baszaj Re: MARZEC 2004 28.06.04, 10:12 Cześć! Wszystkim wakacjującym dziewczynom życzę pięknej pogody, dobrego humoru, smacznie śpiących dzieciaczków! My raczej niegdzie nie wyjedziemy, bo zaczęlismy w końcu zbierać na własne mieszkanko ...egh....mamy dość wynajmowania... Jeśli macie ochotę, zajrzyjcie pod ten adres: 80.53.99.74/zdjecia/jakub2/ są tam zdjęcia Kuby , kilka ostatnich sprzed paru dni, te początkowe tuz po porodzie sa pod tym samym adresem, ale końcówka jakub (bez 2-ki). Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 niania - pilne 28.06.04, 17:08 hej, Kaka - jak dzidzius? co z temp? mam nadzieje, ze juz lepie? Dziewczyny, chcialabym cos zrobic egoistycznie tylko dla siebie i pojsc na letni kurs francuza (lipiec - sierpnien), ale potzrebuje pomocy - opiekunki na kilka godizn 2x w tygodniu. Szukam niani ktora by byla przy dziecku od momentu mego wyjscia do przyjscia meza do domu - do popilnowania, nakarmienia/pzrewiniecia. Napiszcie jak znacie kogos kto sie zajmuje opieka nad dzieckiem, albo jak znacie stawki godzinowe nian warszwaskich. Mieszkam w Warszawie, na mokotowie. Renia GG:653 47 91 Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: choroba Karolci 28.06.04, 19:05 Gorączka spadła, byłam po raz kolejny u lekarza, zaraz mi przychodzą jakieś najgorsze myśli, że to jakieś zakażenie - ale lekarka wykluiczyła - ciemiączko ma w porządku, je, zachowuje się normalnie, mnie wymiotuje - temperatura spadła do 37 stopni badanie moczu ok, jedynie katarek i lekko zaczerwienione gardło - ale skąd ta temperatura? Podobno niektóre dzieci tak reagują na swoją pierwszą infekcję, jeżeli temperatura się znowu podniesie to mam jutro przyjechać do lekarza i powtórzyć badanie moczu. Mam nadzieję że będzie ok, bo za tydzień wyjeżdżamy na wczasy. Dzirewczyny czy wypadaja wam włosy, bo mnie garściami. Karina Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: choroba Karolci 28.06.04, 22:29 Jejku, kaka, wspólczuje ci nerwów związanych z Karolcią, ale może to tylko niegroźne przeziebienie. Miejmy nadzieję Co do włosów to ja chyba zupełnie wyłysieje za kilka tygodni,dosłownie po umyciu głowy w wannie zostaje kilka garsci włosów. I tak dzieje sie dopiero od kilku tygodni (moze 1,5 m-ca). Zastanaiałam sie czy to nie po balejazu ale robiłam go ponad 3 m-ce temu, wiec to chyba jeszcze hormony ciązowe albo osłabienie oragnizmu karmieniem? Póki co zaczynam łykac od jutra falvit albo materne i zobacze. Moja Ola jest cudowna, ale ostatnio daje niezłe koncerty przed spaniem. Tzn chodzi mi o spanie wieczorne, po kapieli. Kiedy sie z nimi połoze (bo spie z moimi dwoma szczesciami w jednym łózku, skulona w jednej pozycji przez cała noc, zeby którejs nie przycisnąc lub nie odkryc), no wiec kiedy sie z nimi połoze i zaczynam karmic Ole, czytając przy okazji Weronice bajki, zaczyna sie cyrk. Ola zje troszenke a za chwile zaczyna sie strasznie wydzierac, bo nie mozna tego nazwac płaczem. Nie ma szans zeby ja przystawic do piersi w takim stanie bo robi sie sztywna jak deseczka i wydziera sie jeszcze głosniej. I odkryłam ze ona po prostu (najprawdopodobniej) nie jest jeszcze na tyle spiaca zeby ją na siłe karmic i usypiac. Musze ją wziąc na reke, ponosic, porozmawiac - dopiero jak jest juz spokojna moge sie z nia znów połozyc, ale cycusia nie moge jej podac bo znów moze byc ryk. Musze czekac az sama zacznie szukac i az oczka zaczna jej sie kleic. Wtedy cała sprawa trwa 5-10 min. i dziecko spi. A ja ją zmuszałam do jedzenia i snu juz od 20-tej, gdy tymczasem Ola zasypia od kilku tygodni najwczesniej o 21.15. Tak to sobie wykombinowała. Mam nadzieje ze to o to chodzi, w przeciwnym razie bede musiała szukac innych rozwiazan. Zaczynam powoli odliczac dni do wyjazdu na wakacje. Niestety zadne wczasy nie wchodzą w gre, ale na szczescie moja babcia mieszka nad pieknym, duzym jeziorem w woj. świetokrzyskim, wiec zwalimy sie jej na głowe na ładnych pare dni. Zeby tylko lato rozgościło sie na dobre! A tak z innej beczki - czytałyscie dyskusje na forum e-mama, na temat psychologa-pedofila, Andrzeja S.? Szok...sama nie wiem co myslec. PZDR, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: choroba Karolci 28.06.04, 23:36 To dobrze ze Karolci sie opoprawiło. Mam nadzieje ze nie wróci temperatura. Co do włosó to po urodzeniu Ani tez tak miałam, więc teraz się zabezpieczyłąm i od urodzenia Malgosi łykam vitaminki i smaruję po myciu głowę preparatem Vishy Dercos przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i jak narazie jest OK. To podobno jest normalne z tym wypadaniem bo w ciązy włosy prawi wcale nie wypadają to później nadrabiają.....ale wiem że to może być stresujące, pamiętam jak sie te 11 lat temu denerwowałąm, ze będę łysa. U nas jak narazie wszystko po staremu, noce średnie, dnie dość intensywne. Dodatkowo od kilku dni Małgoś wścieka się na spacerach. Płacze i nie pomaga bujanie i uciszanie. Myślałam, że to ciekawość świata i po konsultacji z pediatrą i ortopedą przerobiłam wózek na spacerówkę, ale nie pomogło. Nie wiem co robić, bo nosić na spacerach to jej nie mam siły - ona już waży około 7,5 kg!!!!!!!!! Poradźcie coś dziewczyny bo ja tak lubię spacerki!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: choroba Karolci 29.06.04, 09:53 Takie tu byly ostatnio pustki, ze juz myslalam, ze wszyscy wyjechaliscie na wakcje. Iwonko, ja z moim ukochanym terrorysta tez przerabialam ostatnio wrzeszczace spacerki. Mialam juz serdecznie dosc, chcial by go wyjmowac z wozka i nosic na rekach, a ja tez wymiekam, bo zblizamy sie do 7,5 kg. Moj synus budzi sie rano ok 8-9, przetrzymuje go tak do 11-12 w domu na zabawach i noszeniu, a potem karmie i wychodzimy na spacer. Jest tak spiacy, ze zasypia od razu i moge troszke w spokoju pospacerowac. Gorzej jak sie obudzi a ja jestem daleko od domu, wrzask jest niesamowity. Ale myslalam, ze spacerowka troche te spacerki ulatwi, a tu widac, ze nic z tego. Z zasypianiem tez mamy problem, ze spaniem jeszcze wiekszy, ale chyba juz przywyklam i jakos mi to nie przeszkadza. Moj synus ma teraz faze "co do raczki to do buzi". Lapie wszystko co jest w zasiegu jego raczek i od razu pcha sobie do buzi, no i namietnie przezuwa. Wczoraj o malo mi kubka z herbata nie sciagnal, jak trzymalam go na kolanach. Oj trzeba bardzo uwazac. Mam nadzieje, ze Karolcia juz zdrowiusienka i usmiecha sie wesolo ) Gosia i Albert (03.03.2004) Albercik www.junior.kurnicki.com Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 chusty i fotki 29.06.04, 09:28 Hej! Wklejam fragment maila, ktory dostalam: "(...)Chusty można kupić bezpośrednio u mnie (Warszawa ul. Minerska 24a tel. 0 22 613 11 44, 0601 168 915) - cena 75 zł (możliwa jest też wysyłka pocztą - cena 75 zł + 9.5 zł - zaliczenie pocztowe - płatność przy odbiorze). Zamówienie można złożyć telefonicznie lub mailem. Termin realizacji ok. 10 dni. Obecnie są dostępne chusty w następujących kolorach: ciemny zielony, brązowy (rudy), granatowy (w odcieniu spranego jeansu), beżowy (odcień piasku). Chusty można też nabyć w Fundacji Rodzić po Ludzku (Warszawa ul. Nowolipie 13/15 tel. 0 22 887 78 76. www.rodzicpoludzku.pl) - cena 80 zł. pozdrawiam Barbara Kapica(..)" a na piotr.wasylow.com - nowe fotki , tez z chrcin - od lewej mama, tata, mama chrzestna i ojciec chrzestny (nasze rodzenstwo) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: chusty i fotki 30.06.04, 21:07 dziewczzyny, prosze poozcie z ta niania... Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Czy moge jeszcze dolaczyc? 30.06.04, 23:29 Dziewczyny, Ostatnio coraz glebiej wchodze w forum i wczytalam sie w rowiesnikow z marca 2004. Jestem mama Marysi ktora urodzila sie 1 marca w Warszawie. Mieszkamy na Ochocie (chodzimy na spacerki na POla i do parku przed Ministerstwem Srodowiska). Marynia wazy ok 6 kg i z tego co czytalam to jest w koncowce peletonu wagowego. Ale co innego mnie martwi: wiele z Was pisze ze sie Wasze pociechy juz przewracaja z pleckow na brzuch. Maryni jeszcze to nawet nie w glowie. Czy w tym przypadku plec ma jakies znaczenie? Moze np chlopcy wczesniej robia ten numer??? Czy rzeczywiscie wszystkie dzieci juz sie przekrecaja? Z zabawkami jest tak so so. Niby lapie ale po chwili puszcza. Przeciez nie bede jej wciskac na sile. A jak jest u Was? pzdr Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Witamy mstabin 30.06.04, 23:54 Witamy nowa mame Zagladaj czesciej Z zabawkami moja Hania ma tak samo, chwyci chyba niechcacy po czym pakuje do buzi i po chwili otwiera raczke i gubi zabawke. Hania juz od dawna przewraca sie na brzuszek, ale ostatnio rzadziej. Z brzuszka na plecki nie umie jeszcze. Wazyla w zeszla srode 5750g wiec tez nie jest zle. Jolka z Hania Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Witamy mstabin 01.07.04, 08:51 Hej Monika!!! Witamy serdecznie! Waga sie nie pzrejmuj - wiesz, tu prym wagi wiedzie iwo coreczka no ale one jest z marca, wiec nie ma co sie odnosic poza tym na poczatku jadla naokrglo jak smok o ile pamietam Moj ma 6 690 a jest chlopakiem i po drugie z 13 marca a ja jestem z tego zadowolona Chyba wazniejsze ze od urodzenia odpukac - dzieki luznemu podejsciu do wychowania nie mial nawet katarku i tak bede trzymac! Nie pzrekreca sie tez w osi pionowej -brzuch-plecy-brzuch tylko w pioziomej tzn glowka-nozki-glowka Zabawki jak zlapie to przypadkiem, ale przecie zma 3 mce! Wyluzuj Renia Odpowiedz Link Zgłoś
julik79 Re: Qlululu 06.07.04, 16:06 Cześć! Jestem mamą Zuzanny, która urodziła się 25. marca.Moja Zuzi też waży pewnie około 6 kg i też nie przewraca się z plecków na brzuszek .Coprawda usilnie się stara i wygina się przy tym w pałąk tak,że często nie moge jej ubrać ani przewinąć.Potrafi jedynie przewrócić się z brzuszka na plecki, ale to chyba dzieje się przypadkiem kiedy traci równowagę. Nie ma się czym przejmować na wszystko przyjdzie czas. Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 01.07.04, 09:51 Cześć! Co do osiągnięć Kuby: - przewraca się na razie z plecków na boczki (na brzuch nie potrafi jeszcze i z brzucha na plecki też nie), - namiętnie wcina piąstki i paluszki, - grzechotkami bawi się nawet dość długo trzymając w rączkach i ładując do buzi (nauczył się tego tak dobrze, bo mu czasami je wieszam nad łóżeczkiem na tasiemce, więc mu nie wypadają tak łatwo i znowu je sobie sam łapie), - zmienił parę dni temu repertuar dżwięków- nie ma już agu i ge, a jest grrrr (to r nie zawsze mu wychodzi, prędzej ślina hehe), - ślicznie trzyma główkę, także przy podciąganiu za rączki. Waży teraz ok. 6200g. (ur.11.03, waga 3250g), więc jak na chłopa niedużo. Też przechodził ok. 3 tygodniowy etap ryków na spacerku, ale powoli mu to przechodzi i teraz tylko strasznie się rzuca w wózku przed zaśnięciem na spacerku...jest to kłopotliwe, bo muszę go co chwilę przykrywać od nowa jak jest chłodniej. Wczoraj byliśmy na weselu od 11.30 do 21.30. Mały był u moich rodziców i dobrze się bawili . Mleczka miał 5x125mg i jeszcze zostało. Ale sobie odpoczęłam na tej imprezce...głównie psychicznie. Polecam . Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 12:22 Czesc Moniko, moja Malgosia faktycznie wazy 7,5 kg ale po pierwsze jest z konca lutego a po drugie tak jak pisala Renia na poczatku nic nie robila tylko jadla i jadla - juz myslalam ze tak jej zostanie na zawsze. Jesli chodzi o przewracanie z pleckow na brzuszek, to Malgosia zaczela to swiadomie robic 2 dni temu, al epodobno to jest bardzo indywidualne i niektoew dzieciaki przrwracaja sie dopiero w drugim polroczu, wiec sie nie przejmuj!!!!!!!!! Teraz czekam jak sie Malgos obudzi i lece z nia na spacerek. Moze dzisiaj sie nie bedzie darla!!!! Dziewczyny, szukam fajnego osrodka wczasowegotak do 200 km od Warszawy. Chce tam pojechac na tydzien moze 2 z moimi dziewczynami. Moze znacie cos godnego polecenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 14:18 Cześć! Czy ja pisałam, że Kuba już nie ryczy na spacerkach? Odwołuję...ehhhh. Pół godziny temu urządził mi takie ryczando jak nigdy..jakby go ze skóry obdzierali....jak wyszłam, to po 20 min. wróciłam niosąc go na rękach, bo tylko to go uspokajało, choć tak też porykiwał chwilami...zgroza...położyłam do łóżeczka- znowu ryk..ostatnia deska ratunku- suszarka- podziałało ...ufff i właśnie zasypia...na zakupy chyba skoczę jak sie obudzi do sklepiku bliziutko i wezmę go do nosidełka. Takiego cyrku to jeszcze nie miałam, bo zazwyczaj albo uspokajał go smoczek albo sam przestawał po 5 min. trzęsawki w wózku. Pocieszam się, że to podobno etap przejściowy...zobaczymy co będzie jutro... Iwo daj znać jak Tobie minął spacerek. Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 14:37 A moja Zuzanna wazy 7200g !!!!!Jest z 16 marca. Ona ciagle chce jesc. Probowalam jej podawac herbatke rumiankowa zamiast cycka, by troszke przystopowala, ale nie chce o niej nawet slyszec... chyba jej nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 15:51 Wiem ze nie ma co porownywac dzieci bo to bardzo indywidualne. Lekarz mowi ze MArynia rozwija sie prawdilowo. Z tym przewracaniem sie na boki to jest napisane w mojej ksiazeczce zdrowia malej ze powinna w 6 miesiacu, wiec rozumiem ze to jest najpozniej kiedy powinna to robic. Tak wiec czekam. Iwo - jesli masz auto to moze Gory Swietokrzyskie? Mysle ze jest tam zajecia na ok tydzien. Bardzo fajne miejsce noclegowe to Lesny Dwor w Kielcach w lesie (nie mam namiarow ale jak wrzucisz w googla to Ci na pewno wyskoczy bo maja www). Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Tez chce sie pochwalic. 01.07.04, 18:07 Jestem nowa na tym forum i nie wiedzialam czy moge sie wciskac miedzy was,które sie tak dlugo znacie.Mam na imie Marzena,a moja córcia Nicole.Mala urodzila sie 15.03.,wazyla 3.500g i byla króciutka,miala tylko 52cm.Teraz jest slodkim bobasem,karmionym tylko piersia,nadal jest krótka[ok.62cm]ale pulchniutka [ok.6kg.]Poza tym zachowuje sie bardzo podobnie do waszych pociech,tzn.wariuje na spacerach,odstawia arie operowe przed zasnieciem[nigdy wczesniej niz o 21.30],no i cwiczy intensywnie przewroty i lapanie zabawek.Jest mala smieszka,a jak sie zlosci,to mnie szczypie.Kocham ja mimo tego najbardziej na swiecie.Jesli chcecie dziewczyny,to bede czasem sie odzywac i chwalic sie nowymi osiagnieciami mojej pociechy.Pozdrawiamy.Marzena i Nika. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 18:16 Częś Moja mała już prawie zdrowa (zaczerwienione gardło i stan podgorączkowy), tak więc do końca nie wiadomo skąd ta gorączka. Pobrano małej dzisiaj jeszcze powtórnie mocz do badania - dodatkowo jescze jakieś inne badania - w związku z faktem, iż mało przybiera i lekarka stwierdziła, że może mieć za dużo witaminy d3. Jestem dobrej myśli. Karolinka waży 6550, ale przez ostatnie 10 dni przybrała tylko 50g - może to z powodu choroby? sama nie wiem, zobaczymy co wyjdzie z badań. Dzisiaj jej nie zaszczepiono, dopiero po powrocie z wakacji jak będzie całkiem zdrowa - lekarka stwietrdziła, że mamy jak najbardziej jechać - tym bardziej, że medicover jest w Gdańsku , a my sie wybieramy do Chłapowa, więc niedaleko. Karolcia już prawie się przewraca na brzudszek - niewiele jej brakuje - myślę że za kilka dni to nastąpi - ale brata nie pobije - Szymek mając trzy miesiące już się obracał, a mając 5 miesięcy umiał sam usiąść z leżenia na brzuszku - więc z niej jest leniuszek, chociaż podciągając się do siedzenia dźwiga głowkę, a na spacerach też ją strasznie podnosi. Dziewczyny ja miałam podobne ryki i płacze z synkiem i niestety u nas się nie poprawiło, po prostu nie lubiał wózka - a ja wyglądałam jak wyrodna matka. Karolcia jak na razie jest grzeczna , bo ja jestem na dworzę 4-5 godzin ze względu na syna. Fajny pomysł na wakacje to Jura Krakowsko- Częstochowska, ale to trochę dalej niż 200 km -ale dobry dojazd.Jest tam kilka dobrych hoteli (zależy jakie cię ceny interesują). Polecam te miejsca. Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 01.07.04, 18:59 Witam wszystkie mamusie! Niestety dopiero dzisiaj odkryłam ten wątek i mam nadzieję że nie jest za późno żeby się dopisać. Moją córeczkę Zuzię urodziłam 16 marca o godz. 18:27 przez cesarskie cięcie (brak postępu porodu). Ważyła 3290 gr i mierzyła 56 cm. Teraz waży około 5,5 kilo. Wiem że to mało, ale wszystko przez to że przez pierwszy miesiąc przybrała mi tylko 200 gr a teraz cały czas nadrabia straty. Karmię cały czas piersią plus butelka z odciągniętym pokarmem. Teraz leczę ją z anemi. Zuzia jest wesolutka, najbardziej lubi jak ją całuje w brzuszek, wtedy rechocze na całego. Przewraca się na boczki, nie potrafi jeszcze z plecków na brzuszek i odwrotnie. Główkę trzyma sztywno, ale podciągana za rączki główka jej jeszcze opada. Cały czas co tylko może wciska sobie do buzi - rączki, szmateczkę "pysiajkę" , grzechotki, zabaweczki, smoka sobie wyjmuje ale jeszcze z powrotem wsadzić go sobie nie umie a szkoda )). serdecznie pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 19:14 Do mamyzuzanny! Witaj Aniu, to niesamowite ale rowniez mamm na imie Ania, urodzilam corke Zuzanne 16 marca, rowniez przez cesarskie ciecie z powodu braku postepu !Wazyla 3370 i miala 55 cm.To niesamowite ale wszystko to samo! Godzina porodu tylko jest inna (8:47).Skad jestes Aniu? Witamy cie na forum. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny re: marzec 2004 01.07.04, 20:20 Jeju, faktycznie niesamowity zbieg okoliczności )). Jestem z Gdyni a Ty? Teraz powalczę trochę żeby umieścić zdjęcie mojej Zuzi na forum, odezwę się jak tylko mi się uda serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 20:24 Ja z Warszawy, rocznik 79 , mąż Tomasz Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 21:07 Alez duzo nowych mam z dzieciaczkami na naszym forum, witajcie serdecznie! handlowego Targowek - na cale 6 godzin. Maly byl grzeczny, mimo ze nie spal, ale podejrzewam, ze zasluga tego bym fakt, ze nie jezdzil w gondoli jak na spacerkach, tylko w foteliku samochodowym przypietym do ste;aza od wozka. Mogl wiec lobuziak ogladac swiat dookola i bardzo mu sie to podobalo ) O rany ilez ludzi nas zaczepialo i zagadywalo, az milo. Jedna mama z dziewczynka 6 miesieczna tez nas zaczepila, milo bylo porozmawiac, a Albert jak zpbaczyl te dziewczynke to az z zachwytu w glos sie zasmial - och maly podrywacz mi rosnie ) U nas to juz pisalam, ze przewracanie na brzuszek i plecki opatentowane juz do perfekcji, a od kilku dni mlody lapie sie wszystkiego i podciaga do siadania. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 22:57 U mojej Oli przewracanie z brzuszka na plecki zakonczyło sie po pierwszym i jak na razie ostatnim razie jakis ponad tydzien temu. Poza tym od 2 tyg. robi kupy co 5 dni i to na dodatek przy pomocy czopka. A z nowych umiejetnosci : potrafi sie przesłodko smiac na głos kiedy ja gilgotam swoją głowa w brzusio, slicznie wtedy piszczy. Poza tym rwie sie straszliwie do siedzenia, nawet leżac na płaskim potrafo przyciagac głowe do brzuszka. Narazie nie robiła mi jeszcze cyrków na spacerkach, ale obawiam sie ze moze zacząc, bo to chyba nieuniknione Pamietam że u Weroniki cyrki w tym wieku były na 100%. Jutro jedziemy na usg stawów biodrowych, bo 2 lekarki dopatrzyły sie u niej niesymetrycznych fałdek. Wiec na wszelki wypadek jade sprawdzic, choc ponoc nóżki odwodzi wzorcowo. A oprócz tego, czeka nas w najbliższy poniedziałek szczepionko - połacze je chyba teraz z HiB-em, tak mi radziła pediatra. Macie moze jakies zdanie w tej kwestii? Lece, bo juz ją słychać, całuski. Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
asia2910 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 22:49 Witam wszystkie marcowe mamy. Chciałabym się dopisać do tej listy - trochę późno, ale dopiero niedawno odkryłam Forum. Mam na imię Asia (1975) i mam synka Sebastiana ur. 04 marca o godz. 0.25 (ciężka noc), waga 3600, 56 cm. Chętnie dołączę do mam marcóweczek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia2910 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 22:51 moje maleństwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13856160 Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re:szczepionka z HIBem 02.07.04, 10:12 Agagacek, My juz szczepiłysmy sie tą szczepionką - jeden raz, bo pierwsze szczepienie było bez HIBa. Wszystko było w porzadku - nie zauwazyłam nawet specjalnie nadmiernej marudnosci. Jednak lekarz ostrzegał mnie ze moze pojawic sie reakcja organizmu, nawet goraczka. Profilaktycznie kupiłam paracetamol w czopkach dla niemowlat, ale nie musialam sprawdzac jak działa. pozdrawiamy wszystkie marcowe mamusie z dzieciaczkami, Ola z Emilką Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re:szczepionka z HIBem 02.07.04, 10:57 Hej! My też szczepiliśmy matiego tą szczepionką (infanrix IPV) i podczas szczepienia nawet nie kwiknął, a po szczepieniu nie było żadnych skutków ubocznych typu gorączkaczy obrzęki, poprostu Mati przez dwa dni trochę więcej spał No a wczoraj bylismy z Matim pierwszy raz na basenie, mały aż piszczał z rado ści do pani instruktor i z wielka ciekawością rozglądał się wkoło. Chuyba po raz pierwszy widział wkoło siebie tyle dzieci Tak więc od wrzesnia zapisujemy się na kurs nauki pływania. A co do obrotów na brzuszek to u nas jeszcze takowych nie ma, ale w poziomie wokół własnej osi to jak najbardziej, szczególnie w łóżku rodziców pozdrawiamy Gosia i Mati (24.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac hura! wreszcie koniec pieluchowania 02.07.04, 13:07 Cześć wszytskie dawne marcówki i nowe (coraz więcej nas)! Muszę się pochwalić - Zuzka stawy biodrowe ma idealne i wczoraj zakończyłyśmy to (cholerne) pieluchowanie. Nie cierpiała tego (ja też - nie wiem która bardziej). Koniec z codziennym praniem stosów pieluch tetrowych, składania i zakładania (nie prasowałam, wystarczy że przy Sarze się narobiłam i to dłużej). Same super chłonne, przylegające, JEDNORAZOWEGO UŻYTKU pampersiki. Ulga jakich mało. Zuzka może nie ma takich osiągnięć jak wasze, ale ma na to czas. Jest wesolutka - często się uśmiecha całą buźką, a na mój widok to już w ogóle banany w poprzek mogłaby jeść, żre bez zmian (cycuś byle dużo, butla jest be), pokwikuje do zabawek, nieźle nimi trzepie (wiszą nad nią w łóżeczku), po kąpieli wyrywa się do siadania - jak ćwiczymy rączki to mało mi palców nie zgniecie i podciąga się, ale jeszcze za słabiutka i nie daje rady, a nie chcę jej wyręczać. Poza tym w dzień coraz mniej śpi, w nocy za to chyba zaczyna sobie troszkę przedłużać spanie (najpierw 5h, potem 3 i 3 - począwszy od 23.00). Czasami zazdroszczę mamom, których maluszki przesypiają całą noc, ale nie można mieć wszystkiego. No i rośnie mi, bo ubranka zaczynają być krótkie (rękawy super modne - długość 3/4). Rozmiar 68, a czasami 74 (zależy od firmy). Wczoraj poszłam wreszcie do fryzjera. Mi też włosy wypadają garściami, ale lepiej żeby to były włosy niż zęby. Mi jedzenie witamin (Prenatal) niewiele pomaga (z Sarą miałam to samo, po 2 ścięciach i jakiś 4 m-cach samo przeszło), ale mam ich sporo więc nie wyłysieję (grunt to pozytywne myślenie). Dziewczyny kiedy ostatnio przeczytałyście jakąś książkę? Ja zaczynam być analfabetą wtórnym. Jak leżałam w ciąży 3 tyg. w szpitalu z trombocytopenią(małopłytkowość) to przeczytałam ok. 20 (ale to sama fantastyka, lubię to i szybko idzie, jeszcze w takich warunkach - daleko od domu, zero świetlicy), a teraz nic. Nie mam czasu. I zastanawiam się kiedy go będę miała, bo brakuje mi tego. Ale się rozpisałam. Idę coś ugotować, bo Sara musi jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: infekcja dróg moczowych 02.07.04, 18:11 Cześć, a więc moja Karolcia po powtórnym badaniu moczu ma jednak infekcję dróg moczowych - zapisano jej Bactrim - pół antybiotyk. Na wakacje lekarka nam zezwoliła jechać, a za tydzień powtórzyć badanie moczu. Poza tym mam odstawić wit. D3, Karolcia mało ostatnio przybierała i z badań wyszło jej, że ma za duzo wapnia, co jest przyczyną zbyt przyrosytów masy ciała - za miesiąc powtórne badanie i decyzja co dalej z wit. d3. Ja również nie mogę brać żadnych witamin, wapnia itd. Tak więc już wiem od czego była ta gorączka, ale infekcja się b. długo rozwijała, bo prawie tydzień. Pozdrowienia Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny czas na czytanie książek 02.07.04, 19:20 Cześć, ja tak króciutko, bo zaraz idę kąpać moją Zuzie. Chce się pochwalić że ja wróciłam do czytania książek niedawno (3 już mam przeczytane). Pory czytania mam dość różne: głównie jak idę na spacerek do parku i tam sobie siedze z 2 godzinki i czytam a mała śpi, wieczorkiem przed zaśnieciem jak mam czas oraz w nocy jak się budze na karmienie i potem czekam aż mała uśnie - wtedy czytam z parę kartek (dziwna pora na czytanie np o 3-ciej w nocy hehe). Lubię czytać - w ciąży pochłonełam stosy książek - ostatnio ulubieni autorzy to Alex Kava i Coben . Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: czas na czytanie książek + inne 03.07.04, 09:37 Chwilkę mnie nie było (kłopoty z komputerem) i już taki tłok. Jak fajnie że jest nas coraz więcej!!!!!!!!!!!!!!! Witam wszystkie nowe mamy i ich pociechy. U mnie spacerki nadal kiepsko - koncerty jak ta lala, w sytuacjach kryzysowych pomagają rączki mamusi (wydaje mi sie że mam dar i ręce które leczą ))) O spaniu Małgosi nie będę pisac bo nic się nie poprawiło - nadal pobudki co 2 godzinki...da sie wytrzymać. Z dodatkowych atrakcji, które moje stardsze dziecko postanowiło mi zafundować to właśnie przedwczoraj złąmało rękę - początaek wakacji i gips - SUPER. Kończe bo mam małą syrenkę w domu... Aha, książki czytam wszędzie, na spacerze, w ubikacji.... (Cobena i Browna) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do cloud-ac 06.07.04, 11:58 hej! mnie dzis lekarz na wlosy polecam prepatraty z m iedzia - biore wiec FEMINATAL bo jest tam miedz, u mnie podobnie jak u Ciebie - zeby ok, wlosy slabiej Renia Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 03.07.04, 11:04 Cześć! Również serdecznie witam wszystkie nowe mamy forumowiczki! Mam pytanie do dziewczyn, których dzieciaczki przewracaja się z plecków na brzuszek: jaka jest technika przewrotu? tzn. gdzie dzidzia ma rączki? Mój Kuba juz prawie się przewraca, dupcię ma już obrócona ale blokuje się na rączkach, bo ma je przy piersi. Nie wiem, czy tak ma je trzymac czy jakoś do góry? Chcę mu jakoś pokazać jak to robic. No albo poczekam, aż sam jakoś na to wpadnie... Na wczorajszym spacerku znowu był ryk, uspokoił się po 5 min. smoczkiem który mu prawie siłą wciskałam... Postanowiłam nie wyjeżdżać wóżkiem dalej niż 20 m od domu dopóki nie będzie spokojny, bo nie mam ochoty targać go na rękach pchając wózek...nie mówiąc o morderczych spojrzeniach przechodniów....(byłam pewna, że się takowymi nie będę przejmować...ale jakoś mi to nie wychodzi...). Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: MARZEC 2004 03.07.04, 12:02 koniecznie napiszcie jak wyglada obracanie sie malenstwa, moja Marynia juz zaczyna!!! na racie na bok udalo mi sie wytransferowac pare zdjec, oto one share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeBNGzJm1Ytniw Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 ZĘBY!!!!! 03.07.04, 18:57 Witam również wszystkie mamy,chciałam się pochwalić dla odmiany,że mojemu synkowi wychodzą już dwa zęby,dwie dolne jedynki .Poza tym oprócz pojedyńczego przewrotu do tej pory nie przewraca się z brzuszka na plecki,ale nie wiem ile mu zajmie nauka bo jest dosyć duży tzn.miesiąc temu ważył 7160,a teraz jeszcze nie ważony,ale na pewno trochę przybyłPozdrawiamy-Monika&Adrian! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Wakacje !!! 03.07.04, 21:58 Chcialam sie z Wami pozegnac ! Jutro wyruszamy na wakacje do moich rodzicow, tam nie ma netu a wiec strace kontakt z forum. I mam dziewczyny straszny dylemat - kolega z pracy kuzyna mego meza (uff - ciezkie do wyjasnienia) ma chate na Maladiwach (!!!) i zaproponowal kuzynowi te chate na 3 tygodnie a kuzyn z zona chcieliby nas za towarzyszy wyprawy. I serce mi sie kraje bo taka okazja - pobyt za darmoche - ale raczej odmowimy. Ze wzgledu na Malenka. Bo najpierw jazda do Frankfurtu, potem przelot z miedzyladowaniem, na miejscu upaly tropikalne, nie wiadomo jakie zarcie ... Jeju a moglyby to byc wakacje naszego zycia choc z drugiej strony mnie i meza upaly mecza. Ale pomijajac juz te kwestie - dla Agatki mogloby sie to okazac zbyt wyczerpujace i chyba nawet niebezpieczne. Zostawic tez jej nie moge ... Mam cichutka nadzieje, ze moze za rok tez padnie taka propozycja ... No i takiego klina nam zabili. No ale trzeba sie otrzasnac tym bardziej, ze chrzciny przed nami. Planujemy 31 lipca. Narazie zakupilam sukienke dla Agatki. Na szczescie moja kochana mama zaoferowala sie, ze zrobi przyjecie u siebie w domu. Ominie mnie wiec sprzatanie, kupowanie, szykowanie bo znajac moja mame wypnie sie na moja pomoc hehe No a Agatka jak to Agatka - wesoly z niej urwis. Cwaniareczka nie znosila lezenia na brzuchu - balam sie, ze przez to glowy nie bedzie trzymac albo co a tu prosze - wczoraj ja maz polozyl na brzuchu po jakichs 3 tygodniach niekladzenia wogole a moja Myszka nie dosc, ze pieknie dzwignela glowe i trzymala dlugo, dlugo to co jeszcze robila ? Smiala sie w najlepsze !!! Co do przekrecania to Agatka raczej kombinuje jak tu usiasc - jak ja trzymamy na kolanach to potrafi sie tak wygiac i "przykurczyc", ze siada !!! Za chwile opada i znowu sie podciaga. Acha - zrobila jej sie ciemieniucha, jak jej to wyczesalam to zeszlo to wszystko z polowa jej wloskow i teraz ma ich strasznie malutko. Chwalicie sie, ze czytacie ksiazki. W tej dziedzinie jestem strasznie zacofana. Gdy Agatka jadla dluzej (po powrocie ze szpitala) cos tam czytalam do karmienia ale teraz gdy je gora 15 minut bez szans. Zreszta jest mala terrorystka bo jak ona je to nie wolno mi z nikim gadac na zywo ani przez telefon - bo od razu jest ryk. Ma miec mnie tylko dla siebie i koniec. Spacerki sa spokojne (nawet gdy sie obudzi na spacerku gapi sie na drzewa, parasolke albo na mnie i zasypia spowrotem po jakims czasie), nocki przespane (od 20.00, 21.00 do 5.00, 6.00 rano spi), w dzien 6 karmien co 3 - 4 godziny. Moge miec jeszcze z piecioro takich niemowlaczkow jesli kazdy mialby byc tak grzeczny. Ale Mateuszek tez byl taki a teraz ... rozpiera go energia, zywe srebro !!! No koncze juz, do uslyszonka po powrocie od mamy (bo Maladiwy chyba sobie jednak odpuscimy choc z ciezkim serduchem no ale czego sie nie robi dla dzieciaka, prawda ?). Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: Wakacje !!! 03.07.04, 22:30 Ja też was opuszczam na trzy tygodnie - jutro wyjeżdżamy do Chłapowa nad morze, a póxniej do siebie na Śląsk. Mam nadzieję, że Karolci po lekach przejdzie ta infekcja i będziemy mieli spokojne wakacje. Od dwóch dni moje słońce się przewraca z plecków na brzuszek - i tak jej się to spodobało, że ciągle się przewraca - na początku miała problem z wyciągnięciem jednej rączki, ale już zaczaiła o co chodzi. Na początku Karolcia również odwracała tylko choćby pupę, a z resztą miała kłopot, ale trwało to kilka dni i był już pełny obrót tak więc dziewczyny za kilka dni i wasze maleństwa pewnie będą też się przewracały. Dodam jeszcze, że Karolinkę często kładę na podłodze na kocu i wtedy sobie figluje i się przewraca. Gocha rzeczywiście super wakacje Cię ominęły - chociaż moja koleżanka była na egzotycznych wakacjach z dwójką małych dzieci i to kilkumiesięczne było zdrowe, a starsze jej zachorowało - więc nigdy nie wiadomo jaką podjąć decyzję. Ja wyjeżdżam w poniedziałek - a prognozy nie za bardzo - chyba będziemy odwiedzać wszystkie okoliczne knajpy i ciekawe miejsca - na plaży chyba raczej nie poleżymy. Aha Witam nowe koleżanki marcóweczki Pa Karina Życzę wszystkim udanych i pogodnych wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 11:09 Czesc dziewczyny.My na wakacje jedziemy "tylko"nad jeziorko w moje rodzinne strony.Ale to i tak wielka radocha.Tym razem musze pamietac o zabraniu wanienki dla malutkiej,bo wielka micha przygotowana przez moja mame nie zdala egzaminu- nicola jej po prostu nienawidzi.Tak jak uwielbia sie kapac,tak w tej miednicy drze sie jak opetana.Mamy nadzieje na pare dni ciepelka,zeby skorzystac z wody w jeziorku i sloneczka.Wezme tez ksiazki,moze w koncu poczytam,jak mama bedzie zabawiac wnuczke.Tak poza tym musze sie poskarzyc,ze mamy coraz gorsze nocki.Niedawno mala spala po 5,6 godzin,a teraz budzi sie co3 godziny,wcale nie glodna.Nie moge jej potem uspic przez przynajmniej godzine.Nie wiem czemu jest taka aktywna w nocy,skoro w dzien tez za wiele nie spi.Czytajac wasze listy doszlam do wniosku,ze macie bardzo grzeczne dzieci,nie wspomne juz o ich osiagnieciach i wagach.Dzisiaj rybka obudzila sie juz o 7.30,wiec po porannych zabawach padla o 10.00 i na razie spi smacznie.Jak sie obudzi pójdziemy na spacerek,a wieczorem jestesmy zaproszone przez tatusia na randke do pubu z ogródkiem.Na razie.Pozdrawiamy wszystkie dzieci i mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 14:53 Hehehe 5-6 godzin snu w nocy???Dla mnie to ciagle marzenie, jak Albert budzi sie co 3 godziny to jest dobrze, bo potrafi tez co 1 godzinke. My dzisiaj wybralismy sie na basen, troszke sie balam ryku mlodego, ale okazalo sie, ze to swietna frajda nie tylko dla nas. Albert byl naprawde bardzo dzielny i grzeczny, wcale nie plakal, za to smial sie na glos, gdy widzial inne dzieciaczki ) Postaram sie za chwile umiescic fotki z basenu. My na wakacje moglibysmy juz i dzisiaj ejchac, ale mamay w tym tygodniu kontrole u neurloga i ortopedy, a w nastepnym tygodniu szczepienia. Dlatego wyjedziemy dopiero 16 lipca. No i jeszcze chcialam sie pochwalic, ze wczoraj moj chlopczyk skonczyl 4 miesiace !! Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 16:04 Bardzo serdecznie witam wszystkie mamy marcowe!!!Ja dla Was jestem nowa, ale Wy dla mnie jesteście starymi znajomymi. Byłam z Wami na początku ciąży, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta, bo to było tylko kilka postów, ale czytam was na bieżąco.Nie wpisywałam się, bo nie mam stałego dostępu do neta, ale od dziś się postaram częściej pisywać. Moja córeczka przyszła na świat 24 marca przez c.c.w Katowicach, i ma na imię Hania.Ważyła 3 kg i miała 54cm. Teraz jest uśmiechniętym i pogodnym dzidziusiem, a dziś w nocy pobiła rekord spania - 7 godzin!!!(ale za to w dzień tylko ze trzy półgodzinne drzemki).Jesteśmy z Katowic, jestem `1979, Haneczkę urodziłam zaraz po studiach (pedagogika), więc nie pracuję,(pracuje na nas mój ślubny). Pozdrawiamy jeszcze raz, szczególnie imienniczkę Hani i jej mamę JolęWkleję zdjęcie jak tylko mój skaner wydobrzeje. Pa! Ola i Hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 21:49 No to ja jeszcze kilka słów. Po pierwze jeszcze raz witam nowe mamusie na naszym forum. To strasznie fajnie ze jest nas coraz więcej. Jeśli chodzi o nocki to u nas pobudki co 1,5 do 3 godzin (ale to nie czesto sie zdaza). Czasami mam dosc ale caly czas licze na to ze jutro będzie lepiej... Jesli chodzi o wakacje to czekamy do 15 lipca, zeby zdjeli gips mojej Ani i wtedy pewnie wyruszymy gdzieś an wakacje, ale jeszcze nie wiem gdzie...tak do 2 godzin jazdy samochodem od Warszawy. W tym tygodniu zaczelam Malgosi dawac jabluszko i marchewke, troche plula i sie krzywiła ale chyba jej smakuje. Teraz mala śpi a ja odpoczywam...jak przyjemnie nic nie robic przez chwilkę!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Wakacje !!! i inne sprawy 05.07.04, 00:24 Pierwsza sprawa: Witam wszystkie nowe mamyb i ich Maluszki Druga sprawa: Olu z Hania - rowniez pozdrawiamy i calujemy Was serdecznie Trzecia sprawa: Gosiu (balbina16) w Trojmiescie mamy basen dla niemowlakow? Prosze daj znac, bo poszukuje juz jakis czas i nie znalazlam a chcialabym chodzic z Hania Co do wakacji: Jestem poki co u Krzyska (taty Hani), ale dluzej jak do konca lipca raczej nie wytrzymam tu na polwyspie. Gdyby nie to, ze dostalam kase z opieki, to jadlabym chyba same zupki chinskie i chleb z margaryna i ketchup'em Niestety owa kasa na wiecej jak miesiac mi nie starczy (213zl). Generalnie nie jest najgorzej, ale i tak wszystko musze robic sama, a Krzysiek nawet godziny nie chcial z Hania siedziec, zebym poszla do kosciola Dzis mam lekkiego dola, ale czytajac forum, troszke mi lepiej Pozdrawiamy i calujemy wszystkie Mamy marcoweczki z Pociechami! Jolka i Hania Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Basen 05.07.04, 23:19 Cześć! Ten basen dla niemowlaków jest w ośrodku rehabilitacyjnym (czy coś w tym stylu) "Za falohronem" w Gdyni-Witominie. Basenik jest niewielki, a zajęcia kosztuja 20zł/pół godziny (cały kurs to 12 zajęć). Nowy kurs startuje od połowy września. Jak będziesz chciała Jolu namiary na instruktorów, to daj znać. My wybieramy się jeszcze w ten piątek, a później to juz we wrześniu, bo od 16. 07. jedziemy nawakacje. Pozdrawiamy Gosia i Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Basen 05.07.04, 23:57 Gosiu, jasne, ze chce Fajnie by bylo jakbysmy razem tam chodzili Pozdrawiam! i lece dalej usypiac Hanie bo jak zasnela o 22, to glupi pies musial zaczac szczekac o 23 no i kurcze Hania sie wybudzila. Dostala cycusia, ale i tak woli raczki, treraz juz troche przymulona, moze zasnie Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Basen 06.07.04, 18:55 No to w takim razie podaję te namiary: Agata i Miłosz Marzec tel. 671 65 39, 502 143 977. Mi Agata powiedziała żeby na wrześniowy kurs zapisać się tak gdzieś w połowie sierpnia. No a poza tym to Mati dziś tak się kręcił na swojej matce, że aż niemalże z niej spełzł, a do siadania też rwie się aż strach... Witamy nowe marcóweczki, a wszystkie pozdrawiamy Gosia i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Basen w Wawie cwiczenia po porodzie i badania krwi 06.07.04, 23:14 Dziewczyny - czy ktos z Wawy ma doswiadczenia z basenem? I jeszcze z innej beczki: czy badania krwi malenstwa robi sie obowiazkowo??? Ja jeszcze nic takiego nie robilam no bo mi nasz pediatra nic takiego nie mowil. Troche sie przerazilam bo przestalam dawac Vigantol na lyzeczce i leje prosto do dziubka no i mi sie pare razy chlapnelo 2 krople zamiast 1. Reniu, na pewno masz swietnego gina ale na cwiczenia to juz chyba za pozno. Na szkole rodzenia, polozna (Gosia Gierada Radon ze sw Zofii) podkreslala nam ze sto razy ze nastepnego dnia po porodzie mamy sie zabrac za cwiczenia (podciaganie macicy i siusianie tzw pulsacyjne), bo po 2 tygodniach jak sie oprzytomnieje to juz po ptakach. pozdrawiamy Monika i Marynia Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: witam 05.07.04, 00:34 Czesc Dziewczyny Witam po dłuższej przerwie Mieliśmy tu prawdziwy lazaret . Wszyscy chorzy - Marysia i Mikołaj zapalenie oskrzeli z antybiotykami , ja zapalenie gardła też niestety na Bioparoxie . Ohydny wirus bo gorączkę miałam i ja i strsze dzieci po 39,5 a środki przeciwgorączkowe zbijały do 39 i nic niżej . Po kilku dniach myślałam że skonam z chorą trójką dzieci i 39 stopni gorączki. Tymuś na szczęście przeszedł to najlżej - jedne dzień gorączki 38,6 i trzy dni lekkiego katarku Mam nadzieję że się wychorowaliśmy na dłużej i mamy zasłużoną przerwę W piątek szczepiłam Tymonka tą szczepionką z HIBem i również nie czuł się po niej źle . Mój malec ma teraz 3, 5 miesiąca i waży 7800 g. Jest tez długi - ok 69 cm . Nosimy już rozmiar74 cm . Witam nowe mamy i marcowe dzidziusie! Mamozuzanki ! Mój synek też się urodził 16 marca , jest godzinę starszy od Twojej córeczki ! I również w Gdyni !!! A z jakiej dzielnicy jesteście ? My z Karwin. Mój Tymonek przewraca się z brzuszka na plecki na twardym podłożu, na miękkim jeszcze nie umie . A jak ? Buja się bują i hop . Najpierw obkręca sobie główkę i ciągnie resztę A główkę bardzo ładnie trzyma podciągany do siedzenia już od miesiąca Dziś mi marudził w wózku i podłożyam mu kocyk pod główkę , zaraz się uśmiechnął i zaczął wyglądać z wózka , o to chodziło Idę karmić ,bo mnie właśnie wzywa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: marzec 05.07.04, 09:14 A moja Zuzanka spała dziś od 20 do 6:30- to moja pierwsza przespana noc od 3,5 miesiąca. Dziwnie się czuję.... Wczoraj byliśmy na chrzcinach kuzynki Zuzi (Hania 6 miesięcy).Zuzia byla bardzo grzeczna i ze spokojem znosiła obsiskiwania , całusy i inne pieszczoty całej rodzinki.Za tydzien wybieram się z moją siostrą (mamą Hania) nad morze do naszej babci.Babcia mieszka w Słupsku (do morza jest chyba 30 km).Slyszałam ze dla małych dzieci zmian klimatu bardzo korzystnie na nie wpływa mam nadzieje, że pogoda się w końcu poprawi, choć słyszałam pesymistyczne opinie ,że lata w tym roku raczej nie będzie . Lecę zjeść sniadanko i postaram się umieści jakies fotki Zuzanki. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: marzec 05.07.04, 10:21 No chyba mi się udało, napiszcie czy działa. share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAM3LNuycNWzlg¬ag=1&sm=1&sl=1 Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re:zdjatka 05.07.04, 12:41 Aania79, udało Ci sie Zuzia jest chyba bardzo pogodną dziewczynką?pozdrawiamy, Ola i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Zdjęcia mojej Zuzi :) 05.07.04, 14:39 Witam wszystkie mamusie! Wkońcu zamieściłam fotki mojej Zuzi na forum, narazie trzy ale będzie więcej Zapraszam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311 Pozatym to w domu siedze - pogoda do kitu, Zuzia śpi już 1,5 godziny - pewnie niedługo się obudzi głodna jak wilk. Ja między czasie nadrabiam zaległości w czytaniu forum . Fajnie macie że sobie na wakacje jedziecie, ja nigdzie w tym roku się nie wybieram ze względu na małą Zuzie oraz brak kasy, no ale przecież mieszkam w Gdyni nad morzem więc wystarczy że sobie na bulwar na spacerek pójde , chociaż ostatnio pogoda nie nastraja do spacerków nad morzem. Zazdrosze mamusiom co już nocki pierwsze nocki mają przespane. Moja Zuzia chodzi spać o 19-20 -tej potem karmienie: 23-cia, 3-cia i 6-ta rano pobudka - tak mniej więcej. Do myfmyf: fajnie że nasze dzieci z tego samego dnia są i miasta, rodziłam w szpitalu miejskim a jestem z leszczynek No niestety muszę kończyć bo mała zaczyna już pokrzykiwać z łóżeczka (i tak ładnie spała). serdecznie pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: Zdjęcia mojej Zuzi :) 05.07.04, 18:53 witam wszystkie mamy, przez te przygotowania do chrzcin nie miałam nawet czasu zaglądać; chrzest Zuzi minąłby dosyć spokojnie gdyby mała nie zrobiła ... kupy w kościele na mszy-aż trochę przemiękło-dobrze że tylko rajstopki i nie pobrudziła sukienki a potem mała zasnęła i przespała cały chrzest a teraz padam z nóg - wczoraj sprzątałam do 2.00 w nocy-ale już jetsem po i się cieszę, no bo jednak kilka dni przygotowań-na 15 osób=za to nie muszę gotować ze 2 tygodnie tyle jedzenia zostało; Zuzia ma fazę teraz na podciąganie nóżek pod brzuch-leżąc na brzuszku i nawet troche udaje jej sie przesuwać-takie początki raczkowania ale nie przewraca sie jeszcze na brzuch tylko na boki-w druga stronę tak ale na poczatku chętniej, bo teraz stara się przesuwać i chyba to pochłania jej główną uwagę; słaniam się z nóg, muszę dzisiaj odespać, mała troche marudzi-na szczęście tata się zajął, no i muszę przyznać że jak on sie nią zajmuje wieczorami marudzi mniej, widocznie mama już jej sie nudzi przez cały dzień Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Marysia mowi buuuuuu 05.07.04, 22:33 Moja Marynia cwiczy nowe "slowka" teraz na topie jest wymowa buuuuu robi przy tym trabke z ust i sie straaaaasznie sie slini, wyglada to super smiesznie. Ktoras z Was pytala jak sie przewraca maluch. Marynia sie jeszcze nie przewraca sama ale wyczytalam w Zabawach umyslowych dla niemowlat ze mozna pomoc dzidziusiowi:dziecko lezy na plecach, zlap jedna z nozek i przytrzymaj za kostke i udo. postaraj sie przelozyc te nozke ponad druga Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 O tym i owym:) i o wkładaniu misia do ... 06.07.04, 01:08 Cześć Dziewczyny drogie!!! Ja pojawiam się na forum tak co dwa tygodnie, bo inaczej, to by mnie wciągnęło i zapomniałabym o bożym świecie Arek skończył 3 marca 4 miesiące, wazony był 3 tyg temu (7300) teraz jak na moje wyczucie, to jest już z 8 kilogramów szczęścia Moja rezolutna niespełna 3 letnia siostrzenica zawsze mówi " dzieci to słodki cięzar")) Hej kobiety! Co Wy z tym przewracaniem, nie stresujmy naszych malców i siebie Mają czas Arkowi udało sie przewrócić z brzuszka na boczek i plecki ale mial taki jeden dzien przewracania dwa tygodnie temu a teraz już mu się nie chce. Z plecków na boczek często w ciagu dnia, ale później łapki przeszkadzają. Rwie się za to do siadania - ciągnie do pionu jak tylko są sprzyjające warunki robi taka smieszną kołyskę i siada (z leżenia - nie). Jak leży to nogi ciągle fruwają mu w powietrzu, własciwie to precyzyjnie celuje stópkami w co się da (na leżaczku w pałąk z zabawkami), na macie w wiszące zabawki, w brzuch mamy na przewijaku, w raczka na stojaku gimn. itd Uwielbiam ten świetny kontakt z moim małym chłopczykiem, mój sarszy syn ma bardzo ciemną oprawę oczu i wygłupia się z Arkiem łypiąc na niego spod byczka (tak jakby go straszył) a mały się wtedy zaśmiewa. ostatnio odwiedziliśmy mojego ginekologa i jak mały przywitał lekarza??? Zrobił dokładnie minę swojego brata, i czekał az się roześmiejemy a potem miał niezłą polewke ze swojego dowcipu. Uwierzycie? Taka bestyjka. Dziewczyny, jak to jest z basenem i z uszkami, czy takiemu misiowi można moczyć uszki???? Piszecie o czytaniu ksiązek - ja od urodzenia przy każdym karmieniu ucinam sobie lekturkę, ale karmię na leżąco(poduszka do karmienia z tyłu za plecami, misiek na boczku a za nim książka) lekturki różne bardziej i mniej ambitne. ostatnio czytałam Nianię w Nowym Yorku - fajna książeczka, polecam. Nie mogę narzekać na misia duzo je, mało śpi ( ), nie płacze bez sensu, za to noc jest dla niego świętością (i to nawet jak miał kolki to płakał około 17-19 a w nocy chrapał skubaniutki smaczniutko. Karmię go cały czas piersią, czy wiecie dokładnie jak to jest z wprowadzaniem jedzonka? Od rozpoczecia 7 msca, czy od ukończenia? Ostatnio, kiedy mój starszy synek chyba setny raz wrócił z dworu w czasie kiedy kapiemy Arka i skierował się prosto do kuchni robiąc powiewy, szelesty i ogólne zamieszanie ja chcąc go ochrzanić powiedziałam z naciskiem "zawsze, kiedy wkładam misia do lodówki (miało być wanienki) ty otwierasz ... i tu nie dokończyłam, bo wszyscy mieli ze mnie niezłą polewkę Pozdrawiam, lemona1 Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: O tym i owym:) i o wkładaniu misia do ... 06.07.04, 10:59 No ladnie lemona, misia do lodowki )) Albert ciagnie tez do pionu, martwie sie o jego kregoslup, bo chce tylko siedziec. I o zgrozno, w niedziele, tesciowa pod moja nieobecnosc posadzila malego na narozniku (tak w rogu) i maly w najlepsze siedzial. Dziewczyny, zastanawiam sie nad przesiadka do spacerowki, bo teraz to spacer mozliwy jest wylacznie w foteliku samochodowym. Wiem, ze to za wczesnie, ale co, mam siedziec z mlodym caly czas w domu??? W sumie to spacerowka rozklada sie prawie na plasko. Musze tylko szelki dokupic... A co do jedzonka, to ja mlodego na razie mam zamiar karmic wylacznie piersia, az skonczy 6 miesiecy, w 7-mym miesiacu pomyslimy o marchewce i jabluszku - zreszta nie wiem co na to nasz lekarz. No nic lecimy dzisiaj na kontrole do neurologa, mam nadzieje, ze juz sie wiecej z mila pania doktor nie bedziemy musieli spotykac. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 12:44 Hej dziewczyny!!! widze, ze coraz nas wiecej, wiec chyba czas na nastepne spotkanie Prponuje Łazienki albo u mnie znowu! Dzis zadebiutowalam wozkiem Graco CitySport - leciutki - ok 5kg, rozklada sie prawie na plasko, poreczny - i cale szczescie bo udalo mi sie go samodzielnie wniesc na 1sze pietro do mego ginekologa. Polecam. Wczoraj wrocilismy dopiero po balowaniu na weselu - bylo extra, dzidzius byl parwie cala dobe z dziadkami, pokarmu mego starczylo az nawet jest zapas w zamrazarce na pozniej Wybawilam sie, 3x musialam opowiadac o porodzie przyszlym mamom (oczywiscie mowilam same pozytywy i nasluchalam mnostwa komplemantow jaka to jest szczuplutka i nie widac ze byla w ciazy. Az mi sie milo zrobilo Ale to chyba kwestia dobrych genow. A co do nawijania: moj maluch tez mowi gr, guuuu, ghaaa, miauczy jak kot (!!!) pokrzykuje ostatnio tak glosno ze mozna sie posmiac A obraca sie tak, ze w nocy na nocne karmienie to w miejscu glowki ma stopki a w najlepszym razie lezy w poprzek (bo mu sie glowka pomiedzy szczebelkami klinuje) i nozkami i raczkami zaplata sie o wiszace nad nim gzrechotki hihihi Robi przy tym sporo halasu i nawija do zajaczkow Podobnie jak maluch Gosi nie pzrepada za lezeniem na brzuchu ale o dziwo tk polozony unosi glowe i probuje fiknac na plecy, ale reka mu sie klinuje i go hamuje. Wiec wlansie nie wiem jak Wasze sie pzrewracaja? Bo moj robi lodeczke (nogi i pupa plus glowa w gorze) i sie buja na boki Bylam dzis tez u ginelokoga i kazal mi koniecnzie cwiczyc miesnie pochwy bo po tak duzym porodzie (ponad 4kg0 moge miec problemy, dodam na szczescie ze jestem bardzo ladnie poszyta. Czy cos cwiczylyscie? Ile czau dziennie? i czy to rzeczywiscie pomaga? pozdrawiam, Renia nowe fotki: piotr.wasylow.com forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=12799889 Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 15:38 Witamy! Czy ta pogoda nigdy się nie zmieni?Haneczka ma tyle cudnych letnich sukienek, mam nadzieję że niedługo w nich "wystąpi" na spacerku. Reniu, czy Graco CitySport to już spacerówka? Ja też myślę nad zmianą, bo mam super ciężkiego Deltima Voyagera - 2 piętro. Właśnie jesteśmy u moich rodziców i Haneczka rozmawia z dziadkiem - buuu, a- guuu,eee i dzikie indiańskie okrzyki - to nowość w jej repertuarze. Udało jej się odwrócić z brzuszka na plecki trzy razy tydzień temu i to wszystko, od tamtej pory "zapomniała" tej umiejętności... Do dziewczyn ściągających pokarm - czy podajecie go później butlą czy łyżeczką? Pozdrawiam i życzę słonka dla wszystkich mam i pociech ola i hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 15:53 Reniu! Ja ćwiczyłam mięsnie Kegla po porodzie, choć miałam cesarkę. Kupiłam sobie kiedys gazetkę, do której dodawali ćwiczenia na video dla kobiet po porodzie (taką z Cindy C.).Powiem tak... choc nie wiem jak to ładnie ująć w słowa.REWELACJA! Jestem bardzo zadowolona z efektów- nigdy wcześniej nie miałam takiej satysfakcji z baraszkowania w łóżku (i nie tylko w łóżku).Ćwiczyć trzeba tylko regularnie, najlepiej w pozycji embriona i ściskać mięsien do powstrzymywania siusiania .GORĄCO POLECAM!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
julik79 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 16:31 Dziewczyny! Jestem mamą Zuzuanny urodzonej 25. marca siłami natury. Właśnie założyli mi stałe łącze i trafiłam na to forum. Zuza już się domaga mojej obecności,a ja siedzę i piszę. Ale fajnie że będzie się komu pozwierzać!! W gronie moich koleżanek jestem jedyną mamą One nistety nie mają pojęcia o czym ja mówię jak popowiadam o kupkach mojej córki. Pozdrawiam serdecznie, będę tu pewnie stałą bywalczynią. Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 17:44 Oj ile mamy już Zuzanek? Witaj julik79 na naszym forum.Coraz więcej tu Zuzanek .Sama zastanawiałam sie czy dać tak na imię mojej córeczce ("bo to takie popularne imie ostatnio"), ale planowałam tak nazwać swoje dziecko , gdy miałam juz chyba 10 lat (a wtedy było mało popularne ).Julik: skąd jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 19:57 Tez witam serdecznie nowa mame, Julik, jak czytam o tym niezrozumieniu wsrod kolezanek to jakbym siebie widziala. Moje rowiesnice jeszcze nie mysla o dzieciach, wiec to co opowiadam jest dla nich abstrakcja. No ale dobrze, ze mamy to forum ) Bylismy dzis na kontroli u neurologa, znaczna poprawa, pani doktor byla zachwycona postepami Alberta, a Albert byl zachwycony pania doktor, zlapal ja za spodnice i nie chcial poscic... Pani neurolog pokazala nam jak uczuc go siadac, z pleckow na boczek, niech sie podpiera na lokciu i dopiero niech probuje sie podciagac. A potem tak jakos nieplanowanie pojechalismy na basen i sie popluskalismy. Albercik furore robi, jako najmniejszy bobas na basenie, jejku ilez ludzi nas zaczepialo. wszyscy byli zdziwni, ze ma tylko 4 miesiace, bo taki duzy - no co na wlasnej piersi go wykarmilam )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 21:29 Witam wszystkie mamusie! U mnie to niestety odwrotnie było - wszystkie moje koleżanki dawno dzieciate, teraz po kolei każda zachodzi w ciążę żeby mieć drugie dziecko - ja się załapałam na drugą turę jak to się mówi )). No ale lepiej późno niż wcale, no nie? Niedługo moje urodziny (koniec lipca) i osiągnę wiek chrystusowy - aż strach się bać . Zuzia moja smacznie śpi, dzisiaj miała sporo wrażeń, niestety nieprzyjemnych dla niej. Byłam z nią na pobraniu krwi - na morfologię, żelazo i przy okazji zrobiłam też badania żeby zobaczyć czy przypadkiem nie przesadziłam ostatnio z wit D - poziom wapnia, fosforu i fosfataze alkaliczną. Jako że tych badań dużo było to tym razem nie z palca a z rączki krew pobrali. Moja Zuzia ostatnio bardzo nielubi jak ją ktoś obcy bierze na ręce i wogóle jak ktoś obcy się na nią dłużej patrzy i tak mi się strasznie rozryczała jeszcze przed samym badaniem że nie mogłam jej w żaden sposób uspokoić. Biedniutka tak krzyczała aż głos traciła, w trakcie pobierania krwi trzymałam ją za rączkę i całowałam w czółko a ona patrzyła na mnie tymi swoimi oczkami pełnymi przerażenia, dosłownie wzrok miała takiego małego przerażonego do granic możliwości zwierzątka. Serce mi się krajało na ten widok, odrazu potem na miejscu cycusia jej dałam na uspokojenie. Wyszłyśmy stamtąd obydwie spocone jak myszy. Dodam że siostry bardzo miłe i delikatne były w miare możliwości - tak wyszło że byłam na oddziale noworodkowym w szpitalu w redłowie w Gdyni. Jutro z rana wyniki, mam nadzieję że się poprawiły. Czytając o postępach waszych dzieciaczków jestem pełna podziwu, co niektóre już do siadania się rwą, jestem ciekawa kiedy i ja będę się mogła tym pochwalić , ale chyba nie prędko bo kiedy Zuzie podciągam za rączki to jej główka jeszcze opada. Jeju rozpisałam się troszkę ) serdecznie pozdrawiam i du jutra (tak myślę) :o) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 22:15 Hej! Nie stresuj się tak tymi postępami innych marcowych maluchów, bo np. mój Mati to tak naprawdę na boczek przewrócił sie dziś po raz pierwszy. A z tym siadaniem to jest tak, że jak siedzi w foteliku lub trzymamy go na rękach "przodem do kierunku jazdy" To ćwiczy brzuszki i ciągnie głowę do pionu, ale z leżenia za rączki to jeszcze mu sie nie chce Nawet się nie obejrzysz a Twoja Zuzia będzie biegała... Pozdrawiamy Gosia i Mati P.S. A może by tak kolejne spotkanie trójmiejskich marcóweczek? Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 SPOTKANIE 07.07.04, 08:29 Witam marcóweczki i ich pociechy !!!Przyłączam się do Reni jeśli chodzi o spotkanie,fajnie by było zobaczyć Was i przede wszystkim Wasze skarbki .Renia podaj oficjalny dzień i miejsce to inne mamy chyba zaakceptują?!Czekamy z niecierpliwością.Pozdrawiamy-Monika&Adrian Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 08:44 Ja również jestem chętna na spotkanie.Kiedyś pisałam , że może by tak u mnie...Mieszkam w Józefosławiu niedaleko Iwo (gdy Iwo zrobiła zjazd przyszłam tylko ja ).Ze stacji metro Kabaty dojezdza tu do mnie prywatna linia Rojbus.Ale jeśli spotkanie będzie w łazienkach to też dojadę.Fajnie by było gdyby w końcu dopisało większość mam z Warszawy, mogłoby byc wesoło.Może niech każda napisze gdzie jej najbardziej odpowiada? To się jakos dopgadamy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 10:11 Acha- na ćwiczenia mięśni pochwy nigdy nie jest za późno. Mięsień to mięsień- zawsze może wrócic do formy.Wiem coś o tym.Czasem polozne gadaja od rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:00 Aniu Gdyby bylo tak jak piszesz to nie byloby problemu z miesniami macicy ktore po porodzie nie chca wrocic do swojego pierwotnego wymiaru (wiele dziewczyn w tym moja kolezanka zostaje z kulka na podbrzuszu po urodzeniu dziecka i nie jest to tluszcz tylko wlasnie miesnie ktore nie wrocily do swojej pierwotnej pozycji). pzdr Monika & Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:04 Moniko! Pewnie masz racje, nie jestem specjalista z tej dziedziny, ale mój rehabilitant mówił, że kobiety mają z tym problemy , bo nie robią regularnych ćwiczeń.Ale pewnie prawda jest gdzieś posrodku. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:08 Przepraszam ze to tak zabrzmiało, ale nie miałm na celu podważania wiedzy połoznej.Najważniejsze to chyba spróbować ćwiczyć .U mnie zadziałało. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 13:03 Czesc dziewczyny.Ja jestem polozna i uwazam,ze te cwiczenia mozna zaczac w kazdym okresie zycia.Przeciez sa zalecane nie tylko mamom po porodzie,ale nawet starszym kobietom wieloródkom,np.po operacjach gin.Mnie tez pomogly chociaz zaczelam miesiac po porodzie,bo wczesniej nie bylam w stanie.Pozdrawiam was serdecznie.Marzena i Nicole. Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:01 aha , a polozna ktora cytowalam jest jedna z najlepszych w Wawie (wg Rodzic po ludzku) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 mięśnie - jakie ćwiczenia 07.07.04, 18:07 hej! spotkanie: nast tydzien wtorek lub czwartek, Lazienki lub u mnie oto PROPOZYCJA - czeksam na oddzwiek!!! GracoCitiSport to spacerowka, ktora serdecznie polecam - nareszcie potrafie wejsc i wyjsc sama z autobusu. Dzis bylismy w CZD u onkologa aby wyjasnic co moj maly ma/mial na pleckach - teraz jest w skorze malutka dziurka i wg neurochirurga/neurologa/ortopedy jest ok, ale NIE WIEDZA co to. Pani dr zbadala malego, obejrzala usg glowki oraz jsmy brzusznej (ok) i skierowala nas na pobranie krwi - morfologia i AFP (dzis bylo - klucie w grzbiet dloni - o malo JA nie zemdlalam) A NA NAST WIZYCIE WE WRZESNIU (!) - USG jamy miednicy. Czyli nadal nic nie wiem, procz tego ze wszystko ok... Chce jednak zamknac sprawe do konca i przebrnac przez wszystkie niezbedne badania. Przyznam, ze to wymeczajace bo z dojazdem poswiecilam tej wizycie dzis 6 godzin w tym 3 na przejazdy. Wozek graco swietnie sie spisal. MIESIEN pochwy TO MIESIEN - MOZNA ZAWSZE CWICZYC tylko "ten" jest w srodku i do tego jestem leniwa oraz nie mam widocznej - jak np w przypadku faldki na brzuchu - motywacji. jedno z cwiczen ktore zalecil lekarz to dlonmi sciskac kolana a nogi probowac rozewrzec, inne to zaciskac miesnie pochwy i wytrzymac. Co mozecie polecic? A moze jakis urzadzonko? Renik ps:uczciwie powiem - od 3 lat lezy sobie cindy c na polce i dwa sliczne ciezarki, hehehr RAZ (JEDEN) uzyte Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 ćwiczenia ? nie dla mnie:( 07.07.04, 22:48 Jezu dziewczyny, wy tu o cwiczeniach, a ja od kilku dni ledwo sie ruszam z powodu bólu kregosłupa szyjnego. Od wczoraj nosze kołniez ortopedyczny ale chyba na niewiele sie zda, bo ból coraz silniejszy. Nie pomagaja ani masaże męza, ani mascie (masci?), juz naprwde ledwo wytrzymuje. Najgorzej jest w nocy kiedy mam nakarmic mała bo nie potrafie sie z nia swobodnie i wygodnie ułozyc bo po prostu przy kazdym ruchu karkiem wyje z bólu. Kiedy wreszcie sie jakos uporam z pozycja do karmienia i nakarmie młodą, to nie jestem w stanie jej odłozyc. Mówie wam koszmar. Ide w piatek do lekarza, moze mi przepisze jakąś rehabilitacje czy coś. A co do Oli, to od kilkunastu dni budzi sie o 7-mej rano i "skrzeczy". Lezy, majta nogami i gada, slini sie, oglada swoje rączki, przy okzaji równiez powpycha sobie je do buźki, smieje sie, ale nade wszystko skrzeczy : AAAAAA - w róznej intonacji. Przysiegam ze najcheteniej o tej porze wyrzuciłabym ja przez okno O 8.00 kiedy mam juz naprawde dosc jej skrzeku budze męza i oddaje mu pałeczke, a sama próbuje jeszcze raz zanurzyc sie w objecia Morfeusza. U boku męza Ola ponownie zasypia pare minut po 8-mej, natomiast u mego boku budzi sie nasza starsza pociecha. I juz po spaniu. Mąz wychodzi do pracy o 8.30, Ola znów sie budzi ok.9-tej i zostaje sama z moimi dwoma gadającymi stworzeniami . I jeszcze ta szyja! Aha. Pisałam ostatnio o skierowaniu na usg stawów biodrowych. Bylismy - wszystko w porzadku. Natomiast pediatra znów dopatzryła sie u małej że troche za bardzo skreca stópki do wewnatrz. No i kazała masowac po kapieli wykrecając na zewnatrz i na wszelki wypadek dała skierownaie do ortopedy... Co prawda kiedy juz po badaniu mała lezała na przewijaku a ja ja ubierałam, pani doktor stwierdziła ze "te stópki sa chyba jednak w najlepszym porzadku" i "byc moze akurat przy badaniu tak sobie skręciła" ale nie zaszkodzi jej wizyta u ortopedy. No i tyle. O, słysze ze sie wierci. BOże, nie chce nawet myslec jak ja sie koło niej ulokuje z tym moim bolącym karkiem Lece, pa. A to moje słoneczka Nika i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: ćwiczenia ? nie dla mnie:( 08.07.04, 08:56 2 tygodnie temu też okropnie cierpiałam z powodu bólu karku, było to naprawde nie do zniesienia, bolalo nie tylko przy podnoszeniu , ale po prostu bez przerwy.Doprowadzało mnie to do płaczu, nic nie mogłam przy małej zrobić.Na szczęście w tym okresie akurat mąż nie chodził do pracy i wszelkie czynności przy małej wykonywał sam (podstawiał mi tylko Zuzie do piersi).Po tygodniu takiej laby ból sam minął.Za to został bół nadgarstków- chyba od podnoszenia Zuzi (7,5 kg ciężarek Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 11:07 Czesc marcowe mamy, ja dopiero zaczynam spotkania z wami, bo wczesniej nie mialam swobodnego dostepu do internetu. Moja Martynka urodzila sie 17 marca o 20.37, wazyla 2800 i miala 52 cm.Porod byl przez cc.,juz drugie niestety.Mam starsza corke Agatke rocznik 1998.Martynia jest super, chociaz nie bede ukrywac, ze te dwie damy daja dobrze w kosc. Od wrzesnia planuje powrot do pracy i troche!!! sie tego wszystkiego boje, mam jednak nadzieje ze wszystko sie jakos sensownie pouklada.Sluchajcie, wszedzie juz szukam pomocy, moze ktoras z was mi cos doradzi - Martynka nie robi kupy, wiem ze jest to powszechny problem, ale przeciez dla kazdej z nas problemy zdrowotne naszych dzieci sa najwazniejsze.Karmie tylko piersia, dawalam juz debridat, jablko, sok z jablek - nic nie pomaga.Po 13- 14 dniach ja nie wytrzymuje i daje jej czopek. Rozwija sie prawidlowo, dobrze je i przybiera na wadze, nie jest marudna, co robic?Pozdrawiam z Czestochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 11:37 Witam nowa mame i jej coreczki ) Co do kupek, to 2 tygodnie chyba troche za dlugo. Ja juz polecalam dla dzieciaczkow herbatke Hippa ulatwiajaca trawienie. Mojemu synkowi najbardziej jednak pomaga zrownowazona dieta mamusi - duzo warzywek, gotowane miesko, nic ciezko strawnego. Ostatnio robi kupke nawet codzinnie ) Ale to chyba po tym jak zaszalalam z daktylami. A moze popros pediatre o rade, moze cos przepisze?? A i wazne jest to,zeby dawac herbatke ciepla i najlepiej przed karmieniem, kilka lykow - jakies 20 ml. Co do spotkania warszawskich mam i pociech to mam nadzieje, ze tym razem uda mi sie dotrzec. Jutro proba generalna, jedziemy do Łazienek. A dzis czeka nas jeszcze wizyta kontrolna u ortopedy. Przyznam, ze mam juz dosc tego biegania po specjalistach, tym bardziej, ze synek zdrowy. Tym bardziej, ze co lekarz to inna opinia - szeroko pieluchowac, nie pieluchowac, szeroko, nie... Zwariowac mozna!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 jutro w Łazienkach 08.07.04, 17:07 słowo sie rzekło - kobyłka u płota, jutro zapraszamy do Łazienek ok 12stej pod Chopinem. Moze nawet bedziemy wczesniej ale o 12 na pewno Renia Odpowiedz Link Zgłoś
julik79 Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 18:40 żeczywiście z tymi Zuziami to istne oblężenie, ale zawsze bardzo mi się to imię podobało. Moja Zuzia i tak jest jedyna. Jestem z Poznania. Widzę że większość mam z Warszawy.Do Lazieniek więc pewnie nie dotrzemy)) Byłyśmy dzisiaj na szczepieniu ale był krzyk!!!! Właśnie aniołek jest trochę niespokojny, może to szczepienie. Mam pytanie do marcowych mam. Czy zaczynacie już dawać pociechą coś oprócz cycusia? Moja mama jest pediatrą i powiedziała,że możemy zacząć od soczków i musów jabłkowych, ja jednak chciałabym to zweryfikować. Pozdrawiam serdecznie !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nic procz cyca:) 08.07.04, 19:03 Mam zamiar nie pdoawac nic w zadnej formie do 6tego miesiaca. Tam mam wbite w ksiazeczce dziecka, tak mi wygodnie i tego sie bede trzymac Renia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Spotkanie odpada:) 08.07.04, 19:59 Pisałam już wcześniej coś nie wysłało!Niestety jutro nie mogę o 12 mamy wizytę u neurologa,kontrolnąMoże inny termin(oprócz 19.07)a może bliżej centrum np.w ogrodzie Saskim?Apropo dziś imieninki mojego Adrianka i wiecie,że dzisiaj zaczął siadać!!Ale tylko z pozycji półleżącej tzn kiedy go trzymam na kolanach on mocno się napina i siada do przodu bardzo go interesują stópki!!Pozdrawiamy!! Monika&Adrian! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: nic procz cyca:) 08.07.04, 21:05 Witam, ja też planuję nie dawać Zuzi nic oprócz mojego mleczka do 6-go miesiaca życia. Zobaczymy czy się uda. Dzisiaj byłam z mała na całodziennym spacerku na bulwarze w Gdyni, było przepięknie, cieplutko, słonecznie, chyba pierwszy taki ładny dzień w tym roku. Zuzia przy szumie fal zasnęła mi na 3 godzinki! )) Oby więcej takich ładnych dni, chociaż na jutro słyszałam przepowiadają burze i gradobicie pozdrawiam serdecznie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 00:01 ja tez mam zalecenie pediatry : cyc do konca 6 miesiaca. Co do spotkania, to mylsalam ze odbedzie sie trcohe pozniej i zdazymy wrocic z wakacji, gdzie teraz przebywamy i w zwiazku z tym sie nie stawimy jutro w parku Spotkalam bardzo mila pare z 5 miesieczna Amelka. Mozecie sie domyslic o czym/kim rozmawiamy. I tu pojawilo sie moje zaklopotanie, Amelka byla juz 3 razy na usg stawu biodrowego. Jak sie urodzila to wszystko bylo ok ale tak profilaktycznie kazali mamie Amelki prowadzic ja na usg no i do tego pieluchowanie. Ja bylam raz po 6 tygodniach zycia Marysi i wszystko bylo ok. Mamy skontrolowac nastepnym razem kiedy Marynia zrobi pierwszy krok. A jak jest u Was? Czy tez robilyscie tyle usg? pozdrawiamy znad morza ktore rzeczywiscie wspaniale usypia (moze jednak bedzie jutro ladna pogoda bo dla mnie morze to rzadka rzecz) Monika i Marynia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 09:18 Moją dewizą teraz również jest: TYLKO CYC. Apropos usg to my robiłysmy w 6 tygodniu (wszystko było ok) i lekarz powiedział nam ,że następne wykonuje sie w 4 miesiącu (więc musimy się niedługo wybrać).Właśnie, a co wam mówiono? Ale dzis gorąco, już mam za oknem 25 st w cieniu.Podobno maja być dziś okropne burze (póki co niebo jest czyste). Ps: wiele opracowań naukowych "mówi", ze mleko matki w pełni zaspokaja potrzeby dziecka do 7 miesiąca życia.Będę zatem karmić jak długo się da , zważając jeszcze na to, że nigdy wcześniej nie miałam takiej figury jak teraz.Nigdy nie należałam do osób szczupłych (55kg przy 160cm), a teraz! Bez żadnego wysiłku co tydzień mam 1 kg mniej na wadze (już 52kg!).No robię tylko brzuszki, bo aż wstyd się pochylić Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 10:01 Cześć wszystkim. Faktycznie coraz więcej tu Zuzanek! Ja też zamierzam karmić małą tylko piersią do 6 m-ca, choć niestety butla jest czasami w robocie. Starszą Sarę tak karmiłam, mimo iż mówiono mi, że powinnam ją dopajać herbatkami, itp. Zawzięłam się i udało się (mąż wcale mi nie pomagał - "chyba zaczniemy karmić butlą" słyszałam od 2 m-ca). Co do bioderek i usg to ja byłam po 2 m-cach i było pieluchowanie (profilaktycznie) , a po 6 tyg. drugi raz i koniec. Ale z Sarą miałam więcej problemów - pieluchowanie, potem taka sztywna poduszka między nogi i pieluchowanie... do 7 m-ca chyba, jak zaczęła chodzić w chodziku to przestałam chodzić do ortopedy, bo pieluchować przy chodzeniu to przesada. I dziś ma wszytsko w porządku. Lecę do Zuzki. Nie wiem jak u was ale u mnie jest okropnie gorąco. Chyba dzisiaj się stopię (a Zuzka ze mną - chyba się nie odkleimy). Odpowiedz Link Zgłoś
julik79 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 12:47 Wszędzie trąbi się o tym, jak ważny jest pokarm matki itp. Tylko nie informują o tym jak po tych 6 miesiącach tylko na cycu nauczyć dziecko przyjmowania innych pokarmów. Niestety okazuje się to bardzo trudne.Dlatego chyba po trochu jednak zacznę przyzwyczajać Zuzię do innych smaków. Z tą utratą wagi to rzeczywiście fajna sprawa. Ja jeszcze nie odzyskałam dawnej wagi , ale jestem na najlepszej drodze.Tym bardziej, że jem za siebie i mojego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 12:48 Czesc Dziewczyny, A ja przez 3 dni mialam problem z internetem i o spotkaniu w Laziebakach dowiedzilam sie dopiero teraz - troche za pozno ((((( Jesli chodzi o jedzenie to MAlgosia dostaje jabluszko lub marchewke - raz dziennie. Zaczelismy dawac wczesniej, bo mielismy problemy z kupkami, a jabluszko podobno pomaga. U nas zadzialalo i teraz Malgos robi kupke co 2 dni i bez czopka (kiedys ylo co 5-6 dni i tylko po czopku). Osiagniecia sportowe Malgosi to przekrecanie z plecow na brzuszek oraz proby lapania nozek, oczywiscie najchetniej to by siedziala, ale to staram sie jak narazie ograniczac. Bardzo lubi lezec na brzuszku na podlodze otoczona zabawkami - potrafi nawet godzine tak sie bawic!!!!! Dodatkowo slini sie strasznie i wszystkie zabawki oglada buzia!!! Niestety spacery nadal z krzykami, wiec jak jest cieplo to biore kocyk i idziemy do ogrodka. Musze konczyc, bo Malgos wzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 13:14 Witajcie Wszystkie!!! A ja mam pytanie, jak dużo jabłuszka zjada Małgosia? Moja Karolinka też juz próbuje pierwszej zupki Bobovita i popija soczkiem, a to dlatego, że mamusia ma zbyt bogaty w wapń pokarm i nie wolno mi pic nawet wody mineralnej i jeśc ryżu- a to była dla mnie podstawa diety do tej pory (( taki mały słoiczek 110 ml podaję przez trzy dni (regulaminowe 48 godzin). Jabłuszko dzisiaj spróbujemy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re:Nowa mama do kolekcji 11.07.04, 18:15 Albo mi sie cos pomieszalo ze zmeczenia, albo zagadka.Pisalam juz dziasiaj ale nie widze zeby dotarlo. No nic trudno sie mowi.wlasnie wrocilismy z niedzielnego spacerku, ktory tak naprawde ja odbywam codziennie.my kobiety wrocilysmy cale i zdrowe a tatus padl ze zmeczenia!Ale coz to za problem pospacerowac sobie z dziecmi i przy okazji zrobic po drodze zakupy? Dziewczyny bardzo zaluje ze nie bylam z wami od poczatku, teraz nadrabiam zaleglosci i czytam wszystko zeby was poznac i byc ze wszystkimi na biezaco.A tak pomoglybyscie mi w tych trudnych pierwszych dniach.Teraz juz postaram sie byc czesto i jesli tylko bede mogla w czyms pomoc to super.Jestem mama z Czestochowy, moze jeszcze odnajdzie sie jakas mama?Pozdrawiam serdecznie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re:Nowa mama do kolekcji 11.07.04, 21:25 Strasznie fajnie jest, co zajrze na forum to nowe mammusie z dzidziusiami sie pojawiaja!!!! WITAMY !!!! Ja dzisiaj w troszke lepszym nastroja ale gorszej formie fizycznej. Tez mnie troche polamalo. Na szczescie jeszcze chodzic moge ale podnosic Malgosie to juz spory klopot. Rwie mnie od lopatki do szyii - jak by mi kto szpile wbijał. Jutro chyba wyskocze do swojej masażystki - nie byłam u niej od porodu... Pewnie ajk mnie zobaczy to się załamie, tak się przy mnie wcześniej napracowała a tu cały cellulitis i inne fałdki wróciły... Bedę się musiałą tłumaczyć i to gęsto. Dzisiejszy dzień minął spokojnie. Małgośka niestety wydłuża okresy czuwania a skraca spania. Spi co okoła 3 godziny przez około 30-40 minut. Tylko około 17tej potrafi przespać ponad godzinę, ale przez to zamiast zasypiać około 20tej przesunęło się na 21. Niestety nocki nadal kiepskie i budzi się co 2 czasami co 3 godziny a od 3-4 nad ranem to już się od cyca nie chce oddessać. Nie wiem jak ją od tego odzwyczajć. Macie jakieś sposoby??? Lecę zrobić kolację dla pozostałej części rodzinki. Mam nadzieje że zaraz wróca z rowerów, bo już się ciemno robi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac cuda, czary-mary... 12.07.04, 09:55 Witamy wszystkie mamuśki i maluszki. Jakieś cuda się u mnie dzieją, bo Zuzka 2 dni temu w nocy przespała 6 godzin potem normalka (co 2 jeść - słychać tylko mlaskanie i mało rączek nie pozjada), a dzisiejszej najpierw 3 a potem 5... Czary mary. Czyżby powoli zaczynała dłużej spać?... Od kilku dni połyka wręcz swoje piąstki, a od ponad tygodnia w dzień śpi z kciukiem w buzi (smoczek wypluwa, ale paluszek jest the best). Nie wiem czy jest głodna czy to początek zębów (starsza inaczej to przechodziła), nie ślini się jak wasze więc co to jeśli nie zęby? A w związku z dość gorącą pogodą w dzień mało śpi (po 30-40 min.) Koszmar. Wygląda jak królik - czerwone oczka z niewyspania. I jeszcze coś. Od wczoraj słyszę jej śmiech - kiedy z nią ucinam sobie pogaduszki i kiedy łaskoczę jej brzuszek. Dzieci to same cuda. Poza tym szara rzeczywistość. Coraz częściej myślę, że muszę wrócić do pracy - coraz mniej mi się to uśmiecha. Ale mam jeszcze (albo tylko) 2 m-ce. Jak ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: cuda, czary-mary... 12.07.04, 12:10 Moja Maszenka tez robi 3 kupki dziennie, co do spania to az boje sie pisac zeby nie zapeszyc - spi od 22 do 7-8 rano, najwyrazniej ma to po mamie, spioszycy a tak by the way - widzialyscie lipcowe Twoje dziecko? artykul Samsona!!!!!!! pozdrawiamy M&M Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 09.07.04, 14:54 Znowu mnie spotkanko ominelo Napiszcie jak bylo. Pogoda dopisala. W Gdyni, po wczorajszym wreszcie pieknym letnim dniu, dzisiaj koszmarna ulewa i zaraz bedzie burza Wracam do Warszawy na krotko na poczatku sierpnia - moze wtedy mi sie uda z Wami wreszcie spotkac. Moja Jagodka jest jedna z najmlodszych dzieci wsrod marcowek (30.03) dlatego czytam sobie z wyprzedzeniem o Waszych Maluszkach, a moj robi to wszystko potem Wczoraj kupilam jej mate z Tiny Love - alwe frajda!!!! Kupilam tez spiworek do spania - polecam, na reszcie sie nie martwie, ze sie Mala rozkopie w nocy. Zjadlam wczoraj 1/2 pomidora, czekam na reakcje. Na razie nic) Ale mi smakowal) Jak dlugo po zjedzeniu czegos przez mame trzeba czekac na ewentualna reakcje alergiczna, wiecie? U nas z kupkami tez roznie. Nie wiem czy juz pisalam - po 7 dniach nie robienia przez Jagodke kupki, ugotowalam sobie kompot z suszonych sliwek i wypilam 1/2 szklanki i zjadlam taka jedna ugotowana sliwke. Bardzo pomoglo. Teraz wystarcza jedno duze jablko i jeden sok jablkowy dziennie. Pozdrawiam wszystkie "stare" i "nowe" mamy i ich dzieciaczki, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 09.07.04, 15:34 W Gdańsku tez leje, ale my i tak wybieramy się popływać w basenie do Gdyni A mata to rzeczywiście super sprawa, Mati właśne na niej bryka i namiętnie pluje do swego odbicia w lusterku Zresztą to już drugi dzień Wielkiego Pluja, bo wczoraj prawie przez cały dzień trenował plucie na odległość. Na przekór pogodzie pozdrawiamy wszystkich słonecznie Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nastepne spotkanie 09.07.04, 17:08 Hej! no to sie nam dzis udalo z Yasmin... zdazyc pzred burza ale mam nadzieje, ze to nei ostatni raz i na potwierdzenie mych slow proponuje spotkanie w nast tygodniu w Łazienkach (opcja ciepła) lub u mnie (deszczowa)- pon, wtorek lub czwartek - sroda odpada z ponizszego powodu: Poradnia Początek 14 lipca (środa) zapraszamy na dzień otwarty dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci w Poradni "Początek" Fundacji Rodzić po Ludzku ! PROGRAM # 11.00 - 12.30 - Jak zadbać o swoją kondycję fizyczną po porodzie - spotkanie # dla mam z dziećmi prowadzi Beata Rosińska, psychoterapeutka i trenerka tai-chi. # 13.00 - 14.00 - Pokaz masażu antykolkowego - prowadzi Małgorzata Czarniecka, międzynarodowa instruktorka masażu dziecięcego. # 14.30 - 16.00 - Spotkanie z psycholożką i położną - otwarta rozmowa o nastroju emocjonalnym w ciąży i po porodzie oraz o wszystkim co dotyczy laktacji, karmienia i pielęgnacji noworodka. 10.00 - 16.00 - indywidualne konsultacje prawne - prawo pracy, ubezpieczeń społecznych i prawa pacjenta. Wszystkie spotkania są bezpłatne. ZAPRASZAMY!!! Poradnia Początek w wakacje czynna we wtorki, środy i czwartki w godz. 10.00-16.00. Adres: ul. Nowolipie 13/15 Tel. 887 78 76 do 78 w.10 Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie www.rodzicpoludzku.pl Z serdecznymi pozdrowieniami Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku a jak nie to to pojde do kina Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: nastepne spotkanie 09.07.04, 19:46 co do rekacji na dany pokarm, to trzeba poczekac 48 godzin. Dziewczyna ktora spotkalam tu na wakacjach, mama 5 miesiecznej Amelki, strasznie sie zdziwila jak zobaczyla ze jem ogorka Ja juz praktycznie wszystko jem (rowniez truskawki i pomarancze ale to wlasciwie w ilosciach sladowych). Moze przez to nie idzie mi z tym chudniecieam ale z drugiej strony Marynia robi 3 kupki dziennie. Moja pediatra za kazdym razem jak szczepie Marynie pyta sie czy oby na pewno mam "kolorowa" diete czyli wszystkie warzywa. Jezeli dziecko nie ma alergii to trzeba jesc warzywa bo tylko wtedy mleczko mamy ma witaminki (no bo przeciez w wodzie ich nie ma) pozdrawiamy z Wladyslawowa MOnika& MArynia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: nastepne spotkanie 10.07.04, 12:14 Któraś z was pytała więc odpowiadam: Moja Małgoś zjda pół do 3/4 małoego słoiczka jabłuszek naraz - zaczynaliśmy od 1-2 lyżeczek. Pogoda dzisiaj nie jest rewelacyjna więc nie za bardzo wiem co będziemy robić. Może jednak jakiś mały spacerek nam wyjdzie. Ostatnio przechodzę jakiś kryzys i ledow dotrzymuję do wieczora z małą - po d koniec dnia mam dość... czy wy tez tak macie, czy to ja jestem wyrodną mama??? Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 16:26 Jezu, dziewczyny połamało mnie! Jestem unieruchomiona od 2 dni, nosze kołnierz ortopedyczny na szyi. Przedwczoraj w nocy miałam apogeum bólu - nie byłam w stanie zrobic najmniejszego ruchu głową/karkiem - mdlałam z bólu! Nigdy nie sadziłam ze kregosup moze az tak bolec. Dobrze ze mój kochany mąz czuwał cała noc i podawał mi mała do karmienia, wsuwał pod glowe poduszki i rano ubrał! Po badaniu i zdjeciach rtg okazało sie ze mam cały kregosłup szyjny do wymiany... Czeka mnie masa zabiegów i rehabilitacja, a że zadne leki nie wchodą w gre wiec biore tylko paracetamol i staram sie lezec jak najwiecej, ale jak wiecie to nie jest mozliwe przy dwójce dzieci. Dobrze ze teraz weekend, mąz mi poamaga ale co bedzie od poniedziałku to nie wiem. Jedyna dobra strona tego stanu to to, że 12-tego konczy mi sie macierzynski i dostane zwolnienie na cały miesiąc wiec siła rzeczy przedłuży mi sie urlopik Moja Ola na szczescie jest bardzo grzeczna i poza momentami kiedy jest :a) głodna, b)spiaca i c)porobiona - jest bardzo spokojna i slicznie sie sama soba zajmuje w łózeczku bąź na macie. Za to starszą roznosi energia, tym bardziej ze znów chora i nie moze wychodzic, a w ogórdku banda rozwrzeszczanych bachorów wydziera sie :"Weronika wyjdzieeeeeesz?!" Dziewczyny, czy któras z was miała takie problemy z kraegosłupem? Czy ten ból kiedys minie? Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 19:10 Czesc.Bardzo wspólczuje agagacek-ja cierpialam strasznie pod koniec ciazy z powodu kregoslupa.Oczywiscie bez leków,myslalam,ze oszaleje z bólu.Cale dnie siedzialam na podlodze po turecku,wuprostowana jak struna.Minelo dopiero po porodzie,kiedy minela przyczyna bólu.Teraz tez mnie czasem skreci przy dlugim karmieniu,kiedy non stop jestem nachylona nad Nicole.Takie bóle niestety chyba nie przejda bez rechabilitacji,a podejrzewam,ze dopóki bedziesz sie zajmowac mala,to marna szansa na poprawe.Wiec wykorzystuj kazda pomoc.Zycze duzo zdrowka.Pa.Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 19:20 Acha,Iwo,jesli jestes wyrodna matka,to ja tez.Dzisiaj musialam jak oparzona wyskoczyc z wanny,bo mloda dostala histerii i tatus nie mógl sobie poradzic.Bylam na nia wsciekla bo zabrala mi jedyne w ciagu dnia chwile relaksu.Czasami wieczorem nie wiem,jak sie nazywam,marze tylko o spaniu i o tym,zeby mala tez pospala dluzsza chwile.Mysle,ze kazda z nas ma gorsze dni.Ale chyba nie jestesmy takimi zlymi mamciami,co? Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin do ainer1 10.07.04, 21:22 Reniu Napisalam Ci maila na priva na gazecie, prosze odpisz (sorry dziewczyny ze nie na forum ale to bardzo delikatna sprawa) pzdr Monika&Marynia Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 konsultacja logopedyczna - ha!!! To ci dopiero! 10.07.04, 23:25 Cześć dziewczyny. Jesteśmy z Arkiem (4 msce i niespełna tydzień) już po konsultacji logopedycznej!!! Ha! Tego jeszcze nie było na naszym forum Już Was uspokajam była u nas moja koleżanka, która jest logopedą na ściśle prywatnych odwiedzinkach i wyobraźcie sobie zrobiła mojemu małemu test (!!!) żartowała przy tym, ale twierdziła że już u takiego malca można sprawdzić - cytuję- "czy będzie miał sprawny aparat artykulacyjny" (bo inny ma bardzo sprawny z dużym zasięgiem)!!! Trzeba czystym oczywiście paluszkiem mamy potrzeć delikatnie koniuszek języczka dziecka po czym szybciutko potrzeć dziąsełka w miejscu gdzie pojawią się później jedynki na dole i dziecko wtedy pionizuje języczek. a o czym to świadczy? A o tym, że nie będzie miało problemów z literką "r" A jak nie pionizuje to się nie przejmujcie, bo dzidzia ma na to jeszcze kilka miesięcy )))Ale jak tak wcześnie pionizuje, to "r" będzie piękne! Mamazuzanki piszesz o spacerku po bulwarze w Gdyni, byliśmy tam ostatnio przy bulwarku na najlepszych w Trójmieście lodach w "Marioli" i Arek spisał się dzielnie siedząc przy stoliczku w ogródku. Całe 3 miesiące, kiedy byłam na zabójczej diecie marchewkowo-indykowej marzyłam o tych lodach, teraz wybrałam sobie Miss Jogurt i byłam w siódmym niebie Pozdrawiam, lemona1 i Arek 3.03.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny a jednak jabłuszko :o) 11.07.04, 10:57 Cześć dziewczyny! Moja Zuzia smacznie śpi więc korzystam szybko z wolnej chwili. Lemona masz rację lody w Marioli są super . Ja szczerze mówiąc żadnej diety nie trzymam na moją zgubę niestety, mam taki apetyt że koniec świata - w ciąży takiego nie miałam. Jem wszystko oprócz oczywiście cytrusów, grochu, kapusty, fasoli, kalafioru i tym podbnych. Nabiału jem najwięcej jakoś na szczęście mojej Zuzi to nie szkodzi, ogórki, pomidory też na porządku dziennym. I czekoladki, ciasteczka, lody też jem a jak . Jakoś ciężko mi się powstrzymać przy takim apetycie, no ale muszę bo niedługo będę wygladać jakbym znowu w ciąży była . No i zgrzeszyłam ostatnio bo wypiłam małe piwko z sokiem malinowym (aajj jak smakowało po tak długiej abstynencji ) Wczoraj miałam wizyte lekarki u Zuzi, z anemi powoli wychodzi na szczęście. No i lekarka mi poleciła jednak żeby zacząć dawać Zuzi już powoli inne rzeczy niż tylko cycuś. Powiedziała że na samej piersi to mogą być dzieci które przybierają dużo a moja Zuzia jest dalej w najniższej normie. I chyba zacznę jej podawać, chociaż wcześniej pisałam że planuję samą pierś do końca 6-go miesiaca życia. Może Zuzia zacznie mi lepiej przybierać na wadze, teraz powinna ważyć 5600 gr (kończąc 3 miesiące ważyła 5000 gr), ale muszę ją zważyć w tym tygodniu w mojej przychodni. Za to ładnie rośnie - ma 64 cm. Pani doktor też potwierdziła to co pisała wcześniej julik79, że dzieci karmione tylko piersią do końca 6-go miesiąca życia mają potem problemy z przestawieniem się na stałe pokarmy. Tak więc jak Zuzia skończy 4-miesiące lece po słoiczek musu jabłkowego i spróbuję jej podać - ale będzie śmiesznie pewnie, jestem ciekawa czy coś zje. Pozatym pogoda na wybrzeżu się pogorszyła, nie wyszłam z Zuzią na spacer ani wczoraj ani przedwczoraj - dzisiaj już wypada wyjść ale coś mocno wiatr wieje - no zobacze. pozdrawiam wszystkie mamusie i miłej niedzieli życze Ania Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 11.07.04, 22:33 mianowicie napewno już chrzciłyście swoje dziecie lub macie w planie w najbliższym czasie -w związku ztym mam pytanie gdzie i w czym chrzciłyście no i co przygotowałyście w menu.A jak wasze dzieciaczki -do ktrego jiesiąca robiły stale kupki????? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 00:02 Hej! Co do chrztu - to po dluuugich poszukiwaniach kupilam synkowi w Smyku marynarskie ubranko z granatowymi spodenkami, matka chrzestna kupila w olsztynie skarpetki i niebieskie buciki, a tato chrzestny w Katowicach szatke oraz swiece A co do menu to podizelilam na 4 baby i tak: ja obiad w sobote, ciasta moja mama, salatki narzeczona brata, obiad w niedziele - tesciowa a ziemniaki na 12 osob obrala szwagierka Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 09:19 a ja mojej małej sukieneczke, body z kołnierzykiem i rekawkami i rajstopki kupiłam w w kappahlu, buciki skórzane na wyprzedazy w lahall, czapeczke i pelerynke zrobiła moja zdolna ciocia na szydełku (czekam az moderator wróci z urlopu zamieszcze zdjecia) a ze oboje z mezem pochodzimy zetron gdzie sie duzo je przy takich okazjach to przygotowalismy tyle ze przez 2 tyg. mamy co jesc a 2 dan to w ogóle nie podałam (rosól, pieczone kurczaki, pieczone skrzydełka kurze nadziewane, pieczarki nadziewane, piersi kurze smazone z róznosciami, bigos, schab nadziewany ze sliwkami, cielecina duszona na winie+sałatki i takie tam), furore zrobił prawdziwy sekacz z kurpii taki metrowy-15 osób a zarcia jak na wesele, ciesze sie ze jest juz po, bo cały tydzien przed sie stresowałam ale dzieki duzej pomocy meza udało sie... no i na razie przyjecia rodzinne mamy z głowy a co do kup to moja zuzia jest tu chyba ewenementem, bo robi ich ok.3 dziennie i daleko im do stałej konsystencji a co do ubranek to na rondzie wiatraczna jest spory wybór-taki slep"wszystko do chrztu" i np maja sukienki takie same jak w "wójciku" tyle, ze o połowe tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 09:36 Ja chrztu jeszcze nie robiłam, ale moja siostra jest juz po.Ona kupiła sukieneczke w sklepie internetowym www.mininiebio.pl.Sa tam naprawde sliczne ubranka, lecz drogie... A odnosnie kup to moja Zuzia robi 2 dziennie i to o stałych (mniej więcej porach)-ok.13 i ok.17- są one raczej zadkie w konsystencji. A tu ja i Zuzanka: share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAM3LNuycNWzno¬ag=1&sm=1&sl=1 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 16:05 Dobrze ze mam to juz sa soba, ale nie martw sie wszystko bedzie dobrze! Ja szukalam takiego ubranka, w ktorym moja Martynka moglaby pozniej chodzic.nie znosze tych ubranek falbaniasto-koronciarskich, ale to oczywiscie kwestia gustu.Kupilam w koncu fajne ubranko u Polaka - franuzkie, ale niestety dosc drogie(ten sklep jest w Cze-wie, nie wiem czy w innych miastach tez). A jesli chodzi o impreze, to prawie wszystkie dania przygotowywala mi wynajeta osoba, bo z pewnoscia nie dalabym rady przy mojej slodkiej dwojeczce wszystkiego zrobic sama.Z tego co czytalam, nie bylam wyjatkiem i wszystkiego bylo za duzo, ale nie zmartwilam sie tym absolutnie, bo duzo potraw dalo sie zamrozic i dzieki temu przez jakis czas ominelo mnie gotowanie, a ciasta pomogly zjesc dzieciaki z przedszkola mojej starszej corki.Co do zachowania sie malenstwa, to polecam podjechac pod oltarz wozkiem, rece ci nie odpadna a dziecinka moze chociaz troszke pospi, nam sie tak udalo i wszysko poszlo ok.Pozdrawiam Aneta mama Agatki(1.11.1998)i Martynki(17.03.2004). Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek marcowe mamy z Czestochowy 12.07.04, 15:25 Hej dziewczyny, jako nowicjuszka w forum ciagle daje jakies "plamy", mam nadzieje ze mi wybaczycie. Ten apel do mam z Czestochowy juz wysylalam ale nie tam gdzie chcialam, wiec pisze jeszcze raz.Moze uda nam sie zorganizowac - o ile jest nas wiecej, spotkanie tak jak robia to dziewczyny w Warszawie? Mam prosbe! Jesli znacie dobra nianie z Czestochowy, ktora chcialaby zajac sie moja Martynia od wrzesnia(bedzie miala prawie 6 miesiecy)to prosze dajcie znac! Mialam wspaniala nianie ktora opiekowala sie nasza starsza corka, ale urodzil jej sie wlasny wnuczek i niestety nie moze juz do nas przychodzic.A wiecie jak ciezko zostawic swoj skarb z kims obcym. Ostatnie dwie noce mala dala mi popalic, a w dzien tez nie jest zbyt ciekawie i musze sie dobrze pilnowac zeby nie wyladowywac sie na mojej rodzince. Teraz na szczescie zasnela, ale pewnie bedzie to mala drzemka.nie moge sie juz doczekac wyjazdu na wakacje, a to dopiero za miesiac.Pozdrawiam Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 12.07.04, 16:08 Witajcie po urlopie!!!!!!!!!!! Witamy też wszystkie nowe mamy i maluszki. Wróciliśmy wczoraj wieczorem. Powiem, że te 2,5 tyg. zleciało nie wiadomo kiedy. Szkoda tylko, że pogoda była średnia. Po powrocie widzę jak mała urosła (wanienka do kąpieli, leżaczek, łóżeczko wszystko takie małe się wydaje). Jestem w szoku. Myślałam, że częściej do Was będę zaglądałą, ale mąż i jego laptop tylko raz do nas zajrzeli (niestety praca) a jak przyjechał w środę to miałam inną rzecz w głowie a nie net. Inga dostała wysokiej gorączki. Pojechaliśmy do lekarki, nic nie stwierdziła. Dała skierowanie na badanie moczu. Wszystko ok, tylko ph 7 (troszkę ze wysokie). Następnego dnia okazało się, że troszkę powiększyły się węzły chłonne, co może wskazywać na 3-dniówkę. Zrobiliśmy badanie krwi, wyszło ok, ale wskazywało na jakiegoś wirusa. Trzeciego dnia dalej goraczka, ale pojawiły się też częste, małe zielonkawe kupki. Na szczęście w sobotę gorączki już nie było, ale też nie wysypało małej (tak jak przy 3-dniówce). Nie orientujecie się czy zawsze wysypuje. Kupki w zasadzie już wróciły do normy. Nie podawałam żadnych lekarstw tylko eferalgan 80 do zbijania temp. i troszkę smecty, ale Inga nie chciała jej pić. Oprócz tego było super, obie odpoczęłyśmy, poodychałyśmy świeżym powietrzem. Ingula zachwyciła wszystkich. Czasem to byłam nawet zazdrosna, bo nie mogłam się dopchać do własnego dziecka )) WYPADAJĄCE WŁOSY - powiem tylko tyle, że Inga ma już chyba więcej włosów ode mnie. Masakra. Cały czas jem Feminatal, ale to nic nie daje. Położna kiedyś powiedziała, żę to hormony i tak koło 3-4 m-ca włosy zaczną wypadać. Może wybiorę się do dermatologa, albo poszukam czegoś w aptece. POSTĘPY DZIECKA - Inga od kilku dni przewraca się na boczki, ze trzy tygodnie robi mostki i uwielbia siedzieć. Oczywiście nie sadzam jej, ale jak ciągnę z pozycji leżącej to bardzo mocno trzyma głóke i siedzi całkiem fajnie, jak ją trzymam w pionie (tyłem do siebie) to ogląda sobie stopki, w fotrliku sam. też podnosi się do siadania. Poza tym nauczyła się głośno piszczeć z radości, gaworzy ślicznie, śmieje się bardzo często, wcina wszystko co się da. Uwielbia się kąpać. Strasznie kopie nóżkami, więc teraz musimy wkładać wanienkę do wanny, bo inaczej zalalibyśmy sąsiadów Chciałabym chodzić z nią na zajęcia dla niemowlaków na basenie, ale nie wiem gdzie na Śląsku takie coś jest. Może Wy wiecie? Jutro szczepienie. Jak mała była chora to zważyła mi ją doktorka, wyszło, że ma 6 kilo, więc od 16 przybrała 400g. Idę małą gadułę nakarmić. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabryl Re: MARZEC 2004 12.07.04, 16:20 Cześć! Nie pisałam jeszcze po porodzie. Urodziłam tydzień przed terminem, 20 marca. Chłopiec, Bartek, 3410. Teraz ma już 6500 i 65 cm!!! Duże chłopisko. Ja dziś jestem pierwszy raz w pracy. Jutro się odezwę. Pa Pozdrawiam Kabr4 Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 12.07.04, 18:02 oj napisz, napisz jak sie wraca do pracy-odstawiałaś dziecko od piersi? w ogóle dużo pytań mi sie nasuwa... dziewczyny gdzi w warszawie są zajęcia dla dzieciaczków na basenie, na pewno na warszawiance, gdzie jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 tak czy nie? 12.07.04, 18:55 hej najpierw zapraszam na spotkanie i jest 1 chetna a potem inne pisza ze nie wiedzialy wiec pisze JESZCZE RAZ: jutro badz w czwartek w Łazienkach - kto chętny???? A w srode jak pisalam - watek powyzej - poradnia Początek lub Lady Killers w multibabykino, czy tylko ja lubie filmy? Kochane, udalo mi sie na:"wlasne oczy:" zobaczyc Gochegoche, Olinerkhe, Yasmin i MameWeronki, wiec mzona jak widac! Tylko trzeba chciec!!! Czekam na Wasze odpowiedzi! To nie jest koniec swiata A caly nastepny tydzien jestem w Olsztynie jesli sa tu stamtad mamy pozdrawiam cieplutko na pzrekor aurze, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: tak czy nie? 12.07.04, 19:07 ja odpadam, jestem caly czas na wakacjach a do kina chetnie pojde, daj znac jak wrocicie z Olsztyna pozdrawiamy M&M Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: tak czy nie? 12.07.04, 21:31 Jestem chetna na czwartek ok 12.Przyjde z siostra, ona ma 7 miesieczna córeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Ani79 13.07.04, 10:42 Aniu, to jestesmy umowione - czwartek, 12, proponuje kolo wejscia z Chopinem. Bede z granatowym wozkiem w duza krateczke Peg-perego. Wysle Ci moja kom przez GG. A jutro wybieram sie do poradni "Początek" na cykl wykladow i zajec bezplatnych o ktorych Wam pisalam wczesniej. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 10:38 Marzenka! Wróciłam do pracy od razu po macierzyńskim. Jetsem o tyle w komfortowej sytuacji, że do pracy mam 2 minutki, a maleństwo zostawiłam z moją mamą, więc jest w dobrych rękach. Oczywiście dzwonię do domu, zapytać jak synuś, synek przyjeżdża na spacerki do pracy. Jakoś sobie poradzimy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 13.07.04, 08:58 Cześć! Po małej przerwie piszę co u nas: - dalej mamy ryczanko na spacerach, choć nie na każdym,porykuje też 2 razy dziennie przed spaniem rano i po południu, - chodzimy sobie czasami w nosidełku (womar)- Kuba uwielbia, a oczka chodzą mu naokoło głowy, - mały słabo przybiera na wadze ostatnio, byliśmy na badaniu moczu, wszystko ok, ale ma bakterie, więc bierze Furagin, - zaczęliśmy jeść jabłuszko- na razie skrobię mu łyżeczką albo trę na tarce, wczoraj zjadł chyba z pół więc zacznę mu chyba już dawac takie w słoiczku, potem dostanie marchewkę i zupkę- za miesiąc wracam do pracy, więc go przygotowuję, - kupki- 1-2 razy dziennie- konsystencja była rzadka, a od czasu jabłuszka- gęściejsze, - postępy- łapie za stópki, przewroty na boczki, 2 razy udało mu się z plecków na brzuszek, - gada jak najęty, woła nas jak się nudzi, uwielbia kąpanko, tak wali nóżkami, że też wsadzamy wanienkę do dużej wanny, bo już musieliśmy łazienkę solidnie wycierać. U mnie: - też mi strasznie zaczęły włosy wypadać mimo że biorę prenatal, jak tak dalej pójdzie, to do pracy wrócę łysa, - wróciłam juz jakiś czas temu do wagi sprzed ciąży i boję się że mały będzie mnie dalej wysysał...kurczę...będę za chuda... Zbieram się do kupna spacerówki, ale już głupieję i nie wiem którą wybrać...Myślałam o Graco Ultima albo MetroSport. Macie jakieś info o nich? Podobno Graco nie ma zbyt solidnych wózków, ale Renia sobie chwali. Napiszcie, jakie spacrówki Wy chcecie kupić Pozdrawiamy! Basia i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 13.07.04, 09:56 mogłabym spróbować dotrzec do tych łazienek-chociaż z białołęki wszędzie mam na koniec świata(chociaż nie o ile pamiętam yasmin była jakoś ostatnio w ch targówek, dajcie znać jakby sie ktoś tu wybierał, mam 10 minut wózkiem), ale ta pogoda.... Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 11:06 Witam ja też jestem za czwartkiem,ale boję się o pogodę.Marzena ja jadę z tarchomina więc też daleko-spróbujemy .Pozdrawiamy! Monika&Adrian Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 15:20 Czesc dziewczyny, ja tez sie pisze na czwartek w Lazienkach o 12. Reniu, jesli bedziesz jutro w poradni Poczatek to czy mozesz zadac pytanie specjaliscie od prawa pracy (wiem ze tam jest): Ja zaczynalam prace 5 wrzesnia 2001. Od kiedy moge zlozyc wymowienie w pracy, zeby mi przyslugowal okres wypowiedzenia 3 miesieczny. Wiem ze trzeba miec staz 3 lata tylko nie wiem czy moze to byc po 5 wrzesnia czy dopiero w pazdzierniku? - Oczywiscie jak ci sie nie uda dostac do tego specjalisty to trudno. U mnie sie ostatnio poprawilo - Malgosia na spacerkach juz nie wrzeszczy!!! Przekreca sie z plecow na brzuszek ale nie umie z brzuszka na plecy. Noce nadal kiepskie, ale za to w dzien jest pogodna, i potrafi dlugo lezec na podlodze i bawic sie zabawkami - ulga bo nie trzeba nosic na raczkach!!!! Malgosia zjada ze smakiem jabluszka ze sloiczkow i zupki (bez miesa)! Najbardziej samkuje jej jabluszko, ale zupki tez wchodza. Najwazniejsze ze dzieki temu jedzeniu unormowaly jej sie kupki - robi sama 1 raz dziennie!!!! Oj wola mala!!! Lece!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 13.07.04, 20:29 Dziewczyny zgroza, to co przed chwila napisalam gdzies mi wciaglo, a mam tak malo czasu!Bedzie w skrocie: Martynia po naradzie z dr Albrechtem od wczoraj robi super kupki.Poradzil sok jablkowy i okazjonalnie syrop Lactulosum.Ja myslalam ze tarte jablko tez pomaga, a on powiedzial ze moze zatrzymywac... Dzisiaj troche lepiej spalam, wreszcie! Od 24.00 do 4.40 - rewelacja.Basiu zazdroszcze ci tej wagi z przed ciazy, ja niestety nadal mam brzyszysko, ale nawet sie nie dziwie, bo apetyt mi dopisuje, moze macie na to jakis sposob? Mam nadzieje ze karmiac mala piersia jakos pozbede sie tych zapasow, z Agatka jakos mi sie udalo to moze i teraz... Z wozkiem ten sam problem, a w sierpniu wybieramy sie na krotki wypad w gory i wozek jest niezbedny.Zdecydowalismy sie na spacerowke z BABYdreams, zajrzyj sobie na ich strone:www.babydreams.com.pl, mnie sie podobaja no i ceny bardzo ok.Dziewczyny z forum eDziecko tez mialy pozytywne opinie.Mysle ze niczym nie ustepuja Gracco.Pozdrawiam. Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 14:54 Ale wam fajnie z tymi spotkaniami! U nas szczepienie odłożone na następny tydzień, bo dziś to jeszcze za szybko po chorobie małej. Prawdopodobnie Ingusia miała jakieś wirusowe zapalenie jelitek, na 100% nie była to 3-dniówka. Inga waży 6100g (dziś skończyła 17 tyg). Trochę mało przybiera, ale nie ma co się martwić. Ma tez leciutką anemię, muszę podawać jej żelazo. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 zamknijmy ten wątek 13.07.04, 16:48 tak sądzę, zeby po 1000 juz zamknąć część I i zacżąć część II. Co Wy na to? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: zamknijmy ten wątek 13.07.04, 17:03 Monika podaj jakiś nr na gg to może nam sie uda razem dotrzeć... szkoda, że wczesniej nie wiedziałm że jest ktoś z tarchomina, myślałam, że tylko ja po tej stronie wisły... możemy zamknąć ten wątek-jakiś pomysł na tytuł następnego? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: zamknijmy ten wątek 13.07.04, 17:06 Ja już po wakacjach. W Ustce była paskudna pogoda,ale i tak nieco odpoczełam. Dziś z dziewczynkami zaliczyłam Łazienki od 11.30-14.30, ale jutro też się chętnie wybiorę, o ile mąż da samochód. Będę na 80%. Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ministrowa Re: MARZEC 2004 13.07.04, 17:28 Czesc. Miło mi spotkać tyle mam które również w marcu powitały na świecie swoje maleństwa. Moja Nadia urodziła się 12.03.2004, a termin był na 17.04.2004 - spieszyło jej się do mamy - hehh. I tak sobie żyjemy już razem 4 miesiące.Jest po prostu niesamowicie) Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Numer gg! 13.07.04, 18:28 HEJ,mój numer gg:3498972 to może razem dotrzemyPozdrawiamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 19:32 Dziewczyny, jeśli pogoda dopisze i zdąże jutro wszystko przygotować na wyjazd to w czwartek stawimy sie z Albercikiem w Łazienkach) No, ale na 100% dam odpowiedź jutro wieczorem. Poza tym mam cholernego doła, więc to spotkanko dobrze by mi zrobiło. Marzena, co do basenu to polecam Ci Potocką, my tam chodzimy od 2 tygodni 2 razy na tydzień. Od września chcemy iść do szkoły pływania dla niemowlat, a na razie sami się chlupiemy z maluszkiem w wodzie. Mój mały Misio, od 2 dni ma nową zabawę - leżąc na brzuszku robi kołyskę - nóżki i rączki podnosi do góry ) Coraz fajniej jest. A dziś dostałam propozycję powrotu do pracy na 1/2 etatu, i na dodatek inna lokalizacja - tuż obok mojego domu, jakieś 10 min drogi. No i nie wiem sama co robić... Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 waga... 13.07.04, 19:44 Witam mamusie! Właśnie wróciłam z Haneczką ze szczepienia - 3 zastrzyki- okropność, ale Hania była dzielna i płakała tylko przy kłuciu. Za to zmartwiłam się, gdy pani doktor powiedziała że Hania słabo przybiera na wadze. Urodzeniowa to 3kg, a teraz 5,330, czy to rzeczywiście tak mało? Przez ostatnie 1,5 mies tylko 700 gram. Za dwa tyg mam się zgłosić na ważenie i zobaczymy czy nie trzeba dokarmiać. Pozdrawiam wszystkie, a szczególnie długie i szczupłe maluchy) ola i hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 do yasmin24, Kj74 i nie tylko oczywiście:) 13.07.04, 23:21 Cześć, Właśnie z moim mężem zachwycaliśmy się Twoim dzielnym Albertem Yasmin na basenie, tym bardziej że nasz Arek też jest z 3.03.2004 więc są to prawdziwi rówieśnicy Może sobie ich porównamy wagowo itd To zdjęcie nas przekonało idziemy na basen, tylko gdzieś w Trójmieście!!! Ja idę od października do pracy i niestety odrazu na głęboką wodę, strasznie się martwie o Arka, najcętniej zostałabym na wychowawczym, ale chyba nie będzie takiej opcji Ja rozwiazanie 1/2 etatu uznałabym za świetne. Arek kołyseczkę robi jak trza, bardzo wyćwiczył sobie też nóżki (chyba na stojaczku z krabikiem) ciągle mu te nogi w górze fruwają. KJ74 czy Inga też tak szaleje na tym stojaczku? To jest chyba najlepsza zabawka dla Arka (mata, Swiat okryć i inne bajery się nie równają) ostatnio cwaniaczek wkłada nóżkę w ten otworek wokół rybki i ją spowalnia, a jak Ingusia? Mi włosy też wypadają garściami, chociaż mam ich dużo, to zaczynam się ostatnio obawiać, tym bardziej, że to co mi zostało Arek skutecznie przerywa Mam niepochamowany apetyt na słodycze, co robić??? Biorę od 2 tygodni Cerazette, choć z mieszanymi uczuciami i zaczęłam krwawić, czy to normalne??? Arek wyrsta z koszyka, czeka nas przeprowadzka do łóżeczka, a szkoda tak było afjnie Uwielbiam zaśmiewanie się w głos mojego małego synka Pozdrawiam, lemona1 i Arek 3.03.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin Re: do lemony i nie tylko oczywiście:) 13.07.04, 23:51 o jaki stojaczek z krabikiem chodzi? napisz cos wiecej co to za zabawka pzdr M&M Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 zabawka 14.07.04, 08:05 Hej,chodzi zapewne o muzyczny ocean,firmy little tikes,to taki edukacyjny stoliczek z krabem rybką,możesz sobie zobaczyć na stronie- www.littletikes.com.Kosztuje ok.120zł.Pozdrawiamy!Adrian&Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: zabawka 14.07.04, 08:37 O, właśnie dowiedziałam się, że dziś jest środa a nie czwartek. Ale bym się zdziwiła w tych Łazienkach gdyby nikogo nie było o 12. Toż to dopiero jutro Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Marzec 2004 14.07.04, 08:55 Nie pamietam kto ale ktos pisal o ofercie pracy na pol etatu (chyba yasmin24) - moja opinia - BRAĆ i korzystac z takiej fajnej opcji, troche wśród ludzi a dziecko nie ucierpi przez te kilka godzin (jeśli oczywiście masz z kim zostawić maluszka)!!!!!!!!!!!!!! A moja Malgoska szaleje - przekreca sie z plecow na bruszek, wyciaga raczki do zabawek, wszystko chwyta i wpycha do buziaka - oczywiscie dwie piastki albo palce jak nic nie ma w lapce. Cudownie glosno sie smieje i gada, gada, gada.... Kocha siedziec (oczywiscie jeszcze nie sama) i duzo czasu spedza na podlodze wsrod zabawek. Porafi nawet godzine lezec - oczywiscie glownie na brzuchu. Zasypia roznie ale zawsze przed 20:30 i z 3-4 przerwami spi do 6 - 6:30. Zasypia w lozeczku a po drugim karmieniu (okolo 2) zabieram ja dop naszego lozka. Kapiemy ja w duzej wannie na takim specjalnym lezaczku, w malej wannie juz sie nie da bo bym chyba nie nadazala podlogi wycierac i byśmy się utopili. Zaczyna byc taka fajna i kontaktowa. A za tydzień skończy 5 miesięcy - kiedy to zleciało??????? Co do jutrzejszych Łazienek, to jeśli nie będzie lało to my też będziemy! Co do zmiany wątku, to popieram i proponuję nazwę "Marzec 2004 część II". Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Marzec 2004 14.07.04, 10:55 Ja jutro tez bede (moze porobimy zdjecia?). Widzialam na forum "zobaczcie" zdjecia ze zjazdu w Lazienkach. Wszystkie dzieci leza na trawce, a jest ich chyba z 10- super widok.Jest szansa ze jutro tez dopiszemy.Ja przyjde z siostra (mam nadzieje ze nie macie nic przeciwko?).Pozatym siostra jest zmotoryzowana, wiec transport mam z głowy. Co sie tyczy cerazette- ja kiedys brałam( ze wzgledu na kłopoty ze zdrowiem moge brac tylko minipigułki) i tez na poczatku krwawiłam- nieregularnie, potem wszystko sie ustalilo. Mialam wtedy nipochamowana chec na slodycze- co odbilo sie na mojej wadze . Moja Zuzanka zaczeła sie wczoraj smiac na glos- jak ja łaskocze, szczegolnie lubi buziaki w szyjke- jest taka slodka , ze czasami mam ochote ja zjesc.Od 2 tygodni ma krosteczki na buzi wokół ust.Byłam juz u dwóch róznych pediatrow, ktorzy przekonuja mnie ze to na 100% nie jest zadna alergia, mowia ze to przez slinienie.Ech...No to nadal wszystko jem, ale krostki nie znikaja (przemywam według zalecen szałwią).Zuzia rowniez przewraca sie na boczki, czasem uda sie jej przekrecic o 180 stopni.Martwi mnie jednak to ze ciagle ssie kciuk, szczegolnie w nocy (budze sie gdy slysze mlaskanie).Nigdy nie stosowalam smoczka (pisza ze przy karmieniu piersia jest zbedny), ale moze lepszy smoczek niz kciuk? Wiecie co? Ta pogoda jest beznadziejna.Milam w sobote jechac nad morze, no ale po co? Nad morzem ludzie chowaja sie przed gradem, a nie przed sloncem...plotki mowia, ze w sierpniu ma byc ładnie.Na podroz w cieple kraje to jest chyba za wczesnie dla naszych dzieciaczkow...Pomysł z Marzec 2004 cz. II jest trafiony. Iwo- otworzysz czesc druga? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 11:57 Kochane, myślałam, że moje miasto jest takie zacofane a tu taka miła niespodzianka! Jeszcze w ciąży wymarzyłam sobie zajęcia w szkole pływania dla niemowlaków i okazuje się, że w moim mieście jest taka szkoła! ALE SUPER! Nawet nie wiecie jak się cieszę. Tu jest stronka jak ktoś chce zobaczyć www.szkolaplywania.pl. Idziemy z Ingulą od września. Hurrrrrrrrra! Cerazette - ja biorę od 2 m-cy. Krwawienia są średnio 2 razy w m-cu. Mam bardzo mieszane uczucia i jeśli nic się nie zmieni to nie wiem czy będę dalej brała. Wagę sprzed ciąży już osiągnęłam jakiś czas temu, ale jak tak dalej będę wcinała słodycze to nie wiem co to będzie Yasmin- ja chyba bym skorzystała z takiej propozycji. Krabik (lemona)- Ingusia miała 2,5 tyg. przerwy w zabawie z krabem (wyjazd do mojej babci). Ale po powrocie bardzo się ucieszyła na jego wiodok. Kiedyś kładłam ją na leżaczku i okrakiem stawiałam krabika. Teraz nie ma juz takiej potrzeby, bo z pozycji leżącej beż żadnych problemów Ingusia uderza w kraba. Do rybki jeszcze nie dosięga, ale pewnie niedługo to nadrobi. Twój synuś jest starszy o 2 tyg., więc mamy jeszcze czas Ola2004- wczoraj byłam z Ingą u lekarki. MOja mała przybrała 500g przez prawie m-c i też usłyszałam, że mało. Powinno był 700 na m-c. Inga urodziła sięr 16- tego z wagą 3610 a teraz ma 6100. Możemy rozpocząć nowy wątek. Tytuł zaproponowany przez Iwonę jest ok. A wiecie, że drukuję swoje posty z naszego ciężarnego forum. Bdzie taki pamiętnik. Zamieszczę zaraz zdjęcia Ingi, zapraszam do oględnięcia (tylko nie wiem kiedy moderator je wklei). Jeśli jutro się spotkacie to zróbcie mnóstwo zdjęć. Fajnie będzie Was zobaczyć z maluszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 pierwszy sukces wychowawczy :) 14.07.04, 12:10 Hej! Wczoraj moj maluszek skonczyl juz 4miesiace - jaka jestem dumna z niego! oraz pierwszy raz przekrecil sie z pleckow na brzuszek. Bradzo sie ciesze i dodam, ze dzien wczesniej cwiczylam z nim to pzrekrecanie na pzrewijaku(mam bardzo duzy zrobiony pzrez meza) - ukladalam mu raczke wzdluz tylowia i bach! I tak kilka razy az sie zmeczyl. I na drugi dzien sam to zrobil Mysle, ze jest to wlasnie wynik cwiczen tez Poza tym maly rozumie naczenie slowa jedzenie. Zanim wrocilam wczoraj z nieudanych zakupow w mothercare obudizl sie i byl glodny - i wlasnie na haslo "jedzenie zaraz bedzie" uspakajal sie. A ja juz mam go karmic to nawet grucha inaczej i tylko wtedy tak grucha! Yasmin - to moja wymarzona opcja - bralabym i nie ogladalasioe na nic! Sama chce isc na pol etatu do pracodawcy lub gdzie indziej od grudnia, a jak bede miala dosc samotnosci to wczesniej nawet A szkola plywania brzmi dumnie, moze tez jakos bym poszla? Ola - witam serdeczie i chyba nie ma zalaczonego zdjecia Twoich pociech Renia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 12:36 Dziewczyny, zazdroszcze Wam ze juz tak dlugo jestescie razem, trudno mi jeszcze rozpoznac Was wszystkie, ale staram sie jak moge.Kasiu moja Martynka jest tylko o jeden dzien mlodsza od Ingusi, ale urodzila sie znacznie mniejsza - 2800 - 3 tygodnie przed terminem.Tez juz rozkosznie opowiada, dzisiaj gdy rozmawialam z siostra przez telefon to ona doskonale Martyne slyszala. Ja juz od wrzesnia wracam do pracy, na caly etat, ale w mojej poradni to tylko 4 godziny dziennie wiec jestem w dosc komfortowej sytuacji.Wlasnie zaczelam szukac opiekunki i bardzo to przezywam.Nie wiem czy uda mi sie karmic, bo przy pierwszym dziecku po powrocie do pracy nic juz z tego nie wyszlo.Pozdrawiam was serdecznie.Aneta(mala juz sie obudzila -spala 20 minut,znacie to?) Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 13:12 Zwolalam wczoraj narade rodzinna i postanowione, chce wrocic do pracy. Albertem zajmie sie moja ciocia, moja mama i tato - na zmiane. Na tesciow niestety nie bardzo moge liczyc, a byloby latwiej, bo maja samochod, poza tym mieszkaja 2 ulice ode mnie. Ale moze i lepiej, ze nie bede sie zajmowali wnusiem. Wczoraj na chwilke do mnie wpadli, zostawic klucze, przed wyjazdem na wakacje. I wiecie co??? Jak sie nachylili nad moim rozchichranym chłopczykiem i cos tam zagadali do niego, to Albercik usteczka w rybke a potem ryk. No coz, jak wnusia widza raz na miesiac ( Powiedzialam, ze koniecznie musza czesciej wnusia odwiedzac, oni cos w stylu " jak bedzie mial, ze 2 latka, bedzie chodzi i gadal to bedzie co innego..." Rece opadaja.... Poniewaz mnie tez dopadlo "łysienie" w piątek wybrałam sie do mojej znajomej fryzjerki i obciełam włosy na króciusienko. Jejku, jaka wygoda ) No i od razu włosy mniej wypadają. Dzieczyny, czy wiecie może, gdzie można kupić w Warszawie moskitierę? Złaziłam się wczoraj po Bielanach, ale nadal moskitiery brak, a w piątek wyjeżdzamy. Czy wiecie może co naszym maluszkom można zaaplikować przeciw i na komary i inne robactwo??? Lemona, że ja taka gapa jestem, że Twój Arus tego samego dnia się urodził, a poza tym mój mąż jest też Arek - uchhhh piękne imie ) Jutro bede na szczepieniu co napisze Ci jakie mamy wymiary i osiągnięcia - porównamy sobie. Co do jutra to trzymam kciuki za pogodę, jesli nie będzie padało to przyjedziemy. Która weźmie aparat foto??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Nowy wątek 14.07.04, 14:09 No to poszło... Jest nowy wątek. a to link do niego. Przenosimy się!!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14175287 Odpowiedz Link Zgłoś