MAJ 2004!!!

    • mstopka Re: MAJ 2004!!! 21.06.04, 20:48
      Witam Was po dłuższej przerwie.
      Niestety przez pewien czas miałam awarię komputera i brak dostępu do sieci.
      Później spędzaliśmy czas na działeczce i nie było nas w Łodzi. Wróciliśmy do
      domciu na troszkę. Byliśmy u lekarza, bo małemu wyskoczyła pokrzywka na buzi,
      rączkach i szyjce. To efekt zjedzenia przez mamusię truskaweczek (nawet mnie
      obsypało). Dostaliśmy specjalną maść i pokrzywka znika. W tym tygodniu idziemy
      z Filipem na szczepienie, a w przyszłym tygodniu idziemy na USG nereczek i
      kontrolę do urologa. W końcu i ja muszę wybrać się na kontrolę do mojego gin.
      W lipcu i sierpniu również wyjeżdżamy na działeczkę. Tak więc będę się udzielać
      na forum z przerwami. A na forum widzę dyskusje na bardzo poważne tematy.
      Udzielacie się bardzo. Aż mi wstyd, że tak słabo ze mną.
      Zamieściłam fotki Filipa na Zobaczcie. Pewnie ukażą się jutro.
      Filip jest coraz większy i fajniejszy. Wydaje śmieszne dźwięki, uśmiecha się
      coraz częściej. Jest "superaśny". Ciekawa jestem ile waży, bo dostał takie
      pufki jak chomiczek. W czwartek się okaże po wizycie u pani doktor.
      Zmykam. Idziemy go kąpać.
      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Przesyłam buziaczki dla wszystkich dzieciaczków

      Marta i Filip (08.05.2004)

      Filip
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 21.06.04, 20:55
        Mona, w takim razie my będziemy do września chodzić na Kasprzaka, a potem
        dołączymy do Was na Potocką. Czy dobrze zrozumiałam, że już teraz trzeba się
        zapisać? Jeśli tak, to proszę o namiary, jaką grupę wybraliście. Kasiu, a co z
        tym basenem na Nowoursynowskiej? Podasz jakiś telefonik i info?

        Miłek wczoraj skończył 2 miesiące i pokazał nam, że już jest dorosły. Po raz
        pierwszy przespał 8 godzin smile)))))) A po nakarmieniu jeszcze dwie. Co zrobić,
        żeby Mu tak zostało??? No właśnie doświadczone mamuśki - kiedy Wasze starsze
        dzieci przesypiały regularnie całe nocki?

        Myślę, że to dobry pomysł - jak sugeruje Magda- zrobić spotkanie w weekend, to
        może i dziewczyny spoza Warszawy się załapią. Fajnie byłoby Was wszystkie
        poznać.smile))))))

        J
        • mmroowa Re: Basen i spanie 21.06.04, 22:43
          Jeśli chodzi o Potocką, to ja już dzwoniłam, więc trochę wiem. Zapisy są teraz,
          ale nie na konkretne grupy, dopiero między 6 a 9 września będzie można wybrać
          termin. Oczywiście największy wybór będzie na początku. Więcej informacji jest
          tu: www.aquamaster.met.pl/zapisy.html.

          Zazdroszczę Ci takiego śpiocha. Ja nie powinnam mówić kiedy moje starsze
          dziecko zaczęło przesypiać całą noc - na pewno nie było to przed ukończeniem
          pierwszego roczku, a możliwe, że także nie przed ukończeniem drugiego... Na
          szczęście nie pamiętam już jak było ciężko, bo wtedy nie zdecydowałabym się na
          drugie smile Miałam nadzieję, że Kasia będzie lepiej spać, ale na razie na to się
          nie zanosi sad No nic, przeżyłam przy Jasiu, to i teraz jakoś to będzie...
          Ale moje dwie najbliższe przyjaciółki mają dzieci, które spały całe noce od
          ukończenia 2 miesięcy. Może Miłkowi już tak zostanie, czego Ci życzę.

          Spotkanie - też chętnie Was poznam smile)), nie wiem tylko czy w weekendy będę w
          Warszawie - planujemy wypady na działkę, tylko ta pogoda...
          Kiedy będzie lato???

          Pozdr.
          Beata
          • wieczna-gosia Re: Basen i spanie 21.06.04, 23:06
            oj kusicie mnie tym basenem.. a co tam zglosze sie wink) zawsze sie moge wyglosic
            no nie?
            jesli bedzie samochod (ma byc we wrzesniu) to sie wyrobie wink)
            jak w pazdzierniku bedzie to tez jakos przecierpie- mieszkam 5 minut od
            potockiej moze na ktorejs z was pozeruje zeby mnie podwiozla co?

            Bylam dzisiaj na robieniu zebow- w ciazy wypadly mi dwie plomby i jeden zab
            caly z tylu (tzn zab w ogole jest z tylu ale wypadl jego tyl a przod
            zostal...). A przez 10 lat chodzilam jedynie na przeglady!! I dzisiaj mialam
            dwa robione i trute odchodze od zmyslow teraz z bolu bo jakos paracetamol mi
            nie pomogl....
            I bije sie teraz z myslami co zrobic z tym trzecim. To 7 jest. Mozna ja
            podeprzec protetycznie i rekonstruowac. Albo wyrwac po prostu. Z jednaj strony-
            szkoda zeba- z drugiej- dentysta nie jest pewien tego zeba mowi ze on nezbyt
            pewnie siedzi i moze sie okazac ze ta cala protetyka na nic...
            Przemasa musze pochwalic ze zostal dzielnie z tatusiem wink)
            A dzisiaj dzieciom poczytalam, zrobilam ciasto z truskawkami zjsadlam polowe
            ciasta a on spi wink)
            Jutro zabieram stare dzieci na zakupy. Jak teraz nie beda sobie kupowac tych
            modnych rzeczy to kiedy? Lato idzie niech pokazuja brzuchy niech chodza w
            bikini i podartych biodrowkach wink) No wiec ide z pelnym portfelem wink) a przy
            okazji kupimy tacie pilke eurowa z okazji dnia taty wink i krzynke piva wink)
            • madziki Re: Basen i spanie 22.06.04, 10:18
              Ach te zęby... Ja też mam jeszcze jakieś problemy z nimi. Pod koniec ciąży
              zaczął mi coraz bardziej jeden dokuczać. Miałam robione kanały, ale jak widać
              nie pomogło do końca, bo od kilku dni daje mi się we znaki. To własnie 7 z
              tyłu, więc chyba zdecyduję się na wyrwanie, bo mam go już dosyć.

              Na kotki zdecydowaliśmy się jak byłam w ciąży, ponieważ nasza kota miała już
              bardzo często rujki i to było już męczące. Wyliczyliśmy, że kociaki będą
              półtora miesiąca przed porodem, czyli już wystarczająco podrosną. Niestety nie
              było tak pięknie, kotka miała problemy i ja urodziłam miesiąc przed terminem
              (częściowo pewnie przez kocie stresy). Ale nie żałujemy, jest wesoło, nie
              nudzimy się. smile)) Już planujemy następny miot, tym razem Norwega. smile))))

              Ciasto z truskawkami miałam pyszne na sobotę... taki biszkopt, posmarowane
              kremikiem, truskaweczki i na to galaretka... mniammmmmmmmmm. smile))) Tylko
              dlaczego tak szybko zniknęło?????

              A właśnie, lato się zbliża. Planujecie jakieś wyjazdy z maluchami? My jak na
              razie planujemy tylko wypad do Sopotu na kilka dni, oczywiście na wystawę kotów
              (już nas bardzo wciągnęło). Przy okazji jakiś spacerek nad morzem się zaliczy,
              powdycha powietrza i trzeba będzie wracać na zabieg Lesia. sad

              Muszę kończyć - od synka czuję znajomy zapach, co oznacza pampersika z
              zawartością....
            • cardamomo Re: Basen i spanie 22.06.04, 10:44
              "Jeszcze w całej Polsce jest słonecznie", bo potem ma się pogorszyć... brrr,
              zaraz wyskakujemy do Ogrodu Botanicznego.
              Mroowa mnie pytała o zestaw balkon+kot. Cóż, już się kiedyś żaliłam, że kot mi
              demoluje rośliny. Z tego powodu w skrzynkach mam busz, bo tego kot nie lubi. A
              kocur jest rasy abisyńskiej, czyli pełno go wszędziewink

              U nas noce się unormowały: ok. 21.00- kąpiel, potem cyc+czytanie książeczki
              przy cycu do 22, sen do 2-3, karmienie i spanie do rana. Aha i śpi w łóżeczku:-
              )))
              Każdego dnia dochodzę do wniosku, że macierzyństwo jest jedną z
              najpiękniejszych rzeczy, jaka mnie spotkała. I ogólnie, nie mogę narzekać.
              Wynieśliśmy się z miasta, za oknem ktoś, kto ma ogromną działkę, obsadził ją w
              tym roku rzepakiem. Rano, kiedy wstaję, żeby się napić wody, widzę wschód
              słońca nad tym żółtym rzepakiem. I stoję tak półprzytomna, wpatrzona za okno i
              modlę się o to, żeby to się nigdy nie skończyło. Szczęście to rzeczywiście stan
              umysłu, a nie zdobywania i posiadania. Potrafię się nakręcić pijąc dobrą
              herbatę albo całując dziecko i to jest niesamowite.

              pozdrowienia ciepłe Wam przesyłam,
              e
              • cardamomo Letycja na Zobaczcie 22.06.04, 10:47
                Przeprowadziłyśmy się z onetu tu:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13582563&v=2&s=0
                • mamamona MAJ 2004 22.06.04, 12:19
                  Gosiu, te piłki są w Decathlonie za 40zł (przecenione z 80wink))

                  Polcia też szaleje za Euro, i za prawidziwą piłką. kupiłam jej w oszonie w
                  niedzielę PRAWIDZIWĄ FUTBOLÓWKĘ za całe 7zł!! (made in pakistan, hehe, chociaż
                  to raczej straszne niż smieszne)
                  ja też jutro się wybieram na zakupy z Babcią, Polą i Miłoszem - jutro chyba
                  jest dzień ojca, coś się tacie za boskość należy wink)))))


                  Babcia z dziećmi poszła papa, a my - oddychamy głęboko. nie, żeby nam było
                  bosko, ale cóż................ jest świetnie smile))))))))
                  zaraz jadę po Kasię z rówieśnikiem Polci Bartkiem. poznałysmy się w szpitalu na
                  porodówce wink))
                  a teraz - Paulina z rówieśniczką Poli i rówiesniczką Miłoszka. jak urodzę
                  trzeci raz - będzie kompletsmile))))

                  kiedy w takim razie celujemy na zajęcia?? może na sggw będzie łatwiejszy do
                  określenia termin.

                  proponuję ankietę:
                  1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen
                  2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół
                  godziny tygodniowo)
                  3/ preferowane godziny

                  mocno ściskam
                  Mona
                  • cardamomo basenowa ankieta 22.06.04, 17:05
                    Odpowiadam na ankietę:


                    > proponuję ankietę:
                    > 1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen

                    Najchętniej na Kabatach lub SGGW. Szczerze mówiąc, myślałam o Kabatach, nawet
                    zaglądałam do internetu w tej sprawie. Potocka dla mnie odpada, bo za daleko.

                    > 2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół
                    > godziny tygodniowo)

                    Zupełnie obojętne, zwłaszcza, że nieMąz zapowiedział, że on z nami chodził nie
                    będzie, bo "nie będzie się denerwował"wink
                    > 3/ preferowane godziny
                    No, żeby się wyspaćsmile Najchętniej przed 16, żeby w korkach nie stać.
                    >
                    > mocno ściskam
                    > Mona

                    Ja też ściskam znad komputera Babci Panny Letycji.
                    Nażarłam się makaronu z jagodami, zagryzłam jagodzianką, popiłam roojbosem i
                    już mi lepiej.

                    Eliza
        • jagiellonka4 Basen 22.06.04, 12:40
          dobrze się sklada, że basen to by dopiero od wrześnie był, bo Julcia dopiero we
          wrześniu skończy trzy miesiące. Potocka jest straszliwie daleko ode mnie, no
          ale jak mus to mussmile

          Julio na Nowoursynowską to Mona miala skombinować jakiś telefon. Ja mam tylko
          info o basenie na Kabatach, całkiem nowy basenik, ozonowany i z tego co wiem to
          zajęcia dla maluchów od trzeciego miesiąca są.

          W końcu udało mi się umieścić zdjęcia Julci na zobaczcie, link poniżej,
          zapraszam.

          Kasia
          • zaba_i_kijanka Re: Basen 22.06.04, 16:07

            Dobrze że przypomniałyście że jutro dzień ojca, ostatnio coś jestem w
            niedoczasie i o wielu rzeczach zapominam.

            Byliśmy w sobote na ślubie i weselu i przekonałam się że jak narazie tak długie
            rozstania z małym są dla mnie trudne naprawde myślami byłam w domu z małym a on
            był grzeczniutki spał i butle cmokał. Jak wy sobie radziłyście z rozstaniami bo
            mi było ciężko i teraz tak szybko go nie zostawie a przynajmiej nie na tak
            długo.
            z okazji miesiąca umieściłam nowe fotki Bartoszka zapraszam
            pozdrawiamy serdecznie

            Moje słoneczko
            Bartoszek
    • cardamomo Mona! 22.06.04, 17:48
      Mona, mój Ty autorytecie matriksowy!
      Wiem, ze już gdzieś o tym pisałaś, ale ja nie mogę znaleźć, jak załączać link,
      żeby ten link się nazywał Letycja?
      I jeszcze jedno, gdzie mogę sobie zrobić taką sygnaturkę. (Albo raczej JAK)?
      E
      • jagiellonka4 Re: Mona! 22.06.04, 19:04
        hej Elizo, nie jestem Mona ale sluze pomoca, bo wczoraj nad tym siedzialamsmile

        na stronie forum.gazeta.pl/forum/0,0.html po zalogowaniu wchodzisz w
        ulubione fora i tam na samym dole masz pozycje sygnaturka. w okiemnku
        wpisujesz: <a href="TU ADRES STRONY LETIS Z ZOBACZCIE">TU OPIS JAKI CHCESZ ZEBY
        BYL WIDOCZNY</a>

        powodzeniasmile

        Kasia i Julcia
        • kmiszka MAJ 2004 22.06.04, 20:38
          Czesc
          wreszcie mamy net w nowym domu.
          Z Gabcia bylismy dzis u doktora - przez prawie 2 miesiace przybrala prawie 2
          kg! Wazy piec kilo! niesamowite, dla takiego malenstwa to przyrost prawie o
          100%!
          W kwestii dnia ojca mam problem jak go uczcic...chyba bedzie laurka + kwiatek +
          (moze) ciasto
          planowalismy wybrac sie w poczatku lipca cala brygada do rodziny na Podlasie.
          niestety chyba nic z tego nie wyjdzie - sesja w szkole przeciagnie sie do 10
          lipca. no i chalupke trzeba urzadzic, bo zle sie wraca do balaganu. zal mi tego
          wyjazdu bo wiejskie powietrze, mleko prosto od krowy i warzywa z wlasnej uprawy
          dobrze by nam wszystkim zrobily, ale z drugiej strony kilkunastogodzinna podroz
          samochodem to chyba nie na sily Gaby...
          biore antybiotyk na chore zatoki i male jakby stracilo apetyt... podobno leki
          nadaja mleku gorzki posmak. zapasy mrozonego skonczone, to daje jej humany, ale
          skubana nie chce. no ale z Gaby kawal baby, takze nic jej nie bedzie.

          musze konczyc bo troszku marudzi. pocwiczymy sobie wywalanie jezorka i
          mlaskanie.

          pozdrawiam mocno
        • cardamomo Kasiu! 22.06.04, 22:43
          dziękuję!
          • cardamomo Próba 22.06.04, 22:58
            Może teraz się uda...
            • juliaaaaa Basen 23.06.04, 08:46
              Kasiu, oczywiście wszystko pomieszałam wink)) Chciałam Cię prosić o namiar na
              Kbaty, a Monę o namiar na Nowoursynwską wink)) Bo słyszałam, że Potocka jest
              najlepsza, ale chętnie bym sprawdziła te baseny, o których pisałyście, bo może
              też są fajne. Więc podajcie jakieś telefony lub stronki www

              Co do ankiety to jak napisałam, na razie wybieram Potocką, bo słyszałam, że
              super. Ale jakby się okazało, że wszystkie chcecie na Kabaty, to dołączam się,
              bo ja wszędzie mam blisko, a chcę przede wszystkim z Wami smile))))
              Jeśli chodzi o dzień, to mnie pasują tylko weekendy, bo mi mąz tylko wtedy ma
              czas, a pływania Miłka sobie nie odpuści. A godziny proponuję wieczorne: 17-18,
              bo wiem już z doświadczenia, że Miłek pada po pływaniu i śpi jak suseł, więc
              wolałabym połaczyć to z nocnym spaniem.

              Ja na Dzień Taty piękę ciasto i dałam mężowi wychodne smile)))) Ciekawe, czy
              będzie miał siłę gdzieś wyjść, bo ostatnio strasznie przemęczeni jesteśmy.
              Gosiu, z każdym dniem chyę niżej czoła przed Tobą, bo zupełnie nie wiem, jak
              bym sobie z piateczka poradziła...
            • madziki Re: Próba 23.06.04, 09:00
              Brakuje znaczka ">" przed Letycja, a reszta ok. smile)
    • madziki Dzień Ojca 23.06.04, 09:07
      A mój mąż z okazji Dnia Ojca zaczął od dzisiaj nową pracę, oby lepszą. smile))))
      A tak poza tym to nie wiem, co synek dla niego przygotuje. wink)

      Zaraz zbieramy się na dłuuuugi spacerek. Trzeba korzystać z pogody póki jest.
      Poza tym w domu to jest mały marudek, a na powietrzu może przyśnie.
      Ej chyba kończę, bo mały rozpacza na kolanach.... ale się napisałam.
      • majowamamuska Re: Dzień Ojca 23.06.04, 09:55
        Witajcie!
        Dzisiaj wiekszosc naszych polowek poraz pierwszy obchodzi swoj Dzien Ojca!
        Zapewne to dla nich szczesliwy dzien!
        Moj dostanie koszulke z napisem supertata, sliczna kartke z odcisnieta raczka
        Kubusia i zrobie pyszniutkie ciasto.
        Maly skonczyl wczoraj 4 tygodnie! Jest grzeczniutki, marudzi w granicach
        dzidziusiowych norm. NIestety nadal meczy go tradzik i niestety nie zanosi sie
        na to, zeby mu przeszlocrying Wyglada jak nastolatek wink Wczoraj bylam "ze soba" u
        dermatologa, lekarka przy okazji obejrzala malego i powiedziala, ze samo
        przejdzie i nic na to sie nie poradzi... cos mi sie wierzyc nie chce,
        pisalyscie, ze stosowalyscie jakies masci u Waszych pociech - podpowiedzcie!
        Szkoda, ze tak daleko mam do stolicy, napewno bysmy dolaczyli do tak licznej
        grupy chodzacej na basen wink My zaczynamy pluskanie od wrzesnia, mam nadzieje ze
        synek bedzie zadowolony, tym bardziej ze uwielbia codzienne kapiele wink
        Dzisiaj wybieram sie z malym do kina, nie jest szczytem moich marzen dzisiejszy
        repertuar w multikinobaby - graja Dirty Dancing 2, ale tak dawno nie bylam w
        kinie, ze zdecydowalam sie pojsc. Zanim zaszlam w ciaze bylismy z mezem
        kinowymi nalogowcami, odkad pamietam chodzilismy do kina 2-3 razy w tygodniu, w
        ciazy niestety mniej, dlatego teraz musze nadrobic zaleglosci!
        Pogoda nad morzem beznadziejna sad Chcemy wyjechac na poczatku sierpnia w gory,
        zobaczymy co powie pediatra, mam nadzieje ze nie bedzie mial nic przeciwko temu
        i bedziemy mogli pokazac synkowi nasze ukochane Tatry!!!
        Uciekam, pozdrawiam serdecznie
        Skladam zyczonka Waszym połowkom z okazji Dnia Ojca!
        Aska

        • dona29 Re: Dzień Ojca 23.06.04, 10:05
          witam ija wink)))

          wreszcie dopadłam komputerwink)Polisia od kilku dni marudna -wieczorami
          szczególnie.bekanie idzie nam co raz lepiej ale i tak zajmuje sporo
          czasu.Jedziemy dziś na Pola Mokotowskie,bo Jas ma tam ostatni dzień
          nauki.Ciekawe,czy sobie sama poradzę z tymi bambetlami,wózkiem,fotelikiem.Póki
          co już przećwiczyłam składanie...zobaczymy czy fotelik mnie czymś nie zaskoczy;-
          )))
          No i dziś Dzień Taty...
          dla nas z Polą to i tak pierwsze doświadczenie.Niestety -ciast piec nie
          bedę,koszulki z napisem nie mam(a to fajny pomysł)i sama nie wiem,co tu zrobić;-
          (((
          Kochane moje-prosze,powiedzcie mi-od czego kupa może być zielona???????????????/
          Nie jest tak do bólu w zieleni..ale i tak podejżewam swoje żarcie.Ale
          co?????????????
          i jak objawia sie alergia np. na mleko krowie????

          Uciekam,bo klikam Polinezji nad uchemwink)))
          Zdjęcia obejżę wszystkie-obiecuję-ale jak wrócimy z wojażywink))

          p.s.
          czy wyjaz z prawie 3-miesięcznym dzieckiem za granicę jest szalony?co myslicie?

          calusy
        • majowamamuska proba linka do zdjec 23.06.04, 10:13
          ehhm, musialam sie pokusic aby sprawdzic czy dziala wink
          • jagiellonka4 Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:20
            prawie dobrze, tylko wstawa spacje pomiedzy a i href
            Kasia
            • majowamamuska Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:24
              dzieki Kasiu,
              mam nadzieje ze teraz jest ok
              pozdrawiam
            • cardamomo Re: proba linka do zdjec 23.06.04, 10:26
              republika.pl/ucsir/ofnau.htm
              tu jest info n/t basenu na Ursynowie. Na zdjęciach wygląda bardzo ok, ciekawe
              czy w realu też.
              e
              • cardamomo Basen raz jeszcze 23.06.04, 10:41
                Dziewczynki,
                oświećcie mnie, proszę - jak to jest z nurkowaniem niemowląt? Kiedyś słyszałam,
                że do 6 m-cy dziecko ma naturalny odruch zatrzymywania powietrza i że wtedy
                można je uczyć nurkować. Na stronach basenów widzę, że niemowlaki pływają na
                grzbiecie, brzuszku lub unoszą się na wodzie w pionie, a nurkują starsze
                dzieci. Na zdjęciach z kolei całkiem małe bobasy... Pamiętam, że kiedyś Mama
                Kubusia załączała na naszym starym wątku link do zdjęć nurkującego synka, a on
                był przecieąz malutki... Zgłupiałam całkiem.

                Dziękuję Wam za pomoc w sprawie sygnaturki! Dżizus jakie to skomplikowane...

                Letis od dwóch dni domaga się jedzenia co godzinę, co widać po niej... Gdzieś
                czytałam o jakimś kryzysie 6 tygodnia, czy coś w ten deseń. Cycki mam jak
                bomby, szkoda, że taka brzydka pogoda, bo chociaż jedno lato mogłabym
                poszpanować dużym biustemwink

                Właśnie mi usnęła, więc idę się doprowadzić do ładu.

                Uściski serdeczne,
                Eliza
      • jagiellonka4 Re: basenowa ankieta 23.06.04, 10:39
        uzupełniam ankietę:

        1/ jaki wybierasz dla swojego dziecka basen
        PREFERUJĘ BASEN NA KABATACH LUB NA SGGW
        2/w jakich dniach chciałabyś mieć zajęcia (nie oszukujmy się, to pewinie pół
        godziny tygodniowo)
        NIE MA TO DLA NAS ZNACZAENIA, DOPÓKI NIE WRÓCĘ DO PRACY, CZYLI PEWNIE DO KOŃCA
        ROKU co prawda Paweł też chce z nami chodizć, ale nic nie stoi na przeszkodzie,
        żeby chodzić dwa razy w tygodniusmile
        3/ preferowane godziny
        WOLAŁABYM CHYBA W CIĄGU DNIA, ALE NIE UPIERAM SIĘ WŁAŚCIWIE JEST NAM TO CHYBA
        BEZ RÓŻNICY.

        a to jest strona basenu na Kabatach: www.ucsir.pl/aqua.htm

        pzdr Kasia
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 23.06.04, 17:28
      dzisiaj jest tak gorąco, że w końcu działa klima wink)
      największy kłopot z Miłoszkiem, bo nie mogę go za bardzo rozebrać, bo ta szyna
      koszli obtarłaby moje ukochane fałdeczki nóżkowe sad((

      Miłoszek nie zrobił kupy ani dziś w nocy ani cały dzień, i w końcu zlitowałam
      się nad nim i nad sobą, i wsadziłam mu czopek glicerynowy (polecam), i poszło!
      z siłą wodospadu nareszcie pusty brzuszek smile))

      i śpi!

      nic nie wiem jeszcze o tym basenie na nowoursynowskiej - miały dziewczyny
      napisać, ale wszyscy chyba są na wakacjach, bo cisza.

      jutro jedziemy po sandałki dla Polci. zbadamy też te przeceny - zobaczymy z
      jakim stanem konta skończę jutrzejszy dzień wink))

      kocham tą porę roku - dziś na targu zrobiłam zakupy - same świeże owoce i
      warzywa (nawet jagody i kurki już są smile))i wydałam - 30zł! a wszystko pachnące
      i młodziutkie.

      dzieci się tylko spiekły, bo mimo parasolek nad wozkiem taki już los czarnych
      designerskich siedzisk i gondol smile)))))))

      lecę drukować. oddaję projekt i mam nadzieję już go nie drążyć. nie leży mi i
      już.

      mocno ściskam
      Mona
      • kmiszka ciasto z kruskawkami!!!! 23.06.04, 22:20
        Witajcie!
        upiekłam dziś ciasto z truskawkami. Pyszne, więc zamieszczam link do przepisu:

        kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54680,849761.html
        A przy okazji przeprowadzki nasuneło mi się spostrzeżenie, że starsznie dużo
        człowiek gromadzi dupereli. I potem kłopot z przewiezieniem, bo nieby wszystko
        potrzebne. Eh, podobno żeby nie byc za bardzo uwiązanym przez rzeczy człowiek
        piowinien ze 3 razy w zyciu stracić dobytek w pożarze. Przez krótki czas, bo
        rok, nachomikowałam tyle cudów, że wala się teraz wszystko w kartonach i czeka
        na kupienie regału czy komody. a ja postanowiołam stać się entuzjastką
        wyrzucania. Zobaczymy jak to wypali.


        Mała w kapieli z tatem, w dużej wannie.
        Za oknem szaleje burza, fajnie jest.
        • cardamomo Re: ciasto z kruskawkami!!!! 23.06.04, 23:47
          A ja właśnie wrzuciłam do pieca ciasto marchewkowe... Przepis jest tu:
          poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/itemid71/
          Jeszcze nie wiem, co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że będzie dobre, bo
          jutro mam urodziny i chciałabym przynajmniej tym ugościć siebie i potencjalnych
          gościwink ("Ugościć gości czyli masło maślane").

          Nie wiem, co jest grane, ale moja Mała ma apetyt dziesięć razy taki jak tydzień
          temu. Karmienie na żądanie to teraz jedzenie co 1-1,5 godz, a czasem nawet co
          pół godz. I nie chodzi o zwykłe powiszenie na cycu, ale wielkie żarcie! I znów
          zaczynam myśleć o butli...
          dziś chciałam kupić coś na dzień ojca, ale przez "skandaliczne zachowanie
          mojego dziecka w postaci wrzasku", musiałam opuścić sklep w trybie
          natychmiastowym.
          Ech, niech ona już urośnie...

          Ciasto mi zapiszczało (a raczej piekarnik).
          Dobranocka!
          • dona29 wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 07:12
            ..Elizo...a ja mam jutro!!!!trzydzieste!!!!!!!!!!!!!!!!rany -ale jestem stara
            baba!!!!!!!!!!!!!niech Ci się szczęści po całościwink))))))))))))))

            upominam sie nachalnie o odpowiedz na moje wczesniejsze pytanie o uczulenie na
            mleko krowie u Polinezji...czy ktoś może mi pomóc????bo zacznę wyć -a jak was
            tak straszyłam na "oczekiwaniu:,to zawsze któraś się zlitowała...wink))))
            • juliaaaaa MAJ 2004 !!! 24.06.04, 08:13
              Obu Paniom: elizie i Donie mnóstwo całusków i serdecznych życzeń
              urodzinowych!!!!!!! Niech Wam sie spełnią wszystkie marzenia smile))))

              Rownież całusy dla synków Beatki i dony - przeciez dzisiaj Jana, a Wy macie
              Jasiów, prawda?

              Mona, i cóż wynika z naszej ankiety? Na jaki basen i na kiedy się umawiamy?
              Może jeszcze uda Ci się zdobyć namairy na tą Nowoursynowską? Rozumiem, że na
              basenie jesteśmy w następującym składzie: Eliza, Dona, Kasia, Gosia, Monika i
              ja. Czy kogoś pominęłam?

              Olu, my też byliśmy wczoraj na badaniach i Miłek po 2 miesiącach waży 5300, a
              mierzy 62 cm, czyli od urodzenia utył 2 kilo i urósł 7 cm!!!! Ale z Niego
              wielki facet wink)))

              Julia
              • juliaaaaa Do Dony 24.06.04, 08:15
                Dona, zobaczyłam zdjęcia Twojego Jasia. Boszzzzz, ależ to przystojna
                mężczyzna. wink)) No ale znając mamusię mogłam się domyslić, że i synek piękny.
                Zazdroszczę Ci i mam nadzięję, że i zmojego przystojniacha będzie. Cudne fotki.
                Polki też smile)))

                Julia
                • dona29 Re: Do Dony 24.06.04, 08:45
                  Miód na moje serce Juliowink)))w imieniu swoim i Jasia-dziękuję za życzenia-
                  oczywiście-obchodzi dziś imieniny a dodatkowo...jedziemy z Polka na rozdanie
                  świadectw i mam tam zamiar puchnac z dumywink))))oby nas tylko nie zmoczyło,bo
                  impreza jest plenerowawink
                  • kmiszka Dla Elizy 24.06.04, 09:13
                    Z okazji urodzin - wszystkiego dobrego, coby Letycja pięknie rosła a rzepak za
                    oknami nigdy nie więdł. I ciasta zawsze wychodziły, kocur rabatek nie niszczył,
                    nieMąż kochał miłością gorącą i nieustającą, i w ogóle, żeby dobrze Ci się
                    wiodło.
              • madziki Sto lat!!! 24.06.04, 09:32
                Dziewczyny najlepsze życzenia urodzinowe, niech Wasze życie będzie radosne,
                pełne uśmiechu, a marzenia same będą się spełniały. smile)
                • dona29 Re: Sto lat!!! 24.06.04, 09:43
                  baaardzo dziękujęwink))
                  • cardamomo Re: Sto lat!!! 24.06.04, 10:07
                    BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!
                    smile))))))))))))))))))))))))))


                    Dona - Tobie będę składać jutro. A więc Ty raczysko jesteś, stąd pewnie czasowe
                    załamki i chowanie się do pancerzyka(vide: momenty "W oczekiwaniu")wink Skąd ja
                    to znam, ach skąd! Chciałam tylko napisać, że Twój syn jest zabójczo
                    przystojny, po prostu. Szkoda, że stara i dzieciata jestemwink

                    odezwę siępóźniej , bo nieMąż mi jakiegoś Niemca na śniadanie wiezie.

                    Buziaki i podzięki raz jeszcze!
                    Eliza

                    ps A gdzie podziała się Mona i inne Dziewczyny???????? hop hop, odezwijcie się!
                    • mamamona Re: Sto lat!!! 24.06.04, 10:13
                      jest i Mona, śpieszę złożyć Szanownej Jubilatce życzenia - tego tamtego i
                      owego, normalnie wszystkiego naj naj naj smile))))))

                      Donie jutro oddzielnie składam.

                      nie mam czasu przeanalizować tej ankiety, przyznam szczerze, namiarów na
                      nowoursynowską jeszcze brak.

                      może wskoczę wieczorkiem, to nadrobię.
                      a ciasto spróbuję, mi to łatwe mojej teściowej z rabarbarem wyszło dwukrotnie
                      jak gniot sad(((( jak się nie ma talentu to już nic nie pomoże

                      Mona
            • mmroowa Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 10:11
              Wszystkiego najlepszego dla Elizy i Dony - żeby Wam sie dzieci zdrowo i
              szczesliwie chowały smile)) No i dla Janka Dony też - udanych wakacji
              i "zadowolenia" z ładnej siostrzyczki. Btw. Dona - masz b. ładne dzieci, mam
              nadzieje, ze moj Jas tez wyrosnie na takiego przystojnego Janka. No i brzuszek
              to mialas b. malutki na tydzien przed smile

              W imieniu mojego Jasia dziekuję za zyczenia - poszedł dziś dumny do przedszkola
              z torbą cukierków, a jutro zakończenie roku i wakacje... Ciekawe jak to będzie
              z dwójką w domu przez cały dzień? Zwłaszcza, że Kasia nie gustuje w długich
              spacerach - na syrenie wracamy do domu sad

              Uczulenie na mleko - rozmawiałam wczoraj z alergolog Jasia - na razie noworodki
              i małe niemowlęta sa wg niej "niespecyficzne", czyli wszelkie krosty moga
              wynikac z niedojrzalosci skory i hormonow matki. Typowa alergia objawia sie
              wysypka i suchoscia skory po bokach policzkow i za uszami. Ja, ze wzgledu na
              alergie Jasia, staram sie unikac mleka zwlaszcza w czystej postaci, po trochu
              wprowadzam przetworzone - jogurty, ser w pierogach itp. A na tradzik niemowlecy
              dostalismy zwykla natluszczajaca masc Alantan plus (mozna stosowac tez do
              pupy) - pomaga! Wreszcie Kasia nie jest juz tak krosciata smile

              Basen - ankieta
              1) mi jest tak samo daleko na Potocka, jak i na Ursynów, wiec w zasadzie
              obojetne. Na Potocka sie juz zapisalam, bo zapisy sa juz teraz, ale zawsze moge
              zrezygnowac. Najblizej mam do Wodnika na Abrahama (na piechote - ciekawe, czy
              jest ktos jeszcze z tej strony Wisły?), ale tam troche sie zraziłam, bo trzeba
              płacić za czas spedzony w szatni!
              2)kiedy - najchetniej w dni powszednie ok. południa - najmniejsze korki w
              Wawie, ale np. na Potockiej takich grup nie ma, nie wiem jak jest na innych
              basenach. Na razie nie mam konkretnych planow, wiec moge sie dostosowac.
              3)bylo chyba jeszcze pytanie trzecie, ale nie pamietam sad

              Pozdr.
              Beata
              • majowamamuska Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 11:28
                Witam!!!

                Elizo! Wszystkiego NAJ NAJ NAJ!
                pociechy z cudownej Letycji, oczywiscie z nieMeza rowniez!
                oraz spelnienia wszystkich - nawet tych najskrytszych marzen!!!
                Przesylam wirtualne usciski!
                Oczywiscie dla Jasiow DOny i Beaty rowniez najserdeczniejsze zyczonka
                imieninowe!!!

                No ale sie pieknie ulozylo z urodzinkami czerwcowych Raczkow - dzisiaj Eliza,
                jutro Dona, a pojutrze...Ja wink ale faaaaaajnie!

                Beato, czy ta masc, ktora uzylas na tradzik noworodkowy mozna kupic bez
                recepty? Czy orientujesz sie czy moge to zastosowac bez konsultacji z pediatra?
                Kubus buzke ma nakropkowana, chcialabym zeby to paskudztwo juz zeszlo sad

                Przed chwila bylo u mnie piekne sloneczko, ponad 35 stopni (w sloncu
                oczywiscie) - zaczelismy sie zbierac na spacerek i .... czarne chmury sie
                zebraly i temperaturka spada... ehh!!! kiedy bedzie lato??????
                • mmroowa Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 11:57
                  To ja od razu złozę Ci zyczenia urodzinowe - wszystkiego naj, naj,
                  najlepszego smile)) - nie wiadomo, czy pojutrze uda mi sie dorwac do komputera.

                  Jeśli chodzi o masc, to mozna kupic bez recepty, jest to zwykla masc
                  natluszczajaca podobna do linomagu. Wydaje mi sie, ze spokojnie mozesz
                  stosowac. Skladu nie moge Ci podac, bo wlasnie karmie malego żarłoka smile

                  A my idziemy dzisiaj do ortopedy na I-sza wizyte i usg. Poprosze o kciuki za
                  bioderka Kasi.

                  Pozdr.
                  Beata
              • jagiellonka4 Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 12:53
                spieszę i ja z życzonkamismile
                Elizo, wszystkiego, wszystkiego naj. pociechy z wspaniałej córy i z
                przystojnego nieMęża, cierpliwości do kota i powodzenia w pisaniu pracy.

                Wszystkim forumowym Jasiom również najserdeczniejsze życzonkasmile

                Dona nie wiem nic o uczuleniu na mleko, sorkisad ja cyzstego mleka nie uzwam,
                bo nie lubię, za to przetwory a i owszem. od kilku dni moja Julcia też została
                wysypana na buźce, nie wiem może to od pizzy, którą co prawda sama robiłam, ale
                napakowałam w nią mnóstwo różności. a wogóle to jakaś dziwna ta wysypka, bo
                nasila się gdy mała płacze, lub się napina - złośnik mały. I już sama nie wiem
                co o niej sądzić (o wysypcesmile), bo po tym ci napisała Beata, to na alergię to
                raczej nie wygląda. nie jest ani za uszami, ani nie jest sucha skóra. będziemy
                obserwować i przemywać krochmalkiem.

                wczoraj z okazji dnia ojca idąc śladami majowejmamuski zrobiłam koszulkę ze
                zdjęciem Julci - tatuś był w siódmym niebie. Aska dzięki za podpowiedź smile

                pzdr
                Kasia
                • cardamomo Do Kasi Jagiellonki:-) 24.06.04, 14:08
                  Kasiu,
                  podziwiałam dopiero Juleczkę i mam pytanie o rajstopy. Jak Ona się w nich
                  czuje? Ja założyłam raz, krótko po odpadnięciu pępuszka i potem na nim
                  zauważyłam trochę krwi, więc się przestraszyłam i dałam sobie spokój z
                  rajstopami.
                  Teraz jest wprawdzie gorąco, ale mam ochotę znów Letisa wbić w coś
                  bardziej "kobiecego"wink))
                  U nas pajacyki i śpiochy są na noc, a w dzień najczęściej "chodzi" w spodniach
                  i bluzkach z krotkim rękawkiem.

                  I pyt nr 2: Czy jak leży w wózku z postawioną budką, to muszę zakładać czapkę?
                  Taki upał, aż szkoda mi dzidziusia grzać w czapach, ale sama nie wiem... Moja
                  Mama twierdzi, że trzeba chronić uszka i ciemiączko i jednak zakładać. A jak Wy
                  robicie?

                  Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz podzięki za przemiłe życzenia!

                  Eliza
                  • jagiellonka4 Re: Do Elizy 24.06.04, 18:57
                    jesli chodzi o rajstopki, to chyba czuje sie w nich jak... prawdziwa k obitka.
                    nie narzeka, nie marudzi, chociaz ma dwa rodzaje i zdecydowanie preferuje te z
                    mothercare - wie co dobre mala cwaniura. u nas podobnie pajacyki sluza do
                    spania, spiochy czasami tyz, w dzien chodzimy w spodenkach lub spodniczkachsmile

                    jesli chodzi o czapeczki to ja najchetniej tez bym z nich zrezygnowala, ale
                    moja mama (i wszelkie ciotki) jest tego samego zdania co Twoja, twierdzi, ze
                    taki maluszek musi miec osloniete uszka, bo przeziebic je jest super latwo.
                    poniewaz ja nie mam doswiadczenia w tej materii... coz jako dobrze wychowana -
                    slucham sie starszych. Ale moze podwojne mamy by powiedzialy jak to u nich
                    jest??

                    pozdrawiamy bardzo upalnie
                    Kasia i Julka
                • aniutek Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 14:18
                  :smile)
                  sciskam urodzinowo wszystkie JUBILATKI :smile)
                  dzieci najpiekniejszych bez kolek i wysypek, samych wzlotow zero upadkow, szczesliwosci ogolnej
                  i spelnienia marzen

                  wpadam na chwilke, sprawdzic co sie dzieje
                  padam na pysk, moja corka ryczla wczoraj przez caaaaly dzien!!! zamykala swoj buziaczek tylko z
                  cycem w ustach. jestem przerazona, co bedzie jesli tak jej zostanie... to ssanie godzinami wykancza
                  mnie, nie radze sobie ze soba, sutki bola strasznie, psyche siada
                  dziewczyny co robic, jak ja odzwyczaic od tego???
                  smok, butelka sa wypluwane i rozlega sie ryk, na rekach u Taty czy brata milknie na troche po czym
                  domaga sie cyca. nie jest glodna, nie wyglada to na kolke chociaz strasznie placzac przebiera nozkami,
                  prezy sie... ech nie wiem. zmartwiona jestem.

                  poradzcie cos blagam

                  pa
                  anka
                  • cardamomo Aniu - pocieszam Cię!!! 24.06.04, 18:08
                    Bo moja ma ostatnio tak samo - cyca by ssała 24 h. Nie martw się - czytałam
                    gdzieś, że ok 6 tyg życia wszystkie dzieci tak mają, bo zwiękasza się u nich
                    zapotrzebowanie na żarcie. To mnie pociesza, bo Letis ma tak od kilku dni. A co
                    do kolek - a może system trawienny Susie się przestawia? Tak jak u nas - 3 dni
                    bez kupy, wieczorem ryk (ale bąki są), potem kupa i spokój.

                    U nas jest trudniej ze względu na to, że Małą są w stanie uspokoić dwie osoby -
                    ja i moja Mama. NieMąż się bardzo stara, kochany, ale różnie z tym bywa...
                    • aniutek Re: Aniu - pocieszam Cię!!! 25.06.04, 22:06
                      dzieki za pocieszenie Elizo smile)
                      chyba juz sie troszke ustabilizowala ta moja corka- teraz spi juz 2 raz dzisiaj ku uciesze mamy. masz
                      racje z kolkami, z pewnoscia kupa byla tego przyczyna a pozniej juz ogromne zmeczenie i szukanie
                      ukojenia w cycu. ostatnie dwa dni znacznie spokojniejsze, cale szczescie bo juz padalam na pysk.

                      dzisiaj odwiedzilam lekarza, niepokoila mnie swoim ciezkim oddechem, glutami gdzies gleboko w
                      nosie i wysypka na buzi. lakarka po dokladnym zbadaniu powiedziala,ze absoutnie nie ma powodow do
                      obaw, nos zatkany w normie, zapisala sol fizjologiczna w kroplach do czyszczenia nosa ( krople +
                      gruszka) wysypke zlekcewazyla mowiac, ze to normalne u niemowlat a to co Susie ma to nawet ciezko
                      zauwazyc. Moj niepokoj wynikal glownie z faktu, ze przy okropnych tutaj upalach i wilgotnosci 100%
                      nie sposob wytrzymac bez klimatyzacji a zmiana temperatur wiadomo dla malucha jest niewskazana no
                      i myslalam ,ze dziecku zatoki przeziebilam... Przy okazji lekarka powiedziala ,ze klima wzmaga wysiek
                      z nosa ( Mona moze dlatego Twoj Milek zasmarkany byl?) i generalnie nie poleca przy malych
                      dzieciach.... no ale jak tu zyc bez niej, wszedzie gdzie wejdziesz dmucha zimne...

                      Ale Wam zazdroszcze basenu .... no tego,ze tak w kupie z dziecmi mozecie sie spotkac, ja tutaj taaaka
                      samotna jestem, tylko matrix mi pozostaje sad

                      moje dziecko przynioslo swiadectwo, stopnie dobre, wyniki z testow nawet bardzo dobre ale kazdy
                      nauczyciel zwraca uwage, ze gada, ze przeszkadza, ze dystkutuje no i jak tu rozmwiac z mlodym kiedy
                      samemu sie to samo robilo?? jakie argumenty?
                      a tak BTW do wszystkich Mam co ich dzieci z pasiastymi cenzurkami przyszly - gratulacje smile))
                      duza to radosc dla rodzica jak dziecko zdolne, ja nawet nie przypuszczalam, ze tak sie bede cieszyc z
                      sukcesow swoich dzieci, bardziej niz z wlasnych !!! ta matczyna milosc to wariatka jakas wink

                      wieczorem idziemy na lody pocelebrowac zakonczenie roku, diete wieszam na kolku :smile))
                  • zaba_i_kijanka Re: wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 19:05
                    Heja
                    Ja tylko na chwilke bo wpadłam do domu, siedze teraz z małym u teściów domek z
                    ogródkiem (teściów nie ma oczywiście) dużo spędzamy czasu na powietrzu jest
                    super i mały spokojny i szczęśliwy czasem zapominam że jestwink jedyna wada to
                    to że netu niema a czasu mam dużo nigdy nie jest tak żeby mogło być idealnie.

                    Wszystkiego dobredo dla was raczki czerwcowe dużo buźiaków i gorących uśmiechów
                    zwłaszcza od waszych pociech (ja też raczek tylko lipcowy)

                    Byliśmy dziś z małym na wizycie u lekarza waży 4300g po prawie 5 tyg. jutro
                    czeka nas wizyta u dermatologa bo krostki z polików przeniosły się na główke
                    szyje i mimo białych końców skóra jest zaczerwieniona a oprucz tego musimy
                    odwiedzić też kardiologa.
                    O uczuleniu na mleko jeszcze nic niewiem może jutro będe mądrzejsza, chociaz
                    pierwsza wersja uczulenia to oliwka i mam taka nadzieje że to oto chodzi bo z
                    tego łatwo zrezygnować.

                    pozdrawiamy i uciekamy delektować się ładną pogodą i długim dniem
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:16
      W końcu udało mi sie dorwać do kompa.Ostatnio duzo czasu spedzam poza domem a
      jak juz wracam to mam mnóstwo rzeczy do zrobienia.
      Najserdeczniejsze życzenia dla Jubilatek!!!!!!
      Któras pisała o weselu. My byliśmy z mężem w niedziele na prymicji i Adrianek
      cały dzien spędził z babcia. Ja caly czas o niem myslałam, czy nie płacze i czy
      nie brak mu cyca ( mial butle z moim mlekiem).Tymczesm on był bardzo grzeczny,
      spał i jadł i nawet ani razu nie zapłakał. Ale i tak dzwoniłam zeby sie upewnic
      czy wszystko ok.
      U nas trudno mówic o jakim rytmie dnia bo codziennie jest cos innego.w nocy
      Adrianek śpi ciagiem ok. 4-5 godzin a potem budzi sie co 1-1,5 ale po włozeniu
      cyca do buzi zasypia. Chwilowo przestał miec ochote o 5 na zabawe. Za to w
      dzien albo nie spi prawie wcale - nie liczac kilku krótkich drzemek, albo śpi
      cały dzien z przerwami na karmienie. za to po kapieli zasypia dopiero miedzy 22
      a 23. Teraz np. jeszcze nie spi.
      Kolek nadal nie mamy za to kupke robi co 2-3 dni. Poprzedza to kilkugodzinne
      prezenie sie i stekania i kiedy chce juz Mu włzoyc czopek sam robi kupe. chyba
      sie go boi wiec moze zaczne go straszyc tymi czopkami to bedzie robił kupki
      samsmile))))))))
      co do krostek to nam sie pojawiaja na buzce potem znikaja, czasem kilka
      wyskoczy na brzuszku lub na nózkach. to chyba nie jest juz tradzik, częsc
      wyglada na potówki bo Mały sie dosc mocno poci choc jest cienko ubierany.
      Podobno te krosty to nie alergia bo wtedy ponoc skóra jest sucha i sie łuszczy
      wiec przestałam sie przejmowa. Lekarka nic nie mówiła na te krosty jak bylismy
      na szczepieniu wiec chyba wszystko ok.
      zazdroszcze Wam tej Warszawy!!! Nie dośc ze mozecie sie spotykac to jeszcze ten
      basen. Tez bym chciała chodzic z maluszkiem bo sama uwielbiam pływac ale u nas
      wszystkie baseny sa raczej nienajlepszej jakosci a o zajeciach dla maluszków w
      ogole u nas nie słyszałamsad((((((((((
      U nas tez pogodna sie troche poprawiła wiec adrianek co raz lzej ubierany.
      wczoraj miał nawet króki rekawek. Za to patrze ze wspołczuciem na te wszystkie
      dzieci grubo poubierane i jeszcze szczelnie przykryte kocami grubymi. a matki
      porozbierane na ramiaczka.
      Mona, mam pytanie w kwestii wózka. Ostatnio tak sie przyjrzałam zdjeciom i
      zdaje mi sie ze masz wóżek Bebeconfort i gondole i spacerówke na jednym
      stelazu. Powiedz mi czy to jest jakis specjalny stelaz czy do kazdego stelaza
      mozna dokupi jakies złaczki czy cos w tym stylu. Ja tez mam taki wóżek i wydaje
      mi sie to dobrym rozwiazaniem gdy postarmy sie o drugiego dzidziusia tylko
      własnie nie wiem jak to z tymi stelazami.
      Mały w koncu usnął wiec i ja ide spac poki mogesmile))

      Pozdrowienia

      Magda
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:21
      sprawdzam czy i mnie sie uda dołaczyc link ze zdjeciami Adrianka na moich postów

      Magda
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 24.06.04, 23:48
        o rany Magdo, ależ Ty masz płaski brzuch na zdjęciu z synkiem (tu robię wielkie
        oczy), że szok! nieeee, no nie ma sprawiedliwości na tym świecie! moim
        nadmiarem brzucha możnaby kulę ziemską pokryć wink))

        a w ogóle zabawne, widzieć, jak się wyobrażenia Was z opisów, ników zderzają ze
        zdjęciami z dziećmi. największe zdumienie we mnie wzbudziła Dona (super robicie
        zdjęcia Jankowi, który zresztą rzeczywiście pewnego dnia powali panny na
        kolana wink))))), bo zawsze sobie wyobrażałam czarnowłosą pulchną hiszpankę - a
        tu - słowianka z krwi i kości smile))))

        dziewczyny, ja znów nie mam kiedy przeanalizować tych naszych ankiet
        basenowych, bo Paweł tłucze na krótki deadline kilka projketów na raz, i
        wpuszcza mnie tylko wtedy, kiedy z psami pójdzie wink))

        Magdo, ja też miałam zwykły stelaż BC - sprzedałam go, i kupiłam specjalny
        stelaż dla dzieci z małą różnicą wieku - TWIN CLUB (i dokupiłam siedzisko dla
        Polci Twin).

        mocno ściskam
        Mona
        • kmiszka Dla Dony 25.06.04, 08:00
          Z okazji rocznicy narodzin:
          Zdrowia, szczęścia, pomarańczy, zadowolenia z dzieci, miłości, i żeby się
          marzenia spełniały.

          P.S. Eliza, daj znać jak ciasto marchwiowe - dobre było????
          • mamamona Re: Dla Dony 25.06.04, 09:30
            Dona, spełnienia marzeń. żeby dzieci zdrowe były i dobrze się rozwijały. a Wam
            niczego nie zabrakło smile))))
            ściskam
            M
            • majowamamuska Re: Dla Dony 25.06.04, 09:53
              Dona, Wszystkiego Najlepszego!!!Duzo szczescia, zdroweczka, pociechy z
              cuuudownych dzieciakow oraz samych slonecznych dni!!!! 100 LAT!!!


              Kubus konczy dzisiaj miesiac,
              zapraszamy do obejrzenia nowych fotek
              pozdrawiamy
    • mamamona Basen na Ursynowie (SGGW) 25.06.04, 09:40
      wklejam co w końcu dostałam :

      www.sportiwakacje.pl/spis%20tresci/2plywaniedlaniemowlat/2plywaniedlaniemowlat.htm

      "Fajne jest to ze jak np wyjezdzasz to mozesz potem odrobic zajecia, tylko
      trzeba przyjsc wczesniej i robi sie jeszcze zajecia wczesniej.

      Na basenie jest tylko nasza grupa tzn w tym basenie z ciepla woda, w tym z
      torami ludzie normalnie plywaja. Mamy wlasna szatnie(troche za mala) w ktorej
      jest cieplo(hmm goraco jest bardziej odpowiednim slowem) i sa przewijaki.
      "

      mocno ściskam, obstawiam ten SGGW jednak smile))
      mona
      • cardamomo Dona! 25.06.04, 10:37
        Wszystkiego najlepszego: miłości, spokoju, radości i spełnienia najskrytszych i
        najpiękniejszych marzeńsmile)))





        Olu, pytasz mnie o ciasto marchewkowe. Cóż, kompletna porażka.
        Pierwsze "ciasto" w moim życiu, które okazało się katastrofą. Gniot po prostu.
        Ponieważ wczoraj miałam rodziców wieczorem, upiekłam tarte tatin. Była pyszna
        (jak zawsze, bo robię ją co chwila). Jak będziecie chciały, wrzucę przepis.

        A co do basenu, to już nie wiem, po prostu. Najbardziej podobał mi się ten
        basen na Kabatach i na Potockiej. Ten drugi wyglądał bardziej "profesjonalnie"
        i mimo że to kawał drogi, chyba tam się zapiszemy.

        Pozdrawiam Was cieplutko.
    • madzia_i_szymus :(( 25.06.04, 10:46
      Witajcie,
      Przepraszam od paru dni nie mam czasu na rpzeczytanie Waszych postów. U nas
      problemy. POszliśmy do szczepienia i Szymuś nie został zaszczepiony tylko dostał
      skierowanie do neurologa i na rehabilitacje - podejrzenie wzmożonego napięcia
      mięśniowego. Ale nie to jest najgorsze. Lekarka zapytała czy Szymek miał w
      szpitalu robione przesiewowe badanie słuchu, ponieważ zupełnie nie reaguje na
      dźwięki (klaskanie, dzwonienie kluczami). Też zauważyłam że np wcale nie reaguje
      na mój głos, nie budzą Go głośne dźwięki. Ale to badanie w szpitalu miał robione
      i wyszło OK. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Jak Wasze 2 miesięczniaki regują
      na dźwięki? POcieszcie mnie błagam!Lekarka uznała, ze skoro badanie wyszło ok,
      to wszystko ze słuchem jest w porządku, ale ja się boję że nie jest i nie wiem
      co robić.

      Magda
      • cardamomo Basen raz jeszcze 25.06.04, 10:53
        Madziu, Nasza nie miała w ogóle takiego badania, bo w prywatnym szpitalu, gdzie
        się urodziła, takich badań niestety nie wykonują.
        Jest zapisana dopiero na lipiec. Reaguje na dźwięki. Jak coś spadnie to się
        budzi i wodzi wzrokiem np. za grzechotką. Lepiej jednak sprawdzić.
        Madziu, a może po prostu powinnaś powtórzyć to badanie?
        Moim zdaniem skoro lekarka mówi, że wszystko jest Ok, nie powinnaś się tak
        przejmować. W końcu oni po coś wykonują te badania zaraz po urodzeniu. Dla
        świętego spokoju, zrobiłabym to badanie jeszcze raz i poszła do innego pediatry.
        Nie martw się - na pewno wszystko będzie dobrze.


        Basen.
        Przed chwilą dzwoniłam na Potocką. Odebrał bardzo miły pan, który te zajęcia
        prowadzi. Zapisałam Małą na "listę oczekujących", bo tam podobno pierwszeństwo
        mają dzieci, które już chodzą. Zajęcia zaczynają się 20.09 i chodzą na nie już
        2,5 miesięczniaki.
        Co do nurkowania, to takie dzieci są zanurzane, a nie nurkują. Nurkują 3-latki.
        • kmiszka tarta tatin 25.06.04, 12:37
          hej
          to ja Elizo poprosze przepis na tartę. Nabrałam znów ochoty na pichcenie, tylko
          czasowo trudno wyrobić przy młodej. Wiadomo, marudzę bo się obijam. No i
          piekarnik na nowej chałupie mamy gazowy - to zmiana na gorsze, ciasta się lubia
          od spodu przypalić, trzeba tego gazowego potwora jakoś wyczuć i okiełznać.
          Ciężko będzie bo nawet indykatora temperatury nie ma, wszystko na czuja...

          Jak ktoś ma jakieś fajne i niewymagające czasowo danie obiadowe to też poproszę
          przepis.

          papapa
          • cardamomo Re: tarta tatin 25.06.04, 13:15
            Bardzo proszę:

            Na ciasto kruche:
            150 g mąki
            100 g masła pokrojonego w małe kawałeczki
            25 g brązowego cukru
            2 żółtka

            Na jabłka:
            100 g brązowego cukru
            40 g masła
            5 jabłek średniej wielkości obranych i pokrojonych w ćwiartki


            Ciasto: zagnieść wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i włożyć do
            lodówki na pół godz. W tym czasie przygotować jabłka:
            na dużej patelni (ja używam ze stali nierdzewnej ze stalową rączką), rozgrzać
            masło z cukrem. Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucić jabłka i smażyć je ok.
            15 minut. B. ważne: nie przekręcać ich zbyt często, bo się rozpadną, a nie
            powinny.
            Kiedy jabłka nabiorą złocistego koloru (ja trzymam je tak długo, aż się zrobią
            brązowe, ale nie spalone!!), wyjmujemy z lodówki ciasto. Ciasto trzeba
            rozwałkować na krążek o średnicy większej niż średnica patelni. Ciasto ułożyć
            na jabłkach, podwinąc brzegi do środka.
            wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st C. Piec 20 minut, następnie
            zmniejszyć temp. do 160 stopni i piec kolejne 20 min.
            Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, nożem odsunąć brzeg ciasta od patelni, na
            wierzch patelni położyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić tartę na talerz.
            Może się okazać, że do patelni przywarło część jabłek - nic strasznego -
            odrywamy je delikatnie nożem i układamy na cieście. Jeśli ciasto jest gorące,
            to jabłka ładnie się "wkleją" z powrotem.
            I tyle!

            Uwagi:
            1. Karmelizowanie jabłek: wiele osób, którym podawałam ten przepis narzekało,
            że "tarta nie jest taka jak twoja", a to dlatego, że zbyt krótko karmelizowali
            jabłka. Jabłka nie mogą być blade, lekko podsmażone, a muszą pachniec
            najprawdziwszym zapachem karmelowym.
            2. Jeśli nie mamy stalowej patelni, można jabłka po usmażeniu przełożyć do
            tortownicy i wtedy ułożyć na nich ciasto. Blaszka powinna mieć ok. 20 cm
            średnicy
            3. ważne, by porządnie podwinąć brzegi pod jabłka (przed upieczeniem), bo
            dzięki temu zrobi się "rynienka" i owoce nie wypłyną.

            Życzę smacznegosmile
          • dona29 Kochane moje... 25.06.04, 13:16
            ..jakie Wy jesteście kochanewink)))))))))))))))
            dziękuje wszystkim za życzenia i słodkie słowa o dzieciachwink)))
            Tym samym - majowa - składam Ci w Dniu twojego Święta serdeczne życzenia -
            wiary,nadzieji i miłościwink))
            • juliaaaaa MAJ 2004 !!! 25.06.04, 14:24
              Dona, jeszcze raz sto lat!!! Niech Twoje życie będzie słodziutkie jak
              miodzio smile))

              Mona, koniecznie podsumuj ankietę, żebyśmy wszystkie zapisały się na ten sam
              basen. I tą sama grupę. My jutro idziemy na trzecią lekcę na Kasprzaka. aha,
              potwierdzam, takie małe dzieci nie uczy się nurkowania, tylko oswaja się z wodą.

              Magda, jeśli moge coś Ci doradzić w sprawie badań słuchu. Musze przyznać, że
              jestem baaardzo przerważliwiona (czytaj grubo przesadzam) jesli chodzi o
              zdrowie Miłosza i średnio raz na dwa tygodnie ogląda Go pediatra (mam
              komfortową sytuację, że ma dwie zaprzyjaźnione pediatryczki, które nie robią z
              tym problemu). Jeśli chodzi o słuch, to też o wszystko się wypytałam. Otóż
              badania, które robi się w pierwszej dobie po porodzie w każdym szpitalu to tak
              zwane badania przesiewowe, które zawdzięczamy Owsiakowi smile))) (tu ukłon w jego
              stronę). Niestety, pieniędzy na te badania jest coraz mniej i lekarze
              twierdza, że są one bardzo pobieżne i wykrywają tylko powazne wady słuchu.
              Dlatego w 4 tygodniu życia poszłam z Miłkiem na szczegółowe badanie słuchu.
              Polega na puszczaniu fal o różnej częstotliwości do ucha i sprawdzaniu
              komputerowo reakcji. To dosyć długie i męczące dla dziecka badanie, ale wykrywa
              wszystkie wady słuchu. Niestety, nie pamiętam okładnie jak się nazywa, ale jak
              mąż wróci z pracy to się spytam. Dla własnego spokoju i dobra dziecka zapisz
              się na takie badanie. Lekarka, które je robiła powiedziała, że teraz wystepuje
              bardzo często głuchota lub upośledzenia słuchowe polekowe, ale dlatego robi się
              je u miesięczniaków, żeby mozna było szybko leczyć. Głowa do góry - jestem
              pewna, że wszystko będzie dobrze.

              My dzisiaj z Miłkiem zrobilismy turę po salonach samochodowych. Szukam nowgo
              autka do jeżdżenia po mieście. Byłam dzis w oplu, volkswagenie i citroenie.
              Generalnie Miłkowi wszystkie trzy przypadły do gustu, bo... w każdym spał wink))
              Tylko te ceny sad((( A może Wy doradzicie mi jakis mały, a dobry samochodzik dla
              mnie i Miłka?

              Julia
              • mamamona do szymkowej Magda 25.06.04, 20:48
                Magdo,
                przede wszystkim nie stresuj się, bo Twoje zdenerwowanie udziela się synkowi, i
                pewnie oboje częściej płaczecie.
                ze słuchem rzeczywiście jest tak,że powinnaś go jeszcze raz szczegółowo zbadać.
                dwumiesięczne dziecko jednak już cośkolwiek reaguje na gwałtowne hałasy (bo
                jeśli przyzwyczajałaś go do życia przy normalnym natężeniu codzienności, to
                byle co nie ma szans go obudzić).

                teraz napięcie mięśniowe - moja Polcia też miała taką diagnozę.
                generalnie u niej widać to było gołym okiem, chociaż widzę to dopiero teraz -
                miała cały czas zagięte w łokciach rączki, przyciśnięte do piersi, tak, że nie
                mogliśmy jej wymyć paszek przez kilka miesięcy. nie lubiła kąpieli ani masaży -
                dotyku.
                leczenie polegało na rehabolitacji metodą NDT Bobath (jest też Vojdy lub Vojty,
                której dzieci podobno nie lubią, bo jest to metoda siłowa), która się Polci
                podobała - jeździliśmy na te zajęcia raz w tygodniu. rehabilitantka pokazała
                nam zestaw ćwiczeń, jakie można wykonywać w domu, i dodatkowo i to robiliśmy.
                u nas cała rehabilitacja trwała 1,5 miesiąca, przy czym cały czas w domu
                robiliśmy co można, więc szybciej się dziecko "naprostowało", a całość
                przyniosla lawinowy, i bardzo szybki progres - w ciągu miesiąca po zakończeniu
                rehabilitacji Polcia zaczęła przekręcać się na boki, a potem zaraz siadać.

                większość z tego co można robić samemu przy każdym dziecku (cżęść wymaga jednak
                prezentacji ale większość jest łatwa), znajduje się tu:
                www.wczesniak.pl/poradnik_opieki.html
                to wg metody NDT Bobath

                Julio, ciężko wysuć jeden wniosek w kwestii terminu, i nie podejmę się go.
                większość na razie jest za Potocką.
                z terminem jest baaaardzo różnie.

                ściskam, muszę już pędzić
                Mona
                • aniutek Re: do szymkowej Magda 25.06.04, 22:11
                  Madzia,
                  dziewczyny napisaly juz wiele madrych porad, ja sie nie znam i denerwowalabym sie tak samo jak i Ty.
                  smigaj jak najszybciej na dokladne badanie sluchu dla swojego wlasnego spokoju.
                  trzymam kciuki i wierze, ze wszystko bedzie/jest w porzadku
                  anka
                • jagiellonka4 Zyczonka dla Dony 25.06.04, 22:12
                  100 lat, 100 lat pogody ducha, pociechy z wspanialych dzieciaczkow i meza,
                  dobrego odbijania i zerowego u Gaby uczulaniasmile

                  uff zdazylam jeszcze przed polnockasmile

                  zaganiana
                  Kasia
                  • dona29 Re: Zyczonka dla Dony 25.06.04, 23:55
                    jeszcze raz- dziękuję bardzo serdecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;-
                    ))))))))))))))))))))

                    Tak miły dzień przesłania jednak rzeczywistość - Magdo -całym sercem jestem z
                    Tobą - faktycznie - nie stresuj się,tylko szybko róbcie te badania i napewno
                    wszystko będzie w porządku.

                    Mrowa-już masz we mnie kibickę w wychowywaniu Jasia..bo wszystkie Jaśki to
                    fajne chłopaki!!!!!!!!!wink)))))))))

                    Co do alergi na mleko (albo nie)-jakoś sobie poradziłam z kupami,za to teraz
                    Poli ma jakieś krostki na buzi.Nie przegrzewam,nie kombinuje z żarciem-nie wiem.
                    A co do czapki w upał - sama mam mieszne uczucia...moja mama co prawda sie nie
                    upiera ale mnie sie zdaje,ze w wietrzne dni trzeba te male uszęta zasłaniać.

                    No i na koniec-oczywiście nie umiem zmniejszyć zdjęc do ZOBACZCIE -
                    Mona,poratujesz??????
                    Onet eż nie chce ze mną dziś współpracować...


                    Kobitki - miało być jakieś spotkanie...i co?????zaraz wszystkie się
                    porozjeżdżamy i guzik z tego wyjdzie!!!!!
                    idę spać...dziś jesteśmy z Polisią same..dziwne uczucie - nie powiem...
                    dobranocka
                    • jagiellonka4 problemy skórne 26.06.04, 11:19
                      buuu ktoś mi zauroczył córcię, cholercia od kilku dni ma jakieś świństwo na
                      twarzy, tzn. krostki. część z nich wygląda jak trądziksad ma białe końcówki.
                      fuj brzydziudko oj brzydziudko to wygląda. kobitki na trądzik podobno nie ma
                      lekarstw, ale może wiecie po jakim czasie to może zniknąć?? POMOCY!!!!

                      kasia
                      • cardamomo Re: problemy skórne 26.06.04, 12:33
                        U nas krosty zniknęły tak do 5-6 tygodnia. Ma tylko potówki od czasu do czasu,
                        bo gorąca dziewczyna z niej i w co bym nie ubrała, to i tak się poci.
                        Kasiu - nie smaruj buzi żadnymi kremami ani maściami, przecieraj solą
                        fizjologiczną albo przegotowaną wodą i samo zejdzie. No i cuda działa kąpanie w
                        krochmalu.

                        Dziewczyny, jak byście miały dostęp i możliwość kupienia, to gorąco Wam polecam
                        kosmatyki firmy Weleda (do kupienia np w Niemczech). Tu jest strona, gdzie
                        można poczytać:
                        usa.weleda.com/
                        To są naturalne, bardzo dobre kosmetyki. Niedrogie i naprawdę nic po nich nie
                        wyskakuje. Seria dla dzieci to ta pomarańczowa, z nagietkiem. Oliwka np. jest z
                        olejku sezamowego. Ja używam tego od początku, bo Letycja miała krostki np. po
                        oliwce SVR, która podobno nie uczula i jestem bardzo zadowolona.

                        Ja od dwóch dni ledwo żyję, bo Dzidzia śpi po 15-30 min, po czym się budzi i
                        chce jeść. Siły już nie mam do tego karmienia... Waży ok 5,5 kg i ledwo ją
                        noszę. Kręgosłup już mi odmawia posłuszeństwa.

                        A!! Zapomniałabym! Zapisałyśmy się na naukę masażu niemowląt przy fundacji
                        Rodzić po Ludzku. To są 4 dwugodz. spotkania. Może któraś z Was też by się
                        skusiła?

                        Muszę pędzić.
                        Uściski, pozdrowienia, dużo zdrowia i spokoju (Madziu!!!)
                        Eliza
                        • jagiellonka4 Re: problemy skórne 26.06.04, 13:02
                          dzieki za info Julcia dzisiaj kończy trzy tygodnie więc jeszcze jakieś dwa mam
                          nadzieję i będzie po sprawiesmile

                          Ja bardzo chętnie zapiszę się na taki masaż, właśnie miałam szukać w interkusmile
                          Elizo podrzuć jakieś namiary a zaraz zadzwonię i się zapiszemy. słyszałam, że
                          są też jakieś masaże antykolkowe.

                          w dzisiejszej gazecie są dwa skarbuńki: Pola i Julieta (imię troszkę błędnie
                          napisali - powinno być Julietta, dlatego ostatecznie zdecydowaliśmy się na
                          Julia)

                          pzdr
                          kasia
                          • mamamona MAJ 2004 26.06.04, 13:32
                            widziałam obie śliczności smile)) Pola w MSWiA się rodziła, a Juliettę ciężko
                            niezauważyć smile))

                            ale z topów imiennych - urodził się też BRAIAN Kozak.moim zdaniem wygrywa!

                            Mona
                            • cardamomo Namiary na masaż 26.06.04, 15:01
                              BRAIAN Kozak - super!!!

                              Masaż niemowlaków ma ponoć wiele cudotwórczych właściwości, antykolkowe podobno
                              też.
                              Jest to w W-wie, na ul. Nowolipie, tel. 887 78 76 wew. 10. Ja się zapisałam na
                              terminy: 10, 11, 17, 18 lipca w godz. 11-13. To ostatni kurs przed wakacjami.

                              Pozdrowienia!!!!!
                              • kmiszka BRAIAN i inne kwiatki 26.06.04, 19:50
                                cześć!
                                W tutejszej lokalnej "gazecie goleniowskiej" też jest rubryka a la 'witamy na
                                świecie'. No i jednego tygodnia wypatrzylam że na osiem noworodków były trzy
                                Klaudie (dobrze że nie Klałdie)! To wpływ bliskości niemieckiej ziemi chyba.

                                Umęczona jestem niemiłosiernie siedzeniem w szkółce. Niezła jest obsuwa, dwa
                                egzaminy mam jeszcze 10 lipca! Ale chyba wezmę zwolnienie lekarskie (należy mi
                                się ponoć coś a la urlop macierzyński w szkółce) i pojadę na wywczas pod
                                gruszą. Tylko kurtkę muszę jaką ciepłą kupić. A nauka nie zając, do września
                                poczeka.

                                papa
                            • dona29 Re: MAJ 2004 27.06.04, 17:40
                              Mona, widziałaś Polę Beksę w GW???????????
                              ja - wstyd się przyznać-jej tam nie poznałam..tak się zmieniła.Postaram się
                              sama sobie pomóc i może niedługo będzie Polówka na ZOBACZCIE
      • jagiellonka4 spóźnione życzonka dla majowejmamuski 27.06.04, 12:22
        Asiu, 100 lat, pociechy z Kubusia i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

        pzrd
        kasia
    • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 27.06.04, 21:46
      No i wreszcie i nam uda sie cos naskrobac.
      Wszystkiego najlepszego zyczymy wszystkim Jubilatkom!

      U nas niestety chorobsko i boje sie ze tym razem Mateuszek "zlapal" moje
      przeziebienie. Uchowalismy sie i nie mielismy anginy jak Madzia i tatus ale
      teraz chyba wszyscy maja moje przeziebienie. Bardzo sie boje co powie lekarka,
      slyszalam ze takie maluchy choruja szybko i maloobjawowo. Pociesza mnie tylko
      fakt przeciwcial w pokarmie...

      Mateuszek wazy 5740 i ma 59 cm, jest slodki ale ostatnio nie lubi spac w wozku
      i chce zeby go nosic na rekach na spacerze, okropienstwo...
      Nie jest takim cycozerca jak Magda, za to lubi sie przytulac.
      Przy dwojce dzieci nie ma na nic czasu, a juz najmniej na sprzatanie. Maz
      niestety nie jest od tego i jestem zawalona balaganem, prasowaniem itp,
      zaczynam marzyc o jakiejs pomocy.

      Gdy Magda skonczyla 10 tyg zaczelismy z nia chodzic na basen, teraz tez
      zapisalismy Mateuszka, na Potocka, w weekendy, godziny sa obiadowe - zdaje sie
      od 14 do 16 - zobaczymy czy uda nam sie zalapac.

      Nie wiecie gdzie w Warszawie mozna kupic taki materialowy lezaczek do kapieli
      (w Mothercare kosztuje 80 zl)? Przy magdzie byly wszedzie teraz nie ma
      nigdzie...

      Pod koniec sierpnia jedziemy w Bieszczady na tydzien. zarezerwowalismy juz
      domek, zobaczymy jak si zmieni do tego czasu Mateusz, czy trzeba go bedzie
      wszedzie nosicwink)

      Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Dzidziusie,
      Aga
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 11:34
        Co do imion, to nie uwierzycie, ale w naszej grupie basenowej są 3 Julie, 4
        Kubusióe, 1 Mieszek ?! i 1 Miłosz wink Instruktorka ma problem jak woła kogoś po
        imieniu...

        Aga, tak się cieszę, że się odezwałaś. Wiele razy zastanawiałam się co słychać
        u rówieśnika Miłosza. Mam nadzieję, że szybko opuści Was przeziębienie i
        będziesz miała więcej czasu dla siebie. Miłek jest wyższy od Mateuszka o 3 cm i
        chudszy o 400 gram. Ciekawa jestem jak wygląda Twoja pociecha. Zamieść jakieś
        foki. Ja zaraz wrzucę kilka zdjęć na zobaczcie. Zapraszam do oglądania smile)))

        Dona, zgadzam sie, że trzeba się wreszcie umówić. Proponuję zatem środę o 12 na
        Polach Mokotowskich. Kto się dołącza? Potem rzeczywiście wszystkie się
        rozjedziemy i będzie trudno wszystkie zebrać w jednym czasie.

        Pozdrawiam
        Julia
        • meg241 Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 15:46
          hej, znowu przez kilka dni nie udało mi sie dostac do kompasad(((
          Mona dzieki za info o wózku i miłe słowo o moim brzuchusmile)) Przeczytałam to
          mojemu mężowi bo wciaz mi powtarza ze wygladam ok ale jeszcze musze zgubic ten
          brzuszeksmile))
          My wczoraj mieliśmy Chrzciny naszego Adrianka.Był kochaniutki. Przez cała Msze
          spał, obudził sie zaraz po jak sie zaczynał chrzest i choc był głodny jakos
          wytrzymał do konca.Za to potem musiałam biegiem leciec do samochodu, zeby go
          nakarmic, tak sie darł.Obiad i pozostałe świetowanie takze przespał i budził
          sie tylko do karmienia.Pogoda nam wyjatkowo dopisła, było ciepło i slonecznie.
          Za to dzis pogoda fatalna, slonce na przemian z deszczem i grzmotami.A ja rano
          zrobiłam praniesad((((((teraz mi chyba nie wyschnie.
          Adrian dzisiaj przyprawił mnie prawie o zawał serca. Połozyłam go na kanapie na
          brzuszku i siedziałam obok. Na chwile odwróciłam od niego wzrok zeby cos
          powiedziec do meza a ten mały smyk jakims cudem przekrecił sie na plecki i o
          mały włos wyladowałby na podłodze. ale sie wystraszyłam. chyba musze na niego
          co raz bardziej uwazac bo zaczyna sie robic nieprzewidywalny.
          Mam jeszcze pytanko do mam chlopców: czy Wasi synowie tez tak sikaja ze sa cali
          obsikani??? ( mam na mysli ubranie)Ja musze małego przebierac kilka razy na
          dobe choc stostuje pampersy. Próbowałam juz kilka rodzajów pampersów, zawsze
          staram sie je dobrze załozyc i sprawdzam czy nie za luzno, siusiaka układam
          prosto na dół a Mały i tak czasem tak siknie ze wszystko mokre, przy czym
          pampers czesto jest lekko zmoczony albo wrecz suchy. Jak wy sobie z tym
          radzicie bo mi juz czasem rece opadaja. dodam ze nie zawsze sie tak dzieje.
          Wczoraj np. nie przebierałam go ani razu. Moze macie jakis pomysł co z tym
          fantem zrobic.

          Ide sobie cos upichcic na obiadek poki mały spi.

          Magda
          • mamamona Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 16:36
            moja droga Magdo,
            nie wiem, czy to jest Twój problem, ale u nas pojawiło się to samo jeszcze w
            szpitalu, gdzie mnie pouczono, że siusiak takiego męskiego dzidziusia musi
            leżeć do dołu (o czym jako mama dziewczynki zupełnie nie wiedziałamwink))))).
            może to rozwiąże Wasz problem smile)))))

            ściskam, lecę bo mam dzień w plecy przez megahipertotal korek do Piaseczna sad((
            zawróciłam już pod samym Piasecznem, bo mnie i dzieci mało nie trafiło.

            Mona
    • madzia_i_szymus Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 16:34
      Uff, wreszcie przeczytałam wszystkie zaległe posty. Na początek - zaległe
      życzenia dla Elizy i Dony - duuużo zdrowia i radości w każdym dniu (i pociechy z
      dziecismile.
      Bardzo dziekuję Wam za wsparcie. Trochę się już psychicznie pozbierałam. Poza
      tym chyba nie jest aż tak źle. Na niektóre dzwięki maluszek reaguje, aczkolwiek
      na większość nie sad Dostaliśmy od pediatry skierowanie do specjalistycznej
      poradni na badania. Trzymajcie kciuki za Szymusia bardzo proszę.

      Mam prosbę do Julii, czy mogłabyś podać nazwę tego badania o którym pisałaś?
      Jeśli w tej przychodni nie będę go robili to poszukam prywatnie.
      Mona - dzięki za link, a przede wszystkim za pocieszenie, mam nadzieję, że
      Szymuś równie szybko jak Twoja Polcia pozbędzie się tego wzmożonego napięcia.
      Ciągle się teraz zastanawiam skąd Mu się to wzięło. Wyczytałam że wzomożne
      napięcie powstaje w skutek niedotlenienia - albo w przypadku problemów z
      utrzymaniem ciąży, albo przy przedwczesnym porodzie, lub ciężkim przedłużającym
      się porodzie. U mnie nic takiego nie było. Do końca ciąży biegałam za autobusem
      smile a poród był szybki i lekki, a tu takie coś sad(.
      Zmykam, zaraz po badaniach napiszę co i jak,

      Magda
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 19:21
        Madziu, trzymam kciuki. chyba Gosia Wiecznie Młoda mówiła mi,że chyba pierwsze
        jej dziecko urodziło się w tempie tak ekspresowym, że też coś było
        niedotlenione. to zabójcze tempo podobno nie pozwoli dziecku przejść z życia
        płodowego na ten marny padół - ale lepiej ona sama wytłumaczy.

        poza tym, nie obwiniaj się i nie szukaj przyczyn. jest jak jest, i nie jest to
        wierz mi koniec świata.

        trzymam kciuki, koniecznie napisz nam jakie są wyniki badań,

        pzdr
        Mona
        • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 28.06.04, 20:55
          Magda, to badanie nazywa się audiometria obiektywna i polega na zmierzeniu
          elektrycznej reakcji nerwów na bodźce słuchowe. Robiłam to badanie w państwowym
          szpitalu dziecięcym. A jeśli chodzi o niedotlenienie to ono własnie często
          występuje przy szybkim porodzie. Bo każdy skurcz, to niedotlenienie dziecka.
          Jeśli rozłoży się je na kilka godzin, to skurcze nie są groźne, bo trwają
          krótko. A jeśli jest ich tylko kilka i zaraz rodzi się dziecko, to znaczy, że
          były silne, trwały długo i dziecko długo nie miało tlenu sad(( Ale najważniejsze
          jest teraz, żebyś zbadała synka i jeśli coś jest nie tak, podjeła szybko
          leczenie. Trzymam kciuki

          Julia
          • cardamomo Leżaczek do wanienki 29.06.04, 10:19
            Hej Dziewczyny!
            Nie odzywamy się, bo mamy trochę kłopotów. Ze sobą i z dzieckiem ciągle
            płaczącym.
            Wczoraj byłam u lekarza - mała waży 4750 g i w dwa tyg. przybrała 800 g...
            NieMąż twierdzi, że ją przekarmiam i niestety muszę mu przyznać rację. Po 4
            dniach kolek, wziął wczoraj sprawy w swoje ręce i kazał mi ją karmić co 3 godz.
            I tak z zegarkiem w ręku ją karmiliśmy. Nie muszę Wam pisać, ile było płaczu
            dzidzi i moich połykanych łez, ale efekt: rano 2 wielkie kupy i spokojna Letis,
            która sama usnęła w wózeczku. Kto by pomyślał, że facet może wiedzieć lepiej
            niż matka, hę.
            Zatem przestaję czytać o głupotach pt. "ok 7 tyg masz za mało pokarmu i musisz
            przystawiać dziecko jak najczęściej, a najlepiej weź je na cały (sic!) dzień do
            łóżka i przystawiaj je non stop". Przysięgam - naprawdę przeczytałam taką radę
            w książce!!!

            Co do leżaczka do wanienki - ja kupiłam za 19 zł w sklepie Baby Park na ul.
            Puławskiej (niedaleko Geant'a). Jest taki sam jak ten w Mothercare, tylko, że
            materiał to flanela, a nie frotte. Bardzo fajna rzecz. Mi ułatwia kąpanie.

            Uciekam. Pozdrawiam Was ciepło,
            Eliza
            • dona29 Re: Leżaczek do wanienki 29.06.04, 11:17
              Cześć kobietki..
              na początek podchwycę wątek Julii - ja bardzo chętnie w środę o 12 i czuje,że
              spotkamy się znów we dwie;-(
              zauważyłam,że nie moge ogarnąć wszystkiego o czym sobie tu piszemy - nie
              wiem,czy to tylko mój problem -ale zaczynając pisac nagle dostaję kompletnego
              zaniku - nie pamiętam co chciałam napisać i wychodzi na to,że kogoś olewam-a
              tak nie jest!
              Nie wiem,czy to kwestia mojej ułomnej formy intelektualnej czy czegokolwiek
              innegowink

              Elizo - na rady w książce już się nauczyłam patrzeć ze zmróżonym okiemwink
              Myśle,że trzeba robić tak,jak WAM intuicja podpowiada i jeśli to przynosi efekt
              (a jak widzisz-przynosi).

              Nie macie pojęcia,jakie są dwie różne "szkoły" pielęgnowania noworodka, z
              jakimi mi przyszło się spotkać.
              Ta Jasiowa to całkowite zaprzeczenie Polciowej-łapię się na tym,że miesza mi
              się wszystko i robię na opakwink

              Czy macie jakies wieści od Pani Lato???Gdzieś się po drodze zamotała i nie
              spieszno jej do naswink))a ja chcę na wywczas!!!!na grzyby,na lwyby..hej!!!wink))
              (to ostatnie było z na góralską nutę,bo moja Pola pół Góralka z deczka)
              Uściski -)))))))))))))))
            • zaba_i_kijanka Re: Leżaczek do wanienki 29.06.04, 11:34
              Heja

              leżaczek taki zwykły widziałam na grochowskiej niedaleko wiatracznej
              moja mama taki mi kupiła i niewiem czy my niepotrafimy go właściwie używać ale
              wygodniej nam jest trzymac małego na reku; nam zjeżdża z tego leżaczka a może
              napiszcie jak się tego uzywa Elizo ty go zachwalasz

              Magdo z przesikiwaniem pampersów tez mam problem myslałam że źle zakładam bo
              ubranko mokre a pielucha praktycznie sucha w srodku, zmieniłam na huggisy i tez
              sie zdarza a jak byłam u ortopedy dwie dziewczyny starszych chłopców
              powiedziały mi ze to jest normalne u chłopaków, tez cudowałam z układaniem
              susiaka(niewiele dało), wiec przyjmuje to jako norme łobuziaków chłopaków chyba
              ze któras zna złoty srodek

              dziś jestem w domu od tesciów juz wruciłam ajutro najprawdopodobniej zmykam
              na2,5 tyg. na działke - urlop
              wiec znów nie bede miała mozliwosci bywac tu z wami pozdrawiam
              • mamamona chłopięcy siusiak 29.06.04, 12:09
                kurcze, dziewczyny, podstawa to jednak to ułożenie siusiaka wink)))
                a poza tym rozmiar pieluszki trzeba sprawdzić.
                mi Miłosz przesikał się tylko raz - w szpitalu właśnie, gdzie mnie pouczono o
                tym siusiaku.

                pzdr
                Mona
                • dona29 Mona! 29.06.04, 17:26
                  nie wiem,czy już Cie pytałam-kiedy Twoja Polcia ma imieniny????
                  • dona29 Re: Mona! 29.06.04, 17:30
                    musze jeszcze raz,bo widzę,że mi mój cięzko zrobiony skrót do Zobaczcie!nie
                    działa...a może działa????
      • jagiellonka4 spotkanko 29.06.04, 12:19
        hejka,
        ja w kwestii spotkanka: piszę się na nie jak najbardziej. jutro o 12:00 na
        polach, tylko coś bliżejsmile w którym miejscu, bo pola są troszkę dużesmile

        piszecie dziewczyny, że chłopcy siusiają tak sprytnie, że wszystko jest mokre.
        no tak chłopaka to można jakoś wytłumaczyć, ale co powiecie na takiego
        łobuziaka płci żeńskiej?! tak, tak moja Julcia dzisiaj mając pampersika na
        pupci olała doszczętnie swoje ubranko, pościel i materacyk. słowo daję nie wiem
        jak ona to zrobiła, spryciula jedna.

        jeśli chodzi o kąpiele, od dwóch dni tak się składało, że byliśmy u rodziców i
        moja mama kąpała ją w normalnej wannie, ależ jej się to podobała p-iała z
        zachwytu, jak kąpaliśmy ją w domu w dziecięcej wanience zawsze wcześniej czy
        później kończyło się krzykiem. taki leżaczek to dobra rzecz do normalej wanny,
        chyba się wybiorę po takowysmile

        Moja Julka dzisiaj jest nieznośna, ciągle by tylko przy cycu siedziała a
        później nie może spać, bo kupa się produkuje, chyba też spróbuję robić dłuższe
        przerwy między karmieniem, może coś pomoże? Generalnie jest tak, że jak zostaję
        z małą sama w domu to nie ma mowy o innych zajęciach niż karmienie, przewijanie
        czy siedzenie przy łóżeczku i podawanie smoka. Julka jest jeszcze chyba za mała
        na karuzele, grzechotki czy leżaczki. Jak tylko w domu jest więcej niż jedna
        osoba, dziecko jest aniołkiem! taka mała a już taka cwana.

        pzrd
        Kasia
        • juliaaaaa Re: spotkanko 29.06.04, 13:07
          A zatem jutro o 12 na Polach Mokotowskich. Mnie jest najłatwiej dotrzeć od
          strony pomnika żołnierzy rosyjskich, czyli od Żwirki i Wigury. Chyba że któraś
          się ulituje i weźmie mnie do samochodu (jeszcze niekupiłam autka), wtedy możemy
          się umówić od strony Bolka. Mona, Eliza, Gosia, Beata, Aga - co z Wami?
          Przyjdziecie? Dona, możesz zawiadomić Małgosię czy ja mam do Niej zatelefonować?

          Wreszcie udało mi się umieścić kolejne zdjęcia na Zobaczacie. Zapraszam,
          zwłaszcza, że są tam zdjęcia Miłoszka z piękną Letycją wink))

          Julia
          • meg241 Re: spotkanko 29.06.04, 15:44
            My sie na spotkanko niestety nie piszemy z wiadomych przyczyn i bardzo tego
            załujemy.
            Pocieszam sie ze nie ja jedna mam problem z obsikiwaniem ubranek.O siusiaku
            wiem i od dawna układam go prosto na dół.Co do pampersów to najpierw uzywałam
            Happy i przesikiwania zdarzył sie sporadycznie ale z czasem było ich co raz
            wiecej. Szwagierka doradziła bym kupiła jakies lepsze: Pampres lub Huggis bo
            maja wiecej tego srodka wiazacego. Kupiłam i maly i tak przesikuje. Pomyslałam
            ze moze to zly rozmiar bo sa od 4 do 9 kg ( Adrian wazy ok. 5kg)i sa dosc
            spore. Dzis pojechałam po Pampersy 3-6kg( zanim doszłam do samochodu mały sie
            zsikał i musiałam wracac do domu zeby go przebrac). Jesli i te przesika to juz
            sie poddam. Trudno, bede go przebierac kilka razy dziennie. Widac taka jego
            urodasmile))))))))
            Co do lezaczka to my nie uzywamy, bo jakos tak nam wygodnie. Poza tym
            najczesciej kapie maz - ja tylko jesli nie ma go w domu.
            Mąż jutro w nocy leci do Stanów wiec przez tydzien bede słomiana wdowasad((((((((

            pozdrowionka

            Magda
            • mamamona przesikiwanie 29.06.04, 18:38
              ja mam ten sam syndrom co Dona - biorę to na karb pociążowego rozmiękczenia
              mózgu. normalnie nic nie pamiętam, i nic nie potrafię mądrego powiedzieć smile))

              z tymi pieluszkami jeszcze to jest tak - i mam to doświadczenie i po Polci i z
              Miłoszkiem teraz - że zawsze trzeba kupować numer więcej niż dziecko waży.

              czyli: my zaczęliśmy 3 wiele tygodni temu (co prawda Miłosz do malutkich nie
              należy, ale wtedy ważył jakieś 5 kg właśnie), bo te, co się wydają akurat,
              zawsze są za małe.

              szybko się do największych numerów dochodzi, i nam to się z Polcią zdarzało i z
              siutkami, i z kupkami.

              chyba wyczerpałam wszystkie tematy, co>???
              Mona
          • dona29 Re: spotkanko 29.06.04, 15:56
            Ok-ja jestem gotowa na jutrowink))
            Julio-moge zawiadomić Małgosię ale sądzę,że jest jeszcze z dziećmi na wsi-jakoś
            niedawno pisała do mnie.
            Co z resztą,moje Panie??Kasia,Julia i ja...to trochę mało.
            Julio-chociaż bym chciała,to Cię nie zabiorę-bo ja ledwo karocę Polciową wcisnę
            (o ile wcisnę)..już wiem,dlaczego wybranie wózka jest tak istotne..trudno-po
            ptakach-więc proponuje przy tych żołnierzach a dalej się przejdziemy.
            Zamieściłam Poldosławę na ZOBACZCIE-tylko nie wiem,czy coś mi wyszło z tego
            skrótu...
          • mmroowa Re: spotkanko 29.06.04, 16:03
            Piszę na szybko, bo mam urwanie głowy. Na spotkanie niestety pewnie nie dam
            rady przyjechać - na 15.45 idę ze starszym do gastrologa i boję się, że dwóch
            wyjazdów z Kasią nie przeżyję. Jakby co, napiszcie gdzie się spotykacie i jak
            Was poznać - może jutro zdecyduję się.

            Pozdr.
            Beata
            • mamamona Re: spotkanko 29.06.04, 18:33
              no jakżesz po czym?? po niesamowitej ilości wózków wink)))))
              a ja chcę zapytać czy od strony pomnika jest gdzie zaparkować??
              bo ja mogę po Julię pojechać, ale wszystko mi jedno z której strony - byle
              byłby parking wink)))

              mocno ściskam, na pewno jestem, chyba,że mi się tfu! tfu! Miłoszek
              rozchoruje smile)))

              Mona
        • mamamona do DONY 29.06.04, 18:34
          Polcia ma imieniny 23 września - mam od teściowej kartkę z kalendarza z
          wyrywanymi kartkami, takiego retro.

          mocno ściskam imienniczkę Polci
          Mona
          • mamamona do JULII 29.06.04, 18:39
            to gdzie mam Cię odebrać, jeśli większość woli gdzies indziej?
            • jagiellonka4 Re: do JULII 29.06.04, 18:55
              ja będę jechała metrem, więc może być gdzieś od strony niepodległoścismile np.
              Bolek, jak Mona zabierzesz Julię. Może być i pod Lolkiem to dojdę jak wam
              wygodniesmile

              kończę, bo mam dzisiaj gości z okazji imienin męża a mała nie dała mi wcześniej
              nic zrobićsad

              Kasia
              • mamamona Re: do JULII 29.06.04, 19:06
                ok, czyli Bolek, tylko Julia musi mi powiedzieć, gdzie ją podpikapać wink)))
    • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 29.06.04, 19:11
      nam niestety nie uda sie dojechac, chociaz chetnie bysmy was poznali. Mati
      niestety ma zapalenie gardla, okropnie kaszle i dostaje antybiotyki. Bardzo sie
      martwie, ale mam nadzieje ze niedlugo z tego wyjdzie.

      Dziekuje za namiary na sklepy, gdzie mozna kupic lezaczki - na pewno skorzystam.

      Wrzucilam zdjecia na Zobaczcie (pewnie beda za jakis czas) tylko nie wiem, czy
      dobrze wpisalam link - okaze sie!

      Pozdrawiamy serdecznie
      Aga
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 29.06.04, 19:33
        Ja mieszkam między Grójecką a Żwirkami, więc mogę dojść na Pola od strony
        żołnierza. Jak najbardziej jest tam parking. Ale jeśli wolicie od drugiej
        strony, to ładnie uśmiecham się w stronę Mony i prosze o podwózkę (napisze Ci
        mailem mój adres). A co z Gosią? Zawsze była za spotkaniami? A inne
        warszawianki? Monę, Donę i Kasię rozpoznam, bo znamy się z realu wink ale może i
        inne mamusie też się dołączą

        Julia
        • dona29 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 07:04
          witajciewink
          przychodze się dopytać,co robimy skoro pada...;-(((((
          no i ze smutkiem stwierdzam,że nas maleńko..oj maleńko...

          Zobaczcie,jak sobie świetnie poradziłam z linkiem do Poli!!!Jestem z siebie
          dumnawink
          Czekam na wiadomości od WASwinkwpadne potem-pa!
          • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 07:57
            Mimo że pada pewnie gdzieś się spotkacie a może się rozpogodzi bo u mnie widać
            słońce ja bardzo ubolewam bo na godz. 12 niemam jak z małym dojechać do
            Warszawy Piotrek w pracy a sama pociągiem z małym to narazie wyprawa mam
            nadzieje że kiedyś umuwimy się w sob. lub ndz.
            miłego spotkania pozdrawiamy
            • mamamona POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 08:46
              jest taka fatalna, że park odpada dziś sad((
              z takimi maleństwami i ich wielkimi wózkami zostaje nam chyba jakieś centrum
              handlowe wink))))))
              nie wiem gdzie, pomyślę wink))
              albo to przełożymy
              Mona
              • madziki Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 08:55
                A w Łodzi chodzą małe chmurki, ale teraz świeci słonko. smile))) Może tu
                przyjedziecie???? wink)))))))
              • jagiellonka4 Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 09:10
                tak właśnie sobie pomyślałam, że może poczekać do jutra? wczoraj w tvn
                widziałam na jutro 24 stopnie. mam nadzieję, że Dona i Julia jeszcze tu dzisiaj
                zajrząsmile to co czekamy do jutra czy inne miejsce? u mnie to tylko problem
                natury dojazdowej, bo samochód bierze Pawełsad na trasie metra no problem,
                pzdr
                Kasia
                • mamamona Re: POGODA-PARK ODPADA 30.06.04, 09:35
                  Dona już była, i też wymięka. Julii jeszcze brak, ale ona czeka na mnie,
                  najwyżej do niej zadzwonię przed 12 smile)))
                  • dona29 zdecydowanie -odpada;-(((((((((((((( 30.06.04, 10:02
                    niestety...jestem za poczekaniem na te 24 st. -czyli niby jutrowink)
                    • madziki Słoneczko :))) 30.06.04, 10:08
                      A w Łodzi nadal słoneczko przyświeca... może nie ma upału, ale jest
                      ładnie smile))))
                      • jagiellonka4 Re: Słoneczko :))) 30.06.04, 10:18
                        hej Madziki, ,podeślij nam troszkę tego słoneczka! J powoli zapominam jak ono
                        wyglądasmile
            • madziki Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 08:54
              Fajnie macie z tym spotkankiem... Może kiedyś w jakiś ładny weekend spotkanko
              jak już kiedyś wspomniałam? Najbliższy mam zajęty (robimy imieninki Pawła i
              moje zaległe). Wczoraj synek nawet pozwolił mi zrobić ciacho z truskawkami w
              galaretce dla taty i obiadek niczego sobie. Wiedział, że to święto taty. wink)

              Ostatnio nie mam kiedy pisać, bo synkowi nudzi się siedzenie przy komputerze.
              Na ogół udaje mi się poczytać, a jak się biorę za pisanie to płacz...
              Wrzuciłam właśnie nowe fotki już 11 tygodniowego Lesia. smile)
              Wczoraj podczas zabawy zaczęłam podciągać synka za rączki, a on sztywno główkę
              przytrzymywał!!! No siłacz mały, jeszcze trochę i zacznie siadać. wink)

              Jeśli chodzi o przesikiwanie pieluch, u nas to się raczej nie zdarza. Kiedyś
              dwa razy przy małych Huggisach, ale to i tak tylko troszeczkę z boku. Młody
              wie, że trzeba siusiać do pampersa... hihihi...

              Już jeden kociaczek znalazł nowych właścicieli i odjechał w niedzielę do
              Krasnegostawu... buuuuuuuuuuuuuuuuuuu.................... ale dobrze tam będzie
              miał z inną kicią i sunią. Nowa właścicielka już go rozpieszcza. smile))))
              Jeszcze szukamy odpowiednich domów dla dwójki maluchów, chociaż najchętniej
              byśmy wszystkie zostawili i dlatego tak opornie szukamy... ech, kociaczki są
              niesamowite.
              • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 10:36
                sorki, ze pisze dopiero teraz, ale zaspalismy a potem patrzylam w niebo i
                zastanawialam sie, czy te chmury przejda. Mona, dzieki za smsa. Chyba
                rzeczywiscie musimy sobie odpuscic. sad((( Ja tak jak Kasia nie mam dzisiaj
                samochodu, wiec moge dotuptac gdzie w okolice Pol Mokotowskich, nie dalej.
                Chyba ze Mona mnie zabierze, to wtedy moge sie spotkac, gdzie chcecie.
                Decydujcie. Jestem caly czas w sieci wink
                J
                • dona29 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 11:10
                  ja też jestem...ale cały czas podtrzymuję spacer i świeże w pogodny dzień....;-
                  ))))...no bo co innego????
                  • jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 11:58
                    mój smok właśnie zasnął. Nie wiem jak ona to robi, ale jak tylko zostajemy we
                    dwie, zmienia się nie do poznania - płacze, marudzi i nie pozwala mi
                    praktycznie nic zrobić. Dzisiaj np. przebudziła się standardowo tuż po 9:00,
                    zazwyczaj jesteśmy już same o tej porze. Dzisiaj był jeszcze Paweł i wyobraźcie
                    sobie, że ta mała złośnica popatrzyła na Pawła i zaraz zasnęła. Obidziła się po
                    godzinie, chwilkę po tym, jak tata wyszedł z domu. i dała koncert! teraz udało
                    mi się ją położyć na brzuszku i zasnęła!!
                    uciekam sprzątać póki mogę
                    • as09 Re: MAJ 2004!!! 30.06.04, 17:42
                      witam!szkoda że tak pózno znalazłam ten wątek ale się dopisuje bo mój Szymuś
                      urodził się 01.05.04!i teraz też własnie spi na brzuszku i idę go budzić bo już
                      pora karmienia.pozdrawiam wszystkich-Asia i Szymonek
    • darunia100 blonnica 30.06.04, 23:26
      a moja mala dostala blonnicy, lezy w szpitalu sad(((
      • dona29 Re: blonnica 30.06.04, 23:38
        Darunia-mam nadzieje,ze wszystko będzie w porządku.W życiu nie słyszałam o
        błonnicy nic,poza szczepieniem na te chorobę.Trzymam kciuki za WAS.Musi i
        będzie dobrze -trzymaj się -ciepło pozdrawiam
      • jagiellonka4 spotkanko? 01.07.04, 04:28
        u mnie jest właśnie pora karmienia i tak sobie wyglądam przez okienko i co
        widzę? BEZCHMURNE NIEBO I PIEKNY WSCHÓD SŁOŃCA!! to jak kobitki dzisiaj o 12:00
        na polach pod bolkiem??

        odezwijcie się konieczniesmile
        • dona29 Re: spotkanko? 01.07.04, 09:08
          Kasiu-ja chętnie.Co prawda niebo zasnute lekko ale ciepło i wiedząc że w tym
          roku aura kapryśna-sądzę,że trzeba korzystać nawet z tego.
          Stresuje mnie tylko ta godzina,bo przy Poli wyrobić się na jakąkolwiek
          konkretną-to prawie niemożliwe.Będę wpadac co jakiś czas i sprawdze,co
          ustaliłyście.Pewnie Mona i Julia spią susłowatowinka może się myle????
      • madziki Re: blonnica 01.07.04, 08:51
        Witamy nową mamusię Asię z Szymkiem, mam nadzieję, że się tu zadomowisz. smile)

        Darunia trzymam kciuki za Ariadnę, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. A w
        ogóle jak się objawia błonnica, bo również poza szczepieniami nie słyszałam o
        tym, a dobrze wiedzieć.

        Ja zaraz ruszam na łódzkie spotkanko do Botanika. Jest faktycznie bardzo ciepło
        jak zapowiadali, ale również wiszą ciężkie deszczowe chmury, a słonko tylko
        przebłyskuje.

        Młody zaczyna sobie stabilizować rytm dnia powoli. W dzień jada już znacznie
        rzadziej. Nie zawsze jak marudzi chce od razu pierś. A wczoraj wieczorem po
        kąpieli spał 4,5 godziny!!!!! Potem już tradycyjnie budził się co 2 godz. i
        obudził się na pogawędki o 4:30.... dopiero o 6 najadł się zasnął. W każdym
        razie te godziny zaczynają się powtarzać i łatwiej cokolwiek zaplanować.
        • mamamona Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 09:53
          Błonnica kiedyś była nazywana krupem - w gardle dziecka odkłada się "błona",
          która zamyka światło i dziecko się dusi. leczenie antybiotykami. jak
          czytałyście Anię z Zielonego Wzgórza to tam Ania ratowała dziecko chore na krup.

          Daruniu, my też trzymamy kciuki za Ariadnę. mam nadzieję, że najgorsze już za
          Wami. czy karmisz ją piersią? jak sobie radzicie, powiedz.

          Asiu z Szymkiem - witam i zapraszam do pisania jak najwięcej, bo to pozwoli nam
          się z Tobą zapoznać smile)) napisz czy to Twoje pierwsze dziecko, skąd jesteście.

          Dziewczyny, ja dziś nie mogę sad((( jestem z Polcią, która weszła w okres buntu,
          i wszystko jest na nie. wymiękam każdego dnia, nawet wstawanie co godzinę (u
          nas co 3) nie jest tak męczące, jak marudna, zbuntowana dwulatka.

          mocno ściskam
          Mona
          • dona29 Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 10:21
            No cóż -nas zaprosiła babcia do siebie-więc jedziemywink
            w takim razie...czekam na inny termin.
            całuski,pa,pa
            • juliaaaaa Re: blonnica i spotkanie 01.07.04, 10:58
              a ja nie mam jak dotrzec na Pola od strony Bolka bez Mony sad((((( wiec odpadam

              J
              • mamamona MAJ 2004 01.07.04, 17:43
                no to wymiękłyśmy!!!wink)) a pogoda jak malowanie!

                teraz o Miłoszku, który jest kochanym i grzecznym chłopcem.
                już nie śpi tak dużo (dwa razy w ciągu dnia), dużo leży na swoim leżaczku,
                którego lubi (w odróżnieniu od Polci, która nic nie lubiła wink)))), i tylko się
                ciekawie rozgląda.

                ale tylko się nad nim pochylić, i zagadać, a Miłoszek cały się rozpromienia,
                zapalają mu się w oczkach iskiereczki, i się śmieje i gaworzy.

                ale dziś, zupełnie mnie zaskoczył.
                jak zwykle rozmawiamy sobie po porannym karmieniu, on na leżaczku, ja siedzę na
                sofie.

                mówię do niego: mój ty synku jedyny, ty jesteś taki słodki, że się niedługo
                zaczniesz śmiać.

                a on: zaśmiał się głośno, perliście, aż się sam zdziwił, i przestał się śmiać!!!

                jestem w szoku, bo Polcia zaczęła się śmiać w głos dokładnie 1 stycznia, więc
                po skończeniu 3 miesięcy.
                Miłek wszystko robi szybciej od Polci, ale żeby aż tak! taka niespodzianka smile))

                jest boski.
                tyle,że fizycznie dupa, odstaje od dzieci w jego wieku, bo ciężko mu nawet
                łepek podnieść na brzuszku, bo ma okazję tylko po kąpieli, i czasem na moich
                kolanach sad((
                w poniedziałek idę na usg, i naprawdę liczę już na to, że mu pozwolą ściągnąć
                tą koszlę, bo jest nam obojgu z tym źle.

                mocno ściskam
                Mona
                • tyldak Re: MAJ 2004 01.07.04, 20:36
                  Hej!
                  Nie wiem, czy mnie pamietacie, Kiedys sie tam odezwalam. Teraz Was
                  systematycnie czytam, a czemu sie nie odzywam - nie wiem. Jestem z
                  czerwcoweczkami bo wtedy mialam termin... Ale dzis mnie wzielo na pisanie smile
                  My ostatnie 3 dni spedzilysmy w szpitalu. Mala miala przpeklina pachwinowa, w
                  ktora wpadal jej jajnik. Mielsmy go wprowzadzac poki sie da na swoje miejsce
                  zeby zabieg mogl byc w sierpniu, ale pilnowac zeby niczego nie przeoczyc bo to
                  grozilo martwica jajnika.
                  Poszlismy we wt skontrolowac czy jest ok i nagle sie dowiedzielismy, ze nie ma
                  co czekac z zabiegiem do sierpnia, bo jajnik uwiezl na dobre. Potem jeszcze
                  okazalo sie ze jest dwustronna i jeszcze tego samego dnia miala zabieg. Mowie
                  Wam, okropne jest jak sie patrzy na maluszka z wenflonem w glowce, podlaczonego
                  do kroplowki I mimo ze chyba bardzo nie cierpiala, myslalam ze serce mi peknie
                  z zalu. I to uczucie, kiedy mi ja zabierali na sale operacja... Nie zycze tego
                  nikomu! A z drugiej strony lepiej i latweij jej bylo teraz bo nie tak do konca
                  swiadoma, nie plakala za mna no i nie bedzie pamietala. Teraz obydiwe jestemy
                  juz wdomku. Jest ok, tylko obie zmeczone. Toska sobie spi ja juz tez troche
                  odsypialam bo trzy dni i dwie noce na krzesle przy szpitalnym lozeczku daly sie
                  we znaki.
                  I tylko boje sie o moj pokarm. Jeden dzien musialam odciagac, bo byla na
                  diecie. A teraz je duzo rzadziej... czy mozna w ten sposob stracic pokarm.
                  Bardzo bym tego nie chiala. Tak ladnie mi przybierala na wadze... Jak sie
                  urodzila wazyla 2060 a w 7 tyg prawie 4 kg. Mam nadzieje ze tak bedzie dlaej
                  Pozdrawiamy wszystkie majowe bobasy i ich mamy!
                  • madziki Do tyldak 02.07.04, 08:42
                    Oczywiście, że pamiętam wcześniaczka jak mój Lesio. Może te przepuklinki robią
                    się u wcześniaków??? Mój synek ma przepuklinkę mosznową, tak jak jego tatuś,
                    też wcześniak. Zabieg mamy wyznaczony na początek sierpnia. Jestem tym
                    przerażona, a teraz jak przeczytałam Twój opis to jeszcze bardziej się
                    denerwuję. Wiem, że moje maleństwo czeka podobny zabieg. Ja również karmię
                    piersią, ale nikt mi jeszcze nie mówił, że synek może być na diecie po zabiegu.
                    Sama się nad tym zastanawiałam.
                    Dawno nie ważyłam Lesia, ale też bardzo ładnie nabiera ciałka. Podobnie jak
                    Twoja córcia mój synek w 7 tygodniu ważył ok. 3700 g, obecnie już ponad 4,5
                    kg. smile)

                    Wczoraj była świetna pogoda u nas i udało się spotkanie łódzkich mamuś w
                    Botaniku. Było wręcz gorąco i parno. Wrzuciłam kilka nowych fotek na Zobaczcie,
                    pewnie niedługo się pokażą.
                    Za to wieczorem przeszła jakaś wichura. Na moim balkonie wszystko fruwało -
                    dywanik, puste doniczki, deski... byłam przerażona. Koło mojego bloku musiało
                    jakieś drzewo się przewrócić, bo dwie jednostki straży i policja przyjechały na
                    sygnale... a potem długo słychać było cięcie piłą, więc chyba faktycznie jakieś
                    drzewo. Pójdę dzisiaj zrobić wizję lokalną, bo z balkonu nie widziałam.
                    Pogoda, że aż młody nie mógł wczoraj wieczorem zasnąć po kąpieli.

                    Zbieram się zaraz jakieś zakupy porobić. Pozdrowionka dla wszystkich.
    • jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 12:14
      byliśmy dzisiaj u lekarza na wizycie kontrolnej. Co prawda Julcia dopiero w
      sobotę kończy cztery tygodnie, ale ja miałam kilka wątpliwości co do jej
      zachowania. Mój grubasek przez prawie cztery tygodnie przytył prawie 800
      gramów. Waży już 4400g. Lekarz nie zauważył nic niepokojącego, ale mała dostała
      skierowanie do neurologa. Mam nadzieję, że moje obserwacje to tylko
      spostrzeżenia przewrażliwionej matki. Niepokoi mnie jednak sztywne odchylanie
      głowy do tyłu i dziwne (rzadkie co prawda) drgania rączki, nóżki czy buzi. Mam
      jednak nadzieję, że to będzie tylko moje przewrażliwienie. Trzymajcie za nas
      kciuki, chyba się zaczynam denerwować, ale nei będę jeszcze krakać.

      Sama też mam szybko iść do ortopedy i neurologa,, bo prawdopodobnie to
      drętwienie, które jeszce mi do końca nie ustąpiło po ciąży to efekt jakiegoś
      zwyrodnienia kręgołupa. Jak stara baba, słowo daję nie mogę nic dźwigać
      (ciekawe jak to zrobić ze szkrabem w domu?) i szybko iść na wizyty. Hmm szybko
      to nie państwowosad najbliższe terminy dopiero w sierpniu, a jeśli dostanę
      skierowanie na rehabilitacje, to kolejny miesiąc trzeba czekać! Ja nie chcę
      płacić składek ZUS! Ale dość narzekań! Zjemy sobie przedobiadeksmile i na
      spacerek, dopóki pogoda nie jest jeszcze najgorsza!

      pzdr
      kasia
      • dona29 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 17:26
        Kasiu-bedzie dobrzewinkPewnie martwisz się na zapas.

        Widzę,że prawie wszystkie milczycie głośnowink))No to i ja nie będę gadać za
        dużo.

        Poli dziś jakaś maruderka..spać nie chce..
        Ciekawe ile ona waży,skoro takim klockiem się urodziła(4200),to może dobija już
        do 5 kg??my idziemy do lekarza w przyszłym tygodniu.

        Kasia-czy wiesz już kiedy się szczepicie??Dla mnie szczepienia to istny horror!
        No i jakie to są szczepienia zalecane?

        Idę w milczenie...wink)))może Was zmotywuje do gadaniawink))))pa!
        • jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 02.07.04, 20:03
          Dona, my na szczepienia wybieramy się pod koniec szóstego tyg. jak wszystko
          będzie oki po neurologu. to będzie szczepienie na WZW B oraz DTPw dodatkowo
          bierzemy szczepienie na hib.mam jakąś ściągęz gazetki dziecięcej. jest na niej
          napisane, że więcej info na stronie www.szczepienia.pl

          uciekam teraz, bo musimy zawieźć małą do dziadków a sami idziemy na shrek2smile
          odezwę się wieczorkiem,

          pa,pa
          kasia
    • madzia_i_szymus Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 17:46
      Witajcie!
      Bylismy dzisiaj na badaniu słuchu. Ogrmnie mi ulżyło bo jest bardzo dobrze. Nie
      idealnie, ale trochę gorszy wynik mógł być spowodowany tym, że Szymuś nie spał
      zbyt mocno w trakcie badania (a powinien). Za 4 miesiące kontrola. Najważniejsze
      że nie potwierdziły się moje najgorsze obawy i naprawdę kamień spadł mi z serca.
      Samo badanie było ciężkie dla nas obojga. Szymek musiał być zmęczony i
      niewyspany. Dzisiaj od 6 starałam się budzić Go i bawić żeby nie zasnął. Na samo
      badanie poobklejeli biedaczka 7 elektrodami i miał tak spać! Dobrze że się
      udało, bo następny najbliższy termin... we wrześniusmile.
      Poza tym byłam też u pediatry bo Szymusiowi na lewym barku wyskoczył duży bąbel
      z ropą w środku, więc się przestraszyłam. Okazało się że to po szczepieniu na
      gruźlicę i tak ma być hihi (szkoda że w szpitalu nie uprzedzili).
      A w poniedziałek zaczynamy rehabilitację...
      Darunia, Tyldak - trzymajcie się, mam nadzieję, że największe problemy już za Wami.

      Pozdrawia Was bardzo uspokojona i szczęśliwa -
      Magda
      • aniutek Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 18:57
        uuuuffff
        trzymalismy z mezem oboje kciuki, kazal mi tutaj zagladac czy sa juz wyniki badan smile dobrze jak to
        dobrze, ze wszystko w porzadku :smile))

        ja zagaladam zadko a raczej pisze zadko gdyz odwiedzial nas tesciowa w ramach pomocy przy
        niemowlaku i ja jestem wykonczona.... ta pomoca wlasnie. maz do pracy syn do szkoly a my z Susie
        zostajemy z tesciowa i jest hmmm malo fajnie, ani z nia pogadac bo jest zamknieta w sobie strasznie,
        wypadaloby gdzies pojsc pokazac jej nowy jorek ale z mala nie bardzo to sie udaje, plus inne podejscie
        do malego dziecka - moje mocno wyluzowane i usmiechniete jakos nie trafia do gustu starszej pani,
        woli powage i pilnowanie non stop, dotykanie i kocykiem okaldanie - a upal nieziemski tylko
        klimatyzacja nas ratuje. miesiac musze wytrzymac... jakos, moj M podtrzymuje mnie na duchu
        powtarzajac jaka jestem fajna matka smile
        Susie usmiecha sie slicznie, zainteresowana jeset zabawkami i czasem widze, ze wyciaga raczke albo
        buzie do nich smile
        Zdrowa jest jak byk ino chudzina straszna smile
        pozdrawiam i czekama na wiesci o malutkiej chorej na blonice, mam nadzieje,ze juz wszystko OK smile
      • asik_w Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 19:13
        Hej Madziu!! co prawda jestem mama kwietniowa a moj szkrab konczy dzisiaj juz 3
        miesiace, ale czytam Was czesto! ja tez na poczatku martwilam sie ze mis jest
        gluchu albo cos, bo moglby mu przy glowce dzwonic telefon a on nic spal w
        najlepsze, ale od trzech tygodni to drzwiami trzasne a on juz w stanie
        gotowosci, wiec wszystko jest w porzadku, chyba niektore typy tak maja za
        mlodusmile))
        Aniutku! ja tez mieszkam w usa i temperatura nas wykanczasadjak ubierasz
        coreczke w dzien i w nocy, ja tylko w krotkie body ale i to wydaje mi sie za
        cieplo a podajesz wit D, bo nam lekarz nie kazal.
        Darunia i Tyldak glowa do gory, bedzie wszystko dobrzesmile)) przesylamy moc
        goracych pozdrowien
        Anka
        • mamamona Re: Dobre wieści po badaniu 02.07.04, 22:56
          No to całe szczęście!
          Magdo, rehabilitacją się nie martw, bo tak jak mowiłam, bardzo pomaga w ogólnym
          rozwoju. ja też się zastanawiam nad tym, bo Miłek po 5 tygodniach w koszli,
          jest słabiuśki sad((

          ja się nie odzywam, bo sama ze sobą rozmawiać nie będę sad(((

          wybrałam w końcu cerazette z antykoncepcji, ale jestem w kropce, bo tam jest
          tolerancja do 3 godzin, a ja zapomniałam w poniedziałek wziąć pierwszą tabletkę.
          jak tu pamiętać o plus minus 3 godzinach w czasie doby, kiedy mi cały dzień
          ucieka!!!

          Miłek pogodny, wesoły, spokojny.
          zupełnie inny niż moja dziewczynka Pola - zaczynam myśleć że dziewczynki są
          bardzo wrażliwe.

          Miłek wieczorem je ile może, beka, potem kładę go do łóżeczka, zamykam drzwi, a
          on SAM zasypia!

          z moją Polą było wprost odwrotnie, trzeba ją było lulać, tulić, a już
          najlepiej - spać z cyckiem w buzi wink)))

          mocno ściskam,
          Mona
          • cardamomo Re: Dobre wieści po badaniu 03.07.04, 12:06
            To i ja się odzywam...
            U nas były ciężkie dni. Problemy z kupą. Płacz rano i wieczorami. Odchodziłam
            od zmysłów. Od 2 dni postanowiłam pomóc mojej Malutkiej i męczę ją czopkami.
            Walnie kupę i jest spokojna i grzeczna. Już sama nie wiem, czy to czasem nie
            kolki.

            Nasza jeszcze się nie śmieje na głos. Dopiero od kilku dni uśmiecha
            się "bardziej świadomie". I waży już chyba 6 kg. karmię Ją co 3 godziny i z
            brzuszkiem chyba trochę lepiej. Wiecie co? Doszłam do wniosku, że "karmienie na
            żądanie" jest bez sensu. Kiedy tak robiłam, uleaało Jej się nosem i miałam
            wrażenie, że jest bardzo bardzo niespokojna.
            Generalnie rzecz biorąc - jestem zmęczona karmieniem cyckiem. Denerwuje mnie to
            mrowienie, ból, niewygoda, dieta. Postanowiłam, że będę karmić 6 m-cy i mam
            nadzieję, że dociągnę... A ile Wy planujecie karmić?
            Sorry, że jestem taka chaotyczna, ale do 3 rano robiłam projekt dyplomowy,
            spałam 2 godz, potem wyszłam i wróciłam niedawno. Brrr.
            Pozdrawiam ciepło
            • mamamona MAJ 2004 03.07.04, 14:30
              ale wiesz co Elizo, do mnie dopiero ostatnio dotarło,że Ty jesteś CardaMOMO, a
              ka myślałam, że CardaMONO, coś z ziółkiem związane wink))))))

              ja tam karmię, ile mi się uda, bo przyznać trzeba, że karmienie jest upierdliwe.
              jednocześnie przyznać trzeba, że niewiarygodnie wygodne, bo ostatni tydzień z
              teściową i dziećmi jeździmy sobie śledzić przeceny, i Miłek posysa i gra, a
              Polci trzeba szukać mikrofalówki w barach, żeby słoiczek podgrzać, albo
              jedzonka, jakie zje.
              Polcię karmiłam rok i 3 miesiące i miałam już dość, bo jak dziecko duże, to
              karmienie jest troszkę inne jednak. no i dość, bo ciąża.

              Miłek jest wielki ogromnie, wszystkie śpioszki 0-3 miesięcy spakowane dla
              dzidziusia w rodzinie, a Miłek obrabia już 3-6 wink)))))))
              i znów mi i radośnie, i smutno - cieszę się, że rośnie szybko, ale żal, że
              niedługo nie będzie już takim malutkim przytulaskiem dzidziusiem, tylko
              zbuntowanym dwulatkiem - do dwóch lat to normalnie nie wiadomo kiedy te dzieci
              rosną.

              uciekam, do konstancińskiej kawiarni dziś.
              Mona
              • aniutek Re: MAJ 2004 03.07.04, 16:42
                mam podobne nastawienie do karmienia piersia jak Eliza, wnerwia mnie to okrutnie a z drugiej straony
                wygodnie w nocy tylko przysunac dziecko i nakarmic. ale cyce mam jak balony, kluje, szczypie drazni,
                kapie.... 6 miesiecy to bedzie wszystko co z nich wyciagne ani dnia wiecej, chce aby wrocily do swej
                dawnej funkcji hehehehe
                Zuzka oststnio spie niespokojnie, nie budzi sie ale wierci, kopie, przes zen mruczy, zastanawiam sie co
                to moze byc? gazy? sny?
                spadam zjac sie tesciowa....
                pa
                anka
                • cardamomo Re: MAJ 2004 04.07.04, 13:20
                  Mona, cardamomo to rzeczywiście kardamon, tyle że po włoskusmile

                  cycki... od wczoraj znowu mam zator... Dziewczyny, ja już wysiadam
                  psychicznie... Z jednej strony chcę karmić, zawsze sobie obiecywałam, że 6 m-
                  cy, a z drugiej, najchętniej przerzuciłabym się na butlę. Pewnie tak by się
                  stało - powstrzymuje mnie tylko lektura składu mieszanek dla niemowląt. Sama
                  nie lubię w kuchni kostek rosołowych, glutaminianu, żelatyny, więc szkoda by mi
                  było kazać małej jeść. Ech, pewnie przesadzam.

                  U nas od kilku dni uśmiechy i gaworzenie. Ale też mniej snu, więcej zabawy i
                  rozglądania się po domu.
                  Przyznam, że ostatnio byłyśmy z wizytą u Juliowego Miłka i nabrałam
                  kompleksów... Bo Miłek jest wyprostowany, szczupły i ciągle się uśmiecha.
                  Chodzi na basen, jest masowany i wyćwiczony. A Letis przez całą wizytę płakała,
                  bo Ją brzuch bolałsad

                  dobrze, że przynajmniej pogoda ładnawink
                  • mamamona Re: MAJ 2004 (większość do Elizy;))) 04.07.04, 22:42
                    a widzisz, Elizo, więc jednak! wink))) no to przynajmniej zrozumiałam wink)))

                    coś mi się wydaje koleżanko, że jakaś deprecha Panią ogarnia wink)) co jest?
                    kochana, jeszcze się będziesz cieszyc córeczką, są gorsze i lepsze dni. sama
                    mówisz, że jesteś raczkiem raz optymistycznym raz pesymistycznym (mam nadzieję,
                    że dobrze zapamiętałam znak zodiaku wink)))
                    a co że Miłosz Julii szczupły - pulchne dzieci zawsze są w modzie wink))))

                    a jeszcze a propos karmienia na żądanie, to być może źle oceniasz Letycję wink))
                    mówiąc to mam na myśli że ona chce wciąż ssać, bo małe dzieci wszystkie smutki,
                    bóle, stresy i niepowodzenia tylko w ten sposób odreagowują. czyli - ulewa jej
                    się przez nosek, bo jest przejedzona, oczywiście, ale ssanie uspokoja jej - ból
                    brzuszka? - tęsknotę za tuleniem do mamy? - wpisz cokolwiek....

                    na basen zapiszemy się od września (co jest????), i będzie w końcu moment, ze
                    wszystkie dzieci będą takie same - wesołe, rozbrykane i zbuntowane wink))

                    u nas dzisiaj najazd gości, więc Miłek (tym razem znów w odróżnieniu od Polci),
                    nie zmrużył oka, i właściwie można powiedzieć, że dał mi w kość sad( 2 tygodnie
                    była u nas teściowa, kochana kobieta, której pomoc w domu zagrodzie i przy
                    dzieciach jest nieoceniona smile))) dziś pojechała do domu, i spodziewam się, że
                    jutro nas dopadnie tęsknota za nią wink))

                    ten mój grubol tak rośnie, że brakuje mi na niego ubrań. te śpioszki 3-6
                    miesięcy są up to 8kg, a mój ssak waży na pewno już 7! (2 tygodnie temu ważył
                    6300, więc widząc tempo jego przyrostu nie ma szans żeby było inaczej wink)))

                    no i jutro wstrzymuję oddech - czekam na decyzję lekarza z badania usg stawów
                    biodrowych. mam dość tej koszli (Miły nie jest aż tak zdołowany w tym temacie,
                    a nawet słyszałam, że dzieci przyzwyczajone do tej szyny, nie potrafią bez niej
                    zasnąć - szok!)

                    a śpi mój synek pięknie - ok.18 jest już zły, nie da się powozić wózeczkiem na
                    dworze (a Polcia wtedy jeszcze szaleje na placu zabaw), więc kąpiemy, jemy oba
                    cycki i 20-20.30 już zasypia w swym łóżeczku. pierwsza pobudka ok.1.30, więc
                    mamy luz. Pola dołącza do brata 22-22.30 (rany! czemu nie wcześniej??)
                    a my do 12 mamy pozorny luz wink))

                    mocno ściskam
                    Mona
                    • pola777 pola return, pola forever ;) 04.07.04, 23:02
                      witam kolezanki z za la manche dawno mnie nie bylo i widze ze dzieje sie
                      dzieje...Mona, jak ty to zrobilas ze Milek sam zasypia??????????? Dylan zasypia
                      tylko na piersi lub przy butelce, co prawda przesypia noce co jakis czas tylko
                      sie obracajac i wydajac dziwne odglosy ale nie usnie z powrotem dopoki nie
                      wloze mu cyca w buzke i nie pohustam. Nasze zycie intymne cierpi na tym ale w
                      sumie lubimy z nim spac...
                      Eliza-nie miej wyrzutow nawet jezeli masz dosyc karmienia piersia..ja mam dosc
                      i to nieludzko, co mnie trzyma przy karmieniu piersia ( o zlinczujcie mie
                      egoistke) to to ze jest wygodnie-nie musze latac po butelke i gotowana wode i
                      to ze chudne jak pies i juz wrocilam do wagi 56-jeansy kochane jak ja
                      tesknilam...smile!. Niestety w zwiazku z tym ze aktywnie wrocilam do pracy nie ma
                      mnie czasem pare godzin i maly pije juz mleko w proszku co jakis czas- ok 200
                      ml dziennie + ok 300-400 mleka z piersi. No a z piersi rzadko juz pije zeby sie
                      najesc- racej zeby sie uspokoic- te 300-400 mu odciagam do butelki -wtedy
                      wiecej zje naraz i dluzej mam spokoj od karmieniasmile
                      Co do usmiechow to smieje sie duzo, zwlaszcza rano jak sie wszyscy budza i jest
                      w centrum uwagi. Mam koszmarne wyrzuty sumienia kiedy wychodze na spotkania,
                      dave mowi ze maly placze wiekszosc czasu. Zreszta wystarczy ze go zostawie na 5
                      minut i jest ryk-najbardziej lubi dni 'na cycu' to znaczy ja ogladam tele on
                      sobie lezy i drzemie possiewajacsmile
                      Dziewczyny nie wiem co sie ze mna dzieje- BOJE SIE WSZYSTKIEGO. Od czasu kiedy
                      urodzilam. BOJE sie panicznie jezdzic szybko samochodem, wozic malego
                      samochodem, zaszczepic go, latac samolotem, jezdzic metrem - moja wyobraznia
                      robi sobie ze mie jaja. Mam paranoje na punkcie totalnie wszystkich zagrozen-
                      boje sie terrorystow, arabow, murzynow, zboczencow, boje sie pchac wozek po
                      ulicy. Kiedy jestem sama nie boje sie niczego. Kiedy jestem z dzieckiem
                      najchetniej nosilabym spluwe przy sobie caly czas. Czy wam tez sie wlaczyl stan
                      podwyzszonej gotowosci? mam siebie lekko dosyc...
                      oki spadam uspic malego jest pozno a on jest over tired, dzis mielismy dzien
                      pelen wrazen.
                      • mamamona Re: pola return, pola forever ;) 04.07.04, 23:36
                        Pola - mam nadzieję że zostajesz wink))

                        no, jak ja zrobiłam,że Miłek sam zasypia - to moje drugie dziecko, on nie ma
                        wyjścia wink))

                        a z baniem sie - też tak mialam, ale powiem szczerze, że najbardziej się bałam,
                        jak moje suczki były szczeniaczkami. tak się bałam o nie, że będziemy mieć
                        wypadek, że rzadziej ruszalam się autem.
                        z Polą troszkę mniej - stres z tymi suczkami mnie przeczyścił.

                        a teraz z dwojgiem - cały czas myślę o tym, co bym zrobiła, jakby teraz była
                        wojna jak druga światowa (chociaż trzymam się myśli,że współczesne wojny
                        inaczej wyglądają), i myślę,że do gazu poszłabym na pewno z dziećmi.

                        dużo czytam, a literatura wojenna i obozowa jest mi bliska sad(( jak także
                        książki Hanny Krall.

                        stąd te smutki, tam są historie np.o matce, która miała córeczkę o blond
                        włosach, i synka wyglądającego "nielegalnie". wsiadła z córeczką do pociągu, a
                        do synka powiedziała: poczekaj tu na dworcu, mamusia zaraz wróci.

                        takie historie po mnie niestety nie spływają.

                        ale dlaczego ja tak smucę, sory, straszna ze mnie gaduła.

                        co z basenem i kiedy się spotykamy?
                        Mona
                      • kmiszka problemy z karmieniem i in. 04.07.04, 23:55
                        czesc po przerwie

                        Eliza - mowisz ze Letis gruba; jakis czas temu pisalas ze wazy 4800g a moja
                        Babryska w tym czasie na spoznionych szczepieniach osiagnela wynik 5200! I
                        wcale nie wyglada mi to na zwiastun otylosci. Niech sie male naje jak ma chec,
                        zacznie chodzic to zrzuci.

                        Pola - zazdroszcze Ci tego chudniecia. U mnie mimo karmienia waga stoi - mam
                        +5kg. Ale to dlatego ze apetyt mi dopisuje (po ciazy mi zostalo), no i sie nie
                        miarkuje. Zastanawiam sie nad zastosowaniem diety Montignac.

                        Na wywczas nie pojechalismy, pediatra odradzil (ze takie male po
                        kilkunastogodzinnej podrozy to lubi infekcje zlapac). I nie zaluje bo pogoda
                        nedzna, a watpliwa to przyjemnosc siedziec w cudzym domu z marudzacym
                        dzieckiem.

                        Lato takie piekne ze nie mam jak prania wysuszyc - co wyniose na balkon to
                        padac zaczyna, i musze zabierac, bo balkon zadaszenia ni ma. Mona, ty chyba
                        mowilas kiedys ze masz markize, sprawdza sie to?

                        A co do spania to moja mala jest boska wprost - usypia przy cycu okolo 21-22.
                        Odnosze ja do lozeczka i mam spokoj do 4 nad ranem. Za to potem nastepne
                        karmienie o 6 i zazwyczaj nie chce juz po nim spac, tylko piskami zacheca do
                        wspolnej zabawy. Slodka dziecina.

                        A co do karmienia to moj glowny problem to rozmiar biustu. Nigdy nie mialam
                        malego, i niedy tez nie prosilam o wiekszy, no ale stalo sie. Cyce jak donice.
                        Staniki dla karmiacych nie podtrzymuja tego biustu, a od innych robia mi sie
                        zastoje. Niedobrze to wyglada. No i jeszcze jakiej bluzki bym nie wlozyla (a
                        wybor mam teraz ograniczony) to odbijaja mi sie wkladki. Zalosnie to wyglada -
                        wielkie cyce z zaznaczonymi kolkami. Jedyny plus tej pogody to ze chodze teraz
                        w rozpinanych swetrach wiec troche sie ukryje. Ale i tak najpierw widac moj
                        biust, a dopiero potem mnie.
                        Ale nie pale sie do rzucania karmienia, bo to polubilam. Przyjemne i wygodne.

                        Spotkalam sie ostatnio z kilkoma dzieciatymi juz kolezankami. Jak tak sobie
                        jezdzilysmy po parku wozkami, i gadalysmy o pierdolach, ptaszki spiewaja,
                        dzieci spia, mezowie w pracy, tak mi sie pomyslalo ze kolejny beztroski okres w
                        zyciu sie przytrafia. Jedyne zmartwienie to ta dziecina, ktora latwo zadowolic,
                        bo wystarczy ubrac i nakarmic... No ale nastroj rozanielenia prysl, bo
                        przypomnialo mi sie ze za miesiac wracam do pracy. Ciezko bedzie.

                        Pozdrawiam i dobrej nocki

                        • madziki Re: problemy z karmieniem, dietka i in. 05.07.04, 08:47
                          Pola jak miło znowu widzieć Ciebie na forum. smile) Gdzie się podziewałaś??? Co do
                          zasypiania, to zauważam, że im synek starszy, tym częściej sam potrafi zasnąć
                          bez cycka w buzi, chociaż często ze smoczkiem. wink)

                          Krniszka z tym biustem ja mam podobnie. Stanik dla karmiących mnie dobija, bo
                          służy tylko do trzymania wkładki, a nie biustu. Już wolę normalne, ale ciężko
                          mi dostać odpowiedni rozmiar. No a najbardziej denerwują mnie te widoczne białe
                          kółeczka przez większość bluzek.

                          Co do wagi to aż ciężko się przyznać jaki mam nadmiar... 10 kg na plusie miałam
                          przed ciążą, do tego jeszcze 15 kg z ciąży zostało. Jak ja mam to zrzucić???
                          Karmienie w ogóle nie działa na mnie odchudzająco. Pewnie za dużo jadam, ale
                          jak mnie zasysa z głodu to muszą coś w siebie wrzucić. Poza tym wszyscy
                          powtarzają, że nie można się odchudzać karmiąc piersią, trzeba regularnie
                          jadać, żeby nie stracić pokarmu.
                          Podobnie jak krniszka myślałam znowu o Montignacu. Kiedyś już stosowałam tą
                          dietę, ale nie było u mnie po tym żadnego efektu, jedynie względne utrzymywanie
                          wagi po wcześniejszym odchudzaniu. Już kiedyś nad tym się zastanawiałam, czy
                          nie mam problemów z tarczycą. To by wyjaśniało dlaczego nie chudnę nawet jak
                          się staram. W Montignacu nie pasuje mi jednak kilka rzeczy, jak chociażby
                          odrzucenie młodych pysznych ziemniaczków, czy świeżego białego pieczywka.
                          Funkcjonowałam niby bez tego dłuższy czas, ale nie wiem czy mam chęć znowu to
                          odstawić. Czy jest jakiś inny sposób na schudnięcie???????

                          Lesio jest coraz słodszy z dnia na dzień. Staje się coraz bardziej kontaktowy,
                          uważnie słucha i patrzy jak się mówi do niego, po czym stara się odpowiadać i
                          uśmiecha się szeroko. Wtedy jest rozkoszny. Czasem robi świetne minki, a
                          wzrusza mnie najbardziej taka podkówka na buzi jak za długo nie reaguję na jego
                          kwękanie.
                          Bardzo lubi kąpiele, więc już nie mogę doczekać się września aż pójdziemy na
                          basen.
                          Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie, jak Lesio leży na brzuszku, silny facet. Pod
                          względem fizycznym rozwija się bardzo dobrze, nie ma opóźnienia ze względu na
                          wcześniactwo (wiekiem korygowanym ma dopiero 1,5 miesiąca).

                          Mona fajnie masz, że na Miłka już wchodzą większe ubranka. Lesio dopiero teraz
                          chodzi w rozmiarze 56 i tylko body nosi na 62. Ciężko mi znaleźć na tak mały
                          rozmiar chociażby spodenki czy inne bardziej już chłopięce ubranka. Jest
                          ograniczony głównie do śpiochów i pajaców. Dostał kapitalny dresik, ale nadal
                          jak większość rzeczy jest na niego za duży. sad( Ech, wiem... lada chwila będzie
                          większy.

                          A za miesiąc kończy mi się macierzyński, jeszcze z miesiąc wypoczynkowego
                          urlopu sobie wezmę i od września trzeba do pracy. Ale mi się nie chce..........
                          rozleniwiłam się totalnie przez te zwolnienia wcześniejsze. Poza tym martwię
                          się o młodego, z kim go zostawię. Moja mama we wrześniu kończy lata do
                          wcześniejszej emerytury, ale okazało się, że musi odpracować 3 miesiące, jeśli
                          chce dostać odprawę. Czyli dopiero od nowego roku będzie mogła się zająć
                          Lesiem, a te kilka miesięcy nie mam go z kim zostawić. Chciałam uniknąć
                          wszelkich opiekunek, bo nie mam do nich zaufania. Temat cały czas odkładam do
                          sierpnia, ale w końcu trzeba będzie coś wymyśleć.

                          Ale się rozpisałam, bo młody tak słodko śpi na moich kolanach.

                          Pozdrawiam wszystkie mamusie, dzieciątka i tatusiów smile))

                          P.S. Mona wrzuciłam na Zobaczcie kilka fotek specjalnie dla Was.... moje
                          kociaki jak dorastają. smile)))))))))
                          • cardamomo Re: problemy z karmieniem, dietka i in. 05.07.04, 12:54
                            Dziewczyny kochane, dziękuję za pociechęsmile Jednak jesteście niezastąpionesmile
                            No więc u nas trochę lepiej. Po przejściu na karmienie co 2,5-3 godz skończyły
                            się nagłe ataki bólu brzuszka. I od 2 dni jest cudownie (odpukać!!!!) Znowu
                            grzecznie śpi, śmieje się i rozgląda. Przestałam się zadręczać pytaniem, czy
                            dobrze robię pomagając Jej zrobić kupę (czopki) i w tym temacie też jest lepiej.
                            Co do wagi, to 4300 ważyła już daaawno temu... W ub. poniedziałek było 5650 g,
                            a dziś myślę, że jest ponad 6... Ale Letis powoli się wyciąga, nie chudnie
                            bynajmniej. Koleżanka wyraziła swoje oburzenie widząc butlę z koperkiem: "To ty
                            jej pić dajesz????!! I nie karmisz na żądanie? Oj, nie chcę być złym prorokiem,
                            ale nie będzie przybierać na wadze, jak trzeba, zobaczysz".
                            Czy u Was też pełno wokół doradczyń? Jeny, co chwilę jakaś się trafi.
                            Wysłuchałam już dziesiątek teorii na tematy począwszy od cc, poprzez karmienie,
                            wychowywanie i odkładanie do łóżeczka ("Spanie z rodzicami jest NAJLEPSZE").
                            No, ale dosyć marudzenia, bo już mi przecież dziś lepiejsmile

                            Co do mojej wagi - mam 1 kg na plusie i ważę 51. Zgubiłam już 15 kg, a ten 1 to
                            mam w biuście najpewniejwink Ale mam niechęć kompletną do słodyczy, więc to może
                            dlatego.Wcześniej nie można mnie było od czekolady odgonić. Od czasu do czasu
                            zjem trochę ciasta, a tak - wolę konkret. Każdego dnia muszę zjeść wielki kawał
                            ryby upieczonej na grillu.
                            No i na fali dobrego humoru, zaczęłam znowu piec ciasta. Dostałam od Julii&Co
                            Int. piękną księgę "Wypieki" i wczoraj upiekłam szwajcarską tartę z orzechami
                            włoskimi. Cudownie pyszna i działająca rozweselająco - polecam gorąco.

                            W tym roku Mama mi zrobiła... 50 słoików dżemu truskawkowego... Wyprawię zimą
                            ucztę truskawkową i zaproszę wszystkie dzieci.

                            A propos bania się o wszystko - ja mam to samo. Boję się chorób i bólu. I to
                            tysiąc razy bardziej niż kiedyś.

                            Pozdrawiam Was cieplutko
                            • kmiszka staniki i dietka 05.07.04, 16:21
                              No i stało się. Kupiłam książkę pod chwytliwym tytułem "Szczupła bez wyrzeczeń.
                              Metoda Montignac specjalnie dla kobiet." Koniec z białym pieczywem i
                              ziemniakami (autor z faszystowskim zaciaciem dziwi się, skąd ich popularnośc,
                              skoro 'były niegdyś uzywane do tuczenia świń'), na poobiedni deser mogę sobie
                              skubnąć sera. Ale zamierzam wytrwać i zrzucić co sie ostało.

                              Ze stanikami przypomniało mi się o firmie avocado.
                              www.avocado.com.pl/
                              Śliczne cuda szyją, fiszbiny są tam gdzie trzeba, ramiączka szersze, także
                              podtrzymujące te staniki nieprzecietnie, no i wygodne. Także kupię sobie jakiś
                              w moim nowym, większym rozmiarze. Drogo nieco, ale że triumpha nie lubię, a te
                              rodzimej produkcji egzaminu nie zdają, to się wygolaszę. Bo warto. Dziś się
                              wbiłam w nieco za mały stanik od nich, i różnica w wyglądzie jest kolosalna.
                              Także te namioty dla karmiących będą używane tylko w nocy.

                              papa
                              • tyldak Głownie do Madziki 05.07.04, 17:36
                                Hej! Wiem, że łątwo powiedzieć, ale bardzo sie nie denerwuj tym zabiegiem. Tak
                                naparwdę malutka chyba bardzo nie cierpiała. Więcej spała tylko niż zwykle. Ja
                                teraz odchorowuje te nerwy i przez to mała jest biedniejsza, bo nie mam siły
                                isć z nią na spacer i co chwila zatykam ją smoczkiem... Tosia miała dietę (tzn
                                zakaz jedzenia) na ok 8 godz przed zabiegiem. Ale ona była intubowana bo
                                malutka i moze dlatego az tak dlugo. Za to po juz za 2 godz dostala troche
                                herbatki i zaraz potem moglam ja przystawic do piersi. Wczoraj zmienialismy jej
                                opatrunek i nie moglam nigdzie znalezc szwow, wiec ma to zrobione naprawde
                                ladnie. W msc gdzie ma faldke i strasznie to delikatne. Jedyne co to widze
                                teraz ze troche ja to boli w momencie purkania. No i kupki sie rozregulowaly -
                                robila codziennie teraz rzadziej. Ale pewnie i to wroci do normy. Jakbys miala
                                jakies pyt to smialo.

                                A ja jestem psychicznie wykonczona. Mam serdecznie dosc lekarzy. Tosia niestety
                                jest chyba troszke do tylu w stosunku do rówieśników. Nieśmiało sie uśmiecha,
                                ale jeszcze nie gada ani nie bawi sie raczkami. A najgorsze ze głowka jej
                                ucieka do tyłu i jak to sie nie zmieni w przeciagu miesiąca czeka nas neurolog.
                                Na dodatek wyskoczyla jej jakas paskudna wysypka. Od jedzenia nie moze to byc,
                                bo akurat od trzech dni jestem z powodu kłopotów żołądkowych na diecie... no
                                chyba ze jest uczulona na sucharki. A na serio lekarka stweirdzila ze to pewnie
                                proszek, mamy przerzucic sie na płatki mydlane i na kąpanie w krochamlu. Jak
                                sie taki krochaml przygotowuje, wiecie może?
                                A pod kociec tyg wyjezdzamy do etsciow do Myslenic. Srednio sie cieszylam na
                                ten wyjazd ale teraz juz nie moge sie doczekac, bo w koncu cos troche innego. I
                                łatwiej bedzie z mala wyjsc na pole.

                                Mam jeszcze jedno pyt. Jak zostawiacie Wasze maleństwa to odciagacie mleko, czy
                                podajecie wtedy sztuczne?

                                Ależ sie rozpisałąm. Pozdrawiamy
    • majowamamuska Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 18:49
      Witajcie,
      mam straszne forumowe zaleglosci, ale ciagle gdzies z Kubusiem "fruwamy".
      Maly rosnie jak na drozdzach,jutro konczy 6 tygodni.
      U nas tez nie obeszlo sie bez problemow, o ktorych wczesniej nie pisalam, wiec
      teraz streszczenie. U synka po porodzie zauwazono drzenie konczyn, pediatrzy
      szpitalni stwierdzili niedojrzalosc ukladu nerwowego, poinformowali mnie, ze
      samo minie. No ale troche to trwalo i pediatra skierowala nas do neurologa
      dzieciecego. Bylismy dzisiaj. Od tamtego czasu drzenia sa duzo mniejsze,ale w
      miedzyczasie doszly sporadyczne drzenia bródki. Lekarka obejrzala wszerz i
      wzdluz, potwierdzila niedojrzalosc ukl. nerwowego i dostalismy witaminke B1 i
      B6 - ponoc pomaga. Cala reszta odruchow prawidlowa. Dodatkowo zaniepokoilam sie
      tym, ze Kuba ciagle trzyma glowke w prawa strone. Lekarka stwierdzila ze to
      najprawdopodobiej po zlamanym przy porodzie obojczyku (nie kazali ukladac na
      lewym boczku, a maly sam, nawet po ulozeniu mu glowki w lewo automatycznie sie
      przekrecal). No i zalecenie zmiany ukladania w lozeczku (nogi tam gdzie glowa),
      tak aby podchodzic do niego z lewej, inaczej trzymac do karmienia - z lewej
      piersi mam karmic spod pachy, zeby glowke trzymal w koncu prawidlowo! Jesli to
      nie pomoze to dostaniemy skierowanie na rehabilitacje na specjalne masaze. Mam
      nadzieje, ze uda nam sie tego uniknac, chociaz i tak zrobimy wszystko zeby
      malemu pomoc! Przez ten obojczyk dopiero niedawno pozwolono nam klasc synka na
      brzuchu, przez co ma bardzo slabe miesnie karku... Mam nadzieje, ze wszytko sie
      wyrowna i bedzie dobrze.
      A ja.. ja mam 3 kg mniej niz przed ciaza, ale widzi to tylko moja waga a ja
      nie; fakt - odrobinke luzniejsze spodnie, ale jeszcze do wymarzonej wagi/figury
      baaaardzo daleka droga! Od wyjscia ze szpitala neka mnie jakies "swedziawka" -
      czerwone plamki na nogach i biodrach, chodze do dermatologa - raz mi
      przechodzi, raz wraca. Jutro ide znowu, zobacze co powie (caly czas twierdzi ze
      to jakies uczulenie). Kmiszka, z tego co pamietam, mialas podobna przypadlosc,
      jesli moge zapytac - co pomoglo?
      No tak, jak juz sie dorwalam do kompa, to synek "wola" o dostawe mleczka!
      No to pedze,
      Trzymam kciuki za wszsytkie Wasze dzieciaczki, aby bylo jak najmniej problemow
      zdrowotnych!
      No i czekam na lato!!! Na poczatku sierpnia chcemy jechac w gory, a pogoda po
      prostu nedzna!
      pozdrawiam serdecznie, i przepraszam za chaos, ale nie moglam sie skupic, bo
      sie spieszylam
      Do poczytania! wink
      Asia
      • mamamona Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 19:49
        Asiu Majowamamuśko - nie martw się tak o te masaże, bo jak już wspominałam,
        miałam je z Polcią, i one tylko pomagają dziecku w ogólnym rozwoju - to samo
        dobro. byle nie były metodą Vojdy (czy Vojty, nie pamiętam), bo dzieci jej nie
        lubią, a NDT Bobath - walcz o to, są to metody wymiennie stosowane i tylko od
        widzimisię lekarza zależy co zleci.

        Miłek mi się rozespał przez tą pogodę a mi zaraz cycki pękną wink))

        byłam dziś z nim na usg, i jest prawie prawie idealnie, jeszcze tylko dwóch
        stopni brakuje w prawym bioderku. mam nadzieję, że nam ortopeda przez te dwa
        stopnie nie każe jeszcze tej szyny zapinać.

        nie wiem już co mam Miłkowi kupować, a przecen u nas multum. Miłek wyrasta z
        62, ma przykrótkie nogawki i rączki, 68 to na już, a może lepiej 74?

        dziś w Damianie wszyscy dziwili się, że to dwuipół miesięczne dziecko, taki
        wielgas wink))))))) i fajny, można się nim pochwalić (jak nie śpi), bo
        zagadywany - odpowiada po swojemu i cały czas się śmieje.

        co ze spotkaniem Mamy Warszawskie?
        Mona
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 19:01
      Mąż od kilku dni zagranica wiec my przenieslismy sie chwilowo do mamy. Ale
      teraz mam dobrze: brat wyprowadza mojego psa , wychodzi z Adrianem na spacer,
      bawi sie z Nim itp., mama gotuje i tez zajmuje sie małym a ja w sumie tylko
      karmie. No i ucze sie do zaległych egzaminówsad((((((( ale jutro wraca maz wiec
      i my wracamy do dmu i koniec tego dobrego, znowu wszystko bedzie na mojej
      głowie.
      Adrianek rosnie jak drozdzach i co raz wiecej ubranek laduje w szafce i bedzie
      czekac na rodzenstwosmile)) Tez zaczyan kupowac małemu chłopiece ubranka a spiochy
      i pajace słuza do spania i chodzenia w domu.
      Własnie a propos spania to my mamy okropny problem z zasypianiem po kapieli. w
      dzien Adrianek ładnie zasypia a po kapieli robi cyrki, płacze, marudzi, potem
      sie smieje i gaworzy, chce cycka, nie chce cycka, chce smoczek, wypluwa smoczek
      itp. Dopiero miedzy 22-23 zasypia i czesto sam połozony poprostu w łózku. Juz
      sama nie wiem co robic bo noszenie, bujanie, wozek itp. nie pomaga. Jak juz
      zasnie to czesto spi ok. 4 godzin a potem budzi sie co 2 i po nakarmieniu sam
      zasypia.
      Z siusianiem juz sobie poradzilismy. Chyba jednak chodziło o pampersy. Kupiłam
      mu Pampersy 3-6 i od tej pory ani razu nie był zsikany. Dodam ze siusiaka
      układalismy na dół juz dawno.
      Dawno mnie tu nie było ale przeczytałam zaległe posty i widze ze kilka mam
      miało problemy zdrowotne ze swoimi pociechami. Mam nadzieje jednak ze wszystko
      skonczyło lub skonczy sie dobrze i wszystkie dzidziusie beda zdrowe.
      Co do kg to ja zrzuciałm prawie wszsytko9 nie było tego duzo),wprawdzie waga
      pokazuje jeszcze +3 kg ale bez problemu wchodze we wszystkie swoje ciuchy
      sprzed ciazy wiec sie nie martwie. Biust mi urusł ale mnie to akurat cieszy bo
      wczesniej duzym nie grzeszyłam a teraz w koncy wyglada ok w letnich bluzkach.
      tylko niestety lata nie ma wiec nie moge sie tym nacieszyc.
      Karmienie piersia mi jakos nie przeszkadza wrecz przeciwnie. I w ogole jest
      ostatnio jakos pozytywnie nastawiona do wszystkiego tylko dołuja mnie zaległe
      egzaminy bo nie chce mi sie uczyc i praca magisterska do napisaniasad((((((
      Dziekuje wszystkim mamom za miłeg słowa umieszczona w Zobczcie pod nasyzmi
      zdjeciami. Dzis odebrałam dwie klisze od fotografa wiec wkrótce zamieszcze nowe
      zdjecia wiekszego Adrianka.

      pozdrowienia dla wszystkich

      Magda

      PS. Ja odciagam pokarm co jakis czas i zamrazam i jak wychodza z domu to osoba
      która zostaje z małym odmraza go i mu podaje.
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 05.07.04, 21:45
        Melduję się i ja. Kilka dni nas nie było, bo wyjechaliśmy. Ale sobie
        wypoczęłam, opaliłam się i zjadłam ogromne ilości truskawek, czereśni i jagód.
        Chyba wyczerpałam za jednym razem limit na całe lato wink

        U nas ostatnio bardzo dobrze. Miłek nad wyraz grzeczny. Aż się dziwimy po kim
        On to ma wink Śpi od 20 do 2, a potem do 6. Więc jest cool. A w dzien uwielbia
        się bawić, smiać i w ogóle jest baaardzo towarzyski. Śmiejemy się, że rośnie
        nam cygańskie dziecko, bo wszędzie Go ze sobą bierzemy i ciągle widzi nowe
        twarze smile)))

        Wszystkim dziewczynom, które mają chore pociechy przesyłam mnóstwo pozytywnej
        energii. Trzymam kciuki, żeby dzieciaczki szybko zdrowiały i przynosiły same
        radości. A mamy, żeby miały czas dla siebie i dla nich.

        Dobrej nocy
        Julia
        • kmiszka do majowejmamy i nie tylko 05.07.04, 22:45
          Hej!
          Z tym moim uczuleniem poszpitalnym to różnie bywa. Jak u Ciebie - pojawia się i
          znika, czasem jak mnie najdzie swędzenie to rozdrapuję prawie do krwi
          (powstrzymać się nie mogę), popijam wapno, myję się szarym mydłem, smaruję
          bepanthenem albo alantanem, i jakoś przechodzi. Chodzenie do dermatologów
          olałam, bo te ich spacyfiki-antybiotyki na nic się nie zdały. A jeden ordynator-
          buc wrecz mi zaczkodził bo po jednym rzucie oka zapisał novoscabin (na
          świerzb), a to mocno drażniące, no i po tym to dopiero było swędzenie i wysypka!

          Karmienie pod moją nieobecność - tylko i wyłącznie odciagane mleczko, jak jest
          maławo to słodzony rumianek czy koperek. Humaną Gaba gardzi i musi być bardzo
          głodna żeby wypić 20 ml. Ponoć Nan dzieciom dobrze wchodzi, ale pani w aptece
          mnie nastraszyła, że po słodziutkim nanie może młodej cyc zbrzydnąć. Ale to
          akurat mało prawdopodobne, bo Gabka koneserem przyjemności cycowej wielkim
          jest.

          Mona albo ktoś inny bez zadaszenia nad balkonem - czy markizy zdają egzamin?
          Czy wiatr ich nie zrywa??? W ogóle aura super - kupa prania, a nie ma jak tego
          suszyć...

          Meg - nie jesteś sama. Ja mam jeszcze dwa egzaminy w najbliższą sobotę (badania
          operacyjne i ekonometria), i bardzo się ucieszę gdy zaliczę choć jeden. No i
          praca inżynierska leży odłogiem... Ale jakoś sie weźniemy, prawda??? Coby nasze
          dzieci miały wyedukowane mamuśki.

          Pozdrawiam mocno, lecę do książek
          pa
        • jagiellonka4 pierwszy miesiąc:-))))) 05.07.04, 23:34
          tak, tak nasza Julcia dopiero dzisiaj skonczyła pierwszy miesiąc. był torcik i
          prezencikismile jejuśka ale ten czas zleciał!

          ZASYPIANIE
          chyba mamy szczęście, bo nasze dziecko jak do tej pory nie ma większych
          problemów, wieczorem kładę ją po kąpieli i karmieniu do łóżeczka i po krótszym
          lub dłuższym czasie swojej aktywności sama zasypia. Starałam się przynajmniej
          jak narazie nie nosić jej zbyt dużo na rękach i innym też zbytnio nie
          pozwalałam. mam problemy z kręgosłupem i nie chciałam jej przyzwyczajać. i
          wiecie co, jak narazie działasmile niezbyt lubi dłuższe przebywanie na rękach.
          lubi za to jak leży w łóżeczku i ktoś jest przy niej, zagaduje ją, pogłaszcze
          po główce.

          WAGA
          szlag mnie trafia bo w końcu nie przytyłam dużo (12kg) to jednak ciągle nie
          mogę pozbyć się tych dwóch a ostatnio przytyło mi się nawet 1kg!. Fakt mam
          okropną ochotę na słodkie, a że nigdy nie miałam silnej woli, to... ech a
          chciałam zrzucić cosik ponad to co przytyłam w ciąży.

          KARMIENIE PIERSIĄ
          ostatnio przechodzę kryzys, nie potrafię wyrzec się swoich uluionych potraw.
          nie zjem dzień lub dwa i później już mnie skręca. uwielbiam wszystko co kwaśne
          i ostre, dlatego ostatnio zastanawiałam się ile czasu jeszcze pociągnę z
          karmieniem. nie wiem czy dam radę do 6-ciu m-cy, chyba jestem wyrodną matką i
          fakt nachodzą mnie z tego powodu stany depresyjne, ale cóż jak już nie dam rady
          to trudno.

          Moja Julcia też podrosła: ostatnio są już na nią dobre ciuszki na 56smile
          Niepokoją mnie tylko zielone kupki, które w ciągu dwóch ostatnich dni dość
          często się pojawiały. Przeczytałam, że to wszystko zależy od mojej diety, hmm
          no tak ja nie trzymam żadnej dietysad

          no tak i znowu się rozpisałam

          aaa co do spotkania to robi sięjużcałkiem ładnie to co kiedy spacer na polach?
          jaki dzień wam pasuje??

          pzdr
          kasia
      • aniutek Kmiszka ::)) 05.07.04, 22:44
        poszlam za Twoim linkiem do avokado :smile))
        sliczne te biuschaltery, zrobilam pokazne zakupy ale bede troche musiala poczekac az tutaj do mnie
        dotra.
        Ja probuje sie zaprzyjaznic z tesciowa, srednio mi to wychodzi ciagle nie wiem, nie rozpoznaje jej
        reakcji czy sie costam podoba czy nie... ech trudno dotrzec do takiego zamknietego w sobie czlowieka.
        Zuzia ryczy u niej na reku a ja tesknie za swoja Mama sad((
        Co Wy takie chude dziewczyny ??? jessusssss ja wchodze w kilka par spodni i jeansow z przed ciazy,
        reszta lezy na polce i czeka az ich pancia schudnie, jeszcze i ciagle jakies 5 kg, co zniknie kilkogram to
        za 2 dni sie pojawia ... a malo strasznie malo jem sad wracam do pracy 12 i to mysle pomoze mi schusc
        :smile) mala nie chce butelki za zadne skarby, ryczy az dostanie cycka. I co tu zrobic?? bedzie ze mna w
        pracy ( mam restauracje) ale na pewno beda takie momenty kiedy nie bedzie mogla tam byc ..... ech nie
        wiem i bardzo sie denerwuje jak tylko zaczne o tym myslec wiec jak podpowiada moja sygnaturka
        odkladam to myslenie na zas.
        pozdrawiam i jak zwykle strasznie zaluje, ze te pola mokotowskie i zaprzyjaznione Mamy sa taaaak
        daleko
        anka
        • mamamona Re: Kmiszka ::)) 05.07.04, 23:11
          ja nie mam markizy, tylko je rozważaliśmy - w końcu padło na klimę.
          i ja mam sporą nadwagę wink)
          pa
          M
          • cardamomo Re: Kmiszka ::)) MARKIZA 05.07.04, 23:46
            Ja mam markizę na tarasie - ze 3 m szerokości chyba.
            U mnnie się bardzo sprawdza, bo okno jest od str. wsch-płd, więc upał był
            zawsze straszny, kwiaty mi paliło i nie można było usiedzieć na balkonie.
            Wiatr nie zerwie jeśli będziesz markizę zwijała - panowie, którzy mi ją
            zakładali, kazali zwijać podczas wiatru (bo może zerwać i połamać), deszczu i
            śniegu. Stosuję się do zaleceń i jestem BARDZO zadowolona.
            W razie czego mogę podać namiar na firmę, która zakładała mi i markizę i rolety
            w chałupie.

            Uściski dobranockowe!
            • pola777 Re: 06.07.04, 19:04
              mona, dobrze wiedziec ze napadaja cie podobne nastroje co mnie. Kiedys nie
              przejmowalam sie w ogole niczym a teraz martwie sie o rzeczy na ktore nie mam
              wplywu typu glod na swiecie, wojna itepe.. Chyba niepotrzebnie wzielam Dave'a
              do Auschwitz jak bylismy w Krakowie-a juz zupelnie niepotrzebnie przeszlam
              przez sale poswiecona matkom i dzieciom-do tej pory goni mnie to
              uczucie 'scisniecia' w gardle. Pewnie z czasem mi przejdzie..bardzo nie lubie
              byc smutna kiedy nie powinnam..

              A z wesolych rzeczy. Dzis mialam pierwsza sesje na silowni z prywatnym trenerem
              ktory wyglada jak gwiazda porno i powiniem miec na imie 'Richardo'
              albo 'Carlos' a ma na imie spokojnie Tony. Duzo lepiej cwiczy sie z trenerem
              niz samemu. Strasznie spodobalo mi sie boksowanie-czulam po tym ramionka oj
              czulam. Tak czy siak Carlos wie o czym mowi i po 45owym treningu i godzinie
              plywania ledwo siedze opierajac sie o sciane. Po dwoch miesiacach mam szczera
              nadzieje wygladac jak stara ja. Mozecie sobie wyobrazic co zostalo z moich
              miesni po siedmiu miesiacach spedzonych w lozku. Kosci i wata, ot me cialo co z
              tego ze chude jak wyglada gabczasto i bladosad

              Spadam na kolacje cos wciagnac.
              Ciao bambine
              • mamamona Re: 06.07.04, 19:50
                o rany, to podobne masz smuty na ten temat - ostatnio przeczytałam dokumentalne
                opracowanie na temat obozu w Ravensbruck - i tam był rozdział: kobiety i dzieci
                w obozie, kobiety w ciąży.
                niezapomniane. trudno uwierzyć że ludzie ludziom coś takiego zrobili.

                spotkanie w czwartek proponuję, tradycyjnie - 12 na Polach. mogę po Julię jak
                zwykle podjechać wink))))

                Mona
    • mamamona SPOTKANIE 06.07.04, 21:10
      o rany, ja w czwartek nie mogę.

      może jutro? albo w piątek??
      Julia, Kasia, Dona??? Cardamomo?? reszta dziewczyn warszawskich??
      M
      • jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 06.07.04, 23:10
        to co jutro?? jak jutro to nawet mogę gdzieś podjechać, bo mam samochódsmile jak
        w piątek to tradycyjnie na polachsmile co z resztą?

        kasia
        • mamamona Re: SPOTKANIE 07.07.04, 09:40
          no to fajnie - jest wcześnie, może jeszcze uda nam się na 12-13
          zorganizować wink))

          Julia pewnie jeszcze śpi wink)), Dony dawno tu nie było, fakt, Wieczna Gosia
          cosik nie zagląda ostatnio sad(((
          na Elizę nie liczę, pewnie się już nie odezwie przed spotkaniemwink)))))))))))))))

          no to Dziewczyny??
          Mona
          • jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 10:43
            ja się melduję i jestem za spotkankiem, tylko widzę, że cisza w eterzesmile taka
            ładna pogoda że aż miło by było pospacerkować. słyszałam dzisiaj, że w piątek
            ma być nawet 30 stopni.
            zaglądnę tu jeszcze dzisiaj za jakiś czs

            wrzucilam nowe fotkismile zapraszam
            • mamamona Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:20
              no właśnie, i ja zaglądam, ale cisza, jak makiem zasiał.
              dzisiejszy dzień jest na wariackich papierach, może jednak skrzyknąć się na
              piątek? coś degrengolada ogarnia wątek majowy sad((
              M
              • jagiellonka4 Re: SPOTKANIE 07.07.04, 11:37
                oki to my spadamy ma spacerek do laskusmile
                pzdr
                kasia
      • jagiellonka4 spotkanko 08.07.04, 23:07
        wlasnie straszny marazm tu panuje, coraz mniej nas sie udzielasad co się
        dzieje?! my ostatnio byłyśmy troszkę zabiegane, zaliczyłyśmy wizytę u
        fizjoterapeuty i neurologa. na szczęście wszystko jest oki, mała rozwija się
        prawidłowo. kamień spadł mi z sercawink

        cosik widzę, że chyba marne szanse na jakiś wspolny spacer, szkodasad

        od kiedy pojawiła się Julka ja już po ostatnim karmieniu (około 23) padam,
        kładę się spać i nawet nie wiem kiedy zasypiam, też tak macie? przed porodem
        kładłam się dobrze po północy. ech kiedy wrócą te czasy, kiedy się wyśpię...

        pzdr
        kasia
    • mmroowa Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 18:52
      No! Wreszcie i mi się to udało wink i mogę pochwalić się dziećmi. Zapraszam do
      oglądania smile))

      Spotkanie - mi się może uda wybrać na Pola Mokotowskie w piątek. Tym razem jadę
      z Jasiem do ortopedy, ale na Racławicką, więc blisko i może uda mi się do Was
      dołączyć.
      A teraz spadamy z Kasią na babskie spotkanie dziewczyn z pracy.

      Miłego wieczoru i przespanej nocy wszystkim życzę,
      Beata
      • aniutek Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 19:00
        Kasia

        mrowa smile
        wstaw > przed Kasia smile
        pozdr
        anka
        • aniutek Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 19:01
          dzieciaki sliczne sa :smile)
          gartulacje
          • mamamona Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 07.07.04, 21:00
            no Beatko, masz się kim pochwalić -i małą kluseczką Kasią i braciszek fajny.
            cudnie daje sobie radę w roli opiekuna smile)))

            no to co z tym piątkiem?? dziewczyny, dajcie znak co i jak>???
            dziś upał smile)))

            jutro jadę do ortopedy z Miłkiem, a przy okazji - MMroowa, co z Twoim synkiem,
            że jedziecie do ortopedy??


            i wczoraj dostałam jak obuchem - sprzątaczki (którym się kłaniam), pytają mnie
            wskazując na wózek: i co? teraz się poszczęściło?? w ogóle nie zrozumiałam o co
            chodzi, a one: synek??? och, niechżesz! mówię do nich: jeszcze większe
            szczęście to z tyłu, wskazując idącą za mną Polcię.

            w niektórych prymitywnych kręgach urodzenie synka to dopiero szczęście!
            a jednak mnie wkurza,wiem, że to prości ludzie tak myślą, ale wkurza!!!

            uuuuuuufffff

            Mona
            • cardamomo Kot:-(((( 07.07.04, 22:47
              Dziewczyny, jestem załamana.
              Mój kot od wczoraj mnie nienawidzi. Z cudownego, przymilnego kociaka stał się
              agresywną bestią, która WYJE, KRZYCZY, przeraźliwie miauczy, ech to trudno
              nazwać miauczeniem, to wrzask straszliwy...
              Doszło do tego, że nie mogłam wyjść z sypialni, bo kot się czaił za rogiem i
              chciał mnie atakować! I już 2 dobę siedzi zamknięty na tarasie, a jak widzi
              mnie w oknie - wrzeszczy.
              Z wielkim bólem, ale jednak bez wyboru, postanowiliśmy go oddać. szukamy
              dobrych rąk... Jeny, chyba się poryczę z tego wszystkiegosad(((((
              • mamamona Re: Kot:-(((( 07.07.04, 23:28
                Eliza, ja kota nie mam ani nie znam, ale może zanim go oddacie, spróbuj znaleźć
                dla niego pomoc u kociego psychologa (zna ktoś??) lub nawet hodowcy?
                Mona
                • darunia100 Ariadna na zobaczcie 08.07.04, 00:20
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13993791
              • aniutek Re: Kot:-(((( 08.07.04, 04:58
                cardamomo napisała:

                > Dziewczyny, jestem załamana.
                > Mój kot od wczoraj mnie nienawidzi. Z cudownego, przymilnego kociaka stał się
                > agresywną bestią, która WYJE, KRZYCZY, przeraźliwie miauczy, ech to trudno
                > nazwać miauczeniem, to wrzask straszliwy...
                > Doszło do tego, że nie mogłam wyjść z sypialni, bo kot się czaił za rogiem i
                > chciał mnie atakować! I już 2 dobę siedzi zamknięty na tarasie, a jak widzi
                > mnie w oknie - wrzeszczy.
                > Z wielkim bólem, ale jednak bez wyboru, postanowiliśmy go oddać. szukamy
                > dobrych rąk... Jeny, chyba się poryczę z tego wszystkiegosad(((((
                >
                >
                Eliza,
                czy byliscie z nim u veterynarza? moze jest chory albo jakos ciezko przechodzi roje? nawet jak jest
                wykastrowany cos mu sie moglo pomieszac w glowie, sprobuj mu pomoc...
                przykre to bardzo, mam nadzieje, ze uda sie go wyleczyc i wszystko sie dobrze skonczy.
                pozdr
                anka
              • jagiellonka4 Re: Kot:-(((( 08.07.04, 11:29
                jejuśka nie wygląda to najlepiej, fakt. moim skromnym zdaniem kot próbuje
                rozpaczliwie zwrócić na siebie uwagę. nasza kotka zachowuje się podobnie jak
                jest na nas zła. My wtedy zaczynamy się z nią ganiać lub przed nią uciekać i
                przeradza się to w zabawę.
                Poza tym, staram się poświęcać naszej kotce możliwie dużo uwagi, jak tylko nie
                zajmuję się Julcią, zajmuję się kotką. I to chyba odnosi sukces. Co prawda
                kicia jeszcze nie zaakceptowała Julki - ciągle się jeszcze jej boi, ale już
                jest lepiej.
                Spróbujcie może jeszcze poszukać rady u lekarza. Nam wydaje mi się pomogli w
                lecznicy na sggw. Może powinniście dać mu jakieś leki uspokajające? My kiedyś
                się tym posiłkowaliśmy jakimś syropem uspokajającym dla dzieci.
                Powodzenia trzymam kciuki
                kasia
              • madziki Re: Kot:-(((( 08.07.04, 11:46
                Ojej!!!!!
                Czy to się stało dosłownie z dnia na dzień??? Czy może już od jakiegoś czasu
                był niezadowolony?
                Spróbuj jeszcze jakoś się z nim dogadać.
                Moim zdaniem im dłużej będzie sam zamknięty na tarasie, tym gorzej może być.
                Jakaś przyczyna musi być w jego zachowaniu, może jego pani straciła nim
                zainteresowanie i poczuł się bardzo skrzywdzony? Ja bym spróbowała jakoś go
                porospieszczać.
                Ja staram się zawsze znaleźć jakąś chwilkę na zabawę i rozmowy z kotami, mimo
                iż przy Lesiu jest to trudne. Moja pierwsza kotka chodzi niedopieszczona,
                przyzwyczajona do moich kolan, które teraz ciągle są zajęta, ale ręce do
                głaskania mam wolne czasem.
                Nie wyobrażam sobie rozstania z kotem, nawet gdyby zaczął świrować. Zrobiłabym
                wszystko żeby został jednak. Z kolei agresywny kot nie jest bezpieczny przy
                malutkim dziecku. Może w końcu odreagować na malutkiej... oby nie. sad((((
              • mmroowa Re: Kot:-(((( 08.07.04, 19:48
                1. Polecam kocie forum: forum.miau.pl/ lub inny link:
                www.koty.rokcafe.pl/ - mi bardzo dużo pomogli przy kotach.

                2. Polecam weterynarz homeopatę - Beata Brzezny w lecznicy 4 Łapy na ul.
                Olbrachta, tel. 837 84 70 - trzeba się zapisywać. Nie wiem czy wierzysz w
                homeopatię, ale naszemu kotu bardzo pomogły różne kropelki na alergię i SUK, a
                on nie wie czym go leczymy wink) Wiem, że agresywne lub lękliwe koty też były
                przez nią leczone z powodzeniem.

                3mam kciuki,
                Beata
            • mmroowa Do Mony przede wszystkim 08.07.04, 20:56
              Jaś dostał skierowanie do ortopedy ze względu na stopy płasko koślawe i
              odstające łopatki sad Zobaczymy czy dostaniemy jakieś ćwiczenia.

              A jeśli chodzi o przesądy, to najbardziej nie lubię powiedzenia, że jak się
              urodzi synek to jest dziadek i żona dziadka! To gdyby były same chłopaki to nie
              mieliby babci??
              Poza tym, przy drugim dziecku jeszcze w ciąży wszyscy pytali jaka będzie płeć,
              z podtekstem, że najlepiej inna niż pierwsze dziecko. A jeśli byłby drugi
              chłopak to źle... Teraz wszyscy sąsiedzi i znajomi mówią - no to macie "parkę",
              tak jakby to było najważniejsze.

              Spotkanie - nie wiem jeszcze czy dam radę - od dwóch dni nie możemy z Kasią
              złapać rano rytmu, dzisiaj pomogła dopiero kąpiel koło południa!
              Przy okazji - czym smarujecie pachwinki dzieci? Kasi w tym upale zrobiło się
              odparzenie do krwi sad(( mimo smarowanie alantanem lub lipobazą.

              Pozdr.
              Beata
        • mmroowa Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 08.07.04, 19:49
          Dzięki wielkie smile)
          A jednak za pierwszym razem się nie udało ;-(

          B.
          • mamamona Re: Kasia na Zobaczcie! :-)) 08.07.04, 22:43
            ooo, właśnie wink)nam najczęściej mówią: to macie już komplet, albo: wszyscy w
            domu (wrrrrr) uwielbiam takie teksty. nam obojgu było wszystko jedno, w sumie
            chłopca bardziej się obawialiśmy. z dziewczynką w końcu mamy już rozeznanie wink))

            uciekam na rówieśników Polci wink)) zlot klecimy wink)))
            a tu - marazm???
            M
            • jagiellonka4 spotkanko 08.07.04, 23:08
              wlasnie straszny marazm tu panuje, coraz mniej nas sie udzielasad co się
              dzieje?! my ostatnio byłyśmy troszkę zabiegane, zaliczyłyśmy wizytę u
              fizjoterapeuty i neurologa. na szczęście wszystko jest oki, mała rozwija się
              prawidłowo. kamień spadł mi z sercawink

              cosik widzę, że chyba marne szanse na jakiś wspolny spacer, szkodasad

              od kiedy pojawiła się Julka ja już po ostatnim karmieniu (około 23) padam,
              kładę się spać i nawet nie wiem kiedy zasypiam, też tak macie? przed porodem
              kładłam się dobrze po północy. ech kiedy wrócą te czasy, kiedy się wyśpię...

              pzdr
              kasia
              • madziki Lato... 09.07.04, 09:11
                Nareszcie jest lato tego lata i pewnie wszystkie wykorzystują te chwile na
                spacery... No przynajmniej ja z młodym staram się wyjść z domu jak tylko uporam
                się ze śniadankiem i kawką. smile) Ostatnio prawie cały czas jeździmy na spacerki
                do ogrodu botanicznego. Troszkę łazimy, po czym wynajduję sobie zaciszną
                ławeczkę, synek śpi, a ja nadrabiam zaległości w czytaniu. smile)))) Jak
                zgłodnieje to go karmię, usypiam i jest cudnie. smile))

                A co do spotkanka to ponawiam pytanko - może któryś weekend (za tydzień, za
                dwa)??? Wybieramy się do Wawy, ale jeszcze nie wiem kiedy.

                Elizo co z tym Twoim kotem, udało się go zmienić spowrotem???

                Pozdrawiam i uciekam na spacerek, bo młody właśnie zasypia po jedzeniu.
                • dona29 Re: Lato...,spotkanie..marazm... 09.07.04, 11:18
                  wpadam na chwilę;-(

                  za marazm czuję się w jednej którejś tam odpowiedzialna ale ..od poniedziałku
                  zostałam sama z Jasiem i Polą i kompletnie nie umiałam sobie wygospodarować
                  czasu.Inna sprawa,że Jasio okupuje komputer ile się da i wtedy,kiedy ja mogę
                  wejśc - On ma tam "strasznie ważne rzeczy" .Okres miłostek mu się zaczął,czy
                  co???

                  Ja niestety i wczoraj i dziś bym nie mogła się spotkać.

                  Zaraz wyruszamy do prababci Jasia i Poli w okolice Łomianek.Niech sobie
                  posiedzą na świeżym a ja może odetchnę chociaż ciut.

                  Z innych ważnych spraw- Moja Polka dzielnie zniosła szczepienie i..waży już
                  ponad 5 kg!!!!
                  Wpadne..podejżewam jutro tu do Was-na dłużejwink))Buzialkiwink)))
                • dona29 Re: Lato...do madziki 09.07.04, 11:22
                  ..ja za tydzień to raczej nie...ale za dwa-pewnie tak..może zorganizujemy to
                  wtedy???chyba te dwie godziny rodzinie można wykraść...czy nie???wink)))))))mnie
                  nawet lepiej -bo Leszek by mnie wtedy podwiózł i nie musiałabym się martwić,czy
                  mi wejdzie wózek do auta...(bo raczej nie chcewink)))
                  • cardamomo kot cd :-( ! 09.07.04, 14:17
                    no niestety, sytuacja coraz gorsza.
                    Tak, to stało się z dnia na dzień. Pewnie trochę w tym mojej winy, bo kota
                    bardzo rozpuściłam, ale przyznam, że po urodzeniu Letis starałam się mu
                    poświęcić max uwagi.
                    Sytuacja jest o tyle bez wyjścia, że kot stał się bardzo agresywny. Wczoraj,
                    nękana wyrzutami sumienia, wpuściłam go z tarasu do domu, z nadzieją, że mu
                    przeszło i jaki był efekt? Musiałam uciekać z dzieckiem do sypialni i czekać aż
                    wróci nieMąż. Kurcze, zawsze się uważałam za kocią specjalistkę i przenigdy nie
                    myślałam, że będę kotu szukać nowego domu. Teraz wystarczy, że zobaczy mnie w
                    oknie, a zaczyna taki koncert jak w filmach przyrodniczych o dzikich kotach.
                    Sąsiedzi zapytali, czy czasem nie obdzieramy go ze skóry...
                    Czuję też, że nie mogę za wszelką cenę łasić się do kota, bo gdyby cokolwiek
                    zrobił Małej, nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. Cóż, trudno się mówi. Szukamy
                    nowego właściciela.

                    to tyle na razie.
                    sad
                    • madziki Re: kot cd :( i spotkanko... 09.07.04, 15:23
                      Jak mi smutno to czytać o kitku. sad((((((((((((((( Teraz to już pewnie
                      odreagowuje siedzenie w samotności na tarasie poza własnymi kątami. Tylko skąd
                      mu się wzięła aż taka agresywność? Przecież chyba nie ma tego w naturze, w
                      genach. Sama bym go wzięła, ale chwilowo mam 5 kotów na 46 metrach, które z
                      dnia na dzień coraz bardziej szaleją, a maluchy nauczyły się biegać coraz wyżej
                      po meblach, TV itd...
                      Trochę jednak Ciebie rozumiem, też bym nie wybaczyła nawet najbardziej
                      kochanemu kotu, gdyby zrobił krzywdę dziecku. sad(

                      Za dwa tygodnie w Warszawie mogę być. Mąż i tak chce się spotkać oprócz ojca ze
                      znajomymi, a nie muszę wszędzie z nim jeździć. W końcu to jego tereny,
                      pokieruje mnie gdzie trzeba i już. smile) Tylko co reszta mamuś na to??? Pasuje
                      Wam weekendzik?

                      Ale burza i ulewa przeszła przez Łódź... Ja akurat byłam w samochodzie, a młody
                      słodko spał niewzruszony. smile)
                      • aniutek Re: kot cd :( i spotkanko... 09.07.04, 22:04
                        przykra sprawa z kotem Eliza....
                        ja psiara jestem z urodzenia, na kotach sie nie znam, psu dalabym cos mocnego na uspokojenie i miala
                        nadzieje ,ze obudzi sie juz OK.

                        moja corka przezyla dzis 4 szczepionki, calkiem dzielnie nawet - darla sie tylko w momencie uklucia,
                        teraz spi zmeczona. wazy 5350g i mierzy 60 cm co plasuje ja dokladnie w polowie skali na ten wiek - 2
                        miesiace jutro :smile))) jest dluga i dlatego wydaje sie chuda, ale chude w cenie w USA wiec lekarz
                        zachwycona dzieciem karmionym piersia hehehehe.
                        w koncu mam antykoncepcje - lekarka postanowila ,ze mam przyjmowac ortho micronor (??) z bardzo
                        niska zawartoscia hormonow przez najblizsze 3 miesiace po czym przymierzymy sie do mireny. wole m
                        iec cos o czym nie musze pamietac bom spoznialska.
                        u nas piekna pogoda, Susie calymi dniami na spacerze w parku z Babcia, wpadaja tylko na chwile na
                        cyca, ale im dobrze :smile)
                        pozdrawiam
                        anka
                        • madziki Re: kot cd :( i spotkanko... 10.07.04, 09:05
                          Aniutek całusy i uściski dla córci z okazji 2-miesięcznicy. Spora panienka już
                          urosła. Mojemu synkowi za kilka dni stuknie 3 miesiące, a waży dopiero albo już
                          5 kg. smile)))

                          Ech, ale się napisałam... młody wzywa... coś marudny od rana, pewnie czuje, że
                          mamusia jest wściekła na tatusia... Zaraz pakujemy się i jedziemy sami na
                          wycieczkę.
                          • cardamomo Masaż i spotkanko... 10.07.04, 18:43
                            No to ja się poudzielam, jak Wy nie chceciewink
                            Dziś wybrałyśmy się z Letis na naukę masażu i kogo widzimy? Kasię Jagiellonkę z
                            Mężem i prześliczną Juleczką! To niesamowite, że spotyka się kogoś pierwszy raz
                            w realu, a tyle się o nim wie.
                            Masaż bardzo przyjemny, choć Mała nie chciała leżeć. Wolała w tym czasie jeść i
                            spać. Trudno, może następnym razem.

                            Kot nadal mieszka na tarasie i nadal mnie nie lubi. Szkoda. Szukamy mu nowego
                            domu, choć z wielkim bólem sercasad((

                            Na Zobaczcie wrzuciłam nowe fotki. Zapraszamy.

                            Odzywajcie się Dziewczyny, please!!! Zaglądam i zaglądam, a tu cisza. Może
                            rzucimy jakieś przepisy kulinarne? To zawsze powodowało ruch na Forum???

                            Uściski ciepłe (zwłaszcza dla Kasi Jagielonkismile)))

                            Eliza
                            • juliaaaaa Spotkanie 11.07.04, 07:00
                              Udzielam się dopiero teraz, bo wcześniej nie miałam dostępu do sieci. Na
                              spotkanko chętnie się piszę. Mnie pasuje wtorek lub środa, ewentualnie piątek.
                              Co do weekendów to w najbliższy wyjeżdżamy na wakacje i w nastepny tez nas
                              jeszcze nie będzie sad(( A z Magdą koniecznie chciałabym się spotkać, więc może
                              jeszcze następny weekend (31 lipca?)

                              Aniutek, mój synek ważył tyle samo, co Twoja Susie w 2 miesiącu, tylko był
                              wyższy o 2 cm. Ale siatki centylowe to chyba są tutaj inne, bo według nich był
                              raczej w dolnej granicy. sad(( Ja też zdecydowałam się w końcu na mirenę i na
                              razie (odpukać) jestem zadowolona. Po roku dostałam pierwszego okresu, co mnie
                              zdenerwowało, bo już zdążyłam się przezwyaczaić, że @ mnie nie nawiedza. Ale
                              potem przeżyłam miłe zaskoczenie: okres bezbolesny, krótki i prawie
                              niezauważalny. A efektem ubocznym mireny jest zanik okresu, więc może i mnie
                              dotknie ten efekt uboczny wink Bardzo bym się cieszyła, bo za okresem nie
                              przepadam.

                              Byliśmy pierwszy raz w restauracji z Miłoszem i... zachował sie na medal.
                              Najpierw budził sensację, aż przyszła kierowniczka restauracji, któa ma synka w
                              tym wieku. I... dała nam zniżkę. Potem Miłek się zmęczył i zasnął, a my w
                              spokoju zjedliśmy kolację. Idealnie smile))))

                              Pozdrawiam
                              • kmiszka Re: Spotkanie 11.07.04, 08:48
                                Hej
                                Julia - siatki centylowe uwzględniają płeć, od chłopców sie więcej wymaga,
                                dlatego Twój Miłosz był w dolnej granicy.

                                Stwierdziłam że nadszedł już czas na strojenie małej. Bardzo oczy cieszy taki
                                poprzebierany mały ludek.
                                I staram się żeby się nauczyła - śpiochy to śpimy bo noc, a jak elegantsza
                                garderoba to dzień i spać nie trzeba.

                                no i muzyka- do usypiania używam Nory Jones i Anny Marii Jopek. Działa świetnie.

                                pozdrawiam
                                • madziki Re: Spotkanie i takie tam... 12.07.04, 08:43
                                  Widzę, że na forum w weekendy cisza ogólna... wszystkie poza siecią, czy
                                  korzystacie ze słoneczka???

                                  Julio jak dla mnie może być spotkanko weekendowe 31 lipca. Nawet chyba bardziej
                                  mi pasuje, bo mąż już wstępnie zaczął się umawiać z jego rodzinką na wizyty na
                                  weekend przełomu miesiąca. Ech, będzie trochę jeżdżenia, ale chętnie odetchnę
                                  od wrażeń na spotkanku. smile)

                                  Krniszko ja również staram się ubierać Lesia na wyjścia już tak bardziej po
                                  chłopięcu, a nie ciągle śpiochy. Niestety jak już kiedyś pisałam, mam problem z
                                  takimi ubrankami na rozmiar mojego synka. On dopiero dorósł do rozmiaru 56 i
                                  tylko body nosi już większe. Chciałam mu kupić cienkie spodnie takie małe, ale
                                  nigdzie nie mogę znaleźć. Babcia jest teraz na wakacjach nad morzem i szuka też
                                  czegoś takiego dla wnuka. smile)

                                  Powiedzcie mi, czy macie dla dzieci takie maty edukacyjne - dziecko leży i nad
                                  nim wiszą różne zabawki? Jeśli macie, to czy się sprawdza, czy jesteście
                                  zadowolone i jakie firmy polecacie? Ja rozważam zakup czegoś takiego dla synka,
                                  bo widzę, że coraz więcej leży w łóżeczku i zajmuje się sam sobą patrząc na
                                  wiszącą karuzelkę.

                                  Zwijam się powoli na spacerek, słonko ładnie przyświeca. Szkoda tylko, że nie
                                  jest zbyt ciepło. Coś dziwne lato mamy w tym roku.

                                  Pozdrawiam
                                  • kmiszka mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 11:11
                                    Witam!

                                    Ja mam "zabawkę aktywizujacą" fisher price 'circus gym'. Sama bym na to nie
                                    wpadła, żeby ją kupić, dostaliśmy w prezencie, i faktycznie sie przydaje. Jak
                                    mała ma nastrój to potrafi spedzić pod tym 40 min. To dopiero początki - Gabcia
                                    piszczy, macha łapami i czasem trzepnie w którąć z tych zabawek, znowu piszczy
                                    z uciechy itd. W pełni skorzysta z tej zabawki jak nauczy się używać rączek
                                    świadomie - jest tam np. misiek, który nasiśnięty piszczy. Zabawka kosztuje
                                    około 120 zł i moim zdaniem jest udana, chociaż pewnie jak poszukasz to
                                    znajdziesz coś podobnego w niższej cenie.

                                    Madziki, pytałaś mnie na zobaczcie o szylkretkę... Cierpliwie znosi obecność
                                    dziecka (zdaje się go nie zauważać, z wzajemnością zresztą) i
                                    niedopieszczenie,w każdym razie na razie nie fiksuje jak kocurek Elizy (mam
                                    nadzieję że nie będzie, łagodne ma usposobienie). Gorzej z nami - zaniedbaliśmy
                                    jej futerko i chyba trzeba będzie zwrócić się do fachowca, bo za duzo roboty na
                                    rozczesywanie i skubanie... Szkoda, zanim odrośnie to będzie paskuda, ale jak
                                    tak się na nią napatrzę oszpeconą to będę miała nauczkę.

                                    Magda - w ostatni dzię lipca planujecie spotkanie... Ja za to będę w stolicy 31
                                    sierpnia - może też się wybierzesz???? No i liczę na dziewczyny z Warszawy i
                                    okolic, bardzo bym chciała Was poznać!!!

                                    pozdrawiam mocno.
                                    • madziki Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 13:22
                                      Właśnie o taką zabawkę mi chodzi. Na razie zastanawiałam się nad taką matą
                                      firmy Tiny Love, ale ona jest dosyć droga - ok. 200 zł.

                                      Coś wiem na temat czesania kotów. Chociaż nasze nie wymagają codziennego
                                      wyczesywania, wystarczy raz na tydzień, dwa (Maine Coon), chyba że na wiosnę
                                      jak zmieniają futro. Norweg prawie wcale nie potrzebuje czesania. Ma inny
                                      rodzaj futra, chociaż po zimie zrzucała całą kryzę i wtedy wychodziło z niej
                                      garściami. Teraz właśnie spowrotem obrasta, więc nie ma problemu. A obrastanie
                                      od zera przerobiliśmy z łysolkiem jak stracił całkowicie futro. Teraz za to ma
                                      zupełnie inne futro od pozostałych maluchów - takie bardzo gęste i miękkie, to
                                      już chyba dorosła okrywa. Ech, powstrzymajcie mnie... ja o kotach godzinami
                                      mogę pisać. wink))))

                                      Jeśli chodzi o końcówkę sierpnia to ciężko mi teraz coś powiedzieć. To będzie
                                      mój ostatni wolny tydzień przed powrotem do pracy. sad(((((((( Do tego jak się
                                      uda planujemy chrzciny 5 września. Być może wygospodaruję trochę czasu i
                                      podskoczę do Warszawy wykorzystując końcówkę urlopu.
                                      • cardamomo Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 14:16
                                        A ja mam znowu zator i odechciewa mi się karmić cyckiemsad
                                        Ja mam matę Tiny Love "Arka Noego" pożyczoną od koleżanki. Letis wytrzymuje na
                                        tym ok. 10 min, więc, póki co u nas sprawdza się średnio. Ale może jeszcze się
                                        rozrusza...
                                        weekend spędziłam n aintensywnych spacerach po Konstancinie przy tężni. Mała
                                        nawdychała się soli i spała po tym jak anioł.
                                        Masuję ją też wg wskazówek na kursie masażu i jestem zachwycona, bo sprawia Jej
                                        to naprawdę wielką frajdę - śmieje się, prostuje nóżki, a dziś o 5 rano, kiedy
                                        chciałam Jej zmienić pieluszkę, widziałam, że ma ochotę na masaż, więc znowu ją
                                        masowałam. Świetna sprawa - polecam gorąco. Nie spodziewałam się takiego
                                        zainteresowania ze strony dziecka.

                                        Spotkanie - jestem bardzo chętna po 18.07. W połowie sierpnia jedziemy na 10
                                        dni nad morze, ale 31.08 będę w Warszawce, więc wtedy z przyjemnością Was
                                        zobaczę, drogie koleżanki.

                                        Smutno mi, że tyle dziewczyn pouciekało z tego wątkusad( A gdzie jest Mona,
                                        nasza aktywistka??? I gdzie są pozostałe dziewczyny??

                                        Ściskam Was ciepło w ten paskudny dzień,
                                        E
                                        • meg241 Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 15:15
                                          Hej!!!
                                          My ostatnio dość intensywnie spędzalismy dni i nie miałam czasu by tu zagladac.
                                          Bylismy z małym w Rzeszowie i musze przyznac ze choc obawiałam sie tej podrózy
                                          ze wzgledu na sporoa odleglosc to zniosł ja doskonale.Mielismy pozyczony
                                          samochod który miał klime wiec nie było w srodku duszno. Adrianek cały czas
                                          spał tylko budził sie na jedzonko.
                                          Niestety chyba jest na cos uczulony bo przez kilka dobrych dni był cały
                                          wysypany jakimis krostkami. Nie wiem czy to przypadkiem nie na słonce bo
                                          wystarczyło ze przebywał na słoncu doslownie chwilke( przejscie z samochodu do
                                          klatki) i zaraz robił sie cały czerwony i zwiekszał sie ilosc krost. Zaczełam
                                          go wiec smarowac kremem na słonce z flitrem( nie chemicznym) i przestał sie
                                          robic czerwony a krosty juz prawie całkiem znikły. zobaczymy czy sie znow
                                          pojawia.
                                          poza tym musze przyznac ze jestem bardzo dumna z synka bo nauczył sie sam
                                          zasypiac. Do tej pory musiałam go lulac rekach albo w wózku. A teraz sam ładnie
                                          zasypia, choc trwa to czasem nawet godzine zanim zasnie ale przynajmniej z moim
                                          znikomym udziałem - wkładaniem smoczka do buzi gdy mu wypadnie. Ostatnio
                                          zdarzyło nam sie ze dwie noce z rzedu spał mi ciagiem po 7 godzinsmile)) Niestety
                                          potem wszystkoe wróciło to dawnego stanu czyli 4-5 godzin i pobudka.
                                          Co do maty edukacyjnej to my mamy nie tyle mate co taki stojak z wiszacymi
                                          zabawkami pod który kładzie sie dziecko. Dostalsmy w spadku po kuzynce
                                          Adrianka. Niestety jak na razie nie wykazuje ta zabawka najmniejszego
                                          zainteresowania a raz sie nawet rozpłakał jak mu ja postawiłam. no ale moze
                                          jeszcze przyjdzie czas na zabawe nia.
                                          Własnie sie obudził i ide karmic małego zarłokasmile))))))

                                          Magda

                                          ps. Zamiesciłam nowe zdjecia Adrianka na Zobaczcie wiec zapraszam do ogladania
                                          • juliaaaaa Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 15:26
                                            Olu, oczywiście masz rację z tymi siatkami centylowymi. Ale już przestałam sie
                                            przejmować wagą, jak wczoraj poznałam synka koleżanki. Jest tydzień młodszy od
                                            Miłosza (ma 2,5 miesiąca) , a waży... 8 kilo, czyli prawie 3 więcej niż nasz...

                                            Zatem koniecznie musimy zorganizować spotkanie 31 lipca, skoro i Ola i Magda
                                            moga przyjechać do Warszawy. Proponuję, żebyśmy juz sobie zapisały w
                                            kalendarzach tę datę, powiedzmy z godziną 13. Do tego czasu chyba wszystkie
                                            forumowiczki zdążą się zdeklarować, czy będą. Im więcej nas, tym lepiej.

                                            Co do maty to my mamy Tiny Love Zoo i jestem nią zachwycona. Od 6 tygodnia
                                            Miłek bawi się na niej coraz aktywniej. Początkowo tylko lezał, a teraz chwyta
                                            zabawki i patrzy się w lusterko. Dzięki temu mam Go z głowy 3 razy dziennie po
                                            pół godziny. Naprawdę polecam!

                                            Magdo, mi pediatra powiedziała, że dziecka do roku absolutnie nie można opalać.
                                            A że można opalić się nawet w cieniu, trzeba używać kremów fizczynych, które
                                            zatrzyamują oba promieniowania UVA i UVB. Więc mimo wózka z budką i parasolki,
                                            smaruję małego takim kremem.

                                            Pozdrawiam
                                            • majowamamuska Re: mata edukacyjna (głównie do Madziki) 12.07.04, 17:08
                                              Witajcie, mam nadzieje ze Kubus pozwoli mi troszke do Was naskrobac!!
                                              Mamy maly kryzys laktacyjny - mleczka mam za malo w stosunku do jego
                                              zwiekszajacych sie potrzeb - wiec co chwile "wola" cycka!
                                              Ja staje na rzesach i "produkuje" mleko - pije herbatki wspomagajace laktacje,
                                              bawarki, piwo karmi, no i przystawiam czesto do piersi - wlasciwie non stop
                                              karmie. Cieszylam sie wczesniej, ze nie wiem co to zastoje, nawaly pokarmu,
                                              poranione brodawki itp. a teraz mam problem innego rodzaju. Od tego ciaglego
                                              karmienia bola mnie juz sutki, zastanawiam sie co jeszcze moze mnie spotkac....
                                              aaa, no i nie chcialabym jescze dokarmiac...
                                              Od jakiegos czasu nekaja nas zielone kupy, dostalismy enterol 250, ale nie
                                              widze poprawy sad nie wiem czym to spowodowane, ja sama nie jem nic takigo co
                                              mogloby byc przyczyna...
                                              Bylismy w sobote na usg bioderek i lekarz powiedzial ze sa piekne! ufff!

                                              Ja caly czas intensywnie szukam kwatery w gorach, bo chcemy jechac na poczatku
                                              sierpnia. U nas nad morzem pogoda tragiczna. Turysci maja nieciekawe minki i
                                              wcale im sie nie dziwie. Ale ogolnie lato w tym roku jakies niemrawe...mam
                                              nadzieje ze w gorach bedzie ladnie smile)))
                                              Jesli chodzi o mate, to chcialabym kupic Tiny Love zoo, jest droga, ale mam
                                              nadzieje ze spelni swoje zadanie smile Mamy tej firmy palak z zabawkami, ktory
                                              przyczepia sie do fotelika samochodowego lub wozka i Kubus bardzo lubi sie nimi
                                              bawic - usmiecha sie, macha radosnie raczkami i wydaje z siebie smieszne
                                              gardlowe dzwieki smile))
                                              Dziewczyny, jakim kremem smarowac malucha przed wyjsciem na dwor?? Wiem, ze nie
                                              wolno wystawiac na slonce, ale i tak przyda sie ochrona. Poradzcie!

                                              No tak, dlugo nie popisalam, syrena juz wlaczona wink
                                              Pozdrawiam serdecznie, naskrobie jak tylko bedzie chwila
                                              pozdrawiamy
                                              • meg241 krem na słońce 12.07.04, 18:21
                                                Julia, wiem ze nie wolno opalac maluszka i zawsze staram sie tak ustawic wozek
                                                by mały był w cieniu. Poza tym smaruje go kremem z filtrem. Tylko nie przyszło
                                                mi do głowy ze Adrian tak zereaguje na słonce - wczesniej sie to nie zdarzyło.
                                                Wtedy przebywał na słoncu dosłownie minute - wynosiłam go z samochodu do domu,
                                                dlatego nie było posmarowany kremem. Jak doszłam do domu to był cały czerwony i
                                                w krostach. Teraz smaruje go za kazdym razem jak wychodze z nim z domu.
                                                Majowamamusko, ja uzywam kremu z filtrem niechemicznym firmy Nivea i jestem
                                                zadowolona. Jak mały jest posmarowany to nic sie nie dzieje.

                                                pozdrawiam

                                                Magda
                                                • majowamamuska zapach dzidziusia 13.07.04, 13:15
                                                  czesc, ale tu ciiiicho!!!
                                                  Dziewczyny, mam pytanie, tylko nie smiejcie sie ze mnie!!!
                                                  Chodzi o zapach maluszkow.
                                                  Moj synek jest codziennie kapany, prawidlowo pielegnowany, nosi oczywiscie
                                                  czysciutkie ubranka itd. - ale pachnie - po prostu czystoscia.
                                                  Nie czuje aby pachnial - jak to sie mowi "dzidziusiem"
                                                  Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi... uzywam kosmetykow Nivea...
                                                  a jakich kosmetykow uzywacie ? ale sobie wymyslilam zagwozdke, prawda? wink

                                                  no i co tu tak cicho????
                                                  pzdr
                                                  Asio
                                                • martyx witam 13.07.04, 13:28
                                                  Cześć!
                                                  Postanowiłam przejśc z grupy "czytających" do "również piszących". Głównie
                                                  dlatego, że nauczyłam się karmić "bez pomocy rąk" i oprócz klikania myszką moge
                                                  też od czasu do czasu cos skrobnąć.

                                                  Moja córeczka Izunia urodziła sie 26 maja (taki prezencik mamie sprawiła na
                                                  dzień matki). Planowo powinna się ujawnić 5 czerwca (dlatego nie śledziłam
                                                  majowego wątku "w oczekiwaniu"). Ale skoro jest "majowa" to spróbuje się do was
                                                  dołączyć.

                                                  Jak na razie ominęły nas wszelkie problemy zdrowotne poza kilkoma tygodniami
                                                  kolki na którą zadziałał Plantex + suszarka + przy skrajnym braku cierpliwości
                                                  ciepła kąpiel. Teraz kolki minęły ale za to mamy problem z jedzeniem co godzina.
                                                  To znaczy ja mam problem bo nie moge nic sensownego zrobić w domu i cycki mi
                                                  odpadająsmile Do tego po jedzonku śpi 15 minut a przy próbie odłożenia do łożeczka
                                                  zaczynają się ryki i tak w kółko. Mam nadzieję że to ten kryzys 6 tego tygodnia
                                                  i niedługo minie.

                                                  W sumie to dopiero pierwszy tydzień jestem z nią sama. Pierwsze dwa tygodnie mój
                                                  mąż był na zwolnieniu (wziął opiekę nade mną od mojej ginsmile, potem ściemniał w
                                                  pracy i wcześnie przychodził a potem przyjechała moja mama na całe dwa tygodnie.
                                                  To był raj - obiadki plus zapasy do lodówki, spanie w ciągu dnia, dokończyłam
                                                  magisterke i w ogóle pozałatwiałam wszelkie zaległe sparawy. A że mieszkam w
                                                  Gdańsku to nawet na spacerki nad morzem się odważyłam przy obstawie mamy.

                                                  W ogóle to super takiego małego człowieczka obserwować jak się zmienia. Z
                                                  tygodnia na tydzień jest kolosalna różnica. Już nie tylko śpi i je (ew. ryczy)
                                                  ale potrafi sobie grzecznie w łóżeczku leżeć i słuchać karuzelki (jeszcze nie
                                                  bardzo na nią patrzy), no i w końcu można ją w "wyjściowe ciuchy" ubierać.

                                                  A propos to w niedziele na przyjazd dziadków ubraliśmy ją w piękną płócienno
                                                  koronkową biała sukienkę i takie śliczne rajstopki. A na to nasza córeczka
                                                  pierwszy raz w życiu zrobiła taką kupkę że nawet moja spódnica się nie uchowała,
                                                  pierwszy raz pampers nie dał radysmile Wiedziała dziewczyna że właśnie dziś
                                                  najlepsze ciuszki ma na sobiesmile

                                                  No to się rozpisałam, ale wiecie u mnie karmionko to do pół godziny trwa więc
                                                  sobie pisze wtedy. Pozdrawiam wszystkie "majówki" i ich skarby dziecięce.
                                                  Marta
                                                  • majowamamuska Re: witam 13.07.04, 15:38
                                                    Witam Marto!
                                                    Jak fajnie spotkac Gdanszczanke wink W koncu nie jestem "sama" hehe, bo znaczna
                                                    wiekszos Mamus jest z Warszawy. Moj Kubus jest jeden dzien starszy od Twojej
                                                    coruni wink
                                                    Ostatnio sie tu zalilam ze mam mniej mleka, ale stosowane przeze mnie metody
                                                    pomogly - mleczka juz duzo, ale Kubus nadal niespokojny! Mimo, ze najedzony
                                                    (chyba) to nIe da sie odlozyc do lozeczka, mimo, ze wczesniej nie bylo z tym
                                                    zadnego problemu. Tak strasznie glosno placze, denerwuje sie drapiac po buzce,
                                                    dopoki go nie wezme na rece. A jak juz jest na rekach albo kolanach to sie
                                                    uspokaja i zaczyna usmiechac (maly szantazysta hehe) Moze to faktycznie jakis
                                                    kryzys... sama nie wiem, jak bede non stop nosic to go przyzwyczaje i wtedy
                                                    klapa...
                                                    wlasnie zaczyna sie placz...
                                                    biegne, pa
                                                    Asia
                                                  • martyx Re: witam 13.07.04, 16:46
                                                    Twój Kubuś ma tak samo jak moja Iza tylko że ona potrzebuje około 15 minut żeby
                                                    się skapnąć że jest w łóżeczku a nie u mamy i wtedy ryki... Trzeba ją wziąć na
                                                    rączki i się uspokaja. Ja mam nadzieję, że to minie bo przecież już jakiś czas
                                                    temu potrafiła nawet z pół godzinki sama leżeć a spać mogła nawet trzysmile

                                                    Z tym zapachem maluszka to chyba tak jest że pachną głównie kosmetyki. Ja
                                                    przynajmniej dokładnie nie wiem jaki to powinien być zapach dzieciaczka bo moja
                                                    miśka to na główce pachnie mydełkiem bambino (taki w sumie najbardziej
                                                    dzieciaczkowy zapach) a jak ją przewijam to najwięcej pachną chusteczki nivea
                                                    (poza innymi zapachami mniej przyjemnymi towarzyszącymi przewijaniu)

                                                    Skoro mam okazję "pogadać" z Gdańszczanką to pożale się na pogodę. Bo nawet jak
                                                    słonko wyjrzy na małą chwilkę to nad morzem i tak jest taki wicher że wózek
                                                    przewraca. A tak poza tym to ciągle pada i jest zimno. Nawet bym chodziła nad to
                                                    morze bo mam raptem pół godzinki ale boje sie tak oddalać od domu bo w taki ziąb
                                                    nie nakarmie małej na dworzu a ona ostatnio ciągle jest głodna.

                                                    Pozdrawiam Marta
                                                  • juliaaaaa Re: witam 13.07.04, 17:01
                                                    Magda, ja bez względu na to czy idę na spacer czy d samochodu smaruję malucha
                                                    kremem SVR z filtrem 50. A może Adrianek dostał tych krostek od czegoś innego?

                                                    Witam Martę i jej Izę smile)) Grupa nadmorska nam się wzmacnia smile))) Na pewno
                                                    kryzys ciąłego jedzenia wkrótce przejdzie i będziesz miała więcej czasu dla
                                                    siebie. A może i pogoda się poprawi nad morzem, czego Wam życzę

                                                    Byliśmy dzisiaj na bilansie 3miesięczniaka i szczepieniu. Byłam baaardzo dumna
                                                    z mojego synka, bo tylko zakwilił przy samym ukłuciu, a potem w ogóle nie
                                                    płakał. smile)) Waży 6100 g, co niestety odczuwam, gdy noszę Go na rękach i ma już
                                                    65cm. Pediatra powiedziała, że mieści Go to w górnej siatce centylowej i bęzie
                                                    wysokim facetem wink)))
                                                  • meg241 Re: witam 13.07.04, 17:54
                                                    I ja przyłączam się do powitan nowej mamy.
                                                    Julia, teraz juz tez smaruje małego przedk kazdym wyjsciem z domku - mądry
                                                    Polak po szkodzie. a co do krostek to moze dostał od czegos innego. Od slonca
                                                    robił sie czerwony ale od czasu gdy go smaruje przestał. a krostki znikneły
                                                    kilka dni temu. Myslałam ze moze od truskawek bo akurat od kilku dni ich nie
                                                    jadłam jak krostki zaczeły znikac wiec spróbowałam znowu zjesc zeby sie
                                                    przekonac, ale krostek brak. Znikneły zupełnie i poki co sie nie pojawiaja.
                                                    Teraz mam inny problem, bo Adrianek ma sucha skóre.wyglada to tak jakby była
                                                    wysuszona od wody czy mydła po kapieli. smarowałam oliwka, potem parafina,
                                                    potem kremem balneum baby który kiedys poleciła mi pani alergolog-dermatolog
                                                    ale poprawa mizerna, raczej chwilowa. Skóra jest sucha głównie na plecach i
                                                    brzuszku. Moze znacie jakis dobry kosmetyk albo inne domowe sposoby nawilzenia
                                                    skóry maluszka.
                                                    u nas pogoda tez do bani. Wczoraj nawet nie poszłam z małym na spacer bo lało i
                                                    w gole było ble. Dzisiaj nie jest lepiej ale przynajmniej nie pada wiec ubrałam
                                                    go cieplutko i poszlismy na spacer do "parku". Chyba mu dobrze bo jeszcze spi,
                                                    za to ja zmarzłam okrótnie. Kto by pomyslał ze w lipcu bedzie tak zimno. CZy to
                                                    lato nigdy nie przyjdzie?????
                                                    w najblizszy weekend planowalismy pojechac cała rodzinka do Gdanska, do
                                                    znajomych ale jak pogoda sie nie poprawi choc odrobinke to chyba zrezygnujemy.
                                                    Dziewczyny z Gdańska, jakbyscie miały jakies przecieki o zblizajacej sie
                                                    poprawie pogody to dajcie znac.
                                                    Ide wykorzystac czas poki malutki jeszcze spi i troche sie poucze. Moze wkoncu
                                                    zdam jakis egzamin.
                                                    Pozdrowienia

                                                    Magda
                                                  • martyx pogoda itp. 14.07.04, 10:37
                                                    W sprawie pogody to zapowiadają, że od weekendu ma być lato ale niestety zawsze
                                                    jak pokazują tą mapkę w tv to w okolicach Gdańska jest najzimniejsad Ja też mam
                                                    nadzieję, że będzie cieplej bo mąż przewiduje wolny weekend i bym pospacerowała
                                                    całą rodzinką.

                                                    Moja Iza waży 4,5 kg a juz ją czuję na rękach, co to będzie jak do 6 dobije? Bo
                                                    prawda jest taka że najlepiej na rączkach się czuje i to jeszce najlepiej u
                                                    mamy. Babcia (moja mama czyli) próbowała ja przyzwyczaić do wózka, taki sposób z
                                                    bujeniem na wszystkie strony. Nawet czasem działa, ale pod warunkiem że Iza jest
                                                    w humorze.

                                                    Dlaczego wszyscy przychodza do mnie jak akurat karmie? Właśnie znowu zawitał
                                                    listonosz i musiałam małą ekspresowo odłączać od piersi (co jest bolesne i
                                                    powoduje mega płacz). Ale pozytywne jest to , że przyszła paczka z nową porcją
                                                    ciuszków po kuzynkach. Zaraz biegne je oglądać.

                                                    Trzymajcie się Marta
                                • wieczna-gosia to bylo juz to spotkanie??? 15.07.04, 00:05
                                  jak w temacie wink)
                                  fakt nie zagladalam wink))
                                  i czasu nie mialam i po prawdzie w kompleksy mnie wpedzacie Przemo sie dopiero
                                  usmiechac nauczyl a waasze tu prawie czytaja wink
    • madziki Re: MAJ 2004!!! 14.07.04, 12:41
      Co tam słychać mamusie? Wszystkie na wakacjach? Coś ostatnio cicho na forum.
      Pogoda mnie rozbraja, a dzisiaj w szczególności. Czy to już jesień przyszła, bo
      chyba to nie lato. sad(( Zimno, że aż nie chce się ruszać z domu, do tego cały
      czas wiszą jakieś czarne chmury i jest wręcz ciemno, a to już południe.

      Mój synek jutro kończy już 3 miesiące (2 miesiące wieku korygowanego). W piątek
      wybieramy się na kolejne szczepienie. Zobaczymy jak urósł. Sama ważyłam go w
      zeszłym tygodniu i waga pokazała już 5 kg. smile)))

      A ja w końcu stwierdziłam, że muszę coś ze sobą zrobić. Czas zgubić nadmiar
      kilogramów. Jestem załamana jak oglądam siebie na zdjęciach, w życiu nie miałam
      takiej nadwagi, nie wchodzę w żadne ubrania poza podkoszulkami. A niedługo
      muszę wracać do pracy... Mam doła giganta... sad(((
      Na razie zaczęłam ograniczać jedzonko, odstawiam słodycze, ziemniaczki i
      chlebek. Mocne postanowienia, ale co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że nie
      wpłynie to na ilość pokarmu.

      Wrzuciłam nowe fotki na Zobaczcie, ale nie wiadomo kiedy się pokażą, bo
      moderator na urlopie. sad(
      • cardamomo problemy ze skórą - porada 14.07.04, 13:49
        Z mojego doświadczenia najlepiej na skórę działa smarowanie, a właściwie
        wmasowywanie oliwy z pestek winogron. Mała jest po tym mięciutka jak kurczaczek
        wielkanocny. Najlepiej to robić przed snem, bo przez noc wszystko się pięknie
        wchłonie. My używamy jeszcze kosmetyków Weleda i nie mamy żadnych kłopotów ze
        skórką. Staram się używać jak najmniej kosmetyków, kremów.

        Muszę wziąć się za ogarnięcie chałupy.
        Pa pa


        * * * * *

        Letycja
      • wieczna-gosia a co do wagi 15.07.04, 00:12
        to sie pochwale ze waze 3 kilo mniej niz przed ciaza wink))

        mam na razie kryzysik maly bo mnie na kole wzielo... przy poprzednich dzieciach
        to dostawal maluch kolki ja dostawalm wyrzutow sumienia i mi przechodzilo a
        teraz sie wygodna zrobilam bo Przemo doi Infacol wink) ja zjadam groch z kapusta
        i zagryzam bobem a jemu nic wink)) i po koli tez mu nic )) niestety wink)

        diety zadnej nie stosuje, probuje sie rozpieciorzyc wink) po prostu.

        Doszlam tez do wniosku i ze chrzanie i na dziekanski nie ide- znalazlam
        opiekunke co ma swoje dziecko roczne i chetnie dorobi- i zamierzam ja sobie
        wziac na 3 dni w tygodniu wink akurat na tyle stypendium doktoranckie mi starczy
        hehe wink))

        Dzieci wypraly mi telefon wiac moj maz zabral mnie dzisiaj do salonu i zrobil
        prezent urodzinowy tzn nie wybral takiej co zlotowke kosztowala wink)

        Ide sie bawic gadzetem wink)
        • madziki urodziny Gosi??? 15.07.04, 09:20
          Po Twoim liście wnioskuję, że miałaś wczoraj urodzinki albo jakoś w okolicy?
          W takim razie gorące życzenia urodzinowe, żeby dzieci zdrowo i bez problemów
          się chowały, a marzenia same się spełniały. smile))
          • wieczna-gosia Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 09:49
            a fakt wink))
            urodzilam sie 12 lipca wink)
            a jutro stuka nam 14 rocznica slubu wink)
            • mamamona Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 10:48
              no, to sto lat!!!
              ale okazji wink))
              spotkanie chyba ma się odbyć 31 lipca.
              • martyx Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 11:01
                Dołączam się do życzeń! STO LAT!!!

                Iza też się dopiero usmiechać nauczyła, a pierwszy uśmiech wcale nie był dla mamysad

                Zauważyłam, że ciągle na cos czekam. Najpierw oczywiście na poród, potem żeby w
                końcu być w domu, potem żeby nawał minął i żebym mogła normalnie siadać... Teraz
                czekam na pierwszu uśmiech (juz się doczekałam), żeby zaczęła trzymać główke,
                żeby zaczęła gaworzyć itd... Ona się tak szybko zmienia.

                Mam pytanko jak przygotować "krochmal" do przemywania buźki? Często się Izie
                jakieś krosteczki robią a podobno krochmal "czyni cuda".

                idziemy na spacer, papa
                Marta
                • majowamamuska Re: urodziny Gosi??? 15.07.04, 11:50
                  Stooo Laaaat dla Gosi !!!! wink)))))


                  Zlapalam paskudne przeziebienie, strasznie boli mnie gardlo, kicham, prycham,
                  ledwie zipie. Strasznie boje sie zeby maly sie nie zarazil...
                  Nawet nie wiem czym moge sie kurowac sad( ehhh
                  co za lato crying

                  ********
                  Nasz Kubuś
          • mmroowa Re: urodziny Gosi??? 16.07.04, 08:59
            Nieco spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia urodzinowe smile)) Żeby dzieci się
            zdrowo chowały, a Ty żebyś miała czas dla siebie i męża smile

            Pozdr.
            Beata
    • madziki Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 08:52
      Co jest dziewczyny? Już tu nie zaglądacie? No ja wiem, wakacje, dzieci pisać
      nie dają... ale przy takiej pogodzie aż nie chce się wychodzić z domu. Czekam
      już na to dłuuugo zapowiadane lato. A moi rodzice właśnie wracają z wakacji po
      3 tygodniach nad morzem... chyba nie za bardzo mieli pogodę. A teraz wrócą do
      Łodzi, a tu ma być upał już w niedzielę. smile))
      Mój synek wczoraj skończył 3 miesiące i nawet nic mu nie kupiłam... buuu...
      Dzisiaj wsiadam w samochód i jedziemy, a co. smile Powoli mogę zacząć kupować mu
      ubranka na 62... niedługo nadgoni Wasze dzieciaczki. wink)) Dzisiaj idziemy na
      szczepienie to go dokładnie pomierzą mam nadzieję.
      Pozdrawiam gorąco.
      • madziki Fotki Lesia 16.07.04, 09:01
        Już są na Zobaczcie nowe fotki Lesia na 3 miesiące. smile)
      • mmroowa Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 09:06
        No pogoda pod psem tego roku sad( Zapowiadają ocieplenie, ale u mnie na razie
        ciemne chmury wiszą i nie wiem czy nie będzie padać znowu...

        A ja chciałąm się pochwalić, że z okazji skończenia dwóch miesięcy byłam z
        Kasią w baby kinie! Jasia z babcią podrzuciłam iana film dla dzieci, a my z
        Kasią obejrzałyśmy sobie Ladykillers. Kasia ponad godzinę spała, a resztę
        spędziła przy piersi jedząc. Bardzo mi się podoba ten pomysł, ale tylko dla
        małych dzieci - takie około roku to już się nudzą.

        Chciałam jeszcze popisać, ale właśnie Kasia się obudziła, więc pędze otworzyć
        bar mleczny...

        Pozdr.
        Beata

        PS. Na spotkanie 31.07 się piszę, mam nadzieję, że nic mi nie wyskoczy
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 11:10
          mrooowa ja tez bylem!!
          a to pech musimy sie dogadywac wink
          ja tam chodze co tydzien bo sie spotykam z kolezanka i jak nudny film to
          nawijamy po prostu wink
          Chetnie ponawijam i z toba wink
    • dona29 Re: MAJ 2004!!! 16.07.04, 22:30
      Wpadam i co ja widzę???Marazmu ciąg dalszywink
      Ale za to wam powiem,ze weszłam sobie dziś na wątek W OCZEKIWANIU - ale się
      nawspominałam - i ubawiłam i wzruszyłam-strasznie mi żal,że nie jestem w stanie
      sobie tego wydrukować.DowiedZiałam się przy okazji,że urodziłam najgrubsze
      dziecko z nas wszystkichwink))chyba Polisi polisie tyle ważąwink))

      Od rana mam dobry humor ...i zabieram go ze sobą do łóżkawinkcałusy
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 09:02
        Dziewczyny,
        wpadam tylko na chwilkę,żeby:
        złożyć Gosi spóźnione zyczenia (witaj w gronie lipcówek winkObyś wiecznie młoda
        i piękna pozostała wink
        ucałować w piętkę Lesia, który skończył 3 miesiące i wiedzie prym na naszym
        wątku
        życzyć majowej mamusi zdrowia i szybkiego poworotu do formy
        i pożegnać się, bo nareszcie wyjeżdżamy na WAKACJE!!! Trzymajcie kciuki za
        ładną pogodę, bo nie zniosę deszczowego urlopu. Zwłaszcza, że jedziemy na
        Mazury, gdzie Miłek będzie stawiał pierwsze kroki żeglara smile))) Jak się nie
        sprawdzi jako kapitan, to przyczepimy Go gumką do masztu, żeby udał gniazdo
        bocianie wink

        Pozdrawiam Was wszystkie
        • madziki Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 09:29
          Julio życzę wspaniałej pogody i udanego wypoczynku! Już przywiało cieplejsze
          powietrze, więc na pewno będzie super. Troszkę Wam zazdroszczę wyjazdu, bo my
          niestety nigdzie w tym roku nie wyjedziemy. sad

          Lesio oczywiście ucałowany, chociaż dzisiaj w nocy prawie nie spałam przez
          niego. Wczoraj miał szczepienie i cały wieczór już przespał z przerwami na
          jedzonko, a w nocy dostał gorączkę i baaaaardzo płakał. Dałam mu w końcu
          pyszniutki owocowy Apap przeciwgorączkowy, pociumkał, chyba smakowało, zasnął i
          gorączka spadła. smile)))) Waży już 5100g mój malutek i pani doktor powiedziała,
          żeby zacząć mu dawać soczki - marchewkowy na początek. smile)))) No i dodatkowo
          witaminki muszę mu wciskać, żeby przed zabiegiem krewka mu się poprawiła.

          Dziewczyny może macie jakieś ciekawe przepisy na szybkie letnie obiadki???

          Pozdrowienia z coraz cieplejszej słonecznej Łodzi.
          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 10:27
            A my mamy rozyczke wink)
            Rozyczke ma Ula i mam szczera nadzieje ze zlapie ja Przemek zeby jednym ciagiem
            bylo wink siostra mocno go przytula.
            Reszta rozyczke przechodzila, ale i tak wywalilam z tatusiem do lasu i do babci
            bo nadarzyla mi sie pracka tlumaczeniowa wink)

            Madziki u mnie w domu nie wyjezdzamy my z Przemem...
            reszta juz byla jeszcze jedzie nawet maz na slub siostry jedzie do Anglii i to
            na dwa tygodnie bo na krotszy okres czasu byly strasznie drogie bilety.... wiec
            sobie pozwiedza. Wiec nie dosc ze z kasa jestesmy pod kreska bi gajerek musial
            zakupic wink oraz no jakas kase tam musi miec w hotelu nie bedzie siedzial, to
            jeszcze ja bez wakacji...
            udam sie chyba do mamusi w zwiazku z urodzinami wink) bo na basen byl chociaz
            pochodzila jak ich nie bedzie... albo do ZOO.
            A na razie rozyczka na szczescie bz goraczki wink)
            a z obiadkow to ja wczoraj nafaszerowalam co tylko moglam warzywami, mam wiec
            faszerowane papryki, cukinie, kabaczki i baklazany, z 50 sztuk tego jest
            chyba wink) i wrzucam tylko porcjami do piekarnika, zapiekam i juz wink

            poza tym zawsze zostaje makaron z jagodami wink

            A wczoraj byly nalesniki dosyc grube bo szybciej sie smazy wink) z dzemem wink)

            trzymajcie kciuki za Przema zby sie zarazil wink))
            • pola777 Re: MAJ 2004!!! 17.07.04, 14:21
              haha gosia ty to jestes aparatka-trzymajcie kciuki zeby sie zarazil
              lmao!!!!!!!!!!siedze na podlodze jedna reka pisze a druga karmie z butelki,
              cwicze podzielna uwage. dylan sie szczerzy dziaslami slodkimi do mnie ..
              wdzieczne stworzeniesmile jutro sie wprowadzamy do naszego domu nareszcie-miesiac
              z tesciami spedzilam i zyje- bo nam sie robotnicy spozniali ze wszystkim. no
              ale warto bylo czekac bo domek ladny i calkiem przyzwoity.
              Magda jak to sok marchwiowy???juz? tu w anglii nic mi o tym nie mowili, mozna
              juz podawac? swiezy wyciskany czy butelkowy?
              • madziki soczki 17.07.04, 14:55
                Pola soczki można podawać już od 4 miesiąca, przy czym niektórzy uważają, że
                karmiąc piersią można z tym się wstrzymać aż dziecko skończy pół roku. Przy
                karmieniu mieszankami wręcz jest zalecane urozmaicanie diety wcześniej. Ja
                chciałam jeszcze poczekać, ale skoro moja pediatra zaleca to czemu nie. Chodzi
                o dodatkowe witaminki. Z tego co wiem to są gotowe soczki chyba Hippa i
                Gerbera, jeszcze nie zrobiłam rozeznania. W każdym razie wprowadza się po
                troszeczku zaczynając od pół łyżeczki i obserwując reakcje dziecka.
                • cardamomo Re: soczki 17.07.04, 18:28
                  Dona!!! Pod Twoim wpływem zajrzałam na nasz stary watek... Łza mi się zakręciła
                  w oku. Chciałam skopiować sobie choć część, ale tyle tego... Chyba tysiące
                  stron... To mi uświadamia, że MUSIMY zrobić wreszcie spotkanie majówek. Kurcze,
                  tyle tam o nas.

                  Właśnie wyjęłam z piekarnika ciasto z jagodami i malinami na cynamonowo-
                  imbirowym spodzie. Pożarłam już pół z lodami orzechowymi.
                  Zaliczyłyśmy dziś masaż niemowlęcy. To cudowny wynalazeksmile Zauważyłam, że
                  Letis uwielbia być masowana. Za każdym razem kiedy jej zmieniam pieluszkę,
                  myśli, że zaraz będzie masażsmile

                  Cieszę się, że jest taka malutka, ale z drugiej strony brak zorganizowania i
                  dni, w których wszystko się może zdarzyć, rozwalają mnie kompletnie... Kiedy
                  będzie JAKO TAKO?

                  Uściski ciepłe,
                  E
                  • dona29 MAJ 2004 17.07.04, 23:56
                    No chociaż Ty Elizo towarzyszysz mi w tym łzawym melodramacie z naszego życia-
                    Bóg Ci zapłaćwink)))

                    Wpadam przeprosić - Gosię,że jej życzeń nie złożyłam - sto lat cudowności i
                    żeby Przemo się zaraziłwink,Lesiowi -z tym,ze Julia mnie wyprzedziła i
                    wycałowała stópki,które ja uwielbiam-więc całuje w inne,wolne miejscawink)) i
                    zapytać o Monę(ktoś coś wie?) i przyobiecuję ci Elizo,że Cie uduszę jak jeszcze
                    raz będziesz pisać o malinowych imbirach z nutką cynamonu,bo zaślinię cały
                    monitor i popadne w kompleksy!!!!!

                    No i właśnie- jak z tym 31?????a k t u a l n e?????musze podpytać Cię Elizo o
                    ten masaż...widzę że i Polinezja to uwielbia-tyle że ja improwizuję -a
                    wolałabym robić to profesjonalniej-rozumiem,ze pokazówkę odstawisz mi,jak nam
                    się WRESZCIE uda spotkaćwink

                    No i było dziś miło - my udaliśmy się do Brwinowa,gdzie kupiliśmy maleńkią
                    bokserkę,która od dziś zamieszka z naszą babcią kochaną-żebyście zobaczyły tego
                    szczeniaczka!!!wink)))słodkościwink wyprodukuję zdjęcia z Poli-Loli i wam pokazęwink

                    A teraz mykam krokiem posuwistym - pa,pawink
                    • cardamomo Dona... 18.07.04, 20:30
                      ...łzawy melodramat, he he. A pamiętasz jak Polinezja nie chciała się urodzić,
                      a Ty pisałaś i pisałaś, a wszystkie Ci mówiłyśmy, że ciąża NA PEWNO się kiedyś
                      skończy?

                      Masaż bardzo polecam. Przyznam szczerze, że jestem zachwycona. Spodziewałam
                      się, że będzie fajnie, ale nie sądziłam, że Letis będzie tak szczęśliwa podczas
                      masażu. Podoba mi się to, że nagle nauczyłam się dotykać dziecko w nowy sposób.
                      Kto by pomyślał o masowaniu uda, co się zwie: "hinduskie dojenie"?wink Masowanie
                      powiek, wnętrza dłoni, paluszków? Zachęcam Cię. Następny kurs po wakacjach, ale
                      naprawdę warto.

                      Dziś spędziliśmy 4 godz w Łazienkach na randce z Miłkiem. Niech zawsze będzie
                      lato!

                      smile

                      Dona - ciasto z cynamonem i malinami jest bardzo proste. Jak będziesz chciała,
                      wrzucę przepis!
                      uściski,
                      e
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 18.07.04, 21:38
      jestem Dona, jestem, przeca na zobaczcie! widać wink))
      jeno mi się trochę znudziło tak durno nawoływać, i se odpuściłam smile)
      weszłam na dietę, chodzę na basen, dzieci mi rosną, no nic nowego smile))
      jak będzie spotkanie, na pewno dołączę (niby że za dwa tygodnie, Madziki, ja na
      pewno będę smile))) no chyba,że dzieciska coś wymyślą (a zdolne są niesłychaniewink))

      koszmar z tym odchudzaniem, tak się przyjemnie tyje, a chudnie się koszmar.
      brrrr...
      pzdr
      Mona
      • madziki Re: MAJ 2004!!! 18.07.04, 23:05
        Mona a na jaką dietkę weszłaś jeśli można wiedzieć? Ja też mam problem z
        odchudzaniem. sad(
        Na spotkanko oczywiście się szykuję. Odwiedziny u rodzinki i znajomych w
        Warszawie już zapowiedziane. Żeby tylko pogoda na spotkanko dopisała. smile)

        A mój synek właśnie przed chwilą mocno zasnął (jak mi się wydawało), a teraz
        słyszę, że sobie gada do zabaweczek. No w końcu cały dzień nas nie było w domu.
        Lesio spróbował dzisiaj pierwszą w swoim życiu łyżeczkę soczku marchwiowo-
        jabłkowego. Chyba mu smakowało, bo ciumkał śmiesznie i wytykał języczek. Widać
        było, że jest zadowolony. Udało się zrobić kilka fotek z tej chwili. Postaram
        się wrzucić w tygodniu na Zobaczcie.
        No i dostał od babci pierwsze dżinsy. Będzie się stroił facet mały. wink)

        Pozdrawiam upalnie...
      • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 19.07.04, 00:32
        mona... ja tez chce na basen... jak ty to robisz... mnie przemo na 40 minut ze
        smyczy spuszcza powaznie sie zastanawiam nad dokarmianiem go gada jednego....

        poza tym ruszyl mu odruch ssania. Budzi sie o 5 i z amokiem w oczach sssie.
        Ssie jakby z glodu umieral... jak mu cyc wypada to sie prezy i walczy i
        rzuca... i wieczorem przed zasnieciem to samo. To ewidentnie potrzeba possania
        sobie. Na smoczek reaguje histeria....

        odciagnelabym mu troszke mleka zeby miec na wszelki wypadek, ale nie wyrabiam z
        karmieniem go wink))

        w skutek czego dwa dni maluchy czekaly az im domek rozloze. Na sniadanie
        czekaja do 10. Na angielski czekaja od trzech dni bo tam sie jednak poruszac
        trzeba, nie moge wszystkiego pokazywac z dzieckiem przy cycu...

        Chwilowo podlamana jestem....
    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 19.07.04, 00:40
      no to masz babo placek wink
      Miły i smoczek lubi, i sztucznym mlekiem nie pogardzi, więc jest luzik wink
      zawsze powtarzam, że on by nawet kiełbasę zjadł jakby mu do pysia wsadzić wink
      a dietetuję się miksem, ale kupiłam sobie Dietę South Beach i się
      wciągnęłam wink)))
      • kmiszka dietka i angielski 19.07.04, 10:45
        Hej!
        Mona - trzymam kciuki za powodzenie. Ja się zabieram do odchudzania i wytrzymać
        nie mogę. Słaba wola po tej ciąży... No ale dziś znów się biorę. Madziki - może
        się jakoś razem zdyscyplinujemy??? Tylko ten montignac chyba nie dla mnie...
        Przynajmniej w trakcie karmienia, bo mam obawy że dostarcze dziecku
        niepenowartościowy pokarm jak zrezygnuje z chlebka i ziemniaków... Ja już wolę
        dietę niskokaloryczną. A na south beach weglowodany można czy też beee??

        Gosiu wieczna - z Twojego postu wynika że uczysz swoje dziatki angielskiego. Ja
        też się noszę z takim zamiarem, napisz od jakiego wieku zaczęłaś no i czy to
        się sprawdza. No i pewnie wszystko w formie zabawy???? Bo w wakacje byś ich
        chyba nie dręczyła gramatyką????

        pozdrawiam
        • madziki Re: dietka i angielski 19.07.04, 11:48
          Krniszko jestem za - jakoś trzeba się zdyscyplinować. Podobnie jakoś nie mogę
          wejść w Montignaca, chociaż chwilowo odstawiłam ziemniaczki i chlebek, ale na
          krótko. wink) Staram się ograniczyć ilościowo, bo trochę za dużo jadłam - jak
          ssało, to ja do kuchni. Do tego z trudem odstawiłam słodycze, bo teraz znowu
          ciągle bym coś słodkiego jadła (odreagowanie po ciąży). Ech... dlaczego to
          sadełko samo nie chce zniknąć. wink)
          Synek właśnie śpi na balkonie, a ja się gotuję w mieszkaniu... trzeba gdzieś
          wyskoczyć, ale mam totalnego lenia.
          • martyx Re: dietka 19.07.04, 12:55
            oj ja tez bym chętnie zrzuciła co nieco, tęsknie za swoimi jeansami, ale jak na
            razie słabą mam wolę, apetyt mi został po ciąży
            a do tego mąż sie przejął moim jedzeniem antyalergicznym i jak próbuje sobie
            krople mleka wlać do kawy to on na mnie z wyrzutem "no co ty, wysypki dostanie!"
            a że dba o córeczke to codziennie mi śniadanko robi pyszne które konsumuje przy
            porannym karmieniu
            podsumowując nie da rady sieę odchudzać karmiąc, nie jedząc nabiału, cytrusów,
            kapuchy itd. bo chyba jak bym inne rzeczy ograniczła to juz tylko głodówka pozostaje

            my też nie liczymy w tym roku na urlop ale za to weekend wynagrodził mi to z
            nawiązką, byliśmy rodzinką na starym mieście, na wystawie National geographic
            (ta moja miśka to światowa jest, co prawda na rączkach u taty zdjęcia oglądała
            ale zawsze) a w niedzielę zrobiliśmy taki spacerek nad morzem z Sopotu do Gdańska

            a dzisiaj wspaniały poniedziałek, nawet ciepło więc sie wybrałam na spacerek,
            Iza zasneła to ja na ławeczkę z książką a tu... zaczeło padać, ach ta nadmorska
            pogoda!

            pozdrawiam Marta

            PS. cardamomo please wrzuć przepis na to cudowne ciasto!
            • kmiszka dietka dietka 19.07.04, 17:28
              Madziki - no to siup! Jeżeli obie myślimy o prawdziwej grupie wsparcia, to może
              przejdzemy z tym na priva, żeby nie przynudzać reszty jak to nam ciężko na
              diecie...

              Na dobry początek zgromadziłam zapas mineralnej. Muszę sobie jeszcze
              przyszykować marchewki pociętej w grube słupki (takiej, jaką chrupała Judyta
              w "Nigdy w życiu"), do przegryzania w trakcie karmienia. Z dodatkowych ćwiczeń
              czuje sie zwolniona, bo jak wnoszę Gabcię na czwarte piętro porządnie się
              spocę. Chociaż basen by mi się przydał, bo plecy bolą, także pewnie niebawem
              się wybiorę.

              Moja koleżanka jest w ciąży. Przyszykowałam dla niej zbiór gazet tematycznych.
              Jak to przegladałam to wzruszyłam się niewąsko, ale też poczułam się oszukana.
              Z każdej strony biją w oczy zdania typu 'ciesz się sobą i swym rosnącym
              brzuszkiem', 'to wyjątkowy czas dla ciebie i maleństwa', 'za kilka godzin
              spojrzysz w oczy swej małej istotki' i takie tam inne poetycko-infantylne
              pierdoły, ale jakoś nikt rzeczowo nie uprzedzi, że po porodzie zacznie się
              największy w życiu młyn (przynajmniej moim), że pot, że krew, i kapiące mleko.
              Ale przyrost naturalny tak mizerny, że chyba nie chcą zniechęcać.
              To na razie
            • majowamamuska mleko 19.07.04, 17:37
              Witajcie, ja na chwile
              podpowiedzcie jakie mleko kupic aby nakarmic synka pod moja nieobecnosc???
              moze mamy, ktore ew. dokarmiaja podpowiedza, albo maja jakowes doswiadczenie w
              temacie. Kuba ma 8 tyg.
              Chcialam zostawiac swoje odciagniete mleko, ale niestety nie idzie mi
              odciaganie - 100 ml przez caaaly dzien sad(((( A cycki z bolu odpadaja..
              trenowalam, trenowalam, ale z kolejnym razem sciaganie nie idzie lepiej.
              czy podanie takowego mleka wymaga konsultacji z pediatra? zaznaczam, ze nie
              chodzi o codzienne dokarmianie, tylko sporadycznie, 1-2 razy w tygodniu.
              Pomozcie, jutro jade do lekarza, zostawiam malego a nie mam naprawde sily do
              calodziennego odciagania mleka sad
              zmykam, bo nadal jestem chora i nie mam sily na siedzenie przy komputerku
              pozdr
              Asia
              • cardamomo Re: mleko 19.07.04, 18:52
                Asia,
                ja dokarmiałam mlekiem Nestle NAN 1 HA, bo takie mi polecili w szpitalu. Moja
                rada - uważaj, żeby podczas Twojej nieobecności nie nakarmili Kubusia tak, że
                nie będzie potem chciał cycka ssać i zrobi Ci się zastój. Ja tak niestety
                miałam 2 razy - wyskoczyłam sobie na parę godzin, a tatuś dał Małej 150 ml
                sztucznego. Spała po tym 7 godzin, ja nie mogłam ściągnąć, a potem umierałam,
                bo cyce jak kamienie. Teraz ściągam tyle, ile się da (też niedużo, 80-100 ml),
                a w drugiej butli zostawiam z 50 ml sztucznego. ja myślę, że z pediatrą nie
                masz co konsultować, bo co lekarz, to inna opinia. Jeden powie - proszę dać,
                drugi - absolutnie nie. Kieruj się własną intuicją.

                A my dzisiaj byliśmy na nagraniu programu dla TVN. Od 1 sierpnia rusza jakaś TV
                dla kobiet w TVN właśnie i miałam się tam wypowiedzieć n/t smoczków i cery w
                ciąży. Letis akurat postanowiła wtedy robić kupę, co mnie tak zestresowało, że
                wydobyłam z siebie ledwie jakiś bełkot. A później zaliczyła pierwsze w życiu
                zmoknięcie. a teraz śpi, mój cukiereczek.

                Pozdrawiam cieplutko, niechże pogoda nam się jakoś ustabilizuje, bo oszaleć
                mozna.
                I pieczcie ciasta, Dziewczyny, a nie marchewkęwink)

                E
                • zaba_i_kijanka Re: spanie 19.07.04, 22:45
                  Postanowiliśmy zobaczyć jak prześpimy noc mały wylądował w swoim łóżeczku w
                  oddzielnym pokoju (bo do tej pory spał z nzmi w sypialni w gondoli)
                  Boje się że go nie usłysze albo że coś może być z nim nie tak chociaż jak to
                  ktoś na wakacjach okreslił "organ to on ma zdrowy słychać go w okolicy"
                  Już przywyczaiłam się do jego chrapania i dziwnych dzięków które wydaje przez
                  sen a nawet to pokochałam i czy ja się wyśpie czy bede cały czas biegać do
                  pokoju obok Trzymajcie za nas kciuki Narazie śpi pięknie od 20:15
                  jutro napisze jak było jak wstane hihi
                  dobrej nocki
            • zaba_i_kijanka Re: dietka 19.07.04, 18:03
              Heja
              witam was wszystkie po długiej nieobecności, niestety urlop mężusiowi się
              skończył i od dziś powracam do codzienności. Mały się zmienił niesamowicie i w
              wyglądzie kolosik ale i w zachowaniu niesamowite postępy niesamowite uśmieszki
              i niesamowite zabawy. Jestem w nim zakochana po uszy Coraz bardziej nie chce
              wracać do pracy (zwłaszcza że dojazd w jedną strone zajmuje mi ponad godz więc
              dość długo mnie niema) chyba niewytrzymam tyle czasu bez małego. Jak wy
              zadecydowałyście ?

              W środe dopiero idziemy na szczepienie które robi się po 6 tyg. ,
              a wdodatku małemu jak się złości wyskakuje zgrubienie z lewej strony przy
              pachwinie może to przepuklina Madziki twój synek ma napisz jak u was wyglada bo
              do środy chyba niedoczekam
              Może jestem przwrażliwiona ale to samo zaopserwowałam u swojego synka co Asia
              cudowałam te 2,5 tyg żeby trzymał tą głowinke w drugą strone ale on zawzięcie w
              prawo a z tą trzęsącą brudką myślałam że to normalne. Dobrze że idę w środe do
              tego lekarza

              Zaczełam swoją diete urozmaicac typu fasolka, jagody (codziennie coś nowego) i
              inne których się niby nie powinno i wszystko jest narazie dobrze mały miał 2
              razy chyba kolkę ale czy to miało związek z moim jedzeniem. Jeżeli chodzi o
              wage to 3 tyg temu miałam więcej o 2kg niż w 10 tyg ciąży ale przed ciążą
              utyłam więc mam co tracić mniej więcej 10 kg a apetyt mam wielki a najbardziej
              na słodycze niepotrafie nad tym zapanować. Może za jakiś czas będzie lepiej
              hihi trzeba się pocieszyć niewiem jak to jest z tym chudnięciem podczas
              karmienia to chyba jakiś mit. Dodatkowo moja gin powiedziała że narazie nie
              moge wykonywać cwiczeń na mięśnie brzucha a jak u was, (pytam tych po cc)może
              ona przesadza?

              Stęskniłam się za rówieśnikami i bardzo chętnie się spotkam 31 lipca

              pozdrawiam
              • mamamona MAJ 20.07.04, 00:53
                jak czytam że dziecko śpi po sztucznym mleczku 150 ml aż 7 godzin, to
                zazdroszczę strasznie!
                Miłek jest taki żarłok, że nakarmiony przez moją teściową taką ilością (co
                przyjęłam z oczywistym strachem o stan cycków), zjadł jeszcze oba cycki!
                no i nie ma przeproś, nie wysypiam się od zawsze - najdłuższy sen jest ten
                pierwszy 20-1. potem już co 3 godzinki. mam tego dość.
                • madziki Re: MAJ 20.07.04, 09:07
                  Mona ja mam jeszcze lepiej. Lesio pierwszy sen ma ok. 3-4 godzin, a potem co 2
                  godzinki przebudzanie... Pocieszam się, że w końcu to sięwydłuży, bo na
                  początku budził się co godzinę.

                  Krniszko możemy wspierać się na priv, żeby nie przynudzać chudzinkom...hihihi.
                  Mój adresik: maggoc@wp.pl ale może być też gazetowy.

                  W ciąży faktycznie się czyta jak to cudnie będzie po narodzinach dziecka.
                  Słodki uśmiech, dziecko śpi grzecznie itd... a rzeczywistość? No same wiecie
                  jak jest, raz lepiej raz gorzej. Bardzo kocham synka, ale czasem są chwile, że
                  mam wszystkiego dość, a przecież to dopiero początek.
                  Z drugiej strony nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, co ma lada
                  chwila nastąpić. Macierzyński kończy się za 2,5 tygodnia, a potem biorę jeszcze
                  urlop wypoczynkowy i od września praca. Nie będzie mnie w domu po 8 godzin. Nie
                  wiem jak synek tyle wytrzyma beze mnie, czy raczej ja bez niego. Niestety
                  powrót do pracy w moim przypadku jest konieczny, gdyż na razie to właśnie ja a
                  nie mąż utrzymuję rodzinkę. Poza tym mamy już pozwolenie na budowę naszego
                  domku i w końcu trzeba temat ruszyć dalej.

                  Agnieszko mój synek ma przepuklinę mosznową i jest to bardzo widoczne. Ma
                  zgrubienie już pod brzuszkiem i do tego ma dużo większy woreczek mosznowy z
                  jednej strony. Czasem trochę się zmniejsza, a czasem bardzo się powiększa.
                  Można to jakoś wsuwać, ale na chwilkę i sama nie chcę tego próbować. Już za 2
                  tygodnie idziemy na zabieg i powinno się wtedy poprawić.

                  Nareszcie cieplutkie lato nadeszło, zaraz idziemy na spacerek, żeby przed
                  południem się schować gdzieś. Chociaż młody sobie zasnął w łóżeczku i nie wiem
                  jak długo pośpi. Rano czasem mu się udaje dospać, jak ja już wstanę i go
                  poprzebieram. wink) Słodki jest taki malutek. smile))))

                  Pozdrawiamy wszystkich smile)
                  • zaba_i_kijanka Re: MAJ 20.07.04, 10:07
                    Madziki dzięki za odpowiedz. Może to nie przepuklina mosznowa ale jednak
                    zgrubienie i właśnie dość widoczne się robi jak mały się złości więc może to
                    być np pachwinowa muszę czekać do jutra do 13. Ale to dużo czasu.

                    Mały przespał aż do 2:45 zjadł a potem przebudził się najedzonko o 6 zjadł
                    pokwękał i usneliśmy sobie razem już w sypialni i tak do 9. Niesamowite
                    zaczniemy to chyba częściej już przerabiać

                    lecimy na spacer
                    • meg241 Re: MAJ 20.07.04, 12:34
                      u nas tez w koncu nastało lato. Do południa siedzimy sobie na balkonie w cieniu
                      a popołudniu gdy robi sie chłodniej wychodzimy na spacerek. Adrianek jezdzi w
                      samym body i jest bardzo zadowolony bo moze sobie machac gołymi nózkami.
                      U nas wydłużyła sie pora snu w nocy i mały spi od 5 do 7 godzin.Niestety musze
                      go kapac dopiero ok. 21, potem cycus i ok. 22 zasypia sam i smacznie sobie
                      spi.Jesli go wykapie wczesniej to do 22-23 jest okropnie marudny i nie chce
                      spac.Potem budzi sie na jedzenie ok. 4 i zaraz zasypia. Niestety potem pobudki
                      sa czestsze co godzine czy połtorej ale zwykle po krótkim pociamkaniu cycusia
                      zasypia. Dzis pobilismy rekord spania bo wstalismy dopiero o 11. W koncu raz
                      udało mi sie wyspac.
                      Ja tez mam zamiar kłaśc małego do łózeczka które stoi w jego pokoju, bo w koszu
                      w którym do tej pory spał w naszej sypialni juz sie nie miesci. ale mam taki
                      sam problem jak Ty i tez boje sie ze nie usłysze jak mały płacze w nocy dlatego
                      odkładam ta decyzje z dnia na dzien. Ale chyba juz dłuzej sie nie da bo mały
                      nie moze juz nozek wyciagac.
                      Ja z odchudzaniem nie mam problemu bo waga juz wróciła do tej sprzed ciazy. No
                      ale ja przytyłam tylko 10 kg i nigdy nie miałam problemów z tyciem, wrecz
                      przeciwnie, zawsze byłam za chuda. Dlatego teraz bezkarnie objadam sie ciastami
                      z róznymi owocami.
                      Eliza, ja tez sie pisze na tez przepis wiec jakbys mogła zamiescic.

                      Ok, uciekam z synkiem na balkon zazywac swiezego powietrza.

                      Magda
                      • dona29 Re: MAJ 20.07.04, 14:26
                        uffff....Pola łaskawie zasnęła - jeśli pobiła jakiś rekord-to w marudzeniu i
                        niezadowolonych minach;-(

                        Elizo - jeśli faktycznie przepis łatwy- bardzo proszęwinkale jeszcze
                        bardziej,jeśli znasz jakiś łatwy na domowy chleb-strasznie mi się chce domu
                        pachnącego chlebemwink))poza tym...masaż mnie interesuje i to bardzo - ale to
                        omówimy pewnie kiedy się zobaczymy.Na razie widzę zdecydowane potwierdzenie
                        Mony,jeśłi chodzi o ten 31.

                        Mona-jak miło Cie widzieć - wiem,że jesteś na ZOBACZCIE ale nie
                        wiedziałam,dlaczego nie ma Cię tu(no...podejżewałam tylko te powody).Co do
                        odchudzania,to powinnam dołączyć zdecydowanie.Zbiłam dośc łatwo i szybko 21 kg
                        a zostaje cały czas te nieszczęsne 9!Waga od tygodnia,dwóch stoi w miejscu i
                        ani rusz;-(((Patrzeć na siebie nie mogę...

                        Czy ktoś przy okazji wie,kiedy znika ciemna pręga na brzuchu???czy to sprawa
                        indywidualna???Ja niestety nie pamiętam,jak to było po ciązy Jasiowej...
                        idę zrobić coś zjadliwego na obiad...
                        wrócę niebawem - pa,pa
                        • cardamomo Dla Dony. Zamiast chleba, bułeczki:-) 20.07.04, 14:40
                          Dona,
                          na chleb podam Ci innym razem, bo nie mam czasu teraz pisać, ale teraz wrzucam
                          przepis na bułeczki. Robi się je szybko, w domu pięknie pachnie domem i
                          przetestowałam przepis wiele razy.


                          Bardzo proszę:
                          1 małe jajko
                          200 ml zimnego mleka
                          8 g świeżych drożdży
                          2 łyżeczki cukru
                          50 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła
                          340 g białej mąki
                          7 g soli morskiej
                          do posypania: co kto lubi

                          Mąkę+sól+masło utrzeć ręką. W małej miseczce rozkruszyć drożdże, wsypac do nich
                          cukier i 4 łyżki zimnego (!) mleka. Dokładnie wymieszać i wlać do mąki. Powoli
                          wlewać pozostałe mleko, a na końcu lekko rozbełtane jajko. Wyrobić rękoma.
                          Jeśli jest zbyt luźne, dosypać trochę mąki. Odstawić na 1,5 - 2 godz przykryte
                          ściereczką aż podwoi swoją objętość.
                          Piekarnik nagrzać do temp 230 st C. Z ciasta formować małe bułeczki, układać je
                          na dużej, wysmarowanej oliwą blaszce, zostawiając 5 cm. odstępy m.dz
                          bułeczkami. Bułeczki posmarować mlekiem lub jajkiem, posypać czym się lubi i
                          wstawić do piekarnika na 5 min. Po tym czasie zmniejszyć temp. do 200 st C i
                          piec kolejne 5-10 min.
                          Smacznego!

                          P.S. Podobno bułeczki mozna zamrozić. W przeciwnym wypadku trzeba je zjeść w
                          ciagu 24 h. z podanego przepisu wyszło mi 16 bułeczek.
                      • cardamomo Ciasto na cynamonowym spodzie i inne:-) 20.07.04, 14:37
                        Proszę bardzo:
                        185 g mąki
                        1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
                        1 łyżeczka cynamonu
                        1 łyżeczka imbiru
                        40 g masła, posiekanego
                        100 g cukru (najlepiej brązowego, ale może być też biały)
                        125 ml maslanki
                        200 g jagód lub malin lub pół na pół (ja daję pół na pół)

                        Ze wszystkich składników (oprócz owoców) zagnieść ciasto. Powinno się lekko
                        kleić do rąk. Jeśłi jest za suche, trzeba dolać więcej maślanki. Posmarować
                        okrągłą formę (ja używam formy do tart lub tortownicy o średnicy 26 cm) masłem
                        i posypać mąką lub bułką tartą. Wylepić spód i boki formy ciastem. Powinny się
                        utworzyć ok 2-3 cm krawędzie. Na to wysypujemy owoce, posypujemy łyżką cukru i
                        wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st na 30 min.
                        Smacznego!

                        P.s. Ciasto przetestowane milion razy. Sama pożeram przynajmniej pół na raz, bo
                        wydaje mi się, że jest mało kalorycznewink
                        Wczoraj upiekłam jeszcze coś innego, z mielonymi orzechami, cukrem trzcinowym i
                        jagodami, ale więcej z tym roboty niż z ww, więc nie podaje przepisu.

                        U nas od 2 dni wiele zmian w rozwoju dzidzi. nagle zaczęła się rozglądać za
                        zabawkami, balonikami, leży grzecznie sama w łóżeczku lub na leżaczku. Można ją
                        zainteresować matą edu na ok. 30 min. Nie chce wisieć non stop na cycku,
                        chętnie spędza czas na rękach innych.
                        Noce też przyzwoite. usypia ok. 22, śpi do 2 rano, potem do 5-6. Nie mogę
                        narzekać, choć oczywiście marzy mi się choć jedna przespana nocsmile

                        ja ze sportu wybrałam na razie basen, bo trudno mi małą z kimś zostawić w ciągu
                        dnia, a siłownia wieczorami jest straszna. tłum ludzi i korki na mieście.

                        Pozdrawiam ciepło.
                        Nareszcie lato!
                        e
                • wieczna-gosia a co do spotkania... 20.07.04, 15:47
                  to wiem ze jest 31 lipca. Ale O KTOREJ i GDZIE???
                  umowmy sie bo sie znowu nie spotkamy na co sie absolutnie nie zgadzam wink)

                  a mPrzemo znowu mnie dzisiaj od 4 nad ranem wykanczal....

                  ie moge z dziadem no...
                  mial byc slicznym niemowlaczkiem ktorego nie ma w domu, nosze go, gugam kocham
                  potwornie ale pierdzielony jest TAK absorbujacy wink))
                  Jeszcze ojca w nocy zaczal budziec wink) zadne dziecko nasze tego nie umialo wink)))

                  ja chce miec zone.....
                  • cardamomo Re: a co do spotkania... 20.07.04, 19:18
                    Gosiu! a widzisz, myślałaś, że to zawsze tak łatwo będziewink))
                    Wyrobi się Mały, na pewno.
                    trzymam kciukismile

                    Doooonaaa! Dooona!!! Co w końcu ugotowałaś???
                    U mnie dziś krem z cukinii i greckie pulpeciki ziemniaczane z fetą wg przepisu
                    Julii. A na deser ciasto, a co!
                    E
                    • madziki Re: a co do spotkania... 20.07.04, 20:25
                      Ech, jak czytam te przepisy to aż mnie skręca... Ale obiecałam sobie - zero
                      słodyczy i pieczywka, lekkostrawna niskokaloryczna dietka... Jedyne
                      pocieszenie, że w tej temperaturze w ogóle nie mam ochoty na jedzenie, tylko na
                      picie, no ewentualnie jakieś owoce mnie ciągną.

                      A co do spotkanko miejsce wybierzcie, bo to nie moje tereny, ale mąż mnie
                      pokieruje. A godzinka może koło 11-12??? My będziemy pewnie od piątku w
                      Warszawie, więc rano bez pośpiechu dam radę dojechać.
                      • kmiszka Re: a co do spotkania... 20.07.04, 21:53
                        cześć

                        Wczoraj miałam pierwszy wypadek domowy z Małą. Położyłam ją blisko siebie na
                        kocyku i prasowałam na ziemi. Myślałam głupio że nie sięgnie do żelazka.
                        Nieszczęśliwie puknęła w nie łapką. Płaczu było co nie miara, poczułam się
                        okropnie, na szczęście to nic poważnego. Nauczka dla mnie.

                        Dziś popełniłam chłodnik gaspacho wg przepisu z
                        www.pesto.art.pl/
                        Dobre tylko śmierdzę teraz czosnkiem i cebulą, ale młodzieży jakoś to nie
                        przeszkadza. W te upały woła cyca co godzinę - półtorej. Wiadomo, pić się chce.
                        Będę chyba dopajać, bo nie uśmiecha mi się ciągłe latanie z gołym cycem.

                        Zaraz napiszę do Madziki, coby nie robić słomienego zapału. Jak ktoś jeszcze na
                        dietce hce dołączyć, to zapraszamy do kółeczka.

                        Są nowe zdjęcie Młodej na zobaczcie.

                        Dobrej nocy dziewczyny.
                      • mmroowa Re: a co do spotkania... 20.07.04, 22:06
                        Jak czytam te przepisy, to strasznie zazdroszczę... Czego? - talentu do
                        pieczenia ciast (ja mam do tego dwie lewe ręce) no i organizacji - w tej chwili
                        mam kłopot, żeby przygotować obiad dla Jasia, a co dopiero zrobić ciasto!

                        Ja, tak jak Eliza, próbuję przestawić Kasię na karmienie co 2-3 godziny - jak
                        mi się udaje, jest zdecydowanie lepszy dzień. Niestety nie zawsze umiem ją
                        uśpić bez cyca, a sama w dzień nie potrafi. Na szczęście w przeciwieństwie do
                        Kasia śpi na spacerach, o ile trafimy na odpowiednią porę. A w nocy budzi się
                        co 2-3 godziny, ale ponieważ śpi z nami jakoś bardzo niewyspana nie jestem smile

                        Co do spotkania - czy ktoś wie jaką zapowiadają pogodę na te 1,5 tygodnia? Bo
                        jeśli będą upały, to możemy nie dać rady w południe... Czekałam na lato, ale
                        teraz się rozpuszczam sad

                        Wieczna Gosiu, nie wiem czy będę jutro w MultiBabyKinie - jeśli mi się uda
                        podrzucić babci Jasia, chętnie Cię spotkam i ponawijam wink) Btw. Przemek złapał
                        różyczkę? I czemu wolisz, żeby przechorował zamiast szczepionki w 13 mies.?

                        Pozdrawiam,
                        Beata
                        • wieczna-gosia Re: a co do spotkania... 21.07.04, 20:16
                          ja nie bylam wink))
                          ten upal mnie wykancza sad(
                          Bylam dzisiaj z kolezanka na placu zabaw i w ramach gorszenia wink kupilysmy
                          sobie reddsika na spolke wink wzielysmy dla niepoznaki kubeczki z Ikei takie
                          kolorowe wink i otwieralysmy piwo kluczem wink

                          Przemek ma rozyczke wink
                          Ja wole zeby choroby wioeku dzieciecego byly przechorowane. To daje silniejsza
                          odpornosc niz szczepionki. W ogole moze mam dziwnie wink ale poki malutkie a
                          szczegolnie poki na mym cycu niech sobie choruje jak najczesciej- musi sie
                          uklad odpornosciowy cwiczyc. Te dzieci ktore "niegdy nie choruja' zwykle
                          odrabiaja w przedszkolu albo w szkole nawet. moje maja duza ilosc zarazkow i
                          choruja sporo nawet na cycu ale koncza chorowac majac 1,5 roku czy dwa lata i w
                          przedszkolu juz zaliczamy chorobe raz albo dwa razy w roku wink
                          o tym, ze Przemek ma rozyczke wiem bo Ula miala rozyczke wink ale krostek ma...
                          trzy wink slownie wink... no jest taki marmurkowy, ale przy dobrej woli moznaby
                          uznac ze mu zimno.
    • meg241 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 11:34
      no i co z ta pogoda?? To juz koniec lata??? Kilka słonecznych dni i u nas znowu
      deszcz i pochmurne niebo. Oszalec mozna.
      Wczoraj przezyłam cos niesmowitego. Otóz adrianek zwykle w dzien robi sobie
      kilka krótkich drzemek i dwie takie ok. godziny. własnie sobie smacznie spał na
      kanapie podczas takiej drzemki a ja lezałam obok niego. Nagle, jeszcze przez
      sen zaczał okropnie płakac. wziełam go na rece bo az sie zanosił od płaczu.
      Okropnie krzyczał, gorzej niz podczas szczepienia. Przez kilka dobrych minut
      nie mogłam go w ogole uspokoic. Potem przestał wprawdzie plakac ale musialam go
      cały czas trzymac na rekach, nie mogłam odłozyc ani na moment. Nawet maz go nie
      mogł wziac na rece bo zaraz zaczynał znowu płakac. Po jakiejs godzinie usnał mi
      na kolanach, przespał moze z 10 minut i jak sie obudził był juz zupelnie
      normalny, smiał sie itp. zdarzyło sie Wam cos takiego??? byłam zupełnie
      bezradna i przerazona bo zupełnie nie wiedziałam co sie nim dzieje.
      Dzis przespał noc w swoim łózeczkusmile)) Musze przyznac ze obawaiał sie iz nie
      usłysze go z drugiego pokoju jak bede spała ale obudziłam sie zanim zaczał
      płakac, jak tylko zaczał wydawac z siebie jakies dziweki. Teraz bedzie tam spał
      co noc.
      uciekam bo własnie sie obudził i musze go nakarmic.

      Magda
      • pola777 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 14:24
        noo...a u nas postep ze snem...wprowadzilismy sie juz do nowego domu i na
        malego zadzialalo to jak balsam. nocy zaczal raz kwekac wsadzilam mu cycusia w
        buzie i spal od 9 wieczorem do 7 rano. Teraz sobie lezy i patrzy sie w okno i
        grucha do siebie i kopie juz 2 godziny. Wcale sie ze soba nie nudzi a ja moge
        popracowac w spokoju. Podziwiam was za wytrwalosc w karmieniu piersia..Ja bym
        zwariowala a tak to podaje mu raz dziennie 150ml odciagniete i reszta niestety
        mleko w proszku-nie stac mnie czasowo na nic innegosad( Chociaz przyznam
        szczerze jakos nie czuje sie szczegolnie winna.No moze czasami- ale wiem ze
        jakbym utknela przy cycu to czulabym sie jeszcze gorzej- a tak i ja i on w
        miare zadowoleni.
        o 16 mam rendez vous z trenerem, ostatnio nie moglam chodzic dwa dni ale widac
        postepy-wycisk maksymalny-ciesze sie ze cwicze z ims bo sama nigdy nie
        zmotywowaabym sie do takiej katorgi. Spadam pracowac dalej bo mnie telefony
        mecza...
        fajnie macie z tym spotkaniem.. Ja zaczynam tesknic za polska juz-za chlebem
        czestochowskim, tu smakuje jak wata a jak juz wspominalam gotowac nie umiem..No
        i nie mam zadnych kolezanek bo zycie socjalne po urodzeniu dziecka nie bardzo
        istnieje nieprawdaz? dziewczyny z ktorymi szalalam kiedys i mialysmy tyle
        tematow do rozmowy-nie wiem o czym z nimi teraz rozmawiac. Dziwne to zycie.

        • dona29 Re: MAJ 2004!!! 21.07.04, 15:50
          No cóz Poluwink...takie jest to życie..dziwne,poplątane i czasami tak bardzo
          nielogicznewinkTym razem,nie przeżywam takiej nagłej zmiany trybu życia ale
          doskonale to pamiętam z przeszłości.
          A teraz do rzeczy.
          Otóż Elizo - nie wykazałam się wczoraj niczym szczególnym - bulion z ravioli a
          na drugie kurczak w rozmarynie z rodzynkami-strasznie proste i mało
          pracochłonnne a przy tym dobrewinkBułki będe piekła w sobotę - bo narobię
          przynajmniej rodzinie zapachu a tak w dni powszednie to tylko samej sobie i
          Poli-Loliwink
          Jak tak dalej będzie grzmieć i burzyć,to mi się dziecko nerwicy nabawi...od
          wczoraj cierpi na brzuchowe historie,bąki strzela do nieba i dopiero potem jest
          w miarę uspokojona i śpi..a raczej drzemie..
          Najgorsze w tym wszystkim jest to,że się trzeba domyślać o co temu małemu
          człowiekowi chodzi i co jest nie tak..
          W sprawie pręgi na brzuchu,jakoś nic nie mówicie..pewnie zostne sama z owym
          pytanie ..retorycznym:_)..na razie
          • dona29 aa...zapomniałam ... 21.07.04, 15:55
            zapraszam do obejżenia nowych zdjęćsmiletym razem Pola w wersji nabzdyczonejsmile
            • zaba_i_kijanka Re: aa...zapomniałam ... 21.07.04, 17:43
              Pręga na brzuchu zniknie może trwać to pół roku może troche więcej przynajmiej
              tak słyszałam i mam nadzieje że tak będzie

              My dziś byliśmy u lekarza i na szczepieniu, mały płakał robił swoje
              najsmutnejsze minki mi aż łzy zakręciły się w oku ale przyznam że i tak
              dzielnie to zniósł bo myślałam że bedzie większy lament.
              Stwierdziłam że mamy beznadziejną pediatre wszystko olewa z łaska dała mi
              skierowanie do chirurga bo okazała się że mały ma przepukline pachwinową; ona
              stwierdziła żeby poczekać jednak stwierdzam że może ktoś bardziej kompetętny
              się na ten temat wypowiedział. Przygowowałam sobie liste pytań i wątpliwości i
              co usłyszałam że ona nie ma czasu bo na jednego pacjęta ma przewidziane 15
              minut. To mnie dobiło.
              Czy wy chodzicie prywatnie do pediatrów a może macie takich z powołania chętnie
              skorzystam i zmienie.
              Nasze maleństwo rośnie jakbym go drożdżami karmiła przez miesiąc znów 1,2 kg
              przybrał jak tak dalej pójdzie to będzie wielgachny chłopisko. Waży dokładnie
              w drugim miesiącu 5450g czy wasze pociechy też w takim tępie rosną?

              Mały spał drugą noc we własnym pokoju i jak dalej nabedzie tak szło to już tak
              zostanie.

              Pędze poprasować góre prania z 2,5 tygodnia jak ja tego niecerpie ale na
              wakacjach praliśmy tylko ubranka małego

              pozdrawiam
    • jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 10:51
      czołem mamuśkismile

      troszkę mnie nie było na forum, powód jest baardzo prosty, leży właśnie obok w
      łóżeczku i ... kurde znowy krzyczysad mniej więcej od dwóch tygodni mam małą
      terrorystkę. nie możemy siedzieć w domu same bo wtedy jest złość i krzyk.
      tyklko wyjdziemy na spacer, dziecko zasypia i staje się aniołkiem. idziemy do
      kogoś z wizytą: właściwie tak jak by nie było małej. ale tylko zostajemy
      same... no to wtedy można pomarudzić. już zaczynam wariować, siedzenie przy
      kompie czy matriksowanie właściwie należy do przeszłościsad

      Magda moja Julka ostatnimi czasy często się zachowuje jak Twój Adrianek,
      szczególnie rano, tuż po wyjściu Pawła do pracy. nie mam pojęcia co to jest,
      podejrzewam, że rodzaj buntu.

      kiedy wrócą te spokojne dni? razem z Elizą chodziłam na naukę masażu niestety w
      naszym przypadku ten rodzaj relaksu niewiele pomaga, ale dzielnie ćwiczymysmile

      Dona jeśli chodzi o ciemną pręgę na brzuchu to u mnie ona ciągle jeszcze jest,
      a właściwie pojawiła się tak widoczna dopiero po porodzie :-o i też jestem
      ciekawa kiedy mi zniknie. jak tylko zacznie się zmniejszać dam znać.

      niesamowite!!! położyłam swoją złośnicę na brzuszku i zaczęłąm czesać jej
      czuprynęsmile i wyobraźcie sobie:ZASNĘŁA!!! jejuśka nigdy nie lubiła nawet chwilkę
      leżeć na brzuszku. uff mam chwilkę dla siebie, idę zrobić sobie śniadanko, jak
      mi się uda wpadnę późniejsmile

      Kasia
      • majowamamuska Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 11:22
        Hejka
        Czytam o Julce i jakbym widziala Kube!!
        On tez od pewnego czasu jest jak terrorysta. Identycznie - na spacerku pieknie
        spi, jak ktos jest w domu, albo my u kogos - to wzorowe dziecko! az wszyscy
        zazdroszcza wink Ale jak zostajemy sami, to pokazuje rogi! Owszem, pobawimy
        sie, "pogadamy", posmiejemy, ale jak zacznie to koniec... marudzi, placze,
        wierci sie nerwowo i nie da sie uspokoic...
        wczoraj zostawilam moich facetow samych, bo poszlam sobie poprawic urode do
        fryckawink Zostawilam troszke mleka swojego i mieszanke (dzieki Elizo za mleczna
        podpowiedz) i pofrunelam.... Kiedy ja sie relaksowalam, Kuba pokazywal
        tatusiowi jaki potrafi byc nieznosny- dal ostry polgodzinny koncert. Jak
        wracalam, to spotkana sasiadka pytala co sie dzialo (wiec musialo byc bardzo
        glosno, bo ona troche przygluchawa) Mam nadzieje ze nasze dzieci maja
        tymczasowe hustawki nastrojow. Chcemy juz 4 sierpnia wyjechac w gory, ale jesli
        maly ma sie tak zachowywac przez wieksza czesc urlopu, to ja wole sie meczyc w
        domu. W sumie tam bedziemy non stop na dworzu, wiec moze mu przejdzie.
        Mam jeszce jeden problem. Maly podczas karmienia pieknie je, ale po kilku
        minutach intensywnego ssania zaczyna sie denerwowac, wiercic, prezyc, plakac,
        szarpac za sutek. Mimo ze leci mleczko, zmieniam piers i z druga to samo -
        pije, pije i i po pewnym czasie to samo zachowanie. Zaczyna mnie to juz
        powaznie meczyc, ja sie denerwuje, on sie denerwuje... Ale po chwili wyglada na
        najedzonego, beknie i usmiecha sie z zadowoleniem..
        Co to moze znaczyc? Ide dzisiaj na kontrole, zobacze ile przybral, podpytam
        pediatre... a moze Wy wiecie o co chodzi?
        Ide do lekarza i na spacer - pogoda sie poprawia,nie ma slonca, ale jest
        straaasznie parno
        Moze ktos mi podpowie co zrobic na obiad? Stracilam calkowicie wene tworcza
        jesli chodzi o posilki...
        z gory dzieki
        pozdrawiam
        Aska
        uff, juz jestem ugotowana
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 11:34
          Maly podczas karmienia pieknie je, ale po kilku
          > minutach intensywnego ssania zaczyna sie denerwowac, wiercic, prezyc, plakac,
          > szarpac za sutek. Mimo ze leci mleczko, zmieniam piers i z druga to samo -
          > pije, pije i i po pewnym czasie to samo zachowanie. Zaczyna mnie to juz
          > powaznie meczyc, ja sie denerwuje, on sie denerwuje... Ale po chwili wyglada
          na
          >
          > najedzonego, beknie i usmiecha sie z zadowoleniem..
          > Co to moze znaczyc? Ide dzisiaj na kontrole, zobacze ile przybral, podpytam
          > pediatre... a moze Wy wiecie o co chodzi?

          Moimzdaniem powody moga byc takie:
          1. nie lubi jak mu z cyca wali pod cisnieniem. Dlatego przy drugiej pirsi poki
          nie wyplywa samo- jest grzeczny. Sprobuj nie zmienic iersi tylko tak sobie reka
          sciagnac w jakas pieluszke do momentu gdy nie bedzie leciec.
          2. zaspokaja szybko pierwszy najwiekszy glod i zaczyna sie rozgladac i uzywac
          swiata, a dzieci nie potrafia tych rzeczy laczyc wink) Dobrze usiasc w kaciku
          spokojnie, wylaczyc tv, zaslonic okno- tak, zeby bylo spokojnie wink

          pociesze was- Przemo daje czadu. Zaczal budzic tate tak wrzeszczy wink dzisiaj
          spalam 2 godziny (no... bo jeszcze mam tlumaczonko... dzieci ida spac o 20
          przemo ostatecznie kolo 21, ale obudzil sie o 1 jadl do 2 obudzil sie o 3 jadl
          do 5 (czyt. wrzeszczal) potem spal do 6 jadl do 7 i zasnal a wstala dzienna
          wachta wink))
        • dona29 Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 13:11
          Asia ja też sądzę że chodzi o ciśnienie mleka w piersiach - bo i Polinezji ten
          problem dotyczył i sposób Gosi powinien Wam pomóc.

          Kasia i Asiu- ja dołączam do mam wiecznie marudzących dzieci;-(od dwóch dni
          mamy ten kłopot ale wygląda identycznie jak u Was.Dziś już padam - kręgosłup od
          noszenia,pochylania,bujania itd - odmawia mi posłuszeństwa./Teraz Poli śpi-ale
          u niej to może być lekka drzemka dla złapania oddechu na ciąg dalszy.Moje
          dziecko tez niechętnie śpi na brzuchu a dziś dała się położyc na trochę -
          podejżewam,ze wciąz boli ją brzuch.Chociaż-wściekła się niewąsko,jak ją
          zaczęłam masować..sama nie wiem.

          Idę się powyginać na łózku,póki można...stara baba ze mnie..czy co?????
          wpadne potem
          • mamamona Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:10
            moim zdaniem dzieci marudne, bo im gorąco - u nas podobnie a włączamy klimę
            dopiero wieczorem,bo POlcia się kąpie na balkonie w basenie wink))))

            Gosiu, zrobiłam Twój chłodnik - palce lizać. dodałam ząbek czosnku i koper
            zamiast szczypiorku (Paweł nie lubi sad((

            pzdr
            Mona
            • mamamona Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:11
              chociaż kurka nie, w sumie chyba jest Miłosz grzeczny (chciałam Was
              wesprzeć wink)), tyle tylko, że już prawie w dzień nie śpi wink)))
              • cardamomo Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 14:36
                A może te wrzaski są zapowiedzią grzecznych dzieci? U mnie tak było. Od kilku
                dni mam anioła (odpukać!!) rozglądającego się za zabawkami.

                Znalazłam nową metodę usypiania: kładę do wózka, przy buzi kładę pieluszkę
                pachnącą mlekiem, stawiam wózek w kuchni i zaczynam gotowanie z waleniem
                garami, smażeniem czosnku, miksowaniem i piszczącym timerem. I działa, cholera
                jasna!!!smile I tym samym dziś mamy chłodnik pomidorowo-paprykowy ze świeżą
                bazylią.

                Przeczytałam świetną książkę: "Dziewczyna z perłą". Wiem, że jest film, na
                który chętnie bym poszła, ale nie mam, jak, więc przeczytałam książkę. Jest
                super. Polecam.
                U mnie czas karmienia jest czasem czytania. Większość czytam na głos, chyba, że
                tekst jest o pedofilach albo PKP... I od kiedy znalazłam też dla siebie
                przyjemność, nie spieszę się tak podczas karmienia.

                Uciekam.
                Uściski.
          • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 16:14
            Asia u nas też mały krzyczał po jakimś czasie jedzenia denerwował się i
            zachwile jadł jak gdyby nic i po chwili znów wrzask, myślałam początkowo że
            moze mój pokarm mu nie smakuje (bo wcześniej jadłam pstrąga z czosnkiem) wiec
            postanowiłam jeśc to co wcześniej ale wrzaski i tak sie powtarzały wie
            niechodzi o smak jedzonka. Zapytałam wczoraj o to lekarz to tylko stwierdziła
            że tródno powiedzieć, wiec chętnie sie dowiem co twój powiedział.

            Niechce cię Asia przestraszyć ale mój mąż przed wyjazdem na działke mówił "oj
            jaki spokój będze" bał się że zapomni że mały sobie gdzieś śpi na dworku bo też
            tak było co spacer to on spał jednak na działce troszeczkę się przestawił i nie
            było juz tak błogo na spacerkach (rano wystawialismy na powietrze wieczorem
            chowalismy)

            Zauważyłam że mały źle reaguje na teściów i moich rodziców wcześniej tak nie
            było ale w tym tyg. co jedni lub drudzy przyjdą to mały ryczy spazmatycznie a
            jak wychodza jest pogodny. Zastanawiam sie czy na innych gości zareaguje tak
            samo, jeszcze nikogo w tym tyg nie było.

            Co robicie na spacerach jak maleństwo zaczyna sie drzeć mimo że 10 min.
            wcześniej skończyło jedzenie, próbuje jeszcze raz zobaczyć czy może niedojadło
            okazuje się że niechce pampers suchy; mam wrazenie że wszyscy wtedy patrzą jak
            na wyrodna matkę, a ja naprawde niewiem co robić bo biore na ręce bujam gadam a
            on dalej. naszczęscie nie często ale kilka razy tak miałam

            pozdrawiam
            • mmroowa Re: MAJ 2004!!! 22.07.04, 23:19
              Co do wrzasków i wyginania się przy jedzeniu, to miałam tak z Jasiem, tylko on
              dodatkowo mało przybierał na wadze. Teraz myślę, że to mogła być alergia na
              mleko - sporo wtedy piłam bawarki i mleka, a później wyszła u Jasia skaza
              białkowa i uczulenie na mleko, choć my nie jesteśmy alergikami. Teraz staram
              się unikać mleka i jego przetworów i Kasia nie ma takich problemów. Natomiast
              im jest starsza, tym krócej ssie, żeby się najeść i czasami ja z
              przyzwyczajenia jeszcze ją karmię, a ona już nie chce lub potem ulewa nadmiar.
              A jeśli chodzi o karmienie z obu piersi na jedno karmienie, to czytałam, żeby
              raczej unikać - początkowe mleko ma więcej laktozy, dziecko więcej pije niż je
              i może je boleć brzuszek (z powodu tej laktozy). W szkole rodzenia radzili
              karmić z dwóch piersi i tak karmiłam Jasia ze skutkiem jw., teraz na raz podaję
              jedną pierś i jest dużo lepiej - właściwie zero kolek.

              Kasia drze się na spacerze jak nadchodzi pora spania, a jej nie udaje się
              zasnąć. U nas czasami działa smoczek - podaję jej przez chwilę, ona z
              oburzeniem wypluwa, odwraca głowę i zasypia smile) A jak nie, to następuje szybki
              odwrót na z góry upatrzone pozycje - do domu lub samochodu sad

              Pozdr.
              Beata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja