LUTY 2004

    • nitkanitka W oczekiwaniu :) 16.06.04, 13:13
      Hej,

      A wiecie, że chodziło mi po głowie "wydanie" tego wątku na W Oczekiwaniu jako
      pamiętnika ciążowego smile. Przekazanie ewentualnych zysków na jakiś Dom Dziecka
      lub Dom Samotnej Matki...
      No ale niestety wszystkie Panie musiałby wyrazić zgodę ze względu na bardzo
      intymne nieraz zwierzenia...

      Kasik8, jaka Ty jest inna od moich wyobrażeń smile - jesteś o wiele szczuplejsza i
      do tego "nie-brunetka" smile, ale człowiek to ma wyobraźnię smile.
      Widzę, że Majeczka dla propagandy ubrana jest w kaftanik w smoki smile - co prawda
      nie Tolo, ale zawsze! smile)))))))))))))

      Mam teraz pytanie: Jak Wy to robicie, że macie wszystkie posty (np. 1-100)
      wyświetlone?!?! Ja muszę za każdym razem klikać na poszczególne posty!!!! sad
      Jestem jakaś niedouczona i nie wiem co mam zmienić. Czy coś w ustwieniach
      przeglądarki?

      Jestem przeciwniczką chodzików smile. Ale u innych je toleruję smile.

      Nie używamy żadnych butelek... A powinnyśmy?

      Całuję
      Prezeska fanklubu Kasik - Nitka oraz Jagoda, która ostatnimi czasy przypomina
      SUMO...

      PS. Zbieram zapisy do Fanklubu Kasik. Wpisowe: Ciasto Drożdżowe smile.

      smile
      • kasik8 Re: W oczekiwaniu :) 16.06.04, 14:50
        Nitka jak Cie w klebuszek zawine to zobaczysz hehe
        Skoncz z tym fanklubem...ale wiedzialam ze Cie zaskocze swoim wygladem..a dla
        skomplikowania dodam, ze jestem czlowiek kameleon i na kazdym zdjeciu wygladam
        innaczej i co rok..innaczej ..bo moje cialo tak jak i ja nie lubi byc monotonne
        ihihihi
        A jakbys mnie osobiscie poznala to bys sie jeszcze bardziej zdziwila bo ja
        taka "wyszczekana" w realu nie jestem..to znaczy jestem ale to dlugo trwa. Bo
        przewaznie gapie sie na ludzi jak ta glupia dlugi czas zanim cos powiem..ale
        chyba zbyt dlugo bo po czasie stwierdzaja ze nudna ze mnie baba i chyba z
        tysiac razy slyszalam teksty na temat mojej mimiki..hm?..ponoc takie miny
        przybieram ze ciezko czasem do mnie podejsc.
        A kaftanik kochana jest w DONOZARLY jak mowi Klaudia, ktora wrocila wlasnie z
        Westerplatte na ktore dzieci zaczely mowic z amerykanskiego Lesterplatte, gdzie
        im glowy wiatr pourywal. Przyniosla dla mnie delfinka z figurki bo bardzo je
        lubie (mam nawet tatoo z delfinkiem) i miniaturowa figurke pominku na
        Wiesterlatte i oznajmila mi ze te pieniadze, ktore dala wczoraj na cele klasy
        Pani to zabrala spowrotem bo jej zabraklo i zebym jutro dala jej znowu. No i
        gdzie to poszanowanie do pieniedzy??? Ja bardzo doceniam delfinka i tego typu
        gadzety ale musialam jej wlasnie wytlumaczyc, ze kto daje i zabiera ten sie w
        piekle poniewiera i chyba nie zrozumiala. I tak dziewiaty rok juz wychowuje to
        dziecie..ufff
        Kasik

    • iska_moniska Pogoda na Kaszubach 16.06.04, 13:20
      Rozegnałam wiatr co polu gna - od ósmej rano wraz z Tosieńką jeździłyśmy po
      Kaszubach. Byłyśmy w gminie (czyt. Żukowie) po odbiór dowodu osobistego mamuśki
      (czyli mój). A potem pognałyśmy do powiatu (czyt. Kartuz) złożyć wniosek o
      paszport dla Tosi. TAm była okazja żeby spotkać się z Tatusiem Tosi (widujemy
      się od 6 do 7.05 i wieczorem od około 19 do rana - jak Bozia da, w ciągu dnia
      baaardzooo rzadko), bo przy składaniu wniosku musza byc oboje rodzice.
      A potem krótka wizyta w Gdyni, a następnie w Gdańsku, żeby odebrać ze szkoły
      Jasia - no i w końcu jesteśmy w domu.
      Ponieważ rozgoniłyśmy z Tośką chmury, wywołując ulewne deszcze itp, więc teraz
      nad Baninem świeci słońce. Taka okoliczność sprawia, że za moment wystawiam
      dzieci do ogródka i niech tam nawdychają się troszkę powietrza bez pyłków
      (padał deszcz, więc atmosfera się oczyściła).
      A w temacie spania i wiatrów: gdy wieje (zwłaszcza w czasie sztormu) globus
      mnie męczy okrutny i spać faktycznie wtedy nie mogę. Ale śpię i tak bardzo
      mało: co najwyżej 4 godziny dziennie i tak było odkąd pamietam. Więc
      dziewczynki nie dziwcie się, że zasiadam przy komputerze skoro świt. Zresztą
      komputer to moje narzędzie pracy, więc siedzę przy nim dość często.
      Czasami t6lko się dziwię, że trafiłam na ten wątek LUTY2004 (w oczekiwaniu i
      już po) tak późno. No cóż, chyba w ciąży nie miałam czasu, by śledzić netowe
      niusy.
      Ściskam.
      Monika, która ma nadzwyczaj dobry humor.
      • mopek1 Re: Też jadę na wycieczkę! 16.06.04, 13:55
        handrę przegoniłam, bo postanowiłam, że jak mąż do Hiszpanii ...to ja do moich
        rodziców smile mama jest z tych co to wiedzą lepiej (jak teściowa Joanny !), ale
        przynajmniej cos się będzie działo smile))))
        Kasik! znalazłam - zuuuupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam smile) A te
        zdjęcia zwykłym kodakiem? No suprer! ja jestem taki trochę foto-amator -
        dopiero się uczę robic dobre zdjęcia i jestem pełna podziwu!
        Aniu -Natder! Nie wiem ile kaski przeznaczacie na aparat, ale można to połączyć
        tzn kupic cyfrową lustrzankę - my mamy taką właśnie Minoltę - i robimy też z
        niej odbitki do albumu - bardzo ładnie wychodzą!
        Acha! Kasik fajna ta teoria z domieszką "krwi południowej" - moje dziecko
        śliczne bo mamusia to taka troche góralka - niskopienna smile))))) mąż z Krakówka
        i się przeprowadziłam smile
        Jak będziecie wydawać "w oczekiwaniu" to ja sie zgadzam - super pomysł - tyle,
        że to strasznie hermetyczne - myslicie, ze ktoś chciałby czytać nawiedzone baby
        w ciąży ....smile))))))))))))))))))))
        • nitkanitka Re: Też jadę na wycieczkę! 16.06.04, 14:00
          Sądzę, że inne baby w ciaży z podobnymi dylematami smile

          Nitka
    • aleksandraantek prośba 16.06.04, 13:48
      Jeszcze mam prośbę! Jabkyście miały czas to wejdźcie na:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13467345
      i się wpiszcie! Bo bardzo nas tam pochwaliłam i teraz głupio jak się nikt nie
      pojawi smile))))
      A po drugie może ktoś jeszcze do nas dołączy - już trafiła Ania z Kacperkiem
      (a_bizon) którą serdecznie pozdrawiam!
      Papatki
      • kasiaczekroza Luty 2004 16.06.04, 14:33
        Mopku, dziękuję za miłe słowa na temat mojej córy, jeśli chcesz więcej zobaczyc
        zapraszam na strone moich dzieci-link na końcu postu.
        21 czerwca kończy mi się macierzyński,buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        Musze "zorganizować" zwolnienie do 25 VI, a potem wakacje(o uroki szkolnictwa)i
        w ten sposób z anteczkiem do 26VIII smile)))))))))))))))
        Kasik, jakby ci to , ten tego, no.....Wygladasz zupełnie inaczej niz w moich
        wyobrażeniach, jestes stanowczo za szczupła i za blondynka(hi hi)
        Pozdrawiam
        Kasia
        • kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 15:06
          Ja Was bardz ten, tego...przpraszam...ale co to wszysto znaczy? hehhe Czy
          wyscie mnie sobie wyobrazaly jako 120 kg kobite zywej wagi z dobrym poczuciem
          humoru, plowiejacymi wlosami kolory innego niz blond siedziaca godzinami przy
          kompie jedzac chipsy i pijac coca cole? hehee
          Mopku co do zdjec to aparat zwykly cyfrowy kodaka typ easy share cx6230 kupiony
          przez eksika dla cory na komunie po promocji w media markt..zreszta byly do
          niego potezne plakaty i banery na ulicach.
          A ja jestem pojechana na punkcie zjec bo sama nie mam zadnego z dziecinstwa..no
          jedno z chrzcin, gdzie wygladam jakby mnie za przeproszeniem chowali lub jakbym
          byla dzieckiem jakiegos partyjniaka bo na brzuchu mam polozone gerbery...a
          potem jest tylko zdjecie z komunii. Dlatego moje dzieci maja fure zdjec a ja 8
          lat pracowalam przy zdjeciach, obrobce, szlifaniu, rasowaniu i puszczaniu do
          druku , bo pracowalam w gazecie lecz z chwila gdy urodzilam ..wypi....mnie na
          zbity pysk bo mieli juz do tego prawo hehe bo przeciez kobieta w ciazy jest
          chroniona tylko do dnia porodu a ja za duzo wg. nich przebywalam w ciazy na
          chorobowym. I tym sposobem siedze sobie w domkusmile a malzonek zarabia
          pieniadze..w innej konkurencyjnej gazecie hehe
          Tak ze foty to moja pasja.
          Sciskam wszystkie mamusie
          Kasica
          • iska_moniska gratulacje 16.06.04, 15:48
            Biorę Ci ja dzisiaj gazetę dziecko do łapy, a tam, w artykule traktującym o
            karmieniu w miejscach publicznych, wypowiedz Kasik8. No gratulacje!!!
            No i duzo na temat dobroczynnego wplywu wody. Ale moze wy juz to czytalyscie??
            Pozdrawiam i znikam na kilka dni
            M.
            • kasik8 Re: gratulacje-co? 16.06.04, 15:54
              no zartujesz? ja nic o tym nie wiem. To oni maja do tego prawo? tak bez zgody.
              A prawda jest taka, ze ja postulowalam drogie mamy mocno...przeciw! karmieniu w
              miejscu publicznym..padaly tam nawet jakies ostre hasla.
              hmmm...to musze zobaczyc...a jak co...to zaskarze.
              kasik
              • aleksandraantek Re: gratulacje-co? 16.06.04, 16:20
                Zaskarż tak dla zasady a za zdobyte pieniążki (odszkodowanie)
                wydaj "oczekiwanie - luty 2004" to dodatkowo zarobisz!!! Bo ja choć nie
                uczestniczyłam kupiłabym na 100%! Teraz sobie podczytuje śmieje się i płacze i
                baaaaaaaaardzo do brzuszka tęsknie!!!
                Pozdrawiam ola-fasola od antola
                PS mnie też dziewczyny jakoś dziwnie do Twojego wyglądu nastawiły - te to
                potrafią nakręcić (i One chcą moje dziecko wychowywać....... nawet nie wiecie
                jak się z tego powodu ciesze smile))))))))))))))))))))))))))))))
          • malwes Re: Luty 2004 16.06.04, 16:50
            kasik8 napisała:

            > "Ja Was bardz ten, tego...przpraszam...ale co to wszysto znaczy? hehhe Czy
            > wyscie mnie sobie wyobrazaly jako 120 kg kobite zywej wagi z dobrym poczuciem
            > humoru, plowiejacymi wlosami kolory innego niz blond siedziaca godzinami przy
            > kompie jedzac chipsy i pijac coca cole? hehee"

            Dokładnie Kasiu tak! Normalnie smok Tolo w realu smile))))))))))))
            Qrcze jaki ja durne poczucie humoru mam dzisiaj!

            Tak na poważnie to ja akurat sobie wyobrażałam bardzo podobnie do tego, jaką
            Cię zobaczyłam na zdjęciu. Myślałam, że jesteś chuda, a wręcz zasuszona blond-
            zołza....Jeju, nie bij! Ała! Ała!.... smile))
            • kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:00
              tak , tak...tak sie traktuje slawna osobe? hehe
              Oki..bylam ...wyszlam na to wietrzycho i kupilam..gazete. Skad oni te dyskusje
              odkopali? jejeki...ale ie jest najgorzej..bo padaly tam gorsze teksty. A byla
              to przeciez nezla awantura. No..coz nie jestem za karmieniem publicznym uwazam
              ze mozna to robic skrycie i juz. ..ale refleksja jest...ze jesli moga..a moga
              (tak jest w regulaminie)...drukowac twoje posty...choc pewnie mozna by bylo z
              nimi powalczyc..w koncu zadnego podpisu pisemnego odrecznie nie skaldalam i
              zadnej kasy nie dostalam za artykul to bym pewnie wygrala..wiec kto wie moze
              pomysl ze sponsoringiem za te kase w oczekiwaniu dla wszystkich mam jest
              dobrewink)
              Ale refleksja jest taka..ze trzeba uwazac co sie pisze..trzymac emocje na
              wodzy..bo jesli kiedys gazeta bedzie chciala opublikowac odczucia mam po
              narodzinach dziecka zwiazanych z tatusiami.. i zajrza sobie do nas.. i zobacza
              jakie te chlopy niedobre..bo jakas mama miala wlasnie zly dzien, byla
              niewyspana, zmeczona i pozalila sie na chlopa...a oni to potem opublikuja..to
              chlopu bedzie przykro.
              Usciski Kasienka
        • svistak Re: Luty 2004 16.06.04, 15:49
          ...o jaki dobry gin-ek... wystawil zwolnionko na "problemy laktacyjne, bol
          piersi" do 25.06. i tym oto sposobem dotrwam do urlopu wypoczynkowego (a co, po
          takim ciezkim roku szkolnym sie nalezy!)... a co od wrzesnia? nie znaju... maz
          pragnie mnie zatrzymac w domku bym Mlodzienca nauczyla "dobrze sie odzywiac i
          tuptac" , hehehe... ale kasa kasa nie rosnie w doniczce, a mniam kosztuje...
          chyba zeby jakas manna z nieba spadla... (Panie Boze Ty widzisz nasze
          spragnione serca!)
          pozdroofka
          svistak
          • morsk2 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:06
            Kasik, dla mnie też jesteś stanowczo "za szczupła i za blondynka";-DDD

            Nawiązując do tematu "rocznicowego" - nie chciało mi się sprawdzać dokładnie,
            ale ja przyłączyłam się do Oczekiwania w październiku, bo wtedy wróciłam do
            pracy, gdzie było stałe łączesmile Ale od grudnia znowu byłam na zwolnieniu, a
            już się uzależniłam od forum, no i przez Was mam stałe łącze w domku, bo z
            modemem to nie dało rady wytrzymaćsmile Mężuś długo wcześniej mędził, żeby stałe
            łącze założyć, ale zawsze stwierdzałam, żeby głowy nie zawracał. A potem sama
            go popędzałam, żeby znalazł dobrą ofertęsmile))
            To może w ramach rocznicy szybki quiz - kto ma dobrą pamięć? Która miała
            problemy z fliziarzem? Która ciągle myślała o seksiewink? A która od początku
            wiedziała którego dnia urodzi i dopięła swego?wink))))

            A wracając do teraźniejszości - byłam dziś u alergologa - zapisała mi krople do
            nosa i krople do oczu, a doraźnie mogę wziąć nawet Claritine. Jednak mam
            nadzieję, że nie będzie to koniecznie potrzebne.
            No i nie jeść cytrusów, orzechów, czekolady, truskawek, pestkowców (wiśnie,
            śliwki), kiszonej kapusty. Nowalijki ostrożnie.
            Najbardziej mnie zdziwiła, że jak zacznę już dawać Młodej jedzonko, to do zupek
            można też dodać ryby morskieconfused
            Acha, i uważa, że najlepiej nie dawać dziecku czekolady przez pierwsze 3 lata.
            Bardzo bym chciała tak robić, ale babcie chyba się nie dostosują, bo jak
            inaczej mają "rozpuszczać" dziecko???

            Mój mężuś najwyraźniej chce mnie dobić, bo wczoraj kupił sobie pudełko
            Michałków, a dziś truskawki... Buuuuuu....
            pozdr,
            Monika
            • kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:11
              hehe biore udzial w quizie

              To może w ramach rocznicy szybki quiz - kto ma dobrą pamięć? Która miała
              > problemy z fliziarzem? Która ciągle myślała o seksiewink? A która od początku
              > wiedziała którego dnia urodzi i dopięła swego?wink))))

              1.mopek??
              2. na 100%..oczywiscie JA
              3. malwes???
              pewnie nie wygram...a co jest nagroda?
              Morsk moze mezowsie michalki? hihih mniammmm
              Kasik
              • kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 17:24
                No jak to kto myslał na oczekiwaniu ciagle o seksie?Oczywiscię, że Kasik,
                prawda stara jak światsmile)
                Ja dołączyłam sie na oczekiwanie troche póxnawo, ale zawsze i jestem z siebie
                dumna.To były niezapomniane chwile, do tego stopnia byłam "uzależniona", że nim
                wyjechałam do szpitala do porodu, usiadałam przed kompem, by wam o tym napisać.
                a wiecie moje drogie, ze ja sama się zawiozłam do szpitala, a jeszcze wczesniej
                córę do szkoły.Dobre co?To się nazywa feminizmsmile)))
                Całuję was super mamuśki.
                Acha,Szukałam w necie koszulek z napisem supertata, lub cośpodobnego i
                znalazłam taką extra czarną , ...z narysowana pępowinką i dzidziusiem,
                normalnie odjazd, ja chce ją móc jeszcze kiedys załozyćsmile))
                Oj, chyba nie da rady 30 dychy na karku, dwójeczka dzieciaczków w kompleciuku,
                2 blizny na brzuszku, oj szkoda, szkoda.
                Kasia-przynajmniej nie taka sucha blondi jak Kasiksmile)))
              • asialc1 Re: Luty 2004 16.06.04, 17:28
                Cześć Mamusie!
                Ale się i dzisiaj rozpisałyście, a ja dopiero co wróciłam i wzięłam się za
                czytanie. Mąż się trochę złości bo chciał popracować a ja Mu komp.zajęłam.

                Witam serdecznie nową mamę Anię i Jej synka. Napisz nam coś więcej o sobie i
                Kacperku. smile))

                Dzisiaj byliśmy z Natalką na poświęceniu i otwarciu jednego z biurowców w
                Warszawie. Natalka była najmłodszym gosciem i wzbudzała ogólne zainteresowanie.
                Wogóle nie spała i tylko rozglądała się po sali rozsyłałając do każdego
                uśmiechy.
                Wszyscy byli mile zaskoczeni, że takie grzeczne i pogodne dziecko. smile))
                Zdrzemneła się jedynie na ok.15 minut po jedzonku.
                (Dopiero co usneła a nie spała od ok.8:00. Była trochę zmęczona więc jestem
                ciekawa ile pośpi.)

                W sprawie chodzika to jestem jak najbardziej przeciw.
                Butelki mamy Nuka, zreszta tak samo jak smoczki, i jestem bardzo zadowolona.

                Pogoda mnie dobija i peka głowa. A ostatnio tez częściej kłócę się z mężem. Co
                się dzieje??? Wszystko mnie drażni. Oczywiście oprócz Natalki i Was smile))

                Tyle spraw opisałyście, że się pogubiłam. Szkoda, że nie mogę z Wami
                powspominać oczekiwania sad(

                Na razie kończę, bo mąż potrzebuje komp.

                Asia
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                • kasiaczekroza Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 18:00
                  Znalazłam w necie cos takiego, przeczytajcie mamusie dla refleksji:

                  Do wszystkich urodzonych przed 1980

                  Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 70-tych i 80-tychXX
                  wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć!

                  Dlaczego? A dlatego, że:

                  - jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i
                  poduszek powietrznych

                  - nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi
                  kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...)

                  - buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
                  "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to
                  przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?

                  - drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla
                  każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach
                  anty-dziecięcych...

                  - do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie
                  na nartach albo wrotkach)

                  - wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
                  podobnych...

                  - pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i
                  podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...

                  - człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego
                  powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

                  - jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo
                  posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co

                  - nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w
                  telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora,
                  komputera

                  - wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i
                  temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie
                  żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu
                  oczu...
                  • mopek1 Re: Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 20:52
                    no i właśnie dlatego moja mama NIC nie rozumie smile)))) i uważa, że
                    wydziwiamy smile)))))) A tak swoją drogą - mimo to fajne baby z nas wyrosły!
                    • aleksandraantek Re: Do wszystkich urodzonych przed 1980 16.06.04, 21:33
                      No fajne baby, fajne z Was wyrosły - bo ja to nie wiem ale chyba też się mogę
                      zaliczyć w końcu 5 godzin wcześniej bym wylazła na świat i bym była 1979r a tak
                      jestem już 1980 smile))))))
                      i już nie pamiętam co więcej napisać! Ale jeszcze się dziś włącze - niestety
                      musicie pocierpieć moje teksty!

                      papatki ola i spiacy antonko
                • arch.monika Re: Luty 2004 16.06.04, 18:09
                  No no no ale osobistości tu mamy, publiczne wypowiedzi, no ale kasik to
                  gazetowiec co nie?

                  Wiecie dzieci nas nie rozpieszczają, zawsze Dominika wymaga żeby z nią poleżeć
                  przy karmieniu ona sobie wtedy przysypia, a kiedy dziś mi łeb pęka i chętnie
                  bym się przekimała, to ancymonek ani myśli o leżeniu....

                  A moje wczorajsze małe problemiki były raptem przygrywką do dzisiejszych
                  całkiem sporych, pół dnia przeryczałam ale co tam , kiedy malutka się do mnie
                  uśmiechnęła, wiedziałam co tak naprawdę w życiu ważne...

                  Naprawdę żałuję , że nie mogłam być z wami na w oczekiwaniu i już bardzo
                  tęsknię za swoim kompem żeby się o was coś więcej dowiedzieć.(I zobaczyć naszą
                  chudą? grubą? blondynkę na zobaczcie)

                  Tjoanno jak wspomniałam nasz mała też woli pić na leżąco, co więcej w tej
                  pozycji się nigdy nie zachłysneła, co jej się zdarzało w półsiedzącej.
                  Tossca ja tez na kobitki w ciąży patrzę z nieukrywaną zazdrością i z łezką w
                  oku wspominam te kopniaki i obroty malutkiego rozwijającego się ciałka.Już wiem
                  dlaczego na ciężarne mówi się że są „przy nadziei”,ja takiej wiary w
                  przyszłość nie miałam nigdy wcześniej.
                  Olu od Antka, na początku cały czas sprawdzałam w nocy, czy mała żyje i miałam
                  wrażenie ze to jakiś niewiarygodny cudowny sen i zaraz się obudzę a małej nie
                  będzie, ale od kiedy z nią śpimy to często tulę ją do siebie i czuję jak to
                  maleńkie serduszko bije, wtedy się uspokajam.

                  Jeśli chodzi o podarunek dla tego , który pierwszy zobaczył ząbek to podobno
                  powinno się mu sprezentować nowe buty, żeby dziecko zaczęło szybko chodzić (
                  nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale tak słyszałam) zresztą ta opcja
                  baaaardzo mi przypadła do gustu bo ja mam bzika na punkcie butów i miałam
                  pretekst do kupna nowej pary,smile))))))
                  Czy wasze dzieci też tak machaja swoimi łapkami?Bo Dominika cały czas odgania
                  prawą rączką jakąś wirtualną muchę i bardzo jej się to machanie podoba tym
                  bardziej , że czasami spoliczkuje leżącą obok matkę.
                  Mopku może pisałam małymi literami i nie doczytałaś ale bardzo chcę się z wami
                  krakowiankami spotkać, podajcie czas i godz.
                  pozdrawiam i lecę kupić gazetę, a publicznie ogłaszam -mam bardzo fajnego męża-
                  tak w wypadku gdyby wydrukowali....smile)nika
                  • malwes Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 18:28
                    Napisałyście, że Kasik8 się tam wypowiadała ale zobaczcie kto jest autorką
                    wątku smile))))))))))))))

                    Dobrze, że ja nie trafiłam akurat na ten wątek bo ja jestem stanoczo "za"
                    publicznym karmieniem - oczywiście nie w sposób polegający nad podciągnięciu
                    nierozpinanej sukienki, ukazując nogi, udziska, pół dupska, brzuchol,
                    barchanowe gacie i...... smile))))))
                    Nie chciałabym się spierać z Kasikiem smile))))))))


                    Witam Nowe Mamusie! Super, że dołączyłyście.
                    G.
                    • kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 18:56
                      No i o to chodzi malwes..ze ja sie tam spierala o sprawy..etyczne..zeby nie
                      neglizowac sie a nie zeby wogle nie karmic publicznie . Malwes tez nosisz
                      barchanowe gacie? hehe...mojego meza to kreci wink)) dobra dosc tych zartow..bo
                      jeszcze to opublikuja i dostanie mi sie.
                      A co do sexu w ciazy..no coz...dalej cholerstwo mnie trzyma hihi...maz mowi ze
                      przejdzie mi po 35 roku zycia...i co on wtedy biedny pocznie bez tego
                      molestowania z mojej strony.
                      A tjoanna tez tam jest w gazecie ..gwiazdeczka moja wspolna hihih
                      Czy ja wygralam ten quiz?
                      Bo strasznie bym chciala te michalki dostac..co by sie upodobnic do wyobrazen o
                      mnie moich drogich ...zawistnychwink kolezanek z forum wrrrr
                      Ide kapac dziecko....bo samo sie chyba nie wykapie.
                      Kasik
                      P.S. autografy rozdaje po przeslaniu zaliczki w wysokosci 50zl (+vat) na moje
                      konto. O blizsze szczegoly prosze pytac po 22gie pod prywatnym numerem
                      telefonu.nr:ziobro 7 ziobro ziobro 999 444wink

                      • ida92 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 19:36
                        powiem krótko bo mam mało czasu bo młody się kąpie z Babcią. Otóż ja WIEDZIAŁAM
                        ze Kasik tak wyglaa nie wiem skad ale wiedziałam. Co do szyfru #@$%@!#$ nie
                        powem co to dokłądnie znaczy, bo a nuż opublikują, a tak to może sobie ktoś
                        pomyśli, że oznacza ona miłą ciepłą uroczą kobietę wink)))))))).
                        A i jeszcze jedno jestem zbulwersowana byłam z Antosiem na spacerze spotkałam
                        znajomą z 3-4 latkiem i wiecie co próbował zrobić??!!! ZŁAMAĆ Antosiowi
                        palec!!!!! Ścisnął, wbił paznokcie, wykrzywił maleńki paluszek a ja tego nie
                        widziałam, na szczęscie moja mam wyrwała rękę Antosia z łapy tego #$&%!! Potem
                        ubryzł nos maskotki i próbował zepsuć inną zabawkę, a kobitka nic kompletnie
                        nic zero reakcji, może tak powinno być może trzeba dziecko uczyć życia już od
                        kołyski ????/hmmmmmmmmm Pozdrawiam Edyta
                        AAAAa jestem za opublikowaniem "w oczekiwaniu" ale czy to ktoś kupi???? Muszę
                        tylko sprawdzić dokładnie co tam nabazgroliłam wink))
                        • morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 20:16
                          Ida, bezstresowe wychowywanie Ci się nie widzi?wink))
                          Oj, ja też chyba będę musiała sobie przypomnieć co tam było na Oczekiwaniu, ale
                          generalnie pomysł publikacji mi się podobasmile
                          Sorki Kasik, ale jedna odpowiedź błędna - mężuś chyba Michałków nie odda...
                          A dziś właśnie widziałam Dziecko w kiosku i zastanawiałam się czy warto...teraz
                          już wiem, że jutro z samego rana po prostu MUSZĘ lecieć do kiosku truchtem;-D
                          • mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 20:50
                            Buuuuu! ja tez nie mam "dziecka", muszę jutro nabyć!!!
                            W kwestii quizu: fliziarz - to ja! to ja!, sex - chyba wszystkie... smile -ale
                            Kasik najbardziej smile)))))))))))) no a z tym terminem to sie poddaję... - na
                            szczęście z moimi kilogramami to nie ma co marzyć o michałkach - chyba, że o
                            jednym - bo tak mojemu mężusiowi na chrzcie dali smile)))
                            Monika! - Krakowianki coś mało aktywne, ale jak chcesz to może faktycznie
                            jakies katowicko-krakowskie spotkanko uządzimy - tylko mi nie każ jechać z
                            dzieckiem A4 - błagam, nie cierpię tej drogi smile)))
                            • morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:17
                              No dobra, przypomnę Wam jaka jest odpowiedź na trzecie pytanie - Amatylda!
                              Całą ciążę mówiła, że chce urodzić 10 lutego, bo to święto Gdyni. No i mówisz -
                              masz - rzutem na taśmę, za 2 minuty północsmile

                              A propos Dziecka - na emamie jest wątek, że zabawki z tego numeru śmierdząsad
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13438499
                              czy Wy to potwierdzacie?
                              • kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:29
                                Morsk..morsk..zgadlam..tylko mnie z wyslaniem wyprzedzilas....dawac nagrode!
                                A inne to nawet nie podchodzily do quizu...ooo!
                                w numerze gazetowym rzeczywiscie jest zabawka-kaczuszka-gumowa.. i faktycznie
                                smierdzi-guma-lateksem?...zreszta chcialam ja przetrzec chusteczka nawilzajaca
                                i sie odbarwila. Ale fajnie piszczy i mala patrzyla na nia z
                                zaciekawieniem..ale do reki i buzi bym nie dala bo ja wiem skad ten zapach..i
                                z czego zrobiona? moze to trzeba wyparzyc?
                                k.
                            • kasik8 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:20
                              wiec fliziarz to mopek..tak powiedzialam...z seksem to "Begerowa"..a kto to
                              trafil z terminem..? mh..tak myslalam ze nie Malwes i tylko strzelilam..bo
                              Malwes jakos szybciej na ta porodowe wystartowala...
                              Nie bede oszukiwac..nie bede...nie zajrze!...poporstu pomysl Puchatku..pomysl!
                              A moze amatylda???
                              hm..teraz trafilam? to dawaj Michalki..kurcze tak lubie Michalki...
                              Wszystkie gazety juz wykupilam...wiec nie ma po co isc. Uwielbiam zawsze
                              podsumowania pan. psycholok i tego typu znawczyn w gazetach...a ja bym chciala
                              je zoba zobaczyc jak z cycami na wierzchu w supermarkecie na lawce siedza. I
                              prosze to opublikowac!hehe
                              A po za tym nie lubie watkow wyrwanych z katekstu. WYszlo na to ze jestem
                              wielka przeciwniczka karmienia publicznego..a dyskusja polegala na tym by
                              karmic..ale robic to dyskretnie, ustronnie i delikatnie. Ja dalam np.
                              propozycje sciagniecia pokarmu i podawania z butli na spacerku..w koncu jak
                              mama wraca do pracy to tez jest to jedyne wyjscie i jakos nikt nie krzyczy ze
                              butla jest zla. Po a tym dawalam propozycje fajnych chust zakrywajacych i takie
                              tam.
                              Jak ja nie lubie..przemadrzalych nauczycielek, lekarzy, psychologow,
                              policjantow, urzednikow i woznych w szkole....wrrrr
                              Czy jutro bedzie slonko? a w sobote?
                              Kolezanka z zerowki zaprosila mnie na swoj slub..nie widzialam jej od 10
                              lat...kurcze ale milo bylo jak zadzwonila...hehe...a taka "glupia" jak ja
                              jest..roztrzepanica jedna..jednak najsmieszniejsze bylo to, ze ja sie
                              przeprowadzilam i ona..i teraz mieszkamy na jednym osiedlu hihihi
                              Pojde zobaczyc jak nastepnej kobicie jakis facet bedzie wciskal glodne kawalki
                              o wiernosci, uczciwosci i takie tam... i to jeszcze w kosciele.
                              Ehhh...czy ja kiedys przestane sie rozczulac po tej ciazy?
                              Kasik
                              • morsk2 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:38
                                oj Kasik, nie mogę...big_grinDDD
                                Nitka! Proszę mnie zapisać do fanklubu Kaska!!! (drożdżowego nie piekę - może
                                być jabłecznik?)

                                To ja proponuję drugi, trudniejszy zestaw pytań: przepis na jakie ciasto podała
                                natder? na którym piętrze mieszka Malwes? jaki nick miała lutówka, która nam
                                zwiała na styczniówki?
                                • mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:45
                                  A jaka nagroda będzie? Może coś dla chudnących np. skakanka ???
                                  No to walę: Uciekła na mur Agika!, Malwes -no chyba drugie?, choroba było
                                  ciasto??? kakaowe??? - pamietam też raz fajny budyń, ale ciasto - no chyba
                                  kakaowe?
                                • atka99 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 22:03
                                  Na styczeń zwiała Agika - pamiętam, bo podobne imię smile
                                  Tak się zaczytałam w wymianie zdań na tematy prasowe, że szybkim skrótem
                                  myślowym poprosiłam męża : "Słuchaj, jutro przed wyjazdem kup mi nowe dziecko,
                                  dobrze?" Męzulo zbaraniał i spytał czy te stare już mi nie wystarczają ...
                              • zyt Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:42
                                Ja na sekunde,widze ze u Was wesolo,nawet konkursy są.Ja publicznie nie karmię
                                i nie chcę zawsze znajdę jakiś cichy kącik,nawet w sklepie w przebieralni.

                                Mam pytanko kto bierze cerezette bo ja biore tydzien i mnie trzesie,jestem
                                nerwowa i ma strasznie mało sił, nawet na stepie nie wyrabiam.Niw wiem czy mam
                                przerwać branie tabletek czy to można tak po tygodniu.Ogólni źle sie
                                czuję ,kręci mi się w głowie co robić???

                                Nie zapomnijcie o mnie i coś poradźcie.Zyta
                                • zyt Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:46
                                  Ja na te wasze pytanka to na 100% nie odpowiem ,musialabym czytac od poczatku w
                                  oczekiwaniu a to chyba dużo.Dobrze że pamiętam swoje imię,bo jak się pojawia
                                  ktos nowy to ja potrzebuję duuuuużo dni zanim zakumam kto jest kto.
                                • mopek1 Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 21:47
                                  Nie brałam tego, bo mój gin nie lubi... jak się źle czujesz to odstaw, trochę
                                  się najwyżej rozregulujesz, ale na pewno nie zrobisz sobie krzywdy większej niz
                                  biorąc coś co ci szkodzi... smile Zyta! podpowiedz jakie ciasto piekła natder na
                                  Oczekiwaniu? Acha - ale na priva, żeby nie słyszały!
                                  • natder Re: Ostatni numer edziecko :)) 16.06.04, 22:13
                                    W konkursie udziału nie wezmę bo mi brzuszysko zostało i na Michałki muszę
                                    uważać, chociaż Gosia to chyba na 3 piętrze mieszka a do styczniówek Agika
                                    zrejterowała.
                                    A ciasto - matko jedyna jakbym takie zjadła, ale Malwinę by na mur-beton
                                    wysypało.
                                    Jutro też czeka mnie wycieczka do kiosku - Kasia a Ty się martwisz że Cię z
                                    pracy wylali, pójdziesz sobie do ogólnopolskiej za naczelną robić i niech Cię
                                    teraz w delfinka pocałują! ;-D
                                    A co do karmienia - starszą karmiłam wszędzie dosłownie mając w głębokim
                                    poważaniu reakcje otoczenia chociaż z ręką na sercu to nigdy nikt nie okazał mi
                                    dezaprobaty, ale teraz unikam karmienia w miejscu publicznym a jak już muszę to
                                    maskuję się jak mogę żeby "schabów" ludziom nie pokazywać wink. Jakoś tak mnie
                                    to krępuje, no co chyba oznacza że się starzeję...
                                    Lecę męża przekonywać że MUSIMY mieć cyfrówkę a jeszcze tak jakoś muszę to
                                    zrobić żeby wyszło że to jego pomysł był a nie mój... Całusy wieczorową porą.
                                • pietka111 klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 21:47
                                  witam
                                  jak w temacie
                                  miałam ten sam problem
                                  klikałam kazdy link po kolei
                                  ale w końcu poszukałam rozwiązania
                                  i w gornym pasku po prawej stronie za hasłem "sortuj" jest "pokaż treść wszystkich"
                                  trzeba na to klinkąc i będzie ok

                                  co do spotkania w trojmiescie
                                  podałam swoje gg
                                  gg pozostalych nieaktywne
                                  wiec co ze spotkaniem
                                  ja zostalam uziwmiona w ten weeken
                                  bo moj maz mial lekka stluczke i musi odstawic do warsztatu
                                  • morsk2 Re: klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 21:56
                                    pietka111 napisała:

                                    > podałam swoje gg
                                    > gg pozostalych nieaktywne

                                    ja jestem aktywna, nawet bardzo, jak widaćbig_grin
                                    a Twojego nr GG nie znam, chyba musiałam jakoś przeoczyćsad((
                                    • asialc1 Re: Zaległe życzonka, ale szczere.... 16.06.04, 22:03
                                      Wszystkiego dobrego dla Weroniczki i Urszulki. Wczoraj skończyyście 4
                                      miesiące smile)
                                      Rośnijcie zdrowiutko
                                      Uściski od Natuni
                                      Asia
                                  • kasiaczekroza Re: klikanie na pojedyńcze posty 16.06.04, 22:03
                                    Pietka napisała:
                                    " po prawej stronie za hasłem "sortuj" jest "pokaż treść wszystkich"
                                    trzeba na to klinkąc i będzie ok"

                                    No, byłoby ok, jakby te baby szalone tyle nie pisały, ja sobie tak kliknełam
                                    przeczytałam, chce pisac, patrze, atu...kolejne 3 posty, czy was te huragany
                                    przewiały czy co?????????
                                    Nawet smierdząca kaczuszka nie stanie mi na drodze, aby posiadać w
                                    domu "wypocinki" Kasika w formie drukowanej, jutro skaczę do kiosku, bo w
                                    naszych Kasik nie wykupiłsmile))))))
                                    Morsku, te pytania są strasznie trudne!!!
                                    Kasia
                                    • asialc1 Re: Luty 2004 16.06.04, 22:17
                                      Pozwoliłam sobie uaktualnić naszą listę. Dopisałam też numery gg mam, które je
                                      podały.

                                      malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
                                      niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56
                                      emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
                                      beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600,52
                                      domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
                                      silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
                                      jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
                                      jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52
                                      arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54
                                      krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58
                                      iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 gg 4164728
                                      aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 gg 3824705
                                      xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
                                      pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 gg 9274031
                                      zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
                                      dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
                                      morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56
                                      tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
                                      amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56
                                      asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 gg 7153634
                                      frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 gg 1495384
                                      kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55
                                      dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
                                      atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54
                                      belcia22 - Iza i Julia (2), W-wa, 18.02.04, 3350, 52
                                      kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
                                      piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
                                      kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
                                      nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
                                      asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
                                      natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 gg 1254551
                                      mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 )
                                      tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
                                      dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
                                      pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
                                      ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
                                      ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04
                                      wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
                                      svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
                                      sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56
                                      aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
                                      magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
                                      margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 gg 8781206
                                      boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55
                                      gohas – Gosia i Szymon 14.02.04
                                      atka99 – Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900,54
                                      atena17- Aneta i Mikołaj, Kraków, 07.02.04, 4300
                                      ako416 – Ania i Karolinka (1), 23.02.04, 3610, 55
                                      margola102 – Małgosia i Urszulka (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 gg 7263654
                                      beatkal2 – Bata i Oliwia (2), Świdnica, 01.02.04
                                      aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760
                                      a_bizon – Ania i Kacperek, 27.02.04

                                      • natder Re: Luty 2004 16.06.04, 22:22
                                        Jak rany przestańcie już pisać bo od kompa odejść nie mogę... W końcu nas stąd
                                        wywalą i każą sobie osobne forum założyć wink
                                      • kasik8 Re: Luty 2004 16.06.04, 22:25
                                        Jejku poszlam i tam napisalam co mysle o tej kaczuszce.... i od razu mi
                                        lepiej..niech maz oglada dalej mecz..
                                        Aniu Ty zrob tak..powiedz mezowi, ze zadnych zdjec dziecka nie macie...a inne
                                        dziewczyny tyle zdjec wrzucaja...a dziecko tak szybko rosnie i potem nikt nie
                                        odda tych chwil...i idz...do kuchniwink
                                        Daj mu 5 min...przyjdzie i zaproponuje aparat. A jak jest typem uparciucha (a
                                        ktory ni jest?) to mecz takimi byle-tekstami co jakis czas.
                                        Nic tak nie dziala na faceta jak gderajaca baba..a po drugie to bedzie czul sie
                                        super jak sam bedzie mogl "wpasc" na ten genialny pomysl...i w dodatku Ci sie
                                        nim pochwalic.
                                        Bo wiecie jaka jest idealna kobieta..? takak ktora jest na tyle madra by udawac
                                        glupia.smile))
                                        A z tym konkursem to prosze bez podpowiedzi! panie sedzio..
                                        Ja mam nagrode dla tej , ktora wygra...smile SMIERDZACA KACZUSZKA..sama daruje.
                                        KAsik
                                        • frytkal Re: Luty 2004 16.06.04, 22:43
                                          Ha! ha! ha!
                                          Dobre z tą śmierdząca kaczuszką. Niestety od dwóch dni wariuję z dzieciaczkami
                                          w domu i nie miałam jeszcze okazji zaopatrzyć się w słynne Dziecko. Ja też
                                          jutro nadrobię tę stratęsmile A kaczuszkę to może pieskowi do zabawy?...
                                          Wiecie, co za pierwszy ząbek u Liwki, to ja całkiem fajny prezent dostałam.
                                          Ktoś mi powiedział, że jak pierwsza coś wyczuję (ząbek) to mąż powinien kupić
                                          mi coś dla mnie, a nie do domu typu: nowy fartuszek. I drukowanymi literami
                                          powiedziałam mężusiowi, że fajnie byłoby mieć pierścionek. Dłuuugo czekałam,
                                          ale się opłacało!
                                          Acha, wiecie co, tutaj jest jak w dobrym pubie, tylko szkoda wychodzić na
                                          papierosa... (osobiście nie palę)
                                          Idźcie spać dziewczęta - jutro też jest dzień....
                                      • kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 22:28
                                        Asiu, fiu, fiu, jakie porządeczki.To w nagrodę ci powiem, ze mamy na stanie 52
                                        lutowe mamy i lutowe dzieciaczki.smile))
                                        I tu cisnie się na usta samorodny dowcip o blondynkach:
                                        -Mamy na stanie 52 lutowe mamy!
                                        -Jak to przecież luty ma 29 dni?
                                        a miało być smiesznie, kqrcze Kasik ratuj, ty jestes lekiem na całe zło i
                                        nadzieją na... no nie wiem na cosmile)))))))
                                      • malwes Re: Luty 2004 16.06.04, 22:30
                                        Co do quizu to Agika na 100%. Jeśli mam być szczera to wtedy to mnie tak
                                        jakoś "ubodło". Nie dlatego, że to źle dopisac się do styczniówek ale dlatego,
                                        że to zrobiła tak...raz, dwa, trzy i już mnie nie ma. Ten post, że nam wątku na
                                        rówieśnikach nie założy był jakiś taki smutny. Ale pewnie przesadzam....
                                        Ciasta nie pamiętam - było pyszne ale mnie nie wolno było, przez cukrzycę sad(
                                        A mieszkam na IV bez windy sad(((((((((

                                        Co do karmienia publicznego to ja uważam to za rzecz jak najbardziej naturalną.
                                        Jeśli komuś to przeszkadza to on ma problem. Dziwi mnie, że jest tak wiele
                                        osób, które robią wokół tego jakąś niezdrową sensację. Staram się jednak/
                                        starałam/ robić dyskretnie ale faktycznie raz widziałam dziewczynę, która żeby
                                        nakarmić maleństwo podciągnęła całą sukienkę do góry. Myślę, że nie spodziewała
                                        się karmienia w tym czasie i nie ubrała się tak, żeby jej było wygodnie.

                                        Kasiku, Ty się chyba zbytnio przejmujesz tym, że coś tam z Twojej wypowiedzi
                                        wynika. Wiadomo, że jak się nie opublikuje całego wątku to wszystko jest takie
                                        wyrwane z kontekstu. W ogóle o tym nie myśl.

                                        Zytko - ja biorę Cerazette. Czuję się dobrze, nerwowości większej niż
                                        zwykle smile) nie zauważyłam, ale widziałam wątek, na emamie chyba, że wiele
                                        kobiet tak właśnie reaguje. Nie mam @.


                                        Dobrej nocki,
                                        G.
                                        • natder Re: Luty 2004 16.06.04, 22:34
                                          Hmmm, średnio nowy post co 3 minuty.
                                          A szybciej się nie da??? ;-D
                                          • kasiaczekroza Re: Luty 2004 16.06.04, 22:39
                                            Natder postaram sięsmile))))))
                                            az poszłam zobaczyć, co ten Kasik tam wymodził otych kaczkach i mnie zatkało,
                                            bo tam jakis naukowy wykład, zobaczcie jak chcecie
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13438499&a=13494784
                                      • krokodylowa72 Re: Luty 2004 17.06.04, 12:34
                                        Asiu,

                                        Mozesz dodac moj numer GG 9022448

                                        Dzieki i pozdrawiam,

                                        Monika i Zosia (04.02.04)
                                  • nitkanitka Re: klikanie na pojedyńcze posty 17.06.04, 10:19
                                    Pietka a Bóg Ci zapłać!
                                    Zawsze twierdzę, że najprostsze rozwiązania są najbliżej! smile

                                    Ale cóż kiedy umysł śpi od czasów ciaży!
                                    Dziękuję
                                    Nitka
                                    • malwes Luty 2004 17.06.04, 10:49
                                      Idusia - Słoneczko!
                                      Trzeba się zaraz zabrac za podreperowanie Twojego samopoczucia. Na 100%
                                      wszystko będzie dobrze. Pisałaś, że Mąż je barana , w towarzystwie
                                      panny...przez chwilę chciałam napisać, że na pewno masz na myśli znaki zodiaku
                                      ale to jedzenie barana brzmi wtedy coś nie tak.... smile)
                                      Na pewno panna jest gruba, brzydka, spocona i mało inteligentna a poza tym,
                                      nawet gdyby była cud-pięknością to i tak nie jest matką dziecka Twojego Męża co
                                      już ją wyklucza w przedbiegach z grona obiektów zainteresowania w/wynienionego.
                                      Na sex nie masz ochoty bo to widocznie jest teraz czas "duchowych" przemian -
                                      trzeba przecież trochę ochłonąć, żeby potem znowu wybuchnąć jak wulkan. Powiedz
                                      mężowi, że niech spokojnie czeka i niech się już boi...smile)))))

                                      Na dworze faktycznie nie najpiękniej ale za to w domciu cieplutko, kompik
                                      radośnie połyskuje a wśród nas jak zawsze jest pogodnie i wesoło.


                                      Dla poprawy humorów:

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=11426028

                                      Morsku - nie chciałam podpowiadać - myślałam, że to już koniec quizu! W każdym
                                      razie przepraszam smile)
                                      Obiecujecie tak wszystkie, że się stawicie na dywanik i ja już od 5tej rano
                                      patrzę na ten dywan i patrzę i jakoś nikogo nie ma !!!

                                      A mój mąż też wyjechał, buuuu - wcale mi nie smutno z powodu seksu tylko kto mi
                                      będzie Prezesa nosił całe wieczory, buuuu smile)))))))) (dobrze, że mąż tego nie
                                      czyta!)
                                      Pozdrawiam,
                                      Gosia

                                      A - co do kremów "na teraz" to na pewno:
                                      - Nivea Krem Ochronny na Słońce 30
                                      - mleczko A-Derma Lait Solare 25 z filtrem IR
                                      - Avene Lait Ecran 25
                                      - Bebe Klorane 30
                                      W ostatnim Dziecku są podane te kremy. Gdzieś poniżej dawałam linki do opisów
                                      tych produktów i do forum "Kosmetyki Dziecięce". Inne są faktycznie od 6m-cy
                                      ale np. Mopeczek używa, bo różnica jest tylko w rodzaju zastosowaego filtra
                                      (chemiczny a nie fizyczny czyli mineralny). Największy filtr, bo 60tkę ma
                                      Vichy, choć on niby jest od 3 lat.
                                      Ja mam też problem z filtrem bo chcę wychodzić/wychodzę czasem z Szymkiem w
                                      chuście (nie wiem czy Wam pisałam ale kupiłam i rewelacja) i wtedy słońce mu
                                      swieci prosto na buzię i na raczki i nie wiem jak go chronić.

                                      Mopeczku - napisz mi proszę, jeśli możesz, co to są dokładnie barwniki akrydowe
                                      (jeśli nie pomyliłam nazwy) i na czym tak dokładnie polega działanie rivanolum
                                      i wodnego roztworu fioletu gencjanowego. Na co dokładnie można stosować te
                                      preparaty. Nigdzie w necie nie mogłam znaleźć nic na ten temat.

                                      G.
                                      • mopek1 Re: Luty 2004 17.06.04, 13:44
                                        Ech! Piszecia nie chronologicznie i dopiero teraz znalazłam ten pościk smile
                                        Spieszę z odpowiedzią: Rivanol to faktycznie barwnik akrydynowy, fiolet nie - z
                                        tego co pamiętam to chyba anilinowy, ale nie jestem pewna smile - generalnie
                                        róznica w stosowaniu jest taka, że fiolet działa juz w niewielkich steżeniach,
                                        a etakrydyna (Rivanol) nie działa na grzyby. Podobieństawa sa takie, że jedno i
                                        drugie jest dobrym srodkiem odkażającym - choc nie na wszystkie bakterie.
                                        Wskazania to powierzchniowe uszkodzenia naskórka i błon sluzowych, ropne
                                        zakarzenia skóry i sluzówek, niektóre grzybice (np plesniawki u dzieci). Poza
                                        ty m przy fioletowaniu owrzodzeń lub ran tzw ziarninujacych trzeba uważać, bo
                                        może się po zagojeniu zrobic tatuaż smile))) Tyle mi się przypomniało, bo ostatnio
                                        zauważyłam jakies takie uwstecznienie - aż starch pomysleć co ze mnie zostanie
                                        po wychowawczym ??? Np dramatycznie wypadają mi z głowy dawki leków - wczoraj
                                        zadzwoniła koleżanka z pytaniem o pewien antybiotyk i musiałam sprawdzać smile)))))
    • iska_moniska Przeprosiny 16.06.04, 22:39
      Kasiku, przepraszam, że wydałam cię i napisałam o twoich opublikowanych w
      formie drukowanej wypowiedziach. Nie chciałam doprowadzić do tego, że będziesz
      się musiała tłumaczyć wink))
      Ale mogę napisać, że wątek, o którym mowa zainicjowała tjoanna. Ciekawe, czy
      karmi piersią?? Nie pamietam, a w gazecie była jeszcze matką oczekującą.
      Do mojego numeru była dołączona śmierdząca krowa. Dorzucam ją jako bonus do
      waszego konkursu rocznicowego.
      A tak swoją drogą: pamiętacie piszczące zabawki gryzaki? Jak się nabierało w
      nie wodę i lało? Czy można je jeszcze kupić, a niekoniecznie dostać jako
      śmierdzący bonus?
      Pozdrawiam
      PS. Zazwyczaj jestem na gg w statusie niedostępna, a komputer mam włączony 24
      godziny na dobę - taka praca.
      M.
      • mopek1 Trudy macierzyństwa 16.06.04, 22:45
        A mówią, że matki to się poswięcają i snu mało maja itd., a tu proszę zamiast
        wypoczywać - bo dzieci jak mniemam śpią - wszystkie siedzą przy kompach!!! Do
        łóżek! Natychmiast!!!!
      • kasiaczekroza Re: Przeprosiny 16.06.04, 22:46
        a ja juz ide bo za chwilę trzeba będzie mnie odklejać siłasmile)) ale tak tu jakoś
        fajnie wieczorowa porą, że...
        a wiecie, że nasz watek ma 1384 postów a np. styczniowy-328.No i po co agika
        uciekała?smile))
      • kasik8 Re: Przeprosiny 16.06.04, 22:51
        iska_moniska
        Iska czy ja mam wrazenie czy Ty sie nasmiewasz?

        Nie chciałam doprowadzić do tego, że będziesz
        > się musiała tłumaczyć wink))

        Ja sie nie tlumacze. Napisalam co myslalam..zdanie opublikowane zostalo troche
        wyrwane z kontekstu i tematu jakie probowalam wtedy forumowiczka przekazac, ale
        oki.
        Po za tym na emama nie musialas pozdrawiac mnie i tjoanny w watku o
        smierdzacych zabawkach. Nie napisalysmy tych artykulow do gazety i publikacji a
        tak to brzmialo ..jakbym usiadla i napisala do gazety. Nikt mnie nie pytal o
        zadanie czy moze wziasc moja wypowiedz i umiescic sobie ja na lamach prasy i
        tylko to mi sie nie podoba. Gdybym sama nie pracowala w gazecie i nie wiedziala
        czemu to sluzy to bym protestowala. Gazeta ma z nas darmowe wypowiedzi..darmowe
        tez zdjecia dzieci...a tak musialaby palcic duze pieniadze...ba kazdy
        wydrukowany artykol powinien byc platny na tzw. umowe o dzielo...bo jest to
        Twoje dzielo...kazdy artykul, kazdy test, czy kazde zdjecie..masz do tego prawa
        autorkie. W ramach scislosci.

        Napisalas jeszcze:

        Ale mogę napisać, że wątek, o którym mowa zainicjowała tjoanna. Ciekawe, czy
        > karmi piersią?? Nie pamietam, a w gazecie była jeszcze matką oczekującą.

        A jaki to ma zwiazek czy tjoanna karmi piersia? czy nie miala prawa
        wypowiedziec sie tak jak uwaza..wolnosc slowa!...to ze uwaza ze nie powinno sie
        karmic publicznie nie oznacza ze nie karmi wogle.

        Oki..moze jestem juz zmeczona i zle reaguje..powiedzcie mi o tym ..jesli zle to
        wszystko zrozumialam.
        Kasik
        • arch.monika Re: Przeprosiny 16.06.04, 23:06
          Kasik to ty straszna małolata jesteś jak 10 lat temu w zerówce byłaś?big_grinDDDA tak
          w ogóle to sie nie denerwuj z tymi gazetami i napij się melisy,mi zawsze pomaga

          Mopku trasę A4 , którą niektórzy zwą dumnie „autostradą” biorę na siebie,a
          przyznaj się tak naprawdę o te dwie dychy ci chodzi, krakowianko jedna
          (hi,hi,hi) oczywiście chętnie przyjadę do krakowa,tym bardziej , że często
          robiliśmy takie wypady (mamy tam całą gromadę rodzinki i znajomych tak , że
          przez miesiąc moglibyśmy pomieszkiwać) Ale może więcej dziewczyn się
          zainteresuje spotkaniem????????

          Publicznie owszem karmiłam i miałam wszystko w głębokim poważaniu, ale starałam
          się wybierać nieco ustronniejsze miejsca.ale i tak Przed ciążą nie
          przypuszczałam że będę taka bezwstydna.Kobiety karmiącą przyjmują uśmiechem,
          ale faceci zawsze łypną okiem na dłużej szczególnie kiedy widać kawałek piersi.

          A co do quizu to gdybym była z wami na w oczekiwaniu , nie miałybyście problemu
          z pytaniem dot. seksu, bo ja byłam zupełna maniaczka( niestety teoretyczna-
          lekarz zabronił)

          No dobra kończę bo mała zaraz się obudzi a jeszcze muszę iść tam gdzie król....
          Dobranoc
        • malwes Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek!! 16.06.04, 23:10
          ....Kasiku! To super, że Ty i Joasia jesteście w gazecie! Ja tam zawsze
          zaglądam z nadzieją, że może i mnie wpiszą smile)))))))...niech to będzie mój
          najgłupszy post na świecie ale jakoś tak fajnie, bo mam wrażenie, że na
          paierze, to te słowa jakoś nabierają życia...

          Kasiczku, kochany...zdecydowanie jesteś zmęczona! - choć masz ogromną rację
          jeśli chodzi o prawa autorskie. No ale...same się zdecydowałyśmy. Z tego wątku
          nic nie opublikują bo to same "nawiedzone" wypowiedzi - seks, smoki Tolo, quizy
          rodem z "Życia na gorąco" smile)

          Dziewusie...my mamy tak różne charaktery i podejścia do życia, że nie unikniemy
          różnicy zdań ale myślę, że nawet jak tu się ktoś z kogoś nabija to robi to z
          serdecznością - przecież "pozwalamy" to sobie na całkiem czasem "dosadne"
          komentarze ale to z czystej sympatii. Strasznie bym nie chciała żeby się w nasz
          dobry i przyjacielski nastrój wdarł jakiś chochlik.

          A inna rzecz, że jak się tyle przy kompie siedzi to i móżdżek się
          kurczy...mojego to już chyba nie ma wcale smile)) Zarządzam gaszenie światła na
          dzisiaj - jak mi się któraś wpisze jeszcze po tym poście to....

          A od czego Wy mężów macie, co??? Jeszcze trochę mi tu posiedzicie o tej porze
          przy kompie a zaraz pojawią się posty z narzekaniem na rozwody! smile)))
          • morsk2 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:39
            A ja się Gosiu dopiszę! Nie boję się, a co! Możesz mi wyznaczyc termin
            stawienia się na dywaniksmile
            Nieładnie z Twojej strony, że im podpowiedziałaś to IV piętro bez windy! Natder
            nie napisała, że to było ciacho czekoladowe z orzechami!!!

            A nie mogę iść spać przez Asialc1!
            Nieładnie tak mi chleb odbierać, ja tu jestem dyżurna! Już się tak
            przyzwyczaiłam do tej funkcji, że nie oddam!!!wink))
            No i nie mogę znieść, że wprowadziłaś bałagan i na końcu dopisałaś
            niechronologiczniesad
            Załączam listę uporządkowaną.
            Od razu mówię, że kilku nie ma, ale to takie co pojawiają się raz i głowy sobie
            nie zawracam. Po co mają zaciemniać obraz?
            A np. a_bizon nie ma, ale chetnie dopiszę jak się przedstawi porządnie, z
            podaniem ilości dzieci, miasta oraz wagi i długości urodzeniowej synka.
            Porządek musi być!!!

            malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
            niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56
            emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
            beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04,
            domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
            silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
            beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04
            jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
            jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52
            arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54
            krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58
            iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728)
            aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705)
            xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
            atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300
            pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031)
            zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
            dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
            morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477)
            tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
            amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500)
            asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634)
            frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384)
            kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55
            dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
            margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654)
            atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54
            belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56
            kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
            piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
            kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
            nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
            asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
            natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551)
            mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58
            tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
            dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
            pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
            ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
            ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04
            wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
            ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55
            aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760
            svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
            sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56
            aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
            magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
            margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206)
            boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55
            • aleksandraantek Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:46
              Ja też się nie boję! I na dywanik też się mogę stawić! Nawet bardzo
              chętnie smile))!
              Ja tylko napiszę że czeka na mnie nauka a przy takiej szybkości pojawiania się
              postów to nawet na minutkę nie można odejść od komputera smile)))
              A ja już wpadłam w nałóg i mój mąż chyba niedługo komputer zepsuje (ale tak
              sobie pomyślałam że wtedy będzie mu jeszcze gorzej bo będe wieczorami znikać w
              kafejce internetowej)!!!
              Lecę do książek!!!
              Pozdrawiam i nie kłóćcie się bo to nie fajne a my przecież Fajne Baby jesteśmy!
              Pozdrawiam
              o od a
            • kajka.3 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 16.06.04, 23:53
              Czytałam prawie godzinę i obhahałam się po pachy (aż mężowski z łazienki wyjrzał i sprawdził, co ja tu podczytuję).
              Fajny ten wątek na "Niemowlę", tylko mi tam brakuje Monisi, co by to wszystko uporządkowała w listę jakąś...
              Ja tylko tak wpadłam, żeby poczytać i powiedzieć "dobranoc".
              Apropos quizu: kto zgasił światło na "w oczekiwaniu"???
              Papa. Kasia.
            • atka99 Re: Na dzień dobry 17.06.04, 10:15
              Morskuuuuuuuuuuuuuu, kochanyyyyyyyyyyyyyyy
              Nie obraź się, co? Ale właśnie dowiedziałam się , że raczej nie mam gdzie
              wrócić do pracy i trochę mi źle na duszy (pozdrówka Edytko z rana też smutna) .
              A że ja jestem Panna jak wszystkie podobno Panny pedantyczna, to mało co mi tak
              dobrze robi na poprawę humoru jak drobne porządkowanko. W życiu nie odważę się
              przejąć Twojej roli dyżurnej ,ale może pozwolisz choć na drobne statystyczki,
              co?
              Ano takie:
              MAMY – jest nas 51, z czego:
              8 Ań
              7 Monik
              4 Małgosie
              4 Joanny

              NASZE DZIECI - jest ich w sumie 71 (!)
              2 Mamy mają trójkę dzieciaczków
              16 Mam „podwójnych”, pozostałe to Mamy „pojedyńcze” i „nieopisane”

              Wśród lutowych chłopaków zdecydowaną przewagę mają Szymony (6) i Antki (4).
              Wsród dziewczynek brak tak zdecydowanej przewagi jakiegoś imienia.

              Pewnie można by jeszcze się zapytać ile mamy lat, ile wzostu , jaki kolor
              włosów i kim kto jest z zawodu (wiem, wiem , były już takie wyjaśnienia). I
              pewnie dałoby się narysować pięknie kolorową i skomplikowaną sieć, co kogo z
              kim łączy. Bo choć sporo mogłoby nas podzielić, to dużo więcej nas łączy. I to
              jest w tym wątku takie piękne.

              Dobrego dnia, miluszki !
              • kasiaczekroza Re: Na dzień dobry 17.06.04, 16:42
                Przepraszam bardzo droga atko, a 2 Kasie to co?
                • atka99 Re: Na dzień dobry 17.06.04, 17:20
                  Najserdeczniejsze przeproszencje. Wymieniłam tylko najczęściej występujące
                  imiona. A Kasie są TRZY: Ty, Kajka.3 i Kasik8.
                  A pełna lista wygląda tak
                  Ania 8
                  Monika 7
                  Asia 4
                  Gosia 4
                  Beata 3
                  Kasia 3
                  Dorota 2
                  Iza 2
                  Magda 2
                  Marta 2
                  Ola 2
                  Sylwia 2
                  Aga 1
                  Agata 1
                  Aneta 1
                  Edyta 1
                  Ewa 1
                  Julia 1
                  Justyna 1
                  Marzena 1
                  Rita 1
                  Zyta 1

                  Będę dokładniejsza (od dziś) (jeśli mi się Morsk pozwoli tak bawićsmile))))
                  • kasiaczekroza No ateczko, grzeczna z Ciebie dziewczynka:)) 17.06.04, 17:31
                    No ateczko, grzeczna z Ciebie dziewczynkasmile)
                    A kajeczkę najserdecznie przeprasza, no pewnie, że Kasia, a mi się jakoś z Kają
                    majaczyłosmile))
                    ciekawe co ta atka jeszcze wymysli, statystuyka to jej koniksmile))
                • belcia22 ach ci lekarze... 18.06.04, 12:30
                  Juz mam dosyć...
                  byłam dzisiaj z dziećmi u ortopedy z zachaczyłam od razu okulistke, bo Julce
                  ropka leciała z oczka...
                  okazało sie , ze prawdopodobnie ma zatkany kanali łzowy i jak sie nic nie ruszy
                  to trzeba bedzie do Wawy na odblokowanie jechać...
                  ale to jeszcze nie najgorsze...
                  ortopeda stwierdził, ze mój Kuba ma krzywe nogi i , ze trzeba podawać witamine
                  D3...
                  a ja jak byłam miesiąc temu u lekarza na kontroli, to powiedziała, ze
                  witaminke, już koniecznie trzeba odstawić
                  tak sie wkurzyłam, zeby nie powiedziec gorzej, no ale zobaczymy co dalej, bo na
                  wyprostowanie nóg ma jeszcze 4 m-ce...
                  Julcie trzeba pieluchować, bo coś ma z biodrami...
                  normalnie jestem troszke przybita...i jeszcze ta beznadziejna pogoda...

                  sto lat dla
                  Majeczki od Kasika
                  Kubusia od Ewy
                  moc buziaczków i uścisków...

                  lece do mojej malutkiej, bo cos zaczyna sie żalic...

                  pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i buziaczki dla Waszch dzieciaczków...
                  Iza
            • asialc1 Re: No, no...bez emocji mi tutaj! Jazda do łóżek! 17.06.04, 11:15
              Monisiu, przepraszam. Nie chciałam odbierac Ci chleba. A Ania (a_bizon)
              przywitała się dopiero z nami 16.06. więc na pewno jeszcze się odezwie. I po co
              się tak zdenerwowałaś brakiem chronologii??? Wiedziałam, że i tak poprawisz smile)
              Na prawdę nie chciałam Cię urazić.
              Zgoda. smile) plissss
              Asia
              • morsk2 Re: Statystyki i porządki... 17.06.04, 17:38
                Atko, masz pozwolenie na ststystykiwink
                Ja też jestem Panna (choć mężatkawink)), więc takie drobne maniactwo rozumiemsmile

                Asiu, przeprosiny przyjętesmile
                Ale żeby mi to było ostatni raz, no!;-D
                • kasiaczekroza do zyt 17.06.04, 17:48
                  Na tej stronie ogłoszono wyniki konkursu i proszą tam o dokłądne mamiary zyt,
                  czy to ty?jeśli tak to gratulacje!

                  kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,42565,2082393.html
    • aniaimax Re: LUTY 2004 16.06.04, 23:32
      Gorąco witam wszystkie mamusie!
      Widzę, że gdybym chciała być z postami na bieżąco, to musiałabym sprzedać
      gdzieś małego na pół dnia. Może udałoby mi się wyrobić. Skąd Wy bierzecie tyle
      czasu?? Mój Maksio to nie chce sam leżeć i do komputerka mogę dosiąść dopiero
      po 23, kiedy śpi.
      Chciałam tu zamieścić kilka zdjęć mojego łobuza, ale jestem tępa i nie wiem jak
      L.
      Może któraś z Was mi pomoże?
      A propos dzisiejszej pogody, to w Poznaniu, a ściślej na moim osiedlu też była
      wichura i gdyby nie środa, to miałabym chandrę. W środy chodzimy na basen, a po
      baseniku Maks jest tak wykończony, że cały dzień śpi!!! Innymi słowy środa jest
      tylko dla mnie i z nikim się nią nie będę dzielić J.
      Mam jeszcze jedno pytanko, czy znacie jakiś krem na słoneczko dla naszych
      maluszków, bo wszystkie, które widziałam są od 6 miesięcy??
      Pozdrowionka
      Ania i błogo śpiący Maksymilian
      Przpraszm, że piszę o tej porze, ale ja nie mam męża w domu imogę sobie pozwolić
      Dobranoc
    • iska_moniska Porządki2 17.06.04, 07:17
      Odpowiedziałam na post morska z 15.06 i mogłybyście, go nie zauważyć sortując
      wg dat, a nie wg najświeższego postu. A ponieważ chciałabym, abyście
      przeczytały moje wypociny, przekopiowuję je.

      1. Znowu ja najwcześniej, ale takie jest to życie
      2. Kasika - za Boga nie nabijam się z Ciebie!!! Po prostu miło, że wypowiedzi
      kogoś z "naszego" wątku opublikowano. Znam troszkę technologię pracy gazet i
      wiem, że nikt ani Ciebie, ani Joanny nie pytał o pozwolenie na druk waszych
      rozważań.
      3. Ponieważ nie jestem z Wami od początku, więc domyślam się (a nie mam czasu,
      aby buszując na forum, upewnić się), że ten wątek został zapoczątkowany przez
      tjoannę, gdy ta była jeszcze w ciąży. Stąd pytanie o to, czy teraz karmi
      piersią, bo nie kojarzę. Informacyjnie: ja karmię piersią i dlatego
      zainteresował mnie ten wątek.
      4. Miło jest chyba być pozdrowionym? Ja byłabym bym zadowolona, ale...
      5. A poza wszystkim, to siedzenie przy kompach chyba naprawdę źle wpływa na
      psychę, bo większość z nas staje się powoli agresywna. Idę po czekoladę - może
      będzie lepiej
      6. Słońce przebiło się w końcu przez chmury. Mam zamiar spędzić większość część
      najbliższych dni na świeżym powietrzu. Według moich obserwacji, ilość postów
      drastycznie spada w weekendy, więc na początku przyszłego tygodnia będzie tu
      chyba lepiej.
      Powtarzam raz jeszcze: nikogo nie chciałam urazić, a jeśli tak się stało, to
      przepraszam bardzo wszystkie dotknięte (nie przez mężów, ale przeze mnie).
      M.

      PS. Pomorzanki - zapomniałam na śmierć, że termin planowanego spotkania pokrywa
      się z dniem imienin mojego syna. Więc jeśli zostanie on utrzymany (termin
      znaczy) - ja odpadam.
      M.
      • iska_moniska Re: Porządki2 17.06.04, 07:24
        Gwoli ścisłości:
        > Powtarzam raz jeszcze: nikogo nie chciałam urazić, a jeśli tak się stało, to
        > przepraszam bardzo wszystkie dotknięte (nie przez mężów, ale przeze mnie).
        TO NIE TEŻ NIE JEST NABIJANIE SIĘ!!!

        Serdeczności;
        M.
        • mopek1 Re:Dzień Dobry! 17.06.04, 09:02
          No ładnie wczoraj "rozrabiałyście" - a apelowałam o 22:45, żeby do spania! A
          potem jeszcze Malwes prosiła i nic! Swoja droga Magosiu - celna uwaga- a
          gdzie wasi mężowie ??? Mój jak jest w domu to mi nie daje tak długo przed
          kompem siedzieć! Aniaimax – proszę napisała późno, ale przeprosiła smile)))))) – a
          tak a propos –pisałyśmy trochę wyżej o kremach – zdania są podzielone. Ja
          kupuje taki od 6 m-ca i będę stosować, najpierw sprawdzę na małym fragmencie
          czy nie uczula.
          Moniko-Morsku – a może by tak osobna lista z numerami gg – muszę sobie was
          wpisać – mój numer 8967975!
          Moniko –arch! No nie wiem co z tymi Krakowiankami? Jak będziesz w Krakowie to
          daj znać! A co do 20 pln, to już pisałam, że nie jestem tak do końca
          krakowianką tylko niskopienna góralką smile))))))) A tak w temacie: wiecie skąd
          się wziął drut? – dwóch Krakusów ciągnęło za grosza smile))))))))))))) (dobrze, że
          mój mąż nie czyta tego wątku!)

          • tossca A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 09:23
            Nie bawię się bo:

            Po 1) Przy moim „Dziecku” nie było śmierdzącej kaczuszki,... tylko cuchnący
            jaskrawozielony krokodyl wink)

            Po 2) Myślałam, że będę pierwsza z rewelacjami na temat wypowiedzi naszych
            forumowiczek: Tjoanny i Kasik8, no ale cóż: nieobecni głosu nie mają (chlip
            chlip chlip). Ale wynalazłam, że w innym miejscu wykorzystano słowa Svistak-
            a wink)))

            Po 3) Wasze zdolności w tworzeniu kolejnych postów mnie przerażają. Kiedy Wy
            uprawiacie radosną twórczość ja po prostu słodko sobie śpię... Chyba czas coś
            zmienić w moim życiu. wink

            Po 4) Nie mogę znaleźć fotek Kasi – buuuuuuuuuuuu. Podajcie mi, proszę link, bo
            jakaś taka niezgraba ze mnie.

            Po 5, 6 i 10... już nie pamiętam, dlaczego się nie bawię. Krótka pamięć to
            jedna z moich wielu „zalet” wink))))))

            Całuski z Legnicy zakrytej ołowianymi chmurzyskami ( i miej tu odwagę wyjść na
            spacer).

            Marzena i Szymon – Pierdoła (od dwóch mający problemy z zasypianiem)

            P.S. Pochwalcie się: która jeszcze nie gada z mężem? Bo jakoś mi wcale nie jest
            smutno z tego powodu ;P
            • kajka.3 Techniczne przynudzanie, ale może przydatne??? 17.06.04, 09:55
              Cześć Mamusie - widzę, że wątek już od rana się rozbujał do niezłych rozmiarów.
              Któraś mama prosiła o pomoc w wklejeniu zdjęć na zobaczcie. Oto instrukcja:
              Najłatwiej (po zalogowaniu się) kliknąć na link
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056
              pojawi się Wiktoria Morskowa. Na wysokości daty postu Morska jest "+ odpowiedz na list" - aktywny link do wklejania. Po kliknięciu pojawi się miejsce na tekst, a na dole po prawej trzy możliwości "Wybierz". Klikając na "Wybierz" otworzy się zawartość plików w Twoim kompie. Teraz trzeba tylko wybrać zdjęcia, które warto sobie zawczasu przygotować np. na pulpicie - zmniejszone do ok. 60 KB (ja to robię w Gimpie). Wybrać, zaakceptować i wysłać do moderatora - Anety, która wsadzi post i zdjęcia na wątek. Jeśli są kłopoty ze zmniejszeniem, można wszystko wysłać pod inny adres:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622
              P. Aneta zmniejszy i założy wam nowy wątek, chyba, że wskażecie Luty 2004smile))

              A Kasik, Majeczka i Klaudynka (pozwolisz Kasik?) pod linkiem:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13438774&v=2&s=0
              A mój śpiący król, (który to ku mojemu wzruszeniu wzruszył Tjoasię) i inne słodkie królewny i książęta w dobrze znanym, ale może dobrze mieć pod ręką, linku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13407103
              Mam nadzieję, że komuś ułatwię życie??? A nowe mamusie - do roboty - wklejać pociechy...
              Dobry pomysł z tym GG Kajka.3 - 1084947, tylko poproszę mężowskiego, żeby mi uruchomił jakiś komunikator. A może któraś z Was posługuje się Skype'em - to taka fajna głosowa odmiana GG - możemy pogadać w czasie rzeczywistym???
              Pozdrawiam i wysyłam pogodę na północ. Dajcie znać kiedy dojdziesmile))
              Kasia.
            • svistak Re: A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 22:06
              Ale wynalazłam, że w innym miejscu wykorzystano słowa Svistak-
              > a wink)))

              ze co? ze jak? kto? gdzie? kiedy?
              chodzi o najnowsze "Dziecko"? juz lece kupic!
              svistak
              • frytkal Re: A ja się tak nie bawię!!! ;) 17.06.04, 23:52
                Witam późną porą!
                aniutekm! Jestem pełna podziwu dla Ciebie! Chyba nie znalazłabym tyle
                cierpliwości i samozaparcia. Ale świetnie, że Twój maluszek zjada Twoje
                mleczko. W ogole podziwiam dziewczyny, które korzystają z sns...
                Po urodzeniu Juniora przystawiono mi go do cycka dopiero na sali, po 3h (po
                narkozie), a później przez 1,5 doby nie mogłam go karmić z uwagi na podawane mi
                antybiotyki. W tym czasie miałam ściagać pokarm laktatorem, a Junior karmiony
                był sztucznie z kieliszka. W ten sposób nie wie co to smok (nie mylić z
                Tabalugą) i butelka.
                Co do butelki Chicco, to uważam, że zaślepki są do kitu. Bo butelka sama w
                sobie jest fajna. Smoczek 3-funkcyjny też.
                Gumowe zabawki (co typu bonus do Dziecka) można kupić. Nawet dostałam taką
                jedną śmieszną. Wygląda jak dłoń trzylatka. Najpierw podobała się Liwce, a
                teraz Radek wcina te gumowe paluszki i oszczędza moje. Choć uwielbia je przy
                jedzeniu wykręcać... Wasze Maluszki też tak robią?
                Idę spać. Życzę Wam kolorowych snów! Pa!
                P.S.O ile się nie mylę to dzisiaj kogoś na forum brakuje. Czyżby kasik8?
          • ida92 Możęcie nei czytać 17.06.04, 09:25
            Oj dziewczyny dziewczyny jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie wystąpić w
            programie "Wybacz mi" i buchnąć z kwiatami smile)))). Ja tam sie urażona nie czuję
            maz mnie nie dotyka bo go nie ma jest na szkoleniu je barana i pije piwo z
            samotną panną więc ja jestem sfrustrowana, Antek doi kciuka smoczka nie chce
            nikt nie reaguje na moje wypociny tu na forum jak siedziałam wczoraj nikt nie
            pisał a jak poszłam to sie posypało świeci słońce wiatr wieje Antka wysypało i
            nie wiem po czym chyba po truskawkach nie mogę jeść czereśni bo to inne drzewo
            i inny gatunek i Antek ma biegunkę nie piję melisy nie mam ochoty na seks iw
            ogóel mnie nei kręci nareszcie oglądnęłam "nigdy w życiu" a w kinie byłam
            ostatni raz na "Nigdy w życiu" 21 lutego ale zabrakło biletów i miałam iść 22
            ale nie poszłam z wiadomych powodów w pracy nie mam stałego łacza więc znów
            będe do tyłu jak tam wrócę chcą kogoś przyjąć na moje miejsce i jak znam moją
            pracę to raczej na stałe niż na zastępstwo, ale i tak nie wracam bo mnie nie
            stać na niańkę szwagierka sie obraziłą bo nie będzie chrzestną nie ma nikogo z
            podkarpacia a najbliżej mam do Krakowa i to tez A4 której nienawidzę na odcinku
            miedzy Tarnowem a Krakowem w porównaniu z tym odcinkiem to z Krakowa do Katowic
            to jest autostrada nie wydrukowali mojego postu nigdy z żadnej gazecie nie
            pójdę na Shreka niestety ani na nic innego do kina i w ogóle jest do ....bani
            WIEc JAK TERAZ JESZCZE SIE NAWZAJEM POOBRAŻACIE I TO FORUM PRZESTANIE
            FUNKCJONOWAĆ TO JUZ W OGÓLE NIE BĘDE MIAŁA GDZIE WYCHODZIĆ I Z KIM POGADAĆ I
            tyLE. A JAK KTOŚ MA ZAMIAR SIE GNIEWAĆ TO JA TAM MOGĘ PRZYJECHAĆ
            I ............. I W OGÓLE. Serdeczności. Edyta
            • jurkiewicz Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 10:07
              Brawo, brawo, Edyta zrobiła ranne porządki ! I bardzo dobrze.
              Dziewczyny, nie ma o co kruszyć kopii: co która powiedziała, co miała na myśli,
              co inna zrozumiała itd. Po prostu my PISZEMY, a słowa MÓWIONE mają dodatkowo
              intonację, mimikę mówcy, rytm ... TAk więc czasem nie da się dokładnie
              przekazać pisząc, albo dokładnie zrozumieć, co autor miała na myśli. Ale jest
              rozwiązanie: zakładamy sobie kamerki internetowe i będziemy siebie on-line (pod)
              oglądać smile)
              To tyle poważnych wynurzeń. A teraz, ponieważ (podobno) nad większością Polski
              się przejaśniło, to szanowne panie - sio na spacerki smile) Głowy się przewietrzą,
              humory poprawią, laptopów ze sobą nie zabierać, tylko popatrzeć na drzewka,
              listki i inne zieleninki. Zaraz nam będzie lepiej. A po powrocie napisać tu
              szybko, jak ładnie i miło było.
              Ja właśnie zabieram się do ubierania Szymcia (coś hm, hm cuchnie ?), zostawiam
              kuchnię po wczorajszej wymianie okna (ponowie zaczęli o 20, skończyli o 21 z
              minutami smile) więc w kuchni jest sajgon) i maszeruję na spacerek.
              POzdrawiam, ściskam i idę,
              pełna werwy Beata z Szymciem
            • tjoanna Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 10:37
              Edyta! Serdecznosci dla CIEBIE!! Wiesz, że Cię bardzo lubię, nawet jak wyrzekaszsmile A najnowszą Musierowicz czytałaś? Ona zawsze dobra na poprawę humoru, nawet poważnych pań z dziećmiwink Ja od szwagierki sobie pożyczę.
              A myśmy na chrzestną w końcu szwagierkę wzięli, no i siostrze przykro, eh życie.

              A co do DZIECKA, to ja tam jestem zadowolona, zawsze chciałam być sławna (i bogata, może jeszcze będęwink hehehe. Dla ścisłości (Moniko) pozdrowienia LUBIĘ.

              No i już się tłumaczę.
              Karmię.
              Wstydu nie mam.
              To znaczy, może nie do końca, bo nie karmię przy:
              - moim nastoletnim bracie
              - wstydliwej koleżance
              - kolegach
              - itp.
              Liczę się z tym, że dla kogoś to kłopotliwe, nie chce patrzeć i już.
              Karmię:
              - w parku (choć nie lubię i się zasłaniam)
              - przy szwagierce i teściowej, które tak patrzą, jakbym np.czesała Szymonka
              - itp.
              Oczywiście nie wywalam piersi na wierzch, no i nie karmię w większym towarzystwie, a to dlatego, że dziecku należy się spokój przy jedzeniu.

              W każdym razie kierują mną inne pobudki, niż wstyd.
              Cóż, moje piersi stały się chwilowo (w moich oczach, bo męża niestety nie) li i wyłącznie NACZYNIAMI. Hmmmm, i mam nadzieję, że jak przestanę karmić znowu się staną wabikami seksualnymiwink

              Pozdrawiam porankowo!
              Joanna
              • frytkal Re: Możęcie nei czytać 17.06.04, 11:17
                Jejuś, dnia nie starcza, by to wszystko przeczytać. Ale fajnie!
                My się napawamy ostatnim dniem macierzyńskiego sad((. I choć też
                jestem "szkólna" to idę od jutra na urlop wypoczynkowy, a w sierpniu już do
                pracy sad(( Na pocieszenie biorę Juniora ze sobą.
                A teraz wszystkie mamy sio! na spacerki! My też idziemy, bo wreszcie pogoda się
                polepszyła, a po dwóch dniach spędzonych w domu dostaję kręćka.
                Pa wszystkim mamusiom i dzieciaczkom!
                P.S. Przypomniało mi się co miałam napisać. Butelki. Teraz nam jeszcze nie
                potrzebne smile)), ale z pierwszego macierzyństwa mam pewne doświadczenia. Nie
                kupujcie butelek Chicco. Beznadzieja. Przy mieszaniu pokarmu wszystko mi
                wyciekało. A miałam tę butelkę tylko dlatego, że po prostu ją dostałam...
                Dobra! Pa!
                • asialc1 Re: Dzień dobry 17.06.04, 12:12
                  Witam Mamusie!

                  Po wczorajszym dniu byłam taka zmęczona, że jak maż poszedł do pracy, Natka
                  zjadła, to jeszcze obie usnełyśmy. Wstałam chwilkę po dziesiątej a Mała jakieś
                  pół godzinki temu.
                  Mam nadzieję, że Monika nie będzie się na mnie długo złościć ani Wy za te
                  porządki, ale chciałam dopisać nasze numerki gg. Jeszce raz sorki. Smutno mi sad(

                  Kasiu ja posługuję się skype'em. Fajna rzecz. Często rozmawiam z przyjaciółką
                  ze Stanów. Wcześniej rozmawiałyśmy przez gg, ale jakoś się popsuło.

                  Na "Nigdy w życiu" bardzo chciałam iść, ale ostatnio grają w takich godzinach,
                  że mąż jeszcze w pracy. Oczywiście książkę przeczytałam i teraz kończę drugą
                  część.

                  Natusia właśnie ładnie się bawi i tak gaworzy, że aż krzyczy.
                  Też tak wymachuje rączkami i nóżkami. Gdyby mogła zaczęła by już biegać smile)
                  Wczoraj na wieczór, biedulkę bardziej bolały dziąsełka sad Na szczęście po
                  umyciu rumiankiem i posmarowaniu żelem było lepiej i od razu usnęła. Też była
                  zmęczona po wczorajszej imprezie, że spała od ok.22:00 do ok.8:00.

                  Wczoraj wrzuciłam zdjęcia na "zobaczcie". Mam nadzieję, że dzisiaj będą.
                  A nasze dzieciątka są coraz ładniejsze smile))

                  Dzięki Kasiu i Rito za wspis do Księgi Gości na naszej stronie smile)) Duża buźka.
                  Natalka będzie mieć miłą pamiatkę smile)) Jesteście kochane

                  Asia
                  www.cichocki.net
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                  • aniutekm Wróciłam z "dalekiej podrózy" 17.06.04, 12:29
                    Wróciłam z "dalekiej podrózy" już dawno, ale jakoś nie mogłam się zebrac żeby
                    do was napisać... namówiła mnie do tego Nitka . No i groźba wykreslenia z
                    listy zrobiła swoje.

                    Jak urodził się Kubus miałam od razu problemy z karmieniem-mały był
                    bardzo łakomy, ja może nie bardzo umiałam go prtzystawiać. Efektem
                    były pogryzione, bolace piersi. Połozne poradziły mi żeby stosować
                    kapturki. A przez nie Kubuś nie mógł się najeść, a ja mi nie
                    przybywało pokarmu. Trzeba było go dokarmiać. Złapałam zapalenie
                    piersi, po którym prawie wcale nie miałam mlekasadwięc Kubuś jadł
                    sztuczne z butli (bo nie wiedzialam, że nie wolno podawać takim
                    maluchom butlisad A potem zaczeła sie "walka" o pokarm i oto, żeby
                    Kubuś zaczął ssać. Pokarm jest, ale w temacie karmienia piersią
                    poniosłam porażkę. od 1,5 m-ca sciagam i daje mu w butli. strasznie
                    to przezylam.. Ile nocy przepłakałam... Mam trochę żal do mediów, bo to już nie
                    upowszechnianie karmienia, a
                    wręcz nagonka. Wszędzie trabią, że to łatwe, proste, matki umieją
                    karmić, dzieci umieja ssać. tylko jak się człowiek zderza z
                    rzeczywistością, to sie okazuje, że nie jest rózowa, tego nie
                    wolno, tego trzeba się uczyć, itd... A pomoc w szpitalu?? - jak
                    połozna zobaczyła jak karmię, nakrzyczała na mnie, że ssaka
                    wychowuje i jak mi przystawiła Kubusia to mialam w efekcie
                    pogryziona cała otoczkę. EEEhh, długo by na ten temat pisac...!!!!
                    W dodatku maż w tym okresie
                    mąż stracił pracę. Zostaliśmy z jedną pensją kredytem na mieszkanie
                    i masa wydatków... Znalazł coś tymczasowego i
                    cały dzień był w pracy, a wieczorem pisał ogłoszenia, oferty..
                    Ciężko mi było samej zajmować sie małym i domem - tak chciałam być
                    od początku dobra mamą i zaradną kobieta, a tu nie wyrabiałam sie z
                    niczym, w dodatku miałam doooła, ze nie umiem wykarmić małego. to
                    były trudne dni, a jednoczesnie piękne.... Bo usmiech Kubusia
                    potrafił odegnac smutki... Jakoś nie bardzo umiałam i chciałam o
                    tym na forum pisać...
                    Teraz wszystko sie poukladało. Kubuś jest
                    zdrowm, pogodnym dzieckiem (waży ok. 6500) Wczoraj próbował już robic
                    samolociksmilesmile Próbuje też siadac jak biorę go na ręce do karmienia. Ja jestem
                    pogodzona z tym, że nie chce ssać. Dzielnie odciągam
                    pokarm i jestem dumna, że ściagam go na tyle, że nie muszę
                    dokarmiać a nawet mrożę na zapassmile czasem jest mi szkoda tych dni,
                    kiedy jeszcze ssał, chciałabym cofnac czas i naprawić blędy. Ale
                    nie czuję sie już mamą gorszej kategorii. Odciagam i
                    zamierzam to robic jeszcze ze dwa m-ce (we wrześniu muszę wracać do
                    pracy!). Mały je moje mleczko - a że w butli?? Potrafię mu zapewnic
                    czułośc i bliskość na 100 innych sposobów. I teraz juz rozumiem,
                    że bycie dobra mamą nie polega na karmieniu piersia. Nie od razu do
                    tego doszłam, ale lepiej późno niż wcale!

                    Dziękuję Kasik, że mnie wsparła dobrym słowem i podniosła na duchu!!!!

                    Nitko – zapisuję się do fanklubu kasik. Nie umiem wprawdzie robić ciasta
                    drożdzowego, ale robię swietne makowce i serniki!!!smilesmilesmilesmile

                    Zobaczcie – Wasze dzieciaki sa piękne!!!!! Z was tez niezłe laskismilesmilesmilesmile

                    Pozdrawiam Nowe mamy, a najcieplej te, z którymi znam się jeszcze
                    z „Oczekiwania”

                    Chciałabym jeszcze duuuuzo, duuuzo napisać, ale razie to tyle, i tak się
                    rozpisałamsmile

                    Ania i Kubuś, który ma już 3,5 m-ca



                    • asialc1 Re: Do Ani 17.06.04, 14:18
                      Aniu, jesteś cudowną Mamą i osobą! Wiele kobiet powinno brać z Ciebie przykład.
                      Jesteś dzielna i bardzo mądra. Cieszę się że przestałaś się zamartwiać.
                      Ja na początku reagowałam tak samo, z tym że Natalka potrafiła ssać i chciała,
                      a ja miałam zbyt mało mleka.
                      Teraz myślę dokładnie tak samo jak Ty smile) Nie płaczę i cieszę się każdym dniem
                      spędzonym z córeczką.
                      Pozdrawiam Cię gorąco.
                      Duża buźka
                      Asia
                      A to ja i moja Natunia
                      www.cichocki.net
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                    • aniaimax Re: Wróciłam z "dalekiej podrózy" 17.06.04, 15:57
                      Cześć Kobitki!!
                      Ale Wy macie tempo. Bardzo Wam dziękuję za rady w sprawie kremu na słoneczko, a
                      i Kasi dziękuję za "techniczne przynudzanie", bo dzięki temu będę mogła
                      niedługo pochwalić się Wam moim Maksiem.
                      Aniu jak urodził się MAksiu, to spędziłam w szpitalu cały tydzień czekając na
                      to żeby móc wrócić do domu i przestać karmić piersią. Moi lekarze, to fanatycy
                      karmienia piersią, a ja przy każdym dostawianu małego płakałam z bólu. Nikt nie
                      wpadł na to, że kobieta ma prawo nie wiedzieć jak się przystawia dziecko.
                      Zwłaszcza, jeśli to jest jej pierwszy maluszek. Na szczęście miałam kochaną
                      połżną z ośrodka i ona mnie nauczyła i dużo nam poamgała. Z jej porad korzystam
                      do dzisiaj, pewnie ma mnie już dosyć smile). Teraz mały jest na diecie miesznej
                      czasami dostaje cyca, a czasmi bebiko, a ja nie czuję się z tego powodu gorszą
                      matką i cieszę się, że Ty też.
                      Pozdrawiam wszystkie karmiące, piersią, butlą i czym popadnie
    • asialc1 Re: Gazeta "Dziecko" 17.06.04, 15:26
      Ja też zaprenumerowałam "Dziecko" i dostałam śmierdzacą, brudną kaczuszkę.
      Miałam również dostać krem Nivea od słońca, ale nie przysłali.
      Maż do nich zadzwonił. Okazało się, że cała partia zabawek była o zapachu
      benzyny. Staneło na tym, że doślą czystą, pachnącą kaczuszkę i krem o którym
      zapomnieli.
      Teraz jedziemy do "Smyka" smile))

      Są zdjęcia na "zobaczcie"
      www.cichocki.net zapraszam do zajrzenia na naszą stronę i wpis do
      księgo gości
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
      Asia
    • aleksandraantek buuuuu...gdzie jesteście?? 17.06.04, 16:41
      Myśmy byli na spacerze - niby słońce świeci a na termometrze ok 20C a mi omało
      głowy nie urwało! Teraz jesteśmy w domku Antek śpi w drzwiach na balkon
      (wyrodna matka jestem smile))) a ja przy kompie a tu nikogo smile
      Z tym karmieniem piersia to sie strasznie wkurzyłam dziś rano bo na innym wątku
      napisałam że denerwuje mnie nagonka na karmienie piersią bo przecież nie każdy
      może! A jakaś #@@$^# (pożyczyłam "słówko" - przepraszam) kobitka mi odpisała że
      nie rozumie osób które nie potrafią zrozumieć że karmienie piersią jest
      najlepsze i najzdrowsze dla dziecka! No nienormalna ja jej źle nie życze (bo
      jest w ciąży) ale to nie jest miłe! Ja straciłam pokarm a nie niechciałam
      karmic Antka!!! I wiem że to jest dla dziecka bardzo ważne a denerwuje mnie to
      że wszyscy próbują mnie wpędzić w poczucie winy... a ja się nie daje smile
      Antek jest szczęśliwy ciągle się przytulam a jeśli chodzi o głaskanie piersi
      przez dziecko przy karmieniu to mój synek głaszcze moją ręka - i też jest
      fajnie smile
      No to się wyżaliłam!
      No dywanik się stawię ale dopiero ok 6 rano (bo o 5 jeszcze śpimy) i muszę
      wiedzieć gdzie smile)))
      Pozdrawiam ola od antola
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 17.06.04, 16:43
      Witam mamy i dzieciaczki!
      Stęskniłam się za wami. Jakoś trudno mi się zebrać i nadrobić zaległości, bo
      piszecie jak szalone smile To bardzo dobrze, ale dla tak zajętej osoby jak ja to
      źródło frustracji wink
      U nas nic nowego. Emma była troszkę przeziębiona, ale już jest wszystko OK.
      Wychodzę tylko na spacery, a tak siedzę w domu, z nikim się nie spotykam. Uczę
      się do egzaminu językowego i mam trochę pracy. Pod względem fizycznym jestem
      ZANIEDBANĄ MAMĄ. W lipcu jadę do męża i w Nowym Yorku spędzimy wakacje (wrr!),
      chociaż marzę o polskim morzu. Dogadaliśmy się za pośrednictwem Internetu i już
      jest OK (informacja dla zorientowanych w sprawie).
      Bardzo jestem ciekawa jak wy spędzicie wakacje. Troszkę bym wam pozazdrościła wink
      Właśnie naszła mnie myśl, że nasze dzieci jak na razie nie zmagały się z
      upałami. Szczęściary z nas. Chociaż szkoda, że pogoda taka paskudna.
      Emma właśnie zaśmiała się sama do siebie. Ciekawa jestem co ją tak rozbawiło.
      Jest śliczna, grzeczna i najnajukochańsza. Zdjęć nadal nie mogę wkleić. sad
      Julka
    • iska_moniska Wsi spokojna, wsi wesoła... 17.06.04, 17:53
      Z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, że wczoraj Tosia po raz pierwszy
      w życiu zasnęła nie na moich rękach przy piersi, tylko SAMA w łóżeczku przy
      dźwiękach melodyjki z karuzelki. Krótkie 5 minut - w czasie których ja
      pobiegłam do toalety - i odpłynęła. Radość, wielka radość.
      A dziś całe 5 godzin na spacerku spała, przy czym pod koniec, gdy byłyśmy dość
      daleko od domu, obudziła się biedna, mała i głodna. Musiałam kurcgalopkiem do
      domu zdążać, bo nie było nawet gdzie przysiąść, żeby nakarmić. Tzn. pól
      uprawnych i łąk szerokich u nas dostatek, ale gospodarze jakoś tak w oktawę
      Bożego Ciała postanowili gnój rozlać na polach i wszędzioe wściekle śmierdziało.
      Macham łapą i biegnę do kościoła (100m od domu).
      Na razie
      • zyt Re: Wsi spokojna, wsi wesoła... 17.06.04, 18:16
        dziewczyny Ja tam wypełniałam kiedyś jakąś ankietę ale nie pamiętam co ,dzięki
        dobrze że wy wszystko śledzicie. Dzięki za porady o cerezette.Lecę może pózniej
        wejdę do was
      • pietka111 trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:26
        witam mamusie
        odnośnie spotkania
        pojawił się nowy termin
        bo ten poprzedni chyba jednak nie wypali
        pierwszy weekend lipca - dokładnie 3 lipca gdzieś ok. 13:00 w orłowie
        morsk2, frytka1 - raczej im pasuje
        reszta pomorzanek - a jak Wam
        napiszcie na gg 9274031
        spadam bo mały wzywa
        senny i mamusia musi utulać do snu smile)
        • kasiaczekroza Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:30
          pietka ty tam tez w tym konkursie co zyt wygrałas, gratulacje:o)
          • pietka111 Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:46
            tak
            coś tam napisałąm o moim porodzie i niespodziankach z nim związanych
            żeby nie słuchać tych wszystkich rad
            ale nastawić sie dokładnie na wszytsko smile
            no i coś tam wygraąłm
            ale do tej pory cisza...
            • kasiaczekroza Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:50
              no cisza bo nie mają twoich danych adresowych i proszą cie o kontakt
              • pietka111 Re: trójmaisto spotkanie 17.06.04, 18:56
                mają mająsmile
                wysłalam im jakieś parę tygodni temu
                zresztą kilka dziewczyn pisało ze też jeszcze nic nie dostały
                • pietka111 do pracy :( 17.06.04, 19:05
                  drogie mamusie
                  temat trochę na czasie a moze też troche na wyrost
                  15 lipca wracam do pracy sad((
                  no i właściwie nie wiem co z maluszkiem
                  pierwszy plan to że przyjeżdza teściowa i pomieszka u nas aż mały zacznie
                  chodzic i wtedy do żłobka
                  ale im blizej tego terminu tym mniej mi się to podoba
                  o opiekunce nie chę słyszeć
                  jakoś nie wyobrażam sobie obcej pani w moim domu - i nie będę wiedziała co robi
                  ...smile - nie tylko z maleństwem

                  chyba pójdę na cąłosć i będę próbować przekonać górę aby pozwoliła mi pracować w
                  domu
                  internet, komórka , komputer to mi wystarczy smile
                  i to by była idelana sytuacja
                  zobaczymy - trzymajcie za mnie kciuki - rozmowę będę miała pod koniec czerwca
                  maluch zasnął na noc więc mogę siedzieć przy komputerze smile)
                  a meżulek na lekcjach angielskiego
                  chyba zaszaleje i zrobie sobie jeść
                  • kasiaczekroza Koniec macierzyńskiego :o((((((((((((((((((((((((( 17.06.04, 20:10
                    Pietko droga to przepraszam cię bardzo!
                    Trzymam kciuki za twoją rozmowę w pracysmile)
                    Koniec macierzyńskiego to naprawdę koszmarna sytuacja, a ja nie chce i już!
                    Tak sobie myślę, że przeciez kobiet w tym kraju jest nie mało, zbierzmy podpisy
                    i projekt zmiany ustawy do parlamentu, niedługobyc moze wybory, głosujmy na
                    babeczki, głównie młode, żeby potem ,mogły tą uchwałę przegłosować!
                    To straszne, że macierzyński skócony do minimum, wszelkie świadczenia również,
                    a pieniądze rozpływają się w tym państwie jak lody na słońcu.
                    • asialc1 Re: Koniec macierzyńskiego :o(((((((((((((((((((( 17.06.04, 20:20
                      Kasieńko, jestem jak najbardziej ZA !!!!!
                    • pietka111 Re: Koniec macierzyńskiego :o(((((((((((((((((((( 17.06.04, 21:06
                      a moze by tak rzeczywiscie zrobic taką akcje
                      o przedłużenie terminu urlopu macierzyńskiego
                      chyba nie byłoby problemu ze zebraniem podpisów smile)
                      nagłośnić w gazetach itp.
                      moze by coś sie wskórało dla naszych następnych dzieci smile

                      chociaż z drugiej strony to w naszym kochanym Państwie panuje taka samowolka ,ze
                      ręce mi opadają
                      a zwłaszcza jesli chodzi o nasze kochane sądownictwo... no ale nie bedę Was zanudzać
                      jak tam maluszki - słodko spią?
                      oby śniły im się słodkie aniołeczki no i kochani rodzicesmile

                      czy macie jeszcze problemy z "bąkami" u maleństw?
                  • asialc1 Re: :))) 17.06.04, 20:19
                    Monisiu, trzymam kciuki smile) Daj znać jak Ci poszła rozmowa. Ja też bym nie
                    zostawiła dziecka z opiekunką więc Cię dobrze rozumiem. Zresztą chciałabym być
                    z Natalką jak najdłużej się da.

                    Olu, nie dawaj się! Nie możesz mieć żadnego poczucia winy! Chociaż się
                    przyznam, że i ja czasem je mam. Natka chce ssać, a tu brak pokarmu buuu
                    Staram się jednak nie gdybać. Na szczęście córa zdrowa.

                    A tak z innej beczki...
                    Czy Wy też zdecydowałyście się na pobranie krwi pępowinowej maleństwa???
                    My tak. Żałuję tylko, że kiedyś nie było takich możliwości. Może wtedy dałoby
                    się uratować mojego 6 letniego brata ciotecznego sad((

                    • mopek1 Wkurzyła się maksymalnie !!!!! 17.06.04, 21:09
                      Miałam dzisiaj kolejną próbkę "państwowej służby zdrowia” od drugiej strony!!!
                      Poszliśmy do szczepienia i kiedy już mi Baśkę zbadano idziemy do pielęgniary,
                      wyciągamy nóżkę, ona daje co ma dać, ubieramy się, a ona : „a teraz rączka smile” –
                      a ja pytam jaka rączka??? –zapłaciłam za infanriksa i ma być tylko raz – a
                      baba do mnie, że tego IPV+Hib nie ma i ona mi dała Infanriks+Hiberix w jedną
                      nóżkę, a teraz Polio w rączkę smile – no po prostu zagotowałam!! DLACZEGO @#$$#@#$%
                      $%%%#$@$ -JEDNA MI O TYM NIE POWIEDZIAŁA PRZED SZCZEPIENIEM!!!!!!!!!!
                      To się po prostu w głowie nie mieści co za bezczelność! Kupiła bym sobie tę
                      szczepionkę gdzie indziej i przyszłabym jutro! Co za @#$%##$%^^!!!!!!
                      Niech @$@#$@#$ trafi państwową służbę zdrowia! (hi, hi miałabym wolne!)
                      Poza tym to już wszystko ok., Baśka waży 7100g smile

                      W kwestii butelkowej: Frytkal czemu nie podobały ci się chicco?? Ja mam jeszcze
                      canpol i nuk, ale te chicco lubię najbardziej i prawie wyłącznie jej używam???

                      Podpisuje się pod petycją o długi macierzyński! Tak jak w szwecji – rok!!!!!

                      Nie piszę więcej bo muszę ochłonąć
                      Pozdrawiam
                      Mopek
                      • kasiaczekroza Re: Wkurzyłam się maksymalnie !!!!! 17.06.04, 21:23
                        Boże drogi, Mopeczku,ucałuj Basiunię!Jestem równiez zbulwersowana co za
                        ograniczone baby tam siedzą na miły Bóg?Ja szczepiąc antka zadzwoniłam
                        wczesniej też się okazało, ze nie mają tego na stanie, kupowałam sama w aptece
                        i zanosiłam do punktu szczepień.Naprawdę trzeba uważać, potrafia np.domięsniową
                        szczepić w rączkę, buuuuuuuuuu
    • iska_moniska Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 21:20
      1. Dziewczyny, rozumiem wszystkie te z was, które mają (miały) problem z
      pokarmem. W pierwszej ciąży musiałam długo walczyć o niego i tylko pomoc mojego
      kochanego mężoła sprawiła, że ten się pojawił i mogłam doświadczyć radości
      karmienia piersią przez rok. Ale przez miesiąc mąż dosłownie skakał nade mną
      podając to, to jedzenie. A ja leżałam i bez końca przystawiałam małego do
      piersi. Po porodzie spędziłam 2 tygodnie w szpitalu dochodząc do siebie
      (pierwsze dziecko o wadze 4950, poród siłami natury), a małemu drastycznie
      spadła waga, nie jadł, nie wypróżniał się. Dokarmiano go w szpitalu sztucznym
      świństwem. Okazało się że miał reflux przewodu moczowego, zakończony operacją.
      Przy drugiej ciąży, a w zasadzie po porodzie zakończonym cc (małej tętno spadło
      do 50 i musieli mnie pociąć, bo i ja straciłam przytomność. Tośka miała szyję
      podwójnie okręconą pępowiną) wałczyłam o pokarm 5 dni. Ale udało się.
      Moim zdaniem, kobiety są niejako obligowane przez lekarzy do karmienia piersią,
      a niestety nie zawsze jest to możliwe. Wiele czynników wpływa na to, czy mleko
      z kobiecej piersi, czy też nie. Mi się udało, ale wiele razy byłam bliska
      zwątpienia.
      2. Termin porodu też miałam taki, że do dziś płakać mi się chce. Mam alergię na
      imię Agata, a pod koniec ciąży taka jedna zołza przypięła się do mnie (a w
      zasadzie do mojego starego). Cały czas modliła się żeby tylko nie urodzić w
      Agaty i myślałam że się uda bo termin miałam na 08.02. Ale czwartego zaczęłam
      słabiej czuć ruchy, więc lekarz kazał zgłosić się do szpitala, żeby zobaczyć co
      i jak. Jak już znalazłam się pod ktg ustaliliśmy, że termin blisko, dziecko
      duże, więc można ptowokować poród. Jak się to zakończyło, to już wiecie, a ja z
      własnej nieprzymuszonej woli będę świętować imieniny Agaty w dniu urodzin Tosi.
      3. Termin spotkania Pomorzanek - 3 lipca pasuje mi jak najbardziej.
      4. A Tośka po dzisiejszej kapieli, nakarmieniu i odłożeniu do łóżeczka ze
      wspomaganiem (karuzelka) znowu sama zasnęła.
      5. Jestem za tym, żeby zmienić polskie prawo na bardziej opiekuńcze. Kurcze -
      kto nas emerytów in spe będzie utrzymywał, skoro tak mało dzieci się nam rodzi?
      A rodzi się mało, z wielu powodów, także ekonomicznych (nie wspomnę o
      niemożności - czyżby jednak klątwa Czernobyla - oraz dużej liczbie ciąż
      utraconych. Proszę mnie nie atakować, gdyż ja sama przeszłam przez to piekło i
      wiele mnie kosztowało, żeby móc mówić o stracie dziecka). Nasze dzieci przyszły
      na świat po dość długim okresie wyczekiwania: Jaś 5 lat po naszym ślubie, a
      Tośka 14. I mam wrażenie, że jestem jedną ze starszych - jeśli nie najstarszą -
      mam na tym forum.
      Pozdrawiam ciepło
      • pietka111 Re: Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 21:36
        odnośnie karmienia
        po porodzie dostalam od razu maleństwo i pięknie ssał z cycka
        ale potem byłam osłabiona (po znieczuleniu ZOP) i przez kilka godzin nie mogłam
        wstać
        i w tym czasie karmili małego butelką
        jak w końcu przyniesli maluszka to juz nie chciał ssać i mieliśmy mała "wojne"
        aby sie przemógł
        zostałam dłużej w szpitalu abyśmy mogli sie razem nauczyć tej trudnej sztuki
        w końcu mały załapał i wróciliśmy do domu
        po kilku dniach niestety malutki poranił mi brodawki (miał wzmożony instynkt
        ssania i wisiał mi cały czas na cycku)
        i musiałam zastosować kapturki
        i potem znowu się oduczył ssać cycka
        i od nowa nauka i znowu ranienie brodawek
        ale w końcu jest ok (myślę że przyszło to z wiekiem i inteligencja Przemusia smile
        teraz je ładnie z cycusia i czasami jak mamę boli to z kapturka
        mój maluszek puszcza mnóstwo "bąków" na pewno pobił rekord ginnessa
        i ukaja ból wiaterków przy cycku - więc potrafi czasami ssać na okrągło stad
        czasami - właściwie co 2 dzień raz dziennie dokarmiam go butelką przed snem bo
        wieczorem już mało mleczka w piersi
        • svistak Re: Karmienie piersią i inne takie sprawy 17.06.04, 22:20
          babeczki wink a moj kubus od poczatku ciagnal jak smok- krwawilam, bo popekaly
          mi brodawki, wylam z bolu, do tego nawal- koszmar- a ten szlodziutki sobie
          jeszcze raczka naganial zeby szybciej lecialo i w oczy mi zagladal... i jak go
          nie kochac??? usmiechalam sie do niego przez lzy smile maz pytal "jak ci moge
          pomoc?" a ja na to:" kochanie, nie mozesz. chyba ze odczepimy moje cycusie i
          przykleimy tobie. tak musi byc przez jakis czas. kiedys w koncu przestanie DO
          CHOLERY JASNEJ bolec!" i ronilam jeszcze kilka kropelek (najgorzej w
          nocy "przeciekaly" mi oczy)...
          ... qrcze... a teraz mam go POWOLI odstawiac..."i chcialabym i boje sie", bo a
          nuz przetanie sie tak czule do mnie pzrytulac... (robi taka zawadiacka mine+
          usmiech i OKRZYK, a raczej pisk radosci, UCIECHY: "mleczko!!!"). Bedzie mi tego
          brakowalo... choc marzy mi sie wcisniecie znow w biustonosz o 3 numerki
          mniejszy... nie garbilabym sie moze... inna dieta (kiedys jadlam tylko zupki
          chinskie i parowki i bylam "laska"!smile)))... a z drugiej strony... maz tak
          lakomie na mnie patrzy.... moze jeszcze troszke poczekac... dla niego...
          s.
        • margoja chyba na razie żegnam:((((( 17.06.04, 22:25
          Dziewczyny, tak mi żal,ale nie mogę pogodzić bycia na bieżąco tutaj i pisania
          mojej nieszczęsnej pracy mgr, a bardzo chce!!!
          Mam zaległości ponad 100 postów! Wymiekłam po prostu! Strasznie mi przykro,że
          nie jestem w temaciesadi chyba długo nie będęsad
          Także na razie żegnam,życzcie mi powodzeniasmile
          co do spotkania to podałam mój nr gg gdzieś wyżej, to Morsku -Moniko daj znać,
          ok? bo juz sie pogubiłamsad
          ale mam dołasad
          sorry ze tak smedze, juz tesknie
          moze bede sie odzywac od czasu do czasusmile
          papa
          Gosia
          • morsk2 Re: chyba na razie żegnam:((((( 17.06.04, 23:55
            No dobra, porobiłam notatki, to może uda mi się nie pozapominać co chcialam
            napisaćsmile

            Aniutku, witaj po "dalekiej podróży"! Tęskniłyśmy!smile

            Ida, nie frustruj się pannami baranami tudzież inną głowizną jakto nikt nie
            reaguje na Twoje wypociny to jakieś oszczerstwo no truskaweczki to
            niepotrzebnie podjadłaś z tym "kreceniem" to pewnie już tak musi być i kiedyś
            przejdzie tak sobie myślę bo też tak mam "nigdy w życiu" nie widziałam boleję
            ale czytałam dwie części bo kupiłam matce na urodziny a niedługo ma imieniny to
            kupię trzecią część do bani jest bo pogoda nie-tego ale kiedyś będzie lepiej
            chyba a ja na nikogo obrażona nie jestem to chyba wszystkosmile

            Julka, cieszę się, że się dogadałaś! Do lipca coraz mniej czasu, koniecznie
            zrób coś z tym zaniedbaniem!

            Jak któraś zacznie zbierać podpisy pod wnioskiem o zmianę durnej ustawy, to ja
            się dopisuję obiema rękami!!!

            Mopku, ale Ci się babsko trafiło w tej przychodni! Mam nadzieję, ze jej
            wygarnęłaś, ja bym się nie oparła!!!

            Pietka, gdzie jest taki podły szpital, że dziecko dokarmiali butelką? U mnie
            jak w pierwszej dobie nie miałam pokarmu i musieli dokarmić, to dawali z
            kieliszka, więc potem nie było problemu.

            Margoju, pisz pilnie tą pracę magisterską. Zaległości forumowe z pewnością
            odrobisz, a jak chcesz to mogę Ci streszczaćsmile A na spotkanko na pewno Cię
            wyciągnę, tylko żeby udało się w końcu ustalić termin.

            A teraz idę zrobić kolejne podejście do laktatora...nie podoba mi się...

            Milych snów!
            Monika
    • aniaimax Margola102 17.06.04, 22:36
      Witajcie Mamuśki!!
      od razu widać, że maluszki już śpią.
      Małgorzatko kochana wiesz, że filtrujesz z moim przyszłym mężem, w tym samym
      czasie co ja?? tylko, że ja przez telefon hihihi.
      Mam kilka ciuszków dla Uleńki, mam nadzieję, że niedługo mnie odiwedzicie, bo
      ja tam nieprędko przyjadę.

      Ucałujcie swoje śpiące anoiłeczki, ale tak, żeby ich nie zbudzić.
      P.S. Mój maluszek ma tak smrodliwe bączki, że można zzielenieć
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:18
      Witam nocną porą!
      Ale się uśmiałam z Moniki od Tosi (ale tak pozytywnie nie obrażaj się!) bo ja
      też się "modliłam" o inny termin niż 5.02 smile)))))))! termin miałam (z USG i
      tylko ten) na 16.02 ale 3.02 mi powiedzieli że mam być 4 to będą wywoływać i
      jeszcze całej rodzinie tłumaczyłam że ja nie chce 5 (wody mi odeszło o godz.
      0:10 5.02 a o 18 cc)! Ja znam dwie osoby urodzone tego dnia - obydwie są bardzo
      ciepłe i kochane ale maja wady których nie cierpie: spóźniają się i
      trochę "olewają" ważne sprawy!
      Co do szczepień to wszystkim dzieciaczkom ich współczuję ale chciałam napisać
      że Antek jest zawsze szczepiony w ramie - ostatnio nie płakał smile))))! I krew ma
      pobieraną z ręki (wiem że niektórzy wolą jak dziecko ma pobierane z głowy)
      rozmawiałam o tym z naszą pielęgniarką i ona mi powiedziała że z głowy pobiera
      albo wcześniakom albo dzieciom bardzo odwodnionym i że wcale to nie jest dobre
      (bo ja mówiłam że bym się tego bała - w mojej rodzinie mamy b. słabą
      krzepliwość krwi i bała bym się wylewów i siniaków na głowie Antka)!
      Aha któraś z Was mówiła (chyba Monika od Tosi) o takim dmuchanym wałku do
      zabawy - nam kazała go kupić rehabilitantka i dziś w końcu to zrobiliśmy (parę
      dni temu byliśmy w Mothercare ale płacenie 50zl za kawałek plastiku w dodatku
      niezbyt kolorowego to lekka przesada więc kupiliśmy ten tańszy i jest dużo
      fajniejszy)! No i Antek który się prawie nie rusza i nie sięga po nic oszalał
      na punkcie tego wałka - walił w niego tak że latał po całym pokoju!!! Super -
      może to nie smok tolo ale Antkowi musi wystarzczyć!
      Pozdrawiam i też bym chciała coś wygrać!!! ola od śpiącego antola
      PS ja się staram nie przejmować tym karmieniem ale boli mi jak ktoś mi zarzuca
      że to moja wina - tzn po części moja bo gdybym nie była taki nerwus to by
      mleczko było a tak dwie "rozmowy" rodzinne i się kranik zakręcił!!!
    • kasiek444 Witam serdecznie!!! 17.06.04, 23:32
      Nie wiem, czy w dobrym miejscu piszę,troche sie pogubilam............ Ale
      nareszcie znalazłam rówieśników!!!! Tak się cieszę! Nasz Kacperek urodził się 4
      lutego 2004. Jesteśmy z Gdańska. Nie dam rady już przerobić wszystkich wątków,
      ale od dziś będę tu jak najczęściej, aby poczytać i podzielić się
      doświadczeniem... Pewnie już spicie ze swoimi pociechami!!! Ja też uciekam,
      chciałam się tylko przywitać. Jutro nowy dzień!
      • morsk2 Re: Witam serdecznie!!! 18.06.04, 00:02
        Uprzedzam zainteresowane - listę poprawię jutro! A wlaściwie juz dziś, ale jak
        się wyśpię!!!
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:33
      Zapomniałam napisać że krew pępowinową pobraliśmy (Activisionlife) wg pani
      która do mnie dzwoniła żeby powiadomić o wynikach to bardzo dobrą i bardzo
      dużo!!! I mam nadzieję że za 30 lat wyleją ją do zlewu!!!
      To pytanie mi też chodziło po głowie (bo Wy to pewnie przerobiłyście na "w
      oczekiwaniu") więc może się podzielicie wiedzą czy ktoś jeszcze?
      dobranoc
      • kajka.3 Re: LUTY 2004 17.06.04, 23:52
        Rany Koguta, zmęczona jestem i tylko pozdrawiam po lekturze całodziennych wątków.
        A jeśli ktoś chciałby pokrykykować Nasze Mamusie za karmienie/niekarmienie piersią, to najpierw proszę do mnie na dywanik. Trzecie mam dziecko i wiem conieco na ten temat. Raz poniosłam kompletną klęskę i wiem dziś, że przyczyną było m. in. BEZMYŚLNE KRYTYKANCTWO "tych, co lepiej wiedzą".
        Ściskam wszystkie Mamy i Dzieciaki.
        Kasia.
      • mopek1 Re: LUTY 2004 18.06.04, 00:04
        No juz trochę ochłonęłam smile My tez pobraliśmy krew pępowinową i też mam
        nadzieję, że będą to najbardziej wyrzucone pieniądze w życiu! Co do karmienia
        to choć z racji zawodu znam doskonale zalety karmienia piersią , to tez jestem
        przeciwnikiem "nagonki", która robi wiele złego! Juz tu gdzies pisałam, że
        chodzi o to żeby mama i dzidzia byli szczęśliwi - a jak im nie idzie piersią to
        moga byc szcześliwi z butelką - zresztą w poważnych badaniach przewaga mleka
        mamy nad sztucznym (chodzi o główne zalety) wychodzą tylko w rodzinach o tzw
        niskim statusie socjoekonomicznym - czytaj: jak dbacie o dzidziusia to nawet na
        sztucznym mleczku będzie fajny smile))))))
        Idę do łóżka, będę przytulać mojego pokłutego aniołka - chyab mu wszystko jedno
        bo jak zasnął o 8 to śpi dalej smile)))
        Pozdrawiam
        Mopek
        • iska_moniska Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 07:47
          Oj, masz rację mopku!!! Ja zostałam wychowana na sztucznym, a jaka fajna
          jestem (hehehe)!!! Z moim mezem to samo. I z kupa kuzyno(w?)stwa i znajomych.
          Precz z narzucaniem nam woli mediów!!!
          Mój mąż widzi tylko jedna przewage naturalnego mleka nad modyfikowanym:
          atrakcyjne opakowanie - hihi.

          Olu od Antka - jak się, kurcze, Toska bedzie spozniac, to nie wyssie tego z
          mlekiem matki. Bo jesli przejmuje sie to po chrzestnych, to ona ma takiego
          super chrzestnego, który ma swoj wlasny time. No i jeszcze te dwie wiecznie
          spozniajace sie osoby, ktore ty znasz wink)))))) Nasz (Tosi) chrzestny jest za to
          super szczesliwym czlowiekiem i tego chcialabym dla swej cory. A walec super
          prawda!!! Toska w "pogoni" za nim przeslizgala sie jakies 2 metry smile))

          Krwi pepowinowej nie zabezpieczylismy - oby nigdy nie byla potrzebna.

          Karmimy piersia, chociaz marchwianke przy problemach kupnych Toska wpylała
          łyzeczka az miło. Smoczek - uspokajacz mamy z Nuby (imituje ruch piersi matki,
          ma wypustki, tralalala,....), gdyz jedynie ten Toska toleruje, ale tylko do
          masowania dziasel.

          W temacie butelek nie mam jeszcze zdania, ale gdy zajdzie potrzeba kupimy chyba
          cos w rodzaju niekapka.

          Szczepimy sie Infanrixem i poki co bylo ok - do domu przychodzi zaprzyjazniona
          p. doktor pediatra. Bada Tosie, wypisuje recepte, a ja nastepnego dnia wykupuje
          w zaprzyjaznionej aptece szczepionke i bez zadnych badan i kolejek szczepie
          Tosie. Robie tak dlatego, ze mam przykre doswiadczenia z rejonowa p.doktor,
          ktora wykrzyczla mi, ze kto zaplaci za szpitalne leczenie Jasia, skoro ja sobie
          SAMA bez jej skierowania poszlam z dzieckiem do szpitala. A dziecko mialo
          zapalenie zatok sitowych, ktore pod narkoza oczyszczano maluchowi. Zapomniala
          zolza jedna, ze sama probowala leczyc katar malucha (nooooo - tego wyleczyc
          sie nie da) i zapalenie spojowek z horrendalnym obrzekiem. Gdy za wlasne
          pieniadze poszlam z malym do okulisty, ten kazal natychmiast udac sie do
          szpitala. A wszystko dzialo sie tuz przed Bozym Narodzeniem, w zwiazku z czym
          swieta mielismy spaprane. Alez sie rozpisalam...
          Jednym slowem - za taka SLUZBE (sluzyc - kobietki, oni maja nam sluzyc, tak jak
          policja, wojsko czy straz pozarna) zdrowia ja serdecznie dziekuje i nie pozwole
          narazac wlasnych dzieci.

          Wy chcialybyscie byc jak najdluzej z dziecmi, a ja miotajac sie, jak pies na
          lancuchu, tydzien temu zlozylam swoja aplikacje do pewnej powaznej firmy. I
          odpadlam (dzieki Bogu, choc i szkoda) - wygral ze mna pan lat 50, tez obarczony
          rodzina, choc ja o dzieciach nie wspominalam. A niech mu sie wiedzie -
          kwalifikacje mielismy identyczne. A jednak zal przeze mnie przemawia. To sa
          jednak ambiwalentne odczucia. Kurcze - nie wyobrazam sobie, ze moglabym
          zostawic teraz małą, ale praca fajna była.

          No dobra Tosia domaga sie czulości - minela pierwsza godzina jej czuwania. Czas
          spac.
          • aleksandraantek Re: Ranek - a ja druga 18.06.04, 08:47
            Cześć!!!
            Ja ranek już dawno zaczełam bo o 7.30 byłam w szpitalu Orłowskiego po receptę
            dla Antka! Mam przyzwolenie na basen huuuuuuuuuuuuuuuuuuura (choć zobaczymy czy
            Antek nie wywali jeszcze gorszej zadyszki)!

            Tosiu - fantastyczna będziesz i antek też, zresztą jak wszystkie "lutowe"! A to
            że my Moniko będziemy za jakieś 18lat w nocy na forum pisać że się dzieci z
            imprezy spóźniają to już inna sprawa wink

            A ja się znowu @%*@(#$%*( na forum!!! Bo dopisałam się do wątku o rehabilitacji
            i zaczełam rozmawiać z dziewczyną która też się dopiero pojawiła - no i
            założycielka tamtego wątku (gorsza od Gosi - a już myślałam że nasza szefowa
            najgorsza ;0) nas pogoniła żebyśmy najpierw poczytały stare posty bo mówimy o
            tym co było omówione - mam ich w nosie i nie będe czytać 500 postów! Poprostu
            chciałam z kimś pogadać a nie poczytać!
            Jakaś się strasznie bojowa zrobiłam ostatnio sad
            Pozdrawiam porankowo
            ola od antka (który przysypia na huśtawce)
            • mopek1 Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 08:59
              Zadzwoniłam do pracy (bo miałam parę spraw) i dowiedziałam się, że koleżanka,
              któa ma 8-miesięczną córę została zmuszona z powodu wakacji do dyżurowania!!!
              No to juz jest skandal! teoretycznie jestesmy chronione do 3 roku życia
              dziecka, a praktyka - jak widać! Ona karmi piersią, mąż się dzieckiem nie
              zajmie, bo pracuje, a ona za taki dyżur dostanie ok 60 pln (he, he, takie u nas
              stawki) - i gdzie za taką kaskę znaleźć opiekunkę??? Góra zarządza naszymi
              stażami, więc wydaje im się, że mogą nas tak bezczelnie wykorzystywać, bo każdy
              kto chce skończyc specjalizację zrobi wszystko czego oni chcą... sad(((
              Oj dobrze, że wzięłam wychowawczy! I po raz kolejny niech @##$@$@%#^%^% trafi
              państwową służbę zdrowia!
              • aleksandraantek Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 09:07
                Amen
                tzn nie lekarzy i inny personel tylko tą "górę"!!!

                Trzymaj się i nie przejmuj! Wszystko będzie dobrze!
                I się nie wkurzaj bo Basi dzień zepsujesz smile
                • kasiaczekroza Przepraszam ,proszę włączyć słońce!!!! 18.06.04, 09:32
                  Przepraszam ,proszę włączyć słońce!!!!U nas jest zgaszone, ciemno jak nie wiem
                  co, zimno jak nie wiem co i ja nie wiem czy to jesień czy lato :o(
                  Ja chcę wyjść na spacer, słyszeć śpiew ptaszków, podziwiać tańczące promyki
                  słoneczne i widzieć fikające gołe stópki syneczka w wózeczku!!!!!!!!!!!!
                  A mój Antoszek gada od niedzieli jak najety, gębusia mu sie nie zamyka, sle
                  super usmiechy.Jakos tak mu wychodzi, ze gdy widzi Martę mówi Aguuu i córa jest
                  głęboko przekonana, że to jej nowa ksywkasmile)
                  Pietko ja w szpitalu miałam to samo, choć prosiłam by nie karmić małego, to
                  panie i tak zrobiły swoje i to butelką, długo trwało nim ja po cc, dałam małemu
                  cyca, bo on był poprostu najedzony.mimo drugiego dziecka i kolejnego
                  doświadczenia karmienia, nie ominęło mnie zapalenie piersi i popękane
                  brodawki.Teraz jest ok i niech tak będzie.Zgadzam się , to chyba Mopek pisał,
                  że gdy dziecku zapewnia się troskę, karmienie piersią nie jest tak
                  istotne.chodzi o to aby dziecko czuło naszą opiekę i miłośc, a na okazywanie
                  tego jest 100 sposobów!
                • morsk2 Re: A ja się znowu wkurzyłam - od rana... 18.06.04, 09:37
                  cześć dziewczyny,
                  humor mam od rana spaprany, bo:
                  pogoda taka, że tylko się wieszać,
                  smoki z Merlina jednak nie przyjdą, bo im też się skończyły,
                  podjęliśmy pierwszą próbę butelki i jest ryksad(((

                  wklejam listę i sobie idę, żeby nie smęcić

                  malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
                  niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56
                  emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
                  beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600, 52
                  domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
                  silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
                  beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04
                  jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
                  jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52
                  arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54
                  krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 (gg 9022448)
                  kasiek444 – Kasia i Kacper (1), Gdańsk, 4,02,04,
                  iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728)
                  aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705)
                  xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
                  atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300
                  pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031)
                  zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
                  dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
                  morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477)
                  tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
                  amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500)
                  asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634)
                  frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384)
                  kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 (gg 1084947)
                  dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
                  margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654)
                  atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54
                  belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56
                  kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57
                  piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
                  kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
                  nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
                  asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
                  natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551)
                  mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 (gg 8967975)
                  tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
                  dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
                  pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
                  ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
                  ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04
                  wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
                  ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55
                  aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760
                  svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
                  sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56
                  aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
                  magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
                  margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206)
                  boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55
                  • kasiaczekroza życzenia dla czteromiesięczniaków 18.06.04, 09:51
                    Dla Majeczki od Kasika
                    Dla Julii od Belci
                    Dla Kuby od Ewy
                    Wszystkiego co najlepsze, mocy całusków od mamusi i tatusia, super przytulania,
                    głaskania po główce, całowania fikających nózek, fajnych spacerków, dobrego
                    mleczka i miłych kąpieli!!!
                    Kasia od Antka
                    • margola102 Re: życzenia dla czteromiesięczniaków 18.06.04, 10:45
                      tez zycze najlepszego wszystkim dzisiejszym czteromiesieczniakom,

                      co do karmienia, pewnie rzeczywiscie przy odpowiedniej opiece nie ma wiekszego
                      znaczenia, czy karmi sie butla, czy piersia. Mi sie udalo, ale jak sie nie uda,
                      to trudno, i juz. Milosc mozna okazywac na wiele sposobow.

                      Ja od zawsze wiedzialam, ze jak kiedys bede miala dziecko, zrobie wszystko,
                      zeby karmic.
                      Moja mama ma 5 dzieci (duzo!!!), ale dopieroprzy ostatnim dziecku, jak
                      twierdzi - dorosla do karmienia piersia, wczesniej nie miala pokarmu, pekaly
                      brodawki, ... , zreszta kiedys lekarze podawali tylko jak czesto i czym karmic
                      z butli. No i bylo po sprawie.
                      Ja nie mialam takich problemow, co prawda przez pierwsze dwa dni nie mialam
                      prawie wcale pokarmu, ale lekarze powiedzieli, ze mala jest grubiutka, nie ma
                      potrzeby podkarmiac, tylko przystawiac, przystawiac,
                      i pokarm powinien sie pojawic. No i cale szczescie mieli racje.
                      potem jeszcze tylko drobne przeboje z oslonkami, pomoc bephantenu, dwa razy
                      zapalenie jednej piersi, ale dalej sie karmimy.
                      Studiuje, i dwa dni w tygodniu bywalam na uczelni, ale odciagalam mleka tyle,
                      ze starczalo, i Kulka byla dokarmiana z butli (Canpol Babies), ale piers i tak
                      woli
                      Rzeczywiscie to taka wygoda
                      nie myslalam, ze az taka, nie trzeba wstawac i szykowac mleczka w nocy
                      No i mozna czytac posty jak mala pije, hihi

                      Pozdrawiamy
                      • margola102 Zupki slone, slodkie, ... !!!!!!!!!!! 18.06.04, 11:00
                        czy ktoras z was moze sama szykuje Maluszkowi zupki?
                        Jesli tak, to z jakich warzyw?
                        Ja ugotowalam wczoraj troszke ogródkowej marchewki z ziemniaczkiem
                        Ale nie chciala jesc, ale kupna tez jej zbytnio nie podchodzi>

                        No i mialam male sciecie z tesciowa (choc zwykle nie mam sciec zadnych)
                        bo osolila mi ta zupke i oslodzila!!!!
                        A wie, ze nie ma tego robic!!!
                        Wszystkie zupki kupne sa bez soli i cukru, wiec ja sadze, ze doprawiac jedzonka
                        takim maluszkom sie nie powinno.
                        A juz ten cukier to zupelnie, rodzina mojego meza jest po prostu od cukru
                        uzalezniona, co po niektorych calkiem mocno widac, a Kulke chce od tego ustrzec.
                        Jakie jest wasze zdanie?
                        • niecierpek27 Re: Zupki slone, slodkie, ... !!!!!!!!!!! 18.06.04, 16:34
                          ja tez mam ten probkem bo nie wiem z jakich warzyw zrobić mu zupkę. Pieknie je
                          te słoiczkowe, ale chcialabym mu zrobić poswojemu. Ale nie wiem skąd wziąc
                          warzywa aby nie były z nawozami. I mam dylemat. Cały czas podaję ze słoiczka,
                          ale jarzynowej jeść nie chce (tam jest pietruszka i go drażni), alejak podaję
                          Hippa młoda marchew z ziemniaczkiem to wcina aż sie oblizuje. I tam sobie
                          domniemam że jak mu zrobie taką swoją, dodam do marchewki i ziemniaczka np.
                          buraczka, kalafiorka to będzie sie zajadał. Tym bardziej że za tydzie
                          wprowadzam mu mięsko.

                          Nie wolno ani dosalać ani dosładzać. zabronione. Jedyne co robię aby mu
                          poprawić smak to dodaje troszkę mleczka modyfikowanego (Ty możesz swojego jesli
                          karmisz piersią).

                          A teściową goń...... nie pozwalaj na to......
                • tjoanna jeszcze słowo o karmieniu piersią 18.06.04, 09:43
                  Ha! Czytam Was i się zdumiewam, jak ten nasz mózg działa. Bo ja nie miałam praktycznie żadnych problemów z karmieniem, ale jak wyjechaliśmy do tej rodziny męża, to nagle zaczęłam mieć jakoś mało pokarmu!! Już się bałam, że tracę, ale wróciliśmy do domu i zrobiło się duuużo!!!
                  Pozdr,
                  J.
                  PS. Pewnie dziś nowy Szymonek ukaże się na zobaczcie smile
                  • malwes Re: jeszcze słowo o karmieniu piersią 18.06.04, 10:03
                    Witajcie! Ale smętny poranek - gdyby nie mój Bezzębny Promyczek to chyba znów
                    by mnie chandra złapała.

                    U nas z karmieniem piersią było tak - jak się Szymon urodził to od razu zabrali
                    go na noworodki, z powodu malej wagi i tych incydentów ze spadkiem tętna...nie
                    przystawili mi go do piersi sad( - nie protestowałam bo nie wiedziałam, czy z
                    nim wszystko w porządku. Nie dali mi go 24h. Chciałam żeby go przynieśli na
                    karmienie ale odmówili, chciałam pójść do niego mimo zakazu lekarza ale
                    zemdlałam w toalecie i już niestety nie dałam rady dojść. Nazet na wózku nie
                    miałam siły pojechać. Popłakałam się w nocy, że on po takim szoku jak poród
                    leży tam samiutki, głodny, nikt go nie przytula... Rano przyszla moje ginka i
                    przywiozła mi go nareszcie. Byłam taka przerażona, że bałam się go dotknąć.
                    Przewinąć pomogła mi inna mama bo sama nie wiedziałam jak się mam za to zabrać.
                    Położna laktacyjna pomogła mi przystawić go to piersi. Trochę bolało ale ja tak
                    chciałam karmić, że nie miało to dla mnie znaczenia. Od samego początku czułam,
                    że coś jest nie tak, bo Szymon ciumknął dwa razy i spał dalej - nie wyglądał na
                    zaspanego ale na bardzo słabego. Na noc zapłaciłam za dyżur prywatnej położnej.
                    Całą noc walczylyśmy o karmienie ale małego nie dało się dobudzić. Ja wisiałam
                    na laktatorze aż mi w końcu krew poleciała z brodawek. I tak było wszystkie
                    dni - mały dostał żółtaczki, nie budził się, nie chciał pić ani z kubeczka ani
                    z butelki o cycku nie wspomnę. Spadł do 2120g. Dokarmiałam go ale też udało mi
                    się ściągać trochę pokarmu. Wypuścili mnie z tekstem, że ta ospałość to przez
                    żółtaczkę ale ja byłam przerażona - jak się dziecko nie budzi nawet do jedzenia
                    do jest tragicznie - nie chcieli zrobić dodatkowych badań. W nocy Angelcare
                    zgłosił nam kłopoty z oddychaniem więc zapakowałam go w auto i na Wołoską. Tam
                    od razu kroplówki, tlen... mały był słaby i dalej nie jadł ale ja ściągałam
                    tyle, że wystarczyło na posiłki dla niego. Jednak stres, zmęczenie, strach o
                    jego życie spowodowały, że straciłam pokarm. Przez 4m-ce ściągałam - raz
                    więcej, raz mniej, próbowałam przystawiać, pić zioła, brac homepatię...nie
                    udało się. W Dzień Matki ostatni raz go "przystawiłam" - tzn. dałam mu
                    popatrzeć, oblizać cycusia i powrzeszczeć, że flaszka lepsza sad((

                    Mopku - ja bym chyba, słowo daję, zrobiła tej pielęgniarce jakąś "fizyczną
                    przykrość".Mopku, dziękuję za wyjaśnienia.

                    Aleksandraantek napisała" "(...)gorsza od Gosi - a już myślałam że nasza
                    szefowa najgorsza".....już nie żyjesz, Kochana !!! smile)

                    Kochana Mamo Krokodylowa - Szymon zaczął podsypiać w dzień tak mniej więcej jak
                    skończył 4 miesiące i tydzień. Wcześniej wcale (tyle, że noce śpi 20.00-8.00).
                    Teraz te drzemki są regularne ale raz długie a raz też po 30min. Zauważyłam
                    tylko, że jak śpi sam w łóżeczku, to śpi krócej, a jak ja się z nim położę na
                    dużym łóżku i "padnę" to on ze mną potrafi przespać 3h. Budzi się w tym czasie,
                    przygląda mi się cicho i znów zasypia...

                    resztę póżniej, bo płacze...
                    • aleksandraantek Do Malwes 18.06.04, 10:11
                      Ha wiedziałam że sobie nagrabię! No to wpadnę o tej 5 na dywanik!

                      Mój Antek też dużo śpi! Całą noc (21-7) potem 9-15 - oczywiście z przerwami! i
                      czasem ok 18 zasypia - no poprostu śpioszek mały!

                      Gosiu "szefowo" - przepraszam!!!!!!!!!!!!!!
          • atka99 Re: Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 10:04
            U mnie na czwartym piętrze dziś znowu od rana wichrowe wzgórza, aż mi się nie
            chce myśleć co słychać u mieszkających wyżej lub na otwartej przestrzeni.
            Przypomina mi się stary rysunek Sawki ( nie ma to jak opowiadać dowcipy
            rysunkowe, nie?) Idzie facet w kaloszach i z parasolem i spotyka bałwana. A
            bałwan do niego mówi : „No, co?! Jakie lato, taka fatamorgana!”.

            Karmienie piersią : zgadzam się z Mopkiem i Iską-Moniską. Wszelkie extrema są
            szkodliwe. Mnie po pierwszej, ciężkiej i faszerowanej lekami ciąży, w szpitalu
            Akademii Medycznej (!) przez tydzień dosłownie dojono (przy ludziach) parę razy
            dziennie okraszając to komentarzami o psychicznym podłożu mojego „bezmlecza” i
            o tym , że jak matka chce, to mleko zaczyna płynąć. Z jednej strony godziłam
            się na to wszystko, bo baaardzo chciałam karmić, ale czułam się potępiona jako
            matka, upokorzona jako kobieta i zażenowana jako człowiek. Skutek: wyszłam do
            domu z wiecznie wyjącym z głodu dzieckiem, obolałymi piersiami i jeszcze
            bardziej obolałą duszą. I BEZ KROPLI MLEKA. Dopiero rodzina przywróciła mi
            właściwą proporcję rzeczy, to czym naprawdę karmi się dzieci, żeby były zdrowe
            i szczęśliwe to Miłość, Ciepło i Dobro. Przy Zosi wiedziałam już jak się sprawy
            mają i choć pokarm miałam tylko dwa tygodnie, to nie czuję się ani winna ani
            gorszą matką.

            Powrót do pracy: to też nieźle skomplikowana sprawa i też unikanie skrajności i
            super presji, może się przydać. Moim zdaniem każda matka musi znaleźć swoje
            miejsce między co najmniej trzema okolicznościami: sytuacją finansową rodziny,
            swoim nazwijmy to temperamentem zawodowym i postawą pracodawcy. A do tego
            dochodzą sprawy charakteru i ogólnie tzw. Kontekst. Sprowadzanie tematu do
            wyboru: „Co lepsze sfrustrowana matka w domu, czy week endowa ale spełniona”
            jest , wg mnie zbytnim uproszczeniem. Pozostaje wierzyć, jak w wielu sprawach,
            że każda matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka i że to najlepiej u
            każdej z nas może wyglądać inaczej. Trzeba to po prostu uszanować.

            P.S. Z nocnego życia naszego domu : dwa dni temu Zosia nauczyła się przewracać
            na brzuch i czyni to tak namiętnie, że udało jej się tego dokonać nawet przez
            sen. Obudził nas dziś jęk ewidentnej pretensji , polecieliśmy do łóżeczka i a
            tam na brzuchu leży Zośka z miną „co to się stało i jak, no ruszcie się
            przecież nie umiem tak spać!”. Wyglądała tak komicznie, że zamiast pomóc
            biedactwu sturlaliśmy się ze śmiechu.



            • mopek1 Re: Ranek - znowu chyba pierwsza na starcie 18.06.04, 10:17
              atka99 napisała:

              > Idzie facet w kaloszach i z parasolem i spotyka bałwana. A
              > bałwan do niego mówi : „No, co?! Jakie lato, taka fatamorgana!”.
              >
              .. nie mogę pisac , bo ocieram łzy, które mi poleciały ze smiechu smile)))))))
    • jurkiewicz Dziewczyny - pomóżcie ! 18.06.04, 10:50
      Cześć sad(
      Dziś ja mam stany "podnizinne" sad( Nie zdaża mi się to często, ale ... dopadło
      i trzyma od wczoraj.
      Szymek dał mi wczoraj popalić, a i dziś nie zapowiada się lepiej. Marudzi,
      marudzi, wszystko gryzie i ciamka (najlepiej cyca...), ślini się jak wściekły,
      bawić się nie chce, leżeć - absolutnie, siedzieć też nie bardzo, najlepiej na
      rączkach i to na chodzonego. A najgorsze, że tak rozpaczliwie skrzypi i
      narzeka, a ja już nie mam pomysłów jak mu pomóc - wypróbowałam chyba wszystkie
      sposoby na zęby, dziąsełka, brzuszek, zły humor... Pochwaliłam go ostatnio, że
      przesypia 7-8 godzin w nocy, to wczorajszej prawie wcale nie przespał, a dziś
      budził się 3 razy - co prawda na krótko, bardziej na przytulenie niż karmienie.
      Starszy się "zbiesił" i szkoła mu się nie podoba - na szczęście to jeszcze
      tylko tydzień. A najstarszy przyśnił się w nieodpowiednim towarzystwie (hm, hm
      to chyba przez Edytową pannę z baranem...) i wygłaszał monologi o braku
      profesjonalizmu w byciu matką, zaniedbaniu obowiazków i takie tam... To we
      śnie, bo w rzeczywistości po zajrzeniu tu i tam (czyt. strona asialc1)
      stwierdził, że najwyższa pora zająć się naszą, a skoro ja siedzę w domku i mam
      czas, to mogę się tym pobawić... Nawiedzony Informatyk !!
      Dodatkowo pogoda jakoś nie sprzyja spacerom; na Bemowie są korytarze
      wentylacyjne maista (tak się to fachowo nazywa hm,hm), więc gwiżdże w nich, jak
      nie powiem gdzie - wózek wyrywa z rąk. Zresztą Szymciowi chyba ten wiatr też
      nie w smak, bo się pyszczył wczoraj na spacerze jak nigdy.
      W ogóle, to jest do bani, i mi smutno i źle buuuuuuu, chyba sobie popłaczę, to
      może mi przejdzie... A ja was wczoraj namawiałam do radości, pełna werwy... i
      mnie Bóg pokarał, i gdzie moja werwa ?

      PA, pa, jak mi się poprawi do wieczora, to zajrzę, a jak nie to będę wyć do
      księżyca (jak będzie).

      Beata bez humoru sad(
      • pietka111 poranek 18.06.04, 11:01
        gdzie uciekło lato???
        jak tu na spacer wyjść
        maluszek chyba wyczuł co się dzieje i wstał dzisiaj o 9 a potem znowu zanął po
        10 i śpi smile
        co do szpitala w którym dali butelke mojemu maluchowi to - wojewódzki w gdańsku
        na kartuskiej
        - butelki - ja uzywam MEDELI - są super bo smoczek jest dlugi i wąski - prawie
        jak brodawka no i ma regulowany wypływ mleka - czyli małemu nie leci mleczko
        cały czas - tylko kiedy ja nacisnę - więc nie jest w stanie się przyzwyczić że z
        butelki szybciej i lepiej leci - ale jak z piersi mniej i dłużej
        - pismo w sprawie macierzyńskiego - ciągle o tym myślę i oto co wymyśliłam:
        nie ma fizycznej możłiwosci zebrania podpisów na jednej liście - chyba że
        zrobimy ogólnopolski zlot matek smile))
        więc wyjście jest atkie ze opracuje się tekst takiej petycji i oficjlanie uści w
        obieg - an forum w gazecie dziecko (sądze że redaktorzy by pomogli) i trzeba by
        było podać jeden adred na który wszystkie ammy które sie pod petycja podpiszą -
        przesłały taką petycje ze swoim podpisem
        wówczas jak zbierze sie ich duża ilość(mam nadzieję) - w komplecik + piemko
        przewodnie do naszegokochanego ministra i do W-WY
        tutaj mogłaby pomoc mama z w-wy aby dostarczyć soobiście to do miniserstwa - za
        potweirdzeniem złozenia
        dodatkowo nagłosnić sprawę w prasie - np. złożenie petycji w asyście prasy itp.
        tylko teraz trzeba przygotować tekst - jak macie jakieś pomysły piszcie
        spróbuję założyć nowy wątek na emama w tym temacie - zobaczymy co z tego wyniknie
      • kasik8 Re:LUTY 2004 18.06.04, 11:05
        witam wszystkie..od dzis pisze bardzo zawile na wypadek gdyby $^%$^## redakcja
        miala ochote kiedys to wykorzystac.
        Musialasm wczoraj ochlonac..ale nie na wiele mi sie to zdalo. W dodatku
        oczywiscie oberwalo to co nie powinno.
        Kosmita wiec obrazil sie i powiedzial, ze leci w kosmos a ja zostaje na
        Ziemi..sama z malymi ufolutkami. I tak znow kolejny wolny orbitalny czas
        dwudniowego spokoju od prac pozaziemskich spedze sama. W dodatku kosmita nie
        odzywa sie ani slowem.. i ja wenusjanka do niego tez nie...a aura na
        niebosklonie przybliza sie swym wygladem do wierzby placzacej.
        Z ogladania ceremonii orbitalnej mojej astronomicznej kolezanki niestety
        nici..bo kto zostanie z ufoludkami? Takie biedne zycie kosmo-mau-tki. I nie
        badz tu feministka orbitalna. Mezczyzni to...obcy!...
        Ide zawiesc jednego stwora do wychowalni a potem znow do was przylece.
        Kasxik
    • pietka111 petycja 18.06.04, 11:20
      link do wątku na emama:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13535690
      • kasiaczekroza Re: petycja 18.06.04, 11:53
        No Pietka jestem z ciebie dumna, bardzo się cieszę, że mój pomysł próbujesz
        wprowadzić w życie.boję się tylko, że dopóki nie opracuje się tekstu petycji,
        to na tym nowym watku będa sie pojawiały wypowiedzi popieram i podpiszę, daj
        znać itp.Zastanawiam się jeszcze jak to jest z ta inicjatywą obywatelską, czy
        wystarczy petycja, czy nie daj Boże musi bc opracowany projekt uchwały?Czy ma
        ktos może zacięcie prawnicze, i cos wie?
        • aleksandraantek Re: petycja 18.06.04, 11:56
          Dowiem się jak to prawniczo wygląda!!!
          Pozdrawiam - córka prawników i żona studenta prawa!!!
          • pietka111 Re: petycja 18.06.04, 12:03
            jak bedzie 100 tys. podpisów - inicjatywa obywatelska no i projekt ustawy
            ale damy radęsmile
            widzę już chetnych z prawniczym zacieciemsmile
            ja też przyznam sie jestem prawnikiem
            fakt nie zrobimy tego w tydzień
            ale czas gra na naszą korzysc smile))
      • mopek1 Re: petycja 18.06.04, 11:57
        Pietka! będę myślała nad petycją!
        Jurkiewicz! jak cie tu pocieszyć kiedy sama mam tak średnio rozłozony parasol...
        Kasik! Strasznie zagmatwałaś, ja postaram się trochę jasniej smile
        Wyprasowałam właśnie mojemu kosmicie 7 koszul, naszykowałam gatki i takie
        tam... i płakać mi się chce bo w walencji (a bedzie tam juz w niedzielę- jedzie
        dziś w nocy) jest 30 st.- temp. wody 21 sad((((((((((((((((((
        My z ufoludkiem jedziemy za to do prawdziwych alienów (moich rodziców) co by
        nie patrzec smętnie w gwiazdy jak ta Penelopa smile U alienów będzie fajnie, mozna
        sie zawsze pokłucić o to co ufoludek powinien mieć ubrane, zjedzone itd.... -
        naprawde super, chyba faktycznei bedzie lepiej niz w Walencji - tak utrzymuje
        naczelny kosmita smile))) Mam nadzieję ze syn alienów (mój brat) ma sprawny
        internet, bo jak nie to wysiąde ... no ale w sumie zawsze bedzie można
        poodwiedzać kolezanki z podstawówy i pogadac o starych karabinach... poza tym
        trochę gór -ale takich pzrez małe g - np Babia smile)))))))
        • mopek1 Beatko-Jurkiewicz - to dla Ciebie :))) 18.06.04, 12:04
          Polskie teleturnieje :

          -Jak nazywa się najmniejszy ssak z rodziny psowatych, który żyje na pustyni i
          ma duże uszy?
          -Nietoperz.

          Pokazano kolesiowi fotkę tornada widzianego z góry.
          -Jak nazywa się to zjawisko?
          -Wybuch supernowej.

          - Wiecej niz jedno zwierze, to...
          - Owca.
          - Zle. Pytanie przechodzi na druga rodzine. Wiecej niz jedno zwierze, to...
          - Lama?

          Familiada:
          Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
          Odp.: Do agencji towarzyskiej.

          Pytanie o przybytek, ktorego nazwa powstala od czynnosci, ktora sie tam
          wykonuje, np. pralnia, plywalnia itd.
          Odpowiedz uczestniczki: Zjezdzalnia!

          - Rodzaj kiełbasy.
          - Szynka!
          Prosze wymienić cztery stany w USA rozpoczynajace sie na litere A.
          odp: Alaska, Alabama, Arkansas i ........ Aiowa

          pytanie: czym bawią się dzieci w piaskownicy?
          odp.: przewracają się

          -Biblijna para?
          -Zeus i Hera!

          historia Polski-pytanie: Jak nazywał się ostatni król Polski?
          odp: yyy..eee.. Magellan!

          i drugi kwiatek: Kto był pierwszym władcą Polski?
          odp: Piast Kołodziej.

          -podaj rodzaj potwora
          odpowiedz:kangur!

          Jeden z Dziesieciu
          -ile par oczu ma mucha
          odpowiedz:100milionow

          - jak sie nazywa wybuch wulkanu?
          - erekcja

          Pytanie: Jaka może byc bańka?
          Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
          Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo) Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.

          - gdzie idziemy, jak jest nam żle?
          (odpowiedzi: do mamy, do przyjaciółki itp.) -Eeee... do ubikacji.

          -z francuskiego-Jak nazywamy wrażenie,że coś zdarzyło się drugi raz?
          -Miraż.

          -Kim pan jest z zawodu?
          -Jestem windykatorem...ściągam długi...
          -A w jaki sposób
          -Stosuję perwersję słowną...
          -Może chodzi Panu o perswazję
          -Nieeeee....

          Kategoria Prezesi: Kim jest premier?
          - Prezesem Zarządu

          Która kobieta ogłosiła upadek komunizmu?
          - Jolanta Pieńkowska

          Pytanie: Jak się nazywa szpital wojskowy?
          Odpowiedz: Latryna.
          (Miało być lazaret).

          Pytanie(kategoria powiedzenia i przysłowia):
          Proszę dokończyć. Goły jak święty...
          Odpowiedź: Mikołaj...

          - Co jest przeciwieństwem superaty
          - Aprobata.

          - Jak nazywał się autor książki "Zrób to sam", autor i prowadzący program
          telewizyjny o tym samym tytule
          - Adam Miodowy

          - Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w
          serialu "Noce i dnie"
          - Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip - koniec czasu). Zpomniałem.
          Ale teraz już wiem.
          - To proszę powiedzieć
          - ... Dalej zapomniałem

          - Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w
          liczbie mnogiej
          - Tyle samo

          Kategoria "Pieprz"
          - Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie - Co to
          znaczy pieprzyć androny

          - Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
          - yyy...yyy... włosy?

          - Jak nazywa się postać mitologiczna, pół koń, pół człowiek?
          - ...pegaz?

          Pytanie: Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
          Odpowiedź: Jan i Bogumił
          Sznuk: TO byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

          -Czy diplodok żyje obecnie?
          -Tak.

          - proszę wymienić przylądek.
          - przy-lądek Zdrój

          Jak nazywa się używane w Rosji urządzenie do parzenia herbaty?
          -Imbir!

          "Jaką nazwę nosi nasławniejszy polski żaglowiec?"
          "Kusznierewicz"

          - w kogo zamienil sie Gustaw w "Dziadach"
          - yyy...
          - dla ulatwienia powiem, ze zaczyna sie na litere k
          - w krolika?

          -Jakie zwierzę występuje w Polsce w dwóch gatunkach: srebrzysty i płowy?
          - pies.

          - jak sie nazywal chlopiec z bajki o krolowej sniegu (czy jakos
          tak)
          - yyy... bede strzelal.... Pinokio

          - od kogo mamy taki prezent jak palac kultury i nauki
          - ee.. od francji
          pytanie- jak sie nazywa zwierze zyjace na ziemi, ktore osiaga 30 metrow
          wielkosci
          odpowiedz- ZYRAFA

          Dawno temu na Polsacie aktor Kordek prowadził konkurs telefoniczny.
          Widzowie dodzwaniali się do Kordka i odpowiadając na trzy pytania mogli wygrać
          niemało pieniędzy. Pewna pani potknęła się na pytaniu z turystyki.
          KORDEK: W jakim mieście znajduje się słynna krzywa wieża
          PANI: hm... eee.... yyyy...
          KORDEK: Czas mija.
          PANI: Może podpowiedź jakaś
          KORDEK: no, podpowiem... Krzywa wieża w... w Pi....
          PANI: W... w pi... w pi... w piździe?

          Dawno temu w Familiadzie:
          -Podaj rodzaj farby.
          -Czerwona!
          Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego zawodnika:
          -Podaj rodzaj farby.
          -Zielona!

          Pan Sznuk : ile nóg ma salamandra
          Zawodniczka :Trzy
          Pan Sznuk : to chyba kulawa

          Kategoria-"na literę T"
          Pytanie - Cołączy książkę i żołądek?
          Odpowiedź uczestnika (z uśmiechem na ustach)- TRZUSTKA

          Jak się nazywała kraina w filmie Kingsajz którą zamieszkiwały krasnoludki?
          - Legolandia

          Familiada:
          - co robią koty?
          - skakają

          z KOLA FORTUNY.
          Osloniete litery w kategorii CYTAT wyglają:
          DUCHOW_ M_M_ D_Ł_ W PYSK I POSZŁ_
          Zgaduje Pierwszy: DUCHOWA MAMA DAŁA W PYSK I POSZŁA...
          Niestyety, to nie to...
          Zgaduje Drugi: DUCHOWE MIMY DAŁY W PYSK I POSZŁY ...

          1 z 10:
          -Jaki narzad umozliwia rybom oddychanie pod woda?
          -Syfon.

          Najslabsze Ogniwo (po zakonczeniu rundy, zawodniczka tlumaczy sie z blednej
          odpowiedzi):
          -Pustka w glowie...
          Kazimiera: Ciemnosc?
          -Nie, ja mam po prostu skorupe zamiast mozgu...
          Kazimiera (czemus niezmiernie uradowana): To okropne
          • jurkiewicz Re: Beatko-Jurkiewicz - to dla Ciebie :))) 18.06.04, 12:45
            Dzięki, dzięki, DZIĘKI !!!!!!
            Już dawno się tak nie uśmiałam !!! i humor powoli wraca ...
            nie wiem czemu ?? najbardziej spodobało mi się:

            z KOLA FORTUNY.
            Osloniete litery w kategorii CYTAT wyglają:
            DUCHOW_ M_M_ D_Ł_ W PYSK I POSZŁ_
            Zgaduje Pierwszy: DUCHOWA MAMA DAŁA W PYSK I POSZŁA...

            może jakiejś pannie z baranem ...

            pa, pa, Beata z marudzącym Szymciem
    • belcia22 ach Ci lekarze.... 18.06.04, 12:56
      Juz mam dosyć...
      byłam dzisiaj z dziećmi u ortopedy z zachaczyłam od razu okulistke, bo Julce
      ropka leciała z oczka...
      okazało sie , ze prawdopodobnie ma zatkany kanali łzowy i jak sie nic nie ruszy
      to trzeba bedzie do Wawy na odblokowanie jechać...
      ale to jeszcze nie najgorsze...
      ortopeda stwierdził, ze mój Kuba ma krzywe nogi i , ze trzeba podawać witamine
      D3...
      a ja jak byłam miesiąc temu u lekarza na kontroli, to powiedziała, ze
      witaminke, już koniecznie trzeba odstawić
      tak sie wkurzyłam, zeby nie powiedziec gorzej, no ale zobaczymy co dalej, bo na
      wyprostowanie nóg ma jeszcze 4 m-ce...
      Julcie trzeba pieluchować, bo coś ma z biodrami...
      normalnie jestem troszke przybita...i jeszcze ta beznadziejna pogoda...

      sto lat dla
      Majeczki od Kasika
      Kubusia od Ewy
      moc buziaczków i uścisków...

      lece do mojej malutkiej, bo cos zaczyna sie żalic...

      pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i buziaczki dla Waszch dzieciaczków...
      Iza
      • aniaimax pogoda 18.06.04, 13:43
        Witam!
        U mnie właśnie wychodzi słoneczko, a my już po spacerku!!! Zalało nas i nie mam
        gdzie wozka wysuszyć!!!
        A co do lekarzy, to my też dzisiaj byliśmy w przychodni i jak powiedziałam, że
        mały dostaje herbatkę z rumianku, to mnie nasza lekarka o mało nie zabiła.
        Stwierdziła, że to od herbatki ma biegunkę!!!! Teraz!!! Jak on dostaje herbatkę
        od 3 tygodnia życia!!! Głupia baba. Nie mogę się doczekać kiedy wróci nasza p.
        doktor. Jej mogę powiedzieć wszystko i zawsze pomoze.Teraz jest na
        macierzyńskim, bo w maju urodziła.
        Moje słoneczko śpi. O! już nie muszę kończyć
        pozdrowionka papap
      • aniutekm Re: ach Ci lekarze.... 18.06.04, 13:48
        Na poczatek to zaległe życzenia, dla wszystkich mam i dzidziusiów z okazji
        imienin, rocznic, urodzin, itd...

        Morsku - miło, że tęskniłysciesmile A smoki Tolo beda na ezabawki na poczatku
        lipca - pisalam do nich i tak mi odpowiedzieli.
        A oświećcie mnie prosze jak duże sa te smoki????

        Cieszę sie, że wywołałam taką dyskusję o karmieniu (pozwólcie, że sobie to
        przypiszesmilesmile
        A opisałam swoje doświadczenia (choć za bardzo nie lubię o tym mówić) żeby
        podzielić sie nim z wami, bo może kiedyś któraś sie znajdzie w podobnej
        sytuacji. Oczywiście nikomu tego nie życzę, ale im więcej wiemy, tym lepiej.

        Asia, dziei za miłe słowa, ale Ty też dzielnie "walczyłaś"!!

        Co do cytowania listów w gazecie - W majowym dziecku był artykuł o karmieniu
        odciaganym mlekiem i autorka pisała na wątku (był taki "karmię odciaganym
        mlekiem..."), że chce wykorzystac wypowiedzi forumowiczek..
        Ale fakt faktem powyrywała je trochę z kontekstu i w przypadku tego karmienia
        w miejscu publicznym zdaje sie, było tak samo... Qrcze, człowiek pisze, a oni
        to potem sobie róznie wykorzystują....

        Pod petycją o dłuższy urlop macierzyński podpisuję się oboma rekami! 3,5 m-ca
        to rozbój w biały dzień..

        Służba zdrowia..... długo by o tym pisać. A ja mysle ze jak w każdym zawodzie
        tak i tutaj - sa dobrzy lekarze i tacy, którzy się niespecjalnie, albo w ogóle
        nie przykładają. Tylko wspólczuje tym, którzy na tych drugich trafiają (a chyba
        niestety każdej z nas to się czasem przytrafia).

        zmykam, bo Kubus mnie wzywa
        cdn...
    • nitkanitka Re: LUTY 2004 18.06.04, 13:50
      Aniutekm, bardzo się cieszę, że znowu zawitałaś. Jak widzisz, nie tylko ja się
      cieszę smile!

      Pietka, jestem z Ciebie b. dumna smile i pomogę jak mogę.

      Kasik, Twój fanklub sie powiększa smile, nie rób sobie tak długich jednodniowych
      przerw!

      Ściskam
      Nitka

      Fanklub Kasik8:
      Prezes - Nitka

      Członkowie:
      Monika - morsk2 - jabłecznik smile
      Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)

      Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego
      • kasiaczekroza Fanklub 18.06.04, 14:24
        A może tak bez wpisowego, tak no powiedzmy z racji tego,że nosze to samo imię
        co członkini honorowa?Jak nie da rady to cos upichce, prosze mnie wciągnąc na
        listę
        • nitkanitka Re: Fanklub 18.06.04, 14:48
          No dobra smile
          Fanklub Kasik8:
          Prezes - Nitka

          Członkowie:
          Monika - morsk2 - jabłecznik smile
          Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
          Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego smile

          Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego

          I kolejne sprawy:
          1. Krew pępowinowa - jak już pisałam my pobieraliśmy i przechowujemy w PBKM -
          krwi było około 100ml, z czego 67ml komórek macierzystych. I rwóeniż mam
          nadzieję, że się nie przyda!
          2. Któraś z Was pisała, że ma swoich ulubionych sprzedawców na allegro. A może
          się ze mną ten Ktoś podzieli co to za "sprzedawcy"? Ja mogę polecić Piotr_451 i
          body, które sprzedaje - firmy Marcinkowski.

          Ściskam
          Nitka
          • krokodylowa72 Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 15:31
            Hej,

            Czy moze ktoras z warszawskich mam jest z Kabat. Ja mieszkam na Ekologicznej,
            moze bede miala towarzyszke spacerow??

            Morsku,

            Jestes cudowny z uzupelnianiem listy. Bardzo dziekuje.

            Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.

            Monika i Zosia
            • beecia LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 16:00
              Cześć dziewczyny! Jesteście wspaniałe - tyle czytania i ubaw po pachy!
              Witam też nowe mamy. Coraz nas więcej.
              Na dworze zimno, wietrznie i słonko nie wyglądasad
              Kubuś dziś zjadł po raz pierwszy jabłko. Smakowało, a jakże!
              Co do karmienia piersia to już wszystko zostało powiedziane.
              A ja się krępuję karmić w miejscach publicznych, nawet się krępuję przy
              rodzinie. Z karmieniem to też nie było tak prosto. Jedna pielęgniarka mnie
              podsumowała, że "albo ja nie chcę karmić albo nie wie co!". Cieszę sie, że się
              udało!
              Kuba dzisiaj nie może spać. Tzn. usypia ale zaraz się budzi. Mam nadzieję, że
              to przejściowo bo inaczej to nie dam rady Was czytać Drogie Fajne Babki!
              Humorek mi się poprawił bo dzwoniły dwie koleżanki. Od razu człowiekowi lepiej
              jak wie, że ktoś o nich pamięta!
              Buziaczki!!!
              • asialc1 Re: LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 16:32
                Cześć Dziewczynki!

                Witam serdecznie nową Mamę Kasie i Kacperka smile))

                Rano byłam tak niewyspana i wszystko miałam ciężkie jak po jakiejś nocnej
                imprezie, a Natalka okropnie bawiła się przy jedzonku. Karmiłam Ja butelką, bo
                moje mleczko nie chciało lecieć sad(, a Natunia kręciła się na wszystkie strony,
                uśmiechała się, wkładała sobie paluszka do buźki, bawiła się moją dłonią i sama
                chciała trzymać butelkę. W sumie to wszystko trwało prawie godzinę a mnie się
                oczy zamykały. Normalnie to zjada 150,170 ml w ciagu 10-15 min, a dzisiaj jak
                na złość.
                Czy te nasze dzieciaczki zawsze wyczują kiedy jesteśmy padnietę i szaleją???
                U nas tak zawsze, a u Was???
                Jak jestem wypoczęta to Natunia je ładnie i szybciutko zasypia.

                Monisiu, zawsze tak jest, że to facet dostanie lepszą posadę. W moim przypadku
                też tak było.
                Mimo, że miałam lepsze kwalifikacje. Z tym,że to ja jestem kobietą, byłam
                świeżo po ślubie i pewnie będę chciała mieć dziecko. Nie ważne, że On też je
                miał. Zawsze musimy mieć gorzej, a podobno jest równouprawnienie. Ciekawe
                gdzie???

                Gosieńko, zgadzam się z Tobą, że zupek dla dzieci nie powinno się dosalać i
                słodzić. W końcu są już odpowiednio przygotowane dla naszych maluszków.
                A słodkich rzeczy nie wolno dawać dziecku za wcześnie. Tylko, że te babcie....

                Moja teściowa już coś wspomina, że nie długo Natalka będzie mogła zjeść u niej
                po obiadku jakieś ciasteczko, czy ciasto drożdżowe. I wcale nie przyjmuje do
                wiadomości tego co ja mówie. Coś mi się wydaje, że będzie wojna.
                Juz teraz sporo rzeczy się Jej nie podoba.
                Oj te teściowe...... Chociaż muszę przyznać, że jest cudowną kobietą i każdemu
                nieba by uchyliła. Z tym, że mamy zupełnie inne poglady na życie i wychowanie
                małego człowieczka.

                Beatko, te złe samopoczucie to na pewno przez pogodę. Popatrz na swój
                najwiekszy Skarb, to na pewno będzie Ci lepiej, a jak jeszcze się do Ciebie
                uśmiechnie....smile) Ja też ostatnio ciagle się wściekam i mam wszystkiego dosyć.
                To przez te wstrętne wichury!!!
                Ja chce mieszkać w ciepłych krajach!!!!!
                Coś się obawiam, że w tym roku nici z lata buuuu

                Wszystkiego dobrego dla
                Zosieńki, która wczoraj skończyła 4 m-ce
                Julci - Izulki
                Majeczki - Kasi
                Kubusia - Ewci
                Rośnijcie Słoneczka zdrowiutko i bądźcie zawsze pogodnymi dzieciaczkami smile))
                Buziaczki i uściski również od Natuni

                Asia
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                • niecierpek27 Re: LUTY 2004 :-)) 18.06.04, 17:15
                  witam tak na szybko

                  długo nic nie pisalam bo tak jakoś fajnie mi się Was czytało (regularne
                  zaglądanie do komputera), aleco chcialam cos napisac to Szymon wzywał.

                  U nas wszystko dobrze. Dużo jemy nowych rzeczy, regularnie jabłuszko,
                  marchewkę, kaszki, soczki, zupki. Za każdym razem jak Szymon widzi że my
                  cośjemy to tez zaczyna mlaskać, ciamkać i krzyczeć "Ja też chcę". Wczoraj
                  jadłam pomidorową to aż sie oblizywał - a jak dałam mu na łyżce do oblizania
                  troche to miał minę wielce zadowolonego.

                  Ja nie jestem w stanie wszystkiegospamietac o czym piszecie. Współczuję mamon
                  które regularnie nie czytaja bo piszecie na potegę. Ciesze sie z tego bo super
                  świetnie sie Was czyta - wole to niz lepsza ksiązke.

                  Dziś byłam u fryzjera i w końcu upodobnilam sie do ludzi smile)

                  U mnie z pokarmem było słabiutko. Bardzo chciałam karmić ale przez wiele
                  czynników (głównie nerwy firmowe i o Szymona) traciła,m ten pokarm, a maluszek
                  bardzo spadał na wadze. jak poczuł butelke i mleczko modyfikowane to już nie
                  chciał ssać. I w ten sposób karmiłam tylko 1,5 m-ca, a potem to już tylko
                  butla. Ale nie rozpaczam. Szymona kocham nad życie i okazuję mu to na wszystkie
                  inne sposoby. Dzieki temu chetniej je inne pokarmy, uwielbia jeść łyżeczką i
                  jest ogólnie bezproblemowy w każdej kwestii. Nie miał nigdy kolek, pieknie spi
                  w nocy, wcina wszystko co mu dam, cieszy siena potęgę, a rodzice i babcia (moja
                  mama, która mieszka z nami) rozpieszczają go bardzo.

                  Ja to mam dobrze z Tą mamą. We wszystkim mi pomaga, nie wtrąca i szanuje moje
                  czasami w/g niej wariactwa (mówi kiedys to inaczej sie chowało dzieci). Ale nie
                  narzuca swojego zdania i wykonuje polecenia. Z teściowa mam dobrze bo mało
                  widuję - jest na wsi u swojej cięzko chorej matki i tylko bardzo często dzwoni.
                  A tak poza tym to też sie nie wtrąca i mówi że ja to jestem najlepsza matką,
                  zaradną, itp (wie jak sie przypodobać, hi, hi).

                  Wiecei co??? Zaczęłam Szymka nagrwac na kamerę, bo zdjęcia nie oddają tak
                  bardzo tego co sie z nim dzieje teraz. Jest taki ciekawy świata, kopie nogami,
                  gada, że chciałam to utrwalicna filmie.

                  CO Z NASZYM SPOTKANIEM WARSZAWIANKI??????

                  hmmmmmm..... może Wy nie chcecie sie ze mna spotkać?? w sumie jest to
                  możliwe..... rzadko piszę (pomimo to jestem tutaj codzienie i czytam)....wiec
                  nie jestem przez Was tak bardzo lubiana jak np. Kasik8 (notabene zapisuję sie
                  do fanclubu, bo jestes super świetną babką)...... no dobra moze przesadziłam,
                  ale ja naprawde chciałabym abyśmy się spotkały. Wiemy o sobie już bardzo dużo,
                  wiele nas łączy....trzeba sie wyściskać, ucałować i zobaczyć w końcu w
                  tym "realu"

                  Pozdrawiam Was gorąco
                  ps. wrzuciłam nowe zdjęcia Szymona na zobaczcie
            • atka99 Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 16:12
              Moniko,

              Ja jestem z Imielina. Niby niedaleko, ale z różnych powodów na towarzystwo na
              spacer nie mogę się nadać. Natomiast gdyś czegoś potrzebowała to jestem chyba
              najbliżej z warszawskich mam (mylę się drogie ursynowianki?)

              A na Ekologicznej byłam nie dalej niż wczoraj, bo bardzo mi się tam podoba smile
              Jakbyś słyszała o jakimś lokum w okolicy, to daj znać, zyskasz wdzięczną
              sąsiadkęsmile))))
              • krokodylowa72 Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 20:28
                Agato,

                Mam nadzieje ze kiedys bedziemy mogly spotkac sie na spacerku smile))

                Moi sasiedzi sprzedaja mieszkanie 3 pokoje/66 metrow 2 balkony 3 pietro bez
                windy + garaz. Jezeli chcialabys wiecehj szczegolow napisz do mnie na priv.
                krokodylowa72@gazeta.pl

                Pozdrawiam,
                Monika
            • nitkanitka Re: Warszawa - kto jest z Kabat 18.06.04, 17:48
              Hej,

              Ja mieszkałam na Kabatach ,a Wąwozowej smile.
              Teraz nadal mieszkam na Ursynowie, ale niedaleko Geant smile. Ale od czasu do czasu
              mogę wsiąść w 165, następnie w metro i podjechać na spacer smile!

              A może tak do Multibaby kino się wybierzemy razem? smile
              Co Wy na to Dziewczyny?

              iska_moniska - wielkie dzięki. To ja jeszcze podam:
              eboro - zajmuje się dystrybucją zabawek Tiny Love na allegro
              MBeata - zajmuje się dystrybucją zabawek basenów dmuchanych dla dzieci na allegro

              Pa

              Fanklub Kasik8:
              Prezes - Nitka

              Członkowie:
              Monika - morsk2 - jabłecznik smile
              Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
              Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego smile
              iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie

              Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile
            • morsk2 Re:do Krokodylowej 18.06.04, 18:15
              smile)))))))))))
    • iska_moniska Allegro - dla nitkanitka 18.06.04, 16:35
      Cześć wszystkim
      Po pierwsze - to chyba ja pisałam o ulubionym sprzedawcy na allegro. Babka
      swit8 sprzedaje różne utensylia dla niemowląt (zabawki, krzesełka, foteliki,
      itp). Solidna firma - dwa razy kupowałam u niej na allegro (foyelik-kołyskę i
      krzesełko do karmienia) i raz sprowadziła dla mnie smoczek nuby, którego nie
      mogłam dostać w 3-miescie.
      Po drugie - byłam zmuszona odstawić dziś samochód do warsztatu do Gdyni (o czym
      wiedziałam już wczoraj) i przez 3 godziny plułam sobie w brodę, że nie
      zapytałam, czy któraś z Pomorzanek - Gdynianek nie mieszka na Karwinach, bo
      przecież była okazja do spotkania się. A tak przez 3 godziny wydeptywałyśmy
      same z Tośką ścieżki w nieznanym terenie.
      Po trzecie - proszę mnie także przyjąć do fanklubu Wenusjanki. Wpisowe: mięsko
      przyrządzone w dowolnej formie (słodycze mi nie wychodzą).
      Po czwarte - Pietka jesteś wielka!!!
      Po piąte - byłam dziś w sklepie firmowym chicco. Wyłożyli tam do sprzedaży
      najnowszy numer "dziecka", gdyz tam jest umieszczony ich kupon rabatowy. Panie
      sprzedawczynie też są zbulwersowane śmierdzącą zabawką i twierdzą, że będzie z
      tego afera na sto fajerek.
      Po szóste - najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla jubilatów i solenizantów.
      Po siódme - czy nie uważacie, że we wszystkich czasopismach dot. dzieci tematy
      sie powtarzają i niejako "nakładają"??
      No to by było na tyle w tej sesji.
      Pozdrawiamy i lecimy pożreć rybkę
      M. i T.
      • frytkal Re: luty 2004 18.06.04, 17:07
        Hej Kobitki!

        1. Strasznie Wam współczuję zdrowotnych dylematów z dziećmi... Oby szybko się
        skończyły.
        2. Krwi pępowinowej nie zabezpieczyliśmy. Myślałam o tym i na tym się
        skończyło...
        3. Rzeczywiśnie nie soli się i nie słodzi pierwszych potraw dla dziecka. Ja tak
        swoją córę "wytresowałam", że takie be jadła z apetytem przez dwa lata smile
        4. Smok ma wysokość ok 30cm. Jest fajny, ale na początku Junior trochę się go
        obawiał, a teraz z zapałem go obgryza i lubi słuchać jak piszczy. Spróbujcie
        zamówić na www.miki.com.pl (nie umiem zrobić "czerwonego linku" sad ) - 109,- +
        przesyłka 12/15,-
        5. Raduś uwielbia wykręcać mi palce i niestety nie lubi przesypiać całej nocy.
        A tego Wam, drogie Mamy, troszkę zazdroszczę. Wprawdzie wysypiam się, bo śpię z
        Juniorem, ale...
        Do usłyszenia! Pa!
        • iska_moniska smok TOLO 18.06.04, 17:43
          Dzisiaj w Geancie w Osowej w sklepie z zabawkami koło zoologicznego widziałam
          smoka po 119PLN. Może to jednak taniej niż z netu i bez oczekiwania.
          Monika (która postanowiła nie kupować smoka TOLO)
          • aniutekm Kilka pytań i przemysleń 18.06.04, 18:09
            Nitko, miło mi bardzosmile A gdzie sie dostarcza to wpisowe i w jakim
            terminie????wink))))

            Dzięki za info o smoku Tolo. szczerze mówiąc to myślałam, że jest większysad((((
            Zastanawiam sie ciagle nad zakupem. Mójego Kubusia szybko nudza zabawkisad

            No a teraz moje pytaniasmile

            1. Kawa - pijecie - bo ja tak (czasem nawet dwie, ale słabe i z mleczkiem) -
            moje maleństwo dzień rozpoczyna o 5 !!!!!! Więc nie dałabym rady bez kawy.
            A jak to jest u Was??

            2. Czy może wiecie gdzie można zbobyć jakieś kołysanki na płytkach (ew. do
            ściągnięcia), może któraś się spotkała z tym na allegro, albo w jakimś sklepiku
            internetowym?? Nie bardzo mam czas szukać...sad( Więc będę wdzięczna za
            podpowiedz jak wiecie coś na ten temat.

            3. Usypianie - Kubuś w dzień bardzo marudzi przed zaśnieciem (wieczorem już
            nie) czy też tak miewacie?

            Chcialam jeszcze uściskać wszystkie smutne mamy! dziewczyny - głowa do góry!!
            Każda z nas wie, że bywa ciężko, czasem sił brak i te hormony..sad Ale mamy
            największe Skarby przy sobie i cieszmy sie każdym dniem (zwłaszcza, że już
            niedługo większość z nas musi wracać do pracysad((((
            Trzymam tez kciuki za wszystkie dzieciaczki, które mają problemy ze zdrowiem.
            Będzie dobrze!!

            I dodam jeszcze, że służę radą mamom, które próbuja sie zmierzyć z laktatorem!

            Dołącząm sie do prośby o zwrócenie słońca i zabranie wiatru.. U mnie już 5
            dzień wiejesad(

            Pozdrawiam przedwieczorniesmile
            Ania od Kubusia (bardzo mi się podoba ten zwrot!smile))))))
            • kasik8 Re: Luty 2004 18.06.04, 18:31
              A ja kosmomautka tuz po opuszczeniu przez kosmite dostalam prezent od
              najmniejszego sworka na jej 4 mieseczne kosmourodzinki.Majeczka kosmicznie
              przekrecila sie z pleckow na brzuch. Gorzej jest teraz z jedzienie orbitalnym,
              bo stworek chcac fikac koziolki przestal chciec jesc..normalnie -po ziemsku.
              Ale co tam...zglodnieje to przyjdzie po sonde mlekowa.
              Udalam sie tez w zwiazku z odlotem kosmity-obcego swoim statkiem kosmicznym do
              orbitalnej wypozyczlni kosmiczych folmow. Tam tacy mili obcy wypozyczyli mi
              filmy:"pietno" na ktore nie udalo mi sie poleciec w trakcie kiedy alien byl we
              mnie...oraz "pod slocem toskanii", gdyz czytalam ksiazke tuz przed wykluciem i
              tuz po na sali wykluc maluch obcych. Kupilam tez soki orbi-orange-jujce i do
              tego w logowce mam odlotowe Pasoa a po wymieszaniu dzis wieczorem tych dwoch
              elementow dostane mega faze zalania smutkow. Tylko najpierw czeka mnie
              spakowanie dwoch sworow do sond kosmicznych i wyslanie ich w przestrzen
              okoloziemska.
              kasixa
        • ida92 Re: luty 2004 18.06.04, 17:56
          Dziewczyny jesteście wielkie dzięki za pocieszenia zaraz mi lepiej dodatkowo z
          powodu, że panna była (podobno) nieinteresująca a baran okazał się świnią wink
          Fakt ze ten nasz luty to;epszyniz najlepsza ksiazka, wczoraj podczytywałam co
          fajniejsze kawałki an głos pół rodziny miało ubaw. Co do"Dziecka" ja nie iwem
          jak Wy, zapachem kaczuskzi oburzoan nie jestem bo mi śmierdzi jak zabawki z
          kraju wielkiego brata z czasów mojego dzieciństwa. Takimi sie bawiłam
          śmierdzącymi takie wkładałam do ust (sic!) big_grinDDDDDD, żyję, ale Antkowi nie dam.
          Wczoraj wiłam wianki z ziela, z efektów byłam bardzo dumna, sąsiadka poświeciła.
          frytkal z adresu wytni a nie kopiuj lin a potem go wklej w posta będzie czerwony
          Na allegro nie kupuję, więc nic wam nie polecę.
          Tjoanna mi się dziś śniła, czy wy tez po porodzie macie odjechane sny bo ja tak
          jak #$%#. No i nic więcej nie napisze bo młody już nie spi wrócę .
          Serdeczności. Tylko żeby nas nie wywalili za przełądowanie forum smile))))) A już
          zbieram podpisy pod petycję tylko czy to przejdzie ??
          • natder Re: luty 2004 18.06.04, 19:08
            Hohohoooo, ja myślałam że my tu tylko tak sobie o pierdołach piszemy wink a tu
            proszę proszę - jaka inicjatywa obywatelska! Dla mnie to już niestety jak
            musztarda po obiedzie ale i tak się wszystkimi kończynami podpiszę!!! I jeszcze
            po znajomych i rodzinie z petycjami polecę...
            Kasia nie martw się, Marsjanin pewnie wróci stęskniony tak to z nimi jest,
            czasem muszą od Wenusjanki i od małych kosmitów odpocząć.
            I niech mi ktoś pomoże... mój Kosmita w pracy, najmłodszy przybysz z Kosmosu
            przebywa w Krainie Morfeusza a właśnie mi się wszystkie koleżanki i koledzy
            Natalki na raz zwalili - to znaczy mam w domu w tej chwili 5 !!! małych
            Kosmitów, z czego 3 sztuki alieny!!! Ma ktoś rakietę coby ich wszystkich
            wywalić na Księżyc???
    • beatah32 pierwszy soczek 18.06.04, 18:50
      cześć dziewczyny
      czytuję Wasz wątek - podobnie było "W oczekiwaniu" i choć sama miałam termin na
      luty i urodziłam córeczke 2 lutego nie udzielam się za bardzo.
      Nie mniej mam nadzieje że mi pomożecie teraz - po ostatniej wizycie u lekarza
      podczas szczepienia lekarka kazał zacząć podawac Oleńce soczki. No więc podałam
      jej dzisiaj soczek jabłkowy - kilka łyżeczek. Po południu Olka zrobiła zieloną
      kupkę - czy Wasze dzieci też tak reagowały, czy to normalne czy coś jest nei
      tak?
      • natder Re: pierwszy soczek 18.06.04, 19:12
        Podobno po pierwszym razie to normalne ale kolejne stolce powinny być już
        normalne. Jak się mylę to niech mnie ktoś poprawi!
        I cześć nowym mamom i tym mamom co to nas bezwzględnie porzuciły ale na
        szczęście już wróciły!!!smile
        • krokodylowa72 Powrót do pracy 18.06.04, 20:36
          Dziewczyny,

          Muszę się z wami podzielić dobrą nowiną. Dzisiaj otrzymałam wiadomość od szefa
          że centrala mojej firmy zgodziła się na zmiejszenie mojego etatu, wracam do
          pracy na 5 godzin dziennie i tak bedzie do września 2005!!!! jestem bardzo
          szczęśliwa, zwłaszcza że praca jest bardzo fajna ludzie świetni, ale jeżeli
          kazaliby mi wrócić na cały etat musiała bym zrezygnować, szkoda mi moich
          dziewczynek zwłaszcza po tym incydencie z depresją sad(( Wracam od 1 września.
          Będę pracować od 10 do 15:00, dodam że poza godzinami szczytu jadę do pracy
          samochodem 15-20 minut takzer nie będzie mnie w domu 6 godzin. Zosią zajmie się
          teściowa, która jest wspaniała ponieważ przy Zosi robi zawsze to o co ją
          poproszę nawet jeżeli ma zupełnie inne zdanie smile)

          Pozdrawiam,

          Monika
        • tjoanna Re: 18.06.04, 21:12
          Ja na momencik, bo zaraz se z mężem filmik na DVD obejrzymy.
          Nareszcie jakieś życie małżeńskie wink

          Edyta, jestem zaszczycona smile
          Ja też mam dziwne sny. Zaczęło się już pod koniec ciąży. Takie strasznie wyraźne, czasem niezwykle realistyczne, no i takie jakieś... Np.że nagle znalazłam się w innym ciele - grubej zadbanej brunetki z modną grzywką. Albo powtarza się motyw, że jadę i nie mam biletu, a tu kontrola. W ostatniej wersji było, że ktoś za mnie skasował i dostałam pochwałę od kontrolerawink))

          Niecierpku, ja tam na spotkanie się piszę nadal, tylko najbliższy weekend i ten za tydzień mam zajęte. Ale potem to jasne!
          Pod pietkowym wnioskiem się podpisuję.
          Miłego wieczoru miłe panie
          Joanna
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:07
      Ja chce do Multibabykina już od miesiąca szukam kogoś kto ze mną pójdzie i nikt
      nie chce!!! Poza moim synkiem oczywiście! Więc jak się wybieracie to ja bardzo
      bardzo chętnie!
      Ja zupki gotuję (taka ambitna jestem) nie doprawiam! Jabłka nam nie wolno sad(
      Do Ani od Kuby ja mam kołysanki na płytach napisz co Cię interesuje to Ci
      przegram i jak podasz adres to Ci wyślę - jeśli chcesz oczywiście! A kawy piję
      dużo - ale buuuuuuu nie jestem mleczarnią!!!

      Ja do fanklubu też chcę a na wpisowe proponuje tiramisu bo pieczonych ciast nie
      umiem (mogę też jakieś mięsko)!

      Drugie Tiramisu dla Gosi-malwes bo chyba się na mnie obraziła a po drugie to ja
      chcę dożyć pierwszych urodzin naszych smyków (a Ona mi groziła :0) )!!!

      Mieszkam przy Madalińskiego więc jak ktoś zawita do: Łazienek. Morskiego Oka,
      II ogródka Jordanowskiego, Parku Dreszera lub na Pola Mokotowskie to proszę o
      hasło jestem w stanie do tych miejsc dotrzeć w 15-20 min!
      A teraz idę wrzucać zdjęcia na Zobaczcie papapapa
      Pozdrawaim ola od antola
      • morsk2 Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:28
        Mmmm, uwielbiam tiramisu...ale dla karmiących też się nie nadaje, bo surowe
        jajka, kawa, alkohol...sad((
        No więc tak, z laktatorem nadal się nie lubimy, chociaż mleczko leci juz coraz
        lepiejsmile Za to Młoda nie cierpi butelki. Dziś miała z nią pierwszy raz do
        czynienia i odwracała się na sam widok! Przy próbie włożenia tego świństwa do
        buzi jest ryk.
        Napiszcie mi, plis, za którym razem Wasze dzieciaczki zakumały o co chodzi z
        tym ustrojstwemwink
        Od kilku dni mamy ubaw, bo Wika w dzień jak chce zasnąć, to sama sobie śpiewa
        kołysankęsmile To chyba podłapadła od babci, która jej zaśpiewała Kotki dwasmile
        My nie mamy kamery, ale nagrywamy krótkie filmiki naszym aparatem (HP
        photosmart 720). Tak więc wszystkie najfajniejsze minki będą utrwalonewink))
        Lecę robić kąpiel.
        Monika
        PS. Iska, żadna gdynianka nie jest z Karwin - ja i Margoja z Chyloni, a Matylda
        z Witomina.
        • aniaimax Re: LUTY 2004 18.06.04, 19:40
          Moniko mój Maksiu zakumał jak to ustrojstwo działa, dopiero kiedy zmieniłam mu
          smoczek na prosty (canpol babies) i do dzisiaj pije z butli i z piersi. Jakoś
          nie robi mu to różnicy, a z wyprifilowanego smoka do dzisiaj nie umie korzystać.
          Pozdrowionka
          Idziemy się pluskać
          Ania z Maksiem
          • frytkal Re: LUTY 2004 18.06.04, 20:03
            Hej Moniko!
            córa do butelki podchodziła jak do jeża. Zakumała dopiero po jakimś czasie.
            Spróbuj umoczyć smoczek w ciepłej wodzie - będzie przyjemnieszysmile)) U nas to
            podziałało.
            • aniutekm Re: LUTY 2004 18.06.04, 21:02
              Olu od antka - dzięki z propozycję - chętnie skorzystam - napisałam do Ciebie
              na priva.

              Moniko - my bardzo szybko zaczeliśmy uzywać butli, więc nie było problemu, ale
              czytałam, że dobrze jest podawać dziecku butle jak jest jeszcze senne.
              My używamy butli i smoczków Aventu.

              My mamy kamerą i od początku utrwałam postepy małego. Za to nie mamy aparatu
              cyfrowego, więc na razie nie pochwalę sie Kubusiem na "zobaczcie". Chyba że
              spacyfikuje męża żeby ściagnął jakiś programik z netu i obrobił coś z filmu..

              Uściski. A.
              • kasik8 Re: LUTY 2004 18.06.04, 22:03
                BUUUU
                Kosmita nie wroci steskniony..bo odlecial z mina marsjanska na mnie skierowana
                i nawet nie dal sygnalu, ze dolecial na Marsa. I nie da. Znam obcego nie od
                dzis.
                A niech mu sie wszystkie czolki poskrecaja..
                Jestem zmeczona.Zabronilam mowic starszemu ufoludkowi na mnie MAMO...! ciagle
                slysze tylko mamo, mamo...mama chce dzien przerwy!
                Slytalam stwora czemu ciagle tak gada. To mi powiedziala, ze jak nie gada to
                czuje sie jak niemowa hehe
                A ten najmiejszy szkrab..caly czas sie obraca...strasznie jej sie spodobalo.
                Tylko teraz nie moge jej utrzymac na rekach bo odwraca sie do gory nogami i tak
                chce ogladac te planete.
                I dobrze tam Marsjaninowi, ze nie widzial jak sie przeturlala..moze sie
                nastepnym razem zastanowi zanim odleci..sam...beze?( jaka beze?) mnie...
                Wstretny ufolud...kto chce obejrzec ze mna thiller erotyczny? zapraszam...a
                niekarmiace na procenty dodatkowo...
                Jestem za tiramisu! przyjac ja do fanklubu!...uwielbiam tiramisu..mniam
                to jak? lozeczko dla dziecka mam w razie co ulozy sie je w poprzek to wiecej
                wejdzie.
                Kasik
                Wstretny alien...nawet niech nie mysli ze zadzwonie..lub wysle cos tam poczta
                kosmiczna. O nie....
              • asialc1 Re: LUTY 2004 18.06.04, 22:03
                Madziu, ja jestem za spotkaniem jak najbardziej. Musi się tylko poprawić pogoda
                i trzeba w końcu ustalić miejsce i termin.
                Oczywiście, że jesteś lubiana! I to bardzo,i na pewno nie tylko przeze mnie.smile))
                Widziałam zdjęcia Szymka. Jest coraz ładniejszy smile))Czekam na nowe.

                Aniu, ja nie pijam kawy. Nigdy za nią nie przepadałam. Natusia też czasami
                marudzi przed zaśnięciem, zwłaszcza wtedy gdy jest bardzo zmęczona i długo nie
                spała. No i oczywiście jak jest okropna pogoda za oknem brrr. Ja zreszta wtedy
                też marudzę i jak wieje mam trudności z zaśnięciem.

                Monisiu(krokodylowa72), gratuluję powrotu do pracy na warunkach jakich
                chciałaś. Niestety nie każdy szef chce iść na rękę karmiącej (i nie tylko)
                mamie.

                My też oprócz cyfrówki mamy kamerę. Ciagle nagrywam Natalkę. Kamerę mam zawsze
                pod ręką i udało mi się nagrać pierwsze Jej przekręcenie się na brzuszek i
                odwrotnie. Mam nagrane już trzy całe kasety a teraz siedzi czwarta. Mąż zabiera
                się do ich obróbki już od dawna, ale jakoś nie może. Jest tego coraz więcej i
                jak w końcu się za nie weźmie to nie będę mieć dostępu do komputera sad((

                Na prawdę to forum uzależnia. I wiecie co...musimy mieć naprawde grzeczne
                dzieci, bo tyle czasu tu spędzamy smile))

                Beatko, dzięki za wpis do Księgi Gosci na naszej stronie i za miłe słowo smile))
                Natalka na prawdę bdzie mieć fantastyczną pamiatkę.

                Śpijcie dobrze. Ucałujcie swoje Skarby
                Asia, mama Natusi
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                • aleksandraantek do kasik8 18.06.04, 22:15
                  Kochany idolu fanklubu! Mam to tiramisu przesłać pocztą??? czy siostrą która za
                  tydzień jedzie w Twoim kierunku??? siostry nie polecam młode to i łakome pewnie
                  zeżre :0)
                  A może Ty do nas wpadniesz? zapraszmy serdecznie!!! my mamy łóżeczko i kojec
                  więc jeszcze więcej wejdzie hihihihi
                  a na wieczór pod znakiem % to się piszę!
                  PS dla Warszawianek - jeśli w końcu zechcą się spotkać to mogę to ciasto w
                  wersji dla karmiących zrobić smile - MOŻE TO JE SKUSI bo jakos nie chcą się
                  spotkać!
                  pozdro ola od antka

                  • kajka.3 A ja jak zwykle mówię "dobranoc" 18.06.04, 22:31
                    Od kilku dni czytam i czytam wieczorową porą, a potem nie mam już siły pisać. Ale u nas na razie bez zmian. Ucieszyłam się z powodu oniki krokodylowej i jej pracy - to jest kurka takie ważne!! Osobiście mam wielką ochotę zostać w domu przy małym, ale cóż - nie stać nas na to... A dziś mija mi ostatni dzień macierzyńskiego...sad(( Z początkiem sierpnia wracam do degustacji moich %-ów (Kasik zazdrościsz mi???)
                    • kajka.3 Re: A ja jak zwykle mówię "dobranoc" 18.06.04, 22:33
                      Oj nie "oniki", tylko Moniki!!! oczywiście. Oczy odmawiają posłuszeństwa.
                      Dobranoc więc... Kasia.
                      • kajka.3 Wpisowe do fanclubu imienniczki 18.06.04, 22:35
                        drink - "Wściekły Pies" smile))
                        K.
                    • kasik8 Re: do Kajki 18.06.04, 22:50
                      ALe czego?zazdroscic? kurka albo ja zmeczona jestem albo cos przeoczylam.
                      A zazdrosc mi daleka jest..bo ja taki jestem gnom co nikc nikomu nie zazdrosci..
                      Dziewczyny ja Wam strasznie wspolczuje tych powrotow do pracy...naprawde...
                      Nie wyobrazam sobie teraz zostawic malutkiej i isc...nawet chcieli mnie
                      zwerbowac do firmy prawniczej (ciekawe co ja bym miala tam robic) ale
                      odmowilam..matka skwitowala to tak :"no coz..jesli ci sie przelewa" hehe nie
                      przelewa...ale dam rade..jakos...zreszta...jak mowi scarllet ohara
                      z "przeminelo z wiatrem":
                      "pomysle o tym jutro..."
                      k.
                      • kajka.3 Re: do Kajki 18.06.04, 22:56
                        Kasik ja po prostu w procentowni pracuję... i jestem zobowiązana do próbowania... czy dobre - do degustowania, jak to się fachowo określa, a oprócz tego wykonuję analizy chemiczne wódeczek. Wiele osób mówi mi "ty to masz fajnie..." Ha, ha, ale praca wcale nie lekka - 8 godzin na nogach przy stole lab.
                        To tak w nawiązaniu do Twoich % w kielonkusmile))
                        K.
                        • kasik8 Re: do Kajki 19.06.04, 21:37
                          OOO kurcze to ja nie wiedzialam...ale masz fajnie..choc ja wodeczki
                          niespecjalnie...ale co? placa Ci za to ze pijesz w pracy? nie..no raj.
                          Jak juz nie bedziesz mogla to ja Ci pomoge...za darmo hehe
                          No..zazdroszze Ci.Kasik
                          • kajka.3 Re: do Kajki 19.06.04, 22:46
                            Nooo Kasik - płacą, płacą...
                            Ja wącham, piję, analizuję, a oni płacą..
                            Tylko, kurka, głowę mam trochę słabiutką... uważam więc..
                            Jak co wieczór - Dobranoc!
                  • kasik8 Re: buuu.. 18.06.04, 22:39
                    Olenko
                    Jak ta siostra ma zezrec to lepiej sama przywiezwink))
                    Moja ja bym Ci siostre mogla podeslac z czyms tam (piec nie umiem- za to
                    gotowac tak i to bardzo np. papryczki faszerowane)bo moja siostra jest pewna bo
                    anorektyczka i zjesc by Ci nie zjadla...(czarny humor).
                    A kosmita wlasnie zadzwonil..wstreciuch jeden...i co> jak typowy facet..niby
                    nigdy nic..jakby sie nic nie stalo..kochanie..dziob dziob..chyba w dziob!
                    cholerka jedna.
                    Pojechal to wesoly. A ja tu karm, przewijaj , gadaj do pustych scian i
                    rozmawiaj z kolderka, ze ma tulic jak kosmita buuuu chlip chlip
                    A ja w Warszawie (czyt. w wielkim swiecie) raz bylam i obciachu narobilam hehe
                    to juz lepiej zebym tam nie jechala. A bylo to tak, ze jeszcze z eksikiem (a to
                    burak jeden byl..i jest)i jego znajomymi wybralismy sie na zakupy na slynny
                    stadion dziesieciolecia. Przy duszy pare groszy. Zrzuta na benzyne i jazda. O
                    6tej..a wogle ta kolezanka od kolegi, ktora jest teraz juz jego zona i maja
                    slicznego syneczka...to jechala tam na szkolenie do ERY bo ona w Gdansku w Erze
                    pracuje itp..wiec rzesmy ja najpierw wysadzili i pojechalismy na ten
                    stadion...kupilismy kilka rzeczy..ja miedzy innymi koszulke adidasawink...spodnie
                    dresowe i piekne buciki na obcasach ozdobione cekinami (wtedy byly takie
                    modne)..poczym zaczelo lac!padac! ulewa!....zaczelismy sie z tamtad zwijac..ale
                    zgubilismy samochod...szukalismy go dosc dlugo..przemoknieci znalezlismy
                    i ..coz..do odbioru kolezanki ze szkolenia bylo jeszcze wiele godzin..wiec
                    trzeba bylo cos z soba poczac..wiec pojechalismy sobie zobaczyc ten piekny dar
                    od sowietow czyli palac kultury..ale musielismy sie przebrac w cos suchego,
                    wiec kazdy zalozyl to co kupil..wiec ja : koszulke adidasawink kolor
                    zielony...spodnie od dresu kolor niebieski i sliczne buciki na obcasie z
                    cekinami...ku&^$*^((^&& ..rzebyscie widzieli jak sie za mna ludzie ogladali
                    hehehe...chlopaki to jeszcze jakos wygladali..bo se zaden bucikow na obcasie
                    nie kupil..ale coz glodni strasznie..poszlismy cos zjesc w tych
                    strojach..poczym w polowie jedzenia kolezanka zadzwonila ze szkolenie szyvciej
                    sie skonczylo i mamy ja odebrac..juz! i tak glodni w pieknych strojach
                    ruszylismy po nia i do domu..na WIES! do swoich! gdzie sie nikt z nas nie
                    smiejewink...bo miejsce burakow jest na wsi. A nam sie do stolicy zachcialo.
                    To taka moja przygoda z warszawa byla.
                    Ide pic dalej.. i obejrze sobie ten thiller erotyczny..tylko czy mam sie bac?
                    czy moze podniecac? Ale tam gra Hopkins wiec moze nieszczegolnie ..
                    Kasik
                    • aleksandraantek Re: buuu.. 18.06.04, 23:17
                      Błaaaaaaaagam przyjedź do mnie! Możesz w tamtym stroju! Ja też burak jestem -
                      zameldowany w Piasecznie!
                      Co do kina to się pisze bo narazie siedze w domu! Tylko proszę mnie nie zbywać
                      tak jak wszyscy czyli: to może za tydzień albo za dwa! Bo sie zabije i będzie
                      Wam głupio! mam nadzieje :0)
                      Całuski nocne!
                      Chyba naprawdę zrobie sobie drinka hihihihihi
    • aleksandraantek do aniutekm 18.06.04, 21:57
      Hejka!
      Odpisałam Ci - tylko się nie przeraź bo długie!!!
      A tak wogle to pozdrawiam Wszystkich (mam nadzieję że maleństwa śpią smile)!
      ola od śpiocha
    • nitkanitka fanklub :) 18.06.04, 22:31
      Olu w przyszłą środę mamy szczepienie, ale w późniejszym terminie czemu nie smile?!
      23 grają "Dirty Dancing 2"

      Co do przesyłania "wpisowego" to bardzo proszę o kontakt na adres gazetowy
      wówczas podam wszelkie niezbędne dane do wysyłki tongue_out)
      Nie ŻARTUJĘ! smile

      Fanklub Kasik8:
      Prezes - Nitka

      Członkowie:
      Monika - morsk2 - jabłecznik smile
      Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
      Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego smile
      iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
      niecierpek27 - Asia - ??? brak deklaracji smile
      aleksandraantek - Ola - tiramisu

      Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile
      • natder Re: fanklub :) 18.06.04, 22:54
        Ło matko to ja też się chcę zapisać!!!
        Jakby się tu wkupić???
        A mam w lodówie świetny napitek, do tiramisu by bardzo pasował, ale dla
        karmiących się nie nadaje bo jest baaaardzo wysokoprocentowy sad
        Ola to co??? Może być???
        Jak nie to może jakąś sałatkę???
        Buziaki dla śpiochów, Ania od chrapiących kosmitek dwóch.
        • kasik8 Re: fanklub :) 18.06.04, 23:05
          Suchajcie to ja moze troche schudne i zdjecia jakies porobie i Wam do tego
          faklubu porozsylam co? hehe...ale jak bedziemy mialy tyle zarcia to musimy
          jakas impreze zrobic.
          Wyszlam przed chwila na balkon a tam na chodniku siedzi zajac!?...i patrzy na
          mnie glupek...nawet nie wiedzialam jak go zawolac wiec wolalam...kici kici...
          ale pokical dalej bo sie mnie chyba przestraszyl.
          Ja naprawde musze na wsi mieszkac skoro takie zwierzeta widuje..kiedys biegl
          lis...a wogle to przed blokiem pasie mi sie kon i dwie chude krowy..kon mnie
          kiedys do przychodni w ciazy puscic nie chcial jak w ciazy bylam i musialam isc
          na okolo...
          A moze to za duzo tego pasoa? zajac? pod balkonem? o tej porze? kici kici?
          Kasik
          • aleksandraantek Re: fanklub :) 18.06.04, 23:25
            Ty kochana do zdjęć to Swój nr gg dodawaj! Choć ja wiem że on na wagę złota i
            tiramisu nie aystarczy ale coś się wymyśli!
            A co do % to moim zdaniem wszystko jest mniamuśne! jakoś po ciąży w alkoholizm
            wpadam - ale może już nie będę pisać bo narobie komuś smaku i potem dzieciaczki
            będą głośno śpiewać ;0)
            pozdrawiam
            witam serdecznie nową mamusie!
          • morsk2 Re: fanklub :) 18.06.04, 23:25
            Kasik, jak Ty ten film oglądasz jak ciągle na forum siedzisz?
            Żarcia faktyczie się uzbierałosmile To możemy zrobić festyn połączony ze
            zbieraniem podpisów pod petycją Pietkismile
            A do zająca to może "trusi trusi" trzeba?
            • morsk2 Re: DO NOWYCH!!! 18.06.04, 23:40
              Gdzieś tam nie po kolei dopisała się ponownie mamusia "jusiadyk" - podała
              wszystkie dane do dopisania do listy, oprócz swojego imienia! Proszę się
              poprawić szanowna mamusiu!!!

              Porządny wpis powinien wyglądać tak:
              morsk2 - Monika i Wiktoria (1), Gdynia, 3330, 56 (gg 2619477)
              czyli zawierać: nick, imię, imię dziecka, które z kolei, miejscowość, wagę i
              długość urodzeniową maleństwa, nr gg - opcjonalniesmile

              Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne!
              I jeszcze jedno - jak znaleźć się na liście?
              - Ładnie się do mnie uśmiechnąćwink))
              (Chociaż może powinnam ściągnąć pomysł od Nitki i jakieś wkupne pobierać...?)
              • niecierpek27 Re: DO NOWYCH!!! 19.06.04, 00:23
                To Niecierpek ładnie sie uśmiecha smile)))))) i prosi o uzupełnienie
                Jesteśmy z Warszawy, a dokładnie z Bródna (może warto dopisywac dzielnicę -
                wtedy mamusie z tych samych miast i dzielnic mogą się w obrębie swojego
                mieszkanka umawiac na spacerki)
                a mój numer gg to 3064581

                jesli uśmiech nie wystrczy moge podarować ładnego kwiatuszka....
                • aleksandraantek Rejestem mądra 19.06.04, 00:29
                  mimo późnej godziny ogólnego zmęczenia i % umiem zrobić tak:
                  Antek od Oli
                  choć pewnie teraz jak chcę się pochwalic nabytą w przeciągu ostatnich 15min
                  umiejętnością to mi nie wyjdzie ale trudno!
                  • kasik8 Re: Rejestem mądra 19.06.04, 00:51
                    wszystko wyszlosmile Ja widzialam..sliczny maluszek...szkoda ze one juz nie sa
                    takie malutkie co? wsadziloby sie jeszcze do brzuszka i ponosilo..eh...ale
                    takie tez superowe..bo sie usmiechaja.
                    To pojde spac skoro nikt juz nie chce pisac...co za mamy? spia tylko i spia...
                    A ja mam jeszcze jeden film do obejrzenia hehee....tylko ze ja jestem taki
                    ludek co snu duzo nie potrzebuje i zyje.
                    K.
        • nitkanitka Re: fanklub :) 18.06.04, 23:52
          Fanklub Kasik8:
          Prezes - Nitka

          Członkowie:
          Monika - morsk2 - jabłecznik smile
          Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
          Kasia - kasiaczekroza - "wymigała" się od wpisowego smile
          iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
          niecierpek27 - Asia - ??? brak deklaracji smile
          aleksandraantek - Ola - tiramisu
          kajka.3 - Kasia - wściekły pies smile
          natder - Ania - świetny napitek %

          Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile

          Kasik, wiara domaga się nr gg, może dorzucisz do tych zdjęć?
          • kasik8 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:13
            a pozniej redakcja go opublikuje co? hehe
            I jak ja mam ten film obejrzec jak caly czas cos chceciewink)))
            A co sie tyczy filmu "pietno" to bardzo smutny, morczny, troche za duzo waznych
            szczegolow naraz..zupelnie nie pasuje do mojej Pasoy, ktora sie zreszta
            skonczyla..ciekawe kto sie do niej dorwal, bo kiedy ostatnio ja pilam to byla
            cala butelka.
            moj gg.4140504
            Kasik
            • kasik8 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:17
              A! zapomnialam dodac, ze czesto jestem na gg ale mnie nie widac ....hm..to
              znaczy ze jestem niewidoczna ale piszta to odpisze..
              K.
          • niecierpek27 Re: fanklub :) 19.06.04, 00:16
            Niecierpek robi świetne babeczki waniliowe z budyniem waniliowym, a poza tym
            fantastycznie gotuje (tak mówi mąż i wszyscy znajomi) - niestety widac to po
            całej naszej rodzince smile))), więc deklaruję owe babeczki oraz obsługę calego
            naszego przyjęcia dla Naszej kasik8. Niech Nam żyje sto lat!!!!

            A jeszcze jedno.. Niecierpek ma na imię Magda smile) ale wybaczam błąd.

            Ciesze się że w końcu może dojdzie do spotkania Warszawianek - niech sie\ tylko
            wypogodzi to ja już Was wszystkie jakoś skrzyknę.

            Cos mi sie dziś spać nie chce. Chyba się zmusze bo rano pobudka o 6 i zabawa z
            maluchem, hi, hi...

    • mopek1 A dzisiaj to ja pierwsza.....:( 19.06.04, 05:08
      Własnie wyprawiłam mojego kosmitę... (chlip, chlip), pojechał i wróci za
      tydzień, rozczulił mnie, bo jeszcze rano zrobił zdjątko śpiącej Baśki i w
      lptopie dał sobie na tapetę smile Tak mi smutno, że pojechał...
      My z aniołkiem mamy juz spakowane autko i jak się obudzi to jedziemy do
      dziadków, może przestanie mi być smutno...
      Ufff - tak mi smutno, że chyba juz nic nie napiszę....
      A napiszę - ja też chcę do fanklubu! a jako wpisowe oferuje moją "wolną chatę"
      i butelke Tequili na imprezkę smile)))))))) Tylko musimy się sprężyć, bo kosmita
      wraca za tydzień smile
      • aniutekm Re: A dzisiaj to ja pierwsza.....:( 19.06.04, 06:39
        Mopku!! Tydzień szybko minie, ani sie obejrzysz i Twój kosmita będzie w domku!!

        A mój bączek jak zwykle o 5 rozpoczał dzień..sad

        Ale sie wczoraj rozgadałyscie smile))) Imprezka, %, już prawie zapomniałam co to
        znaczy..wink)))))

        Olu, wcale nie było takie długie - a wierszyk super smile)))) Antek jest sliczny !!

        Ja jestem jeszcze na macierzyńskim, potem w lipcu wypoczynkowy, w sierpniu
        wychowawczy (dostałam z wielką łaską) i we wrześniu do pracysad(((( Juz jestem
        chora jak o tym pomyślę... No ale niestety muszę ze względów finansowych
        oczywiście...!!

        Kasik, ja tez mieszkam na wsi - za moim blokiem juz jest las, a na spacerze pod
        owym lasem to i krówki i koniki można spotkać smile)))
        Co do wyprawy do stolicy.. kiedys z pracy pojechalismy do teatru do Wawy smile,
        ale w kilka osób się urwaliśmy i pojechaliśmy do Multikina (w Lublinie tego nie
        masad, a potem pojeździliśmy metrem i się zgubiliśmy. Oczywiście spóźniliśmy sie
        na zbiórkę i optem plotki chodziły po pracy, co my tam robiliśmy (a było nas
        czworowink)))big_grinDDDD.

        Miałam coś jeszcze napisać, ale zapomniałam cosad

        uściski. Ania
        • beecia ha ha ha 19.06.04, 08:09
          a ja myślałam że dzisiaj to ja bedę pierwsza! Wróciłam właśnie z Małym
          z "gości", odpadł i spi. Wczoraj by nieugięty, towarzyszył nam do 24, gdzie
          normalnie śpi już o 20.30!
          A tu widzę też była imprezka. Mamuśki przed netem o % piszą smile))
          Kasik ale się usmiałam z tego wyjazdu do Warszawy! Ja też chce do Twojego
          fanklubu! Sałatka może być? Albo zapiekanka z makaronu i mięsa?
          A z tymi zwierzakami to też niezłe. Ja tam mieszkam na wsi a jakoś rzadko widzę
          jakąś krowę czy konia. Coś mało zwierzątek na tej wsi.
          Ale dziś zapowiada się ładny dzień! Jak mało słoneczka u Was to zapraszam do
          nas. Buźka!
          • kasiaczekroza Re: Jakie ha ha ha? 19.06.04, 09:11
            Serdeczne żczenia dla kończącej dzis 4 miesiące Jagódki-naszej astronomicznej
            siostrze!!!
            Ja nie wierzę,że to już 4 miesiące mineły, dopiero toto w brzuszku siedziało,
            potem maciupkie ledwo oczka otwierało, a teraz gada, kręci się i usmiecha bosko!
            Jak ja tak ta liste fanklubowa widzę to az mi głupi ,wymigała się, no to moze
            ja tak mięsko w przepysznym sosie papryczkowym( w sam raz dla karmiących hi hi)
            serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty,możek byc?
            Mopeczku, życze miłeejj zabawy na wyjazdowym!!
            Ja widzę, że wieczorami to tu niezła zabawa kwitnie, a ja wczoraj troszku
            zdołowana była(jak to mawia ciocia z Klanu)bo maz przyszedł z wiadomością, ze
            prawdopodobnie przeniosa go do Radomia.Jestesmy załamani, to ponad 200km od
            Płocka, nie wiem jak oni sobie wyobrażają dojazdy?Chyba dadzą mu słuzbowy
            smigłowiec.We wtorek ma wiedzieć oficjalnie, ale obecnie jest nie do życia.Ja
            tu się zamartwiam skąd zwolnienie skołowac od wtorku do piatku coby
            macierzyński wydłuzyc.Ach, szkoda gadać...
          • malwes Re: ha ha ha 19.06.04, 09:16
            Ja też chcę do fanklubu - już gdzieś wysłałam zgłoszenie ale dziś patrzę i nie
            ma tego postu...hmmm...poleciał w kosmos...do Kasixa?
            Penie znów przez pomyłkę dopisałam do jakiegoś innego forumowego wątku smile)))
            Z wizyty w W-wce to się śmiałam pół dnia. Kasia - a masz jeszcze te szpileczki?

            Ja jestem ignorant kulinarny (w przeciwieństwie do męża) więc na wpisowe mogę
            zrobic co najwyżej sernik bez pieczenia smile).

            Mój Kosmita wczoraj wrócił ze stolicy Eyrupejskiej...hurra, hurra...już się tak
            steskniłam...ale zamiast mnie witac namiętnie to się przyssał so łóżeczka
            prezesowego, przewijał w nocy, itp...i mówią, że to ojcowie są zazdrośni o
            miłość matek do dzieci...smile))))

            A propos "niezdrowych" skojarzeń....Kasik thrillery erotyczne, któraś tam filmy
            na DVD bo "nareszcie życie małżeńskie"....hmmm....nie wiem co mam o tym
            myśleć...smile))))))))

            Jeśli chodzi o wstawanie w nocy to ja też wstaję i sprawdzam, zwłaszcza jak za
            cicho albo zakaszle....mimo, że używam Angelcare'a.
            Krew pępowinową pobrałam ale nie da się jej przechorać...pobrano niewiele bo
            miałam malutkie łożysko i troszkę zbyt późno zaczęli pobierać...ilość była
            wystarczająca ale komórek macierzystych było za mało...buuuuuuu....
            "Śpiewy" do snu też mamy - strasznie to jest zabawnesmile)))))) Mamy też głośne
            śmianie, piski aż uszy puchną i wielkie piski na znak protestu, np. jak chcemy
            go ułożyć na rękach w pozycji której nie lubi.

            Co do zielonych kupek to chyna mają się prawo pojawić w pierwszych momentach
            wprowadzania nowych pokarmów...
            Szymon strasznie powycierał włoski - wygląda przekomicznie bo boki ma łyse, na
            czubku 6ciocentymetrową grzywę, to samo z pejsami przy uszach....

            Lecę bo mędzi.... smile
            Gosia
            • malwes Re: ha ha ha 19.06.04, 09:25
              Przepraszam za straszną ilość literówek - trzymałam Prezesinę na kolanach.
              G.
              • morsk2 Re: ha ha ha 19.06.04, 11:19
                Witajcie dziewczyny,
                Moja córeczka jak zwykle obudziła mnie o 6-tej. Podeszłam do łóżeczka, a tam
                taki przekomiczny widok, że najpierw musiałam sie odeśmiać, potem zrobić
                zdjęcie i dopiero dziecko dostalo jeśćsmile))
                Nie wiem jak ona to wykombinowała, ale leżała w poprzek łóżeczka! A nogi
                wystawały między szczebelkami. Śpi w śpiworku, wkoło jest ochraniacz, a jednak
                sobie jakoś poradziłasmile I oczywiście leżała sobie strasznie zadowolonawink)))

                Dzisiaj już tak nie ryczała na widok butli, nawet trochę pociamkała, ale tylko
                tyle, żeby tatusiowi zrobić przyjemność, bo najeść się nie dało. Mamy jeszcze 3
                tyg. do powrotu do pracy...
                pozdr,
                Monika
                PS. Listę poprawię wieczorem, teraz idziemy na jakiś spacerek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja