LUTY 2004

    • asialc1 Re: LUTY 2004 11.05.04, 12:54
      Witam wszystkie mamy!
      Dopiero kilka dni temu odkryłam Tę stronę.
      Mam na imię Asia i córcię Natalkę, która urodziła się 13.02.04 o godz.18:35
      przez cesarkę.
      Natalka jest bardzo pogodnym dzieckiem. Cały czas się śmieje i z każdym dniem
      więcej gaworzy. Od miesiąca przesypia całą noc. Budzi się zazwyczaj między 8 a
      9. Zresztą od samego początku nie miałam nie przespanych nocy. Budziła się
      zawsze ok.trzeciej i spała do 6,7 rano.
      Od nie dawna zaczynają Jej powoli rosnąć ząbki i okropnie się ślini smile
      Podczas pierwszego szczepienia w naszej przychodni pielęgniarka stwierdziła, że
      Natka ma drżenie rączek i trzeba koniecznie porobić badania. Powiedziała to
      takim tonem, że myslalam, że dostanę zawału. Po wizytach u neurologa i
      badaniach krwi oczywiście okazało się, że jest wszystko dobrze. Tak jak
      myślałam od poczatku po prostu podczas większego płaczu lub jak była bardzo
      podekscytowana szybciej machała rączkami. Mimo, że wiedziałam, że jest dobrze,
      okropnie się denerwowałam. Jak to jedna osoba może wzbudzić niepokój.
      Teraz dwa tygodnie temu nasza lekarka stwierdziła, że Natka ma słabą morfologię
      i przepisała Jej żelazo. Wolalabym jednak nie dawać go Jej za dużo po ząbki
      będą rosły czarne i od razu z próchnicą. I tak zmniejszyłam już zalecaną dawkę.
      Zresztą u dzieci z morfologią tak juz jest. W tym okresie jest trochę słabsza,
      a później wraca do normy. Zresztą co lekarz, to inna opinia. Można
      zwariować.Mysle jednak, że my mamy znamy nasze dzieci najlepiej i wiemy kiedy
      jest coś nie w porządku. A Natalka rozwija się prawidłowo. Czy wasze Maleństwa
      też już chcą siadać??? Mój Skarb bardzo wysoko podnosi główkę leżąc na
      plecach, a właściwie to stara się już usiąść.
      Właśnie się obudziła z krótkiej drzemki, więc lecę.
      Pozdrawiam Was wszystkie bardzo cieplutko.
      Asia
      • malwes Re: LUTY 2004 11.05.04, 13:34
        Witam nowe mamy!!!!

        Asiu
        Z tego co wiem preparat żelazowy (Hemofer) nie działa na zalążki ząbków tylko
        na ząbki już wyrośnięte (gdyby było inaczej to nie pisaliby na ulotce, żeby
        dzieci piły preparat przez rurkę), tak mi zresztą wyjaśniał lekarz - dopóki
        córcia ich nie ma nie masz się o co martwić. Albo poproś o Ferrum Lek - on nie
        barwi w ogóle. Zresztą przebarwienia od żelaza nie powodują próchnicy i
        zanikają po pewnym czasie (szkliwo wraca do normalnego koloru). Niedokrwistość
        może powodować gorsze problemy niż ciemne ząbki,
        • asialc1 Re: LUTY 2004 11.05.04, 14:29
          Cześć Gosiu!
          Dziękuję za informacje.
          Nie wiem tylko dlaczego dentystka mi powiedziała o tych ząbkach wiedząc, że
          Natalka jeszcze ich nie ma?
          Będziemy w tym tygodniu na ważeniu, więc zapytam o Ferrum lek.
          Pozdrawiam cieplutko
          Asia
          • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 11.05.04, 15:00
            Poczyajcie sobie odnalezione w necie wspmnienia noworodka, torche późno, ale
            warto przeczytac bo zabawne.
            Pozdrawiamy Kasia i jej super Antoś.
            dlaczego super?Ponieważ wciąz obdarza nas swoimi bezzębnymi usmiechami i prawie
            wogóle nie płacze.

            Ze wspomnień noworodka
            Urodziłem się w lutym. W sumie nie chciałem wychodzić, ale sami mnie
            wyciągnęli. Potem w jednej mądrej książce przeczytałem, że nazywają
            to "ścięciem Cesarza" czy jakoś podobnie i rzeczywiście tak to wyglądało.
            Broniłem się jak mogłem i czym miałem, tzn. rękami i nogami - niestety byli
            silniejsi. I po co mi to było - tu własne mieszkanko, może trochę ciasne, ale
            ciche, ciepłe, z klimatyzacją i basenem, bez kłopotów z dostawą żywności i
            wywozem odpadków. A tu nagle wyciągają człowieka za nogi, coś krzyczą, zimno,
            świecą po oczach, klepią po... (no, to jedno było nawet i przyjemne, nie
            powiem).

            Niestety potem od razu poszedłem "siedzieć". I nie dali mi nawet skontaktować
            się z adwokatem! Czy ktoś to słyszy, gdzie tu prawa człowieka! Siedziałem w
            sumie 2 tygodnie. Wyobraźcie sobie całe 14 dni oglądania świata przez szybkę z
            plastiku, bez gazet, telewizji, odwiedzin kumpli (dla zmyłki nazywali moją celę
            inkubatorem). I w dodatku cały okablowany jak Gagarin w kosmosie. Jedno muszę
            im przyznać - codziennie solarium. Co oni sobie wyobrażają, że wszyscy lubią
            się opalać? (tyle się teraz mówi o czerniaku).

            Fakt, że na początku wyglądałem jak Chińczyk (nawet specjalnie sprawdziłem w
            szybce swoje oczy - były proste, uff!). Na szczęście zanim zostałem murzynem
            wyszedłem na wolność, i to bez kaucji! Dni szybko mijały, odmierzane porcjami
            karmienia. A właśnie... karmienie. Zawsze byłem zwolennikiem tzw. zdrowej
            żywności. Mleko jak mleko, ale najważniejsze jest opakowanie. Nie ma to jak
            opakowanie naturalne. Gdyby wszystkie te ohydne kartonowe pudełka tylko w
            części tak wyglądały jak opakowanie naturalne, to po mleko byłyby listy
            społeczne, a tak... życie jest ciężkie.

            Najgorsze miało jednak nadejść - rodzina! W życiu nie wiedziałem, że mam tyle
            wujków, ciotek, kuzynów i kuzynek. A jak człowiek będzie potrzebował trochę
            grosza, np. na flaszkę Bebiko, to wtedy żadnego nie ma wokół. I do tego każdy
            musiał dotknąć, pogłaskać, potrzymać. Kobiety to jeszcze ujdzie, ale facetom
            tak drżały ręce, że myślałem, że mnie upuszczą! Ile to się człowiek musi najeść
            strachu zanim mu dadzą trochę spokoju. Teraz najważniejsze - stanąć twardo na
            nogi...
    • beecia LUTY 2004 :-)) 11.05.04, 15:10
      Witam mamuśki!
      Wczoraj byłam w pracy prosić o urlop wypoczynkowy. Moja szefowa targowała sie
      ze mną o jeden tydzień!! Bo to jest sezon urlopowy i ona też chce pójść na
      urlop, a ma jeszcze zaległy, dziewczyna, która mnie zastępuje także. Nie
      liczyłam na to że bezdzietna panna w wieku 48 lat mnie zrozumiesad. Także
      wracam do pracy 19 albo 26 lipca.
      Nie myślę o tym żeby już zamrazać pokarm. Maluszek będzie miał prawie pół roku,
      wiec bedzie miał wprowadzane nowe pokarmy, a mleczko albo z dnia poprzedniego
      ściagnięte w pracy albo w proszku (chyba bardziej z proszku).
      Dziewczyny kiedy będą zdjecia z basenu na "zobaczcie"? Nie mogę się doczekać.
      Mopku mam nadzieję, że odzyskacie zdjęcia, a ja jak tylko mąż wróci z pracy
      zagonię go do nagrania naszych zdjęć. Bo strata byłaby nie do odrobienia.
      Malwes współczuję Ci bardzo tego, że dopadłą Cię rwa, wiem niestety co to
      znaczysad
      Wszystkie trzymajcie się ciepło!
      P.S.Nasz Jakubek też strasznie płacze jak chce mu się spać a nie może zasnąć,
      poza tym nadal strasznie płacze podczas i po kąpielisad I też się ślini.
      • natder Re: LUTY 2004 :-)) 11.05.04, 23:02
        Witam mamy późnym wieczorem... jestem padnięta... od rana mam maraton. Najpierw
        z samego rana uśpiłam Malwinę i bryknęłam do fryzjera (ale luksus heheheeh ;-
        ))) Było fajnie dopóki nie wrociłam do domku, gdzie się okazało że dzidź
        zamiast spać wyje w niebogłosy... prawie umarłam na widok zapuchniętych oczek,
        starsza córka na mnie nakrzyczała że "poszłam do fryzjera na tyle godzin i
        zostawiłam dziecko na pastwę losu" wink)) Potem usg bioder 50 km od domu -
        "wszystko w porządku ale zobaczymy się za 6 tygodni". Potem zakupy - Malwina
        nie dała się przekonać do leżenia w wózku, więc nosiliśmy ją po sklepie a ona
        podziwiała ciuchy... prawdziwa kobieta big_grin... moja krew big_grinDD Efekt: totalnie
        rozpaprane dziecko... Ech, ciężkie życie kobiety która nie ma z kim zostawić
        pociechy żeby pobrykać po sklepach.
        Gosiu a trzymaj się na tym badaniu.
        A mojej Natalce pediatra zalecała polopirynę na bóle wzrostowe sad((
        Przed Hemoferem przestrzegam, moje dziecko ma niestety połamane jedynki, dwójek
        nie ma już prawie wcale a w czwórkach są już pootwierane kanały sad(( Wszystko
        dzięki ww Hemoferowi.
        Jak miło że nadal dołączają do nas nowe mamy smile
        Pozdrawiam Was cieplutko, całuski dla bąbli i zmykam bo już ledwo widzę na
        oczy wink
    • arch.monika Re: LUTY 2004 11.05.04, 23:37
      Cześć dzielne mamusie i cudowne dzieciaczki!
      Wczoraj po raz pierwszy trafiłam na forum lutowych maluszków i po raz pierwszy
      od kilku miesięcy dobrowolnie zarwałam część nocy, po prostu nie mogłam się
      oderwać od monitora.Przerobiłyście całą masę problemów z którymi musiałam
      borykać się sama!!!!!!
      Jesteście naprawdę wspaniale, szczególnie te które muszą borykac się z
      chorobami maluszków. Podziwiam i zyczę dużo wytrwałości.
      No ale pozwólcie że się przedstawimy.Jestem Monika(wielce popularne imię na
      forum) i 3 lutego 2004 po kilkunasto-godzinnym porodzie (absolutny koszmar)
      urodziłam zdrową -10 punktów, córeczkę Dominikę, 3300 ślicznego ciałka i 54cm
      długości.Życie nabrało nowych kolorów i pełne jest rozkosznego zapachu
      niemowlęcia!!!
      Zanim nastąpiło szczęśliwe rozwiązanie miałyśmy po drodze parę przygód takich
      jak krwawienie w ciąży, krwiak wielkości pęcherzyka ciążowego( w 10 tygodniu),
      kilkutygodniowy pobyt w szpitalu, a później 2 miesiące w domu w czasie
      zeszłorocznych upałow, no i oczywiscie na podtrzymanie lekarstwa,zastrzyki,
      lekarstwa.... i tak w kółko. W drugiej połowie ciąży sytuacja się poprawiła na
      tyle że mogłam spacerować , a nawet korzystać z pływalni.Tak oto nieoczekiwanie
      minęło 9 miesięcy i na świecie pojwił się nowy człowieczek, który dzisiaj
      kończy własnie 14 tygodni. Póki co malutka należy do tych spokojniejszych
      dzieci, chociaz charakterku jej nie brakuje. Karmię ja cały czas piersią, a ona
      rośnie jak na drożdzach,gaworzy z wielką ochotą, główkę już podnosi 90st leżąc
      na brzuszku, a rano kiedy jest wyspana obdarza cały świat najwspanialszymi
      usmiechami pod słońcem!To narazie tyle w telegraficznym skrócie o nas, teraz
      chciałabym się zapytać o kilka spraw.
      Po pierwsze czy morfologię wykonuje sie u kazdego niemowlęcia? Bo jakoś nasza
      lekarka tego nie zaleciła.
      Po drugie proszę o parę słów na temat kąpieli w basenie. Będąc w ciąży nie
      mogłam doczekać kiedy wybierzemy się z dzieciątkiem na pływalnię, ale ostatnio
      trafiłam na publikację w której stwierdzili że takie pływanie nic dziecku nie
      daje, a może zakończyć się różnymi inekcjami np.ucha. Acha czy maluchy pływają
      w pampersach?
      Po trzecie czy wasze pociechy tez maja problem ze spacerkami? Moja na spacerku
      wyznaje tylko dwie opcje albo spi ( co nie jest takie częste) albo wrzeszczy
      wniebogłosy. Wydaje mi sie ze ona nie lubi pozycji horyzontalnej kiedy na
      zewnatrz dzieje sie tyle ciekawych rzeczy, ale do siedzenia brakuje jej
      przecież ze 3 mies.Moze ktoś takze miał podobny problem?
      No kończę bo kolejna noc upływa, wkrótce wyślę pare zdjęć.
      pozdrawiam wszystkie mamusie z maleństwamismile)))))))) Nika
    • sylvia12 Re: LUTY 2004 11.05.04, 23:44
      Poszłam dzisiaj z Norbim do naszej pani doktor bo wczoraj był jakiś
      niespokojny,nie chciał pić co u niego to baardzo dziwne i miał troszke
      podwyższona temperaturę.Osłuchala obadała i powiedziała ze będą ząbki bo
      dziasła są obrzekniete.Juuż ?? On ma dopiero 2,5 miesiąca ,aż mi się wierzyć
      nie chce.Ale kupiłam specjalny żel na dziąsła,ale to chyba bardzo szybko by
      było?Mały ma troche od lezenia na jednym boku spłaszczoną główke ,próbuję go
      oduczyc ,ale to jego ulubiony smile i jest ciężko.Na to mamy zwiększony Vigantol z
      2 na 4 kropelki.Najgorsze jest to że za bardzo nie mam zaufania do tej pani
      doktor.Może przesadzam,ale to dlatego ze na codzień w parcy mam kontakt z
      lekarzami i załamują mnie ich kompetencje....
      Oczywiście nie uogólniam,żeby czasem ktoś nie poczuł sie urażony
      • mopek1 Re: LUTY 2004 12.05.04, 09:17
        No z tymi ząbkami to mnie zadziwiacie! Nie tak mnie uczono, a w moim
        (króciutkim bo zaledwie 3-letnim) życiu zawodowym nie spotkałam dziecka tak
        wczesnie ząbkującego, ale spotykałam same chore - może zdrowe tak czasem mają?
        Człowiek uczy się przez całe życie (a jak ma forum to trochę szybciej)! Idę
        zaraz pooglądać dziąsła mojej Baśki smile
        Sylvia - uważaj z tymi 4-ma kroplami Vigantolu, jak nie masz zaufania do tej
        lekarki, to lepiej to jeszcze z kimś przekonsultuj! To końska dawka!
        Lece bo się mały wyjec obudził smile)))
        Pozdrowionka
        Marta
        • morsk2 Re: LUTY 2004 12.05.04, 11:04
          Witajcie kobietki!
          Posadziłam Wikę w bujaczku i dałam jej stojaczek z zabawkami, żeby sobie
          pokopała. No i tak się dziecko zmęczyło (znudziło?), że zasnęłasmile
          W związku z tym wpadłam tu na chwilkę zrobić porządkiwink
          Mam nadzieję, że nowe mamuśki pouzupełniają/poprawią co trzeba:

          malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
          niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56
          emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
          beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04,
          domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
          silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
          jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
          arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54
          iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58
          xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
          pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57
          zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
          dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
          morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56
          tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
          amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56
          asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04,
          kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55
          dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
          belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52
          kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
          piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
          kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
          nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
          asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
          natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57
          mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58
          tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
          dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
          pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
          ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
          wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
          svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
          sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04,
          aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
          magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
          margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59
          boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55

          Moniki opanowują forumwink))
          • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 12.05.04, 11:41
            Zdarzaa się tak wczesne ząbkowanie, czego przykładem jest moja 8 letnia obecnie
            córka.Nikomu wówczas to nie przyszło do głowy obstawialismy kolke , której
            oczywiście żadne sposoby nie łagodziły, bo o to w 3 miesiącu wyzał się wówczas
            pierwszy zabek.Przestrzega przed preparatami z żelazem, moja córa ma stałe żeby
            o żółtawym zabarwieniu własnie od żelaza, juz się takie wyżynają niestety.
            • malwes Video EEG - Wszystko w porządku!!!!!! :))))))))))) 12.05.04, 15:14
              Idę się upić... nie mogę karmić z tymi korzonkami więc butla spirytu nie
              zaszkodzi smile) - żartuję oczywiście - ale skorzystałam z okazji i zjadłam
              wczoraj pizzę a dziś chińczyka....

              Samo badanie - tragedia! To znaczy niebolesne dla dziecka ale tak jak pisałam,
              przygotowanie jest straaaaszne. W samochodzie już nie mogłam go obudzić - za to
              przy zakładaniu kapturka do EEG mały zrobił okropną awanturę, padł tylko
              dlatego, że był kompletnie wyczerpany. Nagrywaliśmy się godzinę - i
              przerobiliśmy wszystkie typowe ekscesy - spał 20min, obudził się, wycie,
              histeria, jedzenie, histeria, spał kolejne 20min. Pani od EEG też mnie się
              pytałą czy on tak zawsze.... Ale mnie wystraszyła. Wynik pojechał razem z
              kasetą do CZD do naszej pani neurolog. Dziś o 14.00 telefon - wszystko w
              porządku. Obie z panią robiącą badanie obejrzały, przeanalizowały, pomyślały i
              stwierdziły, że mózg pracuje bdb i te stany wynikają a) z czynników
              zewnętrznych, b) z charakterku c) z bólów brzuszka

              Możemy się szczepić Infanrix plus HIB. W piątek. A mały jest ostatnio coraz
              spokojniejszy!
              W sobotę byliśmy na rehabilitacji - mały się pięknie rozwija. Na stole
              treningowym robi wszystko czego nie chce w domu (Judasz!) - np. podnosi się na
              przedramionach smile))
              Dziewczyny, jak pisałam mój też zaczął wyć na spacerkach - i co mi powiedziała
              pani rehabilitantka - że to normalny, prawidłowy wstręt do pozycji
              horyzontalnej. I faktycznie, fotelik samochodowy przestał być wrogiem, a jak
              się mnie wyjmnie z wózka na spacerze, to też jest ok.

              Ząbki mogą się wyrzynać już w 2gim m-cu. Miałam tak w rodzinie i miała tak moja
              położna u synka. Podobno wczesne ząbki (przed końcem 3mcy) i późne (po 18tym)
              są rodzinne/genetycznie uwarunkowane - podobnie zresztą jak umiejętność
              zwijania języka w trąbkę smile))
              Z wpływem Hemoferu na ząbki to już nie wiem jak jest. Jeszcze zapytam lekarza
              ale my na szczęście braliśmy go krótko i przeszliśmy na Ferrum Lek.
              Pozdrawiam Nowe Mamy na Lutówkach
              Gosia i Szymek
              • ida92 to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 16:21
                bardzo się cieszę, że tak jest, to chyba te wszystkie wirtualne kciuki.
                Ale faktem jest, że ma Twój Synio charakterekwink)))
                • zyt Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 17:39
                  Gosia cieszę się ze wszystko ok.Ja lecę z malą na szczepienie .Zanika mi pokarm
                  ale to pewnie od stresów bo mam ich ostatnio duzo pozdrawiam Zyta
                  • zyt Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 19:51
                    moja mala nawet nie pisnęła to jednak dobre dziecko.A co do spacerków to mamy
                    ten sam problem.Ja mam Inglesinę retro(gondolkę) i ona ma możliwość regulowania
                    wysokości główki to jak zaczyna wyć to ja ją podnoszę ,potemona zasypia ,ja
                    opuszczam i wszystko gra.Inaczej jadę przez miasto na sygnale.

                    Witam nowe mamusie i dzieciątka.
                    Zyta
                    • tjoanna Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 20:36
                      Gosiu, bardzo się cieszę! Ale byłam dobrej myśli cały czas smile

                      A u nas infekcja. Mąż się dziwi, "bo przecież karmisz piersią". Hm. Najgorsze, że Szymonek jakoś kiepsko sobie radzi z połykaniem syropów i zawsze mamy po tym ksztuszenie i bezdechy sad No i kupa zielona, praktycznie wsiąka w pieluchę. Może po Eurespalu, bo tam 1% alkoholu (Mopku, jak sądzisz?).

                      Dziewczyny powiedzcie, jakich pieluch używacie? Tylko pampersów, czy może jakieś inne wypróbowałyście? Ja przetestowałam:
                      -pampers - b.dobre
                      -huggies, ale mniejsze freedom - też dobre
                      -huggies dry&soft - beznadziejne, razem z pieluchą zmienialiśmy ubranko
                      -libero (tylko takie można dostać u nas na wspaniałym żoliborzu) - OK jak się zmienia co najmniej co 2 godz, inaczej przeciekają
                      -MOLTEX (mąż w smyku kupuje) - bardzo dobre! tańsze od pampersów, ale w niczym im nie ustępują.

                      Padnięta dziś jestem. Zaraz idę spać smile DObranoc,
                      Joanna
                      • morsk2 Re: pieluchy 12.05.04, 22:23
                        A ja przetestowalam takie:
                        *Pampers - te newborn bylu super, te drugie też dobre, ale już nie tak;
                        *Huggies - przerobiłam te 6-9kg - pobobały mi się bardzo, nawet bardziej od
                        Pampersów.Zwłaszcza ta gumka z tyłu bardzo praktyczna, bo w Pampersach zdarzała
                        się kupa na plecachsad
                        *Happy - 5-9kg - bardzo mi się widząwink Są nieco większe i szersze od Huggisów
                        w tym samym rozmiarze. (Tylko z tą reklamą o "nowym standardzie" przesadzili,
                        bo w paczce 70-kilka sztuk jest raptem 10 woreczkówsad)
                        Aktualnie używamy ich na noc, bo w dzień eksperymentujemy z Aro (tanizna z
                        Makro). Wiadomo, że za taką cenę nie można się spodziewać cudów, ale nie jest
                        najgorzej, nic się nie wylewa i nie ma wysypki na tyłeczku, odpukaćsmile
                        Ciekawa jestem czy któraś próbowała Tesco, bo na forum były dobre opinie o
                        fioletowych, może warto znowu poeksperymentować?
                        A o Moltexach też już słyszałam, że bardzo dobre - na pewno przetestuję przy
                        najbliższej okazji.
                        • sylvia12 Re: pieluchy 12.05.04, 23:09
                          Co do pieluch to my tylko pampersy,jesteśmy z nich bardzo zadowoleni dlatego
                          nie zmieniamy.Ja może i bym chętnie poeksperymentowała na troche tańszych ale
                          najczęściej tatus chodzi na zakupy a on nie potrafi kupować oszczednie,a jak
                          mówie żeby się zastanowił,wydaje na małego bez sensu duze sumy,to oburza sie że
                          ma na synu oszczędzać ?? smile) i nie ma dyskusji,musi być wszystko
                          najdroższe,chociaż nie zawsze to idzie w parze z jakością .
                          Co do vigantolu,nie posłuchałam pediatry,4 krople to dla mnie też końska dawka
                          jak tylko z powodu spłaszczonej główki na skutek ułożenia.Narazie podaję 3
                          krople i szukam bardziej kompetentnego pediatry,a jak potwierdzi dawke,to
                          przeproszę smile
                        • malwes Re: pieluchy 12.05.04, 23:19
                          To moje doświadczenia z pieluchami:
                          1. Pampers Newborn - rewelacja
                          2. Huggies Newborn - bdb
                          3. Moltex Newborn - dostawaliśmy w szpitalu jako dzienny przydział -
                          denerwowały mnie zaczepy na klej i mały miał po nich wysypkę na pupie.
                          4. Pampers Total Care 2 i 3 - niby ok ale jak sa mokre to na ręku zostaje
                          normalnie woda (tzn. siuśki). Szymek się odparza bo nie trzymają wilgoci
                          wewnątrz.
                          5. Pampers Active Fit - fajny system rozciągliwych boczków ale strasznie silne
                          rzepy. Ciężko rozczepić. Koszmarna cena a powierzchnia chłonąca taka sama chała
                          jak inne Pampersy
                          6. Huggies Soft & Dry - bdb
                          7. Huggies Freedom - chłoną najlepiej ze wszystkich Huggiesów i ich używamy na
                          stałe.
                          Happy, Tesco nie próbowałam - natomiast są jeszcze pieluchy Fixies a ja bardzo
                          lubię tę firmę. Muszę spróbować.

                          Z chusteczek testowałam Pampers i Pampers Sensitive. OK. Mąż natomiast
                          preferuje "ręczniczki" Huggies.

                          A tak w ogóle to moje może nie "must-haves" ale "want-haves-very-much" smile) to:
                          - zabawki Tiny Love
                          - ubranka H&M i Modna Maja (a głównie "koleżanka-Kamila-po-synku")
                          - kosmetyki Bambino i Skarb Matki
                          - śpiworek do spania Mothercare
                          - pościel Amy z serii A-kuku (uwielbiam patrzeć jak Szymon kontempluje
                          niedźwiadki na ochraniaczu - to ważniejsze niż głód poranny!)
                          - podkłady do przewijania Fixies

                          Pozdrawiam,
                          Gosia
                          • morsk2 Re: pieluchy, chusteczki itd 13.05.04, 09:57
                            A moje testy chusteczek wyglądają tak:
                            *Nivea - super;
                            *Pampers Sensitive - ok;
                            *Cleanic Dzidziuś - kiepsko się rozdzielają i te ze spodu są bardziej mokre niż
                            z wierzchu, no ale cena dobra i żadnego uczulena nie ma.

                            Kosmetyki - Nivea (tatuś uwielbia zapach włosków po szamponie rumiankowymwink))
                          • arch.monika Re: pieluchy 13.05.04, 10:21
                            Witajcie Zagonione Mamusie i Wymagające Dzieciaczki!!!
                            Co do pieluch to wypróbowaliśmy jedynie pampersy new born -super ale już za
                            małe, oprócz tego mother care 2i3 -są w porządku wytrzymują nawet całonocne
                            siuśki ale faktycznie kupka zdarza się wypłynąć na plecy.
                            Słyszelismy fatalne opinie o Huggies i innych pieluchach dlatego nie
                            próbowaliśmy zmieniać. ale teraz zaryzykujemy.
                            Jeśli chodzi o chusteczki to oba pampersy są rewelacyjne, huggies mogą być, ale
                            ostatnio kupione Johnson's uczuliły Dominikę i wyskoczyły jej babelki na pupci,
                            słyszałam od kolezanek ze kosmetyki tej firmy często uczulają.
                            A jak juz jesteśmy przy kosmetykach to uzywamy Nivea i Bambino( ale w sumie to
                            jedna firma Beiersdorf-Lechia)
                            Pozdrawiam Nika i Dominika
          • sylvia12 Re: LUTY 2004 12.05.04, 23:18
            malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
            > niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56
            > emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
            > beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04,
            > domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
            > silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
            > jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
            > arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54
            > iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58
            > xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
            > pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57
            > zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
            > dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
            > morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56
            > tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
            > amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56
            > asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04,
            > kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55
            > dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
            > belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52
            > kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
            > piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
            > kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
            > nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
            > asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
            > natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57
            > mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58
            > tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
            > dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
            > pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
            > ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
            > wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
            > svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
            > sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 28.02.04, 3870, 56
            > aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
            > magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
            > margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59
            > boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55
            • mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 09:53
              Joasiu! syropki na pewno wpływają na kupkę, a poza tym jak jest przeziębiony,
              to wirus atakuje nie tylko górne drogi oddechowe sad, no szkoda strasznie
              Twojego dzidziusia, ale w końcu to tylko przeziębienie smile Moja Baśka też ma
              katar od wczoraj, ale odpukać niewielki smile
              Jesteście wielkie z tymi pieluchami! A ja głupeczek od początku tylko pampki i
              choć nie jestem z nich zadowolona (odparzają i muszę zmianiać co 2 h) to nie
              kupowałam innych bo myślałam, że inne jeszcze gorsze smile)) Lecę na zakupy smile
              Kończę bo "katarek" płacze
              • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:15
                Witam wszystkie mamy!
                Monisiu, myślę że lekarze nie zalecają badań krwi jeśli nie zauważą czegoś nie
                pokojącego.
                Dziewczyny, czy Wasze pociechy też już chcą siadać??? Akurat dzisiaj moja Natka
                kończy trzy miesiące a od kilkunastu dni bardzo wysoko się podnosi leżąc na
                pleckach. Martwię się o Jej kręgosłup, ale jest już taka silna. Główkę trzyma
                tak prosto, że nie trzeba jej podpierać. Na spacerach nie miałyśmy nigdy
                problemu. Zazwyczaj od razu w wózku zasypia. Noce przeypia, a w ciagu dnia
                ucina sobie tylko krótkie drzemki. Przez cały dzień się śmieje i gaworzy. Mówię
                Wam jak głośno smile Prawie krzyczy. smile Jutro idziemy na ważenie. Lekarka też
                chciała Ją zobaczyć. Pewnie znowu da skierowanie na badanie krwi żeby sprawdzić
                czy żelazo i witaminy pomogły. Biedna dziecinka...znowu będzie kłuta. sad
                Jeśli chodzi o pieluszki to przede wszystkim pampersy, chociaż też jestem
                zadowolona z Huggies a zwłaszcza Newborn (chociaż z tych wyrosła). A kosmetyki
                tylko Nivea. Dla mnie, a właściwie dla córci rewelacja.
                Mam pytanko. Natalka jest teraz wszystkiego bardzo ciekawa, nie uleży
                spokojnie. Cały czas się kręci, wszystko oglada, śmieje się, gaworzy. Nawet
                podczas karmienia. Kiedy przystawiam Ją do piersi possie kilka sekund poczym
                zaczyna się rozglądać aż w końcu się denerwuje, że mleczko nie leci. Znowu daje
                pierś i za chwilę to samo. Karmię ją w domciu, ale to nic nie daje. Interesuja
                Ją moje dłonie, włosy, ubranie. Po prostu wszystko. Co zrobić żeby zajęła się
                tylko jedzonkiem??? Muszę kończyć. Córeczka chce się przytulić.
                Pozdrawiam
                Asia
                • mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:36
                  No teraz mogę dokończyć smile
                  Tak więc lecę na zakupy, chyba wypróbuję huggisy. Z kosmetyków przerobiłyśmy
                  Nivea, Johnsson, Oilatum smile, a teraz mamy Skarb Matki i sa najlepsze smile
                  wczoraj kupiłam nisidełko Womar i jest super smile (ma rewelacyjny stosunek
                  jakość/cena)
                  Strasznie Wam Warszawianki zazdroszczę Mothercare - u nas w Krakówku straszna
                  posucha z fajnymi ciuszkami, są odjazdowe rzeczy w zarze, ale koszmarnie
                  drogie sad Napaliłam się ostatnio na sweterek, ale jak dać 100 za coś w czym
                  dziecko chodzi 3 miesiące ???
                  Dla mnie narazie "rewelką" są skrętne koła przednie w wózku - fantastycznie
                  sprawdzają się przy manewrowaniu po mieszkaniu smile)))), robimy sobie spacerki z
                  kuchni do pokoju i do sypialni i niczego nie obijamy smile))))) Poza tym cieszę
                  się że nie zdążyliśmy kupić dywanów smile kupimy jak Basia zacznie raczkować smile)))
                  Pozdrowionka
                  Marta
                  ps.
                  Basia nie siada, na razie głównie zajmuje ja to co nad nią smile, na spacerze śpi,
                  a przy jedzeniu tylko je - bo straszny z niej żarłok smile
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:36
      Witam wszystkie mamy i ich dzieciaczki!
      Dawno mnie tu nie było i nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów, ale
      zamierzam nadrobić zaległości jak najszybciej! Teraz odzywam się przywołana do
      porządku przez morsk2 - dzięki! smile
      Emma rozwija się - jak stwierdziła pani doktor - w normie. To zawsze uspokaja,
      choć może fajniej byłoby mieć dziecko geniusza? wink Jej ulubione zajęcia to:
      jedzenie, drzemki w niewygodnych dla mamy porach, rozmowy z umieszczonymi nad
      łóżeczkiem zabawkami i rozsyłanie uśmiechów na prawo i lewo. Doprawdy, niezła z
      niej kokietka! Teraz męczą nas kolki i malutka budzi się częściej niż zazwyczaj
      (dotychczas była anielskim dzieckiem, przy którym bez problemu się wysypiałam),
      ale jakoś sobie radzimy. Niestety, złamałam się i coraz częściej zasypiam z nią
      w jednym łóżku, mamy teraz duuuużo miejsca i nie boję się, że coś jej przez sen
      zrobię. Bardzo często rozmawiamy, tzn ja mówię do niej, kiedy coś robię i
      widzę, że jest z tego bardzo zadowolona. Ale i tak na pierwszym miejscu jest
      grająca zabawka, którą dostała od cioci. Emma oczu od niej nie może oderwać!
      A za 2 miesiące czeka ją podróż samolotem, ciekawa jestem jak to zniesie!
      Zdjęć na razie nie umieszczę na "Zobaczcie", bo nie umiem, zresztą i tak skaner
      się popsuł wink. Chyba, że któraś z koleżanek mi pomoże.
      Nie wiem czy już o tym pisałyście, ale mam pytanie: do kiedy planujecie karmić
      dzieci piersią? No i ile z was wraca niedługo do pracy?
      Na razie to wszystko. Zrobiłam sobie zieloną herbatę i biorę się do lektury
      waszych postów.
      Cieplutko pozdrawiam!
      Julka z Emmą (21.II.2004)
      • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 12:12
        Mój Antos pieknie sie usmiecha,gaworzy, spi i je.Naprawdę jest cudowny.Położony
        na brzuszku trzyma wysoko główkę, ale nie na orzedramionach, ciagniety za
        raczki nie trzyma główki sztywno.Mam nadzieję, że jeszcze na to czas,(antek za
        tydzień skończy 3 miesiące)Podziwiam i pozdrawiam wszystkie mamy walczące z
        chorobami dzieciaczków.

        My uzywamy tylko pampersiaków, maz za moja namowa kupił raz hagisy i to był
        błąd.Trzeba było zmieniać je razem ze spichami.Z waszych postów wynika, że
        kazde dziecko inaczej toleruje pieluchy. Husteczki do dupki tez pampres
        sensitiv, tu tez testowałam np.dzidziusia, bambina i jednak pampers
        najlepsze.Kosmetyki zdecydowanie jonhsons, szczególnie płyn do kapieli z
        oliwka, rewelacja.Małego nie trzeba juz po kapieli niczym smaroać ma suoer
        delikatna mieciutka skórkę.

        Pozdrawiam Kasia i Antek
      • natder Re: LUTY 2004 13.05.04, 12:17
        Cześć mamom i bobaskom!
        Dzisiaj podpieram powieki zapałkami a to dlatego że wczoraj Malwina urządziła
        maraton spania: od 9 do 16, od 18 do 22 - to pewnie efekt tej przedwczorajszej
        wycieczki. Natomiast w nocy tak koło trzeciej stwierdziła że chyba dosć
        leniuchowania i postawiła mnie na proste nogi...
        Joasiu - walcz z katarkiem żeby infekcję jak najszybciej zahamować.
        Gosiu świetnie że z Szymkiem wszystko w porządku ("a nie mówiłyśmy" big_grin).
        Co do pieluch to na spacery, na noc i na większe wyjścia stosujemy pampki, jak
        dotąd okazały się bezkonkurencyjne, Huggisy nam przemakały mocząc całe ubranko.
        Natomiast używam też najzwyklejszych (i tanich) pieluszek z Biedronki (DADA).
        Oczywiście jakości nie ma co porównywać, ale nie przemakają, mała nie ma żadnej
        wysypki ani zaczerwienienia więc je stosuję, być może będę musiała z nich
        zrezygnować np. latem, kiedy zrobi się gorąco żeby Malwinka nie miała na tyłku
        mokrego kompresu. Co do kosmetyków używamy Bambino (krem to już chyba będzie mi
        się kojarzył z zapachem niemowlęcia na wieki wieków wink)) Od jakiegoś czasu
        poluję na oliwkę Skarb Matki bo walczę z ciemieniuszką ale nie mogę dostać: u
        nas w aptekach robią wielkie zdziwione oczy jak o nią pytam.
        Całuski dla Waszych pięknych brzdąców.
        • tjoanna Re: LUTY 2004 13.05.04, 13:42
          Mopku, dzięki za komentarz, przynajmniej teraz wiem, ze to normalne. Szymonek ma tez czerwone gardło, zastanawiam się, czy go boli, troche marudny jest. Połykanie syropków idzie coraz lepiej.

          Co do pieluszek, dziwi mnie bardzo, jak różne macie opinie na temat tych samych! Jeśli chodzi o Moltex, to małych nie używaliśmy, miałam na myśli Moltex Comfort midi - te są na rzepy.
          Kosmetyków staram się jak najmniej. Lubię bambino (mam wrażenie że są b.delikatne, no i niedrogie). Puder mamy Johnson's ale w ogóle się nie przydaje, oliwka też. Jak się zastanowić, to przydaje się nam tylko bepanthen, chusteczki bambino i mydełko do kąpieli (no i maść do twarzy na wysypkę, ale też już odstawionasmile. Pupa i ciałko ładne, żadnych odparzeń. Z czego jeszcze korzystacie?? A może polecicie mi jakiś szampon?

          Asiu, nie mam pojęcia, jak sprawić, żeby dziecko się nie rozpraszało, bo Szymonek, tak jak jego rówieśniczka Basia, jest bardzo skoncentrowany na pałaszowaniu wink A siadać też jeszcze nie próbuje.

          Karmić piersią mam zamiar ok. półtora roku. Alergika powinno się jak najdłużej. Zresztą każde dziecko na tym korzysta. Do pracy się nie wybieram, ale praca przyszła do mnie (muszę przeczytać przetłumaczoną książkę po korekcie, nieeee chceee mi się), no i w sierpniu pewnie wezmę coś nowego (jak dadzą). Cieszę się, że mam możliwość pracy w domu. W pewnym sensie to trudniejsze, ale przynajmniej mogę być z Szymonkiem.

          Aniu, to dziś idziesz spać o 18?smile

          Miłego dnia (choć paskudny jest)

          znowu śpiąca Joanna

          • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 13:53
            w necie znalazłam takie oto inf na temat rozpraszania się przy karmieniu:

            Karmienie w 3 miesiącu życia

            Nie ma żadnych wskazań do podawania niemowlęciu czegokolwiek poza mlekiem
            matki.
            Nadal podajemy wit.D3.
            W trzecim miesiącu dziecko może odmawiać ssania piersi. Jednym z powodów jest
            duża ilość bodźców docierających do dziecka z otoczenia. Trzeba w takiej
            sytuacji stworzyć sobie i dziecku bardzo spokojny kącik do karmienia. Ponadto
            warto pamiętać, że nawet jeśli dziecko przerywa karmienie, to nie znaczy, że
            jest najedzone. Trzeba mu więc proponować pierś dotąd, aż będzie opróżniona i
            nie dać się zwieść, że "już nie jestem głodny". Można przy tym zmieniać pozycję
            do karmienia.
            Odmowa piersi konsekwentnie z jednej strony może być pierwszym objawem
            zapalenia ucha u dziecka lub zmian w gruczole piersiowym matki (warto zbadać
            pierś z "nielubianej" strony). Powodem odmowy może być też zbyt szybki wpływ
            mleka lub uczulenie na składniki diety mamy.
            • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:08
              Cześć dziewczyny!
              Dzięki Kasiu za informacje. Mleka raczej nie mam za dużo, bo dokarmiam. Jestem
              jednak w trakcie odzwyczajania Natalki od butli. Z Jej uchem też w porzadku.
              Będę musiała znaleźć jakieś dogodne miejsce. Natusia jest bardzo ciekawska.
              Pozdrawiam
            • tjoanna Re: LUTY 2004 - jeszcze o kupie 13.05.04, 14:13
              Zapomniałam zapytać.
              Dziś dla odmiany kupa była żółta ale za to z pianką. Wiem, że to źle i nieprawidłowo, ale wiecie, co dokładnie to oznacza? Dawać dalej te syropki, czy skonsultować się z pediatrą?
            • arch.monika Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:15
              Asiu moja Dominika tez od kilku dni bardzo się rozprasza podczas
              karmienia ,chociaż dotąd był z niej niezły żarłoczek. Po zaspokojeniu pragnienia
              (trwa to chwileczkę) zaczyna się rozglądać, patrzeć mi głęboko w oczy i
              uśmiecha się w przypływie dobrego nastroju.Narazie mnie to nie martwi bo niezły
              z niej pyzaczek.
              Zresztą jeśli chodzi o godziny karmienia to ostatnio panuje u nas kompletny
              chaos, podobno od 3 m.dziecko ma uregulowany rozklad karmienia, a Dominika od
              niedawna zachowuje się jak noworodek( oprócz nocy na szczęście)
              Może to po prostu faza rozwoju? Mam nadzieję
              Nika
              • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:26
                Asiu ja bym skonsultowała się z lekarzem. Ostrożności nigdy za wiele.
                Dzięki Moniś za odpowiedź. Mam nadzieję, że w końcu im to przejdzie. Mimo to
                fajnie jest patrzeć na te Maluchy jak są ciekawe świata i wszystko je
                interesuje i cieszy.
                Możecie zobaczyc moją Natusie na www.cichocki.net (zapraszam do wpisu do księgi
                gości)lub na forum. Są tam trzy zdjęcia Natuni.
                Proszę trzymajcie też za mnie kciuki w próbach powrotu do karmienia Natalki
                tylko piersią. Chwilami mam małą depresje i chce mi się płakać. Mam ochotę
                wtedy zrezygnować, ale wiem że nie mogę.
          • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:10
            Asiu, a ja Ci zazdroszczę, że możesz pracowac w domciu. Też bym chciała.Jak
            pomyslę o powrocie do pracy to chce mi się płakać. Przez cały dzień nie widzieć
            Natalki..... Okropne
            • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 16:41
              Joasiu, świetna ta strona, zdjęcia Natalki cudne, najbardziej to jak liczy
              paluszki, cudo.Gdzie rodziłaś, w jakiejś prywatnej klinice?
              Naprawdę fajny pomysł z tą strona Natalka będzie miała uroczą pamiątkę.
              Pozdrawiamy Kasia i antek(jego zdjęcia po kliknięciu na poniższy link)
              • malwes Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:34
                Witajce,
                Byłam dziś u ortopedy z tą rwą - dostałam leki przy których mogę karmić oraz
                skierowanie na rehabilitację, ćwiczenia i laser. Ortopeda powiedział, że tyle m-
                cy leżenia, poród i połóg to by i słonia zwaliły z nóg.

                Potem zajrzałam do pracy. Idę teraz na 40 dni urlopu wypoczynkowego a potem na
                2,5 mca wychowawczego. Wracam do pracy 1 października. Szef wydawał się bardzo
                wyrozumiały. Miałam wrócić do pracy 1 września ale ja się jeszcze
                będę "ćwiczyć" no i opiekunka też będzie od września (jak dziecko koleżanki
                pójdzie do przedszkola) więc będę mieć m-c na wypoczynek, przypomnienie sobie
                przepisów i ustaw no i głównie na sprawdzenie niani. Podpisałam wszystkie
                dokumenty i mam już to z głowy. Obiecałam tylko przynieść łobuza do pracy jak
                bedzie ładna pogoda.
                Szkoda mi go będzie zostawić ale już będzie miał 8mcy a o nową pracę teraz
                bardzo ciężko a to bdb praca i bardzo chciałabym w niej zostać.
                Idę leżeć i się grzać.
                Gosia
                ps. Szamponu dla maluszka używamy od dawna - Skarb Matki, bdb.

                Mopku - a ty się nie boisz o stawy biodrowe dziecka w tym nosidle? Nosidła są
                fatalne dla bioderek - mi ortopeda i rehabilitant (oraz siostra
                fizjoterapeutka) powiedzieli, że nigdy w życiu - jeżeli juz to tylko chusta.
                Ja się posłchałam ale nie wiem jak to do konca jest.
                • mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:54
                  Małgosiu no nie wiem??? Tak na rozum to mi się chusta wydaje gorsza, a w
                  nosidle dziecko ma nóżki odwiedzione, zwróciłam uwagę, żeby ta część między
                  nóżkami była szeroka i tyle, zresztą nie będę jej tam nosić stale. Nosidło
                  planujemy uzywać głównie wtedy kiedy tata sam zostaje z małą, bo ona przy nim
                  jakoś domaga się noszenia smile, a on ma zawsze jakieś sprawy, telefony itd., sam
                  chciał mieć wolne ręce, poza tym chcemy je wozić "awaryjnie" w samochodzie - bo
                  czasami nas "napada" żeby gdzieś wpaść i coś załatwić, a jak nie mamy przy
                  sobie wózka to w foteliku juz się naszego spaślaczka niewygodnie nosi smile)) Tak
                  więc myślę, że jej nie zaszkodzi smile
                  Ale masz fajnie z tym szefem!!! ja się dzisiaj umówiłam na rozmowę we wtorek -
                  bo nasz to taka trochę "święta krowa" i dopiero jutro się dowiem czy będzie
                  miał dla mnie czas we wtorek. No już Wam pisałam, że trochę sie boję jak
                  zareaguje na moją prośbę o 8 m-cy wychowawczego, bo generalnie jest wredny,
                  poza tym u nas w pracy wszystkie mamy wracały ostatnio zaraz po macierzyńskim i
                  taka "tradycja" sie zrobiła sad(( No ale idę walczyć, najwyżej mnie wywalą smile i
                  tak marnie zarabiam, a pediatrię w razie czego będę miała w domu smile)))
                  Tak swoją drogą nie uważacie, że to straszna hipokryzja kiedy Wielki Psor
                  Pediatra tłumaczy matkom, że mają się opiekować dziećmi, karmienie piersią
                  itd., a swoje pracownice traktuje "z buta" ???
                  A teraz pytanko "z zupełnie innej beczki" - mam zamiar zamówić sobie rolety do
                  okien - chyba z Orlity, ktoś ma, albo wie na co mam zwrócić uwagę??? A może nie
                  Orlita???
                  No i jeszcze o zazdrości - fajnie Wam, że używacie szamponików - my ciągle nie
                  mamy włosków sad(((( A ja już mam w wyobraźni te kokardki smile Buuuuuuuuuuu!!! No
                  kiedy nam te włoski urosną ?????
                  Pozdrowionka
                  Marta
                  Ps.
                  Joasiu - jak takie pieniste i dziwne są tylko czasami to trudno, nie odstawiaj
                  Eurespalu bo dobry, ale jak tego jest dużo i częściej niż zwykle to może
                  zadzwoń do swojego pediatry!
                  • malwes Re: LUTY 2004 - chusta/nosidło 13.05.04, 21:31
                    Mopku,
                    Ja własnie też mam wątpliwości bo mam dość dźwigania wóżka - kupiłam Inglesinę
                    Maxa i chcę go zapakować do bagażnika autka - potem z małym w chuście/nosidle
                    siup na parking i do parku smile)))))))))

                    Chodzimy na rehabilitację więc temat nosidło/chusta przerabiam wszedzie i z
                    każdym co się da. Rozmawiałam i w fundacji rodzicpoludzku i z neurologami
                    (liczba 2) i z ortopedami (liczba 2) i z neonatologiem i z rehabilitantką. A
                    pytam tak wszystkich jak głupia bo nosidła podobają mi się duuuuuzo bardziej
                    niż chusta i tak bym chciała aby mi ktoś doradził nosidło sad

                    A zaczęło się od tego, że Szymon uwielbia ujeżdżać nas "na żabę" czyli
                    dokładnie tak jak w nosidle przodem do mamy i za każdym razem jak weszłam tak z
                    nim do gabinetu lekarza to dostawałam "opr" że tak dzieci nie wolno nosić bo
                    niszczę stawy biodrowe. W tym poradniku Zawitkowskiego (mieliśmy u niego
                    ćwiczyć)do którego link podawałyście jest takie zdjęcie jak nosić dziecko
                    plecami do nas i jest ujęcie bokiem pokazujące że nie tylko nogi muszą być
                    szeroko ale tez i pupa wypchnięta do przodu. Tak samo nosimy Szymka wg wskazań
                    rehabilitantki. I podobno chodzi o to aby mały był taki trochę zwinięty w
                    kulkę - tzn aby zdjąć napięcie z tylnej części kręgosłupa a przełożyć na
                    brzuszek. A najważniejsze w tym podobno jest to, że ciężar ciała rozkłada się
                    na całym kręgosłupie a w nosidle dokładnie na kroczku i ten nacisk, oprócz
                    wymuszonego wyprostu nóg, jest taki morderczy dla bioder.... W chuście podobno
                    dziecko może leżeć pozwijane w paragraf i będzie to zdrowo a nosidło nigdy w
                    życiu.
                    No i nie wiem, sama do tej pory nie zakupiłam nic a ze względu na mój kręgosłup
                    muszę to zrobić w najblizszych dniach...tak mi się podobają nosidła ale się
                    chyba nie zdecyduję. I stanie na chuście... ale jak mały będzie większy, taki
                    8m-czny to sobie nie odpuszczę....ale Mopku, ja może jeszcze poczekam i jak
                    znajdziesz 8osób wśród znajomych lekarzy (żeby przeważyło moje statystyki) to
                    ja może kupie to nosidło smile)))))))))))))) Buuuuu - nie umiem się zdecydować.
                    Mama z dzieckiem w nosidle wyglada super a mama taka jak ja a chustą to już
                    prawie jak cyganka (dobrze, że włosy ścięłam smile)
                • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 19:09
                  Gosiu, tak sobie czytam o tym co piszesz i na prawdę Cię podziwiam. Tyle
                  przeszłaś i masz w sobie tyle siły. To wspaniałe smile
                  A swoja drogą zauważyłyście, że jak kobieta ma dziecko to jest w stanie
                  przenosić góry??? Nie którym się wydaje, że matki są zmęczone, bez sił, a ja
                  wręcz przeciwnie. Mam więcej siły i odwagi niż kiedykolwiek przedtem.

                  www.cichocki.pl
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • emilka_n Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:49
                ale pogoda buuuusad
                a za sciana remont od 3 miesiecy i nawet nie mam sie gdzie z dzieciatkiem
                podziac w taka pogode, a tu jak na zlosc glowna role gra od 7 rano wiertarka
                udarowa.

                Asiu moj Bartus tez tak ma. Ja juz "wlosy na glowie rwalam z rozpaczy", a moj
                maz smial sie - jak zglodnieje to sam zacznie jesc. I faktycznie. Z tym ze
                staram sie go karmic w pustym pokoju (jak przyjdzie tata i zagada to koniec
                jedzenia), przerabialismy juz opcje:
                - karmienie w strone bialej sciany. Nawet nie macie pojecia jak taka biala
                sciana moze byc ciekawa - zaczal do niej "gadac" i koniec jedzenia
                - karmienie w pokoju z zaslonietymi roletami i to byl blad bo promyczek slonca
                zaczal w jednym miejscu przebijac i zaczely sie "ochy i achy"
                - w desperacji karmilam go w foteliku tzn. on lezal w foteliku a ja w roli
                mleczarni pochylalam sie nad nim, dzieki temu maly ciekawski mogl obracac glowa
                na wszystkie strony i przy okazji cos przekasic, a ja nabawilam sie bolow
                kregoslupa
                - karmienie po ciemku w lazience. Wcale nie jadl tylko nasluchiwal z piersia w
                buzi - "co ta mama znowu wymyslila"

                a ze maly zanim zaczal podziwiac swiat jadl nawet co pol godziny to tym
                bardziej zaczelam sie zamartwiac jak nagle przestal i stawac na glowie zeby
                tylko zaczal jesc (ciekawe czy w takiej pozycji by zaczal wink

                wydaje mi sie ze kazda mama po 3 miesiacach bycia z dzieckiem potrafi juz
                zaobserwowac czy aby pociecha nie jest chora (czy nie boli je np. uszko), a
                jezeli wszystko jest ok. i dziecko przybiera na wadze to nie ma sie co martwic,
                ono popodziwia swiat, a jak zglodnieje to nadrobi zaleglosci

                musze konczyc - moj maly glodomor wzywa

                pozdrawiam
                emi i bartus
                • zyt Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:39
                  Ale sie panie rozpisały dzisiaj.Odnośnie pieluch to my lubimy Huggies Freedom,a
                  kosmetyki bambino ale bedziemy próbować ten skarb matki jak gdzies kupie.

                  Od poniedziałku rośnie mi ósemka a ja nie mam na nią miejsca w mojej paszczęce
                  więc nie jem,ledwo zyje, zjadam środki przeciwbólowe a pomaga tylko
                  pyralgina ,nie wiem jak dużo moge jej zjesc.Dzis dostałam antybiotyk Duomox 750
                  i ma sie poleprzyc ,z tego bólu i nieprzespanych nocy to i mleka mam mniej ale
                  jeszcze sobie radze.
                  Emilka wymysla ostatnio spanie tylko przy cycku tak 1,5 h pozwalam jej bo to
                  dobrze wpływa na mój niedobór pokarmu.
                  W sobote jade do Niemiec i zabieram dzieciaki ze soba,ale nie polatam tam po
                  sklepach bo jade głównie w sprawach zawodowych.I znowu bede miala braki bo wy
                  jestescie os mocno aktywne.

                  pozdrawiam dzieciaczki niech chorowitki wracają do zdrowia
                • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:44
                  Kasiu rodziłam w Warszwie w Klinice Damiana. Bardzo jestem zadowolona z
                  tamtejszych lekarzy. Wspaniali specjaliści.
                  Cieszę się, że podobała Ci się nasza strona. Tak właściwie to był pomysł mojego
                  męża. Zresztą sam ją zrobił smile
                  Pogoda faktycznie fatalna. Przez kilka godzin bolała mnie głowa, a i Natka jest
                  jakaś marudna. Pierwszy raz od kilkunastu dni spała w ciągu dnia pięć godzin a
                  w tej chwili kaprysi. Mam chwię, bo tatuś wrócił z pracy i zajął się córcią.
                  Emi, a już się bałam, że coś z tym moim karmieniem nie tak. Na szczęście Natka
                  przybiera dobrze na wadze i na pewno nie jest głodna. W końcu to nic, że
                  karmienie trwa dłużej, skoro w między czasie chce podziwiać świat dookoła.
                  Mała się rozpłakała. Idę Ją przytulić.

                  www.cichocki.net
                  • zyt Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:55
                    Są już zdjęcia moich szkrabów na "zobaczcie" A teraz już koniec pisania bo czas
                    zająć się małą kąpiel itp
                    Pa kobietki
                • morsk2 Re: LUTY 2004 13.05.04, 19:28
                  Jak dobrze usłyszeć, że inne dzieciaki też tak mają! U nas też od niedawna
                  karmienie tak wygląda: dwie minutki ciągnięcia a potem podziwianie wzorków na
                  kanapie albo zachwycającego żyrandolawink)) Najfajniejszym zajęciem jest
                  pakowanie piąchy do buzi i obślinianie sięwink
                  A na spacerku też śpi po pół godzinki, a potem próbuje podciągać się do góry i
                  oczywiście jest bunt jak to nie wychodzismile

                  W związku z tą głową w prawo pediatra pokazała nam jak masować Wice szyję -
                  próbowałam 2 razy, ale dziecko drze się jak obdzierane ze skóry i czuję się jak
                  oprawcasad((

                  Ostatnio postraszyłam mężusia tymi "zagubionymi" zdjęciami i też w końcu zgrał
                  na płytę i daliśmy do wywołania ok. 100 najfajniejszych (jest promocja w Media
                  Markt). Nareszcie się przyda album, który Wika dostała z okazji chrztusmile A
                  oprócz albumu mamy też "Wielką Księgę Maleństwa", taką fajną książeczkę z
                  rysunkami "kubusiowymi". Tylko nadal nie zrobiłam odcisku stópki i rączki, bo
                  nie mogłam dostać nietoksycznych farbek do malowania łapkami. Czy Wy
                  zrobiłyście sobie takie pamiątki? Może macie pomysły jak inaczej to zrobić?

                  Jeśli chodzi o karmienie to planuję karmić co najmniej do roczku. A potem -
                  chyba trzeba będzie przerwać i pomyśleć o rodzeństwie dla córeczkiwink)) Jak Wam
                  się podoba taki plan?smile

                  pozdrowionka,
                  Monika

                  • asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 23:12
                    My też mamy taką książeczkę, gdzie między innymi robi sie odciski rączek i
                    stupek. Fajna pamiątka. Ja też nie miałam specjalnych farbek i odrysowałam.
                    Było to trochę trudne, ale się udało smile)
                    Dobry pomysł z rodzeństwem smile Też chcę żeby moja Natusia miała młodszego
                    braciszka smile
                    Przez dzisiejszą pogodę jestem wykończona. Natka też była kapryśna. Czy Wasze
                    dzieciatka też reagują tak na zmianę pogody???
                    Idę spać.
                    Kolorowych snów kochane mamy. Niech Wasze maleństwa też mają spokoją nockę.
                    Asia

                    www.cichocki.pl
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • beecia LUTY 2004 13.05.04, 23:31
      Ile dziś czytania!

      Byliśmy dzisiaj u pediatry z Centrum Zdrowia Dziecka. Mały został zbadany i
      pani pokazała mi jak mam z nim ćwiczyć bo nie chce podnosić główki jak leży na
      pleckach. Podobno dlatego, że jest tłuścioszek, waży 7 kilogramów.

      Asiu kupki Kubusia też sa brzydkie, tzn. są luźne, były zielone, teraz żółte z
      pianą. Dostalismy Nifurotanid i Lakcid i mamy zrobić posiew kału (w naszej
      przychodni nie wiedzieli co to za badanie! bo podobno jeszcze nikt tego nie
      robił). Mam podawać te leki przez 6 dni a później zobaczymy. Aha, jeszcze mam
      uważac na swoją dietę, wyeliminować pomidorki, ogórki, rzodkiewkęsad(
      Fajnie że pracujesz w domku, tak cały czas z Maleństwem, móc obserwować i
      cieszyc się z każdej minkismile

      Co do palnów w sprawie karmienia to w zupełności się zgadzam z Moniką. Też tak
      zamierzamy smile Ale jak zrobić żeby teraz była córeczka? Mój prezes twierdzi że
      to zależy od charakteru i temperamentu rodziców. Jeżeli ja jestem osobą
      dominującą w związku to nie mam co liczyć na córcię. Bo teraz urodziłam synka,
      a on też dominujący ma same córkismile) A co Wy Mamuśki na taką teorię???

      Pytałam dzisiaj pediatry o radę czy kupić nosidło. Usłyszałam że zdania
      ortopedów są podzielone i tyle. Kupię jednak. W końcu to nie będzie noszony w
      nosidle stale.

      Odnośnie pieluch to używam Huggies i Pampersów, chusteczki różne: Huggies i
      Bambino i Pampers i Dzieciaczek, kosmetyki Nivea i Johnsson. A szamponu wogóle
      nie używam, pomimo że mam bo nie wiem czy Johnsson jest odpowiedni, poza tym
      Maluszek nadal płacze w kąpieli i cała "ceremonia" odbywa się bardzo szybko.

      Cieszę się że Jakub narazie skupia się na samym jedzeniu i nie muszę podstepem
      go karmić, może jeszcze nie odkrył fascynującego świata.

      Marta życzę powodzenia na rozmowie z szefem. Ja przeszłam rozmowę w
      poniedziałek. Jak stanełam w pokoju to moja szefowa nawet wzroku nie podniosła
      na mnie tylko odpowiedziała dzień dobry i tyle. Czekałam chyba z godzinę zanim
      łaskawie ze mną porozmawiała, a mąż w domku z synkiem wydzwaniał za mną bo
      dziecko głodne! Do pracy (niestetysad( wracam 19 albo 26 lipca. Dokładnie nie
      wiem do w/w lubi mnie trzymać ciągle w niepewnosci. Do d... z taką pracą ale co
      zrobić jak taakie bezrobocie.

      Są nowe zdjęcia Jakuba na "zobaczcie". Zapraszam do ogladania naszego kochanego
      szkraba!

      Pozdrawiam serdzecznie!
    • nitkanitka EEG 14.05.04, 08:04
      Witam po dłuuuugiej przerwie!

      Byliśmy w środę na szczepieniu.
      Jagoda jednak zaczęła sie nienaturalnie zachowywać na przewijaku u lekarza i
      dostaliśmy skierowanie do neurologa. Tak sie szczęśliwie udało, ze mogliśmy
      iść na wizytę w cięgu godziny bo ktoś odwołał. No i jak byliśmy u neurologa to
      Jagodzie znwou sie zdarzyło dwa razy zachować "dziwnie" no i lekarka podejrzewa
      PADACZKĘ! W dziś mamy EEG i USG przezciemiączkowe, a w poniedziałek
      badanie dna oka.
      Podczas EEG Jagoda ma spać i pani powiedziała, że mam ją w 5 minut uśpić! To
      jakaś paranoja, ale spróbujemy! teraz od 6:00 aktywizuję Małą, żeby zasnęła o
      tej 10:00, ale gucio, ona chce spać teraz!!! sad

      W przyszłą środę mamy kolejną wizytę u neurologa już ze wszystkimi
      wynikami, ale wg mnie to Jagoda jest zdrowa - przybiera pięknie na wadze (w
      środę ważyła 6065g ) i jak ją dobrze zagadać to intensywnie
      gurzy! Oprócz tego stwierdzono zbytnie napięcie mięśniowe i Jagoda ma
      rechabilitację raz na tydzień, 40 minut przez 6 tygodni - to jej akurat nie
      zaszkodzi, a wg mnie sie przyda.

      Jak wszystkie badania będą ok to zaczynamy wizyty na basenie od 22 maja.

      Jestem diabelnie zesresowana, ale tłumaczę sobie, ze to tylko profilaktyka,
      lepiej zrobić kilka badań niż później miałoby się okazać, że coś
      zaniedbałam...

      Nitka
      PS. Obserwowaliśmy Jagodę nonstop i to dziwne zachowanie się nie powtrórzyło!
      Może to stres u lekarza...
      • malwes Re: EEG 14.05.04, 08:51
        Nitko!
        Wiem, że EEG jest bardzo trudnym badaniem dla dziecka - jak już pisałam Szymon
        miał robione w ten wtorek (tyle, że video EEG) - wydaje mi sie, że w Twoim
        przypadku też by się może przydało z nagraniem video bo wtedy nie ma żadnej
        wątpliwości co do wyniku. Różnica jest taka, że przy EEG jest tylko zapis
        bodźców na wykresach charakterystycznych a przy video EEG masz jeszcze zapis
        obrazu tego co dziecko w danej chwili robiło. Jak coś podejrzanego wyjdzie na
        wykresie to z obrazu wiadomo co to było za zachowanie i często jakim bodźcem
        spowodowane.

        No i niestety musisz to zrobić w czasie snu dziecka. Jest tylko jeden sposób
        ale musisz być bardzo konsekwentna - od rana nie dajesz dziecku spać. Musisz
        się przygotować na wycie i na wymyślanie cudów, żeby dzidzunia dobudzić (nawet
        kąpanie w ciągu dnia, okłady z chłodnej pieluszki, itp). Nie możesz ulec nawet
        na 5 min bo zakładanie czapeczki do EEG jest bardzo stresujące i każde dzieci
        się wybudzają i płaczą. Musi być maluch totalnie "nieżywy", żeby Ci potem
        usnął. Wystarczy, że śpi 20min na EEG - video EEG trwa godzinę (ale jest
        droższe - EEG 100zł, video EEG 200zł).
        Qrcze - jak masz badanie o 10.00 rano to może trzeba było malutką obudzić około
        1-3 w nocy.
        Powodzenia Niteczko - wszystko się uda!!!! I wszytko będzie dobrze, daj
        koniecznie znać jak było.
        Gosia
        • mopek1 Re: EEG 14.05.04, 11:03
          Witam panie smile
          Od tygodnia przerabiamy w domu infekcje wirusową, my z mężem: gardełko,
          brzuszek i katarek, a nasza Klusia katarek i hmm... reszta pewnie też, ale nic
          nie mówi, a ja do gardła nie zaglądam skoro się nie skarży smile)))) Wiecie, że
          (poza stawami biodrowymi) ani raz nie badałam swojego dziecka smile – brr...
          wydaje mi się to przerażające, tzn. badanie własnego dziecka smile. Jeszcze w
          ciąży zostałam „udomowiona” znienacka i nie wzięłam sobie z pracy stetoskopu,
          muszę pamiętać, żeby go sobie przywieźć we wtorek, bo czasami tak trochę kaszle
          i mam ochotę ją posłuchać, tylko nie mam czym smile))
          Gosia! Ale masz wiedzę - moje gratulacje !! ja wychodzę z założenia, że tak
          jak ze wszystkim najlepszy jest „złoty środek” czyli umiar. Będę używać
          nosidła, tak jak pisałam, w określonych sytuacjach, więc pewnie się uzbiera
          maksymalnie kilka godzin w tygodniu. A tak swoją drogą jak dopadnę naszych
          ortopedów i rehabilitantów to przeprowadzę sondę w celach poznawczych smile Wyniki
          na pewno zamieszczę na forum smile)))))))))))
          Generalnie z moich obserwacji wyciągnęłam wnioski, że pediatrzy „rejonowi” maja
          ostatnio duuuże skłonności do przesady! Pewnie wynika to z wzrastającej ilości
          pozwów sądowych i ich zachowanie ma na celu ochronę własnej d... Np. moja
          przyjaciółka 2 tyg. temu urodziła synka, który zrobił w trzeciej dobie
          żółtaczkę (JAK PRAWIE KAŻDE DZIECKO!!!) Ponieważ Kasia karmi piersią, a mały
          trochę ubył, żółtaczka się nasiliła – no i się zaczęło! – Dziecko jeszcze nie
          ma 2 tyg. , a pediatra już 6x sprawdzał bilirubinę i 2 dni spędzili w szpitalu
          na „świeceniu” – Kasia zapłakana dzwoni do mnie i twierdzi, że moja Baśka była
          10x bardziej żółta i nikt jej nie świecił !!!! (nawet mi do głowy nie przyszło,
          żeby jej sprawdzać bilirubinę!). No i biedny maluszek znowu dzisiaj będzie
          kłuty bo pediatra musi mieć wynik sad
          Piszę o tym bo pewnie te wszystkie skierowania, które dostajecie na EEG itd.
          też są mocno na wyrost – ale wiadomo –lepiej sprawdzić – tylko należałoby
          uspokoić mamę, żeby nie zjadała palców sad Nitka na pewno będzie ok. ! U nas w
          pracy panuje zasada, że troskliwa matka, która obserwuje dziecko 24h WIE LEPIEJ
          i czasami nawet jak nic nie widzimy, a matka twierdzi, że jej się dziecko „nie
          podoba” to zostawiamy na obserwację. Tak więc, skoro widzisz, że Twoja Jagódka
          jest ok., to na pewno tak jest.
          No ale się upisałam smile))))))))))
          Pozdrwiam
          Marta
          • tjoanna Re: EEG 14.05.04, 11:16
            Nitka trzymaj się!! Będzie dobrze! Fajnie, że do nas wróciłaś smile

            Marta, powodzenia w walce z wirusami. U nas tak średnio to idzie... Na dodatek wczoraj mąż wrócił strasznie przemoczony i od razu dostał bólu głowy, stanu podgorączkowego itd. Wiecie, o męża to się w sumie nie martwię, tylko o Szymonka wink To straszne, myślałam, że będę tak samo czułą żoną, jak matką...

            Acha, teraz NEWS. Wczoraj sie dowiedziałam, że biały cukier źle wpływa na pracę jelit dziecka!! Czyli drogie panie, trzeba się wybrać po brązowy...

            Miłego dnia, u nas nareszcie wyszło słońce smile
            Joanna

            PS. Zytko, koniecznie pozdrów Magdę, śliczne Ci te zdjęcia zrobiła!
            • mopek1 Opiekunki! 14.05.04, 11:27
              będzie "z innej beczki". Mam braci z tzw wykształceniem technicznym (informatyk
              +elektronik) Własnie jeden z nich zadzwonił i powiedziałmi , że postanowili
              założyc biznes - wypozyczanie z montażem sprzętu do monitorowania pracy
              opiekunek - kamery (takie do ukrycia w zegarze, radiu itd., komputer, który to
              nagra i wszystko co potrzeba) - co o tym sądzicie ???
        • margoja zimno nam w domeczku! 14.05.04, 12:01
          Hej dziewczyny, aleście się rozpisały, już czytam i czytam chyba z pół godz!!!
          Takie mi się zaległości z powodu wizyt na uniwerku porobiły. no ale załatwiłam
          obrone pracy na wrzesień, zewby mi się tylko chciało to dokończycsmile))

          A propos mojego tematu : przrstali mi grzac w mieszkaniu, a na dworzu wiadomo
          co jest ponizej 10 st czasami a antek ma cały czas lodowate rączki i stópki!
          zacząlam go ubierac w 3 warstwy w domku a i tak czasami ma zimne nóżki! ja juz
          nie wiem, co robić. Zaczęłam dogrzewac dmuchawa, zeby małego nie przeziębić,
          właśnie w/w zaczął krzyczeć
          cdn
          gosia
      • asialc1 Re: EEG 14.05.04, 11:39
        Witam wszystkie mamusie!
        Nitka, nie martw się. Jestem pewna, że bedzie dobrze. Ja też z moją Natką to
        przechodziłam. Wizyty u neurologa, badanie usg przezciemiaczkowe i badania krwi.
        Oczywiście tak jak byłam pewna neurologicznie wszystko w porządku. Lekarze
        zawsze narobią paniki. Chociaż też uważam, że lepiej to sprawdzić.
        Z morfologią trochę gorzej. Za mało czerwonych krwinek. Jesteśmy właśnie w
        trakcie podawania żelaza i witamin. Dzisiaj byłyśmy też na ważeniu. Waży tylko
        4900, ale wiem że jest dobrze. Też jest drobnej kości jak ja. W Jej wieku
        miałam podobną wagę. Ma pućki, jest bardzo silna i ruchliwa. Ostatnio nie je w
        nocy, bo całą przesypia.
        Nitka, trzymam kciuki. Chociaż jestem pewna, że nie trzeba. smile
        Ty bys wiedziała pierwsza gdyby coś z Malutką było nie tak.
        Zresztą, kto ma znać lepiej nasze dzieciatka niż my. smile))
        Odezwij sie koniecznie po powrocie.

        Asia
        www.cichocki.pl (Zapraszam do wpisu do księgi gości)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
        • kajka.3 Cześć Mamom! 14.05.04, 12:26
          Wzięło mnie dziś na wspomnienia. 3 m-ce temu ok 1.00 w nocy po cichutku wyszliśmy z mieszkania (zostawiając śpiące dziewczyny) do szpitala. Opcja ta była z nimi kilkakrotnie przerabiana - rodziców nie ma w domu, a na stole kartka "pojechaliśmy do szpitala urodzić dzidziusia... Babcia przyjdzie rano... śpijcie spokojnie...". Mąż wrócił nad ranem do domu, a one - nieświadome, że mają braciszka - jeszcze spały.
          Matejko skończył właśnie 3 miechy.
          To trzecie dziecko, ale wciąż jestem pod wrażeniem tego wydarzenia, delektuję się czasem z nim spędzonym i ciarki mnie przechodzą, bo w sierpniu do pracy... Z maluchem zostanie moja mama, ale jednak wolałabym sama...
          Mały fajnie się rozwija, ostatnio siadać mu się zachciało i przechyla się mocno do przodu, kiedy leży w leżaczku (używacie leżaczków???). Ulubione zajęcie to pchanie piąstek do dzioba (po łokcie, jak to malowniczo mąż określa). Raz, leżąc na brzuszku złapał do ssania swoje przedramię i wyssał malinkę, która nie schodziła kilka dni. Dobrze, że lekaż go wtedy nie oglądał, bo pomyślałby niechybnie, że biję dzidzię...
          Nosidełko mam pożyczone - Mothercare - rewelka w każdym calu - oczywiście, zamierzam korzystać z umiarem.
          Karmię malucha dalej piersią, ale wieczorem domaga się troszkę więcej i dostaje 40 - 60 ml Nutramigenu.
          Gadaniu nie ma końca, szczególnie, gdy dopadnie go któraś siostrzyczka i zaczyna naśladować jego samogłoski - szczęśliwy jest, jak rzadko kiedy i przekrzyczeć ich nie można. Tak - pomysł z rodzeństwem - to niezły pomysł. Dzieci lepiej się potrafią w późniejszym życiu odnaleźć.
          Mopku - roletki... technicznie, to ci niewiele powiem, ale wzorniki oglądaj pod śwatło dzienne (np na szybie), różnie to bywa z przeżroczystością... A pomysł z kontrolowaniem pracy opiekunek... można się dokładnie dowiedzieć, za co się im płaci, albo wywalić, zanim się coś złego dziecku przydarzy.
          Tjoanno - jakiej używasz przeglądarki? Intrygują mnie nasze szerokie wpisy. Opera?
          Pozdrawiam wszystkie maluszki i mamusie - zdrowiejcie - trzymam kciuki. Kasia
          • beecia Cześć Mamom! 14.05.04, 12:49
            Witam mamuśki!
            U nas w domku też nie jest za ciepło. Staram się utrzymywać 20 stopni ale
            czasami schodzi do 18. Dmuchawą nie dogrzewam bo wysusza powietrze. Ale nie
            wydaje mi się żeby Maluszkowi było zimno, ubieram go w śpioszki i bluzeczkę noi
            skarpety grube, a jak ma zimne rączki to nakładam jeszcze jedna bluzeczkę i
            jest ok. Jak jest chłodniej to Jakubkowi się lepiej śpi. Chodzby teraz śpi już
            2 godz.smile)
            Leżaczka nie mamy ale Maluszek leży w foteliku samochodowym i nawet mu się to
            podoba.
            Co do monitoringu pracy opiekunki dla naszego dziecka to moja mama nadaje sie
            doskonale. Mieszkamy w jednym domkusmile) ale w innych okolicznościach to super
            sprawa.
            Nitka trzymaj się dzielnie i tak wszystko będzie dobrze.
            Zmykam, bo w końcu wybieram się do gina wink
          • margoja Re: Cześć Mamom! 14.05.04, 13:01
            jestem z powrotem,
            też zastanawiamy się nad nosidełkiem, ale jak czytam Wasze posty i rozterki to
            mam coraz większy galimatias w głowie!
            Moj Antoś rośnie jak szalony, wyrasta za szybko z ubraneksad( boję się,że jak
            pójdę na 2 szczepienie to znowu lekarz powie, że za duzo ważysad(Ale ja piersi
            nie bede ograniczac!
            Aha, teraz ważna sprawa: któraś z Was miała problem z Vigantolem -dawka 4
            krople, nie?
            słuchajcie moja doktorka z powodu "żabiego brzuszka" i dużej masy ciała 6160 w
            7 tyg, zaleciła 6 kropel codziennie!!! i ja głupia tak dawałamsad((( a Wy
            piszecie,że 4 krople to końska dawkasad((
            wiecie coś o objawach przedawkowania D3? Może Antek ma jej za dużo?
            Teraz daję 3-4 krople, następna wizyta dopiero za 2tyg, nie wiem czy dobrze
            robie?

            Teraz coś przyjemniejszego: "Księgę Maleństwa" też wypełniamy, ostatnio wpadłam
            na pomysł przy okazji chrzcin, zeby na jednym z miejsc na zdjęcia, każdy z
            rodzinki obecny na chrzcinach wpisał 2 słowa do Antka, wiecie jak fajnie to
            wyszło!!! Antek będzie miał pamiatkę!!

            Teraz słodko śpi, chociaż coraz częsciej na prawym boku z główką do górysad(
            to tez mnie martwi trochę.

            No dobra, idę się uczyć, w poniedz zaliczenie z prawa handlowego, trzymajcie
            kciuki!
            Gosia
      • nitkanitka Re: EEG 14.05.04, 13:23
        No i jesteśmy przynajmniej po EEG.

        Trzymałam Małą aktywną - a nie było to łatwe - od 6:00, ale pomimo wszelkich
        zabiegów zasnęła w samochodzie, na szczęscie jechaliśmy tylko 20 minut...
        Głodna (je zazwyczaj co 3h), niewsypana, zmęczona została "pokarana" kosmicznym
        czepkiem z elektrodami, który wcale jej się nie spodobał. Tego było za wiele.
        Tak to moje dziecko płakało tylko podczas kolek jakieś 6 tygodni temu... sad
        W końcu już nawet cyca nie chciała, dobrze, że był ze mną mąż - a on ma jakąś
        magię w sobie i potrafi czesto czynić cuda. Nie bez wysiłku, ale udało mu się
        uspokoić, a nawet uśpić naszego Skrzata. Dzięki Bogu na wizytę przed nami nie
        zjawił się pacjent, a kolejny (po nas) odwołał wizytę, więc ten czas co
        stracilismy na uspokajanie i usypianie Małej "odbiliśmy" sobie na tych wizytach
        (weszliśmy przed 10:00).
        Jutro mamy odebrać opis.
        Gosiu, badanie robiliśmy w Fundacji Zdrowie, na Niekłańskiej, a opis ma nam
        robić pani dr Pakszys. Nie było to EEG video, tylko jakis tam program
        komputerowy. Oby do jutra...
        Z tego wszystkiego pomyliłam badania i dziś mam badanie dna oka, a w
        poniedziałek USG przezciemiączkowe.

        Czy któryś z Maluszków miał robione badanie dna oka? Możecie mnie oświecić na
        co mam się przygotować? Co prawda badanie już dzis po 15:00, ale moze ktos
        zdąży coś napisać.

        Wielkie dzięki za słowa otuchy, b. sie przydają!

        Jako ciekawostkę chciałam Wam napisać, że wczoraj byłam u internisty, bo od
        porodu ciągle mi zimno bez wzgledu na to ile jest stopni ciepła, no i prosiłam
        o morfologie - bo myślałam, że moze to jakaś anemia - takie tam moje
        dedukowanie smile.
        Pan mnie zbadał od stóp do głów i wyszłam od niego ze... skierowaniem do
        szpitala i podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego... No comments
        smile

        Co do pieluch to u nas tylko Huggies'y - Pampersy wydawały mi sie wiecznie
        mokre - krem Bambino lub alantan (w razie wysypki), do kąpieli Linola (i tylko
        Linola, bez żadnego mydła czy szamponu), chusteczek używamy tylko w plenerze, a
        na co dzień myjemy pupę wodą i przecieramy płatakami kosmetycznimi. Aha, po
        kąpieli stosujemi ciekłą parafinę.

        Warszawianki co z niedzielnym spotkaniem w Łazienkach?

        A teraz byleby dożyć do środy, a przynajmniej do jutra.

        Pozdrawiam
        Nitka
        • mopek1 Dno oka :) 14.05.04, 13:33
          Najpierw córcia dostanie kropelki na rozszerzenie źrenicy i będziecie musiały
          zaczekać - jak długo -zależy od kropel i od okulisty - od 20 min. do 2 h sad
          Potem samo badanie polega na zajrzeniu w oko przez wziernik (takie ustrojstwo
          troche większe od długopisu)- sprawny okulista robi to szybciutko, ale mimo to
          maluchy zwykle się wściekają, bo nie mogą ruszać głową i oko musi być otwarte!
          No i tyle - okulista zaraz mówi co widział smile wiec nie ma czekania na wynik!
          • nitkanitka Re: Dno oka :) 14.05.04, 13:42
            Ogromnę dzięki smile - ale mam nadzieję, że te dwie godziny to chyba nie tyczy się
            takich Maluchów!?

            Nitka

            PS. Jagódka nadal jest cud dziewczyna i nie ma żadnych drgawek!!!
            • kasiaczekroza Re: Dno oka :) 14.05.04, 13:52
              Jejciu, to wszystko jest przerażające.Ja naprawde boję się jz iśc do lekarza.No
              ludzie!Padaczka, wyrostek-te diagnozy sa rewelacyjne.Pewnie, ze człowiek martwi
              się o maluszka i jakby kazali lecieć na księżyc to człowiek by poleciał.ale jak
              można tak przesadzać?Dużo racji jest chyba w tym stwierdzeniu, że boją się
              własne cztery litery bo obłędach lekarskich słyszy się o zgrozo coraz więcej i
              częściej.
              Życzę mamomi dzieciaczkom zdrowia i odporności na lekarzy.
              a propos mój antek ma na główce cos w postai ciemieniuszki, ale są to raczej
              krostki przechodzące w strupki nie mam pojęcia co to takiego 28 maja
              szczepienie i lekarz i aż się boję co w związku z tym ziagnozuje, brrrr....

              Ten monitoring to super sprawa, bez wachania bym zainstalowała, na szczeście,
              antkiem zajmie się od września mama, i tylko 4 godziny dziennie, ale i tak ta
              rozłąka mnie przeraża.
              Pozdrawiamy Kasia i Antoś
              PS.Gosiu ten pomysł z wpisem na chrzcinach to podkradnę od Ciebie, wydaje się
              być rewelacyjny
              • arch.monika Re: Dno oka :) 14.05.04, 16:08
                Witajcie Zatroskane Mamusie!
                Nitko- jesteśmy z Tobą, wszystko będzie ok, też jestem zdania że mama najlepiej
                zna swoje dziecko i potrafi wypatrzyć ewentualne nieprawidłowości, lub ich brak.
                Gosiu- życzę zdrowia!
                A teraz z innej beczki, któraś z Was pisała o płci dziecka, chociaż mamy
                dziewczynkę to jakoś nigdy nie byłam specjalnie spolegliwa osobą, zreszta płeć
                to chyba sprawa mężczyzny? Z mężem obydwoje jesteśmy architektami i jakoś tak
                się dziwnie składa,że wszyscy znajomi architekci maja same dziewczynki , no
                czasami za 3 podejściem uda się chlopak, być moze to taki zawód że faceci są
                nieco zfeminizowani? Jak Dominika skończy 2 latka to rozpoczniemy starania o
                rodzeństwo dla niej, może wtedy z niektórymi spotkamy się na forum?
                Co do monitoringu to bardzo dobry pomysł,my też będziemy szukać niani , ale z
                racji zawodu zostanę w domu dlatego będę miała opiekunkę na oku,ale tyle się
                teraz słyszy o podejrzanych nianiach,ze lepiej trzymać rękę na pulsie.
                W poniedziałek przeslę zdjęcia Malutkiej, póki co wyjeżdzamy na Weekend,
                Do poniedzialku! życzę zdrowia Mamusiom i Maleństwom!!!!!!!!!!!!!
                Nika i Dominisia
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 14.05.04, 17:05
      Hej dziewczyny!
      Też mam taką książkę dla malucha i jestem mamą biegającą z aparatem. Mam
      mnóstwo zdjęć. Jestem już stałym gościem zakłądu fotograficznego.
      Strasznie nieodpowiedzialnie się dziś zachowałam, bo zmęczona i zdenerwowana
      moją sytuacją zjadłam całą czekoladę (i mnóstwo innych rzeczy) a teraz się boję
      czy to nie zaszkodzi Emmie. Na razie nie miała żadnych objawów uczulenia na
      cokolwiek, ale kto wie? Mam ogromne wyrzuty sumienia. Swoją drogą może macie
      jakieś sposoby,żeby odzwyczaić się od słodkiego smaku? Ja co prawda czekolady
      nie jadłam już od jakiegoś czasu, ale obżeram się ciastkami, ciastami itp. i
      gdyby nie ssak Emma i 2-godzinne spacerki wygladałabym jak słoń (zresztą
      niewiele mi brakuje sad ). Strasznie mnie to dręczy.
      Mam dziś dzień lenia. Kupiłam sobie "Dziecko", ale tylko mnie zdenerwowało,
      przejrzałam "Cosmo", załamałam się. Wszystko mnie wkurza, oczywiście oprócz
      edziecka i mojej córkiwink! Zaczynam widzieć, że dużo rzeczy przechodzi mi koło
      nosa, że nie tak miało wyglądać moje życie. To straszne. Chyba pójdę do kuchni
      po kawałek ciasta. A później będę ryczeć.
      Julka
      PS:Na dodatek wyniki badań też mam złe sad
    • aleksandraantek nowa 14.05.04, 17:49
      Witam!!!
      Mam na imię ola a mój lutowy synek (5.02.04 godz. 18:30) to antek!!! Bardzo bym
      chciała przeczytać wszystko co napisałyście od lutego ale jak się zapewne
      domyślacie aż tyle czasu mój synek mi nie da! Ale z czasem postaram się Was
      wszystkich poznać!!!
      Rodziłam w órłowskim - miałam cesarkę bo poród się zatrzymał!!! W ciąży miałam
      cukrzyce ale antek urodził się zdrowiutki - 3700g, 56cm, 10 punktów!Obecnie już
      nie jset tak kolorowo - rehabilitacja (gł. Vojta) i uczulenie na pyłki!!!
      A do tego brak pokarmu którego miałam bardzo dużo ale straciłam w 2 tyg. życia
      synka (z nerwów - nie życze nikomu)! Więc żyjemy na Bebiko HA1.
      A jeśli chodzi o mnie to studiuję a teraz przede wszystkim zajmuję się synkiem!
      Pozdrawiam wszystkich "lutowców"
      ola
      • asialc1 Re: nowa 14.05.04, 18:11
        Cześć dziewczyny!
        Olu ja też dopiero od kilku dni tu piszę. Moja córcia Natalka wczoraj skończyła
        trzy miesiące smile Podobnie jak Ty miałam cesarkę, bo poród się zatrzymał. Przez
        pielęgniarkę, która stwierdziła, że mam mało pokarmu Natka tez jest na butli,
        chociaż od kilkunastu dni staram się to zmienić. Ja jej posłuchałam i zaczęłam
        dokarmiać. Gdyby nie to... Zresztą po cc byłam tak obolała, że sama rozumiesz.
        Dzisiaj właśnie mąż mi kupił specjalny zestaw SNS do pomocy przy karmieniu
        piersią. Polecam. Dziecko ssie a ze specjalnego pojemniczka cienkimi drenami
        spływa mleko. Dzisiaj mój debiut.
        A właściwie nasz smile)) Trzymajcie wszystkie za nas kciuki.
        Na razka
        Asia
        • zyt Re: nowa 14.05.04, 21:03
          Witam mamusie nowe i stare

          Pierwsze do Nitki-Bądź dzielna i napisz koniecznie o wyniku,ja dopiero w środę
          zobaczę cou ciebie bo jedziemy dziś w nocy do Niemców.

          Pomysł z podglądaniem niani jest super ale ja mam teściową na etacie.

          Emilka ma płaską głowę z tyłu i za nic na świecie nie chce leżeć na brzuchu czy
          na boczku,nie wiem co na to poradzić.
          No i nic więcej nie napiszę bo właczyła się syrena to muszę lecieć , aprzecież
          głodna nie jest ale łóżęczko w dupkę ją parzy.

          Pozdrowionka Zyta
          • malwes Re: A nie możecie wolniej pisać ???? 14.05.04, 21:21
            • malwes Re: A nie możecie wolniej pisać ???? 14.05.04, 21:29
              A wysłało mi się za szybko....
              No! Bo nie nadążam czytać.....

              Nitka - wyniki będą ok! Zobaczysz! My robiliśmy EEG na Bernardyńskiej - tam
              kierują z CZD. Jest o tyle dobrze, że kobitka rezerwuje 1,5-2h na dziecko.

              Margoju - myślę, że Twoje dzieciątko nie jest zmarznięte tylko
              przegrzane...pocą się stopy i dłonie i dlatego są zimne. Spróbuj zdjąć te 3
              warstwy - założyć body z długim rękawem i śpiochy (ewentualnie body bezrękawnik
              i pajac) i tylko tyle. Zobaczysz, dzidziuś będzie cieplutki. "Końcówki" mogą
              być chłodniejsze, po karczku najłatwiej poznasz, czy jest mu ciepło.
              Szymon "biega" w jednej warstwie i się grzeje przy 23C.

              Mopku - przeprowadź się do W-wy bo chyba znalazłam ulubionego pediatrę smile))))))

              A my się zaszczepiliśmy Infanrix IPV plus HIB. W znieczuleniu więc mały nic nie
              zauważył. Ma 3,5 m-ca, waży 6400 i mierzy 65cm. Wygląda na to, że z żelazem
              dużo lepiej bo "jest różowy, znikły szmery i nie ma przyspieszonej pracy
              serduszka". Vit D3 nie więcej niż 1 kropla dziennie ale tylko do końa czerwca,
              potem odstawka na lato. Na wszelki wypadek mamy zrobić badanie moczu (stosunek
              wapnia do czegośtam) i morfologię, żeby sprawdzić to żelazo ale dopiero po
              wynikach moczu. No i za 2 tyg mamy zacząć jeść zupki z mięskiem bo to naturalne
              źródło żelaza i może odstawimy już ten Ferrum Lek.
              Pozdrawiamy,
              Gosia
            • asialc1 Re: A nie możecie wolniej pisać ???? 14.05.04, 21:33
              Mam ten zestaw SNS do pomocy przy karmieniu piersią. Chciałam nakarmić Natalkę,
              ale zaczęła okropnie płakać i nie chciała wogóle ssać. Starałam się jak mogłam,
              ale nie udało się i w końcu go z siebie zdjęłam, uciekłam do łazienki i
              zaczęłam ryczeć. Teraz mąż karmi Małą butelką. Chyba mi się nie uda. A jeszce
              ta zła morfologia Natuni i mała waga - 4900. Chociaż tego po Niej nie widać.
              Znowu lekarka mnie nastraszyła. Za tydzień kolejny pobór krwi.
              Dziewczyny ja nie mam siły. Ogarnęła mnie jakaś niemoc.
              A tak chciałam znowu Natusie karmić piersią...sad((((

              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • ida92 Re: LUTY 2004 14.05.04, 21:41
      uchhh jaka jestem zła jak już mi się udało uśpić Antosia i jego tatusia oraz
      dorwać się do komputera forum było niedostępne i tak sobie siedziałam i
      marnowałam czas zamiast nadrabiać braki wrrr. Ostatnio mam czas jedynie na
      czytanie o napisaniu nie ma mowy, nie moge jednak narzekać bo Antoś nie śpiąc w
      dzień cudnie sypia w nocy i rano. Zatem nie ma tego złego co by na dobre nie
      wyszło mamie - śpiochowi.

      Poruszyłyście tyle tematów, że chyba muszę konspekt robić przy czytaniu, co by
      wtrącić swoje trzy grosze, ale najpierw co u nas.
      Siuśki zbadane i podobno wyniki są dobre podobno bo /strasznie mnie to wkurza/
      paniom w laboratorium nie chce się policzyć leukocytów i piszą, że są
      nieliczne, a przecież są jakieś normy?? Oddaliśmy tez siuśkoy posiew do
      badania, udało mi się trafić do słoiczka i bardzo byłam z siebie dumna wink) no i
      z Antosia też naturalnie wink))). Poprosiliśmy też znajomą - ze szkoły rodzenia-
      rehabilitantkę o konsultacje domową i okazało się, że popełniliśmy kardynalny
      błąd w noszeniu małego, ale jak mówiłam mojej mamie, żeby go nie nosiła pionowo
      to słyszałam "ale Antoś tak lubi i przecież nie może płakać". Czemu nie jestem
      asertywna??
      Teraz nosimy tak jak opisała malwes - pleckami do nas w pozycji siedzącej, z
      wypiętą pupą, żeby zdjąć napięcie z plecków, bo go wygina do tyłu oraz
      korzystamy z fotelika, więc bez wyrzutów sumienia zabieram małego do kompa.
      Reh. zasugerowała danie sobie (chwilowe na min. dwa tygodnie) spokoju z
      neurologiem i poćwiczenie i poczekanie, a potem zobaczymy i zdecydujemy. Było
      bardzo miło, sympatycznie Antek znienawidził ją serdecznie wink))).
      Jestem też z siebie bardzo dumna, bo nareszcie odwiedziłam fryzjera i żegnajcie
      siwe włosy, bury kolorze i nijaka fryzuro ach zaraz mi się zrobiło lepiej na
      duszy.
      Co do pieluch używamy pampków, ale tez dostaliśmy paczkę happy i powiem
      szczerze nie widze różnicy nie testowałam ich w nocy- w moim odczuciu różnica
      polega na odmiennym zapaszku noi zdażyłoisę mi po nich znajśc grudkę maleńką
      zelu powiedzmy np. w pachwince Antosia. Co do kosmetyków to używamy tylko
      oliwki, mydełka i kremu bambino, od czasu do czasu linomag i bephanten i mamy
      taką maść na kolanka, bo były szorstkie, zapisaną pzez lekarza, chusteczki od
      czasu do czasu bella albo bambino, noi waciki do mycia pupy plus ciepła
      woda smile). Pisałyście o lekarzach i "rozmaitych teoriach i metodach "chowu
      dzieci" świra można dostać. Znajoma z miesięczną dzidzią trafiła do pediatry na
      badanie kontrolne, mała miała skłonnośc do trzymania główki w prawą stronę,
      więc wylądowały w poradni reh. tam skierowali ich do neurologa, mała wystawiła
      język przy badaniu i neurol. stwierdziła niedoczynnośc tarczycy, a co a tym
      idzie cięzkie upośleczenie, zatem do endokrynologa, badania hormonalne -
      oczywiście w porządku, ale teraz znów musza iść do neurol. i pewnie tak w koło
      Macieju. Rozumiem, że lekarze nie chcą zaniedbać, ale przyznacie, że czasem
      przesadzają. Tak ze niteczko badania zrób dla spokojności sumienia, ale na 100
      % wszystko będzie dobrze. i się trzymajcie cieplutko.
      Joasia a spróbuj podawać Szymonowi może syrop strzykawką i w bok policzka
      (chyba że tak nie można syropu, to napiszcie), może łatwiej mu pójdzie
      połykanie. I jak możesz być tak szczupła w dwa m-ce po porodzie??!! Jak patrzę
      na swoje obłe kształty to.....wink))))))) jednak nic mnie nie zmusi do diety
      ryżowej, a Szymon no no no niczego sobie facecik, obżera Cie bardzo
      skutecznie.A co Ty właściwe tłumaczysz coś specjalistycznego czy beletrystykę??
      Zyt spróbu herbatki laktacyjnej, na stresy pewnie nie pomoże, ale może uda się
      ratować mleczko przynajmniej na jakiś czas jeszcze, fajnie że się odezwałas
      myślałam ostatno co tam u Ciebie.
      Amatylda a jak tam Oskar i jego męskie sprawy wszystko ok??
      No dobra idę spać, a mąż wybudzony będzie oglądał jakieś mordobicie w tv. Moze
      następnym razem uda mi się odezwać przed weckendem smile)))
      Fajnie, że jest coraz nas więcej lutowych mam, witam serdecznie, a myślałam, że
      mój syn będzie miał oryginalne imię wink))). Pozdrowienia Edyta
      • morsk2 Re: LUTY 2004 14.05.04, 22:17
        Rety, nie można wyjść z domu na cały dzień, bo potem wieczór za krótki na
        czytanie tego wszystkiegowink))
        Dzisiaj Wika spotkała się z kolegą Oskaremwink Postaram się w najbliższych
        dniach wrzucić jakieś zdjątko z tego historycznego wydarzeniasmile))

        Kobietki, powiedzcie czy Wam też tak koszmarnie lecą teraz włosy? I co z tym
        robicie? Ja mam bardzo gęste, więc nawet jak wyłażą garściami, to nie widaćsmile
        Ale wkurza mnie, że wszędzie się plącząsad Zaczęłam łykać Falvit, ale to chyba
        za małosad
        Byłyśmy dziś na usg bioderek i wszystko jest OK!

        Qrcze, obudziła sięsad((
      • aleksandraantek Re: LUTY 2004 14.05.04, 22:42
        No niestety wychodzi na to że Antoni to jednak popularne imię (szczerze to do
        tej pory nie znałam żadnego)!!!
        Ale jak już się odważyłam na tym forum napisać to się trochę po "mądrze"!!!
        Moja rehabilitantka stanowczo zabrania nosić małego pionowo (łatwo jej mówić
        jak on innej pozycji nie uznaj), taki sposób noszenia pleckami do siebie z
        wypiętą pupą to rodzaj rehabilitacji (nie pamiętam nazwy) mi moja
        rehabilitantka zabroniła tak nosić (i weź tu zgadnij kto ma rację?)!!!
        Jeszcze się wtrące w dwóch sprawach:
        1. pieluszki: pampersy mamy przesikane po nocy a happy i huggiesy (nie wiem jak
        to napisać) nie! A co do kosmetyków też bambino - tanie i nie uczula
        2. a propos podawania maleństwu syropu - nie bardzo wiem o co chodzi - ale ja
        mojemu nalewam syrop do smoczka i trzymam aż nie wypije (choć czasem to długo
        trwa) przynajmniej się nie krztusi co było notoryczne przy dawaniu leków na
        łyżeczce.
        Pozdrawiam wszystkie mamuski i mam nadzieje śpiące już maluszki!!!
        • morsk2 Re: LUTY 2004 14.05.04, 23:25
          No, nie wiem o co dziecku chodziło - 5 minut cycka i zowu odpadłasmile
          Chyba rzeczywiście trzeba będzie robić konspekt, żeby na wszystko poodpowiadać;-
          )))
          Julka, za tą czekoladę to masz naganę! Ja byłam od czekolady uzależniona, ale
          od porodu nie złamałam się nawet na maleńkiego groszkasmile A w
          ramach "wyrównywania poziomu cukru w organizmie"wink zjadam petit beure, albo -
          ostatnio coraz więcej - ciasteczka anyżowe (bo anyżek taki zdrowy, hihihi).
          Idę jutro na imprezkę komunijną chrześniaczki, więc wory pod oczami nie są
          wskazanę - kładę się spać...
          Jeszcze tylko pozamiatam:
          malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
          niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56
          emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
          beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04,
          domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
          silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
          jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
          arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54
          iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58
          aleksandraantek - Ola i Antek (1), 5.02.04, 3700, 56
          xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
          pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57
          zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
          dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
          morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56
          tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
          amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56
          asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04,
          kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55
          dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
          belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52
          kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
          piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
          kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
          nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
          asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
          natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57
          mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58
          tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
          dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
          pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
          ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
          wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
          svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
          sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56
          aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
          magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
          margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59
          boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55
          • emilka_n Re: LUTY 2004 15.05.04, 00:08
            I co ja mam robić?
            Pisałam, że mieliśmy wizytę u gastroenterologa. A ponieważ lekarz był w moim
            odczuciu "jakiś dziwny" i zapisał małemu leki na robienie kupki, które mogą
            uszkodzić serduszko, to zapisałam się dla pewności do innego gastroenterologa
            na konsultacje.
            Ja chyba osiwieje!!!!
            pierwszy stwierdził, że:
            mam pewnie za mało pokarmu, a jak mam dużo to pewnie wodnisty bo na pweno żle
            sie odrzywiam (ogolnie jestem drobna, małą osóbką), dziecko nie robi z tego
            powodu kupek bo nie ma czym (cyt. jakby pani jadla samą wodę, też by pani nie
            robiła kupy), jem za dużo jogurtów (sic! zjadłam poprzedniego dnia dwa małe
            jogurty), a poza tym dziecko ma silną krzywicę i mam mu podawać 5 kropel wit.
            D3 przez 60 dni, a wspomniane leki sa na kupke (bo zapewne jelita nie pracuja)

            i teraz słuchajcie najlepsze - drugi powiedział, że dziecko nie ma najmiejszych
            oznak krzywicy, mam natychmiast odstawić witaminę D3 przynajmniej na dwa
            tygodnie (ponoć dzieci czasami reagują zaparciami na tą witaminę), dziecko jest
            tłuściutkie(też mi się tak wydawało - jest grubo ponad 75 centylem) i na pewno
            jest dobrze odrzywione, skoro po czopku robi kupy giganty i czesto
            pierdzioszkuje (z brzydkim zapachem) to jelita pracuja


            i badz tu czlowieku madry i stosuj sie do zalecen lekarzy. Baruś jak nie robił
            kupy tak nie robi, dzisiaj kupiłam kolejną paczkę czopków i nowe rurki do pupy.


            Chodzimy na rehabilitacje. Mam pytanie do mam, które chodziły na ćwiczenia z
            maluszkami. Otórz my chodzimy z powodu asymetrii ułożenia. Takie ćwiczenia
            trwają godzinę, w pomieszczeniu jest dość chłodno (ja dzisiaj tam zmarzłam, a
            Bartuś to stworzenie zdecydowanie ciepłolubne. Bardzo mu się nie podoba na
            ćwiczeniach, okropnie krzyczy, ma czkawkę i "spina" się od tego wszystkiego.
            Zaciska ze złości piąstki i stópki.W domu tak się nie zachowuje. Pani
            rehabilitantka stwierdziła, że ma nieprawidłowe napięcie mięśniowe i nie robiła
            z nim ćwiczeń na asymetrię tylko na rozlużnienie rączek i nóżek. Próbowałam
            tłumaczyć, że dziecku jest po prostu zimno i dlatego się tak złości i że w domu
            się tak nie zachowuje, ale to nic nie pomogło. Dodatkowo mi się oberwało że
            przegrzewam dziecko> Ja - która niejenokrotnie trzymam malucha w domu w samym
            body. Kurcze też bym tam zmarzła i krzyczała jak bym miała ćwiczyć tak jak
            Bartuś na golasa przez godzinę. Ostatecznie to raczej lekkie ćwiczenia
            rościagające a nie np. aerobik

            i co wy na to?

            jesteście WIELKIE z tym rankingiem pieluch, my jedziemy tylko na pampersach 3,
            ale one non stop sa mokre, musze sprawdzić inne marki.
            Kosmetyki to tylko emusja Oilatum do kąpieli (poprzednio mieliśmy olejek
            linola - był rewelacyjny, ale dosyć drogi), linomag do pupy i nie tylko -
            smarowalam nim np. brwi malego jak pojawilo sie na nich cos na ksztalt
            ciemieniuchy (wg lekarza)i krem do twarzy bebe klorane - fajnie sie
            rozprowadza. Ten krem to dlatego, ze Bartusia slonko ostatnio opaliło.

            Też opaliłyście się na spacerach? Mnie znajomi pytają się czy gdzieś
            wyjeżdzałam, czy na solarium chodzę. Hi Hi - chociaż w tym jesteśmy gurą smile

            • emilka_n Re: LUTY 2004 15.05.04, 00:11
              przepraszam, pomyłka, do pupy stosuje alantan, ale non stop mi się myli z
              linomagiem
            • asialc1 Re: LUTY 2004 15.05.04, 10:19
              Cześć dziewczny!
              W końcu udało mi się nakarmić Natkę za pomocą SNS. smile)) Nawet jeszcze wczoraj
              przy pomocy męża. Dzisiaj też jesteśmy po porannym karmieniu smile))) Tylko pod
              koniec Natusia zaczęła się witać ze wszystkim co było obok. Nawet z sufitem i
              ścianą. Wszystkim rozsyłała uśmiechy i gaworzyła. Na dodatek zaczęła baeić się
              pojemnikiem na mleczko i drenami smile Ale się udało.
              Emi, a czy dajesz Małemu cherbatkę koperkową? Mój Skarb pije ją od początku i z
              gazami ani kupką nie ma problemu.
              Co się tyczy lekarzy to u mnie jest tak samo. Co inny, to inna diagnoza i to o
              180 stopni. Nie wiadomo kto ma rację. Ja jednak słucham własnego przeczucia i
              jak na razie jest w porządku. W końcu to my jesteśmy z dziećmi non stop i znamy
              ich zachowania.

              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              Dodałam nowe zdjęcia.
              Muszę iść, bo Natka woła smile
              • malwes Re: LUTY 2004 15.05.04, 11:09
                Witam
                Asiu i inne Mamy używające SNS - możecie mi powiedzić jaki jest koszt tego
                urządzenia - chciałam kupić w W-wie w Smyku na Kruczej ale zawsze jak pytam to
                nie mają a pani nie ma czasu sprawdzić jaka była cena.

                I mam jeszcze takie techniczne pytania:
                1. Rozumiem, że to są takie rureczki i woreczek...ale jak to jest ze
                sterylizacją tego? To się sterylizuje czy też to są zestawy jednorazowe?

                2. I czy te rureczki to są "ostre" na końcu - maleństwo sobie nie pokaleczy
                buzi?

                3. Czym to się przykleja do piersi - na stronie dystrybutora jest tylko małe,
                niewyraźne zdjęcie....?

                Będę wdzięczna za odp bo baaaardzo chciałabym tego używać.
                Gosia
                • asialc1 Re: LUTY 2004 15.05.04, 11:30
                  Mój mąż kupił mi ten zestaw na Puławskiej 2 w Baby Land za 74 zł. Zestaw składa
                  się z plastikowego pojemniczka na mleko (ze sznureczkiem, który zawiesza się na
                  szyi), drenów w trzech rozmiarach, które sa bardzo miękkie i nie kaleczą buźki,
                  jest nakretka, pokrywka i przylepna taśma.
                  Zestaw jest do wielokrotnego użytku. Myje się go ciepła wodą z mydłem i
                  przepłukuje samą wodą. Trzeba to powtórzyć dwa razy. Tylko, że ja myję bez
                  mydła i dodatkowo przepłukuję wrzątkiem. Nawet nie wiesz Gosiu jaka to radość
                  patrzeć jak Twoje Maleństwo dzięki temu ssie. Początki miałam trudne jak
                  pisałam, ale pomógł mi mąż.
                  Polecam gorąco i żałuję, że nie wiedziałam o nim wcześniej.

                  www.cichocki.net
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • ida92 Re: LUTY 2004 15.05.04, 08:33
      faktycznie tempo jest zawrotne czy to jest nadal forum matek z maleńkimi
      dziećmi??? wink)))
      U mnie sytuacja jak wyżej - moi panowie jak siedmiu braci śpiących, zatem
      odrobina luzu o poranku.
      Przypomniałam sobie jak tossca pisała o napadach głodu, znam to doskonale, w
      takiej chwili zjadłabym wszystko co mi w ręce wpadnie nawet bigos nie bacząc na
      kosekwencje big_grin, dobry tydzień po świętach np. w poszukiwaniu czegoś do
      zjedzenia w spiżarni znalazłam kawłek "pijanego izydora", niestety alkohol był
      wywietrzał, ale i tak samo ciasto niosło ze soba rozliczne ryzyka tj.
      zapomniane miało dwa tygodnie (sic!), było niedomowe, zatem się nie zepsuło a
      zaschło, tyle w nim było konserwantów, były tam orzechy, czekolada oraz jakaś
      podejrzana masa - zjadłam,a potem zastawiałam sie co będzie dalej i ku mojemu
      zdziwieniu nie było nic, Antoś nawet nie miał wysypki kupka tez była w normie
      hmmmmm. Na pocieszenie siebie dodam, że to nie ja tylko moje hormony pożarły to
      paskudztwo (ogólnie ie było takie złe wink)/, bo tak pisali w "dziecku", poczułam
      się nieco rozgrzeszona. A teraz zmykam bo jeden z panów uznał za stosowne
      zbudzić się i domagać mojej obecności. cdn.
      • pietka111 zdjecia 15.05.04, 12:12
        witam
        dzisiaj dodałam zdjecia mojego Przemusia na zobaczcie (watek luty 2004)
        jak najbardziej aktualne smile
        mam nadzieje ze dzis sie załadują

        ostatnio bylismy u kardiologa bo nasz pediatra przestraszył się ze Przemus ma
        zimne dlonie i stópki oraz ze mu sinieja
        ale okazało sie ze ma serce jak dzwon

        wczoraj tez mój mąż przeszedł chrzest bojowy
        musiałam pojechac służbowo do szczecina z gdańska i został z małym cały dzień
        dał radę smile
        ale jak wróciłam malutki jak mnie zobaczył szeroki usmiech no i przyssał sie do
        cycka
        i cały czas mnie nie odstepuje smile

        miłego weekendu dla wszystkich mam
        u nas pada sad
        • svistak Nareszcie... 15.05.04, 13:09
          ...padł, ufff! mamuska zasypia na siedzaco, a synus "micha od ucha do ucha" smile
          hmmm... ja jem prawie wszystko- mlody nie ma wyjscia- musi sie przyzwyczaic.
          zeby nie "świecić cyckami" na ulicy od poltora miesiaca na spacerach laduje w
          malca butle z mlekiem modyfikowanym i... zyje, ssie, ma sie dobrze. a jesli
          cos nam wypadnie i zmieni sie godzina wyjscia, albo w ogole nie wyjdziemy (to
          rzadko) to dostaje piers. mleczko zawsze jest, a szkrab sie swietnie przestawia.

          oooo! wlasnie mezus wrocil z zakupami. u nas pada...

          Laseczki, w mojej rodzinie wszyscy sa blekitnoocy, a u meza maja piwne oczy-
          nasz Kubus ma niebiskie,ale... podobno ich kolor moze sie jeszcze zmienic. Nie
          wiecie przypadkiem do kiedy taka zmiana moze wystapic? bo ja to bym chciala...
          zeby mial piwne jak tatus /tymi oczyskami mnie wszak zauroczyl wink/

          svistak

          • kasiaczekroza Re: Nareszcie... 16.05.04, 08:00
            Trzymam kciuki za mamę Natalki, na pewno się uda, będzie cięzko ale się
            uda.Jestem z Ciebie dumna , że podejmujesz takie próby!!!

            Dziewczyny powariowałyscie?Jesteście uzależnione od netu?Boże drogi czytam i
            czytam i czytam.Z tym konspektem to jest bardzo dobry pomysł!

            Naliczyłam 4 Antosiów i 1 Tosię, no powolo się zagęszcza od antonich.Ja się z
            tego cieszę bo Antośki sa fajne!!Pozdrawiamy!!!

            D3 daję 1 kroplę a w lato mam odstawić, ze względu na słońce.Jak to więc
            możliwe, że musicie dawać po tyle kropel?Na jakiej podstawie lekarz stwierdzić
            krzywićę?Robił jakieś szczegółowe badania?

            Ja na szczęście mogę jeść wszystko, początkowo wyeliminowałam mleko, potem
            powoli je wpowadzałą, a teraz na prawdę nic sie niedzieje.Pozwalam sobie nawet
            na 3 kostki czekolady tygodniowo(jak przerwać to uzalezienie?)Niestety mam
            czasem napady wilczego głodu.To mnie przeraża!!W jakimś dzieckowym pismie
            wyczytałam , że to organizm dba o uzupełnienie braków.Ale ja bym się chętnie
            tych "braków "pozbyła!

            włosy wypadają mi garściami, są wszędzie, łykam prenatal tak jak w ciązy ale to
            nie pomaga, podobno zmiana poziomu hormonów to wywołuje i jet to nieuniknione.

            Mój Antek wczoraj dostał przypływu nieznane energii i cały dzień próbował
            zmienić pozycję horyzontalną na siedzącą to niesamowite, jak nastepuje rozwuj
            poprostu z dnia na dzień -dosłownie.I weź człowieku wróć do pracy i niech Cię
            to omija!!!????? Tfu Tfu Tfu, mam nadzieję, że z "popisami"będzie czekał na
            powrót mamusi z pracy-hihihi
            Pozdrawiam was gorąco Kasia i Antoś(za 3 dni skończy 3 miesiące!!)
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 16.05.04, 11:37
      Witam!!!
      Ja chyba nigdy nie przeczytam całego tego wątku bo za dużo się pojawia nowych
      postów, ale już powoli poznaje wasze maleństwa i cieszę sie z tego nie
      zmiernie!!!Okazuje się że mam te same problemy co większość z Was (a myślałam
      że jestem jakaś "lewa")!
      Mam kilka swoich przemyśleń na temat tego co piszecie!
      Przede wszystkim zazdroszcze tym które walczą o karmienie piersią - u mnie już
      za póżno - mleczka ani grama - poddałam się w święta (po telefonie teściowej
      potworne nerwy i rozstrój żołądka przez 3 dni świąt - przynajmniej nic nie
      jadłam)!!!
      Co do rehabilitacji - emilka_n - moim zdaniem zmień rehabilitanta ja mam dwóch
      jedna pani przychodzi prywatnie i jest super - jesli mały płacze to odstawia
      ćwiczenie, druga pani jest "państwowa" w przychodni i też ma super podejście do
      dzieci (a w sali jest potwornie gorąco)- choć ostatnio mi powiedziała że mój
      synek ma za duże czoło i żebym to skonsultowała z neurologiem (jesteśmy pod
      opieką i nic takiego nie mówił) - no i mi zepsuła tym humor na cały weekend!!!
      A co do asymetrii i rozluźniania kończyn to mamy to samo wg moich
      rehabilitantek to na tym to polega - jak się rozluxni ręce i nogi to asymetria
      też zniknie - mój antek dodatkowo nie trzyma głowy przy podnoszeniu do siadu! A
      jak się go weźnie pionowo to mu głowa lata jakby był pijany!!!A poza tym wogle
      się nie kręci - mogę go zostawić na przewijaku i wiem że nie spadnie - to
      straszne bo ma 3 m-ce i 10dni!!! A tu prosze Wasze dzieciaczki młodsze a już
      szaleją!

      Jeśli chodzi o zimne nogi - mój synek ma zimne i mokre prawie cały czas - moja
      pani doktor (moim zdaniem najlepsza w wawie - zdaniem lekarzy specjalistów do
      których chodzę też - tak mówią jak widzą jej pieczątkę w książeczce smile )
      powiedziała mi że to genetyczne - bo ja oczywiście zrobiłam panike że to
      krzywica. Moia pani dr wysłała nas do lekarza z CZD a ten na badania gospodarki
      wapniowo - fosforowej i co wyszło - nadmiar D3 - i tu dziwie się tak jak
      kasiaczekroza że wy dajecie tego aż tyle ja daje 1 krople a jak jest słońce to
      mam dawać 2 krople w tyg.
      A co do mnie to za tydzień najdalej będe musiała sobie kupić perukę bo mi nic
      na głowie nie zostanie!!!Jestem na diecie (13) ale potwornie głodna bo jestem
      wegetarianką więc wyrzuciłam z tej diety mięso i niewiele zostało!!!
      A co do opalenizny to też się mnie pytają z kąd wróciłam rzucam np Karaiby - po
      co mają ludzie wiedzieć że II ogród jordanowski!!!
      Pozdrawiam ola i antek który jest z babcią na spacerze bo jego mama miała się
      uczyc a znowu "utkneła" na forum!!!
      • mopek1 Re: LUTY 2004 16.05.04, 12:14
        No faktycznie, nie można opuszczać się w czytaniu, bo robią się błyskawicznie
        straszne zaległości smile. Nie mam za dużo czasu, bo jedziemy do dziadków, ale
        napisze o tej wit. D, bo strasznie wam dają dużo (niektórym).
        Żabi brzuch – NIE jest wskazaniem do podawania dużej ilości wit D – najpierw
        trzeba stwierdzić krzywicę! Żeby to zrobić trzeba mieć WYJĄCE objawy – ale to
        rzadko, a brzuch to nie jest WYJĄCY objaw! – już prędzej rozmiękanie potylicy –
        czyli ogniska w kości z tyłu głowy, które po naciśnięciu uginają się – badanie
        tego jest dość makabryczne, więc nie próbujcie same smile – Najlepiej i
        najbardziej obiektywnie to pobrać dziecku krew i zbadać poziom: 1. wapnia 2.
        fosforu 3. fosfatazy alkalicznej – a potem na podstawie wyników ewentualnie
        zlecać wit. D. Gdyby ktoś u mojego dziecka stwierdził konieczność podawania
        więcej niż 2 kropli to na pewno nie podałabym bez tych trzech wyników w ręce!
        Duże dawki wit. D powodują masę szkód, poza zaparciami (które mogą być nawet po
        małych dawkach) i innymi „drobiazgami” mogą uszkodzić nerki!!! – w sposób
        nieodwracalny. Tak więc dziewczyny ukłucie maluchy, zanim dacie 4-6 kropli
        Vigantolu (ten preparat ma w sobie najwięcej wit. D)
        Dodam, że w ramach normalnej zdrowej profilaktyki podaję mojej Baśce 2 krople
        A+D3 co jest odpowiednikiem mniej więcej jednej kropli Vigantolu smile i uważam,
        że w zupełności wystarczy!
        Pozdrawiam
        Marta
        Ps.
        Życzę wytrwałości wszystkim mamom walczącym o piersi i trzymam za Was kciuki!
        Uda się na pewno!!!!

        PsII
        jem prawie wszystko (poza smażonymi - bo chce schudnąć, a przywykłam do tych
        gotowanych i mi smakują), Baśka nie ma nic przeciwko temu smile), biore cały czas
        Maternę i nic mi z głowy nie wypada smile Wręcz przeciwnie mam takie fajne jak w
        ciąży smile
        • malwes Re: LUTY 2004 16.05.04, 13:08
          U nas z D3 jest podobnie jak pisze Mopek - my też podajemy tylko 1 kropelkę D3.
          Lekarz (z CZD) opowiadał mi ostatnio, że CZD ma wydać jakieś oficjalne
          oświadczenie o zmniejszeniu zalecanych dawek D3. Do tej pory takim "standardem"
          były 2 kropelki a teraz ma być jedna. On też twierdzi (i ja czytałam w różnych
          opracowaniach), Ze nadmiar jest dużo bardziej szkodliwy.
          Ostatnio, tak jak pisałam, właśnie zlecił nam zbadanie gospodarki wapniowo-
          fosf. żeby sprawdzić czy wszystko ok i odstawić już D3 na lato (najpóźniej z
          końcem czerwca). I też mówił, że dzieci powinny brać D3 a nie Vigantol bo
          Vigantol lepiej się wchłania, jest silniejszy a przez to bardziej niebezpieczny
          i wg niego powinien być podawany tylko w sytuacji zdiagnozowanej krzywicy a
          wprofilaktyce tylko i wyłącznie nasza polska "D3". I mówił też, że ostatnio w
          CZD od wielu lat nie ma częśtych przypadków niedoboru D3 za to dzieci z
          przedawkowaniem jest mnóstwo.

          Co do rehabilitacji my też ćwiczymy w dość chłodnym pomieszczeniu ale pani
          rehabilitantka zostawia małego w body (bo już go zna, najwyżej na chwilę
          rozbierze i obejrzy) a ja na wszelki wypadek zabieram ze sobą skarpetki dla
          niego. Ale do tej pory nie były potrzebny bo mały wierzga i piszczy z radości
          (oprócz ćwiczeń) i sam się "rozgrzewa".
          Gosia
          • tjoanna Re: LUTY 2004 16.05.04, 17:12
            Ojej, ale pędzicie! smile
            Witam niedzielnie!

            Kajko, faktycznie używam operysmile Moim zdaniem jest świetna, przede wszystkim b.szybka.

            Edyta, ja też chcę ciasto! Choćby stare i zeschnięte!! Co do moich tłumaczeń, to dotąd tłumaczyłam, wspólnie z mężem, popularnonaukowe (genetyka), ale teraz prawdopodobnie czekają mnie brukowe romanse - chyba sobie już sama poradzę wink) O ile to się w ogóle uda, bo będę mogła poświecić na to najwyżej trzy godz. dziennie (wieczorem). Nie wiem, czy zgodzą się mi dać dłuższy termin. A jak tam rehabilitacja Antosia, chodzicie?

            Emilko, mi ten pierwszy lekarz brzmi jak szaleniec! Na pewno zdałabym się na opinię drugiego!! No a to coś 'na kształt ciemieniuchy" smarujesz alantanem, czy linomagiem? Bo u Szymcia chyba coś podobnego się robi, tuż pod linią włosów na czole.

            Asiu, stronka bardzo ładna! Ile zdjęć!! W ogóle świetny pomysł.
            Trzymam kciuki za Twoje karmienie!

            Jeśli chodzi o rehabilitację, to nasza salka do ćwiczeń też jest dość chłodna. Szymonek zostaje w body i skarpetkach, ale i tak mam wrazenie, że mu trochę za zimno. Najważniejsze, że za bardzo nie protestujesmile Niestety nasza rehabilitantka najpierw miała tydzień wolnego, a teraz chorego synka, czego efektem są trzy tygodnie "wolnego". To strasznie dużo!

            No, muszę kończyć. Niedzielne uśmiechy,
            Joanna

            • asialc1 Re: LUTY 2004 16.05.04, 22:02
              Cześć dziewczyny!
              Właśnie wrócilismy z Legionowa. To moje rodzinne miasto i uwielbiam tam jeździć.
              Emilko, ja na Twoim miejscu poszłabym jeszcze do jednego lekarza, żeby być
              spokojniejszą. Jesli chodzi o tego pierwszego, to zgadzam się z Joasią.Zresztą
              oni ostatnio przesadzają. My też biegamy po różnych specjalistach i oczywiście
              jest wszystko w porządku. 26.05 idziemy jeszcze na kontrolę do neurologa.
              Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków o powrót do karmienia piersią. Obie z
              Natalką bardzo się staramy tylko, że bardziej Małą interesuje świat wokoło niż
              jedzenie. Przez to karmienie trwa baaardzo długo ale zjada wszystko z
              pojemniczka plus moje mleczka. O wiele mniej, ale zawsze coś.
              Cieszę się, że podoba Wam się nasza strona smile
              Jeśli chodzi o wit.D3 to ja córci tez podaje jedną kropelkę i przerywam na
              lato. Staram się też Ją nosić jak najmniej pionowo, chociaż to bardzo lubi.
              Wystraszyłyście mnie tym co piszecie więc to szybko zmieniam.
              We wtorek idziemy na kontrolę do ortopedy. Najgorsze jest to,że mój maluch
              ostatnio za bardzo nie lubi leżeć na brzuszku. Woli na pleckach. (Chce siadać).
              A właśnie. Czy dajecie już swoim Skarbom jakieś soczki??? Nasza pediatra
              powiedziała, że już można. Na początek te Gerbera rozcieńczane. Wczoraj Natka
              dostała pierwszy raz jabłkowy i bardzo Jej smakował. Za dwa tygodnie możemy
              podać Jej jabłuszko. Ciekawe jak zareaguje.
              Zmieniłam też żelazo w kropelkach na Ferrm Lek.
              Całuję Was wszzystkie. Obejrzałam zdjęcia Waszych dzieciątek. Wszystkie są
              cudowne i takie wesołe smile)) Nasze kochane lutowe maleństwa.
              Asia

              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • beecia LUTY 2004 :-)) 16.05.04, 23:36
      Witam serdecznie!
      Wieczorkiem wróciliśmy z weekendu u teściówsmile a tutaj tyleee czytania!
      Mąż zrobił mi niespodziankę i pojechalismy na premierę TROI, a Małego do
      teściowej na noc i tak zostalismy aż do dzisiaj. Dzisiaj "wyrwaliśmy" się ze
      znajomymi do pabu i skusiłam sie na lampkę martini.
      Teściowa uradowana a my trochę "oderwani" od codziennoścismile
      Ale dietę mam trzymać nadal, nie mogę jeść pomidorków, sałaty, pieczarek sad ze
      względu na kupki Kubusia. Co do ciasta to nie można oprzeć się specjałom
      teściowejsmile
      Pozdrawiam serdecznie nowe mamuśki.
      Jakubkowi podaję 1 kroplę witaminy D3 ale pediatra kazała zwiekszyć do 2 (jak
      miną "luźne" stolce) bo ma żabi brzuszek i duze ciemiączko.
      Też słyszałam, tak jak Malwes, od lekarza, że CZD ma wydać jakieś oświadczenie
      o zmniejszeniu zalecanych dawek D3.
      Mam tez podawać na początek po łyżeczce soczku jabłkowego albo machwiowego.
      Jeszcze nie rozglądałam się w sklepie, ale myślę że Gerber będzie ok.
      Podziwiam te mamy, które znoszą cieżkie chwile w karmieniu dzieci. Na szczęście
      Kubuś ładnie je i ładnie przybiera na wadze. Swoją wage urodzeniową (3600) już
      podwoił i urósł już 10 cm tj. ma 62 cm.
      Ale chyba już "pobrał" sobie ze mnie to co najlepsze, bo pomimo że łykam
      witaminki i magnez to włosy też wychodzą mi garściamisad wpadłam już w jakąś
      obsesję i oglądam czy nie robią mi się place na głowie.
      Czytałam gdzieś że w ciąży proces wypadania włosów się zahamowuje, a później
      wraca to do normy ale my nagle widzimy, że wychodzi ich mnóstwo a to sa te
      włosy, które powinny wypaść wczesniej. I proces ten następuje ok 3 miesiaca po
      porodzie. Miejmy nadzieję że tak jest. A ja dodatkowo jeszcze je osłabiłam
      balejażem i jestem już umówiona na kolejne farbowanie.
      Co do spacerków to teraz wogóle nie wychodzimy na nie bo u nas albo pada albo
      wieje. Wietrzę tylko mieszkanie i tyle.
      W tym tygodniu będzie u nas spore zamięszanie, bo w niedzielę chrzciny.
      Pozdrawiam i całuje słodkie bobaskismile))
    • iska_moniska nowe pampersy 17.05.04, 18:06
      Po kilkudniowej przerwie pozdrawiamy Was drogie mamy i dziecieczki. Po serii
      zapalen ucha i anginie u wszystkich domownikow powyzej 9 roku zycia, nadeszla
      polka z Tosia. Po sprawdzeniu wszystkich mozliwosci okazalo sie, ze mala ma
      alergie i prawdopodobnie poczatki astmy. A my mieszkamy na wsi, przy lesie,
      gdzie pyli jak diabli. Plakac sie chce.
      Co do wit.D3: nasza pani doktor zalecila odstawienie vigantolu (gorsze
      wchlanianie) i wprowadzenie tabletek - vigantoletten. One maja pudrowa
      konsystencje i swietnie rozpuszczaja sie w mleku i wodzie. Malej faktycznie
      przestala sie pocic glowa.
      Jesli chodzi o pieluchy: odkrylam nowe pampersy Active Fit -
      niemowle.onet.pl/1094795,1,produkty.html - maja rzepy na super gumkach,
      sa bardziej miekkie i "wysciolke" taka, jak w newborn (przy zadkich kupach
      wszystko pieknie sie wchlania). Niestety sa drozsze. Produkcja - germany. Dloa
      mnie bomba, zwlaszcza w obliczu (hehe) Tosinych rozwolnien.
      Toske nosze w nosidle WOMAR - ona jest przeszczesliwa, ze widzi to, co sie
      przed nia dzieje. To nosidlo przeznaczone jest dla dzieci do 16kg. Mozna w nim
      nosic dzieciaki w spodob tradycyjny przodem, a takze tylem do matki (dzieci
      dobrze trzymajace glowe - szczescie, ze Toska jest "sztywniara" w tej kwestii.
      Poniewaz ona wazy juz 7kg, a ja musze, zgodnie z lekarskimi zaleceniami, nosic
      ja w pozycji pionowej, to nosidlo jest dla mnie wybawieniem. Ma pozytywna
      opinie IMiD i nie jest drogie (42-50 PLN - w zaleznosci od sklepu). Analogiczne
      nosidla chicco lub baby confort kosztuja ok.250PLN.
      I jeszcze jedno - strasznie pedzicie na tym forum dziewczyny - zupelnie jak
      nasze maluchy, ktore tez dokonaly juz pewnie milowych krokow w rozwoju.
      Pozdrawiamy wiosennie.
      Za tydzien komunia Jasia i chrzest Tosi - musimy troszke sie przygotowac.
      Monika i Toska


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12206119
      • tjoanna a kto powiedział, że będzie łatwo! 17.05.04, 19:51
        No cóż. Infekcja, która miała zniknąć w ciągu pięciu dni, jakoś jeszcze nie znikła. Wybraliśmy się więc do pediatry, a że Szymkowej lekarki nie było poszliśmy do innej. Już na wstępie pyta mnie, czy mam alergię. Mam. Synek też.
        No i ona twierdzi, że ta infekcja to tak naprawdę alergiasad( Czyli co, Szymonek ma i pokarmową i wziewną??sad
        Co prawda, to były tylko jej przypuszczenia, mam szczerą nadzieję, że mylne! Kurcze, wziewna jest okropna! Jak on to będzie znosił, maluszek mój kochany...
        pozdrawia
        bardzo zmartwiona Joanna
        • margoja Zobaczcie Antosia!! 17.05.04, 21:18
          Hej,
          spieszę się pochwalic, ze po pierwsze prawo zaliczone!, po drugie Antoś jest na
          Zobaczcie!
          Niestety jestem wykonczona dzisiejszą "wycieczką" do Gdanska i nie mam sily
          pisać, i jeszcze głowa boli i słodkiego się chcesmile)))
          Ale narzekam, sorry!
          No to na razie,
          Gosia i śpiący (jeszcze smile))Antek
          PS. Zyczę zdrowia wszystkim chorym mamom i maluszkom!!!
          PS2. Malwes, spróbowałam "rozebrać" maluszka z tych wszystkich warstw, i
          rzeczywiście jest lepiej smile)choć rączki ma czasem i tak zimne, myślę,że to
          dlatego że tak nimi wymachuje non stop! dzięki!
          • amatylda Meldujemy sie z Oskarkiem po przerwie!!! 17.05.04, 22:28
            Uściski dłoni dla mam "starych" i nowych! wink

            I już się tłumaczę - nasz stary komputerek był już baaaaaaaaaaardzo zmęczony
            pracą (model'96) i mąż stwierdził, że marnujemy przy nim kupę życia i nic już
            nowego na nim nie "bangla" więc trzeba było go zmodernizować, ale się nie dało,
            bo już "wejścia" nie te i trzeba było właściwie kupić wszystko nowe - oprócz
            monitora. No i najpierw byłam bez komputerka, bo na nawym było wszystko
            powolutku instalowane a potem to czytałam Was i czytałam i czytałam i czytałam
            i czytałam i czytałam i czytałam... wink)) No i w końcu udało mi się nadrobić
            zaległości wink

            Echhhh, tyle tematów!!! Dużo straciłam!! A teraz to nawet chyba konspekt by nie
            pomógł haha!

            Więc po 1 pozdrawiam nowe mamuśki i ciesze się że nas więcej - jak to się mówi
            co 2 głowy to nie jedna - a u nas??? Może kiedyś dobijemy do setki? haha

            Po 2 - pieluchy. Super przegląd. My używamy pampków na noc (jeden nas starcza
            bo oskar juz tylko siusia w nocy a pampki ładnie trzymają siuski i pupcia
            śliczna) - są rewelacyjne ale drogie dosyć więc oszczędzamy i na dzień Huggiesy
            (ale te soft and dry). Przecieka nogawkami więc co jakis czas trzeba zaglądać ;-
            ) No ale kosztują połwowę tego co pampek wink Ale muszę spróbować tych drugich
            hugiessów bo pisałyście że lepsze - to by było coś. A od Moniki dostałam na
            próbę 1 pieluchę Happy ale niesety u nas się nie sprawdziła. Pupa była mokra i
            zrobiły sie małe czerwone krosteczki - nie wiem czy to uczulenie czy odparzenie
            ale na szczęście po sudokremie zniknęły. Fajnie że mogłam popróbować 1 a nie
            musiałam całej paki kupować bo co bym z nią teraz zrobiła... Dzięki!
            co do kosmetyków używamy oliwki Bambino, kremu Bambino do buzi i pupy na dzień,
            Sudokremu do pupy na noc (i w razie jakiś zdarzeń wink ), mydła Bambino i
            chusteczek Pampers ale chcemy spróbować też Bambino. Ten zapach wink) No i
            sprawdza się w 100%!

            Po 3 - lekarze i choroby. podziwiam wszystkie z Was które już zmagały się z
            chorobami u maluszków. Chylę głowę przed każdą z Was i tylko modlę się żeby nas
            nic nie trafiło, bo boję się, że sobie bym nie poradziła, a już na pewno nie
            będę taka dzielna jak Wy. Ja zawsze w tych kwestiach jestem raczej panikara.
            A jak czytam o tych pediatrach z różnych części Polski to czasem mi się wydaje
            jakibym w innym państwie mieszkała. My byliśmy dotąd u pediatry i na żadne inne
            badania i innych lekarzy nie byliśmy zdani na szczęście. Ja nigdy nie słyszałam
            o niektórych typach lekarzy i badań o któych piszecie! Oskar na szczęście
            zdrowy - ufff, silny. Ważył (3 miesiące bez 4 dni) 6680g i mierzył 63 cm. Na
            moje pytanie o skręcanie się w prawo główką pani powiedziała, że to ułożeniowe
            i że samo minie i wiecie co? Rzeczywiście. Właściwie już teraz mogę powiedzieć
            że problemu nie ma!! wink Vigantolu bierzemy 2 krople ale czytając Was sama
            podjęłam decyzję o redukcji do 1 kropli. We wszystkim o co panią dr pytam i
            panikuję ona stwierdza że nic się nie dzieje, że zdrowy, ładnie przybiera i że
            albo nie ma problemu, albo samo minie. Wychodze uspokojona i rzeczywiście jest
            dobrze. ODPUKAĆ!!!!!!!!!!!!!! A najlepsze jest to że pani dr uchodzi w
            przychodni za hipochondryczkę i woli wysłać na badania niż cos zaniedbać. To ja
            juz sama nie wiem co ja jestem wink) Ale to wszystko przez to, że się od Was
            dowiaduję różnych rzeczy i sobie wmawiam. Super Mopku że jesteś z nami i
            nas "prostujesz"! Malwes Ty się zastanów nad zmianą zawodu wink) Zresztą
            wszystkie jesteście nieocenione!

            Po kolejne - zdjęcia. Śliczne!!! Wszystkie!!!!

            Pozatym - ja niestety tyję znów. A wszystko przez Pettit Beurry!! Jem je całymi
            paczkami i nie mogę się oprzeć! Każda lista zakupów zaczyna się od "pettit
            beurry" razy x wink)) Oni chyba coś dodają do tych ciastek co uzależnia! Także
            uważajcie. I nie jedzcie!!! (Bo mi wykupicie wink))))

            Spotkanie w realu super sprawa! My z Moniką mamy juz 1 spotkanie za sobą. Był
            spacerek w parku, szarlotka na ciepło w kawiarence i ploteczki bez stukania po
            klawiaturze wink)) Teraz musimy sie spotkać jeszcze koniecznie we trzy - z
            margoją - także Gosia szykuj się!! A Wy laski z Warszawy - nie ociągajcie się!
            Ja aż Wam zazdroszczę, że jest Was tam aż tyle!!! Mam nadzieje jednak, że
            spotaknia w realu nie wpłyną na zmniejszenie sie listów tutaj!!!

            Dobra - to na razie koniec z mojej strony - po takim czasie - będę miała
            zakwasy w palcach wink))
            Całusy w małe piętki dzieciaczków i zaróżowione policzki mam!
            pozdrowienia z coraz bardziej gorącej i słonecznej Gdyni
            Ania i Oskar (już niedługo 100 dni!!!) wink


            • morsk2 Re: Meldujemy sie z Oskarkiem po przerwie!!! 17.05.04, 23:17
              Noooo, nareszcie doczytałaś Aniu do końcawink))
              Fajnie było się spotkaćwink Ale o tej szarlotce to nie musiałaś wspominać tak
              publiczniewink))
              Czekamy, Gosiu, aż wszystko pozdajesz i spotkamy się we trzy.
              Szkoda, że Happy Oskarowi nie podpasowało, u nas sie sprawdza.
              A tak a propos pieluszek jeszcze - odkryłam, że Aro i białe Tessco to te same
              pieluchy(czeskie, identyczny szlaczek).
              Mopku, jesteś wielka. Ostatni post o D3 kazałam czytać mężowi i wspólnie
              doszliśmy do wniosku, że podajemy od teraz 2 krople, a nie 3smile
              Pozdrowionka,
              Monika
              PS. Razem z Amatyldą zgadałyśmy się, że tęsknimy za Kasikiemwink
          • malwes Luty 2004 17.05.04, 23:29
            margoja napisała:

            Malwes, spróbowałam "rozebrać" maluszka z tych wszystkich warstw, i
            > rzeczywiście jest lepiej smile)choć rączki ma czasem i tak zimne, myślę,że to
            > dlatego że tak nimi wymachuje non stop! dzięki!

            Ależ nie ma za co smile)) Mnie też tak ktoś kiedyś poradził, bo też mi się
            wydawało, że Szymon marznie.
            Z innych "dobrych rad" - któraś Mama poniżej skarżyła się, że dzidziuś nie lubi
            kąpieli. Ja bym spróbowała nalać do wanienki ciut cieplejszej wody. Termometry
            dziecięce jakoś strasznie "zawyżają" temperaturę. Mąż (bo ja nie kąpięsmile) nie
            korzysta z nich prawie wcale tylko z własnego łokcia. Są podobno dzieci, które
            nie znoszą kąpieli w 37s - muszą mieć 39-40s. My Szymkowi nalewamy troszkę
            cieplejszej wody i ostatnio martwimy się, czy go nie "przesadzić" do dużej
            wanny, tak fika z radości (obija nóżki o wanienkę) - a jak dawniej mierzyłam
            wodę termometrem i wkładałam go do chłodniejszej to też kwękał.

            Co do soczków i innych dań, ja bym czekała do skończenia co najmniej 4 pełnych
            m-cy a jak maluszek jest na piersi to i do 6ciu. My się mamy zabrać jak
            najszybciej za zupki z mięskiem przez tą niedokrwistość ale to jeszcze
            trochę...wprawdzie mąż zakupił soczek HIPPa "od czwartego m-ca" ale na stronie
            www jest napisane, żeby go jednak podawać po skończonych 4m. Mnie się wydaje,
            że to jednak za wcześnie, że układ pokarmowy jeszcze nie jest przygotowany na
            bezpośrednie inne pokarmy i nie ma co zbyt wcześnie ich podawać. A soków będę
            chciała unikać tak długo jak się da, bo to słodki smak do którego nie
            chciałabym Szymka przyzwyczaić. Jeśli picie to tylko czysta woda. Ale jeszcze
            muszę pradzić się w temacie lekarza.

            Mamusie i Maluszki chorowitki - mam nadzieję, że już niedługo pogoda poprawi
            się na lepsze i skończą się te katarki. Z tymi alergiami też nie najweselej -
            mam nadzieję, że to nic poważnego i jakoś się z tym uporacie.

            Asiu - dzięki za rady w sprawie SNS - muszę spróbować.

            "Zobaczcie" oglądam co najmniej raz dziennie - uwielbiam patrzeć na nasze
            szkraby i na to jak rosną....

            Macie wieści od Madzi Mutantowej???...jakoś mi się ostatnio śniła choć jej nie
            znam...czuję, że coś się dobrego wydarzy...smile))

            Ja próbowałam Pampersów Active Fit ale mi się nie podobały...rzepy za ciężko
            się odpinają i warstwa nie chłonie...zupełnie jak inne pampki. Wydaj mi się, że
            to jednak inny wklad niż w newbornach bo tamten był żółty a ten jest biały i
            jak przykładałam do Pampers 3 to nie widziałam różnicy sad(( Za to cena...!
            Dla mnie najlepsze Huggiesy Freedom.

            Idę przewinąc "Prezesa" smile)) (spi codziennie od 21.00 do 8.00) ale przewijam na
            śpiocha o 23.00 i o 3.00 bo się boję o dupinę....

            Pozdrawiamy!
            Gosia z Szymkiem
            • asialc1 Re: Luty 2004 18.05.04, 08:34
              Cześć dziewczynki i kochane dzieciątka!
              Natusia jeszcze słodko śpi więc zabrałam się do poczytania. Chcę też trochę
              posprzątac, bo przez ostatnich kilka dni wogóle mi się nie chciało. Czy Wy też
              tak czasem macie??? Wolałam poczytać książkę smile
              Wczoraj byłam z Małą u siebie w pracy, bo kończy mi się urlopsad
              Zdecydowałam,że wezmę też zaległy z zeszłego roku a później wychowawczy do
              końca listopada. Niestety muszę iść do pracy, chociaż na trochę. Nie wiem jak
              wytrzymam bez Natuni przez cały dzień sad((( W tym czasię mąż ma z Nią
              posiedzieć. Zdecydowanie za krótko możemy być z naszymi Maleństwami. Kto
              wymyślił te przepisy???!!!
              Monika, mam nadzieję, że u Twojej Tosi wszystko w porządku i to nie będzie
              astma. Teraz lekarze przesadzają. Będę trzymać kciuki. Daj znać po sprawdzeniu
              tego. Na pewno nie będzie źle smile)) Pisałaś, że za tydzień chrzest. To cudowny
              dzień. Natusia miała 25.04. Szkoda, że tak szybko miną. (Zdjęcia są na
              stronie.) A co do pieluch to ja wczoraj kupiłam Pampers Total Care Jumbo Extra
              Dry System, ale dopiero dzisiaj je sprawdzę.
              Joasiu a jak tam Szymuś? Czy to pewne z tą alergią? Sprawdź dobrze. Może wcale
              nie potrzebne te nerwy.
              Gosiu gratuluję zaliczenia prawa. Twój Antoś jest prześliczny smile))
              Aniu, cieszę się, że Twój Oskarek nie choruje i życzę Ci by było tak nadal smile
              Ja też co jakiś czas zaglądam do zdjęć naszych Skarbulków i za każdym razem się
              Nimi zachwycam.smile)) Czy już wszystkie mamy tak mają??? smile
              Ojej, burczy mi w brzuchu.
              Chyba coś przekąsze i wezmę się do roboty. Wczoraj zachciało mi się kaszki
              ryżowej z malinamii dla dzieci. smile mniam, mniam Idę ją zjeść.
              Na razie. Jeszcze zajrzę.
              Asia

              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • kasiaczekroza Re: Luty 2004 18.05.04, 11:23
                witam serdecznie wszystkie mamusie i ich szkrabiki kochane.
                Musze powiedziec że zdjecia naszych dzieciątek sa prześliczne, codzienie
                wchodzę na zobaczcie i nasz wątek podziwiam.Urocze jest czarnobiłae
                zdjęciePrzemusia i antosia.Dziewczyny co do kliszy czarno-białej, normalnie
                mozna kupić w fotograficznym?Mam ochote cyknąc kilka takich zdjęc na chrzcinach.

                co do kapieli i przegrzewania.Termometru uzyłam tylko rak i od razu go
                wyrzuciłam, mały krzyczał jak sie okazało woda była za chłodna, terez tylko
                łokiec i przyjemne ciepło oznacza , że jest ok.Od tej pory moja rybka pluszcze
                się, że aż miło.
                Po powrocie ze szpitala gdzie panowała temperatura tropików, dom wydał mi się
                antarktyda, więc odziałam antka w kilka warstw ciuszków , a On wciąż miał zimne
                raczki.Gdy po wywiadzie połozna powiedziała mi, że rączki moga byc chłodne,
                ważne aby karczek był ciepły, rozdziałam antka do body i pajaca i tak jest ok.

                Odkryłam u syneczka łaskotki, podczas ubierania po kapieli, gdy wycieram mu
                łapki po wewnetrznej stronie śmieje się na głos, że ho ho.Tak samo jest pod
                paszkami.

                Ślini sie niemiłosiernie.Codziennie idą dwa śliniaki.Uroczo nas zagaduje,
                uwielbiam z nim "rozmawiać" ja mówię po swojemu i on po swojemu a rozumiemy się
                doskonale( to prawie jak w filmie"To właśnie miłość"-widział ktoś?Maż
                wypożyczył dvd filmik przezabawny)

                Miałam małego dołka po poście beci o wizycie u teściów i zachwyconej tesciowej.
                Moja nie zaprosiła nas od dnia ślubu, a to juz ponad 9 lat, nawet razu.Na
                świeta mąż dzwoni sam i pyta czy możemy przyjechać-fajnie nie?
                Moja tesciwa była przejazdem w naszym mieście(mieszkamy od siebie w odległości
                120km) wpadła na chwilę poopowiadała o sobie, ja na to_Może mama chciałaby
                zobaczyć Antka?-no to zobaczyła dosłownie popatrzyła i stwierdziła, ze musi
                jechać.Pożyczyła jeszcze od nas pieniądze.a wczoraj dzwoniła się pochwalic , że
                wymieniła sobie okna.Boże dzieciom nie przywiozła nawet lizaka!A tam szkoda
                gadać!


                Pozdrawiam was serdecznie i wasze słodkie przepiekne dzidziusie!
                Kasia i Antek
                • beecia LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 11:54
                  Witam!
                  Dzisiaj oddałam do laboratorium kupkę Kubusia bo mamy probić posiew. Wyniki za
                  10 dni. Pomimo podawania Nifuroksazydu i Lakcidu kupek nadal dużo i rzadkie i
                  tak jakby ze śluzem. Napewno jeszcze przez to nie będe podawać soczków.
                  Zobaczymy jaki wyjdzie wynik.
                  To mój Jakubek strasznie płacze przy kąpieli. Używamy termometru, próbowalismy
                  wodę raz chłodniejszą raz cieplejszą, była kąpiel ze mną w duzej wannie, może
                  już jest troszke spokojniej niż przedtem ale nadal płaczliwie. Wogóle już
                  płacze przy zdejmowaniu koszulki. Nie lubi być nagosad
                  Mam zamiar pierwszy raz podać mleczko NAN 1 bo 29 maja idziemy na przyjęcie
                  weselne a Jakubek zostanie z teściową i coś jeść musi.
                  Kasiu bardzo mi przykro że masz taka teściową a nie inną. No cóż ludzie są
                  różni. Moja teściowa to chciałaby żebysmy przyjeżdzali do niej w piątek i
                  zostawali do niedzieli,a ona przeszczęśliwa nosi wnusia i gotuje smakołyki dla
                  nas (dla mnie zazwyczaj w drugim garnku to co mogę jeść). Oczywiscie jeździmy
                  czesto i korzystając z okazji zostawiamy Jakubka pod jej opieką a my albo na
                  zakupy albo do papu ze znajomymi (oczywiście cały czas czuwam pod komórką). Ale
                  z kolei mieszkamy z moją mamą w jedym domku a ona potrafi przez tydzień nie
                  przyjść do nas aby Małego zobaczyć. Po moim powrocie ze szpitala było miedzy
                  nami małe spięcie to przez pierwszy miesiac wogóle nie przychodziła. Nie
                  wspominając o tym ze nawet do szpitala nie przyjechała tylko zadzwoniła i
                  powiedziała "jeszcze sie wnuczka naogladam"! Siedzi to we mnie do tej pory.
                  Ciągle porównuje naszego Jakuba do dzieci mojej starszej siostry tylko że Paweł
                  ma 5 lat a Ania 2. Z nimi zostaje a z Jakubkiem to nie mam co marzyć. Samo
                  życie.
                  Moniko my też mamy w niedzielę chrzest. Zakupy już zrobione, prace
                  rozdysponowane, menu ustalone. Wczoraj zrobiłam mężowi listę zakupów. Wśród
                  innych rzeczy było napisane - talerze plastykowe szt. 10 na ciasto (na wysnos
                  dla rodziny). Wrócił zadowolony że lista życzeń spełniona. Kupił małe talerzyki
                  papierowe szt. 100 smile))
                  Pozdrawiam Beata i Jakub
                  • margoja Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 13:55
                    hej mamusie i dzidziusie!
                    Kasia, czarno-biały film można normalnie kupić trzeba tylko sprawdzić do
                    jakiego jest wywołania, czy maszynowo czy ręcznie, oczywiście ten drugi sposób
                    jest lepszy i droższy, ale zdjęcia mają niepowtarzalny klimacik nie?

                    U nas spokojnie w miarę, tzn Antek grzeczny, nie marudzi za bardzo, a mamusia
                    jeszcze się uczy i próbuje schudnąćsad((

                    Moniko i Amatyldo już się nie mogę doczekać spotkania! Antek teżsmile)
                    Hasta luego!
                    (uczę się na egz z hiszpanasmile
                    Gosia
                    • margoja Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 13:57
                      Malwes napisała:
                      "Idę przewinąc "Prezesa" smile)) "
                      Gosia, my też na naszego mówimy "prezes" te jego miny!!!!smile))

                      Pozdrawiam wszystkich Prezesów i Prezeski!!!!
                      Gosia
                      • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 14:31
                        My na Antka mówimy "Syńciu", a na córę Martę "Dzióbek" , "Pchełka"
                        i "Tyśka"
                        No właśnie a jak wy mówicie na wasze pociechy? Z tym prezesem też dobre.

                        Dziękuję za informacje o filmie, jutro wybieram się do sklepu.

                        Była dziś położna na patronażu i powiedziała, że teraz przyjdzie w 8 miesiącu
                        życia Antusia, czy u was też tak chodzą?(do tej pory była 4 razy).

                        widziałam na zobaczcie utrwalone spotkanko w realu, zazdroszczę wam dziewczyny,
                        kontynujcie,może potem dzieciaczki będą wspólnie fajnie się bawić, a wam zawsze
                        znajdą się tematy do omówienia.

                        Kasia i Antoś (89 dni po tej stronie brzuszka)
                      • malwes Re: LUTY 2004 - chrzciny/spotkanie W-wianek 18.05.04, 18:20
                        margoja napisała:

                        > Malwes napisała:
                        > "Idę przewinąc "Prezesa" smile)) "
                        > Gosia, my też na naszego mówimy "prezes" te jego miny!!!!smile))
                        >
                        > Pozdrawiam wszystkich Prezesów i Prezeski!!!!
                        > Gosia


                        No nie, Gosiu? Szef miny robi nieziemskie...no i rządzi całym domem!
                        Czsami mówimy też na niego Kaczuś, Synunio, Gwizadko, Laleczko (!)...a często
                        po prostu Dzidiuś smile)) - ale glównie per "Prezesie" bądź "Szefie" smile

                        Zobaczcie ile Warszawianek naliczyłam na liście (było też tam kilka
                        Mam "nieujawnionych" - może byśmy się spotkały w realu? Tak jak proponowała
                        Joasia? Może tylko poczekajmy jak pogoda się zrobi naprawdę wyjściowa!

                        malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
                        emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
                        domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
                        dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
                        belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52
                        nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
                        asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
                        tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
                        wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
                        boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55

                        A teraz najważniejsze....Mamusie...mój mąż zostanie ojcem chrzestnym (nie mam
                        na myśli Pruszkowa bynajmniej smile))))))))) - powiedzcie co dostałyście/ a w
                        zasadzie maluszki na chrzciny? Dzidziuś nie jest mały - ma już roczek.
                        Oczywiście chcemy mu kupić jakieś ładne wydanie Biblii dla dzieci
                        (taką "prawdziwą" dostanie od nas jak dorośnie)...a szczerze mówiąc nie wiem
                        mniej więcej jakiej wartości prezenty się kupuje. Z komuniami jestem na
                        bierząco ale ze chrztem troskę mniej, moi znajomi jakoś tak niewiele kupowali
                        chrześniakom i ja nie wiem.... z pomyslów dla maluszka to mam "Książeczkę 3D"
                        Tiny Love (ok 75zł), może łuk do fotelika samochodowego Tiny Love (115zł)...do
                        tego może jeszcze coś z H&Msmile)
                        Ale chrześniak ma jeszcze brata 12letniego któremu też coś chcielibyśmy
                        kupić...a ciężko teraz coś wybrać bo skończyła się doba "Pana Samochodzika" a
                        zaczęła doba gier komputerowych...sad( (z tego wzgledu absolutnie nie chcę
                        kupować cokolwiek związanego z kompem). Poradźcie coś!!!
                        Gosia
                        • morsk2 Re: LUTY 2004 - chrzciny 18.05.04, 19:03
                          Ja do córeńki najczęściej mówię Grubasku (słodki)wink))
                          Albo - Wikuś, Słoneczko, Maleństwo.

                          A co do prezentów na chrzciny, komunie itp. to ja prefeuję takie, które będą
                          pamiątką na dłużej, a nie zabawki czy ciuszki. Wika właśnie takie dostała - od
                          chrzestnego złoty łańcuszek z medalikiem, a od chrzestnej - srebrną łyżeczkę z
                          wygrawerowanymi inicjałami i datą chrztu (bardzo mi się to podobało!). Oprócz
                          tego fajnymi prezentami był też album do zdjęć i figurka aniołkasmile))
                          A 12-latek prawdopodobnie będzie zachwycony jakąś firmową koszulką/bluzą lub
                          piłką.
                          • malwes Re: LUTY 2004 - chrzciny 18.05.04, 22:01
                            morsk2 napisała:

                            > > A co do prezentów na chrzciny, komunie itp. to ja prefeuję takie, które
                            będą
                            > pamiątką na dłużej, a nie zabawki czy ciuszki. Wika właśnie takie dostała -
                            od
                            > chrzestnego złoty łańcuszek z medalikiem, a od chrzestnej - srebrną łyżeczkę
                            z
                            > wygrawerowanymi inicjałami i datą chrztu (bardzo mi się to podobało!). Oprócz
                            > tego fajnymi prezentami był też album do zdjęć i figurka aniołkasmile))
                            > A 12-latek prawdopodobnie będzie zachwycony jakąś firmową koszulką/bluzą lub
                            > piłką.

                            Monika, dzięki za rady...zupełnie zapomniałam, że 12lateg to już "klubowy gość"!

                            Jeśli chodzi o maleństwo to ja jednak chciałabym uniknąc tych
                            wszystkich "złoceń" - mam wrażenie, że to prezent dla rodziców, dziecko nic z
                            tego na razie nie skorzysta bo taki łancuszek założy dopiero jak dorośnie więc
                            jeśli już miałabym coś takiego kupić to raczej na komunię. Choć np pomysł z
                            łyżeczką czy srebrnym smoczkiem jest bardzo dobry!!!...Chyba "zmałpuję" ale
                            oprócz tego chcę mu kupić coś "na teraz". Ponadto to jest chłopiec więc
                            łańcuszek odpada...no chyba, że wyrośnie na miłośnika białych pasków i
                            BMWsmile))))))))) A propos....pamiętacie za naszych komunijnych czasów szał w
                            temacie zegarków elektronicznych i ewentualnie rowerów, głównie Wigry 3??? To
                            były czasy!!!

                            A mamusie chłopców? Co maluszki dostały od chrzestnych???

                            My na rehabilitację chodzimy prywatnie - na Bohdanowicza, wizyta 80zł ale mamy
                            się pojawiać tylko raz na m-c.

                            Pozdrawiam, dzięki za pomysły i czekam na więcej!
                            Gosia
                    • pietka111 Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 16:31
                      witam
                      u nas w Gdańsku dzisiaj wietrznie
                      i mało mi wózka nie zwiało na spacerze smile

                      co do zdjęć - ja robię aparatem cyfrowym gdzie jest opcja zdjecia czarno-białe
                      więc nie mam problemu z klisza

                      dzisiaj z maluszkiem byłam na kontroli wagi u pediatry
                      no i znowu to samo
                      Przemus mało tyje
                      ale jak robimy wszystkie badania (z zrobiliśmy juz chyba wszystkie) to wychodzi
                      wszystko ok
                      mleka mam wystarczająco, nie płacze z głodu jest normalnym wesołym niemowlakiem
                      ale tyje ok. 60 gram na tydzień
                      obecnie wazy 5230 (urodzeniowa 3400)
                      no i kazali mi dokarmiac sinlakiem
                      zobaczymy
                      chociaz jestem niechętna
                      bo soro zdrowy
                      ja i mój mąż jestesmy b.szczupli
                      to po co na siłe tuczyć?

                      pozdrowienia
                      • asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 19:01
                        Właśnie wróciliśmy od ortopedy i na szczęście wszystko w porządku. Bałam się o
                        to, że Natka chce już siadać, ale oczywiście jest wszystko w porządku. Ma
                        bardzo silne mięśnie i tylko nie możemy Jej w tym pomagać. (
                        • asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 19:15
                          Znowu coś nacisnęłam smile))
                          Dzięki Kasiu za wpis do Księgi Gości na naszej stronie, Natalka będzie miała
                          fajną pamiatkę. Natusia tak jak Twój Antoś też się ślini i ma łaskotki smile
                          a położna była u nas dwa razy.
                          Pietka nie przejmuj się tym co mówi lekarz. Moja Natalka zdaniem pediatry też
                          za mało waży a je bardzo dużo i tez ma pućki(4900). Po prostu tak samo jak ja
                          jest drobnej kości. Ja się nie martwię tym co mówi, bo wiem że jest wszystko
                          dobrze. Nie wszystkie dzieci sa takie same i nie muszą wazyć książkowo.
                          Gosiu pytasz co można kupić na chrzest. Moja Natalka dostała medaliki(od mojej
                          Mamy ponad 50-letni, który Ona dostała od swojej babci.Mam nadzieję,że kiedyś
                          Natka da go swojemu dziecku),złotą literkę N, małe kolczyki i dużo kartek. Moi
                          teście kupili Jej srebrny otwierany smoczek, gdzie można schować np. pierwszy
                          wypadnięty ząbek. Na nim też jest wygrawerowana data i godzina narodzin Natki,
                          oraz Jej waga. Uważam że bardzo oryginalny prezent. smile))
                          My też jesteśmy z Warszawy i mieszkamy na Okęciu. smile))
                          Asia
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:03
      Cześć!!!

      Ja do Antka mówie kaczorku - bo tak mi się skojarzyło jak go zobaczyłam po
      porodzie!!!

      Bardzo Wam współczuje układów z teściowymi ja mam nie lepszy nie będe pisać
      jaki bo zaczynam od razu płakać - już napisałam na forum mężatki pod
      wątkiem "zabić teściową" to chyba wszystko tłumaczy a no i to że to przez nią
      straciłam mleko (nerwy).

      Mój synek też narazie nie dostanie nic do jedzenia "normalnego" sad bo ma
      alergie na pyłki i pani dr podejrzewa że może mieć i na jedzenie więc jemy
      modyfikowane do końca 6 m-ca!!! Ale nie jest źle bo Antek waży już 7280g i 64cm
      więc jest super!!!

      My też mieszkamy a Wawie - stary Mokotów!!! Pozdrawiamy
      • emilka_n Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:22
        tak szybciutko musze, bo maly kwili

        mamy z warszawy, gdzie chodzicie na rehabilitacje (a moze wiecie gdzie mozna
        chodzic). My do tej pory chodzilismy prywatnie, ale mamy zaczac chodzic min. 2
        razy w tyg. i to juz jest troche za duzy wydatek (80 zł wizyta), szukam czegos
        refundowanego

        zalezy mi bardzo na czasie zeby nie robic dziecku dlugiej przerwy

        moze uda mi sie wieczorem usiasc do kompa to napisze wiecej
        pozdrawiam
        emi

        • tjoanna Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:56
          Gosiu, nareszcie, już myślałam, że tylko ja jestem chętna na spotkanie i postanowiłam i nie wypadało mi więcej proponować wink Myślę, że początek czerwca będzie OK, tylko trzeba się wcześniej umówić! Pewnie jeszcze Niecierpek dołączy (która swoją drogą coś się ostatnio nie odzywa).

          Emilko, ja chodzę na Szajnochy (Żoliborz), jest bezpłatnie, fachowo i sympatycznie. Jak będziesz miała chwilę, napisz co z tą ciemieniuchą, ok?

          Szymonka nazywamy na tysiac sposobów: żabeczka, laleczka (strasznewink syncio, synuś, maluszek, słoneczko, skarbeczek... mężowi czasem nawet "małpeczka" się wyrwie wink))
          A wiecie, zauważyłam, że Szymuś ma ten mięsień, który odpowiada za porudzanie uszamismile) I jak je, czasem rusza włosami, a właściwie skórą na głowie, komicznie to wygląda!
          Pozdrawiam!
          Joanna
          • emilka_n Re: LUTY 2004 19.05.04, 11:44
            znowu w biegu musze pisac sad
            tjoanna z ciemieniucha to tak: brwi posmarowalam ze 3 razy alantanem (pan w
            aptece tak doradzil) i zniknelo, a na glowce zrobilam cieply oklad z olejku
            (pierwszy raz to sie balam bo Bartus jest bardzo wrazliwy na wszelka chemie i
            posmarowalam go oliwa z oliwek extra virgine pierwsze tloczenie) tak na godz.
            przed kapiela a pozniej trzeba szczotka dla niemowlat wyczesac ciemieniuche,
            bardzo ladnie wszystko schodzi, chociaz ja robilam podejscie 3 razy

            slyszlam (ale wiecie jak to jest z tymi radami), ze ciemieniuche powinno sie
            wyczesac i jak pojawi sie znowu to moze byc prawdopodobienstwo alergii


            z tym spotkaniem to tylko nie 5 czerwca (sobota), oj czuje ze to bedzie trudno
            termin dobrac

            mopku dzieki za info o wit. D3, zrobie malemu badania bo lekaz stwierdzil
            krzywice wlasnie na podstawie rozlanego brzuszka, chociaz jak nie robi sie kupy
            przez 5 dni i je za dwoje to nie wiem czy to jest rozlany brzuszek czy opity do
            granic brzuszek

            z najnowszych informacji po odstawieniu wit D3 maly zrobil juz samodzielnie 3
            kupy. Moj maz zdiwiony pyta sie mnie wczoraj - to on bedzie teraz tak
            codziennie robil kupe? Hi Hi ja tam moge myc codziennie to umorusane po pachy
            cialko, no coz ale rurki i czopki tez ja musialam wkladac bo moj maz nie mial
            sumienia
            pierwsza kupe zrobil tak: obudzil sie rano, wzielam go do siebie do lozka i
            mowie, Bartus kochanie moje, promyczku, mamusia tak bardzo cie prosi zrob
            dzisiaj sam kupke, po co mam ci dawac czopek .... i zrobil , wyobrazacie sobie
            (wiem ze to pewnie zbieg okolicznosci), ale zrobil natychmiast po tym jak
            skonczylam mowic

            pwenie starczylo tylko z facetem porozmawiac wink

            pozdrawiam
            emi
        • aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.05.04, 21:14
          My chodzimy na Romera na ursynowie. Najpierw poszłam tam do ortopedy i dostałam
          skierowanie na rehabilitacje! Bardzo fajnie - miłe panie i fachowa pomoc -
          rehabilitantka pokazała mi punkty które należy naciskac żeby pomóc dziecku
          oddychac przy astmie i alergii wziewnej - i pomaga!!!
          • asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 21:24
            Ja na Natalkę mówię Skarbie lub Myszko, a mój mąż Żabciu.
            Pozdrawiam Was gorąco.
            Mamy trzymajcie się i ucałujcie Wasze Maleństwa.
            • pietka111 Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:31
              my z mężem na naszego Przemusia przeważnie mówimy niuniuś, niuniuchna, mały a
              mąż czasami rudy - bo malutkiego chyba taki kolor włosków się robi ;0
              a urodziła się z czarnymi teraz większość już się powycierała i nowe rosna jasne
              śmiejemy się ze z czarnych robi sobie "pożyczkę" na głowie (bo te co zostały są
              dosć długie)
              a jak to jest u was?
              • amatylda Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:45
                My na Oskarka też różnie mówimy - mąż głw. per Gościu, ja głównie Niulek, moja
                mama Niuniuś i Duduś (choc to przecież zdrobnienie od Konrada). Ale wszystkie
                słoneczka, rybki itp unas też są. Prezes zdarzało sie na początku ale teraz mąż
                mówi o nim raczej królewicz i pyta mnie na przykład czy królewicz już jadł i
                gdzie jest piżamka dla królewicza wink)))

                A nasze chrzciny wciąż się odwlekają i teraz to chyba wypali 20 marca. Trochę
                późno ale cóż...

                Pozdrawiam wieczornie
                Ania Matylda
                • amatylda Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:46
                  oczywiście czerwca!!! nie marca - gdzie ja żyję hahaha
                  • mopek1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 23:20
                    U nas tata jest specjalistą od idiotycznych nic nie znaczących określeń - stąd
                    np ja jestem Mopek (albo Mopuś), dlatego nasza Kluseczka (Klusia) to ostatnio
                    bardzo często Plaskatek, Plaskatino, wcześniej był Pimpotek smile Mamy nawet
                    zeszycik w którym zapisujemy te przezwiska smile
                    Byłam dzisiaj u szefa - no jakoś poszło! Był szorstki i na moją prośbe o
                    wychowawczy stwierdził sucho : No cóż ma pani takie prawo! Generalnie sprawa
                    załatwiona, wracam do pracy 1.03.2005 smile))))))))))))))))))))))))))))
                    Poza tym odwiedziłam dyżurkę, gdzie mnie wyśmiano z problemami typu "noszenie"
                    i "nosidło" - powiedzieli, że tak jak dziecko lubi smile, a z tym kręgosłupem to
                    jakaś sciema i strasznie "wydumane" teorie - bo w życiu nakłada się tyle
                    rzeczy, że na pewno nikt nie robił badań jak wpływa na kondycję kręgosłupa
                    okres niemowlęcy smile
                    Kończe, bo jakaś taka śpiąca dzisiaj jestem - strasznie mnie ten szef
                    wyczerpał smile
                    Pozdrawiam
                    Mopek
                    • ju8 Re: LUTY 2004 19.05.04, 00:15
                      Cześć!
                      Mam na imię Justyna i mieszkam w Krakowie. 22.02.2004 przyszla na swiat moja
                      córcia Magdusia.
                      Dopiero teraz postanowiłam dołaczyć, bo musialam wcześniej Was poznać a
                      piszecie az miłosmile))
                      Jestem w szoku, ze tyle z was ma problemy z dzieciakami. Wysylac dziecko do
                      neurologa bo ma duze czoło, przeciez to jakis absurd. A ulubionym problemem
                      pediatrow jest jak widze zbyt maly przyrost wagi dziecka. Jak mozna tak
                      stresowac matki, a pozniej zdziwieni ze mama przestaje karmic, albo musi
                      dokarmiac, bo ma problem laktacyjny. szkoda słów.
                      Ja wiem co potrafia lekarze, niestety jestem na nich skazana bo córka miała
                      ciężki start, urodzila sie w zamartwicysad((. I tez mam problem z karmieniem,
                      oczywiście dziecko wg lekarza za malo przybiera itp. Ostatnim "wyczynem" mojej
                      lekarki było zapisanie Magdzie żelaza, wiedząc ze dziecko dopiero co wyszło z
                      biegunek (nawet pojawiała się krew w kupce), wystarczy przeczytac ulotke aby
                      wiedziec ze tego specyfiku jeszcze jej nie wolno podawać!!! Stwierdziła takze,
                      ze powinnam jej zagęszczac pokarm kleikiem ryzowym takim od czwartego m-ca.
                      Tego ze dziecko nie skonczyło jeszcze trzeciego m-ca chyba nie zauwazyła!!! A
                      musze do niej chodzic bo to jedyna lekarka w poradnii patologi przy szpitalu
                      dzieciecym. Oczywiscie mam swoją "domową" lekarkę i jej sie slucham.

                      Jeśli chodzi o to jak mówię do małej to ostatnio "śmieszek" bo Madzia uwielbia
                      sie śmiać i "rozmawiać" z rodzicami. Jest rozkoszna. A jak piszczy z radości!!!
                      No a oprocz tego to "rybcia" bo urodzila sie pod znakiem ryby.

                      Pozdrawiam wszystkie mamy i ich szkrabki ukochane
                      Justyna i Magdusia
    • arch.monika Re: LUTY 2004 19.05.04, 03:42
      cześć Lutowe Mamusie i Maluszki!
      Ufff weekend coś nam się przedłużył do wtorku.
      Zasnęłam z malutką o 8p.m. no a teraz w środku nocy nie mogę spać,tak więc
      nadrabiam zaległości.
      Powracając do witamin my bierzemy 2 krople witD i 4 krople preparatu Cebion
      multi,co na to nasza forumowa Pani Doktor???
      Jeśli chodzi o zdrobnienia to oprócz Aniołka, Książniczki oraz wszytkich
      zoologicznych określeń typu Króliczek, Myszka itp., to ostanio nazywamy
      maleńswo Nenek od jej ulubionego okrzyku Neeeeee!!! A kiedy była noworodkiem
      to "pieszczotliwie" nazywalimy ją Golumnkiem, nie dlatego ze podobna (o czym
      mam nadzieje się dzisiaj przekonacie bo wyślę zdjącia), ale z powodu odgłosów
      jakie wydawala przy piciu typu mlaskanie, ciumkanie itp.Moj mężuś jednak
      stwierdził że to sie nie godzi.
      Zazdroscimy Warszawiankom możliwosci spotkania, my mieszkamy w Katowicach, może
      więcej dziewczyn z tych okolic się ujawni? Jesli nie to do Krakowa chwilka
      samochodem (przeciez mamy płatną autostradę ciągle w remoncie he,he,he)
      Acha czy macie problemy z paznokciami dieciątek? Bo ja mojej obcinam co 2, 3
      dni a i tak a paznokcie ma ostre jak brzytwy i jest cała podrapana na twarzy,
      chyba zacznę jej piłować, ale czy można u takiego maleństwa????????
      No to dobranoc, Nika i Dominika
      • mopek1 Re: LUTY 2004 19.05.04, 09:04
        No faktycznie to już chyba uzależnienie od kompa, żeby siadać o 3 smile)))) U mnie
        juz się zrobił rytuał: wstaje ok. 7-8, przewijam, karmię, rzucam na matę smile
        robię sobie kawkę i przed kompa smile Mój mąż nawet stwierdził, że tak bardzo
        zachwalałyście te maty, bo można dzięki nim posiedzieć przy sieci!
        Monika - całkiem rozsądne dawki witaminek smile
        Słuchajcie to teraz będzie o przybieraniu na wadze: norma jest baaardzo
        szeroka - właśnie ze względu na to że dzieci są różne. Generalnie nasze szkarby
        powinny przyrastać 700g/miesiąc, ale niektóre 400g, a niektóre 1400g i to też
        jest ok. Przy karmieniu piersią, nie ma górnaj granicy (przy butelce 1000g!!!),
        natomiast dolna granica 400g (100g/tydz.) jest ważna. Małe dziecko prezentuje
        niewiele objawów (niezależnie od rodzaju problemu) - ale jeden objaw jest
        sztandarowy - zatrzymanie rozwoju - czyli mały przyrost! Jeśli pociecha słabo
        przybiera (/tydz.) to możliwości są 2 - albo ma mało jedzonka, albo dzieje
        się coś co należy bezwzględnie wyjaśnić! Lekarze zaczynają od dokarmienia, bo
        jak to pomoże to znaczy, że nie trzeba narażać dziecka na skomplikowaną
        diagnostykę, czyli poszukiwanie problemu hamującego wzrost!
        No muszę kończyć, chyba dzisiaj mata jest be... smile
        Pozdrawiam
        Mopek
        • kasiaczekroza Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:04
          Mam pytanie do mam z alergią wziewną.Moja córa ma alergię, a ja od pewnego
          czasu mam te same objawy-łzawienie oczu, katar.Czy można brać jakieś leki
          łagodzące te objawy karmiąc piersią?Kupię chyba wapno, moze to pomoże?
          Mopeczku, a moze ty coś poradzisz.Do arelgologa na wizytę czeka sie u nas
          uwaga....rok.Tak tak moja córa miała juz wizytę w kwietniu, a rejestrować ja
          musiałam w grudniu ubiegłego roku, dobre nie?

          Mopku ja mam tak samo!Wstaje ok.7.00 szykuję córę do szkoły, potem przewijanko
          Antka, ubieranko, a ja poranna kapiel, kawka i do kompa.Antoś oczywiście mata.
          To już jest jak rytuał.

          Co do pazurków to ja mojemu musze obcinać codziennie!!!A i tak zdarza się, ze
          się podrapie.

          Co do wagi dziecka, ja sie tym tak nie przejmuję.widzę, że pieknie je , widzę
          jak rośnie, dobrze się rozwija jaki jest więc sens ciągłego ważenia?To tylko
          niepotrzebny stres.Przy pierwszym szczepieniu usłyszałam, że przekramiam i mam
          ograniczyć cyca(matko boska, co to za teoria????) a połozna na patronażu z
          niedowierzaniem pyta czy starcza mi pokarmu bo jak nie tomżna zastosować to i
          to i to. 28 ide na szczepienie to zapewne znów usłysze, ze przekamiam bo antoś
          kluseczka.Z córą miałam to samo 8 lat temu w przychodni na szczepieniach
          patrzono zawsze na mnie jak na kłamczuchę-no bo jak dziecko może tak przybierać
          na samej piersi?

          Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie szczególnie ciepło witam wszystkie
          nowoprzybyłe, bardzooo się cieszę, że tyle nas i tyle slicznych i kochanych
          maleństw.


          Kasia i Antuanek
          • margoja Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:23
            czesc,
            ja tez jakś alergiczna ostatnio: kicham jak najeta, zwłaszcza rano i mam katar,
            ale nie wiem czy coś na to brać?

            my oprócz "Prezesa" mamy jeszcze "krecik"-to mój mąż wymyslił, bo mały po
            urodzeniu mu go przypominał, taki mały,czarny z zamkniętymi ślipiami!
            ja nazywałam go "oczko" bo otwierał tylko jedno na początku, ale mąż
            stwierdził, ze mu ksywy więzienne nadajęsmile))
            No to teraz jest niusiek,Toni, Tonik, a nawet Antonella (to mój mążsmile))
            Pozdraiwam
            Gosia i Antoś
            PS Witamy nowe mamusie!!!!
            • margoja Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:34
              hej to znowu ja,
              zapomniałam napisać o prezentach z chrztu, Antek od chrzestnego dostał małe
              Pismo Sw z piękną dedykacją, medalik i śmieszną butlę z pszczókami w zakrętce!
              Od chrzestnej wysokie krzesełko+stolik, poza tym ciuszki i zabawki i wielkie
              wydanie baśni Andersena (sama mam ochotę poczytać czasemsmile))
              Idę myć naczynia i do naukisad((
              pa
              • margoja ps 19.05.04, 11:12
                zapomniałam jeszcze o najwazniejszym "imieniu Antka" : mówimy do niego
                per "grosik" lub "groszek" bo jest taki malutki a do tego robi takie "niewinne"
                minki !!!
    • beecia LUTY 2004 :-)) 19.05.04, 11:11
      Mielismy dzisiaj iść na drugie szczepienie, które już od 5 maja jest
      przekładane. Pediatra powiedziała żeby jeszcze poczekać z tydzień ze względu na
      luźne kupki Jakuba. Czy można tak długo zwlekać ze szczepieniem, czy to jest
      prawidłowe? Napiszcie, proszę.
      I co z tymi soczkami i kleikami ryżowymi, bo mnie mówili żebym juz zaczeła
      podawać a Jakub ma 3,5 miesiaca.
      cytat z "Dziecko"
      "Zdaniem pediatrów najlepiej, by niemowlę przez pierwsze pół roku życia było
      karmione wyłącznie piersią. Czasem jest to jednak po prostu niemożliwe. Jeśli
      twój maluch jest na butelce lub po urlopie macierzyńskim wracasz do pracy, w
      piątym miesiącu możesz zacząć stopniowo wzbogacać jego dietę.
      Na debiut najlepsza będzie odrobina kaszki ryżowej lub kukurydzianej
      rozrobionej mlekiem (maminym albo modyfikowanym). Możesz również zacząć od
      przecieru owocowego lub warzywnego. Na początek polecam jabłko. Jest smaczne,
      lekkostrawne, zawiera sporo błonnika, który normuje pracę jelit, no i bardzo
      rzadko wywołuje uczulenia. Możesz też zaproponować dziecku piure z gotowanej
      marchewki. Ma ona delikatny smak i niewiele maluchów ma na nią alergię."
      No wiec czy już podawać czy jeszcze?
      My na Jakuba najczęściej mówimy miś, chłopczyk, maleństwo, moja śliczna żabka
      (czy żabka może być sliczna?)
      Wczoraj był u nas chrzesny Jakubka, mówił że kupi mu na chrzciny dużego misia,
      mam ochotę zamienić misia na konia na biegunach.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • nitkanitka Dobre nowiny :) 19.05.04, 11:58
      Hej Drogie Panie,

      Zdam szybciutką realcję z wyników:
      - EEG jest prawidłowe, jednak ponieważ Jagoda ma dopiero 3 miesiące to
      koniecznie trzeba wykonać ponownie badanie aby mieć pewność - czwartek 9:00
      rano.
      - Dno oka prawidłowe.
      - USG przezciemiączkowe prawidłowe.
      Więc same dobre wieści.
      Dziś byłam na wizycie u neurologa, który stwierdził, że jakbym mu inne dziecko
      przyniosła! smile Jagoda słała do niej uśmiechy, dźwigała głowę, ani razu się nie
      napięła ani nie naprężyła smile, żadnych śladów drgawek. Nawet lekarska
      stwierdziła, że dziś to by jej nawet nie dała skierowania na rechabilitację,
      ale skoro już się zapisałam to żebym chodziła (dodam, że w ramach abonamentu -
      Medicover - polecam, żeby jeszcze tylko nie byli tak przewrażliwieni!).
      Uznałam, że może się czegoś nowego nauczę, a Małą bedzie miała jakieś
      urozmaicenie smile - mam na myśli rechabilitację!
      Jutro niestety będziemy ponownnie przechodzić ten horror z EEG, ale czego sie
      nie robi dla spokoju ducha smile!

      Joasiu pisałaś o mięsieniu, który "stymuluje" rochy uszu podczas jedzenia,
      Jagoda za to rusza "nozdrzami" smile jak rozmawia, no i dzięki temu można
      przewidzieć kiedy bedzie jej monolog smile!

      Olu (od Antka smile też podlegam rejonem na Romera, ale jeszcze u nich nie byłam.

      Moniko co do paznokci to Jagoda ma jak żyletki. Żadne obcinanie nie pomaga! Jak
      jest głodna, chce jej się spać lub męczą ją bąki to drqpie sobie cała buzię!

      Beeciu ze wzgledu na różne podejrzenia to mamy 6 tygodni opóźnienia w
      szczepieniach, podobno nic strasznego...

      A tak w ogóle to nikt chyba nie czyta moich postów, ja się "domagam" spotkania
      Warszawianek już od hohoho... smile)))))))))))))!
      No i mało kto podejmuje temat smile

      Żeby napisać coś na forum i nawiązać do Waszych wypowiedzi to sobie muszę
      notatki robić smile!

      Pozdrawiam Was b. mocno
      Nitka

      PS. Mam dziś dobry humor pomimo niewyspania i stłuczki jak jechaliśmy do
      lekarza rano - wjechała w nas BABA smile!

      • malwes Luty 2004 19.05.04, 13:24
        Emilko! Ale się uśmiałam z tej kupki! To nie wiedziałaś, że większość facetów
        trzeba o wszystko łaskawie prośić? Jak widać o kupę też.

        Mopku i dziewczyny - u mnie podobny rytuał. Wstajemy 7.00-8.00, jedzonko,
        przewijanie, ubieranie i mały pod karuzelę (na 1h!) albo na matę - w zależności
        od humoru. I ja też do kompa.

        Z paznokciami mam ten sam horror - Szymek okreopnie się drapie mimo, że obcinam
        często. Najgorsze to, że muszę obcinać na śpiocha a on nie zawsze śpi w dzień,
        choć czasami robi mamie prezent (np. teraz).

        Bardzo dziękuję za wszystkie rady odnoście prezentów na chrzest. I czekam na
        więcej! smile)

        Tjoasiu smile - Szymek miał ciemieniuszkę. Wystarczyło raz posmarować "Olejkiem na
        ciemieniuszkę" Skarb Matki - rewelacja "toto" bo wyglada na tłuste a wysycha i
        jak smarujesz główkę i brwi to w zasadzie nie trzeba nakładac czapki - a
        szczególnie fajne jak mały ma włosy bo się szybko przestaje kleić. Z brwi nie
        da się wyczesać więc ja przetarłam łuski palcem owieniętym czystą pieluszką
        tetrową i wszystko zeszło. Teraz (po 2 mcach) widzę, że znów kilka łusek się
        pojawiło więc będę musiała powtórzyć zabieg.

        Niteczko - powodzenia na EEG, nie martw się, może Jagódka polubi "te dziwne
        rurki".

        Szymon też rusza dziurkami w nosie...szczególnie jak robi kupkę!
        Zapomniała dodać, że często mówimy na niego "Pan Kuleczka" (z czytanki
        w "Dziecko") bo jak się go wujmuje w nocy do przewijania to jest taką
        cieplutką, zwiniętą kuleczką. Ostatnio ciągle go wybudzamy bo nie możemy się z
        mężem opanować i zawsze tę kulkę musimy wycałować i "wyduźdać".

        Natder - a my się może spotkamu dla odmiany w łodzi bo ja stamtąd pochodzę i
        pewnie mimo "ochłodzenia stosunków" zawitam do rodziców na trochę w lato.

        Mamusie - macie jakieś plany na wakacje? Ja myślę gdzie by tu pojechać, żeby
        były warunki na dzidziusia. Ostatnio w którejś z gazet znalazłam ofertę takich
        wczasów dla dzieci "full wypas" w Jastarni ale cena za 1 rodzica za 7 dni była
        chyba 1200zł więc razy dwoje rodziców i razy 2 tyg bo na tydz nie ma sensu to
        się zrobiła całkiem niezła sumka. Przeliczyłam na ubranka z H&M i zabawki i
        pieluchy smile)))))))))) i nijak nie chciało wyjść, że się opłacasmile
        Pozdr
        Gosia

        PS. Mnie na razie włosy nie wypadają (bardziej niż zwykle) za to wypadały mi w
        ciąży. Biorę Elevit i za radą lekarza 3x2tabl Exberitoxu, 2x3tabl BioMarine i
        szczepionkę BronchoVaxom. Na razie się trzymam ale też trochę kicham.
        • malwes Re: Luty 2004 19.05.04, 13:26
          Esberitoxu miało być. Straszne literówki ostatnio robię.
          G.
          • kajka.3 Re: Luty 2004 19.05.04, 14:15
            Czeeeść Mamom nowym i "starym" - to tak trochę z przekory, bo chyba najstarsza jestem w naszym gronie...
            Kawka przed kompem, to już mój nałóg i lubię go. Chociaż nie zawsze się odzywam, siadam do czytania kilka razy dziennie i (sic!) notatki ostatnio robię, żeby się nie pogubić. No i oczywiście podziwiam nasze skarbeczki i mamusie na "Zobaczcie".
            Mateusza najczęściej nazywam "syneczkiem moim kochanym" - po dwóch córach to nabiera specjalnego znaczenia, dalej: "zwierzaczkiem, chomiczkiem, zajączkiem, perełką, aniołkiem, grzybkiem, Mateulkiem, Matejką, gwiazdeczką, misiaczkiem, okruszkiem, słoneczkiem moim najmilszym", a tato mówi "koleżko mały sympatyczny..."
            Niebawem czeka nas drugie szczepienie - i tu mam pewną wątpliwość. Przed pierwszym szczepieniem mały miał zalecone badanie moczu (po historii z zakażeniem dróg moczowych). P. dr zleciła tylko ogólne badanie moczu nie wspominając nic o posiewie. Czy to jest OK? Czy to wystarczy?? Czy domagać się posiewu? Czy przed następnym szczepieniem też trzeba zbadać mocz? Poradź Mopku, jeśli możesz...
            Chrzest - Matejko dostał medalik na łańcuszku z wygrawerowanymi inicjałami i datą i kasę... - nic oryginalnego. Chciałabym, żeby dostał w prezencie jakąś zabawkę (karuzelkę, matę) albo nosidełko, stoliczek z krzesełkiem itp. Byłoby znacznie milej... Podobał mi się prezent u mojej przyjacióły - dostała na chrzest córeczki aparat fotograficzny (mieli jakoś stary ruski sprzęt) do fotografowania dziecka + film + album. Miła pamiątka w postaci dobrych zdjęć, chociaż nie bezpośrednio dla dzieciaczka.
            Wakacje - marzy mi się morze i Sianożęty, bo tam mało ludzi, ale nie wiem do końca, jak to w tym roku będzie...
            Pozdrawiam z Wrocka 20 st C i słoneczko, ale też wiaterek. Kasia

      • nitkanitka Re: Dobre nowiny :) 19.05.04, 14:19
        No właśnie i jeszcze zapomniałam napisać jak nazywamy Jagodę:
        - Dzidź
        - Smoczyca - niestety woli kciuk od smoczka sad
        - Smakołyk - niewiadomo czemu???
        - Albertyna Pierdziordzina - co wywołuje u niej uśmiech nr 15 smile (a właściwie
        to chyba ta duża ilośc litery R)- nie pytajcie dlaczego, chyba przez te bąki co
        ją wiecznie męcza smile
        - Dżagoda
        - Ludzik
        oraz często zwracamy się do niej "per" Skarbuniu Milionie smile!

        Olu ("od Antosia"), czy wczoraj nie były Twoje imieniny?
        Wszystkiego najlepszego smile!

        Nitka smile
      • nitkanitka Re: Dobre nowiny :) 19.05.04, 14:56
        Dziewczyny,
        Oczywiscie reHabilitację a nie reCHabilitację!

        Wybaczcie
        Nitka
    • iska_moniska do wszystkich alergiczek 19.05.04, 14:51
      Dziewczyny miłe, ja stara alergiczka dostałam zlecenie na przyjmowanie
      zyrtec'u, gdyz strasznie sie dusze, zwłaszcza o tej porze roku. Objawy nasilaja
      sie w trakcie karmienia (a karmie piersia). I pediatra, i alergolog
      stwierdzili, ze malej to nie zaszkodzi. A poniewaz i ona jest alergiczka, wiec
      trzy razy dziennie podaje jej po 6 kropli fenistilu. I MAMY SIE LEPIEJ!!! Mala
      nie ulewa, nie kicha i brzucho nie boli.
      Mowimy na nia Tosia Pimposia, Samosia, lalka lub Roszpunka. Te dwaostatnie to
      pomysly braciszka.
      Pozdrawiamy z naszej wsi spokojnej, wsi wesolej (gdzie trawy i drzewa pyla).
      Monika Z Tosia i Jasiem

      • iska_moniska chrzest 19.05.04, 15:00
        Zawsze dobrym prezentem jest ryngraf, na ktorym mozna wygrawerowac date chrztu -
        do kupienie w sklepach Veritas. Starsze dziecko - syn, dostal tka pamiatke -
        to jest jednak cos trwalego. Poza tym dostal medalik, pilke do nogi, krzeselko
        i hustawke.
        Tosia bedzie chrzczona za tydzien (w dniu pierwszej komunii Jasia). Tez
        spodziewamy sie krzeselka i ryngrafu - to taka tradycja. Ale szalenie podobaja
        mi sie srebrne lyzeczki, smoczki i grzechotki, o ktorych juz wyzej pisalyscie -
        bardzo mila pamiatka. Acha - ktoras z Was natchnela mnie polecajac strone
        www.chrzest.republika.pl, i moja kuzynka w prezencie wyhaftuje Tosi
        szatke - chusteczke z data chrztu.
        Pozdrawiam raz jeszcze
        • asialc1 Re: luty 2004 :)))) 19.05.04, 15:25
          Witam w ten słoneczny i wietrzny dzionek!
          Wogóle nie chciało mi się dzisiaj wstać. Najpierw Natka obudziła się o 6 i
          karmiłam Ja z zamkniętymi oczami smile Następnie obudziła się przed 9 i wzięłam Ją
          do łózka. Kiedy zjadła obie usnełyśmy i wstałyśmy przed 13. Mała znalazła sobie
          nową zabawę. Kiedy leży razem ze mną i widzi jak się nakrywam robi to samo. Na
          dodatek naciąga poszewkę na twarz i kiedy zdziwiona pytam gdzie się podziała
          moja Córunia odkrywa się i śmieje. smile
          Ja też obcinam Natalce paznokcie co 2,3 dni i tylko w ciągu dnia jak śpi. Jesli
          chodzi o piłowanie to chyba bym się bała.
          Beecia, ja bym jeszcze nie podawała kleików. To chyba za wcześnie. Co do
          soczków, to juz daję Natce tak jak pisałam, jabłkowy Gerbera. Tylko, że jeszcze
          rozcieńczam go wodą.
          Cieszę się Nitka, że wyniki Jagódki są dobresmile)) Dlaczego ci lekarze zawsze
          muszą nas tak nastraszyć???
          Justynko witaj u nas. Ja też od nie dawna piszę na forum. Jak będziesz miała
          zdjęcia Magdusi to wrzuć je na "zobaczcie".
          Asia

          Dodałam nowe zdjęcia mojej Myszki
          www.cichocki.net
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339

          • natder Re: luty 2004 :)))) 19.05.04, 17:07
            Cześć mamom i bobaskom smile
            Właśnie wróciliśmy ze szczepienia. Zaskoczona jestem wagą Malwiny... przez
            pierwszych 6 tygodni przyyła 1400 gr. a przez kolejnych 6 - 800... niby mieści
            się w normie ale jak na mojego nosa to albo została źle zważona albo waga jest
            jakaś "nie tego"... Oczywiście zostałam postraszona przez pielęgniarkę złym
            wchłanianiem, oczywiście padł pomysł o chudości i małej ilości mojego pokarmu
            itd... Pokarmu mam dość, natomiast rzeczywiście trochę martwię się jego
            jakością, bo już moja endokrynolog mnie uświadomiła że nadczynność tarczycy
            powoduje że pokarm jest uboższy, buuuu - w związku z czym nie ma co tego
            karmienia żałować i najlepiej byłoby odstawić małą od cyca bo wtedy i leczyć
            mnie byłoby łatwiej... Ale widzę że mała rośnie jak na drożdżach więc
            zastanowię się najwcześniej za trzy miesiące nad tym pomysłem, a najlepiej
            gdzieś w okolicach pierwszych urodzin Malwiny.
            Dziewczyny co do włosów - polecam Wam Wax, świetny środek za niewielkie
            pieniądze, można kupić w aptece, naprawdę rewelacja. Niech się wszystkie
            odżywki "sklepowe" schowają, ja dzięki niemu odzyskuję pomału część zgubionych
            (jak się okazało przez nadczynność tarczcy) włosów.
            Malwina odkryła kilka dni temu jak cudownym odgłosem jest jej własny głos,
            dzięki czemu słuchamy ( z zachwytem big_grin) jej wywodów, jak również pogawędek z
            żyrandolem, owieczkami z poszewki, lampką itp. Całkiem nieźle wychodzi jej
            powtarzanie: ojejejjj, ajajajjj, super rozrywka.
            Co do pieluch - ja używam pampersów i pieluch DADA z Biedronki - i jestem
            zaskoczona ich jakością.
            Gosiu - daj znać kiedy będziesz w Łodzi, a ja się jakoś tam z Tomaszowa
            zataszczę smile))
            Lubię mówić do Malwiny per Pyzocho, Klusko, Rybciu...
            A Natala mówi na nią Malwa-larwa big_grin
            Pozdrawiam i jak mi się jeszcze coś przypomni to skrobnę...
    • ida92 Re: LUTY 2004 19.05.04, 16:46
      Z chrztami doświadczeń nie mam bo chrztu to już u nas dawno nie było, a nasz
      dopiero w sierpniu /ciagle czekamy na chrzestnego a on odkłada i odkłąda
      powrót, a i z chrzestna sprawa się nie wyjaśniła, ciągle urody wielkiej dwie
      kandydatki uncertain//, ale jeśli chodzi o prezent, to bardzo mi się podobają te
      łyżeczki, grzechotki i smoczki z miejscem na wyrycie tam różnych i jak nikt
      takowej Antosiowi nie przyniesie to sama mu kupię (grzechotkę bo mi się
      najbardziej podoba.
      Na Antosia mówimy Antoszek, Antoś, Tuś, Tuniu, Tonio, niuniu, niusiu malusiu,
      karaluszku (to mąż confused), robaczku, słoneczko moje majowe, żabko śliczna, żabko
      kudłata (sic!), aniołeczku, króliczku, gościu, facet, chłopiee (zwłaszcza na
      zawartość pieluszki), ty łobuzie oraz czasmi per oleksy big_grinD.
      Wiecie od jakiegoś czasu mamy problem z babeczką od ubezpieczeń, uczepiła sie
      jak rzep psiego ogona i zbyć jej nijak nie można. Łazi, wydzwania i nie dociera
      do niej, że nie jesteśmy zainteresowani. Nie wiem czy to dobry pomysł z
      podawaniem tych namiarów w szpitalu na ankietach do "prezentów" bo teraz ktoś
      nieustannie coś mi oferuje, a ja nie mam ochoty na to. Muszę kończyć bo ma dziś
      przyjść i muszę ogarnąć naszą małą "wojnę domową".
      Witaj Justyno z Magdusią Antosiową "kosmiczną bliźniaczką" wink)
      Nitka ciesze się ze wszystko ok.
      Pzdrawiam. Edyta i Antoś prawie 3 miesięczny
      A nie powiedziałam Wam najważniejszego!!!!! O dwu dni Antoś pięknie podnosi
      głowę leżąc na brzuszku smile)))))))

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=12746612
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:02
      Witam!!!
      Nitka bardzo dziękuje za życzenia - zgadza się miałam wczoraj imieniny smile))))

      Co do "ksywek" Antka to zapomniałam napisać że mój mąż wymyślił - Antoniusz I.
      Brzmi dumnie!!!

      Do ju8 witam (choć sama jestem od niedawna to bardzo serdecznie) mi o tym duzym
      czole nie mówił broń boże lekarz tylko rehabilitantka (z Romera ale to była jej
      jedyna głupia teoria bo ogólnie babeczka jest bardzo fajna)!!!

      Jeśli chodzi o paznokcie to obcinamy co 2-3 dni, Antek się nie drapie za to
      strasznie drapie moją ręke jak go karmie (a ponieważ mam uczulenie na dłoniach
      to mi od tych małych "żyleteczek" krew leci smile!)

      A mój syn jest między 75 a 90 centylem i nie wiem czy się śmiać czy płakać bo z
      jednej strony się cieszę (nie jest gruby bo i wagą i wzrostem) a z drugiej
      strony to już nie mam siły go nosić - 7300 to troche dużo!!!
      Pozdrawiam dla wszystkich Maluszków całusek w pięte
      Ola od Antka
      PS bardzo mi się podoba to : Ola od Antka
      • nitkanitka Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:16
        Bo ja jestem Ola od Jagody smile
        • aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:24
          Olu od Jagódki Tobie również wszystkiego naj naj naj!!!
          Ola od Antka
          No supre chyba tak się zaczne podpisywać na wszystkich forach wink
          • aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:27
            Oczywiście nie supre tylko super
            Mam jeszcze jedno pytanie ja też przymierzam się do kupna maty ale nie mogę się
            zdecydować - poradzcie jaka firma ma najfajniejsze???
            • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 19.05.04, 19:30
              Jagódko od Oli-wszystkiego naj naj naj z okazjim90 dni po tej stronie brzuszka,
              czyli skończonych 3 miesięcy!!
              Antek od Kasi

              Olu, bardzo fajne te podpisy czy moge podkraśc pomysł (kasia od antka -fajne)

              Co do maty moim skromnym zdaniem Tiny Love.

              Pozdrawiam serdecznie Kasia od 3 miesięcznego Antoszka-śpioszka
              • iska_moniska Re: LUTY 2004 19.05.04, 20:31
                Tiny Love, i jeszcze raz Tiny Love - tez polecam...
                Wszystkiego najlepszego wszystkim Solezantkom


                PS. Dawniej na Antka zdrobniale wolano Tosiek. Stad nasza Antonina - Tosia
                • zyt Re: Nie daję rady 19.05.04, 23:29
                  Wczoraj czytałam was do północy i nie napisałam już nic bo mężuś wołał do
                  łóżka.Dzisiaj jak juz posprzątałam i pokładłam dzieciaki to przeraziła mnie
                  ilość postów.

                  Jeżeli chodzi o Magdę Mutantową to ma się dobrze ale lepiej żeby sama wam
                  napisała co u niej,postaram się z nią porozmawiać o tym ,dzwoniłam dzisiaj do
                  niej ale jej nie zastałam.

                  Ja ze swoim synkiem przerabiamy teraz pozbywanie się pampersa więc możecie
                  sobie tylko wyobrazić jak mi ciężko i pewnie nic z tego nie będzie jest uparty
                  jak osioł.

                  Chrzest robię w lipcu i na świeżym powietrzu,przygotowujemy stoły ,budujemy
                  grila,zjeżdżalnie i chuśtawki dla dzieci,płotki ,lampy itp,no i chłopa nie mam
                  w domu bo siedzi nad jeziorkiem i buduje a wszystko chce zrobić sam.Nie mam
                  tylko pomysłu na jedzenie ale jeszcze jest czas.

                  Ja do swojej Emilki mówię tongue_outierdoło,rybko ,Pikolko Malutka, Frędzlu jeden,
                  Pikusiu, Myszko,Zasrańcu
                  ale z drugiej strony skąd te pomysły na nasze szkraby jak czytałam jak je
                  nazywacie to niżle się uśmiałam .Mój starszy był Ruskiem dziadoskim teraz jest
                  łysoniem

                  Poza tym mamy się dobrze,pozdrawiam Zyta
                  Dołączam się do życzeń
    • arch.monika Re: LUTY 2004 20.05.04, 00:12
      Witajcie nocną porą,
      Tyle wątków poruszacie że wczoraj nie zdążyłam napisać wszystkiego, a dzisiaj
      krótko bo miałam baaardzo ciężki dzionek,Młoda coś marudziła cały czas i była
      nieswoja.

      Przede wszystkim Nitko bardzo się cieszę że z Twoim dzieciątkiem wszystko ok

      Gosiu i Asiu które wracacie do karmienia.
      Ja też miałam problemy z pokarmem na początku i baaardzo pomogły mi zioła
      mlekopędne z Herbapolu. jedynym ich minusem jest fakt że olejki mogą przenikać
      do mleka po dłuższym stosowaniu i działać wiatropędnie u dzieci,ale myśmy nie
      zauważyli takich efektów.
      Oprócz tego piję regularnie soki jabłkowe rozcieńczane wodą -skuteczne!!
      W jakiejś książce wyczytałam na produkcję mleka: 3 łyżki mielonego siemienia
      lnianego zaparzyć w pół litra wrzącego mleka dodać łyżkę miodu i wypijać na
      śniadanie.Tego ostatniego nie próbowałam niestety.

      Margoja jak Ty to robisz że znajdujesz czas na naukę? chciałam zdawać w czerwcu
      CAE ale przełożyłam na grudzień i całe szczęście bo kompletnie nie mam czasu na
      nic.Co prawda pod koniec roku egzamin na uprawninia tez mnie czeka, no ale
      pozyjemy zobaczymy.

      Oj muszę kończyć bo Dominika wzywa bufet,zdjęć już chyba nigdyn nie zdążę
      wysłać
      Pozdrawiam wszystki Nowe i "Stare" Mamusie
      Nika od Dominiki (tez mi się podoba)
      • mopek1 Re: LUTY 2004 20.05.04, 09:29
        No pięknie, jeden dzien przerwy i znowu nie wyrabiam z czytaniem smile Ciągle mamy
        problemy z kompikiem, chyba dalej nas męczy ten wirus - wczoraj załatwił
        kolejny dysk (był stary, może sam padł?). Ten z Wrocławia jeszcze nie wrócił :
        (, więc nie wiem co będzie ze zdjęciami Klusi sad
        Ostatnio zapomniałam napisać, że Klusia na samym początku była Pączkowym
        Ryśkiem smile
        Z tym rozszerzaniem diety to bardzo zależy od dziecka i planów mamy. My chcemy
        się karmić do 6 miesiąca, więc postaram się możliwie wcześnie wprowadzić inne
        jedzonko, poza tym Kluska jest prawdziwą Kluską (aktualnie pracujemy nad
        trzecim podbródkiem!)- więc pewnie się będzie domagać smile
        Też nam się marzą wakacje, ale postanowiliśmy, że zaczekamy do września. Mój
        mąż co roku początkiem października jeździ na targi do Boloni, więc planujemy
        wyjechać w połowie września, pobyć trochę w Rzymie, we Florencji i potem w
        Bolonii poczekać aż sie tata "wytarguje" smile Myslę, że może być fajnie, bo ew
        wrześniu już tak nie grzeje, a w sumie morze też można zaliczyć smile
        Podziwiam wszystkie mamy "zdające" i uczące się - ja nie mam czasu nawet
        przychodzącej prasy "zawodowej" poczytać smile
        Pozdrawiam
        Marta
        Ps.
        Jeśli mocz ogólny jest ok to posiew nie mam sensu, bo wiadomo, że jest ok -
        gdyby w ogólnym było ᡂ leukocytów to trzeba posiać smile
        • morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 10:10
          Witajcie Mamuśki!
          Dzisiaj Wika ma "studniówkę"!wink I na dodatek imieniny!!!
          Właśnie piekę z tej okazji ciasto majonezowe - poświętujemy sobie troszkęwink))
          Zapomniałam napisać, że jeszcze mówimy na Młodą - Pyzulka i Kurczaczek (to
          tatuś). A z Waszych określeń to dla mnie the best jest "Albertyna P." Nitkismile))
          Z obcinaniem pazurków też mam problem, bo w dzień dziecko mało śpi. Ostatnio
          rozwiązałam to tak, że wzięłam nożyczki idąc na spacer i
          przprowadziłam "operację" w parkusmile))
          A co do zabawek - maty nie mamy, ale za to jest stojaczek z zawieszonymi
          zwierzaczkami - można się nim bawić leżąc na kocyku lub w bujaczkusmile W ogóle
          uważam, że nie mamy zabawek zbyt dużo, a i tak chyba niedługo Młoda nas wyrzuci
          z sypialni, bo nie bedzie miejsca na jej gratywink)))
          Pozdrowionka,
          Monika
          PS. Margoju, trzymam kciuki jak obiecałamsmile
          PS. Najlepsze życzenia dla naszego "kosmicznego bliźniaka" Oskiego z
          okazji "studniówki"smile
          • morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 11:00
            No chyba zacznę robić notatki, bo ciągle zapominam o czym jeszcze miałam
            napisaćwink
            Imienniczko-Alergiczko! Jak się czujesz po Zyrtecu? Ja nawet po pół tabletki
            zawsze byłam strasznie śpiąca (koszmar w pracy) i rozkojarzona (do tego
            stopnia, że np. na zakupach stałam 10 minut przy jednej półce, bo nie mogłam
            skumać który z 2 produktów ma lepszą cenęsmile))) Dlatego brałam Claritine, ale
            właśnie wyczytałam w ulotce, że "ponieważ loratadyna wydziela się z mlekiem
            matki należy zachować ostrożność przy stosowaniu tego leku u kobiet
            karmiących".
            Ja kicham głównie na trawy i bylicę. Na razie nic się nie dzieje, ale pewnie
            niedługo się rozkręci i będę musiała się przypomnieć mojej pani doktorsad
            • beecia LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 11:16
              Wszystkiego najlepszego dla Wiki z okazji imienin!
              Wczoraj Kubulek podniósł główkę leżąc na pleckach. Z tym że nie leżał płasko
              tylko w pozycji lekko pochylonej ale i tak jestem dumna. Poza tym nadal dużo
              śpi i jest taaki kochany. I pomyśleć że ja też nie mogłam się na niego
              zdecydowaćsad( a jak się urodził powiedziałam "dlaczego nie mielismy go
              wczesniej".
              Dziewczyny chylę czoła przed tymi, które mają siłę i ochotę się uczyć. Ja
              zbijam bąki a mój mąż nie daje mi spokoju z certyfikatem księgowego. Może
              któraś zdawała i napisze jaki ten diabeł straszny?
              Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Bąbelków.
      • malwes Re: LUTY 2004 20.05.04, 10:08
        arch.monika napisała:

        > Margoja jak Ty to robisz że znajdujesz czas na naukę? chciałam zdawać w czerwc
        > CAE ale przełożyłam na grudzień i całe szczęście bo kompletnie nie mam czasu
        na nic.Co prawda pod koniec roku egzamin na uprawninia tez mnie czeka, no ale
        > pozyjemy zobaczymy.
        >
        Qrcze, Dziewczyny, ja też Was podziwiam - ja się nie mogę teraz zabrac do
        niczego. Nawet do kontroli własnego otoczenia domowego (pomaga mi
        dziewczyna)...I boję się powrócić do pracy bo w październiku to już będzie
        razem z leżeniem w ciąży rok i 3 m-ce bez kontaktu se światem. Zazdroszczę Ci
        Moniko CAE. Ja jakieś 7 lat temu robiłam podejście od razu do CPE - "prawie"
        skuteczne smile A teraz już wszystko zapomniałam i musiałabym chyba wkuwać co
        najmniej ze dwa lata bo angielski znam już tylko w wymiarze "sciśle zawodowym"
        a język potoczny (czytaj: nie związany z rachunkowością i ekonomią) to zjeżdża
        mi do poziomu zerowego....sad(
        Zresztą angielskiego, rachunkowości i egzaminów mam serdecznie dosyć po 3
        latach robienia uprawnień ACCA...tak mnie to skutecznie odstraszyło od nauki i
        pracy, że wcale nie tęsknię za powrotem do zawodu, choć kiedyś wydawało mi się,
        że ja to będę "z tych wyrodnych matek" co to po macierzyńskim zaraz do pracy i
        kariera...tak piszę o tym bo dziwi mnie to jak człowiek sam siebie nie
        zna....kiedyś to nawet myślałam, że mogłabym się obejść bez dzieci...a dziś mąż
        się śmieje, że w życiu by nie pomyślał, że ze mnie taki "kurus
        domesticus smile)"...teraz mogłabym godzinami przyglądać się Szymkowi...

        A Szymon zaczął: łapać zabawki na łuku na macie, "spoczywać" z nogami w
        górze "na świecę" (czyżby wstęp do wkładania stópek do paszczy?), gadać i
        gadać...głównie "leu" i "mleu" smile) (najgorzej jak rodzice słyszą to co chcą
        usłyszeć smile)
        I strasznie gryzie sobie rączki...lekarz mówi, że choć dziąsła nie są
        rozpulchnione to mogą go swędzieć. I nie wiem co zrobić. Samarować je czymś?
        Straaasznie sobie ślini ubranka i wszystko dookoła.

        I wiecie co? Mój Szymon też był wczoraj nieswój - aż się zaczęłam bać czy oby
        nie chory. Może to jednak ta pogoda? Paskudny maj jest w tym roku!

        I ja się dołączam do życzeń!!!! Pozdrawiam Was wszystkie. A uczącym się
        zazdroszczę, gratuluję i podziwiam. Jesteście Wielkie! Ale wasze dzieci będą z
        Was dumne!
        G.
        • asialc1 Re: LUTY 2004 :)))) 20.05.04, 11:20
          hej, hej
          Zapomniałam napisać, że mówimy jeszcze na Natalkę cwaniak i czasami słoneczko.
          Dzięki Nika za pomysł z tym siemieniem. Ja też piję zioła mlekopędne i piwo
          karmi. Oczywiście jak najczęściej przystawiam Małą do piersi.
          Gosiu, a jak Tobie idzie? Kupiłaś już SNS???
          Gorące życzenia dla Wiki i ucałowania od Natusismile))))
          Podziwiam i zazdroszczę wszystkim uczącym mamom. Tez chciałam iść na studia,
          ale muszę poczekać aż mąż skończy, bo nie wyrobimy finansowo.
          A właśnie...Natusia też marudzi jak jest brzydko za oknem i dłużej śpi.
          To na razie. Idę coś przekąsić.
    • iska_moniska Alergicznie... choc nie tylko 20.05.04, 11:32
      Mopku, nie wiem jak jest z badaniem moczu, ale moj starszy syn, ktory miał
      reflux układu moczowego miał tak dziwnie, ze badanie ogólne było w porządku, a
      w posiewie zawsze cos wychodziło. Wiec robiłam zasze dwa badania jednoczesnie.
      Natomiast teraz przy ostatniej (i jednoczesnie pierwszej) chorobie Toski, pani
      doktor pomimo dobrego badania ogólnego zleciła jeszcze posiew (na szczescie tez
      był BZ). Moze u malych dzieci jest inaczej niz u doroslych?
      Natomiast w kwestii zyrtecu - ja z natury malo spie, wiec i zyrtec nie pwoduje
      sennosci. U Tosi tez nie zauwazylam niepokojacych objawow.
      Musze konczyc - Jas za godzine konczy lekcje i musze jechac po niego do Gdanska.
      Pozdrawiamy wszystkich "Studniowców"
      Monika z Tosia
      • mutantowa POZDROWIENIA:) 20.05.04, 15:02
        Fajnie że mnie czasami wspominaciesmile
        A co u mnie ??? nic nowego, ciekawego, praca, chorowanie i tak cały czas. To
        już ponad 5 miesięcy za mną a ja tylko antybiotyki wcinam, cały czas infekcje,
        bakterie, zapalenia leczęsad bbuu widzicie nic dobrego.
        Strasznie tęsknię za Kubusiem, strasznie, teraz chyba bardziej niż 2 miesiące
        temu, może to przez te kłopoty zdrowotnesad
        Wiecie ale powoli staję na nogi, znalazłam super doktorka, bardzo mi pomagasmile i
        powoli zaczynamy starania o rodzeństwo dla naszego aniołeczka, bardzo się
        doczekać nie mogę, ale też bardzo sie boję. Jeżeli coś bardzo miłego się
        wydarzy to dam oczywiście znać , ale jak znam siebie to troszkę to jednak
        potrwa.
        Serdecznie Was ściskam Mamuśki - Magda
        • malwes Re: POZDROWIENIA:) 20.05.04, 15:18
          Madziu!
          Jak dobrze Cię "słyszeć"! Strasznie miło z Twojej strony, że napisałaś do nas.
          Infekcje są okropne, mam nadzieję, że wkrótce Ci to minie - razem z przyjściem
          lata! Mnie pomogła kuracja, którą zalecił lekarz (też ciągle antybiotyk za
          antybiotykiem). Napiszę na priv.

          Madziu - my też wszystkie pamiętamy o Tobie i o Twoim Synku. Myślimy o Was
          często. Ciężko się o tych sprawach rozmawia ale w moich myślach gościsz dość
          często, i jestem pewna, że i w myślach większości z nas. To przecież Ty nas
          wszystkie "zabrałaś do kupy" na "w oczekiwaniu".

          To dobrze, że znalazłaś lekarza, któremu ufasz. Oparcie w lekarzu prowadzącym
          ciążę to bardzo dużo. Odnoście Planów...to nic nie mówię, bo śniłaś mi się
          ostatnio ale nic nie napiszę, żeby nie zapeszać...w każdym razie wierzę, że
          Kuba już się cieszy na wspólne brykanie conajmniej w czwórkę za kilkadziesiąt
          lat wspólnie po chmurkach. Trzeba mieć w końcu komu podokuczać, nawet w
          Niebie... smile))
          Madzia...trzymamy kciuki...idzie lato...dużo słoneczka życzymy!
          Gosia
      • kasiaczekroza Re: Alergicznie... choc nie tylko 20.05.04, 15:19
        Cieszę się, że takie zainteresowanie wywołał temat jak mówimy na dzieci, dodam
        więc ,że na naszego Antosia mówimy jeszcze:
        Antoszek-śpioszek
        Antulek-tarantulek
        Antonio,Antuanek,Antosiek,Antoszek,Tosiek,chłopiee, moje
        kochane,skarbiku,dupeczku.

        Mojemu syneczkowi wychodzi ząbek na dole!!!To chyba prezent na skończone
        wczoraj 3 miesiące.Przebił się już delikatnie na razie widać biały
        paseczek.Ślinił się niemiłosiernie i wkładał raczki do buziaka, ale nawet nie
        zapłakał.Córka przechodząc to samo wyła jak opętana i miała gorączkę po za tym
        zuzyła tony maści, którymi smarowaliśmy dziąsełka.

        100 dni 100 dni przeżyła Wika nam-gratulacje i serdecznie życzenia z okazji
        imienin.

        Mam pytanie do mamy Tosi -pisałaś, że jednego dnia masz komunię synka i chrzest
        córeczki,jak te uroczystości pogodziłaś w kościele?

        Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia zdjęć moich dzieciaczków.Kasia od Antka
        • amatylda W krótkiej przerwie... 20.05.04, 15:44
          hej,
          ja tylko na chwileczkę, bo oskkra jakis dzis nie swój i cały prawie dzień mi
          płacze... crying Może to te wiatry wstrętne nadmorskie??? nie wiem

          Z naszego forum to sie jakies wyscigi chyba zrobiły bo ja tez nie nadążam!!!
          Litości dziewczyny!!! wink No ale z 2 strony jak się już czyta to aż przyjemnie.

          Ja na Oskiego mówie jeszcze Oskarito - Tito a dziadek jak juz wcześniej
          wspomniałam mówi terrorysto. Babcia mówi króliczku i "królu złoty" jak w starej
          piosence wink a Teściowa pyta czasem jak "panicz" sie miewa.wink

          Oskar marudzi od kilku dni, wszystko beirze do buzi - koce, pieluszki, rączki,
          zabawki, ślini się i ...też już szukałam ząbków ale to chyba tylko taka zmyłka
          jednak bo na razie nic nie zauważyłam. wieczorem spróbuję łyżeczką wink

          Co do powrotu do pracy powiem tylko skrótowo to kiepsko to u mnie wygląda.
          Wymysliłam sobie że chciałabym 2 miesiące wych i wrócić we wrześniu a tymczasem
          szef twierdzi, że do tego czasu " może nas nie być" dzięki UE. Dziś
          koleżanka "donoisła", że ksiągowa robi z kolei jakies głupie uwagi, że sobie
          wymysliłam powrót we wrześniu, że nie ma dla mnie miejsca i że mówiła mi żebym
          wrócił w lipcu to będzie czas urlopów to będę potrzebna. Tak na prawde to
          powiedziała mi żebym się zastanowiła czy wracać, przeciez takie małe dziecko
          chcę tak szybko zostawic, i przy naszych godzinach pracy to bez sensu. także
          same widziacie jaka złosliwa kobita co innego mi mówi a co innego w firmowej
          kuchni do ludzi. Echhh... Pomyslałam sobei że nie mogę sie denerwować bo
          jeszcze mi mleko zaniknie, prawda?

          My też uściskowujemy nasza kosmiczną bliźniaczkę Wikę - podwójnie - z okazji
          imienin i z okazji 100 dni!!! Echhhh czas leci tak prędko...

          Pozdrwienia dla Wszystkich forumowiczek i ich małych kwiatuszków, Króliczków,
          pierdzioszków i co tam jeszcze ....wink))))))))))))))
          Madzia a Ty sie trzymaj ciepło (niech infekcje odejdą precz!!!) i z całego
          serca życzymy Ci jak najlepiej - zresztą sama o tym chyba wiesz wink
          • amatylda Aha!!! 20.05.04, 15:46
            jeszce zapomniałam się pochwalić bo taka jestem szczęśliwa!!! Oskar wczoraj 1
            raz podnósł głowę sztywno jak go wzięłąm za rączki gdy leżał na brzuszku!!!
            Strasznie sie tym cieszę, bo już się martwiłam (jak to ja) i zazdrościłam Wam,
            że Wasze pociechy robią to już od dawna. No ale i na mojego przyszła "kryska" ;-
            ) w 99 dzień hahaha
            Bużka
            • natder Re: Aha!!! 20.05.04, 16:22
              Moja Malwina jak na razie pociągana za rączki trzyma głowę daleko z tyłu smile
              Jak o tym wczoraj powiedziałam pediatrze strasznie się moim zaniepokojeniem
              zdziwiła i powiedziała: no przecież jeszcze jest za malutka! W "pierwszym roku
              życia" piszą że większość dzieci nie potrafi jeszcze tego pod koniec czwartego
              m-ca. Dziś mała ma gorączkę po wczorajszym szczepieniu sad Wyekspediowałam
              starszą "na kominy" dzięki czemu Malwina może pospać bez odgłosów tupania,
              charczenia, rżenia i tym podobnych towarzyszących zabawie starszej siostry smile))
              Wszystkim solenizantkom - dużym i małym - STO LAT!!!
              Moje Malwiniątko kończy dziś 3 miesiące - aż trudno uwierzyć...
              Co do planów zawodowych - to ja ich zwyczajnie nie mam, podobnie jak w
              przypadku pierwszego dziecka muszę (i chcę) podchować i dopiero potem o
              karierze pomyśleć... Tak jakoś u nas wypadło - mamy baaaardzo tradycyjny
              podział ról, bardziej chyba z przypadku niż rzeczywistego wyboru - ale jak to
              mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... Z jednej strony mam
              mnóstwo czasu dla dzieci, mam czas i chęć by dać dziewczynom to, czego sama
              nigdy nie miałam, ale z drugiej strony ciągnie mnie doludzi, kusi mnie
              niezależność...
              Madziu trzymamy kciuki za powodzenie Twoich planów, serdeczne pozdrowienia z
              Tomaszowa.
              Pozdrawiam w to wietrzne popołudnie.
    • iska_moniska do kasiaczekroza 20.05.04, 17:19
      Mój syn chodzi do szkoły prowadzonej przez zakonników i poniewaz jest tam
      zbieranina dzieci z różnych parafii, więc I Komunia odbywa się w sobotę w samo
      południe. Ponieważ tego dnia dzieci nie muszą już iść do kościoła po południu,
      więc umówiliśmy się z proboszczem a naszej parafii, że o 17 ochrzcimy Tośke, a
      Jsś bedzie mógł przystapic jeszcze raz tego dnia do komunii - juz nie
      pierwszej. W naszej rodzinie już chyba weszło w zwyczaj, ze grupujemy takie
      uroczystości - Jas był ochrzczony w 5 rocznice naszego slubu, tez w sobotę.
      Całe szczęście, że trafiamy na takich super księży, którzy nie rzucają kłód pod
      nogi. Bo przecież różne rzeczy w tej materii sie słyszy.

      No i w końcu przepędzimy diabła z Tosi (może przestanie płakać - hehe).

      Monika z Tosią przy piersi
      • kasiaczekroza Re: do kasiaczekroza 20.05.04, 17:46
        W takim razie tylko pozazdrościć.Trzymaj się w takim razie i duzo siły na
        sobotę.Będziesz mamą dwójki "bialutkich" dzieciaczków.Życze powodzenia i oby
        uroczystości przebiegły w miłej rodzinej atmosferze.

        Magdusiu(mutantowa)całuje cię goraco i trzymam kciuki za poczęcie rodzeństwa
        dla Kubusia.Jesteś wspaniała!Trzymaj się ciepło i zdrowo.

        Kasia od Antka
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.05.04, 18:41
      Cześć!!!
      Ja to chyba nigdy nie przeczytam tych wcześniejszych postów bo z tymi
      aktualnymi nie nadążąm!!!
      Mój Antek też się ślini i "zjada" kocyki bluzy itd - jakoś gryzaki i smoczki go
      nie interesują!
      Co do nauki to ja też się pochwale studiuje dwa kierunki - uczciwie mówiąc na
      jednym dziekan załatwił mi przymusowy urlop ale dzięki temu zdecydowałam się na
      Antosia i przy okazji na drugi kierunek! Na tym drugim zdałam teraz dwa
      egzaminy (4 i 4,5) więc jestem dumna z siebie. Zobaczymy co bedzie poźniej bo
      jeszcze mi 3 zostały w lipcu smile)))
      Do pracy nie wracam bo już tego szczęścia by było za dużo (szczególnie że jedne
      studia mam w Białymstoku - a jestem z Wawki).
      Całuski dla wszystkich małych stu-dniowców!!!
      Pozdrawiam
      Ola od Antka
      PS właśnie będe zakładać wątek Antka ale ponieważ jestem laik komputerowy i do
      tego ignorant kompletny to nie wiem czy mi wyjdzie trzymajcie kciuki!!!
      A Wasze dzieciątka prześliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aleksandraantek Do iska_moniska 20.05.04, 19:13
        Jak już tak składamy życzenia to wszystkiego naj naj naj dla Tosi!!!
        Bo jeśli się dobrze orientuje to Twoja Tosia i mój Tosiek to bliźniaki
        astronomiczne i "stuka" im dziś 15 tygodni a to przecież szmat życia wink
        Pozdrawiam Ola od Antka
        • iska_moniska Re: Do iska_moniska 20.05.04, 20:30
          Toska dziekuje i tez przesyla Antosiowi mnostwo serdecznosci.

          PS. Zapomniałam o tych "urodzinkach" smile)))))))))
        • zyt Re: Nie mam mleka 20.05.04, 20:32
          Dziewczyna y ja nie mam czym nakarmić małej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Piersi mam jakieś takie wiotkie,przystawiam małą o ona wrzeszczy, niewiedziałam
          co soię dzieje ale wzięłam laktator a tam jedna kropla.Co się dzieje ,niegdy
          nie miałam takich problemów przy poprzednim karmieniu.

          Wczoraj byłam na stepie,trochę poćwiczyłam ale czy od tego mogło nie być mleka?

          Ratunku co teraz?
          Zyta
          • iska_moniska Re: Nie mam mleka 20.05.04, 20:57
            Zyt to może - choc nie musi - byc od wysilku. Może sprawa nadchodzącego okresu?
            Sprobuj Ricinus Communis nr 5 (granulki homeo-) - dawk0owanie - 2 razy dziennie
            po piec granulek. Albo może herbatke HIPP dla matek karmiących. Nie daj się i
            karm dalej.
            Powodzenia
            Monika
            • kasiaczekroza Re: Nie mam mleka 21.05.04, 09:01
              Zyto ten zabek to u mojegoantoszka, troszke wyszło i widze, że boli biegne do
              apteki po jakąsc maśc na zębole.
              Obejrzyjcie moje dzieci
              • kasiaczekroza Re: zdjęcia 21.05.04, 09:19
                poprawiłam sygnaturkę teraz juz otwiera się główna strona z moimi dzieciaczkami
                zapraszam do obejrzenia
                Natalka od chrztu-śliczniutka szczególnie gdy lezy na łóżku w swej sukn-
                rewelacja
                Kasia od Antka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja