LUTY 2004

    • ida92 słów szkoda.:(( 20.05.04, 20:21
      Dziewczyny ręce mi opadły, wyszłąm z siebie i stoję obok i nie wiem czy jestem
      bardziej zła na siebie czy juz nie iwem na kogo. Pamiętacie pisałam, że
      Antosiowi w badaniu USG wyszła powiększona miedniczka nerkowa i w związku z tym
      lekarz zalecił badnie moczu, które zrobilismy po jakimś czasie. W badaniu
      wyszła infekcja (białko, liczne leukocyt), zę to było przed długim weeckendem
      nie powtarzaliśmy badań tylko mały dostał antybiotyk i po 3 dniach wyniki były
      ok.- chyba były ok bo panie w laboratorium pomimo istnienia norm napisały -
      przy leukocytach "nieliczne". 3 dni po odstawieniu antybiotyku zrobiliśmy
      badania i posiew, badania znów były ok, przy leukocytach "nieliczne", w
      posiewie bakteria, a dziś byliśmy na USG bo tak zalecił nam jeszcze pediatra.
      I co?! miedniczka chyba się zbiegła bo jest ok. (nawet nie wiem czy to jest
      możliwe) czyli nerki w porządku, pęcherz też i prawdopodobnie nie było żadnej
      infekcji (zresztą nie było wcale objawów infekcji), tylko komuś nie chciało się
      policzyć leukocytów w próbce. Ale oczywiście badania trzeba powtórzyć zwłaszcza
      ze względu na posiew, ale bakteria prawdopodobnie pochodzi z siusiaka. I co??!!
      nie było infekcji mały dostał antybiotyk i po cholerę, osłabł szkoda słów.
      Idę bo płacze sad((((((((((((((((((((((((((
      • tjoanna Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 21:10
        Hej Edyta, no nie martw się już (wiem wiem, mi też by było okropnie przykro). Antybiotyk i tak już dostał, ale lepiej, że tej infekcji nie było, nie? Ciekawe ile jeszcze razy się tu poskarżymy na niekompetencje szanownych przedstawicieli służby zdrowia sad

        Magduś, nawet nie wiesz jak się cieszę, że się odezwałaś. Gosia ma rację: pamiętamy o Was, myślimy i wierzymy, że już całkiem niedługo doczekasz się dzieciątka/(teksmile Kubuś pewnie szepnie słówko komu trzebasmile

        Asia, no nie wiem. Myślę sobie o zabawie Twojej Natalki w chowanie się pod kołdrą i albo coś źle interpretujesz, albo Nalalka to geniuszka, albo jest z lutego 2003wink Szymonkowi w każdym razie jeszcze daleko do tego stopnia abstrakcji, na razie jest na etapie wkładania do buzi grzechotek, a ja i tak jestem dumna i blada wink

        No i miałam coś napisać, ale jak zwykle zbiła mnie z tropu ilość Waszych listów i zapomniałam.
        Miłego wieczoru,
        Joanna
        • amatylda Re: pytanko 20.05.04, 21:58
          hej wiem że to może nie najważniejsze na świecie i w obliczu problemów z
          którymi sie boryka kilka z Was to wręcz smieszne ale co z tym wypadaniem
          włosów??? Ja wiem że w ciąży nie wypadały i teraz muszą i nawet się z tym
          jestem w stanie pogodzic ale jak wszędzie zbieram te moje kłaki to mnie
          trzęsie!!! a najbardziej się wkurzam jak karmie tę moją kruszynę, pochylona,
          ręce zajęte trzymaniem go (7 prawie kilo to jest co trzymać, same wiecie) a tu
          z gracją spada sobie mój włos na Oskara, a za chwile majestatycznie frunie
          drugi!!!No ludzie!!!! Boję się potem że on je połknie bo przeciez wszystko
          bierze do buzi!
          Dlatego błagam poradźcie jakies tabletki czy cóś ale żeby Młody nie miał
          problemów.
          Jeszcze nie łysa ale już pewnie niedługo Matylda
        • mopek1 Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:00
          tjoanna napisała:

          >> Asia, no nie wiem. Myślę sobie o zabawie Twojej Natalki w chowanie się pod
          kołd
          > rą i albo coś źle interpretujesz, albo Nalalka to geniuszka, albo jest z
          lutego
          > 2003wink Szymonkowi w każdym razie jeszcze daleko do tego stopnia abstrakcji,
          n
          > a razie jest na etapie wkładania do buzi grzechotek, a ja i tak jestem dumna
          i
          > blada wink

          Noooo! drogie Panie wyhamujcie trochę bo wpadnę w kompleksy! Baśka chwyta
          ewentualnie grzechotki (tylko wiszące nad nią!) ale nie wkłada ich do buzi! nie
          trafiłaby chyba - trafia rączkami i to narazie zaliczamy do sukcesów!

          Madziu-Mutantowa! Mam względem Ciebie straaaaaszne zaległości, obiecuję, że się
          odezwę! Podziwiam Cię, że masz siłę tu zaglądać i czytać nasze posty! Trzymam
          za Ciebie kciuki, fajnie, że znalazłaś dobrego ginia!
          • kasiaczekroza Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:25
            Matyldo popieram twój apel.Moje włosy sa wszędzie na Antku gdy go karmię, a jak
            robię obiad, boże chyba zacznę zakłądać chustke na głowę.Ostatnio kupiłam
            szampon i odzywkę Joanny z czarnej rzepy zobaczymy, ale przydłoby się pewnie
            coę do wewnątrz.

            No wkurzyli mie dziś lekarze , laborantki z tą infekcją u Antka i szpikowaniem
            go antybiotykami.Ja tak miałam z córa 8 lat temu, usłyszałam w przychodni, że
            muszę konniecznie poda ć zastrzyki-ampicylinę krystaliczną, bo jak nie to
            zabiję dziecko-dosłownie!No to podałam potem się okazało, że żadnego zapalenia
            dróg moczowych nie było.Oj ludzie, ludzie...

            zytka trzymaj się pij mlekopedną mieszankę i zajrzyj może na www.laktacja.pl,
            tam jest wiele cennych porad.
            Pozdrawiam
            • amatylda Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:31
              >jak
              >
              > robię obiad, boże chyba zacznę zakłądać chustke na głowę

              ja jak po kąpieli naoliwkowuję Oskara to sie do niego przylepiają i mój mąż sie
              śmieje że mi załatwi taki czepek jak mają kucharki w stołówkach i panie w
              mięsnych wink
              • zyt Re: słów szkoda.:(( 20.05.04, 22:45
                Z włosami to już tak jest że ok 3-4 miesiąca wypadają te co powinny wypaść
                czyli ok 100 dziennie + te które nam nie wypadały w okresie ciąży bo hormony je
                hamowały.No i teraz mamy za swoje,najśmieszniej będzie jak zaczną odrastać mi
                wtedy sterczały takie sztywne koguty na łbie i wygladałam fatalnie.Taki już nas
                los więc bądźcie cierpliwe,wszystko wróci do normy -kiedyś.

                Spróbuję tych homeopatycznych bo herbatki mam wychlane juz wszystkie

                Czy wiecie coś o piwie? Czy wzmaga laktacje?

                Jak tam u was z proszkiem do prania czy już pierzecie w tych dla dorosłych bo
                ja nadal Lovela

                Lepiej że tej infekcji nie było a antybiotyk już wybrany to trudno.Przykre ale
                prawdziwe
    • beecia LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 22:42
      Hej! Jestem pod wrażeniem studniówek! Policzyłam - Jakubek ma 111 dni. Tak jak
      Szymonek od Niecierpka i Bartuś od Emilki_n.
      I dzisiaj właśnie już podniósł sztywno główkę leżąc na płasko na pleckach!
      Wielkie wydarzenie a jakie szczęście!!!
      A jeszcze niedawno słyszałam od pediatry, że jak nie zacznie podnosić to trzeba
      będzie sie zgłosić do neurologa.
      Będzie się czym pochwalić przed goścmi na chrzcinach w niedzielę smile))
      Poza tym tez wkłada gryzaczki, grzechotki, pieluszki, piąstki i co popadnie do
      buźki. I baardzo się ślini.
      Odnośnie wypadania włosów to wychodzą nadal pomimo zainwestowania w witaminy i
      magnez sad W zasadzie witaminy biorę od momentu zajścia w ciażę, może już się
      organizm przyzwyczaił.
      Kolorowych snów. Papa
      • zyt Re: LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 22:47
        U kogo pojawił się ząbek bo się pogubiłam? Mamy już pierwszego gryzaka na forum?
        • asialc1 Re: LUTY 2004 :-)) 20.05.04, 23:13
          Ale sie rozpisałyście smile)) Joasiu, może trochę źle interpretuję naciąganie
          poszewki przez Natalkę, ale na prawdę to lubi smile Jak byliśmy u ortopedy na
          kontroli to był mile zaskoczony tym co Mała już potrafi. Kiedy mnie spytał o
          postępy myślał, że przesadzam dopóki sam nie zobaczył. Powiedziałam mu,że
          martwię się o Jej kręgosłup, ale stwierdził, że jeżeli sama próbuje siadać to
          nie ma się czym martwić. Jest silna i ćwiczy mięśnie. Jeśli by się Jej w tym
          pomagało, to mógłby być problem. Pochwalił Natusię, że tak wysoko się podnosi
          na rączkach leżąc na brzuszku i że potrafi się sama przewrócić na plecki.
          Próbuje też odwrotnie. Teraz muszę Jej bardzo pilnować. Martuś, nie musisz mieć
          żadnych kompleksów. Każde dziecko ma swój rytm. U nas to chyba rodzinne. Ja
          siedziałam zanim skończyłam 4 miesiące, brat wcześnie raczkował itp.
          Dzisiaj też w końcu kupiliśmy Natce matę. Jak miło na Nią patrzeć jak się bawi,
          łapie wiszące zwierzątka i przegląda się w lustereczku, które też jest tam
          doczepione. Sprawia Jej to tyle radości smile) Szkoda, że dorośli nie potrafią już
          się tak cieszyć. No, może nie wszyscy smile) Mata też szeleści, można włączyć
          muzyczkę i świecą się trzy kwiatuszki.
          Jeśli chodzi o poprawę laktacji, to mnie też pomaga piwo Karmi.
          Wrzuciłam nowe zdjęcia Natalki do lutówek i na
          www.cichocki.net
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
          Jeszcze raz wszystkiego naj, naj....dla wszystkich 3 miesięczniaków i Ich
          rodziców. (Moja Natka skończyła 13.02.)
          Buziaki i kolorowych snów, oraz przespanej nocki smile)))
          Asia i Natusia
    • arch.monika Re: LUTY 2004 20.05.04, 22:56
      Cześć wieczorową porą!
      Zyt przystawiaj małą do piersi jak często się da i wlewaj w siebie jak
      największe ilości soków(jabłkowy lub winigronowy) rozcieńczonych wodą oprócz
      tego herbatki mlekopędne. Wiem o czym piszesz bo ja tez kilka razy przez to
      przechodziłam i juz o krok byłam od dokarmiania, ale moja tak dobrze wygląda ze
      na szczęście się wstrzymałam, a kryzys minął.Trzymam kciuki i nie poddawaj
      się!smile

      Mam pytanie czy pozwalacie żeby dzieciątka z Wami spały? A jesli nie to czy
      wiecie jak je od tego oduczyć? Moja mała ma niewątpliwie "uczulenie" na swoje
      łóżeczko bo nawet jak ją kładę w czasie najgłębszego snu to zaraz się budzi, a
      dodam że łóżeczko jest nowe,ładne, kolorowe...ale niechybnie musi miec jakąś
      ukrytą wadę...Co Wy na to ?????

      Wszystkiego najlepszego dla solenizantów, studniowych dzieciaczkow oraz
      starszych i młodszych.( Pozdrowienia od mojego męża, który zagląda mi przez
      ramię)
      Nika

      acha Dominika łapie grzechotki i wkłada je sobie do buźki, kołderką też się
      nakrywa ale to dlatego że ją także chciałaby pomamlać, a oprócz tego ślini się
      niemiłosiernie ale ząbków ani widu...
      • aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.05.04, 23:37
        Dobry ... noc!
        Chciałam Ci powiedzieć że to nie jest wada łóżeczka tylko że to jest pewna
        dolegliwość naszych dzieci wink nazywa się (wg Antka rehabilitantki) KOLEC W
        PLECACH a polega na tym że ten kolec nie pozwala spokojnie leżeć! Mnie dziwi
        tylko jedno: czemu ten KOLEC przeszkadza tylko w niektórych miejscach łóżeczko
        albo wózek itp.
        Ale tak naprawde to Antek też spał ze mną a zanim go uśpiliśmy to musieliśmy go
        pół godziny nosić i robić trzy podejścia z wkładaniem do łóżeczka bo się budził!
        I wiesz co go wyleczyło wyjazd w góry tzn chyba ogólnie wyjazd - spał tam sam
        na tapczaniku a wieczorem dawałam mu butle i on sam zasypiał smile))))
        Więc nie dość że odpoczeliśmy to mamy z tego wyjazdu profity: synka który
        zasypia 21.30 we własnym łóżeczku bez noszenia!!! Do tego od tygodnia budzi się
        na karmienie dopiero o 4-5 rano! No anioł nie dziecko!!!
        Polecam wszystkim wyjazd w Tatry - po nim moje dziecko jak nowe!!!
        Pozdrawiam i życze przespanej nocki
        Ola od Antka
      • morsk2 Re: LUTY 2004 20.05.04, 23:45
        Co tu się dzieje? Ja już nie wiem jak często zaglądać na forum, żeby nadążaćwink
        Bo co 2 godz. to już chyba za rzadko;-D
        Pozdrowienia dla Magdy Mutantowej! Też o Was myślę i trzymam kciuki, żeby Wasze
        plany się powiodły.
        Aniu-Matyldo, rozbawiłaś mnie okropnie tym czepkiemsmile Muszę też przemyśleć tą
        koncepcję, bo włosów już bardziej ścinać nie chcę, a strasznie mnie wkurza, że
        są WSZĘDZIE.
        Co do proszku - nadal piorę w Jelpie, ale już jakiś czas temu odpuściłam sobie
        podwójne płukaniesmile I nie prasuję. A Wy?
        Od kilku dni zaczęłam sobie zapisywać rozkład dnia Młodej (pory karmień,
        spania, spacery, kapiele). Chciałabym jej w miarę "ustawić" jakiś harmonogram,
        żeby wszystko grało jak pójdę do pracy. Już widzę, że jedzonka są w miarę
        regularne, co ok.2 godz., ale ze spaniem to klęska - raz na spacerze 3 godz., a
        raz tylko 30 min. i w domku po 5 min.sad Myślicie, że jest szansa na regularny
        tryb życia czy jednak zostawić wszystko "na żywioł"?
        Dziś czytałam w konkurencyjnej "dzieckowej" gazetce o lekcjach zasypiania
        dzieci 6-12 m-cy. Nie mam, niestety, numeru gdzie było o usypianiu takich
        mniejszych dzieciaczków. Czytałyści/słyszałyście może coś na ten temat? Jakie
        jest Wasze zdanie?
        Miłych snówsmile
        Monika
    • ida92 koniaczek ;) 21.05.04, 08:05
      Otóż koniaczek ma wpływać mlekopędnie zatem Zyt masz wybór albo sobie "walnąć"
      piwko albo koniaczek, a tak swoją drogą tez zauważam u siebie zmniejszoną
      wydajność od dwu dni piję herbatki zaraz pewnie przerzuce się na homeopatie no
      i spróbuję tego koniaku bo piwko jakoś mi nie wchodzi.
      A wracając do antosiowej infekcji to ja zasadniczo wiem, że nie ma co płakać
      nad rozlanym mlekiem, ale .... same wiecie. Tak się nie da przejść nad tym do
      porządku dziennego, za wszystkie badania płaciłam z włąsnej kieszeni do kasy
      szpitala bo nie chciałam dawać zarabiać prywatnym laboratoriom, a to pewnie
      trzeba było.
      Co do włosów leca oj lecą Antoś cały w moich kłakach, a że mam krótkie to
      pewnie za chwilę "łysa śpiewaczka" będę. A co ciekawe leciały mi też do 6 m-ca
      ciąży, ale za to potem piękie się trzymały i wielkiej urody były.
      A i podobno nic nie pomaga na to wypadanie, bo jak chyba Zyt pisała taka ich
      wątpliwa uroda po ciąży.
      dobra kończę bo idziemy do lekarza poprosić o skierowanie do urologa, może
      będzie robić problemy juz chora jestem z nerwów.Pozdrawiam. Edyta
      • kasiaczekroza Temat specjalny - sen 21.05.04, 08:33
        A propo`s snu to takie o to informacje przysłał mi na e-maila pampers:

        Temat specjalny - sen

        Prof. Januszewicz, prezes Kolegium Lekarzy Pediatrów, zaprasza Was do lektury
        biuletynu Pampers! Oto co przygotowali Instytut Pampers i doktor T. Berry
        Brazelton:
        Nauczcie wasze dziecko spać
        Zdecydujcie gdzie wasze dziecko będzie spało
        Układanie do snu - sprawdzone metody.
        Potajemny manicure
        Stwórzcie rytuał



        NAUCZCIE WASZE DZIECKO SPAĆ

        "Nabycie umiejętności przesypiania całej nocy wymaga nauki, tak samo jak każdy
        inny krok w rozwoju. Dziecko musi się tego nauczyć. Musi nauczyć się
        przechodzić ze snu płytkiego w głęboki. Przecież w końcu nikt inny tego za nie
        nie zrobi."
        Dr T. Berry Brazelton

        ZDECYDUJCIE GDZIE WASZE DZIECKO BĘDZIE SPAŁO

        Jeśli dziecko śpi z Wami w łóżku - co jest często praktykowane w wielu domach i
        kulturach, i co sprawia dużą radość obojgu rodzicom - zastanówcie się nad
        następującą kwestią: Wasze dziecko przyzwyczai się do spania tam gdzie je
        położycie. Jednak przyjdzie moment kiedy będzie potrzebowało pewnej
        konsekwencji w działaniu. Zdecydujcie czy chcecie aby przyzwyczaiło się do
        spania we własnym łóżeczku czy właśnie w Waszym łóżku. Jeśli zaśnie Wam na
        rękach albo razem z Wami w Waszym łóżku będzie spodziewało się, że tam właśnie
        spędzi całą noc podobnie jak wszystkie kolejne. Jeśli chcecie aby dziecko spało
        we własnym łóżeczku, połóżcie je tam zanim zaśnie. Wkrótce przyzwyczai się do
        konsekwentnie powtarzanego rytuału, wybierzcie więc takie rozwiązanie, które
        najbardziej będzie odpowiadało Waszej rodzinie.

        UKŁADANIE DO SNU - SPRAWDZONE METODY

        Czy są rodzice, którzy nie chcieliby, żeby układanie dziecka do snu przebiegało
        sprawnie? Jednym z najlepszych sposobów na wyciszenie dzieci i skłonienie ich
        do pójścia spać jest wytworzenie zwyczaju regularnego kładzenia się do łóżka .
        Rytuału z udziałem mamy i taty, dzięki któremu dziecko wie, że jest to
        szczęśliwy i miły sposób na zakończenie dnia. Dzieci łatwo nabierają
        przyzwyczajeń i lubią przewidywalność rytuałów. Wykonywanie co wieczór tych
        samych czynności przed snem daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.

        Co robić a czego nie robić przed położeniem dziecka do łóżka: Dzieci zazwyczaj
        niechętnie rozdzielają się z mamą i tatą. Są rozbawione i chcą dalej się bawić.
        Mogą również bać się przebywać same w ciemności. Zmęczeni trudami dnia rodzice
        zwykle mają ochotę na odrobinę odpoczynku, czy pozostaniem tylko we dwoje.
        Radosne ale jednocześnie sprawne układanie dzieci do snu jest zatem ważne
        również dla rodziców.

        Poniżej podajemy sprawdzony sposób wprowadzania rytuału układania dziecka do
        snu.

        TAK: Opracuj metody układania dziecka do snu Nie każda metoda wytrzyma próbę
        czasu. Jeżeli określone zachowania, czynności utrwalą się w umyśle dziecka, to
        będzie na nie czekało ? ale czy naprawdę chcesz co wieczór śpiewać wszystkie
        piosenki ze ścieżki dźwiękowej "Króla Lwa"? Ustal swoją metodę po głębszym
        przemyśleniu, pomyśl o dziecku, ale również o pozostałych członkach rodziny.

        A oto parę dobrych i sprawdzonych pomysłów:
        Ciepła kąpiel, potem ubieranie w czystą piżamkę i chwila przytulania z
        najbliższymi
        Czytanie ulubionej książki lub słuchanie spokojnej muzyki, którą dziecko lubi
        Ulubiona piosenka śpiewana przez mamę, tatę lub całą rodzinę
        Mocne przytulenie do szmacianej lalki, wypchanego zwierzaczka lub kocyka
        Delikatne drapanie lub głaskanie po plecach
        TAK: Bądź konsekwentna
        Pilnuj w miarę możliwości wyznaczonej pory snu i ustalonej kolejności wydarzeń.
        Starszym dzieciom przyda się przypomnienie o zbliżającej się porze snu. Należy
        zrobić to około pół godziny przed końcem zabawy, a potem znów na 10 minut przed
        jej zakończeniem. Zaskoczenie ich nagłym kładzeniem do łóżka spowoduje tylko
        większy opór przed przerwaniem tego, co aktualnie robią. Pamiętaj też, żeby
        rytuał ten zawsze się odbywał w ich własnym pokoju lub tam gdzie zazwyczaj
        śpią.

        TAK: Wycisz dziecko przed snem
        Nie rozbawiaj nadmiernie dziecka tuż przed snem. W przypadku niemowlęcia wyjmij
        z kołyski nadmiar pluszowych zwierzaczków, zostawiając tylko jednego
        ulubionego. Zabranie zabawek zasygnalizuje, że czas się wyciszyć. Starszemu
        dziecku nie pozwól na bieganie po domu, krzyki czy oglądanie telewizji przed
        snem.

        NIE: Nie przedłużaj nadmiernie układania dziecka do snu W przypadku dziecka 10-
        miesięcznego zasypianie może potrwać zaledwie parę chwil, ale starsze
        potrzebuje zazwyczaj 15-30 minut. Więcej niż pół godziny to zwykle za długo.

        NIE: Nie zostawiaj zapalonego światła
        Ważnym elementem jest nauczenie dziecka rozróżniania dnia od nocy ? a noc jest
        do spania. Jeżeli się obudzi i wokół będzie ciemno, będzie wiedziało, że
        jeszcze nie czas wstawać. Zostawianie jasnego światła wprowadza dezorientację.

        NIE: Nie kładź dziecka do łóżka z butelką
        To prawda, że ssanie pomaga ukoić dziecko do snu, ale połykanie mleka czy soku
        przez całą noc sprawia, że ząbki dziecka narażone są działanie cukrów, co może
        prowadzć do wystąpienia próchnicy. Jeżeli dziecko jest przyzwyczajone do
        zasypiania z butelką w buzi, będzie miało problem z ponownym zaśnięciem, gdy
        obudzi się w nocy i nie znajdzie jej koło siebie albo znajdzie tylko pustą.

        TAK: Bądź elastyczna
        Jeżeli dziecko jest chore lub przechodzi trudny okres, dopuść drobna zmiany we
        wprowadzonych zasadach. Ale nie rezygnuj zaraz z całego rytuału. Na przykład
        można przeczytać dziecku jeszcze jedno opowiadanie, ale nie pozwalać na
        zasypianie przez telewizorem.

        NIE: Nie spiesz się z przechodzeniem na pokarm stały żeby pomóc dziecku w śnie
        Niektórzy rodzice przekonani są, że niemowlęta budzą się tak często, bo nie
        wystarcza im dieta płynna. Pamiętaj jednak, że mleko matki lub stosowna odżywka
        mleczna jest idealnym pokarmem przez pierwsze 6 miesięcy życia niemowlęcia.
        Pokarm stały tak naprawdę nie sprzyja spaniu w nocy, więc nie wprowadzaj go
        przed ukończeniem przez dziecko 6-go miesiąca życia, chyba że zaleci to lekarz.

        TAK: Poświęć układaniu dziecka do snu całą swoją uwagę
        Usypianie dziecka powinno być szczególnym momentem zarówno dla Ciebie, jak i
        dla malucha. Nie oszukuj dziecka, zajmując się w tym czasie czym innym. Poświęć
        mu całą uwagę, kiedy je przytulasz, kąpiesz czy czytasz mu co wieczór. Będzie
        to wam obojgu sprawiało coraz większą przyjemność.

        Wszyscy z nas - od osesków po dorosłych - przechodzimy w nocy od snu płytkiego
        do głębokiego. Każdy, kto się chwali, że jego dziecko przesypia calutką noc, ma
        tak naprawdę na myśli, że kiedy dziecko wejdzie w fazę snu płytkiego, może ono
        wprowadzić się z powrotem w fazę snu głębokiego bez płaczu i wzywania rodziców.
        Jak można pomóc dziecku osiągnąć ten etap?

        Zwyczaje noworodka nie są jeszcze w pełni wykształcone, więc w pierwszych
        tygodniach dobrze jest pozwolić mu zasnąć przy karmieniu czy kołysaniu. Ale
        zanim będzie miało 8-10 tygodni, możesz pomóc mu uczyć się zasypiać samemu.
        Jeżeli zaczyna być śpiące w trakcie karmienia, włóż je ostrożnie do kołyski.
        Pozostań w pobliżu przy zasypianiu, ale nie trzymaj go ani nie kołysz do snu.
        Gdy dziecko obudzi się w nocy, do Ciebie należy nauczenie go, że nie jest to
        czas zabawy, ale karmienia. Nie zapalaj świateł i nie mów do niego. Po prostu
        nakarm je, przewiń jeżeli ma mokro i połóż z powrotem do łóżka. Im mniejsza
        jest ilość dostarczonych bodźców, tym łatwiej mu zasnąć.

        Od 4-go miesiąca życia niemowlę może przespać do 12 godzin bez budzenia się.
        Nie śpiesz się z wyjmowaniem go z łóżeczka, gdy tylko zacznie kwilić.
        Przypuszczalnie samo znów zaśnie. Jeżeli się jednak obudzi i będzie chciało
        jeść, trzeba zaspokoić tę potrzebę. Jeśli jednak zostało nakarmione i
        przewinięte, i nadal płacze za Tobą, podejdź, pokaż że jesteś, pogłaszcz je i
        przemów łagodnie. Staraj się go jednak nie podnosić. Niech odkryje, jak na swój
        własny sposób potrafi się uspo
        • mopek1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 09:07
          Fajne te porady, ale nie lubię Januszewicza - brrrr... strasznie ma na pieńku z
          moim bosem smile)))) takie tam Krakowsko-Warszawskie wojenki smile))))))))))))
          U nas od około 2 tyg. po kąpieli Basia idzie spać! (i zasypia!!!!). Robiłam
          tak: ok. 19:30 wykąpana do łóżka - w sypialni jasno więc zamawiam rolety smile,
          nauczyłam ją, że śpi się z gołymi nóżkami (tylko body) - to tez jakiś tam
          sygnał, że jak te nózie gołe to juz nocka, do tego cycuś, a po nim (jak nie
          zaśnie w czasie karmienia) smoczek. Chwilkę głaskam i wychodzę. Po 15 min. był
          płacz, więc wracałam, głaskałam, podawałam smoczka i tak w koło! Załapała
          bardzo szybko! Już po trzech dniach zasypiała i wystarczyły max 2-3 podejścia.
          jak juz zaśnie o tej 8-9 (czasami śpi popołudniu- wtedy kąpię ją ciut później)
          to śpi do 12-1 i to jest super, bo mam duuuuuużo czasu dla siebie, no ale od 1
          to juz jemy co 2h sad(((( i nie mam pojęcia jak ją tego oduczyć????
          W dzień nie mamy NIC stałego, w zasadzie to zasypianie o 8 to jedyna stała
          rzecz w naszym życiu smile
          Co do substancji mlekopędnych to mi czasem zdarza się wypić piwko (Redsa albo
          normalne) i mam po tym prawie nawał! Zdecydowanie nie "produkuję" jak za mało
          wypiję (soki, mineralna)
          Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do dzielenia się w temacie: "jakiego rytuału i
          w jaki sposób nauczyłam swoje dziecko smile))))))))))))))"
          Marta od Basi (ale mi się Ole podobają)
          Ps
          Gdyby Basia była chłopcem to ja chciałam , żeby był Antek, a na to mój mąż: Coś
          ty takie rzadkie imię, będą się śmiać w przedszkolu! No faktycznie
          rzadkie .... smile)))))))


          • beecia LUTY 2004 :-)) 21.05.04, 09:54
            Hej dziewczyny! Ale się uaktywniłyscie! aż miło poczytać!
            Kasiu wszystko to takie mądre co napisałaś ale z tą konsekwencją bywa różnie.
            Jakub w zasadzie w ciągu dnia zasypia przy piersi, a jak nie to kładę go w
            łóżeczku na brzuszku i delikatnie klepię po pupci. Zasypia błyskawicznie, ale
            nie zawsze, czasami trzeba go ponosić i poprzytulać. Śpi cały czas na brzuszku,
            tak mu najlepiej. Po kąpieli Maleństwo śpi od 20.30-21. W nocy jak się obudzi,
            nie mówię do niego, staram się go nie wybudzać tylko karmię. Budzi się 2 razy
            na karmienie i trzeci raz o 6 rano i nie śpi aż do 9. Czuję się wyspana i
            wypoczęta, ale jak wróce do pracy to już nie bedzie tak kolorowo bo już o 5
            będę musiała karmić Małego żeby do pracy zdążyć na 7 sad((
            Przez całą noc nad łóżeczkiem Jakubka świeci się lampka-ksieżyc.
            Z reguły śpi w swoim łóżeczku ale czasami zabieram go do nas dó łóżka. A o 6
            rano to zawsze ląduje w naszym łózku i "rozmawia" do 7-8.
            A kolec to on ma w wózku! Wytrzymuje krótko sad ale ćwiczymy!
            Co do piwka albo koniaczku to nie próbowałam. Jakoś miałam zakodowane, że
            alkohol przenika do mleczka a piwko gazowane to niedobrze na jelitka. Przez
            cały ten okres wypiłam trzy lampki winka. Ale mleczka mi nie brakuje.
            Co do proszku to nadal piorę w Lovelli, nie prasuję już od dawna.
            Buziaczki.
            Becia z Jakubkiem
            • kasiaczekroza porady te nie są mojego autorstwa 21.05.04, 10:10
              Śpieszę z wyjaśnieniami, że porady te nie są mojego autorstwa tylko
              Prof. Januszewicza i pochodza z biuletynu pampersa. który dostałam na
              pocztę.Jak to z "madrymi" radami bywa trochę w nich prawdy a trochę rzeczy
              nierealnych.
              Mój Antoszek jest kapany ok.20-20.30 potem kładę go do jego łóżeczka , zapalam
              nocna lamke i wychodzę, wchodze kilka razy gdy zapłacze, daje mu smoka ale nie
              biorę na ręce, pogłaszczę, cichutko poprzemawiam i zasadniczo usypia, budzi sie
              ok.23.30, karmie go i odkładam.Potem pobudka ok.2 zabieram go do nas do łóżka i
              spi z nami do rana.Karmię go jeszcze koło4 i 6.Wstajemy po7, szykuję córę do
              szkoły, ubieam go, myje mu buziaka, czyszcze nosek itp i zasypia bawiąc się na
              macie ok.8.30-9.00 i spi do 11.Potem karmimy, krótki spacerek,i o 13.00
              jedziemy po Matrusię do szkoły, wracamy, Antek zawsze usnie w aucie, przekładam
              go do wózka i na balkon i tak do 15-15.30 .Karmienie jego i rodzinki, zabawa na
              macie albo karuzela, "dyskusje " z tatą i na dłuższy spacer lub do
              ogródka.Powrót do domku, karmienie, zabawy, kapiel i cykl się powtarza.
              Ale was zanudziłam!

              co do proszku to nadal piorę w Lovelli i jakoś boję sie zmienić na zwykły

              Pozdrawiam Kasia od Antka.
              Zapraszam do obejrzenia moich dzieciaczków

              Moje dzieci-Marta i Antoś
            • asialc1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:23
              Cześć dziewczynki!
              Ale się moje biedactwo spłakało rano podczas pobierania krwi sad( Pielęgniarka
              próbowała dwa razy, bo za pierwszym zapchała się igiełka. sad Na szczęście już
              po wszystkim. Mam nadzieję, że wyniki się poprawią. Będą po szesnastej.
              Jak wróciliśmy Natusia bawiła się na macie, aż w końcu usnęła.
              Jeśli chodzi o usypianie, to my nie mieliśmy większego problemu. W pierwszych
              tygodniach usypiała nam w ramionach lub przy piersi. Teraz jak przychodzi pora
              snu kładziemyn Ją do łóżeczka, chwilę jeszcze przy Niej stoimy, czasami
              głaszczemy po policzku lub bierzemy za rączkę. Bardzo szybko wtedy usypia.
              Oczywiście są też wieczory gdzie nie jest tak łatwo, to wtedy biorę Ją do
              siebie do łóżka, przytulam i po kilku minutach lub czasami po godzinie juz śpi.
              Rano kiedy mąż wychodzi do pracy też Natunia śpi jeszcze trochę ze mną.
              Oczywiście najpierw jedzonko i chwila porannych pogaduszek. Od dłuższego czasu
              już przesypia całą noc. Zresztą od początku nie mogłam narzekać, bo budziła się
              zawsze ok.3, a później 6,7.
              Teraz też Myszka śpi w body (wkładam je tylko na noc) i w skarpetkach.
              Co do prania, to piorę w Lovelii i też od dłuższego czasu nie pracuję. Sczerze
              mówiąc nie cierpię prasować smile
              Kasiulka, Twoje dzieci są cudowne, a Martusia to bardzo ładna dziewczynka i z
              tego co napisałaś też zdolna smile)
              • asialc1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:29
                Co ja piszę smile)) oczywiście prasować, a nie pracować smile)
          • tjoanna Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:11
            Fajny ten artykuł Kasiu. Szymonek zwykle bez problemu zasypia wieczorem. Ok.19 jest już przemęczony, więc wtedy go kąpiemy. Potem jedzonko i śpi. Zasypia przeważnie przy piersi i już się nie budzi. Z artykułu wynika, że to nie najlepiej, hm. Potem śpi do 11-12, potem do ok.4, a potem do 7. Więc ostatnio nawet nieźle się wysypiam i od razu świat stał się bardziej przyjaznym miejscem. Śpi w łóżeczku do tej 4, a potem, ponieważ nie jest bardzo śpiący, a ja jestem bardzo leniwa i nie chce mi się czekać, aż zaśnie w łóżeczku, wędruje do nas. Od tej chwili Szymonek leży z rozłożonymi rączkami na środku łóżka, a my gnieździmy się po bokachwink
            Co do niecheci do łóżeczka, my nie mamy z tym problemu (Szymciowi zdarza się nawet w dzień samemu tam zasnąć!), ale to może być nieuleczalne. Moi rodzice mają czwórkę dzieci. Trójka spała w swoim łóżeczku, ale mój brat po prostu NIE POZWOLIŁ się tam zostawić!! Wrzeszczał w niebogłosy, aż go zabrano. W swoim łóżku zaczął spać dopiero, kiedy dostał taki zwyczajne, bez kratekwink No i do tej pory nie znosi żadnych kratek (czyt. zakazów i ograniczeń). Tak więc dziewczyny, rosną Wam albo pieszczochy, albo indywidualiści smile
            Szymon śpi, może wreszcie pozmywam te naczynia.
            Pogoda okropna, ale miłego dnia drogie mamuśki!
            Joanna
            • mopek1 Re: Temat specjalny - sen 21.05.04, 10:43
              zapomniałam o moczu! Jeżeli w badaniu ogólnym nie było leukocytów, a w posiewie
              były bakterie - to jedno z tych badan było źle wykonane sad najprawdopodobniej
              posiew - najczęsciej pani w labie odkłada próbke gdzieś na okno, je sniadanie,
              słonko świeci w ten mocz, a potem to już wszystko z tego wyrośnie... sad Nie
              będę komantowała lekarza, który przy takich wynikach daje antybiotyk..., szkoda
              słów! Jedyne co ma na swoją obronę to to, że pewnie nie chciał narażać cię na
              koszty ponownych badań... ale marna to obrona sad

              My pierzemy wszystko w Jelpie (kupiłam takie duże paczki i nie zastanawiam się
              co dla kogo smile Poza tym Basia śpi z nami (przedyskutowaliśmy to z mężem
              ostatnio i stwierdzilismy, że jak bedzie chciała to do matury smile - więc naszą
              posciel i inne też piorę w jelpie. Prasuję jak mam czas, bo lubię, a jak nie
              mam czasu to nie smile No i zrwzygnowałam z dodatkowego płukania smile

              W ciągu dnia chętnie bawi się/śpi w łóżeczku, czasem w wózku, czasem na macie -
              zależy od dnia smile Dzisiaj zdecydowanie mata! (właśnie tam zasnęła smile

              • margoja Od czego tu zacząc??? 21.05.04, 11:23
                hej,
                po pierwsze czytam już od 10.oo!! po drugie mam notatki!!!!
                No więc co do włosów wypadających to moze kupimy te czepki hurtowo, będzie
                taniejsmile))))Mi zawsze wypadały włosy masowo, jak umyłam, to walały się
                wszędzie, a teraz to już szkoda opisywaćsad

                Co do usypiania, to my mamy tak, ze zaraz po Faktach idziemy kąpać małego,
                następnie masaż z oliwką, to go tak rozluźnia,ze już prawie spi, potem cyc, i
                odstawiamy go do łózeczka, jest nam o tyle łatwiej,ze jego łózeczko stoi tuż
                obok naszego i w razie czego to go pogłaszcze, lubi jak przykładam rękę do jego
                glówki.zasypia ok 20.30 i spi do 2400-24.30, potem zalezy, albo spi do 5-6,
                albo jeszcze ma pobudkę ok 2. potem ok 7 kiedy mąż wychodzi do pracy mały
                ląduje u mnie i spimy do 8-9, dziś spał do 1030!!! no i mogłam nadrobić posty!

                Proszek mam cały czas Lovela, kupilismy jeszcze Cocolino sensitive, ma b.ładny
                zapach!

                ale mam ostatnio problemy z pieluchami, bo od jakiegoś czasu ok 1,5 mies po
                urodzeniu zmienilismy pampersy na Huggiesy, no i te huggiesy ostatnio
                przeciekają! W nocy ostatnio miałam makabrę tzn. mały cały mokre śpiochy,
                kaftanik, i cąłe łóżko też, na szczęscie miałam te jednorazowe podkładki pod
                prześcieradełkiem, coraz częsciej zmieniam ale on i tak czasami jest mokry, sad((
                Jak często zmieniacie pieluchy w nocy?

                Może macie jakis typ pieluszek specjalnie na noc?

                a co do egzaminów, to wczoraj był hiszpanski pisemny, chyba jakos wyjdę z tego
                obronną ręką, gorzej z ustnym, który jest w poniedziałeksad((
                Także mam weekend pod znakiem hiszpana!!
                Pozdrawiam wszystkie bawiące na studniówkach maluszki i dumne mamusie!!!
                zyczenia imieninowe spóźnione dla wiki!!!!
                do następnego
                Gosia i Tosina (ostatnia ksywka dla Antka wymyslona przez tatę)
                • morsk2 Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:09
                  Dziewczyny kochane,
                  właśnie zrobiłam pranie i na 3 białych body zostały żółte plamysad To chyba
                  jakieś podstępne kupska były, bo namoczyłam przed praniem jak zwykle no i nie
                  pomogłosad Jakie macie sposoby na taki problemik???
                  • malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:27
                    No nie.... od dziś nowe zarządzenie!
                    Każda mama może napisać najwyżej 1 post dziennie i odstęp między postami każdej
                    z mam nie może być krótszy niż 3h smile)))))))))))))))))))))))))))))

                    Żartuję oczywiście. Po prostu ja już nie wiem co gdzie i u kogo więc
                    - dołączam się do wszystkich życzeń
                    - wszystkiego gratuluję i wszystkim
                    - współczuję tym co trzeba z wiadomych powodów...itp, itd....
                    Przepraszam z góry smile)) ale nie nadążam!!! Zwolnijcie trochę.

                    Z tego co pamiętam:
                    - mnie włosy zawsze wypadały i denerwowały a że były do pasa to wystarczyło
                    kilka, żeby się z tego zrobił kłębek. W ciąży wypadały mi strasznie a odkąd
                    ścięłam nie jest źle ale też się boję, że jeszcze zaczną...Witaminki biorę tak
                    jak pisałam gdzieś poniżej.

                    Mój Szymon też pięści, palce i wszystko co popadnie trzyma w buzi. Łapie
                    zabawki na macie, buja nimi i gada jak najęty. Lubi też lusterko.

                    Co do zasypiania to ja mam chyba najlepiej z Was bo Prezes pada o 21.00 i śpi
                    do 7.00-8.00 rano bez jedzenia! Ja go jeszcze próbowałam karmić o 23.00 razem z
                    przewijaniem ale ostatnio jest dosłownie martwy więc tylko przewijam. Wstaję
                    też na zmianę pieluchy o 3.00. Szymon śpi w łóżeczku od początku. Łóżeczko stoi
                    koło naszego łóżka więc zawsze mogę podejść jak trzeba ale on się w nocy nie
                    budzi. Chętnie przestałabym przewijać zupełnie ale jakoś mi go szkoda.
                    Jedeynym złym nawykiem jest to, że on zasypia jedząc ale nie wiem ajk tego
                    oduczyć bo nie da się go wybudzić i odłożyć "na żywca" bo on wieczorem jak
                    zaśnie to już na dobre. Za to w dzień nie mamy żadnych reguł. Zazwyczaj je o
                    8.00 - 10.00 - 14.00 - 17.00 a potem już cuda robi ale czesto też je jak chce i
                    ja nie staram się tego na siłę regulować. Najgorzej, że jak w dzień postanowi
                    się zdrzemnąć to kwęka, a w zasadzie ściemnia, że głodny - wtedy ja mu biegnę
                    zrobić flaszkę albo daję cyca (zależnie co szef sobie zażyczy) - on ciumknie
                    dwa razy i odlot....powiedzcie jak ja mam tego oduczyć zwłaszcza, że on nie ma
                    uregulowanych godzin spania w dzień, zwykle nie śpi i ja nie wiem, czy
                    to "ściema" czy głodny...

                    Dziewczyny - pozwalacie brać już maluchom wszystko do buzi? Ja wiem, że już
                    niedługo przyjdzie okres wygrzebywania spod szafy zaschniiętych pająków sad((
                    ale ja się trochę boję czy układ odpornościowy Szymka po tych antybiotykach w
                    piątej dobie życia już jest na to przygotowany. W końcu to co zbierał przez
                    9mcy w brzuszku sz..g trafił i nie wiem ile czasu potrzeba na odrobienie tego.
                    Neonatolog to mi nawet powiedział, żebym unikała przez 6mcy jego życia
                    niepotrzebnych kontaktów z obcymi osobami ale ja to już uznałam za przesadę ale
                    z tym pchaniem wszystkiego do buzi to nie wiem co zrobic?

                    Ja piorę jego żeczy w Loveli. Płuczę w Lenor Sensitive dla dzieci, płuczę dwa
                    razy. Nie prasowałam nigdy. Swoje rzeczy piorę w czym popadnie, pościel też.
                    Na uporczywe plamy zastosowałam normalny Vanish, potem uprałam w Loveli w
                    rękach a potem wrzuciłam w pralkę z podwójnym płukaniem. Nic się nie stało -
                    mały chyba alergii skórnych na proszki nie ma bo skórę ma idealną...obawiam
                    się, że raz nawet pomyliłam pudełka i wyprałam jego rzeczy w Calgonie a nie w
                    Jelpie sad(((((((((( - przeżył smile)
                    Pozdrawiamy,
                    G.
                    • malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 12:29
                      malwes napisała:

                      >
                      > Ja piorę jego żeczy w Loveli.

                      "Rzeczy" oczywiście. Śpieszę się bo Prezes dziś wyjątkowo wszystkim znudzony.
                      • arch.monika Re: LUTY 2004 21.05.04, 13:20
                        Hej !
                        No faktycznie piszecie w tempie samolotu odrzutowego. Przede wszystkim
                        dziękuję za uwagi dotyczące spania, od dzisiaj rozpoczynamy nowy rozdział w
                        naszym zyciu pt. Dominika śpi w swoim łóżeczku, napiszę o postępach.

                        oprócz tego z Was jest jakiś "prorok czy cóś"Tak się mądrzyłam na temat
                        laktacji a tutaj dzisiaj klops, u mnie marnie z mlekiem, bogatsza o Wasze rady
                        popędziłam do slepu po Redsa (innego piwa nie lubię, a koniak do mnie nie
                        przemawia za mocny przy karmieniu)No i poczułam niebo w gębie, po raz pierwszy
                        od roku coś tak smacznego, mniam, mniam...Efektów narazie nie widzę, ale co
                        popiłam to moje.
                        no ale to nie wszystko, otóż włosy lecą mi na potęgę, zapisuję się do partii
                        łysiejących, pełno moich włosów w całym domu, mała je pożera, bleee,okropne..
                        Skończę później bo małej nie podoba się już mata , No to pa!!
    • nitkanitka Re: LUTY 2004 21.05.04, 13:31
      Uffff, czytam i czytam i czytam i zaraz mi się dziecko obudzi i nie zdążę nic
      napisaćsmile.

      No to mamy pierwszego "Zębola" na forum. Brawo Antosiu! Wczoraj po Kasi poście
      pobiegłam umyć porządnie palucha i dalej sprawdzać co tam w Jagodowej paszczęce
      piszczy, ale nic nie piszczy smile! Nawet się nie zapowiada, choć Mała gryzie
      wszystko łącznie z moim obojczykiem wczoraj smile!

      Będę mało oryginalna i napiszę tak jak Gosia:
      - dołączam się do wszystkich życzeń
      - wszystkiego gratuluję i wszystkim
      - współczuję tym co trzeba z wiadomych powodów...itp, itd....
      - tylko dodam, ze razem z Jagodą dziękujemy za wszystkie życzenia itp. smile
      - no i powitam "Nowe" Mamy

      Jedna z Mam napisała: "lubię Ole" - niestety nie robiłam dziś notatek więc nie
      pamiętam która smile - dołączam sie do tego: Również lubię Ole smile - wszystkie co
      do jednej smile.

      Włosy mi w ogóle NIE WYPADAJĄ smile - dla odmiany zrobiły mi się bardziej gęste i
      już kompletnie nic nie mogę z nimi zrobić. W sobotę jadę do mojej Mamy, która
      jest fryzjerką - zrobić sobie pasemka i obciąć się na jeżyka smile!

      Wszystko piorę w polskim płynie do prania BEBI. Jagoda nie jest uczulona ani na
      Lovelę ani na Jelpa co więcej mam te wszystkie specyfiki w domu, ale jakoś ten
      BEBI mi najbardziej pasuje. Co wiecej kosztuje chyba 9 PLN czy jakos tak smile.
      Piorę w nim wszystko bo Mała miała uczulenie jak dotykała naszych ubrań pranych
      w Persil'u .

      Co do mleczka to ja też polecam KARMI, na mnie działa doskonale. Choć nie musze
      to lubię sobie teraz wypić od czasu do czasu, a nie wpływa to negatywnie na
      moją laktację - mam na myśli na nawał smile.


      Zbliża się Dzień Matki no i co za tym idzie Ojca, wymyślilismy z mężem, że
      przygotujemy dla Rodziców album ze 150-ma najlepszymi zdjęcia Małej i damy im w
      prezencie, co Wy na to? Jednym już dalismy, oj, byla radość, była smile! Dziakowie
      szczęśliwi i choć mieli Małą w real'u jak nas odwiedzli to kilka razy
      przeglądali album smile!

      Pozdrawiam
      Nitka i "Albertyna P." smile

      PS. Wysłałam zdjęcia na Zobaczice 19 maja, ale do tej pory ich nie ma sad. Nie
      dostalam też żadnego maila odmownego ani nic sad.
      PS. Do mojej "przedciążowej" wagi zostało mi tylko 2-3kg smile, a przytyłam trochę
      ponad 20kg wg mnie, a 25kg wg lekarzy smile - chwalę sie jakby ktoś nie
      zauważył smile!
      PA
      • arch.monika Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:15
        Nitka, dziewzyno jak ty to zrobiłaś??????????????????
        U mnie waga wzrosła o 18 kilo( część ciąży musiałam leżeć) a teraz zostało
        jeszcze 8, rozmiar 36 który nosiłam przed ciążą i w którym mam większość
        ciuchów narazie jest nieosiągalny, co najwyżej mieszcze się w 38 a to też nie
        do wszystkiego, oprócz tego ciało jest jakieś rozpulchnione i wcele mi sie nie
        podoba. Dodam że ze mnie typ sportowca, ale teraz ewentualnie znajduję czas na
        jogging 2 razy w tyg. i to wsio.
        Pierzemy w Jelpie , ale nie płuczemy 2 razy, prasujemy kiedy mamy czas, czyli
        niewiele
        o rany mała znowu się awanturuje,napiszę resztę wieczorem bo potem lecę na
        angol.
        Nika
        • mopek1 Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:36
          Malwes mi wtłucze, bo ja dzisiaj juz chyba trzeci raz smile no ale nie moge się
          oprzeć:
          NITKA!!!!!!! JAAAAAAAAAKKKKKKKKK??????????????
          U mnie też ponad 20 w ciąży, ale zostało mi jeszcze całe 6 kg sad((( Musiałam
          kupić nowe spodnie - bo pupa i nowe bluzki - bo cyce sad Marzę o ubrankach
          sprzed ciąży sad((( Idę dzisiaj na basen, ale sie napływam z takim dopingiem smile
      • malwes Re: LUTY 2004 21.05.04, 14:38
        nitkanitka napisała:

        > PS. Do mojej "przedciążowej" wagi zostało mi tylko 2-3kg smile, a przytyłam
        trochę
        >
        > ponad 20kg wg mnie, a 25kg wg lekarzy smile - chwalę sie jakby ktoś nie
        > zauważył smile!


        Nie..no co Ty Nitka? Wszystkie "widzimy", że schudłaś błyskawicznie. Wyglądasz
        lepiej niż przed ciążą smile)

        Dziewczyny ja też walczę o pokarm (ale to od samego początku) więc u mnie
        kryzys permanentny - natomiast słyszałam, że występują dwa główne kryzysy
        laktacyjne - po iluśtam tygodniach (nie pamiętam) i po 3 miesiącach - może to
        to? To się chyba zbiega z tymi "skokami żywieniowymi" u dzieci - po 6tyg i po 3
        m-cach właśnie. Mnie też pomaga piwo ale tylko bezalkoholowe Karmi (bo to chyba
        nie alkohol tylko ten karmel czy cóś działa mlekopędnie) no i stanowczo Fitomix
        Herbapolu jest lepszy niż Hippy.
        Mamusie - a może wiecie gdzie w W-wie można dostać Communis Riccicośtam 5 -
        jest tylko chyba jedna apteka homeopatyczna w W-wie ale może widziałyście
        gdzieś jeszcze bo u mnie w okolicy nie ma sad(
        • tjoanna Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:03
          Gosiu, ja nie mam pojęcia. Nie wiem nawet gdzie kupić polecany przez ciebie olejek skarb matki. Byłam dziś w dwóch osiedlowych aptekach, kilku kosmetycznych i nicsad
          A co do życzeń, to dziś możan składać Basi, Emmie, Agatce i mojemu Szymonkowi - z okazji ukończenia trzeciego miesiąca smile
          • ida92 Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:21
            Basiu, Emmo, Agatko i Szymku najlepszego z okazji pierwszych trzecich
            urodzin!!!!!!!!!!!!!
            Aaaaa i drogie Panie chciałam powiedziec że mata to jest małe miki w porównaniu
            z liścmi na wietrze, a pozytywka to bele co przy sikorce na gałęzi. Mata lezy
            odłogiem bo na niej wyjemy wink)))), a nawet najgorszy humor ratują szumiące i
            kołyszące się liście wtedy cisza jak makiem posiał.
            Pozdrawiamy. Antoś od Edyty
            Ps.Dostaliśmy skierowanie bez proszenia
      • emilka_n Re: LUTY 2004 21.05.04, 15:53
        od trzech dni probuje przeczytac i cos napiac na forum - ale w takim tepie...
        dziewczyny bo ja zaczne myslec ze to te wasze dzieci za was piszasmile
        ja teraz pisze z malym na reku (dlatego nie me duzych liter i polskich znakow,
        jedna reka trudno)- matka wyrodna 3,5 miesieczne dziecko do komputera "sadza"

        dziekujemy wszystkim za zyczeniasmile

        my pierzemy w loveli i prasujemy malemu ubranka bo on straszny delikancik jest,
        jak cos szorstkie, jakas zakladeczka sie zdazy to wierci sie i marudzi

        trudno z nim pisac na reku, bo odkryl ze mozna w rekach trzymac nie tylko
        grzechotki, mame, mamy ubranie i wszystko wokol, ale rowniez swoje nogi.
        komicznie to wyglada jak probuje je zlapac, jak juz zlapie to trzyma jak w
        imadle. no i denerwuje sie co jakis czas, bo sprobujcie przez pol dnia nogi
        pionowo do gory trzymac, chcialby a nie moze smile

        tjoanna jak tam walka z ciemiaczkiem?

        wszystkie mamy "walczace o mleko" glowa do gory, grunt to poprawne nastawienie,
        nie przejmowac sie nikim i niczym wokol, liczycie sie tylko wy i wasze
        malenstwa. slyszalam ze podobno jest mozliwe wykarmienie wlasna piersia nawet
        dziecka adoptowanego

        bartus slini sie niemilosiernie, ale zabkow jeszcze nie widac. sama nie wiem co
        robic z tym slinieniem, jak zakladam mu sliniaczek to go "zjada" i w rezultacie
        ma mokry kaftanik i sliniaczek i musze go przebierac

        nitkanitka gratulacje z ta waga, chociaz ja chcialabym na odwrot - przytyc.
        cieszylam sie jak przytylam w ciazy 14 kg - i co z tego - miesiac po porodzie
        wazylam z powrotem swoje 43 kilo sad

        i jak tu przytyc i przy tym odrzywiac sie zdrowo?

        pozdrowienia

        emi



        • beecia LUTY 2004 :-)) 21.05.04, 16:41
          Nitkanitka a jak ty to zrobiłas???? Gratulacje!!!!!!!!!
          Mnie zostało 6 kg i nijak nie chce zejść. Nogi i pupa to wzasadzie ok (rozmiar
          36-38) ale brzuch, cyce 40! Jak byłam w pracy to nawet mój prezesik zauwazył
          ten nadmiar! Wstręciuch, mógł przemilczeć a nie dołować! A ja w stresie po
          ciastecza! i bądź tu człowieku szczupłym! Ciasteczka pyszne a ćwiczyć się nie
          chcesad(
          Coś dzieje sie z kompem i nie wczytują mi się zdjęcia z "zobaczcie" sad(((
          Nitkanitka kiedyś też wysłałam zdjęcia i nie zostały zamieszczone
          na "zobaczcie", e-maila też nie otrzymałam. Wysłałam więc ponownie inne.
          A na ten pomysł z albumem też wpadłam, ale chyba juz nie zdążymy wywołać.
          Czy kupujecie jakieś maści na dziąseła Maluszków?
          Pozdrawiam słonecznie!!
    • aleksandraantek wiecej nie pisze 21.05.04, 15:29
      a w nosie mam!!! zebym sie denerwowala przed wejsciem na ten watek ze bede
      miala b. duzo czytania ze nie wiem kto jest kto no dzis to nawet nie zalapalam
      ze to o olach to do mnie!!!
      no jakis koszmar!!!
      przepraszam ze bez polskich liter ale antkowi kolec w plecach sie wlaczyl i
      jest na rekach!!!
      my pierzemy w jelpie i prasujem ale dzieki Wam sobie odpuszcze!!!
      tez sie pisze na jeden czepek!!!mam b. duzo wlosow wiec i b. duzo wypada!!!
      mleka nie mam wiec nikomeu nie pomoge - za to moge pic ile chce!!!
      w ciazy przytylam 9 kg!!! co z tego jak przed ciaza mialam nadwage no i teraz
      tego z ciazy juz nie ma a z reszta walcze! po co ma miec antos gruba matke!!!
      nie wiem co wiecej napisac bo juz nie pamietam co przeczytalam!!! chyba kupie
      laptopa i na biezaco bede czytac!!!
      podpisuje sie rekami i nogami pod obostrzeniami co do ilosci postow na jedna
      osobe dziennie - hahahaha
      i co ja bym czytala!!!
      Wszystkich pozdrawiam Wszyskich caluje Wszystkim gratuluje niektorym
      wspolczuje!!! no wogle wszystko Wszystkim
      pozdrawiam ola od antka

      a to moj synek!!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12806315&a=12806315
      • kasiaczekroza Przekraczam limit dzienny i jestem z tego dumna 21.05.04, 17:30
        Olu, Antoś jest prześliczny!!!To zdjęcie w górach na stole i gdy jest trzymany
        przecudowne.A jaka łąka fajna, no wogóle cudo.Dziewczyny proszę koniecznie
        obejrzeć!!!!

        Całuski w piętki dla Basi, Emmy, Agatki i Szymka!!!

        Malwes to już pewnie ma dla mnie jakąś karę (hihihi)bo ja limit dzienny to
        przekroczyłam, że ho ho.Ale jak tu nie zaglądać skoro wy i wasze maluszki
        jesteście dla mnie kimś szczególnym. Całuję wszystkich.
        Kasia
      • kajka.3 Re: wiecej nie pisze 21.05.04, 17:36
        Nieee! Ja też się poddaję. Czytam posty gotując obiadek (Matejko zasnął w łóżeczku). Co chwilę odchodzę od kompa coś pomieszać - przychodzę, odświeżam - a tu nowe posty. No to czytam dalej. Coś chcę skrobnąć, ale lecę do kuchni, wracam, odświeżam - znowu nowe - no to dalej czytam itd. W końcu odświeżam i nic (a Matejko śpi) więc piszę.
        Proszek i płyn - Lovela;
        Prasuję, bo lubię;
        Włosy wypadają, ale nowe rosną (jem 3x tygodniowo kaszę gryczaną - ma dużo krzemu);
        Wczoraj weszłam na wcisk w jedne ze spodni przedciążowych, ale żeby was nie zdołować przyznam się, że prawie udawało mi się je ściągnąć bez rozpinania;
        Przestałam dokarmiać! Ale mały chce jeść co 2-3 godziny!
        Sposób na śpiącego Mateusza to schowanie łapek pod kołderkę (wyrodna matka) i lekkie związanie klienta, smoczek w dziób i pieluszka do policzka. On po prostu nie umie usnąć, jak mu przed nosem łapki latają. A od dziś zaczął podnosić nożyska do góry i przewracać się na boki.

        Gratuluję...
        Współczuję...
        Pozdrawiam z Wrocka - ładna pogoda 20 st C, ale nadciągają chmurysad((((
        Kasia
        • asialc1 Re: luty 2004 21.05.04, 18:33
          Mąż odebrał wyniki Natki. Morfologia trochę się poprawiła, żelazo wzrosło o
          połowę, ale za to coś innego dużo przekroczyło limit. Nie znam wszystkich
          symboli więc nie wiem co. Podobno tak jest u małych dzieci. Morfologia często
          się waha zanim się unormuje. Następne badanie (znowu sad ) za dwa tygodnie.
          Co do włosów, to ja nie mam problemów z wypadaniem a wręcz przeciwnie. Bardzo
          mi się wzmocniły.
          Jesli chodzi o żel na ząbkowanie to kupiłam Calgel.
          Codziennie też staramy się masować Natce dziąsełka gazikiem zmoczonym w
          rumianku. Bardzo to lubi smile))
          • natder Czy to jakieś wyścigi??? :-D 21.05.04, 19:38
            Chciałam coś napisać ale zapomniałam zupełnie co... od tej ilosci postów w
            głowie mi się pomieszało wink
            Dziewczyny na włosy WAX, WAX, i jeszcze raz WAX. Moja fryzjerka radzi żeby
            sobie tym głowę na noc posmarować i zmyć rano, a na opakowaniu radzą robić 30
            min. kompresy. Mi do tej pory nie wypadały ale zaszalałam zrobiłam pasemka i od
            razu zaczęły wyłazić sad
            Malwina śpi w wózku-gondolce na razie chociaż wiem że to rozwiązanie tymczasowe
            niestety, ale ona świetnie się w nim czuje a do łóżeczka, mimo że malutkie i
            przytulne czuje niechęć wręcz chorobliwą. A zasypia, jak Pn Bóg da, czasem
            kołyszę ją na kolanach, czasem przy piersi odlatuje, a czasem "pada" sama.
            Co do spania z dzieckiem, to pierwsza córa zwyczajnie nie dała się odłożyć od
            cyca nawet na moment w nocy, jadła na okrągło - siłą rzeczy spała z nami -
            efekt jest taki że do dzisiaj nie chce spać sama sad
            A wiecie po karmi albo jakimś piwie imbirowym to mam takie nawały że muszę
            ściągać więc nie pijam, ale właśnie zaliczamy wszyscy oprócz Malwiny jakąś
            koszmarną infekcję i trochę mi się biust "wypuścił". Martwię się o małą bo jest
            świeżo po szczepieniu a do tego w niedzielę idziemy na komunię.
            Gratulacje dla Antosia z okazji pierwszego ząbka. Póki co Malwina obślinia
            śliniaki z zawrotną prędkością, co 15 min. muszę zmieniać, piąchy wpycha sobie
            aż po samo gardło...
            Rany muszę lecieć, jakieś odgłosy mnie dochodzą - albo gada z lampką albo
            zaczyna popłakiwać.
            Najlepszego wszystkiego dla wszystkich.
            Ania (od Malwinki)
    • aleksandraantek jednak pisze 21.05.04, 21:31
      no musze napisac bo tak mnie Kasia mile połechtała z tymi zdjęciam że jednak
      musze napisać!!!
      Bardzo się ciesze że Ci się podobają - ja bardzo lubie robić zdjęcia no a teraz
      mam takiego modela ze nic tylko pstrykac fotki!!!
      Ja Wasze maleństwa oglądam regularnie ale się nie wpisuje no wiem wredna baba
      ze mnie ale poprostu nie mam czasu!!! Ale obiecuje poprawę!!!
      A do Was będę pisać czy chcecie czy nie bo sie uzależniłam (maż chce sie ze mna
      rozwieść z powodu komputera)!!!!
      Pozdrawiam Ola od Antka
      PS mój kapitalny syn właśnie "wyszedł" z kąpieli i przy smarowaniu oliwką
      obsiusiał swojego ojca i podłogę - tym się mogę na dziś pochwalić bo u nas ani
      zębów ani chwytania czegokolwiek ani przekręcania się ani nawet kręcenia :0)

      A jak Ktoś jeszcze chce zobaczyć Antka to zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12806315&a=12806315
      • arch.monika Re: jednak pisze 21.05.04, 21:54
        Też się wyłamuję i piszę ale krótko bo tak zeście mnie zawstydziły tą wagą że
        lecę poćwiczyć, a zdjęcia Antosia widziałam i faktycznie cuuudne baaaardzo!!
        zresztą tak jak cała reszta naszych forumowych dzieciaczków!!!
        muszę się pochwalić, dzisiaj po raz pierwszy wykapałam młodą samiusieńka!!!!
        Zawsze robimy to razem z mężusiem, tym razem wyjechał no i mama stanęła na
        wysokości zadania, co prawda później kiedy chciałam ją uśpić w łóżeczku mała
        terrorystka włączyła taką syrenę, że czym prędzej wróciłam do naszych starych
        metod.No cóż...
        acha do zabków kupiliśmy Bobodent
        No i oczywiście życzenia naj naj dla wszystkich studniowców (u nas 108 dzionek)
        Nika od Dominiki
      • niecierpek27 Re: jednak pisze 21.05.04, 23:02
        Witajcie Lutówki

        Długo mnie tu nie było i bardzo sie stęskniłam. Czytałam Was regularnie ale
        niegy nie miałam tyle czasu aby coś napisać. Swój czas dziele między Szymona,
        męża i prace bo już dosyć regularnie ją odwiedzam. Mam wlasną firmę i musze
        doglądac przybytku. Tak więc czytam Was ale nie zawsze mam czas a także siłe
        aby pisać. Dziś zmobilizowałam wszystkie siły i stukam. Dziękuję Tjoanno za
        pamięc o mnie - nie ukrywam że zrobiło mi sie miło jak przeczytałam że się o
        mnie martwisz że zniknęłam. Jestem, jestem ale z ukrycia.

        Chcę Was bardzo gorąco namówić Warszawianki na spotkanie. Tyle piszecie tu
        cudownych rzeczy - wyobraźcie siobie że się spotykamy i gadamy jak najęte i
        zachwycamy się naszymi dzieciaczkami. Napewno będzie to śmiesznie wyglądało :-
        )))
        Napisze troche o naszych postępach. Pamiętacie jak się martwiłamże nie bierze
        rączek do buzi??? Teraz nie można mu ich wyjąć ciągle ssie piąstki. Uwielbia
        bawić się nimi, sięga po zabawki zawieszone na macie, trzyma w rączce
        grzechotki, ale ostatnio Hitem jest smok Tolo oczywiście Tiny Love. Dziewczyny
        ta zabawka przynajmniej w opinii mojego syna jest najlepsza. Patrzy na tego
        smoka i ciągle sie do niego śmieje i rozmawia z nim. Wszystko w tym smoku
        piszczy, szeleści - gdzie by nie dotknąć coś się dzieje. Super.
        Poza tym Szymon uwielbia patrzeć na swoje odbicie - najpierw był zaskoczony kto
        tam jest ale teraz jak widzi siebie to śmieje sie na cały głos.

        Uwielbia rozmawiać - mówi tak: ghhhh, griii, auuuuuuu, ehhh... uwielbia
        pokazywać nam język, a od dzis stara się gwizdać przez cale morze śliny.
        Wygląda to zabawnie - takie bańki puszcza

        Slini sie bardzo, co chwilka wycieram go pieluszką, ale zabków nie widzę.

        Nazywamy go Juniorek (całą ciąże tak mój mąż do niego mówił), gugułeczka,
        ancymonek, pierdzioszek (ciągle bączki puszcza), laleczka, perełka, syneczek,
        królewicz, maluch..

        Pierzemy jego ciuszki w Lovelli i prasujemy bo lubimy kiedy wszystko jest takie
        świeżutkie.

        Nasz dzień wygląda tak: wstajemy między 5-6 rano, jemy około 180 ml mleczka,
        przewijamy się, myjemy, kremujemy, czyścimy nosek, smarujemy dupalka, sprzątamy
        pokoik po nocy z pieluch i innych gadżetów, ćwiczymy się na brzuszku i bawimy
        sie tak do 8, potemczytamy wierszyki i idziemy spać gdzieś tak do 10-11, znowu
        jemy 200 ml mleczka i szykujemy się na spacerek, na spacerku przeważnie spimy
        ale czasami bawimy się zabawkami ktore wisza nad wózkiem, po spacerku bawimy
        się na macie, albo ze smokiem Tolo, albo przytulamy się i ukochujemy mocno,
        często chodzimy po domku i pokazuje mu wszystko co w nim jest obrazowo
        tłumacząc, znowu jemy około 15-16 i albo bawimy sie dalej albo idziemy spać (ja
        w trakcie jego snu zazwyczaj pracuję nad materiałami do firmy, albo gadam z
        pracownikami albo klientami); kąpiemy się około 19.30 potem jemy 200 ml mleczka
        i kładę go do łóżeczka, śpiewam piosenki (najbardziej lubi kolędy, ostatnia
        ulubiona Gdy sliczna panna), głaszczę po policzki trzymam za rączkę koło buzi
        układam pieluszkę aby mógł sie wtulić w nią i sobie nachuchać i po jakiś 15 min
        Szymonek spi i tak będzie spał do 2-3; jak sie obudzi dostaje 200 ml mleczka i
        pod koniec jedzenia już spi, potem wstaje 5-7 i tak kolejny dzień smile))

        Mam do Was pytanie bo Wy wszystko wiecie - Szymon nie najadal sie (ciagnął 200
        mleczka 1, bo on już tylko na modyfikowanym, ja niestety straciłam pokarm mimo
        walki)i pediatra przepisal nam już 2. Jemy teraz Bebilon Pepti 2. czy to
        dobrze?? na pudełku napiano że to dopiero od 5 mieiąca a on dopiero skończył 4
        miesiące (dziś mija 16 tydz kiedy mam mój skarbek na świecie)

        Ale się rozpisałam... Jeszcze jedno - chodzimy na basen i jest po prostu super.
        Szymon uwielbia sie kąpać, nawet jak zanużam go pod wode to nie płacze. Poleca,
        wszystkim maluszkom jesli tylko lekarze nie widza przeciwwskazań.

        Uciekam spać bo potem nie będę w stanie nakarmić synka będa taka padnięta

        Apeluje jeszcze raz o wyznaczenie daty spotkania - ja chciałabym Was wszystkie
        zobaczyć i wyściskac bo dzieki Wam wiele moich problemów nie jest już
        problemami, a i lepiej sie zyje kiedy sie wie że o wszystko można się Was
        poradzić. No i te przepiekne skarby maluszkowe.....

        Niecierpek Madzia i Gugułeczka Szymonek
        • kajka.3 Re: jednak pisze 22.05.04, 11:27
          Czześć Mamom!!
          Poskarżę się na męża. Wywalił mi windowsa i każe posługiwać się linuksem. Na
          dodatek przeglądarka jakaś inna i kółko od myszy nie działa - te jego
          eksperymenty, psia kość!
          Matejko jakiegoś szału dostał. W nocy zwykle jadał 1-2 razy, a dziś 4-5!!! Co to
          jest, kurcze - skok rozwojowy?? Bo już się chwaliłam, że nie dokarmiam, a dziś
          wychodzi na to że mam kryzysik.
          Fajnie niecierpku, że się odezwałaś. Dobrze, że już się nie martwisz o ciamkanie
          łapek - a raczej o brak ciamkaniasmile) Mateuszek też pcha je do dzioba, że trudno
          je wyjąć. Pakujemy mu smoka i lekko przykrywamy podgardle pieluszką - dziewczyny
          mówią, że robię małemu "mikołaja".
          Jak to jest z tymi miesiącami na opakowaniach jedzonek i herbatek - też się
          czasem zastanawiam, ale, jeśli mnie pamięć nie myli, malwes kiedyś nam to
          klarowała, że jak jesr napisane np. od 5 m-ca, to znaczy "od początku 5-go
          miesiąca".
          Od tygodnia jeżdżę na rowerze. Przynajmniej 2-3x w tygodniu staram się wyrwać na
          godzinkę jazdy po parku (piękne są parki we Wrocku). I wracam zdołowana, że mam
          jeszcze taką lichą kondycję.
          I jeszcze zazdroszczę warszawiankom, że mogą się spotkać. Mnie muszą wystarczyć
          Wasze zdjęcia, bo do Warszawy się raczej nie wybieram. Ale jeśli któraś z Was
          zahaczy o Wrocek (Mopku, kto Ci dysk odbiera?) to... dajcie znać.

          Dowcip Domowy:
          Aga - oglądając skarpeteczki małego: "Mamusiu, dlaczego te śliczne skarpeteczki
          Mateuszka nie śmierdzą, tak jak nasze??"
          Ala: "Bo nóżki Mateuszka nie chodzą w takich ślicznych śmierdzących
          trampeczkach, jak TWOJE!!"
          Ech...
          Pozdrawiam - Kasia
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.05.04, 10:59
      Aż się bałam wejść na nasz wątek bo myślałam że tyle bedzie czytania a tu co -
      nic!!!
      No zawiedziona jestem - bardzo!!!
      To tylko napisze że też bardzo chętnie się spotkam z Warszawiankami mieszkamy
      na Mokotowie!!!
      I przypomniało mi się że kiedyś była mowa o czarno-białych zdjęciach - ja
      często takie robie ale nie kupuje specjalnych klisz (bo są drogie) tylko prosze
      o wywołanie czarno-białych zdjęć! Do tej pory nie było problemu!!!
      Pozdrawiam Ola od Antka
      • mopek1 Re: LUTY 2004 22.05.04, 11:35
        Wstyd się przyznać, ale tyle pisałyście o tych zdjęciach Oli i Antka, a ja je
        dopiero teraz odkryłam - sa świetne smile
        Właśnie planuję jakieś miłe rodzinne popołudnie - macie pomysł co można zrobić
        we troje jak jest paskudna pogoda? Poza Muzeum nic mi nie przychodzi do głowy
        (chciałabym trochę tym razem dopieścić tatusia smile
        Czekam na szybkie pomysłysmile
    • sylvia12 włosy 22.05.04, 11:30
      co do włosów,,słuchajcie wszystkim zawsze polecam WAX,moje włosy mogłyby byc
      chyba zywa reklamą tego specyfiku smile Zawsze miałam włosy długie i
      gęste,wypadaja ,owszem ,ale tak normalnie,w ciąży nic sie nie zmieniło,po ciąży
      również.Poniżej powinien wyświetlić sie link do stronki na Zobaczcie,jak ktoś
      nie wierzy niech sprawdzi.Jakos tak podświadomie wierzę że to od WaxusmileCo
      prawda nie karmiłam ,tylko 10 dni ,ale przecież hormony i tak robia swoje.
      Mój mały od początku zajada się bebilonem i odpukać jest odporny,całymi dniami
      przebywamy na powietrzu a on nawet katarku nie załapał,byle nie przechwalić.
      Jestem w nim zakochana jak każda tutaj mamusia w swoim dziecku i dopiero teraz
      powoli odzwyczajam się żeby nie budzic się w nocy i nie przyglądać godzinami
      jak słodko spi smile)
      Co do wago...hmmm....to jest najgorsze,nie mogę zrzucić tych okropnych
      kilogramów sad może ktos ma dobry sposób na odzwyczajenie się od słodkich
      batoników?
      Pozdrawiam
      • tjoanna Mopku wybacz, 22.05.04, 15:00
        bo nic Ci nie paradzę a sama o radę spytam.
        Chodzi o tę nieszczęsną infekcję, która już dwa tygodnie się ciągnie. Teraz (za radą drugiej lekarki) syropki odstawilismy, tylko wapno i cebion dajemy, a katar jak był tak jest sad I kupy straszliwe! Wciąż albo pianka, albo w pieluchę wsiąkają prawie w całości sad Masz jakiś pomysł? Naprawdę nie wiem, co robić, a do lekarzy z naszej przychodni nie mam jakoś zaufania. A może ktoś poleci dobrego pediatrę?
        Paskudnie dziś, na spacerze zmarzłam, ale pozdrawiam najcieplej,
        Joanna

        PS. Antek faktycznie rewelacyjny.
        PSII. Co do wagi, to ważę kilo więcej niż przed ciążą, co mnie dziwi, bo mało jem, ale też nie martwi.
        • morsk2 Re: LUTY 2004 22.05.04, 16:59
          Niecierpku, widziałam tego smoka Tolo chyba w majowym Dziecku i strasznie mi
          się podobasmile Czy możesz napisać jakiej jest wielkości? No i ile kosztuje i w
          jakich sklepach są te zabawki?smile
          A co do wagi to nie ważyłam się od ponad 2 miesięcy i żyję sobie w błogiej
          nieświadomościwink))
          Nad morzem dziś pogoda w kratkę - jak świeci słoneczko jest b. przyjemnie, a
          jak je zasłonią chmury to zaraz jest zimny wiatrsad Ale i tak spacerowałyśmy
          dziś 3 godziny (w 2 ratach)!
          Pozdrowionka,
          Monika
          • niecierpek27 Re: LUTY 2004 22.05.04, 20:37
            smok jest całkiem spory ma około 50 cm. Ja kupiłam go przez internet ze strony
            www.bobomarket.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=nueenquvihwoqnbpljlvrdoxlbqiaqgu&com=PT/473

            i zapłacilam prawie 100 zł. Uważam to za strzał w dziesiatkę bo Szymon bardzo
            go lubi. Na "Zobaczcie" zamieściłam jego nowe zdjęcia jak sie m.in. jak się
            bawi z Tolo smile))

            byliśmy dzis na usg łuku brwiowego bo miał taką drobną narośl i okazało sie że
            jest to mała torbiel i mamy iśc na konsultację do chirurga dziecięcego co z tym
            robić - czy zostawić aż samno w chłonie (ma to już ponad 2 miesiące), czy
            usuwać operacyjnie - martwię się trochę ale cóż...

            potem, cos jeszcze napiszę a teraz muszę uciekać kąpać małego bo zaraz będzie
            awantura

        • malwes Re: Do tjoanna 22.05.04, 19:30
          tjoanna napisała:

          A może ktoś poleci dobrego pediatrę?

          Joasiu, ja mogę dać Ci namiary na dwóch swoich lekarzy - jeden neonatolog a
          drugi "normalny" pediatra. Jeden i drugi z dwóch b-dużych szpitali dziecięcych.
          Nie wiem tylko na ile będą Ci odpowiadać ceny bo panowie nie są tani - z
          neonatologiem to ja mam kontakt tylko prywatny, a z drugim zwykle "państwowo"
          bo w szpitalu ale pierwszą wizytę miałam prywatną i tylko domową. Jeśli będiesz
          zainteresowana, napisz na priv.
          Gosia
          • aleksandraantek Do tjoanna 22.05.04, 19:48
            Joasiu ja też mogę Ci polecić "naszą" panią doktor! Naprawdę jest fajna i my
            jak dotej pory nie narzekamy - ciaga nas po innych specjalistach ale jak
            narazie słusznie smile
            Pani dr przyjmuje w poradni dla noworodków w szpitalu Orłowskiego jest tam też
            bardzo fajna pielęgniarka która bardzo szybko i sprawnie pobiera krew!
            wiem że dzieci spoza szpitala (nie urodzone w nim) płacą za wizytę 40zl!
            Przynajmniej taka kartka wisi jak to jest dokładnie nie wiem!
            Moje gg 3824705!

            Bardzo się cieszę że zdjęcia Antka tak się Wam podobają - no poprostu puchnę z
            dumy!!! Bardzo Wam dziękuje!!!

            Pozdrawiam Ola od Antka
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.05.04, 21:12
      Mi też podoba się ten smok tolo ale chwilowo Antoś nie ma co na niego liczyć bo
      przymierzamy się do maty (tak wogle to którą mate z Tiny love polecacie bo ja
      znalazłam 3 różne)!!!
      Ale znalazłam tego smoka w promocji - kosztuje 87,30 na www.ezabawki.pl
      wklejam też stronę dokładnie z nim ale nie wiem czy dobrze smile))))

      ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=lhcwipeqmwmmmdhiuntrflhvhfcynyto&com=PT/2106

      Pozdrawiam Ola od Antka (już śpiącego)
      • mopek1 Re: LUTY 2004 22.05.04, 23:48
        Joasiu! Faktycznie ciągnie się zbyt długo żeby tak tylko syropki sad Pediatrę
        polecę Ci z przyjemnością, nawet fajny termin do alergologa udałoby mi się
        załatwić, ale nie sądzę żeby Cię krakówek interesował smile Jak ktoś się zdecyduje
        ukłuć Szymka to koniecznie zrób mu dobrą morfologię z rozmazem (koniecznie
        ręcznie robionym) i IgE całkowite, nie rób sama tych badań tylko idź do
        jakiegoś dobrego pediatry - bo pewnie będzie chciał cos jeszcze, a po co kłuc 2
        razy, gdyby Ci nie zlecił tego IgE to najwyżej wtedy sama to dorobisz, trudno
        tak gdybać kiedy się nie widzi dziecka, ale myslę, że trzeba go trochę
        podiagnozować sad Wyniki tego o czym napisałam będą dobrym startem, może nawet
        gotową odpowiedzią smile Mimo tych porad trzymam kciuki żeby jednak przeszło!

        Smoka Tolo jeszcze nie oglądałam, a matę Tiny love polecam ZOO - taką mamy i
        jest świetna smile

        Pozdrawiam z paskudnie zimnego Krakowa
        Mopek
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 23.05.04, 12:05
      Witam wszystkie dziewczyny i ich śliczne dzieciaczki!
      Serdecznie dziękujemy za życzenia dla Emmy z okazji ukończenia 3 miesiąca
      życia. Takie same życzenia przesyłamy wszystkim dzieciom, które mają to za sobą
      i tym, które przekroczą ten magiczny próg lada dzień. Szczególne życzenia dla
      Antosia, który kończy 3 miesiące dzisiaj (chyba tylko on, bo się już pogubiłam
      w tych postach).
      Piszecie tak dużo, że nie mam kiedy tego czytać. Emma jest troszkę przeziębiona
      i marudzi, a ja dostałam zlecenie z pracy i powinnam się nim zająć, więc na
      forum mało czasu mi zostaje.
      Włosy też mi wypadają okropnie, mam połowę tego co przed urodzeniem, ale mam
      nadzieję, że to proces odwracalny. Wciąż nie schudłam tych cholernych kg, wiem
      jednak, że to moja wina wink
      Przyzwyczaiłam się do myśli o wyjeździe, bo już się straaasznie stęskniłam za
      mężem i naszym wspólnym życiem. Poza tym powoli myślę o tym, kiedy zrobić sobie
      drugiego dzidziulka. Ustaliłam, że chciałabym zajść w ciążę za rok, kiedy już
      wrócimy do Polski. Między dziećmi będą 2 lata różnicy. A wy jakie macie plany?
      Julka
    • arch.monika Ulubiona muzyczka 23.05.04, 22:04
      cześć Mamusiom
      No,no,no Gosiu(malwes) Ty to masz autorytet, zauważyłaś jak zmniejszyła się
      ilość postów po twoim zarządzeniu????????? No oczywiście żartujęsmile to pewnie te
      wszystkie chrzty, komunie i inne uroczystości.Mam nadzieję że dziewczyny się
      uaktywnią w poniedziałek bo nie będzie co czytać !!!!???

      U nas weekend upłynął leniwie i trochę nudno( chociaż czy z dzidzią można się
      nudzić) bo pogoda pokrzyżowała plany, mieliśmy wyjechać do Ustronia w góry, a
      tak przesiedzialiśmy na śląsku. Buuu...
      Za to Maleństwo robi postępy, próbuje siadać za wszelką cenę, wczoraj po raz
      pierwszy zasnęła na brzuszku (wcześniej nie lubiła tej pozycji),a oprócz tego
      uwielbia dotykać i poznawać nasze twarze kiedy się nad nią pochylimy( wiecie,
      ta śliczna gładziutka to mamusi, a ta nieogolona i kłująca to tatuś ha, ha)

      Ale przede wszystkim chciałam się zapytać czy Wasze dzieciątka mają swoje
      ulubione płyty? Dominika bardzo relaksuje się i uspokaja przy Arce Noego oraz
      płycie dołączonej do Gazety Wyb. rok temu "Piosenki dla mamy"- naprawdę polecam
      jest śliczna. Może wy też macie coś sprawdzonego co warto kupić żeby porozwijać
      słuch naszych milusińskich????
      Pozdrawiam i życzę dobrej nocy. Nika
      • morsk2 Re: Ulubiona muzyczka 23.05.04, 23:22
        Witajcie Mamuśki wieczorową porą!
        Jak zwykle weekendowe lenistwo, a jutro od rana zaczniecie szaleć?wink))
        Julka, o planowaniu drugiego dzieciaczka już wyżej pisałam. Kilka dziewczyn też
        jest chętnych na "powtórkę z rozrywki"smile Jeszcze nie ustaliłyśmy w którym
        dokładnie miesiącu się zbierzemy na nowym wątku, ale będzie to chyba zima
        2005/2006wink))
        Nika, ja mam dla Małej 2 płyty "Muzyka Bobasa" - w ogóle są 3 części + jedna z
        muzyką klasyczną. To są takie specjalnie skomponowane melodyjki z szumem morza,
        śpiewem ptaków, gaworzeniem dziecka itp.smile Nie wiem jak Wice, ale mi się
        podobająwink))
        Słuchajcie, Młoda dziś dostała pierwsze kwiaty od wielbiciela!wink)) Zapukał do
        nas sąsiad (z którym jedynie zamieniam w windzie uwagi o pogodziesmile)) i
        przyniósł bukiet bzu "dla Małej"!!!smile)) Totalny zaskok!
        Czy zamierzacie jakoś szczególnie świętować Dzień Matki?smile A myślałyście już o
        Dniu Dziecka???wink))
        Dziś chciałam się rozejrzeć po sklepach za tym smokiem Tolo, no ale pogoda była
        za ładna i wolałam skorzystać ze spacerusmile (A tak na marginesie - Smok
        zwyciężył w konkursie "Mamo To Ja" na hit 2003smile)))
        Uściski,
        Monika
        • mopek1 Re: Ulubiona muzyczka 24.05.04, 09:31
          Basia jak na Basię przystało słucha (naprawdę lubi smile Barbarę Straisand, poza
          tym Dianę Krall, a tatuś puszcza jej także Pitera Gabriela i Pink Floid smile))))
          Ostatnio była zachwycona oglądając na rzutniku (mamy taki duży ekran 2x2m)
          koncert Madonny -więc nie wiem co z niej wyrośnie smile)))))))))))
          A z kwiatami to u nas było tak: Siedzę sobie przed domem z koleżanką, a w dali
          ogrodu jej 3 letni syn niesie bukiet. Moja koleżanka z rozanielonym uśmiechem
          mówi - patrz mój synek niesie mi kwiaty, jaki kochany - i wstaej wołając -synku
          to kwiaty dla mamusi? - a synek na to - nie dla Basi !!!!!
          No cóż, w życiu każdej matki chłopca przychodzi kiedyś ten moment, że przestaje
          byc najważniejszą kobietą na świecie .... smile)))))))))))))))))
    • ida92 Re: LUTY 2004 24.05.04, 07:01
      Hej weeckend minał nam nudno w chłodku (strasznie zimno i mokro czy to aby
      koniec maja?), ożywił sie dopiero w niedzielę wieczorkiem, bo mieliśmy
      zmasowany atak gości w tym jedna kobitka z hasłami "ja to nigdy nie będę mieć
      dzieci i och jaka jestem chora- tu mnie boli tam mnie strzyka" - cos
      potwornego.....
      Joasia czy ty przypadkiem nie masz dziś imienin? Jeśli tak to wszystkiego
      najjjlepszego kiss*.
      Zmykam bo głód.....
      • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 24.05.04, 09:27
        Mopku dziękuję za miłe słowa na zobaczcie!
        Nowe zdjęcia super, Mateuszek w kapieli -cudo, Znów zachwalę zdjęcie antka od
        Oli czy wy dostrzegłyście, że oprócz uroczego usmiechu jest tam również tęcza?!
        Szymonek Niecierpkowy pluska się uroczo.Boże jaki ten tolo to olbrzym, ja
        myslałam, że ma wymiary jak zabawki przy macie i ta cena troche powalała, ale
        za takiego smookaa to warto, chcę kupić Tośkowi na Dzień Dziecka.
        Pozdrawiam, czy słyszałyście, że 2 czerwca ma być do 30 stopni?!?!!!!!!!!!!!!!!
        Kasia od Antka
        • kasiaczekroza Olu od Antka 24.05.04, 09:29
          Olu od Antka potwierdzam wszystkie Antosie to fajne chłopaki!Dzięki
        • aleksandraantek Re: LUTY 2004 24.05.04, 09:38
          Witam!!!
          U nas jakoś paskudnie (może ja w natłoku zajęć nie zauważyłam że lato
          mineło???)!!! I jakoś nie chce mi się wieżyć że będzie cieplej smile
          Muszę Wam się pożalić!!! Mój Antek (choć jeden z najstarszych tutaj) nie
          próbuje siadać, nie chce się przekręcać (nawet z boku na plecy) ani tymbardziej
          nie ma ochoty brać nic w rączki! No i co zrobić z takim leniem??? Fakt że jest
          małym aniołkiem - przesypa całą noc a na jedzonko budzi się dopiero o 5 rano i
          ostatnio dalej zasypia!!! Dzięki temu że się nie kręci to mozna go zostawić na
          łóżku mając pewność że nie spadnie ale chyba już powinien "coś" robić!!!

          Antek najbardziej lubi płytę "zaśpiewajmy tato - piosenki dla przedszkolaków"
          gdzie śpiewają aktorzy i piosenkarze!!! Choć nic w oczach mojego synka nie
          przebije mamy mówiącej "lokomotywę"! Czy Wy też poprzypominałyście sobie
          tysiące piosenek i wierszyków??? Gdybym ja miała taką pamięć do tego czego się
          uczę do egzminów hehehe!!!

          Bardzo się ciesze że nasze zdjęcia tak się Wam podobają!!!

          Pozdrawiam ola od Antka
          PS piszcie więcej bo wolę czytać niż czekać smile)))))))
          • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 24.05.04, 10:12
            Olu, każde dziecko rozwija się indywidualnie, rady, że w tym a tym miesiącu
            dziecko powinno to i to sa moim zdaniem tylko orientacyjne.Natomiast są
            pewne "widełki " wiekowe, określające nabycie pewnych umiejętności.To czym sie
            martwisz może się pojawic u Antosia nawet w 6 miesiącu zycia, dopiero po tym
            etapie można się niepokoić.Załączam szczegółowy opis:Według informacji
            uzyskanych swego czasu od lekarzy z Instytutu CZD
            niepokoic powinno nas :
            pod koniec 3 m-ca życia:
            -opadanie głowy do tyłu, gdy w pozycji lezącej podciagamy dziecko za ręce
            -gdy nie skupia wzroku na osobach i przedmiotach
            -nadwrażliwośc na głos i dotyk-reaguje krzykiem, drżeniem i wzmozonym napięciem
            -trudności z odwodzeniem nóżek

            pod koniec 6 mca:
            -nie przekręca się na boki
            -nie bawi sie swoimi rączkami, nie chwyta zabawek, mocno zaciska piąstki
            -ma uboka mimikę i nie reaguje na głos mamy
            -mocno napięte mięśnie rączek i nóżek oraz nadmierne napinanie stópek
            Te objawy moga ale nie muszą być związane z uszkodzeniem układu nerwowego.ale
            taką diagnozę moze postawić tylko lekarz po wykonaniu szczegółowych badań
            • aleksandraantek do kasiaczekroza 24.05.04, 10:20
              Ja wiem że muszę mu dać czas!!!codziennie go rehabilituje i jesteśmy pod opieką
              neurologa który twierdzi że jest wszystko na dobrej drodze!!! Antoś jest wesoły
              (co widać na zdjęciach i mam wrażenie że psychicznie jest rozwinięty ponad
              swoje prawie 4 m-ce) ale fizycznie jest kiepsko np. piszesz że powinien trzymć
              główkę w podciąganiu do siadu ale tego nie robi!!! Ja wiem że to wystarczy
              sekunda jak załapie o co chodzi i już będzie ją trzymał ale ja już się pewnych
              rzeczy nie mogę doczekać!!! A po drugie to mi bardzo przykro że go muszę męczyć
              tymi ćwiczeniami bo on niektórych strasznie nie lubi i płacze!!!
              Pozdrawiam O od A
              • kasiaczekroza Re: do kasiaczekroza 24.05.04, 10:37
                Oleńko!
                Dużo cierpliwości, siły i wytrwałości.Anteczek jest kochany , usmiechnięty i na
                pewno wszystkiego się nauczy!Wiem jak bardzo nie mogłam się doczekać na
                pierwszy usmiech, pierwsze siadanie, pierwszy krok mojej córki a teraz ona ma
                juz prawie 8 lat!!!Dlatego teraz staram się cieszyc każdą minutą spędzoną z
                Antkiem.Choc i teraz czytając wasze posty np, że dzieciazczki sztywno trzymaja
                główkę, a mój nie trochę sie podłamała, , ale za tydzień ni stąd ni zowąd Antek
                ciągnie łepulek.Wszędzie pisza, że powinien już trzymać w rączce zabawki, a mój
                chwilkę potrzyma i wyrzuca, ale za to łapie moja rękę i mógły wpatrywac się w
                moje palce godzinami z zachwytem.
                Gorąco was ściskam-Ciebie i antoszka, trzymajcie się!
                • aleksandraantek Re: do kasiaczekroza 24.05.04, 11:20
                  Ja jeszcze tylko na sekundkę:
                  1. mój Antek też uwielbia moje ręce też je trzyma i ogląda
                  2. nasze zdjęcia są skanowane - mam lustrzankę minoltę, bo jakoś do cyfrówek
                  nie jestem przekonana
                  Pozdrawiam i idę na to wiatrzysko na spacer!!!
                  Serdeczne życzenia dla wszystkich Joann
                  • malwes Smoki Tolo :))), Dzień Dziecka i @.... 24.05.04, 12:38
                    Ha! Nareszcie trochę wolniejsze tempo smile)

                    Smok Tolo faktycznie jest bardzo ładny. Już miałam na niego ochotę dawno. Ale
                    mata Tiny Love, karuzela Tiny Love i jeszcze kilka cudeniek otrzymanych w
                    prezencie. Wydawało mi się, że Szymek ma dość zabawek. Ale pisałam o
                    chrzcinach...i przypomnieliście mi tego smoka i problem zakupu zabawki dla
                    chrześniaka sam się rozwiązał smile))) No i mówię mężowi (zamawialiśmy smoka w
                    www.ezabawki.pl)..."No Pawełek dostanie smoka...a Szymkowi nie będzie smutno ?"
                    No i jadą do nas dwa smoki smile)))))))))) Pawełek na chrzciny dostanie smoka,
                    Biblię ilustrowaną dla najmłodszych i srebrną łyżeczkę dobrze wam znaną. Myślę,
                    że to chyba dobry wybór???

                    Moniko, Mosrku - szkoda, że wątku na etata nie dało się utrzymać crying Coś ten mój
                    mężuś woli jednak rzucić okiem na nasze pisanie niż samemu produkować. Troszkę
                    szkoda, prawda?

                    Olu od Antka i inne Mamusie - z tym trzymaniem główki przy podciąganiu do siadu
                    to pewnie nie jest do końca tak jak myślimy. Mnie wyprowadziła z błędu neurolog
                    z rehabiltantką. To trzymanie główki polega na tym, że szyja nie leci
                    bezwładnie "na maxa" do tyłu tylko "trochę do tyłu". To nie ma polegać na tym,
                    że "brodę ma dziecko przy klatce piersiowej" bo to zupełnie inny etap rozwojowy
                    i na duuużo póżniejsze m-ce. Ja myślałam, że Szymek nie trzyma główki wcale a
                    on podobno trzyma. Oczywiście są dzieci które siedzą bez podparcia po
                    ukończeniu 4 m-cy ale to są wyjątki i też zwykle kosztem innych umiejętności
                    (podobno te dzieci zwykle nie przechodzą etapu raczkowania i zaczynają chodzić
                    dużo później - ale to też jest prawidłowe).

                    Mamusie - macie już @??? U nas minęły 4 m-ce i nic. Nie wiem czy to dobrze.
                    Pewnie nic groźnego. Moja pani gin twierdzi, że wszystko jest w jak najlepszym
                    porządku. Ale @ nie przyszła nawet przy Cerazette. Mam nadzieję, że to nie
                    przez rodzeństwo Szymona smile))) Tak naprawdę chciałabym odczekać 3 lata - to
                    konieczne dla mojego zdrowia.

                    Któraś Mamusia zapytywała o wybór maty Tiny Love - ja mam model ZOO, podobał mi
                    się najbardziej ze względu na pole muzyczne, lusterko i przepiękne zabawki.
                    Ostatnio zamówiłam mu też z Tiny Love taką zabawkę "Świat Odkryć" - dwustronną
                    do 24m-cy chyba. W Marko-Wodzisław jest promocja - z 250zł na 182zł i to będzie
                    chyba taka zrzutka rodzinna na Dzien Dziecka. Muszę zdemontować karuzelę bo
                    Szymek łapie zabawki (głównie poluje na ośmiornicę) i za chwilę po prostu tę
                    karuzelę popsuje albo zrobi sobie krzywdę.

                    Ja już chyba nie dam rady wrócić do karmienia naturalnego sad(( Już niewiele
                    mogę "udoić". Szymek oblizuje tylko cycusia a jak jest naprawdę głodny to do
                    dziobka nie weźmie. Już sama nie wiem czy warto kupować SNS...po prostu nie
                    daję już rady. Wszystkie metody zawodzą bo najważniejsza jest stymulacja przez
                    dziecko a on juz zaraz zacznie kaszki i zupki (musi ze względu na
                    niedokrwistość) i cycuś już go nie interesuje sad(((((((((( Buuuuu.... Co robić?
            • kajka.3 Re: LUTY 2004 24.05.04, 10:56
              Cześć mamom, a szczególnie wszystkim Joasiom, którym uściski smile))
              Zdjęcia na "zobaczcie" - prześliczne. Imiennik Mateuszka ma śliczne oczka, Antośki - rozkoszne, Natalka słodziutka. Smok Tolo - rewelka - chyba zrobię małemu Matejce prezent na Dzień Dziecka! Patrzę na wszystkie śliczne maluszki i zaczynam chorować na cyfrówkę. Skanowane zdjęcia są smutne. Macie jakieś sugestie a'propos wyboru marki???
              Muzyczka jest OK w wykonaniu mamusi - "Misiu mały mój.." - przebój powstały 10 lat temu, gdy urodziła Agata. Poza tym wszystko, co w radio leci, ale przede wszystkim podoba się Matejce muzyka z "Lords Of The Dance".
              Na razie tyle, pozdrawiam, Kasia - słoneczny, ale chłodny Wrocław.
              • emilka_n Re: LUTY 2004 24.05.04, 13:40
                Bartuś dostał jakąś wysypkę na brodzie. Myśle,że to od tego ślinienia tylko nie
                wiem czym mogę to posmarować. Poradzcie.

                caluski
                emi
                • asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 14:27
                  Cześć dziewczynki!
                  My w sobotę byliśmyn w Legionowie (tam mieszkałam)a przy okazji na spacerku w
                  lasku. Poprzytulałyśmy się trochę do brzozy żeby nałapać dobrej energii smile))
                  Moja Natalka najbardziej lubi słuchać muzyki którą słuchałam będąc w ciąży.
                  Chociaż najlepiej Szymona Wydre. A kiedy Jej śpiewam jest zachwycona. Nie
                  mówiąc już o tym jak z Nią tańczę. Podobnie jak Antoś Oli Natka najbardziej
                  lubi wierszyk o Lokomotywie. smile))
                  Co do maty to my też mamy tak samo jak Szymuś Gosi Tiny Love - ZOO. Jestem z
                  niej bardzo zadowolona. Natunia może na niej bawić się przez cały dzień.
                  Tyle piszecie o tym Smoku Tolo, że chyba muszę go poszukać w sklepach.
                  Nad Dniem Dziecka jeszcze nie myślałam. Musimy coś ustalić z mężem. Żeby tylko
                  była ładna pogoda. Muszę też coś wymyśleć na Dzień Ojca smile W końcu to pierwszy
                  raz i musi być wyjątkowy.
                  Gosiu, polecam Ci SNS. Od kąd go zaczęłam stosować mam mleka coraz więcej.Nie
                  rezygnuj i nie poddawaj się. To nic, że nie długo zaczniesz podawać synkowi
                  kaszki. Dobrze wiesz, że Twoje mleko jest najlepsze. A jedząc za jego pomocą
                  Szymek będzie pobudzał laktację. Kiedy będzie za pomocą drenów wyciekać mleczko
                  chętniej będzie ssał. Trzymam za Ciebie kciuki smile
                  Emi, moja Natka też miała wysypkę. Pytałam o nią lekarki, ale nie kazała
                  niczym smarowałać. Bardzo szybko zeszła. Podobno też dobrze działa na takie
                  drobne krostki u dzieci mleko matki, ale ja jeszcze nie próbowałam. Chociaż
                  możliwe, że kiedy ssała trochę tego mleka na nie kapnęło. smile))
                  Co prawda Natka nie dostała jeszcze od młodego mężczyzny kwiatków (nie licząc
                  od dziadka), ale od mojego 4 letniego chrześniaka dostała już dwie grzechotki.
                  I właściwie to je najbardziej lubi smile))
                  Wczoraj wieczorem Natusia pierwszy raz miała stan podgorączkowy - 37. Po
                  zimnych okładach na czoło ma 36,6. Mimo wszystko poproszę o Jej zbadanie jak
                  będziemy w tym tygodniu u lekarki z wynikami morfologii.
                  W środę jedziemy na kontrolę do neurologa, ale jestem pewna, że wszystko
                  dobrze.

                  • kasiaczekroza fotelik 24.05.04, 14:39
                    Niteczko twoja Jagódka jest śliczniutka.Wygląda też na bardzo dużą.Słuchaj mam
                    pytanie.Nasz Antoszek ma fotelik samochodowy chico -kołyske do 13 kg, a już
                    widzę ,że w wakacje a na pewno po nich będzie za mały.Widziałam na zdjęciu wasz
                    fotelik, co to za marka i do ilu kg?
                    • nitkanitka Re: fotelik 24.05.04, 15:18
                      A bardzo dziękuję smile!
                      Jagoda waży około 6200g i ma około 62 cm, hmm, chyba jest raczej średnia smile.
                      A fotelik to Bebecar do 13kg, mam wózek tej firmy no i specjalny adaptor do
                      fotelika. Ale raczej fotlika nie polecam, ponieważ wg mnie dziecko zbyt pionowo
                      siedzi sad.

                      Uściski dla Kasieńki i Maluszka smile
                      Nitka z "Albertyną P." smile
                  • malwes Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 15:04
                    No to ja jeszcze trochę doipszę....

                    Asiu - Szymon dość często ma temperaturę 37,2. Wg lekarza to jest w porządku bo
                    jego organizm akurat wtedy pracuje widocznie "na większych obrotach". Dla
                    pewności sprawdzałam przez kilka dni i faktycznie, raz miał 36,7, raz 37,2. Już
                    teraz nie mierzę.

                    Asiu - dziękuję za wsparcie. Postaram się kupić SNS. Cieszę się, że Tobie się
                    udało.

                    Co do soczków - faktycznie, jak jest napisane "od czwartego m-ca" to znaczy od
                    początku tego m-ca. Tylko ten soczek jabłkowy HIPP to jakaś zmyłka bo na
                    www.hipp.pl (chyba taki adres) jest przy nim wyraźnie napisane, że podawać po
                    czwartym m-cu.

                    Qrcze....coś miałam jeszcze dopisać....aha...któraś mamusia zapytywała o kursy
                    z księgowości. A o co dokładnie chodzi? Czy może o kurs glównego księgowego? Ja
                    osobiście niewiele wiem akurat na temat tego kursu (z racji studiów mam już
                    to "wkalkulowane" w tytuł mgr) i z różnych uprawnień zrobiłam ACCA ale
                    koleżanka się zapisała pół roku temu więc jest na bieżąco. Jeśli trzeba to
                    podpytam jak to wygląda.

                    Szymon lubi "Amelię"
                    G.
                    • asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 17:14
                      Dzięki Gosiu za informację o stanie podgorączkowym. Chyba jestem nienormalna,
                      bo wczoraj się trochę wystraszyłam, ale dzisiaj już mi przeszło, zwłaszcza po
                      tym co napisałaś. smile
                      Jeśli chodzi o kurs na samodzielnego księgowego to go zrobiłam, więc jak któraś
                      z Was chce sie czegoś dowiedzieć to czekam na pytania.
                      • asialc1 Re: LUTY 2004 :))) 24.05.04, 17:32
                        To jeszcze raz ja.
                        Gosiu, nie musisz mi dziękować za wsparcie. To oczywiste. W końcu kto nas może
                        lepiej zrozumieć jak mamy, które przeżywają i doświadczają to samo co my. smile)
                        Tak całkiem to jeszcze mi się nie udało, chociaż z każdym dniem jest coraz
                        lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce będę mieć wystarczającą ilość mleka by SNS
                        schować gdzieś głęboko. Już teraz nie przy każdym karmieniu go stosuję.
                • malwes Re: LUTY 2004 24.05.04, 14:43
                  emilka_n napisała:

                  > Bartuś dostał jakąś wysypkę na brodzie. Myśle,że to od tego ślinienia tylko
                  nie
                  >
                  > wiem czym mogę to posmarować. Poradzcie.
                  >
                  > caluski
                  > emi

                  Emilko,
                  To normalne jak dzieci się ślinią. Można smarować alantanem plus, bepanthenem a
                  najlepiej to chyba Bambino SF6 (zawiera tlenek cynku stanowiący barierę
                  pomiędzy skórą a śliną). Ja smaruję naprzemiennie kilka razy dziennie po
                  jedzeniu - Alantan Plus/ Bepanthen. Moim zdaniem tylko to nie powinna być ta
                  sama tubka co do pupy jeśli ktoś używa tych maści do pupci.
                  A tutaj mój wątek na Koemtykach Dziecięcych - w temacie oczywiście.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=12440360
                  • arch.monika Re: LUTY 2004 24.05.04, 15:27
                    Hej,smile)))))))
                    Kasiu(kajka8) zapytałam mojego męża, który siedzi w tych komp.tematach dość
                    dobrze, o aparat cyfrowy i poradził żeby przede wszystkim zastanować się jakie
                    są wasze potrzeby, Jeżeli chcecie kupić do celów domowych to max granica cenowa
                    aparatów to 1000 pln, a podobno już niezłe można nawet kupić za 500,Marki są
                    raczej porównywalne, bo i tak jest tylko paru producentów podzespołów dla
                    aparatów które później "ubierane" są w marki, a droższe aparaty mają dodatk.
                    oprogramowanie i funkcje np.slajdy itp. Na podstawie PC World Komputer w
                    rankingu cena do jakości polecają Pentagram Photon ( w czerwcowym numerze
                    opisują te lepsze aparaty pow 1000pln)My mamy Olimpusa kupionego kilka lat temu
                    którego wykorzystujemy do pracy zawodowej przy inwentaryzacjach i jest Ok
                    chociaż nie ma połowy funkcji nowych aparatów.Najlepij wybierz się do Media M i
                    popytaj. Mój husband też służy radą, napisz na priv.

                    Gosiu przy Cerazette @ może występować niereguralnie albo w ogóle może jej nie
                    być.Głowa do góry wszystko OK.
                    Kończę bo mała kwili, Nika
                    • tjoanna Re: LUTY 2004 24.05.04, 17:47
                      Gosiu, Olu od Antka i Mopku, dziękuję Wam bardzo! Kochane jesteście smile
                      Kajko i Edytko, dzięki za życzenia!
                      Trochę dziwny mam dziś dzień, choć imieninowy... Maluch mnie trochę martwi, ale pewnie jak zwykle niepotrzebnie.
                      Joanna
                      • asialc1 Re: LUTY 2004 :)) 24.05.04, 22:00
                        Joasiu,
                        wszystkiego naj, naj....z okazji imienin.
                        Życzę Ci wiele radości, pociechy z Szymka, spełnienia wszystkich marzeń, po
                        prostu wszystkiego czego zapragniesz.
                        Joasia, która imieniny obchodzi w sierpniu smile
                        • malwes Re: LUTY 2004 24.05.04, 22:13
                          Joasiu,
                          Ja się również przyłączam do życzeń - przede wszystkim zdrowia, dla całej Wasze
                          rodziny, jak najwięcej radości i satysfakcji z bycia Mamą, radosnego i
                          szczęśliwego życia z mężem i wszystkiego innego, czego tylko zapragniesz.
                          Pozdrawiam,
                          Gosia
                        • amatylda Re: co robić??? 24.05.04, 22:14
                          hej, mam zaległości troszkę znów na czytaniu Waszych postów, ale nim doczytam
                          to napiszę króciutko. Chodzi o smoka Tolo! Mnie też on się strasznie spodobał i
                          pokazałam go mężowi i postanowiliśmy go kupić Oskarkowi. Nim jednak kupimy w
                          necie chceilismy się zorientować w cenach w sklepach bo jak ktos napisał że
                          kupił za 100 zł a w necie z wysyłką też wychodzi blisko stówa to szkoda
                          zawracać komus głowę wink No i poszłam sobie dzis do rózżnych zabawkowych i w
                          większości z nich nie znalazłam smoczka ;-( a w 1 znalazłam za ... 121 zł!!! No
                          więc zdecydowaliśmy kupić jednak na ezabawki a tu.... nie ma chyba już w każdym
                          razie jak próbuję znależć to mi wyświetla różne smoki a tego nie ;-((( a na
                          bobomarket wysyłka kosztuje 19,90 więc cena cała bliska owego 121zl! i co
                          teraz??? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!! ;-(
                          Musiałam się wyżalić!!!!!!!!!!!!1 Ja chcę smoka tolo!!! Co robić?
                          Zrozpaczona Matylda
                        • zyt Re: LUTY 2004 :)) 24.05.04, 22:57
                          To jednak się nie da ,tu jest za szybkie tempo.

                          Dołączam się do życzeń.


                          Dzięki za rady w sprawie laktacji,zamówiłam sobie w aptece ricinus communis i
                          na drugi dzień mi przywieźli-działa,piwo i soki tez chyba opanowaliśmy trochę
                          sytuację.

                          Młoda ma głókę trochę za płaską z tyłu i z lewego boczku wkłesłą ale djablica
                          nie chce spac na brzuchu.Przełozyłamjej znowu poduszkę na drugą
                          stronę .Zobaczymy co bezie

                          POzdrawiam Zyta
              • sylvia12 Re: LUTY 2004 24.05.04, 22:54
                Jeśli chodzi o marke aparatu to ja polecam olimpus.Mam taki,zdjęcia wychodza
                ładne,oczywiście można robic też czarno-białe,sepia czy jak to się tam nazywa smile
                różne formaty i kilka mniej przydatnych bajerów.Cena w granicy 1000 zł.Moje
                fotki na zobaczcie zrobione tym właśnie aparacikiem smile
    • beecia LUTY 2004 :-)) 24.05.04, 23:20
      Witam wszystkie mamuśki!
      Joasiu przyłączam sie do życzeń!
      Całuski dla Bobasków!
      My już jesteśmy po chrzcinach, uffff! Jakub dał popis w kościele, ale potem był
      już grzeczny.
      Jutro jedziemy do teściów (na 2 dni) bo u nas w domku strasznie głośno. Jest
      wymieniany dach i Maluszek nie może spać bo ciągle budzą go odgłosy. Dzisiaj
      przez cały dzień spał tylko na rękach. Więc znowu będę miała zaległości w
      czytaniusmile), bo nie będę narażać ich na koszty.
      W sobotę idziemy na przyjęcie weselne. Podałam mu więc dzisiaj mleczko NAN1 i
      dostał po jakimś kwadransie czerwonej wysypki, głównie na buzi. I co teraz,
      spróbować innego mleczka??
      @ już dostałam i czekam na następną. Gin powiedział że jeżeli nie będzie to mam
      się nie martwić i w dowolnym momencie zacząć brać Cerazette.
      Jeżeli chodzi o aparat to my mamy FinePix FUJIFILM. Można nawet nagrywać
      krótkie filmiki! i może też służyć jako kamera internetowa.
      Asiu z tym prezentem na Dzień Ojca to dobry pomysł ale co tu kupić?
      Zasmuciłam się zdając sobie sprawę ze "słów" Marty: "w życiu każdej matki
      chłopca przychodzi kiedyś ten moment, że przestaje byc najważniejszą kobietą na
      świecie". Ja chcę córcię!!!
      Już wyjaśniam - dopytywałam się o egzamin uprawniający do usługowego
      prowadzenia ksiąg rachunkowych. Jeżeli ktoś może mi napisać jak "wyglada" w
      praktyce ten egzamin na certyfikat księgowy będę wdzięczna: becia_k@op.pl.
      Pozdrawiam serdecznie!
    • iska_moniska do amatyldy :)))))))) 25.05.04, 09:25
      Jestes z Gdyni, wiec czy moglabys powiedziec, w ktorym sklepie widzialas
      smoka??? Czy orientujesz sie, gdzie jest najwiekszy wybor zabawek Tolo? Ja
      mieszkam w Baninie (koło lotniska w Rębiechowie) i w jednakowej odległośći od
      mojego domu jest zarówno Gdansk, jak i Gdynia.
      Szykują mi się pierwsze urodziny chrzesniaka i chcialabym mu kupic Tolo. Bede
      wdzieczna za podpowiedz.
      Ja juz raczej nic nie kupuje w necie, bo szlag mnie trafil gdy zobaczylam, ze
      taka niby okazja kosztowala mnie wiecej, niz zakup w sklepie.
      Pozdrawiam z Banina, w którym pogoda nie nastraja do spacerów.
      Monika z Tosiaczkiem
      • malwes Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 11:13
        Czekają na dostawę.... Ja dzisiaj dzwoniłam bo czekam na swoje 2 smoki i jeden
        mają a drugi ma przyjechać do nich dziś. Mówili, że złożyli zamówienie w Tolo
        więc pewnie jeszcze będą (faktycznie chwilowo nie ma na stronie) - nie wiem
        tylko czy utrzymają cenę 87zł.
        Dziewczyny, najlepiej zamawiać kilka sztuk (dogadać się z koleżanką). Od 199zł
        dostawa pocztą jest darmowo.

        Smok jest też na www.bobomarket.pl za 97zł, kto jest z W-wy to może odebrać
        osobiście w ich siedzibie na Ursynowie.

        Ja rzadko kupuję coś w necie ale robiłam już zakupy na www.baby.com.pl, na
        www.marko-wodzisław.pl i na allegro. Jak na razie nic się złego nie wydarzyło.
        Mam nadzieję, że ezabawki też mnie nie rozczarują i dostanę dwa smoki, tak jak
        zamówiłam i zapłaciłam z góry.

        Dziewczyny, dostałam od koleżanki 12 sztuk Pampersów (jej synek jest uczulony).
        Ona to też dostała w promocji...i były nie najgorsze ale to nie były te
        standardowe pampki nr 4 Total Care ani Active Fit - podobno były w białym
        opakowaniu - czy ktoś widział pampki w białym opakowaniu??? Ja nie - one
        wyglądały tak jak te Total Care ale były "mniej papierowe", lepiej chłonące i
        na całej zewnętrznej powierzchni miały nadruki zielonych listków a z przodu te
        obrazki były bardziej kolorowe - na 100% to nie TC ani AF bo mam i takie i
        takie...i wszystkie beznadziejne a te akurat były w miarę ok.

        Arch-Moniko,
        Ja wiem, że przy Cerazette to @ może być nieregularnie albo wcale ale z
        doświadczeń koleżanek częściej są to uporczywe plamienia niż jej brak. Ja
        zaczęłam brać od niedawna - przez 3mce nie dostałam @, po Cerazette też nie...a
        bez @ tak się dziwnie czuję, bo "nie wiem na czym stoję". Nie to, żeby mi się
        specjalnie tęskniło..... smile))))
        A słyszałyście coś o plasterkach Evra? Moja pani gin zaproponowała je po
        zakończeniu karmienia ale ja jakoś czuję się jak przyszły królik
        doświadczalny...i jakoś boję się, że momo zapewnień producenta to plasterek
        jest jakiś taki "niezbyt pewny". Co Wy na to?
        • arch.monika Re: Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 12:05
          Gosiu kiedy gin mi przepisywał cerazette powiedział ze najprawdopodobniej nie
          będę miała @, tak więc może ta reakcja jest częstsza niż plamienia? Osobiście
          na ten temat sie nie mogę wypowiedzieć bo chociaz je wykupiłam to z różnych
          powodów nie biorę (m.in.mam b.kruche naczynia krw. i boję się pogorszyc ich
          stan) O plasterkach nic nie wiem ale za to o zastrzkach które "absolutnie nie
          są dla pani, mają dużo skutków ubocznych"- tak usłyszałam od gin. Dodam że
          lekarz jest b.dobry i sprawdzony.Pa!!
          • malwes Re: Smoki Tolo - jeszcze będą na ezabawki 25.05.04, 13:09
            arch.monika napisała:

            > Gosiu kiedy gin mi przepisywał cerazette powiedział ze najprawdopodobniej nie
            > będę miała @, tak więc może ta reakcja jest częstsza niż plamienia?

            Hmmm...być może. Mnie tylko mówiła pani gin że będzie albo tak albo tak i ja
            nie pytałam co jest częstsze. To tylko z doświadczeń moich koleżanek
            wywnioskowałam, że plamienia.
            Co do zastrzyków to i ja i moja ginka jesteśmy bardzo na "nie". Raz dane i
            koniec, nie ma odwrotu i w przypadku jakichkolwiek skutków ubocznych, pozostaje
            ich "przebolenie" co może trwać m-cami. A tabletki zawsze można wrzucić do
            kosza. EVRA są w Polsce od niedawna. Dla zainteresowanych link:

            www.orthoevra.com/index_splitter.html
            Dziękuję za rady i pozdrawiam!!!

            PS. Żabka jest bardzo podobna do smoka. Krokodyl jest długi, leżący, mają ciut
            więcej "gadżetów". Żabka 99zł a krokodyl 104zł. Wybrałam kroka ale to on chyba
            pojedzie na chrzciny a smok zostanie dla Szymusia smile

            Mamy problem z chrztem. Konradowi w parafii nie chciano wystawić zaświadczenia,
            że może być chrzestnym, mimo iż tam był i chrzczony i bieżmowany. Ksiądz
            stwierdził, że skoro tam już nie mieszka to nie jest jego parafianinem.
            Hmmm...tu gdzie mieszkamy to ksiądz w ogóle nas nie zna. Rzadko bywaliśmy bo na
            weekendy jeżdziliśmy do miasta moich rodziców (tam zresztą braliśmy ślub) a
            przez ostatni rok to ja nie mogłam wychodzić, jak byłam w szpitalu to tam
            przyjmowałam komunię a potem jak mały był chory to jakoś nie myśleliśmy o
            zabieraniu go na mszę. A Konrad sam nie chodził. I co tu zrobić? Do kogo po tę
            kartkę?
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 25.05.04, 12:16
      Hej!
      Emma słucha tego co ja, ale woli raczej wolne piosenki, uspokaja się przy nich.
      Jej ulubioną piosenkarką jest Sarah Connor smile
      @ dostałam właśnie teraz i bardzo się cieszę, chociaż wcześniej w ogóle o tym
      nie myślałam, zapomniałam po prostu.
      Nie liczę na nic z okazji dnia Mamy, bo mąż za wielką wodą, chyba ze rodzice
      coś wykombinują, ale nie zależy mi na tym. Na Dzień Dziecka nie mam zupełnie
      pomysłów. Zresztą i tak nie miałabym kiedy ich zrealizować, bo dziadkowie i
      rozmaite ciotki już zapowiedziały przyjście.
      Pewnie temat już był, ale pogubiłam się - kiedy planujecie (i czy) zorganizować
      chrzciny? Jeśli jesteście już po, to jak wypadły? Emmę ochrzcimy dopiero za
      rok, już po powrocie do Polski i planujemy całkiem sporą imprezkę. Moja
      córeczka pojdzie do chrztu na własnych nóżkach smile
      pozdr.
      Julka, mama Emmy
      • malwes Smoków Tolo nie będzie :))) 25.05.04, 12:23
        Na ezabawki nie będzie ich do lipca - pani wyśle mi jednego smoka i zdjęcia
        dwóch różnych nowości, (żaba i krokodyl), ktore Tolo wprowadziła.
        Buuuu.... nie wiem czy oddać smoka na prezent czy sobie zostawić...Buuuu
    • aleksandraantek WREDNA MATKA 25.05.04, 13:03
      Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!
      Czy Wy wiecie co ja dziś zrobiłam?!? Walnełam mojego Antosia w głowe!!!
      Wiem brzmi okropnie - wyglądało jeszcze gorzej!!! Miałam go na ręku (leżał
      brzuszkiem do ziemi) i schylałam się do wózka żeby poprawić kocyk! Pociągając
      za kocyk schyliłam się i mój aniołek uderzył głową o kant krzesła!!!
      Dziewczyny!!! O mało nie umarłam - dobrze że pofarbowałam ostatnio włosy bo
      napewno osiwiałam!!! Antek w płacz (ja też ale już po uspokojeniu go oczywiście)
      musiałam go mocno przytulac i uspakajać a najchętniej to bym sobie sama ten
      durny łeb o ścianę rozwaliła!!!

      Wyrzucam z domu krzesła!!!

      Bardzo mi przykro że nie możecie kupić tych smoków! Ja go nie kupie narazie ale
      jest bardzo fajny (jest też smok tolo piramidka widziałyście???)

      Pozdrawiam Wszystkich!!!
      głupia Ola od Antka z guzem
      • kasiaczekroza do Oli 25.05.04, 14:29
        Olu nie zadręczaj się zrobiłas to nieumyślnie!!!Współczuję ci bo wyobrażam
        sobie co przeżywasz, jakbyś mogła to zapewne cofnełabyś czas, jednak nie ma
        takiej możliwości.Najważniejsze, że nic poważnego się nie stało.Ucałuj Tośka w
        tego guzka od nas, trzymajcie się!
        Kasia
        PSSpóźnione ale szczere życzenia dla Joasi, zdrówka dla Ciebie i dzieciaczka
        • malwes Luty 2004 25.05.04, 15:12
          Oleńko!
          Przeecież nie chciałaś!!! Każda z nas czasami nieumyślnie zrobi coś głupiego.
          Ja też już wiele razy płakałam z podobnych powodów - ostatnio chciałam na
          szybko sprawdzić stan pieluszki, zupełnie niehccący pociągnęłam nie tylko na
          falbankę w pampersie ale i za jąderko Szymka - musiałam go uszczypnąć dość
          mocno bo bardzo się rozpłakał i jeszcze długo "żalił" na rękach. Strasznie mi
          było przykro i też chlipałam.

          Joasiu T. - olejek Skarb Matki powinna Ci zamówić każda apteka. O ile się nie
          mylę ja zamawiałam tu:
          ul. Grójecka 122, tel. 823-51-34 – Pod Lwem
          Widziałam też w Smyku przy Kruczej.
          Możesz też w sklepie producenta przez internet:
          www.skarbmatki.pl
          Od 30zł dostawa gratis.
          Pozdrawiam,
          Gosia




          ul. Grójecka 122, tel. 823-51-34 – Pod Lwem

        • xemu Luty 2004 25.05.04, 15:13
          Dzień dobry wszystkim Mamom!
          Z góry życzę wszystkim wspaniałego Pierwszego Dania Matki smile
          Nie wiem czy coś się u mnie z tej okazji wydarzy (może jakaś
          niespodzianka....hmmm byłoby przyjemniesmile) ale ja już myślę co kupić mężowi na
          dzień ojca wink

          Oczywiście nawet nie usiłuję nawiązać do tej niezliczonej ilości tematów, które
          poruszacie ale spróbuję chociaż do kilku:

          - zabawki Tolo są fantastyczne - ja kupiłam Mikołajkowi żyrafę (w
          bobomarket.pl - polecam bardzo szybko i profesjonalnie) - bardzo ją lubi -
          zwłaszcza tarmosić jej szeleszczące uszy; smoka widziałam "life" jest super
          - mamy matę Tiny Love Odkrywczy Szlak - Mikołajkowi podobają się przyczepiane
          zabawki wydające różne dzwięki (zwłaszcza szczekanie psasmile - podoba mi się bo
          będzie na dłużej (różne kombinacje)
          - matę dostał Mikołajek na chrzciny od matki chrzestnej wraz ze srebrną
          miniaturką kilja golfowego (z piłeczką winkna którym wygrawerowane jest jego imię
          i data urodzenia - bardzo fajne połączenie - jeden prezent pamiątka drugi na
          teraz do wykorzystania
          - kosmetyków używamy następujących: mydło Bobas, oliwka Nivea, doraźnie
          Sudocrem i na słoneczko Vichy 60 dla dzieci (bardzo polecam super konsystencja
          zupełnie nie tłusta - Mikołajek uwielbia być nim smarowany na buzismile)))
          - używamy Pampersów i obecnie Huggies S&D (ale Pampersy dużo lepsze więc H. są
          tylko w czasie dnia kiedy Miki jest w domu) oraz chusteczki Pampers Sensitive
          (próbowaliśmy DZidziusia ale lepkie i niewygodne w użyciu)
          - na wakacje jedziemy na Mazury (wynajmujemy dom razem z przyjaciółmi którzy
          mają 10 miesięcznego bobasa) - nie mogę się doczekać!!!
          - ubranka i pościel małego pierzemy w Jelpie ale często ma kontakt np z naszą
          pościelą (praną w "normalnym" proszku) i nic mu nie jest,
          - -zaczęłam dawać Mikiemu soczek (ten Hipp'a jabł- win od 4 mies) rozcieńczony
          wodą mineralną (przegotowaną) i bardzo go lubi (zielonkawe kupki były po
          pierwszym razie teraz już sa ok) - mam tylko problem bo nie zawsze (właściwie
          prawie nigdysmile chce pić z butelki i muszę mu dawać łyżeczką - gdy mu ją
          wkładam do buzi (butelkę oczywiściesmile traktuje to jak świetną zabawę i ciągle
          się śmieje smile))))
          • tjoanna Re: Luty 2004 25.05.04, 16:13
            Cześć Dziewczyny!

            Dziękuję Wam bardzo za życzenia, ale mi miło smile
            Gosiu, dzięki za info o skarbie.
            Olu, no cóż, mi się niedawno coś podobnego przytrafiło. Szymonek co prawda nie płakał bardzo, ale miał na główce czerwony ślad, a ja w głowie czarne myśli.

            I muszę się Wam pochwalić: mój leniwy syneczek nareszcie podnosi główkę!! Tak naprawdę, wysoko, opierając się na przedramionach! Nie wiem jak to się stało, po prostu kilka dni temu, bez uprzedzenia nagle TO ZROBIŁ. Później niż większość dzieci, ale i tak jestem dumna jak nie wiem co smile

            Powiedzcie, czy Wy też jesteście zakochane w swoich dzieciach?? Bo ja Szymonka nie tylko kocham, ja za nim SZALEJĘ!smile Zachwyca mnie ogromnie i wzrusza, aż cała topnieję niekiedy.
            Nie miałam pojęcia, że to się tak emocjonalnie odczuwa.
            Pozdrawiam Was z bardzo pochmurnej Warszawy,
            Joanna
            • arch.monika Luty 2004 25.05.04, 17:23
              Drogie Mamusie!!!
              Olu od antka-dołączam się do słów otuchy, nic się nie martw,każdej mamie
              zdarzają się takie historie.Kilka tygodni temu przy obcinaniu paznokci musiałam
              obciąć też kawałek skórki, bo po chwili Dominika cała umaziała się czerwonymi
              kropkami, nawet nie wiecie ile krwi leci maluszkowi z tak drobnej ranki. Też
              się czułam do niczego i dałabym sobie obciąć cały palec byleby mała nie
              płakała. Niestety nasze dzieciaczki jeszcze nieraz doznają drobnych urazów z
              winy rodziców, tego się nie da uniknąć.

              Gosiu jeśli chodzi o zaświadczenie dla chrzestnego byliśmy w podobnej
              sytuacji, tyle że jeszcze musieliśmy wziąść pozwolenie na chrzciny w innym
              mieście dla malutkiej.Nie wiedzieliśmy gdzie się udać bo mieszkamy w
              Katowicach, zameldowani jesteśmy gdzie indziej, a na dodatek nie chodzimy do
              naszej parafii tylko obok do Bazyliki gdzie jest wspaniała atmosfera, na
              szczęście przyjęliśmy księdza z kolędę i to nas uratowało(nasze nazwisko było
              w karcie) Idzcie jak w dym do parafii gdzie mieszkacie powinni Wam dać
              pozwolenie.

              Joasiu od Szymka gratuluję postępów jakie robi Maleństwo. My też komletnie
              zwariowaliśmy na punkcie nasze córeczki. Och muszę kończyć bo o wilku mowa....
            • asialc1 Re: Luty 2004 25.05.04, 18:25
              Joasiu ja też jestem zakochana w swojej córci i szalęję za Nią smile) Życie bym za
              Nią oddała i kiedy widzę jak się śmieje i z każdym dniem robi coś nowego i jak
              ćwiczy żeby usiąść, jak jest przy tym uparta to o mało mi serce nie wyskoczy ze
              szczęścia i dumy. Czasami nawet łezka mi poleci i codziennie dziękuję Bogu, że
              obdarzył nas tak wielkim Skarbem.
              • kasiaczekroza Dzień Ojca 25.05.04, 18:34
                Na chcę zamówić kubek, albo koszulkę ze zdjęciem dzieciaczków na
                www.fotojoker.pl
                • asialc1 Re: Dzień Ojca 25.05.04, 22:26
                  Z tym kubkiem to dobry pomysł. Jesli pozwolisz to od Ciebie ściągnę. Mój mąż
                  zbiera kubki i sądze, że ten byłby Jego ulubiony smile))
                  • arch.monika Luty 2004 25.05.04, 23:22
                    Parę godz. temu zaczęłam pisać posta chwaląc w nim Dominikę że to takie to
                    grzeczne dziecko, że chyba chciała zrobic mi prezent na Dzień Matki bo zasnęła
                    w 15 min, kiedy usłyszałam donośny głosik mojego aniołka i wyobraźcie sobie
                    musiałam ją usypiać przez 2 godz!!!!!!!!!!!!

                    Ale a propos zwariowania na punkcie własnego dziecięcia to my też
                    mamy komletnego fioła. Dominisia - jest naszym promyczkiem,
                    słoneczkiem,jutrzenką, nadzieją i rzeczywistość widzimy w różowych kolorach od
                    kiedy ona jest na świecie!!!!smile))))))Najlepiej to obrazuje wiersz ze ślicznej
                    książki "Dziecko błogosławieństwem" <...zanim zostałeś poczęty,
                    pragnęłam cię.
                    zanim się urodziłeś,
                    kochałam cię,
                    zanim minęła pierwsza godzina
                    twojego życia,
                    byłam gotowa za ciebie umrzeć....
                    To jest cud życia.>
                    (M.Hawkins)
                    Piękny wiersz prawda? zawsze przy nim uronię łezkę (niejedną)

                    Ten pomysł z prezentem na Dzień Ojca- świetny ,też ściągnę.
                    Pozdrawiam Nika z Dominiczką( jeszcze śpiącą)

                    PS Acha dzisiaj skończyłyśmy 16 tydzień!!!!, jestem już całkiem konkretnym
                    bobaskiem,wszak to poważny wiek, nieprawdaż?????
          • asialc1 Re: Luty 2004 :)) 25.05.04, 18:16
            Witam wszystkie Mamy!
            Na Dzień Ojca nie myślałam jeszcze o prezencie. Może coś sama zrobię, na czymś
            odcisnę rączkę Natalki. Jeszcze nie wiem.
            Dziwię się Gosiu, że ksiądz nie chce dać zaświadczenia. Kiedy mnie poproszono
            na chrzestną to od roku mieszkałam w Warszawie i bez problemu z mojej parafii w
            Legionowie takie zaświadczenie dostałam. Już sama nie wiem. Niech Konrad
            spróbuje mimo wszystko iść do swojej obecnej parafii. Niech pogada z księdzem,
            może Mu je wystawi. Też robią problemy...
            Oleńko, nie miej wurzutów sumienia. Dobrze Cię rozumiem, ale to się zdarza. Nie
            zrobiłaś tego specjalnie i Twój Skarb na pewno nie ma Ci tego za złe.
            Uśmiechnij się i postaraj tak się nie przejmować. Na pewno nie jesteś wyrodną
            matką, tylko najlepszą jaką może mieć Twoja dziecinka smile)
            Czy Wasze Maluchy też są takie marudne jak brzydko na dworzu??? Natka dzisiaj
            nie wie co ze sobą zrobić. Jak uda Jej się zasnąć to nie śpi nawet pół
            godzinki. A dzisiaj ucięła sobie tylko dwie takie krótkie drzemki.
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 25.05.04, 19:09
      Ja po tym co sie dzisiaj stało wiem że Antek jest najważniejszy na świecie i że
      jest częścią mnie!!!
      Jestem pewna że nawet jak on juz bedzie dorosły i będzie miał własne dzici to
      każde jego uderzenie się w głowe będzie doprowadzało mnie do łez!!!
      A tak wogle to mam czasami go tak mocno uścisnąć z miłości że aż udusić - wiem
      że to okropne ale to silniejsze ode mnie (moja mama też mówi że tak by
      chciała)!!!
      Antoś już wesoły i uśmiechnięty i tylko ja na krzesła patrzeć nie mogę!!!

      Pozdrawiam Ola od Antosia
      Całuski dla Wszystkich Groszków styczniowo-lutowo-marcowych smile))))
      • mopek1 Re: LUTY 2004 25.05.04, 21:58
        Xemu! Chyba się nie spotkamy, bo dzwonili do mnie, że pompa zepsuta i nie
        plywamy jutro sad(((((((((((((( (qrcze nie mam malego Ł smile
        Fajnie, że sie uaktywnilas, bo juz myślalam, że z Krakowa to tylko ja taki
        maniak komputerowy smile Wiem, że jeszcze sa jakieś "ciche" Krakowskie
        czytelniczki naszego forum - może się spotkamy - szybciej niz Wa-wa smile))))))

        Teraz o dniu matki: u nas przenosimy obchody na poniedzialek smile Mam
        przyjaciólkę, której synek ma 4 tyg. i ide do niej na noc z Basią, bo nasi
        mężowie z okazji dnia ojca jadą na koncert Metaliki, a my sobie razem
        z "biustami na wierzchu" posiedzimy na kanapie i pogadamy o "starych
        karabinach" smile))))))

        A teraz historia mrożąca krew w żylach: wczoraj jak zwykle pojechalam na basen,
        wracam, a moje dziecko (uśmiechnięte!) ma na czole jakieś czerwone plamki, a
        mój mąż blady (?). Mieszkamy w dość dużym domu - my na górze, tesciowa na dole.
        mamy 3 psy i 3 koty. Odkąd urodzila się Basia wszystkie zwierzole mieszkaly na
        dole, bo jakos tak wyszlo (mama stwierdzila, ze nie będe miala czasu sie nimi
        zajmowac). Wczoraj mąż postanowil zapoznać Baśke z menażerią, wziąl ja w
        nosidle i zszedl na dól. wszystkie zwierzaki byly ok, poza jednym duzym psem
        (stary, do tej pory NIEZWYKLE SPOKOJNY)- który najpierw się trząsl, a po chwili
        poprostu się na nią rzucil! Naszczęście nic się nie stalo, delikatne zadrapanie
        w sumie od wczoraj już zeszlo, ale jak to uslyszalam zrobilo mi się
        autentycznie slabo, i omal nie upadlam. Mamy teraz powazny problem z tym
        pieskiem, jest z nami od zawsze i bardzo go kochamy, ale co będzie teraz nie
        wiem ???
        no to tyle horrorów wieczorową porą, pozdrawiam
        Marta
        • kajka.3 Nie ufajcie zwierzakom 25.05.04, 23:34
          Potrafią pokazać nagle swoją drugą naturę. Moją córeczkę drapnął łapą pies - najspokojniejsze zwierzę na całej ulicy. Miała wówczas 3 latka. Rozerwał jej powiekę lewego oczka na 3/4 długości. Do dziś dziękuję Bogu, że nic się nie stało z gałką oczną - nawet nie była draśnięta. Powiekę Ali zszyto w szpitalu. Dziś trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby zauważyć bliznę. Od tej pory uważam na wszelkie kontakty dzieci ze zwierzętami.
          Pilnujcie Mamusie swoich pociech. Dobrej nocy. Zamyślona Kasia.
          • morsk2 Re: LUTY 2004 26.05.04, 00:14
            Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta!!!
            Niech nam dzieciaczki rosną zdrowo i dają powody jedynie do radości!!!
            Ja też się przyznaję że szaleję na punkcie mojego Maleństwasmile
            Ukochany mężuś niestety stracił swą pozycję i teraz jest córeczka _ długo długo
            nic i dopiero ONsmile
            (sorry za interpunkcją ale właśnie mi szlag trafił klawiaturę i kropka i
            przecinek nie działają a małe litery muszę pisać z wciśniętym Caps Lockiemsad((
            Gosiu STRASZNIE szkoda że wątek na etata padłsad(( Niestety mój mężulek jest od
            trzech miesięcy tak zapracowany że żadko go widujęsad Nawet nas nie podczytuje
            czasami tylko zapyta co słychać na forumsmile))
            (dziś sobie nie popiszę bo ta klawiatura mnie dobijasad(()
            Monika
            PS W Gdańsku podobno Smoka można kupić w SMYKu w Alfa Centrum za sto
            dziewiętnaście dziewięćdziesiąt (shit! cyfry też nie działają!!!!)
            • kasiaczekroza mamom na dzień mamy 26.05.04, 08:21
              znalazłam w necie takie piekne opowiadanie, które wam kochane mamusie dedykuję
              w dniu naszego święta:
              ANIELSKIE DZIECIĘ
              Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
              zapytało Boga:
              - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro
              jestem takie małe i bezbronne?
              - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie
              czekał i zaopiekuje się tobą.
              - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
              uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
              - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego
              dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
              - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam
              języka, którym posługują się ludzie?
              - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
              słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.
              - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
              - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
              - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
              - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem
              - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
              - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie
              wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.
              W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i
              Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
              - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego
              anioła.
              - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "MAMUSIU"

              Piękne prawda?
              Pozdrawiam Kasia od Antoszka i Tuśki
              • aleksandraantek Re: mamom na dzień mamy 26.05.04, 08:41
                Kasiu!!! To jest naprawdę piękne!!! I żeby tak było naprawdę żebyśmy dla tych
                Naszych Maleństw były aniołami - czego Wam i sobie życze!!!
                Od mojego synka "dostałam" konwalie i kartkę z życzeniami z odciśniętą jego
                łapką!!! Ale dostałam przed chwilą coś jeszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Antek pierwszy raz wyciągnął rączkę i złapał zabawkę wiszącą nad nim!!! Może to
                podziałało wczorajsze mazanie dłoni farbą przez tatusia smile)))
                bo narazie łapie tylko jedną!!!
                Pozdrawiam Wszystkie MAMUSIE
                ola od Antka
                • zyt Re: mamom na dzień mamy 26.05.04, 09:07
                  Wszystkiego naj na dzień mamy dla mam.

                  Ja jakos nie bardzo przeżywam to święto, chyba za bardzo jestem z Magdą...
                  Sory ale nie cieszy mnie to .

                  Pozdrawiam Zyta
                  • kasiaczekroza Zyto, przytul Magdę 26.05.04, 09:20
                    Zyto, przytul Magdę ode mnie ona też ma dziś swoje święto, tylko nie ma przy
                    niej jej sneczka.Musi to być dla niej cos nieopisanie bolesnego,Bądź z
                    nią,wierzę że jeszcze nadejdzie dzień narodzin rodzeństwa Kubusia i będzie
                    mogła przelać na nie swą miłość.
    • iska_moniska DZIEŃ MATKI 26.05.04, 09:27
      Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie nasze życie.
      Ale i nasz stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem.

      TWOJE UBRANIA
      I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odkąd lekarz potwierdził,
      że jesteś w ciąży
      II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da
      III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje

      IMIĘ DLA DZIECKA
      I-sze dziecko - przeglądasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion sprawdzając
      jak to brzmi
      II-gie dziecko - ktoś powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce, więc
      możesz to być ty
      III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz palcem, to
      będzie.

      WYPRAWKA
      I-sze dziecko - pierzesz świeżo kupione ubranka, dobierasz kolorami starannie
      układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu
      II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka są czyste i wyrzucasz tylko te z
      najciemniejszymi plamami
      III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć różowych śpioszków?

      ZMARTWIENIA
      I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie, skrzywienie)
      bierzesz dziecko na ręce
      II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki grożą obudzeniem
      pierworodnego
      III-cie dziecko - uczysz starsze huśtania kołyską

      AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU
      I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt i terapię grupową dla
      prawidłowego rozwoju.
      II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt.
      III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej

      OPIEKUNKA
      I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunką, dzwonisz do
      domu 5 razy.
      II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniałaś zostawić opiekunce numer,
      pod którym będziesz osiągalna.
      III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko jeżeli zaistnieje
      konieczność wezwania pogotowia.

      W DOMU
      I-sze dziecko - spędzasz większą część dnia wpatrując się w dziecko.
      II-gie dziecko - spędzasz większą część dnia patrząc czy twoje starsze dziecko
      nie robi krzywdy młodszemu.
      III-cie dziecko - spędzasz większą część dnia chowając się przed dziećmi.
      • xemu Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 10:45
        Pierwszy Dzień Matki jest szczególny ale wyobraźcie sobie te bukieciki w małych
        łapkach za 2-3 latka (i może jakieś urocze wierszyki, potem laurki etc achhhh
        ale się rozmarzyłamsmileWszystkiego Dobrego Wszystkim Mamom smile
        -Mopku - dzięki za info o pompie (basenowej oczywiście) - zadzwoniłam i jak się
        okazało gdzieś zapodziali mój nr i nie zadzwonili - mam nadzieję, że za tydzień
        będziemy się pluskać (i wtedy już będzie cieplutko - podobno ok. 30 stC!)- aha
        i rany boskie z tym psem to na prawdę horror ale na cale szczęście dobrze się
        skończył uffff faktycznie zwierzątka sa nieprzewidywalne;
        -Gosiu - moja szwagierka też miała problem z zaświadczeniem że moze być
        chrzestną - ksiądz przeprowadził małe dochodzenie - czemu nie przyjmowała
        księdza etc - ale w końcu łaskawie dostała (myślę że w tej parafii gdzie
        mieszkacie od niedawna powinnaś dostać - powiedz po prostu że musi być z
        parafii do której aktualnie należysz i a, że dopiero się przeprowadziłaś ...)
        - z tym kubkiem dla taty fajny pomysł smile
        - tak tak słyszałam że małe dzieciaczki to meteopaci i się sprawdza Mikołajek
        też dzisiaj jest Maruderkiem wink ale całe szczęście nadciąga piękna pogoda (oby
        prognozy się sprawdziły!)
        Uściski,
        Monika
      • margoja Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 10:54
        Cześc mamusie!
        Już myślałam,że nigdy już nie będę na bieżącosmileCały wczorajszy dzień,
        oczywiście z przerwami,czytałam Wasze posty!
        I jestem Wam wdzięczna, że jesteście!!!!
        Jakoś jestem dziś w nastroju rozrzewnienia, czytając opowiadanie o Aniołach
        poryczałam się!!!
        Dużo radości od Waszych Maluszków Wam życzę!!
        Gosia od Antka (Ja też, a co!!!!)
        • margoja Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 16:14
          Ale wszystkie świętujeciesmile)
          nikogo przy kompie nie ma?
          Mam mały problem, na jednej piersi zrobiło mi się stwardnienie, takie podłużne,
          nie guzek, u góry, prawie sięga do dekoltu, nie boli, nie wiem co to, macie
          jakieś doświadczenie w takiej sprawie?
          Swiętujcie dalej!
          Pozdraiwam
          Gosia
          • malwes Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 16:25
            margoja napisała:

            > Ale wszystkie świętujeciesmile)
            > nikogo przy kompie nie ma?
            > Mam mały problem, na jednej piersi zrobiło mi się stwardnienie, takie
            podłużne,
            >
            > nie guzek, u góry, prawie sięga do dekoltu, nie boli, nie wiem co to, macie
            > jakieś doświadczenie w takiej sprawie?
            > Swiętujcie dalej!
            > Pozdraiwam
            > Gosia


            Wg mnie zatkany kanalik - weż laktator, jedną ręką ciągnij, drugą masuj to
            zgrubienie. Powinno zejść w ciągu ok 10 min. Jak nie to zadzwoń do połoznej,
            żeby się tam nie zrobił zastój. Mnie takie "podłużne" zgrubienia, właśnie
            zatkane kanaliki, położna kilkwidowala jeszcze w szpitalu. Wracało, ale po 3
            odetkaniach przestało. Możesz przed tym wziąć kąpiel albo obłożyć pierś czyms
            ciepłym
            P-praszam ale dziś mam b.zakręcony dzień - biegnę na rehabilitację ze sobą.
            Wszystkiego NAJ z okazji Dnia Matki !!!
            • amatylda Smoki Tolo raz jeszcze... 26.05.04, 19:18
              Było pytanie więc trochę późno ale odpowiadam - w Gdyni jest na ul.
              Świętojańskiej w Świecie dziecka po 121 PLN.
              Pozdrawiam
              Ania-Matylda
            • amatylda Re: DZIEŃ MATKI 26.05.04, 19:22
              Mimo naszego święta mam dziś okropny nastrój niestety z powodu pracy.
              Beznadziejna sytuacja z powrotem - chcę wrócić od września i wszytko się
              komplikuje. Nie ma tam dla mnie już miejsca, robi się chory klimat z
              podkopywaniem pod sobą dołków itp, bardzo niezdrowe klimaty a ja czegos takiego
              strasznie nie lubię. No i mam sp...ny (posypany pieprzem) humor! ;-(
              Momo wszystko życzę Wam wszystkiego naj (i sobie też)
              Buzi!
              Matylda
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 26.05.04, 21:40
      Witam wieczorowo!!!
      Mam nadzieje że w ramach NASZEGO święta dziś się wszystkie wyśpimy!!!
      Chciałam Wam tylko napisać bo dosłownie przed chwilą mi się przypomniało że dla
      mnie 26.05 to bardzo ważny dzień!!! Dokładnie rok temu zaszłam w ciąże!!!!!!!!!
      Oj jak ja bym chciała znowu być w ciąży i urodzić Antosiowi rodzeństwo!!! No
      ale niestety muszę poczekać smile))))
      Pozdrawiam Ola od Antka
      • asialc1 Re: LUTY 2004 :)) 26.05.04, 22:14
        Witam Mamusie w pierwszy nasz "Dzień Matki" smile)
        Wszystkiego naj, naj.... dla nas wszystkich smile
        Bylismy dzisiaj na kontroli u neurologa i oczywiście wszystko w porządku. Nasza
        córeczka jest zdrowa!!! smile))
        Dostałam też od Natuni fiołki w doniczce i cudowny uśmiech.
        Zapamiętam dzisiejszy dzień do końca życia.
        Jestem pewna, że Wy również.
        Byliśmy też u matki chrzestnej Natuni, bo Mała miała też dla Niej mały bukiecik
        stokrotek. W końcu to Jej druga mama.
        Monisiu ten wiersz Hawkinsa.... Nigdy wcześniej go nie czytałam. Bardzo piękny
        i wzruszający.
        Kasieńko a to o Anielskim Dziecku smile Bardzom chciałabym być dla Natuni takim
        właśnie Aniołem. Zrobię wszystko żeby nim być.
        Całuję Was mocno.
        Asia
    • beecia LUTY 2004 :-)) 26.05.04, 23:29
      Samych słonecznych dni i duuuużo radości dla wszystkich mam!
      Jakubek dziś po raz pierwszy przekręcił się na boczek i to był "prezent" dla
      mnie od niego.
      Łezka sie kręci w oku jak czytam
      "...zanim zostałeś poczęty,
      pragnęłam cię.
      zanim się urodziłeś,
      kochałam cię,
      zanim minęła pierwsza godzina
      twojego życia,
      byłam gotowa za ciebie umrzeć....
      To jest cud życia."
      Olu od Antosia - współczuję tego co przeszłaś. My też się dzisiaj
      zestresowalismy. Pojechaliśmy do przychodni na szczepienie z Jakubkiem.
      Smacznie sobie spał w foteliku, przyciągnełam fotelik bliżej drzwi samochodu,
      wysiadłam a mąż złapał za nie zablokowany uchwyt i Mały prawie wypadł! W
      ostatniej chwili mąż go złapał. Na szczęście się nic nie stało, Mały sie tylko
      obudził. Ta nasza bezmyślność... sad(
      A tak wogóle to też "oszaleliśmy" na JEGO punkcie. Zacałowałabym GO!!!
      Mopku to przykre że Wasz stary, niezwykle spokojny pies nie zaakceptował Basi.
      My mamy kaukaza i też się boję wszystkich spotkań Jakuba z psem. Naszczęście
      pies mieszka na dworze, ale nie wiem co będzie jak Maluszek będzie chodził.
      Martwie się trochę jak to będzie.
      Matyldo, wiem jak się czujesz bo sama podobną mam sytuację, z tym że "chory
      klimat" trwa już 3 lata a ja nadal tam tkwięsad(((( niestety.
      Niby ma być po staremu, czyli wracam na dawne stanowisko, ale ta atmosfera jest
      nie do zniesienia. Mam nadzieję, że ze stresów nie stracę mleczka jak wrócę do
      pracy.
      Wpadliśmy tylko na noc do domku, jutro znowu jedziemy do teściów, bo remont
      nadal trwa.
      Trzymajcie się cieplutko, całuski od Jakubka!
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 27.05.04, 12:38
      Dziewczyny gdzie Wy jesteście????
      Jakoś tak smutno się tu robi - niby wprosiłam się do Was na forum nie dawno ale
      już tak się przyzwyczaiłam że już bez Was żyć nie moge!!!!!!!
      No piszcie coś!!! Cokolwiek!!!
      Ja Wam mogę napisać że byłam dziś na zakupach w sklepie z używaną odzieżą
      (niestety nie mam kasy żeby ubierać Antka w Mother care sad(( )!
      I uwaga kupiłam mu 2 pary ogrodniczek + 2 koszule w kratę marki H&M i do tego
      pajacyka i kamizelkę Marks & Spencer (nie wiem jak to się pisze) no i
      zgadnijcie ile wydałam - gdybym kupowała w tych sklepach to pewnie 300-400zł -
      a zapłaciłam 75zł!!!
      No i tu mam pytanie czy kupujecie w takich sklepach???
      Pozdrawiam Ola od Antka
      PS. Po uderzeniu w głowę śladu nawet nie ma a Antoś jest w super humorze - więc
      już się nie martwię! A co do psa to my mamy dużego kundla - bardzo lubi Antka i
      nie wykazuje żadnej agresji (nigdy nie zostawiam ich samych!!!) za to bardzo
      pilnuje jak ktoś obcy bierze małego na ręce!!! Gorzej u moich rodziców bo mają
      młodą suczkę Golden Retrivera która poluje na Antka zabawki najchętniej to jego
      by ponosiła w zębach więc muszę bardzo uważać!!!
      Całuski dla wszystkich "GROSZKÓW"
      • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 27.05.04, 12:48
        Wystraszyłyście mnie tymi psami, że hej.My mamy na podwórku 8 letniego owczarka
        niemieckiego, wychowywał się razem ze starszą córką.Pilnował jej, szczekał na
        nas gdzy płakała, jakgdyby chciał powiedzieć" no zróbcie coś!"Będąc w ciązy
        bałam się jak przyjmie Antosia.Teraz widzc fotelik lub wózek obwąchuje go i
        odchodzi, mąz próbował ich zapoznać(Brutus w kagańcu, a Antek w foteliku) ale
        pies stanowczo udawał, że Antka po prostu nie ma. Wykręcał łep i już.zobaczymy
        jak to będzie jak Antoś zacznie rozrabiać.

        Nie ma jak u mamy...Wczoraj byłam z mężem i dzieciaczkami u swojej mamy i było
        tak fajnie, ze ech...A propo`s składałyście zyczenia teściowym? Ja tylko
        telefonicznie.
        Podrowienia.
        Dziewczyny popieram Olę uaktywnijcie się nic wam nie grozi za pisanie postów,
        słowo zucha.

        Kasia od Tyśki i Tośka
        • margoja Re: LUTY 2004 27.05.04, 15:15
          hej, jak nic nie grozi to pisze smile)
          Moge sie pochwalic, ze mam w koncu wszystkie egz zdane i absolutorium !!smile
          teraz już tylko (sic!)praca magisterska i studia z głowysmile))) Łatwo się pisze
          trudniej zrobić sad(

          Aha jeszcze chciałam się zapytać co z wątkiem o obiadkach, trzyma się jeszcze?
          i jaki to był link?
          Ja cuduję dziś udka kurczaka duszone z ryżem.
          A i jeszcze dziewczyny jecie już wzystkie warzywa, kapustę, kalafior, bo ja nie
          wiem czy można?

          Do Gdynianek: Szykuje się ładna pogoda, może tak spotkanko?
          Pozdrawiam
          Gosia i Antek
          • natder Re: LUTY 2004 27.05.04, 17:08
            Witam Mamusie,
            Jak minęło Wam to pierwsze święto???
            To nie był mój pierwszy Dzień Matki, ale pierwszy raz obchodziłam je
            jako "podwójna" mama... Z samego rana dostałam od Nataluśki jakiegoś
            pieczołowicie przechowywanego na tę okazję batona smile)) Najbardziej życzyłabym
            sobie i wszystkim mamom, żeby nasze maluszki były zdrowe, a cała reszta już
            mniej ważna.
            Zytko pozdrów serecznie Magdę, Dzień Dziecka się zbliża, strasznie jej musi być
            ciężko w takich chwilach sad((
            A koleżanki-forumowiczki chyba nam się wyeksploatowały wink(albo pogoda ładna
            się zrobiła i wszystkie szaleją na spacerach - ja dziś niestety wracałam
            biegiem, bo lunęło nagle i niespodziewanie).
            Jakie prezenty szykujecie swoim maluszkom z okazji ich pierwszego, tak ważnego
            święta???
            Pozdrawiam cieplutko, Ania z Malwiną, co to po młodej kapuście autorstwa
            prababci zamieniła się w Albertynę P. smile))
          • katstud Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 17:11
            czesc Dziewczyny !!!

            Słuchajcie mam problem: moja Jula (ur.09.02.2004) czesto jak nie moze zasnac
            zaczyna plakac. Najcześciej wieczorem, chociaz zbiera sie juz jej od poznego
            popoludnia, i po kapieli o 19 zaczyna sie............ jest zmeczona, ale nie
            moze usnac, wszystko ja drazni. Brzuszek jej nie boli, jest najedzona i nawet
            niekiedy noszenie na rekach nie pomaga ;-(( Trwa to tak okolo 10,15 minut i
            zasypia.Potem juz jest dobrze, budzi sie o 2 , a potem o 7 rano. Nie wiem co mam
            z tym zrobic, probowalam juz wielu sposobow, a jak widze jak placze to serce mi
            sie kraje. Ostatnio nawet niestety jak w ciagu dnia jest zmeczona to tez jest
            placz;-(((( POMOZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!
            • tjoanna Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 18:31
              Znam taki płacz ze zmęczenia, ale u nas zawsze pomaga noszenie - Szymonek zasypia wówczas prawie natychmiast. Myślę, że Jula z tego po prostu "wyrośnie".

              Olu od Antka, ja też mam większość rzeczy używanych - po rodzinie, ale że chyba już nie mogę na nie liczyć, a nie znam w okolicy sklepu z używanymi dziecięcymi, kombinuję coś przez sklepik edziecka. Nie czuję się z tego powodu źle smile

              Życzenia złożyłam tylko mamie, teściowej nie. Nawet mi to nie przyszło do głowy! Mąż jej złożył wink

              Gosiu od Antka, gratulacje!! Jak Ty to zrobiłaś??

              Aniu, my na dzień dziecka chyba kupimy bardzo tu zachwalanego smoka tolo.

              A wiecie, że Szymonek od niedawna śmieje się tak naprawdę-nie tylko uśmiecha? To jest przecudowne!
              Wrzuciłam świeże zdjęcia na zobaczcie. Można podziwiać smile

              U nas ohydnie, ciemno i deszczowo, też uciekałam ze spaceru.
              Pozdrawiam,
              Joanna z kimś fajnym na kolanach
              • pietka111 Re: Płacz;-(((LUTY 2004 27.05.04, 19:33
                witam wszystkie mamusie i ich bobaski
                ostatnio nie miałam czasu zajrzeć do kompa i szok
                tyle postów ...smile
                no ale nadrobiłam zaległosci i wszystkie przeczytane
                na "zobaczcie" wrzuciłam aktualne zdjecia Przemusia wraz z mamą i tatą smile

                mój maluszek płacze tylko z 3 powodów: jak chce jeśc - wówczas mama reaguje szybko
                jak boli brzuszek - wówczas tata nosi głowką w dół na przedramieniu
                albo jak chce spać - jest zmęczony - wówczas mama daje cycka na minutkę i spi
                albo przez chwilę kołyszę na rękach i też zasypia

                w niedzielę idziemy pierwszy raz na basen
                i jutro będę poszukiwać specjalnych pieluch
                może mamy z trójmiasta doradzą gdzie ...
                tylko ze dzis otrzymałam informacje że jedno dziecko na tym basenie zaraziło się
                gronkowcem i nie wiem co robić
                może któraś mama z trójmiasta zna ten basen w Gdyni Witominie, na Chwarznieńskiej?

                co do mycia maleństwa używam specyfików johnson&johnson i jest wszystko ok
                a co do prania piorę razem z naszymi ciuszkami w zwykłych proszkach i też jest ok

                na dzień dziecka zgapiam od Was i też mały dostanie smoka TOLO
                zobaczymy czy się spodoba

                mam pytanko odnośnie kupek - mojemu maluszkowi jakieś 3 tygodnie temu
                pozmieniało sie z dnia na dzień i tak jak wcześniej robił 10 kup dziennie to
                teraz 1 kupa na 3 -4 dni
                no i tutaj pytanie - bo i ta kupka sie zmieniła - na taką bardziej dorosłą i w
                konsystencji i w zapachu
                czy Wasze maleństwa też przeszły taka zmianę?
                po tej zmianie mój maluch przytył 520 gram w ciągu 1 tygodnia

                pozdrowienia
                z zimnego Gdańska
              • arch.monika Jeszcze Dzień Mamy 27.05.04, 19:38
                Cześć Dziewczyny Drogie!!!!
                Wczoraj miałam tak szalony dzień że nawet nie zdążyłam podejść do
                komputera i zobaczyć co się dzieje na naszym forum, dzisiaj jesteśmy u
                teściów,ale na szczęście mają stałe łącze , no to mogę pisać...

                Trochę późne ale gorące życzenia abyście zawsze były przynajmniej tak
                szczęśliwe, jak w ciągu ostatnich miesięcy, no i oczywiście dużo zdrowia dla
                dzieciaczków i dla ich mam!!!!!!!!!!smile))))))))))

                Jeżeli chodzi o płacz przed zaśnieciem to myśmy właśnie coś takiego wczoraj
                przechodzili, miałam nadzieję że Dominika na Dzień Mamy zrobi mi jakiś prezent,
                ale ona najwyraźniej chciała ten dzień przedłużyć w nieskończoność. Zawsze ok 8
                zasypia, a wczoraj o 11 jeszcze nie miała na sen ochoty. Wyprawialiśmy cuda,
                nic nie pomagało, no i skończyło sie brutalnie Viburkolem, po którym
                wycieńczone dziecko i równie wycieńczeni rodzice mogli wreszcie odpocząć.
                Teraz znowu muszę lecieć bo malutka wariuje, jutro mam nadzieję dokończę..
                Pozdrawiam Mamusie i Dzieciątka.. Nika

                • kasiaczekroza Re: Jeszcze Dzień Mamy 27.05.04, 20:28
                  Margoju, gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!Podziwiam
                  Nasz Antek też się śmieje głośno i uroczo, ma też łaskotki.Czasami mogłabym go
                  całować czały czas.
                  Na dzień dziecka jeśli się uda smok tolo albo coś tiny love a ze starszą córę
                  do kina na pokaz przedpremierowy Harego Potera/
              • asnopki do Joanny 28.05.04, 10:41
                witaj Joanno od Szymonka!!!
                już dawno chciałam nawiązać z Tobą kontakt (ale mam tak mało czasu na forum sad).
                bardzo się ucieszę jełi będziesz mogła podać mi swoj nr GG.Od ponad miesiąca
                już pracuje(razem z Mateuszkiem)Mój nr1738183
                Bardzo dziękuje.

                Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkie Mamusie!
                jesteście takie kochane dla swoich Maluszków!
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 27.05.04, 20:27
      Cześć Dziewczyny!!!
      Zobaczcie nowe zdjęcia Antka - wstawione przez osobę "fanklubantka"!!!
      Będziecie wiedziały jakiej drużynie kibicuje Antek z tatą!!!
      Pozdrawiam Ola od Antka
      PS "fanklubantka" to nie jest mój mąż - sami się zdziwiliśmy tymi zdjęciami!!!
      • asialc1 Re: LUTY 2004 :) 27.05.04, 22:48
        Cześć Dziewczynki!
        Nasza Natalka też płacze jak jest bardzo zmęczona i nie może usnąć, albo
        jeszcze nie chce. Na ogół jest to wieczorem. Biorę Ją wtedy do sypialni, obie
        się kładziemy w naszym łóżku, przytulam Ją i daję smoka (nie przepada za nim).
        Zaczynam śpiewać kołysanki i zaraz zasypia.
        Olu, jak też mam sporo używanych ubranek i wcale nie są gorsze od tych drogich.
        Większość z nich jest prawie jak nowe.
        Aniu, jeszcze nie wiem dokładnie co zrobimy w Dniu Dziecka. Jesli będzie ładna
        pogoda to na pewno wypad za miasto. Oczywiście kupimy Natuni coś fajnego, może
        sami coś zrobimy. Mam kilka pomysłów, ale napiszę Wam jak zdecyduję.
        Olu, zdjęcia Antka bombowe! smile)
        Pozdrawiam. Śpijcie dobrze.
        Asia

        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
        • asialc1 Re: LUTY 2004 :) 27.05.04, 22:49
          Zapomniałam dodać, że Natunia też już się głośno śmieje smile)
      • morsk2 Re: LUTY 2004 27.05.04, 23:47
        Margoju! Gratulacje!!!smile)) No to kiedy spotkanko???
        Czy któraś z Was wie jakie są prognozy co do pogody??? Bo ja mam już dość tego
        zimnego maja!!! Wczoraj i przedwczoraj zmokłam na spacerze, więc dziś Młoda
        została tylko wystawiona na balkonsad
        Dzień Matki u mnie przeleciał w zasadzie niezauważeniesad Mężuś taki
        zapracowany, że biegiem oblecieliśmy obie nasze mamy, a potem pojechał na
        biznesowy obiadek i wrócił jak spałamsad Nie wpadło mu do głowy, żeby kupić
        jakiegoś badylka, nie mówiąc o mazaniu małych łapek farbąsad((
        No, ale w takim razie nie muszę niczego wymyślać na Dzień Ojca...
        A na Dzień Dziecka też chcemy, żeby Wika, jak połowa dzieciaczków tutajwink,
        dostała Smoka Tolo (Aniu-Matyldo jaka decyzja - dogadujemy się?)
        Olu od Antka - strasznie dużo wydałaśwink)) W moim ulubionym szmateksie w soboty
        jest przecena 50% i wtedy za ok. 30 zł można kupić z 10 ciuszkówsmile)) Dawno tam
        ne byłam, większość ciuszków kupowałam przed urodzeniem Wiki (głównie H&M i
        KappAhl), ale chyba wybiorę się znowu, bo ona strasznie szybko rośnie i
        zaczynamy mieć braki w bluzeczkachsmile
        Na początku miałam wyrzuty, że wyrodna jestem i dziecku żałuję, ale jak widzę,
        że niektóre rzeczy zdąży założyć 2-3 razy, to wiem, że to była dobra decyzja.
        Np. welurowa sukieneczka, którą nabyłam za jakieś 3 zł została założona 2 razy.
        Ciekawe czy więcej razy zdążę Wice założyć sukienkę z Mothercare, którą dostała
        od chrzestnej?
        Dziewczyny, a jakie rozmiary noszą teraz Wasze maleństwa? Bo ja jakieś 3 tyg.
        temu kupiłam 2 body z długim rękawem rozm. 74, z myślą, że będą ciut przyduże,
        a były bardzo w sam raz i po trzech założeniach już za małe... (no i znowu się
        potwierdziło, że nowych kupować nie wartosad)
        Dziś rano córeczka mnie rozśmieszyła, bo oderwała się od karmienia i zaczęła
        zagadywać głośno do lampysmile)) I jak śmiała się do niej na cały głos!smile)) Nie
        wiedziałam, że nasz żyrandol jest tak fascyującywink))
        Powiedzcie mi kiedy powinien być jakiś kolejny "skok żywieniowy"? Bo dziś Młoda
        jak się przyssała po południu, to nie chciała skończyć - wstrętna matka
        odstawiła po ponad 40 min. Potem była kąpiel i jedzonko na noc - znowu ponad 40
        min.!
        No, rozpisałam się, a tu czas iść spać...
        Miłych snów!
        Monika
        • malwes Re: LUTY 2004 28.05.04, 07:29
          Witajcie,
          Ja szybciutko bo ostatnio mam sporo pracy a to codzienne bieganie na
          rehabilitację strasznie dezorganizuje mi dzień.

          Oglądałam zobaczcie chyba, ze 100 razy...ktoś miał rację pisząć, że dzieci
          Lutówek 2004 są najpiękniejsze na świecie ! smile) Jak wszystkie dzieciaczki
          zresztą smile) Tjoasiu - Szymon jest strasznie podobny do Ciebie (mój do mnie ani
          trochę smile) - ten ostatnio portrecik przepiękny i bardzo widać tę podobiznę.
          Qrcze - teraz wyraźnie widać, jak Wasze maluszki zmieniają się z dnia na dzień.
          Szkoda, że nie wszystkie Mamy są na Zobaczcie bo ja bardzo lubię się doszukiwać
          podobieństw... głównie dlatego, że jak mój Szymon się urodził, to był
          podobny "całkiem do nikogo" - dłonie i paznokcie miał tylko męża. Za parę dni
          zaczął wyglądać "identycznie" jak mój tata a za kolejne dni jak tata męża -
          teraz wszyscy mówią, że wykapany tatuś choć są i tacy, którzy mówią, że podobny
          do mnie a do taty mniej ale ja tego nie widzę, choć wydaje mi się, że ma moje
          (a w zasadzie chyba mojego taty) usta.

          U mnie Dzień Matki też troszkę jak u Morska sad( - tatusia zobaczyłam niemalże w
          środku nocy i okazało się, że Szymon ma dla mnie ogrooooomną czekoladę, choć
          szczerze mówiąc marzyłam o czymś ciut bardziej romantycznym smile)) - a czekolada
          niestety tylko przypomniała mi o zbędnych kilogramach.

          Wczoraj przyjechal do mnie smok Tolo - cudo! Będzie dla Szymka na DD. Krokodyl
          Tolo natomiast mnie rozczarował - nie będzie prezentem na chrzest - to jest
          zabawka dla 3-8mcznego dziecka i pojedzie w prezencie do mojej koleżanki ze
          szpitala. Smok jest piękny ale też zaczęłam się zastanawiać, czy dla rocznego
          chłopca to przypadkiem nie jest już troszkę "zbyt dziecinne". Co o tym sądzicie.

          Z chrztem i karteczką niepotrzebnie się denerwowałam - okazało się, że bez
          problemu właśnie wystawił ją ksiądz nie z parafii męża i nie z "terytorialnie
          poprawnej" tylko ten, który nas zna i gdzie braliśmy ślub.

          Co do ubranek to zdarza mi się popaść w wariactwo i wydać "fortunę" na
          coć "markowego" ale większość ubrań Szymon nosi używanych - tylko, że ja nie
          chodze do sklepów z używaną odzieżą tylko sklep przychodzi do mnie smile)) - po
          prostu odkupuje prawie wszystko od koleżanki, która ma synka starszego 4 m-ce.

          Muszę kończyć...a miało być krótko smile)
          Gosia
          • mopek1 Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:04
            Witam z nowego kompa smile Tzn jest stary, ale wyjęto z niego parę rzeczy,
            dołozono nowe, a poza tym mąż kupił sobie laptopa i ten jest już TYLKO MÓJ smile)))
            Z okazji Dnia Matki mój mąż wpadł koło południa "jak po ogień" - bo tez
            należymy do tych rodzin gdzie "ktoś pracuje, by nie pracować mógł ktoś". Więc
            wpadł z doniczkowym ładnym kwiatuszkiem i powiedział: "Plaskatek prosił, żebym
            właśnie takiego dla ciebie kupił, będzie rósł razen z Plaskatkiem smile, aha!
            przypomnij Plaskatemu jak sie obudzi, że wisi mi kasę za tego badylka smile"
            No i moje dziecko chyba to sobie wzięło do serca, ba całe popołudnie była
            marudna i płacząca - biedna nie wiedziała skąd tę kase dla ojca skołować smile)))
            Na płacz "ze zmęczenia" błyskawicznie pomaga noszenie - zasypia na rękach po 1-
            2 min. - tylko potem jest mały problem jak ją odłożyć do łóżeczka (kolec!)
            Kupy nam się zmieniają chyba od wczoraj, bo właśnie zmieniałam pampka i kolejny
            pusty!! (Jeszcze tydzień temu nie do pomyslenia)
            Margoja! Gratulacje! No ja to chyba zapomnę literek, strasznie mnie męczy brak
            czasu na rozwój, bo przedemną jeszcze 8 m-cy, żeby się analfabeta nie zrobił...
            A teraz o mojej mamie (lepsza niż niektóre teściowe!): Wczoraj małą trochę
            bolał brzuszek, a wieczorem kiedy ją usypiałam zadzwoniła moja mama i
            rozmawiała z meżem, zapytała o Basię i jak się dowiedziała o tym to zapytała
            zatroskana czy nie powinniśmy iść z nią do lekarza (!!!) na co Michał - że ona
            właśnie leży z lekarzem - na co moja mama: no, tak wiem, ale idźcie może lepiej
            do lekarza!
            Fajne co smile)))))))
            Pozdrawiam
            Marta
            Ps
            Jeszcze nie mamy planów na Dzień Dziecka, mój mąż twierdzi, że Plaskatek to ma
            Dzień Dziecka codziennie smile))))
            • margoja Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:32
              cześć dziewczyny,
              Dzięki za miłe słowa, sama nie wiem jak to się wszystko udałosmile

              Co do ubranek, to na razie kupowaliśmy te na sam początek, później dostalismy w
              prezencie dużo, od kuzynek i znajomych po ich maluchach i jakoś to szło, teraz
              powoli zaczynają się kończyć, powoli się wybieramy do H&M, podobają mi się te
              ubranka i wcale niewysokie ceny.
              Co do rozmiaru, to 68 już jest na styk, 74 jest ok, niektóre ubranka ma już
              nawet na 80, ale to chyba rozmiarówka jakaś "lewa"smile)

              Słuchajcie, czy któras używa podgrzewacza do butli? Jakiej firmy? czy się
              sprawdza?Mój mąż wymyslil,że jakbyśmy to mieli, to mogę mu na noc zostawic
              butle on to bedzie podgrzewał (bez latania do kuchni non stop) i dawał małemu,
              a ja bym mogła całą noc spać!!!!
              Fajnego mam męża nie?

              Aha poradzcie co kupic szwagrom na 10 rocznicę slubu? Ja myślałam o jakims
              robocie kuchennym, ale nie wiem czy to dobry pomysł.
              Mały się obudził i wyciąga fajnie)), może uda mi się wysłać zdjęcia,
              popróbuję...

              To na tyle, miłego dnia!
              w Gdyni słoneczko i się ociepla,
              Gosia od Antka
        • aleksandraantek Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:10
          Witam!!!
          No to rzeczywiście przepaciłam za ubranka!!! hehehe!!! Koło mojego domu jest
          szmateks ale bardzo kiepski a do tego w którym kupuje ciuszki muszę dojechać -
          ale i tak się opłaca!!! Niestety nie mogę liczyć na ciuszki od kogoś z rodziny
          ani od koleżanek bo jestem jedną z pierwszych mam!!!
          Co do śmiania się Antka to pierwszy raz mu się udało dokładnie 1 maja!!! Dzięki
          babci która łaskotała go w stopy - usiłowałam to nagrać na kamerę ale troche mi
          nie wyszło bo sama się śmiałam (i teraz "lata" obraz)!
          Ale ten śmiech dzici jest cudowny - taki beztroski i spontaniczny!!!
          Pozdrawiam Ola od Antka
          • margoja Re: LUTY 2004 28.05.04, 10:36
            Zapomiałam napisac,że mój Antos tez się na głos śmieje, po raz pierwszy 22
            maja, jak go tatus masował-łaskotał po kąpaniu, bylismy w szoku i smialiśmy się
            razem z nim, aha jeszcze się śmieje jak do niego śpiewam (ciekawe dlaczegosmile!
            • asialc1 Re: LUTY 2004 28.05.04, 14:28
              Cześć Mamy!
              Gosiu my używamy podgrzewacza firmy Philips i jesteśmy zadowoleni.
              W końcu się ociepliło. Chcieliśmy wybrać się na majówkę, ale wcześniej nic z
              tego nie wyszło, a teraz koniec maja.
              Moja Natunia właśnie bawi się na macie i słucha piosenek po swojemu
              podśpiewując smile))
              Na razie kończę, bo Mała chyba ma ochotę przytulić się do mamy
              • kajka.3 Reminescencje z Dnia Matki 28.05.04, 15:31
                Wracając do tych miłych chwil... Słuchałam, jak dzieci z Agaty klasy (III) śpiewały "... a kwiatki Matki pozostały świeże, bo każda Matka umie kochać szczerze..." i łzy jak grochy lały mi się po twarzy (dopiero teraz doszłam do siebie, więc piszęsmile)). Dostałam kwiaty, laurki, całuski... Ech Mamy - wszystko przed Wami.
                Margoju - ode mnie też przyjmij gratulacje. Wiem jaki to wysiłek.
                Link do obiadków podaję:

                forum.gazeta.pl/info/elementy/kropka.jsp
                muszę przyznać, że zainspirowały mnie niektóre przepisy, niebawem coś tam dorzucę.
                Mateuszek też się głośno chichocze, szczególnie wtedy, kiedy bawimy się w "a kuku!!".Kocham go tak mocno, że nie wiem jak to opisać. Miłość chyba mnoży się przez lata i ilość dzieci. I cierpliwości mam więcej do moich pociech... Malucha się naprzytulam za wszystkie czasy, a z dziewczynami poważne rozmowy sobie ucinamy. O chłopakach na przykład...
                No, ale i o tego najstarszego trzeba zadbaćsmile)) i jakoś obiadek wyczarować (oczywiście w 30 minutsmile))
                Prawie 20 st C. Pozdrawiam. Kasia.
                • kajka.3 link do obiadków 28.05.04, 15:38
                  Sorry, niewypał!
                  Prawidłowy link podaję:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=12451346
                  Kasia
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 28.05.04, 15:25
      My używamy pogrzewacza Aventu - bardzo dobry i mieszczą się w nim duże butelki
      Aventu i Nuby (na które się "przerzucamy")!!!Ja na wyjazdach trzymam w nim wodę
      w nocy żeby tylko dosypać proszku i jedzonko gotowe!!!Bo w domu używamy
      mikrofali!!!A może któraś z Was używa niani elektronicznej i mogła by mi
      polecić - bo znalazłam na allegro philipsa za 345zł taką z interkomem ale może
      warto kupić jakąś innej firmy?
      Antek nosi rozmiar 68-74 i moim zdaniem coś jest nie tak z rozmiarówkami bo ma
      body na 56cm które nosi od urodzenia i są dobre a ma też takie na 74 które mają
      za krótkie rękawki smile))
      Napiszcie proszę ile ważą i ile mają cm Wasze Maleństwa bo mój Antek już do
      maleństw nie należy i jest przwie na 90 centylu - zaczynam się martwić!!!
      Pozdrawiam Ola od Antka
      PS. Pytam Was a sama nie napisałam że Antek (2 tyg temu) ważył 7300g i miał 65cm
      • frytkal Re: LUTY 2004 28.05.04, 16:34
        Witam serdecznie. Chciałabym się do Was dołączyć, o ile pozwolicie... Mój
        Radzio urodził się 13 lutego, w piatek. Ważył 4.650g i wysoki był na 63cm.
        Teraz też jest dużym "facecikiem" i do tego bardzo silnym. Uparcie ćwiczy
        siadanie, przewroty z plecków na brzuszek. Uwielbia się śmiać, podrywa
        pielęgniarki w przychodni (na ładne oczy). A Jego idolką jest starsza o 2 lata
        i 8 m-cy siostra. Uwielbia spać - zwłaszcza na spacerach i w ramionach tatusia.
        Jest bardzo pogodnym Maluchem.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie młode mamy!
        • margoja Witamy nowe mamusie! 28.05.04, 17:57
          Pozdrawiam wszystkie nowoprzybyłe na wątek mamusie! Razem łatwiej! (jak to
          zabrzmiałosmile))
          Oj widzę,że dzis pustki przy komputerkachsad
          No nic, idę na kawę (bezkofeinowąsmile
          Gosia
          • margoja Re: Witamy nowe mamusie! 28.05.04, 17:59
            aha, dzieki za info o podgrzewaczach, i za link na obiadki, ide czytac...
    • arch.monika Re: LUTY 2004 28.05.04, 18:38
      Cześć Mamusie z dzieciaczkamismile)))))))
      Pogoda fatycznie paskudna a podobno lato tego roku też ma być nieciekawe.Do
      upałów specjalnie nie tęsknię tym bardziej że mała jest "zwierzątkiem
      zimnolubnym" i już wyobrazam sobie jak to wstajemy o 7 rano na spacerek
      uciekając przed gorącem , ale z drugiej strony co to za maj kiedy w domu trzeba
      siedzieć w swetrach...

      Jęzeli chodzi o elektr. nianię to my mamy Angel Care w zestawie z sensorem
      oddechu i musze przyznać jest w porzo, tyle że Dominika nie śpi w swoim łóżeczku
      no więc nie mamy okazji wykorzystać wszystkich funkcji.

      Ciuszki w większości to spadek po kuzynostwie Dominisi,kilka rzeczy
      pokupowaliśmy sami ale nie trafiliśmy na ulubioną markę, bo w Katowicach
      niestety nie użyczysz ani H&M ani Mother Care,a Chicco na polskim rynku z
      cenami ciuszków zdecydowanie przesadza.

      Mopku woja mama jest superowa, nie ma to jak wiara rodziców we własne dzieci!!
      Jak miałam 10 lat i na poważnie zainteresowałam się rysunkiem , "spłodziłam"
      cudnego wg. mnie źrebaczka, ale pokazujac go majemu tacie usłyszałam " O, jaki
      ładny zajączek!!"
      Pozdrawiam Nowe Mamusie!!!! Nika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja