aleksandraantek ...{}i{}.....{}i{}.....{}i{}.....{}i{} 01.10.04, 21:02 Takie Wam motylki przesyłamy :o) Sto lat dla Kubusia samych przyjemności i dużo miłości ))) My jesteśmy po spotkaniu i jak zwykle pod wrażeniem! Ale te nasze dzieciaczki śliczne - naprawdę cuda!!! Antek sie może, nie do końca dobrze zachowywał ale to dlatego że sie rano nie wyspał (bo musieliśmy do przychodni iść)! Dziekuję Tossce za podtrzymywanie na duchu rano ))) Gosiu (Malwes) mam nadzieję że pierwszy dzień w pracy jakoś minął (miałam do ciebie za-gg-adać ale zniknęłaś przed chwilą !!) Ja mam wielką prośbę do Głównego Listowego ))) mogę prosić o aktualną listę?? Bo przyznam szczerze że nie chce mi się szukać w poprzednich postach a chciałabym sobie wydrukować - z góry dziękuję ))) Hmmmmm co jeszcze?? Ola (Nitka) mówiła że Jej postów nie czytamy! Więc jeszcze raz podkreślam - czytam wszystkie i wszystkich bez wyjątku a że na niektóre nie odpowiadam - no cóż nie zawsze mam czas ale myślę o wszystkich! Całuję wszystkich wieczorowo i pozdrawiam ) Ola przed komputerem, śpiący Antek i Michał na parapetówie bez żony ((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 01.10.04, 21:22 Dziewczyny Kochane! Jestem padnięta, ale chciałam Wam tylko powiedzieć, że kwiaciarnia otwarta! I nawet miałąm 3 klientów w ciągu 3 godz.!!! Kacper dzielnie się spisywał pod opieką babci, tylko jak wróciłam to najpierw się śmiał głośno a potem się rozpłakał, bo myłam ręce i nie mogłam go od razu wziąć... Strasznie mi go dziś brakowało (( Nie jestem na bieżąco, bo nawet nie mam czasu na włączenie kompa, ale nadrobię chyba... po weekndzie bo jeszcze chcę wpaść do mamy na weekend. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Cudowne Szkraby i ich Mamy no i z rozpędu też Tatusiów!!! Dobranoc. Ps. Będziecie trzymać kciuki?... papa Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 01.10.04, 21:56 Kubuś dziękuję za zyczenia W dzień bardzo mało spał, a teraz też spi baardzo niespokojnie(( Oj niech juz te ząbki wyjdą i dadzą chwile spokoju mojegu bączkowi. Asia, a jak Natalka?? Jak sie czuje?? Malwince życzę duuuużo zdrówka i posyłam masę dobrych myśli Trzymaj sie, Ania Nitko kochana - ależ ja czytam Twoje posty i ostatnio wysałam Cię nawet do sklepu ogrodniczego w sprawie przeciwdziałania skutkom hulanek dachowca!)))) Kasia, oczywiście trzymam kciuki. Pierwsze koty za płopty jak to mówią. Gratulacje!!))Niestety nie mogę byc Twoim klientem, nawet na telefon, bo za daleko(((((( Roślinki by padły(( Mopku, udanego wieczoru Gosu-Malwes, daj znać jak pierwszy dzień w pracy?? Olu od Antka - Trzymaj sie - i nie zamartwiaj. Bobrze będzie, na pewno poradzisz sobie ze wszystkim!!)) Ciesz sie teraz chwilami spędzonymi z Antosiem i nie smuć!!!! Marzenko - było mi baaaaardzo miło, że do "nas" napisałaś na gg szkoda tylko, że była już 14 Pozdrawiam wieczornie. KOlorowych snów. To chyba wszystko. Ide spać, bo padam: (((((( Ania od Kubusia P.S. Serdeczne życzenia Antosiowi składa Kubuś, który jutro jedzie do babci mama oczywiście też się do życzeń dołącza. Duża buźka)) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Tylko o sobie :-)) Kwiaciarnia otwarta!!! 02.10.04, 12:51 Kasiek, gratuluję otwarcia kwiaciarni! Przypomina mi to dawne czasy, jeszcze jak byłam w szkole średniej, moja mama też miała kwiaciarnię i pamiętam jak na zmianę z siostrą pracowałyśmy tam w weekendy. W ogóle ja pochodzę z "ogrodniczej" rodziny, bo rodzice prowadzili ogrodnictwo (hodowali kwiatki i warzywka), a siostra skończyła Akademię Rolniczą. Nie wiem czy będzie Ci to potrzebne, ale jakbyś miała jakieś pytania albo problemy, to pisz, będziemy starać się pomóc. Jutro imieniny Teresy (wiem, bo moja Teściowa to Tereska), więc pewnie będziesz miała większy ruch. Tego Ci życzę )). Pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Bieżączka :) 01.10.04, 23:37 Hej, Aniu, co do dachowca to do rady się już niemal zastosowałam. Niestety z przyczyn technicznych jeszcze nie wykonałam ! Matko jak sobie pomyślę o tych pokłutych dupinach Tosieńki i Malwinki to mi się coś robi ... I jak dziecku pomóc w takim przypadku skoro wiadomo, że to dla jego dobra... Bardzo, ale to bardzo dużo ciepłych myśli przesyłamy! Asiu, no tym MIAU to mnie zastrzeliłaś . Jagoda tylko cześć „daje” i robi papa jak ktoś PRZYCHODZI ! A tak apropos’ to, w której części Radomia mieszka ta kuzynka J? Ja tam mieszkałam przeszło 24 lata ! Katarzynko77, Oleńka to „kawał” ludzika i wygląda zdrowo jak nie wiem! A że jest drobna?!?! Przecież wiesz dlaczego, bynajmniej nie z powodu choroby! Martuś, „morowe szewskie chłopy” z tych Twoich „pracowników” ))))))))))! A do konkursu nawet nie próbuję stawać, nie ta wyobraźnia, nie ta kreatywność. Nie mam szans jednym słowem ! I jeszcze o randce . Kamień mi z serca spadł jak zobaczyłam Basię w towarzystwie tego uroczego malca . No, jedna rywalka mniej do lutowych przystojnych chłopaków ! Swoją drogą jak popatrzyłam na zdjęcia Basi, siedzącej grzecznie przy tablicy i chłonącej wiedzę pomyślałam, że w takim razie powinnam kupić elementarz!!! Joasiu – tjoanno, co się tyczy plucia zupką to raczej rzadko. Natomiast wczoraj Jaga zrobiła kupę wieczorem i mi uciekła ... Moje spodnie, bluzka i wszystko w zasięgu „kupy” było do prania. Ale jak się można domyśleć Jaga była wielce zadowolona. Nie ma to jak siedzieć upapraną po żebra w kupie na świeżo wypranym kocu... A ja byłam brudna nie dlatego, że Mała ma taki „rozbryzg” , tylko ją tak usilnie łapałam ! Beatko, ale mi zdjęcia wyszły z tej schadzki naszych Maluchów . Wrzucę je jutro na zobaczcie to i reszta się pośmieje ! Ale z Szymona aparat . Choć może to jednak z Jagody nachalna pannica !!! I po kim to tak?! Kasiu – kasiek444, a dlaczego tylko 3h była otwarta kwiaciarnia?! No i przyznaj się gdzie się reklamowaliście? Czy był szampan? A prasa? Napisz coś więcej, a kciuki to sama przecież wiesz, że trzymamy!!! Monika – arch.monika, u mnie doły w 99% przypadków powiązane są ze zmęczeniem lub z brakiem światła – jesień ... Otwórz sobie Zobaczcie i popatrz na te nasze cudeńka , mi to czasem pomaga! Marzenko, u nas też jakoś zupki z oporem wchodzą, a pić to nic nie pije . Dziecko w czasie choroby zapomniało jak się pije z niekapka i teraz nici z całej zabawy. Cyc najlepszym przyjacielem Jagody i obrońcą kraju... A co do ząbków to nie dość, że ich nie ma się jeszcze na nie nie zanosi!!! Gosiu – malwes, zdaj relację z pracy! Co tam, jak tam? Jak nastrój? Olu, to ciekawe, ile razy się nie spotkamy tyle razy nie możemy się nagadać ! A dziś to niezły maraton był bo od 12:20 do prawie 18:00. Czy Ty i Beatka też macie taki niedosyt . Następne spotkanie w Parku Wola Warszawianki, jeżeli będzie brzydka pogoda . Jak będzie ładnie to do jakiegoś parku pewnie... Mam na myśli taki zielony, z drzewami a nie kolejny megastore ! To na tyle bo bez ściągawki Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Bieżączka :) 02.10.04, 00:24 Dopiero się dorwałam do kompa i widzę, że reakcje na spotkanie już są - i to pozytywne ) Człowiek troszkę świata liznął, wyjrzał z nory, a przede wszystkim - pogadał z przemiłymi Dziewczynami !! Nawet nie wiem, kiedy tyle czasu zleciało. Ale też mam niedosyt i dlatego mam nadzieję na szybką powtórkę. Bardzo jestem ciekawa tych zdjęć, bo Jagódka z Szymkiem tak sobie w oczy patrzyli, że ho ho ... Kubusiowi - zdrówka oraz samych słonecznych i uśmiechniętych dni z okazji siedmimiesięcznicy ), chorowitkom - powrotu do zdrowia, a całej reszcie spokojnej nocy. Beata od Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Bieżączka ciąg dalszy 02.10.04, 00:52 Ale macie fajowo z tymi spotkaniami Nasz jutrzejszy wyjazd zależy od pogody, bo jak będzie padać, to chyba zrezygnujemy Kasiu, gratuluję kwiaciarni, zobaczysz że klienci jeszcze będą się pchali drzwiami i oknami żebyś im zrobiła ładny bukiecik, tego Wam życzę W sprawie herbatek: Dominika niestety nie pije nic prcz cycusia, ewentualnie czasami uraczy się wodą, soczki są be, a herbatki tym bardziej Niteczko, zawsze czytam z przyjemnosią Twoje posty, ale na kota naprawdę nie miałam pomysłu (no bo zakopać to zbyt drastyczne, nie?) więc się nie odzywałam Margoju, zazdroszczę Ci tej znajomości francuskiego, uczyłam się 3 lata, ale po prostocie angielskiego wydał mi się przeraźliwie trudny, niemniej jednak będę kontynuować, bo lubię Francję, a jak wiesz Francuzi wolą jak się do nich mówi w ojczystym języku. Prousta kiedyś czytywałam namiętnie i uwielbiałam, ale teraz nie stać mnie na takie zbytki czasowe Pietko, jakoś się nie odzywasz po tym egzaminie....Nie martw się następne podejście będzie łatwiejsze Mi udało się zdać za pierwszym razem, mialam 17 lat i 3 miesiące, egzamin był w przeddzień ferii zimowych, padał śnieg, było ślisko, ale egzaminator był świetny, bardzo sympatyczny, a że nie chciałam się stresować, zdecydowałam pojechać jako pierwsza (nikt nie chciał się odważyć) i spokojniutko zdałam. A 2 dni później przeszłam chrzest bojowy, bo jechaliśmy na narty do Dusznik i mój tatko kazał mi prowadzić Ale fajowo było, a jakie nerwy.... Aniu (nadter), przykro mi że Malwinka tak się musi męczyć, oby szybciutko wyzdrowiała Narazie tyle, mam nadzieję że Marta jutro nie będzie "w stanie skazującym na spożycie"DD Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna do Mopka 02.10.04, 10:05 Ja tylko na momencik, nie mam czasu teraz, ale chciałam SPROSTOWAĆ: Marta, przez modelkę miałam na myśli CIEBIE! No wiesz, co też Ci do głowy przyszło,wiadomo żeś TY najpiękniejsza dla męża Odpowiedz Link Zgłoś
margoja ostatni 7 miesięczniak dołącza:))) 02.10.04, 10:19 Dziękujemy za życzenia od Kubusia! (mam nadzieje ze nie pomyliłam imienia No wiec jestesmy siedmiomiesięczni !!!Chyba z tej okazji antek zaczął pic NAN bez wiekszych oporów, jak też herbatkę rumiankową, ale dla odmiany nie chce jesc zupek, chyba zrobie przerwe w zupkach. Mąż wrócił rano z konferencji i teraz obaj leżo i śpio (jak to sie mówi gdzieniegdzie)) moze mi sie uda wysłac zdjecia Narka i miłego weekendu dla wszystkich!!! Gosia Malwes odezwij się, jestem bardzo ciekawa jak było w pracy? Ja zaczynam od środy, zobaczymy co bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Pierwszy dzień w pracy... 02.10.04, 10:53 ...nie było najgorzej. Wyszłam z domu wcześniej, żeby sobie spokojnie dojechać, przypomnieć gdzie jest moje miejsce parkingowe, itp... Moje biurko było opróżnione, siedzę więc po rozmowie telefonicznej z tą panną tam gdzie wcześniej było moje miejsce. Kierownik wrócił z urlopu i tak jak myślałam, nie bardzo pamięta o tym, że obiecał powrót na moje miejsce A z drugiej strony mówi, że on nic nie ma wspólnego z tamtym wyrzuceniem moich rzeczy, że na pewno nic pannie nie kazał, choć ona twierdzi, że "na pewno ktość jej kazał, tylko nie pamiętam kto". Jak widzę zaniki pamięci są normą w tej firmie. Mamy się i tak przeprowadzać do innego pokoju bo zgodnie z normami BHP to jest nas w pokoju o 60% za dużo. Nie wiem czy panna jak wróci z urlopu nie będzie jeszcze drążyć sprawy z biurkiem, bo może jak jej kierownik powie, że nie pamięta co obiecał to zacznie się jeszcze pultać. To ja jej sobie wtedy każę przypomnieć kto jej poradził wrzucić moje rzeczy do szafy bo jak na razie to efekt jest taki, że chyba będę musiała zapłacić za nową linkę ochronną do laptopa. A propos kierownika...jak przychodziłam do tej firmy, to nie było kierownika (to znaczy był, ale bardzo chory w wkrótce był pogrzeb ) i razem ze mną przyjęli na to miejsce nową osobę. Niestety facet wymiękł i po 3 m-cach nie przedłużono mu umowy. Ja więc pracowałam bezpośrednio z dyrektorem, bo dalej nie było takiego bezpośredniego przełożonego. Bardzo sobie chwalę tę współpracę...a trwała prawie rok. Jednak ciężko dyrektorowi zajmować się jednocześnie sprawami sekcji więc w końcu przyjęli na to miejsce młodego chłopaka, który kiedyś jako audytor przychodził do tej spółki i dobrze ją zna. To młody facet, może ze 2-3 lata starszy ode mnie. Nie powiem, facet naprawdę kompetentny więc trochę mi ulżyło, że zawsze był ktoś do kogo można szybko zwrócić się o pomoc. Jednak on przywlókł ze sobą do tej firmy wszytkie najgorsze cechy jakie tylko uwidaczniają się w pracy w audycie...chamstwo, brak szacunku do pracownika, przynoszenie roboty na wczoraj za pięć piąta, jak pracownik nie ma siły to się wychodzi trzaskając drzwiami, itp... Jak przyszedł to dwie osoby odeszły z sekcji w ciągu miesiąca. Nie chciały z nim pracować. Teraz jak wróciłam to był bardzo miły...powiedział mi czym się kto teraz zajmuje, czym będę się ja zajmować, itp...niby na zasadzie, że takie mi dobrał obowiązki, żebym nie musiała siedzieć w nadgodzinach, ale jednocześnie jest to projekt do którego do tej pory, od roku, nie wydelegowano żadnej stałej osoby a ma się skończyć do końca roku... (( Więc już czuję jak to będzie wyglądać... Więc pierwszy dzień spokojnie, pozałatwiałam formalności, informatycy poinstalowali mi nowe oprogramowanie, itp... Ale nie wiem...czuję, że sprawa tego biurka jeszcze będzie wracać, nie wiem jak to będzie z tym nowym projektem..itp. Zobaczymy. Generalnie mam zamiar iść do roboty, zrobić co moje i za bardzo się tym wszystkim nie przejmować. Ale już jakaś taka jestem, że nie mogę odpędzić od siebie tych rozważań, czy dobrze zrobiłam, itp... A z rewelacji to jak poszłam do pracy, to Szymon zaczął znów trochę "cycać". Minimalne ilości, w zasadzie na dobranoc - ja już w zasadzie myślałam, że nie wrócę do karmienia ale jeśli mam jeszcze tę parę kropel mleka, to może warto, chociaż dla kontaktu z dzieckiem, które chyba wie, że mama poszła sobie na długo....( Idzie jesień, więc może dam mu choć odrobinę przeciwciał. Muszę tylko zrewidować leki, które biore bo na to przeziębienie dostałam Bactrim ale już skończyłam i będę brać już tylko Hedelix. Triquilaru nie tolerowałam, więc na szczęście nie wzięłam dużo, zostało mi opakowanie, więc jeśli któraś z Was potrzebuje, to ja mogę odstąpić. I to w zasadzie tyle, Szymon dziś straaaaaasznie marudzi! Chyba ząbki - a może któraś W-wianka wybiera się dziś lub jutro na zakupy? Ja muszę kupić sobie jeszcze parę rzeczy do pracy więc może się wybierzemy gdzieś wspólnie. Na resztą postów odpowiem potem, nie zdążyłam nic przeczytać bo tak pędzicie.... Pa! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Dziś sobota imieniny kota :)) 02.10.04, 12:06 ... a tak naprawdę to Dionizego i Teofila, ale chyba nie mamy żadnego w swoim gronie )) Przesyłam sobotnie pozdrowienia z zalanego jesiennym słońcem Wrocławia. Mam nadzieję, że w innych częściach kraju pogoda też dopisuje i różne spotkania dochodzą do skutku. Pokomentuję te posty, które w miarę na bieżąco pamiętam Malwes, dobrze, że pierwszy dzień w pracy Cię do niej nie zniechęcił. Tak sobie myślę, że w miarę możliwości powinnaś przejść nad sprawą biurka do porządku dziennego, tzn. jak ta dziewczyna wróci z urlopu, w żadnym razie nie wyrywaj się z tłumaczeniami, bo będzie wyglądało, że czujesz się winna. A tak ma nie być! A jeśli ona coś zacznie "pultać", bądź bardzo zdziwiona, że to dla niej jakiś problem, bo dla Ciebie to najnaturalniejsze w świecie, że wracasz na SWOJE miejsce. Zobaczysz, będzie dobrze. Daj Szymonkowi "pocycusiać" trochę, niech się chłopak pocieszy, po tym jak mamunia wybywa w ciągu dnia do pracy )) Tossca, nie przejmuj się tym co mogą gadać w przychodni. Ja chodzę z Mateuszem ważyć się co miesiąc, bo chcę wiedzieć czy wszystko OK. Jak nie będziesz wiedziała ile on przybiera, to bądź pewna, że przy pierwszej nadarzającej się okazji ktoś Ci wypomni, że co z Ciebie za matka, skoro tego nie pilnujesz )) Arch.moniko, przykro mi, że Dominika ma takie problemy z alergią. Niewiele Ci mogę pomóc, bo u nas wszystko "wchodzi" bez problemów, ale przesyłam dużo całusków. (Czy mówiłam, Ci, że moja siostra ma na imię Dominika? ) Jak czytam o tym co te nasze chorutkie dzieci przechodzą, te zastrzyki i ogromne ilości lekarstw, które przyjmują, to mi się płakać chce. Kochane maleństwa. Mam nadzieję, że i Tosia, i Malwinka, i wszystkie inne chorowitki będa już wkrótce mogły korzystać z uroków pięknej polskiej jesieni. Asiu, jak tam Natalka? Czy te "ataki" już sobie poszły? Siedmio i ośmiomiesięczne życzenia dla: Kubusia za wczoraj, Antka, Szymona i Franka za dzisiaj, Dominisi za jutro. Wszystkim wszystkiego najsłodszego i najweselszego. Hanya00, trzymam kciuki, że wizyta u neurologa wypadnie pomyślnie. Daj znać. To na razie tyle, o moim złym humorze napiszę w następnej odsłonie Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
hanya00 igor 02.10.04, 10:37 witajcie.za chwile wyjezdzamy do gdanska do neurologa.chce,zeby odstawil malemu leki.trzymajcie sie.hania i igor Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal zdrowie, kasztany no i Wy 02.10.04, 18:44 Witam Kobietki! Bardzo się cieszę, że dziewczyny wracają do zdrowia i cała reszta chorowitków powoli też)) U nas to źle było przez ostatnie dwie doby. Zero spania i cały czas "na opka", bo Junior dostał goraczki. A do tego znów miałam "globusa". Ale dziś już jest lepiej. Rado zauważył z rana mamusię, ślicznie się uśmiechnął i dawaj szaleć! Mam nadzieję, że to już koniec walki z choróbskami (no jeszcze ja jestem smarkata okropnie). Aha. "Zmusiłam" męża do zakupu Fridy. Rzeczywiście jest przyjemniejsza dla dziecka. Można ją kupić w Alpolu w Gdyni na Morskiej (SKM Grabówek). Dziś jest piękny dzień i przyznam, że miałam "powrót do dzieciństwa". Pojechałam z moim tatą i Liwką na kasztany. Szaleliśmy całe 3h, fajnie się przy tym bawiliśmy i powspominaliśmy stare czasy ech, fajnie jest być dzieckiem... Kasiu, życzę wielu zamówień i olbrzymiej ilości klientów w kwiaciarni. Zdradź, gdzie się znajdujcie, to ją rozreklamujemy (mam rodzinę w Gdańsku). Czekam z niecierpliwością na ciepłe bułeczki z Twojej piekarni, Moniko Prawo jazdy. Cóż... Kasiaczka nie przebiję, ale coś koło 4 razy to podchodziłam. Raz to przeszłam samą siebie. Lało okropnie, po prostu ściana deszczu, ale co tam. Kazali zdawać to zdawałam. Wjechałam w jeden rekaw, a wyjechałam drugim nie strącając żadnego pachołka! Bardzo się ucieszyłam, że mi się udało, ale pan uświadomił mi, że jednak nie Asiu, znalazłaś już kask dla Natalki? Może taki kask rowerowy w rozmiarze XS? Mnie też czasem brakuje takich zwykłych babskich pogaduszek. Na razie jak chcę gdzieś wyjść, to zabieram Juniora, a Liwkę zostawiam w mężem. Ale mam nadzieję, że już w tym miesiącu będę miała więcej wolności (2 h tygodniowo, bo zamierzam wreszcie trochę poćwiczyć i poszalec w basenie. I będę łączyć przyjemne z pożytecznym, czyli gimnastyka w towarzystwie moich babek To na razie tyle, bo zaraz mam gościa. Jeszcze tylko buziaki dla fajniutkich naszych Maluszków. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Zwracam honor teściowej! 02.10.04, 19:58 Słuchajcie, zagięła mnie dzisiaj! Przyszła popołudniu, przyniosła dziecku nowe zabawki i wygłosiła przemowę. Pzremowa była o tym, że mi nie pomaga, bo nie ma czasu i nie bardzo wie jak sie zajmować dzieckiem, że to wcale nie znaczy, że nie kocha Basi tylko ona poprostu poczeka aż mała podrośnie i na pewno odegra w jej zyciu dużą role itd. Ale z drugiej strony to ona juz teraz widzi ile przy Basi pracy i ze Michał mi nie pomaga, no i ona wpadła na taki pomysł, że jedna z jej studentek szuak dorywczo pracy, więc mogłaby przychodzić 2 razy w tyg i pozajmowac się troche dzieckiem, a ona za to zapłaci Oniemiałam z wrażenia, powiedziałam, że pomysł przedyskutujemy jak Michał wróci i w sumie dalej jestem porażona ))) Idę dzisiaj wcześniej spać bo wczoraj (a raczej dzisiaj) to wczesnie nie poszłam..... ))) Ale było baaardzo fajnie!!!!!!! Joasiu! Tak myślałam, że piszesz o mnie hi, hi, tyle, że z hasłem "modelka" to się ostatnio wybitnie mało kojarzę ))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam wszystkich, najbardziej Malwinkę i Tosię pa Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Zwracam honor teściowej! 02.10.04, 21:16 Mopku! Ja mam podejrzenie, że ona jako kobieta światowa włamała się jakimś cudem na nasze forum i przeczytała co my tu wypisujemy i postanowiła zadać kłam naszym słowom. )) W każdym razie brawo dla niej za szczerość i otwartość (tylko jak jej się udało wychować Twojego męża? Też wołała studentki do pomocy? Hihi) Pozdrawiam Agnieszka ps. O złym humorze dzisiaj nie będzie, bo była piękna pogoda, umówiłam się z Kajką na spacer i potrajlowałyśmy o tym co nasze Mateuszki robią, co mówią i takie tam, więc nie ma co narzekać, tylko brać się do roboty ))) Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Honor teściowej, gratulacje i życzenia :-) 02.10.04, 22:51 Marto, teściowa kobita z klasą, bez dwóch zdań Super że się impreza udała, może mąż powinien jednak ograniczyć te wyjazdy, bo jak kota nie ma myszki harcują! )) Kasiu, gratulacje z okazji otwarcia własnego biznesu! Kwiaciarnie to jedyne sklepy po których mogę łazić bez końca... kocham kwiaty - "marnować" jak mawia mój mąż, więc strasznie żałuję że mam do Twojej kwiaciarni tak daleko Gosiu - przez pierwsze dni w pracy po dłuższej przerwie spowodowanej urodzeniem Natalki, czyli totalną zmianą trybu życia - czułam się jak przybysz z kosmosu, ew. ziemianin wystrzelony na obcą planetę )) Niedługo będzie lepiej. Serdeczności dla najmłodszego w naszym gronie beniaminka z okazji dzisiejszego święta Kochane, wiem że dziś sobota ale jak zobaczyłam ilość "świeżych" postów oczy przetarłam ze zdumienia Jutro jeszcze daję Wam luz ale od poniedziałku brać się za pisanie )) Pozdrowienia z zamglonego Tomaszowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Teściowa cd, mąż wroci jutro :( 03.10.04, 09:45 Strsznie sie gryzę, czy zgodzic się na tę studentkę? Co prawda sama myslałam o kimś takim, nawet szukałam, przypuszczam nawet, że teściowa wcale nie była tak błyskotliwa, tylko podsłyszała moje rozmowy z sąsiadką na ten temat. Ale tak - studentka, szczególnie taka, z która mama ma zajęcia hmmm trochę dziwny układ? przypuszczalnie będzie sie starała (he, he skoro potem ma zaliczyc język), ale chyba wole znaleźć kogoś niezależnego? Wydziwiam, czy mam rację? No i druga sprawa ( mąż wraca dopiero jutro ((( coś mu jeszcze wyskoczyło do załatwienia ((( Ale z tęsknoty za Baśką ma podobno pół samochodu zabawek.... ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Teściowa cd, mąż wroci jutro :( 03.10.04, 12:01 Co za dzień chyba wypiję jeszcze jedną kawkę.Mała śpi a reszta w kościele to mam chwilkę. U nas choroba powoli wychodzi ale przyznam się że to była moja pierwsza prawie przespana noc od 3 tyg. stąd te zaległosci u was.Co pół godziny musiałam wstawać i nosić małą na rękach a ona wyła i miała temperaturę i zwracała co jej dałam i tak w koło do tego jeszcze Kamil zasmarkany,do przedszkola nie chodził od 3 tyg.Powoli dochodzimy do normy.Tylko że mała ma biegunkę chyba od antybiotyku choć daje jej 2 razy dziennie lacidofil,jeszcze 2 dni podawania leku i mam nadzieję że to juz koniec. Pozdrawiam serdecznie i zabieram się do lektury bo mam straaaaaszne zaległości. Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Z innej beczki 03.10.04, 12:11 Dziewczyny mam pytanko takie intymne -czy jest jeszcze ktoś kto nie ma @ po urodzeniu bo ja się zastanawiam czy tylko ja zostałam,juz patrzę na brzuch i myślę czy w drugą ciążę nie zaszłam.Trochę to długo.Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Dziś życzenia, reszta jutro. I do Zyty o @ 03.10.04, 13:58 Serdeczne życzenia dla kolejnych ośmiomiesięczniaków Wczorajszych i dzieisejszych: - Szymonka Beatki - Franka Jagi - Dominiki Moniki Duuuuża bauźka od Kubusia i jego mamy Ania P.S. Zytko - ja jkeszcze nie miałam - choć już nie raz pobolewał mnie brzuszek. Od 5 tyg nie karmie A. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Z innej beczki 03.10.04, 17:34 Zyta,też tak mam, tzn. nie mam Karmię ok. 4 razy dziennie. I się nie martwię, bo nie tęsknię za tą wątpliwą przyjemnością... Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Z innej beczki 03.10.04, 18:25 No to ja tez dołączam do klubu bez@!!! I tez mnie brzuch boli od czasu do czasu, i też juz miałam dziwne mysli czy czasem tasm ktoś nie mieszka))ale chyba nie:0 (dlaczego piszę "chyba"????????????) Pozdro Gosia Aha na dole wychodzi chyba jedynka Antosiowi, takie szorpate ma dziąsło i płacze w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Z innej beczki 03.10.04, 19:19 szybciutko odpowiadam bo jestem padnieta i idę spać byliśmy na weeken na mazurach - urodzinki męża życzonka najlepsze od nas dla 7 i 8 miesięczniaków ))))))) ja też nadal nie mam @ i nadal karmie piersią odezwę sie jutro miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 lista 03.10.04, 19:41 Dziewczyny u nas ok, ale czasu żywcem nie mam żeby coś napisać czasem uda mi się tylko na gg z Beatą kliknąć, a już Antoś ślipki otwiera i tyle po chwilowej ciszy. Jeść nie je nadal i możecie mi wierzyć to nie jest kwestia ząbkowania, nie je i już więc ja wyrzucam to co kupne i gotowane, bo nawet pies odmawia współpracy (noooooo chyba że chodzi o indyka to wtedy i owszem nawet kota pogoni). Kaszkę Antosiowi zrobiłam, mieszam mieszam kot i Antoś wymieniałi spojrzenia - kot wyszedł Antoś spojrzał na mnie z wyrzutem i odwrócił głowę zaciskając usta. Marnie to wyglada, oj marnie. Co robić chyba poczekam, ew. zrobimy morfologię. No bo co innego zostaje. Asiu bardzo się cieszę że z Natalką wszystko w porządku, bardzo się denerwowałam. Mopku zazdroszczę Teściowej. To Teściowa z klasą. I jeszcze prośba - morsku jak będziesz wrzucałą listę to popraw moje gg bo moze tam tłumy sie wpisują a to nie mój numer ) Mój numer jest następujacy 3527381. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia. Niecierpek w szpitalu..... 03.10.04, 19:14 Wszystkiego dobrego, zdrówka oraz bezbolesnego ząbkowania dla naszych kochanych cukiereczków Szymusia, Franusia, Antosia, Dominisi i Mateuszka Duża buźka i ogromniasty całus od Natalki ) Madzia jest w szpitalu, ale nie martwicie się już jest lepiej. Jak wyjdzie ma się odezwac i na pewno o wszystkim opowie. Nie pisałam, bo od wczoraj mam tzn.miałam gości. Monisiu, cieszę się, że z Tosią lepiej i że woła mama Gosiu(malwes), cieszę się że przezyłaś pierwszy dzień w pracy Na pewno bedzie dobrze. A jak Ci się zrobi smutno to pisz Monisiu(arch,monika), oczywiscie, że Cię pamietamy Mam nadzieję, że dzisiaj samopoczucie lepsze i że Dominisi przszła wysypka. Marzenko, bardzo mnie cieszą te wszystkie postępy Szymusia Jeśli chodzi o wizyty lekarskie, to jak znam siebie, to będę zagladac raz na miesiąc żeby lekarka zobaczyła Natkę, zbadała Ją. Aniu, jestem myslami z Wami i modlę się zeby w końcu Malwinka poczuła się lepiej. Mam nadzieję, że te niewielkie zmiany w płuchach szybko miną. Ucałuj Ja mocno. Kasiu, gratuluję otwarcia kwiaciarni ) Oczywiście, że będę trzymac kciuki, chociaz na pewno nie będą potrzebne Natka popłakuje. Muszę leciec. Postaram się dokończyc później Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Rózności. Chodziki, skikanki 03.10.04, 20:12 Natunia się przytuliła i usnęła. Czuje się juz lepiej. Od trzech dni, odpukac, nie miała ataku. Co prawda czasami bolą Ją dziąsełka, ale nadal smok i gazik z rumiankiem bardzo pomagają. Ulzyło nam bardzo że to nie przez te upadki na główkę. Kasku, jeszcze nie kupilismy. Ostatnio wogóle nie mieliśmy czasu wybrac się do sklepu, ale chcemy to zrobic w tym tygodniu. Rituś, cieszę się, że czujecie się juz lepiej A macie zdjęcia z zabawy w kasztanach??? Martuś, ale mnie zadziwiła Twoja teściówka. I bardzo dobrze Ciesze się. A nad tą studentka, to ja na Twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła. Porozmawiaj też z mężem. Skoro i tak chciałaś kogoś zatrudnic.... Ale fajnie miałas z tym spotkankiem z sąsiadką ) Zyta, to wspaniale, że choroba ustępuje. Tylko co z ta biegunką Emilki??? Pytałas lekarza??? Oby szybko ustapiła. Gosiu(margoja), a jak Antoś? Smarujesz Mu czymś dziąsełka? Głupie pytanie. Na pewno tak. Biedne te nasze dzieciaczki. Żeby jak najszybciej powychodziły im te ząbki. Olu(nitkanitka), szkoda, że nie udało mi się wpaśc do Galerii Dobrze, że Wy się dobrze bawiłyscie. Dobrze by było w jakiś ciepły weekend spotkac się gdzieś w parku na spacerku. Jesli chodzi o naszą kuzynkę to nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkała. Teraz przenieśli się pod Radom, gdzie maja domek i stadninę koni. Są z mężem instruktorami i sedziami w gonitwach itp. A o dzielnicę podpytam teściówkę, bo nadal tam mieszka Jej kuzynka Ale by było, gdybyś ich znała ) A w sprawie chodzika... jestem ciekawa Waszych opinii. Ja jestem mu przeciwna. Dzieci mogą miec po nim problemy z chodzeniem, mogą miec krzywe nóżki i nie potrafia tak dobrze okreslic odległosci jak te dzieciaczki, które uczą się chodzic samodzielnie. A do tego czesto się przewracają. Zamiast niego mozna w pasie przewiązywac dziecku długi recznik i w razie czego mozna łatwo zapobiec upadkowi. Kiedys zastanawiałam się też nad taką skikanką przymocowywaną np. do sufitu, chociaż nie byłam jej pewna. Od kąd obejrzałam program, na miedzy innymi jej temat, zdecydowałam się nie kupowac. Dzieci moga miec później problemy z chodzeniem, mogą sobie uszkodzic stawy biodrowe, a do tego są niebezpieczne, bo potrafią się urwac. Brrrrr koszmar! Na razie kończę. Muszę coś przegryź, póki Mała śpi Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Trzymajcie kciuki 03.10.04, 21:15 Za mojego Antka no i chyba bardziej za mnie bo nie wiem jak jutrzejszy dzień przeżyje ! Jade do białegostoku pociagiem o 7,12 - czyli Antek jeszcze będzie spał no i nie wiem jeszcze o której wrócę ! Strasznie się boje! Odezwe sie jutro bo teraz już nie mam siły (dziś miałam zajęcia na uczelni w warszawie)! Mam nadzieje że jakoś rozsądnie mi się poukładają zajęcia i tak jak mi dziewczyny obiecywały wybierzemy się w którymś tygodniu do parku (do takiego z drzewami albo do "wola" ))))) Pozdrawiam i całuję wszystkie dzieciaczki przerażona ola i spiący (czytaj "olewający to") Antek Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Trzymajcie kciuki 03.10.04, 21:20 Trzymam za Ciebie, bo Antek to sobie poradzi na 100% )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 21:46 Jestescie naprawdę Suoer Fajne Babki!!! Dziękuję za wszytski miłe słowa, aż mi sięlepiej zrobiło. Jestem strasznie zmęczona, dopiero wróciłam od mamy a jutro normalny tydzień pracy zaczynam Z jednej strony się bardzo się cieszę, bo dobrze się czuję w kwiaciarni i robię to, co lubię, i oczym zawsze marzyłam :- ))) Ale strasznie tęsknię za Kacperkiem(( Staram się o tym nie myśleć, ale to trudne. Na szczęście jak tylko będzie taka możliwość, mąż będzie po pracy z nim przyjeżdżał! Któraś z Was pytała, dlaczego tylko 3 godz. Otóż dlatego, że datę otwarcia w papierach wyznaczyliśmy na 1 października i nie bardzo mogliśmy wcześniej dokonywać zakupów, więc pierwszego giełda i wszystko trzeba było przygotować i poustawiać i tak zeszło do 15 tej. A jeśli chodzi o adres - dla zainteresowanych - Gdańsk Wrzeszcz, ul. Wajdeloty róg Kilińskiego. Okolica nie jest najciekawsza, ale dużo ludzi się tam przewija, bo to węzeł komunikacyjny. Musimy tylko jeszcze pooracować nad reklamą. Bardzo dziękuję też za oinie w sprawie herbatek Na dniach zakupimy malisową z jabłkiem. Przepraszam, ale dziś bez komentarzy do pozostałych postów bo padam Życzę Wam wszystkim spokojnej nocy i zdrowia i słodkich snów dla Maluszków!!! Dobranoc! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Lista 03.10.04, 22:09 hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype: malwes76) niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581) emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077) jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype: beatajur) arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 / skype: arch.monika) luna_tika – Agnieszka i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 / skype: erinka2) kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511) krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448) iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728) aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031) zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd. morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477) tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940) amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500) asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634) frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384) kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 / skype: kajka.3) katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504) piekielkoe - Ewa i Kuba (18.02.04), 2 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308) nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219) hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183) natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2, Łódź, (gg 1254551) mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975) tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094) dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381) aniaimax – Ania (5.08.) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993) ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1, svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1 aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419) margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026) poza klasyfikacją wiekową)) kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 LUTY 2004 jest the best:-) 03.10.04, 22:24 Tak mi sie jakoś nudziło i sprawdziłam... Czy wiecie, że nasz wątek jest No.1 na Rówieśnikach pod względem ilości postów (co do jakości to oczywiste...)? Przegoniłyśmy nie tylko Luty 2003, ale i Styczeń 2003)) Może jakaś imprezka z tej okazji? Albo mała statystyka??? (No gdzie jest Atka?!?!) Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Idzie zima... 03.10.04, 22:27 Dziewczyny z Trojmiasta macie jakies namiary na drewno kominkowe? piszcie: svistak@smart.art.pl svistak Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 co u nas? 03.10.04, 23:09 Jak już się dorwałam do kompika to popiszę co słychać. Może komuś się będzie chciało czytać... Wika nadal jest bezzębna, ale ostatnio okropnie "zgrzyta" dziąsłami, więc może ją swędzą??? Nie siada, nie raczkuje, nie pełza. Może nie chce się rozdrabniać - od razu wstanie i pójdzie? Wczoraj siedziała i bawiła się tzw. "gimnastyką" i nagle złapłała się za stojaczek i próbowała podciągnąć Oczywiście tyłeczek jest za ciężki, żeby to się powiodło)) Czy komuś się ostatnio zmienił kolor oczu? Bo Wika ma śliczne niebieściutkie, ale ani ja ani mężuś niestety takich nie mamy, więc pewnie jej to minie niedługo? Fajnie ma Kasiek, ze już wystartowała z kwiaciarnią U nas w piekarni nadal remont i załatwianie wszelkich podłączeń, potem czeka nas wyrok sanepidu Ale mamy nadzieję, że w listopadzie zaczniemy. Pieczywo ma być bez ulepszaczy i konserwantów Wiktoria będzie dostawać porządne, zdrowe bułeczki, a nie gnioty albo "wydmuszki" z giganta)) A tak przy okazji, jakie pieczywo będzie najlepsze na początek - jasne, ciemne? Życzę: zdrowia Niecierpkowi, bezstresowej pracy Malwes, spokoju Oli od Antka, wypoczynku Aniutkowi i wszelakich najlepszości całej reszcie Dla maluszków duuuuża bużka - a dla Tosi i Malwinki po dwie)) Dobrej nocki, M. Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: co u nas? 03.10.04, 23:52 No więc na początek ja też nie miałam jeszcze @ Ale cieszę się, że nie ja jedyna Też już myślałam nad kupnem testu ) Ale jeszcze poczekam Nie karmię już od 4 tygodni I o Uli: Nie mamy i nie bedziemy miec chodzika Ale Mała mimo to chyba bardzo szybko zacznie chodzić Siada, wstaje i raczkuje już od dawna Kuca w kojcu po zabawkę -trzymając się jedną rączką I wczoraj zauważyłam nową kombinację- -jak stoi w kojcu z zabawką w jednej łapce to bawi sie, bawi tą zabawką jedną rączką nagle puszcza zupełnie kojec poobraca zabawkę w obu rączkach (2-3 sekundy) I znów łapie jedną rączką szczebelek Brrr........... stresuje mnie to bardzo czy to ni za wczesnie na takie próby samodzielnego stania?????????? I jeszcze skubana dość pewnie chodzzi trzymana za jedną łapkę (tatuś ją tak ćwiczy, wcale nie jestem pewna, czy dobrze robię, że na to pozwalam??) I jeszcze moja córcia - robi PAPA - pokazuje JAKA JESTEM DUŻA - czasem PRZYBIJA PIĄTKĘ - robi KOSI KOSI ŁAPCI I gryzie mnie w rękę............ Pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:27 Po pierwsze-Powodzenia w kwiaciarni,ja też mam pracę o jakiej marzyłam i to jest wspaniałe.Będzie dobrze tylko trzeba troszkę na to popracowac a jak masz dobry punkt to połowa sukcesu . Po drugie -cieszę się ze nie jestem inna ( wiecie ta @) Po trzecie -Mam nadzieję Aniu że Malwinka lepiej sie czuje Po czwarte- życzonka dla Szymcia,Franka, Dominisi,Mateuszka, Antosia Po piąte -młodzież śpi to ma sekundę-czy wy też zamęczacie tak swoich lekarzy bo ja w sprawie Emilki to wydzwaniam kilka razy dziennie i czasami się boję że moja lekarka ma juz mnie dość poza tym mam sąsiada aptekarza i on jest na prawde super doradcą-drugą aptekę mam w domu.Na dodatek on nie pozwoli mi kupić czegos drogiego bo krzyczy i zaraz daje mi odpowiednik polski.NP Pulmeks baby ma identyczny skład jak Depulol z tym ze ten drugi jest o połowę tańszy itd. Jutro daję Kamila do przedszkola po dłłłłłłłługiej chorobie i zastanawiam się co znowu przywlecze-macie jakieś pomysły na uodpornienie trzylatka. Emilka ma juz dupsko obszczypane od tej biegunki i nie iwem co czynić dalej. Pozdrawiam-muszę jeszcze skrobnąć do Magdy(Mutantowej) bo u mnie była kwarantanna to się nie widziałyśmy i tylko piszemy pa Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:29 Zapomniełąm o tym GG mój nr 2456110 Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:54 Ja tylko na chwilke... Monika mnie ubiegła, bo własnie chciałam Wam tez powiedziec, ze jestesmy najbardziej rozgadana ferajna fajnych bab na forum Prosze mnie tez zapisac do klubu nie@ bab Buziaki od wyspanego i buszujacego po klawiaturze Radzia! Pa Mamy i wszystkie Dzieciaczki! P.S. Wrzeszcz - to b. dobre miejsce. Aparat na kasztankach był, ale zapomniał wyjsc z auta Odpowiedz Link Zgłoś
lusia8 Re: Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! 03.10.04, 22:42 Czy mogę się do was dołączyć? Mój synek też się urodził w lutym ale dopiero teraz odkryłam takie fajne forum. Chciałabym podzielić się z wami moimi zmartwieniami i radościami. Mój synek urodził się 9 lutego w Warszawie w Szpitalu Bielańskim. Ma na imię Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:do Oli, lusi8, Kaiek, coś mnie bierze 03.10.04, 23:27 Olu, trzymam kciuki bardzo mocno. Na pewno sobie poradzisz i dasz radę Wszystkie w Ciebie wierzymy lusia8, witam Cibie i Piotrusia u nas bardzo serdecznie) Oczywiscie, ze możesz się dołączyc Jestem pewna, że reszta dziewczyn nie ma nic przeciwko temu, bo my jestesmy fajne baby ) Zapraszam. Pisz jak najczęściej i jak najwięcej o sobie a zwłaszcza o Piotrusiu. Kasiek, to wspaniale, że mozesz robic, to co lubisz. Tak powinno byc. A tęsknota za dzieckiem, to normalna kolej rzeczy. Taki to juz nasz los Zobaczysz, tak ten czas szybko leci (niestety), że juz nie długo Kacperek zacznie Ci pomagac i szalec po całej kwiaciarni ) A jak zatrudnisz kogoś do pomocy, bedziesz miec duuuzo czasu dla Niego. A ja czuję się fatalnie. Od dwóch dni coś pokasłuje, a dzisiaj do tego głowa mi peka, rano sie dusiłam. Co prawda w ciagu dnia było lepiej, ale teraz znowu się zaczyna. Nabrałam mnóstwo leków. Obym tylko niczym nie zaraziła Natalki Moze powinnam spac w drugim pokoju??? Najgorsze jest to, że ja juz sama nie potrafię spac Śpijcie dobrze i usciskajcie nasze Wszystkie skarby i największe szczęścia na świecie ) Kolorowych, spokojnych snów Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 promocja 03.10.04, 23:38 słyszałyście o promocji Bobovity? www.nutricia.com.pl/konkurs.php podobno trwa od 15.09, ale u nas w Tesco ani w Geant na razie nic nie było Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Różności, podziękowania i odpowiedzi :)) 03.10.04, 23:16 Cały weekend nie zaglądałam, więc nadrabiam zaległości: Najlepsze życzenia dla najmłodszego siedmiomiesięczniaka - Antosia oraz dla ośmiomiesięczniaków - Dominiczki, Mateuszka i Franka; niech się do Was codziennie śmieje świat. Dziękuję również za życzenia dla Szymcia. Gratulacje dla Kasi - kwiaciarnia to takie miejsce, gdzie mogłabym zapuścić korzonki ) Szkoda, że mam do ciebie tak daleko, bo zostałabym stałym klientem (a propos - może kiedyś pomyślisz o kartach rabatowych dla stałych klientów; u nas w jednej to działa i się sprawdza - albo zniżka przy co którymś bukiecie, albo drobny kwitnący gift co któryś zakup). Trzymam kciuki za Twoje siły, bo o klientów się nie martwię - na pewno będziesz mieć ich na pęczki ! Gosiu (malwes) - cieszę się, że "pierwsze koty za płoty" i ten początek minął Ci pozytywnie. Zobaczysz, powoli wciągniesz się we wszystko. A skoro Szymon znów zaczął Cię "ssakować" (albo "smakować", jak mawia mój kolega), to wracaj do niego jak najszybciej każdego dnia i zaraz za drzwiami pracy zapominaj o obowiązkach służbowych. Macie teraz mniej czasu dla siebie, ale z pewnością wykorzystasz go na 100% ) Rita, my stale łazimy na kasztany ) Ostatnio Artek zaniósł na zbiórkę 197 szt (bo to numer ich drużyny). Mopku, Teściowa wykazała się na plus ! Ale chyba jakaś epidemia się zaczyna, bo moja dziś zadzwoniła wytłumaczyć się z rozmowy po chrzcinach... Co prawda nie zmieniła zbytnio swojego zdania, ale przyjęła do wiadomości moje, a to już jakaś poprawa. Za tydzień będą nas wizytować, zobaczymy, jak będzie... Aniu (natder), proszę nie straszyć, że będziesz złą teściową, bo się Pirat rozzłości i jeszcze nawarczy na Ciebie ) Malwinka niech zdrowieje !! Edytko, pogadaj z kotem, żeby namówił Antosia do jedzenia... A tak na poważnie, to może zrób przerwę i nie próbuj mu dawać nic (poza cycem oczywiście). Może po klku dniach sam zatęskni, czyli zgłodnieje ? Asiu, mam nadzieję, że Natce szybko wyrżną się te ząbki i skończą się Twoje nerwy. Co do chodzika, to Artek miał i nie za długo i nie za dużo, ale korzystał. Problemów z chodzeniem czy określaniem odległości nie było, nogi proste, kręgosłup też, chłop jak sosna. Ale to zależy podobno głównie od siły mięśni i masywności kości - jam nie medyk, więc nie będę się mądrzyć. Poza tym Artur był (i jest) bardzo silny, a do tego uwielbiał raczkować, więc odmiana w postaci chodzika na 15 min dziennie była OK. Ola, trzymam kciuki, ale wszystko będzie dobrze, poradzisz sobie, bo Ty zdolna osóbka jesteś. A Antolo też da radę i jeszcze bardziej zmężnieje - choć akurat Jemu męskości nie brakuje ) Morsku, to szczera prawda, że jesteśmy "debeściary" ) Ale co się dziwić, przecież to klub Fajnych Bab - i oby tak dalej, Dzieczynki. Jeszcze tylko pozdrowienia dla wszystkich; zwłaszcza dla tych, którym coś dolega, no i specjalne dla Niecierpka - choroby, a kysz ! Witam również nową Mamę - może następnym razem dołączysz do nas na spotkaniu w realu (i nie chodzi nam o sklep )? Dobrej i spokojnej nocki Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika nocną porą 04.10.04, 00:52 Dziękujemy bardzo wszystkim za cudowne życzenia dla Dominiki i oczywiście dołączamy się z pomyślnościami dla innych świętujacych: Antosia, Mateuszka, Franka, Szymonka. Rośnijcie zdrowo!!!!! Zyto, u mnie tez brak @, przedwczoraj pobolewał mnie brzuch, myślę sobie: ocho, skończyla się sielanka, ale narazie nic więc to pewnie niestrawność Za to w dalszym ciągu mam na brzuchu pionową kreskę,lekarz mówił że do pół roku ma minąć, nie minęło, ale na jakimś forum przeczytałam że nawet do roku, więc narazie się nie martwię, później zacznę, bo wolałabym nie mieć takich dowodów przebytej ciąży Mopku, pomocy teśćki nie odrzucaj, cóż Cię interesują relacje wykładowca - student? Tym bardziej dziewczyna będzie się starać i na uszach stawać żeby Basia była zadowolona, a Ty sobie odsapniesz. Edytko,a próbowałaś królika z warzywami Bobovity? U nas to jedyna zupka możliwa do przełknięcia Asiu, tez jestem przeciwniczką chodzików. Narazie Dominika od babci dostała hustawkę, ale nieszczególnie ją lubi, za to wielgachna piłka jest hiciorem. Sadzamy Dominikę na niej, albo kładziemy na brzyszku i ta zaśmiewa się bez opamiętania przy podskokach Dla wszystkich chorujących dużych i małych ślę pozytywną energię Powodzenia dla pracujących i oczywiście dla naszej Oli na studiach, żeby czas Wam szybko mijał Witam nową Mamusię No i to by bylo na tyle.... Pozdrawiam , dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Nie mam czasu:(((( i życzenia 04.10.04, 08:48 nie mam czasu pisać( Buuuuu. Jestem zawalona pracą, w dodatku znowu zmiany w firmie (bynajmniej nie na lepsze) i atmosfera grobowa ((( więc na szybko tylko życzonka dla dzisiejszych osmiomiesięczniaków: Kacperka i Zosi)) Buziaczki Ania od Kubusia P.S. A Kubus dzis tak płakał jak wychodziłam do pracy(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
margoja koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:45 niniejszym ogłaszam koniec przerwy w pisaniu postów!!!!!!! Prosze mi sie wpisywac bo nie mam lektury)) Antkowi wychodza dolne jedynki, dzis prawie cały dzien spi Gosia Pozdrawiam wszytkich Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:50 no to jeszcze ja, zapomniałam pozdrowic Aniutka, moze zmiany w pracy beda na lepsze co? trzeba iec nadzieje a co do Kubusia, to tez sie boje ze Antek bedzie plakal jak bede wychodzic do pracy(( ostatnio jak jechałam na uczelnie to mama mówiła ze tak długo patrzył na drzwi jak wyszłam(( no nic, trzeba sue 3mać duzo słoneczka zycze i prosze o zmobilizowanie grupy do pisania bo wyjdziemy z wprawy Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 15:56 Gosiu, jak dobrze, że coś drgnęło... Bo juz myślałam, że mi komp nawalił i złośliwie nie pokazuje niczego nowego od rana Pewnie wszędzie było takie piękne słoneczko jak u nas i mamuśki pognały na spacerki? A nam sie też chyba kluje w końcu ząbek! Dolna jedyneczka Pozdr, M. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna no ciekawe,ile mi się uda napisać 04.10.04, 16:31 Ostatnie jakoś mniej czasu mam na forum (ale czytam, rzecz jasna), a jak już mam to mi się złośliwie nie chce otwierac, np. dziś koło południa - wszystko inne się otwierało, tylko nasz luty nie. Ale do rzeczy. Trzymam kciuki za Olę od Antka! Morsku, oczy Wiktorii mogą zostać niebieskie. Może być tak, że Ty i mąż macie po jednym genie na brązowe i po jednym na niebieskie. Brązowy jest dominujący, więc Wy macie takie właśnie, ale córeczka mogła odziedziczyc te dwa niebieskie. A jaki kolor moją dziadkowie? Kasi życzę powodzenia z kwiaciarnią! Ani zdrowia dla Malwinki... A Asi dla niej samej. Może dawaj NAtalce zapobiegawczo kilka kropli cebionu, tego zwykłego? Albo wapno? Co do @ to ja też nie miałam jeszcze i przyznam się Wam, że już dwa testy zrobiłam - taka ze mnie panikara Ruchy drugiego dziecka czułam tak szybko, że musiałabym zajść w ciążę jeszcze przed urodzeniem Szymonka )) Mopku, ja też bym skorzystała z pomocy super-teściowej To jej sprawa, jak to załatwi, a jestem pewna że właściwie. No a taka studentka przynajmniej nie będzie osobą znikąd. A mam do was pytanie zupełnie nie związane z naszym wątkiem. Mogę? Otóż mam takiego kolegę, który jest właściwie prawie wyłącznie moim kolegą. Na spotkania umawia się tylko ze mną, z mężem nie chce. Poza tym chyba we trójkę nie bardzo by się kleiła rozmowa. I teraz znowu dzwonił i chce iść wieczorem na spacer, jak Szymon będzie spał. Nie na herbatę do NAS, tylko na spacer ze mną. Okazuje się że męża chyba w ten dzień nie będzie i chyba skończy się na herbacie u nas ze mną samą. No i nie wiem, co o tym myśleć... Mąż nie ma nic przeciwko takim spotkaniom, kolega nie ma nieczystych intencji (nie próbuje mnie np. podrywać),ale szczerze mówiąc czuję się w tej sytuacji niezrecznie. Co o tym myślicie? Pozdrawiam! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: no ciekawe,ile mi się uda napisać 04.10.04, 18:11 Joanno, wcale nie mamy brązowych oczu Ja mam szare, a mężuś zielone. Co do kolegi - też bym sie czuła niezręcznie... i myślę, że nie umówiłabym się na samotny spacer czy herbatkę, nawet jakby mąż mówił, że nie ma nic przeciwko. Nie dlatego, że podejrzewałabym kolegę o niecne zamiary, ale dlatego, że wiem, że bardzo by mi się nie podobało gdyby sytuacja była odwrotna i to mój mąż chciały się urwać na herbatkę z koleżanką. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Joasi 04.10.04, 19:06 Joasiu, a ja w spotkaniu się z dobrym kolegą i pogadaniu nie widze nic złego. Sama mam takiego kolegę i kiedyś czesto rozmawialismy we dwoje, jak dobrzy kumple. Teraz niestety dawno się nie widzielismy, ale nie o tym chciałam pisac Skoro jednak Ty nie czujesz się z tym dobrze, to sama zdecyduj. My nie powinnysmy tego robic za Ciebie. Chociaz czasami dobrze jest tak z kims pogadac No dobra, do niczego nie namawiam ) Znasz siebie najlepiej, kolegę równiez i na pewno dobrze wiesz co zrobic. Kazda decyzja bedzie słuszna Trzymaj się cieplutko A o Cebionie lub wapnie dla Natalki pomysle. Musze pogadac z Michałem jak wróci Dzieki za podpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: koniec przerwy!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 16:16 Hmmmm... czyżby mieszkanki stolicy i pomorza na jakies spotkanka po cichu się umówiły??? Ładnie to tak smyrgnąć z forum po angielsku zostawiając koleżanki, notabene Fajne Baby własnemu losowi??? )) Dziękujemy Wam serdecznie za wszystkie dobre słowa dięki temu że o Nas myślicie jakoś łatwiej znieść to wszystko... Dzisiaj jest troszkę lepiej, jedno z czym sobie nie mogę poradzić to katar, który należałoby już mierzyć - sama nie wiem - w (kilo)gramach czy (kilo)metrach. Chyba zastanowię się nad tą Fridą bo gruszką nic nie mogę ściągnąć (( Co do @ to ja mam już od dawna, buuuu... Równo trzy miesiące po porodzie się pojawiła, wystraszyła mnie porządnie, bo pomyślałam, że jakiś krwotok dostałam, że to na pewno wina c.c., że coś mi ci specjaliści zostawili...;-D Pomyślałam że to abslolutnie niemożliwe żeby się pojawiła tak wcześnie, przecież karmiłam piersią ale cóż - ponieważ dolegliwość powtarza sie jak w szwajcarskim zegarku nie mam wątpliwości ;-( Jedzenie - Edytko u nas też ciężko - jedynie kaszkę w ilościach śladowych jestem w stanie w Malwinę wcisnąć. Do tej pory jadła przynajmniej deserki - zwłaszcza gruszki, i conajmniej pół zupki, teraz wszystko jest bleee. Jak dodam do tego te wszystkie antybiotyki i prześwietlenie rtg to wychodzi mi że żelazo będziemy brać za jakiś czas na bank. Teściowa - moja w sobotę zabrała Natalkę stwierdzając że się nią zajmie to sobie odpocznę, pojechaliśmy po nią wczoraj i okazało się, że teściowa pojechała do łodzi cztery godziny wcześniej zostawiając dziecko u kuzynki za płotem Nie uprzedziła nas o tym, nie zadzwoniła a potem się dziwi że mamy do niej jakieś pretensje Więc Marto - przyjmij wyciągniętą dłoń i nie kręć nosem na studentkę Asiu - cieszę się że Natalcia lepiej się czuje Olu - pewnie Antek zniesie rozstanie lepiej niż Ty, więc to za Ciebie ściskam kciuki Machamy łapką do nowej lutowej Mamy i Piotrusia - gdyby Malwinka nie była dziewczynką byłaby Piotrusiem Pozdrowienia dla wszystkich, Zytko jeśli masz kontakt z Magdą to dla niej specjalne serdeczności. Całuski w małe brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, spacerek, kaszel itp.... 04.10.04, 19:22 Wszystkiego dobrego, duzo zdrówka dla naszych brzdaców Zosieńki (co się dzieje z krokodylową?), Kacperka i Jędrusia. Duża buźka i ogromniasty całus od Natalki ) Czuje się dzisiaj fatalnie, a zwłaszcza teraz. No tak, w końcu wieczór. Rano tez tak miałam. Biore leki i nic nie pomaga. Kaszlę okropnie. Michał pojechał na angielski a Natalkę wzięła na trochę tesciowa bo nie chcę Jej zarazic. Natunia dzisiaj ma ochote ciagle się przytulac, a przeciez nie moge W ciagu dnia bylismy na spacerku w Parku Szczesliwickim. A to jest to co nasza córeńka lubi najbardziej Ataków nie ma (odpukac). Tylko jeszcze to badanie krwi i bedzie spokój. Gosiu(margola102), masz bardzo zdolną córeńke Usciskaj Uleńkę bardzo mocno. Bardzo się ciesze, że juz tyle potrafi To cudowne jak te nasze dzieci szybko się rozwijają ) Natunia tez potrafi w kojcu postac kilka sekund bez trzymania Aniu(aniutekm), moze na prawde te zmiany w pracy beda na lepsze. Nie marwt się i postaraj się nie denerwowac, chociaż wiem że to trudne. Pamiętaj o Kubusiu. On wszystko wyczuwa. A jak Ci będzie smutno w pracy to pisz do mnie na gg Monisiu, ale Dominisia musi fajnie wygladac na tej piłce ) Monika, a jak tam zabęk Wiki? Wyszedł juz??? Aniu, to dobrze, ze z Malwinką lepiej. Oby tylko ten katar minął A kysz, a kysz wsretny katarze!!! Chyba zaraz peknie mi głowa i płuca wypluje. Na razie kończe. Trzymajcie się cieplutko, a wszystkie choroby precz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Padam napysk... 04.10.04, 21:11 ...ale nie mogę nie napisać, że życzę wiele zdrówka mamusiom (Asi i Magdzie Niecierpkowej) i "naszym" kochanym dzieciaczkom. Oby dolegliwości szybko minęły. Witam nową mamusię i Piotrusia. Piszcie, co u was słychać. Mopeczku - teściowa się spisała na 5. Odpukuję... Kasiu - niech wam się wiedzie w kwiaciarni - życzę sukcesów w zdobywaniu serc klientów. Gosiu i Olu - trzymajcie się i nie dajcie się. Wszystkim jubilatom zaległym i przyszłym - uściski i całuski od Mateja i padającej napysk mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek przezyłam i zgubiłam buta :) 04.10.04, 21:09 Witam! Bardzo dziękuję z słowa otuchy i dobre myśli bo to chyba one pomogły mi przetrwać dzisiejszy dzień! Wstałam o 5 rano o 7 siedziałam w pociągu no i w końcu o 10 byłam w moim ukochanym mieście i ukochanej szkole ! Oczywiście dowiedziałam się że zajęcia już się skończyły a raczej wcale się nie odbyły bo prowadzący nie przyszedł (fajny facet choć żadko bywa na wydziale - a ja chce u niego dyplom robić hihihihi)! Poszłam więc do dziekanatu podstęplować legitymację i o 10,30 byłam gotowa do powrotu do domu a tu niestety - na pociąg musiałam czekać trzy godziny (( no ale wkońcu o 16 byłam w domu! Antek super wogle nie płakał generalnie ciągle spał więc nawet za bardzo nie zauważył że mnie nie było ))) Wieczorkiem wyszliśmy na spacer i jak w tytule zgubiłam buta! Nie swojego oczywiście tylko Antkowego niestety nie udało mi się go znaleść (najpierw poszedł go szukać Michał a potem ja z psem) no i jest mi bardzo przykro bo niby butki nie drogie ale ładne były i mi szkoda (( To tyle na dziś więcej napiszę jutro bo po tych podwójnych spacerkach to padam na pyszczek a jutro znowu 7 rano będę siedzieć w pociągu Witam nową Fajną Babę - Lusie i Piotrusia Pozdrawiam wszystkich i przesyłam życzonka dla: Kacperka i Zosi ola od Antka PS bardzo dziękuję za "wspieranie" przez gg - kochane jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
hanya00 pytanie 04.10.04, 21:39 witajcie.czy moze mi ktoras doradzic,jakie kaszki dla maluchow sa najlepsze? moj igor dostaje bobovity ale niebardzo trawi laktoze a tam jest cukier.czy sa kaszki bez cukru?pozdrawiam i dzieki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza kaszki Hippa 04.10.04, 21:53 witaj, bobovita rzeczywiście mają cukier w skłądzie, mój antek ich nie tolerował.Podaję wyłącznie Hippa-mleczno-ryżowe od 4 mca(sa tez smakowe) bez cukru.Trochę droższe ale warto Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Siedzę w pracy.... 05.10.04, 08:09 ...pracujemy od ósmej a do dziewiątej prawie nikogo nie ma... Ja w każdym razie jestem punktualnie i chciałabym punktualnie wyjść, nie wiem jak z tym będzie...Szymon popłakuje jak wracam do domu - to znaczy cieszy się i bawi ale nie można go zostawić nawet na sekundę. W nocy się budzi, płacze, muszę go brać do łóżka. Dziś w nocy mieliśmy zderzenie jego głowy i moich ust - jestem taka opuchnięta - wygląda jakbym się biła z mężem, albo jakby mnie mąż ugryzł )) Aż głupio tak w pracy siedzieć A tu na dodatek mam wyjazd integracyjno służbowy - na szczęście tylko dwa dni i jeden nocleg. No i co najgorsze wszyscy prawie chorują, ja się boję, że znów mnie rozłoży i że zarażę dzidziusia . Atmosfera dziwna, jest koniec miesiąca, dużo roboty a jak ludie chorzy to i na mnie pewnie coś spadnie. A ja chciałam choć przez pierwwsze dni wyjść normalnie Ech...nie dałam rady przeczytać wszystkich Waszych postów. Przepraszam, jeśli teraz nie odpiszę na wszystko. Ja kaszkę podaję ryżową Nestle, nie sprawdzałam jak to wygląda z cukrem. Na pupę dostaliśmy Bactroban, lekarez nie kazał używać produktów pampers tylko Huggies albo Happy. Ewentualnie Nivea albo Bambino(chusteczki). Pupa się goi. Witam nową Mamę - cieszę się, że dołączyłaś do nas. Olu! Trzymaj się Babo! Będzie dobrze! Joasiu - ja w zasadzie w spotkaniu sam na sam z dobrymi kolegami nic nie widzę, sama mam wielu takich z którymi przesiaduję pół nocy na jednej kanapie...z tym, że są to osoby, które zna mój mąż, sam ich zaprasza, sam prosi, żeby się mną "zajęli" jak wyjeżdża w delegację, a ja ich znam od dziecka. Natomiast skoro pytasz i masz wątpliwości, to tak przez skórę czuję, że jednak jakiś drobny podtekst w tym jest ))))))))))) bo inaczej nawet byś nie miała dylematu. Jeśli ten podtekst to tylko tyle, że domyślasz się, że mężowi może być jednak przykro, to lepiej sobie odpuść. Pozdrawiam, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Wtorkowe rozważania:) 05.10.04, 08:10 Witam z rana, dziś postaram sie bardziej optymistycznie Niestety zmiany w firmie są na gorsze - zwolnienia, itd.. Ale staram sie tym nie przejmować. W ogóle odkąd wróciłam do pracy zupełnie inaczej do niej podchodzę. Wychodzę z firmy i już nie myślę o tym, co sie w niej dzieje))) Kiedyś bardziej wszystko przeżywałam, ale wtedy nie było Kubusia) Dziewczyny - kupiłyście już kombinezon na zimę?? Ja planuję dziś, bo zaraz jak to juz bywa skończy sie sezon w sklepach.. Kupiłam mu już kurteczkę do autka, a teraz jeszcze kombinezon. Kubuś od wczoraj wcześniej wstaje - jeszcze przed moim wyjściem do pracy i dziś znowu zaczął płakac jak wychodziłam(( Serce sie kraje... W ogóle ostatnio Kubuś mało śpi w nocy - albo idzie spać normalnie - czyli po 20 i potem w nocy budzi się i nie chce spać, albo idzie spać około 23... Wszystko to zwalam na zęby, choć może, to coś innego - może to ma bardziej psychologiczne podłoże?? Czytałam gdzieś ze 7 i 8 miesiąc to okres odkrywania własnego "ja", dziecko zdaja sobie sprawę, że jest odrębna istotą i trochę sie boi.. No własnie a jak to jest u was???? Gosia - Margoja, dziękujemy za pozdrowienia - całuski dla Antosia. mam nadzieje, ze jakoś przetrzymacie powrót do pracy!!!! Asiu- Tjoanno, mi też często się nie chce otworzyć "Luty...." Chyba dużo osób nas podczytuje Morsku - u nas jest odwrotnie - ja mam zielone, mężuś szare Asiu - Asialc1- mam nadzieje, ze czujesz sie leiej!! Kuruj się kochana, bo Natalka na pewno bardzo się chce poprzytulac do mamy Olu, cieszę sie, że przetrwałaś jakoś ten dzień. A bucika szkoda, ale może zgubiony "na szczęście" Trzymaj sie dzielnie!! Z kaszek, to my na razie używamy kleiki Kupiłam mu tez kaszke mleczno- kukurydzianą bobovity - bez owoców i w składzie nie ma cukru (przynajmniej na opakowaniu nie jest podany) Cieplutkie podrowienia dla Malwiniatka - co by wreszcie wyzdrowiało!!)) Serdeczne życzenia dla Tosi Moniki i Antosia Oli. Duża buźka od Kubusia i jego mamy Życzę miłego dnia Ania P.S. Mam nadzieje, ze po moim pocie nie zalegnie tak jak wczoraj głucha cisza))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: siedzę w pracy.... 05.10.04, 08:19 Gosia, ja pracuję drugi miesiąc i jest to samo - w domu po południu nie mogę nic zrobić, bo jak tylko sie oddalę to Kubuś marudzi, najpierw popiskuje, a potem płacze((( Niestety naszę maleństwa przeżywają bardzo rozstanie z mamami Mam nadzieje, że jakos przetracie ten pierwszy okres. Trzymam kciuki i myślę o was cieplutko!! Mam też nadzieje, że nie zarazisz się niczym w pracy. MOże jakieś witaminki i coś na wzmocnienie odporności???? Trzymaj sie!! pozdrawiam serdecznie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tossca A za oknem wiosna??? 05.10.04, 10:19 Hej Dziewczątka! Dziś powitanie radosne, bo prawdziwie „wiosenna” pogoda za oknem nastraja człowieka optymistycznie Szymon w końcu zasnął, więc mam chwilkę, aby napisać parę słów. Wiecie, że on chyba wcale nie potrzebuje snu? Nie wiem jak on to robi... A ja chcę tak bardzo spać uaaaaaa... Chodzik mamy – Szymon dostał w prezencie z okazji Chrztu św. Używamy, jak nam się przypomni, że coś takiego w domu jest. Hihihi Tak więc bywa w nim raz na 2- 3 dni przez jakieś15, góra 20 minut. Po pierwsze nie chcę przeciążać Szymonowego kręgosłupa i nóżek (choć jak stoi w łóżeczku, też je chyba obciąża, nie?), po drugie moje dzieciatko wyrządza wtedy zbyt wiele szkód w mieszkaniu )), po trzecie: Szymon traktuje to jako ograniczenie jego wolności i zaczyna się denerwować, kiedy nie może się dostać tam, gdzie sobie to wymarzy. Pisałam kiedyś, że Patryk też się w chodziku poruszał – nie zaszkodził mu chyba w żaden sposób, więc myślę, że krótkotrwałe używanie tego „ustrojstwa” nie jest czymś złym. Pracujące Mamy... Podziwiam Was jak nie wiem. „Siedzę” w domu a i tak nie wyrabiam się ze wszystkim. Już tak sobie układam dni, że jednego dnia sprzątam, drugiego dnia gotuję na dwa dni, piorę w międzyczasie, prasuję tylko w sytuacjach koniecznych... Nie umiałabym jeszcze gdzieś „pomiędzy” tym pójść do pracy. Jesteście wielkie!!! Wiem, że bardzo tęsknicie za swoimi dzieciaczkami. One na pewno też za Wami tęsknią, ale zapominają o chwilach bez Was, gdy tylko widzą Was po powrocie do domu. Z pewnością jesteście zmęczone, czasem zdenerwowane, ale im wystarcza jeden Wasz uśmiech, buziak, przytulanki... No i jeszcze nasza Ola – Mamusia Studentka... Antoś z pewnością jest dumny ze swojej Mamy! Wszystkie dzieciaczki są z Was dumne i wiedzą, że chcecie dla nich jak najlepiej. Jestem tego pewna. Martuś! Mam nadzieję, że mąż zaniemówił na widok prezentu i były to najprzyjemniejsze chwile w jego życiu! Co ja piszę „w jego”, miało być „w Waszym”! Joasiu – tjoanna... Kolega, kumpel, przyjaciel... Sama mam takiego kogoś. Teraz niestety nie mamy ze sobą „bliskiego” kontaktu, bo przestaliśmy razem pracować (3 miesiące przed moim zajściem w ciążę zmienił pracę), ożenił się (nie chcę, aby z mojego powodu psuło się jego małżeństwo), mieszka w innej miejscowości. Brakuje mi go okropnie, ale zdaję sobie sprawę, że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. W sobotę jedziemy do nich w odwiedziny, ale rozmowa w obecności naszych połówek nie będzie tym samym, co dawne rozmowy. Mój mąż zna go dobrze, nie raz i nie dwa razem imprezowaliśmy – zawsze mieli wspólny repertuar do śpiewania ) Raz na jakiś czas pomarudzimy sobie przez telefon i jakoś w ten sposób utrzymujemy tę przyjaźń. Dziwnie czułabym się teraz z nim sam na sam, choć chyba nigdy miedzy nami nie „iskrzyło”. Po prostu nie chcę wywoływać u innych domysłów i niezdrowej atmosfery. Asiu – asialc1 zdrowiej szybko, abyś mogła jak najwięcej czasu spędzać z Natalką. Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy też Magdzie „Niecierpkowej” – mamy nadzieję, że to nic poważnego i wracasz do pełni sił. Pozdrawiamy słonecznie wszystkich i ślemy buziaki M. i S. P.S. Ja mam oczy zielono - szare, mój mąż zielone, Patryk szare, a Szymon niebieskie (jeszcze) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: A za oknem wiosna??? 05.10.04, 13:38 Za oknem wiosna więc pewnie na spacerkach jestescie - ja też za 2 godzinki juz będę spacerkować))))))) Marzenko - u mnie to jest tak: - gotuję w weekend więcej i korzystam z dobrodziejstwa mam, które ciągle mi coś podrzucają - dla małego zupki gotuje wieczorem jak pójdzie spać - prasuję jak Kuba pójdzie spać - sprzątam jak Kuba pójdzie spać - piorę w międzyczasie - mały mi towarzyszy we wkładaniu do pralki i wieszaniu Ciągle jestem niewyspana, nie mam czsu na gazetki, ksiązki, itd... Wracam z pracy -karmienie, spacer, zabawy z malym, kąpiel, karmienie i jak pójdzie spać w/w obowiązki. Rzeczywiście czasem już padam Ale jak popatrze na Kubusia od razu mi lepiej)) Pozdrawiam serdecznie i zyczę miłego popołudnia i wieczorku Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hanya00 Re: kaszki 05.10.04, 14:00 dziekuje dziewczyny za odpowiedz.sprawdzalam kaszki nestle i maja cukier,natomiast hippa nie moge dostac.gdzie wy je kupujecie.u nas jest sano,netto,tesco nie ma zadnego hipermarketu.h Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Wkurzona jestem, bo... 05.10.04, 15:01 ..rano napisałam długi post i wcięło go, bo strona wygasła. I tak bywa b.częstop. Poza tym często otwieraja się inne strony forum, a nasza jakoś nie może. Więc w skrócie o tym co zawierał poranny post-tost. 1. Dziękujemy za życzenia i składamy najlepsze Antkowi, a także przyszłym jubilatom. 2. Witamy nową e-lutówkę 3. Nadal nie mam @. A przyczyną może być b.b.b.częste karmienie piersią, albo założona mirena (krwawienia po niej mogą być znikome, albo mogą wcale nie występować, albo jedno i drugie). Jednak jakies 3 tygodnie temu zrobiłam test ciążowy. Wynik (-) 4. Z kaszek Tosia jada tylko sinlac. Link: dziecko.nestle.pl/in_menu2_002s_p.phtml Jedna uwaga: jest dość słodki. Podaję go łyżeczką po zmnieszaniu z wodą i owocami. O chodziku napiszę wieczoprem, bo teraz ma lalka mnie wzywa )) Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska CD - Wkurzona jestem, bo... 05.10.04, 15:58 Okazło się że Tosia męczy się bardzo przy kupce. Musiałam ja wspomóc i teraz biedaczyna śpi umęczona. Nie wiem co jest z tymi kupkami, skoro daję jej jabłka z suszonymi sliwkami i wodę na czczo. Przyuważyłam teraz, że ma małe ranki na odbycie. Może to jest przyczyna powstrzymywania się przed oddaniem stolca. To, tzn. ból. Hmmm - muszę to przekonsultować z jakims znawcą... Pisałam rano o Edycie Górniak, która na swej oficjalnej stronie int. publikowała zdjęcie swego synka unurzanego w fekaliach. I ona sie mieni dobra matką??? Myślę, że w swym kurzym rozumku (bo inmaczej tego nazwać nie umiem) myśli, że "dowaliła" żądnym sensacji dziennikarzom, a tynczasem zrobiła krzywdę dziecku. Chora, chora, chora kobieta. Chodzik. W chodziku bawił się mój teraz 9,5-letni syn Jasiek. Wsadzałam go do niego na 15 - 20 minut, a on był szczęśliwy możliwością odkrywania nowych przestrzeni. Podobnie jest z Tosią. Skoro skacze stojąc w łóżeczku czy kojcu, to tak samo może skakać w chodziku. I co najważniejsze nie przemieszcza się używając naraz obydwu nóg, tylko przebiera nimi. I to wcale nie siadząc w siedzisku. I tak jak juz kiedys pisałam, żadna przesada nie jest wskazana, ale jeśli ma się możliwość "puszczenia" dziecka w chodziku (a ja taką możliwość mam, bo dom jest dość duży i w jednym poziomie, a dodatkowo nie ma żadnych progów), to czemu nie użyć chodzika. Pozdrawiam M. W temacie kaszek Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna kolega i inne sprawy 05.10.04, 16:31 Zanim zapomnę - jak Wam coś tam wygaśnie i system każe się logować po raz wtóry, to zalogujcie się na osobnej stronie, a na tej co pisałyście dajcie po prostu wstecz. Cały tekst powinien tam zostać. Co do kolegi, to dzięki za wszystkie rady. Gosia, skąd Ty tak wszystko wiesz?? Mężowi na pewno nie jest przykro, ALE kolega stara się zachowywać tak, jakby nie istniał, na przykład jak mnie pyta o wakacje to nie pyta, gdzie byliśmy tylko gdzie byłam itp. Nie podoba mi się to. Poza tym to nie jest stary znajomy, znam go krócej niż męża. Lubię go, ale nie mogę go nazwać swoim przyjacielem, albo choćby starym kumplem... Muszę to zmienić. No nie wiem: powiedzieć, że albo spotykamy się wszyscy albo wcale? Trochę głupio mi dawać takie ultimatum, ale chyba nie ma innego wyjścia? Co do organizacji, to ja jestem z gatunku tych leniwych, bo wydaje mi sie, że mam do zrobienia mało! Pranie wrzucam do pralki i samo się robi, Szymon lubi patrzeć, jak je wieszam. Obiad to pół godziny przygotowania (nie ma zupy ani deseru). Naczyń dużo nie brudzimy, 10 min i po wszystkim. Myślę, że oszczędzam czas głównie na nie-prasowaniu Mąż na co dzień chodzi zwykle w t-shirtach, wiec wystarczy że od czasu do czasu wyprasuję mu koszulę. Dla siebie i Szymona nie prasuję. Najmniej lubię odkurzać, a muszę codziennie + myć podłogę w sypialni, żeby Szymon nie miał w nocy kataru. Poza tym cały czas się zajmuję Szymciem, więc chwilę na poczytanie mam kiedy śpi na spacerze i wieczorem. A teraz wyjątkowo zasnął w domu No i koniec wolnego Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 chińska zupka:-) 05.10.04, 19:11 Nie na temat, ale muszę Wam to opowiedzieć Zapukał dziś do mnie sąsiad alkoholik. Patrzę, trzyma w ręku miseczkę z makaronem i mówi, że nie ma gorącej wody. Nie ma sprawy, zaleję. Wzięłam do kuchni, patrzę na tą miskę, a tam kawałek celofanu i woreczek z przyprawą. Folię wyrzuciłam, przyprawy wlałam. Zalałam wrzątkiem - i tu dopiero niespodzianka! Wynurzyły się...3 pety... Co byście zrobiły? Ja te pety wyłowiłam i dałam mu tą zupkę... przy tym stężeniu alkoholu w organiźmie to raczej mu nie zaszkodzi, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: chińska zupka:-) 05.10.04, 21:27 Chyba nie zaszkodzi))))))))))Dobrze ze makaron nie był w opakowaniu))) A tak na marginesie to tez mam wątpliwą przyjemnośc miec takich sąsiadów, na szczęscie nie na moim piętrze. Pozdrówka Gi A Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 dzisiejszy dzień, praca i inne:) 05.10.04, 22:09 witam na wstępie oczywiście życzonka dla jubilatów ))))))))) a my dołączamy do chorowitych Przemus dostał biegunki - tyle kupek to już b. dawno nie robił poszłam do lekarza okazało sie że infekcja, gardełko czerwone no i dostał mnóstwo leków (jak na niemowlaka: smecta, lacidofil, bactrim, gastralit, kleik HIPP do picia, strasznie mi go szkoda że musi to jeść najgorsza sytuacja z kleikiem Hippa - zamyka buźke jak go widzi dobrze że chociaż cycusia nie odmawia mam nadzieję ze szybko przejdzie tak jak i innym chorowitym maluszkom co do pracy przez ostatnie (zanim zaczęłam pracować w domu) 2 miesiące - wychodziłam z domu o 6:30 i wracałam o 15:30 i było ok bo mieszkała z nami teściowa i ona jak ten robocik zajęla sie małym posprzątała ugotowałą i jak przyszłam z pracy mogłam odpoczywać i zajmować sie z małym ) teraz jak tesciowa pojechala i jestem w domu tez jest ok chociaz malo czasu na porzadki itp zostawiam wszystko na sobote obiady na razie z woreczka ale jak dojde do wprawy łączenie pracy w domu z wychowaniem malenstwa bedzie ok smieszne sytuacje gdy maly spi ja zalatwiam sluzbowe telefony a w miedzyczasie maly sie budzi i wzywa mnie krzykiem wtedy po drugiej stronie słuchawki konsternacja - co to za biuro Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: dzisiejszy dzień, praca_i inne o nas 05.10.04, 23:08 Pietka, ja też mam biuro w domu i u mnie jest identyczna sytuacja z płaczem albo jeszcze lepiej z piskiem. Siedzę sobie, Mateusz czasem koło mnie w krzesełku, rozmawiam o sprawach poważnych, a tu nagle pisk, że szyby się rysują )) Pozdrowienia dla Przemusia, wracaj szybko do zdrowia. (strasznie dużo ma tych leków, naprawdę) A propos pracy. Wszystko ma swoje złe i dobre strony, praca w domu też. Czasem czuję, że niby jestem w pracy, niby z dzieckiem, a właściwie to nigdzie. I jeszcze u mnie dochodzi to, że pracuję o różnych porach (np. teraz też ), więc prawie ciągle czuję się jak w pracy. Może kiedyś uda mi się to usystematyzować, ale pięć lat już tak pracuję i jakoś nie widzę poprawy Ktoś coś ostatnio pisał o plamach. Chciałam już zareklamować z pełnym przekonaniem jeden specyfik, ale okazało się, że soczki dla niemowląt wszystkiemu dadzą radę. Niemniej jednak, do wielu plam u mnie w domu sprawdza się preparat Pre-wash Amway (nie jestem dealerem Amway ))) ), a także zwykłe szare mydło. Jeśli chodzi o kaszki to u nas kaszki nie wchodzą żadne smakowe. Tylko kleik ryżowy dodawany do "żywych" owoców lub zupy i kaszka kukurydziana. W zeszłym miesiącu nastąpił kres błogości, powitała mnie @. Trudno. Hmm, w kwestii organizacji dnia (sprzątania, prasowania, itepe) nie będę się wypowiadać, bo mi wstyd przed Wami, naprawdę pracowitymi kobietami. Witam nową mamę! Pisz, pisz, niech się dowiemy co u Was. Hanya00. I co z Igorem po wizycie u neurologa? Arch.monika. Jak tam Misia? Też mi się podoba Twoje info na gg, tylko nie miałam czasu Cię zaczepić Mateusz pozostaje niezmiennie bardzo fajnym facecikiem, roześmianym i nieproblematycznym (to w ciągu dnia, bo noce są trochę gorsze). Czwarty ząb ciągle w drodze. Klasycznego raczkowania niet, podciąga się do stania, ale tylko na kimś, przy łóżeczku nie ). Strasznie lubi taki walec dmuchany, klęka przy nim i o czymś z nim rozmawia ))). Aha, nie mówi mama, ale jak mu coś nie tak to tak żałośnie mówi "ma" i ja oczywiście uważam, że to wstęp do mama ) Asiu, podejrzewam, że Twoje przeziębienie jest wynikiem osłabienia po nerwach związanych z atakami Natalki. Bierz lekarstwa i kuruj się. Wszystkiego dobrego. Tjoanno, chciałam Ci powiedzieć, że ostatnio podczas oglądania zdjęć na Zobaczcie stwierdziłam, że nasze dzieci miały identyczne ubranko do chrztu )) Dobra, to na razie koniec ), a nie, Morsku, pewnie mu nie zaszkodziło, tacy ludzie są dosyć odporni )) Tossca czy Ty bywasz we Wrocławiu? Może się kiedyś spotkamy? To teraz już naprawdę koniec, serdeczne życzenia dla jubilatów i chorowitków. Pozdrawiam serdecznie (zapraszam do pisania do mnie na gg, ja tak lubię przerwy od pracy ))) ) Aga_Lunatyczka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Jestem potworem; jedzonko; bieżączka 05.10.04, 22:01 Zacznę od najcięższego grzechu Zazwyczaj jak Małej coś podgrzewam to robię to przez wlanie do kubeczka wrzątku, a następnie wstawiam słoiczek. Kiedy woda zaczyna stygnąć to wlewam ponownie wrzątek i karmię J. ze słoiczka, który stoi wewnątrz. Jakoś tak się zdarzyło, że maż podał mi ten słoiczek nie jak zwykle w kubeczku, a w większym szklanym naczyniu. No i ja głupia nie powiem kto, zastosowałam tę samą zasadę zapominając o podstawowych prawach fizyki... Owszem, zamieszałam wsadziłam palucha do środka i sprawdziłam temp., a nawet kilka pierwszych łyżek testowałam małym palcem, więc zadowolona i szczęśliwa darowałam sobie resztę . Przy jednej z kolejnych łyżeczek, Mała zacisnęła dziąsła, zatrzęsła się, ja szybko wsadziłam jej palec do buzi, ale on już przełknęła, potem zrobiła się b. czerwona i zaczęła popłakiwać... OPARZYŁAM JĄ!!! Pocieszam się tylko, że nie mocno ponieważ dalej jadła ciepłą zupkę. Gdyby to było mocno to nie wzięła by nic ciepłego do ust, prawda? Tak mi z tym źle od wczoraj... Tak, zgadzam się jestem nieodpowiedzialną matką bez wyobraźni . Brak mi słów... @ brak i mam nadzieję, że jeszcze długo nie będzie. Testów nie robiłam . Jutro w multikinie jest VINCI, polska komedia, ma całkiem dobre recenzje. A może małe spotkanko? A potem może obiadek w San Marzano? Czy któraś z Was miała styczność z książką „Super Baby Food” Ruth Yaron? Kuzynką ją kupiła w Stanach. Ja jakoś nie mam przekonania do tych amerykańskich mądrości, ale ta książka jest dosyć ciekawa. Był temat kaszek, wiecie co oni np. proponują? Kupujemy brązowy ryż i mielimy w młynku, blenderze, ect. Następnie filiżankę zmielonego ryżu zalewamy 3 filiżankami wrzątku. I gotujemy 10 minut. Następnie dzielimy na porcje i mrozimy wstawiamy do lodówki i takie tam – w zależności ile maluch zje. Następnie do takiej kaszki dodajemy tarte jabłuszko lub inne owoce, czy też np. deserek ze słoiczka i kaszka gotowa! Tanio, zdrowo, szybko i smacznie. Jest sporo ciekawostek żywieniowych, no i na pewno można coś dla każdego malucha tam znaleźć. Zastanawiam się nad kupnem, ale w Polsce tego nigdzie nie widziałam. www.superbabyfood.com/ Monika – morsk – jak już pisałam niesamowicie się uśmiałam . No i tego ząbka gratuluję . U nas nadal się nie zanosi ! Joasiu – tjoanno – no to trochę zmienia całą sytuację. To on nie ma czystych zamiarów skoro tak się zachowuje... Asiu – asialc1 – najlepiej to idź do lekarza, bo jeżeli to nie zwykła infekcja a np. oskrzela – kaszlesz! – to nie leczone może przenieść się na płuca! No i wtedy jesteś uziemiona i kto się zajmie Natusią?! Dasz Babci? Dalej do lekarza! Nie pamiętam kto, ale ktoś pytał o promocję Bobovity. Dziś ktoś nam wcisnął no skrzynki gazetkę z Auchan no i tam widzę, że przynajmniej kilka z tych promocji jest. Tylko nie jestem pewna czy to nie jest tylko w Wawie. Fakt, ja też nie widziałam tej promocji ani w Geant ani w Tesco... Ola, co z planem? Cale 5 dni masz zajęcia? Fajnie, że trafiają do nas ciągle nowe Mamy . Moniko – iska_moniska – Co się tyczy „uciekania” postów, to albo piszę w jakimś edytorze tekstu albo przed wysłaniem kopiuję i w razie „wpadki” mam asa w rękawie . Moniko – arch.moniko – masz super info na gg . Więcej niestety nie pamiętam... Ja znowu jestem słomianą wdową. A Mopek ma już swego „starego” u boku. No i chyba ta bielizna była świetna bo jej na forum nie ma ... Jagoda rośnie, zębów ani widu ani słychu. Włosów też jak na lekarstwo. Jesteśmy zdrowe. Mała daje cześć, przybija piątkę i robi papa, ale chyba do aniołków – jak robi to nikogo nie ma w pobliżu . Jest radosna, rozgadana i słodka – jak zresztą wszystkie nasze Dzieciaczki !!! Pozdrawiam Nitka matka wyrodna Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 oczy 05.10.04, 22:22 co do oczu ja ma szare mąż zielone a Przemuś jasno niebieskie Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: To znowu ja :) 05.10.04, 23:40 Nitko rozgrzesz się, nie jesteś złą matką )), takie rzeczy mogą się zawsze zdarzyć, a teraz będziesz jeszcze bardziej uważać i wszystkim wyjdzie na dobre. Słuchajcie, ja też zauważyłam, że nasza strona się tak źle otwiera, a inne nie (. Trzeba chyba uderzyć do adminów, żeby coś z tym zrobili. I zapomniałam, pozdrawiam również wszystkich zdrowych ludzików, małych i dużych, i zapracowane mamuśki. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika LUTY 2004_co dalej? 06.10.04, 07:17 Witam o poranku ) Zapowiada się piękny dzień i aktualnie jedyny problem, który zaprząta moją głowę to fakt, że ta nasza strona tak smętnie się teraz otwiera. To chyba kwestia oszałamiającej liczby 3684 postów, którą osiągnęłyśmy niedawno. Co powiecie na propozycję uruchomienia części II wątku LUTY 2004? Ja bym była za, ale czekam na Wasze głosy, no i oczywiście czekam na założenie części II przez Malwes, żeby tradycji stało się zadość ) Całuski dla wszystkich dzisiejszych jubilatów, wszystkich chorych i zdrowych. Przesyłamy słoneczne jesienne pozdrowienia. Aga i (śpiący jeszcze) Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Kolejny słoneczny dzień:)))))))))))) 06.10.04, 07:55 Wczoraj zdenerwowana prawie godzinną próbą przeczytania nowych postów (ciągle wyskakiwał mi komunikat: strona wygasła.. itd..) zgłosiłam problem do portalu i odpisali mi, że dziękują mi za list i niebawem odpowiedza - czekam!!!! Dziś w nocy dopadła mnie @ ((( - spać mi nie dała i trochę jestem obolała( A teraz sobie troszkę pokomentuje to co przeczytałam przy porannej kawie Moniczko / Iska_moniska - koniecznie musisz skonsultować z lekarzem problem kupek Tosi!!!! A co Edyty Górniak - mam o niej wyrobione zdanie i po przeczytaniu Twojego postu utwierdziłam sie w przekonaniu, że słusznie tak a nie inaczej o niej myślę.... Pietko - życzymy zdrowia Przemusiowi!! Też mam nadzieje, że szybko mu to przejdzie! Nitko - taka grzesznica wielka, to z Ciebie nie jest.. Myślę, że każdej z nas sie zdarzają drobne wpadki.. I nic w tym dziwnego, zwłaszcza, że wiele rzeczy robimy odruchowo i automatycznie.. Najważniejsze, że Jagodce nic sie nie stało, bo jakby się oparzyla, to już nie chcialaby jeść... Musze już kończyć - praca mnie wzywa i już nie moge udawać, że nie słyszę tego wołania((((((((((((((((((((((((((((( Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004_co dalej? 06.10.04, 08:11 Cześć Kobitki, mamy dobrą wiadomość: infekcja wreszcie ustępuje, Malwinka przestała kaszleć, nadal walczymy z katarem no i niestety mamy wysypkę, jak na moje oko - grzybek ale nic dziwnego bo dostała dużo antybiotyków. Cieszy mnie to ogromnie, wreszcie mogę wyjść z małą na dwór a pogoda taka piękna, może to ostatnie podrygi lata tej jesieni? Z otwieraniem się wątku mam ten sam problem ale tak jak pisała Aga pewnie przez jego dużą "zawartość" Muszę się pochwalić że doczekałam już wiekopomnej chwili - moje córki OBIE siedzą na podłodze, dyskutują i przebierają w zabawkach )) Poza tym Malwinka dzielnie próbuje raczkować, chociaż dupka jeszcze za ciężka i nie bardzo może utrzymać jej ciężar na swoich chudych nóżkach. No i łapie nasze dłonie swoimi rączkami i wstaje, siada, łapie, wstaje, siada i tak w kółko. Olu-nitko - w tą wyrodną matkę może by ktoś uwierzył pod warunkiem że Cię nie zna A Jagoda na pewno zapamięta to do końca życia i przy każdej sposobności będzie Ci to wypominać )) No chyba że nigdy nie dasz jej wątku Luty 2004 poczytać... Pozdrawiamy wszystkich chorowitków - dużych i małych - i ze zdwojoną mocą przesyłamy ZDROWE fluidy. Miłego dnia (nie)pracującym No i najlepszego dla kolejnych 8-miesięczniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Wszystkiego po trochu; zęby - a katar ?? 06.10.04, 11:20 Szymon zrobił sobie pośniadaniową sjestę, więc mogę do Was (nas ) zajrzeć. Chyba usiądę ze ściągawką - żeby nic nie ominąć ) Nitko, każda z nas ma za sobą (lub przed) błędy i wpadki - jesteśmy tylko ludźmi, bywamy zmęczone, niewyspane, z gorszym humorem... To roboty się nie mylą (i też nie do końca). Dlatego przestań robić sobie wyrzuty; dobrze, że wszystko skończyło się dobrze - jakieś masło maślane, ale wiesz o co mi chodzi ) Zresztą Jagódka nie byłaby tak radosna, gdybyś Ty była wyrodną matką. Aniu (aniutekm) - z pracą będzie dobrze, zobaczysz. Człowiek już taki jest, że boi się zmian i martwi się na zapas. A może to wszystko wyjdzie na lepsze ? A Kubusiowi daj z siebie jak najwięcej po powrocie - machnij ręką na domowe obowiązki, on jest najważniejszy ) Margoja - to cudowne dziecko, jak śpi z powodu wychodzącego ząbka... też tak chcę ) A sąsiad nie szukał przypadkiem tego wkładu w zupce ?? ) TJoanno - sprawę kolegi już pewnie rozwiązałaś; ja też mam kilku bliskich kolegów, ale pewnych zasad nie naginam. Zaufanie to podstawa, ale po co dawać podtekst do ewentualnych wątpliwości - oczywiście w prawość kolegi, a nie Twoją. Ola, a ja myślałam, że tak świętowałaś powrót, że aż zostałaś bosa ) Buta szkoda, ale to na szczęście. A może powieś kartę w tamtych okolicach ? Może ktoś znalazł ? I odezwij się, jaki masz plan, to pomyślimy o spotkaniu. A właśnie, spotkanie - 20 października otwiera nam się nowa możliwość, czyli Arkadia przy Rondzie Babka )(przepraszam, teraz to R. Zgrupowania "Radosław"). @ - też niestety nastąpił kres błogostanu - od miesiąca ((( Promocja Bobovity - nawalił system logistyczny) Miało być od połowy września, ale dorbny poślizg i dopiero zaczynają. W Auchan od czwartku startują z pakietami promocyjnymi; co do reszty - nie wiem. Podziwianie - wiecie, co ? Ja myślę, że każdą z nas należy podziwiać. Jedne za powrót do pracy, inne za pracę w domu lub za "ilość" dzieci, za studiowanie, prowadzenie interesu i tysiąc innych rzeczy. Tylko że tak naprawdę, to każda z nas po prostu robi swoje !! I nie czeka na podziw, uwielbienie czy takie tam. Wystarczy ciepłe słowo od najbliższych, buziak od męża, no a przede wszystkim ten słodki uśmiech Maluszka. Szymek nauczył się wstawać i siadać ze stania, więc mam w domu wojskowego na manewrach - cały czas trenuje: siad, powstań, siad, powstań... Ile można ?? A jeszcze stojąc nachyla się bokiem (jak pajacyk na rozstawionych nogach) po zabawkę i podnosi ją, drugą ręką trzymając się np. łóżka. Wczoraj kilka razy stanął również na kilkanaście sekund bez trzymanki i nawet nie klapnął na pupę, tylko z powrotem złapał się drabinki. Bo on te manewry wykonuje przy piętrowym łóżku Artka, więc ma prywatną salę gimnastyczną ) Dodatkowo włazi wszędzie gdzie może (a zwłaszcza, gdzie nie może), wyciąga zabawki Artura, więc jest podrapany i wygląda jak pirat albo komandos ) Poza tym wyłazi mu piąty ząbek i znów ma katar !! Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jakaś zależność, bo zawsze przy nowym zębie Szymcio kataruje ( Albo tak mu spada odporność, albo jest uczulony na coś w tych żelach łagodzących. Najlepsze życzenia dla wszystkich jubilatów zaległych - Zosi, Kacperka, Tosi i Tosia ! Niech się Wam buzie smieją stale !! Zdrowia dla wszystkich: tych małych, tych dużych, tych chorych i tych zdrowych. Pozdrawiam, Beata od podrapanego Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Brawa dla Beatki!!!!:))))) 06.10.04, 11:40 >Podziwianie - wiecie, co ? Ja myślę, że każdą z nas należy podziwiać. Jedne za > powrót do pracy, inne za pracę w domu lub za "ilość" dzieci, za studiowanie, > prowadzenie interesu i tysiąc innych rzeczy. Tylko że tak naprawdę, to każda z > nas po prostu robi swoje !! I nie czeka na podziw, uwielbienie czy takie tam. > Wystarczy ciepłe słowo od najbliższych, buziak od męża, no a przede wszystkim > ten słodki uśmiech Maluszka. O i za te słowa należy medal - nic dodać nic ujać Brawo Beatko!!)) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 14:06 Witam! Przepraszam że wczoraj nic nie napisałam ale już nie miałam siły - wczorajszy dzień jakoś minął i nie było tak źle! Natomiast dziś mamy fatalny dzień! Antek był umówiony na Działdowskiej u alergologa myślałam że to będzie zwykła wizyta - pogadam z panią dr i sobie pójdę! Jakież było moje zdumienie gdy się dowiedziałam że Antek zostanie przyjęty na oddział ((, okazało się że to nie tylko alegria i astma ale cos jeszcze - nie wiadomo co ((! Główne przypuszczenie było że to coś z sercem ! Aktualnie jesteśmy w domu na przepustce Antek miał zrobione kilka badań a jutro mamy być z powrotem i będą się zastanawiać co robić dalej (jesteśmy na pobyt dzienny w szpitalu)! Ja w przeciwieństwie do Was mam jakieś super szczęście do lekarzy i pielęgniarek Antek miał: pobieraną krew, robione 2 USG, echo serca, EKG, rentgen, był u alergologa i laryngologa - wszystko to trwało nie więcej niż 3 godziny, odbywało się bardzo sprawnie - wszyscy byli bardzo mili: zagadywali, zabawiali Antka robili wszystko powoli, bez agresji a do tego byli bardzo mili dla mnie! Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem tego szpitala a raczej ludzi tam pracujących (bo szpital raczej kiepski jako pacjent na pobyt dzienny Antek nie ma łóżka a nie pozwalali nam na początku wziąść na oddział wózka - interwencja pani dr pomogła, do tego nie ma np przewijaków ani toalety dla rodziców więc nie miałam jak go przewinąć a potem gdzie umyć rąk)! Antek płakał przy pobieraniu krwi (ja też bym płakała bo pobrali mu 6 probówek i trwało to ok 5 min) no i płakał przy RTG bo musiał być bardzo obciążony workami bo jest silny i się wiercił! Natomiast USG echo i EKG to była super zabawa dla mojego syna - szarpał za kable sam chciał sobie USG zrobić itd ! No to tyle o szpitalu i o nas Pozdrawiam Wszystkich i bardzo przepraszam ale ni eprzeczytałam wcześniejszych postów! Całuję Was mocno ola i Antoś, który odsypia dzisiejszą nerwówkę! PS zapomniałabym - mamy 3 zęba - dziś wyszedł - napewno z lewej strony ale nie jestem pewna czy to 1 czy 2 muszę się przyjrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza pozytywne fliudy dla Oleńki i Antoszka 06.10.04, 15:25 Oleńko, trzymajcie się!!)))Całuski dla Antoszka i ciebie.Wierzę, że wszystko będzie dobrze.dla poprawy humoru przesyłam kwiatki dla Ciebie i Anteczka: kni.prz.rzeszow.pl/~peu/flowers.swf Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: pozytywne fliudy dla Oleńki i Antoszka 06.10.04, 15:57 Oleńko, podpisuję sie pod postem Kasi wszystkimi kończynami. Będzie dobrze - nie mam wątpliwości, Antek to super fajny chłopak, świetnie się rozwija - gdyby to było coś poważnego już dawno wiedziałabyś o tym. Chociaż i tak strasznie mi przykro, że Go tak bidulka męczą (( Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 16:31 Oleńko, nos do góry ! Wszystko będzie dobrze ! Antoś jest suuuuper gość i jak porobią te wszystkie badania, to okaże się, że to pomyłka. Nie może być inaczej !! Teraz napij się dobrej herbatki, pomyśl o czymś miłym (najlepiej o naszym kolejnym spotkaniu ), uśmiechnij się i ucałuj Antola w różowy pyszczek, ale dopiero jak się obudzi. Trzymam kciuki za Was, a Szymcio przybija piątkę - mnie, ale to dla Antka ) Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Różne raczej przykre :(((((( 06.10.04, 17:27 Ufff. Ale się naczytałam, teraz nie wiem od czego zacząć pewnie sporo pominę! Wybaczcie! Olu! lutowe maluchy są "specjalne", zawsze wszystko jest ok, u Was też będzie!!!! Nie bywałam tu ostatnio, bo jak pewnie jeszcze z oczekiwania pamiętacie, mieszkam w domu nie do końca wykończonym i bezustannie coś się u nas robi. Że się robi to fajnie, ale takie robienie z dzieckiem to koszmar, stąd zresztą te moje utyskiwania na teściową i poszukiwania pomocy! Teraz znowu mam mały sajgonik, bo właśnie wyszli panowie, którzy robili kominek i podłogę w salonie… Kingo! Moja Basia bez przerwy ma do wszystkich pretensje o to czego nie potrafi, może nawet potrafi całkiem sporo (pełza w każdym kierunku, posadzona dość długo siedzi itd.), ale ona stawia sobie poprzeczkę bardzo wysoko i jak tylko cos osiągnie to już jej mało i już NATYCHMIAST chce więcej – jak widać nie tylko urodę odziedziczyła po tatusiu . Specjalnie jakoś z nią nie ćwiczę, raczej staram się zainteresować ja czymś przez chwilę – taka jakby nauka skupiania uwagi ))))))))) He, He w tym wieku !!!! Ale marzę o tym by 1 zabawka zajęła ją na dłużej niż 30 sek. Zresztą kusi mnie żeby wkleić zdjątka jak się Basia bawi z tatusiem, ale nie mam czasu, a Nitka widziała! Mąż! – no wrócił i już jest fajnie Imieniny obeszliśmy, ale ta w sumie ja dostałam więcej prezentów, bo był bardzo daleko )))))), a tak naprawdę najwięcej dostała Baśka! Nie wiem czy znacie klocki sensoryczne Fisher price (Malwes kiedyś coś o nich pisała). No więc tata kupił taki „przyrząd” do zabawy tymi klockami. To „coś” jest ogromne i robi wiele różnych rzeczy z tymi klockami, np. jak klocek w którym jest kotek połozy się w odpowiednim miejscu to „przyrząd” miauczy , super zabawka, tyle, że zajmuje pół pokoju! Kaszki & kupki– do niedawna moja panna jadała wyłącznie nestle z kartonika, ale ostatnio próbujemy normalnej nestle – warunek musi być z czymś! (jabłko, dynia, marchewka). Staram się dawać na przemian kaszkę ryżową i kukurydzianą, bo po ryżowych mamy bardzo twarde kupki i problemy ze zrobieniem, pomaga jabłko (ale takie skrobane - „prawdziwe” – 2 łyżeczki) i odstawienie ryżu na 2-3 dni! Zastanawiam się czy nie ugotować zamiast tego po prostu budyniu na Nanie? Tyle, że jak nie posłodzę, to może być kiepski, ale może glukozą???? Muszę kończyć obudziła się… Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Oli i Antosia 06.10.04, 18:35 Olu doskonale wiem co teraz czujesz, ale jestem pewna, ze wszystko jest z Antosiem dobrze. Zobaczysz. Jak tylko będą wyniki odetchniesz z ulgą. Popieram to co napisała Marta, że lutowe maluchy sa "specjalne" i zawsze jest z nimi wszystko ok. Zresztą Oleńko, na pierwszy rzut oka widac, ze Antoś to zdrowy chłopaczek. Dobrze się rozwija, rosnie, a do tego jest bardzo pogodny. Cały czas myślami jestem z Wami. Ściskam Ciebie bardzo mocno a Antosia całuję w pietki i w tą pogodną buziulkę. Bedzie dobrze. Wszyscy jesteśmy z Wami przez cały czas. Natunia macha do Antosia Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
duniabajul1 Mały leniuszek 06.10.04, 14:59 Mam do was drogie mamy takie pytanie czy ćwiczycie jakoś specjalnie z waszymy pociechami? Pytam bo moja królewna 24 września skończyła 7 m-cy i nic ją nie interesuje. Owszem obraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie, jak leży na podłodze to obraca się wokól własnej osi, posadzona siedzi chwilke bez podparcia i tyle reszta to odfruwanie jak ja to nazywam bo leży na brzuszky nózki odgina do góry, rączki w bok i tak sie kołysze mając pretensje do wszytkich że zabawki za daleko. I tak się zastanawiam bo generalnie rozwija się dobrze ale akoś jej się nie chce ruszyć na poznawanie świata. Wszytko ją nudzi po 5 minutach i ponownie odlatuje marudząc. Alergii nie ma, ząbki jeszcze nie idą, jest wyspana, pojedzona a i tak ciągle marudzi. Już sama nie wiem - może taki jej urok ale straszny leniuszek jak na mój gust. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, juz mi lepiej i takie tam...... 06.10.04, 19:00 Duzo zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj dla naszych kochanych maleństw Tosieńki i Antosia Całujemy Was bardzo mocno ) W końcu przestaję kasłac, ufff jaka to ulga. Jeszcze tylko rano trochę mnie męczyło, ale w ciagu dnia praktycznie już nie. Od dwóch nocy śpię w drugim pokoju, zeby nie kasłac na Natalkę i Michała. Dzisiaj tez chyba jeszcze w nim zostanę. Jak zawsze pomogło mi mleko z masłem i miodem mniam, mniam, mniam Dziękuję Wam dziewczynki za zyczonka. One równiez pomogły, a raczej przede wszystkim Michał na angielskim, Natunia spi, więc mogłam do Was zajrzec. Ja też czesto nie mogę otworzyc naszego watku Jak bedziecie chciały załozyc druga częśc to nie mam nic przeciwko temu. Kasiu(kajka3), nie przemeczaj się Gosiu, Ty też nie przemeczaj się w pracy. Bierz jakieś witaminki. Aniu(aniutekm), to dobrze, ze nie przejmujesz się tak bardzo pracą Chyba masz rację z tym odkrywaniem przez nasze dzieciaczki swojego "ja" Mam wrazenie ze Natalka już doskonale wie czego chce i jak to osiagnąc, ale długo by o tym pisac Monisiu, ja mam takie samo zdanie o Edycie G. Biedne to Jej dziecko Monisia (pietka111), a jak Przemuś? Coś lepiej z tą Jego biegunką? Po co aż tyle leków??? Oby szybciutko minęła. Olu(nitkanitka), co Ty wygadujesz?! Jaka z Ciebie nieodpowiedzialna mama? Bzdura! Każdej z nas może się coś takiego przytrafic, a zresztą już do tej pory poprzytrafiało nam się sporo róznych rzeczy Ale zadna z nas nie zrobiłaby krzywdy dziecku. W zwiazku z tym proszę mi tu więcej nie wygadywac takich głupot! Jagódce się nic przeciez złego nie stało. Bardzo się ciesze, ze wyzdrowiała ) Aniu(natder), cieszę się, że infekcja u Malwinki ustepuje Mam nadzieję, że karatek szybciutko przejdzie. A kysz, a kysz..... Beatko, miło mi czytac o postepach Szymusia ) Usciskaj Go mocno. Kinga, ja bym się tak nie przejmowała. W końcu każde dziecko jest inne i te same rzeczy robia w róznym czasie. Nie ma się czym martwic Zreszta zobaczysz, jak pewnego dnia wstanie i ruszy poznawac swiat to sama się zdziwisz, że Twoja córcia jest taka niezmordowana i wszystkiego ciekawa. Każdą z nas to czeka. A jak zaczną mówic i pytac.....To dopiero dla nas niezły sprawdzian i ból głowy co wymyslac na milion zadawanych pytań co sekundę ) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Mega skrót... 06.10.04, 19:37 Niteczko! Każda z nas robi głupstwo czasem po prostu z roztargnienia. Nie wyrzucaj sobie tego co się stało, bo przecież nie chciałaś. Mój mąż ostatnio "pochlipywał" bo Szymon mu się w jednej sekundzie jakoś przekręcił na brzuch w wannie i bardzo wystraszył. Oleńko! Jestem z Wami myślami! Na pewno wszystko ok a jak zrobicie badania, które to potwierdzą ,to wiesz jaka będziesz spokojna! Szymonowi dziś wyszły 3 zęby na raz, górne jedynki i dwójka. Mamy więc 5 ząbków. ...w pracy jest tak sobie, troszkę jeszcze czuję się obco ale powoli, powoli... niestety jadę jutro na wyjazd firmowy - z jednej strony fajnie a z drugiej tęsknię za Szymkiem. Na szczęście to tylko jeden nocleg. Tyle, że towarzystwo ma zamiar pić już w autokarze (((((, dla mnie zamówili Karmi Asiu! Mam nadzieję, że choróbsko już minie na dobre. Beatko! Bardzo mądre słowa. Kinga - Szymon też niewiele robi, mimo ćwiczeń, myślę, że nie ma co córci popędzać... Kończę bo Szymon płacze! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do malwes 06.10.04, 21:04 Kochana Gosieńko, na pewno wyjazd zleci Ci bardzo szybciutko. Mimo tęsknoty za Szymusiem postaraj się dobrze bawic i troszkę odpocząc. W końcu Szymus zostaje z Tatusiem i pewnie zrobią sobie pierwszy meski wieczór Baw się dobrze i daj znac jak wrócisz Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Mega skrót... - do Oli 06.10.04, 21:09 A ja jeszcze krócej. Olu, bardzo Wam współczuję, bo szpital to przykre doświadczenie, ale tak jak dziewczyny jestem przekonana, że z Antosiem wszystko jest dobrze! I jestem z Wami - trzymajcie się! Dodam tylko, że jeśli przeniesienie się na Luty II oznacza mniej problemów z otworzeniem tej strony, to jestem ZA. Dobrej nocy, Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Mega skrót... 06.10.04, 22:52 U nas w końcu coś nowego! Wika złapana za łapki od razu wstaje, a nie siada)) Aniutku, wygląda na to, że Zyta swoim pytaniem wywołała wilka z lasu u mnie też Przy okazji przypomniał mi się dowcip, pewnie znacie... - Dlaczego kobieta przed okresem gotuje pomidorówę w 7 garnkach? - BO TAAAAAAKKKK!!!!!!!!!!!!! Antek, nie wygłupiaj się, matka ma dość stresów na uczelni!!! Pozdr, M. PS. doradźcie co kupić 8-latkowi na urodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 dzień dzisiejszy 06.10.04, 21:42 witam na wstępie zgodnie z tradycją życzonka dla solenizantów )))))) z Przemusiem już lepiej wczoraj i wnocy rekordowa ilość kupek - 10 no ale dzisiaj już lepiej tylko kilka a le mnóstwo bąków jeszcze troszeczke się poci ale idzie ku lepszemu bo ma humor i chce się bawić no i apetyt wrócił ja też jestem przerażona ze tak dużo leków i staram się je ograniczać jak widzę poprawę podaję gastrolit bo to jest przeciwko odwodnieniu malucha, a Przemek zajada to ze smakiem ograniczyłam lacidofil - tylko raz dziennie i smecte- tez raz dziennie kleik Hippa załapał - ale łyżeczką więc pół dnia schodzi na karmienie o pracy mogę zapomnieć ))))) a jak na złość jest jej coraz więcej no i teraz pracuję, a w przerwie piszę do Was mam nadzieję że pozostałe lutowe maleństwa szybciutko zdrowieją Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Skrótów ciąg dalszy... 06.10.04, 21:47 Jak w temacie, czyli po trochu o wszystkim *@ jeszcze nie dostałam i nie tęsknię... Cały czas karmię piersią. *Chodzika nie mam i nie planuję mieć, na razie radzimy sobie bez niego. *Kaszka bobo-vity wszelkie dostępne smaki,K. toleruje wszystko, co nadaje się do jedzenie i nie jest wybredny *z tym podziwianiem baardzo spodobał mi się tekst! gratulacje dla autora! Kacperek zdrowy jaes nadal, na nic się nie uskarżamy. Coraz lepiej mu idzie raczkowanie - po łóżku już zasuwa, tylko po podłodze jeszcze nie. Z leżenia w tri miga stoi sam w łóżeczku. Zdolniacha. Ale nie robi 'papa', 'kosi-kosi' i nic z tych rzeczy. Jakby był mało rozwinięty hi,hi. Ale na wszytsko przyjdzie czas. Powinnam się z nim wybrać na jakąś kontrolę do lekarza, ale teraz cięgle nie mam czasu a do tego ciągle nie wyrobiłam mu książeczki, więc sprawa się komplikuje a wstyd mi iść znowu z moją (( Mi też się strona często nie chce załadować. Byłabym za założeniem nowego wątku - LUTY 2004 część II Kwiaciarnia powolutku się rozkręca. Coraz więcej ludzi zagląda. Kupują jeszcze mało, ale nie zrażam się. użo ludzi pyta już o chryzantemy na Święto Zmarłych. Zobaczymy, jak to będzie. K. dobrze sobie radzi beze mnie. Bardzo za nim tęsknię, rozglądam się za wszystkimi dziećmi w wózkach. Ale od bardzo dawna mam chwilę czasu, żeby poczytać książkę. Zawsze to jakiś plus i pocieszenie... Kończę, bo znowu mi się coś zatnie(( Bardzo dziękujemy z Kacperkiem za życzenia! Jesteście kochane. Ja niestety nie daję rady codziennie zaglądać... Ale myślę o Was cieplutko!!! I witam nową Mamę! Zapraszamy do częstego odzywania się! I do wszystkich chorowitków! Po raz kolejny wzywam WRACAJCIE DO ZDROWIA!!! Pozwolę sobie na prywatę... Szczególne pozdrowienia dla pietki i Przemusia! Czy Twoje gg już działa? pozdrawiam i dobrej, spokojnej nocy życzę. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Skrótów ciąg dalszy... 07.10.04, 01:16 Na szybciutko bo padam na nos....Ostatnio mamy dużo pracy,różnych innych zajęć jeszcze więcej,a na dodatek wczoraj miałam urodziny (tzn. przedwczoraj) i trzeba było migiem imprezkę zorganizować, dlatego nie mam ostatnio czasu na pisanie. Też źle mi się otwiera nasz wątek, ale myślałam że to wina naszego łacza, ale jeśli Wy też macie trudności, to jestem za założeniem luty czII Dziś byliśmy na szczepieniu, nasz klocek już waży 8200, teraz wiem dlaczego zaczęły boleć mnie plecy Oleńko jesteśmy z tobą i Antkiem, na pewno będzie dobrze, trzymamy kciuki i myślimy o Was cieplutko Gosiu (malwes) nie zapomnialam o Was tylko nie wiem jak wyrobić się czasowo OOOOO Musze kończyć, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Skrótów ciąg dalszy... 07.10.04, 07:44 Mamy pierwszy ząbek!!)))))) wczoraj odkrylam jak wróciłam z pracy)) Kubuś był też wczoraj na szczepieniu i kontroli - waży 8200 i wszystko jest OK Pozwolona nam podnieśc do 45 % oparcie spacerówki, więc mam nadzieje, ze teraz spacerki będą dla Kubu przyjemniejsze No własnie - a wasze dzieciaczki jak jeżdzą w spacerówkach???? My do tej pory na leżąco - Kuba nie siedzi i ma troszkę odstające żeberka. Niestety ta pozycja wybitnie nie podobała sie małemu i po badaniu dostaliśmy zgodę na lekkie podniesienie oparcia)) Oleńko - głęboko wierzę, że badania Antosia wyjdą dobrze i nie będą go zatrzymywali w szpitalu. Trzymajcie sie dzielnie. Będzie dobrze)))) Mopku, na pewno wykańczanie domu przy małe dziecko jest baardzo męczące - ale pomyśl - już niedługo będziesz miała śliczny domek z ogródkiem)) Asia ciesze sie, że czujesz sie lepiej A co do sposobów na przeziębienie - to polecam grzane piwo z sokiem malinowym (ew. miodem) mi zawsze pomaga)))))) Beatko - chyba mnie źle zrozumiałaś) - bo ja własnie cały czas poświęcam Kubie, a domowymi obowiązkami zajmuję sie w nocy jak już mały pójdzie spać... Gosiu - dwa dni szybko zlecą -Ty odpoczniesz i trochę sie oderwiesz od domowych obowiązków. A jak wrócisz na pewno nadrobisz ten czas bez synka))) Baw sie dobrze!!!! Gratulacje dla Wiki za nowe umiejętnośći - chyba rzeczywiście Morsku wywołałyśmy wilka z lasu(((( Życzonka zdrowia dla Malwinki i Przemusia!! I koniec chorowania!!)) Kasia, mam nadzieje, ze teraz gdy sie zbliża świeto zmarłych obroty Ci wzrosną!) Dla Mikołaja kolejnego ośmiomiesięczniaka życzonka i buziaczki))) Pozdrowienia dla wszystkich Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: to co zapamiętałam... 07.10.04, 10:49 No może dziś mi się uda Chyba jeszcze ani raz o tym nie pisałam, choć inne Baby sporo, otóż jestem pod ogromnym wrażeniem mam, które wróciły do pracy, na uczelnie itd. Dziewczyny jesteście wielkie! Czas kiedy mnie to spotka zbliż się nieuchronnie (marzec), a czas nie leci tylko pędzi na oślep no i jestem pełna obaw jak to będzie, już czuję, że muszę się zaprzyjaźnić z chaosem Małgosiu, myślę, że na tym wyjeździe będzie lepiej niż myślisz! A u nas w przyszłym tygodniu też chrzest bojowy – zostawiam Baśkę na DWIE noce u moich rodziców Już wam pisałam, że mam takie dwudniowe szkolenie, a Michał dużo pracuje i nie mogę mu małej zostawić na 2 dni (moje szkolenie od 8-19). Tak więc wiem co czujesz, ja też jestem przerażona tym jak to zniosę, bo że Baśka z moimi rodzicami świetnie, to nie mam wątpliwości ))))))))) No i oczywiście jestem pod wrażeniem waszego stanu uzębienia - bardzo dorosły ten Twój synek! Co do „zimowych” zakupów, to mamy już kurteczkę (była jakiś czas temu spora promocja w quadri foglio), na kombinezonem poluje Nie wiem dalej co z butkami? Na razie mamy takie super ciepłe skarpety, ale chyba już długo nie wystarczą – choć kto wie? Moniko (arch) nie wiem co będzie z tą sobotą, bo planuję wcześniej na kilka dni pojechać do rodziców, żeby Baśka się z nimi oswoiła i polubiła tamto łóżeczko, zanim ją porzucę , ale jeszcze nie zdecydowałam, czy pojadę w sobotę czy w niedzielę, dam Ci znać! Morsku! Gratulacje dla Wiki! Kawał znam i bardzo u mnie prawdziwy….. , a teraz po ciąży to już mam PMS-y giganty! – ktoś też tak ma???? Kasiek! Życzę wam wszystkiego najlepszego z kwiaciarnią, Wszystkich Świętych to faktycznie sezon na kwiaty – na pewno poczujecie )))) i miną początkowe obawy związane z nowym interesem! A tak btw, macie też kwiaty doniczkowe??? Nie znam się na tym kompletnie, a potrzebuję jakiegoś ładnego badylka, który będzie duży, może rosnąć w dość ciemnym kącie i toleruje zapominalską, zabieganą i zajętą-Baśką właścicielkę – jest w ogóle cos takiego????? Muszę ponadto zakomunikować o 2 ważnych nowościach 1.Baśka wczoraj pierwszy raz sama usiadła!!!!!! Ale oczywiście już tego potem nie powtórzyła, może się zastanawia czy było fajnie 2.Baśka-która-nie-jada-kaszek-prawie-wcale dzisiaj w charakterze 2 śniadanie pochłonęła budyń! Budyń był waniliowy (na nanie), a do niego marchewka z jabłkiem, ale nie wymieszana tylko „z boku”, poza tym budyń był ciepły, a marchewka prosto z lodówki (!) – mniam!!!! Ale mi smakosz rośnie Mnie też się nasz wątek kiepsko ładuje i też jestem za LUTY2004 II jeśli to coś zmieni! Poza tym najważniejsze: OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA BĘDZIEMY MIEĆ NEOSTRADĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no to dopiero będzie i na gg będę penie uchwytna już się nie mogę doczekać! (bo do tej pory to była niestety tepsa i modemik Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: to co zapamiętałam... 07.10.04, 11:26 no cześc, po 1 - jestem za Luty 2004- odsłona 2, bo mi tez kiepsko sie ładuje, z tego co widzialm wiekszosc jest za, takze czekamy na głos szefowej Morsk nic nie mówiła, więc ja sie pochwalę, ze bylismy tzn Antoś i ja na bardzo miłym spacerku z Wiką i Moniką))))Dzieki za mile spędzony czas!!!No i gratulacje dla Wiki za jej wyczyny najnowsze, co się dziewczyna bedzie zajmowała siadaniem, jak mozna od razu wstac))) Pozdrowienia dla wszystkich chorowitków, Przemusia i Antosia Olowego, myslimy o was ciepło!!! A tak na marginesie, miałam zacząć pracę 1 pażdzirnika, ale formalnosci trwaja i chyba za tydzień sie skończą, matko, nie wiedziałam że zeby zacząc pracowac trzeba sie tyle nalatac i załatwiac się tyle nabadac, wczoraj biegałam po całym Trójmiescie w te i z powrotem, miałam nogi w ... wiecie gdzie)) No i z tego wszystkiego przepadła mi wizyta u dentysty, a nasepny wolny termin za miesiąc:-0no nic , na szczescie mnie ten ząb nie boli. a co do zębów antka, to on tylko na początku spał i był taki apatyczny, wiec myslałam ze to przez zęby, ale dzis w nocy dał koncert((mąż na rekach go usypiał, a ja sie skapnełam, ze chyba warto miec w domu jakis panadol dla dzieci, co? jakby zaczął gorączkowac od tych zebów czy cos? Wczoraj antek miał inauguracje zabawy w kojcu u mojej mamy i chyba sie mu spodobało,przynajmniej mama nie musi biegac za nim po całym mieszkaniu (antos nie raczkuje jeszcze ale pełza i sie turla, wiecie jak on to szybko robi???)) dobra, ide myć okna Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika To co zapamiętałam + D. poznaje świat:). 07.10.04, 11:39 Aniu, gratuluję pierwszego ząbka Kubusiowi, zaraz się pewnie pojawią kolejne i będziesz miała gryzoniaWidze że obie mamy 8200 kilogramowe szczęścia Asiu, życzę szybkiego powrotu do pełnego zdrowia, dobrze ze juz czujesz się lepiej Mopku, Basieńce pogratuluj samodzielnego siedzenia (jak się zorientuje że w ten sposób łatwiej zdobywać świat to będzie Wam, cały czas siedziała) Jeżeli chodzi o wyjazd to zadzwonię do Ciebie jutro rano i wtedy powiesz mi jakie macie plany. Gosiu, powodzenia na wyjeździe, żeby czas szybko minął Kasiku, dołączam się do życzeń pomyślności w kwiaciarni!!!!, a jak Mopek napisała o tym niewymagajacym kwiatku, to smiać mi się chciało , bo mój maż uważa, że należy mi się 1 miejsce w wykańczaniui roślinek, ba one nawet usychają na mój widok (No fakt u mnie tylko wytrzymują draceny czy juki, ale za to króliczka karmię reguralnie A ja wczoraj zamarłam. Otóż moja córcia od czasu do czasu robi siusiu do nocniczka z czego jesteśmy bardzo dumni, choć mam wrażenie nie jest to jeszcze świadome (że robi siusiu,a nie że jestesmy dumni Wczoraj tak sobie raczkowała uparcie w stronę nocnika , więc postanowiłam ją na nim posadzić, kiedy ściągnęłam pieluchę i chciałam ją wyrzucić, zobaczyłam że na niej jest jakiś dziwny czerwonawy ślad, pokazałam to mojej mamie stojącej niedaleko, (chwile to trwało) uznałyśmy że wyglada to jak slad po kupce, no ale przeciez żadnej kupki nie było, "a może przykleila siędo jej pupci"- stwierdzilam, "muszę to sprawdzić." Odwracam się w stronę Dominiki siedzącej na nocniczku , patrzę i mnie zatkalo, wiecie czym się bawiła jak najlepszą plasteliną, przekładając z rączki do rączki? Oczywiscie własną kupką! Na szczęscie nie zdązyła wziąść jej do buzi (brrrr) Nie wiem jak mogła mi wypaśc zawartość pieluszki ,nocnik postawiłam na ciemnym , wzorzystym kocyku to może dlatego nie zauważyłam tego "złotka" Kiedy opowiedziałam to wieczorem mężowi to stwierdził "No pięknie, to na drugi raz g...o jej kupimy"))) No to takie miałam wczoraj przeżycia, pędzę do pracy.... Narazie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek co u nas: 07.10.04, 14:30 "Szukajcie a znajdziecie" to jest chyba główne motto lekarzy ! no a ponieważ u Antka szukali w różnych miejscach to oczywiście znaleźli! Antek ma alergie - to wiemy od początku! Do tego wyszedł reflux żołądkowo-przełykowy (studenci którzy oglądali Antka - napiszę o nich później bo to też było ciekawe przeżycie - mieli lekkie pretensje że Antek do tej pory był i nadal jest zdrowy nie ulewa itd bo to im utrudniało diagnostykę) no i kolejna rzecz to coś z nosem na o ???? ale co to nie wiem bo to jakaś obca mi nazwa i nie zapamiętałam a ponieważ jestem tam po znajomości to pani dr wie że jestem tzw "dziecko lekarskie" i rozmawia ze mna conajmniej jak ze studentem 5 roku medycyny pytałam się jej czy to coś poważnego - poweidziała że nie żeby się nie martwić (więcej nie chciała powiedzieć bo Antek był zadaniem dla studentów i nie mogła mi tego przy nich wyjawić - efekt jest taki że przez nich nie wiele wiem ! Wiem że będzie musiał zmienić mleko na Bebilon pepti no i okroic dietę - mam nadzieje że nie z ulubionego mięska! Nadal jesteśmy w szpitalu i nadal na pobyt dzienny na szczęście mamy przepustkę do wtorku czyli do tego czasu mamy spokój! We wtorek jedziemy na konsultację i co gorsza na rentgen z kontrastem (biedny ten mój chłopczyk taki naświetlany) i nie wiem jak mu tą papkę wcisę do gęby! No ale już będziemy wiedzieć czy to napwno reflux i co dalej! Ta diagnoza jest dla mnie o tyle dziwna że podobno to duży relux a Antek nigdy nie ulewał je praktycznie wszystko normalnie przybiera na wadze (nawet powiedziałabym że aż za dobrze) nie ma problemów żołądkowych - no poprostu jest to dla mnie zaskoczeniem! W każdym razie humor mi się poprawił bo to nic z sercem a i on jakos bardzo tego szpitala nie przeżywa - śpi normalnie bawi się śmieje i chyba tylko ja to bardzo przeżywam Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa i napewno pozytywne myśli jakoś mi to humor poprawia że jest kilka Fajnych Bab z których niektóre nawet nas nie widziały a choć trochę się martwią - bardzo Wam za to dziękuję naprawdę! Pozdrawiam Was serdecznie Wszystkim chorowitkom zdrówka życzę ola i Antolo Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 A u nas... 07.10.04, 18:31 ...wciąż za mało czasu. Ostatnio drukuję posty i biorę je do poduszki... no i oczywiście tam zostają ze mną do 6 rano. Olu i Moniko - trzymam kciuki za was i waszych chłopaków Kubusiowi i Wiktorii - gratuluję ząbków - u nas - brak. Matejo siedzi, trochę się chwiejąc, czasami głowa przeważy i pac na bok. Nie raczkuje. Ale robi "papa" i prawie "kosi" Je wszystko, jak leci. Pasuje mu: - mleczko (Bebilon 2) - 2x dziennie, - mleczko + kaszka (Bobo-Vita) - 1 x - wieczorem, - deser ok. 200 g (1/2 Bobo-Vita + jakiś owoc + kaszka do zagęszczenia), - obiadek ok. 200 g - (gotowany w domu lub Bobo-Vita) Zastanawiam się nad budyniem - Mopeczku - jakiego używaliście??? Luty ładuje mi się szybciutko - mam 1/3 neostrady. Może to kwestia przeglądarki? Ja i TJoasia używamy Opery. Polecam. Mężowski chętnie poda szczegóły, jak ją ściągnąć. Ale jeśli obstajecie przy "Luty II" - dostosuję się bez szemrania)) Asiu - dzięki za pamięć - staram się nie przemęczać, najgorzej jest wieczorem, ale moje dziewczynki dzielnie mi pomagają (zakupy, śmieci, sprzątanie pokoju dzieci) - to naprawdę duża pomoc)) Ale najbardziej pomaga mi porządna porcja kakao na mleku - piję codziennie rano - nakręca mnie lepiej niż kawa))) Magdo - Niecierpku - co u Was???? Że o Kasiku8 nie wspomnę.... Pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy - no, już nie takie "maluchy".... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: A u nas... 07.10.04, 18:48 Tradycyjnie Na wstępie moc gorących życzeń dla solenizantów J Oj rosną te nasze szkraby DZIĘKI WIELKI za wsparcie w choróbce Przemusia Pewnie dlatego tak szybko przeszło Przemuś- już lepiej, kupki się unormowały i kończymy z dietą Jak dostał dziś zupkę pomidorową to aż mu się uszki trzęsły tak zajadał J Ważymy 8500 więc już mały „klocuszek” z niego, co też czuć na rękach Dziewczyny trzymajcie kciuki za moją siostrę bo na dniach rodzi bliźniaki J Jest teraz już w 36 tygodniu ciąży (co na bliźniaki to już dużo), wręcz toczy się taki wielki brzuch a maluchy mają po 2400 i 220 – niezłe co I tak sobie pomyślałam jak mój maluch był w brzuszku i urodził się z wagą 3400 to wydawało mi się brzuch był ciężki A co dopiero takie bliźniaki (nadmieniam że moja siostra malutka ok164 cm wzrostu i przed ciążą ważyła z 50 kg, teraz przytyła do ok. 70) Będą dwa chłopaki – Piotr i Paweł, bliźniaki jednojajowe To nasza mama doczekała się wnuków – w jednym roku J Co do chodzika też nie planuje mieć, teraz jestem na etapie kupowania kojca. Jaki polecacie? Kasiek444 – działam mi już gg – mam nadzieje ze się złapiemy Teraz to zima się zbliża ale przyszły rok to na pewno balkon upiększę kwiatami od CiebieJ Morsk2 – ja bym kupiła hulajnogę dla 8-latka, albo samochodzik sterowany Ola – z Przemusiem teraz Tobie przesyłamy pozytywne fluidy aby było wszystko ok. u Antka – na pewno zadziałają Mopku zdradź tajemnicę jak ten budyń zrobiłaś, no i Basieńka to rośnie smakosz – wie co dobre J Arch.monika – niezłe z tą kupką, ale u mnie też była niezła sytuacja – dwa razy – raz jak rozebrałam małego do kąpieli, patrzę w pieluszce nic to siup do wody a tam wypływa mnóstwo „małych klocuszków” kupki ... no i nici z kapieli J Drugi raz to samo ściągam pieluche i nic (zawsze się to chowa gdzieś z tyłu) więc składam pieluche jakby było tylko sisiu i nie zauważyłam jak mi się coś przykleiło do ręki – poprawiam włosy – no i wtedy mama do kapieli J J J Mi Luty ładuje się szybko może to rzeczywiście wina przeglądarki ja używam Mozille Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: A u nas... 07.10.04, 19:21 Szybko i skrótowo: 1. Olu, nadal twierdzę, że z Antosiem jest wszystko OK. Badania porób dla spokoju ducha. Trzymam kciuki ! 2. Prezent dla 8-latka - Artek uwielbia składane samochody, (najlepsze są Burago), puzzle, no i oczywiście książki. Sprawdzają się wszelkie albumowe, typu "Największe... najszybsze... i inne naj... zwierzęta, maszyny..." 3. Budyń - aż mi zapachniało... tylko czy to jakiś specjalny dla maluchów ? 4. Gratulacje dla kolejnych Zębalków !! niektórzy to już pełne szczeżuje )) oraz dla Zdobywców nowych umiejętności. 5. Mój mąż też twierdzi, że wolne otwieranie się "Lutego" spowodowane jest przez przeglądarkę. Ponieważ wg. niego wszelkie problemy biorą się z Microsoftu ), więc myślałam że jest stronniczy. Ale chyba ma rację... 6. ZDROWIA !! Wszystkim chorującym. Pozostałym też. Pozdrawiamy, Beata i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: A u nas... 07.10.04, 23:18 Aniutku, my przesiedliśmy się na spacerówkę już gdzieś w połowie lipca, głównie dlatego, żeby nie jeździć na płask, bo to nie było fajne A teraz ten pierwszy poziom to za mało, Wika ciągle się dźwiga i protestuje, więc często jeżdzimy na poziomie 2. Beato, dzięki za pomysły na prezent. Tak właśnie myślałam o książce typu "jak co działa i dlaczego" A moje dziecko postanowiło mnie zadziwiać dalej i dziś po raz pierwszy (!) przekulała się z pleców na brzuch)) Tak się sama tym faktem zadziwiła, że nawet potem dłuższą chwilkę na tym brzuszku poleżała, czego normalnie nie znosi Ciekawe czy jeszcze powtórzy ten wyczyn? Wszystkim życzymy zdrowia i pogody ducha)) Dobrejnocki... M. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm to juz piątek.. i inne 08.10.04, 07:31 Olu niezmiennie trzymamy kciuki za Antosia Będzie dobrze. Przesyłamy wam mnóstwo dobrych myśli i całuski)) Cieszymy sie bardzo,że z Przemusiem już lepiej) Moniko - arch.monika - rzeczywiście nasze maluszki ważą tyle samo, wprawdzie Kubuś jest miesiąc młodszy, ale w końcu to facet!!!!))) A jaka była waga urodzeniowa Dominiki???? Kubusia - 4 kilo))))) Z historii z kupkami sie usmiałam))) Pietko - pogratuluj siostrze!!)))) - bliźniaki to wielkie wyzwanie!! Trzymam z Kubusiem kciuki Morsku - to teraz już Wika zacznie Cie zadziwiać Jak już odkryła jak fajnie jest sie przekręcać, to sie zacznie))))))))) A u nas idzie drugi ząbek Kubuś chyba postanowił nadrobić braki w tym temacie))) Zakupiliśmy już kombinezon, kurteczkę, grube spodnie, rękawiczki i czapę Do zimy brakuje nam bucików Tak na marginesie to wcale nam sie do zimy nie spieszy, ale chcialam sie zabezpieczyć... Wiadomo jak to jest - zaraz zaczna przygotowania do sezonu wiosennego i trzeba będzie objeżdzać mase sklepów żeby cos kupić.... Serdeczne życzenia i buziaczki dla Pzemusia - dzisiejszego małego jubilata))) Miłego dnia. Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 08:30 Hej Kobietki. My tylko na chwilkę. Przed nami remont dużego pokoju i pochłaniają nas zakupy z tym związane. No i jeszcze trzeba jakoś dostosować mieszkanie do mieszkania w nim pośród tego bałaganu, no i nastawić się psychicznie... nie wiem jak to będzie. Zaczynamy od poniedziałku i pewnie tydzień to zamieszanie potrwa. To oznacza tydzień bez Was buuuuuuuuuu ((((( Gdybyście w tym czasie postanowiły zmienić wątek, to proszę o informacje na gg, gdzie Was szukać, bo... ja już bez Was nie potrafię żyć. Ślemy gorące buziaki i uściski i zabieramy się za czytanie zaległości... M. i S. Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 08:58 Witam serdecznie wszystkie mamy i dzieciaczki. Wróciliśmy już z wakacji i nareszcie udało mi się dostać na stronę Luty 2004! W tej kwestii popieram Kasiek444 w założeniu II części wątku. Na pewno nie uda mi się przeczytać wszystkiego co wydarzyło się od momentu naszego wyjazdu, ale mam nadzieję, że w międzyczasie wszystkie mamy miały jak najmniej trosk, a dzieciaczki nie chorowały i były samą słodyczą dla swoich rodziców. Tym jednak, które dopadły jakieś wirusy życzę szybkiego powrotu do zdrowia i proszę więcej nie chorować! ) Kasiek444 cieszę się, że kwiaciarnia dobrze się rozkręca. Faktycznie czas Święta Wszystkich Zmarłych to będzie dobry moment na zwiększenie obrotów. Chciałabym Cię pocieszyć w tęsknocie za Kacperkiem. Wiem co przeżywasz – ja już od 4 miesięcy pracuję i tylko zdjęcia Oktawii w komputerze pomagają mi przetrwać te 8 godzin dziennie. Trzymaj się mocno! A teraz kilka słów o Oktawii. Niestety jeszcze nie mamy ząbków....(, ale chyba już nie długo się pojawią. Co prawda Oktawia jeszcze nie raczkuje, ale bardzo ładnie już siedzi i stoi na nóżkach trzymając się tylko rączkami mamy lub innej osoby. W wózeczku siedzi już na sztorc i nie pozwala sobie położyć oparcia nawet na chwilkę. Spacery są dla niej takie ciekawe, że tylko jej się główka kręci dookoła szyi. Dwa dni temu zaszczepiliśmy się cała rodzinką na grypę i Oktawia była bardzo dzielna – dzielniejsza niż rodzice! Wcina wszystko co jest jadalne, a i to co nie jest jadalne też jest chętnie wkładane przez nią do buziaczka. Ostatnio kupiliśmy jej nowe klocki i z bardzo dużym zainteresowaniem bawi się nimi. Nie bardzo jeszcze wie, że powinna wrzucać je do kubełka przez odpowiednie dziurki, ale doskonale jej wychodzi wyjmowanie wszystkich klocków z środka i branie każdego po kolei do buzi. Mopku trzymam kciuki za bezstresowe noce, w które zostawisz Basię z rodzicami. Podziwiam Cię i zastanawiam się kiedy ja się na coś takiego odważę. Pewnie nie szybko, bo Oktawia jeszcze w nocy podjada sobie cycunia. Ale w przyszły piątek wybieram się na ognisko firmowe i kilka nocnych godzin Mała zostanie z babcią i butlą..... No i oczywiście GRATULACJE dla Basi za pierwszy siad! Olu dla Ciebie mam szczególnie gorące pozdrowienia! Trzymaj się mocno i staraj się myśleć pozytywnie. Jesteśmy z Tobą i Antkiem. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam mamy i dzieciaczki i zapraszam na naszej zdjęcia z wakacji. Kasia i Oktawunia Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Piątkowych słów kilka... 08.10.04, 11:22 Hej! Wreszcie wolny dzień. Wczoraj wróciłam z pracy strasznie wypompowana... Przez parę dni tu nie zagladałam, a dziś ojej! Czy u Was też wyświetla się znaczek o skasowaniu postu/wątku? No i niestety ja też coraz częściej mam problemy z otworzeniem naszej strony Już jesteśmy (chyba) całkiem zdrowi. Tylko Rado zaczął robić kupki jak niemowlak: często i gęsto. Nie wiem co jest powodem. Może to, że najchętniej zjada mnie i kaszkę. A zupki, deserki to konsumuje tak tylko na zapach... I co gorsza, jak jestem w pracy - ściągam pokarm. Trudno mi zorganizować choć pół godziny dla siebie, a ten mój Facet po prostu gardzi moim mleczkiem w butelce(( Po blisko 2 tygodniach zaczęliśmy wreszcie wychodzić na spacery. Szał!!! W wózku poznajemy świat na siedząco i śpimy na siedząco. Przejście (tj. przeczołganie się) z pokoju do pokoju nie stanowi już żadnej trudności. Ale i tak najfajniejsze są drzwi, no i paluszki można włożyć tam gdzie mama nie pozwala... Cieszę się, że prawie wszyscy wychodzimy już z chorobowego dołka. Asiu! Sio z chorobą! Szybko wracaj do zdrowia I cieszę się, że z Maluszkami wszystko w porządku. Buziaki dla Mulusińskich! Pa! PS. Jak będziemy się przeprowadzać na "Luty part 2" to dajcie znać DUŻYMI LITERAMI Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza opera 08.10.04, 12:12 Zainstalowałam operę i forum chodzi jak ta lala.Na poprzedniej przeglądarce cierpliwość wychodziłą ze mnie i stawała obok, nie mogłam od kilku dnio uruchomic forum.Jestem więc na 100 % pewna że to wina przeglądarki. Podaje link do strony, gdzie krok po kroku opisano gdzie znalesc plik instalacyjny opery i jak ja uruchomić.Pozdrawiam goraco, życze zdrówka chorowitkom i całuję jubilatów i solenizantów Odpowiedz Link Zgłoś
dula5 mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:14 Witam! Przepraszm że się wtrąciłam w wasze tematy ale dręczy mnie pytanie, na które ktoś może coś mi powie a mianowicie ile razy jedzą wasze dzieci? Ja mam 8 miesięczną córkę, jest raczej grubaskiem okolo 8,5 kg i obawiam się że za dużo je. W literaturze podają, że dziecko w tym wieku pominno spożywać 5 posiłków w tym karmienie piersią a moja córa je w ciągu dnia (od ok. 6 rano do 20) 7 posiłków w tym: 3x pierś, 1x ok.150 ml mleka z butelki (ale ściągniętego maminego)1xkaszka ok 120g, 1xzupka(danie) ok. 100g, 1xdeserek lub tarte owoce ok.120g. Do tego niestety dojada w nocy około 2 razy z piersi. Czy nie powinnam zacząć jej ograniczać poiłków? Dziękuję Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:51 Dula, każde dziecko ma troszkę inny rytm spania, karmienia, nauki. Więc nie kieruj sie tym, co piszą w tzw. literaturze,tylko zdaj się na instynkt dziecka. Jeśli jest głodne - nakarm je. Tym bardziej, że mała jest dzieckiem karmionym piersią. NA pewno nie powinnaś ograniczać jej posiłków. A co do tego, że jest grubaskiem: moja córka we wtorek skończyła 8 miesięcy i waży 10kg (i kto tu jest grubaskiem). Myślę, że gdyby nie choroba (co wiązało się z brakiem łaknienia i przyjmowaniem tylko piersi), ważyłaby jeszcze więcej. Olu od Antka - nie daj się. Jestem z Toba myślami, a Tośka wysyła milion usmiechów dla bliźniaka. Dziewczyny, trzeba w końcu podjąć tę dramatyczną decyzję o przenosinach. Tylko Szefowa jakoś ostatnio milczy, a to chyba ona powinna zainicjować nowy wątek. Pozdrawiamy osmagane dziś nadmorskim wiatrem w Orłowie (Pomorzanki, co ze spotkaniem???) - Monika z Tosią Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 13:53 Monika, moja córcia zjada 6 posiłków dziennie: 3xcycuś deserek - cały słoiczek lub tarte jabłuszko zupka z mięskiem lub żółtkiem, zazwyczaj mamina - ponad 200g!!! kaszka - porcja na 150ml płynu (zazwyczaj na moim mleczku, a więc bardziej kaloryczna) + pół deserku - wychodzi tego ok 200ml i soczek w "międzyczasie" - ok 250ml w nocy nie ma cycanka więc może mój skarb je nieco rzadziej, ale jednorazowo dosyć dużo (Nitka może potwierdzić jaki był płacz po słoiczku zupki tylko 190g) a Olcia waży zaledwie 7200 i nie raczkuje, więc nie mam pojęcia jak ona to spala. Ja za to się martwię, że moja waży zbyt mało!!! Może źle się wyraziłam - jej niska waga mnie nie martwi - prawdziwa z niej kluseczka, tylko zbyt mało ostatnio przybiera na wadze - bo tylko 200g przez 1,5 m-ca. Spróbuj wydłużać przerwy między posiłkami, dawać córci picie, wtedy powinno Ci się udać ograniczyć ich liczbę - ja w ten sposób doszłam do 6. Nie bardzo mam tylko pomysł z którego posiłku teraz zrezygnować by było te nieszczęsne 5. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 08.10.04, 23:58 Mam takie same zdanie jak dziewczyny. Każde dziecko je tyle ile potrzebuje. Pewnie to się zmieni jak przetanie jeśc z piersi. Od kąd Natalka mleko dostaje dwa razy: rano i przed snem a w ciagu dnia zupki, jakieś inne dania oraz deserki, przerwy w jedzeniu sa dłuższe, nawet co 4 godzinki. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Hej, już sobota:) 09.10.04, 11:05 Witam i oczom nie wierzę! Dziś ja jestem pierwsza? Niech będzie Wczoraj mieliśmy przymusowe przemeblowanie, bo Liwka i tak całe noce zawracała nam gitarę. Teraz śpimy wszyscy w jednym pokoju i na szczęście już nie w jednym łóżku A Rado szaleje na całego. Musimy mu obniżyć poziom w łóżeczku na maxa, bo zaczął stawać. Boję się żeby sobie czasem niechcący nie zrobił krzywdy. Wreszcie obejrzałam wszystkie zdjęcia na zobaczcie. I w tym miejscu WSZYSTKIM WAM GRATULUJĘ tak udanych dzieci: i tych dużych, i tych małych. Wszystkie są urocze. No i z wielką "zazdrością" patrzyłam na dokumentację spotkań Ja też chcę!!! Pomorze! U nas tak szybko robi się zimno... Do usłyszenia, właściwie zobaczenia. Buziulki dla Milusich. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Wyjazd 09.10.04, 13:54 ...było naprawdę sympatycznie. Tylko jechaliśmy koszmarnie długo - bo aż 6h w jedną stronę . W pierwszy dzień było troszkę zajęć firmowo-kreatywnych, nie we wszystkich mogłam brać udział z powodu moijego kręgosłupa ale firma organizująca miała dane na temat mojego zdrowia i sami mi mowili w czym mogę brac udział a w czym nie. Potem wieczorem gotowaliśmy z Maciejem Kuroniem i jego synami! Maciej mówił co mamy robić i upichciliśmy sobie cósik dobrego Potem była dyskoteka przerywana występami prestidigitatora i kareoke. Ja byłam trochę "na innym poziomie abstrakcji" bo wypiłam tylko jeden kieliszek wina i jeden kieliszek wódki ale i tak bawiłam się dobrze. Potańczyłam trochę ze wszyskimi...atmosfera miła. Nie odczułam jakiejś szczególnej serdeczności ale tez i każdy był miły - i ja też starałam się nie narzucać ale z każdym zamienić parę słów. Potańczyłam trochę z dyrektorem - powiedział mi wiele ciepłych słów, które dodały mi otuchy. Za to z kierownikiem nie zamieniłam słowa bo gość mnie "lekko ignoruje" ale nie martwię się tym. Zamierzam robić w pracy co moje i nie przenosić tego na grunt domowy ani się też zbytnio nie wychylać z inicjatywą roboczą ))) Mam nadzieję, że będzie dobrze. Na drugi dzień budowaliśmy atrapę Peugeota, bawiliśmy się przy tym dobrze, choć motywacji i sił już nie było po nocy . Obiad, powrót w miłej atmosferze.... ...w domu gorączkujący Szymon, mąż wziął wolne w piątek. Ale to chyba zęby bo wychodzą cztery na raz, i kupki luźne...trochę się martwię ale nie wzywałam jeszcze lekarza. Muszę nadrobić zaległości w czytaniu, ale to już jak Szymkowi się poprawi, bo teraz jest taki biedny, i muszę go trochę porozpieszczać. Wiecie co, wróciłam z dyskoteki o pierwszej, już położyłam się spać i wtedy najbardziej mi brakowała moich chłopaków - jestem teraz taka kura domestica i najchętniej nie złaziłabym z grzędy Pozdrawiam, G. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Wieczorkiem... 09.10.04, 21:29 Cześć Babeczki! Coś cicho tu dzisiaj starasznie Rozumiem, że nie macie czasu, ja też nie, ale chociaż na chwilkę. Kacperek śpi. Jak tylko wróciłam z pracy i mnie zobaczył to się rozpłakał, dostał cycusia i zasnął i jak tylko się poruszyłam z zamiarem położenia go do łóżeczka to wpadł w histerię! Nic nie pomagało. W końcu położyłam się z nim i pospał z godzinkę. Bidulek Dopóki mnie nie ma, to jest jako tako, bawi się, ale jak tylko zobaczy mnie albo tatę, to płacz i musimy go wziąć na ręce. Raczkuje po dywanie, po panelach tak sobie. Wychodzi mu już szósty ząbek. Je nadal wszystko chętnie. Tylko coś mi się zdaje, że go teściowa przekarmia, bo mówi, że on jak widzi u kogoś jedzenie, to też chce jeść i musi mu coś dać... Dziecko przecież prawie nigdy nie odmawia jeśli dostaje z obcego talerza. Muszę to skontrolować! I wogóle dziwne ma podejście. Twarogu sugeruje, żeby nie dawać, a daje mu flipsy karmelowe z tą chemią ! buuuuuuuuu Niby nie chciałam się wtrącać, bo przecież nie jestem w stanie kontrolować wszystkiego, co robi pod moją nieobecność, ale chybą będę musiała zrobić chociaż taką ogólną liste zaleceń. A tak na marginesie to jest jeden plus tego, że pracuję! Nie muszę z nią siedzieć cały dzień w domu! No i po raz pierwszy od bardzo dawna mam czas, żeby poczytać książkę. Ale kiepskie to pocieszenie, bo i tak strasznie mi go brakuje ((((( Jutro też do pracy, ale wezmę go ze sobą. Do 11.30 będzie z nami mąż a potem do trzeciej jakoś damy radę. I tak ludzi mało, trochę oglądają, ale kupujących jeszcze mało. No nic, zobaczymy. Kończę, bo sięrozpisałam. Słodkich snów wszystkim Wam życzę i spokojnej nocy! papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dula5 Re: mam do was drogie lutowe mamy pytanie 11.10.04, 11:42 Kochane mamy! Serdecznie dziekuję za dobre słowa - dobrze jest mieć sie z kim (z doświadczonymi mamami)skonsultować. Udało mi sie w weekend "obciąć" jeden posiłek, ale co z tego jak zaczęło sie ząbkowanie i cały harmonogram dnia szlak trafiłJemy kiedy popadnie, nie śpimy w dzień wcale a w nocy pobudki co 2 godz - niech już te ząbki się pojawią. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
natder Kasiaczku - dzięki :))) 08.10.04, 13:50 Wysiliłam mózgownicę i zaintalowałam - chyba Wygląda na to, że rzeczywiście działa, bo watek otworzył się bez najmniejszego problemu. Mam nadzieję, że to nie zbieg okoliczności )) Kasiu, biję czołem po klawiaturze w podziękowaniu, bo ostattnio ćwiczyłam przy kompie starając się "nas" otworzyć tzw. "wiązanki" )) Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska ja też dziś nie mam problemów... 08.10.04, 13:54 ... z otwieraniem naszego wątku, a nadal działam na IE. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Umiejętności, waga i inne 08.10.04, 19:24 Witam! U nas wszystko w porządku! Antek już dawno zapomniał o wszystkich badaniach! Rośnie mu czwarty ząbek więc trochę marudzi! Czy u Was jest tak samo? Bo mój Antek przestał spać na spacerach! Jak tylko wyjdziemy z domu to muszę lecieć na ogródki działkowe oglądać kwiatki albo do ogródka Jordanowskiego żeby podziwiać dzieci i nie ma szans żeby mój syn spał! Dziś pierwszy raz Antek świadomie włożył stopy do buzi - niezłe opóźnienie prawda ))) ale w końcu ostatni nie oznacza najgorszy Zaczął za to świetnie siedzieć (choć sam nie siada) i potrafi wychylić się do przodu i wrócić do siadu! Nie wiem co na to rehabilitantka ale ja widzę duże postępy I jeszcze jedno! Chciałam napisać o wagach naszych maleństw! Bardzo mi się podoba jak piszecie że macie "klocki" bo ważą 8-9 kg wiśc ja chyba powinnam o Antku pisać że mam "pudło klocków" bo w tej chwili to on waży ok 10,3kg - ale on wogle jest baaaaardzo duży a co najdziwniejsze nie jest gruby (on jest chyba nabity??) bo nie ma fałdek ani oponek! Ma tylko duży, rozlany brzuszek ale to jest spowodowane kiepskimi mięśniami! Wszystkiego naj dla Przemka Pozdrawiam Wszystkich ola i właśnie jedzący Antek Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Umiejętności, waga i inne 08.10.04, 19:56 witam dzisiaj to Przemus solenizant jak to minęło - 8 miesięcy dzięki za życzonka zamiast kojca zdecydowałam sie kupić łózeczko turystyczne HAUCK będzie używane tez jako kojec a i zarazem bo często wyjeżdzamy przyda się do spania może któraś z mam ma doświadczenie z tą firmą? coś cicho dziś idzie weekend my jutro zaczynamy następną serię zajęć na basenie pa, pa miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Wyjazd 08.10.04, 21:22 Czołem wszystkim. Wyjeżdżamy na krótkie wakacje, hura! ) Jedziemy do mojej mamy, całe 1000km od Wrocka, do dalekiej Danii. Będzie fajnie, chociaż mama napisała, że idzie mróz z Norwegii (((( No cóż, będziemy się hartować. Lecę kończyć pakowanie i tylko chciałam Wam powiedzieć kilka słów. W wolnych chwilach będę czytać sobie forum i nadrabiać zaległości. Na razie życzę wszystkim dzieciaczkom wszystkiego najlepszego i gratuluję nowych osiągnięć, nabytków (zębów ) i życzę powrotu do zdrowia chorym. Operę zainstalowałam wczoraj, działo jak złoto, ale potem się zepsło. U mnie chyba dochodzi kwestia słabego połączenia. Zobaczymy niedługo, mamy coś zmieniać, może będzie lepiej. No to teraz już naprawdę lecę. Całuski dla wszystkich. Do usłyszenia wkrótce. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 22:02 Ja na króciutko, bo mąż chce pożegnalny wieczór , jutro wyjeżdżam do rodziców, będę przez tydzień oswajać z nimi Baśkę, żeby ja w końcu porzucić Moniko(arch) jak widzisz znowu nici ze spotkania, w następną sobotę mam to szkolenie, ale jeśli wam odpowiada niedziela, to może? Luna-tika miłego wyjazdu!!! Będzie fajnie Tossca - hmm, ten remont to nie będzie miły, coś o tym wiem ale potem jest miło, daję słowo!!!!! nie wiem jak u Was, ale Baśka panicznie boi si.e wiertarki - były prawie spazmy, a potem musiałam ją brać choćby na balkon Budyń – miałam w domu dwa – dr oetker i gellwe, sprawdziłam, że gellwe ma prostszy skład tj. mąka ziemniaczana, mąka kukurydziana i barwniki – te barwniki to ryboflawina – czyli witamina i drugi jakaś żółcień – zaryzykowałam , pozostałe składniki dozwolone , na opakowaniu było napisane, że bez konserwantów, więc zaufałam…, Baśka żuje i ma się świetnie Ilość posiłków – u nas ostatnio różnie, bo królewnie idą zęby i straaaaaasznie grymasi . Udaje mi się wcisnąć 3-4, więcej nie ma mowy ((((((( Staram się jak mogę, żeby były bardziej treściwe Poza tym wycina bardzo dziwne numery, np. wczoraj przez dzień nie jadła prawie wcale, a wieczorem zjadła 450 ml…… serio, serio????!!!! Już sama nie wiem jak ją przywrócić do normy, liczę, że się sama opamięta Jednak żeby spać spokojniej kontroluje ją w ten sposób, że notuje co zjadła i w jakiej ilości i liczę jej kalorie Nasze maluchy powinny dostać między 80, a 120 na każdy kg masy ciała. Baśka która jest GRUBASEM (10 kg, przy nikczemnym wzroście) powinna dostać minimum 800 i mimo kiepskiego apetytu w sumie się udaje Spanie – w nocy, mimo zębów znowu od 20 do 7 bez przerwy (hura ! hura!), w dzień znacznie gorzej – no ale nie będzie przecież tyle spała, w końcu duża panna! Na spacerach nie śpimy już od dawna. Siedzenie – odkąd usiadła sama czuję się usprawiedliwiona i sadzam , bawimy się głównie na siedząco, spacerki wyłącznie w tej pozycji, no chyba, że zaśnie Czy moja Baśka jest ostatnim dzieckiem, które ciągle chodzi bez czapki??? Dzisiaj mnie na spacerze opieprzono hi, hi jakaś starsza pani z potwornie "zakutanym" dzieckiem nie wytrzymała )))))) Poza tym dzisiaj była u nas pierwszy raz studentka ))))))) baaardzo miła i opiekuńcza (przez wakacje pracowała jako operka opiekując się 6-miesięczna dziewczynką!!). Było super!!!! Umyłam okna, podłogi, łazienkę i już sama nie wiem co jeszcze )))))) jak Baśka protestowała ( a protestowała!!!) to Gosia brała ja na ręce i podziwiały jak pracuję Mam nadzieję, że się do niej przyzwyczai, bo przez tę naszą wieczną samotność, straszny mi się „mamin cycuś” zrobił z dziecka, aż mam dreszcze jak pomyślę o moich biednych rodzicach za tydzień ))) kurcze coś się rozpisałam i mąż woła pa Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Też na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 23:01 Cześć - to ja "syn" marnotrawny - wracam na łono wątku Ostatnio co czytałam to był 6.09 i dzis przeczytałam co pisałyście wczoraj i dziś. Także nie jestem na bierząco niestety i chyba juz nigdy nie będę.;-((( Pracuję i to dosyć ciężko. Na razie nadal wszyscy biorą zaległe urlopy bo w końcu jest ktoś kto może ich zastąpić - czyt. ja. Mi przysługuje jeszcze 12 dni wolnych (bo mnie ściągnęli z wychowawczego i mamy taką "gentelment agreement" ale niestety nie mam kiedy ich wziąć bo biorą inni. ;-( Generalnie jestem "zarobiona" zmęczona i ponoć schudłam na buzi (w brzuchu nie za bardzo hehe) Oskar: -raczkuje po całym domu bardzo szybko w związku z czym póki nie śpi nic nie można zrobić tylko go pilnować - na topie jest wkładanie oblizanych paluchów do kontaktu więc jest powód do pilnowania non stop - ma 3,5 zęba - wszystkie na dole!\ - gada jak najęty ale głównie "a bu", "ba" "ble" a mama tylko jak płacze przez zacisnięte wargi mu wychodzi ale raczej nie kuma co mówi więc tego nie liczę - chodzimy na basen! - tzn byliśmy na 1 zajęciach i jutro 2. Jest RE-WE-LA-CYJ- NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Oskar który czasem nawet w wanience mat=rudził, nie mówiąc że nadal kąpiemy w małej waniennce a nie w wannie oszalał na punkcie basenu. Zachowywał sie jak "rasowy" pływak i stał się od razu maskotką trenerów Chyba rozumiecie jaka byłam dumna??? )) - rozmiarowo nie wiem ile waży bo półtora miesiąca temu się ważyliśmy więc tylko przypuszczam że powyżej 10 kg i pewnie gdzieś 75 cm. Nosi ubrania na 80 i co mnie śmieszy na 1 rok a nawet ma spodnie na 18 miesiący!!!! - kurtki jeszcze nie mamy jako takiej, kombinezony od koleżanek 3! Buty - kozaczki są, rękawiczki także. Problem jest z czapkami bo ma"łeb jak sklep"!!! 48 w obwodzie ale mamy taką 52-54 i jest akurat więc nie na długo starczy - Dalej je cycek (w nocy wywalczyłam że ma 2-3 karmienia - hurra!) i rano kaszka bobovita (każdą UWIELBIA!!!!), potem mleczko mamy, potem zupka Bobovita 110ml, deserek 125ml (z racji uczulenia na jabłko mamy cały czas tylko 3 deserki - brzoskwinia, morela i gruszki ;-( ), wieczorem znów kaszka i cyc. Kaszki robię z 120 ml mleka Bebiko2. ! herbatka w dzień ok 130ml. - siedzi i sie bawi ale nie siada sam ;-(. Była to ostatnia do niedawna pozycja w której można go było zostawić ale już niestety też się przekręca do raczkowania więc oczy naokoło głowy. - spacerówka od lipca - siedzi a jaks ię znudzi, kładziemy i śpi. - klęka przy meblach, łóżkach itp ale jeszcze nie staje. - na dzwięki muzyki, zwłaszcza rąbanek smiesznie podryguje.- na topie O-zone ;- ))) No i długo bym tak jeszcze peniwe mogła hihihi bo tylko Wy mnie zrozumiecie jak to cudownie móc się oprzyglądać dziecku i śledzic jego pierwsze poczynania w różnych kwestiach, echhhh ))) Ale fajnie, co? WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA WSZYSTKICH KTÓRZY OBCHODZILI JUZ KOLEJNE MIESIĘCZNINY I BĘDĘ OBCHODZIC WKRÓTCE! Przepraszamy za nasż (nie dokońca) niepamięć.... Mam nadzieję, że uda mi się tu wpaść do was (nas) chociąz raz w tygodniu. Strasznie tęsknie i jestem zła że dobre czasu "siedzenie" na wątku minęły... ;-( Choraski nie chorować, zęby wychodzić bezboleśnie, łezki nie płynąć, buzie uśmiechać się, mamy kochać, dzieciaczki korzystać ze swojego pięknego radosnego uroczego dzieciństwapóki czas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ścieskam serdecznie Was wszystkie!!!!!!!!!! Baby kochane! Ania Matylda i Oskar (prawie ośmiomiesięczniak) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Ani i Oskarka :-) 08.10.04, 23:48 Strasznie się cieszę Aniu, że się odezwałaś ) Postaraj się częściej. Gratulacje i usciski dla Oskarka za te wszystkie rzeczy, które już potrafi )) Mam nadzjeje, że przez zabki nie cierpi. Przez te ataki Natalki jestem juz strasznie przewrazliwiona. I modle się zeby żadne dzieciatko nie musiało tak cierpiec. Postaraj się mimo wszystko nie przemeczac w pracy. My w niedzielę idziemy z Natunia pierwszy raz na basen Nic dziwnego, ze byłas dumna z synka Każdy by był. Zgadzam się, ze to cudownie jest tak przygladac się dziecku i sledzic Jego wszystkie poczynania. A teraz dzieje się to tak szybko. Całuję Was mocno. Pisz do nas, pisz, pisz Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Nie tak na krótko o wszystkim :) 08.10.04, 23:19 Hej, hej W końcu mam chwilke zeby coś napisac. Co prawda w ciagu dnia zaczełam czytac, ale zaraz zawołała mnie córcia, później zakupy(jutro mamy gosci)i w końcu chwilka dla siebie Nie jestem pewna czy te problemy z otwieraniem sa przez przegladarkę, bo wszystko inne ładnie mi się i szybko otwiera, nawet ta strona oraz inne watki. Czasami jest problem tylko z naszym lutym. Rano bylismy z Natalka na pobraniu krwi. Biedulka trochę popłakała Pobrali Jej dwie probówki i dwa razy kłuli bo ruszyła rączka. Z tego co zobaczyłam na wynikach, to bakterii nie ma. Przynajmniej tak mi się wydaje. Trochę jest innych rzeczy mniej innych wiecej niz powinno, ale minimalnie, więc myslę ze nie jest źle. Zobaczymy co powie lekarka. Wczoraj Michas nagrał zdjecia Natalki na płyte dvd (znalazł taki fajny program), nagrała muzyczkę i od razu zaczelismy ogladac. Pod kilkanascie zdjęc leci Muzyka Bobasa. Gdy Natalka ja usłyszała, od razu odwróciła się w strone telewizora(a buszowała na Taty kolanach), przestała gadac i smiac się. A gdy Michał zaczął cos mi tłumaczyc spojrzała na Niego swoja groźna minką cos pogadała po swojemu i gdy zamilkł słuchała dalej. Śmiesznie to wygladało. Michał jeszcze dwa razy próbował cos do mnie mówic ale Natalka reagowała tak samo. Widac chciała posłuchac w ciszy ) Az się popłakałam ze śmiechu Szkoda, że tego nie widziałyscie Juz coraz częściej nasze dzieciaczki bedą miec własne zdanie Ale One szybko nam rosną......A dopiero co się urodziły. No i własnie w związku z tym WSZYSTKIEGO DOBREGO, ZDRÓWKA, RADOSCI I WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ DLA NASZYCH SZKRABÓW MIKOŁAJKA I PRZEMUSIA A gdy do nas przypadkiem zajrzą Mikołajek atenki i Kacperek magochy, dla nich równiez wszystkiego dobrego. CAŁUJEMY WAS BARDZO MOCNO )) Bardzo się ciesze Olu, że z Antosiem dobrze ) Mam nadzieję, ze rosnacy ząbek nie boli za mocno. Gratulacje za wkładanie stópek do buźki ) Monisiu(morsk2), to wspaniale, ze Wika wstaje Buziaczki dla Twojego Słoneczka. Myslę, ze jak zaczęła przewracac się na brzuszek, to bedzie leżec na nim cześciej. Dopóki Natalka sama tego nie zrobiła nie lubiła za bardzo na nim leżec. A gdy Jej się to udało, całe dnie tak spedzała. Moniś(pietka), bardzo się ciesze, ze z Przemusiem lepiej. Bardzo dobrze ze ograniczasz podawanie leków. Na prawde było ich okropnie duzo. Mocno trzymam kciuki za Twoją siostrę i Jej synków Koniecznie daj znac jak się skarbulki urodzą. Kasiek, to super ze zagląda do Was coraz wiecej osób. Niedługo beda ich gromady. I na pewno przed 01.11. sprzedacie mnóstwo kwiatów Usciski dla Kacperka za coraz szybsze raczkowanie ) Aniu(aniutekm), Natalka w spacerówce to juz nam sama siada, a do tego próbuje wstawac ) Jeszcze raz uściski dla Kubusia za ząbek ) Wiem, że grzane piwo na przeziębienie jest dobre, ale nie lubię. Za to zimne....mniam, mniam, mniam Martuś, usciski dla dzielnej Basieńki ) Gosiu(margoja), to dobrze ze Antos polubił zabawe w kojcu Kajka, buziaczki dla sprytnego Matejki ) Ja tez lubię kakao ) A jeśli chodzi o kawę to jej nie cierpię. Marzenko, powodzenia z remontem Kasiu(smieszek), miło Cię słyszec. Fajnie, ze wróciliscie ) Usciski dla Oktawii za postepy Dzielne te nasze dzieciaczki ) Rituś, to super, ze jestescie zdrowi Sa dni, że Natalka robi takie same kupki. Monisiu(arch.monika), ale się usmiałam z zabawy Dominiki swoja kupką )) Agniesiu, ale macie super z tym wyjazdem Odpoczywajcie i bawcie się dobrze. Porób duzo zdjęc i jak wrócicie od razu napisz jak było i czy Mateuszek był zadowolony. Chociaż w to nie watpie Szcześliwej podrózy. Nie wiem czy o czymś nie zapomniałam. Muszę kończyc. Michaś obrał melona i az tu mi pachnie Dobrej nocki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 krótko 08.10.04, 23:54 Moniko od Tosi czemu nie dałyście znać, że się wybieracie do Orłowa?!? Ja też chcę na spotkanko!!! Pomorzanki, no nie ociągajcie się!!! Matylda!!!! Nareszcie!!!! Bużka dla bliźniaczka Mam nadzieję, że katar sobie poszedł i już nie wróci Wika dziś przekulałą się na brzuch 3 razy własnoinicjatywnie Za kazdym razem jak akurat nie patrzyłam, spryciula)) Ostatnio u nas na spacerkach fajną rozrywką jest wyrzucanie zabawek za wózek. Czy Wasze dzieciaczki też to lubią? Dziś Wice się ta sztuczka udała niezauważenie w sklepie i musiałam się wracać i szukać książeczki I drugą fajną zabawą dziś było "akuku" - Wika zaciągała sobie czapkę na oczy, a jak poprawiałam to się głośno śmiała i znowu zaciągała Mały łobuziak)) Pozdr, M. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Martusi 08.10.04, 23:53 Powodzenia w oswajaniu Basi z dziadkami My tez nie zawsze zakładamy Natuni czapke. Chociaż w ostatnich dniach to tak, bo było chłodno. Cieszę się, że studentka Ci sie spodobała. I z tego co piszesz Basi również Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza ale jazda 09.10.04, 22:21 fun.drno.de/flash/voiture23.swf To dla pietki, przed egzaminem na prawko. Reszta jeżdżących mam niech też się sprawdzi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal i znów... 10.10.04, 10:21 Pochwaliłam dzień przed zachodem słońca i... Liwka znów kaszle, a Radek ma okropny katar ( Buziaki przez szybkę dla Maluszków. Fajna ta jazda Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: i znów... 10.10.04, 11:52 Witam Was Drogie Fajne Baby. U nas też "znowu..." ...Matejo i ja mamy katar. Najgorzej jest w nocy - trudno mu oddychać. Troszkę kaszlał i p. dr przepisała syrop Drosetux i Juvit - wit C. Po pierwszym dniu podawania mały dostał wysypki (czerwone plamki na pleckach i brzuszku). Przestałam podawać syrop i vit C - dziś rano jest OK. Co to mogło być???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza zdrówkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 10.10.04, 11:59 Dużo, dużo zdrówka dla Radzia, Liwki i kajkowego Mateuszka!!!!! Dzieciaczki dla was na poprawę humoru spiewająca żabka( mój Antek jest zachwycony) fun.drno.de/flash/gecko.swf Odpowiedz Link Zgłoś
hanya00 Re: zabka 10.10.04, 17:48 zaba jest super,igor byl zachwycony.skad ty to wzielas?hania Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 8 m-cy 10.10.04, 19:02 A dziś "starzeje się" Wiktoria, Oskar i Szymon! Najlepszości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, pierwsza temperatura Natkalki 10.10.04, 19:54 Duzo zdrówka, radości oraz bezbolesnego zabkowania dla Emilki, Wiki, Szymusia i Oskarka Duża buźka dzieciaczki ) Mielismy iśc dzisiaj z Natalka na 9:30 pierwszy raz na basen, ale o 4:00 rano obudziła się rozpalona. Miała temperaturkę 38,2. Mimo to zjadła z apetytem, ale miała trudności z zasnięciem. Do ok.7:00 robiłam Jej zimne okłady na czółko i wtedy spała spokojnie. Ja nie i jestem trochę zmęczona, chociaż zdrzemnęłam się jakąś godzinkę. Przed południem jeszcze robilismy Jej okłady i w ciagu dnia temperatura była rózna 37,6 37,2 37,6. Dalismy Jej tez syrop przeciwgoraczkowy i przeciwbólowy IBUFEN. Od 15:00 ma 36,6 i 36,7. Kaszlu ani katarku nie ma. Dziąsełka bardzo córcię bolą więc może to przez to, albo ta 3 dniówka? Zmierzę Jej jeszcze przed zaśnieciem. A jutro i tak idziemy do lekarki z wynikami morfologii więc Ja od razu przebada. W końcu dzisiaj dałam Natuni buraczków. Ale się zajadała Myslę, że ta temperatura to nic groźnego, zwłaszcza, że ładnie spadła. Liwka, Radziu, nie wygłupiajcie się. Kaszelek i katarek precz od dzieciaczków! Kasiu, proszę mi tu z Mateuszkiem nie chorowac. Moze któryś składnik leku uczulił Mateuszka? Wracajcie szybciutko do zdrowia. Wszystkie choróbstwa precz od naszych dzieciaczków!!! Gosiu(malwes), wróciłaś??? Jak było??? Olu(nitkanitka), byłyscie na filmie w środę? Olu, a jak Antoś??? Próbuje skontaktowac się z Madzią(niecierpek),ale się nie odzywa Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Hani :-) 10.10.04, 20:15 Haniu, no widzisz jaka jestem zapominalska. Juz dawno pisałas, ze jedziesz z Igorkiem do neurologa a ja nawet nie spytałam czy odstawił Mu leki. Lepiej późno niz wcale To jak z tymi lekami? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 jesteśmy u dziadków 10.10.04, 21:31 Ale Baśka nieoczekiwanie dołączyła do smarkaczy Jak jej nie przejdzie do piątku to nici ze szkolenia, bo dziadkowie panicznie się boja chorego dziecka, a dla nich katar to oczywiście STRASZNA choroba na razie stosuje wyłącznie sól fizjolog. +gruszkę, ale jutro chyba jej dam Ibufen - żeby mi jej calkiem nie rozłozyła. No i mam nadzieję że się spisze i faktycznie pozbędzie tego paskudztwa do czwartku.... , choć nawet leczony tydzień... więc pewnie faktycznie się nie wyszkolę Sorki za brak odpisów, ale gadamy sobie z mamą i nie chce długo siedzieć przed kompem Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: jesteśmy u dziadków 10.10.04, 23:19 Basieńka, nie wygłupiaj się. Prosze mi tu nie chorowac. Wstretny katarze, precz od słodkiej Basieńki! Mam nadzieje Martuś, że Basi szybciutko przejdzie. Miłego pobytu u rodziców Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: ...... 10.10.04, 21:33 A wczoraj zestarzała się moja Emilka.To tak dla wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: ...... 10.10.04, 23:23 Zytka, wiem, wiem A, ze wczoraj nie miałam kiedy do Was zajrzec, zyczenia dla Waszej kruszyny napisałam dzisiaj Ucałuj Ja mocno ) Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Życzonka 11.10.04, 07:13 Jak zwykle po weekemdzie jestem "do tyłu", ale staram sie syniowi wynagrodzic moja codzienna kilkugodzinną nieobecność i w weekend nie siadam do kompa..... Serdeczne życzonka dla Emilii, Wiktorii, Oskara i Szymonka. Duża bużka od Kubusia i mamy Pozdrawiam wszystkich cieplutko i zabieram sie za czytanie postów Miłego dnia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Poniedziałeczek 11.10.04, 08:42 Witam dzieciaczki i Mamusie. Zaczyna się kolejny tydzień. Swoją drogą to nawet dobrze, bo bliżej listopada, a ja już tak tęsknię za każdym możliwym wolnym dniem więcej, że strach! Może to głupio, bo jeszcze jest dużo czasu, ale tęsknię już za Świętami BN. Wracając do naszych dzieciaczków. Razem z Oktawią też chodzimy na basen. Już mamy za sobą pierwsze nurkowania. Jak na razie Mała po basenie czuje się OK., ale myślę, że jest też odporniejsza dzięki szczepionce na grypę. Mój mąż narzeka trochę, że za mało skomplikowane są ćwiczenia na basenie....doprawdy nie wiem co on by chciał, żeby takie maleństwo robiło w wodzie....?! Piszecie, że macie „klocuszki” dzieciaczki, bo dużo ważą. No to ja się tu teraz zmartwiłam, bo moja Oktawia waży tylko 7,600, a je jak smok – dużo i często, w dodatku przegryza wszystko flipsami kukurydzianymi i przepija soczkami Bobo Frut. Mam do Was pytanie. Moja Oktawia ma skazę białkową nie może zatem jeść nabiału. Chciałabym jej jednak dać coś co w swoim składzie ma wapno. Jak do tej pory podaję jej wapno w syropku. Czy jest coś co mogłoby się bezpiecznie do tego nadawać? I jeszcze jedno pytanko. Pewnie nie ja jedna mam ten problem (mogę się mylić). Oktawia wcina już obiadki ze słoiczków. Jest w nich dużo marchewki i innych warzyw. Niestety zdarza się jej ulać, bo kreci się strasznie i naciska sobie brzuszek. Mam potem duży problem ze spraniem plam po marchewce....( Szkoda mi niektórych rzeczy, bo są ładne i mają wielką plamę...Próbowałam już sody oczyszczonej, kwasku cytrynowego, proszku dla dorosły, a nawet wybielacza bez chloru i nic! Nie zawsze mam możliwość zaprać plamkę zaraz po ... Napiszcie jak sobie z tym radzicie. Asiu (asialc1) nie martw się o Natalkę. Ślicznie poradziła sobie z gorączką więc na pewno wszystko będzie ok. Cieszę się, że smakowały jej buraczki. Myślę, że też spróbuję zrobić dla Oktawii. Rozumiem, że tylko je dobrze zagotowałaś. A doprawiałaś czymś do smaku? Trzymajcie się ciepło maluszki chorowitki i szybko wracajcie do zdrowia! Zyczonka wszystkiego NAJ, NAJ, NAJLEPSZEGO dla wszystkich 8-miesięczniaków. Pozdrawiamy mamusie i dzieciątka z całych sił. Kasia i Oktawunia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Natalka chora :-(( 11.10.04, 12:47 Wczoraj cieszyłam się, że temperaturka spadła, a tu po północy miała 38,2. Cała noc spała z nami. Rano po 7:00 mierzymy, bo była dosyc mocno rozpalona a tu 39,3 Okazało się, że Jej lekarka przyjmuje dopiero od środy więc zadzwonilismy do kliniki i na 9:00 mielismy już wizyte. Przed wyjazdem zbilismy temperaturkę do 38,2. Okazało się, ze ma okropne gardziołko, zapalenie ucha a do tego mocno czerwone oczka. Lekarka powiedziała, ze infekcja dróg oddechowych może też byc spowodowana przez ząbkowanie. Katarku i kaszelka nie ma. Chociaz może jeszcze miec, bo to poczatek infekcji, ale już nie obejdzie się bez antybiotyków. Dostała Bactrim (2x1/2 miarki co 12h przez 7 dni), Lakcid przez 8 dni godzinę przed lub po antybiotyku, Otinum ktople do uszka (3x2 kropelki przez 6 dni) i Biodacyne do oczu(3x1 kropla przez 5 dni). Przeciwgoraczce czopki oraz chłodne kapiele. Mamy też Ją oklepywac. Szkoda mi Natuni Wszystko akurat na Nia spadło w ciagu dwóch tygodni. Najpierw te ataki, USG, EEG, badanie krwi a teraz ta infekcja nie wiadomo z kąd. Musimy tez zrobic badanie moczu. Jesli do czwartku nie bedzie lepiej lub nie daj Boze gorzej mamy natychmiast jechac do lekarki. Jesli bedzie poprawa to na kontrolę w poniedziałek 18.10. I tak Natunia jest bardzo dzielna. Ładnie je, bawi sie, smieje. Co prawda leki beee, ale kto je lubi. Płacze przy wpuszczaniu kropelek Ale jak na małe dziecko to dzielna z Niej dziewczynka. Oby szybciutko wyzdrowiała. A tak się cieszyłam, że nie choruje a tu wszystko naraz. W końcu to przeciez nie było nieuniknione. Żałuję tylko, ze był konieczny antybiotyk. Gdyby wczesniej były jakieś oznaki, a tu nic. Tak z dnia na dzień. To okropne. Kasiu, Natalka waży nie całe 7,200. Buraczków niczym nie przyprawiałam. Sama trochę podjadłam. Sa pycha. A plamy po jedzonku od razu usuwam mydłem dla dzieci. Odkryłam to kiedyś przez przypadek i działa. O skazie białkowej nic nie wiem, więc Ci nic nie poradzę Idę zajrzec do córeńki, bo godzinkę temu usneła, mając temperaturke 37,6. Porobiłam Jej chłodne okłady na czółko i sobie słodko spi. Mam nadzieje, że się zaraz nie obudzi. Sen dobrze Jej zrobi, zwłaszcza, ze nockę miała niespokojną. Do usłyszenia Dzieciaczki nie chorujcie!!!! Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
warmdream przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:30 Mam córeczkę Gabrysie, która urodziła sie 20.02.04 i chciała bym sie do Was przyłączyć pozdrawiam warmdream i Gabi 20.02.04 Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:42 warmdream witaj! Bardzo ciesze się, że powieksza się grono mam na Luty 2004. Napisz coś więcej o sobie i Gabrysi i zaglądaj do nas jak najczęściej Pozdrawiamy Kasia i Oktawunia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: przyjmiecie nas? 11.10.04, 12:52 Ciesze się, że chcesz do nas dołaczyc ) Witajcie obie ze słodką Gabrysią serdecznie ) Pisz, pisz, pisz jak najwięcej Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 13:26 1. Mój Kubuś wazy 8200 i wcale nie uważam go za klocuszka!!))) 2. Gosiu - bardzo sie ciesę, że udał się Ci sie wyjazd!!!! 3. Kasiu - ja babciom zrobiłam listę nakazów i zakazów - zresztą same mnie o to poprosiły - wisi na lodówce. Poza tym mają mi zapisywać co je i ile śpi - i w ten sposób moge kontrolować ich poczynania)) 4. Olu - kubuś nie wkłada stópek do buzi - zreszta trudno to zrobić leżąc na brzuszku A pozycja na placach jest dla niego nie do przyjęcia..... 5. Aga - udanych wakacji!!))) 6. Amatyldo - miło Cię słyszeć!))) Pozdrawiamy serdecznie! I pisz jak tylko znajdziesz chwilę (choć wiem, że pracując trudno o nią(( 7. Morsku - ulubioną zabawą Kuby na spacerze jest zabawa mamy plecaczkiem Inne zabawki go jakoś nie bawią... 8. Liwko, Radziu, Mateuszku, Basieńko, Natalko - zdrowiejcie i nie smućcie mamuś. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!! 9. Kasia, a ja baaardzo nie lubię listopada... ja plamy spieram i to skutecznie mydełkiem bambino 10. Witam nową mame i jej Gabrysię))) Co u nas już nie napiszę, bo już nie mam czasu((( Pozdrawiam Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska do Asil od Natalki 11.10.04, 14:34 Asiu, bactrim co prawda nie jest antybiotykiem (choć działaniema zbliżone), ale potrafi wyjałowić przewód pokarmowy tak skutecznie, jak antybiotyk. Inna - stara jego nazwa to biseptol. Dlatego pilnuj brzuszka Natuni i podawaj jej trilac lub inne leki osłonowo. I nie zapomnij o jednym: przy bactrimie nie wolno podawać witaminy C, bo zachodzą wtedy jakieś niepożądane reakcje. Przekaż Natuni uściski od Tosi. Być może, że ktoś juz tutaj (na naszym forum) o tym pisał, ale przypominam tylko o tym, bo moje dzieci nie tolerują bactrimu - mają silne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (biegunki, wymioty i bóle). Pozdrawiam nowe mamy. Donoszę, że z Tosią juz dobrze, chociaż chyba juz lada dzień "wykiełkuje" nam druga dolna jedynka. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 14:45 Witam Fajne baby!! Trochę nas nie było, ale mały cały czas chorował. Dzisiaj jesteśmy pirewszy dzień bez leków. Kaszlu już nie ma, kataru też dzisiaj ani śladu i niech nie wracają. Drogie Nasze kochane maluchy DOSYĆ TEGO CHOROWANIA. Na szczęśie tydzień temu poszłam prywatnie do lekarza. bo inaczej mały pewnie miałby zapalenie oskrzeli. U mojej lekarki byłam 3 razy i ciągle mówiłam jej, że jest z Maksiolkiem coraz gorzej, a ona go badała, po czym raczyłą nas swoją opinią, że jeszcze nie zeszło mu na oskrzela, więc pozostan9iemy przy syropie prawoślazowym. Najprawdopodobniej czekała, aż mu zejdzie, a potem podałaby silny antybiotyk. Krew mnie zalała i poszliśmy prywatnie, mały dostał gentamecynę do noska, eurespal, wapno, wit.c i syrop tymiankowy. Już po 2 dniach było widać poprawę. Chyba następnym razem pójdę od razu prywatnie, bo z kilku dni chorowania zrobiły sie prawie 3 tygodnie!!!!!! A Maksio nadal się ślini, górne dziąsełka krwawią, mimo, że ząbki już wyszły, poza tym zasuwa w chodziku (takim co się go pcha), łobuzujeściąga wszystko co ma w zasięgu rękibawi się dzwiami i kwiatkami. Często stojąć przy stole czy tapczanie puszcza się, chwilę stoi samodzielnie, a potem wypycha pupcię do tyłu robi tzw. Pupen-Klapen i rży jak kóń. Komicznie to wygląda. W zeszłym tygodniu udało nam się nbareszcie znaleźć skarpetki antypoślizgowe, bo do tej pory nigdzie jie mogłam trafić. W dziale niemowlęcym są rozmiary tylko do 12, a mały ma 15. teraz już nic mu nie przeszkadza wojować po calym domu . MAły jest bardzo radosnym dzieckiem i cały czas się śmieje, juz ma zmarszczki mimiczne ))) O właśnie mnie wzywa. Dzieciaczki koniec chorowania!!!! Całuski dla aniołeczków. Ania i MAksiol P.S. Witamy nową mamę, napisz coś więcej skoąd jesteś no i oczywiście pisz o Gabrysi. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Skrótowo o wszystkim... 11.10.04, 15:23 Na szczęście dla mnie nie szalałyście z postami przez weekend ! Nie zaglądałam, bo miałam gości. Przyjechali Teściowie; do Warszawy dotarli o 13, ale do nas dopiero o 19, bo chcieli pozwiedzać stolicę. Zresztą w niedzielę też teść najpierw poszedł na godzinny spacer, a potem pojechał z mężem i Artkiem do jakiegoś muzeum, bo w domu to jest nudno... A teściowa stwierdziła, że albo pójdzie na spacer z Szymkiem sama (beze mnie), albo ja pójdę z nim, a ona zostanie w domu - no to została ) Nie będę tego komentować... Jest, jak jest. Najpierw do Was: 1. spełnienie wszystkich dziecięcych marzeń jubilatom: Przemkowi, Emilce, Wiktorii, Szymonowi i Oskarowi. 2. Gratulacje dla: Kubusia - za ząbki; Wiki - za osiągnięcia; Antosia - za wyniki OK(wiedziałam, że tak będzie ), siedzenie i stópki; 3. Plamy - przed praniem polewam wodą utlenioną; jeśli po upraniu ciągle jest, to jeszcze raz woda utleniona. Jedyny warunek, to potem NIE WOLNO tego suszyć na słońcu !! Generalnie pomaga. A mydło dziecięce też jest dobre - zapieram i do pralki. 3. Aga, Mopek - wspaniałych wakacji i innych wyjazdów ) 4. Amatylda - nieprzepracowywuj się i zaglądaj częściej ) 5. Precz choroby od naszych Dzieciaków !!! i od dorosłych też.. 6. Kasiaczku - dzięki za żabę i tę stronkę - najbardziej cieszy się ... mąż (jak to łatwo sprawić radość facetowi - pokazałam mu trochę żartów na temat informatyków) 7. Witam nową Mamę - napisz coś o Was ) Teraz o nas: 1. Szymek chodzi przy meblach i nie ma sposobu, żeby mu tego zabronić; nawet zaczął stawać bez trzymanki - oczywiście potem klapie na pupę, ale to stanie trwa coraz dłużej, już ok 20 sekund. 2. łóżeczko obniżyliśmy już do końca, szuflady poblokowane, szafki, drzwi i klapa od sedesu też - czuję się, jakbym mieszkała w schronie ) 3. zrobiłam przegląd dostanych ciuchów i chyba nic nie kupię, poza czapkami, rękawiczkami i butami - reszta jest i to po kilka sztuk (hura !!) 4. ulubiona zabawka na spacerze, to materiałowa książka z różnymi ciekawymi rzeczami - taka mata w kieszonkowym (książkowym ) wydaniu To tyle skrótowo ) Jesienne uściski... Beata od Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Wróciłam z B. 11.10.04, 19:57 No właśnie wróciłam z Białegostoku pojechałam z nowu rano i po co??? ... żeby zobaczyć że plan się zmienił i nie mam zajęć )) więc pojeździłam sobie PKP i koniec Jutro jadę z Antkiem znowu do szpitala i będą mu robić kolejne badania - napewno to będzie Rtg z kontrastem a drugie to nie wiem co ale coś z potem jutro Wam napiszę co to Mam nadzieję że już jutro dostaniemy wypis ze szpitala i skończą się te badania! A no i jutro też pani dr okroi Antka dietę obawiam się że też mamy skazę białkową A propos jedzenia to: MORSKU PODZIEL SIĘ JABŁECZNIKIEM - obojętnie ciepłym czy zimnym )) Maleństwa nie chorować proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sto lat dla 8 miesięczniaków! Witam nową mamę!!!!!!! Idę spać a jutro po badaniach napiszę co u nas ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek zapomniałam - noc poza domem 11.10.04, 20:26 Zapomniałam Wam napisać że mój syn dziś pierwszy raz spędził sam noc poza domem! Nocował u dziadków i sprawił się bardzo dobrze - nie płakał, nie marudził poprostu grzecznie sobie spał! Ale niestety tęsknił za rodzicami przynajmniej tak mówi babcia! Pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda staram się jak mogę hihi 11.10.04, 21:43 ehhh, tak mi się miło zrobiło, że znów w Waszym Fajowym Gronie, że postanowiłam nawet stanąć na głowie a być w miare na bieżąco. Na szczęście nie gonicie jakoś za bardzo a ja zaglądam tu wieczorkamii od 3700 jestem na bierząco hehehe Jeszcze ten tydzień mam straszne kongo w pracy ale w następnym może będzie już lepiej a i sama chciałabym wziąć jakiś dzień lub 2 wolne. Wtedy Oski do dziadków normalnie a ja będę miała czas na zakupy, okulistę, porządki przedzimowe itp itd - oj nazbierało się.... Strasznie mnie zmartwiłyście, że tak Wam dzieciaczki chorują, co i rusz czytam że gorączka, kaszel i katar, leki, lekarze... To takie przykre, że spotyka to takie maluszki ;-( Na pocieszenie mogę tylko rzec że ponoć każda choroba uodparnia i wzmacnia więc będzie lepiej. A że kochane mamusie są przy maluszkach to nic złego im nie może być i już! Mój Oski jmiał katarek ale jakiś dziwny - tylko taki gęsty w nocy - chrapał i źle spał ale po 2 nocach ok, potem 2 noce normalne i znów 1 z takim zapchanym noskiem i znów ok. Teraz już wszystko w porządku. Boję się trochę ,że go gdzies po basenie może zawiać i kłopot gotowy ale póki co odpukać ok. Przy okazji - dziękuję za liczny odzew i pomoc w wyborze leków. Buzi! Acha tak mi sie przypomniało - odnośnie leków. My bierzemy ciągle 2 krople Vigantolu (całe lato a było nawet i 4 krople ;-( - no ale mam nadzieję że pani dr wie co robi a na razie nie mam powodu jej nie wierzyć), 4 krople Cebionu Multi i 4 krople 4 razy w tyg fluoru. Ten fluor to zalecenie dentysty i pediatry- ponoć u nas w kranówce sladowo tego pierwiastka, moja dentystka ma też 2 dzieci i jest wielką zwolenniczką i im daje ale mi kazała zapytać pediatry żeby się nie narzucać a ta powiedziała że jak najbardziej. Czy Wy tez podajecie fluor? Hmmm Może było już o tym a ja ominęłam wieeeeeeeeeeeeeeele postów to nie wiem i zawracm głowę ale może napiszcie choc króciutko, co? Wiem że dawka powinna być 4 krople przez 200-250 dni w roku więc jak ja daję 4 razy w tyg. to wyjdzie jakieś 208 dni to chyba nie przesadzę co? Powiem Wam że potrafie byc szalona ale... kupilam Oskiemu kurteczke na zime - ŚLICZNĄ!!! za tylko 30 zł ale... rozmiar 98 ))) bo na zapas i taka obszerna to każda gruba bluza wejdzie pod, rękawki można przecież zawinąć itp. Ale o dziwo nawet moja mama i teściowa pochwaliły zakup hehe, nie wspominając o mężu. Wszystkim niezależnie czy dziś coś obchodzą czy nie życzę DUŻO ZDROWIA!!!!!!!!!!!! bo najważniejsze! Uściski od Oskitka a ode mnie buziaki Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal zdrówko? plamy i buty 11.10.04, 23:01 Cześć Kobietki! Zdrowie. Mocno mocno trzymam kciuki za Twoje zdrówko, Natalko. Najbardziej boję się gorączki u dzieci... Plamy. Ja likwiduję plamy polewając je vanishem i odstawiam na 1/2h a nast. piorę w b. wysokiej temperaturze. Mam też taki fajny płyn do prania - dash - potrafi zlikwidować plamy nawet z trawy - a to czeka nas już w następnym sezonie letnim Muszę kupić Radziowi buty, bo strasznie mu marzną nogi na spacerach. Może to ja go tak zaprawiłam. Katar ma potężny( Liwka też, ale trochę mniej. Na razie zamiast butów kupiłam mu zabawkę do nauki raczkowania. Taki roller dmuchany. Świetna sprawa, tylko dlaczego bardziej zainteresowana jest Liwka?? Muszę się pochwalić, że wreszcie wzięłam się za siebie. Ćwiczę na sucho i w basenie. Wyciskam z siebie siódme poty, bo latem mam zamiar znów chodzić w rozmiarze 36 Dziękujemy za miłe słówka. Tym razem leczę dzieci sama, podając syropek, nacieram maścią, podaję kropelki do nosków i walczę z "glutkami" (słownictwo mojej córki) przy pomocy Fridy. Ale i tak idzie ciężko... Buziaki! dla tych co to już mają 8 miechów i tych co ich gonią)) Pa! Hej hej!! nowa Mamo Odpowiedz Link Zgłoś
warmdream Dziekujemy za przyjecie 12.10.04, 08:05 Witamy i dziekujemy za przyjecie nas do Waszego grona. Gabrysia Oliwia urodziła sie siłami natury 20.02.04 o godz 10:45, ważyła 3300 i miała 56 cm........ ojej, jak to zleciało teraz już ma prawie 8 miesiecy..... Nie ma jeszcze zabków, mówi tata, baba, mama, zaczyna raczkować...., waży ok 10 kg, uwielbia spacerować, bawic sie z mama........ Myśle, ze jak sie tutaj "zadomowimy" napiszemy wiecej pozdrawiam warmdream i [url=forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=16501074]Gabi 20.02.04[/url] Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Smutno mi... 12.10.04, 09:45 .. jestem zmęczona, zestresowana pracą i przybita.. Chyba już kilka tygodni przed moim powrotem odkładano dla mnie sprawy do załatwienia i teraz ledwo sie wyrabiam. Wiele osob ma pretensje, ze dopiero teraz pewne rzeczy zrobiłam - tylko że to nie moja wina, ze kierownik nie przydzielił tego komuś innemu... Ja nie zrobiłam bo mnie nie było OSIEM MIESIĘCY!!!! Chciałam coś sprawdzić i weszłam na edziecko. Płakać mi sie zachciało.. Ilez te dzieciaczki muszą znosić i dlaczego tak cierpią?? Skąd tyle chorób i nieszczęść???? Dlaczego świat jest taki okrutny i niesprawiedliwy...????? Przepraszam, jeżeli popsułam komuś nastrój, ale musiałam słówko napisać... Jak mi przejdzie trochę to się jeszcze odezwę. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm nie chcę być egoistką.... 12.10.04, 10:01 i jeszcze napiszę do was i o was: 1. Moniko i Aniu, cieszę sie, ze z dzieciaczkami już lepiej!! 2. Olu, mam nadzieje, że kolejne badania wyjdą dobrze i Antoś zostanie wypiany ze szpitala!! 3. Amatyldo - Twoje szaleństwo to dla mnie normalna rzecz, ja często kupuję Kubusiowi na zapas rzeczy jak spotkam coś fajnego w atrakcyjnej cenie.. 4. Rito, buciczki na pewno sie przydadzą!! No i powodzenia w ćwiczeniach!! 5. Warmdream - mam nadzieje, że sie zadomowisz u nas szybko!! Chorowitkom duuuuzo zdrowia. Buziaczki Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: nie chcę być egoistką...- i różne 12.10.04, 10:32 Aniu, nie jesteś egoistką Każda z nas ma prawo do zmęczenia, zniechęcenia i podłego nastroju - a Ty pracując i prowadząc dom masz do tego prawo podwójne. Ode mnie masz wielkiego buziaka - pewnie wiesz za co )) Swoją drogą to w obecnych czasach praca polega często na tym że jest się wykorzystanym do maksimum zgodnie z zasadą że co mają zrobić dwie osoby może zrobić jedna (( Sama kiedyś pracowałam po 12 godzin na dobę i szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie tak pracować i mieć w miarę normalny dom i dzieci (( Pod tym względem smutne te dzisiejsze czasy Ponieważ nie było mnie przez parę dni na forum - to składamy wszystkim jubilatom zaległe życzonka. Sto całusków!!! Asiu - przykro mi że Natalka zachorowała Mam jednak nadzieję że leki pomogą i szybciutko jej przejdzie Ola - czekam na wiadomości o Antosiu -oczywiście pewna jestem że będą dobre Wczasowiczom/czkom miłego wypoczynku życzymy z całego serduszka Przeziębionym i ząbkującym wysyłamy pozytywne fluidy, które nie chca się u nas zadomowić niestety, bo Malwina nadal ma katar, już mi się wyczerpały pomysły skąd to się u niej bierze Warmdream - Twoja Gabrysia jest kosmiczną bliźniaczką mojej Malwinki, która również urodziła się 20.02. o 10.45 - tyle że przez c.c. Ucałuj ją od nas mocno mocno )) Na pewno o czymś zapomniałam, pozdrawiam Was serdecznie i zmykam bo będę mieć dziś wizytę - zgadnijcie - kogo??? Mam ciacho czekoladowe z orzechami ale niestety kupione bo nie mam czasu piec P.S. U Was też tak zimno??? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: nie chcę być egoistką...- i różne 12.10.04, 11:14 Aniutku! Po to sa Fajne Baby, żeby tu zaglądać i móc się wyżalić! Nie wiem jak Cię pocieszyć, no chyba tylko tak, że podły nastórj wcześniej czy póxniej mija ... jak cie tylko uszy nie bolą to do góry!!!! Witam Warmdream i Gabrysię - skąd jestescie? Asiu! tak mi przykro z powodu Natalki , ale trzymam kciuki żeby szybko przeszło, nie przejmuj się tym baktrimem, wprawdzie Iska miała świętą rację, że to swiństwo (jak większość antybiotyków i chemiterapeutyków - hi, hi bo też tak się nazywa) magluje przewód pokarmowy, ale masz Lakcid, więc powinno być ok, poza tym jestem zwolenniczką szybkiego opanowywania infekcji nawet "z grubej rury", lepiej tak niz dopuścić do rozwinięcia suię paskudztewa! U nas też zmasowany atak na katar - Nasivin, Sterimar Cu, Ibufen, Cebion, babypulmex, rumianek, maliny, czosnek (!!!- ale nie do dzioba, tylko w nocy rozgnieciony na brzegu łóżeczka - STRASNIE ŚMIERDZI w sypialni) - niestety wszystko pomaga jak umarłemu kadzidło, ale mam nadzieję, że skoro leczony to będzie tylko 7 dni ))))) Mamy trzeciego ząbka - pewnie sprawca całego ostatniego zła i tego kataru ... prawa jedynka u góry Aniu-natder - u nas koszmarnie zimno!!! ale moi rodzice to juz prawie góry Olu od Antka - trochę mnie intryfuje kolejność badań, skoro wam juz powiedzieli, że to jest reflux, to po co rtg teraz??? a pH-metrie wam juz robili??? - tzn nic w tym złego, widocznie co szpital to obyczaj )) i tak zanim sie wdroży leczenie trzeba miec wszystkie wyniki. Pocieszę cię tylko, że refluks to dość popularna sprawa, większość dziedziaczków ładnie reaguje na leczenie i wyrasta Pozdrwaiam i lecę, bo jesteśmy same w domu, Baśka śpi na dole, a kompik na pięterku, więc nie chce tu zbyt długo siedzieć - żeby mi ten wstrętny katar Basiuli nie udusił ((( Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: nie chcę być egoistką...- i różne. Życzenia 12.10.04, 12:54 Hej, hej Dzieki dziewczynki Wszystkiego najlepszego, zdrówka, pociechy z dzieciaczków, samych radosnych dni i wszystkiego czego Aniu zapragniesz z okazji urodzinek )) Buziaczki ) Asia i Natalka Monisiu, ciesze się, że z Tosią juz dobrze. Jak tam zabek? Wyszedł? Aniu(aniaimax), mam nadzieje, że u Maksia w porzadku. Bardzo dobrze, że poszłas do innego lekarza uffff. Zawsze twierdziłam, że intuicja to jest to. Beatko, to pewnie na świeta Szymus juz bedzie sam chodzic Olu, czekam z niecierpliwością na wiadomośc, chociaz jestem pewna, że jest dobrze Gratulacje dla Antosia za nockę spedzona bez rodziców Aniu(amatylda), ja jetem przeciwniczka podawaniu teraz fluoru. Jakiś czas temu pisałam o tym, wiec jak bedziesz miała chwilkę to może znajdziesz. Teraz nie chce się rozpisywac, bo Natulka drzemie i nie wiem kiedy się obudzi. Ciesze się, że Oskarek zdrowy. Ritus, oby jak najszybciej przeszedł ten wstretny katarek Radziowi. Coś te nasze kosmiczne bliźniaczki razem chorują. Wcale się nie dziwię Lidzi, że jest zainteresowana zabawka Ja do tej pory lubię się bawic ) Ja też chcę rozmiar 36!!!! Kiedy to było....... warmdream, jak Ty własciwie masz na imię? Głupio mi się tak do Ciebie zwracac. Mam nadzieje, że szybciutko się zaklimatyzujesz. U nas naprawde jest fajnie. Aniu(aniutekm), nie jesteś egoistka! Jak mogło Ci to przyjśc do glowy? Każdemu czasem jest smutno i ma ochotę pogadac. A w końcu to od czego my tu jesteśmy Przeciez nie musimy zawsze pisac samych radosnych rzeczy Postaraj sie, chociaz wiem, ze to trudne, nie stresowac się tak tą pracą. Szkoda Twojego zdrowia. A jesli chodzi o dzieci.....To ja tez ciagle o tym myslę. Aniu(natder), żeby katarek jak najszybciej przeszedł Malwince. Mam nadzieję, że jest coraz lepiej. U nas tez zimno, chociaż dzisiaj słonecznie, niebo niebiesciutkie, ale tylko 7 stopni. Martuś, Natalka ma biegunkę i nie wiem czy to nie przez ten antybiotyk. Zobacze jeszcze dzisiaj i w razie czego zadzwonię do lekarza. Chyba wtedy powinna zmienic? Trzymam kciuki, żeby Basieńce szybciuitko przeszło. Czemu te nasze maleńtwa musza tak cierpiec???!!! To niesprawiedliwe!!! Wszystkie zarazki precz od naszych Skarbów!!!!!!!!!!!!!! Jak na razie z Natunia lepiej. W nocy miała o 3:00 temp.38,1, ale po podaniu czopka i zimnych okładach spadła do 36,6 więc spokojnie do ok.9:00 spała razem ze mna. Wolałam miec Ja przy sobie. Ja co prawda mało spałam, bo co jakiś czas sprawdzałam czy nie jest rozpalona, ale na szczeście Natunia miała o wiele spokojniejsza noc niz poprzednią. Teraz sobie śpi. Temperaturkę zmierzę jak się obudzi, chociaz czółko jak teraz patrzyłam w porządku. Podawanie leków to koszmar. Płacze, a najbardziej przy wpuszczaniu kropli. Biedulka. Ale i tak jest dzielna, chociaż wczoraj wieczorkiem trochę marudziła. Zreszta to nic dziwnego. Zawsze na noc i rano jest najgorzej. Musze kończyc Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Jak zwykle bieżączka 12.10.04, 12:43 Witajcie Kochane, Czy przez przypadek ta zabawna żabka to nie jest GEKON? Asiu, byliśmy w kinie. Film b. sympatyczny, ale bez wielkich wybuchów śmiechu. Byłyśmy razem z Katarzynką77. Niestety wieczorem tego dnia Jagoda dostała paskudnego kataru tak jak ostatnim razem . No i znowu się męczy ta moja dziecina. Maść z neomycyną nie daje rezultatów, dzięki Bogu oskrzela i płuca czyste. Ale pani doktor zaczyna podejrzewać, że to może być uczulenie na kurz i roztocze. Dostałyśmy leki odczuleniowe na najbliższy miesiąc i mamy się zgłosić po tym czasie na kontrolę... Jagoda nie cierpi smaku żadnych leków i okrutnie się broni przed jakimkolwiek z nich . Czuję się jakbym ją gwałciła wciskając jej łyżeczkę do ust lub po prostu strzykawkę . Kupiliśmy J. super zabawkę Fisher Price – Żyrafa pełna kolców. Autentyczny HIT . Już 4-ty dzień Mała bawi się tym i ma mnóstwo radości. Czy milczenie apropos’ książki o żywieniu (Super baby food) oznacza, że jej nie znacie?! No niech mi ktoś doradzi !!! No i ponowne pytanie o fotelik samochodowy. Czy znacie: Fotelik Iseos TT oraz Concord Ultimax? Olu, koniecznie daj znać jak już będziesz miała wyniki Antosiowych badań. Przecież ten empatyczny, romantyczny facecik nie może być chory! Asiu, no wielka szkoda, że nasza maleńka prymuska dołączyła do grona zasmarkańców . Trzymajcie się cieplutko. I jeszcze ponowię moje pytanie bo pewnie Ci gdzieś umknęło pomiędzy postami. Gdzie zamierzasz kupować Natce kask? No i jaki, taki rowerowy? Joasiu – tjoanno, a gdzie Ty nam zginęłaś z tymi swoimi „brutalnymi snami”? Mam nadzieję, że Cię już nie dręczą... brrrrrrrr Za to ja mam teraz koszmary, ale wiem dlaczego... Beatko – beataj, no cóż teściowa to po prostu teściowa. Dajmy im szansę , nie dziś to może za rok dorosną aby być babciami? A tak z innej beczki, to zapomniałam jaki lek pw. gorącz. Ma tę fantastyczna „strzykawkę-aplikator”!? Proszę napisz, bo ja się zwykłą strzykawką boję jej dawać... Monika – pietka, ale się rozmarzyłam jak napisałaś o tych bliźniakach. Informuj nas na bieżącą o „postępach w ciąży” ! No i oczywiście o fakcie przybycia tych dwóch panów na świat ! Aniu – natder, no chyba nie Gosia-malwes?!?! Kto inny ma jakieś „interesa” w Łodzi . Ja już chyba pisałam, że mam tam sporo rodzinki, ale ostatnio to b. dawno nie byłam. Następnym razem dam znać ! Gdzie jest ATKA?!?! Mam nadzieję, że nas czytasz i napiszesz kilka słów co u Was! Niecierpku, co się dzieje, jak się czujesz? Jak Szymon? Kasiu – katarzynk77, życzę udanego pierwszego dnia w pracy, bez Olci! Mam nadzieję, że Teściowa będzie dla Was łaskawa ! Martuś – mopku1, trzymam za piękną Barbarę kciuki! No i niech dziadkowie nie przesadzają i posiedzą z Mała jak się Mama będzie „rozwijać”. Mam nadzieję, że znajdziesz jakieś „ciekawe” szkolenie w Wawie! Jakby co to możemy coś zorganizować , prawda Dziewczyny? No a nasze Pociechy posłużą za „materiał” do ćwiczeń ! No i jak to miło, że wciaz nowe Mamy do nas dołączają ! No i jak zwykle wiecej nie pamiętam i piesze ten post od 2h - jak zwykle domowe obowiązki ! Nitka i Jagodowa Panienka PS. Ja używam Mozilla i mam cały czas problem z otwieraniem, IE też nie otwiera szybciej . A co do opery to ma ją tjoanna i też narzeka.... PS. W tę środę jest "Mój Nikifor" w "multibabykinie"! Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Jak zwykle bieżączka - trochę smutno :(( 12.10.04, 15:07 Krótko, bo mam marny nastrój... Olu, ten lek ze świetnym aplikatorem to Nurofen dla niemowląt. Gwoli wyjaśnienia innym, to taka strzykawka, ale bez końca; ja podaję tym również inne leki. Asiu, osobiście wolałabym, żeby Szymek nie chodził sam na Święta (choinka!!), ale to i tak zależy od niego... A jak znam swojego farta, to po raz pierwszy zrobi to dokładnie trzy dni wcześniej ) Zdrowia chorującym, a przede wszystkim miłości każdego dnia. Pozdrawiam, Beata PS. Właśnie się dowiedziałam, że dziecko znajomych mojej przyjaciółki, które miało się urodzić za kilka dni, nie żyje ((((( Wszystko było OK, czekali na poród... nie mogę pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Jak zwykle bieżączka - trochę smutno :(( 12.10.04, 15:31 Beatko, tak mi przykro Sama mam znajomych, którzy stracili dwoje dzieci (( Czytam czasem "Chore dziecko" dzięki czemu - mam nadzieję - umiem się zachować tak, by nie ranić ich uczuć. Chociaż jak patrzą na Malwinę... - to mnie się serce kraje (( A tak z innej beczki to straszne że w XXI wieku nadal zdarzają się takie nieszczęścia. Latamy w kosmos a w obliczu śmierci dzieci nadal jesteśmy bezradni ( Olu, wizyta Gosi-szefowej to byłby najlepszy prezent urodzinowy Niestety, a może stety chodziło o moją ulubioną Teściową )) Muszę się jeszcze zwrócić z prośbą do Moniki-Morska, bo na liście Łódź figuruje jako miejsce urodzenia Malwiny, tak naprawdę do Łodzi mam 40 km, mieszkamy w Tomaszowie z wiersza pewnego poety: "A może byśmy tak, kochana, wpadli na dzień do Tomaszowa" )) Zapomniałam też się "pochwalić" (( Malwina mało śpi w dzień, wcześnie zasypia wieczorem i budzi się w środku nocy gotowa do zabawy. Przez to jestem niewyspana i zmęczona. W niedzielę obudziła się o 6-tej, posadziłam ją obok siebie, dałam zabawki, no i chyba przysnęłam... Obudził mnie huk i potworny płacz - okazało się że spadła z łóżka głową na niczym nie przykryte panele ((((( Więc dołącza do "kobiet upadłych" a ja tym samym do "wyrodnych matek". Wybaczcie że to napiszę, ale tylko świadomość że zdarza się to wielu dzieciom uchroniła mnie przed dołem-gigantem. P.S. Serdeczne dzięki za życzonka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek znowu samolubnie - tylko o nas 12.10.04, 15:23 Ja tylko na chwilkę niestety wypisu ze szpitala nie mamy może dostaniemy jutro! Po co robili rtg Mopku to ja nie wiem! wiem tylko że jeśli ja bym miała wypić tą kredę i leżeć 10 min na brzuchu głową do dołu to też bym miała reflux i nawet by mi się ulewało ((( Miał dziś Antek badanie o nazwie "chlorki" czyli te chlorki w pocie na wynik czekamy do czwartku ale po co to badanie zostało zrobione nie wiem Generalni etym refluxem nie martwię się wcale bo dołożyli mi nowy problem: wodniaki podtwardówkowe co kolwiek to jest to dlaczego nasza pani neurolog tego nie wyłapała! dziś do niej idę i będę coś wiedzieć bo narazie szukam w necie i nic sensownego nie znalazłam Pozdrawiam Was serdecznie Maleństwom życzę dużo dużo zdrówka Pozdrawiam ola i uśmiechnięty głodomór Antek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza podajecie witaminki? 12.10.04, 15:48 Mam pytanko, czy podajecie swoim dzidziusiom jakieś witaminki?(np.mulitabs itp) Frytkal podziwiam zapał, a ja jakoś tak nie potrafię się zmobilizować, a dodatkowo ostatnio mam napady głodu Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Oczy "na zapałki: :) 12.10.04, 17:24 ....qrcze, nie śpię już od kilku nocy przez te ząbki. W dzień jeszcze jako tako ale w nocy płacz mniej więcej od pierwszej...w pracy nie bardzo rozumiem co do mnie mówią ale mam nadzieję, że jakoś to będzie Jak można mieć dwa ząbki a na drugi dzień już sześć??? Przecież to jakieś nieporozumienie, wyobrażam sobie jak to musi boleć Aniu (natder) - obiecuję odwiedzić Was jak tylko będę w Łodzi - strasznie mi miło, że ucieszylibyście się z naszej wizyty. Asiu - dziękuję za pamięć, o wyjeździe pisałam już niżej więc jak będziesz mieć chwilkę, to zobacz Mam nadzieję, że Natalce szybko minie to choróbsko i zaraz o nim zapomnimy. W ogóle chciałabym, żebyśmy się już wszyscy "wysmarkali" na dobre i przez całą zimę nie mieli problemów z chorowaniem. Nowa Mamo - napisz coś więcj o Was, miło nam, że dołączyłyście! Oleńko - z tymi wyjazdami to jakieś przegięcie - może masz tam jakąś koleżankę która informowałaby Cię o zmianach i odwołanych zajęciach - a może można zadzwonić do jakiegoś sekretariatu? Pogłaszcz ode mnie Antosia po małej główinie, mam nadzieję, że jak najszybciej pokończycie badania i zapomnicie na długo o wizytach u lekarzy. Fluor - faktycznie temat już był, ja się "podczepiam" pod Mopeczka, żeby podawać po skończeniu roczku. Chodziki - też już było i to dużo. Ja jestem na "nie" ze względu na kręgosłup i dysleksję. Jestem "za" wszelkimi rodzajami "pchaczy". Leki - w ofercie firmy Nuby (w Smykach albo na stronie www.marko-zabawki.pl) jest kilka fajnych dozowników do lekarstw, łatwych w czyszczeniu, z miarką, nie kaleczących dziąsełek. Używałam i polecam. Kasiu - żabka czy gekon...nie wiem co ale było suuuuuuper!!!!! I nie pamiętam co chciałam napisac, na pewno coś o Malwince, Radziu i coś do Beatki ale zapomniałam...buuuu....jak sobie przypomnę to dodam. Aha! i co z tym wątkiem ???? - jeśli chcecie to założę część drugą - ale to już od Was zależy ))) - mnie się też wolno ładuje, rozumiem, że części z Was pomogła "opera". "Męska" decyzja Fajne Baby co z tym dalej robimy! Któraś Mama chyba pisała, że pisała do admina - dostałaś może jakąś odpowiedź? Muszę kończyć - niania z Szymciem śpią, ja podjadłam (ja chyba o 36 mogę zapomnieć na zawsze - a teraz jeszcze chwilkę odpocznę zanim Szymek się obudzi. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 Nowy wątek :) 12.10.04, 17:44 Dziewczyny proooszę....otwórzcie nowy wątek LUTY 2004 2 Nie wiem jak was,ale mnie czasem przytłacza tak duża ilość wpisów,byłoby napewno łatwiej ,ale to tylko moje zdanie,chciałam nawet sama to zrobić ,ale pomyslałam że nie będę bo odzywam się niezbyt często to nie wiem jakie jest wasze zdanie w tym temacie,ale gdyby,to jestem za Pisałyście wcześniej o wzmożonym napięciu przed @.Wiem coś o tym Nie karmiłam piersią więc dostaję regularnie od dawna i czasem się zastanawiam skąd u mnie tyle złośliwości w tych dniach)tylko że oczywiście te refleksje przychodzą pózniej Mój Norbi teraz cierpiacy.Chyba wychodzą górne jedynki,nie jestem pewna,ale to na 90% ząbki bo przy poprzednich zachowywał się tak samo.Śpi niespokojnie,budzi się w nocy i płacze we śnie,widac że coś boli.Na chwile pomaga Calgel,ale nie mogę patrzeć jak cierpi.Kupiłam Viburcol w czopkach i jest troche spokojniejszy. I co najdziwniejsze zaczął spac na boku,nigdy tak nie spał,aż nie mogę się przyzwyczaic do tej jego pozycji Zaczelam studia i niby powinnam mieć mniej czasu,ale nie,jakoś chyba bardziej się zorganizowałam .Na uczelni fajnie,miałam okazje pierwszy raz spać w bursie,hmmm....chyba juz nie nadaje się do takich polowych warunków,ale ogólnie atmosfera super.Gdyby nie ta nauka...ANATOMIA!! nienawidze jej,że też musimy być tak skomplikowanie zbudowani No ale nie będe zanudzać Was problemami szkolnymi Chyba że któraś z mam studiujących też się chce troche pouzalać to bardzo chętnie się dołącze Tatuś kupił małemu taką zabawke jak jest w reklamie co dzidziuś siedzi przy takim małym stoliczku na nim sa różne klocki,gra muzyczka i one się obracają ,a w środku rózne takie tez skaczą albo coś tam robią Zabawka raczej dla starszego dziecka,bo Norbi raczej się wystraszył tego całego hałasu i nie wiedział gdzie patrzec Jak narazie bawi się samymi klockami ,a tatus zawiedziony troszkę A teraz powiem Wam jeszcze cos ciekawego. Na uczelni u mnie w grupie była dziewczyna w ciązy,2 tygodnie temu była na zjeździe z dużym brzuszkiem .W ten weekend przyjechała szczupła laska,z laktatorem cały czas pod ręką Zdążyła urodzić i nie opuściła ani jednego zajęcia w szkole.Chce jak najdłużej karmić i na każdej przerwie w toalecie odciąga pokarm.Podziwiamy ją wszyscy za ten upór. Kurcze....wkurza mnie to.Żeby nie było odpowiedniego miejsca do tego.Zwłaszcza na akademi medycznej gdzie większość to kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal i to i owo 12.10.04, 23:46 Hej! Hej! Oj dziś strasznie bolą mnie nogi po tej gimnastyce... W ogóle to dziś w domu spędziłam jakieś trzy godziny, a wstałam o 5-tej. Najpierw praca, później obowiązkowa przyjemność - fryzjer, zakupy z mężem (co zdarza mi się raz na wiele miesięcy!!) no i na dobranoc ćwiczonka. Padam. Wszystkie chore maluszki! Trzymajcie się mocno swoich Mam, nie kichajcie, nie kaszlcie. I przede wszystkim szybko wracajcie do siebie. Olu współczuję Ci diagnozy co do Antka Ale będzie dobrze! Zobaczysz!!! U nas nadal "bąbelkujemy" noskiem, czyli kichamy na kilometr. Ale chodzimy na spacerki. Wyciągnęłam kombinezon po Liwce (nawet pasuje kolorystycznie do wózka ). Rado siedzi w nim jak trusia i tylko ogląda świat. I jeszcze te buty... jakoś na razie nie mam koncepcji i weny na zakupy. Kasiaczek, ja podaję codzienie Cebion 2x 5 kropli. teraz zwiększyłam do 3 x 5. Piszecie o stracie dziecka... Kiedyś tu coś wspomniałam. Radek miałby fajnego kuzyna, gdyby nie nieszczęśliwy wypadek. A maluszek miał mieć teraz roczek... Rodzina nie może się pozbierać... Idę spać. Rano pobudka przed 6-tą. Pa! no i oczywiście buziaki - za kwadrans szczególnie gorący całus dla Nataki od Radzia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Po troszku o wszystkim 13.10.04, 08:03 Dziś znowu jest baaaardzo zimno, brrrr, minus trzy stopnie((( Rękawiczki wróciły do łask, tylko czapki nie mogłam znaleźć Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa, kochane jesteście!!!! Może to przez zmęczenie, ale ostatnio jakoś szybciej sie denerwuje Zwłaszcza w pracy.. No i chyba to też przez rozłąkę z Kubusiem.... Na szczęście są Fajne Baby, którym zawsze można się pożalić, zwierzyć i które zawsze chetnie pocieszą!!!))))) Aniu-Natder, mam nadzieje, że dzień wczorajszy upłynął Ci baaaaardzo miło i przyjemnie))) Mopku - buziaczki dla zakatarzonej Basi z okazji kolejnego ząbka! I katar precz!!!! Asiu - mam nadzieje, że Natalka lepiej sie czuje!! trzymam za was kciuki! Nitko - w temacie fotelików nie jesteśmy na razie zorientowani, a w/w ksiażki o żywieniu też nie znamy Mam nadzieje, że Jagódka nie jest uczulona!!!! Olu, przykro mi, że Antos musi przechodzić przez te wszystkie badania... Ściskam was serdecznie. Będzie dobrze!! Gosiu - to ja pisałam do admina, ale jak na razie bez odzewu. Zaraz napiszę ponaglenie))) Współczuję wam tych nieprzespanych nocy. Niestety ząbki bardziej w nocy dokuczają dzieciaczkom((( Kubusiek tez ostatnio ma ciężkie nocki Przez co mama także.. Ale jest baaaaardzo dzielny. I opanował kubek niekapek - picie to taka fajna zabawa))))) Podobnie jak kawałek jabłuszka Dalej nie siadamy i nie mamy zamiaru... Serdeczne życzonka i buziaczki dla Natalki i Radzia!!)))) Pozdrawiam serdecznie! Miłego dnia Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Pytanie o picie w nocy..... 13.10.04, 08:41 Zapomniała spytać, czy dajecie dzieciaczkom pić w nocy... Kuba często się teraz w nocy budzi. Daje mu w butli wodę do picia. Napije sie trochę i zwykle po tym zasypia (chyba, ze ząbki mu dokuczają). No i zastanawiam sie, czy dobrze robię... Z jednej strony strony zaczął sie sezon grzewczy, powietrze jest suche i może mu sie chcieć pić. A z drugiej - boję sie, czy w ten sposób nie przyzwyczaję go do zasypiania z butlą..... A jak to jest u was???? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Po troszku o wszystkim 13.10.04, 11:01 Witam wszystkich w ten słoneczny, ale jednak zimny dzień. Wczoraj po raz pierwszy odkąd wróciłam do pracy wyjechałam na jednodniowa delegację. Brrrr – już jakoś zapomniałam jakie to życie. No cóż, od teraz dwa razy w tygodniu takie wyjazdy..... Asiu z wielką przykrością przeczytałam, że Natalka jednak się rozchorowała! Biedactwo. Trzymajcie się cieplutko i oby choroba szybko sobie poszła. Życzę tego wszystkim chorującym dzieciaczkom! Olu, trzymam kciuki, żeby wszystkie wyniki Antosia wyszły ok. i żeby Antoś nie miała skazy białkowej. Nie jest trudno z tym żyć, ale niestety trzeba uważać i maleństwo nie może sobie pojeść wszystkiego – np. takiego pysznego budyniu...( Matyldo, moja Oktawia też ma w nocy jakiś dziwny katarek, a w dzień nawet śladu po nim nie zostaje. W dodatku w nocy i z rana trochę pokasłuje, ale potem jest ok. Muszę się skontaktować z lekarzem w sprawie jakiś witamin uodparniających – tylko czy to nie będzie przesada z mojej strony? Na spacerki wychodzimy już w kombinezonie. Nie chcę ryzykować, że Mała się rozchoruje. Szkoda mi Waszych maluszków, że tak cierpią z powodu chorób, infekcji i bardzo się przez to uczuliłam na ciepłe ubieranie Oktawii. Najgorsze, że moje ubieranie kończy się na zostawieniu rano ubranek na spacer w które babcia ją ubiera. Niestety, przed wczoraj chyba nie do końca mnie wysłuchała i wyszła z Małą na spacer, a ona była tylko w podkoszulku, bluzie i kurteczce jesiennej (temp. 6 st.!). Co prawda przykryła ją kocykiem, ale chyba i tak było jej zimno, bo nawet rączki spod koca nie wyjęła prze cały czas godzinnego spacerku! – relacja babci. Potem w nocy pojawił się katarek i byłam wściekła na babcię jak trzeba. Babcia to mama mojego męża, więc nie zawsze wszystko da się jej powiedzieć dosadnie. Na szczęście Oktawia nie przejawia żadnych dodatkowych oznak ewentualnej choroby i oby tak dalej. A ja o tego zdarzenia co dzień dzwonię po południu do domu i pytam co Oktawia ma na sobie – paranoja. Aniu (aniutekm) Oktawia jeszcze dwa razy w nocy dostaje cycunia, ale ostatnio zaczynam jedno karmienie zamieniać na picie. Niestety nie chce pić wody więc dostaje soczek Bobo Frut. Nie ma jeszcze zębów, ale jak już będą to pojawi się z tym problem. Myślę, że nie jest źle jeśli podajesz Kubusiowi wodę w nocy do picia. W sezonie grzewczym nawet dorosły z chęcią wychyli szklaneczkę w nocy. Pozdrawiamy Nie chorować! To apel do dzieciaczków i Mam. Kasia i Oktawunia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek generalnie zdrowy 13.10.04, 14:40 jak w tytule Antek jest generalnie zdrowy tzn: dostaliśmy już wypis ze szpitala gdzie jako rozpoznanie ma wpisane: refluks żołądkowo-przełykowy tracheomalacja obserwacja w kierunku astmy oskrzelowej wodniaki podtwardówkowe to było dla osób znających się )) a dla takich jak ja za przeproszeniem ciemniaków to chodzi o to że Antek ma refkuks bezobjawowy który powoduje mikrozaksztuszenia! reszta to nic wielkiego tzn ma byc pod opieką neurologa (jest od 7 m-cy) i naszego pedniatry dostał lek antyrefluksowy i koniecznie ma być w pozycji siedzącej przynajmniej 45' nawet w czasie snu! No i tu znowu mam konflikt bo pani neurolog zabroniła go sadzać i to samo mówi rehabilitantka - bądż tu człowieku mądry :0) No ale już nie musimy jeździć do szpitala a Antek jest przebadany na wszystkie strony więc przynajmniej narazie nic mnie nie zaskoczy STOOOOOOO LAAAAAAT STOOOOOOO LAAAAAT dla Natuni i Radzia - rośnijcie zdrowo i szczęśliwie ))) Pozdrawiam ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Dla dzisiejszych solenizantów 13.10.04, 17:59 Dla dzisiejszych solenizantów: www.starterupsteve.com/swf/dirtybaby.html? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Dla dzisiejszych solenizantów 2 13.10.04, 18:03 i jeszcze troche opery: www.starterupsteve.com/swf/operababy.html? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Szantażuję własne dziecko! 13.10.04, 18:18 mam juz dość tego kataru, poza tym zaczęła kaszleć i robi się cieplutka wieczorami (ale nie przekracza 37), więc użyłam szantażu! Kupiłam Augmentin (antybiotyk -dla niewtajemniczonych), postawiłam na półce i wytłumaczyłam, że jak do niedzieli nie skończy z tymi objawami to mama zaplikuje to swiństwo! - miała bardzo zadumany wyraz twarzy i wydaje mi się, że teraz jakby trochę mniejszy ten katar... Sylwia! Co ty piszesz - anatomia to sam miodzio! Poczekaj jak wam dadzą fizjologię - to dopiero koszmar!!!! Choć podobno to tak jak z miłośnikami pomidorów i ogórków - lubi sie labo jedno albo drugie Kasiaczek - ale fajny ten bobas, aż mi żal, że nie jesteśmy dzisiejszymi solenizantami Aniutku - Baśka bardzo często budzi się w nocy, żeby się napić (tzn poza chorobą) i wcale mi się nie wydaje, żeby się przyzwyczaiła - tzn dostaje wodę i po kilku łykach odwraca główkę - że już koniec - wtedy dostaje smoczek i zasypia - tak więc nie zasypia z butelką. Budzi się różnie, czasami wcale, a czasmi 2 razy - ewidentnie zależy to od temperatury i kaloryferów. Zwykle po takim pojeniu, sama idę się napić, bo tez mi się chce Witamin normalnie poza D nie bierzemy, teraz z racji kataru podaję Cebion w dawce uderzeniowej - jak juz pisałam nie pomaga wcale , ale zakwasza mocz, więc tłumaczę sobie, że chroni przed infekcją ))))))) Z mojego szkolenia nici, bo sama się tak rozłożyłam, że nie byłabym w stanie wysiedzieć, w ogóle nie bardzo jestem w stanie wrócić do Krakowa Nie wiem co to z nami będzie )))) Chory jest też mój tato i brat - a wszystko przez Baśkę, bo ona zaczęła najlepsze jest to, że mama właśnie nam sprowadziła szczepionki p/w grypowe, bo mieli mnie wykorzystać i się zaszczepić bez wychodzenia z domu - no i nikt się nie nadaje do szczepienia )))) Oj coś jeszcze miałam, ale zapomniałam? Aha! Niteczko - zajerzę na tę stronkę z jedzeniem, jak juz będę w domu, bo tu nie chcę spędzać czsu przed kompem, a tam mam już neostradę tyle na razie z Chorowitkowa Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal :) 13.10.04, 18:38 Dziękuję ciociu Kasiu za śpiewne życzonka - Radek. PS. Oboje: Liwka i Radek skocznie się bujali w takt piosenek ))) Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: wszystkiego po troszku 13.10.04, 19:45 Na początek oczywiście WSZYSTKIEGO DOBREGO, ZDRÓWKA, RADOSCI, BEZBOLESNEGO ZĄBKOWANIA I WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ DLA KOCHANEGO BLIŹNIAKA RADZIA )) Buziaczki od cioci Asi i w tej chwili śpiacej Natalki (ale kazała przekazac W imieniu Natalki dziekujemy za zyczonka,a te spiewane Kasieńko super! ) Olu (nitka),byłam pewna,że pisałam Ci o kasku, ale widac tylko o tym myslałam Podobno mozna kupic w sklepie sportowym, ale teraz przez tę chorobe nie mam głowy o tym myslec. Mam nadzieje że Jagódce przejdzie. Może to jednak nie jest uczulenie? Z Natalka podczas podawania leków jest tak samo Aniu(natder), jak dobrze, że Malwince się nic nie stało. Dzielna dziewczynka Kasiu, my zaczelismy podawac Natalce cebion multi ale źle reagowała więc przestalismy. Dostaje wit.D i duzo soczków, marcheweczkę, jabłuszka. Gosiu(malwes), gdzies mi umknął Twój post o wyjeździe. Dziwne. Nie widziałm go. Mam nadzieje, ze ból przez zabkowanie szybciutko minie Szymusiowi. Zaraz zajrzę na stronę którą podałaś. Przydadzą sie nam takie dozowniczki. Jestem ZA watkiem luty 2004 II. Sylwuś, oby Norbercikowi szybko wyszły ząbeczki. Dobrze, że podoba Co się na studiach i ze jestes zadowolona To super, ze masz duzo czasu ) Aniu(aniutekm), gratulacje dla Kubusia za picie z niekapka )Natunia nie pije w nocy, bo spi Co prawda teraz się budzi, ale tylko raz i wtedy je. Olu, trzymam kciuki, żeby Antosiowi szybciutko przeszły te wszystkie wstretne choroby. A kysz.... Na pewno bedzie dobrze. Martuś, mam nadzieję, że Basieńka poczuje się lepiej. Na pewno szantaz zadziała ) Ty tez się kuruj i nie choruj. Nie rozumiem dlaczego te nasze kochane dzieciaczki musza tak chorowac. Przeciez sa jeszcze takie małe Żeby im szybciutko przeszło. Wszystko przez pogodę brrrrr Nie cierpię jesieni!!! A z Natusią bylismy dzisiaj u lekarki. Oczywiście odstawiamy lek. Wieczorem ostatnia dawka. Do tego dzisiaj bardzo Ja zsypało. Dostała CLEMASTINUM na noc, Lakcid mamy podawac teraz 3 razy dziennie. Krople do noska i oczka nadal. Lekarka zbadała Natunię. Gardziołko juz lepiej z uszkiem również. Zobaczymy tylko jak bedzie po odstawieniu leku. Od dwóch dni nie gorączkuje, ale w nocy bardzo się kręci, rzuca i popłakuje. Wogóle nie spałam. Zapomniałabym. Mamy podawac Jej teraz inne mleko PRASOBEE (pierwszy raz o nim słyszałam)bezmleczne na bazie izolowanego białka soi. Oczywiscie nadal mamy Natalkę oklepywac i smarowac maścią rozgrzewająca. Mam nadzieję, ze po odstawieniu leku nie bedzie gorzej. Trochę się martwię. Biegunkę ma okropną, a na złośc wogóle nie chce pic Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:Wirus cytomegalia??? Wiecie coś??? 13.10.04, 22:30 Mam pytanie. Moja przyszła bratowa jest w ciązy, robiła badania i wyszło, ze ma cytomegalie. Czytałam o tym w internecie i troche sie przeraziłam. Wiecie coś na ten temat? Moze ktoras z Was podczas ciąży miała ten wirus? Jak on wpływa na dziecko? Pisza ze tylko 1% dzieci się nim zaraza, ale objawy sa okropne i trochę się denerwuje, chociaz wiekszośc dzieci przechodzo to bezobjawowo. Dzwoniła właśnie do mnie zebym coś na ten temat znalazła. Powiedziałam Jej żeby się nie martwiła, ale sama trochę się boję, a raczej bardziej niż troche. Proszę jak coś wiecie na ten temat to napiszcie. Ja nie miałam na to badań. Chyba dzisiaj nie zasnę Michał mi mówi, zeby się nie martwic (tez o tym poczytał), ze skoro ma go 80% ludzi w Europie a tylko 1% dzieci rodzi się zarażonych to po co panikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
svistak mleczko mamy i inne sprawy 13.10.04, 23:57 to ja sie dopisuje- niech watek idzie w gore u nas sie zbyt wiele dzieje by na biezaco wszystko opisywac. po serii porodow i pogrzebow w rodzinie,poszukiwaniach pracy itp., po kilkudniowej goraczce / myslalam ze to jaka cholera albo odra czy inna choroba/ Kuba ma trzeci zabek...jeszcze go meczy, a juz nastepny daje znaki ze tez bedzie niedlugo. Kubus kleka i hopsahopsahopsa, probuje wstawac, lubi stac w lozeczku i lubi "chodzic" po mieszkaniu wspierany pod paszkami.coraz wiecej wyrazow rozumie, probuje nasladowac... uwielbia gdy mu "czytam" ksiazeczki z obrazkami no i oczywiscie wspolne tance i spiewanie piosenek... laseczki, niedlugo bede odstawiac od "dziennej" piersi... a potem "nocnej"...jak ja to zniose??? niby taka twardzielka a dla tego brzdaca mieciutka jak wosk /to musi byc milosc, ale dlaczego zaraz slepa?/ jutro moja tesciowka bedzie sie 3 godz. opiekowac malcem- to taka proba przed wiekszym wyjsciem z domu, bo on caly czas jest tylko ze mna i moim mezusiem. bede w chalupce ...moze okna pomyje... ale nie chce sie w ogole wtracac... niech sobie sama radzi...bez mleczka z cycuszka...(Kuba przy nim zasypia...jak ja to wytrzymam? oto jest pytanie!) zycze wam dobrych humorow pzdr. svistak Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Różne sprawy 14.10.04, 00:31 Już trzeci raz do Was piszę, niestety co chwilę ten "piep..tralala" internet nam szwankuje i się rozlącza z witryną((( Nie pomagają zabiegi "wstecz" po prostu wszystko mi sie traci, łącznie z listem Dlatego teraz pisze w wordzie A w poniedziałek miałam wątpilwą przyjemność być przesłuchiwaną przez babki ze skarbówki, chociaż nie miałam nic na sumieniu to pod wpływem ich spojrzeń czułam się jak ostatni zbir.Dodam że naprawdę nasza firma w niczym nie przesrobała, nie oszukiwała na niczym i dlatego kontrola ciągnie się od dnia urodzin Dominiki (!) bo próbują jednak coś znaleźć, a w międzyczasie zmieniła się inspektor i ..wszystko od początku, w kólko Macieja Ech chyba rodzinnie się spijemy ze szczęścia jak ten koszmar się skończy a my nie zbankrutujemy No ale nie o tym chciałam... U nas wszystko w porządku, tzn jeszcze albo już nie chorujemy, a Dominika od kilku dni nas zadziwia i używa nocniczka w obu przypadkach Oczywiście sami sadzamy ją po jedzeniu, czy przebudzeniu, mówimy do niej si si si, albo e e e i ...pojętne dziecię "załapało" o co wapniakom chodzi. Oprócz tego zabraliśmy się za wychowywanie i kiedy koniecznie chce wziąść do rączki coś "dorosłego", nieodpowiedniego np.komórkę to kategorycznie mówię:"nie wolno"i pozostawiam tą rzecz w polu jej "rażenia" ale pilnuję żeby jednak powstrzymała się od zabawy tym przedmiotem. Dominika robi wtedy śmieszną minkę i uderza w górę i w dół energicznie, tak jakby ją ręka swędziała Oczywiście jak zostawię ją na chwilę sama w pokoju, to mogę być pewna że komora będzie na jej kolankach, wszak zakazany owoc smakuje najlepiej Musze jednak znaleźć jakieś dziedziny życia w których będę uczyć ją posłuszeństwa, bo u nas cycuś w nocy jest na porządku dziennym i czasami mam wrażenie że Dominika zaraz wejdzie mi na głowę. Poza tym przechodzi fazę "mama jest niezbędna" i pokrzykuje płaczliwie :ma-ma albo em-ma kiedy jest u kogoś innego na rękach. Kiedy pracuję w innym pokoju a córcią zajmuje się niania to jest ok, ale wystarczy że mnie zobaczy zaraz jest wrzask, dlatego Svistaczku rozumiem co przeżywasz bo Dominika też najlepiej zasypiałaby przy cycusiu Przykro mi że chorujecie :Natalko, Malwinko, Basiu, Emilko zdrowiejcie szybciutko A swoją drogą czy jesień i nadchodząca zima będą tak wyglądać, że co chwilę któryś z naszych dzieciaczków będzie się męczyć z jakimiś wirusami??? Ja tak nie chcęęęęęęęęęę!!! Olu, cieszę się że u Antka wszystko w porządku Rita, u mnie rozmiar 36 to też marzenie i wierzę że się spełni (narazie ciągle 38) ale chyba dopiero kiedy przestanę karmić bo apetyt mam teraz zdecydownie większy Jednak przyszłe lato należy do mnie i mojego bikini (hi hi hi prawie w to uwierzyłam Martuś no to niestety pewnie znowu się nie spotkamy a już nie mogę się doczekać, zdrowiejcie szybciutko Na dzisiaj koniec,Życzę wszystkim dobrej nocy, papa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika ... inne sprawy 14.10.04, 00:35 Już trzeci raz do Was piszę, niestety co chwilę ten "piep..tralala" internet nam szwankuje i się rozlącza z witryną((( Nie pomagają zabiegi "wstecz" po prostu wszystko mi sie traci, łącznie z listem Dlatego teraz pisze w wordzie A w poniedziałek miałam wątpilwą przyjemność być przesłuchiwaną przez babki ze skarbówki, chociaż nie miałam nic na sumieniu to pod wpływem ich spojrzeń czułam się jak ostatni zbir.Dodam że naprawdę nasza firma w niczym nie przesrobała, nie oszukiwała na niczym i dlatego kontrola ciągnie się od dnia urodzin Dominiki (!) bo próbują jednak coś znaleźć, a w międzyczasie zmieniła się inspektor i ..wszystko od początku, w kólko Macieja Ech chyba rodzinnie się spijemy ze szczęścia jak ten koszmar się skończy a my nie zbankrutujemy No ale nie o tym chciałam... U nas wszystko w porządku, tzn jeszcze albo już nie chorujemy, a Dominika od kilku dni nas zadziwia i używa nocniczka w obu przypadkach Oczywiście sami sadzamy ją po jedzeniu, czy przebudzeniu, mówimy do niej si si si, albo e e e i ...pojętne dziecię "załapało" o co wapniakom chodzi. Oprócz tego zabraliśmy się za wychowywanie i kiedy koniecznie chce wziąść do rączki coś "dorosłego", nieodpowiedniego np.komórkę to kategorycznie mówię:"nie wolno"i pozostawiam tą rzecz w polu jej "rażenia" ale pilnuję żeby jednak powstrzymała się od zabawy tym przedmiotem. Dominika robi wtedy śmieszną minkę i uderza w górę i w dół energicznie, tak jakby ją ręka swędziała Oczywiście jak zostawię ją na chwilę sama w pokoju, to mogę być pewna że komora będzie na jej kolankach, wszak zakazany owoc smakuje najlepiej Musze jednak znaleźć jakieś dziedziny życia w których będę uczyć ją posłuszeństwa, bo u nas cycuś w nocy jest na porządku dziennym i czasami mam wrażenie że Dominika zaraz wejdzie mi na głowę. Poza tym przechodzi fazę "mama jest niezbędna" i pokrzykuje płaczliwie :ma-ma albo em-ma kiedy jest u kogoś innego na rękach. Kiedy pracuję w innym pokoju a córcią zajmuje się niania to jest ok, ale wystarczy że mnie zobaczy zaraz jest wrzask, dlatego Svistaczku rozumiem co przeżywasz bo Dominika też najlepiej zasypiałaby przy cycusiu Przykro mi że chorujecie :Natalko, Malwinko, Basiu, Emilko zdrowiejcie szybciutko A swoją drogą czy jesień i nadchodząca zima będą tak wyglądać, że co chwilę któryś z naszych dzieciaczków będzie się męczyć z jakimiś wirusami??? Ja tak nie chcęęęęęęęęęę!!! Olu, cieszę się że u Antka wszystko w porządku Rita, u mnie rozmiar 36 to też marzenie i wierzę że się spełni (narazie ciągle 38) ale chyba dopiero kiedy przestanę karmić bo apetyt mam teraz zdecydownie większy Jednak przyszłe lato należy do mnie i mojego bikini (hi hi hi prawie w to uwierzyłam Martuś no to niestety pewnie znowu się nie spotkamy a już nie mogę się doczekać, zdrowiejcie szybciutko Na dzisiaj koniec,Życzę wszystkim dobrej nocy, papa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Życzonka i inne 14.10.04, 08:04 Buziaczki i życzonka dla Mateuszka i Oli)) od Kubusia i jego mamy U mnie dalej zimno A rano skrobanie szybek, bo nie mamy garażu(( Troszke się martwie bo boli mnie głowa, gardełko drapie i mam katar z krwią: (((( Wczoraj mojej koleżance z pokoju było gorąco i uchyliła okno, które jest za moimi plecami. Oczywiście nie było mnie w pokoju. Zabiegana i zajeta po powrocie w pierwszej chwilinie zauważyłam, dopiero jak poczułam chłód zauważyłam, ze mam okno uchylone.... Muszę wstąpić w drodze do domu do apteki i jakąś dawkę uderzeniową sobie zaaplikować.. Olu, ciesze sie, że Antoś już nie musi jeździć do szpitala!! Mopku, mam nadzieje, że Basia da sie zaszantażować!! Życze zdrówka całej rodzince. Trzymajcie sie ciepło Asiu, niespokojne noce Natalki to pewnie przez ząbkowanie - u nas jest to samo: ((( Niech już te zabki wyjda!! Moniczko, nasze dzieciaczki wchodzą teraz w okres kiedy mama jest najważniejsza i niezbędna.. Kiedyś bedziemy ten czas z rozżewnieniem wspominać Wczoraj podczas kąpieli omal nie dostałam zawału(( Włozyłam Kube do wanny - odwróciłam sie żeby rozłożyć ręcznik, dosłownie na chwilę - ja patrzę, a mały stoi w wannie i trzyma sie tylko jedną reką. Drugą macha, a na twarzy usmiech szczęścia.. Nie chce myśleć, co mogłoby sie stać, gdyby sie poślizgnął..... Miałam coś jeszcze napisać, ale zapomnialam( Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś