ida92 słów szkoda.:(( 20.05.04, 20:21 Dziewczyny ręce mi opadły, wyszłąm z siebie i stoję obok i nie wiem czy jestem bardziej zła na siebie czy juz nie iwem na kogo. Pamiętacie pisałam, że Antosiowi w badaniu USG wyszła powiększona miedniczka nerkowa i w związku z tym lekarz zalecił badnie moczu, które zrobilismy po jakimś czasie. W badaniu wyszła infekcja (białko, liczne leukocyt), zę to było przed długim weeckendem nie powtarzaliśmy badań tylko mały dostał antybiotyk i po 3 dniach wyniki były ok.- chyba były ok bo panie w laboratorium pomimo istnienia norm napisały - przy leukocytach "nieliczne". 3 dni po odstawieniu antybiotyku zrobiliśmy badania i posiew, badania znów były ok, przy leukocytach "nieliczne", w posiewie bakteria, a dziś byliśmy na USG bo tak zalecił nam jeszcze pediatra. I co?! miedniczka chyba się zbiegła bo jest ok. (nawet nie wiem czy to jest możliwe) czyli nerki w porządku, pęcherz też i prawdopodobnie nie było żadnej infekcji (zresztą nie było wcale objawów infekcji), tylko komuś nie chciało się policzyć leukocytów w próbce. Ale oczywiście badania trzeba powtórzyć zwłaszcza ze względu na posiew, ale bakteria prawdopodobnie pochodzi z siusiaka. I co??!! nie było infekcji mały dostał antybiotyk i po cholerę, osłabł szkoda słów. Idę bo płacze (((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 21:10 Hej Edyta, no nie martw się już (wiem wiem, mi też by było okropnie przykro). Antybiotyk i tak już dostał, ale lepiej, że tej infekcji nie było, nie? Ciekawe ile jeszcze razy się tu poskarżymy na niekompetencje szanownych przedstawicieli służby zdrowia Magduś, nawet nie wiesz jak się cieszę, że się odezwałaś. Gosia ma rację: pamiętamy o Was, myślimy i wierzymy, że już całkiem niedługo doczekasz się dzieciątka/(tek Kubuś pewnie szepnie słówko komu trzeba Asia, no nie wiem. Myślę sobie o zabawie Twojej Natalki w chowanie się pod kołdrą i albo coś źle interpretujesz, albo Nalalka to geniuszka, albo jest z lutego 2003 Szymonkowi w każdym razie jeszcze daleko do tego stopnia abstrakcji, na razie jest na etapie wkładania do buzi grzechotek, a ja i tak jestem dumna i blada No i miałam coś napisać, ale jak zwykle zbiła mnie z tropu ilość Waszych listów i zapomniałam. Miłego wieczoru, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: pytanko 20.05.04, 21:58 hej wiem że to może nie najważniejsze na świecie i w obliczu problemów z którymi sie boryka kilka z Was to wręcz smieszne ale co z tym wypadaniem włosów??? Ja wiem że w ciąży nie wypadały i teraz muszą i nawet się z tym jestem w stanie pogodzic ale jak wszędzie zbieram te moje kłaki to mnie trzęsie!!! a najbardziej się wkurzam jak karmie tę moją kruszynę, pochylona, ręce zajęte trzymaniem go (7 prawie kilo to jest co trzymać, same wiecie) a tu z gracją spada sobie mój włos na Oskara, a za chwile majestatycznie frunie drugi!!!No ludzie!!!! Boję się potem że on je połknie bo przeciez wszystko bierze do buzi! Dlatego błagam poradźcie jakies tabletki czy cóś ale żeby Młody nie miał problemów. Jeszcze nie łysa ale już pewnie niedługo Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:00 tjoanna napisała: >> Asia, no nie wiem. Myślę sobie o zabawie Twojej Natalki w chowanie się pod kołd > rą i albo coś źle interpretujesz, albo Nalalka to geniuszka, albo jest z lutego > 2003 Szymonkowi w każdym razie jeszcze daleko do tego stopnia abstrakcji, n > a razie jest na etapie wkładania do buzi grzechotek, a ja i tak jestem dumna i > blada Noooo! drogie Panie wyhamujcie trochę bo wpadnę w kompleksy! Baśka chwyta ewentualnie grzechotki (tylko wiszące nad nią!) ale nie wkłada ich do buzi! nie trafiłaby chyba - trafia rączkami i to narazie zaliczamy do sukcesów! Madziu-Mutantowa! Mam względem Ciebie straaaaaszne zaległości, obiecuję, że się odezwę! Podziwiam Cię, że masz siłę tu zaglądać i czytać nasze posty! Trzymam za Ciebie kciuki, fajnie, że znalazłaś dobrego ginia! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:25 Matyldo popieram twój apel.Moje włosy sa wszędzie na Antku gdy go karmię, a jak robię obiad, boże chyba zacznę zakłądać chustke na głowę.Ostatnio kupiłam szampon i odzywkę Joanny z czarnej rzepy zobaczymy, ale przydłoby się pewnie coę do wewnątrz. No wkurzyli mie dziś lekarze , laborantki z tą infekcją u Antka i szpikowaniem go antybiotykami.Ja tak miałam z córa 8 lat temu, usłyszałam w przychodni, że muszę konniecznie poda ć zastrzyki-ampicylinę krystaliczną, bo jak nie to zabiję dziecko-dosłownie!No to podałam potem się okazało, że żadnego zapalenia dróg moczowych nie było.Oj ludzie, ludzie... zytka trzymaj się pij mlekopedną mieszankę i zajrzyj może na www.laktacja.pl, tam jest wiele cennych porad. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:31 >jak > > robię obiad, boże chyba zacznę zakłądać chustke na głowę ja jak po kąpieli naoliwkowuję Oskara to sie do niego przylepiają i mój mąż sie śmieje że mi załatwi taki czepek jak mają kucharki w stołówkach i panie w mięsnych Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:45 Z włosami to już tak jest że ok 3-4 miesiąca wypadają te co powinny wypaść czyli ok 100 dziennie + te które nam nie wypadały w okresie ciąży bo hormony je hamowały.No i teraz mamy za swoje,najśmieszniej będzie jak zaczną odrastać mi wtedy sterczały takie sztywne koguty na łbie i wygladałam fatalnie.Taki już nas los więc bądźcie cierpliwe,wszystko wróci do normy -kiedyś. Spróbuję tych homeopatycznych bo herbatki mam wychlane juz wszystkie Czy wiecie coś o piwie? Czy wzmaga laktacje? Jak tam u was z proszkiem do prania czy już pierzecie w tych dla dorosłych bo ja nadal Lovela Lepiej że tej infekcji nie było a antybiotyk już wybrany to trudno.Przykre ale prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 22:42 Hej! Jestem pod wrażeniem studniówek! Policzyłam - Jakubek ma 111 dni. Tak jak Szymonek od Niecierpka i Bartuś od Emilki_n. I dzisiaj właśnie już podniósł sztywno główkę leżąc na płasko na pleckach! Wielkie wydarzenie a jakie szczęście!!! A jeszcze niedawno słyszałam od pediatry, że jak nie zacznie podnosić to trzeba będzie sie zgłosić do neurologa. Będzie się czym pochwalić przed goścmi na chrzcinach w niedzielę )) Poza tym tez wkłada gryzaczki, grzechotki, pieluszki, piąstki i co popadnie do buźki. I baardzo się ślini. Odnośnie wypadania włosów to wychodzą nadal pomimo zainwestowania w witaminy i magnez W zasadzie witaminy biorę od momentu zajścia w ciażę, może już się organizm przyzwyczaił. Kolorowych snów. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 22:47 U kogo pojawił się ząbek bo się pogubiłam? Mamy już pierwszego gryzaka na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 23:13 Ale sie rozpisałyście )) Joasiu, może trochę źle interpretuję naciąganie poszewki przez Natalkę, ale na prawdę to lubi Jak byliśmy u ortopedy na kontroli to był mile zaskoczony tym co Mała już potrafi. Kiedy mnie spytał o postępy myślał, że przesadzam dopóki sam nie zobaczył. Powiedziałam mu,że martwię się o Jej kręgosłup, ale stwierdził, że jeżeli sama próbuje siadać to nie ma się czym martwić. Jest silna i ćwiczy mięśnie. Jeśli by się Jej w tym pomagało, to mógłby być problem. Pochwalił Natusię, że tak wysoko się podnosi na rączkach leżąc na brzuszku i że potrafi się sama przewrócić na plecki. Próbuje też odwrotnie. Teraz muszę Jej bardzo pilnować. Martuś, nie musisz mieć żadnych kompleksów. Każde dziecko ma swój rytm. U nas to chyba rodzinne. Ja siedziałam zanim skończyłam 4 miesiące, brat wcześnie raczkował itp. Dzisiaj też w końcu kupiliśmy Natce matę. Jak miło na Nią patrzeć jak się bawi, łapie wiszące zwierzątka i przegląda się w lustereczku, które też jest tam doczepione. Sprawia Jej to tyle radości ) Szkoda, że dorośli nie potrafią już się tak cieszyć. No, może nie wszyscy ) Mata też szeleści, można włączyć muzyczkę i świecą się trzy kwiatuszki. Jeśli chodzi o poprawę laktacji, to mnie też pomaga piwo Karmi. Wrzuciłam nowe zdjęcia Natalki do lutówek i na www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Jeszcze raz wszystkiego naj, naj....dla wszystkich 3 miesięczniaków i Ich rodziców. (Moja Natka skończyła 13.02.) Buziaki i kolorowych snów, oraz przespanej nocki ))) Asia i Natusia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 20.05.04, 22:56 Cześć wieczorową porą! Zyt przystawiaj małą do piersi jak często się da i wlewaj w siebie jak największe ilości soków(jabłkowy lub winigronowy) rozcieńczonych wodą oprócz tego herbatki mlekopędne. Wiem o czym piszesz bo ja tez kilka razy przez to przechodziłam i juz o krok byłam od dokarmiania, ale moja tak dobrze wygląda ze na szczęście się wstrzymałam, a kryzys minął.Trzymam kciuki i nie poddawaj się! Mam pytanie czy pozwalacie żeby dzieciątka z Wami spały? A jesli nie to czy wiecie jak je od tego oduczyć? Moja mała ma niewątpliwie "uczulenie" na swoje łóżeczko bo nawet jak ją kładę w czasie najgłębszego snu to zaraz się budzi, a dodam że łóżeczko jest nowe,ładne, kolorowe...ale niechybnie musi miec jakąś ukrytą wadę...Co Wy na to ????? Wszystkiego najlepszego dla solenizantów, studniowych dzieciaczkow oraz starszych i młodszych.( Pozdrowienia od mojego męża, który zagląda mi przez ramię) Nika acha Dominika łapie grzechotki i wkłada je sobie do buźki, kołderką też się nakrywa ale to dlatego że ją także chciałaby pomamlać, a oprócz tego ślini się niemiłosiernie ale ząbków ani widu... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.05.04, 23:37 Dobry ... noc! Chciałam Ci powiedzieć że to nie jest wada łóżeczka tylko że to jest pewna dolegliwość naszych dzieci nazywa się (wg Antka rehabilitantki) KOLEC W PLECACH a polega na tym że ten kolec nie pozwala spokojnie leżeć! Mnie dziwi tylko jedno: czemu ten KOLEC przeszkadza tylko w niektórych miejscach łóżeczko albo wózek itp. Ale tak naprawde to Antek też spał ze mną a zanim go uśpiliśmy to musieliśmy go pół godziny nosić i robić trzy podejścia z wkładaniem do łóżeczka bo się budził! I wiesz co go wyleczyło wyjazd w góry tzn chyba ogólnie wyjazd - spał tam sam na tapczaniku a wieczorem dawałam mu butle i on sam zasypiał )))) Więc nie dość że odpoczeliśmy to mamy z tego wyjazdu profity: synka który zasypia 21.30 we własnym łóżeczku bez noszenia!!! Do tego od tygodnia budzi się na karmienie dopiero o 4-5 rano! No anioł nie dziecko!!! Polecam wszystkim wyjazd w Tatry - po nim moje dziecko jak nowe!!! Pozdrawiam i życze przespanej nocki Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 23:45 Co tu się dzieje? Ja już nie wiem jak często zaglądać na forum, żeby nadążać Bo co 2 godz. to już chyba za rzadko;-D Pozdrowienia dla Magdy Mutantowej! Też o Was myślę i trzymam kciuki, żeby Wasze plany się powiodły. Aniu-Matyldo, rozbawiłaś mnie okropnie tym czepkiem Muszę też przemyśleć tą koncepcję, bo włosów już bardziej ścinać nie chcę, a strasznie mnie wkurza, że są WSZĘDZIE. Co do proszku - nadal piorę w Jelpie, ale już jakiś czas temu odpuściłam sobie podwójne płukanie I nie prasuję. A Wy? Od kilku dni zaczęłam sobie zapisywać rozkład dnia Młodej (pory karmień, spania, spacery, kapiele). Chciałabym jej w miarę "ustawić" jakiś harmonogram, żeby wszystko grało jak pójdę do pracy. Już widzę, że jedzonka są w miarę regularne, co ok.2 godz., ale ze spaniem to klęska - raz na spacerze 3 godz., a raz tylko 30 min. i w domku po 5 min. Myślicie, że jest szansa na regularny tryb życia czy jednak zostawić wszystko "na żywioł"? Dziś czytałam w konkurencyjnej "dzieckowej" gazetce o lekcjach zasypiania dzieci 6-12 m-cy. Nie mam, niestety, numeru gdzie było o usypianiu takich mniejszych dzieciaczków. Czytałyści/słyszałyście może coś na ten temat? Jakie jest Wasze zdanie? Miłych snów Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 koniaczek ;) 21.05.04, 08:05 Otóż koniaczek ma wpływać mlekopędnie zatem Zyt masz wybór albo sobie "walnąć" piwko albo koniaczek, a tak swoją drogą tez zauważam u siebie zmniejszoną wydajność od dwu dni piję herbatki zaraz pewnie przerzuce się na homeopatie no i spróbuję tego koniaku bo piwko jakoś mi nie wchodzi. A wracając do antosiowej infekcji to ja zasadniczo wiem, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale .... same wiecie. Tak się nie da przejść nad tym do porządku dziennego, za wszystkie badania płaciłam z włąsnej kieszeni do kasy szpitala bo nie chciałam dawać zarabiać prywatnym laboratoriom, a to pewnie trzeba było. Co do włosów leca oj lecą Antoś cały w moich kłakach, a że mam krótkie to pewnie za chwilę "łysa śpiewaczka" będę. A co ciekawe leciały mi też do 6 m-ca ciąży, ale za to potem piękie się trzymały i wielkiej urody były. A i podobno nic nie pomaga na to wypadanie, bo jak chyba Zyt pisała taka ich wątpliwa uroda po ciąży. dobra kończę bo idziemy do lekarza poprosić o skierowanie do urologa, może będzie robić problemy juz chora jestem z nerwów.Pozdrawiam. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Temat specjalny - sen 21.05.04, 08:33 A propo`s snu to takie o to informacje przysłał mi na e-maila pampers: Temat specjalny - sen Prof. Januszewicz, prezes Kolegium Lekarzy Pediatrów, zaprasza Was do lektury biuletynu Pampers! Oto co przygotowali Instytut Pampers i doktor T. Berry Brazelton: Nauczcie wasze dziecko spać Zdecydujcie gdzie wasze dziecko będzie spało Układanie do snu - sprawdzone metody. Potajemny manicure Stwórzcie rytuał NAUCZCIE WASZE DZIECKO SPAĆ "Nabycie umiejętności przesypiania całej nocy wymaga nauki, tak samo jak każdy inny krok w rozwoju. Dziecko musi się tego nauczyć. Musi nauczyć się przechodzić ze snu płytkiego w głęboki. Przecież w końcu nikt inny tego za nie nie zrobi." Dr T. Berry Brazelton ZDECYDUJCIE GDZIE WASZE DZIECKO BĘDZIE SPAŁO Jeśli dziecko śpi z Wami w łóżku - co jest często praktykowane w wielu domach i kulturach, i co sprawia dużą radość obojgu rodzicom - zastanówcie się nad następującą kwestią: Wasze dziecko przyzwyczai się do spania tam gdzie je położycie. Jednak przyjdzie moment kiedy będzie potrzebowało pewnej konsekwencji w działaniu. Zdecydujcie czy chcecie aby przyzwyczaiło się do spania we własnym łóżeczku czy właśnie w Waszym łóżku. Jeśli zaśnie Wam na rękach albo razem z Wami w Waszym łóżku będzie spodziewało się, że tam właśnie spędzi całą noc podobnie jak wszystkie kolejne. Jeśli chcecie aby dziecko spało we własnym łóżeczku, połóżcie je tam zanim zaśnie. Wkrótce przyzwyczai się do konsekwentnie powtarzanego rytuału, wybierzcie więc takie rozwiązanie, które najbardziej będzie odpowiadało Waszej rodzinie. UKŁADANIE DO SNU - SPRAWDZONE METODY Czy są rodzice, którzy nie chcieliby, żeby układanie dziecka do snu przebiegało sprawnie? Jednym z najlepszych sposobów na wyciszenie dzieci i skłonienie ich do pójścia spać jest wytworzenie zwyczaju regularnego kładzenia się do łóżka . Rytuału z udziałem mamy i taty, dzięki któremu dziecko wie, że jest to szczęśliwy i miły sposób na zakończenie dnia. Dzieci łatwo nabierają przyzwyczajeń i lubią przewidywalność rytuałów. Wykonywanie co wieczór tych samych czynności przed snem daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Co robić a czego nie robić przed położeniem dziecka do łóżka: Dzieci zazwyczaj niechętnie rozdzielają się z mamą i tatą. Są rozbawione i chcą dalej się bawić. Mogą również bać się przebywać same w ciemności. Zmęczeni trudami dnia rodzice zwykle mają ochotę na odrobinę odpoczynku, czy pozostaniem tylko we dwoje. Radosne ale jednocześnie sprawne układanie dzieci do snu jest zatem ważne również dla rodziców. Poniżej podajemy sprawdzony sposób wprowadzania rytuału układania dziecka do snu. TAK: Opracuj metody układania dziecka do snu Nie każda metoda wytrzyma próbę czasu. Jeżeli określone zachowania, czynności utrwalą się w umyśle dziecka, to będzie na nie czekało ? ale czy naprawdę chcesz co wieczór śpiewać wszystkie piosenki ze ścieżki dźwiękowej "Króla Lwa"? Ustal swoją metodę po głębszym przemyśleniu, pomyśl o dziecku, ale również o pozostałych członkach rodziny. A oto parę dobrych i sprawdzonych pomysłów: Ciepła kąpiel, potem ubieranie w czystą piżamkę i chwila przytulania z najbliższymi Czytanie ulubionej książki lub słuchanie spokojnej muzyki, którą dziecko lubi Ulubiona piosenka śpiewana przez mamę, tatę lub całą rodzinę Mocne przytulenie do szmacianej lalki, wypchanego zwierzaczka lub kocyka Delikatne drapanie lub głaskanie po plecach TAK: Bądź konsekwentna Pilnuj w miarę możliwości wyznaczonej pory snu i ustalonej kolejności wydarzeń. Starszym dzieciom przyda się przypomnienie o zbliżającej się porze snu. Należy zrobić to około pół godziny przed końcem zabawy, a potem znów na 10 minut przed jej zakończeniem. Zaskoczenie ich nagłym kładzeniem do łóżka spowoduje tylko większy opór przed przerwaniem tego, co aktualnie robią. Pamiętaj też, żeby rytuał ten zawsze się odbywał w ich własnym pokoju lub tam gdzie zazwyczaj śpią. TAK: Wycisz dziecko przed snem Nie rozbawiaj nadmiernie dziecka tuż przed snem. W przypadku niemowlęcia wyjmij z kołyski nadmiar pluszowych zwierzaczków, zostawiając tylko jednego ulubionego. Zabranie zabawek zasygnalizuje, że czas się wyciszyć. Starszemu dziecku nie pozwól na bieganie po domu, krzyki czy oglądanie telewizji przed snem. NIE: Nie przedłużaj nadmiernie układania dziecka do snu W przypadku dziecka 10- miesięcznego zasypianie może potrwać zaledwie parę chwil, ale starsze potrzebuje zazwyczaj 15-30 minut. Więcej niż pół godziny to zwykle za długo. NIE: Nie zostawiaj zapalonego światła Ważnym elementem jest nauczenie dziecka rozróżniania dnia od nocy ? a noc jest do spania. Jeżeli się obudzi i wokół będzie ciemno, będzie wiedziało, że jeszcze nie czas wstawać. Zostawianie jasnego światła wprowadza dezorientację. NIE: Nie kładź dziecka do łóżka z butelką To prawda, że ssanie pomaga ukoić dziecko do snu, ale połykanie mleka czy soku przez całą noc sprawia, że ząbki dziecka narażone są działanie cukrów, co może prowadzć do wystąpienia próchnicy. Jeżeli dziecko jest przyzwyczajone do zasypiania z butelką w buzi, będzie miało problem z ponownym zaśnięciem, gdy obudzi się w nocy i nie znajdzie jej koło siebie albo znajdzie tylko pustą. TAK: Bądź elastyczna Jeżeli dziecko jest chore lub przechodzi trudny okres, dopuść drobna zmiany we wprowadzonych zasadach. Ale nie rezygnuj zaraz z całego rytuału. Na przykład można przeczytać dziecku jeszcze jedno opowiadanie, ale nie pozwalać na zasypianie przez telewizorem. NIE: Nie spiesz się z przechodzeniem na pokarm stały żeby pomóc dziecku w śnie Niektórzy rodzice przekonani są, że niemowlęta budzą się tak często, bo nie wystarcza im dieta płynna. Pamiętaj jednak, że mleko matki lub stosowna odżywka mleczna jest idealnym pokarmem przez pierwsze 6 miesięcy życia niemowlęcia. Pokarm stały tak naprawdę nie sprzyja spaniu w nocy, więc nie wprowadzaj go przed ukończeniem przez dziecko 6-go miesiąca życia, chyba że zaleci to lekarz. TAK: Poświęć układaniu dziecka do snu całą swoją uwagę Usypianie dziecka powinno być szczególnym momentem zarówno dla Ciebie, jak i dla malucha. Nie oszukuj dziecka, zajmując się w tym czasie czym innym. Poświęć mu całą uwagę, kiedy je przytulasz, kąpiesz czy czytasz mu co wieczór. Będzie to wam obojgu sprawiało coraz większą przyjemność. Wszyscy z nas - od osesków po dorosłych - przechodzimy w nocy od snu płytkiego do głębokiego. Każdy, kto się chwali, że jego dziecko przesypia calutką noc, ma tak naprawdę na myśli, że kiedy dziecko wejdzie w fazę snu płytkiego, może ono wprowadzić się z powrotem w fazę snu głębokiego bez płaczu i wzywania rodziców. Jak można pomóc dziecku osiągnąć ten etap? Zwyczaje noworodka nie są jeszcze w pełni wykształcone, więc w pierwszych tygodniach dobrze jest pozwolić mu zasnąć przy karmieniu czy kołysaniu. Ale zanim będzie miało 8-10 tygodni, możesz pomóc mu uczyć się zasypiać samemu. Jeżeli zaczyna być śpiące w trakcie karmienia, włóż je ostrożnie do kołyski. Pozostań w pobliżu przy zasypianiu, ale nie trzymaj go ani nie kołysz do snu. Gdy dziecko obudzi się w nocy, do Ciebie należy nauczenie go, że nie jest to czas zabawy, ale karmienia. Nie zapalaj świateł i nie mów do niego. Po prostu nakarm je, przewiń jeżeli ma mokro i połóż z powrotem do łóżka. Im mniejsza jest ilość dostarczonych bodźców, tym łatwiej mu zasnąć. Od 4-go miesiąca życia niemowlę może przespać do 12 godzin bez budzenia się. Nie śpiesz się z wyjmowaniem go z łóżeczka, gdy tylko zacznie kwilić. Przypuszczalnie samo znów zaśnie. Jeżeli się jednak obudzi i będzie chciało jeść, trzeba zaspokoić tę potrzebę. Jeśli jednak zostało nakarmione i przewinięte, i nadal płacze za Tobą, podejdź, pokaż że jesteś, pogłaszcz je i przemów łagodnie. Staraj się go jednak nie podnosić. Niech odkryje, jak na swój własny sposób potrafi się uspo Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 09:07 Fajne te porady, ale nie lubię Januszewicza - brrrr... strasznie ma na pieńku z moim bosem )))) takie tam Krakowsko-Warszawskie wojenki )))))))))))) U nas od około 2 tyg. po kąpieli Basia idzie spać! (i zasypia!!!!). Robiłam tak: ok. 19:30 wykąpana do łóżka - w sypialni jasno więc zamawiam rolety , nauczyłam ją, że śpi się z gołymi nóżkami (tylko body) - to tez jakiś tam sygnał, że jak te nózie gołe to juz nocka, do tego cycuś, a po nim (jak nie zaśnie w czasie karmienia) smoczek. Chwilkę głaskam i wychodzę. Po 15 min. był płacz, więc wracałam, głaskałam, podawałam smoczka i tak w koło! Załapała bardzo szybko! Już po trzech dniach zasypiała i wystarczyły max 2-3 podejścia. jak juz zaśnie o tej 8-9 (czasami śpi popołudniu- wtedy kąpię ją ciut później) to śpi do 12-1 i to jest super, bo mam duuuuuużo czasu dla siebie, no ale od 1 to juz jemy co 2h (((( i nie mam pojęcia jak ją tego oduczyć???? W dzień nie mamy NIC stałego, w zasadzie to zasypianie o 8 to jedyna stała rzecz w naszym życiu Co do substancji mlekopędnych to mi czasem zdarza się wypić piwko (Redsa albo normalne) i mam po tym prawie nawał! Zdecydowanie nie "produkuję" jak za mało wypiję (soki, mineralna) Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do dzielenia się w temacie: "jakiego rytuału i w jaki sposób nauczyłam swoje dziecko ))))))))))))))" Marta od Basi (ale mi się Ole podobają) Ps Gdyby Basia była chłopcem to ja chciałam , żeby był Antek, a na to mój mąż: Coś ty takie rzadkie imię, będą się śmiać w przedszkolu! No faktycznie rzadkie .... ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 21.05.04, 09:54 Hej dziewczyny! Ale się uaktywniłyscie! aż miło poczytać! Kasiu wszystko to takie mądre co napisałaś ale z tą konsekwencją bywa różnie. Jakub w zasadzie w ciągu dnia zasypia przy piersi, a jak nie to kładę go w łóżeczku na brzuszku i delikatnie klepię po pupci. Zasypia błyskawicznie, ale nie zawsze, czasami trzeba go ponosić i poprzytulać. Śpi cały czas na brzuszku, tak mu najlepiej. Po kąpieli Maleństwo śpi od 20.30-21. W nocy jak się obudzi, nie mówię do niego, staram się go nie wybudzać tylko karmię. Budzi się 2 razy na karmienie i trzeci raz o 6 rano i nie śpi aż do 9. Czuję się wyspana i wypoczęta, ale jak wróce do pracy to już nie bedzie tak kolorowo bo już o 5 będę musiała karmić Małego żeby do pracy zdążyć na 7 (( Przez całą noc nad łóżeczkiem Jakubka świeci się lampka-ksieżyc. Z reguły śpi w swoim łóżeczku ale czasami zabieram go do nas dó łóżka. A o 6 rano to zawsze ląduje w naszym łózku i "rozmawia" do 7-8. A kolec to on ma w wózku! Wytrzymuje krótko ale ćwiczymy! Co do piwka albo koniaczku to nie próbowałam. Jakoś miałam zakodowane, że alkohol przenika do mleczka a piwko gazowane to niedobrze na jelitka. Przez cały ten okres wypiłam trzy lampki winka. Ale mleczka mi nie brakuje. Co do proszku to nadal piorę w Lovelli, nie prasuję już od dawna. Buziaczki. Becia z Jakubkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza porady te nie są mojego autorstwa 21.05.04, 10:10 Śpieszę z wyjaśnieniami, że porady te nie są mojego autorstwa tylko Prof. Januszewicza i pochodza z biuletynu pampersa. który dostałam na pocztę.Jak to z "madrymi" radami bywa trochę w nich prawdy a trochę rzeczy nierealnych. Mój Antoszek jest kapany ok.20-20.30 potem kładę go do jego łóżeczka , zapalam nocna lamke i wychodzę, wchodze kilka razy gdy zapłacze, daje mu smoka ale nie biorę na ręce, pogłaszczę, cichutko poprzemawiam i zasadniczo usypia, budzi sie ok.23.30, karmie go i odkładam.Potem pobudka ok.2 zabieram go do nas do łóżka i spi z nami do rana.Karmię go jeszcze koło4 i 6.Wstajemy po7, szykuję córę do szkoły, ubieam go, myje mu buziaka, czyszcze nosek itp i zasypia bawiąc się na macie ok.8.30-9.00 i spi do 11.Potem karmimy, krótki spacerek,i o 13.00 jedziemy po Matrusię do szkoły, wracamy, Antek zawsze usnie w aucie, przekładam go do wózka i na balkon i tak do 15-15.30 .Karmienie jego i rodzinki, zabawa na macie albo karuzela, "dyskusje " z tatą i na dłuższy spacer lub do ogródka.Powrót do domku, karmienie, zabawy, kapiel i cykl się powtarza. Ale was zanudziłam! co do proszku to nadal piorę w Lovelli i jakoś boję sie zmienić na zwykły Pozdrawiam Kasia od Antka. Zapraszam do obejrzenia moich dzieciaczków Moje dzieci-Marta i Antoś Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:23 Cześć dziewczynki! Ale się moje biedactwo spłakało rano podczas pobierania krwi ( Pielęgniarka próbowała dwa razy, bo za pierwszym zapchała się igiełka. Na szczęście już po wszystkim. Mam nadzieję, że wyniki się poprawią. Będą po szesnastej. Jak wróciliśmy Natusia bawiła się na macie, aż w końcu usnęła. Jeśli chodzi o usypianie, to my nie mieliśmy większego problemu. W pierwszych tygodniach usypiała nam w ramionach lub przy piersi. Teraz jak przychodzi pora snu kładziemyn Ją do łóżeczka, chwilę jeszcze przy Niej stoimy, czasami głaszczemy po policzku lub bierzemy za rączkę. Bardzo szybko wtedy usypia. Oczywiście są też wieczory gdzie nie jest tak łatwo, to wtedy biorę Ją do siebie do łóżka, przytulam i po kilku minutach lub czasami po godzinie juz śpi. Rano kiedy mąż wychodzi do pracy też Natunia śpi jeszcze trochę ze mną. Oczywiście najpierw jedzonko i chwila porannych pogaduszek. Od dłuższego czasu już przesypia całą noc. Zresztą od początku nie mogłam narzekać, bo budziła się zawsze ok.3, a później 6,7. Teraz też Myszka śpi w body (wkładam je tylko na noc) i w skarpetkach. Co do prania, to piorę w Lovelii i też od dłuższego czasu nie pracuję. Sczerze mówiąc nie cierpię prasować Kasiulka, Twoje dzieci są cudowne, a Martusia to bardzo ładna dziewczynka i z tego co napisałaś też zdolna ) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:29 Co ja piszę )) oczywiście prasować, a nie pracować ) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:11 Fajny ten artykuł Kasiu. Szymonek zwykle bez problemu zasypia wieczorem. Ok.19 jest już przemęczony, więc wtedy go kąpiemy. Potem jedzonko i śpi. Zasypia przeważnie przy piersi i już się nie budzi. Z artykułu wynika, że to nie najlepiej, hm. Potem śpi do 11-12, potem do ok.4, a potem do 7. Więc ostatnio nawet nieźle się wysypiam i od razu świat stał się bardziej przyjaznym miejscem. Śpi w łóżeczku do tej 4, a potem, ponieważ nie jest bardzo śpiący, a ja jestem bardzo leniwa i nie chce mi się czekać, aż zaśnie w łóżeczku, wędruje do nas. Od tej chwili Szymonek leży z rozłożonymi rączkami na środku łóżka, a my gnieździmy się po bokach Co do niecheci do łóżeczka, my nie mamy z tym problemu (Szymciowi zdarza się nawet w dzień samemu tam zasnąć!), ale to może być nieuleczalne. Moi rodzice mają czwórkę dzieci. Trójka spała w swoim łóżeczku, ale mój brat po prostu NIE POZWOLIŁ się tam zostawić!! Wrzeszczał w niebogłosy, aż go zabrano. W swoim łóżku zaczął spać dopiero, kiedy dostał taki zwyczajne, bez kratek No i do tej pory nie znosi żadnych kratek (czyt. zakazów i ograniczeń). Tak więc dziewczyny, rosną Wam albo pieszczochy, albo indywidualiści Szymon śpi, może wreszcie pozmywam te naczynia. Pogoda okropna, ale miłego dnia drogie mamuśki! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:43 zapomniałam o moczu! Jeżeli w badaniu ogólnym nie było leukocytów, a w posiewie były bakterie - to jedno z tych badan było źle wykonane najprawdopodobniej posiew - najczęsciej pani w labie odkłada próbke gdzieś na okno, je sniadanie, słonko świeci w ten mocz, a potem to już wszystko z tego wyrośnie... Nie będę komantowała lekarza, który przy takich wynikach daje antybiotyk..., szkoda słów! Jedyne co ma na swoją obronę to to, że pewnie nie chciał narażać cię na koszty ponownych badań... ale marna to obrona My pierzemy wszystko w Jelpie (kupiłam takie duże paczki i nie zastanawiam się co dla kogo Poza tym Basia śpi z nami (przedyskutowaliśmy to z mężem ostatnio i stwierdzilismy, że jak bedzie chciała to do matury - więc naszą posciel i inne też piorę w jelpie. Prasuję jak mam czas, bo lubię, a jak nie mam czasu to nie No i zrwzygnowałam z dodatkowego płukania W ciągu dnia chętnie bawi się/śpi w łóżeczku, czasem w wózku, czasem na macie - zależy od dnia Dzisiaj zdecydowanie mata! (właśnie tam zasnęła Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Od czego tu zacząc??? 21.05.04, 11:23 hej, po pierwsze czytam już od 10.oo!! po drugie mam notatki!!!! No więc co do włosów wypadających to moze kupimy te czepki hurtowo, będzie taniej))))Mi zawsze wypadały włosy masowo, jak umyłam, to walały się wszędzie, a teraz to już szkoda opisywać Co do usypiania, to my mamy tak, ze zaraz po Faktach idziemy kąpać małego, następnie masaż z oliwką, to go tak rozluźnia,ze już prawie spi, potem cyc, i odstawiamy go do łózeczka, jest nam o tyle łatwiej,ze jego łózeczko stoi tuż obok naszego i w razie czego to go pogłaszcze, lubi jak przykładam rękę do jego glówki.zasypia ok 20.30 i spi do 2400-24.30, potem zalezy, albo spi do 5-6, albo jeszcze ma pobudkę ok 2. potem ok 7 kiedy mąż wychodzi do pracy mały ląduje u mnie i spimy do 8-9, dziś spał do 1030!!! no i mogłam nadrobić posty! Proszek mam cały czas Lovela, kupilismy jeszcze Cocolino sensitive, ma b.ładny zapach! ale mam ostatnio problemy z pieluchami, bo od jakiegoś czasu ok 1,5 mies po urodzeniu zmienilismy pampersy na Huggiesy, no i te huggiesy ostatnio przeciekają! W nocy ostatnio miałam makabrę tzn. mały cały mokre śpiochy, kaftanik, i cąłe łóżko też, na szczęscie miałam te jednorazowe podkładki pod prześcieradełkiem, coraz częsciej zmieniam ale on i tak czasami jest mokry, (( Jak często zmieniacie pieluchy w nocy? Może macie jakis typ pieluszek specjalnie na noc? a co do egzaminów, to wczoraj był hiszpanski pisemny, chyba jakos wyjdę z tego obronną ręką, gorzej z ustnym, który jest w poniedziałek(( Także mam weekend pod znakiem hiszpana!! Pozdrawiam wszystkie bawiące na studniówkach maluszki i dumne mamusie!!! zyczenia imieninowe spóźnione dla wiki!!!! do następnego Gosia i Tosina (ostatnia ksywka dla Antka wymyslona przez tatę) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:09 Dziewczyny kochane, właśnie zrobiłam pranie i na 3 białych body zostały żółte plamy To chyba jakieś podstępne kupska były, bo namoczyłam przed praniem jak zwykle no i nie pomogło Jakie macie sposoby na taki problemik??? Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:27 No nie.... od dziś nowe zarządzenie! Każda mama może napisać najwyżej 1 post dziennie i odstęp między postami każdej z mam nie może być krótszy niż 3h ))))))))))))))))))))))))))))) Żartuję oczywiście. Po prostu ja już nie wiem co gdzie i u kogo więc - dołączam się do wszystkich życzeń - wszystkiego gratuluję i wszystkim - współczuję tym co trzeba z wiadomych powodów...itp, itd.... Przepraszam z góry )) ale nie nadążam!!! Zwolnijcie trochę. Z tego co pamiętam: - mnie włosy zawsze wypadały i denerwowały a że były do pasa to wystarczyło kilka, żeby się z tego zrobił kłębek. W ciąży wypadały mi strasznie a odkąd ścięłam nie jest źle ale też się boję, że jeszcze zaczną...Witaminki biorę tak jak pisałam gdzieś poniżej. Mój Szymon też pięści, palce i wszystko co popadnie trzyma w buzi. Łapie zabawki na macie, buja nimi i gada jak najęty. Lubi też lusterko. Co do zasypiania to ja mam chyba najlepiej z Was bo Prezes pada o 21.00 i śpi do 7.00-8.00 rano bez jedzenia! Ja go jeszcze próbowałam karmić o 23.00 razem z przewijaniem ale ostatnio jest dosłownie martwy więc tylko przewijam. Wstaję też na zmianę pieluchy o 3.00. Szymon śpi w łóżeczku od początku. Łóżeczko stoi koło naszego łóżka więc zawsze mogę podejść jak trzeba ale on się w nocy nie budzi. Chętnie przestałabym przewijać zupełnie ale jakoś mi go szkoda. Jedeynym złym nawykiem jest to, że on zasypia jedząc ale nie wiem ajk tego oduczyć bo nie da się go wybudzić i odłożyć "na żywca" bo on wieczorem jak zaśnie to już na dobre. Za to w dzień nie mamy żadnych reguł. Zazwyczaj je o 8.00 - 10.00 - 14.00 - 17.00 a potem już cuda robi ale czesto też je jak chce i ja nie staram się tego na siłę regulować. Najgorzej, że jak w dzień postanowi się zdrzemnąć to kwęka, a w zasadzie ściemnia, że głodny - wtedy ja mu biegnę zrobić flaszkę albo daję cyca (zależnie co szef sobie zażyczy) - on ciumknie dwa razy i odlot....powiedzcie jak ja mam tego oduczyć zwłaszcza, że on nie ma uregulowanych godzin spania w dzień, zwykle nie śpi i ja nie wiem, czy to "ściema" czy głodny... Dziewczyny - pozwalacie brać już maluchom wszystko do buzi? Ja wiem, że już niedługo przyjdzie okres wygrzebywania spod szafy zaschniiętych pająków (( ale ja się trochę boję czy układ odpornościowy Szymka po tych antybiotykach w piątej dobie życia już jest na to przygotowany. W końcu to co zbierał przez 9mcy w brzuszku sz..g trafił i nie wiem ile czasu potrzeba na odrobienie tego. Neonatolog to mi nawet powiedział, żebym unikała przez 6mcy jego życia niepotrzebnych kontaktów z obcymi osobami ale ja to już uznałam za przesadę ale z tym pchaniem wszystkiego do buzi to nie wiem co zrobic? Ja piorę jego żeczy w Loveli. Płuczę w Lenor Sensitive dla dzieci, płuczę dwa razy. Nie prasowałam nigdy. Swoje rzeczy piorę w czym popadnie, pościel też. Na uporczywe plamy zastosowałam normalny Vanish, potem uprałam w Loveli w rękach a potem wrzuciłam w pralkę z podwójnym płukaniem. Nic się nie stało - mały chyba alergii skórnych na proszki nie ma bo skórę ma idealną...obawiam się, że raz nawet pomyliłam pudełka i wyprałam jego rzeczy w Calgonie a nie w Jelpie (((((((((( - przeżył ) Pozdrawiamy, G. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:29 malwes napisała: > > Ja piorę jego żeczy w Loveli. "Rzeczy" oczywiście. Śpieszę się bo Prezes dziś wyjątkowo wszystkim znudzony. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 21.05.04, 13:20 Hej ! No faktycznie piszecie w tempie samolotu odrzutowego. Przede wszystkim dziękuję za uwagi dotyczące spania, od dzisiaj rozpoczynamy nowy rozdział w naszym zyciu pt. Dominika śpi w swoim łóżeczku, napiszę o postępach. oprócz tego z Was jest jakiś "prorok czy cóś"Tak się mądrzyłam na temat laktacji a tutaj dzisiaj klops, u mnie marnie z mlekiem, bogatsza o Wasze rady popędziłam do slepu po Redsa (innego piwa nie lubię, a koniak do mnie nie przemawia za mocny przy karmieniu)No i poczułam niebo w gębie, po raz pierwszy od roku coś tak smacznego, mniam, mniam...Efektów narazie nie widzę, ale co popiłam to moje. no ale to nie wszystko, otóż włosy lecą mi na potęgę, zapisuję się do partii łysiejących, pełno moich włosów w całym domu, mała je pożera, bleee,okropne.. Skończę później bo małej nie podoba się już mata , No to pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: LUTY 2004 21.05.04, 13:31 Uffff, czytam i czytam i czytam i zaraz mi się dziecko obudzi i nie zdążę nic napisać. No to mamy pierwszego "Zębola" na forum. Brawo Antosiu! Wczoraj po Kasi poście pobiegłam umyć porządnie palucha i dalej sprawdzać co tam w Jagodowej paszczęce piszczy, ale nic nie piszczy ! Nawet się nie zapowiada, choć Mała gryzie wszystko łącznie z moim obojczykiem wczoraj ! Będę mało oryginalna i napiszę tak jak Gosia: - dołączam się do wszystkich życzeń - wszystkiego gratuluję i wszystkim - współczuję tym co trzeba z wiadomych powodów...itp, itd.... - tylko dodam, ze razem z Jagodą dziękujemy za wszystkie życzenia itp. - no i powitam "Nowe" Mamy Jedna z Mam napisała: "lubię Ole" - niestety nie robiłam dziś notatek więc nie pamiętam która - dołączam sie do tego: Również lubię Ole - wszystkie co do jednej . Włosy mi w ogóle NIE WYPADAJĄ - dla odmiany zrobiły mi się bardziej gęste i już kompletnie nic nie mogę z nimi zrobić. W sobotę jadę do mojej Mamy, która jest fryzjerką - zrobić sobie pasemka i obciąć się na jeżyka ! Wszystko piorę w polskim płynie do prania BEBI. Jagoda nie jest uczulona ani na Lovelę ani na Jelpa co więcej mam te wszystkie specyfiki w domu, ale jakoś ten BEBI mi najbardziej pasuje. Co wiecej kosztuje chyba 9 PLN czy jakos tak . Piorę w nim wszystko bo Mała miała uczulenie jak dotykała naszych ubrań pranych w Persil'u . Co do mleczka to ja też polecam KARMI, na mnie działa doskonale. Choć nie musze to lubię sobie teraz wypić od czasu do czasu, a nie wpływa to negatywnie na moją laktację - mam na myśli na nawał . Zbliża się Dzień Matki no i co za tym idzie Ojca, wymyślilismy z mężem, że przygotujemy dla Rodziców album ze 150-ma najlepszymi zdjęcia Małej i damy im w prezencie, co Wy na to? Jednym już dalismy, oj, byla radość, była ! Dziakowie szczęśliwi i choć mieli Małą w real'u jak nas odwiedzli to kilka razy przeglądali album ! Pozdrawiam Nitka i "Albertyna P." PS. Wysłałam zdjęcia na Zobaczice 19 maja, ale do tej pory ich nie ma . Nie dostalam też żadnego maila odmownego ani nic . PS. Do mojej "przedciążowej" wagi zostało mi tylko 2-3kg , a przytyłam trochę ponad 20kg wg mnie, a 25kg wg lekarzy - chwalę sie jakby ktoś nie zauważył ! PA Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:15 Nitka, dziewzyno jak ty to zrobiłaś?????????????????? U mnie waga wzrosła o 18 kilo( część ciąży musiałam leżeć) a teraz zostało jeszcze 8, rozmiar 36 który nosiłam przed ciążą i w którym mam większość ciuchów narazie jest nieosiągalny, co najwyżej mieszcze się w 38 a to też nie do wszystkiego, oprócz tego ciało jest jakieś rozpulchnione i wcele mi sie nie podoba. Dodam że ze mnie typ sportowca, ale teraz ewentualnie znajduję czas na jogging 2 razy w tyg. i to wsio. Pierzemy w Jelpie , ale nie płuczemy 2 razy, prasujemy kiedy mamy czas, czyli niewiele o rany mała znowu się awanturuje,napiszę resztę wieczorem bo potem lecę na angol. Nika Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:36 Malwes mi wtłucze, bo ja dzisiaj juz chyba trzeci raz no ale nie moge się oprzeć: NITKA!!!!!!! JAAAAAAAAAKKKKKKKKK?????????????? U mnie też ponad 20 w ciąży, ale zostało mi jeszcze całe 6 kg ((( Musiałam kupić nowe spodnie - bo pupa i nowe bluzki - bo cyce Marzę o ubrankach sprzed ciąży ((( Idę dzisiaj na basen, ale sie napływam z takim dopingiem Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:38 nitkanitka napisała: > PS. Do mojej "przedciążowej" wagi zostało mi tylko 2-3kg , a przytyłam trochę > > ponad 20kg wg mnie, a 25kg wg lekarzy - chwalę sie jakby ktoś nie > zauważył ! Nie..no co Ty Nitka? Wszystkie "widzimy", że schudłaś błyskawicznie. Wyglądasz lepiej niż przed ciążą ) Dziewczyny ja też walczę o pokarm (ale to od samego początku) więc u mnie kryzys permanentny - natomiast słyszałam, że występują dwa główne kryzysy laktacyjne - po iluśtam tygodniach (nie pamiętam) i po 3 miesiącach - może to to? To się chyba zbiega z tymi "skokami żywieniowymi" u dzieci - po 6tyg i po 3 m-cach właśnie. Mnie też pomaga piwo ale tylko bezalkoholowe Karmi (bo to chyba nie alkohol tylko ten karmel czy cóś działa mlekopędnie) no i stanowczo Fitomix Herbapolu jest lepszy niż Hippy. Mamusie - a może wiecie gdzie w W-wie można dostać Communis Riccicośtam 5 - jest tylko chyba jedna apteka homeopatyczna w W-wie ale może widziałyście gdzieś jeszcze bo u mnie w okolicy nie ma ( Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:03 Gosiu, ja nie mam pojęcia. Nie wiem nawet gdzie kupić polecany przez ciebie olejek skarb matki. Byłam dziś w dwóch osiedlowych aptekach, kilku kosmetycznych i nic A co do życzeń, to dziś możan składać Basi, Emmie, Agatce i mojemu Szymonkowi - z okazji ukończenia trzeciego miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:21 Basiu, Emmo, Agatko i Szymku najlepszego z okazji pierwszych trzecich urodzin!!!!!!!!!!!!! Aaaaa i drogie Panie chciałam powiedziec że mata to jest małe miki w porównaniu z liścmi na wietrze, a pozytywka to bele co przy sikorce na gałęzi. Mata lezy odłogiem bo na niej wyjemy )))), a nawet najgorszy humor ratują szumiące i kołyszące się liście wtedy cisza jak makiem posiał. Pozdrawiamy. Antoś od Edyty Ps.Dostaliśmy skierowanie bez proszenia Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:53 od trzech dni probuje przeczytac i cos napiac na forum - ale w takim tepie... dziewczyny bo ja zaczne myslec ze to te wasze dzieci za was pisza ja teraz pisze z malym na reku (dlatego nie me duzych liter i polskich znakow, jedna reka trudno)- matka wyrodna 3,5 miesieczne dziecko do komputera "sadza" dziekujemy wszystkim za zyczenia my pierzemy w loveli i prasujemy malemu ubranka bo on straszny delikancik jest, jak cos szorstkie, jakas zakladeczka sie zdazy to wierci sie i marudzi trudno z nim pisac na reku, bo odkryl ze mozna w rekach trzymac nie tylko grzechotki, mame, mamy ubranie i wszystko wokol, ale rowniez swoje nogi. komicznie to wyglada jak probuje je zlapac, jak juz zlapie to trzyma jak w imadle. no i denerwuje sie co jakis czas, bo sprobujcie przez pol dnia nogi pionowo do gory trzymac, chcialby a nie moze tjoanna jak tam walka z ciemiaczkiem? wszystkie mamy "walczace o mleko" glowa do gory, grunt to poprawne nastawienie, nie przejmowac sie nikim i niczym wokol, liczycie sie tylko wy i wasze malenstwa. slyszalam ze podobno jest mozliwe wykarmienie wlasna piersia nawet dziecka adoptowanego bartus slini sie niemilosiernie, ale zabkow jeszcze nie widac. sama nie wiem co robic z tym slinieniem, jak zakladam mu sliniaczek to go "zjada" i w rezultacie ma mokry kaftanik i sliniaczek i musze go przebierac nitkanitka gratulacje z ta waga, chociaz ja chcialabym na odwrot - przytyc. cieszylam sie jak przytylam w ciazy 14 kg - i co z tego - miesiac po porodzie wazylam z powrotem swoje 43 kilo i jak tu przytyc i przy tym odrzywiac sie zdrowo? pozdrowienia emi Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 21.05.04, 16:41 Nitkanitka a jak ty to zrobiłas???? Gratulacje!!!!!!!!! Mnie zostało 6 kg i nijak nie chce zejść. Nogi i pupa to wzasadzie ok (rozmiar 36-38) ale brzuch, cyce 40! Jak byłam w pracy to nawet mój prezesik zauwazył ten nadmiar! Wstręciuch, mógł przemilczeć a nie dołować! A ja w stresie po ciastecza! i bądź tu człowieku szczupłym! Ciasteczka pyszne a ćwiczyć się nie chce( Coś dzieje sie z kompem i nie wczytują mi się zdjęcia z "zobaczcie" ((( Nitkanitka kiedyś też wysłałam zdjęcia i nie zostały zamieszczone na "zobaczcie", e-maila też nie otrzymałam. Wysłałam więc ponownie inne. A na ten pomysł z albumem też wpadłam, ale chyba juz nie zdążymy wywołać. Czy kupujecie jakieś maści na dziąseła Maluszków? Pozdrawiam słonecznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek wiecej nie pisze 21.05.04, 15:29 a w nosie mam!!! zebym sie denerwowala przed wejsciem na ten watek ze bede miala b. duzo czytania ze nie wiem kto jest kto no dzis to nawet nie zalapalam ze to o olach to do mnie!!! no jakis koszmar!!! przepraszam ze bez polskich liter ale antkowi kolec w plecach sie wlaczyl i jest na rekach!!! my pierzemy w jelpie i prasujem ale dzieki Wam sobie odpuszcze!!! tez sie pisze na jeden czepek!!!mam b. duzo wlosow wiec i b. duzo wypada!!! mleka nie mam wiec nikomeu nie pomoge - za to moge pic ile chce!!! w ciazy przytylam 9 kg!!! co z tego jak przed ciaza mialam nadwage no i teraz tego z ciazy juz nie ma a z reszta walcze! po co ma miec antos gruba matke!!! nie wiem co wiecej napisac bo juz nie pamietam co przeczytalam!!! chyba kupie laptopa i na biezaco bede czytac!!! podpisuje sie rekami i nogami pod obostrzeniami co do ilosci postow na jedna osobe dziennie - hahahaha i co ja bym czytala!!! Wszystkich pozdrawiam Wszyskich caluje Wszystkim gratuluje niektorym wspolczuje!!! no wogle wszystko Wszystkim pozdrawiam ola od antka a to moj synek!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12806315&a=12806315 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Przekraczam limit dzienny i jestem z tego dumna 21.05.04, 17:30 Olu, Antoś jest prześliczny!!!To zdjęcie w górach na stole i gdy jest trzymany przecudowne.A jaka łąka fajna, no wogóle cudo.Dziewczyny proszę koniecznie obejrzeć!!!! Całuski w piętki dla Basi, Emmy, Agatki i Szymka!!! Malwes to już pewnie ma dla mnie jakąś karę (hihihi)bo ja limit dzienny to przekroczyłam, że ho ho.Ale jak tu nie zaglądać skoro wy i wasze maluszki jesteście dla mnie kimś szczególnym. Całuję wszystkich. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: wiecej nie pisze 21.05.04, 17:36 Nieee! Ja też się poddaję. Czytam posty gotując obiadek (Matejko zasnął w łóżeczku). Co chwilę odchodzę od kompa coś pomieszać - przychodzę, odświeżam - a tu nowe posty. No to czytam dalej. Coś chcę skrobnąć, ale lecę do kuchni, wracam, odświeżam - znowu nowe - no to dalej czytam itd. W końcu odświeżam i nic (a Matejko śpi) więc piszę. Proszek i płyn - Lovela; Prasuję, bo lubię; Włosy wypadają, ale nowe rosną (jem 3x tygodniowo kaszę gryczaną - ma dużo krzemu); Wczoraj weszłam na wcisk w jedne ze spodni przedciążowych, ale żeby was nie zdołować przyznam się, że prawie udawało mi się je ściągnąć bez rozpinania; Przestałam dokarmiać! Ale mały chce jeść co 2-3 godziny! Sposób na śpiącego Mateusza to schowanie łapek pod kołderkę (wyrodna matka) i lekkie związanie klienta, smoczek w dziób i pieluszka do policzka. On po prostu nie umie usnąć, jak mu przed nosem łapki latają. A od dziś zaczął podnosić nożyska do góry i przewracać się na boki. Gratuluję... Współczuję... Pozdrawiam z Wrocka - ładna pogoda 20 st C, ale nadciągają chmury(((( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: luty 2004 21.05.04, 18:33 Mąż odebrał wyniki Natki. Morfologia trochę się poprawiła, żelazo wzrosło o połowę, ale za to coś innego dużo przekroczyło limit. Nie znam wszystkich symboli więc nie wiem co. Podobno tak jest u małych dzieci. Morfologia często się waha zanim się unormuje. Następne badanie (znowu ) za dwa tygodnie. Co do włosów, to ja nie mam problemów z wypadaniem a wręcz przeciwnie. Bardzo mi się wzmocniły. Jesli chodzi o żel na ząbkowanie to kupiłam Calgel. Codziennie też staramy się masować Natce dziąsełka gazikiem zmoczonym w rumianku. Bardzo to lubi )) Odpowiedz Link Zgłoś
natder Czy to jakieś wyścigi??? :-D 21.05.04, 19:38 Chciałam coś napisać ale zapomniałam zupełnie co... od tej ilosci postów w głowie mi się pomieszało Dziewczyny na włosy WAX, WAX, i jeszcze raz WAX. Moja fryzjerka radzi żeby sobie tym głowę na noc posmarować i zmyć rano, a na opakowaniu radzą robić 30 min. kompresy. Mi do tej pory nie wypadały ale zaszalałam zrobiłam pasemka i od razu zaczęły wyłazić Malwina śpi w wózku-gondolce na razie chociaż wiem że to rozwiązanie tymczasowe niestety, ale ona świetnie się w nim czuje a do łóżeczka, mimo że malutkie i przytulne czuje niechęć wręcz chorobliwą. A zasypia, jak Pn Bóg da, czasem kołyszę ją na kolanach, czasem przy piersi odlatuje, a czasem "pada" sama. Co do spania z dzieckiem, to pierwsza córa zwyczajnie nie dała się odłożyć od cyca nawet na moment w nocy, jadła na okrągło - siłą rzeczy spała z nami - efekt jest taki że do dzisiaj nie chce spać sama A wiecie po karmi albo jakimś piwie imbirowym to mam takie nawały że muszę ściągać więc nie pijam, ale właśnie zaliczamy wszyscy oprócz Malwiny jakąś koszmarną infekcję i trochę mi się biust "wypuścił". Martwię się o małą bo jest świeżo po szczepieniu a do tego w niedzielę idziemy na komunię. Gratulacje dla Antosia z okazji pierwszego ząbka. Póki co Malwina obślinia śliniaki z zawrotną prędkością, co 15 min. muszę zmieniać, piąchy wpycha sobie aż po samo gardło... Rany muszę lecieć, jakieś odgłosy mnie dochodzą - albo gada z lampką albo zaczyna popłakiwać. Najlepszego wszystkiego dla wszystkich. Ania (od Malwinki) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek jednak pisze 21.05.04, 21:31 no musze napisac bo tak mnie Kasia mile połechtała z tymi zdjęciam że jednak musze napisać!!! Bardzo się ciesze że Ci się podobają - ja bardzo lubie robić zdjęcia no a teraz mam takiego modela ze nic tylko pstrykac fotki!!! Ja Wasze maleństwa oglądam regularnie ale się nie wpisuje no wiem wredna baba ze mnie ale poprostu nie mam czasu!!! Ale obiecuje poprawę!!! A do Was będę pisać czy chcecie czy nie bo sie uzależniłam (maż chce sie ze mna rozwieść z powodu komputera)!!!! Pozdrawiam Ola od Antka PS mój kapitalny syn właśnie "wyszedł" z kąpieli i przy smarowaniu oliwką obsiusiał swojego ojca i podłogę - tym się mogę na dziś pochwalić bo u nas ani zębów ani chwytania czegokolwiek ani przekręcania się ani nawet kręcenia :0) A jak Ktoś jeszcze chce zobaczyć Antka to zapraszam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12806315&a=12806315 Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: jednak pisze 21.05.04, 21:54 Też się wyłamuję i piszę ale krótko bo tak zeście mnie zawstydziły tą wagą że lecę poćwiczyć, a zdjęcia Antosia widziałam i faktycznie cuuudne baaaardzo!! zresztą tak jak cała reszta naszych forumowych dzieciaczków!!! muszę się pochwalić, dzisiaj po raz pierwszy wykapałam młodą samiusieńka!!!! Zawsze robimy to razem z mężusiem, tym razem wyjechał no i mama stanęła na wysokości zadania, co prawda później kiedy chciałam ją uśpić w łóżeczku mała terrorystka włączyła taką syrenę, że czym prędzej wróciłam do naszych starych metod.No cóż... acha do zabków kupiliśmy Bobodent No i oczywiście życzenia naj naj dla wszystkich studniowców (u nas 108 dzionek) Nika od Dominiki Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: jednak pisze 21.05.04, 23:02 Witajcie Lutówki Długo mnie tu nie było i bardzo sie stęskniłam. Czytałam Was regularnie ale niegy nie miałam tyle czasu aby coś napisać. Swój czas dziele między Szymona, męża i prace bo już dosyć regularnie ją odwiedzam. Mam wlasną firmę i musze doglądac przybytku. Tak więc czytam Was ale nie zawsze mam czas a także siłe aby pisać. Dziś zmobilizowałam wszystkie siły i stukam. Dziękuję Tjoanno za pamięc o mnie - nie ukrywam że zrobiło mi sie miło jak przeczytałam że się o mnie martwisz że zniknęłam. Jestem, jestem ale z ukrycia. Chcę Was bardzo gorąco namówić Warszawianki na spotkanie. Tyle piszecie tu cudownych rzeczy - wyobraźcie siobie że się spotykamy i gadamy jak najęte i zachwycamy się naszymi dzieciaczkami. Napewno będzie to śmiesznie wyglądało :- ))) Napisze troche o naszych postępach. Pamiętacie jak się martwiłamże nie bierze rączek do buzi??? Teraz nie można mu ich wyjąć ciągle ssie piąstki. Uwielbia bawić się nimi, sięga po zabawki zawieszone na macie, trzyma w rączce grzechotki, ale ostatnio Hitem jest smok Tolo oczywiście Tiny Love. Dziewczyny ta zabawka przynajmniej w opinii mojego syna jest najlepsza. Patrzy na tego smoka i ciągle sie do niego śmieje i rozmawia z nim. Wszystko w tym smoku piszczy, szeleści - gdzie by nie dotknąć coś się dzieje. Super. Poza tym Szymon uwielbia patrzeć na swoje odbicie - najpierw był zaskoczony kto tam jest ale teraz jak widzi siebie to śmieje sie na cały głos. Uwielbia rozmawiać - mówi tak: ghhhh, griii, auuuuuuu, ehhh... uwielbia pokazywać nam język, a od dzis stara się gwizdać przez cale morze śliny. Wygląda to zabawnie - takie bańki puszcza Slini sie bardzo, co chwilka wycieram go pieluszką, ale zabków nie widzę. Nazywamy go Juniorek (całą ciąże tak mój mąż do niego mówił), gugułeczka, ancymonek, pierdzioszek (ciągle bączki puszcza), laleczka, perełka, syneczek, królewicz, maluch.. Pierzemy jego ciuszki w Lovelli i prasujemy bo lubimy kiedy wszystko jest takie świeżutkie. Nasz dzień wygląda tak: wstajemy między 5-6 rano, jemy około 180 ml mleczka, przewijamy się, myjemy, kremujemy, czyścimy nosek, smarujemy dupalka, sprzątamy pokoik po nocy z pieluch i innych gadżetów, ćwiczymy się na brzuszku i bawimy sie tak do 8, potemczytamy wierszyki i idziemy spać gdzieś tak do 10-11, znowu jemy 200 ml mleczka i szykujemy się na spacerek, na spacerku przeważnie spimy ale czasami bawimy się zabawkami ktore wisza nad wózkiem, po spacerku bawimy się na macie, albo ze smokiem Tolo, albo przytulamy się i ukochujemy mocno, często chodzimy po domku i pokazuje mu wszystko co w nim jest obrazowo tłumacząc, znowu jemy około 15-16 i albo bawimy sie dalej albo idziemy spać (ja w trakcie jego snu zazwyczaj pracuję nad materiałami do firmy, albo gadam z pracownikami albo klientami); kąpiemy się około 19.30 potem jemy 200 ml mleczka i kładę go do łóżeczka, śpiewam piosenki (najbardziej lubi kolędy, ostatnia ulubiona Gdy sliczna panna), głaszczę po policzki trzymam za rączkę koło buzi układam pieluszkę aby mógł sie wtulić w nią i sobie nachuchać i po jakiś 15 min Szymonek spi i tak będzie spał do 2-3; jak sie obudzi dostaje 200 ml mleczka i pod koniec jedzenia już spi, potem wstaje 5-7 i tak kolejny dzień )) Mam do Was pytanie bo Wy wszystko wiecie - Szymon nie najadal sie (ciagnął 200 mleczka 1, bo on już tylko na modyfikowanym, ja niestety straciłam pokarm mimo walki)i pediatra przepisal nam już 2. Jemy teraz Bebilon Pepti 2. czy to dobrze?? na pudełku napiano że to dopiero od 5 mieiąca a on dopiero skończył 4 miesiące (dziś mija 16 tydz kiedy mam mój skarbek na świecie) Ale się rozpisałam... Jeszcze jedno - chodzimy na basen i jest po prostu super. Szymon uwielbia sie kąpać, nawet jak zanużam go pod wode to nie płacze. Poleca, wszystkim maluszkom jesli tylko lekarze nie widza przeciwwskazań. Uciekam spać bo potem nie będę w stanie nakarmić synka będa taka padnięta Apeluje jeszcze raz o wyznaczenie daty spotkania - ja chciałabym Was wszystkie zobaczyć i wyściskac bo dzieki Wam wiele moich problemów nie jest już problemami, a i lepiej sie zyje kiedy sie wie że o wszystko można się Was poradzić. No i te przepiekne skarby maluszkowe..... Niecierpek Madzia i Gugułeczka Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: jednak pisze 22.05.04, 11:27 Czześć Mamom!! Poskarżę się na męża. Wywalił mi windowsa i każe posługiwać się linuksem. Na dodatek przeglądarka jakaś inna i kółko od myszy nie działa - te jego eksperymenty, psia kość! Matejko jakiegoś szału dostał. W nocy zwykle jadał 1-2 razy, a dziś 4-5!!! Co to jest, kurcze - skok rozwojowy?? Bo już się chwaliłam, że nie dokarmiam, a dziś wychodzi na to że mam kryzysik. Fajnie niecierpku, że się odezwałaś. Dobrze, że już się nie martwisz o ciamkanie łapek - a raczej o brak ciamkania) Mateuszek też pcha je do dzioba, że trudno je wyjąć. Pakujemy mu smoka i lekko przykrywamy podgardle pieluszką - dziewczyny mówią, że robię małemu "mikołaja". Jak to jest z tymi miesiącami na opakowaniach jedzonek i herbatek - też się czasem zastanawiam, ale, jeśli mnie pamięć nie myli, malwes kiedyś nam to klarowała, że jak jesr napisane np. od 5 m-ca, to znaczy "od początku 5-go miesiąca". Od tygodnia jeżdżę na rowerze. Przynajmniej 2-3x w tygodniu staram się wyrwać na godzinkę jazdy po parku (piękne są parki we Wrocku). I wracam zdołowana, że mam jeszcze taką lichą kondycję. I jeszcze zazdroszczę warszawiankom, że mogą się spotkać. Mnie muszą wystarczyć Wasze zdjęcia, bo do Warszawy się raczej nie wybieram. Ale jeśli któraś z Was zahaczy o Wrocek (Mopku, kto Ci dysk odbiera?) to... dajcie znać. Dowcip Domowy: Aga - oglądając skarpeteczki małego: "Mamusiu, dlaczego te śliczne skarpeteczki Mateuszka nie śmierdzą, tak jak nasze??" Ala: "Bo nóżki Mateuszka nie chodzą w takich ślicznych śmierdzących trampeczkach, jak TWOJE!!" Ech... Pozdrawiam - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.05.04, 10:59 Aż się bałam wejść na nasz wątek bo myślałam że tyle bedzie czytania a tu co - nic!!! No zawiedziona jestem - bardzo!!! To tylko napisze że też bardzo chętnie się spotkam z Warszawiankami mieszkamy na Mokotowie!!! I przypomniało mi się że kiedyś była mowa o czarno-białych zdjęciach - ja często takie robie ale nie kupuje specjalnych klisz (bo są drogie) tylko prosze o wywołanie czarno-białych zdjęć! Do tej pory nie było problemu!!! Pozdrawiam Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 22.05.04, 11:35 Wstyd się przyznać, ale tyle pisałyście o tych zdjęciach Oli i Antka, a ja je dopiero teraz odkryłam - sa świetne Właśnie planuję jakieś miłe rodzinne popołudnie - macie pomysł co można zrobić we troje jak jest paskudna pogoda? Poza Muzeum nic mi nie przychodzi do głowy (chciałabym trochę tym razem dopieścić tatusia Czekam na szybkie pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 włosy 22.05.04, 11:30 co do włosów,,słuchajcie wszystkim zawsze polecam WAX,moje włosy mogłyby byc chyba zywa reklamą tego specyfiku Zawsze miałam włosy długie i gęste,wypadaja ,owszem ,ale tak normalnie,w ciąży nic sie nie zmieniło,po ciąży również.Poniżej powinien wyświetlić sie link do stronki na Zobaczcie,jak ktoś nie wierzy niech sprawdzi.Jakos tak podświadomie wierzę że to od WaxuCo prawda nie karmiłam ,tylko 10 dni ,ale przecież hormony i tak robia swoje. Mój mały od początku zajada się bebilonem i odpukać jest odporny,całymi dniami przebywamy na powietrzu a on nawet katarku nie załapał,byle nie przechwalić. Jestem w nim zakochana jak każda tutaj mamusia w swoim dziecku i dopiero teraz powoli odzwyczajam się żeby nie budzic się w nocy i nie przyglądać godzinami jak słodko spi ) Co do wago...hmmm....to jest najgorsze,nie mogę zrzucić tych okropnych kilogramów może ktos ma dobry sposób na odzwyczajenie się od słodkich batoników? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Mopku wybacz, 22.05.04, 15:00 bo nic Ci nie paradzę a sama o radę spytam. Chodzi o tę nieszczęsną infekcję, która już dwa tygodnie się ciągnie. Teraz (za radą drugiej lekarki) syropki odstawilismy, tylko wapno i cebion dajemy, a katar jak był tak jest I kupy straszliwe! Wciąż albo pianka, albo w pieluchę wsiąkają prawie w całości Masz jakiś pomysł? Naprawdę nie wiem, co robić, a do lekarzy z naszej przychodni nie mam jakoś zaufania. A może ktoś poleci dobrego pediatrę? Paskudnie dziś, na spacerze zmarzłam, ale pozdrawiam najcieplej, Joanna PS. Antek faktycznie rewelacyjny. PSII. Co do wagi, to ważę kilo więcej niż przed ciążą, co mnie dziwi, bo mało jem, ale też nie martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 22.05.04, 16:59 Niecierpku, widziałam tego smoka Tolo chyba w majowym Dziecku i strasznie mi się podoba Czy możesz napisać jakiej jest wielkości? No i ile kosztuje i w jakich sklepach są te zabawki? A co do wagi to nie ważyłam się od ponad 2 miesięcy i żyję sobie w błogiej nieświadomości)) Nad morzem dziś pogoda w kratkę - jak świeci słoneczko jest b. przyjemnie, a jak je zasłonią chmury to zaraz jest zimny wiatr Ale i tak spacerowałyśmy dziś 3 godziny (w 2 ratach)! Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: LUTY 2004 22.05.04, 20:37 smok jest całkiem spory ma około 50 cm. Ja kupiłam go przez internet ze strony www.bobomarket.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=nueenquvihwoqnbpljlvrdoxlbqiaqgu&com=PT/473 i zapłacilam prawie 100 zł. Uważam to za strzał w dziesiatkę bo Szymon bardzo go lubi. Na "Zobaczcie" zamieściłam jego nowe zdjęcia jak sie m.in. jak się bawi z Tolo )) byliśmy dzis na usg łuku brwiowego bo miał taką drobną narośl i okazało sie że jest to mała torbiel i mamy iśc na konsultację do chirurga dziecięcego co z tym robić - czy zostawić aż samno w chłonie (ma to już ponad 2 miesiące), czy usuwać operacyjnie - martwię się trochę ale cóż... potem, cos jeszcze napiszę a teraz muszę uciekać kąpać małego bo zaraz będzie awantura Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Do tjoanna 22.05.04, 19:30 tjoanna napisała: A może ktoś poleci dobrego pediatrę? Joasiu, ja mogę dać Ci namiary na dwóch swoich lekarzy - jeden neonatolog a drugi "normalny" pediatra. Jeden i drugi z dwóch b-dużych szpitali dziecięcych. Nie wiem tylko na ile będą Ci odpowiadać ceny bo panowie nie są tani - z neonatologiem to ja mam kontakt tylko prywatny, a z drugim zwykle "państwowo" bo w szpitalu ale pierwszą wizytę miałam prywatną i tylko domową. Jeśli będiesz zainteresowana, napisz na priv. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Do tjoanna 22.05.04, 19:48 Joasiu ja też mogę Ci polecić "naszą" panią doktor! Naprawdę jest fajna i my jak dotej pory nie narzekamy - ciaga nas po innych specjalistach ale jak narazie słusznie Pani dr przyjmuje w poradni dla noworodków w szpitalu Orłowskiego jest tam też bardzo fajna pielęgniarka która bardzo szybko i sprawnie pobiera krew! wiem że dzieci spoza szpitala (nie urodzone w nim) płacą za wizytę 40zl! Przynajmniej taka kartka wisi jak to jest dokładnie nie wiem! Moje gg 3824705! Bardzo się cieszę że zdjęcia Antka tak się Wam podobają - no poprostu puchnę z dumy!!! Bardzo Wam dziękuje!!! Pozdrawiam Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.05.04, 21:12 Mi też podoba się ten smok tolo ale chwilowo Antoś nie ma co na niego liczyć bo przymierzamy się do maty (tak wogle to którą mate z Tiny love polecacie bo ja znalazłam 3 różne)!!! Ale znalazłam tego smoka w promocji - kosztuje 87,30 na www.ezabawki.pl wklejam też stronę dokładnie z nim ale nie wiem czy dobrze )))) ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=lhcwipeqmwmmmdhiuntrflhvhfcynyto&com=PT/2106 Pozdrawiam Ola od Antka (już śpiącego) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 22.05.04, 23:48 Joasiu! Faktycznie ciągnie się zbyt długo żeby tak tylko syropki Pediatrę polecę Ci z przyjemnością, nawet fajny termin do alergologa udałoby mi się załatwić, ale nie sądzę żeby Cię krakówek interesował Jak ktoś się zdecyduje ukłuć Szymka to koniecznie zrób mu dobrą morfologię z rozmazem (koniecznie ręcznie robionym) i IgE całkowite, nie rób sama tych badań tylko idź do jakiegoś dobrego pediatry - bo pewnie będzie chciał cos jeszcze, a po co kłuc 2 razy, gdyby Ci nie zlecił tego IgE to najwyżej wtedy sama to dorobisz, trudno tak gdybać kiedy się nie widzi dziecka, ale myslę, że trzeba go trochę podiagnozować Wyniki tego o czym napisałam będą dobrym startem, może nawet gotową odpowiedzią Mimo tych porad trzymam kciuki żeby jednak przeszło! Smoka Tolo jeszcze nie oglądałam, a matę Tiny love polecam ZOO - taką mamy i jest świetna Pozdrawiam z paskudnie zimnego Krakowa Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
dylan2002 Re: LUTY 2004 23.05.04, 12:05 Witam wszystkie dziewczyny i ich śliczne dzieciaczki! Serdecznie dziękujemy za życzenia dla Emmy z okazji ukończenia 3 miesiąca życia. Takie same życzenia przesyłamy wszystkim dzieciom, które mają to za sobą i tym, które przekroczą ten magiczny próg lada dzień. Szczególne życzenia dla Antosia, który kończy 3 miesiące dzisiaj (chyba tylko on, bo się już pogubiłam w tych postach). Piszecie tak dużo, że nie mam kiedy tego czytać. Emma jest troszkę przeziębiona i marudzi, a ja dostałam zlecenie z pracy i powinnam się nim zająć, więc na forum mało czasu mi zostaje. Włosy też mi wypadają okropnie, mam połowę tego co przed urodzeniem, ale mam nadzieję, że to proces odwracalny. Wciąż nie schudłam tych cholernych kg, wiem jednak, że to moja wina Przyzwyczaiłam się do myśli o wyjeździe, bo już się straaasznie stęskniłam za mężem i naszym wspólnym życiem. Poza tym powoli myślę o tym, kiedy zrobić sobie drugiego dzidziulka. Ustaliłam, że chciałabym zajść w ciążę za rok, kiedy już wrócimy do Polski. Między dziećmi będą 2 lata różnicy. A wy jakie macie plany? Julka Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Ulubiona muzyczka 23.05.04, 22:04 cześć Mamusiom No,no,no Gosiu(malwes) Ty to masz autorytet, zauważyłaś jak zmniejszyła się ilość postów po twoim zarządzeniu????????? No oczywiście żartuję to pewnie te wszystkie chrzty, komunie i inne uroczystości.Mam nadzieję że dziewczyny się uaktywnią w poniedziałek bo nie będzie co czytać !!!!??? U nas weekend upłynął leniwie i trochę nudno( chociaż czy z dzidzią można się nudzić) bo pogoda pokrzyżowała plany, mieliśmy wyjechać do Ustronia w góry, a tak przesiedzialiśmy na śląsku. Buuu... Za to Maleństwo robi postępy, próbuje siadać za wszelką cenę, wczoraj po raz pierwszy zasnęła na brzuszku (wcześniej nie lubiła tej pozycji),a oprócz tego uwielbia dotykać i poznawać nasze twarze kiedy się nad nią pochylimy( wiecie, ta śliczna gładziutka to mamusi, a ta nieogolona i kłująca to tatuś ha, ha) Ale przede wszystkim chciałam się zapytać czy Wasze dzieciątka mają swoje ulubione płyty? Dominika bardzo relaksuje się i uspokaja przy Arce Noego oraz płycie dołączonej do Gazety Wyb. rok temu "Piosenki dla mamy"- naprawdę polecam jest śliczna. Może wy też macie coś sprawdzonego co warto kupić żeby porozwijać słuch naszych milusińskich???? Pozdrawiam i życzę dobrej nocy. Nika Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Ulubiona muzyczka 23.05.04, 23:22 Witajcie Mamuśki wieczorową porą! Jak zwykle weekendowe lenistwo, a jutro od rana zaczniecie szaleć?)) Julka, o planowaniu drugiego dzieciaczka już wyżej pisałam. Kilka dziewczyn też jest chętnych na "powtórkę z rozrywki" Jeszcze nie ustaliłyśmy w którym dokładnie miesiącu się zbierzemy na nowym wątku, ale będzie to chyba zima 2005/2006)) Nika, ja mam dla Małej 2 płyty "Muzyka Bobasa" - w ogóle są 3 części + jedna z muzyką klasyczną. To są takie specjalnie skomponowane melodyjki z szumem morza, śpiewem ptaków, gaworzeniem dziecka itp. Nie wiem jak Wice, ale mi się podobają)) Słuchajcie, Młoda dziś dostała pierwsze kwiaty od wielbiciela!)) Zapukał do nas sąsiad (z którym jedynie zamieniam w windzie uwagi o pogodzie)) i przyniósł bukiet bzu "dla Małej"!!!)) Totalny zaskok! Czy zamierzacie jakoś szczególnie świętować Dzień Matki? A myślałyście już o Dniu Dziecka???)) Dziś chciałam się rozejrzeć po sklepach za tym smokiem Tolo, no ale pogoda była za ładna i wolałam skorzystać ze spaceru (A tak na marginesie - Smok zwyciężył w konkursie "Mamo To Ja" na hit 2003))) Uściski, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ulubiona muzyczka 24.05.04, 09:31 Basia jak na Basię przystało słucha (naprawdę lubi Barbarę Straisand, poza tym Dianę Krall, a tatuś puszcza jej także Pitera Gabriela i Pink Floid )))) Ostatnio była zachwycona oglądając na rzutniku (mamy taki duży ekran 2x2m) koncert Madonny -więc nie wiem co z niej wyrośnie ))))))))))) A z kwiatami to u nas było tak: Siedzę sobie przed domem z koleżanką, a w dali ogrodu jej 3 letni syn niesie bukiet. Moja koleżanka z rozanielonym uśmiechem mówi - patrz mój synek niesie mi kwiaty, jaki kochany - i wstaej wołając -synku to kwiaty dla mamusi? - a synek na to - nie dla Basi !!!!! No cóż, w życiu każdej matki chłopca przychodzi kiedyś ten moment, że przestaje byc najważniejszą kobietą na świecie .... ))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 24.05.04, 07:01 Hej weeckend minał nam nudno w chłodku (strasznie zimno i mokro czy to aby koniec maja?), ożywił sie dopiero w niedzielę wieczorkiem, bo mieliśmy zmasowany atak gości w tym jedna kobitka z hasłami "ja to nigdy nie będę mieć dzieci i och jaka jestem chora- tu mnie boli tam mnie strzyka" - cos potwornego..... Joasia czy ty przypadkiem nie masz dziś imienin? Jeśli tak to wszystkiego najjjlepszego *. Zmykam bo głód..... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 24.05.04, 09:27 Mopku dziękuję za miłe słowa na zobaczcie! Nowe zdjęcia super, Mateuszek w kapieli -cudo, Znów zachwalę zdjęcie antka od Oli czy wy dostrzegłyście, że oprócz uroczego usmiechu jest tam również tęcza?! Szymonek Niecierpkowy pluska się uroczo.Boże jaki ten tolo to olbrzym, ja myslałam, że ma wymiary jak zabawki przy macie i ta cena troche powalała, ale za takiego smookaa to warto, chcę kupić Tośkowi na Dzień Dziecka. Pozdrawiam, czy słyszałyście, że 2 czerwca ma być do 30 stopni?!?!!!!!!!!!!!!!! Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Olu od Antka 24.05.04, 09:29 Olu od Antka potwierdzam wszystkie Antosie to fajne chłopaki!Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 24.05.04, 09:38 Witam!!! U nas jakoś paskudnie (może ja w natłoku zajęć nie zauważyłam że lato mineło???)!!! I jakoś nie chce mi się wieżyć że będzie cieplej Muszę Wam się pożalić!!! Mój Antek (choć jeden z najstarszych tutaj) nie próbuje siadać, nie chce się przekręcać (nawet z boku na plecy) ani tymbardziej nie ma ochoty brać nic w rączki! No i co zrobić z takim leniem??? Fakt że jest małym aniołkiem - przesypa całą noc a na jedzonko budzi się dopiero o 5 rano i ostatnio dalej zasypia!!! Dzięki temu że się nie kręci to mozna go zostawić na łóżku mając pewność że nie spadnie ale chyba już powinien "coś" robić!!! Antek najbardziej lubi płytę "zaśpiewajmy tato - piosenki dla przedszkolaków" gdzie śpiewają aktorzy i piosenkarze!!! Choć nic w oczach mojego synka nie przebije mamy mówiącej "lokomotywę"! Czy Wy też poprzypominałyście sobie tysiące piosenek i wierszyków??? Gdybym ja miała taką pamięć do tego czego się uczę do egzminów hehehe!!! Bardzo się ciesze że nasze zdjęcia tak się Wam podobają!!! Pozdrawiam ola od Antka PS piszcie więcej bo wolę czytać niż czekać ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 24.05.04, 10:12 Olu, każde dziecko rozwija się indywidualnie, rady, że w tym a tym miesiącu dziecko powinno to i to sa moim zdaniem tylko orientacyjne.Natomiast są pewne "widełki " wiekowe, określające nabycie pewnych umiejętności.To czym sie martwisz może się pojawic u Antosia nawet w 6 miesiącu zycia, dopiero po tym etapie można się niepokoić.Załączam szczegółowy opis:Według informacji uzyskanych swego czasu od lekarzy z Instytutu CZD niepokoic powinno nas : pod koniec 3 m-ca życia: -opadanie głowy do tyłu, gdy w pozycji lezącej podciagamy dziecko za ręce -gdy nie skupia wzroku na osobach i przedmiotach -nadwrażliwośc na głos i dotyk-reaguje krzykiem, drżeniem i wzmozonym napięciem -trudności z odwodzeniem nóżek pod koniec 6 mca: -nie przekręca się na boki -nie bawi sie swoimi rączkami, nie chwyta zabawek, mocno zaciska piąstki -ma uboka mimikę i nie reaguje na głos mamy -mocno napięte mięśnie rączek i nóżek oraz nadmierne napinanie stópek Te objawy moga ale nie muszą być związane z uszkodzeniem układu nerwowego.ale taką diagnozę moze postawić tylko lekarz po wykonaniu szczegółowych badań Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do kasiaczekroza 24.05.04, 10:20 Ja wiem że muszę mu dać czas!!!codziennie go rehabilituje i jesteśmy pod opieką neurologa który twierdzi że jest wszystko na dobrej drodze!!! Antoś jest wesoły (co widać na zdjęciach i mam wrażenie że psychicznie jest rozwinięty ponad swoje prawie 4 m-ce) ale fizycznie jest kiepsko np. piszesz że powinien trzymć główkę w podciąganiu do siadu ale tego nie robi!!! Ja wiem że to wystarczy sekunda jak załapie o co chodzi i już będzie ją trzymał ale ja już się pewnych rzeczy nie mogę doczekać!!! A po drugie to mi bardzo przykro że go muszę męczyć tymi ćwiczeniami bo on niektórych strasznie nie lubi i płacze!!! Pozdrawiam O od A Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: do kasiaczekroza 24.05.04, 10:37 Oleńko! Dużo cierpliwości, siły i wytrwałości.Anteczek jest kochany , usmiechnięty i na pewno wszystkiego się nauczy!Wiem jak bardzo nie mogłam się doczekać na pierwszy usmiech, pierwsze siadanie, pierwszy krok mojej córki a teraz ona ma juz prawie 8 lat!!!Dlatego teraz staram się cieszyc każdą minutą spędzoną z Antkiem.Choc i teraz czytając wasze posty np, że dzieciazczki sztywno trzymaja główkę, a mój nie trochę sie podłamała, , ale za tydzień ni stąd ni zowąd Antek ciągnie łepulek.Wszędzie pisza, że powinien już trzymać w rączce zabawki, a mój chwilkę potrzyma i wyrzuca, ale za to łapie moja rękę i mógły wpatrywac się w moje palce godzinami z zachwytem. Gorąco was ściskam-Ciebie i antoszka, trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: do kasiaczekroza 24.05.04, 11:20 Ja jeszcze tylko na sekundkę: 1. mój Antek też uwielbia moje ręce też je trzyma i ogląda 2. nasze zdjęcia są skanowane - mam lustrzankę minoltę, bo jakoś do cyfrówek nie jestem przekonana Pozdrawiam i idę na to wiatrzysko na spacer!!! Serdeczne życzenia dla wszystkich Joann Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Smoki Tolo :))), Dzień Dziecka i @.... 24.05.04, 12:38 Ha! Nareszcie trochę wolniejsze tempo ) Smok Tolo faktycznie jest bardzo ładny. Już miałam na niego ochotę dawno. Ale mata Tiny Love, karuzela Tiny Love i jeszcze kilka cudeniek otrzymanych w prezencie. Wydawało mi się, że Szymek ma dość zabawek. Ale pisałam o chrzcinach...i przypomnieliście mi tego smoka i problem zakupu zabawki dla chrześniaka sam się rozwiązał ))) No i mówię mężowi (zamawialiśmy smoka w www.ezabawki.pl)..."No Pawełek dostanie smoka...a Szymkowi nie będzie smutno ?" No i jadą do nas dwa smoki )))))))))) Pawełek na chrzciny dostanie smoka, Biblię ilustrowaną dla najmłodszych i srebrną łyżeczkę dobrze wam znaną. Myślę, że to chyba dobry wybór??? Moniko, Mosrku - szkoda, że wątku na etata nie dało się utrzymać Coś ten mój mężuś woli jednak rzucić okiem na nasze pisanie niż samemu produkować. Troszkę szkoda, prawda? Olu od Antka i inne Mamusie - z tym trzymaniem główki przy podciąganiu do siadu to pewnie nie jest do końca tak jak myślimy. Mnie wyprowadziła z błędu neurolog z rehabiltantką. To trzymanie główki polega na tym, że szyja nie leci bezwładnie "na maxa" do tyłu tylko "trochę do tyłu". To nie ma polegać na tym, że "brodę ma dziecko przy klatce piersiowej" bo to zupełnie inny etap rozwojowy i na duuużo póżniejsze m-ce. Ja myślałam, że Szymek nie trzyma główki wcale a on podobno trzyma. Oczywiście są dzieci które siedzą bez podparcia po ukończeniu 4 m-cy ale to są wyjątki i też zwykle kosztem innych umiejętności (podobno te dzieci zwykle nie przechodzą etapu raczkowania i zaczynają chodzić dużo później - ale to też jest prawidłowe). Mamusie - macie już @??? U nas minęły 4 m-ce i nic. Nie wiem czy to dobrze. Pewnie nic groźnego. Moja pani gin twierdzi, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale @ nie przyszła nawet przy Cerazette. Mam nadzieję, że to nie przez rodzeństwo Szymona ))) Tak naprawdę chciałabym odczekać 3 lata - to konieczne dla mojego zdrowia. Któraś Mamusia zapytywała o wybór maty Tiny Love - ja mam model ZOO, podobał mi się najbardziej ze względu na pole muzyczne, lusterko i przepiękne zabawki. Ostatnio zamówiłam mu też z Tiny Love taką zabawkę "Świat Odkryć" - dwustronną do 24m-cy chyba. W Marko-Wodzisław jest promocja - z 250zł na 182zł i to będzie chyba taka zrzutka rodzinna na Dzien Dziecka. Muszę zdemontować karuzelę bo Szymek łapie zabawki (głównie poluje na ośmiornicę) i za chwilę po prostu tę karuzelę popsuje albo zrobi sobie krzywdę. Ja już chyba nie dam rady wrócić do karmienia naturalnego (( Już niewiele mogę "udoić". Szymek oblizuje tylko cycusia a jak jest naprawdę głodny to do dziobka nie weźmie. Już sama nie wiem czy warto kupować SNS...po prostu nie daję już rady. Wszystkie metody zawodzą bo najważniejsza jest stymulacja przez dziecko a on juz zaraz zacznie kaszki i zupki (musi ze względu na niedokrwistość) i cycuś już go nie interesuje (((((((((( Buuuuu.... Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: LUTY 2004 24.05.04, 10:56 Cześć mamom, a szczególnie wszystkim Joasiom, którym uściski )) Zdjęcia na "zobaczcie" - prześliczne. Imiennik Mateuszka ma śliczne oczka, Antośki - rozkoszne, Natalka słodziutka. Smok Tolo - rewelka - chyba zrobię małemu Matejce prezent na Dzień Dziecka! Patrzę na wszystkie śliczne maluszki i zaczynam chorować na cyfrówkę. Skanowane zdjęcia są smutne. Macie jakieś sugestie a'propos wyboru marki??? Muzyczka jest OK w wykonaniu mamusi - "Misiu mały mój.." - przebój powstały 10 lat temu, gdy urodziła Agata. Poza tym wszystko, co w radio leci, ale przede wszystkim podoba się Matejce muzyka z "Lords Of The Dance". Na razie tyle, pozdrawiam, Kasia - słoneczny, ale chłodny Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 24.05.04, 13:40 Bartuś dostał jakąś wysypkę na brodzie. Myśle,że to od tego ślinienia tylko nie wiem czym mogę to posmarować. Poradzcie. caluski emi Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 14:27 Cześć dziewczynki! My w sobotę byliśmyn w Legionowie (tam mieszkałam)a przy okazji na spacerku w lasku. Poprzytulałyśmy się trochę do brzozy żeby nałapać dobrej energii )) Moja Natalka najbardziej lubi słuchać muzyki którą słuchałam będąc w ciąży. Chociaż najlepiej Szymona Wydre. A kiedy Jej śpiewam jest zachwycona. Nie mówiąc już o tym jak z Nią tańczę. Podobnie jak Antoś Oli Natka najbardziej lubi wierszyk o Lokomotywie. )) Co do maty to my też mamy tak samo jak Szymuś Gosi Tiny Love - ZOO. Jestem z niej bardzo zadowolona. Natunia może na niej bawić się przez cały dzień. Tyle piszecie o tym Smoku Tolo, że chyba muszę go poszukać w sklepach. Nad Dniem Dziecka jeszcze nie myślałam. Musimy coś ustalić z mężem. Żeby tylko była ładna pogoda. Muszę też coś wymyśleć na Dzień Ojca W końcu to pierwszy raz i musi być wyjątkowy. Gosiu, polecam Ci SNS. Od kąd go zaczęłam stosować mam mleka coraz więcej.Nie rezygnuj i nie poddawaj się. To nic, że nie długo zaczniesz podawać synkowi kaszki. Dobrze wiesz, że Twoje mleko jest najlepsze. A jedząc za jego pomocą Szymek będzie pobudzał laktację. Kiedy będzie za pomocą drenów wyciekać mleczko chętniej będzie ssał. Trzymam za Ciebie kciuki Emi, moja Natka też miała wysypkę. Pytałam o nią lekarki, ale nie kazała niczym smarowałać. Bardzo szybko zeszła. Podobno też dobrze działa na takie drobne krostki u dzieci mleko matki, ale ja jeszcze nie próbowałam. Chociaż możliwe, że kiedy ssała trochę tego mleka na nie kapnęło. )) Co prawda Natka nie dostała jeszcze od młodego mężczyzny kwiatków (nie licząc od dziadka), ale od mojego 4 letniego chrześniaka dostała już dwie grzechotki. I właściwie to je najbardziej lubi )) Wczoraj wieczorem Natusia pierwszy raz miała stan podgorączkowy - 37. Po zimnych okładach na czoło ma 36,6. Mimo wszystko poproszę o Jej zbadanie jak będziemy w tym tygodniu u lekarki z wynikami morfologii. W środę jedziemy na kontrolę do neurologa, ale jestem pewna, że wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza fotelik 24.05.04, 14:39 Niteczko twoja Jagódka jest śliczniutka.Wygląda też na bardzo dużą.Słuchaj mam pytanie.Nasz Antoszek ma fotelik samochodowy chico -kołyske do 13 kg, a już widzę ,że w wakacje a na pewno po nich będzie za mały.Widziałam na zdjęciu wasz fotelik, co to za marka i do ilu kg? Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: fotelik 24.05.04, 15:18 A bardzo dziękuję ! Jagoda waży około 6200g i ma około 62 cm, hmm, chyba jest raczej średnia . A fotelik to Bebecar do 13kg, mam wózek tej firmy no i specjalny adaptor do fotelika. Ale raczej fotlika nie polecam, ponieważ wg mnie dziecko zbyt pionowo siedzi . Uściski dla Kasieńki i Maluszka Nitka z "Albertyną P." Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 15:04 No to ja jeszcze trochę doipszę.... Asiu - Szymon dość często ma temperaturę 37,2. Wg lekarza to jest w porządku bo jego organizm akurat wtedy pracuje widocznie "na większych obrotach". Dla pewności sprawdzałam przez kilka dni i faktycznie, raz miał 36,7, raz 37,2. Już teraz nie mierzę. Asiu - dziękuję za wsparcie. Postaram się kupić SNS. Cieszę się, że Tobie się udało. Co do soczków - faktycznie, jak jest napisane "od czwartego m-ca" to znaczy od początku tego m-ca. Tylko ten soczek jabłkowy HIPP to jakaś zmyłka bo na www.hipp.pl (chyba taki adres) jest przy nim wyraźnie napisane, że podawać po czwartym m-cu. Qrcze....coś miałam jeszcze dopisać....aha...któraś mamusia zapytywała o kursy z księgowości. A o co dokładnie chodzi? Czy może o kurs glównego księgowego? Ja osobiście niewiele wiem akurat na temat tego kursu (z racji studiów mam już to "wkalkulowane" w tytuł mgr) i z różnych uprawnień zrobiłam ACCA ale koleżanka się zapisała pół roku temu więc jest na bieżąco. Jeśli trzeba to podpytam jak to wygląda. Szymon lubi "Amelię" G. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 17:14 Dzięki Gosiu za informację o stanie podgorączkowym. Chyba jestem nienormalna, bo wczoraj się trochę wystraszyłam, ale dzisiaj już mi przeszło, zwłaszcza po tym co napisałaś. Jeśli chodzi o kurs na samodzielnego księgowego to go zrobiłam, więc jak któraś z Was chce sie czegoś dowiedzieć to czekam na pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 17:32 To jeszcze raz ja. Gosiu, nie musisz mi dziękować za wsparcie. To oczywiste. W końcu kto nas może lepiej zrozumieć jak mamy, które przeżywają i doświadczają to samo co my. ) Tak całkiem to jeszcze mi się nie udało, chociaż z każdym dniem jest coraz lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce będę mieć wystarczającą ilość mleka by SNS schować gdzieś głęboko. Już teraz nie przy każdym karmieniu go stosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 24.05.04, 14:43 emilka_n napisała: > Bartuś dostał jakąś wysypkę na brodzie. Myśle,że to od tego ślinienia tylko nie > > wiem czym mogę to posmarować. Poradzcie. > > caluski > emi Emilko, To normalne jak dzieci się ślinią. Można smarować alantanem plus, bepanthenem a najlepiej to chyba Bambino SF6 (zawiera tlenek cynku stanowiący barierę pomiędzy skórą a śliną). Ja smaruję naprzemiennie kilka razy dziennie po jedzeniu - Alantan Plus/ Bepanthen. Moim zdaniem tylko to nie powinna być ta sama tubka co do pupy jeśli ktoś używa tych maści do pupci. A tutaj mój wątek na Koemtykach Dziecięcych - w temacie oczywiście. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=12440360 Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 24.05.04, 15:27 Hej,))))))) Kasiu(kajka8) zapytałam mojego męża, który siedzi w tych komp.tematach dość dobrze, o aparat cyfrowy i poradził żeby przede wszystkim zastanować się jakie są wasze potrzeby, Jeżeli chcecie kupić do celów domowych to max granica cenowa aparatów to 1000 pln, a podobno już niezłe można nawet kupić za 500,Marki są raczej porównywalne, bo i tak jest tylko paru producentów podzespołów dla aparatów które później "ubierane" są w marki, a droższe aparaty mają dodatk. oprogramowanie i funkcje np.slajdy itp. Na podstawie PC World Komputer w rankingu cena do jakości polecają Pentagram Photon ( w czerwcowym numerze opisują te lepsze aparaty pow 1000pln)My mamy Olimpusa kupionego kilka lat temu którego wykorzystujemy do pracy zawodowej przy inwentaryzacjach i jest Ok chociaż nie ma połowy funkcji nowych aparatów.Najlepij wybierz się do Media M i popytaj. Mój husband też służy radą, napisz na priv. Gosiu przy Cerazette @ może występować niereguralnie albo w ogóle może jej nie być.Głowa do góry wszystko OK. Kończę bo mała kwili, Nika Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 24.05.04, 17:47 Gosiu, Olu od Antka i Mopku, dziękuję Wam bardzo! Kochane jesteście Kajko i Edytko, dzięki za życzenia! Trochę dziwny mam dziś dzień, choć imieninowy... Maluch mnie trochę martwi, ale pewnie jak zwykle niepotrzebnie. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :)) 24.05.04, 22:00 Joasiu, wszystkiego naj, naj....z okazji imienin. Życzę Ci wiele radości, pociechy z Szymka, spełnienia wszystkich marzeń, po prostu wszystkiego czego zapragniesz. Joasia, która imieniny obchodzi w sierpniu Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 24.05.04, 22:13 Joasiu, Ja się również przyłączam do życzeń - przede wszystkim zdrowia, dla całej Wasze rodziny, jak najwięcej radości i satysfakcji z bycia Mamą, radosnego i szczęśliwego życia z mężem i wszystkiego innego, czego tylko zapragniesz. Pozdrawiam, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: co robić??? 24.05.04, 22:14 hej, mam zaległości troszkę znów na czytaniu Waszych postów, ale nim doczytam to napiszę króciutko. Chodzi o smoka Tolo! Mnie też on się strasznie spodobał i pokazałam go mężowi i postanowiliśmy go kupić Oskarkowi. Nim jednak kupimy w necie chceilismy się zorientować w cenach w sklepach bo jak ktos napisał że kupił za 100 zł a w necie z wysyłką też wychodzi blisko stówa to szkoda zawracać komus głowę No i poszłam sobie dzis do rózżnych zabawkowych i w większości z nich nie znalazłam smoczka ;-( a w 1 znalazłam za ... 121 zł!!! No więc zdecydowaliśmy kupić jednak na ezabawki a tu.... nie ma chyba już w każdym razie jak próbuję znależć to mi wyświetla różne smoki a tego nie ;-((( a na bobomarket wysyłka kosztuje 19,90 więc cena cała bliska owego 121zl! i co teraz??? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!! ;-( Musiałam się wyżalić!!!!!!!!!!!!1 Ja chcę smoka tolo!!! Co robić? Zrozpaczona Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: LUTY 2004 :)) 24.05.04, 22:57 To jednak się nie da ,tu jest za szybkie tempo. Dołączam się do życzeń. Dzięki za rady w sprawie laktacji,zamówiłam sobie w aptece ricinus communis i na drugi dzień mi przywieźli-działa,piwo i soki tez chyba opanowaliśmy trochę sytuację. Młoda ma głókę trochę za płaską z tyłu i z lewego boczku wkłesłą ale djablica nie chce spac na brzuchu.Przełozyłamjej znowu poduszkę na drugą stronę .Zobaczymy co bezie POzdrawiam Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia12 Re: LUTY 2004 24.05.04, 22:54 Jeśli chodzi o marke aparatu to ja polecam olimpus.Mam taki,zdjęcia wychodza ładne,oczywiście można robic też czarno-białe,sepia czy jak to się tam nazywa różne formaty i kilka mniej przydatnych bajerów.Cena w granicy 1000 zł.Moje fotki na zobaczcie zrobione tym właśnie aparacikiem Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 24.05.04, 23:20 Witam wszystkie mamuśki! Joasiu przyłączam sie do życzeń! Całuski dla Bobasków! My już jesteśmy po chrzcinach, uffff! Jakub dał popis w kościele, ale potem był już grzeczny. Jutro jedziemy do teściów (na 2 dni) bo u nas w domku strasznie głośno. Jest wymieniany dach i Maluszek nie może spać bo ciągle budzą go odgłosy. Dzisiaj przez cały dzień spał tylko na rękach. Więc znowu będę miała zaległości w czytaniu), bo nie będę narażać ich na koszty. W sobotę idziemy na przyjęcie weselne. Podałam mu więc dzisiaj mleczko NAN1 i dostał po jakimś kwadransie czerwonej wysypki, głównie na buzi. I co teraz, spróbować innego mleczka?? @ już dostałam i czekam na następną. Gin powiedział że jeżeli nie będzie to mam się nie martwić i w dowolnym momencie zacząć brać Cerazette. Jeżeli chodzi o aparat to my mamy FinePix FUJIFILM. Można nawet nagrywać krótkie filmiki! i może też służyć jako kamera internetowa. Asiu z tym prezentem na Dzień Ojca to dobry pomysł ale co tu kupić? Zasmuciłam się zdając sobie sprawę ze "słów" Marty: "w życiu każdej matki chłopca przychodzi kiedyś ten moment, że przestaje byc najważniejszą kobietą na świecie". Ja chcę córcię!!! Już wyjaśniam - dopytywałam się o egzamin uprawniający do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Jeżeli ktoś może mi napisać jak "wyglada" w praktyce ten egzamin na certyfikat księgowy będę wdzięczna: becia_k@op.pl. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska do amatyldy :)))))))) 25.05.04, 09:25 Jestes z Gdyni, wiec czy moglabys powiedziec, w ktorym sklepie widzialas smoka??? Czy orientujesz sie, gdzie jest najwiekszy wybor zabawek Tolo? Ja mieszkam w Baninie (koło lotniska w Rębiechowie) i w jednakowej odległośći od mojego domu jest zarówno Gdansk, jak i Gdynia. Szykują mi się pierwsze urodziny chrzesniaka i chcialabym mu kupic Tolo. Bede wdzieczna za podpowiedz. Ja juz raczej nic nie kupuje w necie, bo szlag mnie trafil gdy zobaczylam, ze taka niby okazja kosztowala mnie wiecej, niz zakup w sklepie. Pozdrawiam z Banina, w którym pogoda nie nastraja do spacerów. Monika z Tosiaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 11:13 Czekają na dostawę.... Ja dzisiaj dzwoniłam bo czekam na swoje 2 smoki i jeden mają a drugi ma przyjechać do nich dziś. Mówili, że złożyli zamówienie w Tolo więc pewnie jeszcze będą (faktycznie chwilowo nie ma na stronie) - nie wiem tylko czy utrzymają cenę 87zł. Dziewczyny, najlepiej zamawiać kilka sztuk (dogadać się z koleżanką). Od 199zł dostawa pocztą jest darmowo. Smok jest też na www.bobomarket.pl za 97zł, kto jest z W-wy to może odebrać osobiście w ich siedzibie na Ursynowie. Ja rzadko kupuję coś w necie ale robiłam już zakupy na www.baby.com.pl, na www.marko-wodzisław.pl i na allegro. Jak na razie nic się złego nie wydarzyło. Mam nadzieję, że ezabawki też mnie nie rozczarują i dostanę dwa smoki, tak jak zamówiłam i zapłaciłam z góry. Dziewczyny, dostałam od koleżanki 12 sztuk Pampersów (jej synek jest uczulony). Ona to też dostała w promocji...i były nie najgorsze ale to nie były te standardowe pampki nr 4 Total Care ani Active Fit - podobno były w białym opakowaniu - czy ktoś widział pampki w białym opakowaniu??? Ja nie - one wyglądały tak jak te Total Care ale były "mniej papierowe", lepiej chłonące i na całej zewnętrznej powierzchni miały nadruki zielonych listków a z przodu te obrazki były bardziej kolorowe - na 100% to nie TC ani AF bo mam i takie i takie...i wszystkie beznadziejne a te akurat były w miarę ok. Arch-Moniko, Ja wiem, że przy Cerazette to @ może być nieregularnie albo wcale ale z doświadczeń koleżanek częściej są to uporczywe plamienia niż jej brak. Ja zaczęłam brać od niedawna - przez 3mce nie dostałam @, po Cerazette też nie...a bez @ tak się dziwnie czuję, bo "nie wiem na czym stoję". Nie to, żeby mi się specjalnie tęskniło..... )))) A słyszałyście coś o plasterkach Evra? Moja pani gin zaproponowała je po zakończeniu karmienia ale ja jakoś czuję się jak przyszły królik doświadczalny...i jakoś boję się, że momo zapewnień producenta to plasterek jest jakiś taki "niezbyt pewny". Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 12:05 Gosiu kiedy gin mi przepisywał cerazette powiedział ze najprawdopodobniej nie będę miała @, tak więc może ta reakcja jest częstsza niż plamienia? Osobiście na ten temat sie nie mogę wypowiedzieć bo chociaz je wykupiłam to z różnych powodów nie biorę (m.in.mam b.kruche naczynia krw. i boję się pogorszyc ich stan) O plasterkach nic nie wiem ale za to o zastrzkach które "absolutnie nie są dla pani, mają dużo skutków ubocznych"- tak usłyszałam od gin. Dodam że lekarz jest b.dobry i sprawdzony.Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 13:09 arch.monika napisała: > Gosiu kiedy gin mi przepisywał cerazette powiedział ze najprawdopodobniej nie > będę miała @, tak więc może ta reakcja jest częstsza niż plamienia? Hmmm...być może. Mnie tylko mówiła pani gin że będzie albo tak albo tak i ja nie pytałam co jest częstsze. To tylko z doświadczeń moich koleżanek wywnioskowałam, że plamienia. Co do zastrzyków to i ja i moja ginka jesteśmy bardzo na "nie". Raz dane i koniec, nie ma odwrotu i w przypadku jakichkolwiek skutków ubocznych, pozostaje ich "przebolenie" co może trwać m-cami. A tabletki zawsze można wrzucić do kosza. EVRA są w Polsce od niedawna. Dla zainteresowanych link: www.orthoevra.com/index_splitter.html Dziękuję za rady i pozdrawiam!!! PS. Żabka jest bardzo podobna do smoka. Krokodyl jest długi, leżący, mają ciut więcej "gadżetów". Żabka 99zł a krokodyl 104zł. Wybrałam kroka ale to on chyba pojedzie na chrzciny a smok zostanie dla Szymusia Mamy problem z chrztem. Konradowi w parafii nie chciano wystawić zaświadczenia, że może być chrzestnym, mimo iż tam był i chrzczony i bieżmowany. Ksiądz stwierdził, że skoro tam już nie mieszka to nie jest jego parafianinem. Hmmm...tu gdzie mieszkamy to ksiądz w ogóle nas nie zna. Rzadko bywaliśmy bo na weekendy jeżdziliśmy do miasta moich rodziców (tam zresztą braliśmy ślub) a przez ostatni rok to ja nie mogłam wychodzić, jak byłam w szpitalu to tam przyjmowałam komunię a potem jak mały był chory to jakoś nie myśleliśmy o zabieraniu go na mszę. A Konrad sam nie chodził. I co tu zrobić? Do kogo po tę kartkę? Odpowiedz Link Zgłoś
dylan2002 Re: LUTY 2004 25.05.04, 12:16 Hej! Emma słucha tego co ja, ale woli raczej wolne piosenki, uspokaja się przy nich. Jej ulubioną piosenkarką jest Sarah Connor @ dostałam właśnie teraz i bardzo się cieszę, chociaż wcześniej w ogóle o tym nie myślałam, zapomniałam po prostu. Nie liczę na nic z okazji dnia Mamy, bo mąż za wielką wodą, chyba ze rodzice coś wykombinują, ale nie zależy mi na tym. Na Dzień Dziecka nie mam zupełnie pomysłów. Zresztą i tak nie miałabym kiedy ich zrealizować, bo dziadkowie i rozmaite ciotki już zapowiedziały przyjście. Pewnie temat już był, ale pogubiłam się - kiedy planujecie (i czy) zorganizować chrzciny? Jeśli jesteście już po, to jak wypadły? Emmę ochrzcimy dopiero za rok, już po powrocie do Polski i planujemy całkiem sporą imprezkę. Moja córeczka pojdzie do chrztu na własnych nóżkach pozdr. Julka, mama Emmy Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Smoków Tolo nie będzie :))) 25.05.04, 12:23 Na ezabawki nie będzie ich do lipca - pani wyśle mi jednego smoka i zdjęcia dwóch różnych nowości, (żaba i krokodyl), ktore Tolo wprowadziła. Buuuu.... nie wiem czy oddać smoka na prezent czy sobie zostawić...Buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek WREDNA MATKA 25.05.04, 13:03 Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!! Czy Wy wiecie co ja dziś zrobiłam?!? Walnełam mojego Antosia w głowe!!! Wiem brzmi okropnie - wyglądało jeszcze gorzej!!! Miałam go na ręku (leżał brzuszkiem do ziemi) i schylałam się do wózka żeby poprawić kocyk! Pociągając za kocyk schyliłam się i mój aniołek uderzył głową o kant krzesła!!! Dziewczyny!!! O mało nie umarłam - dobrze że pofarbowałam ostatnio włosy bo napewno osiwiałam!!! Antek w płacz (ja też ale już po uspokojeniu go oczywiście) musiałam go mocno przytulac i uspakajać a najchętniej to bym sobie sama ten durny łeb o ścianę rozwaliła!!! Wyrzucam z domu krzesła!!! Bardzo mi przykro że nie możecie kupić tych smoków! Ja go nie kupie narazie ale jest bardzo fajny (jest też smok tolo piramidka widziałyście???) Pozdrawiam Wszystkich!!! głupia Ola od Antka z guzem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza do Oli 25.05.04, 14:29 Olu nie zadręczaj się zrobiłas to nieumyślnie!!!Współczuję ci bo wyobrażam sobie co przeżywasz, jakbyś mogła to zapewne cofnełabyś czas, jednak nie ma takiej możliwości.Najważniejsze, że nic poważnego się nie stało.Ucałuj Tośka w tego guzka od nas, trzymajcie się! Kasia PSSpóźnione ale szczere życzenia dla Joasi, zdrówka dla Ciebie i dzieciaczka Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Luty 2004 25.05.04, 15:12 Oleńko! Przeecież nie chciałaś!!! Każda z nas czasami nieumyślnie zrobi coś głupiego. Ja też już wiele razy płakałam z podobnych powodów - ostatnio chciałam na szybko sprawdzić stan pieluszki, zupełnie niehccący pociągnęłam nie tylko na falbankę w pampersie ale i za jąderko Szymka - musiałam go uszczypnąć dość mocno bo bardzo się rozpłakał i jeszcze długo "żalił" na rękach. Strasznie mi było przykro i też chlipałam. Joasiu T. - olejek Skarb Matki powinna Ci zamówić każda apteka. O ile się nie mylę ja zamawiałam tu: ul. Grójecka 122, tel. 823-51-34 – Pod Lwem Widziałam też w Smyku przy Kruczej. Możesz też w sklepie producenta przez internet: www.skarbmatki.pl Od 30zł dostawa gratis. Pozdrawiam, Gosia ul. Grójecka 122, tel. 823-51-34 – Pod Lwem Odpowiedz Link Zgłoś
xemu Luty 2004 25.05.04, 15:13 Dzień dobry wszystkim Mamom! Z góry życzę wszystkim wspaniałego Pierwszego Dania Matki Nie wiem czy coś się u mnie z tej okazji wydarzy (może jakaś niespodzianka....hmmm byłoby przyjemnie) ale ja już myślę co kupić mężowi na dzień ojca Oczywiście nawet nie usiłuję nawiązać do tej niezliczonej ilości tematów, które poruszacie ale spróbuję chociaż do kilku: - zabawki Tolo są fantastyczne - ja kupiłam Mikołajkowi żyrafę (w bobomarket.pl - polecam bardzo szybko i profesjonalnie) - bardzo ją lubi - zwłaszcza tarmosić jej szeleszczące uszy; smoka widziałam "life" jest super - mamy matę Tiny Love Odkrywczy Szlak - Mikołajkowi podobają się przyczepiane zabawki wydające różne dzwięki (zwłaszcza szczekanie psa - podoba mi się bo będzie na dłużej (różne kombinacje) - matę dostał Mikołajek na chrzciny od matki chrzestnej wraz ze srebrną miniaturką kilja golfowego (z piłeczką na którym wygrawerowane jest jego imię i data urodzenia - bardzo fajne połączenie - jeden prezent pamiątka drugi na teraz do wykorzystania - kosmetyków używamy następujących: mydło Bobas, oliwka Nivea, doraźnie Sudocrem i na słoneczko Vichy 60 dla dzieci (bardzo polecam super konsystencja zupełnie nie tłusta - Mikołajek uwielbia być nim smarowany na buzi))) - używamy Pampersów i obecnie Huggies S&D (ale Pampersy dużo lepsze więc H. są tylko w czasie dnia kiedy Miki jest w domu) oraz chusteczki Pampers Sensitive (próbowaliśmy DZidziusia ale lepkie i niewygodne w użyciu) - na wakacje jedziemy na Mazury (wynajmujemy dom razem z przyjaciółmi którzy mają 10 miesięcznego bobasa) - nie mogę się doczekać!!! - ubranka i pościel małego pierzemy w Jelpie ale często ma kontakt np z naszą pościelą (praną w "normalnym" proszku) i nic mu nie jest, - -zaczęłam dawać Mikiemu soczek (ten Hipp'a jabł- win od 4 mies) rozcieńczony wodą mineralną (przegotowaną) i bardzo go lubi (zielonkawe kupki były po pierwszym razie teraz już sa ok) - mam tylko problem bo nie zawsze (właściwie prawie nigdy chce pić z butelki i muszę mu dawać łyżeczką - gdy mu ją wkładam do buzi (butelkę oczywiście traktuje to jak świetną zabawę i ciągle się śmieje )))) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Luty 2004 25.05.04, 16:13 Cześć Dziewczyny! Dziękuję Wam bardzo za życzenia, ale mi miło Gosiu, dzięki za info o skarbie. Olu, no cóż, mi się niedawno coś podobnego przytrafiło. Szymonek co prawda nie płakał bardzo, ale miał na główce czerwony ślad, a ja w głowie czarne myśli. I muszę się Wam pochwalić: mój leniwy syneczek nareszcie podnosi główkę!! Tak naprawdę, wysoko, opierając się na przedramionach! Nie wiem jak to się stało, po prostu kilka dni temu, bez uprzedzenia nagle TO ZROBIŁ. Później niż większość dzieci, ale i tak jestem dumna jak nie wiem co Powiedzcie, czy Wy też jesteście zakochane w swoich dzieciach?? Bo ja Szymonka nie tylko kocham, ja za nim SZALEJĘ! Zachwyca mnie ogromnie i wzrusza, aż cała topnieję niekiedy. Nie miałam pojęcia, że to się tak emocjonalnie odczuwa. Pozdrawiam Was z bardzo pochmurnej Warszawy, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Luty 2004 25.05.04, 17:23 Drogie Mamusie!!! Olu od antka-dołączam się do słów otuchy, nic się nie martw,każdej mamie zdarzają się takie historie.Kilka tygodni temu przy obcinaniu paznokci musiałam obciąć też kawałek skórki, bo po chwili Dominika cała umaziała się czerwonymi kropkami, nawet nie wiecie ile krwi leci maluszkowi z tak drobnej ranki. Też się czułam do niczego i dałabym sobie obciąć cały palec byleby mała nie płakała. Niestety nasze dzieciaczki jeszcze nieraz doznają drobnych urazów z winy rodziców, tego się nie da uniknąć. Gosiu jeśli chodzi o zaświadczenie dla chrzestnego byliśmy w podobnej sytuacji, tyle że jeszcze musieliśmy wziąść pozwolenie na chrzciny w innym mieście dla malutkiej.Nie wiedzieliśmy gdzie się udać bo mieszkamy w Katowicach, zameldowani jesteśmy gdzie indziej, a na dodatek nie chodzimy do naszej parafii tylko obok do Bazyliki gdzie jest wspaniała atmosfera, na szczęście przyjęliśmy księdza z kolędę i to nas uratowało(nasze nazwisko było w karcie) Idzcie jak w dym do parafii gdzie mieszkacie powinni Wam dać pozwolenie. Joasiu od Szymka gratuluję postępów jakie robi Maleństwo. My też komletnie zwariowaliśmy na punkcie nasze córeczki. Och muszę kończyć bo o wilku mowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 25.05.04, 18:25 Joasiu ja też jestem zakochana w swojej córci i szalęję za Nią ) Życie bym za Nią oddała i kiedy widzę jak się śmieje i z każdym dniem robi coś nowego i jak ćwiczy żeby usiąść, jak jest przy tym uparta to o mało mi serce nie wyskoczy ze szczęścia i dumy. Czasami nawet łezka mi poleci i codziennie dziękuję Bogu, że obdarzył nas tak wielkim Skarbem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Dzień Ojca 25.05.04, 18:34 Na chcę zamówić kubek, albo koszulkę ze zdjęciem dzieciaczków na www.fotojoker.pl Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Dzień Ojca 25.05.04, 22:26 Z tym kubkiem to dobry pomysł. Jesli pozwolisz to od Ciebie ściągnę. Mój mąż zbiera kubki i sądze, że ten byłby Jego ulubiony )) Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Luty 2004 25.05.04, 23:22 Parę godz. temu zaczęłam pisać posta chwaląc w nim Dominikę że to takie to grzeczne dziecko, że chyba chciała zrobic mi prezent na Dzień Matki bo zasnęła w 15 min, kiedy usłyszałam donośny głosik mojego aniołka i wyobraźcie sobie musiałam ją usypiać przez 2 godz!!!!!!!!!!!! Ale a propos zwariowania na punkcie własnego dziecięcia to my też mamy komletnego fioła. Dominisia - jest naszym promyczkiem, słoneczkiem,jutrzenką, nadzieją i rzeczywistość widzimy w różowych kolorach od kiedy ona jest na świecie!!!!))))))Najlepiej to obrazuje wiersz ze ślicznej książki "Dziecko błogosławieństwem" <...zanim zostałeś poczęty, pragnęłam cię. zanim się urodziłeś, kochałam cię, zanim minęła pierwsza godzina twojego życia, byłam gotowa za ciebie umrzeć.... To jest cud życia.> (M.Hawkins) Piękny wiersz prawda? zawsze przy nim uronię łezkę (niejedną) Ten pomysł z prezentem na Dzień Ojca- świetny ,też ściągnę. Pozdrawiam Nika z Dominiczką( jeszcze śpiącą) PS Acha dzisiaj skończyłyśmy 16 tydzień!!!!, jestem już całkiem konkretnym bobaskiem,wszak to poważny wiek, nieprawdaż????? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 :)) 25.05.04, 18:16 Witam wszystkie Mamy! Na Dzień Ojca nie myślałam jeszcze o prezencie. Może coś sama zrobię, na czymś odcisnę rączkę Natalki. Jeszcze nie wiem. Dziwię się Gosiu, że ksiądz nie chce dać zaświadczenia. Kiedy mnie poproszono na chrzestną to od roku mieszkałam w Warszawie i bez problemu z mojej parafii w Legionowie takie zaświadczenie dostałam. Już sama nie wiem. Niech Konrad spróbuje mimo wszystko iść do swojej obecnej parafii. Niech pogada z księdzem, może Mu je wystawi. Też robią problemy... Oleńko, nie miej wurzutów sumienia. Dobrze Cię rozumiem, ale to się zdarza. Nie zrobiłaś tego specjalnie i Twój Skarb na pewno nie ma Ci tego za złe. Uśmiechnij się i postaraj tak się nie przejmować. Na pewno nie jesteś wyrodną matką, tylko najlepszą jaką może mieć Twoja dziecinka ) Czy Wasze Maluchy też są takie marudne jak brzydko na dworzu??? Natka dzisiaj nie wie co ze sobą zrobić. Jak uda Jej się zasnąć to nie śpi nawet pół godzinki. A dzisiaj ucięła sobie tylko dwie takie krótkie drzemki. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 25.05.04, 19:09 Ja po tym co sie dzisiaj stało wiem że Antek jest najważniejszy na świecie i że jest częścią mnie!!! Jestem pewna że nawet jak on juz bedzie dorosły i będzie miał własne dzici to każde jego uderzenie się w głowe będzie doprowadzało mnie do łez!!! A tak wogle to mam czasami go tak mocno uścisnąć z miłości że aż udusić - wiem że to okropne ale to silniejsze ode mnie (moja mama też mówi że tak by chciała)!!! Antoś już wesoły i uśmiechnięty i tylko ja na krzesła patrzeć nie mogę!!! Pozdrawiam Ola od Antosia Całuski dla Wszystkich Groszków styczniowo-lutowo-marcowych )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 25.05.04, 21:58 Xemu! Chyba się nie spotkamy, bo dzwonili do mnie, że pompa zepsuta i nie plywamy jutro (((((((((((((( (qrcze nie mam malego Ł Fajnie, że sie uaktywnilas, bo juz myślalam, że z Krakowa to tylko ja taki maniak komputerowy Wiem, że jeszcze sa jakieś "ciche" Krakowskie czytelniczki naszego forum - może się spotkamy - szybciej niz Wa-wa )))))) Teraz o dniu matki: u nas przenosimy obchody na poniedzialek Mam przyjaciólkę, której synek ma 4 tyg. i ide do niej na noc z Basią, bo nasi mężowie z okazji dnia ojca jadą na koncert Metaliki, a my sobie razem z "biustami na wierzchu" posiedzimy na kanapie i pogadamy o "starych karabinach" )))))) A teraz historia mrożąca krew w żylach: wczoraj jak zwykle pojechalam na basen, wracam, a moje dziecko (uśmiechnięte!) ma na czole jakieś czerwone plamki, a mój mąż blady (?). Mieszkamy w dość dużym domu - my na górze, tesciowa na dole. mamy 3 psy i 3 koty. Odkąd urodzila się Basia wszystkie zwierzole mieszkaly na dole, bo jakos tak wyszlo (mama stwierdzila, ze nie będe miala czasu sie nimi zajmowac). Wczoraj mąż postanowil zapoznać Baśke z menażerią, wziąl ja w nosidle i zszedl na dól. wszystkie zwierzaki byly ok, poza jednym duzym psem (stary, do tej pory NIEZWYKLE SPOKOJNY)- który najpierw się trząsl, a po chwili poprostu się na nią rzucil! Naszczęście nic się nie stalo, delikatne zadrapanie w sumie od wczoraj już zeszlo, ale jak to uslyszalam zrobilo mi się autentycznie slabo, i omal nie upadlam. Mamy teraz powazny problem z tym pieskiem, jest z nami od zawsze i bardzo go kochamy, ale co będzie teraz nie wiem ??? no to tyle horrorów wieczorową porą, pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Nie ufajcie zwierzakom 25.05.04, 23:34 Potrafią pokazać nagle swoją drugą naturę. Moją córeczkę drapnął łapą pies - najspokojniejsze zwierzę na całej ulicy. Miała wówczas 3 latka. Rozerwał jej powiekę lewego oczka na 3/4 długości. Do dziś dziękuję Bogu, że nic się nie stało z gałką oczną - nawet nie była draśnięta. Powiekę Ali zszyto w szpitalu. Dziś trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby zauważyć bliznę. Od tej pory uważam na wszelkie kontakty dzieci ze zwierzętami. Pilnujcie Mamusie swoich pociech. Dobrej nocy. Zamyślona Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 26.05.04, 00:14 Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta!!! Niech nam dzieciaczki rosną zdrowo i dają powody jedynie do radości!!! Ja też się przyznaję że szaleję na punkcie mojego Maleństwa Ukochany mężuś niestety stracił swą pozycję i teraz jest córeczka _ długo długo nic i dopiero ON (sorry za interpunkcją ale właśnie mi szlag trafił klawiaturę i kropka i przecinek nie działają a małe litery muszę pisać z wciśniętym Caps Lockiem(( Gosiu STRASZNIE szkoda że wątek na etata padł(( Niestety mój mężulek jest od trzech miesięcy tak zapracowany że żadko go widuję Nawet nas nie podczytuje czasami tylko zapyta co słychać na forum)) (dziś sobie nie popiszę bo ta klawiatura mnie dobija(() Monika PS W Gdańsku podobno Smoka można kupić w SMYKu w Alfa Centrum za sto dziewiętnaście dziewięćdziesiąt (shit! cyfry też nie działają!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza mamom na dzień mamy 26.05.04, 08:21 znalazłam w necie takie piekne opowiadanie, które wam kochane mamusie dedykuję w dniu naszego święta: ANIELSKIE DZIECIĘ Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "MAMUSIU" Piękne prawda? Pozdrawiam Kasia od Antoszka i Tuśki Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: mamom na dzień mamy 26.05.04, 08:41 Kasiu!!! To jest naprawdę piękne!!! I żeby tak było naprawdę żebyśmy dla tych Naszych Maleństw były aniołami - czego Wam i sobie życze!!! Od mojego synka "dostałam" konwalie i kartkę z życzeniami z odciśniętą jego łapką!!! Ale dostałam przed chwilą coś jeszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Antek pierwszy raz wyciągnął rączkę i złapał zabawkę wiszącą nad nim!!! Może to podziałało wczorajsze mazanie dłoni farbą przez tatusia ))) bo narazie łapie tylko jedną!!! Pozdrawiam Wszystkie MAMUSIE ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: mamom na dzień mamy 26.05.04, 09:07 Wszystkiego naj na dzień mamy dla mam. Ja jakos nie bardzo przeżywam to święto, chyba za bardzo jestem z Magdą... Sory ale nie cieszy mnie to . Pozdrawiam Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Zyto, przytul Magdę 26.05.04, 09:20 Zyto, przytul Magdę ode mnie ona też ma dziś swoje święto, tylko nie ma przy niej jej sneczka.Musi to być dla niej cos nieopisanie bolesnego,Bądź z nią,wierzę że jeszcze nadejdzie dzień narodzin rodzeństwa Kubusia i będzie mogła przelać na nie swą miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska DZIEŃ MATKI 26.05.04, 09:27 Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie nasze życie. Ale i nasz stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem. TWOJE UBRANIA I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odkąd lekarz potwierdził, że jesteś w ciąży II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje IMIĘ DLA DZIECKA I-sze dziecko - przeglądasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion sprawdzając jak to brzmi II-gie dziecko - ktoś powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce, więc możesz to być ty III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz palcem, to będzie. WYPRAWKA I-sze dziecko - pierzesz świeżo kupione ubranka, dobierasz kolorami starannie układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka są czyste i wyrzucasz tylko te z najciemniejszymi plamami III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć różowych śpioszków? ZMARTWIENIA I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie, skrzywienie) bierzesz dziecko na ręce II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki grożą obudzeniem pierworodnego III-cie dziecko - uczysz starsze huśtania kołyską AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt i terapię grupową dla prawidłowego rozwoju. II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt. III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej OPIEKUNKA I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunką, dzwonisz do domu 5 razy. II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniałaś zostawić opiekunce numer, pod którym będziesz osiągalna. III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko jeżeli zaistnieje konieczność wezwania pogotowia. W DOMU I-sze dziecko - spędzasz większą część dnia wpatrując się w dziecko. II-gie dziecko - spędzasz większą część dnia patrząc czy twoje starsze dziecko nie robi krzywdy młodszemu. III-cie dziecko - spędzasz większą część dnia chowając się przed dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
xemu Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 10:45 Pierwszy Dzień Matki jest szczególny ale wyobraźcie sobie te bukieciki w małych łapkach za 2-3 latka (i może jakieś urocze wierszyki, potem laurki etc achhhh ale się rozmarzyłamWszystkiego Dobrego Wszystkim Mamom -Mopku - dzięki za info o pompie (basenowej oczywiście) - zadzwoniłam i jak się okazało gdzieś zapodziali mój nr i nie zadzwonili - mam nadzieję, że za tydzień będziemy się pluskać (i wtedy już będzie cieplutko - podobno ok. 30 stC!)- aha i rany boskie z tym psem to na prawdę horror ale na cale szczęście dobrze się skończył uffff faktycznie zwierzątka sa nieprzewidywalne; -Gosiu - moja szwagierka też miała problem z zaświadczeniem że moze być chrzestną - ksiądz przeprowadził małe dochodzenie - czemu nie przyjmowała księdza etc - ale w końcu łaskawie dostała (myślę że w tej parafii gdzie mieszkacie od niedawna powinnaś dostać - powiedz po prostu że musi być z parafii do której aktualnie należysz i a, że dopiero się przeprowadziłaś ...) - z tym kubkiem dla taty fajny pomysł - tak tak słyszałam że małe dzieciaczki to meteopaci i się sprawdza Mikołajek też dzisiaj jest Maruderkiem ale całe szczęście nadciąga piękna pogoda (oby prognozy się sprawdziły!) Uściski, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 10:54 Cześc mamusie! Już myślałam,że nigdy już nie będę na bieżącoCały wczorajszy dzień, oczywiście z przerwami,czytałam Wasze posty! I jestem Wam wdzięczna, że jesteście!!!! Jakoś jestem dziś w nastroju rozrzewnienia, czytając opowiadanie o Aniołach poryczałam się!!! Dużo radości od Waszych Maluszków Wam życzę!! Gosia od Antka (Ja też, a co!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 16:14 Ale wszystkie świętujecie) nikogo przy kompie nie ma? Mam mały problem, na jednej piersi zrobiło mi się stwardnienie, takie podłużne, nie guzek, u góry, prawie sięga do dekoltu, nie boli, nie wiem co to, macie jakieś doświadczenie w takiej sprawie? Swiętujcie dalej! Pozdraiwam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 16:25 margoja napisała: > Ale wszystkie świętujecie) > nikogo przy kompie nie ma? > Mam mały problem, na jednej piersi zrobiło mi się stwardnienie, takie podłużne, > > nie guzek, u góry, prawie sięga do dekoltu, nie boli, nie wiem co to, macie > jakieś doświadczenie w takiej sprawie? > Swiętujcie dalej! > Pozdraiwam > Gosia Wg mnie zatkany kanalik - weż laktator, jedną ręką ciągnij, drugą masuj to zgrubienie. Powinno zejść w ciągu ok 10 min. Jak nie to zadzwoń do połoznej, żeby się tam nie zrobił zastój. Mnie takie "podłużne" zgrubienia, właśnie zatkane kanaliki, położna kilkwidowala jeszcze w szpitalu. Wracało, ale po 3 odetkaniach przestało. Możesz przed tym wziąć kąpiel albo obłożyć pierś czyms ciepłym P-praszam ale dziś mam b.zakręcony dzień - biegnę na rehabilitację ze sobą. Wszystkiego NAJ z okazji Dnia Matki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Smoki Tolo raz jeszcze... 26.05.04, 19:18 Było pytanie więc trochę późno ale odpowiadam - w Gdyni jest na ul. Świętojańskiej w Świecie dziecka po 121 PLN. Pozdrawiam Ania-Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 19:22 Mimo naszego święta mam dziś okropny nastrój niestety z powodu pracy. Beznadziejna sytuacja z powrotem - chcę wrócić od września i wszytko się komplikuje. Nie ma tam dla mnie już miejsca, robi się chory klimat z podkopywaniem pod sobą dołków itp, bardzo niezdrowe klimaty a ja czegos takiego strasznie nie lubię. No i mam sp...ny (posypany pieprzem) humor! ;-( Momo wszystko życzę Wam wszystkiego naj (i sobie też) Buzi! Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 26.05.04, 21:40 Witam wieczorowo!!! Mam nadzieje że w ramach NASZEGO święta dziś się wszystkie wyśpimy!!! Chciałam Wam tylko napisać bo dosłownie przed chwilą mi się przypomniało że dla mnie 26.05 to bardzo ważny dzień!!! Dokładnie rok temu zaszłam w ciąże!!!!!!!!! Oj jak ja bym chciała znowu być w ciąży i urodzić Antosiowi rodzeństwo!!! No ale niestety muszę poczekać )))) Pozdrawiam Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :)) 26.05.04, 22:14 Witam Mamusie w pierwszy nasz "Dzień Matki" ) Wszystkiego naj, naj.... dla nas wszystkich Bylismy dzisiaj na kontroli u neurologa i oczywiście wszystko w porządku. Nasza córeczka jest zdrowa!!! )) Dostałam też od Natuni fiołki w doniczce i cudowny uśmiech. Zapamiętam dzisiejszy dzień do końca życia. Jestem pewna, że Wy również. Byliśmy też u matki chrzestnej Natuni, bo Mała miała też dla Niej mały bukiecik stokrotek. W końcu to Jej druga mama. Monisiu ten wiersz Hawkinsa.... Nigdy wcześniej go nie czytałam. Bardzo piękny i wzruszający. Kasieńko a to o Anielskim Dziecku Bardzom chciałabym być dla Natuni takim właśnie Aniołem. Zrobię wszystko żeby nim być. Całuję Was mocno. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 26.05.04, 23:29 Samych słonecznych dni i duuuużo radości dla wszystkich mam! Jakubek dziś po raz pierwszy przekręcił się na boczek i to był "prezent" dla mnie od niego. Łezka sie kręci w oku jak czytam "...zanim zostałeś poczęty, pragnęłam cię. zanim się urodziłeś, kochałam cię, zanim minęła pierwsza godzina twojego życia, byłam gotowa za ciebie umrzeć.... To jest cud życia." Olu od Antosia - współczuję tego co przeszłaś. My też się dzisiaj zestresowalismy. Pojechaliśmy do przychodni na szczepienie z Jakubkiem. Smacznie sobie spał w foteliku, przyciągnełam fotelik bliżej drzwi samochodu, wysiadłam a mąż złapał za nie zablokowany uchwyt i Mały prawie wypadł! W ostatniej chwili mąż go złapał. Na szczęście się nic nie stało, Mały sie tylko obudził. Ta nasza bezmyślność... ( A tak wogóle to też "oszaleliśmy" na JEGO punkcie. Zacałowałabym GO!!! Mopku to przykre że Wasz stary, niezwykle spokojny pies nie zaakceptował Basi. My mamy kaukaza i też się boję wszystkich spotkań Jakuba z psem. Naszczęście pies mieszka na dworze, ale nie wiem co będzie jak Maluszek będzie chodził. Martwie się trochę jak to będzie. Matyldo, wiem jak się czujesz bo sama podobną mam sytuację, z tym że "chory klimat" trwa już 3 lata a ja nadal tam tkwię(((( niestety. Niby ma być po staremu, czyli wracam na dawne stanowisko, ale ta atmosfera jest nie do zniesienia. Mam nadzieję, że ze stresów nie stracę mleczka jak wrócę do pracy. Wpadliśmy tylko na noc do domku, jutro znowu jedziemy do teściów, bo remont nadal trwa. Trzymajcie się cieplutko, całuski od Jakubka! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 27.05.04, 12:38 Dziewczyny gdzie Wy jesteście???? Jakoś tak smutno się tu robi - niby wprosiłam się do Was na forum nie dawno ale już tak się przyzwyczaiłam że już bez Was żyć nie moge!!!!!!! No piszcie coś!!! Cokolwiek!!! Ja Wam mogę napisać że byłam dziś na zakupach w sklepie z używaną odzieżą (niestety nie mam kasy żeby ubierać Antka w Mother care (( )! I uwaga kupiłam mu 2 pary ogrodniczek + 2 koszule w kratę marki H&M i do tego pajacyka i kamizelkę Marks & Spencer (nie wiem jak to się pisze) no i zgadnijcie ile wydałam - gdybym kupowała w tych sklepach to pewnie 300-400zł - a zapłaciłam 75zł!!! No i tu mam pytanie czy kupujecie w takich sklepach??? Pozdrawiam Ola od Antka PS. Po uderzeniu w głowę śladu nawet nie ma a Antoś jest w super humorze - więc już się nie martwię! A co do psa to my mamy dużego kundla - bardzo lubi Antka i nie wykazuje żadnej agresji (nigdy nie zostawiam ich samych!!!) za to bardzo pilnuje jak ktoś obcy bierze małego na ręce!!! Gorzej u moich rodziców bo mają młodą suczkę Golden Retrivera która poluje na Antka zabawki najchętniej to jego by ponosiła w zębach więc muszę bardzo uważać!!! Całuski dla wszystkich "GROSZKÓW" Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 27.05.04, 12:48 Wystraszyłyście mnie tymi psami, że hej.My mamy na podwórku 8 letniego owczarka niemieckiego, wychowywał się razem ze starszą córką.Pilnował jej, szczekał na nas gdzy płakała, jakgdyby chciał powiedzieć" no zróbcie coś!"Będąc w ciązy bałam się jak przyjmie Antosia.Teraz widzc fotelik lub wózek obwąchuje go i odchodzi, mąz próbował ich zapoznać(Brutus w kagańcu, a Antek w foteliku) ale pies stanowczo udawał, że Antka po prostu nie ma. Wykręcał łep i już.zobaczymy jak to będzie jak Antoś zacznie rozrabiać. Nie ma jak u mamy...Wczoraj byłam z mężem i dzieciaczkami u swojej mamy i było tak fajnie, ze ech...A propo`s składałyście zyczenia teściowym? Ja tylko telefonicznie. Podrowienia. Dziewczyny popieram Olę uaktywnijcie się nic wam nie grozi za pisanie postów, słowo zucha. Kasia od Tyśki i Tośka Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: LUTY 2004 27.05.04, 15:15 hej, jak nic nie grozi to pisze ) Moge sie pochwalic, ze mam w koncu wszystkie egz zdane i absolutorium !! teraz już tylko (sic!)praca magisterska i studia z głowy))) Łatwo się pisze trudniej zrobić ( Aha jeszcze chciałam się zapytać co z wątkiem o obiadkach, trzyma się jeszcze? i jaki to był link? Ja cuduję dziś udka kurczaka duszone z ryżem. A i jeszcze dziewczyny jecie już wzystkie warzywa, kapustę, kalafior, bo ja nie wiem czy można? Do Gdynianek: Szykuje się ładna pogoda, może tak spotkanko? Pozdrawiam Gosia i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 27.05.04, 17:08 Witam Mamusie, Jak minęło Wam to pierwsze święto??? To nie był mój pierwszy Dzień Matki, ale pierwszy raz obchodziłam je jako "podwójna" mama... Z samego rana dostałam od Nataluśki jakiegoś pieczołowicie przechowywanego na tę okazję batona )) Najbardziej życzyłabym sobie i wszystkim mamom, żeby nasze maluszki były zdrowe, a cała reszta już mniej ważna. Zytko pozdrów serecznie Magdę, Dzień Dziecka się zbliża, strasznie jej musi być ciężko w takich chwilach (( A koleżanki-forumowiczki chyba nam się wyeksploatowały (albo pogoda ładna się zrobiła i wszystkie szaleją na spacerach - ja dziś niestety wracałam biegiem, bo lunęło nagle i niespodziewanie). Jakie prezenty szykujecie swoim maluszkom z okazji ich pierwszego, tak ważnego święta??? Pozdrawiam cieplutko, Ania z Malwiną, co to po młodej kapuście autorstwa prababci zamieniła się w Albertynę P. )) Odpowiedz Link Zgłoś
katstud Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 17:11 czesc Dziewczyny !!! Słuchajcie mam problem: moja Jula (ur.09.02.2004) czesto jak nie moze zasnac zaczyna plakac. Najcześciej wieczorem, chociaz zbiera sie juz jej od poznego popoludnia, i po kapieli o 19 zaczyna sie............ jest zmeczona, ale nie moze usnac, wszystko ja drazni. Brzuszek jej nie boli, jest najedzona i nawet niekiedy noszenie na rekach nie pomaga ;-(( Trwa to tak okolo 10,15 minut i zasypia.Potem juz jest dobrze, budzi sie o 2 , a potem o 7 rano. Nie wiem co mam z tym zrobic, probowalam juz wielu sposobow, a jak widze jak placze to serce mi sie kraje. Ostatnio nawet niestety jak w ciagu dnia jest zmeczona to tez jest placz;-(((( POMOZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 18:31 Znam taki płacz ze zmęczenia, ale u nas zawsze pomaga noszenie - Szymonek zasypia wówczas prawie natychmiast. Myślę, że Jula z tego po prostu "wyrośnie". Olu od Antka, ja też mam większość rzeczy używanych - po rodzinie, ale że chyba już nie mogę na nie liczyć, a nie znam w okolicy sklepu z używanymi dziecięcymi, kombinuję coś przez sklepik edziecka. Nie czuję się z tego powodu źle Życzenia złożyłam tylko mamie, teściowej nie. Nawet mi to nie przyszło do głowy! Mąż jej złożył Gosiu od Antka, gratulacje!! Jak Ty to zrobiłaś?? Aniu, my na dzień dziecka chyba kupimy bardzo tu zachwalanego smoka tolo. A wiecie, że Szymonek od niedawna śmieje się tak naprawdę-nie tylko uśmiecha? To jest przecudowne! Wrzuciłam świeże zdjęcia na zobaczcie. Można podziwiać U nas ohydnie, ciemno i deszczowo, też uciekałam ze spaceru. Pozdrawiam, Joanna z kimś fajnym na kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 19:33 witam wszystkie mamusie i ich bobaski ostatnio nie miałam czasu zajrzeć do kompa i szok tyle postów ... no ale nadrobiłam zaległosci i wszystkie przeczytane na "zobaczcie" wrzuciłam aktualne zdjecia Przemusia wraz z mamą i tatą mój maluszek płacze tylko z 3 powodów: jak chce jeśc - wówczas mama reaguje szybko jak boli brzuszek - wówczas tata nosi głowką w dół na przedramieniu albo jak chce spać - jest zmęczony - wówczas mama daje cycka na minutkę i spi albo przez chwilę kołyszę na rękach i też zasypia w niedzielę idziemy pierwszy raz na basen i jutro będę poszukiwać specjalnych pieluch może mamy z trójmiasta doradzą gdzie ... tylko ze dzis otrzymałam informacje że jedno dziecko na tym basenie zaraziło się gronkowcem i nie wiem co robić może któraś mama z trójmiasta zna ten basen w Gdyni Witominie, na Chwarznieńskiej? co do mycia maleństwa używam specyfików johnson&johnson i jest wszystko ok a co do prania piorę razem z naszymi ciuszkami w zwykłych proszkach i też jest ok na dzień dziecka zgapiam od Was i też mały dostanie smoka TOLO zobaczymy czy się spodoba mam pytanko odnośnie kupek - mojemu maluszkowi jakieś 3 tygodnie temu pozmieniało sie z dnia na dzień i tak jak wcześniej robił 10 kup dziennie to teraz 1 kupa na 3 -4 dni no i tutaj pytanie - bo i ta kupka sie zmieniła - na taką bardziej dorosłą i w konsystencji i w zapachu czy Wasze maleństwa też przeszły taka zmianę? po tej zmianie mój maluch przytył 520 gram w ciągu 1 tygodnia pozdrowienia z zimnego Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Jeszcze Dzień Mamy 27.05.04, 19:38 Cześć Dziewczyny Drogie!!!! Wczoraj miałam tak szalony dzień że nawet nie zdążyłam podejść do komputera i zobaczyć co się dzieje na naszym forum, dzisiaj jesteśmy u teściów,ale na szczęście mają stałe łącze , no to mogę pisać... Trochę późne ale gorące życzenia abyście zawsze były przynajmniej tak szczęśliwe, jak w ciągu ostatnich miesięcy, no i oczywiście dużo zdrowia dla dzieciaczków i dla ich mam!!!!!!!!!!)))))))))) Jeżeli chodzi o płacz przed zaśnieciem to myśmy właśnie coś takiego wczoraj przechodzili, miałam nadzieję że Dominika na Dzień Mamy zrobi mi jakiś prezent, ale ona najwyraźniej chciała ten dzień przedłużyć w nieskończoność. Zawsze ok 8 zasypia, a wczoraj o 11 jeszcze nie miała na sen ochoty. Wyprawialiśmy cuda, nic nie pomagało, no i skończyło sie brutalnie Viburkolem, po którym wycieńczone dziecko i równie wycieńczeni rodzice mogli wreszcie odpocząć. Teraz znowu muszę lecieć bo malutka wariuje, jutro mam nadzieję dokończę.. Pozdrawiam Mamusie i Dzieciątka.. Nika Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Jeszcze Dzień Mamy 27.05.04, 20:28 Margoju, gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!Podziwiam Nasz Antek też się śmieje głośno i uroczo, ma też łaskotki.Czasami mogłabym go całować czały czas. Na dzień dziecka jeśli się uda smok tolo albo coś tiny love a ze starszą córę do kina na pokaz przedpremierowy Harego Potera/ Odpowiedz Link Zgłoś
asnopki do Joanny 28.05.04, 10:41 witaj Joanno od Szymonka!!! już dawno chciałam nawiązać z Tobą kontakt (ale mam tak mało czasu na forum ). bardzo się ucieszę jełi będziesz mogła podać mi swoj nr GG.Od ponad miesiąca już pracuje(razem z Mateuszkiem)Mój nr1738183 Bardzo dziękuje. Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkie Mamusie! jesteście takie kochane dla swoich Maluszków! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 27.05.04, 20:27 Cześć Dziewczyny!!! Zobaczcie nowe zdjęcia Antka - wstawione przez osobę "fanklubantka"!!! Będziecie wiedziały jakiej drużynie kibicuje Antek z tatą!!! Pozdrawiam Ola od Antka PS "fanklubantka" to nie jest mój mąż - sami się zdziwiliśmy tymi zdjęciami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :) 27.05.04, 22:48 Cześć Dziewczynki! Nasza Natalka też płacze jak jest bardzo zmęczona i nie może usnąć, albo jeszcze nie chce. Na ogół jest to wieczorem. Biorę Ją wtedy do sypialni, obie się kładziemy w naszym łóżku, przytulam Ją i daję smoka (nie przepada za nim). Zaczynam śpiewać kołysanki i zaraz zasypia. Olu, jak też mam sporo używanych ubranek i wcale nie są gorsze od tych drogich. Większość z nich jest prawie jak nowe. Aniu, jeszcze nie wiem dokładnie co zrobimy w Dniu Dziecka. Jesli będzie ładna pogoda to na pewno wypad za miasto. Oczywiście kupimy Natuni coś fajnego, może sami coś zrobimy. Mam kilka pomysłów, ale napiszę Wam jak zdecyduję. Olu, zdjęcia Antka bombowe! ) Pozdrawiam. Śpijcie dobrze. Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :) 27.05.04, 22:49 Zapomniałam dodać, że Natunia też już się głośno śmieje ) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 27.05.04, 23:47 Margoju! Gratulacje!!!)) No to kiedy spotkanko??? Czy któraś z Was wie jakie są prognozy co do pogody??? Bo ja mam już dość tego zimnego maja!!! Wczoraj i przedwczoraj zmokłam na spacerze, więc dziś Młoda została tylko wystawiona na balkon Dzień Matki u mnie przeleciał w zasadzie niezauważenie Mężuś taki zapracowany, że biegiem oblecieliśmy obie nasze mamy, a potem pojechał na biznesowy obiadek i wrócił jak spałam Nie wpadło mu do głowy, żeby kupić jakiegoś badylka, nie mówiąc o mazaniu małych łapek farbą(( No, ale w takim razie nie muszę niczego wymyślać na Dzień Ojca... A na Dzień Dziecka też chcemy, żeby Wika, jak połowa dzieciaczków tutaj, dostała Smoka Tolo (Aniu-Matyldo jaka decyzja - dogadujemy się?) Olu od Antka - strasznie dużo wydałaś)) W moim ulubionym szmateksie w soboty jest przecena 50% i wtedy za ok. 30 zł można kupić z 10 ciuszków)) Dawno tam ne byłam, większość ciuszków kupowałam przed urodzeniem Wiki (głównie H&M i KappAhl), ale chyba wybiorę się znowu, bo ona strasznie szybko rośnie i zaczynamy mieć braki w bluzeczkach Na początku miałam wyrzuty, że wyrodna jestem i dziecku żałuję, ale jak widzę, że niektóre rzeczy zdąży założyć 2-3 razy, to wiem, że to była dobra decyzja. Np. welurowa sukieneczka, którą nabyłam za jakieś 3 zł została założona 2 razy. Ciekawe czy więcej razy zdążę Wice założyć sukienkę z Mothercare, którą dostała od chrzestnej? Dziewczyny, a jakie rozmiary noszą teraz Wasze maleństwa? Bo ja jakieś 3 tyg. temu kupiłam 2 body z długim rękawem rozm. 74, z myślą, że będą ciut przyduże, a były bardzo w sam raz i po trzech założeniach już za małe... (no i znowu się potwierdziło, że nowych kupować nie warto) Dziś rano córeczka mnie rozśmieszyła, bo oderwała się od karmienia i zaczęła zagadywać głośno do lampy)) I jak śmiała się do niej na cały głos!)) Nie wiedziałam, że nasz żyrandol jest tak fascyujący)) Powiedzcie mi kiedy powinien być jakiś kolejny "skok żywieniowy"? Bo dziś Młoda jak się przyssała po południu, to nie chciała skończyć - wstrętna matka odstawiła po ponad 40 min. Potem była kąpiel i jedzonko na noc - znowu ponad 40 min.! No, rozpisałam się, a tu czas iść spać... Miłych snów! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 28.05.04, 07:29 Witajcie, Ja szybciutko bo ostatnio mam sporo pracy a to codzienne bieganie na rehabilitację strasznie dezorganizuje mi dzień. Oglądałam zobaczcie chyba, ze 100 razy...ktoś miał rację pisząć, że dzieci Lutówek 2004 są najpiękniejsze na świecie ! ) Jak wszystkie dzieciaczki zresztą ) Tjoasiu - Szymon jest strasznie podobny do Ciebie (mój do mnie ani trochę ) - ten ostatnio portrecik przepiękny i bardzo widać tę podobiznę. Qrcze - teraz wyraźnie widać, jak Wasze maluszki zmieniają się z dnia na dzień. Szkoda, że nie wszystkie Mamy są na Zobaczcie bo ja bardzo lubię się doszukiwać podobieństw... głównie dlatego, że jak mój Szymon się urodził, to był podobny "całkiem do nikogo" - dłonie i paznokcie miał tylko męża. Za parę dni zaczął wyglądać "identycznie" jak mój tata a za kolejne dni jak tata męża - teraz wszyscy mówią, że wykapany tatuś choć są i tacy, którzy mówią, że podobny do mnie a do taty mniej ale ja tego nie widzę, choć wydaje mi się, że ma moje (a w zasadzie chyba mojego taty) usta. U mnie Dzień Matki też troszkę jak u Morska ( - tatusia zobaczyłam niemalże w środku nocy i okazało się, że Szymon ma dla mnie ogrooooomną czekoladę, choć szczerze mówiąc marzyłam o czymś ciut bardziej romantycznym )) - a czekolada niestety tylko przypomniała mi o zbędnych kilogramach. Wczoraj przyjechal do mnie smok Tolo - cudo! Będzie dla Szymka na DD. Krokodyl Tolo natomiast mnie rozczarował - nie będzie prezentem na chrzest - to jest zabawka dla 3-8mcznego dziecka i pojedzie w prezencie do mojej koleżanki ze szpitala. Smok jest piękny ale też zaczęłam się zastanawiać, czy dla rocznego chłopca to przypadkiem nie jest już troszkę "zbyt dziecinne". Co o tym sądzicie. Z chrztem i karteczką niepotrzebnie się denerwowałam - okazało się, że bez problemu właśnie wystawił ją ksiądz nie z parafii męża i nie z "terytorialnie poprawnej" tylko ten, który nas zna i gdzie braliśmy ślub. Co do ubranek to zdarza mi się popaść w wariactwo i wydać "fortunę" na coć "markowego" ale większość ubrań Szymon nosi używanych - tylko, że ja nie chodze do sklepów z używaną odzieżą tylko sklep przychodzi do mnie )) - po prostu odkupuje prawie wszystko od koleżanki, która ma synka starszego 4 m-ce. Muszę kończyć...a miało być krótko ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:04 Witam z nowego kompa Tzn jest stary, ale wyjęto z niego parę rzeczy, dołozono nowe, a poza tym mąż kupił sobie laptopa i ten jest już TYLKO MÓJ ))) Z okazji Dnia Matki mój mąż wpadł koło południa "jak po ogień" - bo tez należymy do tych rodzin gdzie "ktoś pracuje, by nie pracować mógł ktoś". Więc wpadł z doniczkowym ładnym kwiatuszkiem i powiedział: "Plaskatek prosił, żebym właśnie takiego dla ciebie kupił, będzie rósł razen z Plaskatkiem , aha! przypomnij Plaskatemu jak sie obudzi, że wisi mi kasę za tego badylka " No i moje dziecko chyba to sobie wzięło do serca, ba całe popołudnie była marudna i płacząca - biedna nie wiedziała skąd tę kase dla ojca skołować ))) Na płacz "ze zmęczenia" błyskawicznie pomaga noszenie - zasypia na rękach po 1- 2 min. - tylko potem jest mały problem jak ją odłożyć do łóżeczka (kolec!) Kupy nam się zmieniają chyba od wczoraj, bo właśnie zmieniałam pampka i kolejny pusty!! (Jeszcze tydzień temu nie do pomyslenia) Margoja! Gratulacje! No ja to chyba zapomnę literek, strasznie mnie męczy brak czasu na rozwój, bo przedemną jeszcze 8 m-cy, żeby się analfabeta nie zrobił... A teraz o mojej mamie (lepsza niż niektóre teściowe!): Wczoraj małą trochę bolał brzuszek, a wieczorem kiedy ją usypiałam zadzwoniła moja mama i rozmawiała z meżem, zapytała o Basię i jak się dowiedziała o tym to zapytała zatroskana czy nie powinniśmy iść z nią do lekarza (!!!) na co Michał - że ona właśnie leży z lekarzem - na co moja mama: no, tak wiem, ale idźcie może lepiej do lekarza! Fajne co ))))))) Pozdrawiam Marta Ps Jeszcze nie mamy planów na Dzień Dziecka, mój mąż twierdzi, że Plaskatek to ma Dzień Dziecka codziennie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:32 cześć dziewczyny, Dzięki za miłe słowa, sama nie wiem jak to się wszystko udało Co do ubranek, to na razie kupowaliśmy te na sam początek, później dostalismy w prezencie dużo, od kuzynek i znajomych po ich maluchach i jakoś to szło, teraz powoli zaczynają się kończyć, powoli się wybieramy do H&M, podobają mi się te ubranka i wcale niewysokie ceny. Co do rozmiaru, to 68 już jest na styk, 74 jest ok, niektóre ubranka ma już nawet na 80, ale to chyba rozmiarówka jakaś "lewa") Słuchajcie, czy któras używa podgrzewacza do butli? Jakiej firmy? czy się sprawdza?Mój mąż wymyslil,że jakbyśmy to mieli, to mogę mu na noc zostawic butle on to bedzie podgrzewał (bez latania do kuchni non stop) i dawał małemu, a ja bym mogła całą noc spać!!!! Fajnego mam męża nie? Aha poradzcie co kupic szwagrom na 10 rocznicę slubu? Ja myślałam o jakims robocie kuchennym, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Mały się obudził i wyciąga fajnie)), może uda mi się wysłać zdjęcia, popróbuję... To na tyle, miłego dnia! w Gdyni słoneczko i się ociepla, Gosia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:10 Witam!!! No to rzeczywiście przepaciłam za ubranka!!! hehehe!!! Koło mojego domu jest szmateks ale bardzo kiepski a do tego w którym kupuje ciuszki muszę dojechać - ale i tak się opłaca!!! Niestety nie mogę liczyć na ciuszki od kogoś z rodziny ani od koleżanek bo jestem jedną z pierwszych mam!!! Co do śmiania się Antka to pierwszy raz mu się udało dokładnie 1 maja!!! Dzięki babci która łaskotała go w stopy - usiłowałam to nagrać na kamerę ale troche mi nie wyszło bo sama się śmiałam (i teraz "lata" obraz)! Ale ten śmiech dzici jest cudowny - taki beztroski i spontaniczny!!! Pozdrawiam Ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:36 Zapomiałam napisac,że mój Antos tez się na głos śmieje, po raz pierwszy 22 maja, jak go tatus masował-łaskotał po kąpaniu, bylismy w szoku i smialiśmy się razem z nim, aha jeszcze się śmieje jak do niego śpiewam (ciekawe dlaczego! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 28.05.04, 14:28 Cześć Mamy! Gosiu my używamy podgrzewacza firmy Philips i jesteśmy zadowoleni. W końcu się ociepliło. Chcieliśmy wybrać się na majówkę, ale wcześniej nic z tego nie wyszło, a teraz koniec maja. Moja Natunia właśnie bawi się na macie i słucha piosenek po swojemu podśpiewując )) Na razie kończę, bo Mała chyba ma ochotę przytulić się do mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Reminescencje z Dnia Matki 28.05.04, 15:31 Wracając do tych miłych chwil... Słuchałam, jak dzieci z Agaty klasy (III) śpiewały "... a kwiatki Matki pozostały świeże, bo każda Matka umie kochać szczerze..." i łzy jak grochy lały mi się po twarzy (dopiero teraz doszłam do siebie, więc piszę)). Dostałam kwiaty, laurki, całuski... Ech Mamy - wszystko przed Wami. Margoju - ode mnie też przyjmij gratulacje. Wiem jaki to wysiłek. Link do obiadków podaję: forum.gazeta.pl/info/elementy/kropka.jsp muszę przyznać, że zainspirowały mnie niektóre przepisy, niebawem coś tam dorzucę. Mateuszek też się głośno chichocze, szczególnie wtedy, kiedy bawimy się w "a kuku!!".Kocham go tak mocno, że nie wiem jak to opisać. Miłość chyba mnoży się przez lata i ilość dzieci. I cierpliwości mam więcej do moich pociech... Malucha się naprzytulam za wszystkie czasy, a z dziewczynami poważne rozmowy sobie ucinamy. O chłopakach na przykład... No, ale i o tego najstarszego trzeba zadbać)) i jakoś obiadek wyczarować (oczywiście w 30 minut)) Prawie 20 st C. Pozdrawiam. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 link do obiadków 28.05.04, 15:38 Sorry, niewypał! Prawidłowy link podaję: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=12451346 Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 28.05.04, 15:25 My używamy pogrzewacza Aventu - bardzo dobry i mieszczą się w nim duże butelki Aventu i Nuby (na które się "przerzucamy")!!!Ja na wyjazdach trzymam w nim wodę w nocy żeby tylko dosypać proszku i jedzonko gotowe!!!Bo w domu używamy mikrofali!!!A może któraś z Was używa niani elektronicznej i mogła by mi polecić - bo znalazłam na allegro philipsa za 345zł taką z interkomem ale może warto kupić jakąś innej firmy? Antek nosi rozmiar 68-74 i moim zdaniem coś jest nie tak z rozmiarówkami bo ma body na 56cm które nosi od urodzenia i są dobre a ma też takie na 74 które mają za krótkie rękawki )) Napiszcie proszę ile ważą i ile mają cm Wasze Maleństwa bo mój Antek już do maleństw nie należy i jest przwie na 90 centylu - zaczynam się martwić!!! Pozdrawiam Ola od Antka PS. Pytam Was a sama nie napisałam że Antek (2 tyg temu) ważył 7300g i miał 65cm Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: LUTY 2004 28.05.04, 16:34 Witam serdecznie. Chciałabym się do Was dołączyć, o ile pozwolicie... Mój Radzio urodził się 13 lutego, w piatek. Ważył 4.650g i wysoki był na 63cm. Teraz też jest dużym "facecikiem" i do tego bardzo silnym. Uparcie ćwiczy siadanie, przewroty z plecków na brzuszek. Uwielbia się śmiać, podrywa pielęgniarki w przychodni (na ładne oczy). A Jego idolką jest starsza o 2 lata i 8 m-cy siostra. Uwielbia spać - zwłaszcza na spacerach i w ramionach tatusia. Jest bardzo pogodnym Maluchem. Pozdrawiam serdecznie wszystkie młode mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Witamy nowe mamusie! 28.05.04, 17:57 Pozdrawiam wszystkie nowoprzybyłe na wątek mamusie! Razem łatwiej! (jak to zabrzmiało)) Oj widzę,że dzis pustki przy komputerkach No nic, idę na kawę (bezkofeinową Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Witamy nowe mamusie! 28.05.04, 17:59 aha, dzieki za info o podgrzewaczach, i za link na obiadki, ide czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 28.05.04, 18:38 Cześć Mamusie z dzieciaczkami))))))) Pogoda fatycznie paskudna a podobno lato tego roku też ma być nieciekawe.Do upałów specjalnie nie tęsknię tym bardziej że mała jest "zwierzątkiem zimnolubnym" i już wyobrazam sobie jak to wstajemy o 7 rano na spacerek uciekając przed gorącem , ale z drugiej strony co to za maj kiedy w domu trzeba siedzieć w swetrach... Jęzeli chodzi o elektr. nianię to my mamy Angel Care w zestawie z sensorem oddechu i musze przyznać jest w porzo, tyle że Dominika nie śpi w swoim łóżeczku no więc nie mamy okazji wykorzystać wszystkich funkcji. Ciuszki w większości to spadek po kuzynostwie Dominisi,kilka rzeczy pokupowaliśmy sami ale nie trafiliśmy na ulubioną markę, bo w Katowicach niestety nie użyczysz ani H&M ani Mother Care,a Chicco na polskim rynku z cenami ciuszków zdecydowanie przesadza. Mopku woja mama jest superowa, nie ma to jak wiara rodziców we własne dzieci!! Jak miałam 10 lat i na poważnie zainteresowałam się rysunkiem , "spłodziłam" cudnego wg. mnie źrebaczka, ale pokazujac go majemu tacie usłyszałam " O, jaki ładny zajączek!!" Pozdrawiam Nowe Mamusie!!!! Nika Odpowiedz Link Zgłoś