MAJ 2004!!!

    • m_dmitruk Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 09:24
      Elizo,
      są w końcu u Miłka! zdjęcia hortensji. generalnie, nawet na zdjęciach tego nie
      widać, są oklapłe i niejędrne. wiszą jak przysuszone szmatki, flaki jakieś.
      jak będziesz miała chwilę - zajrzyj proszę i się... ustosunkuj wink)))
      M
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 12:30
        wiesz co Elizo, własnie wpadłam na pomysł, że może mi te hortensje przemarzły
        na tych zimnych Zośkach?? jedyne, co mądre wymyślilam. nie wiem czy one są
        delikatne, te wysiane kwaitki przezornie na dwie noce do domu włożyłam, a o
        hortensjach wstyd przyznać, nie pomyślałam sad((

        Miłosz od wczoraj oficjalnie zarejestrowany jest wink) jako Miłosz Edward. sto
        lat niech nam żyje !!!! wink))
        M
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 12:49
      zostaliśmy dziś z Miłoszkiem sami, bo Polcia z tatą pojechała AUTOBUSEM do
      miasta smile) ależ atrakcja!

      grucham do mego synka (już niedługo 4 tygodnie!smile)): Miłoszku, mój ty syneczku
      kochany, a ten! z nienacka, nieoczekiwanie, najpierw zmarszczył brwi, uważnie
      mi się przyglądając, a potem obdarzył mnie najpiękniejszym uśmiechem!!!!! o
      rany, normalnie świat mi na chwilę stanął.

      wcale się tego po nim nie spodziewałam. nie był to ten anielski uśmieszek
      napitego jak kleszcz niemowlaka, ale piękny uśmiech do mamy smile))))

      no, to mi zrobił dzień!

      Mona dumna jak paw
    • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 14:45
      Witajcie!
      Szymusiowi dzisiaj odpadł pępek. Cieszę się ogromnie, bo wczoraj zdążyłam się
      zdenerwować, że jakoś dziwnie wygląda. Wcześniej suchutki, nagle zrobił się
      mokrawy i zaczął nieładnie pachnieć. Zadzwoniłam do położnej - uspokoiła mnie,
      że zawsze tak jest tuż przed odpadnięciem. I rzeczywiście! A śmieszne było tylko
      to, ze nie mogłam tego odpadniętego kikucika w śpiochach odnaleźć, zawędrował aż
      w okolice szyi, tak maluszek fikał.
      Dzisiaj idziemy na pierwszy spacer, w Krakowie wreszcie zrobiło się ładnie i
      ciepło. Muszę tylko poczekać na mojego brata, żeby pomógł wytarabanić się z
      wózkiem. Ale się cieszę! Bo cały czas siedzę w domu i już tu usycham.
      A w kwestii usypiania nic a nic nie pomogę jako niedoświadczona mama. Szymka
      noszę na rękach jak nie może usnąć i mam nadzieję, ze takiego maluszka nie da
      się w ten sposób rozpuścić, prawda? A najlepiej usypia mi jak z Nim siedzę przy
      komputerze, pewnie dlatego, ze to dziecko informatyka big_grin

      Całuski,
      Madzia
      • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 14:49
        Aha, wrzuciliśmy kilka nowych zdjęć na m.krakow.pl/szymus/ jakby kto
        chciał obejrzeć naszego Bączka
        M.
        • mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 15:51
          Madziki, u nas było identycznie. dziecko nie umiało się najeść, i podsypiało po
          5 minut. pocieszę Cię, że to w końcu minie. ja weszłam w depresję, i teraz też
          tak się nastawiałam (że będzie tak samo). minie. musisz przetrwać.

          Madzia i Szymuś - no piękny gość. i tata, i mama, i mama mamy wink))))
          zamieszczajcie więcej zdjęć, bo któż nie lubi bobasów oglądać wink))

          M
          • cardamomo Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 16:25
            Ano każdy lubi bobasy oglądać... Ja też bym chętnie coś dorzuciła, ale nie mam
            ap. cyfrowegosad( Chyba z tej rozpaczy kupię sobie najprostszy model skanera i
            będę się bawić.
            Właśnie wstawiłam samochód do komisu i jestem niezmotoryzowana he, he...
            Ciekawe, jak z tej mojej wsi bym się PKS-em wydostawała...

            Mona, uroczy ten Twój Miły. I muszę przyznać, że podobny do Polci miniaturowej.

            uaaaa alaaaarm!!!
            pa pa
            • mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 16:39
              wiesz, Elizo wink) jeszcze wpadłam na pomysł, że może tej hortensji wody trzeba,
              hihi, bo ziemia przy doknięciu jakaś taka sucha... hmmmmm, mówiłam, że ja się
              na kwiaciarkę nie nadaję sad((((( zobaczymy co teraz będzie?? fakt, że ostatnio
              wieje i jest zmiennie ale raczej nie pada.

              poza tym: dziewczyny z rówieśników Polci też mówią że dzieci podobne. a moim
              zdaniem nic a nic, tylko ujęcia i ubranka - ale to specjalnie, żeby sobie
              porównać wink)) Polcia jednak bardziej moja jest, a Miłek - wykapany tata wink))
              ten sam mają nosek, kształt głowy, kaprawe oczka wink)))))))))) mam nadzieję że
              chociaż kolor odziedziczy po mnie, bo Pola ma niebieskie tatowe.

              mocno ściskam
              Madziki, no rada Gosi Wiecznej jedyna sensowna w Waszej sytuacji.
              pzdr
              K
              • kmiszka Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 22:17
                witam

                Słabo się uaktywniam ostatnio, ale raz dziennie przynajmniej zaglądam - teraz
                akurat Mała śpi, więc mogę pisać.

                Też mnie bierze na smutek, że nic nie mogę wkoło siebie zrobić, bo ten wampir
                mały mną zawładnął. Udało mi się raz ugotować obiad - słaby bo tylko zupa typu
                krupnik - tylko że roboty było z tym na dwa dni. Jednego dnia wywar i jarzyny,
                myk na noc do lodówki, drugiego dnia ziemniaki i doprawianie. Nieźle, co????

                Burdel w domu sie piętrzy i zaczynam dojrzewać coraz bardziej do poszukania
                madame sprzatającej. Zwłaszcza, że okna od świąt zapaprane - małżonek mnie
                wyręczył, z racji ciąży, przy myciu, no i efekt jest - hmm, gdyby słońce przez
                te szyby nie świeciło to byłoby OK. Więc jak mówię - jutro biorę gazetę i
                dzwonię w poszukiwaniu pomocy domowej. Zawsze o tym marzyłam, bo prace domowe
                nie są moim ulubionym zajęciem, teraz jest taaaka okazja, to grzech byłoby nie
                skorzystać i oglądać się na skrupuły. Zwłaszcza, że za pasem przeprowadzka i
                nie wiem jak się z tym wszystkim wyrobimy.

                W kwestii marudzenia i chcenia przebywania na rękach - denerwujące to jest,
                fakt, zwłaszcza jak chodzę głodna i nieumyta, albo chcę sie oddalić za
                potrzebą, ale zauważyłam, że jak Gaba tak solidnie pomarudzi przez dwie godziny
                (co piętnaście minut ciągnąc cyca), to jak w koncu zaśnie - śpi przez cztery
                godziny. Wspaniałe, co?

                Do mam doswiadczonych - czy byłęście kiedyś w multibabykinie??? Jak wrażenia?
                Zamierzam sie wybrać i zobaczyć, idea wydaje mi się bardzo słuszna - niech te
                bidne kobitki (hyhy takie jak ja!) nie siedzą ciągle w domu, tylko wątpię czy
                na takim seansie można rzeczywiście nadrobić zaległości kinowe i poobcować z X
                muzą... tutaj można zobaczyć repertuar:
                www.multikino.pl/index.php/multibabykino/

                aaa z kondycją u mnie już lepiej - samodzielnie znoszę sobie wózek i po
                spacerze wnoszę na trzecie piętro (bo małżonek korzonki przy malowaniu załatwił
                i pozytek z niego żaden..). No ale na tym nowym mieszkaniu, co to na czwartym
                piętrze jest, to trzeba będzie jednak pomyśleć o trzymaniu w piwnicy. Chociaż
                podwozia. Niby toto lekkie, i rama aluminiuwa, ale cudów nie ma, szkoda pleców.

                Pozdrwaiam ciepło
                kolorowych snów życzę - Wam i Waszym dzieciaczkom

                • cardamomo W kwestii madame do sprzątania... Do Kmiszki 19.05.04, 22:44
                  Olu,
                  jak masz taką możliwość, to szukaj babki, a serce będzie Ci biło mocniej i
                  cieplej! Ja się kiedyś wzbraniałam, a jak już zaczęła do nas przychodzić (mamy
                  duże mieszkanie, wcześniej zdarzało mi się pracować po 12 h i miałam ciągle
                  wyrzuty sumienia, że syf w domu), zapałałam do niej wielką miłością i hołubię
                  ją jak największy skarb.

                  widzę, że wszystkie padamy pod wpływem baby bluesa i zmęczenia (tylko Mona,
                  nasz forumowy Stachanowiec nie narzekawink), ale pocieszmy się, że to minie.

                  Ja dzisiaj znowu samotna, bo niemąż znowu w delegacji, więc smutno mi
                  podwójnie, ale... co tam. Jutro też jest dzień.

                  A z multikiniem świetny pomysł moim zdaniem. Mam nadzieję, że nie grają tam
                  wyłącznie filmów w stylu "Jelonka Bambi"... (na repertuar oczywiście jeszcze
                  nie spojrzałam). Tylko samochód muszę skołować nowy, bo dziś pożegnałam się z
                  moim dotychczasowym i Mona znów powie, że nie pojawiam się na forumowych
                  spotkaniachwink

                  Hugs&kisses
                  (Szkoda, że Pola się nie udzielasad((( Jej Dylan jest boski, po prostu!)
                  E
    • cardamomo do Mony - hortensje 19.05.04, 22:36
      Mona, oto uwagi mojej specjalistki:

      "A propos Hortensji : nie moga stac na sloncu !!!!
      Powinny miec wilgotno nie mokro ale i nie sucho !!!
      Powinny byc w wiekszej doniczce niz zostaly kupione
      zawsze powinno sie je przesadzic i to do dosc dobrej ziemi !!!
      Najlepsza kompostowa ale watpie czy uda sie kupic !!!
      Mozna tez ogrodnicza ale nie torf nawet odkwaszony poniewaz
      latwo przesycha i potem nie wraca juz do swoich wlasciwosci !!!"

      Zrób rachunek sumienia i wyznaj wszystkie grzechy, a będziemy dalej ratować
      Twoje bidulki. Nie damy im paśćwink)))))

      E
      • kmiszka do Elizy 19.05.04, 23:09
        Dzięki Eliza za dodanie otuchy!! Najgorsze te skrupuły i wyrzuty sumienia, a
        tak to i ja będę zadowolona, i w domu czysto, i kobiecina sobie dorobi.

        A jak już wejdziesz na tą stronę multikina to zobaczysz, że tam filmy wcale
        niefamilijne grają. Np. takie 'Monster',co prawda w przyszłym tygodniu na
        Śląsku, ale może w Szczecinie też puszczą na seansie dla dzidziusiów, hyhyhy. Z
        chęcia bym to zobaczyła, bo fascynuje mnie motyw upadku człowieka w szeroko
        pojętej sztuce, a filmowej to zwłaszcza (np. takie 'Requiem for a dream', coś
        genialnego jak dla mnie). Bo człowiek jeżeli idzie o zeszmacenie się to ma
        możliwości praktycznie nieograniczone.

        Tym optymistycznym akcentem pożegnam sie na dziś
        papa
        • mamamona Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 00:05
          Elizo, dzięki smile))żebym to ja pamiętała, jaką ziemię im kupiłam - ale na pewno,
          NA PEWNO wink)) coś co polecał sprzedawca, hehe wink)
          doniczka na pewno jest większa. więc to słońce musi być, nie inaksze wink)

          co tam jeszcze - powiem Wam,że miałam identyczne klimaty z Polcią w sensie i
          smutków, i braku czasu na cokolwiek. wszystkie wielodzietne mamy mówią mi, że z
          kolejnymi dziećmi łatwiej, bo i matka bardziej wyluzowana, co się dziecku od
          razu udziela, i instrukcja obsługi w małym paluszku, co dodaje zdecydowanie
          pewności siebie.

          przy Polci przychodziły do nas Ruskie sprzątać. bardzo żałuję, że już ich nie
          ma (dziwnie się dziewczyny szybko wykruszały), bo choćbym i dwa dni sprzątała,
          nie było tak czysto jak one się wzięły do roboty wink))

          ale teraz - mam nadspodziwanie spokojnego synka, i dużo czasu. insza inszość,
          że brakuje mi czasu na wszystko, nie wiedzieć czemu. zawsze jest coś do
          zrobienia. przy dwojgu (a przy pięciorgu!, Gosiu wink))))) jak nie jedno
          potrzebuje mamy to drugie.

          Multibaby kino polecam zdecydowanie, i to już, teraz! im dzieci strasze, tym
          gorzej, bo wcale im się nie chce do mamy tulić, tylko bawić się, rozglądać,
          poznawać wink)) byłam kilka razy z Polcią jak miała koło 3 miesięcy, i było
          świetnie. malutka spała albo wtulała się we mnie (a ja ją karmiłam), a w tym
          czasie oczka oglądały sobie film wink))))
          insza inszość, że siedziałam blisko ekranu, a przy obu zejściach stoją pod
          ekranem przewijaki, non stop okupowane przez mamy. no i my siedzące blisko,
          cały czas paranoicznie wąchałyśmy pupki swoich dzieci, bo ten aromat wink)))))
          unosił się w powietrzu!

          polecam zdecydowanie. nadrobiłam wtedy przerwy. szkoda tylko, że repertuar na
          ogół jest lekutko opóźniony, no i nie ma takiego wyboru jak w normalnym kinie -
          jeden film na tydzień (a nie kilka dziennie).

