LUTY 2004

    • nitkanitka Fanklub c.d. 19.06.04, 11:04
      Fanklub Kasik8:
      Prezes - Nitka

      Członkowie:
      Monika - morsk2 - jabłecznik smile
      Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
      Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z
      cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA smile!
      iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
      niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym
      aleksandraantek - Ola - tiramisu
      kajka.3 - Kasia - wściekły pies smile
      natder - Ania - świetny napitek %
      mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę
      beecia - Beata - sałatka
      malwes - Gosia - sernik bez pieczenia

      Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile

      Kasiu, poproszę o zdjęcie w stroju "warszawskim" + do tego ta urodzinowa torba,
      z którą miałaś iść na porodówkę smile!

      Przepraszam:
      - niecierpka27 - za Asię smile!
      - malwes - Gosię - za pominięcie smile

      Kasiu, dziękujemy za życzenia, również ściskami 4-miesięcznego Antoszka smile
      Czyżby, Twój mąż służył w wojsku i do tego w jednostce lotniczej smile?
      Radom, jest b. sympatycznym miastem, przeyłam tam dwadzieścia kilka lat smile,
      jakby co mogę Twojego ukochanego od czasu do czasu kontrolować smile!

      Olu, to Ty z Piaseczna w końcu jesteś czy tylko tam masz meldunek smile?

      Nitka

      PS. Za wszelkie ewentualne pominięcia lub błędy przepraszam i proszę o
      sprostowanie smile!
      • tjoanna spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 12:15
        Ponieważ widzę, że listy czynią cuda, zakładam listę Warszawianek, które piszą się na spotkanie 3.07 (sobota) w Łazienkach. Może tak się uda smile Proszę wpisywać też, jak przybędziecie (dla zaspokojenia mojej ciekawościwink

        1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska

        J.

        PS. Kasik, opowieść warszawska super!
        • niecierpek27 Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 12:26
          Oczywiście już spiesze się dopisać i ogromnie sie ciesze na to spotkanie. Tak
          zamierzam wszystko poustawiać żeby mi nic nie wypadlo i będę napewno. Godzinkę
          rozumiem ustalimy sobie później???

          1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska
          2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek

          ps. nie ma to jak mamy Szymonkow - zawsze pierwsze smile))

          czekamy na następne chętne..

          Pozdrawiamy i uciekamy do parku.
          • aleksandraantek Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 22:42
            Ja też się dopisuje - jesli mogę!

            1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska
            2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
            3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze
            nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód

            Powinnam być tego dnia w szkole ale nie przepuszcze takiej okazji smile)))
            • asialc1 Re: spotkanie Warszawianek - lista ;-) 19.06.04, 23:00
              Witam
              Ja też się dołączam do spotkania

              1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska
              > 2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
              > 3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze
              > nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód
              > 4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska sad(, a jesli maż nie
              będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi
              i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka

      • niecierpek27 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 12:22
        No znaczna poprawa!! Dziekujemy za dopisanie nas do wspaniałego funklubu.

        Własnie pokłócilam się z mężem - szkoda gadać, z chłopami źle, a i bez nich też
        źle. Żeby było śmiesznie my się kłóciliśmy a mały się śmial a po chwili
        spokojnie usnął sam. Teraz jest na balkonie, wietrzy się i spi a ja siedze
        obrażona na męża w sypialni i wale w klawiaturkę. szkoda że mój mąż nie
        wyjechał na jakąś delegację, miałabym świety spokój umówiłabym sie z Wami albo
        z przyjaciółką i byłoby super. A tak to mam spaskudzony humor i jest mi źle.

        Chociaż teraz sobie pomyślałam że nie będę przez niego tracic humoru i zaraz
        ide z małym do parku - poopalam sobie buzię, poczytam książkę i jakoś mi
        przejdzie. A on niech sobie obiad robi sam....

        Zły Niecierpek i śpiący Szymonek
        • kasik8 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 16:19
          uffff co za dzien..
          Rano obejrzalam z malutka "Pod sloncem Toskanii" film fajny - dla babeczek.
          Potem wyprawilam sie na Medaltesty - taneczne rozdanie medali do szkoly do
          Klaudii gdzie spodkalam sie z eksikiem, ktory przejal Klaudie na weekend i
          jego "mala czarna tarantula"(czyt.nowa kobieta eksika), ktora kupuje mojemu
          dziecku staniki wrrrr
          Potem zostawilam samochod, ktorym przyjechalam i poszlam sie przejsc bo bylo
          cieplutko i nawet poszlam zaniesc kurtke do samochodu...po czym udalam sie do
          cukierni i kupilam sobie tiramisu, ktore zupelnie w smaku nie przypominalo
          tiramisu , chociaz skad ja mam wiedziec jak smakuje prawdziwe tiramisu skoro
          nigdy prawdziwego nie jadlam? hmm
          po czym zaczelo lac a ja bylam na drugim koncu osiedla i samochodu...wiec cala
          fryzura, ktora juz sobie ulozylam pod katem slubu, na ktory sie dzis wybieram
          do kolezanki z zeriwki..poszla w cholere..wygladalam jak przyslowiowa zmokla
          kura..potem pol godziny wsadzalam mokry wozek do suchego auta..maz mnie zabije
          za ^$***&%& siedzenia.
          POczym zadzwonila moja mam czy bym jej , skoro juz sie wybieram z domu na ten
          slub nie zawiozla na dzialke, ktora jest w innym kierunku, bo ona jedzie na
          urodziny alkoholowe i jesli jej nie zawioze bedzie musiala jechac swoim
          samochodem i nie bedzie mogla pic..czyt. czyli zepsuje jej imreze jesli tego
          nie zrobie.
          A musze powiedziec ze moi rodzice kupili sobie lat 10 temu dzialke obok dzialki
          mojej cioci, na ktorej nic nie robili i stwierdzili, zeby ciocia sobie te ich
          dzialke wziela. Poczym po 10 latach stwierdzili, ze juz dorosli do dzialki i
          kupili nastepna obok cioci. Na dzialce co roku jest ten sam temat . Tata wraca
          (jest marynarzem) z kontraktu i kosi wszystko wlacznie z truskawkami i
          przeklina na mame, ze nie dba o dzialke.co roku tez kibelek wybucha , bo sie
          okazuje, ze nie spuscili dokladnie wody z rur na zime. Na dzialkowym poddaszu
          doku zalegly sie szerszenie i poprostu dostaje tam fobii jak tylko siedze tam w
          domku. A poprzedniej niedzieli ucieklam z mama na dzialke bo w domu stawiali mi
          szafe i nie chcialam, zeby mala siedziala w pyle i halasie. Ale mama zaprosila
          na dzialke znajomego, ktora mial jej uszczelnic strop...i walil do tych
          szerszeni mlodkiem i wiercil i przycinal belki pila elektryczna..a do tego
          padalo. A ja w tym drewnianym domku zamknieta siedzialam z Maja z facetem
          remontujacym strop i z wkur.... szerszeniami tuz nad nim.
          Ok. Zawioze matke na dzialke..pojade na slub..odwioze kasety do
          wypozyczalni...i wroce do domku polozyc sie spac..z poczuciem ze kolejny dzien
          dalam sobie swietnie sama rade.
          A Olciu z mezczyznami to dziwnym trafem tak wlasnie jest,ze jak sie z nami
          kluca to zawsze na weekend prawda?
          A moj dzwoni i jest mily..ja tez jestem mila..ale nie pojdzie mu tak latwo...
          ja dalej sie gniewam .
          oki...to uciekam dziewczynki kochane...ukladac fryzure...caluski
          Kasik
          • niecierpek27 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 20:01
            Kurcze!!! czemu tak jest że wszyscy mylą moje imie???!!!!najpierw nitka teraz
            kasik8. Nie żebym nie lubiła imienia Asia czy Ola, ale Magda jest też fajne i
            przywiązałam sie do niego (już 27 lat go używam).
            Błagam poprawcie się. Niecierpek to MADZIA.

            Na marginesie 30 czerwca mam urodzinki, 24 czerwca 4 rocznicę slubu, a 23
            czerwca dzień ojca - ale ten czerwiec świąteczny, hi, hi.

            Hurrrraaaa

            Mężuś na przeprosiny przed chwilka wrocił z biletami na jutrzejszy spektakl do
            teatru Komedia na komedię "Biznes". Ale sie cieszę, z tych biletów oczywiście.
            Uwielbiam ten teatr i ich sztuki szczegolnie w reżyserii Jerzego Bończaka -
            oglądałam Prywatną Klinikę i Łóżko pełne cudzoziemców (obie kapitalne, polecam)
            Tak więc jutro wybieram sie do teatru.

            Cos dziś tutaj puściutko - widać że zawitała znowu pogoda.

            MAGDA
            • aniutekm LUTY 2004 19.06.04, 21:15
              A Madzia to bardzo ładne imiesmile Na początku ciązy jak miałam "przeczucie" że
              będzie to córeczka, to tak właśnie miała mieć na imięsmile))

              A u mnie jest ze świętami tak: 24 maja - rocznica ślubu, 25 maja moje urodziny,
              26 maja Dzień Mamy i 1 czerwiec Dzień Dzieckasmile

              Miałam coś jeszcze naskrobać, ale jestem skonana - Kubuś dzis nie chciał jeść,
              spać też nie bardzo, głównie marudził i krzyczał..sad(((

              Miłego wieczorku, paapaa
              Ania
              • kasik8 Re: LUTY 2004 19.06.04, 21:29
                To Ty jestes aniu blizniaczek? hmmm...masz dwie twarze?wink
                a ja tak jak u Ani ..rocznica slubu 24 maja hehe...urodziny mojej siostry 22
                maja...26 maja dzien matki...1 czerwiec dzien dziecka..13 czerwiec urodziny
                mamy..a ja sama urodzilam sie tak jak kazde dziecko rodzic sie powinno..wiec w
                dziewiatym miesiacu heheesmile
                Aniu a czy ty masz gg? jak tak to dawaj...
                Kasik
            • kasik8 Re: Fanklub c.d. 19.06.04, 21:25
              Madziu moje najszczersze przeprosiny..naprwde niechcacy pomylilam imie smile)
              Ale juz sie poprawiam..dwa razy mi powtarzac nie trzeba - tak mysle? hmm
              Ale masz fajnie z tymi biletami do teatru...zazdroszcze Ci. Tez bym sie
              poszla "odchamic"...ostatnio jak udalo mi sie namowic malzonka to bylo dosc
              dawno...ale najpierw spektakl ( z Baka) przelozyli na inny dzien a innego dnia
              odwolali wogle i tylko kase zwrocili i tak to sie skonczylo. Ale uwielbiam
              chodzic do teatru...przypomina mi sie moj tata, ktory zrobil najpiekniejsza
              rzeczy jaka ojciec moze zrobic dla malej damy...zabral mnie po raz pierwszy do
              teatru...kupil mi program...wytlumaczyl na czym polega bycie w teatrze
              itp...bylam wniebowzieta!...takze kochane mamy jest wiele rzeczy, ktore uczy
              mamusia , ale jest tez wiele, ktore powinni uczyc tatusiowie..bo wtedy male
              damy wiedza jak powinien traktowac kobiete mezczyzna. Moj tatko jest
              dzentelmenem pierwsza klasa jak dla mnie..w dzinsach hehe bo zaden tak naprawde
              z niego elegancik. Ale zawsze jak wraca z kontraktu to przyjezdza na
              sniadanka...mamy juz ustalone ze on kupuje swieze buleczki a ja cos do
              buleczek...i zawsze dostaje swieze kwiatki. I takiego tez sobie meza wybralam
              hehe bo pierwsze co mnie w nim urzeklo jak go poznalam i sie ze mna umowil to
              to, ze po mnie przyszedl...a mezczyzni ktorych znalam przewaznie umawiali sie w
              umowionym miejscu i juz...przyjdzie albo nie...takie zapomniane ale mile
              gesty...no i przytrzymywal mi drzwi..przepuszczal przodem...pomagal sciagnac
              kurtke..odsowal krzeslo...i czasami jeszcze zdarzy mu sie kupic mi czerwone
              roze bez okazji hihihi...zawsze czerwonei zawsze roze...i zawsze
              trzynascie..ehhh...
              KAsik
              • beecia hej 19.06.04, 22:03
                ale się Kasik sentymentalnie zrobiło...
                Mój mężuś też czasami kupi czerwone róże bez okazji, czasami czerwone winko,
                czasami bilety do kina, czasami potraktuje specjalnie...
                A teraz mnie zostawił i siedze sama. Pomaga znajomym odświeżyć mieszkanie.sad(
                O właśnie wraca... to zmykam. Pa -dobrej nocki!
                • kasik8 Re: hej 19.06.04, 22:51
                  Bo moj tez pojechal Beciu dlatego taka sentymentalna jestem..a tak
                  wogle..prawie wszystkich dziewczyn mezow nie ma ...hm...a moze oni wtedy kiedy
                  my na forum gadu..gadu..to oni tez i teraz jezdza sie spotykac..gdzies w malej
                  knajpeczce..przy zimnym borwarku..z milymi kelnereczkami...? hm....jescze Wam
                  nie mowilam ale ja zawsze wymyslam jakas teorie spiskowa...
                  K.
                  • natder Re: hej 19.06.04, 23:11
                    No widzę że nie tylko ja spać po nocach nie mogę wink))
                    Jestem padnięta, Malwina miała dziś gościa, trochę od siebie młodszego ale
                    jakimś cudem większego niż ona sama, niestety, gość miał kiepski nastrój bo
                    właśnie wkracza w trzeci miesiąc życia obfitujący w kolki... Biedak śpi po
                    kilkanaście minut po czym budzi się z wrzaskiem, dyrdolony przez rodziców
                    zasypia i cały proces się powtarza... strasznie się zmęczyłam samym
                    patrzeniem... I tak się cieszę ŻE MAM TO JUŻ ZA SOBĄ!!! wink))
                    Dziewczyny nad morzem się umawiają, warszawianki też a ja co?????
                    Ja też tak chcę, buuuuuuuuuuu... !!!

                    P.S. Kasia kto wie czy Ty racji nie masz, mojego męża wczoraj po pracy gdzieś
                    wcięło, komórka mu się jakimś dziwnym trafem rozładowała... Może gdzieś,
                    psiajuchy za naszymi plecami spiskują!!!
                  • asialc1 Re: hej 19.06.04, 23:15
                    Witam mocno wieczorową porą.

                    Magduś, ale Ci zadroszcę tego wyjścia do Teatru... Też się z mężem wybieramy,
                    ale jakoś nam to nie wychodzi. Chyba w końcu wybiorę jakiś spektakl. Uwielbiam
                    Teatr, a tak dawno temu w nim byłam sad((

                    Kasia, jak wspaniale pisałaś o swoim tacie, że aż Ci pozazdrościłam (tak
                    troszeczkę). Mój tata tez był wspaniały. Zawsze wszędzie chodzilismy razem.
                    Nawet na piwo (ja na cole) smile)) Byłam córeczką tatusia, chyba jak większość
                    dziewczynek. Jestem pewna, że Natalkę by uwielbiał ponad wszystko. Żałuję, że
                    nie mógł poznać wnusi. Nie zyje od 10 lat sad(( I nadal Go opłakuje. Nie
                    rozumiem osób, które mówią ze czas leczy rany. Wcale tak nie jest sad(
                    Ale się rozczuliałam. Przepraszam.

                    Natunia już słodko śpi. Cały dzień spędziła na dworzu, więc szybciutko usneła.
                    Bylismy w Legionowie. Ja jak zwykle zabrałam się do porzadków na ogródku a
                    Natalka dyskutowała ze swoja brababcia. Nie chciały mi jednak powiedzieć o
                    czym. Już mają swoje tajemnice smile)) Później też Jej babcia (moja Mama) zabrała
                    Ja na spacerek. I kolejne tajemnice smile))
                    A ja przez te porządki jestem cała obolała i chyba też zaraz pójdę spać.
                    Maż niezbyt zadowolony, bo zajęłam Mu jego komputer. A niech sobie zobaczy jak
                    to jest kiedy druga połowa cały wieczór spędza przed monitorem smile))
                    Czy Wasi mężowie to też tacy "komputerowcy"???

                    Śpijcie dobrze i ucałujcie dzieciaczki
                    Asia
                    www.cichocki.net
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                    • morsk2 Re: hej 20.06.04, 00:10
                      A mój mężuś jest w domku, ale mogę okupować kompik ile chcę, bo on gapi się w
                      TV na tych co latają za piłką. Wszystkie mecze, komentarze, skróty, najlepsze
                      bramki itp itd...
                      A może Wasi uknuli spisek i wymknęli się do jakiegoś pubu, żeby tam kibicować?
                      Czy tylko ten mój taki walnięty w temacie sport? Ciągle mam ograniczony dostęp
                      do telewizora, bo są jakieś mistrzostwa, bundesligi, olimpiady, skoki
                      narciarskie i nie wiem co jeszczesad

                      Dziś znowu byliśmy na dłuuugaśnym spacerku po lesie - zapoznawaliśmy się
                      ze "szlakiem sowy" (bo "czerwoną wiewiórkę" już przerobiliśmywink))
                      Oczywiście las mi nie służy, bo kicham okropnie i swędzą mnie oczysad Ale mężuś
                      lubi łazić po lesie to ja też muszę... No i niech się Wika hartuje...

                      Obiecałam listę, to proszę:
                      malwes - Gosia i Szymon (1), W-wa, 27.01.04, 2340, 49
                      niecierpek27 - Magda i Szymon (1), W-wa, 30.01.04, 3950, 56 (gg 3064581)
                      emilka_n - Ania i Bartek (1), W-wa, 30.01.04, 3460, 55
                      beecia - Beata i Jakub (1), Bełchatów, 30.01.04, 3600, 52
                      domil - Dorota i Staś (2), W-wa, 31.01.04,
                      silije.amj - Ania i Emilia (2), Poznań, 1.02.04, 4000, 51
                      beatkak2 – Beata i Oliwia (2), Świdnica, 1.02.04
                      jaga2003 - Aga i Franek (1), Kraków, 2.02.2004, 3310, 56
                      jurkiewicz – Beata i Szymon (2), W-wa, 2.02.04, 3750, 52
                      arch.monika - Monika i Dominika (1), Katowice, 3.02.04, 3300, 54
                      krokodylowa72 – Monika i Zosia (2), W-wa, 4.02.04, 3700, 58 (gg 9022448)
                      kasiek444 – Kasia i Kacper (1), Gdańsk, 4,02,04,
                      iska_moniska - Monika i Tosia (2), Banino, 5.02.04, 4150, 58 (gg 4164728)
                      aleksandraantek - Ola i Antek (1), W-wa, 5.02.04, 3700, 56 (gg 3824705)
                      xemu - Monika i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4600, 60
                      atena17 – Aneta i Mikołaj (1), Kraków, 7.02.04, 4300
                      pietka111 - Monika i Przemek (1), Gdańsk, 8.02.04, 3400, 57 (gg 9274031)
                      zyt - Zyta i Emilia (2), Starogard Gd., 9.02.04, 3200,55
                      dorjot - Dorota i Filip (2), W-wa, 9.02.04, 3150, 53
                      morsk2 - Monika i Wiktoria Marta (1), Gdynia, 10.02.04, 3330, 56 (gg 2619477)
                      tossca - Marzena i Szymon Grzegorz (2), Legnica, 10.02.04, 3500, 55
                      amatylda - Ania i Oskar (1), Gdynia, 10.02.04, 3900, 56 (gg 6029500)
                      asialc1 - Asia i Natalia (1), W-wa, 13.02.04, 3250, 51 (gg 7153634)
                      frytkal – Rita i Radek (2), Wejherowo, 13.02.04, 4650, 63 (gg 1495384)
                      kajka.3 - Kasia i Mateusz (3), Wrocław, 14.02.04, 3500, 55 (gg 1084947)
                      dula5 - Monika i Weronika (1), Gliwice, 15.02.04, 2760,
                      margola102 – Gosia i Ula (1), Poznań, 15.02.04, 3850, 56 (gg 7263654)
                      atka99 - Agata i Zosia (2), W-wa, 17.02.04, 3900, 54
                      belcia22 - Iza i Julia (2), Wołomin, 18.02.04, 3350, 56
                      kasik8 - Kasia i Maja (2), Gdańsk, 18.02.04, 3400, 57 (gg 4140504)
                      piekielkoe - Ewa i Kuba (2), 18.02.04, 2750, 52
                      kasiaczekroza - Kasia i Antoś (2), Płock, 19.02.04, 4370, 60
                      nitkanitka - Ola i Jagódka (1), W-wa, 19.02.04, 3600, 58
                      asnopki - Asia i Mateusz (1), W-wa, 20.02.04, 3100, 52
                      natder - Ania i Malwinka (2), Łódź, 20.02.04, 2900, 57 (gg 1254551)
                      mopek1 - Marta i Basia (1), Kraków, 21.02.04, 3320, 58 (gg 8967975)
                      tjoanna - Joanna i Szymon (1), W-wa, 21.02.04, 3400, 54
                      dylan2002 - Julia i Emma (1), 21.02.04, 3400, 56
                      pyzapyza - Marta i Agata (1), Poznań, 21.02.04, 3200, 53
                      ida92 - Edyta i Antoś (1), Rzeszów, 22.02.04, 3820, 57
                      ju8 – Justyna i Magda (1), Kraków, 22.02.04
                      wombacica - Asia i Marysia (3), W-wa, 23.02.04, 4400, 58
                      ako416 – Anka i Karolina (1), 23.02.04, 3610,55
                      aniaimax – Ania i Maksymilian (1), Poznań, 23.02.04, 3760
                      svistak - Sylwia i Jakub Izaak (1), Tczew, 26.02.04, 4040, 60
                      sylwia12 - Sylwia i Norbert (1), 28.02.04, 3870, 56
                      aniutekm - Ania i Kuba (1), Lublin, 1.03.04, 3980, 57
                      magdalena_76 - Magda i Milenka (1), Kraków, 1.03.04, 3920, 58
                      margoja - Gosia i Antek (1), Gdynia, 2.03.04, 3850, 59 (gg 8781206)
                      boryska - Iza i Julia (1), W-wa, 3.03.04, 3860, 55

                      A teraz już życzę miłych snów!
                      Monika
    • jusiadyk Re: LUTY 2004 20.06.04, 00:22
      Ja się odzywam po raz drugi. Zapomniałam dodać, że jestem z Bydgoszczy.
      Przeczytałam 100 waszych e-maili, wszystkie są bardzo sympatyczne i w ogóle,
      chętnie bym tu wpadała na częściej Ale powiedzcie mi jedną rzecz: jak to jest,
      że macie tyle czasu, żeby pisać. Bo mój synek prawie w ogóle nie śpi a jak w
      końcu idzie spać to ja tylko szybko najpilniejsze rzeczy i też do łóżeczka.
      Pozdrawiam Was serdecznie. Acha, jeszcze jedno: gdzie można przevzytać to " W
      oczekiwaniu"?
      • mgoocha kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak pozno!!! 20.06.04, 11:58
        witam Was drogie mamy b serdecznie. trafilam na to forum zupelnie przypadkiem,
        chcialam dowiedziec sie jak rozwijaja sie inne maluszki - 4, 5
        miesieczne....przeczytalam kilka postow i poczulam sie jakbym kogos
        podsluchiwala...bo znacie sie wszyskie, jak sadze, juz dobry roczek,
        rozmawiacie takze o waszych prywatnych, intymnych sprawach. zaluje ze
        nie "oczekiwalam" razem z Wami sad(...
        jestem gosia (rocznik 77), mama Kacperka (1) - urodzil sie 08-02-2004,
        mieszkamy w Katowicach. Kacper jest moim najwiekszym szczesciem. nie byl
        planowanym dzieckiem, pojawil sie w czasie przygotowan do slubu :-0. teraz
        obserwuje jak rosnie, jak codziennie czegos sie uczy, jak cudownie sie usmiecha
        i jak smieje sie do rozpuku z jamnika moich rodzicow.
        jezeli pozwolicie drogie mamy, bede tu czasem zagladac, jednak z internetu
        korzystam tylko wieczorami, bo moj pierwszy mezczyzna wraca z pracy z laptopem.
        pozdrawiam Was cieplo i wszyskie Wasze skarby
        gosia
        • kasiek444 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 13:30
          WITAJ GOSIU!!! JA TEZ ZNALAZLAM TO FORUM BARDZO POZNA I MOWIAC SZCZERZE TRUDNO
          SIE JUZ 'PRZEBIC' I 'WDRAZYC' W OPOWIESCI POZOSTALYCH DZIEWCZYN... NIESTETY...
          JESTEM MAMA KACPERKA Z 4 LUTEGO 2004!!! A TERMIN MIALAM WLASNIE NA 8 smile))
          MIESZKAM W GDANSKU Z MEZEM U JEGO RODZICOWsmile)).... ROCZNIK 79, KASIA. TO NASZE
          PIERWSZE DZIECKO, TEZ NIESPODZIANKAsmile ALE JAKA KOCHANA! CZEKAM NA ODZEW! JAK
          TAM CHOWA SIE TWOJE SZCZESCIE? PAPA
        • pietka111 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 13:38
          witaj
          jak się cieszę
          doczekałam się na maleństwo urodzone tego samego dnia co mój Przemuś
          o której urodziłaś?
          napisz swoje gg
          co do petycji - jestem cały czas na etapie zbierania argumentów smile
          • kasiek444 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 17:25
            WITAJ!!! MOJ NR GG 3361511. JAK SIE 'ZLAPIEMY' TO CI WSZYSTKO OPOWIEM! JA TEZ
            SIE CIESZE, ZE ZNALAZLAM MALUCHA URODZONEGO TEGO SAMEGO DNIA! BUZKA I PAPA!
          • pietka111 Re: kolejna nowa...szkoda, ze trafilam tu tak poz 20.06.04, 20:04
            witam ponownie
            chodziło mi o 08.02.2004
    • iska_moniska Dzień dobry 20.06.04, 09:14
      Witam, witam i o zdrowie pytam...
      Humorki, widzę - czytam - Paniom dopisują.
      Wczoraj zaliczyłam przelot Banino - Elbląg. I obśmiałam się jak norka, bo
      jechałam objazdem objazdu n trasie E& - Wraszawa - Gdańsk. Po prostu zaczął się
      sezon i nasi możnowładcy postanowili znowu podrementować trasę, którą
      stoliczanie zdążaą na północ. A że na bardzo wąskiej trasie objazdowej był
      wypadek (czy cóś), więc cały ruch puszczono bocznymi drogami (jak u
      Chmielewskiej). Widać wyraźnie, która kolejność odśnieżania obowiązuje na tej
      trasie, tyle dziur w jezdni (poza jednym kawałkiem super kostki brukowej,
      pochądzej chyba z początku XX wieku). No ale na tych dziurach Toska super
      wypoczęła, bo im bardziej trzęsie, tym lepiej ona śpi.

      Romantycznie: te kwiaty przynoszone przez chłopów zawsze rozmiękczają serca (no
      chyba, że "facet to świnia" - jak z piosenki). Mój szalenie nieśmiały i
      introwertyczny małżonek onegdaj kupił mi różę i przemaszerował z różą w zębach
      przez całą, tzw. galerią w Auchan w Gdańsku. Te galerie są zazwyczaj takiej
      samej długości, więc musicie sobie wyobrazić, jaki to musiało
      być "poświęceniem" z jego strony to spacerowanie z różą.

      Kasik: mój ojciec, z którym byłam szalenie związana, też był mundurowym,
      chociaż latającym, a nie pływającym. Chyba tylko mundurowych takie
      dzentelmenskie gesty jeszcze sie trzymaja. Przy czym mundurowy może na co dzień
      i w badejkach chodzić (wiecie co to sa badejki??).

      Mecze: mój stary urwał sie wczoraj do pubu, niby na męskie spotkanie klasowe
      chłopaków z ogólniaka. Oczywiscie mecz i piwo obowiazkowe. Zapowiedzial ze spi
      w Gdansku, wiec cale lozko mialam dla siebie. A w domu okupuja tv-set razem z
      Jasiem. Dobrze, ze nie jestem uzalezniona od seriali, bo szalu bym dostała.
      Jestem uzalezniona od tego forum, ale na szczescie mam swoj komputer, którym
      nie musze sie dzielic. a czas na pisanie mam wtedy, gdy mala spi, a gdy sie
      budzi lub marudzi (jak teraz) biore ja na kolana i pisze bez polskich liter.

      Kasik, mój syn tez do Gabi uczeszcza, wiec moze gdzies kiedys spotkamy sie na
      medaltestach. A na zajecia Damba (OM) twoja córa tez chodzi? Dzis idziemy na
      podsumowanie roku w odysei umysłów do szkoly muzycznej, a potem na krotki
      spacerek po starówce.

      Pozdrawiamy słonecznie

      Śpiewajaca Tosia z Monikąś
      • iska_moniska Re: Dzień dobry 20.06.04, 09:15
        Znowu pierwsza???
        • aniutekm Re: Dzień dobry 20.06.04, 10:37
          A u mnie znowu za oknem szarosad(

          Kasik, jestem "bliźniaczkiem"smile) A czy mam dwie twarze?? Pewnie tak, jak każda
          kobieta, zmienną jestem, heeheesmile)

          GG mam - 204419 smile tez mam często ustawione na "niewidoczny", żeby mnie z pracy
          nie zagadywalismile))

          Mój mąz też "komputerowiec", więc ja mam z kolei ograniczony dostęp do kompika,
          z telewizorem lepiej, bo choć jak każdy facet lubi trochę na piłkę i inne
          sporty popatrzeć, to nie jest w tym temacie zapaleńcem.
          A i owszem zdaża mu sie zrobić jakąś niespodziankę, czy coś przynieść żonie bez
          okazjismile)))

          Dziewczyny, ponawiam pytanie jak to jest z usypianiem u Was????
          Kuba rano z pół godziny marudził. Tarł oczka, jadł, wypluwał, płakał i tak w
          kółko. Śpi raczej regularnie, ale ostatnio przy każdym usypianiu powtarza sie
          ten sam problem. Niby piszą, że to normalne w tym wieku, ale chciałabym
          wiedzieć, czy też to macie i jak sobie z tym radzicie????

          Kończę, bo nadchodzi pora kolejnej drzemki i już marudzi....

          Ania

          P.S. Czyżby żadna karmiaca mama nie piła kawy????
          • tjoanna Re: Dzień dobry 20.06.04, 11:58
            Ja piję! Co prawda bez mleka i bardzo słabą, ale za to posłodzoną.

            Z usypianiem to mam tak, że nie usypiam. Usypianie u nas nie działa. Albo kładę, daję smoka (w dzień, bo nocy nie potrzebuje) i zasypia, albo kładę, daję smoczek, smoczek jest wypluwany i bawimy się dalej (ewentualnie marudzimy).

            Miłej niedzieli!
            Joanna
            • asialc1 Re: Dzień dobry 20.06.04, 12:36
              Witam smile))
              Cieszę się, że dołaczają się do nas nowe mamy. Gosiu, witam Cię serdecznie smile))

              Aniu, ja o usypianiu Natalki juz Ci napisałam smile)) A kawy nigdy nie lubiłam.

              Wczoraj kupilismy Natalce do łóżeczka drugą posciel, bardziej kolorową niż
              poprzednia. Właśnie zmieniliśmy i teraz leży w łóżeczku rozgląda się, krzyczy i
              piszczy. A przy tym tak się smieje...
              Czy Wasze Maluchy też tak bardzo się interesują nowymi rzeczami???

              Mój mąż na szczęscie nie oglada meczy.

              Odezwę się później bo musimy zejść do teściów.
              Do usłyszenia
              Asia
              • ida92 Re: Dzień dobry 20.06.04, 13:00
                U nas z usypianiem tez problemy bo nawet wieczorne jest strasznie rozmarudzone
                nie pomaga nic i marudzi marudzimarudzi próbuje ssać kciuka wyrywam daję smoczk
                wypluwa albo sie dławi kciuk aż mu się znudzi i zasypia, w dzień podobnie tylko
                w dzień łątwiej go zmęczyć noszeniem na rękach. Kawy nie piję mam ochotę
                spróbować ale boję sie....
                No to się beecia ucieszy, że na Śląsku coś ruszyło....wink
                Joasia - "Język Trolli" czytała i mam mieszane uczucia, bo to chyba najsłabsza
                książka Musierowicz, (mam całą Jężycjadę). A tak na marginesie moja cała
                młodzieżówka jest strasznie sfeminizowana no może poza Tomkiem, Panem
                Samochodzikiem ukochanym to wszystko babskie i ..... mnie to cieszy bo ja lubię
                kupować książi i w wypadku Antosia mąż nie ma nic przeciwko, a przeciwko ma bo
                miejsca nie ma na książki.
                Kasik wyprawę do Warszawy powinnaś wydac drukiem, moze nawet sprzedać prawa
                ekranizacji bo to się świetnie nadaje. Ja tez pamietam jak na studiach
                jeżdziłąm po materiały do pracy i stresa, że w stołycy będę wyglądać jak Zenek
                Puszczański. No i ulżyło po pierwszym razie.
                Pozdrawiam zmoczona i lekko ziębnięta Edyta
                HEjjjjj A co ze zlotem ogólnopolskim bo jakoś ucichło ja jestem za może nie w
                lutym ale lecie przyszłego roku? albo przynajmniej jakoś tak półpolskim
                zlocie????????
          • kasik8 Re: Dzień dobry 20.06.04, 20:15
            Aniu ja jak karmilam to pilam kawe.
            Co do Kubusia to moga byc zabki..dziaselka ktore juz draznia...lub halas..bo
            dziecko w tym okresie zaczyna lepiej slyszec ...i nagle to co go nigdy nie
            budzilo zaczyna go teraz budzic..ale nie radze Ci na palcach chodzic z tej
            okazji..bo nigdy nie przestaniesz..dzien glosno..noc ewentualnie cicho..i daj
            mu pomarudzic..wiem ze to strasznie brzmi..ale dziala na 100%..trzy dni i maly
            nie bedzie Cie wolal..moja zasypia sama...co prawda nie ma z tym problemu bo
            zasypia w locie...ale tez jak nie chce spac a jest jej pora to ja zostawiam
            sama i ide...i nie przychodze na wolanie...kiedys wolala!...teraz juz nie.
            JA poprostu sparzylam sie z Klaudia..kilka dobrych lat sobie wyjelam z zycia.
            Najpierw ja nosilam na rekach..po pokoju chodzila w te i spowrotem..cichutko
            wszystkie urzadzonka mialam...potem ja w wozku wozilam..bo juz za ciezka na
            rece byla..potem ja uslypialam w ciemnym pokoju lezac na podlodze kolo lozka i
            trzymalam jej reke...przez dwie..trzy godziny..a kiedy probowalam sie ruszyc i
            wyciagnac palce..z jej dloni..to trwalo kolejne trzy godziny..po czym jak bylam
            przy drzwiach mala sie budzila..czesto zasypialam na ziemi razem z nia skonana.
            Drugi raz powiedzialam ze nie popelnie tego bledu.
            Klaudie kiedys w koncu tez tak drastycznie polozylam...bo poprostu wyszlam i
            juz..a ona biedna wolala a ja w drugiem pokoju plakakal razem z nia...po trzech
            dniach zasypiala sama. To samo bylo z moim zaangazowaniem w jej
            wychowanie...tylko ja i nikt wiecej wedlug mnie wtedy mogl sie nia
            zajac..mamusia niezastapiona..potem jak podrosla to nie moglam ruszyc sie zdomu
            do sklepu na 5 min..sluchajcie..wynosilam najpierw buty na klatke
            schowodwa..potem kurtke..a potem maz ja zagadywal, zeby tylko nie widziala
            momentu w ktorym wychodze bo byla histeria...
            Takze..sory Batory...hehe...ale tym razem...mamusia bedzie cwansza hihih
            Moj maz to typowy maniak komputera...nazywam go HAKIER...specjalnie zeby troche
            wiesniacko brzmialo hihih....wtedy on rozuymie ze przesadza...i...siedzi dalej.
            KAsik
      • kasik8 Re: Dzień dobry 20.06.04, 20:04
        Iska to gdzie Ty mieszkasz?
        Moja cora wlasnie chodzi do Gabi..do szkoly na dragana do ktorej zreszta
        chodzi. Do tego Damba to nie..no chyba ze nic o tym nie wiem hehe
        A do ktorej klasy chodzi Twoj syn?
        JA z mala robie tak samo..jak nie spi to biore ja na kolana..albo lezy sama.
        Mala wogle nie placze..az boje ise chwalic. Ale wczoraj na tym slubie..przeciez
        byla 1,5 godziny po planowanym kapaniu.. i powinna plakac..a ona nic. A dzis
        pojechalysmy do hurtowni dzieciecej i troche tam polazilam (czasami dobrze jak
        chlopa nie ma hehee) i kupilam jej sterte ciuszkow..troche wydalam.. potem
        pojechalam do hipermarketu i kupilam sobie carambole (to alkohol z caramboli
        hihi) przepyszny..polecam..ma jaskrawozielony kolor..miesza sie go 1/3
        caramboli i 2/3 soku pomaranczowego..mniamm...z tego wszystkiego mala byla
        padnieta..ale nic..zero placzu..poprostu widzialam ze siedzi taka osowiala
        hehe..no i wrocilam do domu posprzatalam (ona teraz zajmuje sie namietnie
        przewracaniem smile))popralam...pozmywalam podlogi....poprzesowalam meble w jej
        pokoju..teraz ma wiecej miejsca i ladniej..tak mysle...zobaczymy co maz powie
        jak wroci...znow mi sie dostanie ze sama meble przesowam ..A potem poszlysmy na
        spacer 3h...a potem siedzialysmy na balkonie i jak jej nalezwalam wody na
        kapiel to tak nasluchuje a mala siedzi cichutko...a zawsze strasznie
        gaduszy...ide a mala bidula kochana z tego wszystkiego padla na brzuchu - po
        obrocie- w sen...kochane dziecko...ale robi to identycznie jak jej tatus..nikt
        nie widzi a tu poprostu male drzemanko hehe
        Wybudzilam (wredna matka)...wykapalam..nakarmilam.. i spi jak zabita.
        Stad tez mam czas na pisanie...
        Kosmita dzwonil, ze wraca na Ziemie...bo juz mu wenusjanki brak...a ja tam
        dalej jestem obrazona i tyle.
        Kasik
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 20.06.04, 15:15
      Witam niedzielnie!
      Byłam dziś na uczelnie od 8 rano miałam rysunek a potem od 10 do 13 dendrologie
      i uwaga... zasnełam na wykładzie smile)) a dodam że sala na 40 osób i chyba było
      widać!!! Czyżby to przez szacowne forum??? ... ale wstyd mi trochę było!
      Teraz do Kasiek444 nie martw się wcale nie tak trudno się tu przebić ja doszłam
      kwiecień-maj i jak widać pełno mnie i wszędzie się wtrącam smile a Gosia od
      Szymona to mnie niedługo pogoni wink
      Taka zmęczona jestem po tych wykładach że jak czytałam post Moniki w którym
      napisała o Chmielewskiej to się zdenerwowałam, pomyslałam skąd Ona o mnie wie!
      A tu skucha bo to o piserce (mojej ulubionej smile) a nie o mnie (przyznam się mam
      tak na nazwisko)!
      Mój stary też ciągle ogląda sport - głównie mecze ja o tv już zapomniałam ale
      ponieważ się pokłóciliśmy to mam komp dla siebie a on niech sobie robi co
      chce!!!
      A ja mam czas na czytanie i pisanie wtedy kiedy Antek śpi albo tak jak teraz
      trzymam go na rękach i on pisze ze mną - jeśli w moich postach są popisane
      różne dziwne literki to znaczy że pisał ze mną Antek!
      Pozdrawiam wszystkie nowe mamuśki!
      ola od Antka
      • aleksandraantek zmiany ;0) 20.06.04, 21:30
        Miałam jeszcze się wytłumaczyć ale dopiero teraz mi się przypomniało! Więc
        melduje posłusznie że: mieszkam w Warszawie na Mokotowie (górnym tzw starym) a
        zameldowana jestem w domu rodziców w Piasecznie ale w najbliższym czasie to
        zmienie!
        A co do spotkania Wrszawianek to wózek napewno będzie beżowy bo szary dostał
        eksmisje do dziadków (do Piaseczna)! I drugie to mam nadzieje że to spotkanie
        napewno dojdzie do skutku bo ja już myśle w co się ubrać ;0)
        pozdrawiam wieczorowo
        wracajcie z tego weekendu bo tu smutno
        ola od spiącego
    • jurkiewicz Wróciłam ... 20.06.04, 19:13
      Cześć, Mamusie i Maluszki !!
      nie było mnie dwa dni i ... na szczęście w sobotę było pogodnie, to nie
      pisałyście zbyt dużo i udało mi się szybko nadrobić zaległości. Tylko musiałam
      sobie porobić notatki, żeby napisać wszystko co chcę (skleroza nie boli ...).

      W sobotę pognało nas do Szymonowej Prababci (ok. 130 km), żeby go wreszcie
      zobaczyła - wstyd, ale już ze trzy razy przekładaliśmy ten wyjazd. Była
      zachwycona !!! A Szymek też zaprezentował się świetnie. Przespał trasę w obie
      strony (co nie zawsze mu się zdarza, zwłaszcza jak Artur rozmawia z nami - a
      siedzą obaj na tylnym siedzeniu) może dlatego, że Artka też zmogło; u Babci był
      słodki, ciągle uśmiechnięty, uroczy i bardzo grzeczny; potem odwiedził jeszcze
      ciocię i wujka, gdzie też wcale nie marudził - no po prostu złote dziecko ...
      Po powrocie przypomniał nam, jak potrafi się rozkrzyczeć, więc wyciągnęłam z
      tego dwa wnioski:
      1. jak się nic nie dzieje, to jest nudno i trzeba rodzicom zapewnić rozrywkę ...
      2. pora zacząć cygańskie życie, bo takie bardziej mu się podoba - w ciąży stale
      byłam w pędzie, gdzieś jeździłam i to nawet daleko, więc się dziecko uzależniło
      od podróży i harcerskich warunków ...

      Dziś od rana też mieliśmy dzień pełen emocji, bo to rocznica komunii Artura.
      Msza bardzo ładna, dzieci podekscytowane prawie jak rok temu, nawet łza mi się
      w oku zakręciła, jak Misiek recytował wiersz dziękczynny. (Misiek to Artur -
      tak go nazwała pielęgniarka przy porodzie, a potem się okazało, że "Artur" to
      staroceltyckie "niedźwiedź" smile) ). A Szymon pobił rekordy popularności bo ...
      śpiewał. Robi to ślicznie, głośno i nie zawsze tylko przed zaśnięciem. Więc jak
      tylko ksiądz się odzywał, to Szymcio robił mu "tło muzyczne", czyli drugi głos;
      przy gitarze - to samo. I nie było to marudzenie czy przedbieg płaczu - on się
      śmiał i gaworzył zmieniając tonację, aż się ludzie zaśmiewali smile) Co prawda
      jednej pani się nie podobało - "ja nic nie słyszę", ale ponieważ msza była dla
      dzieci, więc nie bardzo mogła coś komentować wink)

      Co do mężów - "nałogowców" (pasjonaci sportu, komputerowcy ...), to ja mam
      INFORMATYKA ... Mało mu w pracy komputera, to jeszcze w domu siedzi; nie daj
      Boże zrobić coś nie zgodnie z informatyczną wiedzą, myślą czy czymś takim, bo
      jest godzinny wykład nt. wyższości Linuxa nad Windowsami smile) itd itp i
      komentarze o laikach komputerowych, co to tralala... No po prostu ciężkie życie
      mam z nim smile) Jak się dowiedział, że któraś z Was używa Skypa, to natychmiast
      zainstalował - przecież to dużo lepsze od forum, będziecie sobie gadać. Na moje
      stwierdzenie, że my lubimy pisać i czytać powiedział (ze znaczacym uśmiechem):
      no tak, kobiety nie lubią nowinek technicznych. Jak przez trzy dni bedzie sobie
      robił obiad w nowince technicznej (czyt. mikrofala), to mu się odechce zbędnych
      komentarzy. I żeby nie było, ja nic nie mam do informatyki, wręcz przeciwnie -
      laikiem nie jestem, sama w tym siedzę, no może nie po uszy, a po pas smile)

      A jeszcze do Aniutekm - to my jesteśmy siostry astralny, bo ja też z 25 maja !!
      A wiesz, że to strasznie popularny dzień urodzin ? Ja znam sześć osób z tego
      dnia (poza mną)! A ty jesteś siódma.

      Strasznie się rozpisałam i zaraz dostanę jakąś naganę (na dywanik mam
      niedaleko), ale tęskniłam za Wami... To forum uzależnia !!
      Ściskam Was ciepło,
      uzależniona Beata od śpiewającego Szymona
    • iska_moniska Musierowicz 20.06.04, 19:39
      Olu od Antka:
      tez cytuje (prxepraszam: czytam) Musierowicz. Mam podobne do twojego zdanie na
      temat Trolli. Zreszta nie tylko ja, zajrzyj na:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=10978247&v=2&s=0
      Sama prawda z tych wypowiedzi bije!!!

      A czy masz juz "Poznan Borejków"? Poczytaj o nim na:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=11564842&v=2&s=0
      Toska wykapana (hehe, chodziło mi o to, że wykąpana!). Ide pogadac ze starym.
      Na razie.
      • aleksandraantek Re: Musierowicz 20.06.04, 21:24
        Ja też bardzo lubie Musierowiczową (bo w moim poprzednim poście pisałam o
        Chmielewskiej - i tak mam na nazwisko smile)! I nie czytałam tych ostatnich
        książek sad ale dużo o nich słyszałam i napewno sobie kupie! Nie wiem jak Ty ale
        ja mam Jeżycjadę w domu i bardzo lubię do niej wracać w ciąży kolejny raz
        czytałam Nutria i Nerwus i płakałam (z powodu przemyśleń Gabrysi na temat
        dzieci)! Wogle ja strasznie lubie czytać i przeplatam te "poważne" książki
        takimi dla młodzieży! A Musierowicz i Chmielewska to moje faworytki!!!
        Z Musierowicz najbardziej lubie te pierwcze części Jeżycjady a z Chmielewskiej
        moim nr1 jest Wszystko czerwone!
        Kończe już bo ja o kisążkach to bym mogła godzinami smile)))
        Pozdrowionka dla Tosi
    • iska_moniska Damb 20.06.04, 20:18
      Kasik,
      ja mieszka, od kilku lat w Baninie - to taka wioska za Rębiechowem, poprzednio
      na Morenie, a jeszcze wczesniej w Oliwie.

      Jasiek kończy drugą klasę i miejmy nadzieję, że uzyska tzw. promocję do
      trzeiej. Chodzi do de la Salle na Niedzwiedniku (gdzie jego szanowna mamusia
      kiedys belfrowała) i tam właśnie przyjezdzaja instruktorki z Damba - osrodka
      przygotowujacego dzieci do konkursu Odyseja Umysłów oraz trenerki z Gabi. Na
      medaltesty jezdzilismy własnie na Chełm. Janek mi dzis zeznał, że rzuca Gabi,
      bo tam same baby zostały, a on się nie rozerwie żeby wszystkie obsłużyć (czyt.
      obtańtować).

      Zapomniałam pozdrowić i przywitać nowe mamy i ich skarby - co niniejszym czynię.
      M.
      • kasik8 Re: Damb 20.06.04, 20:27
        Banino to ja wiem gdzie to jest..tam samoloty spadaja hihih(zart)
        Moja cora tez druga klase konczy wiec mamy dzieci w tym samym wieku....dwojke w
        tym samym hihi...
        To Ty taki kawal z synem codziennie do szkoly zasowasz???
        A ta szkola na niedzwiedniku to ta zaraz przy drodze..na ikee?to znaczy przy
        tym duzym skrzyzowaniu na niedzwiedniku?
        To prawda ze coraz mniej chlopcow tanczy.. i torche zaczynam sie martwic ze
        moja corka tanczy z innymi dziewczynkami..to niezdrowe hmm tak mysle.
        Kasik
        • beecia LUTY 2004 :-)) 20.06.04, 22:02
          Witam Mamusie i Bąbelki! Szczególnie nowe Mamusie!
          Edytko od Antosia niestety z Bełchatowa do Katowic mam nadal dalekosad( Jakieś
          150 km. to już do Ani od Malwinki mam bliżej bo 80 km. Także nadal czekam na
          Mamy z moich okolic. Apeluję - Mamy z województwa łódzkiego ujawnijcie się!!!
          Kasik ty sie nie przejmuj że Klaudia tańczy z dziewczynkami, ja też tańczyłam w
          jej wieku z dziewczynkami...hihihi
          Co do podobieństw to chyba najwięcej mam ich z Beatą Jurkiewicz. Przede
          wszystkim imię, Artura też mam w domku - tylko męża i to w dodatku informatyka!
          Który jest jeszcze uzależniony od oglądania sportu w telewizji.
          Kawa - karmię piersią i codziennie piję kilka kubków kawy Inki z mleczkiem ale
          od czasu do czasu również rozpuszczalną.
          Byliśmy dzisiaj na spacerku jakieś dwie godziny. Oczywiście Kuba był niesiony
          na rękach bo wózek ma kolec. Jednak przełamał się i w końcu usnął i dlatego tak
          długo spacerowaliśmy!
          Jutro czeka mnie ciężki dzień więc kończę. Dobrej nocki kochane!
          • arch.monika Wreszcie jestem :-)) 20.06.04, 22:10
            Tak się cieszyłam powrotem do domu a tu internet nie działa, tzn niby chodzi
            ale tylko jak mu się chce..już parę razy pisałam posty i nie dochodziły. może
            tym razem.
            edyto, czy beecia się ucieszy z nowej mamy to nie wiem ale ja jestem baaaaardzo
            rada że możliwe spotkanie nie tylko krakowie.Gosiu musimy się umówić!!!!

            Pomimo ogromnej sympatii do kasika to na początku nie myślałam o zapisywaniu
            się do fanklubu(natura indywidualisty) ale po opisie wizyty w
            warszawie,zdobyłaś kasiu moje serce!!!!i tak sobie myślę że do tych słodkości,
            sałatek i mięs brakuje wam może jakiś klusek albo rizotta?kluski może nie będą
            śląskie bo ze mnie taka ślązaczka jak z mopka krakowianka, ale też będą dobre.
            Acha no i mogę artystycznie przyozdobić stół (może ola od antka się do mnie
            przyłączy?)Tylko jak kasik to wszystko zje to nie będzie już szczupłą
            blondynką, a zdjęcie jej trzeba będzie robić panoramiczne,hi,hi,hi...

            Wracając do wizyt w stolicy.zawsze tam jeżdziłam po jakieś wizy, no a potem
            znałam jedynie z okęcia, ale pamiętam jak w liceum z trzema koleżankami
            jechałyśmy na egzamin z angla, mó tatuś nas zawiózł autem i w drodze powrotnej
            miał gest i zaprosił na deser i kawę do Mariottu. Ech... ale czułyśmy się
            ważne, no cały świat u naszych stóp....

            olu od antka już zajarzyłam jakim będziesz architektem po tej dendrologii.

            jeżeli chodzi o butelki to staram się małą dopajać wodą z but.aventu,ale ona
            nie załapała że trzeba ssać, woda czasami leci bo gryzie smoczek.A z usypianiem
            jest sajgon,ale chyba zrobię jutro tak jak kasik z pierwszą córką, może się uda.

            I jeszcze kasik na królika się woła "ty wredna małpo" skąd to wiem?my mamy
            małego białego króliczka który zawsze wlezie w jakąś dziurę i przegryzie nam
            kable albo przyozdobi ząbkami projekt, dlatego hasła "potworze coś ty zrobił"
            to dla nas dzień powszedni, a poza tym wystarczy żebyś miała kawałek jabłka w
            ręce, a wszelkie obelgi świata królika nie ruszają.

            pozdrawiam wszystkich i trzymajcie kciuki żeby nam internet ruszył bo teraz
            łączę się przez tp sa,a to b. niewygodne.nika
            • aleksandraantek nie tylko dendrologia 20.06.04, 22:42
              no właśnie tego się uczę przy okazji - tak z nudów zaczełam w czasie ciąży!
              Boże co ja pisze?... nudy w ciąży?... po ciąży???
              A poza dendrologią na tzw kierunku głównym to budownictwo ogólne, konstrukcje
              budowlane, projektowanie użyteczności publicznej lub mieszkaniowei itp. Po tym
              też pewnie zgadniesz co studiuję :0)
              A co do przystrajania stołu to bardzo chętnie pomogę ale z pewnych źródeł wiem
              że niektóre dzieciaczki lutowe potrafią ściągać obrusy więc nie wiem czy to ma
              sens hihihihi
              Pozdrawim ola od antka
              • arch.monika Re: nie tylko dendrologia 20.06.04, 22:53
                No oczywiście tego głównego nurtu się domyślałam tylko ten drugi kierunek mnie
                ciekawił..u nas to samo plus wnętrza które baaardzo lubię..

                I jeszcze parę wątków....kawy nie piję od kiedy dowiedziałam się że jestem w
                ciązy. Wcześniej piłam nawet parę dziennie, a jeszcze więcej nocą(przez to
                siedzenie nad projektami) Początki były trudne -uzależnienie to nic przyjemnego-
                ale teraz jest ok i zadowalam się tylko inką z mlekiem.

                Musierowicz oczywiście bardzo lubię ale dawno nie czytałam. Chmielewską
                (joannęsmile)))uwielbiam. np "romans wszechczasów" albo "wszyscy jesteśmy
                podejrzani"...no można się popłakać ze śmiechu.

                no i jeszcze wątek karmienia piersiąbig_grinominika zadziwiła cały personel obecny
                przy porodzie,kiedy po wyciągnięciu z brzuszka i przystawieniu do mojej piersi,
                zaczęła żłopać jakby nic innego nie robiła przez 9 miesięcy.Położna
                stwierdziła" no nie będzie pani miała kłopotów z karmieniem' Może i nie ,ale
                malutka do dzisiaj nie chce sie odczepić od cyca, szczególnie przy zasypianiu.
                Na dzisiaj wsio...
                A teraz siadam do zaległego projektu, a wam życzę dobrych snów.
                PS Gosiu z katowic jestem z ligoty, a ty??
    • iska_moniska Musierowicz, Chmielewska, itp. 21.06.04, 08:32
      No tak - to chyba zmeczenie, bo to Ida pisała o "Języku Trolli". A ja
      pomyłiłam, bo nie zrobiłam notatek, Idę z Olą. Chmielewska (to nie do Ciebie
      Olu - hihi) OK. Na forum o książkach tez jest jej wątek. A czytałyście "Koty w
      work€"? Nie tak śmieszne, jak stare dobre "Lesio","Całe zdanie..."
      czy "Krokodyl.." ale da się przeczytać.
      Uwaga konkurs: w której książce Chmielewskiej wystąpił "świński trucht"??
      Do wygrania surówka z brokułów z koperkiem.

      A ja jadłam dzis śniadanie (mąż twierdzi, że kolację) o trzeciej nad ranem, bo
      tak mi sie jakoś zdrzemnęło wieczorkiem i obudził mnie głód.

      Kasik: u nas nie tylko samoloty spadają, ale 126 i wiatr zawracają. Istne
      wichrowe wzgórza - hehe. A Jaska dowozimy do szkoły, bo i tak jezdzimy
      codziennie do pracy do Wrzeszcza, a w de la Salle zaczyna lekcje codziennie o 8
      i moze byc w szkole az do 16,30 i ma zagwarantowane różne zajęcia dodatkowe w
      tym czasie. Właśnie wróciłam ze szkoły, bo mąż na czarny Śląsk wyruszył i
      mamcia musiała pognac z młodzieżą do szkół.
      W Akpolu wczoraj szalałaś na zakupach dla Majeczki??? Swoją drogą, nie można go
      nazwać hurtownią, bo ceny jak wszedzie, a i na sztuki sprzedaja towar. 9 lat
      temu było tam faktycznie duuuuuuuużoooooooo taniej niż gdzie indziej.

      Pozdrawiam - chyba znowu pierwsza - Monika
      • aniutekm LUTY 2004 21.06.04, 09:09
        Ja się tak nie bawię!!!sad(((((( Znowu pada.. W nocy przeszła u nas burza. Kubuś
        się obudził i jak grzmotneło, to sie trochę przestraszył....

        Dzięki dziewczynki za info o kawie i zasypianiusad
        Asia, czytałam Twój post, ale byłam ciekawa jak to jest u innych dziewczyn.
        Wszak ile jest nas tytaj, tyle doświadczeń i sposobów!smile

        Wiesz Kasik, my nie chodzimy na paluszkach jak mały śpi. Ciagle u nas coś jest
        właczone (radio lub tv), nie wyłączamy telefonu, domofonu, itp.. I mały jak już
        uśnie nic mu nie przeszkadza!smile staramy sie, żeby przebywał w normalnych
        warunkach.

        Beatko, jeseś drugą osobą którą znam urodzoną 25.05 smile

        ojoj, mały domaga sie jedzonka..!

        na razie. ania

        • kasiaczekroza Re: LUTY 2004 21.06.04, 09:45
          No jestem juz trochę spokojniejsza, mam do piatku zwolnienie, trafiłam
          na 'Ludzka" pania doktor, która stwierdziłą, że obecny system w tym kraju dąży
          do wyniszczenia narodu, ale na szczeście sa jeszcze ludzie pragnący posiadać
          dziecko wbrew utrudnieniom.Teraz martwię się o pracę męża.Mam nadzieję, że
          pozostawia go w Płocku.Porażająca jest perspektywa jego dojazdów do Radomia za
          identyczna wypłatę, i z wizją,że docelowo tą radomską komórkę mają
          zlikwidować.Ach losie to straszne uczucie taka niepewność.Kilka tygodni przed
          porodem mąż dostał wiadomośc,że mają go zwolnić,napisał odwołanie i tuż przed
          porodem otrzymał pismo iż cofają to postanowienie.To co wtedy przezylismy to
          był koszmar, ja w ciązy, na etacie w oświacie, drugie dziecki, i kredyty do
          spłacenia.i teraz podobne obawy, mam nadzieję,ze będzie dobrze.
          Grunt,że mogę byc z Antoszkiem do 25 sierpnia.
          A co do daty 25.05, to jest to nasza rocznca poznania się z mężem, w tym roku
          była to już ...13.
          Dziękuje mamie Jagódki za zyczenia dla Antosia i sładam zyczenia kolenym
          czteromiesięczniakom,
          wczorajszej:
          Malwince od natder
          dzisiejszym:
          Basieńce od Mopka
          Szymkowi od Tjoanny
          Emmie od milczącej mamy Juli i Agatce od Marty


      • frytkal witam z rana! 21.06.04, 09:36
        Hej Kobietki!

        Wczoraj mój Juniorek był poraz pierwszy na tańcach. Jego ukochana kuzynka, a
        moja chrześniaczka, zdobywała brąz w Olimpijskiej Szkółce Tańca. Ubawił się po
        pachy, piszczał i rozdawał uśmiechy z nowym ząbkiem. Właśnie wczoraj rano mu
        się wykluł!smile))) A dziś ma już dwa ząbki!smile)) Witaj szczoteczko! I jakby co to
        znów ja wypatrzyłam te cudeńka. Mój mężulo skwitował to tak: "Ja wiedziałem, że
        tak będzie, tylko nie wiedziałem kiedy..." smile)

        Później pojechaliśmy się gościć do rodziny w Gdańsku. I tam Radzio pospał sobie
        w nieswoim łóżeczku. Czego nie robił do tej pory. Ale podobało mu się. W końcu
        to łóżeczko jego cioci - o 15 m-cy starszejsmile

        A propo mężów. Niesłychane, ale mój to też informatyk i do tego mundurowy...
        czyli dwa w jednym.
        I na dodatek przez cały weekend zaadaptował komputer do przerabiania filmów -
        co chyba również niedługo czeka Ciebie Asiu, niesmile

        I jeszcze co do książek. Chmielewska jest świetna, a Lesio - the best. Ta pogoń
        garbatych za pociągiem!! Już na samo wspomnienie dostaję dzikiej głupawki!

        Ide robić śniadanko dla Juniorki i wyśmiać się do kuchni!

        Pa Mamuśki, ucałujcie swoje Pocieszki!
        P.S. Dzień dobry nowym Mamom!
      • atka99 Re: Musierowicz, Chmielewska, itp. 21.06.04, 09:40
        No sami swoi , znaczy same swoje.

        Ja też namiętnie czytam Musierowicz i choć z racji różnych zaszłości
        edukacyjnych mam w garści i głowie trochę narzędzi do analizy różnych książek,
        to przy jej lekturze świadomie je wyłączam. Nie szukam tam bowiem super przeżyć
        literackich (ale oczywiście lubię bardzo niektóre fragmenty), tylko możliwości
        wejścia w nieco czarodziejski świat. To miód na moją duszę jest i wcaliście się
        nie wstydzę, ze w moim wieku ( w moim Wieku!) czytam ksiązki dla dorastających
        panienek. A słabsze fragmenty po prostu przebiegam wzrokiem, to tak jak sie z
        przymrużeniem oka patrzy na drobne słabości najlepszego przyjaciela.

        Z Chmielewską zaś to całkiem insza inszość. Dla mnie największymi jej atutami
        były umiejętność zbudowania skomplikowanej intrygi "kryminalnej" ,
        nieprawdopodobnie śmieszny język i sytuacje absurdalno realistyczne. Język
        ciągle trzyma sie nieźle, sytuacje trochę tracą kondycje, ale w najgorszej
        formie jest intryga. "Kocie worki" są całkiem niezłe w porównaniu do
        poprzedniego "bułgarskiego bloczka", żal brał czytać.

        A w ogóle jak już jesteście takie "bratnie dusze", to nie przenoście się z tymi
        wszystkim sprawami na GG, co?

        Pozdrawiam wszystkie Mamy w ten jesienny pierwszy dzień lata sad
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 21.06.04, 10:24
      Dziewczyny ratunku!!! Pije 2 kawę (pije w kubkach 0,5 litra smile ) a głowa mi
      chyba zaraz eksploduje! Do tego Antek oczywiście też nie w humorze pierwszy raz
      od m-ca dał mi popalić w nocy! Albo ja się tak źle czuję że tak to odebrałam!
      obudził się o 3 na jedzenie i fakt zjadł a potem o 5 (zjadł 20ml a 160 wylałam)
      potem o 6 było to samo! A teraz skwierczy! Chyba pójdę z nim w tą fantastyczną
      pogodę na spacer! Albo wcześniej umrę! Nawet w komp się gapie i nie wiem co
      czytam!
      Do tych od pogody: *&*&%%^#$^% *((&*( (&^$%# *&&$^!!!! Odajcie lato!!!!!!!!
      Pozdrawiam ola z głową 4 na 4 metry i jęczący Antoś - chyba z podobną głową
      • aniutekm Re: LUTY 2004 21.06.04, 11:24
        Olu!! Jak nie pomogła kawa, to masz jeszcze dwa wyjścia - albo spacer, albo
        sen... A jak jesteś zmęczona, to napewno gorzej odbierasz nastroje synka.
        Przynajmniej u mnie tak jest - jak się źle czuje, to od razu
        jakoś "wyolbrzymiam" zachowania Kubusia..
        Widocznie nawet dzieci mają dosyć tej pogody!!

        Kasia, doskonale rozumiem i znam Twoje problemy z praca męża. My też
        przezyliśmy koszmar - kilka dni po urodzeniu Kubusia maz został bez pracy.
        Długo by opowiadać co sie wtedy działo, jak szukał nowej pracy, itd..Wiemy co
        to stres. Też mamy kredyt na mieszkanie i jakies raty - bo chcieliśmy sie
        urządzić przed urodzeniem Kubusia. Głowa do góry Kasiu. Na pewno się wszystko
        dobrze ułoży!! Nasze zamartwiania nic nie pomogą, a wręcz zaszkodzą, bo stres
        nie działa dobrze ani na dziecko, ani na mamusie. Powtarzam sobie to w kółko i
        staram patrzeć w przyszłość z choć odrobiną optymizmu. Czego i Tobie życzę!!!!
        Będzie dobrze!!

        Kuba spi na balkoniku a ja zabieram sie za pranie, prasowanie, itd...wink))))

        Trzymajcie się!! Ania
        • aleksandraantek Re: LUTY 2004 21.06.04, 11:28
          dzięki za dobre słowo! Chyba pójdę na spacer! Szczególnie że mam zajść na
          pocztę wink
          Miłych prac domowych! I jak najmniej stresów!!!
          ola od antka
          • iska_moniska Obu dali nam do wiwatu 21.06.04, 11:39
            Olu,
            Toska tez dzis wariowała w nocy. Tak mi dała do wiwatu, że nie wiem czy za karę
            nie będę całowała tej bezzębnej piękności - hehe, alebym była wyrodna matką. A
            jeszcze w dodatku ten poranny wyjazd mego męża... Ehh żyźń...
            Głowa też mi huczy, ale wyjdę na słoneczko i wiaterek i mam nadzieje, że będzie
            w porządeczku.

            POMORZANKI: jak wygląda sprawa obecności na spotkaniu 3 lipca w Orłowie??
            Musimy umówić się, gdzie dokładnie się spotykamy i o której... Wygląda na to,
            że ja będę na mur beton
            Ściskacze
            • iska_moniska W tytule miało być: Obu nam dali do wiwatu 21.06.04, 11:40
              Ach te kosmiczne bliźniaki...
    • atka99 Spanie i jedzenie 21.06.04, 12:03
      U nas też nikt nie chodzi na palcach, ale staramy się wieczorem "wyciszać"
      Małą, czyli bez szaleńczych zabaw, głośnej muzyki itp. Któregoś jednak wieczoru
      karmiłam Zosię wśród następujących odgłosów: wirująca pralka, ryczące z
      telewizora "Gumisie"+do wtóru starsza córka, piszcząca mikrofalówka , którą
      Ktoś zapomniał wyłączyć i do tego zadzownił telefon. Wystawiłam więc głowę z
      pokoju i mówię "no chyba jednak trochę przeginacie". No może troszkę głosniej
      to powiedziałam, bo chciałam żeby mnie usłyszeli mimo wszystko, ale zostało to
      przyjęte jako ostra reprymenda i towarzystwo rzuciło się do walki z decybelami.
      W ciągu kilku chwil w domu zrobiło się cicho, a Zośka najpierw zrobiła oczy jak
      spodki a potem jak nie ryknie ! I od tej pory uciszamy się umiarkowanie smile

      A wczoraj szok "kulinarny" przeżyłam. Pomna moich doświadczeń ze starszą
      córką, ubrałam Zosię w cos co bardziej było błotnikiem niz śliniakiem, sama się
      zabezpieczyłam i przystąpiłyśmy do akcji " Pierwszy posiłek niemleczny czyli
      Zosia kontra zupa jarzynowa - starcie pierwsze" A tu siurpryza wszechczasów. Po
      pierwszych dwóch mini łyżeczkach, które zostały rozmemłane językiem po brodzie,
      malutka złapała o co chodzi, mało tego zasmakowało jej tak, że przedstawiła
      pełen repertuar westchnięć z zadowolenia, przymykania oczu, pomruków i
      mlaskania, pisków z radości. Generalnie jak tylko odsuwałam łyżeczkę od buzi
      natychmiast się rozdziawiała i lepiej było się śpieszyć z następną porcją...
      Słowem sukces na całej linii. Ciekawe czy tak będzie dalej?
      • frytkal Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 12:14
        Hej!
        Atka, rośnie Ci "odkurzacz" - w najlepszym i pozytywnym tego słowa znaczeniu.

        Jestem ciekawa, czy któraś z WAs zamówiła kubeczek z podobizna malucha dla
        taty...

        o właśnie, co do spotkania w Orlowie. moze zdecydujemy sie na konkretne
        miejsce? proponuje gdzieś kolo Klifu, ale dokładne miejsce niech moze wyznacza
        gdynianki...
        ja mam termin zaklepany, mezulo zwerbowanysmile no chyba zeby lało...

        ojh Radus nie lubi jak siedze przy kompie... ide, po kopie w klawiature.
        sorki za pismo pa!
        • pietka111 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 14:22
          witam
          ja też mam termin zarezerwowany
          wiec oj bedzie się działo 3 lipca smile
        • asialc1 Re: Luty 2004 21.06.04, 14:31
          Cześć!
          Miałam wczoraj jeszcze zajrzeć, ale mi się nie udało. W związku z tym
          Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla
          Antosia Kasi
          Malwinki Ani
          Basi Marty
          Szymonka Joasi
          Emmy Julii
          Agatki Marty
          100 lat kochane dzieciaczki. Rośnijcie duże i zdrowe smile)))
          Duża buźka od Natuni smile))

          Moja Natusia dzisiaj spała w nocy ponad 11 godzin. Za oknem padało, więc nie
          miała ochoty wstawać.
          Kiedy zaśnie w ciągu dnia to my też nie chodzimy na palcach. Głośno gra
          telewizor lub jakaś muzyczka z płyty itp.

          Również lubię Musierowicz i Chmielewską, chociaż muszę się przyznać, że dawno
          nie czytałam. Teraz kończę drugą część "Nigdy w życiu" - "Serce na temblaku".

          Rita, gratulacje dla Radusia z okazji drugiego ząbka smile)) Ciekawe kiedy
          wyrośnie Natalce?
          A jeśli chodzi o mojego męża, to już przerabia filmy smile)
          Dzisiaj też zamawiam kubek ze zdjęciem Natusi i Michała na stronie www.orfi.pl
          Prześlą do środy.
          Ja nie stety nie potrafiłam odpowiednio przerobić zdjęcia i właśnie dzwoni mój
          brat,że jest gotowe i mi przesyła. Zaraz zamówię!!!

          Agatko, cieszę się że Zosieńce smakowała zupka. Mogę sobie wyobrazic jak fajnie
          wygladała gdy pierwszy raz próbowała. Zrobiliście może zdjęcie???

          Na razie kończę. Muszę zamówić kubek zanim Michał wróci z pracy smile))
          Asia
          www.cichocki.net
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


        • kajka.3 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 14:38
          Cześć Mamom!
          Atko - fajnie, że Zosia lubi zupki. To chyba dobrze rokuje na przyszłość w kwestii chęci do jedzenia. Ja mam dwa (raczej dwie) niejadki w domu - w tym jednego totalnego. W przypadku dziewczynek zaczynałam podawanie nowości od owoców - teraz małego przyzwyczajam do nowych pokarmów poczynając od warzywek. No i zobaczymy...
          A od niedawna mały wyciąga sobie sam smoka z buzi i zastępuje go swoją piąchą (bo musi coś ssać). Ja mu piąchę wycieram, chowam pod kocyk, daję smoka ( bo ssać coś musi), a on dalej - smoka precz - i piącha (bo trzeba przecież coś possać)... i taka zabawa. Pochylam się nad nim, tłumaczę czule, a on ha, ha, ha....
          Atko, a jak Ty "w Tym Wieku" czujesz się jako Mama? Mam wiele koleżanek (no wiesz - "W Tym Wieku"), które bez ogródek mówią, że to już nie czas na dzieci, bo się nie chce..., bo ryzyko większe... i przez to trochę obawiałam się, jak to ze mną będzie - aż się kiedyś po takich komentarzach wkurzyłam i postanowiłam, że to będzie Największe Szczęście, jakie mi się w życiu trafiło... i faktycznie... rzeczywistosc przerosła moje (i męża) oczekiwania. Czuję się Matką spełnioną i z perspektywami...
          Oj - rozpisało mi się... a gulaszyk sam w kuchni...
          Kasia
          • morsk2 Re: do grupy pomorskiej:-) 21.06.04, 15:15
            Pomorzanki! Spotkanie 3 lipca (sobota).
            Miejsce - proponuję Kilf, przy wejsciu (koło McDonalda).
            Jak będzie brzydko to siądziemy sobie gdzieś w środku, a jak będzie ładna
            pogoda to zrobimy spacerek nad morzesmile
            (Fajnie będzie wygladać taki pochód z wózkamiwink))
            Godzina? Może 14.00? Czy wolicie wcześniej - 12.00?
            Przyjście zadeklarowały:
            iska_moniska
            frytkal
            pietka111
            morsk2
            myślę,że Amatylda też
            Margoję postaram się wyciągnąć
            Kasik, jeszcze tylko Ty musisz się zdeklarować!
          • atka99 Re: Spanie i jedzenie 21.06.04, 15:53
            Oj, Kajko, sama wiesz jak jest – starość nie radość smile)))). Pewnie, że człowiek
            czasem bardziej zmęczony niż kiedyś a i kręgosłupik czasem popalić daje, ale
            czymże to jest wobec świadomości cudu, jaki nam się trafił. Ja w sumie „późno
            zaczęłam”, jeśli chodzi o dzieci, już w pierwszej ciąży byłam najstarsza na
            sali na Patologii, o drugiej już nie wspomnę. Mam koleżankę, która dzięki
            młodzieńczej wpadce swojej i swojej córki (ech, to powielanie schematów)
            właśnie została babcią! A jest ode mnie o 2 lata starsza!
            A ja nie czuję się wcale w wieku babcinym, nie czuję się nawet „starszym
            rodzicem” (te wypowiedzi „dzieci starszych rodziców są zazwyczaj bardziej
            rozpieszczone” itp.). Czuję się po prostu bardzo szczęśliwa. Decydując się na
            drugie dziecko wiedziałam, że ryzykuję utratę pracy, ale właśnie dzięki Temu
            Wiekowi byłam pewna swojej racji.
            Tak więc: Niech Żyją Mamy w Każdym Wieku!

            PS. Z okazji 1600 postu przygotowuję pewną ciekawą statystyczkę, ale pewnie dam
            radę ją skończyć dopiero jak dziewczynki pójdą spać. Do wieczora.
    • aleksandraantek co za dzień 21.06.04, 16:06
      No co za jakaś paskudna aura! Ja już mam dość ja chce lato i chce nad morze!
      Dlaczego pomorzanki mogą iść na plażę a warszawianki co najwyżej nad jeziorko w
      Łazienkach sad!
      Ale nie o tym chciałam napisać! Otóż mój syn zasnął właśnie przy jedzeniu - nic
      dziwnego bardzo często zapypiał! Ale dziś pierwszy raz przy jedzeniu zupy
      łyżeczką! Usiłowałam go obudzić ale mnie olał więc jak się już wyśmiałam to
      stwierdziłam że Wam o tym napiszę! Ja chyba okropne te zupki gotuje skoro on
      mimo głodu zasnął :0)!
      Pozdrawiam Wszystkie maluszki i Wszystkie mamuśki w różnym wieku (ja jestem
      podobno za młoda na dzieci hehehe - i tak źle i tak nie dobrze)
      ola i antek z zupką w buzi
      • asnopki przeziębienie 21.06.04, 16:15
        witajcie kochane lutówki. Może mi poradzicie kiedy mogę zabrać synaka na
        spacer. Przeziębił się w zeszły wtorek, brał leki i po dzisiejszej kontroli dr
        powiedziała, że wszystko jest super i trzeba zacząć Mattiego wyprowadzać.
        Jednak ja się boje. Kiedy zabrać go na dwór? Został jeszcze katarek. Ja ciągle
        biorę antybiotyk i karmie.
        serdecznie pozdrawiam.
        Asia i Mateusz
        • morsk2 Re: LUTY 2004 21.06.04, 19:00
          Wróciliśmy niedawno ze szczepienia. Wika waży już 8140g!(4 m-ce i 11 dni) Kawał
          baby z niejsmile))
          Nie wiem czy ja jakaś przewrażliwiona jestem, ale nie podoba mi się nasza
          pediatrasad Dziecko zmierzone, zważone i osłuchane. I tyle. Czy nie powinna
          chociaż popytać jakie robi postępy, czy się przekręca, jak karmię itp? Ja
          jestem zestresowana szczepieniem i zapominam zadać połowę pytań, które bym
          chciałasad((

          Olu od Antka, nie masz co zazdrościć nam tego morza (zwłaszcza, że to tylko
          Zatoka), bo pogoda u nas do #@*&%!$!!!
          Co do literatury - Musierowicz cośtam czytałam we wczesnej młodości, ale nie
          przypadło mi do gustu i nigdy do tego nie wracałam. Zresztą nigdy nie lubiłam
          tzw litaratury "dziewczęcej" i np "Ani z Zielonego Wzgórza" nigdy nie
          przeczytałam. Programowosmile Wolałam "Pana Samochodzika" itpwink))
          Za to Chmielewską (Joannę) uwielbiamsmile)) Jak jest mi źle to wyciągam i mogę
          czytać nawet trzeci razsmile Fakt, że te najnowsze są słabsze np "Babski motyw"
          to straszne rozczarowaniesad
          pozdr,
          Monika
    • iska_moniska Do asnopki - przeziębienie 21.06.04, 19:26
      Moja (a w zasadzie Tosi) pani doktor, powiedziała mi kiedyś, że katar i
      przeziębienie nie są przeciwskazaniem do odbycia spaceru, o ile oczywiście na
      podwórku nie ma urywistego wiatru i przenikliwego chłodu. Chodzi o to, żeby
      organizm zwalczający chorobę nie musiał się angażować w obronę przeciwko
      wiatrowi i chłodowi. Więc wydaje mi się, że na spacer możesz wyjść.

      Morsku - pogratuluj Wice wagi. Niezłe osiągnięcie! Czy to tylko cyc?

      Dziewczyny, czy Wy kiedykolwiek zeznawałyście ile macie lat?? Bo tak tutaj o
      tym sobie dyskutujecie... Ja moge zeznać, że byłam starą pierwiastką, a i teraz
      rodząc Tosię byłam jedną ze starszych. A w grudniu skończę 36 lat. I powiem
      Wam, że niektóre moje koleżanki zazdroszczą mi odmłodzenia się (hehe), którym
      było urodzenie Tosi.
      Ściskam serdecznie
      Monika z półśpiącą Tosią
    • atka99 TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 20:00
      TADAM!

      Stuknął nam dziś 1600 tny post. Tak więc, zdrowo stuknięta, donoszę, co
      następuje:

      · W ciągu 134 dni 65 nicków napisało 1600 postów, co daje średnio 12
      postów dziennie i 25 postów na mamę.
      · Aż 50% tych postów zawdzięczamy twórczości zaledwie 8 mam, a to:

      142 malwes
      130 kasiaczekroza
      122 morsk2
      114 mopek1
      83 tjoanna
      82 asialc1
      80 aleksandraantek
      60 amatylda

      · Wyżej wymienione i 10 niżej wymienionych, razem, były sprawczyniami aż
      80% postów:

      57 margoja
      57 kajka.3
      56 kasik8
      52 iska_moniska
      49 ida92
      39 beecia
      37 zyt
      37 pietka111
      35 natder
      34 nitkanitka

      · 27 mam odezwało się mniej niż 5 razy
      · Największą aktywność postotwórczą badacze obserwowali w zeszłym
      tygodniu, kiedy to padały kolejne rekordy dzienne:

      79 16-06
      78 18-06
      56 17-06
      54 15-06

      · Zaś, choć to wydaje się nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka, były aż
      4 dni, w których nie napisano ANI JEDNEGO POSTU:

      10-02
      4-04
      11-04
      13-04

      · Zastanawiającą natomiast prawidłowość wykazuje tygodniowy rozkład
      postowania:

      219 poniedzialek
      247 wtorek
      259 sroda
      291 czwartek
      291 piatek
      152 sobota
      137 niedziela

      · Jeśli chodzi o godziny, to dają się zaobserwować dwie fale aktywności :
      między 9 i 12 rano oraz między 9 i 11 wieczorem. Poza wyżej wymienionymi
      regularności nie stwierdza się. Warto jedynie zwrócić uwagę, że nigdy żadna
      mama nie wypowiadała się o godz. 2 w nocy, ani zresztą o 4 , pozostałe godziny
      nocne jednak nie stanowią bariery przed twórczością.

      Pozostaję do Waszej dyspozycji, jeśli chodzi o bardziej szczegółowe dane.
      Wasz
      Szalony Liczypost
      • aleksandraantek Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 20:18
        Załamałam się tą statystyką tzn nie ilością Waszych postów i obliczeniami
        Agaty - szalonego liczyposta tylko sobą!
        Wepchnełam się tu do was 37 dni temu co stanowi 27,62% całego czasu istnienia
        forum i już jestem w czołówce gadulstwa! Z czego nie było mnie przy kompie 8
        dni z powodu wyjazdu na wieś zabitą dechami! Więc pisałam przez 29 dni i już
        jestem 7!!!!! A to mój 81 post : ).
        Matko ja chyba muszę przestać! Ale nie myślcie Sobie że ja nic nie robię tylko
        przy kompie siedzę - nic podobnego! Robie wszystko co do tej pory: sprzątam,
        gotuję itd. Jak jest ładna pogoda (nie taka @%$&**& jak np wczoraj) to pół dnia
        jestem na spacerze z Antkiem. A tak się qrcze rozpisałam smile))
        Jeśli piszę za dużo to mi powiedzcie - pokornie przyjmę krytykę!

        Jeszcze życzonka dla wszystkich Lutowców z 21: stooooo lat, stoooo lat i
        tysiące całusków!

        Pozdrawiam ola od rehabilitującego się właśnie Antka

        PS. Aniu - aniutekm właśnie wróciliśmy z Antkiem z poczty i przesyłka już
        wysłana smile
        • kasiaczekroza Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:11
          Aniu dziekuję za wsparcie i ciepłe słowa!!!
          To według naszego "naczelnego liczydajła"smile)))))))))))))))))))))) jestem druga
          na liście?Ho,ho, ktoby pomyslał, a jakieś nagrody są? Że tesz ci się chciało to
          wszystko tak wyliczać?Podziwiam i gratuluję.
          Proponuję ufundować jakieś funkcyjne dla Morska za listę i dla Atka za
          statystykę.:o)))))
          Oj dziewczyny kochane co ja bym bez was zrobiła, tak fajnie jest tu zaglądnąć i
          czuć się jak u siebie w domu!!!!
          Całuski dla waszych dzieciaczków i was kochane mamusie.
          Moniko od Tosi mi stuknie 30-tka w grudniu.
          Jak wam fajnie z tymi planowanymi spotkaniami!!Oj jak fajnie....
          • kajka.3 Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:34
            Jestem w szoooku!
            Mój małżowinek zapytuje Cię Agatko, czy ty dysponujesz jakimś programem (no tak - maniak komputerowy) do sporządzania tak szczegółowych i zaskakujących statystyk??? W każdym razie gratuluję niecodziennego pomysłu.
            Kasiaczek - " czuć się jak u siebie w domu!!!!" - nooo!!! Jak miło, no nie???
            Pozdrawiam wieczornie - Kasia
          • tjoanna Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 21:41
            Atko, jestem pełna podziwu!!!! Uwielbiam takie statystyki smile No no no... Przyznaj się, jak długo nad tym pracowałaś? No aż nie wiem, co napisać. Pod wrażeniem jestem...

            Dołączam się do życzeń dla dziesiejszych czteromiesięczniaków!

            Byliśmy dziś z Szymciem na usg przezciemiączkowym, bo ma naczyniaka-malinkę na głowie. No i wyszło, że ma "nieznacznie poszerzone" przestrzenie przymózgowe i szczelinę międzypółkulową. Może być to ponoć skutek epizodu niedotlenienia, ale nic z tego nie rozumiem, bo poród przebiegał normalnie, Szymon dostał 10 punktów. Nie wiem, chwilami tak bolało, że nie do końca panowałam nad oddechem, może wtedy?sad Podobno jest to na tyle nieznaczne, że nie ma się czym martwić, ale wiecie jak to jest z tym nie-martwieniem się...
            Poza tym jakiś nowy naczyniaczek mu rośnie na brodzie sad No i nie wiem, co to znaczy. Chyba się jeszcze raz do onkologa wybierzemy.

            Co do książek, to ja właśnie swojego czasu (ku rozpaczy moich rodziców) uwielbiałam dziewczyńskie książki! Zwłaszcza te o sierotkach wink Na szczęście mi przeszło... No i muszę się przyznać, że Chmielewskiej NIE CZYTAŁAM. Ale po tym, co o niej napisałyście, na pewno zajrzę!

            Lista spotkania Warszawianek zgubiła się na poprzedniej stronie, więc ją przenoszę...
            Pozdrawiam wieczornie,
            Joanna
          • tjoanna Warszawa - lista na spotkanie 21.06.04, 21:44
            Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji)

            1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary wózek
            2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
            3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze
            nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód
            4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska sad(, a jesli maż nie
            będzie mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi
            i wózek (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka
            • nitkanitka Re: Warszawa - lista na spotkanie 21.06.04, 23:44
              Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji)

              1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary
              wózek
              2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
              3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie
              wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód
              4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska sad(, a jesli maż nie będzie
              mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek
              (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka
              5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car

              Ola


              Fanklub Kasik8:
              Prezes - Nitka

              Członkowie:
              Monika - morsk2 - jabłecznik smile
              Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
              Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z
              cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA smile!
              iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
              niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym
              aleksandraantek - Ola - tiramisu
              kajka.3 - Kasia - wściekły pies smile
              natder - Ania - świetny napitek %
              mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę
              beecia - Beata - sałatka
              malwes - Gosia - sernik bez pieczenia
              ??? - ??? - ???
              ??? - ??? - tort truskawkowy tyle zapamiętałam smile

              Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile

              PS1. Atka, jesteś wielka smile!
              PS2. Bardzo, ale to bardzo proszę o samodzielne wpisanie sie na listę smile
              fanklubu wraz z deklaracją wpisowego smile- prozaiczny powód - a całość
              uporządkuję niebawem smile. Z góry - dołu - dziekuję! smile

              Ściskam
              • asnopki Re: Warszawa - lista na spotkanie 22.06.04, 11:27
                Spotkanie Warszawianek: sobota 3.lipca, Łazienki, godz.12.00 (do negocjacji)

                1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary
                wózek
                2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
                3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie
                wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód
                4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska sad(, a jesli maż nie będzie
                mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek
                (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka
                5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car
                6. asnopki - Mateuszek z mamą i tatą - autko - czarno-szary wózek - jeśli się
                wykurujemy sad

                P.S.
                Czy można zabierać mężów? Bo mój bardzo chce, ale jak nie można to go gdzieś
                zgubię.
                Pozdrawiam Asia
          • asialc1 Re: Proponuję ufundować jakieś funkcyjne 21.06.04, 23:41
            Agatko, ale się napracowałaś. Też Ci się chciało to wszystko wyliczać, ale
            fajnie że to zrobiłaś smile))
            Nie miałam pojęcia, że tak duzo piszę smile)

            Zgadzam sie z Kasią, że trzeba ufundować jakieś funkcyjne dla Agatki i Moniki.
            Popieram i jestem ZA!!!! smile))

            Moniś, ja w lipcu kończę 28 lat. Ale ten czas leci......sad

            Natalka od kilku dni cmoka. Mówię Wam jak to fajnie wyglada smile))

            Kasiu(kajka3) moja córa tez ssie raczkę. Właściwie bierze do buźki wszystko co
            popadnie. Najbardziej lubi gryzaczka z wodą w środku. Można go schłodzić w
            lodówce.

            Dzisiaj odwiedził mnie mój 4 letni chrześniak Norbert. Jego Mama jest też
            chrzestną Natalki. Tak się wymieniłyśmysmile)) Do tej pory był najmłodszy w naszej
            rodzinie, a teraz zrobił się trochę zadrosny. Kiedy dłużej zajmowałyśmy się
            Natalką podchodził, przytulał się raz do Izki, a raz do mnie, całował nas lub
            ciągnął za rękę twierdząc że koniecznie musimy coś zobaczyć.
            Jest taki duzy a dopiero co był taki malutki jak Natka. Czemu te nasze dzieci
            tak szybko rosną??? sad(
            O mało dostałam zawału, gdy na chwilkę wyszłysmy obie z pokoju a gdy wróciłysmy
            Natalka leżała na łózku. Zostawiłam Ją na macie. Norbert stwierdził, że
            zjechała na dywan więc Ją przeniósł. Na szczęście nic się nie stało. Natka była
            roześmiana, Nie wiem co Mu przyszło do głowy??? A nie było nas nawet minuty.
            Nic nie powiedziałam mężowi bo chyba by mnie "zabił".
      • morsk2 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 21:31
        O matkooooooooooo!!!!!!!!!
        To niemożliwe! Ja wcale nie jestem taka gaduła!
        Jaki jest błąd statystyczny?wink
        Ostatnio mnie trochę poniosło, fakt, ale przecież wcześniej odzywałam się co
        kilka dni! I 3 miejsce? 500% normy?!?!?!?! No to musze iść na odwyk...

        Chociaż 6. i 7. miejsce to mamuśki, których nie było na "Oczekiwaniu" i proszę
        jak gonią! Wychodzi na to, że Nitka, Natder, Zyta i Ida muszą się bardziej
        postaraćsmile)) Bo o Kasika to jestem dziwnie spokojna;-D

        Atko, jak znowu Cię najdzie to może zrobisz taką statystykę co się działo
        na "Oczekiwaniu" i porównanie? Szkoda, że nie da się tu załączyć kolorowych
        wykresów, bo na pewno byś zrobiła piękne;-DDDD

        pozdr,
        Monika
        • beecia TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 22:01
          Gratulacje, gratulacje!!! Atko jesteś niesamowita z tymi wyliczeniami!
          Dzisiaj śniła mi sie Zyta. Przyjechała do mnie do domu w interesach.
          Rozpoznałam ją po imieniu. W moim śnie jest szczupłą brunetką z prostymi
          włosami do ramion obwieszona złotem. Oczywiście nic się nie zgadza, widziałam
          na Zobaczcie. A swoją drogą dlaczego się nie odzywa?
          Przy okazji wysłałam zdjęcia Jakubka, mam nadzieję, że dobrze i jutro się
          ukażąsmile))
          Maluszek dosłał już jabłko a dzisiaj dałam mu truskawkę!! Jedną, czerwoną z
          działki teściowej. Smakowała bardzo smile) Póki co wszystko ok więc jutro dostanie
          drugą! Dziewczyny co o tym myślicie?
          Podobno koniec czerwca i początek lipca ma być ciepły. Miejmy nadzieję!
          • margoja Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 22:28
            w koncu jestem!!!!!
            A tu taka statystyka!!! Atko czy pracujesz moze w Obopie czy Pentorze?
            Gratulacje!Ale się doczekałysmy statystyki, hohoho!!!
            A swoją drogą muszę dobić chociaz do stówy z tymi postami bo na razie cienko,
            jeszcze mnie zapomnicie i bedzie klapasad

            Morsku, ja też nie zabardzo zadowolona z pediatry jestem, pogadamy moze na
            spotkaniu, moze da się zmienic?

            mam nadzieję ze sie na spotkanie zalapie,tylko nie wiem czy sie sama załaduje
            do trajtka, mam nadzieje ze tak i Was spotkam!smile)czy to 3 lipca było?

            Antek ostatnio ćwiczy głos, oj ćwiczy! Czasami nie wiemy czy on płacze bo mu
            coś jest czy tylko sobie gada, bo jest tak głosny i bardzo zaangażowanysmile
            Ale ładnie sam zasypia w łóżeczku, jestem z niego dumna!
            Pozdrawiam meczowo, ktos pisał tu o meczach, nie? Ja je oglądam!!!
            tzn oglądałabym, gdybym nie musiała w tym czasie siedzieć przy kompie i pisać :
            a to pracę, a to postysmile))no a tak serio serio to naprawde lubie piłe oglądać i
            już!A Musierowicz to namiętnie czytałam tak jak Siesicką, Chmielewska mniej,
            ale tez była fajna.
            Pozdrowienia i zyczenia dla wszystkich 4-miesięczniaków i innych tez!
            No to chyba wsio, pozdrawiam
            Gosia

            PS.Jakby ktoś mnie chciał do fanklubu (bo nie chcę się wpychaćsmile to robię tort
            truskawkowy!!!smile))
            • margola102 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 21.06.04, 23:06
              Rowniez gratulacje z powodu statystyski. Niezla niezla
              Mimo, ze nie jestem z Warszawy, bede w Waszych okolicach przez ok tydzien - od
              konca czerwca do 5-go lipca. I bardzo zaluje, bo akurat 3-go lipca bedziemy w
              Ostrolece... A chetnie bym sie z Wami spotkala...
              Ale moze innym razem. Trudno sie mowi.

              Co do powyzszej truskawki to jesli maluszek nie reaguje wysypka ani niczym
              podobnym, to chyba mozna odrobinke podac.
              Ja jednak sie wstrzymam z podawaniem jej innych rzeczy niz jabluszko i
              marchewka.
              Sama truskawy uwielbiam, (i jem i teraz...) ale podobno ksiazkowo dziecku nie
              powinno sie ich podawac przed koncem 2-go roku zycia,
              podobno sa barszo skaplikowane i maja bardzo duzo alergenow (ale poza tym sa
              naprawde zdrowe)

              Moja córa caly czas teraz cwiczy:
              -wygina sie i lapie stopki, teraz to najfajniejsza zabawa big_grin
              -nie przwraca sie jeszcze na brzuszek, ale to juz chyba wkrotce, bo przekreca
              sie na boczki i wygina w "prawie-mostek"
              -i piszczy..........im glosniej i im "wyzej" tym weselej, a jej ulubiona
              godzina rozmawiania to 6:30..... Wczesniej Malucha rozmawiala rozmawiala, a
              mama i tata spali. teraz nawet z poducha na glowie nie da sie spac dalej, a
              mama tak pospac lubi...

              Margola i Ula teraz juz spiaca, ale rano niezwykle wysoko piszczaca...
              Dobranocki
          • morsk2 Re: LUTY 2004 21.06.04, 22:53
            No dobra, na odwyk idę od jutra, dzisiaj jeszcze się wypowiemsmile

            Beecia, ja się nie znam, ale z tą truskawka to mam takie przemyślenia:
            Truskawki są baaaaaaaardzo silnym alergenem. Ja sama ich nie jem karmiąc, bo
            boję się, że Młoda może się uczulić. I obawiam się, że nawet jakby jej nie
            wysypało teraz to mogłaby mieć uczulenie w przyszlości.
            Osobiście nie dałabym truskawki co najmniej do roku.
            A oprócz alergii, w temacie której mogę być przewrażliwiona, to myślę sobie, że
            lepiej nie zaczynać dawania jedzonka maluchowi od słodkich owoców, bo potem
            mogą mu nie zasmakować warzywka.
            Ale ciekawa jestem o powie Pani Pediatra i resztasmile
      • atka99 Re: TA DAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!! 22.06.04, 19:21
        1/W pierwszych słowach mego listu pragnę serdecznie podziękować za wszystkie
        miłe słowa.
        2/ W drugich słowach mego listu, spieszę wyjaśnić, że nie było moim zamiarem
        temperowanie zapędów twórczych a wręcz przeciwnie pobudzenie wszystkich Mam do
        zdrowej rywalizacji o Złotą Wstęgę Lutego 2004, którą osobiście ufunduję po
        poście numer 10 000 lub po pierwszym roku, w zależności od tego co
        pierwsze "pęknie".
        3/W trzecich SML uspokajam, że nie jestem taka skrupulatna i pracowita, czasu
        mam tyle co Wy wszystkie mniej więcej, nie mam żednego specjalnego programu
        (kajka - pozdrowienia dla maniakasmile). Po prostu przez całe lata pracowałam z
        dużą ilością danych i przeróżnych cyferek i zdążyłam polubić takie zabawy. A że
        właśnie mija rok odkąd nie pracuję (tak tak rok temu byłam juz na zwolnieniu i
        w szpitalu ), to czasem dla frajdy cos sobie pokombinuję, żeby mi to szare w
        głowie nie zardzewiało a i paluszki w klawiaturę trafiały tam gdzie kiedyś.
        Słowem pół godziny roboty, a ile frajdy dla mnie , a mam nadzieję , że trochę i
        dla Was.

        PS. Strzeżcie się, to nie jest moje ostatnie słowo w tym temacie!
        • ida92 Mój 50-y post :))))))))) 22.06.04, 21:12
          Jak w temacie i zostawiłam go sobie na specjelną okazję czyli na
          czteromiesięcznicę Antosia, który nie chce spać, dziś zobaczył pierwszy raz
          naszego kota- Blekota, zrobił mostek i kręci się jak fryga z pleców na brzuch
          itd.
          W związku z 4 miesiacem zaległe życzenia dla Basi Szymona Emmy i Agatki a dziś
          dla Madzi. A dla wszystkich dzieciaczków:
          www.7ya.ru/photos/private-showphoto.aspx?RubrID=41316&PhotoID=342609
          Joasia nie martw się wszystko jest na 100% dobrze. 3mam kciuki. A zdjecie
          Szymona powinno mieć tytuł" HEj cześć dajcie zjeść.....!!!!!" Słodki jest.
          W kwestii formalnej JA ZOSTAJĘ TUTAJ i nigdzie się zamiaru przenosić nie mam,
          powiem wam szczerze, że mi to nawet było szkoda "W oczekiwaniu" ale no cóż jak
          mus to mus.
          Co do literatury to z Chmielewskiej uwielbiam "Boczne drogi" i "Studnie
          przodków" , co do "Pana Samochodzika mój faworyt to "PS i Tempelariusze".
          Za wydaniem jestem tylko błagam pozwólcie luknąć i ew. coś usunąć wink))))))))))
          I nie pamietam więcej zębów nie mamy nic nie jemy pogoda cudna, ale co się
          działo w niedzielę, byłą cudna cudna wichura, pandemonium istne wiało lało
          tylko szkód strasznych narobiło, drzewa w parku połamało, szkoda ale takiej
          burzy to juz dawno nie było, sąsiedzi gromnice palili na dwa metry nic nie było
          widać.
          AAA no i mam lat 30 już ;/) a gg 3527381 i też mnie nigdy "nie ma". Pozdrawiam.
          Edyta
          A statystyka -------------uuuuuuuuuuu chylę czoła atka jesteś wielka!!!!!!
        • kajka.3 Ząbki ??? i inne sprawy 22.06.04, 21:18
          Ja dziś jak Beatka - na szybko:
          Zyczenia dla naszych słodkich czteromiesięczniakówsmile))

          Szczepienia - bezpłatne, ale dopiero w lipcu...

          Zębów nie widać. Moje dziewczyny ząbkowały po upływie szóstego miesiąca, może mały też tak będzie miał. Na razie cisza, czego i wam życzę...

          Spotkanie - ale bym się chętnie gdzieś dopisała... Wciąż Wam zazdroszczę... Może helikopter zakupię...

          Wiek - dla formalności - w tym roku skończę 37 - Ha, ha - "górna strefa stanów wysokich"? Aaaaale dopiero 30 grudnia! Czy ktoś mnie przebije?
          Dobranoc. Kasia.
    • iska_moniska Buuuu - jak ja Wam zazdroszczę 21.06.04, 22:24
      Zazdrość to brzydka przypadłość, ale ja Wam zadzroszczę tego, że Wasze maluchy
      jedzą juz coś innego niż mleko. Daliśmy wczoraj Tośce jabłko gerbera -
      naturalnie proste. I wieczorem młodzież była zsypana od brody po pachy sad(((((
      Zrobiłam rachunek sumienia: ja nic podejrzanego nie zjadłam, więc to musi być
      jabłko. W dodatku jej niechęć do mleka matki wczoraj i dzis była tak wielka, że
      zapaliła mi się pierś. Dlaczego tak zdrowo wyglądające bobo jest uczulone na
      tak prostą potrawę i to - podobno - z ekologicznych upraw, kupowaną za grubą
      kasę przez pełnych szczęścia rodziców??? Buuuuuuuuu.... I znowu muszę ją
      smarować pimafucortem - po prostu biedna dzidzia.

      Olu do Antka: widziałam twój post, chyba na eniemowlę, dot. viburcolu. Nie
      odpisałam na tamtym forum, bo coś mi przeszkodziło, a pozniej zapomnialam, stad
      moja informacja o nim tutaj. JA stosuję go od dłuższego czasu, w związku z
      problemami alergicznymi małej. Ponieważ Toska jest niespokojna (musi ją
      swędzieć), więc podałam jej go dzisiaj. To czopki homeopatyczne, które stosuje
      się przy niepokoju, gorączce, bólu, w okresie ząbkowania. Działają (podobno nie
      na wszystkie dzieci) na Tosię rewelacyjnie. Można podawać nawet codziennie.
      Kosztują 19-20PLN. Polecam ten lek.

      Atka - gratuluję tak szczegółowej statystyki z okazji 1600 postu. Jesteś
      niesamowita!!! Taka robota przy małym dziecku!!! Super!!!

      Czekająca żona Monika (mąż na czarnym Śląsku)

      PS.
      Do wszystkich czekających żon: a pamiętacie piosenkę "Jeszcze się tam żagiel
      bieli"? Tam było coś takiego: bo męska rzecz być daleko, a kobieca wiernie
      (hehe) czekać. Więc rozrywki mają być zarezerwowanie tylko dla facetów???
      • svistak ...ciagle pada! 21.06.04, 22:59
        Babeczki z 3miasta! a mozna przeniesc to spotkanie do Sopotu? poszlybysmy do
        Kawiaretonu albo na molo... moj mezus (tak, tak!) baaaardzo chce sie z wami
        spotkac smile

        a moj maly Kubus ma juz zabek! odkrylam go w sobote po poludniu. nadal
        synus "ma jazdy": goraczka, swedziawki, poplakuje... dzis to nawet smoczus nie
        byl beee! bo mozna bylo nim manipulowac w pyszczku w okolicy zabka-terrorysty
        (wciaz rosnie, a obok tez jakies poruszenie sejsmiczne)

        iska_moniska, hehehe, to ja pozniej zaczelam od ciebie rodzic dzieci (choc
        nieznacznie, oj nieznacznie) mlodsza jestem smile

        moj mezus pracuje przy kompie 48 godzin na dobe (taka szybka bestia!)

        jak wyglada dokladnie ten naczyniak- malinka? bardzo jest widoczny czy trzeba
        sie uwaznie przyjrzec by go dostrzec? duzy czy maly? onkolog? tzn. to cos
        powaznego?

        "pobudki" w nocy mialam od dwoch miesiecy co 2-a nawet co godzinke,a odkad
        wprowadzilam kleik, pol zupki, pol deserku- wrocil sen 4-godzinny... jakie to
        cudowne uczucie!

        niestety my nadal nosimy Mlodego na rekach wieczorem, a wdzien wozimy w wozku-
        inaczej wyje strasznie (przyzwyczail sie nieboraczek, bo polozna sterroryzowala
        nas stwierdzeniem, ze "ma tendencje do przepukliny") . i teraz tak nam dobrze,
        ze dobrze nam tak! ehhhh, i tak walcze sama ze soba i staram sie odkladac go do
        lozeczka (od dwoch tygodni!) chociaz do switu. potem nie wyrabiam nerwowo, bo
        jestem wzywana do pozycji "na bacznosc" i zmuszana do bujania co 15 minut- wole
        podrzemac i byc budzona co godzinke...a lozeczko "takie wypasione", piekne...
        ehhh... (glupia matka! nadopiekuncza!)

        no to jeszcze pytanie (z gatunku glupich):czy marchewka moze uczulac?
        / mlody ma na brodzie cos jakby pokrzywke, ale moze to od truskawek, bo obzeram
        sie nimi niemilosiernie. popraiwe sie. niech to tylko nie bedzie marchewka.../

        oho... maz pozalil sie, pokwilil... i zasnal.
        a jak u was "te" sprawy? wink

        svistak

        • morsk2 Re: ...ciagle pada! 21.06.04, 23:11
          svistak napisała:

          > Babeczki z 3miasta! a mozna przeniesc to spotkanie do Sopotu? poszlybysmy do
          > Kawiaretonu albo na molo... moj mezus (tak, tak!) baaaardzo chce sie z wami
          > spotkac smile
          >
          Svistaczku, nie można... była już taka propozycja, ale padła... Większość
          zagłosowała za Gdynią. Czy możemy liczyć, że też dojedziesz? Byłoby super!
          Męża też możesz zabrać - będzie miał kto robić za fotoreportera, bo przecież
          trzeba będzie potem coś wrzucić na Zobaczciesmile))
    • aleksandraantek do malwes 21.06.04, 22:43
      Kochana Gosiu ja też jestem za przyznaniem Ci nagrody! Ale obiecałam koleżance
      że pogadam o forum Lutowym no i komu innemu miałabym tym głową zawracać!
      No to co może po takiej statystyce to forum (a nie tylko wątek) założysz???
      Ww koleżanka pokazywała mi "swoje" Październikowe forum! Fajna sprawa bo
      zamknięte tzn dostępne jak się ktoś przedstawi! I wszystko ułożone tematycznie!
      Wiecie dziewczyny ja to mam mieszane uczucia bo przenieść się nie będzie trudno
      ale musi to poprowadzić Gosia bo tylko Ona tak fachowo wzywa na dywanik! A po
      drugie to ja lubie czytać tak jak jest! No ale obiecałam Kasi (jeśli to
      przeczyta to: pozdrawiam) że z Wami pogadam na ten temat!
      Nie obrażajcie się ja nie mam nic przeciwko wątkowi - świadczy o tym moje 7
      miejsce (mam nadzieje że przy następnej statystyce będę w pierwszej piątce :0))
      Pozdrawiam ola
      • svistak Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:04
        moj mezus zapali sie do wydania ksiazki nt. naszego watku (luty 2004)...
        proponuje odzielna forum (bo tu coraz trudniej czytac), podzial tematyczny
        itp. on by sie tym zajal... chyba ze bylyby jakies protesty, strajki, pikiety,
        barykady, blokady... nic na sile... ale "kasa" ze sprzedazy ksiazki moglaby
        posluzyc jakiemus dobremu celowi, no nie?
        svistak
        • aleksandraantek do svistak 21.06.04, 23:14
          Ale się cieszę że narazie nie było co do mojego poprzedniego postu tych
          protestów, strajków, pikiet itd! Bo bałam się że to tak niefortunnie wypadnie!
          Ja tylko rzuciłam pomysł (i to nie swój)! I jeśli o mnie chodzi - jeśli
          Wszystkie dziewczyny przejdą na forum - to się zgadzam i też się przeniosę! A
          co do prowadzenia - to abym ja tego nie musiała robic to już będe szczęśliwa!
          Pozdrawiam a nad książką też myslałam!
          A co do Twojego męża to fajny jest - mój Was chyba nie lubi (bo za dużo czasu z
          Wami spędzam) ale ja go jeszcze wyprostuje : ) !!!
          • beecia truskawki 21.06.04, 23:28
            Ojej a ja nic nie wiem na temat alergenów.
            Ja już jem prawie wszystko karmiąc piersią, Maluszkowi nic nie jest. Do tej
            pory uczuliło go mleko NAN i antybiotyk.
            Jakubek wcina wszystko co mu dam łyżeczką wiec się nie boję że nie będzie jadł
            warzywek.
            Trochę się wystraszyłam tych alergenów.
            Dobranoc


        • morsk2 Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:27
          Ciekawe co Gosia na propozycję oddzielenia forum?
          Ja jestem na NIE.
          Podoba mi się taki miszmasz jak jest. Jak się porobi wątki tematyczne, to nie
          dam rady wszystkich przerobićsad
          No i gdyby to forum miało być takie hermetyczne to napewno nie trafiło by tam
          dużo nowych osób, a chyba nie o to chodzi i czy taka np. Ola od Antka miałaby
          szansę na tak dobrą loktę?wink))
          • aleksandraantek Re: do malwes, a raczej do aleksandraantek 21.06.04, 23:42
            No właśnie ja też się boję że przy takim porządkowaniu to się bałagan zrobi a
            tak wiem co u kogo i jak piszczy! No i pewnie taka ola od antka jak ja nie
            miałabym takiej dobrej lokaty! Dlatego zwalam to na Wasze barki ja się
            dostosuje! Ale tak po cichu: może zostańmy??
            Pozdrawim i idę spać
            PS jedyna rzecz na + z forum to to że boję się że wątki łatwo znikają tzn
            umierają śmiercią naturalną ale z drugiej strony to od nas zależy! I oby 100lat
            tego wspólnego wychowywania lutowych dzieciaczków!
            A tak wogle to może spotkanko ogólno Polskie! Może jest jakiś genisz-fanatyk
            geograficzny który znajdzie miejsce gdzie nam wszystkim będzie jednakowo
            daleko :0) i się tam spotkamy!!!
    • natder Re: LUTY 2004 21.06.04, 23:29
      Przeczytałam statystykę i biję czołem o klawiaturę...Noż w mordę jeża
      kolczastego, taką marną mam pozycję??? A ja myślałam że taka aktywna jestem
      hehe, muszę się poprawić, koniecznie, od jutra przysiadam fałdów i zaczynam
      tworzyć!!! wink))
      Dziękujemy za życzenia i cieszymy się ogromnie że do zacnego klubu
      czteromiesięczniaków mamy już wstęp. Z tej okazji Malwina dostała pierwszą
      zupkę ale mam jakieś niemiłe przeczucia że z tym jedzeniem ciężko będzie, pyska
      otwierać nie chce, jabłko jeszcze jako tako wchodzi ale w ilościach
      szczątkowych - ok. 1/3 słoiczka (ale jest zmiana in +: kupa jest codziennie,
      czasem nawet dwa razy).
      Jak sobie o tych spotkaniach piszecie to mnie gdzieś aż ssie, do Gdańska to na
      pewno nie dojadę, ale zaczynam się poważnie zastanawiać czy do warszawianek nie
      dołączyć... Jedyny problem to ten, że mąż w soboty często pracuje, a ktoś
      musiałby mnie do tej stolicy dostarczyć!
      Widzę że zaczynają nam się kluby tworzyć, to ja się do tego Chmielwskiej
      (Joanny oczywiście) zapisuję.
      W kwestii wieku, podwójna mama jestem, ale mam dopiero 27 lat... a moje starsze
      dziecko na rodzinnym obiadku w niedzielę oświadczyło: mamusiu, patrz jak mi
      brzuszek rośnie, chyba jestem w ciąży!!! Jakie te dzieci mądre, od młodych lat
      mnie przygotowuje!
      Całuski dla wszystkich milusińskich.
      • asialc1 Re: LUTY 2004 22.06.04, 00:00
        To jeszcze raz ja.
        Joasiu, wiem że to trudne, ale postaraj się nie martwić. Bedzie dobrze smile Musi.
        Trzymam kciuki.

        Beatko, ja bym nie dawała jeszcze truskawek. Zgadzam się z dziewczynami. Sa
        silnym alergenem i bym się bała.

        Sylwia, ucałowania dla Kubusia smile)) Pierwszy ząbek, to bardzo wzruszajace.

        Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie, to też jestem za pozostaniem tutaj.

        Buziaczki
        Asia
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
      • morsk2 Re: LUTY 2004 22.06.04, 00:10
        to ZNOWU ja...
        zapomniałam napisć ile mam lat...ale chyba jednak nie napiszę, bo Atka znowu
        zrobi statystykę i będę gdzieś w "górnej warstwie stanów średnich"smile

        Wyrobiłam chyba tygodniową ilość postów i teraz mogę iść na krótki odwyksmile
        Chociaż z drugiej strony możeby tak prześcignąć Kasiaczka? Bo "Szefowej"
        oczywiście detronizować nie wypada...
    • kasiek444 DO JUSIADYK!!!!! 22.06.04, 00:02
      MAM CIĘ!!!RODZIŁYŚMY TEGO SAMEGO DNIA!!! jAK MASZ OCHOTĘ, TO MOŻEMY POGADAC NA
      GG O NASZYCH CHŁOPAKACH. JESTEM Z GDAŃSKA, MAMA KACPERKA! MOJ NR 3351611
    • kasiek444 DO JUSIADYK!!! BŁAD GG 22.06.04, 00:05
      MAM CIĘ!!!RODZIŁYŚMY TEGO SAMEGO DNIA!!! jAK MASZ OCHOTĘ, TO MOŻEMY POGADAC NA
      GG O NASZYCH CHŁOPAKACH. JESTEM Z GDAŃSKA, MAMA KACPERKA! MOJ NR 3361511
    • iska_moniska Dyżurny budzik - 22.06.2004 22.06.04, 07:36
      Witam wszystkie panie,
      ranek zawsze przynosi dobre wiesci.

      1. Nie przenoscie nam stolcy do W-wy; tzn. nie róbcie nowego forum. Ten bigos
      jest super!!!
      2. Temat ulubionych pisarek przeanalizuje w wolnej chwili (moze obejme go
      statystyka)
      3. Mój mąż takze pytał o to, czy spotkanie jest takze dla mezów. Hmmmmm, ja mu
      powiedziałam, ze wstep tylko dla kobiet i małolatów.
      4. Uczulenie Toski jest jakby mniejsze
      5. Od wczoraj bujamy sie na hustawce. Fontanna radości z tego powodu.
      6. Gdynia OK, tylko ustalmy na sztywno godzinę. Może byc 12 przy klifie przy
      wejsciu do McD, jak to juz ktos proponowal...

      FANKI CHMIELEWSKIEJ (nie chodzi o Olę): z ktorej ksiazki jest swinski trucht???
      Tak mnie to meczy, ze chyba znowu zaczne czytac, ale wtedy nie bede miala czasu
      na forum, wiec pomozcie, plis wink)))))))
      Ide pokarmic.

      Na razie

      Tosia z Monika
      • aleksandraantek Re: Dyżurny budzik - 2 22.06.04, 09:00
        A ja znowu druga! Coś z tymi naszymi dzieciaczkami z 5.02 jest że tak wcześnie
        wstają : ). Moniko bardzo Ci dziękuję za wiadomości na temat czopków! Ja ich
        nie znałam ale dobrze wiedzieć jakby co! Ja mogę polecać leki na obrzęk
        śluzówki i na oskrzela bo takie zażywamy sad.
        Co do uczuleń to ja zaczełam od warszyw i sama gotuję zupki i pomimo że Antek
        jest alergikiem to nic nie ma smile! Wczoraj zasnął przy zupce ale jak się obudził
        to zjadł ją do końca! Rekordowo zjadł ok 200ml zupki! Aha daję mu na deser
        kaszkę ryżową z mlekiem modyfikowanym!
        Co do wieku to ja już pisałam rok (a nawet całą datę bo łatwa : ) )ale
        powtórzę - 24l.
        Jeśli chodzi o Chmielewską (Joanne oczywiście) to ja też nie wiem skąd ten
        świński trucht jakoś tak dokładnie to chyba nie czytam :0) ale coś mi się
        majaczy "Dzikie białko" chodź tam dziki były : )

        Pozdrawiam porannie o od a

        Ach czy u Was tez świeci słońce???
        Bo u mnie tak i jestem baaaaaaaaaaardzo z tego powodu szczęśliwa i zaraz lecę
        na spacerek!
        Może jednak będzie lato ???
      • aniutekm Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:05
        Witam!smile wreszcie słońcesmile))

        Oddaję swój głos na pozostawienie watku w takim kształcie. Dla mnie tak jest
        super!!smile

        Tjoanno - trzymam kciuki za Ciebie i Twojego maluszka!!

        Olu od Antka - super!! Wiesz, że jak wczoraj napisałas, że musisz iśc na pocztę
        to mi do głowy nie przyszło, że już z przesyłką dla mniesmile))) Dzięki wielkie.

        TRUSKAWKI - dziewczyny - uważajcie! Ja jadłam truskawki (od mamy z ogródka)
        wszystko było OK, żadnej wysypki, kupki w porządku. Aż tu pewnego dnia zjadłam
        kilka kupionych na bazarku. I horror. Kubuś robił dziennie średni 10 kupek -
        zielonych, strzelających i spienionych. Buźkę miał całą zsypaną. Dostał smectę -
        zwymiotował, po marchwiance strasznie mu sie ulewało.... Na szczęście zjadłam
        dosłownie kilka tych truskawek i to zatrucie trwało ok 4-5 dni. Ale dziecko
        znajomej, która zjadła ich więcej wylądowało w szpitalu!!!!

        Moja lekarka zaapelowała, żeby jeśc owoce i warzywka tylko ze znanego źródła.

        A dziś idziemy do lekarza - drugie USG bioderek. Muszę zapytać, czy Kubuś może
        już siadać. Strasznie sie do tego "pali" a jak mu nie pozwalam, to wopada w
        złość!!!!

        Nie zrobiłam konspektu, więc na razie tyle smile

        Ania

        P.S. Jestem pod wrażeniem statystyki!!smile)))))



        • malwes Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:36
          Hej, hej po krótkiej przerwie.

          Atka - aż mi szczęka opadła z powodu tych statystyk. Zaskoczyło mnie również
          to, że taka "pościara" ze mnie smile) Morsku - jak najbardziej pozwalam się
          zdetronizować.

          Co do spotkania, to 3go mnie nie będzie sad((((( - 4go jest chrzest w rodzinie i
          mąż będzie chrzestnym. Ale myślę, że na drugie spotkanie to już zawitam.
          Opowiecie mi jak było przecież.

          Co do forum prywatnego to też moje odczucia są podobne do Moniki-Morska i Oli
          od Antka. Boję się, że tak to wszystkie wszystko wiemy a na oddzialnym forum,
          przy wątkach tematycznych, będzie się ciężej odnaleźć. Jak nie szalejecie z
          ilością postów - to tutaj można w jednym poście odpowiedzieć prawie wszystkim
          mamom na ich pytania. Przy wątkach tematycznych - trzeba się będzie dopisać do
          każdego z pytań osobno i obawiam się, że aż tak wiele czasu na to nie
          znajdziemy. No i założę się, że nowe mamy nie będą dołączać. Ale oczywiście to
          moje odczucia, możemy się nad tym zastanowić i zdecydować "głosem większości".
          Wiem, tylko, Baby smile), że jak większość z nas wróci do pracy to nie będzie już
          takiego internetowego szaleństwa sad(((((((

          Śvistaczku - "te" sprawy bardzo dobrze (po tylu m-cach postu smile) ale przyznam
          się szczerze, że często dopada mnie zmęczenie i oddałabym wszystko za mozliwość
          przespania 72h bez przerwy. I zamieniłabym seks na czułe drapanie za uszkiem i
          po plecach "na usypiankę" smile))))))) "Ilość" faktycznie spadła, za to "jakość"
          myślę, że bardzo się "poprawiła" bo mnie akurat poród pozbawił pewnej przykrej
          dolegliwości i jest mi z tym teraz fantastycznie.

          A ja mam problem...Maleńki cały czas płacze i nie je. To znaczy apetyt ma -
          non stop jest głodny ale nie może jeść. Dwa łyki i w bek. Są trzy możliwości
          - znowu okropna kolka
          - refluks żołądkowy (cofa mu się, piecze i dlatego płacze)
          - ząbki.
          Objawy:
          - marudzi,
          - cały czas wpycha naraz obie pięści do buzi i płacze,
          - jest bardzo głodny, dzióbek otwiera już jak mu zakładam pieluszkę pod brodę
          - popije dwa łyki, szarpie się, pręży, czerwienieje, wyje w niebogłosy
          - często przy tym pryka i solidnie beka
          - co dziwne, stracił "smak" - nie chce jeść tego co lubił, krzywi się na
          jabłuszko, sok jabłkowy i zupkę jarzynową (??????????). Wg "1rok z życia
          dziecka" to jeden z objawów przy ząbkach
          ale
          - brzuszek ma miękki
          - kupkę robi ładną i regularnie, bez problemów
          - w nocy śpi ładnie ale potrafi się obudzić z głodu
          - dziąsełka bladoróżowe, nie widzę śladów ząbków

          I co to jest....lekarz go zbadał i "na oko" nic mu nie jest. Dostaliśmy
          skierowanie na usg brzuszka. Chciał go zabrać na jeden dzień do szpitala na
          badania ale nie chciałam bo jeszcze mi coś innego przywlecze. Usg mogę zrobić w
          każdej przychodni. I co tu robić????????????? Dawać ten Coordinax? Czekać?
          To już trzeci dzień płaczu i niejedzenia???


          PS. Chmielewską, Musierowicz bardz lubię. Ale najbardziej Siesicką.
          Moim marzeniem jest zakup i przeczytanie wszystkich części Pana Samochodzika.
          A lat mam 27....(zaraz 28 ale ciiiii....)

          Smutna mama smutnego Szymusia

          • malwes Re: LUTY 2004 22.06.04, 09:43
            aha...jestem jak najbardziej "za" wydaniem "W oczekiwaniu".
            Jeśli jest chętny do tego tatuś to czemu nie?
            Wystarczy w zasadzie poprosić dowolną chętną drukarnię lub poligrafię -
            wydrukować sobie mogą sami bo na 100% mają dostęp do netu, oprawić...i już.
            Wystarczy zapytać jaka byłaby cena od egzemplarza i ile ich by miało być.
            Myślę, że jeśli byłaby taka mozliwość aby część z tych pieniążków poszła na
            jakiś szczytny cel to byłoby super. Nie wiem tylko, czy drukarnia się zgodzi bo
            to bedą raczej niewielkie koszty od egzemplarza.
            Nie wiem tylko jak zapatrywałaby się na ro redakcja Dziecka. Na własny użytek
            to na pewno możemy sobie to drukować, bindowac, zgrzewać i malować smile) ale nie
            wiem czy na "publiczne" nie powinnyśmy mieć zgody Dziecka.
            No i pytanie czy wszystkie Mamy wyrażą zgodę - jest tam w końcu wiele
            prywatnych problemów poruszanych a niektóre z nas, mimo "nicków" są znane w
            swoim środowisku i mogłyby nie chcieć publikować swoich przeżyć.
            Choć pewnie jakby Dziecko puściło to w odcinkach, jako dodatek do gazety
            zamiast Pana Kuleczki to nic nie mogłybyśmy im "zrobić".
            Co o tym myślicie?
        • beecia SŁONKO !! 22.06.04, 10:01
          Witam słonko, wszystkie mamuśki i ich słoneczka! Kubuś urządził sobie poranną
          drzemkę, to ja do kompa...
          Temat "truskawki": mają sporo witaminy C i B2, trochę B1 i A. Bogactwo
          składników mineralnych - zwłaszcza potasu, wapnia i magnezu - działa
          odkwaszająco, a zawartość żelaza sprawia, że mają one działanie krwiotwórcze i
          wzmacniające. Regulują przemianę materii, działają moczopędnie i sprzyjają
          usuwaniu toksyn z organizmu. Sok z truskawek ma właściwości bakteriobójcze.
          To przeważyło że jednak Maluszek dostał wczoraj jedną wychodowaną bez nawozów
          truskawkę. Obserwacja wykazała że nic mu nie jest.

          Dziękuję dziewczyny za wypowiedzi i swoje odczucia. Można na Was liczyć!
          Zapraszam do oglądania naszych zdjęć na Zobaczcie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=13606445
          • beecia Re: SŁONKO !! 22.06.04, 10:09
            Zapomniałam dodać - mam 27 lat (już??) a Jakubek 145 dni!!!
            nr gg 4964077, z reguły jestem "niewidoczna" ale komputer jest włączony 24 h
            Pozdrawiam słonecznie
          • kasik8 Re: SŁONKO !! 22.06.04, 10:17
            OO! prosze ..wcale z tych waszych statystyk nie wynika ze pisze najwiecej hhehe
            Arch. monika...ten pomysl wolania na zalaca jest swietny hihi...ale jak maz
            wrocil to mu opowiadalam o tym zajacu i mowie"...wiesz i nie wiedzialam jak go
            zawolac, wiec zawolalam..."///a maz na to "..no! kici kici"..wiec chyba z nami
            wspolnie cos jest nie tak.
            Mala nie poznala taty! po dwoch dniach nieobecnosci..troche mu to moze da do
            zastanowienia. PAtrzyla na niego ..patrzyla..potem szybko na mnie
            blagalnie...Mamo! pomoz! kojarze ale nie dokladnie!..tak moznaby to bylo
            zinterpretowac.. i musial sie tam ladnie maz wdzieczyc i glupie miny stroic,
            zeby go sobie przypomniala hihih...no ale potem byla komedia..bo przeciez mala
            zaczela sie przewracac z plecow na brzuch jak maz wyjechal i nie widzial
            tego..do czasu jego powrotu smigala z obrotami juz jak stara...ale podniosla
            noge...spojrzala na niego wymownie (na mnie nigdy tak nie patrzy hmhmm?)..czy
            widzi?...przekrecila biodro..znow spojrzala...i przewrocila sie i szybko
            spojrzala..czy widzial? ..normalnie demonstrowala mu wszystko..jakby krzyczala
            Patrz tatusiu cos Ci pokarze!...hehe usmialismy sie z teog bardzo.
            Dzieci koncza szkole w piatek..a %$^@& pani zadala mojej starszej corce tyle
            lekcji ze nie wychodzilam od niej z pokoju 2 godziny!...Klaudia az sie
            poplakala ..glowa ja rozbolala..mnie przy okazji tez..%$^&&& dostalam..poszlam
            na balkon..poprzeklinac na pania i postanowilam ze adnych kwiatkow.&^%#*% nie
            dostanie na koniec roku. Jak mozna gnebic tak dzieci??? a pol dnia jeszcze
            siedziala u kolezanki bo oprocz pracy domowych pisemnych bylo za zadanie
            opracowac teatrzyk i dialogi na pamiec z kolezanka.
            Potem wpadli sasiedzi...(iska moniska dlatego pytalam o te szkole na
            niedzwiedniku czy tam pracowalas bo sasiadka moja tez tam pracuje)..dac nam
            zaproszenie na slub...ale tym razem z weselem...ja sie ucieszylam..bo nie
            wiadomo ile jeszcze slubow przede mna a ja lubie sie bawic..tylko co z
            Majeczka? ale o tym pomysle w sierpniu ..bo slub bedzie w sierpniu.
            I to tyle u nas.
            KAsik
          • kasik8 Re: szczepienie 22.06.04, 10:38
            Mam jeszcze jedno pytanie.. o szczepionki skojarzone..platne.
            Ide jutro z Maja na kolejne szczepienie..za pierwsza szczepionke zaplacilam 100
            zl..teraz mam zaplacic 135zl...czy u Was tez te ceny rosna za kolejne
            szczepienia..przeciez na to samo!
            Ale nie o tym chcialam..MAla poprzednim razem miala byc zaszczepiona raz i to
            byl tez plus tego szczepienia platnego...a zaszczepila ja baba raz w ramie a
            drugi raz w udo. Poza tym nie zostalo nigdzie wpisane do karty ze szczepienie
            bylo...jakie bylo to szczepienie itp. A poza tym nie dostalam zadnego rachunku!
            poprostu z reki do reki. I tak naprawde przeciez sie nie znam i nie mam
            pewnosci co pani dziecku podala..moze podala ta zwykla szczepionke? czy
            dostalyscie rachunek za takie szczepienie?
            "Moja" pani doktor pozostawia wiele do zyczenia...wiele.
            Takiego przypadku jeszcze nie widzialam. Stara baba, ktora jest na etacie w
            przychodni ..od ktorej sie zreszta przepisalam.. i co sie okazala moja pani
            doktor jest tylko raz w miesiacu a tamta pozostale wszystkie dni...wiec i tak
            na nia pada zawsze moja wizyta..a co z wyborem lekarza? jaki mam wybor jak nie
            ma innego rownie dosttepnego jak poprzedni. W dodatku jet na mnie cieta ze sie
            od niej przepisalam...bo sie jeszcze spytala dlaczego? pelna pretensji..wiec
            jej powiedzialam ze nie podobaja mi sie jej oceny stanu zdrowia mojego dziecka
            i mam do tego prawo. Poprostu traktuje wszystkie matki jak zmory dla swoich
            dzieci...jakby imn krzywde robily..ajkby nic nie umialy..
            Jednej kobiecie powiedziala ze jej dziecko ma jakas chorobe...tylko dlatego ze
            jej rodzina rak nie myje i brud przechodzi na dziecko.
            Inna przyszla z dzieckiem bo nagle dziecku przestala noga dzialac..odretwiala
            czy cos takiego..przerazona matka wpadla do lekarza...a ta jej powiedziala ze
            dziecko ma Hajnego Medina...przypadek niespotykany juz od dawna!!! chorobowo.
            Kiedy mnie pytala czym smaruje pupe malej..bo miala odparzenia..po
            biegunce...na pocztku jak sie urodzila...to powiedzialam grzecznie ze uzywalam
            juz wszystkiego..nic nie pomaga..i teraz probuje starych sposobow z maczka
            ziemiaczana..a ta mi powiedziala ze maczke ziemnaczana to se do wypiekow moge
            brac a nie do pupy...i ze nasze babcie to kretynki byly ze takie cos uzywaly i
            ze to nie moglo dzialac.
            Tak wiec prosze Was o porade w sprawie tych szczepien..jak to u Was wyglada.
            Kasik
            • kasiaczekroza o co chodzi???????? 22.06.04, 11:12
              W kwesii przenosin forum-nie bardzo rozumiem skąd ten pomysł, czemu ma to
              słuzyc i po co wogóle, o co chodzi????????
              Jak juz napisałam czuję się to jak u siebie w domu, a wdomu zawsze jest troszke
              bałaganu i dzieki temu jest ta atmosferka.Jak poukładamy watki temaycnie i
              zrobimy"bilety" wejsciowe to ten domek zmieni się w muzeum.A ja siebie w
              papuciach muzealnych nie wyobrażm wolę biegac na boskaka, o..:0)
              Kasiku, I szczepienie kosztowało mnie 110 zł,Mały dostał je w udo, a w rączkę
              na gruźlice szczepiokę panśtwowa.Drugie szczepienie kosztowałao 135 zło i tylko
              w udo, droższe bo tu jst tez polio a w pierwszej chyba nie, kolejna będzie
              identyczna tez 135 i tez w udo.Na oba dostałam rachunki i wpis do Książeczki
              Zdrowia dziecka i Książeczki szczepień.
            • kasiek444 Re: szczepienie 22.06.04, 11:30
              Witam! Jestem z Gdańska. Wykupiłam małemu szczepionkę na hib i szczepiłam go
              już 2 razy i za każdym razem płaciłam 48 zł. Dostałam paragon i opakowanie po
              szczepionce wraz z ulotką, także nie miałam żadnych wątpliwości.No i oczywiście
              wszystko znalazło się w karcie szczepień wraz z nr i seria szczepionki,
              podpisami i datą. Pozdrawiam
              I jeszcze jedno.Może po prostu zmien lekarza.Szczepienia to dopiero początek,
              co zrobisz jak dzidzia Ci będzie chorować a Ty nie darzysz zaufaniem pani
              doktor?
              • asialc1 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 12:48
                Cześć Mamuśki!!!
                Kasiu(kasik8)my tak samo jak Kasia(kasiek444)za kazdym razem dostajemy fakturę
                i ulotkę każdej szczepionki. Oczywiście są też wpisy do książeczki zdrowia i
                książeczki szczepień.Ostatnio Natalka miała szczepionkę Tripacel i kosztowała
                56 zł. Druga Imovax- darmowa. Poprzednia płatna kosztowała mnie jakieś 36 zł.
                Dziwne, że nie wpisali u Ciebie do książeczek i nie dali faktury-muszą to
                zrobić. Jak będziesz następnym razem poproś by to koniecznie zrobili. A jesli
                nie masz zaufania do lekarza, popieram Kasię - zmień go.
                A jeśli chodzi o szkołę, to na prawdę przesadzają! Po co tak męczyć te biedne
                dzieci. Tym bardziej teraz jak jest koniec roku. Niestety w szkołach zamiast
                coraz lepiej czasem wydaje mi się że jest gorzej. No może nie w każdej.
                Nie rozumiem tylko po co zadają aż tyle prac domowych. Zamiat po powrocie ze
                szkoły dzieciaczki bawić się to ślęczą do późna nad ksiązkami. Aż słów brak.

                Wczoraj wysłałam zamówienie na kubek ze zdjęciem Natalki i Michała. Dzisiaj
                odpisali, że jutro dostarczą. Hura, hura, hura Michaś dostanie prezent na swój
                pierwszy Dzień Ojca smile))))
                A już myślałam, że mi się nie uda. Nie znam się na photoshopie. Nie miałam
                pojęcia jak przerobić zdjęcie. Na szczęście mój brat mi pomógł. Robił to u
                siebie w pracy i kiedy chciał odesłać poprawione zdjęcie okazało się że nie
                przeszło. Poprosiłam żeby do nich wysłał ale miał dużo pracy. Nawet się
                popłakałam, że nic z tego nie będzie, ale braciszek zadzwonił, że zostanie
                dłużej i wysle już od siebie. No i się udało.
                Kubek przyjedzie jutro!!! Muszę tylko dopłacić 11 zł. Gdybym tego nie zrobiła
                przysłali by pod koniec tygodnia. W końcu mogłam zamówić wcześniej a nie
                zwlekać do ostatniej chwili smile))
                Dzisiaj też w onecie wybrałam za Natkę kartkę dla Jej tatusia. Treść napisała
                sama, stukając obiema rączkami w klawiaturę. Mówię Wam jak się przy tym
                smiała smile))) Dla mnie nic nie jest z tego zrozumiałe, ale pewnie tatuś będzie
                wiedział o co chodzi smile))) Dotrze do Niego jutro smile)
                Zobaczę, może jeszcze coś wymyslę. Chciałam kupić specjalne farbki którymi
                można posmarować dziecku raczkę i odcisnąć, ale nigdzie nie było, więc będzie
                kartka z onetu.
                Wy też coś zaplanowałyście na jutro????

                W końcu ciepło!!!! Chciałam teraz wyjść, ale Maleńka usneła. Moze jak się
                obudzi.

                Idę poczytać "Serce na temblaku", zajrzę do Was później

                papapa

                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                • mopek1 Re: Ząbki... :((( 22.06.04, 15:34
                  Ufff.... wróciłam od dziadków, ale wbrew moim wyobrażeniom było bardzo fajnie i
                  trochę mi żal, że musiałam wrócić. Niestety mój mąż "ciężko" pracujący w
                  hiszpanii zostawił mi na głowie firemkę, której trzeba doglądać, bo jak
                  wiadomo, gdy nie ma kota...
                  Chyba idą nam ząbki sad Od kilku dni objawy podobnie jak u Malwes - tylko kupki
                  ok, a wczoraj tragedia: płacz i noszenie do 24:00 sad, poniewaz moja mama ma
                  aptekę, pojechałam do niech bez żadnych Viburkoli itp. no i skończyło sie na
                  tym, że rodzice jechali o 23 do po czopki, żel i paracetamol (a apteka jest ok
                  15 km od domu), mój biedny dzidzius tak cierpiał, że bez wahania zasunęłam
                  jednocześnie Viburkol, panadol i dentinox - no i pomogło, po 20 min. zasnęła i
                  spała do rana smile dziś od rana znowu marudna sad, ale na szczęście teraz udało
                  się zasnąć. No mówię wam STRASZNE to ząbkowanie u nas! No chyba, że to co
                  innego, ale obejrzałam ją całą bardzo dokładnie (he, he zawodowo) i nic nie
                  znalazłam, a dziąsełka tak jakby rozpulchnione (tych na dole nie pozwala
                  oglądać - może właśnie dlatego, że bolą ?!) Lecę coś zjeść - bo przez to
                  marudzenie nie miałam jeszcze przyjemności sniadanka...
                  Aha! baardzo mi pochlebia wysoka lokata w częstości postów, postaram się nie
                  ociągać smile
                • frytkal Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 16:14
                  Cześć Dziewczyny.

                  Współczuję Wam tych beznadziejnych przychodni. U nas jest zupełnie inaczej. O
                  szczepieniu dowiaduję się na 6 tygodni przed. Idę w wyznaczonym dniu, wtedy
                  lekarka przyjmuje tylko dzieci zdrowe (2 x w tygodniu) i wiem, że na pewno będę
                  przyjęta. I pielęgniarki i nasza lekarka - wszystkie są miłe i zawsze mówią do
                  dzieci po imieniu, nawet jak jesteśmy wzywani to wołaja Radzia L... Nasza
                  doktórka zawsze pogada z maluszkiem, pouśmiecha się do Niego, do Liwki też, bo
                  Ona zawsze kontroluje wizytysmile) A jak trzeba to zrobi śmieszną minkę do
                  Juniora - tak po prostu. Fajna babka!

                  A my właśnie dziś jesteśmy po III szczepieniu. Robimy standardowe, niepłatne.
                  Junior jest coraz bardziej dzielny, ale... niestety nie przybiera na wadze tak
                  jak powinien. Ma dopiero 7kg sad Za tydzień możemy wprowadzać soczki a następnie
                  zupkę jarzynową. Ale na razie mam go nie dokarmiać sztucznie. Za miesiąc jak
                  się nie poprawi do będzie miał badany mocz sad I zowu to samo! Liwka też jakoś
                  nie chciała mi "tyć" jak należy i też musiałam jej robić posiew. A ja tak się
                  starałam i w duchu marzyłam, że Juniorek nie pozna butli. Ale widać ja tak nie
                  potrafię.. Ech... Do usłyszenia.

                  Jeśli mogę się określić - to nie zamykajmy się w skorupce. To nasze formum jest
                  świetne i chyba w czasie wakacji nie uda mi się iść na "odwyk" od Was.

                  Konczę bo Junior wyje...
                  • pietka111 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 16:48
                    witam
                    gratuluje statystyki !!!
                    i jakims cudem tez sie tam znalazłam smile
                    co do spotkania w gdyni pasuje mi 12 - tak jak pisalyscie
                    my wczoraj bylismy na szczepieniu - skojarzona
                    3 x po 130 zl placilismy i zawsze rachunek i wpis do ksiazeczki
                    co do mojej pediatry to moze byc ale nie ufam jej do konca bo jak maly mial 2
                    tygodnie i ropialo mu oczko to od razu zapisala mu antybiotyk
                    jakos mi to nie pasowało wiec zadzwoniam do znajomej okulistki i powiedzial zeby
                    nie brac ale masowac obok oczka przy nosku no i po kilku dniach ustało ropienie
                    więc na wszelki wypadek mam teraz drugiego pediatre - prywatnego i znim
                    konsultuję zalecenia tego zwykłego
                    nasz maluch waży 6500 - i jak pani doktor powiedziała należy do średniaków ale
                    jest długi 70 cm
                    dlaczego - do frytki1 - powiedzieli ci ze Twój maluch za mało waży?? jest ciezy
                    od mojego
                    a z moim wszystko ok
                    • mopek1 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:19
                      Zapomniałam sie przyznać smile w październiku stuknie mi 30 smile)))
                      Pomocy!!! Chłop mi zostawił na głowie firemkę i mam taki problem: firmie
                      spedycyjnej która wiezie właśnie nasz towar do firmy która go od nas kupuje
                      ZGUBIŁ SIĘ (cytat z panienki, z którą rozmawiałam przed chwilą przez telefon!)
                      kierowca (???!!!!) - nie wiedzą gdzie jest, nie wiedzą dlaczego nasz towar
                      jeszcze nie jest na miejscu i nie potrafią mi nic na ten temat powiedzieć!!!! -
                      to co ja mam cholera zdrobić? wsiąść w samochód i szukać chłopa w Polsce???? A
                      tamta firma dzwonił do mnie już dwa razy - bo oni na to czekaja od wczoraj!
                      Wiem, że to nie nasza wina tylko tej cholernej firmy spedycyjnej - ale co mam
                      zrobić, żeby mnie mój chłop nie udusił jak wróci????
                      • malwes Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:50
                        mopek1 napisała:

                        > - ale co mam
                        > zrobić, żeby mnie mój chłop nie udusił jak wróci????

                        Sprawdzić jak w umowach z fimą kupujacą skonstruowany jest moment przenisienia
                        własności towaru - jeśli w momencie wysłania go od was (nie sądzę - to rzadki
                        przypadek), to oni się martwią ale grzecznościowo można pomóc szukać.
                        Jeśli z momentem dostawy do nich to towar jest cały czas własnoscią waszą i
                        mimo, że firma spedycyjna pewnie w jakimś stopniu odpowiada za przesyłki to na
                        razie są dwa wyjścia:
                        - dzwonisz do kupującego i jak może czekać to niech spedytor szuka towaru (ty
                        sprawdż w dokumentach przewozowych gdzie i komu przekazaliście towar - trzeba
                        szukać krok po kroku)
                        - jeśli nie moga czekać to wysyłasz kolejną dostawę. Jak się najdzie ta stara
                        t wróci "na zapasy" a jak nie to "straty nadzwyczajne".
                        smile))) Powodzenia

                        PS. Byłam na usg brzuszka - u nas to chyba jednak kolka nie ząbki. W brzuszku
                        dożo gazów - nie bardzo tylko zrozumiałam dlaczego u was kupka ok a u nas nie?
                        Też ok - ładna, codziennie zawsze rano po pierwszym posiłku. Za to dziąsełka u
                        nas bielutkie, nie są rozpulchnione.
                        Mam nadzieję, że szybko te ząbki u Was wyjdą i maluszek przestanie cierpieć.
                        Pozdr.
                      • atka99 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:51
                        Na szybko bo musze biec do Małej.
                        1/Kto jest właścicielem towaru i na jakich warunkach (incoterms) towar jedzie.
                        Sprawdź - powinno byc na fakturach albo dokumentach dostawy.
                        2/Każ Panience skontaktować Cię z Szefem
                        3/Zagroź, że nie zapłacisz za transport (o ile z pkt. 1 nie wyniknie, że nie Ty
                        za niego płacisz)
                        4/Zadzwoń do Klienta , przeproś (no trudno), powiedz , że jesteś w trakcie
                        wyjaśniania i że się odezwiesz jak tylko będziesz coś wiedzieć.
                        5/Napisz, co i jak, jak wykąpię Zośkę to zajrzę.
                      • kasik8 Re: Busines woman - bez doświadczenia :( 22.06.04, 17:54
                        Mopku
                        Moze ja sie nie znam dokladnie na bisnesie, ale skoro jakas( nie Twoja) firma
                        wiezie cos Twojego do jakies innej (nie Twojej) firmy..jesli wszystko dobrze
                        zrozumialam ! to powinna ta firma spedycyjna miec jaks umowe z Toba (czyt.
                        Twoim mezem), ze dowiezie towar na czas.. i to oni powinni szukac kierowcy..to
                        ich obowiazuje termin..bo to Ty sie z nimi umiawiasz na dowiezienie towaru i to
                        do nich powinnas kierowac firme u ktorej tego towaru jeszcze nie ma...a raczej
                        sama tam dzwonic i domagac sie wyjasnien.
                        KASIK
                • kasik8 Re: szczepienie, Dzień Ojca..... 22.06.04, 17:44
                  asialc1
                  Co sie tyczy lekarza..to tak juz wczesniej pisalam zmienilam go co obrazilo
                  pania doktor..sek w tym, ze moja "nowa" pani doktor przyjmuje tylko raz w
                  tyg..bo tamta poprzednia jest poprostu na etacie w przychodni a ta moja "nowa"
                  nie.. i za kazdym szczepieniem trafiam na tamta.. i jak cos sie dzieje a dzieje
                  sie nie zawsze w poniedzialek kiedy jest moja to tez trafiam na tamta ^&%#*.
                  Wiec po coz zmiana lekarza..skoro nie mam pelnego dostepu do mojej pani doktor
                  pytam sie??? sluzy zdrowia oczywiscie..jest to tylko brednia i nic wiecej.
                  Zastanawialam sie jeszcze wogle nad zmiana przychodni..ale troche jest daleko i
                  musimy to przemyslec.
                  Co sie tyczy Dnia Ojca w necie sa super koszulki, ktore ja osobiscie zamowilam
                  juz jak sie tylko Majka urodzila bo sie to pokrywalo z imieninami
                  tatusia ..bardzo ladne zreszta z czystej bawelny..napis sie absolutnie nie
                  spiera i do dzis wyglada jak nowa. Nalezy wpisac www@koszulki.pl
                  asialc szkoda, ze nie powiedzials, ze potrzebujesz kogos od phothoshopa...bo ja
                  jestem specjalistka hehe...8 lat na tym pracowalam.. i moglabym Ci nawet maly
                  colage walnac czyli polaczyc malucha z tata za pomoca magicznych sztuczek.
                  Kasik
    • aleksandraantek Różne 22.06.04, 17:41
      Właśnie wróciłam z 6 godzinnego spacerku - ale super i jeszcze zamierzam dziś
      wyjść! Od razu mi się żyć chce!!!
      Co do szczepień to ja mam bardzo zaufaną panią dr i pielęgniarkę - szczepię
      skojarzonymi rachunki dostaje albo i nie zależy czy mają czas na wypisywanie
      czy nie a do książeczki wpisywane jest wszystko! Tak na marginesie to do pani
      dr dzwonię często z milionem pytań a ona to narazie znosi cierpliwie smile
      Jeśli chodzi o dzień ojca to najpierw miała być zamówiona w necie koszulka ze
      zdjęciem Antka z braku pieniędzy miałam kupić koszulkę i tą specjalną folię do
      wprasowania w materiał an której sama miałam wydrukować zdj! Jak na złość w
      sklepach na około nie ma takiej folii! Więc wyciągnełam stare farby do tkanin i
      w nocy będę tworzyć - jedyna i niepowtarzalną koszulkę od Antka dla taty (tak
      swoją drogą to niech się Antek sam martwi a nie mnie w to wciąga :0)!)!
      Już Wam wytłumaczę o co chodziło z tym forum - bo wczoraj pisałam że to
      koleżanka mi o nim jęczała mimo że ja byłam przeciw! No i wydało się chodzi o
      to że Ona chce mieć własne forum (nie wiem czy chcizła poprowadzić
      luty'04 ???)! Więc ja Jej powiedziałam że mnie (Nas) to nie bardzo interesuje
      to mi kazała wymyślać jakiś temat nowego forum - pomóżcie bo ja kompletnie nie
      mam pomysłu! Ja i tak głównie siedzę tu, na zobaczcie i na chore dziecko
      (czasem wchodzę na inne)!
      Aha tak a propos forum "Chore dziecko..." mam pytanko bo jest taka akcja -
      roznoszenie ulotek o tym forum i możliwości uzyskania wsparcia na nim! Poprostu
      chodzi o to żeby zostawiać te ulotki w szpitalach i gabinetach lekarskich!
      Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana pomocą to mogę przesłać tekst tych
      ulotek, albo wpadnijcie na ww forum i zgłoście chęć pomocy!
      No i nie wiem co jeszcze mam napisać! Wiem : bardzo Was lubie i miło mi się tu
      z Wami "żyje"! Nie mogę się doczekać spotkania smile)))
      No to już chyba wszystko pozdrawiam i przesyłam gorące całuski dla wszystkich
      Maluszków - ola od Antka
    • jurkiewicz Ząbki :(( i inne sprawy 22.06.04, 18:36
      Witam,
      ja dziś na szybko, bo gagatek marudzi z powodów wiadomych (czyt. tytuł).
      Przede wszystkim życzenia dla wczorajszych i dzisiejszych 4-miesięczniaczków;
      rośnijcie zdrowo, słodko i radośnie i niech wam zęby łatwo wychodzą !!

      Szczepienia - bierzemy płatne, zawsze jest wpis do książeczki i rachunek. Moja
      pani pediatra jest sprawdzona przy Artku smile), więc nie miałam powodów by ją
      zmieniać. I jest dostęna 24 godziny, oczywiście część odpłatnie, ale pomoc
      telefoniczna - gratis smile)

      Zęby - zanoszę modły, żeby choć jeden się już pojawił ! Szymon strasznie cierpi
      od dwóch dni; płacze, nie daje się dotknąć do dziąsełek, żel jest beee, nawet
      cycuś nie ratuje sad( Spacer troszkę poprawił mu humor, ale to dlatego, że
      jechał w pozycji siedzącej i oglądał świat (wiwat, spacerówko !). Oczywiście
      matka-potwór chciała po kilkunastu minutach położyć dziecko, ale się nie dało !
      Dniem Ojca się nie martwię - Artur przygotowuje różne rzeczy od siebie i od
      Szymka (wiem o dwóch zakładkach do książek - hihihi biedny tatuś będzie musiał
      czytać dwie jednocześnie), no i oczywiście laurki - szalał po internecie, więc
      spodziewam się różnych rzeczy ...

      Spotkanie Warszawianek - chyba też się dopiszę. Co prawda jest to
      dzień "przekazania" Artka od jednych dziadków do drugich (wyjechali na wakacje
      (nie)wszyscy nasi podopieczni...), ale jakoś sobie poradzimy wink) Dam znać
      bliżej 03.07; jakby co, to przyjadę samochodem, a później granatowy wózek.

      Wiek - zaliczam się do tych "poważniejszych", hihi - 34 lata. Która pisała o
      uwagach typu: dziecko w takim wieku ? Też się z takimi spotkałam... "że kto to
      słyszał, na stare lata, tu chłop odchowany, a wam się pieluch zachciewa,
      zróbcie badania, bo to nie wiadomo co będzie..." Puszczałam mimo uszy, wierząc
      że wszystko będzie OK i tak jest. A i tak najlepszy tekst dała moja teściowa
      (dobra kobieta, tylko czasem jak coś powie ...) cyt: "Bardzo się cieszę, bo
      przynajmniej mam dowód, że Adaś nie jest bezpłodny..." nic dodać, nic ująć.
      (dla niewtajemniczonych - Artur jest moim synem z pierwszego małżeństwa) Na
      szcęście i ja i Adaś (czyli mąż) mamy poczucie humoru - teraz to rodzinny kawał.

      Więcej grzechów nie pamiętam, Młody usnął, więc znikamy na spacerek. Albo on na
      balkon, a ja do roboty - prasowanie czeka, a za chwilę trzeba Artka spakować do
      dziadków (razy dwa) i na obóz... Dobrze, że studiowałam logistykę smile)

      • tjoanna lista Warszawianek 22.06.04, 21:22
        Ja na momencik, bo mam jeszcze trochę pracy dziś. Uzupełnię listę.
        Gosiu, ale jestem rozczarowana!! Strasznie szkoda, że nie możesz! Następnym razem TY ustalasz termin.

        1. tjoanna - Joanna z Szymonkiem - komunikacja miejska, a potem niebiesko-szary
        wózek
        2. niecierpek - Magda z Szymonkiem - samochodzikiem - a potem czerwony wózek
        3. aleksandraantek - Ola z Antkiem - nogi + wózek szary lub beżowy - jeszcze nie wiem - chyba że w inną część Łazienek wtedy samochód
        4. asialc1 - Asia z Natalką - komunikacja miejska sad(, a jesli maż nie będzie
        mieć egzaminu to może nas podwiezie samochodzikiem - a później nogi i wózek
        (oliwkowy)jak będzie cieplutko spacerówka
        5. nitkanitka - Ola z Jagodą i mężem - granatowo niebieski wózek - by car
        6. asnopki - Mateuszek z mamą i tatą - autko - czarno-szary wózek - jeśli się
        wykurujemy sad
        7. jurkiewicz - Beata z Szymonem - samochód, a potem granatowy wózek

        I jeszcze jedna sprawa. Dziewczyny! Mi się szczerze mówiąc widziało BABSKIE spotkanie. Nie wątpię, że Wasi mężowie są super i w ogóle, ale z facetami to ma już zupełnie inny charakter. Nie chciałabym niczego narzucać, może demokratycznie zdecydujemywink
        tjoanna - przeciw (może innym razemsmile

        Pozdrawiam!
        Joanna
        • mopek1 jak zwykle okazałyscie się NIEOCENIONE! 22.06.04, 21:58
          Baaaaardzo dziękuje wszystkim za pomoc! Napisałyscie tyle mądrych rzeczy, że
          nie wszytsko był dla mnie jasne - zrobiłam tak: zadzwoniłam jeszcze raz do f.
          spedycyjnej, objechałam panienke i zarzadałam szefa. Szef przeprosił, obiecał
          że wyjaśni i faktycznie zadzwonił po godzinie z info, że nasz towar będzie u
          klienta jutro (miał być w pon.). Potem zadzwoniłma do klienta żeby przeprosić,
          ale tam już nikogo nie było - będę dzwonić jutro od rana -to chyba ważne bo
          znalazłam umowę w której jest napisane coś o karach umownych w razie nie
          wywiązania się z zamówienia w terminie... mam nadzieję, że te dwa dni to
          jeszcze nie tragedia!
          Tak więc dzieki wam załatwiłam sprawę bez nękania męża w hiszpanii i co gorsza
          nabijania mu roamingu smile))) jeszcze raz baaaardzo dziękuję!
          Od początku wiedziałam ,że do businesu to ja się nie nadaję, jakby któryś z
          pracowników miał gorączkę - to owszem, zresztą jak tam dzisiaj byłam to
          wypisywałam jednemu receptę na antykoncepcję dla żony smile)) - no tak to ja się
          mogę firmą zajmować smile))))))))
          W temacie ząbków - to juz spimy na szczęście, ale jest dość kiepsko. Dziewczyny
          jak długo to trwa w praktyce (hi, hi odkąd mam własne dziecko przekonałam się,
          że książeczki sa do bani)??? (jesli to ząbki oczywiście)
          Fajnie macie z tym spotkaniem sad(((
          Wpadłam ostatnio na taki pomysł, że skoro u nas dominują Warszawianki i
          Pomożanki -to może ogólnopolskie spotkanko w Krakowie smile)))))))) Pliiiiz!!
          • niecierpek27 Re: jak zwykle okazałyscie się NIEOCENIONE! 22.06.04, 22:03
            ale sie rozpisałam..ulalalalalala...

            spotkanie ogólnopolskie Kraków - to piekne miasto i chetnie tam przyjadę,
            chociazby ponownie zobaczyć smoka, co prawda nie jest taki kolorowy jak smok
            Tolo, ale za to jaki duuuuuuuży.

            Niecierpek
            • aniaimax Re: LUTY 2004 22.06.04, 22:53
              Witam wieczorową porą!
              To podsumowanie jest rewelacyjne, do tej pory jestem pod wrażeniem (podobnie
              jak reszta mam). Jednak trochę mi przykro, że nie znalazłam się w statystyce
              wśród wyszczególnionych mam, ale to tylko moja wina. sad. no trudno postaram się
              następnym razem.
              Maksio dzisiaj po raz pierwsz dostał zupkę (jarzynową z porem) i zajadał się
              nią aż mu się uszy trzęsły.
              Co do ząbkowania, to u nas dziąsełka opuchnięte, do buzi wędruje wszystko, co
              wpadnie w małe rączki, a innych objawów brak.
              Na dzień ojca, Maksio wysłał tatusiowi Kartkę i maila, a z prezentem zaczkamy,
              aż tata po nas przyjedzie i zabirze na wakacje. Zazdroszę Wam, że macie mężów w
              domu (nawet jeśli się czasem kłócicie sad ).
              Jeśli chodzi o mój wiek, to wychodzi na to, że jestem tu chyba najmłodsza, w
              sierpniu skończę 23latka, chociaż wyglądam na 18 i często napotykam na
              potępiające spojrzenia starszych pań (taka młoda i z dzieckiem), no cóż tak też
              bywa.
              Aha mój przyszły mąż to też informatyk i swego czasu miał obsesję na punkcie
              swojego kompa, nikt nie mógł go dotykać nawet ja!! Na szczęście mu przeszło!
              Zazdroszczę Wam tych spotkań, ale podobnie jak Niecierpek, na ogólnopolskie do
              Krakowa baaaardzo chętnie przyjadę! (pod warunkiem, że nie będzie w sierpniu)
              OOO! ale się rozpisałam, kończę już i idę rozprostować mój powyginany
              kręgosłup, mój synek waży już 6700!!
              I nareszcie mogę się nim pochwalić na Zobaczcie
              Miłej nocki Ania i słodko-śpiący Maksio
              http//forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505
              • aniaimax Re: LUTY 2004 22.06.04, 23:05
                TEn link mił być czerwony!!
                A do Krakowa z Poznania się poftyguję!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505
                Ania i MAx zwany Frankiem
        • niecierpek27 Re: lista Warszawianek 22.06.04, 22:01
          Jestem za wyłącznie BABSKIM spotkaniem - nie licząc oczywiście naszych lutowych
          synków smile)) bo oni maja wstęp wolny, hi, hi.....

          Musimy sie najpierw same poznać, nagadać, nacieszyć sobą. Nastepne spotkania
          mogą być z mężulkami. Może w tym czasie jak my bedziemy chodzic po parku oni
          zrobią dla nas obiadek.... hahahahaha, wobraziłam sobie mojego Misia w kuchni
          przy patelni...hahahahahaha
        • jurkiewicz Re: lista Warszawianek 23.06.04, 09:15
          Wszystkim Tatusiom, którzy tu zaglądają (np. przez ramię mamy), życzę wiele
          radości z wychowywania naszych wspaniałych dzieciaczków !

          Ja też jestem za tym, żeby szanowni małżonkowie zostali w domach; no chyba że
          któryś będzie mamę podwoził lub zabierał i chciałby powiedzieć "dzień dobry",
          to może - to trwa ok. 1 minuty. Nawet lepiej przy zabieraniu, bo już będziemy
          wtedy osobiście poznane i wygadane. A wtedy taki tata może zostać nadwornym
          fotografem !

          To tyle na dziś; idziemy na spacerek, bo pogoda piękna !! Może nareszcie
          zawitało do nas lato ? Trzeba korzystać.
          Jeszcze tylko najlepsze życzenia dla dzisiejszych jubilatów.

          Pozdrawiam słonecznie,
          Beata od śpiącego Szymcia
          • jurkiewicz Re: lista Warszawianek 23.06.04, 09:37
            skleroza nie boli ...
            mój nr GG 305299; czasem jestem pomimo że mnie nie ma ...

            Do Oli: Antek się nie popsuł, tylko ma gorszy dzień. Uszy do góry !~

            Uściski,
            Beata
      • niecierpek27 Re: Ząbki :(( i inne sprawy 22.06.04, 21:54
        Witajcie Mamusie,

        ja chciałam napisać, że pomimo że rzadziej do Was pisze to i tak czuję sie
        bardzo mocno związana z Wami. Bardzo Was lubioę i bardzo przeżywam wszystkie
        problemy jakie macie ze swoimi pociechami. Czytam Was codzienne, ale nie zawsze
        mogę coś napisać. Jestem chyba jedyną mamą na tym forum, która od 4 tyg chodzi
        do pracy. Z pewnością jest to jednym z powodów mojej mniejszej aktywności niż
        Wasza. Ubolewam że nie znalazłam sie w pierwszej 10 bo zawsze lubiłam być jedną
        z przodowniczek. I chyba jestem, ale niestety pracy.

        Czytam regularnie, ale nie mam czasu, czasami siły, czasami możliwości (bo co
        siądę to maluy zapłacze, albo cos musze zrobić w domku). Dzielę swój cenny czas
        pomiędzy domek i pracę. Jak wpadam po pracy do domku to od razu "rzucam sie" na
        Szymonka i nie wypuszczam, jestem taka stęskniona. On jest bardzo kochany i
        zoastaje z babcią (mają rewelacyjny kontakt), ale to i tak boli. Zazdroszczę
        Wam tych chwil z maluchami w domku.

        Chciałam Wam to napisac bo czuję że wiem o was wszystko a Wy o mnie niewiele,
        bo też nie pisze za dużo. Jestem trrochę skrytą osobą, ale jak sie rozkręceę to
        nie mozna mnie uciszyć. Nie mogę sie doczekać spotkania w Łazienkach - czuję
        się trochę jakbym szykowała się na randkę - zastanawiam sie w co ubrać,
        itp.... smile). Trochę częściej wymieniam pogaduszki z Asią (na innym temacie) i
        dziękuję jej bardzo za to. Jesteś kochana!!!

        Czy sa jakies nagrody chociazby dobre słowo za regularnośc w czytaniu????? Bo
        wtedy może załapię sie na pierwszą 10.....

        A teraz napisze o tym co zapamiętałam z ostatnich Waszych tematów:

        Ząbki - u nas tez się coś zaczyna bo pięści całe w buzi, sliny mnóstwo, ale
        jakiegoś wielkiego marudzenia niema - dziś mama mówiła, że nie chciał jeść, ale
        to też upał i duchota mogła miec na to wpływ. Albo tęskonta za mamusią,
        buuuuuuuu..... bo jak zrobilam mu kaszkę z malinkami ti zjadł cała (wszystko
        pięknie je łyżeczką)

        Szczepionki - my szczepimy skojarzonymi, wszystkie wpisy mamy w książeczce, ale
        płacimy chyba najwięcej ze wszystkich bo aż 140 zl za każda

        Książki - uwielbiam czytac i pochłaniam wszystko co wpadnie w ręce - ulubiony
        pisarz Sydney Sheldon przeczytała wszystlo co napisał i czekam na kolejne....
        też super ksiązka ktora polecam "Mężczyzna i chłopiec" i jej
        kontynuacja "Mężczyzna i żona" - napisał Tony Parsons

        Pytanie do Oli od Antka (jesli dobrze pamietam że to Ty napisałaś): gotujesz
        zupku maluszkowi sama??? z jakich produktów??? gdzie je kupujesz????też
        chciałabym szymonkowi coś ugotować, ale nie wiem jak to jest z warzywkami ze
        sklepów

        Forum Luty 2004 - musicie zostac tutaj i koniec. To jest najlepsza platforma
        wymiany doświadczeń i poznania koleżanek może na cale życie smile))

        Co u nas nowego??? Szymon chcialbym cały czas siedzieć i denerwuje sie kiedy mu
        na to nie pozwalamy. Druga ulubiona pozycja to na brzuszku. Gada cały czas i
        smieje sie do nas ciagle. Do buzi wklada wszystko co w zasiegu ręki, czasmi tak
        głęboko aż sie dławi. Kupki robi codziennie - raz rano, raz po południu. Je
        praktycznie wszystko co taki maluszek może jeść i czuje sie po tym
        rewelacyjnie - przestałam nawet pytać lekarza czy mogę coś podawać bo kazdy
        mówi co innego. Podchodze do tego intuicyjnie i jest dobrze. Jutromamy debiut
        mięsny - zobaczymy jak to przejdzie.

        Kilka słów o mojej rodzince.
        JUż niedługo Szymon skończy 5 miesiecy, a jego mama 27 lat. Urodzinki 30
        czerwca. Mój mąż ma 34 latka. Ja jestem Raczek a on Wodnik no i Szymonek
        Wodnik. Jesteśmy małżeństwem 4 lata, a znamy sie juz prawie 12 lat. Ja mam
        własna firmę (zatrudniam w obecnej chwili 24 osoby), a mój mąż pracuje w spółce
        paliwowej. Mieszkamy z moją mamą (obecnie niestety idzie na operacje) i jest
        nam bardzo dobrze razem. Ona nam bardzo pomaga, a my jej. Oboje z meżem już
        marzymy o córeczce (m.in. efekt oglądania Waszych dziewczynek na Zobaczcie, hi,
        hi).
        Na dziś tyle.... jesli przynudzalam to przepraszam, ale tak jakoś mi dziś
        smutno.
        Pozdrawiam Was gorąco, całuje maluszki w brzuszki i do usłyszenia, zobaczenia.

        Magda Niecierpek i Szymonek
        • asialc1 Re: Wróciłam z randki :))) 22.06.04, 22:45
          Troszkę się rozpisałyście, a ja dopiero co wróciłam i chciałam się pochwalić,
          że mąż zabrał mnie na randkę smile)) Gdy wrócił z pracy powiedział, że z Natalką
          posiedzi Jego mama a my wychodzimy. Nie chciał mi powiedzieć gdzie. Najpierw
          pojechaliśmy na obiado kolację. Dania włoskie-bardzo lubię, a później do kina w
          Galerii Mokotów na "Dirty Dancing2". Polecam jak któraś lubi taniec i muzykę.
          Ja uwielbiam i Michaś zrobił mi dużą niespodziankę. Zresztą tańczę od wielu
          lat, chociaż teraz bardzo mało. Mąż nie lubi sad( Wczesniej tańczyłam bardzo
          dużo z moim bratem. To najlepszy tancerz jakiego znam smile)) Nawet kiedyś coś tam
          wygrał smile)) Teraz i On pracując całe dnie więc też nie ma na to tyle czasu co
          kiedyś.
          Trochę żałuję, bo taniec to moja pierwsza wielka miłość.
          Randka oczywiście udana smile)) Już tak dawno we dwójkę nie wychodzilismy i
          dzisiaj było fantastycznie. Chociaż jeszcze się nie skończyła smile)

          No dobra kończę, bo się rozkleję. Biorę się za czytanie Waszych postów, bo mąż
          juz się dopytuje kiedy skończę, ale jestem od Was uzalezniona i jeszcze
          chwileczkę z Wami pobędę smile)

          Jeszcze jedno
          Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla
          Antosia Edytki
          Magdusi Justynki
          Wielki całus od Natalki
          • kajka.3 Kraków - OK! 22.06.04, 22:47
            • kajka.3 Re: Kraków - OK! 22.06.04, 22:52
              No żesz ty enterku...
              Mopeczku - piąteczka za pomysł z Krakowem - Wrocławiowi pasuje. Boję się tylko, że gorzej będzie z Pomorzankami???

              Asia... zazdroszczę randki... a ja za chwilę obiecałam mężowskiemu masażyk zbolałych plecków - może będzie z tego taka mini-randeczka przed spankiem...
              Dobranocka.
              • arch.monika statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:14
                No,no,no...statystyka świetna!!!!!I chociaż przez ciągłe wyjazdy i przeboje
                jakie mamy z internetem pewnie jestem na szarym końcu z postami,to wkrótce
                postaram się poprawić.Tak jak Madzia-Niecierpek jestem waszą cichą
                wielbicielką, nie zawsze mam czas napisać.Ale i tak wydaje mi się że tylko
                czytam i czytam w wolnych chwilach (zamiast poćwiczyć i przez was będę grubą
                babą..)Ten pomysł z "ograniczonym" forum- NIE DO PRZYJĘCIA.Chociaż jako
                nuworysz forumowy też mam czasami obawy że czytają nas jakieś osoby
                niepowołane,ale to chyba ryzyko internetu..

                Nitka dlaczego nie wpisałaś mnie do fanklubu Kasika?? Rozumiem może kluski czy
                rizotto to nie jest szczególnie chwytliwy towar,więc zaproponuję torcik
                czekoladowy zakrapiany rumem albo lody domowej roboty.(chyba ten alkohol cię
                skusi???)smile)

                Dobrze że wywołałyście temat szczepionek bo też chciałam się o to zapytać. My
                za każdym razem kupujemy w aptece, za 2 pierwsze zapłaciliśmy po 60 zł, za
                ostatnią 120.(ale w większości aptek była po 180) Najlepsze że koleżanka
                szczepi tymi samymi w innej przychodni i na miejscu wykupuje je po 60 zł,no i
                czy można tu coś zrozumieć??Oczywiście nie o pieniądze tu chodzi bo zdrowie
                dziecka najważniejsze,ale czy są jakieś rozporządzenia czy tez każda
                przychodnia sama sobie ustala, na jakiej podstawie.?

                Nasza Dominika ostatnio bardzo marudna, dzisiaj myślałam że pobiję Gosiu rekord
                spacerowy, bo omal nie wróciłam po 10 min, na szczęście udało mi się ją
                uspokoić.Mąż uważa że ją porozpieszczałam i dlatego nie chce sama zasypiać ,ale
                kiedy się wkurzyłam i zostawiłam ją samiuteńką w łóżeczku , to sam do niej
                poleciał po paru minutach bo"serce mu się kraje jak ona płacze".a ja niby
                dlaczego ją utulam???

                kraków nam baaardzo pasuje, zresztą Mopku w tą niedzielę tam zawitamy.
                Gratuluję dzieciątkom pierwszych ząbków.
                Viburkol też używamy jak młoda jest wybitnie nie w sosie ale staramy się z tym
                nie przesadzać.
                acha u mnie 30 na karku, niestety....
                Pozdrawiam Nika

                • nitkanitka Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:34
                  No właśnie! To Ty Monisiu kryłaś się pod tajemniczymi znakami zapytania smile!
                  Ja się po prostu pogubiłam smile

                  Fanklub Kasik8:
                  Prezes - Nitka

                  Członkowie:
                  Monika - morsk2 - jabłecznik smile
                  Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
                  Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z
                  cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA smile!
                  iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
                  niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym
                  aleksandraantek - Ola - tiramisu
                  kajka.3 - Kasia - wściekły pies smile
                  natder - Ania - świetny napitek %
                  mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę
                  beecia - Beata - sałatka
                  malwes - Gosia - sernik bez pieczenia
                  arch.monika - Monika - kluski lub rizotto, a na deser torcik czekoladowy
                  zakrapiany rumem albo lody domowej roboty
                  ??? - ??? - tort truskawkowy tyle zapamiętałam smile

                  Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile

                  No tak, a kto się przyznaje do tego torciku truskawkowego smile?

                  Mopku1 - Marto - biznesłumen - nadwormy medyku, ile czekałaś na sukienkę z mini
                  nieba? I czy ich rozmiary są adekwatne do wielkości dziecka, czy zaniżone lub
                  zawyżone?

                  Nitka, nie dziś z przejedzenia to nawet Kordonek
                  • mopek1 Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:55
                    Czekałam bardzo krótko - nie pamiętam dokładnie, ale chyba przyszło na drugi
                    dzien (albo 2 dni). Rozmiary są takie bardzo "w sam raz" albo ciut zaniżone,
                    zamówiłam 68 i dla mojej Basi (7100g) spokojnie mogłoby być 74, natomiast
                    kapelutek ciut za duży, ale oni zaczynają od 43 cm smile
                • mopek1 Re: statystyka,kraków i inne.. 22.06.04, 23:58
                  Gdybyscie mieli ochotę na wspólny spacerek to gorąco się polecam w niedzielę!
                  nadal będę samotną matką - bo mężulek wróci pewnie w nocy smile
    • aleksandraantek Re: LUTY 2004 22.06.04, 23:34
      Zaraz mi oczy wypadną od czytania ale jeszcze napiszę o moich kulinarnych
      wyczynach!
      Zupkę gotuję z ziemniaka (starego kupionego w zaprzyjaźnionym sklepie
      warzywniczym) + burak (młody z ww sklepu) + brokuł (dla ułatwienia kupiłam
      mrożone ale nie wiem czy dobrze) + marchewka gerbera (bo wg mojej pani dr stara
      brzydka a młoda za młoda) + oliwy z oliwek - to wszystko razem przecieram przez
      sitko bo mi się miksera nie chce brudzić i dodaję kaszkę kukurydzianą! Antek je
      aż mu się uszy trzęsą i nie było żadnego uczulenia!
      Pozdrawiam ola od antola
      PS Jak to spotkanie ma być jak randka to ja nie przychodzę - musiała bym w 1,5
      tyg schudnąć 15 kg a nie udało mi się to przez ostatnie 15 lat więc chyba nie
      ma szans!
      Ja też swojego męża brać nie będe bo on będzie stał z boku i tupał nogą jak to
      ma w zwyczaju robić w sklepie jak coś wybieram :0)
    • arch.monika Re: LUTY 2004 23.06.04, 07:58
      Ha,to ja dzisiaj może pierwsza!Piszę szeptem żeby nie zapeszyć ale narazie
      internet nam działa,czuję się jakby mi otworzyli okno na świat!!!!!!!!
      Wczoraj obejrzałam sobie Wasze zdjęcia i jestem zachwycona dzieciaczkami>
      (mamusiami oczywiście też)Basieńka przy chrzcie wyglądała rzeczywiście jak
      królowa Wiktoria a Olowy Antek ma taką "dorosłą" buźkę!!!!!Cudowne maluchy!!!!!

      Bardzo chciałabym się spotkać z Mopkiem i Basią w niedzielę,ale trudno mi podać
      godzinę bo przyjeżdza moja chrzestna z rodzinką i Francuzami-pokazć im Kraków-
      i pewnie będziemy latać i zwiedzać.Jeśli Mopku bywasz w okolicy rynku,to może
      się skikniemy,natomiast jeżeli specjalnie miałabyś się wybierać to przełóżmy
      wspólny spacerek.Jak Dominice spodoba się kraków to na pewno nie będzie to
      nasza ostatnia wizyta.

      Acha i jeszcze jedno,Warszawiankom zazdroszczę spotkania,ale mam nadzieję że
      nie zrobicie po 3 lipca swojego prywatnego forum bo się zeźlimy i wszystkie
      przeprowadzimy do stolicy!!!!!!smile)))

      Teraz wyjeżdzamy do teściów, życzę miłego dnia!! Monika
      • asialc1 Re: LUTY 2004 23.06.04, 09:08
        Witam w ten ciepły poranek!

        Wczoraj zapomniałam napisać, że Natalka wcale na nas nie czekała i kiedy
        wrócilismy smacznie sobie spała smile)
        Teraz jak się obudziła była troche zdziwiona smile)

        Szkoda, Kasiu(kasik8), że tak jak myslałam nie spytałam Was czy któraś zna
        photoshopa. Nastepnym razem zamiast mysleć, to spytam smile) Jesli będę znowu coś
        podobnego potrzebować zgłoszę się do Ciebie, no chyba że się troszkę
        podszkolę smile)

        Magduś, u mnie za regularne czytanie masz przepyszny deserek, jaki sobie tylko
        wybierzesz smile) Też Ci dziękuję, że jesteś i mogę z Toba pogadać.
        Podobnie jak Ty często robię intuicyjnie. Nie słucham ślepo lekarzy, bo wcale
        dobrze bym na tym nie wyszła. Jestem ciekawa jak Szymus zareaguje na potrawę
        mięsną??? Ty to jesteś odwazna. Ja jeszcze nie dałam Natuni zupki, a zbieram
        się z tym już od dawna smile))
        I wcale nie przynudzasz! smile)))

        Myślałam, ze Natunia jeszcze teraz uśnie po śniadanku, ale słyszę że namiętnie
        dyskutuje ze swoim tygryskiem i rybkami na karuzeli smile)) Ale przy tym piszczy..

        Strasznie się cieszę, że Was spotkałam smile)) Gdy byłam w ciąży cały czas na
        zwolnieniu, mąż w pracy, przyjaciele daleko, nie miałam do kogo się odezwać. A
        i te ciagłe wątpliwości, czy wszystko dobrze, czy nic nie jest dziecku...
        Szkoda,że wtedy nie trafiłam na to forum...

        Czy Wy też rozmawiałyscie z Waszymi Skarbami gdy były jeszcze w brzuszkach???
        Bo ja ciagle. Oczywiście też spiewałam i słuchałam ulubionych płyt, które teraz
        Natalka bardzo lubi.
        A właśnie...mąż zamówił przez internet płytę dla Natuni z piosenkami Natalki smile)
        Chciałam kupić ostatnio w sklepie, ale nigdzie nie było.
        Powinni nie długo przysłać.

        Kończę te ranne przynudzania, bo nie będzie chciało Wam się czytać.smile)
        Lecę do córuni
        Asia
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


    • aleksandraantek już 2 razy się popsuł - ratunku!!! 23.06.04, 09:13
      Jak wyżej: mój syn już drugi raz się popsuł - ranek paskudny nie chciał jeść i
      nie chciał spać! No i co zrobić - czy to zęby bo dwa razy obudził się z
      płaczem - nawet nie wiecie jak się zdenerwowałam! Ale dziąsła nie są
      rozpulchnione i zębów ani widu ani słychu! Nie wiem co to!
      Bardzo się cieszę że antka zdjęcia się pdobają - on trochę wygląda jak chomik z
      tymi wiszącymi policzkami :0)
      Ja mam za to do Was prośbę możecie przez chwilę puszczać linki do Swoich
      Maleństw (hahaha maleństwa - kiedy to było ???) ja bym sobie dodała do
      ulubionych bo niektórych nie mogę znaleść - albo źle szukam!
      Proszę nie przeprowadzajcie się do Wawy bo to fajnie mieć takich znajomych w
      całej (bez mała) Polsce!
      Pozdrawiam porannie nie wyspana ola i jęczący antek
      PS jak Wasz dzień ojca??
      • beecia też się popsuł :(( 23.06.04, 09:41
        Zamiast spać w nocy to płakałsad Pierwszy raz obudził się już o 23. Ja z twoim
        stylem na kanapie a mąż przed telewizorem na drugiej ululaliśmy się a synek
        obudził się i płakał aż w końcu nas zbudził. I tak już było przez całą noc.
        Ślini się bardzo, wszystko wkłada do buźki ale ząbków nie widać. Powiedziałam
        mężowi, że jest takie powiedzenie, że kto znajdzie pierwszy ząbek ten dostaje
        buty (niby ma szybko zacząć dzieciaczek chodzić - przeczytane na tym forum).
        Szukał wczoraj, szukał dzisiaj i nic.
        Rano już o 5.20 pobudka ale teraz już śpi.
        Olu od Antka dziękujemy za pozdrowienia i słodki wpis pod zdjęciami. Cieszę się
        ze sie podobają.
        A propos rodzinnych dowcipów: mężuś jak wrócił ze szpitala po "wspólnym"
        porodzie, podłączył aparat do telewizora i pokazał dziadkom wnuka. Mój tata na
        pocieszenie powiedział "nie przejmuj się małe dzieci to są wszystkie brzydkie".
        A ja myślałam że nasz Kubuś jest najpiękniejszym dzieckiem na porodówce...
      • natder Re: już 2 razy się popsuł - ratunku!!! 23.06.04, 09:50
        Olu, takie rzeczy się nietety zdarzają, spróbuj może Vburcolu bo jest "dobry na
        wszystko", może Antosia brzuszek boli... w sumie z takim dzieckiem nic nigdy
        nie wiadomo bo gadać toto jeszcze nie umie i nie powie co mu dolega... Na nas
        za to jakaś zaraza padła, dziewczyny się czymś skutecznie zainfekowały, o dziwo
        jestem spokojna o Malwinę bo ma tylko katar ale starsza kaszle straszliwie i na
        Dzień Taty będzie prezent w postaci spacerku w kierunku poradni sad
        Doradźcie - co podajecie swoim maluchom w takim przypadku oprócz sławetnego
        Cebionu, Nasivinu i Viburcolu???
        Ja tak myślę że na ogólnopolski zlot to by mój Tomaszów pasował, w samym
        centrum jest tylko jak ja w dwóch pokojach tyle mam i dzieci bym pomieściła???
        A na spotkanie e-mam męża też bym nie zabrała, bo też by było jak na
        zakupach: "nooooo już???"
        Co do wydania naszego wątku w formie drukowanej to mam wątpliwości. Głównie
        dotyczące zgody uczestniczek - np. Magdy...
        Za to jak pociągniemy tutaj do ukończenia przez nasze pociechy pierwszego roku
        to wierzcie że byłaby to najlepsza książka dotycząca pielęgnacji niemowląt.
        Chyba przerobiłyśmy wszystkie niemal problemy związane z małymi dziećmi. I tu
        należy na najbliższy zlot ufundować specjalną nagrodę dla Forumowego
        Konsultanta d/s Medycznych smile))
        Pozdrawiam i mimo wszystko wiejemy na spacerek smile))
    • atka99 Pretekst rozwodowy 23.06.04, 10:06
      No one chyba mają jakąś swoją sieć i swoje Forum te nasz maluchy, bo równiutko
      przerabiają to samo. U nas też zębole sie kroją z dużym bólem, stękaniem i po
      nocach nie spaniem. Ale najlepszym gryzaczkiem jest ......... broda mamy,
      której młoda dopada z głuchym warkotem i gryzie i szoruje dziąsłami.
      No i właśnie... Mąż wyjechał a ja przed chwilą zobaczyłam w lustrze, że na
      brodzie mam duuuuuuuużą, wypasioną malinkę. I jak ja mu to wytłumaczę?
      • frytkal Re: Pretekst rozwodowy 23.06.04, 11:14
        Witam!
        U nas choć ząbki wyszły prawie bezboleśnie i niezauważalnie to dziś w nocy
        Junior dał mi do wiwatu sad Miałczał, wył, szarpał się przy cycku sad Chyba do 2-
        ej z nim walczyłam. W końcu dał się "przekupić" nocnym ogladaniem miasta - z
        okna.
        Nie wiem, właściwie jak wyjdą ząbki to powinien być już spokój, nie? Może to
        wczorajsze szczepienie mu "wychodziło"?
        Teraz smacznie śpi, ale cosik niespokojnie, bo co chwilę się budzi. Ech te
        maluszki...
        Wreszcie udało mi się przedstawić moją rodzinkę na zobaczcie.
        Pozdrawiam serdecznie i całuję wszystkie Maluszki.
        • mopek1 Re: Przeziębienia 23.06.04, 12:10
          Ja tylko na momencik smile Tak mi połechtałyście ambicje tym Konsultantem, że
          muszę się wypowiedzieć smile. W przypadku przeziębienia gdzie najczęściej
          przyczyną są wirusy poza tym co pisałyście można jeszcze w razie gorączki lub
          bólu (jak maluch niemówiący bardzo marudzi) podać Ibuprofen, bo ma działanie
          p/w zapalne. U nas w aptekach jest Nurofen od 3 miesiąca i w przypadku
          przeziębienia jest lepszy od Paracetamolu - daje się to w dawce 10
          mg/kg/dawkę, ale nie dłużej niż 3 dni, potem juz tylko paracetamol smile
          • asialc1 Re: Przeziębienia, ząbki itp 23.06.04, 12:41
            Ja jeszce nic nie podawałam Natalce oprócz witamin. Nie przeziębiała się, nie
            miala kolek,a nie przepraszam..raz i to z mojej winy, bo skusiłam się na coś
            czego nie powinnam jesć, ale na szczęście po godzince Jej przeszło, nigdy nie
            miała problemów z kupkami. Mam nadzieję, że bedzie tak nadal.
            W nocy spi bardzo ładnie. Czasami bardziej dokuczaja Jej dziasełka, ale po
            posmarowaniu żelem "calgel" od razu przechodzi. Oczywiście staram się po każdym
            jedzonku tak jak wcześniej pisałam, przemywać dziasełka rumiankiem. Bardzo to
            lubi i jak tylko widzi że chcę to zrobić szeroko otwiera buźkę. Na prawdę
            polecam. Oczywiście gryzie wszystko co wpadnie Jej w raczki. Jednak najbardziej
            lubi ten gryzaczek z wodą, który mozna schłodzić w lodówce.
            Marudzi wtedy jak jest brzydko za oknem i dzieje się coś z ciśnieniem. A tak w
            ciagu dnia ładnie może się sama bawić, a ja przy Niej mogę robić dosłownie
            wszystko.

            Kubek na Dzień Ojca właśnie mi dostarczyli, hura, hura, hura.
            Zdjęcie wyszło super i jest bardzo wyraźne. Nie mogę się doczekać miny męża hi,
            hi, hi.
            A jeszcze jak dostanie kartkę z onetu od Natalki.... hi, hi Ciekawe czy
            rozszyfruje to co napisała hi,hi,hi

            www.cichocki.net
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
            • asialc1 Re: 4 miesiące :))) 23.06.04, 12:44
              Wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i radości dla
              Marysi Asi
              Karolinki Ani
              Maksia Ani

              Duży całus od Natalki smile))
              • kasiaczekroza Dzień Ojca 23.06.04, 13:41
                A tatuś Antosia i Marty dostał raniutko laurkę od syneczka z jego odbitą
                stópką, wydrukowanym zdjęciem, na którym jest synek i tatuś i z życzeniami,
                które pomogła napisać mama.Marta dała mu własnoręcznie napisane opowiadanie
                pt:"Wygłupy z tatą" i wyrecytowała wierszyk.Tatuś był naprawdę wzruszony.
                Antoś "wręczył" również laurkę swojemu Ojcu Chrzestnemu, który był wzruszony i
                zaskoczony.
                Całuję gorąco w czółko wszystkie malutkie zębolki, które męczą się aby ich
                bialutkie perełki ujrzały swiatło dzienne.
                No i oczywiście buza buźka dla kolejnych czteromiesięczniaków!!!!
                • margoja Re: Dzień Ojca 23.06.04, 18:16
                  Hej, trochę się rozluźniło tutaj, nadrobiłam trochę!
                  aha ten tort truskawkowy to jaaa!!!!(właśnie go bede jadłasmile

                  "Nasz" tatuś dostał laurkę z odrysowana rączką Antosia, też chciałam jakiś
                  kubek czy koszulkę, ale nie potrafię obrabiac zdjęc! następonym razem zgłoszę
                  się do Was!

                  Pozdrawiam i ide dzwonić do mojego taty, bo pomysli ze o nim zapomniałam!
                  Gosia od Antka
                  • nitkanitka Re: Dzień Ojca 23.06.04, 19:20
                    Marta, dziękuję za info dotyczące mini nieba!


                    Fanklub Kasik8:
                    Prezes - Nitka

                    Członkowie:
                    Monika - morsk2 - jabłecznik smile
                    Ania - aniutekm - makowiec lub sernik (najlepiej oba)
                    Kasia - kasiaczekroza - mięsko w przepysznym sosie papryczkowym, serniczek z
                    cienym ciastem i lody truskawkowe własnej roboty - ZNACZNA POPRAWA smile!
                    iska_moniska - mięsko przyrządzone w dowolnej formie
                    niecierpek27 - Magda (ups!) - babeczki waniliowe z budyniem waniliowym
                    aleksandraantek - Ola - tiramisu
                    kajka.3 - Kasia - wściekły pies smile
                    natder - Ania - świetny napitek %
                    mopek1- Marta - "wolna chata" i butelka Tequili na imprezkę
                    beecia - Beata - sałatka
                    malwes - Gosia - sernik bez pieczenia
                    arch.monika - Monika - kluski lub rizotto, a na deser torcik czekoladowy
                    zakrapiany rumem albo lody domowej roboty
                    margoja - Gosia - tort truskawkowy tyle zapamiętałam smile

                    Kasia - Kasik8 - członek honorowy - bez wpisowego smile
                    • kasiaczekroza I zebranie fanklubu 23.06.04, 19:31
                      Nitkanitka kiedy odbędzie się I zebranie fanklubu z konsumcją wkupnego?Ta lista
                      jest coraz ciekawsza i smaczniejsza...
                      • mopek1 Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 19:33
                        No własnie kiedy? Moja "wolna chata" jest wolna tylko do niedzieli, więc musimy
                        sie pospieszyc z tą imprezką!
                        • kasik8 Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:15
                          Bo ojciec znow wyjechal..a my zMajeczka mu zesmy wczoraj cala skrzynke
                          zasypaly... i nie zdarzyl przeczytac...
                          Kochaniutkie..a czy ja nie mowilam ze skoncza sie kolki i zaczna zabki?
                          Ja radze troche spokoju ducha bo mi w nerwice wpadniecie...nie chciejcie
                          przezywac pierwszej goraczki, choroby, wymiotow, skaleczenia,oparzenia,
                          rozbicia glowy..przeciez to matki do grobu wpedza! Jak sobie przypomne to juz
                          mnie telepie. i co? wszedzie ta piekielna sluzba zdrowia, ktora jakby chciala
                          zaszkodzic a nie pomoc.
                          I teraz moje biedne slabe serce po raz drugi jest wystawiane na taka
                          meczarnie...jak ja to przezyje?
                          Co sie tyczy lekow na przeziebienie to...Bioaron C- jest to lek ziolowy i
                          clemastinum syrop na kaszel...no a na katar to Nasivin? a potem grucha
                          ciagnac..nigdy nie patyczniem. Nie wolno dziecka tez smarowac niczym
                          rozgrzewajacym. Kiedy mierzycie temperature najlepiej mierzy w pupie..bo to
                          miara najdokladniesza i to zwyklym termometrem- trzymac minute...i odjac pol
                          stopnia. Powyzej 38 - obinzac. PAracetamol i np. nowy apap..polecam bo tam sie
                          dozuje dokladnie bo do wagi dziecka. Sa tez herbatki HIPPa...na
                          przeziebienie..np. lipowa.
                          Co sie tyczy zabkow to dzieciom dopiero te dziaselka puchan..a sprawa przebicia
                          moze jeszcze dlugo trwac..bo przewaznie wychodza okolo 6 miesiaca...dol,
                          gora..a potem cala reszta i sprawa bolacych dziaselek bedzie dluga. A potem te
                          cholerstwa- dlugo tak wycierpiane i chodowane -zaczna wypadac i znow zaczna
                          rosnac nastepne...
                          Na dziaselka polecam Dentonox gel...choc wszystkie te masci i gele dzieci
                          zjadaja!..polecam tez przemywaniem wacikiem nasaczonym w rumianku i dawanie
                          schlodzonego w lodowce gryzaczka.
                          Co sie tyczy lat..hm...moj ulubiony temat. BO jedna z Was pisala ze ma 23 a
                          wyglada na 18cie. No coz ja jak urodzilam moja Klaudie mialam 18 lat! a
                          wygladalam na 16 cie hehe..wiele nieprzyjemnych uwag mnie z tego powodu
                          spotykalo..przewanie wlasnie w sluzbach zdrowia itp...nieodpowiedzialna matka,
                          za mloda, napewno chodzi na imprezy zamiast zajmowac sie dzieckiem. Do tego
                          stopnia to odczolam, ze jak urodzilam Klaudie z ktora mialam problemu jak
                          pewnie wiekszosc wie i dlugo przy niej siedzialam zanim moglam ja wziasc na
                          rece to i tak na koniec uslyszalam od pani pediatry, ze ona mnie tak szybko nie
                          wypusci do domu, bo najpierw musi zobaczyc jaka bede matka..skoro mam tyle lat.
                          A w kiblu jedna pani lat okolo czterdziesci pila wodke pokryjomu. I ktora matka
                          jest bardziej dojrzala i odpowiedzialna? CHore stereotypy. Jest taka ladna
                          piosenka na takich ludzi...moze uda wam sie sciagnac..(jestem maniaczka
                          muzykismile)..zespol Sweet Noice zaspiewal z Edyta Gorniak a raczej odwrotnie.
                          Piosenka nosi tytul NIE BYLO.
                          Tak wiec nie ma wieku na macierzynstwo, na dojrzalosc, na madrosc, na starosc
                          itp. Wileke razy to ludziom udowadnialam...
                          I teraz jak sobie szybciutko policzycie to wychodzi na to ze mam...28 lat..
                          (nieskonczone! wrrr)jestem mama dwojki dzieci, jestem po rozwodzie z
                          psychopatycznym mezczyzna, ktory "nauczyl mnie jak byc mocna kobieta ", jestem
                          powtornie mezatka z mezczyzna, ktory "wciaz mnie uczy,ze nie wszyscy mezczyzni
                          sa sku$%^$#$^^", jestem byla anorektyczka. Mam narazie 28 lat...i chyba nie
                          chce juz wiecej sie uczyc w zyciu...zycia.
                          I tym optymistycznym akcentem ide topic smutki z powodu porzycenia i tesknic....
                          "bo meska rzecz byc daleko...a kobieca wiernie czekac"...cos w tym jest.
                          Kasik
                          • margoja Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:38
                            Oj Kasik Kasik trochę zasmuciłaś atmosferę, no ale jest czas radości i jest
                            czas smutku!
                            Mojego męża do pracy wezwali więc też sama siedze i jem truskawki,strasznie mi
                            jakiś gorąco - okna pootwierałam w całym domusmilei się wietrzesmile

                            W końcu nadrobiłam posty, te o Kasiku i karmieniu i śmierdzących kaczuszkach, i
                            konkursach Moniki, od razu wiedziałam kto urodziła w terminie swoim ustalonym-
                            w końcu my na Wybrzeżu czujemy się przez skóręsmile))))
                            Aha, to kiedy to spotkanie, bo nie otrzymałam odpowiedzi???
                            aha co do publikacji w Dziecku to już publikowali kiedyś Silije, pamiętacie?
                            teraz już rzadko sie odzywa.
                            dobra idę oglądać zdjęcia (te Kasik też) bo jestem opóxniona i nie widziałam.
                            Gosia od Antka co to sie przekręca na plecki sam!!!
                            • aleksandraantek Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 21:43
                              Kasik przytulam Cię mocno!!! Nie martw się!
                              Ola
                          • nitkanitka Re:Nie ma Dnia Ojca..bez ojca;( 23.06.04, 23:34
                            Kasiu,

                            Co do mężczyzn to przemilczę. Dzięki Bogu znaczna większość z jakimi miałam
                            doczynienia to świetni Marsjanie, ale wiem, że jak sie trafi na kanalię to mogiła...

                            Ale chciałam o kobietach smile - świetnych matkach, kochankach i żonach smile
                            Znajomy mojego Taty wyjechał kiedyś służbowo no i wracał nad ranem do hotelu po
                            jakiejś imprezie, na której pewna pani zrobiła go na szaro. On zlbazowany,
                            pijany i zrozpaczony uwiesił sie na recepcyjnym stole i w te słowa do panieki za
                            ladą:
                            "- Pani Krysiu, ale te baby to są ch..je!"

                            No i tak można by podsumować panią, która chciała sprawdzić jaką będziesz
                            matką... Polska jest niestety krajem stereotypów...

                            I tym "miłym" akcentem kończę dzisiejszy dzień
                            Nitka

                            PS. Przepraszam za wulgaryzmy...
                            PS. Spotkanie fanklubu tylko i wyłacznie za aprobatę naszej IDOLKI smile!

                        • natder Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 21:46
                          No własnie kiedy? Moja "wolna chata" jest wolna tylko do niedzieli, więc musimy
                          >
                          > sie pospieszyc z tą imprezką!

                          I to bardzo, bo mój napitek to świetny lek na zły humor, a mi dziewczyny moje
                          nieźle dziś dały do wiwatu. Więc jak tak dalej pójdzie to chyba mi się wkrótce
                          ten napitek skończy...wink))
                          • mopek1 Re: Fanklubowiczki na pomoc Kasikowi! 23.06.04, 22:20
                            Kasik - deprecha do Ciebie nie pasuje za chiny... jakoś trudno mi sobie
                            wyobrazić ze mozesz być smutna, więc nie bądź smile Gratuluje zdrowego rozsądku w
                            podejściu do dzieckowych "problemów", a i w temacie "leki" same mądre rzeczy
                            piszesz (no prawie - bo ja nie lubię homeopatii - ale to już indywidualne
                            upodobania). No i ciekawe co za #@$@$%$#%$ czepiała sie Twojej zdolności bycia
                            matką? Ale tak to bywa, ja mam w pracy koleżankę, która zaszła obie w ciąże w
                            stosownym wieku, a jak teraz niedawno rozmawiałam z nią na temat karmienia to
                            usłayszałam, że ona nie mogła karmić piersią - bo sie czuła jak suczka i dla
                            niej to nie do przyjęcia! - dziewczyny tak powiedziała baba, która jest
                            LEKARZEM PEDIATRĄ!!!!! - no a niewiedząc tego to możnaby pomyśleć (jak sie
                            patrzy z daleka), że taka to sie na matke idealnie nadaje smile
                          • beecia LUTY 2004 :-)) 23.06.04, 22:24
                            Wszystkiego naj, naj, naj dla wszystkich tatusiów czytających ten wątek!!!
                            Łezka mi się w oku zakręciła jak Kubula z swojej grubiutkiej rączce wręczał
                            tatusiowi laurkę z odbitymi dłońmi.
                            A mój chrześniak (ma 5 lat) jak to zobaczył to zaraz mnie prosił abym mu też
                            pomogła zrobić laurkę dla jego taty smile)
                          • aniutekm Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 22:27
                            Ja tylko na chwilkę, skonana jestem...sad Mieliśmy dziś imieniny tesciowej.
                            Kubus mial dla babci bukiet, ale nie chciał go jej oddać, ściskał mocno w tych
                            swoich malutkich łapkach, a potem trzymał w jednej ręce, z drugą odrywał
                            płatki. Ale był ubaw..!!smile))
                            Rano nie miałam czasu zajrzeć - robiłam dla niej tort truskawkowy, piekna
                            pogoda to trzeba było polecieć na spacerki, jeszce jakieś tam sprawy do
                            załatwienia... Ufff

                            Ściskam wszystkie smutne i zmęczone mamy dzieciaczków zabkujących i tych, które
                            mają gorszy dzień!!

                            Olu, przesyłak doszła. Jest suuuper. Kochana jestes!! Juz przesłuchaliśmy. Jak
                            na razie na moje próbgyspiewania Kubus reaguje piskiem. tylko nie wiem, czy mu
                            sie tak podoba, czy to zamiast gwizdów, bo nie potrafi mnie przeciez
                            wygwiadac!!smile)) Dziękujemy Ci śśśśślllllllllliiiiiicccccczzzzzzznnnnniiieeee.

                            Trzymajcie się ciepło dziewczymy!!!!
                            Pozdrawiacze - Ania i Kubuś

                            P.S. A bioderka są w porządku, tylko nie mogła się z lekarzem dogadać co do
                            prób siadania Kubusia, bo twierdził, że Kubus jest za mały, żeby robić to co ja
                            mówię, to ja już nie wiem, może mam sny na jawie???? A lekarz był Arabem... I
                            podniósl mi ciśnienie, bo zaczął mówic coś o kregosłupie, że jest źle, itd.., a
                            okazało sie w końcu, że chodzi mu o mięśnie na pleckach, tylko słowa "mięśnie"
                            nie używał.. Może nie zna????
                            Pójdziemy z Kubusiem do jego Pani doktor to z nią pogadam normalnie.
                            Paapaaaa
                            • aleksandraantek Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 22:34
                              Cieszę się że przesyłka dotarła i żę się Wam podoba - polecam się na przyszłość!
                              Jakoś mi dziś ciężko i źle nawet mi się pisać nie chce!
                              Czopki kupiłam więc jakby co to będę testować o 5 rano sad
                              Pozdrawiam ola od spiącego antka
                              Proszę mi tu dołów nie łapać bo sama jestem na skraju!

                              smile
                              • amatylda Wpadłam na chwilę ;) 23.06.04, 23:07
                                mam zaległości jakiś 300 postów buuuuuuuuuuuuuuu a nie było mnie pry kompie
                                tylko praę dni!!!
                                Nie wiem więc co u Was (obiecuję że nadrobię) ale spieszę by Wam donieść co
                                następuje!
                                1/ Moja mama znalazła dziś Oskarkowi ząbka - mały "ryżyk" na dziąsełku na dole
                                z lewej jego strony!!! Hurra!!! Musiał wyjść już jakoś parę dni temu ale ja nie
                                zauważyłam ;-( Ale ze mnie matka, co?
                                2/ Karmię nadal tylko piersią i... wczoraj dostałam "ciotkę"
                                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A tak było miło!
                                3/ Jestśmy po chrzcinach, było przepięknie, może kiedys jak czas pozwli opiszę
                                coś więcej ale teraz tylko powiem NARESZCIE!!!
                                4/ Mamy smoka Tolo, Oskar zachwycony, to był strzał w dziesiątkę!!! Dla morska -
                                kupiłąm na świętojańskiej w Świecie Dziecka za 121,5 zł crying ale był to prezent
                                od mojego brata na chrzciny (ojciec chrzestny miał gest hehe)
                                5/ Jutro idziemy do laryngologa i audiologa i może sią wyjaśni czemu oskar nie
                                reaguje na rózne odgłosy. Wiemy już że na pewno słyszy bardzo głośne dzwięki
                                ale cichsze chyba nie i np można mu klaskać za głową a on nie tylko się nie
                                odwraca ale nawet powiek z przestraszenia nie przymyka ;-( Ale mam nadzieję że
                                jednak okaże się że wszystko dobrze, że przesadzam, lub że szybko zauważyłam i
                                wszystko jeszcze da się zrobić.
                                6/ Podajemy 2razy po 2 krople D3 bo Oskarowi mięknie główka ;-( i poci się
                                strasznie wieczorem na głowie.
                                7/ słońca nad morzem jak na lekarstwo i ja dzis na Kaszubach chodziłam w górze
                                od stroju ale zimno mi było - tak wiało - a tu proszę spalone mam ramionka i
                                mnie pieką niemiłosiernie.
                                Tyle w skrócie
                                pozdrawiamy, składamy życzenia wszystkim czteromiesięczniakom, solenizantom
                                i "chrzcinowcom"
                                calujemy Was
                                odezwiemy się jak nadrobimy
                                uffff
                                lecę spać bo lekarz jutro na 8 rano buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                                Ania Matylda i Oskar
                              • arch.monika Re: I zebranie fanklubu 23.06.04, 23:15
                                Dziewczyny co to za chandra? Olu , kasiku no co Wy? przecież dzidziusie macie
                                śliczne i zdrowe, a i słonko dziś pięknie świeciło!!!!!

                                A tak sobie myślę że dopada nas mamusie chandra piątego miesiąca.Sama sobie to
                                wymyśliłam ale zaraz uzasadniam:otóż przez pierwsze miesiące jesteśmy pełne
                                energii(za wyjatkiem baby bluesów)bo:przeszłyśmy przez ciążę, poród, dałyśmy
                                nowe życie i świat staje się pełen radosnego obserwowania nowej istotki, jej
                                pierwszych sukcesów.
                                Naszymi głównymi zmartwieniami są "jedynie" zdrowie dziecka, kupki , brak
                                snu ... Oprócz tego cała rodzina dostaje szału na punkcie nowego członka, my
                                jesteśmy traktowane niemal jak "swięte krowy", nie pracujemy, a jeśli działamy
                                zawodowo to zazwyczaj nieco ulgowo, no bo "ona niedawno rodziła".
                                Mija parę miesięcy I:Rodzina już się przyzwyczaiła do nowego człowieczka,
                                przestają wokół nas chodzić na palcach, zaczynamy zamartwiać się budżetem
                                domowym i wizją niedalekiej pracy, a chociaż dziecko jest dla nas ciągle cudem
                                świata to zaczyna należeć do "codzienności"
                                i w ten sposób różowe okulary zaczynają zachodzić mgłą.
                                Dziewczyny rozdmuchajmy tą mgłę bo rok temu na świecie nie było tylu
                                wspaniałych małych ludzi, którzy kiedyś wyrosną na wspaniałych
                                dorosłych !!!!!!!smile))))narazie
                                • arch.monika Dokończenie 24.06.04, 00:03
                                  Musiałam przerwać bo Malutka płakała...ale wolałam wysłać posta (coś a dużo tam
                                  słowa- zaczyna)
                                  Oczywiście moje wywody są bardzo subiektywne i pewnie różnie to wygląda
                                  szczególnie przy drugim dziecku,ale od dwóch tygodni zastanawiam się dlaczego
                                  nie jestem w takiej euforii jak po porodzie i oto efekty tych przemyśleń...

                                  Rano zapomniałam,więc teraz składam życzenia wszystkiego naj Tatusiom, bo
                                  przecież wniesli oni niebagatelny wkład w rozpoczęcie nowego życia. Ucałujcie
                                  ich gorąco od Maluszków.

                                  Amatyldo powodzenia na badaniu, trzymamy kciuki żeby wszystko poszło ok.
                                  Dobranoc, pchły na noc...
                                  • tjoanna SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:17
                                    Chodzę z kąta wkąt i ryczę. To może już lepiej do Was napiszę.
                                    Przed chwilą dzwoniłaam do onkologa skonsultować wyniki usg przezciemiączkowego i kazała mi jak najszybciej iść do neurologa, a do nich 2 sierpnia, chyba, że neurolog stwierdzi, że trzeba szybciej sad(((

                                    Poza tym Szymon ma od wczoraj rana POTWORNY katar. Rzęzi, kicha, kaszle i ma problemy z jedzeniem przez ten przytkany noseczek.
                                    Mój najkochańszy skarbek.

                                    Matylda trzymam kciuki za uszy Oskarka!

                                    Mażąca się i zakochana w syneczku Joanna
                                    • aleksandraantek Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:30
                                      Joanna nie martw się!!! Wszystko będzie dobrze! Jakby było źle to by Cię
                                      natychmiast wezwali!!!
                                      Ja chodzę z młodym do neurologa i po części dlatego Wam nie piszę co on już
                                      umie a czego nie bo on jest w stosunku do Waszych dzieci do tyłu i nie chcę
                                      psuć forumowego humoru.
                                      A Ty nie płacz bo wszystko będzie dobrze! A to że jesteś zdenerwowana to
                                      rozumiem! Ale trzymam kciuki i głowa do góry bo Szymek patrzy!!!
                                      Pozdrawiam ola
                                  • tjoanna SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:25
                                    Chodzę z kąta wkąt i ryczę. To może już lepiej do Was napiszę.
                                    Przed chwilą dzwoniłaam do onkologa skonsultować wyniki usg przezciemiączkowego i kazała mi jak najszybciej iść do neurologa, a do nich 2 sierpnia, chyba, że neurolog stwierdzi, że trzeba szybciej sad(((

                                    Poza tym Szymon ma od wczoraj rana POTWORNY katar. Rzęzi, kicha, kaszle i ma problemy z jedzeniem przez ten przytkany noseczek.
                                    Mój najkochańszy skarbek.

                                    Matylda trzymam kciuki za uszy Oskarka!

                                    Mażąca się i zakochana w syneczku Joanna
                                    • aniutekm Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 10:51
                                      Trzymam kciuki za Oskara Matyldy i Szymonka Asi!! dziewczyny - będzie dobrze!!

                                      Asia, normalne, że sie denerwujesz, ale bądz dobrej myśli. To dobrze, że
                                      lekarze są ostrożni i chcą wszystko dokładnie sprawdzić!! Twój płacz na pewno
                                      nie wpływa dobrze na maluszka i choć to trudne musisz sie wziąć w garść i
                                      usmiechnąć do swojego Skarbka. Dzieci doskonale wyczuwają nasze nastroje.
                                      Ściskam Cię serdecznie i ciepło. Trzymaj sie. Całuski dla Szymonka.

                                      Ania i Kubuś
                                      • frytkal Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 11:23
                                        Hej Dziewczyny!
                                        Bardzo Wam współczuję tych problemów z maluszkami. Całym sercem jestem z Wami!
                                        Wszystko będzie dobrzesmile Uśmiechajcie się do swoich skarbów jak najczęściej -
                                        to też leczy! Buźka!
                                        • ida92 Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 11:58
                                          Joasia będzie dobrze zobaczysz. Napisałam do Ciebie na priv. Trzymaj sie i nie
                                          płacz. Edyta
                                    • malwes Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 13:38
                                      Joasia!
                                      Pod tym srugim adresem, który Ci dałam jest neurolog - przyjmuje we wtorki - to
                                      rozsądna kobitka i myślę, że przyjmie Cię nawet jak nie będzie miejsca. Poproś
                                      ich o komórkę do niej. A jak się denerwujesz, to się też możesz poskarżyć
                                      telefonicznie do AS - może znajdzie Ci kogoś za zaraz w szpitalu. Zadzwoń - on
                                      zawsze bezpłatnie i szybko radzi telefonicznie w trudnych sytuacjach.
                                      I przede wszystkim nie płacz, bo wszystko będzie dobrze. Jakby coś bylo nie
                                      tak, to by ci naprawdę powiedzieli od razu. Pewnie chodzi im o to, że coś
                                      wymaga konsultacji neurolodicznej i tyle. Większość wyników wymaga, chociażby
                                      dlatego, żeby poinformować neurologa że coś tam (np. torbielkę) dziecko ma od
                                      urodzenia a nie np, w wyniku upadku, itd. Na pewno wszystko jest ok. Po tak
                                      dużym dzidziusiu już by dawno było widac jakieś problemy z skoro nie to znaczy,
                                      że nic się poważnego nie dzieje.
                                      Napisz co się udało załatwić.

                                      Katar Joasia rzecz przykra ale niemowlaki mają prawo go mieć bardzo często. To
                                      mu da odporność na przyszłość. Oklepuj tylko, żeby nie przeniosło się na
                                      oskrzela i myślę, że też możesz w tym temacie zadzwonić z pytaniem co możesz
                                      kupić sama bez recepty.
                                      Całuję. Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                                      • aniaimax Re: SMUTNO I STRASZNO 24.06.04, 15:05
                                        Joasiu
                                        nie przejmuj sie tak bardzo na pewno wszystko będzie dobrze, być może chcą się
                                        upewnić czy wszystko jest w porządku. To dobrze, że się troszczą, mój Maksio od
                                        urodzenia ma lodowate i mokre stópki i dłonie, a moja lekarka skwitowała to
                                        tekstem, że może taka jego uroda i nie będziemy się doszukiwać jakiś wad. Potem
                                        poszliśmy do innej lekarki prywatnie i ona wysłała Maksa na echo serduszka.
                                        Wizytę mamy na początku lipaca i wtedy się okaże czy wszystko w porządku.
                                        Trochę się martwię jak każda mama, ale nie przeszkadza nam to cieszyć się każdą
                                        chwilą i każdym osiągnięciem.
                                        Wczoraj mój synek pierwszy raz nurkował na basenie!!! miał ubaw po pachy!
                                        Dzisiaj byliśmy na ostatnim usg bioderek i pan doktor powiedział, że są śliczne
                                        i wszystko jest w porządku (na początku mieliśmy niedojrzałość prawego
                                        bioderka). A skoro uparcie wstaje na własne nóżki to go nie powstrzymywać!
                                        Dziewczyny uszy do góry, wszystko będzie dobrze
                                        Całuski od rozbrykanego Maksia!
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&wv.x=2&a=13610505
                              • emilka_n Re: Opowiadacie bajki dzieciaczkom? 23.06.04, 23:48
                                Oj chyba z tydzień tutaj nie zaglądałam sad A przyczyna była taka że młody
                                postanowił w nocy nie spać (zresztą w dzień spał tylko na spacerze i
                                kilkanaście razy w ciagu dnia po 5, 10 minut). I tak przez cały tydzień. Już
                                potrójnie świat na oczy widziałam z tego niewyspania. Do tej pory nie wiem jaka
                                była tego przyczyna.

                                Nie nadrobiłam wszystkich postów bo to jak serialami brazylijskimi - tylko duzo
                                przyjemniej smile, ale sie rozpisalyscie- fajnie coraz ciekawiej sie robi

                                A wracajac do tematu. Opowiadacie bajki? Mi ostatnio tylko w taki sposob udaje
                                sie malemu wiercipiecie obciac paznokcie. I zastanawiam sie czy on rozumie jak
                                mu opowiadam taka bajke, czy go po prostu tonacia glosu fascynuje (albo
                                ostatecznie zastanawia sie co ta mama nowego wyczynia wink

                                Znalazlam fajna strone z piosenkami i bajkami:
                                dziecionline.pl/maluch/piosenki/piosenki.htm
                                aleksandraantek a czy ja tak niesmialo tez moglabym zapisac sie na te CD. Ja
                                moglabym podzielic sie np. kolysankami- utulankami

                                Tez zglaszam sie na zebranie warszawianek, tylko nie znalazlam kiedy dokladnie
                                ma sie ono odbyc? Doczytalam ze w Lazienkach, ale gdzie konkretnie?
                                Mam tylko nadzieje ze nie w ten weekend.

                                A my rosniemy, z kazdym dniem jestesmy fajniejsi i umiemy cos nowego. Jak takie
                                wiosenne kwiatuszki.
                                Bylismy na szczepieniu. Wazymy 7800 i ogolnie dyzy z nas facet (rozmiar 74 z
                                H&M) Szczepimy sie szczepionka skojarzona IPV HIB (chyba ze cos pokrecilam z
                                nazwa) i nawet nie zauwazylismy jak pani dawala nam szczepionke bo w zasiegu
                                raczek byla niezwykle ciekawa firanka
                                Ząbki nam na razie nie rosna, przestalismy znowu robić kupki, nie znosimy
                                jabluszka pod zadna postacią, ani z zadnej firmy. A jabluszko miało nam pomoc w
                                robieniu kupek. Czy któraś z Was miała taki problem ze dziecko nie chcialo
                                absolutnie jesc jablka? Bo wszystkie znajome dzieciaczki wprost zajadaja sie
                                jabluszkami sad
                                Ogólnie jestem niewyspana i podłamana tymi Bartusiowymi kupkami.

                                Koncze pisac bo wprawdzie forum wszystko przyjmie i moge tworzyc odcinki
                                brazylijskie, ale kto to bedzie mial cierpliwosc czytac?

                                A tutaj cos dla wszystkich zmeczonych, smutnych, zdołowanych mam
                                www.zosia.piasta.pl/smutek.html

                                ps. chyba oduczylam sie juz spac i nie zasne dzisiaj, szkoda ze wszyscy spia
                                • emilka_n Re: a czy za 1700 post jest jakas nagroda? 24.06.04, 00:10
                                  • arch.monika Re: a czy za 1700 post jest jakas nagroda? 24.06.04, 00:17
                                    Emilko dziękuję za link o bajkach, już zdążyłam się popłakać....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja