LUTY 2004

    • aleksandraantek ...{}i{}.....{}i{}.....{}i{}.....{}i{} 01.10.04, 21:02
      Takie Wam motylki przesyłamy :o)

      Sto lat dla Kubusia samych przyjemności i dużo miłości smile)))

      My jesteśmy po spotkaniu i jak zwykle pod wrażeniem! Ale te nasze dzieciaczki
      śliczne - naprawdę cuda!!!
      Antek sie może, nie do końca dobrze zachowywał ale to dlatego że sie rano nie
      wyspał (bo musieliśmy do przychodni iść)!
      Dziekuję Tossce za podtrzymywanie na duchu rano smile)))
      Gosiu (Malwes) mam nadzieję że pierwszy dzień w pracy jakoś minął (miałam do
      ciebie za-gg-adać ale zniknęłaś przed chwilą sad!!)

      Ja mam wielką prośbę do Głównego Listowego smile))) mogę prosić o aktualną listę??
      Bo przyznam szczerze że nie chce mi się szukać w poprzednich postach tongue_out a
      chciałabym sobie wydrukować - z góry dziękuję smile)))

      Hmmmmm co jeszcze?? Ola (Nitka) mówiła że Jej postów nie czytamy! Więc jeszcze
      raz podkreślam - czytam wszystkie i wszystkich bez wyjątku a że na niektóre nie
      odpowiadam - no cóż nie zawsze mam czas ale myślę o wszystkich!

      Całuję wszystkich wieczorowo i pozdrawiam smile)

      Ola przed komputerem, śpiący Antek i Michał na parapetówie bez żony sad(((
    • kasiek444 Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 01.10.04, 21:22
      Dziewczyny Kochane!
      Jestem padnięta, ale chciałam Wam tylko powiedzieć, że kwiaciarnia otwarta! I
      nawet miałąm 3 klientów w ciągu 3 godz.!!! Kacper dzielnie się spisywał pod
      opieką babci, tylko jak wróciłam to najpierw się śmiał głośno a potem się
      rozpłakał, bo myłam ręce i nie mogłam go od razu wziąć... Strasznie mi go dziś
      brakowało sad((
      Nie jestem na bieżąco, bo nawet nie mam czasu na włączenie kompa, ale nadrobię
      chyba... po weekndzie bo jeszcze chcę wpaść do mamy na weekend.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie Cudowne Szkraby i ich Mamy no i z rozpędu też
      Tatusiów!!!
      Dobranoc.
      Ps. Będziecie trzymać kciuki?...
      papa
      • aniutekm Re: Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 01.10.04, 21:56
        Kubuś dziękuję za zyczeniasmile
        W dzień bardzo mało spał, a teraz też spi baardzo niespokojniesad(( Oj niech juz
        te ząbki wyjdą i dadzą chwile spokoju mojegu bączkowi.

        Asia, a jak Natalka?? Jak sie czuje??

        Malwince życzę duuuużo zdrówka i posyłam masę dobrych myślismile Trzymaj sie, Ania

        Nitko kochana - ależ ja czytam Twoje posty i ostatnio wysałam Cię nawet do
        sklepu ogrodniczego w sprawie przeciwdziałania skutkom hulanek dachowca!smile))))

        Kasia, oczywiście trzymam kciuki. Pierwsze koty za płopty jak to mówią.
        Gratulacje!!smile))Niestety nie mogę byc Twoim klientem, nawet na telefon, bo za
        dalekosad(((((( Roślinki by padłysad((

        Mopku, udanego wieczorusmile

        Gosu-Malwes, daj znać jak pierwszy dzień w pracy??

        Olu od Antka - Trzymaj sie - i nie zamartwiaj. Bobrze będzie, na pewno
        poradzisz sobie ze wszystkim!!smile)) Ciesz sie teraz chwilami spędzonymi z
        Antosiem i nie smuć!!!!

        Marzenko - było mi baaaaardzo miło, że do "nas" napisałaś na ggsmile szkoda tylko,
        że była już 14sad

        Pozdrawiam wieczornie. KOlorowych snów. To chyba wszystko. Ide spać, bo padam:
        ((((((

        Ania od Kubusia

        P.S.
        Serdeczne życzenia Antosiowi składa Kubuś, który jutro jedzie do babcismile mama
        oczywiście też się do życzeń dołącza. Duża buźkasmile))
        • aniutekm Miało być:"wieczorowa porą", a Antosiowi Gosi 01.10.04, 21:59
      • luna_tika Re: Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 02.10.04, 12:51
        Kasiek, gratuluję otwarcia kwiaciarni! Przypomina mi to dawne czasy, jeszcze
        jak byłam w szkole średniej, moja mama też miała kwiaciarnię i pamiętam jak na
        zmianę z siostrą pracowałyśmy tam w weekendy. W ogóle ja pochodzę
        z "ogrodniczej" rodziny, bo rodzice prowadzili ogrodnictwo (hodowali kwiatki i
        warzywka), a siostra skończyła Akademię Rolniczą. Nie wiem czy będzie Ci to
        potrzebne, ale jakbyś miała jakieś pytania albo problemy, to pisz, będziemy
        starać się pomóc. smile
        Jutro imieniny Teresy (wiem, bo moja Teściowa to Tereska), więc pewnie będziesz
        miała większy ruch. Tego Ci życzę smile)). Pozdrawiam,
        Agnieszka
    • nitkanitka Bieżączka :) 01.10.04, 23:37
      Hej,

      Aniu, co do dachowca to do rady się już niemal zastosowałam. Niestety z przyczyn
      technicznych jeszcze nie wykonałam smile!

      Matko jak sobie pomyślę o tych pokłutych dupinach Tosieńki i Malwinki to mi się
      coś robi sad... I jak dziecku pomóc w takim przypadku skoro wiadomo, że to dla
      jego dobra... Bardzo, ale to bardzo dużo ciepłych myśli przesyłamy!

      Asiu, no tym MIAU to mnie zastrzeliłaś wink. Jagoda tylko cześć „daje” i robi papa
      jak ktoś PRZYCHODZI wink! A tak apropos’ to, w której części Radomia mieszka ta
      kuzynka J? Ja tam mieszkałam przeszło 24 lata wink!

      Katarzynko77, Oleńka to „kawał” ludzika i wygląda zdrowo jak nie wiem! A że jest
      drobna?!?! Przecież wiesz dlaczego, bynajmniej nie z powodu choroby!

      Martuś, „morowe szewskie chłopy” z tych Twoich „pracowników” smile))))))))))! A do
      konkursu nawet nie próbuję stawać, nie ta wyobraźnia, nie ta kreatywność. Nie
      mam szans jednym słowem smile! I jeszcze o randce wink. Kamień mi z serca spadł jak
      zobaczyłam Basię w towarzystwie tego uroczego malca smile. No, jedna rywalka mniej
      do lutowych przystojnych chłopaków smile! Swoją drogą jak popatrzyłam na zdjęcia
      Basi, siedzącej grzecznie przy tablicy i chłonącej wiedzę pomyślałam, że w takim
      razie powinnam kupić elementarz!!! wink

      Joasiu – tjoanno, co się tyczy plucia zupką to raczej rzadko. Natomiast wczoraj
      Jaga zrobiła kupę wieczorem i mi uciekła sad... Moje spodnie, bluzka i wszystko w
      zasięgu „kupy” było do prania. Ale jak się można domyśleć Jaga była wielce
      zadowolona. Nie ma to jak siedzieć upapraną po żebra w kupie na świeżo wypranym
      kocu... A ja byłam brudna nie dlatego, że Mała ma taki „rozbryzg” smile, tylko ją
      tak usilnie łapałam smile!

      Beatko, ale mi zdjęcia wyszły z tej schadzki naszych Maluchów wink. Wrzucę je
      jutro na zobaczcie to i reszta się pośmieje wink! Ale z Szymona aparat smile. Choć
      może to jednak z Jagody nachalna pannica wink!!! I po kim to tak?!

      Kasiu – kasiek444, a dlaczego tylko 3h była otwarta kwiaciarnia?! No i przyznaj
      się gdzie się reklamowaliście? wink Czy był szampan? A prasa? smile Napisz coś
      więcej, a kciuki to sama przecież wiesz, że trzymamy!!! wink

      Monika – arch.monika, u mnie doły w 99% przypadków powiązane są ze zmęczeniem
      lub z brakiem światła – jesień sad... Otwórz sobie Zobaczcie i popatrz na te
      nasze cudeńka smile, mi to czasem pomaga!

      Marzenko, u nas też jakoś zupki z oporem wchodzą, a pić to nic nie pije sad.
      Dziecko w czasie choroby zapomniało jak się pije z niekapka i teraz nici z całej
      zabawy. Cyc najlepszym przyjacielem Jagody i obrońcą kraju... A co do ząbków to
      nie dość, że ich nie ma się jeszcze na nie nie zanosi!!!

      Gosiu – malwes, zdaj relację z pracy! Co tam, jak tam? Jak nastrój?

      Olu, to ciekawe, ile razy się nie spotkamy tyle razy nie możemy się nagadać smile!
      A dziś to niezły maraton był bo od 12:20 do prawie 18:00. Czy Ty i Beatka też
      macie taki niedosyt smile. Następne spotkanie w Parku Wola Warszawianki, jeżeli
      będzie brzydka pogoda smile. Jak będzie ładnie to do jakiegoś parku pewnie... Mam
      na myśli taki zielony, z drzewami a nie kolejny megastore smile!

      To na tyle bo bez ściągawki
      Nitka


      • beataj02 Re: Bieżączka :) 02.10.04, 00:24
        Dopiero się dorwałam do kompa i widzę, że reakcje na spotkanie już są - i to
        pozytywne smile) Człowiek troszkę świata liznął, wyjrzał z nory, a przede
        wszystkim - pogadał z przemiłymi Dziewczynami !! Nawet nie wiem, kiedy tyle
        czasu zleciało. Ale też mam niedosyt i dlatego mam nadzieję na szybką powtórkę.
        Bardzo jestem ciekawa tych zdjęć, bo Jagódka z Szymkiem tak sobie w oczy
        patrzyli, że ho ho ...

        Kubusiowi - zdrówka oraz samych słonecznych i uśmiechniętych dni z okazji
        siedmimiesięcznicy smile), chorowitkom - powrotu do zdrowia, a całej reszcie
        spokojnej nocy.

        Beata od Szymka
        • arch.monika Bieżączka ciąg dalszy 02.10.04, 00:52
          Ale macie fajowo z tymi spotkaniamismile Nasz jutrzejszy wyjazd zależy od pogody,
          bo jak będzie padać, to chyba zrezygnujemysad

          Kasiu, gratuluję kwiaciarni, zobaczysz że klienci jeszcze będą się pchali
          drzwiami i oknami żebyś im zrobiła ładny bukiecik, tego Wam życzęsmile
          W sprawie herbatek: Dominika niestety nie pije nic prcz cycusia, ewentualnie
          czasami uraczy się wodą, soczki są be, a herbatki tym bardziejsad

          Niteczko, zawsze czytam z przyjemnosią Twoje posty, ale na kota naprawdę nie
          miałam pomysłu (no bo zakopać to zbyt drastyczne, nie?) więc się nie odzywałamsmile

          Margoju, zazdroszczę Ci tej znajomości francuskiego, uczyłam się 3 lata, ale po
          prostocie angielskiego wydał mi się przeraźliwie trudny, niemniej jednak będę
          kontynuować, bo lubię Francję, a jak wiesz Francuzi wolą jak się do nich mówi w
          ojczystym języku. Prousta kiedyś czytywałam namiętnie i uwielbiałam, ale teraz
          nie stać mnie na takie zbytki czasowesmile

          Pietko, jakoś się nie odzywasz po tym egzaminie....Nie martw się następne
          podejście będzie łatwiejszesmile
          Mi udało się zdać za pierwszym razem, mialam 17 lat i 3 miesiące, egzamin był w
          przeddzień ferii zimowych, padał śnieg, było ślisko, ale egzaminator był
          świetny, bardzo sympatyczny, a że nie chciałam się stresować, zdecydowałam
          pojechać jako pierwsza (nikt nie chciał się odważyć) i spokojniutko zdałam.
          A 2 dni później przeszłam chrzest bojowy, bo jechaliśmy na narty do Dusznik i
          mój tatko kazał mi prowadzićsmile Ale fajowo było, a jakie nerwy....

          Aniu (nadter), przykro mi że Malwinka tak się musi męczyć, oby szybciutko
          wyzdrowiałasmile

          Narazie tyle, mam nadzieję że Marta jutro nie będzie "w stanie skazującym na
          spożycie"big_grinDD

          Pozdrawiam Monika




        • tjoanna do Mopka 02.10.04, 10:05
          Ja tylko na momencik, nie mam czasu teraz, ale chciałam SPROSTOWAĆ: Marta, przez modelkę miałam na myśli CIEBIE! No wiesz, co też Ci do głowy przyszło,wiadomo żeś TY najpiękniejsza dla męża smile
          • margoja ostatni 7 miesięczniak dołącza:))) 02.10.04, 10:19
            Dziękujemy za życzenia od Kubusia! (mam nadzieje ze nie pomyliłam imieniasmile
            No wiec jestesmy siedmiomiesięczni !!!Chyba z tej okazji antek zaczął pic NAN
            bez wiekszych oporów, jak też herbatkę rumiankową, ale dla odmiany nie chce
            jesc zupek, chyba zrobie przerwe w zupkach.

            Mąż wrócił rano z konferencji i teraz obaj leżo i śpio (jak to sie mówi
            gdzieniegdziesmile))
            moze mi sie uda wysłac zdjecia
            Narka i miłego weekendu dla wszystkich!!!

            Gosia Malwes odezwij się, jestem bardzo ciekawa jak było w pracy?
            Ja zaczynam od środy, zobaczymy co bedzie...
            • malwes Pierwszy dzień w pracy... 02.10.04, 10:53
              ...nie było najgorzej. Wyszłam z domu wcześniej, żeby sobie spokojnie dojechać,
              przypomnieć gdzie jest moje miejsce parkingowe, itp...smile

              Moje biurko było opróżnione, siedzę więc po rozmowie telefonicznej z tą panną
              tam gdzie wcześniej było moje miejsce. Kierownik wrócił z urlopu i tak jak
              myślałam, nie bardzo pamięta o tym, że obiecał powrót na moje miejsce sad
              A z drugiej strony mówi, że on nic nie ma wspólnego z tamtym wyrzuceniem moich
              rzeczy, że na pewno nic pannie nie kazał, choć ona twierdzi, że "na pewno ktość
              jej kazał, tylko nie pamiętam kto". Jak widzę zaniki pamięci są normą w tej
              firmie. Mamy się i tak przeprowadzać do innego pokoju bo zgodnie z normami BHP
              to jest nas w pokoju o 60% za dużo. Nie wiem czy panna jak wróci z urlopu nie
              będzie jeszcze drążyć sprawy z biurkiem, bo może jak jej kierownik powie, że
              nie pamięta co obiecał to zacznie się jeszcze pultać. To ja jej sobie wtedy
              każę przypomnieć kto jej poradził wrzucić moje rzeczy do szafy bo jak na razie
              to efekt jest taki, że chyba będę musiała zapłacić za nową linkę ochronną do
              laptopa.

              A propos kierownika...jak przychodziłam do tej firmy, to nie było kierownika
              (to znaczy był, ale bardzo chory w wkrótce był pogrzeb sad) i razem ze mną
              przyjęli na to miejsce nową osobę. Niestety facet wymiękł i po 3 m-cach nie
              przedłużono mu umowy. Ja więc pracowałam bezpośrednio z dyrektorem, bo dalej
              nie było takiego bezpośredniego przełożonego. Bardzo sobie chwalę tę
              współpracę...a trwała prawie rok. Jednak ciężko dyrektorowi zajmować się
              jednocześnie sprawami sekcji więc w końcu przyjęli na to miejsce młodego
              chłopaka, który kiedyś jako audytor przychodził do tej spółki i dobrze ją zna.
              To młody facet, może ze 2-3 lata starszy ode mnie. Nie powiem, facet naprawdę
              kompetentny więc trochę mi ulżyło, że zawsze był ktoś do kogo można szybko
              zwrócić się o pomoc. Jednak on przywlókł ze sobą do tej firmy wszytkie
              najgorsze cechy jakie tylko uwidaczniają się w pracy w audycie...chamstwo, brak
              szacunku do pracownika, przynoszenie roboty na wczoraj za pięć piąta, jak
              pracownik nie ma siły to się wychodzi trzaskając drzwiami, itp... Jak przyszedł
              to dwie osoby odeszły z sekcji w ciągu miesiąca. Nie chciały z nim pracować.

              Teraz jak wróciłam to był bardzo miły...powiedział mi czym się kto teraz
              zajmuje, czym będę się ja zajmować, itp...niby na zasadzie, że takie mi dobrał
              obowiązki, żebym nie musiała siedzieć w nadgodzinach, ale jednocześnie jest to
              projekt do którego do tej pory, od roku, nie wydelegowano żadnej stałej osoby a
              ma się skończyć do końca roku... sad(( Więc już czuję jak to będzie wyglądać...

              Więc pierwszy dzień spokojnie, pozałatwiałam formalności, informatycy
              poinstalowali mi nowe oprogramowanie, itp... Ale nie wiem...czuję, że sprawa
              tego biurka jeszcze będzie wracać, nie wiem jak to będzie z tym nowym
              projektem..itp. Zobaczymy. Generalnie mam zamiar iść do roboty, zrobić co moje
              i za bardzo się tym wszystkim nie przejmować. Ale już jakaś taka jestem, że nie
              mogę odpędzić od siebie tych rozważań, czy dobrze zrobiłam, itp...
              A z rewelacji to jak poszłam do pracy, to Szymon zaczął znów trochę "cycać".
              Minimalne ilości, w zasadzie na dobranoc - ja już w zasadzie myślałam, że nie
              wrócę do karmienia ale jeśli mam jeszcze tę parę kropel mleka, to może warto,
              chociaż dla kontaktu z dzieckiem, które chyba wie, że mama poszła sobie na
              długo....sad( Idzie jesień, więc może dam mu choć odrobinę przeciwciał. Muszę
              tylko zrewidować leki, które biore bo na to przeziębienie dostałam Bactrim ale
              już skończyłam i będę brać już tylko Hedelix. Triquilaru nie tolerowałam, więc
              na szczęście nie wzięłam dużo, zostało mi opakowanie, więc jeśli któraś z Was
              potrzebuje, to ja mogę odstąpić.

              I to w zasadzie tyle, Szymon dziś straaaaaasznie marudzi! Chyba ząbki - a może
              któraś W-wianka wybiera się dziś lub jutro na zakupy? Ja muszę kupić sobie
              jeszcze parę rzeczy do pracy więc może się wybierzemy gdzieś wspólnie.
              Na resztą postów odpowiem potem, nie zdążyłam nic przeczytać bo tak pędzicie....
              Pa!
              Gosia
              • luna_tika Dziś sobota imieniny kota :)) 02.10.04, 12:06
                ... a tak naprawdę to Dionizego i Teofila, ale chyba nie mamy żadnego w swoim
                gronie smile))

                Przesyłam sobotnie pozdrowienia z zalanego jesiennym słońcem Wrocławia. Mam
                nadzieję, że w innych częściach kraju pogoda też dopisuje i różne spotkania
                dochodzą do skutku.

                Pokomentuję te posty, które w miarę na bieżąco pamiętam smile
                Malwes, dobrze, że pierwszy dzień w pracy Cię do niej nie zniechęcił. Tak sobie
                myślę, że w miarę możliwości powinnaś przejść nad sprawą biurka do porządku
                dziennego, tzn. jak ta dziewczyna wróci z urlopu, w żadnym razie nie wyrywaj
                się z tłumaczeniami, bo będzie wyglądało, że czujesz się winna. A tak ma nie
                być! smile A jeśli ona coś zacznie "pultać", bądź bardzo zdziwiona, że to dla niej
                jakiś problem, bo dla Ciebie to najnaturalniejsze w świecie, że wracasz na
                SWOJE miejsce. Zobaczysz, będzie dobrze. Daj Szymonkowi "pocycusiać" trochę,
                niech się chłopak pocieszy, po tym jak mamunia wybywa w ciągu dnia do pracy smile))

                Tossca, nie przejmuj się tym co mogą gadać w przychodni. Ja chodzę z Mateuszem
                ważyć się co miesiąc, bo chcę wiedzieć czy wszystko OK. Jak nie będziesz
                wiedziała ile on przybiera, to bądź pewna, że przy pierwszej nadarzającej się
                okazji ktoś Ci wypomni, że co z Ciebie za matka, skoro tego nie pilnujesz smile))

                Arch.moniko, przykro mi, że Dominika ma takie problemy z alergią. Niewiele Ci
                mogę pomóc, bo u nas wszystko "wchodzi" bez problemów, ale przesyłam dużo
                całusków. (Czy mówiłam, Ci, że moja siostra ma na imię Dominika? smile)

                Jak czytam o tym co te nasze chorutkie dzieci przechodzą, te zastrzyki i
                ogromne ilości lekarstw, które przyjmują, to mi się płakać chce. Kochane
                maleństwa. Mam nadzieję, że i Tosia, i Malwinka, i wszystkie inne chorowitki
                będa już wkrótce mogły korzystać z uroków pięknej polskiej jesieni.
                Asiu, jak tam Natalka? Czy te "ataki" już sobie poszły?

                Siedmio i ośmiomiesięczne życzenia dla: Kubusia za wczoraj, Antka, Szymona i
                Franka za dzisiaj, Dominisi za jutro. Wszystkim wszystkiego najsłodszego i
                najweselszego.

                Hanya00, trzymam kciuki, że wizyta u neurologa wypadnie pomyślnie. Daj znać.

                To na razie tyle, o moim złym humorze napiszę w następnej odsłonie wink

                Pozdrawiam,
                Aga
    • hanya00 igor 02.10.04, 10:37
      witajcie.za chwile wyjezdzamy do gdanska do neurologa.chce,zeby odstawil malemu
      leki.trzymajcie sie.hania i igor
      • frytkal zdrowie, kasztany no i Wy 02.10.04, 18:44
        Witam Kobietki!
        Bardzo się cieszę, że dziewczyny wracają do zdrowia i cała reszta chorowitków
        powoli teżsmile)) U nas to źle było przez ostatnie dwie doby. Zero spania i cały
        czas "na opka", bo Junior dostał goraczki. A do tego znów miałam "globusa". Ale
        dziś już jest lepiej. Rado zauważył z rana mamusię, ślicznie się uśmiechnął i
        dawaj szaleć! Mam nadzieję, że to już koniec walki z choróbskami (no jeszcze ja
        jestem smarkata okropnie). Aha. "Zmusiłam" męża do zakupu Fridy. Rzeczywiście
        jest przyjemniejsza dla dziecka. Można ją kupić w Alpolu w Gdyni na Morskiej
        (SKM Grabówek).

        Dziś jest piękny dzień i przyznam, że miałam "powrót do dzieciństwa".
        Pojechałam z moim tatą i Liwką na kasztany. Szaleliśmy całe 3h, fajnie się przy
        tym bawiliśmy i powspominaliśmy stare czasysmile ech, fajnie jest być dzieckiem...

        Kasiu, życzę wielu zamówień i olbrzymiej ilości klientów w kwiaciarni. Zdradź,
        gdzie się znajdujcie, to ją rozreklamujemy (mam rodzinę w Gdańsku).
        Czekam z niecierpliwością na ciepłe bułeczki z Twojej piekarni, Monikosmile

        Prawo jazdy. Cóż... Kasiaczka nie przebiję, ale coś koło 4 razy to
        podchodziłam. Raz to przeszłam samą siebie. Lało okropnie, po prostu ściana
        deszczu, ale co tam. Kazali zdawać to zdawałam. Wjechałam w jeden rekaw, a
        wyjechałam drugim nie strącając żadnego pachołka! Bardzo się ucieszyłam, że mi
        się udało, ale pan uświadomił mi, że jednak niesad

        Asiu, znalazłaś już kask dla Natalki? Może taki kask rowerowy w rozmiarze XS?

        Mnie też czasem brakuje takich zwykłych babskich pogaduszek. Na razie jak chcę
        gdzieś wyjść, to zabieram Juniora, a Liwkę zostawiam w mężem. Ale mam nadzieję,
        że już w tym miesiącu będę miała więcej wolności (2 h tygodniowosmile, bo
        zamierzam wreszcie trochę poćwiczyć i poszalec w basenie. I będę łączyć
        przyjemne z pożytecznym, czyli gimnastyka w towarzystwie moich babeksmile

        To na razie tyle, bo zaraz mam gościa. Jeszcze tylko buziaki dla fajniutkich
        naszych Maluszków. Pa!
        • mopek1 Zwracam honor teściowej! 02.10.04, 19:58
          Słuchajcie, zagięła mnie dzisiaj! Przyszła popołudniu, przyniosła dziecku nowe
          zabawki i wygłosiła przemowę. Pzremowa była o tym, że mi nie pomaga, bo nie ma
          czasu i nie bardzo wie jak sie zajmować dzieckiem, że to wcale nie znaczy, że
          nie kocha Basi tylko ona poprostu poczeka aż mała podrośnie i na pewno odegra w
          jej zyciu dużą role itd. Ale z drugiej strony to ona juz teraz widzi ile przy
          Basi pracy i ze Michał mi nie pomaga, no i ona wpadła na taki pomysł, że jedna
          z jej studentek szuak dorywczo pracy, więc mogłaby przychodzić 2 razy w tyg i
          pozajmowac się troche dzieckiem, a ona za to zapłaci smile
          Oniemiałam z wrażenia, powiedziałam, że pomysł przedyskutujemy jak Michał wróci
          i w sumie dalej jestem porażona smile)))

          Idę dzisiaj wcześniej spać bo wczoraj (a raczej dzisiaj) to wczesnie nie
          poszłam..... smile))) Ale było baaardzo fajnie!!!!!!!

          Joasiu! Tak myślałam, że piszesz o mnie hi, hi, tyle, że z hasłem "modelka" to
          się ostatnio wybitnie mało kojarzę smile)))))))))))))))))))))))

          Pozdrawiam wszystkich, najbardziej Malwinkę i Tosię
          pa
          • luna_tika Re: Zwracam honor teściowej! 02.10.04, 21:16
            Mopku! Ja mam podejrzenie, że ona jako kobieta światowa włamała się jakimś
            cudem na nasze forum i przeczytała co my tu wypisujemy i postanowiła zadać kłam
            naszym słowom. smile)) W każdym razie brawo dla niej za szczerość i otwartość
            (tylko jak jej się udało wychować Twojego męża? Też wołała studentki do pomocy?
            Hihi)

            Pozdrawiam
            Agnieszka


            ps. O złym humorze dzisiaj nie będzie, bo była piękna pogoda, umówiłam się z
            Kajką na spacer i potrajlowałyśmy o tym co nasze Mateuszki robią, co mówią i
            takie tam, więc nie ma co narzekać, tylko brać się do roboty smile)))
            • natder Re: Honor teściowej, gratulacje i życzenia :-) 02.10.04, 22:51
              Marto, teściowa kobita z klasą, bez dwóch zdań wink Super że się impreza udała,
              może mąż powinien jednak ograniczyć te wyjazdy, bo jak kota nie ma myszki
              harcują! wink))
              Kasiu, gratulacje z okazji otwarcia własnego biznesu! Kwiaciarnie to jedyne
              sklepy po których mogę łazić bez końca... kocham kwiaty - "marnować" jak mawia
              mój mąż, więc strasznie żałuję że mam do Twojej kwiaciarni tak daleko sad
              Gosiu - przez pierwsze dni w pracy po dłuższej przerwie spowodowanej urodzeniem
              Natalki, czyli totalną zmianą trybu życia - czułam się jak przybysz z kosmosu,
              ew. ziemianin wystrzelony na obcą planetę wink)) Niedługo będzie lepiej.
              Serdeczności dla najmłodszego w naszym gronie beniaminka z okazji dzisiejszego
              święta smile
              Kochane, wiem że dziś sobota ale jak zobaczyłam ilość "świeżych" postów oczy
              przetarłam ze zdumienia wink Jutro jeszcze daję Wam luz ale od poniedziałku brać
              się za pisanie wink))
              Pozdrowienia z zamglonego Tomaszowa.
              • mopek1 Re: Teściowa cd, mąż wroci jutro :( 03.10.04, 09:45
                Strsznie sie gryzę, czy zgodzic się na tę studentkę? Co prawda sama myslałam o
                kimś takim, nawet szukałam, przypuszczam nawet, że teściowa wcale nie była tak
                błyskotliwa, tylko podsłyszała moje rozmowy z sąsiadką na ten temat. Ale tak -
                studentka, szczególnie taka, z która mama ma zajęcia hmmm trochę dziwny układ?
                przypuszczalnie będzie sie starała (he, he skoro potem ma zaliczyc język), ale
                chyba wole znaleźć kogoś niezależnego? Wydziwiam, czy mam rację?

                No i druga sprawa sad( mąż wraca dopiero jutro sad((( coś mu jeszcze wyskoczyło
                do załatwienia sad((( Ale z tęsknoty za Baśką ma podobno pół samochodu
                zabawek.... smile)))))
                • zyt Re: Teściowa cd, mąż wroci jutro :( 03.10.04, 12:01
                  Co za dzień chyba wypiję jeszcze jedną kawkę.Mała śpi a reszta w kościele to
                  mam chwilkę.

                  U nas choroba powoli wychodzi ale przyznam się że to była moja pierwsza prawie
                  przespana noc od 3 tyg. stąd te zaległosci u was.Co pół godziny musiałam
                  wstawać i nosić małą na rękach a ona wyła i miała temperaturę i zwracała co jej
                  dałam i tak w koło do tego jeszcze Kamil zasmarkany,do przedszkola nie chodził
                  od 3 tyg.Powoli dochodzimy do normy.Tylko że mała ma biegunkę chyba od
                  antybiotyku choć daje jej 2 razy dziennie lacidofil,jeszcze 2 dni podawania
                  leku i mam nadzieję że to juz koniec.
                  Pozdrawiam serdecznie i zabieram się do lektury bo mam straaaaaszne zaległości.
                  • zyt Re: Z innej beczki 03.10.04, 12:11
                    Dziewczyny mam pytanko takie intymne -czy jest jeszcze ktoś kto nie ma @ po
                    urodzeniu bo ja się zastanawiam czy tylko ja zostałam,juz patrzę na brzuch i
                    myślę czy w drugą ciążę nie zaszłam.Trochę to długo.Zyta
                    • aniutekm Dziś życzenia, reszta jutro. I do Zyty o @ 03.10.04, 13:58
                      Serdeczne życzenia dla kolejnych ośmiomiesięczniaków Wczorajszych i
                      dzieisejszychsmile:
                      - Szymonka Beatki
                      - Franka Jagi
                      - Dominiki Moniki smile
                      Duuuuża bauźka od Kubusia i jego mamysmile
                      Ania

                      P.S. Zytko - ja jkeszcze nie miałam - choć już nie raz pobolewał mnie brzuszek.
                      Od 5 tyg nie karmie
                      A.
                    • morsk2 Re: Z innej beczki 03.10.04, 17:34
                      Zyta,też tak mam, tzn. nie mamwink
                      Karmię ok. 4 razy dziennie. I się nie martwię, bo nie tęsknię za tą wątpliwą
                      przyjemnością...
                      • margoja Re: Z innej beczki 03.10.04, 18:25
                        No to ja tez dołączam do klubu bez@!!!smile I tez mnie brzuch boli od czasu do
                        czasu, i też juz miałam dziwne mysli czy czasem tasm ktoś nie mieszkasmile))ale
                        chyba nie:0 (dlaczego piszę "chyba"????????????)
                        Pozdro
                        Gosia
                        Aha na dole wychodzi chyba jedynka Antosiowi, takie szorpate ma dziąsło i
                        płacze w nocysad
                    • pietka111 Re: Z innej beczki 03.10.04, 19:19

                      smile
                      szybciutko odpowiadam
                      bo jestem padnieta i idę spać
                      byliśmy na weeken na mazurach - urodzinki męża

                      życzonka najlepsze od nas dla 7 i 8 miesięczniaków smile)))))))

                      ja też nadal nie mam @ i nadal karmie piersią
                      odezwę sie jutro smile
                      miłych snów
                      • ida92 lista 03.10.04, 19:41
                        Dziewczyny u nas ok, ale czasu żywcem nie mam żeby coś napisać czasem uda mi
                        się tylko na gg z Beatą kliknąć, a już Antoś ślipki otwiera i tyle po chwilowej
                        ciszy. Jeść nie je nadal i możecie mi wierzyć to nie jest kwestia ząbkowania,
                        nie je i już więc ja wyrzucam to co kupne i gotowane, bo nawet pies odmawia
                        współpracy (noooooo chyba że chodzi o indyka to wtedy i owszem nawet kota
                        pogoni). Kaszkę Antosiowi zrobiłam, mieszam mieszam kot i Antoś wymieniałi
                        spojrzenia - kot wyszedł Antoś spojrzał na mnie z wyrzutem i odwrócił głowę
                        zaciskając usta. Marnie to wyglada, oj marnie. Co robić chyba poczekam, ew.
                        zrobimy morfologię. No bo co innego zostaje.
                        Asiu bardzo się cieszę że z Natalką wszystko w porządku, bardzo się
                        denerwowałam.
                        Mopku zazdroszczę Teściowej. To Teściowa z klasą.
                        I jeszcze prośba - morsku jak będziesz wrzucałą listę to popraw moje gg bo moze
                        tam tłumy sie wpisują a to nie mój numer smile) Mój numer jest następujacy 3527381.
    • asialc1 Re: Życzenia. Niecierpek w szpitalu..... 03.10.04, 19:14
      Wszystkiego dobrego, zdrówka oraz bezbolesnego ząbkowania dla naszych kochanych
      cukiereczków Szymusia, Franusia, Antosia, Dominisi i Mateuszka
      Duża buźka i ogromniasty całus od Natalki smile)

      Madzia jest w szpitalu, ale nie martwicie się już jest lepiej.
      Jak wyjdzie ma się odezwac i na pewno o wszystkim opowie.

      Nie pisałam, bo od wczoraj mam tzn.miałam gości.

      Monisiu, cieszę się, że z Tosią lepiej i że woła mama smile

      Gosiu(malwes), cieszę się że przezyłaś pierwszy dzień w pracy smile Na pewno
      bedzie dobrze. A jak Ci się zrobi smutno to pisz smile

      Monisiu(arch,monika), oczywiscie, że Cię pamietamy smileMam nadzieję, że dzisiaj
      samopoczucie lepsze i że Dominisi przszła wysypka.

      Marzenko, bardzo mnie cieszą te wszystkie postępy Szymusia smile Jeśli chodzi o
      wizyty lekarskie, to jak znam siebie, to będę zagladac raz na miesiąc żeby
      lekarka zobaczyła Natkę, zbadała Ją.

      Aniu, jestem myslami z Wami i modlę się zeby w końcu Malwinka poczuła się
      lepiej. Mam nadzieję, że te niewielkie zmiany w płuchach szybko miną. Ucałuj Ja
      mocno.

      Kasiu, gratuluję otwarcia kwiaciarni smile) Oczywiście, że będę trzymac kciuki,
      chociaz na pewno nie będą potrzebne smile


      Natka popłakuje. Muszę leciec. Postaram się dokończyc później
      • asialc1 Re: Rózności. Chodziki, skikanki 03.10.04, 20:12
        Natunia się przytuliła i usnęła.
        Czuje się juz lepiej. Od trzech dni, odpukac, nie miała ataku. Co prawda
        czasami bolą Ją dziąsełka, ale nadal smok i gazik z rumiankiem bardzo pomagają.
        Ulzyło nam bardzo że to nie przez te upadki na główkę.
        Kasku, jeszcze nie kupilismy. Ostatnio wogóle nie mieliśmy czasu wybrac się do
        sklepu, ale chcemy to zrobic w tym tygodniu.

        Rituś, cieszę się, że czujecie się juz lepiej smile A macie zdjęcia z zabawy w
        kasztanach???

        Martuś, ale mnie zadziwiła Twoja teściówka. I bardzo dobrze smile Ciesze się.
        A nad tą studentka, to ja na Twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła.
        Porozmawiaj też z mężem. Skoro i tak chciałaś kogoś zatrudnic....
        Ale fajnie miałas z tym spotkankiem z sąsiadką smile)

        Zyta, to wspaniale, że choroba ustępuje. Tylko co z ta biegunką Emilki???
        Pytałas lekarza??? Oby szybko ustapiła.

        Gosiu(margoja), a jak Antoś? Smarujesz Mu czymś dziąsełka? Głupie pytanie. Na
        pewno tak.
        Biedne te nasze dzieciaczki. Żeby jak najszybciej powychodziły im te ząbki.

        Olu(nitkanitka), szkoda, że nie udało mi się wpaśc do Galerii sad Dobrze, że Wy
        się dobrze bawiłyscie. Dobrze by było w jakiś ciepły weekend spotkac się gdzieś
        w parku na spacerku.
        Jesli chodzi o naszą kuzynkę to nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkała. Teraz
        przenieśli się pod Radom, gdzie maja domek i stadninę koni. Są z mężem
        instruktorami i sedziami w gonitwach itp. A o dzielnicę podpytam teściówkę, bo
        nadal tam mieszka Jej kuzynka smile Ale by było, gdybyś ich znała smile)


        A w sprawie chodzika... jestem ciekawa Waszych opinii.
        Ja jestem mu przeciwna. Dzieci mogą miec po nim problemy z chodzeniem, mogą
        miec krzywe nóżki i nie potrafia tak dobrze okreslic odległosci jak te
        dzieciaczki, które uczą się chodzic samodzielnie. A do tego czesto się
        przewracają. Zamiast niego mozna w pasie przewiązywac dziecku długi recznik i w
        razie czego mozna łatwo zapobiec upadkowi.
        Kiedys zastanawiałam się też nad taką skikanką przymocowywaną np. do sufitu,
        chociaż nie byłam jej pewna. Od kąd obejrzałam program, na miedzy innymi jej
        temat, zdecydowałam się nie kupowac. Dzieci moga miec później problemy z
        chodzeniem, mogą sobie uszkodzic stawy biodrowe, a do tego są niebezpieczne, bo
        potrafią się urwac. Brrrrr koszmar!

        Na razie kończę. Muszę coś przegryź, póki Mała śpi smile

        Moja ukochana Natalka
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • aleksandraantek Trzymajcie kciuki 03.10.04, 21:15
      Za mojego Antka no i chyba bardziej za mnie bo nie wiem jak jutrzejszy dzień
      przeżyje sad! Jade do białegostoku pociagiem o 7,12 - czyli Antek jeszcze będzie
      spał no i nie wiem jeszcze o której wrócę sad!
      Strasznie się boje!
      Odezwe sie jutro bo teraz już nie mam siły (dziś miałam zajęcia na uczelni w
      warszawie)!

      Mam nadzieje że jakoś rozsądnie mi się poukładają zajęcia i tak jak mi
      dziewczyny obiecywały wybierzemy się w którymś tygodniu do parku (do takiego z
      drzewami albo do "wola" smile)))))

      Pozdrawiam i całuję wszystkie dzieciaczki
      przerażona ola i spiący (czytaj "olewający to") Antek
      • mopek1 Re: Trzymajcie kciuki 03.10.04, 21:20
        Trzymam za Ciebie, bo Antek to sobie poradzi na 100% smile))))))))))
    • kasiek444 Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 21:46
      Jestescie naprawdę Suoer Fajne Babki!!! Dziękuję za wszytski miłe słowa, aż mi
      sięlepiej zrobiło. Jestem strasznie zmęczona, dopiero wróciłam od mamy a jutro
      normalny tydzień pracy zaczynam sad Z jednej strony się bardzo się cieszę, bo
      dobrze się czuję w kwiaciarni i robię to, co lubię, i oczym zawsze marzyłam :-
      ))) Ale strasznie tęsknię za Kacperkiemsad(( Staram się o tym nie myśleć, ale
      to trudne. Na szczęście jak tylko będzie taka możliwość, mąż będzie po pracy z
      nim przyjeżdżał! Któraś z Was pytała, dlaczego tylko 3 godz. Otóż dlatego, że
      datę otwarcia w papierach wyznaczyliśmy na 1 października i nie bardzo mogliśmy
      wcześniej dokonywać zakupów, więc pierwszego giełda i wszystko trzeba było
      przygotować i poustawiać i tak zeszło do 15 tej. A jeśli chodzi o adres - dla
      zainteresowanych - Gdańsk Wrzeszcz, ul. Wajdeloty róg Kilińskiego. Okolica nie
      jest najciekawsza, ale dużo ludzi się tam przewija, bo to węzeł komunikacyjny.
      Musimy tylko jeszcze pooracować nad reklamą.
      Bardzo dziękuję też za oinie w sprawie herbatek smile Na dniach zakupimy malisową
      z jabłkiem.
      Przepraszam, ale dziś bez komentarzy do pozostałych postów bo padam sad
      Życzę Wam wszystkim spokojnej nocy i zdrowia i słodkich snów dla Maluszków!!!
      Dobranoc!
      Kasia
      • morsk2 Lista 03.10.04, 22:09
        hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
        malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
        malwes76)
        niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
        emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa
        beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
        jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków
        beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
        beatajur)
        arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
        skype: arch.monika)
        luna_tika – Agnieszka i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 / skype:
        erinka2)
        kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
        krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448)
        iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
        aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
        xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
        pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
        zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd.
        morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
        tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
        amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
        asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
        frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
        kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
        skype: kajka.3)
        katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
        dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice
        margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
        atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
        smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
        kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
        piekielkoe - Ewa i Kuba (18.02.04), 2
        kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
        nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
        hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
        asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183)
        natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551)
        mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
        tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
        dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa
        ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
        aniaimax – Ania (5.08.) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
        ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1,
        svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
        sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
        aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
        margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
        poza klasyfikacją wiekowąwink))
        kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)

        • morsk2 LUTY 2004 jest the best:-) 03.10.04, 22:24
          Tak mi sie jakoś nudziłowink i sprawdziłam...
          Czy wiecie, że nasz wątek jest No.1 na Rówieśnikach pod względem ilości postów
          (co do jakości to oczywiste...)? Przegoniłyśmy nie tylko Luty 2003, ale i
          Styczeń 2003smile))
          Może jakaś imprezka z tej okazji? Albo mała statystyka??? (No gdzie jest
          Atka?!?!)
          • svistak Idzie zima... 03.10.04, 22:27
            Dziewczyny z Trojmiasta macie jakies namiary na drewno kominkowe?
            piszcie: svistak@smart.art.pl
            svistak
          • morsk2 co u nas? 03.10.04, 23:09
            Jak już się dorwałam do kompika to popiszę co słychać. Może komuś się będzie
            chciało czytać...
            Wika nadal jest bezzębna, ale ostatnio okropnie "zgrzyta" dziąsłami, więc może
            ją swędzą???
            Nie siada, nie raczkuje, nie pełza. Może nie chce się rozdrabniać - od razu
            wstanie i pójdzie?smile Wczoraj siedziała i bawiła się tzw. "gimnastyką" i nagle
            złapłała się za stojaczek i próbowała podciągnąćsmile Oczywiście tyłeczek jest za
            ciężki, żeby to się powiodłosmile))
            Czy komuś się ostatnio zmienił kolor oczu? Bo Wika ma śliczne niebieściutkie,
            ale ani ja ani mężuś niestety takich nie mamy, więc pewnie jej to minie
            niedługo?sad

            Fajnie ma Kasiek, ze już wystartowała z kwiaciarniąsmile U nas w piekarni nadal
            remont i załatwianie wszelkich podłączeń, potem czeka nas wyrok sanepidusad Ale
            mamy nadzieję, że w listopadzie zaczniemy. Pieczywo ma być bez ulepszaczy i
            konserwantówsmile Wiktoria będzie dostawać porządne, zdrowe bułeczki, a nie
            gnioty albo "wydmuszki" z gigantasmile))
            A tak przy okazji, jakie pieczywo będzie najlepsze na początek - jasne, ciemne?

            Życzę: zdrowia Niecierpkowi, bezstresowej pracy Malwes, spokoju Oli od Antka,
            wypoczynku Aniutkowi i wszelakich najlepszości całej reszciesmile
            Dla maluszków duuuuża bużka - a dla Tosi i Malwinki po dwiesmile))
            Dobrej nocki,
            M.
            • margola102 Re: co u nas? 03.10.04, 23:52
              No więc
              na początek
              ja też nie miałam jeszcze @
              Ale cieszę się, że nie ja jedyna
              Też już myślałam nad kupnem testu smile)
              Ale jeszcze poczekam
              Nie karmię już od 4 tygodni

              I o Uli:
              Nie mamy i nie bedziemy miec chodzika
              Ale Mała mimo to chyba bardzo szybko zacznie chodzić
              Siada, wstaje i raczkuje już od dawna
              Kuca w kojcu po zabawkę -trzymając się jedną rączką
              I wczoraj zauważyłam nową kombinację-
              -jak stoi w kojcu z zabawką w jednej łapce
              to bawi sie, bawi tą zabawką jedną rączką
              nagle puszcza zupełnie kojec
              poobraca zabawkę w obu rączkach (2-3 sekundy)
              I znów łapie jedną rączką szczebelek
              Brrr........... stresuje mnie to bardzo
              czy to ni za wczesnie na takie próby samodzielnego stania??????????
              I jeszcze skubana dość pewnie chodzzi trzymana za jedną łapkę
              (tatuś ją tak ćwiczy, wcale nie jestem pewna, czy dobrze robię, że na to pozwalam??)

              I jeszcze moja córcia
              - robi PAPA
              - pokazuje JAKA JESTEM DUŻA
              - czasem PRZYBIJA PIĄTKĘ
              - robi KOSI KOSI ŁAPCI

              I gryzie mnie w rękę............

              Pozdrawiam
              Gośka
      • zyt Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:27
        Po pierwsze-Powodzenia w kwiaciarni,ja też mam pracę o jakiej marzyłam i to
        jest wspaniałe.Będzie dobrze tylko trzeba troszkę na to popracowac a jak masz
        dobry punkt to połowa sukcesu .
        Po drugie -cieszę się ze nie jestem inna ( wiecie ta @)
        Po trzecie -Mam nadzieję Aniu że Malwinka lepiej sie czuje
        Po czwarte- życzonka dla Szymcia,Franka, Dominisi,Mateuszka, Antosia
        Po piąte -młodzież śpi to ma sekundę-czy wy też zamęczacie tak swoich lekarzy
        bo ja w sprawie Emilki to wydzwaniam kilka razy dziennie i czasami się boję że
        moja lekarka ma juz mnie dość poza tym mam sąsiada aptekarza i on jest na
        prawde super doradcą-drugą aptekę mam w domu.Na dodatek on nie pozwoli mi kupić
        czegos drogiego bo krzyczy i zaraz daje mi odpowiednik polski.NP Pulmeks baby
        ma identyczny skład jak Depulol z tym ze ten drugi jest o połowę tańszy itd.

        Jutro daję Kamila do przedszkola po dłłłłłłłługiej chorobie i zastanawiam się
        co znowu przywlecze-macie jakieś pomysły na uodpornienie trzylatka.

        Emilka ma juz dupsko obszczypane od tej biegunki i nie iwem co czynić dalej.

        Pozdrawiam-muszę jeszcze skrobnąć do Magdy(Mutantowej) bo u mnie była
        kwarantanna to się nie widziałyśmy i tylko piszemy pa
        • zyt Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:29
          Zapomniełąm o tym GG mój nr 2456110
          • frytkal Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:54
            Ja tylko na chwilke...
            Monika mnie ubiegła, bo własnie chciałam Wam tez powiedziec, ze jestesmy
            najbardziej rozgadana ferajna fajnych bab na forumsmile

            Prosze mnie tez zapisac do klubu nie@ babsmile

            Buziaki od wyspanego i buszujacego po klawiaturze Radzia! Pa Mamy i wszystkie
            Dzieciaczki!

            P.S. Wrzeszcz - to b. dobre miejsce.
            Aparat na kasztankach był, ale zapomniał wyjsc z autasmile
        • lusia8 Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:42
          Czy mogę się do was dołączyć? Mój synek też się urodził w lutym ale dopiero
          teraz odkryłam takie fajne forum. Chciałabym podzielić się z wami moimi
          zmartwieniami i radościami.
          Mój synek urodził się 9 lutego w Warszawie w Szpitalu Bielańskim. Ma na imię
          Piotruś.
          • asialc1 Re:do Oli, lusi8, Kaiek, coś mnie bierze 03.10.04, 23:27
            Olu, trzymam kciuki bardzo mocno. Na pewno sobie poradzisz i dasz radę smile
            Wszystkie w Ciebie wierzymy smile

            lusia8, witam Cibie i Piotrusia u nas bardzo serdeczniesmile) Oczywiscie, ze
            możesz się dołączycsmile Jestem pewna, że reszta dziewczyn nie ma nic przeciwko
            temu, bo my jestesmy fajne baby smile) Zapraszam. Pisz jak najczęściej i jak
            najwięcej o sobie a zwłaszcza o Piotrusiu.

            Kasiek, to wspaniale, że mozesz robic, to co lubisz. Tak powinno byc. A
            tęsknota za dzieckiem, to normalna kolej rzeczy. Taki to juz nasz loswink
            Zobaczysz, tak ten czas szybko leci (niestety), że juz nie długo Kacperek
            zacznie Ci pomagac i szalec po całej kwiaciarni smile) A jak zatrudnisz kogoś do
            pomocy, bedziesz miec duuuzo czasu dla Niego.

            A ja czuję się fatalnie. Od dwóch dni coś pokasłuje, a dzisiaj do tego głowa mi
            peka, rano sie dusiłam. Co prawda w ciagu dnia było lepiej, ale teraz znowu się
            zaczyna. Nabrałam mnóstwo leków. Obym tylko niczym nie zaraziła Natalki sad
            Moze powinnam spac w drugim pokoju???
            Najgorsze jest to, że ja juz sama nie potrafię spac wink

            Śpijcie dobrze i usciskajcie nasze Wszystkie skarby i największe szczęścia na
            świecie smile)
            Kolorowych, spokojnych snów
            Asia
            Moja ukochana Natalka
            www.cichocki.net
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339

            • asialc1 Re:oczywiście Kasiek :-) 03.10.04, 23:28
              • morsk2 promocja 03.10.04, 23:38
                słyszałyście o promocji Bobovity?
                www.nutricia.com.pl/konkurs.php
                podobno trwa od 15.09, ale u nas w Tesco ani w Geant na razie nic nie byłosad

    • beataj02 Różności, podziękowania i odpowiedzi :)) 03.10.04, 23:16
      Cały weekend nie zaglądałam, więc nadrabiam zaległości:

      Najlepsze życzenia dla najmłodszego siedmiomiesięczniaka - Antosia oraz dla
      ośmiomiesięczniaków - Dominiczki, Mateuszka i Franka; niech się do Was
      codziennie śmieje świat. Dziękuję również za życzenia dla Szymcia.

      Gratulacje dla Kasi - kwiaciarnia to takie miejsce, gdzie mogłabym zapuścić
      korzonki wink) Szkoda, że mam do ciebie tak daleko, bo zostałabym stałym
      klientem (a propos - może kiedyś pomyślisz o kartach rabatowych dla stałych
      klientów; u nas w jednej to działa i się sprawdza - albo zniżka przy co którymś
      bukiecie, albo drobny kwitnący gift co któryś zakup). Trzymam kciuki za Twoje
      siły, bo o klientów się nie martwię - na pewno będziesz mieć ich na pęczki !

      Gosiu (malwes) - cieszę się, że "pierwsze koty za płoty" i ten początek minął
      Ci pozytywnie. Zobaczysz, powoli wciągniesz się we wszystko. A skoro Szymon
      znów zaczął Cię "ssakować" (albo "smakować", jak mawia mój kolega), to wracaj
      do niego jak najszybciej każdego dnia i zaraz za drzwiami pracy zapominaj o
      obowiązkach służbowych. Macie teraz mniej czasu dla siebie, ale z pewnością
      wykorzystasz go na 100% smile)

      Rita, my stale łazimy na kasztany smile) Ostatnio Artek zaniósł na zbiórkę 197 szt
      (bo to numer ich drużyny).

      Mopku, Teściowa wykazała się na plus ! Ale chyba jakaś epidemia się zaczyna, bo
      moja dziś zadzwoniła wytłumaczyć się z rozmowy po chrzcinach... Co prawda nie
      zmieniła zbytnio swojego zdania, ale przyjęła do wiadomości moje, a to już
      jakaś poprawa. Za tydzień będą nas wizytować, zobaczymy, jak będzie...

      Aniu (natder), proszę nie straszyć, że będziesz złą teściową, bo się Pirat
      rozzłości i jeszcze nawarczy na Ciebie wink) Malwinka niech zdrowieje !!

      Edytko, pogadaj z kotem, żeby namówił Antosia do jedzenia... A tak na poważnie,
      to może zrób przerwę i nie próbuj mu dawać nic (poza cycem oczywiście). Może po
      klku dniach sam zatęskni, czyli zgłodnieje ?

      Asiu, mam nadzieję, że Natce szybko wyrżną się te ząbki i skończą się Twoje
      nerwy. Co do chodzika, to Artek miał i nie za długo i nie za dużo, ale
      korzystał. Problemów z chodzeniem czy określaniem odległości nie było, nogi
      proste, kręgosłup też, chłop jak sosna. Ale to zależy podobno głównie od siły
      mięśni i masywności kości - jam nie medyk, więc nie będę się mądrzyć. Poza tym
      Artur był (i jest) bardzo silny, a do tego uwielbiał raczkować, więc odmiana w
      postaci chodzika na 15 min dziennie była OK.

      Ola, trzymam kciuki, ale wszystko będzie dobrze, poradzisz sobie, bo Ty zdolna
      osóbka jesteś. A Antolo też da radę i jeszcze bardziej zmężnieje - choć akurat
      Jemu męskości nie brakuje smile)

      Morsku, to szczera prawda, że jesteśmy "debeściary" smile) Ale co się dziwić,
      przecież to klub Fajnych Bab - i oby tak dalej, Dzieczynki.

      Jeszcze tylko pozdrowienia dla wszystkich; zwłaszcza dla tych, którym coś
      dolega, no i specjalne dla Niecierpka - choroby, a kysz ! Witam również nową
      Mamę - może następnym razem dołączysz do nas na spotkaniu w realu (i nie chodzi
      nam o sklep smile)?

      Dobrej i spokojnej nocki
      Beata od Szymona
      • arch.monika nocną porą 04.10.04, 00:52
        Dziękujemy bardzo wszystkim za cudowne życzenia dla Dominiki i oczywiście
        dołączamy się z pomyślnościami dla innych świętujacych: Antosia, Mateuszka,
        Franka, Szymonka. Rośnijcie zdrowo!!!!!

        Zyto, u mnie tez brak @, przedwczoraj pobolewał mnie brzuch, myślę sobie: ocho,
        skończyla się sielanka, ale narazie nic więc to pewnie niestrawnośćsmile
        Za to w dalszym ciągu mam na brzuchu pionową kreskę,lekarz mówił że do pół roku
        ma minąć, nie minęło, ale na jakimś forum przeczytałam że nawet do roku, więc
        narazie się nie martwię, później zacznę, bo wolałabym nie mieć takich dowodów
        przebytej ciążysmile

        Mopku, pomocy teśćki nie odrzucaj, cóż Cię interesują relacje wykładowca -
        student? Tym bardziej dziewczyna będzie się starać i na uszach stawać żeby
        Basia była zadowolona, a Ty sobie odsapniesz.

        Edytko,a próbowałaś królika z warzywami Bobovity? U nas to jedyna zupka możliwa
        do przełknięciasmile

        Asiu, tez jestem przeciwniczką chodzików.
        Narazie Dominika od babci dostała hustawkę, ale nieszczególnie ją lubi, za to
        wielgachna piłka jest hiciorem. Sadzamy Dominikę na niej, albo kładziemy na
        brzyszku i ta zaśmiewa się bez opamiętania przy podskokachsmile

        Dla wszystkich chorujących dużych i małych ślę pozytywną energięsmile

        Powodzenia dla pracujących i oczywiście dla naszej Oli na studiach, żeby czas
        Wam szybko mijałsmile
        Witam nową Mamusięsmile
        No i to by bylo na tyle....

        Pozdrawiam , dobranoc
        • aniutekm Nie mam czasu:(((( i życzenia 04.10.04, 08:48
          nie mam czasu pisaćsad( Buuuuu. Jestem zawalona pracą, w dodatku znowu zmiany w
          firmie (bynajmniej nie na lepsze) i atmosfera grobowa sad(((

          więc na szybko tylko życzonka dla dzisiejszych osmiomiesięczniaków: Kacperka i
          Zosismile)) Buziaczki

          Ania od Kubusia

          P.S. A Kubus dzis tak płakał jak wychodziłam do pracysad((((((((((

          • margoja koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:45
            niniejszym ogłaszam koniec przerwy w pisaniu postów!!!!!!!
            Prosze mi sie wpisywac bo nie mam lekturysmile))
            Antkowi wychodza dolne jedynki, dzis prawie cały dzien spismile
            Gosia
            Pozdrawiam wszytkich
            • margoja Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:50
              no to jeszcze ja, zapomniałam pozdrowic Aniutka, moze zmiany w pracy beda na
              lepsze co? trzeba iec nadziejesmile
              a co do Kubusia, to tez sie boje ze Antek bedzie plakal jak bede wychodzic do
              pracysad((
              ostatnio jak jechałam na uczelnie to mama mówiła ze tak długo patrzył na drzwi
              jak wyszłamsad((
              no nic, trzeba sue 3maćsmile
              duzo słoneczka zycze i prosze o zmobilizowanie grupy do pisania bo wyjdziemy z
              wprawysmile
              • morsk2 Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:56
                Gosiu, jak dobrze, że coś drgnęło...smile Bo juz myślałam, że mi komp nawalił i
                złośliwie nie pokazuje niczego nowego od ranawink
                Pewnie wszędzie było takie piękne słoneczko jak u nas i mamuśki pognały na
                spacerki?
                A nam sie też chyba kluje w końcu ząbek! Dolna jedyneczkasmile
                Pozdr,
                M.
              • tjoanna no ciekawe,ile mi się uda napisać 04.10.04, 16:31
                Ostatnie jakoś mniej czasu mam na forum (ale czytam, rzecz jasna), a jak już mam to mi się złośliwie nie chce otwierac, np. dziś koło południa - wszystko inne się otwierało, tylko nasz luty nie.
                Ale do rzeczy.
                Trzymam kciuki za Olę od Antka!
                Morsku, oczy Wiktorii mogą zostać niebieskie. Może być tak, że Ty i mąż macie po jednym genie na brązowe i po jednym na niebieskie. Brązowy jest dominujący, więc Wy macie takie właśnie, ale córeczka mogła odziedziczyc te dwa niebieskie. A jaki kolor moją dziadkowie?
                Kasi życzę powodzenia z kwiaciarnią!
                Ani zdrowia dla Malwinki...
                A Asi dla niej samej. Może dawaj NAtalce zapobiegawczo kilka kropli cebionu, tego zwykłego? Albo wapno?
                Co do @ to ja też nie miałam jeszcze i przyznam się Wam, że już dwa testy zrobiłam - taka ze mnie panikara wink Ruchy drugiego dziecka czułam tak szybko, że musiałabym zajść w ciążę jeszcze przed urodzeniem Szymonka wink))
                Mopku, ja też bym skorzystała z pomocy super-teściowej smile To jej sprawa, jak to załatwi, a jestem pewna że właściwie. No a taka studentka przynajmniej nie będzie osobą znikąd.

                A mam do was pytanie zupełnie nie związane z naszym wątkiem. Mogę?
                Otóż mam takiego kolegę, który jest właściwie prawie wyłącznie moim kolegą. Na spotkania umawia się tylko ze mną, z mężem nie chce. Poza tym chyba we trójkę nie bardzo by się kleiła rozmowa. I teraz znowu dzwonił i chce iść wieczorem na spacer, jak Szymon będzie spał. Nie na herbatę do NAS, tylko na spacer ze mną. Okazuje się że męża chyba w ten dzień nie będzie i chyba skończy się na herbacie u nas ze mną samą. No i nie wiem, co o tym myśleć... Mąż nie ma nic przeciwko takim spotkaniom, kolega nie ma nieczystych intencji (nie próbuje mnie np. podrywać),ale szczerze mówiąc czuję się w tej sytuacji niezrecznie. Co o tym myślicie?
                Pozdrawiam!
                Joanna
                • morsk2 Re: no ciekawe,ile mi się uda napisać 04.10.04, 18:11
                  Joanno, wcale nie mamy brązowych oczusmile Ja mam szare, a mężuś zielone.

                  Co do kolegi - też bym sie czuła niezręcznie... i myślę, że nie umówiłabym się
                  na samotny spacer czy herbatkę, nawet jakby mąż mówił, że nie ma nic przeciwko.
                  Nie dlatego, że podejrzewałabym kolegę o niecne zamiarywink, ale dlatego, że
                  wiem, że bardzo by mi się nie podobało gdyby sytuacja była odwrotna i to mój
                  mąż chciały się urwać na herbatkę z koleżanką.
                • asialc1 Re: do Joasi 04.10.04, 19:06
                  Joasiu, a ja w spotkaniu się z dobrym kolegą i pogadaniu nie widze nic złego.
                  Sama mam takiego kolegę i kiedyś czesto rozmawialismy we dwoje, jak dobrzy
                  kumple. Teraz niestety dawno się nie widzielismy, ale nie o tym chciałam
                  pisac smile
                  Skoro jednak Ty nie czujesz się z tym dobrze, to sama zdecyduj. My nie
                  powinnysmy tego robic za Ciebie.
                  Chociaz czasami dobrze jest tak z kims pogadac smile No dobra, do niczego nie
                  namawiam smile)
                  Znasz siebie najlepiej, kolegę równiez i na pewno dobrze wiesz co zrobic. Kazda
                  decyzja bedzie słuszna smile
                  Trzymaj się cieplutko

                  A o Cebionie lub wapnie dla Natalki pomysle. Musze pogadac z Michałem jak
                  wróci smile Dzieki za podpowiedź.
            • natder Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 16:16
              Hmmmm... czyżby mieszkanki stolicy i pomorza na jakies spotkanka po cichu się
              umówiły??? Ładnie to tak smyrgnąć z forum po angielsku zostawiając koleżanki,
              notabene Fajne Baby własnemu losowi??? wink))
              Dziękujemy Wam serdecznie za wszystkie dobre słowa dięki temu że o Nas myślicie
              jakoś łatwiej znieść to wszystko... Dzisiaj jest troszkę lepiej, jedno z czym
              sobie nie mogę poradzić to katar, który należałoby już mierzyć - sama nie wiem -
              w (kilo)gramach czy (kilo)metrach. Chyba zastanowię się nad tą Fridą bo
              gruszką nic nie mogę ściągnąć sad((
              Co do @ to ja mam już od dawna, buuuu... Równo trzy miesiące po porodzie się
              pojawiła, wystraszyła mnie porządnie, bo pomyślałam, że jakiś krwotok dostałam,
              że to na pewno wina c.c., że coś mi ci specjaliści zostawili...;-D Pomyślałam
              że to abslolutnie niemożliwe żeby się pojawiła tak wcześnie, przecież karmiłam
              piersią ale cóż - ponieważ dolegliwość powtarza sie jak w szwajcarskim zegarku
              nie mam wątpliwości ;-(
              Jedzenie - Edytko u nas też ciężko - jedynie kaszkę w ilościach śladowych
              jestem w stanie w Malwinę wcisnąć. Do tej pory jadła przynajmniej deserki -
              zwłaszcza gruszki, i conajmniej pół zupki, teraz wszystko jest bleee. Jak dodam
              do tego te wszystkie antybiotyki i prześwietlenie rtg to wychodzi mi że żelazo
              będziemy brać za jakiś czas na bank.
              Teściowa - moja w sobotę zabrała Natalkę stwierdzając że się nią zajmie to
              sobie odpocznę, pojechaliśmy po nią wczoraj i okazało się, że teściowa
              pojechała do łodzi cztery godziny wcześniej zostawiając dziecko u kuzynki za
              płotem sad Nie uprzedziła nas o tym, nie zadzwoniła a potem się dziwi że mamy
              do niej jakieś pretensje sad Więc Marto - przyjmij wyciągniętą dłoń i nie kręć
              nosem na studentkę wink
              Asiu - cieszę się że Natalcia lepiej się czuje smile
              Olu - pewnie Antek zniesie rozstanie lepiej niż Ty, więc to za Ciebie ściskam
              kciuki smile
              Machamy łapką do nowej lutowej Mamy i Piotrusia - gdyby Malwinka nie była
              dziewczynką byłaby Piotrusiem smile
              Pozdrowienia dla wszystkich, Zytko jeśli masz kontakt z Magdą to dla niej
              specjalne serdeczności.
              Całuski w małe brzuszki smile
              • asialc1 Re: Życzenia, spacerek, kaszel itp.... 04.10.04, 19:22
                Wszystkiego dobrego, duzo zdrówka dla naszych brzdaców Zosieńki (co się dzieje
                z krokodylową?), Kacperka i Jędrusia.
                Duża buźka i ogromniasty całus od Natalki smile)


                Czuje się dzisiaj fatalnie, a zwłaszcza teraz. No tak, w końcu wieczór. Rano
                tez tak miałam. Biore leki i nic nie pomaga. Kaszlę okropnie. Michał pojechał
                na angielski a Natalkę wzięła na trochę tesciowa bo nie chcę Jej zarazic.
                Natunia dzisiaj ma ochote ciagle się przytulac, a przeciez nie moge sad
                W ciagu dnia bylismy na spacerku w Parku Szczesliwickim. A to jest to co nasza
                córeńka lubi najbardziej smile
                Ataków nie ma (odpukac). Tylko jeszcze to badanie krwi i bedzie spokój.

                Gosiu(margola102), masz bardzo zdolną córeńke smile Usciskaj Uleńkę bardzo mocno.
                Bardzo się ciesze, że juz tyle potrafi smile To cudowne jak te nasze dzieci
                szybko się rozwijają smile) Natunia tez potrafi w kojcu postac kilka sekund bez
                trzymania smile

                Aniu(aniutekm), moze na prawde te zmiany w pracy beda na lepsze. Nie marwt się
                i postaraj się nie denerwowac, chociaż wiem że to trudne. Pamiętaj o Kubusiu.
                On wszystko wyczuwa. A jak Ci będzie smutno w pracy to pisz do mnie na gg smile

                Monisiu, ale Dominisia musi fajnie wygladac na tej piłce smile)

                Monika, a jak tam zabęk Wiki? Wyszedł juz???

                Aniu, to dobrze, ze z Malwinką lepiej. Oby tylko ten katar minął smile A kysz, a
                kysz wsretny katarze!!!

                Chyba zaraz peknie mi głowa i płuca wypluje. Na razie kończe.
                Trzymajcie się cieplutko, a wszystkie choroby precz!!!!

                • kajka.3 Padam napysk... 04.10.04, 21:11
                  ...ale nie mogę nie napisać, że życzę wiele zdrówka mamusiom (Asi i Magdzie Niecierpkowej) i "naszym" kochanym dzieciaczkom. Oby dolegliwości szybko minęły.
                  Witam nową mamusię i Piotrusia. Piszcie, co u was słychać.
                  Mopeczku - teściowa się spisała na 5. Odpukuję...
                  Kasiu - niech wam się wiedzie w kwiaciarni - życzę sukcesów w zdobywaniu serc klientów.
                  Gosiu i Olu - trzymajcie się i nie dajcie się.
                  Wszystkim jubilatom zaległym i przyszłym - uściski i całuski od Mateja i padającej napysk mamy...
    • aleksandraantek przezyłam i zgubiłam buta :) 04.10.04, 21:09
      Witam!
      Bardzo dziękuję z słowa otuchy i dobre myśli bo to chyba one pomogły mi
      przetrwać dzisiejszy dzień! Wstałam o 5 rano o 7 siedziałam w pociągu no i w
      końcu o 10 byłam w moim ukochanym mieście i ukochanej szkole wink! Oczywiście
      dowiedziałam się że zajęcia już się skończyły a raczej wcale się nie odbyły bo
      prowadzący nie przyszedł (fajny facet choć żadko bywa na wydziale - a ja chce u
      niego dyplom robić hihihihi)! Poszłam więc do dziekanatu podstęplować
      legitymację i o 10,30 byłam gotowa do powrotu do domu a tu niestety - na pociąg
      musiałam czekać trzy godziny sad(( no ale wkońcu o 16 byłam w domu! Antek super
      wogle nie płakał generalnie ciągle spał więc nawet za bardzo nie zauważył że
      mnie nie było smile)))
      Wieczorkiem wyszliśmy na spacer i jak w tytule zgubiłam buta! Nie swojego
      oczywiście tylko Antkowego niestety nie udało mi się go znaleść (najpierw
      poszedł go szukać Michał a potem ja z psem) no i jest mi bardzo przykro bo niby
      butki nie drogie ale ładne były i mi szkoda sad((
      To tyle na dziś więcej napiszę jutro bo po tych podwójnych spacerkach to padam
      na pyszczek a jutro znowu 7 rano będę siedzieć w pociągu sad

      Witam nową Fajną Babę - Lusie i Piotrusia smile

      Pozdrawiam wszystkich i przesyłam życzonka dla: Kacperka i Zosi smile
      ola od Antka

      PS bardzo dziękuję za "wspieranie" przez gg - kochane jesteście smile
      • hanya00 pytanie 04.10.04, 21:39
        witajcie.czy moze mi ktoras doradzic,jakie kaszki dla maluchow sa najlepsze?
        moj igor dostaje bobovity ale niebardzo trawi laktoze a tam jest cukier.czy sa
        kaszki bez cukru?pozdrawiam i dzieki za odpowiedz
        • kasiaczekroza kaszki Hippa 04.10.04, 21:53
          witaj, bobovita rzeczywiście mają cukier w skłądzie, mój antek ich nie
          tolerował.Podaję wyłącznie Hippa-mleczno-ryżowe od 4 mca(sa tez smakowe) bez
          cukru.Trochę droższe ale warto
          • malwes Siedzę w pracy.... 05.10.04, 08:09
            ...pracujemy od ósmej a do dziewiątej prawie nikogo nie ma...sad
            Ja w każdym razie jestem punktualnie i chciałabym punktualnie wyjść, nie wiem
            jak z tym będzie...Szymon popłakuje jak wracam do domu sad - to znaczy cieszy
            się i bawi ale nie można go zostawić nawet na sekundę. W nocy się budzi,
            płacze, muszę go brać do łóżka. Dziś w nocy mieliśmy zderzenie jego głowy i
            moich ust - jestem taka opuchnięta - wygląda jakbym się biła z mężem, albo
            jakby mnie mąż ugryzł smile)) Aż głupio tak w pracy siedzieć smile

            A tu na dodatek mam wyjazd integracyjno służbowy - na szczęście tylko dwa dni i
            jeden nocleg. No i co najgorsze wszyscy prawie chorują, ja się boję, że znów
            mnie rozłoży i że zarażę dzidziusia sad. Atmosfera dziwna, jest koniec miesiąca,
            dużo roboty a jak ludie chorzy to i na mnie pewnie coś spadnie. A ja chciałam
            choć przez pierwwsze dni wyjść normalnie sad

            Ech...nie dałam rady przeczytać wszystkich Waszych postów. Przepraszam, jeśli
            teraz nie odpiszę na wszystko.
            Ja kaszkę podaję ryżową Nestle, nie sprawdzałam jak to wygląda z cukrem.
            Na pupę dostaliśmy Bactroban, lekarez nie kazał używać produktów pampers tylko
            Huggies albo Happy. Ewentualnie Nivea albo Bambino(chusteczki). Pupa się goi.

            Witam nową Mamę - cieszę się, że dołączyłaś do nas.

            Olu! Trzymaj się Babo! Będzie dobrze!

            Joasiu - ja w zasadzie w spotkaniu sam na sam z dobrymi kolegami nic nie widzę,
            sama mam wielu takich z którymi przesiaduję pół nocy na jednej kanapie...z tym,
            że są to osoby, które zna mój mąż, sam ich zaprasza, sam prosi, żeby się
            mną "zajęli" jak wyjeżdża w delegację, a ja ich znam od dziecka. Natomiast
            skoro pytasz i masz wątpliwości, to tak przez skórę czuję, że jednak jakiś
            drobny podtekst w tym jest smile))))))))))) bo inaczej nawet byś nie miała
            dylematu. Jeśli ten podtekst to tylko tyle, że domyślasz się, że mężowi może
            być jednak przykro, to lepiej sobie odpuść.
            Pozdrawiam,
            Gosia
          • aniutekm Wtorkowe rozważania:) 05.10.04, 08:10
            Witam z rana, dziś postaram sie bardziej optymistyczniesmilesmile

            Niestety zmiany w firmie są na gorsze - zwolnienia, itd.. Ale staram sie tym
            nie przejmować. W ogóle odkąd wróciłam do pracy zupełnie inaczej do niej
            podchodzę. Wychodzę z firmy i już nie myślę o tym, co sie w niej dziejesmile)))
            Kiedyś bardziej wszystko przeżywałam, ale wtedy nie było Kubusiasmile)

            Dziewczyny - kupiłyście już kombinezon na zimę?? Ja planuję dziś, bo zaraz jak
            to juz bywa skończy sie sezon w sklepach.. Kupiłam mu już kurteczkę do autka, a
            teraz jeszcze kombinezon.

            Kubuś od wczoraj wcześniej wstaje - jeszcze przed moim wyjściem do pracy i dziś
            znowu zaczął płakac jak wychodziłamsad(( Serce sie kraje...
            W ogóle ostatnio Kubuś mało śpi w nocy - albo idzie spać normalnie - czyli po
            20 i potem w nocy budzi się i nie chce spać, albo idzie spać około 23...
            Wszystko to zwalam na zęby, choć może, to coś innego - może to ma bardziej
            psychologiczne podłoże?? Czytałam gdzieś ze 7 i 8 miesiąc to okres odkrywania
            własnego "ja", dziecko zdaja sobie sprawę, że jest odrębna istotą i trochę sie
            boi.. No własnie a jak to jest u was????

            Gosia - Margoja, dziękujemy za pozdrowieniasmilesmile - całuski dla Antosia. mam
            nadzieje, ze jakoś przetrzymacie powrót do pracy!!!!

            Asiu- Tjoanno, mi też często się nie chce otworzyć "Luty...." Chyba dużo osób
            nas podczytujewink

            Morskusmile - u nas jest odwrotnie - ja mam zielone, mężuś szaresmilesmilesmilesmilesmile

            Asiu - Asialc1- mam nadzieje, ze czujesz sie leiej!! Kuruj się kochana, bo
            Natalka na pewno bardzo się chce poprzytulac do mamysmilesmile

            Olu, cieszę sie, że przetrwałaś jakoś ten dzień. A bucika szkoda, ale może
            zgubiony "na szczęście"smile
            Trzymaj sie dzielnie!!smile

            Z kaszek, to my na razie używamy kleikismile Kupiłam mu tez kaszke mleczno-
            kukurydzianą bobovity - bez owoców i w składzie nie ma cukru (przynajmniej na
            opakowaniu nie jest podany)

            Cieplutkie podrowienia dla Malwiniatka - co by wreszcie wyzdrowiało!!smile))

            Serdeczne życzenia dla Tosi Moniki i Antosia Oli. Duża buźka od Kubusia i jego
            mamysmile

            Życzę miłego dnia
            Ania

            P.S. Mam nadzieje, ze po moim pocie nie zalegnie tak jak wczoraj głucha
            ciszasmile)))
            • aniutekm Re: siedzę w pracy.... 05.10.04, 08:19
              Gosia, ja pracuję drugi miesiąc i jest to samo - w domu po południu nie mogę
              nic zrobić, bo jak tylko sie oddalę to Kubuś marudzi, najpierw popiskuje, a
              potem płaczesad(((
              Niestety naszę maleństwa przeżywają bardzo rozstanie z mamamisad
              Mam nadzieje, że jakos przetracie ten pierwszy okres. Trzymam kciuki i myślę o
              was cieplutko!!
              Mam też nadzieje, że nie zarazisz się niczym w pracy. MOże jakieś witaminki i
              coś na wzmocnienie odporności????
              Trzymaj sie!!
              pozdrawiam serdecznie
              Ania
              • tossca A za oknem wiosna??? 05.10.04, 10:19
                Hej Dziewczątka!
                Dziś powitanie radosne, bo prawdziwie „wiosenna” pogoda za oknem nastraja
                człowieka optymistycznie wink

                Szymon w końcu zasnął, więc mam chwilkę, aby napisać parę słów. Wiecie, że on
                chyba wcale nie potrzebuje snu? Nie wiem jak on to robi... A ja chcę tak bardzo
                spać uaaaaaa...

                Chodzik mamy – Szymon dostał w prezencie z okazji Chrztu św. Używamy, jak nam
                się przypomni, że coś takiego w domu jest. Hihihi Tak więc bywa w nim raz na 2-
                3 dni przez jakieś15, góra 20 minut. Po pierwsze nie chcę przeciążać
                Szymonowego kręgosłupa i nóżek (choć jak stoi w łóżeczku, też je chyba obciąża,
                nie?), po drugie moje dzieciatko wyrządza wtedy zbyt wiele szkód w
                mieszkaniu wink)), po trzecie: Szymon traktuje to jako ograniczenie jego wolności
                i zaczyna się denerwować, kiedy nie może się dostać tam, gdzie sobie to
                wymarzy. Pisałam kiedyś, że Patryk też się w chodziku poruszał – nie zaszkodził
                mu chyba w żaden sposób, więc myślę, że krótkotrwałe używanie tego „ustrojstwa”
                nie jest czymś złym.

                Pracujące Mamy... Podziwiam Was jak nie wiem. „Siedzę” w domu a i tak nie
                wyrabiam się ze wszystkim. Już tak sobie układam dni, że jednego dnia sprzątam,
                drugiego dnia gotuję na dwa dni, piorę w międzyczasie, prasuję tylko w
                sytuacjach koniecznych... Nie umiałabym jeszcze gdzieś „pomiędzy” tym pójść do
                pracy. Jesteście wielkie!!! Wiem, że bardzo tęsknicie za swoimi dzieciaczkami.
                One na pewno też za Wami tęsknią, ale zapominają o chwilach bez Was, gdy tylko
                widzą Was po powrocie do domu. Z pewnością jesteście zmęczone, czasem
                zdenerwowane, ale im wystarcza jeden Wasz uśmiech, buziak, przytulanki...
                No i jeszcze nasza Ola – Mamusia Studentka... Antoś z pewnością jest dumny ze
                swojej Mamy! Wszystkie dzieciaczki są z Was dumne i wiedzą, że chcecie dla nich
                jak najlepiej. Jestem tego pewna.

                Martuś! Mam nadzieję, że mąż zaniemówił na widok prezentu i były to
                najprzyjemniejsze chwile w jego życiu! Co ja piszę „w jego”, miało być „w
                Waszym”!

                Joasiu – tjoanna... Kolega, kumpel, przyjaciel... Sama mam takiego kogoś. Teraz
                niestety nie mamy ze sobą „bliskiego” kontaktu, bo przestaliśmy razem pracować
                (3 miesiące przed moim zajściem w ciążę zmienił pracę), ożenił się (nie chcę,
                aby z mojego powodu psuło się jego małżeństwo), mieszka w innej miejscowości.
                Brakuje mi go okropnie, ale zdaję sobie sprawę, że już nigdy nie będzie tak jak
                kiedyś. W sobotę jedziemy do nich w odwiedziny, ale rozmowa w obecności naszych
                połówek nie będzie tym samym, co dawne rozmowy. Mój mąż zna go dobrze, nie raz
                i nie dwa razem imprezowaliśmy – zawsze mieli wspólny repertuar do
                śpiewania wink) Raz na jakiś czas pomarudzimy sobie przez telefon i jakoś w ten
                sposób utrzymujemy tę przyjaźń. Dziwnie czułabym się teraz z nim sam na sam,
                choć chyba nigdy miedzy nami nie „iskrzyło”. Po prostu nie chcę wywoływać u
                innych domysłów i niezdrowej atmosfery.

                Asiu – asialc1 zdrowiej szybko, abyś mogła jak najwięcej czasu spędzać z
                Natalką.
                Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy też Magdzie „Niecierpkowej” – mamy
                nadzieję, że to nic poważnego i wracasz do pełni sił.

                Pozdrawiamy słonecznie wszystkich i ślemy buziaki
                M. i S.

                P.S. Ja mam oczy zielono - szare, mój mąż zielone, Patryk szare, a Szymon
                niebieskie (jeszcze)
                • aniutekm Re: A za oknem wiosna??? 05.10.04, 13:38
                  Za oknem wiosna więc pewnie na spacerkach jestescie - ja też za 2 godzinki juz
                  będę spacerkowaćsmile)))))))

                  Marzenko - u mnie to jest tak:
                  - gotuję w weekend więcej i korzystam z dobrodziejstwa mam, które ciągle mi coś
                  podrzucająsmile
                  - dla małego zupki gotuje wieczorem jak pójdzie spać
                  - prasuję jak Kuba pójdzie spać
                  - sprzątam jak Kuba pójdzie spać
                  - piorę w międzyczasie - mały mi towarzyszy we wkładaniu do pralki i wieszaniu
                  Ciągle jestem niewyspana, nie mam czsu na gazetki, ksiązki, itd...
                  Wracam z pracy -karmienie, spacer, zabawy z malym, kąpiel, karmienie i jak
                  pójdzie spać w/w obowiązki. Rzeczywiście czasem już padamsad Ale jak popatrze na
                  Kubusia od razu mi lepiejsmile))

                  Pozdrawiam serdecznie i zyczę miłego popołudnia i wieczorkusmile
                  Ania
                  • hanya00 Re: kaszki 05.10.04, 14:00
                    dziekuje dziewczyny za odpowiedz.sprawdzalam kaszki nestle i maja
                    cukier,natomiast hippa nie moge dostac.gdzie wy je kupujecie.u nas jest
                    sano,netto,tesco nie ma zadnego hipermarketu.h
                    • iska_moniska Wkurzona jestem, bo... 05.10.04, 15:01
                      ..rano napisałam długi post i wcięło go, bo strona wygasła. I tak bywa
                      b.częstop. Poza tym często otwieraja się inne strony forum, a nasza jakoś nie
                      może.
                      Więc w skrócie o tym co zawierał poranny post-tost.

                      1. Dziękujemy za życzenia i składamy najlepsze Antkowi, a także przyszłym
                      jubilatom.
                      2. Witamy nową e-lutówkę
                      3. Nadal nie mam @. A przyczyną może być b.b.b.częste karmienie piersią, albo
                      założona mirena (krwawienia po niej mogą być znikome, albo mogą wcale nie
                      występować, albo jedno i drugie). Jednak jakies 3 tygodnie temu zrobiłam test
                      ciążowy. Wynik (-)
                      4. Z kaszek Tosia jada tylko sinlac. Link:
                      dziecko.nestle.pl/in_menu2_002s_p.phtml
                      Jedna uwaga: jest dość słodki. Podaję go łyżeczką po zmnieszaniu z wodą i
                      owocami.

                      O chodziku napiszę wieczoprem, bo teraz ma lalka mnie wzywa smile))
                      • iska_moniska CD - Wkurzona jestem, bo... 05.10.04, 15:58
                        Okazło się że Tosia męczy się bardzo przy kupce. Musiałam ja wspomóc i teraz
                        biedaczyna śpi umęczona. Nie wiem co jest z tymi kupkami, skoro daję jej jabłka
                        z suszonymi sliwkami i wodę na czczo. Przyuważyłam teraz, że ma małe ranki na
                        odbycie. Może to jest przyczyna powstrzymywania się przed oddaniem stolca. To,
                        tzn. ból. Hmmm - muszę to przekonsultować z jakims znawcą...

                        Pisałam rano o Edycie Górniak, która na swej oficjalnej stronie int.
                        publikowała zdjęcie swego synka unurzanego w fekaliach. I ona sie mieni dobra
                        matką??? Myślę, że w swym kurzym rozumku (bo inmaczej tego nazwać nie umiem)
                        myśli, że "dowaliła" żądnym sensacji dziennikarzom, a tynczasem zrobiła krzywdę
                        dziecku. Chora, chora, chora kobieta.

                        Chodzik. W chodziku bawił się mój teraz 9,5-letni syn Jasiek. Wsadzałam go do
                        niego na 15 - 20 minut, a on był szczęśliwy możliwością odkrywania nowych
                        przestrzeni. Podobnie jest z Tosią. Skoro skacze stojąc w łóżeczku czy kojcu,
                        to tak samo może skakać w chodziku. I co najważniejsze nie przemieszcza się
                        używając naraz obydwu nóg, tylko przebiera nimi. I to wcale nie siadząc w
                        siedzisku. I tak jak juz kiedys pisałam, żadna przesada nie jest wskazana, ale
                        jeśli ma się możliwość "puszczenia" dziecka w chodziku (a ja taką możliwość
                        mam, bo dom jest dość duży i w jednym poziomie, a dodatkowo nie ma żadnych
                        progów), to czemu nie użyć chodzika.
                        Pozdrawiam
                        M.

                        W temacie kaszek
                        • tjoanna kolega i inne sprawy 05.10.04, 16:31
                          Zanim zapomnę - jak Wam coś tam wygaśnie i system każe się logować po raz wtóry, to zalogujcie się na osobnej stronie, a na tej co pisałyście dajcie po prostu wstecz. Cały tekst powinien tam zostać.

                          Co do kolegi, to dzięki za wszystkie rady. Gosia, skąd Ty tak wszystko wiesz?? wink Mężowi na pewno nie jest przykro, ALE kolega stara się zachowywać tak, jakby nie istniał, na przykład jak mnie pyta o wakacje to nie pyta, gdzie byliśmy tylko gdzie byłam itp. Nie podoba mi się to. Poza tym to nie jest stary znajomy, znam go krócej niż męża. Lubię go, ale nie mogę go nazwać swoim przyjacielem, albo choćby starym kumplem... Muszę to zmienić. No nie wiem: powiedzieć, że albo spotykamy się wszyscy albo wcale? Trochę głupio mi dawać takie ultimatum, ale chyba nie ma innego wyjścia?

                          Co do organizacji, to ja jestem z gatunku tych leniwych, bo wydaje mi sie, że mam do zrobienia mało! Pranie wrzucam do pralki i samo się robi, Szymon lubi patrzeć, jak je wieszam. Obiad to pół godziny przygotowania (nie ma zupy ani deseru). Naczyń dużo nie brudzimy, 10 min i po wszystkim. Myślę, że oszczędzam czas głównie na nie-prasowaniu wink Mąż na co dzień chodzi zwykle w t-shirtach, wiec wystarczy że od czasu do czasu wyprasuję mu koszulę. Dla siebie i Szymona nie prasuję. Najmniej lubię odkurzać, a muszę codziennie + myć podłogę w sypialni, żeby Szymon nie miał w nocy kataru. Poza tym cały czas się zajmuję Szymciem, więc chwilę na poczytanie mam kiedy śpi na spacerze i wieczorem. A teraz wyjątkowo zasnął w domu smile

                          No i koniec wolnego wink
                    • kasiaczekroza Re: kaszki 05.10.04, 16:57
                      kaszki Hippa kupuję w Auchanie
                      • morsk2 chińska zupka:-) 05.10.04, 19:11
                        Nie na temat, ale muszę Wam to opowiedziećsmile

                        Zapukał dziś do mnie sąsiad alkoholik. Patrzę, trzyma w ręku miseczkę z
                        makaronem i mówi, że nie ma gorącej wody. Nie ma sprawy, zaleję.
                        Wzięłam do kuchni, patrzę na tą miskę, a tam kawałek celofanu i woreczek z
                        przyprawą. Folię wyrzuciłam, przyprawy wlałam. Zalałam wrzątkiem - i tu dopiero
                        niespodzianka! Wynurzyły się...3 pety...
                        Co byście zrobiły?
                        Ja te pety wyłowiłam i dałam mu tą zupkę... przy tym stężeniu alkoholu w
                        organiźmie to raczej mu nie zaszkodzi, nie?
                        • margoja Re: chińska zupka:-) 05.10.04, 21:27
                          Chyba nie zaszkodzismile))))))))))Dobrze ze makaron nie był w opakowaniusmile)))
                          A tak na marginesie to tez mam wątpliwą przyjemnośc miec takich sąsiadów, na
                          szczęscie nie na moim piętrze.
                          Pozdrówka
                          Gi A
                          • pietka111 dzisiejszy dzień, praca i inne:) 05.10.04, 22:09
                            witam

                            na wstępie oczywiście życzonka dla jubilatów smile)))))))))
                            a my dołączamy do chorowitych sad

                            Przemus dostał biegunki - tyle kupek to już b. dawno nie robił
                            poszłam do lekarza okazało sie że infekcja, gardełko czerwone
                            no i dostał mnóstwo leków (jak na niemowlaka: smecta, lacidofil, bactrim,
                            gastralit, kleik HIPP do picia,
                            strasznie mi go szkoda że musi to jeść
                            najgorsza sytuacja z kleikiem Hippa - zamyka buźke jak go widzi
                            dobrze że chociaż cycusia nie odmawia smile
                            mam nadzieję ze szybko przejdzie
                            tak jak i innym chorowitym maluszkom

                            co do pracy przez ostatnie (zanim zaczęłam pracować w domu) 2 miesiące -
                            wychodziłam z domu o 6:30 i wracałam o 15:30
                            i było ok bo mieszkała z nami teściowa i ona jak ten robocik zajęla sie małym
                            posprzątała ugotowałą i jak przyszłam z pracy mogłam odpoczywać i zajmować sie z
                            małym smile)
                            teraz jak tesciowa pojechala i jestem w domu tez jest ok
                            chociaz malo czasu na porzadki itp
                            zostawiam wszystko na sobotesmile
                            obiady na razie z woreczkasmile
                            ale jak dojde do wprawy łączenie pracy w domu z wychowaniem malenstwa bedzie ok
                            smieszne sytuacje gdy maly spi ja zalatwiam sluzbowe telefony a w miedzyczasie
                            maly sie budzi i wzywa mnie krzykiem wtedy po drugiej stronie słuchawki
                            konsternacja - co to za biuro smile
                            • luna_tika Re: dzisiejszy dzień, praca_i inne o nas 05.10.04, 23:08
                              Pietka, ja też mam biuro w domu i u mnie jest identyczna sytuacja z płaczem
                              albo jeszcze lepiej z piskiem. Siedzę sobie, Mateusz czasem koło mnie w
                              krzesełku, rozmawiam o sprawach poważnych, a tu nagle pisk, że szyby się
                              rysują smile))
                              Pozdrowienia dla Przemusia, wracaj szybko do zdrowia. (strasznie dużo ma tych
                              leków, naprawdę)

                              A propos pracy. Wszystko ma swoje złe i dobre strony, praca w domu też. Czasem
                              czuję, że niby jestem w pracy, niby z dzieckiem, a właściwie to nigdzie. I
                              jeszcze u mnie dochodzi to, że pracuję o różnych porach (np. teraz też sad ),
                              więc prawie ciągle czuję się jak w pracy. Może kiedyś uda mi się to
                              usystematyzować, ale pięć lat już tak pracuję i jakoś nie widzę poprawy smile

                              Ktoś coś ostatnio pisał o plamach. Chciałam już zareklamować z pełnym
                              przekonaniem jeden specyfik, ale okazało się, że soczki dla niemowląt
                              wszystkiemu dadzą radę. Niemniej jednak, do wielu plam u mnie w domu sprawdza
                              się preparat Pre-wash Amway (nie jestem dealerem Amway smile))) ), a także zwykłe
                              szare mydło.

                              Jeśli chodzi o kaszki to u nas kaszki nie wchodzą żadne smakowe. Tylko kleik
                              ryżowy dodawany do "żywych" owoców lub zupy i kaszka kukurydziana.

                              W zeszłym miesiącu nastąpił kres błogości, powitała mnie @. Trudno.

                              Hmm, w kwestii organizacji dnia (sprzątania, prasowania, itepe) nie będę się
                              wypowiadać, bo mi wstyd przed Wami, naprawdę pracowitymi kobietami.

                              Witam nową mamę! Pisz, pisz, niech się dowiemy co u Was.

                              Hanya00. I co z Igorem po wizycie u neurologa?

                              Arch.monika. Jak tam Misia? Też mi się podoba Twoje info na gg, tylko nie
                              miałam czasu Cię zaczepić smile

                              Mateusz pozostaje niezmiennie bardzo fajnym facecikiem, roześmianym i
                              nieproblematycznym (to w ciągu dnia, bo noce są trochę gorsze). Czwarty ząb
                              ciągle w drodze. Klasycznego raczkowania niet, podciąga się do stania, ale
                              tylko na kimś, przy łóżeczku nie smile). Strasznie lubi taki walec dmuchany, klęka
                              przy nim i o czymś z nim rozmawia smile))). Aha, nie mówi mama, ale jak mu coś nie
                              tak to tak żałośnie mówi "ma" i ja oczywiście uważam, że to wstęp do mama smile)

                              Asiu, podejrzewam, że Twoje przeziębienie jest wynikiem osłabienia po nerwach
                              związanych z atakami Natalki. Bierz lekarstwa i kuruj się. Wszystkiego dobrego.


                              Tjoanno, chciałam Ci powiedzieć, że ostatnio podczas oglądania zdjęć na
                              Zobaczcie stwierdziłam, że nasze dzieci miały identyczne ubranko do chrztu smile))

                              Dobra, to na razie koniec smile), a nie, Morsku, pewnie mu nie zaszkodziło, tacy
                              ludzie są dosyć odporni smile))

                              Tossca czy Ty bywasz we Wrocławiu? Może się kiedyś spotkamy?

                              To teraz już naprawdę koniec, serdeczne życzenia dla jubilatów i chorowitków.

                              Pozdrawiam serdecznie (zapraszam do pisania do mnie na gg, ja tak lubię przerwy
                              od pracy smile))) )
                              Aga_Lunatyczka
    • nitkanitka Jestem potworem; jedzonko; bieżączka 05.10.04, 22:01
      Zacznę od najcięższego grzechu sad
      Zazwyczaj jak Małej coś podgrzewam to robię to przez wlanie do kubeczka wrzątku,
      a następnie wstawiam słoiczek. Kiedy woda zaczyna stygnąć to wlewam ponownie
      wrzątek i karmię J. ze słoiczka, który stoi wewnątrz. Jakoś tak się zdarzyło, że
      maż podał mi ten słoiczek nie jak zwykle w kubeczku, a w większym szklanym
      naczyniu. No i ja głupia nie powiem kto, zastosowałam tę samą zasadę zapominając
      o podstawowych prawach fizyki... Owszem, zamieszałam wsadziłam palucha do środka
      i sprawdziłam temp., a nawet kilka pierwszych łyżek testowałam małym palcem,
      więc zadowolona i szczęśliwa darowałam sobie resztę sad. Przy jednej z kolejnych
      łyżeczek, Mała zacisnęła dziąsła, zatrzęsła się, ja szybko wsadziłam jej palec
      do buzi, ale on już przełknęła, potem zrobiła się b. czerwona i zaczęła
      popłakiwać... OPARZYŁAM JĄ!!! Pocieszam się tylko, że nie mocno ponieważ dalej
      jadła ciepłą zupkę. Gdyby to było mocno to nie wzięła by nic ciepłego do ust,
      prawda? Tak mi z tym źle od wczoraj... Tak, zgadzam się jestem nieodpowiedzialną
      matką bez wyobraźni sad.
      Brak mi słów...

      @ brak i mam nadzieję, że jeszcze długo nie będzie. Testów nie robiłam wink.

      Jutro w multikinie jest VINCI, polska komedia, ma całkiem dobre recenzje. A może
      małe spotkanko? A potem może obiadek w San Marzano?

      Czy któraś z Was miała styczność z książką „Super Baby Food” Ruth Yaron? Kuzynką
      ją kupiła w Stanach. Ja jakoś nie mam przekonania do tych amerykańskich
      mądrości, ale ta książka jest dosyć ciekawa. Był temat kaszek, wiecie co oni np.
      proponują? Kupujemy brązowy ryż i mielimy w młynku, blenderze, ect. Następnie
      filiżankę zmielonego ryżu zalewamy 3 filiżankami wrzątku. I gotujemy 10 minut.
      Następnie dzielimy na porcje i mrozimy wstawiamy do lodówki i takie tam – w
      zależności ile maluch zje. Następnie do takiej kaszki dodajemy tarte jabłuszko
      lub inne owoce, czy też np. deserek ze słoiczka i kaszka gotowa! Tanio, zdrowo,
      szybko i smacznie. Jest sporo ciekawostek żywieniowych, no i na pewno można coś
      dla każdego malucha tam znaleźć. Zastanawiam się nad kupnem, ale w Polsce tego
      nigdzie nie widziałam.
      www.superbabyfood.com/
      Monika – morsk – jak już pisałam niesamowicie się uśmiałam smile. No i tego ząbka
      gratuluję wink. U nas nadal się nie zanosi wink!

      Joasiu – tjoanno – no to trochę zmienia całą sytuację. To on nie ma czystych
      zamiarów skoro tak się zachowuje...

      Asiu – asialc1 – najlepiej to idź do lekarza, bo jeżeli to nie zwykła infekcja a
      np. oskrzela – kaszlesz! – to nie leczone może przenieść się na płuca! No i
      wtedy jesteś uziemiona i kto się zajmie Natusią?! Dasz Babci? Dalej do lekarza!

      Nie pamiętam kto, ale ktoś pytał o promocję Bobovity. Dziś ktoś nam wcisnął no
      skrzynki gazetkę z Auchan no i tam widzę, że przynajmniej kilka z tych promocji
      jest. Tylko nie jestem pewna czy to nie jest tylko w Wawie. Fakt, ja też nie
      widziałam tej promocji ani w Geant ani w Tesco...

      Ola, co z planem? Cale 5 dni masz zajęcia?

      Fajnie, że trafiają do nas ciągle nowe Mamy smile.

      Moniko – iska_moniska – Co się tyczy „uciekania” postów, to albo piszę w jakimś
      edytorze tekstu albo przed wysłaniem kopiuję i w razie „wpadki” mam asa w
      rękawie wink.

      Moniko – arch.moniko – masz super info na gg smile.

      Więcej niestety nie pamiętam...

      Ja znowu jestem słomianą wdową. A Mopek ma już swego „starego” u boku. No i
      chyba ta bielizna była świetna bo jej na forum nie ma wink...

      Jagoda rośnie, zębów ani widu ani słychu. Włosów też jak na lekarstwo. Jesteśmy
      zdrowe.
      Mała daje cześć, przybija piątkę i robi papa, ale chyba do aniołków – jak robi
      to nikogo nie ma w pobliżu smile. Jest radosna, rozgadana i słodka – jak zresztą
      wszystkie nasze Dzieciaczki smile!!!

      Pozdrawiam
      Nitka matka wyrodna
      • pietka111 oczy 05.10.04, 22:22

        co do oczu ja ma szare mąż zielone a Przemuś jasno niebieskie
      • luna_tika Re: To znowu ja :) 05.10.04, 23:40
        Nitko
        rozgrzesz się, nie jesteś złą matką smile)), takie rzeczy mogą się zawsze zdarzyć,
        a teraz będziesz jeszcze bardziej uważać i wszystkim wyjdzie na dobre.

        Słuchajcie, ja też zauważyłam, że nasza strona się tak źle otwiera, a inne nie
        sad(. Trzeba chyba uderzyć do adminów, żeby coś z tym zrobili.

        I zapomniałam, pozdrawiam również wszystkich zdrowych ludzików, małych i
        dużych, i zapracowane mamuśki.
        Aga
    • luna_tika LUTY 2004_co dalej? 06.10.04, 07:17
      Witam o poranku smile) Zapowiada się piękny dzień i aktualnie jedyny problem,
      który zaprząta moją głowę to fakt, że ta nasza strona tak smętnie się teraz
      otwiera. To chyba kwestia oszałamiającej liczby 3684 postów, którą osiągnęłyśmy
      niedawno. Co powiecie na propozycję uruchomienia części II wątku LUTY 2004? Ja
      bym była za, ale czekam na Wasze głosy, no i oczywiście czekam na założenie
      części II przez Malwes, żeby tradycji stało się zadość smile)

      Całuski dla wszystkich dzisiejszych jubilatów, wszystkich chorych i zdrowych.
      Przesyłamy słoneczne jesienne pozdrowienia.
      Aga i (śpiący jeszcze) Mateusz
      • aniutekm Kolejny słoneczny dzień:)))))))))))) 06.10.04, 07:55
        Wczoraj zdenerwowana prawie godzinną próbą przeczytania nowych postów (ciągle
        wyskakiwał mi komunikat: strona wygasła.. itd..) zgłosiłam problem do portalu i
        odpisali mi, że dziękują mi za list i niebawem odpowiedza - czekam!!!!

        Dziś w nocy dopadła mnie @ sad((( - spać mi nie dała i trochę jestem obolałasad(

        A teraz sobie troszkę pokomentuje to co przeczytałam przy porannej kawiesmile

        Moniczko / Iska_moniska - koniecznie musisz skonsultować z lekarzem problem
        kupek Tosi!!!!
        A co Edyty Górniak - mam o niej wyrobione zdanie i po przeczytaniu Twojego
        postu utwierdziłam sie w przekonaniu, że słusznie tak a nie inaczej o niej
        myślę....

        Pietko - życzymy zdrowia Przemusiowi!! Też mam nadzieje, że szybko mu to
        przejdzie!

        Nitko - taka grzesznica wielka, to z Ciebie nie jest..smile Myślę, że każdej z nas
        sie zdarzają drobne wpadki.. I nic w tym dziwnego, zwłaszcza, że wiele rzeczy
        robimy odruchowo i automatycznie..
        Najważniejsze, że Jagodce nic sie nie stało, bo jakby się oparzyla, to już nie
        chcialaby jeść...

        Musze już kończyć - praca mnie wzywa i już nie moge udawać, że nie słyszę tego
        wołaniasad(((((((((((((((((((((((((((((

        Ania od Kubusia
      • natder Re: LUTY 2004_co dalej? 06.10.04, 08:11
        Cześć Kobitki,
        mamy dobrą wiadomość: infekcja wreszcie ustępuje, Malwinka przestała kaszleć,
        nadal walczymy z katarem no i niestety mamy wysypkę, jak na moje oko -
        grzybek sad ale nic dziwnego bo dostała dużo antybiotyków. Cieszy mnie to
        ogromnie, wreszcie mogę wyjść z małą na dwór a pogoda taka piękna, może to
        ostatnie podrygi lata tej jesieni?
        Z otwieraniem się wątku mam ten sam problem ale tak jak pisała Aga pewnie przez
        jego dużą "zawartość" smile
        Muszę się pochwalić że doczekałam już wiekopomnej chwili - moje córki OBIE
        siedzą na podłodze, dyskutują i przebierają w zabawkach wink)) Poza tym Malwinka
        dzielnie próbuje raczkować, chociaż dupka jeszcze za ciężka i nie bardzo może
        utrzymać jej ciężar na swoich chudych nóżkach. No i łapie nasze dłonie swoimi
        rączkami i wstaje, siada, łapie, wstaje, siada i tak w kółko.
        Olu-nitko - w tą wyrodną matkę może by ktoś uwierzył pod warunkiem że Cię nie
        zna wink A Jagoda na pewno zapamięta to do końca życia i przy każdej sposobności
        będzie Ci to wypominać wink)) No chyba że nigdy nie dasz jej wątku Luty 2004
        poczytać...
        Pozdrawiamy wszystkich chorowitków - dużych i małych - i ze zdwojoną mocą
        przesyłamy ZDROWE fluidy. Miłego dnia (nie)pracującym smile
        No i najlepszego dla kolejnych 8-miesięczniaków.
    • beataj02 Wszystkiego po trochu; zęby - a katar ?? 06.10.04, 11:20
      Szymon zrobił sobie pośniadaniową sjestę, więc mogę do Was (nas smile) zajrzeć.
      Chyba usiądę ze ściągawką - żeby nic nie ominąć wink)

      Nitko, każda z nas ma za sobą (lub przed) błędy i wpadki - jesteśmy tylko
      ludźmi, bywamy zmęczone, niewyspane, z gorszym humorem... To roboty się nie
      mylą (i też nie do końca). Dlatego przestań robić sobie wyrzuty; dobrze, że
      wszystko skończyło się dobrze - jakieś masło maślane, ale wiesz o co mi
      chodzi smile) Zresztą Jagódka nie byłaby tak radosna, gdybyś Ty była wyrodną matką.
      Aniu (aniutekm) - z pracą będzie dobrze, zobaczysz. Człowiek już taki jest, że
      boi się zmian i martwi się na zapas. A może to wszystko wyjdzie na lepsze ? A
      Kubusiowi daj z siebie jak najwięcej po powrocie - machnij ręką na domowe
      obowiązki, on jest najważniejszy smile)
      Margoja - to cudowne dziecko, jak śpi z powodu wychodzącego ząbka... też tak
      chcę wink) A sąsiad nie szukał przypadkiem tego wkładu w zupce ?? wink)
      TJoanno - sprawę kolegi już pewnie rozwiązałaś; ja też mam kilku bliskich
      kolegów, ale pewnych zasad nie naginam. Zaufanie to podstawa, ale po co dawać
      podtekst do ewentualnych wątpliwości - oczywiście w prawość kolegi, a nie Twoją.
      Ola, a ja myślałam, że tak świętowałaś powrót, że aż zostałaś bosa wink) Buta
      szkoda, ale to na szczęście. A może powieś kartę w tamtych okolicach ? Może
      ktoś znalazł ? I odezwij się, jaki masz plan, to pomyślimy o spotkaniu.
      A właśnie, spotkanie - 20 października otwiera nam się nowa możliwość, czyli
      Arkadia przy Rondzie Babka smile)(przepraszam, teraz to R. Zgrupowania "Radosław").
      @ - też niestety nastąpił kres błogostanu - od miesiąca sad(((
      Promocja Bobovity - nawalił system logistycznywink) Miało być od połowy września,
      ale dorbny poślizg i dopiero zaczynają. W Auchan od czwartku startują z
      pakietami promocyjnymi; co do reszty - nie wiem.
      Podziwianie - wiecie, co ? Ja myślę, że każdą z nas należy podziwiać. Jedne za
      powrót do pracy, inne za pracę w domu lub za "ilość" dzieci, za studiowanie,
      prowadzenie interesu i tysiąc innych rzeczy. Tylko że tak naprawdę, to każda z
      nas po prostu robi swoje !! I nie czeka na podziw, uwielbienie czy takie tam.
      Wystarczy ciepłe słowo od najbliższych, buziak od męża, no a przede wszystkim
      ten słodki uśmiech Maluszka.

      Szymek nauczył się wstawać i siadać ze stania, więc mam w domu wojskowego na
      manewrach - cały czas trenuje: siad, powstań, siad, powstań... Ile można ?? A
      jeszcze stojąc nachyla się bokiem (jak pajacyk na rozstawionych nogach) po
      zabawkę i podnosi ją, drugą ręką trzymając się np. łóżka. Wczoraj kilka razy
      stanął również na kilkanaście sekund bez trzymanki i nawet nie klapnął na pupę,
      tylko z powrotem złapał się drabinki. Bo on te manewry wykonuje przy piętrowym
      łóżku Artka, więc ma prywatną salę gimnastyczną smile) Dodatkowo włazi wszędzie
      gdzie może (a zwłaszcza, gdzie nie może), wyciąga zabawki Artura, więc jest
      podrapany i wygląda jak pirat albo komandos smile) Poza tym wyłazi mu piąty ząbek
      i znów ma katar !! Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jakaś zależność, bo
      zawsze przy nowym zębie Szymcio kataruje sad( Albo tak mu spada odporność, albo
      jest uczulony na coś w tych żelach łagodzących.

      Najlepsze życzenia dla wszystkich jubilatów zaległych - Zosi, Kacperka, Tosi i
      Tosia ! Niech się Wam buzie smieją stale !!
      Zdrowia dla wszystkich: tych małych, tych dużych, tych chorych i tych zdrowych.
      Pozdrawiam,
      Beata od podrapanego Szymona
      • aniutekm Brawa dla Beatki!!!!:))))) 06.10.04, 11:40
        >Podziwianie - wiecie, co ? Ja myślę, że każdą z nas należy podziwiać. Jedne za
        > powrót do pracy, inne za pracę w domu lub za "ilość" dzieci, za studiowanie,
        > prowadzenie interesu i tysiąc innych rzeczy. Tylko że tak naprawdę, to każda
        z
        > nas po prostu robi swoje !! I nie czeka na podziw, uwielbienie czy takie tam.
        > Wystarczy ciepłe słowo od najbliższych, buziak od męża, no a przede wszystkim
        > ten słodki uśmiech Maluszka.

        O i za te słowa należy medal - nic dodać nic ujaćsmile
        Brawo Beatko!!smile))
        Ania
    • aleksandraantek Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 14:06
      Witam!
      Przepraszam że wczoraj nic nie napisałam ale już nie miałam siły - wczorajszy
      dzień jakoś minął i nie było tak źle! Natomiast dziś mamy fatalny dzień! Antek
      był umówiony na Działdowskiej u alergologa myślałam że to będzie zwykła wizyta -
      pogadam z panią dr i sobie pójdę! Jakież było moje zdumienie gdy się
      dowiedziałam że Antek zostanie przyjęty na oddział sad((, okazało się że to nie
      tylko alegria i astma ale cos jeszcze - nie wiadomo co sad((! Główne
      przypuszczenie było że to coś z sercem sad! Aktualnie jesteśmy w domu na
      przepustce Antek miał zrobione kilka badań a jutro mamy być z powrotem i będą
      się zastanawiać co robić dalej (jesteśmy na pobyt dzienny w szpitalu)!
      Ja w przeciwieństwie do Was mam jakieś super szczęście do lekarzy i
      pielęgniarek Antek miał: pobieraną krew, robione 2 USG, echo serca, EKG,
      rentgen, był u alergologa i laryngologa - wszystko to trwało nie więcej niż 3
      godziny, odbywało się bardzo sprawnie - wszyscy byli bardzo mili: zagadywali,
      zabawiali Antka robili wszystko powoli, bez agresji a do tego byli bardzo mili
      dla mnie! Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem tego szpitala a raczej ludzi tam
      pracujących (bo szpital raczej kiepski jako pacjent na pobyt dzienny Antek nie
      ma łóżka a nie pozwalali nam na początku wziąść na oddział wózka - interwencja
      pani dr pomogła, do tego nie ma np przewijaków ani toalety dla rodziców więc
      nie miałam jak go przewinąć a potem gdzie umyć rąk)! Antek płakał przy
      pobieraniu krwi (ja też bym płakała bo pobrali mu 6 probówek i trwało to ok 5
      min) no i płakał przy RTG bo musiał być bardzo obciążony workami bo jest silny
      i się wiercił! Natomiast USG echo i EKG to była super zabawa dla mojego syna -
      szarpał za kable sam chciał sobie USG zrobić itd smile! No to tyle o szpitalu i o
      nas smile

      Pozdrawiam Wszystkich i bardzo przepraszam ale ni eprzeczytałam wcześniejszych
      postów!
      Całuję Was mocno ola i Antoś, który odsypia dzisiejszą nerwówkę!

      PS zapomniałabym - mamy 3 zęba - dziś wyszedł - napewno z lewej strony ale nie
      jestem pewna czy to 1 czy 2 muszę się przyjrzeć smile
      • kasiaczekroza pozytywne fliudy dla Oleńki i Antoszka 06.10.04, 15:25
        Oleńko, trzymajcie się!!smile)))Całuski dla Antoszka i ciebie.Wierzę, że wszystko
        będzie dobrze.dla poprawy humoru przesyłam kwiatki dla Ciebie i Anteczka:
        kni.prz.rzeszow.pl/~peu/flowers.swf
        Trzymajcie się
        • natder Re: pozytywne fliudy dla Oleńki i Antoszka 06.10.04, 15:57
          Oleńko, podpisuję sie pod postem Kasi wszystkimi kończynami. Będzie dobrze -
          nie mam wątpliwości, Antek to super fajny chłopak, świetnie się rozwija - gdyby
          to było coś poważnego już dawno wiedziałabyś o tym. Chociaż i tak strasznie mi
          przykro, że Go tak bidulka męczą sad(( Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno.
      • beataj02 Re: Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 16:31
        Oleńko, nos do góry ! Wszystko będzie dobrze !
        Antoś jest suuuuper gość i jak porobią te wszystkie badania, to okaże się, że
        to pomyłka. Nie może być inaczej !!
        Teraz napij się dobrej herbatki, pomyśl o czymś miłym (najlepiej o naszym
        kolejnym spotkaniu smile), uśmiechnij się i ucałuj Antola w różowy pyszczek, ale
        dopiero jak się obudzi.
        Trzymam kciuki za Was, a Szymcio przybija piątkę - mnie, ale to dla Antka smile)
        Beata
        • mopek1 Re: Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 17:27
          Ufff. Ale się naczytałam, teraz nie wiem od czego zacząć smile pewnie sporo
          pominę! Wybaczcie!

          Olu! lutowe maluchy są "specjalne", zawsze wszystko jest ok, u Was też
          będzie!!!!

          Nie bywałam tu ostatnio, bo jak pewnie jeszcze z oczekiwania pamiętacie,
          mieszkam w domu nie do końca wykończonym i bezustannie coś się u nas robi. Że
          się robi to fajnie, ale takie robienie z dzieckiem to koszmar, stąd zresztą te
          moje utyskiwania na teściową i poszukiwania pomocy! Teraz znowu mam mały
          sajgonik, bo właśnie wyszli panowie, którzy robili kominek i podłogę w salonie…

          Kingo! Moja Basia bez przerwy ma do wszystkich pretensje o to czego nie
          potrafi, może nawet potrafi całkiem sporo (pełza w każdym kierunku, posadzona
          dość długo siedzi itd.), ale ona stawia sobie poprzeczkę bardzo wysoko i jak
          tylko cos osiągnie to już jej mało i już NATYCHMIAST chce więcej – jak widać
          nie tylko urodę odziedziczyła po tatusiu smile. Specjalnie jakoś z nią nie ćwiczę,
          raczej staram się zainteresować ja czymś przez chwilę – taka jakby nauka
          skupiania uwagi smile))))))))) He, He w tym wieku !!!! Ale marzę o tym by 1
          zabawka zajęła ją na dłużej niż 30 sek. smile Zresztą kusi mnie żeby wkleić
          zdjątka jak się Basia bawi z tatusiem, ale nie mam czasu, a Nitka widziała!

          Mąż! – no wrócił i już jest fajnie smile Imieniny obeszliśmy, ale ta w sumie ja
          dostałam więcej prezentów, bo był bardzo daleko smile)))))), a tak naprawdę
          najwięcej dostała Baśka! Nie wiem czy znacie klocki sensoryczne Fisher price
          (Malwes kiedyś coś o nich pisała). No więc tata kupił taki „przyrząd” do zabawy
          tymi klockami. To „coś” jest ogromne i robi wiele różnych rzeczy z tymi
          klockami, np. jak klocek w którym jest kotek połozy się w odpowiednim miejscu
          to „przyrząd” miauczy smile, super zabawka, tyle, że zajmuje pół pokoju!

          Kaszki & kupki– do niedawna moja panna jadała wyłącznie nestle z kartonika, ale
          ostatnio próbujemy normalnej nestle – warunek musi być z czymś! (jabłko, dynia,
          marchewka). Staram się dawać na przemian kaszkę ryżową i kukurydzianą, bo po
          ryżowych mamy bardzo twarde kupki i problemy ze zrobieniem, pomaga jabłko (ale
          takie skrobane - „prawdziwe” – 2 łyżeczki) i odstawienie ryżu na 2-3 dni!
          Zastanawiam się czy nie ugotować zamiast tego po prostu budyniu na Nanie? Tyle,
          że jak nie posłodzę, to może być kiepski, ale może glukozą????

          Muszę kończyć obudziła się…
          • asialc1 Re: Do Oli i Antosia 06.10.04, 18:35
            Olu doskonale wiem co teraz czujesz, ale jestem pewna, ze wszystko jest z
            Antosiem dobrze. Zobaczysz. Jak tylko będą wyniki odetchniesz z ulgą. Popieram
            to co napisała Marta, że lutowe maluchy sa "specjalne" i zawsze jest z nimi
            wszystko ok.
            Zresztą Oleńko, na pierwszy rzut oka widac, ze Antoś to zdrowy chłopaczek.
            Dobrze się rozwija, rosnie, a do tego jest bardzo pogodny.
            Cały czas myślami jestem z Wami. Ściskam Ciebie bardzo mocno a Antosia całuję w
            pietki i w tą pogodną buziulkę.
            Bedzie dobrze. Wszyscy jesteśmy z Wami przez cały czas.
            Natunia macha do Antosia smile
            Buziaczki
    • duniabajul1 Mały leniuszek 06.10.04, 14:59
      Mam do was drogie mamy takie pytanie czy ćwiczycie jakoś specjalnie z waszymy
      pociechami? Pytam bo moja królewna 24 września skończyła 7 m-cy i nic ją nie
      interesuje. Owszem obraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie, jak leży na
      podłodze to obraca się wokól własnej osi, posadzona siedzi chwilke bez podparcia
      i tyle reszta to odfruwanie jak ja to nazywam bo leży na brzuszky nózki odgina
      do góry, rączki w bok i tak sie kołysze mając pretensje do wszytkich że zabawki
      za daleko. I tak się zastanawiam bo generalnie rozwija się dobrze ale akoś jej
      się nie chce ruszyć na poznawanie świata. Wszytko ją nudzi po 5 minutach i
      ponownie odlatuje marudząc. Alergii nie ma, ząbki jeszcze nie idą, jest wyspana,
      pojedzona a i tak ciągle marudzi. Już sama nie wiem - może taki jej urok ale
      straszny leniuszek jak na mój gust.

      Kinga
      • asialc1 Re: Życzenia, juz mi lepiej i takie tam...... 06.10.04, 19:00
        Duzo zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj dla naszych kochanych
        maleństw Tosieńki i Antosia smile
        Całujemy Was bardzo mocno smile)

        W końcu przestaję kasłac, ufff jaka to ulga. Jeszcze tylko rano trochę mnie
        męczyło, ale w ciagu dnia praktycznie już nie. Od dwóch nocy śpię w drugim
        pokoju, zeby nie kasłac na Natalkę i Michała. Dzisiaj tez chyba jeszcze w nim
        zostanę. Jak zawsze pomogło mi mleko z masłem i miodem mniam, mniam, mniam smile
        Dziękuję Wam dziewczynki za zyczonka. One równiez pomogły, a raczej przede
        wszystkim smile
        Michał na angielskim, Natunia spi, więc mogłam do Was zajrzec.

        Ja też czesto nie mogę otworzyc naszego watku sad Jak bedziecie chciały załozyc
        druga częśc to nie mam nic przeciwko temu.

        Kasiu(kajka3), nie przemeczaj się smile

        Gosiu, Ty też nie przemeczaj się w pracy. Bierz jakieś witaminki.

        Aniu(aniutekm), to dobrze, ze nie przejmujesz się tak bardzo pracą smile Chyba
        masz rację z tym odkrywaniem przez nasze dzieciaczki swojego "ja" smile Mam
        wrazenie ze Natalka już doskonale wie czego chce i jak to osiagnąc, ale długo
        by o tym pisac smile

        Monisiu, ja mam takie samo zdanie o Edycie G. Biedne to Jej dzieckosad

        Monisia (pietka111), a jak Przemuś? Coś lepiej z tą Jego biegunką? Po co aż
        tyle leków??? Oby szybciutko minęła.

        Olu(nitkanitka), co Ty wygadujesz?! Jaka z Ciebie nieodpowiedzialna mama?
        Bzdura! Każdej z nas może się coś takiego przytrafic, a zresztą już do tej pory
        poprzytrafiało nam się sporo róznych rzeczy smile Ale zadna z nas nie zrobiłaby
        krzywdy dziecku. W zwiazku z tym proszę mi tu więcej nie wygadywac takich
        głupot! smile Jagódce się nic przeciez złego nie stało.
        Bardzo się ciesze, ze wyzdrowiała smile)

        Aniu(natder), cieszę się, że infekcja u Malwinki ustepuje smile Mam nadzieję, że
        karatek szybciutko przejdzie. A kysz, a kysz.....

        Beatko, miło mi czytac o postepach Szymusia smile) Usciskaj Go mocno.

        Kinga, ja bym się tak nie przejmowała. W końcu każde dziecko jest inne i te
        same rzeczy robia w róznym czasie. Nie ma się czym martwic smile Zreszta
        zobaczysz, jak pewnego dnia wstanie i ruszy poznawac swiat to sama się
        zdziwisz, że Twoja córcia jest taka niezmordowana i wszystkiego ciekawa. Każdą
        z nas to czeka. A jak zaczną mówic i pytac.....To dopiero dla nas niezły
        sprawdzian i ból głowy co wymyslac na milion zadawanych pytań co sekundę smile)
        • malwes Mega skrót... 06.10.04, 19:37
          Niteczko! Każda z nas robi głupstwo czasem po prostu z roztargnienia. Nie
          wyrzucaj sobie tego co się stało, bo przecież nie chciałaś. Mój mąż
          ostatnio "pochlipywał" bo Szymon mu się w jednej sekundzie jakoś przekręcił na
          brzuch w wannie i bardzo wystraszył.

          Oleńko! Jestem z Wami myślami! Na pewno wszystko ok a jak zrobicie badania,
          które to potwierdzą ,to wiesz jaka będziesz spokojna!

          Szymonowi dziś wyszły 3 zęby na raz, górne jedynki i dwójka. Mamy więc 5 ząbków.

          ...w pracy jest tak sobie, troszkę jeszcze czuję się obco ale powoli, powoli...
          niestety jadę jutro na wyjazd firmowy sad - z jednej strony fajnie a z drugiej
          tęsknię za Szymkiem. Na szczęście to tylko jeden nocleg. Tyle, że towarzystwo
          ma zamiar pić już w autokarze sad(((((, dla mnie zamówili Karmi smile

          Asiu! Mam nadzieję, że choróbsko już minie na dobre. Beatko! Bardzo mądre słowa.
          Kinga - Szymon też niewiele robi, mimo ćwiczeń, myślę, że nie ma co córci
          popędzać...

          Kończę bo Szymon płacze!
          Pa!
          • asialc1 Re: do malwes 06.10.04, 21:04
            Kochana Gosieńko, na pewno wyjazd zleci Ci bardzo szybciutko. Mimo tęsknoty za
            Szymusiem postaraj się dobrze bawic i troszkę odpocząc. W końcu Szymus zostaje
            z Tatusiem i pewnie zrobią sobie pierwszy meski wieczór wink
            Baw się dobrze i daj znac jak wrócisz smile
            Całuski
          • tjoanna Re: Mega skrót... - do Oli 06.10.04, 21:09
            A ja jeszcze krócej. Olu, bardzo Wam współczuję, bo szpital to przykre doświadczenie, ale tak jak dziewczyny jestem przekonana, że z Antosiem wszystko jest dobrze! I jestem z Wami - trzymajcie się!

            Dodam tylko, że jeśli przeniesienie się na Luty II oznacza mniej problemów z otworzeniem tej strony, to jestem ZA.

            Dobrej nocy,
            Joasia
            • morsk2 Re: Mega skrót... 06.10.04, 22:52
              U nas w końcu coś nowego! Wika złapana za łapki od razu wstaje, a nie siadasmile))

              Aniutku, wygląda na to, że Zyta swoim pytaniem wywołała wilka z lasuwink u mnie
              teżsad
              Przy okazji przypomniał mi się dowcip, pewnie znacie...smile
              - Dlaczego kobieta przed okresem gotuje pomidorówę w 7 garnkach?
              - BO TAAAAAAKKKK!!!!!!!!!!!!!

              Antek, nie wygłupiaj się, matka ma dość stresów na uczelni!!!

              Pozdr,
              M.
              PS. doradźcie co kupić 8-latkowi na urodziny?
        • pietka111 dzień dzisiejszy 06.10.04, 21:42

          witam

          na wstępie zgodnie z tradycją życzonka dla solenizantów smile))))))

          z Przemusiem już lepiej wczoraj i wnocy rekordowa ilość kupek - 10
          no ale dzisiaj już lepiej tylko kilka a le mnóstwo bąków
          jeszcze troszeczke się poci ale idzie ku lepszemu bo ma humor i chce się bawić
          no i apetyt wrócił
          ja też jestem przerażona ze tak dużo leków
          i staram się je ograniczać jak widzę poprawę
          podaję gastrolit bo to jest przeciwko odwodnieniu malucha, a Przemek zajada to
          ze smakiem
          ograniczyłam lacidofil - tylko raz dziennie i smecte- tez raz dziennie
          kleik Hippa załapał - ale łyżeczką
          więc pół dnia schodzi na karmienie
          o pracy mogę zapomnieć smile)))))
          a jak na złość jest jej coraz więcej
          no i teraz pracuję, a w przerwie piszę do Was smile

          mam nadzieję że pozostałe lutowe maleństwa szybciutko zdrowieją
      • kasiek444 Skrótów ciąg dalszy... 06.10.04, 21:47
        Jak w temacie, czyli po trochu o wszystkim smile
        *@ jeszcze nie dostałam i nie tęsknię... Cały czas karmię piersią.
        *Chodzika nie mam i nie planuję mieć, na razie radzimy sobie bez niego.
        *Kaszka bobo-vity wszelkie dostępne smaki,K. toleruje wszystko, co nadaje się
        do jedzenie i nie jest wybredny
        *z tym podziwianiem baardzo spodobał mi się tekst! gratulacje dla autora!
        Kacperek
        zdrowy jaes nadal, na nic się nie uskarżamy. Coraz lepiej mu idzie raczkowanie -
        po łóżku już zasuwa, tylko po podłodze jeszcze nie. Z leżenia w tri miga stoi
        sam w łóżeczku. Zdolniacha. Ale nie robi 'papa', 'kosi-kosi' i nic z tych
        rzeczy. Jakby był mało rozwinięty hi,hi. Ale na wszytsko przyjdzie czas.
        Powinnam się z nim wybrać na jakąś kontrolę do lekarza, ale teraz cięgle nie
        mam czasu a do tego ciągle nie wyrobiłam mu książeczki, więc sprawa się
        komplikuje a wstyd mi iść znowu z moją sad((
        Mi też się strona często nie chce załadować. Byłabym za założeniem nowego
        wątku - LUTY 2004 część II
        Kwiaciarnia powolutku się rozkręca. Coraz więcej ludzi zagląda. Kupują jeszcze
        mało, ale nie zrażam się. użo ludzi pyta już o chryzantemy na Święto Zmarłych.
        Zobaczymy, jak to będzie.
        K. dobrze sobie radzi beze mnie. Bardzo za nim tęsknię, rozglądam się za
        wszystkimi dziećmi w wózkach. Ale od bardzo dawna mam chwilę czasu, żeby
        poczytać książkę. Zawsze to jakiś plus i pocieszenie...
        Kończę, bo znowu mi się coś zatniesad((
        Bardzo dziękujemy z Kacperkiem za życzenia! Jesteście kochane. Ja niestety nie
        daję rady codziennie zaglądać...
        Ale myślę o Was cieplutko!!!
        I witam nową Mamę! Zapraszamy do częstego odzywania się!
        I do wszystkich chorowitków! Po raz kolejny wzywam WRACAJCIE DO ZDROWIA!!!
        Pozwolę sobie na prywatę... Szczególne pozdrowienia dla pietki i Przemusia! Czy
        Twoje gg już działa?
        pozdrawiam i dobrej, spokojnej nocy życzę.
        Kasia
        • arch.monika Re: Skrótów ciąg dalszy... 07.10.04, 01:16
          Na szybciutko bo padam na nos....Ostatnio mamy dużo pracy,różnych innych zajęć
          jeszcze więcej,a na dodatek wczoraj miałam urodziny (tzn. przedwczoraj) i
          trzeba było migiem imprezkę zorganizować, dlatego nie mam ostatnio czasu na
          pisanie.
          Też źle mi się otwiera nasz wątek, ale myślałam że to wina naszego łacza, ale
          jeśli Wy też macie trudności, to jestem za założeniem luty czII

          Dziś byliśmy na szczepieniu, nasz klocek już waży 8200, teraz wiem dlaczego
          zaczęły boleć mnie plecysmile

          Oleńko jesteśmy z tobą i Antkiem, na pewno będzie dobrze, trzymamy kciuki i
          myślimy o Was cieplutkosmile

          Gosiu (malwes) nie zapomnialam o Was tylko nie wiem jak wyrobić się czasowosad

          OOOOO Musze kończyć, dobranoc

          • aniutekm Re: Skrótów ciąg dalszy... 07.10.04, 07:44
            Mamy pierwszy ząbek!!smile)))))) wczoraj odkrylam jak wróciłam z pracysmile))
            Kubuś był też wczoraj na szczepieniu i kontroli - waży 8200 smilesmile i wszystko
            jest OKsmile Pozwolona nam podnieśc do 45 % oparcie spacerówki, więc mam nadzieje,
            ze teraz spacerki będą dla Kubu przyjemniejszesmilesmile

            No własnie - a wasze dzieciaczki jak jeżdzą w spacerówkach????
            My do tej pory na leżąco - Kuba nie siedzi i ma troszkę odstające żeberka.
            Niestety ta pozycja wybitnie nie podobała sie małemu i po badaniu dostaliśmy
            zgodę na lekkie podniesienie oparciasmile))

            Oleńko - głęboko wierzę, że badania Antosia wyjdą dobrze i nie będą go
            zatrzymywali w szpitalu. Trzymajcie sie dzielnie. Będzie dobrzesmile))))

            Mopku, na pewno wykańczanie domu przy małe dziecko jest baardzo męczące - ale
            pomyśl - już niedługo będziesz miała śliczny domek z ogródkiemsmile))

            Asia ciesze sie, że czujesz sie lepiejsmile A co do sposobów na przeziębienie - to
            polecam grzane piwo z sokiem malinowym (ew. miodem) mi zawsze pomagasmile))))))

            Beatko - chyba mnie źle zrozumiałaśsmile) - bo ja własnie cały czas poświęcam
            Kubie, a domowymi obowiązkami zajmuję sie w nocy jak już mały pójdzie spać...

            Gosiu - dwa dni szybko zlecą -Ty odpoczniesz i trochę sie oderwiesz od
            domowych obowiązków. A jak wrócisz na pewno nadrobisz ten czas bez synkasmile)))
            Baw sie dobrze!!!!

            Gratulacje dla Wiki za nowe umiejętnośći - chyba rzeczywiście Morsku
            wywołałyśmy wilka z lasusad((((

            Życzonka zdrowia dla Malwinki i Przemusia!! I koniec chorowania!!smile))

            Kasia, mam nadzieje, ze teraz gdy sie zbliża świeto zmarłych obroty Ci
            wzrosną!smile)

            Dla Mikołaja kolejnego ośmiomiesięczniaka życzonka i buziaczkismile)))

            Pozdrowienia dla wszystkichsmile

            Ania
            • mopek1 Re: to co zapamiętałam... 07.10.04, 10:49
              No może dziś mi się uda smile

              Chyba jeszcze ani raz o tym nie pisałam, choć inne Baby sporo, otóż jestem pod
              ogromnym wrażeniem mam, które wróciły do pracy, na uczelnie itd. Dziewczyny
              jesteście wielkie! Czas kiedy mnie to spotka zbliż się nieuchronnie (marzec), a
              czas nie leci tylko pędzi na oślep sad no i jestem pełna obaw jak to będzie, już
              czuję, że muszę się zaprzyjaźnić z chaosem smile

              Małgosiu, myślę, że na tym wyjeździe będzie lepiej niż myślisz! A u nas w
              przyszłym tygodniu też chrzest bojowy – zostawiam Baśkę na DWIE noce u moich
              rodziców sad Już wam pisałam, że mam takie dwudniowe szkolenie, a Michał dużo
              pracuje i nie mogę mu małej zostawić na 2 dni (moje szkolenie od 8-19). Tak
              więc wiem co czujesz, ja też jestem przerażona tym jak to zniosę, bo że Baśka z
              moimi rodzicami świetnie, to nie mam wątpliwości smile)))))))))
              No i oczywiście jestem pod wrażeniem waszego stanu uzębienia - bardzo dorosły
              ten Twój synek!

              Co do „zimowych” zakupów, to mamy już kurteczkę (była jakiś czas temu spora
              promocja w quadri foglio), na kombinezonem poluje smile Nie wiem dalej co z
              butkami? Na razie mamy takie super ciepłe skarpety, ale chyba już długo nie
              wystarczą – choć kto wie?

              Moniko (arch) nie wiem co będzie z tą sobotą, bo planuję wcześniej na kilka dni
              pojechać do rodziców, żeby Baśka się z nimi oswoiła i polubiła tamto łóżeczko,
              zanim ją porzucę sad, ale jeszcze nie zdecydowałam, czy pojadę w sobotę czy w
              niedzielę, dam Ci znać!

              Morsku! Gratulacje dla Wiki! Kawał znam i bardzo u mnie prawdziwy….. smile, a
              teraz po ciąży to już mam PMS-y giganty! – ktoś też tak ma????

              Kasiek! Życzę wam wszystkiego najlepszego z kwiaciarnią, Wszystkich Świętych to
              faktycznie sezon na kwiaty – na pewno poczujecie smile)))) i miną początkowe obawy
              związane z nowym interesem! A tak btw, macie też kwiaty doniczkowe??? Nie znam
              się na tym kompletnie, a potrzebuję jakiegoś ładnego badylka, który będzie
              duży, może rosnąć w dość ciemnym kącie i toleruje zapominalską, zabieganą i
              zajętą-Baśką właścicielkę smile – jest w ogóle cos takiego?????

              Muszę ponadto zakomunikować o 2 ważnych nowościach smile
              1.Baśka wczoraj pierwszy raz sama usiadła!!!!!! Ale oczywiście już tego potem
              nie powtórzyła, może się zastanawia czy było fajnie smile
              2.Baśka-która-nie-jada-kaszek-prawie-wcale dzisiaj w charakterze 2 śniadanie
              pochłonęła budyń! Budyń był waniliowy (na nanie), a do niego marchewka z
              jabłkiem, ale nie wymieszana tylko „z boku”, poza tym budyń był ciepły, a
              marchewka prosto z lodówki (!) – mniam!!!! Ale mi smakosz rośnie smile

              Mnie też się nasz wątek kiepsko ładuje i też jestem za LUTY2004 II jeśli to coś
              zmieni!

              Poza tym najważniejsze: OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA BĘDZIEMY MIEĆ
              NEOSTRADĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no to dopiero będzie smile i na gg będę
              penie uchwytna smile już się nie mogę doczekać! (bo do tej pory to była niestety
              tepsa i modemik sad

              Pozdrawiam
              Mopek
              • margoja Re: to co zapamiętałam... 07.10.04, 11:26
                no cześc, po 1 - jestem za Luty 2004- odsłona 2, bo mi tez kiepsko sie ładuje,
                z tego co widzialm wiekszosc jest za, takze czekamy na głos szefowejsmile

                Morsk nic nie mówiła, więc ja sie pochwalę, ze bylismy tzn Antoś i ja na bardzo
                miłym spacerku z Wiką i Monikąsmile))))Dzieki za mile spędzony czas!!!No i
                gratulacje dla Wiki za jej wyczyny najnowsze, co się dziewczyna bedzie
                zajmowała siadaniem, jak mozna od razu wstacsmile)))

                Pozdrowienia dla wszystkich chorowitków, Przemusia i Antosia Olowego, myslimy o
                was ciepło!!!

                A tak na marginesie, miałam zacząć pracę 1 pażdzirnika, ale formalnosci trwaja
                i chyba za tydzień sie skończą, matko, nie wiedziałam że zeby zacząc pracowac
                trzeba sie tyle nalatac i załatwiac się tyle nabadacsmile, wczoraj biegałam po
                całym Trójmiescie w te i z powrotem, miałam nogi w ... wiecie gdziesmile))
                No i z tego wszystkiego przepadła mi wizyta u dentysty, a nasepny wolny termin
                za miesiąc:-0no nic , na szczescie mnie ten ząb nie boli.

                a co do zębów antka, to on tylko na początku spał i był taki apatyczny, wiec
                myslałam ze to przez zęby, ale dzis w nocy dał koncertsad((mąż na rekach go
                usypiał, a ja sie skapnełam, ze chyba warto miec w domu jakis panadol dla
                dzieci, co? jakby zaczął gorączkowac od tych zebów czy cos?

                Wczoraj antek miał inauguracje zabawy w kojcu u mojej mamy i chyba sie mu
                spodobało,przynajmniej mama nie musi biegac za nim po całym mieszkaniu (antos
                nie raczkuje jeszcze ale pełza i sie turla, wiecie jak on to szybko robi???smile))
                dobra, ide myć oknasmile

                Gosia
              • arch.monika To co zapamiętałam + D. poznaje świat:). 07.10.04, 11:39
                Aniu, gratuluję pierwszego ząbka Kubusiowi, zaraz się pewnie pojawią kolejne i
                będziesz miała gryzoniasmileWidze że obie mamy 8200 kilogramowe szczęściasmile

                Asiu, życzę szybkiego powrotu do pełnego zdrowia, dobrze ze juz czujesz się
                lepiejsmile

                Mopku, Basieńce pogratuluj samodzielnego siedzenia (jak się zorientuje że w ten
                sposób łatwiej zdobywać świat to będzie Wam, cały czas siedziała) Jeżeli chodzi
                o wyjazd to zadzwonię do Ciebie jutro rano i wtedy powiesz mi jakie macie plany.

                Gosiu, powodzenia na wyjeździe, żeby czas szybko minąłsmile

                Kasiku, dołączam się do życzeń pomyślności w kwiaciarni!!!!, a jak Mopek
                napisała o tym niewymagajacym kwiatku, to smiać mi się chciało , bo mój maż
                uważa, że należy mi się 1 miejsce w wykańczaniui roślinek, ba one nawet
                usychają na mój widok smile (No fakt u mnie tylko wytrzymują draceny czy juki, ale
                za to króliczka karmię reguralniesmile

                A ja wczoraj zamarłam. Otóż moja córcia od czasu do czasu robi siusiu do
                nocniczka z czego jesteśmy bardzo dumni, choć mam wrażenie nie jest to jeszcze
                świadome (że robi siusiu,a nie że jestesmy dumniwink
                Wczoraj tak sobie raczkowała uparcie w stronę nocnika , więc postanowiłam ją na
                nim posadzić, kiedy ściągnęłam pieluchę i chciałam ją wyrzucić, zobaczyłam że
                na niej jest jakiś dziwny czerwonawy ślad, pokazałam to mojej mamie stojącej
                niedaleko, (chwile to trwało) uznałyśmy że wyglada to jak slad po kupce, no
                ale przeciez żadnej kupki nie było, "a może przykleila siędo jej pupci"-
                stwierdzilam, "muszę to sprawdzić."
                Odwracam się w stronę Dominiki siedzącej na nocniczku , patrzę i mnie zatkalo,
                wiecie czym się bawiła jak najlepszą plasteliną, przekładając z rączki do
                rączki? Oczywiscie własną kupką!
                Na szczęscie nie zdązyła wziąść jej do buzi (brrrr)
                Nie wiem jak mogła mi wypaśc zawartość pieluszki ,nocnik postawiłam na
                ciemnym , wzorzystym kocyku to może dlatego nie zauważyłam tego "złotka"
                Kiedy opowiedziałam to wieczorem mężowi to stwierdził "No pięknie, to na drugi
                raz g...o jej kupimy"smile)))

                No to takie miałam wczoraj przeżycia, pędzę do pracy....
                Narazie. Monika

    • aleksandraantek co u nas: 07.10.04, 14:30
      "Szukajcie a znajdziecie" to jest chyba główne motto lekarzy smile! no a ponieważ
      u Antka szukali w różnych miejscach to oczywiście znaleźli! Antek ma alergie -
      to wiemy od początku! Do tego wyszedł reflux żołądkowo-przełykowy (studenci
      którzy oglądali Antka - napiszę o nich później bo to też było ciekawe
      przeżycie - mieli lekkie pretensje że Antek do tej pory był i nadal jest zdrowy
      nie ulewa itd bo to im utrudniało diagnostykę) no i kolejna rzecz to coś z
      nosem na o ???? ale co to nie wiem bo to jakaś obca mi nazwa i nie zapamiętałam
      a ponieważ jestem tam po znajomości to pani dr wie że jestem tzw "dziecko
      lekarskie" i rozmawia ze mna conajmniej jak ze studentem 5 roku medycyny sad
      pytałam się jej czy to coś poważnego - poweidziała że nie żeby się nie martwić
      (więcej nie chciała powiedzieć bo Antek był zadaniem dla studentów i nie mogła
      mi tego przy nich wyjawić - efekt jest taki że przez nich nie wiele wiem sad!
      Wiem że będzie musiał zmienić mleko na Bebilon pepti no i okroic dietę - mam
      nadzieje że nie z ulubionego mięska!
      Nadal jesteśmy w szpitalu i nadal na pobyt dzienny na szczęście mamy przepustkę
      do wtorku czyli do tego czasu mamy spokój! We wtorek jedziemy na konsultację i
      co gorsza na rentgen z kontrastem (biedny ten mój chłopczyk taki naświetlany) i
      nie wiem jak mu tą papkę wcisę do gęby! No ale już będziemy wiedzieć czy to
      napwno reflux i co dalej! Ta diagnoza jest dla mnie o tyle dziwna że podobno to
      duży relux a Antek nigdy nie ulewał je praktycznie wszystko normalnie przybiera
      na wadze (nawet powiedziałabym że aż za dobrze) nie ma problemów żołądkowych -
      no poprostu jest to dla mnie zaskoczeniem!
      W każdym razie humor mi się poprawił bo to nic z sercem a i on jakos bardzo
      tego szpitala nie przeżywa smile - śpi normalnie bawi się śmieje i chyba tylko ja
      to bardzo przeżywam smile
      Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa i napewno pozytywne myśli jakoś mi to humor
      poprawia że jest kilka Fajnych Bab z których niektóre nawet nas nie widziały a
      choć trochę się martwią - bardzo Wam za to dziękuję naprawdę!
      Pozdrawiam Was serdecznie
      Wszystkim chorowitkom zdrówka życzę
      ola i Antolo
      • kajka.3 A u nas... 07.10.04, 18:31
        ...wciąż za mało czasu. Ostatnio drukuję posty i biorę je do poduszki... no i oczywiście tam zostają ze mną do 6 rano.

        Olu i Moniko - trzymam kciuki za was i waszych chłopaków
        Kubusiowi i Wiktorii - gratuluję ząbków - u nas - brak.

        Matejo siedzi, trochę się chwiejąc, czasami głowa przeważy i pac na bok. Nie raczkuje. Ale robi "papa" i prawie "kosi"
        Je wszystko, jak leci. Pasuje mu:
        - mleczko (Bebilon 2) - 2x dziennie,
        - mleczko + kaszka (Bobo-Vita) - 1 x - wieczorem,
        - deser ok. 200 g (1/2 Bobo-Vita + jakiś owoc + kaszka do zagęszczenia),
        - obiadek ok. 200 g - (gotowany w domu lub Bobo-Vita)
        Zastanawiam się nad budyniem - Mopeczku - jakiego używaliście???

        Luty ładuje mi się szybciutko - mam 1/3 neostrady. Może to kwestia przeglądarki? Ja i TJoasia używamy Opery. Polecam. Mężowski chętnie poda szczegóły, jak ją ściągnąć. Ale jeśli obstajecie przy "Luty II" - dostosuję się bez szemraniasmile))
        Asiu - dzięki za pamięć - staram się nie przemęczać, najgorzej jest wieczorem, ale moje dziewczynki dzielnie mi pomagają (zakupy, śmieci, sprzątanie pokoju dzieci) - to naprawdę duża pomocsmile)) Ale najbardziej pomaga mi porządna porcja kakao na mleku - piję codziennie rano - nakręca mnie lepiej niż kawasmile)))
        Magdo - Niecierpku - co u Was????
        Że o Kasiku8 nie wspomnę....
        Pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy - no, już nie takie "maluchy"....
        Kasia
        • pietka111 Re: A u nas... 07.10.04, 18:48
          Tradycyjnie
          Na wstępie moc gorących życzeń dla solenizantów J
          Oj rosną te nasze szkraby

          DZIĘKI WIELKI za wsparcie w choróbce Przemusia
          Pewnie dlatego tak szybko przeszło
          Przemuś- już lepiej, kupki się unormowały i kończymy z dietą
          Jak dostał dziś zupkę pomidorową to aż mu się uszki trzęsły tak zajadał J
          Ważymy 8500 więc już mały „klocuszek” z niego, co też czuć na rękach

          Dziewczyny trzymajcie kciuki za moją siostrę bo na dniach rodzi bliźniaki J
          Jest teraz już w 36 tygodniu ciąży (co na bliźniaki to już dużo), wręcz toczy
          się taki wielki brzuch a maluchy mają po 2400 i 220 – niezłe co
          I tak sobie pomyślałam jak mój maluch był w brzuszku i urodził się z wagą 3400
          to wydawało mi się brzuch był ciężki
          A co dopiero takie bliźniaki (nadmieniam że moja siostra malutka ok164 cm
          wzrostu i przed ciążą ważyła z 50 kg, teraz przytyła do ok. 70)
          Będą dwa chłopaki – Piotr i Paweł, bliźniaki jednojajowe
          To nasza mama doczekała się wnuków – w jednym roku J

          Co do chodzika też nie planuje mieć, teraz jestem na etapie kupowania kojca.
          Jaki polecacie?

          Kasiek444 – działam mi już gg – mam nadzieje ze się złapiemy
          Teraz to zima się zbliża ale przyszły rok to na pewno balkon upiększę kwiatami
          od CiebieJ

          Morsk2 – ja bym kupiła hulajnogę dla 8-latka, albo samochodzik sterowany

          Ola – z Przemusiem teraz Tobie przesyłamy pozytywne fluidy aby było wszystko ok.
          u Antka – na pewno zadziałają

          Mopku zdradź tajemnicę jak ten budyń zrobiłaś, no i Basieńka to rośnie smakosz –
          wie co dobre J

          Arch.monika – niezłe z tą kupką, ale u mnie też była niezła sytuacja – dwa razy
          – raz jak rozebrałam małego do kąpieli, patrzę w pieluszce nic to siup do wody a
          tam wypływa mnóstwo „małych klocuszków” kupki ... no i nici z kapieli J
          Drugi raz to samo ściągam pieluche i nic (zawsze się to chowa gdzieś z tyłu)
          więc składam pieluche jakby było tylko sisiu i nie zauważyłam jak mi się coś
          przykleiło do ręki – poprawiam włosy – no i wtedy mama do kapieli J J J

          Mi Luty ładuje się szybko może to rzeczywiście wina przeglądarki ja używam Mozille
        • beataj02 Re: A u nas... 07.10.04, 19:21
          Szybko i skrótowo:

          1. Olu, nadal twierdzę, że z Antosiem jest wszystko OK. Badania porób dla
          spokoju ducha. Trzymam kciuki !
          2. Prezent dla 8-latka - Artek uwielbia składane samochody, (najlepsze są
          Burago), puzzle, no i oczywiście książki. Sprawdzają się wszelkie albumowe,
          typu "Największe... najszybsze... i inne naj... zwierzęta, maszyny..."
          3. Budyń - aż mi zapachniało... tylko czy to jakiś specjalny dla maluchów ?
          4. Gratulacje dla kolejnych Zębalków !! niektórzy to już pełne szczeżuje smile))
          oraz dla Zdobywców nowych umiejętności.
          5. Mój mąż też twierdzi, że wolne otwieranie się "Lutego" spowodowane jest
          przez przeglądarkę. Ponieważ wg. niego wszelkie problemy biorą się z
          Microsoftu smile), więc myślałam że jest stronniczy. Ale chyba ma rację...
          6. ZDROWIA !! Wszystkim chorującym. Pozostałym też.

          Pozdrawiamy,
          Beata i Szymek
          • morsk2 Re: A u nas... 07.10.04, 23:18
            Aniutku, my przesiedliśmy się na spacerówkę już gdzieś w połowie lipca, głównie
            dlatego, żeby nie jeździć na płask, bo to nie było fajnesmile A teraz ten
            pierwszy poziom to za mało, Wika ciągle się dźwiga i protestuje, więc często
            jeżdzimy na poziomie 2.
            Beato, dzięki za pomysły na prezent. Tak właśnie myślałam o książce typu "jak
            co działa i dlaczego"smile

            A moje dziecko postanowiło mnie zadziwiać dalej i dziś po raz pierwszy (!)
            przekulała się z pleców na brzuchsmile)) Tak się sama tym faktem zadziwiła, że
            nawet potem dłuższą chwilkę na tym brzuszku poleżała, czego normalnie nie
            znosismile Ciekawe czy jeszcze powtórzy ten wyczyn?

            Wszystkim życzymy zdrowia i pogody duchasmile))
            Dobrejnocki...
            M.
            • aniutekm to juz piątek.. i inne 08.10.04, 07:31
              Olu niezmiennie trzymamy kciuki za Antosiasmile Będzie dobrze. Przesyłamy wam
              mnóstwo dobrych myśli i całuskismile))

              Cieszymy sie bardzo,że z Przemusiem już lepiejsmile)

              Moniko - arch.monika - rzeczywiście nasze maluszki ważą tyle samo, wprawdzie
              Kubuś jest miesiąc młodszy, ale w końcu to facet!!!!smile)))
              A jaka była waga urodzeniowa Dominiki???? Kubusia - 4 kilosmile)))))

              Z historii z kupkami sie usmiałamsmile)))

              Pietko - pogratuluj siostrze!!smile)))) - bliźniaki to wielkie wyzwanie!!smile
              Trzymam z Kubusiem kciukismile

              Morsku - to teraz już Wika zacznie Cie zadziwiaćsmile Jak już odkryła jak fajnie
              jest sie przekręcać, to sie zaczniesmile)))))))))

              A u nas idzie drugi ząbeksmilesmile Kubuś chyba postanowił nadrobić braki w tym
              temaciesmile)))
              Zakupiliśmy już kombinezon, kurteczkę, grube spodnie, rękawiczki i czapęsmile Do
              zimy brakuje nam bucikówsmilesmile
              Tak na marginesie to wcale nam sie do zimy nie spieszy, ale chcialam sie
              zabezpieczyć... Wiadomo jak to jest - zaraz zaczna przygotowania do sezonu
              wiosennego i trzeba będzie objeżdzać mase sklepów żeby cos kupić....

              Serdeczne życzenia i buziaczki dla Pzemusia - dzisiejszego małego jubilatasmile)))

              Miłego dnia.
              Ania od Kubusia
          • tossca Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 08:30
            Hej Kobietki.
            My tylko na chwilkę. Przed nami remont dużego pokoju i pochłaniają nas zakupy z
            tym związane. No i jeszcze trzeba jakoś dostosować mieszkanie do mieszkania w
            nim pośród tego bałaganu, no i nastawić się psychicznie... nie wiem jak to
            będzie. Zaczynamy od poniedziałku i pewnie tydzień to zamieszanie potrwa. To
            oznacza tydzień bez Was buuuuuuuuuu sad((((( Gdybyście w tym czasie postanowiły
            zmienić wątek, to proszę o informacje na gg, gdzie Was szukać, bo... ja już bez
            Was nie potrafię żyć.
            Ślemy gorące buziaki i uściski i zabieramy się za czytanie zaległości...
            M. i S.
            • smieszek Re: Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 08:58
              Witam serdecznie wszystkie mamy i dzieciaczki.

              Wróciliśmy już z wakacji i nareszcie udało mi się dostać na stronę Luty 2004! W
              tej kwestii popieram Kasiek444 w założeniu II części wątku.

              Na pewno nie uda mi się przeczytać wszystkiego co wydarzyło się od momentu
              naszego wyjazdu, ale mam nadzieję, że w międzyczasie wszystkie mamy miały jak
              najmniej trosk, a dzieciaczki nie chorowały i były samą słodyczą dla swoich
              rodziców. Tym jednak, które dopadły jakieś wirusy życzę szybkiego powrotu do
              zdrowia i proszę więcej nie chorować! smile)

              Kasiek444 cieszę się, że kwiaciarnia dobrze się rozkręca. Faktycznie czas
              Święta Wszystkich Zmarłych to będzie dobry moment na zwiększenie obrotów.
              Chciałabym Cię pocieszyć w tęsknocie za Kacperkiem. Wiem co przeżywasz – ja już
              od 4 miesięcy pracuję i tylko zdjęcia Oktawii w komputerze pomagają mi
              przetrwać te 8 godzin dziennie. Trzymaj się mocno!

              A teraz kilka słów o Oktawii. Niestety jeszcze nie mamy ząbków....sad(, ale
              chyba już nie długo się pojawią. Co prawda Oktawia jeszcze nie raczkuje, ale
              bardzo ładnie już siedzi i stoi na nóżkach trzymając się tylko rączkami mamy
              lub innej osoby.
              W wózeczku siedzi już na sztorc i nie pozwala sobie położyć oparcia nawet na
              chwilkę. Spacery są dla niej takie ciekawe, że tylko jej się główka kręci
              dookoła szyi.
              Dwa dni temu zaszczepiliśmy się cała rodzinką na grypę i Oktawia była bardzo
              dzielna – dzielniejsza niż rodzice!
              Wcina wszystko co jest jadalne, a i to co nie jest jadalne też jest chętnie
              wkładane przez nią do buziaczka. Ostatnio kupiliśmy jej nowe klocki i z bardzo
              dużym zainteresowaniem bawi się nimi. Nie bardzo jeszcze wie, że powinna
              wrzucać je do kubełka przez odpowiednie dziurki, ale doskonale jej wychodzi
              wyjmowanie wszystkich klocków z środka i branie każdego po kolei do buzi.

              Mopku trzymam kciuki za bezstresowe noce, w które zostawisz Basię z rodzicami.
              Podziwiam Cię i zastanawiam się kiedy ja się na coś takiego odważę. Pewnie nie
              szybko, bo Oktawia jeszcze w nocy podjada sobie cycunia. Ale w przyszły piątek
              wybieram się na ognisko firmowe i kilka nocnych godzin Mała zostanie z babcią i
              butlą..... No i oczywiście GRATULACJE dla Basi za pierwszy siad!

              Olu dla Ciebie mam szczególnie gorące pozdrowienia! Trzymaj się mocno i staraj
              się myśleć pozytywnie. Jesteśmy z Tobą i Antkiem.

              Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam mamy i dzieciaczki i zapraszam na naszej
              zdjęcia z wakacji.

              Kasia i Oktawunia


              • frytkal Re: Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 11:22
                Hej!
                Wreszcie wolny dzień. Wczoraj wróciłam z pracy strasznie wypompowana...
                Przez parę dni tu nie zagladałam, a dziś ojej! Czy u Was też wyświetla się
                znaczek o skasowaniu postu/wątku? No i niestety ja też coraz częściej mam
                problemy z otworzeniem naszej stronysad
                Już jesteśmy (chyba) całkiem zdrowi. Tylko Rado zaczął robić kupki jak
                niemowlak: często i gęsto. Nie wiem co jest powodem. Może to, że najchętniej
                zjada mnie i kaszkę. A zupki, deserki to konsumuje tak tylko na zapach...
                I co gorsza, jak jestem w pracy - ściągam pokarm. Trudno mi zorganizować choć
                pół godziny dla siebie, a ten mój Facet po prostu gardzi moim mleczkiem w
                butelcesad((
                Po blisko 2 tygodniach zaczęliśmy wreszcie wychodzić na spacery. Szał!!! W
                wózku poznajemy świat na siedząco i śpimy na siedząco. Przejście (tj.
                przeczołganie się) z pokoju do pokoju nie stanowi już żadnej trudności. Ale i
                tak najfajniejsze są drzwi, no i paluszki można włożyć tam gdzie mama nie
                pozwala...

                Cieszę się, że prawie wszyscy wychodzimy już z chorobowego dołka. Asiu! Sio z
                chorobą! Szybko wracaj do zdrowiasmile I cieszę się, że z Maluszkami wszystko w
                porządku.

                Buziaki dla Mulusińskich! Pa!

                PS. Jak będziemy się przeprowadzać na "Luty part 2" to dajcie znać DUŻYMI
                LITERAMI smile
                • kasiaczekroza opera 08.10.04, 12:12
                  Zainstalowałam operę i forum chodzi jak ta lala.Na poprzedniej przeglądarce cierpliwość wychodziłą ze mnie i stawała obok, nie mogłam od kilku dnio uruchomic forum.Jestem więc na 100 % pewna że to wina przeglądarki.
                  Podaje link do strony, gdzie krok po kroku opisano gdzie znalesc plik instalacyjny opery i jak ja uruchomić.Pozdrawiam goraco, życze zdrówka chorowitkom i całuję jubilatów i solenizantów
                  • kasiaczekroza link 08.10.04, 12:26
                    www.operapl.net/
                    obiecany link
                    • dula5 mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:14
                      Witam!
                      Przepraszm że się wtrąciłam w wasze tematy ale dręczy mnie pytanie, na które
                      ktoś może coś mi powie a mianowicie ile razy jedzą wasze dzieci?
                      Ja mam 8 miesięczną córkę, jest raczej grubaskiem okolo
                      8,5 kg i obawiam się że za dużo je. W literaturze podają, że dziecko w tym
                      wieku pominno spożywać 5 posiłków w tym karmienie piersią a moja córa je w
                      ciągu dnia (od ok. 6 rano do 20) 7 posiłków w tym: 3x pierś, 1x ok.150 ml
                      mleka z butelki (ale ściągniętego maminego)1xkaszka ok 120g, 1xzupka(danie)
                      ok. 100g, 1xdeserek lub tarte owoce ok.120g. Do tego niestety dojada w nocy
                      około 2 razy z piersi. Czy nie powinnam zacząć jej ograniczać poiłków?
                      Dziękuję
                      Monika
                      • iska_moniska Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:51
                        Dula,
                        każde dziecko ma troszkę inny rytm spania, karmienia, nauki. Więc nie kieruj
                        sie tym, co piszą w tzw. literaturze,tylko zdaj się na instynkt dziecka. Jeśli
                        jest głodne - nakarm je. Tym bardziej, że mała jest dzieckiem karmionym
                        piersią. NA pewno nie powinnaś ograniczać jej posiłków.
                        A co do tego, że jest grubaskiem: moja córka we wtorek skończyła 8 miesięcy i
                        waży 10kg (i kto tu jest grubaskiem). Myślę, że gdyby nie choroba (co wiązało
                        się z brakiem łaknienia i przyjmowaniem tylko piersi), ważyłaby jeszcze więcej.

                        Olu od Antka - nie daj się. Jestem z Toba myślami, a Tośka wysyła milion
                        usmiechów dla bliźniaka.

                        Dziewczyny, trzeba w końcu podjąć tę dramatyczną decyzję o przenosinach. Tylko
                        Szefowa jakoś ostatnio milczy, a to chyba ona powinna zainicjować nowy wątek.
                        Pozdrawiamy osmagane dziś nadmorskim wiatrem w Orłowie (Pomorzanki, co ze
                        spotkaniem???) - Monika z Tosią
                      • katarzynka_77 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:53
                        Monika,
                        moja córcia zjada 6 posiłków dziennie:
                        3xcycuś
                        deserek - cały słoiczek lub tarte jabłuszko
                        zupka z mięskiem lub żółtkiem, zazwyczaj mamina - ponad 200g!!!
                        kaszka - porcja na 150ml płynu (zazwyczaj na moim mleczku, a więc bardziej
                        kaloryczna) + pół deserku - wychodzi tego ok 200ml
                        i soczek w "międzyczasie" - ok 250ml
                        w nocy nie ma cycanka
                        więc może mój skarb je nieco rzadziej, ale jednorazowo dosyć dużo (Nitka może
                        potwierdzić jaki był płacz po słoiczku zupki tylko 190g)
                        a Olcia waży zaledwie 7200 i nie raczkuje, więc nie mam pojęcia jak ona to
                        spala. Ja za to się martwię, że moja waży zbyt mało!!! Może źle się wyraziłam -
                        jej niska waga mnie nie martwi - prawdziwa z niej kluseczka, tylko zbyt mało
                        ostatnio przybiera na wadze - bo tylko 200g przez 1,5 m-ca.
                        Spróbuj wydłużać przerwy między posiłkami, dawać córci picie, wtedy powinno Ci
                        się udać ograniczyć ich liczbę - ja w ten sposób doszłam do 6. Nie bardzo mam
                        tylko pomysł z którego posiłku teraz zrezygnować by było te nieszczęsne 5.
                        Pozdrawiam,

                        Kasia
                      • asialc1 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 23:58
                        Mam takie same zdanie jak dziewczyny. Każde dziecko je tyle ile potrzebuje.
                        Pewnie to się zmieni jak przetanie jeśc z piersi. Od kąd Natalka mleko dostaje
                        dwa razy: rano i przed snem a w ciagu dnia zupki, jakieś inne dania oraz
                        deserki, przerwy w jedzeniu sa dłuższe, nawet co 4 godzinki.
                        Buziaczki
                        • frytkal Hej, już sobota:) 09.10.04, 11:05
                          Witam i oczom nie wierzę! Dziś ja jestem pierwsza? Niech będziesmile

                          Wczoraj mieliśmy przymusowe przemeblowanie, bo Liwka i tak całe noce zawracała
                          nam gitarę. Teraz śpimy wszyscy w jednym pokoju i na szczęście już nie w jednym
                          łóżku smile
                          A Rado szaleje na całego. Musimy mu obniżyć poziom w łóżeczku na maxa, bo
                          zaczął stawać. Boję się żeby sobie czasem niechcący nie zrobił krzywdy.

                          Wreszcie obejrzałam wszystkie zdjęcia na zobaczcie. I w tym miejscu WSZYSTKIM
                          WAM GRATULUJĘ tak udanych dzieci: i tych dużych, i tych małych. Wszystkie są
                          urocze. No i z wielką "zazdrością" patrzyłam na dokumentację spotkańsmile Ja też
                          chcę!!! Pomorze! U nas tak szybko robi się zimno...

                          Do usłyszenia, właściwie zobaczenia. Buziulki dla Milusich. Pa!
                          • malwes Wyjazd 09.10.04, 13:54
                            ...było naprawdę sympatycznie. Tylko jechaliśmy koszmarnie długo - bo aż 6h w
                            jedną stronę sad. W pierwszy dzień było troszkę zajęć firmowo-kreatywnych, nie
                            we wszystkich mogłam brać udział z powodu moijego kręgosłupa ale firma
                            organizująca miała dane na temat mojego zdrowia i sami mi mowili w czym mogę
                            brac udział a w czym nie. Potem wieczorem gotowaliśmy z Maciejem Kuroniem i
                            jego synami! Maciej mówił co mamy robić i upichciliśmy sobie cósik dobrego smile

                            Potem była dyskoteka przerywana występami prestidigitatora i kareoke.
                            Ja byłam trochę "na innym poziomie abstrakcji" bo wypiłam tylko jeden kieliszek
                            wina i jeden kieliszek wódki ale i tak bawiłam się dobrze. Potańczyłam trochę
                            ze wszyskimi...atmosfera miła. Nie odczułam jakiejś szczególnej serdeczności
                            ale tez i każdy był miły - i ja też starałam się nie narzucać ale z każdym
                            zamienić parę słów. Potańczyłam trochę z dyrektorem wink - powiedział mi wiele
                            ciepłych słów, które dodały mi otuchy. Za to z kierownikiem nie zamieniłam
                            słowa bo gość mnie "lekko ignoruje" ale nie martwię się tym. Zamierzam robić w
                            pracy co moje i nie przenosić tego na grunt domowy ani się też zbytnio nie
                            wychylać z inicjatywą roboczą smile))) Mam nadzieję, że będzie dobrze.

                            Na drugi dzień budowaliśmy atrapę Peugeota, bawiliśmy się przy tym dobrze, choć
                            motywacji i sił już nie było po nocy wink. Obiad, powrót w miłej atmosferze....
                            ...w domu gorączkujący Szymon, mąż wziął wolne w piątek. Ale to chyba zęby bo
                            wychodzą cztery na raz, i kupki luźne...trochę się martwię ale nie wzywałam
                            jeszcze lekarza.

                            Muszę nadrobić zaległości w czytaniu, ale to już jak Szymkowi się poprawi, bo
                            teraz jest taki biedny, i muszę go trochę porozpieszczać. Wiecie co, wróciłam z
                            dyskoteki o pierwszej, już położyłam się spać i wtedy najbardziej mi brakowała
                            moich chłopaków - jestem teraz taka kura domestica smile i najchętniej nie
                            złaziłabym z grzędy wink
                            Pozdrawiam,
                            G.
                            • kasiek444 Wieczorkiem... 09.10.04, 21:29
                              Cześć Babeczki!
                              Coś cicho tu dzisiaj starasznie sad Rozumiem, że nie macie czasu, ja też nie,
                              ale chociaż na chwilkę. Kacperek śpi. Jak tylko wróciłam z pracy i mnie
                              zobaczył to się rozpłakał, dostał cycusia i zasnął i jak tylko się poruszyłam z
                              zamiarem położenia go do łóżeczka to wpadł w histerię! Nic nie pomagało. W
                              końcu położyłam się z nim i pospał z godzinkę. Bidulek sad Dopóki mnie nie ma,
                              to jest jako tako, bawi się, ale jak tylko zobaczy mnie albo tatę, to płacz i
                              musimy go wziąć na ręce. Raczkuje po dywanie, po panelach tak sobie. Wychodzi
                              mu już szósty ząbek. Je nadal wszystko chętnie. Tylko coś mi się zdaje, że go
                              teściowa przekarmia, bo mówi, że on jak widzi u kogoś jedzenie, to też chce
                              jeść i musi mu coś dać... Dziecko przecież prawie nigdy nie odmawia jeśli
                              dostaje z obcego talerza. Muszę to skontrolować! I wogóle dziwne ma podejście.
                              Twarogu sugeruje, żeby nie dawać, a daje mu flipsy karmelowe z tą chemią !
                              buuuuuuuuu Niby nie chciałam się wtrącać, bo przecież nie jestem w stanie
                              kontrolować wszystkiego, co robi pod moją nieobecność, ale chybą będę musiała
                              zrobić chociaż taką ogólną liste zaleceń. A tak na marginesie to jest jeden
                              plus tego, że pracuję! Nie muszę z nią siedzieć cały dzień w domu! No i po raz
                              pierwszy od bardzo dawna mam czas, żeby poczytać książkę. Ale kiepskie to
                              pocieszenie, bo i tak strasznie mi go brakuje sad((((( Jutro też do pracy, ale
                              wezmę go ze sobą. Do 11.30 będzie z nami mąż a potem do trzeciej jakoś damy
                              radę. I tak ludzi mało, trochę oglądają, ale kupujących jeszcze mało. No nic,
                              zobaczymy.
                              Kończę, bo sięrozpisałam.
                              Słodkich snów wszystkim Wam życzę i spokojnej nocy!
                              papa
                              Kasia
                        • dula5 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 11.10.04, 11:42
                          Kochane mamy!
                          Serdecznie dziekuję za dobre słowa - dobrze jest mieć sie z kim (z
                          doświadczonymi mamami)skonsultować. Udało mi sie w weekend "obciąć" jeden
                          posiłek, ale co z tego jak zaczęło sie ząbkowanie i cały harmonogram dnia szlak
                          trafiłwinkJemy kiedy popadnie, nie śpimy w dzień wcale a w nocy pobudki co 2
                          godz - niech już te ząbki się pojawią.
                          Pozdrawiam
                          Monika
                  • natder Kasiaczku - dzięki :))) 08.10.04, 13:50
                    Wysiliłam mózgownicę i zaintalowałam - chyba wink Wygląda na to, że rzeczywiście
                    działa, bo watek otworzył się bez najmniejszego problemu. Mam nadzieję, że to
                    nie zbieg okoliczności wink)) Kasiu, biję czołem po klawiaturze w podziękowaniu,
                    bo ostattnio ćwiczyłam przy kompie starając się "nas" otworzyć
                    tzw. "wiązanki" wink))
                    • iska_moniska ja też dziś nie mam problemów... 08.10.04, 13:54
                      ... z otwieraniem naszego wątku, a nadal działam na IE.


                      • kajka.3 A ja próbuję sygnaturkę:))) 08.10.04, 18:33


    • aleksandraantek Umiejętności, waga i inne 08.10.04, 19:24
      Witam!
      U nas wszystko w porządku! Antek już dawno zapomniał o wszystkich badaniach!
      Rośnie mu czwarty ząbek więc trochę marudzi! Czy u Was jest tak samo? Bo mój
      Antek przestał spać na spacerach! Jak tylko wyjdziemy z domu to muszę lecieć na
      ogródki działkowe oglądać kwiatki albo do ogródka Jordanowskiego żeby podziwiać
      dzieci i nie ma szans żeby mój syn spał!

      Dziś pierwszy raz Antek świadomie włożył stopy do buzi - niezłe opóźnienie
      prawda smile))) ale w końcu ostatni nie oznacza najgorszy smile
      Zaczął za to świetnie siedzieć (choć sam nie siada) i potrafi wychylić się do
      przodu i wrócić do siadu! Nie wiem co na to rehabilitantka ale ja widzę duże
      postępy smile

      I jeszcze jedno! Chciałam napisać o wagach naszych maleństw! Bardzo mi się
      podoba jak piszecie że macie "klocki" bo ważą 8-9 kg wiśc ja chyba powinnam o
      Antku pisać że mam "pudło klocków" bo w tej chwili to on waży ok 10,3kg - ale
      on wogle jest baaaaardzo duży a co najdziwniejsze nie jest gruby (on jest chyba
      nabity??) bo nie ma fałdek ani oponek! Ma tylko duży, rozlany brzuszek ale to
      jest spowodowane kiepskimi mięśniami!

      Wszystkiego naj dla Przemka

      Pozdrawiam Wszystkich ola i właśnie jedzący Antek
      • pietka111 Re: Umiejętności, waga i inne 08.10.04, 19:56

        witam

        dzisiaj to Przemus solenizant
        jak to minęło - 8 miesięcy
        dzięki za życzonka smile smile

        zamiast kojca zdecydowałam sie kupić łózeczko turystyczne HAUCK będzie używane
        tez jako kojec a i zarazem bo często wyjeżdzamy przyda się do spania
        może któraś z mam ma doświadczenie z tą firmą?

        coś cicho dziś
        idzie weekend
        my jutro zaczynamy następną serię zajęć na basenie
        pa, pa
        miłych snów
        • luna_tika Wyjazd 08.10.04, 21:22
          Czołem wszystkim. Wyjeżdżamy na krótkie wakacje, hura! smile)
          Jedziemy do mojej mamy, całe 1000km od Wrocka, do dalekiej Danii. Będzie
          fajnie, chociaż mama napisała, że idzie mróz z Norwegii sad(((( No cóż, będziemy
          się hartować. Lecę kończyć pakowanie i tylko chciałam Wam powiedzieć kilka słów.
          W wolnych chwilach będę czytać sobie forum i nadrabiać zaległości. Na razie
          życzę wszystkim dzieciaczkom wszystkiego najlepszego i gratuluję nowych
          osiągnięć, nabytków (zębów smile ) i życzę powrotu do zdrowia chorym.

          Operę zainstalowałam wczoraj, działo jak złoto, ale potem się zepsło. U mnie
          chyba dochodzi kwestia słabego połączenia. Zobaczymy niedługo, mamy coś
          zmieniać, może będzie lepiej.

          No to teraz już naprawdę lecę. Całuski dla wszystkich.
          Do usłyszenia wkrótce.
          Aga
          • mopek1 Na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 22:02
            Ja na króciutko, bo mąż chce pożegnalny wieczór smile, jutro wyjeżdżam do
            rodziców, będę przez tydzień oswajać z nimi Baśkę, żeby ja w końcu porzucić smile

            Moniko(arch) jak widzisz znowu nici ze spotkania, w następną sobotę mam to
            szkolenie, ale jeśli wam odpowiada niedziela, to może?

            Luna-tika miłego wyjazdu!!! Będzie fajnie smile

            Tossca - hmm, ten remont to nie będzie miły, coś o tym wiem smile ale potem jest
            miło, daję słowo!!!!! nie wiem jak u Was, ale Baśka panicznie boi si.e
            wiertarki - były prawie spazmy, a potem musiałam ją brać choćby na balkon smile

            Budyń – miałam w domu dwa – dr oetker i gellwe, sprawdziłam, że gellwe ma
            prostszy skład tj. mąka ziemniaczana, mąka kukurydziana i barwniki – te
            barwniki to ryboflawina – czyli witamina i drugi jakaś żółcień –
            zaryzykowałam smile, pozostałe składniki dozwolone smile, na opakowaniu było
            napisane, że bez konserwantów, więc zaufałam…, Baśka żuje i ma się świetnie smile

            Ilość posiłków – u nas ostatnio różnie, bo królewnie idą zęby i straaaaaasznie
            grymasi sad . Udaje mi się wcisnąć 3-4, więcej nie ma mowy sad((((((( Staram się
            jak mogę, żeby były bardziej treściwe smile Poza tym wycina bardzo dziwne numery,
            np. wczoraj przez dzień nie jadła prawie wcale, a wieczorem zjadła 450 ml……
            serio, serio????!!!! Już sama nie wiem jak ją przywrócić do normy, liczę, że
            się sama opamięta smile Jednak żeby spać spokojniej kontroluje ją w ten sposób, że
            notuje co zjadła i w jakiej ilości i liczę jej kalorie smile Nasze maluchy powinny
            dostać między 80, a 120 na każdy kg masy ciała. Baśka która jest GRUBASEM (10
            kg, przy nikczemnym wzroście) powinna dostać minimum 800 i mimo kiepskiego
            apetytu w sumie się udaje smile

            Spanie – w nocy, mimo zębów znowu od 20 do 7 bez przerwy (hura ! hura!), w
            dzień znacznie gorzej – no ale nie będzie przecież tyle spała, w końcu duża
            panna! Na spacerach nie śpimy już od dawna.

            Siedzenie – odkąd usiadła sama czuję się usprawiedliwiona i sadzam smile, bawimy
            się głównie na siedząco, spacerki wyłącznie w tej pozycji, no chyba, że
            zaśnie smile

            Czy moja Baśka jest ostatnim dzieckiem, które ciągle chodzi bez czapki???
            Dzisiaj mnie na spacerze opieprzono smile hi, hi jakaś starsza pani z
            potwornie "zakutanym" dzieckiem nie wytrzymała smile))))))

            Poza tym dzisiaj była u nas pierwszy raz studentka smile))))))) baaardzo miła i
            opiekuńcza (przez wakacje pracowała jako operka opiekując się 6-miesięczna
            dziewczynką!!). Było super!!!! Umyłam okna, podłogi, łazienkę i już sama nie
            wiem co jeszcze smile)))))) jak Baśka protestowała ( a protestowała!!!) to Gosia
            brała ja na ręce i podziwiały jak pracuję smile Mam nadzieję, że się do niej
            przyzwyczai, bo przez tę naszą wieczną samotność, straszny mi się „mamin cycuś”
            zrobił z dziecka, aż mam dreszcze jak pomyślę o moich biednych rodzicach za
            tydzień smile)))

            kurcze coś się rozpisałam i mąż woła smile
            pa
            • amatylda Też na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 23:01
              Cześć - to ja "syn" marnotrawny - wracam na łono wątku wink
              Ostatnio co czytałam to był 6.09 i dzis przeczytałam co pisałyście wczoraj i
              dziś. Także nie jestem na bierząco niestety i chyba juz nigdy nie będę.;-(((
              Pracuję i to dosyć ciężko. Na razie nadal wszyscy biorą zaległe urlopy bo w
              końcu jest ktoś kto może ich zastąpić - czyt. ja. Mi przysługuje jeszcze 12 dni
              wolnych (bo mnie ściągnęli z wychowawczego i mamy taką "gentelment agreement"
              ale niestety nie mam kiedy ich wziąć bo biorą inni. ;-(
              Generalnie jestem "zarobiona" zmęczona i ponoć schudłam na buzi (w brzuchu nie
              za bardzo hehe)
              Oskar:
              -raczkuje po całym domu bardzo szybko w związku z czym póki nie śpi nic nie
              można zrobić tylko go pilnować
              - na topie jest wkładanie oblizanych paluchów do kontaktu więc jest powód do
              pilnowania non stop
              - ma 3,5 zęba wink - wszystkie na dole!\
              - gada jak najęty ale głównie "a bu", "ba" "ble" a mama tylko jak płacze przez
              zacisnięte wargi mu wychodzi ale raczej nie kuma co mówi więc tego nie liczę
              - chodzimy na basen! - tzn byliśmy na 1 zajęciach i jutro 2. Jest RE-WE-LA-CYJ-
              NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Oskar który czasem nawet w wanience mat=rudził, nie
              mówiąc że nadal kąpiemy w małej waniennce a nie w wannie oszalał na punkcie
              basenu. Zachowywał sie jak "rasowy" pływak i stał się od razu maskotką
              trenerów wink Chyba rozumiecie jaka byłam dumna??? wink))
              - rozmiarowo nie wiem ile waży bo półtora miesiąca temu się ważyliśmy więc
              tylko przypuszczam że powyżej 10 kg i pewnie gdzieś 75 cm. Nosi ubrania na 80 i
              co mnie śmieszy na 1 rok a nawet ma spodnie na 18 miesiący!!!!
              - kurtki jeszcze nie mamy jako takiej, kombinezony od koleżanek 3! Buty -
              kozaczki są, rękawiczki także. Problem jest z czapkami bo ma"łeb jak sklep"!!!
              48 w obwodzie ale mamy taką 52-54 i jest akurat więc nie na długo starczy crying
              - Dalej je cycek (w nocy wywalczyłam że ma 2-3 karmienia - hurra!) i rano
              kaszka bobovita (każdą UWIELBIA!!!!), potem mleczko mamy, potem zupka Bobovita
              110ml, deserek 125ml (z racji uczulenia na jabłko mamy cały czas tylko 3
              deserki - brzoskwinia, morela i gruszki ;-( ), wieczorem znów kaszka i cyc.
              Kaszki robię z 120 ml mleka Bebiko2. ! herbatka w dzień ok 130ml.
              - siedzi i sie bawi ale nie siada sam ;-(. Była to ostatnia do niedawna pozycja
              w której można go było zostawić ale już niestety też się przekręca do
              raczkowania więc oczy naokoło głowy.
              - spacerówka od lipca - siedzi a jaks ię znudzi, kładziemy i śpi.
              - klęka przy meblach, łóżkach itp ale jeszcze nie staje.
              - na dzwięki muzyki, zwłaszcza rąbanek smiesznie podryguje.- na topie O-zone ;-
              )))
              No i długo bym tak jeszcze peniwe mogła hihihi bo tylko Wy mnie zrozumiecie jak
              to cudownie móc się oprzyglądać dziecku i śledzic jego pierwsze poczynania w
              różnych kwestiach, echhhh wink))) Ale fajnie, co?

              WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA WSZYSTKICH KTÓRZY OBCHODZILI JUZ KOLEJNE
              MIESIĘCZNINY I BĘDĘ OBCHODZIC WKRÓTCE! Przepraszamy za nasż (nie dokońca)
              niepamięć....

              Mam nadzieję, że uda mi się tu wpaść do was (nas) chociąz raz w tygodniu.
              Strasznie tęsknie i jestem zła że dobre czasu "siedzenie" na wątku minęły... ;-(

              Choraski nie chorować, zęby wychodzić bezboleśnie, łezki nie płynąć, buzie
              uśmiechać się, mamy kochać, dzieciaczki korzystać ze swojego pięknego radosnego
              uroczego dzieciństwapóki czas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Ścieskam serdecznie Was wszystkie!!!!!!!!!!
              Baby kochane!
              Ania Matylda i Oskar (prawie ośmiomiesięczniak)


              • asialc1 Re: Do Ani i Oskarka :-) 08.10.04, 23:48
                Strasznie się cieszę Aniu, że się odezwałaś smile) Postaraj się częściej.
                Gratulacje i usciski dla Oskarka za te wszystkie rzeczy, które już potrafi smile))
                Mam nadzjeje, że przez zabki nie cierpi. Przez te ataki Natalki jestem juz
                strasznie przewrazliwiona. I modle się zeby żadne dzieciatko nie musiało tak
                cierpiec.
                Postaraj się mimo wszystko nie przemeczac w pracy.
                My w niedzielę idziemy z Natunia pierwszy raz na basen smileNic dziwnego, ze
                byłas dumna z synka smile Każdy by był.
                Zgadzam się, ze to cudownie jest tak przygladac się dziecku i sledzic Jego
                wszystkie poczynania. A teraz dzieje się to tak szybko.

                Całuję Was mocno.
                Pisz do nas, pisz, pisz
                Asia
            • asialc1 Re: Nie tak na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 23:19
              Hej, hej
              W końcu mam chwilke zeby coś napisac. Co prawda w ciagu dnia zaczełam czytac,
              ale zaraz zawołała mnie córcia, później zakupy(jutro mamy gosci)i w końcu
              chwilka dla siebie smile
              Nie jestem pewna czy te problemy z otwieraniem sa przez przegladarkę, bo
              wszystko inne ładnie mi się i szybko otwiera, nawet ta strona oraz inne watki.
              Czasami jest problem tylko z naszym lutym.

              Rano bylismy z Natalka na pobraniu krwi. Biedulka trochę popłakała smile Pobrali
              Jej dwie probówki i dwa razy kłuli bo ruszyła rączka. Z tego co zobaczyłam na
              wynikach, to bakterii nie ma. Przynajmniej tak mi się wydaje. Trochę jest
              innych rzeczy mniej innych wiecej niz powinno, ale minimalnie, więc myslę ze
              nie jest źle. Zobaczymy co powie lekarka.

              Wczoraj Michas nagrał zdjecia Natalki na płyte dvd (znalazł taki fajny
              program), nagrała muzyczkę i od razu zaczelismy ogladac. Pod kilkanascie zdjęc
              leci Muzyka Bobasa. Gdy Natalka ja usłyszała, od razu odwróciła się w strone
              telewizora(a buszowała na Taty kolanach), przestała gadac i smiac się. A gdy
              Michał zaczął cos mi tłumaczyc spojrzała na Niego swoja groźna minką smile cos
              pogadała po swojemu i gdy zamilkł słuchała dalej. Śmiesznie to wygladało.
              Michał jeszcze dwa razy próbował cos do mnie mówic ale Natalka reagowała tak
              samo. Widac chciała posłuchac w ciszy smile) Az się popłakałam ze śmiechu smile
              Szkoda, że tego nie widziałyscie smile Juz coraz częściej nasze dzieciaczki bedą
              miec własne zdanie smile Ale One szybko nam rosną......A dopiero co się urodziły.

              No i własnie w związku z tym

              WSZYSTKIEGO DOBREGO, ZDRÓWKA, RADOSCI I WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ DLA NASZYCH
              SZKRABÓW
              MIKOŁAJKA I PRZEMUSIA
              A gdy do nas przypadkiem zajrzą Mikołajek atenki i Kacperek magochy, dla nich
              równiez wszystkiego dobrego.
              CAŁUJEMY WAS BARDZO MOCNO smile))

              Bardzo się ciesze Olu, że z Antosiem dobrze smile) Mam nadzieję, ze rosnacy ząbek
              nie boli za mocno. Gratulacje za wkładanie stópek do buźki smile)

              Monisiu(morsk2), to wspaniale, ze Wika wstaje smile Buziaczki dla Twojego
              Słoneczka. Myslę, ze jak zaczęła przewracac się na brzuszek, to bedzie leżec na
              nim cześciej. Dopóki Natalka sama tego nie zrobiła nie lubiła za bardzo na nim
              leżec. A gdy Jej się to udało, całe dnie tak spedzała.

              Moniś(pietka), bardzo się ciesze, ze z Przemusiem lepiej. Bardzo dobrze ze
              ograniczasz podawanie leków. Na prawde było ich okropnie duzo.
              Mocno trzymam kciuki za Twoją siostrę i Jej synków smileKoniecznie daj znac jak
              się skarbulki urodzą.

              Kasiek, to super ze zagląda do Was coraz wiecej osób. Niedługo beda ich
              gromady. I na pewno przed 01.11. sprzedacie mnóstwo kwiatów smile Usciski dla
              Kacperka za coraz szybsze raczkowanie smile)

              Aniu(aniutekm), Natalka w spacerówce to juz nam sama siada, a do tego próbuje
              wstawac smile) Jeszcze raz uściski dla Kubusia za ząbek smile)
              Wiem, że grzane piwo na przeziębienie jest dobre, ale nie lubię. Za to
              zimne....mniam, mniam, mniam

              Martuś, usciski dla dzielnej Basieńki smile)

              Gosiu(margoja), to dobrze ze Antos polubił zabawe w kojcu smile

              Kajka, buziaczki dla sprytnego Matejki smile) Ja tez lubię kakao smile) A jeśli
              chodzi o kawę to jej nie cierpię.

              Marzenko, powodzenia z remontem smile

              Kasiu(smieszek), miło Cię słyszec. Fajnie, ze wróciliscie smile) Usciski dla
              Oktawii za postepy smile Dzielne te nasze dzieciaczki smile)

              Rituś, to super, ze jestescie zdrowi smile Sa dni, że Natalka robi takie same
              kupki.

              Monisiu(arch.monika), ale się usmiałam z zabawy Dominiki swoja kupką smile))

              Agniesiu, ale macie super z tym wyjazdem smile Odpoczywajcie i bawcie się dobrze.
              Porób duzo zdjęc i jak wrócicie od razu napisz jak było i czy Mateuszek był
              zadowolony. Chociaż w to nie watpie smile Szcześliwej podrózy.

              Nie wiem czy o czymś nie zapomniałam. Muszę kończyc. Michaś obrał melona i az
              tu mi pachnie smile

              Dobrej nocki
              Asia
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • morsk2 krótko 08.10.04, 23:54
                Moniko od Tosismile czemu nie dałyście znać, że się wybieracie do Orłowa?!?
                Ja też chcę na spotkanko!!! Pomorzanki, no nie ociągajcie się!!!

                Matylda!!!! Nareszcie!!!! Bużka dla bliźniaczkakiss Mam nadzieję, że katar sobie
                poszedł i już nie wrócismile

                Wika dziś przekulałą się na brzuch 3 razy własnoinicjatywniesmile Za kazdym razem
                jak akurat nie patrzyłam, spryciulasmile))
                Ostatnio u nas na spacerkach fajną rozrywką jest wyrzucanie zabawek za wózek.
                Czy Wasze dzieciaczki też to lubią?wink Dziś Wice się ta sztuczka udała
                niezauważenie w sklepie i musiałam się wracać i szukać książeczkismile
                I drugą fajną zabawą dziś było "akuku" - Wika zaciągała sobie czapkę na oczy, a
                jak poprawiałam to się głośno śmiała i znowu zaciągałasmile Mały łobuziaksmile))

                Pozdr,
                M.
            • asialc1 Re: Do Martusi 08.10.04, 23:53
              Powodzenia w oswajaniu Basi z dziadkami smile
              My tez nie zawsze zakładamy Natuni czapke. Chociaż w ostatnich dniach to tak,
              bo było chłodno.
              Cieszę się, że studentka Ci sie spodobała. I z tego co piszesz Basi również smile

              Całuski
              • kasiaczekroza ale jazda 09.10.04, 22:21
                fun.drno.de/flash/voiture23.swf
                To dla pietki, przed egzaminem na prawko.
                Reszta jeżdżących mam niech też się sprawdzi.Pozdrawiam
                • frytkal i znów... 10.10.04, 10:21
                  Pochwaliłam dzień przed zachodem słońca i... Liwka znów kaszle, a Radek ma
                  okropny katar sad(

                  Buziaki przez szybkę dla Maluszków.

                  Fajna ta jazda Kasiusmile
                  • kajka.3 Re: i znów... 10.10.04, 11:13
                    Witam Was Drogie Fajne Baby
                  • kajka.3 Re: i znów... 10.10.04, 11:52
                    Witam Was Drogie Fajne Baby.
                    U nas też "znowu..."
                    ...Matejo i ja mamy katar. Najgorzej jest w nocy - trudno mu oddychać. Troszkę kaszlał i p. dr przepisała syrop Drosetux i Juvit - wit C. Po pierwszym dniu podawania mały dostał wysypki (czerwone plamki na pleckach i brzuszku). Przestałam podawać syrop i vit C - dziś rano jest OK. Co to mogło być????
                    • kasiaczekroza zdrówkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 10.10.04, 11:59
                      Dużo, dużo zdrówka dla Radzia, Liwki i kajkowego Mateuszka!!!!!
                      Dzieciaczki dla was na poprawę humoru spiewająca żabka( mój Antek jest zachwycony)
                      fun.drno.de/flash/gecko.swf
                      • hanya00 Re: zabka 10.10.04, 17:48
                        zaba jest super,igor byl zachwycony.skad ty to wzielas?hania
                        • morsk2 8 m-cy 10.10.04, 19:02
                          A dziś "starzeje się" Wiktoria, Oskar i Szymon!smile
                          Najlepszości!!!
                          • asialc1 Re: Życzenia, pierwsza temperatura Natkalki 10.10.04, 19:54
                            Duzo zdrówka, radości oraz bezbolesnego zabkowania dla Emilki, Wiki, Szymusia i
                            Oskarka smile
                            Duża buźka dzieciaczki smile)

                            Mielismy iśc dzisiaj z Natalka na 9:30 pierwszy raz na basen, ale o 4:00 rano
                            obudziła się rozpalona. Miała temperaturkę 38,2. Mimo to zjadła z apetytem, ale
                            miała trudności z zasnięciem. Do ok.7:00 robiłam Jej zimne okłady na czółko i
                            wtedy spała spokojnie. Ja nie i jestem trochę zmęczona, chociaż zdrzemnęłam się
                            jakąś godzinkę. Przed południem jeszcze robilismy Jej okłady i w ciagu dnia
                            temperatura była rózna 37,6 37,2 37,6. Dalismy Jej tez syrop
                            przeciwgoraczkowy i przeciwbólowy IBUFEN. Od 15:00 ma 36,6 i 36,7. Kaszlu ani
                            katarku nie ma. Dziąsełka bardzo córcię bolą więc może to przez to, albo ta 3
                            dniówka? Zmierzę Jej jeszcze przed zaśnieciem. A jutro i tak idziemy do lekarki
                            z wynikami morfologii więc Ja od razu przebada.
                            W końcu dzisiaj dałam Natuni buraczków. Ale się zajadała smile
                            Myslę, że ta temperatura to nic groźnego, zwłaszcza, że ładnie spadła.

                            Liwka, Radziu, nie wygłupiajcie się. Kaszelek i katarek precz od dzieciaczków!

                            Kasiu, proszę mi tu z Mateuszkiem nie chorowac. Moze któryś składnik leku
                            uczulił Mateuszka?

                            Wracajcie szybciutko do zdrowia.
                            Wszystkie choróbstwa precz od naszych dzieciaczków!!!

                            Gosiu(malwes), wróciłaś??? Jak było???

                            Olu(nitkanitka), byłyscie na filmie w środę?

                            Olu, a jak Antoś???

                            Próbuje skontaktowac się z Madzią(niecierpek),ale się nie odzywa sad


                            Moja ukochana Natalka
                            www.cichocki.net
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                            • asialc1 Re: Do Hani :-) 10.10.04, 20:15
                              Haniu, no widzisz jaka jestem zapominalska. Juz dawno pisałas, ze jedziesz z
                              Igorkiem do neurologa a ja nawet nie spytałam czy odstawił Mu leki.
                              Lepiej późno niz wcale smile To jak z tymi lekami?
                              Asia
                              • mopek1 jesteśmy u dziadków 10.10.04, 21:31
                                Ale Baśka nieoczekiwanie dołączyła do smarkaczy sad
                                Jak jej nie przejdzie do piątku to nici ze szkolenia, bo dziadkowie panicznie się boja chorego dziecka, a dla nich katar to oczywiście STRASZNA choroba smile
                                na razie stosuje wyłącznie sól fizjolog. +gruszkę, ale jutro chyba jej dam Ibufen - żeby mi jej calkiem nie rozłozyła. No i mam nadzieję że się spisze i faktycznie pozbędzie tego paskudztwa do czwartku.... smile, choć nawet leczony tydzień... więc pewnie faktycznie się nie wyszkolę sad
                                Sorki za brak odpisów, ale gadamy sobie z mamą i nie chce długo siedzieć przed kompem smile

                                • asialc1 Re: jesteśmy u dziadków 10.10.04, 23:19
                                  Basieńka, nie wygłupiaj się. Prosze mi tu nie chorowac.
                                  Wstretny katarze, precz od słodkiej Basieńki!
                                  Mam nadzieje Martuś, że Basi szybciutko przejdzie.
                                  Miłego pobytu u rodziców smile
                                  Asia
                              • zyt Re: ...... 10.10.04, 21:33
                                A wczoraj zestarzała się moja Emilka.To tak dla wiadomości.
                                • asialc1 Re: ...... 10.10.04, 23:23
                                  Zytka, wiem, wiem smile A, ze wczoraj nie miałam kiedy do Was zajrzec, zyczenia
                                  dla Waszej kruszyny napisałam dzisiaj smile Ucałuj Ja mocno smile)
                                  Asia
                                  • aniutekm Życzonka 11.10.04, 07:13
                                    Jak zwykle po weekemdzie jestem "do tyłu", ale staram sie syniowi wynagrodzic
                                    moja codzienna kilkugodzinną nieobecność i w weekend nie siadam do kompa.....

                                    Serdeczne życzonka dla Emilii, Wiktorii, Oskara i Szymonka. Duża bużka od
                                    Kubusia i mamysmile

                                    Pozdrawiam wszystkich cieplutko i zabieram sie za czytanie postówsmile
                                    Miłego dnia
                                    Ania
                                    • smieszek Poniedziałeczek 11.10.04, 08:42
                                      Witam dzieciaczki i Mamusie.

                                      Zaczyna się kolejny tydzień. Swoją drogą to nawet dobrze, bo bliżej listopada,
                                      a ja już tak tęsknię za każdym możliwym wolnym dniem więcej, że strach! Może to
                                      głupio, bo jeszcze jest dużo czasu, ale tęsknię już za Świętami BN.

                                      Wracając do naszych dzieciaczków. Razem z Oktawią też chodzimy na basen. Już
                                      mamy za sobą pierwsze nurkowania. Jak na razie Mała po basenie czuje się OK.,
                                      ale myślę, że jest też odporniejsza dzięki szczepionce na grypę. Mój mąż
                                      narzeka trochę, że za mało skomplikowane są ćwiczenia na basenie....doprawdy
                                      nie wiem co on by chciał, żeby takie maleństwo robiło w wodzie....?!

                                      Piszecie, że macie „klocuszki” dzieciaczki, bo dużo ważą. No to ja się tu teraz
                                      zmartwiłam, bo moja Oktawia waży tylko 7,600, a je jak smok – dużo i często, w
                                      dodatku przegryza wszystko flipsami kukurydzianymi i przepija soczkami Bobo
                                      Frut.

                                      Mam do Was pytanie. Moja Oktawia ma skazę białkową nie może zatem jeść nabiału.
                                      Chciałabym jej jednak dać coś co w swoim składzie ma wapno. Jak do tej pory
                                      podaję jej wapno w syropku. Czy jest coś co mogłoby się bezpiecznie do tego
                                      nadawać?

                                      I jeszcze jedno pytanko. Pewnie nie ja jedna mam ten problem (mogę się mylić).
                                      Oktawia wcina już obiadki ze słoiczków. Jest w nich dużo marchewki i innych
                                      warzyw. Niestety zdarza się jej ulać, bo kreci się strasznie i naciska sobie
                                      brzuszek. Mam potem duży problem ze spraniem plam po marchewce....sad( Szkoda mi
                                      niektórych rzeczy, bo są ładne i mają wielką plamę...Próbowałam już sody
                                      oczyszczonej, kwasku cytrynowego, proszku dla dorosły, a nawet wybielacza bez
                                      chloru i nic! Nie zawsze mam możliwość zaprać plamkę zaraz po ...
                                      Napiszcie jak sobie z tym radzicie.


                                      Asiu (asialc1) nie martw się o Natalkę. Ślicznie poradziła sobie z gorączką
                                      więc na pewno wszystko będzie ok. Cieszę się, że smakowały jej buraczki. Myślę,
                                      że też spróbuję zrobić dla Oktawii. Rozumiem, że tylko je dobrze zagotowałaś. A
                                      doprawiałaś czymś do smaku?

                                      Trzymajcie się ciepło maluszki chorowitki i szybko wracajcie do zdrowia!

                                      Zyczonka wszystkiego NAJ, NAJ, NAJLEPSZEGO dla wszystkich 8-miesięczniaków.

                                      Pozdrawiamy mamusie i dzieciątka z całych sił.

                                      Kasia i Oktawunia
                                      • asialc1 Re: Natalka chora :-(( 11.10.04, 12:47
                                        Wczoraj cieszyłam się, że temperaturka spadła, a tu po północy miała 38,2. Cała
                                        noc spała z nami. Rano po 7:00 mierzymy, bo była dosyc mocno rozpalona a tu 39,3
                                        Okazało się, że Jej lekarka przyjmuje dopiero od środy więc zadzwonilismy do
                                        kliniki i na 9:00 mielismy już wizyte. Przed wyjazdem zbilismy temperaturkę do
                                        38,2. Okazało się, ze ma okropne gardziołko, zapalenie ucha a do tego mocno
                                        czerwone oczka. Lekarka powiedziała, ze infekcja dróg oddechowych może też byc
                                        spowodowana przez ząbkowanie. Katarku i kaszelka nie ma. Chociaz może jeszcze
                                        miec, bo to poczatek infekcji, ale już nie obejdzie się bez antybiotyków.
                                        Dostała Bactrim (2x1/2 miarki co 12h przez 7 dni), Lakcid przez 8 dni godzinę
                                        przed lub po antybiotyku, Otinum ktople do uszka (3x2 kropelki przez 6 dni) i
                                        Biodacyne do oczu(3x1 kropla przez 5 dni). Przeciwgoraczce czopki oraz chłodne
                                        kapiele. Mamy też Ją oklepywac. Szkoda mi Natuni sad Wszystko akurat na Nia
                                        spadło w ciagu dwóch tygodni. Najpierw te ataki, USG, EEG, badanie krwi a teraz
                                        ta infekcja nie wiadomo z kąd. Musimy tez zrobic badanie moczu. Jesli do
                                        czwartku nie bedzie lepiej lub nie daj Boze gorzej mamy natychmiast jechac do
                                        lekarki. Jesli bedzie poprawa to na kontrolę w poniedziałek 18.10. I tak
                                        Natunia jest bardzo dzielna. Ładnie je, bawi sie, smieje. Co prawda leki beee,
                                        ale kto je lubi. Płacze przy wpuszczaniu kropelek sad Ale jak na małe dziecko
                                        to dzielna z Niej dziewczynka. Oby szybciutko wyzdrowiała.
                                        A tak się cieszyłam, że nie choruje a tu wszystko naraz. W końcu to przeciez
                                        nie było nieuniknione. Żałuję tylko, ze był konieczny antybiotyk. Gdyby
                                        wczesniej były jakieś oznaki, a tu nic. Tak z dnia na dzień. To okropne.

                                        Kasiu, Natalka waży nie całe 7,200. Buraczków niczym nie przyprawiałam. Sama
                                        trochę podjadłam. Sa pycha. A plamy po jedzonku od razu usuwam mydłem dla
                                        dzieci. Odkryłam to kiedyś przez przypadek i działa.
                                        O skazie białkowej nic nie wiem, więc Ci nic nie poradzę sad

                                        Idę zajrzec do córeńki, bo godzinkę temu usneła, mając temperaturke 37,6.
                                        Porobiłam Jej chłodne okłady na czółko i sobie słodko spi. Mam nadzieje, że się
                                        zaraz nie obudzi. Sen dobrze Jej zrobi, zwłaszcza, ze nockę miała niespokojną.

                                        Do usłyszenia
                                        Dzieciaczki nie chorujcie!!!!

                                        Asia
                                        Moja ukochana Natalka
                                        www.cichocki.net
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                                  • warmdream przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:30
                                    Mam córeczkę Gabrysie, która urodziła sie 20.02.04 i chciała bym sie do Was
                                    przyłączyć
                                    pozdrawiam
                                    warmdream i Gabi 20.02.04
                                    • smieszek Re: przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:42
                                      warmdream witaj!
                                      Bardzo ciesze się, że powieksza się grono mam na Luty 2004.
                                      Napisz coś więcej o sobie i Gabrysi i zaglądaj do nas jak najczęściej

                                      Pozdrawiamy

                                      Kasia i Oktawunia
                                      • asialc1 Re: przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:52
                                        Ciesze się, że chcesz do nas dołaczyc smile)
                                        Witajcie obie ze słodką Gabrysią serdecznie smile)
                                        Pisz, pisz, pisz jak najwięcej smile
                                        Pozdrawiam
                                        Asia
                                        • aniutekm Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 13:26
                                          1. Mój Kubuś wazy 8200 i wcale nie uważam go za klocuszka!!smile)))

                                          2. Gosiu - bardzo sie ciesę, że udał się Ci sie wyjazd!!!!smile

                                          3. Kasiu - ja babciom zrobiłam listę nakazów i zakazów - zresztą same mnie o
                                          to poprosiły - wisi na lodówce. Poza tym mają mi zapisywać co je i ile śpi - i
                                          w ten sposób moge kontrolować ich poczynaniasmile))

                                          4. Olu - kubuś nie wkłada stópek do buzi - zreszta trudno to zrobić leżąc na
                                          brzuszkusmilesmile A pozycja na placach jest dla niego nie do przyjęcia.....

                                          5. Aga - udanych wakacji!!smile)))

                                          6. Amatyldo - miło Cię słyszeć!smile))) Pozdrawiamy serdecznie!smile I pisz jak tylko
                                          znajdziesz chwilę (choć wiem, że pracując trudno o niąsad((

                                          7. Morsku - ulubioną zabawą Kuby na spacerze jest zabawa mamy plecaczkiem smile
                                          Inne zabawki go jakoś nie bawią...

                                          8. Liwko, Radziu, Mateuszku, Basieńko, Natalko - zdrowiejcie i nie smućcie
                                          mamuś. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!!

                                          9. Kasia, a ja baaardzo nie lubię listopada...
                                          ja plamy spieram i to skutecznie mydełkiem bambino

                                          10. Witam nową mame i jej Gabrysięsmile)))

                                          Co u nas już nie napiszę, bo już nie mam czasusad(((

                                          Pozdrawiam
                                          Ania od Kubusia

                                          • iska_moniska do Asil od Natalki 11.10.04, 14:34
                                            Asiu, bactrim co prawda nie jest antybiotykiem (choć działaniema zbliżone), ale
                                            potrafi wyjałowić przewód pokarmowy tak skutecznie, jak antybiotyk. Inna -
                                            stara jego nazwa to biseptol. Dlatego pilnuj brzuszka Natuni i podawaj jej
                                            trilac lub inne leki osłonowo. I nie zapomnij o jednym: przy bactrimie nie
                                            wolno podawać witaminy C, bo zachodzą wtedy jakieś niepożądane reakcje. Przekaż
                                            Natuni uściski od Tosi.
                                            Być może, że ktoś juz tutaj (na naszym forum) o tym pisał, ale przypominam
                                            tylko o tym, bo moje dzieci nie tolerują bactrimu - mają silne dolegliwości ze
                                            strony przewodu pokarmowego (biegunki, wymioty i bóle).
                                            Pozdrawiam nowe mamy.
                                            Donoszę, że z Tosią juz dobrze, chociaż chyba juz lada dzień "wykiełkuje" nam
                                            druga dolna jedynka.
                                            Monika
                                          • aniaimax Re: Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 14:45
                                            Witam Fajne baby!!
                                            Trochę nas nie było, ale mały cały czas chorował. Dzisiaj jesteśmy pirewszy dzień bez leków. Kaszlu już nie ma, kataru też dzisiaj ani śladu i niech nie wracają. Drogie Nasze kochane maluchy DOSYĆ TEGO CHOROWANIA. Na szczęśie tydzień temu poszłam prywatnie do lekarza. bo inaczej mały pewnie miałby zapalenie oskrzeli. U mojej lekarki byłam 3 razy i ciągle mówiłam jej, że jest z Maksiolkiem coraz gorzej, a ona go badała, po czym raczyłą nas swoją opinią, że jeszcze nie zeszło mu na oskrzela, więc pozostan9iemy przy syropie prawoślazowym. Najprawdopodobniej czekała, aż mu zejdzie, a potem podałaby silny antybiotyk. Krew mnie zalała i poszliśmy prywatnie, mały dostał gentamecynę do noska, eurespal, wapno, wit.c i syrop tymiankowy. Już po 2 dniach było widać poprawę. Chyba następnym razem pójdę od razu prywatnie, bo z kilku dni chorowania zrobiły sie prawie 3 tygodnie!!!!!!
                                            A Maksio nadal się ślini, górne dziąsełka krwawią, mimo, że ząbki już wyszły, poza tym zasuwa w chodziku (takim co się go pcha), łobuzujeściąga wszystko co ma w zasięgu rękibawi się dzwiami i kwiatkami. Często stojąć przy stole czy tapczanie puszcza się, chwilę stoi samodzielnie, a potem wypycha pupcię do tyłu robi tzw. Pupen-Klapen i rży jak kóń. Komicznie to wygląda. W zeszłym tygodniu udało nam się nbareszcie znaleźć skarpetki antypoślizgowe, bo do tej pory nigdzie jie mogłam trafić. W dziale niemowlęcym są rozmiary tylko do 12, a mały ma 15. teraz już nic mu nie przeszkadza wojować po calym domu smile.
                                            MAły jest bardzo radosnym dzieckiem i cały czas się śmieje, juz ma zmarszczki mimiczne wink)))
                                            O właśnie mnie wzywa.
                                            Dzieciaczki koniec chorowania!!!!
                                            Całuski dla aniołeczków.
                                            Ania i MAksiol
                                            P.S. Witamy nową mamę, napisz coś więcej skoąd jesteś no i oczywiście pisz o Gabrysi.
                                          • beataj02 Re: Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 15:23
                                            Na szczęście dla mnie nie szalałyście z postami przez weekend ! Nie zaglądałam,
                                            bo miałam gości. Przyjechali Teściowie; do Warszawy dotarli o 13, ale do nas
                                            dopiero o 19, bo chcieli pozwiedzać stolicę. Zresztą w niedzielę też teść
                                            najpierw poszedł na godzinny spacer, a potem pojechał z mężem i Artkiem do
                                            jakiegoś muzeum, bo w domu to jest nudno... A teściowa stwierdziła, że albo
                                            pójdzie na spacer z Szymkiem sama (beze mnie), albo ja pójdę z nim, a ona
                                            zostanie w domu - no to została wink) Nie będę tego komentować... Jest, jak jest.

                                            Najpierw do Was:
                                            1. spełnienie wszystkich dziecięcych marzeń jubilatom: Przemkowi, Emilce,
                                            Wiktorii, Szymonowi i Oskarowi.
                                            2. Gratulacje dla: Kubusia - za ząbki; Wiki - za osiągnięcia; Antosia - za
                                            wyniki OK(wiedziałam, że tak będzie smile), siedzenie i stópki;
                                            3. Plamy - przed praniem polewam wodą utlenioną; jeśli po upraniu ciągle jest,
                                            to jeszcze raz woda utleniona. Jedyny warunek, to potem NIE WOLNO tego suszyć
                                            na słońcu !! Generalnie pomaga. A mydło dziecięce też jest dobre - zapieram i
                                            do pralki.
                                            3. Aga, Mopek - wspaniałych wakacji i innych wyjazdów wink)
                                            4. Amatylda - nieprzepracowywuj się i zaglądaj częściej smile)
                                            5. Precz choroby od naszych Dzieciaków !!! i od dorosłych też..
                                            6. Kasiaczku - dzięki za żabę i tę stronkę - najbardziej cieszy się ... mąż
                                            (jak to łatwo sprawić radość facetowi - pokazałam mu trochę żartów na temat
                                            informatyków)
                                            7. Witam nową Mamę - napisz coś o Was smile)

                                            Teraz o nas:
                                            1. Szymek chodzi przy meblach i nie ma sposobu, żeby mu tego zabronić; nawet
                                            zaczął stawać bez trzymanki - oczywiście potem klapie na pupę, ale to stanie
                                            trwa coraz dłużej, już ok 20 sekund.
                                            2. łóżeczko obniżyliśmy już do końca, szuflady poblokowane, szafki, drzwi i
                                            klapa od sedesu też - czuję się, jakbym mieszkała w schronie wink)
                                            3. zrobiłam przegląd dostanych ciuchów i chyba nic nie kupię, poza czapkami,
                                            rękawiczkami i butami - reszta jest i to po kilka sztuk (hura !!)
                                            4. ulubiona zabawka na spacerze, to materiałowa książka z różnymi ciekawymi
                                            rzeczami - taka mata w kieszonkowym (książkowym wink) wydaniu

                                            To tyle skrótowo wink)
                                            Jesienne uściski...
                                            Beata od Szymona
    • aleksandraantek Wróciłam z B. 11.10.04, 19:57
      No właśnie wróciłam z Białegostoku smile pojechałam z nowu rano i po co??? ...
      żeby zobaczyć że plan się zmienił i nie mam zajęć smile)) więc pojeździłam sobie
      PKP i koniec smile

      Jutro jadę z Antkiem znowu do szpitala i będą mu robić kolejne badania -
      napewno to będzie Rtg z kontrastem a drugie to nie wiem co ale coś z potem
      jutro Wam napiszę co to smile
      Mam nadzieję że już jutro dostaniemy wypis ze szpitala i skończą się te
      badania! A no i jutro też pani dr okroi Antka dietę sad obawiam się że też mamy
      skazę białkową sad
      A propos jedzenia to: MORSKU PODZIEL SIĘ JABŁECZNIKIEM - obojętnie ciepłym czy
      zimnym smile))

      Maleństwa nie chorować proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Sto lat dla 8 miesięczniaków!
      Witam nową mamę!!!!!!!
      Idę spać a jutro po badaniach napiszę co u nas smile

      ola od Antka
    • aleksandraantek zapomniałam - noc poza domem 11.10.04, 20:26
      Zapomniałam Wam napisać że mój syn dziś pierwszy raz spędził sam noc poza
      domem! Nocował u dziadków i sprawił się bardzo dobrze - nie płakał, nie
      marudził poprostu grzecznie sobie spał! Ale niestety tęsknił za rodzicami
      przynajmniej tak mówi babcia!

      Pozdrawiam ola
      • amatylda staram się jak mogę hihi 11.10.04, 21:43
        ehhh, tak mi się miło zrobiło, że znów w Waszym Fajowym Gronie, że postanowiłam
        nawet stanąć na głowie a być w miare na bieżąco. Na szczęście nie gonicie jakoś
        za bardzo a ja zaglądam tu wieczorkamii od 3700 jestem na bierząco hehehe

        Jeszcze ten tydzień mam straszne kongo w pracy ale w następnym może będzie już
        lepiej a i sama chciałabym wziąć jakiś dzień lub 2 wolne. Wtedy Oski do
        dziadków normalnie a ja będę miała czas na zakupy, okulistę, porządki
        przedzimowe itp itd - oj nazbierało się....

        Strasznie mnie zmartwiłyście, że tak Wam dzieciaczki chorują, co i rusz czytam
        że gorączka, kaszel i katar, leki, lekarze... To takie przykre, że spotyka to
        takie maluszki ;-( Na pocieszenie mogę tylko rzec że ponoć każda choroba
        uodparnia i wzmacnia więc będzie lepiej. A że kochane mamusie są przy
        maluszkach to nic złego im nie może być i już!

        Mój Oski jmiał katarek ale jakiś dziwny - tylko taki gęsty w nocy - chrapał i
        źle spał ale po 2 nocach ok, potem 2 noce normalne i znów 1 z takim zapchanym
        noskiem i znów ok. Teraz już wszystko w porządku. Boję się trochę ,że go gdzies
        po basenie może zawiać i kłopot gotowy ale póki co odpukać ok. Przy okazji -
        dziękuję za liczny odzew i pomoc w wyborze leków. Buzi!

        Acha tak mi sie przypomniało - odnośnie leków. My bierzemy ciągle 2 krople
        Vigantolu (całe lato a było nawet i 4 krople ;-( - no ale mam nadzieję że pani
        dr wie co robi a na razie nie mam powodu jej nie wierzyć), 4 krople Cebionu
        Multi i 4 krople 4 razy w tyg fluoru. Ten fluor to zalecenie dentysty i
        pediatry- ponoć u nas w kranówce sladowo tego pierwiastka, moja dentystka ma
        też 2 dzieci i jest wielką zwolenniczką i im daje ale mi kazała zapytać
        pediatry żeby się nie narzucać a ta powiedziała że jak najbardziej. Czy Wy tez
        podajecie fluor? Hmmm Może było już o tym a ja ominęłam wieeeeeeeeeeeeeeele
        postów to nie wiem i zawracm głowę ale może napiszcie choc króciutko, co? Wiem
        że dawka powinna być 4 krople przez 200-250 dni w roku więc jak ja daję 4 razy
        w tyg. to wyjdzie jakieś 208 dni to chyba nie przesadzę co?

        Powiem Wam że potrafie byc szalona ale... kupilam Oskiemu kurteczke na zime -
        ŚLICZNĄ!!! za tylko 30 zł ale... rozmiar 98 wink))) bo na zapas i taka obszerna
        to każda gruba bluza wejdzie pod, rękawki można przecież zawinąć itp. Ale o
        dziwo nawet moja mama i teściowa pochwaliły zakup hehe, nie wspominając o mężu.

        Wszystkim niezależnie czy dziś coś obchodzą czy nie życzę DUŻO
        ZDROWIA!!!!!!!!!!!! bo najważniejsze!

        Uściski od Oskitka a ode mnie buziaki
        Matylda
    • frytkal zdrówko? plamy i buty 11.10.04, 23:01
      Cześć Kobietki!

      Zdrowie. Mocno mocno trzymam kciuki za Twoje zdrówko, Natalko. Najbardziej boję
      się gorączki u dzieci...

      Plamy. Ja likwiduję plamy polewając je vanishem i odstawiam na 1/2h a nast.
      piorę w b. wysokiej temperaturze. Mam też taki fajny płyn do prania - dash -
      potrafi zlikwidować plamy nawet z trawy - a to czeka nas już w następnym
      sezonie letnimsmile

      Muszę kupić Radziowi buty, bo strasznie mu marzną nogi na spacerach. Może to ja
      go tak zaprawiłam. Katar ma potężnysad( Liwka też, ale trochę mniej.
      Na razie zamiast butów kupiłam mu zabawkę do nauki raczkowania. Taki roller
      dmuchany. Świetna sprawa, tylko dlaczego bardziej zainteresowana jest Liwka??

      Muszę się pochwalić, że wreszcie wzięłam się za siebie. Ćwiczę na sucho i w
      basenie. Wyciskam z siebie siódme poty, bo latem mam zamiar znów chodzić w
      rozmiarze 36smile

      Dziękujemy za miłe słówka. Tym razem leczę dzieci sama, podając syropek,
      nacieram maścią, podaję kropelki do nosków i walczę z "glutkami" (słownictwo
      mojej córki) przy pomocy Fridy. Ale i tak idzie ciężko...

      Buziaki! dla tych co to już mają 8 miechów i tych co ich goniąsmile)) Pa!

      Hej hej!! nowa Mamosmile
    • warmdream Dziekujemy za przyjecie 12.10.04, 08:05
      Witamy i dziekujemy za przyjecie nas do Waszego grona.

      Gabrysia Oliwia urodziła sie siłami natury 20.02.04 o godz 10:45, ważyła 3300 i
      miała 56 cm........ ojej, jak to zleciało teraz już ma prawie 8 miesiecy.....
      Nie ma jeszcze zabków, mówi tata, baba, mama, zaczyna raczkować...., waży ok 10
      kg, uwielbia spacerować, bawic sie z mama........

      Myśle, ze jak sie tutaj "zadomowimy" napiszemy wiecej

      pozdrawiam warmdream i [url=forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=621&w=16501074]Gabi 20.02.04[/url]
      • aniutekm Smutno mi... 12.10.04, 09:45
        .. jestem zmęczona, zestresowana pracą i przybita.. Chyba już kilka tygodni
        przed moim powrotem odkładano dla mnie sprawy do załatwienia i teraz ledwo sie
        wyrabiam.
        Wiele osob ma pretensje, ze dopiero teraz pewne rzeczy zrobiłam - tylko że to
        nie moja wina, ze kierownik nie przydzielił tego komuś innemu... Ja nie
        zrobiłam bo mnie nie było OSIEM MIESIĘCY!!!!

        Chciałam coś sprawdzić i weszłam na edziecko. Płakać mi sie zachciało.. Ilez te
        dzieciaczki muszą znosić i dlaczego tak cierpią?? Skąd tyle chorób i
        nieszczęść???? Dlaczego świat jest taki okrutny i niesprawiedliwy...?????

        Przepraszam, jeżeli popsułam komuś nastrój, ale musiałam słówko napisać...

        Jak mi przejdzie trochę to się jeszcze odezwę.

        Ania
        • aniutekm nie chcę być egoistką.... 12.10.04, 10:01
          i jeszcze napiszę do was i o was:

          1. Moniko i Aniu, cieszę sie, ze z dzieciaczkami już lepiej!!

          2. Olu, mam nadzieje, że kolejne badania wyjdą dobrze i Antoś zostanie wypiany
          ze szpitala!!

          3. Amatyldo - Twoje szaleństwo to dla mnie normalna rzecz, ja często kupuję
          Kubusiowi na zapas rzeczy jak spotkam coś fajnego w atrakcyjnej cenie..

          4. Rito, buciczki na pewno sie przydadzą!! No i powodzenia w ćwiczeniach!!

          5. Warmdream - mam nadzieje, że sie zadomowisz u nas szybko!!

          Chorowitkom duuuuzo zdrowia. Buziaczki
          Ania od Kubusia
          • natder Re: nie chcę być egoistką...- i różne 12.10.04, 10:32
            Aniu, nie jesteś egoistką smile Każda z nas ma prawo do zmęczenia, zniechęcenia i podłego nastroju - a Ty pracując i prowadząc dom masz do tego prawo podwójne. Ode mnie masz wielkiego buziaka - pewnie wiesz za co smile)) Swoją drogą to w obecnych czasach praca polega często na tym że jest się wykorzystanym do maksimum zgodnie z zasadą że co mają zrobić dwie osoby może zrobić jedna sad(( Sama kiedyś pracowałam po 12 godzin na dobę i szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie tak pracować i mieć w miarę normalny dom i dzieci sad(( Pod tym względem smutne te dzisiejsze czasy sad
            Ponieważ nie było mnie przez parę dni na forum - to składamy wszystkim jubilatom zaległe życzonka. Sto całusków!!!
            Asiu - przykro mi że Natalka zachorowała sad Mam jednak nadzieję że leki pomogą i szybciutko jej przejdzie smile
            Ola - czekam na wiadomości o Antosiu -oczywiście pewna jestem że będą dobre smile
            Wczasowiczom/czkom miłego wypoczynku życzymy z całego serduszka smile
            Przeziębionym i ząbkującym wysyłamy pozytywne fluidy, które nie chca się u nas zadomowić niestety, bo Malwina nadal ma katar, już mi się wyczerpały pomysły skąd to się u niej bierze sad
            Warmdream - Twoja Gabrysia jest kosmiczną bliźniaczką mojej Malwinki, która również urodziła się 20.02. o 10.45 - tyle że przez c.c. Ucałuj ją od nas mocno mocno smile))
            Na pewno o czymś zapomniałam, pozdrawiam Was serdecznie i zmykam bo będę mieć dziś wizytę - zgadnijcie - kogo??? Mam ciacho czekoladowe z orzechami ale niestety kupione bo nie mam czasu piec sad
            P.S. U Was też tak zimno???
            • mopek1 Re: nie chcę być egoistką...- i różne 12.10.04, 11:14
              Aniutku! Po to sa Fajne Baby, żeby tu zaglądać i móc się wyżalić! Nie wiem jak Cię pocieszyć, no chyba tylko tak, że podły nastórj wcześniej czy póxniej mija ... smile jak cie tylko uszy nie bolą to do góry!!!!

              Witam Warmdream i Gabrysię - skąd jestescie?

              Asiu! tak mi przykro z powodu Natalki sad, ale trzymam kciuki żeby szybko przeszło, nie przejmuj się tym baktrimem, wprawdzie Iska miała świętą rację, że to swiństwo (jak większość antybiotyków i chemiterapeutyków - hi, hi bo też tak się nazywa) magluje przewód pokarmowy, ale masz Lakcid, więc powinno być ok, poza tym jestem zwolenniczką szybkiego opanowywania infekcji nawet "z grubej rury", lepiej tak niz dopuścić do rozwinięcia suię paskudztewa!
              U nas też zmasowany atak na katar - Nasivin, Sterimar Cu, Ibufen, Cebion, babypulmex, rumianek, maliny, czosnek (!!!- ale nie do dzioba, tylko w nocy rozgnieciony na brzegu łóżeczka - STRASNIE ŚMIERDZI w sypialni) - niestety wszystko pomaga jak umarłemu kadzidło, ale mam nadzieję, że skoro leczony to będzie tylko 7 dni smile)))))

              Mamy trzeciego ząbka - pewnie sprawca całego ostatniego zła i tego kataru ... prawa jedynka u góry smile

              Aniu-natder - u nas koszmarnie zimno!!! ale moi rodzice to juz prawie góry smile

              Olu od Antka - trochę mnie intryfuje kolejność badań, skoro wam juz powiedzieli, że to jest reflux, to po co rtg teraz??? a pH-metrie wam juz robili??? - tzn nic w tym złego, widocznie co szpital to obyczaj smile)) i tak zanim sie wdroży leczenie trzeba miec wszystkie wyniki. Pocieszę cię tylko, że refluks to dość popularna sprawa, większość dziedziaczków ładnie reaguje na leczenie i wyrasta smile

              Pozdrwaiam i lecę, bo jesteśmy same w domu, Baśka śpi na dole, a kompik na pięterku, więc nie chce tu zbyt długo siedzieć - żeby mi ten wstrętny katar Basiuli nie udusił sad(((
              • asialc1 Re: nie chcę być egoistką...- i różne. Życzenia 12.10.04, 12:54
                Hej, hej
                Dzieki dziewczynki smile


                Wszystkiego najlepszego, zdrówka, pociechy z dzieciaczków, samych radosnych dni
                i wszystkiego czego Aniu zapragniesz z okazji urodzinek smile))
                Buziaczki smile)
                Asia i Natalka


                Monisiu, ciesze się, że z Tosią juz dobrze. Jak tam zabek? Wyszedł?

                Aniu(aniaimax), mam nadzieje, że u Maksia w porzadku. Bardzo dobrze, że poszłas
                do innego lekarza uffff. Zawsze twierdziłam, że intuicja to jest to.

                Beatko, to pewnie na świeta Szymus juz bedzie sam chodzic smile

                Olu, czekam z niecierpliwością na wiadomośc, chociaz jestem pewna, że jest
                dobrze smile Gratulacje dla Antosia za nockę spedzona bez rodziców smile

                Aniu(amatylda), ja jetem przeciwniczka podawaniu teraz fluoru. Jakiś czas temu
                pisałam o tym, wiec jak bedziesz miała chwilkę to może znajdziesz. Teraz nie
                chce się rozpisywac, bo Natulka drzemie i nie wiem kiedy się obudzi. Ciesze
                się, że Oskarek zdrowy.

                Ritus, oby jak najszybciej przeszedł ten wstretny katarek Radziowi. Coś te
                nasze kosmiczne bliźniaczki razem chorują.
                Wcale się nie dziwię Lidzi, że jest zainteresowana zabawkasmile Ja do tej pory
                lubię się bawic smile)
                Ja też chcę rozmiar 36!!!! Kiedy to było.......

                warmdream, jak Ty własciwie masz na imię? Głupio mi się tak do Ciebie zwracac.
                Mam nadzieje, że szybciutko się zaklimatyzujesz. U nas naprawde jest fajnie.

                Aniu(aniutekm), nie jesteś egoistka! Jak mogło Ci to przyjśc do glowy? Każdemu
                czasem jest smutno i ma ochotę pogadac. A w końcu to od czego my tu jesteśmy smile
                Przeciez nie musimy zawsze pisac samych radosnych rzeczy smile
                Postaraj sie, chociaz wiem, ze to trudne, nie stresowac się tak tą pracą.
                Szkoda Twojego zdrowia.
                A jesli chodzi o dzieci.....To ja tez ciagle o tym myslę.

                Aniu(natder), żeby katarek jak najszybciej przeszedł Malwince. Mam nadzieję, że
                jest coraz lepiej.
                U nas tez zimno, chociaż dzisiaj słonecznie, niebo niebiesciutkie, ale tylko 7
                stopni.

                Martuś, Natalka ma biegunkę i nie wiem czy to nie przez ten antybiotyk. Zobacze
                jeszcze dzisiaj i w razie czego zadzwonię do lekarza. Chyba wtedy powinna
                zmienic?
                Trzymam kciuki, żeby Basieńce szybciuitko przeszło.

                Czemu te nasze maleńtwa musza tak cierpiec???!!! To niesprawiedliwe!!!
                Wszystkie zarazki precz od naszych Skarbów!!!!!!!!!!!!!!

                Jak na razie z Natunia lepiej. W nocy miała o 3:00 temp.38,1, ale po podaniu
                czopka i zimnych okładach spadła do 36,6 więc spokojnie do ok.9:00 spała razem
                ze mna. Wolałam miec Ja przy sobie. Ja co prawda mało spałam, bo co jakiś czas
                sprawdzałam czy nie jest rozpalona, ale na szczeście Natunia miała o wiele
                spokojniejsza noc niz poprzednią.
                Teraz sobie śpi. Temperaturkę zmierzę jak się obudzi, chociaz czółko jak teraz
                patrzyłam w porządku.
                Podawanie leków to koszmar. Płacze, a najbardziej przy wpuszczaniu kropli.
                Biedulka. Ale i tak jest dzielna, chociaż wczoraj wieczorkiem trochę marudziła.
                Zreszta to nic dziwnego. Zawsze na noc i rano jest najgorzej.

                Musze kończyc
                Asia
                Moja ukochana Natalka
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • nitkanitka Jak zwykle bieżączka 12.10.04, 12:43
      Witajcie Kochane,

      Czy przez przypadek ta zabawna żabka to nie jest GEKON?smile

      Asiu, byliśmy w kinie. Film b. sympatyczny, ale bez wielkich wybuchów śmiechu.
      Byłyśmy razem z Katarzynką77. Niestety wieczorem tego dnia Jagoda dostała
      paskudnego kataru tak jak ostatnim razem sad. No i znowu się męczy ta moja
      dziecina. Maść z neomycyną nie daje rezultatów, dzięki Bogu oskrzela i płuca
      czyste. Ale pani doktor zaczyna podejrzewać, że to może być uczulenie na kurz i
      roztocze. Dostałyśmy leki odczuleniowe na najbliższy miesiąc i mamy się zgłosić
      po tym czasie na kontrolę... Jagoda nie cierpi smaku żadnych leków i okrutnie
      się broni przed jakimkolwiek z nich sad. Czuję się jakbym ją gwałciła wciskając
      jej łyżeczkę do ust lub po prostu strzykawkę sad.
      Kupiliśmy J. super zabawkę Fisher Price – Żyrafa pełna kolców. Autentyczny HIT
      wink. Już 4-ty dzień Mała bawi się tym i ma mnóstwo radości.
      Czy milczenie apropos’ książki o żywieniu (Super baby food) oznacza, że jej nie
      znacie?! No niech mi ktoś doradzi wink!!!
      No i ponowne pytanie o fotelik samochodowy. Czy znacie: Fotelik Iseos TT oraz
      Concord Ultimax?

      Olu, koniecznie daj znać jak już będziesz miała wyniki Antosiowych badań.
      Przecież ten empatyczny, romantyczny facecik nie może być chory!

      Asiu, no wielka szkoda, że nasza maleńka prymuska dołączyła do grona
      zasmarkańców sad. Trzymajcie się cieplutko. I jeszcze ponowię moje pytanie bo
      pewnie Ci gdzieś umknęło pomiędzy postami. Gdzie zamierzasz kupować Natce kask?
      No i jaki, taki rowerowy?

      Joasiu – tjoanno, a gdzie Ty nam zginęłaś z tymi swoimi „brutalnymi snami”? Mam
      nadzieję, że Cię już nie dręczą... brrrrrrrr
      Za to ja mam teraz koszmary, ale wiem dlaczego...

      Beatko – beataj, no cóż teściowa to po prostu teściowa. Dajmy im szansę smile, nie
      dziś to może za rok dorosną aby być babciami? A tak z innej beczki, to
      zapomniałam jaki lek pw. gorącz. Ma tę fantastyczna „strzykawkę-aplikator”!?
      Proszę napisz, bo ja się zwykłą strzykawką boję jej dawać...

      Monika – pietka, ale się rozmarzyłam jak napisałaś o tych bliźniakach. Informuj
      nas na bieżącą o „postępach w ciąży” wink! No i oczywiście o fakcie przybycia tych
      dwóch panów na świat smile!

      Aniu – natder, no chyba nie Gosia-malwes?!?! Kto inny ma jakieś „interesa” w
      Łodzi wink. Ja już chyba pisałam, że mam tam sporo rodzinki, ale ostatnio to b.
      dawno nie byłam. Następnym razem dam znać wink!

      Gdzie jest ATKA?!?! Mam nadzieję, że nas czytasz i napiszesz kilka słów co u Was!

      Niecierpku, co się dzieje, jak się czujesz? Jak Szymon?

      Kasiu – katarzynk77, życzę udanego pierwszego dnia w pracy, bez Olci! Mam
      nadzieję, że Teściowa będzie dla Was łaskawa wink!

      Martuś – mopku1, trzymam za piękną Barbarę kciuki! No i niech dziadkowie nie
      przesadzają smile i posiedzą z Mała jak się Mama będzie „rozwijać”. Mam nadzieję,
      że znajdziesz jakieś „ciekawe” szkolenie w Wawie! smile Jakby co to możemy coś
      zorganizować smile, prawda Dziewczyny? No a nasze Pociechy posłużą za „materiał” do
      ćwiczeń wink!

      No i jak to miło, że wciaz nowe Mamy do nas dołączają smile!

      No i jak zwykle wiecej nie pamiętam i piesze ten post od 2h smile - jak zwykle
      domowe obowiązki smile!

      Nitka i Jagodowa Panienka

      PS. Ja używam Mozilla i mam cały czas problem z otwieraniem, IE też nie otwiera
      szybciej sad. A co do opery to ma ją tjoanna i też narzeka....
      PS. W tę środę jest "Mój Nikifor" w "multibabykinie"!

      • beataj02 Re: Jak zwykle bieżączka - trochę smutno :(( 12.10.04, 15:07
        Krótko, bo mam marny nastrój...
        Olu, ten lek ze świetnym aplikatorem to Nurofen dla niemowląt. Gwoli
        wyjaśnienia innym, to taka strzykawka, ale bez końca; ja podaję tym również
        inne leki.

        Asiu, osobiście wolałabym, żeby Szymek nie chodził sam na Święta (choinka!!),
        ale to i tak zależy od niego... A jak znam swojego farta, to po raz pierwszy
        zrobi to dokładnie trzy dni wcześniej smile)

        Zdrowia chorującym, a przede wszystkim miłości każdego dnia.
        Pozdrawiam,
        Beata

        PS. Właśnie się dowiedziałam, że dziecko znajomych mojej przyjaciółki, które
        miało się urodzić za kilka dni, nie żyje sad((((( Wszystko było OK, czekali na
        poród... nie mogę pisać...


        • natder Re: Jak zwykle bieżączka - trochę smutno :(( 12.10.04, 15:31
          Beatko, tak mi przykro sad Sama mam znajomych, którzy stracili dwoje dzieci sad(( Czytam czasem "Chore dziecko" dzięki czemu - mam nadzieję - umiem się zachować tak, by nie ranić ich uczuć. Chociaż jak patrzą na Malwinę... - to mnie się serce kraje sad(( A tak z innej beczki to straszne że w XXI wieku nadal zdarzają się takie nieszczęścia. Latamy w kosmos a w obliczu śmierci dzieci nadal jesteśmy bezradni sad(

          Olu, wizyta Gosi-szefowej to byłby najlepszy prezent urodzinowy big_grin Niestety, a może stety chodziło o moją ulubioną Teściową wink))
          Muszę się jeszcze zwrócić z prośbą do Moniki-Morska, bo na liście Łódź figuruje jako miejsce urodzenia Malwiny, tak naprawdę do Łodzi mam 40 km, mieszkamy w Tomaszowie z wiersza pewnego poety: "A może byśmy tak, kochana, wpadli na dzień do Tomaszowa" smile))
          Zapomniałam też się "pochwalić" sad(( Malwina mało śpi w dzień, wcześnie zasypia wieczorem i budzi się w środku nocy gotowa do zabawy. Przez to jestem niewyspana i zmęczona. W niedzielę obudziła się o 6-tej, posadziłam ją obok siebie, dałam zabawki, no i chyba przysnęłam... Obudził mnie huk i potworny płacz - okazało się że spadła z łóżka głową na niczym nie przykryte panele sad((((( Więc dołącza do "kobiet upadłych" a ja tym samym do "wyrodnych matek".
          Wybaczcie że to napiszę, ale tylko świadomość że zdarza się to wielu dzieciom uchroniła mnie przed dołem-gigantem.
          P.S. Serdeczne dzięki za życzonka smile))
    • aleksandraantek znowu samolubnie - tylko o nas 12.10.04, 15:23
      Ja tylko na chwilkę niestety wypisu ze szpitala nie mamy może dostaniemy jutro!
      Po co robili rtg Mopku to ja nie wiem! wiem tylko że jeśli ja bym miała wypić
      tą kredę i leżeć 10 min na brzuchu głową do dołu to też bym miała reflux i
      nawet by mi się ulewało sad(((
      Miał dziś Antek badanie o nazwie "chlorki" czyli te chlorki w pocie na wynik
      czekamy do czwartku ale po co to badanie zostało zrobione nie wiem sad
      Generalni etym refluxem nie martwię się wcale bo dołożyli mi nowy problem:
      wodniaki podtwardówkowe sad co kolwiek to jest to dlaczego nasza pani neurolog
      tego nie wyłapała! dziś do niej idę i będę coś wiedzieć bo narazie szukam w
      necie i nic sensownego nie znalazłam sad
      Pozdrawiam Was serdecznie
      Maleństwom życzę dużo dużo zdrówka
      Pozdrawiam ola i uśmiechnięty głodomór Antek
      • kasiaczekroza podajecie witaminki? 12.10.04, 15:48
        Mam pytanko, czy podajecie swoim dzidziusiom jakieś witaminki?(np.mulitabs itp)
        Frytkal podziwiam zapał, a ja jakoś tak nie potrafię się zmobilizować, a dodatkowo ostatnio mam napady głodu

        • malwes Oczy "na zapałki: :) 12.10.04, 17:24
          ....qrcze, nie śpię już od kilku nocy przez te ząbki. W dzień jeszcze jako tako
          ale w nocy płacz mniej więcej od pierwszej...w pracy nie bardzo rozumiem co do
          mnie mówią ale mam nadzieję, że jakoś to będzie wink

          Jak można mieć dwa ząbki a na drugi dzień już sześć??? Przecież to jakieś
          nieporozumienie, wyobrażam sobie jak to musi boleć sad

          Aniu (natder) - obiecuję odwiedzić Was jak tylko będę w Łodzi - strasznie mi
          miło, że ucieszylibyście się z naszej wizyty.

          Asiu - dziękuję za pamięć, o wyjeździe pisałam już niżej więc jak będziesz mieć
          chwilkę, to zobacz wink Mam nadzieję, że Natalce szybko minie to choróbsko i
          zaraz o nim zapomnimy. W ogóle chciałabym, żebyśmy się już wszyscy "wysmarkali"
          na dobre i przez całą zimę nie mieli problemów z chorowaniem.

          Nowa Mamo - napisz coś więcj o Was, miło nam, że dołączyłyście!

          Oleńko - z tymi wyjazdami to jakieś przegięcie wink - może masz tam jakąś
          koleżankę która informowałaby Cię o zmianach i odwołanych zajęciach - a może
          można zadzwonić do jakiegoś sekretariatu? Pogłaszcz ode mnie Antosia po małej
          główinie, mam nadzieję, że jak najszybciej pokończycie badania i zapomnicie na
          długo o wizytach u lekarzy.

          Fluor - faktycznie temat już był, ja się "podczepiam" pod Mopeczka, żeby
          podawać po skończeniu roczku.
          Chodziki - też już było i to dużo. Ja jestem na "nie" ze względu na kręgosłup i
          dysleksję. Jestem "za" wszelkimi rodzajami "pchaczy".

          Leki - w ofercie firmy Nuby (w Smykach albo na stronie www.marko-zabawki.pl)
          jest kilka fajnych dozowników do lekarstw, łatwych w czyszczeniu, z miarką, nie
          kaleczących dziąsełek. Używałam i polecam.

          Kasiu - żabka czy gekon...nie wiem co ale było suuuuuuper!!!!!

          I nie pamiętam co chciałam napisac, na pewno coś o Malwince, Radziu i coś do
          Beatki ale zapomniałam...buuuu....jak sobie przypomnę to dodam.

          Aha! i co z tym wątkiem ???? - jeśli chcecie to założę część drugą - ale to już
          od Was zależy wink))) - mnie się też wolno ładuje, rozumiem, że części z Was
          pomogła "opera". "Męska" decyzja Fajne Baby co z tym dalej robimy! Któraś Mama
          chyba pisała, że pisała do admina - dostałaś może jakąś odpowiedź?

          Muszę kończyć - niania z Szymciem śpią, ja podjadłam (ja chyba o 36 mogę
          zapomnieć na zawsze wink - a teraz jeszcze chwilkę odpocznę zanim Szymek się
          obudzi.
          Pozdrawiam gorąco!
    • sylvia12 Nowy wątek :) 12.10.04, 17:44
      Dziewczyny proooszę....otwórzcie nowy wątek LUTY 2004 2
      Nie wiem jak was,ale mnie czasem przytłacza tak duża ilość wpisów,byłoby
      napewno łatwiej ,ale to tylko moje zdanie,chciałam nawet sama to zrobić ,ale
      pomyslałam że nie będę bo odzywam się niezbyt często to nie wiem jakie jest
      wasze zdanie w tym temacie,ale gdyby,to jestem za smile

      Pisałyście wcześniej o wzmożonym napięciu przed @.Wiem coś o tym smile Nie
      karmiłam piersią więc dostaję regularnie od dawna i czasem się zastanawiam skąd
      u mnie tyle złośliwości w tych dniachsmile)tylko że oczywiście te refleksje
      przychodzą pózniej

      Mój Norbi teraz cierpiacy.Chyba wychodzą górne jedynki,nie jestem pewna,ale to
      na 90% ząbki bo przy poprzednich zachowywał się tak samo.Śpi niespokojnie,budzi
      się w nocy i płacze we śnie,widac że coś boli.Na chwile pomaga Calgel,ale nie
      mogę patrzeć jak cierpi.Kupiłam Viburcol w czopkach i jest troche spokojniejszy.
      I co najdziwniejsze zaczął spac na boku,nigdy tak nie spał,aż nie mogę się
      przyzwyczaic do tej jego pozycji smile

      Zaczelam studia i niby powinnam mieć mniej czasu,ale nie,jakoś chyba bardziej
      się zorganizowałam .Na uczelni fajnie,miałam okazje pierwszy raz spać w
      bursie,hmmm....chyba juz nie nadaje się do takich polowych warunków,ale ogólnie
      atmosfera super.Gdyby nie ta nauka...ANATOMIA!! nienawidze jej,że też musimy
      być tak skomplikowanie zbudowani smile
      No ale nie będe zanudzać Was problemami szkolnymi smile
      Chyba że któraś z mam studiujących też się chce troche pouzalać to bardzo
      chętnie się dołącze smile

      Tatuś kupił małemu taką zabawke jak jest w reklamie co dzidziuś siedzi przy
      takim małym stoliczku na nim sa różne klocki,gra muzyczka i one się obracają ,a
      w środku rózne takie tez skaczą albo coś tam robią smile Zabawka raczej dla
      starszego dziecka,bo Norbi raczej się wystraszył tego całego hałasu i nie
      wiedział gdzie patrzec smileJak narazie bawi się samymi klockami ,a tatus
      zawiedziony troszkę smile

      A teraz powiem Wam jeszcze cos ciekawego.
      Na uczelni u mnie w grupie była dziewczyna w ciązy,2 tygodnie temu była na
      zjeździe z dużym brzuszkiem .W ten weekend przyjechała szczupła laska,z
      laktatorem cały czas pod ręką smile Zdążyła urodzić i nie opuściła ani jednego
      zajęcia w szkole.Chce jak najdłużej karmić i na każdej przerwie w toalecie
      odciąga pokarm.Podziwiamy ją wszyscy za ten upór.
      Kurcze....wkurza mnie to.Żeby nie było odpowiedniego miejsca do tego.Zwłaszcza
      na akademi medycznej gdzie większość to kobiety
      • frytkal i to i owo 12.10.04, 23:46
        Hej! Hej!
        Oj dziś strasznie bolą mnie nogi po tej gimnastyce... W ogóle to dziś w domu
        spędziłam jakieś trzy godziny, a wstałam o 5-tej. Najpierw praca, później
        obowiązkowa przyjemność - fryzjer, zakupy z mężem (co zdarza mi się raz na
        wiele miesięcy!!) no i na dobranoc ćwiczonka. Padam.

        Wszystkie chore maluszki! Trzymajcie się mocno swoich Mam, nie kichajcie, nie
        kaszlcie. I przede wszystkim szybko wracajcie do siebie. Olu współczuję Ci
        diagnozy co do Antka sad Ale będzie dobrze! Zobaczysz!!!
        U nas nadal "bąbelkujemy" noskiem, czyli kichamy na kilometr. Ale chodzimy na
        spacerki. Wyciągnęłam kombinezon po Liwce (nawet pasuje kolorystycznie do
        wózkasmile ). Rado siedzi w nim jak trusia i tylko ogląda świat. I jeszcze te
        buty... jakoś na razie nie mam koncepcji i weny na zakupy.

        Kasiaczek, ja podaję codzienie Cebion 2x 5 kropli. teraz zwiększyłam do 3 x 5.

        Piszecie o stracie dziecka... Kiedyś tu coś wspomniałam. Radek miałby fajnego
        kuzyna, gdyby nie nieszczęśliwy wypadek. A maluszek miał mieć teraz roczek...
        Rodzina nie może się pozbierać...

        Idę spać. Rano pobudka przed 6-tą. Pa! no i oczywiście buziaki - za kwadrans
        szczególnie gorący całus dla Nataki od Radziasmile
        • aniutekm Po troszku o wszystkim 13.10.04, 08:03
          Dziś znowu jest baaaardzo zimno, brrrr, minus trzy stopniesad((( Rękawiczki
          wróciły do łask, tylko czapki nie mogłam znaleźćsad

          Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa, kochane jesteście!!!! Może to przez
          zmęczenie, ale ostatnio jakoś szybciej sie denerwujesad Zwłaszcza w pracy.. No i
          chyba to też przez rozłąkę z Kubusiem.... Na szczęście są Fajne Baby, którym
          zawsze można się pożalić, zwierzyć i które zawsze chetnie pocieszą!!!smile)))))

          Aniu-Natder, mam nadzieje, że dzień wczorajszy upłynął Ci baaaaardzo miło i
          przyjemniesmile)))

          Mopku - buziaczki dla zakatarzonej Basi z okazji kolejnego ząbka! I katar
          precz!!!!

          Asiu - mam nadzieje, że Natalka lepiej sie czuje!! trzymam za was kciuki!smile

          Nitko - w temacie fotelików nie jesteśmy na razie zorientowani, a w/w ksiażki
          o żywieniu też nie znamysad Mam nadzieje, że Jagódka nie jest uczulona!!!!

          Olu, przykro mi, że Antos musi przechodzić przez te wszystkie badania...
          Ściskam was serdecznie. Będzie dobrze!!

          Gosiu - to ja pisałam do admina, ale jak na razie bez odzewu. Zaraz napiszę
          ponagleniesmile)))
          Współczuję wam tych nieprzespanych nocy. Niestety ząbki bardziej w nocy
          dokuczają dzieciaczkomsad(((

          Kubusiek tez ostatnio ma ciężkie nockisad Przez co mama także.. Ale jest
          baaaaardzo dzielny.
          I opanował kubek niekapek - picie to taka fajna zabawasmile))))) Podobnie jak
          kawałek jabłuszkasmile
          Dalej nie siadamy i nie mamy zamiaru...

          Serdeczne życzonka i buziaczki dla Natalki i Radzia!!smile))))

          Pozdrawiam serdecznie! Miłego dniasmile

          Ania od Kubusia
          • aniutekm Pytanie o picie w nocy..... 13.10.04, 08:41
            Zapomniała spytać, czy dajecie dzieciaczkom pić w nocy...
            Kuba często się teraz w nocy budzi. Daje mu w butli wodę do picia. Napije sie
            trochę i zwykle po tym zasypia (chyba, ze ząbki mu dokuczają). No i zastanawiam
            sie, czy dobrze robię...
            Z jednej strony strony zaczął sie sezon grzewczy, powietrze jest suche i może
            mu sie chcieć pić. A z drugiej - boję sie, czy w ten sposób nie przyzwyczaję go
            do zasypiania z butlą.....
            A jak to jest u was????
            Ania
          • smieszek Re: Po troszku o wszystkim 13.10.04, 11:01
            Witam wszystkich w ten słoneczny, ale jednak zimny dzień.

            Wczoraj po raz pierwszy odkąd wróciłam do pracy wyjechałam na jednodniowa
            delegację. Brrrr – już jakoś zapomniałam jakie to życie. No cóż, od teraz dwa
            razy w tygodniu takie wyjazdy.....

            Asiu z wielką przykrością przeczytałam, że Natalka jednak się rozchorowała!
            Biedactwo. Trzymajcie się cieplutko i oby choroba szybko sobie poszła.
            Życzę tego wszystkim chorującym dzieciaczkom!

            Olu, trzymam kciuki, żeby wszystkie wyniki Antosia wyszły ok. i żeby Antoś nie
            miała skazy białkowej. Nie jest trudno z tym żyć, ale niestety trzeba uważać i
            maleństwo nie może sobie pojeść wszystkiego – np. takiego pysznego budyniu...sad(

            Matyldo, moja Oktawia też ma w nocy jakiś dziwny katarek, a w dzień nawet śladu
            po nim nie zostaje. W dodatku w nocy i z rana trochę pokasłuje, ale potem jest
            ok.
            Muszę się skontaktować z lekarzem w sprawie jakiś witamin uodparniających –
            tylko czy to nie będzie przesada z mojej strony?

            Na spacerki wychodzimy już w kombinezonie. Nie chcę ryzykować, że Mała się
            rozchoruje. Szkoda mi Waszych maluszków, że tak cierpią z powodu chorób,
            infekcji i bardzo się przez to uczuliłam na ciepłe ubieranie Oktawii.
            Najgorsze, że moje ubieranie kończy się na zostawieniu rano ubranek na spacer w
            które babcia ją ubiera. Niestety, przed wczoraj chyba nie do końca mnie
            wysłuchała i wyszła z Małą na spacer, a ona była tylko w podkoszulku, bluzie i
            kurteczce jesiennej (temp. 6 st.!). Co prawda przykryła ją kocykiem, ale chyba
            i tak było jej zimno, bo nawet rączki spod koca nie wyjęła prze cały czas
            godzinnego spacerku! – relacja babci. Potem w nocy pojawił się katarek i byłam
            wściekła na babcię jak trzeba. Babcia to mama mojego męża, więc nie zawsze
            wszystko da się jej powiedzieć dosadnie. Na szczęście Oktawia nie przejawia
            żadnych dodatkowych oznak ewentualnej choroby i oby tak dalej. A ja o tego
            zdarzenia co dzień dzwonię po południu do domu i pytam co Oktawia ma na sobie –
            paranoja.

            Aniu (aniutekm) Oktawia jeszcze dwa razy w nocy dostaje cycunia, ale ostatnio
            zaczynam jedno karmienie zamieniać na picie. Niestety nie chce pić wody więc
            dostaje soczek Bobo Frut. Nie ma jeszcze zębów, ale jak już będą to pojawi się
            z tym problem. Myślę, że nie jest źle jeśli podajesz Kubusiowi wodę w nocy do
            picia. W sezonie grzewczym nawet dorosły z chęcią wychyli szklaneczkę w nocy.

            Pozdrawiamy

            Nie chorować! To apel do dzieciaczków i Mam.

            Kasia i Oktawunia

    • aleksandraantek generalnie zdrowy 13.10.04, 14:40
      jak w tytule Antek jest generalnie zdrowy tzn: dostaliśmy już wypis ze szpitala
      gdzie jako rozpoznanie ma wpisane:
      refluks żołądkowo-przełykowy
      tracheomalacja
      obserwacja w kierunku astmy oskrzelowej
      wodniaki podtwardówkowe
      to było dla osób znających się smile))
      a dla takich jak ja za przeproszeniem ciemniaków to chodzi o to że Antek ma
      refkuks bezobjawowy który powoduje mikrozaksztuszenia! reszta to nic wielkiego
      tzn ma byc pod opieką neurologa (jest od 7 m-cy) i naszego pedniatry dostał lek
      antyrefluksowy i koniecznie ma być w pozycji siedzącej przynajmniej 45' nawet w
      czasie snu! No i tu znowu mam konflikt bo pani neurolog zabroniła go sadzać i
      to samo mówi rehabilitantka - bądż tu człowieku mądry :0)

      No ale już nie musimy jeździć do szpitala a Antek jest przebadany na wszystkie
      strony więc przynajmniej narazie nic mnie nie zaskoczy smile

      STOOOOOOO LAAAAAAT STOOOOOOO LAAAAAT dla Natuni i Radzia - rośnijcie zdrowo i
      szczęśliwie smile)))

      Pozdrawiam ola od Antka

      • kasiaczekroza Dla dzisiejszych solenizantów 13.10.04, 17:59
        Dla dzisiejszych solenizantów:
        www.starterupsteve.com/swf/dirtybaby.html?

        • kasiaczekroza Re: Dla dzisiejszych solenizantów 2 13.10.04, 18:03
          i jeszcze troche opery:
          www.starterupsteve.com/swf/operababy.html?
        • mopek1 Szantażuję własne dziecko! 13.10.04, 18:18
          mam juz dość tego kataru, poza tym zaczęła kaszleć i robi się cieplutka wieczorami (ale nie przekracza 37), więc użyłam szantażu! Kupiłam Augmentin (antybiotyk -dla niewtajemniczonych), postawiłam na półce i wytłumaczyłam, że jak do niedzieli nie skończy z tymi objawami to mama zaplikuje to swiństwo! - miała bardzo zadumany wyraz twarzy i wydaje mi się, że teraz jakby trochę mniejszy ten katar... smile

          Sylwia! Co ty piszesz - anatomia to sam miodzio! Poczekaj jak wam dadzą fizjologię - to dopiero koszmar!!!! Choć podobno to tak jak z miłośnikami pomidorów i ogórków - lubi sie labo jedno albo drugie smile

          Kasiaczek - ale fajny ten bobas, aż mi żal, że nie jesteśmy dzisiejszymi solenizantami smile

          Aniutku - Baśka bardzo często budzi się w nocy, żeby się napić (tzn poza chorobą) i wcale mi się nie wydaje, żeby się przyzwyczaiła - tzn dostaje wodę i po kilku łykach odwraca główkę - że już koniec - wtedy dostaje smoczek i zasypia - tak więc nie zasypia z butelką. Budzi się różnie, czasami wcale, a czasmi 2 razy - ewidentnie zależy to od temperatury i kaloryferów. Zwykle po takim pojeniu, sama idę się napić, bo tez mi się chce smile

          Witamin normalnie poza D nie bierzemy, teraz z racji kataru podaję Cebion w dawce uderzeniowej - jak juz pisałam nie pomaga wcale smile, ale zakwasza mocz, więc tłumaczę sobie, że chroni przed infekcją smile)))))))

          Z mojego szkolenia nici, bo sama się tak rozłożyłam, że nie byłabym w stanie wysiedzieć, w ogóle nie bardzo jestem w stanie wrócić do Krakowa smile Nie wiem co to z nami będzie smile))))

          Chory jest też mój tato i brat - a wszystko przez Baśkę, bo ona zaczęła smile najlepsze jest to, że mama właśnie nam sprowadziła szczepionki p/w grypowe, bo mieli mnie wykorzystać i się zaszczepić bez wychodzenia z domu - no i nikt się nie nadaje do szczepienia smile))))

          Oj coś jeszcze miałam, ale zapomniałam?
          Aha! Niteczko - zajerzę na tę stronkę z jedzeniem, jak juz będę w domu, bo tu nie chcę spędzać czsu przed kompem, a tam mam już neostradę smile

          tyle na razie z Chorowitkowa
          Mopek

          • frytkal :) 13.10.04, 18:38
            Dziękuję ciociu Kasiu za śpiewne życzonkasmile - Radek.
            PS. Oboje: Liwka i Radek skocznie się bujali w takt piosenek smile)))
            Buziaki!
            • asialc1 Re: wszystkiego po troszku 13.10.04, 19:45
              Na początek oczywiście
              WSZYSTKIEGO DOBREGO, ZDRÓWKA, RADOSCI, BEZBOLESNEGO ZĄBKOWANIA I WSZYSTKIEGO
              NAJ, NAJ, NAJ DLA KOCHANEGO BLIŹNIAKA RADZIA smile))
              Buziaczki od cioci Asi i w tej chwili śpiacej Natalki (ale kazała przekazacsmile

              W imieniu Natalki dziekujemy za zyczonka,a te spiewane Kasieńko super! smile)

              Olu (nitka),byłam pewna,że pisałam Ci o kasku, ale widac tylko o tym
              myslałam smilePodobno mozna kupic w sklepie sportowym, ale teraz przez tę chorobe
              nie mam głowy o tym myslec. Mam nadzieje że Jagódce przejdzie. Może to jednak
              nie jest uczulenie? Z Natalka podczas podawania leków jest tak samo sad

              Aniu(natder), jak dobrze, że Malwince się nic nie stało. Dzielna dziewczynkasmile

              Kasiu, my zaczelismy podawac Natalce cebion multi ale źle reagowała więc
              przestalismy. Dostaje wit.D i duzo soczków, marcheweczkę, jabłuszka.

              Gosiu(malwes), gdzies mi umknął Twój post o wyjeździe. Dziwne. Nie widziałm go.
              Mam nadzieje, ze ból przez zabkowanie szybciutko minie Szymusiowi.
              Zaraz zajrzę na stronę którą podałaś. Przydadzą sie nam takie dozowniczki.
              Jestem ZA watkiem luty 2004 II.

              Sylwuś, oby Norbercikowi szybko wyszły ząbeczki. Dobrze, że podoba Co się na
              studiach i ze jestes zadowolona smile To super, ze masz duzo czasu smile)

              Aniu(aniutekm), gratulacje dla Kubusia za picie z niekapka smile)Natunia nie pije
              w nocy, bo spi smile Co prawda teraz się budzi, ale tylko raz i wtedy je.

              Olu, trzymam kciuki, żeby Antosiowi szybciutko przeszły te wszystkie wstretne
              choroby. A kysz.... Na pewno bedzie dobrze.

              Martuś, mam nadzieję, że Basieńka poczuje się lepiej. Na pewno szantaz
              zadziała smile)
              Ty tez się kuruj i nie choruj.

              Nie rozumiem dlaczego te nasze kochane dzieciaczki musza tak chorowac. Przeciez
              sa jeszcze takie małe sad Żeby im szybciutko przeszło.
              Wszystko przez pogodę brrrrr Nie cierpię jesieni!!!

              A z Natusią bylismy dzisiaj u lekarki. Oczywiście odstawiamy lek. Wieczorem
              ostatnia dawka. Do tego dzisiaj bardzo Ja zsypało. Dostała CLEMASTINUM na noc,
              Lakcid mamy podawac teraz 3 razy dziennie. Krople do noska i oczka nadal.
              Lekarka zbadała Natunię. Gardziołko juz lepiej z uszkiem również. Zobaczymy
              tylko jak bedzie po odstawieniu leku. Od dwóch dni nie gorączkuje, ale w nocy
              bardzo się kręci, rzuca i popłakuje. Wogóle nie spałam.
              Zapomniałabym. Mamy podawac Jej teraz inne mleko PRASOBEE (pierwszy raz o nim
              słyszałam)bezmleczne na bazie izolowanego białka soi. Oczywiscie nadal mamy
              Natalkę oklepywac i smarowac maścią rozgrzewająca.
              Mam nadzieję, ze po odstawieniu leku nie bedzie gorzej. Trochę się martwię.
              Biegunkę ma okropną, a na złośc wogóle nie chce pic sad
    • asialc1 Re:Wirus cytomegalia??? Wiecie coś??? 13.10.04, 22:30
      Mam pytanie. Moja przyszła bratowa jest w ciązy, robiła badania i wyszło, ze ma
      cytomegalie. Czytałam o tym w internecie i troche sie przeraziłam. Wiecie coś
      na ten temat? Moze ktoras z Was podczas ciąży miała ten wirus? Jak on wpływa na
      dziecko? Pisza ze tylko 1% dzieci się nim zaraza, ale objawy sa okropne i
      trochę się denerwuje, chociaz wiekszośc dzieci przechodzo to bezobjawowo.
      Dzwoniła właśnie do mnie zebym coś na ten temat znalazła. Powiedziałam Jej żeby
      się nie martwiła, ale sama trochę się boję, a raczej bardziej niż troche.
      Proszę jak coś wiecie na ten temat to napiszcie. Ja nie miałam na to badań.
      Chyba dzisiaj nie zasnę sad
      Michał mi mówi, zeby się nie martwic (tez o tym poczytał), ze skoro ma go 80%
      ludzi w Europie a tylko 1% dzieci rodzi się zarażonych to po co panikowac.
      • svistak mleczko mamy i inne sprawy 13.10.04, 23:57
        to ja sie dopisuje- niech watek idzie w gore smile

        u nas sie zbyt wiele dzieje by na biezaco wszystko opisywac. po serii porodow i
        pogrzebow w rodzinie,poszukiwaniach pracy itp., po kilkudniowej goraczce /
        myslalam ze to jaka cholera albo odra czy inna choroba/ Kuba ma trzeci
        zabek...jeszcze go meczy, a juz nastepny daje znaki ze tez bedzie niedlugo.
        Kubus kleka i hopsahopsahopsa, probuje wstawac, lubi stac w lozeczku i
        lubi "chodzic" po mieszkaniu wspierany pod paszkami.coraz wiecej wyrazow
        rozumie, probuje nasladowac... uwielbia gdy mu "czytam" ksiazeczki z obrazkami
        no i oczywiscie wspolne tance i spiewanie piosenek...
        laseczki, niedlugo bede odstawiac od "dziennej" piersi... a
        potem "nocnej"...jak ja to zniose??? niby taka twardzielka a dla tego brzdaca
        mieciutka jak wosk /to musi byc milosc, ale dlaczego zaraz slepa?/
        jutro moja tesciowka bedzie sie 3 godz. opiekowac malcem- to taka proba przed
        wiekszym wyjsciem z domu, bo on caly czas jest tylko ze mna i moim mezusiem.
        bede w chalupce ...moze okna pomyje... ale nie chce sie w ogole wtracac...
        niech sobie sama radzi...bez mleczka z cycuszka...(Kuba przy nim zasypia...jak
        ja to wytrzymam? oto jest pytanie!)
        zycze wam dobrych humorow
        pzdr. svistak
        • arch.monika Różne sprawy 14.10.04, 00:31
          Już trzeci raz do Was piszę, niestety co chwilę ten "piep..tralala" internet
          nam szwankuje i się rozlącza z witrynąsad((( Nie pomagają zabiegi "wstecz" po
          prostu wszystko mi sie traci, łącznie z listemsad Dlatego teraz pisze w
          wordziesmile

          A w poniedziałek miałam wątpilwą przyjemność być przesłuchiwaną przez babki ze
          skarbówki, chociaż nie miałam nic na sumieniu to pod wpływem ich spojrzeń
          czułam się jak ostatni zbir.Dodam że naprawdę nasza firma w niczym nie
          przesrobała, nie oszukiwała na niczym i dlatego kontrola ciągnie się od dnia
          urodzin Dominiki (!) bo próbują jednak coś znaleźć, a w międzyczasie zmieniła
          się inspektor i ..wszystko od początku, w kólko Maciejasad Ech chyba rodzinnie
          się spijemy ze szczęścia jak ten koszmar się skończy a my nie zbankrutujemysad
          No ale nie o tym chciałam...

          U nas wszystko w porządku, tzn jeszcze albo już nie chorujemy, a Dominika od
          kilku dni nas zadziwia i używa nocniczka w obu przypadkachsmile Oczywiście sami
          sadzamy ją po jedzeniu, czy przebudzeniu, mówimy do niej si si si, albo e e e
          i ...pojętne dziecię "załapało" o co wapniakom chodzi.
          Oprócz tego zabraliśmy się za wychowywanie i kiedy koniecznie chce wziąść do
          rączki coś "dorosłego", nieodpowiedniego np.komórkę to kategorycznie mówię:"nie
          wolno"i pozostawiam tą rzecz w polu jej "rażenia" ale pilnuję żeby jednak
          powstrzymała się od zabawy tym przedmiotem. Dominika robi wtedy śmieszną minkę
          i uderza w górę i w dół energicznie, tak jakby ją ręka swędziałasmile Oczywiście
          jak zostawię ją na chwilę sama w pokoju, to mogę być pewna że komora będzie na
          jej kolankach, wszak zakazany owoc smakuje najlepiejsmile
          Musze jednak znaleźć jakieś dziedziny życia w których będę uczyć ją
          posłuszeństwa, bo u nas cycuś w nocy jest na porządku dziennym i czasami mam
          wrażenie że Dominika zaraz wejdzie mi na głowę.
          Poza tym przechodzi fazę "mama jest niezbędna" i pokrzykuje płaczliwie :ma-ma
          albo em-ma kiedy jest u kogoś innego na rękach. Kiedy pracuję w innym pokoju a
          córcią zajmuje się niania to jest ok, ale wystarczy że mnie zobaczy zaraz jest
          wrzask, dlatego Svistaczku rozumiem co przeżywasz bo Dominika też najlepiej
          zasypiałaby przy cycusiusad

          Przykro mi że chorujecie :Natalko, Malwinko, Basiu, Emilko zdrowiejcie
          szybciutkosmile A swoją drogą czy jesień i nadchodząca zima będą tak wyglądać, że
          co chwilę któryś z naszych dzieciaczków będzie się męczyć z jakimiś wirusami???
          Ja tak nie chcęęęęęęęęęę!!!

          Olu, cieszę się że u Antka wszystko w porządkubig_grin

          Rita, u mnie rozmiar 36 to też marzenie i wierzę że się spełni (narazie ciągle
          38) ale chyba dopiero kiedy przestanę karmić bo apetyt mam teraz zdecydownie
          większysad Jednak przyszłe lato należy do mnie i mojego bikini (hi hi hi prawie
          w to uwierzyłamsmile

          Martuś no to niestety pewnie znowu się nie spotkamysad a już nie mogę się
          doczekać, zdrowiejcie szybciutkosmile

          Na dzisiaj koniec,Życzę wszystkim dobrej nocy, papa
          Monika
        • arch.monika ... inne sprawy 14.10.04, 00:35
          Już trzeci raz do Was piszę, niestety co chwilę ten "piep..tralala" internet
          nam szwankuje i się rozlącza z witrynąsad((( Nie pomagają zabiegi "wstecz" po
          prostu wszystko mi sie traci, łącznie z listemsad Dlatego teraz pisze w
          wordziesmile

          A w poniedziałek miałam wątpilwą przyjemność być przesłuchiwaną przez babki ze
          skarbówki, chociaż nie miałam nic na sumieniu to pod wpływem ich spojrzeń
          czułam się jak ostatni zbir.Dodam że naprawdę nasza firma w niczym nie
          przesrobała, nie oszukiwała na niczym i dlatego kontrola ciągnie się od dnia
          urodzin Dominiki (!) bo próbują jednak coś znaleźć, a w międzyczasie zmieniła
          się inspektor i ..wszystko od początku, w kólko Maciejasad Ech chyba rodzinnie
          się spijemy ze szczęścia jak ten koszmar się skończy a my nie zbankrutujemysad
          No ale nie o tym chciałam...

          U nas wszystko w porządku, tzn jeszcze albo już nie chorujemy, a Dominika od
          kilku dni nas zadziwia i używa nocniczka w obu przypadkachsmile Oczywiście sami
          sadzamy ją po jedzeniu, czy przebudzeniu, mówimy do niej si si si, albo e e e
          i ...pojętne dziecię "załapało" o co wapniakom chodzi.
          Oprócz tego zabraliśmy się za wychowywanie i kiedy koniecznie chce wziąść do
          rączki coś "dorosłego", nieodpowiedniego np.komórkę to kategorycznie mówię:"nie
          wolno"i pozostawiam tą rzecz w polu jej "rażenia" ale pilnuję żeby jednak
          powstrzymała się od zabawy tym przedmiotem. Dominika robi wtedy śmieszną minkę
          i uderza w górę i w dół energicznie, tak jakby ją ręka swędziałasmile Oczywiście
          jak zostawię ją na chwilę sama w pokoju, to mogę być pewna że komora będzie na
          jej kolankach, wszak zakazany owoc smakuje najlepiejsmile
          Musze jednak znaleźć jakieś dziedziny życia w których będę uczyć ją
          posłuszeństwa, bo u nas cycuś w nocy jest na porządku dziennym i czasami mam
          wrażenie że Dominika zaraz wejdzie mi na głowę.
          Poza tym przechodzi fazę "mama jest niezbędna" i pokrzykuje płaczliwie :ma-ma
          albo em-ma kiedy jest u kogoś innego na rękach. Kiedy pracuję w innym pokoju a
          córcią zajmuje się niania to jest ok, ale wystarczy że mnie zobaczy zaraz jest
          wrzask, dlatego Svistaczku rozumiem co przeżywasz bo Dominika też najlepiej
          zasypiałaby przy cycusiusad

          Przykro mi że chorujecie :Natalko, Malwinko, Basiu, Emilko zdrowiejcie
          szybciutkosmile A swoją drogą czy jesień i nadchodząca zima będą tak wyglądać, że
          co chwilę któryś z naszych dzieciaczków będzie się męczyć z jakimiś wirusami???
          Ja tak nie chcęęęęęęęęęę!!!

          Olu, cieszę się że u Antka wszystko w porządkubig_grin

          Rita, u mnie rozmiar 36 to też marzenie i wierzę że się spełni (narazie ciągle
          38) ale chyba dopiero kiedy przestanę karmić bo apetyt mam teraz zdecydownie
          większysad Jednak przyszłe lato należy do mnie i mojego bikini (hi hi hi prawie
          w to uwierzyłamsmile

          Martuś no to niestety pewnie znowu się nie spotkamysad a już nie mogę się
          doczekać, zdrowiejcie szybciutkosmile

          Na dzisiaj koniec,Życzę wszystkim dobrej nocy, papa
          Monika
          • arch.monika a teraz wyslalo mi posta podwójnie n/t 14.10.04, 00:38
            • aniutekm Życzonka i inne 14.10.04, 08:04
              Buziaczki i życzonka dla Mateuszka i Olismile)) od Kubusia i jego mamysmile

              U mnie dalej zimnosad A rano skrobanie szybek, bo nie mamy garażusad((

              Troszke się martwie bo boli mnie głowa, gardełko drapie i mam katar z krwią:
              (((( Wczoraj mojej koleżance z pokoju było gorąco i uchyliła okno, które jest
              za moimi plecami. Oczywiście nie było mnie w pokoju. Zabiegana i zajeta po
              powrocie w pierwszej chwilinie zauważyłam, dopiero jak poczułam chłód
              zauważyłam, ze mam okno uchylone.... Muszę wstąpić w drodze do domu do apteki
              i jakąś dawkę uderzeniową sobie zaaplikować..

              Olu, ciesze sie, że Antoś już nie musi jeździć do szpitala!!

              Mopku, mam nadzieje, że Basia da sie zaszantażować!!smile Życze zdrówka całej
              rodzince. Trzymajcie sie ciepłosmile

              Asiu, niespokojne noce Natalki to pewnie przez ząbkowanie - u nas jest to samo:
              ((( Niech już te zabki wyjda!!

              Moniczko, nasze dzieciaczki wchodzą teraz w okres kiedy mama jest najważniejsza
              i niezbędna.. Kiedyś bedziemy ten czas z rozżewnieniem wspominaćsmile

              Wczoraj podczas kąpieli omal nie dostałam zawałusad(( Włozyłam Kube do wanny -
              odwróciłam sie żeby rozłożyć ręcznik, dosłownie na chwilę - ja patrzę, a mały
              stoi w wannie i trzyma sie tylko jedną reką. Drugą macha, a na twarzy usmiech
              szczęścia.. Nie chce myśleć, co mogłoby sie stać, gdyby sie poślizgnął.....

              Miałam coś jeszcze napisać, ale zapomnialamsad(

              Pozdrawiam
              Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja