MARZEC 2004

    • kj74 MARZEC 2004 09.04.04, 23:24
      Dziewczyny zostało mi jeszcze jakieś 2-3 kg do zrzucenia i mieszczę się już
      prawie we wszystkie rzeczy, które nosiłam przed ciążąsmile))

      Pasek na brzuchu dalej widnieje i to mocny sad

      Krwawić przestałam już jakiś tydzień temu (krótko to trwało, około 2,5 tyg.),
      ale nie ma tak kolorowo. We wtorek była położna i zaa drugim podejściem zdjęła
      mi szwy. Tydzień wcześniej udało się tylko jeden. Próbowała ściągnąć jeszcze
      jeden, ale okazało się że supełek wrósł pod skóre i strasznie mnie to bolało
      jak go chciała wyciągnąć. Był jeszcze jeden tzn. trzeci, ale głęboko zalożony i
      chciała go zostawić. Strasznie mnie bolały te szwy, no masakra po prostu.
      Powiedziałam sobie, że chociaż nie wiem jak będzie bolało to musi mi je zdjąć.
      I co się okazało, ten "głęboki" zdjął się bez problemu, prawie nie czułam, a
      ten wrośnięty z małym oporem, ale wyszedł. Generalnie to od wczoraj dopiero
      moge wygodnie siadać. Tylko jeszcze wieczorami troszkę ciągnie ta blizna, ale
      już jest super.

      Co do świąt to moi rodzice w tym roku jadą do babci (tam gdzie zmarł dziadek),
      Romka rodzice mieszkają bardzo daleko i przyjadą dopiero na chrzciny a my
      zostajemy w trójkę. Zawsze marzyłam o takich świętach, ponieważ spędzaliśmy je
      albo u nas albo gdzieś w gościach. A teraz będę takie spokojne, będziemy
      chodzić na spacerki i zero objadania się. Ale będzie fajnie smile

      Buziaki,
      Kasia i Ingusia 16.03.04
      A oto nasza Ingusia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075

      • ainer1 Re: MARZEC 2004 10.04.04, 00:08
        KJ74 - Kasiu,
        ja tez mam dosczwow, zwlaszcza ze sporo mi ich 2x szyjac zalozyli, czsc mi sie
        wykruszyla - widzialam resztki, a czesc jest, sa niebieskie i rozpuszczalne.
        Twoje podobnie?

        W zeszla niedziele sie przesililam zbyt dlugim spacerem a na drugi dzien
        opryszcka (tak reaguje moj organizm na przemeczenie) i lekkie krwawienie w szwie
        przy nacietym kroczu. Nadal lekko krwawie tzn z rany po odklejeniu sie lozyska
        (jutro mijaja 4 tyg - to normalne?) ale mam tez wrazenie ze to nie tyle krew co
        cos jasniejszego. sorka za te wynurzenia, ale ostatnio czuje takie parciee jakby
        ciezaru z gory na krocze. Czy ja za malo wypoczywam na lezaco? wg mojej mamy to
        jest przyczyna, no ale karmie 8-10x nadobe po 30 minut, potem trzymam do odbicia
        itp. kiedy tu polegiwac? smile

        Dzis natomiast bylam w poradni laktacyjnej i maluszek nadl nie osiagnal wagi
        urodzeniowej, a przyczyna posrednia najprawdopodobniej bylo karmienie przez
        nakladki awentu...
        ale, zarzucilam je od niedzieli i waga.. drgnela! uff...
        czasem tylejest tych problemow ze czlek sie moze nazamartwac na smierc - a to
        trbielka, a to zaciskanie kciukow, spadk wagi itp

        Alesmile
        wierze, ze bedzie lepiej - zwlaszcza ja atrze n bezzebny usmiech mego malucha smile
        no i waze + wygladam prawie idntycznie jak przed ciaza wiec nie musze sie
        martwic o ciuchy :

        pozdrawiam Was swiatecznie,
        Renia
        • lemona1 Re: MARZEC 2004 10.04.04, 09:57
          Cześć dziewczyny,
          Po pierwsze, to życzę Wam wszystkiego dobrego i rodzinnych, słonecznych świąt.
          Prezentów na zająca nie muszę Wam życzyć, bo swoje lalki już dostałściesmile))))

          Kasiu, dziękuję Ingusi i rodzicomsmile)))))))
          myfmyf - podstawa, to wietrzenie w domku nawet kilka razy dziennie jak maluszek
          i reszta chorują, trzymam kciuki.

          Jolu, to ciężkie chwile dla Ciebie, patrz w soją maleńką jak w obrazek, z
          faceta się lepiej wylecz, nie obejrzysz się a znajdzie się fajniejszy . Jak
          Tobie przestanie zależeć, a przynajmniej przestaniesz to okazywać, to może
          zmieni się Twojemu obecnemu na dobre i nie rób afer, szkoda Twojego zdrowia -
          dystans ...łatwo powiedzieć. Moj Aruś to synek z mojego drugiego tym razem
          udanego małżeństwa, z pierwszego mam dwóch cudownych synówsmile Nie martw się
          jeszcze będziesz szczęśliwa, tylko wytrzymaj.

          Iwo mój Aruś też takim pieszczochem który kocha wisieć na mamci, ostatnio
          jednak zauważyłm, ze jak położę go w leżaczku i nawijam, włściwie obojętnie co
          byle wyraziście i melodyjnie to jest w stanie rączki moje opuścić ale ja cały
          czas muszę do niego gadać. A, na macie gimnastycznej też wytrzymuje 10 minut z
          radością, póxniej jest ryk.
          Do wszystkich kobitek: dieta cud daje rezultaty, ale czy któraś ma pomysł na
          ciasto bez jajek, mleka i mąki??????? Może taką atrapę tortu z gipsu sobie
          zrobię...smile
          Unas kolki minęły i pieniste złotka w pieluszcze po odstawieniu przeze mnie
          surowych jabłek i soku jabłkowego z kartonu a taże żytniego pieczywa.
          Magdawe
          okazało się, ż e misiek miał na karku, za uszkami i na dziobie słodkim
          uczulenie -lekarz nazwał to wyprzeniem- od Jelpa he! kto by pomyślał?
          Pozdrawiam Was serdecznie i zjedzcie proszę za mnie coś dobrego, może jakiś
          pyszny serniczek...?smile)))))))))))))))))ale się rozmarzyłam.....
          lemona1




          • jollyg mamy Swieta 10.04.04, 13:04
            Jaj przepięknie malowanych
            Świąt słonecznie roześmianych
            W poniedziałek dużo wody
            Zdrowia, szczęścia oraz zgody

            Mieszcze sie w spodnie sprzed 4 lat hura, waga nie wiem, moze tez sprzed 4
            lat tongue_out dzis sie okaze i nie bede juz takim klopsem wink. Znow codziennie robie
            brzuszki, jak tylko Mala pozwoli smile
            Lemona, moze sie kiedys spotkamy na spacerku smile

            Buziaki

            Jolka z Hania
    • jollyg Re: MARZEC 2004 10.04.04, 22:19
      Wazylam sie dzis z Hania i bez... Ona wazy 3,5 kg, a ja 10 kg mniej niz przed
      urodzeniem - huraaaa, to dlatego sie mieszcze w spodnie sprzed 4 lat smile
      Jak zaszlam w ciaze - wazylam 91-92 kg teraz 84 kg smile zeby tylko utrzymac taka
      wage albo jeszcze spasc big_grin byloby suuuper.
      Nadal mi smutno, ale bylysmy dzis u moich rodzicow i jutro tez przyjada o 11 :-
      ) Hania co godzinke kupala hihihi, w akademiku tak nie chce tongue_out
      Mam nadzieje, ze dzis noc bedzie spokojna... pije ziolka wiec moze bedzie
      lepiej big_grin

      Buziaki!

      Jolka z Hania
    • baszaj Re: MARZEC 2004 11.04.04, 20:55
      Wesołych Świąt wszystkim!!! Wreszcie udało mi się dostac do komputera -
      maluszek śpi - ciekawe jak długo. Ostatnio w jego przerwach na spanko starałam
      się trochę odespać i ponadrabiać zaległości w prasowaniu itp. Na szczęście w
      święta nie muszę gotować smile))- dzis byliśmy u moich rodziców na obiadku, a
      jutro idziemy do teściów. Dzięki temu może jeszcze trochę jutro poodsypiam smile.
      Kuba zaczyna łapać taki stały rytm dobowy. W piątek poszłam na spacerek 3 godz.
      wcześniej i potem miałam z nim niezły cyrk aż do wieczora (spanko z cycem na
      zmianę co 15 min. od 13 tej do 20 tej). W sobotę już byliśmy na spacerze o
      zwykłej porze i wszystko było ok - na zmianę cyc i spanko lub czuwanie- jak śpi
      to tak średnio do 2 godz., a czuwania ma 2-3 na dzień tak do pół godziny- lubi
      wtedy popatrzec na karuzelkę albo na mnie smile. Przestałam się umartwiać - na noc
      dostaje butlę i śpi ok. 3,5 godz. (dzięki temu ja jeszcze kontaktuję), a potem
      w trakcie nocy już cyc- tak co 1,5-2 godz. Ale najpiękniejsze jest to, że nie
      ma (odpukać!) kolek. Pozdrawiam! Basia
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 11.04.04, 21:46
        Witam świątecznie,

        My już po pierwszym obrzarstwie - u moich rodziców, ale jeszcze przed
        jutrzejszym drugim u teścia. Mam nadzieje że młodej nie zaszkodzę.

        U rodziców było sympatycznie, starsze dzieciaki (moja Ania i synek mojego
        brata) poszukiwali prezentów od zajączków i chyba im się to podobało. To
        tradycja i co roku poszukują kolejnych karteczek z zagadkami, które w końcu
        doprawadzają ich do prezentów - najbardziej lubią szukać, prezenty to dodatek
        do dobrej zabawy.... Jestem ciekawa kiedy moja młodsz pociecha też się dołączy
        do tej zabwy...

        Dzisiaj była ładna pogoda, więc udało się nam pójść na 2 spacerki, a dzidzia
        była taka wspaniałomyślna, że udało mi się zjeść spokojnie śniadanie
        Wielkanocne, a ona sobie spała na balkonie.
        Wczoraj Małgoś skończyła 7 tygodni - stara kobita wink)). SAB Simplex chyba
        działa bo od 3 dni kolek nie obserwujemy - oj żeby nie zapeszyć...

        Mam nadzieję, że idzie ku lepszemu i że powoli nie będzie tak kiepsko spała w
        nocy i trochę się uspokoi w dzień - spacerki są wybawieniem bo pochodzę 15-20
        minut i później myk na ogródek i potrafi przespać nawet 1,5 godzinki. Byle ta
        wiosna wkońcu się naprawdę zaczęła.

        Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich świątecznie.
    • gawliki Re: MARZEC 2004 12.04.04, 12:31
      ps jestem z wroclawia krzyki-jagodno.jesli jakas mama ma dzidzi w podobnym
      wieku tj.noworodek,i ma ochote na spotkania,czy pogaduchy-ja chetnie-nie
      wybieram sie do pracy przez najblizsze 3 lata........
      moj mail gawliki@gazeta.pl
      • yasmin24 Moj braciszek nie zyje :(( 12.04.04, 19:42
        Dziewczyny, w piatek wieczorem zmarl moj mlodszy brat, mial tylko 20 lat, nikt
        sie tej smierci nie spodziewal. Przez cala ciaze bardzo sie mna opiekowal,
        spedzal ze mna prawie kazda wolna chwile. Po urodzeniu chodzilismy razem na
        spacerki, byl wpatrzony w mojego synka jak w obrazek. Tak bardzo go kocham,
        tyle mielismy wspolnych planow na najblizsze miesiace.
        Musze byc teraz silna, dla mojego synka, dla moich rodzicow, jest mi tak
        ciezko. Dziewczyny, serce mi peka z rozpaczy i zalu...
        • iwo_72 Re: Moj braciszek nie zyje :(( 12.04.04, 22:20
          Chyba nic mądrego nie napiszę, bo trudno coś w takiej chwili napisać czy
          powiedzieć. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że strasznie ci współczuje
          (sama mam młodszego brata). Bądź dzielna.

          Iwona

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11156913
        • kj74 :( 13.04.04, 10:56
          Gosiu bardzo mi przykro.

          Kasia
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 13.04.04, 09:01
      współczuje ci strasznie, trzymaj sie

      marzena
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 13.04.04, 11:33
        Yasmin24 !!!
        Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takiej smierci, niepotrzebnej, bezsensownej
        smierci mlodego czlowieka majacego zycie przed soba.

        Yollyg !!!
        Wierz mi, zawsze po burzy swieci slonce i Tobie rowniez i Twojej Coreczce ono w
        koncu zaswieci. Jasne, ze najlepiej by bylo gdyby tato Corci byl z Wami ale nie
        ma nic na sile. Najwazniejszy jest dzidzius a cala reszta sie ulozy.
        Pisze to z perspektywy czasu i wlasnych doswiadczen. Mnie tez bylo w zyciu
        bardzo zle. A teraz jestem bardzo, bardzo szczesliwa i nie wyobrazam sobie
        siebie w poprzednim zwiazku. Poki co skup sie na dziecku choc moze to byc
        bardzo trudne. Corcia szybko Ci wynagrodzi braki w zyciu rodzinnym. A z czasem
        uda Ci sie na pewno wszystko poukladac.


        Nasze swieta nie byly radosne. W piatek Agatce z pepka poszla ropa. Gdy
        zadzwonilam do mojej lekarki z ta informacja dowiedzialam sie, ze zaraz mamy
        stawic sie w szpitalu, ze - uwzgledniajac wysypke na wargach sromowych i
        wzgorku lonowym - moze to byc zakazenie krwiopochodne.
        Mala dostala 10 zastrzykow - 2x dziennie klucie w malenka pupke ... i zakaz
        wychodzenia z domu. Tak wiec swieta, ktore mielismy spedzic u rodzicow
        spedzilismy samotnie w domu. I nawet na spacerek rodzinny nie bylo szans.
        Tak mi zal mojej Agatki, ale zastrzyki - zdaniem lekarki tak niechetnej
        stosowaniu antybiotykow - byly konieczne aby uchronic Agatke przed sepsa (dla
        mnie to straszne slowo !!!). Tym bardziej, ze lekarka zauwazyla jeszcze uplawy
        w ujsciu pochwy.
        Tak wiec syf w pepku + zakazenie ukladu moczowego (wysypka) + zakazenie ukladu
        plciowego u niespelna 6-tygodniowego malucha, niezle ...
        Strach pomyslec co mogloby sie stac.
        Caly czas wierzylam, ze gdy skonczy sie moja ciaza i urodze szczesliwie Agatke
        to wszystko bedzie dobrze. Jak widac pomylilam sie.
        Dzis juz doszlam do siebie i jestem w stanie spokojnie i normalnie
        funkcjonowac, za wyjatkiem chwil gdy przychodzi pielegniarka dawac zastrzyk.
        Choc moj maz trzyma wtedy corcie to i tak sie serce kroi, ze taki maciupek musi
        tak cierpiec.

        A co do swiat: to oprocz choroby Agatki byly jeszcze inne "atrakcje": od mojego
        kuzyna tuz przed swietami odeszla zona, nam w niedziele wieczorem zalalo
        lazienke, skisla nam zupa ...
        Odetchnelam, ze juz po swietach ...
    • kj74 Re: MARZEC 2004 13.04.04, 11:02
      Reniu (ainer) te niebieskie szwy miałam trzy, wszystkie mam zdjęte przez
      położną. One niby się rozpuszczają, ale bardzo długo to trwa (dobrych kilka
      tygodnie), a podobno czasem zdarza się, że jakiś może zostać. W środku miałam
      białe, chyba juz powypadały.

      Czy Wasze dzieciaczki też tak intensywnie się przeciągają. Niuśka wygina się
      okropnie, wydając przy tym jęki jak stary facet. Śmiesznie to wyglada.

      Muszę iść małą zważyć. Nie wiem czy to normalne, ale ssie cycusia ok. 5 minut,
      w porywach 10 tak co 1-2 godziny.

      Dobra, ubieramy się i zmykamy na spacer.
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 13.04.04, 15:28
        Gochagocha, to sie nazywaja swieta z atrakcjami. Mam nadzieje, ze sztbko z tego
        wyjdziecie i nie bedziesz musiala cierpiec z powodu zastrzykow malej. To
        strasznie nieprzyjeme - wiem bo ostatnio szczepilam Malgosie.

        A u mnie swieta przeszly spokojnie a dzisiaj pognalam do lekarza , bo gardlo
        mni boli i katar do pasa - ach ta zdradliwa wiosna. Lekow dostalam co niemiara -
        w aptece 120 zl wydalam - i siedze sobie w maseczce na twarzy a Malgos mi sie
        przyglada.... Noc byla kiepska bo mala spac nie chciala + ta choroba - chyba
        padne. Do tego lekarka powiedziala ze mam za niskie cisnienie 90/60 - ale co ja
        moge zrobic.... takie widocznie mam.

        Moze troche odpoczne jak maz wroci....
        • jollyg Re: MARZEC 2004 13.04.04, 21:14
          Yasminowa, kurcze wspolczuje, choc nie wiem jak to stracic brata, ale wiem jak
          stracic bliska osobe czlonka rodziny. Tam w niebie bedzie mu lepiej smile i tylko
          tak mozna sie pocieszyc... i zawsze bedziesz go miala w serduszku.
          W sobote umarl dziadek mojej kuzynki...

          U nas swieta ok... sobota i niedziela u rodzicow. Przywozili i odwozili...
          W lany poniedzialek przyjechal tata Hani... obejzelismy "gdzie jest nemo"
          troche pogadalismy... powiedzial, ze nie moze na 100% powiedziec ze mnie kocha
          i nie moze na 100% powiedziec, ze mnie nie kocha... ze trzeba dac czas i sie
          zobaczy... Z Mala tez wczoraj bylam na spacerku smile pierwszy raz na godzine :-
          ). Oczywiscie lany poniedzialek byl lany. bo Hania mnie obsikala hihihi... Dzis
          bylysmy 2 razy po godzince na spacerku, poszlysmy do mojej mamy smile Odpadla
          Hani pepowinka smile dzis tj. w 18 dobie smile

          Pozdrawiam i buziaki

          Jolka i Hania
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 14.04.04, 08:01
            Yasmin,

            wyrazy wspolczucia. Mam dwoch mlodszych braci, a w tym jeden - Piotr - ma 19 lat
            i zdaje w tym roku mature... Bardzo wspolczuje,

            Renia
            • lemona1 Re: MARZEC 2004 i pytanie o SAB Simplex 14.04.04, 08:51
              Witam po świętach, u nas przeszły spokojnie i miło, współczuję Ci Yasmin,
              pocieszyć się nie da, ale musisz wiedzieć, że człowiek jest silny jak koń i
              wszystko zniesie a to czego nam nikt nie zabierze, to wspomnienia o bliskiej
              osobie na zawsze nasze.

              Dziewczyny używające z powodzeniem SAB SIMPLEX, okazało się że odstawienie
              surowych jabłuszek niewiele dało i koleczki u mojego misia są. Dostałam SAB
              SIMPLEX, podpowiedzcie proszę jak go używać, mój Arcio ma już prawie 5 kg i
              skończył dzisiaj 6 tygodni. Prześledziłam ten nasz wątek, ale nie jestem pewna
              z tym podawaniem. Na ulotce wyczytałam, że 15 kropli ale to chyba dużo za dużo
              dla takiego małego kluseczka? Czy postać tego leku jaką mam, jest taka jak
              Wasz - zawiesina z kroplomierzem 30 ml N1 ?

              Dzisiaj ma być 18 C w cieniu!!!!
              Pozdrawiam,
              lemona1
              • yasmin24 Re: MARZEC 2004 14.04.04, 08:59
                Dzikuje Wam wszystkim, ze jestescie ze mna, to bardzo pomaga w takich trudnych
                chwilach. Jutro pogrzeb, tak sie boje...
                Musze zostawic synka z tesciowa, poradzcie mi ile zostawic mleczka na jeden
                posilek? Moj maly dzis skonczyl 6 tygodni, nie jestem w stanie okreslic ile
                zjada z cycusia, a nie chcialabym zostawic go glodnego.
                • jollyg Re: MARZEC 2004 14.04.04, 11:27
                  Yasmin, moja Mala potrafi za jednym zamachem zjesc pol butelki. 2 razy musialam
                  ja zostawic i zostawialam prawie cala butle pokarmu i zawsze starczalo. ale
                  byla karmiona 2 razy, wiecjak tylko na jedno karmienie znikasz, to pol butelki
                  mysle ze starczy w zupelnosci.

                  Iwona, moja Hania tez dzis w nocy takie cyrki odstawiala i nadal nie chce spac,
                  a ja zaraz ide prac i kurcze nie wiem jak mam ja zostawic taka rozdarta uncertain

                  Pozdrawiam
              • iwo_72 Re: MARZEC 2004 i pytanie o SAB Simplex 14.04.04, 10:12
                Lemona, ja podaje 10-15 kropli 3-4 razy ndobe przed jedzeniem. U mnie pomoglo,
                chociaz nie w 100 %, ale jest lagodniej i krocej.

                Dziewczyny, ja po prostu z moja mala nie wytrzymam. Noc wygladala u nas tak:
                kapiel 9:00 zasnela dopiero o 24 i spala do 1 a pozniej budzila sie co 30-50
                minut i tak do rana - nie wiem czy dalej tak pociagne... a dodatkowo jestem
                przeziebiona, latam z maseczka na twarzy i ledwo oddycham POMOCY!!!!

                Yasmin, niestety z iloscia mleczka to ci nie pomoge, bo tego nie stosowalam.
                Jak zostawiam mala na 2godzinki, ta maz na spacerku gania, albo dopaja
                herbatka...
    • baszaj Re: MARZEC 2004 14.04.04, 19:28
      Cześć! Nareszcie robi się naprawdę wiosennie!!! Kuba jutro kończy 5 tygodni -
      ale to szybko leci...Mały w dzień zauważalnie mniej śpi a więcej czuwa, dziś to
      w ogóle było dziwnie: obudziliśmy się ok. 8 mej, a następne spanko miał dopiero
      na spacerze po 13 tej (a pomiędzy cyc i czuwanie), po powrocie karmienie i
      zasnęliśmy sobie razem na 1,5 godz. Obudzilismy się o 16.30, znowu karmienie,
      czuwanie, karmienie i teraz dopiero (po 19 tej) zasnął...Wasze dzieciaczki tez
      tak miewają? Pozdrawiam! Basia
      • kj74 Re: MARZEC 2004 14.04.04, 21:34
        Niusia tez w dzień dłużej czuwa, czasem i 2 godzinki. Dzis również pospałyśmy
        sobie razem.
        Pytałam już o to, ale nikt mi nie odpowiedział. CZy Wasze maluszki przeciągaja
        się tak głośno i wyginają przy tym?
        I jeszcze jedno pytanie, czy noworodki zezują troszkę?
        Dziś byliśmy u okulisty, bo mała miała wylewy w lewym oku. Wszystko gra, ale
        zapomniłam zapytać o zeza. Gapa ze mnie!!!
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 14.04.04, 23:12
          Moga zezowac do konca 3 miesiaca - jest artykul bodajze w dziecku o tym, jesli
          pozniej - tzreba isc do okulisty.
          Powinny tez do 9 tyg reagowac na nasze usmiechy swoimi - jelsi nie to mzoe byc
          znak ze nie widza dobrze.
          Moj maluch to robi takie miny z moge sie smiac godiznami z niegosmile Przeciaga sie
          smiesznie strasznie i pomrukujesmile najbardziej jak zajada smile

          Renia
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 15.04.04, 08:56
            Moja dzidzia tez troszke zezuje,ale podobno do 3 miesiaca to normalne. Jestem
            troche przewrazliwoina jesli chodzi o oczy, bo moja starsza ma powazna wade
            wzroku + miala tzw. uciekajace oko, ale podobno malgosia jest w normie. Zezuje
            glownie jak patrzy na przedmioty z blizka.

            Jesli chodzi o przeciaganie i mruczemie u mnie wystepuje gl. przeciaganie,
            glownie po jedzeniu. Malgos wygina sie wtedy do tylu jak palak (lacznie z
            glowka) i naprawde ciezka ja wtedy utzryma.

            A ja jeszce sie dodatkowo pochwale, ze mialam dzisiaj jedna ze spokojniejszych
            nocy (chyba najpokojniejsza od jej urodzenia) bo zanasnela o 22:00 obudzila sie
            o 1 (jadla 40 minut) i nastepne jedzenie bylo dopiero o 5:00 a kolejne o 7. Mam
            nadzieje ze to poczatki lepszych czasow dla mojego spania wink)))))))))
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 15.04.04, 09:12
      hej, u mnie dzidzia przeciagajac wyginała sie tez bardzo --teraz juz nie--moze
      jej ciezar własnego ciała przeszkadza.... w nocy spi tak do 5-6.00 a do 7.00
      pomrukuje--nie umie zrobic kupy jak spi, potem do 8.00 sie bawi z tata--
      karuzela nad łózeczkiem -smieje sie i cos tam guga, do 9.00 mama musi nosic w
      pionie, ona rozglada sie po mmieszkaniu jakby pierwszy raz tu była az krzyczy
      jesc i zasypia, budzi sie jeszcze raz na karmienie, troche sie porozglada--
      ok.12.00 idziemy na spacer--tak do 15.00-jezeli sie budzi-przychodzimy do domu
      na poł godziny i znowu wychodzimy--czesto wracamy dopiero 16.00-17.00--teraz
      jakl jest pogoda, mamy niedaleko lasek-wiec sie nie nudzimy-o 18.00 zawsze
      marudzi i wcale nie wiem czy to kolka-tak do 19.00-20.00 i znowu spi--budzi sie
      ok.21.00-kapiel, troche ja mecze--przewracam na brzuch itd. i znowu idzie spac,
      z nami cały czas-i przy swiatełku, w nocy do tej pory jadła ze 2 razy albo raz--
      a dzisiaj chyba ze 4, w ogóle zauwazyłam ze jej zapotrzebowanie na jedzenie
      rosnie a mało nie jadła...

      byłysmy u ortopedy--wszystko ok, jestem troche prewrazliwiona bo sama miałam
      zwichniecie stawów biodrowych, a maz na mnie krzyczy ze ja tak w pionie nosze
      cały czas--ale co zrobic jak ona taka swioata ciekawa...

      hmmm. musze w końcu jakies zdjecia zamiescic mojego malenstwa, w ogóle to na
      poczatku myslałam sobie ze moglismy poczekac z tym dzieckiem (wpadka), nie
      mielismy w tamtym roku wakacji bo odebralismy mieszkanie, teraz tez nici--tyle
      co do dziadków na wies, a teraz sobie zycia bez tej kruszyny nie wyobrazam... a
      najbardziej sobie nie wyobrazam mojego powrotu do pracy..

      pozdr., marzena
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 15.04.04, 09:37
        Przypomnialam sobie czytajac pos Marzeny, ze zamiescilam nowe zdjecia malgosi.
        Jak ktos chce zobaczyc link jest na koncu.

        Marzena poruszyla temat pracy. Ja tez prawdopodobnie brdrmusiala wocic do pracy
        od wrzesnia. Co planujecie zrobic z maluszkami??? Niania, zlobek, babcia??? Ja
        wybiore chyba nianie, ale jeszcze nie jestem przekonana.... a moze uda sie
        zostac w domu do konca roku...... Zobaczymy
        • kj74 Re: MARZEC 2004 15.04.04, 09:56
          Iwonka gratulacje przespanej nocy, oby było ich coraz więcecj.
          A moja mała męczy się z katarkiem. Mam taką wode fizjologiczna w sprayu, ale ja
          wiem czy to coś daje?
          Zdjęcia Niuśki co jakiś czas zamieszczam nowe, jak ktoś ma ochotę pooglądać.
          • jollyg Re: MARZEC 2004 15.04.04, 11:22
            co do przeciagania sie, to moja Hania tez sie strasznie wygina, glowke
            przekreca i na plecy wywala hihihi, az moja mama mowila, ze zachowuje sie jakby
            nie miala kregoslupa... Tak wygina sie po spaniu i po jedzeniu. No i teraz juz
            pozadnie trzyma glowke czasem... Lezy na brzuchu, nogi w gore i glowa na plecy
            i potrafi tak lezec nawet do 2 minut smile

            ide karmic, bo znow Mala krzyczy "le"

            Jolka
            • aania79 Re: MARZEC 2004 15.04.04, 21:15
              Czesc dziewczyny! Pamietacie mnie jeszcze? Bylam na forum w oczekiwaniu...Moja
              Zuzia ma juz 4 tygodnie (porod 16.03).Nie pisalam, ale wszystko czytam co u
              waszych maluchow.Moja nie sprawia mi zadnych problemow, ladnie je spi i robi
              kupy. Odpukac.Mam tylko jedno zmartwienie zauwazylam dzis przy kapieli ze w tym
              mejscu gdzie miala szczepionke (ta w dni porodu) ma zaczerwienione ramie (cos
              jak mala krostka).Czy mialyscie podobnie? Mam z tym udac sie do lekarza?
              Ania
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 16.04.04, 08:52
      a moja zuzia dzisiaj ma juz 6 tygodni, to nie ta sama dziewczyna, spi juz nie
      tylko u mamy na rekach nie cycka non-stop, tate wita usmiechem a zawsze o tej
      porze był krzyk-kolka. tez ma na ramieniu czerwony slad, nawet przez chwile
      podeszło to ropa-nie ruszałam, w poniedziałek bedziemy na szczepieniu to pokaze.
      pozdr., marzena
    • kj74 Małe urodziny czyli Niusia kończy 1 MIESIĄC!!! 16.04.04, 10:26
      Gratulacje też dla Zuzi córci Aani 79 i Tymka synka Oli-myfmyf. Kiedy ten
      miesiąc zleciał......

      Uspokoiłyście mnie z tym przeciaganiem. A co do ropnej krostki po szczepionce
      to tak właśnie ma być. Pediatra, która szczepiła małą w szpitalu uprzedzała, że
      tak będzie.
    • baszaj Re: MARZEC 2004 16.04.04, 10:50
      Cześć! Mogę pisać, bo siedzimy sobie z Kubą przy komputerze smile, tzn. ja siedzę
      a on leży w nosidle z wózka obok i słuchamy muzyki relaksacyjnej dla przyszłych
      mam z "Dziecka". W ciąży słuchałam jej tylko 1 raz i teraz nadrabiam. Niuńkowi
      się nawet podoba - szczególnie ciekawią go początki utworów -nieruchomieje z
      zainteresowaniem- bo to coś nowego, a w trakcie macha łapkami. Co do wyginania
      się - Kuba wygina się gł. po jedzeniu i wyciąga w trakcie snu - strasznie
      śmieszne. Jak śpi to zdarza mu się też tak słodko usmiechać (pewnie śni mu się
      pełny cycsmile)) Zaczyna się też do nas uśmiechać (szczególnie po zdjęciu mu
      pieluchy). Jak leży na brzuchu to główkę też nieźle trzyma i to już od dobrych
      2 tygodni. Kończę ,bo małemu chyba zaczyna się nudzić. Basia
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 16.04.04, 11:48
        Hej!

        a ja dzis zauwazylam, z emaluch sie "siwadomie" a nie "do brzuszka' do mnie
        usmiecha!!! Probowalam 4x - tzn ja sie szczerze a on odpowiada bezzebnym
        usmiechem: ) ale super! Za nami 3cia udana noc - moze to dlatego ze podaje SS a
        moze dlatego ze karmie bezposrednio piersia bez nakladem aventu? Nie wiem, ale
        zaczal wreszcie przybierac i wczoraj osiagnal wage 4 kg! Hurra! Minki robi tkaie
        smieszne, ze lepsze niz kinosmile Mamam wpatruje sie jak sroka w gnat smile

        Zastanawiam sie tylko, czy Wasze maluchy tez tak czesto ulewaja?
        Przyznaje, z emam lapczywego ssaka w domu i jak jest glodny (czyli w 90%
        przyadkow) i ssie to lyka sporo powietrza i potem beka lub ulewa. U Was tez? A
        moze powinnam zobaczyc czy z pzrelykiem jest ok? Tylko, z ewiem, ze w mojej
        rodzinie to typowe (ulewanie) wiec moze ten typ tak ma?


        Ok koncze i zbieram sily bo za chwile ide do lekarza i musze zniesc 11 kg na dol
        (gondolka + dzidzius + zawartosc plecaczka)

        Renia
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 16.04.04, 11:58
          Jesli chodzi o ulewanie to Malgosia ulewa po kazdym jedzeniu nawet jak jej sie
          odbeknie - lekarka mowila ze tak moze byc nawet do konca 3 miesiaca (a czasami
          i dluzej) jesli przybiera dobrze na wadze to OK.

          U nas dzisiaj zaczal sie katar ;-((((((((((((( Nie pomogly maski noszone
          przezemnie przez cala moja chorobe - szkoda. <artwie sie jak maluszek bedzie
          jesc z katarkiem. Bylismy juz u lekarza, dostalismy lekarsta (gl. homeopatia) i
          na wszelki wypadek Eurespal. Zobaczymy....
          • xyz24 Re: MARZEC 2004 16.04.04, 18:17
            Czesc Mamy!
            My miesiac konczymy w niedziele. Mam do was pytanie: czy podajecie dzidziom
            herbatke koperkową? Jak tak, to ile i czy z butelki. Moja mała nawet 100ml
            potrafi na raz wciagnąć. A jak z kapielami? Macie jakis sposób na awantury
            kąpielowe? Ja zauważyłam, że jak Karolinke "sadzamy" na materacyku tzn. jak
            najbardziej w pionie niz poziomie to jest dużo lepiej. Poza tym cały czas nie
            lubi sie rozbierac i przebierać. Awantura na cały dom.
            Pozdrawiamy Was
            Agnieszka i Karolinka
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 17.04.04, 10:02
      ja nie podaje herbatki,sama ja pije, ale jezeli bym podawała to chyba łyzeczka--
      na forum karmieniu piersia doradca lakt. sie wypowiadała zeby parzyc z
      rumiankiem razem i podawac łyzeczka, podobno w nadmiarze moze spowodowac efekt
      odwrotny-kolki,co do kapieli spróbuj przygotowac troche cieplejsza wode-u mnie
      poskutkowałotak lubi kapiele ze sie cieszy jak ja rozbieram.

      pozdr., marzena
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 17.04.04, 11:10
        Ja tez dopajam 2 razy dziennie po 50ml herbatka koperkowa. Podaje z butelki
        (moja mala zaakceptowala Nuka). Jesli chodzi o kampiele to akurat u mnie nigdy
        nie bylo z tym problemu - a jesli zaczyna plakac to puszczamy suszarke albo do
        duzej wanny lejemy wode - szum ja uspokaja.

        Dodatkowo sie pochwale, ze dzis o 23-ej konczymy 8 tygodni !!!!!!!!!!!! Ale to
        szybko zlecialo!!!!!!
        • jollyg Re: MARZEC 2004 17.04.04, 17:48
          ja tez sama pije herbatke hihi, a co do kapieli, to moja nieznosi jak ja
          namydlam, ale w wodzie uwielbia siedziec i to Hania woli chlodniejsza, bo jak
          za ciepla, to sie drze, pewnie ma to po mnie. Jak rodzilam w wodzie, to tez
          niemogla miec 37 stopni bo byla dla mnie za goraca, wiec Hania jest kapana w
          temp 36,6 moze ciut wiecej bo w takiej wodzie, co nie czuje zeby byla chlodna,
          a za ciepla tez nie smile

          Pozdrawiam

          zaczal sie nam 4 tydzien
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 17.04.04, 19:00
            hej!

            nawiazujac do tematu kapieli - od kiedy nie ma pepowinki i mozemy zanurzac
            malucha jest duzo lepiej, bo mu cieplejsmile Chyba sprobuje go wrzucic tacie do
            wanny - to bedzie frajda dopiero smile
            Dzis jestesmy po usg glowki - wszystko ok, i ciekawostka na moja uwage ze
            neochirurg stwierdzila "wzmozone napiecie miesniowe" co sie objawia tym, ze
            maluch trzyma kciuk w 4 pozostalych paluszkach uslyszalam , ze WNM to "modne"
            ostatnio haslo i ma je "prawie kazdy noworodek". Uspokoilo mnie to, tym bardziej
            ze wszystkie inne odruchy, parametry i usg sa prawidlowe, tylko trzymanie
            piastki nie.
            Wczoraj wazylismy sie u pediatry i HURA!!! - jest waga 4 100 czyli nareszie
            powyzej urodzeniowej, przestrzegam wiec przed nakladkami aventu.
            Bez nich maluch nareszcie zaczal przybierac i spac lepiej.

            Dzis udalo mi sie po wizycie u lekarza urwac na zakupy. Alez milo sie tak
            oderwac! i kupilam 2gi stanik - tym razem TRIUMPHA i ku mojemu zdziwieniu teraz
            na mnie pasowal, bo w czasie ciazy wszystkie byly dla mnie nieodpowiednie. Ciekawe.

            Czy Wy tez macie tak strasznie sucha skore? Kupilam dzis krem nawilzajacy do
            twarzy i balsam do ciala, aby bylo ok musialabym codziennie CALE ciala smarowac.
            I bardzo chce mi sie pic zawsze jak karmie. Moze za malo pije?

            pozdrawiam sobotnio,
            Renia
            • jollyg Re: MARZEC 2004 18.04.04, 10:47
              Reniu, mi tez wlasnie chce sie pic jak karmie, a pije chyba nie malo bo jakies
              2 albo i wiecej litrow dziennie, czasem nawet podczas karmienia hihihi. Co do
              suchej skory, to tez mnie to dopadlo i kapie sie w tym samym plynie ktorym
              kapie Mala J&J z mleczkiem smile fajny zapach no i nie trzeba pozniej oliwek big_grin
              Zaraz wypijam herbatke, przychodzi kolezanka i czmychamy na spacerek big_grin

              Jak gleboko zanurzasz dzidzie w wodzie? bo ja sie boje zanurzyc twarz zeby sie
              nie zachlysnela, ale zauwazylam, ze bardzo lubi jak ja trzymam i brzuszkiem po
              wodzie plywa hihihi

              Pozdrawiamy
              • iwo_72 Re: MARZEC 2004 18.04.04, 10:57
                Ja tez pije jak smok wawelski, szczegolnie jak slysze ze mala przelyka, to mi
                tez chce sie pic....
                Jesli chodzi o sucha skore, to dopadlo mnie tylko na nogach, reszta ciala w
                normir, chociaz brzuch nadal lekko pomarszczony ;-((((
                Wczoraj Malgos skonczyla 8 tygodni i mam nadzieje ze idzie ku lepszemu, bo
                (odpukac) od 4 dni noce i wieczory wygladaja duzo lepiej zastpia o 9:30 i z 4
                przerwami spi do 7 rano. Oby sie nie pogorszylo!!!!!!!! NIestety tylko do 12
                spi w lozeczku a pozniej zasypia z nami w lozku - ale SPI!!!!!

                Dnie nadal wymagajace, bo duzo czuwa i wlasciwie tylko na raczkach - chyba ja
                rozpuscilam !!!!!!!
                A jasli chodzi o kapiele to Malgos zachowuje sie przyzwoicie, ale bez
                entuzjazmu. Czym myjecie waszym dzieciaczkom buziaki - woda przegotowana,
                zwykla czy jeszcze czyms innym???
                • jollyg Re: MARZEC 2004 18.04.04, 11:00
                  Iwona, ja Haneczce myje buzke albo woda przegotowana, albo sola fizjologiczna,
                  bo ta zawsze mam pod reka, ale staram sie woda przegotowana smile
                  • xyz24 Re: MARZEC 2004 18.04.04, 13:55
                    Dziewczynki,
                    jeszcze jedno pytanie, bo juz zgłupiałam: czy kupka ze śluzem, raczej żółta niż
                    zielona powinna nas niepokoić???
                    Faktycznie, ja tez cała "wyschłam" na ciele. Smaruuje sie oliwko dla dzieci,
                    ale niewiele pomaga. Na na brzuszek co nakładacie? Co prawda skóra ładnie
                    zaczyna sie napinać, ale smarować sie czym trzeba.
                    pozdr
                    • ainer1 Re: MARZEC 2004 18.04.04, 14:47
                      staram sie smarowac calutka - a na brzuch mam zel poporodowy Musteli - taki
                      pomaranczowy-pzrezroczysty.
                      Bylam zadowolona z ich kosmtykow ciazowych wiec zel taz kupilam.
                      Brzch mam juz szcuply, ale nie tak jedrny jak kiedys (bylam bardzo szczpula w
                      pasie) - ale mysle, ze zaden komsetyk cdu nie uczyni, tylko trzeba zaczac
                      gimmastyke.
                      Dostalam z mojej szkoly ordzenia clay zestaw mozliwosci - od clwiczen po
                      dyskusyjny klub mam - zajecia o roznych godiznach i dniach - ktos jest
                      zainteresowany? Ja sie szykuje po 6 tygodniu na srodowe cwiczenia - przychodiz
                      sie z maluchem, wiec nie musze szukac opiekunki.
                      Renia
                      • kaka73 Re: MARZEC 2004 18.04.04, 17:17
                        popisałam trochę i mi się skasował,a teraz mała płacze
                        na razie odezwę się może jutro
                      • iwo_72 Gimnastyka 19.04.04, 08:37
                        Renia, ja bym sie pisala na gimnastyke, tylko uswiadom mnie gdzie. Malgos ma
                        juz 8 tyg. wiec ja teoretycznie moge juz zaczynac. A moze znacie jakies
                        cwiczenia w domu, ktore nie zabieraja zbyt duzo czasu, bo przy mojej
                        terrorystce trudno cokolwiek zrobic co trwa dluzej niz 10-20 minut.
                        Ale za to noce sa coraz spokojniejsze - wiec trudno, dzien jakos przetrzymam....
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 19.04.04, 09:37
      zdjecia mojej zuzi juz sa tylko niestety nie wiem jak dołaczyc limk zeby sie
      automatycznie otwierało.

      jak to mozna chodzic z dzieckiem na cwiczenia?

      dziewczyny--szczepienia---zdecydowałyscie sie na dodatkowe szczepienia?

      pozdr., marzena

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12043694
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 19.04.04, 10:26
        Ja zdecydowalam sie na szczepienia dodatkowe. Juz mamy pierwsza dawke za soba,
        i obylo sie bez zadnych klopotow.

        Jesli chodzi o link to ja to zrobilam w "moje forum" tam gdzie zamieszczasz
        automatyczny podpis.
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 19.04.04, 10:39
      chyba nadal cos nie tak-puszczam na próbe
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 19.04.04, 14:16
        Iwona - wyslalam Ci na adres gazetowy mail z oferta poradni poczatek, Marzenia -
        po prostu beirzesz dziecko ze soba i cwiczysz, jak palcze idziesz bawic i
        wracasz cwiczyc jak sie uspokoi itp smile

        Renia
      • mamaweronki Re: MARZEC 2004 19.04.04, 14:37
        moja Tosia kończy dziś 4tygodnie.zjada sobie właśnie co nie co i dlatego musze
        pisać 1 ręką przez co zadanie jest nieco utrudnione. kolki ma z rzadka, raz
        dziennie dajemy jej infakol i przez to nie krzyczy jak oszalała. ja zreszta nie
        oszczędzam sie w jedzeniu-jem praktycznie wszystko, pije kawe, jem czekoladki
        itp. przy starszej 1,5 rocznej Weronice bardzo uważałam i miała okropne kolki,
        wiec teraz postanowiłam sobie odpuscic i przyzwyczajać Tosieńkę do wszystkiego
        co jem. Co prawda na buzce ma pełno czerwonych kropek ale lekarz powiedzial, ze
        pewnie wychodza jeszcze moje hormony i nie należy się przejmować.Buzię
        przemywamy woda przegotowana. Co do ulewania:zdarza sie kilka razy dziennie
        (mimo odbicia)i po tym zaraz ma czkawke.
        ja wczoraj wyladowałam na dyzurze dentystycznym. wyzyna mi sie 8,jestem cała
        obolała, spuichnieta, mam szczekościsk, muszę brać antybiotyk(podobno
        bezpieczny dla maluszka) i jeszcze w tym tyg musze iść na chirurgiczne
        wycięcie, co napawa mnie przerażeniem. pocieszaja mnie ze przezyłam poród to i
        to wytrzymam. pozdrawiam
        • kaka73 Re: MARZEC 2004 19.04.04, 19:11
          Cześć dziewczyny wróciłam dopiero po świętach do Warszawy, no i trochę się
          rozpisałyście, fajnie się czytało.
          Moja córcia jest jedną z najstarszych na tym wątku, waży już 5400g (przybiera
          znacznie mniej niż w poprzednim miesiącu), pogaduje sobie ze mną, ładnie się
          uśmiecha, Sab Simplex bardzo mi pomógł i dzięki nim moje dziecko jest całkiem
          inne - spokojniejsze, w nocy budzi się trzy razy na karmienie.
          Jedynym moim zmartwieniem jest ulewanie i ciągłe uczulenie na buźce.
          Z szczepieniami czekam do 12 tyg. (poza wzw), moje lekarki z Żor i Warszawy
          zgodnie stwierdziły, że dzieci lepiej to znoszą i rozwijają się jeżeli ta
          szczepionka 5 w jednej podana jest jak najpóźniej, - no ale jak widać po
          waszych postach co miasto to inna opinia.
          Iwo, Kj74 śliczne wasze córcie, będę musiała też moją pokazać.
          Kj 74 nie znam Cię z widzenia a wydawałoby się że Rybnik taki mały - gdzie
          chodziłaś do liceum? - bo ja do Sawika, a mieszkałam na Żużlowej, niedaleko
          stadionu - może uda nam się kiedyś spotkać na spacerku? gdzie mieszkasz, bo ja
          bywan u rodziców, ostatnio byłam na święta.

          Nie mam na nic czasu, a 11 maja mam ważny egzamin w Warszawie, a tytaj
          chrzciny, komunia w rodzinie, nie wiem kiedy będę się uczyć - a przy dwójce
          dzieci wydaje mi się to wręcz niemożliwe.
          Podziwiam osoby mające dzieci, pracujące i jeszcze studiujące.
          Pozdrowienia Karina
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 19.04.04, 20:50
      a właśnie dziewczyny robicie chrzciny, kiedy, w domu? dużo ludzi? jakoś nie
      moge ogarnąć tego tematu,a anwet sie na chrzestnych nie zdecydowalismy
      jeszcze...
      • myfmyf Re: MARZEC 2004 19.04.04, 23:29
        Witajcie

        U nas katarki trwją juz prawie dwa tygodnie, ale chyba teraz to juz na prawde
        kończymy. Z powodu chorowania nie chodziłam z Tymusiem na dwór więc dzisiejszy
        godzinny spacer był dla mnie prawdziwą atrakcją .

        Chrzest zaplanowaliśmy na Wielkanoc ale musieliśmy przełożyć bo wszyscy byliśmy
        przeziębieni . Będziemy chrzcić synka w najbliższą niedzielę . W mojej rodzinie
        nie ma zwyczaju hucznych chrzcin , więc nie mam kłopotu z imprezą . Po Mszy
        będzie najbliższa rodzina na kawie i ciasteczku i tyle .

        Dzis mieliśmy dopiero patronaż ( jutro synek kończy 5 tygodni)i rozmawiałam o
        szczepieniach . Lekarka radzi też szczepić na razie samo wzw , a infanrix ipv
        hib dopiero po kolejnych 6 tygodniach

        Kreche na brzuchu miałam po poprzedniej ciaży prawie rok ! więc na razie nie
        liczę na to ze mi się szybko " spierze " wink

        A mój syneczek od kilku dni uśmiecha się baaardzo szeroko i to pierwszy , nie
        zaczepiany smile Chyba wszytskie przyznacie że te bezzębne dziąsełka to
        najpiękniejszy widok

        pozdrawiam
        myfmyf
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 20.04.04, 00:24
          Myfmyf - masz racje - najpiekniejszy, a moj dzis sam z siebie radosnie
          zaszczebiotalsmile
          az sie zdziwilam smile

          Dziewczyny - cy ktoras mzoe bez problemu zakupic Sab Simplex - jestem
          zainteresowana odkupieniem. Moj niedlugo sie skonczy a nie ma recepty?

          pozdrawiam,
          Renia poobgryzana
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 20.04.04, 10:03
            Ja tez poszukuje SAB Simplex - bo nie dostalam tej drugiej dostawy, a caly czas
            uzywamy. Jak ktos bedzie mial mozliwosc zakupu chetnie skorzystam....

            U mnie chrciny prawdopodobnie w sierpniu, bo moja najlepsza przyjaciolka i mama
            chrzestna przyjezdza z Wloch. Juz sie nie moge doczekac..... Prawdopodobnie
            polaczymy chciny Malgosi i corci mojego brata (wrzesien 2003) i zrobimy u mnie
            bo jest ogrodek. Pewnie bedzie tylko najblizsza rodzina i podamy grilla +
            slodkie. Ale to tylko plany.

            Mala teraz zasnela a o 12-tej na spacerek.....

            Mam jeszcze problem z kupkami, nie wiem czy powinnam podawac czopek, czy nie.
            Ostatnio podawalam jej czopeczek co 2-go dzien, bo strasznie sie prezyla i nie
            mogla zrobic kupki, ale czytalam ze przy karmieniu piersia moze nie robic i 3-4
            dni. Tylko nie wiem co zrobic z tym prezeniem i placzem - pomagac czy czekac az
            sama zobi??
    • kj74 Re: MARZEC 2004 20.04.04, 10:52
      Muszę się pochwaić, że z niedzieli na pon. Inga zasnęła o 24 a obudziła sie o
      5.15, cyc i dalej spanko. Dziś podobnie tylko, że o 4.15, ale juz od 7 to nie
      pospałam sad Za to ona teraz nardabia zaległości, mały @iszonek smile
      KAKA73, chodziłam do ekonomika. Mieszkałam na Hibnera, a teraz na Chabrowej.
      Wklej jakieś swoje zdjęcia, może ja Cię skojarzę.
      Co do chrzcin to robimy 2 maja. Będziemy mieli z 20 sztuk. Na szczęście rodzice
      mają dom. W sumie to mamy bardzo duże mieszkanie, ale przynajmniej będzie można
      wyjść do ogrodu a nie cały czas siedzieć za stołem.
      Kurcze nie wiem ile mała waży, bo nie było koniecznośc pójścia do przychodni
      (pediatra była u nas), ale po ubrankach widać, że sporo urosła. Za tydzień
      szczepienia to się dowiem.
      Która z was szczepiła maleństwo tą szczepionką za 150zł(wszystko w jednej)? My
      się właśnie na nia zdecydowaliśmy, ale nie wiem czy dobrze.
      • ainer1 poszukuje SabSimplex 20.04.04, 11:19
        Hej,
        u mnie tez od kilku dobrych nocy spanie bardz ok - dzis 23-4 a potem 5-7 (czas
        spania) wiec bardzo sie ciesze.
        Zapisalam sie do ortopedy i neurologa (kontrolnie po raz drugi) na 10 maja
        dopiero (takie terminy na ul. kieleckiej) - mimo zapewnien lekarzy ie wiem cz to
        nie za po zno - skonczony 8 tydzien ?
        Tzn czy nie za pozno na ogladanie stawow biodrowych i do rozpoczecia szczepien
        (dopiero po decyzji neurologa)?

        pozdrawiam,
        Renia
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 20.04.04, 11:45
      u nas problemy z kupkami mineły prawie zupełnie, jakos nie mogłam jej szpikowac
      tymi czopkami, miałam wyrzuty sumienia--a ona zawsze najgorszy miała problem
      tak od 5.00 rano--no to ja duzo nosiłam, przytulałam, kładłam na brzuchu-swoim-
      i tak zasypiałysmy, a potem sie budziła, bawiła sie z tata i robiła kupe, byc
      moze pomogło to ze odstawiłam nabiał ze wzgledu na jej wysypke, a po swietach
      tez jajka, aha i mniej wiecej w tym samym czasie mineły kolki.
      a wczoraj odnotowalismy pierwszy sukces--zuza zawsze zasypiała ze mna w łózku
      po kapieli-a wczoraj włozyłam ja do łózeczka,dałam smoka i sama zasneła-szok, a
      my z sasiadami w scrabble do późna w nocy--oczywiscie o 1.00 wziełam ja do
      łózka po karmieniu--ale za to obudziła sie o 5.30, widocznie juz mama jej tak
      bardzo nie jest potrzebna...
      dobra-ruszamy na spacer, słonko piekne
      • jollyg Re: MARZEC 2004 20.04.04, 15:14
        Reniu, moja pediatra powiedziala, ze USG bioderek najbardziej efektywne i
        miarodajne jest miedzy 4 a 6 tygodniem zycia, ze pozniej to juz za pozno, ale
        pewnie co region to inne zasady.
        Dzis wybralysmy sie na spacerek do babci smile bo potrzebowalam materialy zeby
        napisac prace dla Krzyska... dobrze, ze lubie geografie smile
        Wczoraj wstawilam 3 fotki Haneczki smile teraz bedziemy uzupelnialy smile jak tylko
        jakies beda na kompie.

        Pozdrawiamy i calujemy
        ------------------------------------------------------
        • mamaweronki Re: MARZEC 2004 20.04.04, 16:52
          Dziś byłam z Tosia u lekarza.Waży już 4550, a waga wyjściowa to 3150 czyli
          przez te 4tyg zupełnie ładnie przybrała na wadze. lekarka stwierdziła,że aż za
          dobrze. Na długość ma już ok 56cm-z wyjściowych 47cm więc też całkiem nieźle.
          Wysypka na buzi to trądzik niemowlęcy-zniknie do 3mies i nie ma co go ruszać bo
          sam zniknie. Ulewaniem też nie mam się co martwić bo b. ładnie przybiera na
          wadze i jest to efekt zbyt łapczywego jedzenia. Na szczepienie idziemy za
          2tyg.i zastanawiam się nad szczepionka 5 w jednym
          Na kolki jak nie dostaniecie swojego specyfiku spróbujcie infakol, też b.dobrze
          działa, przynajmniej na moje dziewczynki.
          pozdrawiamy
    • baszaj Re: MARZEC 2004 20.04.04, 20:18
      Cześć dziewczyny! Pytałam na forum karmienie piersią, ale nikt mi nie
      odpowiedział jeszcze, więc może Wy mi pomożecie: wczoraj wieczorkiem pierwszy
      raz odciągałam mleczko laktatorem do butelki i wsadziłam od razu do lodówki, a
      dzis rano jak dolewałam następną porcje to zauważyłam, że to wczorajsze mleczko
      jest jakies rozwarstwione - jakby tłuszczyk sie oddzielił albo śmietanka czy
      co? Nie wiem czy to normalne... czy coś nie tak z tym mleczkiem...Jutro ide do
      gin. na kontrolę i muszę zostawić porcję dla Kuby jak tata z nim zostanie.
      Pozdawiam! Basia
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 21.04.04, 09:03
      mleczko tak ma--smietana sie wytrac--jest ok, wystarczy strzachnac

      jakby co mam namiary na sympatycznego ortopede--50 zł z usg--warszawa na
      niekłanskiej w szpitalu przyjmuje

      dziewczyny ta bezpłatna szczepionka dtpw--to sa az 3 wkłucia? i wzwb to 4 a ew.
      dodatkowy hib to 5?---czy dtpw to 1? i w sumie z hib wychodzi 3, bo sie
      pogubiłam.... a dzisiaj szczepienia a ja taka niezdecydowana.... a znajoma
      lekarka i sasiadka z małym dzieckiem mówiły zeby spróbowac na tych bezpłatnych
      i spr. jak dziecko reaguje bo byc moze b.dobrze.... tylko nie wiem ile tych
      wkłuc..?
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 21.04.04, 09:26
        co do szczepionek to dpt to-1 wklucie ( 3 choroby) a wzw-2 wklucie. Ja hibb
        zaszczepie na nastepnym szczepieniu, tak nam doradzil lekarz. Ale te 2
        szczepionki wzielismy platne i synus bardzo dobrze to zniosl - zero goraczki,
        zanych sladow po kluciu, zero marudzenia. Usnal w foteliku samochodowym, nim
        zdarzysmy wyjsc z przychodni, a zaplakal tylko przy ukluciach.
        • jollyg Re: MARZEC 2004 21.04.04, 09:32
          ja sie boje szczepien Hani sad wlasciwie w ogole nie wiem na co bedzie
          szczepiona (na co powinna byc) - nie wiem jakas zawinieta jestem sad ale to
          dopiero 11 maja

          pozdrawiamy
      • jollyg Re: MARZEC 2004 21.04.04, 09:30
        jak sie wsadzi mleko do zamrazarki, to ile mozna trzymac? wiecie moze, bo
        gdzies mi wsiorbalo moja karteczke sad i teraz nie wiem uncertain
      • baszaj Re: MARZEC 2004 21.04.04, 16:24
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź w sprawie mleczka...ufff...ulżyło mi że jest
        OK. Pozdrawiam! Basia
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 21.04.04, 09:40
      ile kosztuja te szczepionki?
      • myfmyf Re: MARZEC 2004 21.04.04, 11:32
        Marzena i Jolka

        DTP to szczepionka na błonice tezec i krztusiec
        Bezpłatnie podają szczepionkę DTP- w ( komórki zywe ), odpłatnie szczepionkę o
        nazwie Infanrix - to jest DTP- a ( komórki zabite) obie są w pojedynczym
        zastrzyku

        Druga rzecz to polio , pierwszą dawkę wszystkie dzieci obecnie dostają
        domięsniową inaktywowaną Imovaxpolio (IPV), przy kolejnym szczepieniu trzrba
        będzie zapłacić za nią albo dziecko otrzymuje zywą szczepionkę doustnie

        Szczepionka zintegrowana nazywa się Infanrix -IPV- Hib i jest na błonice -
        teżec - krztusiec + polio i dodatkowo jeszcz na Hiba
        Kosztuje 130 zł
        Masz 2 szczepienia w jednym zastrzyku , a dodatkowo HIB ( jesli nie chce się
        szczepić na Hib , od tej szczepionki mozna go odłączyć bo jest w osobnej
        ampułce

        Jesli sie zdecydujesz na Hib , podaje sie go az 3 razy w pierwszym roku i raz w
        16 miesiącu w własnie w tych szczepionkach zintegrowanych . Dziecko powyżej
        roku potrzebuje tylko jednej dawki . Ja w pierwszym roku nie szczepiłam
        starszego synka na HIB , dopiero przy oststnim szczepinieu na 16 mies nie
        odłączyłam tej szczepionki

        Osobna historia to żółtaczka wzw b ( szczepinie EUVAX), to jest zaszwsze w
        osobnym zastrzyku

        Zinetgrowaną zazwyczaj podaje sie pózniej ze względu na Hib aby tak małego
        dziecka nie obciązać dodatkowo bo oowiązkowy kalendarz szczpień i tak jest
        przeładowany

        U nas proponują w drugim miesiącu samą zółtaczke ( wzw b) , a zintegrowaną 6
        tygodni póxniej

        ale mi nabroiły maluchy jak pisałam , lece ze szmatą , pa
        ola

        a! jest podobna taka strona www.szczepienia.pl ale tam nie byłam więc nie wiem
        co piszą
        • lemona1 Re: MARZEC 2004- szczęśliwy dzień!!!!!!!!! 21.04.04, 12:24
          Cześć dziewczyny, cześć koleżanki i koledzy rówieśnicy (to od Arusia 7
          tygodni) i bezzębny ale szczery uśmiechsmile))))!!!!!
          dzisiaj jest moj szczęśliwy dzień - wprowadzam do mojej diety buraczki (jako
          siódmy artykuł żywnościowy)wink))))))))))))))))))))))

          Wczoraj byliśmy na szczepieniu, żółtaczka - euvax - krzyk i łzy ,łzy są od 3
          tygodni, wcześniej był lament na sucho.
          Drugie szczepienie to Infanrix - zabita, potrójna - 60 zł - i jeszcze większy
          ryk za te 60 zł, ale mama przytuliła, ukochała i mam nadzieję, że nie zostanie
          po tym trauma na całe życie.

          Kolejne szczepienie to za 6 tygodni Infanrix IPV HIB - 140 zł (później w ciągu
          dwóch lat dwa kolejne takie same i jedno przypominające, po ukończeniu 2 roku)
          Te szczepionki robione są zabitymi bakteriami, więc podobno są bezpieczniejsze.
          Mój lekarz zalecił nam jeszcze doszczepienie Arka później przeciwko żółtaczce
          typu A - pokarmowej, bo to szczepienie było przeciwko B - wszczepiennej,
          wiadomo później piaskownica i takie tam świństewka do buźki...więc lepiej
          zaszczepic.
          Bardzo, barrrrdzo!!!!!! dziękuję Wam kochane dziewczyny za podpowiedź na temat
          Sab Simplexu, przyniósł dużą ulgę małemu brzuszkowi, a nam spokój duchawink))
          Dzięki Iwonko za info jak podawac te kropelki.
          Czas kolek podobno kończy się z ukończeniem drugiego -trzeciego miesiąca
          życiasmile)))))))))))))))))))
          Nasz syncio gada jak najęty rano na przewijaku, bawi się pałączkiem na leżaczku,
          mieje się cudnie, w nocy często przesypia 5 godzin, jak mamy gości to jest
          bardzo grzeczny i towarzyski.
          Troszkę czasem drży mu nóżka i lekarz zalecił witaminę B1, poniewaz walczymy z
          uczuleniem (moja dieta) dostaje Vigantoletten zamiast Vigantolu robionego na
          oleju, który może uczulać.
          Wczoraj zasneliśmy razem podczas karmienia na leżąco w nocy - tzn. ja zasnęłam
          a syncio jak się okazało symulował, nie wiem ile czasu jadł, ale troszkę sobie
          poużywał, bi dzisiaj mam pierś jak bańka - do tej pory nie było problemuwink)))

          Pozdrawiam Was wszystkie.
          lemona1 i Aruś mały

          Świeci słońce, życie jest piękne!!!









          • myfmyf Re: zobaczcie nas :-) 21.04.04, 14:05
            Dziewczyny , moje dzieciaczki ukazały się na " Zobaczcie" -zapraszam jesli
            macie ochotę nas zobaczyć smile
            • ainer1 jak zdobyc pesel? 21.04.04, 21:56
              Hej!

              Mam juz akt urodzenia - zglosilismy malucha w Olsztynie w USC, ale ja jestem
              zameldowana w Warszawie i alucha tez ty\u chce i zdbyc dla niego pesel. Co i
              gdzie powinnam zlozyc?

              Renia
              • iwo_72 Re: jak zdobyc pesel? 22.04.04, 08:39
                Reniu,

                Ja zadzwonilam do urzedu gminy, tam gdzie jestem zameldowana. Kazali mi sie
                zglosic po 4 tyg. od zgloszenia dziecka do Urzedu Cywilnego wraz z Aktem
                Urodzenia i moim dowodem osobistym. Jeszcze nie odebralam, bo moj samochod w
                naprawie, a maz caly czas biega....
              • kj74 Re: jak zdobyc pesel? 22.04.04, 10:52
                My juz mamy. Mąż tylko zgłosił w USC a oni przesłali dokumenty do Urzędu
                Miasta. Tak myślę Reniu, że może pesel małego jest w Olsztynie. Może zadzwoń do
                UM do ewidencji ludności.
    • marzenawl Re: pesel 22.04.04, 08:58
      dokładnie tak, powinien byc do osebrania po ok. 30 dniach od wyrob.aktu urodz.
      w urzedzie w którym zameldowana jest matka
      • iwo_72 Malgos skonczyła 2 miesiące 22.04.04, 10:29
        A ja zapomniałam się wczoraj pochwalić, że moja Małgoś sokńczyła 2
        miesiąc!!!!!!!!!!!!! Waży ponad 5800, uśmiech a się pięknie, terroryzuje mame i
        jest KOCHANA.

        Małgoś ma cały czas problem z utrzymaniem głowki jak ją podciągam z leżenia,
        czy powinnam się martwić? Poza tym wszystko OK więc może jeszcze nie panikować?
        • ainer1 Re: Malgos skonczyła 2 miesiące 22.04.04, 11:22
          Iwonko,
          serdeczne gratulacje!
          Moj maluch ma cos z tWOJEJ MALEJ - w dzien je co 1-2 h...
          ale nocki juz calkiem calkiem - np dzis spal od 24-5 i od 5 - 8 i kochane mamy!
          przybiera po 30 gr/dzien!
          i sie smieje, nawet czasem glosno smile
          extra

          Renia
        • baszaj Re: Malgos skonczyła 2 miesiące 22.04.04, 11:47
          Gratulacje dla dużej już Małgosi!!! A Mój Kuba dziś kończy 6 tygodni! W
          przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie i muszę sie też umówić na usg
          bioderek. A wczoraj pojechałam do mojej gin. wczystko u mnie ok, poza małym
          stanem zapalnym na szyjce, więc niestety nadal z mężem "pościmy" sad(( - muszę
          to to zaleczyć...Wczoraj nie było mnie 2 godz. i panowie zostali pierwszy raz
          sami z moim mleczkiem na wszelki wypadek...i przydało się, bo Kuba rozryczał
          się, jak wychodziłam, bo go nie zdążyłam nakarmić na maxa. Mąż go zatankował do
          pełna i jak wróciłam, obaj smacznie spali...zresztą baaardzo dłuuugo...Muszę
          się umówić do fryzjerki smile)). Pa! Basia
          • mamaweronki pesel 23.04.04, 14:06
            My Tosieńkę zapisywaliśmy w warszawskim usc 13kwietnia, bo taki mieliśmy
            wyznaczony termin, a po pesel mamy zgłosić się w poł. czerwca!!! w Ustce, bo
            tam jesteśmy zameldowane.
            muszę się pochwalić,że nocki mamy zupełnie spokojne:Tosia budzi się tylko raz i
            sama się karmi, a ja na wpół śpię.Taki system opracowałam przy Weronice i Tosia
            też się przystosowała na całe szczęście.i śpi od ok 23 do 7 z przerwą na
            jedzenie, (ale nie wiem o której). Na początku martwiłam się że w porównaniu z
            waszymi maluchami je za rzadko, ale lekarka powiedziala,że i tak jest za gruba
            i nie trzeba jej budzić na dodatkowe karmienie. pozdrawiamy
            • iwo_72 Nocki 23.04.04, 15:23
              Jak piszecie o przespanych nocach to mnie zazdrosc pozera. Moja Malgos
              zdecydowala przecwiczyc wytrzymalosc mamusi i spi od 22 do 1 a pozniej co 1-1,5
              godziny pobudka. Czy ktos ma sposob na takie "potwory"?

              Ale jest zdrowa .... trudno, tak musi widocznie byc.

              Czy u was tez bylo dzisiaj tak slicznie i cieplutko? Siedzialysmy na ogrodku 3
              godziny i bylo super. Nawet udalo mi sie troche ksiazke poczytac.
              • ainer1 Re: Nocki 23.04.04, 16:16
                Hej,

                moj ostatnio max marudzi do 2giej a potem je co 3-5 godzin bez placzu, za to w
                dzien je doslownie co1-1,5 h, dzis mi juz rece opadaja.
                Je (ok 30 minut), ulewa (15), robi kupe (15), przewijam (10), lulam (20) i kiedy
                juz klade to wlasnie jest pora zeby jesc znowu... i tak dzis od 8mej do teraz.
                Pisze te slowa slyszac ze mnie wola... Slyszlam, ze to kryzys laktacyjny i ze po
                to tak czesto ssie zeby zwiekszyc produkcje bo rosnie (to fakt po 30 gr/dzien).
                Ale ja padam na twarz.
                Sniadnaie i obiad zjadlam z malym u cyca, a umylam sie i zrobilam nalesniki
                ignorujac jego placz...
                Poza tym nei zrobilam nic, czego sie nie da jednoczesnie karmiac...

                Renia
                • baszaj Re: Nocki 23.04.04, 16:43
                  Cześć! Renatko, też mam podobnie z tym karmieniem, z tym ze u mnie cyrk zaczyna
                  sie po południu i trwa aż do kąpieli małego- podobno to jest normalne bo w tych
                  godzinach produkuje sie najmniej mleka (a najwięcej w nocy). A poza tym ok. 6
                  tyg. dzidzia rośnie jakoś bardziej i gwałtownie wzrasta jej apetyt (przerabiam
                  to teraz).Wczoraj wypróbowałam zachwalany sposób uspokajania maluszka -
                  suszarkę - działa rewelacyjnie - Kuba nieruchomieje z wrażenia (raz nawet
                  zasnął)- pod warunkiem że dzidzia nie ryczy juz tak całkiem a dopiero zaczyna
                  koncertować. Będę musiała kupić drugą suszarkę, bo ta jedna nam chyba niedługo
                  wysiądzie. Podobno działa też radio włączone na szum (czyli żadnej stacji),
                  choć na mojego maluszka coś nie bardzo. Pozdrawiam! Basia
                  • ainer1 Re: Nocki 23.04.04, 19:21
                    ja ponoc jestem w okresie kryzysu laktacyjnego smile
                    BO dzidzia chce jec wiecej wiec stymujuje produkcjesmile
                    alez jestem zestymulowana smile

                    Renia
                    • iwo_72 Re: Nocki 23.04.04, 22:12
                      A ile ten kryzys laktacyjny trwa???? Moja Malgos jutro konczy 9 tygodni i caly
                      czas by jadla i jadla.... A ja podobnie jak Renata jedzenie robie sobie czesto
                      ignorujac placz małej.
                      Jedynie jak mogę ją wystawić na ogródek (jak jest ciepło) to mam chwile dla
                      siebie... a tu mi mówią że weekend ma byc brzydki ;-((((.

                      Lecę spać.
                      • ainer1 Re: Nocki 23.04.04, 23:05
                        ignoruje, ale serce mi sie kraje....
                        no ale mam nie jesc? (dzis bym musiala...) no bo moge sie nie myc, nie czesac i
                        nie ubierac na dobra sprawe smile
                        ale teraz si wiec oby nocka byla inna od dnia!!!

                        R
                        • iwo_72 Re: Nocki 24.04.04, 09:07
                          U nas nocka fatalna. Caly czas na rekach - powodem byly na przemian gazy i
                          katar. Dopiero o 5 rano zasnela na 2 godziny - ale tez wtulona w mamusie.

                          I do tego za oknem deszcz, mozna sie zalamac.
                          • jollyg Re: Nocki 24.04.04, 19:16
                            Rety u mnie dzisiejsza nocka tez byla fatalna. Hania przespala moze w sumie 2
                            godziny i to nie ciurkiem uncertain Miala bidulka gazy i darla sie niesamowicie...
                            Nauczyla sie ssac smoka (przedwczoraj - ale jeszcze kiepsko jej to wychodzi) i
                            jak tylko wypadl, to znow wrzask. Ja ja klade na brzuszek, a ona hops i juz na
                            pleckach i ryk... to ja znow na brzuszek, a ona na plecki i takiego mam malego
                            urwisa z tej Haneczki. Ledwie skonczyla 4 tygodnie, to juz mamie fika hihihi. W
                            lozeczku jak klade ja na brzuszku, to musze sciagac karuzele, bo zahacza glowa,
                            tak wysoko ja podnosi (szok, nawet lekarka sie zdziwila i podkreslila w
                            karcie). Poza tym Mala jest zdrowa. Dzis pospala od 12 do 14 u mojej kolezanki,
                            wiec moglam wreszcie cos ugotowac i normalnie zjesc, bo tak jak pisalyscie, tez
                            przekasze cos w locie z Hania przy cycu hihihi. Nie wiem co sie z nia dzieje,
                            bo spi tylko na spacerkach i w "domu" gora 2 godziny w dzien; ale za to w nocy
                            potrafi spac od 22 do 4 smile pozniej co 2 h jedzonko (ktore trwa 40 min hahaha).
                            Mleka niby mam duzo (z jednej ciagnie, z drugiej sie leje uncertain) ale i tak w
                            dzien jest wiecznie przyssana i pieluch to teraz idzie mi ze hej...

                            Pozdrawiamy

                            Jolka z Haneczką

                            • kj74 Re: Nocki i odciąganie pokarmu 24.04.04, 23:34
                              U nas nocki na szczęście bez zmian, czyli budzi nie mała raz, góra dwa. Bardzo
                              rzadko zdarza się, żebym musiała ją w nocy lulać, najczęściej zasypia sama.

                              Chciałam zapytać Was o odciąganie pokarmu. Dostałam od kumpelki elektrycznego
                              Nuka. Próbowałam coś odciągnąć, ale słabo mi to wychodziło. Udoiłam zaledwie
                              40ml, a sutek do teraz mnie boli (było to koło 14). Zdołowałam się okropnie,
                              widząc jak mało mam pokarmu i tym, że takie to odciąganie bolesne. Może tak
                              mało mleka, bo Inga często a krótko ssie, może nie zdążył cycuś naprodukować?
                              Sama już nie wiem sad
                              I jeszcze ta okropna dziś pogoda sad I od jutra znów jestem słomianą wdową, bo
                              mąż mi do Moskwy leci sad]
                              W długi weekend chrzcimy małą a Wy macie to już z głowy czy wszystko przed Wami?
    • baszaj Re: MARZEC 2004 25.04.04, 09:34
      Cześć! Co do odciągania pokarmu - też mi kiepsko idzie i mało odciągam...raz mi
      się tylko udało 60 ml z obu (!) piersi wycisnąć za jednym razem. Podobno
      najlepiej jest odciągać w nocy, bo jest najwięcej mleczka, ale jeszcze tego nie
      próbowałam (za bardzo mam ochotę pospać, a nocne karmienie małego zajmuje mi 40
      min.. Co do chrzcin - mamy termin na 9 maja (potem obiadek i ciasto dla
      rodzinki)i łączę to z moimi urodzinami (2 maja), bo tak tydzień po tygodniu to
      mi się nie chce robić imprezek. Suszarka jako uspokajacz na małego przestaje
      działać sad(( teraz puszczamy mu muzyczkę relaksacyjną - szum morza smile.
      Pozdrawiam! Basia
      PS. U Was też taka beznadziejna pogoda? My musieliśmy zacząć grzać w
      mieszkaniu sad
      • mamaweronki Re: MARZEC 2004 25.04.04, 10:00
        Moja Tosia ma paskudny katar i męczy się bidulka okrutnie. Czyżbym ją za lekko
        ubierała? Cały czas mam problem jak ją ubrać. W co opatulacie swoje skarby w
        taką wiosenną pogodę jaka była w tym tygodniu?
        I jeszcze jedno pytanie:czy Wam też się ciągle chce jeść? Ja jestem ciągle
        głodna i ciągle coś podjadam, a najlepiej jak to są słodycze. przez to zostało
        mi do zrzucenia jeszcze 10kg-buuu.Zazdroszcze wszystkim, które wróciły do
        przedporodowej wagi i kondycji.
        pozdrawiam
        • kj74 Re: MARZEC 2004 25.04.04, 11:47
          Głodna to ne jestem, ale mam okropny głod słodyczowy smile Chyba nadrabiam to z
          okresu ciąży, bo wtedy słodycze mogły nie istnieć. No i te okropne 3 kilo,
          waga ostatnio stanęła w miejscu.
          Ja też mam dylemat jak małą ubierać. Niby ciepło, ale bez przesady, z drugiej
          strony nie chciałabym jej przegrzać.
          Wczoraj koło północy podjęłam kolejną próbę odciągania mleczka. Było już
          lepiej, odciągnęłam 75ml ajednej piersi, drugą zostawiłam Nusiu. A ile taki 6
          tyg. malec zjada?
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 25.04.04, 14:31
            Hej Dziewczyny!

            Odciagam recznym aventu isis - z jednej piersi na raz zeslzo mi 110 ml, czasem
            70 ml. Odciagam jak czuje ze mam sporo pokarmu, albo przed podroza samochodem -
            wtedy karmie go nie muszac wysiadac z samochodu czy wyjmowac malego z fotelika.

            Renia
    • magdawe Re: moje Wielkie Zmartwienie 25.04.04, 18:57
      Dziewczyny, nie mam czasu Was czytac i nie wiem, kiedy to nadrobie. Wpadlam na
      chwilke do domu i chce sie z Wami podzielic tym co przezywam od 2 tygodni.
      Jestesmy z Jagodka w szpitalu na Litewskiej na kardiologii. To znaczy Jagodka
      jest, a my z Nia. Okazalo sie, ze ma cos z serduszkiem i ciagle nie wiadomo jak
      dokladnie to leczyc. Jest ciagle podlaczona do monitora i ze strachem
      obserwujemy skaczae tentno, a jeszcze wiemy, ze ma cos na zastawce
      trojdzielnej.
      Swiat i rzeczywistosc zmiania sie tak diametralnie........... widok swojego
      dziecka poklutego od ciaglego pobierania krwi z paroma kabelkami wystajacymi
      spod malenkiego ubranka...... i innych dzieci z powaznymi wadami
      serduszka.........ech......szkoda mowic.
      Kiedys Wam to jeszcze opisze, jak nas wreszcie wypuszcza...... .
      Jedno co w tym wszystkim pozytywne, to personel szpitala. Wielki szacunek i
      uklon dla pielegniarek, ktore ze swieta cierpliwoscia i usmiechem odnosza sie
      do pacjentow i rodzicow. jestem im wdzieczna. Duze wsparcie.
      Pozdrawiam Was wszystkie, trzymajcie kciuki,
      Magda
      • iwo_72 Re: moje Wielkie Zmartwienie 25.04.04, 21:44
        Magdo,

        Trzymam kciuki i jestesmy z toba myslami. Tak naprawde jak czlowiek sie
        dowiaduje, ze jego maluszek jest chory to wszystkie inne problemy wydaja sie
        niewazne (przezywalam to ze starsza coreczka). Mam nadzieje ze u ciebie skonczy
        sie tak samo dobrze jak u nas (to nie bylo serduszko,ale teraz mam 100% zdrowa
        dziewczyne).
      • kj74 Re: moje Wielkie Zmartwienie 25.04.04, 22:06
        Madziu trzymamy kciuki, żeby malutka była zdrowa. Bardzo bardzo mocno trzymamy.
    • marzenawl Re: MARZEC 2004 25.04.04, 20:39
      trzymam kciuki mocno, trochę wiem co przezywasz, mam w rodzinie małego Kubusia
      po poważnej operacji serca, ale teraz już wszystko dobrze u Ciebie też na pewno
      wszystko dobrze sie skończy, ale zmartwień duzo przed Tobą...
      patrzę na moja kruszyne i tak jak po jej urodzeniu znowu zaczęłam sobie zdawać
      sprawę, że najważniejsze, że jest zdrowa...
    • ainer1 nowe fotki - aktualne 26.04.04, 13:45
      Hej!

      umiescilam na piotr.wasylow.com nowe fotki i wreszcie mamy zdjecia aktualne na
      stronie (z wczoraj nawet). pozdrawiam,

      Renia

Inne wątki na temat:
Pełna wersja