iska_moniska Sasino 16.07.04, 21:22 Podaję link do pałacu w Sasinie: www.palacsasino.com.pl/ Na miejscu można wypożyczyć rowery, a jedzenie BOMBA!!! Rano budzi zapach pieczonego chlebka i bułek. No i jeszcze fajna jest Białogóra, ale tam nie znam żadnej fajnej kwatery. Odpowiedz Link Zgłoś
beecia pocieszycielka szukająca pocieszenia 16.07.04, 21:37 Aniu współczuję Ci straty najukochańszej babci, niestety wiem co czujesz, bo niedawno też przez to przechodziliśmy. Dobrze że masz Małego Pocieszycielka i NAS oczywiście! Trzymajcie się cieplutko. Asiu nic się nie martw na pewno wszystko jest dobrze a Ty jesteś cudowną i kochającą mamusią! Niteczko droga Twoja Jagódka to prawdziwe cudeńko! Beatko nie przejmuj się Lidzią. Już wiesz że w razie co to pomożemy Ci o niej zapomnieć. A`propos jedzenia to ugotowałam dzisiaj Jakubkowi zupkę (marchewka+ziemniak). Wpałaszował z większą przyjemnością niż zupki gerbera. Nie wiedziałam że taka dobra ze mnie kucharka. Niedzieciate znajomości - umarły śmiercią naturalną. Niestety od poniedziałku wracam do pracy buuuuuuuuuuuuuuu, kontakt z niedzieciowatymi wzrośnie. Ciągle chodzę niewyspana, ziewam, czuję zmęczenie, nie wyobrażam sobie jak to będzie od poniedziałku, już od 5.30 na nogach. Obawiam się że będę tak zmęczona ze nie będę czytała forum(( straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: pocieszycielka szukająca pocieszenia 16.07.04, 22:10 Cześć kobietki! Najpierw po kolei póki pamiętam. Beata od Szymona co nie lubi zupek-moja Emilka tez krzywi sie na jabłko bo na razie jej tylko to daję,ale co dzien zjada chętniej choć są to bardzo malutkie porcje dosłownie pół łyżeczki-a dziś zjadła 2.Dołaczam się do Nitki-chętnie pomogę usunąć LIDZIĘ. Asia-Obserwuj Natkę jak nie będzie miała żadnych niepokojących objawów to będziesz musiala to sobie jakoś pzretłumaczyć że to nie twoja wina (tak całkiem) Mi Kamil też kiedyś śmignął z łóżka i nic mu nie było ale ten duuuuuuł psychiczny co go miałam trwał długo. Ania -przykro mi bardzo ,ja nie straciłam jeszcze nikogo bliskiego to nawet nie wiem co tak naprwde czujesz.Moje kondolencje. I mam nianie od 2 dni tylko że strasznie się boję że ją moje dzieci wystraszą,bo Kamil to urwis jakich mało a mała choć trochę nadrobi grzecznością to może z nami zostanie. Dzielnie chodze na step i juz schudłam 5 kg.mam 47 i dalej zostało mi juz tylko 3 kilasy.Mam nadzieję że sie uda wrócić do figury . Pozdrawiam i lecę na disco,troche się rozerwać choć do 1 w nocy.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp zdjecia 16.07.04, 22:25 Hello dziś w końcu dokładnie przestudiowałm wszystkie zdjatka na Zobaczcie (watek ) Luty 2004.I wiecie co ...dopiero teraz mi się wszystko poukładało!!! powaznie . Jesli chodzi o Jagódke - to wygladał fantasycznie !!! Ślicznościowo.Czy mi se tylko zdaje czy ma ciemne granatowe oczka ? Za te oczy to pewnie wielu chłopców straci głowe !!! Oj bedziecie mieli kłopotu z Nią ..... ;O)))))))))))))))))))))).(to oczywiście zarcik) Zreszta jedyne co mi sie ciśnie na usta to wszytkie Wasze skarby są przepiękne i rozkoszne .i tylko o jedno trzeba apelowac :Więcej zdjęc , więcej zdjęć tak miło popatrzec jak rosna ..... Jesli pozwolićie to i ja umieszce swoje zdjątka ( no tz.nie moje a janka) w Waszym watku. Jesli oczywiście nie macie nic przeciwko temu :o). buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzka kasia i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Zyty 16.07.04, 22:33 Dzięki. Obserwuje Natkę cały czas. I tez będę jeszcze długo o tym pamiętać. A raczej do końca zycia. Buziaczki, jesteś kochana Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:dziękuję, pakowanie...... 16.07.04, 22:31 Dziewczynki moje kochane bardzo Wam dziekuję za życzenia i słowa pocieszenia. Co ja bym bez Was zrobiła? Jesteście wspaniałe, najwspanialsze na świecie. Natunia czuje sie dobrze. Własnie Michał Ją karmi. Mam nadzieję że noc będzie dobra. Przy upadku optarła sobie troszeczkę łokieć, ale bardzo malutko. Nie odzywałam się wczesniej, bo przez cały dzień wpatrywałam się w Natalkę jak w obrazek. Nie zostawiałam Jej samej nawet na sekundę. Pootwierałam okna jak radziła Kasia, chwilę tez Beatko pobyłysmy na dworku, zaraz też Olu wypiję melisę. Miałam wczesniej to zrobić, ale nie miałam kiedy. Zjadłam dopiero ok.16:00 i też ledwo. Nic nie mogłam przełknąć. A do tego to pakowanie... Nigdy tego nie lubiłam. Nawet jak sama jechałam w teren na praktyki, a teraz spakować 3 osoby w tym małe dziecko...Same dobrze wiecie. Mamy dużą torbę, walizkę, plecak, kilka toreb, Natalki matę, wózek.... Strasznie tego duuuużo jak byśmy jechali na miesiąc a nie na 10 dni. Gosiu (malwes) ucałuj Szymusia za to przekręcanie sie Monisiu, już dawno myślałam o kojcu i kupimy go w końcu po powrocie. Aniu, to wspaniale- Londyn Na pewno Maksio dobrze zniesie jazde samochodem. Pewnie większość drogi prześpi. Olu, ja wczoraj późnym wieczorem widziałam zdjęcia Jagódki. Napisałam też kilka słów na zobaczcie a dzisiaj rano miałam tutaj, ale sama rozumiesz.... Jagódka jest przesliczna, wyglądała cudownie Pewnie trudno będzie Jej się opędzić od chłopaków A własnie...Pewnie, że Natka sie podzieli Jakies dwa lata temu byłam w Dębkach. Naprawdę plaże są bardzo ładne i spokojne, zwłaszcza w jednym miejscu Beatko, potwierdzam to co mówiły dziewczyny w sprawie Lidzi Jestesmy z Toba. Też jestem gotowa do odstrzału Nie przejmuj się tesciową. To Ty jesteś mamą Szymusia i wiesz najlepiej co jest dla Niego dobre. Zresztą nikt nie zna lepiej Twojego synka niż Ty. Jesteś wspaniałą mamą i nigdy, przenigdy nie słuchaj tych bredni które mówi Ci teściówka! Jesteś najlepsza!!! I niech nikt nie wazy się Ciebie porównywać z kimś innym, bo będzie mieć ze mną tzn. nami doczynienia. Jesli o czymś zapomniałam, to wybaczcie. Muszę iść kończyć pakowanie i ucałować Natunię. Jeszcze raz bardzo dziękuję Kasi, Joasi, Gosi, Monice, Beatce, Martusi, Ani, Oli, Kasi, Beatce. Mam nadzieję, że żadnej z Was nie pominęłam. Mam straszny metlik w głowie i trochę boję się nocki. Dziękuję Wam bardzo mocno. Przesyłam ogromniastego buziaka i usciski. Jesteście kochane a do tego najwspanialsze z Was Mamy na świecie! Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: pocieszycielka szukająca pocieszenia 16.07.04, 22:35 Beeciu, śpię mniej niż 6 godz. na dobę, wstaje o 5.30 i forum czytam Fajna ta Lidzia, nie ma co...Pewnie ma dziś cały dzień czkawkę przez to obgadywanie...i dobrze jej tak)) Nitko, Twój znajomy to w Dębkach był chyba jak padało, że mało ludzi widział Jak słoneczko świeci to połowa tych, co preferują morze wali do Dębek, a druga połowa w okolice Władka (Władysławowa znaczy). Reszta tubylców wybiera jeziora Kaszubskie Białogóra to też mała dziura, w razie niepogody można się wściec i do 3miasta kawałek... Sasino fajne, ale na wypad weekendowy - można zjeść dobry obiadek, pójść do latarni morskiej Stilo i to chyba koniec atrakcji...? Najleiej od razu przyjedź do Gdyni Tu jest masa atrakcji - plaża, bulwar, statki, molo, oceanarium...w Sopocie - deptak, molo, plaża...w Gdańsku - starówka, ZOO, niebawem Jarmark św. Dominika... no i kilka Fajnych Bab tu jest...)) Co Ty na to??? Aniu, wyrazy współczucia... Asiu od Natki, zgadzam się z przedmówczyniami, na pewno nic się nie stało. Z pewnościa lada moment to samo przytrafi się którejś z nas, bo to nieuniknione... O Jagódce się nie wypowiem, bo nas zazdrość zżera... Niedzieciatych znajomych nie mamy - ostatnie 2 pary zaciążyły zaraz po nas - chyba coś w powietrzu krążyło)) Z góry przepraszam wszystkie którym nie odpowiedziałam, ale nie robiłam notatek Dobrej nocki! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: zapomniałam 16.07.04, 22:47 Aniu, kochana. Myslami jestem z Tobą. Wiem dobrze co czujesz. Ja straciłam w ciagu miesiąca najpierw dziadka a później Tate. Jestem pewna, że babcia opiekuje się Wami z góry i nie da Wam zrobić krzywdy. Cały czas jest przy Was. W końcu nosisz Ja w sercu. Ja czesto czuję obecność Taty i od razu jest mi lepiej. Całuski. Trzymaj się, będzie dobrze. A jeszcze duzo naopowiadasz synkowi o Jego prababci I wtedy będziesz czuła jak jest obok Ciebie. Zobaczysz. Wszystkie smutki znikną. Wiem, że to teraz głupio brzmi, ale uwierz. Monika(morsk2), Tobie również dziękuję za te słowa. Modlę się, żeby żadnej z Was to się nie przytrafiło. Na pewno po tym moim dzisiejszym poscie nie bedziecie maluchów zostawiać ani na chwilę samych. Ja zreszta też Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: 5 m-cy, spokojna noc... 17.07.04, 07:36 Witam po spokojnej nocce! Wszystkiego naj, naj....zdrówka i samych radości dla Zosieńki. Moc gorących życzeń, zdrówka i naj, naj... również dla Julci i Mai. które skończą 5 m-cy jutro 19.07. Duży buziak i uściski od "forumowej cioci" Asi i Natuni Noc Natalce minęła spokojnie. Bardzo ładnie spała i obudziła sie o, 7 (jak zwykle). Ja z kolei prawie nie spałam. Co chwila zaglądałam do córci. Na szczęście wszystko dobrze i zaraz jedziemy. Kończymy pakowanie, mleczko i herbatki na drogę gotowe. Wracamy 27.07. w dzień pierwszych imienin Natuni Całuję Was i Wasze Skarby bardzo mocno. Natusia przesyła prześliczny uśmiech Trzymajcie się zdrowiutko. Do usłyszenia. Pa, pa,pa Asia i Natusia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Byliśmy u znajomych.. wrrrrrrrrr! 17.07.04, 10:09 No chyba ostatni raz , ale to była już któras z kolei szansa której nie wykorzystali!!!! Ludzie w naszym wieku z 1 synkiem 14 m-cy. Synej jest i będzie jeden, rodzice mają totalnego fioła na jego punkcie. Kiedy nie było Baśki myslałam, że to naturalne, ale teraz Baśka jest i juz wiem, ze to poprostu nieuprzejme. jak sie do nich przychodzi to nie ma innego tematu niz Olek. Baśka siedziała w foteliku i się bawiła, trochę ją bujałam, a oni biegali z Oleczkiem, pokazywali jak oleczek czyta ksiażeczki, jak Oleczek się usmiecha, jak Oleczek się przewraca, w końcu mama z zatkanym nosem zaczęła recytowac Oleczkowi Kaczkę dziwaczkę. byliśmy tam absolutnie zbędni, no może nie zupełnie, bylismy widownią, trochę jak w teatrze, tyle że nie sztuka tylko szopka. Zadawaliśmy różne pytania, ale te nie związane z Oleczkiem były szybko ucinane. W koncu Baśka zaczęła wyć za co jesteśmy jej wdzięczni, bo można było skończyć ten koszmar! Ja rozumiem że starają sie rozwijać Oleczka i wykozystują każdą sytuację, ale to dziecko będzie wstrętnym rozpuszczonym egoistą! Wydaje mi się, że pokazanie maluchowi szcunku do gości, którzy do nas przychodzą to też ważna lekcja wychowania! Może to ja znowu jestem wyrdna - bo jak ktoś przychodzi do nas to rzucam Baśkę na matę, albo do łóżeczka i zajmuje się gośćmi - mam kilka par znajomych nie-dzieciatych i chyba jest ok bo nadal przychodzą! Wiadomo, że trochę się opowiada o dziecku, ale staram się nie koncentrowac całej wizyty na moim potomku! Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Pamietacie mnie jeszcze??to ja kasiaczekroza-zyje! 17.07.04, 21:25 No to wrócilismy.Pralka chodzi od 9 rano do tej pory non-stop. Pobyt w Jarosławcu bardzo udany.Dojazd zajął nam 6 godzin.Zatrzymalismy sie w połowie po 3 gordzinkach na wyprostowanie kosci i karmienie.Całą drogę Antek spał, z powrotem tak samo.Warunki dobre, mieszkalismy w domku z 2 pokojami, łazienka i aneksem kuchennym.do plazy bardzo blisko, przejściem przez las.Plaża czyściutka, morze również.Udało nam się również popływać, antoszek zamoczył stópki w Bałtyku i postawił stopę na piasku.W drugim tygodniu pogoda się zespuła, choc mój mąż twierdzi, że mieliśmy 30 stopni...15 rano i 15 wieczorem. Opatulałam dzieciaczki i spacerowalismy po plaży.Było naprawdę bardzo fajnie.Antoszkowi klimat słuzył, bardzo duzo spał.Ludzie nie mogłi uwierzyć ,że jesteśmy z takim małym dzieciaczkiem. Czytałam wasze posty 3 godziny!!!!!!!!!! 1.Zazdroszczę spotkań warszawianek i pomorzanek.Zdjęcia szpaleru wózkó i brygady lezącej na trawce-rewelacjaaaaaaaaaaa!!!!!!!!Widać,że ilośc dzieciątek wzbudzała sensację. 2.Serdeczne życzenia urodzinowe dla Asi od Natalki i dla wszystkich dzieciaczków 3.witam nowe mamusie i ich dzieciaczki!!! 4.Podziwiam wszystkie mamy przechodzące trudne chwile i całuję w stópki cierpiące dzieciaczki 5.Podziwiam przepiękną Jagódkę chczinową Mam nadzieję, że jakoś się wdrożę, brakowało mi was bardzo i cieszę się ,że juz jestem, mam nadzieję, że pomożecie mi bo pewnie będę się gubić w watkach zaistniałych pod moja nieobecność. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Po troszku o wszystkim 17.07.04, 21:47 Aniu - bardzo mi przykro z powodu Babci. To bardzo trudne musieć rozstać się z kochaną osobą. Ja dziadków nie poznałam. Jestem późnym dzieckiem (po 40stce) - dziadkowie ze strony mamy zginęli w Oświęcimiu, dziadków ze strony taty po prostu nie zdążyłam poznać. Instytucja Babci znana mi jest tylko z marzeń - ciepło, zrozumienie, doświadczenie, pogoda ducha... Mopeczku - nie ma sensu odwiedzanie tych znajomych, ale ja bym szczerze chyba powiedziała, że spotkanie ma zazwyczaj na celu wymianę informacji o tym co dzieje w życiu obu stron wizytujacych się. A jeśli oni mają zamiar robić ze spotkania pokaz na temat ich dziecka, to wy się na to nie piszecie... A propos Lidzi jeszcze...miałam o tym nie pisać ale nie mogę się powstrzymać...ja wiem, że to niegrzecznie bardzo i trochę prymitywne...ale jak by mi Teściowa kolejny raz powiedziała, że Lidzia stosuje "stare metody bo sprawdzone i lepsze" to bym ją zapytała czy Lidzia nadal zamiast podpasek użuywa waty czy może jeszcze zawiązuje po prostu halkę na supeł..." Kasiaczku - super, że już jesteś. Właśnie tak dzisiaj pomyślałam, że coś długi ten Twój urlop... Dobrze, że wypoczęłaś. Zazdroszczę. Ola od Kiepurka - daj znać jak poszły egzaminy i czy nastrój już lepszy. A ja dziś nareszcie dostałam @. Bardzo się cieszę, bo opadło za mnie troszkę to napięcie. Ale też strasznie boli mnie głowa więc już się żegnam na dziś... Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Po troszku o wszystkim 18.07.04, 00:10 Po ilości postow widac ze pogoda dopisala, ale mam nadzieję że jak się nacieszycie słońcem (podobno ma być ładnie przez 2tyg) to aktywność trochę wzrośnie...? Aniu, współczuję śmierci babuni, wiem jaki to ból bo w październiku 2002, miesiąc przed ukoczeniem 90lat, zmarła moja ukochana babcia z którą miałam bardzo bliski kontakt. Chorowala przed śmiercią, miała 2 wylewy i straciła ochotę do życia, zresztą ciągle tęsknila za dziadkiem zmarłym kilkanaście lat wcześniej. Bardzo żałowała ze nie mamy dzieci, mysmy z męzem się jakoś ociągali ,ale kiedy zaszłam w ciązę myslałam o babci często i gdzieś glęboko wierzylam że wszystko będzie dobrze. No coż babunia nie doczekala Dominiki, ale na pewno strózuje nam z jakiejś chmurki... Więc rozumiem i jeszcze raz wspołczuję ((( Nasze znajomości z "bezdzietnymi" specjalnie nie ucierpiały, ale faktycznie szalone wypady typu "weekend nad morzem" teraz juz nie są mozliwe. Kiedy przychodza do nas goscie nie zawsze Dominika ma zamiar bawic sie samodzielnie na macie, bo to bardzo towarzyska dziewuszka, ale gdy trzymam ja na rękach nie ma przeszkód aby porozmawiać na różne odległe od dzieci tematy. Zresztą spędzając z Małą tyle godzin dziennie chętnie słucham co się dzieje w "wielkim swiecie". Mopku, może znajomi zmądrzeją??? A jesli nie to spiszcie ich na straty. Dominika miala 4-tą z kolei noc z bączkami i już zupełnie nie wiem co jest tego przyczyną, zobaczymy jak będzie teraz((((((((( A myśmy dzisiaj z mężem zaszaleli po sklepach i kupilismy m.in. elektryczną szczoteczkę z irygatorem (na którą już dawno namawiał mnie mąż), ale teraz wiem czemu się ociągałam z decyzją - cała łazienka była w wodzie po pierwszych próbach z irygatorem )))))))))))))) Życzę udanej niedzieli, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 eksperymencik 18.07.04, 13:50 Próbuję bawić się z sygnaturkami. Jeśli nie wyjdzie, to przepraszam... I pozdrawiam słooooonecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: eksperymencik 18.07.04, 13:57 A te wszystkie cyrki to dlatego, że dziewczyny i tato poszli sobie na basen, a raczej pojechali rowerami, i zabrali klucze do pownicy... a tam wózek przechowuję... No i dlatego siedzę w domku. Pa pa. K. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza a ja się chce pochwalić 18.07.04, 14:12 Mój Antek po raz pierwszy posmakował dziś soczku jabłkowego i zupki jarzynowej.Podobało mu sie bardzo, wcinał az mu się uszy trzęsły i dopiero teraz zjadł cycusia.Czyli przetrwał bez mleczka ponad uwaga.......7 godzin.A jadł najrzadziej co 3.Jestem bardzo szczesliwa bo tym sposobem bez odciagania bez rezygnowania z piersi i bez podawania mieszanki mały da sobie radę gdy wrócę od końca sierpnia do pracy.Dzis przecież soczek i zupka to były ilosci eksperymantalne a więc malutkie.Przez dwie miesiące rozrosną się.Także cieszę sie bardzo, bardzo. Biedna Kajeczko siedząca w domku, upał na dworze niemiłosierny!!!!!Byłam z małym w kościele i droga powrotna męcząca, trzeba przeczekać aż trochę słonko sie schowa. Tatuś napełnia basenik woda w ogrodzie ażeby panna Marta się troszkę schłodziła, to może i Antoś stópki zamoczy?a wczoraj włozyłam mu do wanienki zakupioną osobiscie kaczuszczę.Posiada ona wszelkie atesty, piszczy ładnie, jest sliczna, co z tego jak nurkuje?Nie chce wedna pływac tylko rybek szuka.Ale Antoszek i tak wniebowzięty Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 W oczekiwaniu :((, pogoda, jedzenie... 18.07.04, 20:14 Przez ostatnie kilka dni czytam "w oczekiwaniu"... Dlaczego dopiero teraz ? Bo się bałam. Tak, bałam, że mogę przeczytać coś smutnego... Przeczytałam ( Wczoraj prawie cały dzień płakałam... za Magdę i jej Aniołka, za Wasze problemy, krótkie szyjki, leżenie, strach... Wróciły też wspomnienia moich dwóch poronień, zagrożonej ciąży z Artkiem, leżenia przez 7 i pół miesiąca, zastrzyków, leków i lęków, problemów z porodem, cesarki... Na szczęście, Artek jest chłop jak dąb. I kolejne szczęście - w ciąży z Szymonem nie działo się prawie nic złego, poza kilkoma akcjami typu: przedwczesne skurcze w 7 mies. (przez 2 dni - Szymek się obracał głową w dół), brak ruchów w ósmym (przez jeden dzień - po prostu moooocno spał), zagrożenie pęknięcia macicy (w trakcie porodu - 10 dni po terminie) i kolejna cesarka. Ale i tak przez 9 miesięcy każdego dnia powtarzałam sobie: wszystko będzie dobrze, nic złego się nie przydaży (taka modlitwa...) Więc z jednej strony strasznie mi żal, a z drugiej - moze to dobrze, że nie znalazłam Was wcześniej. Gdybym znalazła, to przeżywałabym jeszcze bardziej - za siebie i za Was ) Za to dziś bardzo Wam dziękuję, że jesteście - każda z osobna i wszystkie razem. Oj coś podniośle się zrobiło... No to powrót do rzeczywistości: nareszcie mamy LATO !!! Co zresztą widać, bo... mało Was widać ). Tylko czy nie uważacie, że jednak jest ciut za gorąco ? hihihi można ponarzekać na upał... Teraz się pochwalę! Szymek zjadł wczoraj cały sloiczek zupki jarzynowej z królikiem. No chyba zaczynamy lubić coś poza mamusiną piersią ) Ale ze spostrzeżeń to dużo lepiej wchodzą mu zupki gęste, jak "kit"; te płynne są łatwiej wypluwalne. No i oczywiście nadal dynia jest the best. Co do drugiego końca ), to też się zagęściły i nie pachną już mleczkiem-niemowlaczkiem. Ech, rosną nam te dzieciaczki w oczach... Dopiero co były tycie, a tu za chwilę pół roczku stuknie ! Olu jak egzaminy ? Na pewno świetnie ! Kasiu, fajnie że odpoczęłaś, ale jeszcze fajniej że wróciłaś ) Gosiu, masz rację, nie pomyślałam o odpowiednim skomentowaniu tych dawnych metod Lecę, bo Szymcio się obudził... Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: W oczekiwaniu :((, pogoda, jedzenie i coś 18.07.04, 20:23 Skleroza nie boli... Chciałam was zaprosić na zobaczcie... Tam są kolejne zdjęcia ze spotkania i Szymonowe, a nawet mężuś się załapał ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=14235993 lub inaczej ... <A HREF="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=11595056&wv.x=2&a=14235993"> ZDJĘCIA inaczej </A> Coś z powyższych powinno zadziałać... Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 małe smuteczki 18.07.04, 21:09 Nie było mnie długo ale mam nadzieję, że o mnie nie zapomniałyście, ale miałam wstręt do kompa i internetu i w ogóle. Ale miałam swoje powody. Gadałam z dziewczyną prawie dwa lata, w trakcie jej i mojego leczenia. Tak nieszczęśliwie się złożyło, że jej nieudane in vitro zbiegło się z moim szcześliwym raczej przypadkowym zajściem w ciążę. Możecie sobie wyobrazić jak źle mi z tym było, tym bardziej, że to było jej ivf ostatniej szansy. Przez rok gadałyśmy tyle o ile bo jakoś trudno mi było się z tym pogodzić, czułam się fatalnie i nie potrafiłam jej też o tym powiedzieć. Po urodzeniu Antosia zadzwoniłam do niej i zaczęłyśmy więcej gadać, ona czeka na dziecko, (lada dzień powinien zadzwonić telefon z ośrodka) i kiedy pisałą o swoich rozterkach to zasugerowałam, ze zawsze mozę liczyćna moją radę. Wierzcie mi nie pisałam zbyt duzó o Antosiu, nie narzucałam się z radami mądrej cioci nic z tych rzeczy ale nie zmienia to faktu, że dała mi do zrozumienia, zę sobie nie życzy ze mną rozmawiać, że nasze drogi się rozeszły (rany jak to melodramatycznie wygląda) i adiu fruziu. Tak jak by po drugiej stronie była tylko klawiatura a nie ja. I tak sobie myślę o ile internet jest drogą do zdobycia przyjaciół, ale też jak łatwą daje możliwość zerwania wszelkich znajomości. A przeciez to nie tylko literki, ale my uczucia emocje sympatia do danej osoby lub jej brak, bo przecież to wszystki widać i o ile prawdziwsza sympatia bo nie powierzchowna ale wynikająca z tego że się z kimś przecież jest, że jest sie obok. Nie wiem może to nie miejsce na takie wynurzenia, ale ja to nie tylko literki i wy też nie więc jeśli ktoś za mną zatęsknił to może wrócę? Co Wy na to? A jeśli będe sobie chciała pójść to też o tym napiszę? Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: małe smuteczki 18.07.04, 21:53 Hej Edyta, nie idź sobie... To prawda, że to nie tylko literki... To my. (Chociaż do czasu spotkania miałam czasem taki głupi lęk, że tylko ja piszę, a reszta to matrix Nie wiem, co Ci napisać, przykro mi że tak się stał z tamtą dziewczyną. Pewnie masz rację, że gdybyście znały się "w realu", postąpiłaby inaczej... może tylko delikatniej, ale jednak inaczej. A ja o Tobie ostatnio myślałam i zastanawiałam się, kiedy wrócisz. Więc nie idź sobie, zostań... Marto, ja też bym nie odwiedzała więcej rodziców Oleczka (bo chyba tylko tym są Twoi znajomomi). Kiedy do mnie ktoś przychodzi (a nieczęsto, bom mało towarzyska) rozmawiamy o wszystkim. Nie śmiałabym tak narzucić się z jakimkolwiek tematem, przecież chodzi o jakiś dialog. Rozmowa o Szymonie wygląda mniej więcej tak: ja: Szymon ma alergię znajomi: no właśnie, bo to teraz częste (bla bla bla) są różne teorie (bla bla bla), a moja ciocia też kiedyś miała (bla bla bla) albo tak ja: cudownie mieć dziecko znajomi (patrzą) ewentualnie tak znajomi: jakoś jeszcze nie chciałabym dziecka ja (patrzę) Beata, gratulacje dla JADKA-Szymona A na zobaczcie jest też mój Szymonek, kilka dni po zabiegu. Polecam, bo wygląda bardzo śmiesznie. Teraz oczywiscie nie ma już żadnego opatrunku, tylko coraz mniejszy strupek. Pozdrawiam niedzielnie! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: małe smuteczki 18.07.04, 22:09 ida92 napisała: ...ja to nie tylko literki i wy też nie więc jeśli ktoś za mną zatęsknił to może wrócę? Co Wy na to? A jeśli będe sobie chciała pójść to też o tym napiszę? Edyta, Ty to nie tylko literki, ale i cyferki (92))) Ja zresztą też Ja tam tęskniłam. Tęsknię baardzo za wszystkimi Fajnymi Babami i każdą z osobna jak nie mogę zajrzeć na forum albo jak któraś długo się nie odzywa... I powiem Ci w zaufaniu (resztę proszę o ominięcie tego kawałka) - za weterankami "oczekiwaniowymi" to nawet tęsknię trzy razy mocniej)) A jak będziesz chciała sobie pójść, to będziemy Ci codziennie zapychać skrzynkę żądaniami powrotu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: małe smuteczki / sama w domu 19.07.04, 07:11 Wyprawiłam męża w delegację, Artek dalej na obozie - będę przez 4 dni sama z Szymciem... Edyta, Ty mi tu nie znikaj, bo z kim ja się spotkam w sierpniu w Ożannie ?? Ja tu już menu układam na spotkanie, męża informuję co i jak, a Ty mi takie groźby składasz... Po prostu zabraniam takiego myślenia ! Asiu, Szymek z plasterkiem wygląda jak dorodny zawadiaka, który się cieszy, że coś zmalował ) Oby tylko takie wspomnienia mu zostały z tego zdarzenia! Ola, wiedziałam, że z egzaminami będzie OK; większość jest do przodu ! A kolegą z Mikołajek się nie przejmuj - dojrzeje w swoim czasie ) Trzymam kciuki za niebolesne szczepienie - jak znam życie, to Ty się będziesz martwić, a Antoś nawet nie zauważy, że juz po... Fajnie masz z tym bażantem; u mnie dziadziuś dla wnusia tylko króliki ubija ) Kasiu - Antoś nad morzem widać,że przeszczęśliwy, aż zatęskniłam za wakacjami... Beatko, skoro musisz wracać do pracy, to musisz. Rozumiem, że się martwisz i tęsknisz, ale na pewno wybrałaś odpowiednią osobę do opieki nad Kubusiem. A po powrocie z pracy poświęć mu czas tak całkowicie, wycałuj go, wyściskaj mocno i wykochaj - za dziś i na zapas za jutro ) A jutro zrobisz to samo. Chyba skorzystam z okazji, że Szymon jeszcze śpi i tez się przyłożę... Pozdrawiam Was sennie ) Beata od śpiącego Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek :o) 18.07.04, 22:56 Heeeeeeeeej wróciiiiiiiiiłam!!! Ja też na początku bałam się że całe forum to Matrix a teraz dwa dni siedziałam przy kompie ale nie włączałam internetu i mnie skręcało ;0)!!! No ale jestem już po egzaminach i mam trochę spokoju! Wyniki takie sobie --> na pięć egzaminów - trzy zdane na jeden nie poszłam i jeden do tyłu ((!!! Co do tego niezdanego to nie wiem co to będzie bo na trzydzieści osób zdała jedna i to też nie wie jakim cudem :o)!!! No cóż kampania wrześniowa przede mną ale zbytnio się nie martwię a w czasie tych poprawek mam plener malarsko-rysunkowy więc się bardzo cieszę! A na egzaminach byłam taka za przeproszeniem zasmarkana że mi katar oczy zalewał (( Dopisuje się do: - stwierdzeń że Natusi nic nie będzie a wogle to z powodu mojej nieobecności to piszę o tym dopiero teraz a Natka pewnie już o tym nie pamięta )) a co do myślenia o sobie jako o złej matce to też tak myślałam jak walnełam Antkiem o krzesło - okropne uczucie (( - też pomogę unicestwić Lidzię - wogle pomogę wykończyć wszystkie Lidzie na świecie - Jagódka piękna i wogle i też mnie "zatkało" ja zobaczyłam zdjęcia )) - tabletki biorę te które przed ciążą - trójfazowe Triquilar -bardzo mi pasują brałam je 5 lat odstawiłam i dwa miesiące później byłam w ciąży :0) brałam kiedyś jednofazowe ale miałam bardzo bolesne @ i PMS a po zmianie na te wszystko mineło - nie wiem kto o tym pisał ale ja też źle się czuję w krajach o kulturze arabskiej, bardzo źle się czułam w Turcji a w Egipcie bardzo mi się podobało i też byłam tam w podróży poślubnej )))) - co do znajomych bezdzietnych to raczej jest pozytywnie choć właśnie w sobotę jedziemy do Mikołajek do domku letniego kolegi który tłumaczy mojemu Michałowi że będą całe dnie siedzieć na rybach i pić piwo a wieczorani chodzić do knajp i śpiewać szanty a jak mu Michał powiedział że on jedzie z żoną i synkiem to kolega stwierdził że to przecież ni problem bo ja się zajmę Antkiem jak oni się będą dobrze bawić on jeszcze nie i wie co to znaczy wyjazd z dzieckiem i terror jaki wprowadza Ola w swoim otoczeniu a druga sytuacja to spotkałam koleżankę (po ok roku nie widzenia) ona po 10min rozmowy zagląda do wózka i pyta "to czym ja mam się zachwycać bo ja nie wiem co się mówi na temat dzicka" no słaba??? przecież ja wogle nic nie mówiłam o Antku bo tak generalnie to ona przez cały czas mówiła o sobie ))) Generalnie to nie wiem co mam jeszcze napisać bo już padam na tzw pysk! Jutro będę rano to jeszcze poczytam i może coś dopiszę! Stanowczo domagam się spotkania z Szefową!!!!!! Aha mojemu Kiepurkowi idą kolejne zęby i zaczynam się bardzo martwić bo to już chyba lekka przesada najpierw dwa na raz i po tygodniu następne! Może ja mu przedawkowałam D3 i zadziałało jak dawka uderzeniowa???? Ale daję mu 1 kroplę vigantolu i to tylko wtedy jak są pochmurne dni! No i bardzo smakują mu zupki z mięsem (przypominam że sama je gotuje - taka ambitna jestem i wogle się nie przechwalam) dostaje mięsko z bażanta ))) to już kończę i idę spać jak ktoś chce ze mną po-gg-adać to będę jutro od ok 8 rano przy kompie bo na 7,30 idziemy na szczepienie (((( pozdrawiam ola od kiepurka-kasowniczka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Bażant:)))))))))) 18.07.04, 23:29 A skąd ty droga Olu masz mięsko z bażanta???? Czego to nie zrobi kochająca mama dla swego dziecka, nawet na polowanie wyruszy )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Antek morsko-plażowy 18.07.04, 23:45 Zapraszam do zobaczenia fotek Antka znad morza forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14258791 Edytko od antosia masz byc i koniec mi jest smutno,ze tak rzadko bywasz.Proszę częściej i na stałe i całuski dla Antoszka. Odpowiedz Link Zgłoś
beecia :((( 18.07.04, 23:51 Jutro wracam do pracy buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu a synuś z opiekunką ((((((((((((((((( całe 9 godzin bez niego ... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 19.07.04, 00:09 Beciu współczuję ci bardzo.Życzę jednak samozaparcia i siły w przetrwaniu w oddaleniu od swej kruszynki.Wycałuj go goraco dziś w nocy i jutro rano. Napisz koniecznie jak minał pierwszy dzień w pracy i jak zniesliscie razem waszą wspolna rozłakę. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek szczepienie, wymiary, bażant 19.07.04, 10:21 Witam!!! Byliśmy dziś na szczepieniu! Antek nawet nie zapłakał ale potem co spojrzał na pielęgniarkę to wymownie wydymał usta i mówił yyyyyyyyyygh aż się pani doktor śmiała - no i niech mi ktoś powie że takie małe dzieci to nie kojarzą i nie myślą abstrakcyjnie :0)!!! Niestety po powrocie do domu zaczął płakać a teraz zasnął ale dopiero jak przerobiłam łóżeczko na kołyskę i go pokołysałam! Generalnie to mój synek ma kiepskie dni bo: znowu idą zęby, jest mu gorąco a ja już nie mam go z czego rozebrać bo jest tylko w pieluszce no i do tego to szczepienie!!! Antek waży 8700 i ma 70cm (co do tej długości to wydaje mi się że ma więcej ale bardzo się kręcił i ciężko go było zmierzyć)! Za dwa tygodnie możemy wprowadzić owoce )))))))) i kisiel z owoców ))))) Co do bażantów to mój tata jest myśliwym i poluje! Wczoraj przywiózł do domu sarninę więc teraz przejdziemy na inne mięsko! Jeśli któraś warszawianka reflektuje to mogę się podzielić dziczyzną (reszcie nie proponuje bo nie mam jak dostarczyć)!!! To narazie tyle! Idę do pokoju Antka bo tam działa wielki wentylator i będzie mi chłodniej :0) no co za życie - albo jest za zimno albo za gorąco nie może być w sam raz???? na spacerek to chyba wyjdę po południu bo teraz to jest u mnie poprostu skwar!!! Pozdrawiam ola i zaszczepiony kiepurek Odpowiedz Link Zgłoś
margoja znajomosci (nie)dzieciate 19.07.04, 11:36 hej, fajnie ze wróciłaś Olu od Antka i Kasiaczku!Fajne te zdjęcia z plaży)) Aha do Oli, wczesniej zapomniałam napisac,że zawsze sobie Ciebie wyobrażałam jako wysoka blondynkę z krótkimi włosami, to było na marginesie. Teraz odnośnie znajomosci, to ja już nie wiem ,które są lepsze, te dzieciate czy nie. Mielismy wizyte dzieciatych znajomych, miesiąc po urodzeniu Antka, Oni przyszli ze swoim dzieckiem rocznym, no i cała ich uwaga koncentrowala sie własnie na nim, mało brakowało a o Antka w ogóle by nie spytali, a przyszli go zobaczyc) No nic, tak to juz jest. Jeszcze Wam powiem jak ściągałam pokarm w sobotę: w niedzielę miałam wyjechać na popłudnie i wieczór więc całą sobotę ściągałam, ogólnie 3 butle + karmienie na bieżąco, byłam zadowolona,ze tak mi sie ładnie udało to zgrać,ściągnełam ostatnią butlę ok 23.00 Antek się obudził, to ja go przystawiam, a w piersiach nic nie ma(((zaczął tak żałosnie płakać,jak nigdy:jeszcze jak teraz to sobie przypomne to mi sie zal go robi.No i skończyło się na tym ze mąz szybko podgrzał to co sciągnełam wcześniej, ale czułam się okropnie( Niby nic takiego, a jednak sie tym przejmowałam. Za to teraz mam nie piersi lecz bomby, takie są rozbujane tym ściaganiem) pozdrawiam, w Gdyni jest parno i duszno ale słońca nie ma jest burzowo i co chwilę mzy, extra pogoda) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda w skrócie...remont, ida, lato, wakacje, życzenia 19.07.04, 12:45 hej, zaglądam tu, żeby poczytać ale na pisanie juz nie starcza czasu bo mam remon w domu i najpierw sie ewakuuję z Młodym, żeby nie wdychać a potem jak tu juz jestem to trzeba ogarnąć potykając się o wszystko co jest przeniesione z pomieszczenia malowanego do innych, zrobić jakieś papu mężowi spracowanemu pracą i malowaniem, skrobaniem , szlifowaniem itd itp. ALE.... Ida, ja sobie nie życzę, żebyś Ty odchodziła!!! Wracaj natychmiast!!! Ja Ci powiem, że akurat o Tobie myślę bardzo często, zwłaszcza, że czytam teraz Jeżycjadę od początku i właśnie skończyłam 3 część - Kwiat Kalafiora i Ida miała świnkę i alergie na tusz do powiek i ja się tak marwiłam jak to Ty byś miała te przypadłości. A pozatym teraz idzie zaraz sierpień a ja zaraz będę czytać Idę sierpniową! Także jakby Cię uszy piekły to to moje myślenie. A czytam przy karmieniu więc tym bardziej jest to jakoś tak związane z "nami mamami" )) Ogólnie prosze się nie wygłupiać i zostać! Babo jedna - co ja Ci będę tłumaczyć - tyle miesięcy razem - a Ty nas tak chcesz "rzucić"??!! Mowy nie ma! Nie zapominaj, że my przecież wszystkie jeszcze jedno w oczekiwaniu mamy kiedys założyć )) Margoja - to prawda - parno i duszno. Oskarowi było wczoraj tak gorąco (a w samej pieluszcei body bez rękawków), że z wrażenia wypił 100 ml herbatki ziołowej której notabene nie lubi! Ha - mam go! )) Kurczę - tak sie rozmarzyłam o tych wakacjach czytając Wasze posty... Ja też chcę!!! Ale w tym roku tylko (aż) Szwajcaria Kaszubska i działki naszych rodziców w łikendy - więc dobre i to choć żal ściska,że to nie słony ocean, palmy, gorace piaski itp itd... echhhh Ale jeszcze sobie to odrobimy, prawda?? A póki co poproszę obszerne relacje od tych co im sie udało troche świata zwiedzic w tym roku - w Jarosławcu byłam kiedys to chętnie powspominam, o innych wypadach krajowych i zagranicznych b. chętnie "posłucham" no a o Teneryfie Mopka to poproszę esej cały!!! Marta - taki żebyśmy czytając mogły poczuć jakbysmy tam były, co? To będzie taka namiastka wakacji... ))) Tymczasem ściskam siostry! I niech mi żadna sie nie oddala od stadka hehehe Matylda ps Zyczenia zaległe i następne dla wszystkich dzieciaczków pięciomiesięczniaczków!!! Oli gratulacje egzaminów. Pracującym mamusiom ukłon poszanowania! buuuuuuuuuuuuuuuuuzi Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Do Antoszka :); podziękowania i takie tam:) 19.07.04, 12:44 Antoszku, astronomiczny bracie Jagody, wszystkiego dobrego, humorku, radości i wiele innych "atrakcji" od Jagody i jej mamy ! Bardzo wszystkim dziękuję za cieplutkie słowa o moim Owocu Leśnym ! Co do wyjazdu to już sama nie wiem gdzie jechać. Czy do Jastrzębiej czy na Hel, czy sama nie wiem gdzie . A może w Sopocie będzie jakieś urocze miejsce dla rodzinki z Bąkiem ? Myślałam też o Sobieszewie, ale to nie jest takie "prawdziwe" morze! Zaxdzownię dziś do tego Victora! Asiu (tjoanna), pamiętasz pisałaś kiedyś o sezamie, że prawdopodobie Szymuś ma na niego uczulenie i co, potwierdziło się. W jakiej postaci jadłaś ten sezam. Pytam tak z ciekawości, przypomnialo mi się, że wczoraj jadałm bajgle z sezamem, ale na razie u Jagody żadnych "cudów" nie ma! I gdzie ten Niecierpek!?!?! Madziu, odezwij się! Ola, ja to bym była chętna na tę dziczyznę - zwłaszcza, że w trakcie porodu uczyłam się robić BITKI z DANIELA z Kuroniem, hi, hi, hi ))))))))))))))) - ale innej dziczyzny przyżądzać nie umiem ! No to już naliczyłam 4 "zacofane" mamy, które dają tylko cyca . Dodam jeszcze, że do tej pory, ani wody, ani herbatki, ani soczku nie dawałąam, co więcej Mała nigdy na uczy buteli ze smoczkiem nie widziała ! A dziś już kończy 5 miesięcy moja "Maleńka"... ehhhhhhhhhhh "PANTAREJ"! To kiedy kolejne spotkanie? Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm O wszystkim 19.07.04, 14:18 No to ja jestem 5 mama "zacofana" dająca tylko cyca, wprawdzie "inaczej"))) Jak to pisało w artykule z linku nitki - patologicznie... Ale sie mocno zastanawiam, czy powoli nie ograniczać ściągania.. Czasem padam ze zmęczenia-codziennie kilka godzin z laktatorem(( Sama nie wiem, maż jak to facet - co on może doradzić, a moje dzieciate koleżanki nie znają takiego problemu, bo albo karmiły piersią, albo butlą z modyfikowanym.... Do Asi od Natalki - nie rób sobie zadnych wyrzutów!! każde dziecko zalicza pierwszu upadek, przewrócenie, itd.. każda z nas to czeka, bo nie da sie tego uniknąc... I prosze mi tu bez "jestem zlą matką, itd.... jesteś dobrą mamą.. taka kolej rzeczy.. Moniko - Morsku - cieszę sie że przydała Ci sie moja wiedza. jakby coś, to "wal śmiało")) A ana marginresie, to ja też mam ogromny sentyment do mam z oczekiwania)) No i właśnie Edytko, ani mi się waż iść sobie od nas...!!!!!!!! A dziewczyna o której pisałaś najwidoczniej nie potrafiła sobie z tym wszystkim poradzić i pewnie bolało ją to, że tobie się udalo, a jej nie i może dlatego chciała zerwać kontakt.. tak sobie rozwazam... serdeczne życzenia dla aktualnych pięciomiesięczniaków. Duża buźka..)) pogoda dzis piekna, pospacerowaliśmy rano, ale ok 11 wróciliśmy do domku, słońce coraz mocniejsze, a mieszkam na nowym osiedlu i nie ma porządnych drzewek dających cień(( w weekend bylismy u moich rodziców.. Oni mają domek - Kubuś cały czas na dworze, w przyjemnym cieniu..... Ehhh, marzy mi sie czasem własny domek.. I jeszcze serdeczne uściski dla mam które juz pracują. Ja wracam do pracy 1 wrzesnia i juz jestem chora jak o tym pomyślę(( BBUUUU Pozdrawiacze. Ania i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Chyba muszę się trochę odzwyczaić! :) 19.07.04, 14:23 dzisiaj przed południem nie usiadłam ani raz przed kompem! - słuchajcie ile rzeczy zrobiłam - i pranko, i prasowanko zaległe i posprzątałam i nawet łazienke umyłam, no i standardowo obiadek! - wszystko to w towarzystwie marudzącej Baśki, której duszno i gorąco. Musze chyba częsciej robic sobie taki odwyk, może przestanę wreszcie narzekać na brak czasu )))))))))))))) Współczuję wszystkim mamom, które juz wkrótce zostawiają maleństwa z opiekunkami, ale w sumie taka sytuacja ma tez swoje plusy- dzidziolki staną się bardziej towarzyskie jak zrozumieją, że nie tylko mama )) A nianie na pweno będą super Juz się nie mogę doczekać wyjazdu, wczoraj kupiłam nowy kostium kąpielowy, co prawda moze być 2-częsciowy (hura!, hura!), ale niestety miseczki muszą być usztywniane ((((((((( - ehhh a byłam kiedyś piękan i młoda Aha! wymysliłyśmy z Baśką fajną zabawę na upały! pewnie to znacie, ale jak nie to polecam - zabawa w golaskowanie Polega na tym, że na balkonie, albo na podłodze, ale tam gdzie mam płytki (hi, hi) rozkładam kocyk i Baśka w wersji "nudysta" - łapie za stópki, przekręca się na boczki, nawet na brzuszku jest wtedy ok! - normalnie nie bywa tak aktywna - polecam szczególnie tym, którzy maja tyły "ruchowe" )))))))))) - bez pampka nawet największy leń (mój) ma ochotę się pogimnastykować Jak się zrobi siku to koniec zabawy (z kupą nie mamy problemu, bo u nas w tylko niedzielę), a kocyk (specjalny dyżurny do golaskowania) idzie do pralki i przy temperaturze jaką mamy w Krakowie jest suchy za 2-3 h. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Antek na plaży... 19.07.04, 14:31 No super!!! Kasiaczek, a jak wam było na plaży? spał, bawił się, jak długo mogliscie siedzieć?? Strasznie jestem ciekawa przed tym naszym wyjazdem, bo jak patrze na Baśkę to jakoś się nie nastawiam na długie plażowanie Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm o wszystkim cd 19.07.04, 14:54 witam Kasię po wakacyjnej przerwie)) olu, gratuluję egzaminów - szczerze Cię podziwam, ja bym nie dała rady jeszcze się uczyć przy maluszku.... I zycze wszystkim wybierającym sie na wakacyjny odpoczynek duuużżżooo słońca, uśmiechu, zabawy, pogody oraz zadowolonych i niemarudzących dzieciaczków!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Upał, sprzatanie i wspomnienia 19.07.04, 15:00 Mamo Jagódki i ty siostro astronomiczna Jagoo-serdeczne podziękowania za zyczenia dla Antosia.My również składamy serdeczne zyczenia, rosnij zdrowa i taka piekna jak teraz)) Antoszek po raz 2 w zyciu jadł dziś zupkę.Zjadał wszystko co mu przygotowałam i jeszcze cyca pociagnął.Dzisiejsza rocznicę 5miesięczniactwa uczcimy kapielą z tatą w dużej wannie. Mopeczku ja właśnie równiez skończyłam porządki w domu, padam na twarz,antoś marudził z gorąca, ale zrobiłam tak jak ty -rozebrałam delkwienta i turlał się po podłodze na kocyku. Marta od 11 do tej pory kapała się w basenie w ogrodku, szczęsliwa jak nie wiem co. Ciesze się, że Antoś plazowy się wam podobał.Mogliśmy siedzieć na plazy do oporu.Parawanik, parasol wbity w piasek i Antoszek leżał, bawił się, jadł.Gdy dopadały go nudy pokazywałam mu morze, aż piał z zachwytu.Siadałam z nim na brzegu , trzymałam na kolankach i czekalismy aż fala zamoczy mu stópki.Super zabawa.Oj fajnie było, fajnie...Mopeczku życzę Ci i Basieńce wspaniałego wypoczynku. Sedecznie dziękuję wszystkim mamom za pamięc i przywitanie. Życzę smacznej sarenki imiennikowi od Oli, jaki to smakosz wyrośnie z tego chłopulka, ho,ho. Odpowiedz Link Zgłoś
beecia pierwszy dzień w pracy 19.07.04, 18:19 Pierwszy dzień w pracy minął zwyczajnie, przywitanie było chłodne (w sam raz na ten upał-kubeł zimnej wody na głowę!). Kontrolowałam sytuację w domku przez telefon. Jak przyjechałam do domu Jakubek spał, a opiekunka nieco "wykończona" stwierdziła że najlepiej Kubusiowi na rączkach. To ja taka dobra mamuśka ostatnio go cały czas nosiłam aby nacieszyć się RAZEM tymi ostatnimi wolnymi dniami. A opiekunka, która notabene waży 43 kg. stwierdziła tylko że musi się przyzwyczaić. Jak Maluszek się obudził to uśmiechnął się tak słodko do mnie i zagadał że z wrazenia się popłakałam... Przed wyjściem tj. o godz. 6.00 karmiłam piersia i dopiero po powrocie czyli o 15.00. W pracy nie było szans aby ściągnąć mleczko. Trochę się obawiam czy mu to całodzienne mleczko nie zaszkodzi i co z moimi piersiami będzie. Były ogromne ale nie bolały. Poradzcie co myślicie o tym. Pozdrawiam Was Wszystkie i Wasze Maluszki. Życzę spokojnego, sielskiego wieczorku. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: pierwszy dzień w pracy 19.07.04, 21:01 Beciu kochana podziwiam i całuję Ciebie i syneczka.A co mały je gdy Cię nie ma? Ja w niedzielę robiłam eksperyment i pił soczek ,potem jadł zupkę, cycusia dostał po 7 godzinach.Piersi były troszkę nabrzmiałe, ale juz dziś sie unormowało, z syneczkiem tez wszystko ok..Dlatego myslę ,że i ten twój odstep 0d 6 do 15 dzidziuś przetrzyma i piersi sie przezwyczają.Ja nie chciałam odciągac bo potem wracają problemy, zwiększona laktacja.A poza tym rozumiem, że w pracy trudno odciągać.Przykro mi,że zostałaś chłodno przyjęta, to na pewno boli, ale pamiętaj,że wyjdziesz z tamtąd i wrócisz do domku, gdzie syneczek przyjmie cię gorąco(co już dziś odczułaś.Pisz jak najczęściej i trzymaj się)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp oj nadrabiam zaległości :o) I cz. 19.07.04, 22:42 witam, W końcu zwycięzyłam bójke o kompa ... edziecko kontra Medal of Honor .Czy Wasi męzowie tez przy grach robią się dzidzusiami .tak przyro mi patrzeć na mojego Arka kiedy gra w te przeklęte gry ( skzyzowanie małpki ze świnka ). Oj nazbierało mi sie tego sporo więc zaczynam od końca . beecia (zreszta do wszystkich pracujących mam )-podziwiam , zazdroszcę i zycze cudownych powrotów do domku. To musi byc cudowne uczucie (chodzi mi o to przyjście do domku).Oczywiście domyślam sie ile to nerwów i jak moze wyglądać cały dzień ale dziewczynki zazdroszce Wam ze wogóle macie ta prace .Ja ja straciłam i obecnie szukam - jest mi ciezo i psycha troche siada bo zbytnich perspektyw nie widze a coraz cięzej sie robi :o(. Więc jeszcze raz zycze jak najmniej stresujących rozstań ). Mopek1 -hi hi z poczatku przeczytałąm głoskowanie i tak czytam czytam ...i tak myslę kiedy bedzie te głoskowanie :o)))))))))))))))) Oj Martusiu nie odzwyczajaj się tak bardzo od netu ;O).Mozna tylko raz w tygodniu ;o) Aniutekm- Aniu nie poddawaj sie i ..... ile ci tylko sił wystraczy ściągaj mleczusio . Ja po 5 miesiącach dałam za wygrana.Ale moje dziecko się do tego przyczyniło w dwojaki sposób.Po pierwsze bardzo ulewał i z mojego mleczka to najwieksze pawie chodziły po mieszkaniu a po drugie stał sie tak absorbujacy ze na ściaganie to ja wogóle czasu nie mialam i tak nie moja laktacja a chęci zupełnie umarły.Bardzo załuje i jest mi cholernie przyro z tego powodu mimo poczatkowej ulgi .....Jeszcze raz nie poddawaj się !!!! Bużka dla Kubusia Ze znajomościami (nie) dzieciatymi to u mnie było ciut inaczej.Bo do tej pory to właśnie ja byłam tym okropnym znajomym nie dzieciatym ...... a teraz porostu dołączyłam to tych dzieciuchowych :o) I jeszt OK ! Kasiaczekroza - Fajnie Wam . zdroszcze .Antos na zdjątkach fajowy .(odrazu widac ze tam jeszcze wróci ).My robimy mały trening za cztery dni(Łeba tak tylko sob/niedz )przed długim wyjazdem na dwa tygodnie (równiez Łeba ).Strasznie się boje .Ciekawe jak moje Jasiejstwo zniesię plazowanko. Buziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii dla Antosia . Amatylda - współczuje remonciku ... ale pomyłs jak bedzie pózniej slicznie :o).Pozdrawiam ciepło Ciebie i dzidzia. oj juz więcej grzech ow nie pamiętam ....... Jutro z ranka dopisze reszte .Buziunie dla Was Ach zapomniała bym ... takie mcne uściski dla dzisiejszych jubilatów ;O) Niech nam rosna i pieknieją Antoś i Jagódka . Kasia jak zwykle sorki za byki i za przypadkowe polatanie nazwiska i zdarzeń :o) zreszta chyba mnie i tak nie czytacie ,Bużka Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Życzenia 19.07.04, 23:09 W nawale wrażeń z "w oczekiwaniu" oraz dzisiejszej pogody (brakowało tylko śniegu !) zupełnie zapomniałam o życzeniach. No to się poprawiam: Uśmiechów na codzień i od święta oraz wiele radości Majeczce (z wczoraj ) oraz Jagódce i Antosiowi (z dzisiaj) życzą samotni Beata i Szymon PS. Jutro rano - wizyta u ortopedy; mam nadzieję, że wszystko będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika życzenia, niania, praca i inne 20.07.04, 00:29 No myśmy dzisiaj mieli bardzo absorbujący dzień ale może zacznę po kolei: Życzenia najlepsze i mnóstwo radości dla jagódki i Antosia, rośnijcie zdrowo)) Olu od antka , gratuluję zdanych egzaminów, tymi wrzesniowymi się nie przejmuj, myśmy też często zostawiali coś na sesję jesienną, byle tylko projekty pooddawane, reszta jakoś pójdzie. Ale pleneru ci szczerze zazdroszczę, też mi się marzy pomalować cosik (bynajmniej nie mam na myśli malowania pokoju) Beecia jesteś dzielną dziewczyną, a w pracy Ci po prostu zazdroszczą, dlatego przyjęcie było chłodne. Na szczęście dzidziuś wszystko wynagradza.))))))) A myśmy dziś odwiedzili w domu przyszlą nianię i jutro stawia się rano na posterunku, a ja nie chcę zostawiać małej,najchętniej wsadziłabym sobie ją do kieszeni i nikomu nie oddała buuuuuuuuuuuuuu. Dobrze że narazie siędzę w domu, będę miała nianię na oku. O rany ale trudno zaufać komuś obcemu ( nawet z polecenia) tym bardziej podziwiam tym które powróciły do pracy, chylę czola. Dzisiaj po raz pierwszy odciągnęłam sobie pokarm. Dominika nie chciała pić przez ten upal, aż piersi zaczęły mnie boleć, więc wzięłam jakiś ręczny laktator i poszło... bardzo byłam z siebie dumna, bo wczesniejsze próby kończyły się obolałymi brodawkami (te które odciagają reguralnie, proszę się nie smiać z nowicjuszki) Oprócz tego wszystkiego mam tyle roboty że pewnie 12godz dziennie by nie starczyło, a roczna przerwa w zawodzie strasznie uwstecznia, więc wszystko robię wolniej((((((( Będę do was mniej zagladać .,szczególnie w godz od 10 do 14 bo wtedy muszę pracować i zarabiać na nianię, a sumienie by mnie zjadlo gdybym "tracila" czas w sieci (a tak wspaniale się go z Wami " traci") acha, też poczytuję w oczekiwaniu, (Gosia już urodzila , gratuluję ))jestem na 2 lutym i przypominam sobie ten pamiętny dla mnie dzień. Z 2 na 3 w ogóle nie mogłam spać, bo zaczynały sie pierwsze bóle, nudzilam się w nocy niemiłosiernie i oglądałam tv. Szkoda że Was nie znałam, przynajmniej bym się powyrzywała na klawiaturze i przedłużyla wątek o kilka długaśnych postów Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Telegraficzny skrot, bo jade na WAKACJE 20.07.04, 09:10 Pozdrawiam wraz z Tosia siedzaca na kolanach. Za chwile ruszamy na Kaszuby, ale wczesniej jeszcze pare detali. 1, Robilysmy wczoraj usg p/ciemiaczkowe - wszystko ok, dostalam zdjecie zeby za kilka lat - jesli zajdzie potrzeba - pokazac malej, ze jej wyniki w nauce zaleza tylko od jej 'chcenia' 2. Stawy biodrowe tez ok 3. Informuje, ze po sucharku tez nie bylo zadnych niepozadanych objawow i sucharek jest lekiem na cale zlo - Tosia uwielbia ryrac nim po nadal bezzebnych dziaslach 4. Wczoraj trafil do raczki kawalek jabluszka - tez super zabawka 5. Umiemy robic papa - reka sztywnieje w lokciu i wychodzi cos na ksztalt hitlerowskiego pozdrowienia, tyle ze w ruchu 6. Pokazujemy tez ze jest okej unoszac do gory kciuk, przy zwinietej reszcie paluszkow 7. Moczylysmy w niedziele nogi w Baltyku - Toisi podobalo sie bardziej niz mamie. 8. NIE POLECAM LEBY NA WYJAZD RODZINNY!!!! Ludzi wiecej niz w Sopocie I tym optymistycznym akcentem koncze, gdyz mala sie niecierpliwi - to pora spania, wiec ruszam w droge. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Życzenia i takie tam 20.07.04, 11:13 Sedeczne życzenia dla kolejnych pięciomiesięczniaków: Mateuszka od Asi-asnopki i Malwinki od Ani-natder Monice i Tosi zyczę udanego wypoczynku, a archmonice pozytywnego testowania niani. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: chyba mi się nie uda odzwyczaić :) 20.07.04, 13:35 Od nas też życzenia dla Mateuszka i Malwinki. w Karakowie taki upał, że nic się nie chce, Baśka pomarudziła i śpi, a ja mam masę pracy (wieczorem mamy gości) i ....siedzę przed kompem Nie mam siły nic robić, goście będą musieli zrozumieć Tak sobie myslę o tym moim leniu - czy ktoś z was jescze nie przewraca sie sam na brzuszek???? I co z siadaniem, bo u nas spinanie, sapanie, ale siedzimy tylko jak mama pomaga - a mama jest wyrodna i nie pomaga )))))))) Ehhh idę chyba coś zrobić, bo zapomniałam co mam pisać Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: chyba mi się nie uda odzwyczaić :) 20.07.04, 14:46 A ja z Kubusiem byłam rano u mechanika z autem-mały był baaardzo spokojny,siedzial u mnie na rekach i rozgladał się wokoło z zaciekawieniem> Cóż, wokoło stało tyle samochodów - prawdziwy facet z niego )))) Teraz Kubuś odpoczywa w domku. U nas też upał - wiec na spacer pójdziemy po południu. Ja hołduje zasadzie, za na spacerze dziecko ma odpoczywać, a nie się męczyć, więc w taki skwar poludniowy siedzimy w domku (no chyba, ze jestesmy u babci, wtedy pod drzewkami))))) Sredeczne życzenia dla dzisiejszych pieciomiesięczniaków!!)) Duża buźka!) Kasiu_kp - dzięki za słowa otuchy, ja mam podobny problem - Kubuś robi sie coraz bardziej absorbujący.. Ale staram sie i mam zamiar jeszcze się nie poddać!) Beeciu - trzymaj sie dzielnie, a chłodnym powitaniem się nie przejmuj. najważniejsze, że maluszek Cię będzie ciepło i serdecznie witał!! Arch.moniko - nawet przy ściąganiu regularnym bolą piersi i brodawki.... Wiec nikt sie tu nie będzie śmiał z nowicjuszki, bo tak już jest z tym ściąganiem.. Mam nadzieje, że test niani wypadnie pozytywnie!! Monice i Tosi - udanego wypoczynku!))) Marto, ależ od forum się nie da odzwyczaic!)))) A goście na pewno będą wyrozumiali, wszak młoda mama ma prawo być zmęczona!!)) A tymczasem pozdrawiam i korzystając z tego, że Kubuś śpi ide trochę poleniuchować))) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda jak ja Wam zazdroszczę!!! 20.07.04, 18:04 pozytywnie rzecz jasna!!! i mam nadzieję, że jednak już nieługo do Was dołączę... chodzi mi o te Wasze, a raczej maluchów umiejętności... "papa", "ok", siadanie, echhh nic z tych rzeczy! Oskar nawet nie przewraca się z brzusia na plecy i z pleców na brzusio więc chyba jestesmy najbardziej zacofani ruchowo z Was wszystkich. Z ruchowych rzeczy to Oski uwielbia okładać pięściami osobę, która go trzyma na rękach )) i to jest na prawdę bolesne!!! echhh z innych rzeczy to nadal nie interesują go żadne części ciała, czasem tylko złapie za stópki jak mu je prawie pod gardło przyciągnę przy zmianie pileuchy ;- ( Śmieje sie w głos też bardzo rzadko ;-( Za to dużo "gada" i " śpiewa", ale żadne tam "tata" ani "mama" ani nawet "agugu" ;-(( Z sylab mamy czasem "le" i 2 razy było "be" No i teraz to już wiadomo, kto tu jest leń wśród młodziaków! Także ponawiam - "JAK JA WAM ZAZDROSZCZĘ" )))) Matylda ps mój mąż tez z tych co Niemców zabijają - głw Medal of honor Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Jak ja Wam zazdroszczę!!!!! 20.07.04, 18:05 pozytywnie rzecz jasna!!! i mam nadzieję, że jednak już nieługo do Was dołączę... chodzi mi o te Wasze, a raczej maluchów umiejętności... "papa", "ok", siadanie, echhh nic z tych rzeczy! Oskar nawet nie przewraca się z brzusia na plecy i z pleców na brzusio więc chyba jestesmy najbardziej zacofani ruchowo z Was wszystkich. Z ruchowych rzeczy to Oski uwielbia okładać pięściami osobę, która go trzyma na rękach )) i to jest na prawdę bolesne!!! echhh z innych rzeczy to nadal nie interesują go żadne części ciała, czasem tylko złapie za stópki jak mu je prawie pod gardło przyciągnę przy zmianie pileuchy ;- ( Śmieje sie w głos też bardzo rzadko ;-( Za to dużo "gada" i " śpiewa", ale żadne tam "tata" ani "mama" ani nawet "agugu" ;-(( Z sylab mamy czasem "le" i 2 razy było "be" No i teraz to już wiadomo, kto tu jest leń wśród młodziaków! Także ponawiam - "JAK JA WAM ZAZDROSZCZĘ" )))) Matylda ps mój mąż tez z tych co Niemców zabijają - głw Medal of honor Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Życzenia, ortopeda, podziękowania, umiejętność 20.07.04, 20:48 Witam ! Wszystkiego najlepszego dla kolejnych 5-miesięczniaków: Malwinki i Mateuszka. Niech świat się do was śmieje każdego dnia ! Byliśmy dziś u ortopedy - wszystko OK, następne spotkanie jak Szymcio zacznie chodzić (cyt. z pani doktor: "tylko zanim zacznie chodzic, to miesiąc wcześniej proszę go zapisać" ) - ciekawe, czy Szymon nie zapomni mnie wcześniej poinformować). Cała wizyta trwała 3 min, a czekanie przed gabinetem - 55 min. Oczywiście wszystkie dzieci zapisane na jedną godzinę ( Dziękuję za Wasze wpisy na zobaczcie, tylko kto ma rację: Nitka czy Gosia ? ) Do kogo wreszcie ten mój Szymcio jest podobny; do mnie czy do męża, a może do Artka ? A z Twojego wpisu, Nitko, to najbardziej będzie cieszyć się właśnie Artek, bo on koniecznie chce być utożsamiany z moim mężem i strasznie jest dumny, jak ktoś mówi, że jest do niego podobny ) Moniko, trzymam kciuki za dobre odciąganie, dobrą nianię i dobre samopoczucie pomimo rozstania z Dominiczką. Będzie dobrze ) Wspaniałych wakacji, a przede wszystkim ładnej pogody, tym które właśnie wyjeżdżają. Matyldo, nie martw się, wszystko w swoim czasie ) A co do lenistwa, to Szymek nie obraca się z brzucha na plecy - bo mu się nie chce albo zapomniał jak to się robi ) Więc jak bryknie z pleców na brzuch, a robi to błyskawicznie, to po dwóch minutkach włącza syrenę. Ija go muszę obrócić - jakieś sto trzydzieści tysięcy razy dziennie ... A z ciekawych umiejętności, to Szymon ma jedną, którą NA PEWNO odziedziczył po Tatusiu) Jak długo mnie nie widzi (hmm, np. godzinkę), to rzuca się na mój biust ! I to dosłownie "rzuca" - rozdziawia paszczę, rozkłada łapki, oczy mu się świecą, wydaje pisk radości, szarpie za bluzkę, poklepuje sobie z miną "to moje", a nawet próbuje masować... Typowy facet ) Pozdrawiam gorąco, Beata od Szymona rzucającego się na biust ) PS. Dziś mężuś wraca z delegacji... ciekawe, czy też się na mnie rzuci ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek życzenia od lenia :) 20.07.04, 21:39 Serdeczne życzenia dla 5-cio miesięczniaków tych dzisiejszych i tych wczorajszych, których serdecznie przepraszam za opóźnienie )))) Mam jakiś fatalny humor i mi "pod górkę" do komputera tak wogle to mi się nic nie chce!!! A co do lenistwa to mój Antek też jest na jednym z pierwszych miejsc w lenistwie tzn nie przekręca się z niczego na nic tylko czasem na boki! Jedyne co jest do przodu to gadanie i śmiech! Mówi różne sylaby (choć mama jeszcze nie słyszałam) a śmieje się często i długo - najbardziej jak tata się nie ogoli i można go głaskać po twarzy lub po niej "deptać" bosymi stopami!!! Ale ja się tym wszystkim nie przejmuję bo jak czytam o normach (nie bardzo wiem czy wogle są jakieś dzieci które rozwijają się książkowo) to mój Antek "rozstrzelony" jest między 5 a 7 miesiącem :0) A wracając do mojego złego humoru to został on wywołany trochę przez forum! Bo ja bardzo współczuję tym z Was które wróciły do pracy albo muszą do niej zaraz wrócić ale sama o sobie myślałam - co tam mam 3 lata wychowawczego skończe w tym czasie jeden wydział na drugim już mi nie wiele zostanie, nie mam się czym martwić! - i dopiero dwa dni temu przypomniałam sobie (bo ja kretynka jestem i wcześniej to do mnie nie dotarło) że ja studiuję w innym mieście i od pażdziernika będę jeździć na zajęcia 200km od domu!!! A nie raz i na noc tam będę musiała zostać no i się poryczałam bo co ja zrobię bez mojego Antoszka!!! Będę siedziała nad jakimiś (#)&*&%^&$$% projektami a on będzie za mną tęsknił! Oj ciężkie mają życie kobiety cięzkie! I tym "optymistycznym" akcentem kończę dzisiejsze wypociny! Pozdrawiam ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 worek czyli o wszystkim 20.07.04, 22:04 po pierwsze to dziękuję za to co napisałyście i musicie mi uwierzyć na słowo, że to nie było li tylko z mojej strony krygowanie się i właśnie w związku ze słowem "krygować się" i "rynsztok" choc mają ze sobą niewiele wspólnego uświadomiłam sobie żem chyba matuzalem (nie mylić z mastodontem albowiem z niego został mi tylko kilogram z mechlą tez nie bo do niej mam nadzieję nigdy nie dobić) bo wiem co one znacza natomiast moja ciotecznocioteczna bratanica lat 15 nie. I dotarło do mnie tym samym, że dla mojego dziecka te słowa mogą tez wydawać sie obce (choć z drugiej strony ja ich używam) bo gdzie ja mu pokażę taki powiedzmy rynsztok? DDDDD co do działań i osiagnięć mego dziecka to mamy dwa zęby dolne i przekręcamy sie ale na plecy od dni dwu. co do przekręcania na brzuch Antoś złąpał taką faze że nawet na śpiąco się przekręcał poczym wył bo to była obca mu pozycja do snu. Co do ciekawostek Antoś na pograniczu jawy i sny tuż przed nim "gada" strasznie to słodkie. nie moge zmykam bo mi tu strasznie gorąco, dopisze może jutro A teraz jeszcze życzenia dla Wsystkich naszych dzieciaczków, zobaczcie jak to zleciało hmmm AAAAA oglądnęłam zdjecia są świetne. wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek prywata do malwes 20.07.04, 23:51 napisałam do Ciebie na priv'a jeśli tym razem nie dojdzie to wywalę komp za okno :0) pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: No moje drogie Panie!!!!!! 21.07.04, 09:42 Słoneczko już tak wysoko, a ja pierwsza????????? Aż mi się wierzyć nie chce! Ido! nasze dzieci wielu rzeczy nie bedą już rozumiały - tak to jest - różnica pokoleń ))) Ale na szczęście jest miasto w którym są rynsztoki - nawet takie działające z wodą! - przy zwiedzaniu tego miasta spadłam z chodnika i nawet "wylądowałam w rynsztoku", ale na szczęście stanowią one wyłącznie atrakcję turystyczną i woda, która w nich płynie jest czyta - hmmm ale nie pamiętam niestety jak się nazywa to miasto , bo to było dawno, to jest gdzieś w Szwajcarii, taka mała dziura - Frieburg, albo nie - no nie wiem mój leń się poprawił i przekręca się od wczoraj na brzuszek, ale z powrotem nie ma szans, więc też co 2 min. latam do syreny ) Wczoraj na spacerze Baśka była między 18-21 - ale wczesniej sie nie dało, a poza tym przyszli do nas goście i mieszkająca pietro niżej teściowa sama nam Baśkę zabrała - złota kobieta!!!! A skoro jż o spacerach - to mamy ulubione miejsce - jak już pisałam mieszkamy na peryferiach krakowa (diabeł mówi dobranoc, a psy d... szczekają) ok 5 min drogi za naszym domem ktoś ma ogromne pole na którym uprawia rumianek (!) - słuchajcie pachnie tak obłędnie, że jak tylko Baska zaśnie to rozkładam się z boczu na trawie i wdycham ))))) - czy ktoś wie kiedy są żniwa rumiankowe???? Jak mi to zbiorą to się chyba zapłaczę No zapomniałabym donieść, że moje dziecko przespało dziś CAŁĄ NOC !!!!! tzn zasnęła ok 21:30 (po tym spacerze) i karmienie było o 5:30 !!!!! - rewelacja, tyle że strasznie mnie cycki bolały i nie mogłam się doczekać kiedy się wreszcie obudzi )))) Lecę poprasować - nienawidzę tego, pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Niech nam żyją Basieńka i Szymonek 21.07.04, 10:28 A my wczoraj zawieźlismy Martę do teściowej na "wakacje"-powrót w niedzielę rano.Jak zwykle atmosfera"rewelacyjna"W któryms momencie tesciowa zauwazyła, ze przyjechał wnuk i jak zaczęla nim wywijać, to omal nie eksplodowałam, juz miałam powiedzieć"Przeciez to nie zabawka, tylko małe dziecko", a tesciowa w tym momenciemówi"Ale to fajna zabaweczka, nie wyrobiłam, zabrałam małego pod pretekstem karmienia.Miłym akcentem była rozmowa z prababcią, otóż dała nam starą,mosiężną figurkę, św.Antoniego twierdząc, że w wieku 5 lat znalazł ją mój mąż na strychu jej dawnego mieszkania.Małżonek wprawdzie nic nie pamieta, ale ja chcę wierzyć babci bo to niesamowita historia.I wten sposób mój syneczek ma super pamiatkę. Rano zbudziła nas gwałtowna burza, syneczek zjadł właśnie zupkę i poszedł spać ,a ja troszkę posprzatam i czeka na mnie ciag dalszy rozpoczetej wczoraj lekturyJ.Chmielewska"Romans wszechczasów"-juz wczoraj będąc z dziećmi w parku, troszkę czytałam i usmiałam się do łez,ciekawe co będzie dalej. całuję wszystkie dzieciaczki i przesyłam serdeczne życzenia dla: mopkowej Basieńki i Szymonka od Joasi.Rosnijcie zdrowe dzieciaczki i niech wam upały nie dokuczają. A my dziś na szczepienie po południu, zobaczymy ile kolega wazy i mierzy to sie pochwalę. Kasia Antoniowa Moje dzieci-Marta i Antoś Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp kosi kosi . 21.07.04, 10:13 wiem wiem to nic takiego ale dziewczyny jak głupia się poryczałm kiedy zrobiłam do synka kosi kosi a on zrobił to samo (no moze ciut nie zabardzo mu wyszło ale to na 100% miało być kosi kosi ) Boze jak a ja głupia jestem :o)))))))))))))))00 P.s. to jest pierwszy gest jaki wykonuje, nie umiemy jeszcze nic innego :o((( Jasiek to dopiero leniuszek dziewczyny wpadne wieczorkiem dopisac reszte . Miłego słonecznego (ale nie zabardzo )dnia kasia i październikowy Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
margoja słoneczny dzień 21.07.04, 10:29 z tym słonkiem na niebie, to jakas sciema,u nas całe niebo zasnute chmurami i leje(((na szczęscie jest ciepło. Gratulacje dla Jaśka, co robi kosi kosi!!!!!! A tak na marginesie, to ja to śpiewam tak: kosi kosi łapci pojedziem do babci babcia da nam mleczka a dziadziuś ciasteczka a mój mąż mówi ze to nie tak i powinno być: kosi kosi łapci pojedziem do babci babacia da nam mączki upieczemy pączki a co wy śpiewacie? Pozdrawiam wszystkie Gosia i Antoś zjadający stópki, ostatnio najlepsza zabawa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza jajeczka od dziadziusia i kudłaty pies 21.07.04, 10:34 Ja też gratuluję Jaśkowi .A my spiewamy tak: kosi kosi łapci pojedziem do babci babcia da nam mleczka a dziadziuś jajeczka albo wersja super abstrakcyjna: kosi kosi łapci pojedziem do babci tam jest pies kudłaty co robi ceraty Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Kosi Kosi... rozłąka...dzieci leniuszki 21.07.04, 12:06 Kasiu! Gratuluję Kosi-kosi!!! To musi super wyglądać! A my śpiewamy: "Babcia da pierozia a dziadzio batozia" ))) Oleńko - na pewno sobie poradzisz z tymi dojazdami. Mam pewne podejrzenia że będziesz lubić te "wypady". I Tobie i Kiepurkowi na pewno dobrze zrobi chwila rozłąki, rodzinka w postaci Tatusia będzie mieć okazję się przekonać, i docenić, co to znaczy Antoś-całą-dobę a Ty sobie przypomnisz jak to fajnie posiedzieć w pubie z kumpelami.... Ech...ja też z tych co to buczą bez dziecka ale też wszyscy mi mówią, że powrót do pracy dobrze nam obojgu zrobi. Ja do pracy od 1 października a od 16 sierpnia niania - arch.moniko - pisz proszę jak Twoje doświadczenia z opiekunką to może ja też wykorzystam Twoje spostrzeżenia Do mam dzieci "leniuszków" - słuchajcie, przecież mój Szymon jest najstarszy a też przewraca się na brzuszek i z powrotem od niedawna. Z brzucha na plecy też już umie ale chyba z premedytację "zapomniał" ostatnio i też mu muszę pomóc bo kwęka. A o siadaniu narazie myśli tylko w wannie - i jego ciałko tez go nie interesuje - ani nóżki, ani siusiak Kończę bo właśnie już mędzi na macie. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: ciałko... 21.07.04, 12:33 Gosiu! he, he Baśka się siusiakiem też nie interesuje - jeszcze )))))))))))) Gratuluje kosi łapci!!!! Buu a kiedy u nas?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: ciałko...(książki) 21.07.04, 13:10 a nie wiem czy Wam pisałam ale jest piękna książeczka pt Ciałko o dzieciach, ich ciałku po kolei od stópek po czubek głowy opisane co i jak - trochę pod kątem medycyny, troche psychologii, troche filozofii życia - extra! Ja czytałam pare miesięcy temu - książeczka jest cieniutka - każdy rozdiał ma 3 strony i czyta sie to migiem. I teraz jak zobaczyłam w tytule ciałko to mi sie przypomniało )) Oj Kasiu - Romans wszechczasów to jest to! Czytałam to chyba 3 razy bo uwielbiam Chmielewską i ciągle wracam do jej najlepszych utworów. Niestety dobre czasy minęły - kiedys 2 nocki i było po książce - dziś jej "Bułgarski bloczek" męczę od przed porodu hihihi. Ale to chyba dlatego że ja nigdy jakos tam za zbieraniem znaczków nie przepadałam i znów zapomniałam co chciałam napisać ... ;-( to na razie do wieczorka CMOK Tyldzia i Oski Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 spacer, odwiedziny, marzenia, życzenia... 21.07.04, 13:23 A my właśnie po spacerku... bo dłużej już się nie dało wytrzymać - co za upał i duchota !! Byliśmy na dworku od 9 i było nam super, bo odwiedziła nas Ola od Antola ) Połaziłyśmy, pogadałyśmy, szkoda że tak kótko, ale coż - siła wyższa. W każdym razie Oleńko, dzięki za przemiły dzień, mam nadzieję, że się nie nudziłaś i koniecznie - szybka powtórka !! A propos odwiedzin: w sobotę bladym świtem jedziemy odwiedzić Artka na obozie i wracamy w niedzielę. Już nie mogę się doczekać i syna i Mazur (ciekawego, czego bardziej ? ) Kocham ten rejon Polski i tak mi się marzy, że kiedyś, jak odchowam dzieciaki i wygram w totka (w którego nie gram hihihi) albo dostanę kosmiczny spadek (tylko od kogo ??), to kupię tam leśniczówkę i będę żyć w głuszy z bandą psów i kilkoma pokojami książek. A, no i męża też wezmę, bo czasem się przyda ) A chłopcy będą nas odwiedzać... A wracając do rzeczywistości, to Artek poprosił, żeby mu przywieźć naleśniki i pastę z jajek, ma marzenia to moje dziecko ) Więc w piątek będę smażyć - w ubiegłym roku zrobiłam 30 i prawie wszystkie Artek zjadł przez weekend (mało nie je !!). No i jestem ciekawa, jak Szymek będzie się zachowywał ? Mam zamiar zapoznać go z jeziorem - stopami ), jeśli będzie taka pogoda. Jeszcze tylko najsłodsze życzenia dla Basi i Szymcia oraz dla pozostałych, mniej aktywnych "forumowo" 5-miesięczniaków. Pzdr. z dusznej, parnej Wa-wy Beata od Szymcia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: ciałko... 21.07.04, 14:32 Wszystkiego najlepszego dla Pięciomiesięczniaczków!!! mopek1 napisała: "Gosiu! he, he Baśka się siusiakiem też nie interesuje - jeszcze )))))))))" Świnka )))))))))))))))))))))))))))))) Śmiej się śmiej, Babo, ani się obejrzysz jak Baśka sobie jakiegoś upatrzy!!! Dopiero się będziesz trzęsła - a ja się wtedy będę śmiać )) A tak na poważnie trochę się martwię bo pani neurolog i rehabilitantka to by chciały zobaczyć jak się Szymon interesuje stópkami i jak się łapie za siusiaka. A on nie bardzo ( Stópki sobie łapie oczywiście ale patrzy wtedy na mnie )Jak mu wietrzę dupinę to mu pokazuję te stópki i siurka ale on woli zjadać podkład fixiesa na którym leży... A jak go pytam "Kiedy się wreszcie zaczniesz bawić siusiakiem?" to on się na mnie patrzy jak na głupią i śmieje tak cudnie, bezzębnie )) Przez jeden dzień interesował się uchem ale poszarpał sobie loczki nad nim i już mu się znudziło. Bardziej interesuje go mama i tata - jak koło niego leżę to zaraz się obraca i mnie "obmacuje" a meża uwielbia "głaskać" po takiej niedogolonej brodzie. Dziś mnie Szymon nastraszył bo przysnęliśmy razem na kanapie...śpię i nagle czuję, że się duszę...otwieram oczy a Szymon leży bokiem, przodem do mnie, nadziany dziobkiem na mój nos i ucieszony jak nie wiem co ) Pozdrowionka, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Pozdrowienia z wakacji... 21.07.04, 15:49 ... ze Świętoszowa dla wszystkich mamuś i dzidziulów i całuski z okazji wszystkich okazji... Poczytałam i się uchachałam z poczynań Szymonków, Antoszków, Oskarka, Jasieńka, Basieńki, Kubusia i wszystkich innych brzdąców. Podziwiamy wasze umiejętności. Matejko umie się tylko przekręcać na boczki, przy czym ostatnio preferuje lewy z mocnym wygięciem łepetyny do tyłu (???). Ze stopami spotkał się jakieś 3 tyg. temu, a ostatnio "odkrył" głowę i czasami się za nią chwyta w geście "o rany". Siusiaka "trafił" może ze dwa razy... No... to jesteśmy wreszcie "wyjechani". Pakowanie było okropne i prawie rozwiedliśmy się z jego powodu. Ale tak jest co roku... małżowinek wstaje rano i zadaje nam odwieczne pytanie "... możemy już jechać?" "Jasne - odpowiadam - tylko nas spakuję..." i tu się zaczyna. Mojemu mężowi wystarczają do szczęścia kąpielówki i wędka, a mnie trzeba troszeczkę więcej. Poza tym muszę spakować troje dzieci, chociaż ostatnio moje dziewczyny robią postępy i próbują pakować się same. Myślę, że i tak jestem niezła, skoro o 11.30 dnia tegoż byłam gotowa!!! I streściłam się maksymalnie - ja i maluch w jednej torbie!!! Dziewczyny w drugiej obie!!! Tomaszek w trzeciej - a on jeszcze pyta "po co ci tyle rzeczy i gdzie ty to wszystko zmieścisz...?" O Święta Cierpliwości..." Z innej beczki, bo jad mi się już sączy... Przed wyjazdem ćwiczyłam sygnaturkę. Podpowiedzcie mi proszę, jak zrobić, żeby "Moje Troje" było aktywnym linkiem?? Pozdrawiam Was wszystkie. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Jeszcze o sygnaturce 21.07.04, 15:53 I dlaczego raz otwiera mi się z mojego linku moja fotka z "Trójcą", a raz cały luty 2004 (chociaż nie mam nic przeciwko, ale zatytułowałabym np. "lektura obowiązkowa") ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka "Ciałko"; siusiak :), "mariaże" :) i stado baranó 21.07.04, 16:21 Hejka, Tym siusiakiem to mnie rozbawiłyście ! Przyznam szczerze, że Jagoda też się jeszcze nie bawi!!! Kolejne łzy uroniłam nad przestraszoną Gosią i jej "nadzianym" Szymonkiem, !!! ))))))))))))))))))))))) Frieburg to Niemcy - piękne miasteczko. Jest niewiele takich miejsc, które zrobiły na mnie aż takie wrażenie! Polecam! W upały moczyłam nogi w tym rynsztoku i płukałam winogron!!! Ciałko Wojtka Eichelbergera jest the best! Również polecam! tzn. "Ciałko" a nie jego osobiste ! Ja jestem na etapie "Kocich worków" Chmielewskiej . Wszystkiego dobrego dla naszych kochanych Jubilatów ! Goasia-Malwes kiedy wstawisz zdjęcia Szymonka na Zobaczcie? Zachęcasz Jagodę do "schadzek" ale chłopa nie chesz pokazać. Co prawda inteligentni Rodzice powinni być wystarczajacym atutem, ale... zawsze miło oczy nacieszyć ! A tak apropos "przyobiecywania" dzieci do przyszłych "mariaży" to jak miałam 4 lata to w naszej jednostce szkolili się gruzińscy piloci. Ja byłam słodką, filigranową blondynką no i jeden z tych panów obiecywał mojemu Tacie stado 100 baranów plus "ileśtam" innej zwierzyny, żeby mu tylko Tato obiecał moją rękę z jego, wówczas 6-letnim, synkiem - gdy "dorośniemy" oczywiście! Tata się nie zgodził, dzięki Bogu! Pozdrawiam Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: "Ciałko"; siusiak :), "mariaże" :) i stado b 21.07.04, 21:27 > > Gosia-Malwes kiedy wstawisz zdjęcia Szymonka na Zobaczcie? Zachęcasz Jagodę > do "schadzek" ale chłopa nie chesz pokazać. Co prawda inteligentni Rodzice > powinni być wystarczajacym atutem, ale... zawsze miło oczy nacieszyć ! > Jak to? Przeecież pokazuję go tam od początku...tylko to troszkę takie mniej oczywiste bo jest troszkę "zakamuflowany"...a teraz kombinuj który to, choć to powinno być proste bo ten najprzystojniejszy rzecz jasna )))) (dla mnie oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza koncert na pianinie i szczepionka 21.07.04, 22:00 Mój synek dziś mnie zadziwił, najpierw szczepienie, nasmorowane udko maścią Emla i syneczek nawet nie zauwazył wkłucia,zero łezki.Waży 8 kg i ma 70 cm. Po powrocie do domu usiadłam z Antoszkiem przy pianinie, które go juz wcześniej interesowało gdy grała Marta.Uderzał z taka siła w klawisze, że wychodziła mu interesująca muzyka, był wniebowzięty, uderzał, wydawał z siebie odzewy zachwytu i "spiewy" i grał dalej.No ubaw po pachy.Jutro małzonek nagra ten wystep na kamerę, ale będzie super pamiątka. Kajka ja tez przechodziłam trudy pakowania, tylko ja zaczęłam dzień wczesniej rano, a wieczorkiem maz budował piramidkę w samochodzie, i jeszcze wózek wepchnął, hulajnoge i miske do kapieli Antka. Antoś też siusiakiem sie na razie nie emocjonuje, za to nogę pcha nałogowo do pyszczka.Gosieńko-malwes zaraz Szymek też włożyAntoś zrobił to podczas naszego urlopu na plaży, zupełnie niespodziewanie, bo wczesniej wcale go ta cześc ciała nie interesowała.Za to ekscytują go nasze twarze, włosy , a hitem jest broda tatusia. No niteczko to niezły bys miała majątek)))i jakie perspektywy hi hi)) Oj jak ja wam zazdroszczę tych spotkań.Dlatego ogłaszam wszem i wobec: ZAPRASZAM DO PŁOCKA!!!!!!!!!!!!!! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna no subject 21.07.04, 21:03 Ja na chwileczkę, bo mam w domu gościa - koleżankę z Poznania, co mi chwile bez męża osładza A w pt. przyjeżdża druga (też z Poznania) i w ogóle chyba czasu nie będę miała, żeby zajrzeć... Dziękuję za życzenia dla Szymonka! Dołączam się do tych dla Basi. A propos Marta: czy Basia komentowała może jakoś zdjęcia Sz? Bo zdaje się że mu wpadła w oko No i kosmiczne bliźniactwo (tak to się nazywa, bo zapomniałam?) zobowiązuje, nieprawdaż? I dziękuję Gosi i Oli za wpis pod zdjęciami, bardzo przyjemnie się czyta takie pochwały Hehehe, Gosiu, z tym drugim zdjęciem miałam to samo skojarzenie! A my dziś byłyśmy w kinie! Z filmu co prawda nic nie zrozumiałam ("Przekręt Doskonały), ale kino super. Dźwięk niby ściszony, ale dla mnie zupełnie wystarczający, przewijaki, mamy z dziećmi... Muszę to powtórzyć, tylko szkoda, że tak daleko (jakoś nie czuję się ostatnio zbyt bezpiecznie w metrze)... Szymon rozśmieszył sąsiadów z tyłu, bo patrzył na nich wydając dźwiek który powstaje, kiedy człowiek się dziwi i wciąga powietrze gardłem Bardzo to zabawane w jego wykonaniu (dość częstym ostatnio). Głównie jednak oglądał nie sąsiadów, a film. Siusiakiem też się na razie nie interesuje, ale przed chwilką zrobił coś niesamowitego. Nie może zasnąć i leży sobie z kołysankami przytulankami w pokoju. Poszłam sprawdzić, co się dzieje, a Szymon ma nogi tam gdzie wczesniej była jego głowa!! Spojrzał na mnie i skomentował "agiii" z wyraźnym zadowoleniem. Dobra, miało być krótko. I tak się nie udało. Miłego wieczorku dziewczyny! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp Upał,szczepionka,ciałko ..... 21.07.04, 22:48 Wit5am, nie wiem co sie dziej bo mój mózg sie ugotował !!!!! boze takiej duchoty po burzy to jeszcze nie widziałm jak zyje !!!! Czy to juz piekło ???????/?? szczepionka - Kasiu (zreszta nie tylko) powiem wam ze mój synek czym starszy tym gorzej znosi wszelkie kucia .A sporo tego (naprawde ).Co prawda nigdy nie smarowałm mu nózek ale teraz chyba zaczne bo w sierpniu znów kucie ( to strasznie nie dośc ze taki bidulak to jecze wszystkie szczepionki ma podwójnie !!).Wczesniej to albo tylko mu minka rzedła albo zapiszczał No ale ostatnim szcepieniu jas miał 8 miesiecy ) to musiałm go z pół godziny uspakajać (jedzonko nawet nie pomogło :o((( I przez godzine jeszcze sobie pochlipywał z wyrzutem.No ale mam nadzieje ze Antos zawsze bedzie taki dzielny :o) A tak swoja droga to ja podziwiam te babki co szczepią albo baby ze stali albo bez uczuć . ciałko .....hmmm ja nie wiem ten mój Jasiek to jakis dziwak ani razu nie zainteresował sie swoim siusiakim (no chyba ze robi to jak mama nie patrzy ;o) Jeśli chodzi o stópki to teraz dopiero częściej ale nie jakos tak zeby rzucał sie na nie a raczkami nie bawi się wcale !za to bardzo interesuje się mamy raczkami bo fajnie jest jak mama nosi te 8 kilo !!! Jesli chodzi o nasze kosi kosi to Jas nie zrobuił juz dzis ani razu mamie przyjemności :o(.No nic moze jutro coś wyjdzie z tego . Ach dziewczynki w piatek wyjezdzamy do łeby jak ja przezyje bez Was !!!! nie wyobrazam sobie . Buziaczki dla Was i dla dzidzusiów Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Niania, ciałko,życzenia 21.07.04, 23:11 Nareszcie jestem po dwóch emocjonujących dniach, Dziękuję że trzymałyście kciuki za naszą współpracę z nianią, pozytywne wibracje niewątpliwie do nas dotarły bo póki co uklada się pomyślnie.))))))))) Mowa opiekunka Dominiki ma ok50 ale wygląda jak energiczna 40, nieco okrągła (mała będzie miala miękkie przytulanie, nie to co z mamusią), otwarta, bezpośrednia i pracowita (narazie przynajnmniej) Z wykształcenia jest kreślarzem , ma męża inż, dwóch synów ok.20-stki i jak twierdzi nudzi się w domu, a praca jako opiekunka przysposobi ją do roli babci w przyszłości. Kiedy karmię dominikę , albo ta bawi się na macie, to niania sama szuka sobie roboty np.prasuje, albo umyje naczynia itp. szczerze mnie to cieszy bo taka pomoc domowa bardzo mi się przyda. No i tak to w skrócie u nas wygląda, co wy na to???? Teraz z innej beczki. Ubawiłyście mnie tymi siusiakami, Mopku faktycznie z dziewczynkami jesteśmy zdecydownie na gorszej pozycji jeżeli chodzi o nasz przyszły spokój. Już wyobrażam sobie te nerwy kiedy Dominika przyprowadzi chłopaka do domu i jak sobie pomyślę co oni robią pod nieobecność rodziców, brrrrrrrr (oj, przeczołgamy śmiałka) Świat widziany oczyma dziecka nie przestaje mnie zachwycać, dzisiaj po wyjściu niani, Dominika patrząc jak jem jabłko zaśmiewała się do rozpuku, Dodam że jestem estetką, przy jedzeniu nie wydaję żadnych obrzydliwych dzwięków, nie cieknie mi po brodzie , nie mlaszczę, więc nie wiem co takiego we mnie śmiesznego. A młoda rechotała tak z 15 minut i wydawała też świszczące odgłosy jakie opisywała Joasia od Szymka(a propos Szymek jest coraz przystojniejszy). Bardzo to zabawnie wygladalo)))))))))) A swoimi nóziemi jest wyraźnie zainteresowana, próbuje brać je do buzi,uśmiecha się do nich, a kilka razy nawet się ugryzła w duży palec u nogi, hi,hi,hi(ale miala zezłoszczoną minkę) Serdeczne życzenia niech popłyną po kablach do Malwinki i Mateuszka (wczorajszych) oraz Basi i Szymonka (dzisiajszych) jubilatów.Sto lat w szczęsciu i pogodzie)))))))))) Jutro niania nie przychodzi bo idziemy na szczepienie, zobaczymy ile nasz Pulpet już waży Dobranoc, do jutra:o) Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Do Malwes... 21.07.04, 23:46 Gosiu, a to mi ćwieka zabiłaś, już 2h szukam Szymcia na różne sposoby, pod różnymi nickami , rózne odmiany imienia, daty, i nic! Zamiast spać i wypoczywać to ja buszuję po sieci w poszukiwaniu Szymnka! Albo go tu nie ma , albo ja jakaś niemyśląca jestem ! Daj proszę jakąś podpowiedź jeżeli on tu na pewno jest Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Do Malwes..ważne. 22.07.04, 08:04 Gosiu,dopiero teraz przeczytałam na privie, wyślę Ci maila jak tylko będę mogła, lub jak mąż wróci. przepraszam że tak późno Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza maśc emla 22.07.04, 09:22 Kasiu od Jasia zaopatrz się koniecznie w maśc i nasmaruj miejsce szczepienia na godzinę przed zobaczysz jakia będzie kolosalna różnica.Wiem to np mojego syneczka.Po co ma cierpieć skoro mozna temu zapobiec. Archmoniko gratuluję opiekunki i zycze dalszej owocnej współpracy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka wyznanie odsłona druga 22.07.04, 10:02 Oprócz gaduły i osoby próżnej to niezły ze mnie ćwierćinteligent! Aż mi wstyd, że nie wpadłam, tzn. w pewnym momencie zaczęłam już dostrzegać światełko w tunelu i na szczęście jedna z naszych kochanych koleżanek rozwiała bez reszty moje wahania . Wiem, który z tych najprzystojniejszych to Szymuś Gosi ! Wpisuje go do kajecika Jagody na pozycji 5 – decyduje data zgłoszenia nie uroda ! Ostateczny turniej odbędzie się w jej 18 urodziny Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Migiem o szczepieniu 22.07.04, 14:31 Dzisiaj szybciutko, bo zaraz wyjeżdzam do rodzicow w ważnej sprawie. Byliśmy na szczepieniu, Malutka nawet nie zapłakała, a do pani doktor śmiała się na okrągło. Mierzy 75 cm (czy to mozliwe?) i klocek waży 7400. nieźle co??? Teraz będę się z wami komunikować przez TPSA, więc nie wiem jak to będzie z regularnością, ale postaram sie coś popisać. ))))))))) Życzę miłych spacerków i żeby upał zelzał (na ślasku hajcówa ) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Znalazł siusiaka!! 22.07.04, 16:06 Zapomniałam wczoraj napisać, że znalazłam w Twoim Dziecku naszą Natalkę Oraz, że też byliśmy na szczepieniu, Szymon dzielny (nie takie rzeczy się przeżyło! waży 8800, mierzy 68 z ugiętymi nóżkami (nie wiem po co mierzyc w takim razie). Byliśmy też u lekarki od rehabilitacji i już nie ćwiczymy A dziś Szymonek znalazł siusiaka! Po wczorajszych Waszych wynurzeniach jestem bardzo dumna z mojego synka Stopy też dziś znalazł, ale siusiak chyba ciekawszy: tak ściskał te biedne małe jąderka, że myślałam, że zaraz go zaboli, ale ani pisnął. Miał za to bardzo zaaferowaną minę Pozdrawiam z dusznej do granic wytrzymałości Warszawy Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza obrzęk i rocznica 22.07.04, 16:12 Wczoraj Atoś nie płakał, za to dziś od rana marudzi jak najęty, miejsce po szczepieniu całe spuchnięte, a wokół obrzek i cześć nóżki twarda jak kamień.Miałam tak samo w szpitalu ,pod wenflonem.Zrobiłam mu okład i dałam pół czopka vibrucolu. A my mamy dziś 9 rocznicę ślubu, jak mały sie obudzi i nie będzie marudził to może gdzies wyjdziemy?Mały był taki marudny, że ja dopiero teraz jem zaległe śniadanko. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Pogoda, życzenia 22.07.04, 17:13 Oj, coś cicho tu u nas - mam nadzieję, że to tylko z powodu wakacji i tej duchoty na dworku ( Człowiek nie ma siły oddychać, a co dopiero siedzieć przed kompem. Ja tez króciutko, z jedną sprawą: Wszystkiego najlepszego i uśmiechu każdego dnia dla Antosia, a dla Jego Rodziców wiele radości z wychowania Synka życzą Beata i Szymcio PS. Uściskamy się w sierpniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek ................ 22.07.04, 18:12 Witam witam!!! Serdecznie przepraszma ze się nie odzywazm ale jest mi gorąco, smutno i ogólnie źle na duszy! Wczorajsze spotkanie z Beatką i Szymkiem super chłopcy poszaleli :0) żebyście zobaczyły nogi mojego Antka hahahaha całe były czarne bo umazane ziemią! Przepraszam Beatko że ja wczoraj się nie dopisałam na forum nt spotkania ale sama wiesz jakie mam ostatnio niemiłe przygody (((( Z ciekawostek to moj Antek też się siusiakiem nie interesuje a stopami tylko jak mu je włoże do ręczek Przez ten tragiczny upał to chodzimy oboje i marudzimy! tzn ja dziś sprzątałam całe mieszkanie a Antek marudził! Czy Wasze krasnoludki też nie chcą w taką duchotę spać???? Sto lat sto lat dla pięcieo miesięczniaków Antka i Magdy no i dla Kasi od Antosia i jej męża!!! Pozdrawiam ola od kiepurka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek sygnaturka do kajka.3 22.07.04, 18:42 Ponieważ nikt Ci nie odpisał a ja nie chcę żeby Ci się ten jad sączył to Ci napiszę jak ja zrobiłam swoją sygnaturkę (a wcale nie było to łatwe męczyłam się ponad pół godziny 0 bo ja taki gamoń komputerowo internetowy jestem) Ja w ulubionych forach ustawiłam sobie podpisy (na samym dole to wpisałam) <a href="tu wklejasz wycięty adres ze strony">Moje Troje</a> tylko nie zapomnij napisać tych " " bo ja tu właśnie robiłam błąd!! Mam nadzieję że moje tłumaczenie na coś się przyda!! No i że o to Ci chodziło!! Pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda taaaaaaaaaaaaaaaki duuuuuuuuży ;-) 22.07.04, 20:27 Hej, Bylismy dziś z Oskim na kontroli u pani dr, bo nadal bierzemy te 4 krople Vigantolu i mamy się pokazywać co 2 tygodnie. Wszystko gra - głowa już twardziutka, ale ponieważ duży, to nadal jeszcze będziemy brać 4 krople. Tzn. pani dr nie wie, że ja troszkę jednak oszukuję z tymi kroplami, bo się jednak boję przedawkowania, choc wiem, że dobra z niej p. dr i w zasadzie jej ufam. No więc daje 2 wieczorem zawsze a rano te 2 jak mi sie przypomni, tzn. zwykle co drugi dzień hihihi. No własnie - co do tytułu to wiem, że Oskarek nie jest tu największym dzieckiem, jednak zawsze wzbudza zdziwienie wszystkich na około, że taki duży, a przecież jeszcze nie ma pół roku. I dziś tez tak było - tzn. u pani dr była nowa pani pilęgniarka i się mnie pyta, ile ma dziecko, a ja, że może właściwie napisać 5,5 miesiąca (no bo za parę dni bedzie to pół) a ona się mnie kilka razy pyatła i myslała, że ja nie rozumiem pytania i w końcu pyta to kiedy on sie urodził. Nie mogła się nadziwić, że nie ma jeszcze 7-9 miesięcy. Ale potem to wszystkie się nie mogłysmy nadziwić, bo Oskarek waży 8630 i mierzy 71 cm. Co oznacza, że nadal na piersi tyje kilo miesięcznie a i rośnie na długość ładnie. Pozatym okaz zdrowia i pogody ducha - oj będzie te laski podrywał, będzie. Już teraz, żadna obojętnie nie przejdzie hihihi. Panie w przychodni chciały, żeby z nimi został, bo taki pogodny A wieczorem bylismy u ...dentysty Tzn bylismy z mężem na co półrocznej kontroli, a Oskara wzięliśmy ze sobą. Dentystka jest naszą zaprzyjaźnioną panią dr, dlatego nie bedziemy szukać specjalnego dziecięcego dentysty dla juniorka. Wizyta mu sie podobała, gadał, śmiał się, machał łapkami a na koniec pokazał pani swoje piękne, dwa, snieżnobiałe, równiutkie zębulki. Oj oby ząbki miał po tatusiu, bo mamusia ma niestety słabiutkie (te antybiotyki w dzieciństwie!!! ;- (( ) No ale żebyście nie myslały, że tak u nas różowo, o nie! hehehe. Wczoraj Oskar darł się (to nie był płacz to było darcie się!!!) do 2 w nocy. Już na prawdę nie wiedzieliśmy co robić - nic nie pomagało. O 1 dałam Viburkol i w sumie może i on zadziałał - nie wiem. Nie wiem też od czego to. Tzn, jest jedno podejrzenie - poszłam wczoraj na żywioł i dałam juniorowi "Pierwszą zupkę krem - jarzynową" Bobovity. Wsuwał nieźle. Myslicie, że to od tego? jeśli tak to powiem więcej - dziś znów mu dałam (zobaczę - jak będzie to samo to będe wiedziała, że to jarzynówka Także już teraz żegnam się i mówię dobranoc, bo potem albo sama zasnę, bo padam, albo będę znów wojować z Młodym do późnych godzin nocnych ;-( Oj fajnie sie Was czyta dziewczyny. Wszystkim gratulujemy osiągnięć!! Mam nadzieję, że już wkrótce nadgonimy Pozdrawiam wszystkie pracujące - ja dołącze do Was 1 września buuuuuuuuuuuu. I powiem, że znów śniłyście mi się - to było spotkanie w Łazienkach - a więc Warszawianki pewnie przeforsowały swoje tereny na ogólnopolskie hihihi. Była ładna pogoda, pawie i Szopen hihihi. No i my z dziećmi - było nas czyba ponad 30! I nie wiem jak ja to robiłam w śnie, ale od razu wiedziałam, która z Was jest która i jak ma na imię i które dziecko jej - no taka zdolniacha byłam hehehe. Ech marzy mi się takie spotkanie - niechby juz i nawet w Warszawie - trudno - dojedziemy! ) A może włąśnie nie - może w jakims takim mieście, gdzie dziewczyny pokrzywdzone, bo samotne, co? Poznań byłby fajny, bo możnaby pójść do Borejków na herabtę i chleb z dżemem. W książkach było, że zawsze to u nich było na stole ))) Ech chyba muszę iść już spac bo wymyslam )) Buuuuuuuuuuuuuuuuuuzi ps może i mniej postów jest, ale przecież to lato, a my już zaraz 3 tysiące stukniemy. Długie wieczory jesienne przed nami hhihihihi ))) Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Kardiolog, upały, weekend i inne 22.07.04, 21:05 CZeśc kobiety, bardzo dziękujemy za słowa otuchy, już nam lepiej. Mały bardzo pomaga nam się uśmiechać. Do nitki: tak jestem pewna, że mój Maksiol jest z lutego 2004, byłam nawet przy porodzie ). Dzisiaj Maksiński miał echo serduszka, wizyta była baaaaaaaaaaardzo długa, bo Michu nie umie leżę spokojnie, nawet przy jedzeniu musi machać rączkami i nóziami. Okazało się, że ma dziukę w tętniczce i jak się do pierwszego roku życia nie zamknie, to oni, ją zamkną. Pani doktor była bardzo miła i powiedziała, że mały ma najmniejszą z wad, które podlegają zabiegom. Ale my jesteśmy pełni optymizmu i wiemy, że dziurka się zamknie )))). Maksiol od tego upału dostał potówek: na pleckach od linii pampersa do szyjki,a na brzusiu od piersików do szyjki. Ma taką wysypkę, że jak na niego patrzę, to mnie wszystko swędzi. Aha jeszcze coś michu znalazł siusiaka i próbuje go sobie urwać )). A jutro jezdiemy na weekend do mojego brata nad jeziorko, więc jak wrócę, to będę miała zaaaaaaaaaaaaaaległości i pewnie znowu, będę czytać Was godzinami. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że Was mam, tak mi tutaj dobrze, chociaż nie odzywam się zbyt często. Kończę już ten esej, bo jauż padam na twarz, a poza tym zapomniałą, co chciałam napisać. Buziaczki w stópki dla małych aniołków Ania i śpiący Maksiol forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=14237096 Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Qurcze no nie wiem o czym będzie? 22.07.04, 21:17 Monika masz rację z tymi naszymi pannami, ale jako prawdziwa matka zakładam, że zacznie się interesować siusiakami dopiero za ładnych parę lat - 30 jak twierdzi tatuś ))))))))))))))) Joasiu! pokazałam Basi kosmicznego (czy jak tam) bliźniaka Szymona i jakby to ująć? - popluła się z wrażenia, no albo slinka jej ciekła )))))))))))) Aniu -Matyldo! A to darcie u was to pierwszy raz??? Bo u nas taki cyrk przy zasypianiu srednio 3-4 razy w tygodniu i zaczęło się w sumie jakoś tak nagle, bo wcześniej było ok!(( Nie trwa to co prawda do 2, ale 2-3 godziny mączymy się z usypianiem - i wszystko jest źle, w zasadzie nie wyje tylko na rękach : ((((( Dzisiaj byłysmy udrożnić kanalik łzowy, całkiem sprawnie poszło, pomijając fakt, że jako polecona przez koleżnakę "służba zdrowia" czekałam 3 godziny!!!! No ale miałam wcześniej spiecie z ta panią okulistką i pewnie mi się odwdzięczyła... czy wasze maluchy oglądają TV??? Baśka przed ładną (bardzo kolorową) bajką siedziała ostatnio 30 min.!!!! cała była pochłonięta oglądaniem, nawet buzię rozdziawiła ))))))) Poza tym jak pijemy rano kawę to tvn24 tez jest ok, ale tak na chwilke )) No chyba bedę kończyc, bo przez ten upał to jakoś mi mysl przewodnia uciekła i tak marudzę A gdzie Kasik ? - zgubiłam jakiegoś posta z pożeganiem wakacyjnym? No i co z Morskiem? - taki zapracowany? (( Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Qurcze no nie wiem o czym będzie? 22.07.04, 22:23 ...taki zmęczony, Mopku Czytam regularnie, ale pisać nie mam już sił Teraz podpieram się nosem i odzywam się tylko dlatego, że mnie wywołałaś... Budzimy się ok. 5-tej, żarcie ok. godziny z jednego cycka, potem ściąganie z drugiego... W pracy odciągam 3 razy, ale mam stres i od 2 dni wydajność spada... W domu jestem ok. 16-tej i czas poświęcam tylko dziecku. A wieczorem...ostatnio zasypiam przy karmieniu... Jak dobrze, że zaraz weekend!!! Przez to, że mleczka jest trochę mniej zaczynam się łamać czy nie wystartować ciut wcześniej z marchewką... Przez 9 godz. jak mnie nie ma je 3-4 razy, ogółem wciąga nawet 620 ml. Nowych osiągnięć na razie nie mamy, Wika "zapomniała" jak się kula z brzuszka na plecy, a odwrotnie to jej wczoraj wyszło 1 raz niechcący. Jak leży na brzuszku to tak rozstawia łapki, żeby się na pewno nie gibnąć... Nóżki też są mało interesujące, patrzy sobie na nie jak matka podciągnie do siedzenia. A jak leży i matka chce pokazać nóżki, to ostentacyjnie gapi się na boki... Uwielbiam jak się głośno śmieje Na widok jednego wujka zanosi się od śmiechu, a jak ten "zrobi małpę" to rży tak długo i głośno, że boję się, że zedrze sobie gardło)) Wika uwielbia "Idzie kominiarz...". Nawet jak bryka, a ja zaczynam "idzie..", to od razu się uspokaja, prostuje i czeka na "...już w kominie!!!"))) A, od soboty jeździmy w spacerówce - nareszcie dziecko coś widzi i jest zadowolone! No to zmykam do spania...Buziaczki dla wszystkich!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Pozdrowienia 22.07.04, 22:35 Wszystkiego dobrego dla wszystkich jubilatów i solenizantów. U nas jeszcze stresowo. Kubuś czasami płacze opiekunce a ona nie wie co ma z nim zrobić. Może to dlatego że gorąco. Ale na pewno też tęskni za mną. Dziewczyny dziękuje Wam za słowa otuchy! Dziś się dowiedziałam że koleżanka która mnie zastępuje w pracy jest w ciąży. Zazdroszczę jej chyba... Jakub nie łapie się za siusiaka, ale stopkami jest bardzo zainteresowany, co prawda nie wkłada do buzi ale cały czas je dotyka. Kończę i zmykam spać bo już padam. W miarę możliwości będę się odzywać i pisać. Buziaczki dla Was wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Znowu pierwsza!! 23.07.04, 08:39 Morsku! Wika juz stara baba jest Z tego co widzę na zdjęciach NICZEGO jej nie brakuje (he, he taki sam pulpecik jak mój) - spokojnie możesz jej coś dać ze słoiczka! Obie bedziecie szczęśliwsze ))) Poza tym może jak podasz słoiczek to skróci czas jedzenia - Baska odkąd ma deserki tak jak juz pisałam w dzień ciągnie cyca po 3-5 min. - dłużej tylko w nocy. W zasadzie gdybym teraz musiała wrócić do pracy to u nas obeszłoby się bez odciągania, bo karmimy się o 7:00, potem 10:00 (ale tu czasem jest kaszka- wiem, że w razie czego może być), potem 13 - 14 (tu mogłoby być jabłko i soczek) no i 17-18 mama juz by była Czasmi jak mamy taki dzień jw to faktycznie nie karmię piersią od 7 do 18 i jest ok - ze mna też , a następnego dnia jak np nie mamy kaszki to mleczko w cycusiu jest - nic nie znika (a troche sie bałam że to zaniknie jak nie karmię - ale na szczęście nie tak szybo!) Skoro jestem skuteczna to teraz bedę dalej wywoływać! gdzie Asia od Natki??? Słuchajcie mam wrażenie, ze "giną" mi niektóre wasze posty! mam wyświetlone "drzewko", ale czasami zdarza się, że wy odpisujecie na coś czego ja w ogóle nie czytałam - jak to jest?????? Jak macie wysiwetlone forum??? Idę do Bączka, bo musze zakropić oczko! Po tym płukaniu kanalika, dajemy krople co 3 h!!!!!!! na szczęście Baśka w nocy się nie budzi ))))) serio! Paluchami otwieram powieki, daję krople, a ona się krzywi, wydaje jeden jek i spi dalej! Może ten cyrk przed zasnięciem tak ja męszy, ze potem tak śpi???? wczoraj był istny Sajgon i proszę - dochodzi 9, a ona jeszcze chrapie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Znowu pierwsza!! 23.07.04, 08:39 Morsku! Wika juz stara baba jest Z tego co widzę na zdjęciach NICZEGO jej nie brakuje (he, he taki sam pulpecik jak mój) - spokojnie możesz jej coś dać ze słoiczka! Obie bedziecie szczęśliwsze ))) Poza tym może jak podasz słoiczek to skróci czas jedzenia - Baska odkąd ma deserki tak jak juz pisałam w dzień ciągnie cyca po 3-5 min. - dłużej tylko w nocy. W zasadzie gdybym teraz musiała wrócić do pracy to u nas obeszłoby się bez odciągania, bo karmimy się o 7:00, potem 10:00 (ale tu czasem jest kaszka- wiem, że w razie czego może być), potem 13 - 14 (tu mogłoby być jabłko i soczek) no i 17-18 mama juz by była Czasmi jak mamy taki dzień jw to faktycznie nie karmię piersią od 7 do 18 i jest ok - ze mna też , a następnego dnia jak np nie mamy kaszki to mleczko w cycusiu jest - nic nie znika (a troche sie bałam że to zaniknie jak nie karmię - ale na szczęście nie tak szybo!) Skoro jestem skuteczna to teraz bedę dalej wywoływać! gdzie Asia od Natki??? Słuchajcie mam wrażenie, ze "giną" mi niektóre wasze posty! mam wyświetlone "drzewko", ale czasami zdarza się, że wy odpisujecie na coś czego ja w ogóle nie czytałam - jak to jest?????? Jak macie wysiwetlone forum??? Idę do Bączka, bo musze zakropić oczko! Po tym płukaniu kanalika, dajemy krople co 3 h!!!!!!! na szczęście Baśka w nocy się nie budzi ))))) serio! Paluchami otwieram powieki, daję krople, a ona się krzywi, wydaje jeden jek i spi dalej! Może ten cyrk przed zasnięciem tak ja męszy, ze potem tak śpi???? wczoraj był istny Sajgon i proszę - dochodzi 9, a ona jeszcze chrapie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Spacerówka i takie tam 23.07.04, 09:32 Dzień dobry, Jagoda już śpi 12h i nadal śpi, choć w nocy to był raczej niespokojny sen... Wreszcie się obudziła , tzn. w momencie jak pisałam ostatnie zdanie ! Co do Asi, Natalkowej Mamy, to z tego co zrozumiałam z jej postów to oni gdzieś na wakacje wyjechali. A tak apropos wakacji to w poniedziałek jedziemy do Zakopanego. Notabene jedziemy przez Kraków Mopku1 . A nad morzem jeszcze mi się nie udało znaleźć wolnych miejsc w fajnych pensjonatach . A chcemy tam pojechać około 1 sierpnia... Z dzieckiem chyba w ciemno nie pojedziemy. A teraz temat główny. Jagoda ledwo mieści się w gondoli. Ja niestety mam jakieś opory żeby ją przenieśźć do spacerówki! Ma dopiero 5 miesięcy i sama nie siedzi. Podajcie mi proszę argumenty, na któych podstawie mogłabym zmienić zdanie! Ciągle lata mi po głowie, że to jest nieodpowiednei dla jej kręgosłupa . A na punkcie kręgosłupa mam fobię bo jestem po kompresyjnym złamaniu. ściskam porannie Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Znowu pierwsza!! A ja chyba druga 23.07.04, 09:33 Witaj Mopku! Biedna Basieńka z tymi kropelkami! Chciałam Ci napisać a propos Asi i Natki o ile dobrze pamiętam to one wyjechały na urlop :0) ale ja też mam wrażenie że robi się smutno na forum jak niektóre fajne baby znikaja ((( niech już się kończą te wakacje i wszystkie proszę wracać!!! A co do znikających postów to też mam czasem takie wrażenie ale ja myślałam że część dziewczyn prowadzi prywatne rozmowy na gg (ja też przyznaję się) i może dlatego czasem nie rozumiemy postów Ja mam ustawione posty od najnowszego i tak mi się otwiera (bo nasze forum ma w ulubionych) ale to ma wadę bo czasem nie wiem kto komu odpowiada i na co!!! Trochę mi teraz pomagaję pisane tytuły!!! Ale najważniejsze że to co chcę wiedzieć to wiem i to jest najważniejsze :o) Pozdrawiam ola i kiepur Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek jednak nie druga :((((( 23.07.04, 09:41 Qrcze o minutę mnie Niteczko wyprzedziłaś! Co do spacerówki to wiesz że mój Antek jeżdzi w takiej spacerówce dla starszych dzieci (wcześniej tzn od urodzenia też jeżdził w spacerówce ale przerabianej na gondole)!! JA tez uwazam ze to nie jest za zdrowe dla tych malych kregosłupów ale co zrobić jak Antek w gondoli wyje jak syrena alarmowa! A z kręgosłupem to my już musimy uważać bo Antek nie ma go wklęsłego tylko wypukła a to źle - tak orzekła rehabilitantka Pozdrawiam ola od Antoszka Odpowiedz Link Zgłoś
natder Poza pierwszą trójką :-((( 23.07.04, 10:10 Hej lutowe mamy - tempo troszkę nam spadło, widać że korzystamy z pogody, niektóre na urlop wyjechały, część z Was już pracuje - podziwiam te z Was które starają się pogodzić pracę i wychowywanie Największego Skarbu. My się ostatnio plażujemy na rancho teściowej Wychodzę raniutko o 9 wracam wieczorkiem więc tylko czytam nowe posty o pisaniu nie ma mowy Dzieciak wypoczęty, najedzony i wykąpany hasa do późnych godzin wieczornych i tylko na dworku nie ma problemów z zasypianiem - jak tak dalej pójdzie to chyba będę spacerować do północy Chciałam Was jeszcze zapytać czym smarujecie swoje pociechy? Używam kremu dla dzieci z filtrem 30, nie wystawiam Malwiny na słońce ale ona i tak odkryte części ciała ma zaczerwienione, dlatego dzisiaj chyba wyluzujemy i zostaniemy w domku chociaż tęsknię strasznie bo Natalka u teściów została. Strasznie cicho bez niej w domku i pusto i nie ma kto pomarudzić. I jeszcze muszę się wyżalić, buuuuu... bo marta-mopek i ola-nitka dwie najpiękniejsze kreacje z mini-nieba kupiły, buuuuu... A dziewczyny wyglądały zabójczo, no nic, kto pierwszy ten lepszy Pozdrawiam Was serdecznie, całuski dla bobasków w serdelki. Dziękujemy za życzenia i najlepszego dla kolejnych pięciomiesięczniaków. P.S. Zdaje się że z ilością postów dogonimy niedługo luty 2003 )) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Poza pierwszą trójką :-((( 23.07.04, 13:16 Właśnie zszedł mi jeden stresik pracowy, to skorzystam i skoczę na 3 minutki do Was Mopku, nasz wątek mam w ulubionych i wyświetla od najstarszego. Plusem jest to, że przeczytam wszystko, nawet jak ktoś się źle podpiął, a minusem jest to, że daję "odpowiedz" pod ostatnim postem i nigdy nie wiem gdzie wyląduję Nad morzem pogoda jest do d..Dzień w miarę ciepły, a następnego leje... więc skręca mnie jak piszecie o upałach I dziwi mnie Nitka, że nie ma miejsca w pensjonatach, myślałam, że raczej wszyscy odwołują wywczasy nad Bałtykiem... Krem do opalania mamy Nivea, no ale marnie "schodzi", z powodów powyższych Spacerówkę mamy z regulacją oparcia, na razie stosujemy pierwszy stopień, Młoda jest na półleżąco. A jak zaśnie, to można zrobić całkiem na płask. Widziałam zdjęcie Natki od Asi w Twoim Dziecku. Zdziwiłam się, że na drugie ma Wiktoria! Przyznać się, czy któraś, oprócz Naszej Basi Kochanej, ma jeszcze takie ładne drugie imię?)) Buźka, M. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 pozdrowionka i próbka sygnaturki 23.07.04, 13:26 Cześć Mamom! Olu od Antka - obudziłaś moją wiarę w moje istnienie. Teraz sprubuję, czy uda mi się z tym linkiem. Na razie tyle i pozdrawiam, jak mały uśnie to poczytam dalej ... może popiszę ... teraz macham Wam wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Hurrrrrrrrrrrrrrrrrra!!!!!!! Udało się!!!!! 23.07.04, 14:25 Ale czasami otwiera się cału luty, więc... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 A mi się komp zawirusował :(((((( 23.07.04, 21:14 Bo nie pokazuje żadnych nowych postów Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: A mi się komp zawirusował :(((((( 23.07.04, 22:54 ...ja chyba mam tego samego wiruska))) Wracając do tematu jedzonka - Wika to faktycznie klopsik i żarłok, ale ja chciałam wprowadzać nowe pokarmy dopiero po 6 m-cach, bo mam schizę w temacie alergia Mamusia się męczy z pyłkowicą i chce zrobić wszystko, żeby dziecko było uodpornione... Znalazłam artykuł, w którym napisali, że jak dziecko pochodzi z rodziny alergicznej to pokarmy powinno się wprowadzać w następującej kolejności: marchew, ziemniak, ryż, indyk, królik, jabłko, gruszka, morela, brzoskwinia, kukurydza. Co Wy na to? Przeanalizowałam oferty 3 najpopularniejszych firm "słoiczkowych" dla maluszków i doszłam do wniosku, że nie ma szans w ten sposób ustawić diety.. Nie mniej jednak zdecydowałam się zacząć od Naturalnie Prostej Marchewki Gerbera - i co? akrat nie ma ani w Tesco, ani w Geant...(( A jak Wy kupujecie jedzonko dla maluszków? jak wybieracie z takiej różnorodności słoiczków? Lut szczęścia czy jednak przemyślana strategia Wiem, wiem, zaraz mi powiecie, że przesadam... Ale ja wiem co to alergia i chciałabym żeby Wikę to ominęło, na pewno rozumiecie No to już nie marudzę, idę spać... Bużka! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek witam i żegnam 23.07.04, 21:23 Witam!!! Kajko gratuluję z tą sygnaturką! Ale czemu się włącza cały luty to nie wiem :0( Ja tam się trochę cieszę że tak dużo nie piszecie bo ja zbytnio nie mam jak siedzieć przy komputerze!!! Antek ucina sobie w dzień tylko dwie drzemki po pół godziny więc nie mogę ich zużywać na bycie z Wami ((((( choć bardzo żałuję!!! On nawet na spacerze już nie chce spać ((( No nic może na wyjeździe coś się zmieni! A żegnam bo jutro wyjeżdżam i wracam za tydzień mam nadzieję że choć będziecie za nami tęsknić ;o) Pozdrawiam i całuję ola i kiepurek PS ja też zmieniłam sygnaturki a co tam )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Olu, udanego wypoczynku zyczę:) 23.07.04, 22:00 I zrób mnóstwo zdjęć, a potem je opublikuj abym mogła nacieszyć oczy Anteczkiem.Sliczne ten twój synek i wciąz czekam na nowe fotki, no ale w końcu Antek, imie zobowiazuje Mopku, a moze twój komp nie ma wirusa tylko dziewczyny coś strajkuja i postów nie piszą.Oj te upały i nam daja się we znaki, Antoś spał dziś tylko 3 razy po 20 minut i wciąz domaga się pozycji siedziącej. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Bawiłam się... 23.07.04, 22:50 Skoro nie piszecie to chciałam sie pobawić, jak widać Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Różne różności 23.07.04, 23:31 My jutro wyjeżdżamy do Rodziców, a w poniedziałek od nich do Zakopanego. Szkoda, że Mopek1 nie odczytał mojej "subtelnej" sugestii, że możemy się w ten poniedziałek spotkać w Krakowie – moglibyśmy sobie zrobić przystaneczek np. na karmienie . Ale może się narzucam ! Olu Antosiowa – baw się dobrze i bądź asertywna – mam na myśli kolegę. Aniu – natder – będzie mi b. miło jak Malwinka wystąpi w tej samej kreacji . Choć jestem wierna Dziecku to kupiłam dziś Twoje Dziecko specjalnie dla Natalki . Śliczna kruszynka . Co do kwater nad morzem to wyobraźcie sobie, że zostały kwatery za 120 za osobę lub 25 PLN J, ani jedne ani drugie mi nie odpowiadają . Będę szukać w ostatniej chwili, może się uda. Ściskam Was mocno i już tęsknię... Do „zobaczenia” za tydzień Nitka PS. Podziwiam wszystkie pracujące mamy. Współczuje jak nie wiem co. Bądźcie dzielne. Dziękuję Bogu, że mogę siedzieć z Jagodą w domu!!! PS. Wszystkiego dobrego dla Marysi córki wombacicy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Ostatnia i pierwsza :) 24.07.04, 07:26 Dzień dobry! No Dziewczyny faktycznie frekwencja spadła... A ja byłam wczoraj ostatnia a dziś jestem pierwsza, ale Jagoda miał jakąś niespokojną noc . Pewnie pierdziochy. Wyjdziemy po basenie, więc jeszcze do Was "wpadnę" Całuski Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Nitka!!!! Nitka!!!!!! 24.07.04, 08:39 Myslałam że będziecie tylko przejeżdżać, no jasne, że się zobaczymy!!!!!!!!!!!! No to jak to zoraganizować??????? Kiedy i gdzie będziecie się karmić??????????????????????????????????????????????? Hura! Hura! Hura! ktos się wreszcie chce ze mna spotkać!!!!!!!!!!!!!! Będę miała spotaknie !!!!! Hura! Hura! Hura! Nitka! Tylko mi teraz nie napisz, że żartowałaś!!! Mam pomysł ! Właśnie wysyłam Ci meila na priva! Odbierz koniecznie zanim wyjedziesz! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza dieta, słoiczki i obawy morska 24.07.04, 08:42 Również planowałam wyłącznąść na pierś do końca 6 mca.Jednakże mój rychły powrót do pracy, nasilone ssanie piersi przez Antka oraz jego zainteresowanie tym jak my jemy, sprawiły,że od kilku dni Antoś dostaje oprócz piersi jedzonko słoiczkowe.Co do twoich obaw to firma Hip ma specjalna serię dla dzieci zagrozonych alergia, kazdy produkt ma słoiczku literkę A. Gerber ma słoiczki z zupełnie oddzielnymi produktami, mozna wiec wprowadzać i obserwować zmiany. Myślę,że Wika jadła by juz z przyjemnościa , bo patrząc na zdjecia widać,że duża z niej panna. Niteczko od Jagody, a może pojedziesz przez Płock)Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: dieta, słoiczki i obawy morska 24.07.04, 09:23 Z przyjemnością pojadę przez Płock, ale niestety innym razem Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza nowa lista 24.07.04, 11:23 Niteczko trzymam za słowo!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zyczę udanego wypoczynki i szczesliwej podróży, acha no i zeby doszło do karmienia w Krakowie.Pozdrów od nas Basieńke pania Mopkową)) Lista spotkania w Płocku u Kasi od Antka 1.Nitkanitka i Jagoda 2.Z dobrze poinformowanych źródeł)-Malwes i Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: nowa lista 24.07.04, 13:07 Serdecznie dziękuję Pozdrowię kogo trzeba, nawet dzwon Zygmunta ! A kiedy Gosia do Płocka jedzie to się może zabiorę ! Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: nowa lista 24.07.04, 14:09 Niteczko,Gosia tak jak ty przejazdem, nic konkretnego.Mam nadzieję jednak, że ja w końcu kiedyś z tego formu zobaczę w realu, ach....... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Ale zwolniłysmy :)))) 24.07.04, 21:08 No tempo jak dla mnie berdzo odpowiednie, bo w środę wyjeżdżamy i bałam się, że juz potem nie nadrobię czytania Wyajzd tuz tuz, a ja mam coraz większe watpliwosci, czy dobrze robimy jadąc z Baśką tak daleko? Martwię sie trochę, bo dzisiaj jak na złość wywaliła wysypkę, zrobiła biegunkę (chyba po marchewce - jadła pierwszy raz?).... no i ciągle ropieje jej to oczko Jak to się nie zmieni do środy to nawet się zastanawiam, czy nie zrezygnujemy z tych wakacji (( na szczęście wykupiliśmy takie "ubezpieczenie od rezygancji", więc jakby co to zwrócą nam kaskę. No ale mam nadzieję, ze jednak przejdzie do wtorku i pojedziemy. W poniedziałek spotykam sie z Nitką i Jagodą )) już się nie moge doczekać! A może jednak pomyślimy o jakimś ogólnopolskim spotkaniu????? Wiem, że ciężko, no ale może jednak.... ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Znowu tylko zazdroszczę... 24.07.04, 21:31 ...tych spotkań w realu. A do Wrocławia nikt się nie wybiera??? Np. przez Wrocław w Karkonosze... albo do Czech... Pomyślcie, pomyślcie... Przenocuję, jeśli trzeba..., nakarmię... Pogadać też się ze mną da... No? ... Na razie siedzimy w Świętoszowie. W nocy pada i grzmi (przedwczoraj była taaaaka burza), a w dzień jest w miarę sucho, chociaż słoneczko nie zawsze wygląda. Żyję bez zegarka, spaceruję z Matejką po ogrodzie aż uśnie i zostawiam go na werandzie, albo pod drzewkiem. Sama czytam, pichcę uzbierane przez Tomka grzybki, na kolację mamy przeważnie kiełbaskę z ogniska, bo grill się znudził, piwko... Dziewczyny chodzą "w samopas"... Faaaaaaaajnie jest... No to tyle... Ściskam serdeczniście - okazyjnie i bez okazji... W wolnej chwili napiszę Mopeczkowi jak zrobić sygnaturkę. Pa pa. Napiszcie, czy ktoś mnie czyta???? Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Znowu tylko zazdroszczę... 24.07.04, 22:02 kajko droga ja cię czytam i pozdrawiam z drugiego końca Polski hejjjj hej czy widzisz jak macham????? DDDD No nareszcie upały nieco odpuściły i mogę usiąść przy kompie, stoi w fatalnym miejscu tzn. z jednej strony dobrym bo poza szlakami turystycznymi i tv na oku a z drugiej strony Antoś poza zasięgiem i jeszcze kumulacja wszelkich domowych zapachów i ciepłego powietrza, wiec jak sa upały to tutaj jest duszno i obrzydliwie. Ale dziś rodzina na proszonym grillu i tylko my z Antosiem jak te dwie sieroty, no przepraszam ale w zasadzie to najbardziej pokrzywdzony jest nasz jamnior bo czuje zapachy miesne a tu nic, ale jak znam zycie resztki znajdą sie po naszej stronie płotu i o ile jej koty nie wyprzedzą...... Przyznam sie Wam szczerze, ze ostatnio mam nieco mniej czasu z jeszcze jednego powodu otóż namietnie wyszywam Wenecję krzyżykami cudny wzór dopadłam i dziergam, no ale w tym tygodniu Wenecja idzie w odstawke i na tamborek anioł na Antosiową białą szatkę. W czwartek wrócił mój kuzyn a Antosiowy chrzestny i Antoś uznał że niestety samolot jeszcze nie należy do rzeczy które Antosie lubią najbardziej, wielkość i owszem nie przeszkadza nam, ale ten ryk silników co to to nie DDDD Ale za to samochody budzą ogromne antosiowe zainteresowanie, ciocia mieszka przy E4 czy jak jej tam i możemy sobie tak stać na balkonie i oglądć oglądać oglądać...... A co do stóp pierwszy raz w buzi mamy utrawlony na zdjeciu Anoś gryzie nogę ssie duze palce u nóg trzyma obie równocześnie w buzi trzyma za piętę i właściwie często z wózeczka widać jego wypiętą pupę a nogi są w buzi. I to by było dizś na tyle podrawiam wszystkich serdecznie Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Znowu tylko zazdroszczę... 24.07.04, 22:09 Ida - widzę!!!!!! Dzięki Bogu, że sobie nie poszłaś nigdzie.... To ty rozszyfrowałaś, że urodziłam... Pamiętasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Radości i smutki 25.07.04, 12:41 Witam Mamy i Maluszki po przerwie. Nie zagladałam tu ostatnio, bo troszkę jeździliśmy - Kubuś odwiedził swoją prabacie i bylismy tez dwa razy u babci. Podróż do prababci - prawie 4 h w aucie zniósł świetnie, a u babci całe dnie spędzał na kocyku pod drzewkami.. Poza tym jakoś ostatnio nie miałam nastroju(((( Mam kaca moralnego. Kilka dni temu zdenerwowałam się na małego i podniosłam głos. Strasznie mi z tym teraz źle...(((( Miałam też problemy z piersiami. Robiły mi się jakieś zastoje, takie twarde guzy.. Na szczęscie masowanie i okłady pomogły.. Tylko piersi pozostały po tym poranione i popękane.. Dziewczyny, czy miałyście problem z hemoroidami. Dopadło mnie to właśnie. lekarz polecił mi maść Avenoc, ale specjalnej poprawy nie widzę, tzn. nie czuje.......(( A z weselszych rzeczy, to mój Kubuś ostatnio zrobił się bardzo ruchliwy - turla się z brzuszka na plecy lub odwrotnie, robi samolociki, a ostatnio odkrył bujanie - leżąc na brzuszku podnosi się na rękach, podnosi pupę, robi coś na kształt kociego grzbietu, a potem buja w przód i w tył. Bardzo śmiesznie to wyglada, a na koniec robi taki skok do przodu jak żabka, przy czym nie raz laduje na buźce, co wywołuje pisk radości.... Bardzo zabawny ten mój syneczek)) Bardzo lubię, jak śmieje się głośno, choć on zdecydowanie woli piszczeć z radości W piatek podałam mu po raz pierwszy soczek jabłkowy- "dziwił" sie troszkę i chyba nie za bardzo mu smakowało, ale wczoraj zjadł już więcej. dziś jak na razie woli mleczko i sokiem pluje(( Planowałam karmić go moim mlekiem do końca 6 m-ca, ale za miesiac wracam do pracy, a tam niestety nie będę miała możliwosci ściągania. Więc już powoli muszę mu rozszerzać diete.. Kubusia też męczą upały ((, a TV uwielbia ogladać..! Życzę udanego wypoczynku Oli od Antka I Oli od Jagódki)) No i oczywiście udanego spotkania Oli i Marcie) Serdeczne życzenia dla maluszków które dołączyły do grona pięciomiesięczniaków!!) Uściski dla wszystkich. Ania i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Odwołuję 25.07.04, 15:24 to, co powiedziałam o niedzieciatych znajomościach. Jednak są super Ale tylko te najbliższe przyjaźnie. Dziewczyny już pojechały, a tak mi było dobrze z nimi... Oczywiście sprawdza się ogólnopanujący pogląd, że najtrwalsze są przyjaźnie z liceum... Olu i Marto, życzę Wam udanych wyjazdów, wspaniałych wrażeń, zadowolonych dzieci i w ogóle wszystkiego dobrego Edyta gratulacje dla Antka za palce od stóp w buzi! Szymon raz próbował, ale mu się nie udało dotrzeć. Aniu, Kubuś jest faktycznie niezwykle ruchliwy i sprawny! Przy problemach z piersiami nie próbowałaś kapusty? Ja miałam je raz i kapusta zadziałała rewelacyjnie. No i nie przejmuj się tak bardzo, że nakrzyczałaś na synka. Mi też się to zdarzyło... Też mi potem było bardzo przykro, ale cóż, jesteśmy istotami niedoskonałymi. Najważniejsze, że nie jest to nasza metoda wychowawcza, a jedynie chwila słabości... Co do marchewki, to miałam Was spytać: kiedy dajecie dodatkowe pokarmy? Myślę o wprowadzeniu marchewki i wykombinowałam sobie tak: dam mu ją wieczorem, a potem kąpiel, pierś i spanie. Ma to sens? Może ktoś ma pomysł, dlaczego dziecko czasem nie może zasnąć? Miałam tak dziś z Szymonkiem. Oczy maleńkie, czerwone, same się zamykają, ale NIE! Nie będę spał. Przewrócę się za to na brzuch, podniosę głowę i będę marudził. A jak mnie mama odwróci to sobie poryczę. Jak mnie weźmie na ręce uspokoję się łaskawie na chwilkę, ale niech no spróbuje mnie odłożyć do łóżeczka! Dwie godziny ta szopka trwała. NIE ROZUMIEM. Miłej niedzieli (całkiem przyjemnie dziś, ciepło, ale da się oddychać) Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Marchewka 25.07.04, 18:23 Wczoraj Wiktoria po raz pierwszy dostała marchewkę. Po pierwszym liźnięcu było zdziwko, po drugim odruch zwrotny, a potem już poszło Dziś też dostała - nie było żadnego plucia ani protestów Joanno, ja wykombinowałam sobie tak: po 16, czyli jak wrócę z pracy, cycuś i marchewa na deser A jak nauczy się ładnie otwierać dziobek do jedzenia to marchewkę będzie dawać babcia na drugie śniadanie, a ja po południu będę wprowadzać kolejną nowość Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Wax, kłopoty ze spaniem, nerwy... 25.07.04, 21:36 Witajcie, Ja tylko szybciutko bo mam gości.... Nie przeczytałam wszystkich zaległych postów więc odniosę się tylko do ostanich. Joasiu - ja mam ze spaniem Szymka czesto podobne problemy. Też nie wiem z czego to wynika. Amatyldo...ja też się przyznaje, że zdarza mi się zdenerwowac na Szymka. Są czasem dni, że jest nakarmiony i przewinięty, nic go nie boli (bo już lekarz 500razy sprawdzał) a on wyje...w łóżeczku wyje, na macie wyje, na rękach wyje, w foteliku wyje, w leżaczku wyje, na brzuszku wyje, znów na rękach wyje, jeść je albo nie i wyje....wtedy czasem już mnie coś trafia, czasem zaczynam wyć głośniej niż on a czasem krzyczę. Wiem, że to bez sensu bo on mnie nie zrozumie, nie wyciszę go w ten sposób a tylko pogorszę sytuację ale mimo ogromnej miłości do synka jestem tylko człowiekiem z ograniczoną cierpliwością, zmęczonym, wyczerpanym i czasem tak samo bezsilnym jak to dziecko... Jak się zezłoszczę na Szymka to też płacze i jest mi źle ale jak się do tego przyznałam koleżankom to okazało się, że one wszystkie mają takie chwile słabości - jedna czasami wkłada dziecko do łóżeczka/kojca i wychodzi na parę minut na klatkę schodową bo już nie może znieść płaczu. Sama się staram zawsze jak jestem już zdenerwowana zejść Szymciowi na chwilę z oczu ale niestety też zdarzało mi się na niego krzyknąć. Nie jesteś sama z tym problemem - tak jak napisała Joasia, krzyk to nie codzienność i nie metoda wychowawcza ale wyraz naszej bezsilności i myślę, że musimy to sobie czasem wybaczać. Jeśli chodzi o zupki to ja podaję zawsze "jak deserek" godzinę po wielkiej flaszce Nutramigenu. Nie mogę podać jako oddzielny posiłek bo Szymon jak jest głodny to w zyciu nie zje łyżeczką bo za wolno a poza tym takiego "małego" słoiczka z mięskiem to nawet w brzuszku nie poczuję. Jemy mniej więcej tak: 8.00 - 200ml mleka 11.00 - 200 ml mleka 12.00-13.00 zupka z mięskiem (czasem rozbełtana z wodą smoczkiem bo już potwornie głodny ( 15.00-17.00 - 200ml mleka 20.00-21.00 - 130 ml mleka z kaszką z żelazem. Pomiędzy posiłkami pije soczek, czasem wcina jeszcze jakiś deser. A ja mam pytanie - polecałyście preparat do włosów WAX - co to jest dokładnie? Henna Treatment Wax ? L'oreal Architect Wax? Gdzie się toto kupuje) Dziś znowu ścięłam włosy krócej i jestem zadowolona - a pomyśleć że miałam je kiedyś do pupy... Dobrej nocki, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Jedzonko 25.07.04, 22:22 Witam! Kubuś podaje rączkę na słowo CZEŚĆ! A przy tym jak sie uroczo śmieje! Jutro znowu poniedziałek i znowu do pracy... szkoda słów... Malwes ja mam Henna Treatment Wax. Skutkuje. Tzn. wydaje mi sie że włosy nadal wychodzą w zmożonym tempie ale są bardziej zdrowe, nie rozdwajają się i odrastają, tak że już nie widać zakoli, które niestety się zrobiły Wax kupiłam w aptece. Kubusia karmimy tak: 5.30 cycuś 8.30-9.00 mleczko 10.30-11.00 mleczko 12.00 zupka 14.00 mleczko 15.00-15.30 cycuś 16.00 deserek 18.00 cycuś 20.00-20.30 cycuś 1.00 cycuś 3.00 cycuś 4.00 cycuś coś strasznie dużo tych karmień wyszło ale tak jest. Kubuś wiecznie głodny, ale ważne że zdrowy i ma ochotę jeść. Na widok łyżeczki sam otwiera szeroko buźkę. Pozdrawiam serdecznie! Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Pozdrowionka, jedzonko, włosy, 26.07.04, 10:09 Cześć mamom!! Pozdrowionka na początek ze Świętoszowa. Na "Zobaczcie" pojawiły się już wakacyjne zdjęcia moich pociech. Matejko w wózku i dziewczynki na kuzynowym motorku - ale piszczały z uciechy, kiedy zafundowano im przejażdżkę z wieeeeelkim ryyyykiem... I Nowy Szymonek jest na "Zobaczcie"... Gosiowy... Słodki Gość. Reszta też super - wiadomo - bo nasze... Jedzonko u nas jest tak: 7-8 - Mleko Mamy 9-10 - deserek (pół słoiczka Gerberka + pół wielkiego utartego jabłka) 12-13 - obiadek Gerberka (jeśli mały chce wcześniej jeść to Mleko Mamy) 16-17 - Mleko Mamy, a jeśli nie ma (( to flacha Bebiko 2R 150 ml 20-21 - Mleko Mamy + flacha Bebiko 2R + 2 miarki kaszki 3-4 Mleko Mamy Bez Większych Protestów (bo czasami ssać się mu nie chce w dzień, ale za to w nocy jest OK - w półśnie...) Tjoasiu - nowości podawałabym raczej w południe - szczególnie alergikom, bo wtedy masz cały dzień, żeby zaobserwować, czy wszystko jest OK. Włosy - wyłążą garściami. Jem Prenatal (rozważałam H-Pantoten w tab. ale nie wiem, czy przy karmieniu można... poprzestałam na szamponie H-Pantoten). Wczoraj Matejko wysypał się nam nad ranem z łóżka. Nie ma tu łóżeczka i śpi na tapczaniku. Wierzgał, wierzgał (a myśmy spali), ąż huknął na ziemię... W życiu tak szybko nie wstałam... Na szczęście nic się nie stało i nie płakał... Czyli mamy to już za sobą??? Pa pa - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Mazury, 26.07.04, 15:27 Cześć Dziewczyny, wczoraj w nocy wróciliśmy z Mazur... ach, jak było wspaniale... szkoda, że tylko dwa dni ( Ale pogoda dopisała, humory też, dzieci były szczęśliwe, więc nie ma co narzekać. Szymek zachowywał się wspaniale - śmiał się do wszystkich, nie sprawiał kłopotów, był wdzięczny i uroczy. Nie chciał siedzieć na kocyku, tylko na mchu; zbierał igliwie, a nawet sięgając po jakąś dalszą trawkę zarył noskiem w piasek - ja zamarłam, a on się tylko roześmiał. Jezioro było troszkę za zimne na kąpiel (dla Szymona, dla pozostałych nie), ale w pontonie siedział. Nawet udało mu się przespać na harcerskim posłaniu, czyli na kanadyjce. Chcieli go zatrzymać na obozie, tylko nikt tam nie miał mleka w piersi ) Artek urósł przez dwa tygodnie tak, że zastanawiam się, czy jak wróci (za 10 dni), to nie będzie równy ze mną ? Przed wyjazdem miał 146 cm, a teraz 150 !! A garderoba do wymiany - już szukam spodni dla niego. Poza tym zmężniał i wydoroślał, ale (na szczęście) ciągle potrafi się do mnie przytulić ) Nitko, strasznie Ci zazdroszczę wizyty w Krakowie - tam są takie klimaty, że ach ! Oj, pojechałoby się ... Morsku, jeszcze Bobovita robi jedzonko w linii dla alergików, tylko ponieważ zaczęli niedawno, to nie wszędzie można je dostać. Nam się udało albo w Tesco albo w Auchan - to była zupka-krem z królikiem i nawet Szymkowi smakowała. Kasiaczkuroza, może ja też kiedyś zbłądzę do Płocka, zwłaszcza że mam tam rodzinę męża i już nas od kilku miesięcy usilnie zapraszają ) A Szymon nie chce wkładać nóżkowych paluszków do buzi ! Stpy sobie łapie, bawi się nimi, ale ugryźć to on chce... piętę. I tu pojawiają się pewne problemy ) Matejko i Szymon Gosiowy - śliczne chłopaki, a Wika - po prostu Mała Miss. Na dziś wystarczy, bo nie wiem, czy w ogóle mnie czytacie ... Pozdrawiam z dusznej Warszawy Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda ŻYCZENIA ;-))) 26.07.04, 17:09 Pewnie nie zabrzmi to jakos skromnie hihihi no ale dziś (tylko raz w roku a takie popularne!) imieniny Anny, więc skaładam moc życzeń dla koleżanek "po fachu" hihihi: dla emilka_n, silije.amj, nadter, ako416, aniaimax, anitekm! A także tych co czytają z ukrycia - może są jakieś Anie hihih??? Coby nam dzieci rosły zdrowo i zawsze były dla nas samą radością!!! Matylda ps. Nie pytajcie się ciągle czy was czytam ))) CZYTAM!!!! WSZYSTKO!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Różności 26.07.04, 17:19 Henna Wax - też kupiłam w aptece - jest do włosów jasnych i do ciemnych także zwróć uwagę. Ja jeszcze nie używałam - czeka w łazience ale ciągle ten bałagan remontowy ;-( Na hemoroidy miałam Preparation H - maść ale od razu mówię, że nie pomogło od razu - męczyłam się chyba ponad miesiąc ;-( Inne leki - zaczęłam na włosy brać Skrzypovitę... no i chyba mam na nią uczulenie (a Oskar chyba też) no i musiałam odłożyć ;-((( A włosy nadal garściami - któraś pisała o zakolach - no właśnie!!! Żegnaj kitko! ;-( Bylismy u laryngologa dziś z Oskim - uszy są czyste!!! całe szczęście że intuicja kobieca - matczyna nie pozwoliła mi kupić tych kropli co mi je tamten lekarz przepisał. Dostaliśmy skierowanie na badanie do Szpitala Miejskiego na badanie Bera Lekarz zdawał się wiedzieć co się wyprawia w Akademii ;-( Nie wiem która z Was pisała ale Oski od wczoraj też robi taki dzwięk jakby się zdziwił. Śmieszne to strasznie! A ostatnio po imprezie rodzinnej, gdzie szalał jak dziki, śmiał się, "skakał", gadał itp strasznie przeżywał w nocy. Najlepsze jak się śmiał w głos przez sen! Mówię wam odjazd hihih O reszcie zapomniałam ;-( Do zobaczenia - lece szykować miejsce dla gości, wśród włókna szklanego, farb i kleju dio tapet Ściskam Mati ps. Malwes to nie ja pisałam o krzyczeniu na dziecko ale nie prostuje za bardzo bo i mi sie zdarza. A o "łysym ryju" juz pisałam )) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 A w Krakowie było spotkanie!!!!!!!! 26.07.04, 20:04 Miałyśmy dzisiaj z Basią OOOOOOGGGGGRRRROOOMMMNNĄĄĄĄĄ przyjemność poznać Jagodę i jej rodziców w realu )))) Było bardzo fajnie, okazało się, że obie panny bardzo zblizone wymiarami (he, he takie pulpeciki!). Jagódka cód-miód i jaka spokojna !!!! Baśka trochę marudziła- ale jak na swoje możliwości to była całkiem ok Poza tym dała charakterystyczny dla siebie ostatnio koncert i jak się okazało wg Oli śpiewa dokładnie to samo co Kiepurek - więc pewnie Maria Callas ...))))))))) Straszna ze mnie gapa, bo zapomniałam aparatu, ale na szczęście Ola miała i jak wrócą z Zakopanego to wkleją zdjęcia. Ja to już pewnie nie usiąde, przed forum, bo nawet dzisiaj było mi trudno - taki mnie reisefieber ogarnął, pakuję, prasuję itd., po jutrze wyjeżdżamy, strasznie się denerwuję jak to bedzie i im bliżej tym bardziej dociera do mnie, że to może nie był najlepszy pomysł, no zobaczymy )))) Pozdrowienia i buziaczki dla wszystkich Ań (tak to się pisze?????) )))))))) oraz dla pozostałych Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: A w Krakowie było spotkanie!!!!!!!! 26.07.04, 21:44 Dziekuje za życzenia Bardzo miło mi i też życzę wszystkim forumowym Aniom duuuużo uśnmiechu, rodości, pogody ducha, zdrowych maluszków, spełnienia marzeń i czego tylko sobie życzycie. Amatyldo, to jak sie w końcu pozbyłaś tych hemoroidów???? Marcie życzę udanego wyjazdu i spokojnych przygotowań i gratuluję dziewczynom spotkania) Asiu, próbowałam i kapusty, ale teraz największym problemem są ranki, które utrudniają mi odciąganie.. Ale mam nadzieje, że wkrótce się wygoją.. Masz racje że jestesmy tylko ludzmi, istotami niedoskonałymi- ale jak sama wiesz, przykre są bardzo takie sytuacje.. Może Szymuś miał za dużo wrażeń w ciągu dnia i dlatego nie mógł zasnąć, trudno mu sie było wyciszyć? Zmykam jeszcze troszkę poświętować))) Buźka. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
natder O wszyskim po trochu 26.07.04, 22:01 Wszystkim Aniom naj naj naj lepszego z okazji imienin. Troszkę szkoda że nie ma wśród nas takiej małej Ani imię taaaakie piękne, no i wszystkie Anie taaaakie Fajne Baby )) Na popękane brodawki oczywiście nie ma nic lepszego jak Bephanten. A jak nasmarujecie włosy i głowę waxem to polecam folię na głowę i ręcznik, bo maska najlepiej działa pod wpływem ciepła. Mi pani dr poleciła zestaw witamin Methiovit (ok. 17 PLN) i są naprawdę rewelacyjne, łykam sobie 2 dziennie i wypadanie włosów znacznie się zmniejszyło chociaż nadal znajduję je w najmniej odpowiednich miejscach. Malwina też strasznie marudzi ostatnio przy zasypianiu, no chyba że jestem z nią na dworku, ale w domu koszmar!!! Jęczy, kwęka i stęka co jest o tyle dziwne że ona zazwyczaj nie marudzi i bardzo mało płacze. Może to wreszcie zęby??? Laski lutowe wracać z tych urlopów czym prędzej bo nam tragicznie fekwencja spada )) Ale tym co jadą: szerokiej drogi, wspaniałej pogody i pogodnych maluchów na urlop życzę! Marto a Ty się nie zamartwiaj - w końcu Basia będzie pod najlepszą opieką! Pozdrawiam wieczornie i pędzę pakować prezencik dla mojej jutrzejszej solenizantki Natalki )) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Wszystkiego najlepszego dla naszych Ań :))))) 26.07.04, 22:12 Ja również dołączam się do życzeń - zdrowia, radości dla Was i Anusinych Pociech! Jak najmniej pracy a jak najwięcej kasy - generalnie manny z nieba) Oczywiście przepraszam za pomylenie Aniutka z Amatyldą... Dziękuję Dziewczyny - naWAXowałam się już dzisiaj ))) Mnie włosy wypadały koszmarnie w ciąży - mogłam garściami zbierać z poduszki. Zawsze nosiłam takie długie jak Sylwia ale miałam ogromna ochotę ściąć, tylko brakowało mi odwagi i mąż nie pozwalał. Ale to wypadanie było świetnym pretekstem - ścięłam do ramion, potem krócej, potem jeszcze...i jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza, że czuję, że wróciły do formy. Ale postanowiłam o nie teraz solidnie zadbać, bo może znowu zacznę zapuszczać )) Tak myślałam nad tymi problemami z zasypianiem i doszłam do wniosku, że to chyba z jednej strony potrzeba snu a z drugiej zbytnie zmęczenie i pobudzenie nadmiarem bodźców aby tę potrzebę zrealizować. U mnie czasem (ale tylko czasem) działa siadanie z Szymciem na kanapie, kładzenie go sobie na brzuszku boczkiem, tak aby słyszał serduszko i gładzenie po pleczkach. Dziś mi tak zasnął błyskawicznie. Mnie też dokuczały hemoroidy ale pomogły mi czopki Preparation H. Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku wszystkim urlopowiczkom. Gosia PS. Bardzo mi miło, że zauważyłyście mojego szkraba na "zobaczcie" ))) Ale muszę przyznać, że widok Wiktorii naprawdę mnie poruszył. Prawdziwa z niej dama w tym kapelusiku! Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Wszystkiego najlepszego dla naszych Ań :))))) 26.07.04, 22:59 Niech nam żyją radośnie i twórczo!! (Anie rzecz jasna Matylda, Mój Szymonek też już się śmiał przez sen, zgadzam się - odlot! Marta, no coś Ty? Nie marudzić nam tu proszę, tylko cieszyć się z tego, co nielicznym dane! Dzięki za rady odnośnie wprowadzania nowości. Wygląda na to, że najlepiej w dzień, jakąś godzinę po mleku. A jutro wraca mój mąż. Hip hip hura! Stęskniłam się już, a i życie matki samotnej nie jest łatwe... (Chociaż dumna jestem z siebie, że jednak sobie poradziłam) Szymonek ostatnio jakoś niespokojnie śpi w nocy. Budzi się z płaczem, nie może zasnąć Obawiam się, że to ta wstrętna alergia, bo znowu ma katar w nocy i trze buźkę. Ja już nie mogę Kupię allergoff do prania i wypiorę w nim pościel i osłonkę, może pomoże. Poza tym na szczęście wszystko gra. Jest przesłodki. Nigdy nie lubiłam tego słowa, ale do niego pasuje Np. przewróci się w łóżeczku na brzuch, zaglądam do niego przez szczebelki, a on w śmiech Pozdrawiam Was wieczornie Joanna (ostatni wieczór sama Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda he..ro..y ;-)) 26.07.04, 23:04 Aniutek, kurczę no właśnie nie wiem jak się pozbyłam. Przyplątały się jakos w 2 miesiącu po porodzie i męczyłam się strasznie. Po wypróżnieniu nie mogłam prawie chodzić przez cały dzień. No i smarowałam maścią choć rezultatów jakos rewelacyjnych nie było ;-( A potem nie wiem nawet kiedy i jak przeszły ) Ale myslę, żechyba ta maść. A może te czopki lepsze?? Spróbuj. U nas z zasypianiem różnie- generalnie mieliśmy kilka dni zasypianie dopiero po 2 w nocy. NIC!!!nie pomagało ani noszenie na rękach, ani spiewanie, karmienie, lulanie, TV ) nic! I byliśmy załamani tym rykiem. Wiem Mopeczku, u nas tez to nie pierwszyzna ale do 2 w nocy!!! i my niestety nie mamy jeszcze spania całą noc ;-(( Także po 3 jedzonko, po 5, 7 i o 8! No a potem nie ma już spania! I u nas niestety nie są to zęby. Przypuszczam , że to wrażenia z całego dnia tak jak mówi Malwes. No nic - Asi es la vida )) Dobranoc (dziś zasnął przed chwilą - chyba prezent na imieniny hihihi a tak na prawdę był padnięty bo ominęło go popołudniowe spanko ))) Tylda ps a w oczekiwaniu znów ruszyło hehehe )) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 ŻYCZENIA !!!! 27.07.04, 08:43 1. Sto lat, sto lat... zdrówka, pogodnego dzieciństwa i tylko uśmiechniętych dni dla naszego pierwszego "Półroczniaczka" - Szymonka, a dla Jego rodziców - wiele radości z wychowania Synka. 2. Uśmiechu, radości i zdrówka dla Natalki - dzisiejszej Solenizantki życzą Beata i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: ŻYCZENIA !!!! 27.07.04, 12:27 Serdeczne życzenia Dla Szymonka, który już od pół godzinki jest półroczniakiem. Duża buźka!! A rodzicom dużo radości z maluszka, jak najmniej zmartwień i problemów.. U nas dziś baardzo ponuro i deszczowo( Niebo zasnute chmurami,wiec ze spacerku chyba nic nie bedzie. Przynajmniej na razie perspektyw brak( Mieliśmy niedawno kolejny debiut jedzeniowy - soczek z marchewki - Kubuś wciągnął 50 ml, potem poprawił mleczkiem - ale niestety ulało mu się porządnie: ((( Mam jednak nadzieje, że to dlatego, że jak skończył jedzenie zaczął się strasznie wiercić. Wprawdzie przytrzymalam go do odbicia, ale jak tylko go na chwilkę odłożyła na łóżko zaczął się turlać. Więc myślę, że to przez to mu sie ulało. Dzięki dziewczyny za rady odnośnie leków na hemoroidy. Aniu-Natder - spróbuje tego Bepanthenu - jak na razie stosowałam wietrzenie i smarowanie mleczkiem... A ja od wczoraj jestem na urlopie wychowawczym - niestety tylko do końca sierpnia((((((((( Jak ja bym chciała zostac z Małym dłuzej.....!! Ale niestety muszę wracać do pracy ze względów finansowych i zawodowych (zasugerowano mi, że dłuższa nieobecność może się skończyć tym, że nie będę miała gdzie wracać.....) Jeżeli Natalka obchodzi dziś imieniny to oczywiscie też Sto Lat i duża buźka) Pozdrawiacze. Ania i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Dzisiaj krótko 27.07.04, 12:36 Ja też! I ja też... buziaki Aneczkom, Szymonkowi i Natalce. Bądźcie zdrowi i uśmiechnięci. Kasia i dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re:Ja też krótko! 27.07.04, 13:50 Serdeczne życzenia dla Szymona!!!! Gosiu masz dduuużego fajnego faceta! Niech dalej rośnie zdrowo! No i oczywiscie buziaczki dla Natalki, jeżeli to faktycznie dzisiaj Juz jestem prawie spakowana, w życiu nie jechałam nigdzie z taką wielką apteczką ))) (hi, hi zawsze kosmetyczka była największa) Wyjazd jednak ciągle pod znakiem zapytania, bo Baśka dzisiaj rano do kompletu zwymiotowała (( I to nmie jakies tam ulanie, tylko regularne wymioty ((( Ale po tym już bez innych "atrakcji", kupka rzadka, ale nieco ładniejsza, je, pije i ma dobry humor - szkoda, że my nie bardzo! No tak to już jest z dziećmi, zwsze łapią jakieś paskudztwa w najmniej odpowiednim momencie )) Teraz tu juz chyba faktycznie ostatni raz pozdrawiam! Mopek Ps Wrzuciłam na zobaczcie nową przed-wakacyjną Basię, bo się Ola od Jagody żaliła, że dawno nie było ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re:zapomniałam!!! 27.07.04, 13:53 Aniutku- ja miałam gigantyczne hemoroidy - brałam czopki proktoglyvenol wieczorem i Posterisan - rano (te ostatnie bez literki "H", bo jest też posterisan H) - któreś z nich mają w ulotce ostrzeżenie, że nie wolno przy karmieniu, ale ustaliłam z ginkiem, ze Baśce nic nie jest, a on nie słyszał o tym żeby komuś szkodziło - przeszło bardzo ładnie - a po preparation H to u mnie nie było efektu Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Kubuś :-)) 27.07.04, 15:22 Mopku wszystko będzie dobrze (przecież wiesz!) i wrócicie zadowoleni! Wszystkiego naj, naj, naj dla Szymonka i Natalki!!! Wróciłam z pracy a synek śpi, więc ja do kompa i do Was... Tęskni się za Wami... Kubuś nie sprawia kłopotów ani opiekunce ani nam. Jak jest zmęczony to śpi, bardzo ładnie je łyżeczką, uśmiecha się czarująco, "rozmawia" z nami. Ślini się potwornie ale ząbków nie widać, nie przewraca się jeszcze na plecki bądź brzuszek a już za 3 dni kończy sześć miesięcy. Ale ten czas płynie nieubłaganie... Znowu się ochłodziło... brrr Dziewczyny piszcie dużo ... Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Malwes... 27.07.04, 18:31 ... to już pół roku??!!?? Przecież dopiero co marudziłysmy na duże brzuchy i wymyślałysmy dlaczego nie możemy dziś rodzić... a to już! ))) Synek przesliczny, te loczki mnie zawsze powalają - niech odda dziewczynkom to mamy już by mogły kokardy wiązać hihihi. Ucałuj syneczka, niech będzie samą radością dla Was ZAWSZE! Uścisk dłoni od Viceprezesa - Oskara hihihi. Wszystkiego najpiekniejszego także dla naszej pięknej Natalki! Ściskamy też wszystkie i wszystkich! Ania i Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 życzenia i ból głowy 27.07.04, 21:18 Dziękujemy za wszystkie miłe słowa na temat córeczki))) Wszystkiego najlepsiejszego dla Szymonka i wszelkich innych solenizantów i jubilatów DZiewczyny, co może wziąć karmiąca na ból głowy? Już się kiedyś o to pytałam i chyba Kajka mi radziła coś na A.. o ile mnie pamięć nie myli..? Dopadł mnie dziś w pracy potworny ból głowy, ale właściwie to nie wiem czy to migrena czy raczej gdzieś mnie przewiało w kolejce (tfu...). Mopku! udanego wypoczynku - po powrocie chcę zobaczyC Basię na tle wulkanu i pod palmą)) Buziaczki dla wszystkich! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Bóle... 27.07.04, 21:40 ... no właśnie, ja też mam problem. Byłam na kontroli stomatologicznej, jak co pół roku. Nic mnie nie bolało. Na zdjęciu panoramicznym rtg -które zrobiłam tylko dlatego, że mąż musiał zrobic, to przy okazji ja też się "sfotografowałam"- też nic nie było. Nasza pani dentystka sprawdziła mi jednak "okiem" - no i jest. I to ogromna, w ósemce ;-((( Zatruła, bo inaczej się nie dało i teraz mam zdecydować - albo leczenie kanałowe albo wyrwanie. Wolę wyrwanie (bo po co mi martwa 8??) i jutro idę do chirurga na konsultację, a może i od razu wyrwanie. Tylko co wtedy??? Znieczuli mi - ok - mam mleczko w zamrażarce - z piersi ściągnę i wyleję ... Ale pytania są dwa - ile czasu takie znieczulenie zagraża mojemu mleku? i 2 jak minie znieczulenie, to mnie będzie bolało - co wtedy wziąć?? Błagam jesli coś wiecie odpiszcie mi do jutra popołudnia, pliiiiz. A na inne bóle to słyszałam, że Apap może być, ale na mnie raczej nie działa ;- (( Moniko spróbuj. Dobrej nocki Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 ból głowy 27.07.04, 22:03 Acenol miły Morsku. Acenol zawiera 300 mg paracetamolu, który jest dla dzidzi bezpieczny. Albo jakiś inny preparat zawierający ww. subst. czynną: Copdipar, Apap, Paracetamol (te mają po 500 mg). Ja wyczaiłam, że jak jedna tab. Acenolu mi nie pomoże, to ewentualnie mogę wziąć jeszcze drugą i nie przekroczę dawki. Życzę zdrówka wszystkim mamom. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś