mstopka Re: MAJ 2004!!! 21.06.04, 20:48 Witam Was po dłuższej przerwie. Niestety przez pewien czas miałam awarię komputera i brak dostępu do sieci. Później spędzaliśmy czas na działeczce i nie było nas w Łodzi. Wróciliśmy do domciu na troszkę. Byliśmy u lekarza, bo małemu wyskoczyła pokrzywka na buzi, rączkach i szyjce. To efekt zjedzenia przez mamusię truskaweczek (nawet mnie obsypało). Dostaliśmy specjalną maść i pokrzywka znika. W tym tygodniu idziemy z Filipem na szczepienie, a w przyszłym tygodniu idziemy na USG nereczek i kontrolę do urologa. W końcu i ja muszę wybrać się na kontrolę do mojego gin. W lipcu i sierpniu również wyjeżdżamy na działeczkę. Tak więc będę się udzielać na forum z przerwami. A na forum widzę dyskusje na bardzo poważne tematy. Udzielacie się bardzo. Aż mi wstyd, że tak słabo ze mną. Zamieściłam fotki Filipa na Zobaczcie. Pewnie ukażą się jutro. Filip jest coraz większy i fajniejszy. Wydaje śmieszne dźwięki, uśmiecha się coraz częściej. Jest "superaśny". Ciekawa jestem ile waży, bo dostał takie pufki jak chomiczek. W czwartek się okaże po wizycie u pani doktor. Zmykam. Idziemy go kąpać. Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Przesyłam buziaczki dla wszystkich dzieciaczków Marta i Filip (08.05.2004) Filip Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 21.06.04, 20:55 Mona, w takim razie my będziemy do września chodzić na Kasprzaka, a potem dołączymy do Was na Potocką. Czy dobrze zrozumiałam, że już teraz trzeba się zapisać? Jeśli tak, to proszę o namiary, jaką grupę wybraliście. Kasiu, a co z tym basenem na Nowoursynowskiej? Podasz jakiś telefonik i info? Miłek wczoraj skończył 2 miesiące i pokazał nam, że już jest dorosły. Po raz pierwszy przespał 8 godzin )))))) A po nakarmieniu jeszcze dwie. Co zrobić, żeby Mu tak zostało??? No właśnie doświadczone mamuśki - kiedy Wasze starsze dzieci przesypiały regularnie całe nocki? Myślę, że to dobry pomysł - jak sugeruje Magda- zrobić spotkanie w weekend, to może i dziewczyny spoza Warszawy się załapią. Fajnie byłoby Was wszystkie poznać.)))))) J Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: Basen i spanie 21.06.04, 22:43 Jeśli chodzi o Potocką, to ja już dzwoniłam, więc trochę wiem. Zapisy są teraz, ale nie na konkretne grupy, dopiero między 6 a 9 września będzie można wybrać termin. Oczywiście największy wybór będzie na początku. Więcej informacji jest tu: www.aquamaster.met.pl/zapisy.html. Zazdroszczę Ci takiego śpiocha. Ja nie powinnam mówić kiedy moje starsze dziecko zaczęło przesypiać całą noc - na pewno nie było to przed ukończeniem pierwszego roczku, a możliwe, że także nie przed ukończeniem drugiego... Na szczęście nie pamiętam już jak było ciężko, bo wtedy nie zdecydowałabym się na drugie Miałam nadzieję, że Kasia będzie lepiej spać, ale na razie na to się nie zanosi No nic, przeżyłam przy Jasiu, to i teraz jakoś to będzie... Ale moje dwie najbliższe przyjaciółki mają dzieci, które spały całe noce od ukończenia 2 miesięcy. Może Miłkowi już tak zostanie, czego Ci życzę. Spotkanie - też chętnie Was poznam )), nie wiem tylko czy w weekendy będę w Warszawie - planujemy wypady na działkę, tylko ta pogoda... Kiedy będzie lato??? Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Basen i spanie 21.06.04, 23:06 oj kusicie mnie tym basenem.. a co tam zglosze sie ) zawsze sie moge wyglosic no nie? jesli bedzie samochod (ma byc we wrzesniu) to sie wyrobie ) jak w pazdzierniku bedzie to tez jakos przecierpie- mieszkam 5 minut od potockiej moze na ktorejs z was pozeruje zeby mnie podwiozla co? Bylam dzisiaj na robieniu zebow- w ciazy wypadly mi dwie plomby i jeden zab caly z tylu (tzn zab w ogole jest z tylu ale wypadl jego tyl a przod zostal...). A przez 10 lat chodzilam jedynie na przeglady!! I dzisiaj mialam dwa robione i trute odchodze od zmyslow teraz z bolu bo jakos paracetamol mi nie pomogl.... I bije sie teraz z myslami co zrobic z tym trzecim. To 7 jest. Mozna ja podeprzec protetycznie i rekonstruowac. Albo wyrwac po prostu. Z jednaj strony- szkoda zeba- z drugiej- dentysta nie jest pewien tego zeba mowi ze on nezbyt pewnie siedzi i moze sie okazac ze ta cala protetyka na nic... Przemasa musze pochwalic ze zostal dzielnie z tatusiem ) A dzisiaj dzieciom poczytalam, zrobilam ciasto z truskawkami zjsadlam polowe ciasta a on spi ) Jutro zabieram stare dzieci na zakupy. Jak teraz nie beda sobie kupowac tych modnych rzeczy to kiedy? Lato idzie niech pokazuja brzuchy niech chodza w bikini i podartych biodrowkach ) No wiec ide z pelnym portfelem ) a przy okazji kupimy tacie pilke eurowa z okazji dnia taty i krzynke piva ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Basen i spanie 22.06.04, 10:18 Ach te zęby... Ja też mam jeszcze jakieś problemy z nimi. Pod koniec ciąży zaczął mi coraz bardziej jeden dokuczać. Miałam robione kanały, ale jak widać nie pomogło do końca, bo od kilku dni daje mi się we znaki. To własnie 7 z tyłu, więc chyba zdecyduję się na wyrwanie, bo mam go już dosyć. Na kotki zdecydowaliśmy się jak byłam w ciąży, ponieważ nasza kota miała już bardzo często rujki i to było już męczące. Wyliczyliśmy, że kociaki będą półtora miesiąca przed porodem, czyli już wystarczająco podrosną. Niestety nie było tak pięknie, kotka miała problemy i ja urodziłam miesiąc przed terminem (częściowo pewnie przez kocie stresy). Ale nie żałujemy, jest wesoło, nie nudzimy się. )) Już planujemy następny miot, tym razem Norwega. )))) Ciasto z truskawkami miałam pyszne na sobotę... taki biszkopt, posmarowane kremikiem, truskaweczki i na to galaretka... mniammmmmmmmmm. ))) Tylko dlaczego tak szybko zniknęło????? A właśnie, lato się zbliża. Planujecie jakieś wyjazdy z maluchami? My jak na razie planujemy tylko wypad do Sopotu na kilka dni, oczywiście na wystawę kotów (już nas bardzo wciągnęło). Przy okazji jakiś spacerek nad morzem się zaliczy, powdycha powietrza i trzeba będzie wracać na zabieg Lesia. Muszę kończyć - od synka czuję znajomy zapach, co oznacza pampersika z zawartością.... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Basen i spanie 22.06.04, 10:44 "Jeszcze w całej Polsce jest słonecznie", bo potem ma się pogorszyć... brrr, zaraz wyskakujemy do Ogrodu Botanicznego. Mroowa mnie pytała o zestaw balkon+kot. Cóż, już się kiedyś żaliłam, że kot mi demoluje rośliny. Z tego powodu w skrzynkach mam busz, bo tego kot nie lubi. A kocur jest rasy abisyńskiej, czyli pełno go wszędzie U nas noce się unormowały: ok. 21.00- kąpiel, potem cyc+czytanie książeczki przy cycu do 22, sen do 2-3, karmienie i spanie do rana. Aha i śpi w łóżeczku:- ))) Każdego dnia dochodzę do wniosku, że macierzyństwo jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, jaka mnie spotkała. I ogólnie, nie mogę narzekać. Wynieśliśmy się z miasta, za oknem ktoś, kto ma ogromną działkę, obsadził ją w tym roku rzepakiem. Rano, kiedy wstaję, żeby się napić wody, widzę wschód słońca nad tym żółtym rzepakiem. I stoję tak półprzytomna, wpatrzona za okno i modlę się o to, żeby to się nigdy nie skończyło. Szczęście to rzeczywiście stan umysłu, a nie zdobywania i posiadania. Potrafię się nakręcić pijąc dobrą herbatę albo całując dziecko i to jest niesamowite. pozdrowienia ciepłe Wam przesyłam, e Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Letycja na Zobaczcie 22.06.04, 10:47 Przeprowadziłyśmy się z onetu tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13582563&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 22.06.04, 12:19 Gosiu, te piłki są w Decathlonie za 40zł (przecenione z 80)) Polcia też szaleje za Euro, i za prawidziwą piłką. kupiłam jej w oszonie w niedzielę PRAWIDZIWĄ FUTBOLÓWKĘ za całe 7zł!! (made in pakistan, hehe, chociaż to raczej straszne niż smieszne) ja też jutro się wybieram na zakupy z Babcią, Polą i Miłoszem - jutro chyba jest dzień ojca, coś się tacie za boskość należy ))))) Babcia z dziećmi poszła papa, a my - oddychamy głęboko. nie, żeby nam było bosko, ale cóż................ jest świetnie )))))))) zaraz jadę po Kasię z rówieśnikiem Polci Bartkiem. poznałysmy się w szpitalu na porodówce )) a teraz - Paulina z rówieśniczką Poli i rówiesniczką Miłoszka. jak urodzę trzeci raz - będzie komplet)))) kiedy w takim razie celujemy na zajęcia?? może na sggw będzie łatwiejszy do określenia termin. proponuję ankietę: 1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen 2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół godziny tygodniowo) 3/ preferowane godziny mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo basenowa ankieta 22.06.04, 17:05 Odpowiadam na ankietę: > proponuję ankietę: > 1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen Najchętniej na Kabatach lub SGGW. Szczerze mówiąc, myślałam o Kabatach, nawet zaglądałam do internetu w tej sprawie. Potocka dla mnie odpada, bo za daleko. > 2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół > godziny tygodniowo) Zupełnie obojętne, zwłaszcza, że nieMąz zapowiedział, że on z nami chodził nie będzie, bo "nie będzie się denerwował" > 3/ preferowane godziny No, żeby się wyspać Najchętniej przed 16, żeby w korkach nie stać. > > mocno ściskam > Mona Ja też ściskam znad komputera Babci Panny Letycji. Nażarłam się makaronu z jagodami, zagryzłam jagodzianką, popiłam roojbosem i już mi lepiej. Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Basen 22.06.04, 12:40 dobrze się sklada, że basen to by dopiero od wrześnie był, bo Julcia dopiero we wrześniu skończy trzy miesiące. Potocka jest straszliwie daleko ode mnie, no ale jak mus to mus Julio na Nowoursynowską to Mona miala skombinować jakiś telefon. Ja mam tylko info o basenie na Kabatach, całkiem nowy basenik, ozonowany i z tego co wiem to zajęcia dla maluchów od trzeciego miesiąca są. W końcu udało mi się umieścić zdjęcia Julci na zobaczcie, link poniżej, zapraszam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Basen 22.06.04, 16:07 Dobrze że przypomniałyście że jutro dzień ojca, ostatnio coś jestem w niedoczasie i o wielu rzeczach zapominam. Byliśmy w sobote na ślubie i weselu i przekonałam się że jak narazie tak długie rozstania z małym są dla mnie trudne naprawde myślami byłam w domu z małym a on był grzeczniutki spał i butle cmokał. Jak wy sobie radziłyście z rozstaniami bo mi było ciężko i teraz tak szybko go nie zostawie a przynajmiej nie na tak długo. z okazji miesiąca umieściłam nowe fotki Bartoszka zapraszam pozdrawiamy serdecznie Moje słoneczko Bartoszek Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Mona! 22.06.04, 17:48 Mona, mój Ty autorytecie matriksowy! Wiem, ze już gdzieś o tym pisałaś, ale ja nie mogę znaleźć, jak załączać link, żeby ten link się nazywał Letycja? I jeszcze jedno, gdzie mogę sobie zrobić taką sygnaturkę. (Albo raczej JAK)? E Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Mona! 22.06.04, 19:04 hej Elizo, nie jestem Mona ale sluze pomoca, bo wczoraj nad tym siedzialam na stronie forum.gazeta.pl/forum/0,0.html po zalogowaniu wchodzisz w ulubione fora i tam na samym dole masz pozycje sygnaturka. w okiemnku wpisujesz: <a href="TU ADRES STRONY LETIS Z ZOBACZCIE">TU OPIS JAKI CHCESZ ZEBY BYL WIDOCZNY</a> powodzenia Kasia i Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka MAJ 2004 22.06.04, 20:38 Czesc wreszcie mamy net w nowym domu. Z Gabcia bylismy dzis u doktora - przez prawie 2 miesiace przybrala prawie 2 kg! Wazy piec kilo! niesamowite, dla takiego malenstwa to przyrost prawie o 100%! W kwestii dnia ojca mam problem jak go uczcic...chyba bedzie laurka + kwiatek + (moze) ciasto planowalismy wybrac sie w poczatku lipca cala brygada do rodziny na Podlasie. niestety chyba nic z tego nie wyjdzie - sesja w szkole przeciagnie sie do 10 lipca. no i chalupke trzeba urzadzic, bo zle sie wraca do balaganu. zal mi tego wyjazdu bo wiejskie powietrze, mleko prosto od krowy i warzywa z wlasnej uprawy dobrze by nam wszystkim zrobily, ale z drugiej strony kilkunastogodzinna podroz samochodem to chyba nie na sily Gaby... biore antybiotyk na chore zatoki i male jakby stracilo apetyt... podobno leki nadaja mleku gorzki posmak. zapasy mrozonego skonczone, to daje jej humany, ale skubana nie chce. no ale z Gaby kawal baby, takze nic jej nie bedzie. musze konczyc bo troszku marudzi. pocwiczymy sobie wywalanie jezorka i mlaskanie. pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Basen 23.06.04, 08:46 Kasiu, oczywiście wszystko pomieszałam )) Chciałam Cię prosić o namiar na Kbaty, a Monę o namiar na Nowoursynwską )) Bo słyszałam, że Potocka jest najlepsza, ale chętnie bym sprawdziła te baseny, o których pisałyście, bo może też są fajne. Więc podajcie jakieś telefony lub stronki www Co do ankiety to jak napisałam, na razie wybieram Potocką, bo słyszałam, że super. Ale jakby się okazało, że wszystkie chcecie na Kabaty, to dołączam się, bo ja wszędzie mam blisko, a chcę przede wszystkim z Wami )))) Jeśli chodzi o dzień, to mnie pasują tylko weekendy, bo mi mąz tylko wtedy ma czas, a pływania Miłka sobie nie odpuści. A godziny proponuję wieczorne: 17-18, bo wiem już z doświadczenia, że Miłek pada po pływaniu i śpi jak suseł, więc wolałabym połaczyć to z nocnym spaniem. Ja na Dzień Taty piękę ciasto i dałam mężowi wychodne )))) Ciekawe, czy będzie miał siłę gdzieś wyjść, bo ostatnio strasznie przemęczeni jesteśmy. Gosiu, z każdym dniem chyę niżej czoła przed Tobą, bo zupełnie nie wiem, jak bym sobie z piateczka poradziła... Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Próba 23.06.04, 09:00 Brakuje znaczka ">" przed Letycja, a reszta ok. ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Dzień Ojca 23.06.04, 09:07 A mój mąż z okazji Dnia Ojca zaczął od dzisiaj nową pracę, oby lepszą. )))) A tak poza tym to nie wiem, co synek dla niego przygotuje. ) Zaraz zbieramy się na dłuuuugi spacerek. Trzeba korzystać z pogody póki jest. Poza tym w domu to jest mały marudek, a na powietrzu może przyśnie. Ej chyba kończę, bo mały rozpacza na kolanach.... ale się napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Dzień Ojca 23.06.04, 09:55 Witajcie! Dzisiaj wiekszosc naszych polowek poraz pierwszy obchodzi swoj Dzien Ojca! Zapewne to dla nich szczesliwy dzien! Moj dostanie koszulke z napisem supertata, sliczna kartke z odcisnieta raczka Kubusia i zrobie pyszniutkie ciasto. Maly skonczyl wczoraj 4 tygodnie! Jest grzeczniutki, marudzi w granicach dzidziusiowych norm. NIestety nadal meczy go tradzik i niestety nie zanosi sie na to, zeby mu przeszlo Wyglada jak nastolatek Wczoraj bylam "ze soba" u dermatologa, lekarka przy okazji obejrzala malego i powiedziala, ze samo przejdzie i nic na to sie nie poradzi... cos mi sie wierzyc nie chce, pisalyscie, ze stosowalyscie jakies masci u Waszych pociech - podpowiedzcie! Szkoda, ze tak daleko mam do stolicy, napewno bysmy dolaczyli do tak licznej grupy chodzacej na basen My zaczynamy pluskanie od wrzesnia, mam nadzieje ze synek bedzie zadowolony, tym bardziej ze uwielbia codzienne kapiele Dzisiaj wybieram sie z malym do kina, nie jest szczytem moich marzen dzisiejszy repertuar w multikinobaby - graja Dirty Dancing 2, ale tak dawno nie bylam w kinie, ze zdecydowalam sie pojsc. Zanim zaszlam w ciaze bylismy z mezem kinowymi nalogowcami, odkad pamietam chodzilismy do kina 2-3 razy w tygodniu, w ciazy niestety mniej, dlatego teraz musze nadrobic zaleglosci! Pogoda nad morzem beznadziejna Chcemy wyjechac na poczatku sierpnia w gory, zobaczymy co powie pediatra, mam nadzieje ze nie bedzie mial nic przeciwko temu i bedziemy mogli pokazac synkowi nasze ukochane Tatry!!! Uciekam, pozdrawiam serdecznie Skladam zyczonka Waszym połowkom z okazji Dnia Ojca! Aska Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Dzień Ojca 23.06.04, 10:05 witam ija ))) wreszcie dopadłam komputer)Polisia od kilku dni marudna -wieczorami szczególnie.bekanie idzie nam co raz lepiej ale i tak zajmuje sporo czasu.Jedziemy dziś na Pola Mokotowskie,bo Jas ma tam ostatni dzień nauki.Ciekawe,czy sobie sama poradzę z tymi bambetlami,wózkiem,fotelikiem.Póki co już przećwiczyłam składanie...zobaczymy czy fotelik mnie czymś nie zaskoczy;- ))) No i dziś Dzień Taty... dla nas z Polą to i tak pierwsze doświadczenie.Niestety -ciast piec nie bedę,koszulki z napisem nie mam(a to fajny pomysł)i sama nie wiem,co tu zrobić;- ((( Kochane moje-prosze,powiedzcie mi-od czego kupa może być zielona???????????????/ Nie jest tak do bólu w zieleni..ale i tak podejżewam swoje żarcie.Ale co????????????? i jak objawia sie alergia np. na mleko krowie???? Uciekam,bo klikam Polinezji nad uchem))) Zdjęcia obejżę wszystkie-obiecuję-ale jak wrócimy z wojaży)) p.s. czy wyjaz z prawie 3-miesięcznym dzieckiem za granicę jest szalony?co myslicie? calusy Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska proba linka do zdjec 23.06.04, 10:13 ehhm, musialam sie pokusic aby sprawdzic czy dziala Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:20 prawie dobrze, tylko wstawa spacje pomiedzy a i href Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:24 dzieki Kasiu, mam nadzieje ze teraz jest ok pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:26 republika.pl/ucsir/ofnau.htm tu jest info n/t basenu na Ursynowie. Na zdjęciach wygląda bardzo ok, ciekawe czy w realu też. e Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Basen raz jeszcze 23.06.04, 10:41 Dziewczynki, oświećcie mnie, proszę - jak to jest z nurkowaniem niemowląt? Kiedyś słyszałam, że do 6 m-cy dziecko ma naturalny odruch zatrzymywania powietrza i że wtedy można je uczyć nurkować. Na stronach basenów widzę, że niemowlaki pływają na grzbiecie, brzuszku lub unoszą się na wodzie w pionie, a nurkują starsze dzieci. Na zdjęciach z kolei całkiem małe bobasy... Pamiętam, że kiedyś Mama Kubusia załączała na naszym starym wątku link do zdjęć nurkującego synka, a on był przecieąz malutki... Zgłupiałam całkiem. Dziękuję Wam za pomoc w sprawie sygnaturki! Dżizus jakie to skomplikowane... Letis od dwóch dni domaga się jedzenia co godzinę, co widać po niej... Gdzieś czytałam o jakimś kryzysie 6 tygodnia, czy coś w ten deseń. Cycki mam jak bomby, szkoda, że taka brzydka pogoda, bo chociaż jedno lato mogłabym poszpanować dużym biustem Właśnie mi usnęła, więc idę się doprowadzić do ładu. Uściski serdeczne, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: basenowa ankieta 23.06.04, 10:39 uzupełniam ankietę: 1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen PREFERUJĘ BASEN NA KABATACH LUB NA SGGW 2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół godziny tygodniowo) NIE MA TO DLA NAS ZNACZAENIA, DOPÓKI NIE WRÓCĘ DO PRACY, CZYLI PEWNIE DO KOŃCA ROKU co prawda Paweł też chce z nami chodizć, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby chodzić dwa razy w tygodniu 3/ preferowane godziny WOLAŁABYM CHYBA W CIĄGU DNIA, ALE NIE UPIERAM SIĘ WŁAŚCIWIE JEST NAM TO CHYBA BEZ RÓŻNICY. a to jest strona basenu na Kabatach: www.ucsir.pl/aqua.htm pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 23.06.04, 17:28 dzisiaj jest tak gorąco, że w końcu działa klima ) największy kłopot z Miłoszkiem, bo nie mogę go za bardzo rozebrać, bo ta szyna koszli obtarłaby moje ukochane fałdeczki nóżkowe (( Miłoszek nie zrobił kupy ani dziś w nocy ani cały dzień, i w końcu zlitowałam się nad nim i nad sobą, i wsadziłam mu czopek glicerynowy (polecam), i poszło! z siłą wodospadu nareszcie pusty brzuszek )) i śpi! nic nie wiem jeszcze o tym basenie na nowoursynowskiej - miały dziewczyny napisać, ale wszyscy chyba są na wakacjach, bo cisza. jutro jedziemy po sandałki dla Polci. zbadamy też te przeceny - zobaczymy z jakim stanem konta skończę jutrzejszy dzień )) kocham tą porę roku - dziś na targu zrobiłam zakupy - same świeże owoce i warzywa (nawet jagody i kurki już są ))i wydałam - 30zł! a wszystko pachnące i młodziutkie. dzieci się tylko spiekły, bo mimo parasolek nad wozkiem taki już los czarnych designerskich siedzisk i gondol ))))))) lecę drukować. oddaję projekt i mam nadzieję już go nie drążyć. nie leży mi i już. mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka ciasto z kruskawkami!!!! 23.06.04, 22:20 Witajcie! upiekłam dziś ciasto z truskawkami. Pyszne, więc zamieszczam link do przepisu: kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54680,849761.html A przy okazji przeprowadzki nasuneło mi się spostrzeżenie, że starsznie dużo człowiek gromadzi dupereli. I potem kłopot z przewiezieniem, bo nieby wszystko potrzebne. Eh, podobno żeby nie byc za bardzo uwiązanym przez rzeczy człowiek piowinien ze 3 razy w zyciu stracić dobytek w pożarze. Przez krótki czas, bo rok, nachomikowałam tyle cudów, że wala się teraz wszystko w kartonach i czeka na kupienie regału czy komody. a ja postanowiołam stać się entuzjastką wyrzucania. Zobaczymy jak to wypali. Mała w kapieli z tatem, w dużej wannie. Za oknem szaleje burza, fajnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: ciasto z kruskawkami!!!! 23.06.04, 23:47 A ja właśnie wrzuciłam do pieca ciasto marchewkowe... Przepis jest tu: poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/itemid71/ Jeszcze nie wiem, co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że będzie dobre, bo jutro mam urodziny i chciałabym przynajmniej tym ugościć siebie i potencjalnych gości ("Ugościć gości czyli masło maślane"). Nie wiem, co jest grane, ale moja Mała ma apetyt dziesięć razy taki jak tydzień temu. Karmienie na żądanie to teraz jedzenie co 1-1,5 godz, a czasem nawet co pół godz. I nie chodzi o zwykłe powiszenie na cycu, ale wielkie żarcie! I znów zaczynam myśleć o butli... dziś chciałam kupić coś na dzień ojca, ale przez "skandaliczne zachowanie mojego dziecka w postaci wrzasku", musiałam opuścić sklep w trybie natychmiastowym. Ech, niech ona już urośnie... Ciasto mi zapiszczało (a raczej piekarnik). Dobranocka! Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 07:12 ..Elizo...a ja mam jutro!!!!trzydzieste!!!!!!!!!!!!!!!!rany -ale jestem stara baba!!!!!!!!!!!!!niech Ci się szczęści po całości)))))))))))))) upominam sie nachalnie o odpowiedz na moje wczesniejsze pytanie o uczulenie na mleko krowie u Polinezji...czy ktoś może mi pomóc????bo zacznę wyć -a jak was tak straszyłam na "oczekiwaniu:,to zawsze któraś się zlitowała...)))) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004 !!! 24.06.04, 08:13 Obu Paniom: elizie i Donie mnóstwo całusków i serdecznych życzeń urodzinowych!!!!!!! Niech Wam sie spełnią wszystkie marzenia )))) Rownież całusy dla synków Beatki i dony - przeciez dzisiaj Jana, a Wy macie Jasiów, prawda? Mona, i cóż wynika z naszej ankiety? Na jaki basen i na kiedy się umawiamy? Może jeszcze uda Ci się zdobyć namairy na tą Nowoursynowską? Rozumiem, że na basenie jesteśmy w następującym składzie: Eliza, Dona, Kasia, Gosia, Monika i ja. Czy kogoś pominęłam? Olu, my też byliśmy wczoraj na badaniach i Miłek po 2 miesiącach waży 5300, a mierzy 62 cm, czyli od urodzenia utył 2 kilo i urósł 7 cm!!!! Ale z Niego wielki facet ))) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Do Dony 24.06.04, 08:15 Dona, zobaczyłam zdjęcia Twojego Jasia. Boszzzzz, ależ to przystojna mężczyzna. )) No ale znając mamusię mogłam się domyslić, że i synek piękny. Zazdroszczę Ci i mam nadzięję, że i zmojego przystojniacha będzie. Cudne fotki. Polki też ))) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do Dony 24.06.04, 08:45 Miód na moje serce Julio)))w imieniu swoim i Jasia-dziękuję za życzenia- oczywiście-obchodzi dziś imieniny a dodatkowo...jedziemy z Polka na rozdanie świadectw i mam tam zamiar puchnac z dumy))))oby nas tylko nie zmoczyło,bo impreza jest plenerowa Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Dla Elizy 24.06.04, 09:13 Z okazji urodzin - wszystkiego dobrego, coby Letycja pięknie rosła a rzepak za oknami nigdy nie więdł. I ciasta zawsze wychodziły, kocur rabatek nie niszczył, nieMąż kochał miłością gorącą i nieustającą, i w ogóle, żeby dobrze Ci się wiodło. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Sto lat!!! 24.06.04, 09:32 Dziewczyny najlepsze życzenia urodzinowe, niech Wasze życie będzie radosne, pełne uśmiechu, a marzenia same będą się spełniały. ) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Sto lat!!! 24.06.04, 10:07 BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ!!!! )))))))))))))))))))))))))) Dona - Tobie będę składać jutro. A więc Ty raczysko jesteś, stąd pewnie czasowe załamki i chowanie się do pancerzyka(vide: momenty "W oczekiwaniu") Skąd ja to znam, ach skąd! Chciałam tylko napisać, że Twój syn jest zabójczo przystojny, po prostu. Szkoda, że stara i dzieciata jestem odezwę siępóźniej , bo nieMąż mi jakiegoś Niemca na śniadanie wiezie. Buziaki i podzięki raz jeszcze! Eliza ps A gdzie podziała się Mona i inne Dziewczyny???????? hop hop, odezwijcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Sto lat!!! 24.06.04, 10:13 jest i Mona, śpieszę złożyć Szanownej Jubilatce życzenia - tego tamtego i owego, normalnie wszystkiego naj naj naj )))))) Donie jutro oddzielnie składam. nie mam czasu przeanalizować tej ankiety, przyznam szczerze, namiarów na nowoursynowską jeszcze brak. może wskoczę wieczorkiem, to nadrobię. a ciasto spróbuję, mi to łatwe mojej teściowej z rabarbarem wyszło dwukrotnie jak gniot (((( jak się nie ma talentu to już nic nie pomoże Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 10:11 Wszystkiego najlepszego dla Elizy i Dony - żeby Wam sie dzieci zdrowo i szczesliwie chowały )) No i dla Janka Dony też - udanych wakacji i "zadowolenia" z ładnej siostrzyczki. Btw. Dona - masz b. ładne dzieci, mam nadzieje, ze moj Jas tez wyrosnie na takiego przystojnego Janka. No i brzuszek to mialas b. malutki na tydzien przed W imieniu mojego Jasia dziekuję za zyczenia - poszedł dziś dumny do przedszkola z torbą cukierków, a jutro zakończenie roku i wakacje... Ciekawe jak to będzie z dwójką w domu przez cały dzień? Zwłaszcza, że Kasia nie gustuje w długich spacerach - na syrenie wracamy do domu Uczulenie na mleko - rozmawiałam wczoraj z alergolog Jasia - na razie noworodki i małe niemowlęta sa wg niej "niespecyficzne", czyli wszelkie krosty moga wynikac z niedojrzalosci skory i hormonow matki. Typowa alergia objawia sie wysypka i suchoscia skory po bokach policzkow i za uszami. Ja, ze wzgledu na alergie Jasia, staram sie unikac mleka zwlaszcza w czystej postaci, po trochu wprowadzam przetworzone - jogurty, ser w pierogach itp. A na tradzik niemowlecy dostalismy zwykla natluszczajaca masc Alantan plus (mozna stosowac tez do pupy) - pomaga! Wreszcie Kasia nie jest juz tak krosciata Basen - ankieta 1) mi jest tak samo daleko na Potocka, jak i na Ursynów, wiec w zasadzie obojetne. Na Potocka sie juz zapisalam, bo zapisy sa juz teraz, ale zawsze moge zrezygnowac. Najblizej mam do Wodnika na Abrahama (na piechote - ciekawe, czy jest ktos jeszcze z tej strony Wisły?), ale tam troche sie zraziłam, bo trzeba płacić za czas spedzony w szatni! 2)kiedy - najchetniej w dni powszednie ok. południa - najmniejsze korki w Wawie, ale np. na Potockiej takich grup nie ma, nie wiem jak jest na innych basenach. Na razie nie mam konkretnych planow, wiec moge sie dostosowac. 3)bylo chyba jeszcze pytanie trzecie, ale nie pamietam Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 11:28 Witam!!! Elizo! Wszystkiego NAJ NAJ NAJ! pociechy z cudownej Letycji, oczywiscie z nieMeza rowniez! oraz spelnienia wszystkich - nawet tych najskrytszych marzen!!! Przesylam wirtualne usciski! Oczywiscie dla Jasiow DOny i Beaty rowniez najserdeczniejsze zyczonka imieninowe!!! No ale sie pieknie ulozylo z urodzinkami czerwcowych Raczkow - dzisiaj Eliza, jutro Dona, a pojutrze...Ja ale faaaaaajnie! Beato, czy ta masc, ktora uzylas na tradzik noworodkowy mozna kupic bez recepty? Czy orientujesz sie czy moge to zastosowac bez konsultacji z pediatra? Kubus buzke ma nakropkowana, chcialabym zeby to paskudztwo juz zeszlo Przed chwila bylo u mnie piekne sloneczko, ponad 35 stopni (w sloncu oczywiscie) - zaczelismy sie zbierac na spacerek i .... czarne chmury sie zebraly i temperaturka spada... ehh!!! kiedy bedzie lato?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 11:57 To ja od razu złozę Ci zyczenia urodzinowe - wszystkiego naj, naj, najlepszego )) - nie wiadomo, czy pojutrze uda mi sie dorwac do komputera. Jeśli chodzi o masc, to mozna kupic bez recepty, jest to zwykla masc natluszczajaca podobna do linomagu. Wydaje mi sie, ze spokojnie mozesz stosowac. Skladu nie moge Ci podac, bo wlasnie karmie malego żarłoka A my idziemy dzisiaj do ortopedy na I-sza wizyte i usg. Poprosze o kciuki za bioderka Kasi. Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 12:53 spieszę i ja z życzonkami Elizo, wszystkiego, wszystkiego naj. pociechy z wspaniałej córy i z przystojnego nieMęża, cierpliwości do kota i powodzenia w pisaniu pracy. Wszystkim forumowym Jasiom również najserdeczniejsze życzonka Dona nie wiem nic o uczuleniu na mleko, sorki ja cyzstego mleka nie uzwam, bo nie lubię, za to przetwory a i owszem. od kilku dni moja Julcia też została wysypana na buźce, nie wiem może to od pizzy, którą co prawda sama robiłam, ale napakowałam w nią mnóstwo różności. a wogóle to jakaś dziwna ta wysypka, bo nasila się gdy mała płacze, lub się napina - złośnik mały. I już sama nie wiem co o niej sądzić (o wysypce), bo po tym ci napisała Beata, to na alergię to raczej nie wygląda. nie jest ani za uszami, ani nie jest sucha skóra. będziemy obserwować i przemywać krochmalkiem. wczoraj z okazji dnia ojca idąc śladami majowejmamuski zrobiłam koszulkę ze zdjęciem Julci - tatuś był w siódmym niebie. Aska dzięki za podpowiedź pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Do Kasi Jagiellonki:-) 24.06.04, 14:08 Kasiu, podziwiałam dopiero Juleczkę i mam pytanie o rajstopy. Jak Ona się w nich czuje? Ja założyłam raz, krótko po odpadnięciu pępuszka i potem na nim zauważyłam trochę krwi, więc się przestraszyłam i dałam sobie spokój z rajstopami. Teraz jest wprawdzie gorąco, ale mam ochotę znów Letisa wbić w coś bardziej "kobiecego")) U nas pajacyki i śpiochy są na noc, a w dzień najczęściej "chodzi" w spodniach i bluzkach z krotkim rękawkiem. I pyt nr 2: Czy jak leży w wózku z postawioną budką, to muszę zakładać czapkę? Taki upał, aż szkoda mi dzidziusia grzać w czapach, ale sama nie wiem... Moja Mama twierdzi, że trzeba chronić uszka i ciemiączko i jednak zakładać. A jak Wy robicie? Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz podzięki za przemiłe życzenia! Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Do Elizy 24.06.04, 18:57 jesli chodzi o rajstopki, to chyba czuje sie w nich jak... prawdziwa k obitka. nie narzeka, nie marudzi, chociaz ma dwa rodzaje i zdecydowanie preferuje te z mothercare - wie co dobre mala cwaniura. u nas podobnie pajacyki sluza do spania, spiochy czasami tyz, w dzien chodzimy w spodenkach lub spodniczkach jesli chodzi o czapeczki to ja najchetniej tez bym z nich zrezygnowala, ale moja mama (i wszelkie ciotki) jest tego samego zdania co Twoja, twierdzi, ze taki maluszek musi miec osloniete uszka, bo przeziebic je jest super latwo. poniewaz ja nie mam doswiadczenia w tej materii... coz jako dobrze wychowana - slucham sie starszych. Ale moze podwojne mamy by powiedzialy jak to u nich jest?? pozdrawiamy bardzo upalnie Kasia i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 14:18 :) sciskam urodzinowo wszystkie JUBILATKI :) dzieci najpiekniejszych bez kolek i wysypek, samych wzlotow zero upadkow, szczesliwosci ogolnej i spelnienia marzen wpadam na chwilke, sprawdzic co sie dzieje padam na pysk, moja corka ryczla wczoraj przez caaaaly dzien!!! zamykala swoj buziaczek tylko z cycem w ustach. jestem przerazona, co bedzie jesli tak jej zostanie... to ssanie godzinami wykancza mnie, nie radze sobie ze soba, sutki bola strasznie, psyche siada dziewczyny co robic, jak ja odzwyczaic od tego??? smok, butelka sa wypluwane i rozlega sie ryk, na rekach u Taty czy brata milknie na troche po czym domaga sie cyca. nie jest glodna, nie wyglada to na kolke chociaz strasznie placzac przebiera nozkami, prezy sie... ech nie wiem. zmartwiona jestem. poradzcie cos blagam pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Aniu - pocieszam Cię!!! 24.06.04, 18:08 Bo moja ma ostatnio tak samo - cyca by ssała 24 h. Nie martw się - czytałam gdzieś, że ok 6 tyg życia wszystkie dzieci tak mają, bo zwiękasza się u nich zapotrzebowanie na żarcie. To mnie pociesza, bo Letis ma tak od kilku dni. A co do kolek - a może system trawienny Susie się przestawia? Tak jak u nas - 3 dni bez kupy, wieczorem ryk (ale bąki są), potem kupa i spokój. U nas jest trudniej ze względu na to, że Małą są w stanie uspokoić dwie osoby - ja i moja Mama. NieMąż się bardzo stara, kochany, ale różnie z tym bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Aniu - pocieszam Cię!!! 25.06.04, 22:06 dzieki za pocieszenie Elizo ) chyba juz sie troszke ustabilizowala ta moja corka- teraz spi juz 2 raz dzisiaj ku uciesze mamy. masz racje z kolkami, z pewnoscia kupa byla tego przyczyna a pozniej juz ogromne zmeczenie i szukanie ukojenia w cycu. ostatnie dwa dni znacznie spokojniejsze, cale szczescie bo juz padalam na pysk. dzisiaj odwiedzilam lekarza, niepokoila mnie swoim ciezkim oddechem, glutami gdzies gleboko w nosie i wysypka na buzi. lakarka po dokladnym zbadaniu powiedziala,ze absoutnie nie ma powodow do obaw, nos zatkany w normie, zapisala sol fizjologiczna w kroplach do czyszczenia nosa ( krople + gruszka) wysypke zlekcewazyla mowiac, ze to normalne u niemowlat a to co Susie ma to nawet ciezko zauwazyc. Moj niepokoj wynikal glownie z faktu, ze przy okropnych tutaj upalach i wilgotnosci 100% nie sposob wytrzymac bez klimatyzacji a zmiana temperatur wiadomo dla malucha jest niewskazana no i myslalam ,ze dziecku zatoki przeziebilam... Przy okazji lekarka powiedziala ,ze klima wzmaga wysiek z nosa ( Mona moze dlatego Twoj Milek zasmarkany byl?) i generalnie nie poleca przy malych dzieciach.... no ale jak tu zyc bez niej, wszedzie gdzie wejdziesz dmucha zimne... Ale Wam zazdroszcze basenu .... no tego,ze tak w kupie z dziecmi mozecie sie spotkac, ja tutaj taaaka samotna jestem, tylko matrix mi pozostaje moje dziecko przynioslo swiadectwo, stopnie dobre, wyniki z testow nawet bardzo dobre ale kazdy nauczyciel zwraca uwage, ze gada, ze przeszkadza, ze dystkutuje no i jak tu rozmwiac z mlodym kiedy samemu sie to samo robilo?? jakie argumenty? a tak BTW do wszystkich Mam co ich dzieci z pasiastymi cenzurkami przyszly - gratulacje )) duza to radosc dla rodzica jak dziecko zdolne, ja nawet nie przypuszczalam, ze tak sie bede cieszyc z sukcesow swoich dzieci, bardziej niz z wlasnych !!! ta matczyna milosc to wariatka jakas wieczorem idziemy na lody pocelebrowac zakonczenie roku, diete wieszam na kolku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 19:05 Heja Ja tylko na chwilke bo wpadłam do domu, siedze teraz z małym u teściów domek z ogródkiem (teściów nie ma oczywiście) dużo spędzamy czasu na powietrzu jest super i mały spokojny i szczęśliwy czasem zapominam że jest jedyna wada to to że netu niema a czasu mam dużo nigdy nie jest tak żeby mogło być idealnie. Wszystkiego dobredo dla was raczki czerwcowe dużo buźiaków i gorących uśmiechów zwłaszcza od waszych pociech (ja też raczek tylko lipcowy) Byliśmy dziś z małym na wizycie u lekarza waży 4300g po prawie 5 tyg. jutro czeka nas wizyta u dermatologa bo krostki z polików przeniosły się na główke szyje i mimo białych końców skóra jest zaczerwieniona a oprucz tego musimy odwiedzić też kardiologa. O uczuleniu na mleko jeszcze nic niewiem może jutro będe mądrzejsza, chociaz pierwsza wersja uczulenia to oliwka i mam taka nadzieje że to oto chodzi bo z tego łatwo zrezygnować. pozdrawiamy i uciekamy delektować się ładną pogodą i długim dniem Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:16 W końcu udało mi sie dorwać do kompa.Ostatnio duzo czasu spedzam poza domem a jak juz wracam to mam mnóstwo rzeczy do zrobienia. Najserdeczniejsze życzenia dla Jubilatek!!!!!! Któras pisała o weselu. My byliśmy z mężem w niedziele na prymicji i Adrianek cały dzien spędził z babcia. Ja caly czas o niem myslałam, czy nie płacze i czy nie brak mu cyca ( mial butle z moim mlekiem).Tymczesm on był bardzo grzeczny, spał i jadł i nawet ani razu nie zapłakał. Ale i tak dzwoniłam zeby sie upewnic czy wszystko ok. U nas trudno mówic o jakim rytmie dnia bo codziennie jest cos innego.w nocy Adrianek śpi ciagiem ok. 4-5 godzin a potem budzi sie co 1-1,5 ale po włozeniu cyca do buzi zasypia. Chwilowo przestał miec ochote o 5 na zabawe. Za to w dzien albo nie spi prawie wcale - nie liczac kilku krótkich drzemek, albo śpi cały dzien z przerwami na karmienie. za to po kapieli zasypia dopiero miedzy 22 a 23. Teraz np. jeszcze nie spi. Kolek nadal nie mamy za to kupke robi co 2-3 dni. Poprzedza to kilkugodzinne prezenie sie i stekania i kiedy chce juz Mu włzoyc czopek sam robi kupe. chyba sie go boi wiec moze zaczne go straszyc tymi czopkami to bedzie robił kupki sam)))))))) co do krostek to nam sie pojawiaja na buzce potem znikaja, czasem kilka wyskoczy na brzuszku lub na nózkach. to chyba nie jest juz tradzik, częsc wyglada na potówki bo Mały sie dosc mocno poci choc jest cienko ubierany. Podobno te krosty to nie alergia bo wtedy ponoc skóra jest sucha i sie łuszczy wiec przestałam sie przejmowa. Lekarka nic nie mówiła na te krosty jak bylismy na szczepieniu wiec chyba wszystko ok. zazdroszcze Wam tej Warszawy!!! Nie dośc ze mozecie sie spotykac to jeszcze ten basen. Tez bym chciała chodzic z maluszkiem bo sama uwielbiam pływac ale u nas wszystkie baseny sa raczej nienajlepszej jakosci a o zajeciach dla maluszków w ogole u nas nie słyszałam(((((((((( U nas tez pogodna sie troche poprawiła wiec adrianek co raz lzej ubierany. wczoraj miał nawet króki rekawek. Za to patrze ze wspołczuciem na te wszystkie dzieci grubo poubierane i jeszcze szczelnie przykryte kocami grubymi. a matki porozbierane na ramiaczka. Mona, mam pytanie w kwestii wózka. Ostatnio tak sie przyjrzałam zdjeciom i zdaje mi sie ze masz wóżek Bebeconfort i gondole i spacerówke na jednym stelazu. Powiedz mi czy to jest jakis specjalny stelaz czy do kazdego stelaza mozna dokupi jakies złaczki czy cos w tym stylu. Ja tez mam taki wóżek i wydaje mi sie to dobrym rozwiazaniem gdy postarmy sie o drugiego dzidziusia tylko własnie nie wiem jak to z tymi stelazami. Mały w koncu usnął wiec i ja ide spac poki moge)) Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:21 sprawdzam czy i mnie sie uda dołaczyc link ze zdjeciami Adrianka na moich postów Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:48 o rany Magdo, ależ Ty masz płaski brzuch na zdjęciu z synkiem (tu robię wielkie oczy), że szok! nieeee, no nie ma sprawiedliwości na tym świecie! moim nadmiarem brzucha możnaby kulę ziemską pokryć )) a w ogóle zabawne, widzieć, jak się wyobrażenia Was z opisów, ników zderzają ze zdjęciami z dziećmi. największe zdumienie we mnie wzbudziła Dona (super robicie zdjęcia Jankowi, który zresztą rzeczywiście pewnego dnia powali panny na kolana ))))), bo zawsze sobie wyobrażałam czarnowłosą pulchną hiszpankę - a tu - słowianka z krwi i kości )))) dziewczyny, ja znów nie mam kiedy przeanalizować tych naszych ankiet basenowych, bo Paweł tłucze na krótki deadline kilka projketów na raz, i wpuszcza mnie tylko wtedy, kiedy z psami pójdzie )) Magdo, ja też miałam zwykły stelaż BC - sprzedałam go, i kupiłam specjalny stelaż dla dzieci z małą różnicą wieku - TWIN CLUB (i dokupiłam siedzisko dla Polci Twin). mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Dla Dony 25.06.04, 08:00 Z okazji rocznicy narodzin: Zdrowia, szczęścia, pomarańczy, zadowolenia z dzieci, miłości, i żeby się marzenia spełniały. P.S. Eliza, daj znać jak ciasto marchwiowe - dobre było???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Dla Dony 25.06.04, 09:30 Dona, spełnienia marzeń. żeby dzieci zdrowe były i dobrze się rozwijały. a Wam niczego nie zabrakło )))) ściskam M Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Dla Dony 25.06.04, 09:53 Dona, Wszystkiego Najlepszego!!!Duzo szczescia, zdroweczka, pociechy z cuuudownych dzieciakow oraz samych slonecznych dni!!!! 100 LAT!!! Kubus konczy dzisiaj miesiac, zapraszamy do obejrzenia nowych fotek pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Basen na Ursynowie (SGGW) 25.06.04, 09:40 wklejam co w końcu dostałam : www.sportiwakacje.pl/spis%20tresci/2plywaniedlaniemowlat/2plywaniedlaniemowlat.htm "Fajne jest to ze jak np wyjezdzasz to mozesz potem odrobic zajecia, tylko trzeba przyjsc wczesniej i robi sie jeszcze zajecia wczesniej. Na basenie jest tylko nasza grupa tzn w tym basenie z ciepla woda, w tym z torami ludzie normalnie plywaja. Mamy wlasna szatnie(troche za mala) w ktorej jest cieplo(hmm goraco jest bardziej odpowiednim slowem) i sa przewijaki. " mocno ściskam, obstawiam ten SGGW jednak )) mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Dona! 25.06.04, 10:37 Wszystkiego najlepszego: miłości, spokoju, radości i spełnienia najskrytszych i najpiękniejszych marzeń))) Olu, pytasz mnie o ciasto marchewkowe. Cóż, kompletna porażka. Pierwsze "ciasto" w moim życiu, które okazało się katastrofą. Gniot po prostu. Ponieważ wczoraj miałam rodziców wieczorem, upiekłam tarte tatin. Była pyszna (jak zawsze, bo robię ją co chwila). Jak będziecie chciały, wrzucę przepis. A co do basenu, to już nie wiem, po prostu. Najbardziej podobał mi się ten basen na Kabatach i na Potockiej. Ten drugi wyglądał bardziej "profesjonalnie" i mimo że to kawał drogi, chyba tam się zapiszemy. Pozdrawiam Was cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus :(( 25.06.04, 10:46 Witajcie, Przepraszam od paru dni nie mam czasu na rpzeczytanie Waszych postów. U nas problemy. POszliśmy do szczepienia i Szymuś nie został zaszczepiony tylko dostał skierowanie do neurologa i na rehabilitacje - podejrzenie wzmożonego napięcia mięśniowego. Ale nie to jest najgorsze. Lekarka zapytała czy Szymek miał w szpitalu robione przesiewowe badanie słuchu, ponieważ zupełnie nie reaguje na dźwięki (klaskanie, dzwonienie kluczami). Też zauważyłam że np wcale nie reaguje na mój głos, nie budzą Go głośne dźwięki. Ale to badanie w szpitalu miał robione i wyszło OK. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Jak Wasze 2 miesięczniaki regują na dźwięki? POcieszcie mnie błagam!Lekarka uznała, ze skoro badanie wyszło ok, to wszystko ze słuchem jest w porządku, ale ja się boję że nie jest i nie wiem co robić. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Basen raz jeszcze 25.06.04, 10:53 Madziu, Nasza nie miała w ogóle takiego badania, bo w prywatnym szpitalu, gdzie się urodziła, takich badań niestety nie wykonują. Jest zapisana dopiero na lipiec. Reaguje na dźwięki. Jak coś spadnie to się budzi i wodzi wzrokiem np. za grzechotką. Lepiej jednak sprawdzić. Madziu, a może po prostu powinnaś powtórzyć to badanie? Moim zdaniem skoro lekarka mówi, że wszystko jest Ok, nie powinnaś się tak przejmować. W końcu oni po coś wykonują te badania zaraz po urodzeniu. Dla świętego spokoju, zrobiłabym to badanie jeszcze raz i poszła do innego pediatry. Nie martw się - na pewno wszystko będzie dobrze. Basen. Przed chwilą dzwoniłam na Potocką. Odebrał bardzo miły pan, który te zajęcia prowadzi. Zapisałam Małą na "listę oczekujących", bo tam podobno pierwszeństwo mają dzieci, które już chodzą. Zajęcia zaczynają się 20.09 i chodzą na nie już 2,5 miesięczniaki. Co do nurkowania, to takie dzieci są zanurzane, a nie nurkują. Nurkują 3-latki. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka tarta tatin 25.06.04, 12:37 hej to ja Elizo poprosze przepis na tartę. Nabrałam znów ochoty na pichcenie, tylko czasowo trudno wyrobić przy młodej. Wiadomo, marudzę bo się obijam. No i piekarnik na nowej chałupie mamy gazowy - to zmiana na gorsze, ciasta się lubia od spodu przypalić, trzeba tego gazowego potwora jakoś wyczuć i okiełznać. Ciężko będzie bo nawet indykatora temperatury nie ma, wszystko na czuja... Jak ktoś ma jakieś fajne i niewymagające czasowo danie obiadowe to też poproszę przepis. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: tarta tatin 25.06.04, 13:15 Bardzo proszę: Na ciasto kruche: 150 g mąki 100 g masła pokrojonego w małe kawałeczki 25 g brązowego cukru 2 żółtka Na jabłka: 100 g brązowego cukru 40 g masła 5 jabłek średniej wielkości obranych i pokrojonych w ćwiartki Ciasto: zagnieść wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i włożyć do lodówki na pół godz. W tym czasie przygotować jabłka: na dużej patelni (ja używam ze stali nierdzewnej ze stalową rączką), rozgrzać masło z cukrem. Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucić jabłka i smażyć je ok. 15 minut. B. ważne: nie przekręcać ich zbyt często, bo się rozpadną, a nie powinny. Kiedy jabłka nabiorą złocistego koloru (ja trzymam je tak długo, aż się zrobią brązowe, ale nie spalone!!), wyjmujemy z lodówki ciasto. Ciasto trzeba rozwałkować na krążek o średnicy większej niż średnica patelni. Ciasto ułożyć na jabłkach, podwinąc brzegi do środka. wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st C. Piec 20 minut, następnie zmniejszyć temp. do 160 stopni i piec kolejne 20 min. Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, nożem odsunąć brzeg ciasta od patelni, na wierzch patelni położyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić tartę na talerz. Może się okazać, że do patelni przywarło część jabłek - nic strasznego - odrywamy je delikatnie nożem i układamy na cieście. Jeśli ciasto jest gorące, to jabłka ładnie się "wkleją" z powrotem. I tyle! Uwagi: 1. Karmelizowanie jabłek: wiele osób, którym podawałam ten przepis narzekało, że "tarta nie jest taka jak twoja", a to dlatego, że zbyt krótko karmelizowali jabłka. Jabłka nie mogą być blade, lekko podsmażone, a muszą pachniec najprawdziwszym zapachem karmelowym. 2. Jeśli nie mamy stalowej patelni, można jabłka po usmażeniu przełożyć do tortownicy i wtedy ułożyć na nich ciasto. Blaszka powinna mieć ok. 20 cm średnicy 3. ważne, by porządnie podwinąć brzegi pod jabłka (przed upieczeniem), bo dzięki temu zrobi się "rynienka" i owoce nie wypłyną. Życzę smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Kochane moje... 25.06.04, 13:16 ..jakie Wy jesteście kochane))))))))))))))) dziękuje wszystkim za życzenia i słodkie słowa o dzieciach))) Tym samym - majowa - składam Ci w Dniu twojego Święta serdeczne życzenia - wiary,nadzieji i miłości)) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004 !!! 25.06.04, 14:24 Dona, jeszcze raz sto lat!!! Niech Twoje życie będzie słodziutkie jak miodzio )) Mona, koniecznie podsumuj ankietę, żebyśmy wszystkie zapisały się na ten sam basen. I tą sama grupę. My jutro idziemy na trzecią lekcę na Kasprzaka. aha, potwierdzam, takie małe dzieci nie uczy się nurkowania, tylko oswaja się z wodą. Magda, jeśli moge coś Ci doradzić w sprawie badań słuchu. Musze przyznać, że jestem baaardzo przerważliwiona (czytaj grubo przesadzam) jesli chodzi o zdrowie Miłosza i średnio raz na dwa tygodnie ogląda Go pediatra (mam komfortową sytuację, że ma dwie zaprzyjaźnione pediatryczki, które nie robią z tym problemu). Jeśli chodzi o słuch, to też o wszystko się wypytałam. Otóż badania, które robi się w pierwszej dobie po porodzie w każdym szpitalu to tak zwane badania przesiewowe, które zawdzięczamy Owsiakowi ))) (tu ukłon w jego stronę). Niestety, pieniędzy na te badania jest coraz mniej i lekarze twierdza, że są one bardzo pobieżne i wykrywają tylko powazne wady słuchu. Dlatego w 4 tygodniu życia poszłam z Miłkiem na szczegółowe badanie słuchu. Polega na puszczaniu fal o różnej częstotliwości do ucha i sprawdzaniu komputerowo reakcji. To dosyć długie i męczące dla dziecka badanie, ale wykrywa wszystkie wady słuchu. Niestety, nie pamiętam okładnie jak się nazywa, ale jak mąż wróci z pracy to się spytam. Dla własnego spokoju i dobra dziecka zapisz się na takie badanie. Lekarka, które je robiła powiedziała, że teraz wystepuje bardzo często głuchota lub upośledzenia słuchowe polekowe, ale dlatego robi się je u miesięczniaków, żeby mozna było szybko leczyć. Głowa do góry - jestem pewna, że wszystko będzie dobrze. My dzisiaj z Miłkiem zrobilismy turę po salonach samochodowych. Szukam nowgo autka do jeżdżenia po mieście. Byłam dzis w oplu, volkswagenie i citroenie. Generalnie Miłkowi wszystkie trzy przypadły do gustu, bo... w każdym spał )) Tylko te ceny ((( A może Wy doradzicie mi jakis mały, a dobry samochodzik dla mnie i Miłka? Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do szymkowej Magda 25.06.04, 20:48 Magdo, przede wszystkim nie stresuj się, bo Twoje zdenerwowanie udziela się synkowi, i pewnie oboje częściej płaczecie. ze słuchem rzeczywiście jest tak,że powinnaś go jeszcze raz szczegółowo zbadać. dwumiesięczne dziecko jednak już cośkolwiek reaguje na gwałtowne hałasy (bo jeśli przyzwyczajałaś go do życia przy normalnym natężeniu codzienności, to byle co nie ma szans go obudzić). teraz napięcie mięśniowe - moja Polcia też miała taką diagnozę. generalnie u niej widać to było gołym okiem, chociaż widzę to dopiero teraz - miała cały czas zagięte w łokciach rączki, przyciśnięte do piersi, tak, że nie mogliśmy jej wymyć paszek przez kilka miesięcy. nie lubiła kąpieli ani masaży - dotyku. leczenie polegało na rehabolitacji metodą NDT Bobath (jest też Vojdy lub Vojty, której dzieci podobno nie lubią, bo jest to metoda siłowa), która się Polci podobała - jeździliśmy na te zajęcia raz w tygodniu. rehabilitantka pokazała nam zestaw ćwiczeń, jakie można wykonywać w domu, i dodatkowo i to robiliśmy. u nas cała rehabilitacja trwała 1,5 miesiąca, przy czym cały czas w domu robiliśmy co można, więc szybciej się dziecko "naprostowało", a całość przyniosla lawinowy, i bardzo szybki progres - w ciągu miesiąca po zakończeniu rehabilitacji Polcia zaczęła przekręcać się na boki, a potem zaraz siadać. większość z tego co można robić samemu przy każdym dziecku (cżęść wymaga jednak prezentacji ale większość jest łatwa), znajduje się tu: www.wczesniak.pl/poradnik_opieki.html to wg metody NDT Bobath Julio, ciężko wysuć jeden wniosek w kwestii terminu, i nie podejmę się go. większość na razie jest za Potocką. z terminem jest baaaardzo różnie. ściskam, muszę już pędzić Mona Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: do szymkowej Magda 25.06.04, 22:11 Madzia, dziewczyny napisaly juz wiele madrych porad, ja sie nie znam i denerwowalabym sie tak samo jak i Ty. smigaj jak najszybciej na dokladne badanie sluchu dla swojego wlasnego spokoju. trzymam kciuki i wierze, ze wszystko bedzie/jest w porzadku anka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Zyczonka dla Dony 25.06.04, 22:12 100 lat, 100 lat pogody ducha, pociechy z wspanialych dzieciaczkow i meza, dobrego odbijania i zerowego u Gaby uczulania uff zdazylam jeszcze przed polnocka zaganiana Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Zyczonka dla Dony 25.06.04, 23:55 jeszcze raz- dziękuję bardzo serdecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;- )))))))))))))))))))) Tak miły dzień przesłania jednak rzeczywistość - Magdo -całym sercem jestem z Tobą - faktycznie - nie stresuj się,tylko szybko róbcie te badania i napewno wszystko będzie w porządku. Mrowa-już masz we mnie kibickę w wychowywaniu Jasia..bo wszystkie Jaśki to fajne chłopaki!!!!!!!!!))))))))) Co do alergi na mleko (albo nie)-jakoś sobie poradziłam z kupami,za to teraz Poli ma jakieś krostki na buzi.Nie przegrzewam,nie kombinuje z żarciem-nie wiem. A co do czapki w upał - sama mam mieszne uczucia...moja mama co prawda sie nie upiera ale mnie sie zdaje,ze w wietrzne dni trzeba te male uszęta zasłaniać. No i na koniec-oczywiście nie umiem zmniejszyć zdjęc do ZOBACZCIE - Mona,poratujesz?????? Onet eż nie chce ze mną dziś współpracować... Kobitki - miało być jakieś spotkanie...i co?????zaraz wszystkie się porozjeżdżamy i guzik z tego wyjdzie!!!!! idę spać...dziś jesteśmy z Polisią same..dziwne uczucie - nie powiem... dobranocka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 problemy skórne 26.06.04, 11:19 buuu ktoś mi zauroczył córcię, cholercia od kilku dni ma jakieś świństwo na twarzy, tzn. krostki. część z nich wygląda jak trądzik ma białe końcówki. fuj brzydziudko oj brzydziudko to wygląda. kobitki na trądzik podobno nie ma lekarstw, ale może wiecie po jakim czasie to może zniknąć?? POMOCY!!!! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: problemy skórne 26.06.04, 12:33 U nas krosty zniknęły tak do 5-6 tygodnia. Ma tylko potówki od czasu do czasu, bo gorąca dziewczyna z niej i w co bym nie ubrała, to i tak się poci. Kasiu - nie smaruj buzi żadnymi kremami ani maściami, przecieraj solą fizjologiczną albo przegotowaną wodą i samo zejdzie. No i cuda działa kąpanie w krochmalu. Dziewczyny, jak byście miały dostęp i możliwość kupienia, to gorąco Wam polecam kosmatyki firmy Weleda (do kupienia np w Niemczech). Tu jest strona, gdzie można poczytać: usa.weleda.com/ To są naturalne, bardzo dobre kosmetyki. Niedrogie i naprawdę nic po nich nie wyskakuje. Seria dla dzieci to ta pomarańczowa, z nagietkiem. Oliwka np. jest z olejku sezamowego. Ja używam tego od początku, bo Letycja miała krostki np. po oliwce SVR, która podobno nie uczula i jestem bardzo zadowolona. Ja od dwóch dni ledwo żyję, bo Dzidzia śpi po 15-30 min, po czym się budzi i chce jeść. Siły już nie mam do tego karmienia... Waży ok 5,5 kg i ledwo ją noszę. Kręgosłup już mi odmawia posłuszeństwa. A!! Zapomniałabym! Zapisałyśmy się na naukę masażu niemowląt przy fundacji Rodzić po Ludzku. To są 4 dwugodz. spotkania. Może któraś z Was też by się skusiła? Muszę pędzić. Uściski, pozdrowienia, dużo zdrowia i spokoju (Madziu!!!) Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: problemy skórne 26.06.04, 13:02 dzieki za info Julcia dzisiaj kończy trzy tygodnie więc jeszcze jakieś dwa mam nadzieję i będzie po sprawie Ja bardzo chętnie zapiszę się na taki masaż, właśnie miałam szukać w interku Elizo podrzuć jakieś namiary a zaraz zadzwonię i się zapiszemy. słyszałam, że są też jakieś masaże antykolkowe. w dzisiejszej gazecie są dwa skarbuńki: Pola i Julieta (imię troszkę błędnie napisali - powinno być Julietta, dlatego ostatecznie zdecydowaliśmy się na Julia) pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 26.06.04, 13:32 widziałam obie śliczności )) Pola w MSWiA się rodziła, a Juliettę ciężko niezauważyć )) ale z topów imiennych - urodził się też BRAIAN Kozak.moim zdaniem wygrywa! Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Namiary na masaż 26.06.04, 15:01 BRAIAN Kozak - super!!! Masaż niemowlaków ma ponoć wiele cudotwórczych właściwości, antykolkowe podobno też. Jest to w W-wie, na ul. Nowolipie, tel. 887 78 76 wew. 10. Ja się zapisałam na terminy: 10, 11, 17, 18 lipca w godz. 11-13. To ostatni kurs przed wakacjami. Pozdrowienia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka BRAIAN i inne kwiatki 26.06.04, 19:50 cześć! W tutejszej lokalnej "gazecie goleniowskiej" też jest rubryka a la 'witamy na świecie'. No i jednego tygodnia wypatrzylam że na osiem noworodków były trzy Klaudie (dobrze że nie Klałdie)! To wpływ bliskości niemieckiej ziemi chyba. Umęczona jestem niemiłosiernie siedzeniem w szkółce. Niezła jest obsuwa, dwa egzaminy mam jeszcze 10 lipca! Ale chyba wezmę zwolnienie lekarskie (należy mi się ponoć coś a la urlop macierzyński w szkółce) i pojadę na wywczas pod gruszą. Tylko kurtkę muszę jaką ciepłą kupić. A nauka nie zając, do września poczeka. papa Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 27.06.04, 17:40 Mona, widziałaś Polę Beksę w GW??????????? ja - wstyd się przyznać-jej tam nie poznałam..tak się zmieniła.Postaram się sama sobie pomóc i może niedługo będzie Polówka na ZOBACZCIE Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 spóźnione życzonka dla majowejmamuski 27.06.04, 12:22 Asiu, 100 lat, pociechy z Kubusia i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. pzrd kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 27.06.04, 21:46 No i wreszcie i nam uda sie cos naskrobac. Wszystkiego najlepszego zyczymy wszystkim Jubilatkom! U nas niestety chorobsko i boje sie ze tym razem Mateuszek "zlapal" moje przeziebienie. Uchowalismy sie i nie mielismy anginy jak Madzia i tatus ale teraz chyba wszyscy maja moje przeziebienie. Bardzo sie boje co powie lekarka, slyszalam ze takie maluchy choruja szybko i maloobjawowo. Pociesza mnie tylko fakt przeciwcial w pokarmie... Mateuszek wazy 5740 i ma 59 cm, jest slodki ale ostatnio nie lubi spac w wozku i chce zeby go nosic na rekach na spacerze, okropienstwo... Nie jest takim cycozerca jak Magda, za to lubi sie przytulac. Przy dwojce dzieci nie ma na nic czasu, a juz najmniej na sprzatanie. Maz niestety nie jest od tego i jestem zawalona balaganem, prasowaniem itp, zaczynam marzyc o jakiejs pomocy. Gdy Magda skonczyla 10 tyg zaczelismy z nia chodzic na basen, teraz tez zapisalismy Mateuszka, na Potocka, w weekendy, godziny sa obiadowe - zdaje sie od 14 do 16 - zobaczymy czy uda nam sie zalapac. Nie wiecie gdzie w Warszawie mozna kupic taki materialowy lezaczek do kapieli (w Mothercare kosztuje 80 zl)? Przy magdzie byly wszedzie teraz nie ma nigdzie... Pod koniec sierpnia jedziemy w Bieszczady na tydzien. zarezerwowalismy juz domek, zobaczymy jak si zmieni do tego czasu Mateusz, czy trzeba go bedzie wszedzie nosic) Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Dzidziusie, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 11:34 Co do imion, to nie uwierzycie, ale w naszej grupie basenowej są 3 Julie, 4 Kubusióe, 1 Mieszek ?! i 1 Miłosz Instruktorka ma problem jak woła kogoś po imieniu... Aga, tak się cieszę, że się odezwałaś. Wiele razy zastanawiałam się co słychać u rówieśnika Miłosza. Mam nadzieję, że szybko opuści Was przeziębienie i będziesz miała więcej czasu dla siebie. Miłek jest wyższy od Mateuszka o 3 cm i chudszy o 400 gram. Ciekawa jestem jak wygląda Twoja pociecha. Zamieść jakieś foki. Ja zaraz wrzucę kilka zdjęć na zobaczcie. Zapraszam do oglądania ))) Dona, zgadzam sie, że trzeba się wreszcie umówić. Proponuję zatem środę o 12 na Polach Mokotowskich. Kto się dołącza? Potem rzeczywiście wszystkie się rozjedziemy i będzie trudno wszystkie zebrać w jednym czasie. Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 15:46 hej, znowu przez kilka dni nie udało mi sie dostac do kompa((( Mona dzieki za info o wózku i miłe słowo o moim brzuchu)) Przeczytałam to mojemu mężowi bo wciaz mi powtarza ze wygladam ok ale jeszcze musze zgubic ten brzuszek)) My wczoraj mieliśmy Chrzciny naszego Adrianka.Był kochaniutki. Przez cała Msze spał, obudził sie zaraz po jak sie zaczynał chrzest i choc był głodny jakos wytrzymał do konca.Za to potem musiałam biegiem leciec do samochodu, zeby go nakarmic, tak sie darł.Obiad i pozostałe świetowanie takze przespał i budził sie tylko do karmienia.Pogoda nam wyjatkowo dopisła, było ciepło i slonecznie. Za to dzis pogoda fatalna, slonce na przemian z deszczem i grzmotami.A ja rano zrobiłam pranie((((((teraz mi chyba nie wyschnie. Adrian dzisiaj przyprawił mnie prawie o zawał serca. Połozyłam go na kanapie na brzuszku i siedziałam obok. Na chwile odwróciłam od niego wzrok zeby cos powiedziec do meza a ten mały smyk jakims cudem przekrecił sie na plecki i o mały włos wyladowałby na podłodze. ale sie wystraszyłam. chyba musze na niego co raz bardziej uwazac bo zaczyna sie robic nieprzewidywalny. Mam jeszcze pytanko do mam chlopców: czy Wasi synowie tez tak sikaja ze sa cali obsikani??? ( mam na mysli ubranie)Ja musze małego przebierac kilka razy na dobe choc stostuje pampersy. Próbowałam juz kilka rodzajów pampersów, zawsze staram sie je dobrze załozyc i sprawdzam czy nie za luzno, siusiaka układam prosto na dół a Mały i tak czasem tak siknie ze wszystko mokre, przy czym pampers czesto jest lekko zmoczony albo wrecz suchy. Jak wy sobie z tym radzicie bo mi juz czasem rece opadaja. dodam ze nie zawsze sie tak dzieje. Wczoraj np. nie przebierałam go ani razu. Moze macie jakis pomysł co z tym fantem zrobic. Ide sobie cos upichcic na obiadek poki mały spi. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 16:36 moja droga Magdo, nie wiem, czy to jest Twój problem, ale u nas pojawiło się to samo jeszcze w szpitalu, gdzie mnie pouczono, że siusiak takiego męskiego dzidziusia musi leżeć do dołu (o czym jako mama dziewczynki zupełnie nie wiedziałam))))). może to rozwiąże Wasz problem ))))) ściskam, lecę bo mam dzień w plecy przez megahipertotal korek do Piaseczna (( zawróciłam już pod samym Piasecznem, bo mnie i dzieci mało nie trafiło. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 16:34 Uff, wreszcie przeczytałam wszystkie zaległe posty. Na początek - zaległe życzenia dla Elizy i Dony - duuużo zdrowia i radości w każdym dniu (i pociechy z dzieci. Bardzo dziekuję Wam za wsparcie. Trochę się już psychicznie pozbierałam. Poza tym chyba nie jest aż tak źle. Na niektóre dzwięki maluszek reaguje, aczkolwiek na większość nie Dostaliśmy od pediatry skierowanie do specjalistycznej poradni na badania. Trzymajcie kciuki za Szymusia bardzo proszę. Mam prosbę do Julii, czy mogłabyś podać nazwę tego badania o którym pisałaś? Jeśli w tej przychodni nie będę go robili to poszukam prywatnie. Mona - dzięki za link, a przede wszystkim za pocieszenie, mam nadzieję, że Szymuś równie szybko jak Twoja Polcia pozbędzie się tego wzmożonego napięcia. Ciągle się teraz zastanawiam skąd Mu się to wzięło. Wyczytałam że wzomożne napięcie powstaje w skutek niedotlenienia - albo w przypadku problemów z utrzymaniem ciąży, albo przy przedwczesnym porodzie, lub ciężkim przedłużającym się porodzie. U mnie nic takiego nie było. Do końca ciąży biegałam za autobusem a poród był szybki i lekki, a tu takie coś (. Zmykam, zaraz po badaniach napiszę co i jak, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 19:21 Madziu, trzymam kciuki. chyba Gosia Wiecznie Młoda mówiła mi,że chyba pierwsze jej dziecko urodziło się w tempie tak ekspresowym, że też coś było niedotlenione. to zabójcze tempo podobno nie pozwoli dziecku przejść z życia płodowego na ten marny padół - ale lepiej ona sama wytłumaczy. poza tym, nie obwiniaj się i nie szukaj przyczyn. jest jak jest, i nie jest to wierz mi koniec świata. trzymam kciuki, koniecznie napisz nam jakie są wyniki badań, pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 20:55 Magda, to badanie nazywa się audiometria obiektywna i polega na zmierzeniu elektrycznej reakcji nerwów na bodźce słuchowe. Robiłam to badanie w państwowym szpitalu dziecięcym. A jeśli chodzi o niedotlenienie to ono własnie często występuje przy szybkim porodzie. Bo każdy skurcz, to niedotlenienie dziecka. Jeśli rozłoży się je na kilka godzin, to skurcze nie są groźne, bo trwają krótko. A jeśli jest ich tylko kilka i zaraz rodzi się dziecko, to znaczy, że były silne, trwały długo i dziecko długo nie miało tlenu (( Ale najważniejsze jest teraz, żebyś zbadała synka i jeśli coś jest nie tak, podjeła szybko leczenie. Trzymam kciuki Julia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Leżaczek do wanienki 29.06.04, 10:19 Hej Dziewczyny! Nie odzywamy się, bo mamy trochę kłopotów. Ze sobą i z dzieckiem ciągle płaczącym. Wczoraj byłam u lekarza - mała waży 4750 g i w dwa tyg. przybrała 800 g... NieMąż twierdzi, że ją przekarmiam i niestety muszę mu przyznać rację. Po 4 dniach kolek, wziął wczoraj sprawy w swoje ręce i kazał mi ją karmić co 3 godz. I tak z zegarkiem w ręku ją karmiliśmy. Nie muszę Wam pisać, ile było płaczu dzidzi i moich połykanych łez, ale efekt: rano 2 wielkie kupy i spokojna Letis, która sama usnęła w wózeczku. Kto by pomyślał, że facet może wiedzieć lepiej niż matka, hę. Zatem przestaję czytać o głupotach pt. "ok 7 tyg masz za mało pokarmu i musisz przystawiać dziecko jak najczęściej, a najlepiej weź je na cały (sic!) dzień do łóżka i przystawiaj je non stop". Przysięgam - naprawdę przeczytałam taką radę w książce!!! Co do leżaczka do wanienki - ja kupiłam za 19 zł w sklepie Baby Park na ul. Puławskiej (niedaleko Geant'a). Jest taki sam jak ten w Mothercare, tylko, że materiał to flanela, a nie frotte. Bardzo fajna rzecz. Mi ułatwia kąpanie. Uciekam. Pozdrawiam Was ciepło, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Leżaczek do wanienki 29.06.04, 11:17 Cześć kobietki.. na początek podchwycę wątek Julii - ja bardzo chętnie w środę o 12 i czuje,że spotkamy się znów we dwie;-( zauważyłam,że nie moge ogarnąć wszystkiego o czym sobie tu piszemy - nie wiem,czy to tylko mój problem -ale zaczynając pisac nagle dostaję kompletnego zaniku - nie pamiętam co chciałam napisać i wychodzi na to,że kogoś olewam-a tak nie jest! Nie wiem,czy to kwestia mojej ułomnej formy intelektualnej czy czegokolwiek innego Elizo - na rady w książce już się nauczyłam patrzeć ze zmróżonym okiem Myśle,że trzeba robić tak,jak WAM intuicja podpowiada i jeśli to przynosi efekt (a jak widzisz-przynosi). Nie macie pojęcia,jakie są dwie różne "szkoły" pielęgnowania noworodka, z jakimi mi przyszło się spotkać. Ta Jasiowa to całkowite zaprzeczenie Polciowej-łapię się na tym,że miesza mi się wszystko i robię na opak Czy macie jakies wieści od Pani Lato???Gdzieś się po drodze zamotała i nie spieszno jej do nas))a ja chcę na wywczas!!!!na grzyby,na lwyby..hej!!!)) (to ostatnie było z na góralską nutę,bo moja Pola pół Góralka z deczka) Uściski -))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Leżaczek do wanienki 29.06.04, 11:34 Heja leżaczek taki zwykły widziałam na grochowskiej niedaleko wiatracznej moja mama taki mi kupiła i niewiem czy my niepotrafimy go właściwie używać ale wygodniej nam jest trzymac małego na reku; nam zjeżdża z tego leżaczka a może napiszcie jak się tego uzywa Elizo ty go zachwalasz Magdo z przesikiwaniem pampersów tez mam problem myslałam że źle zakładam bo ubranko mokre a pielucha praktycznie sucha w srodku, zmieniłam na huggisy i tez sie zdarza a jak byłam u ortopedy dwie dziewczyny starszych chłopców powiedziały mi ze to jest normalne u chłopaków, tez cudowałam z układaniem susiaka(niewiele dało), wiec przyjmuje to jako norme łobuziaków chłopaków chyba ze któras zna złoty srodek dziś jestem w domu od tesciów juz wruciłam ajutro najprawdopodobniej zmykam na2,5 tyg. na działke - urlop wiec znów nie bede miała mozliwosci bywac tu z wami pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona chłopięcy siusiak 29.06.04, 12:09 kurcze, dziewczyny, podstawa to jednak to ułożenie siusiaka ))) a poza tym rozmiar pieluszki trzeba sprawdzić. mi Miłosz przesikał się tylko raz - w szpitalu właśnie, gdzie mnie pouczono o tym siusiaku. pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Mona! 29.06.04, 17:26 nie wiem,czy już Cie pytałam-kiedy Twoja Polcia ma imieniny???? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Mona! 29.06.04, 17:30 musze jeszcze raz,bo widzę,że mi mój cięzko zrobiony skrót do Zobaczcie!nie działa...a może działa???? Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 spotkanko 29.06.04, 12:19 hejka, ja w kwestii spotkanka: piszę się na nie jak najbardziej. jutro o 12:00 na polach, tylko coś bliżej w którym miejscu, bo pola są troszkę duże piszecie dziewczyny, że chłopcy siusiają tak sprytnie, że wszystko jest mokre. no tak chłopaka to można jakoś wytłumaczyć, ale co powiecie na takiego łobuziaka płci żeńskiej?! tak, tak moja Julcia dzisiaj mając pampersika na pupci olała doszczętnie swoje ubranko, pościel i materacyk. słowo daję nie wiem jak ona to zrobiła, spryciula jedna. jeśli chodzi o kąpiele, od dwóch dni tak się składało, że byliśmy u rodziców i moja mama kąpała ją w normalnej wannie, ależ jej się to podobała p-iała z zachwytu, jak kąpaliśmy ją w domu w dziecięcej wanience zawsze wcześniej czy później kończyło się krzykiem. taki leżaczek to dobra rzecz do normalej wanny, chyba się wybiorę po takowy Moja Julka dzisiaj jest nieznośna, ciągle by tylko przy cycu siedziała a później nie może spać, bo kupa się produkuje, chyba też spróbuję robić dłuższe przerwy między karmieniem, może coś pomoże? Generalnie jest tak, że jak zostaję z małą sama w domu to nie ma mowy o innych zajęciach niż karmienie, przewijanie czy siedzenie przy łóżeczku i podawanie smoka. Julka jest jeszcze chyba za mała na karuzele, grzechotki czy leżaczki. Jak tylko w domu jest więcej niż jedna osoba, dziecko jest aniołkiem! taka mała a już taka cwana. pzrd Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: spotkanko 29.06.04, 13:07 A zatem jutro o 12 na Polach Mokotowskich. Mnie jest najłatwiej dotrzeć od strony pomnika żołnierzy rosyjskich, czyli od Żwirki i Wigury. Chyba że któraś się ulituje i weźmie mnie do samochodu (jeszcze niekupiłam autka), wtedy możemy się umówić od strony Bolka. Mona, Eliza, Gosia, Beata, Aga - co z Wami? Przyjdziecie? Dona, możesz zawiadomić Małgosię czy ja mam do Niej zatelefonować? Wreszcie udało mi się umieścić kolejne zdjęcia na Zobaczacie. Zapraszam, zwłaszcza, że są tam zdjęcia Miłoszka z piękną Letycją )) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: spotkanko 29.06.04, 15:44 My sie na spotkanko niestety nie piszemy z wiadomych przyczyn i bardzo tego załujemy. Pocieszam sie ze nie ja jedna mam problem z obsikiwaniem ubranek.O siusiaku wiem i od dawna układam go prosto na dół.Co do pampersów to najpierw uzywałam Happy i przesikiwania zdarzył sie sporadycznie ale z czasem było ich co raz wiecej. Szwagierka doradziła bym kupiła jakies lepsze: Pampres lub Huggis bo maja wiecej tego srodka wiazacego. Kupiłam i maly i tak przesikuje. Pomyslałam ze moze to zly rozmiar bo sa od 4 do 9 kg ( Adrian wazy ok. 5kg)i sa dosc spore. Dzis pojechałam po Pampersy 3-6kg( zanim doszłam do samochodu mały sie zsikał i musiałam wracac do domu zeby go przebrac). Jesli i te przesika to juz sie poddam. Trudno, bede go przebierac kilka razy dziennie. Widac taka jego uroda)))))))) Co do lezaczka to my nie uzywamy, bo jakos tak nam wygodnie. Poza tym najczesciej kapie maz - ja tylko jesli nie ma go w domu. Mąż jutro w nocy leci do Stanów wiec przez tydzien bede słomiana wdowa(((((((( pozdrowionka Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona przesikiwanie 29.06.04, 18:38 ja mam ten sam syndrom co Dona - biorę to na karb pociążowego rozmiękczenia mózgu. normalnie nic nie pamiętam, i nic nie potrafię mądrego powiedzieć )) z tymi pieluszkami jeszcze to jest tak - i mam to doświadczenie i po Polci i z Miłoszkiem teraz - że zawsze trzeba kupować numer więcej niż dziecko waży. czyli: my zaczęliśmy 3 wiele tygodni temu (co prawda Miłosz do malutkich nie należy, ale wtedy ważył jakieś 5 kg właśnie), bo te, co się wydają akurat, zawsze są za małe. szybko się do największych numerów dochodzi, i nam to się z Polcią zdarzało i z siutkami, i z kupkami. chyba wyczerpałam wszystkie tematy, co>??? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: spotkanko 29.06.04, 15:56 Ok-ja jestem gotowa na jutro)) Julio-moge zawiadomić Małgosię ale sądzę,że jest jeszcze z dziećmi na wsi-jakoś niedawno pisała do mnie. Co z resztą,moje Panie??Kasia,Julia i ja...to trochę mało. Julio-chociaż bym chciała,to Cię nie zabiorę-bo ja ledwo karocę Polciową wcisnę (o ile wcisnę)..już wiem,dlaczego wybranie wózka jest tak istotne..trudno-po ptakach-więc proponuje przy tych żołnierzach a dalej się przejdziemy. Zamieściłam Poldosławę na ZOBACZCIE-tylko nie wiem,czy coś mi wyszło z tego skrótu... Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: spotkanko 29.06.04, 16:03 Piszę na szybko, bo mam urwanie głowy. Na spotkanie niestety pewnie nie dam rady przyjechać - na 15.45 idę ze starszym do gastrologa i boję się, że dwóch wyjazdów z Kasią nie przeżyję. Jakby co, napiszcie gdzie się spotykacie i jak Was poznać - może jutro zdecyduję się. Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: spotkanko 29.06.04, 18:33 no jakżesz po czym?? po niesamowitej ilości wózków ))))) a ja chcę zapytać czy od strony pomnika jest gdzie zaparkować?? bo ja mogę po Julię pojechać, ale wszystko mi jedno z której strony - byle byłby parking ))) mocno ściskam, na pewno jestem, chyba,że mi się tfu! tfu! Miłoszek rozchoruje ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do DONY 29.06.04, 18:34 Polcia ma imieniny 23 września - mam od teściowej kartkę z kalendarza z wyrywanymi kartkami, takiego retro. mocno ściskam imienniczkę Polci Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do JULII 29.06.04, 18:39 to gdzie mam Cię odebrać, jeśli większość woli gdzies indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: do JULII 29.06.04, 18:55 ja będę jechała metrem, więc może być gdzieś od strony niepodległości np. Bolek, jak Mona zabierzesz Julię. Może być i pod Lolkiem to dojdę jak wam wygodnie kończę, bo mam dzisiaj gości z okazji imienin męża a mała nie dała mi wcześniej nic zrobić Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: do JULII 29.06.04, 19:06 ok, czyli Bolek, tylko Julia musi mi powiedzieć, gdzie ją podpikapać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 29.06.04, 19:11 nam niestety nie uda sie dojechac, chociaz chetnie bysmy was poznali. Mati niestety ma zapalenie gardla, okropnie kaszle i dostaje antybiotyki. Bardzo sie martwie, ale mam nadzieje ze niedlugo z tego wyjdzie. Dziekuje za namiary na sklepy, gdzie mozna kupic lezaczki - na pewno skorzystam. Wrzucilam zdjecia na Zobaczcie (pewnie beda za jakis czas) tylko nie wiem, czy dobrze wpisalam link - okaze sie! Pozdrawiamy serdecznie Aga Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 29.06.04, 19:33 Ja mieszkam między Grójecką a Żwirkami, więc mogę dojść na Pola od strony żołnierza. Jak najbardziej jest tam parking. Ale jeśli wolicie od drugiej strony, to ładnie uśmiecham się w stronę Mony i prosze o podwózkę (napisze Ci mailem mój adres). A co z Gosią? Zawsze była za spotkaniami? A inne warszawianki? Monę, Donę i Kasię rozpoznam, bo znamy się z realu ale może i inne mamusie też się dołączą Julia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 07:04 witajcie przychodze się dopytać,co robimy skoro pada...;-((((( no i ze smutkiem stwierdzam,że nas maleńko..oj maleńko... Zobaczcie,jak sobie świetnie poradziłam z linkiem do Poli!!!Jestem z siebie dumna Czekam na wiadomości od WASwpadne potem-pa! Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 07:57 Mimo że pada pewnie gdzieś się spotkacie a może się rozpogodzi bo u mnie widać słońce ja bardzo ubolewam bo na godz. 12 niemam jak z małym dojechać do Warszawy Piotrek w pracy a sama pociągiem z małym to narazie wyprawa mam nadzieje że kiedyś umuwimy się w sob. lub ndz. miłego spotkania pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 08:46 jest taka fatalna, że park odpada dziś (( z takimi maleństwami i ich wielkimi wózkami zostaje nam chyba jakieś centrum handlowe )))))) nie wiem gdzie, pomyślę )) albo to przełożymy Mona Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 08:55 A w Łodzi chodzą małe chmurki, ale teraz świeci słonko. ))) Może tu przyjedziecie???? ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 09:10 tak właśnie sobie pomyślałam, że może poczekać do jutra? wczoraj w tvn widziałam na jutro 24 stopnie. mam nadzieję, że Dona i Julia jeszcze tu dzisiaj zajrzą to co czekamy do jutra czy inne miejsce? u mnie to tylko problem natury dojazdowej, bo samochód bierze Paweł na trasie metra no problem, pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 09:35 Dona już była, i też wymięka. Julii jeszcze brak, ale ona czeka na mnie, najwyżej do niej zadzwonię przed 12 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 zdecydowanie -odpada;-(((((((((((((( 30.06.04, 10:02 niestety...jestem za poczekaniem na te 24 st. -czyli niby jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Słoneczko :))) 30.06.04, 10:08 A w Łodzi nadal słoneczko przyświeca... może nie ma upału, ale jest ładnie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Słoneczko :))) 30.06.04, 10:18 hej Madziki, ,podeślij nam troszkę tego słoneczka! J powoli zapominam jak ono wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 08:54 Fajnie macie z tym spotkankiem... Może kiedyś w jakiś ładny weekend spotkanko jak już kiedyś wspomniałam? Najbliższy mam zajęty (robimy imieninki Pawła i moje zaległe). Wczoraj synek nawet pozwolił mi zrobić ciacho z truskawkami w galaretce dla taty i obiadek niczego sobie. Wiedział, że to święto taty. ) Ostatnio nie mam kiedy pisać, bo synkowi nudzi się siedzenie przy komputerze. Na ogół udaje mi się poczytać, a jak się biorę za pisanie to płacz... Wrzuciłam właśnie nowe fotki już 11 tygodniowego Lesia. ) Wczoraj podczas zabawy zaczęłam podciągać synka za rączki, a on sztywno główkę przytrzymywał!!! No siłacz mały, jeszcze trochę i zacznie siadać. ) Jeśli chodzi o przesikiwanie pieluch, u nas to się raczej nie zdarza. Kiedyś dwa razy przy małych Huggisach, ale to i tak tylko troszeczkę z boku. Młody wie, że trzeba siusiać do pampersa... hihihi... Już jeden kociaczek znalazł nowych właścicieli i odjechał w niedzielę do Krasnegostawu... buuuuuuuuuuuuuuuuuuu.................... ale dobrze tam będzie miał z inną kicią i sunią. Nowa właścicielka już go rozpieszcza. )))) Jeszcze szukamy odpowiednich domów dla dwójki maluchów, chociaż najchętniej byśmy wszystkie zostawili i dlatego tak opornie szukamy... ech, kociaczki są niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 10:36 sorki, ze pisze dopiero teraz, ale zaspalismy a potem patrzylam w niebo i zastanawialam sie, czy te chmury przejda. Mona, dzieki za smsa. Chyba rzeczywiscie musimy sobie odpuscic. ((( Ja tak jak Kasia nie mam dzisiaj samochodu, wiec moge dotuptac gdzie w okolice Pol Mokotowskich, nie dalej. Chyba ze Mona mnie zabierze, to wtedy moge sie spotkac, gdzie chcecie. Decydujcie. Jestem caly czas w sieci J Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 11:10 ja też jestem...ale cały czas podtrzymuję spacer i świeże w pogodny dzień....;- ))))...no bo co innego???? Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 11:58 mój smok właśnie zasnął. Nie wiem jak ona to robi, ale jak tylko zostajemy we dwie, zmienia się nie do poznania - płacze, marudzi i nie pozwala mi praktycznie nic zrobić. Dzisiaj np. przebudziła się standardowo tuż po 9:00, zazwyczaj jesteśmy już same o tej porze. Dzisiaj był jeszcze Paweł i wyobraźcie sobie, że ta mała złośnica popatrzyła na Pawła i zaraz zasnęła. Obidziła się po godzinie, chwilkę po tym, jak tata wyszedł z domu. i dała koncert! teraz udało mi się ją położyć na brzuszku i zasnęła!! uciekam sprzątać póki mogę Odpowiedz Link Zgłoś
as09 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 17:42 witam!szkoda że tak pózno znalazłam ten wątek ale się dopisuje bo mój Szymuś urodził się 01.05.04!i teraz też własnie spi na brzuszku i idę go budzić bo już pora karmienia.pozdrawiam wszystkich-Asia i Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
darunia100 blonnica 30.06.04, 23:26 a moja mala dostala blonnicy, lezy w szpitalu ((( Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: blonnica 30.06.04, 23:38 Darunia-mam nadzieje,ze wszystko będzie w porządku.W życiu nie słyszałam o błonnicy nic,poza szczepieniem na te chorobę.Trzymam kciuki za WAS.Musi i będzie dobrze -trzymaj się -ciepło pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 spotkanko? 01.07.04, 04:28 u mnie jest właśnie pora karmienia i tak sobie wyglądam przez okienko i co widzę? BEZCHMURNE NIEBO I PIEKNY WSCHÓD SŁOŃCA!! to jak kobitki dzisiaj o 12:00 na polach pod bolkiem?? odezwijcie się koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: spotkanko? 01.07.04, 09:08 Kasiu-ja chętnie.Co prawda niebo zasnute lekko ale ciepło i wiedząc że w tym roku aura kapryśna-sądzę,że trzeba korzystać nawet z tego. Stresuje mnie tylko ta godzina,bo przy Poli wyrobić się na jakąkolwiek konkretną-to prawie niemożliwe.Będę wpadac co jakiś czas i sprawdze,co ustaliłyście.Pewnie Mona i Julia spią susłowatoa może się myle???? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: blonnica 01.07.04, 08:51 Witamy nową mamusię Asię z Szymkiem, mam nadzieję, że się tu zadomowisz. ) Darunia trzymam kciuki za Ariadnę, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. A w ogóle jak się objawia błonnica, bo również poza szczepieniami nie słyszałam o tym, a dobrze wiedzieć. Ja zaraz ruszam na łódzkie spotkanko do Botanika. Jest faktycznie bardzo ciepło jak zapowiadali, ale również wiszą ciężkie deszczowe chmury, a słonko tylko przebłyskuje. Młody zaczyna sobie stabilizować rytm dnia powoli. W dzień jada już znacznie rzadziej. Nie zawsze jak marudzi chce od razu pierś. A wczoraj wieczorem po kąpieli spał 4,5 godziny!!!!! Potem już tradycyjnie budził się co 2 godz. i obudził się na pogawędki o 4:30.... dopiero o 6 najadł się zasnął. W każdym razie te godziny zaczynają się powtarzać i łatwiej cokolwiek zaplanować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 09:53 Błonnica kiedyś była nazywana krupem - w gardle dziecka odkłada się "błona", która zamyka światło i dziecko się dusi. leczenie antybiotykami. jak czytałyście Anię z Zielonego Wzgórza to tam Ania ratowała dziecko chore na krup. Daruniu, my też trzymamy kciuki za Ariadnę. mam nadzieję, że najgorsze już za Wami. czy karmisz ją piersią? jak sobie radzicie, powiedz. Asiu z Szymkiem - witam i zapraszam do pisania jak najwięcej, bo to pozwoli nam się z Tobą zapoznać )) napisz czy to Twoje pierwsze dziecko, skąd jesteście. Dziewczyny, ja dziś nie mogę ((( jestem z Polcią, która weszła w okres buntu, i wszystko jest na nie. wymiękam każdego dnia, nawet wstawanie co godzinę (u nas co 3) nie jest tak męczące, jak marudna, zbuntowana dwulatka. mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 10:21 No cóż -nas zaprosiła babcia do siebie-więc jedziemy w takim razie...czekam na inny termin. całuski,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 10:58 a ja nie mam jak dotrzec na Pola od strony Bolka bez Mony ((((( wiec odpadam J Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 01.07.04, 17:43 no to wymiękłyśmy!!!)) a pogoda jak malowanie! teraz o Miłoszku, który jest kochanym i grzecznym chłopcem. już nie śpi tak dużo (dwa razy w ciągu dnia), dużo leży na swoim leżaczku, którego lubi (w odróżnieniu od Polci, która nic nie lubiła )))), i tylko się ciekawie rozgląda. ale tylko się nad nim pochylić, i zagadać, a Miłoszek cały się rozpromienia, zapalają mu się w oczkach iskiereczki, i się śmieje i gaworzy. ale dziś, zupełnie mnie zaskoczył. jak zwykle rozmawiamy sobie po porannym karmieniu, on na leżaczku, ja siedzę na sofie. mówię do niego: mój ty synku jedyny, ty jesteś taki słodki, że się niedługo zaczniesz śmiać. a on: zaśmiał się głośno, perliście, aż się sam zdziwił, i przestał się śmiać!!! jestem w szoku, bo Polcia zaczęła się śmiać w głos dokładnie 1 stycznia, więc po skończeniu 3 miesięcy. Miłek wszystko robi szybciej od Polci, ale żeby aż tak! taka niespodzianka )) jest boski. tyle,że fizycznie dupa, odstaje od dzieci w jego wieku, bo ciężko mu nawet łepek podnieść na brzuszku, bo ma okazję tylko po kąpieli, i czasem na moich kolanach (( w poniedziałek idę na usg, i naprawdę liczę już na to, że mu pozwolą ściągnąć tą koszlę, bo jest nam obojgu z tym źle. mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: MAJ 2004 01.07.04, 20:36 Hej! Nie wiem, czy mnie pamietacie, Kiedys sie tam odezwalam. Teraz Was systematycnie czytam, a czemu sie nie odzywam - nie wiem. Jestem z czerwcoweczkami bo wtedy mialam termin... Ale dzis mnie wzielo na pisanie My ostatnie 3 dni spedzilysmy w szpitalu. Mala miala przpeklina pachwinowa, w ktora wpadal jej jajnik. Mielsmy go wprowzadzac poki sie da na swoje miejsce zeby zabieg mogl byc w sierpniu, ale pilnowac zeby niczego nie przeoczyc bo to grozilo martwica jajnika. Poszlismy we wt skontrolowac czy jest ok i nagle sie dowiedzielismy, ze nie ma co czekac z zabiegiem do sierpnia, bo jajnik uwiezl na dobre. Potem jeszcze okazalo sie ze jest dwustronna i jeszcze tego samego dnia miala zabieg. Mowie Wam, okropne jest jak sie patrzy na maluszka z wenflonem w glowce, podlaczonego do kroplowki I mimo ze chyba bardzo nie cierpiala, myslalam ze serce mi peknie z zalu. I to uczucie, kiedy mi ja zabierali na sale operacja... Nie zycze tego nikomu! A z drugiej strony lepiej i latweij jej bylo teraz bo nie tak do konca swiadoma, nie plakala za mna no i nie bedzie pamietala. Teraz obydiwe jestemy juz wdomku. Jest ok, tylko obie zmeczone. Toska sobie spi ja juz tez troche odsypialam bo trzy dni i dwie noce na krzesle przy szpitalnym lozeczku daly sie we znaki. I tylko boje sie o moj pokarm. Jeden dzien musialam odciagac, bo byla na diecie. A teraz je duzo rzadziej... czy mozna w ten sposob stracic pokarm. Bardzo bym tego nie chiala. Tak ladnie mi przybierala na wadze... Jak sie urodzila wazyla 2060 a w 7 tyg prawie 4 kg. Mam nadzieje ze tak bedzie dlaej Pozdrawiamy wszystkie majowe bobasy i ich mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Do tyldak 02.07.04, 08:42 Oczywiście, że pamiętam wcześniaczka jak mój Lesio. Może te przepuklinki robią się u wcześniaków??? Mój synek ma przepuklinkę mosznową, tak jak jego tatuś, też wcześniak. Zabieg mamy wyznaczony na początek sierpnia. Jestem tym przerażona, a teraz jak przeczytałam Twój opis to jeszcze bardziej się denerwuję. Wiem, że moje maleństwo czeka podobny zabieg. Ja również karmię piersią, ale nikt mi jeszcze nie mówił, że synek może być na diecie po zabiegu. Sama się nad tym zastanawiałam. Dawno nie ważyłam Lesia, ale też bardzo ładnie nabiera ciałka. Podobnie jak Twoja córcia mój synek w 7 tygodniu ważył ok. 3700 g, obecnie już ponad 4,5 kg. ) Wczoraj była świetna pogoda u nas i udało się spotkanie łódzkich mamuś w Botaniku. Było wręcz gorąco i parno. Wrzuciłam kilka nowych fotek na Zobaczcie, pewnie niedługo się pokażą. Za to wieczorem przeszła jakaś wichura. Na moim balkonie wszystko fruwało - dywanik, puste doniczki, deski... byłam przerażona. Koło mojego bloku musiało jakieś drzewo się przewrócić, bo dwie jednostki straży i policja przyjechały na sygnale... a potem długo słychać było cięcie piłą, więc chyba faktycznie jakieś drzewo. Pójdę dzisiaj zrobić wizję lokalną, bo z balkonu nie widziałam. Pogoda, że aż młody nie mógł wczoraj wieczorem zasnąć po kąpieli. Zbieram się zaraz jakieś zakupy porobić. Pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 12:14 byliśmy dzisiaj u lekarza na wizycie kontrolnej. Co prawda Julcia dopiero w sobotę kończy cztery tygodnie, ale ja miałam kilka wątpliwości co do jej zachowania. Mój grubasek przez prawie cztery tygodnie przytył prawie 800 gramów. Waży już 4400g. Lekarz nie zauważył nic niepokojącego, ale mała dostała skierowanie do neurologa. Mam nadzieję, że moje obserwacje to tylko spostrzeżenia przewrażliwionej matki. Niepokoi mnie jednak sztywne odchylanie głowy do tyłu i dziwne (rzadkie co prawda) drgania rączki, nóżki czy buzi. Mam jednak nadzieję, że to będzie tylko moje przewrażliwienie. Trzymajcie za nas kciuki, chyba się zaczynam denerwować, ale nei będę jeszcze krakać. Sama też mam szybko iść do ortopedy i neurologa,, bo prawdopodobnie to drętwienie, które jeszce mi do końca nie ustąpiło po ciąży to efekt jakiegoś zwyrodnienia kręgołupa. Jak stara baba, słowo daję nie mogę nic dźwigać (ciekawe jak to zrobić ze szkrabem w domu?) i szybko iść na wizyty. Hmm szybko to nie państwowo najbliższe terminy dopiero w sierpniu, a jeśli dostanę skierowanie na rehabilitacje, to kolejny miesiąc trzeba czekać! Ja nie chcę płacić składek ZUS! Ale dość narzekań! Zjemy sobie przedobiadek i na spacerek, dopóki pogoda nie jest jeszcze najgorsza! pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 17:26 Kasiu-bedzie dobrzePewnie martwisz się na zapas. Widzę,że prawie wszystkie milczycie głośno))No to i ja nie będę gadać za dużo. Poli dziś jakaś maruderka..spać nie chce.. Ciekawe ile ona waży,skoro takim klockiem się urodziła(4200),to może dobija już do 5 kg??my idziemy do lekarza w przyszłym tygodniu. Kasia-czy wiesz już kiedy się szczepicie??Dla mnie szczepienia to istny horror! No i jakie to są szczepienia zalecane? Idę w milczenie...)))może Was zmotywuje do gadania))))pa! Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 20:03 Dona, my na szczepienia wybieramy się pod koniec szóstego tyg. jak wszystko będzie oki po neurologu. to będzie szczepienie na WZW B oraz DTPw dodatkowo bierzemy szczepienie na hib.mam jakąś ściągęz gazetki dziecięcej. jest na niej napisane, że więcej info na stronie www.szczepienia.pl uciekam teraz, bo musimy zawieźć małą do dziadków a sami idziemy na shrek2 odezwę się wieczorkiem, pa,pa kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_i_szymus Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 17:46 Witajcie! Bylismy dzisiaj na badaniu słuchu. Ogrmnie mi ulżyło bo jest bardzo dobrze. Nie idealnie, ale trochę gorszy wynik mógł być spowodowany tym, że Szymuś nie spał zbyt mocno w trakcie badania (a powinien). Za 4 miesiące kontrola. Najważniejsze że nie potwierdziły się moje najgorsze obawy i naprawdę kamień spadł mi z serca. Samo badanie było ciężkie dla nas obojga. Szymek musiał być zmęczony i niewyspany. Dzisiaj od 6 starałam się budzić Go i bawić żeby nie zasnął. Na samo badanie poobklejeli biedaczka 7 elektrodami i miał tak spać! Dobrze że się udało, bo następny najbliższy termin... we wrześniu. Poza tym byłam też u pediatry bo Szymusiowi na lewym barku wyskoczył duży bąbel z ropą w środku, więc się przestraszyłam. Okazało się że to po szczepieniu na gruźlicę i tak ma być hihi (szkoda że w szpitalu nie uprzedzili). A w poniedziałek zaczynamy rehabilitację... Darunia, Tyldak - trzymajcie się, mam nadzieję, że największe problemy już za Wami. Pozdrawia Was bardzo uspokojona i szczęśliwa - Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 18:57 uuuuffff trzymalismy z mezem oboje kciuki, kazal mi tutaj zagladac czy sa juz wyniki badan dobrze jak to dobrze, ze wszystko w porzadku :)) ja zagaladam zadko a raczej pisze zadko gdyz odwiedzial nas tesciowa w ramach pomocy przy niemowlaku i ja jestem wykonczona.... ta pomoca wlasnie. maz do pracy syn do szkoly a my z Susie zostajemy z tesciowa i jest hmmm malo fajnie, ani z nia pogadac bo jest zamknieta w sobie strasznie, wypadaloby gdzies pojsc pokazac jej nowy jorek ale z mala nie bardzo to sie udaje, plus inne podejscie do malego dziecka - moje mocno wyluzowane i usmiechniete jakos nie trafia do gustu starszej pani, woli powage i pilnowanie non stop, dotykanie i kocykiem okaldanie - a upal nieziemski tylko klimatyzacja nas ratuje. miesiac musze wytrzymac... jakos, moj M podtrzymuje mnie na duchu powtarzajac jaka jestem fajna matka Susie usmiecha sie slicznie, zainteresowana jeset zabawkami i czasem widze, ze wyciaga raczke albo buzie do nich Zdrowa jest jak byk ino chudzina straszna pozdrawiam i czekama na wiesci o malutkiej chorej na blonice, mam nadzieje,ze juz wszystko OK Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 19:13 Hej Madziu!! co prawda jestem mama kwietniowa a moj szkrab konczy dzisiaj juz 3 miesiace, ale czytam Was czesto! ja tez na poczatku martwilam sie ze mis jest gluchu albo cos, bo moglby mu przy glowce dzwonic telefon a on nic spal w najlepsze, ale od trzech tygodni to drzwiami trzasne a on juz w stanie gotowosci, wiec wszystko jest w porzadku, chyba niektore typy tak maja za mlodu)) Aniutku! ja tez mieszkam w usa i temperatura nas wykanczajak ubierasz coreczke w dzien i w nocy, ja tylko w krotkie body ale i to wydaje mi sie za cieplo a podajesz wit D, bo nam lekarz nie kazal. Darunia i Tyldak glowa do gory, bedzie wszystko dobrze)) przesylamy moc goracych pozdrowien Anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 22:56 No to całe szczęście! Magdo, rehabilitacją się nie martw, bo tak jak mowiłam, bardzo pomaga w ogólnym rozwoju. ja też się zastanawiam nad tym, bo Miłek po 5 tygodniach w koszli, jest słabiuśki (( ja się nie odzywam, bo sama ze sobą rozmawiać nie będę ((( wybrałam w końcu cerazette z antykoncepcji, ale jestem w kropce, bo tam jest tolerancja do 3 godzin, a ja zapomniałam w poniedziałek wziąć pierwszą tabletkę. jak tu pamiętać o plus minus 3 godzinach w czasie doby, kiedy mi cały dzień ucieka!!! Miłek pogodny, wesoły, spokojny. zupełnie inny niż moja dziewczynka Pola - zaczynam myśleć że dziewczynki są bardzo wrażliwe. Miłek wieczorem je ile może, beka, potem kładę go do łóżeczka, zamykam drzwi, a on SAM zasypia! z moją Polą było wprost odwrotnie, trzeba ją było lulać, tulić, a już najlepiej - spać z cyckiem w buzi ))) mocno ściskam, Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Dobre wieści po badaniu 03.07.04, 12:06 To i ja się odzywam... U nas były ciężkie dni. Problemy z kupą. Płacz rano i wieczorami. Odchodziłam od zmysłów. Od 2 dni postanowiłam pomóc mojej Malutkiej i męczę ją czopkami. Walnie kupę i jest spokojna i grzeczna. Już sama nie wiem, czy to czasem nie kolki. Nasza jeszcze się nie śmieje na głos. Dopiero od kilku dni uśmiecha się "bardziej świadomie". I waży już chyba 6 kg. karmię Ją co 3 godziny i z brzuszkiem chyba trochę lepiej. Wiecie co? Doszłam do wniosku, że "karmienie na żądanie" jest bez sensu. Kiedy tak robiłam, uleaało Jej się nosem i miałam wrażenie, że jest bardzo bardzo niespokojna. Generalnie rzecz biorąc - jestem zmęczona karmieniem cyckiem. Denerwuje mnie to mrowienie, ból, niewygoda, dieta. Postanowiłam, że będę karmić 6 m-cy i mam nadzieję, że dociągnę... A ile Wy planujecie karmić? Sorry, że jestem taka chaotyczna, ale do 3 rano robiłam projekt dyplomowy, spałam 2 godz, potem wyszłam i wróciłam niedawno. Brrr. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 03.07.04, 14:30 ale wiesz co Elizo, do mnie dopiero ostatnio dotarło,że Ty jesteś CardaMOMO, a ka myślałam, że CardaMONO, coś z ziółkiem związane )))))) ja tam karmię, ile mi się uda, bo przyznać trzeba, że karmienie jest upierdliwe. jednocześnie przyznać trzeba, że niewiarygodnie wygodne, bo ostatni tydzień z teściową i dziećmi jeździmy sobie śledzić przeceny, i Miłek posysa i gra, a Polci trzeba szukać mikrofalówki w barach, żeby słoiczek podgrzać, albo jedzonka, jakie zje. Polcię karmiłam rok i 3 miesiące i miałam już dość, bo jak dziecko duże, to karmienie jest troszkę inne jednak. no i dość, bo ciąża. Miłek jest wielki ogromnie, wszystkie śpioszki 0-3 miesięcy spakowane dla dzidziusia w rodzinie, a Miłek obrabia już 3-6 ))))))) i znów mi i radośnie, i smutno - cieszę się, że rośnie szybko, ale żal, że niedługo nie będzie już takim malutkim przytulaskiem dzidziusiem, tylko zbuntowanym dwulatkiem - do dwóch lat to normalnie nie wiadomo kiedy te dzieci rosną. uciekam, do konstancińskiej kawiarni dziś. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004 03.07.04, 16:42 mam podobne nastawienie do karmienia piersia jak Eliza, wnerwia mnie to okrutnie a z drugiej straony wygodnie w nocy tylko przysunac dziecko i nakarmic. ale cyce mam jak balony, kluje, szczypie drazni, kapie.... 6 miesiecy to bedzie wszystko co z nich wyciagne ani dnia wiecej, chce aby wrocily do swej dawnej funkcji hehehehe Zuzka oststnio spie niespokojnie, nie budzi sie ale wierci, kopie, przes zen mruczy, zastanawiam sie co to moze byc? gazy? sny? spadam zjac sie tesciowa.... pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 04.07.04, 13:20 Mona, cardamomo to rzeczywiście kardamon, tyle że po włosku cycki... od wczoraj znowu mam zator... Dziewczyny, ja już wysiadam psychicznie... Z jednej strony chcę karmić, zawsze sobie obiecywałam, że 6 m- cy, a z drugiej, najchętniej przerzuciłabym się na butlę. Pewnie tak by się stało - powstrzymuje mnie tylko lektura składu mieszanek dla niemowląt. Sama nie lubię w kuchni kostek rosołowych, glutaminianu, żelatyny, więc szkoda by mi było kazać małej jeść. Ech, pewnie przesadzam. U nas od kilku dni uśmiechy i gaworzenie. Ale też mniej snu, więcej zabawy i rozglądania się po domu. Przyznam, że ostatnio byłyśmy z wizytą u Juliowego Miłka i nabrałam kompleksów... Bo Miłek jest wyprostowany, szczupły i ciągle się uśmiecha. Chodzi na basen, jest masowany i wyćwiczony. A Letis przez całą wizytę płakała, bo Ją brzuch bolał dobrze, że przynajmniej pogoda ładna Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 (większość do Elizy;))) 04.07.04, 22:42 a widzisz, Elizo, więc jednak! ))) no to przynajmniej zrozumiałam ))) coś mi się wydaje koleżanko, że jakaś deprecha Panią ogarnia )) co jest? kochana, jeszcze się będziesz cieszyc córeczką, są gorsze i lepsze dni. sama mówisz, że jesteś raczkiem raz optymistycznym raz pesymistycznym (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam znak zodiaku ))) a co że Miłosz Julii szczupły - pulchne dzieci zawsze są w modzie )))) a jeszcze a propos karmienia na żądanie, to być może źle oceniasz Letycję )) mówiąc to mam na myśli że ona chce wciąż ssać, bo małe dzieci wszystkie smutki, bóle, stresy i niepowodzenia tylko w ten sposób odreagowują. czyli - ulewa jej się przez nosek, bo jest przejedzona, oczywiście, ale ssanie uspokoja jej - ból brzuszka? - tęsknotę za tuleniem do mamy? - wpisz cokolwiek.... na basen zapiszemy się od września (co jest????), i będzie w końcu moment, ze wszystkie dzieci będą takie same - wesołe, rozbrykane i zbuntowane )) u nas dzisiaj najazd gości, więc Miłek (tym razem znów w odróżnieniu od Polci), nie zmrużył oka, i właściwie można powiedzieć, że dał mi w kość ( 2 tygodnie była u nas teściowa, kochana kobieta, której pomoc w domu zagrodzie i przy dzieciach jest nieoceniona ))) dziś pojechała do domu, i spodziewam się, że jutro nas dopadnie tęsknota za nią )) ten mój grubol tak rośnie, że brakuje mi na niego ubrań. te śpioszki 3-6 miesięcy są up to 8kg, a mój ssak waży na pewno już 7! (2 tygodnie temu ważył 6300, więc widząc tempo jego przyrostu nie ma szans żeby było inaczej ))) no i jutro wstrzymuję oddech - czekam na decyzję lekarza z badania usg stawów biodrowych. mam dość tej koszli (Miły nie jest aż tak zdołowany w tym temacie, a nawet słyszałam, że dzieci przyzwyczajone do tej szyny, nie potrafią bez niej zasnąć - szok!) a śpi mój synek pięknie - ok.18 jest już zły, nie da się powozić wózeczkiem na dworze (a Polcia wtedy jeszcze szaleje na placu zabaw), więc kąpiemy, jemy oba cycki i 20-20.30 już zasypia w swym łóżeczku. pierwsza pobudka ok.1.30, więc mamy luz. Pola dołącza do brata 22-22.30 (rany! czemu nie wcześniej??) a my do 12 mamy pozorny luz )) mocno ściskam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 pola return, pola forever ;) 04.07.04, 23:02 witam kolezanki z za la manche dawno mnie nie bylo i widze ze dzieje sie dzieje...Mona, jak ty to zrobilas ze Milek sam zasypia??????????? Dylan zasypia tylko na piersi lub przy butelce, co prawda przesypia noce co jakis czas tylko sie obracajac i wydajac dziwne odglosy ale nie usnie z powrotem dopoki nie wloze mu cyca w buzke i nie pohustam. Nasze zycie intymne cierpi na tym ale w sumie lubimy z nim spac... Eliza-nie miej wyrzutow nawet jezeli masz dosyc karmienia piersia..ja mam dosc i to nieludzko, co mnie trzyma przy karmieniu piersia ( o zlinczujcie mie egoistke) to to ze jest wygodnie-nie musze latac po butelke i gotowana wode i to ze chudne jak pies i juz wrocilam do wagi 56-jeansy kochane jak ja tesknilam...!. Niestety w zwiazku z tym ze aktywnie wrocilam do pracy nie ma mnie czasem pare godzin i maly pije juz mleko w proszku co jakis czas- ok 200 ml dziennie + ok 300-400 mleka z piersi. No a z piersi rzadko juz pije zeby sie najesc- racej zeby sie uspokoic- te 300-400 mu odciagam do butelki -wtedy wiecej zje naraz i dluzej mam spokoj od karmienia Co do usmiechow to smieje sie duzo, zwlaszcza rano jak sie wszyscy budza i jest w centrum uwagi. Mam koszmarne wyrzuty sumienia kiedy wychodze na spotkania, dave mowi ze maly placze wiekszosc czasu. Zreszta wystarczy ze go zostawie na 5 minut i jest ryk-najbardziej lubi dni 'na cycu' to znaczy ja ogladam tele on sobie lezy i drzemie possiewajac Dziewczyny nie wiem co sie ze mna dzieje- BOJE SIE WSZYSTKIEGO. Od czasu kiedy urodzilam. BOJE sie panicznie jezdzic szybko samochodem, wozic malego samochodem, zaszczepic go, latac samolotem, jezdzic metrem - moja wyobraznia robi sobie ze mie jaja. Mam paranoje na punkcie totalnie wszystkich zagrozen- boje sie terrorystow, arabow, murzynow, zboczencow, boje sie pchac wozek po ulicy. Kiedy jestem sama nie boje sie niczego. Kiedy jestem z dzieckiem najchetniej nosilabym spluwe przy sobie caly czas. Czy wam tez sie wlaczyl stan podwyzszonej gotowosci? mam siebie lekko dosyc... oki spadam uspic malego jest pozno a on jest over tired, dzis mielismy dzien pelen wrazen. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: pola return, pola forever ;) 04.07.04, 23:36 Pola - mam nadzieję że zostajesz )) no, jak ja zrobiłam,że Miłek sam zasypia - to moje drugie dziecko, on nie ma wyjścia )) a z baniem sie - też tak mialam, ale powiem szczerze, że najbardziej się bałam, jak moje suczki były szczeniaczkami. tak się bałam o nie, że będziemy mieć wypadek, że rzadziej ruszalam się autem. z Polą troszkę mniej - stres z tymi suczkami mnie przeczyścił. a teraz z dwojgiem - cały czas myślę o tym, co bym zrobiła, jakby teraz była wojna jak druga światowa (chociaż trzymam się myśli,że współczesne wojny inaczej wyglądają), i myślę,że do gazu poszłabym na pewno z dziećmi. dużo czytam, a literatura wojenna i obozowa jest mi bliska (( jak także książki Hanny Krall. stąd te smutki, tam są historie np.o matce, która miała córeczkę o blond włosach, i synka wyglądającego "nielegalnie". wsiadła z córeczką do pociągu, a do synka powiedziała: poczekaj tu na dworcu, mamusia zaraz wróci. takie historie po mnie niestety nie spływają. ale dlaczego ja tak smucę, sory, straszna ze mnie gaduła. co z basenem i kiedy się spotykamy? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka problemy z karmieniem i in. 04.07.04, 23:55 czesc po przerwie Eliza - mowisz ze Letis gruba; jakis czas temu pisalas ze wazy 4800g a moja Babryska w tym czasie na spoznionych szczepieniach osiagnela wynik 5200! I wcale nie wyglada mi to na zwiastun otylosci. Niech sie male naje jak ma chec, zacznie chodzic to zrzuci. Pola - zazdroszcze Ci tego chudniecia. U mnie mimo karmienia waga stoi - mam +5kg. Ale to dlatego ze apetyt mi dopisuje (po ciazy mi zostalo), no i sie nie miarkuje. Zastanawiam sie nad zastosowaniem diety Montignac. Na wywczas nie pojechalismy, pediatra odradzil (ze takie male po kilkunastogodzinnej podrozy to lubi infekcje zlapac). I nie zaluje bo pogoda nedzna, a watpliwa to przyjemnosc siedziec w cudzym domu z marudzacym dzieckiem. Lato takie piekne ze nie mam jak prania wysuszyc - co wyniose na balkon to padac zaczyna, i musze zabierac, bo balkon zadaszenia ni ma. Mona, ty chyba mowilas kiedys ze masz markize, sprawdza sie to? A co do spania to moja mala jest boska wprost - usypia przy cycu okolo 21-22. Odnosze ja do lozeczka i mam spokoj do 4 nad ranem. Za to potem nastepne karmienie o 6 i zazwyczaj nie chce juz po nim spac, tylko piskami zacheca do wspolnej zabawy. Slodka dziecina. A co do karmienia to moj glowny problem to rozmiar biustu. Nigdy nie mialam malego, i niedy tez nie prosilam o wiekszy, no ale stalo sie. Cyce jak donice. Staniki dla karmiacych nie podtrzymuja tego biustu, a od innych robia mi sie zastoje. Niedobrze to wyglada. No i jeszcze jakiej bluzki bym nie wlozyla (a wybor mam teraz ograniczony) to odbijaja mi sie wkladki. Zalosnie to wyglada - wielkie cyce z zaznaczonymi kolkami. Jedyny plus tej pogody to ze chodze teraz w rozpinanych swetrach wiec troche sie ukryje. Ale i tak najpierw widac moj biust, a dopiero potem mnie. Ale nie pale sie do rzucania karmienia, bo to polubilam. Przyjemne i wygodne. Spotkalam sie ostatnio z kilkoma dzieciatymi juz kolezankami. Jak tak sobie jezdzilysmy po parku wozkami, i gadalysmy o pierdolach, ptaszki spiewaja, dzieci spia, mezowie w pracy, tak mi sie pomyslalo ze kolejny beztroski okres w zyciu sie przytrafia. Jedyne zmartwienie to ta dziecina, ktora latwo zadowolic, bo wystarczy ubrac i nakarmic... No ale nastroj rozanielenia prysl, bo przypomnialo mi sie ze za miesiac wracam do pracy. Ciezko bedzie. Pozdrawiam i dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: problemy z karmieniem, dietka i in. 05.07.04, 08:47 Pola jak miło znowu widzieć Ciebie na forum. ) Gdzie się podziewałaś??? Co do zasypiania, to zauważam, że im synek starszy, tym częściej sam potrafi zasnąć bez cycka w buzi, chociaż często ze smoczkiem. ) Krniszka z tym biustem ja mam podobnie. Stanik dla karmiących mnie dobija, bo służy tylko do trzymania wkładki, a nie biustu. Już wolę normalne, ale ciężko mi dostać odpowiedni rozmiar. No a najbardziej denerwują mnie te widoczne białe kółeczka przez większość bluzek. Co do wagi to aż ciężko się przyznać jaki mam nadmiar... 10 kg na plusie miałam przed ciążą, do tego jeszcze 15 kg z ciąży zostało. Jak ja mam to zrzucić??? Karmienie w ogóle nie działa na mnie odchudzająco. Pewnie za dużo jadam, ale jak mnie zasysa z głodu to muszą coś w siebie wrzucić. Poza tym wszyscy powtarzają, że nie można się odchudzać karmiąc piersią, trzeba regularnie jadać, żeby nie stracić pokarmu. Podobnie jak krniszka myślałam znowu o Montignacu. Kiedyś już stosowałam tą dietę, ale nie było u mnie po tym żadnego efektu, jedynie względne utrzymywanie wagi po wcześniejszym odchudzaniu. Już kiedyś nad tym się zastanawiałam, czy nie mam problemów z tarczycą. To by wyjaśniało dlaczego nie chudnę nawet jak się staram. W Montignacu nie pasuje mi jednak kilka rzeczy, jak chociażby odrzucenie młodych pysznych ziemniaczków, czy świeżego białego pieczywka. Funkcjonowałam niby bez tego dłuższy czas, ale nie wiem czy mam chęć znowu to odstawić. Czy jest jakiś inny sposób na schudnięcie??????? Lesio jest coraz słodszy z dnia na dzień. Staje się coraz bardziej kontaktowy, uważnie słucha i patrzy jak się mówi do niego, po czym stara się odpowiadać i uśmiecha się szeroko. Wtedy jest rozkoszny. Czasem robi świetne minki, a wzrusza mnie najbardziej taka podkówka na buzi jak za długo nie reaguję na jego kwękanie. Bardzo lubi kąpiele, więc już nie mogę doczekać się września aż pójdziemy na basen. Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie, jak Lesio leży na brzuszku, silny facet. Pod względem fizycznym rozwija się bardzo dobrze, nie ma opóźnienia ze względu na wcześniactwo (wiekiem korygowanym ma dopiero 1,5 miesiąca). Mona fajnie masz, że na Miłka już wchodzą większe ubranka. Lesio dopiero teraz chodzi w rozmiarze 56 i tylko body nosi na 62. Ciężko mi znaleźć na tak mały rozmiar chociażby spodenki czy inne bardziej już chłopięce ubranka. Jest ograniczony głównie do śpiochów i pajaców. Dostał kapitalny dresik, ale nadal jak większość rzeczy jest na niego za duży. ( Ech, wiem... lada chwila będzie większy. A za miesiąc kończy mi się macierzyński, jeszcze z miesiąc wypoczynkowego urlopu sobie wezmę i od września trzeba do pracy. Ale mi się nie chce.......... rozleniwiłam się totalnie przez te zwolnienia wcześniejsze. Poza tym martwię się o młodego, z kim go zostawię. Moja mama we wrześniu kończy lata do wcześniejszej emerytury, ale okazało się, że musi odpracować 3 miesiące, jeśli chce dostać odprawę. Czyli dopiero od nowego roku będzie mogła się zająć Lesiem, a te kilka miesięcy nie mam go z kim zostawić. Chciałam uniknąć wszelkich opiekunek, bo nie mam do nich zaufania. Temat cały czas odkładam do sierpnia, ale w końcu trzeba będzie coś wymyśleć. Ale się rozpisałam, bo młody tak słodko śpi na moich kolanach. Pozdrawiam wszystkie mamusie, dzieciątka i tatusiów )) P.S. Mona wrzuciłam na Zobaczcie kilka fotek specjalnie dla Was.... moje kociaki jak dorastają. ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: problemy z karmieniem, dietka i in. 05.07.04, 12:54 Dziewczyny kochane, dziękuję za pociechę Jednak jesteście niezastąpione No więc u nas trochę lepiej. Po przejściu na karmienie co 2,5-3 godz skończyły się nagłe ataki bólu brzuszka. I od 2 dni jest cudownie (odpukać!!!!) Znowu grzecznie śpi, śmieje się i rozgląda. Przestałam się zadręczać pytaniem, czy dobrze robię pomagając Jej zrobić kupę (czopki) i w tym temacie też jest lepiej. Co do wagi, to 4300 ważyła już daaawno temu... W ub. poniedziałek było 5650 g, a dziś myślę, że jest ponad 6... Ale Letis powoli się wyciąga, nie chudnie bynajmniej. Koleżanka wyraziła swoje oburzenie widząc butlę z koperkiem: "To ty jej pić dajesz????!! I nie karmisz na żądanie? Oj, nie chcę być złym prorokiem, ale nie będzie przybierać na wadze, jak trzeba, zobaczysz". Czy u Was też pełno wokół doradczyń? Jeny, co chwilę jakaś się trafi. Wysłuchałam już dziesiątek teorii na tematy począwszy od cc, poprzez karmienie, wychowywanie i odkładanie do łóżeczka ("Spanie z rodzicami jest NAJLEPSZE"). No, ale dosyć marudzenia, bo już mi przecież dziś lepiej Co do mojej wagi - mam 1 kg na plusie i ważę 51. Zgubiłam już 15 kg, a ten 1 to mam w biuście najpewniej Ale mam niechęć kompletną do słodyczy, więc to może dlatego.Wcześniej nie można mnie było od czekolady odgonić. Od czasu do czasu zjem trochę ciasta, a tak - wolę konkret. Każdego dnia muszę zjeść wielki kawał ryby upieczonej na grillu. No i na fali dobrego humoru, zaczęłam znowu piec ciasta. Dostałam od Julii&Co Int. piękną księgę "Wypieki" i wczoraj upiekłam szwajcarską tartę z orzechami włoskimi. Cudownie pyszna i działająca rozweselająco - polecam gorąco. W tym roku Mama mi zrobiła... 50 słoików dżemu truskawkowego... Wyprawię zimą ucztę truskawkową i zaproszę wszystkie dzieci. A propos bania się o wszystko - ja mam to samo. Boję się chorób i bólu. I to tysiąc razy bardziej niż kiedyś. Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka staniki i dietka 05.07.04, 16:21 No i stało się. Kupiłam książkę pod chwytliwym tytułem "Szczupła bez wyrzeczeń. Metoda Montignac specjalnie dla kobiet." Koniec z białym pieczywem i ziemniakami (autor z faszystowskim zaciaciem dziwi się, skąd ich popularnośc, skoro 'były niegdyś uzywane do tuczenia świń'), na poobiedni deser mogę sobie skubnąć sera. Ale zamierzam wytrwać i zrzucić co sie ostało. Ze stanikami przypomniało mi się o firmie avocado. www.avocado.com.pl/ Śliczne cuda szyją, fiszbiny są tam gdzie trzeba, ramiączka szersze, także podtrzymujące te staniki nieprzecietnie, no i wygodne. Także kupię sobie jakiś w moim nowym, większym rozmiarze. Drogo nieco, ale że triumpha nie lubię, a te rodzimej produkcji egzaminu nie zdają, to się wygolaszę. Bo warto. Dziś się wbiłam w nieco za mały stanik od nich, i różnica w wyglądzie jest kolosalna. Także te namioty dla karmiących będą używane tylko w nocy. papa Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Głownie do Madziki 05.07.04, 17:36 Hej! Wiem, że łątwo powiedzieć, ale bardzo sie nie denerwuj tym zabiegiem. Tak naparwdę malutka chyba bardzo nie cierpiała. Więcej spała tylko niż zwykle. Ja teraz odchorowuje te nerwy i przez to mała jest biedniejsza, bo nie mam siły isć z nią na spacer i co chwila zatykam ją smoczkiem... Tosia miała dietę (tzn zakaz jedzenia) na ok 8 godz przed zabiegiem. Ale ona była intubowana bo malutka i moze dlatego az tak dlugo. Za to po juz za 2 godz dostala troche herbatki i zaraz potem moglam ja przystawic do piersi. Wczoraj zmienialismy jej opatrunek i nie moglam nigdzie znalezc szwow, wiec ma to zrobione naprawde ladnie. W msc gdzie ma faldke i strasznie to delikatne. Jedyne co to widze teraz ze troche ja to boli w momencie purkania. No i kupki sie rozregulowaly - robila codziennie teraz rzadziej. Ale pewnie i to wroci do normy. Jakbys miala jakies pyt to smialo. A ja jestem psychicznie wykonczona. Mam serdecznie dosc lekarzy. Tosia niestety jest chyba troszke do tylu w stosunku do rówieśników. Nieśmiało sie uśmiecha, ale jeszcze nie gada ani nie bawi sie raczkami. A najgorsze ze głowka jej ucieka do tyłu i jak to sie nie zmieni w przeciagu miesiąca czeka nas neurolog. Na dodatek wyskoczyla jej jakas paskudna wysypka. Od jedzenia nie moze to byc, bo akurat od trzech dni jestem z powodu kłopotów żołądkowych na diecie... no chyba ze jest uczulona na sucharki. A na serio lekarka stweirdzila ze to pewnie proszek, mamy przerzucic sie na płatki mydlane i na kąpanie w krochamlu. Jak sie taki krochaml przygotowuje, wiecie może? A pod kociec tyg wyjezdzamy do etsciow do Myslenic. Srednio sie cieszylam na ten wyjazd ale teraz juz nie moge sie doczekac, bo w koncu cos troche innego. I łatwiej bedzie z mala wyjsc na pole. Mam jeszcze jedno pyt. Jak zostawiacie Wasze maleństwa to odciagacie mleko, czy podajecie wtedy sztuczne? Ależ sie rozpisałąm. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 18:49 Witajcie, mam straszne forumowe zaleglosci, ale ciagle gdzies z Kubusiem "fruwamy". Maly rosnie jak na drozdzach,jutro konczy 6 tygodni. U nas tez nie obeszlo sie bez problemow, o ktorych wczesniej nie pisalam, wiec teraz streszczenie. U synka po porodzie zauwazono drzenie konczyn, pediatrzy szpitalni stwierdzili niedojrzalosc ukladu nerwowego, poinformowali mnie, ze samo minie. No ale troche to trwalo i pediatra skierowala nas do neurologa dzieciecego. Bylismy dzisiaj. Od tamtego czasu drzenia sa duzo mniejsze,ale w miedzyczasie doszly sporadyczne drzenia bródki. Lekarka obejrzala wszerz i wzdluz, potwierdzila niedojrzalosc ukl. nerwowego i dostalismy witaminke B1 i B6 - ponoc pomaga. Cala reszta odruchow prawidlowa. Dodatkowo zaniepokoilam sie tym, ze Kuba ciagle trzyma glowke w prawa strone. Lekarka stwierdzila ze to najprawdopodobiej po zlamanym przy porodzie obojczyku (nie kazali ukladac na lewym boczku, a maly sam, nawet po ulozeniu mu glowki w lewo automatycznie sie przekrecal). No i zalecenie zmiany ukladania w lozeczku (nogi tam gdzie glowa), tak aby podchodzic do niego z lewej, inaczej trzymac do karmienia - z lewej piersi mam karmic spod pachy, zeby glowke trzymal w koncu prawidlowo! Jesli to nie pomoze to dostaniemy skierowanie na rehabilitacje na specjalne masaze. Mam nadzieje, ze uda nam sie tego uniknac, chociaz i tak zrobimy wszystko zeby malemu pomoc! Przez ten obojczyk dopiero niedawno pozwolono nam klasc synka na brzuchu, przez co ma bardzo slabe miesnie karku... Mam nadzieje, ze wszytko sie wyrowna i bedzie dobrze. A ja.. ja mam 3 kg mniej niz przed ciaza, ale widzi to tylko moja waga a ja nie; fakt - odrobinke luzniejsze spodnie, ale jeszcze do wymarzonej wagi/figury baaaardzo daleka droga! Od wyjscia ze szpitala neka mnie jakies "swedziawka" - czerwone plamki na nogach i biodrach, chodze do dermatologa - raz mi przechodzi, raz wraca. Jutro ide znowu, zobacze co powie (caly czas twierdzi ze to jakies uczulenie). Kmiszka, z tego co pamietam, mialas podobna przypadlosc, jesli moge zapytac - co pomoglo? No tak, jak juz sie dorwalam do kompa, to synek "wola" o dostawe mleczka! No to pedze, Trzymam kciuki za wszsytkie Wasze dzieciaczki, aby bylo jak najmniej problemow zdrowotnych! No i czekam na lato!!! Na poczatku sierpnia chcemy jechac w gory, a pogoda po prostu nedzna! pozdrawiam serdecznie, i przepraszam za chaos, ale nie moglam sie skupic, bo sie spieszylam Do poczytania! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 19:49 Asiu Majowamamuśko - nie martw się tak o te masaże, bo jak już wspominałam, miałam je z Polcią, i one tylko pomagają dziecku w ogólnym rozwoju - to samo dobro. byle nie były metodą Vojdy (czy Vojty, nie pamiętam), bo dzieci jej nie lubią, a NDT Bobath - walcz o to, są to metody wymiennie stosowane i tylko od widzimisię lekarza zależy co zleci. Miłek mi się rozespał przez tą pogodę a mi zaraz cycki pękną )) byłam dziś z nim na usg, i jest prawie prawie idealnie, jeszcze tylko dwóch stopni brakuje w prawym bioderku. mam nadzieję, że nam ortopeda przez te dwa stopnie nie każe jeszcze tej szyny zapinać. nie wiem już co mam Miłkowi kupować, a przecen u nas multum. Miłek wyrasta z 62, ma przykrótkie nogawki i rączki, 68 to na już, a może lepiej 74? dziś w Damianie wszyscy dziwili się, że to dwuipół miesięczne dziecko, taki wielgas ))))))) i fajny, można się nim pochwalić (jak nie śpi), bo zagadywany - odpowiada po swojemu i cały czas się śmieje. co ze spotkaniem Mamy Warszawskie? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 19:01 Mąż od kilku dni zagranica wiec my przenieslismy sie chwilowo do mamy. Ale teraz mam dobrze: brat wyprowadza mojego psa , wychodzi z Adrianem na spacer, bawi sie z Nim itp., mama gotuje i tez zajmuje sie małym a ja w sumie tylko karmie. No i ucze sie do zaległych egzaminów((((((( ale jutro wraca maz wiec i my wracamy do dmu i koniec tego dobrego, znowu wszystko bedzie na mojej głowie. Adrianek rosnie jak drozdzach i co raz wiecej ubranek laduje w szafce i bedzie czekac na rodzenstwo)) Tez zaczyan kupowac małemu chłopiece ubranka a spiochy i pajace słuza do spania i chodzenia w domu. Własnie a propos spania to my mamy okropny problem z zasypianiem po kapieli. w dzien Adrianek ładnie zasypia a po kapieli robi cyrki, płacze, marudzi, potem sie smieje i gaworzy, chce cycka, nie chce cycka, chce smoczek, wypluwa smoczek itp. Dopiero miedzy 22-23 zasypia i czesto sam połozony poprostu w łózku. Juz sama nie wiem co robic bo noszenie, bujanie, wozek itp. nie pomaga. Jak juz zasnie to czesto spi ok. 4 godzin a potem budzi sie co 2 i po nakarmieniu sam zasypia. Z siusianiem juz sobie poradzilismy. Chyba jednak chodziło o pampersy. Kupiłam mu Pampersy 3-6 i od tej pory ani razu nie był zsikany. Dodam ze siusiaka układalismy na dół juz dawno. Dawno mnie tu nie było ale przeczytałam zaległe posty i widze ze kilka mam miało problemy zdrowotne ze swoimi pociechami. Mam nadzieje jednak ze wszystko skonczyło lub skonczy sie dobrze i wszystkie dzidziusie beda zdrowe. Co do kg to ja zrzuciałm prawie wszsytko9 nie było tego duzo),wprawdzie waga pokazuje jeszcze +3 kg ale bez problemu wchodze we wszystkie swoje ciuchy sprzed ciazy wiec sie nie martwie. Biust mi urusł ale mnie to akurat cieszy bo wczesniej duzym nie grzeszyłam a teraz w koncy wyglada ok w letnich bluzkach. tylko niestety lata nie ma wiec nie moge sie tym nacieszyc. Karmienie piersia mi jakos nie przeszkadza wrecz przeciwnie. I w ogole jest ostatnio jakos pozytywnie nastawiona do wszystkiego tylko dołuja mnie zaległe egzaminy bo nie chce mi sie uczyc i praca magisterska do napisania(((((( Dziekuje wszystkim mamom za miłeg słowa umieszczona w Zobczcie pod nasyzmi zdjeciami. Dzis odebrałam dwie klisze od fotografa wiec wkrótce zamieszcze nowe zdjecia wiekszego Adrianka. pozdrowienia dla wszystkich Magda PS. Ja odciagam pokarm co jakis czas i zamrazam i jak wychodza z domu to osoba która zostaje z małym odmraza go i mu podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 21:45 Melduję się i ja. Kilka dni nas nie było, bo wyjechaliśmy. Ale sobie wypoczęłam, opaliłam się i zjadłam ogromne ilości truskawek, czereśni i jagód. Chyba wyczerpałam za jednym razem limit na całe lato U nas ostatnio bardzo dobrze. Miłek nad wyraz grzeczny. Aż się dziwimy po kim On to ma Śpi od 20 do 2, a potem do 6. Więc jest cool. A w dzien uwielbia się bawić, smiać i w ogóle jest baaardzo towarzyski. Śmiejemy się, że rośnie nam cygańskie dziecko, bo wszędzie Go ze sobą bierzemy i ciągle widzi nowe twarze ))) Wszystkim dziewczynom, które mają chore pociechy przesyłam mnóstwo pozytywnej energii. Trzymam kciuki, żeby dzieciaczki szybko zdrowiały i przynosiły same radości. A mamy, żeby miały czas dla siebie i dla nich. Dobrej nocy Julia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka do majowejmamy i nie tylko 05.07.04, 22:45 Hej! Z tym moim uczuleniem poszpitalnym to różnie bywa. Jak u Ciebie - pojawia się i znika, czasem jak mnie najdzie swędzenie to rozdrapuję prawie do krwi (powstrzymać się nie mogę), popijam wapno, myję się szarym mydłem, smaruję bepanthenem albo alantanem, i jakoś przechodzi. Chodzenie do dermatologów olałam, bo te ich spacyfiki-antybiotyki na nic się nie zdały. A jeden ordynator- buc wrecz mi zaczkodził bo po jednym rzucie oka zapisał novoscabin (na świerzb), a to mocno drażniące, no i po tym to dopiero było swędzenie i wysypka! Karmienie pod moją nieobecność - tylko i wyłącznie odciagane mleczko, jak jest maławo to słodzony rumianek czy koperek. Humaną Gaba gardzi i musi być bardzo głodna żeby wypić 20 ml. Ponoć Nan dzieciom dobrze wchodzi, ale pani w aptece mnie nastraszyła, że po słodziutkim nanie może młodej cyc zbrzydnąć. Ale to akurat mało prawdopodobne, bo Gabka koneserem przyjemności cycowej wielkim jest. Mona albo ktoś inny bez zadaszenia nad balkonem - czy markizy zdają egzamin? Czy wiatr ich nie zrywa??? W ogóle aura super - kupa prania, a nie ma jak tego suszyć... Meg - nie jesteś sama. Ja mam jeszcze dwa egzaminy w najbliższą sobotę (badania operacyjne i ekonometria), i bardzo się ucieszę gdy zaliczę choć jeden. No i praca inżynierska leży odłogiem... Ale jakoś sie weźniemy, prawda??? Coby nasze dzieci miały wyedukowane mamuśki. Pozdrawiam mocno, lecę do książek pa Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 pierwszy miesiąc:-))))) 05.07.04, 23:34 tak, tak nasza Julcia dopiero dzisiaj skonczyła pierwszy miesiąc. był torcik i prezenciki jejuśka ale ten czas zleciał! ZASYPIANIE chyba mamy szczęście, bo nasze dziecko jak do tej pory nie ma większych problemów, wieczorem kładę ją po kąpieli i karmieniu do łóżeczka i po krótszym lub dłuższym czasie swojej aktywności sama zasypia. Starałam się przynajmniej jak narazie nie nosić jej zbyt dużo na rękach i innym też zbytnio nie pozwalałam. mam problemy z kręgosłupem i nie chciałam jej przyzwyczajać. i wiecie co, jak narazie działa niezbyt lubi dłuższe przebywanie na rękach. lubi za to jak leży w łóżeczku i ktoś jest przy niej, zagaduje ją, pogłaszcze po główce. WAGA szlag mnie trafia bo w końcu nie przytyłam dużo (12kg) to jednak ciągle nie mogę pozbyć się tych dwóch a ostatnio przytyło mi się nawet 1kg!. Fakt mam okropną ochotę na słodkie, a że nigdy nie miałam silnej woli, to... ech a chciałam zrzucić cosik ponad to co przytyłam w ciąży. KARMIENIE PIERSIĄ ostatnio przechodzę kryzys, nie potrafię wyrzec się swoich uluionych potraw. nie zjem dzień lub dwa i później już mnie skręca. uwielbiam wszystko co kwaśne i ostre, dlatego ostatnio zastanawiałam się ile czasu jeszcze pociągnę z karmieniem. nie wiem czy dam radę do 6-ciu m-cy, chyba jestem wyrodną matką i fakt nachodzą mnie z tego powodu stany depresyjne, ale cóż jak już nie dam rady to trudno. Moja Julcia też podrosła: ostatnio są już na nią dobre ciuszki na 56 Niepokoją mnie tylko zielone kupki, które w ciągu dwóch ostatnich dni dość często się pojawiały. Przeczytałam, że to wszystko zależy od mojej diety, hmm no tak ja nie trzymam żadnej diety no tak i znowu się rozpisałam aaa co do spotkania to robi sięjużcałkiem ładnie to co kiedy spacer na polach? jaki dzień wam pasuje?? pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Kmiszka ::)) 05.07.04, 22:44 poszlam za Twoim linkiem do avokado :)) sliczne te biuschaltery, zrobilam pokazne zakupy ale bede troche musiala poczekac az tutaj do mnie dotra. Ja probuje sie zaprzyjaznic z tesciowa, srednio mi to wychodzi ciagle nie wiem, nie rozpoznaje jej reakcji czy sie costam podoba czy nie... ech trudno dotrzec do takiego zamknietego w sobie czlowieka. Zuzia ryczy u niej na reku a ja tesknie za swoja Mama (( Co Wy takie chude dziewczyny ??? jessusssss ja wchodze w kilka par spodni i jeansow z przed ciazy, reszta lezy na polce i czeka az ich pancia schudnie, jeszcze i ciagle jakies 5 kg, co zniknie kilkogram to za 2 dni sie pojawia ... a malo strasznie malo jem wracam do pracy 12 i to mysle pomoze mi schusc :) mala nie chce butelki za zadne skarby, ryczy az dostanie cycka. I co tu zrobic?? bedzie ze mna w pracy ( mam restauracje) ale na pewno beda takie momenty kiedy nie bedzie mogla tam byc ..... ech nie wiem i bardzo sie denerwuje jak tylko zaczne o tym myslec wiec jak podpowiada moja sygnaturka odkladam to myslenie na zas. pozdrawiam i jak zwykle strasznie zaluje, ze te pola mokotowskie i zaprzyjaznione Mamy sa taaaak daleko anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Kmiszka ::)) 05.07.04, 23:11 ja nie mam markizy, tylko je rozważaliśmy - w końcu padło na klimę. i ja mam sporą nadwagę ) pa M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Kmiszka ::)) MARKIZA 05.07.04, 23:46 Ja mam markizę na tarasie - ze 3 m szerokości chyba. U mnnie się bardzo sprawdza, bo okno jest od str. wsch-płd, więc upał był zawsze straszny, kwiaty mi paliło i nie można było usiedzieć na balkonie. Wiatr nie zerwie jeśli będziesz markizę zwijała - panowie, którzy mi ją zakładali, kazali zwijać podczas wiatru (bo może zerwać i połamać), deszczu i śniegu. Stosuję się do zaleceń i jestem BARDZO zadowolona. W razie czego mogę podać namiar na firmę, która zakładała mi i markizę i rolety w chałupie. Uściski dobranockowe! Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: 06.07.04, 19:04 mona, dobrze wiedziec ze napadaja cie podobne nastroje co mnie. Kiedys nie przejmowalam sie w ogole niczym a teraz martwie sie o rzeczy na ktore nie mam wplywu typu glod na swiecie, wojna itepe.. Chyba niepotrzebnie wzielam Dave'a do Auschwitz jak bylismy w Krakowie-a juz zupelnie niepotrzebnie przeszlam przez sale poswiecona matkom i dzieciom-do tej pory goni mnie to uczucie 'scisniecia' w gardle. Pewnie z czasem mi przejdzie..bardzo nie lubie byc smutna kiedy nie powinnam.. A z wesolych rzeczy. Dzis mialam pierwsza sesje na silowni z prywatnym trenerem ktory wyglada jak gwiazda porno i powiniem miec na imie 'Richardo' albo 'Carlos' a ma na imie spokojnie Tony. Duzo lepiej cwiczy sie z trenerem niz samemu. Strasznie spodobalo mi sie boksowanie-czulam po tym ramionka oj czulam. Tak czy siak Carlos wie o czym mowi i po 45owym treningu i godzinie plywania ledwo siedze opierajac sie o sciane. Po dwoch miesiacach mam szczera nadzieje wygladac jak stara ja. Mozecie sobie wyobrazic co zostalo z moich miesni po siedmiu miesiacach spedzonych w lozku. Kosci i wata, ot me cialo co z tego ze chude jak wyglada gabczasto i blado Spadam na kolacje cos wciagnac. Ciao bambine Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: 06.07.04, 19:50 o rany, to podobne masz smuty na ten temat - ostatnio przeczytałam dokumentalne opracowanie na temat obozu w Ravensbruck - i tam był rozdział: kobiety i dzieci w obozie, kobiety w ciąży. niezapomniane. trudno uwierzyć że ludzie ludziom coś takiego zrobili. spotkanie w czwartek proponuję, tradycyjnie - 12 na Polach. mogę po Julię jak zwykle podjechać )))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona SPOTKANIE 06.07.04, 21:10 o rany, ja w czwartek nie mogę. może jutro? albo w piątek?? Julia, Kasia, Dona??? Cardamomo?? reszta dziewczyn warszawskich?? M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 06.07.04, 23:10 to co jutro?? jak jutro to nawet mogę gdzieś podjechać, bo mam samochód jak w piątek to tradycyjnie na polach co z resztą? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: SPOTKANIE 07.07.04, 09:40 no to fajnie - jest wcześnie, może jeszcze uda nam się na 12-13 zorganizować )) Julia pewnie jeszcze śpi )), Dony dawno tu nie było, fakt, Wieczna Gosia cosik nie zagląda ostatnio ((( na Elizę nie liczę, pewnie się już nie odezwie przed spotkaniem))))))))))))))) no to Dziewczyny?? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 10:43 ja się melduję i jestem za spotkankiem, tylko widzę, że cisza w eterze taka ładna pogoda że aż miło by było pospacerkować. słyszałam dzisiaj, że w piątek ma być nawet 30 stopni. zaglądnę tu jeszcze dzisiaj za jakiś czs wrzucilam nowe fotki zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:20 no właśnie, i ja zaglądam, ale cisza, jak makiem zasiał. dzisiejszy dzień jest na wariackich papierach, może jednak skrzyknąć się na piątek? coś degrengolada ogarnia wątek majowy (( M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:37 oki to my spadamy ma spacerek do lasku pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 spotkanko 08.07.04, 23:07 wlasnie straszny marazm tu panuje, coraz mniej nas sie udziela co się dzieje?! my ostatnio byłyśmy troszkę zabiegane, zaliczyłyśmy wizytę u fizjoterapeuty i neurologa. na szczęście wszystko jest oki, mała rozwija się prawidłowo. kamień spadł mi z serca cosik widzę, że chyba marne szanse na jakiś wspolny spacer, szkoda od kiedy pojawiła się Julka ja już po ostatnim karmieniu (około 23) padam, kładę się spać i nawet nie wiem kiedy zasypiam, też tak macie? przed porodem kładłam się dobrze po północy. ech kiedy wrócą te czasy, kiedy się wyśpię... pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 18:52 No! Wreszcie i mi się to udało i mogę pochwalić się dziećmi. Zapraszam do oglądania )) Spotkanie - mi się może uda wybrać na Pola Mokotowskie w piątek. Tym razem jadę z Jasiem do ortopedy, ale na Racławicką, więc blisko i może uda mi się do Was dołączyć. A teraz spadamy z Kasią na babskie spotkanie dziewczyn z pracy. Miłego wieczoru i przespanej nocy wszystkim życzę, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 19:00 Kasia mrowa wstaw > przed Kasia pozdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 19:01 dzieciaki sliczne sa :) gartulacje Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 21:00 no Beatko, masz się kim pochwalić -i małą kluseczką Kasią i braciszek fajny. cudnie daje sobie radę w roli opiekuna ))) no to co z tym piątkiem?? dziewczyny, dajcie znak co i jak>??? dziś upał ))) jutro jadę do ortopedy z Miłkiem, a przy okazji - MMroowa, co z Twoim synkiem, że jedziecie do ortopedy?? i wczoraj dostałam jak obuchem - sprzątaczki (którym się kłaniam), pytają mnie wskazując na wózek: i co? teraz się poszczęściło?? w ogóle nie zrozumiałam o co chodzi, a one: synek??? och, niechżesz! mówię do nich: jeszcze większe szczęście to z tyłu, wskazując idącą za mną Polcię. w niektórych prymitywnych kręgach urodzenie synka to dopiero szczęście! a jednak mnie wkurza,wiem, że to prości ludzie tak myślą, ale wkurza!!! uuuuuuufffff Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Kot:-(((( 07.07.04, 22:47 Dziewczyny, jestem załamana. Mój kot od wczoraj mnie nienawidzi. Z cudownego, przymilnego kociaka stał się agresywną bestią, która WYJE, KRZYCZY, przeraźliwie miauczy, ech to trudno nazwać miauczeniem, to wrzask straszliwy... Doszło do tego, że nie mogłam wyjść z sypialni, bo kot się czaił za rogiem i chciał mnie atakować! I już 2 dobę siedzi zamknięty na tarasie, a jak widzi mnie w oknie - wrzeszczy. Z wielkim bólem, ale jednak bez wyboru, postanowiliśmy go oddać. szukamy dobrych rąk... Jeny, chyba się poryczę z tego wszystkiego((((( Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Kot:-(((( 07.07.04, 23:28 Eliza, ja kota nie mam ani nie znam, ale może zanim go oddacie, spróbuj znaleźć dla niego pomoc u kociego psychologa (zna ktoś??) lub nawet hodowcy? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
darunia100 Ariadna na zobaczcie 08.07.04, 00:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13993791 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Kot:-(((( 08.07.04, 04:58 cardamomo napisała: > Dziewczyny, jestem załamana. > Mój kot od wczoraj mnie nienawidzi. Z cudownego, przymilnego kociaka stał się > agresywną bestią, która WYJE, KRZYCZY, przeraźliwie miauczy, ech to trudno > nazwać miauczeniem, to wrzask straszliwy... > Doszło do tego, że nie mogłam wyjść z sypialni, bo kot się czaił za rogiem i > chciał mnie atakować! I już 2 dobę siedzi zamknięty na tarasie, a jak widzi > mnie w oknie - wrzeszczy. > Z wielkim bólem, ale jednak bez wyboru, postanowiliśmy go oddać. szukamy > dobrych rąk... Jeny, chyba się poryczę z tego wszystkiego((((( > > Eliza, czy byliscie z nim u veterynarza? moze jest chory albo jakos ciezko przechodzi roje? nawet jak jest wykastrowany cos mu sie moglo pomieszac w glowie, sprobuj mu pomoc... przykre to bardzo, mam nadzieje, ze uda sie go wyleczyc i wszystko sie dobrze skonczy. pozdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Kot:-(((( 08.07.04, 11:29 jejuśka nie wygląda to najlepiej, fakt. moim skromnym zdaniem kot próbuje rozpaczliwie zwrócić na siebie uwagę. nasza kotka zachowuje się podobnie jak jest na nas zła. My wtedy zaczynamy się z nią ganiać lub przed nią uciekać i przeradza się to w zabawę. Poza tym, staram się poświęcać naszej kotce możliwie dużo uwagi, jak tylko nie zajmuję się Julcią, zajmuję się kotką. I to chyba odnosi sukces. Co prawda kicia jeszcze nie zaakceptowała Julki - ciągle się jeszcze jej boi, ale już jest lepiej. Spróbujcie może jeszcze poszukać rady u lekarza. Nam wydaje mi się pomogli w lecznicy na sggw. Może powinniście dać mu jakieś leki uspokajające? My kiedyś się tym posiłkowaliśmy jakimś syropem uspokajającym dla dzieci. Powodzenia trzymam kciuki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kot:-(((( 08.07.04, 11:46 Ojej!!!!! Czy to się stało dosłownie z dnia na dzień??? Czy może już od jakiegoś czasu był niezadowolony? Spróbuj jeszcze jakoś się z nim dogadać. Moim zdaniem im dłużej będzie sam zamknięty na tarasie, tym gorzej może być. Jakaś przyczyna musi być w jego zachowaniu, może jego pani straciła nim zainteresowanie i poczuł się bardzo skrzywdzony? Ja bym spróbowała jakoś go porospieszczać. Ja staram się zawsze znaleźć jakąś chwilkę na zabawę i rozmowy z kotami, mimo iż przy Lesiu jest to trudne. Moja pierwsza kotka chodzi niedopieszczona, przyzwyczajona do moich kolan, które teraz ciągle są zajęta, ale ręce do głaskania mam wolne czasem. Nie wyobrażam sobie rozstania z kotem, nawet gdyby zaczął świrować. Zrobiłabym wszystko żeby został jednak. Z kolei agresywny kot nie jest bezpieczny przy malutkim dziecku. Może w końcu odreagować na malutkiej... oby nie. (((( Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: Kot:-(((( 08.07.04, 19:48 1. Polecam kocie forum: forum.miau.pl/ lub inny link: www.koty.rokcafe.pl/ - mi bardzo dużo pomogli przy kotach. 2. Polecam weterynarz homeopatę - Beata Brzezny w lecznicy 4 Łapy na ul. Olbrachta, tel. 837 84 70 - trzeba się zapisywać. Nie wiem czy wierzysz w homeopatię, ale naszemu kotu bardzo pomogły różne kropelki na alergię i SUK, a on nie wie czym go leczymy ) Wiem, że agresywne lub lękliwe koty też były przez nią leczone z powodzeniem. 3mam kciuki, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Do Mony przede wszystkim 08.07.04, 20:56 Jaś dostał skierowanie do ortopedy ze względu na stopy płasko koślawe i odstające łopatki Zobaczymy czy dostaniemy jakieś ćwiczenia. A jeśli chodzi o przesądy, to najbardziej nie lubię powiedzenia, że jak się urodzi synek to jest dziadek i żona dziadka! To gdyby były same chłopaki to nie mieliby babci?? Poza tym, przy drugim dziecku jeszcze w ciąży wszyscy pytali jaka będzie płeć, z podtekstem, że najlepiej inna niż pierwsze dziecko. A jeśli byłby drugi chłopak to źle... Teraz wszyscy sąsiedzi i znajomi mówią - no to macie "parkę", tak jakby to było najważniejsze. Spotkanie - nie wiem jeszcze czy dam radę - od dwóch dni nie możemy z Kasią złapać rano rytmu, dzisiaj pomogła dopiero kąpiel koło południa! Przy okazji - czym smarujecie pachwinki dzieci? Kasi w tym upale zrobiło się odparzenie do krwi (( mimo smarowanie alantanem lub lipobazą. Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 08.07.04, 19:49 Dzięki wielkie ) A jednak za pierwszym razem się nie udało ;-( B. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 08.07.04, 22:43 ooo, właśnie )nam najczęściej mówią: to macie już komplet, albo: wszyscy w domu (wrrrrr) uwielbiam takie teksty. nam obojgu było wszystko jedno, w sumie chłopca bardziej się obawialiśmy. z dziewczynką w końcu mamy już rozeznanie )) uciekam na rówieśników Polci )) zlot klecimy ))) a tu - marazm??? M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 spotkanko 08.07.04, 23:08 wlasnie straszny marazm tu panuje, coraz mniej nas sie udziela co się dzieje?! my ostatnio byłyśmy troszkę zabiegane, zaliczyłyśmy wizytę u fizjoterapeuty i neurologa. na szczęście wszystko jest oki, mała rozwija się prawidłowo. kamień spadł mi z serca cosik widzę, że chyba marne szanse na jakiś wspolny spacer, szkoda od kiedy pojawiła się Julka ja już po ostatnim karmieniu (około 23) padam, kładę się spać i nawet nie wiem kiedy zasypiam, też tak macie? przed porodem kładłam się dobrze po północy. ech kiedy wrócą te czasy, kiedy się wyśpię... pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Lato... 09.07.04, 09:11 Nareszcie jest lato tego lata i pewnie wszystkie wykorzystują te chwile na spacery... No przynajmniej ja z młodym staram się wyjść z domu jak tylko uporam się ze śniadankiem i kawką. ) Ostatnio prawie cały czas jeździmy na spacerki do ogrodu botanicznego. Troszkę łazimy, po czym wynajduję sobie zaciszną ławeczkę, synek śpi, a ja nadrabiam zaległości w czytaniu. )))) Jak zgłodnieje to go karmię, usypiam i jest cudnie. )) A co do spotkanka to ponawiam pytanko - może któryś weekend (za tydzień, za dwa)??? Wybieramy się do Wawy, ale jeszcze nie wiem kiedy. Elizo co z tym Twoim kotem, udało się go zmienić spowrotem??? Pozdrawiam i uciekam na spacerek, bo młody właśnie zasypia po jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Lato...,spotkanie..marazm... 09.07.04, 11:18 wpadam na chwilę;-( za marazm czuję się w jednej którejś tam odpowiedzialna ale ..od poniedziałku zostałam sama z Jasiem i Polą i kompletnie nie umiałam sobie wygospodarować czasu.Inna sprawa,że Jasio okupuje komputer ile się da i wtedy,kiedy ja mogę wejśc - On ma tam "strasznie ważne rzeczy" .Okres miłostek mu się zaczął,czy co??? Ja niestety i wczoraj i dziś bym nie mogła się spotkać. Zaraz wyruszamy do prababci Jasia i Poli w okolice Łomianek.Niech sobie posiedzą na świeżym a ja może odetchnę chociaż ciut. Z innych ważnych spraw- Moja Polka dzielnie zniosła szczepienie i..waży już ponad 5 kg!!!! Wpadne..podejżewam jutro tu do Was-na dłużej))Buzialki))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Lato...do madziki 09.07.04, 11:22 ..ja za tydzień to raczej nie...ale za dwa-pewnie tak..może zorganizujemy to wtedy???chyba te dwie godziny rodzinie można wykraść...czy nie???)))))))mnie nawet lepiej -bo Leszek by mnie wtedy podwiózł i nie musiałabym się martwić,czy mi wejdzie wózek do auta...(bo raczej nie chce))) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo kot cd :-( ! 09.07.04, 14:17 no niestety, sytuacja coraz gorsza. Tak, to stało się z dnia na dzień. Pewnie trochę w tym mojej winy, bo kota bardzo rozpuściłam, ale przyznam, że po urodzeniu Letis starałam się mu poświęcić max uwagi. Sytuacja jest o tyle bez wyjścia, że kot stał się bardzo agresywny. Wczoraj, nękana wyrzutami sumienia, wpuściłam go z tarasu do domu, z nadzieją, że mu przeszło i jaki był efekt? Musiałam uciekać z dzieckiem do sypialni i czekać aż wróci nieMąż. Kurcze, zawsze się uważałam za kocią specjalistkę i przenigdy nie myślałam, że będę kotu szukać nowego domu. Teraz wystarczy, że zobaczy mnie w oknie, a zaczyna taki koncert jak w filmach przyrodniczych o dzikich kotach. Sąsiedzi zapytali, czy czasem nie obdzieramy go ze skóry... Czuję też, że nie mogę za wszelką cenę łasić się do kota, bo gdyby cokolwiek zrobił Małej, nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. Cóż, trudno się mówi. Szukamy nowego właściciela. to tyle na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: kot cd :( i spotkanko... 09.07.04, 15:23 Jak mi smutno to czytać o kitku. ((((((((((((((( Teraz to już pewnie odreagowuje siedzenie w samotności na tarasie poza własnymi kątami. Tylko skąd mu się wzięła aż taka agresywność? Przecież chyba nie ma tego w naturze, w genach. Sama bym go wzięła, ale chwilowo mam 5 kotów na 46 metrach, które z dnia na dzień coraz bardziej szaleją, a maluchy nauczyły się biegać coraz wyżej po meblach, TV itd... Trochę jednak Ciebie rozumiem, też bym nie wybaczyła nawet najbardziej kochanemu kotu, gdyby zrobił krzywdę dziecku. ( Za dwa tygodnie w Warszawie mogę być. Mąż i tak chce się spotkać oprócz ojca ze znajomymi, a nie muszę wszędzie z nim jeździć. W końcu to jego tereny, pokieruje mnie gdzie trzeba i już. ) Tylko co reszta mamuś na to??? Pasuje Wam weekendzik? Ale burza i ulewa przeszła przez Łódź... Ja akurat byłam w samochodzie, a młody słodko spał niewzruszony. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: kot cd :( i spotkanko... 09.07.04, 22:04 przykra sprawa z kotem Eliza.... ja psiara jestem z urodzenia, na kotach sie nie znam, psu dalabym cos mocnego na uspokojenie i miala nadzieje ,ze obudzi sie juz OK. moja corka przezyla dzis 4 szczepionki, calkiem dzielnie nawet - darla sie tylko w momencie uklucia, teraz spi zmeczona. wazy 5350g i mierzy 60 cm co plasuje ja dokladnie w polowie skali na ten wiek - 2 miesiace jutro :))) jest dluga i dlatego wydaje sie chuda, ale chude w cenie w USA wiec lekarz zachwycona dzieciem karmionym piersia hehehehe. w koncu mam antykoncepcje - lekarka postanowila ,ze mam przyjmowac ortho micronor (??) z bardzo niska zawartoscia hormonow przez najblizsze 3 miesiace po czym przymierzymy sie do mireny. wole m iec cos o czym nie musze pamietac bom spoznialska. u nas piekna pogoda, Susie calymi dniami na spacerze w parku z Babcia, wpadaja tylko na chwile na cyca, ale im dobrze :) pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: kot cd :( i spotkanko... 10.07.04, 09:05 Aniutek całusy i uściski dla córci z okazji 2-miesięcznicy. Spora panienka już urosła. Mojemu synkowi za kilka dni stuknie 3 miesiące, a waży dopiero albo już 5 kg. ))) Ech, ale się napisałam... młody wzywa... coś marudny od rana, pewnie czuje, że mamusia jest wściekła na tatusia... Zaraz pakujemy się i jedziemy sami na wycieczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Masaż i spotkanko... 10.07.04, 18:43 No to ja się poudzielam, jak Wy nie chcecie Dziś wybrałyśmy się z Letis na naukę masażu i kogo widzimy? Kasię Jagiellonkę z Mężem i prześliczną Juleczką! To niesamowite, że spotyka się kogoś pierwszy raz w realu, a tyle się o nim wie. Masaż bardzo przyjemny, choć Mała nie chciała leżeć. Wolała w tym czasie jeść i spać. Trudno, może następnym razem. Kot nadal mieszka na tarasie i nadal mnie nie lubi. Szkoda. Szukamy mu nowego domu, choć z wielkim bólem serca(( Na Zobaczcie wrzuciłam nowe fotki. Zapraszamy. Odzywajcie się Dziewczyny, please!!! Zaglądam i zaglądam, a tu cisza. Może rzucimy jakieś przepisy kulinarne? To zawsze powodowało ruch na Forum??? Uściski ciepłe (zwłaszcza dla Kasi Jagielonki))) Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Spotkanie 11.07.04, 07:00 Udzielam się dopiero teraz, bo wcześniej nie miałam dostępu do sieci. Na spotkanko chętnie się piszę. Mnie pasuje wtorek lub środa, ewentualnie piątek. Co do weekendów to w najbliższy wyjeżdżamy na wakacje i w nastepny tez nas jeszcze nie będzie (( A z Magdą koniecznie chciałabym się spotkać, więc może jeszcze następny weekend (31 lipca?) Aniutek, mój synek ważył tyle samo, co Twoja Susie w 2 miesiącu, tylko był wyższy o 2 cm. Ale siatki centylowe to chyba są tutaj inne, bo według nich był raczej w dolnej granicy. (( Ja też zdecydowałam się w końcu na mirenę i na razie (odpukać) jestem zadowolona. Po roku dostałam pierwszego okresu, co mnie zdenerwowało, bo już zdążyłam się przezwyaczaić, że @ mnie nie nawiedza. Ale potem przeżyłam miłe zaskoczenie: okres bezbolesny, krótki i prawie niezauważalny. A efektem ubocznym mireny jest zanik okresu, więc może i mnie dotknie ten efekt uboczny Bardzo bym się cieszyła, bo za okresem nie przepadam. Byliśmy pierwszy raz w restauracji z Miłoszem i... zachował sie na medal. Najpierw budził sensację, aż przyszła kierowniczka restauracji, któa ma synka w tym wieku. I... dała nam zniżkę. Potem Miłek się zmęczył i zasnął, a my w spokoju zjedliśmy kolację. Idealnie )))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Spotkanie 11.07.04, 08:48 Hej Julia - siatki centylowe uwzględniają płeć, od chłopców sie więcej wymaga, dlatego Twój Miłosz był w dolnej granicy. Stwierdziłam że nadszedł już czas na strojenie małej. Bardzo oczy cieszy taki poprzebierany mały ludek. I staram się żeby się nauczyła - śpiochy to śpimy bo noc, a jak elegantsza garderoba to dzień i spać nie trzeba. no i muzyka- do usypiania używam Nory Jones i Anny Marii Jopek. Działa świetnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Spotkanie i takie tam... 12.07.04, 08:43 Widzę, że na forum w weekendy cisza ogólna... wszystkie poza siecią, czy korzystacie ze słoneczka??? Julio jak dla mnie może być spotkanko weekendowe 31 lipca. Nawet chyba bardziej mi pasuje, bo mąż już wstępnie zaczął się umawiać z jego rodzinką na wizyty na weekend przełomu miesiąca. Ech, będzie trochę jeżdżenia, ale chętnie odetchnę od wrażeń na spotkanku. ) Krniszko ja również staram się ubierać Lesia na wyjścia już tak bardziej po chłopięcu, a nie ciągle śpiochy. Niestety jak już kiedyś pisałam, mam problem z takimi ubrankami na rozmiar mojego synka. On dopiero dorósł do rozmiaru 56 i tylko body nosi już większe. Chciałam mu kupić cienkie spodnie takie małe, ale nigdzie nie mogę znaleźć. Babcia jest teraz na wakacjach nad morzem i szuka też czegoś takiego dla wnuka. ) Powiedzcie mi, czy macie dla dzieci takie maty edukacyjne - dziecko leży i nad nim wiszą różne zabawki? Jeśli macie, to czy się sprawdza, czy jesteście zadowolone i jakie firmy polecacie? Ja rozważam zakup czegoś takiego dla synka, bo widzę, że coraz więcej leży w łóżeczku i zajmuje się sam sobą patrząc na wiszącą karuzelkę. Zwijam się powoli na spacerek, słonko ładnie przyświeca. Szkoda tylko, że nie jest zbyt ciepło. Coś dziwne lato mamy w tym roku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 11:11 Witam! Ja mam "zabawkę aktywizujacą" fisher price 'circus gym'. Sama bym na to nie wpadła, żeby ją kupić, dostaliśmy w prezencie, i faktycznie sie przydaje. Jak mała ma nastrój to potrafi spedzić pod tym 40 min. To dopiero początki - Gabcia piszczy, macha łapami i czasem trzepnie w którąć z tych zabawek, znowu piszczy z uciechy itd. W pełni skorzysta z tej zabawki jak nauczy się używać rączek świadomie - jest tam np. misiek, który nasiśnięty piszczy. Zabawka kosztuje około 120 zł i moim zdaniem jest udana, chociaż pewnie jak poszukasz to znajdziesz coś podobnego w niższej cenie. Madziki, pytałaś mnie na zobaczcie o szylkretkę... Cierpliwie znosi obecność dziecka (zdaje się go nie zauważać, z wzajemnością zresztą) i niedopieszczenie,w każdym razie na razie nie fiksuje jak kocurek Elizy (mam nadzieję że nie będzie, łagodne ma usposobienie). Gorzej z nami - zaniedbaliśmy jej futerko i chyba trzeba będzie zwrócić się do fachowca, bo za duzo roboty na rozczesywanie i skubanie... Szkoda, zanim odrośnie to będzie paskuda, ale jak tak się na nią napatrzę oszpeconą to będę miała nauczkę. Magda - w ostatni dzię lipca planujecie spotkanie... Ja za to będę w stolicy 31 sierpnia - może też się wybierzesz???? No i liczę na dziewczyny z Warszawy i okolic, bardzo bym chciała Was poznać!!! pozdrawiam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 13:22 Właśnie o taką zabawkę mi chodzi. Na razie zastanawiałam się nad taką matą firmy Tiny Love, ale ona jest dosyć droga - ok. 200 zł. Coś wiem na temat czesania kotów. Chociaż nasze nie wymagają codziennego wyczesywania, wystarczy raz na tydzień, dwa (Maine Coon), chyba że na wiosnę jak zmieniają futro. Norweg prawie wcale nie potrzebuje czesania. Ma inny rodzaj futra, chociaż po zimie zrzucała całą kryzę i wtedy wychodziło z niej garściami. Teraz właśnie spowrotem obrasta, więc nie ma problemu. A obrastanie od zera przerobiliśmy z łysolkiem jak stracił całkowicie futro. Teraz za to ma zupełnie inne futro od pozostałych maluchów - takie bardzo gęste i miękkie, to już chyba dorosła okrywa. Ech, powstrzymajcie mnie... ja o kotach godzinami mogę pisać. )))) Jeśli chodzi o końcówkę sierpnia to ciężko mi teraz coś powiedzieć. To będzie mój ostatni wolny tydzień przed powrotem do pracy. (((((((( Do tego jak się uda planujemy chrzciny 5 września. Być może wygospodaruję trochę czasu i podskoczę do Warszawy wykorzystując końcówkę urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 14:16 A ja mam znowu zator i odechciewa mi się karmić cyckiem Ja mam matę Tiny Love "Arka Noego" pożyczoną od koleżanki. Letis wytrzymuje na tym ok. 10 min, więc, póki co u nas sprawdza się średnio. Ale może jeszcze się rozrusza... weekend spędziłam n aintensywnych spacerach po Konstancinie przy tężni. Mała nawdychała się soli i spała po tym jak anioł. Masuję ją też wg wskazówek na kursie masażu i jestem zachwycona, bo sprawia Jej to naprawdę wielką frajdę - śmieje się, prostuje nóżki, a dziś o 5 rano, kiedy chciałam Jej zmienić pieluszkę, widziałam, że ma ochotę na masaż, więc znowu ją masowałam. Świetna sprawa - polecam gorąco. Nie spodziewałam się takiego zainteresowania ze strony dziecka. Spotkanie - jestem bardzo chętna po 18.07. W połowie sierpnia jedziemy na 10 dni nad morze, ale 31.08 będę w Warszawce, więc wtedy z przyjemnością Was zobaczę, drogie koleżanki. Smutno mi, że tyle dziewczyn pouciekało z tego wątku( A gdzie jest Mona, nasza aktywistka??? I gdzie są pozostałe dziewczyny?? Ściskam Was ciepło w ten paskudny dzień, E Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 15:15 Hej!!! My ostatnio dość intensywnie spędzalismy dni i nie miałam czasu by tu zagladac. Bylismy z małym w Rzeszowie i musze przyznac ze choc obawiałam sie tej podrózy ze wzgledu na sporoa odleglosc to zniosł ja doskonale.Mielismy pozyczony samochod który miał klime wiec nie było w srodku duszno. Adrianek cały czas spał tylko budził sie na jedzonko. Niestety chyba jest na cos uczulony bo przez kilka dobrych dni był cały wysypany jakimis krostkami. Nie wiem czy to przypadkiem nie na słonce bo wystarczyło ze przebywał na słoncu doslownie chwilke( przejscie z samochodu do klatki) i zaraz robił sie cały czerwony i zwiekszał sie ilosc krost. Zaczełam go wiec smarowac kremem na słonce z flitrem( nie chemicznym) i przestał sie robic czerwony a krosty juz prawie całkiem znikły. zobaczymy czy sie znow pojawia. poza tym musze przyznac ze jestem bardzo dumna z synka bo nauczył sie sam zasypiac. Do tej pory musiałam go lulac rekach albo w wózku. A teraz sam ładnie zasypia, choc trwa to czasem nawet godzine zanim zasnie ale przynajmniej z moim znikomym udziałem - wkładaniem smoczka do buzi gdy mu wypadnie. Ostatnio zdarzyło nam sie ze dwie noce z rzedu spał mi ciagiem po 7 godzin)) Niestety potem wszystkoe wróciło to dawnego stanu czyli 4-5 godzin i pobudka. Co do maty edukacyjnej to my mamy nie tyle mate co taki stojak z wiszacymi zabawkami pod który kładzie sie dziecko. Dostalsmy w spadku po kuzynce Adrianka. Niestety jak na razie nie wykazuje ta zabawka najmniejszego zainteresowania a raz sie nawet rozpłakał jak mu ja postawiłam. no ale moze jeszcze przyjdzie czas na zabawe nia. Własnie sie obudził i ide karmic małego zarłoka)))))) Magda ps. Zamiesciłam nowe zdjecia Adrianka na Zobaczcie wiec zapraszam do ogladania Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 15:26 Olu, oczywiście masz rację z tymi siatkami centylowymi. Ale już przestałam sie przejmować wagą, jak wczoraj poznałam synka koleżanki. Jest tydzień młodszy od Miłosza (ma 2,5 miesiąca) , a waży... 8 kilo, czyli prawie 3 więcej niż nasz... Zatem koniecznie musimy zorganizować spotkanie 31 lipca, skoro i Ola i Magda moga przyjechać do Warszawy. Proponuję, żebyśmy juz sobie zapisały w kalendarzach tę datę, powiedzmy z godziną 13. Do tego czasu chyba wszystkie forumowiczki zdążą się zdeklarować, czy będą. Im więcej nas, tym lepiej. Co do maty to my mamy Tiny Love Zoo i jestem nią zachwycona. Od 6 tygodnia Miłek bawi się na niej coraz aktywniej. Początkowo tylko lezał, a teraz chwyta zabawki i patrzy się w lusterko. Dzięki temu mam Go z głowy 3 razy dziennie po pół godziny. Naprawdę polecam! Magdo, mi pediatra powiedziała, że dziecka do roku absolutnie nie można opalać. A że można opalić się nawet w cieniu, trzeba używać kremów fizczynych, które zatrzyamują oba promieniowania UVA i UVB. Więc mimo wózka z budką i parasolki, smaruję małego takim kremem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 17:08 Witajcie, mam nadzieje ze Kubus pozwoli mi troszke do Was naskrobac!! Mamy maly kryzys laktacyjny - mleczka mam za malo w stosunku do jego zwiekszajacych sie potrzeb - wiec co chwile "wola" cycka! Ja staje na rzesach i "produkuje" mleko - pije herbatki wspomagajace laktacje, bawarki, piwo karmi, no i przystawiam czesto do piersi - wlasciwie non stop karmie. Cieszylam sie wczesniej, ze nie wiem co to zastoje, nawaly pokarmu, poranione brodawki itp. a teraz mam problem innego rodzaju. Od tego ciaglego karmienia bola mnie juz sutki, zastanawiam sie co jeszcze moze mnie spotkac.... aaa, no i nie chcialabym jescze dokarmiac... Od jakiegos czasu nekaja nas zielone kupy, dostalismy enterol 250, ale nie widze poprawy nie wiem czym to spowodowane, ja sama nie jem nic takigo co mogloby byc przyczyna... Bylismy w sobote na usg bioderek i lekarz powiedzial ze sa piekne! ufff! Ja caly czas intensywnie szukam kwatery w gorach, bo chcemy jechac na poczatku sierpnia. U nas nad morzem pogoda tragiczna. Turysci maja nieciekawe minki i wcale im sie nie dziwie. Ale ogolnie lato w tym roku jakies niemrawe...mam nadzieje ze w gorach bedzie ladnie ))) Jesli chodzi o mate, to chcialabym kupic Tiny Love zoo, jest droga, ale mam nadzieje ze spelni swoje zadanie Mamy tej firmy palak z zabawkami, ktory przyczepia sie do fotelika samochodowego lub wozka i Kubus bardzo lubi sie nimi bawic - usmiecha sie, macha radosnie raczkami i wydaje z siebie smieszne gardlowe dzwieki )) Dziewczyny, jakim kremem smarowac malucha przed wyjsciem na dwor?? Wiem, ze nie wolno wystawiac na slonce, ale i tak przyda sie ochrona. Poradzcie! No tak, dlugo nie popisalam, syrena juz wlaczona Pozdrawiam serdecznie, naskrobie jak tylko bedzie chwila pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 krem na słońce 12.07.04, 18:21 Julia, wiem ze nie wolno opalac maluszka i zawsze staram sie tak ustawic wozek by mały był w cieniu. Poza tym smaruje go kremem z filtrem. Tylko nie przyszło mi do głowy ze Adrian tak zereaguje na słonce - wczesniej sie to nie zdarzyło. Wtedy przebywał na słoncu dosłownie minute - wynosiłam go z samochodu do domu, dlatego nie było posmarowany kremem. Jak doszłam do domu to był cały czerwony i w krostach. Teraz smaruje go za kazdym razem jak wychodze z nim z domu. Majowamamusko, ja uzywam kremu z filtrem niechemicznym firmy Nivea i jestem zadowolona. Jak mały jest posmarowany to nic sie nie dzieje. pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska zapach dzidziusia 13.07.04, 13:15 czesc, ale tu ciiiicho!!! Dziewczyny, mam pytanie, tylko nie smiejcie sie ze mnie!!! Chodzi o zapach maluszkow. Moj synek jest codziennie kapany, prawidlowo pielegnowany, nosi oczywiscie czysciutkie ubranka itd. - ale pachnie - po prostu czystoscia. Nie czuje aby pachnial - jak to sie mowi "dzidziusiem" Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi... uzywam kosmetykow Nivea... a jakich kosmetykow uzywacie ? ale sobie wymyslilam zagwozdke, prawda? no i co tu tak cicho???? pzdr Asio Odpowiedz Link Zgłoś
martyx witam 13.07.04, 13:28 Cześć! Postanowiłam przejśc z grupy "czytających" do "również piszących". Głównie dlatego, że nauczyłam się karmić "bez pomocy rąk" i oprócz klikania myszką moge też od czasu do czasu cos skrobnąć. Moja córeczka Izunia urodziła sie 26 maja (taki prezencik mamie sprawiła na dzień matki). Planowo powinna się ujawnić 5 czerwca (dlatego nie śledziłam majowego wątku "w oczekiwaniu"). Ale skoro jest "majowa" to spróbuje się do was dołączyć. Jak na razie ominęły nas wszelkie problemy zdrowotne poza kilkoma tygodniami kolki na którą zadziałał Plantex + suszarka + przy skrajnym braku cierpliwości ciepła kąpiel. Teraz kolki minęły ale za to mamy problem z jedzeniem co godzina. To znaczy ja mam problem bo nie moge nic sensownego zrobić w domu i cycki mi odpadają Do tego po jedzonku śpi 15 minut a przy próbie odłożenia do łożeczka zaczynają się ryki i tak w kółko. Mam nadzieję że to ten kryzys 6 tego tygodnia i niedługo minie. W sumie to dopiero pierwszy tydzień jestem z nią sama. Pierwsze dwa tygodnie mój mąż był na zwolnieniu (wziął opiekę nade mną od mojej gin, potem ściemniał w pracy i wcześnie przychodził a potem przyjechała moja mama na całe dwa tygodnie. To był raj - obiadki plus zapasy do lodówki, spanie w ciągu dnia, dokończyłam magisterke i w ogóle pozałatwiałam wszelkie zaległe sparawy. A że mieszkam w Gdańsku to nawet na spacerki nad morzem się odważyłam przy obstawie mamy. W ogóle to super takiego małego człowieczka obserwować jak się zmienia. Z tygodnia na tydzień jest kolosalna różnica. Już nie tylko śpi i je (ew. ryczy) ale potrafi sobie grzecznie w łóżeczku leżeć i słuchać karuzelki (jeszcze nie bardzo na nią patrzy), no i w końcu można ją w "wyjściowe ciuchy" ubierać. A propos to w niedziele na przyjazd dziadków ubraliśmy ją w piękną płócienno koronkową biała sukienkę i takie śliczne rajstopki. A na to nasza córeczka pierwszy raz w życiu zrobiła taką kupkę że nawet moja spódnica się nie uchowała, pierwszy raz pampers nie dał rady Wiedziała dziewczyna że właśnie dziś najlepsze ciuszki ma na sobie No to się rozpisałam, ale wiecie u mnie karmionko to do pół godziny trwa więc sobie pisze wtedy. Pozdrawiam wszystkie "majówki" i ich skarby dziecięce. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: witam 13.07.04, 15:38 Witam Marto! Jak fajnie spotkac Gdanszczanke W koncu nie jestem "sama" hehe, bo znaczna wiekszos Mamus jest z Warszawy. Moj Kubus jest jeden dzien starszy od Twojej coruni Ostatnio sie tu zalilam ze mam mniej mleka, ale stosowane przeze mnie metody pomogly - mleczka juz duzo, ale Kubus nadal niespokojny! Mimo, ze najedzony (chyba) to nIe da sie odlozyc do lozeczka, mimo, ze wczesniej nie bylo z tym zadnego problemu. Tak strasznie glosno placze, denerwuje sie drapiac po buzce, dopoki go nie wezme na rece. A jak juz jest na rekach albo kolanach to sie uspokaja i zaczyna usmiechac (maly szantazysta hehe) Moze to faktycznie jakis kryzys... sama nie wiem, jak bede non stop nosic to go przyzwyczaje i wtedy klapa... wlasnie zaczyna sie placz... biegne, pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: witam 13.07.04, 16:46 Twój Kubuś ma tak samo jak moja Iza tylko że ona potrzebuje około 15 minut żeby się skapnąć że jest w łóżeczku a nie u mamy i wtedy ryki... Trzeba ją wziąć na rączki i się uspokaja. Ja mam nadzieję, że to minie bo przecież już jakiś czas temu potrafiła nawet z pół godzinki sama leżeć a spać mogła nawet trzy Z tym zapachem maluszka to chyba tak jest że pachną głównie kosmetyki. Ja przynajmniej dokładnie nie wiem jaki to powinien być zapach dzieciaczka bo moja miśka to na główce pachnie mydełkiem bambino (taki w sumie najbardziej dzieciaczkowy zapach) a jak ją przewijam to najwięcej pachną chusteczki nivea (poza innymi zapachami mniej przyjemnymi towarzyszącymi przewijaniu) Skoro mam okazję "pogadać" z Gdańszczanką to pożale się na pogodę. Bo nawet jak słonko wyjrzy na małą chwilkę to nad morzem i tak jest taki wicher że wózek przewraca. A tak poza tym to ciągle pada i jest zimno. Nawet bym chodziła nad to morze bo mam raptem pół godzinki ale boje sie tak oddalać od domu bo w taki ziąb nie nakarmie małej na dworzu a ona ostatnio ciągle jest głodna. Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: witam 13.07.04, 17:01 Magda, ja bez względu na to czy idę na spacer czy d samochodu smaruję malucha kremem SVR z filtrem 50. A może Adrianek dostał tych krostek od czegoś innego? Witam Martę i jej Izę )) Grupa nadmorska nam się wzmacnia ))) Na pewno kryzys ciąłego jedzenia wkrótce przejdzie i będziesz miała więcej czasu dla siebie. A może i pogoda się poprawi nad morzem, czego Wam życzę Byliśmy dzisiaj na bilansie 3miesięczniaka i szczepieniu. Byłam baaardzo dumna z mojego synka, bo tylko zakwilił przy samym ukłuciu, a potem w ogóle nie płakał. )) Waży 6100 g, co niestety odczuwam, gdy noszę Go na rękach i ma już 65cm. Pediatra powiedziała, że mieści Go to w górnej siatce centylowej i bęzie wysokim facetem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: witam 13.07.04, 17:54 I ja przyłączam się do powitan nowej mamy. Julia, teraz juz tez smaruje małego przedk kazdym wyjsciem z domku - mądry Polak po szkodzie. a co do krostek to moze dostał od czegos innego. Od slonca robił sie czerwony ale od czasu gdy go smaruje przestał. a krostki znikneły kilka dni temu. Myslałam ze moze od truskawek bo akurat od kilku dni ich nie jadłam jak krostki zaczeły znikac wiec spróbowałam znowu zjesc zeby sie przekonac, ale krostek brak. Znikneły zupełnie i poki co sie nie pojawiaja. Teraz mam inny problem, bo Adrianek ma sucha skóre.wyglada to tak jakby była wysuszona od wody czy mydła po kapieli. smarowałam oliwka, potem parafina, potem kremem balneum baby który kiedys poleciła mi pani alergolog-dermatolog ale poprawa mizerna, raczej chwilowa. Skóra jest sucha głównie na plecach i brzuszku. Moze znacie jakis dobry kosmetyk albo inne domowe sposoby nawilzenia skóry maluszka. u nas pogoda tez do bani. Wczoraj nawet nie poszłam z małym na spacer bo lało i w gole było ble. Dzisiaj nie jest lepiej ale przynajmniej nie pada wiec ubrałam go cieplutko i poszlismy na spacer do "parku". Chyba mu dobrze bo jeszcze spi, za to ja zmarzłam okrótnie. Kto by pomyslał ze w lipcu bedzie tak zimno. CZy to lato nigdy nie przyjdzie????? w najblizszy weekend planowalismy pojechac cała rodzinka do Gdanska, do znajomych ale jak pogoda sie nie poprawi choc odrobinke to chyba zrezygnujemy. Dziewczyny z Gdańska, jakbyscie miały jakies przecieki o zblizajacej sie poprawie pogody to dajcie znac. Ide wykorzystac czas poki malutki jeszcze spi i troche sie poucze. Moze wkoncu zdam jakis egzamin. Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
martyx pogoda itp. 14.07.04, 10:37 W sprawie pogody to zapowiadają, że od weekendu ma być lato ale niestety zawsze jak pokazują tą mapkę w tv to w okolicach Gdańska jest najzimniej Ja też mam nadzieję, że będzie cieplej bo mąż przewiduje wolny weekend i bym pospacerowała całą rodzinką. Moja Iza waży 4,5 kg a juz ją czuję na rękach, co to będzie jak do 6 dobije? Bo prawda jest taka że najlepiej na rączkach się czuje i to jeszce najlepiej u mamy. Babcia (moja mama czyli) próbowała ja przyzwyczaić do wózka, taki sposób z bujeniem na wszystkie strony. Nawet czasem działa, ale pod warunkiem że Iza jest w humorze. Dlaczego wszyscy przychodza do mnie jak akurat karmie? Właśnie znowu zawitał listonosz i musiałam małą ekspresowo odłączać od piersi (co jest bolesne i powoduje mega płacz). Ale pozytywne jest to , że przyszła paczka z nową porcją ciuszków po kuzynkach. Zaraz biegne je oglądać. Trzymajcie się Marta Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia to bylo juz to spotkanie??? 15.07.04, 00:05 jak w temacie ) fakt nie zagladalam )) i czasu nie mialam i po prawdzie w kompleksy mnie wpedzacie Przemo sie dopiero usmiechac nauczyl a waasze tu prawie czytaja Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 14.07.04, 12:41 Co tam słychać mamusie? Wszystkie na wakacjach? Coś ostatnio cicho na forum. Pogoda mnie rozbraja, a dzisiaj w szczególności. Czy to już jesień przyszła, bo chyba to nie lato. (( Zimno, że aż nie chce się ruszać z domu, do tego cały czas wiszą jakieś czarne chmury i jest wręcz ciemno, a to już południe. Mój synek jutro kończy już 3 miesiące (2 miesiące wieku korygowanego). W piątek wybieramy się na kolejne szczepienie. Zobaczymy jak urósł. Sama ważyłam go w zeszłym tygodniu i waga pokazała już 5 kg. ))) A ja w końcu stwierdziłam, że muszę coś ze sobą zrobić. Czas zgubić nadmiar kilogramów. Jestem załamana jak oglądam siebie na zdjęciach, w życiu nie miałam takiej nadwagi, nie wchodzę w żadne ubrania poza podkoszulkami. A niedługo muszę wracać do pracy... Mam doła giganta... ((( Na razie zaczęłam ograniczać jedzonko, odstawiam słodycze, ziemniaczki i chlebek. Mocne postanowienia, ale co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że nie wpłynie to na ilość pokarmu. Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie, ale nie wiadomo kiedy się pokażą, bo moderator na urlopie. ( Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo problemy ze skórą - porada 14.07.04, 13:49 Z mojego doświadczenia najlepiej na skórę działa smarowanie, a właściwie wmasowywanie oliwy z pestek winogron. Mała jest po tym mięciutka jak kurczaczek wielkanocny. Najlepiej to robić przed snem, bo przez noc wszystko się pięknie wchłonie. My używamy jeszcze kosmetyków Weleda i nie mamy żadnych kłopotów ze skórką. Staram się używać jak najmniej kosmetyków, kremów. Muszę wziąć się za ogarnięcie chałupy. Pa pa * * * * * Letycja Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia a co do wagi 15.07.04, 00:12 to sie pochwale ze waze 3 kilo mniej niz przed ciaza )) mam na razie kryzysik maly bo mnie na kole wzielo... przy poprzednich dzieciach to dostawal maluch kolki ja dostawalm wyrzutow sumienia i mi przechodzilo a teraz sie wygodna zrobilam bo Przemo doi Infacol ) ja zjadam groch z kapusta i zagryzam bobem a jemu nic )) i po koli tez mu nic )) niestety ) diety zadnej nie stosuje, probuje sie rozpieciorzyc ) po prostu. Doszlam tez do wniosku i ze chrzanie i na dziekanski nie ide- znalazlam opiekunke co ma swoje dziecko roczne i chetnie dorobi- i zamierzam ja sobie wziac na 3 dni w tygodniu akurat na tyle stypendium doktoranckie mi starczy hehe )) Dzieci wypraly mi telefon wiac moj maz zabral mnie dzisiaj do salonu i zrobil prezent urodzinowy tzn nie wybral takiej co zlotowke kosztowala ) Ide sie bawic gadzetem ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki urodziny Gosi??? 15.07.04, 09:20 Po Twoim liście wnioskuję, że miałaś wczoraj urodzinki albo jakoś w okolicy? W takim razie gorące życzenia urodzinowe, żeby dzieci zdrowo i bez problemów się chowały, a marzenia same się spełniały. )) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 09:49 a fakt )) urodzilam sie 12 lipca ) a jutro stuka nam 14 rocznica slubu ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 10:48 no, to sto lat!!! ale okazji )) spotkanie chyba ma się odbyć 31 lipca. Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 11:01 Dołączam się do życzeń! STO LAT!!! Iza też się dopiero usmiechać nauczyła, a pierwszy uśmiech wcale nie był dla mamy Zauważyłam, że ciągle na cos czekam. Najpierw oczywiście na poród, potem żeby w końcu być w domu, potem żeby nawał minął i żebym mogła normalnie siadać... Teraz czekam na pierwszu uśmiech (juz się doczekałam), żeby zaczęła trzymać główke, żeby zaczęła gaworzyć itd... Ona się tak szybko zmienia. Mam pytanko jak przygotować "krochmal" do przemywania buźki? Często się Izie jakieś krosteczki robią a podobno krochmal "czyni cuda". idziemy na spacer, papa Marta Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 11:50 Stooo Laaaat dla Gosi !!!! ))))) Zlapalam paskudne przeziebienie, strasznie boli mnie gardlo, kicham, prycham, ledwie zipie. Strasznie boje sie zeby maly sie nie zarazil... Nawet nie wiem czym moge sie kurowac ( ehhh co za lato ******** Nasz Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: urodziny Gosi??? 16.07.04, 08:59 Nieco spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia urodzinowe )) Żeby dzieci się zdrowo chowały, a Ty żebyś miała czas dla siebie i męża Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 08:52 Co jest dziewczyny? Już tu nie zaglądacie? No ja wiem, wakacje, dzieci pisać nie dają... ale przy takiej pogodzie aż nie chce się wychodzić z domu. Czekam już na to dłuuugo zapowiadane lato. A moi rodzice właśnie wracają z wakacji po 3 tygodniach nad morzem... chyba nie za bardzo mieli pogodę. A teraz wrócą do Łodzi, a tu ma być upał już w niedzielę. )) Mój synek wczoraj skończył 3 miesiące i nawet nic mu nie kupiłam... buuu... Dzisiaj wsiadam w samochód i jedziemy, a co. Powoli mogę zacząć kupować mu ubranka na 62... niedługo nadgoni Wasze dzieciaczki. )) Dzisiaj idziemy na szczepienie to go dokładnie pomierzą mam nadzieję. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Fotki Lesia 16.07.04, 09:01 Już są na Zobaczcie nowe fotki Lesia na 3 miesiące. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 09:06 No pogoda pod psem tego roku ( Zapowiadają ocieplenie, ale u mnie na razie ciemne chmury wiszą i nie wiem czy nie będzie padać znowu... A ja chciałąm się pochwalić, że z okazji skończenia dwóch miesięcy byłam z Kasią w baby kinie! Jasia z babcią podrzuciłam iana film dla dzieci, a my z Kasią obejrzałyśmy sobie Ladykillers. Kasia ponad godzinę spała, a resztę spędziła przy piersi jedząc. Bardzo mi się podoba ten pomysł, ale tylko dla małych dzieci - takie około roku to już się nudzą. Chciałam jeszcze popisać, ale właśnie Kasia się obudziła, więc pędze otworzyć bar mleczny... Pozdr. Beata PS. Na spotkanie 31.07 się piszę, mam nadzieję, że nic mi nie wyskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 11:10 mrooowa ja tez bylem!! a to pech musimy sie dogadywac ja tam chodze co tydzien bo sie spotykam z kolezanka i jak nudny film to nawijamy po prostu Chetnie ponawijam i z toba Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 22:30 Wpadam i co ja widzę???Marazmu ciąg dalszy Ale za to wam powiem,ze weszłam sobie dziś na wątek W OCZEKIWANIU - ale się nawspominałam - i ubawiłam i wzruszyłam-strasznie mi żal,że nie jestem w stanie sobie tego wydrukować.DowiedZiałam się przy okazji,że urodziłam najgrubsze dziecko z nas wszystkich))chyba Polisi polisie tyle ważą)) Od rana mam dobry humor ...i zabieram go ze sobą do łóżkacałusy Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 09:02 Dziewczyny, wpadam tylko na chwilkę,żeby: złożyć Gosi spóźnione zyczenia (witaj w gronie lipcówek Obyś wiecznie młoda i piękna pozostała ucałować w piętkę Lesia, który skończył 3 miesiące i wiedzie prym na naszym wątku życzyć majowej mamusi zdrowia i szybkiego poworotu do formy i pożegnać się, bo nareszcie wyjeżdżamy na WAKACJE!!! Trzymajcie kciuki za ładną pogodę, bo nie zniosę deszczowego urlopu. Zwłaszcza, że jedziemy na Mazury, gdzie Miłek będzie stawiał pierwsze kroki żeglara ))) Jak się nie sprawdzi jako kapitan, to przyczepimy Go gumką do masztu, żeby udał gniazdo bocianie Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 09:29 Julio życzę wspaniałej pogody i udanego wypoczynku! Już przywiało cieplejsze powietrze, więc na pewno będzie super. Troszkę Wam zazdroszczę wyjazdu, bo my niestety nigdzie w tym roku nie wyjedziemy. Lesio oczywiście ucałowany, chociaż dzisiaj w nocy prawie nie spałam przez niego. Wczoraj miał szczepienie i cały wieczór już przespał z przerwami na jedzonko, a w nocy dostał gorączkę i baaaaardzo płakał. Dałam mu w końcu pyszniutki owocowy Apap przeciwgorączkowy, pociumkał, chyba smakowało, zasnął i gorączka spadła. )))) Waży już 5100g mój malutek i pani doktor powiedziała, żeby zacząć mu dawać soczki - marchewkowy na początek. )))) No i dodatkowo witaminki muszę mu wciskać, żeby przed zabiegiem krewka mu się poprawiła. Dziewczyny może macie jakieś ciekawe przepisy na szybkie letnie obiadki??? Pozdrowienia z coraz cieplejszej słonecznej Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 10:27 A my mamy rozyczke ) Rozyczke ma Ula i mam szczera nadzieje ze zlapie ja Przemek zeby jednym ciagiem bylo siostra mocno go przytula. Reszta rozyczke przechodzila, ale i tak wywalilam z tatusiem do lasu i do babci bo nadarzyla mi sie pracka tlumaczeniowa ) Madziki u mnie w domu nie wyjezdzamy my z Przemem... reszta juz byla jeszcze jedzie nawet maz na slub siostry jedzie do Anglii i to na dwa tygodnie bo na krotszy okres czasu byly strasznie drogie bilety.... wiec sobie pozwiedza. Wiec nie dosc ze z kasa jestesmy pod kreska bi gajerek musial zakupic oraz no jakas kase tam musi miec w hotelu nie bedzie siedzial, to jeszcze ja bez wakacji... udam sie chyba do mamusi w zwiazku z urodzinami ) bo na basen byl chociaz pochodzila jak ich nie bedzie... albo do ZOO. A na razie rozyczka na szczescie bz goraczki ) a z obiadkow to ja wczoraj nafaszerowalam co tylko moglam warzywami, mam wiec faszerowane papryki, cukinie, kabaczki i baklazany, z 50 sztuk tego jest chyba ) i wrzucam tylko porcjami do piekarnika, zapiekam i juz poza tym zawsze zostaje makaron z jagodami A wczoraj byly nalesniki dosyc grube bo szybciej sie smazy ) z dzemem ) trzymajcie kciuki za Przema zby sie zarazil )) Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 14:21 haha gosia ty to jestes aparatka-trzymajcie kciuki zeby sie zarazil lmao!!!!!!!!!!siedze na podlodze jedna reka pisze a druga karmie z butelki, cwicze podzielna uwage. dylan sie szczerzy dziaslami slodkimi do mnie .. wdzieczne stworzenie jutro sie wprowadzamy do naszego domu nareszcie-miesiac z tesciami spedzilam i zyje- bo nam sie robotnicy spozniali ze wszystkim. no ale warto bylo czekac bo domek ladny i calkiem przyzwoity. Magda jak to sok marchwiowy???juz? tu w anglii nic mi o tym nie mowili, mozna juz podawac? swiezy wyciskany czy butelkowy? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki soczki 17.07.04, 14:55 Pola soczki można podawać już od 4 miesiąca, przy czym niektórzy uważają, że karmiąc piersią można z tym się wstrzymać aż dziecko skończy pół roku. Przy karmieniu mieszankami wręcz jest zalecane urozmaicanie diety wcześniej. Ja chciałam jeszcze poczekać, ale skoro moja pediatra zaleca to czemu nie. Chodzi o dodatkowe witaminki. Z tego co wiem to są gotowe soczki chyba Hippa i Gerbera, jeszcze nie zrobiłam rozeznania. W każdym razie wprowadza się po troszeczku zaczynając od pół łyżeczki i obserwując reakcje dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: soczki 17.07.04, 18:28 Dona!!! Pod Twoim wpływem zajrzałam na nasz stary watek... Łza mi się zakręciła w oku. Chciałam skopiować sobie choć część, ale tyle tego... Chyba tysiące stron... To mi uświadamia, że MUSIMY zrobić wreszcie spotkanie majówek. Kurcze, tyle tam o nas. Właśnie wyjęłam z piekarnika ciasto z jagodami i malinami na cynamonowo- imbirowym spodzie. Pożarłam już pół z lodami orzechowymi. Zaliczyłyśmy dziś masaż niemowlęcy. To cudowny wynalazek Zauważyłam, że Letis uwielbia być masowana. Za każdym razem kiedy jej zmieniam pieluszkę, myśli, że zaraz będzie masaż Cieszę się, że jest taka malutka, ale z drugiej strony brak zorganizowania i dni, w których wszystko się może zdarzyć, rozwalają mnie kompletnie... Kiedy będzie JAKO TAKO? Uściski ciepłe, E Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 MAJ 2004 17.07.04, 23:56 No chociaż Ty Elizo towarzyszysz mi w tym łzawym melodramacie z naszego życia- Bóg Ci zapłać))) Wpadam przeprosić - Gosię,że jej życzeń nie złożyłam - sto lat cudowności i żeby Przemo się zaraził,Lesiowi -z tym,ze Julia mnie wyprzedziła i wycałowała stópki,które ja uwielbiam-więc całuje w inne,wolne miejsca)) i zapytać o Monę(ktoś coś wie?) i przyobiecuję ci Elizo,że Cie uduszę jak jeszcze raz będziesz pisać o malinowych imbirach z nutką cynamonu,bo zaślinię cały monitor i popadne w kompleksy!!!!! No i właśnie- jak z tym 31?????a k t u a l n e?????musze podpytać Cię Elizo o ten masaż...widzę że i Polinezja to uwielbia-tyle że ja improwizuję -a wolałabym robić to profesjonalniej-rozumiem,ze pokazówkę odstawisz mi,jak nam się WRESZCIE uda spotkać No i było dziś miło - my udaliśmy się do Brwinowa,gdzie kupiliśmy maleńkią bokserkę,która od dziś zamieszka z naszą babcią kochaną-żebyście zobaczyły tego szczeniaczka!!!)))słodkości wyprodukuję zdjęcia z Poli-Loli i wam pokazę A teraz mykam krokiem posuwistym - pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Dona... 18.07.04, 20:30 ...łzawy melodramat, he he. A pamiętasz jak Polinezja nie chciała się urodzić, a Ty pisałaś i pisałaś, a wszystkie Ci mówiłyśmy, że ciąża NA PEWNO się kiedyś skończy? Masaż bardzo polecam. Przyznam szczerze, że jestem zachwycona. Spodziewałam się, że będzie fajnie, ale nie sądziłam, że Letis będzie tak szczęśliwa podczas masażu. Podoba mi się to, że nagle nauczyłam się dotykać dziecko w nowy sposób. Kto by pomyślał o masowaniu uda, co się zwie: "hinduskie dojenie"? Masowanie powiek, wnętrza dłoni, paluszków? Zachęcam Cię. Następny kurs po wakacjach, ale naprawdę warto. Dziś spędziliśmy 4 godz w Łazienkach na randce z Miłkiem. Niech zawsze będzie lato! Dona - ciasto z cynamonem i malinami jest bardzo proste. Jak będziesz chciała, wrzucę przepis! uściski, e Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 18.07.04, 21:38 jestem Dona, jestem, przeca na zobaczcie! widać )) jeno mi się trochę znudziło tak durno nawoływać, i se odpuściłam ) weszłam na dietę, chodzę na basen, dzieci mi rosną, no nic nowego )) jak będzie spotkanie, na pewno dołączę (niby że za dwa tygodnie, Madziki, ja na pewno będę ))) no chyba,że dzieciska coś wymyślą (a zdolne są niesłychanie)) koszmar z tym odchudzaniem, tak się przyjemnie tyje, a chudnie się koszmar. brrrr... pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004!!! 18.07.04, 23:05 Mona a na jaką dietkę weszłaś jeśli można wiedzieć? Ja też mam problem z odchudzaniem. ( Na spotkanko oczywiście się szykuję. Odwiedziny u rodzinki i znajomych w Warszawie już zapowiedziane. Żeby tylko pogoda na spotkanko dopisała. ) A mój synek właśnie przed chwilą mocno zasnął (jak mi się wydawało), a teraz słyszę, że sobie gada do zabaweczek. No w końcu cały dzień nas nie było w domu. Lesio spróbował dzisiaj pierwszą w swoim życiu łyżeczkę soczku marchwiowo- jabłkowego. Chyba mu smakowało, bo ciumkał śmiesznie i wytykał języczek. Widać było, że jest zadowolony. Udało się zrobić kilka fotek z tej chwili. Postaram się wrzucić w tygodniu na Zobaczcie. No i dostał od babci pierwsze dżinsy. Będzie się stroił facet mały. ) Pozdrawiam upalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 19.07.04, 00:32 mona... ja tez chce na basen... jak ty to robisz... mnie przemo na 40 minut ze smyczy spuszcza powaznie sie zastanawiam nad dokarmianiem go gada jednego.... poza tym ruszyl mu odruch ssania. Budzi sie o 5 i z amokiem w oczach sssie. Ssie jakby z glodu umieral... jak mu cyc wypada to sie prezy i walczy i rzuca... i wieczorem przed zasnieciem to samo. To ewidentnie potrzeba possania sobie. Na smoczek reaguje histeria.... odciagnelabym mu troszke mleka zeby miec na wszelki wypadek, ale nie wyrabiam z karmieniem go )) w skutek czego dwa dni maluchy czekaly az im domek rozloze. Na sniadanie czekaja do 10. Na angielski czekaja od trzech dni bo tam sie jednak poruszac trzeba, nie moge wszystkiego pokazywac z dzieckiem przy cycu... Chwilowo podlamana jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.07.04, 00:40 no to masz babo placek Miły i smoczek lubi, i sztucznym mlekiem nie pogardzi, więc jest luzik zawsze powtarzam, że on by nawet kiełbasę zjadł jakby mu do pysia wsadzić a dietetuję się miksem, ale kupiłam sobie Dietę South Beach i się wciągnęłam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka dietka i angielski 19.07.04, 10:45 Hej! Mona - trzymam kciuki za powodzenie. Ja się zabieram do odchudzania i wytrzymać nie mogę. Słaba wola po tej ciąży... No ale dziś znów się biorę. Madziki - może się jakoś razem zdyscyplinujemy??? Tylko ten montignac chyba nie dla mnie... Przynajmniej w trakcie karmienia, bo mam obawy że dostarcze dziecku niepenowartościowy pokarm jak zrezygnuje z chlebka i ziemniaków... Ja już wolę dietę niskokaloryczną. A na south beach weglowodany można czy też beee?? Gosiu wieczna - z Twojego postu wynika że uczysz swoje dziatki angielskiego. Ja też się noszę z takim zamiarem, napisz od jakiego wieku zaczęłaś no i czy to się sprawdza. No i pewnie wszystko w formie zabawy???? Bo w wakacje byś ich chyba nie dręczyła gramatyką???? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: dietka i angielski 19.07.04, 11:48 Krniszko jestem za - jakoś trzeba się zdyscyplinować. Podobnie jakoś nie mogę wejść w Montignaca, chociaż chwilowo odstawiłam ziemniaczki i chlebek, ale na krótko. ) Staram się ograniczyć ilościowo, bo trochę za dużo jadłam - jak ssało, to ja do kuchni. Do tego z trudem odstawiłam słodycze, bo teraz znowu ciągle bym coś słodkiego jadła (odreagowanie po ciąży). Ech... dlaczego to sadełko samo nie chce zniknąć. ) Synek właśnie śpi na balkonie, a ja się gotuję w mieszkaniu... trzeba gdzieś wyskoczyć, ale mam totalnego lenia. Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: dietka 19.07.04, 12:55 oj ja tez bym chętnie zrzuciła co nieco, tęsknie za swoimi jeansami, ale jak na razie słabą mam wolę, apetyt mi został po ciąży a do tego mąż sie przejął moim jedzeniem antyalergicznym i jak próbuje sobie krople mleka wlać do kawy to on na mnie z wyrzutem "no co ty, wysypki dostanie!" a że dba o córeczke to codziennie mi śniadanko robi pyszne które konsumuje przy porannym karmieniu podsumowując nie da rady sieę odchudzać karmiąc, nie jedząc nabiału, cytrusów, kapuchy itd. bo chyba jak bym inne rzeczy ograniczła to juz tylko głodówka pozostaje my też nie liczymy w tym roku na urlop ale za to weekend wynagrodził mi to z nawiązką, byliśmy rodzinką na starym mieście, na wystawie National geographic (ta moja miśka to światowa jest, co prawda na rączkach u taty zdjęcia oglądała ale zawsze) a w niedzielę zrobiliśmy taki spacerek nad morzem z Sopotu do Gdańska a dzisiaj wspaniały poniedziałek, nawet ciepło więc sie wybrałam na spacerek, Iza zasneła to ja na ławeczkę z książką a tu... zaczeło padać, ach ta nadmorska pogoda! pozdrawiam Marta PS. cardamomo please wrzuć przepis na to cudowne ciasto! Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka dietka dietka 19.07.04, 17:28 Madziki - no to siup! Jeżeli obie myślimy o prawdziwej grupie wsparcia, to może przejdzemy z tym na priva, żeby nie przynudzać reszty jak to nam ciężko na diecie... Na dobry początek zgromadziłam zapas mineralnej. Muszę sobie jeszcze przyszykować marchewki pociętej w grube słupki (takiej, jaką chrupała Judyta w "Nigdy w życiu"), do przegryzania w trakcie karmienia. Z dodatkowych ćwiczeń czuje sie zwolniona, bo jak wnoszę Gabcię na czwarte piętro porządnie się spocę. Chociaż basen by mi się przydał, bo plecy bolą, także pewnie niebawem się wybiorę. Moja koleżanka jest w ciąży. Przyszykowałam dla niej zbiór gazet tematycznych. Jak to przegladałam to wzruszyłam się niewąsko, ale też poczułam się oszukana. Z każdej strony biją w oczy zdania typu 'ciesz się sobą i swym rosnącym brzuszkiem', 'to wyjątkowy czas dla ciebie i maleństwa', 'za kilka godzin spojrzysz w oczy swej małej istotki' i takie tam inne poetycko-infantylne pierdoły, ale jakoś nikt rzeczowo nie uprzedzi, że po porodzie zacznie się największy w życiu młyn (przynajmniej moim), że pot, że krew, i kapiące mleko. Ale przyrost naturalny tak mizerny, że chyba nie chcą zniechęcać. To na razie Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska mleko 19.07.04, 17:37 Witajcie, ja na chwile podpowiedzcie jakie mleko kupic aby nakarmic synka pod moja nieobecnosc??? moze mamy, ktore ew. dokarmiaja podpowiedza, albo maja jakowes doswiadczenie w temacie. Kuba ma 8 tyg. Chcialam zostawiac swoje odciagniete mleko, ale niestety nie idzie mi odciaganie - 100 ml przez caaaly dzien (((( A cycki z bolu odpadaja.. trenowalam, trenowalam, ale z kolejnym razem sciaganie nie idzie lepiej. czy podanie takowego mleka wymaga konsultacji z pediatra? zaznaczam, ze nie chodzi o codzienne dokarmianie, tylko sporadycznie, 1-2 razy w tygodniu. Pomozcie, jutro jade do lekarza, zostawiam malego a nie mam naprawde sily do calodziennego odciagania mleka zmykam, bo nadal jestem chora i nie mam sily na siedzenie przy komputerku pozdr Asia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: mleko 19.07.04, 18:52 Asia, ja dokarmiałam mlekiem Nestle NAN 1 HA, bo takie mi polecili w szpitalu. Moja rada - uważaj, żeby podczas Twojej nieobecności nie nakarmili Kubusia tak, że nie będzie potem chciał cycka ssać i zrobi Ci się zastój. Ja tak niestety miałam 2 razy - wyskoczyłam sobie na parę godzin, a tatuś dał Małej 150 ml sztucznego. Spała po tym 7 godzin, ja nie mogłam ściągnąć, a potem umierałam, bo cyce jak kamienie. Teraz ściągam tyle, ile się da (też niedużo, 80-100 ml), a w drugiej butli zostawiam z 50 ml sztucznego. ja myślę, że z pediatrą nie masz co konsultować, bo co lekarz, to inna opinia. Jeden powie - proszę dać, drugi - absolutnie nie. Kieruj się własną intuicją. A my dzisiaj byliśmy na nagraniu programu dla TVN. Od 1 sierpnia rusza jakaś TV dla kobiet w TVN właśnie i miałam się tam wypowiedzieć n/t smoczków i cery w ciąży. Letis akurat postanowiła wtedy robić kupę, co mnie tak zestresowało, że wydobyłam z siebie ledwie jakiś bełkot. A później zaliczyła pierwsze w życiu zmoknięcie. a teraz śpi, mój cukiereczek. Pozdrawiam cieplutko, niechże pogoda nam się jakoś ustabilizuje, bo oszaleć mozna. I pieczcie ciasta, Dziewczyny, a nie marchewkę) E Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: spanie 19.07.04, 22:45 Postanowiliśmy zobaczyć jak prześpimy noc mały wylądował w swoim łóżeczku w oddzielnym pokoju (bo do tej pory spał z nzmi w sypialni w gondoli) Boje się że go nie usłysze albo że coś może być z nim nie tak chociaż jak to ktoś na wakacjach okreslił "organ to on ma zdrowy słychać go w okolicy" Już przywyczaiłam się do jego chrapania i dziwnych dzięków które wydaje przez sen a nawet to pokochałam i czy ja się wyśpie czy bede cały czas biegać do pokoju obok Trzymajcie za nas kciuki Narazie śpi pięknie od 20:15 jutro napisze jak było jak wstane hihi dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: dietka 19.07.04, 18:03 Heja witam was wszystkie po długiej nieobecności, niestety urlop mężusiowi się skończył i od dziś powracam do codzienności. Mały się zmienił niesamowicie i w wyglądzie kolosik ale i w zachowaniu niesamowite postępy niesamowite uśmieszki i niesamowite zabawy. Jestem w nim zakochana po uszy Coraz bardziej nie chce wracać do pracy (zwłaszcza że dojazd w jedną strone zajmuje mi ponad godz więc dość długo mnie niema) chyba niewytrzymam tyle czasu bez małego. Jak wy zadecydowałyście ? W środe dopiero idziemy na szczepienie które robi się po 6 tyg. , a wdodatku małemu jak się złości wyskakuje zgrubienie z lewej strony przy pachwinie może to przepuklina Madziki twój synek ma napisz jak u was wyglada bo do środy chyba niedoczekam Może jestem przwrażliwiona ale to samo zaopserwowałam u swojego synka co Asia cudowałam te 2,5 tyg żeby trzymał tą głowinke w drugą strone ale on zawzięcie w prawo a z tą trzęsącą brudką myślałam że to normalne. Dobrze że idę w środe do tego lekarza Zaczełam swoją diete urozmaicac typu fasolka, jagody (codziennie coś nowego) i inne których się niby nie powinno i wszystko jest narazie dobrze mały miał 2 razy chyba kolkę ale czy to miało związek z moim jedzeniem. Jeżeli chodzi o wage to 3 tyg temu miałam więcej o 2kg niż w 10 tyg ciąży ale przed ciążą utyłam więc mam co tracić mniej więcej 10 kg a apetyt mam wielki a najbardziej na słodycze niepotrafie nad tym zapanować. Może za jakiś czas będzie lepiej hihi trzeba się pocieszyć niewiem jak to jest z tym chudnięciem podczas karmienia to chyba jakiś mit. Dodatkowo moja gin powiedziała że narazie nie moge wykonywać cwiczeń na mięśnie brzucha a jak u was, (pytam tych po cc)może ona przesadza? Stęskniłam się za rówieśnikami i bardzo chętnie się spotkam 31 lipca pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 20.07.04, 00:53 jak czytam że dziecko śpi po sztucznym mleczku 150 ml aż 7 godzin, to zazdroszczę strasznie! Miłek jest taki żarłok, że nakarmiony przez moją teściową taką ilością (co przyjęłam z oczywistym strachem o stan cycków), zjadł jeszcze oba cycki! no i nie ma przeproś, nie wysypiam się od zawsze - najdłuższy sen jest ten pierwszy 20-1. potem już co 3 godzinki. mam tego dość. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 20.07.04, 09:07 Mona ja mam jeszcze lepiej. Lesio pierwszy sen ma ok. 3-4 godzin, a potem co 2 godzinki przebudzanie... Pocieszam się, że w końcu to sięwydłuży, bo na początku budził się co godzinę. Krniszko możemy wspierać się na priv, żeby nie przynudzać chudzinkom...hihihi. Mój adresik: maggoc@wp.pl ale może być też gazetowy. W ciąży faktycznie się czyta jak to cudnie będzie po narodzinach dziecka. Słodki uśmiech, dziecko śpi grzecznie itd... a rzeczywistość? No same wiecie jak jest, raz lepiej raz gorzej. Bardzo kocham synka, ale czasem są chwile, że mam wszystkiego dość, a przecież to dopiero początek. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, co ma lada chwila nastąpić. Macierzyński kończy się za 2,5 tygodnia, a potem biorę jeszcze urlop wypoczynkowy i od września praca. Nie będzie mnie w domu po 8 godzin. Nie wiem jak synek tyle wytrzyma beze mnie, czy raczej ja bez niego. Niestety powrót do pracy w moim przypadku jest konieczny, gdyż na razie to właśnie ja a nie mąż utrzymuję rodzinkę. Poza tym mamy już pozwolenie na budowę naszego domku i w końcu trzeba temat ruszyć dalej. Agnieszko mój synek ma przepuklinę mosznową i jest to bardzo widoczne. Ma zgrubienie już pod brzuszkiem i do tego ma dużo większy woreczek mosznowy z jednej strony. Czasem trochę się zmniejsza, a czasem bardzo się powiększa. Można to jakoś wsuwać, ale na chwilkę i sama nie chcę tego próbować. Już za 2 tygodnie idziemy na zabieg i powinno się wtedy poprawić. Nareszcie cieplutkie lato nadeszło, zaraz idziemy na spacerek, żeby przed południem się schować gdzieś. Chociaż młody sobie zasnął w łóżeczku i nie wiem jak długo pośpi. Rano czasem mu się udaje dospać, jak ja już wstanę i go poprzebieram. ) Słodki jest taki malutek. )))) Pozdrawiamy wszystkich ) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 20.07.04, 10:07 Madziki dzięki za odpowiedz. Może to nie przepuklina mosznowa ale jednak zgrubienie i właśnie dość widoczne się robi jak mały się złości więc może to być np pachwinowa muszę czekać do jutra do 13. Ale to dużo czasu. Mały przespał aż do 2:45 zjadł a potem przebudził się najedzonko o 6 zjadł pokwękał i usneliśmy sobie razem już w sypialni i tak do 9. Niesamowite zaczniemy to chyba częściej już przerabiać lecimy na spacer Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 20.07.04, 12:34 u nas tez w koncu nastało lato. Do południa siedzimy sobie na balkonie w cieniu a popołudniu gdy robi sie chłodniej wychodzimy na spacerek. Adrianek jezdzi w samym body i jest bardzo zadowolony bo moze sobie machac gołymi nózkami. U nas wydłużyła sie pora snu w nocy i mały spi od 5 do 7 godzin.Niestety musze go kapac dopiero ok. 21, potem cycus i ok. 22 zasypia sam i smacznie sobie spi.Jesli go wykapie wczesniej to do 22-23 jest okropnie marudny i nie chce spac.Potem budzi sie na jedzenie ok. 4 i zaraz zasypia. Niestety potem pobudki sa czestsze co godzine czy połtorej ale zwykle po krótkim pociamkaniu cycusia zasypia. Dzis pobilismy rekord spania bo wstalismy dopiero o 11. W koncu raz udało mi sie wyspac. Ja tez mam zamiar kłaśc małego do łózeczka które stoi w jego pokoju, bo w koszu w którym do tej pory spał w naszej sypialni juz sie nie miesci. ale mam taki sam problem jak Ty i tez boje sie ze nie usłysze jak mały płacze w nocy dlatego odkładam ta decyzje z dnia na dzien. Ale chyba juz dłuzej sie nie da bo mały nie moze juz nozek wyciagac. Ja z odchudzaniem nie mam problemu bo waga juz wróciła do tej sprzed ciazy. No ale ja przytyłam tylko 10 kg i nigdy nie miałam problemów z tyciem, wrecz przeciwnie, zawsze byłam za chuda. Dlatego teraz bezkarnie objadam sie ciastami z róznymi owocami. Eliza, ja tez sie pisze na tez przepis wiec jakbys mogła zamiescic. Ok, uciekam z synkiem na balkon zazywac swiezego powietrza. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 20.07.04, 14:26 uffff....Pola łaskawie zasnęła - jeśli pobiła jakiś rekord-to w marudzeniu i niezadowolonych minach;-( Elizo - jeśli faktycznie przepis łatwy- bardzo proszęale jeszcze bardziej,jeśli znasz jakiś łatwy na domowy chleb-strasznie mi się chce domu pachnącego chlebem))poza tym...masaż mnie interesuje i to bardzo - ale to omówimy pewnie kiedy się zobaczymy.Na razie widzę zdecydowane potwierdzenie Mony,jeśłi chodzi o ten 31. Mona-jak miło Cie widzieć - wiem,że jesteś na ZOBACZCIE ale nie wiedziałam,dlaczego nie ma Cię tu(no...podejżewałam tylko te powody).Co do odchudzania,to powinnam dołączyć zdecydowanie.Zbiłam dośc łatwo i szybko 21 kg a zostaje cały czas te nieszczęsne 9!Waga od tygodnia,dwóch stoi w miejscu i ani rusz;-(((Patrzeć na siebie nie mogę... Czy ktoś przy okazji wie,kiedy znika ciemna pręga na brzuchu???czy to sprawa indywidualna???Ja niestety nie pamiętam,jak to było po ciązy Jasiowej... idę zrobić coś zjadliwego na obiad... wrócę niebawem - pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Dla Dony. Zamiast chleba, bułeczki:-) 20.07.04, 14:40 Dona, na chleb podam Ci innym razem, bo nie mam czasu teraz pisać, ale teraz wrzucam przepis na bułeczki. Robi się je szybko, w domu pięknie pachnie domem i przetestowałam przepis wiele razy. Bardzo proszę: 1 małe jajko 200 ml zimnego mleka 8 g świeżych drożdży 2 łyżeczki cukru 50 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła 340 g białej mąki 7 g soli morskiej do posypania: co kto lubi Mąkę+sól+masło utrzeć ręką. W małej miseczce rozkruszyć drożdże, wsypac do nich cukier i 4 łyżki zimnego (!) mleka. Dokładnie wymieszać i wlać do mąki. Powoli wlewać pozostałe mleko, a na końcu lekko rozbełtane jajko. Wyrobić rękoma. Jeśli jest zbyt luźne, dosypać trochę mąki. Odstawić na 1,5 - 2 godz przykryte ściereczką aż podwoi swoją objętość. Piekarnik nagrzać do temp 230 st C. Z ciasta formować małe bułeczki, układać je na dużej, wysmarowanej oliwą blaszce, zostawiając 5 cm. odstępy m.dz bułeczkami. Bułeczki posmarować mlekiem lub jajkiem, posypać czym się lubi i wstawić do piekarnika na 5 min. Po tym czasie zmniejszyć temp. do 200 st C i piec kolejne 5-10 min. Smacznego! P.S. Podobno bułeczki mozna zamrozić. W przeciwnym wypadku trzeba je zjeść w ciagu 24 h. z podanego przepisu wyszło mi 16 bułeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Ciasto na cynamonowym spodzie i inne:-) 20.07.04, 14:37 Proszę bardzo: 185 g mąki 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżeczka cynamonu 1 łyżeczka imbiru 40 g masła, posiekanego 100 g cukru (najlepiej brązowego, ale może być też biały) 125 ml maslanki 200 g jagód lub malin lub pół na pół (ja daję pół na pół) Ze wszystkich składników (oprócz owoców) zagnieść ciasto. Powinno się lekko kleić do rąk. Jeśłi jest za suche, trzeba dolać więcej maślanki. Posmarować okrągłą formę (ja używam formy do tart lub tortownicy o średnicy 26 cm) masłem i posypać mąką lub bułką tartą. Wylepić spód i boki formy ciastem. Powinny się utworzyć ok 2-3 cm krawędzie. Na to wysypujemy owoce, posypujemy łyżką cukru i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st na 30 min. Smacznego! P.s. Ciasto przetestowane milion razy. Sama pożeram przynajmniej pół na raz, bo wydaje mi się, że jest mało kaloryczne Wczoraj upiekłam jeszcze coś innego, z mielonymi orzechami, cukrem trzcinowym i jagodami, ale więcej z tym roboty niż z ww, więc nie podaje przepisu. U nas od 2 dni wiele zmian w rozwoju dzidzi. nagle zaczęła się rozglądać za zabawkami, balonikami, leży grzecznie sama w łóżeczku lub na leżaczku. Można ją zainteresować matą edu na ok. 30 min. Nie chce wisieć non stop na cycku, chętnie spędza czas na rękach innych. Noce też przyzwoite. usypia ok. 22, śpi do 2 rano, potem do 5-6. Nie mogę narzekać, choć oczywiście marzy mi się choć jedna przespana noc ja ze sportu wybrałam na razie basen, bo trudno mi małą z kimś zostawić w ciągu dnia, a siłownia wieczorami jest straszna. tłum ludzi i korki na mieście. Pozdrawiam ciepło. Nareszcie lato! e Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia a co do spotkania... 20.07.04, 15:47 to wiem ze jest 31 lipca. Ale O KTOREJ i GDZIE??? umowmy sie bo sie znowu nie spotkamy na co sie absolutnie nie zgadzam ) a mPrzemo znowu mnie dzisiaj od 4 nad ranem wykanczal.... ie moge z dziadem no... mial byc slicznym niemowlaczkiem ktorego nie ma w domu, nosze go, gugam kocham potwornie ale pierdzielony jest TAK absorbujacy )) Jeszcze ojca w nocy zaczal budziec ) zadne dziecko nasze tego nie umialo ))) ja chce miec zone..... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: a co do spotkania... 20.07.04, 19:18 Gosiu! a widzisz, myślałaś, że to zawsze tak łatwo będzie)) Wyrobi się Mały, na pewno. trzymam kciuki Doooonaaa! Dooona!!! Co w końcu ugotowałaś??? U mnie dziś krem z cukinii i greckie pulpeciki ziemniaczane z fetą wg przepisu Julii. A na deser ciasto, a co! E Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: a co do spotkania... 20.07.04, 20:25 Ech, jak czytam te przepisy to aż mnie skręca... Ale obiecałam sobie - zero słodyczy i pieczywka, lekkostrawna niskokaloryczna dietka... Jedyne pocieszenie, że w tej temperaturze w ogóle nie mam ochoty na jedzenie, tylko na picie, no ewentualnie jakieś owoce mnie ciągną. A co do spotkanko miejsce wybierzcie, bo to nie moje tereny, ale mąż mnie pokieruje. A godzinka może koło 11-12??? My będziemy pewnie od piątku w Warszawie, więc rano bez pośpiechu dam radę dojechać. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: a co do spotkania... 20.07.04, 21:53 cześć Wczoraj miałam pierwszy wypadek domowy z Małą. Położyłam ją blisko siebie na kocyku i prasowałam na ziemi. Myślałam głupio że nie sięgnie do żelazka. Nieszczęśliwie puknęła w nie łapką. Płaczu było co nie miara, poczułam się okropnie, na szczęście to nic poważnego. Nauczka dla mnie. Dziś popełniłam chłodnik gaspacho wg przepisu z www.pesto.art.pl/ Dobre tylko śmierdzę teraz czosnkiem i cebulą, ale młodzieży jakoś to nie przeszkadza. W te upały woła cyca co godzinę - półtorej. Wiadomo, pić się chce. Będę chyba dopajać, bo nie uśmiecha mi się ciągłe latanie z gołym cycem. Zaraz napiszę do Madziki, coby nie robić słomienego zapału. Jak ktoś jeszcze na dietce hce dołączyć, to zapraszamy do kółeczka. Są nowe zdjęcie Młodej na zobaczcie. Dobrej nocy dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: a co do spotkania... 20.07.04, 22:06 Jak czytam te przepisy, to strasznie zazdroszczę... Czego? - talentu do pieczenia ciast (ja mam do tego dwie lewe ręce) no i organizacji - w tej chwili mam kłopot, żeby przygotować obiad dla Jasia, a co dopiero zrobić ciasto! Ja, tak jak Eliza, próbuję przestawić Kasię na karmienie co 2-3 godziny - jak mi się udaje, jest zdecydowanie lepszy dzień. Niestety nie zawsze umiem ją uśpić bez cyca, a sama w dzień nie potrafi. Na szczęście w przeciwieństwie do Kasia śpi na spacerach, o ile trafimy na odpowiednią porę. A w nocy budzi się co 2-3 godziny, ale ponieważ śpi z nami jakoś bardzo niewyspana nie jestem Co do spotkania - czy ktoś wie jaką zapowiadają pogodę na te 1,5 tygodnia? Bo jeśli będą upały, to możemy nie dać rady w południe... Czekałam na lato, ale teraz się rozpuszczam Wieczna Gosiu, nie wiem czy będę jutro w MultiBabyKinie - jeśli mi się uda podrzucić babci Jasia, chętnie Cię spotkam i ponawijam ) Btw. Przemek złapał różyczkę? I czemu wolisz, żeby przechorował zamiast szczepionki w 13 mies.? Pozdrawiam, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: a co do spotkania... 21.07.04, 20:16 ja nie bylam )) ten upal mnie wykancza ( Bylam dzisiaj z kolezanka na placu zabaw i w ramach gorszenia kupilysmy sobie reddsika na spolke wzielysmy dla niepoznaki kubeczki z Ikei takie kolorowe i otwieralysmy piwo kluczem Przemek ma rozyczke Ja wole zeby choroby wioeku dzieciecego byly przechorowane. To daje silniejsza odpornosc niz szczepionki. W ogole moze mam dziwnie ale poki malutkie a szczegolnie poki na mym cycu niech sobie choruje jak najczesciej- musi sie uklad odpornosciowy cwiczyc. Te dzieci ktore "niegdy nie choruja' zwykle odrabiaja w przedszkolu albo w szkole nawet. moje maja duza ilosc zarazkow i choruja sporo nawet na cycu ale koncza chorowac majac 1,5 roku czy dwa lata i w przedszkolu juz zaliczamy chorobe raz albo dwa razy w roku o tym, ze Przemek ma rozyczke wiem bo Ula miala rozyczke ale krostek ma... trzy slownie ... no jest taki marmurkowy, ale przy dobrej woli moznaby uznac ze mu zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 11:34 no i co z ta pogoda?? To juz koniec lata??? Kilka słonecznych dni i u nas znowu deszcz i pochmurne niebo. Oszalec mozna. Wczoraj przezyłam cos niesmowitego. Otóz adrianek zwykle w dzien robi sobie kilka krótkich drzemek i dwie takie ok. godziny. własnie sobie smacznie spał na kanapie podczas takiej drzemki a ja lezałam obok niego. Nagle, jeszcze przez sen zaczał okropnie płakac. wziełam go na rece bo az sie zanosił od płaczu. Okropnie krzyczał, gorzej niz podczas szczepienia. Przez kilka dobrych minut nie mogłam go w ogole uspokoic. Potem przestał wprawdzie plakac ale musialam go cały czas trzymac na rekach, nie mogłam odłozyc ani na moment. Nawet maz go nie mogł wziac na rece bo zaraz zaczynał znowu płakac. Po jakiejs godzinie usnał mi na kolanach, przespał moze z 10 minut i jak sie obudził był juz zupelnie normalny, smiał sie itp. zdarzyło sie Wam cos takiego??? byłam zupełnie bezradna i przerazona bo zupełnie nie wiedziałam co sie nim dzieje. Dzis przespał noc w swoim łózeczku)) Musze przyznac ze obawaiał sie iz nie usłysze go z drugiego pokoju jak bede spała ale obudziłam sie zanim zaczał płakac, jak tylko zaczał wydawac z siebie jakies dziweki. Teraz bedzie tam spał co noc. uciekam bo własnie sie obudził i musze go nakarmic. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 14:24 noo...a u nas postep ze snem...wprowadzilismy sie juz do nowego domu i na malego zadzialalo to jak balsam. nocy zaczal raz kwekac wsadzilam mu cycusia w buzie i spal od 9 wieczorem do 7 rano. Teraz sobie lezy i patrzy sie w okno i grucha do siebie i kopie juz 2 godziny. Wcale sie ze soba nie nudzi a ja moge popracowac w spokoju. Podziwiam was za wytrwalosc w karmieniu piersia..Ja bym zwariowala a tak to podaje mu raz dziennie 150ml odciagniete i reszta niestety mleko w proszku-nie stac mnie czasowo na nic innego( Chociaz przyznam szczerze jakos nie czuje sie szczegolnie winna.No moze czasami- ale wiem ze jakbym utknela przy cycu to czulabym sie jeszcze gorzej- a tak i ja i on w miare zadowoleni. o 16 mam rendez vous z trenerem, ostatnio nie moglam chodzic dwa dni ale widac postepy-wycisk maksymalny-ciesze sie ze cwicze z ims bo sama nigdy nie zmotywowaabym sie do takiej katorgi. Spadam pracowac dalej bo mnie telefony mecza... fajnie macie z tym spotkaniem.. Ja zaczynam tesknic za polska juz-za chlebem czestochowskim, tu smakuje jak wata a jak juz wspominalam gotowac nie umiem..No i nie mam zadnych kolezanek bo zycie socjalne po urodzeniu dziecka nie bardzo istnieje nieprawdaz? dziewczyny z ktorymi szalalam kiedys i mialysmy tyle tematow do rozmowy-nie wiem o czym z nimi teraz rozmawiac. Dziwne to zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 15:50 No cóz Polu...takie jest to życie..dziwne,poplątane i czasami tak bardzo nielogiczneTym razem,nie przeżywam takiej nagłej zmiany trybu życia ale doskonale to pamiętam z przeszłości. A teraz do rzeczy. Otóż Elizo - nie wykazałam się wczoraj niczym szczególnym - bulion z ravioli a na drugie kurczak w rozmarynie z rodzynkami-strasznie proste i mało pracochłonnne a przy tym dobreBułki będe piekła w sobotę - bo narobię przynajmniej rodzinie zapachu a tak w dni powszednie to tylko samej sobie i Poli-Loli Jak tak dalej będzie grzmieć i burzyć,to mi się dziecko nerwicy nabawi...od wczoraj cierpi na brzuchowe historie,bąki strzela do nieba i dopiero potem jest w miarę uspokojona i śpi..a raczej drzemie.. Najgorsze w tym wszystkim jest to,że się trzeba domyślać o co temu małemu człowiekowi chodzi i co jest nie tak.. W sprawie pręgi na brzuchu,jakoś nic nie mówicie..pewnie zostne sama z owym pytanie ..retorycznym:_)..na razie Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 aa...zapomniałam ... 21.07.04, 15:55 zapraszam do obejżenia nowych zdjęćtym razem Pola w wersji nabzdyczonej Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: aa...zapomniałam ... 21.07.04, 17:43 Pręga na brzuchu zniknie może trwać to pół roku może troche więcej przynajmiej tak słyszałam i mam nadzieje że tak będzie My dziś byliśmy u lekarza i na szczepieniu, mały płakał robił swoje najsmutnejsze minki mi aż łzy zakręciły się w oku ale przyznam że i tak dzielnie to zniósł bo myślałam że bedzie większy lament. Stwierdziłam że mamy beznadziejną pediatre wszystko olewa z łaska dała mi skierowanie do chirurga bo okazała się że mały ma przepukline pachwinową; ona stwierdziła żeby poczekać jednak stwierdzam że może ktoś bardziej kompetętny się na ten temat wypowiedział. Przygowowałam sobie liste pytań i wątpliwości i co usłyszałam że ona nie ma czasu bo na jednego pacjęta ma przewidziane 15 minut. To mnie dobiło. Czy wy chodzicie prywatnie do pediatrów a może macie takich z powołania chętnie skorzystam i zmienie. Nasze maleństwo rośnie jakbym go drożdżami karmiła przez miesiąc znów 1,2 kg przybrał jak tak dalej pójdzie to będzie wielgachny chłopisko. Waży dokładnie w drugim miesiącu 5450g czy wasze pociechy też w takim tępie rosną? Mały spał drugą noc we własnym pokoju i jak dalej nabedzie tak szło to już tak zostanie. Pędze poprasować góre prania z 2,5 tygodnia jak ja tego niecerpie ale na wakacjach praliśmy tylko ubranka małego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 10:51 czołem mamuśki troszkę mnie nie było na forum, powód jest baardzo prosty, leży właśnie obok w łóżeczku i ... kurde znowy krzyczy mniej więcej od dwóch tygodni mam małą terrorystkę. nie możemy siedzieć w domu same bo wtedy jest złość i krzyk. tyklko wyjdziemy na spacer, dziecko zasypia i staje się aniołkiem. idziemy do kogoś z wizytą: właściwie tak jak by nie było małej. ale tylko zostajemy same... no to wtedy można pomarudzić. już zaczynam wariować, siedzenie przy kompie czy matriksowanie właściwie należy do przeszłości Magda moja Julka ostatnimi czasy często się zachowuje jak Twój Adrianek, szczególnie rano, tuż po wyjściu Pawła do pracy. nie mam pojęcia co to jest, podejrzewam, że rodzaj buntu. kiedy wrócą te spokojne dni? razem z Elizą chodziłam na naukę masażu niestety w naszym przypadku ten rodzaj relaksu niewiele pomaga, ale dzielnie ćwiczymy Dona jeśli chodzi o ciemną pręgę na brzuchu to u mnie ona ciągle jeszcze jest, a właściwie pojawiła się tak widoczna dopiero po porodzie :-o i też jestem ciekawa kiedy mi zniknie. jak tylko zacznie się zmniejszać dam znać. niesamowite!!! położyłam swoją złośnicę na brzuszku i zaczęłąm czesać jej czuprynę i wyobraźcie sobie:ZASNĘŁA!!! jejuśka nigdy nie lubiła nawet chwilkę leżeć na brzuszku. uff mam chwilkę dla siebie, idę zrobić sobie śniadanko, jak mi się uda wpadnę później Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 11:22 Hejka Czytam o Julce i jakbym widziala Kube!! On tez od pewnego czasu jest jak terrorysta. Identycznie - na spacerku pieknie spi, jak ktos jest w domu, albo my u kogos - to wzorowe dziecko! az wszyscy zazdroszcza Ale jak zostajemy sami, to pokazuje rogi! Owszem, pobawimy sie, "pogadamy", posmiejemy, ale jak zacznie to koniec... marudzi, placze, wierci sie nerwowo i nie da sie uspokoic... wczoraj zostawilam moich facetow samych, bo poszlam sobie poprawic urode do frycka Zostawilam troszke mleka swojego i mieszanke (dzieki Elizo za mleczna podpowiedz) i pofrunelam.... Kiedy ja sie relaksowalam, Kuba pokazywal tatusiowi jaki potrafi byc nieznosny- dal ostry polgodzinny koncert. Jak wracalam, to spotkana sasiadka pytala co sie dzialo (wiec musialo byc bardzo glosno, bo ona troche przygluchawa) Mam nadzieje ze nasze dzieci maja tymczasowe hustawki nastrojow. Chcemy juz 4 sierpnia wyjechac w gory, ale jesli maly ma sie tak zachowywac przez wieksza czesc urlopu, to ja wole sie meczyc w domu. W sumie tam bedziemy non stop na dworzu, wiec moze mu przejdzie. Mam jeszce jeden problem. Maly podczas karmienia pieknie je, ale po kilku minutach intensywnego ssania zaczyna sie denerwowac, wiercic, prezyc, plakac, szarpac za sutek. Mimo ze leci mleczko, zmieniam piers i z druga to samo - pije, pije i i po pewnym czasie to samo zachowanie. Zaczyna mnie to juz powaznie meczyc, ja sie denerwuje, on sie denerwuje... Ale po chwili wyglada na najedzonego, beknie i usmiecha sie z zadowoleniem.. Co to moze znaczyc? Ide dzisiaj na kontrole, zobacze ile przybral, podpytam pediatre... a moze Wy wiecie o co chodzi? Ide do lekarza i na spacer - pogoda sie poprawia,nie ma slonca, ale jest straaasznie parno Moze ktos mi podpowie co zrobic na obiad? Stracilam calkowicie wene tworcza jesli chodzi o posilki... z gory dzieki pozdrawiam Aska uff, juz jestem ugotowana Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 11:34 Maly podczas karmienia pieknie je, ale po kilku > minutach intensywnego ssania zaczyna sie denerwowac, wiercic, prezyc, plakac, > szarpac za sutek. Mimo ze leci mleczko, zmieniam piers i z druga to samo - > pije, pije i i po pewnym czasie to samo zachowanie. Zaczyna mnie to juz > powaznie meczyc, ja sie denerwuje, on sie denerwuje... Ale po chwili wyglada na > > najedzonego, beknie i usmiecha sie z zadowoleniem.. > Co to moze znaczyc? Ide dzisiaj na kontrole, zobacze ile przybral, podpytam > pediatre... a moze Wy wiecie o co chodzi? Moimzdaniem powody moga byc takie: 1. nie lubi jak mu z cyca wali pod cisnieniem. Dlatego przy drugiej pirsi poki nie wyplywa samo- jest grzeczny. Sprobuj nie zmienic iersi tylko tak sobie reka sciagnac w jakas pieluszke do momentu gdy nie bedzie leciec. 2. zaspokaja szybko pierwszy najwiekszy glod i zaczyna sie rozgladac i uzywac swiata, a dzieci nie potrafia tych rzeczy laczyc ) Dobrze usiasc w kaciku spokojnie, wylaczyc tv, zaslonic okno- tak, zeby bylo spokojnie pociesze was- Przemo daje czadu. Zaczal budzic tate tak wrzeszczy dzisiaj spalam 2 godziny (no... bo jeszcze mam tlumaczonko... dzieci ida spac o 20 przemo ostatecznie kolo 21, ale obudzil sie o 1 jadl do 2 obudzil sie o 3 jadl do 5 (czyt. wrzeszczal) potem spal do 6 jadl do 7 i zasnal a wstala dzienna wachta )) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 13:11 Asia ja też sądzę że chodzi o ciśnienie mleka w piersiach - bo i Polinezji ten problem dotyczył i sposób Gosi powinien Wam pomóc. Kasia i Asiu- ja dołączam do mam wiecznie marudzących dzieci;-(od dwóch dni mamy ten kłopot ale wygląda identycznie jak u Was.Dziś już padam - kręgosłup od noszenia,pochylania,bujania itd - odmawia mi posłuszeństwa./Teraz Poli śpi-ale u niej to może być lekka drzemka dla złapania oddechu na ciąg dalszy.Moje dziecko tez niechętnie śpi na brzuchu a dziś dała się położyc na trochę - podejżewam,ze wciąz boli ją brzuch.Chociaż-wściekła się niewąsko,jak ją zaczęłam masować..sama nie wiem. Idę się powyginać na łózku,póki można...stara baba ze mnie..czy co????? wpadne potem Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:10 moim zdaniem dzieci marudne, bo im gorąco - u nas podobnie a włączamy klimę dopiero wieczorem,bo POlcia się kąpie na balkonie w basenie )))) Gosiu, zrobiłam Twój chłodnik - palce lizać. dodałam ząbek czosnku i koper zamiast szczypiorku (Paweł nie lubi (( pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:11 chociaż kurka nie, w sumie chyba jest Miłosz grzeczny (chciałam Was wesprzeć )), tyle tylko, że już prawie w dzień nie śpi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:36 A może te wrzaski są zapowiedzią grzecznych dzieci? U mnie tak było. Od kilku dni mam anioła (odpukać!!) rozglądającego się za zabawkami. Znalazłam nową metodę usypiania: kładę do wózka, przy buzi kładę pieluszkę pachnącą mlekiem, stawiam wózek w kuchni i zaczynam gotowanie z waleniem garami, smażeniem czosnku, miksowaniem i piszczącym timerem. I działa, cholera jasna!!! I tym samym dziś mamy chłodnik pomidorowo-paprykowy ze świeżą bazylią. Przeczytałam świetną książkę: "Dziewczyna z perłą". Wiem, że jest film, na który chętnie bym poszła, ale nie mam, jak, więc przeczytałam książkę. Jest super. Polecam. U mnie czas karmienia jest czasem czytania. Większość czytam na głos, chyba, że tekst jest o pedofilach albo PKP... I od kiedy znalazłam też dla siebie przyjemność, nie spieszę się tak podczas karmienia. Uciekam. Uściski. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 16:14 Asia u nas też mały krzyczał po jakimś czasie jedzenia denerwował się i zachwile jadł jak gdyby nic i po chwili znów wrzask, myślałam początkowo że moze mój pokarm mu nie smakuje (bo wcześniej jadłam pstrąga z czosnkiem) wiec postanowiłam jeśc to co wcześniej ale wrzaski i tak sie powtarzały wie niechodzi o smak jedzonka. Zapytałam wczoraj o to lekarz to tylko stwierdziła że tródno powiedzieć, wiec chętnie sie dowiem co twój powiedział. Niechce cię Asia przestraszyć ale mój mąż przed wyjazdem na działke mówił "oj jaki spokój będze" bał się że zapomni że mały sobie gdzieś śpi na dworku bo też tak było co spacer to on spał jednak na działce troszeczkę się przestawił i nie było juz tak błogo na spacerkach (rano wystawialismy na powietrze wieczorem chowalismy) Zauważyłam że mały źle reaguje na teściów i moich rodziców wcześniej tak nie było ale w tym tyg. co jedni lub drudzy przyjdą to mały ryczy spazmatycznie a jak wychodza jest pogodny. Zastanawiam sie czy na innych gości zareaguje tak samo, jeszcze nikogo w tym tyg nie było. Co robicie na spacerach jak maleństwo zaczyna sie drzeć mimo że 10 min. wcześniej skończyło jedzenie, próbuje jeszcze raz zobaczyć czy może niedojadło okazuje się że niechce pampers suchy; mam wrazenie że wszyscy wtedy patrzą jak na wyrodna matkę, a ja naprawde niewiem co robić bo biore na ręce bujam gadam a on dalej. naszczęscie nie często ale kilka razy tak miałam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 23:19 Co do wrzasków i wyginania się przy jedzeniu, to miałam tak z Jasiem, tylko on dodatkowo mało przybierał na wadze. Teraz myślę, że to mogła być alergia na mleko - sporo wtedy piłam bawarki i mleka, a później wyszła u Jasia skaza białkowa i uczulenie na mleko, choć my nie jesteśmy alergikami. Teraz staram się unikać mleka i jego przetworów i Kasia nie ma takich problemów. Natomiast im jest starsza, tym krócej ssie, żeby się najeść i czasami ja z przyzwyczajenia jeszcze ją karmię, a ona już nie chce lub potem ulewa nadmiar. A jeśli chodzi o karmienie z obu piersi na jedno karmienie, to czytałam, żeby raczej unikać - początkowe mleko ma więcej laktozy, dziecko więcej pije niż je i może je boleć brzuszek (z powodu tej laktozy). W szkole rodzenia radzili karmić z dwóch piersi i tak karmiłam Jasia ze skutkiem jw., teraz na raz podaję jedną pierś i jest dużo lepiej - właściwie zero kolek. Kasia drze się na spacerze jak nadchodzi pora spania, a jej nie udaje się zasnąć. U nas czasami działa smoczek - podaję jej przez chwilę, ona z oburzeniem wypluwa, odwraca głowę i zasypia ) A jak nie, to następuje szybki odwrót na z góry upatrzone pozycje - do domu lub samochodu Pozdr. Beata Odpowiedz Link Zgłoś