Styczeń 2004

    • ania175 Re: Styczeń 2004 14.06.04, 12:45
      Cześć styczniowe mamy!
      Ja piszę juz z pracy - dziś mój pierwszy dzień. Jak na razie mój komputer po
      przerwie nie działa wiec mogę sobie bezkarnie poforumować na komputerze
      nieobecnego dziś kierownikawink
      Maluszka zostawiłam z tatą (ma dzisaij wolne, a w czwartek zaczyna 3-miesięczne
      wakacje) i dziadkiem. Jakoś sobie poradzili z niechecią poranną do butelki z
      moim mleczkiem (!) i teraz mały śpi. Daję mu też mleko NAN z kleikiem albo
      BEBIKO z kaszką malinową (zaczęłam od BEBIKO, ale po nim miał malutkie
      zatwardzonko). Poza tym uwielbia jabłko, z chęcią zjada marchewkę, mniej
      chętnie ale jakoś ziemniaka. Zacznę powoli chyba już gotować zupki, albo
      kupować - sama nie wiem. Spróbuję też deserki.
      Leoś przewraca się sam na razie tylko na boczek jeden i drugi, z brzuszka
      czasami uda mu się przewrócić na plecki, odwrotnie jeszcze nie potrafi. Bardzo
      chciałby już siedzieć ale ortopeda kazał go hamować, bo jeszcze się garbi.Nie
      ma jeszcze ani jednego ząbka smile Poza tym jest ciągle uśmiechnięty i
      rozświergolony.
      Bardzo już za nim tęsknię.
      POzdrawiam
      Ania - mama Leonka.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 14.06.04, 23:39
        witam. Ja się długo nie napracowałam sad( po 4 dniach w pracy nabawiłam sie
        zapalenia krtani sad( Naszczęście Krzys sie nie zaraził smile Brałam antybiotyk,
        teraz znowu starszy synek ma chore uszy sad( i znowu na zwolnieniu.. tak więc
        nie poczułam nawet że już wróciłam do pracki.
        Krzys ząbków jeszcze nie ma, slini sie bardzo. Z plecków na brzuszek przewraca
        sie bez problemu, odwrotnie jeszcze nie. podnosi sie do siadania, w wózku to
        już tylko na w pół leżąco. No chyba że spi to da sie położyc wink) hihi
        W piatek idziemy na wagę i szczepienie, ale waży już chyba około 10 kilo smile)
        Jada w południe zupkę, potem popołudniu deserek, a wieczorkiem kaszkę ryżową z
        jabłkiem ( dodaje do tego troszkę deserku ze słoiczka ma lepszy smak). A oprócz
        tego cycuś, juz rzadziej bo czasu brak smile) Po takiej zupce 3 godzinki
        wytrzymuje bez jedzonka. Podaje mu herbatki z kopru włoskiego, a teraz jeszcze
        z owoców leśnych hippa. czasem soczek jabłkowy.
        Dobrze że już ciepło się zrobiło, przyjemne spacerki się robią smile)
        Pozdrawiam Grazyna

        • slonko12345 Re: Styczeń 2004 16.06.04, 16:01
          Ja też jestem chorasad( gorączka, ból gardła... Mam nadzieję, że Patysia się nie
          zarazi. Tydzień temu byliśmy na szczepieniu i ważeniu, oto wyniki: 8900g. 68 cm.
          Czyli nasze słonko już trochę przystopowało z przybieraniem na wadze smile
          Na szczepieniu byliśmy z tatą, który tak skutecznie zagadywał małą, że nie
          zauważyła nawet, że była szczepiona! Pielęgniarka chciała nawet go zatrzymać do
          zagadywania innych dzieci, tak się dobrze spisał!!
          Pati jest coraz słodsza, śle uśmiechy na prawo i lewo, jak zobaczy tatę, to ze
          szczęścia aż pupą zarzuca!! Dziś zawzięcie ćwiczy sylabę "ba".
          Na kontroli w poradni rehabilitacyjnej (chodzimy od problemów z odginaniem się,
          po któerych na szczęście nie ma już śladu) pediatra zauważyła, że Pati krzyżuje
          stópki, jak się ją stawia. Podobno to objaw wzmożonego napięcia w mięśniach nógsad(((
          Przyznam się, że dzisiaj spróbowałam sama tak postawić Pati i nogi miała dość
          szeroko... Już nie wiem, czy ci lekarze nie przesadzają. W każdym razie
          postanowiłam się tym nie zamartwiać i pilnować jedynie, żeby nie sadzać jej zbyt
          często.
          Pozdrawiam,
          dziewczyny, piszcie, co u Was, bo jakoś tu cicho!!!
          Pa,
          Marta
          • selin77 Re: Styczeń 2004 16.06.04, 19:10
            ja już naszczęcie zdrowa ))))
            W piatek idziemy na szcepienie.
            Marta dużo zdrówka i szybkiego powrotu do zdrowia smile)
            Pozdrawiam Grazyna
            • slonko12345 Re: Styczeń 2004 22.06.04, 22:01
              Dziękujęsmile i wzajemnie!
              Marta
    • selin77 Re: Styczeń 2004 16.06.04, 19:52
      A tak przy okazji dziewczyny czy wasze maleństwa jedzą może jakieś deserki
      słoiczkowe? Nie wiem czy wiecie że bobovita ma teraz promocję 7 kodów
      kreskowych i bierzesz udział w losowaniu....
      fajna sprawa jeżeli i tak maleństwo je, to mozna sobie wysłać wink)
      Pozdrawiam Grazyna
    • solka11 Re: Styczeń 2004 16.06.04, 20:22
      Witamysmile
      Hania urodziła się 09.01.2004 o 21.15 przez cc, trzy dni przed terminem. Ważyła
      3600g, 54cm długa. Przyszła na świat jako ciemna brunetka, a dziś jest małym
      blondaskiem z błękitnymi oczkami. Od początku była osóbką zrównoważoną i nie
      grymasiła bez potrzebysmile. Rośnie i rozwija sie zdrowo ku radości swojej,
      rodziców oraz dalszych krewnych i znajomychsmile.
      • jotka34 Re: Styczeń 2004 18.06.04, 17:18
        Cześć Mamy
        Mój Mareczek jeszcze nic nie je oprócz cyca, ale chyba zacznę coś dawać, bo
        jakoś często domaga się jedzenia. Dziś spróbował dwie łyżeczki soczku
        jabłkowego. Właśnie się zastanawiam, czy jednak nie iść chociaż na krótki
        spacer. Co jakiś czas pada deszcz.
        Byliśmy na szczepieniu tydzień temu i waży 8360g. Wcześniej ślinił się bardzo,
        teraz już nie. Zębów nie widać, ale moje dzieci wszystkie miały późno zęby
        około 9 miesiąca.
        Spróbowałam znowu zakładać mu Pampersy, ale znów dostał uczulenia.
        Jakoś mało ostatnio śpi w dzień i najczęściej przy cycu. Nie mam za wiele czasu
        dla siebie.
        Trzymajcie się.
    • miniakoz Re: jak usypiają wasze dzieci? 19.06.04, 10:10
      ciekawa jestem jak usypiają wasze 5 - miesięczne dzieci bo u nas zaczyna być z
      tym problem. Nie zasypia przy cycu tylko ze zmęczenia ryczy musze długo bujać
      albo skakać z nią po łóżku odwróconą pleckami do mnie ale to strasznie
      wyczerpujące! nie lubi sie też przewracać i lezeć na brzuszku tylko na
      rączki...i ciągle tylko przy mnie! jak to u was wygląda?
      • ania175 Re: jak usypiają wasze dzieci? 20.06.04, 11:48
        Mój Leonek jak przychodzi właściwa pora usypia przy piersi. Czasami się to nie
        udaje i wtedy (j. jest tak ok. 20-tej) kładę go do łóżeczka , daje smoka i
        pieluchę. Trochę się pobawi, pomarudzi, czasami obróci się o 180 stopni i
        uśnie. W dzień udaje się to tylko gdy jest bardzo zmęczony. Gdy jest średnio
        zmęczony trzeba go wziąć na ręce, dać smoka, mocno przytulić i bujać. Właściwie
        to nie ma z tym większych problemów. Często jest tak, zwłaszcza w dzień, że
        wydaje się bardzo padnięty, uśnie, ale wystarczy ze coś stuknie i już koniec
        spania po 15 minutach.
        Pozdrawiam
        Ania.
        • slonko12345 Re: jak usypiają wasze dzieci? 22.06.04, 21:58
          Patrycja zasypia zwykle przy piersi, ale czasem się nie uda i wtedy do akcji
          wkracza wózek niestety. Zasypia też noszona na rękach, ale budzi się podczas
          odkładania. Śpi razem z nami w łóżku i budzi się ostatnio bardzo często, ale to
          (mam nadzieję) wina wyrzynających się ząbków. Jeden już wyrósł, jeszcze tylko
          drugi się przebije i może wreszcie się wyśpięsmile Najgorsze jest to, że jak mała
          się obudzi, to ciężko jej zasnąć inaczej niż przy cysiusad(( więc ją karmię w
          nocy parę razy. No a ona i bez tego jest łakomczuchem i waży już 9kg....
          Myślę o metodzie z książki "Każde dziecko moze nauczyć się spać", ale trochę
          się boję ją zastosować...
          Cóż, poczekamy, co będzie, jak ząbki już wyjdą.
          W dzień Patrycja zasypia tylko w wózku - w domu albo na spacerze. Wyjątkowo przy
          piersi, jak jest bardzo zmęczona.

          Pozdrawiam wszystkich,
          Marta
          • selin77 Re: jak usypiają wasze dzieci? 22.06.04, 22:43
            Krzyś wazy 9170smile) Silny facet smile)
            Szeczepionkę przeszedł rewelacyhnie, nawet nie jęknął.
            Usypia różnie, Wieczorkiem najczęściej przy cycku, ale zdaża mu sie tez usnąć w
            łóżeczku, na boczku oczywiscie ze smoczkiem, W dzień jak jest już bardzo
            zmęczony to zazwyczaj w wózku na spacerze, czasem na raczkach w minutkę usypia,
            albo w łóżeczku na boku, ale musi czuć że jestem obok. Śpi raczej krótko, bo
            około 40 minut, ale dziś np. była piękna pogoda i spał na dworzu 2,5
            godzinki smile)
            Zjada juz zupkę z mięskiem, deserek i na noc kaszkę oczywiscie łyżeczką, w nocy
            bydzi sie na cycusia dwa albo trzy razy, róznie. i drugą połowę nocy spi już z
            nami w łóżku. Bo zazwyczaj zasypiam zamiast odłozyć go spowrotem do łóżeczka.
            Zabków jeszcze nie widac, chciaz dziąsła nabrzmiałe.
            Pozdrawiam Grazyna
          • miniakoz Re: jak usypiają wasze dzieci? 23.06.04, 10:26
            no to u mnie podobnie tylko bez zębów - jeszcze nie idą a tak poza tym u nas
            tylko cycuś do jedzenia, poczekamy z innymi rzeczami jak radzą do 6 m-ca, smoka
            nie chce wiec nie wchodzi w gre usypianie ze smokiem, dziś
            próbowałam "wykrzyczenia sie" ale to dla tego że już fizycznie siły nie miałam -
            ciężko to przeżyłam - mała płakała aż sie spociła ale w końcu zasnęła uffff
    • zielona_mama pierwszy ząb 25.06.04, 10:31
      Jerzykowi wyrżnął się pierwszy ząbek - dolna lewa jedynka. Był przez dwa dni
      marudny i budził się w nocy częściej. Tylko w nocy smarowałam mu dziąsełko
      Calgel-em. Mocno ma rozpulchnione miejsce prawej dolnej jedynki, więc
      przypuszczam że za kilka dni światło dzienne ujży drugi ząbek.
      Syn mi dorośleje, trzeba będzie mu kupić szczoteczkę do zębów smile
      Jedyne czego się boję to pogryzionych piersi....
      pozdrawiam,
      marta
    • selin77 Pierwszy ZĄBEK :))))))) 27.06.04, 23:12
      Dzis Krzysiowi wyszedł pierwszy ząbek, dolna prawa jedynka smile) Ale już ją goni
      lewa dolna jedyneczka, więc na dniach przebije sie następny.
      Grazyna + Krzyś z pierwszym ząbkiem smile))
    • ania175 Re: Styczeń 2004 28.06.04, 08:47
      A u nas jeszcze bez ząbków. Ostatnio nabyte trzy umiejętności Leonka to
      przewracanie sie z plecków na brzuszek (odwrotnie ani rusz), ssanie duzego
      palca u nogi i samodzielne picie herbatki z butelkismile Rzeczywiście jest tak że
      jak zaczęłam chodzić do pracy to ciągle zauważam coś nowego.
      Aha, jemy słoiczki przeróżne (z mięskiem tez). No i czekamy na ząbki.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • haribo Wikunia - ur.15.01.2004 29.06.04, 08:31
        Hej!!! I ja sie dopiszę. W sumie troszkę późno dojrzałam ten post, no ale nie
        ważne. Moja Wikunia to też "styczniówka". Przyszła na świat 15 stycznia, siłami
        natury po ..... 33-godzinnej nie postępującej akcji porodowej. No, ale w końcu
        się udało. A tak w nawiasie - nie życzę żadnej mamie takich przejść.
        Córcia urodziła się dużąąąąą panną - 59cm i 4400g wink)))
        Teraz ma prawie 5,5 m-ca, waży około 7600g i mirszy ok.74cm. Ząbków nadal nie
        ma, ale jej uśmiech i tak rozgrzewa nawet najbardziej zlodowaciałe serca. Sama
        trzyma butelkę (jak jej się chce), przekręca sie na brzuszek, na plecki - jak
        jej się zachce, podrywa się do wstawania i uwielbia być w centrum
        zainteresowania. Z wielką chęcią wychodzi na spacerki, nie lubi spać w dzień i
        nie jest wybrednym dzieckiem jeśli chodzi o jedzenie. Jeśli jej coś nie
        smakuje, na siłę jej nie daję, a próbuję ponownie za kilka dni i efekty są
        (tak było np. z marchewką, kaszką brzoskwiniową, czy kleikiem mleczko-ryżowym).
        Pozdrawiam gorąco i obiecuję częściej zaglądać.
        Kasia.
    • ethomas Re: Styczeń 2004 30.06.04, 22:17
      Też trochę późno tu dotarłam, ale...

      Antoni Mateusz ur. 14 stycznia 2004 o 11.58 w Poznaniu przez cc. Waga
      urodzeniowa 5410g, 62cm.

      z nowin:
      przekręca się na brzuszek... i wrzeszczy, bo nienawidzi tej pozycji
      od dwóch dni ma zęba smile))

      a poniżej zdjęcia smile))
      • ethomas Re: Styczeń 2004 01.07.04, 22:40
        Byliśmy dzisiaj na szczepieniu. Mały waży równe 10kg i mierzy 80cm. Ogrooomna
        dzidzia smile))
        • ania175 Re: Styczeń 2004 02.07.04, 08:10
          Twój Antoś to rzeczywisciwe duża dzidzia i wygląda bardzo dorośle przy moim
          Leonku, który jest łysy i o jakieś 3 kg mniejszysmile))
          Pozdrawiam
          Ania.


      • haribo Do ethomas 04.07.04, 23:16
        Witaj!!! Gratuluję szkraba. Moja Wikunia tez nie należała do małych (4400/59).
        Mam pytanie. Czy też miałaś taki gigant brzuch jak ja? Jesli tak to jak sobie
        poradziłaś (lub radzisz) z powrotem do dawnej kondycji i wyglądu. U mnie nadal
        wisi fałd skóry (mam tego dość), nie mogę zrzucić conajmniej 5kg i jeszcze te
        wielkie koszmarne rozstępy... Obłęd.... Jak karmisz piersią czy butla poszła w
        ruch?
        Pozdrawiam.
        Kasia.
        • ethomas Re: Do ethomas 04.07.04, 23:58
          haribo napisała:

          ehhhh... brzuch miałam gigantyczny... i niestety jeszcze nie dał o sobie
          zapomnieć a minęło już prawie pół roku. Rozstępy pojawiły mi się dopiero w ósmym
          miesiącu, ale i tak dają mi się we znaki. Mam zamiar pozbyć się tego osławionego
          "fałdu skóry" poprzez maltretowanie się codzienną, wieczorną porcją 100
          brzuszków. Terapia szokowa. Dam znać jakie efekty smile)))

          Nie karmię od początku, nie było laktacji. To chyba dziedziczne, bo ani moja
          mama ani jej mama itd. w górę, nie karmiły. Tak więc butla smile)) I kolejny
          element pomocny w chudnięciu szlag trafił sad((

          Jeśli inne dziewczyny znają jakiś cud (albo nie cud) sposób na pozbycie się tego
          zjawiskowego elementu mojej fizologii, to proszę o wyjawienie go smile)))
          • haribo Re: Do ethomas 05.07.04, 11:57
            Hej! To tak jak i u mnie. Do końca 7 m-ca chodziłam jeszcze w moich spodniach,
            dopiero w 8 musiałam wskoczyć w "ciążówki". I zaczęło się - brzuch zaczął
            roznąc w gigantycznym tempie, zaczęły pojawiać sie rozstępy, które z każdym
            dniem były coraz większe. Efekt - bardzo rozciągnieta skóra, któa wygląda wręcz
            obrzydliwie. Teraz czuję się jak kangur, który ma przed sobą torbę "na
            drobiargi" wink))) U mnie już prawie pół roku po porodzie. Jestem na diecie, ale
            waga chyba sie zawzięła i nie chce spadać. A ja tak się wyrzekam przyjemności
            (nie ukrywam jest trudno, ale daję radę).
            Ja na początku karmiłam piersią, ale mój skarb to niezły gryzoń i tak mi
            poszarpała bodawki, że podczas karmienia bół był okropny, a zamiast mleczka
            leciała ropa i krew, więc musiałąm odstawić. Potem mała już nie chciała cyca,
            więc marzenia o szczupłej sylwetce rozpłynęły się.....
            Ale ciągle mam nadzieję....
            • selin77 Re: Do ethomas 05.07.04, 18:53
              Ja jeszcze karmię piersia, ale niestety waga stoi w miejscu i bardzo duzo
              brakuje do wagi która była przed porodem sad( Ale przyjemności sobie nie
              odmawiam smile
              Grazyna
    • miniakoz Re: dostałyście dodatek za urodzenie dziecka? 02.07.04, 09:11
      Czy styczniowym dzieciaczkom coś sie należy ? bo mi nie przyznali tego
      dodatku,że niby przysługuje tylko dz urodzonym po 1.04.04 - cos wiecie na ten
      temat?
      • ethomas Re: dostałyście dodatek za urodzenie dziecka? 02.07.04, 15:00
        mam sprzeczne informacje. Z jednej strony w ZUSie powiedzieli mi, że nie
        przysługuje, ale ponoć jednak jak się złoży odpowiednie wnioski to przysługuje.
        Sama jestem ciekawa jak to z tym jest... Któraś mama coś wie?
        • miniakoz Re: dostałyście dodatek za urodzenie dziecka? 02.07.04, 16:30
          pytałam też na emama i ponoć nic sie nie należy chyba,że w danym urzędzie jest
          bałagan to może przez pomyłkę.....
          • selin77 Re: dostałyście dodatek za urodzenie dziecka? 02.07.04, 22:17
            hmmmm szkoda bo pare groszy by sie przydało.
            Jeżeli któras by cos wiedziała co tam trzeba napisac to niech pisze... moze i
            nam sie uda smile
            Grazyna
            • haribo Re: dostałyście dodatek za urodzenie dziecka? 04.07.04, 23:19
              Hej! Niestety nic nam się nie uda załatwić. Ja też próbowałam (mam znajomych w
              MOPS-ie) i tez nic wskórałam. A szkoda, bo w końcu 500zł drogą nie chodzi.
              Jesteśmy pokrzywdzone. Mamy które urodziły do konca 2003 roku brały pieniądze
              (jeśli złożyły odpowiednie wnioski), potem cisza i zero kasy (chyba, że dla
              najbardziej potrzebujących) i teraz dla każdej mamy 500zł. No i jeszcze jedno -
              prawo nie działa wstecz, a ustawa obowiązuje od 1 maja, tak więc..... nic się
              nam nie należy.
              Pozdrawiam.
              P.S. ALe gdybyście jednak coś wymyśliły dajcie znać.
    • selin77 Re: Styczeń 2004 02.07.04, 22:21
      Krzyś ma już drugiego ząbka, praktrycznie wyszedł jeden za dugim. Bo pierwszy w
      niedziele a drugi wczoraj albo dzis smile to chyba nie dobrze że tak szybko sad(
      Mam nadzieje że potem nie bedzie miał kłopotów z ząbkamismile)
      Jest troszkę zakatarzony, i ma malutki kaszel... to pewnie przez żłobek sad((
      Naszczęście mam od wczoraj urlop to szybciutko wyzdrowieje smile)
      Grazyna
      • ethomas Re: Styczeń 2004 03.07.04, 12:30
        Mój też ma dwa od razu. Pediatra go obejrzała i powiedziałą, że mam sobie nie
        stwarzać problemów smile)) Wszystko jest OK i mam spać spokojnie.

        Tak więc: Nie martw się !
        • mama_usia Re: Styczeń 2004 06.07.04, 17:43
          Cześć dziewczyny!Kilka dni temu znalazłam Was i postanowiłam się przyłaczyć.
          Mój Kubuś urodził się 1 stycznia w 37 tygodniu ciąży, ważył 3200g i mierzył
          53cm.
          Obejrzałam Wasze pociechy,sa super! Napiszcie coś o nich. Czy już siedzą ?
          Mój synuś jeszcze nie i trochę się martwię.Pozdrowienia dla wszystkich
          mama_usia.
          • ania175 Re: Styczeń 2004 07.07.04, 14:04
            Witamy!!!
            Piękna data urodzin smile
            Mój Leonek urodził się 6 stycznia i też sam nie siedzi. Jakieś 1,5 m-ca temu
            złapany za rączki podciągał się do siadania i cały czas szukał do tego okazji.
            Ortopeda zalecił jednak aby jeszcze nie przeciążac kręgosłupa i kłaść jak
            najwięcej na brzuszku. No i w zw. z tym Leoś nie dość że jeszcze nie siedzi to
            specjalnie się do tego nie rwie tak jak kiedyś. Sadzamy go właściwie tylko u
            siebie na kolanach. Nie martw się na wszystko przyjdzie czas. Twój Kubuś dba po
            prostu o swój kręgosłupik.
            Pozdrawiam
            Ania.
            • mama_usia Re: Styczeń 2004 07.07.04, 16:45
              Dzięki ,że się odezwałaś. Pozdrawiam Ciebie i Twojego Leonka. Trochę mi
              ulżyło.Z moim Kubusiem jest dokładnie tak samo. Kiedyś podciągany za ręce rwał
              się do siadania i tak jak piszesz ,ciągle szukał do tego okazji .Teraz jak by
              mu się nie chciało ? Myślałam ,że może coś zaniedbałam .(Trzy miesiące temu moj
              maluch miał w dwóch miejscach miękką kość potyliczną, pediatra zlecił duże dawki
              wit. d3 ttwierdząc że to krzywica. Skonsultowałam ten fak u innych lekarzy .Oni
              jednogłośnie stwierdzili, że o krzywicy nie ma mowy. Po podaniu Ossopanu kości
              stwrdniały ).Proszę napisz coś więcej o swoim synku, ile waży , mierzy ,co je...
              • ania175 Re: Styczeń 2004 08.07.04, 09:12
                Wczoraj byliśmy na szczepieniu, więc wagę mam aktualną: 7030. Martwiliśmy się
                ze to trochę mało, bo dużo forumowych styczniaków waży dużo więcej, ale lekarka
                stwierdziła że to w sam raz (podwoił wagę urodzeniową). Ubranka kupuję na 68 i
                74, przy czym niektóre pasują a niektóre 68 są za małe a 74 za duże.
                Cały czas karmię piersią, ale ponieważ wróciłam do pracy mam ok. 9-cio godz.
                przerwę w karmieniu i wydaje mi się że pokarmu mam trochę mniej. Oprócz tego
                Leoś dostaje tarte jabłko, słoiczki GERBERA i BOBOVITY, herbatkę z jabłka i
                melisy i jeżeli jest bardzo głodny kaszkę lub kleik na mleku NAN.
                W ogóle to bardzo lubi siedzieć z nami przy stole gdy jemy i zaglądac nam do
                talerzy (czasami coś dostanie).
                Potrafi sam się bawić. Przewraca się na brzuszek, z powrotem nie wiec gdy się
                zmęczy zaczyna marudzić.
                Coraz wiecej gada i pokrzykuje, śmieje się gdy tylko otworzy oczy co pomaga mi
                zwlec się z łóżka gdy się budzi o 5 rano wink

                Pozdrawiam Was serdeczenie
                Ania.

                • agika Re: Styczeń 2004 08.07.04, 16:40
                  heja,
                  juz baardzo dawno nie pisalam, a przeciez tyle sie dzialo ! Tomcio rosnie i
                  tyje - tydzien temu na 8kg200 i 68 cm (ale cos w te pomiary lekarskie nie
                  wierze , bo nosi ubranka 74 i 80, a body nawet 86).Zabkow jeszcze nie ma, choc
                  gryzie wszystko co mu w raczke wpadnie, probuje siadac - wystarczy ze poda mu
                  sie palce juz sie podnosi, no i "wedruje" - podkurcza nozki i przesuwa sie,
                  zwlaszcza lubi to robic po polozeniu wieczorem do lozeczka - minimum pol
                  godziny lazenia i obracania sie gwarantowane. Zasypia dopiero jak sie zmeczy.
                  No i nie znosi spac na plecach - od razu przewraca sie na brzuszek , albo jak
                  nie ma sily sie obrocic - to tylko na boczek. stresowalam sie troche na
                  poczatku , bo podobno bezpieczniej, gdy malutkie dzieci spia na plecach, ale
                  coz.. nie chce go okladac kocami, a innej metody nie widze. Wiec spi teraz jak
                  mu sie podoba. No i niestety wrocilam do pracy, na szczescie udaje mi sie na
                  razie brac jeden dzien wolny na tydzien no i karmie w poludnie.
                  Tomcio zaczal tez jesc jabluszko (bardzo lubi), natomiast nie udalo mi sie
                  przekonac go do marchewki.
                  A w przyszlym tygodniu jedziemy na wakacje.
                  Agika
                • mama_usia Re: Styczeń 2004 08.07.04, 19:17
                  Cześć! Mój Kubuś waży 8000g i mierzy 68cm. Wagę urodzeniową podwoił już w
                  3miesiącu (6400g), a teraz przybiera ledwo 250g na miesiąc .Karmię piersią i
                  pokarmu mam dużo , ale pediatra zaleciła rozszeżenie diety o kaszkę ranną i
                  wieczorną, (od 5-ego miesiąca je już zupki ,deserki i soczki) .Trochę mi żal
                  zmniejszania ilości karmień piersią ,ale chyba nie mam wyjścia " bo nie
                  zaspakajam zwiększonego zapotrzebowania mojego dziecka na wapń i fluor ".
                  Do pracy na razie nie muszę wracać. Wiesz Aniu- Twój Leonek w zachowniu bardzo
                  przypomina mojego Misia , zwłaszcza budząc się z uśmiechem o 5.00 rano.
                • mama_usia Re: Styczeń 2004 08.07.04, 19:39
                  C.d."Misio" potrafi przewrócić się z plecków na brzuszek i odwrotnie ,ale
                  szybko mu się nudzi . Bardziej inspiruje go zaglądanie w talerze rodziców
                  (uwielbia siedzieć z nami przy stole ). Co do rozmów ,to ostatnio trochę
                  zamilkł.Za to bardzo przygląda się ustom mówiących .
                  Czytając wcześniejsze posty , trafiłam na twoją informację ,że wybierasz się do
                  neurologa . Dlaczego ? Ja też wcześniej się zastanawiałam ,czy wybrać się do.
                  neurologa .
                  Pozdrawiam wszystkich - Renata
                  • katrin133 Re: Styczeń 2004 08.07.04, 21:53
                    Hej!
                    Strasznie dawno mnie tu nie było-brak czasu.
                    Moja Weronika nie przewraca się ani, na brzuszek, czasami uda jej się na plecki
                    ale to bardzo rzadko. Zębów brak, sama też nie siedzi. Najcześciej na kolanach
                    i to jej się bardzo podoba. Dostaje deserki i zupkę.Bardzo lubi tarte jabłuszko
                    i całe szczęście bo to jej pomaga w zrobieniu kupki.Dzisiaj dostała pierwszy
                    raz z mięskiem. Ząbków też nie ma. Jest wiec powolną dziewczynką. Jaj brat był
                    taki sam. Więc się nie martwię.
                    Zasypia raczej bez problemów w łóżeczku ze smokiem i to zarówno w dzień jak i w
                    nocy. Przy starszym synku próbowałam tę metodę "Każde dziecko można nauczyć
                    spać", ale nie miałam sumienia słuchać jak on płacze. Przyszedł moment Kiedy
                    Michaś zaczął zasypiać bez problemu. Teraz ma 2 lata. Oczywiście muszę położyć
                    się koło niego, ale to są takie miłe chwile kiedy mnie obejmuje za szyję i daje
                    buziaczki.
                    Weronika w nocy budzi się przeważnie 2 razy, dostaje cyca i odkładam ją do
                    łóżeczka i zasypia. Mam złote dziecko.
                    Piszcie jak najwięcej o swoich pociechach. Tak miło to czytać.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Kasia
                  • ania175 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 09:50
                    Cześć,
                    nie pisałam o tym nigdy na forum (bo bałam sie chyba że dowiem sie jakichś
                    starsznych rzeczy) choć wyczytałam wszystko co możliwe na ten temat w
                    internecie. W USG główki wykonywanym w dniu wyjścia ze szpitala po porodzie u
                    Leonka stwierdzono asymetryczność komór i ślad po krwawieniu (na szczęscie
                    niewielkim). Nie muszę mówić jak bardzo mnie to przeraziło choć lekarka
                    uspokajała że wszystko dobrze ale trzeba kontrolować no i gdyby nie to ze teraz
                    robi się USG główki standardowo wszystkim dzieciom to nic nie wiedzielibyśmy o
                    tym. Wszyscy lekarze nie neurolodzy nie potrafili mi wyjaśnić o co chodzi tylko
                    mówili że jest w porządku a zawsze było coś ważniejszego do wyleczenia więc
                    wizyta u specjalisty ciągle była odkładana. Rzeczywiście widząc że Leoś rozwija
                    się prawidłowo, odruchy ma książkowe trochę odpuściłam . W końcu pediatra z
                    naszej przychodni stwietrdziła ze czas aby odwiedzić neurologa. No i okazało
                    się, ze rzeczywiscie nie jest to nic strasznego. Pani neurolog stwierdziła że
                    to się zdarza b. często. Odruchy wszystkie prawidłowe. Skierowanie na USG
                    dostanę po następnej wizycie w połowie lipca. Ślad w główce moze zostać, a może
                    też wszystko się wyrównać. Stąd moja wizyta u neurologa.

                    Wczoraj Leoś zaczął mówić mamamamamamama smile))))))))))))

                    Pozdrawiam
                    Ania.
                    • mama_usia Re: Styczeń 2004 09.07.04, 10:23
                      Cześć Aniu! Cześć Dziewczyny!Czasami źle wiedzieć za dużo ,bo człowiek się
                      niepotrzebnie dręczy .Wiedzieć za mało też nie dobrze .
                      Cudowne to mamamama... .Mój Kubuś na razie milczy . Czasami wygłasza jakieś
                      monologi ,ale szybko milknie.Prowokowany do rozmów tylko cieszy się radośnie,
                      chwyta rączkai moją twarz i ślini (w tłumaczeniu daje buzi ).To bardzo miłe
                      uczucie .Jeśli chodzi o usypianie dziecka ,to nie mam się czym chwalić .
                      rozpuściłam synka nie miłosiernie .W dzień lulam Go w wózku, noszę na rękach,a
                      wieczorem leżąc w łóżku głaszczę po pleckach i śpiewam cichutko . Kubuś jest
                      wniebowzięty ,a mi dobrze z tym rozpuszczaniem .
                      Pozdrawiam
                      mama Renata
                    • mama_usia Re: Styczeń 2004 09.07.04, 10:25
                      Cześć Aniu! Cześć Dziewczyny!Czasami źle wiedzieć za dużo ,bo człowiek się
                      niepotrzebnie dręczy .Wiedzieć za mało też nie dobrze .
                      Cudowne to mamamama... .Mój Kubuś na razie milczy . Czasami wygłasza jakieś
                      monologi ,ale szybko milknie.Prowokowany do rozmów tylko cieszy się radośnie,
                      chwyta rączkai moją twarz i ślini (w tłumaczeniu daje buzi ).To bardzo miłe
                      uczucie .Jeśli chodzi o usypianie dziecka ,to nie mam się czym chwalić .
                      rozpuściłam synka nie miłosiernie .W dzień lulam Go w wózku, noszę na rękach,a
                      wieczorem leżąc w łóżku głaszczę po pleckach i śpiewam cichutko . Kubuś jest ...
                      wniebowzięty ,a mi dobrze z tym rozpuszczaniem .
                      Pozdrawiam
                      mama Renata
                      • mama_usia Re: Styczeń 2004 09.07.04, 10:29
                        Coś zaszwankowało . Najpierw nie chciało wysłać , a potem wysłało to samo dwa
                        razy. No to jeszcze raz pozdrawiam ! cćześć !
                        • selin77 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 11:56
                          Witamy mame_usiasmile)
                          Krzys ur. 6 stycznia, wazy już ponad 9200, ciuszki nosi na 74, czasem na 80.
                          Zjada już zupki z mięskiem (sama gotuje), deserki w słoiczkach i kaszkę ryzową
                          z jabłkiem. No i czywiscie cycuś, tez wróciłam do pracy, karmię małego tylko
                          rano, wieczorkiem i w nocy jak sie obudzi, a budzi się ze dwa razy. Pije
                          herbatki owocowe, hippa, i soczki.
                          Ma już dwa ząbki, wyszły prawie równolegle, przewraca sie na brzuszek,
                          odwrotnie, jeszcze nie !! Choć próbuje.!! Kręci sie tylko o 360 stopni leżąc na
                          brzuszku smile Fajnie to wyglądasmile)
                          Teraz cos mu dolega poniewaz ma bardzo brzydkie kupki sad( Taka zielona woda,
                          dosłownie sad( najpierw myslałam że to ząbki, ale zabki wyszły a kupki brzydkie
                          zostałysad(. Jest chyba troszkę podziębiony. Starszy synek się chyba od Krzysia
                          zaraził i ma teraz 39 stopni gorączki i nic pozatym, Lekarka powiedziała że
                          mogą miec ten sam wirus, inaczej objawiajacy sie.
                          Pozdrawiam GRazyna
                    • ethomas Re: Styczeń 2004 09.07.04, 14:55
                      u mnie to samo... ślad po krwawieniu wewnętrznym... robiliśmy już dwa USG
                      przezciemieniowe i nic się nie zmienia... nie powiększyło się. Mały rozwija się
                      dobrze, więc staram się nie martwić... ale z drugiej strony martwiłam się
                      strasznie... bo wiadomo jakie skutki... porażenie itd. Teraz za kilka tygodni
                      idziemy ponownie. To już ostatni raz, bo ciemiączko zarasta. I też bym nic nie
                      wiedziała gdyby nie prywatna wizyta w pierwszych tygodniach po porodzie. W
                      szpitalu nic mi nie powiedzieli. Może rzeczywiście żeby nie martwić. Ehh..

                      Z ostatnich wieści 10kg i 80cm smile)), przewraca się na brzuszek, ale nienawidzi
                      tej pozycji. Nie chce leżeć na brzuszku od początku. Najpierw się zamartwiałam,
                      ale w końcu pediatra kazała odpuścić... Nie to nie. Rwie się do siadania.
                      Zaczęliśmy eksperymenty z gęstszymi zupkami (już nie papki), miny robi okropne,
                      ale nieźle to idzie.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 11:54
        Jak ubieracie swoje maleństwa w tak ładną pogodę?
        Ja Krzysiowi zakładam body z krótkim rekawkiem, i spodenki ale do tej pory miał
        długie i nie wiem czy już można krótkie???
        Grazyna
    • jotka34 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 16:46
      Cześć Mamy
      Mój Mareczek przedwczoraj "osiągnął" pół roku. Byliśmy niedawno tydzień czasu
      na wakacjach w Warszawie Radości. Zrobiliśmy tam wypad do Zoo. Jak wróciliśmy
      to okazało się, że Mareczek zagorączkował i miał taką gorączkę przez trzy dni,
      powyżej 38 stopni. Potem byliśmy na spacerku i ubrałam go w krótkie spodenki.
      Nie byliśmy długo i starałam się być w cieniu, ale i tak trochę opalił nogi,
      czego żałuję. Lepiej chyba zakładać cienkie długie spodnie.
      Przyzwyczaił się chłopak do rąk i nie chce z nich schodzić. Jak tylko go się
      położy to płacze i podrzuca pupę, żeby go wziąć. Śpi ze smoczkiem, bardzo go
      sobie upodobał i nie chce bez niego spać. Jestem zmęczona i mam obolały
      kręgosłup od noszenia. Gdybym miała w domu tylko jego to nie byłoby tak źle,
      ale mam jeszcz trzech starszych chłopców.
      Oprócz cyca nie chce na razie nic jeść, ale spróbujemy za niedługo coś mu
      proponować.
      Sam jeszcze nie siedzi, ale lubi tę pozycję. Sporo też gaworzy jak ma dobry
      humor.
      Trzymajcie się.
      • mama_usia Re: Styczeń 2004 09.07.04, 17:27
        Czy ja dobrze zrozumiałam , masz w sumie czterech synków , czy ten czwarty to
        mąż?
        • selin77 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 18:14
          HIHI, No to masz urwanie głowy......
          Ja mam dwóch synków i tez nie mam co zażekac... zawsze w tym samym czasie
          czegoś potrzebuja, trzeba sie rozdwoić smile)
          Grazyna
        • jotka34 Re: Styczeń 2004 14.07.04, 22:21
          Cześć mama_usia
          Tak, mam w sumie czterech synków
    • blanca31 Re: Styczeń 2004 09.07.04, 19:14
      Cześć Dziewczyny! Moja córcia 07.01.04. Waga ur. 3960g. Wczoraj na szczepieniu
      6860 g i 75 cm. Martwie sie trochę bo nie podwoiła wagi. Jest taka drobniutka,
      ale wydaje mi się, że jest bardzo zwinna. Uwielbia leżeć na podłodze, zreszto
      leżeniem tego nazwac nie mozna. Kręci się, fika, robi "rowerki" nóżkami i
      oczywiście turla sie po całym pokoju. Z brzucha na plecy i odwrotnie i to w
      takim tempie, że szok. Teraz włąsnie w ciagu sekundy wturlała mi sie pod łóżko.
      Zastanawiam sie dlaczego tak mało przybiera na wadze. Je zupki 2 deserki
      dziennie, kaszek do tej pory jej nie dawałam. Teraz zacznę.
      Wydaje mi się, że jest dość silna. Leżąc na plecach podciaga sama główkę
      szczególnie wtedy kiedy chce cos zobaczyć.
      Chciałabym zapytać jak wyglada Wasz dzień. Czy dajacie dzieciom jedzonko zawsze
      o stałych porach? I jakie podajecie witaminy? Czy jest ktos taki kto wogóle nie
      podaje witamin?
      Pozdrowienia dla wszystkich.
      • miniakoz Re: Styczeń 2004 10.07.04, 09:21
        No czesć Blanka! wynika stąd, że każde dz rozwija sie inaczej. Moja mała za to
        siedzi (czasem jeszcze z podpórką) i wiesz sama jak wygląda, ale za to nie chce
        się za Chiny turlać co mnie martwi, zachecam ją jak moge ale ona nie widzi w tym
        większego sesu.Nie widać tez u niej zębów.Zamiast gaworzyć piszczy!No i co mam
        zrobić? - nic.Czekać! A jeśli lekarz nic ci nie mówi ,że za mało waży to sie nie
        przejmuj skoro tak sie turla to może spala to co zje. Pozdrawiam.
    • selin77 Re: Styczeń 2004 12.07.04, 21:30
      Cześć, już wiem od czego Krzyś miał takie brzydkie zielone wodniste kupki sad(
      Od marchwi,,,,, za młoda jeszcze sad(( Teraz dostał trzy dni słoiczki i wszystko
      sieunormowało smile)
      I nie wiem co dalej robic???
      Czy kupować słoiczki (ale to dość duzy wydatek), czy kupić może mrożoną
      marchew?? jak myślicie?? I co wy dajecie maluszkom??
      Grazyna
      • betina25 Re: Styczeń 2004 13.07.04, 12:36
        czesc dziewczyny
        od wrzesnia ide do pracy i juz mnie serce sciska na sama mysl ,ze mam opuscis
        moja kruszynke;ale nie ma rady...
        prosze napiszcie kilka wskazowek jak wam sie udalo i czy zostawiacie swoje
        pociechy z opiekunka(jak tak to gdzie szukac jakiejs godnej polecenia)czy
        zdecydowalyscie sie na zlobek(ile jest opiekunek na ile dzieci,bo moja julcia
        to niezwykle absorbujace dzieckosmile
    • zielona_mama półroczniak! 13.07.04, 22:03
      Pół roku minęło jak z bicza strzelił.
      Z okazji ukończenia 6 miesiąca życia przełożyłam synka z gondolki do
      spacerówki, pewnie w sobotę po wizycie u pediatry zaczniemy zabawę z jedzeniem
      słoiczkowym. Ech, dorośleje mi syn wink
      Jerzyk ma dwa zęby i rosną (co daje się odczuć głównie w nocy) następne. Smyk
      ćwiczy do raczkowania - buja się w przód i tył opierając się na kolankach i
      łapkach, czasem skacze do przodu jak żabka, ale głównie przesuwa się do tyłu.
      Denerwuje się przy tym okropnie, że nie o to mu chodziło. Ciekawa jestem kiedy
      wykombinuje jak się raczkuje. Wydaje całą gamę pisków i prychnięć, ale daleko
      mu jeszcze do mamamamamama.... Do siadania też jeszcze się nie rwie.
      Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamy i ich pociechy,
      marta
      • ptaszyna Re: półroczniak! 15.07.04, 15:23
        Witam Mamy Styczniowych Dzieci!
        Mój Kubuś skończył 13.07.2004 pół roczku. Niestety już musiałam wrócić do
        pracy... Dobrze, że wszystkie eksperymenty z nowym jedzeniem udaja się nam
        znakomicie. Kubek to prawdziwy smakosz, lubi próbować nowych rzeczy, a
        najbardziej smakują mu te z naszego stołu smile) ...Karmie go łyżeczką, ale babci
        udaje się czasem podać mu butelkę. Całe szczęście, że nie jest niejadkiem.
        P.S.
        Fajne forum !
    • ethomas Pół roku :-)) 14.07.04, 22:06
      Dopiero teraz, ale tyle wrażeń...

