nitkanitka Fanklub c.d. 19.06.04, 11:04 Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA ! iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym aleksandraantek - Ola - tiramisu kajka.3 - Kasia - wściekły pies natder - Ania - świetny napitek % mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę beecia - Beata - sałatka malwes - Gosia - sernik bez pieczenia Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Kasiu, poproszę o zdjęcie w stroju "warszawskim" + do tego ta urodzinowa torba, z którą miałaś iść na porodówkę ! Przepraszam: - niecierpka27 - za Asię ! - malwes - Gosię - za pominięcie Kasiu, dziękujemy za życzenia, również ściskami 4-miesięcznego Antoszka Czyżby, Twój mąż służył w wojsku i do tego w jednostce lotniczej ? Radom, jest b. sympatycznym miastem, przeyłam tam dwadzieścia kilka lat , jakby co mogę Twojego ukochanego od czasu do czasu kontrolować ! Olu, to Ty z Piaseczna w końcu jesteś czy tylko tam masz meldunek ? Nitka PS. Za wszelkie ewentualne pominięcia lub błędy przepraszam i proszę o sprostowanie ! Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 12:15 Ponieważ widzę, że listy czynią cuda, zakładam listę Warszawianek, które piszą się na spotkanie 3.07 (sobota) w Łazienkach. Może tak się uda Proszę wpisywać też, jak przybędziecie (dla zaspokojenia mojej ciekawości 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska J. PS. Kasik, opowieść warszawska super! Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 12:26 Oczywiście już spiesze się dopisać i ogromnie sie ciesze na to spotkanie. Tak zamierzam wszystko poustawiać żeby mi nic nie wypadlo i będę napewno. Godzinkę rozumiem ustalimy sobie później??? 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek ps. nie ma to jak mamy Szymonkow - zawsze pierwsze )) czekamy na następne chętne.. Pozdrawiamy i uciekamy do parku. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 22:42 Ja też się dopisuje - jesli mogę! 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód Powinnam być tego dnia w szkole ale nie przepuszcze takiej okazji ))) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 23:00 Witam Ja też się dołączam do spotkania 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska > 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek > 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze > nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód > 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska (, a jesli maż nie będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 12:22 No znaczna poprawa!! Dziekujemy za dopisanie nas do wspaniałego funklubu. Własnie pokłócilam się z mężem - szkoda gadać, z chłopami źle, a i bez nich też źle. Żeby było śmiesznie my się kłóciliśmy a mały się śmial a po chwili spokojnie usnął sam. Teraz jest na balkonie, wietrzy się i spi a ja siedze obrażona na męża w sypialni i wale w klawiaturkę. szkoda że mój mąż nie wyjechał na jakąś delegację, miałabym świety spokój umówiłabym sie z Wami albo z przyjaciółką i byłoby super. A tak to mam spaskudzony humor i jest mi źle. Chociaż teraz sobie pomyślałam że nie będę przez niego tracic humoru i zaraz ide z małym do parku - poopalam sobie buzię, poczytam książkę i jakoś mi przejdzie. A on niech sobie obiad robi sam.... Zły Niecierpek i śpiący Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 16:19 uffff co za dzien.. Rano obejrzalam z malutka "Pod sloncem Toskanii" film fajny - dla babeczek. Potem wyprawilam sie na Medaltesty - taneczne rozdanie medali do szkoly do Klaudii gdzie spodkalam sie z eksikiem, ktory przejal Klaudie na weekend i jego "mala czarna tarantula"(czyt.nowa kobieta eksika), ktora kupuje mojemu dziecku staniki wrrrr Potem zostawilam samochod, ktorym przyjechalam i poszlam sie przejsc bo bylo cieplutko i nawet poszlam zaniesc kurtke do samochodu...po czym udalam sie do cukierni i kupilam sobie tiramisu, ktore zupelnie w smaku nie przypominalo tiramisu , chociaz skad ja mam wiedziec jak smakuje prawdziwe tiramisu skoro nigdy prawdziwego nie jadlam? hmm po czym zaczelo lac a ja bylam na drugim koncu osiedla i samochodu...wiec cala fryzura, ktora juz sobie ulozylam pod katem slubu, na ktory sie dzis wybieram do kolezanki z zeriwki..poszla w cholere..wygladalam jak przyslowiowa zmokla kura..potem pol godziny wsadzalam mokry wozek do suchego auta..maz mnie zabije za ^$***&%& siedzenia. POczym zadzwonila moja mam czy bym jej , skoro juz sie wybieram z domu na ten slub nie zawiozla na dzialke, ktora jest w innym kierunku, bo ona jedzie na urodziny alkoholowe i jesli jej nie zawioze bedzie musiala jechac swoim samochodem i nie bedzie mogla pic..czyt. czyli zepsuje jej imreze jesli tego nie zrobie. A musze powiedziec ze moi rodzice kupili sobie lat 10 temu dzialke obok dzialki mojej cioci, na ktorej nic nie robili i stwierdzili, zeby ciocia sobie te ich dzialke wziela. Poczym po 10 latach stwierdzili, ze juz dorosli do dzialki i kupili nastepna obok cioci. Na dzialce co roku jest ten sam temat . Tata wraca (jest marynarzem) z kontraktu i kosi wszystko wlacznie z truskawkami i przeklina na mame, ze nie dba o dzialke.co roku tez kibelek wybucha , bo sie okazuje, ze nie spuscili dokladnie wody z rur na zime. Na dzialkowym poddaszu doku zalegly sie szerszenie i poprostu dostaje tam fobii jak tylko siedze tam w domku. A poprzedniej niedzieli ucieklam z mama na dzialke bo w domu stawiali mi szafe i nie chcialam, zeby mala siedziala w pyle i halasie. Ale mama zaprosila na dzialke znajomego, ktora mial jej uszczelnic strop...i walil do tych szerszeni mlodkiem i wiercil i przycinal belki pila elektryczna..a do tego padalo. A ja w tym drewnianym domku zamknieta siedzialam z Maja z facetem remontujacym strop i z wkur.... szerszeniami tuz nad nim. Ok. Zawioze matke na dzialke..pojade na slub..odwioze kasety do wypozyczalni...i wroce do domku polozyc sie spac..z poczuciem ze kolejny dzien dalam sobie swietnie sama rade. A Olciu z mezczyznami to dziwnym trafem tak wlasnie jest,ze jak sie z nami kluca to zawsze na weekend prawda? A moj dzwoni i jest mily..ja tez jestem mila..ale nie pojdzie mu tak latwo... ja dalej sie gniewam . oki...to uciekam dziewczynki kochane...ukladac fryzure...caluski Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 20:01 Kurcze!!! czemu tak jest że wszyscy mylą moje imie???!!!!najpierw nitka teraz kasik8. Nie żebym nie lubiła imienia Asia czy Ola, ale Magda jest też fajne i przywiązałam sie do niego (już 27 lat go używam). Błagam poprawcie się. Niecierpek to MADZIA. Na marginesie 30 czerwca mam urodzinki, 24 czerwca 4 rocznicę slubu, a 23 czerwca dzień ojca - ale ten czerwiec świąteczny, hi, hi. Hurrrraaaa Mężuś na przeprosiny przed chwilka wrocił z biletami na jutrzejszy spektakl do teatru Komedia na komedię "Biznes". Ale sie cieszę, z tych biletów oczywiście. Uwielbiam ten teatr i ich sztuki szczegolnie w reżyserii Jerzego Bończaka - oglądałam Prywatną Klinikę i Łóżko pełne cudzoziemców (obie kapitalne, polecam) Tak więc jutro wybieram sie do teatru. Cos dziś tutaj puściutko - widać że zawitała znowu pogoda. MAGDA Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm LUTY 2004 19.06.04, 21:15 A Madzia to bardzo ładne imie Na początku ciązy jak miałam "przeczucie" że będzie to córeczka, to tak właśnie miała mieć na imię)) A u mnie jest ze świętami tak: 24 maja - rocznica ślubu, 25 maja moje urodziny, 26 maja Dzień Mamy i 1 czerwiec Dzień Dziecka Miałam coś jeszcze naskrobać, ale jestem skonana - Kubuś dzis nie chciał jeść, spać też nie bardzo, głównie marudził i krzyczał..((( Miłego wieczorku, paapaa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: LUTY 2004 19.06.04, 21:29 To Ty jestes aniu blizniaczek? hmmm...masz dwie twarze? a ja tak jak u Ani ..rocznica slubu 24 maja hehe...urodziny mojej siostry 22 maja...26 maja dzien matki...1 czerwiec dzien dziecka..13 czerwiec urodziny mamy..a ja sama urodzilam sie tak jak kazde dziecko rodzic sie powinno..wiec w dziewiatym miesiacu hehee Aniu a czy ty masz gg? jak tak to dawaj... Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 21:25 Madziu moje najszczersze przeprosiny..naprwde niechcacy pomylilam imie ) Ale juz sie poprawiam..dwa razy mi powtarzac nie trzeba - tak mysle? hmm Ale masz fajnie z tymi biletami do teatru...zazdroszcze Ci. Tez bym sie poszla "odchamic"...ostatnio jak udalo mi sie namowic malzonka to bylo dosc dawno...ale najpierw spektakl ( z Baka) przelozyli na inny dzien a innego dnia odwolali wogle i tylko kase zwrocili i tak to sie skonczylo. Ale uwielbiam chodzic do teatru...przypomina mi sie moj tata, ktory zrobil najpiekniejsza rzeczy jaka ojciec moze zrobic dla malej damy...zabral mnie po raz pierwszy do teatru...kupil mi program...wytlumaczyl na czym polega bycie w teatrze itp...bylam wniebowzieta!...takze kochane mamy jest wiele rzeczy, ktore uczy mamusia , ale jest tez wiele, ktore powinni uczyc tatusiowie..bo wtedy male damy wiedza jak powinien traktowac kobiete mezczyzna. Moj tatko jest dzentelmenem pierwsza klasa jak dla mnie..w dzinsach hehe bo zaden tak naprawde z niego elegancik. Ale zawsze jak wraca z kontraktu to przyjezdza na sniadanka...mamy juz ustalone ze on kupuje swieze buleczki a ja cos do buleczek...i zawsze dostaje swieze kwiatki. I takiego tez sobie meza wybralam hehe bo pierwsze co mnie w nim urzeklo jak go poznalam i sie ze mna umowil to to, ze po mnie przyszedl...a mezczyzni ktorych znalam przewaznie umawiali sie w umowionym miejscu i juz...przyjdzie albo nie...takie zapomniane ale mile gesty...no i przytrzymywal mi drzwi..przepuszczal przodem...pomagal sciagnac kurtke..odsowal krzeslo...i czasami jeszcze zdarzy mu sie kupic mi czerwone roze bez okazji hihihi...zawsze czerwonei zawsze roze...i zawsze trzynascie..ehhh... KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
beecia hej 19.06.04, 22:03 ale się Kasik sentymentalnie zrobiło... Mój mężuś też czasami kupi czerwone róże bez okazji, czasami czerwone winko, czasami bilety do kina, czasami potraktuje specjalnie... A teraz mnie zostawił i siedze sama. Pomaga znajomym odświeżyć mieszkanie.( O właśnie wraca... to zmykam. Pa -dobrej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: hej 19.06.04, 22:51 Bo moj tez pojechal Beciu dlatego taka sentymentalna jestem..a tak wogle..prawie wszystkich dziewczyn mezow nie ma ...hm...a moze oni wtedy kiedy my na forum gadu..gadu..to oni tez i teraz jezdza sie spotykac..gdzies w malej knajpeczce..przy zimnym borwarku..z milymi kelnereczkami...? hm....jescze Wam nie mowilam ale ja zawsze wymyslam jakas teorie spiskowa... K. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: hej 19.06.04, 23:11 No widzę że nie tylko ja spać po nocach nie mogę )) Jestem padnięta, Malwina miała dziś gościa, trochę od siebie młodszego ale jakimś cudem większego niż ona sama, niestety, gość miał kiepski nastrój bo właśnie wkracza w trzeci miesiąc życia obfitujący w kolki... Biedak śpi po kilkanaście minut po czym budzi się z wrzaskiem, dyrdolony przez rodziców zasypia i cały proces się powtarza... strasznie się zmęczyłam samym patrzeniem... I tak się cieszę ŻE MAM TO JUŻ ZA SOBĄ!!! )) Dziewczyny nad morzem się umawiają, warszawianki też a ja co????? Ja też tak chcę, buuuuuuuuuuu... !!! P.S. Kasia kto wie czy Ty racji nie masz, mojego męża wczoraj po pracy gdzieś wcięło, komórka mu się jakimś dziwnym trafem rozładowała... Może gdzieś, psiajuchy za naszymi plecami spiskują!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: hej 19.06.04, 23:15 Witam mocno wieczorową porą. Magduś, ale Ci zadroszcę tego wyjścia do Teatru... Też się z mężem wybieramy, ale jakoś nam to nie wychodzi. Chyba w końcu wybiorę jakiś spektakl. Uwielbiam Teatr, a tak dawno temu w nim byłam (( Kasia, jak wspaniale pisałaś o swoim tacie, że aż Ci pozazdrościłam (tak troszeczkę). Mój tata tez był wspaniały. Zawsze wszędzie chodzilismy razem. Nawet na piwo (ja na cole) )) Byłam córeczką tatusia, chyba jak większość dziewczynek. Jestem pewna, że Natalkę by uwielbiał ponad wszystko. Żałuję, że nie mógł poznać wnusi. Nie zyje od 10 lat (( I nadal Go opłakuje. Nie rozumiem osób, które mówią ze czas leczy rany. Wcale tak nie jest ( Ale się rozczuliałam. Przepraszam. Natunia już słodko śpi. Cały dzień spędziła na dworzu, więc szybciutko usneła. Bylismy w Legionowie. Ja jak zwykle zabrałam się do porzadków na ogródku a Natalka dyskutowała ze swoja brababcia. Nie chciały mi jednak powiedzieć o czym. Już mają swoje tajemnice )) Później też Jej babcia (moja Mama) zabrała Ja na spacerek. I kolejne tajemnice )) A ja przez te porządki jestem cała obolała i chyba też zaraz pójdę spać. Maż niezbyt zadowolony, bo zajęłam Mu jego komputer. A niech sobie zobaczy jak to jest kiedy druga połowa cały wieczór spędza przed monitorem )) Czy Wasi mężowie to też tacy "komputerowcy"??? Śpijcie dobrze i ucałujcie dzieciaczki Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: hej 20.06.04, 00:10 A mój mężuś jest w domku, ale mogę okupować kompik ile chcę, bo on gapi się w TV na tych co latają za piłką. Wszystkie mecze, komentarze, skróty, najlepsze bramki itp itd... A może Wasi uknuli spisek i wymknęli się do jakiegoś pubu, żeby tam kibicować? Czy tylko ten mój taki walnięty w temacie sport? Ciągle mam ograniczony dostęp do telewizora, bo są jakieś mistrzostwa, bundesligi, olimpiady, skoki narciarskie i nie wiem co jeszcze Dziś znowu byliśmy na dłuuugaśnym spacerku po lesie - zapoznawaliśmy się ze "szlakiem sowy" (bo "czerwoną wiewiórkę" już przerobiliśmy)) Oczywiście las mi nie służy, bo kicham okropnie i swędzą mnie oczy Ale mężuś lubi łazić po lesie to ja też muszę... No i niech się Wika hartuje... Obiecałam listę, to proszę: malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49 niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 (gg 3064581) emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55 beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600, 52 domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04, silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51 beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04 jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56 jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52 arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54 krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 (gg 9022448) kasiek444 – Kasia i Kacper (1), Gdańsk, 4,02,04, iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728) aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60 atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300 pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031) zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55 dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53 morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477) tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55 amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500) asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634) frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384) kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 (gg 1084947) dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760, margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54 belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56 kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 (gg 4140504) piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60 nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58 asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52 natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551) mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 (gg 8967975) tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54 dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56 pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53 ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57 ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04 wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58 ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55 aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760 svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60 sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56 aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57 magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58 margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206) boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55 A teraz już życzę miłych snów! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: LUTY 2004 20.06.04, 00:22 Ja się odzywam po raz drugi. Zapomniałam dodać, że jestem z Bydgoszczy. Przeczytałam 100 waszych e-maili, wszystkie są bardzo sympatyczne i w ogóle, chętnie bym tu wpadała na częściej Ale powiedzcie mi jedną rzecz: jak to jest, że macie tyle czasu, żeby pisać. Bo mój synek prawie w ogóle nie śpi a jak w końcu idzie spać to ja tylko szybko najpilniejsze rzeczy i też do łóżeczka. Pozdrawiam Was serdecznie. Acha, jeszcze jedno: gdzie można przevzytać to " W oczekiwaniu"? Odpowiedz Link Zgłoś
mgoocha kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak pozno!!! 20.06.04, 11:58 witam Was drogie mamy b serdecznie. trafilam na to forum zupelnie przypadkiem, chcialam dowiedziec sie jak rozwijaja sie inne maluszki - 4, 5 miesieczne....przeczytalam kilka postow i poczulam sie jakbym kogos podsluchiwala...bo znacie sie wszyskie, jak sadze, juz dobry roczek, rozmawiacie takze o waszych prywatnych, intymnych sprawach. zaluje ze nie "oczekiwalam" razem z Wami (... jestem gosia (rocznik 77), mama Kacperka (1) - urodzil sie 08-02-2004, mieszkamy w Katowicach. Kacper jest moim najwiekszym szczesciem. nie byl planowanym dzieckiem, pojawil sie w czasie przygotowan do slubu :-0. teraz obserwuje jak rosnie, jak codziennie czegos sie uczy, jak cudownie sie usmiecha i jak smieje sie do rozpuku z jamnika moich rodzicow. jezeli pozwolicie drogie mamy, bede tu czasem zagladac, jednak z internetu korzystam tylko wieczorami, bo moj pierwszy mezczyzna wraca z pracy z laptopem. pozdrawiam Was cieplo i wszyskie Wasze skarby gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 13:30 WITAJ GOSIU!!! JA TEZ ZNALAZLAM TO FORUM BARDZO POZNA I MOWIAC SZCZERZE TRUDNO SIE JUZ 'PRZEBIC' I 'WDRAZYC' W OPOWIESCI POZOSTALYCH DZIEWCZYN... NIESTETY... JESTEM MAMA KACPERKA Z 4 LUTEGO 2004!!! A TERMIN MIALAM WLASNIE NA 8 )) MIESZKAM W GDANSKU Z MEZEM U JEGO RODZICOW)).... ROCZNIK 79, KASIA. TO NASZE PIERWSZE DZIECKO, TEZ NIESPODZIANKA ALE JAKA KOCHANA! CZEKAM NA ODZEW! JAK TAM CHOWA SIE TWOJE SZCZESCIE? PAPA Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 13:38 witaj jak się cieszę doczekałam się na maleństwo urodzone tego samego dnia co mój Przemuś o której urodziłaś? napisz swoje gg co do petycji - jestem cały czas na etapie zbierania argumentów Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 17:25 WITAJ!!! MOJ NR GG 3361511. JAK SIE 'ZLAPIEMY' TO CI WSZYSTKO OPOWIEM! JA TEZ SIE CIESZE, ZE ZNALAZLAM MALUCHA URODZONEGO TEGO SAMEGO DNIA! BUZKA I PAPA! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 20:04 witam ponownie chodziło mi o 08.02.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Dzień dobry 20.06.04, 09:14 Witam, witam i o zdrowie pytam... Humorki, widzę - czytam - Paniom dopisują. Wczoraj zaliczyłam przelot Banino - Elbląg. I obśmiałam się jak norka, bo jechałam objazdem objazdu n trasie E& - Wraszawa - Gdańsk. Po prostu zaczął się sezon i nasi możnowładcy postanowili znowu podrementować trasę, którą stoliczanie zdążaą na północ. A że na bardzo wąskiej trasie objazdowej był wypadek (czy cóś), więc cały ruch puszczono bocznymi drogami (jak u Chmielewskiej). Widać wyraźnie, która kolejność odśnieżania obowiązuje na tej trasie, tyle dziur w jezdni (poza jednym kawałkiem super kostki brukowej, pochądzej chyba z początku XX wieku). No ale na tych dziurach Toska super wypoczęła, bo im bardziej trzęsie, tym lepiej ona śpi. Romantycznie: te kwiaty przynoszone przez chłopów zawsze rozmiękczają serca (no chyba, że "facet to świnia" - jak z piosenki). Mój szalenie nieśmiały i introwertyczny małżonek onegdaj kupił mi różę i przemaszerował z różą w zębach przez całą, tzw. galerią w Auchan w Gdańsku. Te galerie są zazwyczaj takiej samej długości, więc musicie sobie wyobrazić, jaki to musiało być "poświęceniem" z jego strony to spacerowanie z różą. Kasik: mój ojciec, z którym byłam szalenie związana, też był mundurowym, chociaż latającym, a nie pływającym. Chyba tylko mundurowych takie dzentelmenskie gesty jeszcze sie trzymaja. Przy czym mundurowy może na co dzień i w badejkach chodzić (wiecie co to sa badejki??). Mecze: mój stary urwał sie wczoraj do pubu, niby na męskie spotkanie klasowe chłopaków z ogólniaka. Oczywiscie mecz i piwo obowiazkowe. Zapowiedzial ze spi w Gdansku, wiec cale lozko mialam dla siebie. A w domu okupuja tv-set razem z Jasiem. Dobrze, ze nie jestem uzalezniona od seriali, bo szalu bym dostała. Jestem uzalezniona od tego forum, ale na szczescie mam swoj komputer, którym nie musze sie dzielic. a czas na pisanie mam wtedy, gdy mala spi, a gdy sie budzi lub marudzi (jak teraz) biore ja na kolana i pisze bez polskich liter. Kasik, mój syn tez do Gabi uczeszcza, wiec moze gdzies kiedys spotkamy sie na medaltestach. A na zajecia Damba (OM) twoja córa tez chodzi? Dzis idziemy na podsumowanie roku w odysei umysłów do szkoly muzycznej, a potem na krotki spacerek po starówce. Pozdrawiamy słonecznie Śpiewajaca Tosia z Monikąś Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Dzień dobry 20.06.04, 10:37 A u mnie znowu za oknem szaro( Kasik, jestem "bliźniaczkiem") A czy mam dwie twarze?? Pewnie tak, jak każda kobieta, zmienną jestem, heehee) GG mam - 204419 tez mam często ustawione na "niewidoczny", żeby mnie z pracy nie zagadywali)) Mój mąz też "komputerowiec", więc ja mam z kolei ograniczony dostęp do kompika, z telewizorem lepiej, bo choć jak każdy facet lubi trochę na piłkę i inne sporty popatrzeć, to nie jest w tym temacie zapaleńcem. A i owszem zdaża mu sie zrobić jakąś niespodziankę, czy coś przynieść żonie bez okazji))) Dziewczyny, ponawiam pytanie jak to jest z usypianiem u Was???? Kuba rano z pół godziny marudził. Tarł oczka, jadł, wypluwał, płakał i tak w kółko. Śpi raczej regularnie, ale ostatnio przy każdym usypianiu powtarza sie ten sam problem. Niby piszą, że to normalne w tym wieku, ale chciałabym wiedzieć, czy też to macie i jak sobie z tym radzicie???? Kończę, bo nadchodzi pora kolejnej drzemki i już marudzi.... Ania P.S. Czyżby żadna karmiaca mama nie piła kawy???? Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Dzień dobry 20.06.04, 11:58 Ja piję! Co prawda bez mleka i bardzo słabą, ale za to posłodzoną. Z usypianiem to mam tak, że nie usypiam. Usypianie u nas nie działa. Albo kładę, daję smoka (w dzień, bo nocy nie potrzebuje) i zasypia, albo kładę, daję smoczek, smoczek jest wypluwany i bawimy się dalej (ewentualnie marudzimy). Miłej niedzieli! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Dzień dobry 20.06.04, 12:36 Witam )) Cieszę się, że dołaczają się do nas nowe mamy. Gosiu, witam Cię serdecznie )) Aniu, ja o usypianiu Natalki juz Ci napisałam )) A kawy nigdy nie lubiłam. Wczoraj kupilismy Natalce do łóżeczka drugą posciel, bardziej kolorową niż poprzednia. Właśnie zmieniliśmy i teraz leży w łóżeczku rozgląda się, krzyczy i piszczy. A przy tym tak się smieje... Czy Wasze Maluchy też tak bardzo się interesują nowymi rzeczami??? Mój mąż na szczęscie nie oglada meczy. Odezwę się później bo musimy zejść do teściów. Do usłyszenia Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Dzień dobry 20.06.04, 13:00 U nas z usypianiem tez problemy bo nawet wieczorne jest strasznie rozmarudzone nie pomaga nic i marudzi marudzimarudzi próbuje ssać kciuka wyrywam daję smoczk wypluwa albo sie dławi kciuk aż mu się znudzi i zasypia, w dzień podobnie tylko w dzień łątwiej go zmęczyć noszeniem na rękach. Kawy nie piję mam ochotę spróbować ale boję sie.... No to się beecia ucieszy, że na Śląsku coś ruszyło.... Joasia - "Język Trolli" czytała i mam mieszane uczucia, bo to chyba najsłabsza książka Musierowicz, (mam całą Jężycjadę). A tak na marginesie moja cała młodzieżówka jest strasznie sfeminizowana no może poza Tomkiem, Panem Samochodzikiem ukochanym to wszystko babskie i ..... mnie to cieszy bo ja lubię kupować książi i w wypadku Antosia mąż nie ma nic przeciwko, a przeciwko ma bo miejsca nie ma na książki. Kasik wyprawę do Warszawy powinnaś wydac drukiem, moze nawet sprzedać prawa ekranizacji bo to się świetnie nadaje. Ja tez pamietam jak na studiach jeżdziłąm po materiały do pracy i stresa, że w stołycy będę wyglądać jak Zenek Puszczański. No i ulżyło po pierwszym razie. Pozdrawiam zmoczona i lekko ziębnięta Edyta HEjjjjj A co ze zlotem ogólnopolskim bo jakoś ucichło ja jestem za może nie w lutym ale lecie przyszłego roku? albo przynajmniej jakoś tak półpolskim zlocie???????? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Dzień dobry 20.06.04, 20:15 Aniu ja jak karmilam to pilam kawe. Co do Kubusia to moga byc zabki..dziaselka ktore juz draznia...lub halas..bo dziecko w tym okresie zaczyna lepiej slyszec ...i nagle to co go nigdy nie budzilo zaczyna go teraz budzic..ale nie radze Ci na palcach chodzic z tej okazji..bo nigdy nie przestaniesz..dzien glosno..noc ewentualnie cicho..i daj mu pomarudzic..wiem ze to strasznie brzmi..ale dziala na 100%..trzy dni i maly nie bedzie Cie wolal..moja zasypia sama...co prawda nie ma z tym problemu bo zasypia w locie...ale tez jak nie chce spac a jest jej pora to ja zostawiam sama i ide...i nie przychodze na wolanie...kiedys wolala!...teraz juz nie. JA poprostu sparzylam sie z Klaudia..kilka dobrych lat sobie wyjelam z zycia. Najpierw ja nosilam na rekach..po pokoju chodzila w te i spowrotem..cichutko wszystkie urzadzonka mialam...potem ja w wozku wozilam..bo juz za ciezka na rece byla..potem ja uslypialam w ciemnym pokoju lezac na podlodze kolo lozka i trzymalam jej reke...przez dwie..trzy godziny..a kiedy probowalam sie ruszyc i wyciagnac palce..z jej dloni..to trwalo kolejne trzy godziny..po czym jak bylam przy drzwiach mala sie budzila..czesto zasypialam na ziemi razem z nia skonana. Drugi raz powiedzialam ze nie popelnie tego bledu. Klaudie kiedys w koncu tez tak drastycznie polozylam...bo poprostu wyszlam i juz..a ona biedna wolala a ja w drugiem pokoju plakakal razem z nia...po trzech dniach zasypiala sama. To samo bylo z moim zaangazowaniem w jej wychowanie...tylko ja i nikt wiecej wedlug mnie wtedy mogl sie nia zajac..mamusia niezastapiona..potem jak podrosla to nie moglam ruszyc sie zdomu do sklepu na 5 min..sluchajcie..wynosilam najpierw buty na klatke schowodwa..potem kurtke..a potem maz ja zagadywal, zeby tylko nie widziala momentu w ktorym wychodze bo byla histeria... Takze..sory Batory...hehe...ale tym razem...mamusia bedzie cwansza hihih Moj maz to typowy maniak komputera...nazywam go HAKIER...specjalnie zeby troche wiesniacko brzmialo hihih....wtedy on rozuymie ze przesadza...i...siedzi dalej. KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Dzień dobry 20.06.04, 20:04 Iska to gdzie Ty mieszkasz? Moja cora wlasnie chodzi do Gabi..do szkoly na dragana do ktorej zreszta chodzi. Do tego Damba to nie..no chyba ze nic o tym nie wiem hehe A do ktorej klasy chodzi Twoj syn? JA z mala robie tak samo..jak nie spi to biore ja na kolana..albo lezy sama. Mala wogle nie placze..az boje ise chwalic. Ale wczoraj na tym slubie..przeciez byla 1,5 godziny po planowanym kapaniu.. i powinna plakac..a ona nic. A dzis pojechalysmy do hurtowni dzieciecej i troche tam polazilam (czasami dobrze jak chlopa nie ma hehee) i kupilam jej sterte ciuszkow..troche wydalam.. potem pojechalam do hipermarketu i kupilam sobie carambole (to alkohol z caramboli hihi) przepyszny..polecam..ma jaskrawozielony kolor..miesza sie go 1/3 caramboli i 2/3 soku pomaranczowego..mniamm...z tego wszystkiego mala byla padnieta..ale nic..zero placzu..poprostu widzialam ze siedzi taka osowiala hehe..no i wrocilam do domu posprzatalam (ona teraz zajmuje sie namietnie przewracaniem ))popralam...pozmywalam podlogi....poprzesowalam meble w jej pokoju..teraz ma wiecej miejsca i ladniej..tak mysle...zobaczymy co maz powie jak wroci...znow mi sie dostanie ze sama meble przesowam ..A potem poszlysmy na spacer 3h...a potem siedzialysmy na balkonie i jak jej nalezwalam wody na kapiel to tak nasluchuje a mala siedzi cichutko...a zawsze strasznie gaduszy...ide a mala bidula kochana z tego wszystkiego padla na brzuchu - po obrocie- w sen...kochane dziecko...ale robi to identycznie jak jej tatus..nikt nie widzi a tu poprostu male drzemanko hehe Wybudzilam (wredna matka)...wykapalam..nakarmilam.. i spi jak zabita. Stad tez mam czas na pisanie... Kosmita dzwonil, ze wraca na Ziemie...bo juz mu wenusjanki brak...a ja tam dalej jestem obrazona i tyle. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.06.04, 15:15 Witam niedzielnie! Byłam dziś na uczelnie od 8 rano miałam rysunek a potem od 10 do 13 dendrologie i uwaga... zasnełam na wykładzie )) a dodam że sala na 40 osób i chyba było widać!!! Czyżby to przez szacowne forum??? ... ale wstyd mi trochę było! Teraz do Kasiek444 nie martw się wcale nie tak trudno się tu przebić ja doszłam kwiecień-maj i jak widać pełno mnie i wszędzie się wtrącam a Gosia od Szymona to mnie niedługo pogoni Taka zmęczona jestem po tych wykładach że jak czytałam post Moniki w którym napisała o Chmielewskiej to się zdenerwowałam, pomyslałam skąd Ona o mnie wie! A tu skucha bo to o piserce (mojej ulubionej ) a nie o mnie (przyznam się mam tak na nazwisko)! Mój stary też ciągle ogląda sport - głównie mecze ja o tv już zapomniałam ale ponieważ się pokłóciliśmy to mam komp dla siebie a on niech sobie robi co chce!!! A ja mam czas na czytanie i pisanie wtedy kiedy Antek śpi albo tak jak teraz trzymam go na rękach i on pisze ze mną - jeśli w moich postach są popisane różne dziwne literki to znaczy że pisał ze mną Antek! Pozdrawiam wszystkie nowe mamuśki! ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek zmiany ;0) 20.06.04, 21:30 Miałam jeszcze się wytłumaczyć ale dopiero teraz mi się przypomniało! Więc melduje posłusznie że: mieszkam w Warszawie na Mokotowie (górnym tzw starym) a zameldowana jestem w domu rodziców w Piasecznie ale w najbliższym czasie to zmienie! A co do spotkania Wrszawianek to wózek napewno będzie beżowy bo szary dostał eksmisje do dziadków (do Piaseczna)! I drugie to mam nadzieje że to spotkanie napewno dojdzie do skutku bo ja już myśle w co się ubrać ;0) pozdrawiam wieczorowo wracajcie z tego weekendu bo tu smutno ola od spiącego Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Wróciłam ... 20.06.04, 19:13 Cześć, Mamusie i Maluszki !! nie było mnie dwa dni i ... na szczęście w sobotę było pogodnie, to nie pisałyście zbyt dużo i udało mi się szybko nadrobić zaległości. Tylko musiałam sobie porobić notatki, żeby napisać wszystko co chcę (skleroza nie boli ...). W sobotę pognało nas do Szymonowej Prababci (ok. 130 km), żeby go wreszcie zobaczyła - wstyd, ale już ze trzy razy przekładaliśmy ten wyjazd. Była zachwycona !!! A Szymek też zaprezentował się świetnie. Przespał trasę w obie strony (co nie zawsze mu się zdarza, zwłaszcza jak Artur rozmawia z nami - a siedzą obaj na tylnym siedzeniu) może dlatego, że Artka też zmogło; u Babci był słodki, ciągle uśmiechnięty, uroczy i bardzo grzeczny; potem odwiedził jeszcze ciocię i wujka, gdzie też wcale nie marudził - no po prostu złote dziecko ... Po powrocie przypomniał nam, jak potrafi się rozkrzyczeć, więc wyciągnęłam z tego dwa wnioski: 1. jak się nic nie dzieje, to jest nudno i trzeba rodzicom zapewnić rozrywkę ... 2. pora zacząć cygańskie życie, bo takie bardziej mu się podoba - w ciąży stale byłam w pędzie, gdzieś jeździłam i to nawet daleko, więc się dziecko uzależniło od podróży i harcerskich warunków ... Dziś od rana też mieliśmy dzień pełen emocji, bo to rocznica komunii Artura. Msza bardzo ładna, dzieci podekscytowane prawie jak rok temu, nawet łza mi się w oku zakręciła, jak Misiek recytował wiersz dziękczynny. (Misiek to Artur - tak go nazwała pielęgniarka przy porodzie, a potem się okazało, że "Artur" to staroceltyckie "niedźwiedź" ) ). A Szymon pobił rekordy popularności bo ... śpiewał. Robi to ślicznie, głośno i nie zawsze tylko przed zaśnięciem. Więc jak tylko ksiądz się odzywał, to Szymcio robił mu "tło muzyczne", czyli drugi głos; przy gitarze - to samo. I nie było to marudzenie czy przedbieg płaczu - on się śmiał i gaworzył zmieniając tonację, aż się ludzie zaśmiewali ) Co prawda jednej pani się nie podobało - "ja nic nie słyszę", ale ponieważ msza była dla dzieci, więc nie bardzo mogła coś komentować ) Co do mężów - "nałogowców" (pasjonaci sportu, komputerowcy ...), to ja mam INFORMATYKA ... Mało mu w pracy komputera, to jeszcze w domu siedzi; nie daj Boże zrobić coś nie zgodnie z informatyczną wiedzą, myślą czy czymś takim, bo jest godzinny wykład nt. wyższości Linuxa nad Windowsami ) itd itp i komentarze o laikach komputerowych, co to tralala... No po prostu ciężkie życie mam z nim ) Jak się dowiedział, że któraś z Was używa Skypa, to natychmiast zainstalował - przecież to dużo lepsze od forum, będziecie sobie gadać. Na moje stwierdzenie, że my lubimy pisać i czytać powiedział (ze znaczacym uśmiechem): no tak, kobiety nie lubią nowinek technicznych. Jak przez trzy dni bedzie sobie robił obiad w nowince technicznej (czyt. mikrofala), to mu się odechce zbędnych komentarzy. I żeby nie było, ja nic nie mam do informatyki, wręcz przeciwnie - laikiem nie jestem, sama w tym siedzę, no może nie po uszy, a po pas ) A jeszcze do Aniutekm - to my jesteśmy siostry astralny, bo ja też z 25 maja !! A wiesz, że to strasznie popularny dzień urodzin ? Ja znam sześć osób z tego dnia (poza mną)! A ty jesteś siódma. Strasznie się rozpisałam i zaraz dostanę jakąś naganę (na dywanik mam niedaleko), ale tęskniłam za Wami... To forum uzależnia !! Ściskam Was ciepło, uzależniona Beata od śpiewającego Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Musierowicz 20.06.04, 19:39 Olu od Antka: tez cytuje (prxepraszam: czytam) Musierowicz. Mam podobne do twojego zdanie na temat Trolli. Zreszta nie tylko ja, zajrzyj na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=10978247&v=2&s=0 Sama prawda z tych wypowiedzi bije!!! A czy masz juz "Poznan Borejków"? Poczytaj o nim na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=11564842&v=2&s=0 Toska wykapana (hehe, chodziło mi o to, że wykąpana!). Ide pogadac ze starym. Na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Musierowicz 20.06.04, 21:24 Ja też bardzo lubie Musierowiczową (bo w moim poprzednim poście pisałam o Chmielewskiej - i tak mam na nazwisko )! I nie czytałam tych ostatnich książek ale dużo o nich słyszałam i napewno sobie kupie! Nie wiem jak Ty ale ja mam Jeżycjadę w domu i bardzo lubię do niej wracać w ciąży kolejny raz czytałam Nutria i Nerwus i płakałam (z powodu przemyśleń Gabrysi na temat dzieci)! Wogle ja strasznie lubie czytać i przeplatam te "poważne" książki takimi dla młodzieży! A Musierowicz i Chmielewska to moje faworytki!!! Z Musierowicz najbardziej lubie te pierwcze części Jeżycjady a z Chmielewskiej moim nr1 jest Wszystko czerwone! Kończe już bo ja o kisążkach to bym mogła godzinami ))) Pozdrowionka dla Tosi Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Damb 20.06.04, 20:18 Kasik, ja mieszka, od kilku lat w Baninie - to taka wioska za Rębiechowem, poprzednio na Morenie, a jeszcze wczesniej w Oliwie. Jasiek kończy drugą klasę i miejmy nadzieję, że uzyska tzw. promocję do trzeiej. Chodzi do de la Salle na Niedzwiedniku (gdzie jego szanowna mamusia kiedys belfrowała) i tam właśnie przyjezdzaja instruktorki z Damba - osrodka przygotowujacego dzieci do konkursu Odyseja Umysłów oraz trenerki z Gabi. Na medaltesty jezdzilismy własnie na Chełm. Janek mi dzis zeznał, że rzuca Gabi, bo tam same baby zostały, a on się nie rozerwie żeby wszystkie obsłużyć (czyt. obtańtować). Zapomniałam pozdrowić i przywitać nowe mamy i ich skarby - co niniejszym czynię. M. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Damb 20.06.04, 20:27 Banino to ja wiem gdzie to jest..tam samoloty spadaja hihih(zart) Moja cora tez druga klase konczy wiec mamy dzieci w tym samym wieku....dwojke w tym samym hihi... To Ty taki kawal z synem codziennie do szkoly zasowasz??? A ta szkola na niedzwiedniku to ta zaraz przy drodze..na ikee?to znaczy przy tym duzym skrzyzowaniu na niedzwiedniku? To prawda ze coraz mniej chlopcow tanczy.. i torche zaczynam sie martwic ze moja corka tanczy z innymi dziewczynkami..to niezdrowe hmm tak mysle. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 20.06.04, 22:02 Witam Mamusie i Bąbelki! Szczególnie nowe Mamusie! Edytko od Antosia niestety z Bełchatowa do Katowic mam nadal daleko( Jakieś 150 km. to już do Ani od Malwinki mam bliżej bo 80 km. Także nadal czekam na Mamy z moich okolic. Apeluję - Mamy z województwa łódzkiego ujawnijcie się!!! Kasik ty sie nie przejmuj że Klaudia tańczy z dziewczynkami, ja też tańczyłam w jej wieku z dziewczynkami...hihihi Co do podobieństw to chyba najwięcej mam ich z Beatą Jurkiewicz. Przede wszystkim imię, Artura też mam w domku - tylko męża i to w dodatku informatyka! Który jest jeszcze uzależniony od oglądania sportu w telewizji. Kawa - karmię piersią i codziennie piję kilka kubków kawy Inki z mleczkiem ale od czasu do czasu również rozpuszczalną. Byliśmy dzisiaj na spacerku jakieś dwie godziny. Oczywiście Kuba był niesiony na rękach bo wózek ma kolec. Jednak przełamał się i w końcu usnął i dlatego tak długo spacerowaliśmy! Jutro czeka mnie ciężki dzień więc kończę. Dobrej nocki kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Wreszcie jestem :-)) 20.06.04, 22:10 Tak się cieszyłam powrotem do domu a tu internet nie działa, tzn niby chodzi ale tylko jak mu się chce..już parę razy pisałam posty i nie dochodziły. może tym razem. edyto, czy beecia się ucieszy z nowej mamy to nie wiem ale ja jestem baaaaardzo rada że możliwe spotkanie nie tylko krakowie.Gosiu musimy się umówić!!!! Pomimo ogromnej sympatii do kasika to na początku nie myślałam o zapisywaniu się do fanklubu(natura indywidualisty) ale po opisie wizyty w warszawie,zdobyłaś kasiu moje serce!!!!i tak sobie myślę że do tych słodkości, sałatek i mięs brakuje wam może jakiś klusek albo rizotta?kluski może nie będą śląskie bo ze mnie taka ślązaczka jak z mopka krakowianka, ale też będą dobre. Acha no i mogę artystycznie przyozdobić stół (może ola od antka się do mnie przyłączy?)Tylko jak kasik to wszystko zje to nie będzie już szczupłą blondynką, a zdjęcie jej trzeba będzie robić panoramiczne,hi,hi,hi... Wracając do wizyt w stolicy.zawsze tam jeżdziłam po jakieś wizy, no a potem znałam jedynie z okęcia, ale pamiętam jak w liceum z trzema koleżankami jechałyśmy na egzamin z angla, mó tatuś nas zawiózł autem i w drodze powrotnej miał gest i zaprosił na deser i kawę do Mariottu. Ech... ale czułyśmy się ważne, no cały świat u naszych stóp.... olu od antka już zajarzyłam jakim będziesz architektem po tej dendrologii. jeżeli chodzi o butelki to staram się małą dopajać wodą z but.aventu,ale ona nie załapała że trzeba ssać, woda czasami leci bo gryzie smoczek.A z usypianiem jest sajgon,ale chyba zrobię jutro tak jak kasik z pierwszą córką, może się uda. I jeszcze kasik na królika się woła "ty wredna małpo" skąd to wiem?my mamy małego białego króliczka który zawsze wlezie w jakąś dziurę i przegryzie nam kable albo przyozdobi ząbkami projekt, dlatego hasła "potworze coś ty zrobił" to dla nas dzień powszedni, a poza tym wystarczy żebyś miała kawałek jabłka w ręce, a wszelkie obelgi świata królika nie ruszają. pozdrawiam wszystkich i trzymajcie kciuki żeby nam internet ruszył bo teraz łączę się przez tp sa,a to b. niewygodne.nika Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek nie tylko dendrologia 20.06.04, 22:42 no właśnie tego się uczę przy okazji - tak z nudów zaczełam w czasie ciąży! Boże co ja pisze?... nudy w ciąży?... po ciąży??? A poza dendrologią na tzw kierunku głównym to budownictwo ogólne, konstrukcje budowlane, projektowanie użyteczności publicznej lub mieszkaniowei itp. Po tym też pewnie zgadniesz co studiuję :0) A co do przystrajania stołu to bardzo chętnie pomogę ale z pewnych źródeł wiem że niektóre dzieciaczki lutowe potrafią ściągać obrusy więc nie wiem czy to ma sens hihihihi Pozdrawim ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: nie tylko dendrologia 20.06.04, 22:53 No oczywiście tego głównego nurtu się domyślałam tylko ten drugi kierunek mnie ciekawił..u nas to samo plus wnętrza które baaardzo lubię.. I jeszcze parę wątków....kawy nie piję od kiedy dowiedziałam się że jestem w ciązy. Wcześniej piłam nawet parę dziennie, a jeszcze więcej nocą(przez to siedzenie nad projektami) Początki były trudne -uzależnienie to nic przyjemnego- ale teraz jest ok i zadowalam się tylko inką z mlekiem. Musierowicz oczywiście bardzo lubię ale dawno nie czytałam. Chmielewską (joannę)))uwielbiam. np "romans wszechczasów" albo "wszyscy jesteśmy podejrzani"...no można się popłakać ze śmiechu. no i jeszcze wątek karmienia piersiąominika zadziwiła cały personel obecny przy porodzie,kiedy po wyciągnięciu z brzuszka i przystawieniu do mojej piersi, zaczęła żłopać jakby nic innego nie robiła przez 9 miesięcy.Położna stwierdziła" no nie będzie pani miała kłopotów z karmieniem' Może i nie ,ale malutka do dzisiaj nie chce sie odczepić od cyca, szczególnie przy zasypianiu. Na dzisiaj wsio... A teraz siadam do zaległego projektu, a wam życzę dobrych snów. PS Gosiu z katowic jestem z ligoty, a ty?? Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Musierowicz, Chmielewska, itp. 21.06.04, 08:32 No tak - to chyba zmeczenie, bo to Ida pisała o "Języku Trolli". A ja pomyłiłam, bo nie zrobiłam notatek, Idę z Olą. Chmielewska (to nie do Ciebie Olu - hihi) OK. Na forum o książkach tez jest jej wątek. A czytałyście "Koty w work€"? Nie tak śmieszne, jak stare dobre "Lesio","Całe zdanie..." czy "Krokodyl.." ale da się przeczytać. Uwaga konkurs: w której książce Chmielewskiej wystąpił "świński trucht"?? Do wygrania surówka z brokułów z koperkiem. A ja jadłam dzis śniadanie (mąż twierdzi, że kolację) o trzeciej nad ranem, bo tak mi sie jakoś zdrzemnęło wieczorkiem i obudził mnie głód. Kasik: u nas nie tylko samoloty spadają, ale 126 i wiatr zawracają. Istne wichrowe wzgórza - hehe. A Jaska dowozimy do szkoły, bo i tak jezdzimy codziennie do pracy do Wrzeszcza, a w de la Salle zaczyna lekcje codziennie o 8 i moze byc w szkole az do 16,30 i ma zagwarantowane różne zajęcia dodatkowe w tym czasie. Właśnie wróciłam ze szkoły, bo mąż na czarny Śląsk wyruszył i mamcia musiała pognac z młodzieżą do szkół. W Akpolu wczoraj szalałaś na zakupach dla Majeczki??? Swoją drogą, nie można go nazwać hurtownią, bo ceny jak wszedzie, a i na sztuki sprzedaja towar. 9 lat temu było tam faktycznie duuuuuuuużoooooooo taniej niż gdzie indziej. Pozdrawiam - chyba znowu pierwsza - Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm LUTY 2004 21.06.04, 09:09 Ja się tak nie bawię!!!(((((( Znowu pada.. W nocy przeszła u nas burza. Kubuś się obudził i jak grzmotneło, to sie trochę przestraszył.... Dzięki dziewczynki za info o kawie i zasypianiu Asia, czytałam Twój post, ale byłam ciekawa jak to jest u innych dziewczyn. Wszak ile jest nas tytaj, tyle doświadczeń i sposobów! Wiesz Kasik, my nie chodzimy na paluszkach jak mały śpi. Ciagle u nas coś jest właczone (radio lub tv), nie wyłączamy telefonu, domofonu, itp.. I mały jak już uśnie nic mu nie przeszkadza! staramy sie, żeby przebywał w normalnych warunkach. Beatko, jeseś drugą osobą którą znam urodzoną 25.05 ojoj, mały domaga sie jedzonka..! na razie. ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: LUTY 2004 21.06.04, 09:45 No jestem juz trochę spokojniejsza, mam do piatku zwolnienie, trafiłam na 'Ludzka" pania doktor, która stwierdziłą, że obecny system w tym kraju dąży do wyniszczenia narodu, ale na szczeście sa jeszcze ludzie pragnący posiadać dziecko wbrew utrudnieniom.Teraz martwię się o pracę męża.Mam nadzieję, że pozostawia go w Płocku.Porażająca jest perspektywa jego dojazdów do Radomia za identyczna wypłatę, i z wizją,że docelowo tą radomską komórkę mają zlikwidować.Ach losie to straszne uczucie taka niepewność.Kilka tygodni przed porodem mąż dostał wiadomośc,że mają go zwolnić,napisał odwołanie i tuż przed porodem otrzymał pismo iż cofają to postanowienie.To co wtedy przezylismy to był koszmar, ja w ciązy, na etacie w oświacie, drugie dziecki, i kredyty do spłacenia.i teraz podobne obawy, mam nadzieję,ze będzie dobrze. Grunt,że mogę byc z Antoszkiem do 25 sierpnia. A co do daty 25.05, to jest to nasza rocznca poznania się z mężem, w tym roku była to już ...13. Dziękuje mamie Jagódki za zyczenia dla Antosia i sładam zyczenia kolenym czteromiesięczniakom, wczorajszej: Malwince od natder dzisiejszym: Basieńce od Mopka Szymkowi od Tjoanny Emmie od milczącej mamy Juli i Agatce od Marty Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal witam z rana! 21.06.04, 09:36 Hej Kobietki! Wczoraj mój Juniorek był poraz pierwszy na tańcach. Jego ukochana kuzynka, a moja chrześniaczka, zdobywała brąz w Olimpijskiej Szkółce Tańca. Ubawił się po pachy, piszczał i rozdawał uśmiechy z nowym ząbkiem. Właśnie wczoraj rano mu się wykluł!))) A dziś ma już dwa ząbki!)) Witaj szczoteczko! I jakby co to znów ja wypatrzyłam te cudeńka. Mój mężulo skwitował to tak: "Ja wiedziałem, że tak będzie, tylko nie wiedziałem kiedy..." ) Później pojechaliśmy się gościć do rodziny w Gdańsku. I tam Radzio pospał sobie w nieswoim łóżeczku. Czego nie robił do tej pory. Ale podobało mu się. W końcu to łóżeczko jego cioci - o 15 m-cy starszej A propo mężów. Niesłychane, ale mój to też informatyk i do tego mundurowy... czyli dwa w jednym. I na dodatek przez cały weekend zaadaptował komputer do przerabiania filmów - co chyba również niedługo czeka Ciebie Asiu, nie I jeszcze co do książek. Chmielewska jest świetna, a Lesio - the best. Ta pogoń garbatych za pociągiem!! Już na samo wspomnienie dostaję dzikiej głupawki! Ide robić śniadanko dla Juniorki i wyśmiać się do kuchni! Pa Mamuśki, ucałujcie swoje Pocieszki! P.S. Dzień dobry nowym Mamom! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Musierowicz, Chmielewska, itp. 21.06.04, 09:40 No sami swoi , znaczy same swoje. Ja też namiętnie czytam Musierowicz i choć z racji różnych zaszłości edukacyjnych mam w garści i głowie trochę narzędzi do analizy różnych książek, to przy jej lekturze świadomie je wyłączam. Nie szukam tam bowiem super przeżyć literackich (ale oczywiście lubię bardzo niektóre fragmenty), tylko możliwości wejścia w nieco czarodziejski świat. To miód na moją duszę jest i wcaliście się nie wstydzę, ze w moim wieku ( w moim Wieku!) czytam ksiązki dla dorastających panienek. A słabsze fragmenty po prostu przebiegam wzrokiem, to tak jak sie z przymrużeniem oka patrzy na drobne słabości najlepszego przyjaciela. Z Chmielewską zaś to całkiem insza inszość. Dla mnie największymi jej atutami były umiejętność zbudowania skomplikowanej intrygi "kryminalnej" , nieprawdopodobnie śmieszny język i sytuacje absurdalno realistyczne. Język ciągle trzyma sie nieźle, sytuacje trochę tracą kondycje, ale w najgorszej formie jest intryga. "Kocie worki" są całkiem niezłe w porównaniu do poprzedniego "bułgarskiego bloczka", żal brał czytać. A w ogóle jak już jesteście takie "bratnie dusze", to nie przenoście się z tymi wszystkim sprawami na GG, co? Pozdrawiam wszystkie Mamy w ten jesienny pierwszy dzień lata Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 21.06.04, 10:24 Dziewczyny ratunku!!! Pije 2 kawę (pije w kubkach 0,5 litra ) a głowa mi chyba zaraz eksploduje! Do tego Antek oczywiście też nie w humorze pierwszy raz od m-ca dał mi popalić w nocy! Albo ja się tak źle czuję że tak to odebrałam! obudził się o 3 na jedzenie i fakt zjadł a potem o 5 (zjadł 20ml a 160 wylałam) potem o 6 było to samo! A teraz skwierczy! Chyba pójdę z nim w tą fantastyczną pogodę na spacer! Albo wcześniej umrę! Nawet w komp się gapie i nie wiem co czytam! Do tych od pogody: *&*&%%^#$^% *((&*( (&^$%# *&&$^!!!! Odajcie lato!!!!!!!! Pozdrawiam ola z głową 4 na 4 metry i jęczący Antoś - chyba z podobną głową Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: LUTY 2004 21.06.04, 11:24 Olu!! Jak nie pomogła kawa, to masz jeszcze dwa wyjścia - albo spacer, albo sen... A jak jesteś zmęczona, to napewno gorzej odbierasz nastroje synka. Przynajmniej u mnie tak jest - jak się źle czuje, to od razu jakoś "wyolbrzymiam" zachowania Kubusia.. Widocznie nawet dzieci mają dosyć tej pogody!! Kasia, doskonale rozumiem i znam Twoje problemy z praca męża. My też przezyliśmy koszmar - kilka dni po urodzeniu Kubusia maz został bez pracy. Długo by opowiadać co sie wtedy działo, jak szukał nowej pracy, itd..Wiemy co to stres. Też mamy kredyt na mieszkanie i jakies raty - bo chcieliśmy sie urządzić przed urodzeniem Kubusia. Głowa do góry Kasiu. Na pewno się wszystko dobrze ułoży!! Nasze zamartwiania nic nie pomogą, a wręcz zaszkodzą, bo stres nie działa dobrze ani na dziecko, ani na mamusie. Powtarzam sobie to w kółko i staram patrzeć w przyszłość z choć odrobiną optymizmu. Czego i Tobie życzę!!!! Będzie dobrze!! Kuba spi na balkoniku a ja zabieram sie za pranie, prasowanie, itd...)))) Trzymajcie się!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 21.06.04, 11:28 dzięki za dobre słowo! Chyba pójdę na spacer! Szczególnie że mam zajść na pocztę Miłych prac domowych! I jak najmniej stresów!!! ola od antka Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Obu dali nam do wiwatu 21.06.04, 11:39 Olu, Toska tez dzis wariowała w nocy. Tak mi dała do wiwatu, że nie wiem czy za karę nie będę całowała tej bezzębnej piękności - hehe, alebym była wyrodna matką. A jeszcze w dodatku ten poranny wyjazd mego męża... Ehh żyźń... Głowa też mi huczy, ale wyjdę na słoneczko i wiaterek i mam nadzieje, że będzie w porządeczku. POMORZANKI: jak wygląda sprawa obecności na spotkaniu 3 lipca w Orłowie?? Musimy umówić się, gdzie dokładnie się spotykamy i o której... Wygląda na to, że ja będę na mur beton Ściskacze Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska W tytule miało być: Obu nam dali do wiwatu 21.06.04, 11:40 Ach te kosmiczne bliźniaki... Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Spanie i jedzenie 21.06.04, 12:03 U nas też nikt nie chodzi na palcach, ale staramy się wieczorem "wyciszać" Małą, czyli bez szaleńczych zabaw, głośnej muzyki itp. Któregoś jednak wieczoru karmiłam Zosię wśród następujących odgłosów: wirująca pralka, ryczące z telewizora "Gumisie"+do wtóru starsza córka, piszcząca mikrofalówka , którą Ktoś zapomniał wyłączyć i do tego zadzownił telefon. Wystawiłam więc głowę z pokoju i mówię "no chyba jednak trochę przeginacie". No może troszkę głosniej to powiedziałam, bo chciałam żeby mnie usłyszeli mimo wszystko, ale zostało to przyjęte jako ostra reprymenda i towarzystwo rzuciło się do walki z decybelami. W ciągu kilku chwil w domu zrobiło się cicho, a Zośka najpierw zrobiła oczy jak spodki a potem jak nie ryknie ! I od tej pory uciszamy się umiarkowanie A wczoraj szok "kulinarny" przeżyłam. Pomna moich doświadczeń ze starszą córką, ubrałam Zosię w cos co bardziej było błotnikiem niz śliniakiem, sama się zabezpieczyłam i przystąpiłyśmy do akcji " Pierwszy posiłek niemleczny czyli Zosia kontra zupa jarzynowa - starcie pierwsze" A tu siurpryza wszechczasów. Po pierwszych dwóch mini łyżeczkach, które zostały rozmemłane językiem po brodzie, malutka złapała o co chodzi, mało tego zasmakowało jej tak, że przedstawiła pełen repertuar westchnięć z zadowolenia, przymykania oczu, pomruków i mlaskania, pisków z radości. Generalnie jak tylko odsuwałam łyżeczkę od buzi natychmiast się rozdziawiała i lepiej było się śpieszyć z następną porcją... Słowem sukces na całej linii. Ciekawe czy tak będzie dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 12:14 Hej! Atka, rośnie Ci "odkurzacz" - w najlepszym i pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jestem ciekawa, czy któraś z WAs zamówiła kubeczek z podobizna malucha dla taty... o właśnie, co do spotkania w Orlowie. moze zdecydujemy sie na konkretne miejsce? proponuje gdzieś kolo Klifu, ale dokładne miejsce niech moze wyznacza gdynianki... ja mam termin zaklepany, mezulo zwerbowany no chyba zeby lało... ojh Radus nie lubi jak siedze przy kompie... ide, po kopie w klawiature. sorki za pismo pa! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 14:22 witam ja też mam termin zarezerwowany wiec oj bedzie się działo 3 lipca Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Luty 2004 21.06.04, 14:31 Cześć! Miałam wczoraj jeszcze zajrzeć, ale mi się nie udało. W związku z tym Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla Antosia Kasi Malwinki Ani Basi Marty Szymonka Joasi Emmy Julii Agatki Marty 100 lat kochane dzieciaczki. Rośnijcie duże i zdrowe ))) Duża buźka od Natuni )) Moja Natusia dzisiaj spała w nocy ponad 11 godzin. Za oknem padało, więc nie miała ochoty wstawać. Kiedy zaśnie w ciągu dnia to my też nie chodzimy na palcach. Głośno gra telewizor lub jakaś muzyczka z płyty itp. Również lubię Musierowicz i Chmielewską, chociaż muszę się przyznać, że dawno nie czytałam. Teraz kończę drugą część "Nigdy w życiu" - "Serce na temblaku". Rita, gratulacje dla Radusia z okazji drugiego ząbka )) Ciekawe kiedy wyrośnie Natalce? A jeśli chodzi o mojego męża, to już przerabia filmy ) Dzisiaj też zamawiam kubek ze zdjęciem Natusi i Michała na stronie www.orfi.pl Prześlą do środy. Ja nie stety nie potrafiłam odpowiednio przerobić zdjęcia i właśnie dzwoni mój brat,że jest gotowe i mi przesyła. Zaraz zamówię!!! Agatko, cieszę się że Zosieńce smakowała zupka. Mogę sobie wyobrazic jak fajnie wygladała gdy pierwszy raz próbowała. Zrobiliście może zdjęcie??? Na razie kończę. Muszę zamówić kubek zanim Michał wróci z pracy )) Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 14:38 Cześć Mamom! Atko - fajnie, że Zosia lubi zupki. To chyba dobrze rokuje na przyszłość w kwestii chęci do jedzenia. Ja mam dwa (raczej dwie) niejadki w domu - w tym jednego totalnego. W przypadku dziewczynek zaczynałam podawanie nowości od owoców - teraz małego przyzwyczajam do nowych pokarmów poczynając od warzywek. No i zobaczymy... A od niedawna mały wyciąga sobie sam smoka z buzi i zastępuje go swoją piąchą (bo musi coś ssać). Ja mu piąchę wycieram, chowam pod kocyk, daję smoka ( bo ssać coś musi), a on dalej - smoka precz - i piącha (bo trzeba przecież coś possać)... i taka zabawa. Pochylam się nad nim, tłumaczę czule, a on ha, ha, ha.... Atko, a jak Ty "w Tym Wieku" czujesz się jako Mama? Mam wiele koleżanek (no wiesz - "W Tym Wieku"), które bez ogródek mówią, że to już nie czas na dzieci, bo się nie chce..., bo ryzyko większe... i przez to trochę obawiałam się, jak to ze mną będzie - aż się kiedyś po takich komentarzach wkurzyłam i postanowiłam, że to będzie Największe Szczęście, jakie mi się w życiu trafiło... i faktycznie... rzeczywistosc przerosła moje (i męża) oczekiwania. Czuję się Matką spełnioną i z perspektywami... Oj - rozpisało mi się... a gulaszyk sam w kuchni... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: do grupy pomorskiej:-) 21.06.04, 15:15 Pomorzanki! Spotkanie 3 lipca (sobota). Miejsce - proponuję Kilf, przy wejsciu (koło McDonalda). Jak będzie brzydko to siądziemy sobie gdzieś w środku, a jak będzie ładna pogoda to zrobimy spacerek nad morze (Fajnie będzie wygladać taki pochód z wózkami)) Godzina? Może 14.00? Czy wolicie wcześniej - 12.00? Przyjście zadeklarowały: iska_moniska frytkal pietka111 morsk2 myślę,że Amatylda też Margoję postaram się wyciągnąć Kasik, jeszcze tylko Ty musisz się zdeklarować! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 15:53 Oj, Kajko, sama wiesz jak jest – starość nie radość )))). Pewnie, że człowiek czasem bardziej zmęczony niż kiedyś a i kręgosłupik czasem popalić daje, ale czymże to jest wobec świadomości cudu, jaki nam się trafił. Ja w sumie „późno zaczęłam”, jeśli chodzi o dzieci, już w pierwszej ciąży byłam najstarsza na sali na Patologii, o drugiej już nie wspomnę. Mam koleżankę, która dzięki młodzieńczej wpadce swojej i swojej córki (ech, to powielanie schematów) właśnie została babcią! A jest ode mnie o 2 lata starsza! A ja nie czuję się wcale w wieku babcinym, nie czuję się nawet „starszym rodzicem” (te wypowiedzi „dzieci starszych rodziców są zazwyczaj bardziej rozpieszczone” itp.). Czuję się po prostu bardzo szczęśliwa. Decydując się na drugie dziecko wiedziałam, że ryzykuję utratę pracy, ale właśnie dzięki Temu Wiekowi byłam pewna swojej racji. Tak więc: Niech Żyją Mamy w Każdym Wieku! PS. Z okazji 1600 postu przygotowuję pewną ciekawą statystyczkę, ale pewnie dam radę ją skończyć dopiero jak dziewczynki pójdą spać. Do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek co za dzień 21.06.04, 16:06 No co za jakaś paskudna aura! Ja już mam dość ja chce lato i chce nad morze! Dlaczego pomorzanki mogą iść na plażę a warszawianki co najwyżej nad jeziorko w Łazienkach ! Ale nie o tym chciałam napisać! Otóż mój syn zasnął właśnie przy jedzeniu - nic dziwnego bardzo często zapypiał! Ale dziś pierwszy raz przy jedzeniu zupy łyżeczką! Usiłowałam go obudzić ale mnie olał więc jak się już wyśmiałam to stwierdziłam że Wam o tym napiszę! Ja chyba okropne te zupki gotuje skoro on mimo głodu zasnął :0)! Pozdrawiam Wszystkie maluszki i Wszystkie mamuśki w różnym wieku (ja jestem podobno za młoda na dzieci hehehe - i tak źle i tak nie dobrze) ola i antek z zupką w buzi Odpowiedz Link Zgłoś
asnopki przeziębienie 21.06.04, 16:15 witajcie kochane lutówki. Może mi poradzicie kiedy mogę zabrać synaka na spacer. Przeziębił się w zeszły wtorek, brał leki i po dzisiejszej kontroli dr powiedziała, że wszystko jest super i trzeba zacząć Mattiego wyprowadzać. Jednak ja się boje. Kiedy zabrać go na dwór? Został jeszcze katarek. Ja ciągle biorę antybiotyk i karmie. serdecznie pozdrawiam. Asia i Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 21.06.04, 19:00 Wróciliśmy niedawno ze szczepienia. Wika waży już 8140g!(4 m-ce i 11 dni) Kawał baby z niej)) Nie wiem czy ja jakaś przewrażliwiona jestem, ale nie podoba mi się nasza pediatra Dziecko zmierzone, zważone i osłuchane. I tyle. Czy nie powinna chociaż popytać jakie robi postępy, czy się przekręca, jak karmię itp? Ja jestem zestresowana szczepieniem i zapominam zadać połowę pytań, które bym chciała(( Olu od Antka, nie masz co zazdrościć nam tego morza (zwłaszcza, że to tylko Zatoka), bo pogoda u nas do #@*&%!$!!! Co do literatury - Musierowicz cośtam czytałam we wczesnej młodości, ale nie przypadło mi do gustu i nigdy do tego nie wracałam. Zresztą nigdy nie lubiłam tzw litaratury "dziewczęcej" i np "Ani z Zielonego Wzgórza" nigdy nie przeczytałam. Programowo Wolałam "Pana Samochodzika" itp)) Za to Chmielewską (Joannę) uwielbiam)) Jak jest mi źle to wyciągam i mogę czytać nawet trzeci raz Fakt, że te najnowsze są słabsze np "Babski motyw" to straszne rozczarowanie pozdr, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Do asnopki - przeziębienie 21.06.04, 19:26 Moja (a w zasadzie Tosi) pani doktor, powiedziała mi kiedyś, że katar i przeziębienie nie są przeciwskazaniem do odbycia spaceru, o ile oczywiście na podwórku nie ma urywistego wiatru i przenikliwego chłodu. Chodzi o to, żeby organizm zwalczający chorobę nie musiał się angażować w obronę przeciwko wiatrowi i chłodowi. Więc wydaje mi się, że na spacer możesz wyjść. Morsku - pogratuluj Wice wagi. Niezłe osiągnięcie! Czy to tylko cyc? Dziewczyny, czy Wy kiedykolwiek zeznawałyście ile macie lat?? Bo tak tutaj o tym sobie dyskutujecie... Ja moge zeznać, że byłam starą pierwiastką, a i teraz rodząc Tosię byłam jedną ze starszych. A w grudniu skończę 36 lat. I powiem Wam, że niektóre moje koleżanki zazdroszczą mi odmłodzenia się (hehe), którym było urodzenie Tosi. Ściskam serdecznie Monika z półśpiącą Tosią Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 20:00 TADAM! Stuknął nam dziś 1600 tny post. Tak więc, zdrowo stuknięta, donoszę, co następuje: · W ciągu 134 dni 65 nicków napisało 1600 postów, co daje średnio 12 postów dziennie i 25 postów na mamę. · Aż 50% tych postów zawdzięczamy twórczości zaledwie 8 mam, a to: 142 malwes 130 kasiaczekroza 122 morsk2 114 mopek1 83 tjoanna 82 asialc1 80 aleksandraantek 60 amatylda · Wyżej wymienione i 10 niżej wymienionych, razem, były sprawczyniami aż 80% postów: 57 margoja 57 kajka.3 56 kasik8 52 iska_moniska 49 ida92 39 beecia 37 zyt 37 pietka111 35 natder 34 nitkanitka · 27 mam odezwało się mniej niż 5 razy · Największą aktywność postotwórczą badacze obserwowali w zeszłym tygodniu, kiedy to padały kolejne rekordy dzienne: 79 16-06 78 18-06 56 17-06 54 15-06 · Zaś, choć to wydaje się nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka, były aż 4 dni, w których nie napisano ANI JEDNEGO POSTU: 10-02 4-04 11-04 13-04 · Zastanawiającą natomiast prawidłowość wykazuje tygodniowy rozkład postowania: 219 poniedzialek 247 wtorek 259 sroda 291 czwartek 291 piatek 152 sobota 137 niedziela · Jeśli chodzi o godziny, to dają się zaobserwować dwie fale aktywności : między 9 i 12 rano oraz między 9 i 11 wieczorem. Poza wyżej wymienionymi regularności nie stwierdza się. Warto jedynie zwrócić uwagę, że nigdy żadna mama nie wypowiadała się o godz. 2 w nocy, ani zresztą o 4 , pozostałe godziny nocne jednak nie stanowią bariery przed twórczością. Pozostaję do Waszej dyspozycji, jeśli chodzi o bardziej szczegółowe dane. Wasz Szalony Liczypost Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 20:18 Załamałam się tą statystyką tzn nie ilością Waszych postów i obliczeniami Agaty - szalonego liczyposta tylko sobą! Wepchnełam się tu do was 37 dni temu co stanowi 27,62% całego czasu istnienia forum i już jestem w czołówce gadulstwa! Z czego nie było mnie przy kompie 8 dni z powodu wyjazdu na wieś zabitą dechami! Więc pisałam przez 29 dni i już jestem 7!!!!! A to mój 81 post : ). Matko ja chyba muszę przestać! Ale nie myślcie Sobie że ja nic nie robię tylko przy kompie siedzę - nic podobnego! Robie wszystko co do tej pory: sprzątam, gotuję itd. Jak jest ładna pogoda (nie taka @%$&**& jak np wczoraj) to pół dnia jestem na spacerze z Antkiem. A tak się qrcze rozpisałam )) Jeśli piszę za dużo to mi powiedzcie - pokornie przyjmę krytykę! Jeszcze życzonka dla wszystkich Lutowców z 21: stooooo lat, stoooo lat i tysiące całusków! Pozdrawiam ola od rehabilitującego się właśnie Antka PS. Aniu - aniutekm właśnie wróciliśmy z Antkiem z poczty i przesyłka już wysłana Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:11 Aniu dziekuję za wsparcie i ciepłe słowa!!! To według naszego "naczelnego liczydajła")))))))))))))))))))))) jestem druga na liście?Ho,ho, ktoby pomyslał, a jakieś nagrody są? Że tesz ci się chciało to wszystko tak wyliczać?Podziwiam i gratuluję. Proponuję ufundować jakieś funkcyjne dla Morska za listę i dla Atka za statystykę.:o))))) Oj dziewczyny kochane co ja bym bez was zrobiła, tak fajnie jest tu zaglądnąć i czuć się jak u siebie w domu!!!! Całuski dla waszych dzieciaczków i was kochane mamusie. Moniko od Tosi mi stuknie 30-tka w grudniu. Jak wam fajnie z tymi planowanymi spotkaniami!!Oj jak fajnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:34 Jestem w szoooku! Mój małżowinek zapytuje Cię Agatko, czy ty dysponujesz jakimś programem (no tak - maniak komputerowy) do sporządzania tak szczegółowych i zaskakujących statystyk??? W każdym razie gratuluję niecodziennego pomysłu. Kasiaczek - " czuć się jak u siebie w domu!!!!" - nooo!!! Jak miło, no nie??? Pozdrawiam wieczornie - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:41 Atko, jestem pełna podziwu!!!! Uwielbiam takie statystyki No no no... Przyznaj się, jak długo nad tym pracowałaś? No aż nie wiem, co napisać. Pod wrażeniem jestem... Dołączam się do życzeń dla dziesiejszych czteromiesięczniaków! Byliśmy dziś z Szymciem na usg przezciemiączkowym, bo ma naczyniaka-malinkę na głowie. No i wyszło, że ma "nieznacznie poszerzone" przestrzenie przymózgowe i szczelinę międzypółkulową. Może być to ponoć skutek epizodu niedotlenienia, ale nic z tego nie rozumiem, bo poród przebiegał normalnie, Szymon dostał 10 punktów. Nie wiem, chwilami tak bolało, że nie do końca panowałam nad oddechem, może wtedy? Podobno jest to na tyle nieznaczne, że nie ma się czym martwić, ale wiecie jak to jest z tym nie-martwieniem się... Poza tym jakiś nowy naczyniaczek mu rośnie na brodzie No i nie wiem, co to znaczy. Chyba się jeszcze raz do onkologa wybierzemy. Co do książek, to ja właśnie swojego czasu (ku rozpaczy moich rodziców) uwielbiałam dziewczyńskie książki! Zwłaszcza te o sierotkach Na szczęście mi przeszło... No i muszę się przyznać, że Chmielewskiej NIE CZYTAŁAM. Ale po tym, co o niej napisałyście, na pewno zajrzę! Lista spotkania Warszawianek zgubiła się na poprzedniej stronie, więc ją przenoszę... Pozdrawiam wieczornie, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Warszawa - lista na spotkanie 21.06.04, 21:44 Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji) 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary wózek 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska (, a jesli maż nie będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Warszawa - lista na spotkanie 21.06.04, 23:44 Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji) 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary wózek 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska (, a jesli maż nie będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka 5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car Ola Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA ! iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym aleksandraantek - Ola - tiramisu kajka.3 - Kasia - wściekły pies natder - Ania - świetny napitek % mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę beecia - Beata - sałatka malwes - Gosia - sernik bez pieczenia ??? - ??? - ??? ??? - ??? - tort truskawkowy tyle zapamiętałam Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego PS1. Atka, jesteś wielka ! PS2. Bardzo, ale to bardzo proszę o samodzielne wpisanie sie na listę fanklubu wraz z deklaracją wpisowego - prozaiczny powód - a całość uporządkuję niebawem . Z góry - dołu - dziekuję! Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
asnopki Re: Warszawa - lista na spotkanie 22.06.04, 11:27 Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji) 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary wózek 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska (, a jesli maż nie będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka 5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car 6. asnopki - Mateuszek z mamą i tatą - autko - czarno-szary wózek - jeśli się wykurujemy P.S. Czy można zabierać mężów? Bo mój bardzo chce, ale jak nie można to go gdzieś zgubię. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 23:41 Agatko, ale się napracowałaś. Też Ci się chciało to wszystko wyliczać, ale fajnie że to zrobiłaś )) Nie miałam pojęcia, że tak duzo piszę ) Zgadzam sie z Kasią, że trzeba ufundować jakieś funkcyjne dla Agatki i Moniki. Popieram i jestem ZA!!!! )) Moniś, ja w lipcu kończę 28 lat. Ale ten czas leci...... Natalka od kilku dni cmoka. Mówię Wam jak to fajnie wyglada )) Kasiu(kajka3) moja córa tez ssie raczkę. Właściwie bierze do buźki wszystko co popadnie. Najbardziej lubi gryzaczka z wodą w środku. Można go schłodzić w lodówce. Dzisiaj odwiedził mnie mój 4 letni chrześniak Norbert. Jego Mama jest też chrzestną Natalki. Tak się wymieniłyśmy)) Do tej pory był najmłodszy w naszej rodzinie, a teraz zrobił się trochę zadrosny. Kiedy dłużej zajmowałyśmy się Natalką podchodził, przytulał się raz do Izki, a raz do mnie, całował nas lub ciągnął za rękę twierdząc że koniecznie musimy coś zobaczyć. Jest taki duzy a dopiero co był taki malutki jak Natka. Czemu te nasze dzieci tak szybko rosną??? ( O mało dostałam zawału, gdy na chwilkę wyszłysmy obie z pokoju a gdy wróciłysmy Natalka leżała na łózku. Zostawiłam Ją na macie. Norbert stwierdził, że zjechała na dywan więc Ją przeniósł. Na szczęście nic się nie stało. Natka była roześmiana, Nie wiem co Mu przyszło do głowy??? A nie było nas nawet minuty. Nic nie powiedziałam mężowi bo chyba by mnie "zabił". Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 21:31 O matkooooooooooo!!!!!!!!! To niemożliwe! Ja wcale nie jestem taka gaduła! Jaki jest błąd statystyczny? Ostatnio mnie trochę poniosło, fakt, ale przecież wcześniej odzywałam się co kilka dni! I 3 miejsce? 500% normy?!?!?!?! No to musze iść na odwyk... Chociaż 6. i 7. miejsce to mamuśki, których nie było na "Oczekiwaniu" i proszę jak gonią! Wychodzi na to, że Nitka, Natder, Zyta i Ida muszą się bardziej postarać)) Bo o Kasika to jestem dziwnie spokojna;-D Atko, jak znowu Cię najdzie to może zrobisz taką statystykę co się działo na "Oczekiwaniu" i porównanie? Szkoda, że nie da się tu załączyć kolorowych wykresów, bo na pewno byś zrobiła piękne;-DDDD pozdr, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
beecia TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 22:01 Gratulacje, gratulacje!!! Atko jesteś niesamowita z tymi wyliczeniami! Dzisiaj śniła mi sie Zyta. Przyjechała do mnie do domu w interesach. Rozpoznałam ją po imieniu. W moim śnie jest szczupłą brunetką z prostymi włosami do ramion obwieszona złotem. Oczywiście nic się nie zgadza, widziałam na Zobaczcie. A swoją drogą dlaczego się nie odzywa? Przy okazji wysłałam zdjęcia Jakubka, mam nadzieję, że dobrze i jutro się ukażą)) Maluszek dosłał już jabłko a dzisiaj dałam mu truskawkę!! Jedną, czerwoną z działki teściowej. Smakowała bardzo ) Póki co wszystko ok więc jutro dostanie drugą! Dziewczyny co o tym myślicie? Podobno koniec czerwca i początek lipca ma być ciepły. Miejmy nadzieję! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 22:28 w koncu jestem!!!!! A tu taka statystyka!!! Atko czy pracujesz moze w Obopie czy Pentorze? Gratulacje!Ale się doczekałysmy statystyki, hohoho!!! A swoją drogą muszę dobić chociaz do stówy z tymi postami bo na razie cienko, jeszcze mnie zapomnicie i bedzie klapa Morsku, ja też nie zabardzo zadowolona z pediatry jestem, pogadamy moze na spotkaniu, moze da się zmienic? mam nadzieję ze sie na spotkanie zalapie,tylko nie wiem czy sie sama załaduje do trajtka, mam nadzieje ze tak i Was spotkam!)czy to 3 lipca było? Antek ostatnio ćwiczy głos, oj ćwiczy! Czasami nie wiemy czy on płacze bo mu coś jest czy tylko sobie gada, bo jest tak głosny i bardzo zaangażowany Ale ładnie sam zasypia w łóżeczku, jestem z niego dumna! Pozdrawiam meczowo, ktos pisał tu o meczach, nie? Ja je oglądam!!! tzn oglądałabym, gdybym nie musiała w tym czasie siedzieć przy kompie i pisać : a to pracę, a to posty))no a tak serio serio to naprawde lubie piłe oglądać i już!A Musierowicz to namiętnie czytałam tak jak Siesicką, Chmielewska mniej, ale tez była fajna. Pozdrowienia i zyczenia dla wszystkich 4-miesięczniaków i innych tez! No to chyba wsio, pozdrawiam Gosia PS.Jakby ktoś mnie chciał do fanklubu (bo nie chcę się wpychać to robię tort truskawkowy!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 23:06 Rowniez gratulacje z powodu statystyski. Niezla niezla Mimo, ze nie jestem z Warszawy, bede w Waszych okolicach przez ok tydzien - od konca czerwca do 5-go lipca. I bardzo zaluje, bo akurat 3-go lipca bedziemy w Ostrolece... A chetnie bym sie z Wami spotkala... Ale moze innym razem. Trudno sie mowi. Co do powyzszej truskawki to jesli maluszek nie reaguje wysypka ani niczym podobnym, to chyba mozna odrobinke podac. Ja jednak sie wstrzymam z podawaniem jej innych rzeczy niz jabluszko i marchewka. Sama truskawy uwielbiam, (i jem i teraz...) ale podobno ksiazkowo dziecku nie powinno sie ich podawac przed koncem 2-go roku zycia, podobno sa barszo skaplikowane i maja bardzo duzo alergenow (ale poza tym sa naprawde zdrowe) Moja córa caly czas teraz cwiczy: -wygina sie i lapie stopki, teraz to najfajniejsza zabawa -nie przwraca sie jeszcze na brzuszek, ale to juz chyba wkrotce, bo przekreca sie na boczki i wygina w "prawie-mostek" -i piszczy..........im glosniej i im "wyzej" tym weselej, a jej ulubiona godzina rozmawiania to 6:30..... Wczesniej Malucha rozmawiala rozmawiala, a mama i tata spali. teraz nawet z poducha na glowie nie da sie spac dalej, a mama tak pospac lubi... Margola i Ula teraz juz spiaca, ale rano niezwykle wysoko piszczaca... Dobranocki Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 21.06.04, 22:53 No dobra, na odwyk idę od jutra, dzisiaj jeszcze się wypowiem Beecia, ja się nie znam, ale z tą truskawka to mam takie przemyślenia: Truskawki są baaaaaaaardzo silnym alergenem. Ja sama ich nie jem karmiąc, bo boję się, że Młoda może się uczulić. I obawiam się, że nawet jakby jej nie wysypało teraz to mogłaby mieć uczulenie w przyszlości. Osobiście nie dałabym truskawki co najmniej do roku. A oprócz alergii, w temacie której mogę być przewrażliwiona, to myślę sobie, że lepiej nie zaczynać dawania jedzonka maluchowi od słodkich owoców, bo potem mogą mu nie zasmakować warzywka. Ale ciekawa jestem o powie Pani Pediatra i reszta Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 22.06.04, 19:21 1/W pierwszych słowach mego listu pragnę serdecznie podziękować za wszystkie miłe słowa. 2/ W drugich słowach mego listu, spieszę wyjaśnić, że nie było moim zamiarem temperowanie zapędów twórczych a wręcz przeciwnie pobudzenie wszystkich Mam do zdrowej rywalizacji o Złotą Wstęgę Lutego 2004, którą osobiście ufunduję po poście numer 10 000 lub po pierwszym roku, w zależności od tego co pierwsze "pęknie". 3/W trzecich SML uspokajam, że nie jestem taka skrupulatna i pracowita, czasu mam tyle co Wy wszystkie mniej więcej, nie mam żednego specjalnego programu (kajka - pozdrowienia dla maniaka). Po prostu przez całe lata pracowałam z dużą ilością danych i przeróżnych cyferek i zdążyłam polubić takie zabawy. A że właśnie mija rok odkąd nie pracuję (tak tak rok temu byłam juz na zwolnieniu i w szpitalu ), to czasem dla frajdy cos sobie pokombinuję, żeby mi to szare w głowie nie zardzewiało a i paluszki w klawiaturę trafiały tam gdzie kiedyś. Słowem pół godziny roboty, a ile frajdy dla mnie , a mam nadzieję , że trochę i dla Was. PS. Strzeżcie się, to nie jest moje ostatnie słowo w tym temacie! Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Mój 50-y post :))))))))) 22.06.04, 21:12 Jak w temacie i zostawiłam go sobie na specjelną okazję czyli na czteromiesięcznicę Antosia, który nie chce spać, dziś zobaczył pierwszy raz naszego kota- Blekota, zrobił mostek i kręci się jak fryga z pleców na brzuch itd. W związku z 4 miesiacem zaległe życzenia dla Basi Szymona Emmy i Agatki a dziś dla Madzi. A dla wszystkich dzieciaczków: www.7ya.ru/photos/private-showphoto.aspx?RubrID=41316&PhotoID=342609 Joasia nie martw się wszystko jest na 100% dobrze. 3mam kciuki. A zdjecie Szymona powinno mieć tytuł" HEj cześć dajcie zjeść.....!!!!!" Słodki jest. W kwestii formalnej JA ZOSTAJĘ TUTAJ i nigdzie się zamiaru przenosić nie mam, powiem wam szczerze, że mi to nawet było szkoda "W oczekiwaniu" ale no cóż jak mus to mus. Co do literatury to z Chmielewskiej uwielbiam "Boczne drogi" i "Studnie przodków" , co do "Pana Samochodzika mój faworyt to "PS i Tempelariusze". Za wydaniem jestem tylko błagam pozwólcie luknąć i ew. coś usunąć )))))))))) I nie pamietam więcej zębów nie mamy nic nie jemy pogoda cudna, ale co się działo w niedzielę, byłą cudna cudna wichura, pandemonium istne wiało lało tylko szkód strasznych narobiło, drzewa w parku połamało, szkoda ale takiej burzy to juz dawno nie było, sąsiedzi gromnice palili na dwa metry nic nie było widać. AAA no i mam lat 30 już ;/) a gg 3527381 i też mnie nigdy "nie ma". Pozdrawiam. Edyta A statystyka -------------uuuuuuuuuuu chylę czoła atka jesteś wielka!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Ząbki ??? i inne sprawy 22.06.04, 21:18 Ja dziś jak Beatka - na szybko: Zyczenia dla naszych słodkich czteromiesięczniaków)) Szczepienia - bezpłatne, ale dopiero w lipcu... Zębów nie widać. Moje dziewczyny ząbkowały po upływie szóstego miesiąca, może mały też tak będzie miał. Na razie cisza, czego i wam życzę... Spotkanie - ale bym się chętnie gdzieś dopisała... Wciąż Wam zazdroszczę... Może helikopter zakupię... Wiek - dla formalności - w tym roku skończę 37 - Ha, ha - "górna strefa stanów wysokich"? Aaaaale dopiero 30 grudnia! Czy ktoś mnie przebije? Dobranoc. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Buuuu - jak ja Wam zazdroszczę 21.06.04, 22:24 Zazdrość to brzydka przypadłość, ale ja Wam zadzroszczę tego, że Wasze maluchy jedzą juz coś innego niż mleko. Daliśmy wczoraj Tośce jabłko gerbera - naturalnie proste. I wieczorem młodzież była zsypana od brody po pachy ((((( Zrobiłam rachunek sumienia: ja nic podejrzanego nie zjadłam, więc to musi być jabłko. W dodatku jej niechęć do mleka matki wczoraj i dzis była tak wielka, że zapaliła mi się pierś. Dlaczego tak zdrowo wyglądające bobo jest uczulone na tak prostą potrawę i to - podobno - z ekologicznych upraw, kupowaną za grubą kasę przez pełnych szczęścia rodziców??? Buuuuuuuuu.... I znowu muszę ją smarować pimafucortem - po prostu biedna dzidzia. Olu do Antka: widziałam twój post, chyba na eniemowlę, dot. viburcolu. Nie odpisałam na tamtym forum, bo coś mi przeszkodziło, a pozniej zapomnialam, stad moja informacja o nim tutaj. JA stosuję go od dłuższego czasu, w związku z problemami alergicznymi małej. Ponieważ Toska jest niespokojna (musi ją swędzieć), więc podałam jej go dzisiaj. To czopki homeopatyczne, które stosuje się przy niepokoju, gorączce, bólu, w okresie ząbkowania. Działają (podobno nie na wszystkie dzieci) na Tosię rewelacyjnie. Można podawać nawet codziennie. Kosztują 19-20PLN. Polecam ten lek. Atka - gratuluję tak szczegółowej statystyki z okazji 1600 postu. Jesteś niesamowita!!! Taka robota przy małym dziecku!!! Super!!! Czekająca żona Monika (mąż na czarnym Śląsku) PS. Do wszystkich czekających żon: a pamiętacie piosenkę "Jeszcze się tam żagiel bieli"? Tam było coś takiego: bo męska rzecz być daleko, a kobieca wiernie (hehe) czekać. Więc rozrywki mają być zarezerwowanie tylko dla facetów??? Odpowiedz Link Zgłoś
svistak ...ciagle pada! 21.06.04, 22:59 Babeczki z 3miasta! a mozna przeniesc to spotkanie do Sopotu? poszlybysmy do Kawiaretonu albo na molo... moj mezus (tak, tak!) baaaardzo chce sie z wami spotkac a moj maly Kubus ma juz zabek! odkrylam go w sobote po poludniu. nadal synus "ma jazdy": goraczka, swedziawki, poplakuje... dzis to nawet smoczus nie byl beee! bo mozna bylo nim manipulowac w pyszczku w okolicy zabka-terrorysty (wciaz rosnie, a obok tez jakies poruszenie sejsmiczne) iska_moniska, hehehe, to ja pozniej zaczelam od ciebie rodzic dzieci (choc nieznacznie, oj nieznacznie) mlodsza jestem moj mezus pracuje przy kompie 48 godzin na dobe (taka szybka bestia!) jak wyglada dokladnie ten naczyniak- malinka? bardzo jest widoczny czy trzeba sie uwaznie przyjrzec by go dostrzec? duzy czy maly? onkolog? tzn. to cos powaznego? "pobudki" w nocy mialam od dwoch miesiecy co 2-a nawet co godzinke,a odkad wprowadzilam kleik, pol zupki, pol deserku- wrocil sen 4-godzinny... jakie to cudowne uczucie! niestety my nadal nosimy Mlodego na rekach wieczorem, a wdzien wozimy w wozku- inaczej wyje strasznie (przyzwyczail sie nieboraczek, bo polozna sterroryzowala nas stwierdzeniem, ze "ma tendencje do przepukliny") . i teraz tak nam dobrze, ze dobrze nam tak! ehhhh, i tak walcze sama ze soba i staram sie odkladac go do lozeczka (od dwoch tygodni!) chociaz do switu. potem nie wyrabiam nerwowo, bo jestem wzywana do pozycji "na bacznosc" i zmuszana do bujania co 15 minut- wole podrzemac i byc budzona co godzinke...a lozeczko "takie wypasione", piekne... ehhh... (glupia matka! nadopiekuncza!) no to jeszcze pytanie (z gatunku glupich):czy marchewka moze uczulac? / mlody ma na brodzie cos jakby pokrzywke, ale moze to od truskawek, bo obzeram sie nimi niemilosiernie. popraiwe sie. niech to tylko nie bedzie marchewka.../ oho... maz pozalil sie, pokwilil... i zasnal. a jak u was "te" sprawy? svistak Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: ...ciagle pada! 21.06.04, 23:11 svistak napisała: > Babeczki z 3miasta! a mozna przeniesc to spotkanie do Sopotu? poszlybysmy do > Kawiaretonu albo na molo... moj mezus (tak, tak!) baaaardzo chce sie z wami > spotkac > Svistaczku, nie można... była już taka propozycja, ale padła... Większość zagłosowała za Gdynią. Czy możemy liczyć, że też dojedziesz? Byłoby super! Męża też możesz zabrać - będzie miał kto robić za fotoreportera, bo przecież trzeba będzie potem coś wrzucić na Zobaczcie)) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do malwes 21.06.04, 22:43 Kochana Gosiu ja też jestem za przyznaniem Ci nagrody! Ale obiecałam koleżance że pogadam o forum Lutowym no i komu innemu miałabym tym głową zawracać! No to co może po takiej statystyce to forum (a nie tylko wątek) założysz??? Ww koleżanka pokazywała mi "swoje" Październikowe forum! Fajna sprawa bo zamknięte tzn dostępne jak się ktoś przedstawi! I wszystko ułożone tematycznie! Wiecie dziewczyny ja to mam mieszane uczucia bo przenieść się nie będzie trudno ale musi to poprowadzić Gosia bo tylko Ona tak fachowo wzywa na dywanik! A po drugie to ja lubie czytać tak jak jest! No ale obiecałam Kasi (jeśli to przeczyta to: pozdrawiam) że z Wami pogadam na ten temat! Nie obrażajcie się ja nie mam nic przeciwko wątkowi - świadczy o tym moje 7 miejsce (mam nadzieje że przy następnej statystyce będę w pierwszej piątce :0)) Pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:04 moj mezus zapali sie do wydania ksiazki nt. naszego watku (luty 2004)... proponuje odzielna forum (bo tu coraz trudniej czytac), podzial tematyczny itp. on by sie tym zajal... chyba ze bylyby jakies protesty, strajki, pikiety, barykady, blokady... nic na sile... ale "kasa" ze sprzedazy ksiazki moglaby posluzyc jakiemus dobremu celowi, no nie? svistak Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do svistak 21.06.04, 23:14 Ale się cieszę że narazie nie było co do mojego poprzedniego postu tych protestów, strajków, pikiet itd! Bo bałam się że to tak niefortunnie wypadnie! Ja tylko rzuciłam pomysł (i to nie swój)! I jeśli o mnie chodzi - jeśli Wszystkie dziewczyny przejdą na forum - to się zgadzam i też się przeniosę! A co do prowadzenia - to abym ja tego nie musiała robic to już będe szczęśliwa! Pozdrawiam a nad książką też myslałam! A co do Twojego męża to fajny jest - mój Was chyba nie lubi (bo za dużo czasu z Wami spędzam) ale ja go jeszcze wyprostuje : ) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
beecia truskawki 21.06.04, 23:28 Ojej a ja nic nie wiem na temat alergenów. Ja już jem prawie wszystko karmiąc piersią, Maluszkowi nic nie jest. Do tej pory uczuliło go mleko NAN i antybiotyk. Jakubek wcina wszystko co mu dam łyżeczką wiec się nie boję że nie będzie jadł warzywek. Trochę się wystraszyłam tych alergenów. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:27 Ciekawe co Gosia na propozycję oddzielenia forum? Ja jestem na NIE. Podoba mi się taki miszmasz jak jest. Jak się porobi wątki tematyczne, to nie dam rady wszystkich przerobić No i gdyby to forum miało być takie hermetyczne to napewno nie trafiło by tam dużo nowych osób, a chyba nie o to chodzi i czy taka np. Ola od Antka miałaby szansę na tak dobrą loktę?)) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:42 No właśnie ja też się boję że przy takim porządkowaniu to się bałagan zrobi a tak wiem co u kogo i jak piszczy! No i pewnie taka ola od antka jak ja nie miałabym takiej dobrej lokaty! Dlatego zwalam to na Wasze barki ja się dostosuje! Ale tak po cichu: może zostańmy?? Pozdrawim i idę spać PS jedyna rzecz na + z forum to to że boję się że wątki łatwo znikają tzn umierają śmiercią naturalną ale z drugiej strony to od nas zależy! I oby 100lat tego wspólnego wychowywania lutowych dzieciaczków! A tak wogle to może spotkanko ogólno Polskie! Może jest jakiś genisz-fanatyk geograficzny który znajdzie miejsce gdzie nam wszystkim będzie jednakowo daleko :0) i się tam spotkamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: LUTY 2004 21.06.04, 23:29 Przeczytałam statystykę i biję czołem o klawiaturę...Noż w mordę jeża kolczastego, taką marną mam pozycję??? A ja myślałam że taka aktywna jestem hehe, muszę się poprawić, koniecznie, od jutra przysiadam fałdów i zaczynam tworzyć!!! )) Dziękujemy za życzenia i cieszymy się ogromnie że do zacnego klubu czteromiesięczniaków mamy już wstęp. Z tej okazji Malwina dostała pierwszą zupkę ale mam jakieś niemiłe przeczucia że z tym jedzeniem ciężko będzie, pyska otwierać nie chce, jabłko jeszcze jako tako wchodzi ale w ilościach szczątkowych - ok. 1/3 słoiczka (ale jest zmiana in +: kupa jest codziennie, czasem nawet dwa razy). Jak sobie o tych spotkaniach piszecie to mnie gdzieś aż ssie, do Gdańska to na pewno nie dojadę, ale zaczynam się poważnie zastanawiać czy do warszawianek nie dołączyć... Jedyny problem to ten, że mąż w soboty często pracuje, a ktoś musiałby mnie do tej stolicy dostarczyć! Widzę że zaczynają nam się kluby tworzyć, to ja się do tego Chmielwskiej (Joanny oczywiście) zapisuję. W kwestii wieku, podwójna mama jestem, ale mam dopiero 27 lat... a moje starsze dziecko na rodzinnym obiadku w niedzielę oświadczyło: mamusiu, patrz jak mi brzuszek rośnie, chyba jestem w ciąży!!! Jakie te dzieci mądre, od młodych lat mnie przygotowuje! Całuski dla wszystkich milusińskich. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 22.06.04, 00:00 To jeszcze raz ja. Joasiu, wiem że to trudne, ale postaraj się nie martwić. Bedzie dobrze Musi. Trzymam kciuki. Beatko, ja bym nie dawała jeszcze truskawek. Zgadzam się z dziewczynami. Sa silnym alergenem i bym się bała. Sylwia, ucałowania dla Kubusia )) Pierwszy ząbek, to bardzo wzruszajace. Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie, to też jestem za pozostaniem tutaj. Buziaczki Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: LUTY 2004 22.06.04, 00:10 to ZNOWU ja... zapomniałam napisć ile mam lat...ale chyba jednak nie napiszę, bo Atka znowu zrobi statystykę i będę gdzieś w "górnej warstwie stanów średnich" Wyrobiłam chyba tygodniową ilość postów i teraz mogę iść na krótki odwyk Chociaż z drugiej strony możeby tak prześcignąć Kasiaczka? Bo "Szefowej" oczywiście detronizować nie wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 DO JUSIADYK!!!!! 22.06.04, 00:02 MAM CIĘ!!!RODZIŁYŚMY TEGO SAMEGO DNIA!!! jAK MASZ OCHOTĘ, TO MOŻEMY POGADAC NA GG O NASZYCH CHŁOPAKACH. JESTEM Z GDAŃSKA, MAMA KACPERKA! MOJ NR 3351611 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 DO JUSIADYK!!! BŁAD GG 22.06.04, 00:05 MAM CIĘ!!!RODZIŁYŚMY TEGO SAMEGO DNIA!!! jAK MASZ OCHOTĘ, TO MOŻEMY POGADAC NA GG O NASZYCH CHŁOPAKACH. JESTEM Z GDAŃSKA, MAMA KACPERKA! MOJ NR 3361511 Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Dyżurny budzik - 22.06.2004 22.06.04, 07:36 Witam wszystkie panie, ranek zawsze przynosi dobre wiesci. 1. Nie przenoscie nam stolcy do W-wy; tzn. nie róbcie nowego forum. Ten bigos jest super!!! 2. Temat ulubionych pisarek przeanalizuje w wolnej chwili (moze obejme go statystyka) 3. Mój mąż takze pytał o to, czy spotkanie jest takze dla mezów. Hmmmmm, ja mu powiedziałam, ze wstep tylko dla kobiet i małolatów. 4. Uczulenie Toski jest jakby mniejsze 5. Od wczoraj bujamy sie na hustawce. Fontanna radości z tego powodu. 6. Gdynia OK, tylko ustalmy na sztywno godzinę. Może byc 12 przy klifie przy wejsciu do McD, jak to juz ktos proponowal... FANKI CHMIELEWSKIEJ (nie chodzi o Olę): z ktorej ksiazki jest swinski trucht??? Tak mnie to meczy, ze chyba znowu zaczne czytac, ale wtedy nie bede miala czasu na forum, wiec pomozcie, plis ))))))) Ide pokarmic. Na razie Tosia z Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Dyżurny budzik - 2 22.06.04, 09:00 A ja znowu druga! Coś z tymi naszymi dzieciaczkami z 5.02 jest że tak wcześnie wstają : ). Moniko bardzo Ci dziękuję za wiadomości na temat czopków! Ja ich nie znałam ale dobrze wiedzieć jakby co! Ja mogę polecać leki na obrzęk śluzówki i na oskrzela bo takie zażywamy . Co do uczuleń to ja zaczełam od warszyw i sama gotuję zupki i pomimo że Antek jest alergikiem to nic nie ma ! Wczoraj zasnął przy zupce ale jak się obudził to zjadł ją do końca! Rekordowo zjadł ok 200ml zupki! Aha daję mu na deser kaszkę ryżową z mlekiem modyfikowanym! Co do wieku to ja już pisałam rok (a nawet całą datę bo łatwa : ) )ale powtórzę - 24l. Jeśli chodzi o Chmielewską (Joanne oczywiście) to ja też nie wiem skąd ten świński trucht jakoś tak dokładnie to chyba nie czytam :0) ale coś mi się majaczy "Dzikie białko" chodź tam dziki były : ) Pozdrawiam porannie o od a Ach czy u Was tez świeci słońce??? Bo u mnie tak i jestem baaaaaaaaaaardzo z tego powodu szczęśliwa i zaraz lecę na spacerek! Może jednak będzie lato ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:05 Witam! wreszcie słońce)) Oddaję swój głos na pozostawienie watku w takim kształcie. Dla mnie tak jest super!! Tjoanno - trzymam kciuki za Ciebie i Twojego maluszka!! Olu od Antka - super!! Wiesz, że jak wczoraj napisałas, że musisz iśc na pocztę to mi do głowy nie przyszło, że już z przesyłką dla mnie))) Dzięki wielkie. TRUSKAWKI - dziewczyny - uważajcie! Ja jadłam truskawki (od mamy z ogródka) wszystko było OK, żadnej wysypki, kupki w porządku. Aż tu pewnego dnia zjadłam kilka kupionych na bazarku. I horror. Kubuś robił dziennie średni 10 kupek - zielonych, strzelających i spienionych. Buźkę miał całą zsypaną. Dostał smectę - zwymiotował, po marchwiance strasznie mu sie ulewało.... Na szczęście zjadłam dosłownie kilka tych truskawek i to zatrucie trwało ok 4-5 dni. Ale dziecko znajomej, która zjadła ich więcej wylądowało w szpitalu!!!! Moja lekarka zaapelowała, żeby jeśc owoce i warzywka tylko ze znanego źródła. A dziś idziemy do lekarza - drugie USG bioderek. Muszę zapytać, czy Kubuś może już siadać. Strasznie sie do tego "pali" a jak mu nie pozwalam, to wopada w złość!!!! Nie zrobiłam konspektu, więc na razie tyle Ania P.S. Jestem pod wrażeniem statystyki!!))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:36 Hej, hej po krótkiej przerwie. Atka - aż mi szczęka opadła z powodu tych statystyk. Zaskoczyło mnie również to, że taka "pościara" ze mnie ) Morsku - jak najbardziej pozwalam się zdetronizować. Co do spotkania, to 3go mnie nie będzie ((((( - 4go jest chrzest w rodzinie i mąż będzie chrzestnym. Ale myślę, że na drugie spotkanie to już zawitam. Opowiecie mi jak było przecież. Co do forum prywatnego to też moje odczucia są podobne do Moniki-Morska i Oli od Antka. Boję się, że tak to wszystkie wszystko wiemy a na oddzialnym forum, przy wątkach tematycznych, będzie się ciężej odnaleźć. Jak nie szalejecie z ilością postów - to tutaj można w jednym poście odpowiedzieć prawie wszystkim mamom na ich pytania. Przy wątkach tematycznych - trzeba się będzie dopisać do każdego z pytań osobno i obawiam się, że aż tak wiele czasu na to nie znajdziemy. No i założę się, że nowe mamy nie będą dołączać. Ale oczywiście to moje odczucia, możemy się nad tym zastanowić i zdecydować "głosem większości". Wiem, tylko, Baby ), że jak większość z nas wróci do pracy to nie będzie już takiego internetowego szaleństwa ((((((( Śvistaczku - "te" sprawy bardzo dobrze (po tylu m-cach postu ) ale przyznam się szczerze, że często dopada mnie zmęczenie i oddałabym wszystko za mozliwość przespania 72h bez przerwy. I zamieniłabym seks na czułe drapanie za uszkiem i po plecach "na usypiankę" ))))))) "Ilość" faktycznie spadła, za to "jakość" myślę, że bardzo się "poprawiła" bo mnie akurat poród pozbawił pewnej przykrej dolegliwości i jest mi z tym teraz fantastycznie. A ja mam problem...Maleńki cały czas płacze i nie je. To znaczy apetyt ma - non stop jest głodny ale nie może jeść. Dwa łyki i w bek. Są trzy możliwości - znowu okropna kolka - refluks żołądkowy (cofa mu się, piecze i dlatego płacze) - ząbki. Objawy: - marudzi, - cały czas wpycha naraz obie pięści do buzi i płacze, - jest bardzo głodny, dzióbek otwiera już jak mu zakładam pieluszkę pod brodę - popije dwa łyki, szarpie się, pręży, czerwienieje, wyje w niebogłosy - często przy tym pryka i solidnie beka - co dziwne, stracił "smak" - nie chce jeść tego co lubił, krzywi się na jabłuszko, sok jabłkowy i zupkę jarzynową (??????????). Wg "1rok z życia dziecka" to jeden z objawów przy ząbkach ale - brzuszek ma miękki - kupkę robi ładną i regularnie, bez problemów - w nocy śpi ładnie ale potrafi się obudzić z głodu - dziąsełka bladoróżowe, nie widzę śladów ząbków I co to jest....lekarz go zbadał i "na oko" nic mu nie jest. Dostaliśmy skierowanie na usg brzuszka. Chciał go zabrać na jeden dzień do szpitala na badania ale nie chciałam bo jeszcze mi coś innego przywlecze. Usg mogę zrobić w każdej przychodni. I co tu robić????????????? Dawać ten Coordinax? Czekać? To już trzeci dzień płaczu i niejedzenia??? PS. Chmielewską, Musierowicz bardz lubię. Ale najbardziej Siesicką. Moim marzeniem jest zakup i przeczytanie wszystkich części Pana Samochodzika. A lat mam 27....(zaraz 28 ale ciiiii....) Smutna mama smutnego Szymusia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:43 aha...jestem jak najbardziej "za" wydaniem "W oczekiwaniu". Jeśli jest chętny do tego tatuś to czemu nie? Wystarczy w zasadzie poprosić dowolną chętną drukarnię lub poligrafię - wydrukować sobie mogą sami bo na 100% mają dostęp do netu, oprawić...i już. Wystarczy zapytać jaka byłaby cena od egzemplarza i ile ich by miało być. Myślę, że jeśli byłaby taka mozliwość aby część z tych pieniążków poszła na jakiś szczytny cel to byłoby super. Nie wiem tylko, czy drukarnia się zgodzi bo to bedą raczej niewielkie koszty od egzemplarza. Nie wiem tylko jak zapatrywałaby się na ro redakcja Dziecka. Na własny użytek to na pewno możemy sobie to drukować, bindowac, zgrzewać i malować ) ale nie wiem czy na "publiczne" nie powinnyśmy mieć zgody Dziecka. No i pytanie czy wszystkie Mamy wyrażą zgodę - jest tam w końcu wiele prywatnych problemów poruszanych a niektóre z nas, mimo "nicków" są znane w swoim środowisku i mogłyby nie chcieć publikować swoich przeżyć. Choć pewnie jakby Dziecko puściło to w odcinkach, jako dodatek do gazety zamiast Pana Kuleczki to nic nie mogłybyśmy im "zrobić". Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
beecia SŁONKO !! 22.06.04, 10:01 Witam słonko, wszystkie mamuśki i ich słoneczka! Kubuś urządził sobie poranną drzemkę, to ja do kompa... Temat "truskawki": mają sporo witaminy C i B2, trochę B1 i A. Bogactwo składników mineralnych - zwłaszcza potasu, wapnia i magnezu - działa odkwaszająco, a zawartość żelaza sprawia, że mają one działanie krwiotwórcze i wzmacniające. Regulują przemianę materii, działają moczopędnie i sprzyjają usuwaniu toksyn z organizmu. Sok z truskawek ma właściwości bakteriobójcze. To przeważyło że jednak Maluszek dostał wczoraj jedną wychodowaną bez nawozów truskawkę. Obserwacja wykazała że nic mu nie jest. Dziękuję dziewczyny za wypowiedzi i swoje odczucia. Można na Was liczyć! Zapraszam do oglądania naszych zdjęć na Zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13606445 Odpowiedz Link Zgłoś
beecia Re: SŁONKO !! 22.06.04, 10:09 Zapomniałam dodać - mam 27 lat (już??) a Jakubek 145 dni!!! nr gg 4964077, z reguły jestem "niewidoczna" ale komputer jest włączony 24 h Pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: SŁONKO !! 22.06.04, 10:17 OO! prosze ..wcale z tych waszych statystyk nie wynika ze pisze najwiecej hhehe Arch. monika...ten pomysl wolania na zalaca jest swietny hihi...ale jak maz wrocil to mu opowiadalam o tym zajacu i mowie"...wiesz i nie wiedzialam jak go zawolac, wiec zawolalam..."///a maz na to "..no! kici kici"..wiec chyba z nami wspolnie cos jest nie tak. Mala nie poznala taty! po dwoch dniach nieobecnosci..troche mu to moze da do zastanowienia. PAtrzyla na niego ..patrzyla..potem szybko na mnie blagalnie...Mamo! pomoz! kojarze ale nie dokladnie!..tak moznaby to bylo zinterpretowac.. i musial sie tam ladnie maz wdzieczyc i glupie miny stroic, zeby go sobie przypomniala hihih...no ale potem byla komedia..bo przeciez mala zaczela sie przewracac z plecow na brzuch jak maz wyjechal i nie widzial tego..do czasu jego powrotu smigala z obrotami juz jak stara...ale podniosla noge...spojrzala na niego wymownie (na mnie nigdy tak nie patrzy hmhmm?)..czy widzi?...przekrecila biodro..znow spojrzala...i przewrocila sie i szybko spojrzala..czy widzial? ..normalnie demonstrowala mu wszystko..jakby krzyczala Patrz tatusiu cos Ci pokarze!...hehe usmialismy sie z teog bardzo. Dzieci koncza szkole w piatek..a %$^@& pani zadala mojej starszej corce tyle lekcji ze nie wychodzilam od niej z pokoju 2 godziny!...Klaudia az sie poplakala ..glowa ja rozbolala..mnie przy okazji tez..%$^&&& dostalam..poszlam na balkon..poprzeklinac na pania i postanowilam ze adnych kwiatkow.&^%#*% nie dostanie na koniec roku. Jak mozna gnebic tak dzieci??? a pol dnia jeszcze siedziala u kolezanki bo oprocz pracy domowych pisemnych bylo za zadanie opracowac teatrzyk i dialogi na pamiec z kolezanka. Potem wpadli sasiedzi...(iska moniska dlatego pytalam o te szkole na niedzwiedniku czy tam pracowalas bo sasiadka moja tez tam pracuje)..dac nam zaproszenie na slub...ale tym razem z weselem...ja sie ucieszylam..bo nie wiadomo ile jeszcze slubow przede mna a ja lubie sie bawic..tylko co z Majeczka? ale o tym pomysle w sierpniu ..bo slub bedzie w sierpniu. I to tyle u nas. KAsik Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: szczepienie 22.06.04, 10:38 Mam jeszcze jedno pytanie.. o szczepionki skojarzone..platne. Ide jutro z Maja na kolejne szczepienie..za pierwsza szczepionke zaplacilam 100 zl..teraz mam zaplacic 135zl...czy u Was tez te ceny rosna za kolejne szczepienia..przeciez na to samo! Ale nie o tym chcialam..MAla poprzednim razem miala byc zaszczepiona raz i to byl tez plus tego szczepienia platnego...a zaszczepila ja baba raz w ramie a drugi raz w udo. Poza tym nie zostalo nigdzie wpisane do karty ze szczepienie bylo...jakie bylo to szczepienie itp. A poza tym nie dostalam zadnego rachunku! poprostu z reki do reki. I tak naprawde przeciez sie nie znam i nie mam pewnosci co pani dziecku podala..moze podala ta zwykla szczepionke? czy dostalyscie rachunek za takie szczepienie? "Moja" pani doktor pozostawia wiele do zyczenia...wiele. Takiego przypadku jeszcze nie widzialam. Stara baba, ktora jest na etacie w przychodni ..od ktorej sie zreszta przepisalam.. i co sie okazala moja pani doktor jest tylko raz w miesiacu a tamta pozostale wszystkie dni...wiec i tak na nia pada zawsze moja wizyta..a co z wyborem lekarza? jaki mam wybor jak nie ma innego rownie dosttepnego jak poprzedni. W dodatku jet na mnie cieta ze sie od niej przepisalam...bo sie jeszcze spytala dlaczego? pelna pretensji..wiec jej powiedzialam ze nie podobaja mi sie jej oceny stanu zdrowia mojego dziecka i mam do tego prawo. Poprostu traktuje wszystkie matki jak zmory dla swoich dzieci...jakby imn krzywde robily..ajkby nic nie umialy.. Jednej kobiecie powiedziala ze jej dziecko ma jakas chorobe...tylko dlatego ze jej rodzina rak nie myje i brud przechodzi na dziecko. Inna przyszla z dzieckiem bo nagle dziecku przestala noga dzialac..odretwiala czy cos takiego..przerazona matka wpadla do lekarza...a ta jej powiedziala ze dziecko ma Hajnego Medina...przypadek niespotykany juz od dawna!!! chorobowo. Kiedy mnie pytala czym smaruje pupe malej..bo miala odparzenia..po biegunce...na pocztku jak sie urodzila...to powiedzialam grzecznie ze uzywalam juz wszystkiego..nic nie pomaga..i teraz probuje starych sposobow z maczka ziemiaczana..a ta mi powiedziala ze maczke ziemnaczana to se do wypiekow moge brac a nie do pupy...i ze nasze babcie to kretynki byly ze takie cos uzywaly i ze to nie moglo dzialac. Tak wiec prosze Was o porade w sprawie tych szczepien..jak to u Was wyglada. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza o co chodzi???????? 22.06.04, 11:12 W kwesii przenosin forum-nie bardzo rozumiem skąd ten pomysł, czemu ma to słuzyc i po co wogóle, o co chodzi???????? Jak juz napisałam czuję się to jak u siebie w domu, a wdomu zawsze jest troszke bałaganu i dzieki temu jest ta atmosferka.Jak poukładamy watki temaycnie i zrobimy"bilety" wejsciowe to ten domek zmieni się w muzeum.A ja siebie w papuciach muzealnych nie wyobrażm wolę biegac na boskaka, o..:0) Kasiku, I szczepienie kosztowało mnie 110 zł,Mały dostał je w udo, a w rączkę na gruźlice szczepiokę panśtwowa.Drugie szczepienie kosztowałao 135 zło i tylko w udo, droższe bo tu jst tez polio a w pierwszej chyba nie, kolejna będzie identyczna tez 135 i tez w udo.Na oba dostałam rachunki i wpis do Książeczki Zdrowia dziecka i Książeczki szczepień. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Re: szczepienie 22.06.04, 11:30 Witam! Jestem z Gdańska. Wykupiłam małemu szczepionkę na hib i szczepiłam go już 2 razy i za każdym razem płaciłam 48 zł. Dostałam paragon i opakowanie po szczepionce wraz z ulotką, także nie miałam żadnych wątpliwości.No i oczywiście wszystko znalazło się w karcie szczepień wraz z nr i seria szczepionki, podpisami i datą. Pozdrawiam I jeszcze jedno.Może po prostu zmien lekarza.Szczepienia to dopiero początek, co zrobisz jak dzidzia Ci będzie chorować a Ty nie darzysz zaufaniem pani doktor? Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 12:48 Cześć Mamuśki!!! Kasiu(kasik8)my tak samo jak Kasia(kasiek444)za kazdym razem dostajemy fakturę i ulotkę każdej szczepionki. Oczywiście są też wpisy do książeczki zdrowia i książeczki szczepień.Ostatnio Natalka miała szczepionkę Tripacel i kosztowała 56 zł. Druga Imovax- darmowa. Poprzednia płatna kosztowała mnie jakieś 36 zł. Dziwne, że nie wpisali u Ciebie do książeczek i nie dali faktury-muszą to zrobić. Jak będziesz następnym razem poproś by to koniecznie zrobili. A jesli nie masz zaufania do lekarza, popieram Kasię - zmień go. A jeśli chodzi o szkołę, to na prawdę przesadzają! Po co tak męczyć te biedne dzieci. Tym bardziej teraz jak jest koniec roku. Niestety w szkołach zamiast coraz lepiej czasem wydaje mi się że jest gorzej. No może nie w każdej. Nie rozumiem tylko po co zadają aż tyle prac domowych. Zamiat po powrocie ze szkoły dzieciaczki bawić się to ślęczą do późna nad ksiązkami. Aż słów brak. Wczoraj wysłałam zamówienie na kubek ze zdjęciem Natalki i Michała. Dzisiaj odpisali, że jutro dostarczą. Hura, hura, hura Michaś dostanie prezent na swój pierwszy Dzień Ojca )))) A już myślałam, że mi się nie uda. Nie znam się na photoshopie. Nie miałam pojęcia jak przerobić zdjęcie. Na szczęście mój brat mi pomógł. Robił to u siebie w pracy i kiedy chciał odesłać poprawione zdjęcie okazało się że nie przeszło. Poprosiłam żeby do nich wysłał ale miał dużo pracy. Nawet się popłakałam, że nic z tego nie będzie, ale braciszek zadzwonił, że zostanie dłużej i wysle już od siebie. No i się udało. Kubek przyjedzie jutro!!! Muszę tylko dopłacić 11 zł. Gdybym tego nie zrobiła przysłali by pod koniec tygodnia. W końcu mogłam zamówić wcześniej a nie zwlekać do ostatniej chwili )) Dzisiaj też w onecie wybrałam za Natkę kartkę dla Jej tatusia. Treść napisała sama, stukając obiema rączkami w klawiaturę. Mówię Wam jak się przy tym smiała ))) Dla mnie nic nie jest z tego zrozumiałe, ale pewnie tatuś będzie wiedział o co chodzi ))) Dotrze do Niego jutro ) Zobaczę, może jeszcze coś wymyslę. Chciałam kupić specjalne farbki którymi można posmarować dziecku raczkę i odcisnąć, ale nigdzie nie było, więc będzie kartka z onetu. Wy też coś zaplanowałyście na jutro???? W końcu ciepło!!!! Chciałam teraz wyjść, ale Maleńka usneła. Moze jak się obudzi. Idę poczytać "Serce na temblaku", zajrzę do Was później papapa www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Ząbki... :((( 22.06.04, 15:34 Ufff.... wróciłam od dziadków, ale wbrew moim wyobrażeniom było bardzo fajnie i trochę mi żal, że musiałam wrócić. Niestety mój mąż "ciężko" pracujący w hiszpanii zostawił mi na głowie firemkę, której trzeba doglądać, bo jak wiadomo, gdy nie ma kota... Chyba idą nam ząbki Od kilku dni objawy podobnie jak u Malwes - tylko kupki ok, a wczoraj tragedia: płacz i noszenie do 24:00 , poniewaz moja mama ma aptekę, pojechałam do niech bez żadnych Viburkoli itp. no i skończyło sie na tym, że rodzice jechali o 23 do po czopki, żel i paracetamol (a apteka jest ok 15 km od domu), mój biedny dzidzius tak cierpiał, że bez wahania zasunęłam jednocześnie Viburkol, panadol i dentinox - no i pomogło, po 20 min. zasnęła i spała do rana dziś od rana znowu marudna , ale na szczęście teraz udało się zasnąć. No mówię wam STRASZNE to ząbkowanie u nas! No chyba, że to co innego, ale obejrzałam ją całą bardzo dokładnie (he, he zawodowo) i nic nie znalazłam, a dziąsełka tak jakby rozpulchnione (tych na dole nie pozwala oglądać - może właśnie dlatego, że bolą ?!) Lecę coś zjeść - bo przez to marudzenie nie miałam jeszcze przyjemności sniadanka... Aha! baardzo mi pochlebia wysoka lokata w częstości postów, postaram się nie ociągać Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 16:14 Cześć Dziewczyny. Współczuję Wam tych beznadziejnych przychodni. U nas jest zupełnie inaczej. O szczepieniu dowiaduję się na 6 tygodni przed. Idę w wyznaczonym dniu, wtedy lekarka przyjmuje tylko dzieci zdrowe (2 x w tygodniu) i wiem, że na pewno będę przyjęta. I pielęgniarki i nasza lekarka - wszystkie są miłe i zawsze mówią do dzieci po imieniu, nawet jak jesteśmy wzywani to wołaja Radzia L... Nasza doktórka zawsze pogada z maluszkiem, pouśmiecha się do Niego, do Liwki też, bo Ona zawsze kontroluje wizyty) A jak trzeba to zrobi śmieszną minkę do Juniora - tak po prostu. Fajna babka! A my właśnie dziś jesteśmy po III szczepieniu. Robimy standardowe, niepłatne. Junior jest coraz bardziej dzielny, ale... niestety nie przybiera na wadze tak jak powinien. Ma dopiero 7kg Za tydzień możemy wprowadzać soczki a następnie zupkę jarzynową. Ale na razie mam go nie dokarmiać sztucznie. Za miesiąc jak się nie poprawi do będzie miał badany mocz I zowu to samo! Liwka też jakoś nie chciała mi "tyć" jak należy i też musiałam jej robić posiew. A ja tak się starałam i w duchu marzyłam, że Juniorek nie pozna butli. Ale widać ja tak nie potrafię.. Ech... Do usłyszenia. Jeśli mogę się określić - to nie zamykajmy się w skorupce. To nasze formum jest świetne i chyba w czasie wakacji nie uda mi się iść na "odwyk" od Was. Konczę bo Junior wyje... Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 16:48 witam gratuluje statystyki !!! i jakims cudem tez sie tam znalazłam co do spotkania w gdyni pasuje mi 12 - tak jak pisalyscie my wczoraj bylismy na szczepieniu - skojarzona 3 x po 130 zl placilismy i zawsze rachunek i wpis do ksiazeczki co do mojej pediatry to moze byc ale nie ufam jej do konca bo jak maly mial 2 tygodnie i ropialo mu oczko to od razu zapisala mu antybiotyk jakos mi to nie pasowało wiec zadzwoniam do znajomej okulistki i powiedzial zeby nie brac ale masowac obok oczka przy nosku no i po kilku dniach ustało ropienie więc na wszelki wypadek mam teraz drugiego pediatre - prywatnego i znim konsultuję zalecenia tego zwykłego nasz maluch waży 6500 - i jak pani doktor powiedziała należy do średniaków ale jest długi 70 cm dlaczego - do frytki1 - powiedzieli ci ze Twój maluch za mało waży?? jest ciezy od mojego a z moim wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:19 Zapomniałam sie przyznać w październiku stuknie mi 30 ))) Pomocy!!! Chłop mi zostawił na głowie firemkę i mam taki problem: firmie spedycyjnej która wiezie właśnie nasz towar do firmy która go od nas kupuje ZGUBIŁ SIĘ (cytat z panienki, z którą rozmawiałam przed chwilą przez telefon!) kierowca (???!!!!) - nie wiedzą gdzie jest, nie wiedzą dlaczego nasz towar jeszcze nie jest na miejscu i nie potrafią mi nic na ten temat powiedzieć!!!! - to co ja mam cholera zdrobić? wsiąść w samochód i szukać chłopa w Polsce???? A tamta firma dzwonił do mnie już dwa razy - bo oni na to czekaja od wczoraj! Wiem, że to nie nasza wina tylko tej cholernej firmy spedycyjnej - ale co mam zrobić, żeby mnie mój chłop nie udusił jak wróci???? Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:50 mopek1 napisała: > - ale co mam > zrobić, żeby mnie mój chłop nie udusił jak wróci???? Sprawdzić jak w umowach z fimą kupujacą skonstruowany jest moment przenisienia własności towaru - jeśli w momencie wysłania go od was (nie sądzę - to rzadki przypadek), to oni się martwią ale grzecznościowo można pomóc szukać. Jeśli z momentem dostawy do nich to towar jest cały czas własnoscią waszą i mimo, że firma spedycyjna pewnie w jakimś stopniu odpowiada za przesyłki to na razie są dwa wyjścia: - dzwonisz do kupującego i jak może czekać to niech spedytor szuka towaru (ty sprawdż w dokumentach przewozowych gdzie i komu przekazaliście towar - trzeba szukać krok po kroku) - jeśli nie moga czekać to wysyłasz kolejną dostawę. Jak się najdzie ta stara t wróci "na zapasy" a jak nie to "straty nadzwyczajne". ))) Powodzenia PS. Byłam na usg brzuszka - u nas to chyba jednak kolka nie ząbki. W brzuszku dożo gazów - nie bardzo tylko zrozumiałam dlaczego u was kupka ok a u nas nie? Też ok - ładna, codziennie zawsze rano po pierwszym posiłku. Za to dziąsełka u nas bielutkie, nie są rozpulchnione. Mam nadzieję, że szybko te ząbki u Was wyjdą i maluszek przestanie cierpieć. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:51 Na szybko bo musze biec do Małej. 1/Kto jest właścicielem towaru i na jakich warunkach (incoterms) towar jedzie. Sprawdź - powinno byc na fakturach albo dokumentach dostawy. 2/Każ Panience skontaktować Cię z Szefem 3/Zagroź, że nie zapłacisz za transport (o ile z pkt. 1 nie wyniknie, że nie Ty za niego płacisz) 4/Zadzwoń do Klienta , przeproś (no trudno), powiedz , że jesteś w trakcie wyjaśniania i że się odezwiesz jak tylko będziesz coś wiedzieć. 5/Napisz, co i jak, jak wykąpię Zośkę to zajrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:54 Mopku Moze ja sie nie znam dokladnie na bisnesie, ale skoro jakas( nie Twoja) firma wiezie cos Twojego do jakies innej (nie Twojej) firmy..jesli wszystko dobrze zrozumialam ! to powinna ta firma spedycyjna miec jaks umowe z Toba (czyt. Twoim mezem), ze dowiezie towar na czas.. i to oni powinni szukac kierowcy..to ich obowiazuje termin..bo to Ty sie z nimi umiawiasz na dowiezienie towaru i to do nich powinnas kierowac firme u ktorej tego towaru jeszcze nie ma...a raczej sama tam dzwonic i domagac sie wyjasnien. KASIK Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 17:44 asialc1 Co sie tyczy lekarza..to tak juz wczesniej pisalam zmienilam go co obrazilo pania doktor..sek w tym, ze moja "nowa" pani doktor przyjmuje tylko raz w tyg..bo tamta poprzednia jest poprostu na etacie w przychodni a ta moja "nowa" nie.. i za kazdym szczepieniem trafiam na tamta.. i jak cos sie dzieje a dzieje sie nie zawsze w poniedzialek kiedy jest moja to tez trafiam na tamta ^&%#*. Wiec po coz zmiana lekarza..skoro nie mam pelnego dostepu do mojej pani doktor pytam sie??? sluzy zdrowia oczywiscie..jest to tylko brednia i nic wiecej. Zastanawialam sie jeszcze wogle nad zmiana przychodni..ale troche jest daleko i musimy to przemyslec. Co sie tyczy Dnia Ojca w necie sa super koszulki, ktore ja osobiscie zamowilam juz jak sie tylko Majka urodzila bo sie to pokrywalo z imieninami tatusia ..bardzo ladne zreszta z czystej bawelny..napis sie absolutnie nie spiera i do dzis wyglada jak nowa. Nalezy wpisac www@koszulki.pl asialc szkoda, ze nie powiedzials, ze potrzebujesz kogos od phothoshopa...bo ja jestem specjalistka hehe...8 lat na tym pracowalam.. i moglabym Ci nawet maly colage walnac czyli polaczyc malucha z tata za pomoca magicznych sztuczek. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Różne 22.06.04, 17:41 Właśnie wróciłam z 6 godzinnego spacerku - ale super i jeszcze zamierzam dziś wyjść! Od razu mi się żyć chce!!! Co do szczepień to ja mam bardzo zaufaną panią dr i pielęgniarkę - szczepię skojarzonymi rachunki dostaje albo i nie zależy czy mają czas na wypisywanie czy nie a do książeczki wpisywane jest wszystko! Tak na marginesie to do pani dr dzwonię często z milionem pytań a ona to narazie znosi cierpliwie Jeśli chodzi o dzień ojca to najpierw miała być zamówiona w necie koszulka ze zdjęciem Antka z braku pieniędzy miałam kupić koszulkę i tą specjalną folię do wprasowania w materiał an której sama miałam wydrukować zdj! Jak na złość w sklepach na około nie ma takiej folii! Więc wyciągnełam stare farby do tkanin i w nocy będę tworzyć - jedyna i niepowtarzalną koszulkę od Antka dla taty (tak swoją drogą to niech się Antek sam martwi a nie mnie w to wciąga :0)!)! Już Wam wytłumaczę o co chodziło z tym forum - bo wczoraj pisałam że to koleżanka mi o nim jęczała mimo że ja byłam przeciw! No i wydało się chodzi o to że Ona chce mieć własne forum (nie wiem czy chcizła poprowadzić luty'04 ???)! Więc ja Jej powiedziałam że mnie (Nas) to nie bardzo interesuje to mi kazała wymyślać jakiś temat nowego forum - pomóżcie bo ja kompletnie nie mam pomysłu! Ja i tak głównie siedzę tu, na zobaczcie i na chore dziecko (czasem wchodzę na inne)! Aha tak a propos forum "Chore dziecko..." mam pytanko bo jest taka akcja - roznoszenie ulotek o tym forum i możliwości uzyskania wsparcia na nim! Poprostu chodzi o to żeby zostawiać te ulotki w szpitalach i gabinetach lekarskich! Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana pomocą to mogę przesłać tekst tych ulotek, albo wpadnijcie na ww forum i zgłoście chęć pomocy! No i nie wiem co jeszcze mam napisać! Wiem : bardzo Was lubie i miło mi się tu z Wami "żyje"! Nie mogę się doczekać spotkania ))) No to już chyba wszystko pozdrawiam i przesyłam gorące całuski dla wszystkich Maluszków - ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Ząbki :(( i inne sprawy 22.06.04, 18:36 Witam, ja dziś na szybko, bo gagatek marudzi z powodów wiadomych (czyt. tytuł). Przede wszystkim życzenia dla wczorajszych i dzisiejszych 4-miesięczniaczków; rośnijcie zdrowo, słodko i radośnie i niech wam zęby łatwo wychodzą !! Szczepienia - bierzemy płatne, zawsze jest wpis do książeczki i rachunek. Moja pani pediatra jest sprawdzona przy Artku ), więc nie miałam powodów by ją zmieniać. I jest dostęna 24 godziny, oczywiście część odpłatnie, ale pomoc telefoniczna - gratis ) Zęby - zanoszę modły, żeby choć jeden się już pojawił ! Szymon strasznie cierpi od dwóch dni; płacze, nie daje się dotknąć do dziąsełek, żel jest beee, nawet cycuś nie ratuje ( Spacer troszkę poprawił mu humor, ale to dlatego, że jechał w pozycji siedzącej i oglądał świat (wiwat, spacerówko !). Oczywiście matka-potwór chciała po kilkunastu minutach położyć dziecko, ale się nie dało ! Dniem Ojca się nie martwię - Artur przygotowuje różne rzeczy od siebie i od Szymka (wiem o dwóch zakładkach do książek - hihihi biedny tatuś będzie musiał czytać dwie jednocześnie), no i oczywiście laurki - szalał po internecie, więc spodziewam się różnych rzeczy ... Spotkanie Warszawianek - chyba też się dopiszę. Co prawda jest to dzień "przekazania" Artka od jednych dziadków do drugich (wyjechali na wakacje (nie)wszyscy nasi podopieczni...), ale jakoś sobie poradzimy ) Dam znać bliżej 03.07; jakby co, to przyjadę samochodem, a później granatowy wózek. Wiek - zaliczam się do tych "poważniejszych", hihi - 34 lata. Która pisała o uwagach typu: dziecko w takim wieku ? Też się z takimi spotkałam... "że kto to słyszał, na stare lata, tu chłop odchowany, a wam się pieluch zachciewa, zróbcie badania, bo to nie wiadomo co będzie..." Puszczałam mimo uszy, wierząc że wszystko będzie OK i tak jest. A i tak najlepszy tekst dała moja teściowa (dobra kobieta, tylko czasem jak coś powie ...) cyt: "Bardzo się cieszę, bo przynajmniej mam dowód, że Adaś nie jest bezpłodny..." nic dodać, nic ująć. (dla niewtajemniczonych - Artur jest moim synem z pierwszego małżeństwa) Na szcęście i ja i Adaś (czyli mąż) mamy poczucie humoru - teraz to rodzinny kawał. Więcej grzechów nie pamiętam, Młody usnął, więc znikamy na spacerek. Albo on na balkon, a ja do roboty - prasowanie czeka, a za chwilę trzeba Artka spakować do dziadków (razy dwa) i na obóz... Dobrze, że studiowałam logistykę ) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna lista Warszawianek 22.06.04, 21:22 Ja na momencik, bo mam jeszcze trochę pracy dziś. Uzupełnię listę. Gosiu, ale jestem rozczarowana!! Strasznie szkoda, że nie możesz! Następnym razem TY ustalasz termin. 1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary wózek 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska (, a jesli maż nie będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka 5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car 6. asnopki - Mateuszek z mamą i tatą - autko - czarno-szary wózek - jeśli się wykurujemy 7. jurkiewicz - Beata z Szymonem - samochód, a potem granatowy wózek I jeszcze jedna sprawa. Dziewczyny! Mi się szczerze mówiąc widziało BABSKIE spotkanie. Nie wątpię, że Wasi mężowie są super i w ogóle, ale z facetami to ma już zupełnie inny charakter. Nie chciałabym niczego narzucać, może demokratycznie zdecydujemy tjoanna - przeciw (może innym razem Pozdrawiam! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 jak zwykle okazałyscie się NIEOCENIONE! 22.06.04, 21:58 Baaaaardzo dziękuje wszystkim za pomoc! Napisałyscie tyle mądrych rzeczy, że nie wszytsko był dla mnie jasne - zrobiłam tak: zadzwoniłam jeszcze raz do f. spedycyjnej, objechałam panienke i zarzadałam szefa. Szef przeprosił, obiecał że wyjaśni i faktycznie zadzwonił po godzinie z info, że nasz towar będzie u klienta jutro (miał być w pon.). Potem zadzwoniłma do klienta żeby przeprosić, ale tam już nikogo nie było - będę dzwonić jutro od rana -to chyba ważne bo znalazłam umowę w której jest napisane coś o karach umownych w razie nie wywiązania się z zamówienia w terminie... mam nadzieję, że te dwa dni to jeszcze nie tragedia! Tak więc dzieki wam załatwiłam sprawę bez nękania męża w hiszpanii i co gorsza nabijania mu roamingu ))) jeszcze raz baaaardzo dziękuję! Od początku wiedziałam ,że do businesu to ja się nie nadaję, jakby któryś z pracowników miał gorączkę - to owszem, zresztą jak tam dzisiaj byłam to wypisywałam jednemu receptę na antykoncepcję dla żony )) - no tak to ja się mogę firmą zajmować )))))))) W temacie ząbków - to juz spimy na szczęście, ale jest dość kiepsko. Dziewczyny jak długo to trwa w praktyce (hi, hi odkąd mam własne dziecko przekonałam się, że książeczki sa do bani)??? (jesli to ząbki oczywiście) Fajnie macie z tym spotkaniem ((( Wpadłam ostatnio na taki pomysł, że skoro u nas dominują Warszawianki i Pomożanki -to może ogólnopolskie spotkanko w Krakowie )))))))) Pliiiiz!! Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: jak zwykle okazałyscie się NIEOCENIONE! 22.06.04, 22:03 ale sie rozpisałam..ulalalalalala... spotkanie ogólnopolskie Kraków - to piekne miasto i chetnie tam przyjadę, chociazby ponownie zobaczyć smoka, co prawda nie jest taki kolorowy jak smok Tolo, ale za to jaki duuuuuuuży. Niecierpek Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: LUTY 2004 22.06.04, 22:53 Witam wieczorową porą! To podsumowanie jest rewelacyjne, do tej pory jestem pod wrażeniem (podobnie jak reszta mam). Jednak trochę mi przykro, że nie znalazłam się w statystyce wśród wyszczególnionych mam, ale to tylko moja wina. . no trudno postaram się następnym razem. Maksio dzisiaj po raz pierwsz dostał zupkę (jarzynową z porem) i zajadał się nią aż mu się uszy trzęsły. Co do ząbkowania, to u nas dziąsełka opuchnięte, do buzi wędruje wszystko, co wpadnie w małe rączki, a innych objawów brak. Na dzień ojca, Maksio wysłał tatusiowi Kartkę i maila, a z prezentem zaczkamy, aż tata po nas przyjedzie i zabirze na wakacje. Zazdroszę Wam, że macie mężów w domu (nawet jeśli się czasem kłócicie ). Jeśli chodzi o mój wiek, to wychodzi na to, że jestem tu chyba najmłodsza, w sierpniu skończę 23latka, chociaż wyglądam na 18 i często napotykam na potępiające spojrzenia starszych pań (taka młoda i z dzieckiem), no cóż tak też bywa. Aha mój przyszły mąż to też informatyk i swego czasu miał obsesję na punkcie swojego kompa, nikt nie mógł go dotykać nawet ja!! Na szczęście mu przeszło! Zazdroszczę Wam tych spotkań, ale podobnie jak Niecierpek, na ogólnopolskie do Krakowa baaaardzo chętnie przyjadę! (pod warunkiem, że nie będzie w sierpniu) OOO! ale się rozpisałam, kończę już i idę rozprostować mój powyginany kręgosłup, mój synek waży już 6700!! I nareszcie mogę się nim pochwalić na Zobaczcie Miłej nocki Ania i słodko-śpiący Maksio http//forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505 Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: LUTY 2004 22.06.04, 23:05 TEn link mił być czerwony!! A do Krakowa z Poznania się poftyguję! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505 Ania i MAx zwany Frankiem Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: lista Warszawianek 22.06.04, 22:01 Jestem za wyłącznie BABSKIM spotkaniem - nie licząc oczywiście naszych lutowych synków )) bo oni maja wstęp wolny, hi, hi..... Musimy sie najpierw same poznać, nagadać, nacieszyć sobą. Nastepne spotkania mogą być z mężulkami. Może w tym czasie jak my bedziemy chodzic po parku oni zrobią dla nas obiadek.... hahahahaha, wobraziłam sobie mojego Misia w kuchni przy patelni...hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: lista Warszawianek 23.06.04, 09:15 Wszystkim Tatusiom, którzy tu zaglądają (np. przez ramię mamy), życzę wiele radości z wychowywania naszych wspaniałych dzieciaczków ! Ja też jestem za tym, żeby szanowni małżonkowie zostali w domach; no chyba że któryś będzie mamę podwoził lub zabierał i chciałby powiedzieć "dzień dobry", to może - to trwa ok. 1 minuty. Nawet lepiej przy zabieraniu, bo już będziemy wtedy osobiście poznane i wygadane. A wtedy taki tata może zostać nadwornym fotografem ! To tyle na dziś; idziemy na spacerek, bo pogoda piękna !! Może nareszcie zawitało do nas lato ? Trzeba korzystać. Jeszcze tylko najlepsze życzenia dla dzisiejszych jubilatów. Pozdrawiam słonecznie, Beata od śpiącego Szymcia Odpowiedz Link Zgłoś
jurkiewicz Re: lista Warszawianek 23.06.04, 09:37 skleroza nie boli ... mój nr GG 305299; czasem jestem pomimo że mnie nie ma ... Do Oli: Antek się nie popsuł, tylko ma gorszy dzień. Uszy do góry !~ Uściski, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Re: Ząbki :(( i inne sprawy 22.06.04, 21:54 Witajcie Mamusie, ja chciałam napisać, że pomimo że rzadziej do Was pisze to i tak czuję sie bardzo mocno związana z Wami. Bardzo Was lubioę i bardzo przeżywam wszystkie problemy jakie macie ze swoimi pociechami. Czytam Was codzienne, ale nie zawsze mogę coś napisać. Jestem chyba jedyną mamą na tym forum, która od 4 tyg chodzi do pracy. Z pewnością jest to jednym z powodów mojej mniejszej aktywności niż Wasza. Ubolewam że nie znalazłam sie w pierwszej 10 bo zawsze lubiłam być jedną z przodowniczek. I chyba jestem, ale niestety pracy. Czytam regularnie, ale nie mam czasu, czasami siły, czasami możliwości (bo co siądę to maluy zapłacze, albo cos musze zrobić w domku). Dzielę swój cenny czas pomiędzy domek i pracę. Jak wpadam po pracy do domku to od razu "rzucam sie" na Szymonka i nie wypuszczam, jestem taka stęskniona. On jest bardzo kochany i zoastaje z babcią (mają rewelacyjny kontakt), ale to i tak boli. Zazdroszczę Wam tych chwil z maluchami w domku. Chciałam Wam to napisac bo czuję że wiem o was wszystko a Wy o mnie niewiele, bo też nie pisze za dużo. Jestem trrochę skrytą osobą, ale jak sie rozkręceę to nie mozna mnie uciszyć. Nie mogę sie doczekać spotkania w Łazienkach - czuję się trochę jakbym szykowała się na randkę - zastanawiam sie w co ubrać, itp.... ). Trochę częściej wymieniam pogaduszki z Asią (na innym temacie) i dziękuję jej bardzo za to. Jesteś kochana!!! Czy sa jakies nagrody chociazby dobre słowo za regularnośc w czytaniu????? Bo wtedy może załapię sie na pierwszą 10..... A teraz napisze o tym co zapamiętałam z ostatnich Waszych tematów: Ząbki - u nas tez się coś zaczyna bo pięści całe w buzi, sliny mnóstwo, ale jakiegoś wielkiego marudzenia niema - dziś mama mówiła, że nie chciał jeść, ale to też upał i duchota mogła miec na to wpływ. Albo tęskonta za mamusią, buuuuuuuu..... bo jak zrobilam mu kaszkę z malinkami ti zjadł cała (wszystko pięknie je łyżeczką) Szczepionki - my szczepimy skojarzonymi, wszystkie wpisy mamy w książeczce, ale płacimy chyba najwięcej ze wszystkich bo aż 140 zl za każda Książki - uwielbiam czytac i pochłaniam wszystko co wpadnie w ręce - ulubiony pisarz Sydney Sheldon przeczytała wszystlo co napisał i czekam na kolejne.... też super ksiązka ktora polecam "Mężczyzna i chłopiec" i jej kontynuacja "Mężczyzna i żona" - napisał Tony Parsons Pytanie do Oli od Antka (jesli dobrze pamietam że to Ty napisałaś): gotujesz zupku maluszkowi sama??? z jakich produktów??? gdzie je kupujesz????też chciałabym szymonkowi coś ugotować, ale nie wiem jak to jest z warzywkami ze sklepów Forum Luty 2004 - musicie zostac tutaj i koniec. To jest najlepsza platforma wymiany doświadczeń i poznania koleżanek może na cale życie )) Co u nas nowego??? Szymon chcialbym cały czas siedzieć i denerwuje sie kiedy mu na to nie pozwalamy. Druga ulubiona pozycja to na brzuszku. Gada cały czas i smieje sie do nas ciagle. Do buzi wklada wszystko co w zasiegu ręki, czasmi tak głęboko aż sie dławi. Kupki robi codziennie - raz rano, raz po południu. Je praktycznie wszystko co taki maluszek może jeść i czuje sie po tym rewelacyjnie - przestałam nawet pytać lekarza czy mogę coś podawać bo kazdy mówi co innego. Podchodze do tego intuicyjnie i jest dobrze. Jutromamy debiut mięsny - zobaczymy jak to przejdzie. Kilka słów o mojej rodzince. JUż niedługo Szymon skończy 5 miesiecy, a jego mama 27 lat. Urodzinki 30 czerwca. Mój mąż ma 34 latka. Ja jestem Raczek a on Wodnik no i Szymonek Wodnik. Jesteśmy małżeństwem 4 lata, a znamy sie juz prawie 12 lat. Ja mam własna firmę (zatrudniam w obecnej chwili 24 osoby), a mój mąż pracuje w spółce paliwowej. Mieszkamy z moją mamą (obecnie niestety idzie na operacje) i jest nam bardzo dobrze razem. Ona nam bardzo pomaga, a my jej. Oboje z meżem już marzymy o córeczce (m.in. efekt oglądania Waszych dziewczynek na Zobaczcie, hi, hi). Na dziś tyle.... jesli przynudzalam to przepraszam, ale tak jakoś mi dziś smutno. Pozdrawiam Was gorąco, całuje maluszki w brzuszki i do usłyszenia, zobaczenia. Magda Niecierpek i Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Wróciłam z randki :))) 22.06.04, 22:45 Troszkę się rozpisałyście, a ja dopiero co wróciłam i chciałam się pochwalić, że mąż zabrał mnie na randkę )) Gdy wrócił z pracy powiedział, że z Natalką posiedzi Jego mama a my wychodzimy. Nie chciał mi powiedzieć gdzie. Najpierw pojechaliśmy na obiado kolację. Dania włoskie-bardzo lubię, a później do kina w Galerii Mokotów na "Dirty Dancing2". Polecam jak któraś lubi taniec i muzykę. Ja uwielbiam i Michaś zrobił mi dużą niespodziankę. Zresztą tańczę od wielu lat, chociaż teraz bardzo mało. Mąż nie lubi ( Wczesniej tańczyłam bardzo dużo z moim bratem. To najlepszy tancerz jakiego znam )) Nawet kiedyś coś tam wygrał )) Teraz i On pracując całe dnie więc też nie ma na to tyle czasu co kiedyś. Trochę żałuję, bo taniec to moja pierwsza wielka miłość. Randka oczywiście udana )) Już tak dawno we dwójkę nie wychodzilismy i dzisiaj było fantastycznie. Chociaż jeszcze się nie skończyła ) No dobra kończę, bo się rozkleję. Biorę się za czytanie Waszych postów, bo mąż juz się dopytuje kiedy skończę, ale jestem od Was uzalezniona i jeszcze chwileczkę z Wami pobędę ) Jeszcze jedno Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla Antosia Edytki Magdusi Justynki Wielki całus od Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Kraków - OK! 22.06.04, 22:52 No żesz ty enterku... Mopeczku - piąteczka za pomysł z Krakowem - Wrocławiowi pasuje. Boję się tylko, że gorzej będzie z Pomorzankami??? Asia... zazdroszczę randki... a ja za chwilę obiecałam mężowskiemu masażyk zbolałych plecków - może będzie z tego taka mini-randeczka przed spankiem... Dobranocka. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:14 No,no,no...statystyka świetna!!!!!I chociaż przez ciągłe wyjazdy i przeboje jakie mamy z internetem pewnie jestem na szarym końcu z postami,to wkrótce postaram się poprawić.Tak jak Madzia-Niecierpek jestem waszą cichą wielbicielką, nie zawsze mam czas napisać.Ale i tak wydaje mi się że tylko czytam i czytam w wolnych chwilach (zamiast poćwiczyć i przez was będę grubą babą..)Ten pomysł z "ograniczonym" forum- NIE DO PRZYJĘCIA.Chociaż jako nuworysz forumowy też mam czasami obawy że czytają nas jakieś osoby niepowołane,ale to chyba ryzyko internetu.. Nitka dlaczego nie wpisałaś mnie do fanklubu Kasika?? Rozumiem może kluski czy rizotto to nie jest szczególnie chwytliwy towar,więc zaproponuję torcik czekoladowy zakrapiany rumem albo lody domowej roboty.(chyba ten alkohol cię skusi???)) Dobrze że wywołałyście temat szczepionek bo też chciałam się o to zapytać. My za każdym razem kupujemy w aptece, za 2 pierwsze zapłaciliśmy po 60 zł, za ostatnią 120.(ale w większości aptek była po 180) Najlepsze że koleżanka szczepi tymi samymi w innej przychodni i na miejscu wykupuje je po 60 zł,no i czy można tu coś zrozumieć??Oczywiście nie o pieniądze tu chodzi bo zdrowie dziecka najważniejsze,ale czy są jakieś rozporządzenia czy tez każda przychodnia sama sobie ustala, na jakiej podstawie.? Nasza Dominika ostatnio bardzo marudna, dzisiaj myślałam że pobiję Gosiu rekord spacerowy, bo omal nie wróciłam po 10 min, na szczęście udało mi się ją uspokoić.Mąż uważa że ją porozpieszczałam i dlatego nie chce sama zasypiać ,ale kiedy się wkurzyłam i zostawiłam ją samiuteńką w łóżeczku , to sam do niej poleciał po paru minutach bo"serce mu się kraje jak ona płacze".a ja niby dlaczego ją utulam??? kraków nam baaardzo pasuje, zresztą Mopku w tą niedzielę tam zawitamy. Gratuluję dzieciątkom pierwszych ząbków. Viburkol też używamy jak młoda jest wybitnie nie w sosie ale staramy się z tym nie przesadzać. acha u mnie 30 na karku, niestety.... Pozdrawiam Nika Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:34 No właśnie! To Ty Monisiu kryłaś się pod tajemniczymi znakami zapytania ! Ja się po prostu pogubiłam Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA ! iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym aleksandraantek - Ola - tiramisu kajka.3 - Kasia - wściekły pies natder - Ania - świetny napitek % mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę beecia - Beata - sałatka malwes - Gosia - sernik bez pieczenia arch.monika - Monika - kluski lub rizotto, a na deser torcik czekoladowy zakrapiany rumem albo lody domowej roboty ??? - ??? - tort truskawkowy tyle zapamiętałam Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego No tak, a kto się przyznaje do tego torciku truskawkowego ? Mopku1 - Marto - biznesłumen - nadwormy medyku, ile czekałaś na sukienkę z mini nieba? I czy ich rozmiary są adekwatne do wielkości dziecka, czy zaniżone lub zawyżone? Nitka, nie dziś z przejedzenia to nawet Kordonek Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:55 Czekałam bardzo krótko - nie pamiętam dokładnie, ale chyba przyszło na drugi dzien (albo 2 dni). Rozmiary są takie bardzo "w sam raz" albo ciut zaniżone, zamówiłam 68 i dla mojej Basi (7100g) spokojnie mogłoby być 74, natomiast kapelutek ciut za duży, ale oni zaczynają od 43 cm Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:58 Gdybyscie mieli ochotę na wspólny spacerek to gorąco się polecam w niedzielę! nadal będę samotną matką - bo mężulek wróci pewnie w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.06.04, 23:34 Zaraz mi oczy wypadną od czytania ale jeszcze napiszę o moich kulinarnych wyczynach! Zupkę gotuję z ziemniaka (starego kupionego w zaprzyjaźnionym sklepie warzywniczym) + burak (młody z ww sklepu) + brokuł (dla ułatwienia kupiłam mrożone ale nie wiem czy dobrze) + marchewka gerbera (bo wg mojej pani dr stara brzydka a młoda za młoda) + oliwy z oliwek - to wszystko razem przecieram przez sitko bo mi się miksera nie chce brudzić i dodaję kaszkę kukurydzianą! Antek je aż mu się uszy trzęsą i nie było żadnego uczulenia! Pozdrawiam ola od antola PS Jak to spotkanie ma być jak randka to ja nie przychodzę - musiała bym w 1,5 tyg schudnąć 15 kg a nie udało mi się to przez ostatnie 15 lat więc chyba nie ma szans! Ja też swojego męża brać nie będe bo on będzie stał z boku i tupał nogą jak to ma w zwyczaju robić w sklepie jak coś wybieram :0) Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: LUTY 2004 23.06.04, 07:58 Ha,to ja dzisiaj może pierwsza!Piszę szeptem żeby nie zapeszyć ale narazie internet nam działa,czuję się jakby mi otworzyli okno na świat!!!!!!!! Wczoraj obejrzałam sobie Wasze zdjęcia i jestem zachwycona dzieciaczkami> (mamusiami oczywiście też)Basieńka przy chrzcie wyglądała rzeczywiście jak królowa Wiktoria a Olowy Antek ma taką "dorosłą" buźkę!!!!!Cudowne maluchy!!!!! Bardzo chciałabym się spotkać z Mopkiem i Basią w niedzielę,ale trudno mi podać godzinę bo przyjeżdza moja chrzestna z rodzinką i Francuzami-pokazć im Kraków- i pewnie będziemy latać i zwiedzać.Jeśli Mopku bywasz w okolicy rynku,to może się skikniemy,natomiast jeżeli specjalnie miałabyś się wybierać to przełóżmy wspólny spacerek.Jak Dominice spodoba się kraków to na pewno nie będzie to nasza ostatnia wizyta. Acha i jeszcze jedno,Warszawiankom zazdroszczę spotkania,ale mam nadzieję że nie zrobicie po 3 lipca swojego prywatnego forum bo się zeźlimy i wszystkie przeprowadzimy do stolicy!!!!!!))) Teraz wyjeżdzamy do teściów, życzę miłego dnia!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: LUTY 2004 23.06.04, 09:08 Witam w ten ciepły poranek! Wczoraj zapomniałam napisać, że Natalka wcale na nas nie czekała i kiedy wrócilismy smacznie sobie spała ) Teraz jak się obudziła była troche zdziwiona ) Szkoda, Kasiu(kasik8), że tak jak myslałam nie spytałam Was czy któraś zna photoshopa. Nastepnym razem zamiast mysleć, to spytam ) Jesli będę znowu coś podobnego potrzebować zgłoszę się do Ciebie, no chyba że się troszkę podszkolę ) Magduś, u mnie za regularne czytanie masz przepyszny deserek, jaki sobie tylko wybierzesz ) Też Ci dziękuję, że jesteś i mogę z Toba pogadać. Podobnie jak Ty często robię intuicyjnie. Nie słucham ślepo lekarzy, bo wcale dobrze bym na tym nie wyszła. Jestem ciekawa jak Szymus zareaguje na potrawę mięsną??? Ty to jesteś odwazna. Ja jeszcze nie dałam Natuni zupki, a zbieram się z tym już od dawna )) I wcale nie przynudzasz! ))) Myślałam, ze Natunia jeszcze teraz uśnie po śniadanku, ale słyszę że namiętnie dyskutuje ze swoim tygryskiem i rybkami na karuzeli )) Ale przy tym piszczy.. Strasznie się cieszę, że Was spotkałam )) Gdy byłam w ciąży cały czas na zwolnieniu, mąż w pracy, przyjaciele daleko, nie miałam do kogo się odezwać. A i te ciagłe wątpliwości, czy wszystko dobrze, czy nic nie jest dziecku... Szkoda,że wtedy nie trafiłam na to forum... Czy Wy też rozmawiałyscie z Waszymi Skarbami gdy były jeszcze w brzuszkach??? Bo ja ciagle. Oczywiście też spiewałam i słuchałam ulubionych płyt, które teraz Natalka bardzo lubi. A właśnie...mąż zamówił przez internet płytę dla Natuni z piosenkami Natalki ) Chciałam kupić ostatnio w sklepie, ale nigdzie nie było. Powinni nie długo przysłać. Kończę te ranne przynudzania, bo nie będzie chciało Wam się czytać.) Lecę do córuni Asia www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek już 2 razy się popsuł - ratunku!!! 23.06.04, 09:13 Jak wyżej: mój syn już drugi raz się popsuł - ranek paskudny nie chciał jeść i nie chciał spać! No i co zrobić - czy to zęby bo dwa razy obudził się z płaczem - nawet nie wiecie jak się zdenerwowałam! Ale dziąsła nie są rozpulchnione i zębów ani widu ani słychu! Nie wiem co to! Bardzo się cieszę że antka zdjęcia się pdobają - on trochę wygląda jak chomik z tymi wiszącymi policzkami :0) Ja mam za to do Was prośbę możecie przez chwilę puszczać linki do Swoich Maleństw (hahaha maleństwa - kiedy to było ???) ja bym sobie dodała do ulubionych bo niektórych nie mogę znaleść - albo źle szukam! Proszę nie przeprowadzajcie się do Wawy bo to fajnie mieć takich znajomych w całej (bez mała) Polsce! Pozdrawiam porannie nie wyspana ola i jęczący antek PS jak Wasz dzień ojca?? Odpowiedz Link Zgłoś
beecia też się popsuł :(( 23.06.04, 09:41 Zamiast spać w nocy to płakał Pierwszy raz obudził się już o 23. Ja z twoim stylem na kanapie a mąż przed telewizorem na drugiej ululaliśmy się a synek obudził się i płakał aż w końcu nas zbudził. I tak już było przez całą noc. Ślini się bardzo, wszystko wkłada do buźki ale ząbków nie widać. Powiedziałam mężowi, że jest takie powiedzenie, że kto znajdzie pierwszy ząbek ten dostaje buty (niby ma szybko zacząć dzieciaczek chodzić - przeczytane na tym forum). Szukał wczoraj, szukał dzisiaj i nic. Rano już o 5.20 pobudka ale teraz już śpi. Olu od Antka dziękujemy za pozdrowienia i słodki wpis pod zdjęciami. Cieszę się ze sie podobają. A propos rodzinnych dowcipów: mężuś jak wrócił ze szpitala po "wspólnym" porodzie, podłączył aparat do telewizora i pokazał dziadkom wnuka. Mój tata na pocieszenie powiedział "nie przejmuj się małe dzieci to są wszystkie brzydkie". A ja myślałam że nasz Kubuś jest najpiękniejszym dzieckiem na porodówce... Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: już 2 razy się popsuł - ratunku!!! 23.06.04, 09:50 Olu, takie rzeczy się nietety zdarzają, spróbuj może Vburcolu bo jest "dobry na wszystko", może Antosia brzuszek boli... w sumie z takim dzieckiem nic nigdy nie wiadomo bo gadać toto jeszcze nie umie i nie powie co mu dolega... Na nas za to jakaś zaraza padła, dziewczyny się czymś skutecznie zainfekowały, o dziwo jestem spokojna o Malwinę bo ma tylko katar ale starsza kaszle straszliwie i na Dzień Taty będzie prezent w postaci spacerku w kierunku poradni Doradźcie - co podajecie swoim maluchom w takim przypadku oprócz sławetnego Cebionu, Nasivinu i Viburcolu??? Ja tak myślę że na ogólnopolski zlot to by mój Tomaszów pasował, w samym centrum jest tylko jak ja w dwóch pokojach tyle mam i dzieci bym pomieściła??? A na spotkanie e-mam męża też bym nie zabrała, bo też by było jak na zakupach: "nooooo już???" Co do wydania naszego wątku w formie drukowanej to mam wątpliwości. Głównie dotyczące zgody uczestniczek - np. Magdy... Za to jak pociągniemy tutaj do ukończenia przez nasze pociechy pierwszego roku to wierzcie że byłaby to najlepsza książka dotycząca pielęgnacji niemowląt. Chyba przerobiłyśmy wszystkie niemal problemy związane z małymi dziećmi. I tu należy na najbliższy zlot ufundować specjalną nagrodę dla Forumowego Konsultanta d/s Medycznych )) Pozdrawiam i mimo wszystko wiejemy na spacerek )) Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Pretekst rozwodowy 23.06.04, 10:06 No one chyba mają jakąś swoją sieć i swoje Forum te nasz maluchy, bo równiutko przerabiają to samo. U nas też zębole sie kroją z dużym bólem, stękaniem i po nocach nie spaniem. Ale najlepszym gryzaczkiem jest ......... broda mamy, której młoda dopada z głuchym warkotem i gryzie i szoruje dziąsłami. No i właśnie... Mąż wyjechał a ja przed chwilą zobaczyłam w lustrze, że na brodzie mam duuuuuuuużą, wypasioną malinkę. I jak ja mu to wytłumaczę? Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Pretekst rozwodowy 23.06.04, 11:14 Witam! U nas choć ząbki wyszły prawie bezboleśnie i niezauważalnie to dziś w nocy Junior dał mi do wiwatu Miałczał, wył, szarpał się przy cycku Chyba do 2- ej z nim walczyłam. W końcu dał się "przekupić" nocnym ogladaniem miasta - z okna. Nie wiem, właściwie jak wyjdą ząbki to powinien być już spokój, nie? Może to wczorajsze szczepienie mu "wychodziło"? Teraz smacznie śpi, ale cosik niespokojnie, bo co chwilę się budzi. Ech te maluszki... Wreszcie udało mi się przedstawić moją rodzinkę na zobaczcie. Pozdrawiam serdecznie i całuję wszystkie Maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Przeziębienia 23.06.04, 12:10 Ja tylko na momencik Tak mi połechtałyście ambicje tym Konsultantem, że muszę się wypowiedzieć . W przypadku przeziębienia gdzie najczęściej przyczyną są wirusy poza tym co pisałyście można jeszcze w razie gorączki lub bólu (jak maluch niemówiący bardzo marudzi) podać Ibuprofen, bo ma działanie p/w zapalne. U nas w aptekach jest Nurofen od 3 miesiąca i w przypadku przeziębienia jest lepszy od Paracetamolu - daje się to w dawce 10 mg/kg/dawkę, ale nie dłużej niż 3 dni, potem juz tylko paracetamol Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Przeziębienia, ząbki itp 23.06.04, 12:41 Ja jeszce nic nie podawałam Natalce oprócz witamin. Nie przeziębiała się, nie miala kolek,a nie przepraszam..raz i to z mojej winy, bo skusiłam się na coś czego nie powinnam jesć, ale na szczęście po godzince Jej przeszło, nigdy nie miała problemów z kupkami. Mam nadzieję, że bedzie tak nadal. W nocy spi bardzo ładnie. Czasami bardziej dokuczaja Jej dziasełka, ale po posmarowaniu żelem "calgel" od razu przechodzi. Oczywiście staram się po każdym jedzonku tak jak wcześniej pisałam, przemywać dziasełka rumiankiem. Bardzo to lubi i jak tylko widzi że chcę to zrobić szeroko otwiera buźkę. Na prawdę polecam. Oczywiście gryzie wszystko co wpadnie Jej w raczki. Jednak najbardziej lubi ten gryzaczek z wodą, który mozna schłodzić w lodówce. Marudzi wtedy jak jest brzydko za oknem i dzieje się coś z ciśnieniem. A tak w ciagu dnia ładnie może się sama bawić, a ja przy Niej mogę robić dosłownie wszystko. Kubek na Dzień Ojca właśnie mi dostarczyli, hura, hura, hura. Zdjęcie wyszło super i jest bardzo wyraźne. Nie mogę się doczekać miny męża hi, hi, hi. A jeszcze jak dostanie kartkę z onetu od Natalki.... hi, hi Ciekawe czy rozszyfruje to co napisała hi,hi,hi www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: 4 miesiące :))) 23.06.04, 12:44 Wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i radości dla Marysi Asi Karolinki Ani Maksia Ani Duży całus od Natalki )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Dzień Ojca 23.06.04, 13:41 A tatuś Antosia i Marty dostał raniutko laurkę od syneczka z jego odbitą stópką, wydrukowanym zdjęciem, na którym jest synek i tatuś i z życzeniami, które pomogła napisać mama.Marta dała mu własnoręcznie napisane opowiadanie pt:"Wygłupy z tatą" i wyrecytowała wierszyk.Tatuś był naprawdę wzruszony. Antoś "wręczył" również laurkę swojemu Ojcu Chrzestnemu, który był wzruszony i zaskoczony. Całuję gorąco w czółko wszystkie malutkie zębolki, które męczą się aby ich bialutkie perełki ujrzały swiatło dzienne. No i oczywiście buza buźka dla kolejnych czteromiesięczniaków!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Dzień Ojca 23.06.04, 18:16 Hej, trochę się rozluźniło tutaj, nadrobiłam trochę! aha ten tort truskawkowy to jaaa!!!!(właśnie go bede jadła "Nasz" tatuś dostał laurkę z odrysowana rączką Antosia, też chciałam jakiś kubek czy koszulkę, ale nie potrafię obrabiac zdjęc! następonym razem zgłoszę się do Was! Pozdrawiam i ide dzwonić do mojego taty, bo pomysli ze o nim zapomniałam! Gosia od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Dzień Ojca 23.06.04, 19:20 Marta, dziękuję za info dotyczące mini nieba! Fanklub Kasik8: Prezes - Nitka Członkowie: Monika - morsk2 - jabłecznik Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba) Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA ! iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym aleksandraantek - Ola - tiramisu kajka.3 - Kasia - wściekły pies natder - Ania - świetny napitek % mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę beecia - Beata - sałatka malwes - Gosia - sernik bez pieczenia arch.monika - Monika - kluski lub rizotto, a na deser torcik czekoladowy zakrapiany rumem albo lody domowej roboty margoja - Gosia - tort truskawkowy tyle zapamiętałam Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza I zebranie fanklubu 23.06.04, 19:31 Nitkanitka kiedy odbędzie się I zebranie fanklubu z konsumcją wkupnego?Ta lista jest coraz ciekawsza i smaczniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 19:33 No własnie kiedy? Moja "wolna chata" jest wolna tylko do niedzieli, więc musimy sie pospieszyc z tą imprezką! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:15 Bo ojciec znow wyjechal..a my zMajeczka mu zesmy wczoraj cala skrzynke zasypaly... i nie zdarzyl przeczytac... Kochaniutkie..a czy ja nie mowilam ze skoncza sie kolki i zaczna zabki? Ja radze troche spokoju ducha bo mi w nerwice wpadniecie...nie chciejcie przezywac pierwszej goraczki, choroby, wymiotow, skaleczenia,oparzenia, rozbicia glowy..przeciez to matki do grobu wpedza! Jak sobie przypomne to juz mnie telepie. i co? wszedzie ta piekielna sluzba zdrowia, ktora jakby chciala zaszkodzic a nie pomoc. I teraz moje biedne slabe serce po raz drugi jest wystawiane na taka meczarnie...jak ja to przezyje? Co sie tyczy lekow na przeziebienie to...Bioaron C- jest to lek ziolowy i clemastinum syrop na kaszel...no a na katar to Nasivin? a potem grucha ciagnac..nigdy nie patyczniem. Nie wolno dziecka tez smarowac niczym rozgrzewajacym. Kiedy mierzycie temperature najlepiej mierzy w pupie..bo to miara najdokladniesza i to zwyklym termometrem- trzymac minute...i odjac pol stopnia. Powyzej 38 - obinzac. PAracetamol i np. nowy apap..polecam bo tam sie dozuje dokladnie bo do wagi dziecka. Sa tez herbatki HIPPa...na przeziebienie..np. lipowa. Co sie tyczy zabkow to dzieciom dopiero te dziaselka puchan..a sprawa przebicia moze jeszcze dlugo trwac..bo przewaznie wychodza okolo 6 miesiaca...dol, gora..a potem cala reszta i sprawa bolacych dziaselek bedzie dluga. A potem te cholerstwa- dlugo tak wycierpiane i chodowane -zaczna wypadac i znow zaczna rosnac nastepne... Na dziaselka polecam Dentonox gel...choc wszystkie te masci i gele dzieci zjadaja!..polecam tez przemywaniem wacikiem nasaczonym w rumianku i dawanie schlodzonego w lodowce gryzaczka. Co sie tyczy lat..hm...moj ulubiony temat. BO jedna z Was pisala ze ma 23 a wyglada na 18cie. No coz ja jak urodzilam moja Klaudie mialam 18 lat! a wygladalam na 16 cie hehe..wiele nieprzyjemnych uwag mnie z tego powodu spotykalo..przewanie wlasnie w sluzbach zdrowia itp...nieodpowiedzialna matka, za mloda, napewno chodzi na imprezy zamiast zajmowac sie dzieckiem. Do tego stopnia to odczolam, ze jak urodzilam Klaudie z ktora mialam problemu jak pewnie wiekszosc wie i dlugo przy niej siedzialam zanim moglam ja wziasc na rece to i tak na koniec uslyszalam od pani pediatry, ze ona mnie tak szybko nie wypusci do domu, bo najpierw musi zobaczyc jaka bede matka..skoro mam tyle lat. A w kiblu jedna pani lat okolo czterdziesci pila wodke pokryjomu. I ktora matka jest bardziej dojrzala i odpowiedzialna? CHore stereotypy. Jest taka ladna piosenka na takich ludzi...moze uda wam sie sciagnac..(jestem maniaczka muzyki)..zespol Sweet Noice zaspiewal z Edyta Gorniak a raczej odwrotnie. Piosenka nosi tytul NIE BYLO. Tak wiec nie ma wieku na macierzynstwo, na dojrzalosc, na madrosc, na starosc itp. Wileke razy to ludziom udowadnialam... I teraz jak sobie szybciutko policzycie to wychodzi na to ze mam...28 lat.. (nieskonczone! wrrr)jestem mama dwojki dzieci, jestem po rozwodzie z psychopatycznym mezczyzna, ktory "nauczyl mnie jak byc mocna kobieta ", jestem powtornie mezatka z mezczyzna, ktory "wciaz mnie uczy,ze nie wszyscy mezczyzni sa sku$%^$#$^^", jestem byla anorektyczka. Mam narazie 28 lat...i chyba nie chce juz wiecej sie uczyc w zyciu...zycia. I tym optymistycznym akcentem ide topic smutki z powodu porzycenia i tesknic.... "bo meska rzecz byc daleko...a kobieca wiernie czekac"...cos w tym jest. Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:38 Oj Kasik Kasik trochę zasmuciłaś atmosferę, no ale jest czas radości i jest czas smutku! Mojego męża do pracy wezwali więc też sama siedze i jem truskawki,strasznie mi jakiś gorąco - okna pootwierałam w całym domui się wietrze W końcu nadrobiłam posty, te o Kasiku i karmieniu i śmierdzących kaczuszkach, i konkursach Moniki, od razu wiedziałam kto urodziła w terminie swoim ustalonym- w końcu my na Wybrzeżu czujemy się przez skórę)))) Aha, to kiedy to spotkanie, bo nie otrzymałam odpowiedzi??? aha co do publikacji w Dziecku to już publikowali kiedyś Silije, pamiętacie? teraz już rzadko sie odzywa. dobra idę oglądać zdjęcia (te Kasik też) bo jestem opóxniona i nie widziałam. Gosia od Antka co to sie przekręca na plecki sam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:43 Kasik przytulam Cię mocno!!! Nie martw się! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 23:34 Kasiu, Co do mężczyzn to przemilczę. Dzięki Bogu znaczna większość z jakimi miałam doczynienia to świetni Marsjanie, ale wiem, że jak sie trafi na kanalię to mogiła... Ale chciałam o kobietach - świetnych matkach, kochankach i żonach Znajomy mojego Taty wyjechał kiedyś służbowo no i wracał nad ranem do hotelu po jakiejś imprezie, na której pewna pani zrobiła go na szaro. On zlbazowany, pijany i zrozpaczony uwiesił sie na recepcyjnym stole i w te słowa do panieki za ladą: "- Pani Krysiu, ale te baby to są ch..je!" No i tak można by podsumować panią, która chciała sprawdzić jaką będziesz matką... Polska jest niestety krajem stereotypów... I tym "miłym" akcentem kończę dzisiejszy dzień Nitka PS. Przepraszam za wulgaryzmy... PS. Spotkanie fanklubu tylko i wyłacznie za aprobatę naszej IDOLKI ! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 21:46 No własnie kiedy? Moja "wolna chata" jest wolna tylko do niedzieli, więc musimy > > sie pospieszyc z tą imprezką! I to bardzo, bo mój napitek to świetny lek na zły humor, a mi dziewczyny moje nieźle dziś dały do wiwatu. Więc jak tak dalej pójdzie to chyba mi się wkrótce ten napitek skończy...)) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Fanklubowiczki na pomoc Kasikowi! 23.06.04, 22:20 Kasik - deprecha do Ciebie nie pasuje za chiny... jakoś trudno mi sobie wyobrazić ze mozesz być smutna, więc nie bądź Gratuluje zdrowego rozsądku w podejściu do dzieckowych "problemów", a i w temacie "leki" same mądre rzeczy piszesz (no prawie - bo ja nie lubię homeopatii - ale to już indywidualne upodobania). No i ciekawe co za #@$@$%$#%$ czepiała sie Twojej zdolności bycia matką? Ale tak to bywa, ja mam w pracy koleżankę, która zaszła obie w ciąże w stosownym wieku, a jak teraz niedawno rozmawiałam z nią na temat karmienia to usłayszałam, że ona nie mogła karmić piersią - bo sie czuła jak suczka i dla niej to nie do przyjęcia! - dziewczyny tak powiedziała baba, która jest LEKARZEM PEDIATRĄ!!!!! - no a niewiedząc tego to możnaby pomyśleć (jak sie patrzy z daleka), że taka to sie na matke idealnie nadaje Odpowiedz Link Zgłoś
beecia LUTY 2004 :-)) 23.06.04, 22:24 Wszystkiego naj, naj, naj dla wszystkich tatusiów czytających ten wątek!!! Łezka mi się w oku zakręciła jak Kubula z swojej grubiutkiej rączce wręczał tatusiowi laurkę z odbitymi dłońmi. A mój chrześniak (ma 5 lat) jak to zobaczył to zaraz mnie prosił abym mu też pomogła zrobić laurkę dla jego taty ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 22:27 Ja tylko na chwilkę, skonana jestem... Mieliśmy dziś imieniny tesciowej. Kubus mial dla babci bukiet, ale nie chciał go jej oddać, ściskał mocno w tych swoich malutkich łapkach, a potem trzymał w jednej ręce, z drugą odrywał płatki. Ale był ubaw..!!)) Rano nie miałam czasu zajrzeć - robiłam dla niej tort truskawkowy, piekna pogoda to trzeba było polecieć na spacerki, jeszce jakieś tam sprawy do załatwienia... Ufff Ściskam wszystkie smutne i zmęczone mamy dzieciaczków zabkujących i tych, które mają gorszy dzień!! Olu, przesyłak doszła. Jest suuuper. Kochana jestes!! Juz przesłuchaliśmy. Jak na razie na moje próbgyspiewania Kubus reaguje piskiem. tylko nie wiem, czy mu sie tak podoba, czy to zamiast gwizdów, bo nie potrafi mnie przeciez wygwiadac!!)) Dziękujemy Ci śśśśślllllllllliiiiiicccccczzzzzzznnnnniiieeee. Trzymajcie się ciepło dziewczymy!!!! Pozdrawiacze - Ania i Kubuś P.S. A bioderka są w porządku, tylko nie mogła się z lekarzem dogadać co do prób siadania Kubusia, bo twierdził, że Kubus jest za mały, żeby robić to co ja mówię, to ja już nie wiem, może mam sny na jawie???? A lekarz był Arabem... I podniósl mi ciśnienie, bo zaczął mówic coś o kregosłupie, że jest źle, itd.., a okazało sie w końcu, że chodzi mu o mięśnie na pleckach, tylko słowa "mięśnie" nie używał.. Może nie zna???? Pójdziemy z Kubusiem do jego Pani doktor to z nią pogadam normalnie. Paapaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 22:34 Cieszę się że przesyłka dotarła i żę się Wam podoba - polecam się na przyszłość! Jakoś mi dziś ciężko i źle nawet mi się pisać nie chce! Czopki kupiłam więc jakby co to będę testować o 5 rano Pozdrawiam ola od spiącego antka Proszę mi tu dołów nie łapać bo sama jestem na skraju! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Wpadłam na chwilę ;) 23.06.04, 23:07 mam zaległości jakiś 300 postów buuuuuuuuuuuuuuu a nie było mnie pry kompie tylko praę dni!!! Nie wiem więc co u Was (obiecuję że nadrobię) ale spieszę by Wam donieść co następuje! 1/ Moja mama znalazła dziś Oskarkowi ząbka - mały "ryżyk" na dziąsełku na dole z lewej jego strony!!! Hurra!!! Musiał wyjść już jakoś parę dni temu ale ja nie zauważyłam ;-( Ale ze mnie matka, co? 2/ Karmię nadal tylko piersią i... wczoraj dostałam "ciotkę" buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A tak było miło! 3/ Jestśmy po chrzcinach, było przepięknie, może kiedys jak czas pozwli opiszę coś więcej ale teraz tylko powiem NARESZCIE!!! 4/ Mamy smoka Tolo, Oskar zachwycony, to był strzał w dziesiątkę!!! Dla morska - kupiłąm na świętojańskiej w Świecie Dziecka za 121,5 zł ale był to prezent od mojego brata na chrzciny (ojciec chrzestny miał gest hehe) 5/ Jutro idziemy do laryngologa i audiologa i może sią wyjaśni czemu oskar nie reaguje na rózne odgłosy. Wiemy już że na pewno słyszy bardzo głośne dzwięki ale cichsze chyba nie i np można mu klaskać za głową a on nie tylko się nie odwraca ale nawet powiek z przestraszenia nie przymyka ;-( Ale mam nadzieję że jednak okaże się że wszystko dobrze, że przesadzam, lub że szybko zauważyłam i wszystko jeszcze da się zrobić. 6/ Podajemy 2razy po 2 krople D3 bo Oskarowi mięknie główka ;-( i poci się strasznie wieczorem na głowie. 7/ słońca nad morzem jak na lekarstwo i ja dzis na Kaszubach chodziłam w górze od stroju ale zimno mi było - tak wiało - a tu proszę spalone mam ramionka i mnie pieką niemiłosiernie. Tyle w skrócie pozdrawiamy, składamy życzenia wszystkim czteromiesięczniakom, solenizantom i "chrzcinowcom" calujemy Was odezwiemy się jak nadrobimy uffff lecę spać bo lekarz jutro na 8 rano buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Ania Matylda i Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 23:15 Dziewczyny co to za chandra? Olu , kasiku no co Wy? przecież dzidziusie macie śliczne i zdrowe, a i słonko dziś pięknie świeciło!!!!! A tak sobie myślę że dopada nas mamusie chandra piątego miesiąca.Sama sobie to wymyśliłam ale zaraz uzasadniam:otóż przez pierwsze miesiące jesteśmy pełne energii(za wyjatkiem baby bluesów)bo:przeszłyśmy przez ciążę, poród, dałyśmy nowe życie i świat staje się pełen radosnego obserwowania nowej istotki, jej pierwszych sukcesów. Naszymi głównymi zmartwieniami są "jedynie" zdrowie dziecka, kupki , brak snu ... Oprócz tego cała rodzina dostaje szału na punkcie nowego członka, my jesteśmy traktowane niemal jak "swięte krowy", nie pracujemy, a jeśli działamy zawodowo to zazwyczaj nieco ulgowo, no bo "ona niedawno rodziła". Mija parę miesięcy I:Rodzina już się przyzwyczaiła do nowego człowieczka, przestają wokół nas chodzić na palcach, zaczynamy zamartwiać się budżetem domowym i wizją niedalekiej pracy, a chociaż dziecko jest dla nas ciągle cudem świata to zaczyna należeć do "codzienności" i w ten sposób różowe okulary zaczynają zachodzić mgłą. Dziewczyny rozdmuchajmy tą mgłę bo rok temu na świecie nie było tylu wspaniałych małych ludzi, którzy kiedyś wyrosną na wspaniałych dorosłych !!!!!!!))))narazie Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Dokończenie 24.06.04, 00:03 Musiałam przerwać bo Malutka płakała...ale wolałam wysłać posta (coś a dużo tam słowa- zaczyna) Oczywiście moje wywody są bardzo subiektywne i pewnie różnie to wygląda szczególnie przy drugim dziecku,ale od dwóch tygodni zastanawiam się dlaczego nie jestem w takiej euforii jak po porodzie i oto efekty tych przemyśleń... Rano zapomniałam,więc teraz składam życzenia wszystkiego naj Tatusiom, bo przecież wniesli oni niebagatelny wkład w rozpoczęcie nowego życia. Ucałujcie ich gorąco od Maluszków. Amatyldo powodzenia na badaniu, trzymamy kciuki żeby wszystko poszło ok. Dobranoc, pchły na noc... Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:17 Chodzę z kąta wkąt i ryczę. To może już lepiej do Was napiszę. Przed chwilą dzwoniłaam do onkologa skonsultować wyniki usg przezciemiączkowego i kazała mi jak najszybciej iść do neurologa, a do nich 2 sierpnia, chyba, że neurolog stwierdzi, że trzeba szybciej ((( Poza tym Szymon ma od wczoraj rana POTWORNY katar. Rzęzi, kicha, kaszle i ma problemy z jedzeniem przez ten przytkany noseczek. Mój najkochańszy skarbek. Matylda trzymam kciuki za uszy Oskarka! Mażąca się i zakochana w syneczku Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:30 Joanna nie martw się!!! Wszystko będzie dobrze! Jakby było źle to by Cię natychmiast wezwali!!! Ja chodzę z młodym do neurologa i po części dlatego Wam nie piszę co on już umie a czego nie bo on jest w stosunku do Waszych dzieci do tyłu i nie chcę psuć forumowego humoru. A Ty nie płacz bo wszystko będzie dobrze! A to że jesteś zdenerwowana to rozumiem! Ale trzymam kciuki i głowa do góry bo Szymek patrzy!!! Pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:25 Chodzę z kąta wkąt i ryczę. To może już lepiej do Was napiszę. Przed chwilą dzwoniłaam do onkologa skonsultować wyniki usg przezciemiączkowego i kazała mi jak najszybciej iść do neurologa, a do nich 2 sierpnia, chyba, że neurolog stwierdzi, że trzeba szybciej ((( Poza tym Szymon ma od wczoraj rana POTWORNY katar. Rzęzi, kicha, kaszle i ma problemy z jedzeniem przez ten przytkany noseczek. Mój najkochańszy skarbek. Matylda trzymam kciuki za uszy Oskarka! Mażąca się i zakochana w syneczku Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:51 Trzymam kciuki za Oskara Matyldy i Szymonka Asi!! dziewczyny - będzie dobrze!! Asia, normalne, że sie denerwujesz, ale bądz dobrej myśli. To dobrze, że lekarze są ostrożni i chcą wszystko dokładnie sprawdzić!! Twój płacz na pewno nie wpływa dobrze na maluszka i choć to trudne musisz sie wziąć w garść i usmiechnąć do swojego Skarbka. Dzieci doskonale wyczuwają nasze nastroje. Ściskam Cię serdecznie i ciepło. Trzymaj sie. Całuski dla Szymonka. Ania i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 11:23 Hej Dziewczyny! Bardzo Wam współczuję tych problemów z maluszkami. Całym sercem jestem z Wami! Wszystko będzie dobrze Uśmiechajcie się do swoich skarbów jak najczęściej - to też leczy! Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 11:58 Joasia będzie dobrze zobaczysz. Napisałam do Ciebie na priv. Trzymaj sie i nie płacz. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 13:38 Joasia! Pod tym srugim adresem, który Ci dałam jest neurolog - przyjmuje we wtorki - to rozsądna kobitka i myślę, że przyjmie Cię nawet jak nie będzie miejsca. Poproś ich o komórkę do niej. A jak się denerwujesz, to się też możesz poskarżyć telefonicznie do AS - może znajdzie Ci kogoś za zaraz w szpitalu. Zadzwoń - on zawsze bezpłatnie i szybko radzi telefonicznie w trudnych sytuacjach. I przede wszystkim nie płacz, bo wszystko będzie dobrze. Jakby coś bylo nie tak, to by ci naprawdę powiedzieli od razu. Pewnie chodzi im o to, że coś wymaga konsultacji neurolodicznej i tyle. Większość wyników wymaga, chociażby dlatego, żeby poinformować neurologa że coś tam (np. torbielkę) dziecko ma od urodzenia a nie np, w wyniku upadku, itd. Na pewno wszystko jest ok. Po tak dużym dzidziusiu już by dawno było widac jakieś problemy z skoro nie to znaczy, że nic się poważnego nie dzieje. Napisz co się udało załatwić. Katar Joasia rzecz przykra ale niemowlaki mają prawo go mieć bardzo często. To mu da odporność na przyszłość. Oklepuj tylko, żeby nie przeniosło się na oskrzela i myślę, że też możesz w tym temacie zadzwonić z pytaniem co możesz kupić sama bez recepty. Całuję. Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 15:05 Joasiu nie przejmuj sie tak bardzo na pewno wszystko będzie dobrze, być może chcą się upewnić czy wszystko jest w porządku. To dobrze, że się troszczą, mój Maksio od urodzenia ma lodowate i mokre stópki i dłonie, a moja lekarka skwitowała to tekstem, że może taka jego uroda i nie będziemy się doszukiwać jakiś wad. Potem poszliśmy do innej lekarki prywatnie i ona wysłała Maksa na echo serduszka. Wizytę mamy na początku lipaca i wtedy się okaże czy wszystko w porządku. Trochę się martwię jak każda mama, ale nie przeszkadza nam to cieszyć się każdą chwilą i każdym osiągnięciem. Wczoraj mój synek pierwszy raz nurkował na basenie!!! miał ubaw po pachy! Dzisiaj byliśmy na ostatnim usg bioderek i pan doktor powiedział, że są śliczne i wszystko jest w porządku (na początku mieliśmy niedojrzałość prawego bioderka). A skoro uparcie wstaje na własne nóżki to go nie powstrzymywać! Dziewczyny uszy do góry, wszystko będzie dobrze Całuski od rozbrykanego Maksia! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505 Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_n Re: Opowiadacie bajki dzieciaczkom? 23.06.04, 23:48 Oj chyba z tydzień tutaj nie zaglądałam A przyczyna była taka że młody postanowił w nocy nie spać (zresztą w dzień spał tylko na spacerze i kilkanaście razy w ciagu dnia po 5, 10 minut). I tak przez cały tydzień. Już potrójnie świat na oczy widziałam z tego niewyspania. Do tej pory nie wiem jaka była tego przyczyna. Nie nadrobiłam wszystkich postów bo to jak serialami brazylijskimi - tylko duzo przyjemniej , ale sie rozpisalyscie- fajnie coraz ciekawiej sie robi A wracajac do tematu. Opowiadacie bajki? Mi ostatnio tylko w taki sposob udaje sie malemu wiercipiecie obciac paznokcie. I zastanawiam sie czy on rozumie jak mu opowiadam taka bajke, czy go po prostu tonacia glosu fascynuje (albo ostatecznie zastanawia sie co ta mama nowego wyczynia Znalazlam fajna strone z piosenkami i bajkami: dziecionline.pl/maluch/piosenki/piosenki.htm aleksandraantek a czy ja tak niesmialo tez moglabym zapisac sie na te CD. Ja moglabym podzielic sie np. kolysankami- utulankami Tez zglaszam sie na zebranie warszawianek, tylko nie znalazlam kiedy dokladnie ma sie ono odbyc? Doczytalam ze w Lazienkach, ale gdzie konkretnie? Mam tylko nadzieje ze nie w ten weekend. A my rosniemy, z kazdym dniem jestesmy fajniejsi i umiemy cos nowego. Jak takie wiosenne kwiatuszki. Bylismy na szczepieniu. Wazymy 7800 i ogolnie dyzy z nas facet (rozmiar 74 z H&M) Szczepimy sie szczepionka skojarzona IPV HIB (chyba ze cos pokrecilam z nazwa) i nawet nie zauwazylismy jak pani dawala nam szczepionke bo w zasiegu raczek byla niezwykle ciekawa firanka Ząbki nam na razie nie rosna, przestalismy znowu robić kupki, nie znosimy jabluszka pod zadna postacią, ani z zadnej firmy. A jabluszko miało nam pomoc w robieniu kupek. Czy któraś z Was miała taki problem ze dziecko nie chcialo absolutnie jesc jablka? Bo wszystkie znajome dzieciaczki wprost zajadaja sie jabluszkami Ogólnie jestem niewyspana i podłamana tymi Bartusiowymi kupkami. Koncze pisac bo wprawdzie forum wszystko przyjmie i moge tworzyc odcinki brazylijskie, ale kto to bedzie mial cierpliwosc czytac? A tutaj cos dla wszystkich zmeczonych, smutnych, zdołowanych mam www.zosia.piasta.pl/smutek.html ps. chyba oduczylam sie juz spac i nie zasne dzisiaj, szkoda ze wszyscy spia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: a czy za 1700 post jest jakas nagroda? 24.06.04, 00:17 Emilko dziękuję za link o bajkach, już zdążyłam się popłakać.... Odpowiedz Link Zgłoś