baszaj Re: MARZEC 2004 30.03.04, 10:37 Cześć! Mój mały ssak w końcu zasnął...Piorę rożek i trzymam małego w kocyku, a on się chyba do tego rożka przyzwyczaił i nie chciał spac...Dziś w nocy mała porażka: Kuba po godzinie zwisania na cycu nadal nie chciał spać i musiałam w akcie desperacji dać mu butlę ((....po 4 dniach na samej piersi...ehhh...Do licha...budzi się... Aha, też miewam doły- szczególnie jak Kuba nie chce spac, a ja padam na nos ze zmęczenia no i jak płacze..ale przechodzą w miarę szybko.Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 30.03.04, 13:37 Witam koleżanki. Nareszcie mojej córci odpadł pępek - tzn. w niedzilę dokładnie w miesiąc po narodzinach - obyło się bez chirurga, Byłam dzisiaj u lekarza i okazało się, że moja mała waży aż 4950g, tzn. od wujścia ze szpiala przybrała aż 1650g - przez niecałe cztery tygodnie, a nie widać po niej - inne mamy mnie pytały, czy ona ma już 4 kg bo taka drobna, no nie wiem skąd ta waga. Tak więc iwo nie martw się, bo moja w przeciwności do Twojej córci je co trzy godziny i też tyle przybiera, a więc widocznie to nie o częstotliwość prezykładania cyca chodzi, myślę że w następnych miesiącach przybiorą mniej, bo nie chciałabym mieć grubaska w rodzinie - mój synek to straszny chudzielec i zawsze miał niedowagę - martwiłybyśmy się gdyby nie przybierały, bo wtedy mogłoby być coś nie tak - mi lekarka powiedziała, że przybiera super oby tak dalej - tym bardziej, że to na piersi, a takie dzieci nigdy nie są grube. Ja mojej Karoli w domu wogóle nie zakładam czapeczki, tylko jak wychodzimy na dwór, staqram się jej nie przegrzewać. Od kilku dni stała się strasznie płaczliwa i często boli ją brzuszek, w dzień b. mało śpi. Baszaj - miałaś robione w szpitalu usg bioderek? - bo mnie zapisali, zże za 3 miesiące do kontroli, ale rozmawiałam z ortopedą i powiedział, że w 6 tygodniu trzeba jednak zrobić kontrolne Usg - mimo, że dobrze wyszło po urodzeniu. Co ze szczepieniami? - Moja pediatra stwierdziła, że neurolodzuy polecają, a by troszkę opóźnić szczepionki, tzn. w 6 tyg. tylko wzw, a następnie tą skojarzoną- na 5 chorób razem z Hib dopiero w 12, 18, 24 tyg. życia - a co wasi lekarze mówią o szczepieniach?. Ja chyba właśnie tak będę szczepić. No yto tylle bo moja mała znowu płacze, a Szymek szaleje, U mnie jak na razie depresji brak - zresztą przy takiej dwójce nie mam czasu myśleć nawet o tym Pa Karina Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 30.03.04, 17:46 No to się cieszę, że nie tylko moja pannica tak przybiera na wadze. To może nie potrzebne te moje próby przejścia na dietę ))) Jeśli chodzi o obawy o grubaska, to się nie martwię, bo moja starsza też podobnie przybierała na wadze na początku a później tak wyrosła, że jest jedną z najszczuplejszych dziewczynek w klasie. Jeśli chodzi o czapeczki, to ja zrezygnowałam po pierwszym tygodniu i tylko na spacerki zakładam. A co do szczepień to moja pediatra poleciła od razu w 6 tygodniu kupić te "wielofunkcyjne"... więć chyba tak będziemy szczepić. Ponieważ będę pierwsza w kolejce (moja Małgoś jest chyba najstarsza) to wam powiem. Dziewczyny, mam 2 pytania: 1. moja mala ma nadal żółte oczka (ma już 5 tygodni) a jak wasze maleństwa??? 2. Zastanawiam się nad wyborem lekarza, mam panią pediatrę z rejonu (wydaje się OK, ale to tylko po 1 wizycie) i mam poleconego pediatrę prywatnego - on tez może prowadzić szczepienia i jest dostępny 24 h na dobę. Zastanawiam się czy przejść na opiękę prywatną. Minusy prywatnego to oczywiście koszty (ale trudno) i odległość (my Ursynów on Ochota) a plusy to dostępność i prowadzenie przez zawsze jednego lekarza (w rejonie może się zmieniać). Nie wiem..... Dzisiaj młoda jakoś spokojna, może powoli doarasta ))) Noc też była OK więc po dołku ani śladu. Oby tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 30.03.04, 18:03 Iwo!!! Ja cie podziwaiam - 3h pod razd pierwszy raz! Twoja mala to terrorystka. Uwazaj na siebie, bo naparwde zemdlejecsz i po co malej taka mama anemik? Renia a to moj skarbek Piotr.wasylow.com Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 30.03.04, 19:00 Cześć! Co do usg bioderek - mały miał robione i mam napisane że kontrola za 2 miesiące (czyli trochę później niż 6 tygodni - a też gdzieś czytałam, żeby wtedy robić). Miał też robione badanie słuchu noworodków i wyszło ok. ale podobno to też po jakimś czasie trzeba powtarzać. A w ogóle jak oceniasz szpital na Goduli? Ja ogólnie dobrze, ale kilka osób z personelu to bym wymieniła. Też Cię wypuścili w 3 dobie? U mnie to było w sobotę i byłam nieźle zdziwiona, bo myślałam że w weekendy nie wypisują... Czy Twoja mała płacze przy zakładaniu czapeczki? bo mój Kuba strasznie i jak ją już ma na głowie to też...nie wiem jak ja z nim wyjdę na spacer, skoro będzie się cały czas darł wniebogłosy... Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 30.03.04, 20:46 Ja po 2 dniach derpesji spowodowanej glupotami, jakie nagadala mi pani doktor z rejonu ( dokarmiac dziecko!) juz sie uspokoilam. Wlasnie byl u mnie pediatra, ktory prowadzil mnie jak bylam dzieckiem, i mimo ze minelo 25 lat to nadal jest fantastyczny. Absolutnie zabronil dokarmiac, tylko cycus 6-8 razy na dobe, ewentualnie woda+glukoza+witC, gdy malemu chce sie pic. Iwonko, ja mimo wszytsko (czyt. kosztow) zdecydowalam sie na prywatna opieke medyczna, dzis zglosilam w pracy, zeby synka zapisali w enel-medzie nie bede sie szarpala z pediatra z przychodni nie wiem jak to jest z tymi szczepieniami, ale mi lekarka mowila, zebym przyszla w 5-tym, a nie 6-tym tygodniu jesli chce szczepionke zintegrowana. Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: do kj74 i innych mamuś 30.03.04, 21:20 Mój synulek , tak jak Twoja Ingusia skończył dziś 2 tygodnie.Na tą okazję 2 świeczki - podwójne karmienie Jeśli chodzi o szwy to od początku nie sprawiały mi żadnego kłopotu , bo nie miałam nacięcia. Miałam szew na pęknięciu ,ale ono poszło ze tak powiem w linii prostej i było powierzchowne , więc mogłam od razu normalnie siedzieći chodzić i od początku karmiłam siedząc po turecku . Szwy mi lekarz był zdjąć na piąty dzień i wogóle zapomniałam juz o sprawie . Szwy rozpuszczalne wykruszą Ci się faktycznie same, ale mnie denerwowały , więc mi zdjął też ten ze środka , miałam jeden. Lekarz mnie tez mnie uspokaja z tym krwawieniem. Juz od tygodnia mogłabym chodzić bez wkładki , gdyby nie to ze raz na 3 dni , nagle tak mnie zalewa że podpaski brak . A potem znów cisza dwie doby . No nic, może już jestem " zużyta" w końcu to trzeci poród i połóg w ciągu oststnich czterech lat Z trudem przeżyłam pierwsze dwa dni po męża powrocie do pracy ( Iwona dzięki za kciuki ) Młode jeżdżą po mnie ile wlezie . Na szczęście Tymuś dużo śpi. Martwię się tylko trochę czy się nie nabawi nerwicy w tym zgiełku . Dziś przy przewijaniu dostałam 21- miesięczną stópką prosto w bar mleczny i nie wiem czy nie będzie z tego jakiegoś zastoju Dzisiaj była u nas ładna pogoda i zrobiłam Małemu pierwsze wyjście , na razie na balkon , jutro lub pojutrze postaram się wyjśc na dwór , jesli dam radę ich wszystkich naraz ubrać W domu synkowi czapki nie nakładam , chyba że mi zmarznie w kąpieli to na 5 minut przed karmieniem Gosia , możesz zażądać zmiany pediatry z rejonu , jedna zmiana na rok jest bezpłatna , popytaj jesli masz kogo ,do kogo warto się zapisać . Myślę że bedzie Ci cięzko dojeżdzać komunikacją do pediatry jak Ci Mały zachoruje My mamy jedną panią z przychodni i jedną prywatną . Na szczepienia, bilansy , ważenia , po skierowania , recepty i pierdołki chodzimy do poradni dziecka zdrowego , a jak któreś choruje , dzwonimy do naszej prywatnej i nam przychodzi za pół godzinki do domu , a w razie rozterek pytamy o wszystko przez telefon o dowolnej porze Iwona , pomyśl tez o takim łączonym systemie ,mi się wydaje że to wygodne Jesli chodzi o zażółcenie na oczkach , to nam tez jescze nie zeszło, niewiem ile to ma trwac , na razie ma dwa tygodnie i skórke tez jeszcze ma trochę " śniadą " tak od pasa w górę Nie było jeszcze u nas pediatry z rejonu, ale pamiętam ze od trzeciego tygodnia zycia podaje się vigantol, my jutro zażyjemy pierwszą kropelkę Dziewczyny , bierzecie witaminy ??? Ja chyba wrócę do ciążowej Materny , bo z tą moją dietką to daleko nie pociągnę . Łóżeczka nie znosiła moja najstrsza ( dziś 4 letnia )Marysia , dlatego młodszym chłopakom zafundowaliśmy coś innego - starszy synek miął kosz wiklinowy i bardzo lubił tam spać , a Tymciu ma malutką kołyskę i tez bez protestów śpi w niej , nawet w nocy - może więc z tym łóżeczkiem to chodzi o dużą pustą przestrzeń, albo po prostu królewna była największą marudą ( a była ) Pewnie jeszcze o czymś zapomniałam napisać ,rzdko się udzielam i hurtem ciężko mi wszystko spamiętać pa Ola Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: do kj74 i innych mamuś 31.03.04, 09:38 nieściśle się wyraziłam z tymi szwami te rozpuszczalne to po poprzdnim porodzie mnie drazniły później, bo trzymały ponad 5 tygodni , więc teraz profilaktycznie prosiłam o zdjęcie od razu jesli obie tez przeszkadzają juz , myślę że bez problemu może Ci je zdjąć położna jak będziesz miała wizyte patronażową, tylko poproś U nas juz była położna , super kobieta , bardzo pomocna , zostawiła mi nawet numer na komórkę , czekamy za to jeszcze na pediatre ... ola Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 30.03.04, 22:52 Ten mój post ostatni to gł. do Kariny (kaka73) był skierowany...ale mi się źle wkleiło. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 31.03.04, 09:04 Czesc Dziewczyny, Zaczynamy kolejny pracowity dzien. Za chwile lece do ortopedy na kontrole i opowiem wam jak bylo. Na wszelki wypadek na jutro mam zamowiena prywatnie wizyte na USG bioderek dziecka, al emoze nioe bedzie koniecznosci. Noc dzisiaj standartowa, czyli max. czas snu mamusi 2,5 godzinki a pozniej szarpaninka - zaczynam sie przyzwyczajac, ale jak slusznie ktos zauwazyl obawiam sie ze tak dlugo nie pociagne..... Moze w weekend pojade na noc do mamy to sie Malgosia zajmie a ja sobie pospie. Lece sie przygotowywac do wyjscia. Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Czy moge...? 31.03.04, 13:08 Witam serdecznie Chcialabym do Was dołączyć jeśli pozwolicie ? Jestem mamą tygodniowej Tosi... Urodziła się 24.03.2004 o godz. 2:25 w nocy z waga 3000 i 52 cm. wzrostu... Jak narazie przyzwyczajamy sie do siebie i próbujemy złapać jakiś rytm... Muszę kończyć...bo zaraz przewiduje alarm głodowy... Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona... Pozdrawiam serdecznie Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 czesc Ola 31.03.04, 15:27 Jasne, ze tak Renia z 1 kwietnia z Piotrusiem z 13 marca Piotr.wasylow.com Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 31.03.04, 16:55 No to wreszcie dolaczam do Was Haneczka urodzila sie 26.03.2004 o 12:40 chlupnieciem do wody Waga 3020g i dlugosc 50cm poniewaz bylam po terminie, to 22 trafilam do szpitala. Mialam rozwarcie na poltora palca itp. itd. moj gin powiedziala, ze moze urodze. Tak sie nie stalo i wlaczyli mi zastrzyki na przyspieszenie. Dostawalam je do srody wlacznie, pozniej wczwartek dzien przerwy (jakos nie moglam sie rozkrecic) no i w piatek dali mi kroplowke z oxytocyna. Zeby bylo smieszniej nie mialam skurczow. Jakies tam male twardnienie brzucha u gory, a na dole oponka na KTG mialam zapis skurczow tak do 40, kiedy normalnie powinno dochodzic ponad 100. Za to mialam straszne bole. O 10:45 odeszly mi wody, pozniej poszlam do wanny :d i urodzilam o 12:40. Juz w drugiej dobie chcieli mnie wypisac, ale sie nie dalam i wyszlam w poniedzialek a dzis jest sroda Moi rodzice sa straszniezadowolenii szcesliwi i sami mowia na siebie dziadki hihihi Bogu dzieki ze tu jakos sie ulozylo. Mieszkam teraz z Haneczka w akademiku, Krzysiek byl raz w szpitalu po porodzie i pozniejjak nas wypisali, zeby przywiezc nas do Gdanska. Mam nadzieje, ze jeszcze sie cos pozmienia,moze zacznie cos do mnei czuc... bo Malutka strasznie Kocha, jak mialja w ramionach, to az mu sie oczy szklily. W ogole glupio wyszlo i ani jemu ani mi nie jest dobrze z tym wszystkim. Za to warunki w akademiku mam suuper. Swoja lazienka pokoj 3 osobowy i tylko ja z Haneczka Rodzice przywiezli mi garnki itp. No dobra koncze ide wreszcie cos przekasic, bo mala od 14 prawie sie nie rozstaje z mlekiem Buziaki Jolka & Haneczka Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Ile czasu u was trwa karmienie - piersia 31.03.04, 20:20 ikpk - u mnie to samo! na pocieszenie renia 01.04 + piotrus 13.03.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Jolly 31.03.04, 20:44 Serdcznie gratuluje!!! Renia PS: sorka za ten wpis popwyzej hm... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 31.03.04, 20:56 skoro it ak ciagle cos pisze to powiem tylko,z e jutro koncze 30 rownych latek - tak, tak w prima aprilis, i mialm sie nazywac Piotr Renia PS: pzrez kamrienie po 13c\x na dobe waze juz 53 kg czyli waga pzredciazowa, he Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 31.03.04, 20:51 Jola nasze wielkie gratulacje!!! Mówiłam Ci, że po porodzie rodzice zmiękną. Taka mała kruszynka potrafi zdziałać cuda, topi nawet najzimniejsze serducha. A kto będzie zostawał z małą jak bedziesz musiała pójść na zajęcia? Witamy wśród nas nową mamę, miło nam Cię poznać bolmowa. Dziś trzeci raz była u nas położna a jutro przychodzi pani pediatra. Muszę przyznać, że póki co to nie narzekam na państwową służbę zdrowia. Położna mówiła, że jeśli nie mam wpisanej kontroli stawów to nie muszę ich powtarzać. I tu widzę, że co miasto to inne zasady. Jutro wypytam panią doktor i o to i o szczepienia i jeszcze o inne rzeczy. Mojej małej zażółcenie w zasadzie zeszło. Póki co to wszystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 pasek 31.03.04, 21:01 aha, czy zginął Wam już ciemny pasek na brzuchu, bo mój jest wciąż okazały? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 witaminy 31.03.04, 21:04 jakoś dziś tak na raty piszę, jakaś skleroza! No więc witaminy jem, bo tak mi powiedział gin. Te które brałam w ciąży czyli feminatal. Pozaz tym łykam żelazo, bo hemoglobinę miałam 9 z hakiem tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Witam nowe mamy i nie tylko 31.03.04, 23:05 Witamy nowe mamy. Milo, ze nas tu przybywa. Jola, ja w podobnej sytuacji bylam 11 lat temu, tez studentka i tez nie do konca z ustabilizowana sytuacja rodzinna. Teraz mam drugiego dzidziusia (21/02/2004).......... z tym samym facetem i jestesmy szczesliwa rodzinka. Troche to trwal o i byly wzloty i upadki ale warto bylo. Rodzice podobnie na poczatku ciazy twardzi i nieprzejedniani po urodzeniu pierwszej wnuczki zwariowali na jej punkcie. Zycze ci ulozenia spraw z calego serca. A ja dzisiaj byla na kontroli bioderek, no moze nie ja a Małgosia - wszystko OK i nawet USG nie kazali robic. No to nie robie. Mloda rosnie, ze az przerazenie ogarnia, ale juz mozna ja czymś zająć i odwrócić uwagę od cyca (smoczek i grzechotki). W sobotę skończy 6 tygodni - jakaś mała balanga ???? Wczoraj bylam tez na kontroli u gina i przepiasl mi tableteczki anty takie ze podobno przy karmieniu tez mozna lykac. Poniewaz ochota na sex równa niemal 0 ;- ((((( to na razie nie lykamy. Ale najwazniejsze ze wszystko OK i teoretycznie o trzecim dzidziusiu moge juz myslec (tak powiedzial lekarz). Ja nie mysle i chyba juz spasuje na dwójce, no chyba ze ktoś za mnie urodzi i pozwoli się wyspać na zapas. Kończe i lecę spać, bo mała zasnęła..... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: witaminy 01.04.04, 13:11 KJ74 hemoglon\bine masz podobna do mnie i mnei strasza ze zelazo szkodzi dziecku i przestalam brac od kilku dni - jakie bierzesz? Feminatal tez bralam w ciazy Renia PS: dzis sa moje urodziny - mozna skladac zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 01.04.04, 10:17 ja mam cały czas ciemny pasek, nawet wydaje mi sie ciemniejszy niz przed, no i pare kilo mi zostało jeszcze ale z 20 które przytyłam , to mysle zze sobie poradze... iwo--gdzie jest ta przychodnia n aromera (jakis nr), bo tez tam zapisałam córe na wizyte.. pieke dzisiaj ciasto --marchewkowe, a co. pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 oj ja wyrodna matka, zjadlam ciasto... 01.04.04, 10:25 Zjadlam wczoraj ciastko, i to takie najgorsze jakie moglam wybrac, bajaderke smieciowke Albert dostal kolki, a ja sie nie zorientowalam od razu, ze to kolka, bo od 4 dni byl spokoj. Dobrze, ze mialam SAB, podalam synkowi, potem kapiel z cieplej wanience, masowanie brzuszka, cycus na pocieszke i po kilku godzinach zasnal. W brzuszku to mu tak bulgotalo, ze szok, bidulek. Juz nie rusze tego swinstwa wiecej, moze sie skusze na ciasto marchewkowe. Marzenko, mozesz mi podac przepis na to marchwiowe ciasto? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re:ciasto 01.04.04, 11:36 Składniki ciasta : 4 jaja, 1,5 szkl. cukru ( ja daję 1 szklankę) 1 szkl. oleju, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka cynamonu i kakao, 2 szklanki utartej marchwi,(na drobnej tarce) 3 szkl. mąki. Wykonanie; Całe jajka + cukier + olej – razem wymieszać. W drugiej misce połączyć mąkę, sodę, proszek do pieczenia, cynamon, kakao. Po wymieszaniu dodać do pozostałych składników i wymieszać wszystko razem. Na koniec dodać utartą marchew. Piec w małych blaszkach (keksówkach) w temperaturze ok. 180 -200 stopni, przez ok. 45 min. juz zrobiłam, bez orzechów, pycha!!!!!! pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 01.04.04, 12:41 To jednak ja póki co mam super. Inga zasnęła wczoraj przy cycusiu po kąpieli o 20, o 24 nakarmiłam ja na śpiąco, obudziła się o 4, zjadła i zasnęła, a potem dopiero o 7.30 Odpukać, żeby tylko cały czas tak było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 prezent 01.04.04, 13:14 Moj maluszek zrobil dzis Mamie prezent na urodziny - zasnal o polnocy, jadl o 1:30, pozniej ok 4tej i 8 mej - a pomiedzy spal grzecznie... Oby wiecej takiech nocy mi zyczcie!!! Renia piotr.wasylow.com Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: prezent 01.04.04, 14:12 Renia wszystkiego najlepszego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przespanych nocy, zdrowego i bezkolkowego dzidziusia !!!!! Ja na urodziny swoje musze troche poczekac, ale mam nadzieje ze Małgosia obdarzy mnie takim prezentam jak twoj maluszek jeszcze przed listopadem. Marzena, to jest Romera 4. Ja jechalam z Kabat, wiec z Pileckiego skrecilam w prawo Herbsta i nastepnie w lewo w Romera i to jest prawie na samym rogu (Herbsta i Romera) po prawwej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Smutno mi... 01.04.04, 17:40 Dowiedziałam się dzisiaj (i niestety nie jest to kiepski żart primaaprilisowy), że znajomym, którzy, tak jak my, oczekiwali swojego marcowego pierwszego maleństwa, urodziło się dzieciątko z zespołem Downa i dwoma dziurami w sercu..nic dokładniejszego niestety nie wiem...A ja, głupia, dramatyzuję, bo mój Kuba płacze, spi za krótko itp. itd. zamiast dziękować Bogu, że jest zdrowy i cieszyć się maluszkiem....Dlaczego tak to bywa, że nie doceniamy tego co mamy i takie przykre wiadomości dopiero nam uświadamiają nasze szczęście???? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Smutno mi... 01.04.04, 18:00 Właściwie w takiej sytuacji nie wiadomo co napisać. Chyba tylko podziękować Panu Bogu za nieprzespane noce i kolki..... Jedyne co mi przychodzi do głowy to poprostu sie za nich wszystkich pomodlić. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do Reni i nie tylko 01.04.04, 23:25 No to Reniu wszystkiego naj naj w tą okrągła rocznice Co do żelaza to biorę Sorbifer Durules. Kurcze nastraszyłaś mnie trochę. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, bo dziś była u nas pediatra to bym zapytała. Bardzo jestem zadowolona z "państwowej pani doktor". fajnie, że przyszła, załatwiła mi to położna, bo normalnie to trzeba samemu targać do przychodni. Rozmawiałam na temat szczepionek i zamówię taką nowej generacji (nie pamiętam nazwy). Wolę zapłacić niż mają mi kłuć dziecko 3 razy w ciągu jednego dnia. A poza tym podobno są lepsze. Za dwa tygodnie mam pójśc do okulisty, bo mała miała wylewiki w lewym oczku. Wiecie co jestem świnia. Wiedząc dobrze, że dzieciaczki nie lubią wyperfumowanych mam psiknęłam się Miracle i mała wymiotowała kilka razy. Już nie będe taka głupia!!!!!! Ile Wasze dzieciaczki miały jak byliście na pierwszym spacerze? U nas dziś było werandowanie a spacer chyba w niedzielę a może w sobotę? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: do Reni i nie tylko 02.04.04, 08:22 Jesli chodzi o spacerek to u nas bylo to chyba po 3 tygodniach, ale bylo zimno i czekalismy na wyzsze temperatury. Jak jest powyzej 0 i brak wiatru to podobno mozna zaczac po ukonczeniu 2-och tygodni. Lece bo znowu placze... Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Spacerki 02.04.04, 10:37 Cześć! My jesteśmy na razie po dwóch spacerkach, a Kuba wczoraj skończył 3 tygodnie. Wcześniej przez kilka dni wietrzyłam go w wózku przy otwartym oknie (cały czas wrzeszczał jak opętany). Na pierwszym spacerku też płakał straszliwie, a zaczęło się od ubierania znienawidzonej czapeczki...zawodził tak dobre 20 min. i o dziwo..zasnął (żeby sobie nie narobić wstydu jeździłam z nim tylko przed naszą kamienicą). Wczoraj zaopatrzona w smoczek byłam nastawiona na wielki bój czapeczkowy..ale było już lepiej..płakał troszkę i szybciej zasnął. No nie...obudził się więc uciekam. Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 02.04.04, 10:50 my ba pierwszy spacer wybralismy sie w 11 dniu-po wczesniejszym werandowaniu i wystawianiu na balkon-pogoda sprzyjała, a pierwszy spacer skonczył sie po 10 minutach (po prawie godzinnym przygotowaniu), bo sie okazało ze jest straszny wiatr. teraz wracamy do domu jak mała sie budzi na jedzenie-po jakichs 2,5 godziny. a pogoda super... mogłabym tak z nia chodzic i chodzic, tylko nadmiar tlenu mnie usypia, dzisiaj zuzia kończy 4 tyg., od poniedziałku gapi sie na karuzele nad łózeczkiem, od 2 dni zaszczyca mnie przytomnym usmiechem jak do niej gadam--na razie raz w ciagu dnia i absolutnie nie wieczorem wtedy jest najbardziej marudna i cały czas ma problemy ze zrobieniem kupy -szczególnie w nocy--mruczy tak od 3,00-na szczescie nie krzyczy, kolek nie ma-chyba po tym esputiconie. pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 02.04.04, 11:53 Hej! Serdecznie dziekuje za zyczenia - to byl mily dzien z tym zelazem bede szukac dalej. N arazie zaczelam ponownie brac feminatal, zeby sie nie posypac Mojego malucha na spacer zabral tata jak mial 5 dni I wczorja ponownie, ale u mnie to jest utrudnione (kuleje i 4te pietro) wiec tylko na raczkach troche pokazalam mu swiat - moj maluch jak zwykle w takich sytuacjach spi jak na zawolanie i nawet mu poiweka na drgnie Dziewczyny! Dzisiejsza noc 2 z rzedu spokojna - tzn neico marudzenia 24-1, a pozniej cyc, drugi cyc i nast karmienie o 6tej az! Sama sie zdziwilam. Nadrabia to w dzien - pozniej o 8 i o 10tej itp. ale lepsze czeste karmienie w dzien niz w nocy placz. Wczoraj malucha zwazylam a tu 3 900.... nie wiem co o tym myslec, bo 3 800 mial 17 marca, a je po 10-12 x na dobe nawet i to po 30 minut! Martwic sie czy nie? Dodam,z e oboje rodzice sa szczupli jesli to ma zwiazek W ciagu osattnivh 2 tyg widizalo malucha 2 pedatrow i 1 polozna i nie bylo wiekszych zastrzezen, wiec chyba nie powinnam sie martwic, ale... Egh. Czekam teraz jeszcze na sb simplex. Ciekawe jaki ma sklad i dzialanie? I mam andzieje, z epozbede sie wreszcie glukometru i koniecznosci klucia (co udaje mi sie robic w kratke bo trudno pamietac j\keidy sie jadlo jak sie mysli tylko o tym kiedy maluch jadl Musze isc do neurochirurga - czy musz emiec skierowanie od mego pediatry(aby je dostac musze do niej isc a nie mam jak za bardzo, z kolei moj maz moze nie zdazyc do/z pracy...)? I jeszcze jedno - daje po 1 kropli D3 i zadnych innych witamin - Wy podobnie? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 02.04.04, 12:41 Witam was bardzo wiosennie. Jestem mamą Maksia urodzonego 14 marca. Maluszek ważył 3600 i mierzył 56 cm. Wkrótce po porodzie , jeszcze w szpitalu zachorował na zapalenie płuc, dopiero niedawno opuściliśmy nieprzytulne szpitalne mury . Powrót do domu był słodki i bardzo wyczekiwany przeze mnie. Miałam nadzieję, że mały szybko zapomni tutaj o tej całej gehennie kroplówek, kłuć , gwałtownych budzeń na lekarstwo i inne zabiegi. Niestety, tak się tam zestresował,że ciągle drga na najmniejsze gwałtowne poruszenie, często płacze, najchętniej tylko by cycusiał, bo go to uspokaja. A chyba od tego częstego cycusiania ma wzdęty brzuszek i częste ataki kolki.Błędne koło... Ja też podobnie jak wy odstawiłam już wszystko, co mogłam odstawić z jedzenia. I bardzo cierpię, bo podstawą mojej diety było mleko i jego przetwory, warzywa i owoce. Ale czego się nie zrobi, aby pomóc swemu małemu synkowi. Z tego, co na tym forum przeczytałam, to jestem w podobnej sytuacji, jak Iwo. Nocki mamy bardzo podobne. Maks zasypia około 9 , póżniej budzi się o 11, pierwszej , trzeciej a póżniej co godzinę na jedzenie. W dzień każda próba odłożenia go do samodzielnej drzemki kończy się gwałtownym protestem w najlepszym razie po 10 minutach. Najchetniej by drzemał na rękach z jednym okiem nadzorującym mnie czy go nie porzucam... Wychowuję chyba małego terrorystę. Pocieszam się,że to minie.Jak zapomni o szpitalu, jak rozprawimy sie z kolką, jak zaczniemy chodzic na spacerki, jak.. Cóż innego pozostało? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 02.04.04, 12:51 Wczoraj kumpela przywiozła mi z Niemiec Sab Simplex. Mam nadzieję, że okażą się niepotrzebne, ale lepiej dmuchać na zimne. Czyli w ten weekend na 99,99% pójdziemy na spacer Wczoraj mała trochę protestowała przy ubieraniu się, ale potem zasnęła przy otwartym oknie. Może nie będę musiałą się ukrywać z wrzeszczącym dzieckiem )) Co do wit. D3 to mam Ingusi podawać jak skończy 3 tyg 1 kropelkę dziennie a oprócz tego 3 kropelki witamin, ale nie moge rozszyfrować nazwy na recepcie, chyba coś w stylu Cebionmulti. Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Butelkowe mamy... 02.04.04, 11:50 Dziękuje Wam bardzo za przyjęcie mnie do Waszego grona...)) Czy są wśród Was mamy karmiące butlą? Ja niestety muszę dokarmiać moją Tosie i mam z tego powodu ogrooomne wyrzuty sumienia.... W szpitalu nie miałam kompletnie pokarmu...dosłownie ani kropelki... Położne i pielęgniarki nie mogły się nadziwić i bezradnie rozkładały ręce...W domu pojawiła się odrobina pokarmu...więc przystawiam Tosie do piersi przed każdą butlą żeby chociaż troche tego zdrowia zebrała... Położna środowiskowa prorokuje że mi ten pokarm samoistnie zaniknie...( Czuje się jak wyrodna mstka ... I na dodatek wszyscy naokoło lamentują że muszę karmić piersią i wpędzają mnie w jeszcze większe poczucie winy... Wiem że "muszę" ale jak oszukać swój organizm...??? Pozdrawiam serdecznie Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Butelkowe mamy... 02.04.04, 13:04 Droga Olu! Ie nie musisz, najgorsze co mozna Ci robic to dalej stresowac (stres zamyka kanaliki mlekowe i kolo sie zamyka). Podaje Ci tel do poradni laktacyjnej - powinni Ci pomoc. Dyzur laktacyjno-polozniczy fundacji Rodizc po ludzku pon 11-15, tel 635 10 11 Renia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Butelkowe mamy... 02.04.04, 15:32 Olu przede wszystkim spokojnie, mnie pediatra z rejonu powiedziala, ze mam malo pokarmu i kazala dokarmiac, w szpitalu tez siostry chodzily i komentowaly "o jakie male piersi, bedzie problem z laktacja". Ryczalam jak bobr i mialam wyrzuty sumienia, ale butle dalam raz ze swoim mleczkiem, maly niewiele zjadl, niecale 20 ml po karmieniu piersia. Widac wcale nie byl taki glodny. Zaprzyjazniony pediatra powiedzial, ze mam malo pokarmu, ale jest on bardzo tlusty i kazal maluszkowi podawac piciu - od razu problem sie rozwiazal. Albert przesypia spokojnie po 2-3h. Acha, ja pije herbatke hippa na laktacje 3 razy dziennie, mi bardzo pomaga. Co do witamin to ja daje malemu 1 kropelke wit.D i 5 kropelek Cebionu (wit.C), a sama lykam Elevit (ciazowy) bo zelazo tez bralam ale odstawilam - podobno mocno przenika do mleka i dla dziecka jest latwo przyswajalny - tzn. Albetr mial straszne zaparacia i kupki zrobily sie mocno brazowe. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Butelkowe mamy... i do innoshka 02.04.04, 17:38 Ola, tak jak dziewczyny mowily - najważniejsze to się nie denerowować. Karmienie naturalne ma być NATURALNE, a jak towja natura nie chce to może są jakieś powody, a może potrzebujesz trochę więcej czasu. Ja swoją starszą córcie wychowałam na sztucznym i jest zdrowa i uśmiechnięta (chociaż nieco złośliwa). Trzymam kciuki. Ja piję herbatkę Fito Mix 4 (na laktację) i tez chyba pomaga. Innoshka, witam w gronie niewyspanych mam. Moja młoda terrorystka kończy jutro 6 tygodni i muszę ci powiedzieć że ostatnio z tym spaniem jest troszkę lepiej. Może to Sab Simplex, a może poprostu wyrosła. Dziewczyny czy wy te środki antykolkowe dajecie cały czas czy tylko jak kolka nachodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Re: Butelkowe mamy... 02.04.04, 19:31 Macie racje że stres tu dużo szkodzi...i pewnie również to, że za bardzo chce...Pediatra wspominała, że często mamy, które bardzo chcą karmić naturalnie nie mają pokarmu a te którym nie zależy pokarmu mają pod dostatkiem..Echh przewrotna ta nasza natura... Iwona dziękuje za to co piszesz o swojej starszej córci, że zdrowa i uśmiechnięta...bo już zaczynałam mieć obsesje, że Tosia będzie chorować... A jak widać na Twoim przykładzie nie są to proste zależności... Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 dla odmiany 03.04.04, 18:54 na inny temat Udao mi sie dzis wyjsc na 4 godizny z domu do kosmetyczki Puszczano spiewajace ptaskzi i co jakis czas w tle papuge, ktora tak miala dziwny skzrek ze myslalam ze slysze placz mego synka zanim sie zorientowalam. Alez jestem zaprogramowana Pisze jednak o wyjsciu, bo to swietnie robi - na psychike i pokazuje, z etatus tez sobie daje rade (zostawilam odciagniety pokarm). Bardzo polecam! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: dla odmiany i już 6 tygodni 03.04.04, 22:00 Ja też już byłam na wychodnym. Po raz pierwszy jak Małgoś miała 10 dni - musiałąm iść do lekarza i teraz jak miała 5 tygodni (tydzień temu) na manicure. Było fajnie, ale i tak się denerwowałam czy oni sobie poradzili -oczywiście było wszystko OK. A dzisiaj Małgoś kończy 6 tygodni !!!!!! Strasznie szybko to zleciało. Dzisiaj tez starałam się ją zważyc (na takiej domowej wadze z różnicy - ważyłam się z nią i bez niej ) i wyszło mi że waży około 6 kg - nieźle bo starowała z 3380. Mam nadzieje że to nie za dużo.... Gdyby ona jeszcze sypiałą lepiej... Lecę odsypiać. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Moja Hania ma juz 9 dni :-) 04.04.04, 16:26 Dzisiejsza noc spokojnie przespala. Wczoraj od 12, do 22 wlasciwie nie moglam jej oderwac od cyca ciagle jadla plakala i musialam ja przewijac - to byl meczacy dzien. Czasem ma problemy z kupkami, nie moze sie zalatwic i brzuszek ma twardy, ale rozmasowuje i przynosi to ulge. Wczoraj jednak nie wiedzialam juz co robic, bo nicnie pomagalo, wiem, ze mozna podac glukoze, alenie wiem ile rozpuscic Moze ktoras z Was cos wie. Z innej beczki. Mam troche szwow, bo peklam i sa rozpuszczalne, ale powiedzieli, ze w 8 dobie zdjac, no i teraz nie wiem czy isc zdjac czy co... Znow musialabym zostawic malutka jak w piatek, gdy zlatwialam sprawy urzedowe Jaka glupota i zmarnowane 3 h. W piatek tez przyjechal tatus Haneczki bo mial do szkoly i latal ze mna po urzedach, pozniej nocowal u mnie w akademiku i bardzo mi pomogl przy Hani, wczoraj tez mi pomogl przy kapieli i nie tylko Szkoda, ze jakos tak glupio wyszlo, ale mam nadzieje, ze sie zmieni, ze cos zrozumie. Tu sie niby cos uklada, a jak wyszedl ode mnie do samochodu, to sie okazalo, ze mu go okradli, zabrali nawet zeszyty i index zalama, a juz bylo OK. Dobra lece, bo mala znow sie meczy z kupka Buziaki, Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 04.04.04, 21:49 u nas problem z kupkami to juz codzienność--najgorzej jest w nocy--mała męczy sie od tak od 3.00 do ok.6.00, w dzień często też niestety-najdłużej spi w dzień na spacerze jak ją wybujam i teraz zasypia ok.8.00 i spi właśnie tak do 3.00-musiałam przez to przesunąć jej pore kapieli, bo 2 razy zdażyło nam sie z niej zrezygnować bo szkoda ja było budzić--dzięki temu mam chwilę czasu dla siebie. wracając do kupek--pani pediatra zaleciła esputicon-niby na kolki ale i na to miał pomóc, przegotowana wodę, ciepłą kapiel, czopki glicerynowe, masaż rzecz jasna--mam wrażenie że pomaga tylko ten masaż i jeszcze zginam jej nóżki do brzuszka i prostuję--podrazniam odbyt koncówka termometra i znowu z tymi nóżkami--jak już to nie pomoże to czopek (a właściwie pół), ale staram sie już w ostateczności. mała ma jakąs niewielką wysypkę--chyba kakao--w tym cieście marchewkowym0pewnie wszystko byłoby ok, gdybym nie zjadła prawie pół na raz, no i teraz jestem w kropce bo alergen podobno przez miesiąc pozostaje w organiźmie; co do karmienia butla--brakowało mi pokarmu zaraz po porodzie--mała dostawała 3- 4 butle na dobę a w międzyczasie przystawiałam pierś, w trakcie ilośc butelek się zmniejszyła-mała kończy miesiąc i b. rzadko zdaża mi się żebym ją dokarmiała--czasami wieczorem, nie wiem dlaczego ale zdazaja mi się dni (godziny)kiedy jestem pusta więc chyba nic starconego--zalewałam sie łzami jak dałam małej butlę, bo wydawało mi się że już nie będę karmić piersią--te butelki teraz mądrze robią, nie leje sie z nich, więc mała wcale nie ma łatwiej i się nie rozleniwia, poza tym smoki ten kształt tez mają jakiś mądry. no i od kiedy mała nauczyła się ciągać smoka, nie siedzi mi non-stop na cycku, tylko wtedy jeżeli faktycznie jest głodna, a też miałam wyrzuty sumienia, że jej dałam--i tak wcześniej czy później pewnie by się bez niego nie obyło. cholera moja kosmetyczka daleko i na razie boję się wybrać na taką wyprawę, ale wczoraj udało mi sie umyc okna w mieszkaniu-męża wysłałam na spacer z dzieckiem- -i tesciowa mi nie straszna 00niech sobie przyjeżdża--tym bardziej ze mąż ma rządzić w kuchni.. uff ale się rozpisałam pozdrawiam, marzena Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 05.04.04, 07:54 Pozdrawiam wszystkie mamusie !!! Dawno nie pisalam ale przy dwojce dzieciaczkow czasami ciezko znalezc wolna chwilke, tym bardziej ze starszy okupuje kompa i mamusi ciezko sie dopchac. A pisze bo chce sie Wam pochwalic, ze Agatka - spioch przez 3 tygodnie przybrala 910g !!! Wazy juz 4410g. Ciesze sie z tego bardzo bo corcia dostaje tylko cyca a karmien na dobe mamy od 5 do 8 - przewaznie jednak 7. No i ten spioch przesypia noce. Mialam dylemat - budzic nie budzic bo balam sie, ze jak tak spi i spi to ma malo karmien a co za tym idzie malo przybiera. No ale w takiej sytuacji chyba sobie podaruje budzenie. Koncze bo zbieramy sie na spacerek. Dzis troche wczesniej niz zwykle ale tak karmienie wypada ... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 05.04.04, 09:27 No to teraz moja kolej. Jesli chodzi o kupki to u nas tez spory problem. Czesto brak kupki przez 2-3 dni i nie pomagaja masaze. Nie chcialam podawac czopkow, ale dzisiaj sie poddalam i zadzialal natychmiast. Glupia jestem, bo dzidzia sie meczyla a moglam z tym czopkiem wczesniej zadzialac ((( Z kolkami u nas duzo lepiej - ten SAB chyba dziala, oby tak dalej bo troche nas wymeczyla tymi placzami. Oczywiscie w 100% nie zniknely, ale teraz da sie przezyc... Dzisiaj sacerek raczej odpada bo leje jak z cebra.... Szkoda, bo ona tak ladnie spi na dworze.... My w srode wybieram sie na pierwsze szczepienia, zdecydowalam sie na lekarza prywatnego. Sprawdze i opowiem jak bylo, to moze ktoras z was skorzysta w W- wie.... Przez telefon wydawal sie bardzo sympatyczny i mily, a wkoncu z polecenia znajomych, to chyba dobry.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: WITAM!!! 05.04.04, 15:45 Nareszcie z Wami!!! Rzutem na tasme, tj. w przedostatnim dniu marca udalo sie wydobyc ze mnie (niestety cesarka) moja marcowa Jagodke)) Jagodka okazala sie calkiem duza Jagoda - 4650 (!!!!) i 60 cm. I do tego kudlata, jak Inga Kasi )) Od soboty jestesmy w domku, ale jeszcze nic nam sie nie unormowalo, wiec trudno mi pisac jak to z tymi karmieniami i spaniem. Mam problem, moze ktoras z mam dziewczynek wie cos na ten temat - mojej malej saczy sie z pipki taki ciagnacy sluz. Pojawil sie dwa razy. Czy to moze byc cos niepokojacego? Iwo - ja tez mieszkam na Kabatach i mi polecono przychodnie na Belgradzkiej, znasz ja? Czy ta Romera Ci sie podoba? Jeszcze nigdzie nie zapisalismy Jagodki. Moja starsza Ninka na razie zafascynowana siostrzyczka i bardzo mi pomaga ))) Jola - ciesze sie, ze Ci sie ulozylo i wszystko jest na dobrej drodze. Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko, Magda z Jagodka )) Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: WITAM!!! 05.04.04, 16:48 Witaj, Magdo, śluzem się absolutnie nie przejmuj. Emilka też miała takie cuda, nawet odrobinke podbarwione krwia - to efekt działania Twoich hormonów na mała kobietkę. Raz zaobserwowałam nawet kropelke mleka u mojej córeczki. Te "przejawy kobiecości" mijaja po kilku dniach. Czyzby nasze historie porodowe były podobne? (tez cesarka) Czy u Was było to zwiazane z wielkoscia Jagódki, czy byłyście "przeterminowane"? pozdrawiamy, Ola i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: WITAM!!! 05.04.04, 18:32 Magdo, po pierwsze gratuluję ci Jagódki i czekamy na zdjęcia. Też potwierdzam, że śluz u dziewczynki to normalka. U mojej Małgosi pojawiał sie przez około tydzień. Jeśli chodzi o przychodnie na Kabatach to do końca nie wiem. Ja mieszkam na Ursynowie Dąbrówka (Pyry) i jedynie do specjalisty (ortopedy) dostałam skierowanie na Romera - ponieważ byłam tylko 1 raz to nie będę wydawała opinii. A swoją drogą to jak będziesz miała ochotę na jakiś wspólny spacer to daj znać, moi rodzice mieszkają na Kabatach (Przy Bażantarni) i często tam bywam.... A może jest więcej mamuś z rejonów Ursynów Kabaty lub Ursynów Dąbrówka?? Zbliza się wiosna, to może jakieś wspólne spacerki można by było zorganizować???? A jak ubieracie swoje maleństwa jak robi się ciepplej i jest około 15 stopni. Mam problem, bo zimowy kombinezonik za cieply a jeszcze nie kupiłam wiosennych ubranek zewnętrznych i ubieram na cebulkę (body + pajacyk + spodenki + bluza polarowa) i cały czas nie wiem czy nie za ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Cerazette i szczepienia 05.04.04, 19:00 Czy ktoras z Was stosuje albo zamierza stosowac Cerazette ? Moj lekarz poleca ale mam pewne opory. Niby to tylko gestagen ale przeciez zawsze hormon, prawda ? A w koncu karmie piersia i bez watpienia do mleczka to przenika. Jakie macie zdanie na ten temat ? A co do szczepien - bede szczepic Agatke szczepionkami "przychodnianymi" + HIB. Po pierwsze - nie musze placic (co jest mniej wazne), po drugie - sa stosowane od wielu lat wiec sprawdzone, po trzecie - "zabity" krztusiec (jeden ze skladnikow szczepionki 5-skladnikowej) daje mniejsza odpornosc niz szczepionka zywa. Dzieciaczek dostanie zatem 3 uklucia + do buzi. W szpitalu dostal 2 szczepionki wiec mysle ze i tutaj przezyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do Magdy :-) i nie tylko 05.04.04, 21:17 Wlasnie, tym sluzem sie nie przejmuj - to jak dzieczyny pisaly normalka, moja tez to ma, jeszcze jej sie saczy. Moja ma takie nawet ladnie wypukle piersi hihihi oby nie odziedziczyla rozmiaru po mnie buahaha. Jedna ma bardziej nabrzmiala i twarda, ale lekarka powiedziala, ze wlasnie nawet mleko moze poleciec, ze to zostawic w spokoju, w razie co rivanol jak bedzie bardzo czerwone. Co do tego ulozenia, to jeszcze nie do konca. Rodzice moi owszem, staja na wysokosci zadania a nawet wyzej. Kupili mi garnki do akademika, kupili fotelik/kolyske/nosidelko w jednym dla Haneczki i ciuszki male, bo sie okazala mniejsza niz wszyscy mysleli i wszystko za duze. Teraz to jest kochana wnusia, a nawet moja mama do taty mowi "dziadek" wiec tu lepiej. Jednak z Krzyskiem to nie wiem jak bedzie... Mala kocha, ale do mnie chyba jednak nic nie czuje tak jak powiedzial "nie jest pewien swoich uczuc, nie kocha mnie", ja zyje nadzieja, ze moze jednak cos do mnie bedzie czul... bo chyba nie potraktuje mnie jak maszynke rodzaca dzieci? I tak pewnie powinnam sie cieszyc, ze chce miec kontakt z Haneczka i ze chce dawac kase; ale ja wole jego a nie jakas tam kase... MOze poszukam mu tu roboty i moze wynajmiemy cos razem bez ingerencji moich czy jego rodzicow i moze wtedy jakos to bedzie. Dobra koncze, bo sie rozpisalam. Pozdrawiamy i calujemy - Jolka z Haneczka Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 marzec 06.04.04, 10:34 Hej! Jolly - trzymam kciuki zeby Ci sie z Krzysiem ulozylo i wszystko bylo ok! dziecko zbliza bardzo wiec miejmy nadzieje Gosiu, ja tez zastanawialam sie nad Cerazette i tez martwilam hormonami zenskimi w mleku, tym bardziej ze mam synka. Wkoncu odpuscilam a do tego w mojej SR uslyszalam ze C. nie ma pozytywnej opinii IMiDz. MAM do nich tel - mozna zadzwonic i sprawdzic co sadza bo na forum nie moge sie doprosic ich odpowiedzi. U mnie dzis spokojna noc - i nie wiem czy to nowa metoda karmienie (porzucilam nakladki aventu) czy sab simplex, ale bylo ok, duzo karmien ale i sporo snu. Odpadl nam dzis tez pepuszek - mam wiec "samodzielnego" obywatela Kiedy mozna sie kapac w wannie po odpadnieciu pepuszka? I drugie, moze naiwne pytanie ale nie wiem: nadchodzi czas spacerkow i wyjsc z maluchem, a nie wiem podstawowej rzeczy : czy za wozek mam kasowac bilet? i jesli tak to caly czy pol? Renia PIOTR.WASYLOW.COM Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: marzec 06.04.04, 14:14 Witam Jolu ja tez trzymam za Was kciuki, bedzie dobrze, przeciez masz cudowna coreczke. Ja tez myslalam o Cerazzete, ciekawa jestem co powie moja pani doktor, wybieram sie do niej zaraz po swietach. Ale tez nie bardzo jestem przekonana, ze wzgledu na te hormony - wszytsko przenika do mleczka. Ale ALbert na razie ma byc jedynakiem... Bylismy dzis z naszym synkiem pierwszy raz w enel-medzie na kontroli, bo w sobote skonczyl miesiac. I przyznam, ze jestem pod wrazeniem. Pani doktor poswiecila nam prawie godzine czasu, obejrzalam maluszka dokladnie, o wszytsko mnie wypytala, sprawdzila jak maly chwyta brodawke. Mialam wreszcie czas na to, by sie lekarki o wszystko wypytac. Uspokoila mnie ta wizyta bardzo. Reniu, co do autobusow to czytalam jakis czas na forum, ze w Warszawie za wozek z dzieckiem nie placisz biletu - tzreba by sprawdzic w regulaminie. Zauwazylam jeszcze, ze mojemu synkowi bardzo sie podoba jazda samochodem, od razu przesla plakac jak tylko ruszylismy ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 06.04.04, 14:25 Ola, u mnie cesarka byla spowodowana: a) wielkoscia Jagodki, b) poprzednim porodem przez cc, c) zbyt "slabym" postepem porodu. Jak Ci sie goi szew? Czy smarujesz go czyms, pielegnujesz? ja jutro ide dopiero na zdjecie szwow, ale mnie ciagnie bardzo na brzegach, mam nadzieje, ze to przejdzie wlasnie po zdjeciu szwow. Iwo, bardzo chetnie umowie sie na wiosenny spacerek, jak tylko zaczniemy wychodzic z domu ) Dziewczyny, przeslijcie mi prosze te diete, ktora chodzila miedzy Wami. Juz jestem kompletnie skolowana - co moge jesc, a czego nie. Z gory serdeczne dzieki. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 06.04.04, 16:18 Cześć! Wczoraj nieźle spanikowałam....Oboje z mężem się przeziębilismy, on miał 37,5 st. a ja 37,2, więc Kubie też zmierzyłam temperaturę- wyszło 37,2, więc wystraszona pojechałam z małym do lekarza- a w przychodni mi powiedzieli, że jest tylko jeden lekarz i ma za dużo dzieci więc może mnie nie przyjąć..grr..muszę chyba zmienić przychodnię...Zadzwoniłam więc do szpitala, gdzie rodziłam małego i pogadałam z pediatrą- uspokoiła mnie, że taka temperatura to nic strasznego i jeśli mały zachowuje się jak zwykle, to mam się nie martwić i obserwować go i mierzyc temp., czy nie rośnie...Trochę się uspokoiłam, siadłam do netu...i...doczytałam, że gdy się mierzy temp. w pupie u dzidzi to trzeba odjąć pół stopnia....a do tego stan podgorączkowy jest od 37,5 st....hehe..wyszło więc, że Kubie nic nie jest...A dziś oboje z mężem czujemy się już lepiej. Ja łykam Rutinoscorbin i wit. c, do tego popijam calcium. Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 06.04.04, 16:41 Dziewczyny moja Niusia skończyła dziś trzy tygodnie. Chyba zrobimy sobie mała imprezkę Renia co do pępuszka to ja kąpałam małą w wanience nawet z kikutkiem. W SR mówili, że można pępek moczyć tylko, żeby go potem przetrzec spirytusem i wysuszyć. Magda - gratulacje!!! W niedziele byliśmy na pierwszym spacerze i pierwszej przejażdżce samochodem. Mała spała non stop chyba z 5 godzin. No może z małą przerwą na cyca. Jeśli chodzi o ubranie to ja mam dwie kurteczki wiosenne, więc problem z głowy. Pod spód ubrałam taki ciepły pajacyk. Zresztą wkleję zdjęcia ze spaceru. Przykryłam ciepłym kocykiem. Chyba nie bylo jej zimno a przegrzana też nie była. Kurcze muszę lecieć, bo ktoś strasznie płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 06.04.04, 21:37 Dzieki dziewczyny za cieple slowa, caly czas zyje nadzieja, ze Krzys cos do mnie poczuje i bedzie OK. Moja Haneczka dzisiaj byla nieznosna. spala od 20 do 24, pozniej 2,4,6-12:20 caly czas musialam do cyca, na przewijak do cyca, a ledwie wlozylam do lozeczka to krzyk placz i znow jesc i w ogole... koszmar, sama sie az poryczalam, bo juz nie dawalam rady. Od 12:20 spala tylko do 15 i apiac od nowa do 20:50 histerie jedzenie, kapiel tez z wielka awantura ale jeszcze spi, wiec pisze Moze jutro bedzie spokojniejsza. W dzien strasznie bylo jej goraco, ze lezala tylko w batystowej podkoszulce i pieluszce. Co do diety, to tez jestem ciekawa co jesc. Powiedzieli mi, ze nie moge miesa wolowego i krowiego mleka do 6 tygodnia, cytrusow, czekolady, orzechow, czosnku, cebuli i sama zauwazylam, ze nie moge wisni, bo mala miala strasznie wzdety brzusio. Jablka jem i nic sie nie dzieje zastanawiam sie czy juz zaczac wietrzenie Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha szew po cc- do Magdy 07.04.04, 09:57 Magdo, nie stosuję jakiejś specjalnej pielęgnacji rany - myję mydlem, osuszam papierowym recznikiem, a na koniec przecieram spirytusem (tym co pępek). Ładnie się zagoiła większość. Niestety mam takie dwa małe miejsca, które są oporne i od czasu do czasu (do tej pory 3 razy) wycieka z nich płyn surowiczny ale co ja sie zbieram do lekarza to przestaje Tak więc uważaj na siebie szczególnie po zdjeciu szwów (mnie sie to wlasnie wtedy przydazyło 1szy raz) A jak sie dowiesz o jakis specyfikach wspomagajacych gojenie, daj znać. pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 07.04.04, 10:17 Witam dziewczyny w ten kolejny wiosenny (przynajmniej w kalendarzu)dzien. Jla, jedynie co mam na pocieszenie, to to ze moja mala tez tak mmiala i teraz powoli jej przechodzi, chociaz przebywanie na raczkach u mamy to nadal jedyny rozsadny sposob na chwile spokoju (jeszcze spacer pomaga). Ale Malgos ma juz 6,5 tyg. i jest co raz lepiej , chociaz nie do konca pozbylismy sie kolek. Basiu, zdrowiejcie szybko i trzymamy kciuki zeby mala nie zlapala katarku ;- ((((((( Dzisiaj dzien szczepienia wiec trzymajcie za nas kciuki. Lekarz obiecal cos psiknac malej na raczke, zeby nie bolalo. Opowiem jak bylo po powrocie, ale pewnie jutro, bo mloda wieczorami daje nam popalic..... I. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa057 Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 10:31 Witam.02.04.2004 przyszedł naswiat moj synek godz 13.55 przez cc .Waga mojego maluszka to 5.200 dl.61 cm az trudno uwierzyc gdzie on sie miescil.Ciesze sie ze jestesmy juz w domku i wracamy do zycia w rodzinie 2+3 chlopców (synów) . Dopiero wczoraj nadalismy mu imie po burzliwych obradach MARCINEK,MARCIN. POzdrawiam wszystkie juz mamy i napewno sie odezwie.Pozdrawiam. Mama i slodki maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 11:02 Ewo, witamy z twoim malym maluszkiem - jesli takeigo duzego dzidziusia, mozna nazwac malenstwem)))) Trzymamy kciuki za piewrwsze dni w domu .... Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 12:12 Chciałam zapytać w jaki sposób i jak często podajecie swoim maleństwom Sab Simplex. Właśnie dziś mają mi to (mam nadzieję) cudowne lekarstwo przywieżć. To właściwie moja ostatnia deska ratunku. Mały mój nie chce spać i prawie cały czas płacze. Nawet świeże powietrze nie usypia tak jak mamusine rączki, a na rączkach tez śpi jak mysz pod miotłą. Jestem już taka zmęczona...a malutki taki niepokonany.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 13:16 No to mamy takie same dzieci.... ja podaje SAB 3 do 5 razy na dobe (przed karmieniem) po 10-15 kropli. Nie moge powiedziec, zeby kolki zniknely w 100% ale jest lepiej - lagodniej. Chociaz musze Cie ostrzec, ze na raczkach u mamusi nadal jest najbezpieczniej (spacery tez pomagaja). Pochwalcie sie moje drogie mamusie jak te wasze dzidzie spia w nocy... Moja Malgos : sen: 11-1 karmienie: 30 minut i niestety pozniej pobuka co 1-1,5 godzinki.... Jestem ciekawa jak dlugo ona tak bedzie mnie cwiczyla ;-(((((((( Pozdrawiam I. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 13:55 No to się pochwalę! Dzisiejsezj nocy bylo tak. Zasnęla około 21, cycuś o 24, potem o 4 i 7. Generalnie to budzi nas tylko raz w nocy, koło 3-4, bo chodzimy spać po północy a mąż i tak wstaje 6-6.30 do pracy. Moje dziecko robi się w dzień za to bardziej marudne. Chyba się nie zdarzyło, żeby pospała 2-3 godziny. Najczęściej to godzinka za to czas czuwania się wydłuża. CZasem to godzinka a czasem nawet dwie. Sama nie moge uwierzyć, że właśnie teraz uspokoił ją smoczek, bo do tej pory miała odruch wymiotny na to cudo. Czasem possała 5 sekund i wypluwała a teraz... Ewa gratulacje synka. Kawał chłopa z niego )) Właśnie też zastanawiałam się jak podajecie SS. Ja mam od ubiegłego tygodnia te kropelki, ale dzięki Bogu nie musiałam ich jeszcze stosować. Mam taką nadzieję, że jednak sprzedam je na forum za kilka miesięcy. O! Właśnie smok wypluty i za Chiny go nie chce. Nie bedę jej zmuszała. A Wasze maluszki lubią smoczki? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 jestem z rowiesnikami 07.04.04, 13:58 Ja podaje SAB przed kazdym karmienie po 2-3 kropelki. Moj Ptys uwielbia smak tych kropelek - nakraplam te kroplki na sutek przed karmieniem i maly zlizuje je jezyczkiem, a dopiero potem lapczywie rzuca sie na jedzenie. A co do snu, to u nas w nocy jest CUDNIE. Albert zasypia ok. 23 i potrafi spac do 5 nad ranem. Dzis go obudzilam na karmienie ok 4, bo tak poradzila mi pediatra - takie przerwy dla miesieczniaka sa za dlugie, poza tym warto karmic w nocy, gdyz wtedy pokarm jest tresciwszy. Ale maly w nocy jest niechetny do jedzenia - ssie tylko 1 piers ok. 10 min i zasypia. Z drugiej musze sgiagac pokarm. Dzis w nocy sie wkurzylam, bo wylalam pol butli mleka na meza - niechcacy i nie chcialo mi sie isc wyparzac butelki, wiec usnelam z pelna piersia mleczka. Pobudka byla ok 7 nad ranem, piers mi malo nie eksplodowala. Hihi hi, a jeszcze tydzien temu lekarka z rejonu mowila mi, ze mam za malo pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 07.04.04, 16:11 O rany!!! 5100!!! A ja myslalam, ze moja Jagodka (4650) jest rekordzistka)) Gratulacje!!! Dziewczyny Kochane, przeslijcie ta diete!!! PLS!!! Bylam dzisiaj na zdjeciu szwow. Generalnie OK. Lekarz stwierdzil, ze goi sie niezle. Przy okazji zwazylismy Jagodke, przybrala 60 g od soboty i pielegniarka laktacyjna stwierdzila, ze jest dobrze. Przy okazji jeszcze raz pokazala mi, jak Mala dobrze przystawiac do piersi (Zlota Kobieta!!) i namowila nas na poduszke do karmienia. Macie takie cos? To jest naprawde super sprawa. POLECAM. POLECAM Wam tez jeszcze jedno urzadzenie - muszle laktacyjne z Aventu. Nie dosc, ze nic sie nie wylewa na stanik, to (co wazniejsze) brodawki sa chronione i nie przylegaja do bawelny. Wielka ulga. Co do spania, to az boje sie chwalic, zeby nie zapeszyc. Nasza Jagodka, jak ja kladziemy kolo 23, to budzi sie raz w nocy, a potem juz rano. Oby Jej tak zostalo, czego i Wam serdecznie zycze))) W Warszawie pierwsza wiosenna burza) Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 muszle - do amgdawe 08.04.04, 11:17 Hej! a jak te muszle wygladaja? z czego sa zrobione? ja mam ich nakladki(silikon) i ich wkaldki laktacyjne. Renia magdawe napisała: > O rany!!! 5100!!! A ja myslalam, ze moja Jagodka (4650) jest rekordzistka)) > Gratulacje!!! > > Dziewczyny Kochane, przeslijcie ta diete!!! PLS!!! > > Bylam dzisiaj na zdjeciu szwow. Generalnie OK. Lekarz stwierdzil, ze goi sie > niezle. Przy okazji zwazylismy Jagodke, przybrala 60 g od soboty i pielegniarka > > laktacyjna stwierdzila, ze jest dobrze. Przy okazji jeszcze raz pokazala mi, > jak Mala dobrze przystawiac do piersi (Zlota Kobieta!!) i namowila nas na > poduszke do karmienia. Macie takie cos? To jest naprawde super sprawa. POLECAM. > > POLECAM Wam tez jeszcze jedno urzadzenie - muszle laktacyjne z Aventu. Nie > dosc, ze nic sie nie wylewa na stanik, to (co wazniejsze) brodawki sa chronione > > i nie przylegaja do bawelny. Wielka ulga. > > Co do spania, to az boje sie chwalic, zeby nie zapeszyc. Nasza Jagodka, jak ja > kladziemy kolo 23, to budzi sie raz w nocy, a potem juz rano. Oby Jej tak > zostalo, czego i Wam serdecznie zycze))) > > W Warszawie pierwsza wiosenna burza) Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko. > > Magda Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 07.04.04, 16:38 diete zaraz wysyłam, a mi dziecko wysypało--i mam odstawic cała krowe, serniczka na swieta nie, a ciasto to tylko na oliwie albo marynie, bo nie ma serwatki...moze mi tesciowa cos upiecze--bo ja wypieki zamówiłam i niewiadomo co w nich jest--chociaz sa pyszne-zajadałam sie nimi w ciazy. a w ogóle totesciowa przyjezdza na swieta... pozdr.,marzena Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: MARZEC 2004 07.04.04, 17:20 Cześć dziewczyny, Dawno nie pisałam, bo mój Aruś - 5 tygodni dzisiaj- jest strasznie absorbujący w dzień. Mam niezłą jazdę! Od przedwczoraj lekarz zalecil: pranie tylko w szarym mydle - to jest jazda!!!!! Jem od 2 tygodni: chlebek kukurydziano-ryżowy chaber (jak tektura), oliwę z oliwek, indyka, jabłka (najlepiej ugotowane na parze), ziemniaki, ryz, brokuły. kto ma taką rozpustę kulinarną jak ja??? Niedługo zostanie mi tylko żwir i kamienie do jedzenia!!!!!a mój syncio na mojej krwawicy marchewkowo ryzowej przybrał 1kg 300g - grubcio jeden. Ja wróciłam do swojej wagi już jakies 2 tygodnie temu, pasek na brzuchu jeszcze mam, czy to jakieś piętno???? czy co, ze nie znika. Dzisiaj byliśmy az 3 godziny na spacerku, mały to bardzo lubi. Wczoraj bioderka - USG, lekarz powiedział, że gdyby wszystkie dzieci miały takie bioderka, to musiałby sprzedac USG i kupić sobie katarynkę)))))) Pozdrawiam, lemona1 Odpowiedz Link Zgłoś
fikusa Re: MARZEC 2004 07.04.04, 20:32 Cześć, Próbowałam już raz dopisać się do tego wątku, ale pewien ssak mi na to nie pozwolił, domagał się mleczka. Jak pisałam na wątku marcowym "w oczekiwaniu", poród mieliśmy śmieszny i krótki, każdej dziewczynie życzyłabym takiego. Sprawdziło się ludowe twierdzenie, że drugi poród jest nagrodą za pierwszy. Co prawda, pierwszy nie był taki zły, ale ten to naprawdę luzik. Koło godziny od poczucia pierwszych skurczy, w dodatku zdążyłam wziąć zzo; bez cięcia; w zasadzie mogłabym wypchnąć Olę jednym rzutem, ale położna mną sterowała żeby wyhamowac i ochronić krocze, więc parcie trwało aż... 5 minut. I ochroniła! WIELKIE SŁOWA UZNANIA DLA MONIKI DROŹDZIEL ze szpitala św. Zofii na Żelaznej w Wwie !!!!!!!!!!! Za zaangażowanie, życzliwość, profesjonalizm, poczucie bezpieczeństwa. Czułam się naprawdę otulona jej opieką. Ale wreszcie o Oli: urodziła się 13.03, 56cm, 3700g. Przez ostatnie 2 tygodnie przybrała prawie pół kilo, więc się strasznie cieszę. A śpi dobrze, więc, jak Gosia (gochagocha) zastanawiałam się, czy nie za mało karmień i czy będzie dobrze przybierać. Zasadniczo je, brudzi pieluchy i nie tylko, oraz śpi, śpi, śpi. Kolki (odpukać) nie ma, choć na początku bardzo uważałam na to, co jem (zero słodyczy, nie smażone, jogurt/serek zamiast mleka, itp.), ale odkąd raz się złamałam na czekoladę, tama się przerwała i jem wszystko. A spanie: główny sen nocny 6-7 godzin, potem 2 razy 3godz. i gdzieś w ciągu dnia 3 godz. Ewentualnie (rzadziej) regularnie co 3 godziny. Ogólnie jest duuużo łatwiej z drugim dzieckiem. Jestem dużo spokojniejsza i ufna w to, jak się opiekuję dzieckiem, a to przechodzi na Olę. I jest tak, jak mówili na SR z drugim dzieckiem: wydaje się, że ciągle śpi i jest mało absorbujące. W porównaniu z energetycznym dwulatkiem cisza i spokój w domu. Gorzej, gdy trzeba się zmierzyć z nimi razem, wtedy jest ciężko, robota na okrągło na cztery ręce, choć Jaś jest ogólnie grzeczny, a jednak energia go rozpiera...A trenowanie przelewania i przesypywania różnych rzeczy z różnych naczyń, wdrapywanie się po krzesłach jak najwyżej, choćby na blat w kuchni, itd. itd. ma niestety często konsekwencje w rodzaju prania, wycierania, itd. itd. Pozdrawiam wszystkie marcowe maluszki i mamusie, Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: Marzena , prosze o diete bardzo 08.04.04, 10:11 Czesc Dziewczyny My się posypaliśmy - cała rodzina chora , tylko maluszek jeszcze się trzyma . Starszy synek i ja mamy po 39 st, córeczka i mąz tez chorzy ,strasznie sie boje o Tymusia Lemona 1 , współczuje diety , wykończyć się można Ja też jem bardzo niewiele , jestem ciągle głodna , boję się jednak cokolwiek wprowadzić , bo jak sie zaczną kolki to ja sobie juz zupełnie nie poradze , nie mam nikogo do pomocy i po 8 godzinach z moją trójeczką nie wiem jak sie nazywam Bardzo bym chciała dostać tą dietę którą Marzena wysyłałaś innym , może się zdecyduje coś zjeść , czy możesz przesłać mi ją na adres gazetowy ??? pozdrawiam Was i wracam na mój poligon Ola Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Marzena , prosze o diete bardzo 08.04.04, 11:03 Fikusa, gratuluje dzdziusia i szybkiego porodu. U mnie tez byl drugi, ale pierwszy byl lzejszy, chociaz na drugi tez nie moge narzekac. Moja druga dzidzia ,jest natomiast 100 x bardziej absorbujaca, niz byla moja pierwsz coreczka - albo moze juz nie pamietam (uplynelo ponad 10 lat...) Ola, strasznie ci wspolczuje tej choroby i szpitala w domku. Oby do swiat minelo. Trudno mi sobie wyobrazic jak ty z ta malą trójką sama radzisz. Ja przy jednym maluszku i drugiej dużej pannicy ledwo wytrzymuję. A jeśli chodzi o maluszka, to gdzieś czytałam że do 3-go miesiąca mają jakąś wyjątkową odporność i bardzo często cała "okolica" choruje a te maluszki nie, oby i u ciebie tak było. Wczoraj byłam na szczepieniu (takim rozszerzonym). Maluszek został posmarowany wczesniej jakąś maścia znieczulającą i nawet nie płakała. Lekarz powiedział że jest zdrowa jak ryba, ale polecił pomimo braku rekomendacji ortopedy pójść na USG. Dodam że ortopeda była państwowa a lekarz prywatny.... Powiedział, że nie wszystko da się wykluczyć badaniem zewnętrzynym - dzisiaj ide na USG bioderek. Oj słyszę jakieś znajome dźwięki - lecę Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 08.04.04, 13:19 No to Hania pol godziny temu zakonczyla 13 dobe zycia na "naszym" swiecie. Wlasnie przezywa swoje pierwsze wietrzenie. Najpierw byl placz a teraz spi spokojnie sukces. Pogoda na spacer sie nie nadaje, bo jest mokro i jakos takos nie bardzo, ale na pierwsze wietrzenie moze sie uodporni. Sluchajcie, czemu moje zycie prywatne sie tak chrzani? Ja sie nie umiem juz chyba z niczego cieszyc. Powoli zaczynambyc obojetna na placz Malej. Ciezko mi samej w tym akademiku w Brzeznie... Jeszcze dzisiaj w nocy sie pozarlam z tata Hani... ale to chyba logiczne, ze nie chce by mial inna skoro go kocham... a jak bedzie mial, to po co mialabym mu dawac kontakt z Hania? Ja ja odchowam, a on bedzie bral? z jakiej paki? Ze czasem sobie przyjedzie, to nie znaczy, ze wie co to jest tak calymi dniami siedziec w pokoju bez mozliwosci wyjscia, chyba ze Mala spi i kolezanka ma godzinke zebym skoczyla na zakupy, bo sama tez cos musze czasem przekasic Rety ciezko mi buuuu nie wiem czy wyrobie Jolka & Hania Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 08.04.04, 14:57 Jola przede wszystkim to dziecko jest najważniejsze. Sama nie wiem co Ci poradzić, bo nie byłam nigdy w podobnej sytuacji, ale dopinguję, żeby wszystko się ułożyło. Masz teraz Haneczkę, kochaj ja namocniej, żeby nie czuła się skrzywdzona. Trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 08.04.04, 15:07 hej jolu--tak sobie mysle, ze strasznie musisz go kochac a nie zasługuje zupełnie, ja bym tak nie potrafiła, przelej ta miłosc na mała a resztki zachowaj dla kogos kogo na pewno jeszcze spotkasz i bedzie na to zasługiwał, hania bedzie wczesniej czy póxniej potrzebowała ojca, wiec zupełnie nie ograniczaj kontaktu; czasami tez juz nie mam siły ale jak widze usmiech córci to wynagradza mi to wszystko i dodaje energii--wszystko bedzie dobrze-idzie lato, mała rosnie- niedługo bedziesz mogła pójsc z nia prawie wszedzie i pomysl niedługo powie:"mama"; chciałabym ci jeszcze duzo napisac-ze lepsza rodzina niepełna niz skłóconai takie tam.. wierze ze ci sie ułozy pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 08.04.04, 15:57 Jolu, Nie mam złotego środka na twje problemy. Ale ty go masz - popatrz na soją córeczkę... ona ci wszystko wynagrodzi. Przypuszczam jak teraz jest ci ciężko, ale to minie - u mnie już jest lepiej, ze spaniem w nocy ))) - i będzisz czerpać radość ze swojego maleństwa. A facet..... może dojrzeje i zrozumie co traci albo znajdziesz takiego co doceni i ciebie i twoją kruszynkę. Trzymajcie się, Odpowiedz Link Zgłoś
rrenata Re: MARZEC 2004 08.04.04, 18:00 Jolu, bądź dzielna, wszystko będzie dobrze! Nie jesteś już sama na świecie-masz małą, słodką kruszynkę! Ojciec mojej Helci nie bardzo się cieszył na jej przyjście-dopiero niedawno poczuł powołanie ojcowskie. Dziś mój kurczaczek kończy miesiąc! Jak Wy się czujecie? Kiedy skończyło się Wam krwawienie? Już się zaczynam martwić,że u mnie to trwa tak długo I kreska na brzuchu wyraziście brązowa, do tego życie bez nabiału, orzechów itd. Macie rację jednak, że maluszek wynagradza wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 08.04.04, 18:17 Marzeno, dziekuje bardzo za diete. Reniu, oto link do strony Aventu, gdzie sa opisane muszle laktacyjne: www.aventbaby.com/uk/products/catalogue/breast_feeding/breast_shells.html Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: muszle 08.04.04, 18:22 A tu je mozecie kupic: www.tanimarket.pl/produkt.php? cPath=1_17&products_id=699 M. Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: dziękuję 09.04.04, 07:01 Marzena ,Kasia , dzięuję bardzo za dietę Mój Tymuś niestety zaraził sie od nas (( Bardzo gwałtownie zachorował. Wieczorem przed karmieniem wyglądął normalnie , w czasie jedzenia zaczęło mu gulgotać w nosku , po chwili zaczął się krztusić , wymiotować , nie mógł złapać powietrza , do tej pory oddychał przecież noskiem . Przeraziłam się nieźle , bo mały miał strach w oczach . Na szczęście miałam w domu Nasivin dla niemowląt , szybko mu kropnęłam i udrożnił sie nosek . W nocy o dziwo spał nawet spokojnie , tylko ja nie mogłam . Za 2 godziny przychodzi lekarka , zobaczymy co nam poradzi Jolu , trzymam kciuki za Ciebie i Hanusię , tzrymajcie się Dziewczyny Ola Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: dziękuję 09.04.04, 09:34 Strzasznie ci wsółczujemy tej choroby. Napisz co lekarz przepisuje takiemu maluszkowi na przeziębiebie. Warto wiedzieć i może kupić wcześniej. Byłam wczoraj na USG stawów - wszystko OK i ewentualnie mogę się zgłosić za 4 tygodnie na ostatecznej kontroli (podobno wady mogą się ujawnić do 10-12 tygodnia życia) ale jak na razie wszystko działa. Pogoda wczoraj była straszna, więc nie byłyśmy na spacerku, dziś mam nadzieję sie uda, bo ja na 13-tą mam kosmetyczkę i chciałam męża wypuścić z młodą na spacer... oby się udało. Dziewczyny, co ja mam robić z tą moją małą terrorystką jak nie śpi - a u niej to częsty stan. Jeszcze za mała na zabawy, więc szybko zaczyna płakać i cały czas jest prawie na rączkach. A jak odkładam do łóżeczka to często po 10 -15 min. pobudka. Kręgosłum mi wysiada (młoda waży już 5,5 kg). Może macie jakiś sposób.... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Dzieki dziewczyny 09.04.04, 11:13 Dzieki, ze mnie podbudowujecie, kurcze ehhh juz serio mialam totalne zalamki. Wczoraj Krzysiek nawet nie zadzwonilspytac jak Mala zobaczymy jak dzis bedzie, bo niby czemu ja mam go informowac? niech sie sam zainteresuje... Wlasnie Hania sie wietrzy wczoraj trwalo to ponad 20 min, a dzisiaj chyba pozwole na godzinke, bo ladna pogoda, a ona tak smacznie spi. Spokojnie dala sie ubrac i wlozyc do fotelika (od dziadkow). Wczoraj caly dzien spala i tylkojadla co 3 h tak mniej wiecej, ale za to w nocy dala popis. od 20 do 24 spac nie chciala jak zasnela o 24 to o 2 pobudka i do cyca, zasnela pozniej o 3 pobudka i kurcze nie wiedzialam o co jej chodzi - dobrze, ze kupilam wreszcie termometr, to odgazowala sie moja Kruszynka i 2 razy zrobila kupke i dopiero po 5-tej zasnela. Rano pobudka o 9 cyc przewijanie przebieranie cyc i sie wietrzy hihihi. Po swietach ma przyjsc do nas pediatra - zobaczymy co powie. Hania dzis o 12:40 konczy 2 tygodnie; ale to szybko zlecialo. Pozdrawiam i buziaki dla Was Dziewczyny i Waszych Pociech Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: dziękuję 09.04.04, 11:17 Ola bidulko, trzymajcie sie, zycze duzo zdrowka... Teraz taka pogoda, ze duzo ludkow choruje, ale niedlugo wszyscy bedzieicie zdrowi Nie dac sie chorobskom Moja Hania czasem tez jakos sie krztusi, ale to chyba mlekiem - chociaz po przebudzeniu - sama nie wiemco to jest, ale goraczki nie ma, kaprysna raczej tez nie jest. No, ale Wy na Swieta musicie byc zdrowi trzymam kciuki Lece wyciagnac pranie... papa Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Wesolych Swiat 09.04.04, 14:25 Oj ale jestem umeczona, maly wczoraj od 17;00 do 23;00 nie spal tylko ryczal, i to juz tak drugi dzien. Cud, ze w nocy spi.Za to dzis od rana tez placz i cyc, i placz i sen przez 10-15 min. Polozyzlam sie z nim do lozka i troche drzemalam, gdy maly wisial na cycu. No, ale pol godzinki temu zasnal nareszcie, wiec udalo mi sie wstac i cos zjesc. Iwonko, ja mam podobny problem z Albertem, nie wiem juz co robic, tez tylko raczki i raczki, a najlepiej u taty "samolociki", ale maz po pol godzinie wymieka. Czasem udaje mi sie go troche oszukac i klade do wozeczka i ciagle bujam - probowalas tak z Malgosia? Zdarza mu sie wtedy pospac nawet do 2h. Jolu, trzymaj sie. Moja przyjaciolka tez zostala sama ze swoja coreczka i to ona w trudnych chwilach mnie pociesza, tlumaczac, ze usmiech dziecka wynagradza wszystko. Ktoregos dnia Twoja Hania przytuli sie do Ciebie i powie Ci Mamusiu kocham Cie! Poza tym wszystko przed Toba, jeszcze sie ulozy. Olu zdrowka zycze dla Ciebie, synusia i reszty rodziny A Wam kochane, zycze pogodnych, spokojnych swiat w rodzinnej atmosferze, dla naszych koteczkow rzeki mleka i duzo snu, a my kochane uwazajmy na jajeczka, zeby bobaskow niezsypalo. To nasze pierwsze takie swieta! Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Wesolych Swiat 09.04.04, 15:56 My równiez życzymy wszystkim z okazji Świąt kolorowych jajeczek, puszystych owieczek, rozkicanych króliczków, pyszności w koszyczku, a przede wszystkim obfitego lania i rózgą śmigania Buziaki, Kasia i Ingusia 16.03.04 A oto nasza Ingusia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075 Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re:wesołych świąt 09.04.04, 17:50 troche mnie pocieszyłyscie-u mnie mała spitak naprawde tylko na spacerze, w samochodzie i po wieczornej kapieli--chociaz wczoraj to nawet po tej kapieli 2 godz. zasypiało, martwie sie ta jej wysypka, mam dziwne przzeczucie ze to nie nabiał-tylko cos co ciagle jem, ale jakos nie moge sobie wyobrazic diety jak u lemony-jak jej przez tydzien nie zejdzie to chyba bede musiała. jeju to pierwsze swieta nasze które sami robimy--zawsze albo u rodziców albo u tesciów-a teraz jedni i drudzy u nas-i to nie na raz-wiec całe 2 dni goscie, a maz gotuje-nawet urlop na dzisiaj wział i teraz pichci bigos własnie, nie wiedziałam ze swieta tyle kosztuja... dziewczyny - wesołych swiat i nie jedzcie za duzo... podobno ma byc ładna pogoda-wiec na spacery pozdr., marzena Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re:wesołych świąt 09.04.04, 19:26 Również życzę Wam wszystkim wesołych , a maluszkom śpiących Świąt , żeby mamusie odpoczęły Rano nasza lekarka była u dzieci , zanim wszystkie " przejrzała " minęła dobra godzina Maluteńki ma na razie wyłącznie katarek . Daję mu czyste Calcium z ampułki , Cebion , a dodatkowo przez mleko ( ja mam przyjmować Biostyminę z ampułki i napar z majeranku ) Dodatkowo maść rozgrzewająca Pulmex na stópki i podwójne skarpetki . Awaryjnie do noska można dać kropelkę Nasivinu dla niemowląt . Te kropelki to faktycznie warto mieć w domu , nie sądziłam że u maluszka katarek może nas tak nagle zaskoczyć , a kropelki od razu uspokoiły i mnie i Małego , bo mógł oddychać bez problemu Jak ta kuracja nie pomoże i zacznie kaszleć, będzie trzeba rozważać antybiotk , brrr , mam nadzieje ze do tego nie dojdzie... Nasza lekarka nie daje ich chętnie , przez 4 lata kiedy zajmuje się naszymi dziecmi , tylko raz przepisała go córce. Tymonek znosi swoje chorowanie nad wyraz spokojnie, tak jak gdyby już zaakceptował ten stan. Tylko przy karmieniu się denerwuje , bo mu wszytko charczy , ale nawet ładnie w dzień pospał. Iwona ,próbowałaś może wkładać swoją " terrorystkę " w nosidełko , takie na brzuch ? Ponoć na niektóre śpiące tylko na raczkach dzieci to działa ... Marzena , napisz jak wygląda ta wysypka u Twojej córci ? Ja już panikowałam , że Mały ma 3 krostki na buzi , ale lekarka powiedział że to potówki . Uwierzyłam , choć nigdy mi się jeszcze nie spocił.. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re:wesołych świąt 09.04.04, 19:33 No to ja też dołączam się do życzeń. Wesołych i dietetycznych świąt - oby nadzym dzidziusiom nie zaszkodziły. Marzena, ja też mam problem ze spaniem i nawet czasami po myciu nie chce zasnac przez 1,5 do 2 godzin. Zreszta ona zawsze chce byc przy mamusi.... Ola (myfmyf) na dworzu wozeczek dziala rewelacyjnie, mala potrafi przespac nawet do 2,5 godzin. Ale tak sie z tego powodu ucieszylam i tyle z nią łąziłam, ze przesadzialm i dzisiaj moje gardziolko moli, oj boli.... W domu jakoś wóżeczek mniej chętnie akceptujemy. Gosia, niestety moj ortopeda zakazal nosidełka, więc chyba taką chustę sobię kupię do noszenia - może wiecie gdzie to kupić???? Oj znowu płącze... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg ??? 09.04.04, 21:19 Moja dzidzia ma pod paszka takie twarde 2 guzki... wczoraj z jednego poleciala ropa jak lekko scisnelam, ale drugi nawet nie ma kanalika kurcze mam nadzieje, ze to nic groznego a lekarka dopiero po swietach przyjdzie - ale to juz blizej niz dalej Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Re:wesołych świąt 11.04.04, 08:34 Ja również życzę wszystkim marcowym mamusiom i marcowym dzieciaczkom zdrowych...pogodnych...rodzinnych Świąt )) Pozdrawiam ) Ola Odpowiedz Link Zgłoś