MARZEC 2004

    • baszaj Re: MARZEC 2004 28.06.04, 10:12
      Cześć! Wszystkim wakacjującym dziewczynom życzę pięknej pogody, dobrego humoru,
      smacznie śpiących dzieciaczków! My raczej niegdzie nie wyjedziemy, bo
      zaczęlismy w końcu zbierać na własne mieszkanko ...egh....mamy dość
      wynajmowania...
      Jeśli macie ochotę, zajrzyjcie pod ten adres:
      80.53.99.74/zdjecia/jakub2/
      są tam zdjęcia Kuby , kilka ostatnich sprzed paru dni, te początkowe tuz po
      porodzie sa pod tym samym adresem, ale końcówka jakub (bez 2-ki).
      Pozdrawiam! Basia
      • ainer1 niania - pilne 28.06.04, 17:08
        hej,

        Kaka - jak dzidzius? co z temp? mam nadzieje, ze juz lepie?

        Dziewczyny, chcialabym cos zrobic egoistycznie tylko dla siebie i pojsc na letni
        kurs francuza (lipiec - sierpnien), ale potzrebuje pomocy - opiekunki na kilka
        godizn 2x w tygodniu. Szukam niani ktora by byla przy dziecku od momentu mego
        wyjscia do przyjscia meza do domu - do popilnowania, nakarmienia/pzrewiniecia.

        Napiszcie jak znacie kogos kto sie zajmuje opieka nad dzieckiem, albo jak znacie
        stawki godzinowe nian warszwaskich. Mieszkam w Warszawie, na mokotowie.

        Renia
        GG:653 47 91
        • kaka73 Re: choroba Karolci 28.06.04, 19:05
          Gorączka spadła, byłam po raz kolejny u lekarza, zaraz mi przychodzą jakieś
          najgorsze myśli, że to jakieś zakażenie - ale lekarka wykluiczyła - ciemiączko
          ma w porządku, je, zachowuje się normalnie, mnie wymiotuje - temperatura spadła
          do 37 stopni badanie moczu ok, jedynie katarek i lekko zaczerwienione gardło -
          ale skąd ta temperatura? Podobno niektóre dzieci tak reagują na swoją pierwszą
          infekcję, jeżeli temperatura się znowu podniesie to mam jutro przyjechać do
          lekarza i powtórzyć badanie moczu. Mam nadzieję że będzie ok, bo za tydzień
          wyjeżdżamy na wczasy.
          Dzirewczyny czy wypadaja wam włosy, bo mnie garściami.
          Karina
          • agagacek2 Re: choroba Karolci 28.06.04, 22:29
            Jejku, kaka, wspólczuje ci nerwów związanych z Karolcią, ale może to tylko
            niegroźne przeziebienie. Miejmy nadziejęsmile
            Co do włosów to ja chyba zupełnie wyłysieje za kilka tygodni,dosłownie po
            umyciu głowy w wannie zostaje kilka garsci włosów. I tak dzieje sie dopiero od
            kilku tygodni (moze 1,5 m-ca). Zastanaiałam sie czy to nie po balejazu ale
            robiłam go ponad 3 m-ce temu, wiec to chyba jeszcze hormony ciązowe albo
            osłabienie oragnizmu karmieniem? Póki co zaczynam łykac od jutra falvit albo
            materne i zobacze.
            Moja Ola jest cudowna, ale ostatnio daje niezłe koncerty przed spaniem. Tzn
            chodzi mi o spanie wieczorne, po kapieli. Kiedy sie z nimi połoze (bo spie z
            moimi dwoma szczesciami w jednym łózku, skulona w jednej pozycji przez cała
            noc, zeby którejs nie przycisnąc lub nie odkryc), no wiec kiedy sie z nimi
            połoze i zaczynam karmic Ole, czytając przy okazji Weronice bajki, zaczyna sie
            cyrk. Ola zje troszenke a za chwile zaczyna sie strasznie wydzierac, bo nie
            mozna tego nazwac płaczem. Nie ma szans zeby ja przystawic do piersi w takim
            stanie bo robi sie sztywna jak deseczka i wydziera sie jeszcze głosniej. I
            odkryłam ze ona po prostu (najprawdopodobniej) nie jest jeszcze na tyle spiaca
            zeby ją na siłe karmic i usypiac. Musze ją wziąc na reke, ponosic, porozmawiac -
            dopiero jak jest juz spokojna moge sie z nia znów połozyc, ale cycusia nie
            moge jej podac bo znów moze byc ryk. Musze czekac az sama zacznie szukac i az
            oczka zaczna jej sie kleic. Wtedy cała sprawa trwa 5-10 min. i dziecko spi. A
            ja ją zmuszałam do jedzenia i snu juz od 20-tej, gdy tymczasem Ola zasypia od
            kilku tygodni najwczesniej o 21.15. Tak to sobie wykombinowała. Mam nadzieje ze
            to o to chodzi, w przeciwnym razie bede musiała szukac innych rozwiazan.
            Zaczynam powoli odliczac dni do wyjazdu na wakacje. Niestety zadne wczasy nie
            wchodzą w gre, ale na szczescie moja babcia mieszka nad pieknym, duzym jeziorem
            w woj. świetokrzyskim, wiec zwalimy sie jej na głowe na ładnych pare dni. Zeby
            tylko lato rozgościło sie na dobre!
            A tak z innej beczki - czytałyscie dyskusje na forum e-mama, na temat
            psychologa-pedofila, Andrzeja S.? Szok...sama nie wiem co myslec.
            PZDR, Aga.
            • iwo_72 Re: choroba Karolci 28.06.04, 23:36
              To dobrze ze Karolci sie opoprawiło. Mam nadzieje ze nie wróci temperatura.

              Co do włosó to po urodzeniu Ani tez tak miałam, więc teraz się zabezpieczyłąm
              i od urodzenia Malgosi łykam vitaminki i smaruję po myciu głowę preparatem
              Vishy Dercos przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i jak narazie jest OK. To
              podobno jest normalne z tym wypadaniem bo w ciązy włosy prawi wcale nie
              wypadają to później nadrabiają.....ale wiem że to może być stresujące, pamiętam
              jak sie te 11 lat temu denerwowałąm, ze będę łysa.

              U nas jak narazie wszystko po staremu, noce średnie, dnie dość intensywne.
              Dodatkowo od kilku dni Małgoś wścieka się na spacerach. Płacze i nie pomaga
              bujanie i uciszanie. Myślałam, że to ciekawość świata i po konsultacji z
              pediatrą i ortopedą przerobiłam wózek na spacerówkę, ale nie pomogło. Nie wiem
              co robić, bo nosić na spacerach to jej nie mam siły - ona już waży około 7,5
              kg!!!!!!!!!

              Poradźcie coś dziewczyny bo ja tak lubię spacerki!!!!!!!
              • yasmin24 Re: choroba Karolci 29.06.04, 09:53
                Takie tu byly ostatnio pustki, ze juz myslalam, ze wszyscy wyjechaliscie na
                wakcje. Iwonko, ja z moim ukochanym terrorysta tez przerabialam ostatnio
                wrzeszczace spacerki. Mialam juz serdecznie dosc, chcial by go wyjmowac z wozka
                i nosic na rekach, a ja tez wymiekam, bo zblizamy sie do 7,5 kg. Moj synus
                budzi sie rano ok 8-9, przetrzymuje go tak do 11-12 w domu na zabawach i
                noszeniu, a potem karmie i wychodzimy na spacer. Jest tak spiacy, ze zasypia od
                razu i moge troszke w spokoju pospacerowac. Gorzej jak sie obudzi a ja jestem
                daleko od domu, wrzask jest niesamowity. Ale myslalam, ze spacerowka troche te
                spacerki ulatwi, a tu widac, ze nic z tego.

                Z zasypianiem tez mamy problem, ze spaniem jeszcze wiekszy, ale chyba juz
                przywyklam i jakos mi to nie przeszkadza.

                Moj synus ma teraz faze "co do raczki to do buzi". Lapie wszystko co jest w
                zasiegu jego raczek i od razu pcha sobie do buzi, no i namietnie przezuwa.
                Wczoraj o malo mi kubka z herbata nie sciagnal, jak trzymalam go na kolanach.
                Oj trzeba bardzo uwazac.

                Mam nadzieje, ze Karolcia juz zdrowiusienka i usmiecha sie wesolo smile)
                Gosia i Albert (03.03.2004)
                Albercik
                www.junior.kurnicki.com
    • ainer1 chusty i fotki 29.06.04, 09:28
      Hej!

      Wklejam fragment maila, ktory dostalam:

      "(...)Chusty można kupić bezpośrednio u mnie (Warszawa ul. Minerska 24a tel. 0
      22 613 11 44, 0601 168 915) - cena 75 zł (możliwa jest też wysyłka
      pocztą - cena 75 zł + 9.5 zł - zaliczenie pocztowe - płatność przy
      odbiorze). Zamówienie można złożyć telefonicznie lub mailem. Termin
      realizacji ok. 10 dni. Obecnie są dostępne chusty w następujących
      kolorach: ciemny zielony, brązowy (rudy), granatowy (w odcieniu spranego
      jeansu), beżowy (odcień piasku).

      Chusty można też nabyć w Fundacji Rodzić po Ludzku (Warszawa ul.
      Nowolipie 13/15 tel. 0 22 887 78 76. www.rodzicpoludzku.pl) - cena 80
      zł.

      pozdrawiam
      Barbara Kapica(..)"

      a na piotr.wasylow.com - nowe fotki smile, tez z chrcin - od lewej mama, tata,
      mama chrzestna i ojciec chrzestny (nasze rodzenstwo)
      • ainer1 Re: chusty i fotki 30.06.04, 21:07
        dziewczzyny,

        prosze poozcie z ta niania...
    • mstabin Czy moge jeszcze dolaczyc? 30.06.04, 23:29
      Dziewczyny,
      Ostatnio coraz glebiej wchodze w forum i wczytalam sie w rowiesnikow z marca
      2004. Jestem mama Marysi ktora urodzila sie 1 marca w Warszawie. Mieszkamy na
      Ochocie (chodzimy na spacerki na POla i do parku przed Ministerstwem
      Srodowiska). Marynia wazy ok 6 kg i z tego co czytalam to jest w koncowce
      peletonu wagowego. Ale co innego mnie martwi: wiele z Was pisze ze sie Wasze
      pociechy juz przewracaja z pleckow na brzuch. Maryni jeszcze to nawet nie w
      glowie. Czy w tym przypadku plec ma jakies znaczenie? Moze np chlopcy wczesniej
      robia ten numer??? Czy rzeczywiscie wszystkie dzieci juz sie przekrecaja? Z
      zabawkami jest tak so so. Niby lapie ale po chwili puszcza. Przeciez nie bede
      jej wciskac na sile. A jak jest u Was?
      pzdr
      Monika
      • jollyg Witamy mstabin 30.06.04, 23:54
        Witamy nowa mame smile Zagladaj czesciej smile
        Z zabawkami moja Hania ma tak samo, chwyci chyba niechcacy po czym pakuje do
        buzi i po chwili otwiera raczke i gubi zabawke. Hania juz od dawna przewraca
        sie na brzuszek, ale ostatnio rzadziej. Z brzuszka na plecki nie umie jeszcze.
        Wazyla w zeszla srode 5750g wiec tez nie jest zle.

        Jolka z Hania
        • ainer1 Re: Witamy mstabin 01.07.04, 08:51
          Hej Monika!!!

          Witamy serdecznie!
          Waga sie nie pzrejmuj - wiesz, tu prym wagi wiedzie iwo coreczka no ale one jest
          z marca, wiec nie ma co sie odnosic poza tym na poczatku jadla naokrglo jak smok
          o ile pamietam smile
          Moj ma 6 690 a jest chlopakiem i po drugie z 13 marca a ja jestem z tego
          zadowolonasmile
          Chyba wazniejsze ze od urodzenia odpukac - dzieki luznemu podejsciu do
          wychowania nie mial nawet katarku i tak bede trzymac! smile
          Nie pzrekreca sie tez w osi pionowej -brzuch-plecy-brzuch tylko w pioziomej tzn
          glowka-nozki-glowkasmile Zabawki jak zlapie to przypadkiem, ale przecie zma 3 mce!

          Wyluzuj smile

          Renia
      • julik79 Re: Qlululu 06.07.04, 16:06
        Cześć!
        Jestem mamą Zuzanny, która urodziła się 25. marca.Moja Zuzi też waży pewnie
        około 6 kg i też nie przewraca się z plecków na brzuszek .Coprawda usilnie się
        stara i wygina się przy tym w pałąk tak,że często nie moge jej ubrać ani
        przewinąć.Potrafi jedynie przewrócić się z brzuszka na plecki, ale to chyba
        dzieje się przypadkiem kiedy traci równowagę.
        Nie ma się czym przejmować na wszystko przyjdzie czas.
        Pozdrawiam Julia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 01.07.04, 09:51
      Cześć! Co do osiągnięć Kuby:
      - przewraca się na razie z plecków na boczki (na brzuch nie potrafi jeszcze i z
      brzucha na plecki też nie),
      - namiętnie wcina piąstki i paluszki,
      - grzechotkami bawi się nawet dość długo trzymając w rączkach i ładując do buzi
      (nauczył się tego tak dobrze, bo mu czasami je wieszam nad łóżeczkiem na
      tasiemce, więc mu nie wypadają tak łatwo i znowu je sobie sam łapie),
      - zmienił parę dni temu repertuar dżwięków- nie ma już agu i ge, a jest grrrr
      (to r nie zawsze mu wychodzi, prędzej ślina hehe),
      - ślicznie trzyma główkę, także przy podciąganiu za rączki.
      Waży teraz ok. 6200g. (ur.11.03, waga 3250g), więc jak na chłopa niedużo.
      Też przechodził ok. 3 tygodniowy etap ryków na spacerku, ale powoli mu to
      przechodzi i teraz tylko strasznie się rzuca w wózku przed zaśnięciem na
      spacerku...jest to kłopotliwe, bo muszę go co chwilę przykrywać od nowa jak
      jest chłodniej.
      Wczoraj byliśmy na weselu od 11.30 do 21.30. Mały był u moich rodziców i dobrze
      się bawili smile. Mleczka miał 5x125mg i jeszcze zostało. Ale sobie odpoczęłam na
      tej imprezce...głównie psychicznie. Polecam smile.
      Pozdrawiam! Basia
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 12:22
        Czesc Moniko, moja Malgosia faktycznie wazy 7,5 kg ale po pierwsze jest z konca
        lutego a po drugie tak jak pisala Renia na poczatku nic nie robila tylko jadla
        i jadla - juz myslalam ze tak jej zostanie na zawsze.

        Jesli chodzi o przewracanie z pleckow na brzuszek, to Malgosia zaczela to
        swiadomie robic 2 dni temu, al epodobno to jest bardzo indywidualne i niektoew
        dzieciaki przrwracaja sie dopiero w drugim polroczu, wiec sie nie
        przejmuj!!!!!!!!!

        Teraz czekam jak sie Malgos obudzi i lece z nia na spacerek. Moze dzisiaj sie
        nie bedzie darla!!!!

        Dziewczyny, szukam fajnego osrodka wczasowegotak do 200 km od Warszawy. Chce
        tam pojechac na tydzien moze 2 z moimi dziewczynami. Moze znacie cos godnego
        polecenia!!!
        • baszaj Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 14:18
          Cześć! Czy ja pisałam, że Kuba już nie ryczy na spacerkach? Odwołuję...ehhhh.
          Pół godziny temu urządził mi takie ryczando jak nigdy..jakby go ze skóry
          obdzierali....jak wyszłam, to po 20 min. wróciłam niosąc go na rękach, bo tylko
          to go uspokajało, choć tak też porykiwał chwilami...zgroza...położyłam do
          łóżeczka- znowu ryk..ostatnia deska ratunku- suszarka- podziałało ...ufff i
          właśnie zasypia...na zakupy chyba skoczę jak sie obudzi do sklepiku bliziutko i
          wezmę go do nosidełka. Takiego cyrku to jeszcze nie miałam, bo zazwyczaj albo
          uspokajał go smoczek albo sam przestawał po 5 min. trzęsawki w wózku. Pocieszam
          się, że to podobno etap przejściowy...zobaczymy co będzie jutro... Iwo daj znać
          jak Tobie minął spacerek.
          Pozdrawiam! Basia
          • aania79 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 14:37
            A moja Zuzanna wazy 7200g !!!!!Jest z 16 marca. Ona ciagle chce jesc.
            Probowalam jej podawac herbatke rumiankowa zamiast cycka, by troszke
            przystopowala, ale nie chce o niej nawet slyszec... chyba jej nie smakuje.
            • mstabin Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 15:51
              Wiem ze nie ma co porownywac dzieci bo to bardzo indywidualne. Lekarz mowi ze
              MArynia rozwija sie prawdilowo. Z tym przewracaniem sie na boki to jest
              napisane w mojej ksiazeczce zdrowia malej ze powinna w 6 miesiacu, wiec
              rozumiem ze to jest najpozniej kiedy powinna to robic. Tak wiec czekam.
              Iwo - jesli masz auto to moze Gory Swietokrzyskie? Mysle ze jest tam zajecia na
              ok tydzien. Bardzo fajne miejsce noclegowe to Lesny Dwor w Kielcach w lesie
              (nie mam namiarow ale jak wrzucisz w googla to Ci na pewno wyskoczy bo maja
              www).
              • nicole369 Tez chce sie pochwalic. 01.07.04, 18:07
                Jestem nowa na tym forum i nie wiedzialam czy moge sie wciskac miedzy was,które
                sie tak dlugo znacie.Mam na imie Marzena,a moja córcia Nicole.Mala urodzila sie
                15.03.,wazyla 3.500g i byla króciutka,miala tylko 52cm.Teraz jest slodkim
                bobasem,karmionym tylko piersia,nadal jest krótka[ok.62cm]ale pulchniutka
                [ok.6kg.]Poza tym zachowuje sie bardzo podobnie do waszych pociech,tzn.wariuje
                na spacerach,odstawia arie operowe przed zasnieciem[nigdy wczesniej niz o
                21.30],no i cwiczy intensywnie przewroty i lapanie zabawek.Jest mala smieszka,a
                jak sie zlosci,to mnie szczypie.Kocham ja mimo tego najbardziej na
                swiecie.Jesli chcecie dziewczyny,to bede czasem sie odzywac i chwalic sie
                nowymi osiagnieciami mojej pociechy.Pozdrawiamy.Marzena i Nika.
                • nicole369 Re: Tez chce sie pochwalic. 02.07.04, 15:01

              • kaka73 Re: MARZEC 2004 + pytanie o wakacje 01.07.04, 18:16
                Częś
                Moja mała już prawie zdrowa (zaczerwienione gardło i stan podgorączkowy), tak
                więc do końca nie wiadomo skąd ta gorączka. Pobrano małej dzisiaj jeszcze
                powtórnie mocz do badania - dodatkowo jescze jakieś inne badania - w związku z
                faktem, iż mało przybiera i lekarka stwierdziła, że może mieć za dużo witaminy
                d3. Jestem dobrej myśli. Karolinka waży 6550, ale przez ostatnie 10 dni
                przybrała tylko 50g - może to z powodu choroby? sama nie wiem, zobaczymy co
                wyjdzie z badań.
                Dzisiaj jej nie zaszczepiono, dopiero po powrocie z wakacji jak będzie całkiem
                zdrowa - lekarka stwietrdziła, że mamy jak najbardziej jechać - tym bardziej,
                że medicover jest w Gdańsku , a my sie wybieramy do Chłapowa, więc niedaleko.
                Karolcia już prawie się przewraca na brzudszek - niewiele jej brakuje - myślę
                że za kilka dni to nastąpi - ale brata nie pobije - Szymek mając trzy miesiące
                już się obracał, a mając 5 miesięcy umiał sam usiąść z leżenia na brzuszku -
                więc z niej jest leniuszek, chociaż podciągając się do siedzenia dźwiga głowkę,
                a na spacerach też ją strasznie podnosi.
                Dziewczyny ja miałam podobne ryki i płacze z synkiem i niestety u nas się nie
                poprawiło, po prostu nie lubiał wózka - a ja wyglądałam jak wyrodna matka.
                Karolcia jak na razie jest grzeczna , bo ja jestem na dworzę 4-5 godzin ze
                względu na syna.
                Fajny pomysł na wakacje to Jura Krakowsko- Częstochowska, ale to trochę dalej
                niż 200 km -ale dobry dojazd.Jest tam kilka dobrych hoteli (zależy jakie cię
                ceny interesują). Polecam te miejsca.
                Karina
    • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 01.07.04, 18:59
      Witam wszystkie mamusie!
      Niestety dopiero dzisiaj odkryłam ten wątek i mam nadzieję że nie jest za późno
      żeby się dopisać. Moją córeczkę Zuzię urodziłam 16 marca o godz. 18:27 przez
      cesarskie cięcie (brak postępu porodu). Ważyła 3290 gr i mierzyła 56 cm. Teraz
      waży około 5,5 kilo. Wiem że to mało, ale wszystko przez to że przez pierwszy
      miesiąc przybrała mi tylko 200 gr a teraz cały czas nadrabia straty. Karmię
      cały czas piersią plus butelka z odciągniętym pokarmem. Teraz leczę ją z anemi.
      Zuzia jest wesolutka, najbardziej lubi jak ją całuje w brzuszek, wtedy rechocze
      na całego. Przewraca się na boczki, nie potrafi jeszcze z plecków na brzuszek i
      odwrotnie. Główkę trzyma sztywno, ale podciągana za rączki główka jej jeszcze
      opada. Cały czas co tylko może wciska sobie do buzi - rączki,
      szmateczkę "pysiajkę" smile, grzechotki, zabaweczki, smoka sobie wyjmuje ale
      jeszcze z powrotem wsadzić go sobie nie umie smile a szkoda smile)).
      serdecznie pozdrawiam,
      Ania
      • aania79 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 19:14
        Do mamyzuzanny!
        Witaj Aniu, to niesamowite ale rowniez mamm na imie Ania, urodzilam corke
        Zuzanne 16 marca, rowniez przez cesarskie ciecie z powodu braku postepu !Wazyla
        3370 i miala 55 cm.To niesamowite ale wszystko to samo! Godzina porodu tylko
        jest inna (8:47).Skad jestes Aniu? Witamy cie na forum.
        Ania
        • mamazuzanny re: marzec 2004 01.07.04, 20:20
          Jeju, faktycznie niesamowity zbieg okoliczności smile)). Jestem z Gdyni a Ty?
          Teraz powalczę trochę żeby umieścić zdjęcie mojej Zuzi na forum, odezwę się jak
          tylko mi się uda smile
          serdecznie pozdrawiam
          Ania
          • aania79 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 20:24
            Ja z Warszawy, rocznik 79 smile, mąż Tomasz smile
            • yasmin24 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 21:07
              Alez duzo nowych mam z dzieciaczkami na naszym forum, witajcie serdecznie!
              handlowego Targowek - na cale 6 godzin. Maly byl grzeczny, mimo ze nie spal,
              ale podejrzewam, ze zasluga tego bym fakt, ze nie jezdzil w gondoli jak na
              spacerkach, tylko w foteliku samochodowym przypietym do ste;aza od wozka. Mogl
              wiec lobuziak ogladac swiat dookola i bardzo mu sie to podobalo smile) O rany ilez
              ludzi nas zaczepialo i zagadywalo, az milo. Jedna mama z dziewczynka 6
              miesieczna tez nas zaczepila, milo bylo porozmawiac, a Albert jak zpbaczyl te
              dziewczynke to az z zachwytu w glos sie zasmial - och maly podrywacz mi
              rosnie smile)
              U nas to juz pisalam, ze przewracanie na brzuszek i plecki opatentowane juz do
              perfekcji, a od kilku dni mlody lapie sie wszystkiego i podciaga do siadania.
              • agagacek2 Re: re: marzec 2004 01.07.04, 22:57
                U mojej Oli przewracanie z brzuszka na plecki zakonczyło sie po pierwszym i jak
                na razie ostatnim razie jakis ponad tydzien temu. Poza tym od 2 tyg. robi kupy
                co 5 dni i to na dodatek przy pomocy czopka. A z nowych umiejetnosci : potrafi
                sie przesłodko smiac na głos kiedy ja gilgotam swoją głowa w brzusio, slicznie
                wtedy piszczy. Poza tym rwie sie straszliwie do siedzenia, nawet leżac na
                płaskim potrafo przyciagac głowe do brzuszka. Narazie nie robiła mi jeszcze
                cyrków na spacerkach, ale obawiam sie ze moze zacząc, bo to chyba
                nieuniknione smile Pamietam że u Weroniki cyrki w tym wieku były na 100%.
                Jutro jedziemy na usg stawów biodrowych, bo 2 lekarki dopatrzyły sie u niej
                niesymetrycznych fałdek. Wiec na wszelki wypadek jade sprawdzic, choc ponoc
                nóżki odwodzi wzorcowo.
                A oprócz tego, czeka nas w najbliższy poniedziałek szczepionko - połacze je
                chyba teraz z HiB-em, tak mi radziła pediatra. Macie moze jakies zdanie w tej
                kwestii?
                Lece, bo juz ją słychać, całuski. Aga.
    • asia2910 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 22:49
      Witam wszystkie marcowe mamy. Chciałabym się dopisać do tej listy - trochę
      późno, ale dopiero niedawno odkryłam Forum. Mam na imię Asia (1975) i mam synka
      Sebastiana ur. 04 marca o godz. 0.25 (ciężka noc), waga 3600, 56 cm. Chętnie
      dołączę do mam marcóweczek.
      Pozdrawiam.
      • asia2910 Re: MARZEC 2004 01.07.04, 22:51
        moje maleństwo
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13856160
        • olinerkha Re:szczepionka z HIBem 02.07.04, 10:12
          Agagacek,
          My juz szczepiłysmy sie tą szczepionką - jeden raz, bo pierwsze szczepienie
          było bez HIBa. Wszystko było w porzadku - nie zauwazyłam nawet specjalnie
          nadmiernej marudnosci. Jednak lekarz ostrzegał mnie ze moze pojawic sie reakcja
          organizmu, nawet goraczka. Profilaktycznie kupiłam paracetamol w czopkach dla
          niemowlat, ale nie musialam sprawdzac jak działa.

          pozdrawiamy wszystkie marcowe mamusie z dzieciaczkami,
          Ola z Emilką
          • balbina16 Re:szczepionka z HIBem 02.07.04, 10:57
            Hej!
            My też szczepiliśmy matiego tą szczepionką (infanrix IPV) i podczas szczepienia
            nawet nie kwiknąłsmile, a po szczepieniu nie było żadnych skutków ubocznych typu
            gorączkaczy obrzęki, poprostu Mati przez dwa dni trochę więcej spałsmile
            No a wczoraj bylismy z Matim pierwszy raz na basenie, mały aż piszczał z rado
            ści do pani instruktor i z wielka ciekawością rozglądał się wkoło. Chuyba po raz
            pierwszy widział wkoło siebie tyle dziecismile
            Tak więc od wrzesnia zapisujemy się na kurs nauki pływania.
            A co do obrotów na brzuszek to u nas jeszcze takowych nie ma, ale w poziomie
            wokół własnej osi to jak najbardziej, szczególnie w łóżku rodzicówsmile
            pozdrawiamy
            Gosia i Mati (24.03.04)
            • cloud-ac hura! wreszcie koniec pieluchowania 02.07.04, 13:07
              Cześć wszytskie dawne marcówki i nowe (coraz więcej nas)!
              Muszę się pochwalić - Zuzka stawy biodrowe ma idealne i wczoraj zakończyłyśmy to
              (cholerne) pieluchowanie. Nie cierpiała tego (ja też - nie wiem która bardziej).
              Koniec z codziennym praniem stosów pieluch tetrowych, składania i zakładania
              (nie prasowałam, wystarczy że przy Sarze się narobiłam i to dłużej). Same super
              chłonne, przylegające, JEDNORAZOWEGO UŻYTKU pampersiki. Ulga jakich mało.

              Zuzka może nie ma takich osiągnięć jak wasze, ale ma na to czas. Jest wesolutka
              - często się uśmiecha całą buźką, a na mój widok to już w ogóle banany w poprzek
              mogłaby jeść, żre bez zmian (cycuś byle dużo, butla jest be), pokwikuje do
              zabawek, nieźle nimi trzepie (wiszą nad nią w łóżeczku), po kąpieli wyrywa się
              do siadania - jak ćwiczymy rączki to mało mi palców nie zgniecie i podciąga się,
              ale jeszcze za słabiutka i nie daje rady, a nie chcę jej wyręczać.
              Poza tym w dzień coraz mniej śpi, w nocy za to chyba zaczyna sobie troszkę
              przedłużać spanie (najpierw 5h, potem 3 i 3 - począwszy od 23.00). Czasami
              zazdroszczę mamom, których maluszki przesypiają całą noc, ale nie można mieć
              wszystkiego.
              No i rośnie mi, bo ubranka zaczynają być krótkie (rękawy super modne - długość
              3/4). Rozmiar 68, a czasami 74 (zależy od firmy).

              Wczoraj poszłam wreszcie do fryzjera. Mi też włosy wypadają garściami, ale
              lepiej żeby to były włosy niż zęby. Mi jedzenie witamin (Prenatal) niewiele
              pomaga (z Sarą miałam to samo, po 2 ścięciach i jakiś 4 m-cach samo przeszło),
              ale mam ich sporo więc nie wyłysieję (grunt to pozytywne myślenie).

              Dziewczyny kiedy ostatnio przeczytałyście jakąś książkę? Ja zaczynam być
              analfabetą wtórnym. Jak leżałam w ciąży 3 tyg. w szpitalu z
              trombocytopenią(małopłytkowość) to przeczytałam ok. 20 (ale to sama fantastyka,
              lubię to i szybko idzie, jeszcze w takich warunkach - daleko od domu, zero
              świetlicy), a teraz nic. Nie mam czasu. I zastanawiam się kiedy go będę miała,
              bo brakuje mi tego.

              Ale się rozpisałam. Idę coś ugotować, bo Sara musi jeść.
              • kaka73 Re: infekcja dróg moczowych 02.07.04, 18:11
                Cześć, a więc moja Karolcia po powtórnym badaniu moczu ma jednak infekcję dróg
                moczowych - zapisano jej Bactrim - pół antybiotyk. Na wakacje lekarka nam
                zezwoliła jechać, a za tydzień powtórzyć badanie moczu. Poza tym mam odstawić
                wit. D3, Karolcia mało ostatnio przybierała i z badań wyszło jej, że ma za duzo
                wapnia, co jest przyczyną zbyt przyrosytów masy ciała - za miesiąc powtórne
                badanie i decyzja co dalej z wit. d3. Ja również nie mogę brać żadnych witamin,
                wapnia itd.
                Tak więc już wiem od czego była ta gorączka, ale infekcja się b. długo
                rozwijała, bo prawie tydzień.
                Pozdrowienia Karina
              • mamazuzanny czas na czytanie książek 02.07.04, 19:20
                Cześć, ja tak króciutko, bo zaraz idę kąpać moją Zuzie. Chce się pochwalić że
                ja wróciłam do czytania książek niedawno (3 już mam przeczytane). Pory czytania
                mam dość różne: głównie jak idę na spacerek do parku i tam sobie siedze z 2
                godzinki i czytam a mała śpi, wieczorkiem przed zaśnieciem jak mam czas oraz w
                nocy jak się budze na karmienie i potem czekam aż mała uśnie - wtedy czytam z
                parę kartek (dziwna pora na czytanie np o 3-ciej w nocy hehe). Lubię czytać - w
                ciąży pochłonełam stosy książek - ostatnio ulubieni autorzy to Alex Kava i
                Coben smile.
                • iwo_72 Re: czas na czytanie książek + inne 03.07.04, 09:37
                  Chwilkę mnie nie było (kłopoty z komputerem) i już taki tłok. Jak fajnie że
                  jest nas coraz więcej!!!!!!!!!!!!!!! Witam wszystkie nowe mamy i ich pociechy.

                  U mnie spacerki nadal kiepsko - koncerty jak ta lala, w sytuacjach kryzysowych
                  pomagają rączki mamusi (wydaje mi sie że mam dar i ręce które leczą wink)))
                  O spaniu Małgosi nie będę pisac bo nic się nie poprawiło - nadal pobudki co 2
                  godzinki...da sie wytrzymać.

                  Z dodatkowych atrakcji, które moje stardsze dziecko postanowiło mi zafundować
                  to właśnie przedwczoraj złąmało rękę - początaek wakacji i gips - SUPER.

                  Kończe bo mam małą syrenkę w domu...

                  Aha, książki czytam wszędzie, na spacerze, w ubikacji.... (Cobena i Browna)
              • ainer1 do cloud-ac 06.07.04, 11:58
                hej!

                mnie dzis lekarz na wlosy polecam prepatraty z m iedzia - biore wiec FEMINATAL
                bo jest tam miedz, u mnie podobnie jak u Ciebie - zeby ok, wlosy slabiej wink

                Renia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 03.07.04, 11:04
      Cześć! Również serdecznie witam wszystkie nowe mamy forumowiczki!
      Mam pytanie do dziewczyn, których dzieciaczki przewracaja się z plecków na
      brzuszek: jaka jest technika przewrotu? tzn. gdzie dzidzia ma rączki? Mój Kuba
      juz prawie się przewraca, dupcię ma już obrócona ale blokuje się na rączkach,
      bo ma je przy piersi. Nie wiem, czy tak ma je trzymac czy jakoś do góry? Chcę
      mu jakoś pokazać jak to robic. No albo poczekam, aż sam jakoś na to wpadnie...

      Na wczorajszym spacerku znowu był ryk, uspokoił się po 5 min. smoczkiem który
      mu prawie siłą wciskałam...sad Postanowiłam nie wyjeżdżać wóżkiem dalej niż 20 m
      od domu dopóki nie będzie spokojny, bo nie mam ochoty targać go na rękach
      pchając wózek...nie mówiąc o morderczych spojrzeniach przechodniów....(byłam
      pewna, że się takowymi nie będę przejmować...ale jakoś mi to nie wychodzi...).

      Pozdrawiam! Basia
      • mstabin Re: MARZEC 2004 03.07.04, 12:02
        koniecznie napiszcie jak wyglada obracanie sie malenstwa, moja Marynia juz
        zaczyna!!! na racie na bok wink udalo mi sie wytransferowac pare zdjec, oto one
        share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeBNGzJm1Ytniw
        • monjar6 ZĘBY!!!!! 03.07.04, 18:57
          Witam również wszystkie mamy,chciałam się pochwalić dla odmiany,że mojemu
          synkowi wychodzą już dwa zęby,dwie dolne jedynki smile.Poza tym oprócz
          pojedyńczego przewrotu do tej pory nie przewraca się z brzuszka na pleckisad,ale
          nie wiem ile mu zajmie nauka bo jest dosyć duży tzn.miesiąc temu ważył 7160,a
          teraz jeszcze nie ważony,ale na pewno trochę przybyłsmilePozdrawiamy-Monika&Adrian!
          • gochagocha Wakacje !!! 03.07.04, 21:58
            Chcialam sie z Wami pozegnac ! Jutro wyruszamy na wakacje do moich rodzicow,
            tam nie ma netu a wiec strace kontakt z forum.

            I mam dziewczyny straszny dylemat - kolega z pracy kuzyna mego meza (uff -
            ciezkie do wyjasnienia) ma chate na Maladiwach (!!!) i zaproponowal kuzynowi te
            chate na 3 tygodnie a kuzyn z zona chcieliby nas za towarzyszy wyprawy. I serce
            mi sie kraje bo taka okazja - pobyt za darmoche - ale raczej odmowimy. Ze
            wzgledu na Malenka. Bo najpierw jazda do Frankfurtu, potem przelot z
            miedzyladowaniem, na miejscu upaly tropikalne, nie wiadomo jakie zarcie ...
            Jeju a moglyby to byc wakacje naszego zycia choc z drugiej strony mnie i meza
            upaly mecza. Ale pomijajac juz te kwestie - dla Agatki mogloby sie to okazac
            zbyt wyczerpujace i chyba nawet niebezpieczne. Zostawic tez jej nie moge ...
            Mam cichutka nadzieje, ze moze za rok tez padnie taka propozycja ...

            No i takiego klina nam zabili.
            No ale trzeba sie otrzasnac tym bardziej, ze chrzciny przed nami. Planujemy 31
            lipca. Narazie zakupilam sukienke dla Agatki. Na szczescie moja kochana mama
            zaoferowala sie, ze zrobi przyjecie u siebie w domu. Ominie mnie wiec
            sprzatanie, kupowanie, szykowanie bo znajac moja mame wypnie sie na moja pomoc
            hehe

            No a Agatka jak to Agatka - wesoly z niej urwis. Cwaniareczka nie znosila
            lezenia na brzuchu - balam sie, ze przez to glowy nie bedzie trzymac albo co a
            tu prosze - wczoraj ja maz polozyl na brzuchu po jakichs 3 tygodniach
            niekladzenia wogole a moja Myszka nie dosc, ze pieknie dzwignela glowe i
            trzymala dlugo, dlugo to co jeszcze robila ? Smiala sie w najlepsze !!!
            Co do przekrecania to Agatka raczej kombinuje jak tu usiasc - jak ja trzymamy
            na kolanach to potrafi sie tak wygiac i "przykurczyc", ze siada !!! Za chwile
            opada i znowu sie podciaga.
            Acha - zrobila jej sie ciemieniucha, jak jej to wyczesalam to zeszlo to
            wszystko z polowa jej wloskow i teraz ma ich strasznie malutko.

            Chwalicie sie, ze czytacie ksiazki. W tej dziedzinie jestem strasznie zacofana.
            Gdy Agatka jadla dluzej (po powrocie ze szpitala) cos tam czytalam do karmienia
            ale teraz gdy je gora 15 minut bez szans. Zreszta jest mala terrorystka bo jak
            ona je to nie wolno mi z nikim gadac na zywo ani przez telefon - bo od razu
            jest ryk. Ma miec mnie tylko dla siebie i koniec.

            Spacerki sa spokojne (nawet gdy sie obudzi na spacerku gapi sie na drzewa,
            parasolke albo na mnie i zasypia spowrotem po jakims czasie), nocki przespane
            (od 20.00, 21.00 do 5.00, 6.00 rano spi), w dzien 6 karmien co 3 - 4 godziny.
            Moge miec jeszcze z piecioro takich niemowlaczkow jesli kazdy mialby byc tak
            grzeczny. Ale Mateuszek tez byl taki a teraz ... rozpiera go energia, zywe
            srebro !!!

            No koncze juz, do uslyszonka po powrocie od mamy (bo Maladiwy chyba sobie
            jednak odpuscimy choc z ciezkim serduchem no ale czego sie nie robi dla
            dzieciaka, prawda ?).
            • kaka73 Re: Wakacje !!! 03.07.04, 22:30
              Ja też was opuszczam na trzy tygodnie - jutro wyjeżdżamy do Chłapowa nad morze,
              a póxniej do siebie na Śląsk. Mam nadzieję, że Karolci po lekach przejdzie ta
              infekcja i będziemy mieli spokojne wakacje.
              Od dwóch dni moje słońce się przewraca z plecków na brzuszek - i tak jej się to
              spodobało, że ciągle się przewraca - na początku miała problem z wyciągnięciem
              jednej rączki, ale już zaczaiła o co chodzi. Na początku Karolcia również
              odwracała tylko choćby pupę, a z resztą miała kłopot, ale trwało to kilka dni i
              był już pełny obrót tak więc dziewczyny za kilka dni i wasze maleństwa pewnie
              będą też się przewracały. Dodam jeszcze, że Karolinkę często kładę na podłodze
              na kocu i wtedy sobie figluje i się przewraca.
              Gocha rzeczywiście super wakacje Cię ominęły - chociaż moja koleżanka była na
              egzotycznych wakacjach z dwójką małych dzieci i to kilkumiesięczne było zdrowe,
              a starsze jej zachorowało - więc nigdy nie wiadomo jaką podjąć decyzję.

              Ja wyjeżdżam w poniedziałek - a prognozy nie za bardzo - chyba będziemy
              odwiedzać wszystkie okoliczne knajpy i ciekawe miejsca - na plaży chyba raczej
              nie poleżymy.
              Aha Witam nowe koleżanki marcóweczki
              Pa Karina
              Życzę wszystkim udanych i pogodnych wakacji
              • nicole369 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 11:09
                Czesc dziewczyny.My na wakacje jedziemy "tylko"nad jeziorko w moje rodzinne
                strony.Ale to i tak wielka radocha.Tym razem musze pamietac o zabraniu wanienki
                dla malutkiej,bo wielka micha przygotowana przez moja mame nie zdala egzaminu-
                nicola jej po prostu nienawidzi.Tak jak uwielbia sie kapac,tak w tej miednicy
                drze sie jak opetana.Mamy nadzieje na pare dni ciepelka,zeby skorzystac z wody
                w jeziorku i sloneczka.Wezme tez ksiazki,moze w koncu poczytam,jak mama bedzie
                zabawiac wnuczke.Tak poza tym musze sie poskarzyc,ze mamy coraz gorsze
                nocki.Niedawno mala spala po 5,6 godzin,a teraz budzi sie co3 godziny,wcale nie
                glodna.Nie moge jej potem uspic przez przynajmniej godzine.Nie wiem czemu jest
                taka aktywna w nocy,skoro w dzien tez za wiele nie spi.Czytajac wasze listy
                doszlam do wniosku,ze macie bardzo grzeczne dzieci,nie wspomne juz o ich
                osiagnieciach i wagach.Dzisiaj rybka obudzila sie juz o 7.30,wiec po porannych
                zabawach padla o 10.00 i na razie spi smacznie.Jak sie obudzi pójdziemy na
                spacerek,a wieczorem jestesmy zaproszone przez tatusia na randke do pubu z
                ogródkiem.Na razie.Pozdrawiamy wszystkie dzieci i mamy.

                • yasmin24 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 14:53
                  Hehehe 5-6 godzin snu w nocy???Dla mnie to ciagle marzenie, jak Albert budzi
                  sie co 3 godziny to jest dobrze, bo potrafi tez co 1 godzinke.
                  My dzisiaj wybralismy sie na basen, troszke sie balam ryku mlodego, ale okazalo
                  sie, ze to swietna frajda nie tylko dla nas. Albert byl naprawde bardzo dzielny
                  i grzeczny, wcale nie plakal, za to smial sie na glos, gdy widzial inne
                  dzieciaczki smile) Postaram sie za chwile umiescic fotki z basenu.
                  My na wakacje moglibysmy juz i dzisiaj ejchac, ale mamay w tym tygodniu
                  kontrole u neurloga i ortopedy, a w nastepnym tygodniu szczepienia. Dlatego
                  wyjedziemy dopiero 16 lipca.
                  No i jeszcze chcialam sie pochwalic, ze wczoraj moj chlopczyk skonczyl 4
                  miesiace !!
                  • ola2004 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 16:04
                    Bardzo serdecznie witam wszystkie mamy marcowe!!!Ja dla Was jestem nowa, ale Wy
                    dla mnie jesteście starymi znajomymi. Byłam z Wami na początku ciąży, nie wiem
                    czy ktoś mnie jeszcze pamięta, bo to było tylko kilka postów, ale czytam was na
                    bieżąco.Nie wpisywałam się, bo nie mam stałego dostępu do neta, ale od dziś się
                    postaram częściej pisywać. Moja córeczka przyszła na świat 24 marca przez c.c.w
                    Katowicach, i ma na imię Hania.Ważyła 3 kg i miała 54cm. Teraz jest
                    uśmiechniętym i pogodnym dzidziusiem, a dziś w nocy pobiła rekord spania - 7
                    godzin!!!(ale za to w dzień tylko ze trzy półgodzinne drzemki).Jesteśmy z
                    Katowic, jestem `1979, Haneczkę urodziłam zaraz po studiach (pedagogika), więc
                    nie pracuję,(pracuje na nas mój ślubny). Pozdrawiamy jeszcze raz, szczególnie
                    imienniczkę Hani i jej mamę JolęsmileWkleję zdjęcie jak tylko mój skaner
                    wydobrzeje. Pa!
                    Ola i Hania-moje szczęście
                    • iwo_72 Re: Wakacje !!! 04.07.04, 21:49
                      No to ja jeszcze kilka słów.

                      Po pierwze jeszcze raz witam nowe mamusie na naszym forum. To strasznie fajnie
                      ze jest nas coraz więcej.

                      Jeśli chodzi o nocki to u nas pobudki co 1,5 do 3 godzin (ale to nie czesto sie
                      zdaza). Czasami mam dosc ale caly czas licze na to ze jutro będzie lepiej...

                      Jesli chodzi o wakacje to czekamy do 15 lipca, zeby zdjeli gips mojej Ani i
                      wtedy pewnie wyruszymy gdzieś an wakacje, ale jeszcze nie wiem gdzie...tak do 2
                      godzin jazdy samochodem od Warszawy.

                      W tym tygodniu zaczelam Malgosi dawac jabluszko i marchewke, troche plula i sie
                      krzywiła ale chyba jej smakuje.
                      Teraz mala śpi a ja odpoczywam...jak przyjemnie nic nie robic przez
                      chwilkę!!!!!!!
                      • jollyg Re: Wakacje !!! i inne sprawy 05.07.04, 00:24
                        Pierwsza sprawa:
                        Witam wszystkie nowe mamyb i ich Maluszki smile
                        Druga sprawa:
                        Olu z Hania - rowniez pozdrawiamy i calujemy Was serdecznie smile
                        Trzecia sprawa:
                        Gosiu (balbina16) w Trojmiescie mamy basen dla niemowlakow? Prosze daj znac, bo
                        poszukuje juz jakis czas i nie znalazlam sad a chcialabym chodzic z Hania smile
                        Co do wakacji:
                        Jestem poki co u Krzyska (taty Hani), ale dluzej jak do konca lipca raczej nie
                        wytrzymam tu na polwyspie. Gdyby nie to, ze dostalam kase z opieki, to jadlabym
                        chyba same zupki chinskie i chleb z margaryna i ketchup'em uncertain Niestety owa
                        kasa na wiecej jak miesiac mi nie starczy uncertain (213zl). Generalnie nie jest
                        najgorzej, ale i tak wszystko musze robic sama, a Krzysiek nawet godziny nie
                        chcial z Hania siedziec, zebym poszla do kosciola sad Dzis mam lekkiego dola,
                        ale czytajac forum, troszke mi lepiej smile

                        Pozdrawiamy i calujemy wszystkie Mamy marcoweczki z Pociechami!

                        Jolka i Hania
                        • balbina16 Re: Basen 05.07.04, 23:19
                          Cześć!
                          Ten basen dla niemowlaków jest w ośrodku rehabilitacyjnym (czy coś w tym stylu)
                          "Za falohronem" w Gdyni-Witominie. Basenik jest niewielki, a zajęcia kosztuja
                          20zł/pół godziny (cały kurs to 12 zajęć). Nowy kurs startuje od połowy września.
                          Jak będziesz chciała Jolu namiary na instruktorów, to daj znać. My wybieramy się
                          jeszcze w ten piątek, a później to juz we wrześniu, bo od 16. 07. jedziemy
                          nawakacje.
                          Pozdrawiamy
                          Gosia i Mateusz
                          • jollyg Re: Basen 05.07.04, 23:57
                            Gosiu, jasne, ze chce smile Fajnie by bylo jakbysmy razem tam chodzili smile
                            Pozdrawiam! i lece dalej usypiac Hanie bo jak zasnela o 22, to glupi pies
                            musial zaczac szczekac o 23 no i kurcze Hania sie wybudzila. Dostala cycusia,
                            ale i tak woli raczki, treraz juz troche przymulona, moze zasnie smile

                            Jolka
                            • balbina16 Re: Basen 06.07.04, 18:55
                              No to w takim razie podaję te namiary: Agata i Miłosz Marzec tel. 671 65 39, 502
                              143 977. Mi Agata powiedziała żeby na wrześniowy kurs zapisać się tak gdzieś w
                              połowie sierpnia.
                              No a poza tym to Mati dziś tak się kręcił na swojej matce, że aż niemalże z niej
                              spełzłsmile, a do siadania też rwie się aż strach...
                              Witamy nowe marcóweczki, a wszystkie pozdrawiamy
                              Gosia i Mati

                          • mstabin Basen w Wawie cwiczenia po porodzie i badania krwi 06.07.04, 23:14
                            Dziewczyny - czy ktos z Wawy ma doswiadczenia z basenem?
                            I jeszcze z innej beczki: czy badania krwi malenstwa robi sie obowiazkowo??? Ja
                            jeszcze nic takiego nie robilam no bo mi nasz pediatra nic takiego nie mowil.
                            Troche sie przerazilam bo przestalam dawac Vigantol na lyzeczce i leje prosto
                            do dziubka no i mi sie pare razy chlapnelo 2 krople zamiast 1.

                            Reniu, na pewno masz swietnego gina ale na cwiczenia to juz chyba za pozno. Na
                            szkole rodzenia, polozna (Gosia Gierada Radon ze sw Zofii) podkreslala nam ze
                            sto razy ze nastepnego dnia po porodzie mamy sie zabrac za cwiczenia
                            (podciaganie macicy i siusianie tzw pulsacyjne), bo po 2 tygodniach jak sie
                            oprzytomnieje to juz po ptakach.

                            pozdrawiamy
                            Monika i Marynia
                      • myfmyf Re: witam 05.07.04, 00:34
                        Czesc Dziewczyny
                        Witam po dłuższej przerwie
                        Mieliśmy tu prawdziwy lazaret . Wszyscy chorzy - Marysia i Mikołaj zapalenie
                        oskrzeli z antybiotykami , ja zapalenie gardła też niestety na Bioparoxie .
                        Ohydny wirus bo gorączkę miałam i ja i strsze dzieci po 39,5 a środki
                        przeciwgorączkowe zbijały do 39 i nic niżej . Po kilku dniach myślałam że
                        skonam z chorą trójką dzieci i 39 stopni gorączki. Tymuś na szczęście przeszedł
                        to najlżej - jedne dzień gorączki 38,6 i trzy dni lekkiego katarku
                        Mam nadzieję że się wychorowaliśmy na dłużej i mamy zasłużoną przerwę
                        W piątek szczepiłam Tymonka tą szczepionką z HIBem i również nie czuł się po
                        niej źle .
                        Mój malec ma teraz 3, 5 miesiąca i waży 7800 g. Jest tez długi - ok 69 cm .
                        Nosimy już rozmiar74 cm .

                        Witam nowe mamy i marcowe dzidziusie!

                        Mamozuzanki ! Mój synek też się urodził 16 marca , jest godzinę starszy od
                        Twojej córeczki ! I również w Gdyni !!! A z jakiej dzielnicy jesteście ? My z
                        Karwin.

                        Mój Tymonek przewraca się z brzuszka na plecki na twardym podłożu, na miękkim
                        jeszcze nie umie . A jak ? Buja się bują i hop smile. Najpierw obkręca sobie
                        główkę i ciągnie resztę
                        A główkę bardzo ładnie trzyma podciągany do siedzenia już od miesiąca
                        Dziś mi marudził w wózku i podłożyam mu kocyk pod główkę , zaraz się uśmiechnął
                        i zaczął wyglądać z wózka , o to chodziło smile

                        Idę karmić ,bo mnie właśnie wzywa
                        pozdrawiam
                        • aania79 Re: marzec 05.07.04, 09:14
                          A moja Zuzanka spała dziś od 20 do 6:30- to moja pierwsza przespana noc od 3,5
                          miesiąca. Dziwnie się czuję....
                          Wczoraj byliśmy na chrzcinach kuzynki Zuzi (Hania 6 miesięcy).Zuzia byla bardzo
                          grzeczna i ze spokojem znosiła obsiskiwania , całusy i inne pieszczoty całej
                          rodzinki.Za tydzien wybieram się z moją siostrą (mamą Hania) nad morze do
                          naszej babci.Babcia mieszka w Słupsku (do morza jest chyba 30 km).Slyszałam ze
                          dla małych dzieci zmian klimatu bardzo korzystnie na nie wpływa smilemam nadzieje,
                          że pogoda się w końcu poprawi, choć słyszałam pesymistyczne opinie ,że lata w
                          tym roku raczej nie będzie sad.
                          Lecę zjeść sniadanko i postaram się umieści jakies fotki Zuzanki.
                          Miłego dnia!
                          • aania79 Re: marzec 05.07.04, 10:21
                            No chyba mi się udało, napiszcie czy działa.
                            share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAM3LNuycNWzlg¬ag=1&sm=1&sl=1
                            • olinerkha Re:zdjatka 05.07.04, 12:41
                              Aania79, udało Ci sie smile
                              Zuzia jest chyba bardzo pogodną dziewczynką?pozdrawiamy,
                              Ola i Emilka
    • mamazuzanny Re: Zdjęcia mojej Zuzi :) 05.07.04, 14:39
      Witam wszystkie mamusie!
      Wkońcu zamieściłam fotki mojej Zuzi na forum, narazie trzy ale będzie więcej smile
      Zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311
      Pozatym to w domu siedze - pogoda do kitu, Zuzia śpi już 1,5 godziny - pewnie
      niedługo się obudzi głodna jak wilk. Ja między czasie nadrabiam zaległości w
      czytaniu forum smile.
      Fajnie macie że sobie na wakacje jedziecie, ja nigdzie w tym roku się nie
      wybieram ze względu na małą Zuzie oraz brak kasy, no ale przecież mieszkam w
      Gdyni nad morzem więc wystarczy że sobie na bulwar na spacerek pójde smile,
      chociaż ostatnio pogoda nie nastraja do spacerków nad morzem.
      Zazdrosze mamusiom co już nocki pierwsze nocki mają przespane. Moja Zuzia
      chodzi spać o 19-20 -tej potem karmienie: 23-cia, 3-cia i 6-ta rano pobudka -
      tak mniej więcej.
      Do myfmyf: fajnie że nasze dzieci z tego samego dnia są i miasta, rodziłam w
      szpitalu miejskim a jestem z leszczynek smile

      No niestety muszę kończyć bo mała zaczyna już pokrzykiwać z łóżeczka (i tak
      ładnie spała).
      serdecznie pozdrawiam,
      Ania
      • marzenawl Re: Zdjęcia mojej Zuzi :) 05.07.04, 18:53
        witam wszystkie mamy, przez te przygotowania do chrzcin nie miałam nawet czasu
        zaglądać;
        chrzest Zuzi minąłby dosyć spokojnie gdyby mała nie zrobiła ... kupy w kościele
        na mszy-aż trochę przemiękło-dobrze że tylko rajstopki i nie pobrudziła
        sukienki a potem mała zasnęła i przespała cały chrzest a teraz padam z nóg -
        wczoraj sprzątałam do 2.00 w nocy-ale już jetsem po i się cieszę, no bo jednak
        kilka dni przygotowań-na 15 osób=za to nie muszę gotować ze 2 tygodnie tyle
        jedzenia zostało;
        Zuzia ma fazę teraz na podciąganie nóżek pod brzuch-leżąc na brzuszku i nawet
        troche udaje jej sie przesuwać-takie początki raczkowania ale nie przewraca sie
        jeszcze na brzuch tylko na boki-w druga stronę tak ale na poczatku chętniej, bo
        teraz stara się przesuwać i chyba to pochłania jej główną uwagę;
        słaniam się z nóg, muszę dzisiaj odespać, mała troche marudzi-na szczęście tata
        się zajął, no i muszę przyznać że jak on sie nią zajmuje wieczorami marudzi
        mniej, widocznie mama już jej sie nudzi przez cały dzień
        • mstabin Marysia mowi buuuuuu 05.07.04, 22:33
          Moja Marynia cwiczy nowe "slowka" teraz na topie jest wymowa buuuuu robi przy
          tym trabke z ust i sie straaaaasznie sie slini, wyglada to super smiesznie.
          Ktoras z Was pytala jak sie przewraca maluch. Marynia sie jeszcze nie przewraca
          sama ale wyczytalam w Zabawach umyslowych dla niemowlat ze mozna pomoc
          dzidziusiowi:dziecko lezy na plecach, zlap jedna z nozek i przytrzymaj za
          kostke i udo. postaraj sie przelozyc te nozke ponad druga
          • lemona1 O tym i owym:) i o wkładaniu misia do ... 06.07.04, 01:08
            Cześć Dziewczyny drogie!!!
            Ja pojawiam się na forum tak co dwa tygodnie, bo inaczej, to by mnie wciągnęło
            i zapomniałabym o bożym świeciesmile
            Arek skończył 3 marca 4 miesiące, wazony był 3 tyg temu (7300) teraz jak na
            moje wyczucie, to jest już z 8 kilogramów szczęściasmile
            Moja rezolutna niespełna 3 letnia siostrzenica zawsze mówi " dzieci to słodki
            cięzar"smile))
            Hej kobiety! Co Wy z tym przewracaniem, nie stresujmy naszych malców i siebiesmile
            Mają czassmile Arkowi udało sie przewrócić z brzuszka na boczek i plecki ale mial
            taki jeden dzien przewracania dwa tygodnie temu a teraz już mu się nie chce. Z
            plecków na boczek często w ciagu dnia, ale później łapki przeszkadzają.
            Rwie się za to do siadania - ciągnie do pionu jak tylko są sprzyjające warunki
            robi taka smieszną kołyskę i siada (z leżenia - nie).
            Jak leży to nogi ciągle fruwają mu w powietrzu, własciwie to precyzyjnie celuje
            stópkami w co się da (na leżaczku w pałąk z zabawkami), na macie w wiszące
            zabawki, w brzuch mamy na przewijaku, w raczka na stojaku gimn. itd
            Uwielbiam ten świetny kontakt z moim małym chłopczykiem, mój sarszy syn ma
            bardzo ciemną oprawę oczu i wygłupia się z Arkiem łypiąc na niego spod byczka
            (tak jakby go straszył) a mały się wtedy zaśmiewa. ostatnio odwiedziliśmy
            mojego ginekologa i jak mały przywitał lekarza??? Zrobił dokładnie minę swojego
            brata, i czekał az się roześmiejemy a potem miał niezłą polewke ze swojego
            dowcipu. Uwierzycie? Taka bestyjka.
            Dziewczyny, jak to jest z basenem i z uszkami, czy takiemu misiowi można moczyć
            uszki????
            Piszecie o czytaniu ksiązek - ja od urodzenia przy każdym karmieniu ucinam
            sobie lekturkę, ale karmię na leżąco(poduszka do karmienia z tyłu za plecami,
            misiek na boczku a za nim książka) lekturki różne bardziej i mniej ambitne.
            ostatnio czytałam Nianię w Nowym Yorku - fajna książeczka, polecam.
            Nie mogę narzekać na misia duzo je, mało śpi (crying ), nie płacze bez sensu, za to
            noc jest dla niego świętością (i to nawet jak miał kolki to płakał około 17-19
            a w nocy chrapał skubaniutki smaczniutko. Karmię go cały czas piersią, czy
            wiecie dokładnie jak to jest z wprowadzaniem jedzonka? Od rozpoczecia 7 msca,
            czy od ukończenia?
            Ostatnio, kiedy mój starszy synek chyba setny raz wrócił z dworu w czasie kiedy
            kapiemy Arka i skierował się prosto do kuchni robiąc powiewy, szelesty i ogólne
            zamieszanie ja chcąc go ochrzanić powiedziałam z naciskiem
            "zawsze, kiedy wkładam misia do lodówki (miało być wanienki) ty otwierasz ... i
            tu nie dokończyłam, bo wszyscy mieli ze mnie niezłą polewkęsmile
            Pozdrawiam,
            lemona1











            • yasmin24 Re: O tym i owym:) i o wkładaniu misia do ... 06.07.04, 10:59
              No ladnie lemona, misia do lodowki smile))
              Albert ciagnie tez do pionu, martwie sie o jego kregoslup, bo chce tylko
              siedziec. I o zgrozno, w niedziele, tesciowa pod moja nieobecnosc posadzila
              malego na narozniku (tak w rogu) i maly w najlepsze siedzial.
              Dziewczyny, zastanawiam sie nad przesiadka do spacerowki, bo teraz to spacer
              mozliwy jest wylacznie w foteliku samochodowym. Wiem, ze to za wczesnie, ale
              co, mam siedziec z mlodym caly czas w domu??? W sumie to spacerowka rozklada
              sie prawie na plasko. Musze tylko szelki dokupic...
              A co do jedzonka, to ja mlodego na razie mam zamiar karmic wylacznie piersia,
              az skonczy 6 miesiecy, w 7-mym miesiacu pomyslimy o marchewce i jabluszku -
              zreszta nie wiem co na to nasz lekarz.

              No nic lecimy dzisiaj na kontrole do neurologa, mam nadzieje, ze juz sie wiecej
              z mila pania doktor nie bedziemy musieli spotykac.
              • ainer1 wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 12:44
                Hej dziewczyny!!!

                widze, ze coraz nas wiecej, wiec chyba czas na nastepne spotkaniesmile
                Prponuje Łazienki albo u mnie znowu!

                Dzis zadebiutowalam wozkiem Graco CitySport - leciutki - ok 5kg, rozklada sie
                prawie na plasko, poreczny - i cale szczescie bo udalo mi sie go samodzielnie
                wniesc na 1sze pietro do mego ginekologa. Polecam.

                Wczoraj wrocilismy dopiero po balowaniu na weselu - bylo extra, dzidzius byl
                parwie cala dobe z dziadkami, pokarmu mego starczylo az nawet jest zapas w
                zamrazarce na pozniej smile Wybawilam sie, 3x musialam opowiadac o porodzie
                przyszlym mamom (oczywiscie mowilam same pozytywy smile i nasluchalam mnostwa
                komplemantow jaka to jest szczuplutka i nie widac ze byla w ciazy. Az mi sie
                milo zrobilosmile Ale to chyba kwestia dobrych genow.

                A co do nawijania: moj maluch tez mowi gr, guuuu, ghaaa, miauczy jak kot (!!!)
                pokrzykuje ostatnio tak glosno ze mozna sie posmiacsmile
                A obraca sie tak, ze w nocy na nocne karmienie to w miejscu glowki ma stopki a w
                najlepszym razie lezy w poprzek (bo mu sie glowka pomiedzy szczebelkami klinuje)
                i nozkami i raczkami zaplata sie o wiszace nad nim gzrechotki hihihi
                Robi przy tym sporo halasu i nawija do zajaczkow smile

                Podobnie jak maluch Gosi nie pzrepada za lezeniem na brzuchu ale o dziwo tk
                polozony unosi glowe i probuje fiknac na plecy, ale reka mu sie klinuje i go hamuje.
                Wiec wlansie nie wiem jak Wasze sie pzrewracaja? Bo moj robi lodeczke (nogi i
                pupa plus glowa w gorze) i sie buja na bokismile

                Bylam dzis tez u ginelokoga i kazal mi koniecnzie cwiczyc miesnie pochwy bo po
                tak duzym porodzie (ponad 4kg0 moge miec problemy, dodam na szczescie ze jestem
                bardzo ladnie poszyta. Czy cos cwiczylyscie? Ile czau dziennie? i czy to
                rzeczywiscie pomaga?

                pozdrawiam,
                Renia

                nowe fotki:
                piotr.wasylow.com
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=12799889
                • ola2004 Re: wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 15:38
                  Witamy! Czy ta pogoda nigdy się nie zmieni?Haneczka ma tyle cudnych letnich
                  sukienek, mam nadzieję że niedługo w nich "wystąpi" na spacerku.
                  Reniu, czy Graco CitySport to już spacerówka? Ja też myślę nad zmianą, bo mam
                  super ciężkiego Deltima Voyagera - 2 piętro.
                  Właśnie jesteśmy u moich rodziców i Haneczka rozmawia z dziadkiem - buuu, a-
                  guuu,eee i dzikie indiańskie okrzyki - to nowość w jej repertuarze.
                  Udało jej się odwrócić z brzuszka na plecki trzy razy tydzień temu i to
                  wszystko, od tamtej pory "zapomniała" tej umiejętności...
                  Do dziewczyn ściągających pokarm - czy podajecie go później butlą czy łyżeczką?
                  Pozdrawiam i życzę słonka dla wszystkich mam i pociechsmile
                  ola i hania-moje szczęście
                  • aania79 Re: wesele, wozek i nawijanie :) 06.07.04, 15:53
                    Reniu!
                    Ja ćwiczyłam mięsnie Kegla po porodzie, choć miałam cesarkę. Kupiłam sobie
                    kiedys gazetkę, do której dodawali ćwiczenia na video dla kobiet po porodzie
                    (taką z Cindy C.).Powiem tak... choc nie wiem jak to ładnie ująć w
                    słowa.REWELACJA! Jestem bardzo zadowolona z efektów- nigdy wcześniej nie miałam
                    takiej satysfakcji z baraszkowania w łóżku (i nie tylko w łóżku).Ćwiczyć trzeba
                    tylko regularnie, najlepiej w pozycji embriona i ściskać mięsien do
                    powstrzymywania siusiania smile.GORĄCO POLECAM!!!!!
                    • julik79 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 16:31
                      Dziewczyny!
                      Jestem mamą Zuzuanny urodzonej 25. marca siłami natury. Właśnie założyli mi
                      stałe łącze i trafiłam na to forum. Zuza już się domaga mojej obecności,a ja
                      siedzę i piszę. Ale fajnie że będzie się komu pozwierzać!! W gronie moich
                      koleżanek jestem jedyną mamą sad One nistety nie mają pojęcia o czym ja mówię
                      jak popowiadam o kupkach mojej córki. Pozdrawiam serdecznie, będę tu pewnie
                      stałą bywalczynią.
                      Julka
                      • aania79 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 17:44
                        Oj ile mamy już Zuzanek?
                        Witaj julik79 na naszym forum.Coraz więcej tu Zuzanek .Sama zastanawiałam sie
                        czy dać tak na imię mojej córeczce ("bo to takie popularne imie ostatnio"), ale
                        planowałam tak nazwać swoje dziecko , gdy miałam juz chyba 10 lat (a wtedy było
                        mało popularne smile).Julik: skąd jestes?
                        • yasmin24 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 19:57
                          Tez witam serdecznie nowa mame, Julik, jak czytam o tym niezrozumieniu wsrod
                          kolezanek to jakbym siebie widziala. Moje rowiesnice jeszcze nie mysla o
                          dzieciach, wiec to co opowiadam jest dla nich abstrakcja. No ale dobrze, ze
                          mamy to forum smile)
                          Bylismy dzis na kontroli u neurologa, znaczna poprawa, pani doktor byla
                          zachwycona postepami Alberta, a Albert byl zachwycony pania doktor, zlapal ja
                          za spodnice i nie chcial poscic...
                          Pani neurolog pokazala nam jak uczuc go siadac, z pleckow na boczek, niech sie
                          podpiera na lokciu i dopiero niech probuje sie podciagac.

                          A potem tak jakos nieplanowanie pojechalismy na basen i sie popluskalismy.
                          Albercik furore robi, jako najmniejszy bobas na basenie, jejku ilez ludzi nas
                          zaczepialo. wszyscy byli zdziwni, ze ma tylko 4 miesiace, bo taki duzy - no co
                          na wlasnej piersi go wykarmilam smile))
                          • mamazuzanny Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 21:29
                            Witam wszystkie mamusie!
                            U mnie to niestety odwrotnie było - wszystkie moje koleżanki dawno dzieciate,
                            teraz po kolei każda zachodzi w ciążę żeby mieć drugie dziecko - ja się
                            załapałam na drugą turę jak to się mówi smile)). No ale lepiej późno niż wcale, no
                            nie? Niedługo moje urodziny (koniec lipca) i osiągnę wiek chrystusowy - aż
                            strach się bać wink.
                            Zuzia moja smacznie śpi, dzisiaj miała sporo wrażeń, niestety nieprzyjemnych
                            dla niej. Byłam z nią na pobraniu krwi - na morfologię, żelazo i przy okazji
                            zrobiłam też badania żeby zobaczyć czy przypadkiem nie przesadziłam ostatnio z
                            wit D - poziom wapnia, fosforu i fosfataze alkaliczną. Jako że tych badań dużo
                            było to tym razem nie z palca a z rączki krew pobrali. Moja Zuzia ostatnio
                            bardzo nielubi jak ją ktoś obcy bierze na ręce i wogóle jak ktoś obcy się na
                            nią dłużej patrzy i tak mi się strasznie rozryczała jeszcze przed samym
                            badaniem że nie mogłam jej w żaden sposób uspokoić. Biedniutka tak krzyczała aż
                            głos traciła, w trakcie pobierania krwi trzymałam ją za rączkę i całowałam w
                            czółko a ona patrzyła na mnie tymi swoimi oczkami pełnymi przerażenia,
                            dosłownie wzrok miała takiego małego przerażonego do granic możliwości
                            zwierzątka. Serce mi się krajało na ten widok, odrazu potem na miejscu cycusia
                            jej dałam na uspokojenie. Wyszłyśmy stamtąd obydwie spocone jak myszy. Dodam że
                            siostry bardzo miłe i delikatne były w miare możliwości - tak wyszło że byłam
                            na oddziale noworodkowym w szpitalu w redłowie w Gdyni. Jutro z rana wyniki,
                            mam nadzieję że się poprawiły.
                            Czytając o postępach waszych dzieciaczków jestem pełna podziwu, co niektóre już
                            do siadania się rwą, jestem ciekawa kiedy i ja będę się mogła tym pochwalić ,
                            ale chyba nie prędko bo kiedy Zuzie podciągam za rączki to jej główka jeszcze
                            opada. Jeju rozpisałam się troszkę smile)
                            serdecznie pozdrawiam i du jutra (tak myślę) :o)
                            Ania
                            • balbina16 Re:Nowa mama do kolekcji 06.07.04, 22:15
                              Hej!
                              Nie stresuj się tak tymi postępami innych marcowych maluchów, bo np. mój Mati to
                              tak naprawdę na boczek przewrócił sie dziś po raz pierwszy. A z tym siadaniem to
                              jest tak, że jak siedzi w foteliku lub trzymamy go na rękach "przodem do
                              kierunku jazdy" To ćwiczy brzuszki i ciągnie głowę do pionu, ale z leżenia za
                              rączki to jeszcze mu sie nie chcesmile
                              Nawet się nie obejrzysz a Twoja Zuzia będzie biegała...
                              Pozdrawiamy
                              Gosia i Mati
                              P.S. A może by tak kolejne spotkanie trójmiejskich marcóweczek?
                              • monjar6 SPOTKANIE 07.07.04, 08:29
                                Witam marcóweczki i ich pociechy !!!Przyłączam się do Reni jeśli chodzi o
                                spotkanie,fajnie by było zobaczyć Was i przede wszystkim Wasze skarbki smile.Renia
                                podaj oficjalny dzień i miejsce to inne mamy chyba zaakceptują?!Czekamy z
                                niecierpliwością.Pozdrawiamy-Monika&Adrian
                                • aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 08:44
                                  Ja również jestem chętna na spotkanie.Kiedyś pisałam , że może by tak u
                                  mnie...Mieszkam w Józefosławiu niedaleko Iwo (gdy Iwo zrobiła zjazd przyszłam
                                  tylko ja sad).Ze stacji metro Kabaty dojezdza tu do mnie prywatna linia
                                  Rojbus.Ale jeśli spotkanie będzie w łazienkach to też dojadę.Fajnie by było
                                  gdyby w końcu dopisało większość mam z Warszawy, mogłoby byc wesoło.Może niech
                                  każda napisze gdzie jej najbardziej odpowiada? To się jakos dopgadamy.
                                  Ania
                                  • aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 10:11
                                    Acha- na ćwiczenia mięśni pochwy nigdy nie jest za późno. Mięsień to mięsień-
                                    zawsze może wrócic do formy.Wiem coś o tym.Czasem polozne gadaja od rzeczy...
                                    • mstabin Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:00
                                      Aniu
                                      Gdyby bylo tak jak piszesz to nie byloby problemu z miesniami macicy ktore po
                                      porodzie nie chca wrocic do swojego pierwotnego wymiaru (wiele dziewczyn w tym
                                      moja kolezanka zostaje z kulka na podbrzuszu po urodzeniu dziecka i nie jest to
                                      tluszcz tylko wlasnie miesnie ktore nie wrocily do swojej pierwotnej pozycji).
                                      pzdr
                                      Monika & Marysia
                                      • aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:04
                                        Moniko!
                                        Pewnie masz racje, nie jestem specjalista z tej dziedziny, ale mój rehabilitant
                                        mówił, że kobiety mają z tym problemy , bo nie robią regularnych ćwiczeń.Ale
                                        pewnie prawda jest gdzieś posrodku.
                                        Pozdrawiam
                                        Ania
                                        • aania79 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:08
                                          Przepraszam ze to tak zabrzmiało, ale nie miałm na celu podważania wiedzy
                                          połoznej.Najważniejsze to chyba spróbować ćwiczyć smile.U mnie zadziałało.
                                          Ania
                                          • nicole369 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 13:03
                                            Czesc dziewczyny.Ja jestem polozna i uwazam,ze te cwiczenia mozna zaczac w
                                            kazdym okresie zycia.Przeciez sa zalecane nie tylko mamom po porodzie,ale nawet
                                            starszym kobietom wieloródkom,np.po operacjach gin.Mnie tez pomogly chociaz
                                            zaczelam miesiac po porodzie,bo wczesniej nie bylam w stanie.Pozdrawiam was
                                            serdecznie.Marzena i Nicole.
                                    • mstabin Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:01
                                      aha , a polozna ktora cytowalam jest jedna z najlepszych w Wawie (wg Rodzic po
                                      ludzku)
                                      • ainer1 mięśnie - jakie ćwiczenia 07.07.04, 18:07
                                        hej!

                                        spotkanie: nast tydzien wtorek lub czwartek, Lazienki lub u mnie wink
                                        oto PROPOZYCJA - czeksam na oddzwiek!!!

                                        GracoCitiSport to spacerowka, ktora serdecznie polecam - nareszcie potrafie
                                        wejsc i wyjsc sama z autobusu.

                                        Dzis bylismy w CZD u onkologa aby wyjasnic co moj maly ma/mial na pleckach -
                                        teraz jest w skorze malutka dziurka i wg neurochirurga/neurologa/ortopedy jest
                                        ok, ale NIE WIEDZA co to. Pani dr zbadala malego, obejrzala usg glowki oraz jsmy
                                        brzusznej (ok) i skierowala nas na pobranie krwi - morfologia i AFP (dzis bylo -
                                        klucie w grzbiet dloni - o malo JA nie zemdlalam) A NA NAST WIZYCIE WE WRZESNIU
                                        (!) - USG jamy miednicy.
                                        Czyli nadal nic nie wiem, procz tego ze wszystko ok... Chce jednak zamknac
                                        sprawe do konca i przebrnac przez wszystkie niezbedne badania. Przyznam, ze to
                                        wymeczajace bo z dojazdem poswiecilam tej wizycie dzis 6 godzin w tym 3 na
                                        przejazdy. Wozek graco swietnie sie spisal.

                                        MIESIEN pochwy TO MIESIEN - MOZNA ZAWSZE CWICZYC wink
                                        tylko "ten" jest w srodku i do tego jestem leniwa wink oraz nie mam widocznej -
                                        jak np w przypadku faldki na brzuchu - motywacji.
                                        jedno z cwiczen ktore zalecil lekarz to dlonmi sciskac kolana a nogi probowac
                                        rozewrzec, inne to zaciskac miesnie pochwy i wytrzymac. Co mozecie polecic? A
                                        moze jakis urzadzonko?

                                        Renik

                                        ps:uczciwie powiem - od 3 lat lezy sobie cindy c na polce i dwa sliczne
                                        ciezarki, hehehr RAZ (JEDEN) uzyte wink
                                        • agagacek2 ćwiczenia ? nie dla mnie:( 07.07.04, 22:48
                                          Jezu dziewczyny, wy tu o cwiczeniach, a ja od kilku dni ledwo sie ruszam z
                                          powodu bólu kregosłupa szyjnego. Od wczoraj nosze kołniez ortopedyczny ale
                                          chyba na niewiele sie zda, bo ból coraz silniejszy. Nie pomagaja ani masaże
                                          męza, ani mascie (masci?), juz naprwde ledwo wytrzymuje. Najgorzej jest w nocy
                                          kiedy mam nakarmic mała bo nie potrafie sie z nia swobodnie i wygodnie ułozyc
                                          bo po prostu przy kazdym ruchu karkiem wyje z bólu. Kiedy wreszcie sie jakos
                                          uporam z pozycja do karmienia i nakarmie młodą, to nie jestem w stanie jej
                                          odłozyc. Mówie wam koszmar. Ide w piatek do lekarza, moze mi przepisze jakąś
                                          rehabilitacje czy coś.
                                          A co do Oli, to od kilkunastu dni budzi sie o 7-mej rano i "skrzeczy". Lezy,
                                          majta nogami i gada, slini sie, oglada swoje rączki, przy okzaji równiez
                                          powpycha sobie je do buźki, smieje sie, ale nade wszystko skrzeczy : AAAAAA - w
                                          róznej intonacji. Przysiegam ze najcheteniej o tej porze wyrzuciłabym ja przez
                                          oknosmile O 8.00 kiedy mam juz naprawde dosc jej skrzeku budze męza i oddaje mu
                                          pałeczke, a sama próbuje jeszcze raz zanurzyc sie w objecia Morfeusza. U boku
                                          męza Ola ponownie zasypia pare minut po 8-mej, natomiast u mego boku budzi sie
                                          nasza starsza pociecha. I juz po spaniu. Mąz wychodzi do pracy o 8.30, Ola znów
                                          sie budzi ok.9-tej i zostaje sama z moimi dwoma gadającymi stworzeniami .
                                          I jeszcze ta szyja!
                                          Aha. Pisałam ostatnio o skierowaniu na usg stawów biodrowych. Bylismy -
                                          wszystko w porzadku. Natomiast pediatra znów dopatzryła sie u małej że troche
                                          za bardzo skreca stópki do wewnatrz. No i kazała masowac po kapieli wykrecając
                                          na zewnatrz i na wszelki wypadek dała skierownaie do ortopedy... Co prawda
                                          kiedy juz po badaniu mała lezała na przewijaku a ja ja ubierałam, pani doktor
                                          stwierdziła ze "te stópki sa chyba jednak w najlepszym porzadku" i "byc moze
                                          akurat przy badaniu tak sobie skręciła" ale nie zaszkodzi jej wizyta u ortopedy.
                                          No i tyle. O, słysze ze sie wierci. BOże, nie chce nawet myslec jak ja sie koło
                                          niej ulokuje z tym moim bolącym karkiemsad Lece, pa.

                                          A to moje słoneczka Nika i Ola
                                          • aania79 Re: ćwiczenia ? nie dla mnie:( 08.07.04, 08:56
                                            2 tygodnie temu też okropnie cierpiałam z powodu bólu karku, było to naprawde
                                            nie do zniesienia, bolalo nie tylko przy podnoszeniu , ale po prostu bez
                                            przerwy.Doprowadzało mnie to do płaczu, nic nie mogłam przy małej zrobić.Na
                                            szczęście w tym okresie akurat mąż nie chodził do pracy i wszelkie czynności
                                            przy małej wykonywał sam (podstawiał mi tylko Zuzie do piersi).Po tygodniu
                                            takiej laby ból sam minął.Za to został bół nadgarstków- chyba od podnoszenia
                                            Zuzi (7,5 kg ciężarek smile
                        • ankubek Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 11:07
                          Czesc marcowe mamy, ja dopiero zaczynam spotkania z wami, bo wczesniej nie
                          mialam swobodnego dostepu do internetu. Moja Martynka urodzila sie 17 marca o
                          20.37, wazyla 2800 i miala 52 cm.Porod byl przez cc.,juz drugie niestety.Mam
                          starsza corke Agatke rocznik 1998.Martynia jest super, chociaz nie bede
                          ukrywac, ze te dwie damy daja dobrze w kosc. Od wrzesnia planuje powrot do
                          pracy i troche!!! sie tego wszystkiego boje, mam jednak nadzieje ze wszystko
                          sie jakos sensownie pouklada.Sluchajcie, wszedzie juz szukam pomocy, moze
                          ktoras z was mi cos doradzi - Martynka nie robi kupy, wiem ze jest to
                          powszechny problem, ale przeciez dla kazdej z nas problemy zdrowotne naszych
                          dzieci sa najwazniejsze.Karmie tylko piersia, dawalam juz debridat, jablko, sok
                          z jablek - nic nie pomaga.Po 13- 14 dniach ja nie wytrzymuje i daje jej czopek.
                          Rozwija sie prawidlowo, dobrze je i przybiera na wadze, nie jest marudna, co
                          robic?Pozdrawiam z Czestochowy.
                          • yasmin24 Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 11:37
                            Witam nowa mame i jej coreczki smile)
                            Co do kupek, to 2 tygodnie chyba troche za dlugo. Ja juz polecalam dla
                            dzieciaczkow herbatke Hippa ulatwiajaca trawienie. Mojemu synkowi najbardziej
                            jednak pomaga zrownowazona dieta mamusi - duzo warzywek, gotowane miesko, nic
                            ciezko strawnego. Ostatnio robi kupke nawet codzinnie smile) Ale to chyba po tym
                            jak zaszalalam z daktylami. A moze popros pediatre o rade, moze cos przepisze??
                            A i wazne jest to,zeby dawac herbatke ciepla i najlepiej przed karmieniem,
                            kilka lykow - jakies 20 ml.

                            Co do spotkania warszawskich mam i pociech to mam nadzieje, ze tym razem uda mi
                            sie dotrzec. Jutro proba generalna, jedziemy do Łazienek.

                            A dzis czeka nas jeszcze wizyta kontrolna u ortopedy. Przyznam, ze mam juz dosc
                            tego biegania po specjalistach, tym bardziej, ze synek zdrowy. Tym bardziej, ze
                            co lekarz to inna opinia - szeroko pieluchowac, nie pieluchowac, szeroko,
                            nie... Zwariowac mozna!!
                            • ainer1 jutro w Łazienkach 08.07.04, 17:07
                              słowo sie rzekło - kobyłka u płota, jutro zapraszamy do Łazienek ok 12stej pod
                              Chopinemsmile. Moze nawet bedziemy wczesniej ale o 12 na pewnosmile

                              Renia
                            • julik79 Re:Nowa mama do kolekcji 08.07.04, 18:40
                              żeczywiście z tymi Zuziami to istne oblężenie, ale zawsze bardzo mi się to imię
                              podobało. Moja Zuzia i tak jest jedynasmile.
                              Jestem z Poznania. Widzę że większość mam z Warszawy.Do Lazieniek
                              więc pewnie nie dotrzemysmile))
                              Byłyśmy dzisiaj na szczepieniu ale był krzyk!!!! Właśnie aniołek
                              jest trochę niespokojny, może to szczepienie.
                              Mam pytanie do marcowych mam. Czy zaczynacie już dawać pociechą coś oprócz
                              cycusia? Moja mama jest pediatrą i powiedziała,że możemy zacząć od soczków i
                              musów jabłkowych, ja jednak chciałabym to zweryfikować.
                              Pozdrawiam serdecznie !!!!!
                              • ainer1 nic procz cyca:) 08.07.04, 19:03
                                Mam zamiar nie pdoawac nic w zadnej formie do 6tego miesiaca. Tam mam wbite w
                                ksiazeczce dziecka, tak mi wygodnie i tego sie bede trzymac smile

                                Renia
                                • monjar6 Spotkanie odpada:) 08.07.04, 19:59
                                  Pisałam już wcześniej coś nie wysłało!Niestety jutro nie mogę o 12 mamy wizytę
                                  u neurologa,kontrolnąsadMoże inny termin(oprócz 19.07)a może bliżej centrum np.w
                                  ogrodzie Saskim?Apropo dziś imieninki mojego Adrianka i wiecie,że dzisiaj
                                  zaczął siadać!!Ale tylko z pozycji półleżącej tzn kiedy go trzymam na kolanach
                                  on mocno się napina i siada do przodu bardzo go interesują stópki!!Pozdrawiamy!!
                                  Monika&Adrian!
                                • mamazuzanny Re: nic procz cyca:) 08.07.04, 21:05
                                  Witam,
                                  ja też planuję nie dawać Zuzi nic oprócz mojego mleczka do 6-go miesiaca życia.
                                  Zobaczymy czy się uda. Dzisiaj byłam z mała na całodziennym spacerku na
                                  bulwarze w Gdyni, było przepięknie, cieplutko, słonecznie, chyba pierwszy taki
                                  ładny dzień w tym roku. Zuzia przy szumie fal zasnęła mi na 3 godzinki! smile))
                                  Oby więcej takich ładnych dni, chociaż na jutro słyszałam przepowiadają burze i
                                  gradobicie sad
                                  pozdrawiam serdecznie
                                  Ania
                                  • mstabin Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 00:01
                                    ja tez mam zalecenie pediatry : cyc do konca 6 miesiaca. Co do spotkania, to
                                    mylsalam ze odbedzie sie trcohe pozniej i zdazymy wrocic z wakacji, gdzie teraz
                                    przebywamy i w zwiazku z tym sie nie stawimy sad jutro w parku

                                    Spotkalam bardzo mila pare z 5 miesieczna Amelka. Mozecie sie domyslic o
                                    czym/kim rozmawiamy. I tu pojawilo sie moje zaklopotanie, Amelka byla juz 3
                                    razy na usg stawu biodrowego. Jak sie urodzila to wszystko bylo ok ale tak
                                    profilaktycznie kazali mamie Amelki prowadzic ja na usg no i do tego
                                    pieluchowanie. Ja bylam raz po 6 tygodniach zycia Marysi i wszystko bylo ok.
                                    Mamy skontrolowac nastepnym razem kiedy Marynia zrobi pierwszy krok. A jak jest
                                    u Was? Czy tez robilyscie tyle usg?

                                    pozdrawiamy znad morza ktore rzeczywiscie wspaniale usypia wink (moze jednak
                                    bedzie jutro ladna pogoda bo dla mnie morze to rzadka rzecz)
                                    Monika i Marynia
                                    • aania79 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 09:18
                                      Moją dewizą teraz również jest: TYLKO CYC. Apropos usg to my robiłysmy w 6
                                      tygodniu (wszystko było ok) i lekarz powiedział nam ,że następne wykonuje sie w
                                      4 miesiącu (więc musimy się niedługo wybrać).Właśnie, a co wam mówiono?
                                      Ale dzis gorąco, już mam za oknem 25 st w cieniu.Podobno maja być dziś okropne
                                      burze (póki co niebo jest czyste).
                                      Ps: wiele opracowań naukowych "mówi", ze mleko matki w pełni zaspokaja potrzeby
                                      dziecka do 7 miesiąca życia.Będę zatem karmić jak długo się da , zważając
                                      jeszcze na to, że nigdy wcześniej nie miałam takiej figury jak teraz.Nigdy nie
                                      należałam do osób szczupłych (55kg przy 160cm), a teraz! Bez żadnego wysiłku co
                                      tydzień mam 1 kg mniej na wadze (już 52kg!).No robię tylko brzuszki, bo aż
                                      wstyd się pochylić smile
                                      Pozdrawiam
                                      Ania
                                      • cloud-ac Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 10:01
                                        Cześć wszystkim.
                                        Faktycznie coraz więcej tu Zuzanek!

                                        Ja też zamierzam karmić małą tylko piersią do 6 m-ca, choć niestety butla jest
                                        czasami w robocie. Starszą Sarę tak karmiłam, mimo iż mówiono mi, że powinnam ją
                                        dopajać herbatkami, itp. Zawzięłam się i udało się (mąż wcale mi nie pomagał -
                                        "chyba zaczniemy karmić butlą" słyszałam od 2 m-ca).
                                        Co do bioderek i usg to ja byłam po 2 m-cach i było pieluchowanie
                                        (profilaktycznie) , a po 6 tyg. drugi raz i koniec. Ale z Sarą miałam więcej
                                        problemów - pieluchowanie, potem taka sztywna poduszka między nogi i
                                        pieluchowanie... do 7 m-ca chyba, jak zaczęła chodzić w chodziku to przestałam
                                        chodzić do ortopedy, bo pieluchować przy chodzeniu to przesada. I dziś ma
                                        wszytsko w porządku.

                                        Lecę do Zuzki. Nie wiem jak u was ale u mnie jest okropnie gorąco. Chyba dzisiaj
                                        się stopię (a Zuzka ze mną - chyba się nie odkleimy).
                                        • julik79 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 12:47
                                          Wszędzie trąbi się o tym, jak ważny jest pokarm matki itp. Tylko nie
                                          informują o tym jak po tych 6 miesiącach tylko na cycu nauczyć dziecko
                                          przyjmowania innych pokarmów. Niestety okazuje się to bardzo trudne.Dlatego
                                          chyba po trochu jednak zacznę przyzwyczajać Zuzię do innych smaków.
                                          Z tą utratą wagi to rzeczywiście fajna sprawa. Ja jeszcze nie odzyskałam
                                          dawnej wagi , ale jestem na najlepszej drodze.Tym bardziej, że jem za siebie i
                                          mojego męża.
                                        • iwo_72 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 12:48
                                          Czesc Dziewczyny,

                                          A ja przez 3 dni mialam problem z internetem i o spotkaniu w Laziebakach
                                          dowiedzilam sie dopiero teraz - troche za pozno sad(((((

                                          Jesli chodzi o jedzenie to MAlgosia dostaje jabluszko lub marchewke - raz
                                          dziennie. Zaczelismy dawac wczesniej, bo mielismy problemy z kupkami, a
                                          jabluszko podobno pomaga. U nas zadzialalo i teraz Malgos robi kupke co 2 dni i
                                          bez czopka (kiedys ylo co 5-6 dni i tylko po czopku).

                                          Osiagniecia sportowe Malgosi to przekrecanie z plecow na brzuszek oraz proby
                                          lapania nozek, oczywiscie najchetniej to by siedziala, ale to staram sie jak
                                          narazie ograniczac. Bardzo lubi lezec na brzuszku na podlodze otoczona
                                          zabawkami - potrafi nawet godzine tak sie bawic!!!!! Dodatkowo slini sie
                                          strasznie i wszystkie zabawki oglada buzia!!!
                                          Niestety spacery nadal z krzykami, wiec jak jest cieplo to biore kocyk i
                                          idziemy do ogrodka.

                                          Musze konczyc, bo Malgos wzywa.
                                          • xyz24 Re: nic procz cyca:) 09.07.04, 13:14
                                            Witajcie Wszystkie!!!
                                            A ja mam pytanie, jak dużo jabłuszka zjada Małgosia? Moja Karolinka też juz
                                            próbuje pierwszej zupki Bobovita i popija soczkiem, a to dlatego, że mamusia ma
                                            zbyt bogaty w wapń pokarm i nie wolno mi pic nawet wody mineralnej i jeśc ryżu-
                                            a to była dla mnie podstawa diety do tej pory sad(( taki mały słoiczek 110 ml
                                            podaję przez trzy dni (regulaminowe 48 godzin). Jabłuszko dzisiaj spróbujemy.
                                            pozdrawiam
                            • ankubek Re:Nowa mama do kolekcji 11.07.04, 18:15
                              Albo mi sie cos pomieszalo ze zmeczenia, albo zagadka.Pisalam juz dziasiaj ale
                              nie widze zeby dotarlo. No nic trudno sie mowi.wlasnie wrocilismy z
                              niedzielnego spacerku, ktory tak naprawde ja odbywam codziennie.my kobiety
                              wrocilysmy cale i zdrowe a tatus padl ze zmeczenia!Ale coz to za problem
                              pospacerowac sobie z dziecmi i przy okazji zrobic po drodze zakupy? Dziewczyny
                              bardzo zaluje ze nie bylam z wami od poczatku, teraz nadrabiam zaleglosci i
                              czytam wszystko zeby was poznac i byc ze wszystkimi na biezaco.A tak
                              pomoglybyscie mi w tych trudnych pierwszych dniach.Teraz juz postaram sie byc
                              czesto i jesli tylko bede mogla w czyms pomoc to super.Jestem mama z
                              Czestochowy, moze jeszcze odnajdzie sie jakas mama?Pozdrawiam serdecznie!!!!
                              • iwo_72 Re:Nowa mama do kolekcji 11.07.04, 21:25
                                Strasznie fajnie jest, co zajrze na forum to nowe mammusie z dzidziusiami sie
                                pojawiaja!!!! WITAMY !!!!

                                Ja dzisiaj w troszke lepszym nastroja ale gorszej formie fizycznej. Tez mnie
                                troche polamalo. Na szczescie jeszcze chodzic moge ale podnosic Malgosie to juz
                                spory klopot. Rwie mnie od lopatki do szyii - jak by mi kto szpile wbijał.
                                Jutro chyba wyskocze do swojej masażystki - nie byłam u niej od porodu...
                                Pewnie ajk mnie zobaczy to się załamie, tak się przy mnie wcześniej napracowała
                                a tu cały cellulitis i inne fałdki wróciły... Bedę się musiałą tłumaczyć i to
                                gęsto.

                                Dzisiejszy dzień minął spokojnie. Małgośka niestety wydłuża okresy czuwania a
                                skraca spania. Spi co okoła 3 godziny przez około 30-40 minut. Tylko około
                                17tej potrafi przespać ponad godzinę, ale przez to zamiast zasypiać około 20tej
                                przesunęło się na 21. Niestety nocki nadal kiepskie i budzi się co 2 czasami co
                                3 godziny a od 3-4 nad ranem to już się od cyca nie chce oddessać. Nie wiem jak
                                ją od tego odzwyczajć. Macie jakieś sposoby???

                                Lecę zrobić kolację dla pozostałej części rodzinki. Mam nadzieje że zaraz wróca
                                z rowerów, bo już się ciemno robi!!!
                                • cloud-ac cuda, czary-mary... 12.07.04, 09:55
                                  Witamy wszystkie mamuśki i maluszki.
                                  Jakieś cuda się u mnie dzieją, bo Zuzka 2 dni temu w nocy przespała 6 godzin
                                  potem normalka (co 2 jeść - słychać tylko mlaskanie i mało rączek nie pozjada),
                                  a dzisiejszej najpierw 3 a potem 5... Czary mary. Czyżby powoli zaczynała dłużej
                                  spać?... Od kilku dni połyka wręcz swoje piąstki, a od ponad tygodnia w dzień
                                  śpi z kciukiem w buzi (smoczek wypluwa, ale paluszek jest the best). Nie wiem
                                  czy jest głodna czy to początek zębów (starsza inaczej to przechodziła), nie
                                  ślini się jak wasze więc co to jeśli nie zęby?
                                  A w związku z dość gorącą pogodą w dzień mało śpi (po 30-40 min.) Koszmar.
                                  Wygląda jak królik - czerwone oczka z niewyspania.
                                  I jeszcze coś. Od wczoraj słyszę jej śmiech - kiedy z nią ucinam sobie
                                  pogaduszki i kiedy łaskoczę jej brzuszek. Dzieci to same cuda.

                                  Poza tym szara rzeczywistość. Coraz częściej myślę, że muszę wrócić do pracy -
                                  coraz mniej mi się to uśmiecha. Ale mam jeszcze (albo tylko) 2 m-ce. Jak ten
                                  czas leci...
                                  • mstabin Re: cuda, czary-mary... 12.07.04, 12:10
                                    Moja Maszenka tez robi 3 kupki dziennie, co do spania to az boje sie pisac zeby
                                    nie zapeszyc - spi od 22 do 7-8 rano, najwyrazniej ma to po mamie, spioszycy wink
                                    a tak by the way - widzialyscie lipcowe Twoje dziecko? artykul Samsona!!!!!!!
                                    pozdrawiamy
                                    M&M
    • magdawe Re: MARZEC 2004 09.07.04, 14:54
      sad Znowu mnie spotkanko ominelo sad Napiszcie jak bylo. Pogoda dopisala. W
      Gdyni, po wczorajszym wreszcie pieknym letnim dniu, dzisiaj koszmarna ulewa i
      zaraz bedzie burzasad

      Wracam do Warszawy na krotko na poczatku sierpnia - moze wtedy mi sie uda z
      Wami wreszcie spotkac.

      Moja Jagodka jest jedna z najmlodszych dzieci wsrod marcowek (30.03) dlatego
      czytam sobie z wyprzedzeniem o Waszych Maluszkach, a moj robi to wszystko
      potemsmile Wczoraj kupilam jej mate z Tiny Love - alwe frajda!!!!
      Kupilam tez spiworek do spania - polecam, na reszcie sie nie martwie, ze sie
      Mala rozkopie w nocy.

      Zjadlam wczoraj 1/2 pomidora, czekam na reakcje. Na razie nicsmile) Ale mi
      smakowalsmile) Jak dlugo po zjedzeniu czegos przez mame trzeba czekac na
      ewentualna reakcje alergiczna, wiecie?

      U nas z kupkami tez roznie. Nie wiem czy juz pisalam - po 7 dniach nie robienia
      przez Jagodke kupki, ugotowalam sobie kompot z suszonych sliwek i wypilam 1/2
      szklanki i zjadlam taka jedna ugotowana sliwke. Bardzo pomoglo. Teraz wystarcza
      jedno duze jablko i jeden sok jablkowy dziennie.

      Pozdrawiam wszystkie "stare" i "nowe" mamy i ich dzieciaczki,
      Magda
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 09.07.04, 15:34
        W Gdańsku tez leje, ale my i tak wybieramy się popływać w basenie do Gdynismile
        A mata to rzeczywiście super sprawa, Mati właśne na niej bryka i namiętnie pluje
        do swego odbicia w lusterkusmile Zresztą to już drugi dzień Wielkiego Pluja, bo
        wczoraj prawie przez cały dzień trenował plucie na odległość.
        Na przekór pogodzie pozdrawiamy wszystkich słonecznie
        Gosia
        • ainer1 nastepne spotkanie 09.07.04, 17:08
          Hej!

          no to sie nam dzis udalo z Yasmin... zdazyc pzred burza smile
          ale mam nadzieje, ze to nei ostatni raz i na potwierdzenie mych slow proponuje
          spotkanie w nast tygodniu w Łazienkach (opcja ciepła) lub u mnie (deszczowa)-
          pon, wtorek lub czwartek - sroda odpada z ponizszego powodu:

          Poradnia Początek

          14 lipca (środa)
          zapraszamy na dzień otwarty dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci w Poradni
          "Początek"
          Fundacji Rodzić po Ludzku !

          PROGRAM

          #
          11.00 - 12.30 - Jak zadbać o swoją kondycję fizyczną po porodzie - spotkanie
          # dla mam z dziećmi prowadzi Beata Rosińska, psychoterapeutka i trenerka tai-chi.
          # 13.00 - 14.00 - Pokaz masażu antykolkowego - prowadzi Małgorzata Czarniecka,
          międzynarodowa instruktorka masażu dziecięcego.
          # 14.30 - 16.00 - Spotkanie z psycholożką i położną - otwarta rozmowa o nastroju
          emocjonalnym w ciąży i po porodzie oraz o wszystkim co dotyczy laktacji,
          karmienia i pielęgnacji noworodka.
          10.00 - 16.00 - indywidualne konsultacje prawne - prawo pracy, ubezpieczeń
          społecznych i prawa pacjenta.

          Wszystkie spotkania są bezpłatne.

          ZAPRASZAMY!!!
          Poradnia Początek
          w wakacje czynna we wtorki, środy i czwartki w godz. 10.00-16.00.
          Adres: ul. Nowolipie 13/15
          Tel. 887 78 76 do 78 w.10

          Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie www.rodzicpoludzku.pl

          Z serdecznymi pozdrowieniami
          Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku

          a jak nie to to pojde do kina smile

          Renia
          • mstabin Re: nastepne spotkanie 09.07.04, 19:46
            co do rekacji na dany pokarm, to trzeba poczekac 48 godzin. Dziewczyna ktora
            spotkalam tu na wakacjach, mama 5 miesiecznej Amelki, strasznie sie zdziwila
            jak zobaczyla ze jem ogorka wink Ja juz praktycznie wszystko jem (rowniez
            truskawki i pomarancze ale to wlasciwie w ilosciach sladowych). Moze przez to
            nie idzie mi z tym chudniecieam ale z drugiej strony Marynia robi 3 kupki
            dziennie. Moja pediatra za kazdym razem jak szczepie Marynie pyta sie czy oby
            na pewno mam "kolorowa" diete czyli wszystkie warzywa. Jezeli dziecko nie ma
            alergii to trzeba jesc warzywa bo tylko wtedy mleczko mamy ma witaminki (no bo
            przeciez w wodzie ich nie ma)

            pozdrawiamy z Wladyslawowa
            MOnika& MArynia
            • iwo_72 Re: nastepne spotkanie 10.07.04, 12:14
              Któraś z was pytała więc odpowiadam: Moja Małgoś zjda pół do 3/4 małoego
              słoiczka jabłuszek naraz - zaczynaliśmy od 1-2 lyżeczek.

              Pogoda dzisiaj nie jest rewelacyjna więc nie za bardzo wiem co będziemy robić.
              Może jednak jakiś mały spacerek nam wyjdzie.

              Ostatnio przechodzę jakiś kryzys i ledow dotrzymuję do wieczora z małą - po d
              koniec dnia mam dość... czy wy tez tak macie, czy to ja jestem wyrodną mama???
              • agagacek2 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 16:26
                Jezu, dziewczyny połamało mnie! Jestem unieruchomiona od 2 dni, nosze kołnierz
                ortopedyczny na szyi. Przedwczoraj w nocy miałam apogeum bólu - nie byłam w
                stanie zrobic najmniejszego ruchu głową/karkiem - mdlałam z bólu! Nigdy nie
                sadziłam ze kregosup moze az tak bolec. Dobrze ze mój kochany mąz czuwał cała
                noc i podawał mi mała do karmienia, wsuwał pod glowe poduszki i rano ubrał! Po
                badaniu i zdjeciach rtg okazało sie ze mam cały kregosłup szyjny do wymiany...
                Czeka mnie masa zabiegów i rehabilitacja, a że zadne leki nie wchodą w gre wiec
                biore tylko paracetamol i staram sie lezec jak najwiecej, ale jak wiecie to nie
                jest mozliwe przy dwójce dzieci.
                Dobrze ze teraz weekend, mąz mi poamaga ale co bedzie od poniedziałku to nie
                wiem. Jedyna dobra strona tego stanu to to, że 12-tego konczy mi sie
                macierzynski i dostane zwolnienie na cały miesiąc wiec siła rzeczy przedłuży
                mi sie urlopiksmile
                Moja Ola na szczescie jest bardzo grzeczna i poza momentami kiedy jest :a)
                głodna, b)spiaca i c)porobiona - jest bardzo spokojna i slicznie sie sama soba
                zajmuje w łózeczku bąź na macie. Za to starszą roznosi energia, tym bardziej ze
                znów chora i nie moze wychodzic, a w ogórdku banda rozwrzeszczanych bachorów
                wydziera sie :"Weronika wyjdzieeeeeesz?!"
                Dziewczyny, czy któras z was miała takie problemy z kraegosłupem? Czy ten ból
                kiedys minie?
                • nicole369 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 19:10
                  Czesc.Bardzo wspólczuje agagacek-ja cierpialam strasznie pod koniec ciazy z
                  powodu kregoslupa.Oczywiscie bez leków,myslalam,ze oszaleje z bólu.Cale dnie
                  siedzialam na podlodze po turecku,wuprostowana jak struna.Minelo dopiero po
                  porodzie,kiedy minela przyczyna bólu.Teraz tez mnie czasem skreci przy dlugim
                  karmieniu,kiedy non stop jestem nachylona nad Nicole.Takie bóle niestety chyba
                  nie przejda bez rechabilitacji,a podejrzewam,ze dopóki bedziesz sie zajmowac
                  mala,to marna szansa na poprawe.Wiec wykorzystuj kazda pomoc.Zycze duzo
                  zdrowka.Pa.Marzena.
                  • nicole369 Re: MARZEC 2004 10.07.04, 19:20

                    Acha,Iwo,jesli jestes wyrodna matka,to ja tez.Dzisiaj musialam jak oparzona
                    wyskoczyc z wanny,bo mloda dostala histerii i tatus nie mógl sobie
                    poradzic.Bylam na nia wsciekla bo zabrala mi jedyne w ciagu dnia chwile
                    relaksu.Czasami wieczorem nie wiem,jak sie nazywam,marze tylko o spaniu i o
                    tym,zeby mala tez pospala dluzsza chwile.Mysle,ze kazda z nas ma gorsze dni.Ale
                    chyba nie jestesmy takimi zlymi mamciami,co?
                    • mstabin do ainer1 10.07.04, 21:22
                      Reniu
                      Napisalam Ci maila na priva na gazecie, prosze odpisz
                      (sorry dziewczyny ze nie na forum ale to bardzo delikatna sprawa)
                      pzdr
                      Monika&Marynia
                      • lemona1 konsultacja logopedyczna - ha!!! To ci dopiero! 10.07.04, 23:25
                        Cześć dziewczyny.
                        Jesteśmy z Arkiem (4 msce i niespełna tydzień) już po konsultacji
                        logopedycznej!!!smile Ha! Tego jeszcze nie było na naszym forumsmile
                        Już Was uspokajamsmile była u nas moja koleżanka, która jest logopedą na ściśle
                        prywatnych odwiedzinkach i wyobraźcie sobie zrobiła mojemu małemu test (!!!)
                        żartowała przy tym, ale twierdziła że już u takiego malca można sprawdzić -
                        cytuję- "czy będzie miał sprawny aparat artykulacyjny" (bo inny ma bardzo
                        sprawny z dużym zasięgiemsmile)!!!
                        Trzeba czystym oczywiście paluszkiem mamy potrzeć delikatnie koniuszek języczka
                        dziecka po czym szybciutko potrzeć dziąsełka w miejscu gdzie pojawią się
                        później jedynki na dole i dziecko wtedy pionizuje języczek. a o czym to
                        świadczy? A o tym, że nie będzie miało problemów z literką "r"
                        A jak nie pionizuje to się nie przejmujcie, bo dzidzia ma na to jeszcze kilka
                        miesięcy smile)))Ale jak tak wcześnie pionizuje, to "r" będzie piękne!smile

                        Mamazuzanki piszesz o spacerku po bulwarze w Gdyni, byliśmy tam ostatnio przy
                        bulwarku na najlepszych w Trójmieście lodach w "Marioli" i Arek spisał się
                        dzielnie siedząc przy stoliczku w ogródku. Całe 3 miesiące, kiedy byłam na
                        zabójczej diecie marchewkowo-indykowej marzyłam o tych lodach, teraz wybrałam
                        sobie Miss Jogurt i byłam w siódmym niebiesmile
                        Pozdrawiam,
                        lemona1 i Arek 3.03.2004

    • mamazuzanny a jednak jabłuszko :o) 11.07.04, 10:57
      Cześć dziewczyny!
      Moja Zuzia smacznie śpi więc korzystam szybko z wolnej chwili.
      Lemona masz rację lody w Marioli są super smile. Ja szczerze mówiąc żadnej diety
      nie trzymam na moją zgubę niestety, mam taki apetyt że koniec świata - w ciąży
      takiego nie miałam. Jem wszystko oprócz oczywiście cytrusów, grochu, kapusty,
      fasoli, kalafioru i tym podbnych. Nabiału jem najwięcej jakoś na szczęście
      mojej Zuzi to nie szkodzi, ogórki, pomidory też na porządku dziennym. I
      czekoladki, ciasteczka, lody też jem a jak smile. Jakoś ciężko mi się powstrzymać
      przy takim apetycie, no ale muszę bo niedługo będę wygladać jakbym znowu w
      ciąży była smile. No i zgrzeszyłam ostatnio bo wypiłam małe piwko z sokiem
      malinowym (aajj jak smakowało po tak długiej abstynencji smile)
      Wczoraj miałam wizyte lekarki u Zuzi, z anemi powoli wychodzi na szczęście.
      No i lekarka mi poleciła jednak żeby zacząć dawać Zuzi już powoli inne rzeczy
      niż tylko cycuś. Powiedziała że na samej piersi to mogą być dzieci które
      przybierają dużo a moja Zuzia jest dalej w najniższej normie. I chyba zacznę
      jej podawać, chociaż wcześniej pisałam że planuję samą pierś do końca 6-go
      miesiaca życia. Może Zuzia zacznie mi lepiej przybierać na wadze, teraz powinna
      ważyć 5600 gr (kończąc 3 miesiące ważyła 5000 gr), ale muszę ją zważyć w tym
      tygodniu w mojej przychodni. Za to ładnie rośnie - ma 64 cm. Pani doktor też
      potwierdziła to co pisała wcześniej julik79, że dzieci karmione tylko piersią
      do końca 6-go miesiąca życia mają potem problemy z przestawieniem się na stałe
      pokarmy. Tak więc jak Zuzia skończy 4-miesiące lece po słoiczek musu jabłkowego
      i spróbuję jej podać - ale będzie śmiesznie pewnie, jestem ciekawa czy coś
      zje.
      Pozatym pogoda na wybrzeżu się pogorszyła, nie wyszłam z Zuzią na spacer ani
      wczoraj ani przedwczoraj - dzisiaj już wypada wyjść ale coś mocno wiatr wieje -
      no zobacze.
      pozdrawiam wszystkie mamusie i miłej niedzieli życze
      Ania
      • evita33 ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 11.07.04, 22:33
        mianowicie napewno już chrzciłyście swoje dziecie lub macie w planie w
        najbliższym czasie -w związku ztym mam pytanie gdzie i w czym chrzciłyście no
        i co przygotowałyście w menu.A jak wasze dzieciaczki -do ktrego jiesiąca robiły
        stale kupki?????
        • ainer1 Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 00:02
          Hej!

          Co do chrztu - to po dluuugich poszukiwaniach kupilam synkowi w Smyku
          marynarskie ubranko z granatowymi spodenkami, matka chrzestna kupila w olsztynie
          skarpetki i niebieskie buciki, a tato chrzestny w Katowicach szatke oraz swiece wink
          A co do menu to podizelilam na 4 baby i tak: ja obiad w sobote, ciasta moja
          mama, salatki narzeczona brata, obiad w niedziele - tesciowa a ziemniaki na 12
          osob obrala szwagierka smile

          Renia
          • marzenawl Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 09:19
            a ja mojej małej sukieneczke, body z kołnierzykiem i rekawkami i rajstopki
            kupiłam w w kappahlu, buciki skórzane na wyprzedazy w lahall, czapeczke i
            pelerynke zrobiła moja zdolna ciocia na szydełku (czekam az moderator wróci z
            urlopu zamieszcze zdjecia) a ze oboje z mezem pochodzimy zetron gdzie sie duzo
            je przy takich okazjach to przygotowalismy tyle ze przez 2 tyg. mamy co jesc a
            2 dan to w ogóle nie podałam (rosól, pieczone kurczaki, pieczone skrzydełka
            kurze nadziewane, pieczarki nadziewane, piersi kurze smazone z róznosciami,
            bigos, schab nadziewany ze sliwkami, cielecina duszona na winie+sałatki i takie
            tam), furore zrobił prawdziwy sekacz z kurpii taki metrowy-15 osób a zarcia jak
            na wesele, ciesze sie ze jest juz po, bo cały tydzien przed sie stresowałam ale
            dzieki duzej pomocy meza udało sie... no i na razie przyjecia rodzinne mamy z
            głowy
            a co do kup to moja zuzia jest tu chyba ewenementem, bo robi ich ok.3 dziennie
            i daleko im do stałej konsystencji
            a co do ubranek to na rondzie wiatraczna jest spory wybór-taki slep"wszystko do
            chrztu" i np maja sukienki takie same jak w "wójciku" tyle, ze o połowe tańsze.
            • aania79 Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 09:36
              Ja chrztu jeszcze nie robiłam, ale moja siostra jest juz po.Ona kupiła
              sukieneczke w sklepie internetowym www.mininiebio.pl.Sa tam naprawde sliczne
              ubranka, lecz drogie...
              A odnosnie kup to moja Zuzia robi 2 dziennie i to o stałych (mniej więcej
              porach)-ok.13 i ok.17- są one raczej zadkie w konsystencji.
              A tu ja i Zuzanka:
              share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAM3LNuycNWzno¬ag=1&sm=1&sl=1
        • ankubek Re: ja czerwcóweczka ale mam do was pytanie 12.07.04, 16:05
          Dobrze ze mam to juz sa soba, ale nie martw sie wszystko bedzie dobrze! Ja
          szukalam takiego ubranka, w ktorym moja Martynka moglaby pozniej chodzic.nie
          znosze tych ubranek falbaniasto-koronciarskich, ale to oczywiscie kwestia
          gustu.Kupilam w koncu fajne ubranko u Polaka - franuzkie, ale niestety dosc
          drogie(ten sklep jest w Cze-wie, nie wiem czy w innych miastach tez).
          A jesli chodzi o impreze, to prawie wszystkie dania przygotowywala mi wynajeta
          osoba, bo z pewnoscia nie dalabym rady przy mojej slodkiej dwojeczce
          wszystkiego zrobic sama.Z tego co czytalam, nie bylam wyjatkiem i wszystkiego
          bylo za duzo, ale nie zmartwilam sie tym absolutnie, bo duzo potraw dalo sie
          zamrozic i dzieki temu przez jakis czas ominelo mnie gotowanie, a ciasta
          pomogly zjesc dzieciaki z przedszkola mojej starszej corki.Co do zachowania sie
          malenstwa, to polecam podjechac pod oltarz wozkiem, rece ci nie odpadna a
          dziecinka moze chociaz troszke pospi, nam sie tak udalo i wszysko poszlo
          ok.Pozdrawiam Aneta mama Agatki(1.11.1998)i Martynki(17.03.2004).
    • ankubek marcowe mamy z Czestochowy 12.07.04, 15:25
      Hej dziewczyny, jako nowicjuszka w forum ciagle daje jakies "plamy", mam
      nadzieje ze mi wybaczycie. Ten apel do mam z Czestochowy juz wysylalam ale nie
      tam gdzie chcialam, wiec pisze jeszcze raz.Moze uda nam sie zorganizowac - o
      ile jest nas wiecej, spotkanie tak jak robia to dziewczyny w Warszawie?
      Mam prosbe! Jesli znacie dobra nianie z Czestochowy, ktora chcialaby zajac sie
      moja Martynia od wrzesnia(bedzie miala prawie 6 miesiecy)to prosze dajcie znac!
      Mialam wspaniala nianie ktora opiekowala sie nasza starsza corka, ale urodzil
      jej sie wlasny wnuczek i niestety nie moze juz do nas przychodzic.A wiecie jak
      ciezko zostawic swoj skarb z kims obcym.
      Ostatnie dwie noce mala dala mi popalic, a w dzien tez nie jest zbyt ciekawie i
      musze sie dobrze pilnowac zeby nie wyladowywac sie na mojej rodzince. Teraz na
      szczescie zasnela, ale pewnie bedzie to mala drzemka.nie moge sie juz doczekac
      wyjazdu na wakacje, a to dopiero za miesiac.Pozdrawiam Aneta.
    • kj74 Re: MARZEC 2004 12.07.04, 16:08
      Witajcie po urlopie!!!!!!!!!!!
      Witamy też wszystkie nowe mamy i maluszki.

      Wróciliśmy wczoraj wieczorem. Powiem, że te 2,5 tyg. zleciało nie wiadomo
      kiedy. Szkoda tylko, że pogoda była średnia.
      Po powrocie widzę jak mała urosła (wanienka do kąpieli, leżaczek, łóżeczko
      wszystko takie małe się wydaje). Jestem w szoku.

      Myślałam, że częściej do Was będę zaglądałą, ale mąż i jego laptop tylko raz do
      nas zajrzeli (niestety praca) a jak przyjechał w środę to miałam inną rzecz w
      głowie a nie net.
      Inga dostała wysokiej gorączki. Pojechaliśmy do lekarki, nic nie stwierdziła.
      Dała skierowanie na badanie moczu. Wszystko ok, tylko ph 7 (troszkę ze
      wysokie). Następnego dnia okazało się, że troszkę powiększyły się węzły
      chłonne, co może wskazywać na 3-dniówkę. Zrobiliśmy badanie krwi, wyszło ok,
      ale wskazywało na jakiegoś wirusa. Trzeciego dnia dalej goraczka, ale pojawiły
      się też częste, małe zielonkawe kupki. Na szczęście w sobotę gorączki już nie
      było, ale też nie wysypało małej (tak jak przy 3-dniówce). Nie orientujecie się
      czy zawsze wysypuje. Kupki w zasadzie już wróciły do normy. Nie podawałam
      żadnych lekarstw tylko eferalgan 80 do zbijania temp. i troszkę smecty, ale
      Inga nie chciała jej pić.
      Oprócz tego było super, obie odpoczęłyśmy, poodychałyśmy świeżym powietrzem.
      Ingula zachwyciła wszystkich. Czasem to byłam nawet zazdrosna, bo nie mogłam
      się dopchać do własnego dziecka smile))


      WYPADAJĄCE WŁOSY - powiem tylko tyle, że Inga ma już chyba więcej włosów ode
      mnie. Masakra. Cały czas jem Feminatal, ale to nic nie daje. Położna kiedyś
      powiedziała, żę to hormony i tak koło 3-4 m-ca włosy zaczną wypadać. Może
      wybiorę się do dermatologa, albo poszukam czegoś w aptece.

      POSTĘPY DZIECKA - Inga od kilku dni przewraca się na boczki, ze trzy tygodnie
      robi mostki i uwielbia siedzieć. Oczywiście nie sadzam jej, ale jak ciągnę z
      pozycji leżącej to bardzo mocno trzyma głóke i siedzi całkiem fajnie, jak ją
      trzymam w pionie (tyłem do siebie) to ogląda sobie stopki, w fotrliku sam. też
      podnosi się do siadania.
      Poza tym nauczyła się głośno piszczeć z radości, gaworzy ślicznie, śmieje się
      bardzo często, wcina wszystko co się da.
      Uwielbia się kąpać. Strasznie kopie nóżkami, więc teraz musimy wkładać wanienkę
      do wanny, bo inaczej zalalibyśmy sąsiadów wink Chciałabym chodzić z nią na
      zajęcia dla niemowlaków na basenie, ale nie wiem gdzie na Śląsku takie coś
      jest. Może Wy wiecie?

      Jutro szczepienie. Jak mała była chora to zważyła mi ją doktorka, wyszło, że ma
      6 kilo, więc od 16 przybrała 400g.

      Idę małą gadułę nakarmić.
      • kasiabryl Re: MARZEC 2004 12.07.04, 16:20
        Cześć!
        Nie pisałam jeszcze po porodzie. Urodziłam tydzień przed terminem, 20 marca.
        Chłopiec, Bartek, 3410. Teraz ma już 6500 i 65 cm!!! Duże chłopisko. Ja dziś
        jestem pierwszy raz w pracy. Jutro się odezwę. Pa Pozdrawiam
        Kabr4

        • marzenawl Re: MARZEC 2004 12.07.04, 18:02
          oj napisz, napisz jak sie wraca do pracy-odstawiałaś dziecko od piersi? w ogóle
          dużo pytań mi sie nasuwa...
          dziewczyny gdzi w warszawie są zajęcia dla dzieciaczków na basenie, na pewno na
          warszawiance, gdzie jeszcze?
          • ainer1 tak czy nie? 12.07.04, 18:55
            hejsmile

            najpierw zapraszam na spotkanie i jest 1 chetna a potem inne pisza ze nie
            wiedzialy smile
            wiec pisze JESZCZE RAZ: jutro badz w czwartek w Łazienkach - kto chętny????
            A w srode jak pisalam - watek powyzej - poradnia Początek lub Lady Killers w
            multibabykino, czy tylko ja lubie filmy?
            Kochane, udalo mi sie na:"wlasne oczy:" zobaczyc Gochegoche, Olinerkhe, Yasmin i
            MameWeronki, wiec mzona jak widac!
            Tylko trzeba chciec!!!
            Czekam na Wasze odpowiedzi! To nie jest koniec swiata smile
            A caly nastepny tydzien jestem w Olsztynie jesli sa tu stamtad mamysmile

            pozdrawiam cieplutko na pzrekor aurze,
            Renia
            • mstabin Re: tak czy nie? 12.07.04, 19:07
              ja odpadam, jestem caly czas na wakacjach a do kina chetnie pojde, daj znac jak
              wrocicie z Olsztyna
              pozdrawiamy
              M&M
              • aania79 Re: tak czy nie? 12.07.04, 21:31
                Jestem chetna na czwartek ok 12.Przyjde z siostra, ona ma 7 miesieczna
                córeczkę smile
                • ainer1 do Ani79 13.07.04, 10:42
                  Aniu,

                  to jestesmy umowione - czwartek, 12, proponuje kolo wejscia z Chopinem.
                  Bede z granatowym wozkiem w duza krateczke Peg-perego.
                  Wysle Ci moja kom przez GG.
                  A jutro wybieram sie do poradni "Początek" na cykl wykladow i zajec bezplatnych
                  o ktorych Wam pisalam wczesniej.
                  Renia
          • kabr4 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 10:38
            Marzenka! Wróciłam do pracy od razu po macierzyńskim. Jetsem o tyle w
            komfortowej sytuacji, że do pracy mam 2 minutki, a maleństwo zostawiłam z moją
            mamą, więc jest w dobrych rękach. Oczywiście dzwonię do domu, zapytać jak
            synuś, synek przyjeżdża na spacerki do pracy. Jakoś sobie poradzimy smile
            Kasia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 13.07.04, 08:58
      Cześć! Po małej przerwie piszę co u nas:
      - dalej mamy ryczanko na spacerach, choć nie na każdym,porykuje też 2 razy
      dziennie przed spaniem rano i po południu,
      - chodzimy sobie czasami w nosidełku (womar)- Kuba uwielbia, a oczka chodzą mu
      naokoło głowy,
      - mały słabo przybiera na wadze ostatnio, byliśmy na badaniu moczu, wszystko
      ok, ale ma bakterie, więc bierze Furagin,
      - zaczęliśmy jeść jabłuszko- na razie skrobię mu łyżeczką albo trę na tarce,
      wczoraj zjadł chyba z pół więc zacznę mu chyba już dawac takie w słoiczku,
      potem dostanie marchewkę i zupkę- za miesiąc wracam do pracy, więc go
      przygotowuję,
      - kupki- 1-2 razy dziennie- konsystencja była rzadka, a od czasu jabłuszka-
      gęściejsze,
      - postępy- łapie za stópki, przewroty na boczki, 2 razy udało mu się z plecków
      na brzuszek,
      - gada jak najęty, woła nas jak się nudzi, uwielbia kąpanko, tak wali nóżkami,
      że też wsadzamy wanienkę do dużej wanny, bo już musieliśmy łazienkę solidnie
      wycierać.
      U mnie:
      - też mi strasznie zaczęły włosy wypadać mimo że biorę prenatal, jak tak dalej
      pójdzie, to do pracy wrócę łysa,
      - wróciłam juz jakiś czas temu do wagi sprzed ciąży i boję się że mały będzie
      mnie dalej wysysał...kurczę...będę za chuda...
      Zbieram się do kupna spacerówki, ale już głupieję i nie wiem którą
      wybrać...Myślałam o Graco Ultima albo MetroSport. Macie jakieś info o nich?
      Podobno Graco nie ma zbyt solidnych wózków, ale Renia sobie chwali. Napiszcie,
      jakie spacrówki Wy chcecie kupić smile
      Pozdrawiamy! Basia i Kuba

      • marzenawl Re: MARZEC 2004 13.07.04, 09:56
        mogłabym spróbować dotrzec do tych łazienek-chociaż z białołęki wszędzie mam na
        koniec świata(chociaż nie o ile pamiętam yasmin była jakoś ostatnio w ch
        targówek, dajcie znać jakby sie ktoś tu wybierał, mam 10 minut wózkiem), ale ta
        pogoda....
        • monjar6 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 11:06
          Witam ja też jestem za czwartkiem,ale boję się o pogodę.Marzena ja jadę z
          tarchomina więc też daleko-spróbujemy smile.Pozdrawiamy!
          Monika&Adrian
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 15:20
            Czesc dziewczyny, ja tez sie pisze na czwartek w Lazienkach o 12.

            Reniu, jesli bedziesz jutro w poradni Poczatek to czy mozesz zadac pytanie
            specjaliscie od prawa pracy (wiem ze tam jest): Ja zaczynalam prace 5 wrzesnia
            2001. Od kiedy moge zlozyc wymowienie w pracy, zeby mi przyslugowal okres
            wypowiedzenia 3 miesieczny. Wiem ze trzeba miec staz 3 lata tylko nie wiem czy
            moze to byc po 5 wrzesnia czy dopiero w pazdzierniku? - Oczywiscie jak ci sie
            nie uda dostac do tego specjalisty to trudno.

            U mnie sie ostatnio poprawilo - Malgosia na spacerkach juz nie wrzeszczy!!!
            Przekreca sie z plecow na brzuszek ale nie umie z brzuszka na plecy. Noce nadal
            kiepskie, ale za to w dzien jest pogodna, i potrafi dlugo lezec na podlodze i
            bawic sie zabawkami - ulga bo nie trzeba nosic na raczkach!!!!
            Malgosia zjada ze smakiem jabluszka ze sloiczkow i zupki (bez miesa)!
            Najbardziej samkuje jej jabluszko, ale zupki tez wchodza. Najwazniejsze ze
            dzieki temu jedzeniu unormowaly jej sie kupki - robi sama 1 raz dziennie!!!!

            Oj wola mala!!! Lece!!!!
      • ankubek Re: MARZEC 2004 13.07.04, 20:29
        Dziewczyny zgroza, to co przed chwila napisalam gdzies mi wciaglo, a mam tak
        malo czasu!Bedzie w skrocie: Martynia po naradzie z dr Albrechtem od wczoraj
        robi super kupki.Poradzil sok jablkowy i okazjonalnie syrop Lactulosum.Ja
        myslalam ze tarte jablko tez pomaga, a on powiedzial ze moze zatrzymywac...
        Dzisiaj troche lepiej spalam, wreszcie! Od 24.00 do 4.40 - rewelacja.Basiu
        zazdroszcze ci tej wagi z przed ciazy, ja niestety nadal mam brzyszysko, ale
        nawet sie nie dziwie, bo apetyt mi dopisuje, moze macie na to jakis sposob? Mam
        nadzieje ze karmiac mala piersia jakos pozbede sie tych zapasow, z Agatka jakos
        mi sie udalo to moze i teraz...
        Z wozkiem ten sam problem, a w sierpniu wybieramy sie na krotki wypad w gory i
        wozek jest niezbedny.Zdecydowalismy sie na spacerowke z BABYdreams, zajrzyj
        sobie na ich strone:www.babydreams.com.pl, mnie sie podobaja no i ceny bardzo
        ok.Dziewczyny z forum eDziecko tez mialy pozytywne opinie.Mysle ze niczym nie
        ustepuja Gracco.Pozdrawiam. Aneta.
    • kj74 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 14:54
      Ale wam fajnie z tymi spotkaniami!
      U nas szczepienie odłożone na następny tydzień, bo dziś to jeszcze za szybko po
      chorobie małej. Prawdopodobnie Ingusia miała jakieś wirusowe zapalenie jelitek,
      na 100% nie była to 3-dniówka.
      Inga waży 6100g (dziś skończyła 17 tyg). Trochę mało przybiera, ale nie ma co
      się martwić. Ma tez leciutką anemię, muszę podawać jej żelazo.
      • ainer1 zamknijmy ten wątek 13.07.04, 16:48
        tak sądzę, zeby po 1000 juz zamknąć część I i zacżąć część II. Co Wy na to?

        Renia
        • marzenawl Re: zamknijmy ten wątek 13.07.04, 17:03
          Monika podaj jakiś nr na gg to może nam sie uda razem dotrzeć... szkoda, że
          wczesniej nie wiedziałm że jest ktoś z tarchomina, myślałam, że tylko ja po tej
          stronie wisły...

          możemy zamknąć ten wątek-jakiś pomysł na tytuł następnego?
        • mamaweronki Re: zamknijmy ten wątek 13.07.04, 17:06
          Ja już po wakacjach. W Ustce była paskudna pogoda,ale i tak nieco odpoczełam.
          Dziś z dziewczynkami zaliczyłam Łazienki od 11.30-14.30, ale jutro też się
          chętnie wybiorę, o ile mąż da samochód. Będę na 80%. Mam tylko nadzieję, że
          pogoda dopisze.pozdr
    • ministrowa Re: MARZEC 2004 13.07.04, 17:28
      Czesc.
      Miło mi spotkać tyle mam które również w marcu powitały na świecie swoje maleństwa.
      Moja Nadia urodziła się 12.03.2004, a termin był na 17.04.2004 - spieszyło jej
      się do mamy - hehh.
      I tak sobie żyjemy już razem 4 miesiące.Jest po prostu niesamowiciesmile)
      • monjar6 Numer gg! 13.07.04, 18:28
        HEJ,mój numer gg:3498972 to może razem dotrzemysmilePozdrawiamy!!
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 13.07.04, 19:32
          Dziewczyny, jeśli pogoda dopisze i zdąże jutro wszystko przygotować na wyjazd
          to w czwartek stawimy sie z Albercikiem w Łazienkachsmile) No, ale na 100% dam
          odpowiedź jutro wieczorem.
          Poza tym mam cholernego doła, więc to spotkanko dobrze by mi zrobiło.

          Marzena, co do basenu to polecam Ci Potocką, my tam chodzimy od 2 tygodni 2
          razy na tydzień. Od września chcemy iść do szkoły pływania dla niemowlat, a na
          razie sami się chlupiemy z maluszkiem w wodzie.

          Mój mały Misio, od 2 dni ma nową zabawę - leżąc na brzuszku robi kołyskę -
          nóżki i rączki podnosi do góry smile) Coraz fajniej jest.
          A dziś dostałam propozycję powrotu do pracy na 1/2 etatu, i na dodatek inna
          lokalizacja - tuż obok mojego domu, jakieś 10 min drogi. No i nie wiem sama co
          robić...
          • ola2004 waga... 13.07.04, 19:44
            Witam mamusie!
            Właśnie wróciłam z Haneczką ze szczepienia - 3 zastrzyki- okropność, ale Hania
            była dzielna i płakała tylko przy kłuciu. Za to zmartwiłam się, gdy pani doktor
            powiedziała że Hania słabo przybiera na wadze. Urodzeniowa to 3kg, a teraz
            5,330, czy to rzeczywiście tak mało? Przez ostatnie 1,5 mies tylko 700 gram. Za
            dwa tyg mam się zgłosić na ważenie i zobaczymy czy nie trzeba dokarmiać.
            Pozdrawiam wszystkie, a szczególnie długie i szczupłe maluchysmile)
            ola i hania-moje szczęście
            • lemona1 do yasmin24, Kj74 i nie tylko oczywiście:) 13.07.04, 23:21
              Cześć,
              Właśnie z moim mężem zachwycaliśmy się Twoim dzielnym Albertem Yasmin na
              basenie, tym bardziej że nasz Arek też jest z 3.03.2004 więc są to prawdziwi
              rówieśnicysmile Może sobie ich porównamy wagowo itdsmile
              To zdjęcie nas przekonało idziemy na basen, tylko gdzieś w Trójmieściesmile!!!
              Ja idę od października do pracy i niestety odrazu na głęboką wodę, strasznie
              się martwie o Arka, najcętniej zostałabym na wychowawczym, ale chyba nie będzie
              takiej opcjiwink Ja rozwiazanie 1/2 etatu uznałabym za świetne.

              Arek kołyseczkę robi jak trza, bardzo wyćwiczył sobie też nóżki (chyba na
              stojaczku z krabikiem) ciągle mu te nogi w górze fruwają.
              KJ74 czy Inga też tak szaleje na tym stojaczku? To jest chyba najlepsza zabawka
              dla Arka (mata, Swiat okryć i inne bajery się nie równają) ostatnio cwaniaczek
              wkłada nóżkę w ten otworek wokół rybki i ją spowalnia, a jak Ingusia?
              Mi włosy też wypadają garściami, chociaż mam ich dużo, to zaczynam się ostatnio
              obawiać, tym bardziej, że to co mi zostało Arek skutecznie przerywasmile
              Mam niepochamowany apetyt na słodycze, co robić???
              Biorę od 2 tygodni Cerazette, choć z mieszanymi uczuciami i zaczęłam krwawić,
              czy to normalne???

              Arek wyrsta z koszyka, czeka nas przeprowadzka do łóżeczka, a szkoda tak było
              afjniesmile
              Uwielbiam zaśmiewanie się w głos mojego małego synkasmile
              Pozdrawiam,
              lemona1 i Arek 3.03.2004



              • mstabin Re: do lemony i nie tylko oczywiście:) 13.07.04, 23:51
                o jaki stojaczek z krabikiem chodzi? napisz cos wiecej co to za zabawka wink
                pzdr
                M&M
                • monjar6 zabawka 14.07.04, 08:05
                  Hej,chodzi zapewne o muzyczny ocean,firmy little tikes,to taki edukacyjny
                  stoliczek z krabem rybką,możesz sobie zobaczyć na stronie-
                  www.littletikes.com.Kosztuje ok.120zł.Pozdrawiamy!Adrian&Monika
                  • mamaweronki Re: zabawka 14.07.04, 08:37
                    O, właśnie dowiedziałam się, że dziś jest środa a nie czwartek. Ale bym się
                    zdziwiła w tych Łazienkach gdyby nikogo nie było o 12. Toż to dopiero jutrowink
                    • iwo_72 Marzec 2004 14.07.04, 08:55
                      Nie pamietam kto ale ktos pisal o ofercie pracy na pol etatu (chyba yasmin24) -
                      moja opinia - BRAĆ i korzystac z takiej fajnej opcji, troche wśród ludzi a
                      dziecko nie ucierpi przez te kilka godzin (jeśli oczywiście masz z kim zostawić
                      maluszka)!!!!!!!!!!!!!!

                      A moja Malgoska szaleje - przekreca sie z plecow na bruszek, wyciaga raczki do
                      zabawek, wszystko chwyta i wpycha do buziaka - oczywiscie dwie piastki albo
                      palce jak nic nie ma w lapce.
                      Cudownie glosno sie smieje i gada, gada, gada.... Kocha siedziec (oczywiscie
                      jeszcze nie sama) i duzo czasu spedza na podlodze wsrod zabawek. Porafi nawet
                      godzine lezec - oczywiscie glownie na brzuchu. Zasypia roznie ale zawsze przed
                      20:30 i z 3-4 przerwami spi do 6 - 6:30. Zasypia w lozeczku a po drugim
                      karmieniu (okolo 2) zabieram ja dop naszego lozka.
                      Kapiemy ja w duzej wannie na takim specjalnym lezaczku, w malej wannie juz sie
                      nie da bo bym chyba nie nadazala podlogi wycierac i byśmy się utopili.
                      Zaczyna byc taka fajna i kontaktowa.

                      A za tydzień skończy 5 miesięcy - kiedy to zleciało???????

                      Co do jutrzejszych Łazienek, to jeśli nie będzie lało to my też będziemy!

                      Co do zmiany wątku, to popieram i proponuję nazwę "Marzec 2004 część II".
                      • aania79 Re: Marzec 2004 14.07.04, 10:55
                        Ja jutro tez bede (moze porobimy zdjecia?). Widzialam na forum "zobaczcie"
                        zdjecia ze zjazdu w Lazienkach. Wszystkie dzieci leza na trawce, a jest ich
                        chyba z 10- super widok.Jest szansa ze jutro tez dopiszemy.Ja przyjde z siostra
                        (mam nadzieje ze nie macie nic przeciwko?).Pozatym siostra jest zmotoryzowana,
                        wiec transport mam z głowy.
                        Co sie tyczy cerazette- ja kiedys brałam( ze wzgledu na kłopoty ze zdrowiem
                        moge brac tylko minipigułki) i tez na poczatku krwawiłam- nieregularnie, potem
                        wszystko sie ustalilo. Mialam wtedy nipochamowana chec na slodycze- co odbilo
                        sie na mojej wadze smile.
                        Moja Zuzanka zaczeła sie wczoraj smiac na glos- jak ja łaskocze, szczegolnie
                        lubi buziaki w szyjke- jest taka slodka , ze czasami mam ochote ja zjesc.Od 2
                        tygodni ma krosteczki na buzi wokół ust.Byłam juz u dwóch róznych pediatrow,
                        ktorzy przekonuja mnie ze to na 100% nie jest zadna alergia, mowia ze to przez
                        slinienie.Ech...No to nadal wszystko jem, ale krostki nie znikaja (przemywam
                        według zalecen szałwią).Zuzia rowniez przewraca sie na boczki, czasem uda sie
                        jej przekrecic o 180 stopni.Martwi mnie jednak to ze ciagle ssie kciuk,
                        szczegolnie w nocy (budze sie gdy slysze mlaskanie).Nigdy nie stosowalam
                        smoczka (pisza ze przy karmieniu piersia jest zbedny), ale moze lepszy smoczek
                        niz kciuk?
                        Wiecie co? Ta pogoda jest beznadziejna.Milam w sobote jechac nad morze, no ale
                        po co? Nad morzem ludzie chowaja sie przed gradem, a nie przed sloncem...plotki
                        mowia, ze w sierpniu ma byc ładnie.Na podroz w cieple kraje to jest chyba za
                        wczesnie dla naszych dzieciaczkow...Pomysł z Marzec 2004 cz. II jest trafiony.
                        Iwo- otworzysz czesc druga?
    • kj74 basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 11:57
      Kochane, myślałam, że moje miasto jest takie zacofane a tu taka miła
      niespodzianka! Jeszcze w ciąży wymarzyłam sobie zajęcia w szkole pływania dla
      niemowlaków i okazuje się, że w moim mieście jest taka szkoła! ALE SUPER! Nawet
      nie wiecie jak się cieszę. Tu jest stronka jak ktoś chce zobaczyć
      www.szkolaplywania.pl. Idziemy z Ingulą od września. Hurrrrrrrrra!

      Cerazette - ja biorę od 2 m-cy. Krwawienia są średnio 2 razy w m-cu. Mam bardzo
      mieszane uczucia i jeśli nic się nie zmieni to nie wiem czy będę dalej brała.
      Wagę sprzed ciąży już osiągnęłam jakiś czas temu, ale jak tak dalej będę
      wcinała słodycze to nie wiem co to będzie smile

      Yasmin- ja chyba bym skorzystała z takiej propozycji.

      Krabik (lemona)- Ingusia miała 2,5 tyg. przerwy w zabawie z krabem (wyjazd do
      mojej babci). Ale po powrocie bardzo się ucieszyła na jego wiodok. Kiedyś
      kładłam ją na leżaczku i okrakiem stawiałam krabika. Teraz nie ma juz takiej
      potrzeby, bo z pozycji leżącej beż żadnych problemów Ingusia uderza w kraba.
      Do rybki jeszcze nie dosięga, ale pewnie niedługo to nadrobi. Twój synuś jest
      starszy o 2 tyg., więc mamy jeszcze czas smile

      Ola2004- wczoraj byłam z Ingą u lekarki. MOja mała przybrała 500g przez prawie
      m-c i też usłyszałam, że mało. Powinno był 700 na m-c. Inga urodziła sięr 16-
      tego z wagą 3610 a teraz ma 6100.

      Możemy rozpocząć nowy wątek. Tytuł zaproponowany przez Iwonę jest ok. A wiecie,
      że drukuję swoje posty z naszego ciężarnego forum. Bdzie taki pamiętnik.

      Zamieszczę zaraz zdjęcia Ingi, zapraszam do oględnięcia (tylko nie wiem kiedy
      moderator je wklei).

      Jeśli jutro się spotkacie to zróbcie mnóstwo zdjęć. Fajnie będzie Was zobaczyć
      z maluszkami.
      • ainer1 pierwszy sukces wychowawczy :) 14.07.04, 12:10
        Hej!

        Wczoraj moj maluszek skonczyl juz 4miesiace - jaka jestem dumna z niego! smile oraz
        pierwszy raz przekrecil sie z pleckow na brzuszek.
        Bradzo sie ciesze i dodam, ze dzien wczesniej cwiczylam z nim to pzrekrecanie na
        pzrewijaku(mam bardzo duzy zrobiony pzrez meza) - ukladalam mu raczke wzdluz
        tylowia i bach! I tak kilka razy az sie zmeczyl. I na drugi dzien sam to zrobilsmile
        Mysle, ze jest to wlasnie wynik cwiczen tezsmile Poza tym maly rozumie naczenie
        slowa jedzenie. Zanim wrocilam wczoraj z nieudanych zakupow w mothercare obudizl
        sie i byl glodny - i wlasnie na haslo "jedzenie zaraz bedzie" uspakajal sie. A
        ja juz mam go karmic to nawet grucha inaczej i tylko wtedy tak grucha!

        Yasmin - to moja wymarzona opcja - bralabym i nie ogladalasioe na nic! Sama chce
        isc na pol etatu do pracodawcy lub gdzie indziej od grudnia, a jak bede miala
        dosc samotnosci to wczesniej nawet smile A szkola plywania brzmi dumnie, moze tez
        jakos bym poszla?

        Ola - witam serdeczie i chyba nie ma zalaczonego zdjecia Twoich pociechsmile

        Renia
      • ankubek Re: basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 12:36
        Dziewczyny, zazdroszcze Wam ze juz tak dlugo jestescie razem, trudno mi jeszcze
        rozpoznac Was wszystkie, ale staram sie jak moge.Kasiu moja Martynka jest tylko
        o jeden dzien mlodsza od Ingusi, ale urodzila sie znacznie mniejsza - 2800 - 3
        tygodnie przed terminem.Tez juz rozkosznie opowiada, dzisiaj gdy rozmawialam z
        siostra przez telefon to ona doskonale Martyne slyszala.
        Ja juz od wrzesnia wracam do pracy, na caly etat, ale w mojej poradni to tylko
        4 godziny dziennie wiec jestem w dosc komfortowej sytuacji.Wlasnie zaczelam
        szukac opiekunki i bardzo to przezywam.Nie wiem czy uda mi sie karmic, bo przy
        pierwszym dziecku po powrocie do pracy nic juz z tego nie wyszlo.Pozdrawiam was
        serdecznie.Aneta(mala juz sie obudzila -spala 20 minut,znacie to?)
        • yasmin24 Re: basen, cerazette, krabik i inne....... 14.07.04, 13:12
          Zwolalam wczoraj narade rodzinna i postanowione, chce wrocic do pracy. Albertem
          zajmie sie moja ciocia, moja mama i tato - na zmiane. Na tesciow niestety nie
          bardzo moge liczyc, a byloby latwiej, bo maja samochod, poza tym mieszkaja 2
          ulice ode mnie. Ale moze i lepiej, ze nie bede sie zajmowali wnusiem. Wczoraj
          na chwilke do mnie wpadli, zostawic klucze, przed wyjazdem na wakacje. I wiecie
          co??? Jak sie nachylili nad moim rozchichranym chłopczykiem i cos tam zagadali
          do niego, to Albercik usteczka w rybke a potem ryk. No coz, jak wnusia widza
          raz na miesiac sad( Powiedzialam, ze koniecznie musza czesciej wnusia
          odwiedzac, oni cos w stylu " jak bedzie mial, ze 2 latka, bedzie chodzi i
          gadal to bedzie co innego..." Rece opadaja....

          Poniewaz mnie tez dopadlo "łysienie" w piątek wybrałam sie do mojej znajomej
          fryzjerki i obciełam włosy na króciusienko. Jejku, jaka wygoda smile) No i od razu
          włosy mniej wypadają.

          Dzieczyny, czy wiecie może, gdzie można kupić w Warszawie moskitierę? Złaziłam
          się wczoraj po Bielanach, ale nadal moskitiery brak, a w piątek wyjeżdzamy.
          Czy wiecie może co naszym maluszkom można zaaplikować przeciw i na komary i
          inne robactwo???

          Lemona, że ja taka gapa jestem, że Twój Arus tego samego dnia się urodził, a
          poza tym mój mąż jest też Arek - uchhhh piękne imie smile) Jutro bede na
          szczepieniu co napisze Ci jakie mamy wymiary i osiągnięcia - porównamy sobie.

          Co do jutra to trzymam kciuki za pogodę, jesli nie będzie padało to
          przyjedziemy. Która weźmie aparat foto???
          • iwo_72 Nowy wątek 14.07.04, 14:09
            No to poszło... Jest nowy wątek. a to link do niego. Przenosimy się!!!!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14175287
Inne wątki na temat:
Pełna wersja