ako416 Re: LUTY 2004 08.06.04, 22:14 Witam tyle czasu na forum a ten wątek dziwnym trafem ominęłam. Postanawiam poprawę i obiecuję często tu zaglądać. A nadrabiając zaległości chciałabym przedstawić Karolinę, urodzoną 23.02.2004r. Ważyła 3610 g. i miała 55 cm. Jak widać maleństwem nie była... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: LUTY 2004 08.06.04, 22:46 Cześć Nowa Mamo (ako416) i cześć Reszta Mam. Ja tu sobie cichutko podskakuję i macham rączkami - skąd jesteście Nowe mamy?? Napiszcie coś więcej o sobie. Czy Wasze lutowe pociechy mają starsze rodzeństwo??? A propos spanka - nie wiem ile godzin dziennie przesypia mój kajtuś, ale muszę go pochwalić, że jest b. pogodnym maluszkiem i w zasadzie śpi po każdym posiłku. I na każdym spacerku. Ale potrafi budzić się 2-3 razy w nocy i domaga się cyca. Rozkład dnia wygląda różnie, w zasadzie stałą porą jest tylko kąpiel, bo jedzenie jest na żądanie (a są dni, kiedy żąda sobie co 2 godziny). A na zobaczcie zamiast Mateuszka pod moimi pozdrowieniami jest tekst: "Obrazek". I co z tym zrobić? Ja chcę tam Mateuszka widzieć! Pozdrawiam Wszystkie Mamusie. Kasia. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
atena17 Re: LUTY 2004 09.06.04, 16:39 Witajcie w to niemalże weekendowe popołudnie, chciałam bliżej przedstawic swojego maluszka. Mój synek Mikołaj (MIkuś, Mikula, Miki, Mikulanda, Mikul) pomimo swoich 4 miesięcy jest niezłym gigantem - waga z przed 2 tygodni 9300 g. Nie jest jakiś grubas z niego, ale swoje fałdki na łapkach i nóziach to on ma. Urodził się 07.02.2004 z wagą 4300 g w szpitalu Żeromskiego w Krakowie przez cc. Mieszkamy w Krakowie w Borku Fałeckim w pięknym otoczeniu lasków i parków,a klimat u nas jest czasem niczym w Zakopanem. Dlatego też nasze spacerki są dosyć atrakcyjne jeżeli chodzi o łykanie chałstów rześkiego powietrza. Pozdrawiamy wszystkie mamuśie i ich skarbiki, Aneta z Mikulką Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 08.06.04, 23:09 Cześć Aniu. Obejrzałam zdjęcia Twojej córeczki. Jest przesliczna )) Sama słodycz. Jak śpi w leżaczku jest bardzo podobna do mojej Natusi. Sama zobacz www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Fajnie, że do nas trafiłaś ) Masz tylko sporo do nadrobienia. Pozdrawiam Cię cieplutko Asia, mama Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: LUTY 2004 09.06.04, 10:36 Witam wszystkie Mamuśki! Od wczoraj mam doła. Mężuś wkurzył mnie totalnie i na dodatek przypętało się (chyba) zapalenie piersi. Boli niemiłosiernie i mam gorączkę. A ja codziennie walczę o jedzonko dla mojego Juniorka Ech... Raduś jest moim najkochańszym facetem, ale przespać nocy to on jeszcze nie umie. Budzi się co 1,5 - 2 h. W dzień, z rana ok. 9-tej zasypia nawet na 3h, później się budzi na chwilę i znów domaga się spania - na spacerze. Po powrocie szaleje na całego z Liwką i zasypia właściwie dopiero ok. 18-19 na brzuchu taty Później kąpiel i ok. 22 - 23 cisza nocna. Co do jazdy pociągiem. Przeżyliśmy to poraz pierwszy jak Liwka miała 11 m-cy: wózek, bagaże i dziecko, które w tym okresie jest bardzo ciekawe co też może być pod siedzeniem) Po 15 min. podróży wygladała jak kocmołuch. A przed nami było 8h jazdy. Teraz też jedziemy pociągiem, znów 8h jazdy, wózek, bagaże i dwoje dzieci. Ale małe dzieci dobrze znoszą podróż. Stukot kół i bujanie usypiają maluszka... Buziaki dla wszystkich Waszych Maluszków! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 09.06.04, 11:11 Witam lutóweczki! Chętnie bym sobie z Wami popytlowała, ale dziś po południu wyjeżdżamy i dopiero teraz doszło do mnie że zabieram w podróż takiego maluszka... Myślę że podróż zajmie nam 4-5 godzin i zastanawiam się jak Malwina to zniesie. Słuchajcie a pakowanie 4-osobowej rodziny to jest jakiś koszmar, 4 dni wakacji a bagaży mam jakbym wyjeżdżała na dwutygodniowe safari! Trymajcie się cieplutko, mam nadzieję że miło spędzicie czas w czasie nadchodzącego weekendu, oby tylko pogoda dopisała. Pozdrowionka i całuski dla całej bandy lutowych maluszków )) P.S. I błagam nie piszcie więcej niż 20 postów dziennie ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 09.06.04, 12:09 Frytkal trzymaj się, ja też przechodziłam zapalenie piersi , jesli będa mogła jakoś pomóc pisz. Gosiu-Malwes od Szymka, przykro mi, że twój syneczek tak rozrabia na spacerach, ale jeszcze mu się spodoba wózeczek i będziecie razem spacerować.wiem co to znaczy bo moja córa miała kolec w plecach na wózek, urodziła się w listopadzie i np na grudniowym czy styczniowym spacerku, opatulona darła się jak opętana, więc gnałam na złamanie nóg spowrotem do domku.Antek na szczęście zupełne przeciwieństwo, wszędzie z nim chodzimy ,na zakupy, do kościoła, do restauracji, złote dziecko. Pozdrawiam wszystkie mamusie szczególnie te walczące z bagażami, trzymajcie się i miłej podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: pozycje dzieciaczków przy jedzonku i inne 09.06.04, 14:13 Hej, hej! Natunia właśnie ładnie bawi się na macie więc mam trochę czasu dla siebie )) Od rana tak gaworzy, że aż krzyczy. )) Nawet przy jedzeniu się śmiała i gadała. Zawsze jak karmię Ją butelką to zaciska piąstki i robi figę z makiem. Jedną raczkę od jakiegoś czasu podkłada sobie pod główkę lub bawi się włoskami. Kiedy je z piersi zawsze musi ściskać mój palec. )) Od kilkunastu dni sama łapie butelkę i je. Ma taką z uchwytami, którą dostała od dziadka. Ale ma przy tym radochy )) Jeszcze nie zawsze udaje Jej się trafić do buźki, ale nie chce puscić. Musi sama )) A Wasze Maleństwa też mają jakieś ulubione pozycje??? Już zarezrwowaliśmy kwaterę w Dusznikach. Nie mogę się doczekać wyjazdu. Ciekawe jak spodoba się Natce w górach? Nie wiem jak pomieścimy się w samochodzie. Dla Natusi musimy wziąć mnóstwo rzeczy, chociaż jedziemy tylko na 10 dni. Podziwiam rodziców, którzy wybierają się na wakacje pociagiem. )) Na razię kończę, bo córa mnie woła. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: 4 miesięczniaki :))) 09.06.04, 14:18 Zapomniałam.... Wszystkiego naj, naj dla Emilki od Zyty i Filipka od Dorotki z okazji ukończenia 4 miesiaca zycia )) Buziaki i uściski od Natusi i Jej mamy, czyli mnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: 4 miesięczniaki :))) 09.06.04, 14:42 Cześć Mamom! Matejko właśnie pojadł i bawi się w leżaczku (karuzelę przy łóżeczku przerabiał rano). Łapie sobie brzeg kocyka i przygląda się swoim rączkom. Całkiem możliwe, że zaraz uśnie, bo przytula się do pieluszki koło uszka. A pogoda dziś u nas zachęca jedynie do spania - ciemno, grzmoty i trochę pada. Właśnie dzwonił mąż z pracy i wyżaliłam mu się, że nawet obiadku mi się nie chce pichcić - taki marazm, że głowa boli. A on na to, że kupi i przywiezie gotowe II danie - no, to mi się podoba!)) Raz na jakiś czas trzeba coś zmienić, żeby zatęsknić do tego co się ma na co dzień. Być może na Małe Wakacje pojedziemy do Świętoszowa (koło Żagania). Wkoło lasy, zimna Kwisa, domek z ogródkiem, grill na podwórzu - dla mnie to wciąż uciecha, bo mieszkamy w bloku i taki wypad, to zupełna odmiana. W naszym uniaczku musimy się zmieścić w piątkę!!! I jeszcze pewnie rowery na dach weźmiemy.... Aaaaaaaaaaa!!! Drogie Panie - setka nam stuknęła na "Zobaczcie!". Oglądanie wszystkich maluszków to dla mnie i moich dziewczyn wielka radocha - i codzienny rytuał - serio, serio!!! Uściski dla kolejnych 4 miesięczniaków i Mamuś. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 09.06.04, 14:53 Ale jestem wkurzona na maxa!!!!!!!!!!!!! W końcu udało mi się namówić koleżankę na wypad do Multibabykino. Obie miałyśmy te kupony z czerwcowego Dziecka, co to NIBY miały być darmowe. No właśnie NIBY:- (((( Bo na miejscu okazało się, że dziś "Troja", a "dystrybutor nie zezwolił na darmowe bilety"!!! To po co się reklamują, pacany?!?!?!? Chyba nie ustalają repertuaru dzień przed seansem, tylko wcześniej i o tym wiedzieli! Poczułyśmy się oszukane. Wygląda na to, że te "darmowe" bilety są tylko na ściągnięcie ludzi do kina, a jak juz przyjdą to nie będzie im się chciało wracać i zapłacą. A chała!!! Zrezygnowałyśmy Mimo, że bilet kosztuje tylko 10 zł. Wkurzyli nas i będziemy ich bojkotować dla zasady((((((( A najlepsze jest jeszcze to, że w przyszłym tyg. też te "biety" PRAWDOPODOBNIE nie będą ważne, bo ten sam dystrybutor((( Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Sibon.... 09.06.04, 15:02 Hej Kobietki! „Pieski małe dwa...” hihihi... Od paru dni „chodzą” mi po głowie, a ode mnie „zaraził” się Patryk – mój starszy synek . Na domowe potrzeby powstało wiele jednorazowych wariacji, zdołałam spamiętać jedynie 3 – pozwolicie, że Wam zaśpiewam? Pieski małe dwa przyszły do Patryka I przyniosły mu długiego patyka, Patryk kija wziął i pogonił stado wron. Sibon sibon tralalalala... Pieski małe dwa przyszły do Szymona I przyniosły mu żółtego balona, Nagle balon pękł, no i wtedy Szymon w bek. Sibon sibon tralalalala... Pieski małe dwa przyszły do grubasa A on pyta się „Gdzie moja kiełbasa?”, Ktoś kiełbasę zjadł, no i grubas z głodu padł. Sibon sibon tralalalala... Zapewniam, że pozostałe były równie „ambitne“ )))))))))) Cóż tam dziewczyny u Was? W Legnicy mokro i szaro, jedna burza za drugą, nawet na spacerek nie ma jak wyjść. Rano „zaliczyłam” biopsję tarczycy – na szczęście jakoś to przeżyłam, ale teraz przede mną 10 dni czekania na wynik . Dobrze, że przede mną chrzciny, więc nie mam za dużo czasu na rozważanie, jaki ten wynik będzie. A skoro mowa o chrzcinach: może macie jakieś pomysły na menu? Bo mi nic ciekawego nie przychodzi do głowy, mam stały zestaw „imprezowy”, ale z chęcią zaskoczyłabym rodzinkę czymś nowym. Podpowiecie??? (I już słyszę „Podpowiemy!!!” - )), czy coś Wam to przypomina?). No i już zmykam, bo obudziła się moja kochana Piszczałka Buziaki Marzena P.S. Ależ nasze dzieciaczki już „stare” – 4 miesiące to poważny wiek )) Wszystkiego naj... dla Maluszków, którym ta czwarta miesięcznica już stuknęła i dla tych, które na nią czekają. A my poświętujemy jutro... P.S.2 Już o tym pisałam, ale się powtórzę: dzięki, że jesteście!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Re: LUTY 2004 15.06.04, 22:40 Przeżyłąm kilka wyjazdów z małą tak srędnio 4-7 dniowym i rzeczywiście bagaże to koszmar. Mała ma więcej pakunków niż ja z mężem razem wzięci. Pomijam nawet łóżeczko i materacyk. A co do podróży to Karolina dzielnie znosi 4 godz. w samochodzie, chociaż ku naszemu utrapieniu przestała smacznie spać ale na szczęście potrafi się zająć sobą i zabawkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Re: LUTY 2004 15.06.04, 22:35 I udało nam się wrócić po byczeniu się na trawce na działce. Tak kilka słów o nas a właściwie o Karolinie: rodowita warszawianka, oczko w głowie rodziców (a zwłaszcza tatusia - kiedyś chiał chłopca, ale szybko zmienił zdanie )) Wczoraj od lekarza dowiedziałam się, że mała za mało waży - 6100 g przy 65 cm wzrostu (z tym, że przez ostatnie 3 tygodnie przytyła jedynie 50g. (Z 75 centyla spadła na 25) i zostałyśmy zmobilizowane do dokarmiania. Wczoraj testowałyśmy kaszkę poleconą przez p. doktor i chyba nam się nie spodobała. Smakować owszem smakowała, bo mała aż się wyrywała do następnej łyżeczki ale trochę ją przy tym wysypało. Na szczęście skończyło się bez bóli brzuszka. Dzisiaj natomiast zjadła 2 łyżeczki jabłuszka i teraz czekamy na efekt. A trochę się obawiam, bo Karolina 4 miesiące skończy dopiero za tydzień. Ale 2 pediatrów (konsultowałam dodatkowo) chyba wie co robi. Może skończy się przystawianie do piersi co godzinę i rozpaczliwy ryk z głodu... O właśnie... w złym momencie napisałam... Idę nakarmić ssaka... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Chce się pochwalić :))) 09.06.04, 20:03 Natalka, podczas zabawy na macie po raz pierwszy sama bez pomocy przekreciła się z plecków na brzuszek )) Ale była z siebie dumna. Ja zresztą też. Mówię Wam jak się uśmiechała gdy leżała na brzuszku podpierając się rączkami ))) Mój mąż twierdzi, że już kiedyś też Jej się to udało. Sprawdziłam w pamietniku, ale 13.05 tylko próbowała i przekręciła się z pomocą męża u nas na łóżku, więc to dzisiejsze się dopiero liczy )) Później udało się to Jej jeszcze dwa razy. Możecie sobie wyobrazić jak się przy tym siłowała, jęczała )) Nie wyobrażam sobie już zycia bez Niej. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: LUTY 2004 09.06.04, 20:13 Dziewczyny, a jak to jest z oczami? Czy Waszym dzieciom zmienia się już kolor? Szymon ma wciąż niebieskie i jestem ciekawa, czy już mu takie zostaną, czy ma jeszcze szanse na brązowe po tatusiu Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Puk, puk...czy moge? kasik8 09.06.04, 20:52 Boze jak Was dlugo nie "widzialam". Dzieki Kasiaczekroza za meilika. Zachecil mnie by spobowac do Was napisac. Sluchajcie wiem ze moze odeszlam zbyt nagle, ale mialam wazne powody rodzinn.e Zupllnie nie mialam glowy i czasu do ..zycia, pisania, usmiechu. Zreszta sprawa caly czas sie ciagnie. Moja tesciowa jest bardzo chora...nie chce tu sie rozwijac. Mamy w rodzinie ciezkie chwile...i musze stac przy mezu. CHyba zrozumiecie. U nas wszystko dobrze. Majeczka- Bajeczka jak to ja nazywam. Pieknieje w oczach...rzesy rozna na potege..juz nikt nie powie ze nie wie co to za plec. Od poczatku grzeczna i tak jej zostalo. Spi jak moze to ciagle..wiec cudo!...a wiem co to dzieci ktore nie spia, mpja starsza taka byla. Mala porafi za to zasypiac w locie. Patrzy, patrzy w jakis punkt i juz jej nie ma hehe. Spac chodzi o 19 tej po kapionku... i ciagnie do 1-2 w nocy..potem tylko karmionko z zamknietymi oczami i potem do 5tej i 7dmej i budzi sie. Potem idzie po sniadanku znowu na pol godzinna drzemke a o 11tej znow i o 13 spi do 15tej... a potem jeszcze przed nocynym spankiem o 17tej male drzemanko. Hehehe....spioch po tatusiu. W tatusia wpatrzona niesamowicie..az mamusie zazdrosc trzaska..to ja ja nosze pod sercem, rodze, karmie, tule, kocykiem przykrywam i takie tam a ona jak tate zobaczy to oczy jej sie mydla..zupelnie jak mamie jak tate zobaczy hihihi....a tatus no coz! juz do mamy nie mowi..Kasiku, koteczku, kureczko...tylko do dziecka...czasami wola...to przybiegam..ale okazuje sie ze wolal do coreczki. Hmmm....no coz...moze iedy syn mi sie uda hehe. To tyle po krotce u mnie. Za dwa tyg. wprowadzamy inne zarelko niz mleczko...zobaczymy jak bedzie. Powoli wroce tutaj ...jesli mnie jeszcze wezmiecie. Calusy dla wszystkich. No, no...dziewczyny ale jak weszlam na forum i zobaczylam luty 2004 na 1 miejscu i tyle postow to wiedzialam ze tylko Wy tak bedziecie umialy ) Sciskam KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.04, 21:08 No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawdę się cieszę, że się odezwałaś , trzymaj się ciepło.Życze tobie i mężwoi mnóstwo siły i spokoju.No i oczywiście całuski dla Majeczki.Pisz czasem, dobrze ,że z tobą i dzidziulkiem wszystko dobrze, całusy.Uściski równiez dla dzielnej osmiolatki( a jak się sprawuje jako starsza siostrzyczka?? Kasia od Marty i Antka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.04, 21:41 Kasik, "te wstrętne morsy i inne ssaki" co to Cię z falą zabrać nie chciały:- ))) straaaaasznie tęskniły za Tobą!!! Koniecznie odzywaj się chociaż raz na jakiś czas!!! 3maj się mocno, myślami jesteśmy z Tobą. A jakbyś potrzebowała, to zawsze możemy "wpaść do reala", w końcu daleko nie jest)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.04, 21:54 Sluchajcie ja wogle ciemna jestem ostatnio..ale co sie dizeje na tym forum to zupelnie nie wiem. Dajcie mi jakies tematy. A powiedzcie jeszcze czy pokazywalyscie juz sobie swoje dzieciaczki? gdzies na forum..na zdjeciach..bardzo chcialabym je zobaczyc. Ja Wam Majeczke przez skaner przecisne i tez wysle jak chcecie. O ile jej sie te dlugie, czarne wlochy w maszyne nie wkreca. Ale same powiedzcie...dziedzie to maja fajne pupki co? ja to mojej zabie codziennie kilka razy gryze te poslady...))... No i co u Was? piszcie prosze. Teraz jestem az do poniedzialku. Maz sam wyrusza do mamy..a to poludnie Polski i sama zostane z cala dziecieca ferajna. 22 maja mialam o 9tej rano chrzest i o 11tej komunie do tego urodziny mojej siostry a za dwa dni rocznice slubu. Skolowacialabylam zupelnie. Lzy kapaly mi ciurkiem z jednej imrezy do drugiej..jakas taka sie strasznie ckliwa stalam na stare lata..zawsze sie swietnie trzymalam.a teraz? hmmm....Klaudia jest niewyobrazalnie pomocna i wogle nie mam w niej zazdrosci..to chyba zasluga tak duzej roznicy wieku. Wrecz porafi mnie ganic..ze za wolno mleko robie lub mala na narobione a ja pieluch szukam...predzej! predzej mamo!...taki maly hohsztapler. Ale jest super pod tym wzgledem. Zeby ine sprawy byly ok..to naprawde bylabym najszczesliwsza osoba na swiecie. Szkoda ze tak nie jest. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.04, 22:43 Witaj Kasik! 3 lata temu bardzo poważnie zachorował mój teść, też mieliśmy trudne chwile i też byłam oparciem dla męża, a "opierał" się o mnie tak mocno, że czasami było mi baaardzo ciężko... wiem co znaczą trudne chwile w rodzinie, trzymaj się! Nasze dzieci można pooglądać na Zobaczcie - jest tam wątek Luty 2004 )) Wklej Majeczkę koniecznie!!!!! Poza tym jeszcze mamy wątek o "szybkich obiadkach", ale nie podam ci linku, bo nie potrafię Dziewczyny jesteście nieocenione! Wczoraj rano w amoku przygotowań do chrztu opamiętałam się, że poza ciuszkiem potrzebujemy jeszcze tzw. "szatkę" z wyszytym imieniem! Najpierw się załamałam, gdzie ja to załatwię? A potem przypomniałąm sobie, że u nas na forum ktoś polecał "szatki przez internet", no i właśnie dzisiaj przyszła - całkiem fajna )) Razem z tym ubranikiem to moje dziecko jest bradzo nowocześnie przygotowywane do chrztu ))))) Idę umyć okna w pokoju )), bo w dzień nie zdążyłam Pozdrawiam Marta ps nie pomoge w menu - bo moja mama i teściowa zaprosiły na te chrzciny 25 osób, więc robimy w knajpie (stwierdziłam, że hurtowo gotować nie będę!) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: No wreszcie, Kasik, witaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.04, 23:12 Cześć Kasik! Porządnie się o Ciebie martwiłyśmy. Dobrze, że się odezwałaś. Przykro mi bardzo, że przeżywacie bolesne chwile - trzymajcie się. daję Ci linki do fotek z naszymi maluchami: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13289674&s=0 (ponad setka postów) i do obiadków: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=12451346&a=12451346 Do zdjęć koniecznie dołącz Majeczkę i Klaudię (wiem coś o pomocy starszych córek)), a z naszych przepisów mam nadzieję, że skorzystasz. Dla mnie niektóre z nich były po prostu odkryciem!! Na razie tyle - całuski - Kasia 3D Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 kolejny lutowy maluszek 09.06.04, 23:01 Chetnie sie dolacze do Waszego forum. Moja malenka Urszulka tez jest tez z lutego. Po dlugim wyczekiwaniu urodzila sie dokladnie w terminie - 15 lutego. Teraz juz jest z niej calkiem duza panna. Chetnie sie nia pochwale i powymieniam moimi doswiadczeniami. Bardzo milo sie czyta wszystkie Wasze posty Pozdrawiam, Margola Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 lutowy maluszek 09.06.04, 23:04 zerknijcie na moja córcie: www.soshi.of.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: lutowy maluszek 09.06.04, 23:14 Wiyam mamusie stare i nowe U mnie urwanie głowy w pracy,ledwo wyrabiam.Wiem ze mała ma dziś 4 miechy i tyle wiem reszta to istny kołowrotek w głowie.Tak już pewnie bedzie przez wakacje,bede sie pppojawiac choc nie za często.pa Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: 09.06.04, 23:27 Kasik - przyłączam się do komitetu powitalnego! Bardzo się cieszę, że się odezwałaś, przykro tylko, że macie taki trudny czas... Zdjęcie Majci wklej koniecznie! Witaj kolejna mamuśko Dziewczyny i jak to jest z tymi oczami?? A my jutro wyjeżdżamy do domku na wsi w lesie. Nie bardzo mi się to uśmiecha, bo tam jest mnóstwo komarów, a poza tym Szymon nie lubi zmian, na razie było ich niewiele, ale każdą bardzo przeżywał. No i będą tam mama i babcia męża, które najlepiej wiedzą, co dobre dla bliźniego... Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka KASIK!!!!!! 09.06.04, 23:40 Ty Zołzo tak grać na ludzkich uczuciach!!!! My tu od zmysłów odchodzimy, stresy przeżywamy, o najgorszym myślimy a Ty się nie odzywasz! No jak już na Ciebie nakrzyczałam to teraz mogę Cię uścisnać i ucałować! Kopę lat... Witaj! Wiesz tu już były spekulacje, że może Cię za kratki wsadzli, za zamach na nauczycielce Klaudynkii ! (teraz to nie pamiętam czy to było na "W oczekiwaniu" czy "Rówieśnikach"... Jesteśmy z Tobą Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda KASIK!!!!!! 10.06.04, 00:05 No właśnie, ze mną też tak ulgowo Ci nie przejdzie!!!! Wstręciucho jedna!!! Żeby chociaż pół słówka nie napisać, że Cię przez pewnien czas nie będzie albo co!!!! Nie raz już "czarne myśli" miałam, bo stwierdziłam, że tak bez słowa pożegnania lub wytłumaczenia się nie przepada jak wszystko ok, babo jedna!!! Ale cieszę się, że z Wami wszystko dobrze a dla rodziny życzę duuużo zdrówka. Będzie dobrze, na pewno! A poza tym jak mąż się "opiera" o Ciebie, to Ty oprzyj się o nas - a nas jak widzisz coraz tu więcej hehehe. No i myślę dziewczyny, że Kasika nie obowiązuje ograniczenie w ilości postów dziennie, wszak musi dziewczyna nadrobić miesiące zaległości, prawda??!! )) Kasik ściskam Cię serdecznie i uściski od Oskara dla Mai. Ania Matylda z Oskarkiem (ha dziś - od 4 min. - czteromiesięcznym - brzmi dumnie haha) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: KASIK!!!!!! 10.06.04, 10:53 KASIK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TY małpo kudłata jak tak można??????????!!!!! Ja to już sprawdzałam w róznych miejscach, a gdzie to się nie przyznam, ale bardzo się cieszę, że sie tu znalazłaś W KOŃCU a nie tam gdzie szukałam. Trzymaj się ciepło, będzie dobrze i koniecznie wskrobnij od czasu do czasu przynajmniej, że u Ciebie ok. Słuchajcie ja to napisałam przez te dni ze trzy posty, ale za każdym razem mi amba wszystko zjadła i już się mi nie chciało pisać od nowa, co pamietam to napiszę. Joasia mam wrazenie, że małemu brązowieją lekko oczka od środka, czyli wdał sie w swojego tatusia i już nie tylko jedyny drobny szczegół po nim dziedziczy. Braci Karamazow zamówiłam w Znaku. Lolity z GW dla mnie zabrakło buuuuuu, ale już obłaskawiłam znajomą kioskarkę a nawet dwie tak na wszelki wypadek i powinnam następne ksiązki kupić. A co do kobiety idealnej to jak Sama zapewne dobrze wiesz "To Bóg ją stworzył, a diabeł opętał......" więc dlatego ideału nie ma a opowiastce brak ciagu dalszego )))))).A co do wyobrażeń to wiedziałam, że to się jakoś nazywa, ale jak hmmmmmm ))))))) Beata w Ożannie jesteśmy umówione w sierpniu, mąż mój jest za, szczegóły obgadamy. Co do grupy wsparcia to jak już raz pisałam jesteście nieocenione i kopalnią wiedzy oraz rad, a więcej nie napisze bo szczególnie wylewna nie jestem . Nie wiem ja k wy ale ja mam listę lutówek przy kompie, żeby wiedzieć co i jak bo jest nas sporo i się gubię No prosze prosze jak nam się te dzieci starzeją wczoraj zytowa Emilka i dorjotowy Filip a dziś Wiktoria, Szymek i Oskar wszystkiego najlepszego!!!!!!!! Co do spania w dzień Antoś nie śpi wcale no moze 2 godziny między 6 rano a 8.........wieczór oczywiście. We wtorek zrobiliśmy niewielką wyprawę bo w sobotę kończy mi się macierzyński, przepraszam ale co za idiota to wymyślił ?????!!!!! No i musiałam powiedzieć mojej szefowej o moich dalszych planach, spociłam się jak mysz ale jakoś poszło. Zasugerowała tylko, że może dyrektor kogoś na moje miejsce przyjąć hmmmm, ale zasadniczo wyjścia nie ma i w domku zostaję. Antosiowi sie u mnie w pracy nie podobało, zbyt ciemno i nastrojowo było chyba, więc długo nie posiedzieliśmy. Byliśmy też u szczepienia i wyobraźcie sobie nawet nie pisnął ku mojemu zdziwieniu, myślę, że po ostatnich badaniach spodziewał się ciągu dalszego znacznie gorszego i na szczęście miło się rozczarował. Waży niewiele bo 6kg ale mierzy sporo bo 67 i na gwałt przeglądnęłam szafę i musiałam pochować nieużywane rzeczy bo są za małe, a że z częścią Panów Antonich świętujemy w niedzielę )) to jest okazja do uzupełnienia zapasów. Więcej grzechów nie pamiętam. Pozdrawiam serdecznie. Edyta z Antosiem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13246100 Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Ida... ;-) 10.06.04, 14:23 ... Tylko my nie na procesji?? hahhahaha coś tu tak cicho od rana - wchodzę a nikt nic nie pisze ;-( ocho, lecę do Oskara - nie wiem jak Wy to robicie ale mój maluch nie lubi maty ;-((((( I co ja mam zrobić - myślałam że to tak na początku i że się przyzwyczai ale nic z tego ;-((( Także pa Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska smok TOLO 10.06.04, 15:24 Dziewczyny, wczoraj widziałam w Gdyni w Klifie w Kuzynie Clownie smoka TOLO za - uwaga - 159PLN. Granda!!!!!!! A Tośka też nie lubi leżeć na macie - najchętniej siedzi mi na kolanach i bawi sie zabawkami. Próbuje też ściągać ze stołu różne fajne rzeczy: talerz, łyżeczkę, zabawki. Chwycona za ręce z pozycji leżącej, nie tylko siada, ale i bierze się do wstawania. Zresztą bardzo sztywno trzyma nóżki. Jest leniwcem pospolitym w kwestii przekręcania się z brzuszka na plecy i odwrotnie. Kilka razy (3??) jej sie to udało, ale niestety wymaga wysiłku i nie zmienia perspektywy, bo nadal widać tylko sufit lub podłogę ) Acha: waży 7800g i ma 69cm. Kawał baby. A jak pięknie śpiewa )) Pozdrawiamy Monika od Tosi PS. A w prezencie na chrzest dostaliśmy krzesełko i mamy teraz nową jakość przy posiłkach. Tzn. my dorośli mamy, bo Tośka tylko się w nim bawi, gdyż nadal jedynym pożywieniem jest mleko z piersi Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: smok TOLO 10.06.04, 15:49 Witajcie świątecznie! Ja nie wiem. Z tym słoniem - to chyba szkukacie najdroższych. W internecie zamówiłam po 109 i 12 zł przesyłki. Jutro ma być. A propo chrzcin i menu. O ile nie jest jeszcze za późno to... Ja swoim gościom zaserwowałam: 1. Obiad: ziemniaczki, suróweczki, kurczaczek, mięsko duszone. 2. Ciasto + tort (roboty mojej teściowej), tak fajnie się złożyło, że w dniu chrztu ojciec chrzestny miał urodziny)) 3. Sałatka owocowa. Przepyszna, ale niestety nie dla mamy karmiącej (w końcu nie wszczyscy goście karmią maluchy) 4. Sałatki: z ryżem, warzywną, z selerem. Fajnie wygląda jak sałatki są podane w plastrze szynki. 5. Galaretka z kurczaka, biała kiełbaska, wędliny, owoce, itp. W razie czego służę przepisami. Powodzenia w niedzielę! Dziękuję Kasiu za ewentualną pomoc... Pozdrawiam serdecznie. P.S. Rzeczywiście jest nas tu bardzo dużo i bez ściągi ani rusz) Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: smok TOLO 10.06.04, 16:22 Najlepsze są najprostsze zabawki - nóżki, palce, drewnia łyżka, itp. Tyle, że tyle pisałyście o smoku, że go sobie obejrzałam. Nie jest wart tych pieniędzy, które winszuje sobie Kuzyn Clown. Choć 100 złotych pewnie bym zapłaciła, gdyby nie to, że Tośka woli hałaśliwe grzechotki i wańki wstańki. Uwielbia misie hip-hop i muzyczną walizeczkę (obie Tolo). A poza tym ona ciągle wszystko bierze do buzi, więc nie wiedziałabym czy prać codziennie te zabawki czy też dać sobie spokój. Cały czas o tym myślę, gdy mała bierze do pyska zabawki "pluszowe" np. z maty albo z pałąka Tiny Love. Dzisiaj ponownie wysłałam zdj ecia Tośki i mam nadzieję, że tym razem admin pozwoli przyjąć je na serwer forumowy. Pozdrawiam - wcale nie-fanka smoka Tolo (czym się pewnie zaraz narażę sporej części współforumowiczek). M. Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: smok TOLO 10.06.04, 16:49 U mnie dziś śpiochowo..... Szymon spi i o dziwo tata też chrapie, a ja dorwałam się do czytania bo miałam drobne zaległości. Trochę mi się zeszło z czytankiem, ale jak zwykle warto było. Od kliku dni mam problem z wrzucaniem zdjęć - a tak chcialam sie pochwalić synkiem (dziś spróbowałam jeszcze raz i mam nadzieję, że teraz sie uda). Szymon jest już taki duży, mądry i tyle umie. Waży 7600 i ma 68 cm - jutro miną mu 4 m-ce i 2 tyg. Jak ten czas leci. Podniesiony za ręce pięknie ciągnie główkę do siadu, ale też potem chce wstawać. Gdybym mu tylko pozwoliła to chciałby już\tylko siedzieć - denerwuje sie kiedy ma leżeć. Tez najbatdziej lubi u mnie na kolanach i wtedy pięknie się\bawi, chociaz bardzo lubi tez leżec na macie. Uwielbia książeczki - ma swoja plastikową i ciagle ją miętosi. Pieknie tez je. Było już jabłuszko, które ubóstwia (Gerbera lubi najbardziej), marchewka (Gerbera) ta lubi troche mniej, ale już połaczenie jabłka z marchewką idzie mu super (zajada się sokiem Hippa marchwiowo jabłkowym). Gorzej idzie nam z zupkami, ale tak co drugi dzień udaje mu sie zjeść jarzynową, albo marchwiowo brokułową. Wcianł już tez jabłuszka z czarnymi jagodami - ale sie oblizywał - mam takie fajne zdjęcie jak jest cały upaprany. Ogoplnie z ty jedzeniem to jest fajna zabawa. Nie mieści się już w wózku - mamy Bebe Comfort i jest juz mu za ciasno. Jeszcze tydzień, góra dwa i zamieniamy na spacerówkę. Uwielbia spacery, ale nie zawsze na nich śpi. Jest taki ciekawy świata. Wszędzie go zabieram - ciągle gdzieś jeździmy - wrzucam go do fotelika, do samochodu, do bagażnika stelaz od wózka i w drogę. Do sklepów ciuchowych, do knajpek, do znajomych, do rodzinki, na basen, do pracy, do urzędów (dzieki Szymonkowi uniknęłam mandatu od skarbówki, hi, hi). Złote dziecko, nigdzie nie płacze, wręcz jest zaciekawiony co sie dzieje. W restauracji jak zaczynamy jeśc to on idzie wtedy grzecznie spać ) Na basenie idzie nam coraz lepiej - już super kopie nózkami i nurkuje. Jeszcze trochę chyba i zacznie sam pływac, oczywiście w rękawkach. Nasz rytm dnia jest taki: pobudka 6 rano i wtedy zjadamy śniadanko (kaszkę ryzową z jabłkiem 200 ml), potem zabawa tak do 7.30-8.00 i spanie do 10.00. Jak sie obudzi to zjada cały słoiczek jabłuszka i w trakcie robi kupkę ). Po kupce je mleczko. Potem bawimy sie na macie, albo innymi zabawkami. Około 12 idziemy na spacer (zazwyczaj wtedy idzie spac choć nie zawsze). Wracamy około 16.00 i wtedy zjadamy zupke jarzynowa albo sama marchewke albo brokuły, potem dojadamy mleczkiem i bawimy się, zwiedzamy domek i robimy drugą kupkę. Czasami idzie potem jeszcze przed noca spąc ale nie zawsze. Czasami chce sie ciągle bawić. Kapiemy sie około 20.00 i jemy potem mleczko albo znowu kaszkę. Idziemy spać o 21.00 i spimy tak do ok. 1.00 - trochę zaczynamy ruszac się w łóżeczku i wtedy mama zabiera mnie do siebie (daje mu wtedy na śpiocha do wypicia ok 100 ml herbatki) i idzie dalej spać. I wstaje o 6. Oto nasz dzień taki standardowy. Jesli planujemy wyjścia, itp. to wywraca sie to do góry nogami ) Moje dziecko śpi od 14.00 i tak do teraz. Az podeszłam do łóżeczka zpbaczyć czy wszystko OK. ja tu walę w klawiaturke, a on nic, tylko trochę posapuje. Ide pozmywać póki jeszcze spi. Co z naszym spotkaniem??????? Chyba za bardzo przyzwyczaiłysmy sie do komputerów i mamy pietra aby sie zobaczyć w realu. PROPONUJĘ W SOBOTĘ ZA TYDZIEŃ CZYLI 19 czerwca w Parku Lazienkowskim albo Szczęsliwickim. KTO PRZYJDZIE??????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska smok TOLO i inne zabawki 10.06.04, 16:48 Przypomniało mi się jeszcze jedno: super zabawka to nadmuchiwany walec z piłeczkami w środku, na którym można turlać dziecko. Mają je w swojej ofercie Shelcore i Mothercare. Tyle, że ten pierwszy kosztuje jakieś 25PLN, a drugi ok.50PLN. Walec sprawdził mi się przy pierwszym dzieciaku, a i Tośka lubi mieć na nim masowany brzuszek: kładę ją brzuchem na walcu i turlam. A ona jest z tych dzieci, które cierpią na bóle brzucha. Taki masaż pomaga. Serdecznie wam polecam. Kurcze - ona śpi i śpi dzisiaj. Chyba ją obudzę, bo w nocy będzie polka. Wyrobiłam normę w postach za całe trzy dni. M. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza zazdroszcze wam tych zupek i soczków 10.06.04, 17:40 Zazdroszczę wam tych tartych jabłuszek, soczków, zupek.Przed nami jeszcze długa droga.Karmimy sie piersią wiec jeszcze 2 miesiące na mleczko, a potem po wolusku zaczniemy i my.Super wyglądaja dzieciaczki całe umorusane, szczególnie jak juz same siedzą w foteliku i majstrują łyżeczką. Pozdrawiam mausie i bąbelki Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: zazdroszcze wam tych zupek i soczków 10.06.04, 18:11 U nas to samo - stara znajoma pierś ) Ja też zazdroszczę, bo tak fajnie by było pokazywać Szymciowi nowe smaki. Ale z drugiej strony - niech ciagnie, ile się da. Zaszalejemy za dwa miesiące! Co prawda osobnik chciałby już wszystko, co jest na stole (wg taty - najlepiej schabowego )), ale mam nadzieję, że to z ciekawości, a nie z głodu. W końcu to nie "drobiażdżek" : 8 kg / 65 cm. Dziś Szymek zasunął się grzechotką w łuk brwiowy i ma siniaka. Tzn. ja tak twierdzę, bo tatuś i starszy brat poprosili o lupę (żeby go zobaczyć - dowcipnisie). O dziwo, Mały nawet nie zapłakał, a jak mu obcinam paznokcie, to pół osiedla słyszy ! Znikam, bo Szymon śpiewa do grzechotek i tak mu to ślicznie wychodzi, że pies (a raczej suka) zaczął do wtóru wyć - mam w domu operę. Idę sobie na nich popatrzeć i pośmiać się. Pozdrowienia dla Mam i Maluszków, Beata i Szymon-śpiewak Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 10.06.04, 18:45 Witam wszystkie mamusie i maleństwa! Czemu nie piszecie o ulubionych pozycjach Waszych dzieciaczków przy jedzeniu???)) Małgosiu, witam Cię serdecznie )) To dobrze,że w końcu do nas trafiłaś. Widziałam zdjęcia Twojej Urszulki. Prześliczna, słodka dziewczynka )) Napisz o sobie i Maleńkiej coś więcej.Ile ważyła i miała wzrostu po porodzie??? Czy Urszulka juz zajada zupki, jabłuszka jak większość Maluszków tutaj, czy próbuje siadać itp.??? Magduś popieram spotkanie, jak najbardziej )) Dzisiaj byliśmy na Starówce. Przeszlismy kawałek z Procesją a później na spacerek. Natalka była zachwycona ) Oczywiście napstrykaliśmy sporo zdjęć. To Jej pierwsze Boże Ciało )) Przy Barbakanie zjadła obiadek, a później poszła z rodzicami do restauracji "Zapiecek". Po drodze usnęła, ale jak byliśmy przy deserze obudziła się. Wyjelismy Ją z wózeczka bo była bardzo ciekawa gdzie jest. Porozgladała się, pouśmiechała do kelnerek i innych osób, zrobilismy pamiatkowe zdjęcie (w końcu to Jej pierwsza wizyta w restauracji) i wrócilismy do domciu. Teraz śpi po zabawie na macie. Tak Jej się spodobało to przekręcanie z plecków na brzuszek i odwrotnie, że uznała to za fajną zabawę. Ciekawe czy będzie raczkowac??? Czy Wasze dzieciaczki też tak interesują piloty od telewizora i telefony??? 100 lat i wielki całus dla Wiktorki Szymonka Oskarka Rośnijcie zdrowiutko )) Jak ten czas szybko leci.... Nie długo nasze Maleństwa skończą pół roczku.... Jak dla mnie mógłby trochę zwolnić. (czas oczywiście ) ) Na razie Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Luty 2004 10.06.04, 19:21 Wiktoria dziękuje za życzenia I pozdrawia 4-miesięcznego Oskara i Szymona. Resztę lutowych kolegów i koleżanek oczywiście też!!!)) Dzisiaj Młoda mocno marudna, chyba przez kupkę, bo 3 dni nic nie było Juz trochę się udało, ale jeszcze walczy W związku z powyższym na procesji robiła za pierwszą śpiewaczkę - szliśmy na samym końcu, ale jej wrzaski chyba słyszeli Ci z przodu No i przez to sobie nie popiszę, bo muszę lecieć ratować umęczonego już tatusia. Pozdrowionka, Monika PS. Menu na chrzciny - może żeberka na słodko? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza 100 lat dla Emilki,Wiki,Filipka,Szymka i Oskarka 10.06.04, 19:38 Witajcie kochane kolejne czteomiesięczniaczki: Emilko od Zyty Filipku od Doroty Wiktorio Marto od Morska Szymonku Grzegorzu od Tosski Oskarku od Amatyldy rośnijcie zdrowe, duże, piękne i mądre!!! Nasz Antek też dziś był na swojej pierwszej procesji Bożego Ciała,w spaniu nie przeszkadzał mu nawet donośny głos dochodzacy z głosników.Przeraża mnie pogoda na niedzielę ma byc ochłodzenie i deszcz!!Ja tak nie chcę!!!Antek ma chrzest ,a ja nie przewidziałam jakiegoś grubszego wierzniego okrycia, sadząc ,że będzie tak ciepło jak dotad.Jutro musze się więc wybrac w poszukiwaniu jakiejś białej ciepłej bluzy.O losie... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Dziękujemy za życzenia! ... 10.06.04, 20:13 ... i ściskamy nasze rodzeństwo kosmiczne oraz inne lutowe siostry i braci )) U nas przedpołudnie zachmurzone i śpiące, popołudnie słoneczne na spacerku. Też zazdroszczę tych innych jedzonek Waszych maluchów bo my nadal na samym cycku. Nie wiem jednak czy to się nie zmieni juz wkrótce, bo 17 idziemy do lekarza i chcę poprosic o zgodę na urozmaicenie menu Oskara. Po pierwsze nie wiem czy mu starcza już sam cyc, bo oststnio znów pociąga z dwóch a poza tym nigdy długich przerw nie robił ale zdarzało się (b. rzadko) 2,5-3 a nawet 3,5 h. przerwy między karmieniami a ostatnio znów sią pozmieniało i w nocy mam karmienie co 1h!!!!! Ja chcę też troszkę pospać!!!!! Po drugie od września wracam do pracy i chciałabym żeby wtedy już jadł inne rzeczy niż mleczko tzn mleczko też ale nie samo. Więc chciałabym mu powoli wprowadzać te inne smaczki. Echhhhh, zobaczymy. Pani doktor którą bardzo szanuję jest jednak zwolenniczką karmienia naturalnego (i chwała jej) i na razie nic nie pozwalała wprowadzać nawet herbatek o które ostatnio pytałam. No więc za tydzień się wyjaśni. A DO NAS JEDZIE SMOK TOLO!!!!!!!!!!!!!!!))))))))))))))))))))) I już się nie możemy doczekać!!!! )))))) My z Moniką-Morskiem zamówiłyśmy w Merlinie za 108 i koszt przesyłki na pół 9,5. No więc znośnie. Ale ja widziałam w Geancie już dawno Smoka za 140 także jak w Klifie za 159 to widzę stawka rośnie Moniko! U nas też 3 doby nie bvyło kupy. Zawsze była - może raz jakoś się zdarzyło że nie było a tak to codziennie przynajmniej jedna! Myślałam że odejdę od zmysłów - wiem że to sie zdarza ale jednak u nas to pierszy raz. Wczoraj na noc dałam Viburkol no i dzis po południu - ok 15 patrzę jest!!!!! Co za radocha!!! A Oskar po szyję!!!! ))))))))))) Ciekawe czy to wpływ klimatu nadmorskiego że obie miałyśmy to samo ))))))) Sorki, muszę lecieć - kąpanie wzywa Papa Buziula Matylda i 4 miesięczny mężczyzna ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re::) 10.06.04, 21:37 Bardzo Wam dziewczyny dziekuje za cieple slowka. Bylam poogladac Wasze szkraby...no suuuuper!!!!.....jakby moje..takie uczucie mialam..no przeciez z Wami nosilam. Sliczniaki te lutoweczki sa)) Maz wczoraj przyniosl skaner, ale nie dalo rady podlaczyc..choc mu pol albumu naszykowalam do skanowania (moze to go przerazilo?)...no i nie moglam Majeczki przez skaner przecisnac..ale przecisne na bank w poniedzialek...no chyba ze wczesniej maz cos tam rozkreci i skreci..oby nie bo zawsze po takich manewrach jakies czesci mu zostaja i na dodatek wszystko dziala o dziwo! hehe... Dopiero teraz moglam zasiasc do kapa..tak naprawde maz jest nieobecny..ciagle siedzi i cos robi na kompie..wiem ze to taka reakcja obronna-meska..przed swiatem...ale czasem mi smutno samej...kobicie ktora lubi pogadac..takie tam smutki trzy. Dzis podalam mojej Bajeczce soczek jablkowy..jakos tak przed terminem..ale se pomyslalam ze to wyjatkowe dziecko i szybciej jej nie zaszkodzi...i poprostu wciagnela to jak nic. Zreszta po tym malym szkrabie po porodzie nie ma sladu..puca jedna jest i juz!...zreszta zobaczycie. Najbardziej sie smieje..ale doslownie smieje, kiedy Klaudia skacze na skakance.. (biedne dziecko musi teraz skakanke zabierac na kazdy spacer!)..co w tym widzi? nie wiem. No i uwielbia jak ktos gra na flecie...dziadek raz jej zagral..to sluchala wpatrzona..ale trzeba bylo wychodzic wiec ja oderwalam od przyjemnosci i to grzeczne dziecie...rozdarlo sie na mnie wnieboglosy. Musialam odstawic ja spowrotem. No i przedwczoraj program...tele..zespol ludowy...zempoli niemilosiernie..15 min..sluchala kolesia na fujarce..program sie skonczyl ..Maja w ryk. Taki po zlosci ryk!...no ja cala ciaze MTV Classic sluchalam ale nie chcialam by moje dziecko sluchalo fletu! Co sie tyczy kupek..uwielbiam te tematy hehehe Zamiast podawac dzieciom lekarstwa..pomozcie im termometrem namoczonym w oliwce...wsadzacie w odbyt i robicie mautkie kuleczka..od razu idzie. To dobry sposob...ale nie za czesto..bo wiadomo najlepiej jak dziecko robi samo. Ale jesli ma sie meczyc to polecam. Ida! A gdzie Ty mnie szukalas...ola Boga? hehe juz mam glupie mysli. Pozdrawiam Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
beatkak2 NOWA MAMA...OLIWI 13.06.04, 22:40 Witajcie wszystkie mamy,tak sobie chwilkę poczytałam i postanowiłam że też do was dołączę jeśli mogę.Super jest poczytać co robia dzieciaczki w wieku mojej córci Oliwia jest z pierwszego lutego.Oliwcia jest raczej spokojnym dzieckiem choć czasem potrafi dać w kosc np. dzis na spacerze strasznie się rozpłakała wrzeczała,krzyczała i piszczała i nic nie pomagało na rekach było to samo a do domu daleko, ah te spojrzenia ludzi jak bym conajmniej głodziła dziecko i dlatego tak płacze. Karmimy się cycusiem choć po tym co tu dzis troszke poczytałam to zastanawiam się czy nie podać jakiegoś soczku lub jabłuszka,zawsze myślałam że do ukończenia szóstego miesiąca nie wolno nic podawać tylko cycuś.Mam wrażenie że ostatnio tak jakos się nie najada. Jeśli chodzi o postepy to pare razy przekręciła sie z brzuszka na plecy ale to tak jedno razowo już zapomniała ze potrfi ,podciągana za rączki podnosi sie i odrazu pochłania widoki,gryzie wszystko co dostanie się jej do rączek.Mogłabym tak pisać i pisać ale musze troszke wiecej przeczytac watków by byc na bieżąco. pozdrawiam wszystkie mamusie beata Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: Luty 2004 10.06.04, 21:43 Witam wszystkie Mamy i wszystkie lutowe Maluszki. Moja dopiero co wykapana córka zajmuje sie wlasnie tatus. Mam wiec chwilke, zeby opowiedziec cos o mojej malej Urszulce. Po drugiej stronie brzuszka pojawila sie 15 II, o godzinie 9:39. Umeczylysmy sie obie solidnie, ale warto bylo Wa|yla 3850 i mie|yla 56 cm - calkiem spora dziewczyneczka. Teraz wa|y juz 7600, a ciuszki nosi rozmiar 74, Karmie piersia, ale moja lekarka polecila mi juz wprowadzac soczki - od dnia ukonczenia 3-go miesiaca, i od niedawna tez jabluszko z kaszka kukurydziana i glukoza. mala chetnie pije soczek jablkowy, marchewkowy nieco mniej chetnie ale tylko 40-50 ml ale jabluszko niezbyt jej pasuje jesli, to nie z lyzeczki ale z palca swojej mamy Wasze Malenstwa nie buntuja sie na karmienie lyzeczka? No i pije herbatke rumiankowa. A z kupka tez byly problemy - na poczatku ok - 6-7 razy dziennie potem jeden raz a porzadnie - zawsze rano. A potem nagle 3 dni i nic zmartwienie Ale lekarka radzila nie robic nic, poki mala spokojna podobno tak jest u wszystkich dzieci zaczynaja wiecej przyswajac pokarm i nie ma z czego zrobic kupki i wlasnie wtedy powinno sie wprowadzac inne rzeczy do jedzenia Ale dzis byla kupka - po 4 i pol doby przerwy... Sama siedziec jeszcze oczywiscie nie potrafi chociaz siedziec uwielbia przy podciaganiu za raczki siada od 2,5 tygodnia, a jak lezy na pleckach, to glowke tak mocno do gory zadziera, ze az strach.. w niedziele wymyslila, ze mozna tez przy podciaganiu choc na chwilke wstac, lobuz maly, ale chyba raczej nie powinnam jej jeszcze na to pozwalac jak sadzicie? I ostatnio slini sie niemilosiernie, i wcina gryzaczki, ale najchetniej wlasne raczki, to chyba jeszcze nie zabki? Ale przewracac z plecków na brzuszek sie nie chce - chyba pupa za ciezka, hi hi No, uciekam do mojego urwisa, Pozdrawiamy, Margola i Ula Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 10.06.04, 22:20 To jeszcze raz ja ) Natalka po przekręceniu się na brzuszek chciała koniecznie przejść do przodu. Oczywiście jeszcze za wcześnie i Jej się nie udało. Kręciła się tylko w kółku a przy tym tak się denerwowała )) Kochane te nasze dzieciątka )) Kasieńko, nie martw się o pogodę. Najważniejszy jest sam dzień. I uwierz mi będzie najpiękniejszy, bo to chrzest Twojego dzieciątka. Jestem pewna że wszystko wypadnie dobrze )) Ciekawe jak Antoś zareaguje na sam chrzest) Moja Natusia nawet się nie obudziła, tylko lekko skrzywiła po czym pięknie się uśmiechnęła )) Gosiu, Natalka kiedy pierwszy raz jadła jabłuszko z łyżeczki trochę się krzywiła, wystawiała języczek na wierzch i wszystko wypadało. A teraz kiedy widzi łyżeczkę od razu szeroko otwiera buźkę i bardzo ładnie je ) Jesli chodzi o wstawanie przy podciąganiu za raczki to myslę, że to za wcześnie. Lepiej nie pomagać. Piszesz, że Ula zaczęła się ślinić i wszystko bierze do buźki. Możliwe, że to ząbki. My Natalce codziennie po jedzonku przemywamy dziąsełka wacikiem umoczonym w rumianku. Bardzo to lubi. Polecam. Zresztą w ten sposób przyzwyczajamy dzieci do mycia ząbków. Moja Mama pracuje z dentystką i o ząbkach wiem prawie wszystko )) Zresztą możesz sprawdzić dziąsełka. Może poczujesz jakies zgrubienia to wtedy będziesz mieć pewnosć.Można też sprawdzić łyżeczką. Śpijcie dobrze drogie mamusie i kochane dzieciątka Asia i Natusia (która już słodko śni) www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Luty 2004 10.06.04, 22:28 Kasik, Ty to masz zaległości Nie wiedzieć co to jest smok Tolo to w tym towarzystwie po prostu nie wypada) Poniżej podaję uaktualnioną listę obecności, będziesz mogła się trochę zorientować "who is who". Niestety, część to "martwe dusze", które wpadły tylko kilka razy, a przecież, jak zauważyła Malwes, takie fajne babki jesteśmy)))) FYI: jak narazie doszło do spotkania w realu (wyjaśnienie dla facetów - nie chodzi o supermarket))) Morsk-Margoja i Morsk-Amatylda. Ale skoro powróciłaś, marnotrawna forumowiczko, to może uda się zogranizować większe spotkanko pomorskie? Co Ty na to? Lista obecności: malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Luty 2004 10.06.04, 23:08 A teraz o naszych postępach Jeśli chodzi o przekręcanie się z brzuszka na plecy i odwrotnie, to Wika jest leniuch, więc nic z tych rzeczy - kilka razy jej wyszło, ale raczej przypadkowo. Podciągnie do siadu uwielbia i drze się jak ją kładę)) Położona długo jeszcze podciąga brodę i nogi do góry i się siłuje - komicznie to wygląda Czasami nawet próbuje podciągać się trzymając za nogawki spodniDD Jedzonko tylko z cycka. I tak chcę do skończenia 6 m-cy. Do pracy mam wrócić za miesiąc, więc nie wiem jak to będzie(( Kilka dni temu nawet już pożyczyłam laktator, żeby popróbować, ale podchodzę do niego jak pies do jeża i na razie tylko na niego patrzę. No, jeszcze przeczytałam instrukcję i skręciłam i rozkręciłam)) Co do spania to dziecko mam złote - zasypia ok. 20.30 i wstaje ok. 6-tej rano. Czasem (żadko) się obudzi w nocy, ale wtedy pociągnie 10 min. i śpi dalej. W dzień jedzonko średnio co 2 godz. Ale czasami tylko 6 min. i nie ma dłużej czasu dla matki bo trzeba się porozglądać, a czasem ciągnie 40 min. Za to nie śpi w dzień prawie wcale. Jak już, to na spacerze i max. 40 min. A na spacerku lubi widzieć co się dzieje - jak jedziemy pod drzewami i widzi liście jest ok, ale jak drzewa się skończą to głośno wyraża dezaprobatę)) Nasza gondola też za chwilkę zrobi się za krótka i trzeba będzie przełożyć spacerówkę Ostatnio jakieś bydlę (komar czy jakaś meszka?) trochę mi Maleństwo pogryzło. Poradźcie czym to smarować? A czym psikać profilaktycznie-odstraszająco jak się wybierzemy np. do lasu? Kończę, bo limit postów mam wyczerpany juz chyba na kilka dni do przodu)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: Luty 2004 10.06.04, 23:33 Oj ja też chyba przekroczyłam dzis limit ale co mi tam!!! Chętnie bym na ten dywanik pojechała do Malwes hehe Pozatym wkleiłam zdjęcia na Zobaczcie i jak moderator je zaaprobuje to zobaczycie bardziej aktualnego Oskara w końcu U nas dziś była 1 przewrotka z brzucha na plecy i to 2 razy nawet ale raczej to przypadkowe więc nie spodziewam się, że mamy to już w repertuarze Podobnie było z głośnym śmiechem. W zeszła sobotę Oskar śmiał się 1 raz głośno do mojej kuzynki i do tej pory cisza. Można przy nim nie wiem jakie szopki wystawiać a on co najwyżej szeroki uśmiech ala Walduś Kiepski i nic ;-( Co do odgłosów były piski i gadanie teraz jest tzw stara trzeszcząca szafa, taka zardzewiała ze starości. Tak jakbyście takie drzwi skrzypiące przerażliwie otwierały. Robi to jakoś tak gardłowo. Aż ciarki przechodzą. No i widać że jest z siebie dumny ) Mata nadal fe, a z zabaw lubi w łóżeczku bawić się tym takim łańcuchem grzechoczącym z wózka. Lubi też karuzelę nadal ale mniej niż łańcuch bo nie można dotknąć i co ważniejsze upakować do buzi. No ale nadal bezkonkurencyjny jes"Pan Księżyc" czyli przytulanka-pozytywka, którą za Waszą namową kupiłam w ciąży i puszczałam muzyczkę do brzucha. Bardzo się wycisza przy nim kiedy zaczyna mi płakać to mu włączam i jest spokojniejszy. Lubi też na niego patrzeć jak sobie wisi na szafce. No i tulić się do niego. Z muzyczek to słuchamy głównie radia i to Radiostacji. jakoś "podchodzą" mu te skoczne rytmy ) A ze spokojniekszych Dido (to też chyba po ciążowych klimatach). No i oczywiście pisenek mamy )) Głównie "Zuzia", "Puszek Okruszek", "Raz rybki w morzu" no i oczywiście pieski małe dwa hahaha. A z kołysanek "Ach śpij kochanie..." Znam 3 zwrotki i męczę je dookoła Wojtek )) Ze spaniem to jest tak - najpierw spał w swoim łóżeczku (od początku) i zaraz po kąpieli zasypiał ale jak przestali grzać i mama marzła w nocy przy karmieniu to zaczęła brać do swojego łóżka no i teraz boję się że mu się poprzestawia wsztystko. Tzn zasypia w swoim i nie ma kolca (choć w nocy nadal biorę go do siebie bo leniwa baba jestem) tylko już z zaśnięciem bywa problem. Czasem zasypia nawet po 23!!! W nocy było karmienie co 2-3 h a teraz co godzinę nawet!!! No i budzi się o 7 skory do zabaw a jak wszystkimi siłami staram się go przetrzymać nawet trzymając mu ręką smoczek w buzi, bo ja jestem straszny śpioch i tyle. No i raz Oskar nie chce słyszeć o spaniu po 7 a raz potrafi z przerwami spać do 9:30. Nie ma reguł w tym temacie ))) Podciągany siada i rozgląda się wookoło i też nie barzdo szczęśliwy gdy go kładę Lubi też juz całkiem pozycję na brzuchu ale nie kładzie głowy więc po prostu jak już nie może dłużej głowy trzymac to zaczyna marudzić i trzeba go przekręcić. Na spacerze ogląda świat i z rzadka śpi. Śpi też w samochodzie. A w ogóle w dzień to zdarzają mu się 2 drzemki góra godzinne - jedna w okolicy południa i druga koło 16-17. Ale to różnie. No i jak gdzieś jedziemy, mamy gości itp to oczywiście wszystko jest nie pokolei ))) Dobra koniec tego pisania Bużka i lecę do spania )) Acha nie pamiętam która pisała ale też mam temat teraz "szatka" z wyszys=tym imieniem do chrztu - chrzciny 20.06. Ale sama spróbuję - i tak zamierzam to potem wypruć hehe. Papa Matylda ps - Nie przegapcie zdjęć na zobaczcie )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2004 11.06.04, 07:29 Witajcie! U mnie już troszkę lepiej z nastrojem ale jeszcze trochę mnie "małpa" gryzie. Kasik - jak mogłaś? Wystarczyło jedno małe zdanie, że masz problemy i odezwiesz się później! Kasieczekroza - super pomysł z napisaniem do Kasik na priv...ja setki razy sprawdzałam, czy nie ma jej gdzieś na forum ale nic nie znalazłam (w przeciwieństwie do Jagi, zdrajczyni ) więc myślałam, że pisanie na priv nie ma sensu. W zasadzie podejrzewałam, że Kasia odcięła sobie dostęp do netu bo nie umiałam sobie wyobrazić akurat jej w sytuacji, że "może a nie chce" ) Kasiu, tak naprawdę strasznie mi przykro, że musicie przechodzić z mężem takie ciężkie chwile. Najgorsze, że w podobnych sytuacjach człowiek niewiele może.... no, cóż, jeśli w jakikolwiek sposób możemy Ci pomóc, to pisz do nas. Joasiu - pytałaś o oczka - z tego co wiem, to mogą się zmienić do ukończenia przez dziecko 6ciu m-cy, czasem później ale to już chyba takie "kosmetyczne" poprawki typu zmiana błękitu na błękitnozielony, itp. Nie wiem czy z błękitu na brąz to mogą się jeszcze zmienić. Jesli chodzi o wyczyny Szymona to oto co potrafi: - łapie bez problemu wszystkie zabawki nad sobą i z boku, na brzuszku próbuje trochę sięgać ale jeszcze średnio mu idzie. Umie też trzymać rzeczy długo obiema rękami, oczywiście usilnie trzyma butelkę z mlekiem, ale jeszcze mu nie pozwalam bo się boję, że się zachłyśnie. Dopiero jak jest pusta to mu chwilę daję. Ale on i tak w trakcie karmienia tak bardzo chce sam, że czasami zbieram butelkę z podłogi i wtedy jest wrzask bo zrobienie nowej trochę trwa. Trzyma też dwie różne zabawki w dwóch rękach. Macha nimi i nie upuszcza. - ładnie od dawna łączy dłonie, ogląda je sobie, itp.. - próbuje się przewrócić z brzuszka na plecy ale jeszcze mu to nie wychodzi, - przewraca się z pleców na boczki, - łapie się za kolana i stopy, ciągle trzyma nogi w górze. Rehabilitantka mówiła, że jeszcze chwilkę a odkryje siusiaka i że będzie go sobie wyciągał na kilometry i mamy się temu nie dziwić )))))))))) - do siadania się nie garnie, przy podciąganiu do siadu jeszcze dobrze nie trzyma glówki. Nie martwię się tym, bo on się urodził z biometrią na 34 tydz więc ma prawo być 6 tyg do tyłu - choć nie jest i na razie wszystko robi w "książkowym" tempie - śmieje się w głos, choć rzadko, piszczy z zadowolenia, pokrzykuje, gada ale trochę mniej niż m-c temu bo teraz woli te piski. Kupiłam chustę! Super sprawa! Malutki czasem protestuje a czasem aż piszczy z uciechy i zasypia w niej. Wczoraj "pojechał" na spacer w chuście i myślałam, że ogląda świat a on spał w najlepsze ))) Pozdrawiamy, Gosia i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
tossca ODPARZONA PASZKA... 11.06.04, 09:29 Kobietki, pomocy! Moje słodkie grubasiątko kilka dni temu odparzyło się pod paszką. I nie mogę sobie z tym poradzić. Nie ubieram go grubo (moja mamuśka twierdzi, że ziębię jej wnusia) ale zapewne podczas gorących dni zapiekła mu się fałdka. Smarowałam wszystkim co możliwe – i natłuszczałam i wysuszałam, a to cholerstwo jak było czerwone tak jest i pewnie go boli, bo jakiś takiś marudny ten mój Szymon. Dziękujemy za życzenia! Nawzajem wszystkim Dzieciaczkom i ich Mamusiom! Fajnie byłoby zorganizować ogólnopolski zlot pod hasłem „LUTY 2004” np. za rok i zorganizować wspólne pierwsze urodziny!!! ))) A teraz już znikam, bo w niedzielę Chrzest a szanowna mamusia nie ma jeszcze wyjściowych butów – a może będę oryginalna i pójdę boso??? Hihihi Gorące buziaki z mokrej Legnicy Marzena i Szymon i Patryk (który dziś w domku) P.S. Fajnie, że w końcu odnalazła się nasza Kasik! Uwielbiam jej specyficzny styl pisania. Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze. P.S.2 GOSIU – Malwes! Wygoń małpę daleko! Udawaj, że jej nie zauważasz i może się obrazi i sobie pójdzie? Wiem, ze łatwo tak mówić, ale wiedz, że masz tu grono dobrze życzących Ci osób, a z nami wszystko jest łatwiejsze i piękniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: ODPARZONA PASZKA... 11.06.04, 09:35 Tossca - a prubowałaś bepanthenem? -u nas pomogło, a też miałyśmy odparzoną fałdkę. Generalnie wysuszaj, może puderek?? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: ODPARZONA PASZKA... 11.06.04, 09:36 no oczywiście próbowałyśmy a nie PRUBOWAŁYŚMY!!!!! - sorki to ten sajgon + dyslekcja ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: ODPARZONA PASZKA... 11.06.04, 14:28 My kąpiemy w wodzie z dodatkiem mocnego wywaru z rumianku, może spróbujesz to plus inne środki zaradcze tu juz opisane, ale faktem jest, że nie mamy żadnych problemów ze skórą. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: ODPARZONA PASZKA... 11.06.04, 09:36 tossca napisała: > Kobietki, pomocy! > > Moje słodkie grubasiątko kilka dni temu odparzyło się pod paszką. I nie mogę > sobie z tym poradzić. Przemywaj kilka razy dziennie rivanolem - (zrób roztwór, przemyj wacikiem, poczekaj aż wyschnie) a potem posmaruj kremem na odparzenia (co tam masz w domu, najlepiej z tlenkiem cynku). No i wietrzytć. Ten rivanol powinien pomóc tylko uważaj na plamy bo z ubrań nie schodzi za żadne skarby. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Luty 2004 11.06.04, 09:32 No teraz to juz tzreba robic notatki, żeby wszytskim odpowiedzieć, bo tyle na s jest!!! Niestety narazie nie mam na to czasu, ale obiecuję, że sie poprawię jak tylko skończy się u nas temat "chrzciny", a to juz w poniedziałek Przed wczoraj przyjechała prababcia, wczoraj babci i dziadek (moi) no i mamy w domu mały sajgon, kocham ich, ale marzę żeby juz sie wyniesli ))))) mam pewne poważne przemyslenia na temat smoków tolo i innych, i bardzo dużo POWAŻNYCH wątpliwości, ale to będzie długi post i napiszę o tym jak znajdę czas (pewnie w niedzielę wieczorem). Narazie pozdrawiam wszystkich Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Luty 2004 11.06.04, 18:29 hej mamusie "stare i nowe"))! Szczególnie witam moja imienniczkę-Małgosie o podobnym nicku do mojego!!! Jestem do tyłu jakieś 20 postów, zaraz idę nadrabiać Ale spieszę Wam donieść, że wczoraj obchodzilismy 100-dniówkę Antosia!Na procesji jednak nie bylismy bałam się trochę, taki tłum... Badanie bioderek było, wszystko ok na szczęscie! A tak w ogóle mam doła i nie mogę pisać tej nieszczęsnej pracy mgr, to chyba przez nią ten dół... Jutro chyba pierwsza podróż koleją Antka, narazie tylko 20 km, ale zawsze!Zeby tylko nie padało. teraz nad Gdynią przeszła ulewa i jest tak czysto i świeżo i fajnie pachnie, a ja siedzę i słucham listy 3-ki (słuchacie tez kiedys?)mąż mnie dzis zostawił dla kolegi)). no to idę czytac! Gosia z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Luty 2004 11.06.04, 22:40 Hej Kobitki! A my dziś szaleliśmy w Ikea. Liwka była niepokonana w basenie z piłkami, a Radzio jak to Radzio: przespał cała imprezę)) Kochany facecik.:o) A jeśli chodzi o smoka Tolo. Moje dziewczę mnie oświeciło! Jaki smok Tolo. To nie Tolo tylko Tabaluga! I rzeczywiście ma rację. Dla świeżo upieczonych mam wytłumaczenie: Tabaluga to pozytywna dobranocka Polecam wszystkim "dojrzalszym", niż nasze lutowe, maluchom (choć ja nie bardzo przepadam za tą bajką - wolę Misia Uszatka...) Chyba zaraz "skopiuję" pomysł moich dziatek i pójdę spać. Dziś i jutro w domu pełnię dyżur sama, więc muszę szybko naładować akumulatorek na poranek Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Luty 2004 11.06.04, 23:36 Gosiu-Malwes,trzymaj się ciepło kochana, niech na twym buziaku zagości usmiech. Ściskam mocno i trzymam kciuki! Mopeczku, współczuję tych "chrcinowych" gości, ja spodziewam sie jutro prababci , chrzestenj Antka i jej narzeczonego.Tyle na głowie, że hej, już bym chciała aby była niedziela wieczór. Świetny ten pomysł na ogólnopolski zjazd pod hasłem "Luty 2004"-ja się piszę!!! No dziewuszki do łóżek!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Luty 2004 12.06.04, 00:30 Toscca- ja mojej przemywałam nadmanganianem potesu pod szyjką bo jej się tez tak robiło, i potem smarowałm linomagiem lub Sudocremem.Pomogło. Pozdrawiam wszystkie mamuski stare i nowe. Ja już powoli zbieram menu na chrzciny.Robię imprezę przy grillu pod chmurką i tylko sie modlę zeby nie padało.Ma ktoś pomysły na cos dobrego? Nie wyrabiam z Wami za dużo czytania aja mam czasu tyle co nic i musze zarywać nockę żeby poczytać. To pa wracam do zaległej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: Luty 2004 12.06.04, 19:17 Laseczki, sorki że tak długo nie pisałam, ale... Młody daje wciaż czadu. Siada, gaworzy, ŚPIEWA z akompaniamentem pozytywki lub gitary, bawi sie grzechotkami, pluszakami, ładuje wszystko do buźki, sklada łapaki, bo... SZUKA ZĘBÓW... "Jest bardzo kontaktowy" jak powiedziała moja koleżanka (doswiadczona mama), a tzn. że absorbuje mnie, swoja mamę, non stop- wciaż pragnie towarzystwa... choć czasami... udaje mi sie wymigac... samym głosem: klepie mu rózne rymowanki, spiewam itp. a on wtedy zajmuje sie soba. Aaaa... "czytamy" ksiązeczki z serii "Kamyczek" - są super! Maly je uwielbia. Acha! Karmie piersią, ale... gdy wychodzimy, to daje mleczko modyfikowane (np. w urzedzie czy na spacerze w deszczowy wietrzny dzien... no i gdy plywam na basenie, to tatus musi dac mleczko ... a przeciez nie ma "swojego" ) To + herbatki "Plantex" bardzo ułatwiaja nam życie./ Nie pytałam o "błogosławieństwo" lekarza, bo... podobno "matka wie lepiej", hehehe). Od kilku dni mieszam to sztuczne mleczko z kleikiem ryżowym, wczoraj pierwszy raz podałam Kubie pół "Misiowego sadu"( mus jabłkowy z mleczkiem)- jest ok. Hmmm dzis nastapił eksperyment z marchewka "Gerbera" ale... to jednak zbyt wczesnie jak na II połowe 4. miesiaca- poczekamy jeszcze troszke. Nic zlego sie nie dzialo, ale tak jakos czuje (wraz z mezem). Dodam tylko ze nasz chlopaczek jest duuuuzy (tzn. duzy a nie grubiutki ) i bardzo silny. Potrzebuje duzo energii- zjada mleczko z mej piersi co 1,5-2 godz. a nad ranem nawet co 40 minut- padam na twarz ze zmeczenia- stad próby wprowadzenia innych pokarmow. Ufff... troche to chaotyczne, ale tatus zajmuje sie Kuba i slysze wesole pokrzykiwania- spiesze sie dolaczyc do zabawy, pa! svistak Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Luty 2004 12.06.04, 22:03 Cześć dziewczyny kochane! Nawet nie wiecie jak się za Wami stęskniłam, chociaż jestem od paru miesięcy z Wami, to odwiedziny forum stały się bardzo ważnym elementem mojego życia. Nie przypuszczałam , że sieciowym nałogowcem można stać się tak szybko!!!! Nie pisałam( i nie czytałam!!!) bo od zeszłej niedzieli jesteśmy z malutką u rodziców, a dopiero teraz udało mi się skołować laptopa i nadwyrężę pewnie budżet domowy połączeniami z TP S.A. W poniedziałek musiałam odwiedzić urząd skarb. bo stęsknili się za mną (prawie tak jak ja za wami), oczywiście poszłam z Dominiką ale mądremu dziecku atmosfera urzędu coś się nie spodobała i w swoim narzeczu wykrzyczała co o urzędnikach myśli. Wy oczywiście pędzicie z postami niemiłosiernie więc pewnie w połowie zapomnę co miałam napisać. A u nas same nowości; po pierwsze malutkiej wyszedł drugi ząbek i mam nadzieję na tym się na razie skończy. Mam taką nadzieję nie dlatego że jestem wyrodną matką ale ponieważ parę razy nieźle mnie użarła tymi swoimi igiełkami i już drżę na myśl o górnych jedynkach. Po drugie wczoraj po raz pierwszy podałam jej łyżeczkę soku z marchewki, nie powiem żeby jej to specjalnie smakowało ale przy witaminach bardziej się krzywi. Niestety dzisiaj przy kąpieli zauważyłam na jej brzuszku czerwone kropki, płaskie i nieregularnie rozrzucone, i albo to ta marchew albo moje 2 truskawki wczoraj pożarte z łakomstwa. Mam nadzieję , że to nic poważnego????????? Po trzecie malutka potrafi obrócic się z brzuszka na plecy. Cały czas rozwija się wspaniale, już dawno mocno trzyma główkę, siadanie to jej ulubione zajęcie, grzechotki trzyma pewnie i celnie trafia nimi do buzi, ostatnio nawet robi mostki i chciałaby wstawać, ale obrotami jakoś nie jest zainteresowana. Więc jej osiągnięcie sprawiło nam dużo radości. Jeżeli chodzi o spanie to nocki mamy spokojne od początku( pierś co 4 godz) za to z usypianiem jest mały sajgonik, bo albo na rękach , albo z cyckiem w buzi...Niestety..Ale to i tak złote dziecko. Kończę bo długie posty źle się czyta,zresztą muszę coś zostawić na jutro.. Gorąco witam nowe mamusie!! I dołączam się do apelu- Czytacze „cichcem” prosimy o ujawnienie!!! Olu od antka ty tez jesteś architektem?Byłoby miło mieć kogoś po fachu. Składam też życzenia najlepsze wszystkim 4-miesięczniakom, oby się zdrowo chowały!!!! I oczywiście życzę wspaniałych chrzcin pełnych wzruszeń i głębokich przeżyć!! Całuski Nika Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Majeczka Kasika 12.06.04, 23:32 WYslalam zdjecia Majeczki na ZObaczcie....jeszcze czekam na zaakceptowanie jakiegos moderatora..ale chyba nie odrzuci mi zdjec co? hehe maz mowi nie pisz ze zdjecia juz sa bo jeszcze nie pojda a Ty juz piszesz ze sa...a ja swoje.. (taka mala awanturka tu powstala)..ale ze baba zawsze madrzejsza to ja swoje.. i pisze Wam ze pewnie juz sa hiih..wiec zapraszam. Obejrzyjta sobie moja Kudlata i rozesmiana Majuche. A co do spotkania w realu to ja jestem bardzo za..pomorzanki i nie tylko tak na przyszlosc ..moglybysmy zrobic jakis wypad ogolnoposki...niech no nam tylko te szkraby podrosna..np na roczek hehe... Faktycznie musze tu troche ponadrabiac..ale jak mnie znacie..to dla mnie pestka hihi Calusy Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:4 m-ce, imieniny, chrzest..... 13.06.04, 00:12 Witam! W końcu mogłam usiąść przed komputerem. Córeczka i mąż śpią )) Wszystkiego dobrego dla Radusia Rity z okazji ukończenia 4 miesiąca życia ))) 100 lat dla naszych dzieciątek, które dzisiaj obchodzą swoje pierwsze imieninki Antosia Oli Antosia Kasi Antosia Edytki Wszystkiego naj, naj z okazji chrztu dla Szymonka Marzenki Antosia Kasi Basieńki Marty Duża buźka od Waszej lutowej koleżanki Natalki ) Rośnijcie zdrowiutko i bądźcie zawsze radośni ) Jeśli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam. Trochę kleją mi się już oczka. Całuję Wszystkie nasze ukochane dzieci bardzo, bardzo mocno. Moją Natusię również. 100 lat córuniu. Rośnij nam zdrowo i zawsze bądź taka pogodna. Bardzo Cię kochamy. ))) Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Antoni 13.06.04, 00:39 Wszystkim Antonim życzymy wszystkiego naj, naj, najlepszego!!! Tosia z mamą PS. A mi od kilku dni chodzi po głowie zbitka słowna "KASIACZEKROZA". Ciekawe, co to może oznaczać. PS2. Przyłączam się do grona dziewczyn z Pomorza, chcących zorganizować spotkanie. Przez ładnych kilka lat mieszkałam w Gdańsku i dopiero od 7 jestem mieszkanką powiatu kartuskiego, choć Banino to opłotki Gdańska (z domu do Manhattanu, koło którego znajduje się moje biuro, mam tylko 14km). Więc co z tym spotkaniem, drogie koleżanki??? Pozdrawiam tak ciepło, jak ciepły jest dzisiejszy wieczór Monika Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: Antoni 13.06.04, 12:58 Tez dolaczam sie do zyczen najlepszego malym Antkom i Radkowi z okazji skonczenia czwartegi miesiaca co do spotkania- koncepcja sie mi bardzo podoba, moze rzeczywiscie dobrym pomyslem byloby wspolne wyprawienie roczku naszym maluszkom? Taka imprezka, powiedzmy dwudniowa musialaby byc naprawde udana. Choc poki co nie mam koncepcji co do odpowiedniego miejsca.. ogladalam zdjecia Tosi - sa super I pytanko: Znacie moze jakies domowe sposoby zaradzania odstajacym uszkom? Zawsze Ula sie tak ulozy, ze uszka sa zawiniete nie tak jak powinny. Poprawiam, ale za chwileczke jest znow to samo... I truskawki, moje ulubione owoce, cale szczescie malej nie szkodza, nie wiem, czy potrafilabym ich nie jesc!!! Mamy karmiace piersia, czy wy juz jecie "wszystko"? Moja Kuleczka nie lubi czeresni, szczypiorku..., nie chce pic wtedy mojego mleczka i juz. no, cale szczescie truskaweczki lubi. hi hi A co do zabawek, grzechotkami po prostu gardzi gryzaczki po prostu lubi, ale gazeta, to jest to, rwac, szarpac, gniesc, piszczec. Zwykla gazeta jest zdecydowanie lepsza od Tabalugi. I zdecydowanie tansza. Pozdrawiam MaBgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: Antoni 13.06.04, 13:37 Ja też wszystkim Antosiom i 4-ro miesięcznym jubilatom życzę słoneczka nad głową, słoneczka w głowie i słoneczka w serduszkach. Szczególnie kieruję te życzenia do Antosia Idowego, a Szymcio podaje łapkę koleżce ) Widzieliśmy Was na zobaczcie..., Edyta uważaj, bo jeszcze chwilka i on zacznie biegać ) Ufff, Małgosiu, myślałam, że tylko ja "pasę" dziecko truskawkami (przez mleko - oczywiście) - ku przerażeniu wszystkich znanych mi osób !! Ale ciesze się, że Ty też to robisz ) A Szymcio nie lubi mojego mleka po bananach, musztardzie, cebuli i szczypiorku, ale (o dziwo !!) dobrze znosi boczniaki i czosnek !! Starszy syn złapał katar i szykując mu leczniczą kanapkę z rozpędu (a trochę z łakomstwa) zjadłam pół ząbka. Myślałam, że będzie polka, a tu nic, chłopczyk aż się oblizywał po mleczku. Ale na zapas martwię się co będzie z wiśniami i agrestem, bo to moje ulubione owoce. Zobaczymy ... Zabawki Szymcio lubi najchętniej grające (muzyk jakiś, czy co ??) oraz "wózkowe" łańcuchy przyczepione do gimnastycznego stojaka - genialnie kopie w nie nogami i odpycha się od nich - wczoraj mało nie wyleciał z leżaczka dzięki temu ! Ale i tak wszystko przebijają balony, najlepiej napełnione helem, bo same uciekają do góry i jest radocha, chichoty i głośny śmiech z tego. A już najbardziej pod słońcem to lubi przewracanki-przytulanki-łaskotanki z Arturem (niech żyje miłość braterska !!). Aż czasem patrzę z przerażeniem w oczach co oni obaj robią. Lecę, bo coś tam słyszę - chyba Tacie zaczyna brakować pomysłów, a brata nie ma. Pa, pa Beata z Szymonem PS. Chyba niedługo pojawimy się na zobaczcie ... Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Antoni 13.06.04, 15:17 Witajcie Wszystkie Maluszki i ich Mamuśki! Serdecznie dziękujemy za miłe słowa i życzenia. Również dużo dużo dużo słoneczka dla Natalki (prześlicznej zresztą), wszystkich Antośków i Maluszków, które dziś mają chrzest. Nasz Radzio jest bardzo rozśpiewanym facecikiem. Lubi przewracać się z plecków na brzuszek. Odkrył kolejne części swojego ciała. Były już rączki, siusiaczek, teraz na topie jest ucho i stópki. Uwielbiam patrzec jak wpycha sobie nóżki do buzi A i tak szaleje, że mu włosy lecą z głowy)) (wycierają się). Waszym dzieciaczkom też? Najchętniej lubi bawić się maskotką psem - zjada ją, zacięcie "czyta" gazety i niestety lubi ogladać TV. Chętnie słucha piosenek, właśnie dziś przypomniałam sobie "4 łapy" z Pankracego. Pamiętacie? Ja też jestem z Pomorza... i choć nie mamy samochodu to może udałoby mi się z Wami spotkać Pozdrowionka. P.S. Ja też nie mogę się oprzeć truskawkom. U nas reakcja na nowości jest trochę inna. Po prostu muszę kilka dni czekać na Radkową kupkę. Jak kolorek jest O.K. to jem dalej. Smacznego!)) Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 13.06.04, 21:38 Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki! Składamy najserdeczniejsze życzenia wszystkim jubilatom i jubilatkom a takze solenizantom i solenizantkom oraz Maluszkom, które mają chrzest. Kilka dni mnie nie było na forum a to wszystko przez doła który niestety jeszcze siedzi. Oczywiscie zaległości już nadrobiłam i co pamiętam napiszę. Ja tez karmię piersią a Jakubowi na szczęście nic nie jest ani po truskawkach, ani po czereśniach. Dostał wysypkę na szyi koło uszek, myślę że to albo od sosu czosnkowego albo po prostu się zapocił i tak mu wyszło. Jeszcze nie jadłam bananów ani mandarynek, a słyszałam że pestkowych owoców też nie powinnam. Ale nie mogłam się tym czereśniom oprzeć. Nie jem sałaty, ogórków, pomidorów, rzodkiewki, kapusty bo pani pediatra odradziła. Jakubek jest "ruchliwy" ale jeszcze się nie przewraca na boczki. Śpi cały czas na brzuszku, tak najbardziej lubi. Włoski też mu się wycierają ale też rosną nowe. Najbardziej lubi bawić się (brać do buzi) plastykowe kluczyki, które były przy macie. To jego ulubiona grzechotka i gryzaczek. Lubi też delfinka z kolorowymi kuleczkami w środku. Smoka Tolo nie mamy Odnosnie odstających uszek to można do spania zakładać wiązaną czapeczkę. Jutro na pewno będzie dużo zdjęć Waszych dzieciaczków na "Zobaczcie" już się nie mogę doczekać. Pozdrawiam serdecznie, dobrze że jesteście! to bez wątpienia najfajniejszy wątek na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 13.06.04, 21:50 Dla Antonich, Antków i Anteczków duża buźka! Dla innych solenizantów też! Dziś Wika nareszcie wykonała świadomy przewrót z brzuszka na plecy!!! Bardzo jej się to podobało)) Weekend spędziliśmy bardzo przyjemnie - wczoraj cały dzień nad jeziorem, a dziś długi spacer nad morzem (no dobra, nad Zatoką). A jak jutro też będzie taka ładna pogoda to może będzie morze (takie otwarte))) Nad tym jeziorem trochę dużo trawy było i dziś lekko smarkam sobie Muszę się umówić do alergologa. Przy okazji zamierzam wypytać o jedzonko, bo repertuar mam niewielki. Ale strasznie się boję, żeby Młodej coś nie uczuliło. Także truskaweczki tylko wącham(( Pomidory zresztą też(( I cały czas planuję jakie czekoladowe łakocie sobie kupię jak już przestanę karmić;-DDDD Co do spotkania: iska_moniska, pietka111, kasik8, amatylda, margoja, frytkal - co powiecie na spotkanie w Orłowie? Można rozłożyć się z kocykiem na plaży albo na Plantach i zrobić piknik; jest w miarę w połowie trasy Gdańsk-Wejherowo i niezmotoryzowane mogłyby dojechać SKM A może macie inne propozycje? Wolicie weekend czy w tygodniu? Kontakt do mnie na GG 2619477 Fajnie by było, gdyby udało nam się zgrać jeszcze w czerwcu Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 13.06.04, 22:31 Witajcie! Hurrra wysypka okazała się fałszywym alarmem, dziś rano skóra na brzuszku już czyściutka!!! Więc to nie było żadne uczulenie co mnie cieszy bo jutro mogę popróbować truskawek. Prawdopodobnie to potówki chociaż tak lekko ją ubieram i raczej w bawełniane rzeczy. Widocznie Dominika wdała się w tatusia i jest na skórze bardzo wydelikacona. A propos przypraw i karmienia piersią- Ostatnio pediatra powiedziała mi , że dzieci czasami wręcz uwielbiają smak mleczka nieco czosnkowego, ja już dawno zajadam się sałatkami z czosnkowymi dipami, ale czosnku w „czystej” postaci jeszcze nie brałam do ust. Wiecie jak czytam o Waszych „świętych” dzieciach , które śpią po parę godzin dziennie lub bawia się na macie godzinami to widzę , że my wcale nie mamy „złotej” córeczki może zaledwie „posrebrzaną”. Dominika nie traci dnia na sen, czasami uda się jej zdrzemnąć na pół godz. ze 2 do 3 razy dziennie, mam wrażenie , że ona ma zegarek w głowie bo nie potrafi pospać dłużej ani minutki. A na spacerkach też mamy często sceny histerii, no chyba , że mama zlituje się i na rączki. Tak więc Malwes nie tylko Twój Szymek informuje o swoim istnieniu wszystkich sąsiadów na spacerku. Asiu od Natki życzę miłego pobytu w Dusznikach pozdrówcie te rejony ode mnie i od Dominisi,która właśnie tam spędziła swoje pierwsze święta wielkanocne (mieszkaliśmy w „Jarzębinie” i bardzo się jej tam podobało, chociaż pogoda nie dopisała. Monisiu dziękuję za informację o w oczekiwaniu 2004, po przyjeździe do domu na pewno poczytam. Fajnie macie z tymi spotkaniami,nigdy bym się nie spodziewała że na śląsku taka pustynia forumowa.Ale Krakowianki przygarnieie sierotkę z Katowic jeśli będziecie się spotykać? Jestem oczywiście za roczkiem i big imprezą, a może pół roczku też jakoś poświętujemy? wszystkich pozdrawiam, wszystkim składam życzenia i wszystkim mówię dobranoc. nika Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: LUTY 2004 13.06.04, 22:37 uff my już mamy za sobą podróż pociągiem w jedną i w drugą stronę. Muszę przyznać że trochę ciężko z takim małym dzieckiem i sama nie wiem czy decydować się na wyjazd nad morze. Nie byłoby tak żle gdyby nie straszny tłok w pociągu. Do przedziału dla matki z dzieckiem chciało wsiąść chyba z 10 mam z pociechami. I podobno przyrost naturalny spada Wiedziałam, że Bartuś to towarzyskie stworzenie, ale nie myślałam, że aż tak. Wszystkie dzieci w przedziale podrywał i śmiał się do nich. Był taki moment że wszyscy smiali się. Bartuś do dzieci, dzieci do Bartusia. Mamy z tego że dzieci się śmieją. Tłoczno, ale wesoło Jak wracaliśmy, pociąg nagle gwałtownie zachamował, stoimy w szczerym polu przed stacją końcową i nie wiemy co się dzieje. Ludzie do okien, konduktor biegnie, myślę czy ktoś wpadł pod pociąg, co się dzieje? Wygladam przez okno (a siedzieliśmy zaraz za lokomotywą), a tam fontanna z lokomotywy płynie. Biedny maszynista nie wytrzymał i siusiu musiał zrobić przez drzwi. Frytkal jak tam Twoje zapalenie piersi? Ja przechodziłam przez to 2 razy. Jakby co to służe radą. Buziaczki na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: LUTY 2004 14.06.04, 07:45 witam swietny pomysł z tym spotkaniem w orłowie jestem otwarta na propozycje terminowe z tym ż emi odpada weeken 26-27 czerwca oraz niedzielę bo mamy basen z małym my długi weekend spędziliśmy nad jeziorem było super Przemuś bardzo grzeczny b. dużo spał - jak zwykle na świeżym powietrzu i nie mógł się przekonać do zapachu bzu co do koloru oczu mały urodził sie z ciemno niebieskimi oczami a teraz ma jasne niebieskie - fajnie to wygladało jak zmieniało mu sie od środka w pewnym momnencie miał oczy składające sie z doch kółek jano niebieskiego i ciemno niebieskiego Przemusiowi teraz mocniej wycierają sie włosy a i zdarza sie że sam sie ich pozbawia np. jak sie bawi i rączką chwyta za sowje włosy wóczas w rączc duża ich częsć pozostaje kilka dni temu maluszek odkrył w sobie nowe pokłady dźwiękowe tzn. piski no i mamy teraz w domu koncert - na piski (a Przemuś jest bardzo rozgadany na zobaczcie wrzuciłam zdjecia z weekendu czerwcowego napiszcie jak jest z kolorem włosków Waszych maleństw mój urodził sie czarny a teraz jak łysieje nowe wyrasatją bialuśieńkie mój mąż ma jasne włosy ja czarne więc chyba jego geny przeważa zresztą wszyscy mówia że mały jest do taty podobny w końcu mężczyzna pozdrowienia monika Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk jestem nowa! 13.06.04, 23:40 Czesc, jestem nowa ale tez mama z lutego 2004. Jędruś urodził się (a właściwie to ja go urodziłam!) 4 lutego, choć miał być już w styczniu. Ale przynajmniej jest wodnikiem. Synuś jest piękny, najpiękniejszy na świecie a ja jestem szczęśliwa, zwłaszcza gdy śpi albo jest grzeczny. Nie mam za wiele czasu by siedzieć w internecie ale czasem na pewno tu zajrzę. A w ogóle to jestem z Bydgoszczy. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: jestem nowa! 14.06.04, 08:04 Witamy serdecznie ))) Myślę jednak, że będziesz tu zaglądała bardzo często, bo to forum uzależnia. Do celów statystycznych podaj jeszcze wagę i wzrost (długość??) Jędrka i które to dziecko w rodzinie. Pozdrawiamy ciepło - Tosia z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Spotkanie i takie tam inne... 14.06.04, 08:55 Aaaale zazdroszczę Wam spotkanka Pomorzanki... Trochę mi do Was daleko. Ale pod pomysłem na ogólnopolskie podpisuję się obiema rękami. Ciekawa jestem tylko gdzie zaplanujecie spotkanie??? Mateuszek pcha łapki do buzi, ale zanim je tam wpakuje, składa je w "amen". Cześć nowym Mamom - miło, że nas odwiedziłyście - piszcie częściej i podajcie parametry dzidzi i namiary na Was (miasto). Pietka111 - apropos Twojego przedostatniego postu - napisałam do Ciebie na priv. Dziś kończymy 4 miechy, a na "zobaczcie" - sen Matejki. Pozdrawiamy z Wrocka. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
beatkak2 Re: Spotkanie i takie tam inne... 14.06.04, 09:58 Witajcie wszystkie mamusie moja Oliwcia smacznie sobie spi wiec pomyślałam że znów cos popiszę.Jestesmy ze Świdnicy mam jeszcze córcie Ąngelkę(27.08.1999),ja sama mam 25 wiosenek.Troche jestem do tyłu i sama niewiem co pisać,żeby być w temacie.Oliwcia bardzo lubi swoje łapki bez nich nie da się rozmawiać kończy wyciaga ma ochote jeszcze pogadac to najpierw łapki do bużki a potem rozmowa.Dziś mam zamiar dac jej pierwszą kaszkę na sprubowanie moze cos polubi oprócz cycusia.A co jeszcze mogłabym jej dać tak na początek. pozdrawiam was wszystkie cieplutko. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Spotkanie i takie tam inne... 14.06.04, 10:41 Haaa! Wraszcie ktoś bliżej mnie! No i ta data urodzenia Twojej córci - Moja Alka jest też z 27-08 ale 1996 r. My zaczęliśmy urozmaicanie jedzonka od gerberkowej marchewki. I dzisiaj rano już były tego efekty w postaci pełnej pieluchy (taka mała radocha po 6 dniach przerwy...). A jaka zabawa przy karmieniu! Wszystko na pomarańczowo!! Pozdrawiam - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: jestem nowa! 18.06.04, 23:01 Jędruś jest moim pierwszym dzieciątkiem, które urodziłam tuż przed swoimi 28 urodzinami. Jak się urodził to miał 57 cm a ważył 3580. Teraz ma 4,5 miesiąca (równo) i waży 6890 a mierzy coś ok. 66 cm. I pękny jest jak mało kto! I śpi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Nowe umiejętności i inne sprawy 14.06.04, 08:00 Tosia przy piersi zasypia powoli, więc ja mogę napisać co nieco. Zamiescilam na zobaczcie (link ponizej) nowe zdjecia Tosi (i nie tylko jej). Toska wciska juz do ust swoje palce od stop (te z dłoni juz jej nie wystarczaja). Oczywiscie robi to tak szybko - bo jeszcze nie jest w stanie ich utrzymac zbyt dlugo w buzi - ze nie udalo mi sie "zdjac" tych pierwszych prob. Ale mozecie popatrzec, jak malutka siedzi w wannie. Bardzo nie lubi lezec i ta niechec przeniosla sie tez na kapiel. Tossca, zwróć uwagę na to w jakiej "zupie", a w zasadzie w kiślu, siedzi Tosia. Poniewaz ona ma uczulenie na nabiał (i nie tylko na to (() zjedzony przez matkę, więc w ramach pielęgnacji cery i skóry ogólnie, kąpię ją w krochmalu. Ten krochmal działa też chyba jak puder, bo nie muszę (i nie mogę) jej pudrować, a pomimo tego ona nie ma żadnych odparzeń. Moniko - Morsku2: Orłowo pasuje mi jak najbardziej, bo w realu (haha) ostatnio spadł sufit i to na dziecięcy wózek, więc nie jest tam bezpiecznie. Musimy tylko zgrać termin. Mój nr GG 4164728. A reszta pomorzanek spi??? Umówić się musimy )))))) Pozdrawiam wszystkie e-mamy i e-dzieciątka PS. Ufff, na szczęście tempo troszeczkę spadło )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Nowe umiejętności i inne sprawy 14.06.04, 10:54 Dziewczyny, nie załamujcie mnie, ja przed 8 jeszcze spię! I za nic nie mogę szybciej wstać, próbowałam! No ale ze 3 pobudki w nocy jeszcze mam Co do spotkania, jak najbardziej Orłowo to dobry pomysłz tym ze ja chyba nastawię się na trajtek jakiś niz skm, mniej schodów co do postępów, to u nas jest łączenie rączek w Amen, jak to już któraś fajnie nazwałai robienie mostków zeby złapać zabawki z karuzelki dwoma rekami, Antek smoka usiłuje włożyć do buzi, ale nie bardzo wie którą stronę się wkłada - komicznie to wygląda. aha podciąga sobie nózki za spodnie, ale do buzi jeszcze daleko))) Główki jeszcze nie ciągnie z leżenia, ale z pozycji półleżącej podnosi jakby chciał siedziec. Myślę ze jeszcze ma czas, w końcu jest prawie o miesiąc młodszy od niektórych dzieciaczków lutowych . Jak mu zaśpiewałam pieski to śmiał się w głos)))Njbardziej smieje sie do taty, gdy go masuje To chyba wszystko, aha mój gg 8781206, jakby kto pytał) Pozdrawiam Gosia i spiący Antek (ciekawe jak długo? Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: Nowe umiejętności i inne sprawy 14.06.04, 12:07 Ach, to forum rzeczywiscie wciaga... ja jeszcze studiuje i tyle pracy mam przy komputerze, a tu takie uzaleznienie... Ta kapiel w krochmalu jest naprawde dobrym sposobem na odparzenia, jak Ula miala kilka dni, to mialam z jej fakldkami spory klopot a ten krochmal rzeczywiscie pomogla. Na szczescie teraz puderek pod paszki i na szyjke wystarcza. Moja kulka wreszcie znalazla swoje stopki. I celnie trafia wszystkim co zlapie do buzi. Ale bez smoka zasnac nie chce za nic. A od pieskow woli wierszyk o czterech zielonych sloniach. Ale do pieskow sie pewnie tez wkrotce przekona, mam nadzieje. Cora moja miala po urodzeniu oczka niemal czarne, potem zjasnialy tak, ze mialam nadzieje na niebieskie - po mnie, ale teraz sa wyraznie brazowe. I chyba juz tak zostanie, co do wloskow to po urodzeniu byly czarne, potem wypadly prawie wszystkie a pojawila sie dosc gesta czuprynka, tez brazowa, ale ostatnio wloski zaczely sie mocno swiecic, i zmieniac kolor na blond, nawet calkiem jasny. Ale z tymi wloskami to nigdy nic nie wiadomo. Poczekamy, zobaczymy. Jesli chodzi o jedzenie, to wciaz boje sie czosnku, choc uwielbiam ale wszystkie ogrodkowe salaty, rzodkiewki, i sklepowe pomidorki wcinam. Urszulka nie narzeka. No i oczywiscie truskaweczki Pozdrawiam i zabieram sie do nauki, poki Kulka spi, czyli jeszcze moze okolo godzinki Malgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 14.06.04, 12:05 Cześć mamom i bobaskom po przerwie! Parę dni mnie nie było i znowu miałam tyły, ale już nadrobiłam Malwina podróż zniosła dość dobrze, ale mamy problem z fotelikiem - używamy Chicco 0-18 kg., zamontowaliśmy go zgodnie z instrukcją tyłem do kierunku jazdy, ale się w tej pozycji cholerstwo nie daje do końca rozłożyć, więc dzieciak siedzi a nie leży i po paru godzinach jazdy jednak plecy ją bolały, tak więc na Mazury jakoś dojechaliśmy ale jakby czekało nas jeszcze ze 200 km nad Bałtyk to chyba byłby już problem. Chociaż nad polskie morze też dotarliśmy bo oboje je uwielbiamy i nie mogliśmy oprzeć się pokusie by pokazać je Malwinie. Pięknie się za to odwdzięczyła śpiąc błogo przy szumie fal chyba ze 4 godziny )) Co do "osiągów" to mała przekręca się na boczki i z brzuszka na plecy. Kwiczy koszmarnie przy leżeniu, stale chce siedzieć i jak tylko ją położę to od razu ryczy. Więc dla ochrony kręgosłupa już wolę ją nosić. Łapie grzechotki i oczywiście "modli się" na okrągło, nawet ze złożonymi łapkami czasem śpi. A do tego zaczyna wydawać głośne okrzyki, a ostatnio ulubiony dźwięk przypomina skrzypienie kredy po szkolnej tablicy, aż ciarki przebiegają po plecach. Baaaardzo się cieszę że nam się internetowa zguba znalazła - Kaśka jak mogłaś bez słowa wspólniczki doli i niedoli porzucić bez jednego słowa? Chyba wszystkie się martwiłyśmy chociaż żadna nie miała odwagi tego tu napisać, ale jak wkleisz Maję na "zobaczcie" to Ci już wszystkie grzechy odpuszczam )) Ale mądra i zaradna kobieta jesteś, poradzicie sobie chociaż bardzo Ci współczuję, trzymaj się ciepło. Co do wprowadzania nowych pokarmów to ja nie będę czekać mimo że Malwinka jest na piersi, parę razy probowałam jej dać soczek ale krzywi się i pluje więc zastąpię je deserkami owocowymi - mam nadzieję że może problemy z kupkami trochę się zmniejszą, tak więc debiut za parę dni. Dostałam bardzo fajny poradnik żywienia małego dziecka od Ovity Nutricii, polecam serdecznie www.nutricia.com.pl/klub_przylacz_sie.php. Jeszcze tylko zaległe życzenia dla naszych Antosiów i jednej Tosi, wszystkiego naj naj naj dla jubilatów. Dla ogarniętych chandrą życzenia jak najszybszego wyjścia z dołka, bez bicia przyznaję się - też mnie to dopadło, ale wyjazd i oderwanie się na parę dni od szarej codzienności bardzo mi pomogło. Pozdrawiam Was i całuski w małe piętki dla maluszków. Ania gg 1254551. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek czytałam, czytałam... 14.06.04, 13:42 ... i przeczytałam!!! Nawet nie było tak źle niby odcinki telenoweli wenezuelskiej z całego tygodnia a przeczytałam w 2 godz.!!! Bardzo za Wami - fajne Baby tęskniłam, ale już jestem : czytam i oglądam na zobaczcie i już jestem szczęśliwa!!! Serdeczne życzenia dla Wszystkich - solenizantów, jubilatów i wszystkich innych należących do "lutego". Pozdrawiam wszystkie Nowe i Stare mamy!!! Stare - proszę się nie obrażać nie chodzi o wiek! A tak wogle to jaka jest średnia "naszego" wieku??? Antek jadł już marchewkę z ziemniakiem jutro dodamy brokuła i będziemy mieć zupkę - bardzo mu smakuje ))) Mój Antoś śpi od 21 do 8 z karmieniem o godz. 6 rano więc powiedziała bym że nie jest złoty tylko prawie brylantowy! W dzień juz nie jest tak cudownie ale nie narzekam! Co do teściowej to mojej nikt nie przebije - przyjechała jak Antek miał 2 tyg (1 raz) i powiedziała że jesteśmy z mężem beznadziejni bo odsuneliśmy się od dzieci jego (mojego męża) brata! Że wogle bardzo żeśmy go obrazili prosząc żeby ze swoimi dziećmi nie przychodził do nas (Antek 2 tyg. a dzieci wiek przedszkolny - wiecznie chore!) no i że te dzieci są najważniejsze na świecie! Według teściowej dla mojego męża też powinny być najważniejsze! Fajna prawda??? Dzięki temu nie mam pokarmu bo dostałam histerii i nie mogłam się uspokoić przez 3 dni! A teść niestety nie żyje - ja znałam go bardzo krótko i mój mąż (wtedy chłopak) też się na mnie bardzo mocno opierał i tak już zostało ! A co do teściowej to nie kontaktuje sie z nią już od 2 m-cy i jestem bliska rozwodu z mężęm! Takie jest moje życie rodzinne! Aha jeszcze chrzest z tego wszystkiego przez kłótnie z mężem Antoś chyba go nie będzie miał - już 2 razy wybierałam termin (miał być w imieniny - bardzo Wam zazdroszcze że chrzciłyście 13.06)! A teraz coś przyjemniejszego - Antek zaczął trzymać głowę przy podciąganiu! Jest bardzo duży 7850g i 67cm miał szczepienie i nawet nie zapłakał - tylko nagadał pielęgniarce aż mi wstyd było! To narazie tyle - więcej grzechów nie pamiętam! Pozdrawiam Ola od Antka PS. Architektem jeszcze nie jestem ale przy dobrym wietrze i dobrym humorze dziekana może kiedyś będę (nawet podwójnym architektem tzn od dwóch różnych rzeczy )! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 14.06.04, 14:21 Witam wszystkie Mamy! Nowe Mamusie, fajnie, że do nas dołączyłyscie )) Rita, moja Natusia też ogląda TV, zwłaszcza wtedy, kiedy lecą reklamy. Co w nich takiego, że przyciagają dzieci??? Mój chrześniak też zawsze przygladał się reklamom. Włoski Natalce zaczęły wycierać się od nie dawna, ale już rosną nowe. Na razie jakoś specjalnie Jej się kolor nie zmienia. Ma jasne i proste jak Jej tata )) Nika, oczywiście pozdrowimy Duszniki )) Cieszę się, że wysypka zniknęła ) Beatko, ja bym skonsultowała się z pediatrą Oliwii zanim bym podała coś więcej. Zwłaszcza, że cały czas karmisz piersią. To jednak najlepsze dla dziecka. Gosiu(malwes), a jak tam postępy z karmieniem??? Zdecydowałaś kupić SNS??? U mnie różnie. Czasami Natka potrafi jeść przez godzinę (już bez SNS), ale są też i dni, że nie chce wogóle i wtedy zostaje mi tylko butelka. Wczoraj Natusia skończyła 4 miesiące. Czy ten czas musi tak szybko lecieć?? ( My z tej okazji zrobiliśmy sobie przepyszne gofry z bita śmietaną (własnej roboty), truskawkami (Natce nic po nich nie jest) i konfitutami. Pyszota, tylko, że bomba kaloryczna )) A Natalka zjadła cały słoiczek jabłuszka. Wszystkiego dobrego dla kolejnych 4 mies. Mateuszka Kasi (kajka3) Szymonka Gosi (gohas) Buziaki od Natuni Teraz Natka bawi się na macie i co chwila przekręca się na brzuszek. Czasami spada z maty gdy odwraca się na plecki i od razu krzyk. Muszę przenosić Ją spowrotem ) Też jest jak większość dzieciaczków na etapie krzyków, pisków itp. Oczywiście im głosniej tym lepiej )) Jest wtedy bardzo dumna z siebie. Rączki składa już od dawna i od jakiegoś czasu łapie się za kolanka i przyciaga nóżki. Na razie jeszcze nie bierze do buźki )) Wrzuciłam nowe zdjecia na zobaczcie. Oglądałam już też nasze dzieciaczki. Są coraz ładniejsze )) Jak to widać jak się zmieniają ))) To cudowne. www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 A właśnie, Rita, kiedy wrzucisz zdjęcia Radusia do naszych lutowych maluszków? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 14.06.04, 16:15 witam Ja jeszcze rzeczywiscie sie strasznie gubie..juz nie wiem kto jest kto hehe...ale duzo tych nowych mam jak dla mnie widze. Bede musiala sie Was mamusie nauczyc. Natder no! kurcze myslalam ze Ciebie nie ma i nawet nie oytalam. No i gdzie sie podzial aniutek? Nie latwo za Wami nadazyc. No i wyszlo ze zdjeciami oczywiscie na meza...kurcze...bo moderator napisal ze zdjecia nie docieraja i mam jakies problemy i sam nie wie dlaczego...dziwne! Wiec sle co chwila zdjecia..raz jeszcze mojej Majeczki dla Was by pokazac i az maz chodzi i sprawdza...chociaz nie lubi tych moich "babskich" stron..jak to mowi hehe..woli jakies gry i strony o kolarstwie..a to go niby nie interesuje..ale jak tak zaczal lazic to widzie ze zaczyna coraz czesciej tu siedziec i ogladac nasze posty hehe... COz umie moja Majeczka...no coz..gdyby na jednym zdjeciu nie byla naga (a takich zdjec moderator nie przyjmuje) to byscie zobaczyla najwiekszy wybuch smiechu ...widac az wedzidelko w gardle hehe... Ogolnie jest typem samotnika (po tatusiu) - na zyczenie sie nie smieje... Bedzie melomanem (pisalam juz o fujarce) i bedzie podroznikiem..z wyzej wymienionych powodow zdrowotnych mojej tesciowej..przejechalismy juz z 3 razy Polske z gory do dolu i spowrotem wiec bedzie miala juz na karku z 3000 km! i swietnie to znosi..a ostatnio nawet "zrobila) w pieluche na postoju w Mc donaldzie...jak wypada a nie tak by "zamulic" wszystkich w samochodzie i sprawiac mamusi klopoty akrobacyjne ze zmiana pieluchy. Jedyne czym mnie zmartwilyscie to tymi przewrotami z brzucha na plecy i odwrotnie..maz mnie az pogonil i mowi: cwicz z nia jak mnie nie bedzie! ale co mam cwiczyc...przeciez dziecko samo musi zlapac...Majeczka owszem sie przekreca..ale jak jej sie dupeczke popchnie hihih...za to uwielbia robic boczny mostek...wygina sie w luk lezac na boku..potrafi prawie dotknac stopami tylu glowy...hm...to tez sie liczy???.... Soczek z jabluszka bardzo jej zasmakowal..jabluszko tarte chyba tez...ale nie wie co zrobic z nim dalej..bo memla..memla i wypluwa....nie wie chyba jak to polknac...to jej pokazuje i tak pol sloiczka juz nie ma..pyszne te przecierki co? hihihi ale widac ze jej smakuje..bo pyszczek otwiera. A! No i dzisiaj przespala..od 19tej do 24 tej.. i poszlam sama jej butle w dziub wcisnac..bo chcialam isc spac....wiec zjadla...a potem pociagnela do 6:30...no wiecie jak sie wyspalam? ojej....ale o 6tej spac juz nie chciala za to ja troszke jeszcze tak..wiec dalam jej mleko...i zostawilam sama w pokoju...a sama wredna matka poszlam spac. Majeczka nie placze wogle..(tylko potrafi sie zloscic ale wtedy krzyczy)...wiec przelezala grzecznie pewnie troche i w koncu zasnela i spala tak do 9tej..nie obudziwszy taty..(bo zawsze byla jego zegarkiem do pracy budzac sie po 8mej - nie nastawiamy juz budzika). No i "modli" sie tez...no i wzdycha...baaardzo ciezko i glosno hehe smiesznie jej to wychodzi..jakby byla styrana ciezka praca. Hmmmm to chyba tyle z moich obserwacji.. Mam nadzieje ze Was nie zanudzilam. Ja jestem za wycieczka - moze byc nawet i orlowo byle by nie pizdzilo za przeproszeniem...bo tak jak teraz leb urywa nad morzem to w zime tak nie wialo...wiec proponuje jakies sloneczne miejsce...a z reszta sie dopasuje. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Antkowy chrzest 14.06.04, 17:16 Witam serdecznie wszystkie mamusie -stare bywalczynie i te, które przyłączyły się niedawno. Bardzo, bardzo dziękujemy za zyczenia imieninowo-chrztowe dla Antoszka.Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo wzruszający,natężenie emocji było porównywalne do jego narodzin.Nie zdawałam sobie sprawy, że tak będę to przeżywać, wstałam o 6 rano i byłam w ogromnym napięciu, robiłam wszystko aby nie ryczeć.Jednak tuz po samym polaniu małemu główki wodą rozryczałam się na całego.Z ogromu szczęścia, że mam taką cudowną rodzinę.Syneczek spał sobie grzecznie do momentu podejścia do chrzcielnicy, a potem wpatrywał się uważnie w księdza, nie zapłakał nie tylko w kościele, ale równiez przez cały dzień!!!Był roześmiany od ucha do ucha.Córeczka czytała w kościele fragment Pisma św, pogoda była super, wszystko tak jak być powinno jestem bardzo szczęsliwa. Sorzystałam z pomysłu, który padł tu kiedyś na forum aby goście wpisali się do Albumu dziecka.Super pamiatką-polecam.Oczywiście czytając je póxniej znów ryczałam jak bóbr.A i dla gości było to swego rodzaju wyzwanie.Myslę, ze będzie to miła pamiątka dla dorosłego już Antoszka. Całuję gorąco wszystkich czteromiesięczniaków, przekazuję gorące życzenia imieninowe solenizantom i gratuluję nowo ochrzonej Basi i Szymkowi. Zamieściłam zdjęcia na zobaczcie i na stronie moich dzieciaczków, zajrzyjcie. Acha, Moniko od Tosi,podobno chodzi ci po głowie co oznacza kasiaczekroza, a więc ulżę w twoich domysłach.Kasiaczek to zdrobnienie mego imienia, którego uzywa mój mąż, a roza to początek mojego nazwiska.Przepraszam ,że tak banalnie (hi,hi) Acha po raz 2, w sobotniim dodatku lokalnym do Gazety wyborczej zamieszczane są informacje o solenizantach i napisali tam, że w Płocku od poczatku roku w USC zarejestrowano tylko jednego małego Antka.Teraz juz wiem dlaczego imie mojego synka wywołuje taka reakcję gdziekolwiek się z nim nie wybiorę. Acha po raz 3, zawsze zapomnę.Polecam proszek i płyn do płukania"Dzidziuś"(prałam dotą w Lowelli)Ubranka sa mięciutenkie, milutkie i do tego pachna super właśnie jak mały dzidziuś.Cena jest bardzoo korzystna a jakość bez zastrzeżeń. Całuję Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 14.06.04, 21:39 Wpadłam tu (a właściwie zaszłam planowo)) na chwilkę, żeby Wam się wypłakać w rękaw(y): - smoki Tolo dla Wiki i Oskara jeszcze nie dojechały - pogoda nie dopisała i zamiast nad morzem byliśmy w lesie - Młodej coś dolegało, chyba brzuszek, bo marudziła a potem się strasznie rozpłakała - skończyło się na Viborkolu Na szczęście już śpi. - jestem po pierwszym spotkaniu z laktatorem (Medela) - mleczko nie za bardzo chce lecieć; jak ja sobie poradzę w pracy? Buuuuuuuuuuuu!!!!!!!! Niech mnie ktoś pocieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek pocieszenie 14.06.04, 22:06 1. nie wpadłaś (na forum) i to Ci się chwali 2. Jak dłużej poczekacie na smoki to się bardziej z nich ucieszycie 3. przecież w lesie też jest pięknie i tak ślicznie pachnie 4. Młoda się wyśpi i jutro będzie grzeczna jak Aniołek - zobaczysz 5. Pierwsze spotkania zawsze są trudne ale jak przełamiecie pierwsze lody to dalej już łatwo pójdzie. a co do pracy to pomyśl jak fajnie Ci będzie z niej wracac do domku! 6. Masz super córeczkę o pięknym imieniu, która jest śliczna i cudowna i wogle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję że choć trochę Cię pocieszyłam! Starałam się! ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: pocieszenie 14.06.04, 22:14 To baaaaardzo sie ciesze! Miłej i przespanej nocki )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Antkowy chrzest 14.06.04, 23:10 Kasiaczku moje gratulacje z okazji imienin Antosia ..no i chrzcin. Czytalam sama Twojego posta ze wzruszeniem..bo wiem o czym piszesz. Ja z tego wszystkiego zapomnialam Wam napisac ze ja juz po chrzcinach..22 maja . i tego samego dnia komunii. Ale w przeciwienstwie do Antosia moja nieplaczaca jak dotadMaja ryczala wnieboglosy. Legendy mowia ze to "ostatnie kuszenia szatana" hihi Ksiadz az przyspieszal z chrzcinami bo nic nie bylo slychac. A o zawal serca przyprawil nas tuz przed sama ceremonia. Ja oczywiscie wszystko zalatwiane na lapu capu. Imprezy robilam w domu.. i nadwa dni wczesniej sie obudzilam ze to juz tuz, tuz..a ja zupelnie przez te sytuacje smutne rodzinne zapomnialam i szczerze mowiac nie chcialo mi sie myslec do konca o czyms przyjemnym. Ale zabralam sie..w ostatniej chwili przepisalam chrzciny z terminu "po komunii" na "przed komunia"...widzialam jak ksiadz przepisuje, ale juz wiecej tego nie sprawdzalam..wiec jakiez bylo moje zaskoczenie kiedy to o 9 rano stawilismy sie na umowione chrzciny - tylko dla nas urzadzone (moja Klaudia miala chrzest zbiorowy) i idzie maz do ksiedza chcac powiedziec, ze juz jestesmy..a ksiadz na to: -to Wy nic nie wiecie. Ksiadz proboszcz nie mowil? chrzest odwolany..bo przeciez dzisiaj Komunia jest. Maz zamarl... i po raz pierwszy i to w miejscu swietym zobaczylam ..pociski w jego oczach ..skierowane w moja strone. Ja zamarlam tez. poczy ksiadz z usmiechem skwitowal -no!ale ewentualnie jak nie powiecie nikomu to mozemy szybko ochrzcic. I zaczal sie smiac.... Hehehe Na poczatku nie bylo mi do smiechu..alepotem wszystko ze mnie zeszlo. No i ryczalam dwa razy///raz na chrzcinach i potem na komunii - zwlaszcza kiedy udziela sie blogoslawienstwa swojemu dziecku. I ktore potem przychodzi, wieczorkiem i przytula sie do mnie i mowi ze byl to najpiekniejszy dzien w jej zyciu a obok spi mala kruszynka, ktora jeszcze nie wie, ze ten dzien byl dla niej rownie wazny jak dla jej starszej siostry, ale na razie liczy sie dla niej tylko, spokojny sen i to blogie biezpieczenstwo w cieplutkich podusiach lozeczka. chlip chlip eh...jakas tkliwa jestem ostatnio bardzo. Z jednej strony serce peka ze szczescia z drugiej..widzimy jak nieuchronnie zycie przemija, jak cos sie traci i nie ma na to wpywu..czlowiek. ..tylko musi sie pogodzic..a pogodzic sie nie chce. Jak sobie czlowiek uswiadamia, ze babcia tak bardzo wazna jest w zyciu dziecka i ze Majeczka tego nie bedzie miala. I jak tu zapamietac kazdy gest slowo by potem jej wszystko opowiedziec. A babcir ma cudowna..zycze kazdej takiej tesciowej. Oki ...takie rozwazania o zyciu..bardzo glebokie. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Antkowy chrzest 14.06.04, 23:28 Dziewczyny, tak pięknie obie o tym napisałyscie, że aż mi się łezka w oku zakręciła. Dla mnie chrzest Natalki też był cudownym dniem. Szkoda tylko, że tak szybko minął. Każdy dzień z moim dzieckiem jest najpiękniejszym dniem w moim zyciu. Nie wiem jak mogłam kiedyś bez Niej żyć. Jak ja wytrzymam w pracy nie widząc Natalki przez tyle godzin? buuuu Czy Wy też w nocy sprawdzacie czy z dzieciaczkami wszystko w porządku? Ja chyba jestem jakaś nienormalna. Jak nie słyszę Jej przez kilka godzin to wstaje i do Niej zaglądam czy wszystko w porządku. pozdrawiam cieplutko Kolorowych snów Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Brak zdjęć 14.06.04, 21:33 Pochwaliłam się!!! Zdjęcia wysłane - i to prawidłowo - ale znowu doszły do moderatora same posty, bez fotek (już raz się tak zdarzyło). Wysłałam ponownie zdjęcia Tośki, więc może jutro ukażą się na forum publicznym. Ale widać nie tylko mnie dotyczy ta sprawa, bo pojawił się nowy wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13419747 KASIACZEKROZA - myślałam, że jesteś Kasiu jak Różyczka, stąd ten nick, ale miło mi, że odpowiedziałaś. Wracam do pracy po tej miłej chwili odpoczynku i zyczę wszystkim dobrej nocy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Brak zdjęć 14.06.04, 22:46 Moniko od Tosi dobry pomysł z ta różyczką ale wtedy musiałobybyc rosa (z łaciny) a nie roza.Może kiedyś skorzystam z tego pomysłu. Coś jest z tymi zdjęciami, na tym linku do strony podanej przez monikę, moderator wymienił właśnie ja i kasika.Moich zdjęć też jeszcze nie ma.wysłałam tak jak zawsze zdjęcia o prawidłowych parametrach, które zawsze bez problemu były wysyłane, moim zdaniem wina wiec lezy po ich stronie, no zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam, acha i pocieszam morska, mocno i gorąco.nie martw się niepowodzeniami z odciąganiem.Ilośc mleczka unormowała się i trudno jest ci odciagnąc coś więcej,jesli więc będziesz odciagac częściej pojawi sie mleczko i w odciągaczce.Gdy wprowadziśz już np jabłuszko zamiast jednego karmienia piersią mleczko tez poleci. Wszystko to kwestia czasu i cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: do grupy pomorskiej:-) 14.06.04, 23:05 co powiecie na propozycję: miejsce - Sopot, knajpa VIVA (koło Grandu) - ja nie byłam, ale iska_moniska zachwala, termin - 23.06 - czyli Dzień Taty, jeśli się nie mylę godziny - okołopołudniowe - np. 11.00 ???? Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: do grupy pomorskiej:-) 14.06.04, 23:15 Dodam tylko, że knajpka jest na plaży, koła wózków nie zepsują się od piasku, w którym mogą grzebać do woli starsze dzieci. Zajrzyjcie na ZOBACZCIE. To, że nie są umieszczane nasze zdjęcia to pestka, ale wyrzucono część zdjęć już wklejonych do wątku LUTY 2004 (i pewnie nie tylko tego). Czyżby admini forum nawalali?? A może dyski portalu?? Na pewno nie jest to wina moderatora... Dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal do grupy pomorskiej:-) i nie tylko 14.06.04, 23:28 Hej wszystkim! Coś mi się bloknęło z tym forum. Ostatni post jest z wczoraj a kolejne muszę uruchamiać "ręcznie". Długo to trwa, zwłaszcza, że Wy jesteście tu bardzo pracowite! Ad rem. 1. Emilka-n - dziękuję już mi dobrze. Podjadłam troche przeciwbólowych prochów i non stop przystawiałam się do Radzia. Już nie pierwszy raz mnie to dopadło, ale dzięki raz jeszcze. Mam nadzieję,że więcej to się nie zdarzy. 2. Asiu, wiem obiecałam zdjęcia, tylko jakoś czasu brak, ale obiecuję, że już niedługo... też chcę Wam przedstawić mojego Nowego Facecika! 3. Pomorzanki - Wy serca dla mnie nie macie. Kocham Sopot jeszcze z lat dziecinnych, ale ja tam będę jechać 50 minut. Z dwojgiem dzieci i bez transportera, czyli męża. Pomyślcie bardziej realnie (dla mnie). Może... Gdynia. Aha, 11 to trochę wcześnie, może chociaż 12? 4. Moniko, pierwsze koty za płoty z tym laktatorem. Akurat Medelę sobie chwalę, bo bardzo mi pomógł, zwłaszcza gdy dyżury były 10h. A tak w ogóle Twoja Wiktoria to prawdziwa królowa!!! 5. Coś dziś Junior ryczał przez pół dnia, może to przez tą pogodę. Włoski nadal ma ciemne choć troszczeczkę mu wyjaśniały. Liwce do roczku zbielały totalnie, a urodzila się z czarnym futerkiem. Oczka też jej się zmieniły, gdzieś tak ok. 2 r.ż. - ma niebieskie, ale z szarymi kropeczkami (po tatusiu). Mam nadzieję, że choć Radzio będzie miał moje niebieskie oczka... Śpijcie dobrze Dzieciaczki i Mamuśki. P.S. mój nr GG: 1495384 Odpowiedz Link Zgłoś
tossca I po chrzcinach - relacja z miejsca wydarzeń ;)))) 15.06.04, 09:14 Dzieńdoberek! Po kilkudniowej przerwie znów jesteśmy. Po 1: Ogromne dzięki za rady odparzonej paszki Szymonka – już troszkę lepiej!!! Po 2: Dziękujemy za życzenia z okazji Chrztu. Miejsca by zabrakło, gdybym chciała wszystko dokładnie opisać, ale tak w skrócie postaram się Wam opowiedzieć. Niedziela rozpoczęła się dla nas już o 5 rano – Szymon doszedł do wniosku, że szkoda spać w tak piękny dzień )). Około 8 megakupka (ostatnio pojawiały się co 5 dni – poprzednia była dzień wcześniej, więc myślałam, że norma wykonana) – Szymon doszedł do kolejnego wniosku: coś miłego od życia się należy!!! Zostawiłam dzieciaczki z tatuśkiem i pobiegłam do Mamy nakryć stoły i przygotować co niezbędne (uszczęśliwiłam rodziców faktem goszczenia się u nich, bo mają większy pokój, a nazbierało się 19 osób) – następny wniosek Szymona: „Skoro dziś tak ważny dzień, niech tatuś zobaczy jak potrafię się „drzeć”” – kiedy przyszłam zmęczone maleństwo słodko spało a tatuś w kąpieli koił zszargane nerwy )). Msza rozpoczęła się o 12-tej, lekko się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam, że będzie „hurcik” – diabełka wypędzano z sześciorga maluszków. Ale wiecie? Wszystkie sobie słodko spały, nawet polewanie wodą nie wyprowadziło żadnego z równowagi. Co na to Szymon? „Mój brat 6 lat temu w tym miejscu dał taki popis, że obecni długo wspominali to wydarzenie (krzykom nie było końca), więc ja będę słodki i uśmiechnięty”. I taki słodki był przez cały dzień, szanowni goście nie mogli się nadziwić. Moje dziecko zasypiało na troszkę, by naładować akumulatorki od czasu do czasu wciągało mleczko z cycusia, no i śmiało się, śmiało, śmiało... Potem sesja u fotografa, i znów miłe zaskoczenie: łzy pojawiły się dopiero kiedy podczas ujęcia ze starszym bratem Szymon „złożył się” wpół i poleciał na bok ))). Na szczęście działo się to na grubym włochaczu i płacz był wynikiem przestraszenia się. No a potem czas już zleciał szybko. Goście rozeszli się około 22. Zostało po nich sporo sprzątania, no i góry jedzenia – teraz mamy zapasy na dłuuuuuuuuuuugi czas. Pochwalę się Wam, co przygotowałam: obiadek – rosół z makaronem, młode ziemniaczki, kotlety schabowe, z piersi kurczaka, mielone, surówka z kapusty kiszonej, kapusta pekińska, mizeria z ogórków; po obiadku: śledzie w oleju, śledzie z papryką w occie, ryba po grecku, jajka w majonezie, sałatka warzywna, sałatka „wiosenna” (kalafior, pomidor, ogórek, rzodkiewka, papryka, jajka), galaretka mięsna, pieczone udka, bigos z młodej kapusty, wędliny: wędzone przez mojego tatę szynka i schab, pieczony przeze mnie rolowany boczek i nadziewana czosnkiem karkówka, no i oczywiście ciasto upieczone przez mamę i teściową i przepiękny tort zamówiony w cukierni – o smaku ajerkoniaku w formie otwartej książki, biały ozdobiony błękitnymi kwiatkami... Oprócz przepięknych życzeń Szymon otrzymał: srebrną łyżeczkę, Biblię, obrazek na ścianę z aniołkiem i dzidzią, cudowną pościel do wózka, dwie butelki Nuk-a (z dziwnymi smoczkami, ale to niby nowość – przynajmniej w Niemczech, bo w Legnicy takich nie widziałam), matę, chodzik Brevi, jeździdło-chodzidło Fisher Price, tony ubranek no i oczywiście pieniądze. Wczoraj odpoczywaliśmy i doprowadzaliśmy mieszkanie moich rodziców do stanu używalności )). A dziś nacieszamy się sobą i spokojem, który zapanował, gdy tatuś poszedł do pracy a Patryk do przedszkola – wczoraj zrobili sobie wolne ). Ups, ale się rozpisałam... Nie bijcie proszę... Już znikam Buziaki Marzena i Szymon Grzegorz Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re:sa juz zdjecia::) 15.06.04, 09:48 no w koncu wpadly fotki...i kasiaczka z chrzcin tez sa))) Widze ze chrzciny teraz na topie. Pochwalilam moja dziewuszke z tym spaniem..dzisiaj obudzila sie znowo 4tej..a potem juz o 7mej i koniec. Ale lezala sama. Te nauki od wczesnych dni jednak sie przydaly choc przyznam bylo mi ciezko..ale tesciowa tez mowila, zebym sie "nie dawala"..A ona wie co mowi. Miala trojke dzieci w tym jedno chore i musiala sobie jakos radzic. I rzeczywiscie Majeczka ani dnia nie przespala ze mna w lozku, wiec nie placze ze chce co nas do loza...moze "przyjsc" jedynie rano. No i zasypia sama. Karmie ja i ide...a ona sie tam "miota" i pada. ALe to tez bardzo zalezy od dziecka. I temperamentu..mysle ze z poprzednim dzieckiem takie "numery" moglyby mi nie wyjsc hihih ale tez poprzednie dziecko uczy czegos na zas. Kupilam jej wczoraj gerberowe smakolyki. np. brokuly..maz sie tylko na mnie spojrzal i powiedzial: "ona tego nie zje".. i po co kracze??? potem sie wszystko sprawdza. Na szczescie teraz te sloiczki sa takie mniejsze i przynajmniej nic sie nie marnuje. To jakas nowosc z tymi malymi sloiczkami??? Amerykanie przepowiedzieli nam ze tego roku nie bedziemy mieli lata i cholerka..chyba im sie sprawdza. Nad mozem wieje, pada i jest paskudnie zimno (to informacja dla mam wybierajacych sie na wakacje nad morze)....spacery odpadaja teraz...co za czerwiec??? Czy w reszcie Polski tez tak jest? Sciskam wszystkie mamy KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re:sa juz zdjecia::) 15.06.04, 10:01 Majeczka Kasika jest śliczna!!!!Prosze szybko zobaczyć!!! Zapraszam też rzućcie okiem na fotki z chrztu Antoszka, ja też się ujawniłam)) Całuski. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re:sa juz zdjecia::) 15.06.04, 10:25 No widzialam Cie Kasiu widzialam hihih..ja tez mam takie jedno na ktorym jestem z Maja, ale jeszcze musze sie zastanowic czy psuc statystyke zdjeciowa...heehe zreszta dziecko na szczecie nie do mnie podobne tylko do taty...tylko bez brody - na razie. Po mamie nie ma nic..choc niektorzy mowia ze usta...a ja sadze ze ...hm..wielkie serce ma po mamie hihihi choc tata mowi, ze bylam tylko nosicielka a dziecko jest jego! co za chlop. Mowie Wam corki sa tatusiow...ciekawe czy uda mi sie go namowic na synka hihih..? narazie nic mu nie mowie,bo biedak tak przezyl ta moja ciaze, ze jeszcze do siebie nie doszedl..niech odpocznie pol roku...tylko gdzie my te dzieci bedziemy trzymac? juz miejsca w domu nie ma. chyba bede musiala podwieszane lozka jakies zainstalowac. Kasiaczku, ale corcia Twoja widze dumna byla na chrzcinach z braciszka co? A tort mieliscie superowy..nie zostal Wam jeszcze kawaleczek? mniammm Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Chrzciny i przemyslenia... 15.06.04, 10:56 Jak obiecałam – będzie długo! 1. Chrzciny: udało się! Ale był dreszczyk... Dzień przed poszliśmy do spowiedzi i pierwszy raz zabraliśmy Baśkę do kościoła. Na dźwięk organów zrobiła taką syrenę, ze uspokoiła się dopiero w samochodzie . Pełni obaw przekraczaliśmy próg kościoła w niedzielę, a tu niespodzianka – dziecko Aniołek – nawet nie pisnęła przez całą mszę, a tuż po chrzcie zasnęła! U nas też ostatnio kupa wypada raz na 3-4 dni, no i „zrobiła się” już w kościele 2 min. przed rozpoczęciem mszy... Ponieważ samochód daleko, a z racji tego, że w tę niedzielę była chrzczona tylko Basia usadzono nas przed samym ołtarzem na „czerwonych krzesłach”, postanowiliśmy wytrwać szczerze modląc się o rzetelność i uczciwość firmy Huggies i trwałość jej produktów... Modlitwy zostały wysłuchane, mimo smrodu w jakim siedzieliśmy katastrofy nie było....! Potem imprezka w knajpie (uzbierało się 25 osób tzw najbliższej rodziny) – wybraliśmy włoską, bo było atrakcyjnie cenowo zasunęliśmy gościom do wyboru 3 zupki, 3 drugie danka (w tym jedna pizza ku uciesze najmłodszych!) 3 deserki itd., potem torcik, przy którym już wszyscy wymiękli. Salka była osobna tylko dla nas, oddalona od knajpy właściwej długim korytarzykiem – generalnie super, trochę się bałam się że nie będzie „rodzinnie”, ale BYŁO!!! Kiedy wychodziliśmy miałam ochotę wyć z radości, że nie muszę tego wszystkiego myć i sprzątać )))))) Co do prezentów to mąż stwierdził, że możemy przebrać nasze dziecko za cygankę bo dostała rekordową ilość złotych łańcuszków, wisiorków, kolczyków itd. ))))) Dziękowałam w jej imieniu i do dziś nie mam pojęcia jak wytłumaczyć prababci, że nie będziemy jej przekłuwać uszu!!!! 2. Smok tolo i inne – przemyślenia! Jak pewnie większość z was przeżywam całkowite zaćmienie umysłu i mam zupełnego świra na punkcie mojego dziecka. Staje na głowie i szukam w sklepach i w sieci najlepszych kosmetyków, pieluszek, zabawek... ect. Ponieważ nasz status finansowy jest nie najgorszy moje dziecko ma wszystko co tylko z mężem wymyślimy. I tak mnie właśnie ostatnio „naszło” jak zrobić tak, żeby nie zepsuć... Gdzie jest ta cienka linia, której przekroczyć nie wolno! Mata tiny love, smok tolo, ubranka z Zary, sukienka z Mininieba (prześliczna!)... do czego to doprowadzi ? Na razie Basia jeszcze tego nie łapie – ale z pewnością zacznie! Ostatnio mój mąż z radością zauważył, że naszego Plaskatka wszyscy tak hołubią, głaskają, całują i przynoszą różne śliczności, a jemu się wydaje że to norma i do głowy mu nie przyjdzie, że mogłoby być inaczej... No właśnie? Macie jakieś pomysły jak „wychować bez porażki” ??? Tyle wynurzeń żeby was nie zanudzić, a zdjątka w „Sercowej wyliczance” zaraz będę wrzucać na Zobaczcie Pozdrawiam Matka, którą „naszło” Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Chrzciny i przemyslenia... 15.06.04, 11:38 Mopku Calkiem niezle przemyslenia. Bardzo latwo zatrzec te granice..a uwierz mi rozpieszczone dziecko to tak naprawde biednew dziecko. Ja teraz z czuloscia wspominam czasy, kiedy czekalam do gwiazki modlac sie by dostac to co sobie wymarzylam a kiedy tego nie dostawalam..mialam marzenia na przyszlosc. Szczerze mowiac czasy nie sa dobre dla dzieci. Dlaczego tak pisze. Moja Klaudia..jest dzieckiem rozpieszczonym. Byla pierwsza wnusia kazdych dziadkow..ze strony meza i mojej...oczekiwana..ukochana dizewczynka. Ma wszystko..juz nie wie co wymyslac. Nawe za przeproszeniem jedzenia nie szanuje..bo babcia jej kupi batonika..ona ugryzie i mowi ze juz nie chce..babcia wywala a za 2 metry kupuje nastepna rzecz.np .lodzika. Ja nie mowie ze to zle..ale do wszystkiego trzeba miec umiar. Klaudia ma taka dziewczynke w klasie w ktora matka laduje wsyzstko..dziecko ma zaledwie 9 lat a ma ciuchy takie ze oko staje..ale najgorsze jest to ze zdaje sobie z tego sprawe. I paraduje..wdzieczy sie i chwali. A uwierzcie mi najslodsze dziecko to skromne dziecko. Nie zadufajne w sobie. Czy nie macie czasem wrazenia ze dzieci zachowuja sie tak jak je wychowamy..sa mala kopia swoich duzych rodzicow. Chodza, mowia, zachowuja sie jak oni. A dzieci sa okrutne..zobaczycie same jak troche podrosna. U nich nie ma zrozumienia. Czy nie zalujecie czasem, ze nasmiewalyscie sie w przedszkolu z jakies dziecka co nosi okulary? lub bylo gorsze? po czasie to sie rozumie..ale w danym - mlodym momencie nie. Dzieci w lot wychwytuja innosc. A po za tym uwierzcie mi to tylko my cieszymi sie tymi zabawkami...moja Klaudia przy stercie zabawek jakie posiadala bedac szkrabem..upatrzyla sobie malego pieska za 2zl z kiosku ruchu, kotrego kupilam jej na odczepnego jadac do kolezanki na urodziny jej corki..z prezentem..wiec kupilam tego psiaka, by mi mala nie plakala z zazdrosci, ze nic nie dostala. Tak go sobie ukochala, ze alby go wyprac musialam skradac sie w nocy do lozeczka i wykradac go jej a potem szybko prac i suszyc. Po za tym..zauwazcie ze dzieci przy ogromnie zabawek nie rozwijaja swojej wyobrazni. Kiedys tego nie bylo...bo nie bylo zabawek. Pamietam wiec jak moja mam wymyslala mi zajecia..darla np. kartke papieru na drobne kawalki i tak mialam puzzle, ktore skladalam w calosc..lub robila mi pieczatki z ziemniaka, lub przynosila kalki z pracy i kalkowalam wszystko co sie dalo. Po za tym dziecko duzo przebywalo na dworze....dzieci same sobie wymyslaly zabawy. Dziewczynki skakaly w gume, graly w "panstwa i miasta", robily sztafety wokol blokow...a teraz..jest kanal z bajkami 24 godz na dobe i dziecko wpatrzone jest w te glupoty. Po za tym powinnismy uczyc dziecka dzielenia sie, wspolnej zabawy, wrazliwosci...a tego niestety nie ma...a to tylko wina rodzicow. Zobaczycie jak bedzie w piaskownicy. Ja np. widzialam takie sytuacje, ze chlopiec przychodzil na plac zabaw ..mamusia siedziala z kolezanka i gadala w najlepsze kiedy jej synek tlukl inne dzieci grabkami lub sypal piaskiem na zjezdzalnie..bo fajnie piasek spada..a potem nikt nie mogl zjezdzac bo zjezdzalnia byla brudna. Ale mama nie mowila nic. Sami wiec ksztaltujemy swoje dzieci. I badzmi w tym stanowczy. Nie rozpieszczajmy ich gadzetami...poprostu pokazmy im inny swiat. Takie jest moje zdanie. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: I po chrzcinach - relacja z miejsca wydarzeń 15.06.04, 10:29 Marzenko, bardzo się cieszę że wszystko się udało. Ucałuj Szymonka )) To był dla Niego bardzo wazny dzionek, zresztą dla Was również, więc musiał się pokazać z jak najlepszej strony ) Ale mi narobiłaś apetytu tym jedzonkiem ) Nie dziwię się, że tyle zostało. Zrobiłaś jak dla armii wojska hi,hi,hi Całuję moco Asia i jeszcze śpiąca Natunia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 15.06.04, 10:39 Witam wszystkie Mamusie i ich pociechy! Widziałam zdjęcia na zobaczcie! Kasieńko, Antoś wyglądał prześlicznie! ) Był z siebie tak samo dumny jak Wy z Niego. Uściskajcie Go od nas ) Kasia, a Twoja Majeczka jest cudowna! Chciałoby się Ją tylko tulić i całować. A te oczka.... Sama słodycz ) Gratuluję takiej córci. Niech rośnie zdrowiutko. Asia, mama Natusi www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek jak to jest... 15.06.04, 11:04 ...że zawsze jak oglądam zdjęcia na Zobaczcie to mi się chce płakać/płaczę!!! Te nasze Dzieciaczki są takie cudowne i piękne i jak pomyślę że kiedyś ich nie było a teraz są to uważam to za największy cud świata!!! Wogle nie wiem jak ja mogłam kiedyś żyć bez Antosia? Trochę smęce wiem ale jakoś tak mi źle ostatnio! A dzieciaczki śliczne, cudowne, piękne, wspaniałe ... - z resztą i tak wszystkie to wiecie! Pozdrawiam ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Dylematy tosski... 15.06.04, 11:09 To znowu ja! Mam do Was dwa pytanka. Oto pierwsze: Jaki jest Wasz stosunek do chodzików? Według mnie oprócz wad mają również zalety. Starszego synka wkładałam do tego „ustrojstwa” od czasu do czasu, jednakże nie na długo i siedzisko ustawiałam w takiej pozycji, by Patryk dotykał podłogi całymi stopami. No i wydaje mi się, że w żaden sposób przebywanie w nim mu nie zaszkodziło. Co Wy o tym myślicie, w szczególności interesuje mnie zdanie naszej Kochanej Pani Doktor – Mopeczka! ) A drugie... Dziecko na chrzcinach otrzymuje pieniążki. Czasem jest tego sporo, czasem odrobina. Co potem z tymi pieniędzmi? Mój mąż uważa, że to pieniążki dla nas, ja jestem zdania że dla dziecka – na jakieś poważniejsze wydatki z nim związane. Stanęło na tym, że podzieliliśmy kwotę na pół, ale nie daje mi to spokoju... Miłego dnia Wam życzę i zbieram się na spacerek! Marzena P.S. Wasze Dzieciaczki są prześliczne, Wy i Wasi mężusiowie również, my niestety nadal nie mamy jak się utrwalić w postaci cyfrowej . Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: Dylematy tosski... 15.06.04, 11:22 jesli chodzi o pieniązki to sa pieniązki dla maluszka - ja tak uważam i te które mysmy dostali przeznaczylismy dla malucha kupcie mu w prezencie aparat cyfrowy - mąż też\ będzie zadowolony, po częsci to prezent dla synka, pocześci dla Was. z tymi chodzikami to tez jestem ciekawa jaka jest opinia Mopeczka. to jeszcze zapytac o krzesłko dla maluszka - my juz dużo jemy łyżeczka ale cały czas karmie malego na leżaczku, a chciałabym zmienić. I co polecacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Dylematy tosski... 15.06.04, 11:48 co do pieniazków z chrzcin przeznaczylismy na maluszka z krzesełkiem kupiłam dwa - pierwsze na wczesniejsze miesiace - brevi - regulowane a drugie drewex - drewniane ktore potem moze byc krzesełkiem ze stoliczkiem malego zaczne wsadzac do krzesełka jak skończy 6 miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Dylematy tosski... 15.06.04, 11:58 Ale sie dzisiaj udzielam co? hihih WIec moim skromnym zdaniem...chodzik chamuje pierwszy samodzielny krok dziecka. Dizecko ma poprostu ulatwienie...nie musi sie starac skoro dupka siedzi a kulka jada a ono wisi w powietrzu. Poza tym ryzyko jest tez z progami..np. dywan w pokoju pod ktory chodzik moze nie podjechac i dziecko robi wielkie bammm Co do krzesekla to fajowa rzecz..polecam takie poziomowane..wysokosciowo..mozna ustawic do roznych miesc. Wazne by dziecko jednak juz umialo siedziec..sztywno..bo innaczej nadwyreza sie jeszcze nie stabilny kregoslup. wiec lepiej narazie w nosidle- siedzisku. A co do kasy na chrzciny..przewaznie to kasa dla rodzicow...oczywiscie powinni kupic dziecku cos co jest mu potrzebne...jesli tego mu brak..ale umowmy sie przeciez rodzice ciagle kupuja to co potrzebne..a jesli wezma te pieniazki na budzet domowy to nie beda potrzebne wydatki dla dobra calej rodziny? przeciez nie pojda i tego nie przepija co? Ja nawet mojej corce "zabralam" fose komunijna i uzgodnilam z nia na co wydac... zaplacila wiec czesc pieniedzy za kolonie, kupila sobie lancuszek do medalikow bo dziwnym trafem dostala same medaliki i krzyzyki, czesc pieniedzy sobie zostawila na jakis wazny moment no i 200 zl wydala na swoje dzieciece przyjemnosci w hipermarkecie a i tak nie wiedziala co z ta suma zrobic. No..ale musze sie Wam pochwalic poki pamietam...jak juz sie chwalic dziecmi to wszystkimi nie? Wiec moja Klaudia wczoraj wrocila ze szkoly i powiedziala ze Pani postawila ja na srodku sali jako przyklad najlepszej uczennicy w klasie tego roku. Bylam dumna bardzo! choc nigdy nie lubialam kujonow...dalej jej za kujona nie uwazam ..poprostu to mala madrala i ma jakis leb do matematyki a maz skwitowal, ze to moja zasluga bo chociaz raz moje krzyki na kogos poskutkowaly..(o co mu chodzilo? hehe)...wiec mu powiedzialam ze jakby byla tumanem to by i tak na krzyki nie zareagowala..i by nie pojela ile jest 2x2..a to poprostu zdolne dziecko..w przeciwienstwie do mamy hehe, ktora az wstyd sie przyznac kiblowala raz jeden rok..co wspominam cudownie..hehe bo nauczyciel usadzil 35 dziewczyn a mial sam 29lat...a potem go zwolnili...a z tych niezdanych utworzyli klasa "S"...mowili ze to specjalna hihih ale klasa byla calkiem babska a srednia po roku mielismy lepsza niz reszta klas. KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 trojmiasto 15.06.04, 11:23 witam wszystkie mamuski i ich cudowne maleństwa nasze maleństwa są najpiekniejsze bo słyszałam ze w lutym jak sie rodziły były pełnia ... co do spotkania ja odpadam w sdzień ojca bo w sobote jedziemy do moich rodziców a w niedziele mamy basen młodego jedno pytanie jeszcze - mojemu maluchowi zaczeły ostatnio strasznie wychodzic włosy - garsciami (jak mamie czy macie to samo? w gazecie"dziecko" jest konkurs - trzeba wysłac nazwe najlepszej zabawki dla malenstwa i podac producenta oraz opisac w kilku zdaniach jej zalety tutaj chyba mamy pole do popisu bo z tego co sie orientuje wiekszosc bobaskow ma smoka tolo - wlacznie z moim a przy okazji mozna cos wygrac dla mamy ...))) (zestaw kosmetyków manhattan) podaje wam maila na ktory mozna slac odpowiedzi: dziecko@agora.pl dzisiaj jest ostatni dzień na przesłanie zgoszenia jakby ktos sie dziwił to ja jestem zapalona konkursowiczka ))) pozdrowienia monika Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: trojmiasto 15.06.04, 11:33 co do konkursu w tytule napiszcie" plebiscyt-zabawki" Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Spotkanie Warszawianek 15.06.04, 11:54 Drogie Warszawianki Po raz kolejny apeluję o nasze spotkanie. Zaraz będzie tak, że wszyscy sie pospotykaja tylko My zostaniemy. A może Wy nie chcecie się spotkac??? Niecierpliwy Niecierpek Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Spotkanie Warszawianek 15.06.04, 12:06 Oj ja też apeluje!!! niby nas tak dużo z wawki a nikt nie chce się spotkać! błagam wymyślmy termin i miejsce bo zaraz wakacje urlopy i nic z tego nie będzie! A co do tego że mi źle to dlatego że: 1. jest okropna pogoda 2. jestem staszna i bardzo Wam zazdroszczę tych Chrzcin 3. Antek znowu zaczął sapać i muszę z nim iść do lekarza 4. on za szybko rośnie i nie mogę nadążyć z cieszeniem się nim 5. jestem brzydka chyba wstałam lewą nogą )) Kilka razy pisząc ten post musiałam kasować to co do Was pisze mój syn ale tego nie skasuje: kbt bv j j o , p kl;. 0pkll;46ygb n li m m mkn kmm k,k\. To był Antek który najbardziej lubi spacje. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: Spotkanie Warszawianek 15.06.04, 12:35 Ola, my to mamy coś dużo wspólnego ) 1. też jestem za spotkaniem, byle nie dziś, bo TEŻ mam doła (epidemia jakaś czy co w tej Wawie?) 2. chrzciny zaplanowaliśmy na 20 czerwca, bo Artek ma rocznicę komunii, ale się okazało, że to w trakcie sesji a chrzestni to studenci i sprawa się rypła - następny termin we wrześniu ) 3. doszły mnie wieści o planach likwidacji firmy, w której pracowałam przed urodzeniem Szymcia, i gdzie miałam zamiar wrócić ( 4. za dziećmi ogólnie nie można nadążyć, ale poczekaj, jak Antek pójdzie do przedszkola, a potem do szkoły - to dopiero będzie tempo !! Ja mam wrażenie, że wczoraj Artur był na rozpoczęciu I klasy, a on za kilka dni kończy III. Szymek dopiero leżał i spał, a dziś śmieje się w głos i woła aaaaaauuubii ze znaczącym piskiem na końcu, jak tylko zobaczy Artka... 5. ja też jestem załamana, jak przeglądam letnie ciuchy i wszystkie nie dopinają się w biuście, a i w niższych partiach są duuuże zaległości ( 6. Szymek śpi, więc nie sięga mi do klawiatury, ale też najbardziej lubi spację. Jaki z tego wniosek ? MUSIMY się spotkać !!! Trzymaj się, jutro będzie lepiej (jak przestanie tak wiać!) Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Maluszków Beata ze śpiącym Szymciem Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek warszawka 15.06.04, 12:38 to jest moje gg 3824705 błagam o spotkanie!!! Oj Beatko bardzo Ci współczuje i może to naprawdę przez tą pogodę! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: trojmiasto i nie tylko:-) 15.06.04, 11:44 Jaką mamy dziś pogodę to nawet nie powiem, bo musiałyby paść słowa niecenzuralne Kasiku i Pietko, jeśli macie GG, podajcie numery to będzie łatwiej się zgrać co do tego spotkania. Tossko, ja też uważam, że pieniądze z chrzcin są dla dziecka. Dlatego tą kasę, plus to co dostałam z PZU za urodzenie i jeszcze troszkę dorzuciliśmy "dla równego rachunku" i założyliśmy konto z funduszem inwestycyjnym. Co miesiąc zamierzamy tam dorzucać jakąś kwotę, tak żeby Wika miała w przyszłości na studia, samochód czy co tam wymyśli)) Zdjęcia Maluszków oczywiście CUDNE!!! Z parę lat będziemy musiały jakoś się zgadać, żeby wszystkie dziewczyny nie strtowały na Miss Polonię w jednym terminie, bo będzie duży problem;-D Pozdr, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: trojmiasto i nie tylko:-) 15.06.04, 12:57 maluszek zasnął wieć chwila na relaks zmywanie, sprzątanie itp. moje GG 9274031 Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: jak to jest... 15.06.04, 11:38 zdjęcia są super a dzieci widać jak pięknie rosną. czemu Ci źle Olu???? Czy coś sie stało niedobrego?? Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Córusia Tatusia i inne zagadnienia z hodowli małyc 15.06.04, 12:12 Już jakiś czas temu któraś z Was delikatnie dotknęła tematu, ale że Kasik dziś znów zaczął, to i ja się dołączę. Otóż Córusia Tatusia jest zjawiskiem zadziwiającym, z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy: skąd taka ledwo wykluta kropeczka wie, że swoje najszersze uśmiechy, swoje pierwsze próby spojrzenia kątem oka, wstępne i niepewne „zapowietrzenia” z zachwytu ma kierować pod adresem Tego Atrakcyjnego Typa (w skrócie TATy)? Drugi: Jak to się dzieje, że wyżej wymieniony, nawet jeśli poza domem ( a często i w nim) jest Panem i Władcą, to w pobliżu Córeczki przyjmuje postawę opisaną niegdyś przez Brassensa jako „Jestem mały miś, własność lali tej, co palec ssie, kiedy zasypia”? Nie wiem, są rzeczy na niebie i ziemi ... I choć czasem trudno leciutko nie zzielenieć z zadrości, to cieszmy się, że nasze córki nie muszą traktować tatusiów „odświetnie”! Jako mama dwóch dziewczynek (Zosia już zdążyła złapać Tatusia na lasso wdzięku) nie wiem, jak odczuwają sytuację mamy chłopaczków (a teściowej nie mam zamiaru pytać)))))))) Trochę bardziej na poważnie. Mopku, twój dylemat przerabialiśmy przy starszej córce. Z jednej strony chciałoby się dać maleństwu cały świat, ale z drugiej strony co z tego wyniknie? W naszym przypadku opamiętanie przyszło nieco później niż Twoje (gratuluję Świadomego i Odpowiedzialnego Macierzyństwa) , bo koło pół roku. Doszliśmy do wniosku, że w tym tempie, to na Komunię trzeba będzie kupić samochód z szoferem a na osiemnastkę, bo ja wiem, willę w St- Tropez? I że w gruncie rzeczy pokazujemy dziecku świat od strony zupełnie nam obcej światopoglądowo, bo oboje zdecydowanie jesteśmy bardziej po stronie „być” niż „ mieć”. Od tego momentu zaczęliśmy po prostu dużo bardziej myśleć nie tylko nad tym co dziecko dostaje, ale i jak mu to dawać. Przeprowadziliśmy odpowiednią ilość rozmów z Dziadkami )) a odkąd tylko było to możliwe, dużo z córką rozmawiamy, uczymy dzielić się tym co ma, dokonywać wyborów, czerpać radość z obecności gości, a nie prezentów, które przynoszą itd. Nie znaczy to oczywiście, że wszystko jest zaplanowane, tylko rzeczy potrzebne i nie chowamy małej ascetki, o nie ), ale myślę, że solidne podwaliny pod podobną do naszej hierarchię wartości już położyliśmy. Strasznie przynudzam ,ale wydaje mi się, że już niedługo na naszym wątku, oprócz aspektów zdrowotno-higienicznych pojawią się właśnie pewne pytania „wychowawcze” – a na nie znacznie trudniej znaleźć jednoznaczne lekarstwo. Nie chcę zostać naczelną „marudą”, więc na koniec anegdotka. Moja starsza córka obserwuje Zosię odkrywającą świat wokół i mówi: „ Zośka to się tak wszystkiemu dziwi i dziwi. Taki nasz dziwolążek malutki” Pozdrowienia dla wszystkich wzruszonych i łatwo wzruszających się ! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska hmmm... 15.06.04, 12:13 Widać, że pogoda dziś pod psem - tyle postów. Chociaż my z Tośka zaliczyłyśmy już 1,5 godzinny spacerek w celu dokonania wulkanizacji koła od wózka. Już drugi raz złapałam gumę i jestem wściekła, że dałam się namówić na wózek z pompowanymi kołami. Chociaż myślałam, że to konieczność na wiejskich drogach. Ale mój wózek jest na paskach, więc te "pompki" to był zbędny wydatek. 1. My z mężem uważamy, że pieni azki, które dziecko dostało na chrzest (komunię) należą do dziecka i należy kupić za nie coś dla dziecka. Dobrym pomysłem jest chyba jednak cyfrówka, bo będzie służyła utrwalaniu najważniejszych chwil w życiu dziecka. 2. Za pieniążki, które Tosia dostała w prezencie, kupiliśmy jej wylicytowante (a w zasadzie kupione w opcji KUP TERAZ) krzesełko do karmienia. Producent GRAPI MAXUS czyli jakis odłam Chicco. I to krzesełko, i fotelikj samochodowy kupiłam od swit8 (REKLAMA), która jest rzetelnym sprzedawcą. Ponieważ Toska juz coraz lepiej siedzi, więc w czasie naszych posiłków siedzi przy stole. Krzesełko ma 4 poziomy wysokości, 3 pozziomy połoźżenia oparcią, szelki, zdejmowany bblat, 4 kółka z hamulcami. Zapłaciliśmy za nie 390PLN + koszty przesyłki 14PLN, co daje kwotę nizszą niż za chicco mamma, na bazie którego jest skonstruowane. Tośka siedzi w nim, co jest uwidocznione na jednym ze zdjęć w jej wątku. 3. Chociaż bardzo kochamy nasze dzieci, staramy się aby poczuły, że nie można mieć wszystkiego i że pewne rzeczy są nagrodą za czas wyczekiwania. Jasiek nie ma tego wszytkiego, co chciałby mieć, chociaż ma tę swiadomość, że koledzy mają więcej. Ale najmilszym jego stwierdzeniem było: "mamo, jak dobrze że jesteś, że chodzisz ze mną na spacery, do kina, ... Robert jest biedny, bo jego mama ciągle pracuje" A Robert ma wszystko. Spróbujcie puścić waszym maluchom bańki mydlane, a zobaczycie, jak będą piszczeć z uciechy. A za czas im poświęcony odwdzięczą się takimi pięknymi, pełnymi ufności spojrzeniami. Uwielbiam te chwile, gdy Tośka tak na mnie patrzy. A potem, gdy zaczną gadać zwerbalizują: mamo, jak dobrze ze jestes. 4. Ciesze się bardzo, że jestem na tym forum z wami dziewczyny. Zawsze to cieplej na duszy się robi, gdy ma się świadomość tylu równoległych żyć. ŁO MATKO - ALE PATETYCZNIE MI WYSZŁO ))))))) Pozdrawiamy z zalanego deszczem Banina (14km od Gdańska) nie mogąc uwierzyć, że gdzieś świeci słońce. Monika od Tosi PS. W linku poniżej nowe zdjęcia Tosi. Nie wysyłałam na luty 2004, bo szlag mnie trafiał z tego powodu, że po raz kolejny moderator dostał posta bez załączników, które wykasowywał bądź serwer, bądź administratorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: hmmm... 15.06.04, 12:17 A Jasiek mówi na Tosię - Tosilla - Godzilla )) To z powodu jej gabarytów i siły, bo jak na babkę jest całkiem spora. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza hmm, hmm, hmm :))) 15.06.04, 12:57 Pieniążki z chrztu otrzymał Antek i należą do niego, jest to dla mnie oczywiste.Planowalismy kupic za nie fotelik samochodowy i krzesełko do karmienia, spodobał mi się pomysł z funduszem inwestycyjnym.My mieliśmy wpłacać na razie na oddzielne konto po 200 zł miesięcznie,ale ilość wydatków na Antoszka plan odłozyła w niebyt więc chyba rozważymy pomysł z tym funduszem. My tez staramy się zapewić Małemu wszystko co najlepsze, nie mam obaw co do przekazywania tym samym wartości.Wychowuje 8 latke i widzę, że rozumie ,ze wazniejsze jest być niż mieć.Pewnie, ze chciałaby miec to i to ale ważniejszy jest dla niej czas spedzany z nami i uwaga jej poświęcana. Moja córa w ramach wizyty gości na chrzcie Antka dostała 50 zł od chrzesnego, i wiecie co kupiła za to min. książeczkę dla ANTKA-jADĄ MISIE WYD.MUCHOMOR i wpisała dedykację, która nas rozczuliła i rozbawiła:"Kochany Braciszku bądź zawsze taki fajski, twoja siorka Marta." Rzeczywiście czasem w ramach żartu mówimy np.antoś chodź zobaczymy co robi siorka itp. Kasik ,tort był naprawdę pyszny, pierwszy raz jadłam taki dobry i niestety nic z niego nie zostało, wyślę ci kawałek z przyszłorocznej komunii córki))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza życzenia świeżutkie i spóźnione 15.06.04, 13:53 Z okazji czterech miesięcy Natalki,Radeczka,Matejki-Mateuszka i Weroniki: Dużo zdrowia i usmiechów, pisków, wrzasków i zabawy moc Łez szczęścia z pierwszego uśmiechu, ząbka, przytulenia okrągłej główki i uscisków małych rączek dla Asi, Rity, Kasi-Kajki i Moniki. Od Kasi ijej dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: LUTY 2004 15.06.04, 13:41 Nowa! Mam na imię Ania, a mój synek Maksymilian, urodził się 23.02.2004r i ważył 3760g, tylko troszeczkę mniej od swojej (osiem dni starszej) kuzynki Urszulki. To właśnie dzięki mamie Uleńki trafiliśmy na tą stronkę (mam nadzieję, że można się przyłączyć). Mój Maksio jest bardzo ruchliwym dzieckiem (o czym świadczą siniaki na moim ciele )), a spokojnie leży tylko, wtedy, kiedy wypełnia pieluchę. Widocznie musi się na tym skoncentrować. Mały jest bardzo towarzyski i nie znosi być sam. A ja niestety przyzwyczaiłam go to noszenia na rękach i już cierpię z tego powodu. Maksi uwielbia wszystko co wydaje dźwięki i można się włożyć do buzi. W tej materii jego rączki biją rekordy popularności. Bardzo mało sypia, no chyba, że po basenie, wtedy śpi całe popołudnie, a ja mam wreszcie chwilkę dla siebie. Maksymilian jest strasznym złośnikiem i kiedy czegoś chce terroryzuje całą rodzinę krzykiem, a ja nie wiem jak go tego oduczyć. Chyba nie jestem zbyt dobrą mamą, bo mały ma już kilka złych nawyków. Mam jednak nadzieję, że w tym temacie nie jestem osamotniona. A jeśli, któraś z lutowych mam wie jak nauczyć dzieciątko przybywania z samym sobą (choć przez chwilkę), to czekam na ratunek.!!! Całuski ode mnie i od wiecznie głodnego Maksia Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Kasik8 15.06.04, 13:42 Kasiu to forum bez Ciebie było PUSTE! Twoja wierna fanka Nitka PS. Ale masz przystojnego męża! ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: luty 2004 15.06.04, 13:54 Jejku!!! nie piszcie tak często bo nie wyrabiam czasowo. Coś mi sie stało z kompem i wszystkie posty poczynając od 1300 muszę odpalać pojedynczo!!! Pomóżcie, co mam zrobić? Na Kaszubach pogoda pod pieskiem. Cały czas leje i nie ma mowy o jakimkolwiek spacerku. Jedyny plus tego to to, że dzieciaczki są cały czas senne... Chyba Wam pisałam co Juniorek dostał na chrzciny (łyżeczkę z grawerką, ikonkę, medalion, nawet pióro wieczne - inwestycja na przyszłość, zabawki no i kasę). Uważamy, że pieniądze należą do dziecka, więc przede wszystkim zainwestowaliśmy w jego ubezpieczenie. No i kupilismy mu Tabalugę. Córa dostała matę, więc żeby się nie powtarzać... A pomysł z aparatem uważam za bardzo dobry! Nie dajcie się pogodzie brzyduli. Pa! Witam nową Mamę Anię! Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz życzenia - zapomniałam 15.06.04, 14:22 Jak wcześniej pisałam, to zapomniałam o życzeniach dla dzisiejszych jubilatek - Weroniki od Moniki i Uli od Gosi. Dziewczynki - dużo uśmiechów na następne miesiące !! Gosia, a nasze dzieci to prawie jak rodzina, bo Szymek jest "pół-poznaniak". Ja sobie męża ściągnęłam z Poznania, więc jesteśmy "mieszanej krwi". A mówią, że się warszawiak z poznaniakiem nie dogada - bzdura, jak widać ) Koniecznie muszę się z Toba spotkać, jak przyjedziemy do Teściów. Normę postów wyczerpałam, więc znikam, pozdrawiam, Beata z już nie śpiącym Szymciem Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: życzenia - zapomniałam 15.06.04, 14:39 ja rowniez dolaczam sie do zyczen..dla milusinskich. A moja dziunia za dwa dni konczy 4 miechy a na brzuch jeszcze sie nie kolebie! witam tez nowa Mamusie..pewnie ze przyjmujemy..wychowamy razem dziecko na ludzi hihihi Nitka Ty mi tu komplementow nie oraw bo ponoc ja taka fajna jestem ale na pierwzy rzut oka jak mowi moj maz - wredota jedna..patrzcie rok po skubie a jak sie rozwydrzyl. Dzieci to moze ja wychowywac umie ale meza absolutnie nie. Wczoraj wytlumaczylam mu ze deska od kibleka powinna byc opuszczona bo w domu ma juz trzy dziewuchy a on nie wie jak to nieprzyjemnie w nocy po omacku usiasc na zimny sedes. Zobaczymy jak bedzie. CHoc ja uwielbiam te deske do gory..bo to znaczy ze chlop w domu jest )) A Jurkiewicz (to nazwisko? tak glupio po nazwisku) wiec pozwole sobie Beatko mowic....moj maz tez obcy..zreszta moja mama mowi ze kazdy maz to obcy..bo dzieci to swoje..bo nasza krew maja a maz to obcy czlowiek hihih....wiec i ja wzielam sobie chlopa nie stad... i chwale go sobie bo wsrod tutejszych to juz sie pokonczyli Ci porzadni. Zreszta moja mama tez wziela obcego - miastowego...wiec to moze rodzinne. A po za tym praktyczne bo jest gdzie do rodziny na poludnie wyjezdzac. Polecam wiec goraco obcych chlopow...nie mylic z cudzymi)) Nitka..ja Ci meza nie pokaze .. o nie!) Kasica Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Nawał postów 15.06.04, 16:21 No, tempo zawrotne... zadałam sobie trochę trudu i policzyłam posty... mój jest dziś trzydziesty trzeci !!! Kasiku - nie martw się niekolebaniem na brzuch Majuszki (ślicznej zresztą, tak jak i cała reszta lutowa). Dzieciaki dopiero w 6 m-cu mają "obowiązek" się przewalać z brzucha na plecki, czy też odwrotnie..., a i tak zależy to od indywidualnego rozwoju malucha. Matejko od trzech dni zajada marchewkę Gerberkową... ha, ha - padam ze śmiechu, co on wyczynia z tym jęzorkiem ... ale w końcu połyka. Zeby tylko nie wyczaił, że tym się da pluć, bo sprać te pomarańczowe plamy...szczególnie z siebie... Kasik, kurczę, ja też lubię wielokropek... (tyle w nim treści Jeszcze pochwalę się synem - nakarmię, wkładam do łóżeczka, pogram mu karuzelką, pogłaszczę po pyszczku i sobie idę. Ewentualnie podejdę podać smoka (niestety jeszcze nie Tolo). A mały tymczasem sobie sam zasypia... To chyba charakter, bo ogólnie jest spokojny... a jak to ułatwia życie...)) Jeszcze tylko pozdrowię czteromiesięczniaki i spadam, bo przy tym tempie mój post będzie zaraz pięćdziesiąty... A i jeszcze przywitam nową mamę - ciekawie się robi, co?? A skąd jesteś? A starsze dzieci masz? Kasia z Wrocka - a u nas dziś cieplutko 28 st C - ale już zanosi się na deszcz(. Pa pa... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Nawał postów 15.06.04, 17:16 kurka A chcialam dzis powiedziec, ze pewnie jedynym miejsce gdzie jest cieplo to bedzie Wroclaw...tam jest kurka zawsze cieplo. Ja juz w koncu nie wiem o co chodzi z tym smokiem tolo i do czego on sluzy i czemu jest taki dobry...A co do smoka do ssania to moja dziunia nie uzywa. Absolutnie nie przez rozsadek..bo matka i by jej dala ale z wlasnego wybory..wypluwala jak sie go tylko podawalo wiec takim sposobem zasypia bez smoka..jak ona to robi nie mam pojecia. Kajka owszem lubie wielokropek...co widac heheh...czasem nawet za bardzo..ale to takie natrectwo, ze samo sie nasowa. Mogloby lunac we Wroclawiu co dziewczyny? jak wszedzie to wszedzie. Oki ide wyciagnac zapiekanke ziemiaczana z sosem niemieckim, ktory przywiozla mi siostra..zupelnie nie wiem co tam napisane..rozszyfrowalam dwa slowa na internetowym slowniku..ciekawe czy bedzie zjadliwe...jak niemieckie to nie wiadomo...moze chca nas biednych polakow otroc? najpierw dam mezowi;0 Kasik P.S. Jestem po czesci duza sprawczynia tych nawalow postow.Przyznaje sie. Oddaj nam pogode to ja przestane pisac hiihii Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Nawał postów 15.06.04, 17:36 A nie dam pogody, a ty Kasik nie przestawaj pisać (w końcu odrobisz zaległości). A pogoda to się powoli sama chrzani... chyba burza idzie. A do smoka Tolo to Ci dam linka, to go sobie obejrzysz... www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=283154&ret=bro206,2539,s1 mam nadzieję, że działa (link oczywiście). Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Nawał postów 15.06.04, 18:04 Bardzo diękujemy za miłe przywitanie (Od razu przyjemniej). Maks to mój pierworodny, ale za jakiś czas dorobimy mu jakąś siostrzyczkę. Mieszkamy w Poznaniu, a u nas dzisiaj wichura, mam nadzieję, że nasz blok się nie przewróci )). o mały domaga się mojej uwagi, muszę iść Uśmieszki od Maksia PaPa Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz kasik8-bomba 15.06.04, 21:29 Kaśka ! Ty jesteś niesamowita (też cię pokomplementuję, a co mi tam ) ). Czuję, że my byśmy się dogadały w pierwsze pięć minut... Mój mąż, podpatrując zza mojego ramienia, stwierdził: "ooo, następna taka bezpośrednia, jak ty. A myślałem, że tylko moja żona jest taka szczera do bólu". Może jeszcze jesteś ruda ? Bo ja to podobno mam charakter adekwatny do koloru włosów... niby jak, przecież to tylko farba ? Ja swojego męża wychowuję od trzech lat, ale fakt - z dziećmi idzie mi lepiej. On się zgadza ze mną, a potem robi po swojemu. Coś czuję, że Szymuś odziedziczył to po nim. A poprzedni mąż w ogóle się nie dawał wychowywać, to go wymieniłam ) Idę karmić Szymcia, bo się pyszczy; nawet w spację nie chce stukać. papa, Ruda Beata Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: życzenia - zapomniałam 15.06.04, 22:33 > Nitka Ty mi tu komplementow nie oraw bo ponoc > ja taka fajna jestem ale na pierwzy rzut oka > jak mowi moj maz - wredota jedna.. Ja Cię i na drugi b. lubię ! A co do męża to Ty mi go nie musisz pokazywać, przecież mówiłaś, że Majeczka do niego podobna, a babka jest CUDOWNA! Uściski od prezeski fanklubu Kasik8 - Nitki PS. Kasiu, pisz, pisz, pisz! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska obcy mąż 15.06.04, 19:12 Kasik, mój ojciec mawiał, że należy dobrze krew wymieszać, żeby dzieciaki fajne mieć. Ty wymieszałaś dobrze, chłopa z daleka wzięłaś i Majeczkę masz cudną. A tacy np. krolowie, ktorzxy sie "krzyzuja" miedzy soba? Szkoda gadac... A w temacie fajnych powiedzonek: Jasio (mój pierworodny, ale prawie taki sam jak z kawałów albo jeszcze lepiej Fasola) podniósł pod koniec wrzesnia rękę w klasie i zapytał czy może coś ogłosić. Pani się zgodziła myslac, ze chodzi o zgubione pióro, wzglednie cos podobnego. A Jasiek walnął: A MY BĘDZIEMY MIELI DZIECKO. Cała klasa czekała na tę naszą Tośkę, która w rezultacie została maskotką całej IIB. Ale jeszcze lepsze jest to, ze koleżanka Jaska - Małgosia (zbieżnosc imion dzieci z postaciami z bajki - przypadkowa) zakomunikowala swej mamie: MAMUSIU, CZY TY WIESZ ZE BEDZIEMY MIELI DZIECKO? Mama Małgosi zachodziła w głowę, co i z kim zmajstrował jej stary, bardzo poczciwy maz. Ale te teksty sa potwierdzeniem na to, ze i Jas, i jego koledzy z klasy (w wiekszosci jedynacy) sa po prostu spragnieni rodzenstwa. A Janek swiata poza Tosia nie widzi. I tym optymistycznym akcentem żegnam Was na dzis drogie kolezanki. Toska juz spi, a ja musze troszke popracowac, bo przez wejscie do unii niedługo na chleb nam zabraknie. PS. POMORZANKI, to gdzie i kiedy sie spotykamy???? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 15.06.04, 19:33 O ile dobrze się doczytałam, to wychodzi mi, że aniaimax i margola102 to siostry? No, to coraz lepsza ta nasza wenezuelska telenowela)) Ostatnio usłyszałam od 2 osób, że kto pierwszy znajdzie ząbek u dziecka to należy mu się prezent Słyszałyście o tym? A z innych mądrości ludowych słyszałam jeszcze "jeśli pierwsze powie "tata" to woła brata". Też niezłe, nie? Dziewczynki, był juz ranking pieluch i chusteczek - co powiecie na ranking butelek? Avent, Nuk, Chicco czy inne??? Muszę uciekać, bo jest krzyk... Jeszcze tylko lista: malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: LUTY 2004 15.06.04, 20:52 niedokladnie, choc prawie Tatus Uli i tatus Maksa to bracia, ale tez nie do konca, bo cioteczni hihi pozdrawiamy M i U Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 15.06.04, 21:59 Ale mam doła, choć teraz kiedy siedzę przed kompem i was czytam to trochę lepiej. Moje dziecko pokazało mi dzisiaj jak bardzo nie lubi wietrznej pogody ... baaardzo nie lubi! Naprawdę juz myslałam, że coś jej zrobię, a potem byłam wściekła na siebie, że nie mam cierpliwości i tak w koło... Mój mąż oczywiście gdzieś krąży i załatwia ważne sprawy (ciągle jeszcze!), bo wyjeżdża na tydzie zawodowo do hiszpanii... biedaczek.... - no nie, oczywiście wiem, że to nie wakacje, ale tak mu zazdroszczę, jedzie z moim bratem i jego dziewczyną i będzie załatwiał własne interesy, więc sam decyduje o tym co i kiedy!!!!! - no to w sumie wakacje (((( Chciał nas zabrać, ale sama stwierdziłam, że Baśka za mała, a teraz buuuu! sama zostane i jak dalej tak bedzie wiało to chyba popełnię rytualne samobójstwo! Chodzik - myslę, tak jak pisała Kasik, że dla "niechodzących" to nie bardzo, ja poczekam, aż będziemy stawiać pierwsze kroki, a potem pewnie kupię, żeby mieć chwilę spokoju po zapakowaniu do chodzika Pieniążki z chrzcin, komunii itd. należą wg mnie do dziecka! fajnym pomysłem jest kupienie czegoś konkretnego za nie - moi rodzice "za komunię" kupili mi duży 5-osobowy namiot - mam go do dzisiaj Ale Wam fajnie, że sobie planujecie spotkania, ze mną w Krakówku to już chyba nikt nie chce Chyba będę kończyć, idę utopić smutki w wannie (( Marta Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 15.06.04, 22:35 Witajcie, Na wstępie.....Ida - "#@$%#" - rozszyfruj mi to, kochana ))))))) ...............Mopek - "...żeby mieć chwilę spokoju po zapakowaniu do chodzika " - Hi, hi...naiwna )))))))))) Pamiętając siostrzenice, chodzik, to największa zbrodnia jaką może popełnić rodzic - nie dość, że "toto" szybciej się porusza niż na własnych kończynach to jeszcze równie szybko wykańcza twoje meble, załatwia sobie guzy, itp..... A tak na poważnie, to ja też jestem przeciwna chodzikom. Co do rankingu butelek to nie mam porównania bo używam Avent i jestem bardzo zadowolona. Małgoniu, skończyłam karmienie piersią ((((((((((( Nie dałam rady. Szymon już nie chciał ciągnąć a ja nie dałam rady ciągle wisieć na dojarce. Sam laktator już mi nie wystarczył do utrzymania laktacji i już sił zbrakło. Przebeczałam parę nocy z tego powodu i też mi się to dołożyło do depresji ale trudno, nic już nie pomoże, zwłaszcza, że próbowałam i ziół i homeopatii. Już dałam sobie spokój z sns. My się mamy zamiar ochrzcić w wakacje. Jeszcze nie wiem kiedy ale chciałabym taką malutką, cichą uroczystość. Szymuś, my i rodzice chrześni. Oglądałam Wasze zdjęcia...są przepiękne. Muszę dołączyć "aktualizację" Szymona. Muszę Wam się przyznać, że Prezes nagle był łaskaw zaprogramować się na spanie w dzień. Odpada o 9.00 do około 11.00 i potem jeszcze koło 13.00-14.00. Dziś mi zasnął w leżaczku w trakcie jedzenia zupki. Minęła 13.00 i bęc - Prezes padł. Musiałam się iść wyśmiać do kibelka ,żeby go nie obudzić. Powtórzyłam próbę z zupką dwa dni temu i o dziwo Szef je! Tylko to jest jarzynowa Gerbera, jest dużo słodsza niż chyba "warzywna", którą miałam ostatnio i...zasmakowała. Niestety troszkę jeszcze borykamy się z kolką, obawiam sie, że Prezes ma na coś alergię (podejrzewam kaszkę ryżową - tylko dlaczego?) Jutro przychodzi do nas pediatra to obgadam sprawę. Mopku - ja też mam takie przemyślenia. Też mogę dać dziecku bardzo dużo ale chcę by znało wartość pieniądza, by umiało się cieszyć z długo wyczekiwanej zabawki, by wiedziało, że jego potrzeby nie są na pierwszym miejscu, kosztem rodziców (to wersja dla dzidziusia, w praktyce bywa różnie )...ja całe dzieciństwo marzyłam o lalce Barbie. Dostałam Dianę, też za dolary ) jak już byłam w liceum. Mam ją do dziś i nie widać na niej niemal śladów używania. Moja siostra kupiła swoim córkom 12cie (słownie: dwanaście) lalek tego typu (Fleur, Barbie czy co tam jeszcze). Zniszczyły wszystko w 2 lata, teraz nawet nie pamiętają co miały.... I wiecie co...zapomniałam Wam powiedzieć, że od dawna noszę się z zamiarem wydrukowania "W oczekianiu - Luty2004" i dania do introligatorni. To najpiękniejsza, choć bardzo smutna, pamiątka z tych wszystkich dni. Dziś wróciłam do tego wątku - czytałam i płakałam, śmiałam się...tak jakbym ogladała po raz kolejny film, wyłapuje się wtedy różne szczegóły, poznawałam Was od nowa...powiem szczerze, że mimo trudów trochę tęsknię do Szymona w brzuszku. Chciałabym znów położyć się, taka spokojna, spać i czuć jak mnie kopie, jak żyje we mnie....trochę się boję, że nie dane mi będzie już przeżywać tego kolejny raz, nie mam w zasadzie podstaw tak myśleć ale...po prostu tęsknię. Jak dobrze, że jesteście, że Was znalazłam na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylowa72 Re: LUTY 2004 - do Malwes 17.06.04, 12:32 Malgosiu, Jak ja Ci zazdroszcze ze Szymon zaczal spac w dzien. Moja Zosia raczy spac 2-3 razy po 30-40 minut. Przez to jest ciagle marudna bo niewyspana ((( Daj znac jak bylo z Szymonem i juz jak dlugo tak Cie rozpieszcza. Ciagle mam nadzieje ze Zosia zacznie spac, niestey widze raczej tendencje znizkowe (( Coz moze niektore dzieci tak maja.... Musialam Zosi wprowadzic Bebilon Pepti, podejzenie alergii. Na szczescie bardziej smakuje jej niz zwykle mleko)) Pozdrawiam wszystkie Mamy nowe i stare. Monika i Zosia (04.02.04) Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Sprawy różne ;) 15.06.04, 21:33 ja króciutko Moniko - ja słyszałam że za znalezienie ząbka nie prezent ale czekolada i że było to ponoc dość kłopotliwe w czasach komunt bo czekolada winna być prawdziwa a nie czekoladopodobna a zreszta problem był że jeśli w ogóle była to jeszcze na kartki To opowieść teściowej któa nie raz czekolady szukała dla Babci mojego męża a z tym tata to też słyszałam ale z drugiej strony słyszałam też że większość dzieci pierwsze słowo jakie mówi to tata bo łątwiejsze więć byliby prawie sami faceci na ziemi, tak więc (ja mam już facecika i chcę babkę) mam nadzieję że to nie prawda. Choć pewnie Ty akurat wolałabyś aby tak było hahahah Kasi, Ty się nie rozbestwiaj, odrabianie zaległości odrabianeim ale bez przesady stara )) Ty lepiej poczytaj zaległości bo jak się jeszcze bardziej literacko rozwiniesz (a znamy twe możliwości hahaha) to my wszystkie będziemy miały zaaległości!!! Soptkanie 3city - mi bardziej jednak pasuje Gdynia Orłowo ale jak już się uprzecie to jakoś się dowlokę do Sopotu SKMką ;-( U nas pada i pada i czuję się jakby to była jesień już, ciemno, tylko lampkę zapalić, książkę wziąć i koc.... Echhhhh marzenia. A zamiast tego "Pieski małe dwa". "zuzia lalka nieduża" łapy łąpy 4 łapy".......................... ))))))))))))0wcale się nie skarże pozdarwiam i całuję Wszystkie z Was Fajnie że jesteśmy !!!!! ))))))))))))) Matylda i Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Porządki 17.06.04, 07:10 1. Znowu ja najwcześniej, ale takie jest to życie 2. Kasika - za Boga nie nabijam się z Ciebie!!! Po prostu miło, że wypowiedzi kogoś z "naszego" wątku opublikowano. Znam troszkę technologię pracy gazet i wiem, że nikt ani Ciebie, ani Joanny nie pytał o pozwolenie na druk waszych rozważań. 3. Ponieważ nie jestem z Wami od początku, więc domyślam się (a nie mam czasu, aby buszując na forum, upewnić się), że ten wątek został zapoczątkowany przez tjoannę, gdy ta była jeszcze w ciąży. Stąd pytanie o to, czy teraz karmi piersią, bo nie kojarzę. Informacyjnie: ja karmię piersią i dlatego zainteresował mnie ten wątek. 4. A poza wszystkim, to siedzenie przy kompach chyba naprawdę źle wpływa na psychę, bo wszystkie powoli stajemy się powoli agresywne. 5. Słońce przebiło się w końcu przez chmury. Mam zamiar spędzić większość część najbliższych dni na świeżym powietrzu. Według moich obserwacji, ilość postów drastycznie spada w weekendy, więc na początku przyszłego tygodnia będzie tu chyba lepiej. Powtarzam raz jeszcze: nikogo nie chciałam urazić, a jeśli tak się stało, to przepraszam bardzo wszystkie dotknięte (nie przez mężów, ale przeze mnie). M. PS. Pomorzanki - zapomniałam na śmierć, że termin planowanego spotkania pokrywa się z dniem imienin mojego syna. Więc jeśli zostanie on utrzymany - ja odpadam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
belcia22 Re: LUTY 2004 15.06.04, 21:07 Witam wszystkie mamusie i lutowe dzidziusie!!! niestety nie mam za wiele czasu na pisanie, bo czytanie oszałamiającej liczby postów zajmuje mi sporo czasu...)))) buziaczki i uśćiski dla wszystkich czteromiesięczniaków....**** Julcia jeszcze nie przewraca sie na brzuszek, ale wygina sie bardzo na boczki... jest strasznie wesołym dzieckiem... no i co ciekawe, bawi sie grzechotkami ( mój Kubus za żadne skarby nie chciał sie bawić)... niestety...wprowadzając jabłuszko, ponosłam klęske... mała nie chciała, wypluwała, a na koniec płakała... odłoze to za miesiąc... soczek natomiast bardzo jej smakuje... na to teraz lece ogladac mamy Cie pozdrawiam Wasz i Wasze dzieciaczki cieplutko... buziaki aha , zmieniam moje dane bo źle były wpisane... malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 15.06.04, 21:19 Stanowczo domagam się ograniczenia ilości postów dziennie !!!!!!!!!!! (Ty Kasik pisz - nadrabiaj zaległości - Majeczka cudna ) Ja nie ma czasu na czytanie o pisaniu nie wspominając, ale za to byłam dziś u fryzjera i znów czuję się kobietą, a nie tylko matką, niestety nie mogłam poczuć na sobie zachwyconych męskich spojrzeń, bo pora była wieczorowa, a miasto wyludnione. Ot i tyle, a mąż na delegacji, a na synu robię tak czy inaczej wrażenie, choć od kilku dni babcia chyba większe ;-//////. Babcia mężowska zwana zwyczajowo teściową, nie zaistniała w jego życiu ani w dzień dziecka ani w dzień imienin i chyba nie ma niestety zamiaru funkcjonowac w jego życiu znacząco, szkoda mi mojego dziecka, bo ja mogę mieć #@$%# teściową, ale dlaczego moje dziecko ma taka babcię? I to by było na tyle w tym temacie. Co do pieniedzy jakie dostaje Antoś stanowisko nasze jest takie, że są to zdecydowanie jego pieniądze i brać ich nie powinniśmy, chwilowo kupujemy walutę obcego mocarstwa, a potem się pomyśli. Co do spotkań oj chyba my z Beatą będziemy miały szybciej spotkanie na szczeblu wojewódzkim niżeli Warszawianki na miejskim ). Pozdrawiam Was serdecznie, więcej nie napiszę, bo pogubiłam dziś wątki, a co do wychowania to myślę o tym od dawna, jak będę miała twórcze przemyślenia to się dopiszę. Edyta Ps jak bardzo z południa masz męża? Kasik? hmmmmm? Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 15.06.04, 22:35 Ratunkuuuu!Dzisiaj naprawdę epidemia złego humoru.U mnie do bani.((( Pół dnia spędziłam u niby super-hiper stylistki-fryzjerki, wydałam kupę kasy, a czy się sobie podobam ?????Hmmm.. trudne pytanie(mężowi na pewno nie spodoba się rachunek). Do tego ułamał mi się ząb i jutro muszę lecieć do dentysty. Mężuś daleko nie ma się do kogo przytulić..A jak czytam wasze posty o funduszach na przyszłość dzieciaków to się złoszczę, że my jakoś nieposkładani i jeszcze nic nie załatwiliśmy. Do tego mam kupę zaległych projektów do których nie mogę siadać bo ciągle szukamy niani....a jak inwestorzy się wkurzą to nie będę się martwić funduszami ale za co kupić pieluchy..(no może trochę przesadzam ale nie jest wesoło dziś na tym świecie...). I nawet nie mogę pochwalić się wam dzieckiem na zobaczcie bo jestem u rodziców.a tu nie mam żadnych.Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Nowa Mamo-Aniu też mi się wydaje że jestem mistrzynia w rozpieszczaniu dzieci bo Dominika zasypia WYŁACZNIE albo z cyckiem w buzi albo na rączkach, taka mamin-cycka była już w pierwszą godz. po porodzie i tak jej zostało. Acha oczy ma ciemnobrązowe i z takimi się urodziła, a włoski nieco się przerzedziły szczególnie z tyłu ma krązek z leżenia, ale trochę się falują i na czubku głowy robi jej się niesforny lok-irokez. pozdrawiam, do jutra PS Chrzty wspaniałe winszuję, a jedzonko hmmmm mniam mniam.. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna nareszcie w domu :-))))) 15.06.04, 22:40 Hura! Nareszcie w domu! Dziewczyny, z Wami coraz gorzej - szalejecie!! Ale jak tylko zobaczyłam, że wróciła Kasik to - pozwólcie, że zacytuję prześwietny fragment pieśni o śpiworku - "ja wiedziałam, że tak będzie!" Zaległości w każdym razie nadrobione i już się przyłączam. Wizyta (w domku w letnim domu w lesie, należącym do rodziny mojego męża) przebegła zgodnie z oczekiwaniami: była raczej trudna. No tak, relacja za chwilę (mam nadzieję), bo jakieś ciamkanie z pokoju obok dochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 15.06.04, 23:04 A ja to nie zdam egzaminów w tej sesji - siedzę i czytam nasz wątek i jakoś tak mi się do nauki nie chce zabrać!!! Co do rozpieszczania dzieci to ja staram się tego nie robić - nie jest to trudne dla dwójki studentów z dzieckiem )))) Mopku jak Ci tak smutno że aż chcesz rytualne samobójstwo popełnić to ja Cię odwiedzę! Choć przy takiej pogodzie to sama myślę o smobójstwie (mam wrażenie że jest jesień a ja lata nie zauważyłam)! Już nie wim co mam napisać bo za dużo postów teraz wpadło! Aha pamiętam - moim zdaniem pieniążki z chrztu są dziecka! chodzików też nie pochwalam i nie kupie ale znam dużo dzieci które uczyły się chodzić w chodzika i są szczęśliwe więc chyba to nic złego ! co do naszych zabawek tzn z mojego dzieciństwa to też jakoś bardziej się z nich cieszyłam niż moja siostra (11 lat młodsza) ze swoich! np z wymienianego już tutaj projektora do bajek! a ja do tego chodziłam do przedszkola gdzie przedszkolanką była cudowna kobieta dzięki której rozwineły się moje skromne plastyczne zdolności zamiast bawić się w głupie zabawy sieedzieliśmy i malowaliśmy na szkle robiliśmy wypalanki i tkaliśmy! naprawdę wspominam to jako coś wspaniałego! Butelek używamy Avent i Nuby - obie fajne! W Smyku pokazywałam dziś Antkowi zabawki Tolo (sławnego Smoka nie było) i żaba średnio mu się podobała - muszę mu pokazać tego Smoka! Któraś pisała o sprawdzaniu w nocy czy wszystko z maleństwem w porządku - ja to mam hopla na tym punkcie! Przez pierwsze 3 m-ce bałam się że Antek umrze i budziłam się co godzinę - teraz jest lepiej budzę się tylko 3 razy w ciągu nocy dodam że Antek nie budzi się wcale! Chyba powinnam się leczyć!!!!!! Ale będę ciągle sprawdzała bo dziś mi mama powiedziała że żona znajomego przygotowując kolację ugryzła kawałek czegoś i się zadławiła - zmarła w szpitalu! No i jak tu nie sprawdzać czy wszystko dobrze???? Przepraszam że ten mój post jakiś nieskładny ale ja dzisiaj jakaś nie życiowa jestem! Pozdrawiam ola i śpiący Antoszek Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 15.06.04, 23:23 Oj dziewczyny, ale dzisiaj zaszalałyscie.)) W ciagu dnia właściwie nie zagladałam, bo wzięłam się za sprzątanie. Za oknem wichura, Natalka ładnie bawiła się na macie więc mieszkanko błyszczy. Witam nową mamę. Aniu, jak możesz pytać czy Cię przyjmiemy... To oczywiste. Uściskaj Maksa )) My też pieniązki z chrzcin przeznaczyliśmy dla Natalki. Magduś, ja bym jeszcze nie zamieniała leżaczka na krzesełko dopóki Maleństwo nie zacznie samo siedzieć. Gosiu, nie miej wyrzutów, że przestałaś karmić piersią. Najwazniejsze że Szymuś dobrze się czuje. Tak jak Ci pisałam, moja Natka też więcej je z butli niż z cyca i też już odstawiłam sns. Na poczatku też ryczałam i myślałam że jestem złą matką, ale juz tak nie myslę. Natunia jest zdrowa, smakuje Jej mleczko NAN HA 1 i cieszy mnie każdy dzień gdy jednak zdecyduje się na cyca, chociaz nie zbyt często. Od kąd nauczyła przewracać się na brzuszek spędza tak całe dnie. Nawet w ten sposób zasypia podczas zabawy na macie. Jak się cieszę, że ją kupiliśmy )) Czy Wasze Maluchy tez tak głośno piszczą i krzyczą??? Natka to bardzo od jakiegoś czasu polubiła. Coraz częściej też śmieje się na głos. Wszystkiego dobrego dla Weroniczki )) Rośnij zdrowiutko ) Oczy mi się kleją więc będę kończyć. Śpijcie dobrze Asia gg 7153634 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 16.06.04, 00:01 No nie, Malwes, trzeba się zabrać za to towarzystwo!!! Wyjątek niech będzie dla Kasika, ale reszta powinna pamiętać o ograniczeniach ilościowo-dziennych!!! Macie szczęście, że ta pogoda Was trochę usprawiedliwia;-D A przy okazji Gosiu, jak wydrukujesz Oczekiwanie, daj znać ile Ci wyjdzie stron/tomów?/ Olu od Antka, co za okropności piszesz! Chciałabym Ci jakoś poprawić humor, jak Ty mi wczoraj Szkoda, że do Ciebie tak daleko... Z tego co zapamiętałam: - chodzika nie zamierzam kupować, - po urodzeniu Wika miała oczy ciemnoniebieskie, teraz zjaśniały, ale pewnie jeszcze się zmienią, bo żadne z nas niebieskich nie ma, - włoski też zjaśniały i z tyłu główki się przetarły, ale odrastają - krzesełko chciałabym kupić takie rozkładane na stolik (bo sama takie w dzieciństwie miałam) - jak któraś takie trafi, to dajcie znać jakiej firmy Byłam sobie dziś odwiedzić firmę. Milszą częścią było to, ze wszyscy uznali, że Wika jest podobna do mnie)) A ta mniej milsza, to jakieś przebąkiwania o reorganizacji - o ile dobrze zrozumiałam - baba, która nic nie robi, bo jej sie nie chce i woli czytać gazety, ma zostać dyrektorem O jeszcze czego! Na pewno się nie podporządkuję Dobrej nocki! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: LUTY 2004 15.06.04, 23:54 Halo..to ja To pisac czy nie? Bo mnie juz amatylda zniechecila..przeciez ja tych postow nie nadrobie ! wazne ze wiem kto to jest ten nieszczesny Tolo i juz. Dziewczyny a co Was tak na tego fryzjera wzielo?..jakies zmiany sie szykuja? Bo jak baba do fryzjera idzie to cos tam chce zmienic. Arch. monika...jak ci zabek sie ukruszyl to tez sie dopomagaj swojego...zaplaty za zabek od wrozki.hihihi A z tymi podarkami za zabek to moja Klaudia do dzis przychodzi (bo jej jeszcze zeby wypadaja- mam wrazenie ze to juz trzecie hm) i wola wprost o kase..a co ja na wrozke wygladam? Becia Jurkiewicz..ja ruda nie jestem..gorzej!..blondyna i to farbowana. Zreszta wrzucilam swoje zdjecie z Majucha tam gdzie poprzednie zdjecia mi moderator wrzucil..no chyba ze znow cos nie przejdzie..teraz bym sie nie dziwila..hihihi ..za ciekawa to ja nie jestem. A swojego eksia tez wymienilam bo sie popsol i teraz mam nowego...wiec troche nas laczy. Zreszta eksiu sie nie naprawil...nawet i po tym...ale teraz mam to w duszy. Ida moj maz to z takiej miesciny wyszukany zwanej Wieluniem...wiesz gdzie to jest??? ciezko tam trafic..ale fajne chlopaki tam maja. Malwes ja tez myslalam ale o sciagnieciu wszystkiego z w oczekiwaniu..bo fajnie by to bylo kiedys poczytac..czy dac nawet malej jak pdrosnie do poczytania...ale Ty mialas lepszy pomysl i poprosze o kopie..zaplace) jesli pomysl byl powazny. Mopek ty mi tu kurna nie popadaj w depresje. WIem co za stan przezywasz. Kiedys to przerabialam z eksiem...poprostu mezczyzni nie zdaja sobie sprawy jaka ciezka i czasami nudna praca jest siedzenie z dzieckiem. Kobieta popada w samotnisc, przy braku ludzi do pogadania traci pewnosc siebie, przy braku obecnosci faceta traci kobiecosc...pamietaj ze oprocz tego ze jestes matka jestes tez kobieta, czlowiem, ktory tez ma prawo wyjsc..odpoczac..pojechac na wakacje. I nie boj sie tak zrobic..bo mezczyzna sam sie nie domysli, ze trzeba Ci tego...dla nich jak nie powiesz to znaczy ze wszystko ok. A my milczymy bo myslimy ze jestesmy niezastapione. No i jestesmy, ale pamietajcie ze najlepsza mama to wypoczeta mama, usmiechnieta i itp. Spakuj sie i ruszaj z mezem jesli jeszcze mozesz. Nie boj sie podrozy z dzieckiem. Ja na wakacje wybieram sie do Turcji z Majka i sie nie boje. Naogladalam sie za granica szkarbow jezdzacych z rodzicami pod namiot. I glowa do gory. To chyba na dzis wszystko. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna ciąg dalszy 15.06.04, 23:28 Chodzi przede wszystkim o to, że tam przestaję być dorosłą osobą, a staję się dzieciakiem, którego ciągle trzeba poprawiać. Teściowa była nader powściągliwa w dawaniu dobrych rad (ku mojemu zaskoczeniu i szczerej wdzięczności), ale babcia męża ciągle miała jakieś uwagi. A to nieodpowiednio ubieram dziecko (wiadomo, marznie), a to źle je noszę (tak jak pokazywała rehabilitantka), a największy bój poszedł o... batystowe (czy jakoś tak) koszulki. Otóż czy wiecie że pod każde ubranko, nawet latem, trzeba wkładać właśnie taką, białą koszulkę? A dlaczego? Ponieważ tak już jest "od początu świata" a teraz taka głupia moda panuje. Kropka. No poza tym co prawda nie mogę narzekać. Dzieckiem wszyscy zachwyceni, babcia twierdzi, że mądraczek więc ogólnie jest dobrze, tylko tak trudno czasem zdzierżyć niektóre komentarze. Znacie to? Cudownie być w domu i samej decydować o wszystkim. Z innym tematów, Szymonek nie przekręca się jeszcze z plecków na brzuch ani odwrotnie, ale na boki już próbuje. Potrafi za to przełożyć sobie grzechotkę z jednej ręki do drugiej, choć nie wiem, czy robi to intencjonalnie. Poza tym nie wiem, co mu się ostatnio stało, ale w dzień nie chce jeść w "normalnej" pozycji, tylko koniecznie na leżąco! Na rękach pręży się i złości okropnie, a jak go tylko położę i siebie obok z wystawioną wiadomą częścią ciała, wszystko jest nagle ok. No słuchajcie, zdumiewa mnie to. Zawsze mi się wydawało, że niewygodnie się pije na leżąco. Muszę spróbować Chrzciny planujemy na 26. czerwca. Cieszę się bardzo, ale też stresuję tym całym przyjęciem, a raczej brakiem na nie warunków w naszym mieszkaniu. Krzesła chyba od sąsiadów będziemy pożyczać. Najchętniej zrobiłabym to w restauracji, tak jak Mopek, ale to dla nas zbyt kosztowne... Dziewczyny z dołku, nie dajcie się chandrze! Gosiu, jeśli pozwolisz ściskam Cię mocno i przesyłam dużo ciepłych myśli. Olu, jeśli chodzi o problemy z mężem, to może zapodaj temat na e-mamie? Z tego co wiem taki problem jest dość powszechny i mija. Od razu Ci będzie lepiej, jak sobie poczytasz, że mija faktycznie. Chodzik. Nie warto na pewno. Czytałam i rozmawiałam z rehabilitantką. Po pierwsze jest fatalny dla kręgosłupa. Po drugie dziecko często omija fazę raczkowania, nie tworzą się jakieś połączenia w mózgu i cały rozwój jest lekko zaburzony. Co do wzruszenia, to ja też się zrobiłam beznadziejnie ckliwa. Byle wierszyk o małym dziecku i już buczę. A taka twarda baba byłam Ostatnio wzruszyłam się jakąś godzinę temu, czytając na zobaczcie wiersz zilustrowany śpiącym dzieciątkiem... Moniko, rozśmieszyłaś mnie, mi też swojego czasu po głowie chodziła zbitka 'kasiaczekroza'. Najpierw myślałam, że to 'kasia czekroza', potem doszłam do wniosku, że 'kasiaczek roza' - od róży, wystarczy napisać bez polskich znaków. No i ostatnia wiadomość. Kilka dnio temu Szymon przespał godzin!! Od 20 do 4 rano. Ale tego numeru już nie powtórzył. Pozdrawiam wieczornie! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Złe humory 16.06.04, 07:20 Dziewczynki, wiatry nas męczą, stąd ta eksplozja złego humoru. Ale jutro będzie lepiej, przestanie wiać (przynajmniej na Pomorzu)... Pozdrawiam wraz ze śpiewającą Tośką Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Złe humory 16.06.04, 09:29 No Iska ciebie to faktycznie wiatry mączą - o 7:20 przed kompem????? Ja przy tych wiatrach to kiszę się pod kołderką do 9 - trudno to nazwać spaniem- bo Baśka piszczy i pakuje mi ręce do oka, ale jest fajnie Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie sąsiadka z depresją - wiedziała gdzie zadzwonić! Ma synków 3,5 r. + 18 mies. i obaj mają ospę , biedna Iwonka mówi, że popołudniu to juz prawie płakała, a wieczorem mąż wrócił z pracy i jak go poprosiła, żeby posmarował pudrem starszego (bo ona juz nie ma siły) to powiedział, że nie potrafi i poszedł spać! - Faceci są rewelacyjni z tym "nie potrafię"- a kobieta to co rodzi się z tymi umiejetnościami ??? Mój zawsze się tłumaczy - bo ty masz te "magiczne cycki" - ok, ale do przewijania wcale ich nie trzeba!!!! No chyba mi sie z depresji zrobiła agresja Ale fajnie jest tak sobie znaleźć kozła ofiarnego i skierować złe chumory na konkretny cel! ))) Dobrze, że mój konkretny cel poszedł do pracy bo byłby biedny... Pozdrawiam Mopek Ps Iska - a na południu tez przestanie wiać? Masz jakieś przecieki? Odpowiedz Link Zgłoś
tossca A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 09:30 Siemanko! Nie ma co dawać się paskudnej „jesiennej” pogodzie! No chyba, że to już początki zimy . I może to z tego powodu wczoraj kobietki zaszalałyście z postami? Ale już jestem na bieżąco, no i zaczynam tworzyć... Po 1) co do pieniążków: mąż jeszcze o tym nie wie, ale... kupimy cyfrówkę! )) Po 2) od wczoraj jestem już na urlopie wypoczynkowym – buuuuuuuu (( I oświećcie mnie jak to jest z urlopem za rok bieżący, jeżeli później idę na wychowawczy. Moja szefowa twierdzi, że należy się proporcjonalnie – według niej mam prawo do połowy wymiaru, czyli 13 dni. W Gazecie Prawnej znalazłam jednak informację, że „proporcjonalnie” jedynie w przypadku powrotu z wychowawczego w ciągu danego roku, natomiast jeżeli wychowawczy dopiero będzie, to wypoczynkowy należy się cały. Było nie było chodzi tu o 13 dni, czyli prawie 3 tygodnie, czyli troszkę kaski więcej by wpadło, co w przypadku niepłatnego wychowawczego jest dość istotne... Po 3) przeglądałam nasz „spis treści” i wiecie co odkryłam? Że brakuje nam co najmniej 8 dzieciaczków!!! Nie mamy jeszcze obstawionego: 6-go, 11-go, 12-go, 16-go, 24-go, 25-go, 27-go i 29-go lutego. To niedopuszczalne!!! Może któraś z naszych cichych wielbicielek urodziła w którymś z tych dni? Proszę się zgłosić i to już! (Ale groźna jestem od samego ranka) Po 4) mimo, że Szymon jest moim drugim dzieckiem, to ja... chciałabym raz jeszcze być w ciąży. Dziwne to trochę nawet dla mnie samej, bo po Patryku przez dwa lata na myśl o porodzie i wychowywaniu maleństwa ciarki mnie przechodziły. A teraz? Ja już dwa tygodnie po urodzeniu Szymonka zazdrościłam koleżance, że jest w ciąży i czuje swoje maleństwo w brzuszku. Skręca mnie z zazdrości, kiedy patrzę na brzuchate kobietki, których sporo w mojej okolicy. Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci, ale najpierw to chyba muszę poszukać jakiegoś sponsora dla naszej rodzinki ) No i chyba wystarczy na dziś, życzę Wam i Waszym dzieciaczkom dużo słoneczka, świetnych humorków i samych miłych chwil BUZIAKI Marzena i śpiący Szymones P.S. Mam już w kompie cały nasz wątek z oczekiwania. Rano się obudziłam z myślą wydrukowania go... Od Gosi – Malwes odgapiam pomysł z introligatorem... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 09:34 Witam!!! Taki mam humor że nawet mi się pisać nie chce ! Więc sobie tylko poczytam! A Wy piszcie, piszcie! Pozdrawiam o od a Odpowiedz Link Zgłoś
a_bizon Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 09:38 Witam! Właśnie na forum Niemowlę dowiedziałam się, że "tu" jest taki wątek. Teraz wyczytałam, ze brakuje maluszka z 27.02.2004, dlatego już wpisuję mojego synka Kacperka. Pozdrawiam Was wszystkie i żałuje, ze dopiero teraz odkryłam ten wątek. Ania i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586& w=652 16.06.04, 09:38 Gdyby ktoś zapomniał to dziś jest a BARDZO WAŻNY DZIEŃ i ogłaszam w związku z tym świeto narodowe a gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości to zaglądnijcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=6521435&wv.x=1&v=2&s=0Pozdrawiam.Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Re: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586& 16.06.04, 09:46 Aż się popłakałam... i nie mogę przestać... Marzena i jej łzy jak grochy Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586& 16.06.04, 09:58 Słuchajcie 30.10.2003 (w moje 29 urodziny) napisałam: "Chyba sporo przytyłam -23 tydz. 9 kg ) Ale mam dobry humor i na razie cieszę się z każdego kilograma. " - jakaś @#$%@#@% byłam - teraz cholerka nie moge tego zrzucić!!!!! Ach te hormony ciązowe! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586& 16.06.04, 10:06 Zapodanie tego linku to było prawdziwe przegięcie! Ja mam posprzątać i cos ugotować, a siedzę i czytam... i się wzrószam Teraz to już wiecie kim jestem z zawodu, a wtedy wiedziała tylko Madzia - Mutantowa, bo jej synek miał byc u nas operowany... tak bardzo chciałam im pomóc, nawet przygotowałam juz całą kardiochirurgię że Kubuś to dziecko przyjaciółki i czekali...Oj też mi się chce płakać... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586& 16.06.04, 10:47 Jednym słowem ściskamy dziś mocno, mocno Madzię Mutantową. Niech wszystkie nasze uściski i życzliwe myśli krążą wokół Was... i tworzą pozytywną aurę... ...zabrakło mi słów... Pozdrawiam... Kasia "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..." Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 10:04 Ech, gdzie to lato... Na Kaszubach zimno, mokro i do tego błyska. Radzio pierwszy raz w życiu miał okazję zobaczyć grad. Troszkę Wam zazdroszczę tej telenoweli ciążowej. Ja nie miałabym żadnych szans na uczestnictwo z uwagi na brak (wtedy) netu i konieczność leżenia... Chciałabym Wam przedstawić jeszcze jedną Rybkę (znam bardzo wielu ludzi z lutego). Oto ja - 100% rybka z 25 lutego, ur. w zamierzchłym XX wieku, 3100g, 57cm)) Życząc sobie i Wam polepszenia pogody i humorków mówię do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 11:05 No faktycznie to dzis rocznica forum..a ja sie na niego wpisalam 18 wrzesnia..no i prosze 18tego tez urodzilam..zebym wtedy wiedziala, ze trzeba tak polaczyc fakty to bym sie tak nie stresowala hehe Na Zobaczcie na watek o Majeczce dolaczylam jeszcze siebie i siore Mai. Wroclawianko..oddaj nam pogode..przeciez leb tu nad morzem urywa. Nawet Majeczka z lozka nie chce wstac..lezy i nawet nie "mowi" ze sie obudzila..takie numery robi mi od dwoch dni..budzi sie rano i lezy..jak dlugo? nie wiem, ale cos tam sobie oglada. Kasica Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 11:17 Kasik! Chyba jeszcze nie ma tych zdjątek, bo nic nie mogę znaleźć?? Baśka też tak robi rano - budzi się i wg mnie liczy listki fikusa, a że go troche zaniedbałam z podlewaniem i oblatuje -to jej się pewnie nie zgadza.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: A za oknem szaro, buro i ponuro... 16.06.04, 12:20 Mopku sa zdjecia bo widzialam..ale na tym moim zalozonym przez modera..czyli Majeczka corka Kasika...a nie na luty..bo moder zalozyl mi dwa...czyli bedzie na str. 1 Zobaczcie. A co z Twoja handra? troszke lepiej? kasik Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 16.06.04, 11:43 Ale pędzicie z tymi postami aż miło poczytać)) ale na to by zajrzeć na e-mama czy na niemowlę to jak już nie mam czasu. A mąż i tak sie złości ze siedzę przed kompem cały czas jak wróci z pracy. Dzieciaczki na Zobaczcie cudne. Mopku Twoja Basia w tej sukni do chrztu wygląda jak prawdziwa ksieżniczka! Kajka a Twój Maluszek śpiący to prawdziwy aniołek. Matylda to zdjęcie nad morzem przecudne. W ogóle nie dam rady nad wszystkimi zachwytami. A ten wianuszek na głowce Natalki! Szkoda że nie byłam z Wami na oczekiwaniu. Ale teraz już jestem z Wami i się bardzo cieszę. Kasik dobrze ze sie odezwałaś bo wszystkie, które Cię "znały" za Tobą tęskniły a tak miło się Ciebie czyta)) Skromnie proszę o dopisanie do listy wagi i wzrostu Jakubka: 3600, 52 Co do pieniażków, które dostalismy z okazji chrztu to jeszcze nie wiem na co je przeznaczymy. Może na meble do pokoju dziecinnego bo póki co to Jakub "gości" u nas w sypialni. Mopku jak możesz jeszcze to ja też zachęcam do wyjazdu z mężem. Na pewno będzie fajnie, a co razem to razem! Joasiu co do komentarzy to chyba wszystkie znamy to doskonale ale chyba pozostało nam tylko przemilczeć. Moniko nic się nie martw tą reorganizacją w pracy. Jakoś to bedzie. Ja wczoraj się poryczałam na samą myśl powrotu do pracy (19 lipca!). Nie wiadomo jeszcze czy wróce na swoje stanowisko, być może nie! (( Kubuś to moja wielka radość! Nie przekręca się jeszcze z plecków na brzuch ani odwrotnie, ale na boki czasem próbuje. Chodzik mamy po moim chrześniaku i pewnie od czasu do czasu będzie uzywany. Nasi bliscy znajomi mają mieć niebawem dziecko. To ma być chłopiec. Wczoraj koleżanka przysłała smsa czy sie nie obrazimy jeżeli pod uwagę wezmą imię Jakub dla synka! Co wy na to drogie mamy? Buziaczki PS. A ten Wieluń to niedaleko Bełchatowa. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 :-)) 16.06.04, 13:32 No jeden dzień mnie nie było i nie mogę się wyrobić! Coś chciałam napisać ale po przeczytaniu tych wszystkich postów to nie pamiętam co... Zazdroszczę Wam chrztów u nas to nadal przyszłość bo czekamy aż mąż chrzestnej wróci z wojny. Mój mąż też tego jeszcze nie wie, ale za zebrane pieniążki to sobie kupimy albo cyfrówkę (chociaż bardzo lubię robić zdjęcia tradycyjną lustrzanką no i fajnie się te wypchane albumu potem ogląda) albo skaner )) Gosiu - a może by tak egzemplarz całego wątku dla każdej forumowiczki??? Może hurtem nieco taniej by było? Joasiu - hmmm, czasem trzeba ogłuchnąć na chwilę, potakiwać i robić wszystko po swojemu... Wszystkim zdołowanym - nie wiem jak was pocieszyć bom sama zdołowana, chyba się pociążowe hormony szczęścia skończyły no i dół... Co do zabawek - miałam taką lalkę "krakowiankę", miałam 6 lat jak ją dostałam, dotrwała do czasów moich córek w stanie nie budzącym zastrzeżeń, ale została w 5 minut zmazana przez Natalkę jakimś niezmywalnym długopisem po twarzy, wyglada teraz jak laleczka Chucky - i ja dopiero w tym momencie zauważyłam że im więcej dzieci mają tym bardziej nie potrafią tego uszanować. Od tego czasu zabawki dostaje przy wyjątkowych okazjach ale i tak pojemniki z klamotami sięgają już prawie sufitu. Teraz lecę sobie Wasze pociechy pooglądać, a już szczególnie mnie interesuje kreacja jednej panienki, bom też sobie z mini-nieba kreację wymarzyła szkoda tylko że produkują to w rozmiarach do 122 cm bo chciałam kupić dwie sukienusie dla dwóch dziewczynek ale w 122 to mi się Natala już nie zmieści. Dziś byłam z nią na szczepieniu - aż trudno uwierzyć - 20 kilo żywej wagi. Jak ten czas nieubłagalnie pędzi... P.S. Kaśka, jak Ty to robisz, życie w to forum wstąpiło )) Pozdrowionka Ania i strasznie rozespana Malwina. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 :-)) 16.06.04, 13:44 Jednak też napisze bo mi się humorek poprawił! A to za sprawą jednej "siostry lutowiej" z którą 4 godziny na gg przegadałam i jestem umówiona na spacerek w niedalekiej przyszłości! Nie napiszę z którą bo może nie chce ale powiem Wam że Super z Niej Babka i ma ślicznych synkó (tzn jednego zdjęć nie widziałam ale mogę się domyślać po opisie i zdjęciach drugiego)! A poza tym właśnie wyszło trochę słoneczka, Antek śpi a ja robie sobie tuczącą niezdrową ale za to pyszną pizza (a mężuś niech wcina ochydne mięso - tzn wyszło mi chyba dobre ale nie wiem bo nie próbowałam - wegetarianką jestem !)! Zazdroszcze Wam tego Oczekiwania ja wtedy netu nie miałam a szkoda bo siedziałam w domku i się nudziłam! A teraz to się zastanawiam co z "lutym: robić - zgrywać na płytki czy drukować! Zgrać będzie taniej ale wydrukowane byłoby przyjemniejsze!No i oczywiście Zobaczcie muszę zgrać na CD niech Antek wie jakich miał super znajomych! Mój Antoś też ma paszport i bardzo dumnie na zdjęciu wygląda - ciekawym motywem jest to że paszport jest ważmy 10lat a Antek już inaczej wygląda niż na zdjęciu (miał 2,5 m-ca)! Pozdrawiam tym razem wesoło! ola od antola Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Paszport 16.06.04, 14:05 Ola - a skąd się bierze takie zdjęcie do paszportu? Idzie się do fotografa i robi takie paszportowe ???? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Paszport 16.06.04, 14:29 tak idziesz do fotografa i mówisz że chcesz zdjęcie do paszportu małego obywatela a fotograf Ci mówi: 1. Niech on trzyma głowę prosto!!! (2,5 m-czne dziecko rehabilitowane bo nie trzyma główki) 2. A czy on może sam usiąść??? Tak to się załatwia - fajnie prawda a zdjecia są fajne - musiałam dwa razy robić bo raz lewe ucho za słabo było widać! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś