angelka2 Re: Styczeń 2004 09.03.04, 20:30 Witam wszystkie mamy styczniowych pociech.Mam male pytanko, czy wasze dzieci lubia lezec na pleckach i jak wysoko podnoszą głowke, bo moj synus nie znosi tego a główke podnosi bardzo nisko.Nie wiem czy to cos niepokojacego i sie troche martwie.Napiszcie jak jest u was!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 10.03.04, 10:00 Moj mały lubi leżeć na pleckach ale głowy jeszcze nie podnosi. Natomiast robi to leżąc na brzuszku, ale ta pozycja miej mu się podoba Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 10.03.04, 10:04 Mój Leonek mimo że jest jednym z najstarszych na tym wątku (ur. 6.stycznia) niestety nie był jeszcze szczepiony - walczymy z bakteriami w moczu. Najpierw pił antybiotyk a teraz już tylko urosept i w poniedziałek robimy badania. Ta pogoda mnie wykańcza - tak bardzo mam ochotę na spacer a tu słońca jak na lekarstwo. Pocieszają mnie prognozy na niedzielę. Oby się sprawdziły. Życzę wszystkim dużo słońca. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
angelka2 Re: Styczeń 2004 10.03.04, 11:29 W ostanim poscie sie troche pomylilam.Chodzi mi o to jak wysoko wasze dzieci podnosza glówkje leżąc na brzuszku i czy wogole lubią tą pozycje.Mój mały mężczyzna zaraz sie denerwuje,chociaz zauważyłam dzisiaj że stara sie ją podnosić coraz wyżej.Mam nadzieje ze wszystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 podnoszenie główki,szerokie pieluchowanie. 10.03.04, 12:15 Wiesz,Ala kiepsko podnosi główkę, co jest zwiazane ze słabym napięciem mięśniowym z jakim sie urodziła.Nie wiem,czy na Bobathy skierowała ją neurolog tylko ze względu na asymetrię,czy też na główkę.To chyba nic strasznego,ale moze lepiej powiedz o tym lekarzowi.Ja od wizyty u neurologa torturuje Ale lezeniem na brzuszku.I za jednym razem udaje sie jej max.3 razy przewrócic główke z boku na bok.To chyba nie jest zbyt duzo,Ale Ala była ciężko chora i jak powiedziała neurolog-kiedy inne dzieci sie rozwijały-ona walczyła o życie. Ze szczepień pozwoliła tylko na żółtaczkę. - wczoraj byłyśmy na usg bioderek-profilaktycznie szerokie pieluchowanie!!!A jak pisałam wyzej-neurokog bardzo to skrytykowała,ze właśnie główka trudniej sie podnosi,ze zmienia sie punkt ciezkości,itp i zabroniła, poza tym Ala bardzo ulewa przy dodatk.pieluszce.Co mowią o tym wasi lekarze???Bo ja juz nie wiem komu mam wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: Styczeń 2004 10.03.04, 13:07 Dominika dzisiaj skończyła dwa miesiące! Jest silna- leżąc na plecach uparcie podnosi główkę, i robi to raz za razem- waleczna dziewczyna. Gdy siedząc kładę ją sobie pleckami na sobie również ciągnie głowę do przodu. Na brzuchu nie lubi leżeć, ale wytrzymuje cierpliwie trochę, unosi głowę dość wysoko i pomału podpiera na rączkach. Lubi być noszona pionowo, tak samo przodem jak i tyłem do świata. Przy tym świetnie trzyma główkę. W ogóle jest bardzo pogodna, jak tylko ja zagadać od razu uśmiecha się szeroko. Wciąż dużo śpi w dzień, a w nocy ostatnio budzi się tylko raz (!) na jedzenie. O szerokim pieluchowaniu słyszałam tylko tyle, że to przestarzała metoda. Asia i Dominika (10.01.04) Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 10.03.04, 23:58 Witajcie! Jak ja Wam zazdroszcze, ze Wasze Maluszki juz sie do Was usmiechaja!!! Asia na razie tylko sie wpatruje i robi smieszne minki. Pytalam o ta D3, bo my dajemy 6 kropli Vigantolu. To strasznie duza dawka, ale moje dziewczatko ma ciemiaczko od czubka glowy, do polowy czola! I zupelnie jeszvcze miekkie kosci czaszki, tzn uginaja sie pod palcami w miejscu poloczen - czy Wasze dzieci tez maja jescze niezrosniete kosci czaszki?? Martwie sie, sle mam ogromne zaufanie do naszego pediatry i mam nadzieje, ze nie dopusci do przedawkowania... Dela, moja Asia duzo spi, ale w porach czuwania jest raczej spokojna i casem bawi sie sama. Za to moj starszy synek jak nie spal i nie jadl to plakal, i tak bylo przez 5 mcy. A spal malo. Wlasnie nasz pediatra mu pomogl i jak maly dostal leki, to sie zupelnie zmienil. Zaczal lepiej spac i jak nie spal byl spokojny ale jednoczesnie bardzo wesolutki i taki zainteresowany otoczeniem - ale wiesz, kazde dziecko to indywidualnosc. NA brzuszku Asia lezy tylko kilka minut i nawet przez kilkanascie, kiladziesiat sekund wysoko glowe trzyma, za to mamy inny problem - ona niecierpi kapieli!!! Jeden wielki wrzask! Normalnie jakby jej woda bol sprawiala. A jak chetnie Wasze Dzieciaczki sie kapia? Ale dzieki temu pobije rekord Ginesa w szybkosci kapania niemowlecia. Pozdrawiam, Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 11.03.04, 00:03 No i zapomniałam o polskich literkach, już się postaram pamiętać... Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004-do urszula1 11.03.04, 10:30 Moja znajoma miała podobny problem przy kąpaniu malucha - krzyczał okrutnie. Ktoś jej poradził żeby spróbowała wykąpać się z dzidziusiem i poskutkowało. Córka cały czas była przytulona do mamy, czuła, że żadna krzywda jej się nie dzieje i po kilku takich wspólnych kąpielach nie bała się już wody. pozdrawiam, marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004- 11.03.04, 15:15 Bylismy wczoraj u neurologa, jest wszystko wporzątku, naszczęcie )Pokazała mi tylko jak go trzymać i jak kłaść i jak głaskać ). a to przekrecanie główki powinno samo przejść) oj jak sie ciesze. Krzyś kąpie sie chętnie, Na brzuszku w sumie też nie lubi leżec, kilka minut polezy a potem mu się już nudzi ( ale główkę trzyma wysoko i mocno ) Jest jednym ze strarszych 6 styczeń ) Lubi leżec np. na mnie, albo na kimś, taka pozycja mu odpowiada, a to w sumie też leżenie na brzuszku ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004- 12.03.04, 14:25 czy czujecie już wiosnę?? ciepło sie robi, słonko świeci ) Tylko zeby wiartu nie było ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004- 12.03.04, 14:28 Cześć Znalazłam ciekawą stronę na temat alergii. Okazuje się, że kolki, czy bóle brzuszka to tez mogą być spowodowane alergią. www.apsik.pl Zapraszają w Warszawie na konferencję na temat atopowego zapalenia skóry. Szkoda że nie mieszkam w stolicy. Mój Marek mocno trzyma głowę. Nie lubi leżeć na brzuchu, ale chwilę wytrzyma i wtedy mocno podnosi głowę na przedramionach. Przy leżeniu na plecach podnosi śmiesznie głowę i nogi. Łapie różne rzeczy i coraz lepiej trzyma w rączkach gruchawki. W nocy śpi 6 godzin, potem się budzi, ale nie płacze, tylko patrzy. Dopiero po jakimś czasie domaga się jedzenia i najczęściej dalej zasypia. Czekam na wiosnę, może wtedy będzie mi łatwiej wychodzić na spacery, bo teraz to rzadko wychodzimy. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 13.03.04, 08:55 czesc chyba malutkimi kroczkami zbliza sie wiosna dzisiaj moj maluszek konczy 2miechy duzy co ladnie trzyma glowe wysoko i dlugo jest coraz bardziej komunikatywny coraz wiecej guga jest poprostu fajny ale oprocz tego mam problem bo niewiem czy jest przeziebiony bo prawie caly czas kicha i chyba pokasluje juz sama niewiem moze jestem przewrazliwiona mam pytanie do dziewczyn z wawy czy dostalyscie wydruk zdjecia ktore ukazalo sie w gazecie wyborczej bo ja jeszcze nie mam a zdjecie bylo tydzien temu pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 13.03.04, 10:50 Ja nie dostałam jeszcze zadnego zdjęcia, a w gazecie mój Krzyś wyszedl poprostu fatalnie, był tydzień temu ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 13.03.04, 15:55 dzieki to nasze dzieci byly w tej samej gazecie dzieci kiepsko wychodza bo oni za blisko i na wprost robia te zdjecia najgorsze jest to ze najpierw czekalam 7tyg na ukazanie sie ateraz nastepne 7tyg na wydruk pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 13.03.04, 16:03 ja tez nic nie dostalam, a Julcia jest dzis;siostra trzy mies temu dostala tydzien przed ukazaniem sie swojego maluszka;moze od nowego roku cos sie zmienilo?oczywiscie kruszynka jest tysiac razy piekniejsz niz na zdjeciu,ale to chyba wszystkie dzieciaczki tak wychodza; zazdroszcze tym mamom ktorych dzieciaczki przesypiaja do 6 lub 7;moja malenka budzi sie kolo 3 i 5 i tak z godzine jej sie schodzi,bo zanim jej sie odbije to trzeba poczekac;mam jeszcze pytanko do tych co nie wstaja;czy nie przewijacie w nocy swoich kruszynek,bo tak od 22do 6 to 8 godz.;moja mala zawsze sie rozbudza przy przewijaniu Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 13.03.04, 17:13 Cześć Ja swojego przewijam w nocy po tych 6 godzinach spania. To właściwie jest już rano, albo nad ranem, bo późno zasypia, koło północy. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 13.03.04, 18:05 moj maluch zasypia ok godz 21:30 i spi do 4:30 i w tym czasie nie przewijam go tylko jak sie obudzi pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004-zasiłek wychowawczy. 13.03.04, 18:34 Dziweczyny, czy dowiadywałyście się już o nowe zasady przyznawania zasiłku wych.? Poruszyłąm tę sprawę na forum prawo i pieniądze, ale to forum raczej niemrawe.Ja dzwoniłąm do 3 ZUS-ó i w każdym z nich powiedziano mi, że do ustalenia prawa do zasiłku będzie brany pod uwagę dochód za 2002 r ŁĄCZNIE z moim dochodem.Bo dopóki mam umowę o pracę, to mój dochód się liczy. Ale widze, że niektóre mamy mają inne inf. i już nie wiem. Dla mnie to zasadnicza różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004-zasiłek wychowawczy. 13.03.04, 23:45 Witajcie! Marta, dzieki za rade ze wspolna kapiela. Chetnie przetestuje Ja nie przewijam malej w nocy, bo od dawna juz nie robi w nocy kupki, a jak sie budzi na karmienie, to nie chce jej wybudzac za mocno. Asia zaczyna sie usmiechac )). No i ostatnio moj spioch przespal 6 godzin. Rozpieszcza mnie Pozdrawiam! Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 15.03.04, 10:02 Hej Ja co do przewijania nocnego - nie czynię ) bo spać mi się chce jak nie wiem...a i młodego nie chcę rozbudzać, ale tak koło 5 czy 6 rano to tatuś go czasem przewinie choć i tak kupy w nocy raczej nie robi Wiecie co... Przyznam się, że gdyby nie mój niemąż to chyba bym się nie budziła na odgłos płaczu małego w nocy. Chyba podświadomie wiem, że wstanie do niego tata. On jak tylko usłyszy jego marudzenie to myk go z łóżeczka i podaje mi go do cycka, a ja otwieram tylko jedno oko patrzę na zegarek i idę spać z małym przy cycusiu. I tak sobie we trójkę do rana śpimy... ja w miarę wypoczęta, a mój "ajlowiu" czujny jak ważka /ma lekki sen/ już raczej średnio, no ale do roboty wstać musi... Co ja bym bez niego zrobiła... Tylko mam wrażenie, że on za szybko reaguje na marudzenie małego i czasem niepotrzebnie go podnosi... może by jeszcze pospał. Jak u Was sprawują się w nocy tatusiowie? Też są tak przewrażliwieni i mają fioła na punkcie swojego syneczka? A propo... w sobotę po kieliszku wina Maks przespał całe 7 godzin - no niesamowite ) Szkoda, że za to dziś dał nam popalić hehe, nie ma lekko i to na własne życzenie Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 15.03.04, 10:02 Mój Jerzyk nie dość, że wyszedł okropnie na zdjęciu, to jeszcze pomylono fotki i jego dane widniały pod zdjęciem innego malucha Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 15.03.04, 10:09 zielona_mama napisała: > Mój Jerzyk nie dość, że wyszedł okropnie na zdjęciu, to jeszcze pomylono fotki > i jego dane widniały pod zdjęciem innego malucha Nie martw się, wszystkie wychodzą dziwnie na tych fotkach, a może to poprostu będzie przyczynkiem większej radości gdy za jakiś czas obejrzymy te zdjątka i pośmiejemy się "jakie to paskudy nam z dzieci uczynili" ) Mi sobotnie zdjęcie Maksa będzie przypominało o jego silnej żółtaczce przez którą siedzieliśmy dłużej w szpitalu, bo "dzięki" niej wyszedł ładnie, jakby miał ciemno-śniadą cerę, a ja i niemąż bladzi narazie jesteśmy jak ściany )) Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 15.03.04, 16:32 Cześć Majcia Jeśli chodzi o tatusia w nocy, to mój mąż śpi snem sprawiedliwego i nie wie co sie dookoła dzieje, a to dlatego, że pracuje do późna w nocy. Umówiliśmy się, że po północy to ja się zajmuję synkiem. Mam lekki sen i śmieję się, że jak tylko Marek zamruga rzęsami, to ja się budzę. Teraz, kiedy ładnie przesypia ok. 6 godzin w nocy to już nie ma problemu. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 15.03.04, 23:07 Hej! A moj sprytny mezus wyemigrowal sobie do drugiego pokoju i spi z naszym starszym synkiem. Ale to ma dobre strony, bo mamy przymale wyrko i bez niego moge sobie wygodnie Aske karmic na spiaco. O ile dobrze zrozumialam, to zdjecia Waszych dzieci ukazywaly sie w Warszawskiej gazecie? Nasza Asia byla w trzebnickiej gazecie juz tydzien po porodzie - akurat jak pojechalam szwy sciagac i powiem Wam, ze bardzo fajnie dzieciaczki powychodzily Dobra wiadomosc - Asia w koncu polubila kapanie. Sprobowalam ja wykompac w zimnej wodzie i pomoglo. Tzn woda jest chlodniejsza niz powinna byc wedlug "norm" ksiazkowych i jej sie to wyraznie podoba. Ile czapeczek zakladacie jak jest kolo 15 stopni i jesli jedna to jaka? Taka zimowa czy juz ciensza? A ubieracie cieniej? Ja sie jakos boje ja cieniej ubrac, bo mi sie wydaje, ze jak spi to jej zimno jest. I skonczy sie na tym ze ja przegrzeje Pozdrawiam Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
katrin133 Re: Styczeń 2004 19.03.04, 11:32 Witam wszystkie styczniowe mamusie i ich pociechy Moja córci ajest bardzo grzeczna. Dużo śpi, a jak nie śpi to albo je, albo się rozgląda. Marudzi tylko jak jest śpiąca. Ja małej daję 1 kroplę wit.D i 1 wit.E. Tak kazała pediatra. Teraz dużo czasu spędzamy na dworze. Nawet i 4godz. Mała bardzo ładnie wtedy śpi. Ja z własnej woli wyemigrowałam z małżeńskiego łoża, bo było mi tam ciasno. Teraz mąż śpi z Michałkiem, a ja w drugim pokoju z małą. Mam całe łóżko dla siebie, bo Weronika śpi w łóżeczku. Czy tatusiowe pomagają Wam w opiece nad dziećmi. Bo ja na swojego to nie mam co liczyć. Jeżeli już to woli zająć się Michałkiem. Weronikę czasami potrzyma na rękach ale to wszystko. O zmianie pieluch czy kąpaniu to nie mam co marzyc. Piszcie często i dużo co tam słychać u Was. Pozdrawim Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 19.03.04, 16:40 Czy tatuś pomaga, Jak tylko jest w domku to raczej tak, i zawsze kiedy jest to ze mną kapie ) Ale niestety nie zawsze jest o tej porze, Jak tylko Krzyś się urodził i był z nami dwa tygodnie w domku, to robił wszystko, kąpał codziennie, przewijał, teraz niestety robi to już rzadziej ( A w nocy mój maż śpi jak zabity ( nic nie słyszy, Krzyś co prawda jest grzeczny budzi sie na cycusia i idzie dalej spac, Tak więc w nocy radzę sobie sama.' Ale piękna pogoda nam sie zrobiła ) WIOSNA )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 19.03.04, 17:32 Witam Was Co do ubierania to na pewno lżej, lżejsza czapeczka, bez śpiworka. Co do tatusiów przy niemowlakach to indywidualna sprawa i nie ma co się porównywać. Mój mąż dużo pomaga, bo kąpie, czasem nosi, znosi i wnosi wózek na trzecie piętro, chodzi ze mną do pediatry. Dla niego jest to dużo, bo ma dużo pracy i mamy jeszcze inne dzieci, którymi też trzeba trochę się zająć. W każdym razie rozumie potrzebę pomocy i wspiera mnie jak może. Trzymajcie się. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 21.03.04, 19:55 O dzieki ziewczyny za te posty o mocno spiacych tatusiach;moj rowniez wygodnicki wyemigrowal do drugiego pokoju choc ja bym wolala choc od czasu do czasu w nocy miec sie do kogo przytulic;czasem to mam wrazenie ,ze dla malutkiej moj "nie maz" jest czulszy niz dla mnie;skoro juz poruszylysmy ten temat to troche mi brakuje tych naszych relacji sprzed kilku mies.;co do zajmowania sie dzieckiem to jest nawet wporzadku;kapie codziennie,zabawia i dobrze sie razem rozumieja,ale co do usypiania to nie bardzo;mala przy nim tylko rozrabia;czy Wasi mezowie sa dla was tacy sami czuli jak wczesniej,bo ja sie zaczynam niepokoic czy kiedys wroci wszystko do normy??? +6 Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 21.03.04, 21:26 czesc moj maz spi razem ze mna nawet bardziej ma czujny sen niz niekiedy ja jest zaangazowany w sprawy malucha jak mu czas pozwala miedzy jedna zmiana a druga wydaje mi sie ze relacje miedzy nami chyba sa jeszcze lepsze niz przed pojawieniem sie szkraba. W piatek bylismy pierwszy raz na zakupach z Hubercikiem i jestem pelna podziwu poniewaz obylo sie bez placzu a jak wasze dzieci znosza zakupy? pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 22.03.04, 11:01 Co do relacji to sa bardzo dobre ) Częściej ja nie mam na nic ochoty, ale mąż zawsze )). Na takich zakupach w dużym sklepie to z Krzysiem jeszcze nie byliśmy, byliśmy tylko w MC'Donalds, i tam był grzeczny, Do tej pory na czas zakupów zostawał z babcią. Zawsze usypałam Krzysia na rączkach ( teraz nie wiem co się stało, ale jestem bardzo szczęśliwa usypia sam, prawie zawsze ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
mabrulki Re: Styczeń 2004 24.03.04, 09:01 Ojej!Jaka szkoda że wcześniuej nie trafiłam na ten wątek! Witam Was. Moja Rozalia urodziła się 14.stycznia o 21.55,dostała 9 p.Apgar-1 p.za skórę,długo czekałam na skurcze po odejściu wód(16 godz.).Od wystąpienia pierwszego skurczu poród trwał 5 godzin.Wspominam go b.dobrze,może dlatego że był ze mną m ój najlepszy przyjaciel,który tak się składa,jest też moim mężęm Spisał się świetnie,po wszystkim lekarz spytał mnie czy mąż chodził do szkoły rodzenia,gdy odpow.że nie chodziliśmy nie chciał wierzyć.W pewnym momencie wyobrazcie sobie,mój mężulek przejął od położnej KTG i mierzył tętno naszej Niuńci!!!Numer co?Współpraca z lekarzem na całego. Ale jako najpiękniejszą rzecz to wspominam jego płacz wzruszenia gdy wypchnęłam na świat całe ciałko... Szkoda naprawdę że wcześniej tu nie zajrzałam.Razem razniej.Np.U nas pępek odpadał ponad niesiąc(!),co za frustracja.A'propos,czy wasi panowie też schowali kikut na pamiątkę?... Bioderka u nas ok.,pierwsze szczepienie za nami.Bojowo nastawiona spytałam pielęgniarkę czy mogę trzymać małą na rękach w czasie zastrzyku,na co ta się uśmiechnęła i pow.że u nich to normalne ha ha.Ale stres dla matki jest co? Ja się zdecydowałam na standardową szczepionkę po tym jak porozmawiałam ze znajomym,który jest lekarzem i własne dzieci tak szczepi,tłumaczył mi dlaczego ale to na dłuższe...W każdym razie przekonał mnie.Jeśli chodzi o Hib,to dziewcxzyny nie dsjcie się zwariować.1)sepsę wywołują różne mikroby nie tylko Hemofilus influenze,2)media nakręciły sprawę,ale to są naprawdę rzadkie przypadki 3)w 1.roku życia to jest kilka szczepień,a w 2.-tylko raz. Moje słońce zaakceptowało parę tygodni temu że noc jest do spania,jest różnie,kilka nocy jużmi spała 5-6 godzin pod rząd i tylko jedna przerwa na papu ok.2-3,a potem do 6 dalej spała.Ale jest różnie czasem ma i 2 przerwy.Śpi na szczęście w swoim łóżeczku,tylko jak widzę że cierpi,brzuszek...,to ją biorę do nas. Do niedawna niestety głównie płakała,mało spała,tak że nie rozumiem tych postów,że moje dziecko tylko śpi i je...Zazdroszczę! Wierzcie mi płaczliwe dziecko to horror.Sam ten wrzask męczy,odpoczywaliśmy w chwilach ciszy. Teraz jest lepiej,potrafi sama poleżeć,porozglądać się i jest pogodniejsza.Uff... Czy wasze pociechy też tak śmiesznie "gadają"?Boki zrywać!Widać że stara się nawiązać "rozmowę" prawda? Oj!Ile już napisałam,a to dopiero połowa,jeszcze się chciałam pochwalić...Ale to już nastp.razem.Pa! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 24.03.04, 12:28 czesc milo ze do nas dolaczylas masz mlodsza dzidzie o 1 dzien od mojego szkraba my dopiero idziemy do ortopedy 7 kwietnia niestety za pozno zadzwonilam i termin byl bardzo odlegly, tez jestesmy juz po szczepieniu no i masz racje ztym gadaniem robia to nie samowicie pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
mabrulki Re: Styczeń 2004 24.03.04, 13:56 Witam popołudniu! Mamy,napiszcie jakie już osiągnięcia mają wasze maluszki,mniej więcej kazda ma 2-3 miesięczniaka.Moja ma 2,5 miesiąca,no prawie...Z 14 stycznia jest,przypominam. Moje dziecko: *od 1 miesiąca życia potrafiło utrzymać główkę wysoko jakieś 5 minut,leżąc na brzuszku,a od 2 miesiąca podpiera się na przedramionkach---i to jest mój powód do dumy,a może tylko mi się wydaje że to jest duże osiągnięcie?--- *gaworzy czy też głuży (???),stara się nawiązać "rozmowę",zaczepia wołając przeciągle i stara się "odpowiadać" gdy do niej mówimy.Repertuar i sposób łączenia głosek wzbogaca się z dnia na dzień. *pomału zaczyna się jakby śmiać(chodzi mi o dzwięki)na razie krótko i urwanie,b.rzadko aha i potrafi też niezle "załkać" *uśmiecha się do nas ale rzadko jej się udaje tak szeroko ładnie uśmiechnąć,najczęściej jakoś tak krzywo albo półgębkiem no to chyba takie njwazniejsze... A jak to u was wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
angelka2 Re: Styczeń 2004 24.03.04, 16:59 Witam wszystkie mamy!Wydaje mie sie że z to trymanie główkie to jednak wielkie osiągnięcie twojej dzidzi.Mój maly jest z 12 stycznia,i u nas z podnoszeniem główki jest troche gorzej.Strasznie nie lubi lezec na brzuszku ale podnosi troche, z kazdym dniem coraz wyzej.Za to nadrabia innymi umiejetnościami.Pod koniec pierwszego miesiaca zaczął mówic po swojemu teraz buźka mu sie nie zamyka, śmieje sien juz całą buźką,coraz częściej zdarza mu sie smiac wgłos.Pokazuje juz grymasem twarzy czy cos mu sie podoba czy nie.No i jak wkladam mu w raczke grzechotke to potrafi kilka minut ja trzymac i czesto tez ja porusza.Zdarzylo sie ze zlapal ja sam ze dwa razy!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 24.03.04, 21:39 Nasze osiągnięcia są następujące: - Leoś leżac na brzuszku podnosi główkę i obraca na boki, powoli zaczyna się opierać na przedramionkach - uśmiecha się szroko ale bezgłośnie do nas i do zabawek - nawołuje (gdy nie reagujemy nawoływanie przechodzi w płacz) - zaczyna gugać - powtarza to za nami - chwilę utrzyma w ręku grzechotkę, czasami udaje się mu włożyć ją do buzi Największym na dziś dla mnie osiagnięciem jest to że w końcu po prawie dwóch miesiącach prób posiew moczu wyszedł jałowy i dzisaij po raz pierwszy się zaszczepiliśmy. Czekam kiedy zacznie podnosić główkę leżąc na pleckach, bo widzę ze nawet młodsi koledzy i koleżanki to już potrafią. A tak w ogóle to kiedy udaje się Wam znaleźć czas na zaglądanie na forum? U mnie z tym bardzo trudno. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 24.03.04, 23:02 Witam po krótkiej nieobecności na forum. Właśnie wróciłyśmy z Patrycją z kilkudniowej wizyty u mojej mamy na wsi. Było suuuuuper! Dwa spacerki dziennie, jeżeli pogoda dopisywała, świeże powietrze no i towarzystwo rodziny przez cały dzień. W domu jesteśmy same z Patrycją od rana do wieczora (mąż wraca późno), jak ja żałuję, że nie mieszkam w rodzinie wielopokoleniowej! A osiągnięcia Pati? Gada już na całego, babcia nie mogła się z nią nagadać. To jej gadanie przybiera różne intonacje - raz się na coś skarży, innym razem "flirtuje", a czasem jakby coś strasznie ciekawego chciała opowiedzieć. Można boki zrywać. Główkę na brzuchu podnosi już bardzo wysoko, opierając się na przedramionach, tylko że często odwraca ją w prawą stronę, co mnie niepokoi. W piątek idziemy do poradni rehabilitacyjnej, więc dowiem się, czy to coś poważnego. Patrycja poza tym lubi dotykać mojej twarzy, przygląda się wtedy swoim rączkom ze skupieniem. Umie już uderzać dłonią w grzechotkę, którą trzymam jej nad brzuszkiem. I tylko leżąc na pleckach nie chce podnosić głowy i wcale się do tego nie rwie. I w ogóle robi się coraz słodsza i podobna do taty ))) Pozdrawiam wiosennie ))) Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: Styczeń 2004 25.03.04, 12:26 Witajcie, Dominika ma dzisiaj dokładnie 2,5 miesiąca! Sztywno trzyma już główkę (czym wprawiła w zdumienie pediatrę), gdy ją trzymam na rękach nie muszę podpierać głowy- mała z zaciekawieniem oglada świat. Leżąc na brzuszku (nie lubi) unosi się na przedramionach, a leżąc na pleckach unosi głowę do góry- śmiejemy się, że chce już usiąść! Jest bardzo pogodna, uśmiecha się szeroko niemal non stop. Gdy ją mocno "zachęcam" to i potrafi zaśmiać się głośno- ale tak jeszcze nieśmiało. Duża z niej gaduła, lubimy sobie pogadać o naszych sprawach, wydaje przy tym niesamowite dźwięki, popiskuje, tak śmiesznie układa usteczka i język. Z radości unosi do góry głowę i nogi jednocześnie i zwija się niemal w kłębek jak jeżyk Najlepszą "zabawką" jest starsza siostra, która się wygłupia i jest bardzo śmieszna Dominika jest bardzo grzeczna, prawie wcale nie płacze, a jeśli już to na pewno coś sie dzieje. Wciąż dużo śpi w dzień, choć raczej ucina sobie półgodzinne drzemki. Teraz jednak śpi już trzecia godzinę, ale jesteśmy u mojej mamy, a tu wszystkie dzieci tak ładnie śpią. W nocy budzi się max. dwa razy na jedzenie, dzisiaj np. tylko raz. No mam złote dziecko!!! Umieściłam dwa zdjęcia Miki na Zobaczcie! Zobaczcie! Pozdrawiamy serdecznie, Asia, mama Kamili(01.09.02) i Dominiki (10.01.04) Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 25.03.04, 23:38 Hej! Gdzie ta piekna wiosna?? Bylysmy tydzien temu na szczepieniu, no i przy okazji dzidzia przebadana - wszystko w absolutnym porzadku! Co prawda moja Asia najmlosza (30.01.), ale i tak w porownaniu z Waszymi dzieciaczkami to leniuch! Glowke na brzuszku trzoszke podzwiga, ale nie za dlugo, o gadaniu nie ma co marzyc a usmiechy takie delikatne tylko z rana. Za to sa dobre strony jej lenistwa - przesypia 6-7 godzin i jest bardzo spokojna kiedy czuwa. (Mamo Rozalii - moje pierwsze dziecko przez 5 mcy spalo, jadlo i ryczalo ) Bylismy zamowic Chrzest, tak ze 18.04. bedziemy miec w domu swieto. A Wy bedziecie chrzcic dzieciaczki? Dziewczyny karmiace - trzymacie jeszcze scisla diete, czy juz sobie pozwalacie na "ekstrawagancje"? Ja sie skusilam na czekolade, i jak na razie Asi nic nie jest, wiec chyba wroci do mojego jadlospisu Pozdrawiam i zycze SLONCA! Ulka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 26.03.04, 05:44 witam z mim skarbem to bylo tak gdy stosowalam diete mial kolki i to dosc mocne ale gdy postawilam wszystko na jedna karte i przeszlam na normalne jedzenie maly nie ma kolek juz nie wiem czy to zbieg okolicznosci czy rzeczywiscie koniec.Tak wiec musisz probowac i obserwowac my tez chrzcimy naszego synka ale plany sa na koniec maja mysle ze bedzie juz wtedy cieplutko pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 26.03.04, 22:25 No to ja tez sie pochwale. Tomcio (15.01) podnosi juz calkiem ladnie glowke, lezac na brzuszku - robi to strasznie smiesznie, bo lewa raczka opiera sie na przedramieniu, a prawa na piastce , czasem podnosi ja nawet zeby podotykac zabawek. Przedwczoraj przewrocil sie pierwsze dwa razy z pleckow na bok i od tej pory fika nozkami i pupa w gorze - jest wyraznie dumny z tej nowej umiejetnosci. Glowki jeszcze nie podnosi z pleckow. Smieje sie juz pelna geba i popiskuje z radosci, a gada zwlaszcza wtedy gdy do niego sie mowi (lubi wtorowac przy 'lokomotywie' - czyzby recytowal razem z mama ? . No i zaczepia tez swoje wiszace zabawki. A wlasnie jak 'gadaja' Wasze dzieci ? Tomciowi najczesciej wychodzi 'eeee' (to jak nas wola - wtedy jest to e radosne, albo oznajmia ze sie nudzi - e zniecierpliwione), a w chwilach skupienia ' aou', ary', 'ou', itp, czasami tez trafia sie samotna spolgloska ' em', 'el', 'ga'. W zeszly poniedzialek bylismy na szczepieniu i Tomcio byl bardzo bardzo dzielny - usmiechal sie do mamy, skrzywil sie tylko przy drugim ukluciu, ale ani nie plakal, ani nie krzyczal. no ale zeby nie bylo tak rozowo - w nocy budzi sie co 3, 4 godziny na jedzenie, a wieczorem zasypia tylko na brzuchu taty (dzisiaj jakos bez wiekszych rezultatow - wyraznie nie chce spac). Agika Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 26.03.04, 10:21 My też chrzest będziemy mięli 18 kwietnia. Mój synek jeśli chodzi o rozwój to chyba postawił na rozwój fizyczny a nie intelektualny Świetnie sobie radzi na brzuchu - potrafi przez kilka minut opierać się na przedramionach. Też strasznie mocno wierzga nogami i macha łapkami - co raz trudniej zmieniać mu pieluchę i kąpać - podłoga w łazience po myciu malucha jest całkiem mokra. Dopiero od kilku dni zaczął odpowiadać na moje gruchanie, a wczoraj pierwszy raz śmiał się na głos (w pierwszej chwili myślałam że płacze). Karmię Jerzyka tylko piersią i muszę trzymać się restrykcyjnej diety - wszelkie ekstrawagancje kończą się kolką.... Już zapomniałam jak smakuje żółty ser... Ale obiecałam sobie, że na święta zjem jajko Życzę wszystkim słońca, marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 28.03.04, 22:24 Witam Krzyś trzyma główkę bardzo sztywno i wysoko nawet przez kilkanaście minut, Usmiecha sie, rozmawia z nami, ale robi to tak uroczo ) A wystarczy że starszy brat się do niego odezwie to smieje się w głos ) Krzyś też przekręca bardziej główkę w prawą stronę ale neurolog powiedziała że wszystko dobrze. Karmię piersią i nie mam żadnej diety, jem wszystko i Krzyś nigdy nie miał żadnych kolek ) My chcemy już wiosny ))))))))))))))))) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Wyborcza z weekendu - pls kto ma??? 28.03.04, 23:41 Witajcie! Podobno w sobotniej wyborczej był mój synek - Szymon Wesołowski, 2340 i 49, z Karowej - nie wiem jak to się stało ale mąż ogłądał gazetę i go nie znalazł a "Lutówki" dały info, że wypatrzyły... Dziewczyny, jeśli któras kupiła gazetę i mogłaby odstąpić tę stronę to byłabym wdzięczna - mogę wysłać adres na priv albo odebrać osobiście, czyli za pomocą męża Będę bardzo wdzięczna.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Wyborcza z weekendu - pls kto ma??? 29.03.04, 09:03 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=611 spytaj na Warszawie, mi się kiedyś udało zdobyć tam gazetkę) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Wyborcza z weekendu - pls kto ma??? 29.03.04, 12:32 Mam sobotnią Wyborczą, w której faktycznie jest Twój synek. Jak chcesz to prześlę ci pocztą wkładkę z dzieciaczkami. Najlepiej napisz na adres marszem@poczta.onet.pl (do skrzynki gazetowej prawie nie zaglądam) pozdrawiam, marta Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 29.03.04, 12:24 Witam Was wiosennie Mam nadzieję że już będzie tylko cieplej... Znaleźliśmy sposób na Maksia! Tzn. na jego niechęć do leżenia na brzuchu. Otóż kładziemy go na kanapie główką w stronę telewizora, który go fascynuje ) W ten sposób trochę /kilka minut/ wytrzymuje bez płaczu bo chce oglądacć tv, ale wiecie co? On zaczyna płakać jak się zmęczy tym utrzymywaniem globusa w górze. Nie wpadł na to żeby położyć główkę na boku dla odpoczynku, tylko się wścieka, że już nie ma siły jej utrzymać. Nerwus! Po mamie Zaobserwowałam że do dotychczasowych, typowych umiejętności dochodzi próba dźwignięcia głowy z pozycji leżacej u mnie na rękach żeby go unieść do pionu, albo najlepiej posadzić sobie na kolankach oraz te fajne świece jakie robi nóżkami, które są rewelacyjne na zbierające się bączki. To jest jak komedia: wchodzę do sypialni, patrzę a tam nogi w górze i traaaach! bęgal jak grom! i to z taką radością i satysfakcją i w końcu bez bólu , że aż serce się raduje tylko mi "cera żółknie" )) Pozdrawiamy Styczniaki i Ich Mamy Maja Ps. Maks wczoraj na wycieczce dostał nową grzechotkę, którą po włożeniu mu do rączki tak wywijał, że aż całe czoło sobie obił. Miał aż czerwone ślady, które po kilku minutach zeszły, ale jakby wtedy ktoś przewrażliwiony nas zobaczył to by napewno uznał ze dziecko jest bite czy coś ) Tak tak.... z koordynacją jeszcze kruchutko... ) Odpowiedz Link Zgłoś
agika od kiedy siadaja ? 31.03.04, 14:19 No wlasnie. Tomcio koniecznie chce sie podciagac na raczkach mamy i siadac. Chwyta sie moich kciukow, spreza nozki, podciaga glowke i hop z minimalna pomoca mamy - siedzi i rozglada sie z wielkim zainteresowaniem. A jak mu nie dac kciukow - macha konczynami i denerwuje sie , bo sam jeszcze nie potrafi sie podciagnac. No i co robic ? - pomagac, czy nie ? Zastanawiam sie , czy to nie za wczesnie. Co o tym myslicie Agika i Tomcio (15.01) PS a za trzy dni Tomcio po raz pierwszy bedzie lecial samolotem. Oj trzymajcie za mnie kciuki bo juz sie stresuje .. Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: od kiedy siadaja ? 02.04.04, 17:12 Cześć Na siadanie jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Dopiero jak będzie miał 5 miesięcy i oczywiście jak sam będzie wtedy siadał np. chwytając się czegoś. Teraz to można tylko pozwolić na tyle na ile sam się podnosi, ale raczej nie pomagać. Agika, widocznie twój Tomcio jest bardzo ciekawski i chciałby coraz więcej widzieć, poznawać. Trzeba mu to jakoś zorganizować, albo nosić, kłaść w różnych miejscach, albo na leżaczku. A gdzie się wybieracie samolotem? Trzymaj się. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 02.04.04, 16:06 hej, na siadanie to chyba jeszcze za wcześnie, nie pamiętam ile miał starszy jak się go sadzało, ale chyba około 4-5 miesiecy ) My też szykujemy powolutku chrzciny, robimy chyba w maju, jak juz bedzie cieplutko ) ale już teraz trzba iśc do księdza.. słuchajcie ile teraz się daje księdzu?? jak to jest u was?? Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 02.04.04, 16:43 U nas 150zł za chrzest "zbiorowy", za indywidualny pewnie dużo więcej. My się szykujemy na 25 kwietnia, mam nadzieję, że będzie ciepło)) Byłyśmy w poradni rehabilitacyjnej, na szczęście wszystko jest w porządku, Pati umie trzymać główkę prosto, nie ma ani kręczu szyi, ani asymetrii!!! Kamień z serca. No i jak określiła pani doktor "bardzo rozumnie jak na swój wiek patrzy i obserwuje" )))) Dostałam instrukcję, jak ją nosić, żeby nie odchylała główki do tyłu, co ma w zwyczaju i dwa spotkania instruktażowe. Już teraz składam Wam życzenia świąteczne, bo wyjeżdżamy do mamy i wrócimy dopiero po świętach. A nie będę mamie internetem rachunku nabijać Smacznego jajka (jeśli możecie sobie pozwolić )))! Pozdrawiam, Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
katrin133 Re: Styczeń 2004 03.04.04, 13:06 Cześć Wszystkim! Weronika nie lubi leżeć na brzuszku. Woli jak się ją nosi i wtedy sztywno trzyma główkę. Wogóle jest przesłodką dziewczynką. Nie sprawi mi prawie żadnych kłopotów. Jest tylko jeden problem. Rzadko robi kupkę. Raz na 5-7 dni. Dwa dni przed zrobiniem staje się marudna i płaczliwa. Chyba boli ją brzuszek. Chciałabym jakoś jej pomóc. Ale nie wiem co robić. Czy może któraś z was miała podobny kłopot. Ja odżywiam się głównie kanapkami bo gotować mi się nie chce i to może być przyczyna. Już sama nie wiem. Czy może któraś z Was ma podobny kłopot? Chrzcić zamierzamy 16 maja. A ile się płaci to nie wiem. Zaraz po świętach mamy szczepienie to Wam napisze jakich gabarytów jest moja córcia. Ubranka to jej zakładam na 68. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 03.04.04, 18:06 polecam herbatke HIPP ulatwiajaca trawienie;naprawde bardzo skuteczna;pije ja zawsze ilekroc mala ma problemy z brzuszkiem;aczkolwiek robi prawie codziennie; i jedz duzo warzyw;najlepiej gotowana marchewke i buraki; co do chrzcin to sie nie orientuje,ale chetnie sie dowiem jak to u Was wyglada; pozdrawiam bea Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 05.04.04, 10:05 Oprócz tego co napisała bea polecam odkryte niedawno "Granulowane otręby z jabłkiem" do kupienia w spożywczaku za jakieś śmieszne pieniążki. Wypróbowałam wczoraj i miałam szok bo i ja a w niedługim czasie mój młody mieliśmy "ogromną ulgę" Ja zjadłam je jako zupę mleczną wraz kozim mleczkiem, smakowało jak trocinki z pysznym mlisiem, ale było warto Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 05.04.04, 14:15 Cześć, Ja juz jestem po chrzcinach więc mogę Wam powiedzieć, że zapłaciłam 100 zł za chrzest zbiorowy (we Wrocławiu). Koleżanka miała chrzest indywidualny i dała 150 zł. Pytalismy sie księdza ile dają ludzie u nas w parafii to powiedział, ze albo 100 albo 50. Ja prawie od początku piję herbatkę HIPP dla matek karmiących i wlaściwie nie mam problemów z kupkami u Leonka i u siebie. Jem wszystkiego po trochu. Niestety jak przesadze ze słodkim - tak było w czasie chrzcin i troszke przed, to mały nie robil kupki przez 4 dni, ale wcale nie narzekał. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 07.04.04, 00:08 Hej Styczniowe Mamy! Ale sie ta moja Aska slodka robi )))) Czy Wasze dzieci tez sa najpiekniejsze i najmadrzejsze na Swiecie tak jak moje? Ciesze sie bardzo, bo sie ostatnio rozgadala, tylko... najwiecej gada do tatusia a nie do mnie buuuuuuuuuuu Ostatnio przezylismy z nia koszmar. Obudzila sie w srodku nocy i nie mogla zlapac oddechu. Charczala strasznie i zrobila sie zupelnie biala. To bylo przerazajace. Telefon na 999 i kurs do szpitala. Dobrze sie wszystko skonczylo, ale jak sobie pomysle jak sie moglo skonczyc... najgorsze, ze w sumie niewiele mozna zrobic w takiej sytuacji... oby sie nam takie rzeczy nie zdazaly! Potem musielismy malej krew pobrac i myslalam, ze to cos strasznego bedzie, ale trafilismy do do przemilaj i bardzo wprawnej pielegniarki, tak ze Asia nawet bardzo nie plakala. Na poprawe nastroju robimy sobie z mezem probne torty na chrzciny polaczone z urodzinami synka. No bo przeciez gosciom nie damy byle czego - a mialam sie odchudzac! Pozdrawiam! Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 07.04.04, 12:29 czesc wam dzisiaj bylismy na kontroli stawow biodrowych i kamien spadl mi z serca wszystko jest ok mimo ze jest wporzadku to i tak musimy szeroko pieluchowac tak dla profilaktyki a chrzciny planujemy na 30 maja mysle ze bedzie juz cieplo. pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 07.04.04, 22:41 Witajcie mamy Mój Mareczek skończył dziś 3 miesiące. Kilka dni temu powinien mieć drugie szczepienie, ale musimy z tym poczekać jeszcze parę tygodni, bo moi starsi chłopcy chorują na świnkę. Najstarszy przyniósł ze szkoły i obdzielił pozostałych. A do tej pory ja nie wiedziałam, co to choroby, bo mieli tylko jakieś przeziębienia i katary. O mały włos, a nasz czterolatek wylądowałby w szpitalu, bo wymiotował,ale teraz już chyba będzie dobrze. Gorączka mu spadła. Mam nadzieję, że dzidziuś nie zachoruje. Bardzo się nim zachwycam. Jest taki słodki i kochany. Łapie różne rzeczy w zasięgu ręki. Waży już 7500 g. Jest silny, od dawna trzyma głowę. Jak Wam idą przygotowania do Świąt, bigosów chyba nie gotujecie? Ja to w mojej sytuacji nic specjalnego nie robię. Pozdrawiam Was. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Życzenia Świateczne 08.04.04, 08:57 CZeść chciałabym Wam Życzeć Zdrowych Wesołych Świat Wielkanocnych, Smacznego Jajka i mokrego Dyngusa ) Grażyna PS. To są pierwsze Święta naszych malutkich perełek ) POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Życzenia Świateczne 08.04.04, 11:01 hej życze wam Zdrowych Spokojnych świat Wielkanocnych śmacznego jajka oraz mokrego Smingusa dyngusa Daga i Hubercik dzisiaj wyjezdzamy z wawy na swieta pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
lilaa Re: Styczen 2004 08.04.04, 12:56 Czesc Mamusie zadko tu pisze, bo nie mam zbytnio czasu, ale uwaznie sledze kazda wasza wypowiedz. Seba to moj pierwszy synus i oboje z mezem uczymy sie wszystkiego. Kazdy dzien to dla nas straszna zagadka, co ten nasz synek dzisiaj wymysli. Ale mam z malym trzy problemy. I dlatego chcialabym poznac wasze opinie: 1. chyba jest alergikiem a ja jestem na drakonskiej diecie. Jestesmy pod opieka fajnego lekarza dermatologa i na razie czekamy. To juz problem w miare opanowany. ale: 2. bylam u ortopedy i powiedzial ze bioderka ok ale pieluchowac. Robie to od wyjscia ze szpitala. Dziwi mnie jedno nigdy ten lekarz a bylismy na trzech wizytach nie zrocil uwagi na faldki na nozkach. I tutaj moje pytanie czy nierowne faldki swiadcza o problemach z bioderkami? Teraz ide do tego lekarza i poprosze o skierowanie na USG, bo troche mnie ten temat denerwuje. 3. Mojemu malemu strasznie sie ulewa. Nieraz zwyklym mlekiem a czasami tzw. twarozkiem. Strasznie mi go szkoda, bo to jest jak wymioty i boje sie ze moze sobie poraznic gardlo tymi wymiocinami. Dodam ze nie pomaga wczesniejsze lezenie na brzuszku i odbicie po kazdym jedzeniu. Lekarz powiedzial ze sie przejada i to dlatego. Co sadzicie o tych dwoch sprawach? czekam na wasze doswiadczenia w tych tematach i zycze wesolych i spokojnych swiat. P.S. Bedziecie oblewac swoje maluchy w poniedzialek? My hyba troszke go popsikamy bo w koncu to jego pierwsze swieta. aneta Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczen 2004 08.04.04, 23:33 Cześć Aneta Fałdki na nóżkach mogą, ale nie muszą świadczyć o problemach z bioderkami. Możesz zwrócić lekarzowi na to uwagę przy okazji wizyty, ale jeśli twierdzi, że ok to raczej tak jest. Mojemu też strasznie się ulewa i też odbicie nie pomaga. Niektóre dzieci tak mają. Nic to nie szkodzi. Też mi mówiła doktorka, że się przejada. Rzeczywiście zawsze jest chętny na jedzenie i dlatego waży 7500g. Ja nie oblewam, bo nie obchodzę takich tradycji. W ogóle tradycją to było to że kawalerowie oblewali panny a nie wszyscy wszystkich. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
anka.k Re: Styczeń 2004 09.04.04, 22:50 hej - nikt dawno nie pisal o naszych styczniowych dzieciach, wiec wznawiam ten wątek Moja Mala urodzila sie przez cc 14 stycznia /ponad tydzien przenoszona/ z wagą 4760 i dlugoscią 62 cm. Za 4 dni konczy 3 mies i wazy 6 kg i mierzy ok 67 cm, wiec mam nadzieje że wszystko idzie ku normie przepisowej Ale jest codowna . Najbardziej lubię jej bezzębny uśmiech i szczery, radosny , głośny śmiech oraz wielkie błękitne oczka - zdziwione kiedy pokazuję jej świat Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 10.04.04, 00:25 No Aniu, mój Krzyś ważył 4840 i rodziłam własnymi siłami 0 nie wiem jak mi się to udało ), ale teraz to waży ponad 7 napewno )6,5 ważył miesiąc temu na szczepieniu ) a ubranka już na 74, jak sie urodził miał 57cm, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anka.k Re: Styczeń 2004 10.04.04, 15:59 O rany i co - masz ochotę przeżyć to jeszcze raz? Ja też byłam nastawiona na naturę. Ale w dniu porodu /który można rzec wybrałam sobie sama, bo dzień za dniem po terminie mijał a ja nie miałam żadnych oznak, tzn moja mała chyba chciała rosnąć całe życie w brzuchu/ lekarz mnie obmierzył, usg i te inne rzeczy i zdecydował że będzie ciąć bo dziecko jest duże tzn waży ok 4200. Nadal się upierałam przy naturalnym, bo postanowiłam że dam radę, ale on był innego zdania i tak naprawdę jestm mu dzisiaj za to wdzięczna. Bo jak zobaczyłam młodą to niemal zdrętwiałam - było co wziąć na rączki. Potem zaczęłam się obawiać co z niej wyrośnie, jeśli start ma taki, ale jest chyba szansa że to wszystko się unormuje Selin77 - to musiało być chyba przerażliwie cięzkie doświadczenie, ale doszłaś już do siebie po tym wszystkim? PZDRW Cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 10.04.04, 22:12 Czy mam ochotę przezyć to raz jeszcze, chyba nie ponieważ to mój drugi synek, i myslę że dwójka dzieci mi już wystarczy )) hihi.. Ja przytyłam w ciąży 27 kilo, ale nikt nie raczył stwierdzić jak duże jest moje dziecko ( Po porodzie połozna powiedziała że gdyby wiedzieli byłaby cesarka, ale teraz się cieszę że rodziłam naturalnie, szybciej doszłam do siebie ) A nie było aż tak źle )) Pierwszego synka 6 lat temu rodziłam 4 godziny ważył 3990, Teraz drugiego rodziłam 1 godzinę 15 minut, szybko poszło chociż troszkę się namęczyliśmy z mężem ) W pewnej chwili myslałam że mi się nie uda i będzie cc, ale już był w kanale rodnym i nie było innego wyjścia jak dalej przeć, duzo mi pomogła położna a na końcu lekarz, przycisnął brzuszek i Krzyś wyskoczył, Ale szycie to bolało !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oj strasznie !!!!!!!! Ale ogólne wrażenia mam dobre ) Pozdrawiam Grazyna i jeszcze raz Smacznego Jajeczka )) Odpowiedz Link Zgłoś
domil Re: Styczeń 2004 11.04.04, 18:38 Hej! Chciałabym do was dołączyć ze Stasiem (ur. 31.01), chyba najmłodszym styczniaczkiem. Zaglądam tutaj odkąd się urodził, ale dopiero teraz mam trochę więcej czasu, żeby się przedstawić. W dniu, w którym wróciłam ze szpitala, moja 4-letnia córeczka Asia zachorowała na ospę. Potem mieliśmy kolejno: ja - zapalenie piersi, Asia - grypę, ja - grypę, obie - przeziębienie. Staś, dzielny chłopak, niczym się nie zaraził. Zresztą w prawie każdej sprawie idzie mi na rękę. Urodził się bez komplikacji w 3,5 godz., w miarę dobrze śpi, czasem tylko trochę męczą go kolki. Ale jak nic mu nie dolega, jest pogodnym i wesołym dzieciaczkiem. Dużo bardziej absorbująca jest jego starsza siostrzyczka, która nieźle daje mi popalić. Zawsze miała 1000 pomysłów ma minutę, a teraz jeszcze jest zazdrosna. Nie okazuje tego wprost, deklaruje wielką miłość do braciszka, ale ma swoje swoje sposoby. Ostatnio podsłuchałam, jak buntowała braciszka: "Stasiu, ty nie lub taty, jak cię będzie nosił to płacz". Chodziło chyba o zlikwidowanie konkurencji. A jak jest u was, mamy większej ilości dzieciaczków? Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
anka.k Re: Styczeń 2004 11.04.04, 23:10 Grażyna , To dobrze że jest OK. Ale jednak i tak jestem mu wdzięczna Aaa i jeszcze jedno - wiesz ja po cc dochodzziłam do siebie ok tygodnia i nie odczuwałam potem ani teraz żadnych dolegliwości, a mam koleżanki które po naturalnych cierpiały przez kilka dobrych tygodni. W każdym razi w tej chwili jak pomyślę o drugiej ciąży to gwiazdy mi się pokazują. Sama ciąż ok ale ile może ważyć to dziecko, bo chyba z reguły jest tak że to drugie jest większe???? PZDRW Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: Styczeń 2004 12.04.04, 15:03 Nie ma reguły Ja pierwszą córkę urodziłam przez cc- ważyła 3510g, 55 cm; drugą normalnie- ważyła 3230g i miała 54 cm. Mika nie była wielka, ale położna stwierdziła, że duża jak na moją budowę (tzn. miednicy). Śmieję się, że trzecie to mi chyba uchem wyjmą )) Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie po porodach- to po cc miałam koszmarne (jak dla mnie) komplikacje (zespół popunkcyjny), a po porodzie siłami natury byłam w szoku, że poszło tak szybko i niemal od razu byłam na nogach i było cudnie (w porównaniu z pierwszym), ale później krocze długo się goiło i bolało jak diabli. Więc też nie najlepiej wspominam. A teraz na temat: Mika ma już trzy miesiące i wydaje mi się, że jest najspokojniejszym i najpogodniejszym dzieckiem pod słońcem! Pierwsza córka też nie sprawiała i nadal nie sprawia większych problemów, ale Dominika przechodzi wszelkie moje wyobrażenia o niemowlakach. Niemal całe noce przesypia, budzi się rozuśmiechana, w ciągu dnia śpi, bawi się własnymi rączkami i zabawkami po bokach łóżeczka (przewraca sie na boczek żeby się do nich dostać), śpiewa i pokrzykuje radośnie. Gdy tylko się nad nią pochylę obdarza mnie najcudniejszym uśmiechem. Lubi być noszona na rękach przodem do świata i obserwować otoczenie. Wystarczy ją zagadać i zwija sie z radości. No cudo. Ale nie ma żadnych brzuszkowych problemów, ani innych, więc jest pogodna i spokojna. Jeszcze Wesołych Świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 15.04.04, 00:06 Hej! Musze sie pochwalic: moja dziewczynka (30.01.) nauczyla sie chwytac grzechotki i probuje ladowac sobie je do buzi. Tak jej wychodzi, ze czasem zamiast do buzi trafia w czolo, ale dzielnie cwiczy ))) U nas jest dwoje dzieci, starszy Krzys ma dwa latka i bardzo zazdrosny zrobil sie jak Aska miala okolo 1go mca, ale jest tak rozpieszczany przez dziadkow, ze szybko mu przeszlo i wlasciwie nie ma problemu. Poza tym Asia jest baaaardzo spokojna, duzo spi i ladnie sie sama bawi, wiec mam dla niego duzo czasu. Wiem, ze to glupie, ale zazdroszcze Wam porodow naturalnych. Ja mialam dwie cesarki i wlascwie nie wiem co znaczy urodzic swoje dziecko . Ale co tam - wazne, ze dzieciaczki zdrowe! Pozdrawiam, Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
unruzanka Re: Styczeń 2004 17.04.04, 17:11 Cześć! I my się wpisujemy. Moja córeczka Oleńka urodziła się w szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie przez cc 22.01.2004r. jako 1120g wcześniaczek w 32 t.c. (termin 23.03.2004r). Otrzymała 8 pkt z skali Apgar. Jest małym żarłoczkiem, który do dziś (17.04.1004) potroił swoją wagę. pozdrawiam Ania i Ola (22.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 17.04.04, 20:56 hej, czy Twoja Olcia ważyła tylko 1120g?? taki malutki kurczaczek ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
blanca31 Re: Styczeń 2004 18.04.04, 17:43 Cześć, to ja mama Zosii, która urodziła się 7.01.2004 r. Czy Wasze dzidziusie już piją jakieś soczki i jedzą zupki. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 18.04.04, 20:26 czesc ja jeszcze mojemu maluchowi nic nie podaje nawet pic nie dostaje regularnie tylko od czasu do czasu caly czas jest na piersi. Ostatnio mialam troche nerwow z powodu zdrowia Huberta jak bylam z nim na szczepieniu to pediatra stwierdzila ze troche kiepsko przybierz na wadze i zlecila mocz i morfologie ja juz myslalam ze mojemu dziecku cos dolega ale na szczescie wszystko jest ok i p. doktor powiedziala ze to taki typ dziecka az kamien spadl mi z serca mam pytanie czy wasze dzieci podnosza glowe jak sie je wezmie za raczki? bo mojemu maluchowi cos kiepsko to wyshodzi natomiast gdy lezy na brzuszku glowe trzyma rewelacyjnie moze jestem przewrazliwiona juz sama nie wiem pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 18.04.04, 21:03 Cześć, z moim Leonkiem jest to samo: na brzuszku cudnie trzyma główkę w górze i się rozgląda, natomiast do dzisiaj główka opadała gdy podnosiliśmy go za rączki - zaczęłam się już niepokoić, a tu dzisiaj nagle zaczął trzymać główkę, ale tylko przez chwilkę. Bądź cierpliwa, na pewno niedługo i Twój Hubercik będzie tak robił. A co mu dajesz do picia? Ja nie daję nic oprócz piersi. W maju mam zamiar rozszerzyć małemu dietę, bo od czerwca wracam do pracy i boję sie, ze ściągniętego mleka może zabraknac gdy mnie nie będzie, więc dobrze byłoby aby był jakiś awaryjny pokarm. Tylko jeszcze nie wiem jaki. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 19.04.04, 09:47 hej, ja też od maja zacznę wprowadzać jakieś jedzonko ) tez wracam do pracy, tylko jeszcze nie wiem co, na poczatek to pewnie samą marcheweczkę, a picię daję od drugiej doby jak tylko wrócilismy ze szpitala, Daję mu herbatkę Hibb, pozdrawiam, GRazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 19.04.04, 10:51 czesc ja do picia daje herbatke Hipp z kopru wloskiego. pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 19.04.04, 11:26 Ja narazie nic nie podaję Patrycji oprócz piersi, mam zamiar rozszerzyć jej dietę w czerwcu, jak będzie miała 4,5 mies. Zacznę od jabłuszka i marchwi, potem pewnie ziemniaczek, może brokuły. Do picia też jej nic jeszcze nie daję. A rośnie jak na drożdżach - waży już 7800 g. No i domaga się piersi co półtorej godziny, czy wasze dzieci też tak często jedzą, czy wytrzymują książkowe 3 godziny? Główkę przy podnoszeniu z rączki od jakichś dwóch tygodni dopiero trzyma prosto Pozdrawiam, Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 19.04.04, 21:50 sorka pomyliłam się ja też daję herbatkę Hipp, a nie tak jak napisałam Hibb !!! gapa ze mnie ) Na początku Krzyś jadł dość często, teraz potrafi wytrzymać około 3 godzin, a czasem nawet 4 godzinki, jak marudzi wcześniej to daję mu pić i kładę spać, W piątek idziemy na następne szczepienie i będe wiedziała ile waży moje "duże" maleństwo ) główkę trzyma bardzo sztywno, Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 21.04.04, 14:49 Hej, w końcu mamy piekną wiosnę, a może nawet lato ) Jak ubieracie swoje pociechy w taki upał jak dziś?? Bo ja to co w domku, czyli body i spiochy, a na to tylko cieniutką bluzeczkę, no i kocyk na nózki leciutki. W piatek idziemy na nastepne szczepienie, 120 zł w kieszeni mniej ) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 21.04.04, 16:47 moja julinka w niedziele przekrecila sie z pleckow na brzuszek-zdolna bestja glowke tez trzyma sztywno, bo rwie sie do siadania juz od jakiegos misiaca;ciekawa swiata mala istotka;wlasciwie to zaczelam sie zastanawiac czy nie zmienic gondoli na spacerowke?z tym ubieraniem to tez mam problem,ale w koncu konczy sie na body,spodenki i zapinana bluzeczka;tak juz goraco Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 22.04.04, 11:39 czesc ja mojego Hubercika ubieram tez troche lzej bluzeczka kamizekla polarowa rajstopki i spodenki i czapeczka. Mojemu skarbowi wychodzi pierwszy ząbek dolna dwojka wiec wszystkie gryzaki i grzechotki sa ostro gryzione a z tym kiepskim podnoszeniem glowki zdecydowalismy sie z mężem isc do neurologa bo juz zaczynam sie powaznie niepokoic nareszcie wiosna ciepelko pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 22.04.04, 13:17 Wcześnie ten ząbek idzie ))) Mój też bierze wszystko do buzi, strasznie sięslini, ale jeszcze tam nic nie wiedac. Wczoraj tez byliśmy u neurologa, powiedziała że wszystko wporządku, ale na wszelki wypadek mamy zrobić uzg główki )) Troszkęgłówkęprzekreca na prawo ) POzdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 23.04.04, 20:53 Byliśmy dziś na szczepieniu... Krzyś ma 15 tygodni i waży .... 8100 )) Duży jest, co?? Na szczęście jest dość grzeczny i spokojny i nie trzba go duzo nosić, wystarczy że ktoś jest blisko ) Po ukłuciu nawet długo nie płakał, jakieś 5 sekund, zuch chłopak Boże jakie ja mam grzeczne dzieci... obydwaj już śpia, a to dopiero 20,53 ) Serdecznie pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 26.04.04, 07:43 Hej, selin, widzę że nie tylko nasza Patrycja nie mieści się w centylach)))))) (pewnie też przekroczyła już 8 kilo). Chyba ma to po tatusiu, który był tłuściutkim bobaskiem. Na szczęście też jest grzeczna i nie trzeba jej zbyt dużo nosić. Wczoraj mieliśmy chrzciny i pękam z dumy, bo mała wytrzymała całą mszę bez płaczu, na przyjęciu też była grzeczna. Wszystko super się udało, a tak się stresowałam. No i wczoraj wreszcie mała, leżąc na mnie na pleckach, pierwszy raz uniosła głowę i to o jakieś 45 stopni ))))))))) Przy gościach się tak zaprezentowała, chyba specjalnie z tym czekała do wczoraj Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 27.04.04, 12:09 Cześć. A ja już tak sie cieszyłam , ze mały trzyma główkę przy podnoszeniu za rączki a tu znowu cisza. Zrobił to raz (o czym radośnie napisałam wyżej) i na razie nie chce. Natomiast gdy trzymam go na kolanach i opiera sie o mnie pleckami to ciągnie często główkę do przodu. Jestem zapisana do neurooga ale dopiero na 1. czerwca. Szukam właśnie jakiegos prywatnego - do najlepszej (ponoć) we Wrocławiu pani doktor wolne terminy też zdaje sie są odległe, ale bede próbować. Pediatra mówi ze wszystko OK, ale ja wolę to sprawdzić u specjalisty. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 30.04.04, 00:59 Taka cisza tu u nas, że postanowiłam coś napisać. Pewnie wszystkie mamusie styczniaków razem ze swoimi pociechami ciesza się piękną wiosenną pogodą na świeżym powietrzu. Ja też dzisiaj trochę pochodziłam - przyjechała do nas rodzina z Białegostoku więc trzeba im pokazać Wrocław. Jutro idziemy do zoo. A mój Leonek (wziął sobie do serca to co napisałam ostatnio) zaczął nagle rwać się do siedzenia. Bardzo się cieszę. Moje dziecko dorośleje Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 30.04.04, 09:55 Aniu, jesteś z Wrocławia! Piękne miasto, nawet mielismy z mężem myśli, żeby się tam przeprowadzić z naszej ponurej Łodzi))) Pati uczy się dopiero przewracać na boczki, o siadaniu nie ma newet mowy. Ale waży swoje 8 kilo i pediatra stwierdziła, że może jej być trochę ciężko A słodka już jest taka!!!! Tylko ją całować))) Pozdrawiam, Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 30.04.04, 10:09 hej, mój Krzyś wczoraj pierwszy raz przewrócił się z plecków na brzuszek leżąc na prostym ) Jak był na poduszcze to mu sie już wcześniej udawało, ale wczoraj to przeszedł samego siebie )) A do siadania rwie się strasznie, czasem trudno go utrzymać na leżąco, staramy sie nie sadzać bo to troszkę za wcześnie ale on tak główkę podnosi. A pogoda piękna, więc jak najwięcej czasu spędzamy na spacerkach ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 01.05.04, 00:30 Witajcie, Ale sie wspaniale spaceruje jak jest tak cieplutko Nasza Asia(30.01.) jest juz ochrzczona! W kosciele dala taki koncert, ze ksiadz sam powiedzial zeby moze pojsc z nia do zachrystii i nakarmic , faktycznie to ja uspokoilo ). Za to jak przyszlismy do domu mala przespala 6 godzin i dzieki tamu moglismy spokojnie przy stole posiadziec. I tu od razu sie w Chrzestna wdala, bo ta tez po chrzcie caly dzien spala. Widzicie jak to trzeba ostroznie chrzestnych dobierac? ) Jaki to wplyw na dziecko maja? )) Poza tym bylismy sie szczepic. Wazymy 6160 a na dlugosc nie wiem. Porownalam jej aktualne spioszki z tymi pierwszymi i jest 13 cm roznicy. Tzn. 59cm z urodzenia + 13 urosla to mi wychodzi 72 i to sie w zadnych centylach nie miesci. Ale nie wiem czy takie mierzenie ma sens. A o ile sa wieksze spioszki Waszych dzieciaczkow? Aktywnosci fizycznej Aska nie wykazuje, bo jej ulubiona rozrywka to sen i jedzenie. Lenistwo ma po rodzicach Swietny pomysl z tym ZOO! Wlasnie wczoraj tam bylismy (tez jestesmy z Wroclawia), z Asia i starszym Krzysiem. A niedawno bylam z kolezanka i maluszkami w Botanicznym, tam to dopiero jest ladnie! Pozdrawiam, Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 01.05.04, 12:19 Witajcie Mamy z dzidziusiami Bardzo się cieszę z ładnej pogody. Korzystamy z niej każdego dnia 3 godziny. Marek czasem śpi, a czasem ogląda świat. Wreszcie też byliśmy na szczepieniu drugim spóźnionym cztery tygodnie z powodu świnki starszych chłopców. Mały się nie zaraził na szczęście. Waży już 8040g (7.01). Nie wprowadzam mu jeszcze nic do jedzenia nowego. Będę z nim w domu, nie wybieram się do pracy. Marek chętnie się podnosi do siedzenia, jak mu podać ręce, przekręca się na boczki. Tylko mówić to mu się zbytnio nie chce, guga przy prawie zamkniętej buzi. Śpi w nocy pełne osiem godzin bez jedzenia, już zapomniałam co to nieprzespane noce. Baaardzo się cieszę. Która z Was idzie do pracy, a które zostają w domu? Jak rozwija się mowa Waszych bobasków? Pozdrawiam. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Styczeń 2004 04.05.04, 13:50 Witam styczniowe mamy i ich pociechy! Dziekuję Selin77 na zaproszenie. Jesteśmy do zobaczenia na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=12348937 Jakub urodził się 30.01.2004. Ważył 3600 a teraz waży 6800. Jest cudownym dzieckiem, a ja jeszcze nigdy nie czułam się taaaka szczęsliwa i wypoczęta jak teraz. Ale już za 2,5 tyg. kończy mi się macierzyński (( Myślę ze dostanę urlop wypoczynkowy to do pracy wrócę ok. 15 lipca. Póki co szukam opiekunki, bo niestety na rodziców nie mogę liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 04.05.04, 14:54 Witamy ))) Ja niestety też wracam do pracki i to juz 1 czerwca, troszkę mnie to przeraza....... ale nie mam wyboru. Wkońcu pogoda piąkna, cały dzień na dworku a na wolne dni to tylko na działkę. Moje chłopaki to już opalone jak nie wiem, a Krzyś to cały czas pod parasolką ) W niedziele mamy chrzest... mam nadzieje że pogoda nam dopisze. Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Re: Styczeń 2004 04.05.04, 15:05 Witam ponownie! Selin77 czym zamierzasz poczęstować gości na chrzcinach? Sama przygotowujesz czy ktoś Ci pomoże? My też chcielibyśmy już ochrzcić dziecko, dzisiaj mąż ma spotkać sie z księdzem i zobaczymy kiedy to nastąpi . Poczęstunek dla rodziny sama przygotowywać będę i myślę o "tradycyjnym" obiadku, później może flaki, kotleciki, udka z frytkami. I to chyba tyle na ciepło. Poza tym zimne przystawki i ciasto. Jeżeli macie jakieś ciekawe pomysły na coś "prostego" to podsuńcie. Z góry dziękuję. U nas nie jest jeszcze tak ciepło i póki co siedzę z Maluszkiem w domku. W ubiegłą środe dostał temperatury, później leczenie antybiotykiem, wysypka po nim, wiec teraz jeszcze zostajemy w domku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 04.05.04, 18:15 czesc dzisiaj bylismy na wizycie u neurologa i stwierdzil, ze Hubercik jest zupelnie zdrowy a ze nie podnosi glowy jest to spowodowane tym, ze jest dlugi jak na swoj wiek i poprostu ma slabe miesnie grzbietu. Ciesze sie bardzo ze wszystko ok bo denerwowalam sie bardzo. pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 05.05.04, 12:10 Cześć kobitki U nas znowu przewalają się plagi egipskie po domu Przez długi weekend mieliśmy silny atak alergii u Maksia co objawiło się atopowym zapaleniem skóry, a przy tym koszmarnym swędzeniem czółka no i zapaleniem spojówek. Diagnoza na izbie przyjęć - alergia Powrót do ścisłej, bezmlecznej diety, maść cholesterolowa do natłuszczania /cudo za 7 zł/i wykupienie całej apteki innych cudów /balneum herbal'i, alantanów etc./np. super drogiego Alergofu na roztocza...,wypranie całego domu w Jelpie /włącznie z naszymi rzeczami i ubrankami starszaka/ i ogólna "dezynfekcja" mieszkania, w którym jest pies, kot, kurz i tym samym sierść. Istna rewolucja! Naszczęście pomogło. Ufff! I dziecko znowu wygląda na zdrowe i szcześliwe. Tylko teraz mnie trafiło. Mam zapalenie piersi Jak ja bym chętnie poszła na spacerek... Jejuuu... taka pogoda, a my w domu... ale w głowie mi się kręci od gorączki bo ten paracetamol to chyba po mnie spływa...idę zaraz spać... Tak na marginesie, spacerki to też małe horrorki bo mały jak zaśnie to dobrze, ale jak się obudzi to drze się na całego a po wzięciu na ręce nie chce już wrócić do wózka tylko chce się rozglądac po świecie, a ja nie mam siły go nosić tak cały czas, a przeciez nie o to chodzi. Ludzie patrzą na mnie jak na debilkę, która nie umie się własnym dzieckiem zająć i tylko łypią z okien jak próbuję mu podać pierś, albo dziwią sie że "mama herbatki nie chce dać dziecku biednemu", a "napewno spragnione" tyle że on nie chce nawet cycka bo zamiast ssać woli sie porozglądać, och...kiedy on będzie siedział... i tak wracamy na syrenie do domu, a tu człowiek by jeszcze pochodził bo pogoda piękna, a wiecie co ten mój mały terrorysta potem robi? Gdy zobaczy że wchodzimy już na klatkę, a ja jestem już bliska płaczu... uśmiecha sie do mnie tak rozbrajająco że mi ręce kompletnie opadaja i już wogóle nie wiem co robić śmiać się czy płakać... Stres mnie wykończy. Ide spać. Cycek kłuje... Oj kłuje... Maja Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 06.05.04, 10:45 hej, sama przygotowuje wszystko na chrzciny... oczywiscie z mała pomocą mamy i tescia )Oto moje menu: Obiad - flaki, a potem schabowy, ziemniaki i dwie surówki Potem wędlinka, z 5 różnych sałatek, jakieś jajka w majonezie, oczywiscie ogórki, pomidory, grzybki i takie tam inne dodatki A na deser ciasta ) Wydaje mi się że to w zupełnośi wystarczy. Ile mozna jeść.... i tak zawsze tyle tego zostaje. Gorzej bo nie wiem jak pomieszczę gości w domku, w pokoju 16 m2 musi usiąść 17 osób i 4 dzieci )) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Styczeń 2004 06.05.04, 15:31 Cześć dziewczyny! Chrzciny mamy 23 maja. Niebawem wyruszę w poszukiwaniu stroju dla Maluszka)) Sam chrzest odbedzie sie w niedzielę przed mszą, tak wydaje mi sie że będzie lepiej dla mnie i dla dziecka. Dostaliśmy od księdza taką książeczkę "Ty jesteś moim dzieckiem" - polecam. Jest to takie przygotowanie dla rodziców do sakramentu chrztu dziecka. Czy wasze dzieci duzo śpią, bo mój mały szkrab jeszcze tak. Martwię sie trochę bo jeszcze nie podnosi główki, jak leży na pleckach. Słonecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 08.05.04, 13:07 Cześć Mamy maluszków Beecia, ważne żeby podnosił główkę, jak leży na brzuchu i to jest najlepsze ćwiczenie na mięśnie grzbietu, na plecach przyjdzie czas, jak sam zechce. Mój Marek kiedyś jak leżał na plecach to tak śmiesznie podnosił główkę i nogi równocześnie, może żeby go wziąć. Teraz tak nie robi, ale robi inaczej i na pewno przez to chce powiedzieć, żeby go wziąć. Robi leżąc na plecach taki mostek, podnosząc plecy i pupę do góry, a opierając się na głowie i nogach. Oczywiście to tylko minimalnie od podłoża się unosi. Bardzo lubi być na rękach i oglądać świat w ten sposób. Chce, żeby wtedy wszystko mu pokazywać, chodzić wszędzie. No i noszę go, chociaż waży ponad 8 kg. Ula, chyba nie ma sensu mierzyć długości dzidziusia na podstawie śpioszków, bo to nie miarodajne. Ja zakładam też sporo większe niż na początku, a niektóre niewiele większe, ale szersze, albo rozciągające się. Mój oprócz spania nocnego 8 godzin, to ma jedną dłuższą drzemkę w dzień 2-3 godziny w środku dnia, rano 1-2 godziny, a potem to już po południu przysypia najczęściej na parę minut, pół godziny przy cycu ze dwa, może trzy razy. Czy któremuś bobasowi rosną już zęby? Piszcie jak zabawiacie Wasze pociechy. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
angelka2 Dziewczyny z Warszawy!! 08.05.04, 16:23 Mam pytanie do dziewczyn z Warszawy czy dostalyscie moze poradnik z próbką kaszki z nestle i z kaszką i mleczkeim z nutricii.Bo podobno przysylaja. Jesli chodzi o mojego synka to od rana do wieczora sie smieje.Bardzo duzo tez "gada" po swojemu i co raz wiecej "słów".Ząbków narazie nie mamy, jednak mysle ze chyba troszke go swędzą dziąselka.A tak zwany mostek to podobno to jest kolejny etap w ich rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Dziewczyny z Warszawy!! 09.05.04, 14:16 A skąd ten poradnik miałby być? W tych gadżetach ze szpitala czy przysyłają? Bo w szpitalnych chyba nie było, a i nie przysłali ... U nas takie mostki nazywają się pozycją "weź mnie, no weź...na rączki" i bardzo je lubię bo mały mizdrzy się wtedy cały do mnie i wygina się tak jak się do niego zbliżę i wyciągnę ręce, a ten cały w skowronkach śmieje się do mnie i cieszy, że bedzie lepiej widział świat. Cudo Ostatnio zafundowałam mu spacerek w nosidełku po dworze i to było też coś niesamowitego, mało mu się globus nie odkręcił Utwierdza mnie to w przekonaniu, że w wózku mu się zwyczajnie nudzi i będzie lepiej jak nauczy się siedzieć. Mój Maksik bardzo dużo gada a wręcz ostatnio się drze na cały regulator. Poprostu nauczył sie krzyczeć?! I weź tu wytłumacz mu, że jest późny wieczór i nie pora na takie wrzaski I też zastanawiam się co z tymi zębami bo niby ślini się już od dawien dawna, ale ostatnio wpycha sobie całą piąstkę do buzi i złości się przy tym czy też krzyczy prawie jakby z bólu...nie wiem już czasem o co chodzi...Na szczęście uspokaja się przy cycku Dziwnie tak jakoś..., a smoczka nadal nie chce i pewnie już się nie nauczy... Najsmaczniejsze są ręce i zabawki no a juz najlepsze to wszelakie materiały w tym oczywiście pielucha - pychota. Wszystko aż ocieka śliną )ble Pozdrawiam Was serdecznie Maja Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Dziewczyny z Warszawy!! 09.05.04, 17:49 Patrycja też ostatnio nauczyła się krzyczeć i piszczeć tak, że aż uszy więdną)) Czasem z radości, a czasem ze złości. Ręce ssie już tak intensywnie, że też zastanawiam się, czy to nie zęby. Czasem zaciska dziąsła na grzechotce i aż krzyczy ze złości, więc chyba coś jej jednak dokucza. A poza tym na szczęście jest pogodna, dużo się uśmiecha i gaworzy. A najwspanialszy dźwięk na świecie to jej śmiech. Uwielbiam jak się śmieje!!! Ostatnio podjęłam (a właściwie podjęliśmy razem z mężem) decyzję - nie wracam do pracy od września. Pracuję w szkole i prawie całe zarobione pieniądze musiałabym wydać na opiekunkę i dojezdy. No i małej szkoda zostawiać z obcą osobą, a niestety moja mama jeszcze pracuje, a teściowa nie żyje. Szczerze mówiąc kamień spadł mi z serca, gdy wreszcie się na to zdecydowałam. I tylko mam nadzieję, że za rok znajdę jakąś pracę........ Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama bezrobotna :-) 09.05.04, 22:45 Ja też nie wracam do pracy. Zachwilę zacznę urlop wypoczynkowy, potem kilka dni urlopu wychowawczego i koniec - będę miała status bezrobotnej. Nie żałuję, ale obawiam się, że znalezienie pracy po przerwie nie będzie łatwe... Jerzyk także stasznie ssie łapki, nie wiem czy to początek ząbkowania czy raczej poznawanie własnych rączek. Przedwczoraj smyk opanował sztukę przekręcania się z plecków na brzuszek. Teraz nie ma mowy żeby poleżał na pleckach i pobawił się wiszącymi nad głową zabawkami, przewijanie też zaczęło mi zabierać trochę więcej czasu... Pozdrawiam styczniowe mamy, marta Odpowiedz Link Zgłoś