m_dmitruk Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 09:24 Elizo, są w końcu u Miłka! zdjęcia hortensji. generalnie, nawet na zdjęciach tego nie widać, są oklapłe i niejędrne. wiszą jak przysuszone szmatki, flaki jakieś. jak będziesz miała chwilę - zajrzyj proszę i się... ustosunkuj ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 12:30 wiesz co Elizo, własnie wpadłam na pomysł, że może mi te hortensje przemarzły na tych zimnych Zośkach?? jedyne, co mądre wymyślilam. nie wiem czy one są delikatne, te wysiane kwaitki przezornie na dwie noce do domu włożyłam, a o hortensjach wstyd przyznać, nie pomyślałam (( Miłosz od wczoraj oficjalnie zarejestrowany jest ) jako Miłosz Edward. sto lat niech nam żyje !!!! )) M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 12:49 zostaliśmy dziś z Miłoszkiem sami, bo Polcia z tatą pojechała AUTOBUSEM do miasta ) ależ atrakcja! grucham do mego synka (już niedługo 4 tygodnie!)): Miłoszku, mój ty syneczku kochany, a ten! z nienacka, nieoczekiwanie, najpierw zmarszczył brwi, uważnie mi się przyglądając, a potem obdarzył mnie najpiękniejszym uśmiechem!!!!! o rany, normalnie świat mi na chwilę stanął. wcale się tego po nim nie spodziewałam. nie był to ten anielski uśmieszek napitego jak kleszcz niemowlaka, ale piękny uśmiech do mamy )))) no, to mi zrobił dzień! Mona dumna jak paw Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 14:45 Witajcie! Szymusiowi dzisiaj odpadł pępek. Cieszę się ogromnie, bo wczoraj zdążyłam się zdenerwować, że jakoś dziwnie wygląda. Wcześniej suchutki, nagle zrobił się mokrawy i zaczął nieładnie pachnieć. Zadzwoniłam do położnej - uspokoiła mnie, że zawsze tak jest tuż przed odpadnięciem. I rzeczywiście! A śmieszne było tylko to, ze nie mogłam tego odpadniętego kikucika w śpiochach odnaleźć, zawędrował aż w okolice szyi, tak maluszek fikał. Dzisiaj idziemy na pierwszy spacer, w Krakowie wreszcie zrobiło się ładnie i ciepło. Muszę tylko poczekać na mojego brata, żeby pomógł wytarabanić się z wózkiem. Ale się cieszę! Bo cały czas siedzę w domu i już tu usycham. A w kwestii usypiania nic a nic nie pomogę jako niedoświadczona mama. Szymka noszę na rękach jak nie może usnąć i mam nadzieję, ze takiego maluszka nie da się w ten sposób rozpuścić, prawda? A najlepiej usypia mi jak z Nim siedzę przy komputerze, pewnie dlatego, ze to dziecko informatyka Całuski, Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 14:49 Aha, wrzuciliśmy kilka nowych zdjęć na m.krakow.pl/szymus/ jakby kto chciał obejrzeć naszego Bączka M. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 15:51 Madziki, u nas było identycznie. dziecko nie umiało się najeść, i podsypiało po 5 minut. pocieszę Cię, że to w końcu minie. ja weszłam w depresję, i teraz też tak się nastawiałam (że będzie tak samo). minie. musisz przetrwać. Madzia i Szymuś - no piękny gość. i tata, i mama, i mama mamy )))) zamieszczajcie więcej zdjęć, bo któż nie lubi bobasów oglądać )) M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 16:25 Ano każdy lubi bobasy oglądać... Ja też bym chętnie coś dorzuciła, ale nie mam ap. cyfrowego( Chyba z tej rozpaczy kupię sobie najprostszy model skanera i będę się bawić. Właśnie wstawiłam samochód do komisu i jestem niezmotoryzowana he, he... Ciekawe, jak z tej mojej wsi bym się PKS-em wydostawała... Mona, uroczy ten Twój Miły. I muszę przyznać, że podobny do Polci miniaturowej. uaaaa alaaaarm!!! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 16:39 wiesz, Elizo ) jeszcze wpadłam na pomysł, że może tej hortensji wody trzeba, hihi, bo ziemia przy doknięciu jakaś taka sucha... hmmmmm, mówiłam, że ja się na kwiaciarkę nie nadaję ((((( zobaczymy co teraz będzie?? fakt, że ostatnio wieje i jest zmiennie ale raczej nie pada. poza tym: dziewczyny z rówieśników Polci też mówią że dzieci podobne. a moim zdaniem nic a nic, tylko ujęcia i ubranka - ale to specjalnie, żeby sobie porównać )) Polcia jednak bardziej moja jest, a Miłek - wykapany tata )) ten sam mają nosek, kształt głowy, kaprawe oczka )))))))))) mam nadzieję że chociaż kolor odziedziczy po mnie, bo Pola ma niebieskie tatowe. mocno ściskam Madziki, no rada Gosi Wiecznej jedyna sensowna w Waszej sytuacji. pzdr K Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004!!! 19.05.04, 22:17 witam Słabo się uaktywniam ostatnio, ale raz dziennie przynajmniej zaglądam - teraz akurat Mała śpi, więc mogę pisać. Też mnie bierze na smutek, że nic nie mogę wkoło siebie zrobić, bo ten wampir mały mną zawładnął. Udało mi się raz ugotować obiad - słaby bo tylko zupa typu krupnik - tylko że roboty było z tym na dwa dni. Jednego dnia wywar i jarzyny, myk na noc do lodówki, drugiego dnia ziemniaki i doprawianie. Nieźle, co???? Burdel w domu sie piętrzy i zaczynam dojrzewać coraz bardziej do poszukania madame sprzatającej. Zwłaszcza, że okna od świąt zapaprane - małżonek mnie wyręczył, z racji ciąży, przy myciu, no i efekt jest - hmm, gdyby słońce przez te szyby nie świeciło to byłoby OK. Więc jak mówię - jutro biorę gazetę i dzwonię w poszukiwaniu pomocy domowej. Zawsze o tym marzyłam, bo prace domowe nie są moim ulubionym zajęciem, teraz jest taaaka okazja, to grzech byłoby nie skorzystać i oglądać się na skrupuły. Zwłaszcza, że za pasem przeprowadzka i nie wiem jak się z tym wszystkim wyrobimy. W kwestii marudzenia i chcenia przebywania na rękach - denerwujące to jest, fakt, zwłaszcza jak chodzę głodna i nieumyta, albo chcę sie oddalić za potrzebą, ale zauważyłam, że jak Gaba tak solidnie pomarudzi przez dwie godziny (co piętnaście minut ciągnąc cyca), to jak w koncu zaśnie - śpi przez cztery godziny. Wspaniałe, co? Do mam doswiadczonych - czy byłęście kiedyś w multibabykinie??? Jak wrażenia? Zamierzam sie wybrać i zobaczyć, idea wydaje mi się bardzo słuszna - niech te bidne kobitki (hyhy takie jak ja!) nie siedzą ciągle w domu, tylko wątpię czy na takim seansie można rzeczywiście nadrobić zaległości kinowe i poobcować z X muzą... tutaj można zobaczyć repertuar: www.multikino.pl/index.php/multibabykino/ aaa z kondycją u mnie już lepiej - samodzielnie znoszę sobie wózek i po spacerze wnoszę na trzecie piętro (bo małżonek korzonki przy malowaniu załatwił i pozytek z niego żaden..). No ale na tym nowym mieszkaniu, co to na czwartym piętrze jest, to trzeba będzie jednak pomyśleć o trzymaniu w piwnicy. Chociaż podwozia. Niby toto lekkie, i rama aluminiuwa, ale cudów nie ma, szkoda pleców. Pozdrwaiam ciepło kolorowych snów życzę - Wam i Waszym dzieciaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo W kwestii madame do sprzątania... Do Kmiszki 19.05.04, 22:44 Olu, jak masz taką możliwość, to szukaj babki, a serce będzie Ci biło mocniej i cieplej! Ja się kiedyś wzbraniałam, a jak już zaczęła do nas przychodzić (mamy duże mieszkanie, wcześniej zdarzało mi się pracować po 12 h i miałam ciągle wyrzuty sumienia, że syf w domu), zapałałam do niej wielką miłością i hołubię ją jak największy skarb. widzę, że wszystkie padamy pod wpływem baby bluesa i zmęczenia (tylko Mona, nasz forumowy Stachanowiec nie narzeka), ale pocieszmy się, że to minie. Ja dzisiaj znowu samotna, bo niemąż znowu w delegacji, więc smutno mi podwójnie, ale... co tam. Jutro też jest dzień. A z multikiniem świetny pomysł moim zdaniem. Mam nadzieję, że nie grają tam wyłącznie filmów w stylu "Jelonka Bambi"... (na repertuar oczywiście jeszcze nie spojrzałam). Tylko samochód muszę skołować nowy, bo dziś pożegnałam się z moim dotychczasowym i Mona znów powie, że nie pojawiam się na forumowych spotkaniach Hugs&kisses (Szkoda, że Pola się nie udziela((( Jej Dylan jest boski, po prostu!) E Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo do Mony - hortensje 19.05.04, 22:36 Mona, oto uwagi mojej specjalistki: "A propos Hortensji : nie moga stac na sloncu !!!! Powinny miec wilgotno nie mokro ale i nie sucho !!! Powinny byc w wiekszej doniczce niz zostaly kupione zawsze powinno sie je przesadzic i to do dosc dobrej ziemi !!! Najlepsza kompostowa ale watpie czy uda sie kupic !!! Mozna tez ogrodnicza ale nie torf nawet odkwaszony poniewaz latwo przesycha i potem nie wraca juz do swoich wlasciwosci !!!" Zrób rachunek sumienia i wyznaj wszystkie grzechy, a będziemy dalej ratować Twoje bidulki. Nie damy im paść))))) E Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka do Elizy 19.05.04, 23:09 Dzięki Eliza za dodanie otuchy!! Najgorsze te skrupuły i wyrzuty sumienia, a tak to i ja będę zadowolona, i w domu czysto, i kobiecina sobie dorobi. A jak już wejdziesz na tą stronę multikina to zobaczysz, że tam filmy wcale niefamilijne grają. Np. takie 'Monster',co prawda w przyszłym tygodniu na Śląsku, ale może w Szczecinie też puszczą na seansie dla dzidziusiów, hyhyhy. Z chęcia bym to zobaczyła, bo fascynuje mnie motyw upadku człowieka w szeroko pojętej sztuce, a filmowej to zwłaszcza (np. takie 'Requiem for a dream', coś genialnego jak dla mnie). Bo człowiek jeżeli idzie o zeszmacenie się to ma możliwości praktycznie nieograniczone. Tym optymistycznym akcentem pożegnam sie na dziś papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 00:05 Elizo, dzięki ))żebym to ja pamiętała, jaką ziemię im kupiłam - ale na pewno, NA PEWNO )) coś co polecał sprzedawca, hehe ) doniczka na pewno jest większa. więc to słońce musi być, nie inaksze ) co tam jeszcze - powiem Wam,że miałam identyczne klimaty z Polcią w sensie i smutków, i braku czasu na cokolwiek. wszystkie wielodzietne mamy mówią mi, że z kolejnymi dziećmi łatwiej, bo i matka bardziej wyluzowana, co się dziecku od razu udziela, i instrukcja obsługi w małym paluszku, co dodaje zdecydowanie pewności siebie. przy Polci przychodziły do nas Ruskie sprzątać. bardzo żałuję, że już ich nie ma (dziwnie się dziewczyny szybko wykruszały), bo choćbym i dwa dni sprzątała, nie było tak czysto jak one się wzięły do roboty )) ale teraz - mam nadspodziwanie spokojnego synka, i dużo czasu. insza inszość, że brakuje mi czasu na wszystko, nie wiedzieć czemu. zawsze jest coś do zrobienia. przy dwojgu (a przy pięciorgu!, Gosiu ))))) jak nie jedno potrzebuje mamy to drugie. Multibaby kino polecam zdecydowanie, i to już, teraz! im dzieci strasze, tym gorzej, bo wcale im się nie chce do mamy tulić, tylko bawić się, rozglądać, poznawać )) byłam kilka razy z Polcią jak miała koło 3 miesięcy, i było świetnie. malutka spała albo wtulała się we mnie (a ja ją karmiłam), a w tym czasie oczka oglądały sobie film )))) insza inszość, że siedziałam blisko ekranu, a przy obu zejściach stoją pod ekranem przewijaki, non stop okupowane przez mamy. no i my siedzące blisko, cały czas paranoicznie wąchałyśmy pupki swoich dzieci, bo ten aromat ))))) unosił się w powietrzu! polecam zdecydowanie. nadrobiłam wtedy przerwy. szkoda tylko, że repertuar na ogół jest lekutko opóźniony, no i nie ma takiego wyboru jak w normalnym kinie - jeden film na tydzień (a nie kilka dziennie). Requiem dla snu też mną wstrząsnęło (tylko kim nie??). mocne kino, ostry montaż. na potwora też się chyba wybiorę. mocno ściskam M Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 08:56 Wczoraj w multibaby byl fanfan tuplipan nie udalo mi sie wybrac ale w przyszlym tygodniu ide niewazne co leci ) w kinie n bylam od roku (no... na Nemo bylam... i na scooby 2...) i mam bilet free z Dziecka z najnowszego numeru trzeba uzyc To co moze sie umowimy za tydzien do kina? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 10:51 no to ja wchodzę )) za tydzień jest Wilbur chce się zabić. oglądałam tej reżyserki poprzedni: Włoski dla początkujących, zabawny. ten podobno słabszy, ale recenzje ma nienajgorsze. jestem za! M Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: do Elizy i nie tylko ;))) 20.05.04, 13:52 oooo na wilbura to ja chetnie )) To idziemy mona )) Kto z nami? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Dla relaksu:) 20.05.04, 20:01 A tak mi się skojarzyło, jak piszecie o tych filmach, że jest taka fajna stronka z której można ściągnąć sobie kabarety. My sobie pościągaliśmy i zarykiwaliśmy się wczoraj po wykąpaniu malutkiego. Dla zainteresowanych wklejam link: ftp://sunsite.icm.edu.pl/vol/rzm8/kabaret/video/ i polecam szczególnie kabaret "Potem" pozdr, Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Dla relaksu:) 20.05.04, 23:15 witam, w koncu mam wolne rece i cycki moge pisac :) moja mala spiewaczka wisi na mleczarni calymi dniami i widze, ze robi dokladnie jak Gabrysia cycek- ryk -cycek przez 2 godziny a pozniej porzadne spanie, w nocy poki co daje pospac, pocmoka i spi X 3 ino w lozku naszym.... ja ciagle sie organizuje, jakos nie moge zgrac sie z zajeciami syna, powrotami M z roboty, zakupami i wszystkim co Zuza ze sobia wnosi- spacerami, karmieniem etc wiec jest tak ,ze na kazdym spacerze musze szukac na gwalt lawki do karmienia bo jak zawyje to lotnik kryj sie, ludziska sie patrza na mnie z wyrzutem i jeszcze chwila a policje beda wolac. dobija mnie moja siostra - mieszkajaca pietro nizej z zerowym niemowlecym doswiadczeniem- ciagle slysze, ze dziecko ma za zimno/goraca/ glodne/spragnione/niewygodnie.... no po prostu zle i ja zla i zly mam wplyw bo jak ona wejdzie placz ustaje, usmiech i blogosc na ustach..... wrrrrrr przychodzi do mnie kilkanascie razy dziennie, bez pukania, w najmniej odpowiednich momentach.... a kiedy jej cos burkne oburza sie, ze ja znowu zla na nia jestem. eeeeechhhh sorry ,za przytruwanie musialam sie wyzalic, wiecie jakie denerwujace jest gdy ktos wie zasze wszystko lepiej... spadam, cos ugotowac moze pozdrowki anka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Dla relaksu:) 20.05.04, 23:15 ooo fajny link a znacie moze jakies strony skad mozna polskie filmy sciagnac??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 21.05.04, 00:23 rany, pół palca sobie dziś obcięłam tnąc ziemniaki do szczawiowej )) no Elizo,spójrz sama jaka tam nadprodukcja leci )) wiesz co, Paweł zaczął regularnie te biedne hortensje podlewać i poprawiły się. my się na ogrodników najwidoczniej nie nadajemy ))) ja mam ten kłopot,że Miłek wciąż cierpi na niewychodzenie przeze mnie na dwór : (((bo ja wciąż jak on spi muszę gdzieś skoczyć, na jakąś budowę, coś załatwić, odebrać czy dowieść. trochę sobie tłumaczę,że teraz dwa ostatnie dni strasznie wiało. jak się w końcu pogoda poprawi na pewno będę wychodzić regularniej )) no i kto do kina?? Eliza, mogę Was podpikapać jak chcecie nawet ) i zdradź tajemnicę, na co się przesiadasz - na jakie auto polujesz?? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 21.05.04, 10:10 Magda, dziękuję a informacje. A juz myślałam, że zapomniałam o jakiś badaniach. Mam nadzieję, że wyniki Lesia są coraz lepsze i niedługo nie będzie odbiegał od dzieci urodzonych w terminie ))) Co do wiszenia na cycu, to myślę, że musisz dojść, dlaczego łasciwie wLesio płacze. Czy niedojada i jest glodny? Może powinnaś Go wtedy porządnie nakarmić - mi połozna radziła po 20 minut na każdy cycek nie pozwalając zasnąć. Może potrzebuje Twojego dotyku, zapchu, bliskości? Wtedy radzę chustę. Ja sobie taką przywiozłam z Peru, ale wiem, że na forum krąży wykrój lub nawet gotowe. Wtedy masz wolne ręce, a Lesio czuję Twoją obecność. Może Mu za gorąco lub zimno? Ja juz zaobserwowałam, że Miłek lubi być ciepło ubrany i szczelnie opatulony rożkiem, ale żeby było dużo świeżego powietrza. Więc ubieram Go w pajacyka i kaftanik, ciasno opatulam kocykiem lub rożkiem, wkładam do wózka i na balkon. A że taraz wieje, a pod oknem mam drzewo, zasypia momentalnie. Myślę, że sama wkrótce dojdziesz, dlaczego LEsio płacze i za czym dokłądnie tęskni. Ale to są oczywiście rady tylko niedoświadczonej mamy. PEwnie podwójne (lu popięciorne )))) mamy doradza Ci lepiej. Mona, tak, tak odciągam pokarm laktatorem jak szalona i dodatkowo karmię jeszcze sztucznym. Mam mało pokarmu (jednorazowo nie odciągnę więcej jak 80 ml), a do pracy wychodze na długo. W ten weekend pracuję np. od 8 do 17. Oczywiście z Miłkiem zostaje wtedy tata i robi za mamkę Gosiu, mnie takie kino z dzieckiem jakoś w ogóle nie pociąga (z wielu powodów). Za to baaardzo chętnie się spotkam z Wami na spacer. Jak zawsze proponuję Pola Mokotowskie. Co Ty na to? I oczywiście inne Warszawianki? Kiedy by Wam pasowało? Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 21.05.04, 10:22 Julio, ja się piszę od kiedy się zrobi naprawdę ciepło. bo: karmienie, i u nas zawsze istnieje spore prawdopodobieństwo przewijania w terenie))) ale baaardzo chętnie M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 21.05.04, 16:23 Mona ciepło to się zrobi jak już reszta się rozdwoi dziendoberek baydełej co by nam podwójnym przykro i ciężko z naszymi bagażami nie było. Tak więc jeszcze chwilkę poczekajcie zaklinaniem pogody)) pzdr Kasia ciagle jeszcze 2 in 1 Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 21.05.04, 17:02 dziewczyny, dołączajcie do nas, bo nic się tu nie dzieje buuuu. Ja po ciągłym chwaleniu się, jaką mam grzeczną córeczkę, dostałam dziś niezły wycisk... Od 5 do 11 było tyle marudzenia i płaczu, że myślałam, że zwątpię... A wcześniej załamująca noc, po której moje cycki odpadają. Zaliczyłyśmy usg bioderek. Pan Mruk powiedział: wszystko OK, ale "na granicy". Jeny, to okej czy nie okej? Kazał "szerokopieluchować" (co za piękne określenie). czy Wy też to robicie? I czy jak wszystko OK, powinnam jeszcze pójść do ortopedy, czy sobie darować? No PLIZZZZZ, powiedzcie. Takie dziecko to przewraca świat zdrowia do góry nogami. Ja pojawiam się u lekarza raz na ruski rok, a tu tyle do sprawdzenia... A teraz śpi, mój kochany Aniołek, a ja upiekłam szarlotkę Mona, jak Ty taka mobilna i chętna jesteś, to pewnie - ja się chętnie z Tobą kiedyś zabiorę. tylko czy my tyle foteli dziecięcych jesteśmy tam w stanie załadować? W sobotę wyjeżdżamy na 10 dni nad morze, a jak wrócimy (i ja ten wyjazd przeżyję i nie zwariuję), to bardzo chętnie się na wycieczkę w teren piszę. A! W kwestii samochodu - poluję na Focusa C-Maxa. Bagażnik 550 l, w środku pełen wypas i podobno się nie będzie psuł. (Mój poprzedni Focusina przez 5 lat nie miał usterek). Sprawdzałam Toyoty, bo niby takie bezawaryjne, ale jak wsiadłam do takiego z silnikiem 1,6, to czułam się jakbym furmanką jechała (takie miał tragiczne przyspieszenie. Ja jestem dziewczyna z ciężką nogą i muszę mieć samochód wyścigowy. (A kiedyś jeździłam 7-letnim maluchem, który ciągle się psuł, a ja płacząc i kopiąc go podczas wielkiej ulewy dzwoniłam do brata: "Ratuj...") E Uściski ciepłe, E Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 21.05.04, 16:55 Nie było mnie tu przez kilka dni bo miałam problemy z kompem - jakies wirusy nam sie zadomowiły ((((( Mona, spoznione podziekowania za dobre rady dotyczace odbijania po jedzeniu itp. Z tego co przeczytałam w Waszych postach wnioskuje ze na dobra sprawe wszystkie mamy podobne problemy z maluszkami.Moj synek tez zasypia przy cycku albo przytulony do piersi i do lozeczka moge go odłozyc dopiero az mocno zasnie a czasem i tak po 10 czy 15 minutach sie budzi np. dzis do południa tak było.Teraz lezał jakies pol godziny na kanapie i sie rozgladal az zaczal marudzic i wystarczyło ze wzielam go na rece - cisza. Wlasnie zasypia na moim reku. Za to od kilku dni nie chce mi zasypiac po kapieli - zaczelam go juz wkładac do wozka bo na spacerach zasypia momentalnie i spi nawet po powrocie do domu - lacznie ok 3 godzin. W nocy tez zaczal sie budzic co godzine czy poltorej a jak sie obudzi ok. 5-6 to nie spi do 8-9. Zaczynam chodzic nieprzytomna ze zmeczenia, bo jak nie spi to wisi na cycu. Kolek poki co nie ma, za to ma jakies uczulenie. I tu mamy problem bo lekarka twierdzi ze to uczulenie kontaktowe np. na proszek a moja szwagierka ktora jest pielegniarka na noworodkach ze to wyglada na rumien noworodkowy. Maly ma czerwone plamki z malymi pecherzykami w srodku. Znajduja sie one na buzi, głowie, szyi i karku i klatce piersiowej.Widac je własciwie wtedy gdy mały płacze i robie sie czerwony.Sama nie wiem co o tym myslec. Lekarka kazała smarowac Hydrocortizonem.Zobaczymy czy zejdzie. No a przy okazji wizyty u lekarza został zwazony i okazało sie ze w ciagu dwoch tyg. prztył ok. 600 gram. To chyba całkiem sporo. Ktoras pytała o to w jakiej pozycji spia nasze dzieci. Adrianek spi głownie na jednym lub drugim boczku. Nic mu nie podkładam pod plecki bo sie nie przekreca. Czasem spi na plecach z głowa przekrecona na jeden z boków.Za to jak lezy na brzuszku podnosi glowe. To chyba za wczesnie na takie akrobacje??? Nie zrobi sobie krzywdy????? Właśnie odłozyłam spiacego Adrianka do kosza, mam nadzieje ze troche pospi wiec i ja udaje sie na krótka drzemke. Pozdrowienia Magda PS. Wysłałam dzis zdjecia Adrianka na Zobaczcie wiec po weekendzie powinny sie ukazac. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Do Meg w kwestii "kłopotów z cerą" 21.05.04, 17:10 Moja ma dokładnie to samo. I też się nasila jak płacze. Julia powiedziała mi, że to "trądzik noworodkowy" i żeby przemywać tylko solą fizjologiczną albo przegotowaną wodą. Ja Ci dobrze radzę - nie smaruj tego masciami!!! Jestem dzieckiem alergicznym, smarowanym maściami z kortyzonem i powiem Ci jedno - jak uodpornisz dzieciaczka w tak młodym wieku na ten składnik, to potem, jak będzie miało poważniejsze problemy ze skórą, będziesz musiała sięgać po silne maści. Lekarze bardzo szybko przepisują specyfiki, a my potem mamy kłopoty. I pomyśl - jak Mały może mieć uczulenie od proszku na twarzy??? Przecież gdyby to była prawda, to krostki miałby też na nóżkach, np. Ja przeprowadziłam wywiad wśród moich dzieciatych koleżanek i one zgodnym chórem stwierdziły, że to minie. Moja też podnosi główkę. To chyba już pora na akrobacje ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 21.05.04, 19:14 Elizo, to piękne autko Ci się kroi, sami napalaliśmy sie na focusa kombi, i był właściwie pewniakiem, dopóki bagażnika kangu nie zobaczyliśmy )) a u nas więcej do pakowania )) jak się z nami piszesz, to super, i trzy foteliki by się zmieściły na pewno ))) trzymam za słowo)) a nad morzem uważaj na przeciągi - bo dziecku nie szkodzą ani niskie ani wysokie temperatury, ale uchowaj przed przewianiem. mamy mieszkające w tamtym klimacie myślę, że mają dzieci bardziej do warunków nadmorskich zahartowane niż nasze zaczadzone Puławskom )))) ja Miłosza szerokopieluchuję (ciekawe że lekarz nie pokazał Ci o co chodzi). jesli Tycia jest na granicy normy, to na pewno jej to nie zaszkodzi, a i Tobie też nie )) wygląda to tak: pieluszkę tetrową złożoną na 2(na pół i znów na pół) składamy w tym stanie na trzy elementy (rany, chyba jednak rysunkowa instrukcja obsługi niezbędna jest )) coby uzyskać prostokąt troszkę szerszy od pieluszki typu pampers. ten prostokąt na pampersa, i przypiąc go body, żeby się nie ruszał (nam się nie rusza). i już. nam lekarz powiedział, że wskazane są jeszcze ćwiczenia, jak sie dziecko przewija to seria 5 razy, odwodzenia ud do przewijaka (jak leży na pleckach). leżenie na brzuszku też pomaga. i teraz: wszystko to jest proilaktyka. Miłosz ma marne stawy (jakieś 3 stopień mu wyszło, 5 jest najgorszy w skali), ale stawy u takiego dzidziusia są jak z masła, więc wszystko to ma duże szanse pomóc. moja Polcia miała zdiagnozowany w 3 miesiącu życia kłopot z lewym stawem, i zalecenie ubierania w tzw.pieluszkę frejki. to też jeszcze jest pikuś, chociaż już jest dla dziecka i rodzica upierdliwe. a jak już w ogóle zaniedba się te stawy, i diagnostyka za późno wskaże wady, wtedy zakuwają w rozwórkę (czy coś w ten deseń) koszli. i wtedy kaplica ))) Miłosz miał usg w szpitalu jeszcze, a w ogóle to się robi dziecku w mniej więcej 6 tygodniu życia kontrolę ortopedyczną, a lekarz ew. kieruje na usg jeśli są wskazania. Pola nosiła tą frejkę tydzień, potem się zeźliłam, a ponieważ była rehabiltowana na asymetrię metodą ndt-bobath, uznałam, że to wystarczy (i chociaż to brzmi szarlatanersko, to generalnie Polcia dostała od dwóch lekarzy dwie różne diagnozy, więc zdecydowałam sama). Miłek ma białe wypryski, jak kaszaki jakieś. na nosku, buźkę codziennie solą fizjologiczną przemywamy. i wczoraj jak go ważyliśmy, ważył 5,5kg!!!!!! czyli 1,5 kg w 4 tygodnie. dla pocieszenia dodam, że waga, chociaż markowa i elektroniczna, lubi płatać figle. w poniedziałek idziemy na bilans miesięczniaka, to się dowiemy prawdy. mocno ściskam Mona ps.Kasia, ja widzę, że Ty serio tu chcesz się wkręcić ))) Dziewczyny, nasza Kasia Jagiellonka chyba od dzisiaj już rodzi )))))) trzymam kciuki! oby!!!! M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 21.05.04, 19:16 odwodzenie nóg na zewnątrz ciała w kierunki przewijaka (jak u żaby). to chyba własciwiej opisuje sytuację Odpowiedz Link Zgłoś
madziki MAJ 2004 21.05.04, 19:30 Jeśli chodzi o krosteczki na buzi, to mój Lesio ma identyczne - głównie koło oczu, za uszkami, na brodzie i szyi. Lekarka zaczęła podejrzewać, że to może być reakcja na coś co zjadłam - może np. pomidor albo kakao w słodyczach. Przepisała mu robioną maść z witaminami. To raczej nie powinno mu zaszkodzić. Główkę mój synek już od jakiegoś czasu podnosi, siłacz mój mały. Jak go trzymam na ramieniu do odbicia, to też nie chce oprzeć główki na ramieniu, tylko trzyma mocno i się rozgląda. Podtrzymuję mu ją, bo nie wiem, czy to nie za wcześnie. Wczoraj skończył 5 tygodni. ) Fajnie macie dziewczyny z tym kinem. W Łodzi chyba nic takiego nie ma. Ostatnio zaczynam cierpieć na brak towarzystwa, a szczególnie na spacerach. Nudno tak się łazi samemu te 2 godziny. Zastosowałabym wypad do parku na ławeczkę i czytanko, ale Lesio dobrze śpi jak wózek jedzie i buja, jak się zatrzymuję na dłużej często zaczyna się kręcić. Poza tym spacerki są dla mnie wskazane, mam do zgubienia co najmniej 15 kg jeszcze... Siedzenie całego dnia przy cycku już mi przestaje przeszkadzać. Poddałam się, w końcu to Lesio teraz mną rządzi. ) Kiedyś przecież z tego wyrośnie. Czytałam w wątku kwietniówek, że u nich też dzieci nie chcą spać z dala od mamusi. To mnie podbudowało. A gdzieś jeszcze wyczytałam, że w 2 miesiącu może nastąpić kryzys laktacyjny i trzeba wtedy przystawiać dziecko tak często jak tylko chce. Aha, jeszcze mam jedno małe zmartwienie. Synek ma wodniaczka w jednym jajeczku (nie wiem jak to fachowo nazwać). Mam nadzieję, że mu to zejdzie, bo jeśli nie, to w wieku ok. 4 lat chyba trzeba chirurgicznie ciąć. ( Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka dopajanie i wit. D 21.05.04, 20:50 Witajcie! Ja do Was po radę. Po pierwsze: czy dopajacie swoje Młode rumiankami, koperkami, itp. wynalazkami? Jeśli tak to czy z powodu kolki, czy tak w ogóle, dopajacie i już. Bo mnie się wydaje, że póki mam dużo pokarmu i mała wydaje się być tym co dostaje usatysfakcjonowana, to nie ma potrzeby. (Plus oczywiście względy lenistwa i wygody.) Ale wolę spytać, żeby czegoś ważnego nie przegapić. Aha, i jak się już dopaja, to ponoć nie wolno dawać smoka zaraz po cycu, tylko odczekać z godzinkę, prawda to? Po drugie: czy podajecie już witaminę D w kroplach? Ja dostałam receptę przy wizycie domowej lekarza rodzinnego, dostają to standardowo wszystkie dzieci, tylko gdzieś mi się o uszy obiło żeby tą witaminę dawać od pierwszego miesiąca, a ten lekarz mówił że można już, od trzeciego tygodnia znaczy. (Swoją drogą - ale mi to problem, różnica tygodnia raptem, przy drugim dziecku pewnie już nie będę miała takich durnych dylamatów.....) A tak w ogóle, to u nas, na zachodniopomorskiej ziemi, wizytę u ortopedy zaleca się w pierwszym miesiącu życia, nie jak napisano koło 6 tygodnia. Także trzeba małą umówić. Pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 21.05.04, 20:50 hej siostry w niedoli ) Przemus nam te dwa tygodnie w promocji podarowal a od wczoraj siedzi na cycku nawet na spacerze. Oczywiscie kiedy je to je a kiedy nie je to sie zasysa i spi cwaniak maly. Odessanie mu nie przeszkadza za to odlozenie gdziekolwiek powoduje protesty. Ma chlopak pecha bo piaty i niestety siostra Zuzanna wymaga intensywnego douczania z historii (trzy jej grozi) z polaka (pare prac nieodrobionych) i z matematyki (juz cholera nie wiem co nawet) wiec po poludniu wywalam meza na spacer z czereda dzieci i tluke z zuzka te historie i polak Meza zawsze na tym spacerze zaluja- ciekawe dlaczego i dlaczego mnie nikt nie zaluje ) A w ogole to mialam pozyczony wozek chicco choice zeby byl plasciutki na poczatek. Jest tak beznadziejny, tak toporny i w ogole tak.... go nienawidze ze dzisiaj opracowalam metode wozenia noworodka w moim niezbyt plaskim wozku. podlozylam mlodemu pod pupe poduche, wyplacilam kocykiem i nie zjezdzal. A chicco choice zanosze jutro kolezance nie chce na oczy tego chlamu widziec ) jedyna zaleta ze lekki byl do noszenia... no ale moj to po schodach po prostu jezdzi i nic nie trzeba nosic ) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo wit d3, dopajanie i inne tam;-) 21.05.04, 22:49 Olu, w kwestii dopajania: położna w szpitalu powiedziała, że można dopajać koperkiem włoskim. Hipp ma taką herbatkę, którą zresztą mój nieMąż kupił, ale jak zobaczyłam, że jest w niej cukier, kupiłam koperek ekspresowy i parzę go od czsu do czasu i daję Maleńkiej. Kolek nie ma. Daję raczej, żeby zmienić jej smak, żeby miała jakąś odmianę) A z wit D3 to szukałam dziś porady, bo przy wypisie napisali, żeby dawać od 3 tyg życia. W ulotce wyczytałam, że ze względu na zawartość alkoholu, na który może być uczulone dziecko, nie zalecają przed ukończeniem 4tyg. I zgłupiałam... Dzisiaj podałam pierwszy raz. Polałam cycka tym świństwem, bo tak mi poradziły dziewczyny na Forum (w ulotce było: podać na łyżeczce płynu. Ale jak sobie wyobraziłam ksztuszącego się noworodka, wybrałam opcję cyckową). Ja mam jeszcze napisane, żeby podawać wit C (Cebion). Jeszcze nie dawałam. Mona, chyba mi będziesz musiała pokazać, jak się te wszystkie pieluchy wiąże i składa... Trochę podłamuje mnie to, że Wy macie jakieś wizyty kontrolne miesięczniaków, jakieś skale, wg których ocenia się bioderka, a ja mam guzik z pętelką. Wszystkiego się muszę domyślać, zgadywać, wyczytywać "przy okazji". Cholera! A jak gbur robił jej dzisiaj to usg i musialam przytrzymywać razem te malusie zgrabne kolanka, to prawie łezka mi poleciała (że takie piękne. Jeny, jak ja kocham to dziecko. I piszecie o wizytach u ortopedy, które są PRZED usg bioderek. A ja myślałam, że odwrotnie i że jak usg wychodzi ok to ortopeda nie jest potrzebny. Ale jestem niedoinformowana. A więc wypada się jednak wybrać do ortopedy też?? Przydałby mi się rozkład jazdy pt. "Dziecko do lat 3". Z datami. Dziś mama przyjechała mi Letis wykąpać (tylko wtedy nie ryczy) i śpi sobie teraz taki mały aniołek w różowym pajacyku i czapeczce. I widzę, że wszystkie nasze bobasy mają trądzik. Na innym forum znalazłam to: www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/PRYSZCZE2002_etiopat.htm Tam jest o trądziku niemowlęcym i napisali, że powodują go niektóre składniki zawarte w kosmetykach dla dzieci. Może coś w tym jest, bo mojej się plamki zrobiły, od kiedy zaczęłam smarować jej buzię oliwką SVR. Dziś to odstawiłam i posmarowałam olejkiem Weledy. Zobaczymy. Gosiu, podziwiam, że masz siłę powtarzać teraz historię i polaka... Ja jestem tak skołowana, że gazet nawet nie rozumiem (chyba zacznę czytać "Tinę" i "Fakt" Mogę ewentualnie oglądać obrazki. Uciekam już sobie. Pozdrawiam cieplutko i życzę Wam wszystkim wyspania (i sobie również) E Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: wit d3, dopajanie i inne tam;-) 21.05.04, 23:10 carda jesli lekarz ci nie zalecil to spoko spoko- pojdziesz na pierwsze szczepienie w 6 tygodniu (jak nie wiesz ze masz pojsc to ci mowie ) i tam ci pediatra wszystko powie. W ogole miec dobrego pediatre to podstawa- wybierz sobie jakiegos- u nas padiatra leczy wszystkich wlacznie ze mna jak w ciazy bylam ))) Sil na te hieste nie mam ale bylam na zebraniu- festiwal nieporadnosci. Pani sobie nie radzi z dziecmi bo niegrzeczne i chamskie. Pani sobie nie radzi z programem i nic nie umieja. A szkola naprawde ma niezle wyniki i uwazam ze nauczyciele nienajgorsi dzieci do niezlych szkol sie dostaja. Ale mialam ohcote sie pani zapytac po co moje dziecko do szkoly chodzi jak ani nauczyc ta szkola nie jest w stanie ani troche okielznac... ani chybi w celach towarzyskich wylacznie )))) Stara przygotowywalam do testow do gimnazjum mloda teraz z histy ucze i polaka maz jej w matmie pomoze gdyby nie to ze w domu siedze pewnie by korki za 500 miesiecznie lecialy... Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: wit d3, dopajanie i inne tam;-) 22.05.04, 09:10 Moja położna mówiła, żeby nie dopajać jak się karmi piersią. Podobnie mówili mi w szpitalu. Jedynie ze wględu na żółtaczkę kazano mi przepajać synka glukozą, której on i tak za bardzo nie chciał. Ostatnio próbowałam mu podawać herbatkę koperkową, bo może brzuszek go pobolewał. Niestety Lesio jest bardzo wybredny i nie chce tego pić - jak poczuje smak to tylko ciumka smoczek, a herbatka wylatuje bokami, albo tak ciumka, żeby nic mu nie leciało - cwaniaczek jużw tym wieku. ) Dwa razy jakimś cudem po trochu się napił, ale zaraz potem musiał przepić mleczkiem. A jaką mam komedię, żeby mu wapno podać zalecone przez lekarkę. Kupiłam już takie cudo do podawania leków z odmierzaczem, ale on zwyczajnie wypluwa i jest szczęśliwy. Witaminy D3 mam na razie nie podawać. Jeżeli jest słonko i chodzi się na spacery, to nie ma potrzeby. Pediatra wytłumaczyła mi na co zwrócić uwagę: jeśli główka będzie się pocić podczas jedzenia, ciemiączko wolno by się zrastało lub słabo główkę będzie podnosił, wtedy mam podawać po jednej kropli dziennie. Na razie u Lesia nic z tych rzeczy nie zauważyłam. Główkę wręcz mocno trzyma. Mój mąż dzisiaj zauważył, że synek już chyba mnie rozpoznaje. Chciałam się umyć, więc nosił Lesia na rękach, ale ten był niespokojny, popłakiwał i nie chciał się uspokoić. Jak tylko wzięłam go na ręce od razu spokój, lekkie skrzywienie dziubka i zaraz potem zasnął. No słodki maluch, jak tu takiego nie kochać. ) Owszem, nie pozwala się odłożyć, ale na rękach tak ślicznie śpi. Jedynie co jakiś czas spod oka kontroluje, czy jest na kolankach czy nie. Pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Zaba z synkiem dołączyła do nas 21.05!!!! 22.05.04, 11:40 Matki! Witamy kolejną! Zaba ma synka przez cc!!! a to niezły szok, bo z tego co pamiętam (a szukać mi się nie chce), to ona miała na tej tajemnej kartce córka napisane )))))) Żabo! wracaj ze swoją kijanką jak najszybciej do nas! Gratulacje!! witamina D3 to jedną kropelkę do pyszczka można skapnąć (jedna ręką pyszczek dzidzi otworzyć, drugą - sruuu!) ja tam na razie nie daję, po wizycie w poniedziałek jak powiedzą - dam. Polcia cały rok zjadała się tą pojedynczą kropelką/ o cebionie czasem podczytuję różne rady, ale czy teraz jest potrzebny - nie wiem?? Ja nie dopajam, bo nie ma co dopajać, mleka za dużo na razie mamy. Elizo, Twoja metoda mądra, bo się Letis nauczy i smoczka i tego że nie tylko mamine mleczko do buźki wpada. a to się może przydać )) Madziki, Lesio nie tyle Cię po kształcie rozpoznaje, co po zapachu bezbłędnie. Paweł zawsze mówi jak Miłek się wierci: wrzuć mu tam swoją zapoconą koszulkę, i luz! Elizo, czemu malutkiej buźkę smarujesz?? przesuszona jest? nie wiem czy takiemu małemu człowieczkowi trzeba. Chicco rzeczywiście tandetne plastiki ma. przez chwilę parasolkę dla Polci chcieliśmy u nich kupić,ale normalnie się nie da i po sklepie jeździć. Gosiu, na Wilbura się przed środą umówimy. ja na pewno idę, i czekam z niecierpliwiona kiedy dadzą Kobietę z perłą, bo piszą w wyborowej, że estetycznie wyrafinowane kino. tego mi trzeba ))) ściskam, jedziemy fotelik rowerowy dobierać My Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Zaba z synkiem dołączyła do nas 21.05!!!! 22.05.04, 15:48 Zaba, gratulacje i czekamy na Ciebie i Twojego synka))) Co do trądziku to tez mi sie tak zdaje ze u adriana to raczej to niz uczulenie na proszek skoro nie ma na innych czesciach ciała które maja wiekszy z nim kontakt niz buzia. Na szczescie krostki juz powli znikaja. A jesli chodzi o dopajanie to nam w szkole wszyscy radza nie dopajac poki mały ciagnie cyca, a pokarmy mam duzo wiec niedopajam. Witamine D3 pediatra zaleciła podawac jak Adrian skonczył 2 tygodnie, 2 kropelki dziennie. Podaje mu na łyzeczce na która wyciaskam troche mleka z piersi. Jakos sie nie krztusi i ładnie połyka tylko chyba nie bardzo mu smakuje bo sie krzywi. Do ortopedy i na USG bioderek ( u nas to podobno robi sie za jednym zamachem) jestesmy zarejestrowani na 8 lipca. To i tak cud ze tak szybko bo najblizsze wolne terminy sa na wrzesien, ale po znajomosci sie udało wczesniej. Coz za kraj, bez znajomosci ani rusz. Dzisiaj Adrianek dał mi piekny prezent - spał do 11 . Oczywiscie z przerwami na karmienie ale potem szybko zasypiał.Ostatnio budzi sie ok. 5-6 i nie spi czasem do 10. W koncu sobie troche odespałam olewajac sprzatanie itp. Teraz tez spi bo niedawno wrócilismy ze spacerku. Ide wiec gotowac obiad bo maz pewnie zaraz przyjdzie z działki. papa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 22.05.04, 17:45 Wreszcie mam chwile. Nie wiedzialam, ze przy dwojce nie ma czasu na nic. Starsze jest caly czas niepocieszone, ze sie mlodszym zajmuje, a Mateuszek nic tylko by chcial na rekach i to wtedy kiedy mam sie myc lub obiad Madzi dawac. Julio wszystkiego najlepszego dla Milka z okazji miesiecznicy!!! Niestety spoznione ale ostatnio rzadko tu zagladam i nie zdazylam. Przepraszam. U nas tez panuja na buzi drobniutkie krosteczki. Pamieta, ze Madzia tez takie miala i wygladala jak czerwony pomidor, ale w koncu to dranstwo minelo. Mateuszek wazy juz 4200g i jest prawdziwym kolosem, a byl takim malutkim kurczaczkiem ... Wczoraj bylismy na USG bioderek i na szczescie wszystko jest ok. Magda musiala nosic jakas pieluche i bardzo sie balam zeby sie sytuacja nie powtorzyla. Martwi mnie niestety to, ze Mateuszkowi nie zeszly jeszcze jaderka. Idziemy w poniedzialek do prof. Oklota i mam nadzieje ze wszystko nam wyjasni. Wolalabym zeby maly nie mial w przyszlosci jakiejs operacji. Na razie Mateuszek spi jak aniolek (chyba ze zjem cos co mu sie nie podoba). Budzi sie w nocy raz lub dwa i po cycu zasypia. Zauwazylam, ze lubi sie najesc i przytulic (Magda mogla ciagle miec w buzi cyca). Mialam nadzieje ze ominie nas etap zazdrosci o malucha u Madzi. Niestety prozne nadzieje. Nie mam ostatnio zbyt duzo cierpliwosci a moje dziecko pokazuje pazurki, przezywa brata, skonczone trzy lata i cala sytuacje, wrzeszczy, piszczy, wali nogami i wiele innych dziwnych rzeczy wyprawia. Mam nadzieje tylko ze powoli dojdziemy do porozumienia... Gosiu jak ty to robisz? Pozdrawiam wszystkie Dzieciaczki i Mamusie, Mateusz wlasnie otwozyl oczy Aga Odpowiedz Link Zgłoś
akve Chusta kangurka, laktator i...moje "problemy" 23.05.04, 10:30 Dziewczyny, po pierwsze bardzo się pocieszyłam czytając wasze posty Okazuje się ,ze wszystkie mamy podobne problemy -to krzepi! Moja Zosia "przebudziła się"po 3 tygodniach i śpi dużo mniej.Gdzieś przeczytałam ,że tak na ogół jest i po 2-3 tyodniach mogą sie jawnić problemy i prawdziwy temperament dziecięcia.Zosia ma tez problemy ze zrobieniem kupy, pręzy się i popłakuje.I to nie daje jej spac w spokoju... Ale mam pytania:po pierwsze jak się myje pupę dziewczynki?Wiadomo:od przodu do tyłu,ale co dalej? Po drugie:próbuję nosić małą w chuście,ale niezbyt jej to odpowiada i wydaje mi sie ,ze ona z chusty wypadnie!Na pewno nie moge mieć dwóch wolnych rąk, choć tak jest napisane...Może ktos mi to wyjaśni, czy rzeczywiście jest to bezpieczne? I po trzecie mam pytanie o laktator.Do tej pory zawsze ściągałam pokarm ręcznie, ale teraz chciałam sobie(i piersiomułatwić sprawę.Pożyczyłam od przyjaciółki laktator elektryczny AVENTU,ale nic nie ciągnie...Podobnie zwykła grucha...Beznadzieja.Może ja nie umiem,albo coś ze mna nie tak?Pokarmu w każdym razie mam aż za dużo.Chciałam kupić ręczny laktator AVENT ISIS,ale może ja poprostu jestem skazana na ręczne odciaganie ;-(Jeżeli macie doświadczenie to się podzielcie. Na dodatek Jasiek się pochorował.Wymiotyje wszystkim...Mam nadzieje ,że nie skończy się odwodnieniem.Na razie jest bardzo kiepski.Nie przyjmuje gastrolitu i niczego innego. Ech,dzieci chorują zawsze wtedy kiedy nie trzeba)) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata9 Dziewczyny ratujcie! Staś jak nie śpi to płacze! 23.05.04, 16:16 Naprawdę! Niczego nie wyolbrzymiam. Maluszek we wtorek skończy 3 tygodnie - okresy czuwania wydłużaja się, natomiast moja odporność maleje... Ja juz nie daję rady! On stale płacze - nie ma mokro, nie jest głodny Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004!!! 23.05.04, 18:35 Agnieszka, ciesze się, że się odezwałaś. Już się zastanawiałam, co robi Miłoszka rówieśnik. Współczuję Ci problemów z zazdrością drugiego dziecka. Ja ma tylko zazdrość psa, a i ta z trudem wyrabiam ((( a co dopiero zazdrość dziecka. Może Gosia coś doradzi? Ave, ja uzywam laktatora Avent ISis i na początku myślałam, że jest popsuty, bo nie chciał odciągać, ale to kwestia wprawy i pierwszego razu. Teraz odciągam jak szalona jedną ręką Niedługo będę sprzedawała ten katator na forum. Jak jesteś zainteresowana, daj znać. Małgosiu, nie poddawaj się. Skoro maluszek jest najedzony, przewinięty i blisko mamusi, to może ma kolki??? Albo jest chory? Może spytaj się swojego pediatry co robić? Dodaję Ci sił wirtualnie i daj znać, jak się sytuacja zmieniła Zamieściłam trochę nowych zdjęć. Zapraszam do oglądania foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20879&q=Miłosz&k=4Julia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 10:19 witajcie!!!!!!!! U nas pieknie swieci słoneczko wiec jak tylko Adrianek sie obudzi idziemy na spacer.Po kilkudniowych szalenstwach ze spaniem od kilku dni znowu ładnie spi w nocy i zaraz po karmieniu zasypia. W sobote próbowalismy dac mu smoczka uspokajacza poniewaz on zasypia ciumkajac piers a moje brodawki juz tego powoli nie wytrzymuja, ale jakos nie wykazywał nim szczegolnego zaiteresowania - jednak maminego cycusia nic nie zastapi. A Wy dajecie swoim malenstwom smoczek??? Co gorsza od wczoraj boli mnie gardło i nie wiem co robic. Na kazdym leku jest napisane: przy karmieniu piersia skonsultowac z lekarzem. Przeciez nie bede leciała do lekarza jak mnie gardlo boli - tylko gardło. Moze mogłybyscie cos doradzic?? Dzis na forum Zobaczcie ukazały sie zdjecia mojego Adrianka wiec mozna go sobie poogladac. OOOOOO, słysze mała syrene, wiec uciekam papa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 10:55 Witajcie. W końcu i tu dotarłam. Nie mam na nic czasu. Od tygodnia zbierałam się do napisania na forum. Jak tylko mały uśnie to ja lecę sprzątać, robić coś do jedzonka, zajmuję się sobą. Jak to wszystko zrobię mały się budzi i od nowa cysio itd. Mój syn Filip urodził się 08-05-2004r. o godz 2:25. Ważył 3500 i mierzył 6 cm. Poród trwał 6,5 godziny - i dostałam nieźle popalić. Musięliśmy zostać w szpitalu dłużej, bo mały dostał żółtaczki. Także nasz pobyt w szpitalu przedłużył się o dwa dni. Naszczęście wszystko już minęło i jesteśmy już w domciu. Teraz mój mały je cycusia, śmiga żółte kupki i jest super. Przedwczoraj skończyliśmy 2 tygodnie - jaki On jest już duży. Mamy za sobą spacer i dwie przejażdżki samochodem. Mały jakiś czas temu dostał wysypki na buźce - mamusia zjadła troszkę mizerii. Zeszło - później mamusia zjadła sera białego - i znów powtórka z rozrywki. Narazie pani pediatra kazała mi się powstrzymać od jedzenia nabiału i nowalijek (w zamian dostałam do picia pyszne mleko Nutramigen - szklaneczka dziennie - ohyda). Smarujemy buziunię specjalnym kremem z wit A i D. Jak mały skończy 4 tygodnie mam zacząć z powrotem wprowadzać nabiał. Mój synuś daje nam pospać w nocy (jak narazie - odpukać) budzi się raz czasem dwa razy na przewijanko i cysia. Później śpię z nim do około 9,10 - czasem nawet do 12. Także ostatnio sobie poleniuchowaliśmy. Póki co śpimy w trójeczkę. Jest mi z tym bardzo wygodnie, bo nie muszę zrywać się w nocy. Ale od samego początku nie było tak pięknie. Mały jadł mi co 10, 15 minut. Już myślałam, że dostanę szału i byłam gotowa przestwić Go na butelkę. Mam nadzieję, że te czasynie wrócą. Jeszcze nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów, ale mam nadzieję, że to wkrótce nadrobię i będę częściej udzielać się na forum. Może dziś uda mi się zamieścić zdjęcia mojego maluszka. A tak po za tym to mam pytanie. Ile czasu można przechowywać ściągnięte mleczko w lodówce i w temperaturze pokojowej? I jeszcze jedno. W czym przechowujecie odciągnęte mleczko? Uciekam. Mały jeszcze śpi. Muszę to wykorzystać. Pa Pozdrawiam Was gorąco. Przesyłam buziaki dla wszystkich dzieciaczków. Marta i Filip Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 12:52 Marto nareszcie dotarłaś na to forum. Ja często akurat siedzę przed komputerem z synkiem na kolanach, bo sam nie bardzo chce spać, czasem to mu się zdarzy. Zresztą samo jedzenie trwa dosyć długo - synek je, odbija, dalej je, chwila przerwy, drugi cycuś, zasypia, a może jeszcze dojeść... i tak w kółko. Już się do tego powoli przyzwyczajam. Właśnie przed chwilą synek uśmiechnął się do mnie szeroko. Najadł się i gadałam do niego, a on się patrzył i... uśmiech. Normalnie jestem zakochana w synku. ) Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 13:08 hejo, dzieci Wasze cudne. Marto, cieszę się że jesteś już z nami ! dziś ekspresowe tempo, bo dopiero będzie śniadanie ) byliśmy na bilansie miesięczniaka, i wszystko gra, a synek dziś w dokładną miesięcznicę waży 5300!!!!moja Polcia ważyła tyle przed skończeniem 3 miesiąca ))) byk z Miłka straszny, wszystko u niego ok,łącznie z jąderkami. mleko w lodówce 24h, w zamrażarce do 6 miesięcy. ściągam do butelek, mam też woreczki jednorazowe aventu do tegoż ) na stole mleczko pewnie z godzinę wytrzyma (wszystko zalezy od temp.zewnętrznej), ale nie polecam trzymania w temp. pokojowej, bo się sporo bakterii namnaża. pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004!!! 24.05.04, 19:14 Hej, Dzięki za info. Dziś udało mi się zamieścić fotki mojego syneczka. Pozdrawiam Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 10:30 Dziewczyny co tam u Was?? marazmowata pogoda jak widzę pogrąża wszystkich. u nas sielanka rodzinna ) Polcia zajmuje się bujaniem brata w leżaczku ) Miłoszowi leżaczek od wczoraj leży ) co tam słychać w wielkich miastach?? zdajcie relację z linii frontów waszych) M Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 10:43 Pogoda fatalna, a feeee.... Głowa mnie boli od samego rana i ciężko mi się skupić na czymkolwiek. Synek już trzecią noc z rzędu zaczyna od 3-4 nad ranem marudzenie. Kwęka, trochę popłakuje, daję mu cycusia, pociągnie kilka razy i śpimy, po czym budzi się po kilku minutach i od nowa. Przewinięty, więc ma sucho, najedzony, bo nie chce jeść i nie wiem o co chodzi. Przez to jestem totalnie padnięta. Teraz o dziwo mi zasnął i położyłam go w łóżeczku - już pół godziny śpi. ) Biegnę ogarniać mieszkanko. Na spacer dzisiaj wcale nie mam ochoty przez tą pogodę. Wczoraj niby słonko świeciło, ale wiało przeraźliwie... A podobno ma się ocieplić lada dzień. Wczoraj przywieźli nam kraty na balkon. Chcemy go całkowicie zabudować, żeby koty mogły swobodnie wychodzić na powietrze, ale żeby nie wyskoczyły. Ech, synek jednak już się budzi, na razie delikatny płacz, idę... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 11:24 magda synek pewnie testuje czy mama na pewno jest obok ) Przemek tez tak robi )) trzy ciagniecia cyca i odpada mu glowa spi jak zabity. Ja w takich sytuacjach w nocy po prostu klade go sobie na brzuch i spimy tak. On wtedy na bierzaco mnie slyszy i sie nie budzi nawet 2 godziny a ja zawsze sie jakos zdrzemne ) a ze kobeta ze mnie duza to dziecko na moim brzuchu ma mase miejsca. My niestety mamy anginke w domu- ania z zuza. lekarka mnie uspokaja ze one za stare i ze noworodek ma male szanse sie zarazic szczegolnie karmiony pierisa. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 12:52 Gosiu może masz rację z tą kontrolą czy jestem obok. W dzień Lesio nawet jak śpi na moich kolanach często otwiera oczka sprawdzając chyab czy jestem, po czym śpi dalej. Muszę spróbować w nocy położyć go na moim brzuchu - też mam sporo miejsca. ) Gosiu jak Ty ogarniasz to wszystko? Ja przy jednym cycolku nie mam kiedy cokolwiek zrobić. Myślę jeszcze o dzieciach, ale nie wiem jak dam sobie radę z kolejnym? Dobrze, że kociaki świetnie radzą sobie same, tylko trzeba im jedzenie co jakiś czas dokładać. ) Ech, głowa mnie boli dalej. Do tego kicia próbuje wejść na moje kolana, a tam zajęte przez synka... Krąży wokół, próbuje na nim stanąć, ale na to nie pozwalam, w końcu nadal jest od niego cięższa. ))) Wiecie, że jutro większość z nas po raz pierwszy będzie obchodzić Dzień Matki??? To jest niesamowite. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 13:22 Madziki, wiem,że pytasz Gosię i mam nadzieję, że dorzuci swoją część historii. jak urodziłam Polcię, poznałam w szpitalu mamę Kuby 13 miesięcznego, która rodziła ze mną drugiego synka Bartka. jak ich odwiedziłyśmy, byłam w szoku. miała w domu dwóch małych synków, jeden co prawda chodzący, ale wkrótce zobaczysz, 13-miesięczniak to jeszcze dzidzia ) i malutkiego Bartka, a w domu - szok! porządek, ugotowane, wyluzowane, przyjmuje gości (w postaci nas )) teraz mam to samo. wydaje mi sie, że organizacja wraz z ilością dzieci jakoś cudownie się usprawnia. a może to po prostu spokój matki??? Gosiu, jutro spotykamy się za 10 minut 12 przed kasami??? my idziemy na Wilbura twardo, Pawła z Polcią też namawiam, ale nie wie, czy chce to zobaczyć. pozdrawiam mocno M Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka pytanie do użytkowniczek avent isis 25.05.04, 14:28 Cześć dziewczynki! U mnie po staremu - wszystko na głowie, obiad odgrzewany z niedzieli, czyli git że mamy dziś obiad. Ja szczęśliwa i zadowolona.Zaraz mam wychodne! Idę do kosmetyczki doprowadzić moją cerę do porządku. I pedicure sobie trzasnę. A tatuś będzie karmił młode odciągnietym mleczkiem. No i właśnie z odciąganiem mam drobny problem... Wpadł mi w ręce laktator avent. Fajny jest, nie ma co, chociaż mógłby mieć mniej części jak dla mnie, bo ja lubię gubić i zapodziewać takie drobniutkie kółeczka.. No ale do rzeczy. Czy jak przechylicie chociaż częściowo wypełniony laktator prostopadle do podłoża to wycieka z niego mleko? Czy może tylko mi się trafił felerny gwint? to na razie na tyle papa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia kino 25.05.04, 19:44 idziemy mona idziemy Idzie z nami tez ekachna- powinnas kojarzyc ja z edziecka i z maluchow i oczywiscie pacjentka dr Raka a wiec za 10 12 )) Madziki- ja taka idealna nie jestem- byla u mnie polozna srodowiskowa- objechala za pierdolnik )) Teraz podziwiam sie glownie za to ze jakos sie zebralam i pomagam w tych lekcjach. Przemek w sumie sporo spi, Ola w przedszkolu do 17 (wczesniej chodzila na pol dnia ale wobec faktu ze za miesiac przedszkole ma wakacje- postanowilam ja do oporu tam trzymac i troche miec oddechu). Poza tym- nie ukrywajmy dziewczyny. Moja Ola jak glodna to kanapke umie sobie zrobic (chleb krojony specjalnie dla niej kupujemy) sama sie ubiera, buty wiaze jeszcze uli kanapki robi, a Ula tez sama np platki z mlekiem umie sobie wziac- dzieci w takich kolchozach sa bardziej samodzielne i matce byle glupstwem glowy nie zawracaja. oj biedne te moje choraczki- dawno ich tak nie zwalilo- zlamalam sie i podalam antybiotych wczoraj a nadal goraczka trzyma. Trzymam kciuki za Przemka jest przeciez taki malutki ( Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 16:35 hej! U nas cisza i spokój - pełna harmonia. Problemy z karminiem znikły - dzięki Mona sposób z trzymaniem na pionowo zdał egzamin i problemy z brzuszkiem (odpukać) mamy za sobą. Też dzisiaj miałam wychodne, bo mama została z wnukiem i rozczarowana była bo grzecznie przespał 3 godz, a chciała Go zabawiać. Zrobiłam sobie spacerek po mieście i było bardzo przyjemnie mimo złej pogody. Co do laktatora to się nie wypowiadam, bo nie posiadam takowego, odciągam ręcznie Z czystej ciekawości zapytam, jak szybko po porodzie znika ciemna linia na brzuchu? Nie planuję wprawdzie paradować w bikini w najbliższym czasie, ale chciałabym wiedzieć, czego się spodziewać. Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 18:12 Ta czarna kreska to trochę potrwa zanim zniknie. teraz jej nie mam, ale po Polci to jakies nawet 3 miesiace z tego co pamietam (bo to zima byla ) Olu Kmiszko, ja używam Avent Isis, ale nie wiem o jakie przechylenie Ci chodzi. Dzis byłyśmy z Polcią w Galerii Mokotów na wielkich zakupach dniodzieckowych, a chłopaki zostali w domu z butelką i wcale nie odciągniętym mleczkiem, a Bebikiem Omneo 1. Paweł dał Miłkowi 70ml, wciąż mały kwękał,ale my już byłyśmy na podwórku. jak wpadłam do domu, to dojadł chłopak oba cycki, i spi na balkonie. szok! nie dość że szok, że wszamał sztuczne mleczko ze sztucznego smoczka bez skrzywienia nawet (Polcia do ust nie brała, a ryk był taki, że uszy więdły )))), to szok! że jeszcze dojadł! prawdziwy facet! a my z Polcią wydałyśmy na nią sporo za duzo i miałyśmy 3 godziny ubawu. podwójne macierzyństwo mi służy )) porfelowi nie )))) pozdro MOna Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 18:45 czesc znowu, jeszcze trzy miesiace z kresa czarna? ja nie chce! ozdobne toto nie jest. co do laktatora to chodzi mi o takie przechylenie, jakby np. chciec odciagac ze swobodnie zwisajacej piersi (mi sie zdarza, bo miewam problemy z zastojami, a jak sie pochlic i cycka swobodnie puscic to mleko lepiej splywa). ta raczka jest wtedy prawie poziomo, lejek z nasadka masujaca wycelowany w sufit, a jak zbiornik pelniejszy to sie wylewa drogocenny napoj na dywan... Generalnie nieszczelnosc na styku butelki z czescia odciagajaca - gwint znaczy. ciekawe kto sie polapie o co mi chodzi???? pozdrawiam Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 19:27 Olu, jeśli chodzi o przechylenie, że rączka jest prawie w PIONIE, bo tak wg Twojego opisu to rozumiem, to moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że przecieka, ale nie w gwincie, tylko nad tym tłoczkiem, co z silikonu się wznosi i opada, bo to miejsce nie jest szczelne, a tylko przyciśnięte okrąglastą nakładką. ale tu sobie obrazowo parlamy, co???? hehe ciekawe kto pojmie i pytanie i odpowiedź????? )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004!!! 25.05.04, 20:31 haha! ja pojelam! tylko ze mi wlasnie cieknie w dwojnasob! i z tej niehermetycznej kopulastej oslonki i z gwinta! ale wymyslilam sposob i sciagam do wiekszej butelki 260 ml, wiec jest wiecej miejsca do krytycznego gwinta i moge sobie przechylajac odciagnac te 60-80 ml. zaraz wykonam trzecie podejscie do odlozenia mlodej. Glodna jestem, a ona jak tylko ja odloze w ryk. jak sie nie uda wyciagam kangurke. a w ogole to dostala jakiejs wysypki na czole. troche jak potowki to wyglada, ale malo prawdopodobne zeby bylo tymize, bo Gaba raczej na pewno przegrzewana nie jest. Wniosek: musze uwazac co jem. Zeby tylko nie skaza bialkowa, bo teraz moja dieta mlekiem stoi. bywajcie zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Dzień Matki :)) 26.05.04, 09:31 Wszystkim mamusiom życzę samych uśmiechów, żeby dzieciaczki nie sprawiały problemów i rosły zdrowo. ) Moj synek z tej okazji chyba zaszczycił mnie całą serią uśmiechów dzisiaj rano. Po prostu jest słodki do schrupania jak tak się uśmiecha. To chyba wynagrodzenie za kolejną nieprzespaną nockę. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 09:39 Ja również dołączam się do życzeeń dla wszystkich mamuś. Również dla tych, które sa jeszcze w oczekiwaniu. niech jak najszybciej do nas dołączą!!! A my przyjechaliśmy w odwiedziny do Teściów. Nareszcie dziadkowie mogli się nacieszyć wnukiem. Czy u Was tez tak jest, że dziadkowie szaleja i rozieszczają Wasze dzieci? W ogóle uważam instytucje dziedków za najwspanialsze rozwiązanie na świecie!!! Dzisiejsze podziękowania i zyczenia dla mojej mamy nie mają granic. Teraz widzę, ile musiała dla mnie poświęcać i ile się napracować, jak byłam niemowlakiem... To dopiero ciężka robota... Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 10:18 No Najlepszego Mamy )) wiesz Madziki, i ja dostałam to samo od Miłosza )) czy te dzieci czują że coś nam się od nich należy, hehe???? ostatnia szansa - kto jeszcze do kina>>>??? o 12 seans w Multikinie M Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 11:10 I ja dołączam się do życzeń. Dla części z nas to pierwszy Dzień Matki U nas juz drugi dzień z rzędu fatalna pogoda i Adrianek chyba dlatego od rana marudzi. Teraz niby spi ale tez jakos niespokojnie.Popłakuje przez sen.a wczoraj natomiast przespał cały dzien. Budził sie do karmienia i zaraz zasypiał. Własnie sie całkiem obudził i juz siedzi przy cycu.Pewnie troche pociamka i pojdzie dalej spac. Cos nie mam dzis weny twórczej. Ciekawa jestem jak tam było w kinie. Mam nadzieje ze zdacie relacje. Ja tez planuje sie wybrac z moim maluszkiem ale u nas to wieksza wyprawa bo do drugiego miasta - jakies 40 km. Musze wiec zabrac mezowi samochód. Biedak bedzie niezadolony ze musi do pracy jechac tramwajem. Zamierzam w koncu zaczac zdawac egzaminy zaległe wiec bede musiała Adrianka zostawiac z tata lub babcia i z odciagnietym mlekiem. Ciekawe jak mi bedzie szło to odciaganie i czy mały w ogole zaakceptuje butelke bo smoczek mu zupełnie do gustu nie przypadł.Mam nadzieje ze nie bede musiała chodzic na egzaminy z malym uwieszonym cycka)))))) A jak tam Wasza po porodzie???Wracacie juz do wagi sprzed ciazy??? Mi zostały jeszcze ze 2-3 kg.Ale wchodze juz w wiekszosc ciuchów nie liczac staników bo te okazały sie za małe.Brzuszka tez juz prawie nie mam choc cudu nie oczekuje bo przed ciaza miałam juz brzuszek. Ide sprzatac poki mały spi. pozdrowienia Magda PS Wrzuciłam nowe zdjecia na Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 11:56 MOJE DROGIE mialam nadzieje tez juz byc tu z Wami, ale moja mala niestety nie spieszy sie wiec coz... zycze Wam samych radosnych chwil z Waszymi pieknymi pocieszkami, usmiechu na twarzach Waszych maluszkow i wogole wszystkiego co najlepsze Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 14:38 Ja również dołączam się do życzeń. To dla wielu z nas pierwsze takie święto. Życzę wszystkim mamom pociechy z dzieciaczków i dużo, dużo zdrówka. Mój synek jest dziś niezwykle grzeczny i dał mi sporo wolnego czasu. Zaraz pewnie się obudzi, bo w brzuszku już pusto. Pozdrawiam. Dziś zamieściłam nowe zdjęcia synka. (zdjęcia są z zeszłego tygodnia, ale dopiero dziś je zgrałam) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Dzień Matki :)) 26.05.04, 23:53 Moje Drogie alez tu marazm okropny!!! gdzie sie podzialy te majowe gadatliwe mamuski?! czy to jest az tak strasznie okropnie absorbujace zajecie, ze czasu na matrixowanie nie starcza? to nas na oczekujacych jest mniej ale postow troszke wiecej plodzimy wlasnie wrocilam z zajec z fizjoterapeuta. suoer sprawa, wiele ciekawych rzeczy sie dowiedzialam, np. o podwojnym pieluszkowaniu, o przewozeniu dzieci w fotelikach i gondolkach o materacykach do lozeczka. nie mam jeszcze co prawda doswiadczenia ale sucha wiedze juz jakas posiadam milej i spokojnej nocki zycze kasia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: Dzień Matki :)) 27.05.04, 07:29 Kasiu, poczekamy aż Twoje dziecko będzie po publicznej stronie, Ty wrócisz do pracy, będziesz się znowu samodzielnie zajmować domem Hi, hi, już widzę tę płodność wielką Jak synek śpi (a śpi całkiem ładnie) to wykorzystuję ten czas na inne sprawy niz matriksowanie (( A jak nie śpi, to cała energia idzie na zabawę )))) Pozdrawiam wszystkie mamy, które tak jak ja nie śpią dzisiaj od 6 (( J Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ2004 27.05.04, 09:31 Za szybka chciałam być... Tak jak pisze Julia, takie maluchy wymagają nieco uwagi. Jak synek przypadkiem zaśnie i choć 10 minut poleży sam, to ja w tym czasie biegam i ogarniam co zdążę. Obecnie mam trochę więcej sprzątania przy kotach, w końcu biega mi po domu cała szóstka. ) A to trzeba poprać i poprasować rzeczy synka, a ja siedzę sama w domku. Nie ma co pisać, czasu brakuje na wszystko. Julio, ja już od 4 dni mam pobudki około 3-4 nad ranem i na czuwaniu trwam do rana, bo synek jest niespokojny. Nic nie pomaga, a nadal nie wiem o co mu chodzi, może to brzuszek? Wczoraj do tego późno wróciliśmy od mojej mamy, więc ja dzisiaj chodzę na rzęsach. A mój synek kończy dzisiaj już 6 tygodni!!! Powinniśmy iść na szczepienie, ale jeszcze poczekam kilka dni, bo wiem od lekarki i położnej, że nie zaszczepią dopóki nie będzie ważył 3,5 kg. Sprawdzałam domowymi sposobami i wychodzi mi już jakieś 3,4 kg, więc w przyszłym tygodniu bez problemu się szczepimy. Do tego wymyśliłam sobie, że jednak zmieniam pediatrę i przychodnię. Lokalna pani pediatra po pierwszej wizycie zrobiła na mnie złe wrażenie i jak miałam problem i tak wzywałam prywatnie inną. Muszę powypisywać kolejną serię papierków... Dzisiaj piękne słoneczko u nas, jedynie trochę wieje, ale i tak szykuję się na spacerek dłuższy, jak synek wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 09:42 no i ja się melduję, chociaz my...dopiero wstaliśmy ))))) 8.30 lub 9 to jest nasza pora. Miłek śpi po jakies 3-4 godzinki, a teraz nakarmiony patrzy na nasze rozświetlone słońcem belki dachowe zaciekawiony. od wczoraj śmieje się jak szalony. ten żółwi uśmiech, kocham to ))))) nam jest łatwiej, bo jak wspominałam, oboje pracujemy w domu. późne poranki to oboje lubimy, fakt, że Pola zasypia po 22, Miłosz tuż przed nią lub tuż po niej, a my rządzimy do 2. mocno ściskam. czuć że chłodno,ale chociaż słonecznie M Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 11:44 Witam i ja )) U nas powoli sie ustala jakis rytm. Przemek wstaje okolo 4 i cyca do 7 po czem idzie spac. ja wtedy wyprawiam dzieci do placowek a meza do pracy (nawet kanapki mu robie taka dobra jestem) i ide spac. Przemek wstaje o 9 cyca i spi dalej a ja albo spie (dlatego mona spozniam sie do kina na 12...) albo nie spie tylko konstruuje obiad. Pozniej Przemek wstaje i juz nie idzie spac tylko macha czym umie ) wtedy przydaje sie starsza siostra i kot ) a ja sie krece po mieszkaniu i robie duuuzo halasu zeby sie chlopakowi nie nudzilo ) pozniej idziemy zbierac dzieci po placowkach- nawet moje starsze dziewczyny lubia obecnie jak po nie przychodze- cos sie zmienilo. Pozabierawszy swoje dzieci i kupe nieswoich (jak to matka niepracujaca zawsze mam jakies nadprogramowe towarzystwo...) ide na spacer i wracam jak maz wraca z pracy czyli kolo 18 bo zawsze robie 'drobne zakupy czyli kolo 15 kilo hehe a pozniej mam free ) maz myje Przemasa, wrzuca maluchy do wanny i wrzuca sie z nimi (uwielbiaja sie razem kapac Przemek pewnie za jakis miesiac do nich dolaczy) zalewaja mi lazienke, sprztaja mi lazienke nastawiaja pranie, czytaja ksiazki a ja w tym czasie przebijam sie przez Powstanie Styczniowe oraz rzuty bryl i liczenie objetosci ) (taki juz moj los). Przemek w tym czasie oczywiscie cyca i po kapieli zasypia blogo, na dlugo (potrafi i 4 godziny ciurkiem) i jest cudownie. Ja czytam Muminki, usiluje pogadac z mezem (co zazwyczaj konczy sie snem na jego brzuchu- udaje ze go slucham i przytakuje w odpowiednich momentach....) i spie do 12 gdy... tak tak Przemek cyca.... Koncowe kolokwia opedzilam kolegami praktyki w zeszlym roku wzielam za wszystkich w tym roku wiec mam wakacje do pazdziernika. Ciesze sie ze jaki taki rytm zlapalismy. A do sprzatania przyjdzie Oksana ale dopiero jak przedszkole sie skonczy wtedy troche wolnej gotowki bedzie.... Czy ktoras z was pobiera zasilki rodzinne w obecnym ksztalcie? Ja myslalam ze sie nie lapiemy ale podobno teraz brane sa zarobki z 2002 roku. Wtedy jednak maz zarabial duuuzo mniej moze by sie lapal. Ale ja nie wiem skad to zupelne netto wziac- z ktorej czesci zeznania podatkowego. Chyba z tego koncowego wyliczenia tuz przed liczeniem podatku no nie? Jak myslicie? Postanowilam zawalczyc o 500 porodowego no i rodzinne (do tej pory dla rodzin wielodzietnych bylo z automatu i dzieci kieszonkowe od panstwa dostawaly). W kinie bylo fajnie chociaz sie spoznilam a kasia z mona sie nie znaly- usiadly b. blisko siebie ) a ja strategicznie wparowalam chyba kolo 12.30 a tu dopiero napisy lecialy hehe )) Ogolnie bardzo mi sie podobala taka koncepcja spedzenia czasu film mi sie podobal jako calosc aczkolwiek tak z pol godziny bym z niego wyciela. poza tym po szkocku mowili- kocham szkocki okcent )) a poza tym jak jechalam metrem to sie doczytalam ze rodziny wielodzietne (5 dzieci i wiecej) maja prawo do bezplatnych przejazdow komunikacji miejskiej. Kurcze musze te wielodzietnosc troche powykorzystywac no nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 12:07 Witajcie! Wreszcie zrobiła się w Krakowie ładna pogoda, co zmobilizowało mnie do uporządkowania szafy. Ciuchy ciążowe ze wstrętem spakowałam i schowałam. Wyciągnęłam przedciążowe i poprzymierzałam. Na ciężką chandrę w wyniku tego nie zapadłam No, w niektóre się mieszczę, a w pozostałe (wierzę w to mocno) kiedyś będę. Tylko ten apetyt taki duży, w ciąży to był pikuś teraz to mogę zjeść konia z kopytami i z rzędem. A Szymuś od wczoraj harcuje i nie chce spać. Jak jeszcze byłam w ciąży to miał swój rytm - kilka dni energicznego kopania i kilka dni ciszy (o jak mnie to wtedy stresowało!) i teraz jest tak samo. Przez parę dni aniołek, a potem rozdarciuch. Pozdrawiam Was słonecznie! Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 13:52 Magda, trzy całuśne buziaki dla Twojego Lesia z okazji 6 tygodni!!!! Współczuję Ci tego wstawania o 3-4, bo dla mnie to godzina, kiedy wyglądam i zachowuję się jak zombie (( Nie mam nawet siły otworzyć oczu, a co dopiero wstawać (( Co jakiś czas oglądam cudne zdjęcia Twojego Lesia i oczywiście kotów i jak pomyslę, że jeszcze po nihc musisz posprzatać... Jak już się poddałam i zatrudniłam panią od sprzatania, która raz w tygodni robi mi obejście na błysk, a ja nie mam wyrzutów sumienia, ze latam z mopem, a nie bawię się z dzieckiem U nas też chyba chaos przeistoczył sie w pewną regularność. Kapienmy Miłka około 20, po czym zmeczony kąpielą (zazwyczaj z mamusią lub tatusiem ) zasypia bardzo szybko i budzi się dopiero około 4. Po karmieniu znów zasypia, ale nie dłużej niz do 6. I to się baaaardzo rodzicom nie podoba Musimy się z Nim bawić z małymi przerwami aż do 12. Wtedy idziemy na spacerek (lub werandę, jezli pogoda kiepska) i Miłek śpi około 3 godzin. Popołudniu, aż do kąpieli znów się bawimy. Jak widzicie Miłosz mało śpi, a duzo czuwa. Na szczęście jak czuwa, to rzadko płacze. Raczej rozgląda się i interesuje światem Strasznie jest ciekawski... Pozdrawiam J Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 15:25 Gosiu, więc właśnie eKachna wydała mi się taka znajoma (pewnie z kozetki naszego Doktora )))))) film - spoko, w świetnym stylu, ale jednak romansidło. świetnie zagrane, fajni aktorzy. bez drugiego dna. no i wypad z Polcią bezsensowy. Paweł mówi, że najważniejsze załapał )) za tydzień ma być jakiś vanhejlen, więc ja nie idę ) Kasia Jagiellonka zauważyła pod swoim domem łubianki z PRAWDZIWYMI truskawkami, ale nie podała adresu!!!!!!! mocno sciskam, idę pospać z Polcią, bo ciśnienie do bani M Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 17:36 hehehe zapewne z kozetki ))) na van helsinga ide zdecydowanie uwielbiam filmy o wampirach ))) i swego czasu cierpialam ze nie poszlam przed porodem a tu prosze swietnie. A mona mialam ci napisac POLA JEST PRZESLODKA!!!!!! Docen bo ja sie dziewczynkami z reguly nie zachwycam mam przesyt hehe ))) Dziewczyny kiedy sie umawiamy na ploty? Glosujcie: w tygodniu czy w weekend rano czy po poludniu i gdzie. Ja mam pomysl na Pola Mokotowskie bo tam duzo knajp lub Lazienki. W tygodniu moge jakos w okolicach 12 albo wczesniej a w weekendy moge cly dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 27.05.04, 20:25 oj, Gosiu, to naprawdę dziękuję )) doceniam komplement z ust Mamy Dziewczynek )) przy okazji - jak Twoja najmłodsza dwulatka przyjęła Przemka?? czy może czterolatka bardziej zazdrosna?? i jeszcze proszę o systematykę dziewczynek, bo pamiętam Olę, Ulę, dalej już nie ))))) ja mogę zawsze. w ten weekend jedziemy do Lublina, a od 10 czerwca na 4 dni do Bydgoszczy. a Kasia mieszka na Kabatach, i tam truskawki prawdziwe już są!!!!! pzdr M Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 09:29 Julio, buziaczki Lesiowi przekazane. ) Mój synek ostatnio zmienił sobie tryb dnia i nocy. Wcześniej marudził wieczorami, teraz zdecydowanie od rana jak jestem sama. Wieczorami słodko sobie śpi, oczywiście na mnie, bo po odłożeniu nadal szybka pobudka. Wczoraj po kąpieli przysnął ładnie na mnie (fotka już powinna być), no to mówię do męża, że spróbuję go położyć... nawet kroku nie zrobiłam, a tu płacz... usiadłam - śpimy dalej słodko. ) Lesio jest taki cudny, ale czasem jak mi bardzo płacze i nie wiem czemu, opadam z sił. Najchętniej bym go zostawiła i poszła gdzieś... Lekarka polecała mi jakieś czopki na uspokojenie dla niego (chyba Vibrucol) i pewnie je w końcu zacznę stosować, chociaż chciałam uniknąć. No ale i on się męczy i ja. To pewnie łagodne kolki. Podpajam go na razie herbatką koperkową i czasem troszkę pomaga. Chętnie bym się z Wami spotkała, ale troszkę mam daleko. Na razie i tak weekendy mam pozajmowane. Rozpoczął się sezon imieninowo-urodzinowy. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 09:44 Gosiu, ja tez z chęcia pisze się na spotkanie!!! Co do terminu, to trudno mi powiedziec, boostatnio duzo wyjeżdżamy, ale jak coś zaproponujesz, to spróbuję się dostosować. Jestem za Polami Mokotowskimi! I ładna pogodą!!! Magda, z tego co wiem czopki viburcol są na kolki - tak mi mówiła połozna w szpitalu. Ale powiedziała, że gdyby przytrafiły nam się kolki, to poleca raczej gripe water. Miłek miał razy (chyba) atak kolki. Pisze chyba, bo do konca nie wiem, jak to wygląda. Płakał wtedy ze 20 minut bez powodu i był czerwony. Na szczęście więcej Mu się to nie powtórzyło. A osoatnio bardzo polubił spanie w wózeczku. Spróbuj z Lesiem, może zadziała ))) Idziemy dzisiaj na USG bioderek i badanie słuchu. Trzymajcie kciuki, żeby wyniki były pozytywne Julia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 10:13 Trzymam kciuki Julio, badania będą w porządku. ) Te czopki Viburcol są chyba ogólnie uspokajające i lekko przeciwbólowe, bo siostrze zalecali też przy ząbkowaniu dzieci. W każdym razie już mu wtykałam czopki Luminal przy żółtaczce i to był koszmar, zarówno dla mnie jak i pewnie dla synka.Coś jednak muszę zastosować, bo Lesio znowu mi płacze - jest na rękach, je sobie, przerywa i płacz... Kolki podobno nasilają się wieczorami, a u mojego synka od rana i to mnie myli. W wózeczku nie chce spać niestety - tylko na spacerze, jak jedzie... jak się zatrzymujemy na dłużej - budzi się. Czasem kładę go na sofie jak siedzę obok i chwilkę poleży. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 11:37 madziki te poranne wycia to dokladnie jak Przemek. A jak tatus w domu to aniol nie dziecko i wychodzi na to ze mama zmysla ze taki beksa )) Ale to faktycznie wyglada na kolki. Ja tez stosowalam gripe water jak julia. Nie masz co czekac virbucol jest delikatny a prawdziwego porzadnego ataku kolki ci nie zycze i nie warto czekac. Polecam ci tez masowanie pupy termometrem. Robi sie to tak- przy zmianie pieluszki robi sie masaz brzuszka kolankami dziecka- tak sie je dociska do brzuszka niezbyt mocno ale i nie delikatnie (ojcowie sa siwtni do tego) a potem naolwiony termometr wklada sie do pupy na glebokosc treci i sie nim kreci rusza wsuwa wysowa itp. Dziecko na ogol po chwili wypuszcza serie gazow jak z pepeszy i kupe ) i pomaga zareczam ) W kwestii spotkania zatem proponuje czwartek np o 11 na polach mokotowskich. Tylko gdzie.... przy wejsciu do lolka albo bolka? Ja jestem baaardzo chrakterystyczna niestety znana z tego ze sie spozniam )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 17:11 Kupiłam zarówno Gripe Water jak i czopki Viburcol. Na razie podałam mu to pierwsze, a czopki trzymam w rezerwie. A propos stosowania tej wody koperkowej, podaje się ją przed czy po jedzeniu??? Dzięki Gosiu za opis masażu, zaraz wyszkolę męża. ) Ale dzisiaj przyjemna pogoda, aż miło się spacerowało. Lesiowi też pasowało, bo wytrwał 2,5 godz. śpiąc słodko, a po powrocie do domu jak pojadł spał jeszcze godzinę w łóżeczku!!! Chyba odsypiał poranek. ) Od razu inaczej funkcjonuję. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 28.05.04, 18:27 U nas kolki tez niestety sie pojawiły głównie popołudniami, czyli typowo. Takie masaże jak opisuje Gosia rzeczywiście trochę pomagają, ale najlepsze są spacery, bo na nich zawsze dziecię śpi. Dzisiaj zrobiliśmy sobie dłuższą wyprawę, Szymek odbył pierwszą podróż autobusem. Kazali mi w pracy podpisać jakieś papiery i nic ich nie obchodzi, że jestem na urlopie macierzyńskim i dziecka z kim zostawić też nie mam grr. Gosiu, my się będziemy starać o zasiłek rodzinny bio w 2002 byliśmy jeszcze studentami z symbolicznymi dochodami, więc powinno się udać. Jak na razie odebraliśmy w Urzędzie Skarbowym zaświadczenia o dochodach i nie wiemy co dalej. Muszę w Internecie poszperać, ale ciągle nie mogę się za to zabrać. pozdrawiam! Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka WITAM !!!!!!! 29.05.04, 19:58 Mam przyjemność zameldować sie na rówieśnikach a więc od początku Mam pięknego słodkiego i jeszcze spokojnego synka pojawił się na świecie 21.05.2004r o godz. 9:20 ważąc 3060 mierząc 55cm przez cc na początku było troche problemów zrdowotnych ale teraz już szczęśliwie jestesmy razem w domciu możemy się poznawać i cieszyć się z bycia razem co nie było nam dane na początku a propo zdrowia może któraś z was mogła by zaproponować mi lekarza ortopede ponieważ musze się wybrać do takowego z małym (chodzi mi o Warszawe i okolice)z góry dziękuje pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i ich pociechy napisze coś więcej jak troszke nacieszymy się pobytem w domu Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: WITAM !!!!!!! 30.05.04, 06:54 Witamy po tej stronie. ) Gratulacje z okazji narodzin synka, niech się zdrowo chowa! Ja już tradycyjnie od świtu na nogach. Synek robi mi pobudki w okolicach 5 rano... Jak już się w końcu uspokoił, nakarmiony wodą koperkową, zaczęliśmy sobie gadać. To znaczy ja gadałam, a on robił minki i śmiał się do mnie. ) Już taki mały wie co zrobić, żeby mamusia nie była zła. Za te uśmiechy całą noc mogę nie spać. )))) Mój mąż wczoraj zrobił nareszcie balkon, a dokładniej okratował cały. Jeszcze jest do zrobienia daszek. W każdym razie koty nareszcie mogą swobodnie wychodzić na powietrze. One mogą godzinami patrzyć na siedzącego gołębia na dachu, czy obserwować loty wróbelków. Oczywiście Norweg zaczął zwiedzanie balkonu od skrzynek z kwiatkami, no w końcu były wyżej, czyli lepszy punkt obserwacyjny. ) Dzisiaj chyba też zapowiada się śliczny dzień, słoneczko od rana przyświeca. Wybieramy się z mężem na dłuższy spacerek po łódzkim Zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: WITAM !!!!!!! 30.05.04, 14:27 Witam majowe mamy! 14 maja o godz. 15.25 zostałam po raz drugi mamą – tym razem córeczki Kasi. Kasia jest małym pulpetem waga 3880 g i wzrost 54 cm. Poród był ekspresowy – od wywołania (7 dni po terminie) do urodzenia tylko 55 min., nawet nie zdążyłam wziąć znieczulenia, na które bardzo liczyłam. W domu spędzamy czas przede wszystkim na ssaniu i spaniu na kolanach mamy – jeszcze nie nauczyłyśmy się spać oddzielnie… Starszy brat jest na razie zachwycony siostrą, pewnie będzie gorzej jak zacznie buszować w jego pokoju. Najgorzej nową sytuację zniosły 2 kocury – wyraźnie cierpią na niedopieszczenie i w nocy ładują nam się do łóżka, mimo, że dawno już tego nie robiły. Jak na pierwszy raz i na moją niechęć do pisania, nieźle się rozpisałam Pozdr. Beata & Jaś (20.03.1999) i Kasia (14.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 16:27 heja byliśmy dziś na pierwszym spacerku, mały grzeczny przegapił ten moment ponieważ smacznie sobie spał a potem w domu zaczoł pokazywać rogi płacz i domaganie się piersi właściwie lepiej było by go nie odstawiać bo tylko mąż doniesie go do łóżeczka on już woła zaczynam się zastanawiać czy to normalny objaw jakoś niepamiętam że by któraś z was pisała o niekończącym się apetycie? Teraz obydwaj sobie spokojnie leżą przytuleni do siebie brzuszkami och jak jest pięknie o takich widokach marzyłam jak leżałam sama na sali w szpitalu Tak dziś piękie ciepło i słonecznie że pewnie wszystkie spędzacie czas na długich spacerach załuje że nasz musiał być narazie taki krótki zastanawiam się jak zwiększać czas spacerów? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 17:18 Witam kolejne mamusie i gratuluje dzieci!!!!!! No w końcu mamy majowa pogodę a juz myslałam ze sie nie doczekam.Bylismy na bardzo długim spacerku az zal było do domu wracac ale oboje zgłodnielismy - Adrianek juz na schodach darł sie w niebogłosy.Teraz śpi sobie słodko na balkonie. W kwesti kolek to ja własnie nie wiem czy moj małutki ma kolki czy co mu dolega. On puszcza gazy własciwie non stop i kupki tez robi najrzadziej co drugi dzien. Nie płacze mi po kilka minut ale dosc czesto sie prezy, robi sie wtedy czerwony na buzce i czasem az krzyknie ale zaraz sie uspokaja. To zdarza sie dosc czesto w ciagu dnia bez wzgledu na pore. Nie wiem czym to jest spowodowane i jak mu ulzyc. Moze powinnam pic herbate z kopru włoskiego??? Cos ten nasz watek słabo sie rozrasta, cisza panuje tu niemiłosierna. Oj te nasze maluszki pochłaniaja cała nasza uwage. Mi dzis udało sie zrobic sobie manicure - pierwszy od porodu))))) Czy wasze dzieci tez tak syzbko rosna??? Na mojego skarba juz kilka rzeczy jest za małych - szczegolnie spioszki i czapeczki a jeszcze nie tak dawno były na niego duzo za duze.Z jednej strony ciesze sie ze tak szybko rosnie bo wiem ze jest zdrowy i ze sie najada. Ale z drugiej zal mi ze juz nie jest taki malusi)) No nic, uciekam poki maluszek jeszcze spi mam chwilke dla siebie. pozdrawiam w ten piekny i słoneczny majowy dzionek Magda Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 18:30 No to i ja się melduję pod koniec weekendu. Wykorzystaliśmy piękną pogodę i pojechaliśmy nad Zalew Zegrzyński. Ależ było cudnie. I Miłek się trochę opalił. Nadal nie mogę Go rozgryźć. Wczoraj cały dzień nie spał (ale też nie płakał tylko bawił się), a dzisiaj cały dzień przespał na słoneczku. I jak tu zrozumieć takiego maluszka? Badania słuchu oraz USG bioderek wypadły bardzo pomyślnie. Groszkowi nic nie dolega. Ulżyło mi, bo lakarka mówiła, ze teraz często sdarza się głuchota polekowa. I z bioderkami też często dzieci mają kłopoty. Na szczęćia nas wszystko to ominęło. Gosiu, chętnie piszę się na spotkanie we czwartek, tylko może troszkę później, powiedzmy około 13? (skoro i tak się spóźniasz )))) Czy szykujecie jakieś atrakcje dla waszych poceisz z okazji Dania Dziecka? Julia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004!!! 30.05.04, 23:05 witajcie majowki odzywam sie po dluzszej przerwie, ktroej przyczyna w koncu usnela. Tak moja mala corka spac nie lubi ( w dzien) przesypia ( w naszym lozku...) noce budzac sie 2-3 razy na cyca, nawet oczu dobrze nie otwiera tylko pomialkuje dostaje co prosi i spi ale w dzien..... non stop cycek lub na reku, nie skutkuje hustawka, kocyk jak powijaki, ani spacer.... wlasciwie boje sie z nia wychodzic bo ryk jest straszny, zawsze musze lawki szukac i dokarmiac ja bywa ,ze w 10 minut po wyjsciu z domu. Zuzia ma 20 dni, nie wiem czy tak juz sobie ustalila rytm dnia czy jeszcze jest zbyt mala, szuka ciepla i mnie po prostu. Co myslicie?? Nie wiem jak postepowac ze spacerami.... karmie ja i przebieram przed wyjsciem ale jeszcze nie zdarzylo mi sie nie karmic jej na spacerze.... udreka to, poniewaz mieszkam nad sama rzeka ( a wlasciwie zatoka). wiatr tu hula od Oceanu, ostatnie dni byly raczej chlodne, tak w okolicach 20C, a tu musze ja wyjmowac z wozka, boje sie , ze sie przeziebi a z drugiej strony nie chce siedziec w domu. jak sobie z tym radzicie??? w ogole czuje sie byle jak a raczej jak wieloryb..... mieszcze sie tylko w jedna pare jeansow i czarne portki.... dobija mnie to, wobec tego malo jem ale i malo sie ruszam bom tutaj uziemniona jest. Wagha leciala na leb na szyje przez pierwsze 2 tygodnie a teraz chyba od tygodnia stanela i jest zalamka +5kg glownie na brzuchu...... ech kiedy i jak ja to zgubie???? jestem przerazona. Nigdy nie bylam szczupla ale te dodatkowe kilogrtamy sa mi potrzebne jak qwie majtki naprawde.... Juz kombinuje jak tu na gimnastyke sie zapisac, kogo z dzieckiem zostawic jak to zorganizowac...... OOOOJJJJJ a mowili ,ze jak sie karmi piersia to czlek chudnie buuuuuu ja tez chce buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 00:06 Hejo my meldujemy się z powrotu z Lublina )) sobota deszczowa,aż Paweł pojechał z Polcią po folię na gondolę, ale dziś było bosko. wypoczynek w pełni, dzieci dopieszczone uwagą dziadków, my obżarci jak bąki )) truskawek po drodze jak grzybów po deszczu. Miłek ma buziukę w pryszcze, ale nie potrafię się pohamować. Agnieszko Zabo, dobry ortopeda - dr.Maciej Brodowski, przyjmuje w Enel Medzie ul.Słomińskiego 19, tel 637 50 01, w czwartki 17-21, trzeba się umówić, wizyta 100PLN, ale jest świetny. mam do niego zaufanie. mocno ściskam, bo mimo, że Miłek nasz supergość, spi jak lala (hehe, no nie odpuścimy mu tego przezwiska), to dwoje dzieci, zmeczonych podróżą i wyjazdem, zupełnie mnie rozwala. no i jeszcze na oczekiwanie muszę skoczyć. może która urodziła??? Witam nowe Mamy ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 09:55 Dziękuje Ci Mona za namiary Aniutek mój mały z tym płaczem ma od wczoraj cały dzień przekrzyczany (właściwie to po spacerze mu się tak zrobiło) o 22 zasnoł i smacznie pochrapywał do 4 potem znów spanie a o 8 już alarm zaczoł działać niewydaje mi się że jest głodny mam wrażenie że najada się aż nadto na brak pokarmu Bogu dzięki nie nazekam i zastanawiam się co może mu dolegać? zaczynam rozważać opcje podania smoczka czy podajecie dzieciom smoczki bo ja już niewiem jak to jest? hihi i pomyśleć że w szpitalu martwiłam się że mój Bartuś nie potrafi płakać i porosić o jedzonko tylko nastawiałam alarm w telefonie by niezapomnieć go nakarmić co jakiś czas wesołe jest życie niedoświadczonej mamusi takie problemiki wczoraj zauważyłam że już mój maluch zaczyna robić się bardziej puci na buźce to wszystko jest takie słodkie i piękne ach umieściłam zdjęcia syneczka na zobaczcie więc zapraszam: Bartosz Dominik skarb Agnieszki i Piotra pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 31.05.04, 10:04 no to wreszcie wiemy jak się kijanka nazywa )))) ze smoczkiem to jest tak, że wszędzie trąbią, że zaburza odruch ssania. przy Polci oczywiście łyknęłam jak dziecko, ale prawda jest taka, że jak dziecko potrafi ssać pierś, to mu smoczek w niczym nie przeszkodzi. Polcia nigdy nie ssała ani smoczka, ani co gorsza butelki (co znacznie ogranicza możliwości swobodnego przemieszczania matki). przy Miłoszu nie mam żadnych wątpliwości. ssie smoczek odkąd wróciliśmy do domu, bo Miłek ma ta duży odruch ssania, że ssie, kiedy wciąż leci mu mleczko, a on jest najedzony, i wtedy się wścieka. mocno pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 08:06 Aniutek mój synek też ciągle by siedział przy cycku na kolankach mamusi. Już się przyzwyczaiłam do tego. Również nie wiedziałam co robić i dlaczego tak jest, czy się nie najada, czy coś mu dolega. Dziewczyny poradziły, żeby uzbroić się w cierpliwość i przywyknąć. ) Ja mam przynajmniej wytchnienie na spacerkach, bo ładnie śpi, chociaż go dokarmiam co ok. 2 godziny jak tylko zaczyna bardziej wołać. W nocy z kolei niestety również budzi się nadal średnio co półtorej-dwie godziny. Co do wagi to ja jestem załamana. Na początku troszkę tam spadło, a teraz się zatrzymało. Nadal mam sporą nadwagę (jeszcze 15 kg z ciąży i 10 kg sprzed ciąży) i nie wchodzę nawet w najszersze rzeczy jakie posiadam. ((((( Kupiłam sobie jakieś spodnie na teraz do chodzenia, bo tylko w podkoszulki bawełniane się mieszczę. Ech... nawet moja pani ginekolog na wczorajszej wizycie spytała kiedy chudniemy... (((( Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Czy mozemy dolaczyc?? 31.05.04, 13:42 Hej! Wlasciwie to z zamierzenia mialam byc mama czerwcową, ale nasza Tosia chciała wcześniej zobaczyć ten świat i zrobiła nam niespodziankę już 10maja - czyli miesiąc wcześniej. Urodziła sie na szczęście zdrowiutka, dostała nawet 10 pkt, tylko jest strasznie malutka - 2060g i 45 cm. Teraz juz trochę więcej ważymy, ale mimo że je sporo i często waga idzie powoli do góry. Strasznie dużo śpi (choć teraz już i tak trochę mniej), na początku musiałam nastawiać budzik żeby w nocy jadła. Teraz sama nieśmiało się dopomina. Ale przez to, że taka mała boję sie chyba jeszcze bardziej, niż gdybym się bała normalnie. Byłyśmy wczoraj na pierwszym spacerku, a potem wieczorem była taka niespokojna i coś jej było (tylko co?) a w nocy coś jej w nosku przeszkadzało i tak jakby w gardełku i już sama nie wiem, czy dziś mam sobie odpuścić specerek mimo ładnej pogody? Mam pytanie do Madziki - bo z tego co sie zorientowałam Twój Lesio też zrobił Ci niespodziankę wcześniej. Jak przybiera na wadze? I czy na początku też tak dużo spał? Jak tylko pozwolisz, to pewnie ponękam Cię jeszcze paroma pytaniami. pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.76 Re: Maj 2004!!! 31.05.04, 17:32 Cześć! Pozdrawiamy wszystkie szczęśliwe mamusie!!! Tak przy końcówce maja postanowiłyśmy się dopisać. Ja z kolei miałam być mamą kwietniową ale Iza postanowiła poczekać do 3 maja (prawda jaka piękna data). Urodziła się o 2.45, ważyła 4560 g i mierzyła 65 cm !!! Dodam, że poród był piękny i szybki (2,5 godziny). Izabela jest naszą drugą córcią - Marysia (3 i pół roku) wprost uwielbia siostrzyczkę. Dzisiaj właśnie Iza skończyła 4 tyg. Cycuś jej służy i jest coraz większą kobietką. Iza jak na razie jest aniołkiem (je, śpi, rozgląda się) i oby tak dalej. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Czy mozemy dolaczyc?? 01.06.04, 07:47 Witam nowe mamusie i maleństwa. ) Ostatnie dwa dni sporo spędziliśmy na powietrzu. Taka pogoda, że aż przykro w domu siedzieć. Dzisiaj też ruszamy. Mój synek świetnie śpi na powietrzu, w przerwach dokarmiany oczywiście. ) Ja odpoczywam spacerując, a Lesio łyka powietrze. W domu niewiele się zmieniło, nadal często marudzi. No i już ustala się rytm dnia - pobudka o 5 rano, bo synek ma ochotę na pogawędki. ) Do tyldak - pytaj o co chcesz. ) Widzę, że nasze maleństwa urodziły się podobnej wielkości. Mój synek był niewiele większy - 2160g i 47cm. Ponieważ sporo je bardzo ładnie przybiera na wadze. Obecnie po 6 tygodniach przekroczył magiczne 3,5 kg. Dokładną wagę poznam jak będziemy na szczepieniu, ale poniżej tej wagi nie szczepią, stąd moje próby domowego ważenia. Poza tym Lesio jeszcze troszeczkę ma podwyższony poziom bilirubiny (3,6), więc ze szczepieniem musimy jeszcze poczekać. Co do spania, to niestety najdłużej sypiał w szpitalu na początku. W domu sypia dłużej tylko na kolanach i na spacerkach, jak już wspomniałam. Tak naprawdę jakby zliczyć czas snu w ciągu dnia, to wyjdzie sporo. Jednak najczęściej przysypia na 10-15 minut i budzi się po odłożeniu do łóżeczka. Synek bardzo często jada jak do tej pory. Ogólnie bardzo dobrze się rozwija jak na wcześniaka. A w nosku Lesiowi też często furczy. Ostatnio nawet bardziej, do tego czasem kicha. Zapodaję mu kropelki homeopatyczne w spraju do noska zalecone przez panią doktor, ale na ile działają to trudno powiedzieć. Ogólnie taka sapka, głównie w nocy jest normalna u niemowlaków i może się utrzymywać nawet do roku podobno. Dzisiaj wybieramy się z Lesiem do pani doktor. Niestety ma jakieś problemy z jajeczkami. Już jakiś czas temu położna jak i lekarka twierdziły, że ma wodniaczka, ale to się bardzo powiększyło i mój mąż twierdzi, że to przepuklina jąderkowa. Sam miał podobno coś takiego jako niemowlak. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia spotkanko??? 31.05.04, 20:47 No to jak dziewczyny? Godzina 13 pole mokotowskie we czwartek? Moze na przeciw Lolka- tam sa jakies laweczki... albo w lolku po prostu jakos sie znajdziemy ) Kto bedzie oprocz mnie i julii? Dzisiaj bylam u lekarza- Przemek wazy 4100. Poza tym wszytsko OK. Tylko skubaniec odruch ssania ma potezny jak Niagara a smoka skuberny nie chce- biust mi odpada.... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: spotkanko??? 31.05.04, 21:12 Oj jak wam dobrze z tym spotkaniem moj szkrab za mały jeszcze na takie wyprawy ale następnym razem bardzo chętnie Dziś też byliśmy na spacerku i niestety mam wrażenie że z małym jest coś nie tak ma jakby kaszelek musze pobserwować może zdarł gardziołko po wczorajszych koncertach? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Laktator i odciąganie mleczka 01.06.04, 08:19 Powoli dojrzewam do tego, żeby kupić jednak laktator. Może jak zostawię ściągnięte mleczko uda mi się wyjść spokojnie z domu na troszkę. Przekonał mnie do tego wczorajszy dzień, kiedy to poszłam na wizytę do pani ginekolog, a Lesio płakał prawie całe 2 godziny jak mnie nie było. Mąż nie bardzo potrafi go uspokoić, poza tym zgłodniał już pod koniec, a herbatki koperkowej nie chciał pić. Na rodzaj laktatora zdecydowałam się już dawno - Avent. Widzę, że też takie używacie. No chyba że któraś może polecić jeszcze inny, może lepszy? Pytanie moje głównie dotyczy ściągania pokarmu. Kiedy najlepiej to robić? Po karmieniu, czy przed, czy pomiędzy? Z tym ostatnim to u mnie raczej problem, bo jak jestem w domu to synek jada czasem co pół godziny albo co godzinę. Ostatnio staram się go przetrzymywać i troszkę rzadziej dostawiać, bo wtedy więcej zjada. Poza tym, jak długo można trzymać takie mleczko? Na wierzchu, czy w lodówce? Przed podaniem chyba trzeba podgrzać? Zamrażać chyba można na pół roku jak pisała kiedyś Mona? Przepraszam za dziwne pytania, ale jestem zielona jeszcze w tym temacie. Pozdrawiam słonecznie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Laktator i odciąganie mleczka 01.06.04, 11:46 ja mam avent. ) zalezy ile masz tego mleczka- mi sie najlepiej sciagalo z drugiej piersi przy karmieniu- i tak wali ze mnie pod cisnieniem wiec po co sie ma marnowac. A reszte dociagalam pomiedzy karmieniami. A moze sprobuj wtedy gdy lesio ma dluzsza przerwe czyli w nocy czy po kaieli- nie wiem kiedy on sobie noc robi ) Mleko wystarczy jak jest w temperaturze pokojowej- czyli jesli trzymasz w lodowce (moze tam byc 24 godziny) to wstaw do garnka z ciepla woda albo wystaw odpowiednio wczesniej z lodowki. Zamrazac mozna na pol roku. Odpowiedz Link Zgłoś
darunia100 Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 12:10 co tam u Waszych dzieci? dlaczego mi sie nowe posty nie pokazuja? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 12:29 Witam wszystkie Nowe Mamy ))) Majowamamusko, dobrze, że już jesteście w domku, raz jeszcze gratulacje )) może któraś lubiąca takie sprawy znajdzie naszą listę i ją uaktualni??? hehe ja nie cierpię ani rozliczeń podatkowych ani takich formalności )) Gosiu, Julio, myślę, że o 13 w czwartek mogę być ) tyle, że Polci nie wezmę, bo męczy ucho ta moja dziewczynka )) wezmę za to aparat, to porobimy pierwsze rówieśnicze zdjęcia w plenerze. Marta Kayak z rówieśników Polci urządzała spotkania dzieci w domach, i mają zdjęcia wszystkich rówieśników "siedzących" na sofie, albo zdjęcia jak pierwsze bobo ssie palec mamy, drugie łokieć pierwszego etc.etc. niezapomniana pamiątka wczoraj byłam na powtórnym usg stawów biodrowych, bo Miłek miał pierwsze w szpitalu, i już tam nie wyszło ok. ewidentnie wychodzi dysplazja obu, do lekarza mam nadzieję na czwartek się wybrać (bo terminów nie ma, ale próbuję znajomościami))), i pewnie będzie pieluszka frejki lub rozwórka nieszczęsna (chociaż w internecie czytałam, że rozwórka od 7 miesiąca). najważniejsze, że dość szybko zdiagnozowane, więc będzie szybciej naprawione )) na czwartek piszę się ja i Miłosz. pa M Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 01.06.04, 14:06 Waszym maluszkom w dniu ich świeta zycze dużo słonka radości ściskam mocno. Stwierdzam że mój Baruś zaczyna nabierać puciów na policzkach to chyba oznacza że się jednak najada co mnie bardzo cieszy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Dzień dziecka 01.06.04, 16:54 witajcie! Moja mała jakiś tydzień temu wyrosła z typowo konsumpcyjnego stylu życia (tylko spanie i jedzenie), i zainteresowała się rozmaitymi rozrywkami jakie niesie życie. Więcej śpi w nocy, ale w dzień o wiele mniej. Myślę że już czas na kupienie karuzeli nad łóżeczko i leżaczka. A dziś o 6 rano włączyły jej się 'szwendacze' - urządziła pobudkę, z pieśnią na ustach domagając się noszenia na rękach.. Cyc zdecydowanie jej nie odpowiadał. Jeśli będzie się to powtarzać to chyba zacznę chodzić spać o 21, zaraz po gabowej kąpieli. eh, teraz też urządza koncert.. a ja pochłonęłam prawie całe pudło czekoladek after eight coby wyciszyć nerwy.. a tak w ogóle to od wczoraj jestem na diecie, bo mam 5 kg do zrzucenia. dieta polega na niejedzeniu słodyczy, które w moim menu są istotnym elementem. after eight zjadłam, bo sie ostały w szafce. I chyba jednak trzeba będzie przejść na tetrę, chociaż sporadycznie. Podrażniła jej się pupka, dermatolog zaleciła wietrzyć jak najwięcej... jutro chyba wybiorę się do babykina. Chyba, bo nie bardzo chce mi się ogladać 'van helsing'. za to do kina mi się chce bardzo. Zobaczymy która opcja zwycięży. pozdrawiam mocno Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Dzień dziecka 01.06.04, 17:08 no taka dieta z After Eight to poproszę!!! mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: Dzień dziecka 01.06.04, 18:42 Hej! Kasia też więcej czasu miewa oczy otwarte (no tak po 15 min. max na raz w pozycji leżącej) i wyraźnie widać, że jest zainteresowana najbliższym otoczeniem. Dzisiaj z okazji dnia dziecka zainstalowaliśmy karuzelkę nad łóżeczkiem - chyba się podoba Jeśli jeszcze nie kupiłaś, to polecam Tiny Love z muzyka Mozarta, Bacha i Beethovena - zawiera 3 utwory po 15 min. każdy i nie trzeba ciągle nakrecać. Na allegro są niezbyt drogie. My niestety dostaliśmy od rodziny taką zwykła, ale może sobie sprawię druga, bo to nakrecanie jest strasznie upierdliwe... No a poza tym to mam strasznego, nieodczepialnego ssaka (który nie chce zadnych smoczków!). Juz nawet jej nieodkładam do łózeczka, bo budzi sie po 5-10 min., a na kolanach przynajmniej sobie troche pospi, a moj biust odpocznie... buuu Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś