ewa057 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 07:32 Dawno mnie tutaj nie było.Zapomniałam o was w ferworze zajęć.Moje maleństwo ma 6 tygodni i waży 6.5kg .Wczoraj własnie byliśmy na szczepieniu.Bardzo żle sie czuł po szczepieniu.płakał i był bardzo apatyczny.Ale dzisiaj juz witał mnie uśmieszkiem.juz od tygodnia moje dziecko przesypia w nocy nawe6 godz a w dzien uwielbia spać na spacerku.Jesli jest tylko najedzony to jest mu bardzo dobrze.Urodził sie z wagą5.200 i teraz juz wygląda jak pół roczny dzidzius,no i jest co nosić.Karmie go sztucznie i pokarm mamusi tez dostaje.Lekarz powiedzial mi ze musze go troche oszukiwac z jedzeniem i dawać mu herbatki.Ale on ja wyczuje cos innego niz mleko to zaraz sie krzywi i nici z picia.Ja po CC dochodze do siebie ale denerwuje mnie ten sterczący jeszcze brzuszek.Będąc w ciaży miałam w pasie 140 cm i teraz ta skura musi sie wciągnąć.Przydał by sie basen ale nie wiem czy mogę juz sie forsowac na basenie.Miło jest tak usiaść i poczytać co i o czym piszecie drogie mamy.Pamiętam jak byłam w 6 miesiacu ciazy .Obawiałam sie o dziecko i o siebie bo rodzilam w wieku 38 lat.Bardzo mi wtedy pomogłyscie ,podnosiłyście na duchu.I jest naprawde wszystko dobrze.dziekuje Wam i życze pociechy z dzieciaszków i dla Was wszystkiego najlepszego.Pozdrawiam Ewa z małym Marcinkiem i jego bracia (12 i 14lat) Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 09:04 Witaj Ewo i oczywiście inne mamusie też, Jak miło poczytać, że nie tylko moja Małgoś waży powyżej 6 kg. Tylko, że ona starotowała z 3380 (ale ma już 3 mies.). Wczoraj ją tak pochwaliłam, to dzisiaj nockę zarwałąm -budziła się co godzinkę a czasami nawet co 0,5. Myślę że męczły ją gazy, albo kupka (ona nie radzi sobie z kupkami, i nie robiła juz od piątku ;-(((() Teraz przysnęła zobaczymy na jak gługo.... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 12:42 Czesc!!! Gosiu - napisz co sie dzieje z ta tarczyca! Trzymam kciuki tak czy inaczej *** Iwo - kolezanka radzila mi smarowac linomagiem koncowke NIERTECIOWEGO termometra i przywodzac nozki do brzuszka wkladac w pupke - tak odgazowywala swoje dzieci. Przyznam, ze nie stosowalam. Ja masuje krawedziami dloni, pije koper. Wybralabym sie do Multikina ale w tym tygodniu Fanfan Tuplipan, wiec nie koniecznie, poczekam co za tydzien. A w "dziecku" za 5,9 zl jest bilet warty 10 zl wiec warto kupic Moze ktoras z Mam sie skusi na wypad za tydzien o 12stej? www.multikino.pl/index.php/multibabykino/ Podaje tu repertuaR - 26 MAJA W wARSZAWIE JEST "wILBUR CHCE SIE ZABIC", ALE OGLADALAM RELACJE Z FILMU - LZEJSZY NIZ TYTUL WSKAZUJE, TEJ SAMEJ REZYSERKI CO "wLSOKI DLA POCZATKUJACYCH". Tez nie wiem jak bedzie, ale biore moj biust i bede zapychac malucha Moj maluch ma 5400, jest dosc zadowolony z zycia, lezac na macie paca łapkami w wiszace stwory i sie dziwi ze sie rudszaja Jak to mowi moj maz - dokonal postepu Nie pzrekreca sie, i ma sporo ciemiaczko. papapa, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 15:02 Co do tego termometru to stanowczo odradzam. Moja przyjaciolka lekarka dala mi ksiazke z neonatologii, w ktorej wyraznie lekarze odradzaja wkladania termometru w odbyt dziecka ( rowniez do mierzenia temperatury) gdyz grozi to perforacja okreznicy i powaznymi następstwami. Sama musialam walczyc z tesciowa, bo ona mi wciaz zalecala te metode na gazy. Duzo bezpiecznejsze jest masowanie bzuszka, cieple oklady i herbatki koperkowe. U nas kolki jzu jakby minely, po malu odstawiam sab simplex, chociaz dzisiaj cos mecza chyba mojego synusia gazy. Hmm ciekawa jestem ile moj Albert teraz wazy, 5 tygodni temu wazyl 4800, ale przez 1 tydzien mial przyrost prawie 400 g. Jak tyje w takim tempie to... az sie boje pomyslec. Dziewczyny mam okropna ochote na pizze, a jeszcze dzis rano zadzwonila jakas panienta z tele pizzy, ze mamy znizke 50% - az szkoda nie wykorzystac, ale mimo wszystko sie boje. Moze ktoras z Was jadla juz jakies pyszne "paskudztwo"? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 15:41 Czesć ponownie, po pierwsze informuje ze wrzuciłam nowe zdjęcia Małgosi (na końcu mojego posu jest link). Po drugie jednorazowo jadlam pizze wegetarianska i zadnej roznicy u Malgosi nie zauwazylam....Ale nie bede polecać, bo na każdego to inaczej działa. Po trecie, to do KINA chetnie sie Reniu wybiore, ale nie w przyszlym tygodniu tylko za 2, bo w niedziele jedziemy cala rodzinką w góry. Huraaaaaaaaaa! jakas odmiana. Mam nadzieje ze mówisz o tym Multikinie na Ursynowie. Dzisiaj przyszedł do mnie do domu mój Prezes, żeby zobaczyć maleństwo (no nie takie maleństwo) i przyniósł przepiękne ciuchy dla małej.... poprostu SUPER. Jak ją ubiorę to załącze zdjęcia ..... A tak wogóle, to miły gest z jego strony. Przecież nie musiał. Lecę bo słyszę jakieś nawoływania (ale nie płacz!!!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 19.05.04, 18:13 Bylam dzis z Hania na pierwszym szczepieniu (po tym szpitalnym) no i poki co dostala tylko WZWB a za 4 tygodnie mamy isc i dostanie 5 w jednym DTP HIB i chyba cos jeszcze - tyle skumala - kosztuje to 130 zl - pewnie juz po cenie wiecie co Biedna sie poplakala po ukluciu, ale dostala cycusia i byla juz zadowolona, teraz znow lece cycusiowac papa i buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 19.05.04, 20:40 Chcialam jeszcze dodac, ze Hania wazy dzis 4800 glowka 38 cm obw., klatka piersiowa 37 cm obwodu, dlugosci nie sprawdzali, bo powiedzieli ze bez sensu nie ma co wyciagac dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha cd.operacji tarczycy 19.05.04, 20:53 Mezus bawi Agatke wiec pisze. Czeka mnie operacja 3-centymetrowego guza tarczycy. Biopsja nie wykazala niczego zlosliwego nie mniej jednak mam na szyji twor, ktory moze zezlosliwiec gdy sie go nie usunie. Leczenie grozi nadczynnoscia tarczycy a poza tym guz ten jest nieuleczalny. Nie mozna go zmniejszyc lekami. No i klops. 5 dni w szpitalu, pozniej najprawdopodobniej oblozenie hormonami szkodliwymi dla dziecka. Wszystko to oznacza dla mnie koniec karmienia piersia. Endokrynolog stwierdzila lakonicznie: ma pani dwoje dzieci, teraz czas pomyslec o sobie. Ale jak ja mam to moja smiejaca sie do cycusia buzienke odstawic od piersi to nie wiem. Poki co dzis zaszczepilam sie pierwsza dawka szczepionki p/wzw typu B. Za 4 tygodnie druga dawka ...Potem dwa tygodnie i moga mnie kroic ... Nastroj mam podly choc i tak juz jest lepiej, juz sie troche oswoilam z ta smutna koniecznoscia i probuje jakos to poukladac. Wymyslilam, ze pojde na operacje we wrzesniu (wtedy powinnam wrocic do pracy). Beda tego dwa plusy: gdy odstawie Agatke bedzie miala skonczone pol roku a po drugie taka operacja skutkuje co najmniej 8 tygodniami zwolnienia lekarskiego wiec o te dwa miesiace bede dluzej w domku z corcia. Nie ma moze tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Poza tym pocieszam sie jak moge. Np w ten sposob, ze Mateuszek pomimo faktu, ze byl karmiony piersia jest chorowity jak malo kto. I mysle tez o synku mojej kolezanki, ktory byl karmiony piersia dlugo - bardzo dlugo a jest jeszcze bardziej chorowity od Mateusza. No i tak sie pocieszam, bo co mi pozostalo ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: cd.operacji tarczycy 19.05.04, 21:40 Inga śpi, Romek na Ukrainie, więc tylko forum I Wy mi pozostałyście )) Gosiu, przykro mi z powodu operacji, ale jak trzeba to trzeba. Dobrze, że możesz ją przełożyć na wrzesień. To rozwiązanie wydaje się bardzo dobre. Jeśli chodzi o karmienie to przecież najważniejsze jest te pół roku. Kachana nas mama karmiła tylko po 3 miesiące a prawie jej nie chorowaliśmy. I pamiętaj, że Twoje zdrowie jest bardzo ważne, chociażby ze względu na dzieciaki. Byłam wczoraj zważyć mała, przybrała 400g (ważona w 6 tyg. teraz 9), waży już 5200. Doktorka przepisała jej też kropelki na katarek i syropek. O ile z kroplami nie ma problemu to z syropem jest. Cwaniara nie połyka go tylko przytrzymuje w ustach dłuższą chwilę, usypijąc moją czujność i potem wypluwa. Wcale się jej nie dziwię, bo nie jest ten syrop za smaczny. Dziś chodziłyśmy 5 godzin po mieście. Dobrze, że moja siostra pracuje w centrum, więc mogłam Ingę nakarmić i przewinąć. Oczywiście wypuścić mnie na sklepy to pół pensji w nich zostaje. Co zrobić, nie mogłam się oprzeć i nakupowałm sobie trochę letnich ciuchów. Od razu samopoczucie lepsze )) Jutro wybieram się na solarium i do fryzjera a w następnym tygodniu do kosmetyczki. Iwonka jeszcze będziesz się cieszyła, że masz grzeczniutkie dziecko, zobaczysz. A my, mamy grzecznych teraz dzieci pewnie będziemy jeszcze narzekać )) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: cd.operacji tarczycy 19.05.04, 22:08 Gosiu, głowa do góry! Ważne żebyś była dla swoich promyków, a jeśli możesz odwlec operację to zawsze jest to pół roku karmienia. Będzie dobrze i nie zamartwiaj się. A ja mam okropeczne wyrzuty sumienia, bo dzisiaj nie wykąpałam swoich dziewczyn - jedna darła się ile sił w płucach, druga w dzień w ogóle nie spała i była marudna, aż w końcu padła z butlą w zębach na "Wiadomościach". Jutro będzie co szorować... Teraz w końcu przynajmniej ja pójdę się wypluskać - za cały dzień tyle przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: czy moge dołączyc? 19.05.04, 22:14 Drogie marcóweczki! Bardzo chetnie dołącze do waszego wielkiego grona - szkoda ze tak późno bo nie jestem w stanie przeczytac wszystkich wczesniejszych postów. Czytałam troche tak na wyrywki ale jeszcze nie kojarze was i waszych pociech z osobna, mam nadzieje ze niedługo sie to zmieni. Tymczasem powiem pare słow o moim stadku : ja - agnieszka 29 lat, mąż Maciek 29 lat i dwie żabki: Weronika ur. 18.02.2001 i Ola ur. 09.03. tego roku. Jesteśmy z Krakowa. Ola urodziła sie 3 dni przed terminem, wzyła 3570g i miała 57 cm. We wtorek skończyła 10 tygodni - wazy teraz 6030. Karmie ja cycusiem, przez pierwsze 2 m-ce przybrała na wadze 2300g, a przez ostatnie 2 tyg. 400g, wiec całkiem "niezle". Ciesze sie że jest nas tak duzo - bede sie starała zagladać tu jak najczęściej, choc z pisaniem trudno czasem znaleźc chwilkę (lub wolną ręke). A jesli juz sie uda to najczęsciej o tej właśnie porze... Moja młodsza pociecha cierpi od 2 dni z powodu bolacej rączki po szczepieniu - dopiero teraz mogłam z nia isc na pierwsze od pobytu w szpitalu szczepienie. Wczesniej cały czas wynikały jakies niesprzyjające okoliczności - a to Nika była chora, a to mała miała katar, a to ja przeziebiona itd. Ale w koncu cudem wszyscy w domu zdrowi wiec szybciutko wykorzystałysmy okazje. Tylko tak strasznie mi jej żal bo ta jej biedna rączka taka czerwona i opuchnieta. Czy wasze malenstwa tez tak przechodziły szczepienia? Ile to jeszcze potrwa? Kończe i pozdrawiam was serdecznie, mam nadzieje ze mnie przyjmiecie do swego grona. Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: czy moge dołączyc? 19.05.04, 23:13 Witamy Cie Agnieszko Oczywiscie ze Cie przyjmiemy do naszego grona Ja jestem Jolka z Gdanska mam 23 lata i jestem sama z Hania coreczka z 26 marca Pozdrawiam i lece spac poki Hania spi Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: czy moge dołączyc? 20.05.04, 11:55 Cześć Agnieszko i witamy Cię (i twoje pociechy) serdecznie. Ja (32 lata) mieszkam w Warszawie z mężem Arturem (33) i dwójką pociech Anią (11 lat) i Małgosią (3 mies.) + 2 koty (3 lata). U mnie po szczepieniu nie bylo zadnych kaplikacji, wiec niestety nie pomoge ci jesli chodzi o ta bolącą rączke... Ja dzisiaj po drugiej kontroli u ortopedy - wszystko OK i kolejna wizyta w 8- mym miesiącu....kiedy to będzie???? Jutro lecimy na drugą dawkę szczepienia - zobaczymy, czy będzie tak samo dzielna jak za pierwszym razem.... Lecę coś porobić w domku, bo w sobotę mam gości i trochę musze ogarnąć domostwo, a Małgoś śpi sobie w ogródku. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: czy moge dołączyc? 20.05.04, 12:50 Czesc Agnieszko! Serdecznie witam - Renia (30), moj maz (29) i synek z 13 marca Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: czy moge dołączyc? 20.05.04, 13:06 Dziewczyny, wlasnie sobie uswiadomilam, ze o sobie wiemy neiwiele, za to o naszych dzieciach chyba wszystko. Agnieszko, ja tez witam i korzystam z okazji aby sie przedstawic Ja (25lat) mój mąż Arek (32lata) i Albercik (2,5 mies) mieszkamy w Warszawie.Moj synus tez bardzo dobrze zniosl szczepienie, ale slyszalam, ze mozna na bolaca raczke robic okalady - tylko z czego? zapomnialam, moze dziewczyny podpowiedza. A my dzis z mezem wpadlismy na pomysl, aby poleciec we troje na Krete, he ciekawe czy sie to uda. Dziewczyny czy planujecie jakies powazniejsze wyprawy z Waszymi maluchami? no i na kiedy?? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 troche o sobie 20.05.04, 13:39 mi pielegniarka polecala oklad z sody na nozke (tam bylo lucie ) chyba lyzeczka sody na szklanke wody... a na wakacje to pojedziemy moz ena kilka dni nad morze do jastarni w sierpniu albo pod koniec roku na jakies last minute, tylko nie wiem czy sami czy w 3... Yasmin ma racje - malo o sobie wiemy - to mzoe ja cos zaczne? Renia (01.04.1974)jestem z Katowic, mieskzam w Warszawie na Sadybie-Mokotowie, dzidzius i jego tato urodzili sie w tym samym szpitalu miejskim w Olsztynie jestem ekonomistka, pracuje w branzy moto i planuje powrot do rpacy w grudniu 2004 a moze pozniej.. a najbardfziej lubie... wloska i grecka kuchnie, czerwone wytrawne, ogladanie rybek pod woda, kino, robienie zdjec i tanczenie napisz do mnie.... hehhehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 19.05.04, 22:11 Ale u nas ruch Jesteśmy tu od niecalych trzech miesięcy a już plasujemy się w czołówce, jeśli chodzi o liczbę wypowiedzi Tak trzymać )) Zapomniałam napisać, że moje dzieciątko już tak słodko guga. Dzisiaj to nawet zaczęła ze mną śpiewać Położyłam ją po kąpieli do łóżeczka a ona zamiast spać to zaczęła się żalić (takie jęki, ale nie płacz. No więc, żeby tym żalom dać końca zaczęłam śpiewać kołysankę (chyba jedyną jaką znam póki co i to nauczoną dzięki płytce CD z Rodziców) a moje dziecko zamiast zmrużyć oczy to zaczyna się śmiać, nie uśmiechać tylko śmać na głos a potem śpiewać (strasznie mnie tym rozbawiła). W końcu zmęczona śpiewaniem zasnęła ) A powiem Wam jeszcze, że bardzo lubi tą zabawkę o której pisałam (coś jak pianinko Fisher Price). Nazywa się "wodny świat" i jest tam taki krab, w którego Ingusia kopie nóżkami, wtedy zabawka gra albo szumi jak ocean i migają światełka. Mam ją z głowy nawet na godzinkę dzięki temu wynalazkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 12:55 Hej! Moj maluch wczoraj pisnal z radosci i powiedzial "gu"! A od kilku dni wali lapkami w zabawki z maty - i ja moge spokojnie zajac sie soba a on stworami Dzis zas pzrychodiz szwagierka i wychodzimy do kina, co za luksus! Mleczko juz odciagniete 125 ml - ma nadzieje, ze starczy na pzregryzke Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 20.05.04, 14:05 no to ja tez sie przedstawie: mam 28 lat, mój maz robert 31 a zuzka 2,5 mies.; mieszkamy w warszawie (białołeka) ale oboje pochodzimy z miejscowosci oddalonych jakies 100 km od warszawy-róznych; zostalismy tu po studiach, pomimo, ze skonczyłam politechnike pracuje w banku. chyba na wiekszy wyjazd sie nie wybierzemy, takze z przyczyn ekonomicznych- konczymy urzadzac mieszkanie i ogródek , moze mazury no i na pewno do babci na wies. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 20.05.04, 16:08 Witam Nowa Mame ) Dziewczyny - kilka spraw z ostatnich postow: 1. na raczke po szczepieniu - soda, tak jak Renia napisala - 1 lyzeczka na szklanke wody. Robic oklady. 2. ktoras z Was napisala, ze wybiera sie do solarium, hmmmmmm...., ja slyszalam, ze karmiac piersia nie powinno sie korzystac z solarium.... co Wy na to? 3. my sie wybieramy na Rodos. Rozmawialam z pediatra, powiedziala, ze nie widzi przeszkod, zeby leciec z takim maluszkiem, nie polecala tylko krajow arabskich ze wzgledo na ryzyko chorob zoladkowych (mamy) i zoltaczke. 4. jakie to pianinko z Fisher Prica? Masz gdzies link do stronki, gdzie mozna to obejrzec? Acha, a czy ta hustawka "amerykanska" z Fisher Price (ta z akwarium), to czy ona sie husta sama, czy trzeba dzidzie w niej hustac? Moja Jagodka w 7 tygodniu swojego zycia wazy 5 200 i niestety ma ciagle obsypana buzie. Lekarka twierdzi, ze to uczulenie kontaktowe a nie pokarmowe. Tak wiec odstawiam wszystkie pachnace mydelka, balsamy, dezodoranty, a ubrania musze prac w proszku dla dzieci. mam nadzieje, ze to pomoze, bo sie bidus strasznie meczy - swedzi ja to tak bardzo, ze trze glowka i czolkiem o pieluszki. Reniu - ja tez jestem z Katowic i mieszkam w Warszawie od roku, tyle ze na Ursynowie-Kabatach, anie na Sadybie-Mokotowie )) W ramach przedstawiania sie: Jak widzie jestem tu z Was najstarsza, ale za to Tata Jagodki jest mlodszy ))). Ode mnie))Jestesmy oboje w drugich zwiazkach i dzieci mamy (prawie) proporcjonalnie: moje, twoje i nasze )) Tak wiec moja corka Nina - 11 lat, Jego dzieci - Kuba 8 lat, Marta 5 lat, i nasza Jagodka - 7 tygodni. Niezla czeladka, co??? Niestety, nie mieszkamy wszyscy razem, ale np. na wakacje jezdzimy cala ekipa))) Oboje pracujemy zawodowo w branzy finansowej, oboje zajmujemy sie marketingiem. Nie mamy w Warszawie zadnej rodziny, wiec okolo sierpnia/wrzesnia czeka mnie poszukiwanie opiekunki, brrrrrr - juz mi skora cierpnie na sama mysl o tym. Pozdrawiam wszystkie "stare" i "nowe" Mamy, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 18:45 Cześć dziewczyny stęskniłam się za Wami. Moja długa nieobecność spowodowana była tym iż mój komputer był miesiąc w serwisie (bez komentarza) w tym cztery razy był ponownie odsyłany do naprawy, bo wysiadła zasilacz, a serwis nam zepsuł DVD, oddał pękniętą obudowę itp.. No ale teraz już wszystko ok. Fajnie się was czyta tyle postów powstało przez ten miesiąc, ze trochę mi to zajęło. Dzisiaj byłam na szczepieniu z moją małą - waży 5900 i trochę mnie to zmartwiło, bo od dwóch tygodni prawie wcale nie przybrała - lekarka stwierdziła, że to może być wina za dużej dawki wit D# - mała dostaje 1 kroplę, ale ja biorę wit. Prenatal i tam też jest wit. D3 - kazała jedną odstawić. Moja mmała w nocy ładnie śpi, budzi się raz, a dzisiaj pobiła rekord, bo obudziła się dopiero o godz. 6.30 rano, ale za to w dzień jest fatalnie - dwie drzemki trwające około 0,5-1,0 godziny. Nie przewraca się z brzuszka na plecki, na razie na boczek i próbuje ale jej to nie wychodzi, główkę trzyma już pięknie prosto, zaczyna podnosić główkę jak leży na pleckach - słowem wszystko ok. Dziewczyny wracacie do pracy - bo ja wracam we wrześniu, czas szybko leci. A gdzie się wybieracie na wakacje? - my chyba nad nasze polskie morze, ale jeszcze nie wiem gdzie - może znacie coś interesującego w okolicach Jastrzębiej Góry, Helu? Pozdrowuienia Karina i moje dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 18:56 To ja w takim razie uzupelnie sie ) Ja pracuje w banku, moj maz jest grafikiem komputerowym, oboje od zawsze mieszkamy w Warszawie, tu wiec jest cala nasza rodzinka (jak na razie malo pomocna). Maz projektuje strony www, wlasnie go zmusilam, aby stworzyl chociaz malutka galerie zdjec synusia www.junior.kurnicki.com Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 18:58 zapomnialam dodac,ze myslimy z mezem o Krecie - nasze ukochane miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 19:04 cholera, dziewczyny, dostalam maila z pracy, wlasnie mi awans uciekl kolo nosa, przez macierzynski, co za niesprawiedliwosc i jak ja mam wrocic do pracy??? tych co szkolilam beda moimi przelozonymi (( Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 20.05.04, 20:50 Cześć! Gosiu! Trzymaj się- na pewno wyzdrowiejesz! Ten termin operacji na wrzesień jest jak najbardziej sensowny, a dla dzieci najważniejsza jest zdrowa mama. Ja też się przedstawię: mam 28 lat, mój mąż Remigiusz ma 29, Kuba kończy dzis 10 tyg. Mieszkamy w Rudzie Śl., ja pracuję w banku w Bytomiu (chyba mam bankierek jest najwięcej na forum hehe), a Remek robi wdrożenia informatyczne. A propos tego co nas omija w pracy- dzis sie dowiedziałam, że mnie podwyżki ominęły ((((((...a nie było podwyżek od 2 lat (((((( Mój Niuniek ostatnio zintensyfikował podgryzanie rączek - jak sie przyssie, to nawet smoka już nie chce. Co do wakacji, to jeszcze nie mam pojęcia, gdzie pojedziemy, jakoś nie mieliśmy głowy do myslenia o tym...zresztą Remek od 10 maja zmienił pracę, więc nie wiadomo, czy sie uda gdzieś wyrwać. Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 20.05.04, 21:45 No to może i ja coś o sobie W styczniu skończyłam 30 lat, Romek w kwietniu 28. Oboje jesteśmy po polibudzie, poznaliśmy się na studiach. Mieszkamy w Rybniku, ja pracuję w banku )) a Romek jest menadżerem w eksporcie. Niuśka w niedzielę skończyłą 2 m-ce. Moje dziecko powiedziało dziś MAMA )))))))) Mam świadka, moja koleżanka. NO żartuję, ale naprawdę tak jej wyszło. Wydaje już bardzo dużo dźwięków, bardzo często się śmieje (np. jak sama gdzieś jest i mnie zobaczy albo jak się do niej mówi), za to nie mogę jej przekonać do leżenia na brzuszku i podnoszenia główki. I dziś do zaśnięcia ) Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 21.05.04, 07:36 No to i ja sie przedstawiam: Mam 33 lata (3 maja 1971r. - fajna data!), jestem prawnikiem (groznie brzmi !) ale pracuje w administracji samorzadowej. Mezczyzna mego zycia to Andrzej - lat 43 (!) urodzony 30.11.1961r. (tez ciekawa data !), ekonomista dla odroznienia pracujacy w sluzbie zdrowia. I teraz zdradzam nasza tajemnice !!! Choc nazywam go dla swietego spokoju mezem (tutaj tez tak pisalam) to mezem moim nie jest. Zyjemy sobie poki co w konkubinacie (paskudne okreslenie). Oboje jestesmy po rozwodach. I to jeszcze nie koniec bigosiku: Agatka to nasza wspolna corenka, Mateuszek jednak jest moim synkiem z pierwszego zwiazku ale z Andrzejem wychowujemy go wspolnie od chwili gdy skonczyl 9 miesiecy wiec traktujemy go jak naszego wspolnego synka. Tym bardziej, ze na innego tate faktycznie liczyc nie moze. Ale sa jeszcze dzieci Andrzeja z pierwszego zwiazku: Dominika lat 16 i Lukasz lat 18. W tym roku zdal pieknie mature ! I oto nasza cala rodzinka. Aha, mieszkamy w Bytomiu ale to dlatego, ze stad mamy blisko do pracy. Nie jestesmy emocjonalnie zwiazani z ta miescina. Pochodzimy tez z innych miejscowosci. Wreszcie mialam chwilke aby wkleic zdjecia i od razu je tez zalaczam. Teraz gdy juz raz sprobowalam pewnie bede je zalaczac regularnie. Chcialam jeszcze cos napisac ale Agatka wzywa. Moze pozniej sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 21.05.04, 09:54 Cześć babeczki. 1 dzień człowieka nie ma a tu tyle postów. Faktycznie, że o sobie niewiele wiemy - oprócz tego, że wystrzałowe z nas babki. To i ja co nieco napiszę. Ja (5.02.75) pracuję w sądzie (protokołuję na rozprawach) choć z wykształcenia jestem ekonomistą (związane z informatyką - Prezes we mnie inwestuje (szkolenie mnie czeka)i w przyszłym roku będę zajmować się siecią komputerową i wszystkim co z tym związane), mężulek (21.03.75) jest mechanikiem samochodowym i ma swoją firmę (nie związane z fachem). Mieszkamy w Sanoku w swoim domu daleko od hałaśliwych dróg. No i mamy dwa największe skarby - Sarę (miała urodzić się w marcu), która jest zazdrosna o swoją siostrę, ale "bardzo kocha Zuzię" i Zuzkę (miała urodzić się w maju), która jest niestrudzona w jedzeniu tego samego bez końca. No i pies, wyjec pospolity ... jest u nas "na przechowaniu" ... już 1,5 roku (wróci do swoich właścicieli jak szwagierka się wprowadzi do domu, który buduje i nie widać końca). Tak to u mnie wygląda. Wczoraj byłam u ortopedy z Zuzką. Wszytsko jest w najlepszym porządku, ale i tak "szeroko pieluchować" czyli 2 sztuki w pampersie i za 6 tygodni pokazać się. Wieczorem tak się darła przez kolkę i te pieluchy, że jak je zabrałam to od razu było lepiej. Ale dzisiaj rano założyłam dwie i trudno, musi się przyzwyczaić, bo nie chcę żeby miałą jakieś poduszki, aparaty. Dziewczyny co wy dajecie na kolkę, bo ten Esputicon można sobie ...? Guzik daje. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 21.05.04, 10:58 Moj ALbert tez nie znosi dodatkowej pieluchy, drze sie wtedy w nieboglosy. Opinie lekarzy na ten temat sa podzielone, jedni kaza szeroko pieluchowac inni nie, ale bylismy na usg bioderek i jest ok, tylko maly ma ponoc jakies przykurcze, dlatego ciagle go klade na brzuszku - uwielbia to. Bylam wlasnie u mojej ginki, bo ciagle mam te dziurke w sutku, troche sie juz zagoila, ale nadal boli. Kazala smarowac tormentiolem, jak przez tydzien nie minie to mam znowu przyjsc, bedziemy probowac czegos innego. Reniu, tez mi potwierdzila, ze ten bol to przez oksytocyne, ale u mnie ostatanio jakby juz lepiej ) A o kolkach rozpisywalysmy sie jakis czas temu, nam pomaga sab simplex ( dostepny w aptekach w Niemczech), ale ostatania flaszka juz sie konczy i az boje sie myslec, co bedzie dalej. A nie ma komu przywiesc nowych ( Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 21.05.04, 11:41 O rany ale się naczytałam...........ufffffffffffff. No to ja trochę dodam bo napisałąm tylko o naszym wieku a nic o sprawach zawodowych... Ja (32 lata - prawie) pracuję w branży finansowo - samochodowej , Artur w branży finansowej. Ja jestem po Politechnice W-wskiej mąż po SGH. Oboje mieszkamy i urodziliśmy się w W-wie. Mieszkamy Warszawa - Ursynów/Dąbrówka. Nasze dwie córy są nasze i mają: Ania 11 lat a Małgoś dziś kończy 3 miesiące. Jeśli chodzi o wyjazdy: to w niedzielę jedziemy w góry na tydzień, w wakacje w polskie góry i na mazury, a na dalszą wypraw (do mojej przyjaciółki we Włoszech) planuję polecieć z małą we wrześniu.... Z powrotem do roboty może poczekam do końca roku, ale tak napradę powinnam wrócić we wrześniu... zobaczymy. Yasmin nie przejmuj się tym awansem - popatrz na maleństwo i będziesz wiedziała że warto było, ale wiem zę to nie miła sytuacja. Na mnie podobno awans czeka jak wróce do roboty, tak przynajmniej obiecywał szef jak ostanio był u mnie zobaczyć maleństow - zobaczymy czy to tylko obiecanki. Tylko, że mi się wracać nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha szerokie pieluchowanie 21.05.04, 11:42 Co do szerokiego pieluchowania to Agata jest tak pieluchowana od urodzenia (na pampersa czy inna jednorazowke pielucha flanelowa). Na ostatniej wizycie ortopeda kazala odstawic szeroka pieluche jak Agatka skonczy 12 tygodni czyli w ten poniedzialek. I wiecie co ? Mam watpliwosci co do tego, zeby konczyc szerokie pieluchowanie tak wczesnie !!! Choc bylismy z Agatka u slawy slaskiej (zastepca ordynatora urazowki dzieciecej w Piekarach Slaskich, jesli ktoras z Was slyszala /to taka renoma jak oparzeniowka w Siemianowicach Slaskich/). Bo czy to nie za wczesnie odstawic te pieluche ? Agacie ona nie przeszkadza i dopoki lezy (tzn. nie siada) to moge jej to ubierac. Z drugiej strony chyba lekarka wie co robi, prawda ? Mnie nawet w tej pielusze dodatkowej lepiej Agatke nosic bo jest taka mniej "wiotka". Choc z drugiej strony Agata juz pieknie "sterczy" (tzn. trzyma glowe) i jest w miare "sztywna" wiec moze faktycznie odstawic ... Eh, czemu czlowiek chce byc madrzejszy od lekarzy ... Ale to wszystko dlatego, ze Mateo byl szeroko pieluchowany prawie do 7 m-ca zycia. Ale z drugiej strony u niego z bioderkami cos tam bylo nie tak a u malej podobno wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: szerokie pieluchowanie 21.05.04, 12:48 Hej!!! Ale fajnie zescie sie rozpisaly! A moze sie spotkamy? Chociaz mamy z Warszawy? Proponuje u mnie w domku - latwy dojazd, jest miejsca dosc i pzrewijak i pieluszki I spokoj bo maz wraca ok 19-20 dopiero albo wcale bo ciagle gdzies go nosi. Yasmin - mnie tez jakby mniej kluje - po prostu chyba psychika tak podizalal, z eto ok i nie strace pokarmu Nauczyla sie wstawiac fotki na forum (co bylo proste dosc heheh) i daje tu link ale nie wiem czy to mi wyjdzie i a\za utomatu bedziecie mogly mego szkraba zobaczyc... probuje: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=12799889 Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: szerokie pieluchowanie 21.05.04, 13:00 Renia, super pomysł z tym spotkaniem - jestem ZA!!!! Byle nie w przyszłym tygodniu bo jadę w góry. U mnie też możemy się spotkać, bo i ogródek i przeiwjak i wszystko co trzeba jest... ale dojazd troszkę gorszy - Ursynów / Dąbrówka (za Pyrami). Ale jak będzie ładnie to wózeczki na ogródek a my pogadać będziemy mogły.... Zdjecia działąją, obejrzałam - Piotruś jest SUPER !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: marzec 2004 21.05.04, 14:37 To i ja trochę o swojej rodzinie.Razem z mężem mamy po 28lat, pochodzimy z nad morza-ja z Ustki, Paweł ze Słupska, a teraz przez zasiedzenie mieszkamy w Warszawce (Bemowo-Jelonki)Ja skończyłam pedagogikę specjalną na APS i pracowałam w ośrodku specjalnym, a mój ślubny skończył polibudę warszawską i jest inżynierem-projektuje klimatyzację w budynkach.Jesteśmy 4 lata po ślubie, mamy córeczkęWeronisię-27.08.2002 i Tosie 22.03.2004. Tosia teraz przechodzi potworne kolki, nawet infakol nie działa, kupy robi nawet 10razy na dzień, często zielone. Jak myślicie czy to powód do niepokoju? Jutro jedziemy w Bieszczady-to będzie już 3 wyprawa Tosi w tak daleką drogę (była już 500km nad morzem u dziadków, w Ełku-z Ustki to też 500km, no i teraz w te Bieszczady).Na wakacje pewnie pojedziemy nad morze i w moje ukochane gory- zresztą zobaczymy jak ułoży się finansowo. Do pracy pewnie nie wrócę-w sierpniu kończy mi sie umowa, a do nowej pracy jeszcze nie chcę iść. Zresztą pewnie ledwo zarobiłabym na opiekunkę-wiecie jak marnie płacą w oświacie, a do złobka mąż nie chce oddać dziewczynek. Będzie nam pewnie bardzo ciężko finansowo, ale mam nadzieję, ze damy radę. A pomysł spotkania też mi sie podoba. Napiszcie tylko kiedy i gdzie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: marzec 2004 21.05.04, 15:56 Dobra, to ja tez napisze troche wiecej o sobie... Jestem Jolka, to juz wiecie, mam 23 lata (24.08.1981) Obecnie mieszkam w akademiku w Gdansku-Brzeznie, ale urodzilam sie w Gdansku i zawsze mieszkalam w Gdansku-Zaspie hihi (skoro juz jedziemy dzielnicami, to co tam). Studiuje na Politechnice Gdanskiej na 4tym roku bardzo ciekawy kierunek jak: Inzynieria Materialowa. Teraz mam dziekanke, a pozniej wracam na 8 semestr. Moj chlopak Krzysiek lat 27 (byly chlopak?! ehhh) mieszka na Polwyspie Helskim w Kuznicy i robi dopiero technikum ale lepiej pozno niz wcale. Hania sobie wlasnie lezy w lozeczku i kwili, bo karuzelka stanela wiec lece nakrecac hihihi Tez bym sie z Wami spotkala, ale jak widze jestem daaaleko no i pewnie za mloda - bo z tego co widze jestem najmlodsza POki co musze poszukac sobie jakiegos lokum na wakacje, bo moj akademik bedzie robil za hotel wiec do wrzesnia trzeba cos znalezc Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: marzec 2004 21.05.04, 18:20 No to może i ja się przedstawię.Mieszkamy w Żorach - to nasz stały adres. W sierpniu skończę 31 lat, mój mąż 33, jestesmy 7 lat po ślubie. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci Szymek 15.05.99 i Karolinka 28.02.04. Poznaliśmy się na studiach, jesteśmy ekonomistami z wykształcenia. Ja pracuję w administracji samorządowej, mój mąż jest szefem sprzedaży w jednym ze sklepów meblowych. Obecnie mieszkamy w Warszawie- Ząbkach (ja tylko podczas urlopu macierzyńskiego) i mam nadzieję, że już niedługo mąż wróci z powrotem na Śląsk - jednak firma przeniosła go na trzy lata - ale mam nadzieję na szybszy powrót. Jeżeli będziecie się spotykać w Warszawie to ja chętnie reflektuję - mąż zostawi mi samochód, to nie będzie problemu z dojazdem - napiszcie tylko gdzie i kiedy.No to tyle o sobie. Karina i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Małgoś i inne sprawy 21.05.04, 21:58 Dzisiaj bylam z mała u lekarza. Dostala kolejna dawke szczepienia. Prawie wszystko jest OK, ale musimy zrobic kilka badan i skonsultowac sie z neurologiem. Lekarz chce sprawdzic dokladnie Malogosie bo: 1. ma podobna troszeczke za miekką głowke - badania krwi i moczu (gospodarka jonowo - wapniowa czy jakos tak....) 2. Za mocno sciska piastki jak na swoj wiek i trudno podniesc jej raczke (np. przy myciu paszek) - wizyta u neurologa + rechabilitanta (poradzi jakie ćwiczenia z nia robic). Troszke sie zmartwilam, ale to mam nadzieje taka profilaktyka, zeby niczego nie przeoczyc.... oby. Jestem cieakwa ile zaplace za te wszystkie badania i konsultacje..... Malgos ma okolo 65 cm i wazy 6650 - moj kochany grubasek )). Szczepienie przebieglo dosc sprawnie i prawie nie plakala (dostala na nóżkę jakąś maść). W niedziele jedziemy w gory wiec bede miala utrudniony (jesli jakikolwiek) dostep do internetu.....buuuuuuuuuuuu CO do naszego spotkania w Warszawie to potwierdzam gotowosc udostenienia mojego domku - proponuje 2 lub 3 czerwca (wroce juz z gor) oby tylko byla pogoda. Ustalcie cos dziewczyny i dajcie mi znac (komorka: 0609 99 5552) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Małgoś i inne sprawy 21.05.04, 22:11 A może spotkamy się w Rybniku ))))) Koniecznie zróbcie fotki i wklejcie na forum!!!! Ale mała dała mi dziś koncert wieczorem, wyła jak syrena strażacka. A teraz mała franca zamiast spać to się śmieje do lampy Jeśli chodzi o wakacje to na 100% wybieram się z małą do mojej babci w lubelksie na 2 tyg, chyba pod koniec czerwca. Super miejsce, bo położone w trójkącie między Puławami, Kazimierzem Dolnym i Nałęczowem. A powiem Wam jeszcze, że bardzo chcę jechać, bo Ingusia ma praprababcię i chciałabym uwiecznić ich wspólne chwile. W sierpniu chcielibyśmy pojechać do teściów do Wilna, mamy też zaproszenie do brata Romka do Gdańska. Moja naj naj przyjaciółka, która od kilku lat mnieszka w Niemczech też namawia mnie na odwiedziny. Zobaczymy jeszcze. A jak Wam się podoba nowa fryzura Ingusi? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&a=12810375 Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Małgoś i inne sprawy 21.05.04, 22:53 Kasiu, przyjezdzaj do Gdańska to sie spotkamy zapewne Wlasnie, a moze spotkanie w Gdansku? hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
kuka9 no to i ja się przestawię 21.05.04, 23:23 oboje z moim mężem mamy po 25 lat, pochodzimy i mieszkamy w Poznaniu. Ja jestem grafikiem i pracuję jako red. techniczny w wydawnictwie a mój mąż jest informatykiem i pracuje w firmie samochodowej. Zuzia jest naszym pierwszym dzieckiem, zobaczymy co będzie później Kupiliśmy Zuzi matę i teraz mam w ciągu dnia więcej luzu. Jak się znudzi karuzela, banan i "pogaduchy" z mamą to ląduje na macie. Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 22.05.04, 00:41 Cześć drogie dziewczyny! Nie było mnie tu długo, Wy sie poprzedstawiałyście to jest teraz takie zmienione forum dzięki temu. Ja jestem od małego Arka z 03 marca, jesteśmy z Gdańska - na spotkanko w Gdańsku się piszę Ja Joanna jestem z podzbioru mamy w drugim zwiazku Mam jezcze dwóch świetnych synów 12 i 15 lat, mieszkamy oczywiście razem, mój mąż był starym kawalerem jak go poznałam, to musiałam się zlitowac))))))) A serio, to w rekompensacie za poprzednie małżeństwo trafił mi się świetny człowiek W grudnio skończę 37 lat, ale wygladam spoko na 30 )))))!!!! mój mąż jest aż o rok młodszy - nie ma to jak młodzi faceci))!!! Mam absolutorium na politechnice i mam nadzieję obronić się do września, pracuje na stanowisku kierowniczym w sektorze nowych technologii komunikacyjnych, mój mąż po uniwerku - w finansach. Doceniam w ludziach poczucie humoru, pozytywne podejscie do zycia i ludzi, coś czego nigdy ode mnie nie usłyszycie to "to się nie uda")))))) Jestem wzrokowcem: lubię malarstwo i wszystko co piękne, piękną brzydotę też. Nigdy nie zamieściłam żadnych zdjęć w internecie, bo tak z róznych powodów umówiliśmy się z mężem, ale mogę wysłać mailem zdjecie Arka i moje, gdyby któraś z Was miała ochotę zobaczyć z kim rozmawia Obecnie walczymy dzielnie z alergią Arka, jestem na kilku produktach zywnościowych, Arek skończy 3. czerwca 3 miesiace - gada jak najęty,jest śmieszkiem, nie przewraca sie jeszcze na plecki, wysoko trzyma się na ramionkach na brzuszku i buja, uwielbia pion, nie znosi ubierania i bycia w czapce - tak jak mama. Przepada za muzycznym oceanem Little Takes - krabik ciagle obrywa, mata - średnio, ślimaczek z łuku - rewelka, ale jego najukochańsze są lampy i obrazy - mówi do nich!!!! Piersi mnie kłują, mam kreskę na brzuchu, mam 170, ważę 59, obawiam się Carzette, bo to żeńskie chormony (wpływ na synka) choć to chyba jedyne wyjście. Życie jest piękne, bardzo dobrze czuje się jako mama takiego małego misia, mam nadzieję, ze on też dobrze sie ze mna czuje. Mój najstarszy syn lubi skatebord a młodszy piłkę nożną - są świetni i rosna na zabójczych przystojniaczków. Pozdrawiam Was, fajnie że jesteście Kobiety!!! Pa, lemona1 Joanna joanna.ja@op.pl Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Marcowe Mamy!!! poradzcie! 22.05.04, 03:29 Drogie Marcoweczki!! jestem mama kwietniowa, mam slicznego synka Kamilka, ktory ma 7 tygodni, mamy ogromny problem z gazami(, niestety mecza mojego syneczka od okolo 3 tygodni, mozna powiedziec ze prawie caly dzien, najgorzej nad ranem; (, czasami czytam Wasze forum ,ale przy tak malym szkarabie, niemozliwoscia jest sledzenie wszystkiego na bierzaco, dlatego zwracam sie do Was, poradzcie cos(Infacol nie dziala)moze macie jakies domowe skutrczne sposoby? bede wdzieczna za wszelie rady, pozdrawiamy Asik i Kamilek(02.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: Marcowe Mamy!!! poradzcie! 22.05.04, 10:00 Witam i od razu podzielę się tym, co mi doradzono (stosuję dopiero od wczoraj i działa). Mianowicie: woda koperkowa - GRIPE WATER z firmy Woodward's (ja kupiłam za 16 zł) dla maluszków od 2 m-ca życia (narazie daję 2xpół łyżeczki po karmieniu przed spodziewaną stałą godziną kolki), taki masaż (nie wiem jak mi wyjdzie opis): kładziesz bąbla brzuszkiem na swoich kolanach [jakieś 15 min. po karmieniu żeby nie zwrócił papu], jedno wyżej (to od strony głowy) i otwartą dłonią lekko dociskając przesuwasz po pleckach od główki do pupy i z powrotem. Chyba w miarę obrazowo to przedstawiłam. Robię to od dwóch dni i wczoraj po raz pierwszy nie miała kolki od jakiegoś miesiąca. Mojej Zuzce nie pomógł masaż brzuszka, ani noszenie, ani Esputicon, ani picie przeze mnie ziółek, dopiero to - moja koleżanka miała takiego "kolkowca" i to sobie "wypracowała". U mnie zadziałało, może i u ciebie tak będzie. U mnie leje jak z cebra, mąż jak zwykle "pojechał do pracy" w Polskę i wróci może w poniedziałek, może we wtorek... cholera go wie. I zostałyśmy same ... Może nie zwariuję z nimi. Moja Zuzka już się do mnie uśmiecha od kilku dni! Jakie to jest boskie! A karuzelka (w spadku po siostrze-musiała być naprawiona) to dopiero dziwo. Wczoraj wpatrywała się w to jak sroka w gnat chyba z 10 min. Właśnie wzywa mnie do raportu. Mleczaranię czas otworzyć. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa057 ReWitaj asik 22.05.04, 12:11 Ja tez mam synka urodzonego 02.02.04 godz 13.55 ale przez CC.Ważył 5.200 i dlatego mnie cieli.Mój synek nie ma problemu z gazami ,wszystko jest na razie ok.Trudno mi coś doradzić.Wydaje mi sie ze jest to sprawa indywidualna każdego dziecka.Jednemu pomaga leżenie na brzuszku a drugiemu herbatki.Ale mimo wszystko pozostaje uzbroić sie w cierpliwość.Ja mam problem z nakarmieniem maluszka.Oprócz piersi dostaje 120 mleka i juz zagęszczanego ale nie co posiłek.Daje mu NAN1 wymieszane z NAN2.Ostatni posiłek wieczorem zjada o 23 a potem ok 4 rano.i budzi sie na dobre ok 7.Ale za to w dzien ma melodie do spania,nawet 3,5 godz przesypia.Oj a czas leci i z dnia na dzień jest inaczej .Najważniejsze to zdrowie.Pozdrawiam.Niech rosną zdrowe Wasze pociechy. Mama Ewa38 lat ,marcinek 7 tygodni,Maciej 12 lat ,Hubert 14. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 22.05.04, 08:51 No to ja tez sie blizej opisze.(pisze jedna reka wiec wybaczcie brak polskich znakow).Jestem mama 2,5 miesiecznej Zuzi.Mam na imie Ania, mam 25 lat, moj maz 32.Zaraz po obronie pracy magisterskiej (jestem fizykiem medycznym) wyszlam za maz(poznalismy sie prze gadu-gadu- hehe).Ja studiowalam wtedy w Krakowie, on pracowal w Lodzi.Jeszcze przed slubem zamieszkalismy w Warszawie.Slub bralismy w Szczyrku- stamtad pochodze.Nie pracuje, ale zamiezam zaczac za rok.Niedawno przeprowadzilismy sie do Piaseczna-Jozefoslawia.Mieszkamy 800m od lasu Kabackigo.Jesem szczesliwa mama, aczkolwiek troche samotna-przyjaciol zostawilam w Kraku... Zuzia chce jesc... Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 22.05.04, 09:40 Ojej Aniu to mieszkamy bardzo bliziutko - ja mieszkam przy ul. Kuropatwy. jak bys planowala jakis spacerek to moze sie umowimy????? Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 22.05.04, 11:55 Chetnie, tylko w tygodniu mam net od 18 Przez kom, gdy mąż wraca z pracy.Masz kom? Chetnie się umówię.Już sprawdzam gdzie te Kuropatwy Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 22.05.04, 12:39 Aniu, mozemy sie umowic, ale dopiero w przyszlym tygodniu -zapomnilam ze jedziemy w gory. Tel do mnie to 0609 99 5552. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Do kj74: 22.05.04, 20:48 Kasiu !!! Nowa fryzura Ingusi jest rewelacyjna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Hania pobila rekord 22.05.04, 22:20 Dziewczyny, tego moja cora jeszcze nigdy nie zrobila hihihi o 15 wpakowalam ja do wozka o 15:30 zasnela i spala na spacerku do 18, w pokoju otworzylam okno i czasem bujalam wozek i spala do 21:14 normalnie rewelka, a teraz lezy pod karuzelka i sobie gada hihihi ciekawe kiedy mi teraz zasnie bo 21:30 kapiel byla i teraz wlasnie niedawno wlozylam juz nakarmiona do lozeczka Pozdrawiam i caluje Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: Mam chwilke, wiec wpadłam. 22.05.04, 22:58 Witajcie.Ja jak zwykle teraz dopiero mam chwilke zeby sobie poczytac i popisac, chociaz jescze 15 min. temu kimałam razem z moimi dziewczynami, bo mnie uśpiły.Na szczescie mąz mnie zmobilizował do wstania, załozenia pizamki, umycia ząbków i teraz w miare rozbudzona sobie siedze przy kompie. Najpierw musze skomentowac fryzurke Ingusi - jest niesamowita!!! Zastanawiam sie jak takie małe dziecko moze miec tyle włosów?! Toż moja 3-letnia weronika ma chyba mniej, a przeciez i ja i tym bardziej mój mąż na braki w owłosieniu nie narzekamy Moja Ola (9.03. br) ma taki marny puszek, zreszta wytarty z tyłu jak u sredniowiecznego mnicha, a ja sie cieszyłam że w ogóle ma włoski Co do ostatnich osiagnieć mojej młodszej to : ślicznie sie smieje, guga, macha łapkami i....robi juz coraz mniej kupek. TZn. nie tak jak do tej pory po każdym karmieniu, ale tak mn.w. 3-4 na dobe. Strasznie mnie to cieszy bo może choc troche zaoszczedze na pieluchach. Na plecki sie jeszcze nie przekreca, ale z tego co pamietam to weronika tez zaczeła dopiero ok. 3-go m-ca, wiec narazie spokojnie czekam. Troche mi za to Ola świruje z jedzeniem, tzn. tak jakby żadziej (rzadziej?) sie domaga cycusia, i zauwazyłam że jej słodkie fałdki z nóżek zaczeły powoli znikac Nie wiem czy to normalne że teraz juz bedzie mniej jadła, czy jest jakis inny powód? Zazdroszcze wam że wiele z was pochodzi z tych samych miast, czyżby nie było tu żadnej mamay z Krakowa? A co do Gdańska, to miałam zamiar jechac tam jutro razem z mężem, bo ma tam ( a konkretnie w Pucku) ważną sprawę i chciałam mu towarzyszyc. Ale niestety wszystko wskazuje na to ze moja młodsza mnie nie pusci (a raczej moich cycusiów). Byłam przekonana ze spokojnie da sie nakarmic butelką - nawet dokonałam stosownych zakupów firmy avent - i chyba na darmo! Cały zapas mleczka odciągnietey z 2-óch tyg. mrozi sie w zamrażalce, ale zdaje sie że sie przeliczyłam. Dzis spróbowałam dac jej butle i skonczyło sie to jej histeria i moimi łzami ze jestem wyrodna matką! Nie ma szans - męzulek musi sobie sam poradzic. Pozdrawiam was i wasze pociechy, czekam na nastepne posty, strasznie mi sie tu poodba na tym forum marcowym. Pa, Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Mam chwilke, wiec wpadłam. 22.05.04, 23:22 Ja podobno też w wieku trzech lat nie miałam tylu włosów co moje dziecko, a mój mąż to blondyn )) A czy Wasze dziecki puszczają bańki ze śliny a raczej sporo banieczek? Co do rzadszego jedzenia to norma, podobno przerwy między cycusiami mogą się wydłużyć nawet do 3-4 godzin. Ingusia robi kupki co drugi dzień, ale nie ma zaparć. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Mam chwilke, wiec wpadłam. 22.05.04, 23:31 Kasia, Ingusia ma serio wystrzalowa fryzurke hihihihi Moja Hanie jakies wloski ma, ale to taki puszek wlasnie, ale juz wytarte wloski odrosly wiec nie wyglada juz jak mnisi hihihi Co do puszczania banieczek, to Hania tez puszcza, a najlepiej w wodzie hihihi albo jak probuje cos powiedziec - czasem nawet niechcacy przez to opluje mnie jak sie lekko nachyle hihi, smiechowa ta moja Mala Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Do kj74: 22.05.04, 23:13 Dzięki Gosiu Twoje dzieciaczki są super. Agatka też ma sporo włosków a Mateusz to już prawdziwy kawaler Buziaki, Kasia i Ingusia 16.03.04 A oto nasza Ingusia Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Marzec 2004 23.05.04, 08:41 Witajcie! To i ja się zamelduję.Mam na imię Ina i 35 lat . Razem z mężem , dwunastoletnią córeczką i małym Maksem (14 03 2004) mieszkamy w Białymstoku Jestem po bibliotekoznawstwie, ale pracuję w handlu. Mąż prowadzi firmę transportową. Jestem też nieco osamotniona w związku ze swoim drugim póżnym macierzyństwem. Wszystkie znajome po prostu uwinęły się szybciej i teraz Maksio nie będzie miał kolegów do czasu aż sam ich nie pozna w przedszkolu czy w piaskownicy. Jak widzę to na poznanie kogoś z mojego miasta przez sieć też nie mam co liczyć .Trudno też mi będzie wpaść na kawę i plotki do którejś z Was... Ehhh... Muszę nieśmiało powiedzieć, że coś zaczyna się u nas zmieniać na lepsze. Dziś na przykład maleńtas spał od godziny 10 do 2.30, potem obudził się o 5.30, potem o 6.30, następnie przed 8, więc czuję się doskonale wyspana. Teraz już od 30 minut leży pod karuzelą a ja nadrabiam ogromiaste zaniedbania w lekturze naszego wątku na forum. Jeśli chodzi o plany wakacyjne, to powiem wam, że do tej pory nie miałam śmiałości nic planować ze względu na trudności ze spaniem mojego synalka. Ale świta światełko w tunelu, że może i on nauczy się spać jak przyzwoite dziecko,a w dzień nie będzie ciągle tylko cyckał na przemian z płakaniem. Ostatnio je o wiele rzadziej i krócej, można z nim pogugać, potrafi się zapatrzeć na zabawki leżąc na macie, czy leżaczku. A na domiar tego wszystkiego doskonale śpi w samochodzie. Więc może i ja gdzieś jeszcze pojadę. Marzy mi się ciepłe morze, ale pewnie skończymy nad naszym , bałtyckim. Mam okropne wyrzuty sumienia, bo dziś rano na bużce małego pojawiły się krosteczki. Składam to na konto tego batonika, którego wszamałam dwa dni temu. Po prostu nie mogłam się już oprzeć, bo do tej pory dzielnie się trzymałam.Najbardziej mnie boli, że nie mogę jeść tej zieleniny, której wszędzie tak pełno i że niedługo pojawią się moje ukochane truskaweczki, aja będę mogła na nie jedynie popatrzeć... Nie mogę o tym myśleć bez żalu, ale coż , Maksiu jest mały tylko raz, a truskawki będą i w przyszłym roku. ZA tydzień w niedzielę mamy chrzciny. Mam nadzieję, że w końcu zrobi się ciepło, bo kupiłam sobie śliczny komplecik z białego lnu. Jak wasze dzidzie przeżyły chrzest? Pewnie grzecznie sobie spały, bo przecież w większości macie takie dobre pod tym względem dzicinki... Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Marzec 2004 23.05.04, 09:17 Inooshka, to mamy dzieci w podobnym wieku. Moja starsza 11 lat i Małgoś 3 mies !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Marzec 2004 - bol piersi 23.05.04, 09:30 MOja Hania po wczorajszym dluuugim spaniu w dzien, nie bardzo chciala juz spac w nocy. Zasnela o 23:30, pozniej o 1:40 cyckanie, o 3:30, 4:4, 6:00 i teraz o 9 wiem ze nie najgorzej, ale zwykle to spala minimum 4 h po kapieli. O tej czwartej byla w ogole taka cwana, ze nie chciala lezec sama w lozeczku pod karuzela; chyba sie przyzwyczaila ze zwykle o tej porze bralam ja do siebie do lozka zeby jeszcze pospac i prosze... ledwie wzielam to zasnela hihihi Chyba zrobil mi sie zastoj pokarmu w prawej piersi Boli mnie jak leze na brzuchu, jak Mala ciagnie to boli strasznie jest twarda... jakby jeden kanalik sie zapchal, bo nie idzie tego sciagnac, poradzcie prosze co mam z tym zrobic, bo dosc pozadnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Marzec 2004 23.05.04, 09:32 Inooshka, jesli sie wybierzesz nad nasze polskie morze, to daj znac jesli gdzies tu bedziesz, moze sie spotkamy - jesli bedziesz chciala. Pewnie polowe wakacji bede sie turlala miedzy polwyspem a Trojmiastem Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Re: Jejku! Ile się zmieniło na tym naszym forum:) 23.05.04, 12:59 Witajcie I ja mam spore zaległości w forum... Muszę to nadrobić i się poprawić ! Moja Tosia jutro kończy 2 miesiące i szczerze mówiąc już nie pamiętam i nie mogę sobie wyobrazić jak to było jak Jej nie było... Tośka jest bardzo grzeczna...marudzi tylko w uzasadnionych sytuacjach (tzn. "jestem głodna", "mam pełną pieluchę", "dajcie mi spokój chce mi się spać")...Śpi jak swój tatuś czyli snem kamiennym i w dużych ilościach ... Je już niestety tylko butle, u mnie z pokarmem było od poczatku bardzo kiepsko...a potem to już szkoda mówić...Trudno... Miałyśmy spore przeprawy z lekarzami... Zaczęło się od skierowania na rehabilitację, bo Tosia przekrzywiała główkę w jedną stronę (teraz już tego nie robi, ale na reh. chodzimy dalej)... Oczywiście jeśli reh. to i trzeba konsultacji u neurologa...I tu był koszmar...Pani mało komunikatywna...zaczęła nas strszyć różnymi schorzeniami...co Tośce chyba się nie spodobało bo pokazała pani dr język... Na co dr: "ten wystawiony język może wskazywać na niedoczynność tarczycy"... Ja wpadłam w panikę, bo przypomniało mi się jak się kiedyś uczyłam, że niedoczynność tarczycy u dzieci może powodować poważne upośledzenie...... Choć z drugiej strony rozsądek mi podpowiadał, że przecież wszystkie dzieci w szpitalu są przesiewowo badane na niedoczynność tarczycy...Dla spokoju poszliśmy do endokrynologa, który zbadał Tosi hormonki...okazały się ok...i skomentował, że wystawiony język u dzieci jest jednym z objawów klinicznych niedoczynności a nie objawem na podstawie którego wysnuwa się tak poważne przypuszczenia ;/ Wniosek jest taki że niektórzy lekarze paplają co im ślina na język przyniesie i co im sie przypomi...;///. A co podżyłam i się nerwów najadłam to moje ;/ ! Najgorsze jest to że do tej neurolog musimy chodzić, bo ona jest "przypisana" do ośrodka w którym się rehabilitujemy...a rehabilitant jest bardzo fajny dla Tosi i z niego nie chciałabym rezygnować... Juź ciary mi po plecach przechodzą na myśl o kolejnych rewelacjach pani neurolog, które dla nas przyszykuje na kolejnej wizycie ;/... Ostatnio w ogóle można zauważyć dziwną modę na rehabilitaję i neurologów...wydaję mi się że wiekszość z rehabilitowanych dzieci mogłaby się spokojnie bez tego obejść...Ale któż weźmie na siebie tą odpowiedzialność i sam zrezygnuje z reh. jak lekarze mówią, że trzeba...;/ Jeszcze tylko się przedstawię dokładniej Mam na imię Ola, 25 lat. Jestem z wykształcenia psychologiem...teraz jeszcze kończę drugi kierunek studiów- filozofię. Od października zacznę pracę (i już rozpaczam że mam Tosie zostawić komuś pod opiekę a pewnie to będzie jakaś opiekunka, bo obie babcie pracują)... Mąż Krzysiek, 29 lat, jest energetykiem...Nasza córcia Antonina jest naszym pierwszym dzieckiem ...i mam nadzieje, że nie ostatnim Mieszkamy na Śląsku, a konkretnie w Mysłowicach ... Muszę kończyć bo Tośka zaraz będzie się domagać jedzonka Pozdrawiam WAs serdecznie... Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Bolmowej 23.05.04, 22:24 Witaj Olu, calkowicie sie z Toba zgadzam, ze przesadzaja z ta rehabilitacja... Ja jestem po wizycie u 2 neurologow i speca od usg glowki i 2 z nich (procz tego ktory kasuje za wizyte 80 zl hehehe) powiedzialo mi ze teraz to "kazde dziecko ma niby wzmozone napiecie miesniowe albo musi chodzic na rehabilitacje...",i ze my tego nie mamy wbrew temu, co slyszalam wcesniej. Ale sprawdzic nie zawadzi. Renia, z Katowic z pochodzenia A to mój Piotruś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=12799889 bolmowa napisała: > Witajcie > I ja mam spore zaległości w forum... Muszę to nadrobić i się poprawić ! > Moja Tosia jutro kończy 2 miesiące i szczerze mówiąc już nie pamiętam i nie > mogę sobie wyobrazić jak to było jak Jej nie było... Tośka jest bardzo > grzeczna...marudzi tylko w uzasadnionych sytuacjach (tzn. "jestem głodna", "mam > > pełną pieluchę", "dajcie mi spokój chce mi się spać")...Śpi jak swój tatuś > czyli snem kamiennym i w dużych ilościach ... Je już niestety tylko butle, u > mnie z pokarmem było od poczatku bardzo kiepsko...a potem to już szkoda > mówić...Trudno... > Miałyśmy spore przeprawy z lekarzami... Zaczęło się od skierowania na > rehabilitację, bo Tosia przekrzywiała główkę w jedną stronę (teraz już tego nie > > robi, ale na reh. chodzimy dalej)... Oczywiście jeśli reh. to i trzeba > konsultacji u neurologa...I tu był koszmar...Pani mało komunikatywna...zaczęła > nas strszyć różnymi schorzeniami...co Tośce chyba się nie spodobało bo pokazała > > pani dr język... Na co dr: "ten wystawiony język może wskazywać na > niedoczynność tarczycy"... Ja wpadłam w panikę, bo przypomniało mi się jak się > > kiedyś uczyłam, że niedoczynność tarczycy u dzieci może powodować poważne > upośledzenie...... Choć z drugiej strony rozsądek mi podpowiadał, że przecież > > wszystkie dzieci w szpitalu są przesiewowo badane na niedoczynność > tarczycy...Dla spokoju poszliśmy do endokrynologa, który zbadał Tosi > hormonki...okazały się ok...i skomentował, że wystawiony język u dzieci jest > jednym z objawów klinicznych niedoczynności a nie objawem na podstawie którego > wysnuwa się tak poważne przypuszczenia ;/ Wniosek jest taki że niektórzy > lekarze paplają co im ślina na język przyniesie i co im sie przypomi...;///. A > co podżyłam i się nerwów najadłam to moje ;/ ! Najgorsze jest to że do tej > neurolog musimy chodzić, bo ona jest "przypisana" do ośrodka w którym się > rehabilitujemy...a rehabilitant jest bardzo fajny dla Tosi i z niego nie > chciałabym rezygnować... Juź ciary mi po plecach przechodzą na myśl o kolejnych > > rewelacjach pani neurolog, które dla nas przyszykuje na kolejnej wizycie ;/... > Ostatnio w ogóle można zauważyć dziwną modę na rehabilitaję i > neurologów...wydaję mi się że wiekszość z rehabilitowanych dzieci mogłaby się > spokojnie bez tego obejść...Ale któż weźmie na siebie tą odpowiedzialność i sam > > zrezygnuje z reh. jak lekarze mówią, że trzeba...;/ > > Jeszcze tylko się przedstawię dokładniej > Mam na imię Ola, 25 lat. Jestem z wykształcenia psychologiem...teraz jeszcze > kończę drugi kierunek studiów- filozofię. Od października zacznę pracę (i już > rozpaczam że mam Tosie zostawić komuś pod opiekę a pewnie to będzie jakaś > opiekunka, bo obie babcie pracują)... Mąż Krzysiek, 29 lat, jest > energetykiem...Nasza córcia Antonina jest naszym pierwszym dzieckiem ...i mam > > nadzieje, że nie ostatnim Mieszkamy na Śląsku, a konkretnie w > Mysłowicach ... > Muszę kończyć bo Tośka zaraz będzie się domagać jedzonka > Pozdrawiam WAs serdecznie... > Ola Odpowiedz Link Zgłoś
bolmowa Re: do Bolmowej 24.05.04, 07:58 Z neurologami jeszcze jest ten problem, że ich sama nie "sprawdzisz", bo te ich badania powiedziałabym są takie "subiektywne"... Np. w endokrynologii masz poziom hormonów...normy i wszystko wiadomo a tu...;/... Jeden "powymachuje" dzieckiem (jak to zobaczyłam pierwszy raz to myślałam że zawału dostanę, ale najważniejsze że Tosi się podobało )...stwierdzą coś tam...i nie pozostaje nam nic innego jak przytaknąć ;/... Kolejny "powymachuje" i stwierdzi co innego... Potem przedstawia całą litanię możliwych konsekwencji...a co jedna to gorsza...NAwet to ich "obiektywne" badanie jakim jest usg przezciemiączkowe bardzo zależy od osoby je wykonującej...natomiast ponoć nawet nie stawia się diagnoz na jego podstawie... bo mózg jest bardzo "plastyczny", u dzieci szczególnie...i trzeba brać pod uwagę tzw. obraz kliniczny...I tu "subiektywne" kółko się zamyka... Co ciekawe prognozowanie dalszego przebiegu rozwoju dziecka jest sprawą bardzo trudną, bo jak wykazują badania wyniki uzyskiwane przed 18 miesiącem życia są całkowicie bezużyteczne dla przewidywania zdolności intelektualnych w wieku szkolnym...dlatego u niemowląt możemy określać jedynie potencjał rozwojowy... Piszę to wszystko tak ku przestrodze, żebyście nie dały się zwariować jakby Wam przyszło zmagać się z lekarzami (odpukuję, bo Wam tego nie życzę)... MNie sporo nerwów to wszystko kosztowało... A jutro idziemy z Tosią do innego neurologa... tak dla przeciwwagi Tym razem nawet dokształciłam się z zakresu odruchów niemowlęcych...ale i tak się boję co tam z Tosią "nawymachują"... Pozdrawiam serdecznie Ola P.S. Reniu ...Ty z pochodzenia z KAtowic...czyli mam rozumieć, że Ślązaczką jesteś ? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: do Bolmowej 24.05.04, 12:03 Hej!!! Slazaczka, tlyko juz 5 lat poza Slaskiem meiszkam Moj malutki synek urodzil sie z torbielka z plynem w srodku na pleckach, na poziomie czesci ledzwiowo-krzyzowej, czyli na kregoslupie. Balismy sie ze to co ejst w torbielce to wysiek z kregoslupa... Na szczescie nie, ale dlatego odbylam tyle wizyt u neurologow I np u pierwszego neurochirurga - to pani "odkryla" ze mamy wzmozone napiecie miesniowe bo trzymal kciuk w pozostalych 4 paluszkach, a babka ktora robila USG glowkowe w tym samym osrodku delikatnie mowiac poddala to w watpliwosc mowiac, ze jesli my mamy wzmozone napiecie ze wzgledu na kciuk to 50% populacji tez ma , w tym ona sama (wiek na oko ok 50 lat ) A maluch sam z siebie pzrestal kciuk trzymac wewnatrz. hm Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Do Joli o piersiach 23.05.04, 15:10 Jolu, masuj ta piers w kierunku do bradawki i rob oklady z sody. Przystawiaj tez Hanie jak najczesciej do tej bolacej piersi. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 23.05.04, 15:58 jeju, nie zajrzałam do forum 1 dzień i ile czytania.... chetnie bym sie spotkała w Warszawie jakby do takiego spotkania doszło. Zuzka przewraca sie z brzuszka na plecy u strasznie jej sie to podoba, najfajniejszer jest jednak to ze gniecie łapkami biedronki na kołderce, albo np. kolorowe aplikacje na koszulce meza i b. lubi inne dzieci-usmiecha sie do nich-pełno ich tu na osiedlu, smiesznie jest jak wychodze z wózkiem i biegna takie dzieciaczki ok. 4 lat i krzycza:Zuzka idzie!--fajnie, ze idzie.... noi w zasadzie w ogóle nie płacze, daje sygnał jak chce jesc no i nie lubi jak ja ubieram po kapieli bo juz chce spac, zmieniałam jej godzine kapielii wczesniej ja kłade spac, o 20.00 jest juz w łózeczku i mam trocge czasu dla siebie, budzi sie 0,30, 4,00 i ok.6,00 biore ja do łózka bo jej sie bierze na pogaduchy, czesto ona gada, ja spie i zazwyczaj robi kupe, zmieniam pieluche daje cyca i spimy jeszcze godzine albo i dwie. w ogóle fajna juz jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kuka9 Re: MARZEC 2004 23.05.04, 22:55 moja zuzia niestety nie obraca się jeszcze. Ostatnio bardzo nie lubi leżeć na brzuszku - ryk niesamowity. czy martwić się czy jeszcze ma czas? pewnie już się chwaliłam ale przesypia całe noce. Wczoraj zasnęła o 22 i obudziła się około 8 i to bez ryku tylko do 9 leżała i gadała z motylkami na karuzeli. główkę co prawda już nie trzyma tylko na prawo ale jednak najczęściej trzeba ją trochę zmuszać do odwaracania w drugą. Lekarka powiedziała, że nie mam się martwić bo ona teraz zaczyna się rozglądać i wszystko się wyrowna. Ala i tak się trochę martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 23.05.04, 18:37 Jolu- możesz jeszcze zrobić sobie okład ze schłodzonych w lodówce i rozbitych tłuczkiem liści białej kapusty. Ma to działanie przeciwzapalne i naprawdę pomaga. Oprócz tego masuj , choć boli i przystawiaj małą jak najczęściej.Nie leczony zastój może doprowadzić do zapalenia piersi. U mnie kiedyś przekształciło się to w ropień piersi. Nikomu nie życzę... Iwonko. Nie tylko mamy dzieci w tym samym wieku, ale też podobne nieśpiące ancymonki, mówię o tych młodszych oczywiście. A starsze pewnie szybko by się dogadały.. Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: MARZEC 2004 23.05.04, 23:36 Cześć Dziewczyny No to myfmyf tez się przedstawi Nazywam się Ola , mieszkam w Gdyni . Mam 28 lat , mąż 32 . Jestem po iberystyce na UW ( epizod warszawski w moim życiu Nie pracuję i nie pracowałam.Lepię z plasteliny i robię domki pod biurkiem. A mąż zarabia na plastelinę Mamy trójeczkę : Marysia 4.5 , Mikołaj prawie 2 no i Tymonek 2 miesiące i kilka dni. Tymuś waży już 6400 , jest również długi, strasznie dużo ciuszków już " przerobił" , aktualnie nosimy juz 68 . Ale nie wiem ile ma wzrostu Tymuś jeszcze się nie kula , nie przepada za leżeniem na brzuszku . Też niedawno opanował pacanie w zabawki i bardzo ładnie się juz bawi Rosną mu też już nowe gęstsze włoski , bo na początku drugiego miesiąca stracił niemal połowę swojego puchu . Teraz rosną prawie czarne . Kasiu , Inga ma świetną fryzurkę ! Czy suszysz jej włoski suszarką ? U mnie w mieszkaniu jest ziąb taki ( 19 st ) że sama by nie chciała chodzić z mokrymi włosami Jolu , wbrew pozorom ktoś wie na tym forum gdzie jest Zaspa W Jelitkowie bardzo chętnie się spotkam , może pod koniec tygodnia ? Nie jestem taka stara, nie obawiaj się Kiedy urodziłam Marysię tez miałm 23 lata Od czwartku ma się polepszyć pogoda. Wtedy posadzę moje starszaki w piachu , bo inaczej nie pogadamy A mój sposób na zastój to gorący prysznic na pierś bezpośrednio przed karmieniem (karmienie z gorącej piersi )Przy karmieniu delikatny masaż w kierunku od zastoju do brodawki. Jeśli masz ten zastój w dolnej części piersi ,pomaga karmienie w pozycji spod pachy. No i trwa to kilka dni. Ja nigdy nie miałam żadnych powikłań pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg uwaga nowe 3 linki do fotek Hani 24.05.04, 09:29 myfmyf Milo mi ze jestes z Trojmiasta i chetnie pisze sie na spotkanko w Jelitkowie bardzo milo Dzieki dziewczyny za rady co do zastoju. Caly dzienkarmilam ja tylko ta piersia, poze wieczorem, gdzie musiala sie porzadnie najesc , lalam goracej wody hektolitry hihihi i masowalam i juz duzo lepiej. Jednak dzis od rana znow zaczelam karmienie od "felernej" hihihi ale z tego co slysze hania sie nie najadla i lece dalej cyckac Buziaki Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re:do: aania79; cloud-ac;kuka9 24.05.04, 10:28 dziewczyny! najserdeczniejsze życzenia imieninowe dla Waszych córeczek! mam nadzieje, że żadnej Zuzi nie przeoczyłam... imię tak ładne jak popularne Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 zaproszenie 24.05.04, 12:18 Kochane Mamy, proponuje te SRODE na spotkanko u mnie, potencjalnie bedzie tez Olinerka (mam nadzieje, ze nie zmieni zdania ) Dojazd do mnie jest bardzo łatwy - pod sam dom podjezdzaja 130, 116, 519, E-2; a samochod mozna postawic pod moim domem. www.ztm.waw.pl/ tu jest rozklad z planem podrozy, chetnie podam mailowo dokladny adres. Mam dUzo miejsca, nie musicie zabierac pieluszek (pampers3), chusteczke (penathen)kremu (mam linomag, sudokrem i lipobase) czy tetr Mozna tez podgrzac u mnie butle itp Jesli jakis maluch bedzie spiacy - jest gdzie spokojnie i polozyc i nakarmic i pzrewinac. Mam tez zapas wody niegazowanej i sokow jablkowych, z czarnej pozeczki Ja na razie jem ostroznie, wiec powiedzcie co mozecie jesc a pzrygotuje co nieco Renia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: zaproszenie 24.05.04, 13:52 Reniu ja z malym jak najbardziej sie pisze na to spotkanko. Akurat 116 jezdzi spod mojego bloku. Zastanawiam sie tylko jak bezdie z wozkiem, bo ztego co pamietam to mieszkasz wysoko, a moj wazy chyba z tone ( Tylko sie martwie, bo ta moja marudka to nie spi w dzien wcale, nawet nie pogadamy ( Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: zaproszenie 24.05.04, 14:57 My też bardzo chętnie przyjdziemy Ola i Emilka PS: Yasmin, jakoś sobie poradzimy z wózkami, nie przejmuj się Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: zaproszenie 24.05.04, 15:33 pomoge wam wniesc na to 4te pietro - w koncu mam 10 tygodniowa wprawe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: zaproszenie 24.05.04, 16:06 z tym przygotowywaniem jedzenia to chyba możesz spasować--jak zaczną wszystkie dzieciaki marudzić jednocześnie to nie będziemy mysleć o jedzeniu--ja tez bym chętnie się stawiła, możesz mi przesłać adres? chociaż nie wiem jak z dojazdem a nie wiem czy mąż będzie mi mógł zostawić samochód... Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: zaproszenie 24.05.04, 17:08 Czesc dziewczyny, serduszko mi sie lamie, bo ja w ta srode nie moge. Siedzimy cala rodzinką w górach i nie mam jak się do was stawić ;-(( Może następnym razem... Pogoda w górach fajan - rano trochę padało, ale teraz wyszło słoneczko i wystawiłąm młodą na taras. Starszą córcię z mężem wysłałam na basen - a sama do laptopika i do was piszę. Jak ustalicie kolejne spotkanie to dajcie mi znać !!!!!!!!! Mam nadzieję, że mi się uda..... Oczywiście podtrzymuje zaproszenei do mnie. Nie wiem czy wspominałam, że moje szczęście waży już 6650 i ma około 64 cm - a ubranka to na 68 a czasami na 74 już nosimy. Pozdrawiam was mocno. Postaram się jutro znów połączyć, ale to połączenie telefoniczne jest nie za szybkie... Trochę mnie nastraszyłyście tymi neurologami... a ja mam wizytę w przyszłym tygodniu, bo mAŁGOŚ PODOBNO ZA BARDZO ŚCIESKA PIĄSTKI. Zobaczymy co powie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: zaproszenie 24.05.04, 18:10 Szkoda, ze i ja tym razem nie mogę, jutro wyjeżdzam na Śląsk do domu, może następnym razem mi się uda. Dziewczyny czy wiecie jaka może być przyczyna zbyt małego przybierania na wadze (w pierwszym miesiącu przybrała 1600g, a teraz 300 g na miesiąc?). Trochęmnie to niepokoi. Czy pijecie kawę, bo ja sobie na jedną dziennie pozwalam, lekarka powiedziała że mogę, co wy na to? Karina Odpowiedz Link Zgłoś
kuka9 Życzenia 24.05.04, 18:56 Dziękuje w imieniu Zuzi za zyczenia i oczywiście życzymy waszym Zuziom Wszystkiego najlepszego. Fajnie macie z tym spotkaniem, szkoda że nie mam mam z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 ciemiaczko 24.05.04, 19:12 Witajcie dziewczynki!! Ja jestem Agnieszka (27l) mieszkamy w Kobyłce koło Warszawy, a Karolinka urodziła sie w dzień wiosny!!!!Mamy maly problem z ciemiaczkiem. W 7ym tygodniu było małe: 1cm na 0,5cm (przednie ciemiaczko). Dostałysmy od pediatry skierowanie do poradni zaburzeń metabolizmu do Międzylesia. Dzisuaj przyszło potwierdzenie, ze wizyte mamy wyznaczona na za dwa miesiące!!!!Do tego czasu to pewnie całkowicie jej zarośnie. Czy któras z was miała podobny problem, a może nas pediatra jest przewrazliwiony na punkcie rozmiarów ciemiączka???? Mała dostaje 1 kroplę witaminy D. Chetnie poszłabym prywatnie do jakiegoś specjalisty, ale nie wieim do kogo sie udać. PS Udanego spotkania życzę. Tez bym się chetnie dołączyła, ale mamy troche za daleko jak na wycieczke autobusem, a samochodziku to raczej nie wezmę, jeszcze z dzieckiem nie prowadziłam... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: ciemiaczko 24.05.04, 20:13 AGNIESZKO, ja mialam taki sam problem - a właściwie nadal mam. Małgosia urodziłą się z malutkim ciemiączkiem - mniej niż 1*1 cm. Teraz mam skierowanie na badania metabolitów (mam całą liste czego) - badania z krwi i moczu. Nam na początku zasugerowana 1 kroplę d3 na 3 dni - bo vit d3 przyspiesza zarastanie ciemiączka, teraz natomiast (Małgoś ma 3 mies.) mamy troszkę za miękką główkę i dlatego te bedania, ale ciemiączko jeszcze nie zarosło. Moją niunię prowadzi lekarz (prywatnie) z CZMiD dr. Witwicki - tel. do gabinetu to 8221999 OD 15:00 (Warszawa Ochota). Wydaje mi się że jest OK, chociaż trochę nadwrażliwy - strasznie dokłądny, a to przekłąda się na wiele badań i konsultacji z innymi lekarzeami. Ale może to lepiej. Wizyta kosztuje chyba 80 albo 100 PLN i trwa 1 godzinę !!!! Jak byś chciala coś więcej się dowiedzieć to pisz do mnie na yamaha@op.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: ciemiaczko 25.05.04, 11:15 Chciałabym sie jeszcze dowiedziec, czy ten lekarz prowadzący Małgosię to pediatra, czy juz jakiś specjalista sam w sobie??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: ciemiaczko 25.05.04, 11:53 xyz24 Ten lekarz Małgosi to pediatra. A DODATKOWO PRACUJE W Centrum Zdrowia Dziecka w Klinice Patologii Noworodka. Jest naprawde sympatyczny, chociaż dość zajęty.... Mam jeszcze jego komórkę 0601 216650. DR. Jacek Witwicki. Sprawdz moze Ci sie spodoba.... Dziewczyny koniecznie napiszcie jutro jak było na spotkaniu i kiedy umawiamy sie kolejny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: zaproszenie 24.05.04, 20:24 U mnie Piotrus zbyt malo pzrybieral a wrecz spadl z wagi w pierwszym miesiacu - pzryczyna bylo ssanie poprzez nakladki aventu (tyle w skrocie). Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 24.05.04, 23:30 Matko jedyna ile czytania!!! )) Myfmyf no suszarki to nie używamy, ale odkąd temperatura spadła to dogrzewamy trochę grzejnikiem. Wczoraj wróćił Romek z delegacji i moje dziecko zapomniało, że ma matkę. Przestała się do mnie uśmiechać, mogłam gadać do niej, stroić miny i nic. Natomiast na sam widok ojca gębucha się jej śmiała. Z wrażenia zasnęła o 1 w nocy, a w dzień spała może z godzinę. Dziś wszystko wróciło do nomy na szczęście. Kurcze wszystkie biegacie po specjalistach a u nas podobno wszystko ok. Mam nadzieję, że naprawdę tak jest a nie np. mało spostrzegawczą mam pediatrę. Oby z dzieciaczkami naszymi wszystko było dobrze. Życzę udanego spotkania i czekam na fotki Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 25.05.04, 08:02 Reniu ! Teraz jak przeczytalam ostatnie posty to przynajmniej wiem o czym rzecz byla w tym sms-ie !!! Ja rowniez zycze udanego spotkania tym bardziej, ze to nasze swieto bedzie w srode !!! I bardzo zaluje, ze nie bede mogla sie z Wami spotkac choc gdybym tak wziela autko, zapakowala Agate to 2,5 godziny gierkowka i jestem !!! Tylko Reniu musialabys mnie przechowac przez noc bo po taaaakiej imprezie pewnie nie mialabym sily ani ochoty wracac tego samego dnia, hihi Oj, pobalowaloby sie ... A propos imprez to jutro o 8.30 mam "impreze" z kierowniczka kliniki endokrynologii w Zabrzu. Bede z nia konsultowac mojego guza i wyniki biopsji. Moze okaze sie bardziej zyciowa kobieta i nie kaze mi sie natychmiast klasc na stol ... A wogole to moim skrytym marzeniem jest abym w szpitalu miala osobna salke i mogla zabrac ze soba Agatke i zebym nie musiala przerywac karmienia ... No ale to se musze chyba prywatnej kliniki poszukac hehe Kasiu ! Ja tez jak czytam o tych wszystkich specjalistach to sie zastanawiam czy aby swojego dziecka nie zaniedbuje a raczej czy moj pediatra Jej nie zaniedbuje. Ale sama sie do specjalistow pchac nie bede bo jak znam zycie to kazdy z nich cos znajdzie i juz stres gotowy ... Odwiedzilismy zreszta ortopede i okuliste wiec zawsze to cos hihi Aczkolwiek przyznam sie szczerze, ze bacznie Agatke obserwuje od katem jakichs nieprawidlowosci i pewnie gdybym cos dostrzegla niepokojacego to pognalabym do lekarza jeszcze tego samego dnia. A doswiadczenie juz mam bo z Mateuszkiem sporo przeszlam - najpierw bioderka (szerokie poieluchowanie przez 7 miesiecy, na tetrach hehe, zajechalam pralke tak na marginesie i to Wiatke a te byly podobno nie do zdarcia !), potem guz na zeberku (wchlonal sie), potem szmery w serduszku (typowe u niemowlat tak stwierdzil kardiolog po serii badan, hehe), potem zabieg na panewce kciuka (kciuk sie nie prostowal, "madry" neurolog podejrzewal na tej podstawie uszkodzenie ukladu nerwowego i chcial robic dziecku serie bolesnych badan, na cale szczescie skonsultowalismy kciuka z innym lekarzem i sie okazalo, ze to "uszkodzenie" mechaniczne a nie inne), po drodze byla jeszcze skaza bialkowa i litry wypitego przez Malego nutramigenu, po czym sie okazalo, ze zadnej skazy nie ma. No i tym optymistycznym akcentem koncze i ide sie szykowac na spacerek bo jak sie Agatka zbudzi i naje to startujemy. Umiescilam pare nowych fotek, zapraszam do ogladania jak ktoras z Was ma ochote zobaczyc moja puculke. Pozdrawiam i jeszcze raz zycze udanej imprezki eh ... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 25.05.04, 10:28 a ja mam podawac vigantol tylko w pochmurne dni i tak naprawde to zapominam i tez zaczynam sie martwic ta iloscia specjalistów, które odwiedzacie, bo my byłysmy tylko u ortopedy zjadłam loda i mała wysypało--jedyne pocieszenie, ze nie smakował mi tak jak myslałam, moze dlatego ze jak go jadłam to juz miałam poczucie winy-i słusznie... Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: MARZEC 2004 25.05.04, 11:29 Czesć No ja mam do Reni jakieś 5 h w jedną stronę więc z żalem ogromnym , ale się nie skuszę ;-( My do specjalistów też póki co nie chodzimy na szczęście. Mam dokładną pediatrę pywatną ( w przychodni to bada po łebkach) no i jesteśmy spokojniejsi pewnie również dlatego ze Tymus jest trzeci i wiele wątpliwości rozwialiśmy wcześniej A z Vigantolem trzeba bardzo uważać . Za mało albo za rzadko to szybko się wyginają żeberka ( odstają od dołu mojej córci troszkę lub główka za miękka i łatwo się " zgniata " przy leżeniu na pleckach , a za dużo to jeszcze gorzej , bo za szybko zarośnie ciemiączko . Jedna z moich lekarek radzi 1 kroplę dziennie , druga raz jedną raz dwie -codziennie zmiana - w wypadku jesli dziecko bardzo szybko i duzo przybiera na wadze . A z tymi pochmurnymi i słonecznymi dniami to słyszałam że nie dać można wyjątkowo jesli spacer trwa 4 h i jest słońce , a dziecko ma odsłoniętą częsciowo skórę, ale to tylko latem jest wystarczające nasłonecznienie żeby dizecko chwyciło coś w cieniu. No a słońcem witaminy D przedawkować nie można więć nawet jak coś chwyci , to ta krola nie powinna zaszkodzić, wydaje mi się ... Ja się zdecydowałam dawać codziennie jedną kroplę niezależnie od pogody, dwie tylko jeśli raz zapomniałam . A Wy ile dajecie ??? Mikołaj mój ( 23 mies)zrobił kupkę do pampersa ( dopiero uczy sie na nocniczek ), odpakowłam mu pampersa , pokazuję i mówię : " No nie , kto to tu zrobił taką kupkę do pieluszki ?" A Miki na to : " Lala " ( czyt. Tymuś ))))) pa Ola Zmykamy "tup tup " Odpowiedz Link Zgłoś
rrenata Re: MARZEC 2004 25.05.04, 11:40 Cześć dziewczyny! W końcu zainstalowałam Neostradę!!Mieszkam w Warszawie, mam 35 lat i param się księgowością.Mój (jeszcze nie) mąż ma 45 lat (i to jego pierwszy potomek Strasznie żałuję,że nie będę mogła jutro odwiedzić Reni i Was wszystkich poznać! Może wybierzemy się w następną środę do Multibabykina? Z moją kobiecą Heleną (ur.8 marca!)wszystko dobrze poza wypukłym brzuszkiem- zbyt słabe mięśnie. Pani ortopeda każe kłaść ją jak najczęściej na brzuszku- a niunia wcale tego nie lubi...Reniu, czy znalazłaś już żłobek bądź nianię? Najbliższy mnie żłobek na Humańskiej ma już 12 osób na liście rezerwowej, buuu... POzdrawiam Was wszystkie! Renata z Heleną Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha vit D3-krople? 25.05.04, 12:22 Hej, Wszystkie piszecie to o ilości kropel... Ja mam dawać Vigantoletten 500 - pół tabletki dziennie - co odpowiada 250 j.m. witaminy D3. Te krople - 1 kropla (bo tak chyba większość z Was podaje) to ile tej witaminy? Jak długo macie ją podawać? Nam kazano od początku 5 tyg do końca maja - czyli tylko troszkę ponad miesiąc. Sama nie wiem... p0ozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Gosi 25.05.04, 12:43 Ty sie nie zastanawiaj, Ty sie pakuj! Miejsca pelna do spania 9do wyboru nawet!!!) Renia PS: męża nie ma bo delegacja hihihih gochagocha napisała: > Reniu ! Teraz jak przeczytalam ostatnie posty to przynajmniej wiem o czym > rzecz byla w tym sms-ie !!! > > Ja rowniez zycze udanego spotkania tym bardziej, ze to nasze swieto bedzie w > srode !!! I bardzo zaluje, ze nie bede mogla sie z Wami spotkac choc gdybym > tak wziela autko, zapakowala Agate to 2,5 godziny gierkowka i jestem !!! > Tylko Reniu musialabys mnie przechowac przez noc bo po taaaakiej imprezie > pewnie nie mialabym sily ani ochoty wracac tego samego dnia, hihi > > Oj, pobalowaloby sie ... > > A propos imprez to jutro o 8.30 mam "impreze" z kierowniczka kliniki > endokrynologii w Zabrzu. Bede z nia konsultowac mojego guza i wyniki biopsji. > Moze okaze sie bardziej zyciowa kobieta i nie kaze mi sie natychmiast klasc na > stol ... > A wogole to moim skrytym marzeniem jest abym w szpitalu miala osobna salke i > mogla zabrac ze soba Agatke i zebym nie musiala przerywac karmienia ... No ale > to se musze chyba prywatnej kliniki poszukac hehe > > Kasiu ! Ja tez jak czytam o tych wszystkich specjalistach to sie zastanawiam > czy aby swojego dziecka nie zaniedbuje a raczej czy moj pediatra Jej nie > zaniedbuje. Ale sama sie do specjalistow pchac nie bede bo jak znam zycie to > kazdy z nich cos znajdzie i juz stres gotowy ... Odwiedzilismy zreszta ortopede > > i okuliste wiec zawsze to cos hihi > Aczkolwiek przyznam sie szczerze, ze bacznie Agatke obserwuje od katem jakichs > nieprawidlowosci i pewnie gdybym cos dostrzegla niepokojacego to pognalabym do > lekarza jeszcze tego samego dnia. > A doswiadczenie juz mam bo z Mateuszkiem sporo przeszlam - najpierw bioderka > (szerokie poieluchowanie przez 7 miesiecy, na tetrach hehe, zajechalam pralke > tak na marginesie i to Wiatke a te byly podobno nie do zdarcia !), potem guz na > > zeberku (wchlonal sie), potem szmery w serduszku (typowe u niemowlat tak > stwierdzil kardiolog po serii badan, hehe), potem zabieg na panewce kciuka > (kciuk sie nie prostowal, "madry" neurolog podejrzewal na tej podstawie > uszkodzenie ukladu nerwowego i chcial robic dziecku serie bolesnych badan, na > cale szczescie skonsultowalismy kciuka z innym lekarzem i sie okazalo, ze > to "uszkodzenie" mechaniczne a nie inne), po drodze byla jeszcze skaza bialkowa > > i litry wypitego przez Malego nutramigenu, po czym sie okazalo, ze zadnej > skazy nie ma. > No i tym optymistycznym akcentem koncze i ide sie szykowac na spacerek bo jak > sie Agatka zbudzi i naje to startujemy. > > Umiescilam pare nowych fotek, zapraszam do ogladania jak ktoras z Was ma ochote > > zobaczyc moja puculke. > > Pozdrawiam i jeszcze raz zycze udanej imprezki eh ... > Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 25.05.04, 12:24 Witam! Odzywa się kolejna marcowa mama z Gdańska. Mam 28 lat, skończyłam Wydz. Chemiczny PG, mój mąż (29 lat) jest inżynierem telekomunikacji i od dwóch miesięcy i jednego dnia jesteśmy szczęśliwymi rodzicami wspaniałego chłopczyka-Mateuszka. Chętnie spotkamy się z innymi marcowymi mamusiami z Trójmiasta. Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy Gosia i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Vigantol 25.05.04, 12:31 Hurrraaaa !!!! U nas znowu grzeja po miesiacu przerwy ! I cale szczescie bo musielismy sie dogrzewac grzejnikiem a Agatce przed kapiela nagrzewac pokoj farelka. No a w koncu caly rok sie buli na to ogrzewanie, prawda ? A co do vigantolu podaje Agatce odkad skonczyla 4 tygodnie zycia 2 krople raz dziennie. Ciemiaczko ma 2 x 2 cm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Vigantol 25.05.04, 13:03 Hej!!! U mnie tez od wczoraj ponowne grzeja - na prosbe lokatorow Witamine D3 podaje 1 krople jak jest slonecznie (czyli nie pamietam kiedy ) i dwie jak pochmurnie, ale moj maly urodzil sie ponad 4 kg i ma spore ciemiaczko, wiec nie obawiam sei za przedawkuje. Na szafce kolo pzrewijaka nakleilam kartke z punktami, bo zapominalam na poczatku podawac witamine, ale wg np innej szkoly to powinno sie zaczac podawac nie od 15dnia ale z 2 tyg pozniej, wiec nie martwie sie za bardzo. Poszukiwaniem zlobka zajmuje sie intensywnie Olinerkha w Warszawie, ja sobie odpuscilam, bo znalazlam 2 prywatne i oba za daleko. Jestem na 100% zdecydowana na nianie na poczatku, a najlepiej chcialabym moc pozniej isc do pracy (moje kolezanki pukaja sie w czolo albo nawet nie uwazajac ze chyba cos nie do konca ze mna ok). Moze mam to po mojej Mamie? (a propos - jutro Dzien Matki - nie zapomnijcie o nich!) wrocila do pracy do 17 latach Moja kuzynka ma dwojke - 4 i 1 roczek i tez nie pracuje, a starszego karmila piersia do 3ciego roku zycia. To sie nazywa samozaparcie! Moim marzeniem jest praca na pol etatu, co jest niemozliwe na moim stanowisku. Staram sie tym nie stresowac, ale wiem, ze moge zostac zwolniona zaraz po powrocie (wiem, wiem kodeks, ale moge dostac zwolnienie zaraz na drugi dzien i to juz jest zgodne z prawem). I mam pytanie: kiedy bezpiecznie dla Mamy i drugiego dziecka jest zajs w nastepna ciaze? w roczek pierwszego dziecka? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: marzec 2004 25.05.04, 15:59 Witam.my już powróciliśmy z wyjazdu w góry -padał śnieg! i pogoda była wybitnie marcowa,ale i tak fajnie było. Teraz jestem otwarta na spotkanie tylko dajcie znać gdzie i o której.Jutro na 10 mam wizytę środowiskowej a później jestem wolna i chętnie sie spotkam. Tosia ma paskudne kolki.Jeszcze trochę a odwiozą nas z mężem do Tworek. Już nie mamy siły, a sąsiedzi chyba nas wydziedziczą. Drze się od 8 rano do 24 z przerwami na spanie, za każdym razem po jedzeniu. Kup robi ok 8-10dziennie zaraz po karmieniu. Dziś byłam z nią u pediatry, bo pomyśleliśmy, że może dziecko chore, ale lekarka stwierdziła, ze to zaburzenia jelitowe.Przepisała debridat i jak przez tydzień nie pomoże to wprowadzamy dietę dla alergików. Czekam z utęsknienie kiedy to się skończy. pozdrawiam Magda z Weroniką i Tosią Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Witamy nowa mame :-) 25.05.04, 19:36 Gosiu, widze, ze dotarlas Wiesz, ze ja teraz studiuje na chemicznym na PG? hihihi No wlasnie babki z Gdanska zmawiamy sie gdzies? Dobra lece, bo Hania zjada sobie raczke i drze sie na zmiane hihihi nie bede wyrodna i dam jej cyca hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 o ktorej godzinie? 25.05.04, 15:52 Hej!!! Wiadomo, ze jutro robimy sobie Dzien Matki u mnie, ale podajcie jeszcze przyblizona godzine, ja sie dostosuje, ale proponuje nie wczesniej niz o 11 Wyslałam do Olinerki, Marzenywl i Yasmin adresy na adres pocztowy, dotarly? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: o ktorej godzinie? 25.05.04, 16:29 dzieki, dotarły strasznie daleko, bede próbowała namówic meza zeby sie zerwał z pracy i mnie zawiózł, bo samochodu mi nie zostawi a autobusem raczej nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: o ktorej godzinie? 25.05.04, 16:56 Reniu adres dostalam, strasznie to daleko, autobus jedzie doe mnie prawie godzine. Przyznam, zetroche sie boje tej wyprawy, ale bardzo chce sie z Wami spotkac. Ja to najwczesniej dam rade na godzine 12-13. Co mam zabrac ze soba? Bo ciastek, slodyczy i owocow nam nie wolno, a tak z pustymi rękami to głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: o ktorej godzinie? 25.05.04, 21:09 hmmm... ciastek i słodyczy-szczerze musze przyznać że nie moge sie oprzeć... nie jem czekolady i sernika co dla mnie to i tak nie lada poświęcenie ale mnie bolą plecy od wczoraj, nieźle mnie przewiało, najgorsze, że się nasila- małej w zasadzie nie nosze na rękach; dobrze, że jej ten wiatr krzywdy nie zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 to o ktorej godzinie? 25.05.04, 22:51 Hej, nic nie pzrynoscie, mam w domu ciastka i inne Ja wcinam slodycze jelsi koniecznie chcecie Aha, to ok ktorej sie moge Was spodziewac? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 25.05.04, 22:33 Cześć! Cały czas mam zepsuty komputer i korzystam jak sie dopcham z laptopa męża. Skoro Warszawianki robią zjazd, to Ślązaczki też by mogły? Trzeba będzie nad tym pomyśleć, tym bardziej że pogoda chyba w końcu będzie sie poprawiać. My z Kubą też na razie do żadnych specjalistów nie szliśmy poza usg bioderek. Za 2 tyg. idziemy na szczepienie, więc pediatra zbada małego i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Wiecie na co wpadłam? Te nasze zapiski tworzą coś jakby pamiętnik, więc zrobię sobie filtr na wszystkie moje posty i podrukuję. Będzie super pamiątka. Co Wy na to? Kuba w czwartek skończy 11 tyg., waży pewnie coś koło 5,7 kg. Uwielbia matę, guga do niej, od paru dni rozgadał się na dobre i rozszerzył repertuar. Na brzuszku niespecjalnie lubi leżeć, choć chyba zaczyna się przekonywać do tego. Uciekam go kąpać! Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 26.05.04, 06:43 Cześć dziewczyny! Nie wytrzymałam i od razu muszę Wam napisać! Mój Kuba zrobił mi prezent na Dzień Mamy i przespał noc, tzn. od 23.30 do prawie 6 rano!!!!!! Mam nadzieję, że to mu zostanie. Jestem wyspana, że ho, ho. Wszystkiego NAJ dla Was Mamy!!! Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 26.05.04, 07:17 Basiu !!! Dobry pomysl z tym spotkaniem !!! I gratulacje dla Kubusia z okazji przespanej nocki !!! A z okazji Dnia Matki wszystkim mamusiom, w tym i sobie, zycze wszystkiego najlepszego, samych szczesliwych dni z naszymi ukochanymi dzieciaczkami ... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Dzien Matki 26.05.04, 08:49 Ja tez sie dołączam do życzeń (gochagocha zawsze musimy miec te same pomysle ? ) A godzine spotkania prroponuje na 15sta. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: Dzien Matki 26.05.04, 09:37 Dołączam się do życzeń dla wszystkich mamuś Nie zapomnijcie tez o swoich A mój Tymuś zrobił mi też prezent- Po dwóch tygodniach diet i eksperymentów nareszcie zółta śliczna kupka !!! Mąż miał ubaw z mojej radości Od Marysi dostałam całą siatkę laurek ( " ta ode mnie i tatusia , ta ode mnie i Mikołaja , ta ode mnie i pani sąsiadki , ta .... ") A Mikołaj pożyczył mi swoje ulubione skarpetki z kotkiem A mąż kupił mi ciasto ( którego nie zjem bo z kakao , ale mu nie mówiłam , dzieciaki wetną ) No i cała jetm szczęśliwa Zaraz jedzeimy kupić bez i do mojej mamy do Sopotu , a przy okazji na spacerek Udanego spotkania Warszawianki! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Dzien Matki 26.05.04, 09:52 Wszystkiego naj naj najlepszego z okazji Dnia Matki - wszystkim Mamom zdrowych i usmiechnietych dzieciaczkow, spokojnych nocek, troche czasu dla Was samych Moc buziakow!!! No i dziekuje za zyczenia Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: Dzien Matki 26.05.04, 10:36 Wszystkiego naj naj wszystkim mamusiom.Uśmiechu, spełnienia,dni bez kolek i katarków, przespanych nocek i zdrowych dzieciaczków. Właśnie poszła od nas środowiskowa-bardzo fajna kobietka.Jak to dobrze spotkać kogoś kto rozumie co to znaczy mieć dwójkę maluchów z 1,5 roczną różnicą wieku..... dziewczyny gdzie ma być to spotkanie?proszę o wiadomość na skrzynkę gazetową lub na tel. 503984583.może być 15 choć wolałabym trochę wcześniej,bo potem będą korki i ciężko będzie się przedostać. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Dzien Matki 26.05.04, 10:42 Wszystim Mamom wszystkiego naj, naj naj... Jolu! Proponuję spotkanie w przyszłym tygodniu. My mieszkamy w Oliwie i jeśli macie z Haneczką ochotę nas odwiedzić, to zapraszamy serdecznie. Pozdrowienia Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Dzien Matki 26.05.04, 11:18 Gosiu! Chetnie do Oliwy akurat mam 15 spod Akademika, daj znac jakiego dnia byle nie 2.06, bo moja kuzynka ma ostatni dzien matury i ide zobaczyc jak bije w dzwon (konczy CONRADINUM-tez sie tam uczylam) Mi to bez rozniccy gdzie i o ktorej Hania sie dopasuje hihihi No to lece do niej bo sie wlasnie obudzila Chyba z okazji Dnia Mamy spi mi w dzien Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Dzien Matki 26.05.04, 20:33 Cześć Jolu! Wobec tego proponuję czwartek 03.06. tak gdzieś koło południa. Aby nas spotkać trzeba wysiąść na przystanku koło zajezdni tramwajowej we Wrzeszczu i my już na tym przystanku będziemy na Was czekać (Mati w swoim czerwonym wózeczku). W takim razie do zobaczenia. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 26.05.04, 11:18 Wszystkiego naj naj!!!! JAk fajnie obchodzić to święto. Ja dostałam słodki uśmiesezk od małej, bedzie można zobaczyć, bo wkleiłam fotki (tylko jeszcze moderator). Ale Wam zazdroszczę tego spotkania. Baszaj to bardzo dobry pomysł z tym spotkaniem, ale jak dla mnie to chyba weekend, bo auto mamy jedno a Romek jeździ do pracy 25 km. I z tym filtrem to tez myślałam, nawet już o wątku w Oczekiwaniu, ale jakoś nie ma nigdy czasu. Vigantolu daję małej każdego dnia po 1 kropelce, nie wiem jak długo jeszcze. Jutro szczepienia Renia ja też myślę kiedy tu najlepiej drugie dziecko. Może za rok zciązymy i znów będziemy razem na forum "W oczekiwaniu"? )) Chciałabym raczej szybko drugie dziecko, bo chcę wracać do pracy (myślę o zmianie). Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 film :) 26.05.04, 11:20 hej! Pod adresem: piotr.wasylow.com/film.avi jest film "Piotrusiowa wyprawa do Powsina" o ktorym Wam mowilam wczesniej z nazszym synkiem w roli głównej, polecam! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: film :) 26.05.04, 21:04 Reniu !!! Probowalam obejrzec film ale nie moge go otworzyc. Chyba cos robie nie tak jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: film :) 26.05.04, 22:50 Gosiu, na dwoch komputerach (procz mego) film sie otwieral.... Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: film :) 26.05.04, 23:06 Film super, a główny aktor uroczy! Taki mały facecik a taki duży ma talent ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Kocham swoja coreczke :-) 27.05.04, 00:39 Hania zrobila mi piekny prezent w nocy slicznie spala i kilka razy spala w dzien, za duzo nie marudzila i w ogole dzis super (a ona w dzien nigdy nie spala, tylko na spacerkach) - kocham ja za taki prezent jeszcze mocniej Film u mnie tez nie chodzi Balbina16 - jestesmy umowione Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Kocham swoja coreczke :-) 27.05.04, 00:42 no tak juz tyle razy dzis pisalam i zawsze zapominam napisac, ze Hania dzis skonczyla 2 miesiac (a wlasciwie teraz to juz wczoraj) hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 06:54 Reniu ! Andrzej wzial sprawy w swoje rece i obejrzelismy film !!! Super pomysl i super wykonanie !!! Ten pajacyk rewelacja. Oczywiscie nie wspominam nawet o glownych aktorach !!! Napiszcie jak udalo sie spotkanie bo strasznie jestem ciekawa. A u nas dzis atrakcje. Na 17.00 idziemy do przedszkola na przedstawienie z okazji dnia matki cala familia czyli Agatka tez. Mateusz skwitowal: "Nooo, dooobrze, zabierzcie mala" hehe. A co kupujecie swoim maluszkom na ich pierwszy dzien dziecka ??? Mysle o macie edukacyjnej ale mam pelno watpliwosci co do tak sporego w koncu wydatku, tym bardziej ze nie wiem czy Agatka zaakceptuje cos takiego. Bo Ona juz teraz to chce zeby ja nosic w pionie i to jeszcze przodem do kierunku "jazdy", zeby mogla wszystko podziwiac. No sama nie wiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 09:08 Gosiu, ja wlasnie wybralam mate edukacyjna z dzwiekiem i siostra powiedziala, ze sie doklada, jak tak cala rodzinka sie zlozy, to za grosze od osoby bedzie fajna mata Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 09:33 Hej!!! Pierwsze spotkanie Marcówek 2004 odbylo sie i niniejszym sezon spotka uwazam za otwarty Byla Olinerkha i Mamaweroniki + gospodyni + Emilka Olinerkhi + Tosia i Weronka + jedyny meski rodzynek czyli Piotuś. Miała byc tez Yasmin i ponoc nawet wyruszyla, ale nie wiemy co sie stalo a wszelki sluch o niej zaginal... Mam nadzieje, ze nie krazy nadal wokol mego bloku szukajac wejscia Ja w kazdym badz razie bardzo sie ciesze, ze poznalam w realu dziewczyny, tzn Mame Weroniki i jej 2 pociechy, bo z Olinerkha odbylysmy juz za czasow ciazy randes-vous Dzieci byly dosc grzeczne, tylko raz plakaly 2 na raz i byl niezly bigos dzwiekowy A tak Weronka biegala po mieszkanku testujac zabawki dzidziusia z ktorych on jeszcze nie w pelni umie sie cieszyc a pozostale trzy maluchy ciamkaly mleczko na zmiane z robieniem kupy - mysle, ze nasze z Olinergha to neizly rekord pobily kupowy, co? Tak wiec - do nast spotkania, moze ty razem kino w srode - MULTIBABY? Dziekuje za mile slowa na temat filmiku, nawet jak nie bedzie zadnej wygranej w konkursie to bardzo sie ciesze ze powstal bo to fajna pamiatka My mamy dwie maty edukacyjne Tiny love - jedna kupilismy na allegro (i jest dla troche staszych dzieci) a druga Kamil dostal w prezencie od kolegow z pracy. Ich koszt to 230 zl i 250 zl wiec kupa szmalu . Pewnie za 100% ceny bysmy jej nie kupili, ale mozna zawsze komus z rodizny zasugerowac prezent na Dzien dziecka albo chrzciny. A na chrzciny na pytanie rodzicow co chcemy (procz odp mego meza ze zdalnie sterowany samolocik bo to by bylo wiecie dla kogo heheheh) powiedzielismy ze leciutki Graco z uchwytem, zebym miala na krotkie wyprawy - zamiast nosidelka. Moj maly ma juz pod 6 kg i po prostu w trosce o moj i jego kregoslup lepszy bedzie lekki wozeczek. A dodam, ze swoj :"standardowy" wozek trzymam juz caly na dole, poprzypinany do kratu U-lockami Zreszta kto u mnie wczoraj byl to wie, jaki to sejf moje mieszkanie i ile trzeba zamkow sforsowac zeby wejsc i ile zeby wyjsc pozdrawiam cieplutko! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 09:39 Dawno mnie to nie bylo... Ja tez nie moge otworzyc filmu, ale moze cos pokombinuje... Mam do was pytanie, bo sama nie wiem czy to dobry pomysl.Moja Zuzia zamiast dluzej spac w nocy to ostatnio budzi sie bardzo czesto.Kiedys slyszalam ze dzieci karmione butla przesypiaja cala noc... CZy mozna zrobic tak ze w ciagu dnia podawac jej piers a na noc butle? Czy to zadziala? Czy ktoras z was tak robi? Na spotkanie z wami nie przyjechalam, bo podroz tez zajelaby mi ok. godz i musze przyznac ze troche sie balam... Ale od przyszlego miesiaca moze pojde na kurs prawa jazdy ( najwyzszy czas) i jak zdam bede bardziej mobilna, bo denerwuje mnie to uzaleznienie od meza jesli chodzi o poruszanie sie w przestrzeni Odpowiedzicie co myslicie o tej butli, bo juz naprawde nie daje rady i jestem potwornie zmeczona (kiedys uwielbialam spac- zreszta kto nie lubi...) Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Nudze sie !!! 27.05.04, 10:10 Nudze sie bo Agata postanowila pobic rekord !!! Od godziny 8.00 czekam na nia z cycem pelnym mleka i w pogotowiu spacerowym (jak sie naje to wyruszamy) i ... nic. Agata SPI !!! Spala od 23.00 (pobalowala po wczorajszych pikantnych pyzach zjedzonych przez madra mamuske na obiad) do 5.00. Napchala sie i spi do teraz ... Normalnie o tej porze to robimy juz druga runde wokol jeziora, hehe A co do tego podawania butli to nie wiem co poradzic. Mozna podac i zobaczyc jaki bedzie skutek bo skutek w postaci dlugiego spania nie jest chyba gwarantowany. Bo wydaje mi sie, ze wiele zalezy od dziecka. Agata przesypia nocki (jej rekord to 10 godzin !!!) po napchaniu sie moim mlekiem. Ale sprobowac zawsze mozesz i zobaczysz czy jest jakis efekt. Ja szczerze mowiac balabym sie Agacie dac flaszke bo czasami temu leniowi nie chce sie ciagnac z piersi (jak sie konczy wyplyw i musi pracowac gebusia, zeby jej lecialo to jest wielki ryk). Wiec pewnie jakby sprobowala butli to juz by piersi nie chciala ... Pozdrawiam i ... ide budzic tego spiocha bo sie nie wyrobie pozniej z obiadem dla rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Nudze sie !!! 27.05.04, 10:19 Gosiu to masz taki problem jak ja wczoraj. Mała spała mi do 11.20 (od 20.10, po drodze był cyc ok. 4 i 7). Ja też myślę nad prezentem, ale maty chyba nie kupię, bo Inga ma tą zabawkę Little tikes, którą uwielbia. Potrafi się nią czasem i godzinkę bawić sama. Jeszcze pomyślę. Nie wiem czy podałabym butlę, ale pewnie tak myślę, bo mała mi przesypia nocki. Gdyby budziła się i darła co godzinę to nie mam pojęcia co bym zrobiła. Ale generalnie bałabym się, że mogę stracić pokarm. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Nudze sie !!! 27.05.04, 10:31 Moze po prostu mala ma kryzys, kiedys budziala sie tylko raz w nocy. Poczekam... Widze ze dziecko uczy mnie cierpliwosci.A co do przesypiania nocy z butla to chyba nie ma reguly.Dziecko mojej siostry od 2 miesiaca (teraz ma 5 miesiecy) spi od 21 do 6 rano!!! Bez karmienia.Oczywiscie jest tylko na cycku.Ech... Tylko pozazdroscic. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Nudze sie !!! 27.05.04, 10:37 Może warto Aniu poczekać. A moja mała dziś wstała bardzo wcześnie, bo o 9. Pobawiła się troszkę na brzuszku (ostatnio nawet już tak nie krzyczy i główke podnosi wyżej), położyłam ja do leżaczka i pod nóżki dałam Oceanik, tak waliła nóżkami w kraba, że aż z wysiłku zasnęła Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Nudze sie !!! 27.05.04, 10:50 Prawda ze fajne sa te lezaczki? Moja tez ma oceanik, ale innego typu (bez opcji kopania )Potrafi w nim spedzic nawet godzine i nic ja poza akwarium nie interesuje.Czasem zasnie tak ze nie zauwaze nawet- cudowny wynalazek dla chcacych czasem odpoczac mam.MOj ma jeszce opcje wibracji (symuluje jazde samochodem)- chyba wsadze ja do lezaczka na noc i wlacze wibracje- moze przespi cala noc -heheh. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 10:15 Witam niestety nie udalo nam sie dotrzec na spotkanie, mlody tak wyl w autobusie, ze 2 razy wysiadalam i czekalam na kolejne 116. W koncu sie poddalam, bo patrzyli na mnie jak na wyrodna matke. Wrocilismy do domuprawie na piechote ( Strasznie zaluje, ze sie nam nie udalo spotkac, musze nastepnym razem wykombinowac jakis transoport. Reniu, filmik jest po prostu zawodowy, moj maz stwierdzil, ze Piotrus jest proslud slodziusienki, a pomysl na film mieliscie rzeczywiscie rewelacyjny. Aniu, co do butli na noc to nic nie poradze, moj mlody tylko na cycu, i budzi sie 2 razy w nocy. Wczoraj spotkalam znajomego, ich coreczka ma tez prawie 3 miesiace i jest wylacznie na butli, twierdzi, ze mala zasypia ok 21 i budzi sie dopiero o 5 rano - mozliwe?? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 10:43 Hej!! Yasmin, dobzre ze sie odezwalas bo sie juz martwilysmy... Rozumiem co to znaczy ryk dziecka i spojrzenia pzrechodniow - tacy zdziwieni ze dziecko placze, a co ma pyskowac ? heheheheh Nie martw sie - odbiljemy to Dzis z Ola idziemy do lazienek tez 116 tam dojezdza (wlasnie nim jade Moj maly spal dizs od 21 - 4:30 i nie jest to nowosc a karmie go tylko i wylacznie cycem i to bez zadnych herbatek latacyjnych. Do tego raz na tydzien je z butli od taty/mamy/babci albo dziadka. Nie wybrzydza na smoczek a potem chetnie ciagnei z piersi. Chce powiedziec, ze nawet dziecko co je duzo i czesto i mialo pzrez miesiac kolki jak moj maly z czasem sie statkuje i spi nawet po 9 h w nocy (pzrespal juz jedna cala noc). A teraz spi do poloy nocy je i pozniej czesto az do rana. Karmie na lezaco i zostawiam u siebie w lozku (wczesniej z wieczora klade w jego pokoju w lozeczku). polecam! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: film, Dzien Matki i Dzien Dziecka 27.05.04, 13:19 Gosiu! Nasz Mati też bardzo lubi noszenie w pionie, przodem do kierunku jazdy, ale jak dostał ( trochę przed czasem) matę z okazji swego pirwszego Dnia Dziecka był wprost zachwycony. Myślę więc,że warto spróbować. Pozdrawiam Gosia-mama Mateuszka (24.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 w co zbierac mleko??? 27.05.04, 10:49 Zapomnialam Was zapytac: chce zaczac robic mlekowe zapasy. Rpozwazam torebki aventu, ale nie wiem jak to wyglada, czy jest sens, czy trzeba do tego dokupic kapsle itp Laktator aventu juz mam i 3 butelki, wiec podstawa jest, ale widzialam w sklepie (smyk) ze sa specjalne butle poprzez ktore zapelnia sie bezposrednio torebke... Koszt: 30 zl. + pewnie kapsle itp. Macie jakies doswiadczenie? Potrzebuje zrobic zapas na ok 1 dobe. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: w co zbierac mleko??? 27.05.04, 10:53 Ja nie mam doswiadczenia z woreczkami (tez mam laktator awentu i 3 butelki), ale moja znajoma, ktora wrociala do pracy korzysta z woreczkow i jest bardzo zadowolona, choc koszt jets chyba duzy (woreczki sa oczywiscie jednorazowe).Tez mysle o nich (wybieram sie na kurs prawa jazdy jak pisalam wiec sie przydadza). Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: w co zbierac mleko??? 27.05.04, 11:07 a do nas wczoraj właśnie przyszła mata--zakupiona na allegro-ta polecana przez iwo, sprawdza się -Zuzia na niej potrafi i leżeć z godzinę i całe szczęście-bo moja mała niestety juz odkryła telewizor, włączany jest wieczorem i poruszające sie obrazki9 ją przyciągają-na szczęście nie płacze jak sie wyłączy, ale razem oglądamy np. pogodę-żeby wiedzieć jak daleko możemy sie wybrać następnego dnia; złapałam katar, ale u mnie to norma przy takiej wietrznej pogodzie --na szczęście mała nie łapie ode mnie (odpukać) i te plecy mnie bolą cały czas... wiecie -w zasadzie bardzo łątwo łapię lekkie przeziębienie (głównie katar) a w ciąży zero! ani kataru ani nic przez pełne 9 miesięcy. żałuję że mnie nie było-fajnie by było poobserwować dziecko z rówieśnikami, dajcie znać o następnym zlocie mamuś coraz częściej myślę o powrocie do pracy i jak to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Do Marzeny 27.05.04, 11:16 Masz moze adres www by obejrzec ta polecana mate? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: w co zbierac mleko??? - 27.05.04, 12:33 Reniu, ja zapasy mleczka robie w malych sloiczkach, wczesniej je gotuje. Stoi kilka w zamrazarce) Co do kolejneo spotkania to plisss gdzies bardziej w centrum, moze wlasnie Łazienki, ale jak juz pogoda się unormuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Koniec kolek ?? 27.05.04, 12:49 Moj synus od kilku dni nie dostaje juz kropelek SAB Simplex i nie ma zadnych problemo, kolki minely... Tylko teraz sie zastanawiam czy to aby na pewno byly kolki. Malenstwo najgorzej reagowalo na zboza, na chleb z ziarnami, pestki, platki zbozowe. Jadlam tylko pszenne buleczki. Od kilku dni nie jem tez bulek i moze dlatego dziecko juz nie cierpi z powodu wzdec. Moze moj maly jest uczulony na gluten??? Wiecie moze cos wiecej na temat alergii na gluten?? A apropos telewizji to Albert tez lubi patrzec w telewizor, albo komputer. Teraz lezy sobie w bujaczku, wlaczylam mu fashiontv, ale sie smieje do telewizora, chyba mu sie te panie podobaja ) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Koniec kolek ?? 27.05.04, 14:58 Gosia, chleb razowy, ze zbozami, pestkami dyni, gracham itp. powoduja wdecia u dzieci Najlepiej jesc czysty zytni to sie dowiedzialam jak moja Hania zaczela wlasnie troszke cierpiec z powodu wzdec, jak powiedzialam, ze jem chleb rozmaitosci to kuzynka (polozna) powiedziala, ze to przez te chlebki moje hihi, przestalam je jesc i Hania nie ma wzdec pozdrawiam Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 27.05.04, 18:25 co za pogoda Szlam dzis z Hania do Mamy i w polowie drogi zlapala nas ulewa z krupa a nawet gradem Hania byla tym faktem zachwycona i z zainteresowaniem patrzyla co sie dzieje hihihi. Dotarlysmy - ja cala mokra, a Hania suchutka hihi - my sie deszczu nie boimy Wreczylam Mamie dzbanek recznie malowany (kupilysmy z siostra i dopiero dzis moglam wreczyc). Lalo i lało i nie moglam sie ruszyc Sorry Ola, ze nie wyszlo nam spotkanie a teraz jak na zlosc swieci slonko i niebo bezchmurne... Kupilam za to w ta ulewe mate edukacyjna Hania zostala z Babcia a ja pedem do hurtowni i mata juz jest. Gra swieci piszczy szelesci, jest super tu mozecie zobaczyc: www.tanimarket.pl/_szukanie.php?keywords=Tiny+Love i dla porownania ceny: sklep-demo.sparta.net.pl/produkt.php?id=162 nie padnijcie z wrazenia... nie wiem kto te ceny wymysla u mnie w hurtowni kosztowala 232 zl Pozdrawiam Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 27.05.04, 20:52 Cześć, Oto link do aukcji maty edukacyjnej, którą ja kupowałam na allegro i jestem bardzo zadowolona: www.allegro.pl/show_item.php?item=25844575 Dziewczyny strasznie wam zazdroszcze ze moglyscie sie spotkac. Czy umowilyscie sie na kolejne spotkanie. Ponownie proponuje moj domek, mozna posiedziec na dworzu a dzieciaki z nami w wozeczkach. Jesyny minus to ze jest kawalek.....ale co sie nie robi dla dzieci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do Reni 27.05.04, 20:57 Wiesz ja mam woreczki. Użyłam aż 3 czy 4 , bo póki co nie było potrzeby. Mam z innej firmy, bo dostałam od kumpelki i one nie maja żadnych klipsów. Wiąże je gumeczkami. Moim zdaniem są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: do Reni o zamrazaniu 27.05.04, 23:05 Na forum Karmienie piersia jest caly watek na ten temat. Masa informacji o tym co wolno a co nie wolno. Zwariowac mozna ilez tam jest opisanych opcji i wariantow. Generalnie okazuje sie, ze nie mozna tak sobie zamrazac w czymkolwiek. Ja sie przymierzalam do woreczkow Aventu, ale cena mnie zwalila z nog. Zamrazam wiec w zwyklych woreczkach sniadaniowych (nie wiem czy wolono, bo one nie maja chyba jakiegos atestu, ale chrzanie to) i flamastrem opisuje data i iloscia mleka. Potem mam zamiar zanurzyc woreczek w goracej wodzie, naciac rog woreczka i przelac zawartosc do butelki. Pozdrawiam Was cieplutko (od jutra ma byc cieplo!!!!))), Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nastepne spotkanie i mleko 28.05.04, 10:25 Hej!!! Ja chetnie sie ponownie spotkam, tylko prosze Iwo wyslij mi na gazetowy adres swoje namiary - musze to jakos obejrzec i poszukac polączen bo nie jestem zmotoryzowana Mam dwie maty - odkrywczy szlak (www.bobomarket.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=afmjjceomqtvyxqxqyimyaxduienatmj&com=PT/1023 oraz arka Noego aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=24802997 A co do tych woreczkow - to wlasnie nei weicie ile ich jest w tym komplecie (butla + woreczki) za 30 zl? Tez szukam inncyh opcji zamrazania, ale moze zaczne od aventu Teraz chce sie umowic na spotkanie z moim szefem zeby omowic moj powrot do rpacy, mam byc elastyczna - moge zstac nieco dluzej w domu, mzoe pol etatu mi sie uda wynegocjowac. Cala jestem w stresie Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: nastepne spotkanie i mleko 28.05.04, 10:46 ja oczywiście tez się piszę na spotkanie u Iwo (mam blisko wiec nie bedzie klopotu).Poprosze tylko o dokładny adres, bo ul.Kuropatwy jak patrzylam jest bardzo długa Mialam wczoraj kryzys i kombinowalam czy nie podawac Zuzi butli na noc.Wstrzymalam sie jednak i prosze.Zuzia jak zasnęła o 20 to obudziła sie dopiero o 4!!!!Nakarmiałam ja i spała dalej do 6:30. Chyba wyczuła , ze chce ja karmic butelka heheh.Zatem dzis jestem wyspana i moge góry przenosić. U mnie za oknem swieci sliczne slonce, wiec jak mala sie obudzi zmykamy do lasu.Ciesze sie ze mam trojkolowy wozek z resorami, sprawdza sie na kamienistym podłozu.Jednak do chodzenia po miescie sie nie nadaje- bardzo ciezko sie skreca. A wy jestescie zadowolone ze swoich wózków? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: nastepne spotkanie i mleko 28.05.04, 15:18 hej,hej,ja też się pisze na spotkanie ale lojalnie uprzedzam,że oprócz Tosi przyjadę z Weroniką.biedna ainer już wie co to znaczy i czym to grozi.moze w ogrodzie nie bedzie tak źle....proszę tylko o namiary na adres gazetowy kiedy i gdzie. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: nastepne spotkanie i mleko 28.05.04, 16:15 Buuu, ja tez chce na spotkanie w Wami. Moze tescia poprosze jak bedzie mial wolne to mnei zawiezie i odbierze, bo jazda autobusem jakos mi nie w smak. dzis moj synus zrobil mi niespodzianke, usnal o 23:00, a obudzil sie dopieor o 6:20. Co z tego?? Ja i tak od 3:00 budzialm sie co chwila, zeby sprawdzic, czy synek sie nie obudzil. Moze juz wszystkie nocki takie beda... Bylismy dzis na spacerku od 9:00 rano do 14:00 - w parku dostal cyca na lawce i bylo super !! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: nastepne spotkanie i mleko 28.05.04, 22:47 Wysłałam swój adres na wasze adresy gazetowe!!! Jak ktoś nie dostał to proszę o maila - najlepiej na yamaha@op.pl. Spotkanie proponuję w środę lub czwartek. Lece bo placze Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: nastepne spotkanie i mleko 29.05.04, 12:54 No to jeszcze raz ja. Jeśli nie macie innych planów to proponuję środę - mąż będzie poza domem do czwaryku. Sroda około południa.....mam nadzieję że się uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: nastepne spotkanie i mleko 29.05.04, 16:46 Ja się pisze na spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Śląsk-spotkanie marcówek 29.05.04, 19:10 Cześć! Proponuję spotkanie w któryś z dni 10-13 czerwca, w WPKiW w Chorzowie (mam nadzieję na ładną pogodę, zresztą knajpkę jakąś się znajdzie), może z tatusiami (żeby miał kto wózki pchać, a do tego tatusiowie wymienią doświadczenia), dokładne miejsce - jakie macie propozycje? Co do terminu też podajcie, jeśli którejś nie pasuje, bo mi na razie pasują wszystkie ww. dni. Mamy z innych regionów, jeśli oczywiście im się uda dojechać, też serdacznie zapraszamy . Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Śląsk-spotkanie marcówek 31.05.04, 21:47 Super! Ja się piszę, ale nie wiem czy będę miała transport w piatek (pozostałe dni luzik) ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 30.05.04, 20:58 Ale tu dzisiaj pusto ;-(((((((((((((( Nikt nic nie pisze. Pewnie weekendowo spędzacie czas z rodzinkami.... My też. Wczoraj goście u nas i grill'ik - ja tylko kurczaczka i mam nadzieję nie zaszkodziło małgosi. A dzisiaj my w gości....pełna obsługa ze strony mamusi - baaaaardzo miło. Czekam na wasz odzew co do naszego środowego spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 30.05.04, 23:27 Hej, witajcie po długiej rozłące Zaglądam tu prawie codziennie a jednak nigdy nie udaje mi sie dokonczyc pisania postu bo zaraz słyszę zawodzący głos mojej starszej ("mamoooo!") albo popiskiwanie młodszej. Z reguły dopiero o tej porze mam troszke czasu ale najczęściej padam razem z małymi... Zazdroszcze wam spotkań. Dobrze że zaczęło sie robić cieplej, przynajmniej nie bede skazana na wielogodzinne siedzenie w domu, zwłaszcza że moja 3-latke roznosi energia kiedy z nią nie wychodze. A ostatnio była przez tydzień "uwięziona" z powodu początków zapalenia oskrzeli wiec miałam z lekka mówiąc kołowrót. Moja Ola ostatnio troche protestuje podczas jedzenia. Z trudem udawało mi sie ja nakarmic podczas dnia, bo albo odwracała głowke z krzykiem i sztywniała lub wyginała sie w pałak, albo po prostu bawiła sie brodawka, lizała i nie było mowy by zassała. Nie wiem czym to jest spowodowane, jej rekord w niedopominaniu sie o cycusia wyniósł...uwaga - prawie 9 godzin! Uwierzycie? Troche sie tym martwie, bo w koncu przez te jej fochy moge stracic pokarm Pisałam o tym nawet na forum :karmienie piersia, może tam p.Monika cos mi doradzi. Poki co zdecydowałam sama ze odstawiam jej vigantol, bo ponoc po nim może nie miec apetytu, a brała aż 3 krople dziennie! Dziś jesteśmy skonani po 3 godzinnej wizycie w Zoo, ale było warto. Dziewczynki dotlenione, Zrobilismy ładnych kilka kilometrów, małe padły wieczorem bez szemrania, a Olcia nawet ładnie zjadła z dwóch cycusiów Ja też zmykam poki moge sie troche zdrzemnąć. Pozdrawiam was i maluszki. Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 31.05.04, 08:45 Hej!!! Iwo - sparwdzalam polaczenia do Ciebie, wychodzi na to ze po wzieciu 3 autobusow wyladuje na przystanku Karczunkowska - to chyba najblizej Ciebie??? - i potem nie wiem jeszcze ile km musze isc dalej. Obawiam sie, ze to dla nas za dluga wyprawa, chyba ze jest inny alternatywny sposob dotarcia do Ciebie? Moz ejakis blizszy Ci pzrystnaek ktory pzreoczylam? A moze ktos sie wybiera autem do Iwo i moglabym sie zabrac (z Mokotowa)? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Spotkanie w Warszawie 31.05.04, 09:17 Dziewczyny, Jeśli chodzi o godzinę, to ni emusimy się umawiać bardzo sztywno. Ja siedzę cały czas w domku )))). Tak jak proponowałam myślę że najlepiej tak około południa, bo ciepło i można posiedzieć z dzieciakami na zewnątrz (mam nadziejeże pogoda się nie zmieni). Dajcie znać czy się spotykamy? Nie musicie zabierac dla maluchów: - Pampersy nr 3 - linomag - sudokrem - chusteczki pampersa sensitive - herbatka koperkowa Hippo Pozdrawiam i czekam na informacje czy (ale mam nadzieje za TAK) i o której przyjeżdzacie. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Spotkanie w Warszawie 31.05.04, 09:35 Ja przyjde ok 12.W sobotę wsiadłam z męzem do samochodu i kazałam sie zawieść na wskazany przez ciebie adres (cobym wiedziała jak mam iść).Trochę bładziliśmy i z lekka nas wytrzęsło, ale w końcu zobaczyłam miejsce gdzie mieszkasz.Myślę że w godzinkę dojdę (powolutku)- dobrze ,że mam wózek z resorami .Przy okazji zwiedziliśmy okolice i pooglądaliśmy sobie niektóre rezydencje .Po powrocie zaczeliśmy marzyc o własnym domu...Dopiero co kupiliśmy mieszkanie więc na razie nic z tego Tak czy inaczej postaram sie dotrzeć.Mam nadzieje, że inne dziewczyny tez dopiszą, było by fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 31.05.04, 15:07 Reniu, napisałąm do ciebie na maila gazetowego. Moze jednak jakos sie uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 31.05.04, 21:53 Aga nie wiem czy to dobry pomysł samej zdecydować o odstawieniu Vigantolu. D3 to ważna witamiona jednak. Ja dawałam małej 1 kropelkę a od piątku muszę dawać 2, bo ma tendencję to układania główki na prawo co spowodowało jakieś rozmiękczenie kości. Skonsultuj to z pediatrą, bo możesz dziecku zrobić większa krzywdę niż myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 31.05.04, 22:30 Wiem, wiem - musze skonsultowac z pediatra jaka ilość i czy w ogóle podawac Vigantol. Ale 3 krople wydawało mi sie stanowczo za dużo, tym bardziej że mała jest codziennie na spacerku lub w ogródku. Jutro ide ja zwazyc wiec przy okazj napewno sie zapytam. A tak na marginesie to od dwóch dni zajada że az miło. Nie wiem czy to kwestia witamin, czy po prostu sie jej odwidziało grymasic, fakt faktem je częsciej. Jutro dam znac jak sie sprawy mają... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 - Dzien Dziecka :-) juz za godzine 31.05.04, 22:59 Moja Hania od 2 dni robi kupke raz dziennie - to normalne? zaczyna tez podsypiac w dzien wiecej jak 5 minut . Na macie lubi lezec - ulubiona zabawka jest papuga z szeleszczacymi skrzydelkami, a muzyczka Mazart'a nawet ja uspila hihihi Waszym Dzieciaczkom najserdeczniejsze zyczenia zdrowka i usmiechow na twarzyczkach z okazji Dnia Dziecka Buziaki Jolka i Haneczka Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 - Dzien Dziecka :-) juz za godzin 01.06.04, 09:03 No to i ja dołączam się do zyczeń na dzień dziecka dla wszystkich naszych dzieciaczków !!!! Oby rosły zdrowo i dały mamusiom trochę luzu ))) A ja dzisiaj mam 2-3 godzinki wychodnego.... mamusi tez dzin dziecka sie nalezy. Czekam Warszawskie mamusie na informacje co do naszego jutrzejszego spotkania. Postarajcie sie pryjechac. Prosze !!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 - Dzien Dziecka :-) juz za godzin 01.06.04, 09:31 hej! Iwo - obawiam sie ze nie dojade, dla mnie to wyprawa na pol dnia Mama_Weroniki - alez ja sie ciesze ze moglam zobaczyc jak tryska energia 21 miesieczne dziecko az milo... popatrzec hihihi Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: MARZEC 2004 02.06.04, 09:26 Z przykrościom muszę powiedzieć,że nie stawię się na warszawswkie spotkanie, a to za sprawą gościa którego mamy w domu.Wyobraźcie sobie:siedzę w poniedziałek w domu, dziewczynki śpią, ja gotuje zupę, jest godz.16, a tu pukanie. Otwieram i....mało nie padłam. W drzwiach moja własna TEŚCIOWA! przyjechała 500 km by zrobić nam niespodziankę na dzień dziecka! Bez zapowiedzi, bez pytania, nie zważając na to, że mamy przemeblowanie i w domu kosmiczny bałagan. żeby ją położyć mąż musiał rozkręcić przepierzenie w kuchni i biurko, bo się nie miaściła, a do hotelu głupio odesłać. Z promienną buzią oznajmiła, że będzie tydzień, może dłużej.Na szczęście mąż stanowczo zaprotestował, ale ok tygodnia będę musiała się przemęczyć i tradycyjnie poobwozić po warszawskich kościolach.ufff, może nie oszaleję. Wczsoraj byłam z Tosią na szczepieniu-waży 5,5kg, miała 3 kłucia i biedna napłakała się okrutnie.Ależ matka prezent dziecku zafundowała.... W piątek mieliśmy gości a w niedzielę okazało się, że koleżanka która u nas była ma świnkę. Teraz czekam kiedy moje panny zachorują.Tosie ponoć chronią moje przeciwciała, ale Weronika nie szczepiona więc mogła podłapać.okaże się w ciągu 2-3tyg. ainer:moja Weronika jak widziałaś ma niespożytą energię. Już się boję co to będzie jak Tosia też taka będzie.Zdemolują mi całe mieszkanie. póki co muszę iść na dwór, może tam się wybiega i trochę wyluzuje, a i mja nieco odpocznę. Miłego spotkania, dobrze, że macie ładną pogodę.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 02.06.04, 09:39 Cześć! zyczę udanego spotkania dzis! Pogoda superancka! Mam takie pytanko: Karmię tylko piersią i jedynie czasem odciągam do butelki pokarm wiec nie wiem ile powinien jesc ml 3miesiewczny bobas? Teraz moj synek ma 2,5 mca, ale potrzebuje odciagnac pokarm na 12 czerwca, na okres 1 doby. Obecnie jak zje 125 ml (najmniejsza butla aventu) to czasem chce wiecej. prosze doradzcie! I tak sie zastanawiam - po czym poznac ze nalezy juz cos nowego wprowadzac? Na mojej SR mowili ze do 3-6 mca tylko piers, ale skad wiadomo ze 3ci czy 6ty? Oczywiscie wole dluzej Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Do Dziewczyn ze Slaska. 02.06.04, 10:05 Dziewczyny, podajcie mi prosze namiary na dr Kudle (to jest ten spec od USG, prawda?). Moja przyjaciolka ze Slaska jest w ciazy i chcialabym, zeby poszla zrobic sobie super badanka. Wiem, ze pisalyscie o tym na watku w oczekiwaniu, ale szczerze mowiac nie mam czasu szukac, bo mnie Jagodka wzywa. Pozdrawiam serdecznie z wreszcie letniej Warszawy, magda Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Marzec 02.06.04, 10:32 Czyżbym byłą jedyną chętną na dzisiejsze spotkanie? Czeka mnie spora wyprawa, idziemy na piechotkę i nie mam pojecia ile mi to zajmie...Pogoda dziś super! Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 DO MAGDAWE 02.06.04, 10:52 nr tel do lecznicy to 2514840, dzwonić po 18-tej Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 DO MAGDAWE 02.06.04, 10:53 Madziu nr tel do lecznicy to 2514840, trzeba dzwonić po 15-tej. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: DO MAGDAWE 02.06.04, 10:55 kurcze chciałam cofnąć pierwszy post, ale się nie dało, od 15-tej miało być Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re:marzec 2004 02.06.04, 11:14 Jejku, dziewczyny gdzie wy macie tą super pogode?! Bo u nas w Krakowie zimno, szaro i leje (no może mży). Okropność! Juz powoli trace nadzieje ze lato rozgosci sie na dobre, bo póki co cały maj był wstretny a i czerwiec jak widac był łaskawy tylko w dzień dziecka, a juz dzisiaj szkoda gadać. Pisałam ostatnio o problemach z apetytem mojej małej. Otóz wczoraj ja zwazyłam i okazuje sie że od 30.04. czyli przez ostatni miesiąc przybrała 680g. To troche mało w porównaniu z dwoma pierwszymi miesiacami (2300g) ale sumując wszystko jest nieźle - mała wazy obecnie 6390. A jak z ta wagą u was? Ile srednio powinno takie dziecko przybrac w ciagu miesiaca? Jesli chodzi o vigantol którego Ola dostawała 3 kropelki to dzisiaj bede rozmawiac z pediatra, ale przyznam że po odstawieniu, je napewno częściej niz przedtem. Jak spędziłyscie dzień dziecka? Moja starsza pociecha miała tyle atrakcji w przedszkolu (wycieczka do smykolandu, konkursy, dyskoteka na powietrzu, upominki) że po powrocie do domu była padnieta. Dostała od nas prezenty i spedziła reszte dnia w pokoju bawiąc sie nimi, bo na spacer "nie miała siły". A młodsza testuje mate eduk. która dostałam akurat wczoraj od przyjaciólki. O, słysze juz moja kumoszkę - lecę, pa, do nastepnego. Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 02.06.04, 11:29 Witam, nie pisze ostatanio, bo cale dnie spedzam z malym na dworzu, a wieczorami jestem zbyt zmeczona by siedac do komputera. Dzis zostalismy w domu, bo wczoraj poparzylam sie na sloncu i czekam na tate, azby zabral mlodego na spacerek. Wczoraj bylismy na szczepieniu, synus waży już 6440, wogole nie plakal, nawet przy wkluciu. Przez chwile cos zakwilil, ale powiedzialam ciuchotko i dziecko sie uspokoilo. SZOK! Bylismy na zastępstwie, bo nasz lekarz na urlopie i lekarka się dopatrzyła wzmozonego napiecia i asymetri w ułożeniu, więc nas też czeka neurolog. Ale wydaje mi sie to mocno przesadzone, chociaz moze... Lekarka jakaś dziwna, kazałam jej syna szczepic szczepionka 3 w 1, a ta ze to zly pomysl, bo ona ma inny schemat szczepien. Mowie, ze tak ma byc i koniec (ustalismy wczesniej z naszym lekarzem). Wogole jakas dzowma z niej baba, nie sluchala wogole co do niej mowimy i nie zauwazyla okropnych krostek u synka na calym ciele ( dostal wczoraj strasznej wysypki po oliwce). Buuu, chyba zloze na nia skarge. Buzia Nasz Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 02.06.04, 16:23 No to drugi zjazd forumowiczek się odbył.Były wprawdzie dwie mamy i ich pociechy, ale było bardzo miło.Dotarłam do Iwo po ponad godzinnym spacerze przez łąki (niby na skróty).Z powrtoem juz było łatwiej- uwinęłam się w pół godzinki.Zuzia była grzeczna i cały czas spała. A Małgosia to juz panna niczego sobie . mam nadzieje ,że nastepnym razem dopisze więcej mam.Ja proponuje u siebie.Dojazd jest bardzo prosty.Ze stacji metro -Kabaty jezdzi prywatna linia Rojbus, która zawiezie was wprost na moje osiedle( Józefosław).Osiedle jest zamknięte, jest klub osiedlowy, są ławeczki, parasolki, stoliczki- taka namiastka ogródka.Jest bardzo miło, blisko lasu, świeże powietrze.Proponuje spotkanie po długim weekendzie.Musimy się spotkać w większym gronie, jest przecież tyle mam z Warszawy! Idę odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 02.06.04, 17:59 Dzieki Aniu za miłe spotkanie. Szkoda, że nas więcej nie było..... i ciesze sie ze spowrotem dotarłas szybciej. Ja sie oczywiscie na to spotkanie u ciebie juz zapisuje!!!!! Strasznie słodka ta twoja dziewuszka i taka spokojan. Szkoda z emoje nie dała nam tak spokojnie pogadać, ale mam nadzieje to nadrobimy !!!! Lecę bo słyszę znajome dźwięki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 KINO MILTIBABYKINO :) 03.06.04, 08:22 Hej@!@@ Jak tlyko uda mi sie dojechac sensownie to pzrybede przetestowalysmy z Olinerka kino Mulitbabykino, oto w skrocie spostrzezenia: 1. wozki zostawia sie w innej sali, ale nosidelko czy jak u mnie gore gondolki(niewielka!) mozna po negocjacjach zabrac na sale, co ejst o tyle wygodne ze pzrez 2,2 h seansu nie tzreba dziecka trzymac na kolanach (o ile nie wrzeszczy oczywiscie ) 2. miejsca jest sporo - na sali 9 rzedowej bylo moze z 20 mam max 3. na dole jest pelno meijsca dla baraszkujacych dzieci i biegajacych za nimi mamus - minus - jakis idiota nie zastawil schodow ewakuacyjnych wiec trzeba uwazac zeby dziecko z nich nie spadlo (a dwuletak to zywiol wiec mamy musza bardzo uwazac) 4. maluchy kilkumiesieczne lepiej sie do niego andaja niz kilkuletnie bo albo jedza/spia/robia kupe 5. caly czas jest na tyle jasno ze mozna spokojnie dziekco pzrewiunac na przewijakach (2) ustawionych na dole, pieluszki tez sa (na pewno romziar 2 i 3 pampersa) 6. dzwiek nieco ciszej niz w kinie, ale i tka dosc donosny jak dla mnie 7. nie polecam horrorow bo to np mego malego straszylo (te skoki dzwiekow !) Dwulatki oczywiscie to ignorowaly 8. polecam rzad pierwszy bo: a. najblizej pzrewijaka b. najwiecej miejsca pzred nogami ale tzreba mocno zadzierac glowe no i ktos ci moze probowac zdjac buty/uczesac wlosy/wejsc do gondolki/wyjac z niej dzidziusia I tak sie wybieram za tydzien na "Troje" Renia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg cześć Mamuśki 03.06.04, 11:17 Hania włąśnie zasnęła... Opanowalam pewien sposob usypiania jej jak jest marudna, nie przystawiam juz do cycusia (bo czesto sie wsciekala ze jak ssie, to mleko leci), daje jej smoka, chwile pocmokta i odpada. Smoczek ma w tym ten plus, ze gdzie Małą położę tam śpi, a przy cycusiu... jak zasnela i chcialam ją przenieść, to zaraz się budziła i znów trzeba było do niego przystawiać. Teraz mam nieco więcej spokoju. Hania jest strasznie gorącą dziewczynką, albo mi się wydaje... napiszcie jak ubieracie Wasze dzieciaczki w te cieplejsze dni? oiczywiscie chodzi mi o spacery. Ja Hanię ubieram tak: kaftanik, śpioszki, czapeczka (batystowa, albo cienka bawełna) i to koniec! Przykrywam ją albo płutnem z beta (poduszke musialam wyjac, bo bylo jej za gorąco! albo samą kapką na wózek, albo niczym, bo częęęęęsto sie wydziera, że jej za gorąco. Ledwie ją odkryję, to się uspokaja i często zasypia. Czy to juz tak gorąco? czy ona taki grzejnik? Kocykiem się nie da przykryć, bo oczywiście też za ciepło i pomimo wiaterku i leżenia w spioszkach i kaftaniku wyskoczyło jej kilka potówek na brzuszku... rety, a przechodnie i Pani Kierowniczka akademika patrzą na mnie jak na nienormalną, która chce wyziębić dziecko, ale co ja mam na to poradzić? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi w co Wy ubieracie Maluchy Jolka z Hanią PS. Sorry, że raz piszę z polskimi znakami, raz bez, ale jeszcze nie mogę się zdecydować jak pisać hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: cześć Mamuśki 03.06.04, 11:42 Haniu na brzuszku to nie są potówki, one wyskakują podobno tylko na szyjce i w pachwinkach i paszkach (tak mówili w SR). Może Haneczka ma jakieś uczulenie? Jak było bardzo ciepło to ubierałam Ingusię w body, bluzeczkę, rajstopki i na to spódniczka na szelkach. Jak Wiało to czasem przykrywałam cieniutkim kocykiem. Poduszek żadnych (ani w wózku ani w łóżeczku) nie używam, bo to złe dla kręgosłupa. Jak Twoja Hania miała ciepłe stopki to pewnie było jej ciepło. Moja mała ważyła w 10T 5500g. Każdy pyta czy ona ma 4 m-ce, ale to pewnie przez te włoski. Mojej Ingusi też kiedyś po oliwce wyskoczyło uczulenie (J&J), zmieniłam na Ziaje i wszystko jest ok. Czy Wasze maluszki też się ślinią? Moja mała pieni się okropnie. Poza tym dalej mała super grzeczna, potrafi się sama zajać, nocki przesypia,nie wiem co to płacz dziecka. Czaem się obudzi, ale leży cichutko i zasypia. Tak mi z nią dobrze, że już myślę o następnym NO I CO ZE SPOTKANIEM ŚLĄSKICH MAM???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: cześć Mamuśki + pytania o MULTIKINO 03.06.04, 11:55 Jeśli chodzi o ubiearanie, to przewaznie ubieram w body + śpioszki, albo rampers + skarpetki. Do tego cos lekkiego na głowe i przykrywam pieluszka flanwlowa. Wydaj emi sie ze najwazniejsze, zeby nie przegrzewac, na slonce nie wystawiac i od wiatru chronic. Jesli chodzi o ślinienie to moja Malgos to mały buldog i do tego ssie jedną piąstkę. Czasami chyba sie ugryzie czy coś bo zaczyna plakac straaaasznie!!!!! Lece, bo wystawilam mlodą na ogródek i boje się, ze nie usłyszę płaczu. Co do MULTIKINA to, a o kinie tez myślę, bo bardzo chcę pójść na Troję!!!! A moje pytana: 1. o której jest seans? 2. czy w sali jest chłodno? 3. Ile trwa Troja??? Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: cześć Mamuśki + pytania o MULTIKINO 03.06.04, 12:11 Hej, Seans jest zawsze w srode o 12ej Chłodno? Trudno powiedziec... Emilka była w samym rampersiku z krótkim rekawkiem i skarpetkach i pod koniec filmu przykryłam ja kocykiem (jak zasneła) Goraco napewno nie jest Wlasnie sprawdziłam - Troja trwa 166 minut - moze byc ciezko, ale chyba warto sprobowac... pozdrawiamy, Ola i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: neurolog 03.06.04, 12:38 ups, przegapiłam spotkanie przez szwankujący internet-szkoda też tylko, że mieszkam dokładnie na drugim końcu warszawy. dzisiaj byłam na szczepieniu i szczepienie sie nie odbyło, bo dostałysmy skierowanie do neurologa-mała wysuwa język i troche sie spina-tak jakby chciała siadać, z tym językiem to podobno rodzinne bo mąż i jego siostra też tak mieli, ale cieszę się, że idziemy do neurologa, bo kto tam słyszła 30 lat temu, żeby z takimi rzeczami biegać po specjalistach; o ile pamietam to któraś z was była u neurologa-możecie podac jakieś namiary? mała jutro kończy 3 miesiące i waży 6500g. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: cześć Mamuśki 03.06.04, 14:45 Cześć! Mati dziś czekał na Haneczkę ubrany w niebiesko-żółty dresik z Goofim i płócienną kraciastą czapę z daszkiem, ale coś nam chyba nie wyszło z tym spotkaniem Może następnym razem wiatry będą pomyślniejsze i uda nam się zobaczyć. Może teraz Haneczka zaproponuje termin spotkania, a my nieustannie zapraszamy do nas, do Oliwy. Pozdrawiwmy Gosia i Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Wózek 03.06.04, 15:29 mam chyba najgorszy wózek na świecie- trójkołowiec bebeconfort.Ciężki tak ( a ja mala kobieta jestem), ze od miesiaca bola mnie nadgarstki i kark.I to wcale nie od noszenia, tylko od prowadzenia.Nie ma skretnego kola i za kazdym razem gdy chce skrecic musze uniesc przednie kolo- koszmar.Duzo spaceruje i postanowilam go sprzedac i kupic inny.Jaki mi polecacie? Zalezy mi na tym by byl lekki.Ogladalam wozek Iwo- duzo lzejszy niz moj i jeszcze trojkolowiec firmy Quinny (tez leciutki). Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: neurolog 03.06.04, 16:26 Marzenko, ja sie wybieram we storek do neurologa, bo lekarka uznala, ze maly ma asymetrie ciala i wzmozone napiecie miesniowe. Moja kolezanka go dzis badala i nie stwierdzila zadnych nieprawidlowosci, no ale ona dopieor co po studiach, wiec nie ma doswiadzcenia. Jezyk to moj synus tez lubi wystawaic, sliniac sie przy tym i puszczajac banki. A co do dobrego neurologa to wszyscy znajomi polecaja mi dr Sidor (zreszta na forum tez o niej duzo dobrego czytalam). Przyjmuje w enel medzie na Jana Pawla w Atrium. My mamy tam pakiet, wiec nie wiem ile kosztuje wizyta, moze zadzwon i sie spytaj tel.653 82 82, pani doktor przyjmyje we wtorki od 14:20 do 16:30. Wiem tez, ze pracuje w szpitalu w Dziekanowie Leśnym, tylko ze tam ciezko z terminami. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 lekki wozek i temp w kinie 03.06.04, 17:16 Hej@! Dalismy dzis czadu - 6 h spacer + zakupy no ale przyb taskiej pogodzie to gzrech w domu siedziec Polecam moj wozek Aniu - Peg perego Converse Canaveral. tu dokladny link (nawet kolor ten sam, tylko moj byl tanszy) familyshop.com.pl/TOWARY/PegPerego/Converse.html www.baby.com.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=1&przedm=370781&pwd[1]=%2F1%2F100792%2F100819%2F370724&grp=&sortuj=kod Sklada sie z dwoch czesci - stelaza z kolkami oraz gondolko-spacerowki. Dol jest najlzejszy na rynku - 6,2 kg. familyshop.com.pl/TOWARY/PegPerego/Stelaze.html Kulka - nie sa pompowane, ale na gumie, spore jak niepompowane, skretne co bardzo ulatwia mi zycie, mozna je tez blokowac (zeby nie byly takie skretne) Dol i gora latwo sie demontuja. Gora: ok 5 kg, moze byc na plasko i mzoe byc spacerowka. Jesli nie chcesz miec demontowalnego to PP Atlantico - to samo co moj, tylko w 1 czesci. www.baby.com.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=1&przedm=138522&pwd[1]=%2F1%2F100792%2F100819%2F370735&grp=&sortuj=kod Na moj stelaz pasuje tez fotelik PP oczywiscie. Iwo - w kinie jest klima, wiec mnie zmarzly stopy w sandalkach ostatnio, a malego ubralam w cienkie body i na to bawelniany pajac. Wg mnie bylo ok bo polowe seansu karmilam poza gondolka wlasnie (moglam ja wniesc do sali kinowej w pzreciwienstwie do np malutkiego wozka Olinerki(!) wiec nie bylo mu zimno No ale to sa moje odczucia Renia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: cześć Mamuśki 03.06.04, 19:17 Gosia (balbina16) wyslalam wczoraj maila z zapytaniem czy to aktualne... niestety musialam dzis dralowac po PESEL Hani, dlatego cos nie wyszlo a jutro? co robicie jutro kolo poludnia? moze konkretnie na jakas godzine sie umowimy? Tam na petli we Wrzeszczu przed zajezdnia, czy w Oliwie? Co do slinienia sie, to Hania tez bombelkuje hihi najbardziej jak zajada piastke albo chce cos powiedziec. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś