aleksandraantek Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 09:10 Witam!! My mamy dzisiaj drugą rocznicę ślubu! Ale też (z braku kasy) skromną! Chciałam się zapytać co z tym kinem??? Czy naprawdę nikt mnie nie kocha i nikt mnie nie lubi i mnie nie zabierzecie??????? Oglądałam ten fotelik Bebe comfortu który ma Szymek Gosiowy - super! Też bym taki chciała (ale nie mam szans chyba że kupimy go na raty )))) Ja też myślę o kupnie fotelika do karmienia ale Antek jeszcze nie siedzi więc nie wiem czy warto! Teraz znikam i idę gotować zupę dla Antka tzn jak już pisałam to nie zupa a bardziej pasztet ;0) pozdrawiam chłodno (bo na dworze gorąco ola od kiepurka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 10:02 Hej, no co Ty Olcia! Jutro spotykamy się 11:30 pod kinem na Imielinie . A może katarzynka_77 do nas dołączy? Na dzień dzisiejszy idą dwie Ole i Jasia z brzdącami! A u nas to się mówiło: "Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubu i nie mam na buty!" Smieszku jak to bezmięsny z indykiem!? Asiu - asialc1, multikino znajduje się przy ulicy KEN na Ursynowie. Przystanek metra Imielin! Postaraj się przyjechać!!! Możesz sobie sprawdzić autobusy niskopodłogowe pod tym adresem: www.ztm.waw.pl Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Kino 17.08.04, 10:12 JOASIA a nie Jasia Przeprszam za chochlika drukarskiego Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 10:18 Olu z ust mi wyjęłaś! Miałam do Oli, Katarzynki i Asi to samo napisać. Tudzież zachęcić Gosię-malwes coby do nas dołączyła. A co z resztą Warszawianek?? A jak się zapatrujecie na temat "mąż", bo mój chciałby się przyłączyć, ale jakby miał być jedynym facetem, to bez sensu. Miałąm mnóstwo do napisania, ale marudzący KTOŚ domaga się mojej obecności, wiec skończę później. Oczywiście nie może zasnąć i chyba muszę iść na spacer, a mi się nie chce. Pozdrawiam! J. Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 10:22 Ja nie mam nic przeciwko mężowi ! Lubię mężczyzn ! No właśnie, ja gapa o Gosi zapomniałam, o szefowej... O plama, plama co za pech!!! Nitka PS. A reszta Warszawianek!? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:Pół roczku, Rocznice 17.08.04, 12:09 Zosieńko, wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, wspaniałego dzieciństwa i bezbolesnego ząbkowania Całujemy Cię mocno Asia i Natalka Kasiu, dla Ciebie i Twojego małżnonka z okazji wczorajszej Rocznicy Ślubu wszystkiego naj, naj, naj, dużo miłości,zdrówka, radości i samych szczęsliwych długich lat. Buziaczki Oleńko, życzę Tobie i Twojej drugiej połowie w ten szczególny dzień dużo miłosci, wielu szczęsliwych lat, pociechy z Synka, dużo cierpliwości, zdrowia oraz braciszka lub siostrzyczki dla Antosia Całuję Później napiszę więcej Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re Jeszcze jedne życzonka dla półroczniaczka :-) 17.08.04, 12:12 Oktawio, przesłodka dziewuszko, wszystkiego co najlepsze, dużo zdrówka, samych pogodnych dni, bezbolesnego ząbkowania i beztroskiego dzieciństwa ciocia Asia i kumpelka Natalka Całujemy Cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal praca:( opryszczka... 17.08.04, 12:33 Cześć Dzieci i ich Mamy! Dużo nie popiszę bo dzieci dają mi się we znaki. Rano wróciłam z pracy! I skończyło się dobre. Parę dni temu, a właściwie nocy, przywieźli nam podopiecznego. Ta policja to też ma pomysły. Przyjechali z chłopakiem w środku nocy!! Na razie jest spoko, choć czasem mi jakoś tak dziwnie, bo Radzio to w pracy zjada tylko mnie... Wczoraj na dyżurze odwiedziła mnie koleżanka. Zaraz porwała mi Radzia, wycałowała, a ja dopiero wtedy zauważyłam, że ma opryszczkę. Zrobiło mi się strasznie i zaraz jej zabrałam Juniora. Przeprosiłam ją i powiedziałam, że dla takich maluszków ten wirus jest bardzo niebezpieczny... Ona o tym nie wiedziała. Głupio mi przed nią, ale dziecko jest najważniejsze. Marto, powiedz proszę, czy opryszczka taka już zasuszona też może być groźna dla maluszka????? Ania, Amatylda, jak mijają pierwsze dni w pracy?? Dużo szczęścia i miłości dla tych, którzy właśnie mają rocznice ślubów. Idę sobie bo i Liwka i Radzio wyją w niebogłosy!!! Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: powrót :))) 17.08.04, 13:36 witam po dlugiej nieobecności ale takie są uroki powrotu do pracy - w moim przypadku na początku najserdeczniejsze życzenia dl awszytskich teraźniejszych i przyszłych półroczniaków oraz dziękujemy za życzenia dla Przemusia muszę się usprawiedliwić wróciłam w lipcu do pracy i się okazało że szef zgodził się żebym pracowała w domu ale dopiero od 1 paxdziernika do tego czasu - biuro i mnóstwo roboty na dodatek musze do 1 pażdziernika zlikwidować biuro, przenieść wszystko na mój adres domowy - mnóstwo papierkowej roboty itp. więć nie za bardzo miałam czas aby pisac ( na dodatek w pracy nie działa mi gg bo serwer blokuje jak wracam do domu to interesuje mnie tylko maluch a on czasami (ok. 2 razy w tygoniu) robi sobie ze mnie żarty i idzie spac ok. 17 i śpi do 5 rano - z 2 małymi przerwami w nocy na chwilę z cycusiem zazwyczaj zasypia ok. 19 i śpi do 5-6 jak rodzice wstają do prafcy potem idzie do babci (teściowa zamieszkała z nami do 1 paździenika) a jak pójdziemy do pracy to tak. ok 7 znów zasypia na 1,5 godziny co do mojego malucha - to chyba średniaczek zabków jeszcze nie ma - ale nagminnie jeździ paluszkiem po dziąslach okręca się na 4 strony świata, wygina, sam siedzi choć czasami jak sie zamyśli to opada, z jedzeniem - wcina już wszystko (ja tez) skaza mineła - babcia pichci mu różności, od zupek do deserków ja w pracy ściągam mleko - wiec w ciągu dnia dostaje 3-4 porcje mojego mleka po ok. 200 ml, deserek oraz (na zmiane) 1 posiłek albo kaszke albo zupka z mięskiem a na spacerze też soczek no i przy zasypianiu i w nocy cycuś sukces bo nauczył się sam zasypiac w łóżeczku choć są dni że trzeba z 20 min. pokołysać a potem śpiącego odlożyć pozdrowienia dla kasiek444, powodzenia z własnym interesem, gg mi nie działa w pracy a w domu staram się organiczać dostęp, ale od 1 października zmieni się co do petycji - przepraszam że trochę sprawa stanełą - ale jest nadal aktualna - na początku paxdzienika skończę i opublikuję kontaktowałam się z posłami z opozycji i twierdzą że najlepszy czas na jej upublicznienie będzie po wyborach jak inni będą u władzy (bo teraz nie ma szans) i wtedy jest duża szansa, bo nawet PiS przygotował już projekt ustawy zwiększający wymiar urlopu macierzynskiego co do fotelików samochodowych - na dniach zmieniamy z graco (od 1 do 13 kg) - małemu jest za ciasno na chicco vector (do 18 kg) Przemuś waży 8 kg i ma ok. 72 cm ciuszki to tylko 80 a czasami 74 (i to dziwne skoro ma tylko 72 cm wzrostu dodatkowo miałam problemy z plecami (a czytałam że inne mamy też) połamalo mnie strasznie ok. 3 tygodnie temu ani się wyprostować ani ruszyc i co 3 dni musiałam chodzić na rehabilitacje i codziennie ćwiczyć w domu - diagnoza - osłabione mięsnie po porodzie no i mój wzrost i tusza - 180 cm i 56 kg dziś wrzucę zdjęcia młodego pozdrowienia z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna nareszcie wolna chwila 17.08.04, 18:06 Kajko, dziękuję za "wyjątkowo uroczego gościa" Też jestem tego zdania, a nawet wydaje mi się, że to najbardziej uroczy gość pod słońcem... mam tylko niejasne wrażenie, że inne mamy mogą sie nie zgodzić I dziękuję dziewczyny za wpisy pod zdjęciami, strasznie to miłe! My wczoraj mieliśmy się wybrać w jednodniową podróż po Polsce, ale zamiast tego byliśmy holowani i zwiedziliśmy komendę policji w Ciechanowie. Hm. Okazało się że samochód (należący do moich rodziców), choć ma wykupione OC na 3 lata, nie ma go uaktualnionego (jakiś wniosek trzeba skłądać, czy coś). Całe szczęście, że, po perypetiach, udało się wrócić nim do domu! Asiu, jeszcze tylko powiem, że ja do Łazienek przyjechałam autobusem z ciężką gondolką. Po prostu trzeba poprosić o pomoc. Ludzie sami się przeważnie nie kwapią, ale jak się poprosi pomagają z uśmiechem. Uda Ci się! A pomyśl, jak będzie miło Aniu, trzymam kciuki, żeby zapalenie poszło sobie precz i nad Twoim karmieniem zawisł wreszcie błogi spokój. Gosiu, cieszę się, że już jesteś nami - brakowało tu Ciebie! - że że pobyt u rodziców był miły. Ja mam podobnie z opieką nad Szymonkiem, nie daję go nikomu, tylko mężowi! Zresztą nikt się do opieki za bardzo nie kwapi. Tylko moja mama uwielbia go trzymać, ale się trochę boi, więc niebyt często to robi... Ze zdumieniem i podziwem czytam, co Marta wypisuje o pomocy swoich rodziców. W ogóle sobie czegoś takiego w naszej rodzinie nie wyobrażam! Cieszę się też z "powrotu" Ani (natder) i Edyty! Może byś tak wrzuciła zdjęcia z uroczystości Antosia? Jestem pod wrażeniem umiejętności Natalki i Tosi! Niesamowicie zdolne są te nasze lutowe dziewczynki. Piszecie, co dajecie dzieciom i trochę Wam zazdroszczę, u nas wciąż bardzo ostrożnie, Szymonek je marchewkę z ziemniakiem, po jabłku miał wysypkę. Sama też nadal jem niedużo - wciąż nie mogę chleba, nabiału i innych dobrych rzeczy. Ale nie narzekam, przyzwyczaiłam się. Mam pytanie: jak często zmieniacie w nocy pieluchę? U nas zdarza się dość często, że Szymon całą noc śpi w jednej! Zasypia ok.20, potem budzi się do jedzenia ok.2 i pielucha jest sucha. Zmieniam ją dopiero ok.5. I jeszcze życzenia: - dla Zosi Atkowej i Oktawii, radosnego i zdrowego drugiego półrocza i bezpiecznego odkrywania świata na czworakach i nie tylko - Oli, z okazji rocznicy ślubu, mam nadzieję, że dzień jest piękny i uroczysty! Miłości, w której zawsze będzie nutka zakochania Pozdrawiam! Joasia z radością czekająca na kinowe jutro Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: lista 17.08.04, 18:38 Cześć Dziewczynki! Uzupełniam listę obecności - smieszek pojawił się już regulaminowe 5 razy, katarzynka nie, ale skoro jest z rekomendacji Nitki, to nie będę formalistką Pozdr, M. malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (skype: malwes76) niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581) emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077) jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype: beatajur) arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 / skype: arch.monika) kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511) krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448) iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728) aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031) zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd. morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477) tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940) amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500) asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634) frytkal – Rita i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384) kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 / skype: kajka.3) katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1 margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1 kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504) kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308) nitkanitka - Ola i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219) asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183) natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551) mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975) tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094) dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527384) aniaimax – Ania i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1 aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419) margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026) poza klasyfikacją wiekową)) kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 13:30 Ja w temacie kina - chętnie się przyłączę; mąż będzie trochę mniej szczęśliwy bo mu autko zabiorę hi,hi, już drugi dzień z rzędu, bo we wtorki jeżdże z Olcią na basen. No chyba, że Maleństwo będzie marudzić po porannym szczepieniu, to wtedy raczej sie nie pokazemy. Mam nadzieję, że będzie mało bolało; na ostatnich szczepieniach była b.dzielna - jednak co kobieta to kobieta!!! Ten basen to fajna sprawa - Oleńka śpi po nim jak suseł, a ja mam czas na czytanie nowych listów, zjedzenie obiadku, pobyczenie się... A propos basenu - w przyszłym tygodniu wybieramy sie do Krynicy Morskiej na upragniony urlop (wakacje w tym roku były pod tytułem "lato w mieście" ) i szykujemy plan awaryjny na wypadek brzydkiej pogody. Czy poza Aquaparkiem w Sopocie są w Trójmieście baseny, gdzie mozna iść z maluchem? Może gdzieś są zorganizowane zajęcia? Będę wdzięczna za info. Życzenia dla wszystkich już półroczniaków. Swoją drogą ten czas strasznie przyspieszył, dopiero co byłam w ciąży... Jeszcze trochę i trzeba będzie zacząć starania o nowego bejbika! Przecież Olcia musi mieć rodzeństwo. Taka różnica 2- 3 lata jest chyba w sam raz, jak myślicie? Pozdrawiamy Kasia i Oleńka PS Bardzo się cieszę, że niektóre z Was uda mi się poznać, trochę żałuję ze dopiero teraz się ujawniłam, Wy jesteście takie zżyte. Więc wybaczcie, jeśli czasem pomylę imię czy osobę. A poza tym to forum wciąga jak narkotyk. Przyznajcie się, moze któraś tu jakieś reklamy podprogowe czy jak to sie nazywa zamieszcza o treści "musisz wejść na LUTY 2004, musisz wejść na LUTY 2004...) Od jakiegoś czasu po kilka razy dziennie tu zaglądam! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 13:41 witaj apropo basenu zoorganizowane zajęcia są w Gdyni-Witomino prowadzą je Mieszko Marzec prześlę Ci jutro namiary na nich chodze z Przemusiem - jest super - wlasnie skończył 1 kurs, dostał dyplom i umie nurkować tzn. caly zanurza sie w wodzie i zero płaczu Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza takie tam 17.08.04, 13:44 Witam pięknie Pitke i zycze udanych przenosin biura i trochę więcej czasu dla siebie i maluszka. Ogromne uściski dla Oli od Antka i jej męza z okazji rocznicy ślubu.Wszystkiego dobrego, miłości, wzajemnego wsparcia i ..........siostrzyczki dla Antka))) Ten fotelik Szymkowy od Malwes też mi się widzi.Nie wiem co zrobię, będe musiała chyba udac się chyba na zakupy do Warszawy bo u nas tylko chico i deltim Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza przepraszam przepraszam przepraszam przepraszam 17.08.04, 13:50 miało być pietke, ale mi wyszło buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu u przepraszam, to niechcący.Jeśli mi nie wybaczysz to zrozumiem, -przepraszam - Moje dzieci-Marta i Antoś Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: przepraszam przepraszam przepraszam przeprasz 17.08.04, 14:01 ni ma problema )) a propo skąd ten nick: mój mąż kiedyś jak pewien facet mu "podskakiwał" rzucił mu hasło: ja Ciebie to piętką od nogi zdmuchnę )) a mój mąż szczupły i wyyysoki )) tak mi się to spodobało że teraz uzywam pietka Odpowiedz Link Zgłoś
dula5 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 15:18 Cześć! Przepraszam że wtrącam sie w wasze pogaduszki tak ni z gruszki ni z pietruszki. Czytuję czasami forum, ale jakoś nie zebrałam się żeby pisać często - nie wiem czemu chyba brak czasu. zainteresowało mnie to że chodzisz z cora na basen, też o tym myśle i nie mogę się zdecydować. Napisz mi proszę, czy chodzisz na jakies zajęcia specjalne dla maluchów, czy tak sama? Jaki musi być basen żeby móc zabrać półroczne dziecko? Czy mała niechorowała po basenie - zwłaszcza o uszy sie boje i oczka. Jak znajdziesz chwilke napisz mi jak to wygląda - bede wdzieczna. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Niuszki... 17.08.04, 15:48 .........wtrącane w pogaduszki ni z gruszki ni z pietruszki Uszki – a dlaczego Pani córeczce czapeczki nie zakłada? Nóżki – uh, jakie ona ma pulchne nóżki, takie serdeluszki ! Muszki – a laleczko ty a puci puci, muszko! Brzuszki – bo maluszki to mają takie śmieszne brzuszki ! Pieluszki – a nie szkoda tak pupiny w tych plastikowych pieluszkach odparzać ? Wybacz, dula, ale tak ślicznie zaczęłaś, że samo jakoś lawiną ze mnie ruszyło.............. Aaaaaaaaaaaaaa chyba mi przygrzało, idę sobie łotpoczońć. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: Rocznica, kino, fotelik 17.08.04, 20:06 Monika (dula5) - polecam basen. Też na początku miałam wątpliwości, bo Oleńka w 6.dobie życia trafiła do szpitala z zapaleniem płuc (na szczęście niewielkim i po tygodniu byłyśmy już w domu). Ale potem już nic się nie działo i postanowiliśmy spróbować. Chodzimy na basen odkąd mała skończyła 3,5 m-ca i na szczęście żadnych problemów z uszami, oczkami czy skórą nie było, a Oleńka ma już za sobą nurkowanie, a w rękawkach sama się utrzymuje na powierzchni. Chodzimy na zajęcia zorganizowane, grupa liczy kilkanaścioro maluchów, średnio przychodzi ok.8-10. Zajęcia organizowane są przez firmę o nazwie "Mama, tata i ja" i odbywają się na różnych basenach, my akurat chodzimy do Delfina na Kasprzaka. Maluchy pływaja w brodziku z dość ciepłą wodą przez 30min w odpowiedniej grupie wiekowej, pod okiem instruktorki. Raz byłam też na basenie na ul. Na Uboczu. Tam grupy są 4os., no ale i basen jest duzo mniejszy; ćwiczenia b.podobne. Wydaje mi się, że lepiej chodzić na zorganizowane zajęcia - ja sama niespecjalnie umiem pływać, tyle tylko że nie tonę, więc co tu mówić o nauce takiego malucha... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Multibaby 17.08.04, 14:22 Pozazdrościłam Warszawiankom i też postanowiłam iść jutro na Shreka do multibaby w Gdańsku. Czy któraś z mam z 3-mista ma jutro wolne o 12??? My z Tosią będziemy... Pozdrawiamy PS. Na zobaczcie są już nowe zdjęcia Tosieńki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Podziekowania i zdziwko 17.08.04, 15:07 Pietko, dziękuję za wybaczenie, a jeśli będziesz miała ochotę zdmuchnąc mnie piętkę, stópką czy też czymkolwiek jeszcze-przyjmę zasłużenie i z pokorą. No nie, miałam tego nie pisać ale muszę.Dziś śniła mi się Monika od Tosi i jej córa, mówiła, chodziła i wogóle pełny serwis(jakto mawiał osioł ze shreka).Mam prorocze sny, bo jak zobaczyłam Tosieńkę na NOCNIKU, to oniemiałam.Ma rację Nitka, pisząc ,że Tosieńka jest chyba na dopingu.Ale sama Monika pisała, że jej mleczko wysoce kaloryczne i rozwojowe jak się okazuje) Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę jutro miłego seansiku w Warszawie i Gdańsku. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna a ja 17.08.04, 18:09 oczywiście znowu dałam się nabrać i posty doczytałam tylko do poprzedniej strony... mój trochę wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: wszystkiego po troszku..... 17.08.04, 20:08 Cześć dziewczynki! Bardzo bym chciała jutro przyjechać do kina, ale nie wiem czy dam radę. Mam goscia po południu a dotego dzisiaj Natalka jest okropnie marudna. Bardzo dokuczają Jej dziąsełka i nie wiem jak będzie jutro. Mam nadzieję, że lepiej. Zaraz też sprawdzę czym mogę dojechać z Okęcia i ile czasu mi to zajmie. Jak zdązę wrócić i przygotować obiad to pewnie przyjadę. Dzisiaj Natunia mnie wykończyła a teraz siedzi z Nia Michał. Natka raczkuje już po całej podłodze i cały sprzet który stał na dolnej półeczce został dzisiaj przeniesiony wyzej. Mam pytanko. Czy Wasze maluchy też tak lubią patrzeć w telewizor??? Martuś, gratulacje dla Basieńki za te dwa ząbki Monisiu, ale ta Twoja Tosia dużo przeszła po tym nieszczęsnym szczepieniu. Mam nadzieje, że już dużo lepiej. A na nocniczku wyglada fantastycznie I już nawet zaliczyła fryzjera Całuski dla Tosieńki za samodzielne siedzenie Aniu, mam nadzieję, że problemy z oczkiem Malwinki szybciutko się skończa. Olu, bardzo się cieszę, ze pierwsza samodzielna noc Antosia minęła spokojnie Ja na Twoim miejscu tez bym zagladała sprawdzać czy oddycha Zreszta mimo, ze Natunia śpi obok nas ja nadal tak robie Kasiek, gratulacje dla Kacperka za samodzielne siedzenie na krzesełku i podnoszenie się Natka jak się czegoś złapie robi tak samo. Trzymam mocno kciuki oby Wasz interes wypalił i żebyście kupili własne mieszkanko. Dobrze wiem co czujesz, bo ja bardzo, bardzo tez tego pragnę. Kajka, dziękuję w imieniu córci za gratulacje z okazji raczkowania Teraz mam oczy wokoło głowy i nie mogę wyjść na chwilę z pokoju, bo Natka wspina się po nodze od stołu, po ściankach kojca, kanapie i wszystkim co się da i klęczy. Przy tym trochę się wierci, bo zawsze czegoś dotyka i czasami gdy nie uda Jej się złapać równowagi (chociaż coraz lepiej Jej to wychodzi) przewraca się do tyłu. Kasiu(smieszek), wszystkiego dobrego dla Oktawii pełnoprawnej chrześcijanki Rituś, mam nadzieję, ze Raduś nie zaraził się opryszczka. Monisiu, bardzo się cieszę, że jesteś Ogromny buziak dla Przemusia za samodzielne zasypianie w łóżeczku Mam nadzieję, ze jak zaczniesz pracowac w domu mimo wszystko bedziesz mieć troszkę więcej czasu. Przynajmniej nie bedziesz go tracić na dojazdy Joasiu, my w nocy Natuni juz nie zmieniamy pieluszki. Śpi do rana, a i tak jak sie budzi to pielucha wcale nie jest wielka.Pytałaś też jakiś czas temu dlaczego nie robię kaszki na mleku. Tak prawdę mówiąć to nie wiem Jakoś tak to mleko modyfikowane mi nie pasuje. Sama nie wiem czemu Na szczęscie na wodzie Natuni bardzo smakuje i się zajada aż Jej się uszy trzęsą ) Katarzynka, mam nadzieję że będziecie dobrze bawić się w Krynicy i odpoczniecie Odezwij się jeszcze przed wyjazdem Sa nowe zdjęcia na naszej stronie, więc zapraszam do obejrzenia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Zmęczenie, opiekunka, kręgosłup, spotkanie 17.08.04, 20:33 Witajcie! Ja dziś szybciutko bo padam na twarz. 1. Bardzo dziękuję za pamięć, Jesteście kochane. Czuję się takm jakbym miała grono bliskich przyjaciół... 2. Składam serdeczne życzenia, zaległe i bieżące z okazji pół-roczków;rocznic, imienin... 3. Do kina nie mogę się wybrać - mamy jutro rocznicę ślubu ) i szczepienie Szymka a poza tym mam od wczoraj opiekunkę...i nie zostawię jej jeszcze z dzieckiem. 4. Stresuję się tą dziewczyną - niby jest wszystko ok ale coś mi nie gra - odkąd przyszła Szymek nie daje się odłożyć do łóżeczka - płacze i śpi tylko na rękach...chyba czuje, że chcę go z nią zostawić ((((...ale bawi się z nią ładnie...Albo w niej jest też stres, albo coś nieszczerego...albo mnie już odbija (( 5. Od dziś mam wózek, który będę zostawiać na parterze, będę więc częściej na spacerach w Szczęśliwickim...może ktoś dołączy, może ktoś mnie odwiedzi w domku a może ktoś kto bywa w okolicy weźmie przy okazji spaceru oko na moją nianię??? Qrcze, strasznie się boję i jest mi jakoś źle...dlaczego jej nie ufam? Z tą drugą nianią zostawiłam raz Szymka na parę godzin i byłam spokojna...czy moja intuicja mnie okłamuje...może wybrałam złą osobę???? 6. Kasiu (kasiaczekroza) - nie kupuj fotelika w W-wie. Tu kosztuje około 900zł, w Łodzi kupiłam za "700coś" - jeśli ktoś może Ci go przywieźć z Łodzi, to byłoby dobrze, a jeśli nie to może zamów na www.baby.com.pl - cena porównywalna do łódzkiej, koszty przesyłki podobne do kosztów benzyny a ja u nich kupowałam już kilka rzeczy i byłam bardzo zadowolona. 7. Tjoanno - przewijałam Szymka ok 22.00-23.00 i jeszcze o 3.00 nad ranem, mimo, że on się nie budził. Teraz przewijam już tylko o 23.00, ale zakładam Huggiesa o numer większego. Szymek śpi od 20.00-21.00 do 7.00 i nie budzi sie - o 23.00 pielucha napompowana ale ta ranna juz nie - ale jeśli Twój Szymon je w nocy to jeszcze bym chyba zmieniała mu pieluszkę (ciepło, wilgoć, grzyby...) 8. Martwię się bo Szymek - nie umie wrócić z brzuszka na plecy - nie wypiera się na wyprostowanych rękach na brzuszku - przewraca się na brzuch tylko przez prawy bok ale za to - całkiem nieźle siada - próbuje pełzać i podciągac nogi do raczkowania (ale ręce leżą ( ) - jest bardzo rozwinięty emocjonalnie jak na swój wiek - jest z nim dobry kontak ale on już strasznie rządzi - terroryzuje, wymusza...ale jest cudownie rozkoszny i bardzo pogodny... ...martwię się troszkę tym niewyprostowywaniem rąk....i ta opiekunka...coś mi smutno dziś.... G. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Staram się odpowiedzieć... :) 17.08.04, 20:48 Nie smuć się Gosiu (Malwes) - poza prostowaniem rączek Baśka ma tak jak Szymon , tyle że na brzuszek przez lewe ramię, a ponieważ nie lubi na brzuszku to czasem jej kładę zwinięty kocyk po lewej stronie i mam spokój - w przeciwnym razie ryczy co 5 min. żeby ją odwracać Co do opiekunki -no nie wiem - ja strasznie wierzę w intuicję - moje własne mnie nigdy nie zawiodła . w kwestii noszenia na rączkach - u nas to ostatnio był już standart, ale jak wrócę od rodziców to nawet sobie nie wyobrażam co będzie - ona tu nie dość że jest noszona to zabawiana obcałowywana i generalnie nonstop w centrum uwagi ((((((( Joasiu! Kolega chirurg nie poradził nioc poza cepanem , ale może jest za młody, popytam starszych - tylko wolałabym osobiście , a nie przez telefon, a będę tam dopiero jak wróce do Krakowa. W kwestii przewijania - chyba jestem najbardziej wyrodna, bo Baśka dostaje pieluszkę po kąpieli (ok 20) i ma ją do 6-7 rano - jest co prawda bardzo ciężka, ale nie odparza się. Jak ją kiedyś chciałam koło północy to mi się obudziła , a my juz śpimy całą nockę bez jedzenia więc mi szkoda. Dula! my chodzimy z Baśką na basen -zajęcia zorganizowane odkąd skończyłą 9 tygodni - jest super, a w te wakacje kąpała się w normalnym basenie z nami - są zdjęcia na "zobaczcie" ))) Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!! mój brat ma chyba skopaną operę bo nie mogę zobaczyć nowych zdjęć na zobaczcie - zaraz go zmuszę żeby coś z tym zrobił! No lecę na dół (kompik na pięterku!), bo dziadkowie juz wrócili z "papieroska" - oni palą jak lokomotywy, ale kiedy tu mieszkamy wychodzą palić do ogrodu ))) No i teraz byli na wieczornym papierosku, bo już Bsieńkę wykąpali i uśpili ))) Ciągle mnie pytają z takim zatroskaniem w oczach czy odpoczywam? - mam tu taki wręcz krępujący obowiązek ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 takie tam 17.08.04, 21:46 otóż wbrew wcześniejszym zapowiedziom, niestety czasu było brak, żeby coś wczoraj napisać o naszych uroczystościach. A no i piszecie tak szybko, że ja ostatnio odzwyczajona od komputera, nie "nadanżam". Wszystko zaczęło się w piatek nomen omen trzynastego, z racji padnietego kopma ciuszek dla Antosia w "mnininiebie" zamawiałam z innego kompa przez koleżankę, a że ja zawsze mam czas, ciuszek był na ostatni dzwonek czyli właśnie na popołudnie piątkowe. Zatem rozpakowałam paczkę w której spdziewałąm się pajacyka"Pan Samochodzik" i zdębiałam jak ten "kucharz co kaczkę podając" bo ciuszek i owszem był cool, biały i na długość dobry ale raczej na monstera a nie na mojego Antosia. W klacie Antoś musiałby mieć tyle co dwa Antosie razem wziete. Powiem Wam, że nie wiedziałam śmiać się czy płakać. Bo w sklepie do wyboru był garnitur welurowy obszyty błyszczącą lamówką, garnitur atłasowy takąż lamówką obszyty oraz tegoż kroju ubranko z dzianiny oblamowane. Wszystko grube, słusznie ciepłe. Nie no jeszcz ew. mogła nabyć bet atłasowy w ząbek dziergany, ale znając temperament mojego dziecka w becie by długo nie wytrzymał, a zresztą kto wie.))) Ale wracając do "Pana samochodzika" moja mam talentów nie pozbawiona zebrała co się dało po centymetrze z boków i na plecach zrobiła zgrabne zakładki i z tyłu i z przodu i Antoś mógł w upalną niedzielę Chrztu wystąpić w czymś cienkim i przewiewnym. Uroczystośc była piękna chrztów było tylko 6 w tym jedna dziewczynka, Antoś był jedynym Antosiem no ijka już pisałąm kiedy doszło do polewnia główki słodko zasnął. Obiadek i spotkanie dla najbliższej rodziny było w restauracji (koszt zbliżony do domowego), zrobiliśmy zdjecia i można je (mam nadzieję) zobaczyć jutro na zobaczcie. Co do innych tematów jedzenie- od tygodnai wprowadzamy a to ziemniaczek a to jabłuszko ale sie okazuje ze tygrysy trawy nie jedzą, mleczko to i owszem, ale ziemniak to brzyyyyydal, marchewka brzydddal. Moje dziecko taktownie zaciska usta nie pluje ale zaciśnietymi ustami wyraża dezaprobatę dla tych specjałów. Jabłuszko hmmmm bywa obiektem zainteresowania pod warunkiem, ze możan je trzymać w łąpkach i skrobać ząbkami, uskrobane prze mamę łyżeczką brzydddal, dziś spróbowaliśmy soczek jabłkowy z wodą z kubeczka i hmmmmmmm musimy sie zastanowić.... Powiedzcie wprowadzić mu no nie wiem kaszke ew.? Czy jeszcze sobie podarować? fotelik - jeszcze nosidełko, potem przesiądziemy sie na pożyczany bo bardzo chcą nam pożyczyć sąsiedzi, nie chcieliśmy wózka ani łóżeczka od fotelika się pewnie nie wykręcimy. wychowawczy- jak kiedyś tam pisałam jestem na wychowawczym do lutego a potem zobaczymy, chwilowo nikt na moje miejsce przyjęty nie jest i mam nadzieję że nie będzie. Za pracą nie tesknię choć ja bardzo lubię, zołądek mnie boli na myśl o powrocie oczywiście ze względu na Antosia. Jak będzie zobaczymy. - Życzenia - moje Kochane i Wielce Szanowne Koleżanki wszystkim bardzo dobrze życzę, nie zawsze pamietam i nie chcę potem na siłę się dopisywać, Wszystkim naszym jubilatom 100 lat Antoś dołączy do grona 6 miesięczników już już za chwileczkę. Jeju jak to zleciało, i jak fajnie, że mamy takie fajne, duże i śliczne dzieci, najcudniejsze dzieci pod słońcem, wszystkie naraz i każde z osobna ** I to chyba by było na tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie. Edyta. P.S. AA zapomniałam Beata J. siedzi sobie w słoneczku i się opala i bardzo się jej podoba, spotkanko jeszcze przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: jeszcze raz lista 17.08.04, 21:50 Wychodzi na to, że połowa sierpnia to najlepszy termin na ślub, bo my rocznicę mieliśmy wczoraj, już 8... Pietko, fajnie, że wróciłaś do nas - z niecierpliwością czekam na rozwój sytuacji z petycją. Malwes, jak Ty się martwisz, to ja powinnam już się całkiem załamać, bo Wika wcale nie chce się przekręcać. Z brzuszka strasznie daaawno się nauczyła, pokazała że umie i uznała, że to starczy Z plecków przekręci się tylko jak lekko popchnę tyłeczek, inaczej jest za ciężki... Ale poza tym jest wesołym i "kumatym" dzieciaczkiem, więc nie panikuję, póki co Z jedzonkiem też jesteśmy okropnie zacofane, bo marchewki z ziemniaczkiem jednorazowo wchodzi kilka łyżeczek i potem jest plucie. Trochę lepiej z soczkiem marchewkowym, ale ten tylko z łyżeczki, bo z butelki jest beee... Planuję jako następny dać kleik ryżowy. (Chyba zrobię na miom mleczku. Czy lepiej na wodzie, jak myślicie?) Tylko chwilowo od 3 dni nie ma kupkowania, a kleik, jak sama nazwa wskazuje, podobno zakleja, więc poczekam, aż to wróci do normy Poprawiłam listę, ale "poleciała" chyba gdzieś za wysoko, a poza tym wróciły mamusie marnotrawne, to poprawiłam jeszcze raz: malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (skype: malwes76) niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581) emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077) jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype: beatajur) arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 / skype: arch.monika) kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511) krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448) iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728) aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031) zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd. morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477) tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940) amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500) asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634) frytkal – Rita i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384) kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 / skype: kajka.3) katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1 kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504) kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308) nitkanitka - Ola i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219) asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183) natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551) mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975) tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094) dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527384) aniaimax – Ania i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1, svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1 aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419) margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026) poza klasyfikacją wiekową)) kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478) Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 O fugującym tempusie 17.08.04, 19:35 Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia dla Zosi, ale to jakieś nieporozumienie. Moja córeczka jest całkiem malutka i dopiero co się urodziła , przecież.... No tak, ale noworodki raczej nie siedzą na huśtawce i machając nogami nie gadają w najlepsze z siostrą ))) Przyjdzie przyjąć do wiadomości, że to już pół roku ! To cudowne obserwować codzienne zmiany i postępy, ale jak patrzę na pierwsze Zosine zdjęcia, to coś mnie w dołku ściska... Raport z ww. postępów : raczkowanie do tyłu z opanowanym kierunkiem tzn. Zośka zachowuje się jak ostrożny kierowca jadący do tyłu na zatłoczonym parkingu : ogląda się za siebie, ocenia odległość, wycofuje, przystaje, znowu się ogląda, ciągle odwrócona koryguje kurs, ciągnie dłuższą prostą i już jest u celu )) Komicznie to wygląda. Uwielbia też bujać się na kolanach i stopach. Zbyt mocno rozbujana, upada czasem z siłą wodospadu na nos, ale przyjmuje to ze stoickim spokojem. Zjada chętnie i dużo i wszystko ( biedactwo jest tym genetycznie obciążone, uczuleń nie zauważyłam. Oho, skończyły im się chyba tematy do rozmowy) Musze lecieć. Całuchy dla wszystkich A. Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Wieki całe mnie tu nie było... 17.08.04, 20:04 ... i straciłam już nadzieję, że nadrobię zaległości. Zwłaszcza, że wróciłam do pracy... To już drugi dzień jak siedzę za biurkiem w pracy a mała z moimi teściami. Chwała im za to, że chcą. Chociaż dziecko rozpuszczą mi niemiłosiernie. Karolina nawet sypia na rączkach u dziadka. Co zrobić... Tłumaczę, proszę... Nie noszą... Do czasu aż nie zniknę za drzwiami... Problem większy jest z tym, że Karol nie chce przy dziadkach ani jeść ani pić. Każda próba nakarmienia kończy się spazmami i histerią. Po czym jak wraca tatuś dziecko wprost rzuca się na jedzenie. Nie wiem co robić... Myślicie, że jak minie jej pierwszy szok to zacznie jeść??? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Takie różne,,, 17.08.04, 21:29 Monika (dula5) odpisałam Ci w sprawie basenu, ale wcisnęło mnie trochę wyżej ale też na 17.08, nie mam pojęcia dlaczego??? Joasiu (tjoanna) - ja nie zmieniam Oleńce pieluchy w nocy - jest przewijana ok. 22, a potem dopiero 6-7 rano, bo my prawie od zawsze przesypiamy całe noce; najpierw budziłam Olę by przybrała troszkę masy, bo się malutka urodziła (2690), ale tak przybrała na wadze, że już przed 3.miesiącem podwoiła wagę, więc od 3 m-cy jej nie budzę. A pielucha po takiej nocy nie jest taka ciężka, czasem w ciągu dnia po 2 godzinach duzo więcej wazy, no i skórka tez jest zdrowa. A poza tym Szymon to b.ładne imię, jeśli będziemy mieć kiedyś synka to tak się będzie prawdopodobnie nazywał. Gosiu (malwes) - Oleńka ma podobnie; z brzuszka na plecy przekręciła się tylko raz jakiś miesiąc temu i od tamtej pory nic (chyba że się przekręca w obie strony i ja tego nie zauważyłam, bo juz zdążyła wrócić na brzuszek ). Przy przewrotach na brzuszek czasem lewa rączka zostaje pod spodem i jest płacz. Ale jutro idziemy do lekarza, więc sie o to podpytam. Asiu (asialc1) - moze się razem zabierzemy, ja mieszkam we Włochach więc to po drodze i żaden kłopot, i mogę Ciebie i Natalkę zabrać. Więc jeśli sie zdecydujesz, to daj znać. Będzie nam b.miło podróżować z Tak sympatycznymi dziewczynami! A Ola (nitka) to się b.dużym autorytetem cieszy, jak już zdążyłam zauważyć. Pozdrawiamy Kasia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Kasi (Katarzynka 77) 17.08.04, 21:54 Kasieńko, bardzo dziekuję.Chetnie skorzystam, ale nie wiem czy się zmiescimy z tym moim wózkiem? Jest troszkę spory Znalazłam, ze mogę pojechać dwoma autobusami z tym, ze tylko jeden z nich bedzie niskopokładowy. Do drugiego z pomocą jakoś wsiąde. mam tylko nadzieję, że się nie spóźnie. Wiem na jakiej ul.jest kino ale nie wiem jak daleko jest od przystanku Imielin. Jesli jednak uda Ci się nas zabrać, to będę zobowiązana Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 do Asi (asialc1) 17.08.04, 22:08 Asiu, obawiam się że z tym mogą być problemy, bo ja po kinie wybieram się na spacer na Pola Mokotowskie albo do Parku Szczęśliwickiego i zabieram wprawdzie nie cały wózek, ale dosyć pokaźny stelaż do którego doczepię fotelik i w moim mikroskopijnym bagażniku nic się niestety więcej nie zmieści. Ale jeśli nie sprawi Ci kłopotu wzięcie samego fotelika, to będzie nam naprawdę b. miło. Po kinie jak widzisz też będę jechać w "naszym" kierunku, więc pod sam domek mogę Was podrzucić. To będzie ze dwa razy szybciej niż autobusem z przesiadką. Jak się kiedyś kombiaka dorobimy, to nie będzie takich dylematów! Ja nawet nie chcę myśleć jak my się nad to nasze zimne morze zabierzemy... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Kasi (katarzynka77) 17.08.04, 23:47 Kasieńko, oczywiście, że mogę wziąć jedynie fotelik. Jesli nie sprawi Ci to problemu.Nie chciałabym robić Ci kłopotu. Mozemy umówić się tak, ze jutro o 9:00 dam Ci znac. Nie wiem jeszcze jak Natunia będzie się czuła. Mam nadzieję, że jutro lepiej i nie bedzie taka marudna. Jesli masz gg to przez nie mozemy też się skontaktować. Mój nr 7153634. Ciekawe czy mieszkamy gdzies blisko siebie? Ja przy Al. Krakowskiej przystanek przed Obi. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd :) 17.08.04, 21:40 Witam! Myśmy dzisiaj mieli super spacer - spotkanie z Jasiulkiem i Kasią! Jasio śliczny i taki szybki że ciężko za nim nadążyć! Był taki moment że Jaś był większy od Antka ale niestety już minął no ja nie wiem czy mój syn naprawdę jest taki większy że przerasta naszego październikowca??? Może ja (podświadomie) jak to stwierdziła Kasia karmię drożdżami?? No nic jutro kino więc porównam z resztą ferajny ))))))) My pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy rano ok 7-8 - chyba że Antoś dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej . Ja taką wyrodną matką nie zmieniającą synkowi pieluchy jestem mniej więcej od drugiego miesiąca jego życia :0)! Gosiu od Szymka my też nie mamy podporu - wogle. Rehabilitantka dała ćwiczenia ale narazie nie pomogły ((( Ach no i Antek nie za bardzo lubi się przekręcać na boki! On jeszcze nie wpadł na to że można spod siebie rękę wyciągnąć ;0) Ja Gosiu mogę przyjechać (a od biedy to i przyjść) do parku Szczęśliwickiego ale z weekendami to u mnie teraz ciężko bo kampania wrześniowa ( Zapomniałam wcześniej napisać że Antek też pije z niekapka - przyszło mu to bez trudu! Choć jak pierwszy raz sam próbował się napić to rozwalił sobie dziąsło i zaczeła mu lecieć krew - jak to zrobił nie wiem ))) I jeszcze pytanie o kino! Czy bierzecie wózki czy foteliki samochodowe czy nosidła czy tylko ręce! Ja zielona jestem bo nigdy nie kinowałam się z synem! Szczerze powiedziawszy to w kinie ostatnio byłam w 9 miesiącu ciąży no i to w sumie można zaliczyć za kino z synem ! Pozdrawiam ola od śpiącego Grocha Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska do morska... 17.08.04, 22:15 Morsku, z kleikiem ryżowym - jak słusznie zauważyłaś - należy uważać, bo może zakleić dziecko dokumentnie. W czasie ostatniej wizyty kontrolnej, pani doktor poleciła mi sinlac (kaszka z drzewa świętojańskiego). Podobno nie uczula - a wiem, że chcesz zadbać o to, by Wiki była bezpieczna. Ja podaję ten sinlac w roztworze wodnym (chociaz można i na własnym mleku) zmieszanym z jabłkiem lub gruszką wiliamsa (produkty gerberowe). Kaszka ryżowa raczej nie uczula, ale zakleja, natomiast kukurydziana może uczulić. Sinlac jest dość drogi (ok.23PLN) i kupuje się go w aptece. A żeby mała się wypróżniła bez bólu, spróbuj jej podać na czczo troszkę przegotowanej wody. U nas to działa. Wrzuciłam na zobaczcie nowe zdjęcia. W przyszłym tygodniu pożegnam się z Wami na jakiś czas, bo wyjeżdżamy z Tosią doAachen na ślub jej matki chrzestnej. Pietka - uśmiałam się do łez, bo lekarze żyją chyba z wymyślania chorób (mój mąż twierdzi, że oni nie mogą wyleczyć chorych, bo nie mieliby z czego żyć). Mój lekarz powiedział mi, że kręgosłup mi siada, bo mam nadwagę (176cm i 74kg). Ty za chuda, ja za gruba, hahaha ))) Muszę zrzucić nadmiarowe 10kg (tyle mi zostało, jako pamiątka po ciąży). I gwoli wyjaśnienia: nie zamieniłam Tosi na nowy starszy model. To jest cały czas ta sama dziewczynka. Idę się przygotować na powrót męża marnotrawnego, który wraca po 3 dniach z tzw. stolYcy. M. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: do morska... 17.08.04, 22:47 Uczulić może sojowa, ale raczej nie kukurydziana. Podaję link do sinlaca: dziecko.nestle.pl/in_menu2_002s_p.phtml Dobrej nocy Mąż do garażu wjeżdża... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza życzenia,pieluszka, fotelik,jedzenie,zabawki 17.08.04, 22:39 No więc tak: 1.Serdeczności z okazji półroczniactwa dla Zosieńki i Oktawi 2.Gratulacje i życzenia miłości, zrozumienia i wsparcia dla obchodzących rocznice ślubu Morska i Malwes 3.Moge spokojnie zacytować Antkową Olę, bo u nas jest identycznie: "My pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy rano ok 7-8 - chyba że Antoś dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej" 4.Malwes dziękuję za radę, myslałam o zakupie internetowym-zamawiałam mate-ale mąz pełen obaw.Ceny nas szokują i prawdopodobnie skończy się na zakupie na raty w Auchanie.A tu do wyboru tylko Chico Vector 0-18.-ostatecznie może być.Pewnie i na te raty dołączy fotelik do karmienia. 5.Antek towarzyski bardzo, wzruszam się bo super reaguje na Martę.Na jej widok az piszczy z zachwytu.No i nikt nie umie go tak rozbawic jak ona. 6.Dziś w jysku kupilismy basen dmuchany przeceniony ze względu na koniec sezonu z 50 zł na 7,50.Pomyślałam,że Marta jeszcze w ogródku się pochlapie przed póściem do szkoły.A że pojechała dziś na parę dni do moich rodziców.Basen stanął w pokoju i stanowi........rewelacyjny "kojec" dla Antka.W środku kocyk, zabaweczki i Antek kręcący się na wszystkie strony, ale teraz w granicach rozsądku. 7.Wszystkie antkowe zabawki są nudne!Ale zabawki Marty-superowe.Kasa sklepowa- tak fajnie piszczy i naciska się guziki, lalki maja takie fajne włosy.... 8.Apetyt Antka mnie przeraża.Budzi się i zjada kaszkę mleczno-ryżową zmieszaną z soczkiem-cała miszeczka.Po ok.2-3 godzinach-słoiczek zupki z mięskiem.Po ok.2- 3 godzinach słoiczek lub kubeczek(Misiowy Sad Nestle)deserku.Potem cycuszek ze 2 razy, bo na soczek pluje.Miseczka kaszki jak rano, kapiel, cycuszek do snu.I w nocy 3-4 razy pobudka do piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: życzenia,pieluszka, fotelik,jedzenie,zabawki 17.08.04, 23:48 Dzieńdobrywieczór! Ale się dziś rozkręciłyśmy! I ja cytuję Olę: "i my pieluszkę zakładamy po kąpieli ok 21-22 i zdejmujemy rano ok 7-8 - chyba że" Rado "dłużej śpi wtedy jest w niej dłużej" większej nie mogę mu zakładać, bo siuśki wypływają mu bokiem. Dziś Junior przeszedł sam siebie. Miał pokazówkę przed swoją młodą ciocią: jak zmieniamy pampersa. Oczywiście zawartość była 100% czyli zdrowa kupka. W trakcie czyszczenia pupy J. uroczo uśmiechał się do Asi, po czym zaczął siurkać... prosto do góóóóóry i do swojej buzi. No prawie, bo mama nie pozwoliła się napić ze źródełka No wiochlad totalny! Ale za to jaka ciocia śliczna! Ej, jak Wy to robicie, że macie takie duże dzieci i tak dużo one potrafią?? Mój Romeo to nie chce sam siadać, choć już od kilku dni działa jak samoistnie składający się leżaczek - jeszcze trochę a zacznie dobrze działać. Po ostatnich obserwacjach moich dzieci dochodzę do wniosku, że porozumiewają się jakimś szyfrem. Jedno zaczyna płakać to drugie też wyje. Śmieją się też razem, zaczepiają się a przede wszystkim, jak stwierdziła wyżej Kasiaczek: moje zabawki są be! Liwka przerzuciła się na grzechotki, a Rado namiętnie pieści pilota i muszę się nieźle nagimnatykować, żeby mu do zabrać. Oczywiście TV to najlepszy wróg moich dzieci. Liwka Mini mini, a Radzio wszystko co popadnie. Zazdroszczę Wam tych spotkań w kinach. Sama bym nie dojechała (pociąg) a i na Shreku byłam. Niezły ubaw. I ja też chcę, żeby Rado wreszcie przespał noc. No dobra, żeby obudził się tylko raz na jedzonko... A tak to po kąpieli jak zaśnie to na max 3h a później do rana pobudki co 1 - 1,5h. Jeszcze wprawdzie chodzę żywa, ale strach pomyśleć jak to będzie od września... No i fajnie macie z tym Waszym super mlekiem. Ja nie umiem ściągać takich potężnych ilości i nie mam problemu z tłustymi plamami. I jeszcze mam dziś głupawkę i zrobiłam kawał koleżance w pracy (aż obie się uśmiałyśmy), i mężulo w pracy, i teściu co to nawet herbaty nie umie sobie sam zrobić "chrapie" obok... Idę przytulić sie do moich małych dziamdziaczków. Buziaczki dla Waszych Kropeczek! Pa! PS. Asia! (asialc) trafiłaś w 10. Lubię jak mnie Ktoś tak nazywa... Odpowiedz Link Zgłoś
beecia życzenia 17.08.04, 23:51 Wszystkiego najpiękniejszego dla Zosi i Oktawi oraz dla Malwes i Morska z okazji rocznic ślubu! Jakubek coś budzi się z płaczem co 0,5-1 godz. Mam nadzieję że wszystko dobrze i to tylko złe sny. Ciekawe o czym może śnić mój Maluszek... Pozdrawiam nocną porą i już uciekam. Zdjęcia na Zobaczcie super!!! Tosia na nocniczku jest rewelacyjna! W ogóle wszystkie dzieciaczki są exstra)) Nasz Jakubek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13685306&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: życzenia 17.08.04, 23:54 no i zapomniałam o życzeniach! Oczywiście - bez dyskusji duże buziaki dla wszystkich dzieciaczków przed, w trakcie i po półroczku. A także dla "okolicznych" sierpniowych małżeństw. Oby się Wam darzyło zawsze i wszędzie! Dobrej nocki!. Pa... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: życzenia rocznicowe i urodzinkowe, kino 18.08.04, 00:15 Monika, wszystkiego dobrego dla Ciebie i Małżonka z okazji Rocznicy Ślubu. Zdrówka, duzo miłosci, radości, pociechy z Wiki, powiększenia rodziny i wszystkiego czego zapragniecie Duza buźka Gosieńko, dla Ciebie i Twojej drugiej połowy z okazji tak szczególnego dzisiejszego dnia, wszystkiego naj, naj..., zdrówka, radosci, duzo, dużo miłosci, pociechy z Szymusia, poiekszenia rodzinki, cierpliwości i wyrozumiałoości Całuję i sciskam 100 lat.... dla dzisiejszych 6 miesięczniaków Majeczki i Juleczki. Dużo zdrówka, samych pogodnych dni, beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa i bezbolesnego ząbkowania Ciocia Asia i lutowa koleżanka Natalka Całujemy Was obie bardzo mocno Jesli chodzi o kino to najprawdopodobniej będziemy. Kasia(katarzynka77) jest tak miła, ze zgodziła się nas przygarnąć Jesli tylko Natunia nie bedzie bardzo cierpieć z powodu dziąsełek to będziemy.A z obiadkiem się wyrobimy Padam na nos, więc jesli się nie pogniewacie więcej napiszę jutro, tzn dzisiaj, ale w ciągu dnia Natunia tez dopiero nie dawno wymęczona usnęła. Biedulka. Dobrej nocki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 00:20 Olciu, Weź ze sobą fotelik samochodowy na stelażu jeżeli taką opcję posiada Twój wózek. Ja jadę autobusem i nie zabieram wózka tylko fotelik na stelażu. W kinie jest "szatnia" dla wózków i dostaje się numerek . Na 1 bilet - 10 PLN - dostajesz dwa miejsca. 1. nitka 2. tjoanna 3. aleksant 4. katarzynka_77 5. asialc1 Do jutra dziewczyny - własciwie to do dziś Pa Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 07:46 Pozdrawiam porannie. Frytkal - ja też dziś autobusem do miasta zjeżdżam (dosłownie - bo Banino leży duuuuużooo wyżej niż Gdańsk), bo auto w serwisie po spotkaniu z dzikami. A przed kinem musimy jeszcze odebrać Jasiowy mundurek do szkoły. Więc wycieczka będzie rewelacyjna. Jeśli chodzi o nocną pieluszkę, to chyba najbardziej wyrodną matką jestem ja. Tośka jest kąpana o 19-tej (no i oczywiście ubierana w świeże ciuszki i pieluszki) i zmiana pieluchy następuje dopiero rano, około 8-ej. W nocy - beznadzieja. Tosia budzi się bardzo często i muszę ją przystawiać do piersi. Obawiam się, że dotrwamy tak do jej osiemnastki, a ja będę wyglądała jak stara murzynka (a raczej indianka, bo opalam się na czerwono) z obwisłymi piersiami. Czekające niecierpliwie na wirtualne spotkanie z Warszawiankami w multi-baby - Monika z Tosią PS. Dobrze w multikinie graja też Garfielda, bo mój syn powiedział, że czwarty raz może by i obejrzał Shreka, ale nie ze stadkiem skrzeczących maluchów )) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Katarzynki 18.08.04, 08:48 Hej, hej! Natunia miała spokojną noc, więc może bedzie dzisiaj lepiej. Szczerze mówiąc trochę się boje, bo nie wiem czy wytrzyma w kinie tyle czasu i to bez wózka, ale może we dwie damy rade Jesli nie zmieniłaś zdania to o której się spotkamy i gdzie by Ci najlepiej pasowało? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: Asi (asialc1) 18.08.04, 09:04 Właśnie wróciłyśmy od lekarza. Wszystko OK. Podjadę po Was, tylko powiedz gdzie. Lecę karmić Małą Do zobaczenia K. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Katarzynki 18.08.04, 09:21 Jesli nie zrobi Ci to kłopotu możemy spotkać się przy przychodni na Janiszowkiej. Wiesz gdzie to jest? Tylko podaj godzinke Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: do Asi 18.08.04, 09:50 Sprawdziłam gdzie jest Janiszowska, przychodni poszukam. Myślę, że o 11.00 będzie w porządku, powinnyśmy dojechać w 30min. Będę małym jasno zaielonkawym yarisem Do zobaczenia, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Katarzynki 18.08.04, 10:02 Przychodnia jest przy Janiszowkiej 15. Na pewno znajdziesz. Ulica jest krótka W takim razie jestesmy umówione. Godz.11:00 Dzięki i do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: spotkanie, pieluszka, podpór i ? o kino itd : 18.08.04, 09:34 Witam wszystkie kobiałki i ich pociechy. Nowy dzień nastał, praca jest, ale chwilę może poczekać. Dziękujemy za życzonka i pędzimy złożyć je następnym półroczniakom: Maji i Julii - STO LAT !!!! Gorące życzonka również dla wszystkich par małżeński przeżywających ...-ie rocznice ślubu. STO LAT!!! No cóż, fajno Wam, że idziecie do kina. Ja też chcę! Nie widziałam kina od urodzenia Oktawii a nawet dłużej, bo pod koniec ciąży ostatnie trzy miesiące leżałam w łóżku. I chyba szybko kina nie zobaczę, bo w Kielcach nie ma seansów dla mam z dziećmi małymi...(((( Dobrze, że jest basen - uff. Zapisałyśmy się i od września będziemy pływać! Gosiu (malwes) nasza Oktawia jest na podobnym szczeblu rozwoju niemowlęcego. Leżenie na brzuszku bez podparcia na wyprostowanych rączkach, Przekręca się na plecki i na brzuszek, ale rzadko. Prawie wogóle nie siedzi - tylko jak ją podeprę to sobie ogląda świat z innej perspektywy. Co do opiekunki to nie lekceważ swojej intuicji, ale może Cię pocieszę pisząc, że moja Oktawia reagowała podobnie na dziadków(!!). Dla niej każdy kto nie jest mną powoduje brak chęci w zasypianiu i konieczność noszenia na rękach. W weekend, gdy jest ze mną , czy nawet na tygodniu popołudniu to inne dziecko. Zastanów się czy to właśnie brak Twojej osoby nie jest przyczyną takiego zachowania. Niestety, niektóre z nas muszą rozstawać się z dzieciaczkami w ciągu dnia. Ja pracuję od 8 do 16:30 i prawie co dzień rano wychodzę z płaczem z domu...... Kochane, my pieluszkę nocną zakładamy o 19 i zdejmujemy koło 6-7. Jest tak od trzeciego miesiąca życia i jakoś nie zdarzyło nam się, żeby miała odparzenie. Marto (mopek) jak to zrobiłaś, że Basieńka przesypia całą noc?! Skorzystam z każdej rady. Oktawia niestety budzi się co 1,5 godz. i potem w pracy jestem półprzytomna.... Tosiu – kochane maleństwo – jesteś uroczym brzdącem! Fantastyczne zdjęcie na nocniczku no i super „siedzące” zdjęcia. Aniu (ako416) moja teściowa + moi rodzice – mogę mówić jak do głuchych, żeby nie nosili Oktawii na rękach. Niestety nie krępują się tym nawet w mojej obecności. Wystarczy, że mała piśnie, a oni chcą się w drzwiach pozabijać! Nie będę się przecież z nimi biła.....Przechodzą samych siebie jak mała zamarudzi u mnie na rękach – w ciągu 10 sekund już jej na moich rękach nie ma....ostatnio zaczęłam w takich przypadkach uciekać do pokoju i zamykać za sobą drzwi – paranoja...))) Pozdrawiam serdecznie Kasia Oktawunia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Zdjęcia 18.08.04, 13:17 Ale ładny jest idowy Antek-koniecznie proszę zobaczyć.a jaki ida ma talent hafciarski-szczerze zazdroszczę! Zapraszam do obejrzenia również nowych fotek moich dzieci: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=14992221 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14991999 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14992406 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=14992604 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Zdjęcia, kino 18.08.04, 18:18 Kasiaczku Twoje dzieciaczki cudowne! Widzę że nasze Antki mają to samo hobby - wędkowanie! Może kiedyś wybiorą się razem ))) Wogle wszystkie dzieciaczki na zobaczcie super choć w realu dużo fajniejsze bo można podotykać i można zostać obdarowanym pięknym uśmiechem! Mam nadzieje że niedługo spotkamy się na ogólnopolskim zjeździe !! A w kinie było super! Co prawda mój Antek na początku humor miał taki sobie ale potem zasnął i przespał większą część filmu Ja jestem pod dużym wrażeniem takich dziecięcych seansów naprawdę extra! Pozdrawiam ola od Antak Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal kino 18.08.04, 16:55 Witamy! Rado siedzi mi na kolanach, wiec pisownia jest hmm... i jak udały sie seanse w kinach? mam nadzieje, ze wszystkie dzieci smacznie spały a Wy zasmiewalyscie sie Moniko, ja sie nie usprawiedliwiam tym pociagiem. mieszkam w takiej smiesznej dzielnicy W-wa - Smiechowo, gdzie do pociagu wsiadaja po 3 osoby, a wtargac wózek samodzielnie + Junior i Liwka to troche ciezko samemu. twój Jasko to juz duzy i pomocny mezczyzna... u nas okropna parnota. chciałam nakarmic Juniora na balkonie, ale do zupki była jeszcze chetna jedna osa i mnie zdenerwiowała na tyle, ze wrócilismy do pokoju. Boje sie os, niestety, robactwa wszelkiego tez. Do usłyszenia wieczorem. buziaki dla dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: kino 18.08.04, 17:14 Wróciliśmy mokrzy. Mokrzy od potu, bo duchota dziś niesamowita. Tosia siedziała w nosidełku i w autobusie przysypiała na moich kolanach. Film rewelacyjny. Zaśmiewałam się do rozpuku, tym bardziej że za mną siedział "śmiechogenny" tata, który zarażał swoim smiechem. Tosia obejrzała z zainteresowaniem reklamy po czym zasnęła. Obudziła się w połowie filmu i nadal z zaciekawieniem oglądała to, co działo się na ekranie. Na seansie było całkiem sporo osób, choć zapowiadało się na to, że bedą tylko 4 mamy z dziećmi. Natomiast najciekawszym z Garfielda była książeczka dodawana do zestawu dla dzieci - przynajmniej dla mojego Jaśka. Która z Pomorzanek obstawia, że dziś będzie burza???? Oj chyba jednak huknie dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Spotkanko w kinie :-) Złoty medal w Atenach:-) 18.08.04, 19:36 Spotkanie jak ostatnim razem bardzo udane Ogromnie się cieszę, ze pojechałam. Jeszcze raz dziękuję Kasi, że nas zabrała Duża buźka Dzieciaczki są coraz fajniejsze i słodsze. A jak urosły od poprzedniego spotkania.... Już nie mogę się doczekać kolejnego. Mam nadzieje, ze będzie nas więcej i oczywiscie czekam z niecierpliwością na ogólnopolskie Natalka wogóle nie spała. Na poczatku filmu wpatrywała się w ekran, a później zaczepiała Antosia zanim usnął Usmiechała się też do Jagódki, Oleńki i Szymusia oraz swoich forumowych cioć Prez cały seans córcia siedziała mi na kolanach i miala ogromną ochotę poszaleć po podłodze Zrobiła to po powrocie do domu Był tez z nami Tatuś Szymusia.Dzięki Niemu bedziemy miały wszystkie zdjęcia z naszymi Skarbami Pozdrawiam Oczywiście jak poprzednim razem Natunia bardzo przezywała dzisiejszy dzień. Gadała przez cały czas i się smiała. Jak coś tylko wspomniałam o koleżankach, kolegach i ciociach aż piszczała Nituś jakbys miała chwilkę to prześlij mi proszę zdjęcia na adres: jcichocka@cjm.neostrada.pl Właśnie obejrzałam jak Otylia Jędrzejczak zdobyła pierwszy złoty medel dla Polski. Tak mocno trzymałam kciuki, ze aż mnie bolały Zajrzę później, bo córcia się obudziła Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Spotkanko ogólnopolskie?-TAAKKKKKKKKKK 18.08.04, 20:17 Cieszę się,że było fajnie w kinie.Asia i Ola napomknęły coś o o ogólnopolskim zjeździe-ale byłoby fajnie.Zazdroszczę wam tych kontaktów w realu)) Gdy Otylia zdobywała złoto, Antek leżał w swoim leżaczku i tradycyjnie przebierał szybciutko nogami i rękami i gadał po swojemu. Śmieliśmy się,że "płynie "na plecach. I znów pozostaje mi pozazdrościc "basenowym" dzieciątkom-u nas niestety nie ma takiego przybytku. A swoją drogą-jaką ogromną dumę czują rodzice dzisiejszych zdobywczyń medalitylii(pływanie) i Sylwi (floret). Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Widziałam Wikę i Antoś mleczny synek 18.08.04, 21:02 Hej, ja tylko na chwilke, najpierw jak w tytule, widziałam Wikę ukradkiem na spacerku z dziadkiem, tak słodko spała))Pozdrowienia dla mamusi tej ślicznej dziewczynki))))!!!! A teraz o tym ,ze Antoś na wszelkie nowości reaguje odmownie, na razie tylko marchew + jakbłko, inne zestawy to ja zjadambo antek tylko pół łyzki i sie prawie dusi. Ostatnio nawet mojego mleka nie chciał z butli, a wasze dzieci to już indyki wcinają(( No nic nie poddaję sie i bedę podawać do skutku różne rzeczy moze coś zaskoczy...)) Pozdrowienia dla wszystkich tych co w realu i tych co w wirtualu)) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Kalendarz szczepień - zmiana - już nie ma polio!! 18.08.04, 22:07 Witajcie! Serdecznie dziękuję za życzenia rocznicowe - jest nam z meżem strasznie miło, że pamiętałyście!!! Zapomniałam napisać, że Aphtin'u nie wolno stosować do 11 roku życia!!! W tej sprawie już raz pisałam do pani dr z IMiDZ bo w Mamo-to-ja jeden z lekarzy polecał to paskudztwo. Na pleśniawki najlepszy wodny roztwór nystatyny albo fioletu gencjanowego Dziś byliśmy na szczepieniu - to miało być trzecie - pan dr (z CZD) powiedział mi, że właśnie, po najnowszych badaniach, zmieniono kalendzrz obowiązkowych szczepień - i na polio szczepi się 2x a nie 3x a trzecią dawkę duuużo później. Więc zamiast Infanrix IPV plus HIP dostaliśmy Infanrix oraz Hiberix - oczywiście w znieczuleniu. Ktoś coś słyszał o tej zmianie??? (Mopeczek?) Szymon waży 8500 (przez 7 tyg przytył tylko kilo ale lekarz mówi, że jest ok) i mierzy 74cm. Rośnie wzwyż a nie w szersz ) Kto dołączy do spaceru po Szczęśliwicacch???? (Oleńko, może być każdy dzień tygodnia!!!) Dobrej nocki, G. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=11221277&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Widziałam Wikę i Antoś mleczny synek 18.08.04, 23:19 Hehehe...mam prywatnego szpiega do kontroli babci i dziadka)) Dobrze, że tak naprawdę kontrolować ich nie muszę, oboje zakochani w Maleństwie, nieba by jej przychylili... Dziadek, należący do gatunku "kanapowiec pospolity", gania na spacerki...Babcia się skarży, że jej wcale wózka poprowadzić nie daje...a jak Młoda kwęknie, to dziadek na syrenie gna do domu, żeby babcia dała butlę)) Za półtora tygodnia wracam do domku na wychowawczy... będzie trzeba dziadkom zrobić jakiś grafik spacerów, skoro juz tak przywykli Margoju, ja też czytam o dzieciaczkach wcinających cały słoik zupki (jeszcze zapychanej deserkiem!) jak jakieś science-fiction... Wika zje z łachą 3 łyżeczki marchewki i pluje... na razie nie ma mowy o jednym posiłku bezmlecznym... Wczoraj strasznie nie chciala zjeść marchewy z ziemniaczkiem, no i znalazła wyjście - po prostu nagle, w trakcie jedzenia twardo zasnęła... Ach, muszę jeszcze powiedzieć, że jestem pod wrażeniem ostatnich zdjęć na Zobaczcie! Szymon upaprany marchewą jest świetny (no i te loczki...), a śliczna Jagoda z łyżeczką...po prostu do schrupania Tośka na nocniku - powalająca, przed tą pralką wygląda jak zagorzały telewidz w fotelu Antoś Kasiaczkowy z wędką jest super I bardzo podoba mi się rodzinne zdjęcie Przemka - chętnie bym skopiowała pomysł, ale nie mamy tak dużego kawałka wolnej podłogi A na widok Antka Idowego w tej cudnej szatce mnie zatkało...aż żałuję, że my już dawno po tej uroczystości, bo bym chętnie złożyła u Edyty zamówienie na takie cudeńko... Ale będzie miał facet pamiątkę, na pewno jeszcze kilka pokoleń bedzie z niej chciało skorzystać... Buziaczki, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska szczepienia c.d. - do Malwes 19.08.04, 08:40 Malwes, jak juz pisalam gdzies wyzej, my tez szczepilismy Tosie po raz trzeci - wg nowego kalendarza szczepien. I poniewaz nie moglam dostac infanrixu IPV, wiec kupilam nowosc infanrix hexa. On zawiera dodatkowo szczepy p/WZW, więc Tosia miała tylko jedno kłucie. Różnica w cenie miedzy tymi infanrixami jest ogromna: około 80zł, no ale mamy tylko jedno kłucie. Przy czym - jak juz pisalam - pani pigula podczas szczepienia podraznila splot ramienny i doszlo do lekkiego niedowładu prawej raczki. Przepraszam za brak polskich liter, ale Tosia siedzi na kolanach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Dzisiejsze półroczniaki to....Jagoda i Antoni 19.08.04, 08:42 Mój Antek ma już pół roczku!!!!!Pozdrawiamy wszystkie lutowe półroczniaki i przesyłamy ogromego buziaka dla naszej astronomicznej siostry Jagody: Idzie misiu, idzie słonik, lalka, piesek no i konik. Wszyscy razem z balonami z najlepszymi życzeniami, bo to dzień radosny wielce, masz już o pół roczku więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Buuuuu! i znowu zazdroszczę! 19.08.04, 15:53 No i znowu wam zazdroszczę spotkania, choć Szreka juz widziałam, no ale może coś ruszy w temacie "spotkanie ogólnopolskie"??????? naj, naj, naj lepsze życzenia dla Jagody i Antka! - Qrcze jak ten czas leci, tak niedawno szukałysmy sposobów na wywołanie porodu ))))))) My sobie dalej wypoczywamy, wczoraj odwiedził nas tatuś Basi, było bardzo miło, chciał nas zabrać do domu, ale się nie dałyśmy )))) Do czytelniczek science fiction! (Nitka i Morsk- Baśka na początku też słoiczkami pluła po 2 łyżeczkach, ale próbowałam rózne smaki i w końcu zaskoczyło! teraz jak leci i w każdych ilościach Na początku u nas hitem były brokuły Gerbera - pierwszy słoiczek, który zjadła cały A teraz mam pytanie do uzytkowniczek Opery: mój brat ma to zainstalowane i nie mam pojęcia co zrobić, żeby pokazywało mi zdjęcia na zobaczcie??? On też nie wie dlaczego nie pokazuje? - macie jakieś pomysły????? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Szczepienia 19.08.04, 15:58 zapomniałabym! Plan wycofania ostatniej szczepionki polio był już od dawna, zresztą WHO ma zamiar wkrótce ogłosić całkowitą eradykację wirusa- tak jak kiedyś z ospą - czas kiedy to nastąpi zależy od tego ile będzie zgłaszanych zachorowań - tzn chodzi o to zeby nie było zadnych - każda placówka ma obowiązek zgłaszać nawet najmniejsze podejrzenie polio - skoro nie było podejrzeń ( napewno wg jakiejś zpecjalnej procedury) - wycofano 1 dawkę szczepienia - tak będzie aż do zupełnego wycofania. Ponieważ jestem na wychowawczym - mocno się uwsteczniam- nie wiedziałam że to juz nastąpiło i Baśka ma trzy dawki - nic się nie stało bo nie zaszkodzi - ale szkoda że nie wiedziałam )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna życzenia, kino, opera, wyjazd 19.08.04, 20:11 Jagódko i Antosiu, jeśli tylko pozwolicie, wycałowuję Was serdecznie i życzę wszystkiego, co radosne i piękne! Rośnijcie zdrowo, ku szczęśliwości Waszych Rodziców W kinie było super, choć Szymonkowi Shrek nie bardzo przypadł do gustu (próbował uciec w sen, ale się nie udawało). Trzymałam na rękach Jagódkę! Na zdjeciach zawsze wydawała mi się urocza, ale dopiero wtedy naprawdę poczułam, jakie to cudowne stworzenie Dotąd mi ciepło na sercu... I poczuliśmy się z mężem przez chwilę jak rodzice bliźniąt Marto, a masz z lewej strony takie cztery ikonki (ostatnia to kartka)? Jeśli ta druga jest przekreślona, to zdjęć nie zobaczysz. Mam nadzieję, że o to chodzi, bo nic innego Ci nie poradzę. Ehh, chyba pojedziemy w przyszłym tygodniu do lasu, do mamy i babci męża. No cóż, nie będę udawała, że się cieszę... No i nie uda mi się z Wami spotkać w Szczęśliwickim Ale we wrześniu to na pewno! Miłego wieczoru dziewczyny! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 wyjazd?, ziemniak i takie tam 19.08.04, 20:54 Joasia ty się poważnie zastanów nad wyjazdem do tego lasu, dobrze Ci radzę otóż w wielkim mieście pewnie tego nie odczuwacie tak bardzo, ale panuje istna plaga komarów, przynajmniej tu u nas na wsi. Antoś jest pogryziony, my to juz nie mówię. Zamykamy okna i drzwi wieczorem, żeby to paskudztwo do domu, nie wchodziło. Córka mojego kuzyna mówi: "Ciociu tak się zastanawiam po co Bóg wymyślił komary, przecież nie są potrzebne tylko gryzą" )))))) Dziś wróciliśmy do ziemniaka, Antoś też jest mleczny chłopak, ziemniak go dławi, jabłko jak uskrobie zębem moze być, ale jako nowość potraktował picie z kubeczka i choć się krzywi to jednak coś tam pociąga. Dziękuję za miłe słowa o mojej szatce, nie będę ukrywać, że nie jestem z niej dumna, bo efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania, no i nikt nie miał mi za złe (czyt.mąż), że wyszywam )), zamiast zajmować się Antosiem. Z wesołych opowieści dziwnej treści. Babcia M. i prababcia Antosia na chrzcinach rozpływała się nad urokami swojej półtorarocznej prawnuczki, dodała też, że swoje (czytaj JĄ) to mogłaby i bawić, bo tak cudzego (tu ruch brodą w stronę Antosia) to absolutnie DDDDDDDD. Teściowa "Moje dzieci to były grzeczne i jak położyłam córkę, to mi tak leżała spokojnie do roku, a ja mogłam sobie wszystko przy niej zrobić (no prosze nikt wtedy nie myślał o rehabilitacji leżącego spokojnie dziecka??????) moja teściowa do Antosia trzymając go na rękach " no a teraz sobie poleżysz spokojnie" Antoś: łłeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!! I tym radosnym akcentem Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, basen, samodz.siedzenie,grill,obraz 19.08.04, 21:55 Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, bezbolesnego ząbkowania, pociechy z rodziców i cudownego dzieciństwa dla kochanych naszych brzdąców,prześlicznej Jagódki i słodkiego Antosia Duża buźka od cioci Asi i koleżanki Natalki Dzisiaj byłysmy z Natalką u mojej babci i mamy. Gdy Michał dojechał do nas ok.14:00 przywiózł dla Natuni basen. Mówię Wam jaki super Dosyć spory, nadmuchiwany, są dwa duże delfinki, które trzymają między sobą piłkę z której górą wylatuje woda i tworzy się mała fontanna (są po jednej stronie basenu), jest imitacja tęczy (po drugiej), gdzie jest przyczepiane słoneczko które grzechocze, są piłeczki, nadmuchiwana spora foczka, kilka małych delfinków, kułeczka, przy brzegach są od razu kółka w które mozna wrzucać piłki, a i jest jeszcze zjeżdźalnia. Na prawde jest fantastyczny i bardzo kolorowy. Nie pamiętam dokładnych rozmiarów bo został u babci. Jakieś 2m, na 1,40. Powiem Wam dokładnie w sobote, bo jutro znowu tam jedziemy i zostajemy na noc Oczywiscie Natalka się w nim pluskała. Ale miała radochę Wczesniej udało Jej się samej usiąść, więc w baseniku trochę siedziała, a później sobie raczkowała. Oczywiscie wody nie było duzo. Całą buźkę miała zachlapaną, bo uderzała w wodę raczkami. Bawiła się świetnie. Może w sobotę wrzucę jakieś zdjęcia na zobaczcie. Sama bym się chetnie popluskała Dziewczyny, moje zaproszenie na grilla jest aktualne. A no tak, wiekszość nic nie wie... Zapraszam warszawianki i nie tylko do nas na grilla. Musimy koniecznie się umówić. Jak bedzie jeszcze ciepło to dzieciaczki pobuszują na kocykach i w baseniku Czekam na odzew Mój brat zrobił mi fantastyczny prezent na imieniny. Już mi go dzisiaj dał, bo nie chciał czekać do soboty. Namalował Natalkę. Co prawda nie jest zbyt zadowolony z obrazu i chciał go poczatkowo wyrzucić i namalowac nowy, ale Go przekonałam. Wcale nie jest zły, a może mi przecież namalować jeszcze jeden Ten malował po nocy, a wiadomo jakie jest wtedy swiatło. I tak jestem bardzo wzruszona. Nie pisałam Wam wczesniej, ale Maciek jest fantastycznym malarzem. Maluje od dziecka i jest na ASP. Moze kiedyś bedzie sławny, a Jego pierwsze obrazy bezcenne Życze Mu tego z całego serca. I znowu nie uda mi się poodpisywać, bo Natunia zaczęła marudzic i muszę zmienić męża, bo już pada Do usłyszenia w sobotę wieczorkiem, chyba ze jeszcze dzisiaj uda mi się do Was zajrzec Całuski dla dzieciaczków Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Melduję się ;-) 19.08.04, 22:38 Czytam i czytam i nadrobic nie mogę Zapamiętałam w sumie tylko to: o pieluszkach - i to ja wygrywam w konkursie na wyrodną )) - bo od 20 do 10 Oskar jest w Pampersie mimo, że budzi sie w nocy na jedzenie co 2h, albo i częściej, ale pupka sliczna. I tak jest już od 2 miesiąca! I o szczepionkach - kiedys Wam o tym pisałam - kto wie, może jako pierwsza, nawet Mopeczka pytałam i w każdym razie miałam dokładnie tak samo, jak Ty Gosiu - Malwes. A my 26 mamy nastepne szczepienie. Teraz juz nie pamiętam jakie, ale chyba nestepne bedzie dopiero za pół roku. Także się cieszę. Rituś kochana - dziękuję, że o mnie pamiętałaś. W pracy byłam najpierw na "próbie generalnej" w czwartek (bo koledze w pracy zmarł tatuś i go zastąpiłam znienacka) a od poniedziałku już normalka. Padam - i chyba tylko Wy mnie w tej kwestii zrozumiecie. Z opieką mam dobrze - pon, wt i pt moi rodzice u siebie a śr i czw teściowie (też pewnie u siebie)- w tym tyg u mnie. Moi rodzice mieszkają blisko mojej pracy, więc mama przynosi mi Oskiego do karmienia ok południa, ok 14-15 ja idę do nich a o 17:30 kończe i idę do nich, karmię i do domku. Moi teściowie mieszkają też w Gdyni, ale dalej, więc w te dni chyba będę dawać odciągane mleczko, a w pracy będę odciągać na zaś i zrywać sie 1h wczesniej do domu (wg prawa). Ale to na razie wszystko takie w planach, szef na urlopie, nie ma z kim obgadać itp. Zobaczymy. Padam, bo Oskar nie przespał jeszcze żadnej nocki i budzi się co 2h. W pracy urlopy, więc małe kongo. Ale nie jest aż tak źle - ja tęskniłam za tym kongiem hehe - maso(c) histka (??). Na razie nie jest źle, a mam nadzieję, że bedzie coraz lepiej. Może Oski będzie więcej spał. ) Z jedzonek u nas - jabłka - uczulają, reszta smakuje i chetnie, ale góra poł słoiczka. Szpinak był pluty na metr i potem buzia zatrzaśnięta i brak dostepu. Ale co tam, nie musi go jeść. Niestety tak samo było z kaszką. Miałam próbkę ryżowej z owocami leśnymi - plucie, wymioty, a potem zamach reką i miska na dywanie. Prawie zabiłam go wzrokiem! Dziś kupiłam kaszke mleczno- ryżową i będę walczyc jednak! Zobaczymy. Uszka !!!!!!!!!!!!!- byłam na badaniu. Zrobili je porządnie...i ...wszystko ok. Nie ma sie do czego nawet przyczepić. Pani dr nie wie czemu te wczesniejsze wyniki co jej pokazałam takie, może miał katar albo zły dzień. Kataru nie było więc nie mamy pojęcia czemu. Mój teść się smieje, że ja nie zrozumiałam pierwszego lekarza i że on nie mówił, że mam iść do Akademii Medycznej tylko do Akademii Muzycznej - bo młody ma słuch absolutny i trzeba go już szkolic na wirtuoza. Podoba mi się ten żarcik )) O tym, że kamień spadł mi z serca chyba nie musze pisać. Jestem baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo szczęśliwa!!!! Tylko po co było tyle nerwów! Tyle miesięcy! Echhhh... Dobra lece spać Całuję Was wszystkie razem i każdą z osobna Staram sie czytac w wolnych chwilach choc tych jak na lekarstwo ;-( Zdjęcia przesliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszystkie!! Wy jak zwykle kochane jak zwykle mam zaległości w życzeniach - przepraszam Jak zwykle bez notatek - może w długie zimowe wieczory mi sie uda jakoś składniej pisać Dziekujemy za życzenia - było nam straaaaaaaaaaaaaaasznie miłoooo! Kompleksy mamy ale na razie cieszymy sie z powodu uszek więc co nam tam... hihih Matylda i Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Dzisiejsze półroczniaki - Jagódka i Antoś 19.08.04, 22:54 Serdeczne życzenia dla Jogody i Antosia - bezbolesnego ząbkowania, suchych pieluszek, mięciutkiej podłogi, wyrozumiałych "staruszków" oraz tysiąc buziaków Kasia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
beecia nieprzespane nocki 19.08.04, 23:04 Samych słonecznych dni dla dzisiejszych półroczniaków - ślicznej Jagódki i dzielnego Antosia!!! Achh ja też Wam zazdoszczę wspólnych spotkań... i jeszcze tego że Wasze dzieciaczki przesypiają całą noc. Jakub niestety budzi się co godzinę z płaczem. Jestem taka rozbita przez to, dziś nawet zaspałam rano do pracy... Wogóle pije też mało mleczka ok.50-100 ml. I może dlatego się budzi bo jest głodny? Za to jak pije z butelki to sobie ją ładnie trzyma rączkami Sama słodycz. Zaczełam czytać "Jedenaście minut" Paulo Coelha. Zapowiada się ciekawie, czytałyście może? Życzę dobrej nocki!!! papatki Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzonka, ach ten upał.... 20.08.04, 07:17 Zdrówka, samych pogodnych dni, wielu radości, bezbolesnego ząbkowania, cudownego dzieciństwa i wszystkiego naj, naj, naj....dla kochanych dzisiejszych półroczniaczków, ślicznej Malwinki i uroczego Mateuszka. Duzy całus od cioci Asi i Natuni, która też przesyła sliczny usmiech Przez ten upał i duchotę wogóle nie mogłam spac. Natunia tez się obudziła przed 7 więc lada chwila jedziemy do Legionowa i bedziemy sie chyba dzisiaj obie pluskać w baseniku Całuję i życzę udanych wakacji i przepieknej pogody jadacym na urlopy ) Do jutra Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Życzenia 20.08.04, 08:20 Serdecznie dziękuje w imieniu swoim i mojego synka za życzenia i pamięć Pozdrawiam i życzę samego dobra,miłości,przytulania, smacznych zupek i kaszek,ząbków białych jak perełki, które pojawią się niewiadomo kiedy i wszystkiego naj dla dzisiejszych półroczniaków: Malwiny i Mateusza!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Dzisiejsze półroczniaki to....Jagoda i Antoni 21.08.04, 22:14 Antosiu, Rośnij duży okrąglutki ! Dziękujemy za życzenia ! Byliśmy na "wczasach" u moich rodziców , stąd brak obecności na necie ! Ucałuj Kasiu "Bliźniaka" Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek zaległe i aktualne życzenia, spotkanie i takie tam 20.08.04, 09:31 Serdeczne życzenie: radości, usmiechu, miłości, nie bolących ząbków i szczepień, samego pysznego=ulubionego jedzonka i wogle wszystkiego naj naj naj życzy kolega Antek i ciotka ola! Przepraszam że wczoraj nie złożyłam życzeń Jagódce i Antosiowi - dzisiejsze są tak samo szczere )))) no i oczywiście gorące sto lat dla Malwinki i Mateuszka ))) Co do spotkanka w parku Szczęśliwickim to czekam Gosiu na informację kiedy masz ochotę - ja w ciągu tygodnia mogę praktycznie o każdej porze )))) Asiu ale Natunia ma fajnie z tym basenikiem - my mamy zwykły okrągły ale narazie był używany u znajomych w wannie (ja niestety mam fioła na punkcie czystości i nie lubie kąpać Antka w cudzej wannie)! Ale ponieważ dziś jedziemy na działkę to weźmiemy go ze sobą i może uda nam się go wypróbować! No to jeszcze tylko się pochwalę że byłam wczoraj u fryzjera (jest to duże osiągniećie w moim przypadku bo tego nie znoszę)! Mój syn jak wyszłam był zachwycony (jednak bycie mamą daje przywileje !) ponieważ pierwszy raz od jakiegoś czasu miełam rozpuszczone włosy ! A jeśli chodzi o uwielbienie mamy przez dziecko to wczoraj w sklepie słyszałam taką rozmowę: chłopiec ok 4 lata patrzy na mamę z uwielbieniem i mówi "Mamo ty jesteś wielka" mama na to "chyba raczej gruba a nie wielka" a chłopiec ze łzami w oczach "nie mów tak, tak nie wolno! ty jesteś wielka". No i nie wiedziałam czy mam się śmiać czy raczej popłakać ze wzruszenia! No to tyle znikam bo pan A się obudził! Pozdrawiam ola od Antka PS Antek dostał od mojej mamy huśtawkę taką do powieszenia w drzwiach - taką śmieszną wygląda jak leżak! Zamontowaliśmy i stanowczo tak huśtawka wygrywa z tą elektryczną! Antek się zaśmiewa i jest zachwycony ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Życzenia 20.08.04, 13:22 Spóźnione ale bardzo szczere życzenia dla półroczniaków: Oli Weroniki Uli Zosi Majeczki Antosia Jagódki aktualne i równie szczere dla: Mateuszka Malwinki no i „na zapas” dla: Basieńki Szymona Emmy Antosia Kochane Maleństwa! Rośnijcie zdrowo i radośnie, cieszcie się każdym dniem i bliskimi, kochajcie i bądźcie kochane! Buziaki od Szymona i jego mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Deprecha :((((( 20.08.04, 13:23 A teraz już mniej wesoło... Nie wyrabiam, padam na pysk. I już sama nie wiem co jest główną przyczyną... Gorąc? Pewnie tak, ostatnio temperatura przekraczała 30 stopni. Spacerki „zaliczaliśmy” wczesnym rankiem i czasem wieczorkiem – jeśli starczało na nie sił. Przemęczenie? Z tym też się zgodzę. Ostatnio czuję się jak robot, nic tylko: piorę, sprzątam, gotuję, piorę, sprzątam... Oczy zamykają się jak tylko przyłożę głowę do czegoś miękkiego. Niemalże codziennie dostaję krwotoku z nosa – wiem taka moja „uroda”, ale pozbawia mnie resztek sił. W dodatku Szymon ostatnimi czasy przebywa wyłącznie na rękach, inne rozwiązania nie wchodzą w grę – protestuje głośnym krzykiem. Mało śpi, ciężko mu zasnąć. Zaczyna mi brakować cierpliwości, coraz częściej zdarza mi się na niego krzyknąć – potem czuję się okropnie i ryczę. Przecież on nie robi mi na złość. Jestem okropna. A może to samotność? Wszystkie koleżanki pracują, popołudniami nadganiają swoje rodzinne sprawy, rozmowy przez telefon to nie to samo co rozmowa twarzą w twarz. Teraz jest przynajmniej Patryk w domu, mam z kim pogadać. We wrześniu pójdzie do zerówki. Znowu samotne spacery. Nie umiem nawiązywać znajomości. Znów będę tylko ja i Szymon. Kocham go, cieszę się że jest. Ale czegoś (kogoś) mi brakuje... Wypłakałam się, wyżaliłam, troszkę ulżyło Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Deprecha :((((( 20.08.04, 15:06 Toscca jestesmy z tobą!!!!!!!! Dobrze ze się wygadałaś, my od tego tu jesteśmy!!!! Przesyłam uściski i uśmiechy, może Ci pomogą (mam nadzieję))))))))))))) Pozdrawiam Cię serdecznie i Szymonka))))))))) papa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm życzenia 20.08.04, 15:22 Witam serdecznie i upalnie mamy i maluszki! Serdeczne spoznione zyczenia dla kolejnych małych "jubilatów" półroczniaków: Zosi Agatki)) Maji Kasika)) Antosia Kasi i Jagódki Oli) Dzisiejszym półroczniakom: Mateuszkowi Asi i Malwince Ani Jutrzejszym maluszkom: Basieńce Marty i Szymonkowi Joasi Ogromna bużka i moc uścisków od Kubusia i jego mamy!) Serdeczne życzenia dla jutrzejszej solenizantki Asi - duuzżo zdrówka, optymizmu, spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze. Uściski. jeżeli Asia - Tjoanna też jest Asią sierpniową to jej też przesyłamy życzenia i uściski. Ania i Kubuś P.S. składamy od razu życzenia na jutro,bo sobote jak zwykle Kubuś spędza u dziadków (oczywiscie z rodzicami)) Dziękuję wam za ciepłe słowa i wsparcie!!Bardzo mi to pomogło. Obiecuje,że jak tylko będę mogła to napiszę więcej. Trzymajcie się cieplutko. Nie dajcie sie chorobom, smutkom, troskom, szefom, itd... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Deprecha :((((( Nie musi tak być!!!!!!!!! 20.08.04, 16:52 Tossco kochana! Tulę Cię mocno do serca.Uśmiechnij się.Musisz czasem trochę odpocząć i zrobić coś innego niż tylko zajmowac się dzieckiem i domem.Musi znaleść się ktoś(mąż, rodzice, babcie, ciocie itp) kto choć na 2 godzinki tygodniowo zajmie się dziećmi, a ty wyjdziesz z domu.Na basen, gimnastykę, zakupy, kino, kawę. Jesteś poprostu przemęczona i ciągle te same zajęcia prowadzą do marazmu i załamania.Musisz wyjść-naładować baterie i wrócisz jak nowa. Trzymam za Ciebie kciuki, całuję Szymka i Patryka i wierzę,że będzie dobrze)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes U mnie też dół - znowu bezdech??? 20.08.04, 20:07 ...tossca, trzymaj się cieplutko, pisz nam jak najwięcej...wszystko będzie dobrze... U mnie też deprecha...deprecha gigant... Dwa dni przed wyjazdem do rodziców siedziałam w nocy przy komputerze a Konrad był w kuchni, malutki spał. Nagle Angelcare piknął nam ostrzegawczo o przedłużonym oddechu - rzuciliśmy się do łóżeczka, mały na ten hałas drgnął...nie wiemy więc co się działo. Uspokoiłam się troszkę, bo czujnik był skrzywiony a Szymuś pierwszy raz na tą stronę łóżeczka był położony, więc pomyślałam, że monitor mógł go nie wyczuć - zwłaszcza, że poza tym wyglądał na okaz zdrowia. U rodziców nic się nie działo. Wczoraj poszliśmy jak zwykle spać - o 1.30 obudził nas alarm - już nie ostrzegawczy ale taki "normalny", że nie ma oddechu...polecieliśmy do Szymka, zapaliliśmy światło, mały drgnął. Alarm się wyłączył. Szymon leżał bardzo blisko brzegu łóżeczka, prawie na brzuszku, z nosem i buzią wciśniętą w ochraniacz...czujniki leżą prawidłowo (((((( Nie był siny ani blady ani nic, nie wiem czy naprawdę nie oddychał czy też znów monitor nawalił..ale kurcze, jeśli przez tyle miesięcy nie dawał fałszywych alarmów a jedyny, który wtedy dał wykazał zapalenie płuc...??? Inna rzecz, że Szymon od niedawna śpi na boku/brzuszku i wcześniej nie przyciskał się aż tak do ochraniaczy...ale znowu nie od wczoraj tak śpi, więć co to było???? Zadzwoniłam do lekarza, który go szczepił dwa dni temu (z CZD) - wysłuchał mnie. Nie chciałabym panikować ale i nie chciałabym niczego przeoczyć... Powiedział, że Szymek na badaniu był zdrów więc na pewno pzyczyną ewentualnych problemów nie była żadna infekcja (do dziś wygląda zdrowo) - powiedział, że w tym wieku zapalenie płuc też dałoby najpierw efekty w postaci temperatury, kaszlu, kataru. Kazał go obserwować - gdyby się zachowywał podejrzanie, kazał się zgłosić na badania morfologiczne i rentgen... Drugi lekarz, który zajmuje się śmiercią łóżeczkową, który go leczył w szpitalu, nie odbiera komórki... Co ja mam teraz zrobić? Przecież ja już nie usnę - ani dziś ani jutro ani chyba nigdy...Jezu, wiecie, że ja go wczoraj w nocy chciałam ochrzcić...przepraszam, ale musze Wam to powiedzieć - nie mogę odpędzić od siebie wizji jego kochanego, malutkiego, zimnego i martwego ciałka w łóżeczku... Nie umiem sobie z tym poradzić, chyba muszę iść do psychologa boi zwariuję. Mopku, proszę poradź - czy jednak powinnam zrobić jakieś badania? Jakie? Krew, mocz, rentgen (znów?), usg pciem, coś na serce???? Tak w lepszych klimatach...zapomniałam Wam się pochwalić, że od końca lipca Szymuś ma dwa ząbki - dolne jedynki .A od dziś przewraca się już również z brzuszka na plecy, i to na obie strony! I z pleców na brzuch przez lewe ramię też! Umie też sam za stołu zabrać stojącą butelkę i wsadzić sobie do buzi smoczek i ssać. Jeszcze tylko ten wyprost rąk i będziemy w domu... I jeszcze mam pytanie - poproszę o Wasze opinie o basenach dla dzieci w W-wie. Gdzie chodzicie, za ile, jak często i czu jest fajnie? Mąż chciałby pójść z małym.... Pozdrawiam Was, G. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: U mnie też dół - znowu bezdech??? 20.08.04, 21:27 Gosiu, biedaku, co Ty musisz przeżywać... Naturalnie, powinnaś posłuchać lekarza, do którego masz większe zaufanie i pewnie zrobić na wszelki wypadek jakieś badania, grunt, żeby Ci kto mądry powiedział jakie. Choć przecież wykluczyć pomyłki urządzenia nie można, sami producenci o tym piszą w ulotce. Spróbuj się uspokoić i choć trochę zdrzemnąć. Twoje zmęczenie będzie pogłębiało Twój niepokój, a maluszki są takie na to wrażliwe. Mówi Ci to osoba, która parę tygodni temu przesiedziała prawie całą noc patrząc na migające światełko... Oprócz przystawek do komputera do pogadania, powinni zrobić przystawki do potrzymania za rękę...a tak, mogę Cię tylko zapewnić o moich ciepłych myślach. Dobrej nocy i napisz koniecznie jutro, A. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes A czy Wam zdarzyły się fałszywe alarmy? 20.08.04, 21:39 Pytam oczywiście Mam używających "Aniołka"? Skąd wiedziałyście, że są fałszywe (jak Szymek był mały bo miałam "fałszywki" - monitor pikał a dzidziuś fikał nogami - tyle, że miał 2kg a ja czułość miałam na "dwójce". A propos - jak macie ustawioną czułość. Ja musiałam na początku zwiększyć a potem zmniejszyć i dałam najniższą przy której nie było "żółtych światełek na przemian z zielonymi" czyli wróciłam do fabrycznej 2,5. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: A czy Wam zdarzyły się fałszywe alarmy? 20.08.04, 22:14 Mamy czujność teraz ustawioną na 2,5. Przedtem regulowaliśmy ją w zależności od sytuacji ( zmiana materaca itp.) Dwa razy piknęło nam ostrzeżenie ( nie alarm). Raz jak Zosia miała ok 2 tygodnie i się zsunęła (jak??) na sam brzeg łóżeczka, ale było z nią wszystko OK. Drugi raz Zosia była tuż po wielu badaniach z echem serca włącznie i wszystko było OK. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Ojej :( 20.08.04, 22:29 Małgosiu! strasznie mi przykro, że sie martwicie, ale z tego co tu czytam na forum to nie wygląda to źle? Skoro lekarz go badał niedawno i wszystko było w porządku(tzn bez infekcji) - to raczej małe prawdopodobieństwo żeby to było cioś innego niż fałszywy alarm. Trudno tak pisać jak się nie widzi dziecka i nie zna szczegółów. Mogę ci tylko napisać, że na podstawie tego co tu czytam (a jak zaznaczyłam to niewiele) jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś dobry lek uspokajający dla Ciebie ))) Masz fajnego - hm chciałam napisać dzidziusia , no ale to juz DUŻY FACET!!!! - i nie szukaj mu na siłę kłopotów! Śmierć łóżeczkowa wiąże się z pewnymi czynnikami ryzyka, o których pewnie duż o czytałaś - z tego co się orientuję poza wcześniactwem Szymak nie "łapie się" na nic innego! Na prawdę Gosiu spokojnie!!!! Tossca! - przyjechałam do rodziców bo byłam juz u kresu sił, mimo, że mam tylko jedną Baśkę!- wiem doskonale o czym piszesz, trzymaj się, w końcu zaliczasz sie do klubu "Fajnych Bab"! A teraz z "innej beczki": Baśka (ja też) poznała dzisiaj Dorotę Segdę!!!!!!!!!! Moja mama prowadzi aptekę w miejscowości w której pani Sgda i jej mąż mają domek letniskowy. Ponieważ moja mama zna dobrze męża Segdy (jeszcze z dzieciństwa) została przez niego zaproszona i właśnie dzisiaj byłyśmy na herbatce!!! Było bardzo miło, a Baśka to już chyba zostanie aktorką )))))))))))))))) Nie mamy zdjęc, bo nie wypadało robić ))) Gorąco zyczę wszystkiego najlepszego naszym Joannom i bardzo dziękuję za zyczenia dla Baśki "na zapas" - my Szymonowi będziemy oficjalnie życzyć jutro )))))))))) Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Siła Uśmiecha kontra Deprecha 20.08.04, 20:29 Hej Hej Marzenko ! Ta pogoda ma prawo dać się we znaki wszystkim, a cóż dopiero ząbkującym półroczniakom i ich niedospanym mamusiom. Kiedy to piszę, ciemna chmura nadciąga nad Ursynów, może deszcz i burza przywrócą nieco normalniejszą temperaturę powietrza i nastrojów... Samotność bywa dojmująco dotkliwa, ale pomyśl sobie o tych wszystkich Fajnych Babach, które jeszcze przez parę dni będą myślały o różnych porach dnia :”Hm, ciekawe co tam u Marzeny, mam nadzieję, że dziś lepiej się czuje”. Takie dziś nastały czasy, że z niektórymi znajomymi można iść na wspólny spacer tylko po ciekawych stronach i adresach )) Zresztą , myślę sobie że taki spacer czterdziestu paru TFB + dzieci lutowe + dzieci nielutowe + tatusiowie, to nie byłoby przeżycie szczególnie sprzyjające relaksowi)) (Nawiasem mówiąc, jak będziemy planowały spotkanie ogólnopolskie, to trzeba będzie o tym pomyśleć. No nie wiem , udać się w miejsce, gdzie nie będziemy zakłócać spokoju „mniejszym społecznościom”, a w ogóle unikać ulic i w żadnym wypadku nie chodzić szpalerem , bo nas wszystkich zamkną za nielegalną manifestację) . A wiesz, że moja córka też idzie do zerówki? Tak więc będę z Tobą myślami w paru innych momentach nadchodzących tygodni i mam nadzieję na wzajemność) Możemy sobie założyć podklub 66 – Mamy sześciomiesięczniaków i sześciolatków. Krótki byłby jego żywot, trzeba go chyba od razu przemianować na 60 – sześciolatków i zerówkowiczów. Hej, Dziewczynko ! Trzymaj się ! Mnóstwo ciepłych myśli z Wawy. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.i.zuzia Do ASIALC1 !!! 20.08.04, 20:46 Asiu, napisałam do Ciebie na pocztę gazetową. A to się zdziwisz...)) Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna do Malwes i życzenia 20.08.04, 21:06 Gosiu, kochana!! Bardzo mi się smutno zrobiło, że się tak strasznie martwisz i boisz... I rozumiem Cię... Też bywałam przerażona, że Szymciowi grozi coś złego. Ale jestem pewna, że wszystko z Twoim Szymonkiem w porządku! Po pierwsze przecież zdrowo się ma i wygląda, po drugie dobry lekarz wie, co robi i na pewno nie narażałby Twojego synka na niebezpieczeństwo! Trzymaj się i nie wiem, może spotkaj się z lekarzem dla swojego spokoju. Na mnie zawsze to działało Marzenko, za Ciebie też trzymam kciuki! Najlepsze życzenia dla Malwinki i Mateuszka! Ściskam Was mocno drogie półroczniaki, a tak na marginesie, powiedzcie mamom, żeby częściej pisały Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Basiu 21.08.04, 10:16 ...kosmiczna bliźniaczko Szymonka, życzymy Ci beztroskiego i szczęśliwego dzieciństwa, dobrych i zachwyconych Tobą ludzi wokół i wszystkiego, wszystkiego najlepszego! Szymonek przesyła zaślinionego buziaczka Przy okazji Marta, przypomnij mi, czy Basia jest młodsza, czy starsza od Szymonka - on się urodził o 14.40. Jeśli zagląda do nas Julia, to i Emmie proszę przekazać serdeczne życzenia Ja dziś króciutko, bo Szymon ma popołudniu gości i trzeba się trochę przygotować. Pozdrawiam w ten (nareszcie) chłodniejszy dzień, Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
beecia życzenia 21.08.04, 11:23 Samych radosnych chwil dla dzisiejszych jubilatek - tjoanny, asialc1 i asnopki. Słodkiego dzieciństwa dla dzisiejszych półroczniaków Basi i Szymka i wczorajszych Malwinki i Mateuszka. Gosiu chciałabym podarować Ci promyczek słońca. Niech rozjaśni i otuli Was swoim ciepłem. Trzymaj się cieplutko. Marzenko - posłuchaj rad Kasi - wyjdz z domu, idz na kawę, zakupy, basen - odpocznij!! Całuję Was wszystkie bo Fajne Babki jesteście! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Życzonka i wszystkiego po troszku 21.08.04, 11:25 Serdeczne dzięki za życzenia dla Malwinki, jubilatka przesyła wszystkim piękny i nadal bezzębny uśmiech Całuski dla kosmicznego bliźniaka Mateuszka i wszystkiego naj naj naj dla dzisiejszych półroczniaków: Basi, Szymonka i Emmy. No dobra Joasie, to która ma dzisiaj imieninki??? STO LAT, STO LAT... Tossco, trzymaj się cieplutko, wiem że opieka nad dwójką dzieci to zajęcie wyczerpujące i fizycznie i psychicznie, ja jeszcze żyję tylko dlatego że Natalki od jakiegoś czasu nie ma w domu - władczym tonem kazała sobie spakować piżamkę i oznajmiła że jedzie spać do Babci. Strasznie za nią tęsknię więc dojeżdżam do niej codziennie, rozkładam Malwinie kocyk na trawce ( a jak nie chce siedzieć ani leżeć to na szczęście tyle tam ludzi że zawsze ją ktoś chwilkę ponosi), starsze dzieciaki się bawią (sztuk 5)... Boże dawno tak nie odpoczęłam, ale teraz kiedy pogoda kiepska, wakacje się skończą też lęk mnie dopada jak ja wytrzymam całą długą jesień i zimę w domku z dwoma bąkami??? Dlatego szczęka mi z podziwu opada jak tu dziewczyny piszą że pracją, w pracy mleko ściągają i gnają do domu i dzieckiem się zajmują i w domku tyle rzeczy do zrobienia??? Kochane jak Wy to robicie??? Tossco nie dałoby się kogoś na parę godzinek do pomocy namówić??? Też chętnie bym na spacer (do kina, fryzjera, na kawkę - niepotrzebne skreślić) z jakąś mamą (najlepiej lutową) się wybrała - chyba się muszę do stolicy przeprowadzić buuuuuu. Gosiu - Malwes trzymaj się kochana, może alarm był fałszywy, ucałuj i uściskaj Szymonka. Strach ma wielkie oczy, dla spokoju możesz Szymonka przebadać wzdłóż i wszerz ale na pewno wszystko będzie w porządku A te czarne wizje to ja też mam, chyba jak każda(?) mama, wstrętna podświadomość podsuwa nam wizje tego, czego się tak bardzo boimy, o czym nie chcemy myśleć... W ramach terapii ja bym proponowała wszystkie piękne zdjęcia na "zobaczcie" obejrzeć, co niniejsztm za chwilkę będę czynić. Pozdrawiam Was serdecznie i całuję maleństwa w czółka pogody Wam życzę (tej za oknem też ale najbardziej DUCHA) Ania od półrocznej i rozkasłanej Malwinki. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna oj i jak mogłam zapomnieć! 21.08.04, 13:49 Pewnie dlatego, że ja imieniny miałam w maju. Asiu, wszystkiego dobrego! Żeby ludzie odwzajemniali Ci się taką życzliwością, jaką Ty im ofiarujesz! Uściski! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Długa nieobecnośc, tęskonta, obowiązki 21.08.04, 14:47 Chylę czoła przed wspaniałymi lutowymi mamai i dzieciaczkami, Bardzo długo nas tu nie było i nie dlatego, że już nam się znudziliście ale zwyczajnie nie wyrabiam się z czasem, jestem bardzo zmęczona i wierzcie mi o godz. 21 czasami 22 padam na pysk i zasypiam wraz z Szymonem. Bardzoza Wami tęsknię i bardzo mi brakuje codzinneych wizyt u Was i rozmów,szczególnie brakuje mi Joasi (Asilac) bo bardzo polubiłam ją, ale chyba się na mnie obraziła albo stweirdziła na co jej taka koleżanka. Przykro mi, ale niestety taki jest los pracujacej mamy, a do tego posiadającej jeszcze na głowię prowadzenie firmy. Bo gdybym u kogoś pracował to wychodziłabym o 16 lub 17 i wszystko miała gdzieś. A tak to pracuję można powiedziec 24 na dobę. Wracam do domku około 18 i od razu porywam Szymona bo oboje jesteśmy stęsknieni za sobą. Nie mam czasu dla siebie bo on tak uradowany że mnie widzi że się chce bawić albo ciagle tylko u mnie na rękach. I tak jak pisałam on idzie spać około 21 a ja praktycznie też. Nawet nie mam siły zajrzeć do Was i poczytac bo tak mnie bolą oczy po całym dniu pracy że ledwo widzę. Byłam już u lekarza przepisal krople i kazał uważać. Pisalam Wam kiedyś o mamie i szpitalu. Wrócila po operacji do domku ale goi się to bardzo dlugo. Nie jest już w takiej formie jak przed. Ale jestem dobrej mysli i mam nadzieję, że z czasem wydobrzeje. A Szymon...... Szymonek jest uroczym chłopczykiem, ciągle usmiechnietym i jest takim promyczkiem dla mnie w obliczu tych wszystkich obowiązków i trudności. Mój mąż już od roku nie ma pracy więc ja musze ciągnąc utrzymanie domu (w tym i mamy), dlatego tak cięzko mi czasami. Szymuś ma dwa zęby na dole, przewraca się na brzuszek ale z powrotem na plecki nie potrafi jeszcze, je już bardzo duzo rzeczy i wszystkie mu smakują - gotuje mu sama (co dwa dni i pakuje do słoiczków) i już nawet nie mielę na miazgę tylko zostawiam trochę kawałków - uwielbia to. A propo kosmicznych porcji - Szymon wcina cały słoiczek zupki lub obiadku BoboVita doprawianego dodatkową porcją mięsa i mleczka z kaszką kukurydzianą (40 ml)!!!! Wychodzi taka konkretna miska i on ją całą wcina bez marudzenia. Kupilismy fajne krzesełko które okazało się Hitem. Lubi w nim siedzieć, jeść, bawić się i obserwować świat, mame i babcię jak coś robią w kuchni. Wszyskiego najlepszego dla Joasi jesli rzeczywiscie dzis obchodzi imieninki. Asiu!!! Bądź zawsze szczęśliwa..... A jeśli zaproszenie na grilla jest aktualne i nawet te długo nieobecne mogę przyjechac to będzie mi bardzo milo. Prosze Cię tylko pisz do mnie na maila, bo ja nie zawsze tu jestem. Zupeł ie nie wiem dlaczego nie doszło do naszego ostatniego spotkania - czyżbyś nie dostała ode mnie maila czy po prostu nie chciałaś spotkac sie. Wszystkim innym skladam życzenia, chociaż ich nie wymienię bo nie jestem taka poukładana jak inne koleżanki. Niestety nie robie notatek. Nie obiecuję, ale postaram sie wpadac tutaj częściej. PS. Gosiu pytałaś o basen - my chodzimy na Kasprzaka na specjalne zajecia dla maluszków i Szymonek uwielbia te zajęcia - już bardzo ładnie pływa. Podaję adres www.mamatataija.pl/ - może spodoba się Wam. Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Przedszkole z małą 21.08.04, 15:49 W poniedziałek idziemy do przedszkola z Kamilem na 2 godz. mam pierońskiego stresa( znaczy się matka wariatka zaczyna fiksować)Dochodzi do tego że mąż mnie opierpapier że kładę się spać z małym i ciągle go tulę i naszę na rękach itp A był juz taki samodzielny.BOJĘ SIE PRZEDSZKOLA. Znaczy ja się boję a on jeszcze nie wie co go czeka.Czy ktoś z was zaprowadzał już dzieci do przedszkola? Witaj Niecierpku, ja dobrze cię rozumiem też nie mam czasu na siedzenie przy kompie i wpadam tu jak tylko znajdę chwilkę bo" bez tych moich bab to smutno i tęskno" Pozdrawiam Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal trochę do was... i o nas... 21.08.04, 19:39 Witam serdecznie! Asiu, z okazji imienin - życzę Ci, aby spełniło się Twoje upragnione marzenie! Gosiu, strasznie Ci współczuję tej trwogi o Szymonka. Nie umiem Ci pomóc, ale myślami jestem blisko i trzymam kciuki, abu wszystko było dobrze z Twoim Facecikiem. Marzenko, Kasiaczek ma rację i też się podpisuję. "Sprzedaj" Szymka komuś bliskiemu na 2 - 3 godzinki. Wyjdź sobie na spacerek, zakupy, do koleżanki. Pomaga! O Tobie też cieplutko myślę, wiem co przeżywasz... Zytko, ja też pierwszy raz prowadzę Liwkę do przedszkola (od września). Niestety też strasznie się denerwuję, chyba bardziej od córki. Ona już nie może się doczekać. Niestety nie jestem w tej komfortowej sytuacji i mała będzie w przedszkolu od razu na "pełnym etacie". Aniu Matyldo cieszę się, że radzisz sobie w pracy i że masz tak fantastyczną pomoc rodzinną. Nie ma to jak pomocni rodzice i teściowie. A u nas... Rano wróciłam z pracy i zaraz pojechaliśmy do Gdyni do kina, tzn. Liwka z tatą. Junior dziś nie miał ochoty spać pod Błyskawicą, więc mu ją pokazałam, poznał też żaglowiec Dar Młodzieży (?), zobaczył nabrzeże, poryczał się i dopiero wtedy błogo zasnął. W pociągu też nie chciało mu się spać, szalał na całego i rozbrajająco chichrał się do mnie Jeszcze tylko jutro dyżur wakacyjny... ufff. Później to już prawie "normalna" praca. Buziaki dla Waszych pysznych Brzdąców. Pa! A! Rado zaczął siadać w wózku z półleżenia. Musimy już mu zakładać szelki, bo wyskakuje z wozu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Trzeci ząbek i mammamammma 21.08.04, 19:42 Witam! Tylko na chwilkę, bo właśnie wróciłam od mamy i chcę się tylko pochwalić, że dziś znalazł się trzeci ząbek!!! I to właściwie bezboleśnie, bo zauważyłam dopiera po namacaniu! A poza tym Kacperek od trzech dni wypowiada 'mammama' i tak wkółko! I trochę się przy tym oczywiściw rozczulam Wieczorem nadrobię zaległości a teraz kąpiel i spać! papa Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Życzenia 21.08.04, 19:54 Bardzo dziękujemy za wszystkie zyczenia i dzisiaj już oficjalnie mocno ściskamy naszego kosmicznego bliźniaka Szymona, który jest nieco młodszy bo Basia była juz na świecie o 13:10 )))))))) Ściskamy go, całujemy i życzymy zeby szybko wyrósł na przystojnego młodego kawalera - zapuścimy włoski to będzie nas ciągnął za warkocze U nas chyba idzie trzeci ząbek, bo Basia jakaś taka marudna i znowu się ślini. Na razie nic nie widać, ale chyba będzie . Jutro wracamy do domu - buuuu! fajnie nam było u dziadków, no ale tatuś tęskni i kazał wracać ))) Pozdrawiamy Marta i Basia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Życzenia i inne 21.08.04, 22:13 Najlepszości dla Naszej Basi Kochanej, Szmona z loczkami i Emmy, co za Wielką Wodą Wszystkiego dobrego też dla imieninowej Asi. I od razu awansem dla Antka od Zdolnej Hafciarki Malwes, jak znowu najdą Cię czarne wizje to proponuję, żebyś siadła w wygodnym fotelu, wzięła głęboki oddech i powiedziała sobie: "To był tylko fałszywy alarm. Szymuś jest śliczny, mądry i ZDROWY!!!" Trzymaj się tej wersji, bo innej nie ma (mocno w to wierzę)! Tossco, upiecz 2 pieczenie naraz, zrób wielki gar gulaszu/bitek/co-tam-lubisz i zamroź, gotowanie będzie z głowy na 2 tygodnie. A sprzątać nie musisz codziennie. W ogóle - "co masz zrobić dziś, zrób pojutrze - będziesz mieć 2 dni wolnego")) Na spacer weź książkę lub gazetę. A jak chcesz z kimś pogadać, to masz ze 30 namiarów na Fajne Baby...chyba wiesz, jak z nich skorzystać...?)) Oczy mi się same zamykają, ale jeszcze Wam w końcu zdradzę, że chyba porywamy się z motyką na słońce, ale co tam...nasz "mały interesik" to będzie...piekarnia! Pojęcia o tym nie mamy, ale wariatom podobno szczęście sprzyja... Właśnie debatujemy nad nazwą...Może macie jakieś sugestie? U Wiki chwilowo nic nowego Buziaczki, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal tata 21.08.04, 22:21 A nasz Radzio nie mówi mama. Teraz jak zasypia to cichutko szepcze sobie tata tata tata)) Czujecie dumę mojego mężulka, nie? Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: wszystkiego po troszku.... 21.08.04, 23:57 Hej, hej Dziewczynki bardzo, bardzo Wam dziękuję za zyczenia imieninowe Jest mi bardzo miło i na pewno wszystkie się spełnią Asiu(asnopki) jesli i dzisiaj jest Twoje świeto, to zyczę Ci wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, miłosci, pociechy z Mateuszka i wszystkiego naj... Gdzie się podziewasz??? Agatko, gratulacje dla Zosi za raczkowanie do tyłu Gosiu, jestem z Tobą myślami. Jestem pewna, ze wszystko z Szymusiem dobrze. Wiem co czujesz i dla tego dla pewności poproś lekarza o konsultację, bo nie przestaniesz się martwić. Wtedy będziesz spokojniejsza. Na pewno Szymusiowi nic nie jest. Ucałuj Go mocno. Gratulacje za dwa ząbki, za przewroty i samodzielne branie buteleczki Sama widzisz, ze nic Mu nie może byc złego. Jest zdrów jak rybka Dzielny chłopaczek Edytko, cieszę się, ze chrzest Antosia się udał Rituś, ale się usmiałam czytając jak Raduś obsikał ciocie Gratulacje dla brzdaca za siadanie Duża buźka. Monisiu(iska_moniska), ciesze się, ze dobrze bawiłaś się w kinie i że Tosi równiez się podobało Kasiaczku, jak czytałam to rosnie Ci Olimpijczyk Skoro podobało Mu sie pływanie naszej Otylii.... To kto wie ) Matylda, bardzo się cieszę, że z uszkami Oskarka wszystko w porzadku Beatko, moja Natunia tez czasami budzi się z płaczem. Chociaz ostatnio juz nie tak często. Na pewno i Kubusiowi przejdą te nocne pobudki. A teraz gdy były takie upały to i ja nie mogłam spac w nocy. Nie martw się, ze Mały tak mało pije, widocznie to Mu wystarcza, zwłaszcza gdy je jeszcze z cyca. Olu, mam nadzieje, ze Antoś dobrze bawił się w baseniku Ciekawa jestem jak wygladasz z rozpuszczonym włosami? Na pewno slicznie Ja też wybieram się do fryzjera ale jakos nie mogę dojść) Marzenko, podpisuję się pod tym co pisała Kasia. Wyjdź gdzieś z koleżankami, odpocznij, idź do fryzjera, kosmetyczki. Zrób coś dla siebie. Jestem z Tobą. Mam nadzieję, że dzisiaj czujesz się juz lepiej. Całuję Cię mocno i pisz do nas, pisz, pisz.... Martuś, kiedyś bedziesz opowiadać córci jak to była na "cherbatce" u Doroty S. Magdus, ogromnie się cieszę, że się odezwałaś ) Piałam do Ciebie na gg i na poczte. Jak mogłaś pomysleć, ze się obraziłam??? Napiszę do Ciebie parę słow na pocztę. Zyta, trzymam kciuki za Kamilka w przedszkolu, a moze lepiej za Ciebie Kasiek, gratulacje dla Kacperka za 3 zabki. Ogromny całus Monika(morsk2), trzymam mocno kciuki za Waszą piekarnię Jak bedę miała jakiś pomysł na nazwę dam Ci znać. Dzisiaj już padam ze zmeczenia, więc nic nie przychodzi mi do głowy. Jest już tak późno, że chyba jutro napiszę co u nas. A działo się, działo... Jesli cos przegapiłam to wybaczcie, ale jestem trochę zmeczona, a chciałm napisać do Was chociaz parę słów. Całuję Was wszystkie bardzo mocno. Ogromne buziaki i usciski dla dzieciaczków. Dobrej nocki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Życzenia 22.08.04, 07:46 Zbuził mnie mój słodki Kajtuś - więc wstałam... Wczoraj obchodziliśmy ważną dla nas rocznicę - trzecią - przeprowadzenia się do mieszkania, w którym obecnie jesteśmy. Dla nas to b. ważne wydażenie, bo poprzednie miejsce zamieszkania było w okropnej dzielnicy (brak podwórek dla dzieci, pełno tzw. menelstwa, co 3 człowiek napity...) Teraz jest znacznie lepiej - no i więcej metrów kw. Asiu - piszę to z myślą o Tobie, składając Ci zaległe życzenia imieninowe, zdrowia, samych radości i spełnienia marzeń... Dla zaległych półroczniaków - słodkie całuski, a dzisiaj największy buziak dla Idowego Antosia i wyrazy uznania dla mamusi za taką oryginalną szatkę... no, no... Gosiu malwesowa - trzymam kciuki i wierzę, że to wszystko psikusy aparatury, a oczyma wyobraźni widzę w łóżeczku śpiącego chłopczyka ze ślicznymi loczkami dookoła małej buźki... szczęśliwego, że ma takich troskliwych rodziców... Madziu niecierpkowa - łączę się z Tobą w bólu matek pracujących. Teraz jest mi ciut lepiej, bo jeżdżę do pracy z koleżanką samochodem - i przez to moja podróż do i z pracy skróciła się o godzinę. Szkoda, ze od jutra zaczyna się nowy tydzień... Pozdrawiam - kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Życzenia 22.08.04, 10:28 No my dzisiaj tylko na króciótko z życzeniami do Antosia idowego )) - samych piątek w szkole! (TEN CZAS TAK SZYBKO LECI, ZE POSTANOWIŁAM WŁASNIE TAKIE ZYCZENIA SKŁADAĆ!!!!) - tak a propos - pokopało mi się, czy dzisiaj faktycznie tylko Antek???? Morsku! Mój mąż wymyślając nazwę firmy sięgnął do antyku i znalazł bognię porannych zórz (zuż??? - nie wiem jak się to pisze, jestem dyslektykiem) - nazwa brzmiała dziwnie, ale po 3 latach się przyjęła i działa )))), A tak swoją drogą "piekarnia Wiktoriańska" brzmi tak szlachetnie .... )))))))))))) Może będziecie mieli w ofercie krakowskie bajgle )) - jakby co słóżymy pomocą )))) Pozdrowienia dla wszystkich, lecę pakowac klamoty do autka - Baśka ma strasznie dużo bagażu )))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia 21.08.04, 22:20 Zdrówka, radości, wspaniałego dzieciństwa, bezbolesnego ząbkowania, pociechy z rodziców i wszystkiego naj, naj, naj...dla przekochanych dzisiejszych półroczniaczków, prześlicznej Basieńki i Emmy oraz przeuroczego Szymusia Duży buziak od cioci Asi i wspaniały uśmiech od Natuni Jeśli przypadkiem zajrzą do nas Marta i Asia, to ucałujcie swoje skarby Agatkę i Michasia. Niech Wasze dzieciaczki rosną zdrowo i zawsze będą pogodne i szczesliwe. Całuski No to biorę się za czytanie, bo mam duuuuże zaległości, a nie dawno wrócilismy. Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Życzenia, piekarnia i mammma 21.08.04, 22:46 hej, najpierw życzenia dla naszych półroczniaków ich mamuś a szczególnie naszych Aś i Joann (jak kto woli!!!!!!!Buźka!!!!!!! A teraz o piekarni, Morsku, ja już się ustawiam w kolejce po chleb!!!!!Mam nadzieję ze to bedzie gdzies blisko)))))))))))Mogę robić z rodziną frekwencję na początek, bo później to już bedzie słynna ta Wasza piekarnia A co do nazwy, to się zastanawiam : może "Wiktoriańska"))))no może to niezbyt dobry pomysł, bede myśleć dalej... a teraz o pierwszych słowach Antosia, mówi mammmma tak zapamiętale, a najlepsze jest to że wtedy gdy mnie widzi albo wchodzę do pokoju, tak jakby już wiedział co to słowo oznacza)))Też mmnie to wzrusza, nawet gdy wiem ze to jeszcze nieświadome słowa. dziś ćwiczył jeszcze błeeeeeeeee, błeeeeeee też całkiem niezle mu to wychodzi ale tata nie mówi, nawet jak go uczę)))))))) dobra, ide się położyc,aha co do zębów to u nas ni widu ni słychu... Oglądałyście Sopot Festival? niby po francusku ale kazdemu coś brakuje...albo jestem wybredna... Pozdrówka Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Życzenia 22.08.04, 10:32 Antosiowi od Edyty - kolejnemu półroczniakowi duuużżżżżża buźka i serdeczne życzenia - oczywiście dla rodziców także od Kubusia i jego mamy)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Koniec karmienia, rozterki mamy i inne sprawy.. 22.08.04, 11:06 Witam niedzielnie Strasznie dziś szaro i ponuro((( A ja powziełam decyzję o zakończeniu karmienia. Bardzo mi z tym ciężko, ale ostatnie problemy - zastoje, zapalenie, oraz to, że za tydzień wracam do pracy przekonały mnie do tego.. W pracy niestety nie będę mogła dociagać - nie mam warunków - mam pokój w części firmy gdzie jest zarząd (a w pokoju jestem ja, koleżanka i kolega(- łazienkę dzielimy z prezesami - pokoju socjalnego nie mamy, bo jest stołówka... Firma ma siedzibę na drugim końcu miasta, przy drodze wylotowej do granicy. No a ta droga jest teraz przebudowywana, korki straszne, więc spokojnie godzina jak nic na dojazd autem( Ehhh, Kubuś ma już prawie pół roczku, ale i tak jakoś szkoda rezygnować. Choć czasem się dziwię, że udało mi sie go karmić odciąganym mlekiem 4 miesiące. Jak zaczynalam, nie wiedziałam czy chociaż miesiąc sie uda....A teraz jak wracam do pracy chcę jak najwięcej czasu spędzać z maluszkiem, a nie z odciągaczem. Chciałam wam bardzo podziękować za wsparcie i wszystkie ciepłę słowa jakie od was otrzymalam. Bardzo mi pomagałyście kiedy bylo ciężko. To cudowne, że mamy tu taką grupę wsparcia!!!!! To jest coś niesamowitego, że pomagają sobie tak bardzo osoby, które nawet sie nie widziały.... Dziękuję też mojemu mężowi, który był mi bardzo pomocny w tym okresie No a od 1 września do pracy. Mały zostaje z babcia - niby mam do niej zufanie, ale to bardzo dziwne uczucie zostawić swoje dziecko komuś na cały dzien...... Nie wiem jak przezyję te pierwsze dni (( Tossco - dołączam sie do rad dziewczyn - zrób sobie czasem przerwę od obowiązków - idź do fryzjera, na zakupy (sama), spotkaj sie ze znajomymi. Oderwanie od codziennych obowiązków na pewno dobrze Ci zrobi. I pisz jak najwięcej tutaj - jak sie wygadasz będzie Ci lżej!! Malwes - trzymam za Ciebie kciuki!! I za Szymonka (przy okazji gratulacje z okazji postępów!!) mam nadzieje, ze to po prostu pomyłka urządzenia. A Ty jesteś zmęczona, zestresowana powrotem do pracy i opiekunką, więc myślę, że gorzej to wszystko odbierasz. Dobrze będzie. Ściskam was serdecznie!! Marto - no gratulacje!! Basia już od pierwszych miesięcy życia to światowa kobieta))) Super Moniko - pomysł na interes świetny - życzę wam samych sukcesów i dużo zadowolonych klientów) A nazwa wiktoriańska, Gosiu całkiem fajna )) Rito - mój mąż czasem podszeptuje Kubusiowi powiedz "tata", tatatatatatata, ale mały go nie s łucha) Swoją drogą mama tez nie mówi. A najlepiej mu "nie" wychodzi)))) Kubusiowi chyba idzie ząbek, bo bardzo dzis marudzi i dziąsełko jakieś rozpulchnione.. Pełza coraz szybciej i powoli próbuje raczkować, ale jeszcze te rączki się trochę placzą podczas koordynacji z nóżkami.. Jak podpełznie pod jakąś szafkę, albo inna przeszkode, zaczyna się na niąwspinać i prostowac nóżki) Ale siadanie go w ogóle nie interesuje.. Uff, miałam jeszcze trochę popisać, ale ide zmienić męża, bo go pewnie marudzący Kubuś już zmęczył. Pozdrawiam serdecznie Ania od Kubusia P.S. Mam zaległości wna "zobaczcie", ale mam nadzieje, ze wkrótce odrobię!) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia 22.08.04, 13:10 Słodki Antosiu, w dniu Twojego święta składamy Ci z Natalką szczere życzenia, dużo zdrówka, radości,samych słonecznych dni, bezbolesnego ząbkowania i wspaniałego dzieciństwa pozbawionego trosk Całujemy Cię obie bardzo mocno ciocia Asia i koleżanka Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Basenik,zupka,arbuz,elektr.niania,marudzienie 22.08.04, 15:51 Witam! Buszowaniem po baseniku Natunia była zachwycona. Siedziała sobie w nim, raczkowała, bawiła się piłeczkami,delfinkami,dwa razy buźka wpadła Jej pod wodę, ale ładnie sobie poradziła, pluskała rączkami, smiała się. Gdy Ją wyjmowalismy była bardzo nie zadowolona. Zjadła tez ze smakiem troszkę zupki, która w końcu Jej zrobiłam , oraz starte jabłuszko z marcheweczką. Bardzo się zajadała Wczoraj gdy jedlismy arbuza moja ciocia kawałek dała Natuni.Mówię Wam jak go ssała i mlaskała A jak się upominała o wiecej Machała raczkami, nóżkami, wpatrywała się w arbuza jak w coś najpiękniejszego na świecie Oczywiscie duzo Jej nie dała. Na szczeście nic Jej po nim nie jest. Czy Wasze maluchy tez tak marudzą jak są w domu??? Natunia bardzo. Jednak jak tylko wychodzimy na dwór, od razu przestaje i się usmiecha. Nawet gdy siedzi na powietrzu w kojcu, to wszystko w porzadku, ale jak tylko włorzę Ją do niego w domu to....krzyk. Najlepiej jak raczkuje po podłodze, ale same rozumiecie, że wtedy czały czas muszę na Nią patrzeć i nie mogę wyjść z pokoju. Na dodatek tak jak juz wczesniej pisałam na wszystko sie wspina, o wszystko się opiera i kleka. Zdarza się, ze się przewróci do tyłu, a ja wtedy prawie dostaję zawału. Na szczęście już coraz lepiej utrzymuje równowagę. Gdy się uderzy, od razu przykładam Jej coś zimnego i nie ma guza. Niektóre z Was twierdza, ze wpędzam Je w kompleksy pisząc ile to juz Natka umie, ale przeciez i wszystkie dzieciaczki predzej czy później zaczna raczkować i siedziec. Natunia zaczęła tak wczesnie i teraz w ciagu dnia nie mogę nic robic, chyba ze usnie i kiedy Michaś wróci z pracy. A do tego ciagle się boję, że o coś się zaraz uderzy. Kupilismy też przez sklep internetowy nianie elektroniczną. Czasami gdy Natunia uśnie, to muszę zejść po coś na dół i przynajmniej mogę usłyszec gdy się obudzi. Przydaje sie tez gdy siedzimy w drugim pokoju a mała spi w sypialni. Nie muszę przynajmniej co chwila do Niej zagladac Wrzucę dzisiaj kilka zdjęć na zobaczcie, więc zapraszam do obejrzenia Gosiu(margoja),cieszę się, że Antoś mówi mammma Prawda, ze wspaniałe uczucie to słyszec Sopot ogladałam tylko przez kilka minut. Kasiu(kajka3), dziękuję za zyczonka Aniu, trzymam za Ciebie i Kubusia mocno kciuki. Nie martw się, że przestajesz synka już karmić. Pomyśl sobie, że robiłaś to przez tyle miesiecy, a wielu mamom nie było to dane, a dzieciaczki i tak są szczęsliwe i zadowolone. Zobaczysz, ze Kubuś teraz bardzo szybko zacznie dobrze raczkowac. Tak samo było z Natalką. Plątały Jej się jeszcze raczki, aż tu nagle jednego dnia juz ładnie raczkowała bez zadnych problemów Jak Kubusia tak bolą dziąsełka to przemywaj je rumiankiem i smaruj żelem. Może i Jemu pomoże. Natuni pomaga bardzo. A do tego schłodzony gryzaczek. Nie musisz dziękowac za słowa wsparcia. To przeciez oczywiste Ja też twierdzę ze to niesamowite ze tak sobie pomagamy i się wspieramy. Nawet nie wiesz ile i mi wszystkie pomogłyscie To wspaniale, ze możemy na siebie liczyc Mamy górą! ) Muszę kończyć. Całuski Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza A u nas choroba:((((( 22.08.04, 16:14 Marta w piatek w nocy dostałą 40 stopni gorączki i wymiotowała w sobotę wylądowałam z nią na pogotwowiu.Angina ropna-antybiotyk.Wieczorem mnie i męża dopadła temperatura do 40 stopni.Jutro rano musimy iśc do lekarza bo pewnie bez antybiotyku się nie obejdzie.anteczek trzyma się na razie dzielnie.Nic się nie dzieję, modlę się,aby tak zostało.Można się załamać.Jutro wracam do pracy, Mariusz wziął urlop do 1 września aby być z dziećmi.Jak ja ich jutro zostawię samych chorych z Antkiem??????? składam życzenia imieninowe dla Aś i dla dzieciaczków-sześćiomiesięczniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
beecia hej 22.08.04, 22:15 Kasiu trzymaj się dzielnie! Na pewno Antosia ominie ten wirus. Dziś zrobiliśmy grilla i mimo iż nie było za ciepło Kubuś był z nami na dworze 4 godz. I był taki szcześliwy i radosny! Teraz słodko śpi. Aniołek... Zebów nadal brak. W środe szczepienie to napisze o wymiarach. Wysoki to on chyba nie będzie bo i po kim? Mama 1,50 m w kapeluszu. Ale najważniejsze ze dobrze się rozwija i jest zdrowy. Kojca ani basenu nie mamy Kojec chyba nie potrzebny a na basen juz za późno. Pozdrawiam wszystkie FAjne Baby i kochane Maluszki. Zmykam bo jutro znowu najgorszy dzień w tygodniu... papatki Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: A u nas choroba:((((( 22.08.04, 23:44 Kasiu, Tyle czasu rozmawiałam z Tobą na gg i nawet o zdrowie nie zapytałam Dbajcie o siebie Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Urlop 22.08.04, 23:52 Hej, Dziękujemy b. za życzenia dołączamy się do kolejnych . Jutro Jagoda pierwszy raz poleci samolotem no i wrócimy 31 sierpnia . Lecimy do Hagi do wspaniałych ludzi . Mam nadzieję, że z nami wytrzymają ponieważ znamy się bardziej wirtualnie niż osobiście . Może 1 września na jakiś filmy pójdziemy? Pozdrawiam niedzielnie Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Urlop 22.08.04, 23:58 Do Nitki: Maksiol jutro też pierwszy raz poleci samolotem, tyle, że my łaśnie wracamy z wakacji. Więcej o wakacjach napiszę. jak już będziemy w poznaniu. Pozdrowionka dla mamuś i ich ukochanych aniołków Ania i Maksiol Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia 23.08.04, 09:58 Maksiu, słoneczko z okazji ukończenia 6 m-cą zycia składamy Ci z Natunią szczere zyczenia, rośnij zdrowiutko, bądź zawsze pogodny i radosny. Życzymy Ci również bezbolesnego ząbkowania i beztresowego dzieciństwa Duża buźka Ciocia Asia i kumpelka Natalka Jak po wakacjach??? Aniu, o ile dobrze pamietam Ty w sierpniu masz urodzinki, ale nie wiem którego? Dzisiaj również pół roczku kończy Karolinka Ani(ako416). Słodka dziewuszko dla Ciebie również wszystkiego dobrego, zdrówka, samych radosnych dni, wspaniałego dzieciństwa i bezbolesnego ząbkowania Całujemy Cię mocno Poproś Mamusię by częściej się odzywała Ciocia Asia i koleżanka Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Witam! 23.08.04, 13:11 Witajcie Boskie Mamy i Aniołki! Dołączam się do życzeń dla wszyskich kolejnych połroczniaków! Dużo zdrówka i samych uśmiechów!!! Łączę się w trosce z chorującymi! Mam nadzieję, że lada dzień zdrówko i dobre humorki powrócą! rzymam kciuki za pracujące mamy! Niech każdt dzień w pracy szybko mija i było mnóstwo czasu na zabawy i 'bycie' z pociechami! Ja na myśl o powrocie do pracy dostaję gęsiej skórki, ale za coś w końcu trzeba żyć Kacperek też bardzo polubił arbuza 'wsysa' go! I smakuje mu też banan. Trochę się obawiałam na początku, ale nie ma żadnej reakcji. Wogóle uwielbia owoce! Nawet kwaśne jabłka! Zazdroszczę wszystkim urlopującym. U nas w tym roku nici z wakacji, głównie ze względów finansowych! Ale jestem w domu z K. więc jest dobrze no i prawie codziennie jesteśmy nad morzem! Tylko taty z nami nie ma Ale chyba we wrześniu będzie miał 2 tyg. urlopu. Tylko, że będziemy załatwiać sprawy związane z otwarciem kwiaciarni... Ale będziemy razem, a to najważniejsze! Pozdrawiam wszystkie Mamy i Aniołki! papa Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Fajne Baby ;))))))) 23.08.04, 13:13 Hej Kobietki! Słów mi brakuje, aby wyrazić jak bardzo Wam dziękuję! Jesteście Kochane! Dziękuję za słowa podnoszące na duchu, ciepłe myśli i pozytywne fluidy, które odebrałam przy czytaniu. Popłakałam się jak bóbr ze wzruszenia. Dziś już troszkę inaczej patrzę na świat i codzienność. Cieszę się że Was „MAM”, przynajmniej wirtualnie. Z Wami wszystko wydaje się łatwiejsze i nie takie straszne. Mam nadzieję, że i ja będę mogła kiedyś Komuś pomóc choć w taki sposób. Gorące buziaki **************** Gosiu – Malwes, tak mi przykro, że wciąż doświadczasz obaw o zdrowie swojego Szymonka. Nawet nie umiem wyobrazić sobie tego strachu, ale wiem (nie wiem skąd, ale tak po prostu WIEM!!!), że wszystko jest i będzie dobrze. Wszystkie nasze dzieciaczki są piękne, zdrowe i silne. Nic złego nie może ich spotkać. Koniec i kropka. I jeszcze życzenia pełne słoneczka i miłości dla Maksymiliana i Karolinki! Rośnijcie zdrowo, cieszcie się każdym dniem i napotykajcie szczęście za każdym rogiem. Marzena z uśmiechem od ucha do ucha ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Szymuś i Antoś -spotkanie na szczycie :))))))))))) 23.08.04, 16:32 Tu my w trakcie spotkania przed kompem, Tatusiowie w kuchni gotują obiad, chłopcy zawarli znajomość, Artek obłaskawia organki ) Tu Beata - jest świetnie, wspaniale, a Łańcut przpiękny !!! Edyta cudownie się nami zajmuje i jest niesamowicie kochana !! Antoś kapitalny i oby częściej takie spotkania !! Wieczorem będą zdjęcia. Pozdrawiamy, Edyta od Antosia i Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Muszę się pochwalić... 23.08.04, 20:49 Przepraszam, ja tak bardzo nieskromnie... Ale dzięki Monice (pietka111) jest w końcu zdjęcie naszego Kacperka za Zobaczcie Luty 2004. Zapraszam. Na razie jedno, najładniejsze hi,hi... Pozdrawiam i życzę dobrej nocy! papa Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Podziękowania, Opiekunka... 23.08.04, 22:42 Witajcie! Przepraszam ale nie dałam rady przeczytać dokładnie wszystkich poprzednich postów. Chciałam natomiast serdecznie pogratulować Wszystkim Kolejnym Półroczniaczkom. Jestem myślami, ze Wszystkimi Chorującymi oraz trzymam kciuki za Wasze Planowane Przedsięwzięcia. Bardzo Wam dziękuję za rady i słowa otuchy. Bardzo wiele to dla mnie znaczy...staram się jakoś uspokoić i naprawdę dzięki Wam czuję się lepiej. U nas dobrze, choć ja się nie bardzo mogę pozbierać psychicznie. Jeśli któraś z Was będzie w okolicach Szczęśliwic to zapraszam do mnie (kontakt na priv po adresik) lub na spacer... Teraz mam pytanie do mam, które mają doświadczenia z opiekunkami, Proszę dopiszcie się, jeśli możecie coś poradzić: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=15152366 Pozdrawiam, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do malwes :-) 24.08.04, 15:49 Gosieńko, chetnie sie z Wami spotkamy na spacerku w Parku Szczęśliwickim. Mamy kilka przystanków tramwajem więc nie ma problemu. Znajdę jakiś niskopokładowy i przyjedziemy z Natunią Daj tylko znać kiedy. Może jeszcze ktoś do nas dołaczy? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Myzyka i kołysanki bobasa , spotkanko, itp 24.08.04, 16:02 Hej, hej! Natunia szaleje i jestem wykończona. Tylko by raczkowała i ciagle podchodzi do telewizora. Gdy Ja wkładam w kojec krzyk. Teraz mam chwilkę, bo Michał wrócił i siedzi z Małą. Zapomniałam wczesniej napisać, ze kupilismy płyty z "Muzyką bobasa" i "Kołysanki bobasa". Polecam. Natuni bardzo się podobają i mnie również Kasiaczku,mam nadzieję, że u Was w porzadku i jestescie zdrowi. A jak tam Martusia? Troszkę lepiej? Olu, mam nadzieje, ze szczesliwie dolecieliście i że Jagódka dobrze zniosła pierwszy lot samolotem Aniu, a jak tam po wakacjach? Daj znać jak było Kasiek, nie martw się jeszcze nie jedne wakacje spędzicie razem Dobrze, że możecie przynajmniej chodzić na plażę. Trzymam kciuki za otwarcie Waszej kwiaciarni Marzenko, cieszę się, ze czujesz się juz lepiej Edytko, Beatko, jak tam Wasze spotkanko??? Gosieńko, nie musisz dziękować za słowa otuchy To przeciez oczywiste To kiedy się spotykamy??? Może spotkamy się w Parku Szczęśliwickim jakąś większą grupką??? Chyba jest jeszcze ktoś kto nie wyjechał na wakacje??? ) Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Spotkanie w Szczęśliwicach 24.08.04, 16:20 Mnie w zasadzie odpowiada każda pora i dzień. Ma się od jutra popsuć pogoda ((( A jaki termin Wy proponujecie? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Choroba trwa,praca wzywa,a Antek się nie daje 24.08.04, 16:52 Marta, Ja i mąż mamy angine i bierzemy antybiotyki.A Antoś?Nie wiem jak on to robi ale trzyma się dzielnie.Wczoraj miała ciepłą główkę, więć ja odrazu-panika- lekarz.Antek osłuchany, obadany.Dziś rano już ok.Myślę,że to od ząbka, bo ślini się ogromnie.Po 2 jedynkach dolnych powinny iść chyba górne.A tu szykuje się dolna 4.Zobaczymy.Daje mu profilaktycznie(od tej anginki) Cebion.I przykro mi,że nie ma kto nam pomóc-odizolować małego.Ale jest jak jest.Marta już chyba na prostej, choć białe naloty na migdałkach jeszcze są. Boże, jakie leki są drogie!!!Wydalismy już ponad 150 zł!!! Byłam wczoraj w pracy.Wrażenia?Mieszane, bardziej na stronę-chcę zostać w domuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Idę jutro, jak Anteczek będzie ok to wezmę go ze sobą, bo sporo osób chciało go zobaczyć.W czwartek rada, w piątek szkolenie.Buuuu Skłądam zaległe życzenia dla: Basi od Mopka Szymonka od Tjoanna Emmy od Juli Antosia od uzdolnionej Idy Maksymilianka od Aniaimax Dzieciaczki już tak wiele osiągnełyście a jeszcze tyle prze wami!Samych radosnych odkryć, czułych całusów i objęć rodzicielskich, uśmiechów i zdrowia. Nie całujemy,żeby nie zarażać.Niech pocałują was mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal angina, mleczko, praca... 24.08.04, 22:23 Hej Kobitki! Kasiaczku, strasznie Wam współczuję tej okropnej anginy i mam nadzieję, że szybko dojdziecie do siebie. Ponoć dzieci do drugiego roku życia mają odporność na anginę. Ale gdyby mnie przytrafiła się taka sytuacja jak Tobie, też drżałabym o Juniora. Aniu - Aniutekm szkoda,że nie masz w pracy możliwości do odciągania pokarmu. Jak opisywałaś te warunki, to przypomnialo mi się, jak ja radziłam sobie. Będąc w ciąży z Liwką rozpoczęłam studia i kończyłam je już po urodzeniu. Na uczelnię wróciłam jak mała miała 3 m-ce. No i udawało mi się ją karmić piersią. Na zajęciach po prostu chodziłam do toalety i ... Było to strasznie żenujące dla mnie i bardzo krępujące. Ale po kilku takich "wypadach" przestałam o tym myśleć w aspekcie wstydu a skupiłam się na Liwce. Wiadomo - myśl o dziecku wpływa korzystnie na ilość i jakość pokarmu Ale Aniu ważne, że udało Ci się karmić naturalnie Kubusia przez pół roku. Notabene teraz też w pracy czekają mnie "bliskie spotkania z laktatorem". A Junior dziś po raz pierwszy od powrotu ze szpitala (po urodzeniu)spróbował sztucznego mleka. Powód: jutro idę pierwszy raz do pracy bez niego. Wprawdzie tylko zameldować się przed rozpoczęciem roku szkolnego i zagospodarować sobie miejsce pracy, ale zleci tak parę godzin. Jutro moja mama ma pierwszą poważną wprawkę z Radziem. Poradzą sobie - na pewno! Aha! Nowe zdjęcia na zobaczcie są fajowe! Faceciki na kocu tak są zafascynowani grzechotkami co najmniej jakby grali w gierki Buziaki dla wszystkich kochanych Dziewczątek i Chłopaczków i... nie dajcie się chorobom!!! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Choroby, praca, itd... 25.08.04, 09:49 Kasiu, bardzo współczuje Ci choroby. Mam nadzieje, ze angina szybko minie, a Antoś sie nią nie zarazi!! Trzymajcie sie dzielnie. Rozumiem Cię Kasiu doskonale - ja tez wracam do pracy od 1 i jak sobie pomyślę, że będę codziennie musiała rozstawać sie malym na kilka godzin, to chce mi sie płakać..( Ale tak bywa - niestety nie każda z nas może sobie pozwolić na pozostanie w domu z dzieckiem. Przykre to strasznie((((( Asia, rumianek stosuje juz od dawna. Tak na marginesie, to od Ciebie zaczerpnełam ten sposób, bo już kiedys o tym pisałaś)) Wczoraj Kubus już przestał marudzić, ale dalej gryzie wszystko, wpycha do buzi i tak śmiesznie przygryza wargi.. A dzisiaj idziemy na szczepienie i do kontroli. Kubuś nie ma kojca, cały czas spędza na podłodze i nawet na spacery nie bardzo chce chodzić, bo denerwuje go leżenie w wózku. W ogóle jest bardzo ruchliwym dzieckiem)) Pozabezpieczałam wszystkie rogi szafek, półki i jak na razie obyło się bez "stłuczki" i siniaków. Rito, myślałam o odciaganiu w łazience, ale jakbym zajeła przezesowaską łazienkę na pół godziny, to by była afera. Mój Prezes ma bardzo dziwne podejście do kobiet w ciązy i młodych matek - ostatnio zwolnił dziewczyne, która wróciła do pracy po 2 ciąży(( A sam ma dwójkę dzieci, ale dorosłych, więc chyba zapomniał jak to jest.... Sciskam wszystkie mamy i maluszków. Trzymajcie sie dzielnie. Ania i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Szczęśliwice, są nowe zdjęcia i różne 25.08.04, 10:19 Witam! Gosiu, do parku mogę iśc nawet w tygodniu, tylko nie dzisiaj. Może jutro, albo w piatek. Jak Ci pasuje i o której? Ja się dostosuje, sprawdzę tylko o której mam niskopokładowe tramwaje Kasiaczku, życzę szybciutkiego powrotu do zdrówka. I jak, wzięłas Antosia ze sobą do pracy, czy obydwoje zostaliście w domku? A zabek? Pojawił się już? Rituś, a jak tam pierwszy dzień w pracy bez Radusia? Aniu, wiem że kiedyś pisałam o rumianku, ale jakos tak jeszcze o tym wspomniałam Napisz koniecznie jak Kubuś po szczepieniu? Zyta, jak minął pierwszy dzień Kamilka w przedszkolu? W "Twoim dziecku" są artyluły o tym jak pomóc dziecku w pójściu do przedszkola. Przeczytaj, to może coś Ci podpowiedzą. Natunia drzemie więc mam chwilkę dla siebie. Muszę nabrać sił przed kolejnym dniem ganiania córeńki po podłodze Straszna z Niej spryciulka. Na razie kończę, bo muszę w końcu coś przegryźć. Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć Małej Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
beecia praca... 25.08.04, 15:21 Witam Wszystkie Fajne Baby i Maluszki! Własnie wróciłam z pracy - Jakub śpi wiec ja do kompa, nadrabiam zaległosci) Odkąd wróciłam do pracy mam znacznie mniej czasu. Za Kubusiem tęsknię, ale juz coraz mniej myślę bo pracy mnóstwo i wszystko na wczoraj Mleczka też juz malutko więc chyba wogóle przejdziemy na sztuczne. O odciąganiu nie ma mowy, bo i warunków nie mam i dużo czasu schodzi. Dziś jedziemy na szczepienie, aż jestem ciekawa ile Jakub wazy i mierzy. Olu mi też włosy sterczą tak jakies 2 cm (pipki?) ale chodze w rozpuszczonych a poza tym po tym WaXie to mi się nawet skręcają Ale najważniejsze ze odrastają. Kasiu życzymy duzo zdrówka- trzymajcie się cieplutko! Asiu - basenik super a Natunia zachwycająca! Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek o wszystkim i o niczym :oP 25.08.04, 15:06 Witam witam!!! Kochane bardzo się stęskniłam ale nie mam czasu pisać bo zaraz mam egzminy i pora się pouczyć ;0)! Ale chciałam Wam napisać że: 1.Serdeczne zaległe życzonka dla Wszystkich dla solenizantów i jubilatów!!! 100 lat 100 lat ))))))))))))))))))))))))))))))) 2. Gosiu - nie martw się alarmami skoro Szymek zdrowy to znaczy że Wam niania warjuje !Ja jakoś nie wierze w niezawodność takich urządzeń bo chyba nikt jeszcze nie wymyślił mechanizmu który się nie psuje (nasza niania choć my mamy zwykłą bez czujników raz na 3 dni zaczyna w nocy piszczeć że rozładował się akumulator co jest o tyle dziwne że ona jest ciągle podłączona do prądu więc nie wiem co jest grane)! A co do pójścia do psychologa to ja też powinnam bo bardzo często mam takie myśli jak Ty - no a Szymek z Antkiem zdrowi i pewnie się z nas śmieją ! 3. Marzenko trzymaj się i się nie dawaj! Każdy ma czasem dość a Ty jesteś Fajna Baba więc się nie martw ))! 4. Niecierpku jak to dobrze że się znalazłaś! Ja się już martwiłam ale nie chciałam tutaj siać jakiegoś zamętu że coś u Was nie tak skoro się nie odzywasz! BArdzo się cieszę że jesteś pozdrów mamę i Szymka w piętuchę ucałuj! 5. Morsku kochany piekarnia powinna być -tak jak dziewczyny pisza- "Wiktoriańska"! Mi się odrazu skojarzyło "U Wiki pyszne chleby, bułeczki i rogaliki" ))) taki ze mnie wierszokleta z Politechniki ))) 6. Kasiu zdrowiejcie szybko! Ucałuj Anteczka :0) 7. Asiu ja z rozpuszczonymi włosami wyglądam jak miotła! Naprawdę!!! Po tym strasznym wypadaniu włosów teraz dla odmiany zaczeły mi odrastać i sterczą mi z głowy takie 2 cm pipki ))) 8. Jeśli chodzi o spotkanie to ja też jestem otwarta na propozycje! Co prawda w piątek miałam jechać do Centrum Zdrowia Dziecka ale nie jest to konieczne mogę jechać np w poniedziałek )))! Więc czekam na propozycje! Ja dojadę samochodem więc wszystko mi pasuje ))) 9. Więcej grzechów chyba nie pamiętam Pozdrawiam ola i antek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza chorobo-precz, Antek na etacie w gimnazjum 25.08.04, 16:54 Bardzo Wam dziękuję za pamięć, troskę i zyczenia zdrowia. Antek trzyma się dzielnie, jest tylko mały kaszelek.Dajemy Cebion i Stodal. Byłam dziś w pracy z Antkiem.Śmiał się do wszystkich, zagadywał, dyrektora wyszarpał za krawat i wogóle robił furorę.Bylismy ponad godzinkę i wróciliśmy do domku.A tu-Marta z temperaturą, a mąż z bardzo wysoką temperaturą.Oj, mam już tego dosyć.Ale będzie lepiej, wiem to i pamiętam,że wy też tak myślicie. Jutro ide już sama na 10, rada i szkolenie .Juz martwię się jak oni się tu będą karmić. Asiu, basenik odjazdowy, A Natalka mnie szokuje tym raczkowaniem, to cwaniara no!Ogromny buziak ode mnie. Pozdrawiam również forumowych chłopaków co to razem na kocyku leżeli.Fajne te wasze spotkanko i dzieciaczki urocze!!! Z tym odciaganiem to jest naprawdę uciążliwe.Gdy karmiłam Martę i kończyłam studia, odciągałąm w łazience na uniwerku i w pociagu w drodze z Łodzi do Płocka-upokarzające,ale konieczne.Cieszę się,że teraz nie będę musiała odciagać, a karmić będę nadal. Olu od Antka-powodzenia na egzaminach i pozdrówka dla Antoszka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: do Aniutka i co u nas 25.08.04, 22:44 Aniutku kochany! Tak mi przykro, ze musisz skończyć karmienie, o które walczyłaś tyle czasu Chylę czoła, że dałaś radę ściągać tak długo. Ja ściągam w pracy od 1,5 m-ca i mam już serdecznie dość Mleczka robi się coraz mniej. Jak biust wygląda, to szkoda gadać... No i też korzystam z kibelka - co z tego, że przestronny... Za każdym razem jak tam idę chce mi się ryczeć, że przygotowuję drugie śniadanie dla dziecka w takich warunkach No, ale ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że zostały mi jeszcze tylko 2 dni i wracam do domku na wychowawczy! (Hip, hip, hurra!) Wika nadal jest leniuch i nie możemy się pochwalić jakimiś super umiejętnościami Jeśli chodzi o gadanie, to na tapecie jest ma-ma i ba-ba (tatuś niepocieszony...)) Z nowości jedzeniowych jest dynia - widać, że smakuje jej lepiej niż marchewka Nadal nie są to jakieś oszałamiające ilości, ale nie ma plucia Nazwa piekarni już wybrana, jednak nie będzie "Wiktoriańska" Gosiu, niestety nie będziesz miała blisko Mój mężuś-wieczny-optymista zakłada, że otwarcie będzie już w październiku...widziałam tą ruinę i ciężko w to uwierzyć...ja chyba przez niego osiwieję do końca... Pozdrawiam wszystkich chorowitych, przybitych i zmęczonych. Całą resztę też Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: sprawozdanie z wakacji, przeziębienie. 25.08.04, 23:15 CZeść mamusie. Nareszcie znalazłam chwilkę, żeby usiąść przed komputerkiem i trochę postukać. Same wiecie jak to jest z tymi powrotami do domu, tony prania, cała rodzinka do odwiedzenia, a potem znowu tony prania. Jestem potwornie zmęczona . Jeśli chodzi o wakacje, to muszę powiedzieć, że MAksiol nadzyczaj dzielnie zniósł podróż samochodem do Londynu, co prawda podróż była z przystankami więc trwała 27!!!! godzin, ale jak na 1400km trasę z małym dzieckem, uważam, że całkiem nieźle. spodziewałam się gorszego wyniku. Przez pierwsze 2 tygodznie był upał około 30 st, a ostatni tydzień lało przez większość dnia. Na szczęście Londynu nie dotknęłą powódź.Codziennie chodziliśmy na spacerki, Maksiol dawał się uśpić tylko w czasie jazdy samochodem, więc każdego wieczoru musieliśmy jeżdzić po okolicy. Tatuś Maksa spisywał się dzielnie, nocki przesypiał, pomimo Maksowych krzyków, no i szerokim łukiem omijał pieluchy zwłaszcza z ciężkimi ładunkami. trochę pozwiedzaliśmy, byliśmy nad morzem i w Oxfordzie. No i niestety wakacje dobiegły końca i znowu przyszło nam czekać na spotkanie z Tatusiem kilka miesięcy buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!! Ciężkie jest życie na odległość . Jak obrobię zdjęcia to wrzucę na zobaczcie. Mały w czasie tych Wakacji zaczął raczkować, wczoraj go zostawiłam z dziadkiem na chwilkę w pokoiku, wracam, a dziadzio śpi, a Maksiol był już przy balkonie!!! A teraz z innej beczki: mieliśmy mieć wczoraj szczepienie, ale Maksiol jest przeziębiony więc się przesunęło, Michu waży 8300 i mierzy 76 cm, nie wem jak im to wyszło, bo mi wychodzi 74, a ubranka ma na 86 , to dopiero zagadka ). Asiu dziękuję za pamięć, rzeczywiście urodzinki obchodzę w sierpniu 5-tego, czyli jestem po. A mój nr gadu gadu-7020993. Ale się rozpisałam, już kończę. Całuski dla Maluszków Ania i Maksiol Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal przedszkole, praca.... 25.08.04, 23:00 Dobry wieczór Fajnym Mamom! Jak minął dzień? Bo ja jestem zadowolona, gdyby nie jeden fakt... ale o tym zaraz. No i jak Zytka Kamilek spisał się w przedszkolu? Moja Liwka szaleje i nie może się doczekać. Zwłaszcza, że codziennie kompletuję jej ciuchową wyprawkę. A że z niej prawdziwa kobietka, to fatałaszki uwielbia przymierzać (gorzej z kasą na te jej fanaberie). Ola od Antka mam nadzieję, że egzaminy zaliczone celująco! Trzymam kciuki jakby co! Rado dziś rzeczywiście został pierwszy raz sam na sam z babcią, ale tylko na 4h, bo spotkaliśmy się w drodze do domciu. Po drodze zaliczył lodziarnię w wiadomym celu i było ok. Ale! w pracy było przyjemnie, trochę stresowo, jak to bywa przed rozpoczęciem roku. Dziś chciałyśmy z koleżanką przygotować sobie grupę na przyjazd dzieci. Weszłyśmy do naszego pokoju wychowawców a tam zgroza. Sufit spadł i na dodatek z lampy kapała woda. Po przeglądzie okazało się, że pół grupy nadaje się do natychmiastowego remontu. Ręce opadają. I jak ja teraz przyjmę rodziców? Powiem im "porozmawiajmy na korytarzu, bo u mnie sufit przeniósł się na podłogę"? Ech... i na dodatek koleżanka, z którą prowadziłam grupę przechodzi do innej placówki i będę pracować z kimś zupełnie nowym. Ale jestem naładowana pozytywnie do pracy i tak w ogóle Jutro mam wolne, w piątek rada i od poniedziałku na pełnych obrotach. A Radek coraz sprytniej szaleje. Nie mamy kojca, uważam, że jest zbędny (dla nas). Rozkładam mu śpiwór lub koc na podłodze i ten szusuje. Ostatnio na topie jest pozycja na leniwca: leżenie na boku i podpieranie sie na łokciu. Aha, no i noga założona na nogę, a na buzi filuterny uśmieszek. No i strasznie chyba za mną tęskni, bo jak tylko mnie widzi to piszczy wniebogłosy i mocno wymachuje rączkami i nóżkami. Kocham ten widok. Dobra, idę spać. Buziaki dla naszych Milusińskich! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Dzieńdobry wsztystkim!!! 26.08.04, 08:20 Kacper budzi się coraz wcześniej, więc korzystam z chwili czasu jaką jeszcze mam, zanim znudzi mu się zabawa ze samym sobą Jest taki ruchliwy i niespokojny, że nie może na chwilę zostać sam. Baaardzo chciałby już raczkować, ale mu nie wychodzi i jęczy i żali się z tego powodu strasznie. Na kocy leży dosłownie trzy minuty po czy przemieszcza się w tył i zwiedza pokój... Teraz leży sobie jeszcze w naszym łóżku i ogląda swoje ząbki. A wczoraj zauważyłam już czwarty! Ale mu to idzie... Nauczył się pocierać dolną szczęką o górną i wydawać przy tym taki okropny dźwięk. Zastanawiam się tylko, czy jego to nie boli. U nas z obiadami też jest mizernie. Ale za to do jedzenia owoców nie trzeba go namawiać, wprost je uwielbia i złości się, że tak wolno mu je podaję łyżeczką No i właśnie - już się zaczyna nudzić! Ja Was bardzo przepraszam, ale ja jeszcze się za dobrze nie nauczyłam, kto jest kto, więc czasami jeszcze niepersonalnie. Ale trzymam kciuki za wszystkie mamy wracające do pracy i za mamę samotną!!! Ja bym nie dała rady psychicznie bez męża, ale głównie dlatego, że mieszkam z Teściową Szybkiego powrotu do zdrowia chorującym! Ciepłych ostatnich dni wakacji, moc uśmiechów od Maluchów!!! No i powodzenia z piekarnią! My też w ciągu najbliższych tygodni startujemy z kwiaciarnią, także dopinguję tym mocniej!!! Pozdrowienia i miłego dnia! Kasia z Kacperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia :-) Ania, Marzenka 26.08.04, 09:22 Sto tal, sto lat....dla Kubusia, zdrówka, samych pogodnych dni, wspaniałego dzieciństwa i bezbolesnego ząbkowania Duzy buziak od cioci Asi i Natuni Kubuniu, popros mamę, zeby do nas zajrzała Aniu, w takim razie składam Ci zaległe szczere zyczenia, dużo zdrówka, miłości, radości i częstszych spotkań z mężem Całujemy cię z Natunią bardzo mocno Marzenko, w dniu Twoich urodzin wszystkiego dobrego, zdrowia, radości, duzo miłosci oraz spełnienia marzeń Duża buźka, również od Natusi Odpowiedz Link Zgłoś
margoja pozdrówka i alergia 26.08.04, 10:23 hej, witam po dłuższym czasie, nie mam juz tyle czasu bo dostałam zlecenie i pracuję 2 godz dziennie)ale wiecie co, z dojazdem robią się 4 i mleko trzeba sciagać i takie tam, same wiecie... no i pracę mgr cały czas męczę, męczę- to jest dobrze powiedziane bo juz nawet nie piszę...wena mi sie skonczyłam a jeszcze wnioski trzeba powyciągać, czyli to najlepsze... U nas z jedzeniem cieniutko, ostatnio Antek tak zaciska usta ze nic nie włożę ))Mam nadzieję ze cos mu w koncu podpasuje, bo jabłko be, marchwe była ok, ale teraz be, dynia w ogóle kwasidło tez be,... Ostatnio spróbowałam Nestle Mleko+Owoce z jablkiem i bananem i wypił dosc duzo jak na niego, tak wiec mam alternatywe jak nie zdąze sciagnąc mleka,ale co z "posiłkiem bezmlecznym"? Dziś ide po zupki... zobaczymy... Z osiągnięc: bardzo mocno uderza stópkami o porecze łózka, az sie boje o te małe nóżki:-0, podpiera sie wyprostowanymi rekami jak lezy na brzuchu, tak smiesznie to wygląda)no i sie przekręca i próbuje raczkować ale sie nie posuwa, tak jak było... troche sie czasem marudny robi, nic mu nie pasuje, mysle ze to chyba zęby... a propos zębów to ja też idę do zębola... I tym optymistycznym akcentem konczę pozdrawiając wszystkich Maluszk.ów i mamusie, zwłaszcza te walczące z chorobami (Kasiu, mam nadzieję ze juz po wszystkim!!!) Papa aha miałam napisać o alergii, no ale juz nie mam czasu- po prostu mam ochote czasem wykrecic sobie nos tak mnie swędzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Krzywica czy brak koncentrycznej pracy miesni brzu 26.08.04, 11:10 Krzywica czy brak koncentrycznej pracy miesni brzucha????? Drogie mamy - jeżeli cos wiecie na ten temat podpowiedzcie mi prosze. Wczoraj podczas szczepienia lekarz stwierdzil u Kubusia krzywice - fakt, maly ma troszke jakby podniesione dolne zeberka.. Zalecenie - 3 krople vigantolu dziennie i jak nawiecej na brzuszku.... Nie wiem jak on ma leżec więcej na brzuszku skoro i tak ta pozycje preferuje i na placach tylko spi, a tak caly czas pełza i leży na brzuchu. Codziennie kilka godzin spedza na dworze i cale weekendy, bral 1 krople vigantolu, wiec nie wiem czy tak naprawde ma niedobor D3. A pamietam, ze kiedyś Marta pisała, że 3 krople Vigantolu to duzo. Znalazłam w internecie informacje o tym, ze moga to być objawy braku koncentrycznej pracy mieśni brzucha, które często lekarze mylą z krzywica... idę na konsultację do drugiego lekarza, ale niestety dopiero jutro. Także jakbyście coś na ten temat wiedziały, to napiszcie prosze. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm różne sprawy 26.08.04, 19:05 Właśnie przeczytałam swój poprzedni post - trochę chaotyczny.. Ale mam zamęt w głowie.. Asia, ja o tym rumianku napisałam, żeby sie pochwalić, że już dawno skorzystałam z Twojej rady) Morsku - masz rację, że o biuście to szkoda gadac - no ja na miss mokrego podkoszulka się już raczej nie nadaje) Baaardzo mi sie miło zrobiło jak przeczytałam co napisałaś do mnie)) Takie słowa dodaja otuchy i podbudowywuja Ciesze się, że idziesz na wychowawczy i życzę powodzenia w rozkręcaniu interesu!! Kasia - cieszę się, że Antek się nie daje!!Tak trzymać A mojemu Kubusiowi coraz bardziej smakuje "inne" jedzenie. Polubił deserki - słoiczek wciąga jak odkurzacz My preferujemy Bobovite. Soczki przetestowaliśmy już wszystkie z Bobovity od 5 miesiaca - w zasadzie wszystkie mu smakują i chyba najmniej jabłkowy. Zupki gotuje sama - zjada ok 100 ml. I od kilku dni dostaje kleik ryżowy - też mu pasuje. W zasadzie mój maluszek sporo je, ale nie martwi mnie to. Wczoraj został zważony - 7700 - co przy jego urodzeniowych 4 kilogramach nie jest jakimś wielkim osiagnięciem:0 No ale jest bardzo ruchliwy, więc pewnie ma dobrą przemianę) A szczepienie zniósł baardzo dzielnie) Pozdrawiam was wieczornie i ściskam. Szczególnie ciepłe mysli posyłam mamom pracującym i tym szykującym sie do powrotu do pracy. Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Już trzydziestoletnia ;))) 27.08.04, 15:01 Siemanko! Ja od wczoraj z trójką z przodu. I jakoś mi to nie przeszkadza - ciekawe na jak długo ). Coś cicho tu i pustawo. Wiem wiem - wiekszość z nas pracująca, a niektóre zajęte otwieraniem własnego biznesu. Czyzbym tylko ja się "obijała"? Przed chwilą przeżyłam "mały" horror. Patryk próbował płaczem wymusić zmianę mojego zdania. Zdarzało się to już parę razy, ale nigdy nie dochodziło do histerii, która zakończyła się uśnięciem na podłodze. I co mam zrobić jak się obudzi? Chyba jednak trochę mi ulży jak zacznie się zerówka, bo dwa rozdarciuchy w domu to trochę za dużo. Pozdrawiam cieplusio M. Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Zapominalska 27.08.04, 15:23 ... ze mnie. Sto lat i wszystkiego dobrego dla pierwszego 7-miesięczniaka w naszym gronie - Szymona Gosi-Malwes. Zdrowia - bo ono najważniejsze! Szczęścia - bo też się przyda! Miłosci - bo bez niej trudno żyć! I podobne zyczenia dla Jasieńka od Kasi - kasia_kp pierwszego i jedynego 10- miesięczniaka (dobrze policzyłam???). Chłopaki rosnijcie pieknie i cieszcie swoich bliskich! Odpowiedz Link Zgłoś
beecia MAMY PIERWSZEGO ZĄBKA!!! 27.08.04, 15:55 no wreszcie! Jeszcze nie widziałam ale wyraźnie czuć coś ostrego. Cieszę sie że nie było marudzenia ani temperatury. Jakub waży 8400 i mierzy 67 kg. To oznacza ze przez 1,5 m-ca przytył 400 gram i nic nie urósł. To możliwe? No a teraz najfajniejsza chwila w tygodniu, bo w perspektywie CAŁE dwa dni w domku z Maluszkiem i mężusiem! Suuuper! CAłuski dla pierwszego 7-miesieczniaka. Szymonku - duużo zdrówka i fajnych zabawek! papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Życzenia i takie tam marudzenia 27.08.04, 17:00 Gratuluję Tosce okrągłych, znaczących urodzin i przesyłam kwiatki.(Po wejściu na strone kliknij na koreczek i włącz głośniki) kni.prz.rzeszow.pl/~peu/flowers.swf Ogromne gratulacje dla pierwszego 7 miesięczniaka malwesowego Szymonka.Przesyłam gratulacje dla synka i mamusi: kni.prz.rzeszow.pl/~peu/congratulations.swf A u nas, antek dostał antybiotyk((((((((Ale na razie jeszcze nie daliśmy.Osłuchowo jest czysty, ma tylko rozpulchnione gardło i brzydko kaszle.Szkoda,że Mopek dawno się nie odzywała to poradziłabym się((( Do pracy we wtorek.Ale z Martą do szkoły w poniedziałek i wtorek na 9.00 bo pani robi próbę na rozpoczęcie roku i "uszczęśliwiła" moje dziecko jakimiś wierszykami. Moje dzieci-Marta i Antoś Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Dziekujemy!!!!! 27.08.04, 20:52 Witajcie! Na wstępie gratulacje dla "pięknej trzydziestoletniej"!!! - Kolejnej spokojnej, radosnej i zdrowej trzydziestki!!! Gratuluję również pierwszego ząbka i dziesięciu miesięcy! Bardzo Wam dziękuje za życzenia - od razu robi się ciepło na serduszku. Pamiętacie jak skarżyłam Wam się na osłabienie i na pocenie i jak Mopek radziła zbadać tarczycę...byłam u internisty, ortopedy i ginekologa (nie mojego bo pani dr na urlopie), powiedzieli, że to skutki leżenia 9m-cy. Wczoraj wezwałam innego lekarza do domu bo czułam się fatalnie, dała mi skierowanie na pełną diagnostykę internistyczno-kardiologiczno-ginekologiczno-okulistyczną. Zrobiłam dziś rano badania krwi i ....po południu zadzwoniono do mnie z CM, że moje wyniki hormonów tarczycy są fatalne i muszę się skontaktować z endokrynologiem w trybie natychmiastowym bo może konieczna będzie hospitalizacja....((( Całuję gorąco i kończę bo ledwo chodzę... G. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia :-)) Urodzinki, Rocznice Śl. 27.08.04, 23:00 Wszystkiego, ale to wszystkiego dobrego, zdrówka, radości, samych szczęśliwych dni, bezbolesnego ząbkowania i najcudowniejszego, beztroskiego dzieciństwa dla przeuroczego, kochanego Szymunia Całujemy Cię z Natunią bardzo, bardzo mocno ) ciocia Asia i koleżanka Natalka Jasieńku, dla Ciebie również duzo zdrówka, radości, wspaniałego dzieciństwa, pociechy z rodziców, na prawde wszystkiego naj, naj, naj.... Duży buziak od cioci Asi i Natuńki ) Marzenko, jeśli się nie mylę, macie dzisiaj z mężem Rocznicę Ślubu W zwiazku z tym życzę Wam samych radosnych i szczęsliwych dni, dużo, dużo miłosci, cierpliwości, wyrozumiałości, spełnienia wszystkich marzeń oraz zdrówka Całuję Asia i Natunia Jesli zajrzy do nas Kacperek Ani (a_bizon), Jemu równiez zyczymy wszystkiego dobrego, zdrówka, radości oraz beztroskiego dzieciństwa Buziaczki ) Ciocia Asia i Natunia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: awaria w neostradzie,zupka,zasiłek wych i inne 27.08.04, 23:26 Cześć moje kochane! Wczesniej nie mogłam nic napisać, bo od wczoraj mieli awarię w neostradzie i nawet poczta mi nie działała. Teraz też chwilami coś rozłącza, więc nie wiem ile uda mi się napisac. Natunia zjadła dzisiaj trochę zupki kalafiorowej. Tak Jej posmakowała, że gdy Michał nabierał na łyżeczkę glosno Go popędzała A gdy przestalismy Jej ja dawać zaczęła płakać i musiała dostac jeszcze troszke ) Napisałam również podanie o zasiłek wychowawczy i czekam na odpowiedź. Zawsze przydałoby się parę złotych. Mam nadzieje, że się uda. Olu, na pewno z Twoimi rozpuszczonymi włosami nie jest aż tak źle Jak egzaminy? Trzymam kciuki Kasiaczku, Natunia również przesyła Ci ogromniastego buziaczka Mam nadzieję, że Antosiowi szybko przejdzie i może antybiotyk nie będzie jednak potrzebny. Monika, gratulacje dla Wiki za nowe slówka Ale jestem ciekawa nazwy Waszej piekarni Trzymam mocno kciuki by wszystko się udało. Aniu(aniaimax), gratulacje i buziaki dla raczkującego Maksia(równiez od raczkującej Natalki ). Ciesze się, że w końcu spotkałaś się z mężem. Oby tych spotkań było jak najwięcej, a właściwie to życzę Wam byscie nie musieli się już rozstawać na tak długo. Mam nadzieje, że Maksiowi przechodzi przeziębienie. Rituś, prawda, ze to cudowne jak dziecko tak bardzo się cieszy na Twój widok Kasiek, zobaczysz, że Kacperek lada dzień zacznie raczkować Tak było z Natalką. Denerwowała się, że Jej nie wychodzi a z dnia na dzień już smigała po podłodze Ucałuj synka za te 4 zabki. Dzielny chłopak Powodzenia z kwiaciarnia Gosiu(margoja), mam nadzieje, że szybko odzyskasz wenę twórcza Pewnie i Antos lada dzień zacznie raczkowac Aniu(aniutekm), niestety nie wiem nic na temat krzywicy. Dowiedziałaś się czegoś podczas konsultacji u drugiego lekarza? Gosiu(malwes), trzymaj się cieplutko. Trzymam mocno kciuki zeby z Twoją tarczyca było dobrze. Przesyłam Ci dobre fluidy. Nie martw się. Na pewno bedzie wszystko w porządku Szkoda, że nie doszło do naszego spotkania. Mam nadzieję, ze w końcu się wybierzemy na spacerek. Oczywiscie równiez i z Olą Moze jeszcze ktoś dołaczy? Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
natder Problemy z tarczycą, sterczące żeberka, kaszelek. 27.08.04, 23:06 Ojej Gosia trzymaj się, może nie będzie aż tak źle??? Jeśli nie karmisz to możesz spokojnie prochy łykać i wszystko się unormuje, Malwina nadal z zapałem ssie cysia i ja biorę turecki lek Propicyl - który niestety mało mi pomaga ale dziecku nie szkodzi (( Za to skutek taki że moje serducho nadal pędzi niemiłosiernie, nadal się pocę - ale ja się chyba już do tego trochę przyzwycziłam i leczenie zacznę jak odstawię Malwinkę od piersi a planuję ją karmić najdłużej do roku. Gosiu, poczo(c)hraj(???) ode mnie loki Szymusiowi z okazji ukończenia 7 mcy Malwinka kaszle już troszkę mniej, daję jej Eurespal i jest rewelacyjny chociaż w smaku ohydny, ale obeszło się bez antybiotyku, kaszelek jest już mniej mokry i rzadszy więc mam nadzieję że będzie o.k. Moja panna też ma nieco wystające żeberka, ale nasza pediatra stwierdziła że objawów krzywicy nie widzi, a z powodu zaparć kazała zmniejszyć d3 i teraz mała dostaje jedną kropelkę - zaparcia ustąpiły, ale jestem trochę może przewrażliwona bo całą rodzinkę wymacałam po żebrach - podobno to dziedziczne??? )) Pozdrawiam Was serdecznie wieczorową porą. P.S. Nieskromnie spytam - widział nas ktoś na "zobaczcie"??? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Malwinka :-) 27.08.04, 23:40 Ja widziałam! )Jutro powinien się pojawić mój wpis Malwinka jest sliczną i przeuroczą panienką Aniu, dodaj więcej zdjeć. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 szkoła 28.08.04, 00:07 Witam wszystkie mamusie z dzidziusiami Nie piszę zbyt często,ale cały czas na bieżąco czytam Wróciłam do pracy Małym zajmuje się rano moja siostra,niedoceniona,naprawde...jak ona go kocha...Tylko boje się ze mi go za bardzo rozpieszcza A później tatuś po 15 zabiera swojego synka i jest juz nareszcie z nim przez cały czas i dopiero wtedy robią co chcą dobrze że tego nie widzę.Mały to taki mały smieszek.Tak długo martwiłam się że nie śmieje się ,za to teraz nic innego nie robi i smieszy go dosłownie wszystko Robi wielkie oczy,dziwi sie i śmieje w głosOd samego rana do wieczora,o 19 juz śpi i tak do 8 rano Iteraz coś ważnego Idę do szkoły,na studia I już się boję Nie tego co z małym ,wiem że ma dobrą opiekę jak mnie nie ma.Tęsknię ,ale wiem ze tak musi być i wykorzystuję każda wolną chwile jak mogę z nim być . Boję sie tylko tego jak to jest zacząć uczyć sie po przerwie.Mam nadzieje że jakoś będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Witam wszystkich! 28.08.04, 12:06 Dzień dobry wszystkim Maluszkom i ich Mamom!!! Przede wszystkim duuużo zdrowia wszystkim chorującym i pełnym obaw o swoje zdrowie! Gosiu! Na pewno z tymi hormonami nie będzie tak źle Obchodzimy kolejne rocznice, miesięcznice itd. aż trudno mi się w tym wszystkim połapać... Ale myślę o wszystkich ciepło! Z kwiaciarnią na razie stoimy w miejscu, bo ciężko o fajny lokal. Jak tylko coś znajdziemy, to ruszamy pełną parą! Dla Wa będą zniżki Tylko już się martwię, jak sobie poradzę bez Małego no i jak on sobie poradzi beze mnie Ale jakoś to będzie. Podziwiam Was wszystkie pracujace, ja nie wiem, jak sobie z tym poradzę Wczoraj K. nie mógł spać i strasznie płakał w nocy! Czyżby zaczkodziła mu gruszka? Ale już wcześniej dostawał i gruszkę i sok i nic mu nie było. Dziś chyba mu nie dam. Zobaczymy. Postępów w raczkowaniu nadal niet, bardziej pociąga go chodzenie Zęby coraz większe, ale jeszcze mnie nie pogryzł. Teściowa wyjeżdża na tydzień, także trochę sobie odpocznę i nacieszę się domową ciszą!!! Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i ucałujcie Maluchy te większe no i te najmniejsze!!! Pięknej pogody w ostatni wakacyjny weekend! I miłych chwil z rodzinami Buźka wielka od Kasi i Kacperka! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Bardzo przepraszam :) 28.08.04, 15:46 Nie ma mnie tu ostatnio, ale obiecuję, że się poprawię jak tylko będę mieć trochę czasu! Od kilku lat negocjowaliśmy z sąsiadami powiększenie naszego ogródka i właśnie się udało!!!! Dokupiliśmy 18 arow i urządzamy piękny ogród !!!! Tak mnie to pochłania, że nawet jak siedzę przed kompem to przeglądam strony o kwiatkach i drzewkach ))))) Poza tym jeździmy i nagocjujemy z firmami ogrodniczymi możliwie tanie wykonanie naszego projektu - strasznie ciężko znaleźć coś ładnego - jak nam dają adresy ogrodów które robili - to nic nam się nie podoba A jak nam się podoba - to cena nas zwala z nóg ((( Bardzo chcemy jak najwięcej zrobić jeszcze w tym roku! Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Wróciliśmy !!! Listy dla E... ?? i nie tylko :)) 28.08.04, 17:39 Wróciliśmy !!!! Było świetnie, wspaniale i cudownie; szkoda, że tylko dwa tygodnie... Okolica śliczna, cisza, spokój, baaaardzo słaby zasięg komórek, pogoda piękna, a przede wszystkim wspaniali ludzie. I tu przechodzę do głównego tematu mojego listu: Chcę jeszcze raz, teraz OFICJALNIE ), podziękować Edycie: Po pierwsze - za tak ciekawe zapoznanie nas z zabytkami, historią itp; chylę czoło przed Twoja wiedzą, dziewczyno !! Po drugie - za cierpliwość do Artka, jego pomysłów i pytań; te podziękowania tyczą się również Szanownego Małżonka Edyty - za energię i wysiłek włożony w siatkówkę ) Po trzecie (i NAJWAŻNIEJSZE) - za ciepłe, miłe, niemalże rodzinne przyjęcie nas (przekaż też podziękowania Mamie), za "normalność" i zwyczajne podejście do życia i do gości. Krótko mówiąc, ludzki z Ciebie człowiek, Edytko ! Tyle na teraz, zabieram się za rozpakowywanie, a nadrabianie zaległości forumowych (tylko 190 postów... - mój mąż stwierdził, że coś mało jak na dwa tygodnie) zostawiam sobie na nockę. Jak się obrobię, to napiszę więcej o wakacyjno-szymonowych osiągnięciach i zdobyczach ) Pozdrawiam powakacyjnie, Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzonka :-) 28.08.04, 18:20 Zdrówka, radosci, cudownego dzieciństwa i wszystkiego naj, naj, naj dla przeuroczego Norbercika Całujemy Cię z Natuśką bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 khmm..... 28.08.04, 18:27 Bardzo się cieszę, że szczęsliwie wróciliście no i jak na złość ta piękna pogoda dzisiaj, pewnie szkoda było jechać? No jak by to powiedzieć czuję sie no khmmmm...... zażenowana, bo to tak normalnie, a tu takie superlatywy Beatka wypisuje )). Do Artura wcale nie trzeba mieć super cierpliwości bo Artur to spoko gość, dobrze wychowany i w ogóle korekt, a że czasem .....przy grze w siatkówkę........ ))) Ogólnie z naszej strony wrażenia też jak najbardziej pozytywne, cóż pozostaje nam czekać do przyszłego roku......... A ja no cóż od wczoraj umieram, w nocy miałam temperaturę, i czuję się jak wykręcona w wirówce. To jakiś (chyba) wirus żołądkowy, w każdym bądź razie jest bleech. Na szczęście na Antosia się nie przerzucił i mam nadzieję, że tak zostanie. Pozdrawiam. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Dzieki... 28.08.04, 20:38 ... za życzenia w imieniu mego przystojnego synka Kubusia mam troche klopotow rodzinnych i finansowych... moze dlatego tak rzadko tu goszcze, jak wyjde na prosta to moze wiecej napisze. poki co - wytrwale zapraszam do ogladania zdjec i pisania na e-rodzice.xp.pl pozdrawiam jeszcze wakacyjnie choc jesiennie s. ------ svistak.blog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Ząbek, no i co tu tak cicho??? 28.08.04, 21:54 Przede wszystkim Asiu dziękujmy za zyczenia (ja i Max), no i mam jeszcze sprostowanie, my jeszcze jesteśmy przed ślubem, a nasza rozłąka jeszcze potrwa około dwóch lat. Ja za nic nie dam się namówić na mieszkanie z przyszłą teściową. Sama rozumiesz. Ale żyję nadzieją, że to szybko zleci no i marzeniami o nowym domku. Już minął prawie rok, jak jesteśmy tak rozłączeni. Ale dosyć o tym, nie przyszłam tu smęcić! A powiedzcie mi kochane kobiety dlaczego tu tak pusto i cicho??? Jak byłam w Anglii, to mój Krzysiaczek, w piątki drukował mi forum z całego tygodnia, było co czytać, a teraz puściutko!! Aha no i zapomniałabym mamy, to znaczy Maksiol ma pierwszy ząbek, wybił się w nocy! Obyło się bez większych problemów, nie było żadnego płaczu,no marudzenie i temperaturka to tak, ale to mogło być z przeziębienia. Jesteśmy już w gronie zębolków ))! Kończę, bo mały się wierci. Asiu podziękuj Natalce, za buziaczki i też ją od nas ucałuj. Całuski dla wszystki śpiących robaczków. Ania i Maksiątko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=15216904 Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 nadrobiłam zaległości !! nowinki powakacyjne :)) 29.08.04, 02:29 Nadrobiłam zaległości !! Więc po kolei (chyba będzie długo): Kasiek444 - u mnie też teściowa wie wszystko lepiej, ale po pierwsze mój mąż trzyma moją stronę, a po drugie - ja to po prostu ignoruję; mam swoje zdanie i go nie zmieniam, a ona swoje dziecko już wychowała, więc niech teraz da się wykazać mnie. Beecia - spanie w drugim pokoju - Artka przeniosłam tak ok. 18 miesiąca, ale są na to różne szkoły - ja po prostu lubię słuchać jak dziecko śpi ) Ola od Antka - następny fotelik mamy, ale jeszcze nie używamy - na wakacjach łatwiej było z kobiałką, bo robiła za leżaczek w pokoju; ten następny to Renolux, nawet niezły, dość dobrze się poziomuje - początkowo myślałam, że za mało, ale przymierzyłam Szymka i jest OK. Groszek to śliczne nazwanko !! Ja mam sentyment do Groszka, bo tak się nazywał pewien miły memu sercu chłopak ) i miał przepiękny usmiech i oczy... ach, dawno temu to było, ale serce pamięta... Pieluchę Szymciowi zakładam po kąpieli (czyli ok. 20.30) i zmieniam dopiero rano ok. 8; często nawet nie jest zbyt naruszona ) Szymon dopiero rano, przy śniadaniowej kaszce, dużo w nią wlewa i nie tylko. Zyta - to zawsze mama bardziej przeżywa przedszkole, niz dziecko. Jak pierwszy raz zaprowadziłam Artka, to on pobiegł, a ja stałam pod budynkiem i ryczałam jak bóbr. I też planowałam zabierać go po kilku godzinach, ale on chciał się jeszcze bawić, więc od początku zostawał aż do podwieczorku.Zobaczysz, wszystko będzie OK. Sylvia12 - powrót do szkoły... jest swietny. Ja miałam przerwę 10-letnią. I też się martwiłam, jak sobie dam radę, bo to i praca, i uczelnia, a jeszcze wtedy rozwód i samotne wychowanie dziecka. Ale chyba dzięki temu tak się sprężyłam, że szło mi naprawdę dobrze (nie będę się chwalić, ale średnia była wysoka ). W tym czasie od nowa ułożyłam sobie świat, a broniłam się już z Szymonem w brzuchu. Nie martw się na zapas - zobaczysz, to lata pełne dobrych wspomnień ) Wszystkie Mamy z problemami (zwłaszcza Gosia - Malwes) - wierzę, że wszystko jest dobrze. Nie piszę będzie, bo na pewno już jest !! Każda z nas przeżywa chwile zwątpienia, troski i lęku o nasze Maluchy, pracę, rodzinę itd. Ale wtedy trzeba koniecznie powtarzać sobie, nawet 100 razy na minutę, że nasze Dziecko jest cudowne, zdrowe, silne i wszystko jest OK. To pomaga ) A dodatkowo inne Mamy trzymają kciuki i myślą o tych, którym w danej chwili źle, potem się zmieniamy na "posterunku dobrych myśli" i tak właśnie funkcjonuje ta nasza wirtualna przyjaźń ) Wszystkiego najlepszego dla tych, którzy obchodzili jakieś święto w czasie naszej nieobecności - słonecznego życia !! Teraz już krócej o naszych wakacjach - tak, jak pisałam wcześniej - były znakomite. Pogoda dopisała (2 dni deszczowe na 2 tygodnie), miejsce piękne, warunki dobre, a towarzystwo - świetne (to już wiecie ). Z nowinek: 1. Szymon wstaje, podciągając się np. za brzeg łóżeczka. Oczywiście zaraz się przewraca, ale trenuje zażarcie, więc jest wesoło. 2. Raczkuje do tyłu albo sposobem fokowym (to cytat z Artka), czyli robiąc przwroty na bok, zamach nogą i powrót na brzuch - tak przesuwa się powoli, ale skutecznie ) 3. Ku mojemu przerażeniu zaczął spać na brzuchu !! A ja zaglądam do niego 15 razy w ciągu nocy i go przekładam na bok lub na plecy, po kilku minutach on wraca na brzuch i tak ciągle. Co prawda i ja, i Artek, i większość mojej rodziny uwielbiamy spać na brzuchu, ale to nie niweluje moich lęków, więc dalej się martwię ( A może niepotrzebnie ? Zobaczymy, jakie będą pozycje w domu. 4. Szymek miał bliskie spotkanie z pszczołą - został użądlony ( Krzyk, płacz, rozpacz, nerwy (nasze i jego). Pojechaliśmy natychmiast do lekarza, dostał zastrzyk antyalergiczny (Tata jest alergikiem) i skończyło się na małym spuchnięciu łapki. I teraz pytanie: co byście zrobiły na moim miejscu ? też lekarz, czy tylko obserwacja i domowe sposoby na opuchliznę ? Pytam, bo zostałam okrzyknięta panikarą - oczywiście przez teściową, hm, czemu mnie to nie dziwi ?? 5. Komary były straszne; nie pomagały preparaty, świece ani nic. Pogryzieni jesteśmy wszyscy - Szymcio też, zwłaszcza na czole. Smaruję mu te miejsca Fenistilem, ale może radzicie coś innego ? 6. Szymcio generalnie zmężniał i się zahartował; był całe dnie na dworze (przepraszam, tam był na polu ), moczył nogi w Zalewie Ożańskim, jadł różne rzeczy (ale głównie cycusia) i wrócił jakiś taki doroślejszy ) 7. Wszyscy wspaniale odpoczęliśmy, a teraz możemy wrócić do tego zwariowanego, pędzącego życia - Artek za chwilę do szkoły, a IV klasa, to nie przelewki; mąż w wir służbowych komputerów; a ja biorę się za przygotowywanie chrzcin... I tym pozytywnym akcentem kończę ) Pozdrawiam, Beata od Szymona doroślejącego w oczach ) PS. Hurrrra !! Zamieszałam w statystyce - jest 2.30 ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 W końcu się wyspałem i jest już dobrze :-) 29.08.04, 11:30 To oczywiście słowa Kacperka!!! Jakoś ciężkie mieliśmy dwa dni... Ta gruszka chyba naprawdę mu zaszkodziła. Ciągle popłakiwał, nie mógł spać i 'wyciskał' kupę. Dziś zrobił już dwie 'pokaźne', teraz pospał sobie ze dwie godz. i w końcu się radośnie uśmiecha i zaczepia Czy Wasze dzieci też tak robią: jak już się wybudza woła mnie, 'wyłudza' cycka, udaje, że jeszcze przysypia po czym jak się odsunę, to uchyla oczy i się śmieje? Zawsze mięknę jak to robi Pisałam już o tym, ale Was zapytam: czy Wasze maluchy też tak lubią owoce? K. przepada za nimi! Obiady 'fe' a owoce pycha! I te kwaśne papierówki... Wczoraj mieliśmy poważną rozmowę z mężem. Twierdzi, e mimo wszystko rozumie moje rozterki dotyczące Teściowej i to, że trudno mi z nią żyć pod jednym dachem. Postanowiliśmy, że jeżeli uda nam się wygrać przetarg na wynajem lokalu w Tczewie, to wrócę do mojego rodzinnego miasta A to oznacza przeprowadzkę!!! Trochę mi będzie brakowało Gdańska, ale będę w końcu bliżej domu i mojej kochanej siostry i mamy i wogóle znajomych i przyjaciół. Tu nie mam dosłownie nikogo Łączę się ze światem za pośrednictwem internetu... Ale to jeszcze nie przesądzone. Najpierw musimy wziąć udział w przetargu i wynegocjować rozsądną cenę. Wszystko powinno wyjaśnić się w ciągu najbliższego miesiąca. No i to też łączy się z perspektywą własnego lokum (choć na początek wynajmowanego, ale zawsze). A poza tym mój mąż stwierdził, że nie służy mi siedzenie w domu Może jest w tym trochę racji... Pozdrawiam Kasia z Kacperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika "cześć i czołem, pytacie skąd się wziąłem...." 29.08.04, 12:10 No nareszcie wróciłam do domku i do ukochanego kompa (czyt. Was), wróciliśmy wczoraj o 4 rano i przeczytałam tylko parę postów z tej strony więc mam zaległości, ale ślę wszystkie zaległe życzenia, solenizantom i jubilatom, życzę zdrowia Szymonkowi i Gosi, także Kasi z całą rodzinką żeby angina poszła precz i w ogóle wszystkim którym coś dolega... Nad morzem było wspaniale (pomorzanki zazdroszczę Wam tego szumu fal na co dzień), co prawda wiatr urywał głowy, a i plażować było ciężko bo pogoda różna (ale w sumie ok) niemniej jednak odpoczęliśmy sobie, Dominika dzielna dziewczynka zniosła podróż świetnie, tylko od wczoraj ma straszliwą chrypkę i głos J. Joplin to przy niej słowiczy śpiew, ale gorączki brak więc mam nadzieję nic poważnego, zeby sie upewnić zaraz dzwonimy do lekarza.. Z tego co pamiętam z postów: Beatko z reakcją na ugryzienie osy nie przesadziłaś, moja mama do dziś wspomina moment kiedy mnie 10 miesięczną dziewczynkę ugryzła pszczoła w okolice oka, po czym zaczęłam natychmiast puchnąć straszliwie na twarzy, szyi, na szczęście niedaleko byla przychodnia i zaserwowali mi jakiś środek, ale mama bardzo się bała zebym się nie udusiła, i do tej pory to przezywa. Narazie tyle,kończę zeby uprzątnąć tą stajnię augiasza (wczoraj odsypialismy) Całuję Mamusie i Dzieciaczki)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: "cześć i czołem, pytacie skąd się wziąłem.... 29.08.04, 18:24 No, przed chwilą Wika po raz pierwszy wciągnęła jakąś porządną ilość normalnego jedzonka! Wsunęła 80g marchewki z dynią i ociupinką kleiku Doprawiła to cycusiem i zasnęła, żeby "zawiązać sadełko")) Jutro idziemy na szczepienie, to będę mogła się pochwalić osiągami wagowymi Moje plecy mówią mi, że jest tego szczęścia sporo... Poza tym nic nowego - zębów nadal niet, i własnoinicjatywnego kulania z brzuszka na plecy i odwrotnie też nie Powiedzcie mi, kiedy należy się zacząć tym martwić? Beatko, po użądleniu jak ma spuchnąć, to chyba następuje to b.szybko? Ja jestem przewrażliwiona w temacie alergia, więc na pewno w takiej sytuacji wykonałabym telefon do lekarza co robić. Kasiek444 - jak to "nie masz tu nikogo"? Frakcja pomorska jest silna, prawda dziewczyny? Musimy znowu zorganizować spotkanko, żebyś się mogła przekonać osobiście Koniec spania - koniec pisania... Na razie... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Kilka słów na różne tematy 30.08.04, 18:14 Wreszcie przeczytałam wszystkie zaległe posty,(zamiast ćwiczyć i zrzucać jeszcze 4-kg nadwyżkę po ciązy) Dolączam się do wszystkich słów pocieszenia i otuchy dla Gosi(malwes) oby angelcare nie robił Wam już takich niespodzianek, a Szymonek dalej rósł tak zdrowo i radośnie))) Marzenko mam nadzieję że deprecha minęła i znajdziesz czas i okazję do odpoczynku, bo opieka nad dzieciaczkami to naprawdę ciężka praca,wszystkie to dobrze wiemy. Amatyldo cieszę się że z uszkami Oskarka wszystko dobrze, wierzyłam ze tak będzie)) Niecierpku życzę siły i wytrwałości, jesteś dzielną kobietą a praca we wlasnej firmie to rzeczywiście 24godz na dobę ,ale za to dostarcza tyle satysfakcji))))) Aniu, przykro mi że nie karmisz już Kubusia, ale i tak należy ci się medal za wytrwałość))) Moniczko, Tosia mnie też zachwyciła swoimi nadzwyczajnymi umiejętnościami, może powinnaś ściagać mleko i sprzedawać jako środek dopingujący (tyle że nie do wykrycia), a i na olimpiadzie zebralibyśmy 2x więcej medali)) Moniczko i Kasiu, trzymam kciuki za nowe przedsięwzięcia piekarnie i kwiaciarnię, szkoda że mieszkamy tak daleko i nie moge Wam zaprojektować wnętrz Asiu, bardzo żałuję że nie przyjechaliście nad morze i nie mogłyśmy się spotkać; (, w ogóle zazdroszczę Wam warszawiankom tych seansów filmowych, grilów i wspólnych spacerków ( a mieliśmy z męzem plany zaraz po studiach wyemigrować do W-wy ale potem się zmieniły niestety(() A teraz coś o naszych wakacjach: rodzinka byla częściowo zdekompletowana bo męzuś nas zawiózł, po czym wrócił do Katowić, a przyjechał pod koniec tylko na 4 dni, więc tęskniłyśmy za tatusiem, ale moja Mama dzielnie starała sę nam go zastąpić, odciążając mnie przy obowiązkach. Nosidło sprawdzilo się na 5, mogłyśmy uskuteczniać długie spacery nad morzem, tylko czasami moje plecy odmawiały posłuszeństwa. O rany kończę bo musze biec do mleństwa, dopiszę później PA PA Odpowiedz Link Zgłoś