          Requiem dla snu też mną wstrząsnęło (tylko kim nie??). mocne kino, ostry montaż.
          na potwora też się chyba wybiorę.

          mocno ściskam
          M
          • wieczna-gosia Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 08:56
            Wczoraj w multibaby byl fanfan tuplipan nie udalo mi sie wybrac ale w przyszlym
            tygodniu ide niewazne co leci wink) w kinie n bylam od roku (no... na Nemo
            bylam... i na scooby 2...) i mam bilet free z Dziecka z najnowszego numeru
            trzeba uzyc wink
            To co moze sie umowimy za tydzien do kina?
            • mamamona Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 10:51
              no to ja wchodzę smile)) za tydzień jest Wilbur chce się zabić. oglądałam tej
              reżyserki poprzedni: Włoski dla początkujących, zabawny. ten podobno słabszy,
              ale recenzje ma nienajgorsze.

              jestem za!
              M
              • wieczna-gosia Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 13:52
                oooo na wilbura to ja chetnie wink))
                To idziemy mona wink))
                Kto z nami?
    • madzia_i_szymus Dla relaksu:) 20.05.04, 20:01
      A tak mi się skojarzyło, jak piszecie o tych filmach, że jest taka fajna stronka
      z której można ściągnąć sobie kabarety. My sobie pościągaliśmy i zarykiwaliśmy
      się wczoraj po wykąpaniu malutkiego. Dla zainteresowanych wklejam link:
      ftp://sunsite.icm.edu.pl/vol/rzm8/kabaret/video/ i polecam szczególnie kabaret
      "Potem"

      pozdr, Madzia
      • aniutek Re: Dla relaksu:) 20.05.04, 23:15
        witam,
        w koncu mam wolne rece i cycki smile moge pisac :smile)
        moja mala spiewaczka wisi na mleczarni calymi dniami i widze, ze robi dokladnie jak Gabrysia cycek-
        ryk -cycek przez 2 godziny a pozniej porzadne spanie, w nocy poki co daje pospac, pocmoka i spi X 3
        ino w lozku naszym....
        ja ciagle sie organizuje, jakos nie moge zgrac sie z zajeciami syna, powrotami M z roboty, zakupami i
        wszystkim co Zuza ze sobia wnosi- spacerami, karmieniem etc wiec jest tak ,ze na kazdym spacerze
        musze szukac na gwalt smile lawki do karmienia bo jak zawyje to lotnik kryj sie, ludziska sie patrza na
        mnie z wyrzutem i jeszcze chwila a policje beda wolac.
        dobija mnie moja siostra - mieszkajaca pietro nizej z zerowym niemowlecym doswiadczeniem- ciagle
        slysze, ze dziecko ma za zimno/goraca/ glodne/spragnione/niewygodnie.... no po prostu zle i ja zla i
        zly mam wplyw bo jak ona wejdzie placz ustaje, usmiech i blogosc na ustach..... wrrrrrr
        przychodzi do mnie kilkanascie razy dziennie, bez pukania, w najmniej odpowiednich momentach.... a
        kiedy jej cos burkne oburza sie, ze ja znowu zla na nia jestem. eeeeechhhh sorry ,za przytruwanie
        musialam sie wyzalic, wiecie jakie denerwujace jest gdy ktos wie zasze wszystko lepiej...

        spadam, cos ugotowac moze smile
        pozdrowki
        anka
      • aniutek Re: Dla relaksu:) 20.05.04, 23:15
        ooo fajny link smile
        a znacie moze jakies strony skad mozna polskie filmy sciagnac???
        • mamamona MAJ 2004 21.05.04, 00:23
          rany, pół palca sobie dziś obcięłam tnąc ziemniaki do szczawiowej wink))

          no Elizo,spójrz sama jaka tam nadprodukcja leci wink))
          wiesz co, Paweł zaczął regularnie te biedne hortensje podlewać i poprawiły się.
          my się na ogrodników najwidoczniej nie nadajemy smile)))

          ja mam ten kłopot,że Miłek wciąż cierpi na niewychodzenie przeze mnie na dwór :
          (((bo ja wciąż jak on spi muszę gdzieś skoczyć, na jakąś budowę, coś załatwić,
          odebrać czy dowieść. trochę sobie tłumaczę,że teraz dwa ostatnie dni strasznie
          wiało. jak się w końcu pogoda poprawi na pewno będę wychodzić regularniej wink))

          no i kto do kina?? Eliza, mogę Was podpikapać jak chcecie nawet smile) i zdradź
          tajemnicę, na co się przesiadasz - na jakie auto polujesz??

          Mona
          • juliaaaaa Re: MAJ 2004 21.05.04, 10:10
            Magda, dziękuję a informacje. A juz myślałam, że zapomniałam o jakiś badaniach.
            Mam nadzieję, że wyniki Lesia są coraz lepsze i niedługo nie będzie odbiegał od
            dzieci urodzonych w terminie smile))) Co do wiszenia na cycu, to myślę, że musisz
            dojść, dlaczego łasciwie wLesio płacze. Czy niedojada i jest glodny? Może
            powinnaś Go wtedy porządnie nakarmić - mi połozna radziła po 20 minut na każdy
            cycek nie pozwalając zasnąć. Może potrzebuje Twojego dotyku, zapchu, bliskości?
            Wtedy radzę chustę. Ja sobie taką przywiozłam z Peru, ale wiem, że na forum
            krąży wykrój lub nawet gotowe. Wtedy masz wolne ręce, a Lesio czuję Twoją
            obecność. Może Mu za gorąco lub zimno? Ja juz zaobserwowałam, że Miłek lubi być
            ciepło ubrany i szczelnie opatulony rożkiem, ale żeby było dużo świeżego
            powietrza. Więc ubieram Go w pajacyka i kaftanik, ciasno opatulam kocykiem lub
            rożkiem, wkładam do wózka i na balkon. A że taraz wieje, a pod oknem mam
            drzewo, zasypia momentalnie. Myślę, że sama wkrótce dojdziesz, dlaczego LEsio
            płacze i za czym dokłądnie tęskni. Ale to są oczywiście rady tylko
            niedoświadczonej mamy. PEwnie podwójne (lu popięciorne smile)))) mamy doradza Ci
            lepiej.

            Mona, tak, tak odciągam pokarm laktatorem jak szalona i dodatkowo karmię
            jeszcze sztucznym. Mam mało pokarmu (jednorazowo nie odciągnę więcej jak 80
            ml), a do pracy wychodze na długo. W ten weekend pracuję np. od 8 do 17.
            Oczywiście z Miłkiem zostaje wtedy tata i robi za mamkę wink

            Gosiu, mnie takie kino z dzieckiem jakoś w ogóle nie pociąga (z wielu powodów).
            Za to baaardzo chętnie się spotkam z Wami na spacer. Jak zawsze proponuję Pola
            Mokotowskie. Co Ty na to? I oczywiście inne Warszawianki? Kiedy by Wam pasowało?

            Pozdrawiam
            Julia
            • mamamona Re: MAJ 2004 21.05.04, 10:22
              Julio,
              ja się piszę od kiedy się zrobi naprawdę ciepło.
              bo:
              karmienie, i u nas zawsze istnieje spore prawdopodobieństwo przewijania w
              tereniewink)))

              ale baaardzo chętnie
              M
              • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 21.05.04, 16:23
                Mona ciepło to się zrobi jak już reszta się rozdwoibig_grin dziendoberek baydełej

                co by nam podwójnym przykro i ciężko z naszymi bagażami nie było. Tak więc
                jeszcze chwilkę poczekajcie zaklinaniem pogodysmile))

                pzdr
                Kasia ciagle jeszcze 2 in 1
                • cardamomo Re: MAJ 2004 21.05.04, 17:02
                  dziewczyny,
                  dołączajcie do nas, bo nic się tu nie dzieje buuuu.
                  Ja po ciągłym chwaleniu się, jaką mam grzeczną córeczkę, dostałam dziś niezły
                  wycisk... Od 5 do 11 było tyle marudzenia i płaczu, że myślałam, że zwątpię...
                  A wcześniej załamująca noc, po której moje cycki odpadają.

                  Zaliczyłyśmy usg bioderek. Pan Mruk powiedział: wszystko OK, ale "na granicy".
                  Jeny, to okej czy nie okej? Kazał "szerokopieluchować" (co za piękne
                  określenie). czy Wy też to robicie? I czy jak wszystko OK, powinnam jeszcze
                  pójść do ortopedy, czy sobie darować? No PLIZZZZZ, powiedzcie.

                  Takie dziecko to przewraca świat zdrowia do góry nogami. Ja pojawiam się u
                  lekarza raz na ruski rok, a tu tyle do sprawdzenia...

                  A teraz śpi, mój kochany Aniołek, a ja upiekłam szarlotkęsmile

                  Mona, jak Ty taka mobilna i chętna jesteś, to pewnie - ja się chętnie z Tobą
                  kiedyś zabiorę. tylko czy my tyle foteli dziecięcych jesteśmy tam w stanie
                  załadować?
                  W sobotę wyjeżdżamy na 10 dni nad morze, a jak wrócimy (i ja ten wyjazd
                  przeżyję i nie zwariuję), to bardzo chętnie się na wycieczkę w teren piszę.
                  A! W kwestii samochodu - poluję na Focusa C-Maxa. Bagażnik 550 l, w środku
                  pełen wypas i podobno się nie będzie psuł. (Mój poprzedni Focusina przez 5 lat
                  nie miał usterek). Sprawdzałam Toyoty, bo niby takie bezawaryjne, ale jak
                  wsiadłam do takiego z silnikiem 1,6, to czułam się jakbym furmanką jechała
                  (takie miał tragiczne przyspieszeniewink. Ja jestem dziewczyna z ciężką nogą i
                  muszę mieć samochód wyścigowy. (A kiedyś jeździłam 7-letnim maluchem, który
                  ciągle się psuł, a ja płacząc i kopiąc go podczas wielkiej ulewy dzwoniłam do
                  brata: "Ratuj...")

                  E

                  Uściski ciepłe,
                  E
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 21.05.04, 16:55
      Nie było mnie tu przez kilka dni bo miałam problemy z kompem - jakies wirusy
      nam sie zadomowiły sad(((((
      Mona, spoznione podziekowania za dobre rady dotyczace odbijania po jedzeniu itp.
      Z tego co przeczytałam w Waszych postach wnioskuje ze na dobra sprawe wszystkie
      mamy podobne problemy z maluszkami.Moj synek tez zasypia przy cycku albo
      przytulony do piersi i do lozeczka moge go odłozyc dopiero az mocno zasnie a
      czasem i tak po 10 czy 15 minutach sie budzi np. dzis do południa tak
      było.Teraz lezał jakies pol godziny na kanapie i sie rozgladal az zaczal
      marudzic i wystarczyło ze wzielam go na rece - cisza. Wlasnie zasypia na moim
      reku. Za to od kilku dni nie chce mi zasypiac po kapieli - zaczelam go juz
      wkładac do wozka bo na spacerach zasypia momentalnie i spi nawet po powrocie do
      domu - lacznie ok 3 godzin. W nocy tez zaczal sie budzic co godzine czy
      poltorej a jak sie obudzi ok. 5-6 to nie spi do 8-9. Zaczynam chodzic
      nieprzytomna ze zmeczenia, bo jak nie spi to wisi na cycu.
      Kolek poki co nie ma, za to ma jakies uczulenie. I tu mamy problem bo lekarka
      twierdzi ze to uczulenie kontaktowe np. na proszek a moja szwagierka ktora jest
      pielegniarka na noworodkach ze to wyglada na rumien noworodkowy. Maly ma
      czerwone plamki z malymi pecherzykami w srodku. Znajduja sie one na buzi,
      głowie, szyi i karku i klatce piersiowej.Widac je własciwie wtedy gdy mały
      płacze i robie sie czerwony.Sama nie wiem co o tym myslec. Lekarka kazała
      smarowac Hydrocortizonem.Zobaczymy czy zejdzie.
      No a przy okazji wizyty u lekarza został zwazony i okazało sie ze w ciagu dwoch
      tyg. prztył ok. 600 gram. To chyba całkiem sporo.
      Ktoras pytała o to w jakiej pozycji spia nasze dzieci. Adrianek spi głownie na
      jednym lub drugim boczku. Nic mu nie podkładam pod plecki bo sie nie przekreca.
      Czasem spi na plecach z głowa przekrecona na jeden z boków.Za to jak lezy na
      brzuszku podnosi glowe. To chyba za wczesnie na takie akrobacje??? Nie zrobi
      sobie krzywdy?????
      Właśnie odłozyłam spiacego Adrianka do kosza, mam nadzieje ze troche pospi wiec
      i ja udaje sie na krótka drzemke.

      Pozdrowienia

      Magda

      PS. Wysłałam dzis zdjecia Adrianka na Zobaczcie wiec po weekendzie powinny sie
      ukazac.
      • cardamomo Do Meg w kwestii "kłopotów z cerą" 21.05.04, 17:10
        Moja ma dokładnie to samo. I też się nasila jak płacze. Julia powiedziała mi,
        że to "trądzik noworodkowy" i żeby przemywać tylko solą fizjologiczną albo
        przegotowaną wodą.
        Ja Ci dobrze radzę - nie smaruj tego masciami!!! Jestem dzieckiem alergicznym,
        smarowanym maściami z kortyzonem i powiem Ci jedno - jak uodpornisz dzieciaczka
        w tak młodym wieku na ten składnik, to potem, jak będzie miało poważniejsze
        problemy ze skórą, będziesz musiała sięgać po silne maści.
        Lekarze bardzo szybko przepisują specyfiki, a my potem mamy kłopoty.
        I pomyśl - jak Mały może mieć uczulenie od proszku na twarzy??? Przecież gdyby
        to była prawda, to krostki miałby też na nóżkach, np.
        Ja przeprowadziłam wywiad wśród moich dzieciatych koleżanek i one zgodnym
        chórem stwierdziły, że to minie.

        Moja też podnosi główkę. To chyba już pora na akrobacjesmile

        smile)
        • mamamona MAJ 2004 21.05.04, 19:14
          Elizo,
          to piękne autko Ci się kroi, sami napalaliśmy sie na focusa kombi, i był
          właściwie pewniakiem, dopóki bagażnika kangu nie zobaczyliśmy wink)) a u nas
          więcej do pakowania wink))

          jak się z nami piszesz, to super, i trzy foteliki by się zmieściły na
          pewno smile))) trzymam za słowosmile)) a nad morzem uważaj na przeciągi - bo dziecku
          nie szkodzą ani niskie ani wysokie temperatury, ale uchowaj przed przewianiem.
          mamy mieszkające w tamtym klimacie myślę, że mają dzieci bardziej do warunków
          nadmorskich zahartowane niż nasze zaczadzone Puławskom wink))))

          ja Miłosza szerokopieluchuję (ciekawe że lekarz nie pokazał Ci o co chodzi).
          jesli Tycia jest na granicy normy, to na pewno jej to nie zaszkodzi, a i Tobie
          też nie wink)) wygląda to tak: pieluszkę tetrową złożoną na 2(na pół i znów na
          pół) składamy w tym stanie na trzy elementy (rany, chyba jednak rysunkowa
          instrukcja obsługi niezbędna jest wink)) coby uzyskać prostokąt troszkę szerszy
          od pieluszki typu pampers. ten prostokąt na pampersa, i przypiąc go body, żeby
          się nie ruszał (nam się nie rusza). i już. nam lekarz powiedział, że wskazane
          są jeszcze ćwiczenia, jak sie dziecko przewija to seria 5 razy, odwodzenia ud
          do przewijaka (jak leży na pleckach). leżenie na brzuszku też pomaga.

          i teraz: wszystko to jest proilaktyka. Miłosz ma marne stawy (jakieś 3 stopień
          mu wyszło, 5 jest najgorszy w skali), ale stawy u takiego dzidziusia są jak z
          masła, więc wszystko to ma duże szanse pomóc. moja Polcia miała zdiagnozowany w
          3 miesiącu życia kłopot z lewym stawem, i zalecenie ubierania w tzw.pieluszkę
          frejki. to też jeszcze jest pikuś, chociaż już jest dla dziecka i rodzica
          upierdliwe. a jak już w ogóle zaniedba się te stawy, i diagnostyka za późno
          wskaże wady, wtedy zakuwają w rozwórkę (czy coś w ten deseń) koszli. i wtedy
          kaplica wink)))

          Miłosz miał usg w szpitalu jeszcze, a w ogóle to się robi dziecku w mniej
          więcej 6 tygodniu życia kontrolę ortopedyczną, a lekarz ew. kieruje na usg
          jeśli są wskazania.

          Pola nosiła tą frejkę tydzień, potem się zeźliłam, a ponieważ była
          rehabiltowana na asymetrię metodą ndt-bobath, uznałam, że to wystarczy (i
          chociaż to brzmi szarlatanersko, to generalnie Polcia dostała od dwóch lekarzy
          dwie różne diagnozy, więc zdecydowałam sama).

          Miłek ma białe wypryski, jak kaszaki jakieś. na nosku, buźkę codziennie solą
          fizjologiczną przemywamy.
          i wczoraj jak go ważyliśmy, ważył 5,5kg!!!!!! czyli 1,5 kg w 4 tygodnie. dla
          pocieszenia dodam, że waga, chociaż markowa i elektroniczna, lubi płatać figle.
          w poniedziałek idziemy na bilans miesięczniaka, to się dowiemy prawdy.

          mocno ściskam
          Mona
          ps.Kasia, ja widzę, że Ty serio tu chcesz się wkręcić wink))) Dziewczyny, nasza
          Kasia Jagiellonka chyba od dzisiaj już rodzi wink)))))) trzymam kciuki! oby!!!!
          M
          • mamamona Re: MAJ 2004 21.05.04, 19:16
            odwodzenie nóg na zewnątrz ciała w kierunki przewijaka (jak u żaby). to chyba
            własciwiej opisuje sytuację
        • madziki MAJ 2004 21.05.04, 19:30
          Jeśli chodzi o krosteczki na buzi, to mój Lesio ma identyczne - głównie koło
          oczu, za uszkami, na brodzie i szyi. Lekarka zaczęła podejrzewać, że to może
          być reakcja na coś co zjadłam - może np. pomidor albo kakao w słodyczach.
          Przepisała mu robioną maść z witaminami. To raczej nie powinno mu zaszkodzić.

          Główkę mój synek już od jakiegoś czasu podnosi, siłacz mój mały. Jak go trzymam
          na ramieniu do odbicia, to też nie chce oprzeć główki na ramieniu, tylko trzyma
          mocno i się rozgląda. Podtrzymuję mu ją, bo nie wiem, czy to nie za wcześnie.
          Wczoraj skończył 5 tygodni. smile)

          Fajnie macie dziewczyny z tym kinem. W Łodzi chyba nic takiego nie ma. Ostatnio
          zaczynam cierpieć na brak towarzystwa, a szczególnie na spacerach. Nudno tak
          się łazi samemu te 2 godziny. Zastosowałabym wypad do parku na ławeczkę i
          czytanko, ale Lesio dobrze śpi jak wózek jedzie i buja, jak się zatrzymuję na
          dłużej często zaczyna się kręcić. Poza tym spacerki są dla mnie wskazane, mam
          do zgubienia co najmniej 15 kg jeszcze...

          Siedzenie całego dnia przy cycku już mi przestaje przeszkadzać. Poddałam się, w
          końcu to Lesio teraz mną rządzi. wink) Kiedyś przecież z tego wyrośnie. Czytałam
          w wątku kwietniówek, że u nich też dzieci nie chcą spać z dala od mamusi. To
          mnie podbudowało. wink A gdzieś jeszcze wyczytałam, że w 2 miesiącu może nastąpić
          kryzys laktacyjny i trzeba wtedy przystawiać dziecko tak często jak tylko chce.

          Aha, jeszcze mam jedno małe zmartwienie. Synek ma wodniaczka w jednym jajeczku
          (nie wiem jak to fachowo nazwać). Mam nadzieję, że mu to zejdzie, bo jeśli nie,
          to w wieku ok. 4 lat chyba trzeba chirurgicznie ciąć. sad(
          • kmiszka dopajanie i wit. D 21.05.04, 20:50
            Witajcie!
            Ja do Was po radę.

            Po pierwsze: czy dopajacie swoje Młode rumiankami, koperkami, itp. wynalazkami?
            Jeśli tak to czy z powodu kolki, czy tak w ogóle, dopajacie i już. Bo mnie się
            wydaje, że póki mam dużo pokarmu i mała wydaje się być tym co dostaje
            usatysfakcjonowana, to nie ma potrzeby. (Plus oczywiście względy lenistwa i
            wygody.) Ale wolę spytać, żeby czegoś ważnego nie przegapić. Aha, i jak się już
            dopaja, to ponoć nie wolno dawać smoka zaraz po cycu, tylko odczekać z
            godzinkę, prawda to?

            Po drugie: czy podajecie już witaminę D w kroplach? Ja dostałam receptę przy
            wizycie domowej lekarza rodzinnego, dostają to standardowo wszystkie dzieci,
            tylko gdzieś mi się o uszy obiło żeby tą witaminę dawać od pierwszego miesiąca,
            a ten lekarz mówił że można już, od trzeciego tygodnia znaczy.
            (Swoją drogą - ale mi to problem, różnica tygodnia raptem, przy drugim dziecku
            pewnie już nie będę miała takich durnych dylamatów.....)

            A tak w ogóle, to u nas, na zachodniopomorskiej ziemi, wizytę u ortopedy zaleca
            się w pierwszym miesiącu życia, nie jak napisano koło 6 tygodnia. Także trzeba
            małą umówić.

            Pozdrawiam mocno
          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 21.05.04, 20:50
            hej siostry w niedoli wink)
            Przemus nam te dwa tygodnie w promocji podarowal a od wczoraj siedzi na cycku
            nawet na spacerze. Oczywiscie kiedy je to je a kiedy nie je to sie zasysa i spi
            cwaniak maly. Odessanie mu nie przeszkadza za to odlozenie gdziekolwiek
            powoduje protesty.
            Ma chlopak pecha bo piaty i niestety siostra Zuzanna wymaga intensywnego
            douczania z historii (trzy jej grozi) z polaka (pare prac nieodrobionych) i z
            matematyki (juz cholera nie wiem co nawet) wiec po poludniu wywalam meza na
            spacer z czereda dzieci i tluke z zuzka te historie i polak wink Meza zawsze na
            tym spacerze zaluja- ciekawe dlaczego i dlaczego mnie nikt nie zaluje wink)
            A w ogole to mialam pozyczony wozek chicco choice zeby byl plasciutki na
            poczatek. Jest tak beznadziejny, tak toporny i w ogole tak.... go nienawidze ze
            dzisiaj opracowalam metode wozenia noworodka w moim niezbyt plaskim wozku.
            podlozylam mlodemu pod pupe poduche, wyplacilam kocykiem i nie zjezdzal. A
            chicco choice zanosze jutro kolezance nie chce na oczy tego chlamu widziec wink)
            jedyna zaleta ze lekki byl do noszenia... no ale moj to po schodach po prostu
            jezdzi i nic nie trzeba nosic wink)
            • cardamomo wit d3, dopajanie i inne tam;-) 21.05.04, 22:49
              Olu,
              w kwestii dopajania: położna w szpitalu powiedziała, że można dopajać koperkiem
              włoskim. Hipp ma taką herbatkę, którą zresztą mój nieMąż kupił, ale jak
              zobaczyłam, że jest w niej cukier, kupiłam koperek ekspresowy i parzę go od
              czsu do czasu i daję Maleńkiej. Kolek nie ma. Daję raczej, żeby zmienić jej
              smak, żeby miała jakąś odmianęwink)
              A z wit D3 to szukałam dziś porady, bo przy wypisie napisali, żeby dawać od 3
              tyg życia. W ulotce wyczytałam, że ze względu na zawartość alkoholu, na który
              może być uczulone dziecko, nie zalecają przed ukończeniem 4tyg. I zgłupiałam...
              Dzisiaj podałam pierwszy raz. Polałam cycka tym świństwem, bo tak mi poradziły
              dziewczyny na Forum (w ulotce było: podać na łyżeczce płynu. Ale jak sobie
              wyobraziłam ksztuszącego się noworodka, wybrałam opcję cyckową).
              Ja mam jeszcze napisane, żeby podawać wit C (Cebion). Jeszcze nie dawałam.

              Mona, chyba mi będziesz musiała pokazać, jak się te wszystkie pieluchy wiąże i
              składa...
              Trochę podłamuje mnie to, że Wy macie jakieś wizyty kontrolne miesięczniaków,
              jakieś skale, wg których ocenia się bioderka, a ja mam guzik z pętelką.
              Wszystkiego się muszę domyślać, zgadywać, wyczytywać "przy okazji". Cholera!
              A jak gbur robił jej dzisiaj to usg i musialam przytrzymywać razem te malusie
              zgrabne kolanka, to prawie łezka mi poleciała (że takie pięknesmile. Jeny, jak ja
              kocham to dziecko.
              I piszecie o wizytach u ortopedy, które są PRZED usg bioderek. A ja myślałam,
              że odwrotnie i że jak usg wychodzi ok to ortopeda nie jest potrzebny. Ale
              jestem niedoinformowana.
              A więc wypada się jednak wybrać do ortopedy też??

              Przydałby mi się rozkład jazdy pt. "Dziecko do lat 3". Z datami.

              Dziś mama przyjechała mi Letis wykąpać (tylko wtedy nie ryczy) i śpi sobie
              teraz taki mały aniołek w różowym pajacyku i czapeczce.

              I widzę, że wszystkie nasze bobasy mają trądzik.
              Na innym forum znalazłam to:
              www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/PRYSZCZE2002_etiopat.htm
              Tam jest o trądziku niemowlęcym i napisali, że powodują go niektóre składniki
              zawarte w kosmetykach dla dzieci. Może coś w tym jest, bo mojej się plamki
              zrobiły, od kiedy zaczęłam smarować jej buzię oliwką SVR. Dziś to odstawiłam i
              posmarowałam olejkiem Weledy. Zobaczymy.

              Gosiu, podziwiam, że masz siłę powtarzać teraz historię i polaka... Ja jestem
              tak skołowana, że gazet nawet nie rozumiem (chyba zacznę czytać "Tinę"
              i "Fakt"wink Mogę ewentualnie oglądać obrazki.

              Uciekam już sobie.
              Pozdrawiam cieplutko i życzę Wam wszystkim wyspania (i sobie również)
              E
              • wieczna-gosia Re: wit d3, dopajanie i inne tam;-) 21.05.04, 23:10
                carda jesli lekarz ci nie zalecil to spoko spoko- pojdziesz na pierwsze
                szczepienie w 6 tygodniu (jak nie wiesz ze masz pojsc to ci mowie wink) i tam ci
                pediatra wszystko powie. W ogole miec dobrego pediatre to podstawa- wybierz
                sobie jakiegos- u nas padiatra leczy wszystkich wlacznie ze mna jak w ciazy
                bylam wink)))
                Sil na te hieste nie mam ale bylam na zebraniu- festiwal nieporadnosci. Pani
                sobie nie radzi z dziecmi bo niegrzeczne i chamskie. Pani sobie nie radzi z
                programem i nic nie umieja. A szkola naprawde ma niezle wyniki i uwazam ze
                nauczyciele nienajgorsi dzieci do niezlych szkol sie dostaja. Ale mialam ohcote
                sie pani zapytac po co moje dziecko do szkoly chodzi jak ani nauczyc ta szkola
                nie jest w stanie ani troche okielznac... ani chybi w celach towarzyskich
                wylacznie wink))))
                Stara przygotowywalam do testow do gimnazjum mloda teraz z histy ucze i polaka
                maz jej w matmie pomoze gdyby nie to ze w domu siedze pewnie by korki za 500
                miesiecznie lecialy...
                • madziki Re: wit d3, dopajanie i inne tam;-) 22.05.04, 09:10
                  Moja położna mówiła, żeby nie dopajać jak się karmi piersią. Podobnie mówili mi
                  w szpitalu. Jedynie ze wględu na żółtaczkę kazano mi przepajać synka glukozą,
                  której on i tak za bardzo nie chciał.
                  Ostatnio próbowałam mu podawać herbatkę koperkową, bo może brzuszek go
                  pobolewał. Niestety Lesio jest bardzo wybredny i nie chce tego pić - jak
                  poczuje smak to tylko ciumka smoczek, a herbatka wylatuje bokami, albo tak
                  ciumka, żeby nic mu nie leciało - cwaniaczek jużw tym wieku. wink) Dwa razy
                  jakimś cudem po trochu się napił, ale zaraz potem musiał przepić mleczkiem. smile
                  A jaką mam komedię, żeby mu wapno podać zalecone przez lekarkę. Kupiłam już
                  takie cudo do podawania leków z odmierzaczem, ale on zwyczajnie wypluwa i jest
                  szczęśliwy. smile

                  Witaminy D3 mam na razie nie podawać. Jeżeli jest słonko i chodzi się na
                  spacery, to nie ma potrzeby. Pediatra wytłumaczyła mi na co zwrócić uwagę:
                  jeśli główka będzie się pocić podczas jedzenia, ciemiączko wolno by się
                  zrastało lub słabo główkę będzie podnosił, wtedy mam podawać po jednej kropli
                  dziennie. Na razie u Lesia nic z tych rzeczy nie zauważyłam. Główkę wręcz mocno
                  trzyma.

                  Mój mąż dzisiaj zauważył, że synek już chyba mnie rozpoznaje. Chciałam się
                  umyć, więc nosił Lesia na rękach, ale ten był niespokojny, popłakiwał i nie
                  chciał się uspokoić. Jak tylko wzięłam go na ręce od razu spokój, lekkie
                  skrzywienie dziubka i zaraz potem zasnął. No słodki maluch, jak tu takiego nie
                  kochać. smile) Owszem, nie pozwala się odłożyć, ale na rękach tak ślicznie śpi.
                  Jedynie co jakiś czas spod oka kontroluje, czy jest na kolankach czy nie.

                  Pozdrawiam słonecznie smile
              • mamamona Zaba z synkiem dołączyła do nas 21.05!!!! 22.05.04, 11:40
                Matki! Witamy kolejną! Zaba ma synka przez cc!!! a to niezły szok, bo z tego co
                pamiętam (a szukać mi się nie chce), to ona miała na tej tajemnej kartce córka
                napisane wink)))))) Żabo! wracaj ze swoją kijanką jak najszybciej do nas!
                Gratulacje!!


                witamina D3 to jedną kropelkę do pyszczka można skapnąć (jedna ręką pyszczek
                dzidzi otworzyć, drugą - sruuu!)
                ja tam na razie nie daję, po wizycie w poniedziałek jak powiedzą - dam. Polcia
                cały rok zjadała się tą pojedynczą kropelką/
                o cebionie czasem podczytuję różne rady, ale czy teraz jest potrzebny - nie
                wiem??

                Ja nie dopajam, bo nie ma co dopajać, mleka za dużo na razie mamy. Elizo, Twoja
                metoda mądra, bo się Letis nauczy i smoczka i tego że nie tylko mamine mleczko
                do buźki wpada. a to się może przydać wink))

                Madziki, Lesio nie tyle Cię po kształcie rozpoznaje, co po zapachu bezbłędnie.
                Paweł zawsze mówi jak Miłek się wierci: wrzuć mu tam swoją zapoconą koszulkę, i
                luz!

                Elizo, czemu malutkiej buźkę smarujesz?? przesuszona jest? nie wiem czy takiemu
                małemu człowieczkowi trzeba.

                Chicco rzeczywiście tandetne plastiki ma. przez chwilę parasolkę dla Polci
                chcieliśmy u nich kupić,ale normalnie się nie da i po sklepie jeździć.

                Gosiu, na Wilbura się przed środą umówimy. ja na pewno idę, i czekam z
                niecierpliwiona kiedy dadzą Kobietę z perłą, bo piszą w wyborowej, że
                estetycznie wyrafinowane kino. tego mi trzeba wink)))

                ściskam, jedziemy fotelik rowerowy dobierać
                My
                • meg241 Re: Zaba z synkiem dołączyła do nas 21.05!!!! 22.05.04, 15:48
                  Zaba, gratulacje i czekamy na Ciebie i Twojego synkasmile)))
                  Co do trądziku to tez mi sie tak zdaje ze u adriana to raczej to niz uczulenie
                  na proszek skoro nie ma na innych czesciach ciała które maja wiekszy z nim
                  kontakt niz buzia. Na szczescie krostki juz powli znikaja.
                  A jesli chodzi o dopajanie to nam w szkole wszyscy radza nie dopajac poki mały
                  ciagnie cyca, a pokarmy mam duzo wiec niedopajam. Witamine D3 pediatra zaleciła
                  podawac jak Adrian skonczył 2 tygodnie, 2 kropelki dziennie. Podaje mu na
                  łyzeczce na która wyciaskam troche mleka z piersi. Jakos sie nie krztusi i
                  ładnie połyka tylko chyba nie bardzo mu smakuje bo sie krzywi.
                  Do ortopedy i na USG bioderek ( u nas to podobno robi sie za jednym zamachem)
                  jestesmy zarejestrowani na 8 lipca. To i tak cud ze tak szybko bo najblizsze
                  wolne terminy sa na wrzesien, ale po znajomosci sie udało wczesniej. Coz za
                  kraj, bez znajomosci ani rusz.
                  Dzisiaj Adrianek dał mi piekny prezent - spał do 11 . Oczywiscie z przerwami na
                  karmienie ale potem szybko zasypiał.Ostatnio budzi sie ok. 5-6 i nie spi czasem
                  do 10. W koncu sobie troche odespałam olewajac sprzatanie itp.
                  Teraz tez spi bo niedawno wrócilismy ze spacerku.
                  Ide wiec gotowac obiad bo maz pewnie zaraz przyjdzie z działki.

                  papa

                  Magda
    • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 22.05.04, 17:45
      Wreszcie mam chwile. Nie wiedzialam, ze przy dwojce nie ma czasu na nic.
      Starsze jest caly czas niepocieszone, ze sie mlodszym zajmuje, a Mateuszek nic
      tylko by chcial na rekach i to wtedy kiedy mam sie myc lub obiad Madzi dawac.

      Julio wszystkiego najlepszego dla Milka z okazji miesiecznicy!!! Niestety
      spoznione ale ostatnio rzadko tu zagladam i nie zdazylam. Przepraszam.

      U nas tez panuja na buzi drobniutkie krosteczki. Pamieta, ze Madzia tez takie
      miala i wygladala jak czerwony pomidor, ale w koncu to dranstwo minelo.
      Mateuszek wazy juz 4200g i jest prawdziwym kolosem, a byl takim malutkim
      kurczaczkiem crying ...

      Wczoraj bylismy na USG bioderek i na szczescie wszystko jest ok. Magda musiala
      nosic jakas pieluche i bardzo sie balam zeby sie sytuacja nie powtorzyla.
      Martwi mnie niestety to, ze Mateuszkowi nie zeszly jeszcze jaderka. Idziemy w
      poniedzialek do prof. Oklota i mam nadzieje ze wszystko nam wyjasni. Wolalabym
      zeby maly nie mial w przyszlosci jakiejs operacji.

      Na razie Mateuszek spi jak aniolek (chyba ze zjem cos co mu sie nie podoba).
      Budzi sie w nocy raz lub dwa i po cycu zasypia. Zauwazylam, ze lubi sie najesc
      i przytulic (Magda mogla ciagle miec w buzi cyca).

      Mialam nadzieje ze ominie nas etap zazdrosci o malucha u Madzi. Niestety prozne
      nadzieje. Nie mam ostatnio zbyt duzo cierpliwosci a moje dziecko pokazuje
      pazurki, przezywa brata, skonczone trzy lata i cala sytuacje, wrzeszczy,
      piszczy, wali nogami i wiele innych dziwnych rzeczy wyprawia. Mam nadzieje
      tylko ze powoli dojdziemy do porozumienia... Gosiu jak ty to robisz?

      Pozdrawiam wszystkie Dzieciaczki i Mamusie,
      Mateusz wlasnie otwozyl oczy

      Aga
    • akve Chusta kangurka, laktator i...moje "problemy" 23.05.04, 10:30
      Dziewczyny,
      po pierwsze bardzo się pocieszyłam czytając wasze posty smileOkazuje się ,ze
      wszystkie mamy podobne problemy -to krzepi!
      Moja Zosia "przebudziła się"po 3 tygodniach i śpi dużo mniej.Gdzieś
      przeczytałam ,że tak na ogół jest i po 2-3 tyodniach mogą sie jawnić problemy i
      prawdziwy temperament dziecięcia.Zosia ma tez problemy ze zrobieniem kupy,
      pręzy się i popłakuje.I to nie daje jej spac w spokoju...
      Ale mam pytania:po pierwsze jak się myje pupę dziewczynki?Wiadomo:od przodu do
      tyłu,ale co dalej?
      Po drugie:próbuję nosić małą w chuście,ale niezbyt jej to odpowiada i wydaje mi
      sie ,ze ona z chusty wypadnie!Na pewno nie moge mieć dwóch wolnych rąk, choć
      tak jest napisane...Może ktos mi to wyjaśni, czy rzeczywiście jest to
      bezpieczne?
      I po trzecie mam pytanie o laktator.Do tej pory zawsze ściągałam pokarm
      ręcznie, ale teraz chciałam sobie(i piersiomwinkułatwić sprawę.Pożyczyłam od
      przyjaciółki laktator elektryczny AVENTU,ale nic nie ciągnie...Podobnie zwykła
      grucha...Beznadzieja.Może ja nie umiem,albo coś ze mna nie tak?Pokarmu w każdym
      razie mam aż za dużo.Chciałam kupić ręczny laktator AVENT ISIS,ale może ja
      poprostu jestem skazana na ręczne odciaganie ;-(Jeżeli macie doświadczenie to
      się podzielcie.
      Na dodatek Jasiek się pochorował.Wymiotyje wszystkim...Mam nadzieje ,że nie
      skończy się odwodnieniem.Na razie jest bardzo kiepski.Nie przyjmuje gastrolitu
      i niczego innego.
      Ech,dzieci chorują zawsze wtedy kiedy nie trzebawink))
      Ewa
    • malgorzata9 Dziewczyny ratujcie! Staś jak nie śpi to płacze! 23.05.04, 16:16
      Naprawdę! Niczego nie wyolbrzymiam. Maluszek we wtorek skończy 3 tygodnie -
      okresy czuwania wydłużaja się, natomiast moja odporność maleje... Ja juz nie
      daję rady! On stale płacze - nie ma mokro, nie jest głodny
      • juliaaaaa MAJ 2004!!! 23.05.04, 18:35
        Agnieszka, ciesze się, że się odezwałaś. Już się zastanawiałam, co robi
        Miłoszka rówieśnik. Współczuję Ci problemów z zazdrością drugiego dziecka. Ja
        ma tylko zazdrość psa, a i ta z trudem wyrabiam sad((( a co dopiero zazdrość
        dziecka. Może Gosia coś doradzi?

        Ave, ja uzywam laktatora Avent ISis i na początku myślałam, że jest popsuty, bo
        nie chciał odciągać, ale to kwestia wprawy i pierwszego razu. Teraz odciągam
        jak szalona jedną ręką wink Niedługo będę sprzedawała ten katator na forum. Jak
        jesteś zainteresowana, daj znać.

        Małgosiu, nie poddawaj się. Skoro maluszek jest najedzony, przewinięty i blisko
        mamusi, to może ma kolki??? Albo jest chory? Może spytaj się swojego pediatry
        co robić? Dodaję Ci sił wirtualnie i daj znać, jak się sytuacja zmieniła

        Zamieściłam trochę nowych zdjęć. Zapraszam do oglądania
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20879&q=Miłosz&k=4Julia
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 10:19
      witajcie!!!!!!!!
      U nas pieknie swieci słoneczko wiec jak tylko Adrianek sie obudzi idziemy na
      spacer.Po kilkudniowych szalenstwach ze spaniem od kilku dni znowu ładnie spi w
      nocy i zaraz po karmieniu zasypia. W sobote próbowalismy dac mu smoczka
      uspokajacza poniewaz on zasypia ciumkajac piers a moje brodawki juz tego powoli
      nie wytrzymuja, ale jakos nie wykazywał nim szczegolnego zaiteresowania -
      jednak maminego cycusia nic nie zastapi. A Wy dajecie swoim malenstwom
      smoczek???
      Co gorsza od wczoraj boli mnie gardło i nie wiem co robic. Na kazdym leku jest
      napisane: przy karmieniu piersia skonsultowac z lekarzem. Przeciez nie bede
      leciała do lekarza jak mnie gardlo boli - tylko gardło. Moze mogłybyscie cos
      doradzic??
      Dzis na forum Zobaczcie ukazały sie zdjecia mojego Adrianka wiec mozna go sobie
      poogladac.

      OOOOOO, słysze mała syrene, wiec uciekam

      papa

      Magda
    • mstopka Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 10:55
      Witajcie.
      W końcu i tu dotarłam. Nie mam na nic czasu. Od tygodnia zbierałam się do
      napisania na forum. Jak tylko mały uśnie to ja lecę sprzątać, robić coś do
      jedzonka, zajmuję się sobą. Jak to wszystko zrobię mały się budzi i od nowa
      cysio itd.
      Mój syn Filip urodził się 08-05-2004r. o godz 2:25. Ważył 3500 i mierzył 6 cm.
      Poród trwał 6,5 godziny - i dostałam nieźle popalić. Musięliśmy zostać w
      szpitalu dłużej, bo mały dostał żółtaczki. Także nasz pobyt w szpitalu
      przedłużył się o dwa dni. Naszczęście wszystko już minęło i jesteśmy już w
      domciu.
      Teraz mój mały je cycusia, śmiga żółte kupki i jest super. Przedwczoraj
      skończyliśmy 2 tygodnie - jaki On jest już duży. Mamy za sobą spacer i dwie
      przejażdżki samochodem.
      Mały jakiś czas temu dostał wysypki na buźce - mamusia zjadła troszkę mizerii.
      Zeszło - później mamusia zjadła sera białego - i znów powtórka z rozrywki.
      Narazie pani pediatra kazała mi się powstrzymać od jedzenia nabiału i nowalijek
      (w zamian dostałam do picia pyszne mleko Nutramigen - szklaneczka dziennie -
      ohyda). Smarujemy buziunię specjalnym kremem z wit A i D. Jak mały skończy 4
      tygodnie mam zacząć z powrotem wprowadzać nabiał.
      Mój synuś daje nam pospać w nocy (jak narazie - odpukać) budzi się raz czasem
      dwa razy na przewijanko i cysia. Później śpię z nim do około 9,10 - czasem
      nawet do 12. Także ostatnio sobie poleniuchowaliśmy. Póki co śpimy w trójeczkę.
      Jest mi z tym bardzo wygodnie, bo nie muszę zrywać się w nocy.
      Ale od samego początku nie było tak pięknie. Mały jadł mi co 10, 15 minut. Już
      myślałam, że dostanę szału i byłam gotowa przestwić Go na butelkę. Mam
      nadzieję, że te czasynie wrócą.
      Jeszcze nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów, ale mam nadzieję, że to
      wkrótce nadrobię i będę częściej udzielać się na forum. Może dziś uda mi się
      zamieścić zdjęcia mojego maluszka.
      A tak po za tym to mam pytanie. Ile czasu można przechowywać ściągnięte mleczko
      w lodówce i w temperaturze pokojowej? I jeszcze jedno. W czym przechowujecie
      odciągnęte mleczko?
      Uciekam. Mały jeszcze śpi. Muszę to wykorzystać. Pa
      Pozdrawiam Was gorąco. Przesyłam buziaki dla wszystkich dzieciaczków.
      Marta i Filip
      • madziki Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 12:52
        Marto nareszcie dotarłaś na to forum. smile
        Ja często akurat siedzę przed komputerem z synkiem na kolanach, bo sam nie
        bardzo chce spać, czasem to mu się zdarzy. Zresztą samo jedzenie trwa dosyć
        długo - synek je, odbija, dalej je, chwila przerwy, drugi cycuś, zasypia, a
        może jeszcze dojeść... i tak w kółko. wink Już się do tego powoli przyzwyczajam.
        Właśnie przed chwilą synek uśmiechnął się do mnie szeroko. Najadł się i gadałam
        do niego, a on się patrzył i... uśmiech. Normalnie jestem zakochana w synku. smile)

        Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie.
        • mamamona Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 13:08
          hejo,
          dzieci Wasze cudne. Marto, cieszę się że jesteś już z nami !
          dziś ekspresowe tempo, bo dopiero będzie śniadanie wink)
          byliśmy na bilansie miesięczniaka, i wszystko gra, a synek dziś w dokładną
          miesięcznicę waży 5300!!!!moja Polcia ważyła tyle przed skończeniem 3
          miesiąca wink))) byk z Miłka straszny, wszystko u niego ok,łącznie z jąderkami.

          mleko w lodówce 24h, w zamrażarce do 6 miesięcy. ściągam do butelek, mam też
          woreczki jednorazowe aventu do tegoż wink) na stole mleczko pewnie z godzinę
          wytrzyma (wszystko zalezy od temp.zewnętrznej), ale nie polecam trzymania w
          temp. pokojowej, bo się sporo bakterii namnaża.

          pzdr
          Mona
          • mstopka Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 19:14
            Hej,
            Dzięki za info.
            Dziś udało mi się zamieścić fotki mojego syneczka.
            Pozdrawiam
            Trzymajcie się cieplutko
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 10:30
      Dziewczyny
      co tam u Was?? marazmowata pogoda jak widzę pogrąża wszystkich.
      u nas sielanka rodzinna wink) Polcia zajmuje się bujaniem brata w leżaczku wink)
      Miłoszowi leżaczek od wczoraj leży wink)

      co tam słychać w wielkich miastach?? zdajcie relację z linii frontów waszychwink)

      M
      • madziki Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 10:43
        Pogoda fatalna, a feeee.... Głowa mnie boli od samego rana i ciężko mi się
        skupić na czymkolwiek.
        Synek już trzecią noc z rzędu zaczyna od 3-4 nad ranem marudzenie. Kwęka,
        trochę popłakuje, daję mu cycusia, pociągnie kilka razy i śpimy, po czym budzi
        się po kilku minutach i od nowa. Przewinięty, więc ma sucho, najedzony, bo nie
        chce jeść i nie wiem o co chodzi. Przez to jestem totalnie padnięta.
        Teraz o dziwo mi zasnął i położyłam go w łóżeczku - już pół godziny śpi. smile)
        Biegnę ogarniać mieszkanko. Na spacer dzisiaj wcale nie mam ochoty przez tą
        pogodę. Wczoraj niby słonko świeciło, ale wiało przeraźliwie... A podobno ma
        się ocieplić lada dzień.
        Wczoraj przywieźli nam kraty na balkon. Chcemy go całkowicie zabudować, żeby
        koty mogły swobodnie wychodzić na powietrze, ale żeby nie wyskoczyły.
        Ech, synek jednak już się budzi, na razie delikatny płacz, idę...
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 11:24
          magda synek pewnie testuje czy mama na pewno jest obok wink)
          Przemek tez tak robi wink)) trzy ciagniecia cyca i odpada mu glowa spi jak
          zabity.
          Ja w takich sytuacjach w nocy po prostu klade go sobie na brzuch i spimy tak.
          On wtedy na bierzaco mnie slyszy i sie nie budzi nawet 2 godziny a ja zawsze
          sie jakos zdrzemne wink) a ze kobeta ze mnie duza to dziecko na moim brzuchu ma
          mase miejsca.

          My niestety mamy anginke w domu- ania z zuza. lekarka mnie uspokaja ze one za
          stare i ze noworodek ma male szanse sie zarazic szczegolnie karmiony pierisa.
          • madziki Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 12:52
            Gosiu może masz rację z tą kontrolą czy jestem obok. W dzień Lesio nawet jak
            śpi na moich kolanach często otwiera oczka sprawdzając chyab czy jestem, po
            czym śpi dalej. Muszę spróbować w nocy położyć go na moim brzuchu - też mam
            sporo miejsca. wink)
            Gosiu jak Ty ogarniasz to wszystko? Ja przy jednym cycolku nie mam kiedy
            cokolwiek zrobić. Myślę jeszcze o dzieciach, ale nie wiem jak dam sobie radę z
            kolejnym? Dobrze, że kociaki świetnie radzą sobie same, tylko trzeba im
            jedzenie co jakiś czas dokładać. smile)
            Ech, głowa mnie boli dalej. Do tego kicia próbuje wejść na moje kolana, a tam
            zajęte przez synka... Krąży wokół, próbuje na nim stanąć, ale na to nie
            pozwalam, w końcu nadal jest od niego cięższa. wink)))
            Wiecie, że jutro większość z nas po raz pierwszy będzie obchodzić Dzień
            Matki??? To jest niesamowite. smile)
            • mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 13:22
              Madziki, wiem,że pytasz Gosię i mam nadzieję, że dorzuci swoją część historii.
              jak urodziłam Polcię, poznałam w szpitalu mamę Kuby 13 miesięcznego, która
              rodziła ze mną drugiego synka Bartka.
              jak ich odwiedziłyśmy, byłam w szoku. miała w domu dwóch małych synków, jeden
              co prawda chodzący, ale wkrótce zobaczysz, 13-miesięczniak to jeszcze
              dzidzia wink) i malutkiego Bartka, a w domu - szok! porządek, ugotowane,
              wyluzowane, przyjmuje gości (w postaci nas wink))

              teraz mam to samo. wydaje mi sie, że organizacja wraz z ilością dzieci jakoś
              cudownie się usprawnia. a może to po prostu spokój matki???

              Gosiu, jutro spotykamy się za 10 minut 12 przed kasami??? my idziemy na Wilbura
              twardo, Pawła z Polcią też namawiam, ale nie wie, czy chce to zobaczyć.

              pozdrawiam mocno
              M
              • kmiszka pytanie do użytkowniczek avent isis 25.05.04, 14:28
                Cześć dziewczynki!
                U mnie po staremu - wszystko na głowie, obiad odgrzewany z niedzieli, czyli git
                że mamy dziś obiad. Ja szczęśliwa i zadowolona.Zaraz mam wychodne! Idę do
                kosmetyczki doprowadzić moją cerę do porządku. I pedicure sobie trzasnę. A
                tatuś będzie karmił młode odciągnietym mleczkiem.

                No i właśnie z odciąganiem mam drobny problem... Wpadł mi w ręce laktator
                avent. Fajny jest, nie ma co, chociaż mógłby mieć mniej części jak dla mnie, bo
                ja lubię gubić i zapodziewać takie drobniutkie kółeczka.. No ale do rzeczy. Czy
                jak przechylicie chociaż częściowo wypełniony laktator prostopadle do podłoża
                to wycieka z niego mleko? Czy może tylko mi się trafił felerny gwint?

                to na razie na tyle
                papa
                pozdrawiam

              • wieczna-gosia kino 25.05.04, 19:44
                idziemy mona idziemy
                Idzie z nami tez ekachna- powinnas kojarzyc ja z edziecka i z maluchow i
                oczywiscie pacjentka dr Raka wink a wiec za 10 12 wink))


                Madziki- ja taka idealna nie jestem- byla u mnie polozna srodowiskowa-
                objechala za pierdolnik wink))
                Teraz podziwiam sie glownie za to ze jakos sie zebralam i pomagam w tych
                lekcjach. Przemek w sumie sporo spi, Ola w przedszkolu do 17 (wczesniej
                chodzila na pol dnia ale wobec faktu ze za miesiac przedszkole ma wakacje-
                postanowilam ja do oporu tam trzymac i troche miec oddechu).
                Poza tym- nie ukrywajmy dziewczyny. Moja Ola jak glodna to kanapke umie sobie
                zrobic (chleb krojony specjalnie dla niej kupujemy) sama sie ubiera, buty wiaze
                jeszcze uli kanapki robi, a Ula tez sama np platki z mlekiem umie sobie wziac-
                dzieci w takich kolchozach sa bardziej samodzielne i matce byle glupstwem glowy
                nie zawracaja.

                oj biedne te moje choraczki- dawno ich tak nie zwalilo- zlamalam sie i podalam
                antybiotych wczoraj a nadal goraczka trzyma. Trzymam kciuki za Przemka jest
                przeciez taki malutki sad(
    • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 16:35
      hej!
      U nas cisza i spokój - pełna harmonia. Problemy z karminiem znikły - dzięki Mona
      sposób z trzymaniem na pionowo zdał egzamin i problemy z brzuszkiem (odpukaćsmile)
      mamy za sobą.
      Też dzisiaj miałam wychodne, bo mama została z wnukiem i rozczarowana była bo
      grzecznie przespał 3 godz, a chciała Go zabawiaćsmile. Zrobiłam sobie spacerek po
      mieście i było bardzo przyjemnie mimo złej pogody.

      Co do laktatora to się nie wypowiadam, bo nie posiadam takowego, odciągam ręczniesmile
      Z czystej ciekawości zapytam, jak szybko po porodzie znika ciemna linia na
      brzuchu? Nie planuję wprawdzie paradować w bikini w najbliższym czasiesmile, ale
      chciałabym wiedzieć, czego się spodziewać.
      Madzia
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 18:12
        Ta czarna kreska to trochę potrwa zanim zniknie. teraz jej nie mam, ale po
        Polci to jakies nawet 3 miesiace z tego co pamietam (bo to zima byla wink)

        Olu Kmiszko, ja używam Avent Isis, ale nie wiem o jakie przechylenie Ci chodzi.

        Dzis byłyśmy z Polcią w Galerii Mokotów na wielkich zakupach dniodzieckowych, a
        chłopaki zostali w domu z butelką i wcale nie odciągniętym mleczkiem, a
        Bebikiem Omneo 1. Paweł dał Miłkowi 70ml, wciąż mały kwękał,ale my już byłyśmy
        na podwórku. jak wpadłam do domu, to dojadł chłopak oba cycki, i spi na
        balkonie. szok! nie dość że szok, że wszamał sztuczne mleczko ze sztucznego
        smoczka bez skrzywienia nawet (Polcia do ust nie brała, a ryk był taki, że uszy
        więdły wink)))), to szok! że jeszcze dojadł! prawdziwy facet!

        a my z Polcią wydałyśmy na nią sporo za duzo i miałyśmy 3 godziny ubawu.
        podwójne macierzyństwo mi służy wink)) porfelowi nie wink))))

        pozdro
        MOna
        • kmiszka Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 18:45
          czesc znowu,

          jeszcze trzy miesiace z kresa czarna? ja nie chce! ozdobne toto nie jest.

          co do laktatora to chodzi mi o takie przechylenie, jakby np. chciec odciagac ze
          swobodnie zwisajacej piersi (mi sie zdarza, bo miewam problemy z zastojami, a
          jak sie pochlic i cycka swobodnie puscic to mleko lepiej splywa). ta raczka
          jest wtedy prawie poziomo, lejek z nasadka masujaca wycelowany w sufit, a jak
          zbiornik pelniejszy to sie wylewa drogocenny napoj na dywan... Generalnie
          nieszczelnosc na styku butelki z czescia odciagajaca - gwint znaczy.

          ciekawe kto sie polapie o co mi chodzi????

          pozdrawiam Wszystkich
          • mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 19:27
            Olu,
            jeśli chodzi o przechylenie, że rączka jest prawie w PIONIE, bo tak wg Twojego
            opisu to rozumiem, to moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że przecieka, ale
            nie w gwincie, tylko nad tym tłoczkiem, co z silikonu się wznosi i opada, bo to
            miejsce nie jest szczelne, a tylko przyciśnięte okrąglastą nakładką.

            ale tu sobie obrazowo parlamy, co????
            hehe

            ciekawe kto pojmie i pytanie i odpowiedź????? wink))))))))
            • kmiszka Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 20:31
              haha!
              ja pojelam!
              tylko ze mi wlasnie cieknie w dwojnasob! i z tej niehermetycznej kopulastej
              oslonki i z gwinta! ale wymyslilam sposob i sciagam do wiekszej butelki 260 ml,
              wiec jest wiecej miejsca do krytycznego gwinta i moge sobie przechylajac
              odciagnac te 60-80 ml.
              zaraz wykonam trzecie podejscie do odlozenia mlodej. Glodna jestem, a ona jak
              tylko ja odloze w ryk. jak sie nie uda wyciagam kangurke.
              a w ogole to dostala jakiejs wysypki na czole. troche jak potowki to wyglada,
              ale malo prawdopodobne zeby bylo tymize, bo Gaba raczej na pewno przegrzewana
              nie jest. Wniosek: musze uwazac co jem. Zeby tylko nie skaza bialkowa, bo teraz
              moja dieta mlekiem stoi.

              bywajcie zdrowe
    • madziki Dzień Matki :)) 26.05.04, 09:31
      Wszystkim mamusiom życzę samych uśmiechów, żeby dzieciaczki nie sprawiały
      problemów i rosły zdrowo. smile)
      Moj synek z tej okazji chyba zaszczycił mnie całą serią uśmiechów dzisiaj rano.
      Po prostu jest słodki do schrupania jak tak się uśmiecha. To chyba
      wynagrodzenie za kolejną nieprzespaną nockę. wink
      • juliaaaaa Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 09:39
        Ja również dołączam się do życzeeń dla wszystkich mamuś. Również dla tych,
        które sa jeszcze w oczekiwaniu. niech jak najszybciej do nas dołączą!!!

        A my przyjechaliśmy w odwiedziny do Teściów. Nareszcie dziadkowie mogli się
        nacieszyć wnukiem. Czy u Was tez tak jest, że dziadkowie szaleja i rozieszczają
        Wasze dzieci? W ogóle uważam instytucje dziedków za najwspanialsze rozwiązanie
        na świecie!!! Dzisiejsze podziękowania i zyczenia dla mojej mamy nie mają
        granic. Teraz widzę, ile musiała dla mnie poświęcać i ile się napracować, jak
        byłam niemowlakiem... To dopiero ciężka robota...

        Pozdrawiam
        Julia
        • mamamona Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 10:18
          No Najlepszego Mamy smile))
          wiesz Madziki, i ja dostałam to samo od Miłosza smile))
          czy te dzieci czują że coś nam się od nich należy, hehe????

          ostatnia szansa - kto jeszcze do kina>>>??? o 12 seans w Multikinie
          M
      • meg241 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 11:10
        I ja dołączam się do życzeń. Dla części z nas to pierwszy Dzień Matkismile
        U nas juz drugi dzień z rzędu fatalna pogoda i Adrianek chyba dlatego od rana
        marudzi. Teraz niby spi ale tez jakos niespokojnie.Popłakuje przez sen.a
        wczoraj natomiast przespał cały dzien. Budził sie do karmienia i zaraz zasypiał.
        Własnie sie całkiem obudził i juz siedzi przy cycu.Pewnie troche pociamka i
        pojdzie dalej spac.
        Cos nie mam dzis weny twórczej.
        Ciekawa jestem jak tam było w kinie. Mam nadzieje ze zdacie relacje. Ja tez
        planuje sie wybrac z moim maluszkiem ale u nas to wieksza wyprawa bo do
        drugiego miasta - jakies 40 km. Musze wiec zabrac mezowi samochód. Biedak
        bedzie niezadolony ze musi do pracy jechac tramwajem.
        Zamierzam w koncu zaczac zdawac egzaminy zaległe wiec bede musiała Adrianka
        zostawiac z tata lub babcia i z odciagnietym mlekiem. Ciekawe jak mi bedzie
        szło to odciaganie i czy mały w ogole zaakceptuje butelke bo smoczek mu
        zupełnie do gustu nie przypadł.Mam nadzieje ze nie bede musiała chodzic na
        egzaminy z malym uwieszonym cyckasmile))))))
        A jak tam Wasza po porodzie???Wracacie juz do wagi sprzed ciazy??? Mi zostały
        jeszcze ze 2-3 kg.Ale wchodze juz w wiekszosc ciuchów nie liczac staników bo te
        okazały sie za małe.Brzuszka tez juz prawie nie mam choc cudu nie oczekuje bo
        przed ciaza miałam juz brzuszek.
        Ide sprzatac poki mały spi.

        pozdrowienia

        Magda

        PS Wrzuciłam nowe zdjecia na Zobaczcie
      • jagiellonka4 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 11:56
        MOJE DROGIE

        mialam nadzieje tez juz byc tu z Wami, ale moja mala niestety nie spieszy sie
        wiec coz... zycze Wam samych radosnych chwil z Waszymi pieknymi pocieszkami,
        usmiechu na twarzach Waszych maluszkow i wogole wszystkiego co najlepsze

        Kasia
      • mstopka Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 14:38
        Ja również dołączam się do życzeń. To dla wielu z nas pierwsze takie święto.
        Życzę wszystkim mamom pociechy z dzieciaczków i dużo, dużo zdrówka.
        Mój synek jest dziś niezwykle grzeczny i dał mi sporo wolnego czasu. Zaraz
        pewnie się obudzi, bo w brzuszku już pusto.
        Pozdrawiam.
        Dziś zamieściłam nowe zdjęcia synka. (zdjęcia są z zeszłego tygodnia, ale
        dopiero dziś je zgrałam)
        • jagiellonka4 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 23:53
          Moje Drogie alez tu marazm okropny!!! gdzie sie podzialy te majowe gadatliwe
          mamuski?! czy to jest az tak strasznie okropnie absorbujace zajecie, ze czasu
          na matrixowanie nie starcza? to nas na oczekujacych jest mniej ale postow
          troszke wiecej plodzimy big_grin

          wlasnie wrocilam z zajec z fizjoterapeuta. suoer sprawa, wiele ciekawych rzeczy
          sie dowiedzialam, np. o podwojnym pieluszkowaniu, o przewozeniu dzieci w
          fotelikach i gondolkach o materacykach do lozeczka. nie mam jeszcze co prawda
          doswiadczenia ale sucha wiedze juz jakas posiadamsmile

          milej i spokojnej nocki zycze
          kasia
          • juliaaaaa Re: Dzień Matki :)) 27.05.04, 07:29
            Kasiu, poczekamy aż Twoje dziecko będzie po publicznej stronie, Ty wrócisz do
            pracy, będziesz się znowu samodzielnie zajmować domem wink Hi, hi, już widzę tę
            płodność wielką wink Jak synek śpi (a śpi całkiem ładnie) to wykorzystuję ten
            czas na inne sprawy niz matriksowanie sad(( A jak nie śpi, to cała energia idzie
            na zabawę smile))))
            Pozdrawiam wszystkie mamy, które tak jak ja nie śpią dzisiaj od 6 sad((

            J
            • madziki MAJ2004 27.05.04, 09:08

              • madziki Re: MAJ2004 27.05.04, 09:31
                Za szybka chciałam być...
                Tak jak pisze Julia, takie maluchy wymagają nieco uwagi. Jak synek przypadkiem
                zaśnie i choć 10 minut poleży sam, to ja w tym czasie biegam i ogarniam co
                zdążę. Obecnie mam trochę więcej sprzątania przy kotach, w końcu biega mi po
                domu cała szóstka. smile) A to trzeba poprać i poprasować rzeczy synka, a ja
                siedzę sama w domku. Nie ma co pisać, czasu brakuje na wszystko.
                Julio, ja już od 4 dni mam pobudki około 3-4 nad ranem i na czuwaniu trwam do
                rana, bo synek jest niespokojny. Nic nie pomaga, a nadal nie wiem o co mu
                chodzi, może to brzuszek? Wczoraj do tego późno wróciliśmy od mojej mamy, więc
                ja dzisiaj chodzę na rzęsach.
                A mój synek kończy dzisiaj już 6 tygodni!!! Powinniśmy iść na szczepienie, ale
                jeszcze poczekam kilka dni, bo wiem od lekarki i położnej, że nie zaszczepią
                dopóki nie będzie ważył 3,5 kg. Sprawdzałam domowymi sposobami i wychodzi mi
                już jakieś 3,4 kg, więc w przyszłym tygodniu bez problemu się szczepimy. Do
                tego wymyśliłam sobie, że jednak zmieniam pediatrę i przychodnię. Lokalna pani
                pediatra po pierwszej wizycie zrobiła na mnie złe wrażenie i jak miałam problem
                i tak wzywałam prywatnie inną. Muszę powypisywać kolejną serię papierków...
                Dzisiaj piękne słoneczko u nas, jedynie trochę wieje, ale i tak szykuję się na
                spacerek dłuższy, jak synek wytrzyma.
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 09:42
      no i ja się melduję, chociaz my...dopiero wstaliśmy wink)))))
      8.30 lub 9 to jest nasza pora. Miłek śpi po jakies 3-4 godzinki, a teraz
      nakarmiony patrzy na nasze rozświetlone słońcem belki dachowe zaciekawiony.

      od wczoraj śmieje się jak szalony. ten żółwi uśmiech, kocham to wink)))))

      nam jest łatwiej, bo jak wspominałam, oboje pracujemy w domu. późne poranki to
      oboje lubimy, fakt, że Pola zasypia po 22, Miłosz tuż przed nią lub tuż po
      niej, a my rządzimy do 2.

      mocno ściskam. czuć że chłodno,ale chociaż słonecznie
      M
      • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 11:44
        Witam i ja wink))
        U nas powoli sie ustala jakis rytm. Przemek wstaje okolo 4 i cyca do 7 po czem
        idzie spac. ja wtedy wyprawiam dzieci do placowek a meza do pracy (nawet
        kanapki mu robie taka dobra jestem) i ide spac. Przemek wstaje o 9 cyca i spi
        dalej a ja albo spie (dlatego mona spozniam sie do kina na 12...) albo nie spie
        tylko konstruuje obiad. Pozniej Przemek wstaje i juz nie idzie spac tylko macha
        czym umie wink) wtedy przydaje sie starsza siostra i kot wink) a ja sie krece po
        mieszkaniu i robie duuuzo halasu zeby sie chlopakowi nie nudzilo wink) pozniej
        idziemy zbierac dzieci po placowkach- nawet moje starsze dziewczyny lubia
        obecnie jak po nie przychodze- cos sie zmienilo. Pozabierawszy swoje dzieci i
        kupe nieswoich (jak to matka niepracujaca zawsze mam jakies nadprogramowe
        towarzystwo...) ide na spacer i wracam jak maz wraca z pracy czyli kolo 18 bo
        zawsze robie 'drobne zakupy czyli kolo 15 kilo hehe a pozniej mam free wink) maz
        myje Przemasa, wrzuca maluchy do wanny i wrzuca sie z nimi (uwielbiaja sie
        razem kapac Przemek pewnie za jakis miesiac do nich dolaczy) zalewaja mi
        lazienke, sprztaja mi lazienke nastawiaja pranie, czytaja ksiazki a ja w tym
        czasie przebijam sie przez Powstanie Styczniowe oraz rzuty bryl i liczenie
        objetosci wink) (taki juz moj los). Przemek w tym czasie oczywiscie cyca i po
        kapieli zasypia blogo, na dlugo (potrafi i 4 godziny ciurkiem) i jest cudownie.
        Ja czytam Muminki, usiluje pogadac z mezem (co zazwyczaj konczy sie snem na
        jego brzuchu- udaje ze go slucham i przytakuje w odpowiednich momentach....) i
        spie do 12 gdy... tak tak Przemek cyca....
        Koncowe kolokwia opedzilam kolegami praktyki w zeszlym roku wzielam za
        wszystkich w tym roku wiec mam wakacje do pazdziernika.
        Ciesze sie ze jaki taki rytm zlapalismy. A do sprzatania przyjdzie Oksana ale
        dopiero jak przedszkole sie skonczy wtedy troche wolnej gotowki bedzie....
        Czy ktoras z was pobiera zasilki rodzinne w obecnym ksztalcie? Ja myslalam ze
        sie nie lapiemy ale podobno teraz brane sa zarobki z 2002 roku. Wtedy jednak
        maz zarabial duuuzo mniej moze by sie lapal. Ale ja nie wiem skad to zupelne
        netto wziac- z ktorej czesci zeznania podatkowego. Chyba z tego koncowego
        wyliczenia tuz przed liczeniem podatku no nie? Jak myslicie? Postanowilam
        zawalczyc o 500 porodowego no i rodzinne (do tej pory dla rodzin wielodzietnych
        bylo z automatu i dzieci kieszonkowe od panstwa dostawaly).
        W kinie bylo fajnie chociaz sie spoznilam a kasia z mona sie nie znaly- usiadly
        b. blisko siebie wink) a ja strategicznie wparowalam chyba kolo 12.30 a tu
        dopiero napisy lecialy hehe wink)) Ogolnie bardzo mi sie podobala taka koncepcja
        spedzenia czasu film mi sie podobal jako calosc aczkolwiek tak z pol godziny
        bym z niego wyciela. poza tym po szkocku mowili- kocham szkocki okcent wink)) a
        poza tym jak jechalam metrem to sie doczytalam ze rodziny wielodzietne (5
        dzieci i wiecej) maja prawo do bezplatnych przejazdow komunikacji miejskiej.
        Kurcze musze te wielodzietnosc troche powykorzystywac no nie....
    • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 12:07
      Witajcie!
      Wreszcie zrobiła się w Krakowie ładna pogoda, co zmobilizowało mnie do
      uporządkowania szafy. Ciuchy ciążowe ze wstrętemsmile spakowałam i schowałam.
      Wyciągnęłam przedciążowe i poprzymierzałam. Na ciężką chandrę w wyniku tego nie
      zapadłamsmile No, w niektóre się mieszczę, a w pozostałe (wierzę w to mocnosmile)
      kiedyś będę. Tylko ten apetyt taki duży, w ciąży to był pikuś teraz to mogę
      zjeść konia z kopytami i z rzędemsmile. A Szymuś od wczoraj harcuje i nie chce
      spać. Jak jeszcze byłam w ciąży to miał swój rytm - kilka dni energicznego
      kopania i kilka dni ciszy (o jak mnie to wtedy stresowało!) i teraz jest tak
      samo. Przez parę dni aniołek, a potem rozdarciuch.

      Pozdrawiam Was słonecznie!

      Madzia
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 13:52
        Magda, trzy całuśne buziaki dla Twojego Lesia z okazji 6 tygodni!!!!
        Współczuję Ci tego wstawania o 3-4, bo dla mnie to godzina, kiedy wyglądam i
        zachowuję się jak zombie sad(( Nie mam nawet siły otworzyć oczu, a co dopiero
        wstawać sad(( Co jakiś czas oglądam cudne zdjęcia Twojego Lesia i oczywiście
        kotów i jak pomyslę, że jeszcze po nihc musisz posprzatać... Jak już się
        poddałam i zatrudniłam panią od sprzatania, która raz w tygodni robi mi
        obejście na błysk, a ja nie mam wyrzutów sumienia, ze latam z mopem, a nie
        bawię się z dzieckiem wink

        U nas też chyba chaos przeistoczył sie w pewną regularność. Kapienmy Miłka
        około 20, po czym zmeczony kąpielą (zazwyczaj z mamusią lub tatusiem wink)
        zasypia bardzo szybko i budzi się dopiero około 4. Po karmieniu znów zasypia,
        ale nie dłużej niz do 6. I to się baaaardzo rodzicom nie podoba wink Musimy się
        z Nim bawić z małymi przerwami aż do 12. Wtedy idziemy na spacerek (lub
        werandę, jezli pogoda kiepska) i Miłek śpi około 3 godzin. Popołudniu, aż do
        kąpieli znów się bawimy. Jak widzicie Miłosz mało śpi, a duzo czuwa. Na
        szczęście jak czuwa, to rzadko płacze. Raczej rozgląda się i interesuje
        światem wink Strasznie jest ciekawski...

        Pozdrawiam
        J
        • mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 15:25
          Gosiu,
          więc właśnie eKachna wydała mi się taka znajoma (pewnie z kozetki naszego
          Doktora wink))))))
          film - spoko, w świetnym stylu, ale jednak romansidło.
          świetnie zagrane, fajni aktorzy. bez drugiego dna.
          no i wypad z Polcią bezsensowy. Paweł mówi, że najważniejsze załapał wink))

          za tydzień ma być jakiś vanhejlen, więc ja nie idę wink)

          Kasia Jagiellonka zauważyła pod swoim domem łubianki z PRAWDZIWYMI truskawkami,
          ale nie podała adresu!!!!!!!

          mocno sciskam, idę pospać z Polcią, bo ciśnienie do bani
          M
          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 17:36
            hehehe zapewne z kozetki wink)))
            na van helsinga ide zdecydowanie uwielbiam filmy o wampirach wink))) i swego
            czasu cierpialam ze nie poszlam przed porodem a tu prosze swietnie.
            A mona mialam ci napisac POLA JEST PRZESLODKA!!!!!! Docen bo ja sie
            dziewczynkami z reguly nie zachwycam mam przesyt hehe wink)))

            Dziewczyny kiedy sie umawiamy na ploty?
            Glosujcie: w tygodniu czy w weekend rano czy po poludniu i gdzie.
            Ja mam pomysl na Pola Mokotowskie bo tam duzo knajp lub Lazienki.
            W tygodniu moge jakos w okolicach 12 albo wczesniej a w weekendy moge cly dzien.
            • mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 20:25
              oj, Gosiu, to naprawdę dziękuję smile)) doceniam komplement z ust Mamy
              Dziewczynek wink))

              przy okazji - jak Twoja najmłodsza dwulatka przyjęła Przemka?? czy może
              czterolatka bardziej zazdrosna?? i jeszcze proszę o systematykę dziewczynek, bo
              pamiętam Olę, Ulę, dalej już nie smile)))))

              ja mogę zawsze. w ten weekend jedziemy do Lublina, a od 10 czerwca na 4 dni do
              Bydgoszczy.

              a Kasia mieszka na Kabatach, i tam truskawki prawdziwe już są!!!!!

              pzdr
              M
        • madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 09:29
          Julio, buziaczki Lesiowi przekazane. smile)
          Mój synek ostatnio zmienił sobie tryb dnia i nocy. Wcześniej marudził
          wieczorami, teraz zdecydowanie od rana jak jestem sama. Wieczorami słodko sobie
          śpi, oczywiście na mnie, bo po odłożeniu nadal szybka pobudka. Wczoraj po
          kąpieli przysnął ładnie na mnie (fotka już powinna być), no to mówię do męża,
          że spróbuję go położyć... nawet kroku nie zrobiłam, a tu płacz... usiadłam -
          śpimy dalej słodko. smile)
          Lesio jest taki cudny, ale czasem jak mi bardzo płacze i nie wiem czemu, opadam
          z sił. Najchętniej bym go zostawiła i poszła gdzieś...
          Lekarka polecała mi jakieś czopki na uspokojenie dla niego (chyba Vibrucol) i
          pewnie je w końcu zacznę stosować, chociaż chciałam uniknąć. No ale i on się
          męczy i ja. To pewnie łagodne kolki. Podpajam go na razie herbatką koperkową i
          czasem troszkę pomaga.
          Chętnie bym się z Wami spotkała, ale troszkę mam daleko. Na razie i tak
          weekendy mam pozajmowane. Rozpoczął się sezon imieninowo-urodzinowy.
          Pozdrawiam gorąco.
          • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 09:44
            Gosiu, ja tez z chęcia pisze się na spotkanie!!! Co do terminu, to trudno mi
            powiedziec, boostatnio duzo wyjeżdżamy, ale jak coś zaproponujesz, to spróbuję
            się dostosować. Jestem za Polami Mokotowskimi! I ładna pogodą!!!

            Magda, z tego co wiem czopki viburcol są na kolki - tak mi mówiła połozna w
            szpitalu. Ale powiedziała, że gdyby przytrafiły nam się kolki, to poleca raczej
            gripe water. Miłek miał razy (chyba) atak kolki. Pisze chyba, bo do konca nie
            wiem, jak to wygląda. Płakał wtedy ze 20 minut bez powodu i był czerwony. Na
            szczęście więcej Mu się to nie powtórzyło. A osoatnio bardzo polubił spanie w
            wózeczku. Spróbuj z Lesiem, może zadziała wink)))

            Idziemy dzisiaj na USG bioderek i badanie słuchu. Trzymajcie kciuki, żeby
            wyniki były pozytywne

            Julia
            • madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 10:13
              Trzymam kciuki Julio, badania będą w porządku. smile)
              Te czopki Viburcol są chyba ogólnie uspokajające i lekko przeciwbólowe, bo
              siostrze zalecali też przy ząbkowaniu dzieci. W każdym razie już mu wtykałam
              czopki Luminal przy żółtaczce i to był koszmar, zarówno dla mnie jak i pewnie
              dla synka.Coś jednak muszę zastosować, bo Lesio znowu mi płacze - jest na
              rękach, je sobie, przerywa i płacz... Kolki podobno nasilają się wieczorami, a
              u mojego synka od rana i to mnie myli.
              W wózeczku nie chce spać niestety - tylko na spacerze, jak jedzie... jak się
              zatrzymujemy na dłużej - budzi się. Czasem kładę go na sofie jak siedzę obok i
              chwilkę poleży.
              • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 11:37
                madziki te poranne wycia to dokladnie jak Przemek. A jak tatus w domu to aniol
                nie dziecko i wychodzi na to ze mama zmysla ze taki beksa wink))
                Ale to faktycznie wyglada na kolki. Ja tez stosowalam gripe water jak julia.
                Nie masz co czekac virbucol jest delikatny a prawdziwego porzadnego ataku kolki
                ci nie zycze i nie warto czekac.
                Polecam ci tez masowanie pupy termometrem. Robi sie to tak- przy zmianie
                pieluszki robi sie masaz brzuszka kolankami dziecka- tak sie je dociska do
                brzuszka niezbyt mocno ale i nie delikatnie (ojcowie sa siwtni do tego) a potem
                naolwiony termometr wklada sie do pupy na glebokosc treci i sie nim kreci rusza
                wsuwa wysowa itp. Dziecko na ogol po chwili wypuszcza serie gazow jak z pepeszy
                i kupe wink) i pomaga zareczam wink)

                W kwestii spotkania zatem proponuje czwartek np o 11 na polach mokotowskich.
                Tylko gdzie.... przy wejsciu do lolka albo bolka? Ja jestem baaardzo
                chrakterystyczna niestety znana z tego ze sie spozniam wink))
                • madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 17:11
                  Kupiłam zarówno Gripe Water jak i czopki Viburcol. Na razie podałam mu to
                  pierwsze, a czopki trzymam w rezerwie. A propos stosowania tej wody koperkowej,
                  podaje się ją przed czy po jedzeniu???
                  Dzięki Gosiu za opis masażu, zaraz wyszkolę męża. smile)
                  Ale dzisiaj przyjemna pogoda, aż miło się spacerowało. Lesiowi też pasowało, bo
                  wytrwał 2,5 godz. śpiąc słodko, a po powrocie do domu jak pojadł spał jeszcze
                  godzinę w łóżeczku!!! Chyba odsypiał poranek. wink) Od razu inaczej funkcjonuję.
    • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 18:27
      U nas kolki tez niestety sie pojawiłysad głównie popołudniami, czyli typowo.
      Takie masaże jak opisuje Gosia rzeczywiście trochę pomagają, ale najlepsze są
      spacery, bo na nich zawsze dziecię śpi.
      Dzisiaj zrobiliśmy sobie dłuższą wyprawę, Szymek odbył pierwszą podróż
      autobusem. Kazali mi w pracy podpisać jakieś papiery i nic ich nie obchodzi, że
      jestem na urlopie macierzyńskim i dziecka z kim zostawić też nie mam grr.
      Gosiu, my się będziemy starać o zasiłek rodzinny bio w 2002 byliśmy jeszcze
      studentami z symbolicznymi dochodami, więc powinno się udać. Jak na razie
      odebraliśmy w Urzędzie Skarbowym zaświadczenia o dochodach i nie wiemy co dalej.
      Muszę w Internecie poszperać, ale ciągle nie mogę się za to zabrać.

      pozdrawiam!
      Madzia
    • zaba_i_kijanka WITAM !!!!!!! 29.05.04, 19:58
      Mam przyjemność zameldować sie na rówieśnikach a więc od początku

      Mam pięknego słodkiego i jeszcze spokojnego synka
      pojawił się na świecie 21.05.2004r o godz. 9:20 ważąc 3060 mierząc 55cm przez
      cc
      na początku było troche problemów zrdowotnych ale teraz już szczęśliwie
      jestesmy razem w domciu możemy się poznawać i cieszyć się z bycia razem co nie
      było nam dane na początku
      a propo zdrowia może któraś z was mogła by zaproponować mi lekarza ortopede
      ponieważ musze się wybrać do takowego z małym (chodzi mi o Warszawe i okolice)z
      góry dziękuje
      pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i ich pociechy
      napisze coś więcej jak troszke nacieszymy się pobytem w domu
      Agnieszka
      • madziki Re: WITAM !!!!!!! 30.05.04, 06:54
        Witamy po tej stronie. smile) Gratulacje z okazji narodzin synka, niech się zdrowo
        chowa!

        Ja już tradycyjnie od świtu na nogach. Synek robi mi pobudki w okolicach 5
        rano... Jak już się w końcu uspokoił, nakarmiony wodą koperkową, zaczęliśmy
        sobie gadać. To znaczy ja gadałam, a on robił minki i śmiał się do mnie. wink)
        Już taki mały wie co zrobić, żeby mamusia nie była zła. Za te uśmiechy całą noc
        mogę nie spać. smile))))

        Mój mąż wczoraj zrobił nareszcie balkon, a dokładniej okratował cały. Jeszcze
        jest do zrobienia daszek. W każdym razie koty nareszcie mogą swobodnie
        wychodzić na powietrze. One mogą godzinami patrzyć na siedzącego gołębia na
        dachu, czy obserwować loty wróbelków. Oczywiście Norweg zaczął zwiedzanie
        balkonu od skrzynek z kwiatkami, no w końcu były wyżej, czyli lepszy punkt
        obserwacyjny. smile)

        Dzisiaj chyba też zapowiada się śliczny dzień, słoneczko od rana przyświeca.
        Wybieramy się z mężem na dłuższy spacerek po łódzkim Zdrowiu.
        • mmroowa Re: WITAM !!!!!!! 30.05.04, 14:27
          Witam majowe mamy!
          14 maja o godz. 15.25 zostałam po raz drugi mamą – tym razem córeczki Kasi.
          Kasia jest małym pulpetem wink waga 3880 g i wzrost 54 cm. Poród był ekspresowy –
          od wywołania (7 dni po terminie) do urodzenia tylko 55 min., nawet nie
          zdążyłam wziąć znieczulenia, na które bardzo liczyłam.

          W domu spędzamy czas przede wszystkim na ssaniu i spaniu na kolanach mamy –
          jeszcze nie nauczyłyśmy się spać oddzielnie… Starszy brat jest na razie
          zachwycony siostrą, pewnie będzie gorzej jak zacznie buszować w jego pokoju.
          Najgorzej nową sytuację zniosły 2 kocury – wyraźnie cierpią na niedopieszczenie
          i w nocy ładują nam się do łóżka, mimo, że dawno już tego nie robiły.

          Jak na pierwszy raz i na moją niechęć do pisania, nieźle się rozpisałam wink

          Pozdr.
          Beata & Jaś (20.03.1999) i Kasia (14.05.2004)
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 16:27
      heja
      byliśmy dziś na pierwszym spacerku, mały grzeczny przegapił ten moment ponieważ
      smacznie sobie spał a potem w domu zaczoł pokazywać rogi płacz i domaganie się
      piersi właściwie lepiej było by go nie odstawiać bo tylko mąż doniesie go do
      łóżeczka on już woła zaczynam się zastanawiać czy to normalny objaw jakoś
      niepamiętam że by któraś z was pisała o niekończącym się apetycie?
      Teraz obydwaj sobie spokojnie leżą przytuleni do siebie brzuszkami och jak jest
      pięknie o takich widokach marzyłam jak leżałam sama na sali w szpitalu

      Tak dziś piękie ciepło i słonecznie że pewnie wszystkie spędzacie czas na
      długich spacerach załuje że nasz musiał być narazie taki krótki zastanawiam się
      jak zwiększać czas spacerów?

      pozdrawiam serdecznie
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 17:18
      Witam kolejne mamusie i gratuluje dzieci!!!!!!
      No w końcu mamy majowa pogodę a juz myslałam ze sie nie doczekam.Bylismy na
      bardzo długim spacerku az zal było do domu wracac ale oboje zgłodnielismy -
      Adrianek juz na schodach darł sie w niebogłosy.Teraz śpi sobie słodko na
      balkonie.
      W kwesti kolek to ja własnie nie wiem czy moj małutki ma kolki czy co mu
      dolega. On puszcza gazy własciwie non stop i kupki tez robi najrzadziej co
      drugi dzien. Nie płacze mi po kilka minut ale dosc czesto sie prezy, robi sie
      wtedy czerwony na buzce i czasem az krzyknie ale zaraz sie uspokaja. To zdarza
      sie dosc czesto w ciagu dnia bez wzgledu na pore. Nie wiem czym to jest
      spowodowane i jak mu ulzyc. Moze powinnam pic herbate z kopru włoskiego???

      Cos ten nasz watek słabo sie rozrasta, cisza panuje tu niemiłosierna. Oj te
      nasze maluszki pochłaniaja cała nasza uwage. Mi dzis udało sie zrobic sobie
      manicure - pierwszy od porodusmile)))))
      Czy wasze dzieci tez tak syzbko rosna??? Na mojego skarba juz kilka rzeczy jest
      za małych - szczegolnie spioszki i czapeczki a jeszcze nie tak dawno były na
      niego duzo za duze.Z jednej strony ciesze sie ze tak szybko rosnie bo wiem ze
      jest zdrowy i ze sie najada. Ale z drugiej zal mi ze juz nie jest taki
      malusismile))
      No nic, uciekam poki maluszek jeszcze spi mam chwilke dla siebie.

      pozdrawiam w ten piekny i słoneczny majowy dzionek

      Magda
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 18:30
        No to i ja się melduję pod koniec weekendu. Wykorzystaliśmy piękną pogodę i
        pojechaliśmy nad Zalew Zegrzyński. Ależ było cudnie. I Miłek się trochę opalił.
        Nadal nie mogę Go rozgryźć. Wczoraj cały dzień nie spał (ale też nie płakał
        tylko bawił się), a dzisiaj cały dzień przespał na słoneczku. I jak tu
        zrozumieć takiego maluszka?
        Badania słuchu oraz USG bioderek wypadły bardzo pomyślnie. Groszkowi nic nie
        dolega. Ulżyło mi, bo lakarka mówiła, ze teraz często sdarza się głuchota
        polekowa. I z bioderkami też często dzieci mają kłopoty. Na szczęćia nas
        wszystko to ominęło.
        Gosiu, chętnie piszę się na spotkanie we czwartek, tylko może troszkę później,
        powiedzmy około 13? (skoro i tak się spóźniasz wink))))
        Czy szykujecie jakieś atrakcje dla waszych poceisz z okazji Dania Dziecka?

        Julia
        • aniutek Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 23:05
          witajcie majowki smile
          odzywam sie po dluzszej przerwie, ktroej przyczyna w koncu usnela. Tak moja mala corka spac nie lubi
          ( w dzien) przesypia ( w naszym lozku...) noce budzac sie 2-3 razy na cyca, nawet oczu dobrze nie
          otwiera tylko pomialkuje dostaje co prosi i spi smile ale w dzien..... non stop cycek lub na reku, nie
          skutkuje hustawka, kocyk jak powijaki, ani spacer.... wlasciwie boje sie z nia wychodzic bo ryk jest
          straszny, zawsze musze lawki szukac i dokarmiac ja bywa ,ze w 10 minut po wyjsciu z domu.
          Zuzia ma 20 dni, nie wiem czy tak juz sobie ustalila rytm dnia czy jeszcze jest zbyt mala, szuka ciepla i
          mnie po prostu. Co myslicie?? Nie wiem jak postepowac ze spacerami.... karmie ja i przebieram przed
          wyjsciem ale jeszcze nie zdarzylo mi sie nie karmic jej na spacerze.... udreka to, poniewaz mieszkam
          nad sama rzeka ( a wlasciwie zatoka). wiatr tu hula od Oceanu, ostatnie dni byly raczej chlodne, tak w
          okolicach 20C, a tu musze ja wyjmowac z wozka, boje sie , ze sie przeziebi a z drugiej strony nie chce
          siedziec w domu. jak sobie z tym radzicie???

          w ogole czuje sie byle jak a raczej jak wieloryb..... mieszcze sie tylko w jedna pare jeansow i czarne
          portki.... dobija mnie to, wobec tego malo jem ale i malo sie ruszam bom tutaj uziemniona jest. Wagha
          leciala na leb na szyje przez pierwsze 2 tygodnie a teraz chyba od tygodnia stanela i jest zalamka +5kg
          glownie na brzuchu...... ech kiedy i jak ja to zgubie???? jestem przerazona. Nigdy nie bylam szczupla ale
          te dodatkowe kilogrtamy sa mi potrzebne jak qwie majtki naprawde.... Juz kombinuje jak tu na
          gimnastyke sie zapisac, kogo z dzieckiem zostawic jak to zorganizowac...... OOOOJJJJJ a mowili ,ze jak
          sie karmi piersia to czlek chudnie buuuuuu ja tez chce buuuuuu
          • mamamona Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 00:06
            Hejo
            my meldujemy się z powrotu z Lublina wink)) sobota deszczowa,aż Paweł pojechał z
            Polcią po folię na gondolę, ale dziś było bosko. wypoczynek w pełni, dzieci
            dopieszczone uwagą dziadków, my obżarci jak bąki wink))
            truskawek po drodze jak grzybów po deszczu.
            Miłek ma buziukę w pryszcze, ale nie potrafię się pohamować.
            Agnieszko Zabo, dobry ortopeda - dr.Maciej Brodowski, przyjmuje w Enel Medzie
            ul.Słomińskiego 19, tel 637 50 01, w czwartki 17-21, trzeba się umówić, wizyta
            100PLN, ale jest świetny. mam do niego zaufanie.

            mocno ściskam, bo mimo, że Miłek nasz supergość, spi jak lala (hehe, no nie
            odpuścimy mu tego przezwiska), to dwoje dzieci, zmeczonych podróżą i wyjazdem,
            zupełnie mnie rozwala.
            no i jeszcze na oczekiwanie muszę skoczyć. może która urodziła???

            Witam nowe Mamy smile)))
            Mona
            • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 09:55
              Dziękuje Ci Mona za namiary

              Aniutek mój mały z tym płaczem ma od wczoraj cały dzień przekrzyczany
              (właściwie to po spacerze mu się tak zrobiło) o 22 zasnoł i smacznie
              pochrapywał do 4 potem znów spanie a o 8 już alarm zaczoł działać niewydaje mi
              się że jest głodny mam wrażenie że najada się aż nadto na brak pokarmu Bogu
              dzięki nie nazekam i zastanawiam się co może mu dolegać? zaczynam rozważać
              opcje podania smoczka czy podajecie dzieciom smoczki bo ja już niewiem jak to
              jest?
              hihi i pomyśleć że w szpitalu martwiłam się że mój Bartuś nie potrafi płakać i
              porosić o jedzonko tylko nastawiałam alarm w telefonie by niezapomnieć go
              nakarmić co jakiś czas
              wesołe jest życie niedoświadczonej mamusi takie problemiki

              wczoraj zauważyłam że już mój maluch zaczyna robić się bardziej puci na buźce
              to wszystko jest takie słodkie i piękne ach

              umieściłam zdjęcia syneczka na zobaczcie więc zapraszam: Bartosz Dominik skarb
              Agnieszki i Piotra

              pozdrawiam
              • mamamona Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 10:04
                no to wreszcie wiemy jak się kijanka nazywa smile))))
                ze smoczkiem to jest tak, że wszędzie trąbią, że zaburza odruch ssania. przy
                Polci oczywiście łyknęłam jak dziecko, ale prawda jest taka, że jak dziecko
                potrafi ssać pierś, to mu smoczek w niczym nie przeszkodzi.
                Polcia nigdy nie ssała ani smoczka, ani co gorsza butelki (co znacznie
                ogranicza możliwości swobodnego przemieszczania matki).

                przy Miłoszu nie mam żadnych wątpliwości. ssie smoczek odkąd wróciliśmy do
                domu, bo Miłek ma ta duży odruch ssania, że ssie, kiedy wciąż leci mu mleczko,
                a on jest najedzony, i wtedy się wścieka.

                mocno pozdrawiam
                M
          • madziki Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 08:06
            Aniutek mój synek też ciągle by siedział przy cycku na kolankach mamusi. Już
            się przyzwyczaiłam do tego. Również nie wiedziałam co robić i dlaczego tak
            jest, czy się nie najada, czy coś mu dolega. Dziewczyny poradziły, żeby uzbroić
            się w cierpliwość i przywyknąć. smile) Ja mam przynajmniej wytchnienie na
            spacerkach, bo ładnie śpi, chociaż go dokarmiam co ok. 2 godziny jak tylko
            zaczyna bardziej wołać. W nocy z kolei niestety również budzi się nadal średnio
            co półtorej-dwie godziny.

            Co do wagi to ja jestem załamana. Na początku troszkę tam spadło, a teraz się
            zatrzymało. Nadal mam sporą nadwagę (jeszcze 15 kg z ciąży i 10 kg sprzed
            ciąży) i nie wchodzę nawet w najszersze rzeczy jakie posiadam. crying((((( Kupiłam
            sobie jakieś spodnie na teraz do chodzenia, bo tylko w podkoszulki bawełniane
            się mieszczę.
            Ech... nawet moja pani ginekolog na wczorajszej wizycie spytała kiedy
            chudniemy... sad((((
    • tyldak Czy mozemy dolaczyc?? 31.05.04, 13:42
      Hej! Wlasciwie to z zamierzenia mialam byc mama czerwcową, ale nasza Tosia
      chciała wcześniej zobaczyć ten świat i zrobiła nam niespodziankę już 10maja -
      czyli miesiąc wcześniej. Urodziła sie na szczęście zdrowiutka, dostała nawet 10
      pkt, tylko jest strasznie malutka - 2060g i 45 cm. Teraz juz trochę więcej
      ważymy, ale mimo że je sporo i często waga idzie powoli do góry. Strasznie dużo
      śpi (choć teraz już i tak trochę mniej), na początku musiałam nastawiać budzik
      żeby w nocy jadła. Teraz sama nieśmiało się dopomina. Ale przez to, że taka
      mała boję sie chyba jeszcze bardziej, niż gdybym się bała normalnie. Byłyśmy
      wczoraj na pierwszym spacerku, a potem wieczorem była taka niespokojna i coś
      jej było (tylko co?) a w nocy coś jej w nosku przeszkadzało i tak jakby w
      gardełku i już sama nie wiem, czy dziś mam sobie odpuścić specerek mimo ładnej
      pogody?
      Mam pytanie do Madziki - bo z tego co sie zorientowałam Twój Lesio też zrobił
      Ci niespodziankę wcześniej. Jak przybiera na wadze? I czy na początku też tak
      dużo spał? Jak tylko pozwolisz, to pewnie ponękam Cię jeszcze paroma pytaniami.
      pozdrawiamy!
      • alicja.76 Re: Maj 2004!!! 31.05.04, 17:32
        Cześć!
        Pozdrawiamy wszystkie szczęśliwe mamusie!!!
        Tak przy końcówce maja postanowiłyśmy się dopisać. Ja z kolei miałam być mamą
        kwietniową ale Iza postanowiła poczekać do 3 maja (prawda jaka piękna data).
        Urodziła się o 2.45, ważyła 4560 g i mierzyła 65 cm !!! Dodam, że poród był
        piękny i szybki (2,5 godziny). Izabela jest naszą drugą córcią - Marysia (3 i
        pół roku) wprost uwielbia siostrzyczkę.
        Dzisiaj właśnie Iza skończyła 4 tyg. Cycuś jej służy i jest coraz większą
        kobietką. Iza jak na razie jest aniołkiem (je, śpi, rozgląda się) i oby tak
        dalej.
        Pozdrawiamy.
      • madziki Re: Czy mozemy dolaczyc?? 01.06.04, 07:47
        Witam nowe mamusie i maleństwa. smile)
        Ostatnie dwa dni sporo spędziliśmy na powietrzu. Taka pogoda, że aż przykro w
        domu siedzieć. Dzisiaj też ruszamy. Mój synek świetnie śpi na powietrzu, w
        przerwach dokarmiany oczywiście. smile) Ja odpoczywam spacerując, a Lesio łyka
        powietrze. W domu niewiele się zmieniło, nadal często marudzi. No i już ustala
        się rytm dnia - pobudka o 5 rano, bo synek ma ochotę na pogawędki. wink)

        Do tyldak - pytaj o co chcesz. smile) Widzę, że nasze maleństwa urodziły się
        podobnej wielkości. Mój synek był niewiele większy - 2160g i 47cm. Ponieważ
        sporo je bardzo ładnie przybiera na wadze. Obecnie po 6 tygodniach przekroczył
        magiczne 3,5 kg. Dokładną wagę poznam jak będziemy na szczepieniu, ale poniżej
        tej wagi nie szczepią, stąd moje próby domowego ważenia. Poza tym Lesio jeszcze
        troszeczkę ma podwyższony poziom bilirubiny (3,6), więc ze szczepieniem musimy
        jeszcze poczekać.
        Co do spania, to niestety najdłużej sypiał w szpitalu na początku. W domu sypia
        dłużej tylko na kolanach i na spacerkach, jak już wspomniałam. Tak naprawdę
        jakby zliczyć czas snu w ciągu dnia, to wyjdzie sporo. Jednak najczęściej
        przysypia na 10-15 minut i budzi się po odłożeniu do łóżeczka. Synek bardzo
        często jada jak do tej pory.
        Ogólnie bardzo dobrze się rozwija jak na wcześniaka.
        A w nosku Lesiowi też często furczy. Ostatnio nawet bardziej, do tego czasem
        kicha. Zapodaję mu kropelki homeopatyczne w spraju do noska zalecone przez
        panią doktor, ale na ile działają to trudno powiedzieć.
        Ogólnie taka sapka, głównie w nocy jest normalna u niemowlaków i może się
        utrzymywać nawet do roku podobno.

        Dzisiaj wybieramy się z Lesiem do pani doktor. Niestety ma jakieś problemy z
        jajeczkami. Już jakiś czas temu położna jak i lekarka twierdziły, że ma
        wodniaczka, ale to się bardzo powiększyło i mój mąż twierdzi, że to przepuklina
        jąderkowa. Sam miał podobno coś takiego jako niemowlak. sad
    • majowamamuska Witam serdecznie! 31.05.04, 17:25
    • aniutek Re: Witam serdecznie! 31.05.04, 18:46
      Gratulacje :smile))
      czekamy na fotki
      • wieczna-gosia spotkanko??? 31.05.04, 20:47
        No to jak dziewczyny?
        Godzina 13 pole mokotowskie we czwartek?
        Moze na przeciw Lolka- tam sa jakies laweczki... albo w lolku po prostu jakos
        sie znajdziemy wink)
        Kto bedzie oprocz mnie i julii?

        Dzisiaj bylam u lekarza- Przemek wazy 4100. Poza tym wszytsko OK. Tylko
        skubaniec odruch ssania ma potezny jak Niagara a smoka skuberny nie chce- biust
        mi odpada....
        • zaba_i_kijanka Re: spotkanko??? 31.05.04, 21:12
          Oj jak wam dobrze z tym spotkaniem moj szkrab za mały jeszcze na takie wyprawy
          ale następnym razem bardzo chętnie
          Dziś też byliśmy na spacerku i niestety mam wrażenie że z małym jest coś nie
          tak ma jakby kaszelek musze pobserwować może zdarł gardziołko po wczorajszych
          koncertach?
          pozdrawiam serdecznie
    • madziki Laktator i odciąganie mleczka 01.06.04, 08:19
      Powoli dojrzewam do tego, żeby kupić jednak laktator. Może jak zostawię
      ściągnięte mleczko uda mi się wyjść spokojnie z domu na troszkę. Przekonał mnie
      do tego wczorajszy dzień, kiedy to poszłam na wizytę do pani ginekolog, a Lesio
      płakał prawie całe 2 godziny jak mnie nie było. Mąż nie bardzo potrafi go
      uspokoić, poza tym zgłodniał już pod koniec, a herbatki koperkowej nie chciał
      pić.
      Na rodzaj laktatora zdecydowałam się już dawno - Avent. Widzę, że też takie
      używacie. No chyba że któraś może polecić jeszcze inny, może lepszy?
      Pytanie moje głównie dotyczy ściągania pokarmu. Kiedy najlepiej to robić? Po
      karmieniu, czy przed, czy pomiędzy? Z tym ostatnim to u mnie raczej problem, bo
      jak jestem w domu to synek jada czasem co pół godziny albo co godzinę. Ostatnio
      staram się go przetrzymywać i troszkę rzadziej dostawiać, bo wtedy więcej zjada.
      Poza tym, jak długo można trzymać takie mleczko? Na wierzchu, czy w lodówce?
      Przed podaniem chyba trzeba podgrzać? Zamrażać chyba można na pół roku jak
      pisała kiedyś Mona? Przepraszam za dziwne pytania, ale jestem zielona jeszcze w
      tym temacie.
      Pozdrawiam słonecznie. smile)
      • wieczna-gosia Re: Laktator i odciąganie mleczka 01.06.04, 11:46
        ja mam avent. wink)
        zalezy ile masz tego mleczka- mi sie najlepiej sciagalo z drugiej piersi przy
        karmieniu- i tak wali ze mnie pod cisnieniem wiec po co sie ma marnowac. A
        reszte dociagalam pomiedzy karmieniami.

        A moze sprobuj wtedy gdy lesio ma dluzsza przerwe czyli w nocy czy po kaieli-
        nie wiem kiedy on sobie noc robi wink)

        Mleko wystarczy jak jest w temperaturze pokojowej- czyli jesli trzymasz w
        lodowce (moze tam byc 24 godziny) to wstaw do garnka z ciepla woda albo wystaw
        odpowiednio wczesniej z lodowki. Zamrazac mozna na pol roku.
    • darunia100 Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 12:10
      co tam u Waszych dzieci? dlaczego mi sie nowe posty nie pokazuja? sad
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 12:29
        Witam wszystkie Nowe Mamy smile)))
        Majowamamusko, dobrze, że już jesteście w domku, raz jeszcze gratulacje smile))

        może któraś lubiąca takie sprawy znajdzie naszą listę i ją uaktualni??? hehe
        ja nie cierpię ani rozliczeń podatkowych ani takich formalności wink))

        Gosiu, Julio, myślę, że o 13 w czwartek mogę być wink) tyle, że Polci nie wezmę,
        bo męczy ucho ta moja dziewczynka wink))
        wezmę za to aparat, to porobimy pierwsze rówieśnicze zdjęcia w plenerze.
        Marta Kayak z rówieśników Polci urządzała spotkania dzieci w domach, i mają
        zdjęcia wszystkich rówieśników "siedzących" na sofie, albo zdjęcia jak pierwsze
        bobo ssie palec mamy, drugie łokieć pierwszego etc.etc.
        niezapomniana pamiątka

        wczoraj byłam na powtórnym usg stawów biodrowych, bo Miłek miał pierwsze w
        szpitalu, i już tam nie wyszło ok.
        ewidentnie wychodzi dysplazja obu, do lekarza mam nadzieję na czwartek się
        wybrać (bo terminów nie ma, ale próbuję znajomościamiwink))), i pewnie będzie
        pieluszka frejki lub rozwórka nieszczęsna (chociaż w internecie czytałam, że
        rozwórka od 7 miesiąca). najważniejsze, że dość szybko zdiagnozowane, więc
        będzie szybciej naprawione smile))

        na czwartek piszę się ja i Miłosz.

        pa
        M
        • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 14:06
          Waszym maluszkom w dniu ich świeta zycze dużo słonka radości ściskam mocno.

          Stwierdzam że mój Baruś zaczyna nabierać puciów na policzkach to chyba oznacza
          że się jednak najada co mnie bardzo cieszy

          pozdrawiam
          • kmiszka Dzień dziecka 01.06.04, 16:54
            witajcie!
            Moja mała jakiś tydzień temu wyrosła z typowo konsumpcyjnego stylu życia
            (tylko spanie i jedzenie), i zainteresowała się rozmaitymi rozrywkami jakie
            niesie życie. Więcej śpi w nocy, ale w dzień o wiele mniej. Myślę że już czas
            na kupienie karuzeli nad łóżeczko i leżaczka.
            A dziś o 6 rano włączyły jej się 'szwendacze' - urządziła pobudkę, z pieśnią na
            ustach domagając się noszenia na rękach.. Cyc zdecydowanie jej nie odpowiadał.
            Jeśli będzie się to powtarzać to chyba zacznę chodzić spać o 21, zaraz po
            gabowej kąpieli.

            eh, teraz też urządza koncert.. a ja pochłonęłam prawie całe pudło czekoladek
            after eight coby wyciszyć nerwy.. a tak w ogóle to od wczoraj jestem na diecie,
            bo mam 5 kg do zrzucenia. dieta polega na niejedzeniu słodyczy, które w moim
            menu są istotnym elementem. after eight zjadłam, bo sie ostały w szafce.

            I chyba jednak trzeba będzie przejść na tetrę, chociaż sporadycznie. Podrażniła
            jej się pupka, dermatolog zaleciła wietrzyć jak najwięcej...

            jutro chyba wybiorę się do babykina. Chyba, bo nie bardzo chce mi się
            ogladać 'van helsing'. za to do kina mi się chce bardzo. Zobaczymy która opcja
            zwycięży.

            pozdrawiam mocno
            Ola
            • mamamona Re: Dzień dziecka 01.06.04, 17:08
              no taka dieta z After Eight to poproszę!!! mniam mniam
            • mmroowa Re: Dzień dziecka 01.06.04, 18:42
              Hej!
              Kasia też więcej czasu miewa oczy otwarte (no tak po 15 min. max na raz w
              pozycji leżącej) i wyraźnie widać, że jest zainteresowana najbliższym
              otoczeniem. Dzisiaj z okazji dnia dziecka zainstalowaliśmy karuzelkę nad
              łóżeczkiem - chyba się podoba smile Jeśli jeszcze nie kupiłaś, to polecam Tiny
              Love z muzyka Mozarta, Bacha i Beethovena - zawiera 3 utwory po 15 min. każdy
              i nie trzeba ciągle nakrecać. Na allegro są niezbyt drogie. My niestety
              dostaliśmy od rodziny taką zwykła, ale może sobie sprawię druga, bo to
              nakrecanie jest strasznie upierdliwe...

              No a poza tym to mam strasznego, nieodczepialnego ssaka (który nie chce zadnych
              smoczków!). Juz nawet jej nieodkładam do łózeczka, bo budzi sie po 5-10 min., a
              na kolanach przynajmniej sobie troche pospi, a moj biust odpocznie... buuu

              Pozdr.
              Beata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja