• aleksandraantek Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 09:10
      Witam!!

      My mamy dzisiaj drugą rocznicę ślubu! Ale też (z braku kasy) skromną!

      Chciałam się zapytać co z tym kinem??? Czy naprawdę nikt mnie nie kocha i nikt
      mnie nie lubi i mnie nie zabierzecie???????

      Oglądałam ten fotelik Bebe comfortu który ma Szymek Gosiowy - super! Też bym
      taki chciała (ale nie mam szans chyba że kupimy go na raty smile))))

      Ja też myślę o kupnie fotelika do karmienia ale Antek jeszcze nie siedzi więc
      nie wiem czy warto!

      Teraz znikam i idę gotować zupę dla Antka tzn jak już pisałam to nie zupa a
      bardziej pasztet ;0)

      pozdrawiam chłodno (bo na dworze gorąco wink
      ola od kiepurka
      • nitkanitka Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 10:02
        Hej,

        no co Ty Olcia! Jutro spotykamy się 11:30 pod kinem smile na Imielinie smile.
        A może katarzynka_77 do nas dołączy?
        Na dzień dzisiejszy idą dwie Ole i Jasia z brzdącami!

        A u nas to się mówiło:
        "Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubu i nie mam na buty!" smile

        Smieszku jak to bezmięsny z indykiem!? wink

        Asiu - asialc1, multikino znajduje się przy ulicy KEN na Ursynowie. Przystanek
        metra Imielin! Postaraj się przyjechać!!! Możesz sobie sprawdzić autobusy
        niskopodłogowe pod tym adresem:

        www.ztm.waw.pl

        Nitka
        • tjoanna Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 10:18
          Olu z ust mi wyjęłaś! Miałam do Oli, Katarzynki i Asi to samo napisać. Tudzież zachęcić Gosię-malwes coby do nas dołączyła. A co z resztą Warszawianek??
          A jak się zapatrujecie na temat "mąż", bo mój chciałby się przyłączyć, ale jakby miał być jedynym facetem, to bez sensu.
          Miałąm mnóstwo do napisania, ale marudzący KTOŚ domaga się mojej obecności, wiec skończę później. Oczywiście nie może zasnąć i chyba muszę iść na spacer, a mi się nie chce.
          Pozdrawiam!
          J.
            • asialc1 Re:Pół roczku, Rocznice 17.08.04, 12:09
              Zosieńko, wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, wspaniałego dzieciństwa i
              bezbolesnego ząbkowania
              Całujemy Cię mocno smile
              Asia i Natalka

              Kasiu, dla Ciebie i Twojego małżnonka z okazji wczorajszej Rocznicy Ślubu
              wszystkiego naj, naj, naj, dużo miłości,zdrówka, radości i samych szczęsliwych
              długich lat.
              Buziaczki smile


              Oleńko, życzę Tobie i Twojej drugiej połowie w ten szczególny dzień dużo
              miłosci, wielu szczęsliwych lat, pociechy z Synka, dużo cierpliwości, zdrowia
              oraz braciszka lub siostrzyczki dla Antosia
              Całuję smile


              Później napiszę więcej
              Asia
                • frytkal praca:( opryszczka... 17.08.04, 12:33
                  Cześć Dzieci i ich Mamy!
                  Dużo nie popiszę bo dzieci dają mi się we znaki.
                  Rano wróciłam z pracy! I skończyło się dobre. Parę dni temu, a właściwie nocy,
                  przywieźli nam podopiecznego. Ta policja to też ma pomysły. Przyjechali z
                  chłopakiem w środku nocy!! Na razie jest spoko, choć czasem mi jakoś tak
                  dziwnie, bo Radzio to w pracy zjada tylko mnie...
                  Wczoraj na dyżurze odwiedziła mnie koleżanka. Zaraz porwała mi Radzia,
                  wycałowała, a ja dopiero wtedy zauważyłam, że ma opryszczkę. Zrobiło mi się
                  strasznie i zaraz jej zabrałam Juniora. Przeprosiłam ją i powiedziałam, że dla
                  takich maluszków ten wirus jest bardzo niebezpieczny... Ona o tym nie
                  wiedziała. Głupio mi przed nią, ale dziecko jest najważniejsze. Marto, powiedz
                  proszę, czy opryszczka taka już zasuszona też może być groźna dla maluszka?????
                  Ania, Amatylda, jak mijają pierwsze dni w pracy??
                  Dużo szczęścia i miłości dla tych, którzy właśnie mają rocznice ślubów.
                  Idę sobie bo i Liwka i Radzio wyją w niebogłosy!!!
                  Buźka!
                  • pietka111 Re: powrót :))) 17.08.04, 13:36

                    witam
                    po dlugiej nieobecności smile
                    ale takie są uroki powrotu do pracy - w moim przypadku
                    na początku najserdeczniejsze życzenia dl awszytskich teraźniejszych i
                    przyszłych półroczniaków
                    oraz dziękujemy za życzenia dla Przemusia
                    muszę się usprawiedliwić
                    wróciłam w lipcu do pracy i się okazało że szef zgodził się żebym pracowała w
                    domu ale dopiero od 1 paxdziernika
                    do tego czasu - biuro i mnóstwo roboty
                    na dodatek musze do 1 pażdziernika zlikwidować biuro, przenieść wszystko na mój
                    adres domowy - mnóstwo papierkowej roboty itp.
                    więć nie za bardzo miałam czas aby pisac sad(
                    na dodatek w pracy nie działa mi gg bo serwer blokuje

                    jak wracam do domu to interesuje mnie tylko maluch smile
                    a on czasami (ok. 2 razy w tygoniu) robi sobie ze mnie żarty i idzie spac ok.
                    17 i śpi do 5 rano - z 2 małymi przerwami w nocy na chwilę z cycusiem smile
                    zazwyczaj zasypia ok. 19 i śpi do 5-6 jak rodzice wstają do prafcy
                    potem idzie do babci (teściowa zamieszkała z nami do 1 paździenika) a jak
                    pójdziemy do pracy to tak. ok 7 znów zasypia na 1,5 godziny

                    co do mojego malucha - to chyba średniaczek smile
                    zabków jeszcze nie ma - ale nagminnie jeździ paluszkiem po dziąslach
                    okręca się na 4 strony świata, wygina, sam siedzi choć czasami jak sie
                    zamyśli smile to opada,

                    z jedzeniem - wcina już wszystko (ja tez) skaza mineła - babcia pichci mu
                    różności, od zupek do deserków

                    ja w pracy ściągam mleko - wiec w ciągu dnia dostaje 3-4 porcje mojego mleka po
                    ok. 200 ml, deserek oraz (na zmiane) 1 posiłek albo kaszke albo zupka z mięskiem
                    a na spacerze też soczek
                    no i przy zasypianiu i w nocy cycuś

                    sukces bo nauczył się sam zasypiac w łóżeczku
                    choć są dni że trzeba z 20 min. pokołysać a potem śpiącego odlożyć

                    pozdrowienia dla kasiek444, powodzenia z własnym interesem, gg mi nie działa w
                    pracy a w domu staram się organiczać dostęp, ale od 1 października zmieni się smile

                    co do petycji - przepraszam że trochę sprawa stanełą - ale jest nadal aktualna -
                    na początku paxdzienika skończę i opublikuję
                    kontaktowałam się z posłami z opozycji i twierdzą że najlepszy czas na jej
                    upublicznienie będzie po wyborach jak inni będą u władzy smile (bo teraz nie ma
                    szans) i wtedy jest duża szansa, bo nawet PiS przygotował już projekt ustawy
                    zwiększający wymiar urlopu macierzynskiego

                    co do fotelików samochodowych - na dniach zmieniamy z graco (od 1 do 13 kg) -
                    małemu jest za ciasno na chicco vector (do 18 kg)

                    Przemuś waży 8 kg i ma ok. 72 cm
                    ciuszki to tylko 80 a czasami 74 (i to dziwne skoro ma tylko 72 cm wzrostu smile

                    dodatkowo miałam problemy z plecami (a czytałam że inne mamy też)
                    połamalo mnie strasznie ok. 3 tygodnie temu
                    ani się wyprostować ani ruszyc
                    i co 3 dni musiałam chodzić na rehabilitacje i codziennie ćwiczyć w domu -
                    diagnoza - osłabione mięsnie po porodzie no i mój wzrost i tusza smile - 180 cm i
                    56 kg

                    dziś wrzucę zdjęcia młodego
                    pozdrowienia z pracy smile
                  • tjoanna nareszcie wolna chwila 17.08.04, 18:06
                    Kajko, dziękuję za "wyjątkowo uroczego gościa" smile Też jestem tego zdania, a nawet wydaje mi się, że to najbardziej uroczy gość pod słońcem... mam tylko niejasne wrażenie, że inne mamy mogą sie nie zgodzić wink
                    I dziękuję dziewczyny za wpisy pod zdjęciami, strasznie to miłe!

                    My wczoraj mieliśmy się wybrać w jednodniową podróż po Polsce, ale zamiast tego byliśmy holowani i zwiedziliśmy komendę policji w Ciechanowie. Hm. Okazało się że samochód (należący do moich rodziców), choć ma wykupione OC na 3 lata, nie ma go uaktualnionego (jakiś wniosek trzeba skłądać, czy coś). Całe szczęście, że, po perypetiach, udało się wrócić nim do domu!

                    Asiu, jeszcze tylko powiem, że ja do Łazienek przyjechałam autobusem z ciężką gondolką. Po prostu trzeba poprosić o pomoc. Ludzie sami się przeważnie nie kwapią, ale jak się poprosi pomagają z uśmiechem. Uda Ci się! A pomyśl, jak będzie miło smile

                    Aniu, trzymam kciuki, żeby zapalenie poszło sobie precz i nad Twoim karmieniem zawisł wreszcie błogi spokój.

                    Gosiu, cieszę się, że już jesteś nami - brakowało tu Ciebie! - że że pobyt u rodziców był miły. Ja mam podobnie z opieką nad Szymonkiem, nie daję go nikomu, tylko mężowi! Zresztą nikt się do opieki za bardzo nie kwapi. Tylko moja mama uwielbia go trzymać, ale się trochę boi, więc niebyt często to robi... Ze zdumieniem i podziwem czytam, co Marta wypisuje o pomocy swoich rodziców. W ogóle sobie czegoś takiego w naszej rodzinie nie wyobrażam!

                    Cieszę się też z "powrotu" Ani (natder) i Edyty! Może byś tak wrzuciła zdjęcia z uroczystości Antosia?smile

                    Jestem pod wrażeniem umiejętności Natalki i Tosi! Niesamowicie zdolne są te nasze lutowe dziewczynki.
                    Piszecie, co dajecie dzieciom i trochę Wam zazdroszczę, u nas wciąż bardzo ostrożnie, Szymonek je marchewkę z ziemniakiem, po jabłku miał wysypkę. Sama też nadal jem niedużo - wciąż nie mogę chleba, nabiału i innych dobrych rzeczy. Ale nie narzekam, przyzwyczaiłam się.

                    Mam pytanie: jak często zmieniacie w nocy pieluchę? U nas zdarza się dość często, że Szymon całą noc śpi w jednej! Zasypia ok.20, potem budzi się do jedzenia ok.2 i pielucha jest sucha. Zmieniam ją dopiero ok.5.

                    I jeszcze życzenia:
                    - dla Zosi Atkowej i Oktawii, radosnego i zdrowego drugiego półrocza i bezpiecznego odkrywania świata na czworakach i nie tylko smile
                    - Oli, z okazji rocznicy ślubu, mam nadzieję, że dzień jest piękny i uroczysty! Miłości, w której zawsze będzie nutka zakochania smile

                    Pozdrawiam!
                    Joasia z radością czekająca na kinowe jutro smile
                  • morsk2 Re: lista 17.08.04, 18:38
                    Cześć Dziewczynki!
                    Uzupełniam listę obecności - smieszek pojawił się już regulaminowe 5 razysmile,
                    katarzynka nie, ale skoro jest z rekomendacji Nitki, to nie będę formalistkąwink
                    Pozdr,
                    M.
                    malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (skype: malwes76)
                    niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
                    emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa
                    beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
                    jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków
                    beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
                    beatajur)
                    arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
                    skype: arch.monika)
                    kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
                    krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448)
                    iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
                    aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
                    xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
                    pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
                    zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd.
                    morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
                    tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
                    amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
                    asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
                    frytkal – Rita i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
                    kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
                    skype: kajka.3)
                    katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1
                    margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
                    atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
                    smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1
                    kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
                    kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
                    nitkanitka - Ola i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
                    asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183)
                    natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551)
                    mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
                    tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
                    dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa
                    ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527384)
                    aniaimax – Ania i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań
                    svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
                    sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
                    aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
                    margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
                    poza klasyfikacją wiekowąwink))
                    kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)
            • katarzynka_77 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 13:30
              Ja w temacie kina - chętnie się przyłączę; mąż będzie trochę mniej szczęśliwy
              bo mu autko zabiorę hi,hi, już drugi dzień z rzędu, bo we wtorki jeżdże z Olcią
              na basen.
              No chyba, że Maleństwo będzie marudzić po porannym szczepieniu, to wtedy raczej
              sie nie pokazemy. Mam nadzieję, że będzie mało bolało; na ostatnich
              szczepieniach była b.dzielna - jednak co kobieta to kobieta!!!
              Ten basen to fajna sprawa - Oleńka śpi po nim jak suseł, a ja mam czas na
              czytanie nowych listów, zjedzenie obiadku, pobyczenie się...
              A propos basenu - w przyszłym tygodniu wybieramy sie do Krynicy Morskiej na
              upragniony urlop (wakacje w tym roku były pod tytułem "lato w mieście" sad) i
              szykujemy plan awaryjny na wypadek brzydkiej pogody. Czy poza Aquaparkiem w
              Sopocie są w Trójmieście baseny, gdzie mozna iść z maluchem? Może gdzieś są
              zorganizowane zajęcia? Będę wdzięczna za info.
              Życzenia dla wszystkich już półroczniaków. Swoją drogą ten czas strasznie
              przyspieszył, dopiero co byłam w ciąży... Jeszcze trochę i trzeba będzie zacząć
              starania o nowego bejbika! Przecież Olcia musi mieć rodzeństwo. Taka różnica 2-
              3 lata jest chyba w sam raz, jak myślicie?
              Pozdrawiamy Kasia i Oleńka

              PS Bardzo się cieszę, że niektóre z Was uda mi się poznać, trochę żałuję ze
              dopiero teraz się ujawniłam, Wy jesteście takie zżyte. Więc wybaczcie, jeśli
              czasem pomylę imię czy osobę. A poza tym to forum wciąga jak narkotyk.
              Przyznajcie się, moze któraś tu jakieś reklamy podprogowe czy jak to sie nazywa
              zamieszcza o treści "musisz wejść na LUTY 2004, musisz wejść na LUTY 2004...)
              Od jakiegoś czasu po kilka razy dziennie tu zaglądam!
              • pietka111 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 13:41
                witaj

                apropo basenu
                zoorganizowane zajęcia są w Gdyni-Witomino
                prowadzą je Mieszko Marzec
                prześlę Ci jutro namiary na nich
                chodze z Przemusiem - jest super - wlasnie skończył 1 kurs, dostał dyplom i
                umie nurkować tzn. caly zanurza sie w wodzie i zero płaczu smile
              • kasiaczekroza takie tam 17.08.04, 13:44
                Witam pięknie Pitke i zycze udanych przenosin biura i trochę więcej czasu dla
                siebie i maluszka.
                Ogromne uściski dla Oli od Antka i jej męza z okazji rocznicy ślubu.Wszystkiego
                dobrego, miłości, wzajemnego wsparcia i ..........siostrzyczki dla Antkasmile)))
                Ten fotelik Szymkowy od Malwes też mi się widzi.Nie wiem co zrobię, będe
                musiała chyba udac się chyba na zakupy do Warszawy bo u nas tylko chico i deltim
              • dula5 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 15:18
                Cześć!
                Przepraszam że wtrącam sie w wasze pogaduszki tak ni z gruszki ni z pietruszki.
                Czytuję czasami forum, ale jakoś nie zebrałam się żeby pisać często - nie wiem
                czemu chyba brak czasu.
                zainteresowało mnie to że chodzisz z cora na basen, też o tym myśle i nie mogę
                się zdecydować. Napisz mi proszę, czy chodzisz na jakies zajęcia specjalne dla
                maluchów, czy tak sama? Jaki musi być basen żeby móc zabrać półroczne dziecko?
                Czy mała niechorowała po basenie - zwłaszcza o uszy sie boje i oczka. Jak
                znajdziesz chwilke napisz mi jak to wygląda - bede wdzieczna.
                Monika
                • atka99 Niuszki... 17.08.04, 15:48
                  .........wtrącane w pogaduszki ni z gruszki ni z pietruszki

                  Uszki – a dlaczego Pani córeczce czapeczki nie zakłada?
                  Nóżki – uh, jakie ona ma pulchne nóżki, takie serdeluszki !
                  Muszki – a laleczko ty a puci puci, muszko!
                  Brzuszki – bo maluszki to mają takie śmieszne brzuszki !
                  Pieluszki – a nie szkoda tak pupiny w tych plastikowych pieluszkach odparzać ?

                  Wybacz, dula, ale tak ślicznie zaczęłaś, że samo jakoś lawiną ze mnie
                  ruszyło..............
                  Aaaaaaaaaaaaaa chyba mi przygrzało, idę sobie łotpoczońć.
                • katarzynka_77 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 20:06
                  Monika (dula5) - polecam basen. Też na początku miałam wątpliwości, bo Oleńka w
                  6.dobie życia trafiła do szpitala z zapaleniem płuc (na szczęście niewielkim i
                  po tygodniu byłyśmy już w domu). Ale potem już nic się nie działo i
                  postanowiliśmy spróbować.
                  Chodzimy na basen odkąd mała skończyła 3,5 m-ca i na szczęście żadnych
                  problemów z uszami, oczkami czy skórą nie było, a Oleńka ma już za sobą
                  nurkowanie, a w rękawkach sama się utrzymuje na powierzchni.
                  Chodzimy na zajęcia zorganizowane, grupa liczy kilkanaścioro maluchów, średnio
                  przychodzi ok.8-10. Zajęcia organizowane są przez firmę o nazwie "Mama, tata i
                  ja" i odbywają się na różnych basenach, my akurat chodzimy do Delfina na
                  Kasprzaka. Maluchy pływaja w brodziku z dość ciepłą wodą przez 30min w
                  odpowiedniej grupie wiekowej, pod okiem instruktorki.
                  Raz byłam też na basenie na ul. Na Uboczu. Tam grupy są 4os., no ale i basen
                  jest duzo mniejszy; ćwiczenia b.podobne.
                  Wydaje mi się, że lepiej chodzić na zorganizowane zajęcia - ja sama
                  niespecjalnie umiem pływać, tyle tylko że nie tonę, więc co tu mówić o nauce
                  takiego malucha...

                  Pozdrawiam
    • iska_moniska Multibaby 17.08.04, 14:22
      Pozazdrościłam Warszawiankom i też postanowiłam iść jutro na Shreka do
      multibaby w Gdańsku. Czy któraś z mam z 3-mista ma jutro wolne o 12??? My z
      Tosią będziemy...
      Pozdrawiamy
      PS. Na zobaczcie są już nowe zdjęcia Tosieńki
      • kasiaczekroza Podziekowania i zdziwko 17.08.04, 15:07
        Pietko, dziękuję za wybaczenie, a jeśli będziesz miała ochotę zdmuchnąc mnie
        piętkę, stópką czy też czymkolwiek jeszcze-przyjmę zasłużenie i z pokorą.
        No nie, miałam tego nie pisać ale muszę.Dziś śniła mi się Monika od Tosi i jej
        córa, mówiła, chodziła i wogóle pełny serwis(jakto mawiał osioł ze shreka).Mam
        prorocze sny, bo jak zobaczyłam Tosieńkę na NOCNIKU, to oniemiałam.Ma rację
        Nitka, pisząc ,że Tosieńka jest chyba na dopingu.Ale sama Monika pisała, że jej
        mleczko wysoce kaloryczne i rozwojowe jak się okazujesmile)
        Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę jutro miłego seansiku w Warszawie i Gdańsku.
        • tjoanna a ja 17.08.04, 18:09
          oczywiście znowu dałam się nabrać i posty doczytałam tylko do poprzedniej strony... uncertain mój trochę wyżej.
          • asialc1 Re: wszystkiego po troszku..... 17.08.04, 20:08
            Cześć dziewczynki!

            Bardzo bym chciała jutro przyjechać do kina, ale nie wiem czy dam radę. Mam
            goscia po południu a dotego dzisiaj Natalka jest okropnie marudna. Bardzo
            dokuczają Jej dziąsełka i nie wiem jak będzie jutro. Mam nadzieję, że lepiej.
            Zaraz też sprawdzę czym mogę dojechać z Okęcia i ile czasu mi to zajmie. Jak
            zdązę wrócić i przygotować obiad to pewnie przyjadę.
            Dzisiaj Natunia mnie wykończyła a teraz siedzi z Nia Michał. Natka raczkuje już
            po całej podłodze i cały sprzet który stał na dolnej półeczce został dzisiaj
            przeniesiony wyzej.
            Mam pytanko. Czy Wasze maluchy też tak lubią patrzeć w telewizor???

            Martuś, gratulacje dla Basieńki za te dwa ząbki smile

            Monisiu, ale ta Twoja Tosia dużo przeszła po tym nieszczęsnym szczepieniu. Mam
            nadzieje, że już dużo lepiej. A na nocniczku wyglada fantastyczniesmile
            I już nawet zaliczyła fryzjera smile Całuski dla Tosieńki za samodzielne
            siedzenie smile

            Aniu, mam nadzieję, że problemy z oczkiem Malwinki szybciutko się skończa.

            Olu, bardzo się cieszę, ze pierwsza samodzielna noc Antosia minęła spokojniesmile
            Ja na Twoim miejscu tez bym zagladała sprawdzać czy oddychasmile Zreszta mimo, ze
            Natunia śpi obok nas ja nadal tak robie smile

            Kasiek, gratulacje dla Kacperka za samodzielne siedzenie na krzesełku i
            podnoszenie się wink Natka jak się czegoś złapie robi tak samo.
            Trzymam mocno kciuki oby Wasz interes wypalił i żebyście kupili własne
            mieszkanko. Dobrze wiem co czujesz, bo ja bardzo, bardzo tez tego pragnę.

            Kajka, dziękuję w imieniu córci za gratulacje z okazji raczkowania smile
            Teraz mam oczy wokoło głowy i nie mogę wyjść na chwilę z pokoju, bo Natka
            wspina się po nodze od stołu, po ściankach kojca, kanapie i wszystkim co się da
            i klęczy. Przy tym trochę się wierci, bo zawsze czegoś dotyka i czasami gdy nie
            uda Jej się złapać równowagi (chociaż coraz lepiej Jej to wychodzi) przewraca
            się do tyłu.

            Kasiu(smieszek), wszystkiego dobrego dla Oktawii pełnoprawnej chrześcijanki smile

            Rituś, mam nadzieję, ze Raduś nie zaraził się opryszczka.

            Monisiu, bardzo się cieszę, że jesteś smile Ogromny buziak dla Przemusia za
            samodzielne zasypianie w łóżeczku smile Mam nadzieję, ze jak zaczniesz pracowac w
            domu mimo wszystko bedziesz mieć troszkę więcej czasu. Przynajmniej nie
            bedziesz go tracić na dojazdy smile

            Joasiu, my w nocy Natuni juz nie zmieniamy pieluszki. Śpi do rana, a i tak jak
            sie budzi to pielucha wcale nie jest wielka.Pytałaś też jakiś czas temu
            dlaczego nie robię kaszki na mleku. Tak prawdę mówiąć to nie wiem smile Jakoś tak
            to mleko modyfikowane mi nie pasuje. Sama nie wiem czemu smile Na szczęscie na
            wodzie Natuni bardzo smakuje i się zajada aż Jej się uszy trzęsą smile)

            Katarzynka, mam nadzieję że będziecie dobrze bawić się w Krynicy i
            odpoczniecie smile Odezwij się jeszcze przed wyjazdem smile

            Sa nowe zdjęcia na naszej stronie, więc zapraszam do obejrzenia smile
            Moja ukochana Natalka
            www.cichocki.net
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339





            • malwes Zmęczenie, opiekunka, kręgosłup, spotkanie 17.08.04, 20:33
              Witajcie!
              Ja dziś szybciutko bo padam na twarz.

              1. Bardzo dziękuję za pamięć, Jesteście kochane. Czuję się takm jakbym miała
              grono bliskich przyjaciół...

              2. Składam serdeczne życzenia, zaległe i bieżące z okazji pół-roczków;rocznic,
              imienin...

              3. Do kina nie mogę się wybrać - mamy jutro rocznicę ślubu smile) i szczepienie
              Szymka a poza tym mam od wczoraj opiekunkę...i nie zostawię jej jeszcze z
              dzieckiem.

              4. Stresuję się tą dziewczyną - niby jest wszystko ok ale coś mi nie gra -
              odkąd przyszła Szymek nie daje się odłożyć do łóżeczka - płacze i śpi tylko na
              rękach...chyba czuje, że chcę go z nią zostawić sad((((...ale bawi się z nią
              ładnie...Albo w niej jest też stres, albo coś nieszczerego...albo mnie już
              odbija sad((

              5. Od dziś mam wózek, który będę zostawiać na parterze, będę więc częściej na
              spacerach w Szczęśliwickim...może ktoś dołączy, może ktoś mnie odwiedzi w domku
              a może ktoś kto bywa w okolicy weźmie przy okazji spaceru oko na moją nianię???
              Qrcze, strasznie się boję i jest mi jakoś źle...dlaczego jej nie ufam? Z tą
              drugą nianią zostawiłam raz Szymka na parę godzin i byłam spokojna...czy moja
              intuicja mnie okłamuje...może wybrałam złą osobę????

              6. Kasiu (kasiaczekroza) - nie kupuj fotelika w W-wie. Tu kosztuje około 900zł,
              w Łodzi kupiłam za "700coś" - jeśli ktoś może Ci go przywieźć z Łodzi, to
              byłoby dobrze, a jeśli nie to może zamów na www.baby.com.pl - cena porównywalna
              do łódzkiej, koszty przesyłki podobne do kosztów benzyny a ja u nich kupowałam
              już kilka rzeczy i byłam bardzo zadowolona.

              7. Tjoanno - przewijałam Szymka ok 22.00-23.00 i jeszcze o 3.00 nad ranem,
              mimo, że on się nie budził. Teraz przewijam już tylko o 23.00, ale zakładam
              Huggiesa o numer większego. Szymek śpi od 20.00-21.00 do 7.00 i nie budzi sie -
              o 23.00 pielucha napompowana ale ta ranna juz nie - ale jeśli Twój Szymon je w
              nocy to jeszcze bym chyba zmieniała mu pieluszkę (ciepło, wilgoć, grzyby...)

              8. Martwię się bo Szymek
              - nie umie wrócić z brzuszka na plecy
              - nie wypiera się na wyprostowanych rękach na brzuszku
              - przewraca się na brzuch tylko przez prawy bok

              ale za to
              - całkiem nieźle siada
              - próbuje pełzać i podciągac nogi do raczkowania (ale ręce leżą sad( )
              - jest bardzo rozwinięty emocjonalnie jak na swój wiek - jest z nim dobry
              kontak ale on już strasznie rządzi - terroryzuje, wymusza...ale jest cudownie
              rozkoszny i bardzo pogodny...

              ...martwię się troszkę tym niewyprostowywaniem rąk....i ta opiekunka...coś mi
              smutno dziś....

              G.
              • mopek1 Staram się odpowiedzieć... :) 17.08.04, 20:48
                Nie smuć się Gosiu (Malwes) - poza prostowaniem rączek Baśka ma tak jak Szymon smile, tyle że na brzuszek przez lewe ramię, a ponieważ nie lubi na brzuszku to czasem jej kładę zwinięty kocyk po lewej stronie i mam spokój - w przeciwnym razie ryczy co 5 min. żeby ją odwracać smile Co do opiekunki -no nie wiem - ja strasznie wierzę w intuicję - moje własne mnie nigdy nie zawiodła sad. w kwestii noszenia na rączkach - u nas to ostatnio był już standart, ale jak wrócę od rodziców to nawet sobie nie wyobrażam co będzie - ona tu nie dość że jest noszona to zabawiana obcałowywana i generalnie nonstop w centrum uwagi sad(((((((

                Joasiu! Kolega chirurg nie poradził nioc poza cepanem sad, ale może jest za młody, popytam starszych - tylko wolałabym osobiście , a nie przez telefon, a będę tam dopiero jak wróce do Krakowa. W kwestii przewijania - chyba jestem najbardziej wyrodna, bo Baśka dostaje pieluszkę po kąpieli (ok 20) i ma ją do 6-7 rano - jest co prawda bardzo ciężka, ale nie odparza się. Jak ją kiedyś chciałam koło północy to mi się obudziła sad, a my juz śpimy całą nockę bez jedzenia więc mi szkoda.

                Dula! my chodzimy z Baśką na basen -zajęcia zorganizowane odkąd skończyłą 9 tygodni - jest super, a w te wakacje kąpała się w normalnym basenie z nami - są zdjęcia na "zobaczcie" smile)))

                Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!! mój brat ma chyba skopaną operę bo nie mogę zobaczyć nowych zdjęć na zobaczcie - zaraz go zmuszę żeby coś z tym zrobił!

                No lecę na dół (kompik na pięterku!), bo dziadkowie juz wrócili z "papieroska" - oni palą jak lokomotywy, ale kiedy tu mieszkamy wychodzą palić do ogrodu smile))) No i teraz byli na wieczornym papierosku, bo już Bsieńkę wykąpali i uśpili smile))) Ciągle mnie pytają z takim zatroskaniem w oczach czy odpoczywam? - mam tu taki wręcz krępujący obowiązek smile)))))

                • ida92 takie tam 17.08.04, 21:46
                  otóż wbrew wcześniejszym zapowiedziom, niestety czasu było brak, żeby coś
                  wczoraj napisać o naszych uroczystościach. A no i piszecie tak szybko, że ja
                  ostatnio odzwyczajona od komputera, nie "nadanżam".
                  Wszystko zaczęło się w piatek nomen omen trzynastego, z racji padnietego kopma
                  ciuszek dla Antosia w "mnininiebie" zamawiałam z innego kompa przez koleżankę,
                  a że ja zawsze mam czas, ciuszek był na ostatni dzwonek czyli właśnie na
                  popołudnie piątkowe. Zatem rozpakowałam paczkę w której spdziewałąm się
                  pajacyka"Pan Samochodzik" i zdębiałam jak ten "kucharz co kaczkę podając" bo
                  ciuszek i owszem był cool, biały i na długość dobry ale raczej na monstera a
                  nie na mojego Antosia. W klacie Antoś musiałby mieć tyle co dwa Antosie razem
                  wziete. Powiem Wam, że nie wiedziałam śmiać się czy płakać. Bo w sklepie do
                  wyboru był garnitur welurowy obszyty błyszczącą lamówką, garnitur atłasowy
                  takąż lamówką obszyty oraz tegoż kroju ubranko z dzianiny oblamowane. Wszystko
                  grube, słusznie ciepłe. Nie no jeszcz ew. mogła nabyć bet atłasowy w ząbek
                  dziergany, ale znając temperament mojego dziecka w becie by długo nie
                  wytrzymał, a zresztą kto wie.wink)))
                  Ale wracając do "Pana samochodzika" moja mam talentów nie pozbawiona zebrała co
                  się dało po centymetrze z boków i na plecach zrobiła zgrabne zakładki i z tyłu
                  i z przodu i Antoś mógł w upalną niedzielę Chrztu wystąpić w czymś cienkim i
                  przewiewnym. Uroczystośc była piękna chrztów było tylko 6 w tym jedna
                  dziewczynka, Antoś był jedynym Antosiem no ijka już pisałąm kiedy doszło do
                  polewnia główki słodko zasnął. Obiadek i spotkanie dla najbliższej rodziny było
                  w restauracji (koszt zbliżony do domowego), zrobiliśmy zdjecia i można je (mam
                  nadzieję) zobaczyć jutro na zobaczcie.

                  Co do innych tematów
                  jedzenie- od tygodnai wprowadzamy a to ziemniaczek a to jabłuszko ale sie
                  okazuje ze tygrysy trawy nie jedzą, mleczko to i owszem, ale ziemniak to
                  brzyyyyydal, marchewka brzydddal. Moje dziecko taktownie zaciska usta nie pluje
                  ale zaciśnietymi ustami wyraża dezaprobatę dla tych specjałów. Jabłuszko hmmmm
                  bywa obiektem zainteresowania pod warunkiem, ze możan je trzymać w łąpkach i
                  skrobać ząbkami, uskrobane prze mamę łyżeczką brzydddal, dziś spróbowaliśmy
                  soczek jabłkowy z wodą z kubeczka i hmmmmmmm musimy sie zastanowić....
                  Powiedzcie wprowadzić mu no nie wiem kaszke ew.? Czy jeszcze sobie podarować?
                  fotelik - jeszcze nosidełko, potem przesiądziemy sie na pożyczany bo bardzo
                  chcą nam pożyczyć sąsiedzi, nie chcieliśmy wózka ani łóżeczka od fotelika się
                  pewnie nie wykręcimy. wink
                  wychowawczy- jak kiedyś tam pisałam jestem na wychowawczym do lutego a potem
                  zobaczymy, chwilowo nikt na moje miejsce przyjęty nie jest i mam nadzieję że
                  nie będzie. Za pracą nie tesknię choć ja bardzo lubię, zołądek mnie boli na
                  myśl o powrocie oczywiście ze względu na Antosia. Jak będzie zobaczymy.
                  - Życzenia - moje Kochane i Wielce Szanowne Koleżanki wszystkim bardzo dobrze
                  życzę, nie zawsze pamietam i nie chcę potem na siłę się dopisywać, Wszystkim
                  naszym jubilatom 100 lat Antoś dołączy do grona 6 miesięczników już już za
                  chwileczkę. Jeju jak to zleciało, i jak fajnie, że mamy takie fajne, duże i
                  śliczne dzieci, najcudniejsze dzieci pod słońcem, wszystkie naraz i każde z
                  osobna kiss**
                  I to chyba by było na tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie. Edyta.

                  P.S. AA zapomniałam Beata J. siedzi sobie w słoneczku i się opala i bardzo się
                  jej podoba, spotkanko jeszcze przed nami.
                • morsk2 Re: jeszcze raz lista 17.08.04, 21:50
                  Wychodzi na to, że połowa sierpnia to najlepszy termin na ślub, bo my rocznicę
                  mieliśmy wczoraj, już 8...
                  Pietko, fajnie, że wróciłaś do nas - z niecierpliwością czekam na rozwój
                  sytuacji z petycją.
                  Malwes, jak Ty się martwisz, to ja powinnam już się całkiem załamać, bo Wika
                  wcale nie chce się przekręcać. Z brzuszka strasznie daaawno się nauczyła,
                  pokazała że umie i uznała, że to starczysmile Z plecków przekręci się tylko jak
                  lekko popchnę tyłeczek, inaczej jest za ciężki...
                  Ale poza tym jest wesołym i "kumatym" dzieciaczkiem, więc nie panikuję, póki
                  cosmile
                  Z jedzonkiem też jesteśmy okropnie zacofane, bo marchewki z ziemniaczkiem
                  jednorazowo wchodzi kilka łyżeczek i potem jest plucie. Trochę lepiej z
                  soczkiem marchewkowym, ale ten tylko z łyżeczki, bo z butelki jest beee...
                  Planuję jako następny dać kleik ryżowy. (Chyba zrobię na miom mleczku. Czy
                  lepiej na wodzie, jak myślicie?)
                  Tylko chwilowo od 3 dni nie ma kupkowania, a kleik, jak sama nazwa wskazuje,
                  podobno zaklejawink, więc poczekam, aż to wróci do normysmile
                  Poprawiłam listę, ale "poleciała" chyba gdzieś za wysoko, a poza tym wróciły
                  mamusie marnotrawne, to poprawiłam jeszcze raz:

                  malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (skype: malwes76)
                  niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
                  emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa
                  beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
                  jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków
                  beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
                  beatajur)
                  arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
                  skype: arch.monika)
                  kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
                  krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448)
                  iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
                  aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
                  xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
                  pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
                  zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd.
                  morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
                  tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
                  amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
                  asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
                  frytkal – Rita i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
                  kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
                  skype: kajka.3)
                  katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
                  dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice
                  margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
                  atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
                  smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1
                  kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
                  kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
                  nitkanitka - Ola i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
                  asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183)
                  natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551)
                  mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
                  tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
                  dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa
                  ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527384)
                  aniaimax – Ania i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań
                  ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1,
                  svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
                  sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
                  aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
                  margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
                  poza klasyfikacją wiekowąwink))
                  kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)

    • atka99 O fugującym tempusie 17.08.04, 19:35
      Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia dla Zosi, ale to jakieś
      nieporozumienie. Moja córeczka jest całkiem malutka i dopiero co się urodziła ,
      przecież.... No tak, ale noworodki raczej nie siedzą na huśtawce i machając
      nogami nie gadają w najlepsze z siostrą smile))) Przyjdzie przyjąć do wiadomości,
      że to już pół roku ! To cudowne obserwować codzienne zmiany i postępy, ale jak
      patrzę na pierwsze Zosine zdjęcia, to coś mnie w dołku ściska...

      Raport z ww. postępów : raczkowanie do tyłu z opanowanym kierunkiem smile tzn.
      Zośka zachowuje się jak ostrożny kierowca jadący do tyłu na zatłoczonym
      parkingu : ogląda się za siebie, ocenia odległość, wycofuje, przystaje, znowu
      się ogląda, ciągle odwrócona koryguje kurs, ciągnie dłuższą prostą i już jest
      u celu smile)) Komicznie to wygląda. Uwielbia też bujać się na kolanach i
      stopach. Zbyt mocno rozbujana, upada czasem z siłą wodospadu na nos, ale
      przyjmuje to ze stoickim spokojem. Zjada chętnie i dużo i wszystko ( biedactwo
      jest tym genetycznie obciążone, uczuleń nie zauważyłam.

      Oho, skończyły im się chyba tematy do rozmowysmile) Musze lecieć.

      Całuchy dla wszystkich

      A.
    • ako416 Wieki całe mnie tu nie było... 17.08.04, 20:04
      ... i straciłam już nadzieję, że nadrobię zaległości. Zwłaszcza, że wróciłam do
      pracy... To już drugi dzień jak siedzę za biurkiem w pracy a mała z moimi
      teściami. Chwała im za to, że chcą. Chociaż dziecko rozpuszczą mi
      niemiłosiernie. Karolina nawet sypia na rączkach u dziadka. Co zrobić...
      Tłumaczę, proszę... Nie noszą... Do czasu aż nie zniknę za drzwiami...
      Problem większy jest z tym, że Karol nie chce przy dziadkach ani jeść ani pić.
      Każda próba nakarmienia kończy się spazmami i histerią. Po czym jak wraca tatuś
      dziecko wprost rzuca się na jedzenie.
      Nie wiem co robić... Myślicie, że jak minie jej pierwszy szok to zacznie jeść???
      • katarzynka_77 Takie różne,,, 17.08.04, 21:29
        Monika (dula5) odpisałam Ci w sprawie basenu, ale wcisnęło mnie trochę wyżej
        ale też na 17.08, nie mam pojęcia dlaczego???
        Joasiu (tjoanna) - ja nie zmieniam Oleńce pieluchy w nocy - jest przewijana ok.
        22, a potem dopiero 6-7 rano, bo my prawie od zawsze przesypiamy całe noce;
        najpierw budziłam Olę by przybrała troszkę masy, bo się malutka urodziła
        (2690), ale tak przybrała na wadze, że już przed 3.miesiącem podwoiła wagę,
        więc od 3 m-cy jej nie budzę. A pielucha po takiej nocy nie jest taka ciężka,
        czasem w ciągu dnia po 2 godzinach duzo więcej wazy, no i skórka tez jest
        zdrowa. A poza tym Szymon to b.ładne imię, jeśli będziemy mieć kiedyś synka to
        tak się będzie prawdopodobnie nazywał.
        Gosiu (malwes) - Oleńka ma podobnie; z brzuszka na plecy przekręciła się tylko
        raz jakiś miesiąc temu i od tamtej pory nic (chyba że się przekręca w obie
        strony i ja tego nie zauważyłam, bo juz zdążyła wrócić na brzuszek wink). Przy
        przewrotach na brzuszek czasem lewa rączka zostaje pod spodem i jest płacz. Ale
        jutro idziemy do lekarza, więc sie o to podpytam.
        Asiu (asialc1) - moze się razem zabierzemy, ja mieszkam we Włochach więc to po
        drodze i żaden kłopot, i mogę Ciebie i Natalkę zabrać. Więc jeśli sie
        zdecydujesz, to daj znać. Będzie nam b.miło podróżować z Tak sympatycznymi
        dziewczynami!

        A Ola (nitka) to się b.dużym autorytetem cieszy, jak już zdążyłam zauważyć.

        Pozdrawiamy

        Kasia i Oleńka

        • asialc1 Re: Do Kasi (Katarzynka 77) 17.08.04, 21:54
          Kasieńko, bardzo dziekuję.Chetnie skorzystam, ale nie wiem czy się zmiescimy z
          tym moim wózkiem? Jest troszkę spory sad
          Znalazłam, ze mogę pojechać dwoma autobusami z tym, ze tylko jeden z nich
          bedzie niskopokładowy. Do drugiego z pomocą jakoś wsiąde. mam tylko nadzieję,
          że się nie spóźnie. Wiem na jakiej ul.jest kino ale nie wiem jak daleko jest od
          przystanku Imielin.
          Jesli jednak uda Ci się nas zabrać, to będę zobowiązana smile
          Asia
          • katarzynka_77 do Asi (asialc1) 17.08.04, 22:08
            Asiu,
            obawiam się że z tym mogą być problemy, bo ja po kinie wybieram się na spacer
            na Pola Mokotowskie albo do Parku Szczęśliwickiego i zabieram wprawdzie nie
            cały wózek, ale dosyć pokaźny stelaż do którego doczepię fotelik i w moim
            mikroskopijnym bagażniku nic się niestety więcej nie zmieści. Ale jeśli nie
            sprawi Ci kłopotu wzięcie samego fotelika, to będzie nam naprawdę b. miło. Po
            kinie jak widzisz też będę jechać w "naszym" kierunku, więc pod sam domek mogę
            Was podrzucić. To będzie ze dwa razy szybciej niż autobusem z przesiadką.
            Jak się kiedyś kombiaka dorobimy, to nie będzie takich dylematów!
            Ja nawet nie chcę myśleć jak my się nad to nasze zimne morze zabierzemy...
            • asialc1 Re: do Kasi (katarzynka77) 17.08.04, 23:47
              Kasieńko, oczywiście, że mogę wziąć jedynie fotelik. Jesli nie sprawi Ci to
              problemu.Nie chciałabym robić Ci kłopotu.
              Mozemy umówić się tak, ze jutro o 9:00 dam Ci znac. Nie wiem jeszcze jak
              Natunia będzie się czuła. Mam nadzieję, że jutro lepiej i nie bedzie taka
              marudna.
              Jesli masz gg to przez nie mozemy też się skontaktować. Mój nr 7153634.
              Ciekawe czy mieszkamy gdzies blisko siebie? Ja przy Al. Krakowskiej przystanek
              przed Obi.

    • aleksandraantek spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd :) 17.08.04, 21:40
      Witam!

      Myśmy dzisiaj mieli super spacer - spotkanie z Jasiulkiem i Kasią! Jasio
      śliczny i taki szybki że ciężko za nim nadążyć!
      Był taki moment że Jaś był większy od Antka ale niestety już minął no ja nie
      wiem czy mój syn naprawdę jest taki większy że przerasta naszego
      październikowca??? Może ja (podświadomie) jak to stwierdziła Kasia karmię
      drożdżami??
      No nic jutro kino więc porównam z resztą ferajny smile)))))))

      My pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy rano ok 7-8 - chyba że
      Antoś dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej big_grin. Ja taką wyrodną matką nie
      zmieniającą synkowi pieluchy jestem mniej więcej od drugiego miesiąca jego
      życia :0)!

      Gosiu od Szymka my też nie mamy podporu - wogle. Rehabilitantka dała ćwiczenia
      ale narazie nie pomogły sad(((
      Ach no i Antek nie za bardzo lubi się przekręcać na boki! On jeszcze nie wpadł
      na to że można spod siebie rękę wyciągnąć ;0)
      Ja Gosiu mogę przyjechać (a od biedy to i przyjść) do parku Szczęśliwickiego
      ale z weekendami to u mnie teraz ciężko bo kampania wrześniowa sad(

      Zapomniałam wcześniej napisać że Antek też pije z niekapka - przyszło mu to bez
      trudu! Choć jak pierwszy raz sam próbował się napić to rozwalił sobie dziąsło i
      zaczeła mu lecieć krew - jak to zrobił nie wiem smile)))

      I jeszcze pytanie o kino!
      Czy bierzecie wózki czy foteliki samochodowe czy nosidła czy tylko ręce! Ja
      zielona jestem bo nigdy nie kinowałam się z synem! Szczerze powiedziawszy to w
      kinie ostatnio byłam w 9 miesiącu ciąży sad no i to w sumie można zaliczyć za
      kino z synem smile!

      Pozdrawiam ola od śpiącego Grocha
      • iska_moniska do morska... 17.08.04, 22:15
        Morsku, z kleikiem ryżowym - jak słusznie zauważyłaś - należy uważać, bo może
        zakleić dziecko dokumentnie. W czasie ostatniej wizyty kontrolnej, pani doktor
        poleciła mi sinlac (kaszka z drzewa świętojańskiego). Podobno nie uczula - a
        wiem, że chcesz zadbać o to, by Wiki była bezpieczna. Ja podaję ten sinlac w
        roztworze wodnym (chociaz można i na własnym mleku) zmieszanym z jabłkiem lub
        gruszką wiliamsa (produkty gerberowe). Kaszka ryżowa raczej nie uczula, ale
        zakleja, natomiast kukurydziana może uczulić. Sinlac jest dość drogi (ok.23PLN)
        i kupuje się go w aptece.
        A żeby mała się wypróżniła bez bólu, spróbuj jej podać na czczo troszkę
        przegotowanej wody. U nas to działa.

        Wrzuciłam na zobaczcie nowe zdjęcia.

        W przyszłym tygodniu pożegnam się z Wami na jakiś czas, bo wyjeżdżamy z Tosią
        doAachen na ślub jej matki chrzestnej.

        Pietka - uśmiałam się do łez, bo lekarze żyją chyba z wymyślania chorób (mój
        mąż twierdzi, że oni nie mogą wyleczyć chorych, bo nie mieliby z czego żyć).
        Mój lekarz powiedział mi, że kręgosłup mi siada, bo mam nadwagę (176cm i 74kg).
        Ty za chuda, ja za gruba, hahaha smile))) Muszę zrzucić nadmiarowe 10kg (tyle mi
        zostało, jako pamiątka po ciąży).

        I gwoli wyjaśnienia: nie zamieniłam Tosi na nowy starszy model. To jest cały
        czas ta sama dziewczynka.

        Idę się przygotować na powrót męża marnotrawnego, który wraca po 3 dniach z
        tzw. stolYcy.
        M.
      • kasiaczekroza życzenia,pieluszka, fotelik,jedzenie,zabawki 17.08.04, 22:39
        No więc tak:
        1.Serdeczności z okazji półroczniactwa dla Zosieńki i Oktawi
        2.Gratulacje i życzenia miłości, zrozumienia i wsparcia dla obchodzących
        rocznice ślubu Morska i Malwes
        3.Moge spokojnie zacytować Antkową Olę, bo u nas jest identycznie:
        "My pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy rano ok 7-8 - chyba że
        Antoś dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej"
        4.Malwes dziękuję za radę, myslałam o zakupie internetowym-zamawiałam mate-ale
        mąz pełen obaw.Ceny nas szokują i prawdopodobnie skończy się na zakupie na raty
        w Auchanie.A tu do wyboru tylko Chico Vector 0-18.-ostatecznie może być.Pewnie
        i na te raty dołączy fotelik do karmienia.
        5.Antek towarzyski bardzo, wzruszam się bo super reaguje na Martę.Na jej widok
        az piszczy z zachwytu.No i nikt nie umie go tak rozbawic jak ona.
        6.Dziś w jysku kupilismy basen dmuchany przeceniony ze względu na koniec sezonu
        z 50 zł na 7,50.Pomyślałam,że Marta jeszcze w ogródku się pochlapie przed
        póściem do szkoły.A że pojechała dziś na parę dni do moich rodziców.Basen
        stanął w pokoju i stanowi........rewelacyjny "kojec" dla Antka.W środku kocyk,
        zabaweczki i Antek kręcący się na wszystkie strony, ale teraz w granicach
        rozsądku.
        7.Wszystkie antkowe zabawki są nudne!Ale zabawki Marty-superowe.Kasa sklepowa-
        tak fajnie piszczy i naciska się guziki, lalki maja takie fajne włosy....
        8.Apetyt Antka mnie przeraża.Budzi się i zjada kaszkę mleczno-ryżową zmieszaną
        z soczkiem-cała miszeczka.Po ok.2-3 godzinach-słoiczek zupki z mięskiem.Po ok.2-
        3 godzinach słoiczek lub kubeczek(Misiowy Sad Nestle)deserku.Potem cycuszek ze
        2 razy, bo na soczek pluje.Miseczka kaszki jak rano, kapiel, cycuszek do snu.I
        w nocy 3-4 razy pobudka do piersi.
        • frytkal Re: życzenia,pieluszka, fotelik,jedzenie,zabawki 17.08.04, 23:48
          Dzieńdobrywieczór!
          Ale się dziś rozkręciłyśmy!
          I ja cytuję Olę: "i my pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy
          rano ok 7-8 - chyba że" Rado "dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej" większej nie
          mogę mu zakładać, bo siuśki wypływają mu bokiem.
          Dziś Junior przeszedł sam siebie. Miał pokazówkę przed swoją młodą ciocią: jak
          zmieniamy pampersa. Oczywiście zawartość była 100% czyli zdrowa kupka. W
          trakcie czyszczenia pupy J. uroczo uśmiechał się do Asi, po czym zaczął
          siurkać... prosto do góóóóóry i do swojej buzi. No prawie, bo mama nie
          pozwoliła się napić ze źródełkasmile No wiochlad totalny! Ale za to jaka ciocia
          śliczna!
          Ej, jak Wy to robicie, że macie takie duże dzieci i tak dużo one potrafią?? Mój
          Romeo to nie chce sam siadać, choć już od kilku dni działa jak samoistnie
          składający się leżaczek - jeszcze trochę a zacznie dobrze działać.
          Po ostatnich obserwacjach moich dzieci dochodzę do wniosku, że porozumiewają
          się jakimś szyfrem. Jedno zaczyna płakać to drugie też wyje. Śmieją się też
          razem, zaczepiają się a przede wszystkim, jak stwierdziła wyżej Kasiaczek: moje
          zabawki są be! Liwka przerzuciła się na grzechotki, a Rado namiętnie pieści
          pilota i muszę się nieźle nagimnatykować, żeby mu do zabrać.
          Oczywiście TV to najlepszy wróg moich dzieci. Liwka Mini mini, a Radzio
          wszystko co popadnie.
          Zazdroszczę Wam tych spotkań w kinach. Sama bym nie dojechała (pociąg) a i na
          Shreku byłam. Niezły ubaw.
          I ja też chcę, żeby Rado wreszcie przespał noc. No dobra, żeby obudził się
          tylko raz na jedzonko... A tak to po kąpieli jak zaśnie to na max 3h a później
          do rana pobudki co 1 - 1,5h. Jeszcze wprawdzie chodzę żywa, ale strach pomyśleć
          jak to będzie od września...
          No i fajnie macie z tym Waszym super mlekiem. Ja nie umiem ściągać takich
          potężnych ilości i nie mam problemu z tłustymi plamami.
          I jeszcze mam dziś głupawkę i zrobiłam kawał koleżance w pracy (aż obie się
          uśmiałyśmy), i mężulo w pracy, i teściu co to nawet herbaty nie umie sobie sam
          zrobić "chrapie" obok... Idę przytulić sie do moich małych dziamdziaczków.
          Buziaczki dla Waszych Kropeczek! Pa!
          PS. Asia! (asialc) trafiłaś w 10. Lubię jak mnie Ktoś tak nazywa...
        • beecia życzenia 17.08.04, 23:51
          Wszystkiego najpiękniejszego dla Zosi i Oktawi oraz dla Malwes i Morska z
          okazji rocznic ślubu!
          Jakubek coś budzi się z płaczem co 0,5-1 godz. Mam nadzieję że wszystko dobrze
          i to tylko złe sny. Ciekawe o czym może śnić mój Maluszek...
          Pozdrawiam nocną porą i już uciekam.
          Zdjęcia na Zobaczcie super!!! Tosia na nocniczku jest rewelacyjna! W ogóle
          wszystkie dzieciaczki są exstrasmile))

          Nasz Jakubek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13685306&v=2&s=0
          • frytkal Re: życzenia 17.08.04, 23:54
            no i zapomniałam o życzeniach! Oczywiście - bez dyskusji duże buziaki dla
            wszystkich dzieciaczków przed, w trakcie i po półroczku. A także
            dla "okolicznych" sierpniowych małżeństw. Oby się Wam darzyło zawsze i
            wszędzie! Dobrej nocki!. Pa...
            • asialc1 Re: życzenia rocznicowe i urodzinkowe, kino 18.08.04, 00:15
              Monika, wszystkiego dobrego dla Ciebie i Małżonka z okazji Rocznicy Ślubu.
              Zdrówka, duzo miłosci, radości, pociechy z Wiki, powiększenia rodziny i
              wszystkiego czego zapragniecie smile
              Duza buźka smile

              Gosieńko, dla Ciebie i Twojej drugiej połowy z okazji tak szczególnego
              dzisiejszego dnia, wszystkiego naj, naj..., zdrówka, radosci, duzo, dużo
              miłosci, pociechy z Szymusia, poiekszenia rodzinki, cierpliwości i
              wyrozumiałoości smile
              Całuję i sciskam smile

              100 lat.... dla dzisiejszych 6 miesięczniaków Majeczki i Juleczki. Dużo
              zdrówka, samych pogodnych dni, beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa i
              bezbolesnego ząbkowania smile
              Ciocia Asia i lutowa koleżanka Natalka smile
              Całujemy Was obie bardzo mocno smile

              Jesli chodzi o kino to najprawdopodobniej będziemy. Kasia(katarzynka77) jest
              tak miła, ze zgodziła się nas przygarnąć smile Jesli tylko Natunia nie bedzie
              bardzo cierpieć z powodu dziąsełek to będziemy.A z obiadkiem się wyrobimy smile

              Padam na nos, więc jesli się nie pogniewacie więcej napiszę jutro, tzn dzisiaj,
              ale w ciągu dnia smileNatunia tez dopiero nie dawno wymęczona usnęła. Biedulka.
              Dobrej nocki
              Asia
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
      • nitkanitka Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 00:20
        Olciu,
        Weź ze sobą fotelik samochodowy na stelażu jeżeli taką opcję posiada Twój wózek.
        Ja jadę autobusem i nie zabieram wózka tylko fotelik na stelażu. W kinie jest
        "szatnia" dla wózków i dostaje się numerek smile. Na 1 bilet - 10 PLN - dostajesz
        dwa miejsca.

        1. nitka
        2. tjoanna
        3. aleksant
        4. katarzynka_77
        5. asialc1

        Do jutra dziewczyny - własciwie to do dziś smile
        Pa
        • iska_moniska Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 07:46
          Pozdrawiam porannie.

          Frytkal - ja też dziś autobusem do miasta zjeżdżam (dosłownie - bo Banino leży
          duuuuużooo wyżej niż Gdańsk), bo auto w serwisie po spotkaniu z dzikami.
          A przed kinem musimy jeszcze odebrać Jasiowy mundurek do szkoły. Więc wycieczka
          będzie rewelacyjna.

          Jeśli chodzi o nocną pieluszkę, to chyba najbardziej wyrodną matką jestem ja.
          Tośka jest kąpana o 19-tej (no i oczywiście ubierana w świeże ciuszki i
          pieluszki) i zmiana pieluchy następuje dopiero rano, około 8-ej. W nocy -
          beznadzieja. Tosia budzi się bardzo często i muszę ją przystawiać do piersi.
          Obawiam się, że dotrwamy tak do jej osiemnastki, a ja będę wyglądała jak stara
          murzynka (a raczej indianka, bo opalam się na czerwono) z obwisłymi piersiami.

          Czekające niecierpliwie na wirtualne spotkanie z Warszawiankami w multi-baby -
          Monika z Tosią

          PS. Dobrze w multikinie graja też Garfielda, bo mój syn powiedział, że czwarty
          raz może by i obejrzał Shreka, ale nie ze stadkiem skrzeczących maluchów smile))
          • asialc1 Re: do Katarzynki 18.08.04, 08:48
            Hej, hej!
            Natunia miała spokojną noc, więc może bedzie dzisiaj lepiej. Szczerze mówiąc
            trochę się boje, bo nie wiem czy wytrzyma w kinie tyle czasu i to bez wózka,
            ale może we dwie damy rade smile
            Jesli nie zmieniłaś zdania to o której się spotkamy i gdzie by Ci najlepiej
            pasowało?
            Asia
          • smieszek Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 09:34
            Witam wszystkie kobiałki i ich pociechy.
            Nowy dzień nastał, praca jest, ale chwilę może poczekać.

            Dziękujemy za życzonka i pędzimy złożyć je następnym półroczniakom: Maji i
            Julii - STO LAT !!!!

            Gorące życzonka również dla wszystkich par małżeński przeżywających ...-ie
            rocznice ślubu. STO LAT!!!

            No cóż, fajno Wam, że idziecie do kina. Ja też chcę! Nie widziałam kina od
            urodzenia Oktawii a nawet dłużej, bo pod koniec ciąży ostatnie trzy miesiące
            leżałam w łóżku. I chyba szybko kina nie zobaczę, bo w Kielcach nie ma seansów
            dla mam z dziećmi małymi...sad((((

            Dobrze, że jest basen - uff. Zapisałyśmy się i od września będziemy pływać!

            Gosiu (malwes) nasza Oktawia jest na podobnym szczeblu rozwoju niemowlęcego.
            Leżenie na brzuszku bez podparcia na wyprostowanych rączkach, Przekręca się na
            plecki i na brzuszek, ale rzadko. Prawie wogóle nie siedzi - tylko jak ją
            podeprę to sobie ogląda świat z innej perspektywy.
            Co do opiekunki to nie lekceważ swojej intuicji, ale może Cię pocieszę pisząc,
            że moja Oktawia reagowała podobnie na dziadków(!!). Dla niej każdy kto nie jest
            mną powoduje brak chęci w zasypianiu i konieczność noszenia na rękach. W
            weekend, gdy jest ze mną , czy nawet na tygodniu popołudniu to inne dziecko.
            Zastanów się czy to właśnie brak Twojej osoby nie jest przyczyną takiego
            zachowania. Niestety, niektóre z nas muszą rozstawać się z dzieciaczkami w
            ciągu dnia. Ja pracuję od 8 do 16:30 i prawie co dzień rano wychodzę z płaczem
            z domu......

            Kochane, my pieluszkę nocną zakładamy o 19 i zdejmujemy koło 6-7. Jest tak od
            trzeciego miesiąca życia i jakoś nie zdarzyło nam się, żeby miała odparzenie.

            Marto (mopek) jak to zrobiłaś, że Basieńka przesypia całą noc?! Skorzystam z
            każdej rady. Oktawia niestety budzi się co 1,5 godz. i potem w pracy jestem
            półprzytomna....

            Tosiu – kochane maleństwo – jesteś uroczym brzdącem! Fantastyczne zdjęcie na
            nocniczku no i super „siedzące” zdjęcia.

            Aniu (ako416) moja teściowa + moi rodzice – mogę mówić jak do głuchych, żeby
            nie nosili Oktawii na rękach. Niestety nie krępują się tym nawet w mojej
            obecności. Wystarczy, że mała piśnie, a oni chcą się w drzwiach pozabijać! Nie
            będę się przecież z nimi biła.....Przechodzą samych siebie jak mała zamarudzi u
            mnie na rękach – w ciągu 10 sekund już jej na moich rękach nie ma....ostatnio
            zaczęłam w takich przypadkach uciekać do pokoju i zamykać za sobą drzwi –
            paranoja...smile)))

            Pozdrawiam serdecznie

            Kasia

            Oktawunia
            • kasiaczekroza Zdjęcia 18.08.04, 13:17
              Ale ładny jest idowy Antek-koniecznie proszę zobaczyć.a jaki ida ma talent
              hafciarski-szczerze zazdroszczę!
              Zapraszam do obejrzenia również nowych fotek moich dzieci:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=14992221
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14991999
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14992406
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14992604
              • aleksandraantek Zdjęcia, kino 18.08.04, 18:18
                Kasiaczku Twoje dzieciaczki cudowne! Widzę że nasze Antki mają to samo hobby -
                wędkowanie! Może kiedyś wybiorą się razem smile)))

                Wogle wszystkie dzieciaczki na zobaczcie super choć w realu dużo fajniejsze bo
                można podotykać i można zostać obdarowanym pięknym uśmiechem! Mam nadzieje że
                niedługo spotkamy się na ogólnopolskim zjeździe smile!!

                A w kinie było super! Co prawda mój Antek na początku humor miał taki sobie ale
                potem zasnął i przespał większą część filmu smile
                Ja jestem pod dużym wrażeniem takich dziecięcych seansów naprawdę extra!

                Pozdrawiam ola od Antak
    • frytkal kino 18.08.04, 16:55
      Witamy! Rado siedzi mi na kolanach, wiec pisownia jest hmm...
      i jak udały sie seanse w kinach? mam nadzieje, ze wszystkie dzieci smacznie
      spały a Wy zasmiewalyscie siesmile
      Moniko, ja sie nie usprawiedliwiam tym pociagiem. mieszkam w takiej smiesznej
      dzielnicy W-wa - Smiechowo, gdzie do pociagu wsiadaja po 3 osoby, a wtargac
      wózek samodzielnie + Junior i Liwka to troche ciezko samemu. twój Jasko to juz
      duzy i pomocny mezczyzna...
      u nas okropna parnota. chciałam nakarmic Juniora na balkonie, ale do zupki była
      jeszcze chetna jedna osa i mnie zdenerwiowała na tyle, ze wrócilismy do pokoju.
      Boje sie os, niestety, robactwa wszelkiego tez.
      Do usłyszenia wieczorem. buziaki dla dzieciaczków!
      • iska_moniska Re: kino 18.08.04, 17:14
        Wróciliśmy mokrzy. Mokrzy od potu, bo duchota dziś niesamowita. Tosia siedziała
        w nosidełku i w autobusie przysypiała na moich kolanach.
        Film rewelacyjny. Zaśmiewałam się do rozpuku, tym bardziej że za mną
        siedział "śmiechogenny" tata, który zarażał swoim smiechem. Tosia obejrzała z
        zainteresowaniem reklamy po czym zasnęła. Obudziła się w połowie filmu i nadal
        z zaciekawieniem oglądała to, co działo się na ekranie. Na seansie było całkiem
        sporo osób, choć zapowiadało się na to, że bedą tylko 4 mamy z dziećmi.
        Natomiast najciekawszym z Garfielda była książeczka dodawana do zestawu dla
        dzieci - przynajmniej dla mojego Jaśka.

        Która z Pomorzanek obstawia, że dziś będzie burza???? Oj chyba jednak huknie
        dzisiaj...
    • asialc1 Re: Spotkanko w kinie :-) Złoty medal w Atenach:-) 18.08.04, 19:36
      Spotkanie jak ostatnim razem bardzo udane smile Ogromnie się cieszę, ze
      pojechałam. Jeszcze raz dziękuję Kasi, że nas zabrałasmile Duża buźka smile
      Dzieciaczki są coraz fajniejsze i słodsze. A jak urosły od poprzedniego
      spotkania....
      Już nie mogę się doczekać kolejnego. Mam nadzieje, ze będzie nas więcej i
      oczywiscie czekam z niecierpliwością na ogólnopolskiesmile
      Natalka wogóle nie spała. Na poczatku filmu wpatrywała się w ekran, a później
      zaczepiała Antosia zanim usnął smile
      Usmiechała się też do Jagódki, Oleńki i Szymusia oraz swoich forumowych cioćsmile
      Prez cały seans córcia siedziała mi na kolanach i miala ogromną ochotę poszaleć
      po podłodze smile Zrobiła to po powrocie do domusmile
      Był tez z nami Tatuś Szymusia.Dzięki Niemu bedziemy miały wszystkie zdjęcia z
      naszymi Skarbami smilePozdrawiam smile
      Oczywiście jak poprzednim razem Natunia bardzo przezywała dzisiejszy dzień.
      Gadała przez cały czas i się smiała. Jak coś tylko wspomniałam o koleżankach,
      kolegach i ciociach aż piszczała smile

      Nituś jakbys miała chwilkę to prześlij mi proszę zdjęcia na adres:
      jcichocka@cjm.neostrada.pl

      Właśnie obejrzałam jak Otylia Jędrzejczak zdobyła pierwszy złoty medel dla
      Polski. Tak mocno trzymałam kciuki, ze aż mnie bolały smile

      Zajrzę później, bo córcia się obudziła
      Asia
      Moja ukochana Natalka
      www.cichocki.net
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
      • kasiaczekroza Re: Spotkanko ogólnopolskie?-TAAKKKKKKKKKK 18.08.04, 20:17
        Cieszę się,że było fajnie w kinie.Asia i Ola napomknęły coś o o ogólnopolskim
        zjeździe-ale byłoby fajnie.Zazdroszczę wam tych kontaktów w realusmile))
        Gdy Otylia zdobywała złoto, Antek leżał w swoim leżaczku i tradycyjnie
        przebierał szybciutko nogami i rękami i gadał po swojemu. Śmieliśmy
        się,że "płynie "na plecach. I znów pozostaje mi pozazdrościc "basenowym"
        dzieciątkom-u nas niestety nie ma takiego przybytku. A swoją drogą-jaką ogromną
        dumę czują rodzice dzisiejszych zdobywczyń medalisurprisedtylii(pływanie) i Sylwi
        (floret).
        • margoja Widziałam Wikę i Antoś mleczny synek 18.08.04, 21:02
          Hej, ja tylko na chwilke, najpierw jak w tytule, widziałam Wikę ukradkiemsmile na
          spacerku z dziadkiem, tak słodko spałasmile))Pozdrowienia dla mamusi tej ślicznej
          dziewczynkismile))))!!!!
          A teraz o tym ,ze Antoś na wszelkie nowości reaguje odmownie, na razie tylko
          marchew + jakbłko, inne zestawy to ja zjadamsmilebo antek tylko pół łyzki i sie
          prawie dusi.
          Ostatnio nawet mojego mleka nie chciał z butli, a wasze dzieci to już indyki
          wcinająsad((
          No nic nie poddaję sie i bedę podawać do skutku różne rzeczy moze coś
          zaskoczy...smile))
          Pozdrowienia dla wszystkich tych co w realu i tych co w wirtualusmile))
          Gosia
          • malwes Kalendarz szczepień - zmiana - już nie ma polio!! 18.08.04, 22:07
            Witajcie!

            Serdecznie dziękuję za życzenia rocznicowe - jest nam z meżem strasznie miło,
            że pamiętałyście!!!

            Zapomniałam napisać, że Aphtin'u nie wolno stosować do 11 roku życia!!! W tej
            sprawie już raz pisałam do pani dr z IMiDZ bo w Mamo-to-ja jeden z lekarzy
            polecał to paskudztwo. Na pleśniawki najlepszy wodny roztwór nystatyny albo
            fioletu gencjanowego

            Dziś byliśmy na szczepieniu - to miało być trzecie - pan dr (z CZD) powiedział
            mi, że właśnie, po najnowszych badaniach, zmieniono kalendzrz obowiązkowych
            szczepień - i na polio szczepi się 2x a nie 3x a trzecią dawkę duuużo później.
            Więc zamiast Infanrix IPV plus HIP dostaliśmy Infanrix oraz Hiberix -
            oczywiście w znieczuleniu. Ktoś coś słyszał o tej zmianie??? (Mopeczek?)

            Szymon waży 8500 (przez 7 tyg przytył tylko kilo ale lekarz mówi, że jest ok) i
            mierzy 74cm. Rośnie wzwyż a nie w szersz smile)

            Kto dołączy do spaceru po Szczęśliwicacch???? (Oleńko, może być każdy dzień
            tygodnia!!!)

            Dobrej nocki,
            G.




            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=11221277&v=2&s=0
          • morsk2 Re: Widziałam Wikę i Antoś mleczny synek 18.08.04, 23:19
            Hehehe...mam prywatnego szpiega do kontroli babci i dziadkasmile))
            Dobrze, że tak naprawdę kontrolować ich nie muszę, oboje zakochani w
            Maleństwie, nieba by jej przychylili... Dziadek, należący do
            gatunku "kanapowiec pospolity", gania na spacerki...Babcia się skarży, że jej
            wcale wózka poprowadzić nie daje...a jak Młoda kwęknie, to dziadek na syrenie
            gna do domu, żeby babcia dała butlęwink))
            Za półtora tygodnia wracam do domku na wychowawczy... będzie trzeba dziadkom
            zrobić jakiś grafik spacerów, skoro juz tak przywyklismile

            Margoju, ja też czytam o dzieciaczkach wcinających cały słoik zupki (jeszcze
            zapychanej deserkiem!) jak jakieś science-fiction... Wika zje z łachą 3
            łyżeczki marchewki i pluje... na razie nie ma mowy o jednym posiłku
            bezmlecznym...
            Wczoraj strasznie nie chciala zjeść marchewy z ziemniaczkiem, no i znalazła
            wyjście - po prostu nagle, w trakcie jedzenia twardo zasnęła...smile

            Ach, muszę jeszcze powiedzieć, że jestem pod wrażeniem ostatnich zdjęć na
            Zobaczcie! Szymon upaprany marchewą jest świetny (no i te loczki...), a śliczna
            Jagoda z łyżeczką...po prostu do schrupaniawink Tośka na nocniku - powalająca,
            przed tą pralką wygląda jak zagorzały telewidz w foteluwink Antoś Kasiaczkowy z
            wędką jest supersmile I bardzo podoba mi się rodzinne zdjęcie Przemka - chętnie
            bym skopiowała pomysł, ale nie mamy tak dużego kawałka wolnej podłogisad A na
            widok Antka Idowego w tej cudnej szatce mnie zatkało...aż żałuję, że my już
            dawno po tej uroczystości, bo bym chętnie złożyła u Edyty zamówienie na takie
            cudeńko... Ale będzie miał facet pamiątkę, na pewno jeszcze kilka pokoleń
            bedzie z niej chciało skorzystać...

            Buziaczki,
            Monika
            • iska_moniska szczepienia c.d. - do Malwes 19.08.04, 08:40
              Malwes, jak juz pisalam gdzies wyzej, my tez szczepilismy Tosie po raz trzeci -
              wg nowego kalendarza szczepien. I poniewaz nie moglam dostac infanrixu IPV,
              wiec kupilam nowosc infanrix hexa. On zawiera dodatkowo szczepy p/WZW, więc
              Tosia miała tylko jedno kłucie.
              Różnica w cenie miedzy tymi infanrixami jest ogromna: około 80zł, no ale mamy
              tylko jedno kłucie. Przy czym - jak juz pisalam - pani pigula podczas
              szczepienia podraznila splot ramienny i doszlo do lekkiego niedowładu prawej
              raczki.
              Przepraszam za brak polskich liter, ale Tosia siedzi na kolanach.
              Pozdrawiam
            • kasiaczekroza Dzisiejsze półroczniaki to....Jagoda i Antoni 19.08.04, 08:42
              Mój Antek ma już pół roczku!!!!!Pozdrawiamy wszystkie lutowe półroczniaki i
              przesyłamy ogromego buziaka dla naszej astronomicznej siostry Jagody:
              Idzie misiu, idzie słonik,
              lalka, piesek no i konik.
              Wszyscy razem z balonami
              z najlepszymi życzeniami,
              bo to dzień radosny wielce,
              masz już o pół roczku więcej!
              • mopek1 Buuuuu! i znowu zazdroszczę! 19.08.04, 15:53
                No i znowu wam zazdroszczę spotkania, choć Szreka juz widziałam, no ale może coś ruszy w temacie "spotkanie ogólnopolskie"???????
                naj, naj, naj lepsze życzenia dla Jagody i Antka! - Qrcze jak ten czas leci, tak niedawno szukałysmy sposobów na wywołanie porodu smile)))))))
                My sobie dalej wypoczywamy, wczoraj odwiedził nas tatuś Basi, było bardzo miło, chciał nas zabrać do domu, ale się nie dałyśmy smile))))
                Do czytelniczek science fiction! (Nitka i Morsksmile- Baśka na początku też słoiczkami pluła po 2 łyżeczkach, ale próbowałam rózne smaki i w końcu zaskoczyło! teraz jak leci i w każdych ilościach smile Na początku u nas hitem były brokuły Gerbera - pierwszy słoiczek, który zjadła cały smile
                A teraz mam pytanie do uzytkowniczek Opery: mój brat ma to zainstalowane i nie mam pojęcia co zrobić, żeby pokazywało mi zdjęcia na zobaczcie??? On też nie wie dlaczego nie pokazuje? - macie jakieś pomysły?????
                • mopek1 Szczepienia 19.08.04, 15:58
                  zapomniałabym! Plan wycofania ostatniej szczepionki polio był już od dawna, zresztą WHO ma zamiar wkrótce ogłosić całkowitą eradykację wirusa- tak jak kiedyś z ospą - czas kiedy to nastąpi zależy od tego ile będzie zgłaszanych zachorowań - tzn chodzi o to zeby nie było zadnych - każda placówka ma obowiązek zgłaszać nawet najmniejsze podejrzenie polio - skoro nie było podejrzeń ( napewno wg jakiejś zpecjalnej procedury) - wycofano 1 dawkę szczepienia - tak będzie aż do zupełnego wycofania. Ponieważ jestem na wychowawczym - mocno się uwsteczniam- nie wiedziałam że to juz nastąpiło i Baśka ma trzy dawki - nic się nie stało bo nie zaszkodzi - ale szkoda że nie wiedziałam smile))))))))
                  • tjoanna życzenia, kino, opera, wyjazd 19.08.04, 20:11
                    Jagódko i Antosiu, jeśli tylko pozwolicie, wycałowuję Was serdecznie i życzę wszystkiego, co radosne i piękne! Rośnijcie zdrowo, ku szczęśliwości Waszych Rodzicówsmile

                    W kinie było super, choć Szymonkowi Shrek nie bardzo przypadł do gustu (próbował uciec w sen, ale się nie udawało). Trzymałam na rękach Jagódkę! Na zdjeciach zawsze wydawała mi się urocza, ale dopiero wtedy naprawdę poczułam, jakie to cudowne stworzeniesmile Dotąd mi ciepło na sercu... I poczuliśmy się z mężem przez chwilę jak rodzice bliźniątsmile

                    Marto, a masz z lewej strony takie cztery ikonki (ostatnia to kartka)? Jeśli ta druga jest przekreślona, to zdjęć nie zobaczysz. Mam nadzieję, że o to chodzi, bo nic innego Ci nie poradzę.

                    Ehh, chyba pojedziemy w przyszłym tygodniu do lasu, do mamy i babci męża. No cóż, nie będę udawała, że się cieszę... No i nie uda mi się z Wami spotkać w Szczęśliwickimsad Ale we wrześniu to na pewno!

                    Miłego wieczoru dziewczyny!
                    Joasia
                    • ida92 wyjazd?, ziemniak i takie tam 19.08.04, 20:54
                      Joasia ty się poważnie zastanów nad wyjazdem do tego lasu, dobrze Ci radzę otóż
                      w wielkim mieście pewnie tego nie odczuwacie tak bardzo, ale panuje istna plaga
                      komarów, przynajmniej tu u nas na wsi. Antoś jest pogryziony, my to juz nie
                      mówię. Zamykamy okna i drzwi wieczorem, żeby to paskudztwo do domu, nie
                      wchodziło. Córka mojego kuzyna mówi: "Ciociu tak się zastanawiam po co Bóg
                      wymyślił komary, przecież nie są potrzebne tylko gryzą" wink))))))
                      Dziś wróciliśmy do ziemniaka, Antoś też jest mleczny chłopak, ziemniak go
                      dławi, jabłko jak uskrobie zębem moze być, ale jako nowość potraktował picie z
                      kubeczka i choć się krzywi to jednak coś tam pociąga.
                      Dziękuję za miłe słowa o mojej szatce, nie będę ukrywać, że nie jestem z niej
                      dumna, bo efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania, no i nikt nie miał mi za
                      złe (czyt.mąż), że wyszywam wink)), zamiast zajmować się Antosiem.
                      Z wesołych opowieści dziwnej treści. Babcia M. i prababcia Antosia na
                      chrzcinach rozpływała się nad urokami swojej półtorarocznej prawnuczki, dodała
                      też, że swoje (czytaj JĄ) to mogłaby i bawić, bo tak cudzego (tu ruch brodą w
                      stronę Antosia) to absolutnie big_grinDDDDDDDD.
                      Teściowa "Moje dzieci to były grzeczne i jak położyłam córkę, to mi tak leżała
                      spokojnie do roku, a ja mogłam sobie wszystko przy niej zrobić (no prosze nikt
                      wtedy nie myślał o rehabilitacji leżącego spokojnie dziecka??????)
                      moja teściowa do Antosia trzymając go na rękach " no a teraz sobie poleżysz
                      spokojnie" Antoś: łłeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!
                      I tym radosnym akcentem big_grin Pozdrawiam Edyta
                      • asialc1 Re: Życzenia, basen, samodz.siedzenie,grill,obraz 19.08.04, 21:55
                        Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, bezbolesnego ząbkowania, pociechy z
                        rodziców i cudownego dzieciństwa dla kochanych naszych brzdąców,prześlicznej
                        Jagódki i słodkiego Antosia smile
                        Duża buźka od cioci Asi i koleżanki Natalki smile


                        Dzisiaj byłysmy z Natalką u mojej babci i mamy. Gdy Michał dojechał do nas
                        ok.14:00 przywiózł dla Natuni basen. Mówię Wam jaki super smile Dosyć spory,
                        nadmuchiwany, są dwa duże delfinki, które trzymają między sobą piłkę z której
                        górą wylatuje woda i tworzy się mała fontanna (są po jednej stronie basenu),
                        jest imitacja tęczy (po drugiej), gdzie jest przyczepiane słoneczko które
                        grzechocze, są piłeczki, nadmuchiwana spora foczka, kilka małych delfinków,
                        kułeczka, przy brzegach są od razu kółka w które mozna wrzucać piłki, a i jest
                        jeszcze zjeżdźalnia. Na prawde jest fantastyczny i bardzo kolorowy. Nie
                        pamiętam dokładnych rozmiarów bo został u babci. Jakieś 2m, na 1,40. Powiem Wam
                        dokładnie w sobote, bo jutro znowu tam jedziemy i zostajemy na noc smile
                        Oczywiscie Natalka się w nim pluskała. Ale miała radochę smile
                        Wczesniej udało Jej się samej usiąść, więc w baseniku trochę siedziała, a
                        później sobie raczkowała. Oczywiscie wody nie było duzo. Całą buźkę miała
                        zachlapaną, bo uderzała w wodę raczkami. Bawiła się świetnie. Może w sobotę
                        wrzucę jakieś zdjęcia na zobaczcie.
                        Sama bym się chetnie popluskała smile

                        Dziewczyny, moje zaproszenie na grilla jest aktualne. A no tak, wiekszość nic
                        nie wie... Zapraszam warszawianki i nie tylko smiledo nas na grilla. Musimy
                        koniecznie się umówić. Jak bedzie jeszcze ciepło to dzieciaczki pobuszują na
                        kocykach i w baseniku smile
                        Czekam na odzew smile

                        Mój brat zrobił mi fantastyczny prezent na imieniny. Już mi go dzisiaj dał, bo
                        nie chciał czekać do soboty. Namalował Natalkę. Co prawda nie jest zbyt
                        zadowolony z obrazu i chciał go poczatkowo wyrzucić i namalowac nowy, ale Go
                        przekonałam. Wcale nie jest zły, a może mi przecież namalować jeszcze jeden smile
                        Ten malował po nocy, a wiadomo jakie jest wtedy swiatło.
                        I tak jestem bardzo wzruszona.
                        Nie pisałam Wam wczesniej, ale Maciek jest fantastycznym malarzem. Maluje od
                        dziecka i jest na ASP. Moze kiedyś bedzie sławny, a Jego pierwsze obrazy
                        bezcenne smile Życze Mu tego z całego serca.

                        I znowu nie uda mi się poodpisywać, bo Natunia zaczęła marudzic i muszę zmienić
                        męża, bo już pada smile

                        Do usłyszenia w sobotę wieczorkiem, chyba ze jeszcze dzisiaj uda mi się do Was
                        zajrzec smile

                        Całuski dla dzieciaczków
                        Asia
                        Moja ukochana Natalka
                        www.cichocki.net
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                        • amatylda Melduję się ;-) 19.08.04, 22:38
                          Czytam i czytam i nadrobic nie mogę wink
                          Zapamiętałam w sumie tylko to: o pieluszkach - i to ja wygrywam w konkursie na
                          wyrodną wink)) - bo od 20 do 10 Oskar jest w Pampersie mimo, że budzi sie w nocy
                          na jedzenie co 2h, albo i częściej, ale pupka sliczna. I tak jest już od 2
                          miesiąca!
                          I o szczepionkach - kiedys Wam o tym pisałam - kto wie, może jako pierwsza,
                          nawet Mopeczka pytałam i w każdym razie miałam dokładnie tak samo, jak Ty
                          Gosiu - Malwes. A my 26 mamy nastepne szczepienie. Teraz juz nie pamiętam
                          jakie, ale chyba nestepne bedzie dopiero za pół roku. Także się cieszę.

                          Rituś kochana - dziękuję, że o mnie pamiętałaś. W pracy byłam najpierw
                          na "próbie generalnej" w czwartek (bo koledze w pracy zmarł tatuś i go
                          zastąpiłam znienacka) a od poniedziałku już normalka. Padam - i chyba tylko Wy
                          mnie w tej kwestii zrozumiecie. Z opieką mam dobrze - pon, wt i pt moi rodzice
                          u siebie a śr i czw teściowie (też pewnie u siebie)- w tym tyg u mnie. Moi
                          rodzice mieszkają blisko mojej pracy, więc mama przynosi mi Oskiego do
                          karmienia ok południa, ok 14-15 ja idę do nich a o 17:30 kończe i idę do nich,
                          karmię i do domku. Moi teściowie mieszkają też w Gdyni, ale dalej, więc w te
                          dni chyba będę dawać odciągane mleczko, a w pracy będę odciągać na zaś i zrywać
                          sie 1h wczesniej do domu (wg prawa). Ale to na razie wszystko takie w planach,
                          szef na urlopie, nie ma z kim obgadać itp. Zobaczymy. Padam, bo Oskar nie
                          przespał jeszcze żadnej nocki i budzi się co 2h. W pracy urlopy, więc małe
                          kongo. Ale nie jest aż tak źle - ja tęskniłam za tym kongiem hehe - maso(c)
                          histka (??). Na razie nie jest źle, a mam nadzieję, że bedzie coraz lepiej.
                          Może Oski będzie więcej spał. wink)
                          Z jedzonek u nas - jabłka - uczulają, reszta smakuje i chetnie, ale góra poł
                          słoiczka. Szpinak był pluty na metr i potem buzia zatrzaśnięta i brak
                          dostepu. wink Ale co tam, nie musi go jeść. Niestety tak samo było z kaszką.
                          Miałam próbkę ryżowej z owocami leśnymi - plucie, wymioty, a potem zamach reką
                          i miska na dywanie. Prawie zabiłam go wzrokiem! wink Dziś kupiłam kaszke mleczno-
                          ryżową i będę walczyc jednak! wink Zobaczymy.

                          Uszka !!!!!!!!!!!!!- byłam na badaniu. Zrobili je porządnie...i ...wszystko ok.
                          Nie ma sie do czego nawet przyczepić. Pani dr nie wie czemu te wczesniejsze
                          wyniki co jej pokazałam takie, może miał katar albo zły dzień. Kataru nie było
                          więc nie mamy pojęcia czemu. Mój teść się smieje, że ja nie zrozumiałam
                          pierwszego lekarza i że on nie mówił, że mam iść do Akademii Medycznej tylko do
                          Akademii Muzycznej - bo młody ma słuch absolutny i trzeba go już szkolic na
                          wirtuoza. Podoba mi się ten żarcik wink)) O tym, że kamień spadł mi z serca
                          chyba nie musze pisać. Jestem baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo szczęśliwa!!!! Tylko po
                          co było tyle nerwów! Tyle miesięcy! Echhhh...

                          Dobra lece spać

                          Całuję Was wszystkie razem i każdą z osobna
                          Staram sie czytac w wolnych chwilach choc tych jak na lekarstwo ;-(
                          Zdjęcia przesliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszystkie!!
                          Wy jak zwykle kochane
                          jak zwykle mam zaległości w życzeniach - przepraszam
                          Jak zwykle bez notatek - może w długie zimowe wieczory mi sie uda jakoś
                          składniej pisać
                          Dziekujemy za życzenia - było nam straaaaaaaaaaaaaaasznie miłoooo!
                          Kompleksy mamy ale na razie cieszymy sie z powodu uszek więc co nam tam... hihih
                          Matylda i Oskar
                        • beecia nieprzespane nocki 19.08.04, 23:04
                          Samych słonecznych dni dla dzisiejszych półroczniaków - ślicznej Jagódki i
                          dzielnego Antosia!!!
                          Achh ja też Wam zazdoszczę wspólnych spotkań... i jeszcze tego że Wasze
                          dzieciaczki przesypiają całą noc. Jakub niestety budzi się co godzinę z
                          płaczem. Jestem taka rozbita przez to, dziś nawet zaspałam rano do pracy...
                          Wogóle pije też mało mleczka ok.50-100 ml. I może dlatego się budzi bo jest
                          głodny? Za to jak pije z butelki to sobie ją ładnie trzyma rączkamismile Sama
                          słodycz.
                          Zaczełam czytać "Jedenaście minut" Paulo Coelha. Zapowiada się ciekawie,
                          czytałyście może?
                          Życzę dobrej nocki!!! papatki
                          • asialc1 Re: Życzonka, ach ten upał.... 20.08.04, 07:17
                            Zdrówka, samych pogodnych dni, wielu radości, bezbolesnego ząbkowania,
                            cudownego dzieciństwa i wszystkiego naj, naj, naj....dla kochanych dzisiejszych
                            półroczniaczków, ślicznej Malwinki i uroczego Mateuszka.
                            Duzy całus od cioci Asi i Natuni, która też przesyła sliczny usmiech smile

                            Przez ten upał i duchotę wogóle nie mogłam spac. Natunia tez się obudziła przed
                            7 więc lada chwila jedziemy do Legionowa i bedziemy sie chyba dzisiaj obie
                            pluskać w baseniku smile

                            Całuję i życzę udanych wakacji i przepieknej pogody jadacym na urlopy smile)
                            Do jutra
                            Asia
                            Moja ukochana Natalka
                            www.cichocki.net
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                            • kasiaczekroza Re: Życzenia 20.08.04, 08:20
                              Serdecznie dziękuje w imieniu swoim i mojego synka za życzenia i pamięćsmile
                              Pozdrawiam i życzę samego dobra,miłości,przytulania, smacznych zupek i
                              kaszek,ząbków białych jak perełki, które pojawią się niewiadomo kiedy i
                              wszystkiego naj dla dzisiejszych półroczniaków:
                              Malwiny i Mateusza!!!!
    • aleksandraantek zaległe i aktualne życzenia, spotkanie i takie tam 20.08.04, 09:31
      Serdeczne życzenie: radości, usmiechu, miłości, nie bolących ząbków i
      szczepień, samego pysznego=ulubionego jedzonka i wogle wszystkiego naj naj naj
      życzy kolega Antek i ciotka ola!
      Przepraszam że wczoraj nie złożyłam życzeń Jagódce i Antosiowi - dzisiejsze są
      tak samo szczere smile))))
      no i oczywiście gorące sto lat dla Malwinki i Mateuszka smile)))

      Co do spotkanka w parku Szczęśliwickim to czekam Gosiu na informację kiedy masz
      ochotę - ja w ciągu tygodnia mogę praktycznie o każdej porze smile))))

      Asiu ale Natunia ma fajnie z tym basenikiem - my mamy zwykły okrągły ale
      narazie był używany u znajomych w wannie (ja niestety mam fioła na punkcie
      czystości sad i nie lubie kąpać Antka w cudzej wannie)! Ale ponieważ dziś
      jedziemy na działkę to weźmiemy go ze sobą i może uda nam się go wypróbować!

      No to jeszcze tylko się pochwalę że byłam wczoraj u fryzjera (jest to duże
      osiągniećie w moim przypadku bo tego nie znoszę)! Mój syn jak wyszłam był
      zachwycony (jednak bycie mamą daje przywileje smile !) ponieważ pierwszy raz od
      jakiegoś czasu miełam rozpuszczone włosy smile!
      A jeśli chodzi o uwielbienie mamy przez dziecko to wczoraj w sklepie słyszałam
      taką rozmowę: chłopiec ok 4 lata patrzy na mamę z uwielbieniem i mówi "Mamo ty
      jesteś wielka" mama na to "chyba raczej gruba a nie wielka" a chłopiec ze łzami
      w oczach "nie mów tak, tak nie wolno! ty jesteś wielka". No i nie wiedziałam
      czy mam się śmiać czy raczej popłakać ze wzruszenia!

      No to tyle znikam bo pan A się obudził!

      Pozdrawiam ola od Antka

      PS Antek dostał od mojej mamy huśtawkę taką do powieszenia w drzwiach - taką
      śmieszną wygląda jak leżak! Zamontowaliśmy i stanowczo tak huśtawka wygrywa z
      tą elektryczną! Antek się zaśmiewa i jest zachwycony smile)))

    • tossca Życzenia 20.08.04, 13:22
      Spóźnione ale bardzo szczere życzenia dla półroczniaków:
      Oli
      Weroniki
      Uli
      Zosi
      Majeczki
      Antosia
      Jagódki

      aktualne i równie szczere dla:
      Mateuszka
      Malwinki

      no i „na zapas” dla:
      Basieńki
      Szymona
      Emmy
      Antosia

      Kochane Maleństwa! Rośnijcie zdrowo i radośnie, cieszcie się każdym dniem i
      bliskimi, kochajcie i bądźcie kochane!
      Buziaki od Szymona i jego mamy!
    • tossca Deprecha :((((( 20.08.04, 13:23
      A teraz już mniej wesoło...
      Nie wyrabiam, padam na pysk. I już sama nie wiem co jest główną przyczyną...
      Gorąc? Pewnie tak, ostatnio temperatura przekraczała 30 stopni.
      Spacerki „zaliczaliśmy” wczesnym rankiem i czasem wieczorkiem – jeśli starczało
      na nie sił.
      Przemęczenie? Z tym też się zgodzę. Ostatnio czuję się jak robot, nic tylko:
      piorę, sprzątam, gotuję, piorę, sprzątam... Oczy zamykają się jak tylko
      przyłożę głowę do czegoś miękkiego. Niemalże codziennie dostaję krwotoku z
      nosa – wiem taka moja „uroda”, ale pozbawia mnie resztek sił. W dodatku Szymon
      ostatnimi czasy przebywa wyłącznie na rękach, inne rozwiązania nie wchodzą w
      grę – protestuje głośnym krzykiem. Mało śpi, ciężko mu zasnąć. Zaczyna mi
      brakować cierpliwości, coraz częściej zdarza mi się na niego krzyknąć – potem
      czuję się okropnie i ryczę. Przecież on nie robi mi na złość. Jestem okropna.
      A może to samotność? Wszystkie koleżanki pracują, popołudniami nadganiają swoje
      rodzinne sprawy, rozmowy przez telefon to nie to samo co rozmowa twarzą w
      twarz. Teraz jest przynajmniej Patryk w domu, mam z kim pogadać. We wrześniu
      pójdzie do zerówki. Znowu samotne spacery. Nie umiem nawiązywać znajomości.
      Znów będę tylko ja i Szymon. Kocham go, cieszę się że jest. Ale czegoś (kogoś)
      mi brakuje...
      Wypłakałam się, wyżaliłam, troszkę ulżyło
      Przepraszam
      • margoja Re: Deprecha :((((( 20.08.04, 15:06
        Toscca jestesmy z tobą!!!!!!!!
        Dobrze ze się wygadałaś, my od tego tu jesteśmy!!!!
        Przesyłam uściski i uśmiechy, może Ci pomogą (mam nadziejęsmile)))))))))))))
        Pozdrawiam Cię serdecznie i Szymonkasmile)))))))))
        papa
        Gosia
        • aniutekm życzenia 20.08.04, 15:22
          Witam serdecznie i upalnie mamy i maluszki!

          Serdeczne spoznione zyczenia dla kolejnych małych "jubilatów" półroczniaków:

          Zosi Agatkismile))

          Maji Kasikasmile))

          Antosia Kasi i Jagódki Olismile)

          Dzisiejszym półroczniakom:
          Mateuszkowi Asi i Malwince Ani

          Jutrzejszym maluszkom:
          Basieńce Marty i Szymonkowi Joasi

          Ogromna bużka i moc uścisków od Kubusia i jego mamy!smile)

          Serdeczne życzenia dla jutrzejszej solenizantki Asi - duuzżo zdrówka,
          optymizmu, spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze. Uściski.
          jeżeli Asia - Tjoanna też jest Asią sierpniową to jej też przesyłamy życzenia i
          uściski.

          Ania i Kubuś

          P.S.
          składamy od razu życzenia na jutro,bo sobote jak zwykle Kubuś spędza u dziadków
          (oczywiscie z rodzicamismile))
          Dziękuję wam za ciepłe słowa i wsparcie!!Bardzo mi to pomogło. Obiecuje,że jak
          tylko będę mogła to napiszę więcej.
          Trzymajcie się cieplutko. Nie dajcie sie chorobom, smutkom, troskom, szefom,
          itd...
          Ania
      • kasiaczekroza Re: Deprecha :((((( Nie musi tak być!!!!!!!!! 20.08.04, 16:52
        Tossco kochana!
        Tulę Cię mocno do serca.Uśmiechnij się.Musisz czasem trochę odpocząć i zrobić
        coś innego niż tylko zajmowac się dzieckiem i domem.Musi znaleść się ktoś(mąż,
        rodzice, babcie, ciocie itp) kto choć na 2 godzinki tygodniowo zajmie się
        dziećmi, a ty wyjdziesz z domu.Na basen, gimnastykę, zakupy, kino, kawę.
        Jesteś poprostu przemęczona i ciągle te same zajęcia prowadzą do marazmu i
        załamania.Musisz wyjść-naładować baterie i wrócisz jak nowa.
        Trzymam za Ciebie kciuki, całuję Szymka i Patryka i wierzę,że będzie
        dobrzesmile))))))
        • malwes U mnie też dół - znowu bezdech??? 20.08.04, 20:07
          ...tossca, trzymaj się cieplutko, pisz nam jak najwięcej...wszystko będzie
          dobrze...

          U mnie też deprecha...deprecha gigant...

          Dwa dni przed wyjazdem do rodziców siedziałam w nocy przy komputerze a Konrad
          był w kuchni, malutki spał. Nagle Angelcare piknął nam ostrzegawczo o
          przedłużonym oddechu - rzuciliśmy się do łóżeczka, mały na ten hałas
          drgnął...nie wiemy więc co się działo. Uspokoiłam się troszkę, bo czujnik był
          skrzywiony a Szymuś pierwszy raz na tą stronę łóżeczka był położony, więc
          pomyślałam, że monitor mógł go nie wyczuć - zwłaszcza, że poza tym wyglądał na
          okaz zdrowia.

          U rodziców nic się nie działo.

          Wczoraj poszliśmy jak zwykle spać - o 1.30 obudził nas alarm - już nie
          ostrzegawczy ale taki "normalny", że nie ma oddechu...polecieliśmy do Szymka,
          zapaliliśmy światło, mały drgnął. Alarm się wyłączył. Szymon leżał bardzo
          blisko brzegu łóżeczka, prawie na brzuszku, z nosem i buzią wciśniętą w
          ochraniacz...czujniki leżą prawidłowo sad((((((

          Nie był siny ani blady ani nic, nie wiem czy naprawdę nie oddychał czy też znów
          monitor nawalił..ale kurcze, jeśli przez tyle miesięcy nie dawał fałszywych
          alarmów a jedyny, który wtedy dał wykazał zapalenie płuc...??? Inna rzecz, że
          Szymon od niedawna śpi na boku/brzuszku i wcześniej nie przyciskał się aż tak
          do ochraniaczy...ale znowu nie od wczoraj tak śpi, więć co to było????

          Zadzwoniłam do lekarza, który go szczepił dwa dni temu (z CZD) - wysłuchał
          mnie. Nie chciałabym panikować ale i nie chciałabym niczego przeoczyć...
          Powiedział, że Szymek na badaniu był zdrów więc na pewno pzyczyną ewentualnych
          problemów nie była żadna infekcja (do dziś wygląda zdrowo) - powiedział, że w
          tym wieku zapalenie płuc też dałoby najpierw efekty w postaci temperatury,
          kaszlu, kataru. Kazał go obserwować - gdyby się zachowywał podejrzanie, kazał
          się zgłosić na badania morfologiczne i rentgen... Drugi lekarz, który zajmuje
          się śmiercią łóżeczkową, który go leczył w szpitalu, nie odbiera komórki...

          Co ja mam teraz zrobić? Przecież ja już nie usnę - ani dziś ani jutro ani chyba
          nigdy...Jezu, wiecie, że ja go wczoraj w nocy chciałam ochrzcić...przepraszam,
          ale musze Wam to powiedzieć - nie mogę odpędzić od siebie wizji jego kochanego,
          malutkiego, zimnego i martwego ciałka w łóżeczku...
          Nie umiem sobie z tym poradzić, chyba muszę iść do psychologa boi zwariuję.
          Mopku, proszę poradź - czy jednak powinnam zrobić jakieś badania? Jakie? Krew,
          mocz, rentgen (znów?), usg pciem, coś na serce????

          Tak w lepszych klimatach...zapomniałam Wam się pochwalić, że od końca lipca
          Szymuś ma dwa ząbki - dolne jedynki .A od dziś przewraca się już również z
          brzuszka na plecy, i to na obie strony! I z pleców na brzuch przez lewe ramię
          też! Umie też sam za stołu zabrać stojącą butelkę i wsadzić sobie do buzi
          smoczek i ssać. Jeszcze tylko ten wyprost rąk i będziemy w domu...

          I jeszcze mam pytanie - poproszę o Wasze opinie o basenach dla dzieci w W-wie.
          Gdzie chodzicie, za ile, jak często i czu jest fajnie? Mąż chciałby pójść z
          małym....

          Pozdrawiam Was,
          G.
          • atka99 Re: U mnie też dół - znowu bezdech??? 20.08.04, 21:27
            Gosiu, biedaku, co Ty musisz przeżywać...

            Naturalnie, powinnaś posłuchać lekarza, do którego masz większe zaufanie i
            pewnie zrobić na wszelki wypadek jakieś badania, grunt, żeby Ci kto mądry
            powiedział jakie. Choć przecież wykluczyć pomyłki urządzenia nie można, sami
            producenci o tym piszą w ulotce.

            Spróbuj się uspokoić i choć trochę zdrzemnąć. Twoje zmęczenie będzie
            pogłębiało Twój niepokój, a maluszki są takie na to wrażliwe. Mówi Ci to osoba,
            która parę tygodni temu przesiedziała prawie całą noc patrząc na migające
            światełko...

            Oprócz przystawek do komputera do pogadania, powinni zrobić przystawki do
            potrzymania za rękę...a tak, mogę Cię tylko zapewnić o moich ciepłych myślach.

            Dobrej nocy i napisz koniecznie jutro,

            A.
            • malwes A czy Wam zdarzyły się fałszywe alarmy? 20.08.04, 21:39
              Pytam oczywiście Mam używających "Aniołka"? Skąd wiedziałyście, że są fałszywe

              (jak Szymek był mały bo miałam "fałszywki" - monitor pikał a dzidziuś fikał
              nogami - tyle, że miał 2kg a ja czułość miałam na "dwójce". A propos - jak
              macie ustawioną czułość. Ja musiałam na początku zwiększyć a potem zmniejszyć i
              dałam najniższą przy której nie było "żółtych światełek na przemian z
              zielonymi" czyli wróciłam do fabrycznej 2,5.
              • atka99 Re: A czy Wam zdarzyły się fałszywe alarmy? 20.08.04, 22:14
                Mamy czujność teraz ustawioną na 2,5. Przedtem regulowaliśmy ją w zależności od
                sytuacji ( zmiana materaca itp.)

                Dwa razy piknęło nam ostrzeżenie ( nie alarm). Raz jak Zosia miała ok 2
                tygodnie i się zsunęła (jak??) na sam brzeg łóżeczka, ale było z nią wszystko
                OK. Drugi raz Zosia była tuż po wielu badaniach z echem serca włącznie i
                wszystko było OK.
              • mopek1 Ojej :( 20.08.04, 22:29
                Małgosiu! strasznie mi przykro, że sie martwicie, ale z tego co tu czytam na forum to nie wygląda to źle? Skoro lekarz go badał niedawno i wszystko było w porządku(tzn bez infekcji) - to raczej małe prawdopodobieństwo żeby to było cioś innego niż fałszywy alarm. Trudno tak pisać jak się nie widzi dziecka i nie zna szczegółów. Mogę ci tylko napisać, że na podstawie tego co tu czytam (a jak zaznaczyłam to niewiele) jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś dobry lek uspokajający dla Ciebie smile))) Masz fajnego - hm chciałam napisać dzidziusia , no ale to juz DUŻY FACET!!!! - i nie szukaj mu na siłę kłopotów! Śmierć łóżeczkowa wiąże się z pewnymi czynnikami ryzyka, o których pewnie duż o czytałaś - z tego co się orientuję poza wcześniactwem Szymak nie "łapie się" na nic innego! Na prawdę Gosiu spokojnie!!!!

                Tossca! - przyjechałam do rodziców bo byłam juz u kresu sił, mimo, że mam tylko jedną Baśkę!- wiem doskonale o czym piszesz, trzymaj się, w końcu zaliczasz sie do klubu "Fajnych Bab"!

                A teraz z "innej beczki":
                Baśka (ja też) poznała dzisiaj Dorotę Segdę!!!!!!!!!! Moja mama prowadzi aptekę w miejscowości w której pani Sgda i jej mąż mają domek letniskowy. Ponieważ moja mama zna dobrze męża Segdy (jeszcze z dzieciństwa) została przez niego zaproszona i właśnie dzisiaj byłyśmy na herbatce!!! Było bardzo miło, a Baśka to już chyba zostanie aktorką smile)))))))))))))))) Nie mamy zdjęc, bo nie wypadało robić smile)))

                Gorąco zyczę wszystkiego najlepszego naszym Joannom i bardzo dziękuję za zyczenia dla Baśki "na zapas" - my Szymonowi będziemy oficjalnie życzyć jutro smile))))))))))
                Pozdrawiam
                Mopek
      • atka99 Re: Siła Uśmiecha kontra Deprecha 20.08.04, 20:29
        Hej Hej Marzenko !

        Ta pogoda ma prawo dać się we znaki wszystkim, a cóż dopiero ząbkującym
        półroczniakom i ich niedospanym mamusiom. Kiedy to piszę, ciemna chmura
        nadciąga nad Ursynów, może deszcz i burza przywrócą nieco normalniejszą
        temperaturę powietrza i nastrojów...
        Samotność bywa dojmująco dotkliwa, ale pomyśl sobie o tych wszystkich Fajnych
        Babach, które jeszcze przez parę dni będą myślały o różnych porach dnia :”Hm,
        ciekawe co tam u Marzeny, mam nadzieję, że dziś lepiej się czuje”. Takie dziś
        nastały czasy, że z niektórymi znajomymi można iść na wspólny spacer tylko po
        ciekawych stronach i adresach smile)) Zresztą , myślę sobie że taki spacer
        czterdziestu paru TFB + dzieci lutowe + dzieci nielutowe + tatusiowie, to nie
        byłoby przeżycie szczególnie sprzyjające relaksowismile))
        (Nawiasem mówiąc, jak będziemy planowały spotkanie ogólnopolskie, to trzeba
        będzie o tym pomyśleć. No nie wiem , udać się w miejsce, gdzie nie będziemy
        zakłócać spokoju „mniejszym społecznościom”, a w ogóle unikać ulic i w żadnym
        wypadku nie chodzić szpalerem , bo nas wszystkich zamkną za nielegalną
        manifestację) .

        A wiesz, że moja córka też idzie do zerówki? Tak więc będę z Tobą myślami w
        paru innych momentach nadchodzących tygodni i mam nadzieję na wzajemnośćsmile)
        Możemy sobie założyć podklub 66 – Mamy sześciomiesięczniaków i sześciolatków.
        Krótki byłby jego żywot, trzeba go chyba od razu przemianować na 60 –
        sześciolatków i zerówkowiczów.

        Hej, Dziewczynko ! Trzymaj się ! Mnóstwo ciepłych myśli z Wawy.

        A.
          • tjoanna do Malwes i życzenia 20.08.04, 21:06
            Gosiu, kochana!! Bardzo mi się smutno zrobiło, że się tak strasznie martwisz i boisz... I rozumiem Cię... Też bywałam przerażona, że Szymciowi grozi coś złego. Ale jestem pewna, że wszystko z Twoim Szymonkiem w porządku! Po pierwsze przecież zdrowo się ma i wygląda, po drugie dobry lekarz wie, co robi i na pewno nie narażałby Twojego synka na niebezpieczeństwo! Trzymaj się i nie wiem, może spotkaj się z lekarzem dla swojego spokoju. Na mnie zawsze to działało smile

            Marzenko, za Ciebie też trzymam kciuki!

            Najlepsze życzenia dla Malwinki i Mateuszka! Ściskam Was mocno drogie półroczniaki, a tak na marginesie, powiedzcie mamom, żeby częściej pisały smile

            Joasia
            • tjoanna Basiu 21.08.04, 10:16
              ...kosmiczna bliźniaczko Szymonka, życzymy Ci beztroskiego i szczęśliwego dzieciństwa, dobrych i zachwyconych Tobąsmile ludzi wokół i wszystkiego, wszystkiego najlepszego! Szymonek przesyła zaślinionego buziaczkawink
              Przy okazji Marta, przypomnij mi, czy Basia jest młodsza, czy starsza od Szymonka - on się urodził o 14.40.
              Jeśli zagląda do nas Julia, to i Emmie proszę przekazać serdeczne życzeniasmile

              Ja dziś króciutko, bo Szymon ma popołudniu gości i trzeba się trochę przygotować.
              Pozdrawiam w ten (nareszcie) chłodniejszy dzień,
              Joasia
              • beecia życzenia 21.08.04, 11:23
                Samych radosnych chwil dla dzisiejszych jubilatek - tjoanny, asialc1 i asnopki.
                Słodkiego dzieciństwa dla dzisiejszych półroczniaków Basi i Szymka i
                wczorajszych Malwinki i Mateuszka.
                Gosiu chciałabym podarować Ci promyczek słońca. Niech rozjaśni i otuli Was
                swoim ciepłem. Trzymaj się cieplutko.
                Marzenko - posłuchaj rad Kasi - wyjdz z domu, idz na kawę, zakupy, basen -
                odpocznij!!
                Całuję Was wszystkie bo Fajne Babki jesteście!
              • natder Życzonka i wszystkiego po troszku 21.08.04, 11:25
                Serdeczne dzięki za życzenia dla Malwinki, jubilatka przesyła wszystkim piękny
                i nadal bezzębny uśmiech smile Całuski dla kosmicznego bliźniaka Mateuszka i
                wszystkiego naj naj naj dla dzisiejszych półroczniaków: Basi, Szymonka i Emmy.
                No dobra Joasie, to która ma dzisiaj imieninki??? STO LAT, STO LAT...
                Tossco, trzymaj się cieplutko, wiem że opieka nad dwójką dzieci to zajęcie
                wyczerpujące i fizycznie i psychicznie, ja jeszcze żyję tylko dlatego że
                Natalki od jakiegoś czasu nie ma w domu - władczym tonem kazała sobie spakować
                piżamkę i oznajmiła że jedzie spać do Babci. Strasznie za nią tęsknię więc
                dojeżdżam do niej codziennie, rozkładam Malwinie kocyk na trawce ( a jak nie
                chce siedzieć ani leżeć to na szczęście tyle tam ludzi że zawsze ją ktoś
                chwilkę ponosi), starsze dzieciaki się bawią (sztuk 5)... Boże dawno tak nie
                odpoczęłam, ale teraz kiedy pogoda kiepska, wakacje się skończą też lęk mnie
                dopada jak ja wytrzymam całą długą jesień i zimę w domku z dwoma bąkami???
                Dlatego szczęka mi z podziwu opada jak tu dziewczyny piszą że pracją, w pracy
                mleko ściągają i gnają do domu i dzieckiem się zajmują i w domku tyle rzeczy do
                zrobienia??? Kochane jak Wy to robicie??? Tossco nie dałoby się kogoś na parę
                godzinek do pomocy namówić??? Też chętnie bym na spacer (do kina, fryzjera, na
                kawkę - niepotrzebne skreślić) z jakąś mamą (najlepiej lutową) się wybrała -
                chyba się muszę do stolicy przeprowadzić buuuuuu.
                Gosiu - Malwes trzymaj się kochana, może alarm był fałszywy, ucałuj i uściskaj
                Szymonka. Strach ma wielkie oczy, dla spokoju możesz Szymonka przebadać wzdłóż
                i wszerz ale na pewno wszystko będzie w porządku smile A te czarne wizje to ja
                też mam, chyba jak każda(?) mama, wstrętna podświadomość podsuwa nam wizje
                tego, czego się tak bardzo boimy, o czym nie chcemy myśleć... W ramach terapii
                ja bym proponowała wszystkie piękne zdjęcia na "zobaczcie" obejrzeć, co
                niniejsztm za chwilkę będę czynić.
                Pozdrawiam Was serdecznie i całuję maleństwa w czółka pogody Wam życzę (tej za
                oknem też ale najbardziej DUCHA)
                Ania od półrocznej i rozkasłanej Malwinki.
                  • niecierpek27 Długa nieobecnośc, tęskonta, obowiązki 21.08.04, 14:47
                    Chylę czoła przed wspaniałymi lutowymi mamai i dzieciaczkami,

                    Bardzo długo nas tu nie było i nie dlatego, że już nam się znudziliście ale
                    zwyczajnie nie wyrabiam się z czasem, jestem bardzo zmęczona i wierzcie mi o
                    godz. 21 czasami 22 padam na pysk i zasypiam wraz z Szymonem. Bardzoza Wami
                    tęsknię i bardzo mi brakuje codzinneych wizyt u Was i rozmów,szczególnie
                    brakuje mi Joasi (Asilac) bo bardzo polubiłam ją, ale chyba się na mnie
                    obraziła albo stweirdziła na co jej taka koleżanka. Przykro mi, ale niestety
                    taki jest los pracujacej mamy, a do tego posiadającej jeszcze na głowię
                    prowadzenie firmy. Bo gdybym u kogoś pracował to wychodziłabym o 16 lub 17 i
                    wszystko miała gdzieś. A tak to pracuję można powiedziec 24 na dobę. Wracam do
                    domku około 18 i od razu porywam Szymona bo oboje jesteśmy stęsknieni za sobą.
                    Nie mam czasu dla siebie bo on tak uradowany że mnie widzi że się chce bawić
                    albo ciagle tylko u mnie na rękach. I tak jak pisałam on idzie spać około 21 a
                    ja praktycznie też. Nawet nie mam siły zajrzeć do Was i poczytac bo tak mnie
                    bolą oczy po całym dniu pracy że ledwo widzę. Byłam już u lekarza przepisal
                    krople i kazał uważać.

                    Pisalam Wam kiedyś o mamie i szpitalu. Wrócila po operacji do domku ale goi się
                    to bardzo dlugo. Nie jest już w takiej formie jak przed. Ale jestem dobrej
                    mysli i mam nadzieję, że z czasem wydobrzeje.

                    A Szymon...... Szymonek jest uroczym chłopczykiem, ciągle usmiechnietym i jest
                    takim promyczkiem dla mnie w obliczu tych wszystkich obowiązków i trudności.
                    Mój mąż już od roku nie ma pracy więc ja musze ciągnąc utrzymanie domu (w tym i
                    mamy), dlatego tak cięzko mi czasami.

                    Szymuś ma dwa zęby na dole, przewraca się na brzuszek ale z powrotem na plecki
                    nie potrafi jeszcze, je już bardzo duzo rzeczy i wszystkie mu smakują - gotuje
                    mu sama (co dwa dni i pakuje do słoiczków) i już nawet nie mielę na miazgę
                    tylko zostawiam trochę kawałków - uwielbia to. A propo kosmicznych porcji -
                    Szymon wcina cały słoiczek zupki lub obiadku BoboVita doprawianego dodatkową
                    porcją mięsa i mleczka z kaszką kukurydzianą (40 ml)!!!! Wychodzi taka
                    konkretna miska i on ją całą wcina bez marudzenia. Kupilismy fajne krzesełko
                    które okazało się Hitem. Lubi w nim siedzieć, jeść, bawić się i obserwować
                    świat, mame i babcię jak coś robią w kuchni.

                    Wszyskiego najlepszego dla Joasi jesli rzeczywiscie dzis obchodzi imieninki.
                    Asiu!!! Bądź zawsze szczęśliwa..... A jeśli zaproszenie na grilla jest aktualne
                    i nawet te długo nieobecne mogę przyjechac to będzie mi bardzo milo. Prosze Cię
                    tylko pisz do mnie na maila, bo ja nie zawsze tu jestem.
                    Zupeł ie nie wiem dlaczego nie doszło do naszego ostatniego spotkania - czyżbyś
                    nie dostała ode mnie maila czy po prostu nie chciałaś spotkac sie.

                    Wszystkim innym skladam życzenia, chociaż ich nie wymienię bo nie jestem taka
                    poukładana jak inne koleżanki. Niestety nie robie notatek.

                    Nie obiecuję, ale postaram sie wpadac tutaj częściej.

                    PS. Gosiu pytałaś o basen - my chodzimy na Kasprzaka na specjalne zajecia dla
                    maluszków i Szymonek uwielbia te zajęcia - już bardzo ładnie pływa. Podaję
                    adres www.mamatataija.pl/ - może spodoba się Wam.

                    • zyt Re: Przedszkole z małą 21.08.04, 15:49
                      W poniedziałek idziemy do przedszkola z Kamilem na 2 godz. mam pierońskiego
                      stresa( znaczy się matka wariatka zaczyna fiksować)Dochodzi do tego że mąż mnie
                      opierpapier że kładę się spać z małym i ciągle go tulę i naszę na rękach itp A
                      był juz taki samodzielny.BOJĘ SIE PRZEDSZKOLA. Znaczy ja się boję a on jeszcze
                      nie wie co go czeka.Czy ktoś z was zaprowadzał już dzieci do przedszkola?

                      Witaj Niecierpku, ja dobrze cię rozumiem też nie mam czasu na siedzenie przy
                      kompie i wpadam tu jak tylko znajdę chwilkę bo" bez tych moich bab to smutno i
                      tęskno"
                      Pozdrawiam Zyta
                      • frytkal trochę do was... i o nas... 21.08.04, 19:39
                        Witam serdecznie!
                        Asiu, z okazji imienin - życzę Ci, aby spełniło się Twoje upragnione marzenie!
                        Gosiu, strasznie Ci współczuję tej trwogi o Szymonka. Nie umiem Ci pomóc, ale
                        myślami jestem blisko i trzymam kciuki, abu wszystko było dobrze z Twoim
                        Facecikiem.
                        Marzenko, Kasiaczek ma rację i też się podpisuję. "Sprzedaj" Szymka komuś
                        bliskiemu na 2 - 3 godzinki. Wyjdź sobie na spacerek, zakupy, do koleżanki.
                        Pomaga! O Tobie też cieplutko myślę, wiem co przeżywasz...
                        Zytko, ja też pierwszy raz prowadzę Liwkę do przedszkola (od września).
                        Niestety też strasznie się denerwuję, chyba bardziej od córki. Ona już nie może
                        się doczekać. Niestety nie jestem w tej komfortowej sytuacji i mała będzie w
                        przedszkolu od razu na "pełnym etacie".
                        Aniu Matyldo cieszę się, że radzisz sobie w pracy i że masz tak fantastyczną
                        pomoc rodzinną. Nie ma to jak pomocni rodzice i teściowie.
                        A u nas... Rano wróciłam z pracy i zaraz pojechaliśmy do Gdyni do kina, tzn.
                        Liwka z tatą. Junior dziś nie miał ochoty spać pod Błyskawicą, więc mu ją
                        pokazałam, poznał też żaglowiec Dar Młodzieży (?), zobaczył nabrzeże, poryczał
                        się i dopiero wtedy błogo zasnął. W pociągu też nie chciało mu się spać, szalał
                        na całego i rozbrajająco chichrał się do mniesmile
                        Jeszcze tylko jutro dyżur wakacyjny... ufff. Później to już prawie "normalna"
                        praca.
                        Buziaki dla Waszych pysznych Brzdąców. Pa!
                        A! Rado zaczął siadać w wózku z półleżenia. Musimy już mu zakładać szelki, bo
                        wyskakuje z wozu.
    • kasiek444 Trzeci ząbek i mammamammma 21.08.04, 19:42
      Witam!
      Tylko na chwilkę, bo właśnie wróciłam od mamy i chcę się tylko pochwalić, że
      dziś znalazł się trzeci ząbek!!! I to właściwie bezboleśnie, bo zauważyłam
      dopiera po namacaniu! A poza tym Kacperek od trzech dni wypowiada 'mammama' i
      tak wkółko! I trochę się przy tym oczywiściw rozczulam smile
      Wieczorem nadrobię zaległości a teraz kąpiel i spać!
      papa
      • mopek1 Życzenia 21.08.04, 19:54
        Bardzo dziękujemy za wszystkie zyczenia i dzisiaj już oficjalnie mocno ściskamy naszego kosmicznego bliźniaka Szymona, który jest nieco młodszy bo Basia była juz na świecie o 13:10 smile)))))))) Ściskamy go, całujemy i życzymy zeby szybko wyrósł na przystojnego młodego kawalera - zapuścimy włoski to będzie nas ciągnął za warkocze smile

        U nas chyba idzie trzeci ząbek, bo Basia jakaś taka marudna i znowu się ślini. Na razie nic nie widać, ale chyba będzie smile. Jutro wracamy do domu - buuuu! fajnie nam było u dziadków, no ale tatuś tęskni i kazał wracać smile)))
        Pozdrawiamy
        Marta i Basia
        • morsk2 Re: Życzenia i inne 21.08.04, 22:13
          Najlepszości dla Naszej Basi Kochanej, Szmona z loczkami i Emmy, co za Wielką
          Wodąsmile
          Wszystkiego dobrego też dla imieninowej Asi.
          I od razu awansem dla Antka od Zdolnej Hafciarkiwink

          Malwes, jak znowu najdą Cię czarne wizje to proponuję, żebyś siadła w wygodnym
          fotelu, wzięła głęboki oddech i powiedziała sobie: "To był tylko fałszywy
          alarm. Szymuś jest śliczny, mądry i ZDROWY!!!"
          Trzymaj się tej wersji, bo innej nie ma (mocno w to wierzę)!

          Tossco, upiecz 2 pieczenie naraz, zrób wielki gar gulaszu/bitek/co-tam-lubisz i
          zamroź, gotowanie będzie z głowy na 2 tygodnie. A sprzątać nie musisz
          codziennie. W ogóle - "co masz zrobić dziś, zrób pojutrze - będziesz mieć 2 dni
          wolnego"wink)) Na spacer weź książkę lub gazetę. A jak chcesz z kimś pogadać, to
          masz ze 30 namiarów na Fajne Baby...chyba wiesz, jak z nich skorzystać...?smile))

          Oczy mi się same zamykają, ale jeszcze Wam w końcu zdradzę, że chyba porywamy
          się z motyką na słońce, ale co tam...nasz "mały interesik" to
          będzie...piekarnia! Pojęcia o tym nie mamy, ale wariatom podobno szczęście
          sprzyja... Właśnie debatujemy nad nazwą...Może macie jakieś sugestie?wink
          U Wiki chwilowo nic nowegosmile
          Buziaczki,
          Monika
          • frytkal tata 21.08.04, 22:21
            A nasz Radzio nie mówi mama. Teraz jak zasypia to cichutko szepcze sobie tata
            tata tatasmile)) Czujecie dumę mojego mężulka, nie?
            Buziaki!
            • asialc1 Re: wszystkiego po troszku.... 21.08.04, 23:57
              Hej, hej

              Dziewczynki bardzo, bardzo Wam dziękuję za zyczenia imieninowe smile Jest mi
              bardzo miło i na pewno wszystkie się spełnią smile

              Asiu(asnopki) jesli i dzisiaj jest Twoje świeto, to zyczę Ci wszystkiego
              dobrego, zdrówka, radości, miłosci, pociechy z Mateuszka i wszystkiego naj...
              Gdzie się podziewasz???

              Agatko, gratulacje dla Zosi za raczkowanie do tyłu smile

              Gosiu, jestem z Tobą myślami. Jestem pewna, ze wszystko z Szymusiem dobrze.
              Wiem co czujesz i dla tego dla pewności poproś lekarza o konsultację, bo nie
              przestaniesz się martwić. Wtedy będziesz spokojniejsza. Na pewno Szymusiowi nic
              nie jest. Ucałuj Go mocno. Gratulacje za dwa ząbki, za przewroty i samodzielne
              branie buteleczki smile Sama widzisz, ze nic Mu nie może byc złego. Jest zdrów
              jak rybka smileDzielny chłopaczek smile

              Edytko, cieszę się, ze chrzest Antosia się udał smile

              Rituś, ale się usmiałam czytając jak Raduś obsikał ciocie smile Gratulacje dla
              brzdaca za siadanie smileDuża buźka.

              Monisiu(iska_moniska), ciesze się, ze dobrze bawiłaś się w kinie i że Tosi
              równiez się podobało smile

              Kasiaczku, jak czytałam to rosnie Ci Olimpijczyk smile Skoro podobało Mu sie
              pływanie naszej Otylii.... To kto wie smile)


              Matylda, bardzo się cieszę, że z uszkami Oskarka wszystko w porzadku smile

              Beatko, moja Natunia tez czasami budzi się z płaczem. Chociaz ostatnio juz nie
              tak często. Na pewno i Kubusiowi przejdą te nocne pobudki. A teraz gdy były
              takie upały to i ja nie mogłam spac w nocy. Nie martw się, ze Mały tak mało
              pije, widocznie to Mu wystarcza, zwłaszcza gdy je jeszcze z cyca.


              Olu, mam nadzieje, ze Antoś dobrze bawił się w baseniku smile Ciekawa jestem jak
              wygladasz z rozpuszczonym włosami? Na pewno slicznie smile Ja też wybieram się do
              fryzjera ale jakos nie mogę dojśćsmile)

              Marzenko, podpisuję się pod tym co pisała Kasia. Wyjdź gdzieś z koleżankami,
              odpocznij, idź do fryzjera, kosmetyczki. Zrób coś dla siebie. Jestem z Tobą.
              Mam nadzieję, że dzisiaj czujesz się juz lepiej. Całuję Cię mocno i pisz do
              nas, pisz, pisz....

              Martuś, kiedyś bedziesz opowiadać córci jak to była na "cherbatce" u Doroty S.smile

              Magdus, ogromnie się cieszę, że się odezwałaś smile) Piałam do Ciebie na gg i na
              poczte. Jak mogłaś pomysleć, ze się obraziłam??? Napiszę do Ciebie parę słow
              na pocztę.

              Zyta, trzymam kciuki za Kamilka w przedszkolu, a moze lepiej za Ciebie smile

              Kasiek, gratulacje dla Kacperka za 3 zabki. Ogromny całus smile

              Monika(morsk2), trzymam mocno kciuki za Waszą piekarnię smile Jak bedę miała
              jakiś pomysł na nazwę dam Ci znać. Dzisiaj już padam ze zmeczenia, więc nic nie
              przychodzi mi do głowy.

              Jest już tak późno, że chyba jutro napiszę co u nas. A działo się, działo... smile
              Jesli cos przegapiłam to wybaczcie, ale jestem trochę zmeczona, a chciałm
              napisać do Was chociaz parę słów.

              Całuję Was wszystkie bardzo mocno. Ogromne buziaki i usciski dla dzieciaczków.
              Dobrej nocki
              Asia
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • kajka.3 Życzenia 22.08.04, 07:46
                Zbuził mnie mój słodki Kajtuś - więc wstałam...
                Wczoraj obchodziliśmy ważną dla nas rocznicę - trzecią - przeprowadzenia się do mieszkania, w którym obecnie jesteśmy. Dla nas to b. ważne wydażenie, bo poprzednie miejsce zamieszkania było w okropnej dzielnicy (brak podwórek dla dzieci, pełno tzw. menelstwa, co 3 człowiek napity...) Teraz jest znacznie lepiej - no i więcej metrów kw.
                Asiu - piszę to z myślą o Tobie, składając Ci zaległe życzenia imieninowe, zdrowia, samych radości i spełnienia marzeń...
                Dla zaległych półroczniaków - słodkie całuski, a dzisiaj największy buziak dla Idowego Antosia i wyrazy uznania dla mamusi za taką oryginalną szatkę... no, no...
                Gosiu malwesowa - trzymam kciuki i wierzę, że to wszystko psikusy aparatury, a oczyma wyobraźni widzę w łóżeczku śpiącego chłopczyka ze ślicznymi loczkami dookoła małej buźki... szczęśliwego, że ma takich troskliwych rodziców...
                Madziu niecierpkowa - łączę się z Tobą w bólu matek pracujących. Teraz jest mi ciut lepiej, bo jeżdżę do pracy z koleżanką samochodem - i przez to moja podróż do i z pracy skróciła się o godzinę. Szkoda, ze od jutra zaczyna się nowy tydzień...
                Pozdrawiam - kasia
                • mopek1 Re: Życzenia 22.08.04, 10:28
                  No my dzisiaj tylko na króciótko z życzeniami do Antosia idowego smile)) - samych piątek w szkole! (TEN CZAS TAK SZYBKO LECI, ZE POSTANOWIŁAM WŁASNIE TAKIE ZYCZENIA SKŁADAĆ!!!!) - tak a propos - pokopało mi się, czy dzisiaj faktycznie tylko Antek????


                  Morsku! Mój mąż wymyślając nazwę firmy sięgnął do antyku i znalazł bognię porannych zórz (zuż??? - nie wiem jak się to pisze, jestem dyslektykiem) - nazwa brzmiała dziwnie, ale po 3 latach się przyjęła i działa smile)))), A tak swoją drogą "piekarnia Wiktoriańska" brzmi tak szlachetnie .... smile)))))))))))) Może będziecie mieli w ofercie krakowskie bajgle smile)) - jakby co słóżymy pomocą smile))))

                  Pozdrowienia dla wszystkich, lecę pakowac klamoty do autka - Baśka ma strasznie dużo bagażu smile))))))))))))))
        • asialc1 Re: Życzenia 21.08.04, 22:20
          Zdrówka, radości, wspaniałego dzieciństwa, bezbolesnego ząbkowania, pociechy z
          rodziców i wszystkiego naj, naj, naj...dla przekochanych dzisiejszych
          półroczniaczków, prześlicznej Basieńki i Emmy oraz przeuroczego Szymusia smile
          Duży buziak od cioci Asi i wspaniały uśmiech od Natuni smile

          Jeśli przypadkiem zajrzą do nas Marta i Asia, to ucałujcie swoje skarby Agatkę
          i Michasia. Niech Wasze dzieciaczki rosną zdrowo i zawsze będą pogodne i
          szczesliwe.
          Całuski smile


          No to biorę się za czytanie, bo mam duuuuże zaległości, a nie dawno wrócilismy.

          • margoja Re: Życzenia, piekarnia i mammma 21.08.04, 22:46
            hej, najpierw życzenia dla naszych półroczniaków ich mamuś a szczególnie
            naszych Aś i Joann (jak kto wolismile!!!!!!!Buźka!!!!!!!

            A teraz o piekarni, Morsku, ja już się ustawiam w kolejce po chleb!!!!!Mam
            nadzieję ze to bedzie gdzies bliskosmile)))))))))))Mogę robić z rodziną frekwencję
            na początek, bo później to już bedzie słynna ta Wasza piekarniasmile
            A co do nazwy, to się zastanawiam : może "Wiktoriańska"smile))))no może to niezbyt
            dobry pomysł, bede myśleć dalej...

            a teraz o pierwszych słowach Antosia, mówi mammmma tak zapamiętale, a najlepsze
            jest to że wtedy gdy mnie widzi albo wchodzę do pokoju, tak jakby już wiedział
            co to słowo oznaczasmile)))Też mmnie to wzrusza, nawet gdy wiem ze to jeszcze
            nieświadome słowa.
            dziś ćwiczył jeszcze błeeeeeeeee, błeeeeeee też całkiem niezle mu to wychodzismile
            ale tata nie mówi, nawet jak go uczęsmile))))))))

            dobra, ide się położyc,aha co do zębów to u nas ni widu ni słychu...
            Oglądałyście Sopot Festival? niby po francusku ale kazdemu coś brakuje...albo
            jestem wybredna...
            Pozdrówka
            Gosia
            • aniutekm Życzenia 22.08.04, 10:32
              Antosiowi od Edyty - kolejnemu półroczniakowi duuużżżżżża buźka i serdeczne
              życzenia - oczywiście dla rodziców także od Kubusia i jego mamysmile))
              • aniutekm Koniec karmienia, rozterki mamy i inne sprawy.. 22.08.04, 11:06
                Witam niedzielniesmile Strasznie dziś szaro i ponurosad(((

                A ja powziełam decyzję o zakończeniu karmienia. Bardzo mi z tym ciężko, ale
                ostatnie problemy - zastoje, zapalenie, oraz to, że za tydzień wracam do pracy
                przekonały mnie do tego.. W pracy niestety nie będę mogła dociagać - nie mam
                warunków - mam pokój w części firmy gdzie jest zarząd (a w pokoju jestem ja,
                koleżanka i kolegasad(- łazienkę dzielimy z prezesami - pokoju socjalnego nie
                mamy, bo jest stołówka... Firma ma siedzibę na drugim końcu miasta, przy drodze
                wylotowej do granicy. No a ta droga jest teraz przebudowywana, korki straszne,
                więc spokojnie godzina jak nic na dojazd autemsad(
                Ehhh, Kubuś ma już prawie pół roczku, ale i tak jakoś szkoda rezygnować. Choć
                czasem się dziwię, że udało mi sie go karmić odciąganym mlekiem 4 miesiące. Jak
                zaczynalam, nie wiedziałam czy chociaż miesiąc sie uda....A teraz jak wracam do
                pracy chcę jak najwięcej czasu spędzać z maluszkiem, a nie z odciągaczem.

                Chciałam wam bardzo podziękować za wsparcie i wszystkie ciepłę słowa jakie od
                was otrzymalam. Bardzo mi pomagałyście kiedy bylo ciężko. To cudowne, że mamy
                tu taką grupę wsparcia!!!!! To jest coś niesamowitego, że pomagają sobie tak
                bardzo osoby, które nawet sie nie widziały....
                Dziękuję też mojemu mężowi, który był mi bardzo pomocny w tym okresie

                No a od 1 września do pracy. Mały zostaje z babcia - niby mam do niej zufanie,
                ale to bardzo dziwne uczucie zostawić swoje dziecko komuś na cały dzien......
                Nie wiem jak przezyję te pierwsze dni sad((

                Tossco - dołączam sie do rad dziewczyn - zrób sobie czasem przerwę od
                obowiązków - idź do fryzjera, na zakupy (sama), spotkaj sie ze znajomymi.
                Oderwanie od codziennych obowiązków na pewno dobrze Ci zrobi. I pisz jak
                najwięcej tutaj - jak sie wygadasz będzie Ci lżej!!

                Malwes - trzymam za Ciebie kciuki!! I za Szymonka (przy okazji gratulacje z
                okazji postępów!!) mam nadzieje, ze to po prostu pomyłka urządzenia. A Ty
                jesteś zmęczona, zestresowana powrotem do pracy i opiekunką, więc myślę, że
                gorzej to wszystko odbierasz. Dobrze będzie. Ściskam was serdecznie!!

                Marto - no gratulacje!! Basia już od pierwszych miesięcy życia to światowa
                kobietasmile))) Super

                Moniko - pomysł na interes świetny - życzę wam samych sukcesów i dużo
                zadowolonych klientówsmile)
                A nazwa wiktoriańska, Gosiu całkiem fajna smile))

                Rito - mój mąż czasem podszeptuje Kubusiowi powiedz "tata", tatatatatatata,
                ale mały go nie s łuchasmile) Swoją drogą mama tez nie mówi. A najlepiej mu "nie"
                wychodzismile))))

                Kubusiowi chyba idzie ząbek, bo bardzo dzis marudzi i dziąsełko jakieś
                rozpulchnione..
                Pełza coraz szybciej i powoli próbuje raczkować, ale jeszcze te rączki się
                trochę placzą podczas koordynacji z nóżkami.. Jak podpełznie pod jakąś szafkę,
                albo inna przeszkode, zaczyna się na niąwspinać i prostowac nóżkismile) Ale
                siadanie go w ogóle nie interesuje..

                Uff, miałam jeszcze trochę popisać, ale ide zmienić męża, bo go pewnie
                marudzący Kubuś już zmęczył.

                Pozdrawiam serdecznie
                Ania od Kubusia

                P.S. Mam zaległości wna "zobaczcie", ale mam nadzieje, ze wkrótce odrobię!smile)
                • asialc1 Re: Życzenia 22.08.04, 13:10
                  Słodki Antosiu, w dniu Twojego święta składamy Ci z Natalką szczere życzenia,
                  dużo zdrówka, radości,samych słonecznych dni, bezbolesnego ząbkowania i
                  wspaniałego dzieciństwa pozbawionego trosk
                  Całujemy Cię obie bardzo mocno smile
                  ciocia Asia i koleżanka Natalka smile
                  • asialc1 Re: Basenik,zupka,arbuz,elektr.niania,marudzienie 22.08.04, 15:51
                    Witam!

                    Buszowaniem po baseniku Natunia była zachwycona. Siedziała sobie w nim,
                    raczkowała, bawiła się piłeczkami,delfinkami,dwa razy buźka wpadła Jej pod
                    wodę, ale ładnie sobie poradziła, pluskała rączkami, smiała się. Gdy Ją
                    wyjmowalismy była bardzo nie zadowolona.
                    Zjadła tez ze smakiem troszkę zupki, która w końcu Jej zrobiłam smile, oraz
                    starte jabłuszko z marcheweczką. Bardzo się zajadała smile
                    Wczoraj gdy jedlismy arbuza moja ciocia kawałek dała Natuni.Mówię Wam jak go
                    ssała i mlaskała smile A jak się upominała o wiecejsmile Machała raczkami, nóżkami,
                    wpatrywała się w arbuza jak w coś najpiękniejszego na świecie smile Oczywiscie
                    duzo Jej nie dała. Na szczeście nic Jej po nim nie jest.

                    Czy Wasze maluchy tez tak marudzą jak są w domu???
                    Natunia bardzo. Jednak jak tylko wychodzimy na dwór, od razu przestaje i się
                    usmiecha. Nawet gdy siedzi na powietrzu w kojcu, to wszystko w porzadku, ale
                    jak tylko włorzę Ją do niego w domu to....krzyk.
                    Najlepiej jak raczkuje po podłodze, ale same rozumiecie, że wtedy czały czas
                    muszę na Nią patrzeć i nie mogę wyjść z pokoju. Na dodatek tak jak juz
                    wczesniej pisałam na wszystko sie wspina, o wszystko się opiera i kleka. Zdarza
                    się, ze się przewróci do tyłu, a ja wtedy prawie dostaję zawału. Na szczęście
                    już coraz lepiej utrzymuje równowagę. Gdy się uderzy, od razu przykładam Jej
                    coś zimnego i nie ma guza.
                    Niektóre z Was twierdza, ze wpędzam Je w kompleksy pisząc ile to juz Natka
                    umie, ale przeciez i wszystkie dzieciaczki predzej czy później zaczna raczkować
                    i siedziec. Natunia zaczęła tak wczesnie i teraz w ciagu dnia nie mogę nic
                    robic, chyba ze usnie i kiedy Michaś wróci z pracy. A do tego ciagle się boję,
                    że o coś się zaraz uderzy.

                    Kupilismy też przez sklep internetowy nianie elektroniczną. Czasami gdy Natunia
                    uśnie, to muszę zejść po coś na dół i przynajmniej mogę usłyszec gdy się
                    obudzi. Przydaje sie tez gdy siedzimy w drugim pokoju a mała spi w sypialni.
                    Nie muszę przynajmniej co chwila do Niej zagladac smile

                    Wrzucę dzisiaj kilka zdjęć na zobaczcie, więc zapraszam do obejrzenia smile

                    Gosiu(margoja),cieszę się, że Antoś mówi mammma smile Prawda, ze wspaniałe
                    uczucie to słyszec smile
                    Sopot ogladałam tylko przez kilka minut.

                    Kasiu(kajka3), dziękuję za zyczonka smile

                    Aniu, trzymam za Ciebie i Kubusia mocno kciuki. Nie martw się, że przestajesz
                    synka już karmić. Pomyśl sobie, że robiłaś to przez tyle miesiecy, a wielu
                    mamom nie było to dane, a dzieciaczki i tak są szczęsliwe i zadowolone.
                    Zobaczysz, ze Kubuś teraz bardzo szybko zacznie dobrze raczkowac. Tak samo było
                    z Natalką. Plątały Jej się jeszcze raczki, aż tu nagle jednego dnia juz ładnie
                    raczkowała bez zadnych problemów smile
                    Jak Kubusia tak bolą dziąsełka to przemywaj je rumiankiem i smaruj żelem. Może
                    i Jemu pomoże. Natuni pomaga bardzo. A do tego schłodzony gryzaczek.
                    Nie musisz dziękowac za słowa wsparcia. To przeciez oczywiste smile Ja też
                    twierdzę ze to niesamowite ze tak sobie pomagamy i się wspieramy. Nawet nie
                    wiesz ile i mi wszystkie pomogłyscie smile To wspaniale, ze możemy na siebie
                    liczyc wink Mamy górą! smile)

                    Muszę kończyć.
                    Całuski
                    Asia
                    Moja ukochana Natalka
                    www.cichocki.net
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                    • kasiaczekroza A u nas choroba:((((( 22.08.04, 16:14
                      Marta w piatek w nocy dostałą 40 stopni gorączki i wymiotowała w sobotę
                      wylądowałam z nią na pogotwowiu.Angina ropna-antybiotyk.Wieczorem mnie i męża
                      dopadła temperatura do 40 stopni.Jutro rano musimy iśc do lekarza bo pewnie bez
                      antybiotyku się nie obejdzie.anteczek trzyma się na razie dzielnie.Nic się nie
                      dzieję, modlę się,aby tak zostało.Można się załamać.Jutro wracam do pracy,
                      Mariusz wziął urlop do 1 września aby być z dziećmi.Jak ja ich jutro zostawię
                      samych chorych z Antkiem???????
                      składam życzenia imieninowe dla Aś i dla dzieciaczków-sześćiomiesięczniaczków.
                      • beecia hej 22.08.04, 22:15
                        Kasiu trzymaj się dzielnie! Na pewno Antosia ominie ten wirus.
                        Dziś zrobiliśmy grilla i mimo iż nie było za ciepło Kubuś był z nami na dworze
                        4 godz. I był taki szcześliwy i radosny! Teraz słodko śpi. Aniołek...
                        Zebów nadal brak. W środe szczepienie to napisze o wymiarach. Wysoki to on
                        chyba nie będzie bo i po kim? Mama 1,50 m w kapeluszu. Ale najważniejsze ze
                        dobrze się rozwija i jest zdrowy.
                        Kojca ani basenu nie mamy sad Kojec chyba nie potrzebny a na basen juz za późno.
                        Pozdrawiam wszystkie FAjne Baby i kochane Maluszki. Zmykam bo jutro znowu
                        najgorszy dzień w tygodniu...
                        papatki
    • nitkanitka Urlop 22.08.04, 23:52
      Hej,
      Dziękujemy b. za życzenia dołączamy się do kolejnych smile.

      Jutro Jagoda pierwszy raz poleci samolotem smile no i wrócimy 31 sierpnia smile.
      Lecimy do Hagi do wspaniałych ludzi smile. Mam nadzieję, że z nami wytrzymają smile
      ponieważ znamy się bardziej wirtualnie niż osobiście smile.

      Może 1 września na jakiś filmy pójdziemy?

      Pozdrawiam niedzielnie

      Nitka
      • aniaimax Re: Urlop 22.08.04, 23:58
        Do Nitki: Maksiol jutro też pierwszy raz poleci samolotem, tyle, że my łaśnie
        wracamy z wakacji. Więcej o wakacjach napiszę. jak już będziemy w poznaniu.
        Pozdrowionka dla mamuś i ich ukochanych aniołków
        Ania i Maksiol
    • asialc1 Re: Życzenia 23.08.04, 09:58
      Maksiu, słoneczko z okazji ukończenia 6 m-cą zycia składamy Ci z Natunią
      szczere zyczenia, rośnij zdrowiutko, bądź zawsze pogodny i radosny. Życzymy Ci
      również bezbolesnego ząbkowania i beztresowego dzieciństwa smile
      Duża buźka
      Ciocia Asia i kumpelka Natalka
      Jak po wakacjach???
      Aniu, o ile dobrze pamietam Ty w sierpniu masz urodzinki, ale nie wiem którego?


      Dzisiaj również pół roczku kończy Karolinka Ani(ako416). Słodka dziewuszko dla
      Ciebie również wszystkiego dobrego, zdrówka, samych radosnych dni, wspaniałego
      dzieciństwa i bezbolesnego ząbkowania smile
      Całujemy Cię mocno
      Poproś Mamusię by częściej się odzywała
      Ciocia Asia i koleżanka Natalka smile
      • kasiek444 Witam! 23.08.04, 13:11
        Witajcie Boskie Mamy i Aniołki!
        Dołączam się do życzeń dla wszyskich kolejnych połroczniaków! Dużo zdrówka i
        samych uśmiechów!!!
        Łączę się w trosce z chorującymi! Mam nadzieję, że lada dzień zdrówko i dobre
        humorki powrócą!
        rzymam kciuki za pracujące mamy! Niech każdt dzień w pracy szybko mija i było
        mnóstwo czasu na zabawy i 'bycie' z pociechami! Ja na myśl o powrocie do pracy
        dostaję gęsiej skórki, ale za coś w końcu trzeba żyć sad
        Kacperek też bardzo polubił arbuza 'wsysa' go! I smakuje mu też banan. Trochę
        się obawiałam na początku, ale nie ma żadnej reakcji. Wogóle uwielbia owoce!
        Nawet kwaśne jabłka!
        Zazdroszczę wszystkim urlopującym. U nas w tym roku nici z wakacji, głównie ze
        względów finansowych! Ale jestem w domu z K. więc jest dobrze no i prawie
        codziennie jesteśmy nad morzem! Tylko taty z nami nie ma sad Ale chyba we
        wrześniu będzie miał 2 tyg. urlopu. Tylko, że będziemy załatwiać sprawy
        związane z otwarciem kwiaciarni... Ale będziemy razem, a to najważniejsze!
        Pozdrawiam wszystkie Mamy i Aniołki!
        papa
    • tossca Fajne Baby ;))))))) 23.08.04, 13:13
      Hej Kobietki!
      Słów mi brakuje, aby wyrazić jak bardzo Wam dziękuję! Jesteście Kochane!
      Dziękuję za słowa podnoszące na duchu, ciepłe myśli i pozytywne fluidy, które
      odebrałam przy czytaniu. Popłakałam się jak bóbr ze wzruszenia. Dziś już
      troszkę inaczej patrzę na świat i codzienność. Cieszę się że Was „MAM”,
      przynajmniej wirtualnie. Z Wami wszystko wydaje się łatwiejsze i nie takie
      straszne. Mam nadzieję, że i ja będę mogła kiedyś Komuś pomóc choć w taki
      sposób. Gorące buziaki kiss****************

      Gosiu – Malwes, tak mi przykro, że wciąż doświadczasz obaw o zdrowie swojego
      Szymonka. Nawet nie umiem wyobrazić sobie tego strachu, ale wiem (nie wiem
      skąd, ale tak po prostu WIEM!!!), że wszystko jest i będzie dobrze. Wszystkie
      nasze dzieciaczki są piękne, zdrowe i silne. Nic złego nie może ich spotkać.
      Koniec i kropka.

      I jeszcze życzenia pełne słoneczka i miłości dla
      Maksymiliana i Karolinki!
      Rośnijcie zdrowo, cieszcie się każdym dniem i napotykajcie szczęście za każdym
      rogiem.

      Marzena z uśmiechem od ucha do ucha wink)))))))))))))))))))))
      • ida92 Szymuś i Antoś -spotkanie na szczycie :))))))))))) 23.08.04, 16:32
        Tu my w trakcie spotkania przed kompem, Tatusiowie w kuchni gotują obiad,
        chłopcy zawarli znajomość, Artek obłaskawia organki smile)
        Tu Beata - jest świetnie, wspaniale, a Łańcut przpiękny !!! Edyta cudownie się
        nami zajmuje i jest niesamowicie kochana !! Antoś kapitalny i oby częściej
        takie spotkania !! Wieczorem będą zdjęcia.

        Pozdrawiamy,
        Edyta od Antosia i Beata od Szymona
    • kasiek444 Muszę się pochwalić... 23.08.04, 20:49
      Przepraszam, ja tak bardzo nieskromnie... Ale dzięki Monice (pietka111) jest w
      końcu zdjęcie naszego Kacperka za Zobaczcie Luty 2004. Zapraszam. Na razie
      jedno, najładniejsze hi,hi...
      Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!
      papa
      • malwes Podziękowania, Opiekunka... 23.08.04, 22:42
        Witajcie!

        Przepraszam ale nie dałam rady przeczytać dokładnie wszystkich poprzednich
        postów. Chciałam natomiast serdecznie pogratulować Wszystkim Kolejnym
        Półroczniaczkom. Jestem myślami, ze Wszystkimi Chorującymi oraz trzymam kciuki
        za Wasze Planowane Przedsięwzięcia.

        Bardzo Wam dziękuję za rady i słowa otuchy. Bardzo wiele to dla mnie
        znaczy...staram się jakoś uspokoić i naprawdę dzięki Wam czuję się lepiej.

        U nas dobrze, choć ja się nie bardzo mogę pozbierać psychicznie. Jeśli któraś z
        Was będzie w okolicach Szczęśliwic to zapraszam do mnie (kontakt na priv po
        adresik) lub na spacer...

        Teraz mam pytanie do mam, które mają doświadczenia z opiekunkami, Proszę
        dopiszcie się, jeśli możecie coś poradzić:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=15152366
        Pozdrawiam,
        Gosia
    • asialc1 Re: do malwes :-) 24.08.04, 15:49
      Gosieńko, chetnie sie z Wami spotkamy na spacerku w Parku Szczęśliwickim. Mamy
      kilka przystanków tramwajem więc nie ma problemu. Znajdę jakiś niskopokładowy i
      przyjedziemy z Natunią smile
      Daj tylko znać kiedy. Może jeszcze ktoś do nas dołaczy?
      Asia
      • asialc1 Re: Myzyka i kołysanki bobasa , spotkanko, itp 24.08.04, 16:02
        Hej, hej!

        Natunia szaleje i jestem wykończona. Tylko by raczkowała i ciagle podchodzi do
        telewizora. Gdy Ja wkładam w kojec krzyk. Teraz mam chwilkę, bo Michał wrócił i
        siedzi z Małą.
        Zapomniałam wczesniej napisać, ze kupilismy płyty z "Muzyką bobasa"
        i "Kołysanki bobasa". Polecam. Natuni bardzo się podobają i mnie również smile

        Kasiaczku,mam nadzieję, że u Was w porzadku i jestescie zdrowi. A jak tam
        Martusia? Troszkę lepiej?

        Olu, mam nadzieje, ze szczesliwie dolecieliście i że Jagódka dobrze zniosła
        pierwszy lot samolotem smile

        Aniu, a jak tam po wakacjach? Daj znać jak byłosmile

        Kasiek, nie martw się jeszcze nie jedne wakacje spędzicie razem smile Dobrze, że
        możecie przynajmniej chodzić na plażę. Trzymam kciuki za otwarcie Waszej
        kwiaciarni smile

        Marzenko, cieszę się, ze czujesz się juz lepiej smile

        Edytko, Beatko, jak tam Wasze spotkanko???

        Gosieńko, nie musisz dziękować za słowa otuchy smile To przeciez oczywistesmile
        To kiedy się spotykamy???

        Może spotkamy się w Parku Szczęśliwickim jakąś większą grupką??? Chyba jest
        jeszcze ktoś kto nie wyjechał na wakacje??? smile)

        Asia
        Moja ukochana Natalka
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
          • kasiaczekroza Choroba trwa,praca wzywa,a Antek się nie daje 24.08.04, 16:52
            Marta, Ja i mąż mamy angine i bierzemy antybiotyki.A Antoś?Nie wiem jak on to
            robi ale trzyma się dzielnie.Wczoraj miała ciepłą główkę, więć ja odrazu-panika-
            lekarz.Antek osłuchany, obadany.Dziś rano już ok.Myślę,że to od ząbka, bo ślini
            się ogromnie.Po 2 jedynkach dolnych powinny iść chyba górne.A tu szykuje się
            dolna 4.Zobaczymy.Daje mu profilaktycznie(od tej anginki) Cebion.I przykro
            mi,że nie ma kto nam pomóc-odizolować małego.Ale jest jak jest.Marta już chyba
            na prostej, choć białe naloty na migdałkach jeszcze są.
            Boże, jakie leki są drogie!!!Wydalismy już ponad 150 zł!!!
            Byłam wczoraj w pracy.Wrażenia?Mieszane, bardziej na stronę-chcę zostać w
            domuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Idę jutro, jak Anteczek będzie ok to wezmę go ze sobą, bo sporo osób chciało go
            zobaczyć.W czwartek rada, w piątek szkolenie.Buuuu
            Skłądam zaległe życzenia dla:
            Basi od Mopka
            Szymonka od Tjoanna
            Emmy od Juli
            Antosia od uzdolnionej Idy
            Maksymilianka od Aniaimax
            Dzieciaczki już tak wiele osiągnełyście a jeszcze tyle prze wami!Samych
            radosnych odkryć, czułych całusów i objęć rodzicielskich, uśmiechów i zdrowia.
            Nie całujemy,żeby nie zarażać.Niech pocałują was mamusiesmile
    • frytkal angina, mleczko, praca... 24.08.04, 22:23
      Hej Kobitki!
      Kasiaczku, strasznie Wam współczuję tej okropnej anginy i mam nadzieję, że
      szybko dojdziecie do siebie. Ponoć dzieci do drugiego roku życia mają odporność
      na anginę. Ale gdyby mnie przytrafiła się taka sytuacja jak Tobie, też
      drżałabym o Juniora.
      Aniu - Aniutekm szkoda,że nie masz w pracy możliwości do odciągania pokarmu.
      Jak opisywałaś te warunki, to przypomnialo mi się, jak ja radziłam sobie. Będąc
      w ciąży z Liwką rozpoczęłam studia i kończyłam je już po urodzeniu. Na uczelnię
      wróciłam jak mała miała 3 m-ce. No i udawało mi się ją karmić piersią. Na
      zajęciach po prostu chodziłam do toalety i ... Było to strasznie żenujące dla
      mnie i bardzo krępujące. Ale po kilku takich "wypadach" przestałam o tym myśleć
      w aspekcie wstydu a skupiłam się na Liwce. Wiadomo - myśl o dziecku wpływa
      korzystnie na ilość i jakość pokarmusmile Ale Aniu ważne, że udało Ci się karmić
      naturalnie Kubusia przez pół roku.
      Notabene teraz też w pracy czekają mnie "bliskie spotkania z laktatorem".
      A Junior dziś po raz pierwszy od powrotu ze szpitala (po urodzeniu)spróbował
      sztucznego mleka. Powód: jutro idę pierwszy raz do pracy bez niego. Wprawdzie
      tylko zameldować się przed rozpoczęciem roku szkolnego i zagospodarować sobie
      miejsce pracy, ale zleci tak parę godzin. Jutro moja mama ma pierwszą poważną
      wprawkę z Radziem. Poradzą sobie - na pewno!
      Aha! Nowe zdjęcia na zobaczcie są fajowe! Faceciki na kocu tak są zafascynowani
      grzechotkami co najmniej jakby grali w gierkismile
      Buziaki dla wszystkich kochanych Dziewczątek i Chłopaczków i... nie dajcie się
      chorobom!!!
      Pa!
      • aniutekm Choroby, praca, itd... 25.08.04, 09:49
        Kasiu, bardzo współczuje Ci choroby. Mam nadzieje, ze angina szybko minie, a
        Antoś sie nią nie zarazi!! Trzymajcie sie dzielnie.
        Rozumiem Cię Kasiu doskonale - ja tez wracam do pracy od 1 i jak sobie pomyślę,
        że będę codziennie musiała rozstawać sie malym na kilka godzin, to chce mi sie
        płakać..sad( Ale tak bywa - niestety nie każda z nas może sobie pozwolić na
        pozostanie w domu z dzieckiem. Przykre to straszniesad(((((

        Asia, rumianek stosuje juz od dawna. Tak na marginesie, to od Ciebie
        zaczerpnełam ten sposób, bo już kiedys o tym pisałaśsmile))
        Wczoraj Kubus już przestał marudzić, ale dalej gryzie wszystko, wpycha do buzi
        i tak śmiesznie przygryza wargi..

        A dzisiaj idziemy na szczepienie i do kontroli.

        Kubuś nie ma kojca, cały czas spędza na podłodze i nawet na spacery nie bardzo
        chce chodzić, bo denerwuje go leżenie w wózku. W ogóle jest bardzo ruchliwym
        dzieckiemsmile))
        Pozabezpieczałam wszystkie rogi szafek, półki i jak na razie obyło się
        bez "stłuczki" i siniaków.

        Rito, myślałam o odciaganiu w łazience, ale jakbym zajeła przezesowaską
        łazienkę na pół godziny, to by była afera. Mój Prezes ma bardzo dziwne
        podejście do kobiet w ciązy i młodych matek - ostatnio zwolnił dziewczyne,
        która wróciła do pracy po 2 ciążysad(( A sam ma dwójkę dzieci, ale dorosłych,
        więc chyba zapomniał jak to jest....

        Sciskam wszystkie mamy i maluszków. Trzymajcie sie dzielnie.
        Ania i Kubuś
        • asialc1 Re: Szczęśliwice, są nowe zdjęcia i różne 25.08.04, 10:19
          Witam!
          Gosiu, do parku mogę iśc nawet w tygodniu, tylko nie dzisiaj. Może jutro, albo
          w piatek. Jak Ci pasuje i o której? Ja się dostosuje, sprawdzę tylko o której
          mam niskopokładowe tramwaje smile

          Kasiaczku, życzę szybciutkiego powrotu do zdrówka. I jak, wzięłas Antosia ze
          sobą do pracy, czy obydwoje zostaliście w domku? A zabek? Pojawił się już?

          Rituś, a jak tam pierwszy dzień w pracy bez Radusia?

          Aniu, wiem że kiedyś pisałam o rumianku, ale jakos tak jeszcze o tym
          wspomniałam smile Napisz koniecznie jak Kubuś po szczepieniu?

          Zyta, jak minął pierwszy dzień Kamilka w przedszkolu? W "Twoim dziecku" są
          artyluły o tym jak pomóc dziecku w pójściu do przedszkola. Przeczytaj, to może
          coś Ci podpowiedzą.

          Natunia drzemie więc mam chwilkę dla siebie. Muszę nabrać sił przed kolejnym
          dniem ganiania córeńki po podłodzesmile
          Straszna z Niej spryciulka.

          Na razie kończę, bo muszę w końcu coś przegryźć.
          Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć Małej
          Moja ukochana Natalka
          www.cichocki.net
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
          • beecia praca... 25.08.04, 15:21
            Witam Wszystkie Fajne Baby i Maluszki!
            Własnie wróciłam z pracy - Jakub śpi wiec ja do kompa, nadrabiam zaległoscismile)
            Odkąd wróciłam do pracy mam znacznie mniej czasu. Za Kubusiem tęsknię, ale juz
            coraz mniej myślę bo pracy mnóstwo i wszystko na wczorajsad Mleczka też juz
            malutko więc chyba wogóle przejdziemy na sztuczne. O odciąganiu nie ma mowy, bo
            i warunków nie mam i dużo czasu schodzi.
            Dziś jedziemy na szczepienie, aż jestem ciekawa ile Jakub wazy i mierzy.
            Olu mi też włosy sterczą tak jakies 2 cm (pipki?smile) ale chodze w rozpuszczonych
            a poza tym po tym WaXie to mi się nawet skręcająsmile Ale najważniejsze ze
            odrastają.
            Kasiu życzymy duzo zdrówka- trzymajcie się cieplutko!
            Asiu - basenik super a Natunia zachwycająca!
            Papatki
    • aleksandraantek o wszystkim i o niczym :oP 25.08.04, 15:06
      Witam witam!!!

      Kochane bardzo się stęskniłam ale nie mam czasu pisać bo zaraz mam egzminy i
      pora się pouczyć ;0)! Ale chciałam Wam napisać że:

      1.Serdeczne zaległe życzonka dla Wszystkich dla solenizantów i jubilatów!!! 100
      lat 100 lat smile)))))))))))))))))))))))))))))))

      2. Gosiu - nie martw się alarmami skoro Szymek zdrowy to znaczy że Wam niania
      warjuje smile!Ja jakoś nie wierze w niezawodność takich urządzeń bo chyba nikt
      jeszcze nie wymyślił mechanizmu który się nie psuje (nasza niania choć my mamy
      zwykłą bez czujników raz na 3 dni zaczyna w nocy piszczeć że rozładował się
      akumulator co jest o tyle dziwne że ona jest ciągle podłączona do prądu smile więc
      nie wiem co jest grane)! A co do pójścia do psychologa to ja też powinnam bo
      bardzo często mam takie myśli jak Ty - no a Szymek z Antkiem zdrowi i pewnie
      się z nas śmieją tongue_out !

      3. Marzenko trzymaj się i się nie dawaj! Każdy ma czasem dość a Ty jesteś Fajna
      Baba więc się nie martw smile))!

      4. Niecierpku jak to dobrze że się znalazłaś! Ja się już martwiłam ale nie
      chciałam tutaj siać jakiegoś zamętu że coś u Was nie tak skoro się nie
      odzywasz! BArdzo się cieszę że jesteś pozdrów mamę i Szymka w piętuchę ucałuj!

      5. Morsku kochany piekarnia powinna być -tak jak dziewczyny pisza-
      "Wiktoriańska"! Mi się odrazu skojarzyło "U Wiki pyszne chleby, bułeczki i
      rogaliki" smile))) taki ze mnie wierszokleta z Politechniki smile)))

      6. Kasiu zdrowiejcie szybko! Ucałuj Anteczka :0)

      7. Asiu ja z rozpuszczonymi włosami wyglądam jak miotła! Naprawdę!!! Po tym
      strasznym wypadaniu włosów teraz dla odmiany zaczeły mi odrastać i sterczą mi z
      głowy takie 2 cm pipki smile)))

      8. Jeśli chodzi o spotkanie to ja też jestem otwarta na propozycje! Co prawda w
      piątek miałam jechać do Centrum Zdrowia Dziecka ale nie jest to konieczne mogę
      jechać np w poniedziałek smile)))! Więc czekam na propozycje! Ja dojadę samochodem
      więc wszystko mi pasuje smile)))

      9. Więcej grzechów chyba nie pamiętam

      Pozdrawiam ola i antek
      • kasiaczekroza chorobo-precz, Antek na etacie w gimnazjum 25.08.04, 16:54
        Bardzo Wam dziękuję za pamięć, troskę i zyczenia zdrowia.smile
        Antek trzyma się dzielnie, jest tylko mały kaszelek.Dajemy Cebion i Stodal.
        Byłam dziś w pracy z Antkiem.Śmiał się do wszystkich, zagadywał, dyrektora
        wyszarpał za krawat i wogóle robił furorę.Bylismy ponad godzinkę i wróciliśmy
        do domku.A tu-Marta z temperaturą, a mąż z bardzo wysoką temperaturą.Oj, mam
        już tego dosyć.Ale będzie lepiej, wiem to i pamiętam,że wy też tak myślicie.smile
        Jutro ide już sama na 10, rada i szkolenie .Juz martwię się jak oni się tu będą
        karmić.
        Asiu, basenik odjazdowy, A Natalka mnie szokuje tym raczkowaniem, to cwaniara
        no!Ogromny buziak ode mnie.
        Pozdrawiam również forumowych chłopaków co to razem na kocyku leżeli.Fajne te
        wasze spotkanko i dzieciaczki urocze!!!
        Z tym odciaganiem to jest naprawdę uciążliwe.Gdy karmiłam Martę i kończyłam
        studia, odciągałąm w łazience na uniwerku i w pociagu w drodze z Łodzi do
        Płocka-upokarzające,ale konieczne.Cieszę się,że teraz nie będę musiała
        odciagać, a karmić będę nadal.
        Olu od Antka-powodzenia na egzaminach i pozdrówka dla Antoszkasmile