      Tonio dziś skończył pół roczku... smile))) to taka nasza pierwsza okrągła
      "półrocznica" smile))
      • haribo i u nas pół roczku 17.07.04, 23:23
        Pamiętam jak rok temu "obrazowałam" mojemu szefowi moją sytuacją, tzn. że
        jestem w czwartym m-cu ciązy, a teraz.... mam juz półroczną, cudowną córcię,
        prawie taką jaką sobie wymarzyłam (chciałam, aby w chwili narodzin ważyła max
        3200 i mierzyła 52cm, a było.... 4400/59).
        Pozdrawiam.
    • jotka34 Re: Styczeń 2004 14.07.04, 23:40
      Cześć dziewczyny
      Jak już Marek wydobrzał po chorobie i pozwalam mu siedzieć to jest bardzo
      zadowolony i potrafi zająć się zabawkami jakiś czas. Świetnie gaworzy, śmieje
      się ze starszych braci. Jak go kładę to śmiesznie zostaje w pozycji z
      podniesioną głową dość długo. Nie chce leżeć. Przewracać się też mu się nie
      chce. Najchętniej by siedział. Bardzo lubi słuchać jak śpiewam.

      Pamiętam jak miałam pierwsze dziecko to mi się tak dłużyło i nie mogłam się
      doczekać, kiedy będzie miał miesiąc, potem kiedy będzie miał trzy miesiące,
      potem pół roku, a potem cały rok, a potem dwa lata i tak dalej. Przy następnych
      dzieciach czas płynął coraz szybciej i chciałam zatrzymać te pierwsze miesiące
      jak najdłużej i tak mi żal było jak dziecko wyrastało z okresu niemowlęctwa.
      Cieszę się, że po raz czwarty mogę przeżywać wszystko od nowa i cieszyć się
      niemowlaczkiem, bo to jest naprawdę uroczy wiek. I od zawsze byłam w domu z
      dziećmi tak, że mogłam cały czas uczestniczyć w ich rozwoju.
      Dzidziusie są super. Czy Wy też tak to przeżywacie?

      Mój Mareczek ciągle tylko na piersi. Nie spieszymy się z podawaniem innych
      rzeczy, jeśli wagę ma dobrą. Witamin też nie podaję, oprócz D3, chociaż i tej
      czasem zapominam dać. Za tydzień idziemy na szczepienie to zobaczymy jaka waga.
      Potem następne szczepienie dopiero po ukończeniu roku, a jeszcze przed
      ukończeniem roku sprawdzanie blizny po szczepieniu przeciwgruźliczym.

      Ethomas, Twój synek to naprawdę ogroooooomna dzidzia.

      Pozdrawiam wszystkie Mamy niemowlaczków
      Jotka
      • mama_usia Re: Styczeń 2004 15.07.04, 13:40
        Dokładnie wiem co czujesz .Ja też mam czwórkę (trzy dziewczynki i
        chłopczyka).Moje dziewczynki urosły , sama nie wiem kiedy . Teraz gdy było mi
        dane mieć małą dzidzię znowu,to staram się nie utracić ani chwili, bo dobrze
        wiem jak szybko minie ten okres nimowlęctwa. Mogę lulać go godzinami , nosić na
        rękach i śpiewać piosenki . Nawet nie przeszkadza mi fakt że od ponad pól roku
        jestem niewyspana .
        Jeżeli chodzi o postępy rozwojowe mojego Kubusia to :
        - ma dwa ząbki na dole i okres wzmorzonego gryzienia (pokilku dniach spokoju ),
        - przewraca się na brzuszek i odwrotnie w dość zwolnionym tempie ,
        - podnosi się do siadania ,ale nie potrafi sam usiąść i siedzieć bez podpurki ,
        - śmieje się głośno i nie bardzo lubi gaworzyć .
        Dziewczyny napiszcie jak duże ciemiączka mają wasze pociechy , pozdrowienia
        Renata

      • miniakoz Re: Styczeń 2004 15.07.04, 18:43
        Moja dzidzia nadal nie lubi sie kulać i dałam już sobie spokoj z zachętami ,
        ostatnio udało sie jej to niechcący w nocy i rozpłakała sie. Na razie też brak
        zębów.Zastanawiam sie z wprowadzaniem nowych rzeczy ale jakoś sie nie moge
        zebrać. Ostatnio mieliśmy chrzciny i udało się bez płaczu uff i kupy na białych
        rajstopkach( czego sie bałam). Ksiądz tak lał obficie wodą, że jej sie rozkleiła
        spinka na włosachsmile Co do ciemiączka to ma tak gęste włosy,że trudno stwierdzić.
        Szczepienie mamy na pocz czerwca. Obecnie waży ok 8 kg. Jej hobby to
        piszczenie, robienie brym brym ustami oraz szczypanie nas po twarzy.Lubi też
        bardzo spać mi na rękach i wogóle tylko mama i z mamą.
    • anka.k Re: Styczeń 2004 15.07.04, 23:21
      dziewczyny - moja Kinia wczoraj skończyła pół roczku i z tej okazji zrobiła mi
      cudowny prezeznt: patrząc mi prosto w oczy powiedziała MAMA i zaraz dodała
      PAPA. Chyba faktycznie są to magiczne słowa bo wcięło mnie totalniesmile
      pzdrw
      • ptaszyna Re: Styczeń 2004 16.07.04, 08:36
        Mogę Ci tylko pozazdrościć; mój Kubulek wydaje co prawda bardzo dużo "dźwięków"
        ale nijak nie wychodzi mu żadne słówko, no a upragnione mama to jeszcze długo..
        • slonko12345 Re: Styczeń 2004 16.07.04, 09:33
          Jedyne zrozumiałe słowo Patrycji to "ojejaaa" smile))) dwa razy jej się udało tak
          powiedzieć, poza tym ciągle tylko gi ga gu i tym podobne. Mamy już dwa ząbki,
          chyba szykują się następne. Wydaje mi się, że będą to dolne dwójki, a nie górne
          jedynki, myślicie, że to możliwe?????
          Pati nie lubi się przekręcać z brzucha na plecy i odwrotnie, parę razy jej się
          to udało i na tym poprzestała. Za to leżąc na brzuchu próbuje podnosić pupęsmile)
          śmiesznie to wygląda. No i rwie się do siadania, jak się ją próbuje położyć,
          jeszcze przez długą chwilę trzyma głowę w górze. W foteliku samochodowym -
          gondolce też nie chce leżeć, tylko się podnosi.
          A w ogóle jest przeeeeeurocza. Radosna i spokojna, wszyscy nam tak mówią. I
          pytają: jak to zrobiliśmy, że mamy takie grzeczne dziecko. A my na to, że trzeba
          sobie zasłużyćsmile))) hihi
          Pozdrawiamy serdecznie
          Marta i Patrycja (13.01.04)
        • ania175 Re: Styczeń 2004 16.07.04, 10:20
          Nic się nie martw. U nas też niby nigdy nic aż tu nagle pewnego dnia Leonek
          najpierw zaczal bezgłośnie ruszać buzią, później dodał do tego głos i wyszło mu
          mamamamamama. A wczoraj na przyklad się zawziął i nie powiedział nic.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • slonko12345 Re: Styczeń 2004 16.07.04, 17:31
            U nas szykuje się wizyta u ortopedysad(( Zauważyłam ostatnio, że Patrysi
            przeskakuje jakaś kostka w kolanie, strasznie to wygląda. Byłyśmy z tym dzis u
            pediatry, ale nic nie poradzila. Nie dała nawet skierowania do ortopedy, bo
            podobno dostępne są dopiero terminy w przyszlym rokusad(( Zaleciła obserwację i
            ew. prywatną wizytę. No więc idziemy prywatnie, mam nadzieję, że okaże się, że
            to nic groźnego...
            Pozdrawiamy,
            Marta & Pati
    • miniakoz Re: jaki rozmiar ubranek nosza wasze dzieci? 19.07.04, 10:49
      moja nosi 74 a czasem body 80 i zastanawiam sie jak długo bedzie w takim
      rozmiarze bo dzieci w tym wieku stopują troche ze wzrostem i chyba troche ponosi co?
      • haribo Re: jaki rozmiar ubranek nosza wasze dzieci? 19.07.04, 21:38
        Hej! Moja Wiktoria nosi 74, ale są jeszcze ciuszki w rozm.68, w które się
        mieści. Czasami zakładam jej coś w rozm.80 (np. pajacyk do spania, aby miała
        luźno i wygodnie). Mamy też dużo ubranek, gdzie rozm. jest określony np. od 6-9
        miesiąca. Ostatnio kupiłam jej spodnie (rozmiar nie był podany, ale sądzę że na
        około 98). Są to spodnie tzw. do półłydki, ale mała teraz ma je jako długie, a
        w przyszłym roku będą 3/4. Myśle, że to ekonomiczne rozwiązanie. Dresiki też
        kupuję większe, bo spodnie mogą być ciut za długie (jeszcze nie chodzi, więc to
        nie przeszkadza), a przy bluzie można podwinąć rękawek (u małego dziecka to
        pasuje).
        • aga305 która z was urodzila 30.01.2004 26.07.04, 14:19
          Ja miałam termin na 22.02 a urodzilam przez cc 30.01.2004 o godz. 14.33 - Hanię
          52 cm, 2600 g. Szpital wojskowy w Szczecinie.
          Obecnie Hania nosi ubranka na 62-68-74 cm w zaleznosci od firmy

          Pozdrawiam
          Aga i Hania
          • kasiah6 Re: która z was urodzila 30.01.2004 27.07.04, 23:01
            Czesc,
            Ja urodziłam 29 stycznia, o 22.55 w tempie błyskawicznym, w szpitalu
            Czerniakowskim w Warszawie. Moja Madzia ważyła 2700 i miała 50 cm, więc podobna
            wielkością do Twojej. W tej chwili ma 64 cm, waży 6 kg i jest urodzonym
            niejadkiem. Jest bardzo drobniutka, jeszcze nie siedzi, nie ma również ząbków,
            ale jest pogodnym dzieckiem. Ciekawa jestem jaka jest teraz Twoja córcia i jak
            się rozwija ?
            • aga305 Re: która z was urodzila 30.01.2004 28.07.04, 14:19
              Cześc Kasiu!

              Moja Hania ma obecnie 70 cm i waży chyba ok. 8kg (dokładnie będę wiedziała za
              tydzień jak pojdziemy na szczepienie) W przeciwieństwie do Madzi z karmieniem
              Hani nie ma problemu. Hania od 2 miesiąca jest karmiona sztucznie, wiec może
              dlatego. Bardzo lubi obiadki i zupki ze słoiczków, oraz przepada za misowym
              sadem i kaszkami HIPP.
              Hania jest również bardzo pogodna, tylko strasznie nie lubi wózka, czasem
              buntuje sie i krzyczy, ale mam nadzieje że jak usiądzie to wszystko się zmieni.
              Hania już zaczyna samodzielnie sie podnosić, obraca się z plecków na brzuszek i
              wywija nóżkami. Ząbków też jeszcze nie ma choc coś się już zaczyna pojawiać.
              Jesli masz ochote to pisz do mnie na priv: anoga@interia.pl, będziemy mogły
              wymieniać się doświadczeniami

              Pozdrowienia dla ciebie i Madzi
              Aga
              • kasiah6 Re: która z was urodzila 30.01.2004 29.07.04, 00:02
                CzeSC Aga!
                Bardzo chętnie będę dzielić się z Tobą doświadczeniami. Powinnaś podskakiwać do
                góry z radości, że Twoja Hania chętnie je. Moja mniej więcej od trzeciego
                miesiąca była dokarmiana sztucznie, a od piątego skończyło się definitywnie
                karmienie piersią, bo niestety nie chciała i dostawała szału, jak ją
                przystawiałam do piersi. Teraz jest nie lepiej z wszelkimi innymi pokarmami,
                wszystko muszę wciskać jej na siłę, najlepiej idzie jedzenie z butelki przez
                sen.Madzia nie przekręca się jeszcze sama z plecków na brzuszek,ale już powoli
                próbuje to uczynić. Wypróbuję jeszcze kaszki Hipp, bo wyjątkowo tych jeszcze
                nie podawałam.Albo muszę pogodzić się z tym, że mam małego niejadka (ma to
                chyba po mamusi).
                Na razie kończę, bo już padam. Mała dzisiaj zasnęła dopiero o 22, a zwykle śpi
                o 20.Możesz do mnie pisać na adres: badar@autograf.pl

                Pozdrowienia dla Was dziewczynki,
                Kasia
    • miniakoz Re:czy wasze dz. przesypiają już całą noc? 26.07.04, 15:49
      moja jeszcze sie budzi 2 -3 razy i jakoś nie widać by jadła coraz mniej w nocy i
      nie wiem czy ja jakoś oduczać czy sama w koncu bedzie coraz dłużej spać jak
      zacznie jeść nie tylko mleko co usiłuje wprowadzac ostatnio.
      • ptaszyna Re:czy wasze dz. przesypiają już całą noc? 27.07.04, 12:08
        Kubuś zaczął ostatnio przesypiać 6 godzin. Szkoda tylko, że owe 6 godz. mija o
        3 nad ranem i jakoś nie udaje się przesunąć spania na póżniej, zasypia ok
        21.00. Koleżanka pocieszyła mnie ze do czterech la wszystko się unormuje.. smile))
        • selin77 Re:czy wasze dz. przesypiają już całą noc? 27.07.04, 12:52
          Mój Krzys budzi sie kilka razy. Usypia około 21,00 i pierwszy raz budzi sie
          około 1,00-2,00. potem to już sama nie wiem bo jak sie budzi to daję cycusia i
          ide dalej spać. Krzyś śpi już potem z nami smile)
          Właśnie wróciliśmy ze wsi, od rodzinki. Trafiliśmy na piękną pogodę. Krzyś cały
          czas w cieniu a tak slicznie opalony. Starszy synek dopiero miał zabawę cały
          dzień na dworku i tylko świnki, krowy kaczuszki itd. raj na ziemi smile)
          Moje słoneczko nosi rozmiar 74-80.
          A dziś do tego mam urodzinki smile)) Jaki to piekny dzień kiedy do łóżka mąż
          przynosi Ci sniadanko. hihi wink)))
          Ale urlop już sie kończy i zaraz do pracki z powrotem sad(
          Grazyna
          • haribo Re:czy wasze dz. przesypiają już całą noc? 03.08.04, 22:42
            Moja Wiktoria odkąd skończyła 2 m-ce to przesypia mi prawie całą noc. Na
            początku uspiała około 21 i spała do 3-4, a teraz kładę ją o około 20 do
            kołyski i wychodze z pokoju. Ona usypia sama (czasami od razu czsami za pół
            godzinki) i śpi do conajmniej 5, a ostatnio nawet do 6.30. Wówczas następuje
            pora na pierwsze śniadanko. Kiedy zje, ja idę spac dalej, a ona.... albo tez
            usypia, albo gada jak najęta przez kolejną godzinkę, dwie i znów zasypia.
            Kochane dziecko.
            A ja i tak chodze niewyspana, nienawidzę spać i dlatego kładę się zazwyczaj
            około 1, jeszcze trochę czytam i dopiero wówczas zasypiam.
    • anka.k zęby 28.07.04, 23:26
      Dziewczyny - powiedzcie : czy często się zdarza żeby takim maluchom wychodziły
      4 zęby naraz? 4-y u góry , bo na dole ma już 2.
      pzdrw Anka
      Szczecin
    • ania175 Pogryzanie 29.07.04, 12:00
      Czy dajecie coś do pogryzania Waszym styczniakom?
      Chrupki? Biszkopciki?
      Coś bym już dawała mojemu maluchowi, ale nie jestem pewna co, no i czy już
      można.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • slonko12345 Re: Pogryzanie 29.07.04, 13:12
        Pati "je" już chrupki kukurydziane, dałam jej też gotowaną marchewkę i fasolkę
        do rączki. Kawałki marchewki w niezmienionej postaci wylądowały w pieluszcesmile))
        Na biszkopty chyba jeszcze za wcześnie, chyba że bezglutenowe.
        Patrycja ma już 70cm i waży 9300. Jednym słowem pyza.
        Nauczyła się wreszcie przewracać z brzuszka na plecy i odwrotnie i robi to
        nagminnie, szczególnie wówczas, gdy ją przewijam.
        Pozdrawiam,
        Marta
        • selin77 Pogryzanie 29.07.04, 13:28
          krzys je juz chrupki kukurydziane, ale wtedy wszystko na około jest lepkie i
          brudne ))))) nieraz wkładam mu do buzki małe kawałki chrupek do buzki,
          biszkoptów jeszcze nie daje bo chyba by ich nie pogryzł.
          grazyna
        • haribo Re: Pogryzanie 03.08.04, 22:47
          Wiuktoria z checią zajada fasolkę szparagową, chrupki kukurydziane, wafle
          ryżowe i nawet maleńkie kawałki gotowanego kurczaczka. Za pierwszym razem
          troszkę się dławiła, a teraz do już chyba wie do czego służą język i dziąsła,
          bo ząbków jeszcze nie ma. Czasami daję jej też skórkę od chleba lub wafelka na
          loda. A ostatnio zasmakowała jej pieluszka, śliniak, nowa maskotka i łańcuszek
          od smoczka.
    • jotka34 Re: Styczeń 2004 29.07.04, 23:36
      Cześć Mamy
      Mój Marek przesypia całe noce czyli siedem godzin odkąd skończył trzy miesiące.
      Budzi się na jedzenie rano około 6 godziny i potem jeszcze dosypiamy razem. Za
      to w dzień śpi mało. Karmię go piersią na razie. Nic innego nie chce. Dziś
      spróbowałam podać mu chrupki kukurydziane do pogryzania właśnie i nawet mu się
      spodobało. Nasza pediatra powiedziała, że jeśli dziecko ma dobrą wagę i nie
      chce jeść nic poza pokarmem z piersi to może tak jeść aż do ukończenia
      pierwszego roku. W każdym razie nic na siłę. Ale się zdziwiłam.
      Mareczek waży 8800 g. Siedzi sam bez podparcia, oczywiście jak pomogę mu
      usiąść.
      Dziecku koleżanki szły cztery zęby na raz. Ciężko im było. Mój na razie
      bezzębny.
      Pozdrawiam
      • miniakoz Re: Styczeń 2004 02.08.04, 09:01
        No to u nas bardzo podobnie prócz tego przesypiania nocy. Zębów brak, jeśc nie
        chce nic prócz cyca, troche wypije soczku z łyżeczki. Az dziw,ze można tylko
        cycem do 1 r.ż. jeszcze sie z tym nie spotkałam ale mnie to troche pocieszyło bo
        juz trace cierpliwość i pomysłowośc jak i co dac dziecku by chciało zjesć.
        Pozdrawiam
        • ethomas Re: Styczeń 2004 02.08.04, 10:20
          U nas jest tak:

          Ok. 6.30 mleczko
          ok. 11.30 deser z 5 biszkoptami
          ok. 15-16 obiadki (zupa + danie)
          ok. 20 mleko

          w międzyczasie ok.250ml soku, ew. dodatkowo herbatka

          jeszcze samodzielnie nie siedzi, przewraca się na brzuszek i spowrotem (choć
          niechętnie... bo nienawidzi leżeć na brzuchu), gaworzy, śmieje się głośno i ma
          dwa zęby smile)), w nocy śpi od 20 do 6, czasem się przebudzi, ale sam zaśnie.
          Udało się nam nauczyć go samodzielnego zasypiania, tzn. po kąpieli i mleku jest
          odkładamy do łóżeczka w sypialni, włączamy mu pozytywkę z karuzeli i zasypia po
          15-20 minutach.
    • zielona_mama Re: Styczeń 2004 30.07.04, 11:12
      U nas też rozpoczął się okres chrupek. Rany, jak to się do wszystkiego lepi!!!
      Na razie Jerzyk sprawia wrażenie zdziwionego tym że coś można ugryźć i potem
      drobne kawałeczki tego czegoś połknąć. Kaszle przy tym niemiłosiernie. Od dwóch
      tygodni zjada jabłko i wczoraj dałam mu pierwszy raz zupkę jarzynową. Wygląda
      na to że zarówno deserek jak i zupa bardzo mu smakują.
      Smyk od kilku dni raczkuje. Zastanawiam się poważnie nad kupnem kojca.
      Pozdrawiam styczniowe mamy i maluchy,
      marta
      • selin77 Styczeń 2004 01.08.04, 22:05
        NONO pogratulować że Twój smyk juz raczkuje smile) Teraz dopiero masz urwanie
        głowy. Mój Krzyś obraca sie dookoła i troszkę na boki się porusza, ale do
        raczkowania to mu jeszcze chyba troszkę brakuje.
        Niestety urlop już sie kończy i jutro znów do pracy sad( Oj jak mi sie nie chce,
        ale jak trzeba !!! to trzeba !!!
        Muszę wstac juz o 6,00 sad(( A teraz wstawałam nawet o 9,00, Krzyś rano spał
        razem za mną.
        Pozdrawiam GRazyna
    • agika Re: Styczeń 2004 03.08.04, 10:36
      Heja,
      znow dlugo mnie nie bylo - probuje oscylowac miedzy praca a dzieckiem (i
      karmieniem ) i juz nie mam sily na nic poza tym. Propos jedzenia Tomcio je juz
      zupki (przygotowujemy sami, na razie marchewka + ziemniaczek, trohce oliwki +
      ewentualnie por; sprobuje wprowadzic miesko niedlugo) i deserki jablkowe,
      popija tez sobie wode z kubeczka (fascynuja go szklanki , butelki i wszystko z
      czego mozna wlewac sobie wode do buzi). Dostaje:
      ok 8 - piers
      ok 11 - zupke , albo deserek, zalezy od tego jak jest glodny
      13 - piers (zupka jest tylko jarzynowa, wiec szybko jest znow glodny)
      16 - deserek
      19 - piers
      21.30 - po umyciu - piers na dobranoc
      W nocy sie niestety jeszcze budzi na jedzonko, i nijak nie da mu sie
      wytlumaczyc ze noc jest do spania.

      Jakie zupki podajecie ?? z kleikiem , czy tylko z jarzynkami ?
      Mam wrazenie , ze ta moja zupka jest malo kaloryczna i maly jest za chwile
      glodny. A wlasnie dzisiaj sie dowiedzailam ze chca mnie wyslac w delegacje za 3
      tygodnie, na szczesnie jednodniowa , ale i tak oznacza to 2 - 3 posilki
      mleczne. Wiec musze szybko przestawic Tomcia calkowicie na zupke w poludnie, bo
      nie bede w stanie sciagnac tyle mleka.

      Tomcio juz przewraca sie, pelzo - raczkuje (trudno powiedziec co to jest , ale
      wedruje gdzie chce), no i w piatek udalo mu sie samodzielnie usiasc z pozycji
      lezacej, ale zauwazylam ze na razie woli bawic sie na brzuszku, albo robic koci
      grzbiet. Za to gaworzy bardzo malo, wydaje rozne dzwieki, ale nie ma to nic
      wspolnego z sylabami. Czasami zdazy mu sie cos "powiedziec" jak cos bardzo mu
      sie spodoba, ale to wszytsko. Wyczytalam , ze nalezy zadawac dziecku duzo pytan
      i rozmawiac z nim, oczekujac odpowiedzi, wiec ja pytania zadaje a on je
      ignoruje. Chociaz chyba rozumie, bo czasem robi to o co go prosze , no i na "
      jestes glodny ?" momentalnie szuka piersi.
      Jak gaworza Wasze dzieci ?

      uff , rozpisalam sie , troche to chaotyczne
      Agika i Tomcio (15.01)
      • katrin133 Re: Styczeń 2004 03.08.04, 19:09
        Dawno mni nie było, ale przy dwójce szkrabów nie mam za wiele czasu na pisanie.
        Weronika je przed południem deserek i na obiadek zupkę z mięskiem. Wszystko
        daję ze słoiczków. Jestem za leniwa żeby jej gotować, poza tym nie mam dostępu
        do ekologicznych warzyw, a w takich normalnych jest za dużo chemii.
        Moj córci nie siada samodzielnie. Nie przekręca sie też jeszcze. Chyba ma za
        ciężką pupę. Budzi się w nocy średnio 2 razy na jedzenie. Starszy synuś też sie
        budził, dokąd go karmiłam piersią tj. do roku. Żadnie oszukiwanie wodą itp. nie
        pomagało. Przestałam go karmić, przestał się budzić.
        Kojec też mieliśmy. Służył nam przez ok. 2 tygodnie. Potem był wrzask i trzeba
        było wyjąć z kojca. Wolał raczkować po podłodze. Całe szczęście że był on
        pożyczony, bo tak to by była tylko strata pieniędzy. Koleżanka, która nam go
        pozyczyła też żałowała tego zakupu, bo jej mały też nie chciał siedzieć w
        kojcu. Poza tym pediatra też nie kazała nam sadzać małego do kojca, tylko zeby
        sobie swobodnie raczkował. Trzeba było uważać żeby nic małego na podłodze nie
        leżało i częściej myć też podłogę, ale coś za coś. Teraz Weronika najczęściej
        przebywa na kocu na podłodze w kuchni. Ta sytuacja bardzo jej odpowiada, bo
        mnie cały czas widzi, sięga sobie w miarę swoich mozliwaści po zabawki. I
        jesteśmu obie zadowolone.
        Ja też juz jej daję hrupki kukurydzine. Też wszystko wymazane. Nie lubi
        sliniaka. Całe ubranka są wypaprane w zupkach i deserkach. Najgorsze że nie
        można tego odeprać. A może macie jakiś sposób na takie plamy?. Vanish nie
        pomaga.
        Słyszałam o karmieniu do roku tylko piersią, ale wtedy trzeba kontrolować
        morfologię, czy czaegoś dziecku nie brakuje.
        I to chyba tyle na dzisiaj.
        Pozdrawiam serdecznie.
        Kasia
    • haribo Co już potrafią Wasze Słoneczka?? 03.08.04, 22:59
      Wiktoria jak najęta gada (mama, baba, tata, dada - co chyba znaczy dziadzia).
      Przekręca się na brzuszek (na plecki jak jej się zachce). Trzymana za rączki
      sama wstaje na nóżki, a trzymana pod pachy próbuje stawiać pierwsze kroczki
      (wiem wiem jeszcze za wczesnie). W wózku, krzesełku do karmienia, w huśtawce,
      czy majac podparte plecki sama siedzi. Bez tego "zabezpieczenia" jeszcze
      czasami poleci gdzies na bok. Cały dzien się śmieje, piszczy tak, że w całym
      centrum handlowym ją słychać, a na te swoje duże oczy podrywa wszystkich
      facetów wink No i nie ma jeszcze ząbków, a poza tym rośnie jak na drożdżach
      (ubranka rozmiar 80-86, waga 8400).
      Aaaa.... i umie robić myziu myziu, czyli głaskać rączką mamę po buzi i jak
      poproszę "daj całusa" to otwiera szeroko buzię. Uwielbiam te całuski.
      • miniakoz Re: w końcu sie turla ! 04.08.04, 08:37
        Wczoraj jak gdyby nigdy nic opracowała i wcieliła w zycie sposób na przewracanie
        sie z brzuszka na plecki a my sie tak cieszylismy,ze sie wystraszyła co sie
        dzieje, zębów nadal nie ma co nie przeszkadza jej gryźć mnie w ramie jak ją mam
        na rękach, nadal budzi sie pare razy w nocy i nadal nie chce nic innego prócz
        cyc ale do całago jabłka to sie przyssie i sie nie krzywi a tarte z łyżeczki to
        nie hmmm ogolnie duzo sie śmieje i łapie zarty umie tez rączką pokazac lub buzia
        gdy pytam "gdzie dydek? dydek!" to pokazuje na cyca i sie cieszy, daje także
        buziaki (pysiaczki).W piatek idziemy na szczepienie i zwazymy sie ale stawiam na
        ok 8500 pozdrawiam
        • urszula1_edziecko Re: w końcu sie turla ! 04.08.04, 23:53
          Witamy Półroczniaczki!
          My też już po urodzinkach (30.07.), a oto co u nas: siedzimy bez podparcia,
          turlamy sie i pełzamy w bok i do tyłu błyskawicznie, nie mamy zębów, zaczynamy
          jeść zupki ( w planach jabłuszko i chrupki). Nasze ulubione zabawki to worki i
          kable, wiec Asia nieszczęśliwa jest bo jej wszystko "co najlepsze" wyrywam z
          rąk wink. Idolem i bożyszczem jest nieustannie starszy brat Krzyś (27mcy) - jak
          się pojawia to Aśka piszczy i śmieje się w głos! I ten niebiański zachwyt w
          oczach, nawet na mnie się tak nie cieszy wink)).
          Noc z reguły przesypia, ale często ma wyjątki. W dzień śpi tylko dwa razy i raz
          po dwie godziny a raz po 1h - 45 min. Chmmm... wolałabym, żeby była większym
          śpiochem. Waży moja Miśka 7445. Ciągle ma wielkie ciemię. Nawet robiliśmy
          badanie poziomu TSH, bo zaburzenia tarczycy mogą opóżniać zarastanie, ale na
          szczęście wszystko dobrze. Ale co się strachu znowu najadłam to moje sad
          Od jakichś dwóch tygodni Asia próbuje unieść sie na czworaki, tak się śmiesznie
          przy tym pręży i raz ramionka a raz tyłek jest w górze, ale jeszcze jej nie
          wychodzi. Pamiętam, że Krzyś nigdy tego nie "ćwiczył" tylko po prostu raz
          stanął na czworakach i już smile
          Przy Krzysiu nie mogłam się doczekać każdej nowej umijętności, nowego rozmiaru
          ubranka, a teraz chętnie zatrzymałabym czas gdy patrze jak Asia szybko rośnie.
          Acha i jeszcze bardzo upomina się o swoje, kłóci sie od razu jak się ją
          zostawia tam gdzie ona nie chce, albo zgubi zabawke. No i oczywiście ja nie mam
          prawa zniknąc z pola widzenia sad
          To na razie chyba tyle u nas.
          Pozdrawiamy Was!
          Ulka
          • agika pochwale sie :) 05.08.04, 10:15
            Wczoraj Tomcio zaskoczyl mnie - wie czego chce i uparcie dazy do celu smile.
            Koniecznie chcial wziac do buzi moje papcie, polozylam je wiec daleko za
            krzeselkiem do karmienia (krzeselko ma waska platforme pod spodem , nie mozna
            przejsc pod , a nad - jeszcze troche za wysoko dla Tomcia) no i patrze sobie do
            zrobi. Maly doszedl do krzeselka, wyciaga raczke - za daleko, probuje przejsc
            gora - nie udaje sie. Zaczal pchac krzeselko , ma kolka, wiec przesunelo sie
            troche(przesuwa sie ciezko , wiec musial niezly popchnac), a zeby nie meczyc
            sie raczkowaniem, chwycil sie platformy i podciaga reszte ciala. I tak "pelz po
            pelzie" dostal sie do papci, przelozyl raczke i caly zadowolony wpakowal je do
            buzi.
            Niezly kombinator smile A jak ja chce sie bawic z nim "w chowanego" i zmotywowac
            do dojscia do zabawki, najwyrazniej mnie ignoruje. Moze zamiast zabawek
            powinnam uzywac butow , kubkow, workow, talerzy, butelek z woda i innych
            fascynujacych sprzetow.
            Agika
            • slonko12345 Re: pochwale sie :) 06.08.04, 18:32
              Patrycja jeszcze nie raczkuje, ale pełza już z zawrotną szybkością - do tyłu i
              okrężnie. Moment i jest poza kocykiem, dziś prawie mi się dobrała do
              przedłużaczasad( Musimy już poważnie pomyśleć o zabezpieczeniach w domu (macie
              jakieś pomysły?).
              Siedzi już bez podparcia, potrafi tak z 15 minut, albo nawet dłużej.
              uwielbia bawić się w "a kuku" - zakrywa buzię pieluszką, czeka aż powiem: gdzie
              jest Patusia? a wtedy odkrywa bużkę i się cieszy.
              Jutro jedziemy na wakacjesmile))) Patrycja zobaczy morze!!!!
              Pozdrawiam!
              Marta
              • blanca31 A mój niejadek... 06.08.04, 22:29
                Część dziewczyny. Moja mała Niejadka Zosia waży 7250 ( dł. 75 cm ). Byłysmy sie
                dzisiaj zważyć. Martwię sie bo nic nie chce jeść nawet z piersi. Pani doktor
                powiedziła mi, że nie mam sie czym martwić bo mała jest zupełnie zdrowa i
                przybiera na wadze swoim rytmem.
                Do tej pory w zasadzie nie wierzyłam w niejadków, myślałam, że nie ma mowy żeby
                nie zmusic dziecka do jedzenia. Na wszelki wypadek mam jej zrobic jescze
                morfologię i badanie moczu.
                Poza tym turla się i ma swoje sposoby żeby wszedzie dotrzeć. Nie siedzi jeszcze
                ale jej do tego nie zmuszam bo wydaje mi się, żę jest jeszcze za słaba.
                Pozdrawiam.
                • jotka34 Re: A mój niejadek... 13.08.04, 22:55
                  Cześć blanca31
                  Rzeczywiście nie masz się czym przejmować, jeśli chodzi o wagę Zosi. Dobrze że
                  świetnie się rozwija.
                  Mój pierworodny też był taki i też musiałam mu robić morfologię. Wszystko
                  wyszło dobrze. Był i jest nieduży i drobny, ale silny też jest. Szybko zaczął
                  chodzić.
                  Trzymajcie się

              • agika Re: pochwale sie :) 12.08.04, 10:54
                Hej Marta,
                Tomcio tez bardzo lubi zabawy pieluszka - sciaga sobie sam z glowki , i ze mnie
                tez, ale nie moge go nauczyc sciagania z zabawek, zabawka przykryta nie
                istnieje, smieszne troche. Jesli jest duza , to bierze ja zawinieta w
                pieluszke , i przewraca tak dlugo , ale sie pokaze , ale nie moze dojsc , ze
                wystarczy sciagnac pieluszke . No a propos zabezpieczenia domu - sa takie
                specjalne zatyczki do kontaktow, nakladki na ostre krawedzie , tylko nie wiem
                co zrobic z kablami i przedluzaczami - moze w jakies pudeleko , albo skrzynke.
                Czy Wasze dzieci uwielbiaja inne dzieci? Tomcio na widok innych dzieci az caly
                piszczy z zachwytu i od razu wyciaga raczki. Podobnie reaguje na psy. Nie mam
                ani psa ani drugiego dziecka , hmm moze czas pomyslec smile Tak mi czasami chodzi
                po glowie - a moze drugie, ale organizacyjnie nie wiem , jak bym sobie
                poradzila, Tomcio potrzebuje teraz 100 % uwagi.
                A jak u Was ? , kiedy myslalyscie o natepnym dziecku ( pytanko dla tych
                majacych wiecej niz 1) ??
                Agika


                Agika
                • selin77 Re: pochwale sie :) 13.08.04, 18:58
                  My o drugiej dzidzi zaczęlismy mysleć jak Daniel miał 4 lata, ale najpierw
                  wyniknęły inne sprawy zdrowotne (nadrzerka) i zaczęlismu sie starać jak miał 5
                  lat. i sie udało. smile)) różnica jest 6 lat I jak dla mnie jest oki. wcześniej
                  bym chyba nie podołała, a tak to juz Daniel starszy i więcej rozumie.
                  Grazyna
                • jotka34 Re: pochwale sie :) 13.08.04, 22:50
                  Cześć
                  Mareczek strasznie nie lubi leżeć. Dzisiaj w wózku sam usiadł z pozycji
                  płaskiej leżącej na plecach. Najchętniej lubi oglądać świat, obserwować widoki
                  na spacerze, samochody z balkonu.
                  Bardzo lubi starsze rodzeństwo i nawzajem. Starsi się przepychają, by go nosić,
                  śmiać się do niego, zagadywać, szczególnie 10 i 9 latek. On bardzo żywo na nich
                  reaguje, śmieje się cały na ich widok, piszczy, macha rękami i nogami. Jest
                  fajnie.
                  Gdy mieliśmy pierwszego w wieku 4 miesięcy to już obiecaliśmy mu niedługo brata
                  do towarzystwa. I tak się stało. Na dodatek brat trochę się pospieszył i jest
                  między nimi rok różnicy. Świetnie się dogadują, bawią się, pomagają sobie. Są
                  dla siebie najlepszymi kumplami. Młodszy przy starszym dużo się nauczył, a
                  nawet czytać nauczył się wcześniej od starszego. Od kiedy mieli coś 2 lata
                  starszy i 1 rok młodszy zaczęli organizować sobie sami zabawy.
                  Organizacyjnie to miałam nieźle, choć oprócz męża nikt mi nie pomagał. Drugi
                  synek był bardzo spokojny i bardzo niewymagający. Wszystko mu pasowało.
                  Większość czasu poświęcałam starszemu. Tylko spacery były trudne, bo albo byłam
                  wtedy zależna od męża, albo brałam młodszego w nosidełko, a starszego do wózka.
                  Teraz już zapomniałam o trudach i cieszę się, że mam takich dwóch. Następny
                  synek urodził się 4 i pół roku później. Starsi już nie chcieli i nie chcą brać
                  go na towarzysza zabaw. Teraz też między trzecim a czwartym jest różnica 4 lat
                  i już oni kumplami pewnie nie bardzo będą.

                  Co do zabezpieczeń to my zawsze mieliśmy barierkę, taką drabinkę drewnianą do
                  kuchni, żeby nie wchodzili. Często stawali tam i patrzyli jak ja sprzątam,
                  gotuję. Kładłam na niej coś do jedzenia i sobie pogryzali.

                  Fajnie opisujecie zabawy z maluszkami. Ja też lubię gimnastykę z moim bobasem i
                  wszelkie przytulanki i przewracanki. Pokazuję mu też różne rzeczy i nazywam je.

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • balbina91 Re: pochwale sie :) 14.08.04, 15:18
                    Jola, wszędzie szukam dokładnie takich barierek zabezpieczających. Czy można to
                    gdzieś kupić? Szukałam w sklepach i hurtowniach, ale nigdzie nie ma...
                    Pozdrawiam serdecznie, Balbina
                    • jotka34 Re: pochwale sie :) 14.08.04, 22:48
                      Balbina
                      Takie barierki to u nas zawsze montował mój mąż. Nic nadzwyczajnego, ale dobrze
                      się sprawdzało.
                      • balbina91 Re: pochwale sie :) 15.08.04, 09:36
                        Dzięki Jola. W takim razie już mobilizuję męża...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja