asialc1 Re: LUTY 2004 11.05.04, 12:54 Witam wszystkie mamy! Dopiero kilka dni temu odkryłam Tę stronę. Mam na imię Asia i córcię Natalkę, która urodziła się 13.02.04 o godz.18:35 przez cesarkę. Natalka jest bardzo pogodnym dzieckiem. Cały czas się śmieje i z każdym dniem więcej gaworzy. Od miesiąca przesypia całą noc. Budzi się zazwyczaj między 8 a 9. Zresztą od samego początku nie miałam nie przespanych nocy. Budziła się zawsze ok.trzeciej i spała do 6,7 rano. Od nie dawna zaczynają Jej powoli rosnąć ząbki i okropnie się ślini Podczas pierwszego szczepienia w naszej przychodni pielęgniarka stwierdziła, że Natka ma drżenie rączek i trzeba koniecznie porobić badania. Powiedziała to takim tonem, że myslalam, że dostanę zawału. Po wizytach u neurologa i badaniach krwi oczywiście okazało się, że jest wszystko dobrze. Tak jak myślałam od poczatku po prostu podczas większego płaczu lub jak była bardzo podekscytowana szybciej machała rączkami. Mimo, że wiedziałam, że jest dobrze, okropnie się denerwowałam. Jak to jedna osoba może wzbudzić niepokój. Teraz dwa tygodnie temu nasza lekarka stwierdziła, że Natka ma słabą morfologię i przepisała Jej żelazo. Wolalabym jednak nie dawać go Jej za dużo po ząbki będą rosły czarne i od razu z próchnicą. I tak zmniejszyłam już zalecaną dawkę. Zresztą u dzieci z morfologią tak juz jest. W tym okresie jest trochę słabsza, a później wraca do normy. Zresztą co lekarz, to inna opinia. Można zwariować.Mysle jednak, że my mamy znamy nasze dzieci najlepiej i wiemy kiedy jest coś nie w porządku. A Natalka rozwija się prawidłowo. Czy wasze Maleństwa też już chcą siadać??? Mój Skarb bardzo wysoko podnosi główkę leżąc na plecach, a właściwie to stara się już usiąść. Właśnie się obudziła z krótkiej drzemki, więc lecę. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo cieplutko. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 11.05.04, 13:34 Witam nowe mamy!!!! Asiu Z tego co wiem preparat żelazowy (Hemofer) nie działa na zalążki ząbków tylko na ząbki już wyrośnięte (gdyby było inaczej to nie pisaliby na ulotce, żeby dzieci piły preparat przez rurkę), tak mi zresztą wyjaśniał lekarz - dopóki córcia ich nie ma nie masz się o co martwić. Albo poproś o Ferrum Lek - on nie barwi w ogóle. Zresztą przebarwienia od żelaza nie powodują próchnicy i zanikają po pewnym czasie (szkliwo wraca do normalnego koloru). Niedokrwistość może powodować gorsze problemy niż ciemne ząbki, Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 11.05.04, 14:29 Cześć Gosiu! Dziękuję za informacje. Nie wiem tylko dlaczego dentystka mi powiedziała o tych ząbkach wiedząc, że Natalka jeszcze ich nie ma? Będziemy w tym tygodniu na ważeniu, więc zapytam o Ferrum lek. Pozdrawiam cieplutko Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 11.05.04, 15:00 Poczyajcie sobie odnalezione w necie wspmnienia noworodka, torche późno, ale warto przeczytac bo zabawne. Pozdrawiamy Kasia i jej super Antoś. dlaczego super?Ponieważ wciąz obdarza nas swoimi bezzębnymi usmiechami i prawie wogóle nie płacze. Ze wspomnień noworodka Urodziłem się w lutym. W sumie nie chciałem wychodzić, ale sami mnie wyciągnęli. Potem w jednej mądrej książce przeczytałem, że nazywają to "ścięciem Cesarza" czy jakoś podobnie i rzeczywiście tak to wyglądało. Broniłem się jak mogłem i czym miałem, tzn. rękami i nogami - niestety byli silniejsi. I po co mi to było - tu własne mieszkanko, może trochę ciasne, ale ciche, ciepłe, z klimatyzacją i basenem, bez kłopotów z dostawą żywności i wywozem odpadków. A tu nagle wyciągają człowieka za nogi, coś krzyczą, zimno, świecą po oczach, klepią po... (no, to jedno było nawet i przyjemne, nie powiem). Niestety potem od razu poszedłem "siedzieć". I nie dali mi nawet skontaktować się z adwokatem! Czy ktoś to słyszy, gdzie tu prawa człowieka! Siedziałem w sumie 2 tygodnie. Wyobraźcie sobie całe 14 dni oglądania świata przez szybkę z plastiku, bez gazet, telewizji, odwiedzin kumpli (dla zmyłki nazywali moją celę inkubatorem). I w dodatku cały okablowany jak Gagarin w kosmosie. Jedno muszę im przyznać - codziennie solarium. Co oni sobie wyobrażają, że wszyscy lubią się opalać? (tyle się teraz mówi o czerniaku). Fakt, że na początku wyglądałem jak Chińczyk (nawet specjalnie sprawdziłem w szybce swoje oczy - były proste, uff!). Na szczęście zanim zostałem murzynem wyszedłem na wolność, i to bez kaucji! Dni szybko mijały, odmierzane porcjami karmienia. A właśnie... karmienie. Zawsze byłem zwolennikiem tzw. zdrowej żywności. Mleko jak mleko, ale najważniejsze jest opakowanie. Nie ma to jak opakowanie naturalne. Gdyby wszystkie te ohydne kartonowe pudełka tylko w części tak wyglądały jak opakowanie naturalne, to po mleko byłyby listy społeczne, a tak... życie jest ciężkie. Najgorsze miało jednak nadejść - rodzina! W życiu nie wiedziałem, że mam tyle wujków, ciotek, kuzynów i kuzynek. A jak człowiek będzie potrzebował trochę grosza, np. na flaszkę Bebiko, to wtedy żadnego nie ma wokół. I do tego każdy musiał dotknąć, pogłaskać, potrzymać. Kobiety to jeszcze ujdzie, ale facetom tak drżały ręce, że myślałem, że mnie upuszczą! Ile to się człowiek musi najeść strachu zanim mu dadzą trochę spokoju. Teraz najważniejsze - stanąć twardo na nogi... Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 11.05.04, 15:10 Witam mamuśki! Wczoraj byłam w pracy prosić o urlop wypoczynkowy. Moja szefowa targowała sie ze mną o jeden tydzień!! Bo to jest sezon urlopowy i ona też chce pójść na urlop, a ma jeszcze zaległy, dziewczyna, która mnie zastępuje także. Nie liczyłam na to że bezdzietna panna w wieku 48 lat mnie zrozumie. Także wracam do pracy 19 albo 26 lipca. Nie myślę o tym żeby już zamrazać pokarm. Maluszek będzie miał prawie pół roku, wiec bedzie miał wprowadzane nowe pokarmy, a mleczko albo z dnia poprzedniego ściagnięte w pracy albo w proszku (chyba bardziej z proszku). Dziewczyny kiedy będą zdjecia z basenu na "zobaczcie"? Nie mogę się doczekać. Mopku mam nadzieję, że odzyskacie zdjęcia, a ja jak tylko mąż wróci z pracy zagonię go do nagrania naszych zdjęć. Bo strata byłaby nie do odrobienia. Malwes współczuję Ci bardzo tego, że dopadłą Cię rwa, wiem niestety co to znaczy Wszystkie trzymajcie się ciepło! P.S.Nasz Jakubek też strasznie płacze jak chce mu się spać a nie może zasnąć, poza tym nadal strasznie płacze podczas i po kąpieli I też się ślini. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 :-)) 11.05.04, 23:02 Witam mamy późnym wieczorem... jestem padnięta... od rana mam maraton. Najpierw z samego rana uśpiłam Malwinę i bryknęłam do fryzjera (ale luksus heheheeh ;- ))) Było fajnie dopóki nie wrociłam do domku, gdzie się okazało że dzidź zamiast spać wyje w niebogłosy... prawie umarłam na widok zapuchniętych oczek, starsza córka na mnie nakrzyczała że "poszłam do fryzjera na tyle godzin i zostawiłam dziecko na pastwę losu" )) Potem usg bioder 50 km od domu - "wszystko w porządku ale zobaczymy się za 6 tygodni". Potem zakupy - Malwina nie dała się przekonać do leżenia w wózku, więc nosiliśmy ją po sklepie a ona podziwiała ciuchy... prawdziwa kobieta ... moja krew DD Efekt: totalnie rozpaprane dziecko... Ech, ciężkie życie kobiety która nie ma z kim zostawić pociechy żeby pobrykać po sklepach. Gosiu a trzymaj się na tym badaniu. A mojej Natalce pediatra zalecała polopirynę na bóle wzrostowe (( Przed Hemoferem przestrzegam, moje dziecko ma niestety połamane jedynki, dwójek nie ma już prawie wcale a w czwórkach są już pootwierane kanały (( Wszystko dzięki ww Hemoferowi. Jak miło że nadal dołączają do nas nowe mamy Pozdrawiam Was cieplutko, całuski dla bąbli i zmykam bo już ledwo widzę na oczy Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 11.05.04, 23:37 Cześć dzielne mamusie i cudowne dzieciaczki! Wczoraj po raz pierwszy trafiłam na forum lutowych maluszków i po raz pierwszy od kilku miesięcy dobrowolnie zarwałam część nocy, po prostu nie mogłam się oderwać od monitora.Przerobiłyście całą masę problemów z którymi musiałam borykać się sama!!!!!! Jesteście naprawdę wspaniale, szczególnie te które muszą borykac się z chorobami maluszków. Podziwiam i zyczę dużo wytrwałości. No ale pozwólcie że się przedstawimy.Jestem Monika(wielce popularne imię na forum) i 3 lutego 2004 po kilkunasto-godzinnym porodzie (absolutny koszmar) urodziłam zdrową -10 punktów, córeczkę Dominikę, 3300 ślicznego ciałka i 54cm długości.Życie nabrało nowych kolorów i pełne jest rozkosznego zapachu niemowlęcia!!! Zanim nastąpiło szczęśliwe rozwiązanie miałyśmy po drodze parę przygód takich jak krwawienie w ciąży, krwiak wielkości pęcherzyka ciążowego( w 10 tygodniu), kilkutygodniowy pobyt w szpitalu, a później 2 miesiące w domu w czasie zeszłorocznych upałow, no i oczywiscie na podtrzymanie lekarstwa,zastrzyki, lekarstwa.... i tak w kółko. W drugiej połowie ciąży sytuacja się poprawiła na tyle że mogłam spacerować , a nawet korzystać z pływalni.Tak oto nieoczekiwanie minęło 9 miesięcy i na świecie pojwił się nowy człowieczek, który dzisiaj kończy własnie 14 tygodni. Póki co malutka należy do tych spokojniejszych dzieci, chociaz charakterku jej nie brakuje. Karmię ja cały czas piersią, a ona rośnie jak na drożdzach,gaworzy z wielką ochotą, główkę już podnosi 90st leżąc na brzuszku, a rano kiedy jest wyspana obdarza cały świat najwspanialszymi usmiechami pod słońcem!To narazie tyle w telegraficznym skrócie o nas, teraz chciałabym się zapytać o kilka spraw. Po pierwsze czy morfologię wykonuje sie u kazdego niemowlęcia? Bo jakoś nasza lekarka tego nie zaleciła. Po drugie proszę o parę słów na temat kąpieli w basenie. Będąc w ciąży nie mogłam doczekać kiedy wybierzemy się z dzieciątkiem na pływalnię, ale ostatnio trafiłam na publikację w której stwierdzili że takie pływanie nic dziecku nie daje, a może zakończyć się różnymi inekcjami np.ucha. Acha czy maluchy pływają w pampersach? Po trzecie czy wasze pociechy tez maja problem ze spacerkami? Moja na spacerku wyznaje tylko dwie opcje albo spi ( co nie jest takie częste) albo wrzeszczy wniebogłosy. Wydaje mi sie ze ona nie lubi pozycji horyzontalnej kiedy na zewnatrz dzieje sie tyle ciekawych rzeczy, ale do siedzenia brakuje jej przecież ze 3 mies.Moze ktoś takze miał podobny problem? No kończę bo kolejna noc upływa, wkrótce wyślę pare zdjęć. pozdrawiam wszystkie mamusie z maleństwami)))))))) Nika Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 Re: LUTY 2004 11.05.04, 23:44 Poszłam dzisiaj z Norbim do naszej pani doktor bo wczoraj był jakiś niespokojny,nie chciał pić co u niego to baardzo dziwne i miał troszke podwyższona temperaturę.Osłuchala obadała i powiedziała ze będą ząbki bo dziasła są obrzekniete.Juuż ?? On ma dopiero 2,5 miesiąca ,aż mi się wierzyć nie chce.Ale kupiłam specjalny żel na dziąsła,ale to chyba bardzo szybko by było?Mały ma troche od lezenia na jednym boku spłaszczoną główke ,próbuję go oduczyc ,ale to jego ulubiony i jest ciężko.Na to mamy zwiększony Vigantol z 2 na 4 kropelki.Najgorsze jest to że za bardzo nie mam zaufania do tej pani doktor.Może przesadzam,ale to dlatego ze na codzień w parcy mam kontakt z lekarzami i załamują mnie ich kompetencje.... Oczywiście nie uogólniam,żeby czasem ktoś nie poczuł sie urażony Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 12.05.04, 09:17 No z tymi ząbkami to mnie zadziwiacie! Nie tak mnie uczono, a w moim (króciutkim bo zaledwie 3-letnim) życiu zawodowym nie spotkałam dziecka tak wczesnie ząbkującego, ale spotykałam same chore - może zdrowe tak czasem mają? Człowiek uczy się przez całe życie (a jak ma forum to trochę szybciej)! Idę zaraz pooglądać dziąsła mojej Baśki Sylvia - uważaj z tymi 4-ma kroplami Vigantolu, jak nie masz zaufania do tej lekarki, to lepiej to jeszcze z kimś przekonsultuj! To końska dawka! Lece bo się mały wyjec obudził ))) Pozdrowionka Marta Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 12.05.04, 11:04 Witajcie kobietki! Posadziłam Wikę w bujaczku i dałam jej stojaczek z zabawkami, żeby sobie pokopała. No i tak się dziecko zmęczyło (znudziło?), że zasnęła W związku z tym wpadłam tu na chwilkę zrobić porządki Mam nadzieję, że nowe mamuśki pouzupełniają/poprawią co trzeba: malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04, kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Moniki opanowują forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 12.05.04, 11:41 Zdarzaa się tak wczesne ząbkowanie, czego przykładem jest moja 8 letnia obecnie córka.Nikomu wówczas to nie przyszło do głowy obstawialismy kolke , której oczywiście żadne sposoby nie łagodziły, bo o to w 3 miesiącu wyzał się wówczas pierwszy zabek.Przestrzega przed preparatami z żelazem, moja córa ma stałe żeby o żółtawym zabarwieniu własnie od żelaza, juz się takie wyżynają niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Video EEG - Wszystko w porządku!!!!!! :))))))))))) 12.05.04, 15:14 Idę się upić... nie mogę karmić z tymi korzonkami więc butla spirytu nie zaszkodzi ) - żartuję oczywiście - ale skorzystałam z okazji i zjadłam wczoraj pizzę a dziś chińczyka.... Samo badanie - tragedia! To znaczy niebolesne dla dziecka ale tak jak pisałam, przygotowanie jest straaaaszne. W samochodzie już nie mogłam go obudzić - za to przy zakładaniu kapturka do EEG mały zrobił okropną awanturę, padł tylko dlatego, że był kompletnie wyczerpany. Nagrywaliśmy się godzinę - i przerobiliśmy wszystkie typowe ekscesy - spał 20min, obudził się, wycie, histeria, jedzenie, histeria, spał kolejne 20min. Pani od EEG też mnie się pytałą czy on tak zawsze.... Ale mnie wystraszyła. Wynik pojechał razem z kasetą do CZD do naszej pani neurolog. Dziś o 14.00 telefon - wszystko w porządku. Obie z panią robiącą badanie obejrzały, przeanalizowały, pomyślały i stwierdziły, że mózg pracuje bdb i te stany wynikają a) z czynników zewnętrznych, b) z charakterku c) z bólów brzuszka Możemy się szczepić Infanrix plus HIB. W piątek. A mały jest ostatnio coraz spokojniejszy! W sobotę byliśmy na rehabilitacji - mały się pięknie rozwija. Na stole treningowym robi wszystko czego nie chce w domu (Judasz!) - np. podnosi się na przedramionach )) Dziewczyny, jak pisałam mój też zaczął wyć na spacerkach - i co mi powiedziała pani rehabilitantka - że to normalny, prawidłowy wstręt do pozycji horyzontalnej. I faktycznie, fotelik samochodowy przestał być wrogiem, a jak się mnie wyjmnie z wózka na spacerze, to też jest ok. Ząbki mogą się wyrzynać już w 2gim m-cu. Miałam tak w rodzinie i miała tak moja położna u synka. Podobno wczesne ząbki (przed końcem 3mcy) i późne (po 18tym) są rodzinne/genetycznie uwarunkowane - podobnie zresztą jak umiejętność zwijania języka w trąbkę )) Z wpływem Hemoferu na ząbki to już nie wiem jak jest. Jeszcze zapytam lekarza ale my na szczęście braliśmy go krótko i przeszliśmy na Ferrum Lek. Pozdrawiam Nowe Mamy na Lutówkach Gosia i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 16:21 bardzo się cieszę, że tak jest, to chyba te wszystkie wirtualne kciuki. Ale faktem jest, że ma Twój Synio charakterek))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 17:39 Gosia cieszę się ze wszystko ok.Ja lecę z malą na szczepienie .Zanika mi pokarm ale to pewnie od stresów bo mam ich ostatnio duzo pozdrawiam Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 19:51 moja mala nawet nie pisnęła to jednak dobre dziecko.A co do spacerków to mamy ten sam problem.Ja mam Inglesinę retro(gondolkę) i ona ma możliwość regulowania wysokości główki to jak zaczyna wyć to ja ją podnoszę ,potemona zasypia ,ja opuszczam i wszystko gra.Inaczej jadę przez miasto na sygnale. Witam nowe mamusie i dzieciątka. Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: to super!!!!!!!!!! 12.05.04, 20:36 Gosiu, bardzo się cieszę! Ale byłam dobrej myśli cały czas A u nas infekcja. Mąż się dziwi, "bo przecież karmisz piersią". Hm. Najgorsze, że Szymonek jakoś kiepsko sobie radzi z połykaniem syropów i zawsze mamy po tym ksztuszenie i bezdechy No i kupa zielona, praktycznie wsiąka w pieluchę. Może po Eurespalu, bo tam 1% alkoholu (Mopku, jak sądzisz?). Dziewczyny powiedzcie, jakich pieluch używacie? Tylko pampersów, czy może jakieś inne wypróbowałyście? Ja przetestowałam: -pampers - b.dobre -huggies, ale mniejsze freedom - też dobre -huggies dry&soft - beznadziejne, razem z pieluchą zmienialiśmy ubranko -libero (tylko takie można dostać u nas na wspaniałym żoliborzu) - OK jak się zmienia co najmniej co 2 godz, inaczej przeciekają -MOLTEX (mąż w smyku kupuje) - bardzo dobre! tańsze od pampersów, ale w niczym im nie ustępują. Padnięta dziś jestem. Zaraz idę spać DObranoc, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: pieluchy 12.05.04, 22:23 A ja przetestowalam takie: *Pampers - te newborn bylu super, te drugie też dobre, ale już nie tak; *Huggies - przerobiłam te 6-9kg - pobobały mi się bardzo, nawet bardziej od Pampersów.Zwłaszcza ta gumka z tyłu bardzo praktyczna, bo w Pampersach zdarzała się kupa na plecach *Happy - 5-9kg - bardzo mi się widzą Są nieco większe i szersze od Huggisów w tym samym rozmiarze. (Tylko z tą reklamą o "nowym standardzie" przesadzili, bo w paczce 70-kilka sztuk jest raptem 10 woreczków) Aktualnie używamy ich na noc, bo w dzień eksperymentujemy z Aro (tanizna z Makro). Wiadomo, że za taką cenę nie można się spodziewać cudów, ale nie jest najgorzej, nic się nie wylewa i nie ma wysypki na tyłeczku, odpukać Ciekawa jestem czy któraś próbowała Tesco, bo na forum były dobre opinie o fioletowych, może warto znowu poeksperymentować? A o Moltexach też już słyszałam, że bardzo dobre - na pewno przetestuję przy najbliższej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 Re: pieluchy 12.05.04, 23:09 Co do pieluch to my tylko pampersy,jesteśmy z nich bardzo zadowoleni dlatego nie zmieniamy.Ja może i bym chętnie poeksperymentowała na troche tańszych ale najczęściej tatus chodzi na zakupy a on nie potrafi kupować oszczednie,a jak mówie żeby się zastanowił,wydaje na małego bez sensu duze sumy,to oburza sie że ma na synu oszczędzać ?? ) i nie ma dyskusji,musi być wszystko najdroższe,chociaż nie zawsze to idzie w parze z jakością . Co do vigantolu,nie posłuchałam pediatry,4 krople to dla mnie też końska dawka jak tylko z powodu spłaszczonej główki na skutek ułożenia.Narazie podaję 3 krople i szukam bardziej kompetentnego pediatry,a jak potwierdzi dawke,to przeproszę Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: pieluchy 12.05.04, 23:19 To moje doświadczenia z pieluchami: 1. Pampers Newborn - rewelacja 2. Huggies Newborn - bdb 3. Moltex Newborn - dostawaliśmy w szpitalu jako dzienny przydział - denerwowały mnie zaczepy na klej i mały miał po nich wysypkę na pupie. 4. Pampers Total Care 2 i 3 - niby ok ale jak sa mokre to na ręku zostaje normalnie woda (tzn. siuśki). Szymek się odparza bo nie trzymają wilgoci wewnątrz. 5. Pampers Active Fit - fajny system rozciągliwych boczków ale strasznie silne rzepy. Ciężko rozczepić. Koszmarna cena a powierzchnia chłonąca taka sama chała jak inne Pampersy 6. Huggies Soft & Dry - bdb 7. Huggies Freedom - chłoną najlepiej ze wszystkich Huggiesów i ich używamy na stałe. Happy, Tesco nie próbowałam - natomiast są jeszcze pieluchy Fixies a ja bardzo lubię tę firmę. Muszę spróbować. Z chusteczek testowałam Pampers i Pampers Sensitive. OK. Mąż natomiast preferuje "ręczniczki" Huggies. A tak w ogóle to moje może nie "must-haves" ale "want-haves-very-much" ) to: - zabawki Tiny Love - ubranka H&M i Modna Maja (a głównie "koleżanka-Kamila-po-synku") - kosmetyki Bambino i Skarb Matki - śpiworek do spania Mothercare - pościel Amy z serii A-kuku (uwielbiam patrzeć jak Szymon kontempluje niedźwiadki na ochraniaczu - to ważniejsze niż głód poranny!) - podkłady do przewijania Fixies Pozdrawiam, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: pieluchy, chusteczki itd 13.05.04, 09:57 A moje testy chusteczek wyglądają tak: *Nivea - super; *Pampers Sensitive - ok; *Cleanic Dzidziuś - kiepsko się rozdzielają i te ze spodu są bardziej mokre niż z wierzchu, no ale cena dobra i żadnego uczulena nie ma. Kosmetyki - Nivea (tatuś uwielbia zapach włosków po szamponie rumiankowym)) Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: pieluchy 13.05.04, 10:21 Witajcie Zagonione Mamusie i Wymagające Dzieciaczki!!! Co do pieluch to wypróbowaliśmy jedynie pampersy new born -super ale już za małe, oprócz tego mother care 2i3 -są w porządku wytrzymują nawet całonocne siuśki ale faktycznie kupka zdarza się wypłynąć na plecy. Słyszelismy fatalne opinie o Huggies i innych pieluchach dlatego nie próbowaliśmy zmieniać. ale teraz zaryzykujemy. Jeśli chodzi o chusteczki to oba pampersy są rewelacyjne, huggies mogą być, ale ostatnio kupione Johnson's uczuliły Dominikę i wyskoczyły jej babelki na pupci, słyszałam od kolezanek ze kosmetyki tej firmy często uczulają. A jak juz jesteśmy przy kosmetykach to uzywamy Nivea i Bambino( ale w sumie to jedna firma Beiersdorf-Lechia) Pozdrawiam Nika i Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 Re: LUTY 2004 12.05.04, 23:18 malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 > niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56 > emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 > beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, > domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, > silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 > jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 > arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54 > iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 > xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 > pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 > zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 > dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 > morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 > tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 > amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 > asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04, > kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 > dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, > belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 > kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 > piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 > kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 > nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 > asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 > natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 > mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 > tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 > dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 > pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 > ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 > wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 > svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 > sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 28.02.04, 3870, 56 > aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 > magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 > margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 > boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 09:53 Joasiu! syropki na pewno wpływają na kupkę, a poza tym jak jest przeziębiony, to wirus atakuje nie tylko górne drogi oddechowe , no szkoda strasznie Twojego dzidziusia, ale w końcu to tylko przeziębienie Moja Baśka też ma katar od wczoraj, ale odpukać niewielki Jesteście wielkie z tymi pieluchami! A ja głupeczek od początku tylko pampki i choć nie jestem z nich zadowolona (odparzają i muszę zmianiać co 2 h) to nie kupowałam innych bo myślałam, że inne jeszcze gorsze )) Lecę na zakupy Kończę bo "katarek" płacze Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:15 Witam wszystkie mamy! Monisiu, myślę że lekarze nie zalecają badań krwi jeśli nie zauważą czegoś nie pokojącego. Dziewczyny, czy Wasze pociechy też już chcą siadać??? Akurat dzisiaj moja Natka kończy trzy miesiące a od kilkunastu dni bardzo wysoko się podnosi leżąc na pleckach. Martwię się o Jej kręgosłup, ale jest już taka silna. Główkę trzyma tak prosto, że nie trzeba jej podpierać. Na spacerach nie miałyśmy nigdy problemu. Zazwyczaj od razu w wózku zasypia. Noce przeypia, a w ciagu dnia ucina sobie tylko krótkie drzemki. Przez cały dzień się śmieje i gaworzy. Mówię Wam jak głośno Prawie krzyczy. Jutro idziemy na ważenie. Lekarka też chciała Ją zobaczyć. Pewnie znowu da skierowanie na badanie krwi żeby sprawdzić czy żelazo i witaminy pomogły. Biedna dziecinka...znowu będzie kłuta. Jeśli chodzi o pieluszki to przede wszystkim pampersy, chociaż też jestem zadowolona z Huggies a zwłaszcza Newborn (chociaż z tych wyrosła). A kosmetyki tylko Nivea. Dla mnie, a właściwie dla córci rewelacja. Mam pytanko. Natalka jest teraz wszystkiego bardzo ciekawa, nie uleży spokojnie. Cały czas się kręci, wszystko oglada, śmieje się, gaworzy. Nawet podczas karmienia. Kiedy przystawiam Ją do piersi possie kilka sekund poczym zaczyna się rozglądać aż w końcu się denerwuje, że mleczko nie leci. Znowu daje pierś i za chwilę to samo. Karmię ją w domciu, ale to nic nie daje. Interesuja Ją moje dłonie, włosy, ubranie. Po prostu wszystko. Co zrobić żeby zajęła się tylko jedzonkiem??? Muszę kończyć. Córeczka chce się przytulić. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:36 No teraz mogę dokończyć Tak więc lecę na zakupy, chyba wypróbuję huggisy. Z kosmetyków przerobiłyśmy Nivea, Johnsson, Oilatum , a teraz mamy Skarb Matki i sa najlepsze wczoraj kupiłam nisidełko Womar i jest super (ma rewelacyjny stosunek jakość/cena) Strasznie Wam Warszawianki zazdroszczę Mothercare - u nas w Krakówku straszna posucha z fajnymi ciuszkami, są odjazdowe rzeczy w zarze, ale koszmarnie drogie Napaliłam się ostatnio na sweterek, ale jak dać 100 za coś w czym dziecko chodzi 3 miesiące ??? Dla mnie narazie "rewelką" są skrętne koła przednie w wózku - fantastycznie sprawdzają się przy manewrowaniu po mieszkaniu )))), robimy sobie spacerki z kuchni do pokoju i do sypialni i niczego nie obijamy ))))) Poza tym cieszę się że nie zdążyliśmy kupić dywanów kupimy jak Basia zacznie raczkować ))) Pozdrowionka Marta ps. Basia nie siada, na razie głównie zajmuje ja to co nad nią , na spacerze śpi, a przy jedzeniu tylko je - bo straszny z niej żarłok Odpowiedz Link Zgłoś
dylan2002 Re: LUTY 2004 13.05.04, 11:36 Witam wszystkie mamy i ich dzieciaczki! Dawno mnie tu nie było i nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów, ale zamierzam nadrobić zaległości jak najszybciej! Teraz odzywam się przywołana do porządku przez morsk2 - dzięki! Emma rozwija się - jak stwierdziła pani doktor - w normie. To zawsze uspokaja, choć może fajniej byłoby mieć dziecko geniusza? Jej ulubione zajęcia to: jedzenie, drzemki w niewygodnych dla mamy porach, rozmowy z umieszczonymi nad łóżeczkiem zabawkami i rozsyłanie uśmiechów na prawo i lewo. Doprawdy, niezła z niej kokietka! Teraz męczą nas kolki i malutka budzi się częściej niż zazwyczaj (dotychczas była anielskim dzieckiem, przy którym bez problemu się wysypiałam), ale jakoś sobie radzimy. Niestety, złamałam się i coraz częściej zasypiam z nią w jednym łóżku, mamy teraz duuuużo miejsca i nie boję się, że coś jej przez sen zrobię. Bardzo często rozmawiamy, tzn ja mówię do niej, kiedy coś robię i widzę, że jest z tego bardzo zadowolona. Ale i tak na pierwszym miejscu jest grająca zabawka, którą dostała od cioci. Emma oczu od niej nie może oderwać! A za 2 miesiące czeka ją podróż samolotem, ciekawa jestem jak to zniesie! Zdjęć na razie nie umieszczę na "Zobaczcie", bo nie umiem, zresztą i tak skaner się popsuł . Chyba, że któraś z koleżanek mi pomoże. Nie wiem czy już o tym pisałyście, ale mam pytanie: do kiedy planujecie karmić dzieci piersią? No i ile z was wraca niedługo do pracy? Na razie to wszystko. Zrobiłam sobie zieloną herbatę i biorę się do lektury waszych postów. Cieplutko pozdrawiam! Julka z Emmą (21.II.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 12:12 Mój Antos pieknie sie usmiecha,gaworzy, spi i je.Naprawdę jest cudowny.Położony na brzuszku trzyma wysoko główkę, ale nie na orzedramionach, ciagniety za raczki nie trzyma główki sztywno.Mam nadzieję, że jeszcze na to czas,(antek za tydzień skończy 3 miesiące)Podziwiam i pozdrawiam wszystkie mamy walczące z chorobami dzieciaczków. My uzywamy tylko pampersiaków, maz za moja namowa kupił raz hagisy i to był błąd.Trzeba było zmieniać je razem ze spichami.Z waszych postów wynika, że kazde dziecko inaczej toleruje pieluchy. Husteczki do dupki tez pampres sensitiv, tu tez testowałam np.dzidziusia, bambina i jednak pampers najlepsze.Kosmetyki zdecydowanie jonhsons, szczególnie płyn do kapieli z oliwka, rewelacja.Małego nie trzeba juz po kapieli niczym smaroać ma suoer delikatna mieciutka skórkę. Pozdrawiam Kasia i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 13.05.04, 12:17 Cześć mamom i bobaskom! Dzisiaj podpieram powieki zapałkami a to dlatego że wczoraj Malwina urządziła maraton spania: od 9 do 16, od 18 do 22 - to pewnie efekt tej przedwczorajszej wycieczki. Natomiast w nocy tak koło trzeciej stwierdziła że chyba dosć leniuchowania i postawiła mnie na proste nogi... Joasiu - walcz z katarkiem żeby infekcję jak najszybciej zahamować. Gosiu świetnie że z Szymkiem wszystko w porządku ("a nie mówiłyśmy" ). Co do pieluch to na spacery, na noc i na większe wyjścia stosujemy pampki, jak dotąd okazały się bezkonkurencyjne, Huggisy nam przemakały mocząc całe ubranko. Natomiast używam też najzwyklejszych (i tanich) pieluszek z Biedronki (DADA). Oczywiście jakości nie ma co porównywać, ale nie przemakają, mała nie ma żadnej wysypki ani zaczerwienienia więc je stosuję, być może będę musiała z nich zrezygnować np. latem, kiedy zrobi się gorąco żeby Malwinka nie miała na tyłku mokrego kompresu. Co do kosmetyków używamy Bambino (krem to już chyba będzie mi się kojarzył z zapachem niemowlęcia na wieki wieków )) Od jakiegoś czasu poluję na oliwkę Skarb Matki bo walczę z ciemieniuszką ale nie mogę dostać: u nas w aptekach robią wielkie zdziwione oczy jak o nią pytam. Całuski dla Waszych pięknych brzdąców. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 13.05.04, 13:42 Mopku, dzięki za komentarz, przynajmniej teraz wiem, ze to normalne. Szymonek ma tez czerwone gardło, zastanawiam się, czy go boli, troche marudny jest. Połykanie syropków idzie coraz lepiej. Co do pieluszek, dziwi mnie bardzo, jak różne macie opinie na temat tych samych! Jeśli chodzi o Moltex, to małych nie używaliśmy, miałam na myśli Moltex Comfort midi - te są na rzepy. Kosmetyków staram się jak najmniej. Lubię bambino (mam wrażenie że są b.delikatne, no i niedrogie). Puder mamy Johnson's ale w ogóle się nie przydaje, oliwka też. Jak się zastanowić, to przydaje się nam tylko bepanthen, chusteczki bambino i mydełko do kąpieli (no i maść do twarzy na wysypkę, ale też już odstawiona. Pupa i ciałko ładne, żadnych odparzeń. Z czego jeszcze korzystacie?? A może polecicie mi jakiś szampon? Asiu, nie mam pojęcia, jak sprawić, żeby dziecko się nie rozpraszało, bo Szymonek, tak jak jego rówieśniczka Basia, jest bardzo skoncentrowany na pałaszowaniu A siadać też jeszcze nie próbuje. Karmić piersią mam zamiar ok. półtora roku. Alergika powinno się jak najdłużej. Zresztą każde dziecko na tym korzysta. Do pracy się nie wybieram, ale praca przyszła do mnie (muszę przeczytać przetłumaczoną książkę po korekcie, nieeee chceee mi się), no i w sierpniu pewnie wezmę coś nowego (jak dadzą). Cieszę się, że mam możliwość pracy w domu. W pewnym sensie to trudniejsze, ale przynajmniej mogę być z Szymonkiem. Aniu, to dziś idziesz spać o 18? Miłego dnia (choć paskudny jest) znowu śpiąca Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 13:53 w necie znalazłam takie oto inf na temat rozpraszania się przy karmieniu: Karmienie w 3 miesiącu życia Nie ma żadnych wskazań do podawania niemowlęciu czegokolwiek poza mlekiem matki. Nadal podajemy wit.D3. W trzecim miesiącu dziecko może odmawiać ssania piersi. Jednym z powodów jest duża ilość bodźców docierających do dziecka z otoczenia. Trzeba w takiej sytuacji stworzyć sobie i dziecku bardzo spokojny kącik do karmienia. Ponadto warto pamiętać, że nawet jeśli dziecko przerywa karmienie, to nie znaczy, że jest najedzone. Trzeba mu więc proponować pierś dotąd, aż będzie opróżniona i nie dać się zwieść, że "już nie jestem głodny". Można przy tym zmieniać pozycję do karmienia. Odmowa piersi konsekwentnie z jednej strony może być pierwszym objawem zapalenia ucha u dziecka lub zmian w gruczole piersiowym matki (warto zbadać pierś z "nielubianej" strony). Powodem odmowy może być też zbyt szybki wpływ mleka lub uczulenie na składniki diety mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:08 Cześć dziewczyny! Dzięki Kasiu za informacje. Mleka raczej nie mam za dużo, bo dokarmiam. Jestem jednak w trakcie odzwyczajania Natalki od butli. Z Jej uchem też w porzadku. Będę musiała znaleźć jakieś dogodne miejsce. Natusia jest bardzo ciekawska. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 - jeszcze o kupie 13.05.04, 14:13 Zapomniałam zapytać. Dziś dla odmiany kupa była żółta ale za to z pianką. Wiem, że to źle i nieprawidłowo, ale wiecie, co dokładnie to oznacza? Dawać dalej te syropki, czy skonsultować się z pediatrą? Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:15 Asiu moja Dominika tez od kilku dni bardzo się rozprasza podczas karmienia ,chociaż dotąd był z niej niezły żarłoczek. Po zaspokojeniu pragnienia (trwa to chwileczkę) zaczyna się rozglądać, patrzeć mi głęboko w oczy i uśmiecha się w przypływie dobrego nastroju.Narazie mnie to nie martwi bo niezły z niej pyzaczek. Zresztą jeśli chodzi o godziny karmienia to ostatnio panuje u nas kompletny chaos, podobno od 3 m.dziecko ma uregulowany rozklad karmienia, a Dominika od niedawna zachowuje się jak noworodek( oprócz nocy na szczęście) Może to po prostu faza rozwoju? Mam nadzieję Nika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:26 Asiu ja bym skonsultowała się z lekarzem. Ostrożności nigdy za wiele. Dzięki Moniś za odpowiedź. Mam nadzieję, że w końcu im to przejdzie. Mimo to fajnie jest patrzeć na te Maluchy jak są ciekawe świata i wszystko je interesuje i cieszy. Możecie zobaczyc moją Natusie na www.cichocki.net (zapraszam do wpisu do księgi gości)lub na forum. Są tam trzy zdjęcia Natuni. Proszę trzymajcie też za mnie kciuki w próbach powrotu do karmienia Natalki tylko piersią. Chwilami mam małą depresje i chce mi się płakać. Mam ochotę wtedy zrezygnować, ale wiem że nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 14:10 Asiu, a ja Ci zazdroszczę, że możesz pracowac w domciu. Też bym chciała.Jak pomyslę o powrocie do pracy to chce mi się płakać. Przez cały dzień nie widzieć Natalki..... Okropne Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 13.05.04, 16:41 Joasiu, świetna ta strona, zdjęcia Natalki cudne, najbardziej to jak liczy paluszki, cudo.Gdzie rodziłaś, w jakiejś prywatnej klinice? Naprawdę fajny pomysł z tą strona Natalka będzie miała uroczą pamiątkę. Pozdrawiamy Kasia i antek(jego zdjęcia po kliknięciu na poniższy link) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:34 Witajce, Byłam dziś u ortopedy z tą rwą - dostałam leki przy których mogę karmić oraz skierowanie na rehabilitację, ćwiczenia i laser. Ortopeda powiedział, że tyle m- cy leżenia, poród i połóg to by i słonia zwaliły z nóg. Potem zajrzałam do pracy. Idę teraz na 40 dni urlopu wypoczynkowego a potem na 2,5 mca wychowawczego. Wracam do pracy 1 października. Szef wydawał się bardzo wyrozumiały. Miałam wrócić do pracy 1 września ale ja się jeszcze będę "ćwiczyć" no i opiekunka też będzie od września (jak dziecko koleżanki pójdzie do przedszkola) więc będę mieć m-c na wypoczynek, przypomnienie sobie przepisów i ustaw no i głównie na sprawdzenie niani. Podpisałam wszystkie dokumenty i mam już to z głowy. Obiecałam tylko przynieść łobuza do pracy jak bedzie ładna pogoda. Szkoda mi go będzie zostawić ale już będzie miał 8mcy a o nową pracę teraz bardzo ciężko a to bdb praca i bardzo chciałabym w niej zostać. Idę leżeć i się grzać. Gosia ps. Szamponu dla maluszka używamy od dawna - Skarb Matki, bdb. Mopku - a ty się nie boisz o stawy biodrowe dziecka w tym nosidle? Nosidła są fatalne dla bioderek - mi ortopeda i rehabilitant (oraz siostra fizjoterapeutka) powiedzieli, że nigdy w życiu - jeżeli juz to tylko chusta. Ja się posłchałam ale nie wiem jak to do konca jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:54 Małgosiu no nie wiem??? Tak na rozum to mi się chusta wydaje gorsza, a w nosidle dziecko ma nóżki odwiedzione, zwróciłam uwagę, żeby ta część między nóżkami była szeroka i tyle, zresztą nie będę jej tam nosić stale. Nosidło planujemy uzywać głównie wtedy kiedy tata sam zostaje z małą, bo ona przy nim jakoś domaga się noszenia , a on ma zawsze jakieś sprawy, telefony itd., sam chciał mieć wolne ręce, poza tym chcemy je wozić "awaryjnie" w samochodzie - bo czasami nas "napada" żeby gdzieś wpaść i coś załatwić, a jak nie mamy przy sobie wózka to w foteliku juz się naszego spaślaczka niewygodnie nosi )) Tak więc myślę, że jej nie zaszkodzi Ale masz fajnie z tym szefem!!! ja się dzisiaj umówiłam na rozmowę we wtorek - bo nasz to taka trochę "święta krowa" i dopiero jutro się dowiem czy będzie miał dla mnie czas we wtorek. No już Wam pisałam, że trochę sie boję jak zareaguje na moją prośbę o 8 m-cy wychowawczego, bo generalnie jest wredny, poza tym u nas w pracy wszystkie mamy wracały ostatnio zaraz po macierzyńskim i taka "tradycja" sie zrobiła (( No ale idę walczyć, najwyżej mnie wywalą i tak marnie zarabiam, a pediatrię w razie czego będę miała w domu ))) Tak swoją drogą nie uważacie, że to straszna hipokryzja kiedy Wielki Psor Pediatra tłumaczy matkom, że mają się opiekować dziećmi, karmienie piersią itd., a swoje pracownice traktuje "z buta" ??? A teraz pytanko "z zupełnie innej beczki" - mam zamiar zamówić sobie rolety do okien - chyba z Orlity, ktoś ma, albo wie na co mam zwrócić uwagę??? A może nie Orlita??? No i jeszcze o zazdrości - fajnie Wam, że używacie szamponików - my ciągle nie mamy włosków (((( A ja już mam w wyobraźni te kokardki Buuuuuuuuuuu!!! No kiedy nam te włoski urosną ????? Pozdrowionka Marta Ps. Joasiu - jak takie pieniste i dziwne są tylko czasami to trudno, nie odstawiaj Eurespalu bo dobry, ale jak tego jest dużo i częściej niż zwykle to może zadzwoń do swojego pediatry! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 - chusta/nosidło 13.05.04, 21:31 Mopku, Ja własnie też mam wątpliwości bo mam dość dźwigania wóżka - kupiłam Inglesinę Maxa i chcę go zapakować do bagażnika autka - potem z małym w chuście/nosidle siup na parking i do parku ))))))))) Chodzimy na rehabilitację więc temat nosidło/chusta przerabiam wszedzie i z każdym co się da. Rozmawiałam i w fundacji rodzicpoludzku i z neurologami (liczba 2) i z ortopedami (liczba 2) i z neonatologiem i z rehabilitantką. A pytam tak wszystkich jak głupia bo nosidła podobają mi się duuuuuzo bardziej niż chusta i tak bym chciała aby mi ktoś doradził nosidło A zaczęło się od tego, że Szymon uwielbia ujeżdżać nas "na żabę" czyli dokładnie tak jak w nosidle przodem do mamy i za każdym razem jak weszłam tak z nim do gabinetu lekarza to dostawałam "opr" że tak dzieci nie wolno nosić bo niszczę stawy biodrowe. W tym poradniku Zawitkowskiego (mieliśmy u niego ćwiczyć)do którego link podawałyście jest takie zdjęcie jak nosić dziecko plecami do nas i jest ujęcie bokiem pokazujące że nie tylko nogi muszą być szeroko ale tez i pupa wypchnięta do przodu. Tak samo nosimy Szymka wg wskazań rehabilitantki. I podobno chodzi o to aby mały był taki trochę zwinięty w kulkę - tzn aby zdjąć napięcie z tylnej części kręgosłupa a przełożyć na brzuszek. A najważniejsze w tym podobno jest to, że ciężar ciała rozkłada się na całym kręgosłupie a w nosidle dokładnie na kroczku i ten nacisk, oprócz wymuszonego wyprostu nóg, jest taki morderczy dla bioder.... W chuście podobno dziecko może leżeć pozwijane w paragraf i będzie to zdrowo a nosidło nigdy w życiu. No i nie wiem, sama do tej pory nie zakupiłam nic a ze względu na mój kręgosłup muszę to zrobić w najblizszych dniach...tak mi się podobają nosidła ale się chyba nie zdecyduję. I stanie na chuście... ale jak mały będzie większy, taki 8m-czny to sobie nie odpuszczę....ale Mopku, ja może jeszcze poczekam i jak znajdziesz 8osób wśród znajomych lekarzy (żeby przeważyło moje statystyki) to ja może kupie to nosidło )))))))))))))) Buuuuu - nie umiem się zdecydować. Mama z dzieckiem w nosidle wyglada super a mama taka jak ja a chustą to już prawie jak cyganka (dobrze, że włosy ścięłam ) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 19:09 Gosiu, tak sobie czytam o tym co piszesz i na prawdę Cię podziwiam. Tyle przeszłaś i masz w sobie tyle siły. To wspaniałe A swoja drogą zauważyłyście, że jak kobieta ma dziecko to jest w stanie przenosić góry??? Nie którym się wydaje, że matki są zmęczone, bez sił, a ja wręcz przeciwnie. Mam więcej siły i odwagi niż kiedykolwiek przedtem. www.cichocki.pl forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 13.05.04, 17:49 ale pogoda buuuu a za sciana remont od 3 miesiecy i nawet nie mam sie gdzie z dzieciatkiem podziac w taka pogode, a tu jak na zlosc glowna role gra od 7 rano wiertarka udarowa. Asiu moj Bartus tez tak ma. Ja juz "wlosy na glowie rwalam z rozpaczy", a moj maz smial sie - jak zglodnieje to sam zacznie jesc. I faktycznie. Z tym ze staram sie go karmic w pustym pokoju (jak przyjdzie tata i zagada to koniec jedzenia), przerabialismy juz opcje: - karmienie w strone bialej sciany. Nawet nie macie pojecia jak taka biala sciana moze byc ciekawa - zaczal do niej "gadac" i koniec jedzenia - karmienie w pokoju z zaslonietymi roletami i to byl blad bo promyczek slonca zaczal w jednym miejscu przebijac i zaczely sie "ochy i achy" - w desperacji karmilam go w foteliku tzn. on lezal w foteliku a ja w roli mleczarni pochylalam sie nad nim, dzieki temu maly ciekawski mogl obracac glowa na wszystkie strony i przy okazji cos przekasic, a ja nabawilam sie bolow kregoslupa - karmienie po ciemku w lazience. Wcale nie jadl tylko nasluchiwal z piersia w buzi - "co ta mama znowu wymyslila" a ze maly zanim zaczal podziwiac swiat jadl nawet co pol godziny to tym bardziej zaczelam sie zamartwiac jak nagle przestal i stawac na glowie zeby tylko zaczal jesc (ciekawe czy w takiej pozycji by zaczal wydaje mi sie ze kazda mama po 3 miesiacach bycia z dzieckiem potrafi juz zaobserwowac czy aby pociecha nie jest chora (czy nie boli je np. uszko), a jezeli wszystko jest ok. i dziecko przybiera na wadze to nie ma sie co martwic, ono popodziwia swiat, a jak zglodnieje to nadrobi zaleglosci musze konczyc - moj maly glodomor wzywa pozdrawiam emi i bartus Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:39 Ale sie panie rozpisały dzisiaj.Odnośnie pieluch to my lubimy Huggies Freedom,a kosmetyki bambino ale bedziemy próbować ten skarb matki jak gdzies kupie. Od poniedziałku rośnie mi ósemka a ja nie mam na nią miejsca w mojej paszczęce więc nie jem,ledwo zyje, zjadam środki przeciwbólowe a pomaga tylko pyralgina ,nie wiem jak dużo moge jej zjesc.Dzis dostałam antybiotyk Duomox 750 i ma sie poleprzyc ,z tego bólu i nieprzespanych nocy to i mleka mam mniej ale jeszcze sobie radze. Emilka wymysla ostatnio spanie tylko przy cycku tak 1,5 h pozwalam jej bo to dobrze wpływa na mój niedobór pokarmu. W sobote jade do Niemiec i zabieram dzieciaki ze soba,ale nie polatam tam po sklepach bo jade głównie w sprawach zawodowych.I znowu bede miala braki bo wy jestescie os mocno aktywne. pozdrawiam dzieciaczki niech chorowitki wracają do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:44 Kasiu rodziłam w Warszwie w Klinice Damiana. Bardzo jestem zadowolona z tamtejszych lekarzy. Wspaniali specjaliści. Cieszę się, że podobała Ci się nasza strona. Tak właściwie to był pomysł mojego męża. Zresztą sam ją zrobił Pogoda faktycznie fatalna. Przez kilka godzin bolała mnie głowa, a i Natka jest jakaś marudna. Pierwszy raz od kilkunastu dni spała w ciągu dnia pięć godzin a w tej chwili kaprysi. Mam chwię, bo tatuś wrócił z pracy i zajął się córcią. Emi, a już się bałam, że coś z tym moim karmieniem nie tak. Na szczęście Natka przybiera dobrze na wadze i na pewno nie jest głodna. W końcu to nic, że karmienie trwa dłużej, skoro w między czasie chce podziwiać świat dookoła. Mała się rozpłakała. Idę Ją przytulić. www.cichocki.net Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: LUTY 2004 13.05.04, 18:55 Są już zdjęcia moich szkrabów na "zobaczcie" A teraz już koniec pisania bo czas zająć się małą kąpiel itp Pa kobietki Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 13.05.04, 19:28 Jak dobrze usłyszeć, że inne dzieciaki też tak mają! U nas też od niedawna karmienie tak wygląda: dwie minutki ciągnięcia a potem podziwianie wzorków na kanapie albo zachwycającego żyrandola)) Najfajniejszym zajęciem jest pakowanie piąchy do buzi i obślinianie się A na spacerku też śpi po pół godzinki, a potem próbuje podciągać się do góry i oczywiście jest bunt jak to nie wychodzi W związku z tą głową w prawo pediatra pokazała nam jak masować Wice szyję - próbowałam 2 razy, ale dziecko drze się jak obdzierane ze skóry i czuję się jak oprawca(( Ostatnio postraszyłam mężusia tymi "zagubionymi" zdjęciami i też w końcu zgrał na płytę i daliśmy do wywołania ok. 100 najfajniejszych (jest promocja w Media Markt). Nareszcie się przyda album, który Wika dostała z okazji chrztu A oprócz albumu mamy też "Wielką Księgę Maleństwa", taką fajną książeczkę z rysunkami "kubusiowymi". Tylko nadal nie zrobiłam odcisku stópki i rączki, bo nie mogłam dostać nietoksycznych farbek do malowania łapkami. Czy Wy zrobiłyście sobie takie pamiątki? Może macie pomysły jak inaczej to zrobić? Jeśli chodzi o karmienie to planuję karmić co najmniej do roczku. A potem - chyba trzeba będzie przerwać i pomyśleć o rodzeństwie dla córeczki)) Jak Wam się podoba taki plan? pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 13.05.04, 23:12 My też mamy taką książeczkę, gdzie między innymi robi sie odciski rączek i stupek. Fajna pamiątka. Ja też nie miałam specjalnych farbek i odrysowałam. Było to trochę trudne, ale się udało ) Dobry pomysł z rodzeństwem Też chcę żeby moja Natusia miała młodszego braciszka Przez dzisiejszą pogodę jestem wykończona. Natka też była kapryśna. Czy Wasze dzieciatka też reagują tak na zmianę pogody??? Idę spać. Kolorowych snów kochane mamy. Niech Wasze maleństwa też mają spokoją nockę. Asia www.cichocki.pl forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 13.05.04, 23:31 Ile dziś czytania! Byliśmy dzisiaj u pediatry z Centrum Zdrowia Dziecka. Mały został zbadany i pani pokazała mi jak mam z nim ćwiczyć bo nie chce podnosić główki jak leży na pleckach. Podobno dlatego, że jest tłuścioszek, waży 7 kilogramów. Asiu kupki Kubusia też sa brzydkie, tzn. są luźne, były zielone, teraz żółte z pianą. Dostalismy Nifurotanid i Lakcid i mamy zrobić posiew kału (w naszej przychodni nie wiedzieli co to za badanie! bo podobno jeszcze nikt tego nie robił). Mam podawać te leki przez 6 dni a później zobaczymy. Aha, jeszcze mam uważac na swoją dietę, wyeliminować pomidorki, ogórki, rzodkiewkę( Fajnie że pracujesz w domku, tak cały czas z Maleństwem, móc obserwować i cieszyc się z każdej minki Co do palnów w sprawie karmienia to w zupełności się zgadzam z Moniką. Też tak zamierzamy Ale jak zrobić żeby teraz była córeczka? Mój prezes twierdzi że to zależy od charakteru i temperamentu rodziców. Jeżeli ja jestem osobą dominującą w związku to nie mam co liczyć na córcię. Bo teraz urodziłam synka, a on też dominujący ma same córki) A co Wy Mamuśki na taką teorię??? Pytałam dzisiaj pediatry o radę czy kupić nosidło. Usłyszałam że zdania ortopedów są podzielone i tyle. Kupię jednak. W końcu to nie będzie noszony w nosidle stale. Odnośnie pieluch to używam Huggies i Pampersów, chusteczki różne: Huggies i Bambino i Pampers i Dzieciaczek, kosmetyki Nivea i Johnsson. A szamponu wogóle nie używam, pomimo że mam bo nie wiem czy Johnsson jest odpowiedni, poza tym Maluszek nadal płacze w kąpieli i cała "ceremonia" odbywa się bardzo szybko. Cieszę się że Jakub narazie skupia się na samym jedzeniu i nie muszę podstepem go karmić, może jeszcze nie odkrył fascynującego świata. Marta życzę powodzenia na rozmowie z szefem. Ja przeszłam rozmowę w poniedziałek. Jak stanełam w pokoju to moja szefowa nawet wzroku nie podniosła na mnie tylko odpowiedziała dzień dobry i tyle. Czekałam chyba z godzinę zanim łaskawie ze mną porozmawiała, a mąż w domku z synkiem wydzwaniał za mną bo dziecko głodne! Do pracy (niestety( wracam 19 albo 26 lipca. Dokładnie nie wiem do w/w lubi mnie trzymać ciągle w niepewnosci. Do d... z taką pracą ale co zrobić jak taakie bezrobocie. Są nowe zdjęcia Jakuba na "zobaczcie". Zapraszam do ogladania naszego kochanego szkraba! Pozdrawiam serdzecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka EEG 14.05.04, 08:04 Witam po dłuuuugiej przerwie! Byliśmy w środę na szczepieniu. Jagoda jednak zaczęła sie nienaturalnie zachowywać na przewijaku u lekarza i dostaliśmy skierowanie do neurologa. Tak sie szczęśliwie udało, ze mogliśmy iść na wizytę w cięgu godziny bo ktoś odwołał. No i jak byliśmy u neurologa to Jagodzie znwou sie zdarzyło dwa razy zachować "dziwnie" no i lekarka podejrzewa PADACZKĘ! W dziś mamy EEG i USG przezciemiączkowe, a w poniedziałek badanie dna oka. Podczas EEG Jagoda ma spać i pani powiedziała, że mam ją w 5 minut uśpić! To jakaś paranoja, ale spróbujemy! teraz od 6:00 aktywizuję Małą, żeby zasnęła o tej 10:00, ale gucio, ona chce spać teraz!!! W przyszłą środę mamy kolejną wizytę u neurologa już ze wszystkimi wynikami, ale wg mnie to Jagoda jest zdrowa - przybiera pięknie na wadze (w środę ważyła 6065g ) i jak ją dobrze zagadać to intensywnie gurzy! Oprócz tego stwierdzono zbytnie napięcie mięśniowe i Jagoda ma rechabilitację raz na tydzień, 40 minut przez 6 tygodni - to jej akurat nie zaszkodzi, a wg mnie sie przyda. Jak wszystkie badania będą ok to zaczynamy wizyty na basenie od 22 maja. Jestem diabelnie zesresowana, ale tłumaczę sobie, ze to tylko profilaktyka, lepiej zrobić kilka badań niż później miałoby się okazać, że coś zaniedbałam... Nitka PS. Obserwowaliśmy Jagodę nonstop i to dziwne zachowanie się nie powtrórzyło! Może to stres u lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: EEG 14.05.04, 08:51 Nitko! Wiem, że EEG jest bardzo trudnym badaniem dla dziecka - jak już pisałam Szymon miał robione w ten wtorek (tyle, że video EEG) - wydaje mi sie, że w Twoim przypadku też by się może przydało z nagraniem video bo wtedy nie ma żadnej wątpliwości co do wyniku. Różnica jest taka, że przy EEG jest tylko zapis bodźców na wykresach charakterystycznych a przy video EEG masz jeszcze zapis obrazu tego co dziecko w danej chwili robiło. Jak coś podejrzanego wyjdzie na wykresie to z obrazu wiadomo co to było za zachowanie i często jakim bodźcem spowodowane. No i niestety musisz to zrobić w czasie snu dziecka. Jest tylko jeden sposób ale musisz być bardzo konsekwentna - od rana nie dajesz dziecku spać. Musisz się przygotować na wycie i na wymyślanie cudów, żeby dzidzunia dobudzić (nawet kąpanie w ciągu dnia, okłady z chłodnej pieluszki, itp). Nie możesz ulec nawet na 5 min bo zakładanie czapeczki do EEG jest bardzo stresujące i każde dzieci się wybudzają i płaczą. Musi być maluch totalnie "nieżywy", żeby Ci potem usnął. Wystarczy, że śpi 20min na EEG - video EEG trwa godzinę (ale jest droższe - EEG 100zł, video EEG 200zł). Qrcze - jak masz badanie o 10.00 rano to może trzeba było malutką obudzić około 1-3 w nocy. Powodzenia Niteczko - wszystko się uda!!!! I wszytko będzie dobrze, daj koniecznie znać jak było. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: EEG 14.05.04, 11:03 Witam panie Od tygodnia przerabiamy w domu infekcje wirusową, my z mężem: gardełko, brzuszek i katarek, a nasza Klusia katarek i hmm... reszta pewnie też, ale nic nie mówi, a ja do gardła nie zaglądam skoro się nie skarży )))) Wiecie, że (poza stawami biodrowymi) ani raz nie badałam swojego dziecka – brr... wydaje mi się to przerażające, tzn. badanie własnego dziecka . Jeszcze w ciąży zostałam „udomowiona” znienacka i nie wzięłam sobie z pracy stetoskopu, muszę pamiętać, żeby go sobie przywieźć we wtorek, bo czasami tak trochę kaszle i mam ochotę ją posłuchać, tylko nie mam czym )) Gosia! Ale masz wiedzę - moje gratulacje !! ja wychodzę z założenia, że tak jak ze wszystkim najlepszy jest „złoty środek” czyli umiar. Będę używać nosidła, tak jak pisałam, w określonych sytuacjach, więc pewnie się uzbiera maksymalnie kilka godzin w tygodniu. A tak swoją drogą jak dopadnę naszych ortopedów i rehabilitantów to przeprowadzę sondę w celach poznawczych Wyniki na pewno zamieszczę na forum ))))))))))) Generalnie z moich obserwacji wyciągnęłam wnioski, że pediatrzy „rejonowi” maja ostatnio duuuże skłonności do przesady! Pewnie wynika to z wzrastającej ilości pozwów sądowych i ich zachowanie ma na celu ochronę własnej d... Np. moja przyjaciółka 2 tyg. temu urodziła synka, który zrobił w trzeciej dobie żółtaczkę (JAK PRAWIE KAŻDE DZIECKO!!!) Ponieważ Kasia karmi piersią, a mały trochę ubył, żółtaczka się nasiliła – no i się zaczęło! – Dziecko jeszcze nie ma 2 tyg. , a pediatra już 6x sprawdzał bilirubinę i 2 dni spędzili w szpitalu na „świeceniu” – Kasia zapłakana dzwoni do mnie i twierdzi, że moja Baśka była 10x bardziej żółta i nikt jej nie świecił !!!! (nawet mi do głowy nie przyszło, żeby jej sprawdzać bilirubinę!). No i biedny maluszek znowu dzisiaj będzie kłuty bo pediatra musi mieć wynik Piszę o tym bo pewnie te wszystkie skierowania, które dostajecie na EEG itd. też są mocno na wyrost – ale wiadomo –lepiej sprawdzić – tylko należałoby uspokoić mamę, żeby nie zjadała palców Nitka na pewno będzie ok. ! U nas w pracy panuje zasada, że troskliwa matka, która obserwuje dziecko 24h WIE LEPIEJ i czasami nawet jak nic nie widzimy, a matka twierdzi, że jej się dziecko „nie podoba” to zostawiamy na obserwację. Tak więc, skoro widzisz, że Twoja Jagódka jest ok., to na pewno tak jest. No ale się upisałam )))))))))) Pozdrwiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: EEG 14.05.04, 11:16 Nitka trzymaj się!! Będzie dobrze! Fajnie, że do nas wróciłaś Marta, powodzenia w walce z wirusami. U nas tak średnio to idzie... Na dodatek wczoraj mąż wrócił strasznie przemoczony i od razu dostał bólu głowy, stanu podgorączkowego itd. Wiecie, o męża to się w sumie nie martwię, tylko o Szymonka To straszne, myślałam, że będę tak samo czułą żoną, jak matką... Acha, teraz NEWS. Wczoraj sie dowiedziałam, że biały cukier źle wpływa na pracę jelit dziecka!! Czyli drogie panie, trzeba się wybrać po brązowy... Miłego dnia, u nas nareszcie wyszło słońce Joanna PS. Zytko, koniecznie pozdrów Magdę, śliczne Ci te zdjęcia zrobiła! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Opiekunki! 14.05.04, 11:27 będzie "z innej beczki". Mam braci z tzw wykształceniem technicznym (informatyk +elektronik) Własnie jeden z nich zadzwonił i powiedziałmi , że postanowili założyc biznes - wypozyczanie z montażem sprzętu do monitorowania pracy opiekunek - kamery (takie do ukrycia w zegarze, radiu itd., komputer, który to nagra i wszystko co potrzeba) - co o tym sądzicie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
margoja zimno nam w domeczku! 14.05.04, 12:01 Hej dziewczyny, aleście się rozpisały, już czytam i czytam chyba z pół godz!!! Takie mi się zaległości z powodu wizyt na uniwerku porobiły. no ale załatwiłam obrone pracy na wrzesień, zewby mi się tylko chciało to dokończyc)) A propos mojego tematu : przrstali mi grzac w mieszkaniu, a na dworzu wiadomo co jest ponizej 10 st czasami a antek ma cały czas lodowate rączki i stópki! zacząlam go ubierac w 3 warstwy w domku a i tak czasami ma zimne nóżki! ja juz nie wiem, co robić. Zaczęłam dogrzewac dmuchawa, zeby małego nie przeziębić, właśnie w/w zaczął krzyczeć cdn gosia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: EEG 14.05.04, 11:39 Witam wszystkie mamusie! Nitka, nie martw się. Jestem pewna, że bedzie dobrze. Ja też z moją Natką to przechodziłam. Wizyty u neurologa, badanie usg przezciemiaczkowe i badania krwi. Oczywiście tak jak byłam pewna neurologicznie wszystko w porządku. Lekarze zawsze narobią paniki. Chociaż też uważam, że lepiej to sprawdzić. Z morfologią trochę gorzej. Za mało czerwonych krwinek. Jesteśmy właśnie w trakcie podawania żelaza i witamin. Dzisiaj byłyśmy też na ważeniu. Waży tylko 4900, ale wiem że jest dobrze. Też jest drobnej kości jak ja. W Jej wieku miałam podobną wagę. Ma pućki, jest bardzo silna i ruchliwa. Ostatnio nie je w nocy, bo całą przesypia. Nitka, trzymam kciuki. Chociaż jestem pewna, że nie trzeba. Ty bys wiedziała pierwsza gdyby coś z Malutką było nie tak. Zresztą, kto ma znać lepiej nasze dzieciatka niż my. )) Odezwij sie koniecznie po powrocie. Asia www.cichocki.pl (Zapraszam do wpisu do księgi gości) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Cześć Mamom! 14.05.04, 12:26 Wzięło mnie dziś na wspomnienia. 3 m-ce temu ok 1.00 w nocy po cichutku wyszliśmy z mieszkania (zostawiając śpiące dziewczyny) do szpitala. Opcja ta była z nimi kilkakrotnie przerabiana - rodziców nie ma w domu, a na stole kartka "pojechaliśmy do szpitala urodzić dzidziusia... Babcia przyjdzie rano... śpijcie spokojnie...". Mąż wrócił nad ranem do domu, a one - nieświadome, że mają braciszka - jeszcze spały. Matejko skończył właśnie 3 miechy. To trzecie dziecko, ale wciąż jestem pod wrażeniem tego wydarzenia, delektuję się czasem z nim spędzonym i ciarki mnie przechodzą, bo w sierpniu do pracy... Z maluchem zostanie moja mama, ale jednak wolałabym sama... Mały fajnie się rozwija, ostatnio siadać mu się zachciało i przechyla się mocno do przodu, kiedy leży w leżaczku (używacie leżaczków???). Ulubione zajęcie to pchanie piąstek do dzioba (po łokcie, jak to malowniczo mąż określa). Raz, leżąc na brzuszku złapał do ssania swoje przedramię i wyssał malinkę, która nie schodziła kilka dni. Dobrze, że lekaż go wtedy nie oglądał, bo pomyślałby niechybnie, że biję dzidzię... Nosidełko mam pożyczone - Mothercare - rewelka w każdym calu - oczywiście, zamierzam korzystać z umiarem. Karmię malucha dalej piersią, ale wieczorem domaga się troszkę więcej i dostaje 40 - 60 ml Nutramigenu. Gadaniu nie ma końca, szczególnie, gdy dopadnie go któraś siostrzyczka i zaczyna naśladować jego samogłoski - szczęśliwy jest, jak rzadko kiedy i przekrzyczeć ich nie można. Tak - pomysł z rodzeństwem - to niezły pomysł. Dzieci lepiej się potrafią w późniejszym życiu odnaleźć. Mopku - roletki... technicznie, to ci niewiele powiem, ale wzorniki oglądaj pod śwatło dzienne (np na szybie), różnie to bywa z przeżroczystością... A pomysł z kontrolowaniem pracy opiekunek... można się dokładnie dowiedzieć, za co się im płaci, albo wywalić, zanim się coś złego dziecku przydarzy. Tjoanno - jakiej używasz przeglądarki? Intrygują mnie nasze szerokie wpisy. Opera? Pozdrawiam wszystkie maluszki i mamusie - zdrowiejcie - trzymam kciuki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Cześć Mamom! 14.05.04, 12:49 Witam mamuśki! U nas w domku też nie jest za ciepło. Staram się utrzymywać 20 stopni ale czasami schodzi do 18. Dmuchawą nie dogrzewam bo wysusza powietrze. Ale nie wydaje mi się żeby Maluszkowi było zimno, ubieram go w śpioszki i bluzeczkę noi skarpety grube, a jak ma zimne rączki to nakładam jeszcze jedna bluzeczkę i jest ok. Jak jest chłodniej to Jakubkowi się lepiej śpi. Chodzby teraz śpi już 2 godz.) Leżaczka nie mamy ale Maluszek leży w foteliku samochodowym i nawet mu się to podoba. Co do monitoringu pracy opiekunki dla naszego dziecka to moja mama nadaje sie doskonale. Mieszkamy w jednym domku) ale w innych okolicznościach to super sprawa. Nitka trzymaj się dzielnie i tak wszystko będzie dobrze. Zmykam, bo w końcu wybieram się do gina Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Cześć Mamom! 14.05.04, 13:01 jestem z powrotem, też zastanawiamy się nad nosidełkiem, ale jak czytam Wasze posty i rozterki to mam coraz większy galimatias w głowie! Moj Antoś rośnie jak szalony, wyrasta za szybko z ubranek( boję się,że jak pójdę na 2 szczepienie to znowu lekarz powie, że za duzo waży(Ale ja piersi nie bede ograniczac! Aha, teraz ważna sprawa: któraś z Was miała problem z Vigantolem -dawka 4 krople, nie? słuchajcie moja doktorka z powodu "żabiego brzuszka" i dużej masy ciała 6160 w 7 tyg, zaleciła 6 kropel codziennie!!! i ja głupia tak dawałam((( a Wy piszecie,że 4 krople to końska dawka(( wiecie coś o objawach przedawkowania D3? Może Antek ma jej za dużo? Teraz daję 3-4 krople, następna wizyta dopiero za 2tyg, nie wiem czy dobrze robie? Teraz coś przyjemniejszego: "Księgę Maleństwa" też wypełniamy, ostatnio wpadłam na pomysł przy okazji chrzcin, zeby na jednym z miejsc na zdjęcia, każdy z rodzinki obecny na chrzcinach wpisał 2 słowa do Antka, wiecie jak fajnie to wyszło!!! Antek będzie miał pamiatkę!! Teraz słodko śpi, chociaż coraz częsciej na prawym boku z główką do góry( to tez mnie martwi trochę. No dobra, idę się uczyć, w poniedz zaliczenie z prawa handlowego, trzymajcie kciuki! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: EEG 14.05.04, 13:23 No i jesteśmy przynajmniej po EEG. Trzymałam Małą aktywną - a nie było to łatwe - od 6:00, ale pomimo wszelkich zabiegów zasnęła w samochodzie, na szczęscie jechaliśmy tylko 20 minut... Głodna (je zazwyczaj co 3h), niewsypana, zmęczona została "pokarana" kosmicznym czepkiem z elektrodami, który wcale jej się nie spodobał. Tego było za wiele. Tak to moje dziecko płakało tylko podczas kolek jakieś 6 tygodni temu... W końcu już nawet cyca nie chciała, dobrze, że był ze mną mąż - a on ma jakąś magię w sobie i potrafi czesto czynić cuda. Nie bez wysiłku, ale udało mu się uspokoić, a nawet uśpić naszego Skrzata. Dzięki Bogu na wizytę przed nami nie zjawił się pacjent, a kolejny (po nas) odwołał wizytę, więc ten czas co stracilismy na uspokajanie i usypianie Małej "odbiliśmy" sobie na tych wizytach (weszliśmy przed 10:00). Jutro mamy odebrać opis. Gosiu, badanie robiliśmy w Fundacji Zdrowie, na Niekłańskiej, a opis ma nam robić pani dr Pakszys. Nie było to EEG video, tylko jakis tam program komputerowy. Oby do jutra... Z tego wszystkiego pomyliłam badania i dziś mam badanie dna oka, a w poniedziałek USG przezciemiączkowe. Czy któryś z Maluszków miał robione badanie dna oka? Możecie mnie oświecić na co mam się przygotować? Co prawda badanie już dzis po 15:00, ale moze ktos zdąży coś napisać. Wielkie dzięki za słowa otuchy, b. sie przydają! Jako ciekawostkę chciałam Wam napisać, że wczoraj byłam u internisty, bo od porodu ciągle mi zimno bez wzgledu na to ile jest stopni ciepła, no i prosiłam o morfologie - bo myślałam, że moze to jakaś anemia - takie tam moje dedukowanie . Pan mnie zbadał od stóp do głów i wyszłam od niego ze... skierowaniem do szpitala i podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego... No comments Co do pieluch to u nas tylko Huggies'y - Pampersy wydawały mi sie wiecznie mokre - krem Bambino lub alantan (w razie wysypki), do kąpieli Linola (i tylko Linola, bez żadnego mydła czy szamponu), chusteczek używamy tylko w plenerze, a na co dzień myjemy pupę wodą i przecieramy płatakami kosmetycznimi. Aha, po kąpieli stosujemi ciekłą parafinę. Warszawianki co z niedzielnym spotkaniem w Łazienkach? A teraz byleby dożyć do środy, a przynajmniej do jutra. Pozdrawiam Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Dno oka :) 14.05.04, 13:33 Najpierw córcia dostanie kropelki na rozszerzenie źrenicy i będziecie musiały zaczekać - jak długo -zależy od kropel i od okulisty - od 20 min. do 2 h Potem samo badanie polega na zajrzeniu w oko przez wziernik (takie ustrojstwo troche większe od długopisu)- sprawny okulista robi to szybciutko, ale mimo to maluchy zwykle się wściekają, bo nie mogą ruszać głową i oko musi być otwarte! No i tyle - okulista zaraz mówi co widział wiec nie ma czekania na wynik! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Dno oka :) 14.05.04, 13:42 Ogromnę dzięki - ale mam nadzieję, że te dwie godziny to chyba nie tyczy się takich Maluchów!? Nitka PS. Jagódka nadal jest cud dziewczyna i nie ma żadnych drgawek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Dno oka :) 14.05.04, 13:52 Jejciu, to wszystko jest przerażające.Ja naprawde boję się jz iśc do lekarza.No ludzie!Padaczka, wyrostek-te diagnozy sa rewelacyjne.Pewnie, ze człowiek martwi się o maluszka i jakby kazali lecieć na księżyc to człowiek by poleciał.ale jak można tak przesadzać?Dużo racji jest chyba w tym stwierdzeniu, że boją się własne cztery litery bo obłędach lekarskich słyszy się o zgrozo coraz więcej i częściej. Życzę mamomi dzieciaczkom zdrowia i odporności na lekarzy. a propos mój antek ma na główce cos w postai ciemieniuszki, ale są to raczej krostki przechodzące w strupki nie mam pojęcia co to takiego 28 maja szczepienie i lekarz i aż się boję co w związku z tym ziagnozuje, brrrr.... Ten monitoring to super sprawa, bez wachania bym zainstalowała, na szczeście, antkiem zajmie się od września mama, i tylko 4 godziny dziennie, ale i tak ta rozłąka mnie przeraża. Pozdrawiamy Kasia i Antoś PS.Gosiu ten pomysł z wpisem na chrzcinach to podkradnę od Ciebie, wydaje się być rewelacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Dno oka :) 14.05.04, 16:08 Witajcie Zatroskane Mamusie! Nitko- jesteśmy z Tobą, wszystko będzie ok, też jestem zdania że mama najlepiej zna swoje dziecko i potrafi wypatrzyć ewentualne nieprawidłowości, lub ich brak. Gosiu- życzę zdrowia! A teraz z innej beczki, któraś z Was pisała o płci dziecka, chociaż mamy dziewczynkę to jakoś nigdy nie byłam specjalnie spolegliwa osobą, zreszta płeć to chyba sprawa mężczyzny? Z mężem obydwoje jesteśmy architektami i jakoś tak się dziwnie składa,że wszyscy znajomi architekci maja same dziewczynki , no czasami za 3 podejściem uda się chlopak, być moze to taki zawód że faceci są nieco zfeminizowani? Jak Dominika skończy 2 latka to rozpoczniemy starania o rodzeństwo dla niej, może wtedy z niektórymi spotkamy się na forum? Co do monitoringu to bardzo dobry pomysł,my też będziemy szukać niani , ale z racji zawodu zostanę w domu dlatego będę miała opiekunkę na oku,ale tyle się teraz słyszy o podejrzanych nianiach,ze lepiej trzymać rękę na pulsie. W poniedziałek przeslę zdjęcia Malutkiej, póki co wyjeżdzamy na Weekend, Do poniedzialku! życzę zdrowia Mamusiom i Maleństwom!!!!!!!!!!!!! Nika i Dominisia Odpowiedz Link Zgłoś
dylan2002 Re: LUTY 2004 14.05.04, 17:05 Hej dziewczyny! Też mam taką książkę dla malucha i jestem mamą biegającą z aparatem. Mam mnóstwo zdjęć. Jestem już stałym gościem zakłądu fotograficznego. Strasznie nieodpowiedzialnie się dziś zachowałam, bo zmęczona i zdenerwowana moją sytuacją zjadłam całą czekoladę (i mnóstwo innych rzeczy) a teraz się boję czy to nie zaszkodzi Emmie. Na razie nie miała żadnych objawów uczulenia na cokolwiek, ale kto wie? Mam ogromne wyrzuty sumienia. Swoją drogą może macie jakieś sposoby,żeby odzwyczaić się od słodkiego smaku? Ja co prawda czekolady nie jadłam już od jakiegoś czasu, ale obżeram się ciastkami, ciastami itp. i gdyby nie ssak Emma i 2-godzinne spacerki wygladałabym jak słoń (zresztą niewiele mi brakuje ). Strasznie mnie to dręczy. Mam dziś dzień lenia. Kupiłam sobie "Dziecko", ale tylko mnie zdenerwowało, przejrzałam "Cosmo", załamałam się. Wszystko mnie wkurza, oczywiście oprócz edziecka i mojej córki! Zaczynam widzieć, że dużo rzeczy przechodzi mi koło nosa, że nie tak miało wyglądać moje życie. To straszne. Chyba pójdę do kuchni po kawałek ciasta. A później będę ryczeć. Julka PS:Na dodatek wyniki badań też mam złe Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek nowa 14.05.04, 17:49 Witam!!! Mam na imię ola a mój lutowy synek (5.02.04 godz. 18:30) to antek!!! Bardzo bym chciała przeczytać wszystko co napisałyście od lutego ale jak się zapewne domyślacie aż tyle czasu mój synek mi nie da! Ale z czasem postaram się Was wszystkich poznać!!! Rodziłam w órłowskim - miałam cesarkę bo poród się zatrzymał!!! W ciąży miałam cukrzyce ale antek urodził się zdrowiutki - 3700g, 56cm, 10 punktów!Obecnie już nie jset tak kolorowo - rehabilitacja (gł. Vojta) i uczulenie na pyłki!!! A do tego brak pokarmu którego miałam bardzo dużo ale straciłam w 2 tyg. życia synka (z nerwów - nie życze nikomu)! Więc żyjemy na Bebiko HA1. A jeśli chodzi o mnie to studiuję a teraz przede wszystkim zajmuję się synkiem! Pozdrawiam wszystkich "lutowców" ola Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: nowa 14.05.04, 18:11 Cześć dziewczyny! Olu ja też dopiero od kilku dni tu piszę. Moja córcia Natalka wczoraj skończyła trzy miesiące Podobnie jak Ty miałam cesarkę, bo poród się zatrzymał. Przez pielęgniarkę, która stwierdziła, że mam mało pokarmu Natka tez jest na butli, chociaż od kilkunastu dni staram się to zmienić. Ja jej posłuchałam i zaczęłam dokarmiać. Gdyby nie to... Zresztą po cc byłam tak obolała, że sama rozumiesz. Dzisiaj właśnie mąż mi kupił specjalny zestaw SNS do pomocy przy karmieniu piersią. Polecam. Dziecko ssie a ze specjalnego pojemniczka cienkimi drenami spływa mleko. Dzisiaj mój debiut. A właściwie nasz )) Trzymajcie wszystkie za nas kciuki. Na razka Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: nowa 14.05.04, 21:03 Witam mamusie nowe i stare Pierwsze do Nitki-Bądź dzielna i napisz koniecznie o wyniku,ja dopiero w środę zobaczę cou ciebie bo jedziemy dziś w nocy do Niemców. Pomysł z podglądaniem niani jest super ale ja mam teściową na etacie. Emilka ma płaską głowę z tyłu i za nic na świecie nie chce leżeć na brzuchu czy na boczku,nie wiem co na to poradzić. No i nic więcej nie napiszę bo właczyła się syrena to muszę lecieć , aprzecież głodna nie jest ale łóżęczko w dupkę ją parzy. Pozdrowionka Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: A nie możecie wolniej pisać ???? 14.05.04, 21:29 A wysłało mi się za szybko.... No! Bo nie nadążam czytać..... Nitka - wyniki będą ok! Zobaczysz! My robiliśmy EEG na Bernardyńskiej - tam kierują z CZD. Jest o tyle dobrze, że kobitka rezerwuje 1,5-2h na dziecko. Margoju - myślę, że Twoje dzieciątko nie jest zmarznięte tylko przegrzane...pocą się stopy i dłonie i dlatego są zimne. Spróbuj zdjąć te 3 warstwy - założyć body z długim rękawem i śpiochy (ewentualnie body bezrękawnik i pajac) i tylko tyle. Zobaczysz, dzidziuś będzie cieplutki. "Końcówki" mogą być chłodniejsze, po karczku najłatwiej poznasz, czy jest mu ciepło. Szymon "biega" w jednej warstwie i się grzeje przy 23C. Mopku - przeprowadź się do W-wy bo chyba znalazłam ulubionego pediatrę )))))) A my się zaszczepiliśmy Infanrix IPV plus HIB. W znieczuleniu więc mały nic nie zauważył. Ma 3,5 m-ca, waży 6400 i mierzy 65cm. Wygląda na to, że z żelazem dużo lepiej bo "jest różowy, znikły szmery i nie ma przyspieszonej pracy serduszka". Vit D3 nie więcej niż 1 kropla dziennie ale tylko do końa czerwca, potem odstawka na lato. Na wszelki wypadek mamy zrobić badanie moczu (stosunek wapnia do czegośtam) i morfologię, żeby sprawdzić to żelazo ale dopiero po wynikach moczu. No i za 2 tyg mamy zacząć jeść zupki z mięskiem bo to naturalne źródło żelaza i może odstawimy już ten Ferrum Lek. Pozdrawiamy, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: A nie możecie wolniej pisać ???? 14.05.04, 21:33 Mam ten zestaw SNS do pomocy przy karmieniu piersią. Chciałam nakarmić Natalkę, ale zaczęła okropnie płakać i nie chciała wogóle ssać. Starałam się jak mogłam, ale nie udało się i w końcu go z siebie zdjęłam, uciekłam do łazienki i zaczęłam ryczeć. Teraz mąż karmi Małą butelką. Chyba mi się nie uda. A jeszce ta zła morfologia Natuni i mała waga - 4900. Chociaż tego po Niej nie widać. Znowu lekarka mnie nastraszyła. Za tydzień kolejny pobór krwi. Dziewczyny ja nie mam siły. Ogarnęła mnie jakaś niemoc. A tak chciałam znowu Natusie karmić piersią...(((( www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 14.05.04, 21:41 uchhh jaka jestem zła jak już mi się udało uśpić Antosia i jego tatusia oraz dorwać się do komputera forum było niedostępne i tak sobie siedziałam i marnowałam czas zamiast nadrabiać braki wrrr. Ostatnio mam czas jedynie na czytanie o napisaniu nie ma mowy, nie moge jednak narzekać bo Antoś nie śpiąc w dzień cudnie sypia w nocy i rano. Zatem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło mamie - śpiochowi. Poruszyłyście tyle tematów, że chyba muszę konspekt robić przy czytaniu, co by wtrącić swoje trzy grosze, ale najpierw co u nas. Siuśki zbadane i podobno wyniki są dobre podobno bo /strasznie mnie to wkurza/ paniom w laboratorium nie chce się policzyć leukocytów i piszą, że są nieliczne, a przecież są jakieś normy?? Oddaliśmy tez siuśkoy posiew do badania, udało mi się trafić do słoiczka i bardzo byłam z siebie dumna ) no i z Antosia też naturalnie ))). Poprosiliśmy też znajomą - ze szkoły rodzenia- rehabilitantkę o konsultacje domową i okazało się, że popełniliśmy kardynalny błąd w noszeniu małego, ale jak mówiłam mojej mamie, żeby go nie nosiła pionowo to słyszałam "ale Antoś tak lubi i przecież nie może płakać". Czemu nie jestem asertywna?? Teraz nosimy tak jak opisała malwes - pleckami do nas w pozycji siedzącej, z wypiętą pupą, żeby zdjąć napięcie z plecków, bo go wygina do tyłu oraz korzystamy z fotelika, więc bez wyrzutów sumienia zabieram małego do kompa. Reh. zasugerowała danie sobie (chwilowe na min. dwa tygodnie) spokoju z neurologiem i poćwiczenie i poczekanie, a potem zobaczymy i zdecydujemy. Było bardzo miło, sympatycznie Antek znienawidził ją serdecznie ))). Jestem też z siebie bardzo dumna, bo nareszcie odwiedziłam fryzjera i żegnajcie siwe włosy, bury kolorze i nijaka fryzuro ach zaraz mi się zrobiło lepiej na duszy. Co do pieluch używamy pampków, ale tez dostaliśmy paczkę happy i powiem szczerze nie widze różnicy nie testowałam ich w nocy- w moim odczuciu różnica polega na odmiennym zapaszku noi zdażyłoisę mi po nich znajśc grudkę maleńką zelu powiedzmy np. w pachwince Antosia. Co do kosmetyków to używamy tylko oliwki, mydełka i kremu bambino, od czasu do czasu linomag i bephanten i mamy taką maść na kolanka, bo były szorstkie, zapisaną pzez lekarza, chusteczki od czasu do czasu bella albo bambino, noi waciki do mycia pupy plus ciepła woda ). Pisałyście o lekarzach i "rozmaitych teoriach i metodach "chowu dzieci" świra można dostać. Znajoma z miesięczną dzidzią trafiła do pediatry na badanie kontrolne, mała miała skłonnośc do trzymania główki w prawą stronę, więc wylądowały w poradni reh. tam skierowali ich do neurologa, mała wystawiła język przy badaniu i neurol. stwierdziła niedoczynnośc tarczycy, a co a tym idzie cięzkie upośleczenie, zatem do endokrynologa, badania hormonalne - oczywiście w porządku, ale teraz znów musza iść do neurol. i pewnie tak w koło Macieju. Rozumiem, że lekarze nie chcą zaniedbać, ale przyznacie, że czasem przesadzają. Tak ze niteczko badania zrób dla spokojności sumienia, ale na 100 % wszystko będzie dobrze. i się trzymajcie cieplutko. Joasia a spróbuj podawać Szymonowi może syrop strzykawką i w bok policzka (chyba że tak nie można syropu, to napiszcie), może łatwiej mu pójdzie połykanie. I jak możesz być tak szczupła w dwa m-ce po porodzie??!! Jak patrzę na swoje obłe kształty to.....))))))) jednak nic mnie nie zmusi do diety ryżowej, a Szymon no no no niczego sobie facecik, obżera Cie bardzo skutecznie.A co Ty właściwe tłumaczysz coś specjalistycznego czy beletrystykę?? Zyt spróbu herbatki laktacyjnej, na stresy pewnie nie pomoże, ale może uda się ratować mleczko przynajmniej na jakiś czas jeszcze, fajnie że się odezwałas myślałam ostatno co tam u Ciebie. Amatylda a jak tam Oskar i jego męskie sprawy wszystko ok?? No dobra idę spać, a mąż wybudzony będzie oglądał jakieś mordobicie w tv. Moze następnym razem uda mi się odezwać przed weckendem ))) Fajnie, że jest coraz nas więcej lutowych mam, witam serdecznie, a myślałam, że mój syn będzie miał oryginalne imię ))). Pozdrowienia Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 14.05.04, 22:17 Rety, nie można wyjść z domu na cały dzień, bo potem wieczór za krótki na czytanie tego wszystkiego)) Dzisiaj Wika spotkała się z kolegą Oskarem Postaram się w najbliższych dniach wrzucić jakieś zdjątko z tego historycznego wydarzenia)) Kobietki, powiedzcie czy Wam też tak koszmarnie lecą teraz włosy? I co z tym robicie? Ja mam bardzo gęste, więc nawet jak wyłażą garściami, to nie widać Ale wkurza mnie, że wszędzie się plączą Zaczęłam łykać Falvit, ale to chyba za mało Byłyśmy dziś na usg bioderek i wszystko jest OK! Qrcze, obudziła się(( Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 14.05.04, 22:42 No niestety wychodzi na to że Antoni to jednak popularne imię (szczerze to do tej pory nie znałam żadnego)!!! Ale jak już się odważyłam na tym forum napisać to się trochę po "mądrze"!!! Moja rehabilitantka stanowczo zabrania nosić małego pionowo (łatwo jej mówić jak on innej pozycji nie uznaj), taki sposób noszenia pleckami do siebie z wypiętą pupą to rodzaj rehabilitacji (nie pamiętam nazwy) mi moja rehabilitantka zabroniła tak nosić (i weź tu zgadnij kto ma rację?)!!! Jeszcze się wtrące w dwóch sprawach: 1. pieluszki: pampersy mamy przesikane po nocy a happy i huggiesy (nie wiem jak to napisać) nie! A co do kosmetyków też bambino - tanie i nie uczula 2. a propos podawania maleństwu syropu - nie bardzo wiem o co chodzi - ale ja mojemu nalewam syrop do smoczka i trzymam aż nie wypije (choć czasem to długo trwa) przynajmniej się nie krztusi co było notoryczne przy dawaniu leków na łyżeczce. Pozdrawiam wszystkie mamuski i mam nadzieje śpiące już maluszki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 14.05.04, 23:25 No, nie wiem o co dziecku chodziło - 5 minut cycka i zowu odpadła Chyba rzeczywiście trzeba będzie robić konspekt, żeby na wszystko poodpowiadać;- ))) Julka, za tą czekoladę to masz naganę! Ja byłam od czekolady uzależniona, ale od porodu nie złamałam się nawet na maleńkiego groszka A w ramach "wyrównywania poziomu cukru w organizmie" zjadam petit beure, albo - ostatnio coraz więcej - ciasteczka anyżowe (bo anyżek taki zdrowy, hihihi). Idę jutro na imprezkę komunijną chrześniaczki, więc wory pod oczami nie są wskazanę - kładę się spać... Jeszcze tylko pozamiatam: malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 arch.monika - Monika i Dominika (1), 3.02.04, 3300, 54 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 aleksandraantek - Ola i Antek (1), 5.02.04, 3700, 56 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), 13.02.04, kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 15.05.04, 00:08 I co ja mam robić? Pisałam, że mieliśmy wizytę u gastroenterologa. A ponieważ lekarz był w moim odczuciu "jakiś dziwny" i zapisał małemu leki na robienie kupki, które mogą uszkodzić serduszko, to zapisałam się dla pewności do innego gastroenterologa na konsultacje. Ja chyba osiwieje!!!! pierwszy stwierdził, że: mam pewnie za mało pokarmu, a jak mam dużo to pewnie wodnisty bo na pweno żle sie odrzywiam (ogolnie jestem drobna, małą osóbką), dziecko nie robi z tego powodu kupek bo nie ma czym (cyt. jakby pani jadla samą wodę, też by pani nie robiła kupy), jem za dużo jogurtów (sic! zjadłam poprzedniego dnia dwa małe jogurty), a poza tym dziecko ma silną krzywicę i mam mu podawać 5 kropel wit. D3 przez 60 dni, a wspomniane leki sa na kupke (bo zapewne jelita nie pracuja) i teraz słuchajcie najlepsze - drugi powiedział, że dziecko nie ma najmiejszych oznak krzywicy, mam natychmiast odstawić witaminę D3 przynajmniej na dwa tygodnie (ponoć dzieci czasami reagują zaparciami na tą witaminę), dziecko jest tłuściutkie(też mi się tak wydawało - jest grubo ponad 75 centylem) i na pewno jest dobrze odrzywione, skoro po czopku robi kupy giganty i czesto pierdzioszkuje (z brzydkim zapachem) to jelita pracuja i badz tu czlowieku madry i stosuj sie do zalecen lekarzy. Baruś jak nie robił kupy tak nie robi, dzisiaj kupiłam kolejną paczkę czopków i nowe rurki do pupy. Chodzimy na rehabilitacje. Mam pytanie do mam, które chodziły na ćwiczenia z maluszkami. Otórz my chodzimy z powodu asymetrii ułożenia. Takie ćwiczenia trwają godzinę, w pomieszczeniu jest dość chłodno (ja dzisiaj tam zmarzłam, a Bartuś to stworzenie zdecydowanie ciepłolubne. Bardzo mu się nie podoba na ćwiczeniach, okropnie krzyczy, ma czkawkę i "spina" się od tego wszystkiego. Zaciska ze złości piąstki i stópki.W domu tak się nie zachowuje. Pani rehabilitantka stwierdziła, że ma nieprawidłowe napięcie mięśniowe i nie robiła z nim ćwiczeń na asymetrię tylko na rozlużnienie rączek i nóżek. Próbowałam tłumaczyć, że dziecku jest po prostu zimno i dlatego się tak złości i że w domu się tak nie zachowuje, ale to nic nie pomogło. Dodatkowo mi się oberwało że przegrzewam dziecko> Ja - która niejenokrotnie trzymam malucha w domu w samym body. Kurcze też bym tam zmarzła i krzyczała jak bym miała ćwiczyć tak jak Bartuś na golasa przez godzinę. Ostatecznie to raczej lekkie ćwiczenia rościagające a nie np. aerobik i co wy na to? jesteście WIELKIE z tym rankingiem pieluch, my jedziemy tylko na pampersach 3, ale one non stop sa mokre, musze sprawdzić inne marki. Kosmetyki to tylko emusja Oilatum do kąpieli (poprzednio mieliśmy olejek linola - był rewelacyjny, ale dosyć drogi), linomag do pupy i nie tylko - smarowalam nim np. brwi malego jak pojawilo sie na nich cos na ksztalt ciemieniuchy (wg lekarza)i krem do twarzy bebe klorane - fajnie sie rozprowadza. Ten krem to dlatego, ze Bartusia slonko ostatnio opaliło. Też opaliłyście się na spacerach? Mnie znajomi pytają się czy gdzieś wyjeżdzałam, czy na solarium chodzę. Hi Hi - chociaż w tym jesteśmy gurą Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 15.05.04, 00:11 przepraszam, pomyłka, do pupy stosuje alantan, ale non stop mi się myli z linomagiem Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 15.05.04, 10:19 Cześć dziewczny! W końcu udało mi się nakarmić Natkę za pomocą SNS. )) Nawet jeszcze wczoraj przy pomocy męża. Dzisiaj też jesteśmy po porannym karmieniu ))) Tylko pod koniec Natusia zaczęła się witać ze wszystkim co było obok. Nawet z sufitem i ścianą. Wszystkim rozsyłała uśmiechy i gaworzyła. Na dodatek zaczęła baeić się pojemnikiem na mleczko i drenami Ale się udało. Emi, a czy dajesz Małemu cherbatkę koperkową? Mój Skarb pije ją od początku i z gazami ani kupką nie ma problemu. Co się tyczy lekarzy to u mnie jest tak samo. Co inny, to inna diagnoza i to o 180 stopni. Nie wiadomo kto ma rację. Ja jednak słucham własnego przeczucia i jak na razie jest w porządku. W końcu to my jesteśmy z dziećmi non stop i znamy ich zachowania. www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Dodałam nowe zdjęcia. Muszę iść, bo Natka woła Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 15.05.04, 11:09 Witam Asiu i inne Mamy używające SNS - możecie mi powiedzić jaki jest koszt tego urządzenia - chciałam kupić w W-wie w Smyku na Kruczej ale zawsze jak pytam to nie mają a pani nie ma czasu sprawdzić jaka była cena. I mam jeszcze takie techniczne pytania: 1. Rozumiem, że to są takie rureczki i woreczek...ale jak to jest ze sterylizacją tego? To się sterylizuje czy też to są zestawy jednorazowe? 2. I czy te rureczki to są "ostre" na końcu - maleństwo sobie nie pokaleczy buzi? 3. Czym to się przykleja do piersi - na stronie dystrybutora jest tylko małe, niewyraźne zdjęcie....? Będę wdzięczna za odp bo baaaardzo chciałabym tego używać. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 15.05.04, 11:30 Mój mąż kupił mi ten zestaw na Puławskiej 2 w Baby Land za 74 zł. Zestaw składa się z plastikowego pojemniczka na mleko (ze sznureczkiem, który zawiesza się na szyi), drenów w trzech rozmiarach, które sa bardzo miękkie i nie kaleczą buźki, jest nakretka, pokrywka i przylepna taśma. Zestaw jest do wielokrotnego użytku. Myje się go ciepła wodą z mydłem i przepłukuje samą wodą. Trzeba to powtórzyć dwa razy. Tylko, że ja myję bez mydła i dodatkowo przepłukuję wrzątkiem. Nawet nie wiesz Gosiu jaka to radość patrzeć jak Twoje Maleństwo dzięki temu ssie. Początki miałam trudne jak pisałam, ale pomógł mi mąż. Polecam gorąco i żałuję, że nie wiedziałam o nim wcześniej. www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 15.05.04, 08:33 faktycznie tempo jest zawrotne czy to jest nadal forum matek z maleńkimi dziećmi??? ))) U mnie sytuacja jak wyżej - moi panowie jak siedmiu braci śpiących, zatem odrobina luzu o poranku. Przypomniałam sobie jak tossca pisała o napadach głodu, znam to doskonale, w takiej chwili zjadłabym wszystko co mi w ręce wpadnie nawet bigos nie bacząc na kosekwencje , dobry tydzień po świętach np. w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia w spiżarni znalazłam kawłek "pijanego izydora", niestety alkohol był wywietrzał, ale i tak samo ciasto niosło ze soba rozliczne ryzyka tj. zapomniane miało dwa tygodnie (sic!), było niedomowe, zatem się nie zepsuło a zaschło, tyle w nim było konserwantów, były tam orzechy, czekolada oraz jakaś podejrzana masa - zjadłam,a potem zastawiałam sie co będzie dalej i ku mojemu zdziwieniu nie było nic, Antoś nawet nie miał wysypki kupka tez była w normie hmmmmm. Na pocieszenie siebie dodam, że to nie ja tylko moje hormony pożarły to paskudztwo (ogólnie ie było takie złe )/, bo tak pisali w "dziecku", poczułam się nieco rozgrzeszona. A teraz zmykam bo jeden z panów uznał za stosowne zbudzić się i domagać mojej obecności. cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 zdjecia 15.05.04, 12:12 witam dzisiaj dodałam zdjecia mojego Przemusia na zobaczcie (watek luty 2004) jak najbardziej aktualne mam nadzieje ze dzis sie załadują ostatnio bylismy u kardiologa bo nasz pediatra przestraszył się ze Przemus ma zimne dlonie i stópki oraz ze mu sinieja ale okazało sie ze ma serce jak dzwon wczoraj tez mój mąż przeszedł chrzest bojowy musiałam pojechac służbowo do szczecina z gdańska i został z małym cały dzień dał radę ale jak wróciłam malutki jak mnie zobaczył szeroki usmiech no i przyssał sie do cycka i cały czas mnie nie odstepuje miłego weekendu dla wszystkich mam u nas pada Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Nareszcie... 15.05.04, 13:09 ...padł, ufff! mamuska zasypia na siedzaco, a synus "micha od ucha do ucha" hmmm... ja jem prawie wszystko- mlody nie ma wyjscia- musi sie przyzwyczaic. zeby nie "świecić cyckami" na ulicy od poltora miesiaca na spacerach laduje w malca butle z mlekiem modyfikowanym i... zyje, ssie, ma sie dobrze. a jesli cos nam wypadnie i zmieni sie godzina wyjscia, albo w ogole nie wyjdziemy (to rzadko) to dostaje piers. mleczko zawsze jest, a szkrab sie swietnie przestawia. oooo! wlasnie mezus wrocil z zakupami. u nas pada... Laseczki, w mojej rodzinie wszyscy sa blekitnoocy, a u meza maja piwne oczy- nasz Kubus ma niebiskie,ale... podobno ich kolor moze sie jeszcze zmienic. Nie wiecie przypadkiem do kiedy taka zmiana moze wystapic? bo ja to bym chciala... zeby mial piwne jak tatus /tymi oczyskami mnie wszak zauroczyl / svistak Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Nareszcie... 16.05.04, 08:00 Trzymam kciuki za mamę Natalki, na pewno się uda, będzie cięzko ale się uda.Jestem z Ciebie dumna , że podejmujesz takie próby!!! Dziewczyny powariowałyscie?Jesteście uzależnione od netu?Boże drogi czytam i czytam i czytam.Z tym konspektem to jest bardzo dobry pomysł! Naliczyłam 4 Antosiów i 1 Tosię, no powolo się zagęszcza od antonich.Ja się z tego cieszę bo Antośki sa fajne!!Pozdrawiamy!!! D3 daję 1 kroplę a w lato mam odstawić, ze względu na słońce.Jak to więc możliwe, że musicie dawać po tyle kropel?Na jakiej podstawie lekarz stwierdzić krzywićę?Robił jakieś szczegółowe badania? Ja na szczęście mogę jeść wszystko, początkowo wyeliminowałam mleko, potem powoli je wpowadzałą, a teraz na prawdę nic sie niedzieje.Pozwalam sobie nawet na 3 kostki czekolady tygodniowo(jak przerwać to uzalezienie?)Niestety mam czasem napady wilczego głodu.To mnie przeraża!!W jakimś dzieckowym pismie wyczytałam , że to organizm dba o uzupełnienie braków.Ale ja bym się chętnie tych "braków "pozbyła! włosy wypadają mi garściami, są wszędzie, łykam prenatal tak jak w ciązy ale to nie pomaga, podobno zmiana poziomu hormonów to wywołuje i jet to nieuniknione. Mój Antek wczoraj dostał przypływu nieznane energii i cały dzień próbował zmienić pozycję horyzontalną na siedzącą to niesamowite, jak nastepuje rozwuj poprostu z dnia na dzień -dosłownie.I weź człowieku wróć do pracy i niech Cię to omija!!!????? Tfu Tfu Tfu, mam nadzieję, że z "popisami"będzie czekał na powrót mamusi z pracy-hihihi Pozdrawiam was gorąco Kasia i Antoś(za 3 dni skończy 3 miesiące!!) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 16.05.04, 11:37 Witam!!! Ja chyba nigdy nie przeczytam całego tego wątku bo za dużo się pojawia nowych postów, ale już powoli poznaje wasze maleństwa i cieszę sie z tego nie zmiernie!!!Okazuje się że mam te same problemy co większość z Was (a myślałam że jestem jakaś "lewa")! Mam kilka swoich przemyśleń na temat tego co piszecie! Przede wszystkim zazdroszcze tym które walczą o karmienie piersią - u mnie już za póżno - mleczka ani grama - poddałam się w święta (po telefonie teściowej potworne nerwy i rozstrój żołądka przez 3 dni świąt - przynajmniej nic nie jadłam)!!! Co do rehabilitacji - emilka_n - moim zdaniem zmień rehabilitanta ja mam dwóch jedna pani przychodzi prywatnie i jest super - jesli mały płacze to odstawia ćwiczenie, druga pani jest "państwowa" w przychodni i też ma super podejście do dzieci (a w sali jest potwornie gorąco)- choć ostatnio mi powiedziała że mój synek ma za duże czoło i żebym to skonsultowała z neurologiem (jesteśmy pod opieką i nic takiego nie mówił) - no i mi zepsuła tym humor na cały weekend!!! A co do asymetrii i rozluźniania kończyn to mamy to samo wg moich rehabilitantek to na tym to polega - jak się rozluxni ręce i nogi to asymetria też zniknie - mój antek dodatkowo nie trzyma głowy przy podnoszeniu do siadu! A jak się go weźnie pionowo to mu głowa lata jakby był pijany!!!A poza tym wogle się nie kręci - mogę go zostawić na przewijaku i wiem że nie spadnie - to straszne bo ma 3 m-ce i 10dni!!! A tu prosze Wasze dzieciaczki młodsze a już szaleją! Jeśli chodzi o zimne nogi - mój synek ma zimne i mokre prawie cały czas - moja pani doktor (moim zdaniem najlepsza w wawie - zdaniem lekarzy specjalistów do których chodzę też - tak mówią jak widzą jej pieczątkę w książeczce ) powiedziała mi że to genetyczne - bo ja oczywiście zrobiłam panike że to krzywica. Moia pani dr wysłała nas do lekarza z CZD a ten na badania gospodarki wapniowo - fosforowej i co wyszło - nadmiar D3 - i tu dziwie się tak jak kasiaczekroza że wy dajecie tego aż tyle ja daje 1 krople a jak jest słońce to mam dawać 2 krople w tyg. A co do mnie to za tydzień najdalej będe musiała sobie kupić perukę bo mi nic na głowie nie zostanie!!!Jestem na diecie (13) ale potwornie głodna bo jestem wegetarianką więc wyrzuciłam z tej diety mięso i niewiele zostało!!! A co do opalenizny to też się mnie pytają z kąd wróciłam rzucam np Karaiby - po co mają ludzie wiedzieć że II ogród jordanowski!!! Pozdrawiam ola i antek który jest z babcią na spacerze bo jego mama miała się uczyc a znowu "utkneła" na forum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 16.05.04, 12:14 No faktycznie, nie można opuszczać się w czytaniu, bo robią się błyskawicznie straszne zaległości . Nie mam za dużo czasu, bo jedziemy do dziadków, ale napisze o tej wit. D, bo strasznie wam dają dużo (niektórym). Żabi brzuch – NIE jest wskazaniem do podawania dużej ilości wit D – najpierw trzeba stwierdzić krzywicę! Żeby to zrobić trzeba mieć WYJĄCE objawy – ale to rzadko, a brzuch to nie jest WYJĄCY objaw! – już prędzej rozmiękanie potylicy – czyli ogniska w kości z tyłu głowy, które po naciśnięciu uginają się – badanie tego jest dość makabryczne, więc nie próbujcie same – Najlepiej i najbardziej obiektywnie to pobrać dziecku krew i zbadać poziom: 1. wapnia 2. fosforu 3. fosfatazy alkalicznej – a potem na podstawie wyników ewentualnie zlecać wit. D. Gdyby ktoś u mojego dziecka stwierdził konieczność podawania więcej niż 2 kropli to na pewno nie podałabym bez tych trzech wyników w ręce! Duże dawki wit. D powodują masę szkód, poza zaparciami (które mogą być nawet po małych dawkach) i innymi „drobiazgami” mogą uszkodzić nerki!!! – w sposób nieodwracalny. Tak więc dziewczyny ukłucie maluchy, zanim dacie 4-6 kropli Vigantolu (ten preparat ma w sobie najwięcej wit. D) Dodam, że w ramach normalnej zdrowej profilaktyki podaję mojej Baśce 2 krople A+D3 co jest odpowiednikiem mniej więcej jednej kropli Vigantolu i uważam, że w zupełności wystarczy! Pozdrawiam Marta Ps. Życzę wytrwałości wszystkim mamom walczącym o piersi i trzymam za Was kciuki! Uda się na pewno!!!! PsII jem prawie wszystko (poza smażonymi - bo chce schudnąć, a przywykłam do tych gotowanych i mi smakują), Baśka nie ma nic przeciwko temu ), biore cały czas Maternę i nic mi z głowy nie wypada Wręcz przeciwnie mam takie fajne jak w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 16.05.04, 13:08 U nas z D3 jest podobnie jak pisze Mopek - my też podajemy tylko 1 kropelkę D3. Lekarz (z CZD) opowiadał mi ostatnio, że CZD ma wydać jakieś oficjalne oświadczenie o zmniejszeniu zalecanych dawek D3. Do tej pory takim "standardem" były 2 kropelki a teraz ma być jedna. On też twierdzi (i ja czytałam w różnych opracowaniach), Ze nadmiar jest dużo bardziej szkodliwy. Ostatnio, tak jak pisałam, właśnie zlecił nam zbadanie gospodarki wapniowo- fosf. żeby sprawdzić czy wszystko ok i odstawić już D3 na lato (najpóźniej z końcem czerwca). I też mówił, że dzieci powinny brać D3 a nie Vigantol bo Vigantol lepiej się wchłania, jest silniejszy a przez to bardziej niebezpieczny i wg niego powinien być podawany tylko w sytuacji zdiagnozowanej krzywicy a wprofilaktyce tylko i wyłącznie nasza polska "D3". I mówił też, że ostatnio w CZD od wielu lat nie ma częśtych przypadków niedoboru D3 za to dzieci z przedawkowaniem jest mnóstwo. Co do rehabilitacji my też ćwiczymy w dość chłodnym pomieszczeniu ale pani rehabilitantka zostawia małego w body (bo już go zna, najwyżej na chwilę rozbierze i obejrzy) a ja na wszelki wypadek zabieram ze sobą skarpetki dla niego. Ale do tej pory nie były potrzebny bo mały wierzga i piszczy z radości (oprócz ćwiczeń) i sam się "rozgrzewa". Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 16.05.04, 17:12 Ojej, ale pędzicie! Witam niedzielnie! Kajko, faktycznie używam opery Moim zdaniem jest świetna, przede wszystkim b.szybka. Edyta, ja też chcę ciasto! Choćby stare i zeschnięte!! Co do moich tłumaczeń, to dotąd tłumaczyłam, wspólnie z mężem, popularnonaukowe (genetyka), ale teraz prawdopodobnie czekają mnie brukowe romanse - chyba sobie już sama poradzę ) O ile to się w ogóle uda, bo będę mogła poświecić na to najwyżej trzy godz. dziennie (wieczorem). Nie wiem, czy zgodzą się mi dać dłuższy termin. A jak tam rehabilitacja Antosia, chodzicie? Emilko, mi ten pierwszy lekarz brzmi jak szaleniec! Na pewno zdałabym się na opinię drugiego!! No a to coś 'na kształt ciemieniuchy" smarujesz alantanem, czy linomagiem? Bo u Szymcia chyba coś podobnego się robi, tuż pod linią włosów na czole. Asiu, stronka bardzo ładna! Ile zdjęć!! W ogóle świetny pomysł. Trzymam kciuki za Twoje karmienie! Jeśli chodzi o rehabilitację, to nasza salka do ćwiczeń też jest dość chłodna. Szymonek zostaje w body i skarpetkach, ale i tak mam wrazenie, że mu trochę za zimno. Najważniejsze, że za bardzo nie protestuje Niestety nasza rehabilitantka najpierw miała tydzień wolnego, a teraz chorego synka, czego efektem są trzy tygodnie "wolnego". To strasznie dużo! No, muszę kończyć. Niedzielne uśmiechy, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 16.05.04, 22:02 Cześć dziewczyny! Właśnie wrócilismy z Legionowa. To moje rodzinne miasto i uwielbiam tam jeździć. Emilko, ja na Twoim miejscu poszłabym jeszcze do jednego lekarza, żeby być spokojniejszą. Jesli chodzi o tego pierwszego, to zgadzam się z Joasią.Zresztą oni ostatnio przesadzają. My też biegamy po różnych specjalistach i oczywiście jest wszystko w porządku. 26.05 idziemy jeszcze na kontrolę do neurologa. Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków o powrót do karmienia piersią. Obie z Natalką bardzo się staramy tylko, że bardziej Małą interesuje świat wokoło niż jedzenie. Przez to karmienie trwa baaardzo długo ale zjada wszystko z pojemniczka plus moje mleczka. O wiele mniej, ale zawsze coś. Cieszę się, że podoba Wam się nasza strona Jeśli chodzi o wit.D3 to ja córci tez podaje jedną kropelkę i przerywam na lato. Staram się też Ją nosić jak najmniej pionowo, chociaż to bardzo lubi. Wystraszyłyście mnie tym co piszecie więc to szybko zmieniam. We wtorek idziemy na kontrolę do ortopedy. Najgorsze jest to,że mój maluch ostatnio za bardzo nie lubi leżeć na brzuszku. Woli na pleckach. (Chce siadać). A właśnie. Czy dajecie już swoim Skarbom jakieś soczki??? Nasza pediatra powiedziała, że już można. Na początek te Gerbera rozcieńczane. Wczoraj Natka dostała pierwszy raz jabłkowy i bardzo Jej smakował. Za dwa tygodnie możemy podać Jej jabłuszko. Ciekawe jak zareaguje. Zmieniłam też żelazo w kropelkach na Ferrm Lek. Całuję Was wszzystkie. Obejrzałam zdjęcia Waszych dzieciątek. Wszystkie są cudowne i takie wesołe )) Nasze kochane lutowe maleństwa. Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 16.05.04, 23:36 Witam serdecznie! Wieczorkiem wróciliśmy z weekendu u teściów a tutaj tyleee czytania! Mąż zrobił mi niespodziankę i pojechalismy na premierę TROI, a Małego do teściowej na noc i tak zostalismy aż do dzisiaj. Dzisiaj "wyrwaliśmy" się ze znajomymi do pabu i skusiłam sie na lampkę martini. Teściowa uradowana a my trochę "oderwani" od codzienności Ale dietę mam trzymać nadal, nie mogę jeść pomidorków, sałaty, pieczarek ze względu na kupki Kubusia. Co do ciasta to nie można oprzeć się specjałom teściowej Pozdrawiam serdecznie nowe mamuśki. Jakubkowi podaję 1 kroplę witaminy D3 ale pediatra kazała zwiekszyć do 2 (jak miną "luźne" stolce) bo ma żabi brzuszek i duze ciemiączko. Też słyszałam, tak jak Malwes, od lekarza, że CZD ma wydać jakieś oświadczenie o zmniejszeniu zalecanych dawek D3. Mam tez podawać na początek po łyżeczce soczku jabłkowego albo machwiowego. Jeszcze nie rozglądałam się w sklepie, ale myślę że Gerber będzie ok. Podziwiam te mamy, które znoszą cieżkie chwile w karmieniu dzieci. Na szczęście Kubuś ładnie je i ładnie przybiera na wadze. Swoją wage urodzeniową (3600) już podwoił i urósł już 10 cm tj. ma 62 cm. Ale chyba już "pobrał" sobie ze mnie to co najlepsze, bo pomimo że łykam witaminki i magnez to włosy też wychodzą mi garściami wpadłam już w jakąś obsesję i oglądam czy nie robią mi się place na głowie. Czytałam gdzieś że w ciąży proces wypadania włosów się zahamowuje, a później wraca to do normy ale my nagle widzimy, że wychodzi ich mnóstwo a to sa te włosy, które powinny wypaść wczesniej. I proces ten następuje ok 3 miesiaca po porodzie. Miejmy nadzieję że tak jest. A ja dodatkowo jeszcze je osłabiłam balejażem i jestem już umówiona na kolejne farbowanie. Co do spacerków to teraz wogóle nie wychodzimy na nie bo u nas albo pada albo wieje. Wietrzę tylko mieszkanie i tyle. W tym tygodniu będzie u nas spore zamięszanie, bo w niedzielę chrzciny. Pozdrawiam i całuje słodkie bobaski)) Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska nowe pampersy 17.05.04, 18:06 Po kilkudniowej przerwie pozdrawiamy Was drogie mamy i dziecieczki. Po serii zapalen ucha i anginie u wszystkich domownikow powyzej 9 roku zycia, nadeszla polka z Tosia. Po sprawdzeniu wszystkich mozliwosci okazalo sie, ze mala ma alergie i prawdopodobnie poczatki astmy. A my mieszkamy na wsi, przy lesie, gdzie pyli jak diabli. Plakac sie chce. Co do wit.D3: nasza pani doktor zalecila odstawienie vigantolu (gorsze wchlanianie) i wprowadzenie tabletek - vigantoletten. One maja pudrowa konsystencje i swietnie rozpuszczaja sie w mleku i wodzie. Malej faktycznie przestala sie pocic glowa. Jesli chodzi o pieluchy: odkrylam nowe pampersy Active Fit - niemowle.onet.pl/1094795,1,produkty.html - maja rzepy na super gumkach, sa bardziej miekkie i "wysciolke" taka, jak w newborn (przy zadkich kupach wszystko pieknie sie wchlania). Niestety sa drozsze. Produkcja - germany. Dloa mnie bomba, zwlaszcza w obliczu (hehe) Tosinych rozwolnien. Toske nosze w nosidle WOMAR - ona jest przeszczesliwa, ze widzi to, co sie przed nia dzieje. To nosidlo przeznaczone jest dla dzieci do 16kg. Mozna w nim nosic dzieciaki w spodob tradycyjny przodem, a takze tylem do matki (dzieci dobrze trzymajace glowe - szczescie, ze Toska jest "sztywniara" w tej kwestii. Poniewaz ona wazy juz 7kg, a ja musze, zgodnie z lekarskimi zaleceniami, nosic ja w pozycji pionowej, to nosidlo jest dla mnie wybawieniem. Ma pozytywna opinie IMiD i nie jest drogie (42-50 PLN - w zaleznosci od sklepu). Analogiczne nosidla chicco lub baby confort kosztuja ok.250PLN. I jeszcze jedno - strasznie pedzicie na tym forum dziewczyny - zupelnie jak nasze maluchy, ktore tez dokonaly juz pewnie milowych krokow w rozwoju. Pozdrawiamy wiosennie. Za tydzien komunia Jasia i chrzest Tosi - musimy troszke sie przygotowac. Monika i Toska forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12206119 Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna a kto powiedział, że będzie łatwo! 17.05.04, 19:51 No cóż. Infekcja, która miała zniknąć w ciągu pięciu dni, jakoś jeszcze nie znikła. Wybraliśmy się więc do pediatry, a że Szymkowej lekarki nie było poszliśmy do innej. Już na wstępie pyta mnie, czy mam alergię. Mam. Synek też. No i ona twierdzi, że ta infekcja to tak naprawdę alergia( Czyli co, Szymonek ma i pokarmową i wziewną?? Co prawda, to były tylko jej przypuszczenia, mam szczerą nadzieję, że mylne! Kurcze, wziewna jest okropna! Jak on to będzie znosił, maluszek mój kochany... pozdrawia bardzo zmartwiona Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Zobaczcie Antosia!! 17.05.04, 21:18 Hej, spieszę się pochwalic, ze po pierwsze prawo zaliczone!, po drugie Antoś jest na Zobaczcie! Niestety jestem wykonczona dzisiejszą "wycieczką" do Gdanska i nie mam sily pisać, i jeszcze głowa boli i słodkiego się chce))) Ale narzekam, sorry! No to na razie, Gosia i śpiący (jeszcze ))Antek PS. Zyczę zdrowia wszystkim chorym mamom i maluszkom!!! PS2. Malwes, spróbowałam "rozebrać" maluszka z tych wszystkich warstw, i rzeczywiście jest lepiej )choć rączki ma czasem i tak zimne, myślę,że to dlatego że tak nimi wymachuje non stop! dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Meldujemy sie z Oskarkiem po przerwie!!! 17.05.04, 22:28 Uściski dłoni dla mam "starych" i nowych! I już się tłumaczę - nasz stary komputerek był już baaaaaaaaaaardzo zmęczony pracą (model'96) i mąż stwierdził, że marnujemy przy nim kupę życia i nic już nowego na nim nie "bangla" więc trzeba było go zmodernizować, ale się nie dało, bo już "wejścia" nie te i trzeba było właściwie kupić wszystko nowe - oprócz monitora. No i najpierw byłam bez komputerka, bo na nawym było wszystko powolutku instalowane a potem to czytałam Was i czytałam i czytałam i czytałam i czytałam i czytałam i czytałam... )) No i w końcu udało mi się nadrobić zaległości Echhhh, tyle tematów!!! Dużo straciłam!! A teraz to nawet chyba konspekt by nie pomógł haha! Więc po 1 pozdrawiam nowe mamuśki i ciesze się że nas więcej - jak to się mówi co 2 głowy to nie jedna - a u nas??? Może kiedyś dobijemy do setki? haha Po 2 - pieluchy. Super przegląd. My używamy pampków na noc (jeden nas starcza bo oskar juz tylko siusia w nocy a pampki ładnie trzymają siuski i pupcia śliczna) - są rewelacyjne ale drogie dosyć więc oszczędzamy i na dzień Huggiesy (ale te soft and dry). Przecieka nogawkami więc co jakis czas trzeba zaglądać ;- ) No ale kosztują połwowę tego co pampek Ale muszę spróbować tych drugich hugiessów bo pisałyście że lepsze - to by było coś. A od Moniki dostałam na próbę 1 pieluchę Happy ale niesety u nas się nie sprawdziła. Pupa była mokra i zrobiły sie małe czerwone krosteczki - nie wiem czy to uczulenie czy odparzenie ale na szczęście po sudokremie zniknęły. Fajnie że mogłam popróbować 1 a nie musiałam całej paki kupować bo co bym z nią teraz zrobiła... Dzięki! co do kosmetyków używamy oliwki Bambino, kremu Bambino do buzi i pupy na dzień, Sudokremu do pupy na noc (i w razie jakiś zdarzeń ), mydła Bambino i chusteczek Pampers ale chcemy spróbować też Bambino. Ten zapach ) No i sprawdza się w 100%! Po 3 - lekarze i choroby. podziwiam wszystkie z Was które już zmagały się z chorobami u maluszków. Chylę głowę przed każdą z Was i tylko modlę się żeby nas nic nie trafiło, bo boję się, że sobie bym nie poradziła, a już na pewno nie będę taka dzielna jak Wy. Ja zawsze w tych kwestiach jestem raczej panikara. A jak czytam o tych pediatrach z różnych części Polski to czasem mi się wydaje jakibym w innym państwie mieszkała. My byliśmy dotąd u pediatry i na żadne inne badania i innych lekarzy nie byliśmy zdani na szczęście. Ja nigdy nie słyszałam o niektórych typach lekarzy i badań o któych piszecie! Oskar na szczęście zdrowy - ufff, silny. Ważył (3 miesiące bez 4 dni) 6680g i mierzył 63 cm. Na moje pytanie o skręcanie się w prawo główką pani powiedziała, że to ułożeniowe i że samo minie i wiecie co? Rzeczywiście. Właściwie już teraz mogę powiedzieć że problemu nie ma!! Vigantolu bierzemy 2 krople ale czytając Was sama podjęłam decyzję o redukcji do 1 kropli. We wszystkim o co panią dr pytam i panikuję ona stwierdza że nic się nie dzieje, że zdrowy, ładnie przybiera i że albo nie ma problemu, albo samo minie. Wychodze uspokojona i rzeczywiście jest dobrze. ODPUKAĆ!!!!!!!!!!!!!! A najlepsze jest to że pani dr uchodzi w przychodni za hipochondryczkę i woli wysłać na badania niż cos zaniedbać. To ja juz sama nie wiem co ja jestem ) Ale to wszystko przez to, że się od Was dowiaduję różnych rzeczy i sobie wmawiam. Super Mopku że jesteś z nami i nas "prostujesz"! Malwes Ty się zastanów nad zmianą zawodu ) Zresztą wszystkie jesteście nieocenione! Po kolejne - zdjęcia. Śliczne!!! Wszystkie!!!! Pozatym - ja niestety tyję znów. A wszystko przez Pettit Beurry!! Jem je całymi paczkami i nie mogę się oprzeć! Każda lista zakupów zaczyna się od "pettit beurry" razy x )) Oni chyba coś dodają do tych ciastek co uzależnia! Także uważajcie. I nie jedzcie!!! (Bo mi wykupicie )))) Spotkanie w realu super sprawa! My z Moniką mamy juz 1 spotkanie za sobą. Był spacerek w parku, szarlotka na ciepło w kawiarence i ploteczki bez stukania po klawiaturze )) Teraz musimy sie spotkać jeszcze koniecznie we trzy - z margoją - także Gosia szykuj się!! A Wy laski z Warszawy - nie ociągajcie się! Ja aż Wam zazdroszczę, że jest Was tam aż tyle!!! Mam nadzieje jednak, że spotaknia w realu nie wpłyną na zmniejszenie sie listów tutaj!!! Dobra - to na razie koniec z mojej strony - po takim czasie - będę miała zakwasy w palcach )) Całusy w małe piętki dzieciaczków i zaróżowione policzki mam! pozdrowienia z coraz bardziej gorącej i słonecznej Gdyni Ania i Oskar (już niedługo 100 dni!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Meldujemy sie z Oskarkiem po przerwie!!! 17.05.04, 23:17 Noooo, nareszcie doczytałaś Aniu do końca)) Fajnie było się spotkać Ale o tej szarlotce to nie musiałaś wspominać tak publicznie)) Czekamy, Gosiu, aż wszystko pozdajesz i spotkamy się we trzy. Szkoda, że Happy Oskarowi nie podpasowało, u nas sie sprawdza. A tak a propos pieluszek jeszcze - odkryłam, że Aro i białe Tessco to te same pieluchy(czeskie, identyczny szlaczek). Mopku, jesteś wielka. Ostatni post o D3 kazałam czytać mężowi i wspólnie doszliśmy do wniosku, że podajemy od teraz 2 krople, a nie 3 Pozdrowionka, Monika PS. Razem z Amatyldą zgadałyśmy się, że tęsknimy za Kasikiem Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Luty 2004 17.05.04, 23:29 margoja napisała: Malwes, spróbowałam "rozebrać" maluszka z tych wszystkich warstw, i > rzeczywiście jest lepiej )choć rączki ma czasem i tak zimne, myślę,że to > dlatego że tak nimi wymachuje non stop! dzięki! Ależ nie ma za co )) Mnie też tak ktoś kiedyś poradził, bo też mi się wydawało, że Szymon marznie. Z innych "dobrych rad" - któraś Mama poniżej skarżyła się, że dzidziuś nie lubi kąpieli. Ja bym spróbowała nalać do wanienki ciut cieplejszej wody. Termometry dziecięce jakoś strasznie "zawyżają" temperaturę. Mąż (bo ja nie kąpię) nie korzysta z nich prawie wcale tylko z własnego łokcia. Są podobno dzieci, które nie znoszą kąpieli w 37s - muszą mieć 39-40s. My Szymkowi nalewamy troszkę cieplejszej wody i ostatnio martwimy się, czy go nie "przesadzić" do dużej wanny, tak fika z radości (obija nóżki o wanienkę) - a jak dawniej mierzyłam wodę termometrem i wkładałam go do chłodniejszej to też kwękał. Co do soczków i innych dań, ja bym czekała do skończenia co najmniej 4 pełnych m-cy a jak maluszek jest na piersi to i do 6ciu. My się mamy zabrać jak najszybciej za zupki z mięskiem przez tą niedokrwistość ale to jeszcze trochę...wprawdzie mąż zakupił soczek HIPPa "od czwartego m-ca" ale na stronie www jest napisane, żeby go jednak podawać po skończonych 4m. Mnie się wydaje, że to jednak za wcześnie, że układ pokarmowy jeszcze nie jest przygotowany na bezpośrednie inne pokarmy i nie ma co zbyt wcześnie ich podawać. A soków będę chciała unikać tak długo jak się da, bo to słodki smak do którego nie chciałabym Szymka przyzwyczaić. Jeśli picie to tylko czysta woda. Ale jeszcze muszę pradzić się w temacie lekarza. Mamusie i Maluszki chorowitki - mam nadzieję, że już niedługo pogoda poprawi się na lepsze i skończą się te katarki. Z tymi alergiami też nie najweselej - mam nadzieję, że to nic poważnego i jakoś się z tym uporacie. Asiu - dzięki za rady w sprawie SNS - muszę spróbować. "Zobaczcie" oglądam co najmniej raz dziennie - uwielbiam patrzeć na nasze szkraby i na to jak rosną.... Macie wieści od Madzi Mutantowej???...jakoś mi się ostatnio śniła choć jej nie znam...czuję, że coś się dobrego wydarzy...)) Ja próbowałam Pampersów Active Fit ale mi się nie podobały...rzepy za ciężko się odpinają i warstwa nie chłonie...zupełnie jak inne pampki. Wydaj mi się, że to jednak inny wklad niż w newbornach bo tamten był żółty a ten jest biały i jak przykładałam do Pampers 3 to nie widziałam różnicy (( Za to cena...! Dla mnie najlepsze Huggiesy Freedom. Idę przewinąc "Prezesa" )) (spi codziennie od 21.00 do 8.00) ale przewijam na śpiocha o 23.00 i o 3.00 bo się boję o dupinę.... Pozdrawiamy! Gosia z Szymkiem Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 18.05.04, 08:34 Cześć dziewczynki i kochane dzieciątka! Natusia jeszcze słodko śpi więc zabrałam się do poczytania. Chcę też trochę posprzątac, bo przez ostatnich kilka dni wogóle mi się nie chciało. Czy Wy też tak czasem macie??? Wolałam poczytać książkę Wczoraj byłam z Małą u siebie w pracy, bo kończy mi się urlop Zdecydowałam,że wezmę też zaległy z zeszłego roku a później wychowawczy do końca listopada. Niestety muszę iść do pracy, chociaż na trochę. Nie wiem jak wytrzymam bez Natuni przez cały dzień ((( W tym czasię mąż ma z Nią posiedzieć. Zdecydowanie za krótko możemy być z naszymi Maleństwami. Kto wymyślił te przepisy???!!! Monika, mam nadzieję, że u Twojej Tosi wszystko w porządku i to nie będzie astma. Teraz lekarze przesadzają. Będę trzymać kciuki. Daj znać po sprawdzeniu tego. Na pewno nie będzie źle )) Pisałaś, że za tydzień chrzest. To cudowny dzień. Natusia miała 25.04. Szkoda, że tak szybko miną. (Zdjęcia są na stronie.) A co do pieluch to ja wczoraj kupiłam Pampers Total Care Jumbo Extra Dry System, ale dopiero dzisiaj je sprawdzę. Joasiu a jak tam Szymuś? Czy to pewne z tą alergią? Sprawdź dobrze. Może wcale nie potrzebne te nerwy. Gosiu gratuluję zaliczenia prawa. Twój Antoś jest prześliczny )) Aniu, cieszę się, że Twój Oskarek nie choruje i życzę Ci by było tak nadal Ja też co jakiś czas zaglądam do zdjęć naszych Skarbulków i za każdym razem się Nimi zachwycam.)) Czy już wszystkie mamy tak mają??? Ojej, burczy mi w brzuchu. Chyba coś przekąsze i wezmę się do roboty. Wczoraj zachciało mi się kaszki ryżowej z malinamii dla dzieci. mniam, mniam Idę ją zjeść. Na razie. Jeszcze zajrzę. Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Luty 2004 18.05.04, 11:23 witam serdecznie wszystkie mamusie i ich szkrabiki kochane. Musze powiedziec że zdjecia naszych dzieciątek sa prześliczne, codzienie wchodzę na zobaczcie i nasz wątek podziwiam.Urocze jest czarnobiłae zdjęciePrzemusia i antosia.Dziewczyny co do kliszy czarno-białej, normalnie mozna kupić w fotograficznym?Mam ochote cyknąc kilka takich zdjęc na chrzcinach. co do kapieli i przegrzewania.Termometru uzyłam tylko rak i od razu go wyrzuciłam, mały krzyczał jak sie okazało woda była za chłodna, terez tylko łokiec i przyjemne ciepło oznacza , że jest ok.Od tej pory moja rybka pluszcze się, że aż miło. Po powrocie ze szpitala gdzie panowała temperatura tropików, dom wydał mi się antarktyda, więc odziałam antka w kilka warstw ciuszków , a On wciąż miał zimne raczki.Gdy po wywiadzie połozna powiedziała mi, że rączki moga byc chłodne, ważne aby karczek był ciepły, rozdziałam antka do body i pajaca i tak jest ok. Odkryłam u syneczka łaskotki, podczas ubierania po kapieli, gdy wycieram mu łapki po wewnetrznej stronie śmieje się na głos, że ho ho.Tak samo jest pod paszkami. Ślini sie niemiłosiernie.Codziennie idą dwa śliniaki.Uroczo nas zagaduje, uwielbiam z nim "rozmawiać" ja mówię po swojemu i on po swojemu a rozumiemy się doskonale( to prawie jak w filmie"To właśnie miłość"-widział ktoś?Maż wypożyczył dvd filmik przezabawny) Miałam małego dołka po poście beci o wizycie u teściów i zachwyconej tesciowej. Moja nie zaprosiła nas od dnia ślubu, a to juz ponad 9 lat, nawet razu.Na świeta mąż dzwoni sam i pyta czy możemy przyjechać-fajnie nie? Moja tesciwa była przejazdem w naszym mieście(mieszkamy od siebie w odległości 120km) wpadła na chwilę poopowiadała o sobie, ja na to_Może mama chciałaby zobaczyć Antka?-no to zobaczyła dosłownie popatrzyła i stwierdziła, ze musi jechać.Pożyczyła jeszcze od nas pieniądze.a wczoraj dzwoniła się pochwalic , że wymieniła sobie okna.Boże dzieciom nie przywiozła nawet lizaka!A tam szkoda gadać! Pozdrawiam was serdecznie i wasze słodkie przepiekne dzidziusie! Kasia i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 11:54 Witam! Dzisiaj oddałam do laboratorium kupkę Kubusia bo mamy probić posiew. Wyniki za 10 dni. Pomimo podawania Nifuroksazydu i Lakcidu kupek nadal dużo i rzadkie i tak jakby ze śluzem. Napewno jeszcze przez to nie będe podawać soczków. Zobaczymy jaki wyjdzie wynik. To mój Jakubek strasznie płacze przy kąpieli. Używamy termometru, próbowalismy wodę raz chłodniejszą raz cieplejszą, była kąpiel ze mną w duzej wannie, może już jest troszke spokojniej niż przedtem ale nadal płaczliwie. Wogóle już płacze przy zdejmowaniu koszulki. Nie lubi być nago Mam zamiar pierwszy raz podać mleczko NAN 1 bo 29 maja idziemy na przyjęcie weselne a Jakubek zostanie z teściową i coś jeść musi. Kasiu bardzo mi przykro że masz taka teściową a nie inną. No cóż ludzie są różni. Moja teściowa to chciałaby żebysmy przyjeżdzali do niej w piątek i zostawali do niedzieli,a ona przeszczęśliwa nosi wnusia i gotuje smakołyki dla nas (dla mnie zazwyczaj w drugim garnku to co mogę jeść). Oczywiscie jeździmy czesto i korzystając z okazji zostawiamy Jakubka pod jej opieką a my albo na zakupy albo do papu ze znajomymi (oczywiście cały czas czuwam pod komórką). Ale z kolei mieszkamy z moją mamą w jedym domku a ona potrafi przez tydzień nie przyjść do nas aby Małego zobaczyć. Po moim powrocie ze szpitala było miedzy nami małe spięcie to przez pierwszy miesiac wogóle nie przychodziła. Nie wspominając o tym ze nawet do szpitala nie przyjechała tylko zadzwoniła i powiedziała "jeszcze sie wnuczka naogladam"! Siedzi to we mnie do tej pory. Ciągle porównuje naszego Jakuba do dzieci mojej starszej siostry tylko że Paweł ma 5 lat a Ania 2. Z nimi zostaje a z Jakubkiem to nie mam co marzyć. Samo życie. Moniko my też mamy w niedzielę chrzest. Zakupy już zrobione, prace rozdysponowane, menu ustalone. Wczoraj zrobiłam mężowi listę zakupów. Wśród innych rzeczy było napisane - talerze plastykowe szt. 10 na ciasto (na wysnos dla rodziny). Wrócił zadowolony że lista życzeń spełniona. Kupił małe talerzyki papierowe szt. 100 )) Pozdrawiam Beata i Jakub Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 13:55 hej mamusie i dzidziusie! Kasia, czarno-biały film można normalnie kupić trzeba tylko sprawdzić do jakiego jest wywołania, czy maszynowo czy ręcznie, oczywiście ten drugi sposób jest lepszy i droższy, ale zdjęcia mają niepowtarzalny klimacik nie? U nas spokojnie w miarę, tzn Antek grzeczny, nie marudzi za bardzo, a mamusia jeszcze się uczy i próbuje schudnąć(( Moniko i Amatyldo już się nie mogę doczekać spotkania! Antek też) Hasta luego! (uczę się na egz z hiszpana Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 13:57 Malwes napisała: "Idę przewinąc "Prezesa" )) " Gosia, my też na naszego mówimy "prezes" te jego miny!!!!)) Pozdrawiam wszystkich Prezesów i Prezeski!!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 14:31 My na Antka mówimy "Syńciu", a na córę Martę "Dzióbek" , "Pchełka" i "Tyśka" No właśnie a jak wy mówicie na wasze pociechy? Z tym prezesem też dobre. Dziękuję za informacje o filmie, jutro wybieram się do sklepu. Była dziś położna na patronażu i powiedziała, że teraz przyjdzie w 8 miesiącu życia Antusia, czy u was też tak chodzą?(do tej pory była 4 razy). widziałam na zobaczcie utrwalone spotkanko w realu, zazdroszczę wam dziewczyny, kontynujcie,może potem dzieciaczki będą wspólnie fajnie się bawić, a wam zawsze znajdą się tematy do omówienia. Kasia i Antoś (89 dni po tej stronie brzuszka) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 - chrzciny/spotkanie W-wianek 18.05.04, 18:20 margoja napisała: > Malwes napisała: > "Idę przewinąc "Prezesa" )) " > Gosia, my też na naszego mówimy "prezes" te jego miny!!!!)) > > Pozdrawiam wszystkich Prezesów i Prezeski!!!! > Gosia No nie, Gosiu? Szef miny robi nieziemskie...no i rządzi całym domem! Czsami mówimy też na niego Kaczuś, Synunio, Gwizadko, Laleczko (!)...a często po prostu Dzidiuś )) - ale glównie per "Prezesie" bądź "Szefie" Zobaczcie ile Warszawianek naliczyłam na liście (było też tam kilka Mam "nieujawnionych" - może byśmy się spotkały w realu? Tak jak proponowała Joasia? Może tylko poczekajmy jak pogoda się zrobi naprawdę wyjściowa! malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 A teraz najważniejsze....Mamusie...mój mąż zostanie ojcem chrzestnym (nie mam na myśli Pruszkowa bynajmniej ))))))))) - powiedzcie co dostałyście/ a w zasadzie maluszki na chrzciny? Dzidziuś nie jest mały - ma już roczek. Oczywiście chcemy mu kupić jakieś ładne wydanie Biblii dla dzieci (taką "prawdziwą" dostanie od nas jak dorośnie)...a szczerze mówiąc nie wiem mniej więcej jakiej wartości prezenty się kupuje. Z komuniami jestem na bierząco ale ze chrztem troskę mniej, moi znajomi jakoś tak niewiele kupowali chrześniakom i ja nie wiem.... z pomyslów dla maluszka to mam "Książeczkę 3D" Tiny Love (ok 75zł), może łuk do fotelika samochodowego Tiny Love (115zł)...do tego może jeszcze coś z H&M) Ale chrześniak ma jeszcze brata 12letniego któremu też coś chcielibyśmy kupić...a ciężko teraz coś wybrać bo skończyła się doba "Pana Samochodzika" a zaczęła doba gier komputerowych...( (z tego wzgledu absolutnie nie chcę kupować cokolwiek związanego z kompem). Poradźcie coś!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 - chrzciny 18.05.04, 19:03 Ja do córeńki najczęściej mówię Grubasku (słodki))) Albo - Wikuś, Słoneczko, Maleństwo. A co do prezentów na chrzciny, komunie itp. to ja prefeuję takie, które będą pamiątką na dłużej, a nie zabawki czy ciuszki. Wika właśnie takie dostała - od chrzestnego złoty łańcuszek z medalikiem, a od chrzestnej - srebrną łyżeczkę z wygrawerowanymi inicjałami i datą chrztu (bardzo mi się to podobało!). Oprócz tego fajnymi prezentami był też album do zdjęć i figurka aniołka)) A 12-latek prawdopodobnie będzie zachwycony jakąś firmową koszulką/bluzą lub piłką. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 - chrzciny 18.05.04, 22:01 morsk2 napisała: > > A co do prezentów na chrzciny, komunie itp. to ja prefeuję takie, które będą > pamiątką na dłużej, a nie zabawki czy ciuszki. Wika właśnie takie dostała - od > chrzestnego złoty łańcuszek z medalikiem, a od chrzestnej - srebrną łyżeczkę z > wygrawerowanymi inicjałami i datą chrztu (bardzo mi się to podobało!). Oprócz > tego fajnymi prezentami był też album do zdjęć i figurka aniołka)) > A 12-latek prawdopodobnie będzie zachwycony jakąś firmową koszulką/bluzą lub > piłką. Monika, dzięki za rady...zupełnie zapomniałam, że 12lateg to już "klubowy gość"! Jeśli chodzi o maleństwo to ja jednak chciałabym uniknąc tych wszystkich "złoceń" - mam wrażenie, że to prezent dla rodziców, dziecko nic z tego na razie nie skorzysta bo taki łancuszek założy dopiero jak dorośnie więc jeśli już miałabym coś takiego kupić to raczej na komunię. Choć np pomysł z łyżeczką czy srebrnym smoczkiem jest bardzo dobry!!!...Chyba "zmałpuję" ale oprócz tego chcę mu kupić coś "na teraz". Ponadto to jest chłopiec więc łańcuszek odpada...no chyba, że wyrośnie na miłośnika białych pasków i BMW))))))))) A propos....pamiętacie za naszych komunijnych czasów szał w temacie zegarków elektronicznych i ewentualnie rowerów, głównie Wigry 3??? To były czasy!!! A mamusie chłopców? Co maluszki dostały od chrzestnych??? My na rehabilitację chodzimy prywatnie - na Bohdanowicza, wizyta 80zł ale mamy się pojawiać tylko raz na m-c. Pozdrawiam, dzięki za pomysły i czekam na więcej! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: LUTY 2004 :-)) 18.05.04, 16:31 witam u nas w Gdańsku dzisiaj wietrznie i mało mi wózka nie zwiało na spacerze co do zdjęć - ja robię aparatem cyfrowym gdzie jest opcja zdjecia czarno-białe więc nie mam problemu z klisza dzisiaj z maluszkiem byłam na kontroli wagi u pediatry no i znowu to samo Przemus mało tyje ale jak robimy wszystkie badania (z zrobiliśmy juz chyba wszystkie) to wychodzi wszystko ok mleka mam wystarczająco, nie płacze z głodu jest normalnym wesołym niemowlakiem ale tyje ok. 60 gram na tydzień obecnie wazy 5230 (urodzeniowa 3400) no i kazali mi dokarmiac sinlakiem zobaczymy chociaz jestem niechętna bo soro zdrowy ja i mój mąż jestesmy b.szczupli to po co na siłe tuczyć? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 19:01 Właśnie wróciliśmy od ortopedy i na szczęście wszystko w porządku. Bałam się o to, że Natka chce już siadać, ale oczywiście jest wszystko w porządku. Ma bardzo silne mięśnie i tylko nie możemy Jej w tym pomagać. ( Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 19:15 Znowu coś nacisnęłam )) Dzięki Kasiu za wpis do Księgi Gości na naszej stronie, Natalka będzie miała fajną pamiatkę. Natusia tak jak Twój Antoś też się ślini i ma łaskotki a położna była u nas dwa razy. Pietka nie przejmuj się tym co mówi lekarz. Moja Natalka zdaniem pediatry też za mało waży a je bardzo dużo i tez ma pućki(4900). Po prostu tak samo jak ja jest drobnej kości. Ja się nie martwię tym co mówi, bo wiem że jest wszystko dobrze. Nie wszystkie dzieci sa takie same i nie muszą wazyć książkowo. Gosiu pytasz co można kupić na chrzest. Moja Natalka dostała medaliki(od mojej Mamy ponad 50-letni, który Ona dostała od swojej babci.Mam nadzieję,że kiedyś Natka da go swojemu dziecku),złotą literkę N, małe kolczyki i dużo kartek. Moi teście kupili Jej srebrny otwierany smoczek, gdzie można schować np. pierwszy wypadnięty ząbek. Na nim też jest wygrawerowana data i godzina narodzin Natki, oraz Jej waga. Uważam że bardzo oryginalny prezent. )) My też jesteśmy z Warszawy i mieszkamy na Okęciu. )) Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:03 Cześć!!! Ja do Antka mówie kaczorku - bo tak mi się skojarzyło jak go zobaczyłam po porodzie!!! Bardzo Wam współczuje układów z teściowymi ja mam nie lepszy nie będe pisać jaki bo zaczynam od razu płakać - już napisałam na forum mężatki pod wątkiem "zabić teściową" to chyba wszystko tłumaczy a no i to że to przez nią straciłam mleko (nerwy). Mój synek też narazie nie dostanie nic do jedzenia "normalnego" bo ma alergie na pyłki i pani dr podejrzewa że może mieć i na jedzenie więc jemy modyfikowane do końca 6 m-ca!!! Ale nie jest źle bo Antek waży już 7280g i 64cm więc jest super!!! My też mieszkamy a Wawie - stary Mokotów!!! Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:22 tak szybciutko musze, bo maly kwili mamy z warszawy, gdzie chodzicie na rehabilitacje (a moze wiecie gdzie mozna chodzic). My do tej pory chodzilismy prywatnie, ale mamy zaczac chodzic min. 2 razy w tyg. i to juz jest troche za duzy wydatek (80 zł wizyta), szukam czegos refundowanego zalezy mi bardzo na czasie zeby nie robic dziecku dlugiej przerwy moze uda mi sie wieczorem usiasc do kompa to napisze wiecej pozdrawiam emi Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 18.05.04, 20:56 Gosiu, nareszcie, już myślałam, że tylko ja jestem chętna na spotkanie i postanowiłam i nie wypadało mi więcej proponować Myślę, że początek czerwca będzie OK, tylko trzeba się wcześniej umówić! Pewnie jeszcze Niecierpek dołączy (która swoją drogą coś się ostatnio nie odzywa). Emilko, ja chodzę na Szajnochy (Żoliborz), jest bezpłatnie, fachowo i sympatycznie. Jak będziesz miała chwilę, napisz co z tą ciemieniuchą, ok? Szymonka nazywamy na tysiac sposobów: żabeczka, laleczka (straszne syncio, synuś, maluszek, słoneczko, skarbeczek... mężowi czasem nawet "małpeczka" się wyrwie )) A wiecie, zauważyłam, że Szymuś ma ten mięsień, który odpowiada za porudzanie uszami) I jak je, czasem rusza włosami, a właściwie skórą na głowie, komicznie to wygląda! Pozdrawiam! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 19.05.04, 11:44 znowu w biegu musze pisac tjoanna z ciemieniucha to tak: brwi posmarowalam ze 3 razy alantanem (pan w aptece tak doradzil) i zniknelo, a na glowce zrobilam cieply oklad z olejku (pierwszy raz to sie balam bo Bartus jest bardzo wrazliwy na wszelka chemie i posmarowalam go oliwa z oliwek extra virgine pierwsze tloczenie) tak na godz. przed kapiela a pozniej trzeba szczotka dla niemowlat wyczesac ciemieniuche, bardzo ladnie wszystko schodzi, chociaz ja robilam podejscie 3 razy slyszlam (ale wiecie jak to jest z tymi radami), ze ciemieniuche powinno sie wyczesac i jak pojawi sie znowu to moze byc prawdopodobienstwo alergii z tym spotkaniem to tylko nie 5 czerwca (sobota), oj czuje ze to bedzie trudno termin dobrac mopku dzieki za info o wit. D3, zrobie malemu badania bo lekaz stwierdzil krzywice wlasnie na podstawie rozlanego brzuszka, chociaz jak nie robi sie kupy przez 5 dni i je za dwoje to nie wiem czy to jest rozlany brzuszek czy opity do granic brzuszek z najnowszych informacji po odstawieniu wit D3 maly zrobil juz samodzielnie 3 kupy. Moj maz zdiwiony pyta sie mnie wczoraj - to on bedzie teraz tak codziennie robil kupe? Hi Hi ja tam moge myc codziennie to umorusane po pachy cialko, no coz ale rurki i czopki tez ja musialam wkladac bo moj maz nie mial sumienia pierwsza kupe zrobil tak: obudzil sie rano, wzielam go do siebie do lozka i mowie, Bartus kochanie moje, promyczku, mamusia tak bardzo cie prosi zrob dzisiaj sam kupke, po co mam ci dawac czopek .... i zrobil , wyobrazacie sobie (wiem ze to pewnie zbieg okolicznosci), ale zrobil natychmiast po tym jak skonczylam mowic pwenie starczylo tylko z facetem porozmawiac pozdrawiam emi Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.05.04, 21:14 My chodzimy na Romera na ursynowie. Najpierw poszłam tam do ortopedy i dostałam skierowanie na rehabilitacje! Bardzo fajnie - miłe panie i fachowa pomoc - rehabilitantka pokazała mi punkty które należy naciskac żeby pomóc dziecku oddychac przy astmie i alergii wziewnej - i pomaga!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 21:24 Ja na Natalkę mówię Skarbie lub Myszko, a mój mąż Żabciu. Pozdrawiam Was gorąco. Mamy trzymajcie się i ucałujcie Wasze Maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:31 my z mężem na naszego Przemusia przeważnie mówimy niuniuś, niuniuchna, mały a mąż czasami rudy - bo malutkiego chyba taki kolor włosków się robi ;0 a urodziła się z czarnymi teraz większość już się powycierała i nowe rosna jasne śmiejemy się ze z czarnych robi sobie "pożyczkę" na głowie (bo te co zostały są dosć długie) a jak to jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:45 My na Oskarka też różnie mówimy - mąż głw. per Gościu, ja głównie Niulek, moja mama Niuniuś i Duduś (choc to przecież zdrobnienie od Konrada). Ale wszystkie słoneczka, rybki itp unas też są. Prezes zdarzało sie na początku ale teraz mąż mówi o nim raczej królewicz i pyta mnie na przykład czy królewicz już jadł i gdzie jest piżamka dla królewicza ))) A nasze chrzciny wciąż się odwlekają i teraz to chyba wypali 20 marca. Trochę późno ale cóż... Pozdrawiam wieczornie Ania Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: LUTY 2004 18.05.04, 22:46 oczywiście czerwca!!! nie marca - gdzie ja żyję hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 18.05.04, 23:20 U nas tata jest specjalistą od idiotycznych nic nie znaczących określeń - stąd np ja jestem Mopek (albo Mopuś), dlatego nasza Kluseczka (Klusia) to ostatnio bardzo często Plaskatek, Plaskatino, wcześniej był Pimpotek Mamy nawet zeszycik w którym zapisujemy te przezwiska Byłam dzisiaj u szefa - no jakoś poszło! Był szorstki i na moją prośbe o wychowawczy stwierdził sucho : No cóż ma pani takie prawo! Generalnie sprawa załatwiona, wracam do pracy 1.03.2005 )))))))))))))))))))))))))))) Poza tym odwiedziłam dyżurkę, gdzie mnie wyśmiano z problemami typu "noszenie" i "nosidło" - powiedzieli, że tak jak dziecko lubi , a z tym kręgosłupem to jakaś sciema i strasznie "wydumane" teorie - bo w życiu nakłada się tyle rzeczy, że na pewno nikt nie robił badań jak wpływa na kondycję kręgosłupa okres niemowlęcy Kończe, bo jakaś taka śpiąca dzisiaj jestem - strasznie mnie ten szef wyczerpał Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: LUTY 2004 19.05.04, 00:15 Cześć! Mam na imię Justyna i mieszkam w Krakowie. 22.02.2004 przyszla na swiat moja córcia Magdusia. Dopiero teraz postanowiłam dołaczyć, bo musialam wcześniej Was poznać a piszecie az miło)) Jestem w szoku, ze tyle z was ma problemy z dzieciakami. Wysylac dziecko do neurologa bo ma duze czoło, przeciez to jakis absurd. A ulubionym problemem pediatrow jest jak widze zbyt maly przyrost wagi dziecka. Jak mozna tak stresowac matki, a pozniej zdziwieni ze mama przestaje karmic, albo musi dokarmiac, bo ma problem laktacyjny. szkoda słów. Ja wiem co potrafia lekarze, niestety jestem na nich skazana bo córka miała ciężki start, urodzila sie w zamartwicy((. I tez mam problem z karmieniem, oczywiście dziecko wg lekarza za malo przybiera itp. Ostatnim "wyczynem" mojej lekarki było zapisanie Magdzie żelaza, wiedząc ze dziecko dopiero co wyszło z biegunek (nawet pojawiała się krew w kupce), wystarczy przeczytac ulotke aby wiedziec ze tego specyfiku jeszcze jej nie wolno podawać!!! Stwierdziła takze, ze powinnam jej zagęszczac pokarm kleikiem ryzowym takim od czwartego m-ca. Tego ze dziecko nie skonczyło jeszcze trzeciego m-ca chyba nie zauwazyła!!! A musze do niej chodzic bo to jedyna lekarka w poradnii patologi przy szpitalu dzieciecym. Oczywiscie mam swoją "domową" lekarkę i jej sie slucham. Jeśli chodzi o to jak mówię do małej to ostatnio "śmieszek" bo Madzia uwielbia sie śmiać i "rozmawiać" z rodzicami. Jest rozkoszna. A jak piszczy z radości!!! No a oprocz tego to "rybcia" bo urodzila sie pod znakiem ryby. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich szkrabki ukochane Justyna i Magdusia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 19.05.04, 03:42 cześć Lutowe Mamusie i Maluszki! Ufff weekend coś nam się przedłużył do wtorku. Zasnęłam z malutką o 8p.m. no a teraz w środku nocy nie mogę spać,tak więc nadrabiam zaległości. Powracając do witamin my bierzemy 2 krople witD i 4 krople preparatu Cebion multi,co na to nasza forumowa Pani Doktor??? Jeśli chodzi o zdrobnienia to oprócz Aniołka, Książniczki oraz wszytkich zoologicznych określeń typu Króliczek, Myszka itp., to ostanio nazywamy maleńswo Nenek od jej ulubionego okrzyku Neeeeee!!! A kiedy była noworodkiem to "pieszczotliwie" nazywalimy ją Golumnkiem, nie dlatego ze podobna (o czym mam nadzieje się dzisiaj przekonacie bo wyślę zdjącia), ale z powodu odgłosów jakie wydawala przy piciu typu mlaskanie, ciumkanie itp.Moj mężuś jednak stwierdził że to sie nie godzi. Zazdroscimy Warszawiankom możliwosci spotkania, my mieszkamy w Katowicach, może więcej dziewczyn z tych okolic się ujawni? Jesli nie to do Krakowa chwilka samochodem (przeciez mamy płatną autostradę ciągle w remoncie he,he,he) Acha czy macie problemy z paznokciami dieciątek? Bo ja mojej obcinam co 2, 3 dni a i tak a paznokcie ma ostre jak brzytwy i jest cała podrapana na twarzy, chyba zacznę jej piłować, ale czy można u takiego maleństwa???????? No to dobranoc, Nika i Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 19.05.04, 09:04 No faktycznie to już chyba uzależnienie od kompa, żeby siadać o 3 )))) U mnie juz się zrobił rytuał: wstaje ok. 7-8, przewijam, karmię, rzucam na matę robię sobie kawkę i przed kompa Mój mąż nawet stwierdził, że tak bardzo zachwalałyście te maty, bo można dzięki nim posiedzieć przy sieci! Monika - całkiem rozsądne dawki witaminek Słuchajcie to teraz będzie o przybieraniu na wadze: norma jest baaardzo szeroka - właśnie ze względu na to że dzieci są różne. Generalnie nasze szkarby powinny przyrastać 700g/miesiąc, ale niektóre 400g, a niektóre 1400g i to też jest ok. Przy karmieniu piersią, nie ma górnaj granicy (przy butelce 1000g!!!), natomiast dolna granica 400g (100g/tydz.) jest ważna. Małe dziecko prezentuje niewiele objawów (niezależnie od rodzaju problemu) - ale jeden objaw jest sztandarowy - zatrzymanie rozwoju - czyli mały przyrost! Jeśli pociecha słabo przybiera (/tydz.) to możliwości są 2 - albo ma mało jedzonka, albo dzieje się coś co należy bezwzględnie wyjaśnić! Lekarze zaczynają od dokarmienia, bo jak to pomoże to znaczy, że nie trzeba narażać dziecka na skomplikowaną diagnostykę, czyli poszukiwanie problemu hamującego wzrost! No muszę kończyć, chyba dzisiaj mata jest be... Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:04 Mam pytanie do mam z alergią wziewną.Moja córa ma alergię, a ja od pewnego czasu mam te same objawy-łzawienie oczu, katar.Czy można brać jakieś leki łagodzące te objawy karmiąc piersią?Kupię chyba wapno, moze to pomoże? Mopeczku, a moze ty coś poradzisz.Do arelgologa na wizytę czeka sie u nas uwaga....rok.Tak tak moja córa miała juz wizytę w kwietniu, a rejestrować ja musiałam w grudniu ubiegłego roku, dobre nie? Mopku ja mam tak samo!Wstaje ok.7.00 szykuję córę do szkoły, potem przewijanko Antka, ubieranko, a ja poranna kapiel, kawka i do kompa.Antoś oczywiście mata. To już jest jak rytuał. Co do pazurków to ja mojemu musze obcinać codziennie!!!A i tak zdarza się, ze się podrapie. Co do wagi dziecka, ja sie tym tak nie przejmuję.widzę, że pieknie je , widzę jak rośnie, dobrze się rozwija jaki jest więc sens ciągłego ważenia?To tylko niepotrzebny stres.Przy pierwszym szczepieniu usłyszałam, że przekramiam i mam ograniczyć cyca(matko boska, co to za teoria????) a połozna na patronażu z niedowierzaniem pyta czy starcza mi pokarmu bo jak nie tomżna zastosować to i to i to. 28 ide na szczepienie to zapewne znów usłysze, ze przekamiam bo antoś kluseczka.Z córą miałam to samo 8 lat temu w przychodni na szczepieniach patrzono zawsze na mnie jak na kłamczuchę-no bo jak dziecko może tak przybierać na samej piersi? Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie szczególnie ciepło witam wszystkie nowoprzybyłe, bardzooo się cieszę, że tyle nas i tyle slicznych i kochanych maleństw. Kasia i Antuanek Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:23 czesc, ja tez jakś alergiczna ostatnio: kicham jak najeta, zwłaszcza rano i mam katar, ale nie wiem czy coś na to brać? my oprócz "Prezesa" mamy jeszcze "krecik"-to mój mąż wymyslił, bo mały po urodzeniu mu go przypominał, taki mały,czarny z zamkniętymi ślipiami! ja nazywałam go "oczko" bo otwierał tylko jedno na początku, ale mąż stwierdził, ze mu ksywy więzienne nadaję)) No to teraz jest niusiek,Toni, Tonik, a nawet Antonella (to mój mąż)) Pozdraiwam Gosia i Antoś PS Witamy nowe mamusie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Co z alergią u mamy? 19.05.04, 10:34 hej to znowu ja, zapomniałam napisać o prezentach z chrztu, Antek od chrzestnego dostał małe Pismo Sw z piękną dedykacją, medalik i śmieszną butlę z pszczókami w zakrętce! Od chrzestnej wysokie krzesełko+stolik, poza tym ciuszki i zabawki i wielkie wydanie baśni Andersena (sama mam ochotę poczytać czasem)) Idę myć naczynia i do nauki(( pa Odpowiedz Link Zgłoś
margoja ps 19.05.04, 11:12 zapomniałam jeszcze o najwazniejszym "imieniu Antka" : mówimy do niego per "grosik" lub "groszek" bo jest taki malutki a do tego robi takie "niewinne" minki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 19.05.04, 11:11 Mielismy dzisiaj iść na drugie szczepienie, które już od 5 maja jest przekładane. Pediatra powiedziała żeby jeszcze poczekać z tydzień ze względu na luźne kupki Jakuba. Czy można tak długo zwlekać ze szczepieniem, czy to jest prawidłowe? Napiszcie, proszę. I co z tymi soczkami i kleikami ryżowymi, bo mnie mówili żebym juz zaczeła podawać a Jakub ma 3,5 miesiaca. cytat z "Dziecko" "Zdaniem pediatrów najlepiej, by niemowlę przez pierwsze pół roku życia było karmione wyłącznie piersią. Czasem jest to jednak po prostu niemożliwe. Jeśli twój maluch jest na butelce lub po urlopie macierzyńskim wracasz do pracy, w piątym miesiącu możesz zacząć stopniowo wzbogacać jego dietę. Na debiut najlepsza będzie odrobina kaszki ryżowej lub kukurydzianej rozrobionej mlekiem (maminym albo modyfikowanym). Możesz również zacząć od przecieru owocowego lub warzywnego. Na początek polecam jabłko. Jest smaczne, lekkostrawne, zawiera sporo błonnika, który normuje pracę jelit, no i bardzo rzadko wywołuje uczulenia. Możesz też zaproponować dziecku piure z gotowanej marchewki. Ma ona delikatny smak i niewiele maluchów ma na nią alergię." No wiec czy już podawać czy jeszcze? My na Jakuba najczęściej mówimy miś, chłopczyk, maleństwo, moja śliczna żabka (czy żabka może być sliczna?) Wczoraj był u nas chrzesny Jakubka, mówił że kupi mu na chrzciny dużego misia, mam ochotę zamienić misia na konia na biegunach. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Dobre nowiny :) 19.05.04, 11:58 Hej Drogie Panie, Zdam szybciutką realcję z wyników: - EEG jest prawidłowe, jednak ponieważ Jagoda ma dopiero 3 miesiące to koniecznie trzeba wykonać ponownie badanie aby mieć pewność - czwartek 9:00 rano. - Dno oka prawidłowe. - USG przezciemiączkowe prawidłowe. Więc same dobre wieści. Dziś byłam na wizycie u neurologa, który stwierdził, że jakbym mu inne dziecko przyniosła! Jagoda słała do niej uśmiechy, dźwigała głowę, ani razu się nie napięła ani nie naprężyła , żadnych śladów drgawek. Nawet lekarska stwierdziła, że dziś to by jej nawet nie dała skierowania na rechabilitację, ale skoro już się zapisałam to żebym chodziła (dodam, że w ramach abonamentu - Medicover - polecam, żeby jeszcze tylko nie byli tak przewrażliwieni!). Uznałam, że może się czegoś nowego nauczę, a Małą bedzie miała jakieś urozmaicenie - mam na myśli rechabilitację! Jutro niestety będziemy ponownnie przechodzić ten horror z EEG, ale czego sie nie robi dla spokoju ducha ! Joasiu pisałaś o mięsieniu, który "stymuluje" rochy uszu podczas jedzenia, Jagoda za to rusza "nozdrzami" jak rozmawia, no i dzięki temu można przewidzieć kiedy bedzie jej monolog ! Olu (od Antka też podlegam rejonem na Romera, ale jeszcze u nich nie byłam. Moniko co do paznokci to Jagoda ma jak żyletki. Żadne obcinanie nie pomaga! Jak jest głodna, chce jej się spać lub męczą ją bąki to drqpie sobie cała buzię! Beeciu ze wzgledu na różne podejrzenia to mamy 6 tygodni opóźnienia w szczepieniach, podobno nic strasznego... A tak w ogóle to nikt chyba nie czyta moich postów, ja się "domagam" spotkania Warszawianek już od hohoho... )))))))))))))! No i mało kto podejmuje temat Żeby napisać coś na forum i nawiązać do Waszych wypowiedzi to sobie muszę notatki robić ! Pozdrawiam Was b. mocno Nitka PS. Mam dziś dobry humor pomimo niewyspania i stłuczki jak jechaliśmy do lekarza rano - wjechała w nas BABA ! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Luty 2004 19.05.04, 13:24 Emilko! Ale się uśmiałam z tej kupki! To nie wiedziałaś, że większość facetów trzeba o wszystko łaskawie prośić? Jak widać o kupę też. Mopku i dziewczyny - u mnie podobny rytuał. Wstajemy 7.00-8.00, jedzonko, przewijanie, ubieranie i mały pod karuzelę (na 1h!) albo na matę - w zależności od humoru. I ja też do kompa. Z paznokciami mam ten sam horror - Szymek okreopnie się drapie mimo, że obcinam często. Najgorsze to, że muszę obcinać na śpiocha a on nie zawsze śpi w dzień, choć czasami robi mamie prezent (np. teraz). Bardzo dziękuję za wszystkie rady odnoście prezentów na chrzest. I czekam na więcej! ) Tjoasiu - Szymek miał ciemieniuszkę. Wystarczyło raz posmarować "Olejkiem na ciemieniuszkę" Skarb Matki - rewelacja "toto" bo wyglada na tłuste a wysycha i jak smarujesz główkę i brwi to w zasadzie nie trzeba nakładac czapki - a szczególnie fajne jak mały ma włosy bo się szybko przestaje kleić. Z brwi nie da się wyczesać więc ja przetarłam łuski palcem owieniętym czystą pieluszką tetrową i wszystko zeszło. Teraz (po 2 mcach) widzę, że znów kilka łusek się pojawiło więc będę musiała powtórzyć zabieg. Niteczko - powodzenia na EEG, nie martw się, może Jagódka polubi "te dziwne rurki". Szymon też rusza dziurkami w nosie...szczególnie jak robi kupkę! Zapomniała dodać, że często mówimy na niego "Pan Kuleczka" (z czytanki w "Dziecko") bo jak się go wujmuje w nocy do przewijania to jest taką cieplutką, zwiniętą kuleczką. Ostatnio ciągle go wybudzamy bo nie możemy się z mężem opanować i zawsze tę kulkę musimy wycałować i "wyduźdać". Natder - a my się może spotkamu dla odmiany w łodzi bo ja stamtąd pochodzę i pewnie mimo "ochłodzenia stosunków" zawitam do rodziców na trochę w lato. Mamusie - macie jakieś plany na wakacje? Ja myślę gdzie by tu pojechać, żeby były warunki na dzidziusia. Ostatnio w którejś z gazet znalazłam ofertę takich wczasów dla dzieci "full wypas" w Jastarni ale cena za 1 rodzica za 7 dni była chyba 1200zł więc razy dwoje rodziców i razy 2 tyg bo na tydz nie ma sensu to się zrobiła całkiem niezła sumka. Przeliczyłam na ubranka z H&M i zabawki i pieluchy )))))))))) i nijak nie chciało wyjść, że się opłaca Pozdr Gosia PS. Mnie na razie włosy nie wypadają (bardziej niż zwykle) za to wypadały mi w ciąży. Biorę Elevit i za radą lekarza 3x2tabl Exberitoxu, 2x3tabl BioMarine i szczepionkę BronchoVaxom. Na razie się trzymam ale też trochę kicham. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2004 19.05.04, 13:26 Esberitoxu miało być. Straszne literówki ostatnio robię. G. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Luty 2004 19.05.04, 14:15 Czeeeść Mamom nowym i "starym" - to tak trochę z przekory, bo chyba najstarsza jestem w naszym gronie... Kawka przed kompem, to już mój nałóg i lubię go. Chociaż nie zawsze się odzywam, siadam do czytania kilka razy dziennie i (sic!) notatki ostatnio robię, żeby się nie pogubić. No i oczywiście podziwiam nasze skarbeczki i mamusie na "Zobaczcie". Mateusza najczęściej nazywam "syneczkiem moim kochanym" - po dwóch córach to nabiera specjalnego znaczenia, dalej: "zwierzaczkiem, chomiczkiem, zajączkiem, perełką, aniołkiem, grzybkiem, Mateulkiem, Matejką, gwiazdeczką, misiaczkiem, okruszkiem, słoneczkiem moim najmilszym", a tato mówi "koleżko mały sympatyczny..." Niebawem czeka nas drugie szczepienie - i tu mam pewną wątpliwość. Przed pierwszym szczepieniem mały miał zalecone badanie moczu (po historii z zakażeniem dróg moczowych). P. dr zleciła tylko ogólne badanie moczu nie wspominając nic o posiewie. Czy to jest OK? Czy to wystarczy?? Czy domagać się posiewu? Czy przed następnym szczepieniem też trzeba zbadać mocz? Poradź Mopku, jeśli możesz... Chrzest - Matejko dostał medalik na łańcuszku z wygrawerowanymi inicjałami i datą i kasę... - nic oryginalnego. Chciałabym, żeby dostał w prezencie jakąś zabawkę (karuzelkę, matę) albo nosidełko, stoliczek z krzesełkiem itp. Byłoby znacznie milej... Podobał mi się prezent u mojej przyjacióły - dostała na chrzest córeczki aparat fotograficzny (mieli jakoś stary ruski sprzęt) do fotografowania dziecka + film + album. Miła pamiątka w postaci dobrych zdjęć, chociaż nie bezpośrednio dla dzieciaczka. Wakacje - marzy mi się morze i Sianożęty, bo tam mało ludzi, ale nie wiem do końca, jak to w tym roku będzie... Pozdrawiam z Wrocka 20 st C i słoneczko, ale też wiaterek. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Dobre nowiny :) 19.05.04, 14:19 No właśnie i jeszcze zapomniałam napisać jak nazywamy Jagodę: - Dzidź - Smoczyca - niestety woli kciuk od smoczka - Smakołyk - niewiadomo czemu??? - Albertyna Pierdziordzina - co wywołuje u niej uśmiech nr 15 (a właściwie to chyba ta duża ilośc litery R)- nie pytajcie dlaczego, chyba przez te bąki co ją wiecznie męcza - Dżagoda - Ludzik oraz często zwracamy się do niej "per" Skarbuniu Milionie ! Olu ("od Antosia"), czy wczoraj nie były Twoje imieniny? Wszystkiego najlepszego ! Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Dobre nowiny :) 19.05.04, 14:56 Dziewczyny, Oczywiscie reHabilitację a nie reCHabilitację! Wybaczcie Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska do wszystkich alergiczek 19.05.04, 14:51 Dziewczyny miłe, ja stara alergiczka dostałam zlecenie na przyjmowanie zyrtec'u, gdyz strasznie sie dusze, zwłaszcza o tej porze roku. Objawy nasilaja sie w trakcie karmienia (a karmie piersia). I pediatra, i alergolog stwierdzili, ze malej to nie zaszkodzi. A poniewaz i ona jest alergiczka, wiec trzy razy dziennie podaje jej po 6 kropli fenistilu. I MAMY SIE LEPIEJ!!! Mala nie ulewa, nie kicha i brzucho nie boli. Mowimy na nia Tosia Pimposia, Samosia, lalka lub Roszpunka. Te dwaostatnie to pomysly braciszka. Pozdrawiamy z naszej wsi spokojnej, wsi wesolej (gdzie trawy i drzewa pyla). Monika Z Tosia i Jasiem Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska chrzest 19.05.04, 15:00 Zawsze dobrym prezentem jest ryngraf, na ktorym mozna wygrawerowac date chrztu - do kupienie w sklepach Veritas. Starsze dziecko - syn, dostal tka pamiatke - to jest jednak cos trwalego. Poza tym dostal medalik, pilke do nogi, krzeselko i hustawke. Tosia bedzie chrzczona za tydzien (w dniu pierwszej komunii Jasia). Tez spodziewamy sie krzeselka i ryngrafu - to taka tradycja. Ale szalenie podobaja mi sie srebrne lyzeczki, smoczki i grzechotki, o ktorych juz wyzej pisalyscie - bardzo mila pamiatka. Acha - ktoras z Was natchnela mnie polecajac strone www.chrzest.republika.pl, i moja kuzynka w prezencie wyhaftuje Tosi szatke - chusteczke z data chrztu. Pozdrawiam raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: luty 2004 :)))) 19.05.04, 15:25 Witam w ten słoneczny i wietrzny dzionek! Wogóle nie chciało mi się dzisiaj wstać. Najpierw Natka obudziła się o 6 i karmiłam Ja z zamkniętymi oczami Następnie obudziła się przed 9 i wzięłam Ją do łózka. Kiedy zjadła obie usnełyśmy i wstałyśmy przed 13. Mała znalazła sobie nową zabawę. Kiedy leży razem ze mną i widzi jak się nakrywam robi to samo. Na dodatek naciąga poszewkę na twarz i kiedy zdziwiona pytam gdzie się podziała moja Córunia odkrywa się i śmieje. Ja też obcinam Natalce paznokcie co 2,3 dni i tylko w ciągu dnia jak śpi. Jesli chodzi o piłowanie to chyba bym się bała. Beecia, ja bym jeszcze nie podawała kleików. To chyba za wcześnie. Co do soczków, to juz daję Natce tak jak pisałam, jabłkowy Gerbera. Tylko, że jeszcze rozcieńczam go wodą. Cieszę się Nitka, że wyniki Jagódki są dobre)) Dlaczego ci lekarze zawsze muszą nas tak nastraszyć??? Justynko witaj u nas. Ja też od nie dawna piszę na forum. Jak będziesz miała zdjęcia Magdusi to wrzuć je na "zobaczcie". Asia Dodałam nowe zdjęcia mojej Myszki www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: luty 2004 :)))) 19.05.04, 17:07 Cześć mamom i bobaskom Właśnie wróciliśmy ze szczepienia. Zaskoczona jestem wagą Malwiny... przez pierwszych 6 tygodni przyyła 1400 gr. a przez kolejnych 6 - 800... niby mieści się w normie ale jak na mojego nosa to albo została źle zważona albo waga jest jakaś "nie tego"... Oczywiście zostałam postraszona przez pielęgniarkę złym wchłanianiem, oczywiście padł pomysł o chudości i małej ilości mojego pokarmu itd... Pokarmu mam dość, natomiast rzeczywiście trochę martwię się jego jakością, bo już moja endokrynolog mnie uświadomiła że nadczynność tarczycy powoduje że pokarm jest uboższy, buuuu - w związku z czym nie ma co tego karmienia żałować i najlepiej byłoby odstawić małą od cyca bo wtedy i leczyć mnie byłoby łatwiej... Ale widzę że mała rośnie jak na drożdżach więc zastanowię się najwcześniej za trzy miesiące nad tym pomysłem, a najlepiej gdzieś w okolicach pierwszych urodzin Malwiny. Dziewczyny co do włosów - polecam Wam Wax, świetny środek za niewielkie pieniądze, można kupić w aptece, naprawdę rewelacja. Niech się wszystkie odżywki "sklepowe" schowają, ja dzięki niemu odzyskuję pomału część zgubionych (jak się okazało przez nadczynność tarczcy) włosów. Malwina odkryła kilka dni temu jak cudownym odgłosem jest jej własny głos, dzięki czemu słuchamy ( z zachwytem ) jej wywodów, jak również pogawędek z żyrandolem, owieczkami z poszewki, lampką itp. Całkiem nieźle wychodzi jej powtarzanie: ojejejjj, ajajajjj, super rozrywka. Co do pieluch - ja używam pampersów i pieluch DADA z Biedronki - i jestem zaskoczona ich jakością. Gosiu - daj znać kiedy będziesz w Łodzi, a ja się jakoś tam z Tomaszowa zataszczę )) Lubię mówić do Malwiny per Pyzocho, Klusko, Rybciu... A Natala mówi na nią Malwa-larwa Pozdrawiam i jak mi się jeszcze coś przypomni to skrobnę... Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 19.05.04, 16:46 Z chrztami doświadczeń nie mam bo chrztu to już u nas dawno nie było, a nasz dopiero w sierpniu /ciagle czekamy na chrzestnego a on odkłada i odkłąda powrót, a i z chrzestna sprawa się nie wyjaśniła, ciągle urody wielkiej dwie kandydatki //, ale jeśli chodzi o prezent, to bardzo mi się podobają te łyżeczki, grzechotki i smoczki z miejscem na wyrycie tam różnych i jak nikt takowej Antosiowi nie przyniesie to sama mu kupię (grzechotkę bo mi się najbardziej podoba. Na Antosia mówimy Antoszek, Antoś, Tuś, Tuniu, Tonio, niuniu, niusiu malusiu, karaluszku (to mąż ), robaczku, słoneczko moje majowe, żabko śliczna, żabko kudłata (sic!), aniołeczku, króliczku, gościu, facet, chłopiee (zwłaszcza na zawartość pieluszki), ty łobuzie oraz czasmi per oleksy D. Wiecie od jakiegoś czasu mamy problem z babeczką od ubezpieczeń, uczepiła sie jak rzep psiego ogona i zbyć jej nijak nie można. Łazi, wydzwania i nie dociera do niej, że nie jesteśmy zainteresowani. Nie wiem czy to dobry pomysł z podawaniem tych namiarów w szpitalu na ankietach do "prezentów" bo teraz ktoś nieustannie coś mi oferuje, a ja nie mam ochoty na to. Muszę kończyć bo ma dziś przyjść i muszę ogarnąć naszą małą "wojnę domową". Witaj Justyno z Magdusią Antosiową "kosmiczną bliźniaczką" ) Nitka ciesze się ze wszystko ok. Pzdrawiam. Edyta i Antoś prawie 3 miesięczny A nie powiedziałam Wam najważniejszego!!!!! O dwu dni Antoś pięknie podnosi głowę leżąc na brzuszku ))))))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=12746612 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:02 Witam!!! Nitka bardzo dziękuje za życzenia - zgadza się miałam wczoraj imieniny )))) Co do "ksywek" Antka to zapomniałam napisać że mój mąż wymyślił - Antoniusz I. Brzmi dumnie!!! Do ju8 witam (choć sama jestem od niedawna to bardzo serdecznie) mi o tym duzym czole nie mówił broń boże lekarz tylko rehabilitantka (z Romera ale to była jej jedyna głupia teoria bo ogólnie babeczka jest bardzo fajna)!!! Jeśli chodzi o paznokcie to obcinamy co 2-3 dni, Antek się nie drapie za to strasznie drapie moją ręke jak go karmie (a ponieważ mam uczulenie na dłoniach to mi od tych małych "żyleteczek" krew leci !) A mój syn jest między 75 a 90 centylem i nie wiem czy się śmiać czy płakać bo z jednej strony się cieszę (nie jest gruby bo i wagą i wzrostem) a z drugiej strony to już nie mam siły go nosić - 7300 to troche dużo!!! Pozdrawiam dla wszystkich Maluszków całusek w pięte Ola od Antka PS bardzo mi się podoba to : Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:24 Olu od Jagódki Tobie również wszystkiego naj naj naj!!! Ola od Antka No supre chyba tak się zaczne podpisywać na wszystkich forach Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 19.05.04, 18:27 Oczywiście nie supre tylko super Mam jeszcze jedno pytanie ja też przymierzam się do kupna maty ale nie mogę się zdecydować - poradzcie jaka firma ma najfajniejsze??? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 19.05.04, 19:30 Jagódko od Oli-wszystkiego naj naj naj z okazjim90 dni po tej stronie brzuszka, czyli skończonych 3 miesięcy!! Antek od Kasi Olu, bardzo fajne te podpisy czy moge podkraśc pomysł (kasia od antka -fajne) Co do maty moim skromnym zdaniem Tiny Love. Pozdrawiam serdecznie Kasia od 3 miesięcznego Antoszka-śpioszka Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: LUTY 2004 19.05.04, 20:31 Tiny Love, i jeszcze raz Tiny Love - tez polecam... Wszystkiego najlepszego wszystkim Solezantkom PS. Dawniej na Antka zdrobniale wolano Tosiek. Stad nasza Antonina - Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Nie daję rady 19.05.04, 23:29 Wczoraj czytałam was do północy i nie napisałam już nic bo mężuś wołał do łóżka.Dzisiaj jak juz posprzątałam i pokładłam dzieciaki to przeraziła mnie ilość postów. Jeżeli chodzi o Magdę Mutantową to ma się dobrze ale lepiej żeby sama wam napisała co u niej,postaram się z nią porozmawiać o tym ,dzwoniłam dzisiaj do niej ale jej nie zastałam. Ja ze swoim synkiem przerabiamy teraz pozbywanie się pampersa więc możecie sobie tylko wyobrazić jak mi ciężko i pewnie nic z tego nie będzie jest uparty jak osioł. Chrzest robię w lipcu i na świeżym powietrzu,przygotowujemy stoły ,budujemy grila,zjeżdżalnie i chuśtawki dla dzieci,płotki ,lampy itp,no i chłopa nie mam w domu bo siedzi nad jeziorkiem i buduje a wszystko chce zrobić sam.Nie mam tylko pomysłu na jedzenie ale jeszcze jest czas. Ja do swojej Emilki mówię ierdoło,rybko ,Pikolko Malutka, Frędzlu jeden, Pikusiu, Myszko,Zasrańcu ale z drugiej strony skąd te pomysły na nasze szkraby jak czytałam jak je nazywacie to niżle się uśmiałam .Mój starszy był Ruskiem dziadoskim teraz jest łysoniem Poza tym mamy się dobrze,pozdrawiam Zyta Dołączam się do życzeń Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 20.05.04, 00:12 Witajcie nocną porą, Tyle wątków poruszacie że wczoraj nie zdążyłam napisać wszystkiego, a dzisiaj krótko bo miałam baaardzo ciężki dzionek,Młoda coś marudziła cały czas i była nieswoja. Przede wszystkim Nitko bardzo się cieszę że z Twoim dzieciątkiem wszystko ok Gosiu i Asiu które wracacie do karmienia. Ja też miałam problemy z pokarmem na początku i baaardzo pomogły mi zioła mlekopędne z Herbapolu. jedynym ich minusem jest fakt że olejki mogą przenikać do mleka po dłuższym stosowaniu i działać wiatropędnie u dzieci,ale myśmy nie zauważyli takich efektów. Oprócz tego piję regularnie soki jabłkowe rozcieńczane wodą -skuteczne!! W jakiejś książce wyczytałam na produkcję mleka: 3 łyżki mielonego siemienia lnianego zaparzyć w pół litra wrzącego mleka dodać łyżkę miodu i wypijać na śniadanie.Tego ostatniego nie próbowałam niestety. Margoja jak Ty to robisz że znajdujesz czas na naukę? chciałam zdawać w czerwcu CAE ale przełożyłam na grudzień i całe szczęście bo kompletnie nie mam czasu na nic.Co prawda pod koniec roku egzamin na uprawninia tez mnie czeka, no ale pozyjemy zobaczymy. Oj muszę kończyć bo Dominika wzywa bufet,zdjęć już chyba nigdyn nie zdążę wysłać Pozdrawiam wszystki Nowe i "Stare" Mamusie Nika od Dominiki (tez mi się podoba) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 20.05.04, 09:29 No pięknie, jeden dzien przerwy i znowu nie wyrabiam z czytaniem Ciągle mamy problemy z kompikiem, chyba dalej nas męczy ten wirus - wczoraj załatwił kolejny dysk (był stary, może sam padł?). Ten z Wrocławia jeszcze nie wrócił : (, więc nie wiem co będzie ze zdjęciami Klusi Ostatnio zapomniałam napisać, że Klusia na samym początku była Pączkowym Ryśkiem Z tym rozszerzaniem diety to bardzo zależy od dziecka i planów mamy. My chcemy się karmić do 6 miesiąca, więc postaram się możliwie wcześnie wprowadzić inne jedzonko, poza tym Kluska jest prawdziwą Kluską (aktualnie pracujemy nad trzecim podbródkiem!)- więc pewnie się będzie domagać Też nam się marzą wakacje, ale postanowiliśmy, że zaczekamy do września. Mój mąż co roku początkiem października jeździ na targi do Boloni, więc planujemy wyjechać w połowie września, pobyć trochę w Rzymie, we Florencji i potem w Bolonii poczekać aż sie tata "wytarguje" Myslę, że może być fajnie, bo ew wrześniu już tak nie grzeje, a w sumie morze też można zaliczyć Podziwiam wszystkie mamy "zdające" i uczące się - ja nie mam czasu nawet przychodzącej prasy "zawodowej" poczytać Pozdrawiam Marta Ps. Jeśli mocz ogólny jest ok to posiew nie mam sensu, bo wiadomo, że jest ok - gdyby w ogólnym było ᡂ leukocytów to trzeba posiać Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 10:10 Witajcie Mamuśki! Dzisiaj Wika ma "studniówkę"! I na dodatek imieniny!!! Właśnie piekę z tej okazji ciasto majonezowe - poświętujemy sobie troszkę)) Zapomniałam napisać, że jeszcze mówimy na Młodą - Pyzulka i Kurczaczek (to tatuś). A z Waszych określeń to dla mnie the best jest "Albertyna P." Nitki)) Z obcinaniem pazurków też mam problem, bo w dzień dziecko mało śpi. Ostatnio rozwiązałam to tak, że wzięłam nożyczki idąc na spacer i przprowadziłam "operację" w parku)) A co do zabawek - maty nie mamy, ale za to jest stojaczek z zawieszonymi zwierzaczkami - można się nim bawić leżąc na kocyku lub w bujaczku W ogóle uważam, że nie mamy zabawek zbyt dużo, a i tak chyba niedługo Młoda nas wyrzuci z sypialni, bo nie bedzie miejsca na jej graty))) Pozdrowionka, Monika PS. Margoju, trzymam kciuki jak obiecałam PS. Najlepsze życzenia dla naszego "kosmicznego bliźniaka" Oskiego z okazji "studniówki" Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 11:00 No chyba zacznę robić notatki, bo ciągle zapominam o czym jeszcze miałam napisać Imienniczko-Alergiczko! Jak się czujesz po Zyrtecu? Ja nawet po pół tabletki zawsze byłam strasznie śpiąca (koszmar w pracy) i rozkojarzona (do tego stopnia, że np. na zakupach stałam 10 minut przy jednej półce, bo nie mogłam skumać który z 2 produktów ma lepszą cenę))) Dlatego brałam Claritine, ale właśnie wyczytałam w ulotce, że "ponieważ loratadyna wydziela się z mlekiem matki należy zachować ostrożność przy stosowaniu tego leku u kobiet karmiących". Ja kicham głównie na trawy i bylicę. Na razie nic się nie dzieje, ale pewnie niedługo się rozkręci i będę musiała się przypomnieć mojej pani doktor Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 11:16 Wszystkiego najlepszego dla Wiki z okazji imienin! Wczoraj Kubulek podniósł główkę leżąc na pleckach. Z tym że nie leżał płasko tylko w pozycji lekko pochylonej ale i tak jestem dumna. Poza tym nadal dużo śpi i jest taaki kochany. I pomyśleć że ja też nie mogłam się na niego zdecydować( a jak się urodził powiedziałam "dlaczego nie mielismy go wczesniej". Dziewczyny chylę czoła przed tymi, które mają siłę i ochotę się uczyć. Ja zbijam bąki a mój mąż nie daje mi spokoju z certyfikatem księgowego. Może któraś zdawała i napisze jaki ten diabeł straszny? Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Bąbelków. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 20.05.04, 10:08 arch.monika napisała: > Margoja jak Ty to robisz że znajdujesz czas na naukę? chciałam zdawać w czerwc > CAE ale przełożyłam na grudzień i całe szczęście bo kompletnie nie mam czasu na nic.Co prawda pod koniec roku egzamin na uprawninia tez mnie czeka, no ale > pozyjemy zobaczymy. > Qrcze, Dziewczyny, ja też Was podziwiam - ja się nie mogę teraz zabrac do niczego. Nawet do kontroli własnego otoczenia domowego (pomaga mi dziewczyna)...I boję się powrócić do pracy bo w październiku to już będzie razem z leżeniem w ciąży rok i 3 m-ce bez kontaktu se światem. Zazdroszczę Ci Moniko CAE. Ja jakieś 7 lat temu robiłam podejście od razu do CPE - "prawie" skuteczne A teraz już wszystko zapomniałam i musiałabym chyba wkuwać co najmniej ze dwa lata bo angielski znam już tylko w wymiarze "sciśle zawodowym" a język potoczny (czytaj: nie związany z rachunkowością i ekonomią) to zjeżdża mi do poziomu zerowego....( Zresztą angielskiego, rachunkowości i egzaminów mam serdecznie dosyć po 3 latach robienia uprawnień ACCA...tak mnie to skutecznie odstraszyło od nauki i pracy, że wcale nie tęsknię za powrotem do zawodu, choć kiedyś wydawało mi się, że ja to będę "z tych wyrodnych matek" co to po macierzyńskim zaraz do pracy i kariera...tak piszę o tym bo dziwi mnie to jak człowiek sam siebie nie zna....kiedyś to nawet myślałam, że mogłabym się obejść bez dzieci...a dziś mąż się śmieje, że w życiu by nie pomyślał, że ze mnie taki "kurus domesticus )"...teraz mogłabym godzinami przyglądać się Szymkowi... A Szymon zaczął: łapać zabawki na łuku na macie, "spoczywać" z nogami w górze "na świecę" (czyżby wstęp do wkładania stópek do paszczy?), gadać i gadać...głównie "leu" i "mleu" ) (najgorzej jak rodzice słyszą to co chcą usłyszeć ) I strasznie gryzie sobie rączki...lekarz mówi, że choć dziąsła nie są rozpulchnione to mogą go swędzieć. I nie wiem co zrobić. Samarować je czymś? Straaasznie sobie ślini ubranka i wszystko dookoła. I wiecie co? Mój Szymon też był wczoraj nieswój - aż się zaczęłam bać czy oby nie chory. Może to jednak ta pogoda? Paskudny maj jest w tym roku! I ja się dołączam do życzeń!!!! Pozdrawiam Was wszystkie. A uczącym się zazdroszczę, gratuluję i podziwiam. Jesteście Wielkie! Ale wasze dzieci będą z Was dumne! G. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :)))) 20.05.04, 11:20 hej, hej Zapomniałam napisać, że mówimy jeszcze na Natalkę cwaniak i czasami słoneczko. Dzięki Nika za pomysł z tym siemieniem. Ja też piję zioła mlekopędne i piwo karmi. Oczywiście jak najczęściej przystawiam Małą do piersi. Gosiu, a jak Tobie idzie? Kupiłaś już SNS??? Gorące życzenia dla Wiki i ucałowania od Natusi)))) Podziwiam i zazdroszczę wszystkim uczącym mamom. Tez chciałam iść na studia, ale muszę poczekać aż mąż skończy, bo nie wyrobimy finansowo. A właśnie...Natusia też marudzi jak jest brzydko za oknem i dłużej śpi. To na razie. Idę coś przekąsić. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Alergicznie... choc nie tylko 20.05.04, 11:32 Mopku, nie wiem jak jest z badaniem moczu, ale moj starszy syn, ktory miał reflux układu moczowego miał tak dziwnie, ze badanie ogólne było w porządku, a w posiewie zawsze cos wychodziło. Wiec robiłam zasze dwa badania jednoczesnie. Natomiast teraz przy ostatniej (i jednoczesnie pierwszej) chorobie Toski, pani doktor pomimo dobrego badania ogólnego zleciła jeszcze posiew (na szczescie tez był BZ). Moze u malych dzieci jest inaczej niz u doroslych? Natomiast w kwestii zyrtecu - ja z natury malo spie, wiec i zyrtec nie pwoduje sennosci. U Tosi tez nie zauwazylam niepokojacych objawow. Musze konczyc - Jas za godzine konczy lekcje i musze jechac po niego do Gdanska. Pozdrawiamy wszystkich "Studniowców" Monika z Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
mutantowa POZDROWIENIA:) 20.05.04, 15:02 Fajnie że mnie czasami wspominacie A co u mnie ??? nic nowego, ciekawego, praca, chorowanie i tak cały czas. To już ponad 5 miesięcy za mną a ja tylko antybiotyki wcinam, cały czas infekcje, bakterie, zapalenia leczę bbuu widzicie nic dobrego. Strasznie tęsknię za Kubusiem, strasznie, teraz chyba bardziej niż 2 miesiące temu, może to przez te kłopoty zdrowotne Wiecie ale powoli staję na nogi, znalazłam super doktorka, bardzo mi pomaga i powoli zaczynamy starania o rodzeństwo dla naszego aniołeczka, bardzo się doczekać nie mogę, ale też bardzo sie boję. Jeżeli coś bardzo miłego się wydarzy to dam oczywiście znać , ale jak znam siebie to troszkę to jednak potrwa. Serdecznie Was ściskam Mamuśki - Magda Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: POZDROWIENIA:) 20.05.04, 15:18 Madziu! Jak dobrze Cię "słyszeć"! Strasznie miło z Twojej strony, że napisałaś do nas. Infekcje są okropne, mam nadzieję, że wkrótce Ci to minie - razem z przyjściem lata! Mnie pomogła kuracja, którą zalecił lekarz (też ciągle antybiotyk za antybiotykiem). Napiszę na priv. Madziu - my też wszystkie pamiętamy o Tobie i o Twoim Synku. Myślimy o Was często. Ciężko się o tych sprawach rozmawia ale w moich myślach gościsz dość często, i jestem pewna, że i w myślach większości z nas. To przecież Ty nas wszystkie "zabrałaś do kupy" na "w oczekiwaniu". To dobrze, że znalazłaś lekarza, któremu ufasz. Oparcie w lekarzu prowadzącym ciążę to bardzo dużo. Odnoście Planów...to nic nie mówię, bo śniłaś mi się ostatnio ale nic nie napiszę, żeby nie zapeszać...w każdym razie wierzę, że Kuba już się cieszy na wspólne brykanie conajmniej w czwórkę za kilkadziesiąt lat wspólnie po chmurkach. Trzeba mieć w końcu komu podokuczać, nawet w Niebie... )) Madzia...trzymamy kciuki...idzie lato...dużo słoneczka życzymy! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Alergicznie... choc nie tylko 20.05.04, 15:19 Cieszę się, że takie zainteresowanie wywołał temat jak mówimy na dzieci, dodam więc ,że na naszego Antosia mówimy jeszcze: Antoszek-śpioszek Antulek-tarantulek Antonio,Antuanek,Antosiek,Antoszek,Tosiek,chłopiee, moje kochane,skarbiku,dupeczku. Mojemu syneczkowi wychodzi ząbek na dole!!!To chyba prezent na skończone wczoraj 3 miesiące.Przebił się już delikatnie na razie widać biały paseczek.Ślinił się niemiłosiernie i wkładał raczki do buziaka, ale nawet nie zapłakał.Córka przechodząc to samo wyła jak opętana i miała gorączkę po za tym zuzyła tony maści, którymi smarowaliśmy dziąsełka. 100 dni 100 dni przeżyła Wika nam-gratulacje i serdecznie życzenia z okazji imienin. Mam pytanie do mamy Tosi -pisałaś, że jednego dnia masz komunię synka i chrzest córeczki,jak te uroczystości pogodziłaś w kościele? Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia zdjęć moich dzieciaczków.Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda W krótkiej przerwie... 20.05.04, 15:44 hej, ja tylko na chwileczkę, bo oskkra jakis dzis nie swój i cały prawie dzień mi płacze... Może to te wiatry wstrętne nadmorskie??? nie wiem Z naszego forum to sie jakies wyscigi chyba zrobiły bo ja tez nie nadążam!!! Litości dziewczyny!!! No ale z 2 strony jak się już czyta to aż przyjemnie. Ja na Oskiego mówie jeszcze Oskarito - Tito a dziadek jak juz wcześniej wspomniałam mówi terrorysto. Babcia mówi króliczku i "królu złoty" jak w starej piosence a Teściowa pyta czasem jak "panicz" sie miewa. Oskar marudzi od kilku dni, wszystko beirze do buzi - koce, pieluszki, rączki, zabawki, ślini się i ...też już szukałam ząbków ale to chyba tylko taka zmyłka jednak bo na razie nic nie zauważyłam. wieczorem spróbuję łyżeczką Co do powrotu do pracy powiem tylko skrótowo to kiepsko to u mnie wygląda. Wymysliłam sobie że chciałabym 2 miesiące wych i wrócić we wrześniu a tymczasem szef twierdzi, że do tego czasu " może nas nie być" dzięki UE. Dziś koleżanka "donoisła", że ksiągowa robi z kolei jakies głupie uwagi, że sobie wymysliłam powrót we wrześniu, że nie ma dla mnie miejsca i że mówiła mi żebym wrócił w lipcu to będzie czas urlopów to będę potrzebna. Tak na prawde to powiedziała mi żebym się zastanowiła czy wracać, przeciez takie małe dziecko chcę tak szybko zostawic, i przy naszych godzinach pracy to bez sensu. także same widziacie jaka złosliwa kobita co innego mi mówi a co innego w firmowej kuchni do ludzi. Echhh... Pomyslałam sobei że nie mogę sie denerwować bo jeszcze mi mleko zaniknie, prawda? My też uściskowujemy nasza kosmiczną bliźniaczkę Wikę - podwójnie - z okazji imienin i z okazji 100 dni!!! Echhhh czas leci tak prędko... Pozdrwienia dla Wszystkich forumowiczek i ich małych kwiatuszków, Króliczków, pierdzioszków i co tam jeszcze ....)))))))))))))) Madzia a Ty sie trzymaj ciepło (niech infekcje odejdą precz!!!) i z całego serca życzymy Ci jak najlepiej - zresztą sama o tym chyba wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Aha!!! 20.05.04, 15:46 jeszce zapomniałam się pochwalić bo taka jestem szczęśliwa!!! Oskar wczoraj 1 raz podnósł głowę sztywno jak go wzięłąm za rączki gdy leżał na brzuszku!!! Strasznie sie tym cieszę, bo już się martwiłam (jak to ja) i zazdrościłam Wam, że Wasze pociechy robią to już od dawna. No ale i na mojego przyszła "kryska" ;- ) w 99 dzień hahaha Bużka Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Aha!!! 20.05.04, 16:22 Moja Malwina jak na razie pociągana za rączki trzyma głowę daleko z tyłu Jak o tym wczoraj powiedziałam pediatrze strasznie się moim zaniepokojeniem zdziwiła i powiedziała: no przecież jeszcze jest za malutka! W "pierwszym roku życia" piszą że większość dzieci nie potrafi jeszcze tego pod koniec czwartego m-ca. Dziś mała ma gorączkę po wczorajszym szczepieniu Wyekspediowałam starszą "na kominy" dzięki czemu Malwina może pospać bez odgłosów tupania, charczenia, rżenia i tym podobnych towarzyszących zabawie starszej siostry )) Wszystkim solenizantkom - dużym i małym - STO LAT!!! Moje Malwiniątko kończy dziś 3 miesiące - aż trudno uwierzyć... Co do planów zawodowych - to ja ich zwyczajnie nie mam, podobnie jak w przypadku pierwszego dziecka muszę (i chcę) podchować i dopiero potem o karierze pomyśleć... Tak jakoś u nas wypadło - mamy baaaardzo tradycyjny podział ról, bardziej chyba z przypadku niż rzeczywistego wyboru - ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... Z jednej strony mam mnóstwo czasu dla dzieci, mam czas i chęć by dać dziewczynom to, czego sama nigdy nie miałam, ale z drugiej strony ciągnie mnie doludzi, kusi mnie niezależność... Madziu trzymamy kciuki za powodzenie Twoich planów, serdeczne pozdrowienia z Tomaszowa. Pozdrawiam w to wietrzne popołudnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska do kasiaczekroza 20.05.04, 17:19 Mój syn chodzi do szkoły prowadzonej przez zakonników i poniewaz jest tam zbieranina dzieci z różnych parafii, więc I Komunia odbywa się w sobotę w samo południe. Ponieważ tego dnia dzieci nie muszą już iść do kościoła po południu, więc umówiliśmy się z proboszczem a naszej parafii, że o 17 ochrzcimy Tośke, a Jsś bedzie mógł przystapic jeszcze raz tego dnia do komunii - juz nie pierwszej. W naszej rodzinie już chyba weszło w zwyczaj, ze grupujemy takie uroczystości - Jas był ochrzczony w 5 rocznice naszego slubu, tez w sobotę. Całe szczęście, że trafiamy na takich super księży, którzy nie rzucają kłód pod nogi. Bo przecież różne rzeczy w tej materii sie słyszy. No i w końcu przepędzimy diabła z Tosi (może przestanie płakać - hehe). Monika z Tosią przy piersi Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: do kasiaczekroza 20.05.04, 17:46 W takim razie tylko pozazdrościć.Trzymaj się w takim razie i duzo siły na sobotę.Będziesz mamą dwójki "bialutkich" dzieciaczków.Życze powodzenia i oby uroczystości przebiegły w miłej rodzinej atmosferze. Magdusiu(mutantowa)całuje cię goraco i trzymam kciuki za poczęcie rodzeństwa dla Kubusia.Jesteś wspaniała!Trzymaj się ciepło i zdrowo. Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.05.04, 18:41 Cześć!!! Ja to chyba nigdy nie przeczytam tych wcześniejszych postów bo z tymi aktualnymi nie nadążąm!!! Mój Antek też się ślini i "zjada" kocyki bluzy itd - jakoś gryzaki i smoczki go nie interesują! Co do nauki to ja też się pochwale studiuje dwa kierunki - uczciwie mówiąc na jednym dziekan załatwił mi przymusowy urlop ale dzięki temu zdecydowałam się na Antosia i przy okazji na drugi kierunek! Na tym drugim zdałam teraz dwa egzaminy (4 i 4,5) więc jestem dumna z siebie. Zobaczymy co bedzie poźniej bo jeszcze mi 3 zostały w lipcu ))) Do pracy nie wracam bo już tego szczęścia by było za dużo (szczególnie że jedne studia mam w Białymstoku - a jestem z Wawki). Całuski dla wszystkich małych stu-dniowców!!! Pozdrawiam Ola od Antka PS właśnie będe zakładać wątek Antka ale ponieważ jestem laik komputerowy i do tego ignorant kompletny to nie wiem czy mi wyjdzie trzymajcie kciuki!!! A Wasze dzieciątka prześliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Do iska_moniska 20.05.04, 19:13 Jak już tak składamy życzenia to wszystkiego naj naj naj dla Tosi!!! Bo jeśli się dobrze orientuje to Twoja Tosia i mój Tosiek to bliźniaki astronomiczne i "stuka" im dziś 15 tygodni a to przecież szmat życia Pozdrawiam Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: Do iska_moniska 20.05.04, 20:30 Toska dziekuje i tez przesyla Antosiowi mnostwo serdecznosci. PS. Zapomniałam o tych "urodzinkach" ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Nie mam mleka 20.05.04, 20:32 Dziewczyna y ja nie mam czym nakarmić małej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Piersi mam jakieś takie wiotkie,przystawiam małą o ona wrzeszczy, niewiedziałam co soię dzieje ale wzięłam laktator a tam jedna kropla.Co się dzieje ,niegdy nie miałam takich problemów przy poprzednim karmieniu. Wczoraj byłam na stepie,trochę poćwiczyłam ale czy od tego mogło nie być mleka? Ratunku co teraz? Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: Nie mam mleka 20.05.04, 20:57 Zyt to może - choc nie musi - byc od wysilku. Może sprawa nadchodzącego okresu? Sprobuj Ricinus Communis nr 5 (granulki homeo-) - dawk0owanie - 2 razy dziennie po piec granulek. Albo może herbatke HIPP dla matek karmiących. Nie daj się i karm dalej. Powodzenia Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Nie mam mleka 21.05.04, 09:01 Zyto ten zabek to u mojegoantoszka, troszke wyszło i widze, że boli biegne do apteki po jakąsc maśc na zębole. Obejrzyjcie moje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: zdjęcia 21.05.04, 09:19 poprawiłam sygnaturkę teraz juz otwiera się główna strona z moimi dzieciaczkami zapraszam do obejrzenia Natalka od chrztu-śliczniutka szczególnie gdy lezy na łóżku w swej sukn- rewelacja Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś