nitkanitka W oczekiwaniu :) 16.06.04, 13:13 Hej, A wiecie, że chodziło mi po głowie "wydanie" tego wątku na W Oczekiwaniu jako pamiętnika ciążowego . Przekazanie ewentualnych zysków na jakiś Dom Dziecka lub Dom Samotnej Matki... No ale niestety wszystkie Panie musiałby wyrazić zgodę ze względu na bardzo intymne nieraz zwierzenia... Kasik8, jaka Ty jest inna od moich wyobrażeń - jesteś o wiele szczuplejsza i do tego "nie-brunetka" , ale człowiek to ma wyobraźnię . Widzę, że Majeczka dla propagandy ubrana jest w kaftanik w smoki - co prawda nie Tolo, ale zawsze! ))))))))))))) Mam teraz pytanie: Jak Wy to robicie, że macie wszystkie posty (np. 1-100) wyświetlone?!?! Ja muszę za każdym razem klikać na poszczególne posty!!!! Jestem jakaś niedouczona i nie wiem co mam zmienić. Czy coś w ustwieniach przeglądarki? Jestem przeciwniczką chodzików . Ale u innych je toleruję . Nie używamy żadnych butelek... A powinnyśmy? Całuję Prezeska fanklubu Kasik - Nitka oraz Jagoda, która ostatnimi czasy przypomina SUMO... PS. Zbieram zapisy do Fanklubu Kasik. Wpisowe: Ciasto Drożdżowe . Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: W oczekiwaniu :) 16.06.04, 14:50 Nitka jak Cie w klebuszek zawine to zobaczysz hehe Skoncz z tym fanklubem...ale wiedzialam ze Cie zaskocze swoim wygladem..a dla skomplikowania dodam, ze jestem czlowiek kameleon i na kazdym zdjeciu wygladam innaczej i co rok..innaczej ..bo moje cialo tak jak i ja nie lubi byc monotonne ihihihi A jakbys mnie osobiscie poznala to bys sie jeszcze bardziej zdziwila bo ja taka "wyszczekana" w realu nie jestem..to znaczy jestem ale to dlugo trwa. Bo przewaznie gapie sie na ludzi jak ta glupia dlugi czas zanim cos powiem..ale chyba zbyt dlugo bo po czasie stwierdzaja ze nudna ze mnie baba i chyba z tysiac razy slyszalam teksty na temat mojej mimiki..hm?..ponoc takie miny przybieram ze ciezko czasem do mnie podejsc. A kaftanik kochana jest w DONOZARLY jak mowi Klaudia, ktora wrocila wlasnie z Westerplatte na ktore dzieci zaczely mowic z amerykanskiego Lesterplatte, gdzie im glowy wiatr pourywal. Przyniosla dla mnie delfinka z figurki bo bardzo je lubie (mam nawet tatoo z delfinkiem) i miniaturowa figurke pominku na Wiesterlatte i oznajmila mi ze te pieniadze, ktore dala wczoraj na cele klasy Pani to zabrala spowrotem bo jej zabraklo i zebym jutro dala jej znowu. No i gdzie to poszanowanie do pieniedzy??? Ja bardzo doceniam delfinka i tego typu gadzety ale musialam jej wlasnie wytlumaczyc, ze kto daje i zabiera ten sie w piekle poniewiera i chyba nie zrozumiala. I tak dziewiaty rok juz wychowuje to dziecie..ufff Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Pogoda na Kaszubach 16.06.04, 13:20 Rozegnałam wiatr co polu gna - od ósmej rano wraz z Tosieńką jeździłyśmy po Kaszubach. Byłyśmy w gminie (czyt. Żukowie) po odbiór dowodu osobistego mamuśki (czyli mój). A potem pognałyśmy do powiatu (czyt. Kartuz) złożyć wniosek o paszport dla Tosi. TAm była okazja żeby spotkać się z Tatusiem Tosi (widujemy się od 6 do 7.05 i wieczorem od około 19 do rana - jak Bozia da, w ciągu dnia baaardzooo rzadko), bo przy składaniu wniosku musza byc oboje rodzice. A potem krótka wizyta w Gdyni, a następnie w Gdańsku, żeby odebrać ze szkoły Jasia - no i w końcu jesteśmy w domu. Ponieważ rozgoniłyśmy z Tośką chmury, wywołując ulewne deszcze itp, więc teraz nad Baninem świeci słońce. Taka okoliczność sprawia, że za moment wystawiam dzieci do ogródka i niech tam nawdychają się troszkę powietrza bez pyłków (padał deszcz, więc atmosfera się oczyściła). A w temacie spania i wiatrów: gdy wieje (zwłaszcza w czasie sztormu) globus mnie męczy okrutny i spać faktycznie wtedy nie mogę. Ale śpię i tak bardzo mało: co najwyżej 4 godziny dziennie i tak było odkąd pamietam. Więc dziewczynki nie dziwcie się, że zasiadam przy komputerze skoro świt. Zresztą komputer to moje narzędzie pracy, więc siedzę przy nim dość często. Czasami t6lko się dziwię, że trafiłam na ten wątek LUTY2004 (w oczekiwaniu i już po) tak późno. No cóż, chyba w ciąży nie miałam czasu, by śledzić netowe niusy. Ściskam. Monika, która ma nadzwyczaj dobry humor. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Też jadę na wycieczkę! 16.06.04, 13:55 handrę przegoniłam, bo postanowiłam, że jak mąż do Hiszpanii ...to ja do moich rodziców mama jest z tych co to wiedzą lepiej (jak teściowa Joanny !), ale przynajmniej cos się będzie działo )))) Kasik! znalazłam - zuuuupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam ) A te zdjęcia zwykłym kodakiem? No suprer! ja jestem taki trochę foto-amator - dopiero się uczę robic dobre zdjęcia i jestem pełna podziwu! Aniu -Natder! Nie wiem ile kaski przeznaczacie na aparat, ale można to połączyć tzn kupic cyfrową lustrzankę - my mamy taką właśnie Minoltę - i robimy też z niej odbitki do albumu - bardzo ładnie wychodzą! Acha! Kasik fajna ta teoria z domieszką "krwi południowej" - moje dziecko śliczne bo mamusia to taka troche góralka - niskopienna ))))) mąż z Krakówka i się przeprowadziłam Jak będziecie wydawać "w oczekiwaniu" to ja sie zgadzam - super pomysł - tyle, że to strasznie hermetyczne - myslicie, ze ktoś chciałby czytać nawiedzone baby w ciąży ....)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Też jadę na wycieczkę! 16.06.04, 14:00 Sądzę, że inne baby w ciaży z podobnymi dylematami Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek prośba 16.06.04, 13:48 Jeszcze mam prośbę! Jabkyście miały czas to wejdźcie na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13467345 i się wpiszcie! Bo bardzo nas tam pochwaliłam i teraz głupio jak się nikt nie pojawi )))) A po drugie może ktoś jeszcze do nas dołączy - już trafiła Ania z Kacperkiem (a_bizon) którą serdecznie pozdrawiam! Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Luty 2004 16.06.04, 14:33 Mopku, dziękuję za miłe słowa na temat mojej córy, jeśli chcesz więcej zobaczyc zapraszam na strone moich dzieci-link na końcu postu. 21 czerwca kończy mi się macierzyński,buuuuuuuuuuuuuuuuuuu Musze "zorganizować" zwolnienie do 25 VI, a potem wakacje(o uroki szkolnictwa)i w ten sposób z anteczkiem do 26VIII ))))))))))))))) Kasik, jakby ci to , ten tego, no.....Wygladasz zupełnie inaczej niz w moich wyobrażeniach, jestes stanowczo za szczupła i za blondynka(hi hi) Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 15:06 Ja Was bardz ten, tego...przpraszam...ale co to wszysto znaczy? hehhe Czy wyscie mnie sobie wyobrazaly jako 120 kg kobite zywej wagi z dobrym poczuciem humoru, plowiejacymi wlosami kolory innego niz blond siedziaca godzinami przy kompie jedzac chipsy i pijac coca cole? hehee Mopku co do zdjec to aparat zwykly cyfrowy kodaka typ easy share cx6230 kupiony przez eksika dla cory na komunie po promocji w media markt..zreszta byly do niego potezne plakaty i banery na ulicach. A ja jestem pojechana na punkcie zjec bo sama nie mam zadnego z dziecinstwa..no jedno z chrzcin, gdzie wygladam jakby mnie za przeproszeniem chowali lub jakbym byla dzieckiem jakiegos partyjniaka bo na brzuchu mam polozone gerbery...a potem jest tylko zdjecie z komunii. Dlatego moje dzieci maja fure zdjec a ja 8 lat pracowalam przy zdjeciach, obrobce, szlifaniu, rasowaniu i puszczaniu do druku , bo pracowalam w gazecie lecz z chwila gdy urodzilam ..wypi....mnie na zbity pysk bo mieli juz do tego prawo hehe bo przeciez kobieta w ciazy jest chroniona tylko do dnia porodu a ja za duzo wg. nich przebywalam w ciazy na chorobowym. I tym sposobem siedze sobie w domku a malzonek zarabia pieniadze..w innej konkurencyjnej gazecie hehe Tak ze foty to moja pasja. Sciskam wszystkie mamusie Kasica Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska gratulacje 16.06.04, 15:48 Biorę Ci ja dzisiaj gazetę dziecko do łapy, a tam, w artykule traktującym o karmieniu w miejscach publicznych, wypowiedz Kasik8. No gratulacje!!! No i duzo na temat dobroczynnego wplywu wody. Ale moze wy juz to czytalyscie?? Pozdrawiam i znikam na kilka dni M. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: gratulacje-co? 16.06.04, 15:54 no zartujesz? ja nic o tym nie wiem. To oni maja do tego prawo? tak bez zgody. A prawda jest taka, ze ja postulowalam drogie mamy mocno...przeciw! karmieniu w miejscu publicznym..padaly tam nawet jakies ostre hasla. hmmm...to musze zobaczyc...a jak co...to zaskarze. kasik Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: gratulacje-co? 16.06.04, 16:20 Zaskarż tak dla zasady a za zdobyte pieniążki (odszkodowanie) wydaj "oczekiwanie - luty 2004" to dodatkowo zarobisz!!! Bo ja choć nie uczestniczyłam kupiłabym na 100%! Teraz sobie podczytuje śmieje się i płacze i baaaaaaaaardzo do brzuszka tęsknie!!! Pozdrawiam ola-fasola od antola PS mnie też dziewczyny jakoś dziwnie do Twojego wyglądu nastawiły - te to potrafią nakręcić (i One chcą moje dziecko wychowywać....... nawet nie wiecie jak się z tego powodu ciesze )))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2004 16.06.04, 16:50 kasik8 napisała: > "Ja Was bardz ten, tego...przpraszam...ale co to wszysto znaczy? hehhe Czy > wyscie mnie sobie wyobrazaly jako 120 kg kobite zywej wagi z dobrym poczuciem > humoru, plowiejacymi wlosami kolory innego niz blond siedziaca godzinami przy > kompie jedzac chipsy i pijac coca cole? hehee" Dokładnie Kasiu tak! Normalnie smok Tolo w realu )))))))))))) Qrcze jaki ja durne poczucie humoru mam dzisiaj! Tak na poważnie to ja akurat sobie wyobrażałam bardzo podobnie do tego, jaką Cię zobaczyłam na zdjęciu. Myślałam, że jesteś chuda, a wręcz zasuszona blond- zołza....Jeju, nie bij! Ała! Ała!.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:00 tak , tak...tak sie traktuje slawna osobe? hehe Oki..bylam ...wyszlam na to wietrzycho i kupilam..gazete. Skad oni te dyskusje odkopali? jejeki...ale ie jest najgorzej..bo padaly tam gorsze teksty. A byla to przeciez nezla awantura. No..coz nie jestem za karmieniem publicznym uwazam ze mozna to robic skrycie i juz. ..ale refleksja jest...ze jesli moga..a moga (tak jest w regulaminie)...drukowac twoje posty...choc pewnie mozna by bylo z nimi powalczyc..w koncu zadnego podpisu pisemnego odrecznie nie skaldalam i zadnej kasy nie dostalam za artykul to bym pewnie wygrala..wiec kto wie moze pomysl ze sponsoringiem za te kase w oczekiwaniu dla wszystkich mam jest dobre) Ale refleksja jest taka..ze trzeba uwazac co sie pisze..trzymac emocje na wodzy..bo jesli kiedys gazeta bedzie chciala opublikowac odczucia mam po narodzinach dziecka zwiazanych z tatusiami.. i zajrza sobie do nas.. i zobacza jakie te chlopy niedobre..bo jakas mama miala wlasnie zly dzien, byla niewyspana, zmeczona i pozalila sie na chlopa...a oni to potem opublikuja..to chlopu bedzie przykro. Usciski Kasienka Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: Luty 2004 16.06.04, 15:49 ...o jaki dobry gin-ek... wystawil zwolnionko na "problemy laktacyjne, bol piersi" do 25.06. i tym oto sposobem dotrwam do urlopu wypoczynkowego (a co, po takim ciezkim roku szkolnym sie nalezy!)... a co od wrzesnia? nie znaju... maz pragnie mnie zatrzymac w domku bym Mlodzienca nauczyla "dobrze sie odzywiac i tuptac" , hehehe... ale kasa kasa nie rosnie w doniczce, a mniam kosztuje... chyba zeby jakas manna z nieba spadla... (Panie Boze Ty widzisz nasze spragnione serca!) pozdroofka svistak Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:06 Kasik, dla mnie też jesteś stanowczo "za szczupła i za blondynka";-DDD Nawiązując do tematu "rocznicowego" - nie chciało mi się sprawdzać dokładnie, ale ja przyłączyłam się do Oczekiwania w październiku, bo wtedy wróciłam do pracy, gdzie było stałe łącze Ale od grudnia znowu byłam na zwolnieniu, a już się uzależniłam od forum, no i przez Was mam stałe łącze w domku, bo z modemem to nie dało rady wytrzymać Mężuś długo wcześniej mędził, żeby stałe łącze założyć, ale zawsze stwierdzałam, żeby głowy nie zawracał. A potem sama go popędzałam, żeby znalazł dobrą ofertę)) To może w ramach rocznicy szybki quiz - kto ma dobrą pamięć? Która miała problemy z fliziarzem? Która ciągle myślała o seksie? A która od początku wiedziała którego dnia urodzi i dopięła swego?)))) A wracając do teraźniejszości - byłam dziś u alergologa - zapisała mi krople do nosa i krople do oczu, a doraźnie mogę wziąć nawet Claritine. Jednak mam nadzieję, że nie będzie to koniecznie potrzebne. No i nie jeść cytrusów, orzechów, czekolady, truskawek, pestkowców (wiśnie, śliwki), kiszonej kapusty. Nowalijki ostrożnie. Najbardziej mnie zdziwiła, że jak zacznę już dawać Młodej jedzonko, to do zupek można też dodać ryby morskie Acha, i uważa, że najlepiej nie dawać dziecku czekolady przez pierwsze 3 lata. Bardzo bym chciała tak robić, ale babcie chyba się nie dostosują, bo jak inaczej mają "rozpuszczać" dziecko??? Mój mężuś najwyraźniej chce mnie dobić, bo wczoraj kupił sobie pudełko Michałków, a dziś truskawki... Buuuuuu.... pozdr, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:11 hehe biore udzial w quizie To może w ramach rocznicy szybki quiz - kto ma dobrą pamięć? Która miała > problemy z fliziarzem? Która ciągle myślała o seksie? A która od początku > wiedziała którego dnia urodzi i dopięła swego?)))) 1.mopek?? 2. na 100%..oczywiscie JA 3. malwes??? pewnie nie wygram...a co jest nagroda? Morsk moze mezowsie michalki? hihih mniammmm Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 17:24 No jak to kto myslał na oczekiwaniu ciagle o seksie?Oczywiscię, że Kasik, prawda stara jak świat) Ja dołączyłam sie na oczekiwanie troche póxnawo, ale zawsze i jestem z siebie dumna.To były niezapomniane chwile, do tego stopnia byłam "uzależniona", że nim wyjechałam do szpitala do porodu, usiadałam przed kompem, by wam o tym napisać. a wiecie moje drogie, ze ja sama się zawiozłam do szpitala, a jeszcze wczesniej córę do szkoły.Dobre co?To się nazywa feminizm))) Całuję was super mamuśki. Acha,Szukałam w necie koszulek z napisem supertata, lub cośpodobnego i znalazłam taką extra czarną , ...z narysowana pępowinką i dzidziusiem, normalnie odjazd, ja chce ją móc jeszcze kiedys załozyć)) Oj, chyba nie da rady 30 dychy na karku, dwójeczka dzieciaczków w kompleciuku, 2 blizny na brzuszku, oj szkoda, szkoda. Kasia-przynajmniej nie taka sucha blondi jak Kasik))) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:28 Cześć Mamusie! Ale się i dzisiaj rozpisałyście, a ja dopiero co wróciłam i wzięłam się za czytanie. Mąż się trochę złości bo chciał popracować a ja Mu komp.zajęłam. Witam serdecznie nową mamę Anię i Jej synka. Napisz nam coś więcej o sobie i Kacperku. )) Dzisiaj byliśmy z Natalką na poświęceniu i otwarciu jednego z biurowców w Warszawie. Natalka była najmłodszym gosciem i wzbudzała ogólne zainteresowanie. Wogóle nie spała i tylko rozglądała się po sali rozsyłałając do każdego uśmiechy. Wszyscy byli mile zaskoczeni, że takie grzeczne i pogodne dziecko. )) Zdrzemneła się jedynie na ok.15 minut po jedzonku. (Dopiero co usneła a nie spała od ok.8:00. Była trochę zmęczona więc jestem ciekawa ile pośpi.) W sprawie chodzika to jestem jak najbardziej przeciw. Butelki mamy Nuka, zreszta tak samo jak smoczki, i jestem bardzo zadowolona. Pogoda mnie dobija i peka głowa. A ostatnio tez częściej kłócę się z mężem. Co się dzieje??? Wszystko mnie drażni. Oczywiście oprócz Natalki i Was )) Tyle spraw opisałyście, że się pogubiłam. Szkoda, że nie mogę z Wami powspominać oczekiwania ( Na razie kończę, bo mąż potrzebuje komp. Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 18:00 Znalazłam w necie cos takiego, przeczytajcie mamusie dla refleksji: Do wszystkich urodzonych przed 1980 Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 70-tych i 80-tychXX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć! Dlaczego? A dlatego, że: - jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych - nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...) - buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda? - drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych... - do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach) - wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych... - pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach... - człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni... - jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera - wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 20:52 no i właśnie dlatego moja mama NIC nie rozumie )))) i uważa, że wydziwiamy )))))) A tak swoją drogą - mimo to fajne baby z nas wyrosły! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 21:33 No fajne baby, fajne z Was wyrosły - bo ja to nie wiem ale chyba też się mogę zaliczyć w końcu 5 godzin wcześniej bym wylazła na świat i bym była 1979r a tak jestem już 1980 )))))) i już nie pamiętam co więcej napisać! Ale jeszcze się dziś włącze - niestety musicie pocierpieć moje teksty! papatki ola i spiacy antonko Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Luty 2004 16.06.04, 18:09 No no no ale osobistości tu mamy, publiczne wypowiedzi, no ale kasik to gazetowiec co nie? Wiecie dzieci nas nie rozpieszczają, zawsze Dominika wymaga żeby z nią poleżeć przy karmieniu ona sobie wtedy przysypia, a kiedy dziś mi łeb pęka i chętnie bym się przekimała, to ancymonek ani myśli o leżeniu.... A moje wczorajsze małe problemiki były raptem przygrywką do dzisiejszych całkiem sporych, pół dnia przeryczałam ale co tam , kiedy malutka się do mnie uśmiechnęła, wiedziałam co tak naprawdę w życiu ważne... Naprawdę żałuję , że nie mogłam być z wami na w oczekiwaniu i już bardzo tęsknię za swoim kompem żeby się o was coś więcej dowiedzieć.(I zobaczyć naszą chudą? grubą? blondynkę na zobaczcie) Tjoanno jak wspomniałam nasz mała też woli pić na leżąco, co więcej w tej pozycji się nigdy nie zachłysneła, co jej się zdarzało w półsiedzącej. Tossca ja tez na kobitki w ciąży patrzę z nieukrywaną zazdrością i z łezką w oku wspominam te kopniaki i obroty malutkiego rozwijającego się ciałka.Już wiem dlaczego na ciężarne mówi się że są „przy nadziei”,ja takiej wiary w przyszłość nie miałam nigdy wcześniej. Olu od Antka, na początku cały czas sprawdzałam w nocy, czy mała żyje i miałam wrażenie ze to jakiś niewiarygodny cudowny sen i zaraz się obudzę a małej nie będzie, ale od kiedy z nią śpimy to często tulę ją do siebie i czuję jak to maleńkie serduszko bije, wtedy się uspokajam. Jeśli chodzi o podarunek dla tego , który pierwszy zobaczył ząbek to podobno powinno się mu sprezentować nowe buty, żeby dziecko zaczęło szybko chodzić ( nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale tak słyszałam) zresztą ta opcja baaaardzo mi przypadła do gustu bo ja mam bzika na punkcie butów i miałam pretekst do kupna nowej pary,)))))) Czy wasze dzieci też tak machaja swoimi łapkami?Bo Dominika cały czas odgania prawą rączką jakąś wirtualną muchę i bardzo jej się to machanie podoba tym bardziej , że czasami spoliczkuje leżącą obok matkę. Mopku może pisałam małymi literami i nie doczytałaś ale bardzo chcę się z wami krakowiankami spotkać, podajcie czas i godz. pozdrawiam i lecę kupić gazetę, a publicznie ogłaszam -mam bardzo fajnego męża- tak w wypadku gdyby wydrukowali....)nika Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 18:28 Napisałyście, że Kasik8 się tam wypowiadała ale zobaczcie kto jest autorką wątku )))))))))))))) Dobrze, że ja nie trafiłam akurat na ten wątek bo ja jestem stanoczo "za" publicznym karmieniem - oczywiście nie w sposób polegający nad podciągnięciu nierozpinanej sukienki, ukazując nogi, udziska, pół dupska, brzuchol, barchanowe gacie i...... )))))) Nie chciałabym się spierać z Kasikiem )))))))) Witam Nowe Mamusie! Super, że dołączyłyście. G. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 18:56 No i o to chodzi malwes..ze ja sie tam spierala o sprawy..etyczne..zeby nie neglizowac sie a nie zeby wogle nie karmic publicznie . Malwes tez nosisz barchanowe gacie? hehe...mojego meza to kreci )) dobra dosc tych zartow..bo jeszcze to opublikuja i dostanie mi sie. A co do sexu w ciazy..no coz...dalej cholerstwo mnie trzyma hihi...maz mowi ze przejdzie mi po 35 roku zycia...i co on wtedy biedny pocznie bez tego molestowania z mojej strony. A tjoanna tez tam jest w gazecie ..gwiazdeczka moja wspolna hihih Czy ja wygralam ten quiz? Bo strasznie bym chciala te michalki dostac..co by sie upodobnic do wyobrazen o mnie moich drogich ...zawistnych kolezanek z forum wrrrr Ide kapac dziecko....bo samo sie chyba nie wykapie. Kasik P.S. autografy rozdaje po przeslaniu zaliczki w wysokosci 50zl (+vat) na moje konto. O blizsze szczegoly prosze pytac po 22gie pod prywatnym numerem telefonu.nr:ziobro 7 ziobro ziobro 999 444 Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 19:36 powiem krótko bo mam mało czasu bo młody się kąpie z Babcią. Otóż ja WIEDZIAŁAM ze Kasik tak wyglaa nie wiem skad ale wiedziałam. Co do szyfru #@$%@!#$ nie powem co to dokłądnie znaczy, bo a nuż opublikują, a tak to może sobie ktoś pomyśli, że oznacza ona miłą ciepłą uroczą kobietę )))))))). A i jeszcze jedno jestem zbulwersowana byłam z Antosiem na spacerze spotkałam znajomą z 3-4 latkiem i wiecie co próbował zrobić??!!! ZŁAMAĆ Antosiowi palec!!!!! Ścisnął, wbił paznokcie, wykrzywił maleńki paluszek a ja tego nie widziałam, na szczęscie moja mam wyrwała rękę Antosia z łapy tego #$&%!! Potem ubryzł nos maskotki i próbował zepsuć inną zabawkę, a kobitka nic kompletnie nic zero reakcji, może tak powinno być może trzeba dziecko uczyć życia już od kołyski ????/hmmmmmmmmm Pozdrawiam Edyta AAAAa jestem za opublikowaniem "w oczekiwaniu" ale czy to ktoś kupi???? Muszę tylko sprawdzić dokładnie co tam nabazgroliłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 20:16 Ida, bezstresowe wychowywanie Ci się nie widzi?)) Oj, ja też chyba będę musiała sobie przypomnieć co tam było na Oczekiwaniu, ale generalnie pomysł publikacji mi się podoba Sorki Kasik, ale jedna odpowiedź błędna - mężuś chyba Michałków nie odda... A dziś właśnie widziałam Dziecko w kiosku i zastanawiałam się czy warto...teraz już wiem, że jutro z samego rana po prostu MUSZĘ lecieć do kiosku truchtem;-D Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 20:50 Buuuuu! ja tez nie mam "dziecka", muszę jutro nabyć!!! W kwestii quizu: fliziarz - to ja! to ja!, sex - chyba wszystkie... -ale Kasik najbardziej )))))))))))) no a z tym terminem to sie poddaję... - na szczęście z moimi kilogramami to nie ma co marzyć o michałkach - chyba, że o jednym - bo tak mojemu mężusiowi na chrzcie dali ))) Monika! - Krakowianki coś mało aktywne, ale jak chcesz to może faktycznie jakies katowicko-krakowskie spotkanko uządzimy - tylko mi nie każ jechać z dzieckiem A4 - błagam, nie cierpię tej drogi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:17 No dobra, przypomnę Wam jaka jest odpowiedź na trzecie pytanie - Amatylda! Całą ciążę mówiła, że chce urodzić 10 lutego, bo to święto Gdyni. No i mówisz - masz - rzutem na taśmę, za 2 minuty północ A propos Dziecka - na emamie jest wątek, że zabawki z tego numeru śmierdzą forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13438499 czy Wy to potwierdzacie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:29 Morsk..morsk..zgadlam..tylko mnie z wyslaniem wyprzedzilas....dawac nagrode! A inne to nawet nie podchodzily do quizu...ooo! w numerze gazetowym rzeczywiscie jest zabawka-kaczuszka-gumowa.. i faktycznie smierdzi-guma-lateksem?...zreszta chcialam ja przetrzec chusteczka nawilzajaca i sie odbarwila. Ale fajnie piszczy i mala patrzyla na nia z zaciekawieniem..ale do reki i buzi bym nie dala bo ja wiem skad ten zapach..i z czego zrobiona? moze to trzeba wyparzyc? k. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:20 wiec fliziarz to mopek..tak powiedzialam...z seksem to "Begerowa"..a kto to trafil z terminem..? mh..tak myslalam ze nie Malwes i tylko strzelilam..bo Malwes jakos szybciej na ta porodowe wystartowala... Nie bede oszukiwac..nie bede...nie zajrze!...poporstu pomysl Puchatku..pomysl! A moze amatylda??? hm..teraz trafilam? to dawaj Michalki..kurcze tak lubie Michalki... Wszystkie gazety juz wykupilam...wiec nie ma po co isc. Uwielbiam zawsze podsumowania pan. psycholok i tego typu znawczyn w gazetach...a ja bym chciala je zoba zobaczyc jak z cycami na wierzchu w supermarkecie na lawce siedza. I prosze to opublikowac!hehe A po za tym nie lubie watkow wyrwanych z katekstu. WYszlo na to ze jestem wielka przeciwniczka karmienia publicznego..a dyskusja polegala na tym by karmic..ale robic to dyskretnie, ustronnie i delikatnie. Ja dalam np. propozycje sciagniecia pokarmu i podawania z butli na spacerku..w koncu jak mama wraca do pracy to tez jest to jedyne wyjscie i jakos nikt nie krzyczy ze butla jest zla. Po a tym dawalam propozycje fajnych chust zakrywajacych i takie tam. Jak ja nie lubie..przemadrzalych nauczycielek, lekarzy, psychologow, policjantow, urzednikow i woznych w szkole....wrrrr Czy jutro bedzie slonko? a w sobote? Kolezanka z zerowki zaprosila mnie na swoj slub..nie widzialam jej od 10 lat...kurcze ale milo bylo jak zadzwonila...hehe...a taka "glupia" jak ja jest..roztrzepanica jedna..jednak najsmieszniejsze bylo to, ze ja sie przeprowadzilam i ona..i teraz mieszkamy na jednym osiedlu hihihi Pojde zobaczyc jak nastepnej kobicie jakis facet bedzie wciskal glodne kawalki o wiernosci, uczciwosci i takie tam... i to jeszcze w kosciele. Ehhh...czy ja kiedys przestane sie rozczulac po tej ciazy? Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:38 oj Kasik, nie mogę...DDD Nitka! Proszę mnie zapisać do fanklubu Kaska!!! (drożdżowego nie piekę - może być jabłecznik?) To ja proponuję drugi, trudniejszy zestaw pytań: przepis na jakie ciasto podała natder? na którym piętrze mieszka Malwes? jaki nick miała lutówka, która nam zwiała na styczniówki? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:45 A jaka nagroda będzie? Może coś dla chudnących np. skakanka ??? No to walę: Uciekła na mur Agika!, Malwes -no chyba drugie?, choroba było ciasto??? kakaowe??? - pamietam też raz fajny budyń, ale ciasto - no chyba kakaowe? Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 22:03 Na styczeń zwiała Agika - pamiętam, bo podobne imię Tak się zaczytałam w wymianie zdań na tematy prasowe, że szybkim skrótem myślowym poprosiłam męża : "Słuchaj, jutro przed wyjazdem kup mi nowe dziecko, dobrze?" Męzulo zbaraniał i spytał czy te stare już mi nie wystarczają ... Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:42 Ja na sekunde,widze ze u Was wesolo,nawet konkursy są.Ja publicznie nie karmię i nie chcę zawsze znajdę jakiś cichy kącik,nawet w sklepie w przebieralni. Mam pytanko kto bierze cerezette bo ja biore tydzien i mnie trzesie,jestem nerwowa i ma strasznie mało sił, nawet na stepie nie wyrabiam.Niw wiem czy mam przerwać branie tabletek czy to można tak po tygodniu.Ogólni źle sie czuję ,kręci mi się w głowie co robić??? Nie zapomnijcie o mnie i coś poradźcie.Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:46 Ja na te wasze pytanka to na 100% nie odpowiem ,musialabym czytac od poczatku w oczekiwaniu a to chyba dużo.Dobrze że pamiętam swoje imię,bo jak się pojawia ktos nowy to ja potrzebuję duuuuużo dni zanim zakumam kto jest kto. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:47 Nie brałam tego, bo mój gin nie lubi... jak się źle czujesz to odstaw, trochę się najwyżej rozregulujesz, ale na pewno nie zrobisz sobie krzywdy większej niz biorąc coś co ci szkodzi... Zyta! podpowiedz jakie ciasto piekła natder na Oczekiwaniu? Acha - ale na priva, żeby nie słyszały! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 22:13 W konkursie udziału nie wezmę bo mi brzuszysko zostało i na Michałki muszę uważać, chociaż Gosia to chyba na 3 piętrze mieszka a do styczniówek Agika zrejterowała. A ciasto - matko jedyna jakbym takie zjadła, ale Malwinę by na mur-beton wysypało. Jutro też czeka mnie wycieczka do kiosku - Kasia a Ty się martwisz że Cię z pracy wylali, pójdziesz sobie do ogólnopolskiej za naczelną robić i niech Cię teraz w delfinka pocałują! ;-D A co do karmienia - starszą karmiłam wszędzie dosłownie mając w głębokim poważaniu reakcje otoczenia chociaż z ręką na sercu to nigdy nikt nie okazał mi dezaprobaty, ale teraz unikam karmienia w miejscu publicznym a jak już muszę to maskuję się jak mogę żeby "schabów" ludziom nie pokazywać . Jakoś tak mnie to krępuje, no co chyba oznacza że się starzeję... Lecę męża przekonywać że MUSIMY mieć cyfrówkę a jeszcze tak jakoś muszę to zrobić żeby wyszło że to jego pomysł był a nie mój... Całusy wieczorową porą. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 21:47 witam jak w temacie miałam ten sam problem klikałam kazdy link po kolei ale w końcu poszukałam rozwiązania i w gornym pasku po prawej stronie za hasłem "sortuj" jest "pokaż treść wszystkich" trzeba na to klinkąc i będzie ok co do spotkania w trojmiescie podałam swoje gg gg pozostalych nieaktywne wiec co ze spotkaniem ja zostalam uziwmiona w ten weeken bo moj maz mial lekka stluczke i musi odstawic do warsztatu Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 21:56 pietka111 napisała: > podałam swoje gg > gg pozostalych nieaktywne ja jestem aktywna, nawet bardzo, jak widać a Twojego nr GG nie znam, chyba musiałam jakoś przeoczyć(( Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Zaległe życzonka, ale szczere.... 16.06.04, 22:03 Wszystkiego dobrego dla Weroniczki i Urszulki. Wczoraj skończyyście 4 miesiące ) Rośnijcie zdrowiutko Uściski od Natuni Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 22:03 Pietka napisała: " po prawej stronie za hasłem "sortuj" jest "pokaż treść wszystkich" trzeba na to klinkąc i będzie ok" No, byłoby ok, jakby te baby szalone tyle nie pisały, ja sobie tak kliknełam przeczytałam, chce pisac, patrze, atu...kolejne 3 posty, czy was te huragany przewiały czy co????????? Nawet smierdząca kaczuszka nie stanie mi na drodze, aby posiadać w domu "wypocinki" Kasika w formie drukowanej, jutro skaczę do kiosku, bo w naszych Kasik nie wykupił)))))) Morsku, te pytania są strasznie trudne!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 16.06.04, 22:17 Pozwoliłam sobie uaktualnić naszą listę. Dopisałam też numery gg mam, które je podały. malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600,52 domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 gg 4164728 aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 gg 3824705 xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 gg 9274031 zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 gg 7153634 frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 gg 1495384 kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 gg 1254551 mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 ) tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 gg 8781206 boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 gohas – Gosia i Szymon 14.02.04 atka99 – Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900,54 atena17- Aneta i Mikołaj, Kraków, 07.02.04, 4300 ako416 – Ania i Karolinka (1), 23.02.04, 3610, 55 margola102 – Małgosia i Urszulka (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 gg 7263654 beatkal2 – Bata i Oliwia (2), Świdnica, 01.02.04 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 a_bizon – Ania i Kacperek, 27.02.04 Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Luty 2004 16.06.04, 22:22 Jak rany przestańcie już pisać bo od kompa odejść nie mogę... W końcu nas stąd wywalą i każą sobie osobne forum założyć Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 22:25 Jejku poszlam i tam napisalam co mysle o tej kaczuszce.... i od razu mi lepiej..niech maz oglada dalej mecz.. Aniu Ty zrob tak..powiedz mezowi, ze zadnych zdjec dziecka nie macie...a inne dziewczyny tyle zdjec wrzucaja...a dziecko tak szybko rosnie i potem nikt nie odda tych chwil...i idz...do kuchni Daj mu 5 min...przyjdzie i zaproponuje aparat. A jak jest typem uparciucha (a ktory ni jest?) to mecz takimi byle-tekstami co jakis czas. Nic tak nie dziala na faceta jak gderajaca baba..a po drugie to bedzie czul sie super jak sam bedzie mogl "wpasc" na ten genialny pomysl...i w dodatku Ci sie nim pochwalic. Bo wiecie jaka jest idealna kobieta..? takak ktora jest na tyle madra by udawac glupia.)) A z tym konkursem to prosze bez podpowiedzi! panie sedzio.. Ja mam nagrode dla tej , ktora wygra... SMIERDZACA KACZUSZKA..sama daruje. KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Luty 2004 16.06.04, 22:43 Ha! ha! ha! Dobre z tą śmierdząca kaczuszką. Niestety od dwóch dni wariuję z dzieciaczkami w domu i nie miałam jeszcze okazji zaopatrzyć się w słynne Dziecko. Ja też jutro nadrobię tę stratę A kaczuszkę to może pieskowi do zabawy?... Wiecie, co za pierwszy ząbek u Liwki, to ja całkiem fajny prezent dostałam. Ktoś mi powiedział, że jak pierwsza coś wyczuję (ząbek) to mąż powinien kupić mi coś dla mnie, a nie do domu typu: nowy fartuszek. I drukowanymi literami powiedziałam mężusiowi, że fajnie byłoby mieć pierścionek. Dłuuugo czekałam, ale się opłacało! Acha, wiecie co, tutaj jest jak w dobrym pubie, tylko szkoda wychodzić na papierosa... (osobiście nie palę) Idźcie spać dziewczęta - jutro też jest dzień.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 22:28 Asiu, fiu, fiu, jakie porządeczki.To w nagrodę ci powiem, ze mamy na stanie 52 lutowe mamy i lutowe dzieciaczki.)) I tu cisnie się na usta samorodny dowcip o blondynkach: -Mamy na stanie 52 lutowe mamy! -Jak to przecież luty ma 29 dni? a miało być smiesznie, kqrcze Kasik ratuj, ty jestes lekiem na całe zło i nadzieją na... no nie wiem na co))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2004 16.06.04, 22:30 Co do quizu to Agika na 100%. Jeśli mam być szczera to wtedy to mnie tak jakoś "ubodło". Nie dlatego, że to źle dopisac się do styczniówek ale dlatego, że to zrobiła tak...raz, dwa, trzy i już mnie nie ma. Ten post, że nam wątku na rówieśnikach nie założy był jakiś taki smutny. Ale pewnie przesadzam.... Ciasta nie pamiętam - było pyszne ale mnie nie wolno było, przez cukrzycę ( A mieszkam na IV bez windy ((((((((( Co do karmienia publicznego to ja uważam to za rzecz jak najbardziej naturalną. Jeśli komuś to przeszkadza to on ma problem. Dziwi mnie, że jest tak wiele osób, które robią wokół tego jakąś niezdrową sensację. Staram się jednak/ starałam/ robić dyskretnie ale faktycznie raz widziałam dziewczynę, która żeby nakarmić maleństwo podciągnęła całą sukienkę do góry. Myślę, że nie spodziewała się karmienia w tym czasie i nie ubrała się tak, żeby jej było wygodnie. Kasiku, Ty się chyba zbytnio przejmujesz tym, że coś tam z Twojej wypowiedzi wynika. Wiadomo, że jak się nie opublikuje całego wątku to wszystko jest takie wyrwane z kontekstu. W ogóle o tym nie myśl. Zytko - ja biorę Cerazette. Czuję się dobrze, nerwowości większej niż zwykle ) nie zauważyłam, ale widziałam wątek, na emamie chyba, że wiele kobiet tak właśnie reaguje. Nie mam @. Dobrej nocki, G. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Luty 2004 16.06.04, 22:34 Hmmm, średnio nowy post co 3 minuty. A szybciej się nie da??? ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 22:39 Natder postaram się)))))) az poszłam zobaczyć, co ten Kasik tam wymodził otych kaczkach i mnie zatkało, bo tam jakis naukowy wykład, zobaczcie jak chcecie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13438499&a=13494784 Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylowa72 Re: Luty 2004 17.06.04, 12:34 Asiu, Mozesz dodac moj numer GG 9022448 Dzieki i pozdrawiam, Monika i Zosia (04.02.04) Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: klikanie na pojedyńcze posty 17.06.04, 10:19 Pietka a Bóg Ci zapłać! Zawsze twierdzę, że najprostsze rozwiązania są najbliżej! Ale cóż kiedy umysł śpi od czasów ciaży! Dziękuję Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Luty 2004 17.06.04, 10:49 Idusia - Słoneczko! Trzeba się zaraz zabrac za podreperowanie Twojego samopoczucia. Na 100% wszystko będzie dobrze. Pisałaś, że Mąż je barana , w towarzystwie panny...przez chwilę chciałam napisać, że na pewno masz na myśli znaki zodiaku ale to jedzenie barana brzmi wtedy coś nie tak.... ) Na pewno panna jest gruba, brzydka, spocona i mało inteligentna a poza tym, nawet gdyby była cud-pięknością to i tak nie jest matką dziecka Twojego Męża co już ją wyklucza w przedbiegach z grona obiektów zainteresowania w/wynienionego. Na sex nie masz ochoty bo to widocznie jest teraz czas "duchowych" przemian - trzeba przecież trochę ochłonąć, żeby potem znowu wybuchnąć jak wulkan. Powiedz mężowi, że niech spokojnie czeka i niech się już boi...))))) Na dworze faktycznie nie najpiękniej ale za to w domciu cieplutko, kompik radośnie połyskuje a wśród nas jak zawsze jest pogodnie i wesoło. Dla poprawy humorów: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=11426028 Morsku - nie chciałam podpowiadać - myślałam, że to już koniec quizu! W każdym razie przepraszam ) Obiecujecie tak wszystkie, że się stawicie na dywanik i ja już od 5tej rano patrzę na ten dywan i patrzę i jakoś nikogo nie ma !!! A mój mąż też wyjechał, buuuu - wcale mi nie smutno z powodu seksu tylko kto mi będzie Prezesa nosił całe wieczory, buuuu )))))))) (dobrze, że mąż tego nie czyta!) Pozdrawiam, Gosia A - co do kremów "na teraz" to na pewno: - Nivea Krem Ochronny na Słońce 30 - mleczko A-Derma Lait Solare 25 z filtrem IR - Avene Lait Ecran 25 - Bebe Klorane 30 W ostatnim Dziecku są podane te kremy. Gdzieś poniżej dawałam linki do opisów tych produktów i do forum "Kosmetyki Dziecięce". Inne są faktycznie od 6m-cy ale np. Mopeczek używa, bo różnica jest tylko w rodzaju zastosowaego filtra (chemiczny a nie fizyczny czyli mineralny). Największy filtr, bo 60tkę ma Vichy, choć on niby jest od 3 lat. Ja mam też problem z filtrem bo chcę wychodzić/wychodzę czasem z Szymkiem w chuście (nie wiem czy Wam pisałam ale kupiłam i rewelacja) i wtedy słońce mu swieci prosto na buzię i na raczki i nie wiem jak go chronić. Mopeczku - napisz mi proszę, jeśli możesz, co to są dokładnie barwniki akrydowe (jeśli nie pomyliłam nazwy) i na czym tak dokładnie polega działanie rivanolum i wodnego roztworu fioletu gencjanowego. Na co dokładnie można stosować te preparaty. Nigdzie w necie nie mogłam znaleźć nic na ten temat. G. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Luty 2004 17.06.04, 13:44 Ech! Piszecia nie chronologicznie i dopiero teraz znalazłam ten pościk Spieszę z odpowiedzią: Rivanol to faktycznie barwnik akrydynowy, fiolet nie - z tego co pamiętam to chyba anilinowy, ale nie jestem pewna - generalnie róznica w stosowaniu jest taka, że fiolet działa juz w niewielkich steżeniach, a etakrydyna (Rivanol) nie działa na grzyby. Podobieństawa sa takie, że jedno i drugie jest dobrym srodkiem odkażającym - choc nie na wszystkie bakterie. Wskazania to powierzchniowe uszkodzenia naskórka i błon sluzowych, ropne zakarzenia skóry i sluzówek, niektóre grzybice (np plesniawki u dzieci). Poza ty m przy fioletowaniu owrzodzeń lub ran tzw ziarninujacych trzeba uważać, bo może się po zagojeniu zrobic tatuaż ))) Tyle mi się przypomniało, bo ostatnio zauważyłam jakies takie uwstecznienie - aż starch pomysleć co ze mnie zostanie po wychowawczym ??? Np dramatycznie wypadają mi z głowy dawki leków - wczoraj zadzwoniła koleżanka z pytaniem o pewien antybiotyk i musiałam sprawdzać ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Przeprosiny 16.06.04, 22:39 Kasiku, przepraszam, że wydałam cię i napisałam o twoich opublikowanych w formie drukowanej wypowiedziach. Nie chciałam doprowadzić do tego, że będziesz się musiała tłumaczyć )) Ale mogę napisać, że wątek, o którym mowa zainicjowała tjoanna. Ciekawe, czy karmi piersią?? Nie pamietam, a w gazecie była jeszcze matką oczekującą. Do mojego numeru była dołączona śmierdząca krowa. Dorzucam ją jako bonus do waszego konkursu rocznicowego. A tak swoją drogą: pamiętacie piszczące zabawki gryzaki? Jak się nabierało w nie wodę i lało? Czy można je jeszcze kupić, a niekoniecznie dostać jako śmierdzący bonus? Pozdrawiam PS. Zazwyczaj jestem na gg w statusie niedostępna, a komputer mam włączony 24 godziny na dobę - taka praca. M. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Trudy macierzyństwa 16.06.04, 22:45 A mówią, że matki to się poswięcają i snu mało maja itd., a tu proszę zamiast wypoczywać - bo dzieci jak mniemam śpią - wszystkie siedzą przy kompach!!! Do łóżek! Natychmiast!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Przeprosiny 16.06.04, 22:46 a ja juz ide bo za chwilę trzeba będzie mnie odklejać siła)) ale tak tu jakoś fajnie wieczorowa porą, że... a wiecie, że nasz watek ma 1384 postów a np. styczniowy-328.No i po co agika uciekała?)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Przeprosiny 16.06.04, 22:51 iska_moniska Iska czy ja mam wrazenie czy Ty sie nasmiewasz? Nie chciałam doprowadzić do tego, że będziesz > się musiała tłumaczyć )) Ja sie nie tlumacze. Napisalam co myslalam..zdanie opublikowane zostalo troche wyrwane z kontekstu i tematu jakie probowalam wtedy forumowiczka przekazac, ale oki. Po za tym na emama nie musialas pozdrawiac mnie i tjoanny w watku o smierdzacych zabawkach. Nie napisalysmy tych artykulow do gazety i publikacji a tak to brzmialo ..jakbym usiadla i napisala do gazety. Nikt mnie nie pytal o zadanie czy moze wziasc moja wypowiedz i umiescic sobie ja na lamach prasy i tylko to mi sie nie podoba. Gdybym sama nie pracowala w gazecie i nie wiedziala czemu to sluzy to bym protestowala. Gazeta ma z nas darmowe wypowiedzi..darmowe tez zdjecia dzieci...a tak musialaby palcic duze pieniadze...ba kazdy wydrukowany artykol powinien byc platny na tzw. umowe o dzielo...bo jest to Twoje dzielo...kazdy artykul, kazdy test, czy kazde zdjecie..masz do tego prawa autorkie. W ramach scislosci. Napisalas jeszcze: Ale mogę napisać, że wątek, o którym mowa zainicjowała tjoanna. Ciekawe, czy > karmi piersią?? Nie pamietam, a w gazecie była jeszcze matką oczekującą. A jaki to ma zwiazek czy tjoanna karmi piersia? czy nie miala prawa wypowiedziec sie tak jak uwaza..wolnosc slowa!...to ze uwaza ze nie powinno sie karmic publicznie nie oznacza ze nie karmi wogle. Oki..moze jestem juz zmeczona i zle reaguje..powiedzcie mi o tym ..jesli zle to wszystko zrozumialam. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Przeprosiny 16.06.04, 23:06 Kasik to ty straszna małolata jesteś jak 10 lat temu w zerówce byłaś?DDDA tak w ogóle to sie nie denerwuj z tymi gazetami i napij się melisy,mi zawsze pomaga Mopku trasę A4 , którą niektórzy zwą dumnie „autostradą” biorę na siebie,a przyznaj się tak naprawdę o te dwie dychy ci chodzi, krakowianko jedna (hi,hi,hi) oczywiście chętnie przyjadę do krakowa,tym bardziej , że często robiliśmy takie wypady (mamy tam całą gromadę rodzinki i znajomych tak , że przez miesiąc moglibyśmy pomieszkiwać) Ale może więcej dziewczyn się zainteresuje spotkaniem???????? Publicznie owszem karmiłam i miałam wszystko w głębokim poważaniu, ale starałam się wybierać nieco ustronniejsze miejsca.ale i tak Przed ciążą nie przypuszczałam że będę taka bezwstydna.Kobiety karmiącą przyjmują uśmiechem, ale faceci zawsze łypną okiem na dłużej szczególnie kiedy widać kawałek piersi. A co do quizu to gdybym była z wami na w oczekiwaniu , nie miałybyście problemu z pytaniem dot. seksu, bo ja byłam zupełna maniaczka( niestety teoretyczna- lekarz zabronił) No dobra kończę bo mała zaraz się obudzi a jeszcze muszę iść tam gdzie król.... Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek!! 16.06.04, 23:10 ....Kasiku! To super, że Ty i Joasia jesteście w gazecie! Ja tam zawsze zaglądam z nadzieją, że może i mnie wpiszą )))))))...niech to będzie mój najgłupszy post na świecie ale jakoś tak fajnie, bo mam wrażenie, że na paierze, to te słowa jakoś nabierają życia... Kasiczku, kochany...zdecydowanie jesteś zmęczona! - choć masz ogromną rację jeśli chodzi o prawa autorskie. No ale...same się zdecydowałyśmy. Z tego wątku nic nie opublikują bo to same "nawiedzone" wypowiedzi - seks, smoki Tolo, quizy rodem z "Życia na gorąco" ) Dziewusie...my mamy tak różne charaktery i podejścia do życia, że nie unikniemy różnicy zdań ale myślę, że nawet jak tu się ktoś z kogoś nabija to robi to z serdecznością - przecież "pozwalamy" to sobie na całkiem czasem "dosadne" komentarze ale to z czystej sympatii. Strasznie bym nie chciała żeby się w nasz dobry i przyjacielski nastrój wdarł jakiś chochlik. A inna rzecz, że jak się tyle przy kompie siedzi to i móżdżek się kurczy...mojego to już chyba nie ma wcale )) Zarządzam gaszenie światła na dzisiaj - jak mi się któraś wpisze jeszcze po tym poście to.... A od czego Wy mężów macie, co??? Jeszcze trochę mi tu posiedzicie o tej porze przy kompie a zaraz pojawią się posty z narzekaniem na rozwody! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:39 A ja się Gosiu dopiszę! Nie boję się, a co! Możesz mi wyznaczyc termin stawienia się na dywanik Nieładnie z Twojej strony, że im podpowiedziałaś to IV piętro bez windy! Natder nie napisała, że to było ciacho czekoladowe z orzechami!!! A nie mogę iść spać przez Asialc1! Nieładnie tak mi chleb odbierać, ja tu jestem dyżurna! Już się tak przyzwyczaiłam do tej funkcji, że nie oddam!!!)) No i nie mogę znieść, że wprowadziłaś bałagan i na końcu dopisałaś niechronologicznie Załączam listę uporządkowaną. Od razu mówię, że kilku nie ma, ale to takie co pojawiają się raz i głowy sobie nie zawracam. Po co mają zaciemniać obraz? A np. a_bizon nie ma, ale chetnie dopiszę jak się przedstawi porządnie, z podaniem ilości dzieci, miasta oraz wagi i długości urodzeniowej synka. Porządek musi być!!! malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728) aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031) zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477) tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500) asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634) frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384) kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551) mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206) boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:46 Ja też się nie boję! I na dywanik też się mogę stawić! Nawet bardzo chętnie ))! Ja tylko napiszę że czeka na mnie nauka a przy takiej szybkości pojawiania się postów to nawet na minutkę nie można odejść od komputera ))) A ja już wpadłam w nałóg i mój mąż chyba niedługo komputer zepsuje (ale tak sobie pomyślałam że wtedy będzie mu jeszcze gorzej bo będe wieczorami znikać w kafejce internetowej)!!! Lecę do książek!!! Pozdrawiam i nie kłóćcie się bo to nie fajne a my przecież Fajne Baby jesteśmy! Pozdrawiam o od a Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:53 Czytałam prawie godzinę i obhahałam się po pachy (aż mężowski z łazienki wyjrzał i sprawdził, co ja tu podczytuję). Fajny ten wątek na "Niemowlę", tylko mi tam brakuje Monisi, co by to wszystko uporządkowała w listę jakąś... Ja tylko tak wpadłam, żeby poczytać i powiedzieć "dobranoc". Apropos quizu: kto zgasił światło na "w oczekiwaniu"??? Papa. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Na dzień dobry 17.06.04, 10:15 Morskuuuuuuuuuuuuuu, kochanyyyyyyyyyyyyyyy Nie obraź się, co? Ale właśnie dowiedziałam się , że raczej nie mam gdzie wrócić do pracy i trochę mi źle na duszy (pozdrówka Edytko z rana też smutna) . A że ja jestem Panna jak wszystkie podobno Panny pedantyczna, to mało co mi tak dobrze robi na poprawę humoru jak drobne porządkowanko. W życiu nie odważę się przejąć Twojej roli dyżurnej ,ale może pozwolisz choć na drobne statystyczki, co? Ano takie: MAMY – jest nas 51, z czego: 8 Ań 7 Monik 4 Małgosie 4 Joanny NASZE DZIECI - jest ich w sumie 71 (!) 2 Mamy mają trójkę dzieciaczków 16 Mam „podwójnych”, pozostałe to Mamy „pojedyńcze” i „nieopisane” Wśród lutowych chłopaków zdecydowaną przewagę mają Szymony (6) i Antki (4). Wsród dziewczynek brak tak zdecydowanej przewagi jakiegoś imienia. Pewnie można by jeszcze się zapytać ile mamy lat, ile wzostu , jaki kolor włosów i kim kto jest z zawodu (wiem, wiem , były już takie wyjaśnienia). I pewnie dałoby się narysować pięknie kolorową i skomplikowaną sieć, co kogo z kim łączy. Bo choć sporo mogłoby nas podzielić, to dużo więcej nas łączy. I to jest w tym wątku takie piękne. Dobrego dnia, miluszki ! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Na dzień dobry 17.06.04, 16:42 Przepraszam bardzo droga atko, a 2 Kasie to co? Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Na dzień dobry 17.06.04, 17:20 Najserdeczniejsze przeproszencje. Wymieniłam tylko najczęściej występujące imiona. A Kasie są TRZY: Ty, Kajka.3 i Kasik8. A pełna lista wygląda tak Ania 8 Monika 7 Asia 4 Gosia 4 Beata 3 Kasia 3 Dorota 2 Iza 2 Magda 2 Marta 2 Ola 2 Sylwia 2 Aga 1 Agata 1 Aneta 1 Edyta 1 Ewa 1 Julia 1 Justyna 1 Marzena 1 Rita 1 Zyta 1 Będę dokładniejsza (od dziś) (jeśli mi się Morsk pozwoli tak bawić)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza No ateczko, grzeczna z Ciebie dziewczynka:)) 17.06.04, 17:31 No ateczko, grzeczna z Ciebie dziewczynka) A kajeczkę najserdecznie przeprasza, no pewnie, że Kasia, a mi się jakoś z Kają majaczyło)) ciekawe co ta atka jeszcze wymysli, statystuyka to jej konik)) Odpowiedz Link Zgłoś
belcia22 ach ci lekarze... 18.06.04, 12:30 Juz mam dosyć... byłam dzisiaj z dziećmi u ortopedy z zachaczyłam od razu okulistke, bo Julce ropka leciała z oczka... okazało sie , ze prawdopodobnie ma zatkany kanali łzowy i jak sie nic nie ruszy to trzeba bedzie do Wawy na odblokowanie jechać... ale to jeszcze nie najgorsze... ortopeda stwierdził, ze mój Kuba ma krzywe nogi i , ze trzeba podawać witamine D3... a ja jak byłam miesiąc temu u lekarza na kontroli, to powiedziała, ze witaminke, już koniecznie trzeba odstawić tak sie wkurzyłam, zeby nie powiedziec gorzej, no ale zobaczymy co dalej, bo na wyprostowanie nóg ma jeszcze 4 m-ce... Julcie trzeba pieluchować, bo coś ma z biodrami... normalnie jestem troszke przybita...i jeszcze ta beznadziejna pogoda... sto lat dla Majeczki od Kasika Kubusia od Ewy moc buziaczków i uścisków... lece do mojej malutkiej, bo cos zaczyna sie żalic... pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i buziaczki dla Waszch dzieciaczków... Iza Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 17.06.04, 11:15 Monisiu, przepraszam. Nie chciałam odbierac Ci chleba. A Ania (a_bizon) przywitała się dopiero z nami 16.06. więc na pewno jeszcze się odezwie. I po co się tak zdenerwowałaś brakiem chronologii??? Wiedziałam, że i tak poprawisz ) Na prawdę nie chciałam Cię urazić. Zgoda. ) plissss Asia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Statystyki i porządki... 17.06.04, 17:38 Atko, masz pozwolenie na ststystyki Ja też jestem Panna (choć mężatka)), więc takie drobne maniactwo rozumiem Asiu, przeprosiny przyjęte Ale żeby mi to było ostatni raz, no!;-D Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza do zyt 17.06.04, 17:48 Na tej stronie ogłoszono wyniki konkursu i proszą tam o dokłądne mamiary zyt, czy to ty?jeśli tak to gratulacje! kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,42565,2082393.html Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: LUTY 2004 16.06.04, 23:32 Gorąco witam wszystkie mamusie! Widzę, że gdybym chciała być z postami na bieżąco, to musiałabym sprzedać gdzieś małego na pół dnia. Może udałoby mi się wyrobić. Skąd Wy bierzecie tyle czasu?? Mój Maksio to nie chce sam leżeć i do komputerka mogę dosiąść dopiero po 23, kiedy śpi. Chciałam tu zamieścić kilka zdjęć mojego łobuza, ale jestem tępa i nie wiem jak L. Może któraś z Was mi pomoże? A propos dzisiejszej pogody, to w Poznaniu, a ściślej na moim osiedlu też była wichura i gdyby nie środa, to miałabym chandrę. W środy chodzimy na basen, a po baseniku Maks jest tak wykończony, że cały dzień śpi!!! Innymi słowy środa jest tylko dla mnie i z nikim się nią nie będę dzielić J. Mam jeszcze jedno pytanko, czy znacie jakiś krem na słoneczko dla naszych maluszków, bo wszystkie, które widziałam są od 6 miesięcy?? Pozdrowionka Ania i błogo śpiący Maksymilian Przpraszm, że piszę o tej porze, ale ja nie mam męża w domu imogę sobie pozwolić Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Porządki2 17.06.04, 07:17 Odpowiedziałam na post morska z 15.06 i mogłybyście, go nie zauważyć sortując wg dat, a nie wg najświeższego postu. A ponieważ chciałabym, abyście przeczytały moje wypociny, przekopiowuję je. 1. Znowu ja najwcześniej, ale takie jest to życie 2. Kasika - za Boga nie nabijam się z Ciebie!!! Po prostu miło, że wypowiedzi kogoś z "naszego" wątku opublikowano. Znam troszkę technologię pracy gazet i wiem, że nikt ani Ciebie, ani Joanny nie pytał o pozwolenie na druk waszych rozważań. 3. Ponieważ nie jestem z Wami od początku, więc domyślam się (a nie mam czasu, aby buszując na forum, upewnić się), że ten wątek został zapoczątkowany przez tjoannę, gdy ta była jeszcze w ciąży. Stąd pytanie o to, czy teraz karmi piersią, bo nie kojarzę. Informacyjnie: ja karmię piersią i dlatego zainteresował mnie ten wątek. 4. Miło jest chyba być pozdrowionym? Ja byłabym bym zadowolona, ale... 5. A poza wszystkim, to siedzenie przy kompach chyba naprawdę źle wpływa na psychę, bo większość z nas staje się powoli agresywna. Idę po czekoladę - może będzie lepiej 6. Słońce przebiło się w końcu przez chmury. Mam zamiar spędzić większość część najbliższych dni na świeżym powietrzu. Według moich obserwacji, ilość postów drastycznie spada w weekendy, więc na początku przyszłego tygodnia będzie tu chyba lepiej. Powtarzam raz jeszcze: nikogo nie chciałam urazić, a jeśli tak się stało, to przepraszam bardzo wszystkie dotknięte (nie przez mężów, ale przeze mnie). M. PS. Pomorzanki - zapomniałam na śmierć, że termin planowanego spotkania pokrywa się z dniem imienin mojego syna. Więc jeśli zostanie on utrzymany (termin znaczy) - ja odpadam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: Porządki2 17.06.04, 07:24 Gwoli ścisłości: > Powtarzam raz jeszcze: nikogo nie chciałam urazić, a jeśli tak się stało, to > przepraszam bardzo wszystkie dotknięte (nie przez mężów, ale przeze mnie). TO NIE TEŻ NIE JEST NABIJANIE SIĘ!!! Serdeczności; M. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re:Dzień Dobry! 17.06.04, 09:02 No ładnie wczoraj "rozrabiałyście" - a apelowałam o 22:45, żeby do spania! A potem jeszcze Malwes prosiła i nic! Swoja droga Magosiu - celna uwaga- a gdzie wasi mężowie ??? Mój jak jest w domu to mi nie daje tak długo przed kompem siedzieć! Aniaimax – proszę napisała późno, ale przeprosiła )))))) – a tak a propos –pisałyśmy trochę wyżej o kremach – zdania są podzielone. Ja kupuje taki od 6 m-ca i będę stosować, najpierw sprawdzę na małym fragmencie czy nie uczula. Moniko-Morsku – a może by tak osobna lista z numerami gg – muszę sobie was wpisać – mój numer 8967975! Moniko –arch! No nie wiem co z tymi Krakowiankami? Jak będziesz w Krakowie to daj znać! A co do 20 pln, to już pisałam, że nie jestem tak do końca krakowianką tylko niskopienna góralką ))))))) A tak w temacie: wiecie skąd się wziął drut? – dwóch Krakusów ciągnęło za grosza ))))))))))))) (dobrze, że mój mąż nie czyta tego wątku!) Odpowiedz Link Zgłoś
tossca A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 09:23 Nie bawię się bo: Po 1) Przy moim „Dziecku” nie było śmierdzącej kaczuszki,... tylko cuchnący jaskrawozielony krokodyl ) Po 2) Myślałam, że będę pierwsza z rewelacjami na temat wypowiedzi naszych forumowiczek: Tjoanny i Kasik8, no ale cóż: nieobecni głosu nie mają (chlip chlip chlip). Ale wynalazłam, że w innym miejscu wykorzystano słowa Svistak- a ))) Po 3) Wasze zdolności w tworzeniu kolejnych postów mnie przerażają. Kiedy Wy uprawiacie radosną twórczość ja po prostu słodko sobie śpię... Chyba czas coś zmienić w moim życiu. Po 4) Nie mogę znaleźć fotek Kasi – buuuuuuuuuuuu. Podajcie mi, proszę link, bo jakaś taka niezgraba ze mnie. Po 5, 6 i 10... już nie pamiętam, dlaczego się nie bawię. Krótka pamięć to jedna z moich wielu „zalet” )))))) Całuski z Legnicy zakrytej ołowianymi chmurzyskami ( i miej tu odwagę wyjść na spacer). Marzena i Szymon – Pierdoła (od dwóch mający problemy z zasypianiem) P.S. Pochwalcie się: która jeszcze nie gada z mężem? Bo jakoś mi wcale nie jest smutno z tego powodu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Techniczne przynudzanie, ale może przydatne??? 17.06.04, 09:55 Cześć Mamusie - widzę, że wątek już od rana się rozbujał do niezłych rozmiarów. Któraś mama prosiła o pomoc w wklejeniu zdjęć na zobaczcie. Oto instrukcja: Najłatwiej (po zalogowaniu się) kliknąć na link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056 pojawi się Wiktoria Morskowa. Na wysokości daty postu Morska jest "+ odpowiedz na list" - aktywny link do wklejania. Po kliknięciu pojawi się miejsce na tekst, a na dole po prawej trzy możliwości "Wybierz". Klikając na "Wybierz" otworzy się zawartość plików w Twoim kompie. Teraz trzeba tylko wybrać zdjęcia, które warto sobie zawczasu przygotować np. na pulpicie - zmniejszone do ok. 60 KB (ja to robię w Gimpie). Wybrać, zaakceptować i wysłać do moderatora - Anety, która wsadzi post i zdjęcia na wątek. Jeśli są kłopoty ze zmniejszeniem, można wszystko wysłać pod inny adres: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622 P. Aneta zmniejszy i założy wam nowy wątek, chyba, że wskażecie Luty 2004)) A Kasik, Majeczka i Klaudynka (pozwolisz Kasik?) pod linkiem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13438774&v=2&s=0 A mój śpiący król, (który to ku mojemu wzruszeniu wzruszył Tjoasię) i inne słodkie królewny i książęta w dobrze znanym, ale może dobrze mieć pod ręką, linku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13407103 Mam nadzieję, że komuś ułatwię życie??? A nowe mamusie - do roboty - wklejać pociechy... Dobry pomysł z tym GG Kajka.3 - 1084947, tylko poproszę mężowskiego, żeby mi uruchomił jakiś komunikator. A może któraś z Was posługuje się Skype'em - to taka fajna głosowa odmiana GG - możemy pogadać w czasie rzeczywistym??? Pozdrawiam i wysyłam pogodę na północ. Dajcie znać kiedy dojdzie)) Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 22:06 Ale wynalazłam, że w innym miejscu wykorzystano słowa Svistak- > a ))) ze co? ze jak? kto? gdzie? kiedy? chodzi o najnowsze "Dziecko"? juz lece kupic! svistak Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 23:52 Witam późną porą! aniutekm! Jestem pełna podziwu dla Ciebie! Chyba nie znalazłabym tyle cierpliwości i samozaparcia. Ale świetnie, że Twój maluszek zjada Twoje mleczko. W ogole podziwiam dziewczyny, które korzystają z sns... Po urodzeniu Juniora przystawiono mi go do cycka dopiero na sali, po 3h (po narkozie), a później przez 1,5 doby nie mogłam go karmić z uwagi na podawane mi antybiotyki. W tym czasie miałam ściagać pokarm laktatorem, a Junior karmiony był sztucznie z kieliszka. W ten sposób nie wie co to smok (nie mylić z Tabalugą) i butelka. Co do butelki Chicco, to uważam, że zaślepki są do kitu. Bo butelka sama w sobie jest fajna. Smoczek 3-funkcyjny też. Gumowe zabawki (co typu bonus do Dziecka) można kupić. Nawet dostałam taką jedną śmieszną. Wygląda jak dłoń trzylatka. Najpierw podobała się Liwce, a teraz Radek wcina te gumowe paluszki i oszczędza moje. Choć uwielbia je przy jedzeniu wykręcać... Wasze Maluszki też tak robią? Idę spać. Życzę Wam kolorowych snów! Pa! P.S.O ile się nie mylę to dzisiaj kogoś na forum brakuje. Czyżby kasik8? Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Możęcie nei czytać 17.06.04, 09:25 Oj dziewczyny dziewczyny jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie wystąpić w programie "Wybacz mi" i buchnąć z kwiatami )))). Ja tam sie urażona nie czuję maz mnie nie dotyka bo go nie ma jest na szkoleniu je barana i pije piwo z samotną panną więc ja jestem sfrustrowana, Antek doi kciuka smoczka nie chce nikt nie reaguje na moje wypociny tu na forum jak siedziałam wczoraj nikt nie pisał a jak poszłam to sie posypało świeci słońce wiatr wieje Antka wysypało i nie wiem po czym chyba po truskawkach nie mogę jeść czereśni bo to inne drzewo i inny gatunek i Antek ma biegunkę nie piję melisy nie mam ochoty na seks iw ogóel mnie nei kręci nareszcie oglądnęłam "nigdy w życiu" a w kinie byłam ostatni raz na "Nigdy w życiu" 21 lutego ale zabrakło biletów i miałam iść 22 ale nie poszłam z wiadomych powodów w pracy nie mam stałego łacza więc znów będe do tyłu jak tam wrócę chcą kogoś przyjąć na moje miejsce i jak znam moją pracę to raczej na stałe niż na zastępstwo, ale i tak nie wracam bo mnie nie stać na niańkę szwagierka sie obraziłą bo nie będzie chrzestną nie ma nikogo z podkarpacia a najbliżej mam do Krakowa i to tez A4 której nienawidzę na odcinku miedzy Tarnowem a Krakowem w porównaniu z tym odcinkiem to z Krakowa do Katowic to jest autostrada nie wydrukowali mojego postu nigdy z żadnej gazecie nie pójdę na Shreka niestety ani na nic innego do kina i w ogóle jest do ....bani WIEc JAK TERAZ JESZCZE SIE NAWZAJEM POOBRAŻACIE I TO FORUM PRZESTANIE FUNKCJONOWAĆ TO JUZ W OGÓLE NIE BĘDE MIAŁA GDZIE WYCHODZIĆ I Z KIM POGADAĆ I tyLE. A JAK KTOŚ MA ZAMIAR SIE GNIEWAĆ TO JA TAM MOGĘ PRZYJECHAĆ I ............. I W OGÓLE. Serdeczności. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 10:07 Brawo, brawo, Edyta zrobiła ranne porządki ! I bardzo dobrze. Dziewczyny, nie ma o co kruszyć kopii: co która powiedziała, co miała na myśli, co inna zrozumiała itd. Po prostu my PISZEMY, a słowa MÓWIONE mają dodatkowo intonację, mimikę mówcy, rytm ... TAk więc czasem nie da się dokładnie przekazać pisząc, albo dokładnie zrozumieć, co autor miała na myśli. Ale jest rozwiązanie: zakładamy sobie kamerki internetowe i będziemy siebie on-line (pod) oglądać ) To tyle poważnych wynurzeń. A teraz, ponieważ (podobno) nad większością Polski się przejaśniło, to szanowne panie - sio na spacerki ) Głowy się przewietrzą, humory poprawią, laptopów ze sobą nie zabierać, tylko popatrzeć na drzewka, listki i inne zieleninki. Zaraz nam będzie lepiej. A po powrocie napisać tu szybko, jak ładnie i miło było. Ja właśnie zabieram się do ubierania Szymcia (coś hm, hm cuchnie ?), zostawiam kuchnię po wczorajszej wymianie okna (ponowie zaczęli o 20, skończyli o 21 z minutami ) więc w kuchni jest sajgon) i maszeruję na spacerek. POzdrawiam, ściskam i idę, pełna werwy Beata z Szymciem Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 10:37 Edyta! Serdecznosci dla CIEBIE!! Wiesz, że Cię bardzo lubię, nawet jak wyrzekasz A najnowszą Musierowicz czytałaś? Ona zawsze dobra na poprawę humoru, nawet poważnych pań z dziećmi Ja od szwagierki sobie pożyczę. A myśmy na chrzestną w końcu szwagierkę wzięli, no i siostrze przykro, eh życie. A co do DZIECKA, to ja tam jestem zadowolona, zawsze chciałam być sławna (i bogata, może jeszcze będę hehehe. Dla ścisłości (Moniko) pozdrowienia LUBIĘ. No i już się tłumaczę. Karmię. Wstydu nie mam. To znaczy, może nie do końca, bo nie karmię przy: - moim nastoletnim bracie - wstydliwej koleżance - kolegach - itp. Liczę się z tym, że dla kogoś to kłopotliwe, nie chce patrzeć i już. Karmię: - w parku (choć nie lubię i się zasłaniam) - przy szwagierce i teściowej, które tak patrzą, jakbym np.czesała Szymonka - itp. Oczywiście nie wywalam piersi na wierzch, no i nie karmię w większym towarzystwie, a to dlatego, że dziecku należy się spokój przy jedzeniu. W każdym razie kierują mną inne pobudki, niż wstyd. Cóż, moje piersi stały się chwilowo (w moich oczach, bo męża niestety nie) li i wyłącznie NACZYNIAMI. Hmmmm, i mam nadzieję, że jak przestanę karmić znowu się staną wabikami seksualnymi Pozdrawiam porankowo! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 11:17 Jejuś, dnia nie starcza, by to wszystko przeczytać. Ale fajnie! My się napawamy ostatnim dniem macierzyńskiego ((. I choć też jestem "szkólna" to idę od jutra na urlop wypoczynkowy, a w sierpniu już do pracy (( Na pocieszenie biorę Juniora ze sobą. A teraz wszystkie mamy sio! na spacerki! My też idziemy, bo wreszcie pogoda się polepszyła, a po dwóch dniach spędzonych w domu dostaję kręćka. Pa wszystkim mamusiom i dzieciaczkom! P.S. Przypomniało mi się co miałam napisać. Butelki. Teraz nam jeszcze nie potrzebne )), ale z pierwszego macierzyństwa mam pewne doświadczenia. Nie kupujcie butelek Chicco. Beznadzieja. Przy mieszaniu pokarmu wszystko mi wyciekało. A miałam tę butelkę tylko dlatego, że po prostu ją dostałam... Dobra! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Dzień dobry 17.06.04, 12:12 Witam Mamusie! Po wczorajszym dniu byłam taka zmęczona, że jak maż poszedł do pracy, Natka zjadła, to jeszcze obie usnełyśmy. Wstałam chwilkę po dziesiątej a Mała jakieś pół godzinki temu. Mam nadzieję, że Monika nie będzie się na mnie długo złościć ani Wy za te porządki, ale chciałam dopisać nasze numerki gg. Jeszce raz sorki. Smutno mi ( Kasiu ja posługuję się skype'em. Fajna rzecz. Często rozmawiam z przyjaciółką ze Stanów. Wcześniej rozmawiałyśmy przez gg, ale jakoś się popsuło. Na "Nigdy w życiu" bardzo chciałam iść, ale ostatnio grają w takich godzinach, że mąż jeszcze w pracy. Oczywiście książkę przeczytałam i teraz kończę drugą część. Natusia właśnie ładnie się bawi i tak gaworzy, że aż krzyczy. Też tak wymachuje rączkami i nóżkami. Gdyby mogła zaczęła by już biegać ) Wczoraj na wieczór, biedulkę bardziej bolały dziąsełka Na szczęście po umyciu rumiankiem i posmarowaniu żelem było lepiej i od razu usnęła. Też była zmęczona po wczorajszej imprezie, że spała od ok.22:00 do ok.8:00. Wczoraj wrzuciłam zdjęcia na "zobaczcie". Mam nadzieję, że dzisiaj będą. A nasze dzieciątka są coraz ładniejsze )) Dzięki Kasiu i Rito za wspis do Księgi Gości na naszej stronie )) Duża buźka. Natalka będzie mieć miłą pamiatkę )) Jesteście kochane Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Wróciłam z "dalekiej podrózy" 17.06.04, 12:29 Wróciłam z "dalekiej podrózy" już dawno, ale jakoś nie mogłam się zebrac żeby do was napisać... namówiła mnie do tego Nitka . No i groźba wykreslenia z listy zrobiła swoje. Jak urodził się Kubus miałam od razu problemy z karmieniem-mały był bardzo łakomy, ja może nie bardzo umiałam go prtzystawiać. Efektem były pogryzione, bolace piersi. Połozne poradziły mi żeby stosować kapturki. A przez nie Kubuś nie mógł się najeść, a ja mi nie przybywało pokarmu. Trzeba było go dokarmiać. Złapałam zapalenie piersi, po którym prawie wcale nie miałam mlekawięc Kubuś jadł sztuczne z butli (bo nie wiedzialam, że nie wolno podawać takim maluchom butli A potem zaczeła sie "walka" o pokarm i oto, żeby Kubuś zaczął ssać. Pokarm jest, ale w temacie karmienia piersią poniosłam porażkę. od 1,5 m-ca sciagam i daje mu w butli. strasznie to przezylam.. Ile nocy przepłakałam... Mam trochę żal do mediów, bo to już nie upowszechnianie karmienia, a wręcz nagonka. Wszędzie trabią, że to łatwe, proste, matki umieją karmić, dzieci umieja ssać. tylko jak się człowiek zderza z rzeczywistością, to sie okazuje, że nie jest rózowa, tego nie wolno, tego trzeba się uczyć, itd... A pomoc w szpitalu?? - jak połozna zobaczyła jak karmię, nakrzyczała na mnie, że ssaka wychowuje i jak mi przystawiła Kubusia to mialam w efekcie pogryziona cała otoczkę. EEEhh, długo by na ten temat pisac...!!!! W dodatku maż w tym okresie mąż stracił pracę. Zostaliśmy z jedną pensją kredytem na mieszkanie i masa wydatków... Znalazł coś tymczasowego i cały dzień był w pracy, a wieczorem pisał ogłoszenia, oferty.. Ciężko mi było samej zajmować sie małym i domem - tak chciałam być od początku dobra mamą i zaradną kobieta, a tu nie wyrabiałam sie z niczym, w dodatku miałam doooła, ze nie umiem wykarmić małego. to były trudne dni, a jednoczesnie piękne.... Bo usmiech Kubusia potrafił odegnac smutki... Jakoś nie bardzo umiałam i chciałam o tym na forum pisać... Teraz wszystko sie poukladało. Kubuś jest zdrowm, pogodnym dzieckiem (waży ok. 6500) Wczoraj próbował już robic samolocik Próbuje też siadac jak biorę go na ręce do karmienia. Ja jestem pogodzona z tym, że nie chce ssać. Dzielnie odciągam pokarm i jestem dumna, że ściagam go na tyle, że nie muszę dokarmiać a nawet mrożę na zapas czasem jest mi szkoda tych dni, kiedy jeszcze ssał, chciałabym cofnac czas i naprawić blędy. Ale nie czuję sie już mamą gorszej kategorii. Odciagam i zamierzam to robic jeszcze ze dwa m-ce (we wrześniu muszę wracać do pracy!). Mały je moje mleczko - a że w butli?? Potrafię mu zapewnic czułośc i bliskość na 100 innych sposobów. I teraz juz rozumiem, że bycie dobra mamą nie polega na karmieniu piersia. Nie od razu do tego doszłam, ale lepiej późno niż wcale! Dziękuję Kasik, że mnie wsparła dobrym słowem i podniosła na duchu!!!! Nitko – zapisuję się do fanklubu kasik. Nie umiem wprawdzie robić ciasta drożdzowego, ale robię swietne makowce i serniki!!! Zobaczcie – Wasze dzieciaki sa piękne!!!!! Z was tez niezłe laski Pozdrawiam Nowe mamy, a najcieplej te, z którymi znam się jeszcze z „Oczekiwania” Chciałabym jeszcze duuuuzo, duuuzo napisać, ale razie to tyle, i tak się rozpisałam Ania i Kubuś, który ma już 3,5 m-ca Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Do Ani 17.06.04, 14:18 Aniu, jesteś cudowną Mamą i osobą! Wiele kobiet powinno brać z Ciebie przykład. Jesteś dzielna i bardzo mądra. Cieszę się że przestałaś się zamartwiać. Ja na początku reagowałam tak samo, z tym że Natalka potrafiła ssać i chciała, a ja miałam zbyt mało mleka. Teraz myślę dokładnie tak samo jak Ty ) Nie płaczę i cieszę się każdym dniem spędzonym z córeczką. Pozdrawiam Cię gorąco. Duża buźka Asia A to ja i moja Natunia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Wróciłam z "dalekiej podrózy" 17.06.04, 15:57 Cześć Kobitki!! Ale Wy macie tempo. Bardzo Wam dziękuję za rady w sprawie kremu na słoneczko, a i Kasi dziękuję za "techniczne przynudzanie", bo dzięki temu będę mogła niedługo pochwalić się Wam moim Maksiem. Aniu jak urodził się MAksiu, to spędziłam w szpitalu cały tydzień czekając na to żeby móc wrócić do domu i przestać karmić piersią. Moi lekarze, to fanatycy karmienia piersią, a ja przy każdym dostawianu małego płakałam z bólu. Nikt nie wpadł na to, że kobieta ma prawo nie wiedzieć jak się przystawia dziecko. Zwłaszcza, jeśli to jest jej pierwszy maluszek. Na szczęście miałam kochaną połżną z ośrodka i ona mnie nauczyła i dużo nam poamgała. Z jej porad korzystam do dzisiaj, pewnie ma mnie już dosyć ). Teraz mały jest na diecie miesznej czasami dostaje cyca, a czasmi bebiko, a ja nie czuję się z tego powodu gorszą matką i cieszę się, że Ty też. Pozdrawiam wszystkie karmiące, piersią, butlą i czym popadnie Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Gazeta "Dziecko" 17.06.04, 15:26 Ja też zaprenumerowałam "Dziecko" i dostałam śmierdzacą, brudną kaczuszkę. Miałam również dostać krem Nivea od słońca, ale nie przysłali. Maż do nich zadzwonił. Okazało się, że cała partia zabawek była o zapachu benzyny. Staneło na tym, że doślą czystą, pachnącą kaczuszkę i krem o którym zapomnieli. Teraz jedziemy do "Smyka" )) Są zdjęcia na "zobaczcie" www.cichocki.net zapraszam do zajrzenia na naszą stronę i wpis do księgo gości forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek buuuuu...gdzie jesteście?? 17.06.04, 16:41 Myśmy byli na spacerze - niby słońce świeci a na termometrze ok 20C a mi omało głowy nie urwało! Teraz jesteśmy w domku Antek śpi w drzwiach na balkon (wyrodna matka jestem ))) a ja przy kompie a tu nikogo Z tym karmieniem piersia to sie strasznie wkurzyłam dziś rano bo na innym wątku napisałam że denerwuje mnie nagonka na karmienie piersią bo przecież nie każdy może! A jakaś #@@$^# (pożyczyłam "słówko" - przepraszam) kobitka mi odpisała że nie rozumie osób które nie potrafią zrozumieć że karmienie piersią jest najlepsze i najzdrowsze dla dziecka! No nienormalna ja jej źle nie życze (bo jest w ciąży) ale to nie jest miłe! Ja straciłam pokarm a nie niechciałam karmic Antka!!! I wiem że to jest dla dziecka bardzo ważne a denerwuje mnie to że wszyscy próbują mnie wpędzić w poczucie winy... a ja się nie daje Antek jest szczęśliwy ciągle się przytulam a jeśli chodzi o głaskanie piersi przez dziecko przy karmieniu to mój synek głaszcze moją ręka - i też jest fajnie No to się wyżaliłam! No dywanik się stawię ale dopiero ok 6 rano (bo o 5 jeszcze śpimy) i muszę wiedzieć gdzie ))) Pozdrawiam ola od antola Odpowiedz Link Zgłoś
dylan2002 Re: LUTY 2004 17.06.04, 16:43 Witam mamy i dzieciaczki! Stęskniłam się za wami. Jakoś trudno mi się zebrać i nadrobić zaległości, bo piszecie jak szalone To bardzo dobrze, ale dla tak zajętej osoby jak ja to źródło frustracji U nas nic nowego. Emma była troszkę przeziębiona, ale już jest wszystko OK. Wychodzę tylko na spacery, a tak siedzę w domu, z nikim się nie spotykam. Uczę się do egzaminu językowego i mam trochę pracy. Pod względem fizycznym jestem ZANIEDBANĄ MAMĄ. W lipcu jadę do męża i w Nowym Yorku spędzimy wakacje (wrr!), chociaż marzę o polskim morzu. Dogadaliśmy się za pośrednictwem Internetu i już jest OK (informacja dla zorientowanych w sprawie). Bardzo jestem ciekawa jak wy spędzicie wakacje. Troszkę bym wam pozazdrościła Właśnie naszła mnie myśl, że nasze dzieci jak na razie nie zmagały się z upałami. Szczęściary z nas. Chociaż szkoda, że pogoda taka paskudna. Emma właśnie zaśmiała się sama do siebie. Ciekawa jestem co ją tak rozbawiło. Jest śliczna, grzeczna i najnajukochańsza. Zdjęć nadal nie mogę wkleić. Julka Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Wsi spokojna, wsi wesoła... 17.06.04, 17:53 Z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, że wczoraj Tosia po raz pierwszy w życiu zasnęła nie na moich rękach przy piersi, tylko SAMA w łóżeczku przy dźwiękach melodyjki z karuzelki. Krótkie 5 minut - w czasie których ja pobiegłam do toalety - i odpłynęła. Radość, wielka radość. A dziś całe 5 godzin na spacerku spała, przy czym pod koniec, gdy byłyśmy dość daleko od domu, obudziła się biedna, mała i głodna. Musiałam kurcgalopkiem do domu zdążać, bo nie było nawet gdzie przysiąść, żeby nakarmić. Tzn. pól uprawnych i łąk szerokich u nas dostatek, ale gospodarze jakoś tak w oktawę Bożego Ciała postanowili gnój rozlać na polach i wszędzioe wściekle śmierdziało. Macham łapą i biegnę do kościoła (100m od domu). Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: Wsi spokojna, wsi wesoła... 17.06.04, 18:16 dziewczyny Ja tam wypełniałam kiedyś jakąś ankietę ale nie pamiętam co ,dzięki dobrze że wy wszystko śledzicie. Dzięki za porady o cerezette.Lecę może pózniej wejdę do was Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:26 witam mamusie odnośnie spotkania pojawił się nowy termin bo ten poprzedni chyba jednak nie wypali pierwszy weekend lipca - dokładnie 3 lipca gdzieś ok. 13:00 w orłowie morsk2, frytka1 - raczej im pasuje reszta pomorzanek - a jak Wam napiszcie na gg 9274031 spadam bo mały wzywa senny i mamusia musi utulać do snu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:30 pietka ty tam tez w tym konkursie co zyt wygrałas, gratulacje:o) Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:46 tak coś tam napisałąm o moim porodzie i niespodziankach z nim związanych żeby nie słuchać tych wszystkich rad ale nastawić sie dokładnie na wszytsko no i coś tam wygraąłm ale do tej pory cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:50 no cisza bo nie mają twoich danych adresowych i proszą cie o kontakt Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:56 mają mają wysłalam im jakieś parę tygodni temu zresztą kilka dziewczyn pisało ze też jeszcze nic nie dostały Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 do pracy :( 17.06.04, 19:05 drogie mamusie temat trochę na czasie a moze też troche na wyrost 15 lipca wracam do pracy (( no i właściwie nie wiem co z maluszkiem pierwszy plan to że przyjeżdza teściowa i pomieszka u nas aż mały zacznie chodzic i wtedy do żłobka ale im blizej tego terminu tym mniej mi się to podoba o opiekunce nie chę słyszeć jakoś nie wyobrażam sobie obcej pani w moim domu - i nie będę wiedziała co robi ... - nie tylko z maleństwem chyba pójdę na cąłosć i będę próbować przekonać górę aby pozwoliła mi pracować w domu internet, komórka , komputer to mi wystarczy i to by była idelana sytuacja zobaczymy - trzymajcie za mnie kciuki - rozmowę będę miała pod koniec czerwca maluch zasnął na noc więc mogę siedzieć przy komputerze ) a meżulek na lekcjach angielskiego chyba zaszaleje i zrobie sobie jeść Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Koniec macierzyńskiego :o((((((((((((((((((((((((( 17.06.04, 20:10 Pietko droga to przepraszam cię bardzo! Trzymam kciuki za twoją rozmowę w pracy) Koniec macierzyńskiego to naprawdę koszmarna sytuacja, a ja nie chce i już! Tak sobie myślę, że przeciez kobiet w tym kraju jest nie mało, zbierzmy podpisy i projekt zmiany ustawy do parlamentu, niedługobyc moze wybory, głosujmy na babeczki, głównie młode, żeby potem ,mogły tą uchwałę przegłosować! To straszne, że macierzyński skócony do minimum, wszelkie świadczenia również, a pieniądze rozpływają się w tym państwie jak lody na słońcu. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Koniec macierzyńskiego :o(((((((((((((((((((( 17.06.04, 20:20 Kasieńko, jestem jak najbardziej ZA !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Koniec macierzyńskiego :o(((((((((((((((((((( 17.06.04, 21:06 a moze by tak rzeczywiscie zrobic taką akcje o przedłużenie terminu urlopu macierzyńskiego chyba nie byłoby problemu ze zebraniem podpisów ) nagłośnić w gazetach itp. moze by coś sie wskórało dla naszych następnych dzieci chociaż z drugiej strony to w naszym kochanym Państwie panuje taka samowolka ,ze ręce mi opadają a zwłaszcza jesli chodzi o nasze kochane sądownictwo... no ale nie bedę Was zanudzać jak tam maluszki - słodko spią? oby śniły im się słodkie aniołeczki no i kochani rodzice czy macie jeszcze problemy z "bąkami" u maleństw? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: :))) 17.06.04, 20:19 Monisiu, trzymam kciuki ) Daj znać jak Ci poszła rozmowa. Ja też bym nie zostawiła dziecka z opiekunką więc Cię dobrze rozumiem. Zresztą chciałabym być z Natalką jak najdłużej się da. Olu, nie dawaj się! Nie możesz mieć żadnego poczucia winy! Chociaż się przyznam, że i ja czasem je mam. Natka chce ssać, a tu brak pokarmu buuu Staram się jednak nie gdybać. Na szczęście córa zdrowa. A tak z innej beczki... Czy Wy też zdecydowałyście się na pobranie krwi pępowinowej maleństwa??? My tak. Żałuję tylko, że kiedyś nie było takich możliwości. Może wtedy dałoby się uratować mojego 6 letniego brata ciotecznego (( Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Wkurzyła się maksymalnie !!!!! 17.06.04, 21:09 Miałam dzisiaj kolejną próbkę "państwowej służby zdrowia” od drugiej strony!!! Poszliśmy do szczepienia i kiedy już mi Baśkę zbadano idziemy do pielęgniary, wyciągamy nóżkę, ona daje co ma dać, ubieramy się, a ona : „a teraz rączka ” – a ja pytam jaka rączka??? –zapłaciłam za infanriksa i ma być tylko raz – a baba do mnie, że tego IPV+Hib nie ma i ona mi dała Infanriks+Hiberix w jedną nóżkę, a teraz Polio w rączkę – no po prostu zagotowałam!! DLACZEGO @#$$#@#$% $%%%#$@$ -JEDNA MI O TYM NIE POWIEDZIAŁA PRZED SZCZEPIENIEM!!!!!!!!!! To się po prostu w głowie nie mieści co za bezczelność! Kupiła bym sobie tę szczepionkę gdzie indziej i przyszłabym jutro! Co za @#$%##$%^^!!!!!! Niech @$@#$@#$ trafi państwową służbę zdrowia! (hi, hi miałabym wolne!) Poza tym to już wszystko ok., Baśka waży 7100g W kwestii butelkowej: Frytkal czemu nie podobały ci się chicco?? Ja mam jeszcze canpol i nuk, ale te chicco lubię najbardziej i prawie wyłącznie jej używam??? Podpisuje się pod petycją o długi macierzyński! Tak jak w szwecji – rok!!!!! Nie piszę więcej bo muszę ochłonąć Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Wkurzyłam się maksymalnie !!!!! 17.06.04, 21:23 Boże drogi, Mopeczku,ucałuj Basiunię!Jestem równiez zbulwersowana co za ograniczone baby tam siedzą na miły Bóg?Ja szczepiąc antka zadzwoniłam wczesniej też się okazało, ze nie mają tego na stanie, kupowałam sama w aptece i zanosiłam do punktu szczepień.Naprawdę trzeba uważać, potrafia np.domięsniową szczepić w rączkę, buuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 21:20 1. Dziewczyny, rozumiem wszystkie te z was, które mają (miały) problem z pokarmem. W pierwszej ciąży musiałam długo walczyć o niego i tylko pomoc mojego kochanego mężoła sprawiła, że ten się pojawił i mogłam doświadczyć radości karmienia piersią przez rok. Ale przez miesiąc mąż dosłownie skakał nade mną podając to, to jedzenie. A ja leżałam i bez końca przystawiałam małego do piersi. Po porodzie spędziłam 2 tygodnie w szpitalu dochodząc do siebie (pierwsze dziecko o wadze 4950, poród siłami natury), a małemu drastycznie spadła waga, nie jadł, nie wypróżniał się. Dokarmiano go w szpitalu sztucznym świństwem. Okazało się że miał reflux przewodu moczowego, zakończony operacją. Przy drugiej ciąży, a w zasadzie po porodzie zakończonym cc (małej tętno spadło do 50 i musieli mnie pociąć, bo i ja straciłam przytomność. Tośka miała szyję podwójnie okręconą pępowiną) wałczyłam o pokarm 5 dni. Ale udało się. Moim zdaniem, kobiety są niejako obligowane przez lekarzy do karmienia piersią, a niestety nie zawsze jest to możliwe. Wiele czynników wpływa na to, czy mleko z kobiecej piersi, czy też nie. Mi się udało, ale wiele razy byłam bliska zwątpienia. 2. Termin porodu też miałam taki, że do dziś płakać mi się chce. Mam alergię na imię Agata, a pod koniec ciąży taka jedna zołza przypięła się do mnie (a w zasadzie do mojego starego). Cały czas modliła się żeby tylko nie urodzić w Agaty i myślałam że się uda bo termin miałam na 08.02. Ale czwartego zaczęłam słabiej czuć ruchy, więc lekarz kazał zgłosić się do szpitala, żeby zobaczyć co i jak. Jak już znalazłam się pod ktg ustaliliśmy, że termin blisko, dziecko duże, więc można ptowokować poród. Jak się to zakończyło, to już wiecie, a ja z własnej nieprzymuszonej woli będę świętować imieniny Agaty w dniu urodzin Tosi. 3. Termin spotkania Pomorzanek - 3 lipca pasuje mi jak najbardziej. 4. A Tośka po dzisiejszej kapieli, nakarmieniu i odłożeniu do łóżeczka ze wspomaganiem (karuzelka) znowu sama zasnęła. 5. Jestem za tym, żeby zmienić polskie prawo na bardziej opiekuńcze. Kurcze - kto nas emerytów in spe będzie utrzymywał, skoro tak mało dzieci się nam rodzi? A rodzi się mało, z wielu powodów, także ekonomicznych (nie wspomnę o niemożności - czyżby jednak klątwa Czernobyla - oraz dużej liczbie ciąż utraconych. Proszę mnie nie atakować, gdyż ja sama przeszłam przez to piekło i wiele mnie kosztowało, żeby móc mówić o stracie dziecka). Nasze dzieci przyszły na świat po dość długim okresie wyczekiwania: Jaś 5 lat po naszym ślubie, a Tośka 14. I mam wrażenie, że jestem jedną ze starszych - jeśli nie najstarszą - mam na tym forum. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 21:36 odnośnie karmienia po porodzie dostalam od razu maleństwo i pięknie ssał z cycka ale potem byłam osłabiona (po znieczuleniu ZOP) i przez kilka godzin nie mogłam wstać i w tym czasie karmili małego butelką jak w końcu przyniesli maluszka to juz nie chciał ssać i mieliśmy mała "wojne" aby sie przemógł zostałam dłużej w szpitalu abyśmy mogli sie razem nauczyć tej trudnej sztuki w końcu mały załapał i wróciliśmy do domu po kilku dniach niestety malutki poranił mi brodawki (miał wzmożony instynkt ssania i wisiał mi cały czas na cycku) i musiałam zastosować kapturki i potem znowu się oduczył ssać cycka i od nowa nauka i znowu ranienie brodawek ale w końcu jest ok (myślę że przyszło to z wiekiem i inteligencja Przemusia teraz je ładnie z cycusia i czasami jak mamę boli to z kapturka mój maluszek puszcza mnóstwo "bąków" na pewno pobił rekord ginnessa i ukaja ból wiaterków przy cycku - więc potrafi czasami ssać na okrągło stad czasami - właściwie co 2 dzień raz dziennie dokarmiam go butelką przed snem bo wieczorem już mało mleczka w piersi Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 22:20 babeczki a moj kubus od poczatku ciagnal jak smok- krwawilam, bo popekaly mi brodawki, wylam z bolu, do tego nawal- koszmar- a ten szlodziutki sobie jeszcze raczka naganial zeby szybciej lecialo i w oczy mi zagladal... i jak go nie kochac??? usmiechalam sie do niego przez lzy maz pytal "jak ci moge pomoc?" a ja na to:" kochanie, nie mozesz. chyba ze odczepimy moje cycusie i przykleimy tobie. tak musi byc przez jakis czas. kiedys w koncu przestanie DO CHOLERY JASNEJ bolec!" i ronilam jeszcze kilka kropelek (najgorzej w nocy "przeciekaly" mi oczy)... ... qrcze... a teraz mam go POWOLI odstawiac..."i chcialabym i boje sie", bo a nuz przetanie sie tak czule do mnie pzrytulac... (robi taka zawadiacka mine+ usmiech i OKRZYK, a raczej pisk radosci, UCIECHY: "mleczko!!!"). Bedzie mi tego brakowalo... choc marzy mi sie wcisniecie znow w biustonosz o 3 numerki mniejszy... nie garbilabym sie moze... inna dieta (kiedys jadlam tylko zupki chinskie i parowki i bylam "laska"!)))... a z drugiej strony... maz tak lakomie na mnie patrzy.... moze jeszcze troszke poczekac... dla niego... s. Odpowiedz Link Zgłoś
margoja chyba na razie żegnam:((((( 17.06.04, 22:25 Dziewczyny, tak mi żal,ale nie mogę pogodzić bycia na bieżąco tutaj i pisania mojej nieszczęsnej pracy mgr, a bardzo chce!!! Mam zaległości ponad 100 postów! Wymiekłam po prostu! Strasznie mi przykro,że nie jestem w temaciei chyba długo nie będę Także na razie żegnam,życzcie mi powodzenia co do spotkania to podałam mój nr gg gdzieś wyżej, to Morsku -Moniko daj znać, ok? bo juz sie pogubiłam ale mam doła sorry ze tak smedze, juz tesknie moze bede sie odzywac od czasu do czasu papa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: chyba na razie żegnam:((((( 17.06.04, 23:55 No dobra, porobiłam notatki, to może uda mi się nie pozapominać co chcialam napisać Aniutku, witaj po "dalekiej podróży"! Tęskniłyśmy! Ida, nie frustruj się pannami baranami tudzież inną głowizną jakto nikt nie reaguje na Twoje wypociny to jakieś oszczerstwo no truskaweczki to niepotrzebnie podjadłaś z tym "kreceniem" to pewnie już tak musi być i kiedyś przejdzie tak sobie myślę bo też tak mam "nigdy w życiu" nie widziałam boleję ale czytałam dwie części bo kupiłam matce na urodziny a niedługo ma imieniny to kupię trzecią część do bani jest bo pogoda nie-tego ale kiedyś będzie lepiej chyba a ja na nikogo obrażona nie jestem to chyba wszystko Julka, cieszę się, że się dogadałaś! Do lipca coraz mniej czasu, koniecznie zrób coś z tym zaniedbaniem! Jak któraś zacznie zbierać podpisy pod wnioskiem o zmianę durnej ustawy, to ja się dopisuję obiema rękami!!! Mopku, ale Ci się babsko trafiło w tej przychodni! Mam nadzieję, ze jej wygarnęłaś, ja bym się nie oparła!!! Pietka, gdzie jest taki podły szpital, że dziecko dokarmiali butelką? U mnie jak w pierwszej dobie nie miałam pokarmu i musieli dokarmić, to dawali z kieliszka, więc potem nie było problemu. Margoju, pisz pilnie tą pracę magisterską. Zaległości forumowe z pewnością odrobisz, a jak chcesz to mogę Ci streszczać A na spotkanko na pewno Cię wyciągnę, tylko żeby udało się w końcu ustalić termin. A teraz idę zrobić kolejne podejście do laktatora...nie podoba mi się... Milych snów! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Margola102 17.06.04, 22:36 Witajcie Mamuśki!! od razu widać, że maluszki już śpią. Małgorzatko kochana wiesz, że filtrujesz z moim przyszłym mężem, w tym samym czasie co ja?? tylko, że ja przez telefon hihihi. Mam kilka ciuszków dla Uleńki, mam nadzieję, że niedługo mnie odiwedzicie, bo ja tam nieprędko przyjadę. Ucałujcie swoje śpiące anoiłeczki, ale tak, żeby ich nie zbudzić. P.S. Mój maluszek ma tak smrodliwe bączki, że można zzielenieć Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:18 Witam nocną porą! Ale się uśmiałam z Moniki od Tosi (ale tak pozytywnie nie obrażaj się!) bo ja też się "modliłam" o inny termin niż 5.02 )))))))! termin miałam (z USG i tylko ten) na 16.02 ale 3.02 mi powiedzieli że mam być 4 to będą wywoływać i jeszcze całej rodzinie tłumaczyłam że ja nie chce 5 (wody mi odeszło o godz. 0:10 5.02 a o 18 cc)! Ja znam dwie osoby urodzone tego dnia - obydwie są bardzo ciepłe i kochane ale maja wady których nie cierpie: spóźniają się i trochę "olewają" ważne sprawy! Co do szczepień to wszystkim dzieciaczkom ich współczuję ale chciałam napisać że Antek jest zawsze szczepiony w ramie - ostatnio nie płakał ))))! I krew ma pobieraną z ręki (wiem że niektórzy wolą jak dziecko ma pobierane z głowy) rozmawiałam o tym z naszą pielęgniarką i ona mi powiedziała że z głowy pobiera albo wcześniakom albo dzieciom bardzo odwodnionym i że wcale to nie jest dobre (bo ja mówiłam że bym się tego bała - w mojej rodzinie mamy b. słabą krzepliwość krwi i bała bym się wylewów i siniaków na głowie Antka)! Aha któraś z Was mówiła (chyba Monika od Tosi) o takim dmuchanym wałku do zabawy - nam kazała go kupić rehabilitantka i dziś w końcu to zrobiliśmy (parę dni temu byliśmy w Mothercare ale płacenie 50zl za kawałek plastiku w dodatku niezbyt kolorowego to lekka przesada więc kupiliśmy ten tańszy i jest dużo fajniejszy)! No i Antek który się prawie nie rusza i nie sięga po nic oszalał na punkcie tego wałka - walił w niego tak że latał po całym pokoju!!! Super - może to nie smok tolo ale Antkowi musi wystarzczyć! Pozdrawiam i też bym chciała coś wygrać!!! ola od śpiącego antola PS ja się staram nie przejmować tym karmieniem ale boli mi jak ktoś mi zarzuca że to moja wina - tzn po części moja bo gdybym nie była taki nerwus to by mleczko było a tak dwie "rozmowy" rodzinne i się kranik zakręcił!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Witam serdecznie!!! 17.06.04, 23:32 Nie wiem, czy w dobrym miejscu piszę,troche sie pogubilam............ Ale nareszcie znalazłam rówieśników!!!! Tak się cieszę! Nasz Kacperek urodził się 4 lutego 2004. Jesteśmy z Gdańska. Nie dam rady już przerobić wszystkich wątków, ale od dziś będę tu jak najczęściej, aby poczytać i podzielić się doświadczeniem... Pewnie już spicie ze swoimi pociechami!!! Ja też uciekam, chciałam się tylko przywitać. Jutro nowy dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Witam serdecznie!!! 18.06.04, 00:02 Uprzedzam zainteresowane - listę poprawię jutro! A wlaściwie juz dziś, ale jak się wyśpię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:33 Zapomniałam napisać że krew pępowinową pobraliśmy (Activisionlife) wg pani która do mnie dzwoniła żeby powiadomić o wynikach to bardzo dobrą i bardzo dużo!!! I mam nadzieję że za 30 lat wyleją ją do zlewu!!! To pytanie mi też chodziło po głowie (bo Wy to pewnie przerobiłyście na "w oczekiwaniu") więc może się podzielicie wiedzą czy ktoś jeszcze? dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:52 Rany Koguta, zmęczona jestem i tylko pozdrawiam po lekturze całodziennych wątków. A jeśli ktoś chciałby pokrykykować Nasze Mamusie za karmienie/niekarmienie piersią, to najpierw proszę do mnie na dywanik. Trzecie mam dziecko i wiem conieco na ten temat. Raz poniosłam kompletną klęskę i wiem dziś, że przyczyną było m. in. BEZMYŚLNE KRYTYKANCTWO "tych, co lepiej wiedzą". Ściskam wszystkie Mamy i Dzieciaki. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: LUTY 2004 18.06.04, 00:04 No juz trochę ochłonęłam My tez pobraliśmy krew pępowinową i też mam nadzieję, że będą to najbardziej wyrzucone pieniądze w życiu! Co do karmienia to choć z racji zawodu znam doskonale zalety karmienia piersią , to tez jestem przeciwnikiem "nagonki", która robi wiele złego! Juz tu gdzies pisałam, że chodzi o to żeby mama i dzidzia byli szczęśliwi - a jak im nie idzie piersią to moga byc szcześliwi z butelką - zresztą w poważnych badaniach przewaga mleka mamy nad sztucznym (chodzi o główne zalety) wychodzą tylko w rodzinach o tzw niskim statusie socjoekonomicznym - czytaj: jak dbacie o dzidziusia to nawet na sztucznym mleczku będzie fajny )))))) Idę do łóżka, będę przytulać mojego pokłutego aniołka - chyab mu wszystko jedno bo jak zasnął o 8 to śpi dalej ))) Pozdrawiam Mopek Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 07:47 Oj, masz rację mopku!!! Ja zostałam wychowana na sztucznym, a jaka fajna jestem (hehehe)!!! Z moim mezem to samo. I z kupa kuzyno(w?)stwa i znajomych. Precz z narzucaniem nam woli mediów!!! Mój mąż widzi tylko jedna przewage naturalnego mleka nad modyfikowanym: atrakcyjne opakowanie - hihi. Olu od Antka - jak się, kurcze, Toska bedzie spozniac, to nie wyssie tego z mlekiem matki. Bo jesli przejmuje sie to po chrzestnych, to ona ma takiego super chrzestnego, który ma swoj wlasny time. No i jeszcze te dwie wiecznie spozniajace sie osoby, ktore ty znasz )))))) Nasz (Tosi) chrzestny jest za to super szczesliwym czlowiekiem i tego chcialabym dla swej cory. A walec super prawda!!! Toska w "pogoni" za nim przeslizgala sie jakies 2 metry )) Krwi pepowinowej nie zabezpieczylismy - oby nigdy nie byla potrzebna. Karmimy piersia, chociaz marchwianke przy problemach kupnych Toska wpylała łyzeczka az miło. Smoczek - uspokajacz mamy z Nuby (imituje ruch piersi matki, ma wypustki, tralalala,....), gdyz jedynie ten Toska toleruje, ale tylko do masowania dziasel. W temacie butelek nie mam jeszcze zdania, ale gdy zajdzie potrzeba kupimy chyba cos w rodzaju niekapka. Szczepimy sie Infanrixem i poki co bylo ok - do domu przychodzi zaprzyjazniona p. doktor pediatra. Bada Tosie, wypisuje recepte, a ja nastepnego dnia wykupuje w zaprzyjaznionej aptece szczepionke i bez zadnych badan i kolejek szczepie Tosie. Robie tak dlatego, ze mam przykre doswiadczenia z rejonowa p.doktor, ktora wykrzyczla mi, ze kto zaplaci za szpitalne leczenie Jasia, skoro ja sobie SAMA bez jej skierowania poszlam z dzieckiem do szpitala. A dziecko mialo zapalenie zatok sitowych, ktore pod narkoza oczyszczano maluchowi. Zapomniala zolza jedna, ze sama probowala leczyc katar malucha (nooooo - tego wyleczyc sie nie da) i zapalenie spojowek z horrendalnym obrzekiem. Gdy za wlasne pieniadze poszlam z malym do okulisty, ten kazal natychmiast udac sie do szpitala. A wszystko dzialo sie tuz przed Bozym Narodzeniem, w zwiazku z czym swieta mielismy spaprane. Alez sie rozpisalam... Jednym slowem - za taka SLUZBE (sluzyc - kobietki, oni maja nam sluzyc, tak jak policja, wojsko czy straz pozarna) zdrowia ja serdecznie dziekuje i nie pozwole narazac wlasnych dzieci. Wy chcialybyscie byc jak najdluzej z dziecmi, a ja miotajac sie, jak pies na lancuchu, tydzien temu zlozylam swoja aplikacje do pewnej powaznej firmy. I odpadlam (dzieki Bogu, choc i szkoda) - wygral ze mna pan lat 50, tez obarczony rodzina, choc ja o dzieciach nie wspominalam. A niech mu sie wiedzie - kwalifikacje mielismy identyczne. A jednak zal przeze mnie przemawia. To sa jednak ambiwalentne odczucia. Kurcze - nie wyobrazam sobie, ze moglabym zostawic teraz małą, ale praca fajna była. No dobra Tosia domaga sie czulości - minela pierwsza godzina jej czuwania. Czas spac. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Ranek - a ja druga 18.06.04, 08:47 Cześć!!! Ja ranek już dawno zaczełam bo o 7.30 byłam w szpitalu Orłowskiego po receptę dla Antka! Mam przyzwolenie na basen huuuuuuuuuuuuuuuuuuura (choć zobaczymy czy Antek nie wywali jeszcze gorszej zadyszki)! Tosiu - fantastyczna będziesz i antek też, zresztą jak wszystkie "lutowe"! A to że my Moniko będziemy za jakieś 18lat w nocy na forum pisać że się dzieci z imprezy spóźniają to już inna sprawa A ja się znowu @%*@(#$%*( na forum!!! Bo dopisałam się do wątku o rehabilitacji i zaczełam rozmawiać z dziewczyną która też się dopiero pojawiła - no i założycielka tamtego wątku (gorsza od Gosi - a już myślałam że nasza szefowa najgorsza ;0) nas pogoniła żebyśmy najpierw poczytały stare posty bo mówimy o tym co było omówione - mam ich w nosie i nie będe czytać 500 postów! Poprostu chciałam z kimś pogadać a nie poczytać! Jakaś się strasznie bojowa zrobiłam ostatnio Pozdrawiam porankowo ola od antka (który przysypia na huśtawce) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 08:59 Zadzwoniłam do pracy (bo miałam parę spraw) i dowiedziałam się, że koleżanka, któa ma 8-miesięczną córę została zmuszona z powodu wakacji do dyżurowania!!! No to juz jest skandal! teoretycznie jestesmy chronione do 3 roku życia dziecka, a praktyka - jak widać! Ona karmi piersią, mąż się dzieckiem nie zajmie, bo pracuje, a ona za taki dyżur dostanie ok 60 pln (he, he, takie u nas stawki) - i gdzie za taką kaskę znaleźć opiekunkę??? Góra zarządza naszymi stażami, więc wydaje im się, że mogą nas tak bezczelnie wykorzystywać, bo każdy kto chce skończyc specjalizację zrobi wszystko czego oni chcą... ((( Oj dobrze, że wzięłam wychowawczy! I po raz kolejny niech @##$@$@%#^%^% trafi państwową służbę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 09:07 Amen tzn nie lekarzy i inny personel tylko tą "górę"!!! Trzymaj się i nie przejmuj! Wszystko będzie dobrze! I się nie wkurzaj bo Basi dzień zepsujesz Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Przepraszam ,proszę włączyć słońce!!!! 18.06.04, 09:32 Przepraszam ,proszę włączyć słońce!!!!U nas jest zgaszone, ciemno jak nie wiem co, zimno jak nie wiem co i ja nie wiem czy to jesień czy lato :o( Ja chcę wyjść na spacer, słyszeć śpiew ptaszków, podziwiać tańczące promyki słoneczne i widzieć fikające gołe stópki syneczka w wózeczku!!!!!!!!!!!! A mój Antoszek gada od niedzieli jak najety, gębusia mu sie nie zamyka, sle super usmiechy.Jakos tak mu wychodzi, ze gdy widzi Martę mówi Aguuu i córa jest głęboko przekonana, że to jej nowa ksywka) Pietko ja w szpitalu miałam to samo, choć prosiłam by nie karmić małego, to panie i tak zrobiły swoje i to butelką, długo trwało nim ja po cc, dałam małemu cyca, bo on był poprostu najedzony.mimo drugiego dziecka i kolejnego doświadczenia karmienia, nie ominęło mnie zapalenie piersi i popękane brodawki.Teraz jest ok i niech tak będzie.Zgadzam się , to chyba Mopek pisał, że gdy dziecku zapewnia się troskę, karmienie piersią nie jest tak istotne.chodzi o to aby dziecko czuło naszą opiekę i miłośc, a na okazywanie tego jest 100 sposobów! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 09:37 cześć dziewczyny, humor mam od rana spaprany, bo: pogoda taka, że tylko się wieszać, smoki z Merlina jednak nie przyjdą, bo im też się skończyły, podjęliśmy pierwszą próbę butelki i jest ryk((( wklejam listę i sobie idę, żeby nie smęcić malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600, 52 domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 (gg 9022448) kasiek444 – Kasia i Kacper (1), Gdańsk, 4,02,04, iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728) aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031) zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477) tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500) asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634) frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384) kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 (gg 1084947) dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551) mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 (gg 8967975) tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206) boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza życzenia dla czteromiesięczniaków 18.06.04, 09:51 Dla Majeczki od Kasika Dla Julii od Belci Dla Kuby od Ewy Wszystkiego co najlepsze, mocy całusków od mamusi i tatusia, super przytulania, głaskania po główce, całowania fikających nózek, fajnych spacerków, dobrego mleczka i miłych kąpieli!!! Kasia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: życzenia dla czteromiesięczniaków 18.06.04, 10:45 tez zycze najlepszego wszystkim dzisiejszym czteromiesieczniakom, co do karmienia, pewnie rzeczywiscie przy odpowiedniej opiece nie ma wiekszego znaczenia, czy karmi sie butla, czy piersia. Mi sie udalo, ale jak sie nie uda, to trudno, i juz. Milosc mozna okazywac na wiele sposobow. Ja od zawsze wiedzialam, ze jak kiedys bede miala dziecko, zrobie wszystko, zeby karmic. Moja mama ma 5 dzieci (duzo!!!), ale dopieroprzy ostatnim dziecku, jak twierdzi - dorosla do karmienia piersia, wczesniej nie miala pokarmu, pekaly brodawki, ... , zreszta kiedys lekarze podawali tylko jak czesto i czym karmic z butli. No i bylo po sprawie. Ja nie mialam takich problemow, co prawda przez pierwsze dwa dni nie mialam prawie wcale pokarmu, ale lekarze powiedzieli, ze mala jest grubiutka, nie ma potrzeby podkarmiac, tylko przystawiac, przystawiac, i pokarm powinien sie pojawic. No i cale szczescie mieli racje. potem jeszcze tylko drobne przeboje z oslonkami, pomoc bephantenu, dwa razy zapalenie jednej piersi, ale dalej sie karmimy. Studiuje, i dwa dni w tygodniu bywalam na uczelni, ale odciagalam mleka tyle, ze starczalo, i Kulka byla dokarmiana z butli (Canpol Babies), ale piers i tak woli Rzeczywiscie to taka wygoda nie myslalam, ze az taka, nie trzeba wstawac i szykowac mleczka w nocy No i mozna czytac posty jak mala pije, hihi Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Zupki slone, slodkie, ... !!!!!!!!!!! 18.06.04, 11:00 czy ktoras z was moze sama szykuje Maluszkowi zupki? Jesli tak, to z jakich warzyw? Ja ugotowalam wczoraj troszke ogródkowej marchewki z ziemniaczkiem Ale nie chciala jesc, ale kupna tez jej zbytnio nie podchodzi> No i mialam male sciecie z tesciowa (choc zwykle nie mam sciec zadnych) bo osolila mi ta zupke i oslodzila!!!! A wie, ze nie ma tego robic!!! Wszystkie zupki kupne sa bez soli i cukru, wiec ja sadze, ze doprawiac jedzonka takim maluszkom sie nie powinno. A juz ten cukier to zupelnie, rodzina mojego meza jest po prostu od cukru uzalezniona, co po niektorych calkiem mocno widac, a Kulke chce od tego ustrzec. Jakie jest wasze zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: Zupki slone, slodkie, ... !!!!!!!!!!! 18.06.04, 16:34 ja tez mam ten probkem bo nie wiem z jakich warzyw zrobić mu zupkę. Pieknie je te słoiczkowe, ale chcialabym mu zrobić poswojemu. Ale nie wiem skąd wziąc warzywa aby nie były z nawozami. I mam dylemat. Cały czas podaję ze słoiczka, ale jarzynowej jeść nie chce (tam jest pietruszka i go drażni), alejak podaję Hippa młoda marchew z ziemniaczkiem to wcina aż sie oblizuje. I tam sobie domniemam że jak mu zrobie taką swoją, dodam do marchewki i ziemniaczka np. buraczka, kalafiorka to będzie sie zajadał. Tym bardziej że za tydzie wprowadzam mu mięsko. Nie wolno ani dosalać ani dosładzać. zabronione. Jedyne co robię aby mu poprawić smak to dodaje troszkę mleczka modyfikowanego (Ty możesz swojego jesli karmisz piersią). A teściową goń...... nie pozwalaj na to...... Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna jeszcze słowo o karmieniu piersią 18.06.04, 09:43 Ha! Czytam Was i się zdumiewam, jak ten nasz mózg działa. Bo ja nie miałam praktycznie żadnych problemów z karmieniem, ale jak wyjechaliśmy do tej rodziny męża, to nagle zaczęłam mieć jakoś mało pokarmu!! Już się bałam, że tracę, ale wróciliśmy do domu i zrobiło się duuużo!!! Pozdr, J. PS. Pewnie dziś nowy Szymonek ukaże się na zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: jeszcze słowo o karmieniu piersią 18.06.04, 10:03 Witajcie! Ale smętny poranek - gdyby nie mój Bezzębny Promyczek to chyba znów by mnie chandra złapała. U nas z karmieniem piersią było tak - jak się Szymon urodził to od razu zabrali go na noworodki, z powodu malej wagi i tych incydentów ze spadkiem tętna...nie przystawili mi go do piersi ( - nie protestowałam bo nie wiedziałam, czy z nim wszystko w porządku. Nie dali mi go 24h. Chciałam żeby go przynieśli na karmienie ale odmówili, chciałam pójść do niego mimo zakazu lekarza ale zemdlałam w toalecie i już niestety nie dałam rady dojść. Nazet na wózku nie miałam siły pojechać. Popłakałam się w nocy, że on po takim szoku jak poród leży tam samiutki, głodny, nikt go nie przytula... Rano przyszla moje ginka i przywiozła mi go nareszcie. Byłam taka przerażona, że bałam się go dotknąć. Przewinąć pomogła mi inna mama bo sama nie wiedziałam jak się mam za to zabrać. Położna laktacyjna pomogła mi przystawić go to piersi. Trochę bolało ale ja tak chciałam karmić, że nie miało to dla mnie znaczenia. Od samego początku czułam, że coś jest nie tak, bo Szymon ciumknął dwa razy i spał dalej - nie wyglądał na zaspanego ale na bardzo słabego. Na noc zapłaciłam za dyżur prywatnej położnej. Całą noc walczylyśmy o karmienie ale małego nie dało się dobudzić. Ja wisiałam na laktatorze aż mi w końcu krew poleciała z brodawek. I tak było wszystkie dni - mały dostał żółtaczki, nie budził się, nie chciał pić ani z kubeczka ani z butelki o cycku nie wspomnę. Spadł do 2120g. Dokarmiałam go ale też udało mi się ściągać trochę pokarmu. Wypuścili mnie z tekstem, że ta ospałość to przez żółtaczkę ale ja byłam przerażona - jak się dziecko nie budzi nawet do jedzenia do jest tragicznie - nie chcieli zrobić dodatkowych badań. W nocy Angelcare zgłosił nam kłopoty z oddychaniem więc zapakowałam go w auto i na Wołoską. Tam od razu kroplówki, tlen... mały był słaby i dalej nie jadł ale ja ściągałam tyle, że wystarczyło na posiłki dla niego. Jednak stres, zmęczenie, strach o jego życie spowodowały, że straciłam pokarm. Przez 4m-ce ściągałam - raz więcej, raz mniej, próbowałam przystawiać, pić zioła, brac homepatię...nie udało się. W Dzień Matki ostatni raz go "przystawiłam" - tzn. dałam mu popatrzeć, oblizać cycusia i powrzeszczeć, że flaszka lepsza (( Mopku - ja bym chyba, słowo daję, zrobiła tej pielęgniarce jakąś "fizyczną przykrość".Mopku, dziękuję za wyjaśnienia. Aleksandraantek napisała" "(...)gorsza od Gosi - a już myślałam że nasza szefowa najgorsza".....już nie żyjesz, Kochana !!! ) Kochana Mamo Krokodylowa - Szymon zaczął podsypiać w dzień tak mniej więcej jak skończył 4 miesiące i tydzień. Wcześniej wcale (tyle, że noce śpi 20.00-8.00). Teraz te drzemki są regularne ale raz długie a raz też po 30min. Zauważyłam tylko, że jak śpi sam w łóżeczku, to śpi krócej, a jak ja się z nim położę na dużym łóżku i "padnę" to on ze mną potrafi przespać 3h. Budzi się w tym czasie, przygląda mi się cicho i znów zasypia... resztę póżniej, bo płacze... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Do Malwes 18.06.04, 10:11 Ha wiedziałam że sobie nagrabię! No to wpadnę o tej 5 na dywanik! Mój Antek też dużo śpi! Całą noc (21-7) potem 9-15 - oczywiście z przerwami! i czasem ok 18 zasypia - no poprostu śpioszek mały! Gosiu "szefowo" - przepraszam!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 10:04 U mnie na czwartym piętrze dziś znowu od rana wichrowe wzgórza, aż mi się nie chce myśleć co słychać u mieszkających wyżej lub na otwartej przestrzeni. Przypomina mi się stary rysunek Sawki ( nie ma to jak opowiadać dowcipy rysunkowe, nie?) Idzie facet w kaloszach i z parasolem i spotyka bałwana. A bałwan do niego mówi : „No, co?! Jakie lato, taka fatamorgana!”. Karmienie piersią : zgadzam się z Mopkiem i Iską-Moniską. Wszelkie extrema są szkodliwe. Mnie po pierwszej, ciężkiej i faszerowanej lekami ciąży, w szpitalu Akademii Medycznej (!) przez tydzień dosłownie dojono (przy ludziach) parę razy dziennie okraszając to komentarzami o psychicznym podłożu mojego „bezmlecza” i o tym , że jak matka chce, to mleko zaczyna płynąć. Z jednej strony godziłam się na to wszystko, bo baaardzo chciałam karmić, ale czułam się potępiona jako matka, upokorzona jako kobieta i zażenowana jako człowiek. Skutek: wyszłam do domu z wiecznie wyjącym z głodu dzieckiem, obolałymi piersiami i jeszcze bardziej obolałą duszą. I BEZ KROPLI MLEKA. Dopiero rodzina przywróciła mi właściwą proporcję rzeczy, to czym naprawdę karmi się dzieci, żeby były zdrowe i szczęśliwe to Miłość, Ciepło i Dobro. Przy Zosi wiedziałam już jak się sprawy mają i choć pokarm miałam tylko dwa tygodnie, to nie czuję się ani winna ani gorszą matką. Powrót do pracy: to też nieźle skomplikowana sprawa i też unikanie skrajności i super presji, może się przydać. Moim zdaniem każda matka musi znaleźć swoje miejsce między co najmniej trzema okolicznościami: sytuacją finansową rodziny, swoim nazwijmy to temperamentem zawodowym i postawą pracodawcy. A do tego dochodzą sprawy charakteru i ogólnie tzw. Kontekst. Sprowadzanie tematu do wyboru: „Co lepsze sfrustrowana matka w domu, czy week endowa ale spełniona” jest , wg mnie zbytnim uproszczeniem. Pozostaje wierzyć, jak w wielu sprawach, że każda matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka i że to najlepiej u każdej z nas może wyglądać inaczej. Trzeba to po prostu uszanować. P.S. Z nocnego życia naszego domu : dwa dni temu Zosia nauczyła się przewracać na brzuch i czyni to tak namiętnie, że udało jej się tego dokonać nawet przez sen. Obudził nas dziś jęk ewidentnej pretensji , polecieliśmy do łóżeczka i a tam na brzuchu leży Zośka z miną „co to się stało i jak, no ruszcie się przecież nie umiem tak spać!”. Wyglądała tak komicznie, że zamiast pomóc biedactwu sturlaliśmy się ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 10:17 atka99 napisała: > Idzie facet w kaloszach i z parasolem i spotyka bałwana. A > bałwan do niego mówi : „No, co?! Jakie lato, taka fatamorgana!”. > .. nie mogę pisac , bo ocieram łzy, które mi poleciały ze smiechu ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Dziewczyny - pomóżcie ! 18.06.04, 10:50 Cześć ( Dziś ja mam stany "podnizinne" ( Nie zdaża mi się to często, ale ... dopadło i trzyma od wczoraj. Szymek dał mi wczoraj popalić, a i dziś nie zapowiada się lepiej. Marudzi, marudzi, wszystko gryzie i ciamka (najlepiej cyca...), ślini się jak wściekły, bawić się nie chce, leżeć - absolutnie, siedzieć też nie bardzo, najlepiej na rączkach i to na chodzonego. A najgorsze, że tak rozpaczliwie skrzypi i narzeka, a ja już nie mam pomysłów jak mu pomóc - wypróbowałam chyba wszystkie sposoby na zęby, dziąsełka, brzuszek, zły humor... Pochwaliłam go ostatnio, że przesypia 7-8 godzin w nocy, to wczorajszej prawie wcale nie przespał, a dziś budził się 3 razy - co prawda na krótko, bardziej na przytulenie niż karmienie. Starszy się "zbiesił" i szkoła mu się nie podoba - na szczęście to jeszcze tylko tydzień. A najstarszy przyśnił się w nieodpowiednim towarzystwie (hm, hm to chyba przez Edytową pannę z baranem...) i wygłaszał monologi o braku profesjonalizmu w byciu matką, zaniedbaniu obowiazków i takie tam... To we śnie, bo w rzeczywistości po zajrzeniu tu i tam (czyt. strona asialc1) stwierdził, że najwyższa pora zająć się naszą, a skoro ja siedzę w domku i mam czas, to mogę się tym pobawić... Nawiedzony Informatyk !! Dodatkowo pogoda jakoś nie sprzyja spacerom; na Bemowie są korytarze wentylacyjne maista (tak się to fachowo nazywa hm,hm), więc gwiżdże w nich, jak nie powiem gdzie - wózek wyrywa z rąk. Zresztą Szymciowi chyba ten wiatr też nie w smak, bo się pyszczył wczoraj na spacerze jak nigdy. W ogóle, to jest do bani, i mi smutno i źle buuuuuuu, chyba sobie popłaczę, to może mi przejdzie... A ja was wczoraj namawiałam do radości, pełna werwy... i mnie Bóg pokarał, i gdzie moja werwa ? PA, pa, jak mi się poprawi do wieczora, to zajrzę, a jak nie to będę wyć do księżyca (jak będzie). Beata bez humoru ( Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 poranek 18.06.04, 11:01 gdzie uciekło lato??? jak tu na spacer wyjść maluszek chyba wyczuł co się dzieje i wstał dzisiaj o 9 a potem znowu zanął po 10 i śpi co do szpitala w którym dali butelke mojemu maluchowi to - wojewódzki w gdańsku na kartuskiej - butelki - ja uzywam MEDELI - są super bo smoczek jest dlugi i wąski - prawie jak brodawka no i ma regulowany wypływ mleka - czyli małemu nie leci mleczko cały czas - tylko kiedy ja nacisnę - więc nie jest w stanie się przyzwyczić że z butelki szybciej i lepiej leci - ale jak z piersi mniej i dłużej - pismo w sprawie macierzyńskiego - ciągle o tym myślę i oto co wymyśliłam: nie ma fizycznej możłiwosci zebrania podpisów na jednej liście - chyba że zrobimy ogólnopolski zlot matek )) więc wyjście jest atkie ze opracuje się tekst takiej petycji i oficjlanie uści w obieg - an forum w gazecie dziecko (sądze że redaktorzy by pomogli) i trzeba by było podać jeden adred na który wszystkie ammy które sie pod petycja podpiszą - przesłały taką petycje ze swoim podpisem wówczas jak zbierze sie ich duża ilość(mam nadzieję) - w komplecik + piemko przewodnie do naszegokochanego ministra i do W-WY tutaj mogłaby pomoc mama z w-wy aby dostarczyć soobiście to do miniserstwa - za potweirdzeniem złozenia dodatkowo nagłosnić sprawę w prasie - np. złożenie petycji w asyście prasy itp. tylko teraz trzeba przygotować tekst - jak macie jakieś pomysły piszcie spróbuję założyć nowy wątek na emama w tym temacie - zobaczymy co z tego wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re:LUTY 2004 18.06.04, 11:05 witam wszystkie..od dzis pisze bardzo zawile na wypadek gdyby $^%$^## redakcja miala ochote kiedys to wykorzystac. Musialasm wczoraj ochlonac..ale nie na wiele mi sie to zdalo. W dodatku oczywiscie oberwalo to co nie powinno. Kosmita wiec obrazil sie i powiedzial, ze leci w kosmos a ja zostaje na Ziemi..sama z malymi ufolutkami. I tak znow kolejny wolny orbitalny czas dwudniowego spokoju od prac pozaziemskich spedze sama. W dodatku kosmita nie odzywa sie ani slowem.. i ja wenusjanka do niego tez nie...a aura na niebosklonie przybliza sie swym wygladem do wierzby placzacej. Z ogladania ceremonii orbitalnej mojej astronomicznej kolezanki niestety nici..bo kto zostanie z ufoludkami? Takie biedne zycie kosmo-mau-tki. I nie badz tu feministka orbitalna. Mezczyzni to...obcy!... Ide zawiesc jednego stwora do wychowalni a potem znow do was przylece. Kasxik Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 petycja 18.06.04, 11:20 link do wątku na emama: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13535690 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: petycja 18.06.04, 11:53 No Pietka jestem z ciebie dumna, bardzo się cieszę, że mój pomysł próbujesz wprowadzić w życie.boję się tylko, że dopóki nie opracuje się tekstu petycji, to na tym nowym watku będa sie pojawiały wypowiedzi popieram i podpiszę, daj znać itp.Zastanawiam się jeszcze jak to jest z ta inicjatywą obywatelską, czy wystarczy petycja, czy nie daj Boże musi bc opracowany projekt uchwały?Czy ma ktos może zacięcie prawnicze, i cos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: petycja 18.06.04, 11:56 Dowiem się jak to prawniczo wygląda!!! Pozdrawiam - córka prawników i żona studenta prawa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: petycja 18.06.04, 12:03 jak bedzie 100 tys. podpisów - inicjatywa obywatelska no i projekt ustawy ale damy radę widzę już chetnych z prawniczym zacieciem ja też przyznam sie jestem prawnikiem fakt nie zrobimy tego w tydzień ale czas gra na naszą korzysc )) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: petycja 18.06.04, 11:57 Pietka! będę myślała nad petycją! Jurkiewicz! jak cie tu pocieszyć kiedy sama mam tak średnio rozłozony parasol... Kasik! Strasznie zagmatwałaś, ja postaram się trochę jasniej Wyprasowałam właśnie mojemu kosmicie 7 koszul, naszykowałam gatki i takie tam... i płakać mi się chce bo w walencji (a bedzie tam juz w niedzielę- jedzie dziś w nocy) jest 30 st.- temp. wody 21 (((((((((((((((((( My z ufoludkiem jedziemy za to do prawdziwych alienów (moich rodziców) co by nie patrzec smętnie w gwiazdy jak ta Penelopa U alienów będzie fajnie, mozna sie zawsze pokłucić o to co ufoludek powinien mieć ubrane, zjedzone itd.... - naprawde super, chyba faktycznei bedzie lepiej niz w Walencji - tak utrzymuje naczelny kosmita ))) Mam nadzieję ze syn alienów (mój brat) ma sprawny internet, bo jak nie to wysiąde ... no ale w sumie zawsze bedzie można poodwiedzać kolezanki z podstawówy i pogadac o starych karabinach... poza tym trochę gór -ale takich pzrez małe g - np Babia ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Beatko-Jurkiewicz - to dla Ciebie :))) 18.06.04, 12:04 Polskie teleturnieje : -Jak nazywa się najmniejszy ssak z rodziny psowatych, który żyje na pustyni i ma duże uszy? -Nietoperz. Pokazano kolesiowi fotkę tornada widzianego z góry. -Jak nazywa się to zjawisko? -Wybuch supernowej. - Wiecej niz jedno zwierze, to... - Owca. - Zle. Pytanie przechodzi na druga rodzine. Wiecej niz jedno zwierze, to... - Lama? Familiada: Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci? Odp.: Do agencji towarzyskiej. Pytanie o przybytek, ktorego nazwa powstala od czynnosci, ktora sie tam wykonuje, np. pralnia, plywalnia itd. Odpowiedz uczestniczki: Zjezdzalnia! - Rodzaj kiełbasy. - Szynka! Prosze wymienić cztery stany w USA rozpoczynajace sie na litere A. odp: Alaska, Alabama, Arkansas i ........ Aiowa pytanie: czym bawią się dzieci w piaskownicy? odp.: przewracają się -Biblijna para? -Zeus i Hera! historia Polski-pytanie: Jak nazywał się ostatni król Polski? odp: yyy..eee.. Magellan! i drugi kwiatek: Kto był pierwszym władcą Polski? odp: Piast Kołodziej. -podaj rodzaj potwora odpowiedz:kangur! Jeden z Dziesieciu -ile par oczu ma mucha odpowiedz:100milionow - jak sie nazywa wybuch wulkanu? - erekcja Pytanie: Jaka może byc bańka? Odp. 1: Mydlana (braaaaawo) Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo) Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka. - gdzie idziemy, jak jest nam żle? (odpowiedzi: do mamy, do przyjaciółki itp.) -Eeee... do ubikacji. -z francuskiego-Jak nazywamy wrażenie,że coś zdarzyło się drugi raz? -Miraż. -Kim pan jest z zawodu? -Jestem windykatorem...ściągam długi... -A w jaki sposób -Stosuję perwersję słowną... -Może chodzi Panu o perswazję -Nieeeee.... Kategoria Prezesi: Kim jest premier? - Prezesem Zarządu Która kobieta ogłosiła upadek komunizmu? - Jolanta Pieńkowska Pytanie: Jak się nazywa szpital wojskowy? Odpowiedz: Latryna. (Miało być lazaret). Pytanie(kategoria powiedzenia i przysłowia): Proszę dokończyć. Goły jak święty... Odpowiedź: Mikołaj... - Co jest przeciwieństwem superaty - Aprobata. - Jak nazywał się autor książki "Zrób to sam", autor i prowadzący program telewizyjny o tym samym tytule - Adam Miodowy - Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w serialu "Noce i dnie" - Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip - koniec czasu). Zpomniałem. Ale teraz już wiem. - To proszę powiedzieć - ... Dalej zapomniałem - Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej - Tyle samo Kategoria "Pieprz" - Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie - Co to znaczy pieprzyć androny - Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh? - yyy...yyy... włosy? - Jak nazywa się postać mitologiczna, pół koń, pół człowiek? - ...pegaz? Pytanie: Głowni bohaterowie "Nocy i dni" Odpowiedź: Jan i Bogumił Sznuk: TO byłoby takie nowoczesne małżeństwo... -Czy diplodok żyje obecnie? -Tak. - proszę wymienić przylądek. - przy-lądek Zdrój Jak nazywa się używane w Rosji urządzenie do parzenia herbaty? -Imbir! "Jaką nazwę nosi nasławniejszy polski żaglowiec?" "Kusznierewicz" - w kogo zamienil sie Gustaw w "Dziadach" - yyy... - dla ulatwienia powiem, ze zaczyna sie na litere k - w krolika? -Jakie zwierzę występuje w Polsce w dwóch gatunkach: srebrzysty i płowy? - pies. - jak sie nazywal chlopiec z bajki o krolowej sniegu (czy jakos tak) - yyy... bede strzelal.... Pinokio - od kogo mamy taki prezent jak palac kultury i nauki - ee.. od francji pytanie- jak sie nazywa zwierze zyjace na ziemi, ktore osiaga 30 metrow wielkosci odpowiedz- ZYRAFA Dawno temu na Polsacie aktor Kordek prowadził konkurs telefoniczny. Widzowie dodzwaniali się do Kordka i odpowiadając na trzy pytania mogli wygrać niemało pieniędzy. Pewna pani potknęła się na pytaniu z turystyki. KORDEK: W jakim mieście znajduje się słynna krzywa wieża PANI: hm... eee.... yyyy... KORDEK: Czas mija. PANI: Może podpowiedź jakaś KORDEK: no, podpowiem... Krzywa wieża w... w Pi.... PANI: W... w pi... w pi... w piździe? Dawno temu w Familiadzie: -Podaj rodzaj farby. -Czerwona! Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego zawodnika: -Podaj rodzaj farby. -Zielona! Pan Sznuk : ile nóg ma salamandra Zawodniczka :Trzy Pan Sznuk : to chyba kulawa Kategoria-"na literę T" Pytanie - Cołączy książkę i żołądek? Odpowiedź uczestnika (z uśmiechem na ustach)- TRZUSTKA Jak się nazywała kraina w filmie Kingsajz którą zamieszkiwały krasnoludki? - Legolandia Familiada: - co robią koty? - skakają z KOLA FORTUNY. Osloniete litery w kategorii CYTAT wyglają: DUCHOW_ M_M_ D_Ł_ W PYSK I POSZŁ_ Zgaduje Pierwszy: DUCHOWA MAMA DAŁA W PYSK I POSZŁA... Niestyety, to nie to... Zgaduje Drugi: DUCHOWE MIMY DAŁY W PYSK I POSZŁY ... 1 z 10: -Jaki narzad umozliwia rybom oddychanie pod woda? -Syfon. Najslabsze Ogniwo (po zakonczeniu rundy, zawodniczka tlumaczy sie z blednej odpowiedzi): -Pustka w glowie... Kazimiera: Ciemnosc? -Nie, ja mam po prostu skorupe zamiast mozgu... Kazimiera (czemus niezmiernie uradowana): To okropne Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: Beatko-Jurkiewicz - to dla Ciebie :))) 18.06.04, 12:45 Dzięki, dzięki, DZIĘKI !!!!!! Już dawno się tak nie uśmiałam !!! i humor powoli wraca ... nie wiem czemu ?? najbardziej spodobało mi się: z KOLA FORTUNY. Osloniete litery w kategorii CYTAT wyglają: DUCHOW_ M_M_ D_Ł_ W PYSK I POSZŁ_ Zgaduje Pierwszy: DUCHOWA MAMA DAŁA W PYSK I POSZŁA... może jakiejś pannie z baranem ... pa, pa, Beata z marudzącym Szymciem Odpowiedz Link Zgłoś
belcia22 ach Ci lekarze.... 18.06.04, 12:56 Juz mam dosyć... byłam dzisiaj z dziećmi u ortopedy z zachaczyłam od razu okulistke, bo Julce ropka leciała z oczka... okazało sie , ze prawdopodobnie ma zatkany kanali łzowy i jak sie nic nie ruszy to trzeba bedzie do Wawy na odblokowanie jechać... ale to jeszcze nie najgorsze... ortopeda stwierdził, ze mój Kuba ma krzywe nogi i , ze trzeba podawać witamine D3... a ja jak byłam miesiąc temu u lekarza na kontroli, to powiedziała, ze witaminke, już koniecznie trzeba odstawić tak sie wkurzyłam, zeby nie powiedziec gorzej, no ale zobaczymy co dalej, bo na wyprostowanie nóg ma jeszcze 4 m-ce... Julcie trzeba pieluchować, bo coś ma z biodrami... normalnie jestem troszke przybita...i jeszcze ta beznadziejna pogoda... sto lat dla Majeczki od Kasika Kubusia od Ewy moc buziaczków i uścisków... lece do mojej malutkiej, bo cos zaczyna sie żalic... pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i buziaczki dla Waszch dzieciaczków... Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax pogoda 18.06.04, 13:43 Witam! U mnie właśnie wychodzi słoneczko, a my już po spacerku!!! Zalało nas i nie mam gdzie wozka wysuszyć!!! A co do lekarzy, to my też dzisiaj byliśmy w przychodni i jak powiedziałam, że mały dostaje herbatkę z rumianku, to mnie nasza lekarka o mało nie zabiła. Stwierdziła, że to od herbatki ma biegunkę!!!! Teraz!!! Jak on dostaje herbatkę od 3 tygodnia życia!!! Głupia baba. Nie mogę się doczekać kiedy wróci nasza p. doktor. Jej mogę powiedzieć wszystko i zawsze pomoze.Teraz jest na macierzyńskim, bo w maju urodziła. Moje słoneczko śpi. O! już nie muszę kończyć pozdrowionka papap Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: ach Ci lekarze.... 18.06.04, 13:48 Na poczatek to zaległe życzenia, dla wszystkich mam i dzidziusiów z okazji imienin, rocznic, urodzin, itd... Morsku - miło, że tęskniłyscie A smoki Tolo beda na ezabawki na poczatku lipca - pisalam do nich i tak mi odpowiedzieli. A oświećcie mnie prosze jak duże sa te smoki???? Cieszę sie, że wywołałam taką dyskusję o karmieniu (pozwólcie, że sobie to przypisze A opisałam swoje doświadczenia (choć za bardzo nie lubię o tym mówić) żeby podzielić sie nim z wami, bo może kiedyś któraś sie znajdzie w podobnej sytuacji. Oczywiście nikomu tego nie życzę, ale im więcej wiemy, tym lepiej. Asia, dziei za miłe słowa, ale Ty też dzielnie "walczyłaś"!! Co do cytowania listów w gazecie - W majowym dziecku był artykuł o karmieniu odciaganym mlekiem i autorka pisała na wątku (był taki "karmię odciaganym mlekiem..."), że chce wykorzystac wypowiedzi forumowiczek.. Ale fakt faktem powyrywała je trochę z kontekstu i w przypadku tego karmienia w miejscu publicznym zdaje sie, było tak samo... Qrcze, człowiek pisze, a oni to potem sobie róznie wykorzystują.... Pod petycją o dłuższy urlop macierzyński podpisuję się oboma rekami! 3,5 m-ca to rozbój w biały dzień.. Służba zdrowia..... długo by o tym pisać. A ja mysle ze jak w każdym zawodzie tak i tutaj - sa dobrzy lekarze i tacy, którzy się niespecjalnie, albo w ogóle nie przykładają. Tylko wspólczuje tym, którzy na tych drugich trafiają (a chyba niestety każdej z nas to się czasem przytrafia). zmykam, bo Kubus mnie wzywa cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: LUTY 2004 18.06.04, 13:50 Aniutekm, bardzo się cieszę, że znowu zawitałaś. Jak widzisz, nie tylko ja się cieszę ! Pietka, jestem z Ciebie b. dumna i pomogę jak mogę. Kasik, Twój fanklub sie powiększa , nie rób sobie tak długich jednodniowych przerw! Ściskam Nitka Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Fanklub 18.06.04, 14:24 A może tak bez wpisowego, tak no powiedzmy z racji tego,że nosze to samo imię co członkini honorowa?Jak nie da rady to cos upichce, prosze mnie wciągnąc na listę Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Fanklub 18.06.04, 14:48 No dobra Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego I kolejne sprawy: 1. Krew pępowinowa - jak już pisałam my pobieraliśmy i przechowujemy w PBKM - krwi było około 100ml, z czego 67ml komórek macierzystych. I rwóeniż mam nadzieję, że się nie przyda! 2. Któraś z Was pisała, że ma swoich ulubionych sprzedawców na allegro. A może się ze mną ten Ktoś podzieli co to za "sprzedawcy"? Ja mogę polecić Piotr_451 i body, które sprzedaje - firmy Marcinkowski. Ściskam Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylowa72 Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 15:31 Hej, Czy moze ktoras z warszawskich mam jest z Kabat. Ja mieszkam na Ekologicznej, moze bede miala towarzyszke spacerow?? Morsku, Jestes cudowny z uzupelnianiem listy. Bardzo dziekuje. Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Monika i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 16:00 Cześć dziewczyny! Jesteście wspaniałe - tyle czytania i ubaw po pachy! Witam też nowe mamy. Coraz nas więcej. Na dworze zimno, wietrznie i słonko nie wygląda Kubuś dziś zjadł po raz pierwszy jabłko. Smakowało, a jakże! Co do karmienia piersia to już wszystko zostało powiedziane. A ja się krępuję karmić w miejscach publicznych, nawet się krępuję przy rodzinie. Z karmieniem to też nie było tak prosto. Jedna pielęgniarka mnie podsumowała, że "albo ja nie chcę karmić albo nie wie co!". Cieszę sie, że się udało! Kuba dzisiaj nie może spać. Tzn. usypia ale zaraz się budzi. Mam nadzieję, że to przejściowo bo inaczej to nie dam rady Was czytać Drogie Fajne Babki! Humorek mi się poprawił bo dzwoniły dwie koleżanki. Od razu człowiekowi lepiej jak wie, że ktoś o nich pamięta! Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 16:32 Cześć Dziewczynki! Witam serdecznie nową Mamę Kasie i Kacperka )) Rano byłam tak niewyspana i wszystko miałam ciężkie jak po jakiejś nocnej imprezie, a Natalka okropnie bawiła się przy jedzonku. Karmiłam Ja butelką, bo moje mleczko nie chciało lecieć (, a Natunia kręciła się na wszystkie strony, uśmiechała się, wkładała sobie paluszka do buźki, bawiła się moją dłonią i sama chciała trzymać butelkę. W sumie to wszystko trwało prawie godzinę a mnie się oczy zamykały. Normalnie to zjada 150,170 ml w ciagu 10-15 min, a dzisiaj jak na złość. Czy te nasze dzieciaczki zawsze wyczują kiedy jesteśmy padnietę i szaleją??? U nas tak zawsze, a u Was??? Jak jestem wypoczęta to Natunia je ładnie i szybciutko zasypia. Monisiu, zawsze tak jest, że to facet dostanie lepszą posadę. W moim przypadku też tak było. Mimo, że miałam lepsze kwalifikacje. Z tym,że to ja jestem kobietą, byłam świeżo po ślubie i pewnie będę chciała mieć dziecko. Nie ważne, że On też je miał. Zawsze musimy mieć gorzej, a podobno jest równouprawnienie. Ciekawe gdzie??? Gosieńko, zgadzam się z Tobą, że zupek dla dzieci nie powinno się dosalać i słodzić. W końcu są już odpowiednio przygotowane dla naszych maluszków. A słodkich rzeczy nie wolno dawać dziecku za wcześnie. Tylko, że te babcie.... Moja teściowa już coś wspomina, że nie długo Natalka będzie mogła zjeść u niej po obiadku jakieś ciasteczko, czy ciasto drożdżowe. I wcale nie przyjmuje do wiadomości tego co ja mówie. Coś mi się wydaje, że będzie wojna. Juz teraz sporo rzeczy się Jej nie podoba. Oj te teściowe...... Chociaż muszę przyznać, że jest cudowną kobietą i każdemu nieba by uchyliła. Z tym, że mamy zupełnie inne poglady na życie i wychowanie małego człowieczka. Beatko, te złe samopoczucie to na pewno przez pogodę. Popatrz na swój najwiekszy Skarb, to na pewno będzie Ci lepiej, a jak jeszcze się do Ciebie uśmiechnie....) Ja też ostatnio ciagle się wściekam i mam wszystkiego dosyć. To przez te wstrętne wichury!!! Ja chce mieszkać w ciepłych krajach!!!!! Coś się obawiam, że w tym roku nici z lata buuuu Wszystkiego dobrego dla Zosieńki, która wczoraj skończyła 4 m-ce Julci - Izulki Majeczki - Kasi Kubusia - Ewci Rośnijcie Słoneczka zdrowiutko i bądźcie zawsze pogodnymi dzieciaczkami )) Buziaczki i uściski również od Natuni Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 17:15 witam tak na szybko długo nic nie pisalam bo tak jakoś fajnie mi się Was czytało (regularne zaglądanie do komputera), aleco chcialam cos napisac to Szymon wzywał. U nas wszystko dobrze. Dużo jemy nowych rzeczy, regularnie jabłuszko, marchewkę, kaszki, soczki, zupki. Za każdym razem jak Szymon widzi że my cośjemy to tez zaczyna mlaskać, ciamkać i krzyczeć "Ja też chcę". Wczoraj jadłam pomidorową to aż sie oblizywał - a jak dałam mu na łyżce do oblizania troche to miał minę wielce zadowolonego. Ja nie jestem w stanie wszystkiegospamietac o czym piszecie. Współczuję mamon które regularnie nie czytaja bo piszecie na potegę. Ciesze sie z tego bo super świetnie sie Was czyta - wole to niz lepsza ksiązke. Dziś byłam u fryzjera i w końcu upodobnilam sie do ludzi ) U mnie z pokarmem było słabiutko. Bardzo chciałam karmić ale przez wiele czynników (głównie nerwy firmowe i o Szymona) traciła,m ten pokarm, a maluszek bardzo spadał na wadze. jak poczuł butelke i mleczko modyfikowane to już nie chciał ssać. I w ten sposób karmiłam tylko 1,5 m-ca, a potem to już tylko butla. Ale nie rozpaczam. Szymona kocham nad życie i okazuję mu to na wszystkie inne sposoby. Dzieki temu chetniej je inne pokarmy, uwielbia jeść łyżeczką i jest ogólnie bezproblemowy w każdej kwestii. Nie miał nigdy kolek, pieknie spi w nocy, wcina wszystko co mu dam, cieszy siena potęgę, a rodzice i babcia (moja mama, która mieszka z nami) rozpieszczają go bardzo. Ja to mam dobrze z Tą mamą. We wszystkim mi pomaga, nie wtrąca i szanuje moje czasami w/g niej wariactwa (mówi kiedys to inaczej sie chowało dzieci). Ale nie narzuca swojego zdania i wykonuje polecenia. Z teściowa mam dobrze bo mało widuję - jest na wsi u swojej cięzko chorej matki i tylko bardzo często dzwoni. A tak poza tym to też sie nie wtrąca i mówi że ja to jestem najlepsza matką, zaradną, itp (wie jak sie przypodobać, hi, hi). Wiecei co??? Zaczęłam Szymka nagrwac na kamerę, bo zdjęcia nie oddają tak bardzo tego co sie z nim dzieje teraz. Jest taki ciekawy świata, kopie nogami, gada, że chciałam to utrwalicna filmie. CO Z NASZYM SPOTKANIEM WARSZAWIANKI?????? hmmmmmm..... może Wy nie chcecie sie ze mna spotkać?? w sumie jest to możliwe..... rzadko piszę (pomimo to jestem tutaj codzienie i czytam)....wiec nie jestem przez Was tak bardzo lubiana jak np. Kasik8 (notabene zapisuję sie do fanclubu, bo jestes super świetną babką)...... no dobra moze przesadziłam, ale ja naprawde chciałabym abyśmy się spotkały. Wiemy o sobie już bardzo dużo, wiele nas łączy....trzeba sie wyściskać, ucałować i zobaczyć w końcu w tym "realu" Pozdrawiam Was gorąco ps. wrzuciłam nowe zdjęcia Szymona na zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 16:12 Moniko, Ja jestem z Imielina. Niby niedaleko, ale z różnych powodów na towarzystwo na spacer nie mogę się nadać. Natomiast gdyś czegoś potrzebowała to jestem chyba najbliżej z warszawskich mam (mylę się drogie ursynowianki?) A na Ekologicznej byłam nie dalej niż wczoraj, bo bardzo mi się tam podoba Jakbyś słyszała o jakimś lokum w okolicy, to daj znać, zyskasz wdzięczną sąsiadkę)))) Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylowa72 Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 20:28 Agato, Mam nadzieje ze kiedys bedziemy mogly spotkac sie na spacerku )) Moi sasiedzi sprzedaja mieszkanie 3 pokoje/66 metrow 2 balkony 3 pietro bez windy + garaz. Jezeli chcialabys wiecehj szczegolow napisz do mnie na priv. krokodylowa72@gazeta.pl Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 17:48 Hej, Ja mieszkałam na Kabatach ,a Wąwozowej . Teraz nadal mieszkam na Ursynowie, ale niedaleko Geant . Ale od czasu do czasu mogę wsiąść w 165, następnie w metro i podjechać na spacer ! A może tak do Multibaby kino się wybierzemy razem? Co Wy na to Dziewczyny? iska_moniska - wielkie dzięki. To ja jeszcze podam: eboro - zajmuje się dystrybucją zabawek Tiny Love na allegro MBeata - zajmuje się dystrybucją zabawek basenów dmuchanych dla dzieci na allegro Pa Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Allegro - dla nitkanitka 18.06.04, 16:35 Cześć wszystkim Po pierwsze - to chyba ja pisałam o ulubionym sprzedawcy na allegro. Babka swit8 sprzedaje różne utensylia dla niemowląt (zabawki, krzesełka, foteliki, itp). Solidna firma - dwa razy kupowałam u niej na allegro (foyelik-kołyskę i krzesełko do karmienia) i raz sprowadziła dla mnie smoczek nuby, którego nie mogłam dostać w 3-miescie. Po drugie - byłam zmuszona odstawić dziś samochód do warsztatu do Gdyni (o czym wiedziałam już wczoraj) i przez 3 godziny plułam sobie w brodę, że nie zapytałam, czy któraś z Pomorzanek - Gdynianek nie mieszka na Karwinach, bo przecież była okazja do spotkania się. A tak przez 3 godziny wydeptywałyśmy same z Tośką ścieżki w nieznanym terenie. Po trzecie - proszę mnie także przyjąć do fanklubu Wenusjanki. Wpisowe: mięsko przyrządzone w dowolnej formie (słodycze mi nie wychodzą). Po czwarte - Pietka jesteś wielka!!! Po piąte - byłam dziś w sklepie firmowym chicco. Wyłożyli tam do sprzedaży najnowszy numer "dziecka", gdyz tam jest umieszczony ich kupon rabatowy. Panie sprzedawczynie też są zbulwersowane śmierdzącą zabawką i twierdzą, że będzie z tego afera na sto fajerek. Po szóste - najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla jubilatów i solenizantów. Po siódme - czy nie uważacie, że we wszystkich czasopismach dot. dzieci tematy sie powtarzają i niejako "nakładają"?? No to by było na tyle w tej sesji. Pozdrawiamy i lecimy pożreć rybkę M. i T. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: luty 2004 18.06.04, 17:07 Hej Kobitki! 1. Strasznie Wam współczuję zdrowotnych dylematów z dziećmi... Oby szybko się skończyły. 2. Krwi pępowinowej nie zabezpieczyliśmy. Myślałam o tym i na tym się skończyło... 3. Rzeczywiśnie nie soli się i nie słodzi pierwszych potraw dla dziecka. Ja tak swoją córę "wytresowałam", że takie be jadła z apetytem przez dwa lata 4. Smok ma wysokość ok 30cm. Jest fajny, ale na początku Junior trochę się go obawiał, a teraz z zapałem go obgryza i lubi słuchać jak piszczy. Spróbujcie zamówić na www.miki.com.pl (nie umiem zrobić "czerwonego linku" ) - 109,- + przesyłka 12/15,- 5. Raduś uwielbia wykręcać mi palce i niestety nie lubi przesypiać całej nocy. A tego Wam, drogie Mamy, troszkę zazdroszczę. Wprawdzie wysypiam się, bo śpię z Juniorem, ale... Do usłyszenia! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska smok TOLO 18.06.04, 17:43 Dzisiaj w Geancie w Osowej w sklepie z zabawkami koło zoologicznego widziałam smoka po 119PLN. Może to jednak taniej niż z netu i bez oczekiwania. Monika (która postanowiła nie kupować smoka TOLO) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Kilka pytań i przemysleń 18.06.04, 18:09 Nitko, miło mi bardzo A gdzie sie dostarcza to wpisowe i w jakim terminie????)))) Dzięki za info o smoku Tolo. szczerze mówiąc to myślałam, że jest większy(((( Zastanawiam sie ciagle nad zakupem. Mójego Kubusia szybko nudza zabawki No a teraz moje pytania 1. Kawa - pijecie - bo ja tak (czasem nawet dwie, ale słabe i z mleczkiem) - moje maleństwo dzień rozpoczyna o 5 !!!!!! Więc nie dałabym rady bez kawy. A jak to jest u Was?? 2. Czy może wiecie gdzie można zbobyć jakieś kołysanki na płytkach (ew. do ściągnięcia), może któraś się spotkała z tym na allegro, albo w jakimś sklepiku internetowym?? Nie bardzo mam czas szukać...( Więc będę wdzięczna za podpowiedz jak wiecie coś na ten temat. 3. Usypianie - Kubuś w dzień bardzo marudzi przed zaśnieciem (wieczorem już nie) czy też tak miewacie? Chcialam jeszcze uściskać wszystkie smutne mamy! dziewczyny - głowa do góry!! Każda z nas wie, że bywa ciężko, czasem sił brak i te hormony.. Ale mamy największe Skarby przy sobie i cieszmy sie każdym dniem (zwłaszcza, że już niedługo większość z nas musi wracać do pracy(((( Trzymam tez kciuki za wszystkie dzieciaczki, które mają problemy ze zdrowiem. Będzie dobrze!! I dodam jeszcze, że służę radą mamom, które próbuja sie zmierzyć z laktatorem! Dołącząm sie do prośby o zwrócenie słońca i zabranie wiatru.. U mnie już 5 dzień wieje( Pozdrawiam przedwieczornie Ania od Kubusia (bardzo mi się podoba ten zwrot!)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Luty 2004 18.06.04, 18:31 A ja kosmomautka tuz po opuszczeniu przez kosmite dostalam prezent od najmniejszego sworka na jej 4 mieseczne kosmourodzinki.Majeczka kosmicznie przekrecila sie z pleckow na brzuch. Gorzej jest teraz z jedzienie orbitalnym, bo stworek chcac fikac koziolki przestal chciec jesc..normalnie -po ziemsku. Ale co tam...zglodnieje to przyjdzie po sonde mlekowa. Udalam sie tez w zwiazku z odlotem kosmity-obcego swoim statkiem kosmicznym do orbitalnej wypozyczlni kosmiczych folmow. Tam tacy mili obcy wypozyczyli mi filmy:"pietno" na ktore nie udalo mi sie poleciec w trakcie kiedy alien byl we mnie...oraz "pod slocem toskanii", gdyz czytalam ksiazke tuz przed wykluciem i tuz po na sali wykluc maluch obcych. Kupilam tez soki orbi-orange-jujce i do tego w logowce mam odlotowe Pasoa a po wymieszaniu dzis wieczorem tych dwoch elementow dostane mega faze zalania smutkow. Tylko najpierw czeka mnie spakowanie dwoch sworow do sond kosmicznych i wyslanie ich w przestrzen okoloziemska. kasixa Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: luty 2004 18.06.04, 17:56 Dziewczyny jesteście wielkie dzięki za pocieszenia zaraz mi lepiej dodatkowo z powodu, że panna była (podobno) nieinteresująca a baran okazał się świnią Fakt ze ten nasz luty to;epszyniz najlepsza ksiazka, wczoraj podczytywałam co fajniejsze kawałki an głos pół rodziny miało ubaw. Co do"Dziecka" ja nie iwem jak Wy, zapachem kaczuskzi oburzoan nie jestem bo mi śmierdzi jak zabawki z kraju wielkiego brata z czasów mojego dzieciństwa. Takimi sie bawiłam śmierdzącymi takie wkładałam do ust (sic!) DDDDDD, żyję, ale Antkowi nie dam. Wczoraj wiłam wianki z ziela, z efektów byłam bardzo dumna, sąsiadka poświeciła. frytkal z adresu wytni a nie kopiuj lin a potem go wklej w posta będzie czerwony Na allegro nie kupuję, więc nic wam nie polecę. Tjoanna mi się dziś śniła, czy wy tez po porodzie macie odjechane sny bo ja tak jak #$%#. No i nic więcej nie napisze bo młody już nie spi wrócę . Serdeczności. Tylko żeby nas nie wywalili za przełądowanie forum ))))) A już zbieram podpisy pod petycję tylko czy to przejdzie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: luty 2004 18.06.04, 19:08 Hohohoooo, ja myślałam że my tu tylko tak sobie o pierdołach piszemy a tu proszę proszę - jaka inicjatywa obywatelska! Dla mnie to już niestety jak musztarda po obiedzie ale i tak się wszystkimi kończynami podpiszę!!! I jeszcze po znajomych i rodzinie z petycjami polecę... Kasia nie martw się, Marsjanin pewnie wróci stęskniony tak to z nimi jest, czasem muszą od Wenusjanki i od małych kosmitów odpocząć. I niech mi ktoś pomoże... mój Kosmita w pracy, najmłodszy przybysz z Kosmosu przebywa w Krainie Morfeusza a właśnie mi się wszystkie koleżanki i koledzy Natalki na raz zwalili - to znaczy mam w domu w tej chwili 5 !!! małych Kosmitów, z czego 3 sztuki alieny!!! Ma ktoś rakietę coby ich wszystkich wywalić na Księżyc??? Odpowiedz Link Zgłoś
beatah32 pierwszy soczek 18.06.04, 18:50 cześć dziewczyny czytuję Wasz wątek - podobnie było "W oczekiwaniu" i choć sama miałam termin na luty i urodziłam córeczke 2 lutego nie udzielam się za bardzo. Nie mniej mam nadzieje że mi pomożecie teraz - po ostatniej wizycie u lekarza podczas szczepienia lekarka kazał zacząć podawac Oleńce soczki. No więc podałam jej dzisiaj soczek jabłkowy - kilka łyżeczek. Po południu Olka zrobiła zieloną kupkę - czy Wasze dzieci też tak reagowały, czy to normalne czy coś jest nei tak? Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: pierwszy soczek 18.06.04, 19:12 Podobno po pierwszym razie to normalne ale kolejne stolce powinny być już normalne. Jak się mylę to niech mnie ktoś poprawi! I cześć nowym mamom i tym mamom co to nas bezwzględnie porzuciły ale na szczęście już wróciły!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylowa72 Powrót do pracy 18.06.04, 20:36 Dziewczyny, Muszę się z wami podzielić dobrą nowiną. Dzisiaj otrzymałam wiadomość od szefa że centrala mojej firmy zgodziła się na zmiejszenie mojego etatu, wracam do pracy na 5 godzin dziennie i tak bedzie do września 2005!!!! jestem bardzo szczęśliwa, zwłaszcza że praca jest bardzo fajna ludzie świetni, ale jeżeli kazaliby mi wrócić na cały etat musiała bym zrezygnować, szkoda mi moich dziewczynek zwłaszcza po tym incydencie z depresją (( Wracam od 1 września. Będę pracować od 10 do 15:00, dodam że poza godzinami szczytu jadę do pracy samochodem 15-20 minut takzer nie będzie mnie w domu 6 godzin. Zosią zajmie się teściowa, która jest wspaniała ponieważ przy Zosi robi zawsze to o co ją poproszę nawet jeżeli ma zupełnie inne zdanie ) Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: 18.06.04, 21:12 Ja na momencik, bo zaraz se z mężem filmik na DVD obejrzymy. Nareszcie jakieś życie małżeńskie Edyta, jestem zaszczycona Ja też mam dziwne sny. Zaczęło się już pod koniec ciąży. Takie strasznie wyraźne, czasem niezwykle realistyczne, no i takie jakieś... Np.że nagle znalazłam się w innym ciele - grubej zadbanej brunetki z modną grzywką. Albo powtarza się motyw, że jadę i nie mam biletu, a tu kontrola. W ostatniej wersji było, że ktoś za mnie skasował i dostałam pochwałę od kontrolera)) Niecierpku, ja tam na spotkanie się piszę nadal, tylko najbliższy weekend i ten za tydzień mam zajęte. Ale potem to jasne! Pod pietkowym wnioskiem się podpisuję. Miłego wieczoru miłe panie Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:07 Ja chce do Multibabykina już od miesiąca szukam kogoś kto ze mną pójdzie i nikt nie chce!!! Poza moim synkiem oczywiście! Więc jak się wybieracie to ja bardzo bardzo chętnie! Ja zupki gotuję (taka ambitna jestem) nie doprawiam! Jabłka nam nie wolno ( Do Ani od Kuby ja mam kołysanki na płytach napisz co Cię interesuje to Ci przegram i jak podasz adres to Ci wyślę - jeśli chcesz oczywiście! A kawy piję dużo - ale buuuuuuu nie jestem mleczarnią!!! Ja do fanklubu też chcę a na wpisowe proponuje tiramisu bo pieczonych ciast nie umiem (mogę też jakieś mięsko)! Drugie Tiramisu dla Gosi-malwes bo chyba się na mnie obraziła a po drugie to ja chcę dożyć pierwszych urodzin naszych smyków (a Ona mi groziła :0) )!!! Mieszkam przy Madalińskiego więc jak ktoś zawita do: Łazienek. Morskiego Oka, II ogródka Jordanowskiego, Parku Dreszera lub na Pola Mokotowskie to proszę o hasło jestem w stanie do tych miejsc dotrzeć w 15-20 min! A teraz idę wrzucać zdjęcia na Zobaczcie papapapa Pozdrawaim ola od antola Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:28 Mmmm, uwielbiam tiramisu...ale dla karmiących też się nie nadaje, bo surowe jajka, kawa, alkohol...(( No więc tak, z laktatorem nadal się nie lubimy, chociaż mleczko leci juz coraz lepiej Za to Młoda nie cierpi butelki. Dziś miała z nią pierwszy raz do czynienia i odwracała się na sam widok! Przy próbie włożenia tego świństwa do buzi jest ryk. Napiszcie mi, plis, za którym razem Wasze dzieciaczki zakumały o co chodzi z tym ustrojstwem Od kilku dni mamy ubaw, bo Wika w dzień jak chce zasnąć, to sama sobie śpiewa kołysankę To chyba podłapadła od babci, która jej zaśpiewała Kotki dwa My nie mamy kamery, ale nagrywamy krótkie filmiki naszym aparatem (HP photosmart 720). Tak więc wszystkie najfajniejsze minki będą utrwalone)) Lecę robić kąpiel. Monika PS. Iska, żadna gdynianka nie jest z Karwin - ja i Margoja z Chyloni, a Matylda z Witomina. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:40 Moniko mój Maksiu zakumał jak to ustrojstwo działa, dopiero kiedy zmieniłam mu smoczek na prosty (canpol babies) i do dzisiaj pije z butli i z piersi. Jakoś nie robi mu to różnicy, a z wyprifilowanego smoka do dzisiaj nie umie korzystać. Pozdrowionka Idziemy się pluskać Ania z Maksiem Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: LUTY 2004 18.06.04, 20:03 Hej Moniko! córa do butelki podchodziła jak do jeża. Zakumała dopiero po jakimś czasie. Spróbuj umoczyć smoczek w ciepłej wodzie - będzie przyjemnieszy)) U nas to podziałało. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: LUTY 2004 18.06.04, 21:02 Olu od antka - dzięki z propozycję - chętnie skorzystam - napisałam do Ciebie na priva. Moniko - my bardzo szybko zaczeliśmy uzywać butli, więc nie było problemu, ale czytałam, że dobrze jest podawać dziecku butle jak jest jeszcze senne. My używamy butli i smoczków Aventu. My mamy kamerą i od początku utrwałam postepy małego. Za to nie mamy aparatu cyfrowego, więc na razie nie pochwalę sie Kubusiem na "zobaczcie". Chyba że spacyfikuje męża żeby ściagnął jakiś programik z netu i obrobił coś z filmu.. Uściski. A. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: LUTY 2004 18.06.04, 22:03 BUUUU Kosmita nie wroci steskniony..bo odlecial z mina marsjanska na mnie skierowana i nawet nie dal sygnalu, ze dolecial na Marsa. I nie da. Znam obcego nie od dzis. A niech mu sie wszystkie czolki poskrecaja.. Jestem zmeczona.Zabronilam mowic starszemu ufoludkowi na mnie MAMO...! ciagle slysze tylko mamo, mamo...mama chce dzien przerwy! Slytalam stwora czemu ciagle tak gada. To mi powiedziala, ze jak nie gada to czuje sie jak niemowa hehe A ten najmiejszy szkrab..caly czas sie obraca...strasznie jej sie spodobalo. Tylko teraz nie moge jej utrzymac na rekach bo odwraca sie do gory nogami i tak chce ogladac te planete. I dobrze tam Marsjaninowi, ze nie widzial jak sie przeturlala..moze sie nastepnym razem zastanowi zanim odleci..sam...beze?( jaka beze?) mnie... Wstretny ufolud...kto chce obejrzec ze mna thiller erotyczny? zapraszam...a niekarmiace na procenty dodatkowo... Jestem za tiramisu! przyjac ja do fanklubu!...uwielbiam tiramisu..mniam to jak? lozeczko dla dziecka mam w razie co ulozy sie je w poprzek to wiecej wejdzie. Kasik Wstretny alien...nawet niech nie mysli ze zadzwonie..lub wysle cos tam poczta kosmiczna. O nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 18.06.04, 22:03 Madziu, ja jestem za spotkaniem jak najbardziej. Musi się tylko poprawić pogoda i trzeba w końcu ustalić miejsce i termin. Oczywiście, że jesteś lubiana! I to bardzo,i na pewno nie tylko przeze mnie.)) Widziałam zdjęcia Szymka. Jest coraz ładniejszy ))Czekam na nowe. Aniu, ja nie pijam kawy. Nigdy za nią nie przepadałam. Natusia też czasami marudzi przed zaśnięciem, zwłaszcza wtedy gdy jest bardzo zmęczona i długo nie spała. No i oczywiście jak jest okropna pogoda za oknem brrr. Ja zreszta wtedy też marudzę i jak wieje mam trudności z zaśnięciem. Monisiu(krokodylowa72), gratuluję powrotu do pracy na warunkach jakich chciałaś. Niestety nie każdy szef chce iść na rękę karmiącej (i nie tylko) mamie. My też oprócz cyfrówki mamy kamerę. Ciagle nagrywam Natalkę. Kamerę mam zawsze pod ręką i udało mi się nagrać pierwsze Jej przekręcenie się na brzuszek i odwrotnie. Mam nagrane już trzy całe kasety a teraz siedzi czwarta. Mąż zabiera się do ich obróbki już od dawna, ale jakoś nie może. Jest tego coraz więcej i jak w końcu się za nie weźmie to nie będę mieć dostępu do komputera (( Na prawdę to forum uzależnia. I wiecie co...musimy mieć naprawde grzeczne dzieci, bo tyle czasu tu spędzamy )) Beatko, dzięki za wpis do Księgi Gosci na naszej stronie i za miłe słowo )) Natalka na prawdę bdzie mieć fantastyczną pamiatkę. Śpijcie dobrze. Ucałujcie swoje Skarby Asia, mama Natusi www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do kasik8 18.06.04, 22:15 Kochany idolu fanklubu! Mam to tiramisu przesłać pocztą??? czy siostrą która za tydzień jedzie w Twoim kierunku??? siostry nie polecam młode to i łakome pewnie zeżre :0) A może Ty do nas wpadniesz? zapraszmy serdecznie!!! my mamy łóżeczko i kojec więc jeszcze więcej wejdzie hihihihi a na wieczór pod znakiem % to się piszę! PS dla Warszawianek - jeśli w końcu zechcą się spotkać to mogę to ciasto w wersji dla karmiących zrobić - MOŻE TO JE SKUSI bo jakos nie chcą się spotkać! pozdro ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 A ja jak zwykle mówię "dobranoc" 18.06.04, 22:31 Od kilku dni czytam i czytam wieczorową porą, a potem nie mam już siły pisać. Ale u nas na razie bez zmian. Ucieszyłam się z powodu oniki krokodylowej i jej pracy - to jest kurka takie ważne!! Osobiście mam wielką ochotę zostać w domu przy małym, ale cóż - nie stać nas na to... A dziś mija mi ostatni dzień macierzyńskiego...(( Z początkiem sierpnia wracam do degustacji moich %-ów (Kasik zazdrościsz mi???) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: A ja jak zwykle mówię "dobranoc" 18.06.04, 22:33 Oj nie "oniki", tylko Moniki!!! oczywiście. Oczy odmawiają posłuszeństwa. Dobranoc więc... Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Wpisowe do fanclubu imienniczki 18.06.04, 22:35 drink - "Wściekły Pies" )) K. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: do Kajki 18.06.04, 22:50 ALe czego?zazdroscic? kurka albo ja zmeczona jestem albo cos przeoczylam. A zazdrosc mi daleka jest..bo ja taki jestem gnom co nikc nikomu nie zazdrosci.. Dziewczyny ja Wam strasznie wspolczuje tych powrotow do pracy...naprawde... Nie wyobrazam sobie teraz zostawic malutkiej i isc...nawet chcieli mnie zwerbowac do firmy prawniczej (ciekawe co ja bym miala tam robic) ale odmowilam..matka skwitowala to tak :"no coz..jesli ci sie przelewa" hehe nie przelewa...ale dam rade..jakos...zreszta...jak mowi scarllet ohara z "przeminelo z wiatrem": "pomysle o tym jutro..." k. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: do Kajki 18.06.04, 22:56 Kasik ja po prostu w procentowni pracuję... i jestem zobowiązana do próbowania... czy dobre - do degustowania, jak to się fachowo określa, a oprócz tego wykonuję analizy chemiczne wódeczek. Wiele osób mówi mi "ty to masz fajnie..." Ha, ha, ale praca wcale nie lekka - 8 godzin na nogach przy stole lab. To tak w nawiązaniu do Twoich % w kielonku)) K. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: do Kajki 19.06.04, 21:37 OOO kurcze to ja nie wiedzialam...ale masz fajnie..choc ja wodeczki niespecjalnie...ale co? placa Ci za to ze pijesz w pracy? nie..no raj. Jak juz nie bedziesz mogla to ja Ci pomoge...za darmo hehe No..zazdroszze Ci.Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: do Kajki 19.06.04, 22:46 Nooo Kasik - płacą, płacą... Ja wącham, piję, analizuję, a oni płacą.. Tylko, kurka, głowę mam trochę słabiutką... uważam więc.. Jak co wieczór - Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: buuu.. 18.06.04, 22:39 Olenko Jak ta siostra ma zezrec to lepiej sama przywiez)) Moja ja bym Ci siostre mogla podeslac z czyms tam (piec nie umiem- za to gotowac tak i to bardzo np. papryczki faszerowane)bo moja siostra jest pewna bo anorektyczka i zjesc by Ci nie zjadla...(czarny humor). A kosmita wlasnie zadzwonil..wstreciuch jeden...i co> jak typowy facet..niby nigdy nic..jakby sie nic nie stalo..kochanie..dziob dziob..chyba w dziob! cholerka jedna. Pojechal to wesoly. A ja tu karm, przewijaj , gadaj do pustych scian i rozmawiaj z kolderka, ze ma tulic jak kosmita buuuu chlip chlip A ja w Warszawie (czyt. w wielkim swiecie) raz bylam i obciachu narobilam hehe to juz lepiej zebym tam nie jechala. A bylo to tak, ze jeszcze z eksikiem (a to burak jeden byl..i jest)i jego znajomymi wybralismy sie na zakupy na slynny stadion dziesieciolecia. Przy duszy pare groszy. Zrzuta na benzyne i jazda. O 6tej..a wogle ta kolezanka od kolegi, ktora jest teraz juz jego zona i maja slicznego syneczka...to jechala tam na szkolenie do ERY bo ona w Gdansku w Erze pracuje itp..wiec rzesmy ja najpierw wysadzili i pojechalismy na ten stadion...kupilismy kilka rzeczy..ja miedzy innymi koszulke adidasa...spodnie dresowe i piekne buciki na obcasach ozdobione cekinami (wtedy byly takie modne)..poczym zaczelo lac!padac! ulewa!....zaczelismy sie z tamtad zwijac..ale zgubilismy samochod...szukalismy go dosc dlugo..przemoknieci znalezlismy i ..coz..do odbioru kolezanki ze szkolenia bylo jeszcze wiele godzin..wiec trzeba bylo cos z soba poczac..wiec pojechalismy sobie zobaczyc ten piekny dar od sowietow czyli palac kultury..ale musielismy sie przebrac w cos suchego, wiec kazdy zalozyl to co kupil..wiec ja : koszulke adidasa kolor zielony...spodnie od dresu kolor niebieski i sliczne buciki na obcasie z cekinami...ku&^$*^((^&& ..rzebyscie widzieli jak sie za mna ludzie ogladali hehehe...chlopaki to jeszcze jakos wygladali..bo se zaden bucikow na obcasie nie kupil..ale coz glodni strasznie..poszlismy cos zjesc w tych strojach..poczym w polowie jedzenia kolezanka zadzwonila ze szkolenie szyvciej sie skonczylo i mamy ja odebrac..juz! i tak glodni w pieknych strojach ruszylismy po nia i do domu..na WIES! do swoich! gdzie sie nikt z nas nie smieje...bo miejsce burakow jest na wsi. A nam sie do stolicy zachcialo. To taka moja przygoda z warszawa byla. Ide pic dalej.. i obejrze sobie ten thiller erotyczny..tylko czy mam sie bac? czy moze podniecac? Ale tam gra Hopkins wiec moze nieszczegolnie .. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: buuu.. 18.06.04, 23:17 Błaaaaaaaagam przyjedź do mnie! Możesz w tamtym stroju! Ja też burak jestem - zameldowany w Piasecznie! Co do kina to się pisze bo narazie siedze w domu! Tylko proszę mnie nie zbywać tak jak wszyscy czyli: to może za tydzień albo za dwa! Bo sie zabije i będzie Wam głupio! mam nadzieje :0) Całuski nocne! Chyba naprawdę zrobie sobie drinka hihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do aniutekm 18.06.04, 21:57 Hejka! Odpisałam Ci - tylko się nie przeraź bo długie!!! A tak wogle to pozdrawiam Wszystkich (mam nadzieję że maleństwa śpią )! ola od śpiocha Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka fanklub :) 18.06.04, 22:31 Olu w przyszłą środę mamy szczepienie, ale w późniejszym terminie czemu nie ?! 23 grają "Dirty Dancing 2" Co do przesyłania "wpisowego" to bardzo proszę o kontakt na adres gazetowy wówczas podam wszelkie niezbędne dane do wysyłki ) Nie ŻARTUJĘ! Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Asia - ??? brak deklaracji aleksandraantek - Ola - tiramisu Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: fanklub :) 18.06.04, 22:54 Ło matko to ja też się chcę zapisać!!! Jakby się tu wkupić??? A mam w lodówie świetny napitek, do tiramisu by bardzo pasował, ale dla karmiących się nie nadaje bo jest baaaardzo wysokoprocentowy Ola to co??? Może być??? Jak nie to może jakąś sałatkę??? Buziaki dla śpiochów, Ania od chrapiących kosmitek dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: fanklub :) 18.06.04, 23:05 Suchajcie to ja moze troche schudne i zdjecia jakies porobie i Wam do tego faklubu porozsylam co? hehe...ale jak bedziemy mialy tyle zarcia to musimy jakas impreze zrobic. Wyszlam przed chwila na balkon a tam na chodniku siedzi zajac!?...i patrzy na mnie glupek...nawet nie wiedzialam jak go zawolac wiec wolalam...kici kici... ale pokical dalej bo sie mnie chyba przestraszyl. Ja naprawde musze na wsi mieszkac skoro takie zwierzeta widuje..kiedys biegl lis...a wogle to przed blokiem pasie mi sie kon i dwie chude krowy..kon mnie kiedys do przychodni w ciazy puscic nie chcial jak w ciazy bylam i musialam isc na okolo... A moze to za duzo tego pasoa? zajac? pod balkonem? o tej porze? kici kici? Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: fanklub :) 18.06.04, 23:25 Ty kochana do zdjęć to Swój nr gg dodawaj! Choć ja wiem że on na wagę złota i tiramisu nie aystarczy ale coś się wymyśli! A co do % to moim zdaniem wszystko jest mniamuśne! jakoś po ciąży w alkoholizm wpadam - ale może już nie będę pisać bo narobie komuś smaku i potem dzieciaczki będą głośno śpiewać ;0) pozdrawiam witam serdecznie nową mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: fanklub :) 18.06.04, 23:25 Kasik, jak Ty ten film oglądasz jak ciągle na forum siedzisz? Żarcia faktyczie się uzbierało To możemy zrobić festyn połączony ze zbieraniem podpisów pod petycją Pietki A do zająca to może "trusi trusi" trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: DO NOWYCH!!! 18.06.04, 23:40 Gdzieś tam nie po kolei dopisała się ponownie mamusia "jusiadyk" - podała wszystkie dane do dopisania do listy, oprócz swojego imienia! Proszę się poprawić szanowna mamusiu!!! Porządny wpis powinien wyglądać tak: morsk2 - Monika i Wiktoria (1), Gdynia, 3330, 56 (gg 2619477) czyli zawierać: nick, imię, imię dziecka, które z kolei, miejscowość, wagę i długość urodzeniową maleństwa, nr gg - opcjonalnie Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne! I jeszcze jedno - jak znaleźć się na liście? - Ładnie się do mnie uśmiechnąć)) (Chociaż może powinnam ściągnąć pomysł od Nitki i jakieś wkupne pobierać...?) Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: DO NOWYCH!!! 19.06.04, 00:23 To Niecierpek ładnie sie uśmiecha )))))) i prosi o uzupełnienie Jesteśmy z Warszawy, a dokładnie z Bródna (może warto dopisywac dzielnicę - wtedy mamusie z tych samych miast i dzielnic mogą się w obrębie swojego mieszkanka umawiac na spacerki) a mój numer gg to 3064581 jesli uśmiech nie wystrczy moge podarować ładnego kwiatuszka.... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Rejestem mądra 19.06.04, 00:29 mimo późnej godziny ogólnego zmęczenia i % umiem zrobić tak: Antek od Oli choć pewnie teraz jak chcę się pochwalic nabytą w przeciągu ostatnich 15min umiejętnością to mi nie wyjdzie ale trudno! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Rejestem mądra 19.06.04, 00:51 wszystko wyszlo Ja widzialam..sliczny maluszek...szkoda ze one juz nie sa takie malutkie co? wsadziloby sie jeszcze do brzuszka i ponosilo..eh...ale takie tez superowe..bo sie usmiechaja. To pojde spac skoro nikt juz nie chce pisac...co za mamy? spia tylko i spia... A ja mam jeszcze jeden film do obejrzenia hehee....tylko ze ja jestem taki ludek co snu duzo nie potrzebuje i zyje. K. Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: fanklub :) 18.06.04, 23:52 Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Asia - ??? brak deklaracji aleksandraantek - Ola - tiramisu kajka.3 - Kasia - wściekły pies natder - Ania - świetny napitek % Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Kasik, wiara domaga się nr gg, może dorzucisz do tych zdjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:13 a pozniej redakcja go opublikuje co? hehe I jak ja mam ten film obejrzec jak caly czas cos chcecie))) A co sie tyczy filmu "pietno" to bardzo smutny, morczny, troche za duzo waznych szczegolow naraz..zupelnie nie pasuje do mojej Pasoy, ktora sie zreszta skonczyla..ciekawe kto sie do niej dorwal, bo kiedy ostatnio ja pilam to byla cala butelka. moj gg.4140504 Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:17 A! zapomnialam dodac, ze czesto jestem na gg ale mnie nie widac ....hm..to znaczy ze jestem niewidoczna ale piszta to odpisze.. K. Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:16 Niecierpek robi świetne babeczki waniliowe z budyniem waniliowym, a poza tym fantastycznie gotuje (tak mówi mąż i wszyscy znajomi) - niestety widac to po całej naszej rodzince ))), więc deklaruję owe babeczki oraz obsługę calego naszego przyjęcia dla Naszej kasik8. Niech Nam żyje sto lat!!!! A jeszcze jedno.. Niecierpek ma na imię Magda ) ale wybaczam błąd. Ciesze się że w końcu może dojdzie do spotkania Warszawianek - niech sie\ tylko wypogodzi to ja już Was wszystkie jakoś skrzyknę. Cos mi sie dziś spać nie chce. Chyba się zmusze bo rano pobudka o 6 i zabawa z maluchem, hi, hi... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 A dzisiaj to ja pierwsza.....:( 19.06.04, 05:08 Własnie wyprawiłam mojego kosmitę... (chlip, chlip), pojechał i wróci za tydzień, rozczulił mnie, bo jeszcze rano zrobił zdjątko śpiącej Baśki i w lptopie dał sobie na tapetę Tak mi smutno, że pojechał... My z aniołkiem mamy juz spakowane autko i jak się obudzi to jedziemy do dziadków, może przestanie mi być smutno... Ufff - tak mi smutno, że chyba juz nic nie napiszę.... A napiszę - ja też chcę do fanklubu! a jako wpisowe oferuje moją "wolną chatę" i butelke Tequili na imprezkę )))))))) Tylko musimy się sprężyć, bo kosmita wraca za tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: A dzisiaj to ja pierwsza.....:( 19.06.04, 06:39 Mopku!! Tydzień szybko minie, ani sie obejrzysz i Twój kosmita będzie w domku!! A mój bączek jak zwykle o 5 rozpoczał dzień.. Ale sie wczoraj rozgadałyscie ))) Imprezka, %, już prawie zapomniałam co to znaczy..))))) Olu, wcale nie było takie długie - a wierszyk super )))) Antek jest sliczny !! Ja jestem jeszcze na macierzyńskim, potem w lipcu wypoczynkowy, w sierpniu wychowawczy (dostałam z wielką łaską) i we wrześniu do pracy(((( Juz jestem chora jak o tym pomyślę... No ale niestety muszę ze względów finansowych oczywiście...!! Kasik, ja tez mieszkam na wsi - za moim blokiem juz jest las, a na spacerze pod owym lasem to i krówki i koniki można spotkać ))) Co do wyprawy do stolicy.. kiedys z pracy pojechalismy do teatru do Wawy , ale w kilka osób się urwaliśmy i pojechaliśmy do Multikina (w Lublinie tego nie ma, a potem pojeździliśmy metrem i się zgubiliśmy. Oczywiście spóźniliśmy sie na zbiórkę i optem plotki chodziły po pracy, co my tam robiliśmy (a było nas czworo)))DDDD. Miałam coś jeszcze napisać, ale zapomniałam co uściski. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
beecia ha ha ha 19.06.04, 08:09 a ja myślałam że dzisiaj to ja bedę pierwsza! Wróciłam właśnie z Małym z "gości", odpadł i spi. Wczoraj by nieugięty, towarzyszył nam do 24, gdzie normalnie śpi już o 20.30! A tu widzę też była imprezka. Mamuśki przed netem o % piszą )) Kasik ale się usmiałam z tego wyjazdu do Warszawy! Ja też chce do Twojego fanklubu! Sałatka może być? Albo zapiekanka z makaronu i mięsa? A z tymi zwierzakami to też niezłe. Ja tam mieszkam na wsi a jakoś rzadko widzę jakąś krowę czy konia. Coś mało zwierzątek na tej wsi. Ale dziś zapowiada się ładny dzień! Jak mało słoneczka u Was to zapraszam do nas. Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Jakie ha ha ha? 19.06.04, 09:11 Serdeczne żczenia dla kończącej dzis 4 miesiące Jagódki-naszej astronomicznej siostrze!!! Ja nie wierzę,że to już 4 miesiące mineły, dopiero toto w brzuszku siedziało, potem maciupkie ledwo oczka otwierało, a teraz gada, kręci się i usmiecha bosko! Jak ja tak ta liste fanklubowa widzę to az mi głupi ,wymigała się, no to moze ja tak mięsko w przepysznym sosie papryczkowym( w sam raz dla karmiących hi hi) serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty,możek byc? Mopeczku, życze miłeejj zabawy na wyjazdowym!! Ja widzę, że wieczorami to tu niezła zabawa kwitnie, a ja wczoraj troszku zdołowana była(jak to mawia ciocia z Klanu)bo maz przyszedł z wiadomością, ze prawdopodobnie przeniosa go do Radomia.Jestesmy załamani, to ponad 200km od Płocka, nie wiem jak oni sobie wyobrażają dojazdy?Chyba dadzą mu słuzbowy smigłowiec.We wtorek ma wiedzieć oficjalnie, ale obecnie jest nie do życia.Ja tu się zamartwiam skąd zwolnienie skołowac od wtorku do piatku coby macierzyński wydłuzyc.Ach, szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: ha ha ha 19.06.04, 09:16 Ja też chcę do fanklubu - już gdzieś wysłałam zgłoszenie ale dziś patrzę i nie ma tego postu...hmmm...poleciał w kosmos...do Kasixa? Penie znów przez pomyłkę dopisałam do jakiegoś innego forumowego wątku ))) Z wizyty w W-wce to się śmiałam pół dnia. Kasia - a masz jeszcze te szpileczki? Ja jestem ignorant kulinarny (w przeciwieństwie do męża) więc na wpisowe mogę zrobic co najwyżej sernik bez pieczenia ). Mój Kosmita wczoraj wrócił ze stolicy Eyrupejskiej...hurra, hurra...już się tak steskniłam...ale zamiast mnie witac namiętnie to się przyssał so łóżeczka prezesowego, przewijał w nocy, itp...i mówią, że to ojcowie są zazdrośni o miłość matek do dzieci...)))) A propos "niezdrowych" skojarzeń....Kasik thrillery erotyczne, któraś tam filmy na DVD bo "nareszcie życie małżeńskie"....hmmm....nie wiem co mam o tym myśleć...)))))))) Jeśli chodzi o wstawanie w nocy to ja też wstaję i sprawdzam, zwłaszcza jak za cicho albo zakaszle....mimo, że używam Angelcare'a. Krew pępowinową pobrałam ale nie da się jej przechorać...pobrano niewiele bo miałam malutkie łożysko i troszkę zbyt późno zaczęli pobierać...ilość była wystarczająca ale komórek macierzystych było za mało...buuuuuuu.... "Śpiewy" do snu też mamy - strasznie to jest zabawne)))))) Mamy też głośne śmianie, piski aż uszy puchną i wielkie piski na znak protestu, np. jak chcemy go ułożyć na rękach w pozycji której nie lubi. Co do zielonych kupek to chyna mają się prawo pojawić w pierwszych momentach wprowadzania nowych pokarmów... Szymon strasznie powycierał włoski - wygląda przekomicznie bo boki ma łyse, na czubku 6ciocentymetrową grzywę, to samo z pejsami przy uszach.... Lecę bo mędzi.... Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: ha ha ha 19.06.04, 09:25 Przepraszam za straszną ilość literówek - trzymałam Prezesinę na kolanach. G. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: ha ha ha 19.06.04, 11:19 Witajcie dziewczyny, Moja córeczka jak zwykle obudziła mnie o 6-tej. Podeszłam do łóżeczka, a tam taki przekomiczny widok, że najpierw musiałam sie odeśmiać, potem zrobić zdjęcie i dopiero dziecko dostalo jeść)) Nie wiem jak ona to wykombinowała, ale leżała w poprzek łóżeczka! A nogi wystawały między szczebelkami. Śpi w śpiworku, wkoło jest ochraniacz, a jednak sobie jakoś poradziła I oczywiście leżała sobie strasznie zadowolona))) Dzisiaj już tak nie ryczała na widok butli, nawet trochę pociamkała, ale tylko tyle, żeby tatusiowi zrobić przyjemność, bo najeść się nie dało. Mamy jeszcze 3 tyg. do powrotu do pracy... pozdr, Monika PS. Listę poprawię wieczorem, teraz idziemy na jakiś spacerek. Odpowiedz Link Zgłoś