werata półmetek 05.08.04, 16:28 hehe, czas leci jak szalony, Tomaek kończy dzis 2 miesiące, a tym samym połowa urlopu macierzyńskiego za mną. Po prostu nie mogę uwierzyć... Ale nic, jeszcze wakacje we wrześniu przed nami papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 06.08.04, 00:29 sen hmmmm... u nas ze spaniem Małgosi jest podobnie, niestety, zasneła przed chwilą, czyli dzis (!) a nie wczoraj, troszke po północy, nocny z niej chyba marek czy jak? kapiemy podobnie pomiedzy 20-21 bo do po 20 jestesmy na spacerku, potem jedzonko i Młgos rozbudza sie na dobre.Zeby jeszcze spała do rana z przerwami na mniam,ale gdzie tam dzien zaczyna ok4-5 i nie ma szans na dospanie, potem ok7-8 zasypia do ok 9-10 a potem w ciagu dnia róznie, kilka półgodzinnych drzemek i zawsze na spacerku, jak zrobic by zasypiała wczesniej wieczorem tak choc ok 22? szczepienie jestesmy po szczepieniu na wzw a 5w1 mamy miec za 4tyg, tylko ze wtedy małgos bedzie miała 11tyg. to nie za późno?u nas 5w1 kosztuje 125zł, chcielismy dzis ale lekarka kazała za miesiac, dla mnie to dziwne, ale ok.tylko ze po dzisiejszej wizycie zdecydowalismy z mezem ze przepisujemy Małgos do innej przychodni półprywatnej z podpisana umowa z NFZ, zrobilismy wywyiad na osiedlu ze jest lepsza, nie taka olewcza jak ta całkiem panstwowa, gdzie w srodku wyglada jak za dobrego PRL-u, taki mały koszmarek i pielegniary robia łaske jak odpowiedza na pytanie,a lekarka nie zauwaza kaszki na ciele i ja bagagelizuje i nie daje wit.D3, znaczy dzis dała bo sie bardzo!!!upomnielismy, w koncu dziecko dzis konczy 7tyg i dotad nie dostawała wit, teraz dawkowac 1kropelke dziennie jedzonko zaczynam jesc, dzis "zaszalałam" z mizeria, jakies warzywka w koncu trzeba, zabawa jakos bawicie sie z dziecmi?grzechotki?karuzelki?my na razie nie przyczepilismy karuzeli przy łóżku, bo wydaje mi sie ze małgos jest jeszcze za mala, na razie niech sie uczy skupiac wzrok na pojedynczych rzeczach niz na latajacych przedmiotach, ale za ok 3-4 tyg przymocujemy ja, moze wczesniej, a Wy jak? grzechotki jej na razie zbytnio nie interesuja, my po prostu łazimy po domu ija jej opowiadam wszystko i to traktuje jako zabawe, ale to pewnie za mało?jak ja stymulowac? pozdrowionka, ide spac, bo jutro tez jest dzien, mam nadziej ze zacznie sie troszke później dla mojego Sloneczka, które za 1godzine bedzie miało skonczone równo 7tyg,kurcze jak ten czas leci... gin acha, byłam u gin, wso ok, rana sie zagoiła, szew ma prawo mnie ciagnac , bo jest drugim szwem, mam jeszcze ranke smarowac, ale mam przykazany sex, wprawdzie przepisał mi "poslizg" zel KY ale nie wiem kiedy sie odwaze, pewnie niedługo, lekarz stwierdził ze za jakis czas zadzwoni do meza z pytaniem czy juz, bo trzeba sie przełamac, im szybciej tym mniejszy strach, hahaha łatwo mu powiedziec bo jest facetem dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 06.08.04, 09:02 karuzelke mamy juz od dawna, Kacha wyraznie lubi latajace pszczolki i ptaszki fajnie wodzi wzrokiem za zabawka, po czym jak znika jej z pola widzenia to jest ryk i za sekunde zauwaza nowa zabawke i tak w kolko grzechotka maz odwraca jej uwage po kapieli jak ja smaruje i ubieram (kapiemy na glodniaka, wiec ma prawo sie drzec - chociaz w kapieli cisza, to wyjecie z wody wtraznie jej juz nie pasuje), jak na arzie skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 zabawa 06.08.04, 09:49 nie wiem czy mozna mowic, ze jest za wczesnie na karuzelke czy grzechotke - jesli dziecko tak uwaza to po prostu w ogole nie zwraca uwagi na te zabawke. Kasia oprocz karuzelki uwielbia lezec na przewijaku i patrzec sie na mame albo tate - pol godziny studiuje uwaznie kazda twarz, niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 07.08.04, 00:05 KARUZELA: u nas podobnie karuzela wisi prawie od pierwszych dni i jest nadal ulubioną zabawką Dominiki-wręcz dopomina się krzykiem by ją włączyć-a w chwili gdy ją nakrecam macha rękami i nogami i aż piszczy z radoości)! GRZECHOTKI: od jakiegoś czasu uzywam ich tak jak aka_78 do odwracania uwagi po kąpieli ale ostatnio zaczęłam je wkładać Dominice do rączki i potrząsać-trzymała je wtedy przez chwile i nieświadomie potrząsała) a dwa czy trzy dni temu wpakowała sobie jedną z tych grzechotek prosto do buzi)! hehe miałam z niej wiekszy ubaw niz ona z tej grzechotki)!! Pozdrowienia! Beata nowe zdjęcia Dominiki) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: półmetek 06.08.04, 09:51 Kasi dzis stuka rowno 8 tyg. a co za tym idzie polmetek macierzynskiego... Juz sie zaczynam zastanawiac nad opiekunka, bo wychowawczy nie wchodzi niestety w gre Odpowiedz Link Zgłoś
bursz zabawa 06.08.04, 11:07 Hej, nasza Jula kruzelę tiny love ma od początku, dostała do męża z pracy. Polecam bardzo!! Jest taka jaskrawa i sporo się tam dzieje, jest ryba, kolorowa ośmiornica i konik wodny. Julka wydaje do nich przeróżne dzwięki i kopie, aż całe łóżko chodzi. Mamy łóżeczko z przewijakiem i tam jest zawieszona karuzelka. Po pewnym czasie jednak się wkurza i "kłuci" z nimi, ale jak ją wezmę obok na nasze łoże to musi tam zerkać! Poza tym używamy maty edukacyjnej - psa, na której powiesiliśmy część innej karuzeli - żułwie, ale te sa blade i już nie tak interesujące. Dobry jest też jaskrawy grający słoń, do kroego wrzuca sie kulki-grzechotki i on śpiewa. Lubi też kolor czarny i takie przedmioty obserwuje. Mam zamiar popatrzeć na zabawki i kupić jej coś nowego, bo to dużo frjda dla dziecka.Chyba firma tiny love jest dobra w te klocki. Co polecacie? pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Karmienie przez sen - na wesoło 06.08.04, 11:16 Tak się zdołowałam tym neurologiem, że - dla równowagi - przypomniała mi się sytuacja, o której mam nadzieję jeszcze Wam nie pisałam. W czasie, gdy Tosia spała jeszcze w koszyczku w naszym "starym" pokoju, a mąż donosił mi ją w nocy do łóżka na karmienie, karmiłam ją na leżąco i najczęściej przysypiałam. I tak którejś nocy nad ranem, mocno zaspana słyszę głos męża "Zaraz Ci dam Tosię do karmienia", na co ja zdziwiona odparłam "Przecież ją właśnie karmię". Mąż wybałuszył oczy i wtedy nieco przejrzałam na oczy i ujrzałam go stojącego nade mną z dziecięciem w dłoniach patrzącego na mnie dziwnym wzrokiem. Ta... Tak mocno się chyba przejęłam rolą matki-karmicielki, że śniąc o tym, że karmię, nie zareagowałam na kwilenie własnego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Karmienie przez sen - na wesoło 06.08.04, 12:57 Hej, u mnie była kiedyś podobna sytuacja. Mąż pyta gdzie Julcia? Ja na to, leży na mnie, on obmacuje, córci brak, a córcia woła jeść w łóżeczku! pozdrawiam, jola ps. leefka, przecież Twoja Dzidzi jest zdrowiutka! Głowa do góry! Myślałyśy, aby do porodu, a teraz znowu się martwimy! I tak pewnie już do końca życia! Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: zabawa 08.08.04, 03:51 Mój Kacperek też uwielbia tę karuzelę, ma 3 melodie klasyczne i każda ma inn zadanie, jedna uspokaja, druga rozbudza, jest kolorowa i bardzo interesująca dla mojego szkraba, bo czasami aż dzioba otwiera. Często zasypia przy niej a jak się muzyczka skończy to się budzi i każe sobie włączyć jeszcze raz taki z niego mały meloman Polecam też małego żółwia z serii Przytul mnie Tiny Love, który się superowo śmieje jak mu się tyłek naciśnie ku wielkiej uciesze mojego synka. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka neurolog? 06.08.04, 11:09 A, jeszcze jedno: podczas wizyty u pediatry napomknęłam o tym, że Mała czasem krztusi się przy karmieniu, a wygląda to tak, jakby na chwilę zapomniała jak się oddycha, natomiast nadal ssie, po czym się zapowietrza i muszę ją natychmiast ustawiać do pionu lub na brzuch. Czasem zdarzają jej się takie bezdechy jak sobie leży czy wręcz śpi i przyznam, że trochę mnie to martwi. Tosia wprawdzie nie sinieje i te okresy są bardzo króciutkie, ale jednak. Lekarka powiedziała, że tak się zdarza, bo jeszcze nie dojrzały układ oddechowy i nerwowy itp, ale na wszelki wypadek wystawiła skierowanie do neurologa. Bo Tosia jeszcze do tego dosyć często się pręży i drżą jej wtedy rączki, a to podobno może sugerować - aż strach o tym pomyśleć - porażenie mózgowe lub w najlepszym wypadku inne problemy neurologiczne. Wizytę mamy w środę i czekam jak na szpilkach. Już i tak mam stresa z powodu ograniczonego odwodzenia nóżek (efekt jej pośladkowego położenia), które codziennie ćwiczymy z polecenia ortopedy, a USG dopiero początkiem września. Trzymajcie kciuki! Oby nam się udało... Ola (11.09.1974) i Tosia (19.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: neurolog? 06.08.04, 11:15 Olu! Nie zamartwiaj się za wczasu! Te układy są jescze niedojrzałe! Julka też się krztusi,ale spowodowane to jest dużym "ciśnienie" z cyca, one tego nie przełyka tak szybko jak leci, taka fontanna. Jak się odstawi to leci samo. To, ze dziecko głośno oddycha to też normalne, Jula też tak ma. BĘDZIE OK,a ta lekarka trochę Cię postraszyła. pozdrawiam,jola(15/06/73), jula (14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz bursz, jula i burszyn 06.08.04, 11:18 Przedstawiam Wam moją rodzinkę, męża brak, ale w ogole jest! pozdrawiam,jola(15/06/73),jula(14/06/04) i dwuletni piesbursz Jak Wam się podobamy? Tak sobie nas wyobrażałyście? foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 15:09 bardzo fajny pomysl, zeby sie sobie pokazac, zupelnie inaczej sie czyta posty jak sie wie, z kim sie ma do czynienia! Chyba zainwestuje w skaner, bo na razie tylko 1 zdjecie mi zrobiono cyfrowka a i tak nie umiem go zmniejszyc, zeby umiescic na forum Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Takie tam. 06.08.04, 16:07 My nasze zdjęcia mamy na www.mandg.neostrada.pl/- zapraszam Sen Nasza oleńka chodzi spać zaraz po kąpieli gdzieś 21-21.30 i ostatnio śpi do około 3 no i potem budzi się co 2 godziny. Dzisiaj jest na dworze od 9.30 i cały czas śpi aż do teraz, więc miałam czas aby posprzątać i usiąść do komputera. Naszczęście w wózku na dworze nie trzeba jej bujać ani chodzić wystarczy świerze powietrze. Zabawy Ma przyczepione do wózka zabawiki Tiny Love a nad łóżeczkiem karuzelę a i tak najlepiej jej u mamy na kolanach i pogaduchy z mamą. Ale zupełnie nie chce leżeć na brzuszku, no co najwyrzej na mamy. Mój mąż się śmieje że zbiera sprawności, np: - siku podczas przewijania (norma - dobrze że nie chłopak i nie po twarzy) - siku do wanienki - kupa na plecach - wypełzająca z pieluszki w szybkim tempie - kupa na ręku - kupa z bąkiem wystrzelona na podłogę - kupa do wanienki (i po kąpieli) nie wolno przy niej myśleć co może zrobić bo natychmias to zrobi hi hi A wy też zbieracie sprawności, ja mam ich na koncie trochę mniej niż mąż ale doganiam. M&O Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Takie tam. 06.08.04, 16:08 Sory przypatałętał się - jeszcze raz adres strony www.mandg.neostrada.pl/ M&O Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Takie tam. 06.08.04, 16:52 fajniutka ta twoja córeczka!!!!!!!!i widać, ze tatus zakochany po uszy w dziewczynce ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
werata do bioo 06.08.04, 17:45 Cześć bioo, jak tam kolki i dieta? Jadasz już coś więcej niż wcześniej? No i czy cos pomaga małej na kolki? Pewnie już niedługo się skończą, bo nasze dzieciaczki rosną )) Ja wczoraj popełniłam grzeszek i zjadłam 1 cukierka czekoladowego. Obserwuję dziś małego i NIC się nie dzieje. Ulżyło mi, bo chwila przyjemności, a mały mógł mieć uczulenie. Oj, wyrodna ze mnie matka papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: do weraty-kolki 07.08.04, 14:06 Witaj!!!kolki sa jakby coraz słabsze, krótsze i mniejsze, a nawet sa dni bez nich!!!!!np wczoraj, i kilka dni temu, nawet zapisuje co jem (a mało tego zapisywania bo i dieta uboga) i nie mam pojecia od czego to zalezy? ale z kilku godzinnych potrafia byc max1,5h lub 30 min, bardziej to bolacy brzuszek niz koleczka wtedy. z nowych rzeczy to wprowadziłam ogórki gruntowe, juz 2 dni jadłam i na razie nic, spokój , po 2 sztuki małe do obiadu, jajko co kilka dni, i wczoraj surowe jabłko bez skórki, ale zawsze, jej jaki cudny smak!!!miesko na razie w odstawce, bo jak tydxein temu upieklam schabik to była mega wielka kolka, moze moje dziecie chce bym przeszła na wegetarianizm? ryz i marchewki tez nie jem, moze i one to powodowały?acha, ser żółty wczoraj na kanapeczce porannej, i chyba ok.ale nie wiem co jeszc emoge wprowadzac? acha i od poczatku parowki drobiowe co kilka dni. pewnie to juz koncówka koleczek, bo Słonka coraz starsze!!!!ja czekoladke czasami podkjadam po kawałeczku albo paseczku pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: bursz, jula i burszyn 08.08.04, 04:00 W takim razie ja też się przedstawię: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=lettka&k=2 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25149&q=pocek&k=2 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25179&q=ma_rog&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 16:55 pomysł rewelacyjny, ze by sie poprzedstawiac!!!!!Rodzinka w komplecie, rozumiem ze psiatko zaakceptowało ze nie jest juz oczkiem w głowie?było psiatko zazdrosne troszke o Lule? miło poznac babeczki z forum, z którymi prawie na co dzień sie wymienia pogladami milutko Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 18:59 Hej, jeśli chodzi o Bursztyna to poprostu był zakłopotany nową sytuacją i takim małym "czymś". Jak płakała to nie wiedział jak reagować. Myślę, że zazdrosny nie, może troszkę na początku. Podziwiam natomiast mojego męża, który poświęca mu naprawdę wiele uwagi. Wyjeżdżając do pracy obowiązkowo musi się z nim czule"pożegnać". Jest pupilem mojego męża. Prawie wszędzie z nami jeździ i to na przednim siedzeniu, b.dumny. pozdrawiam,jola ps. czekam na dalsze zdjęcia. Np. weratę wyobrażalam sobie inaczej. Fajnie gdybyśmy o sobie trochę napisały. Kiedyś zaproponowałam i parę z nas napisało (przyznaję się ja nic na tym wątku o sobie nie pisałam). My łodzianeczki się znamy i to b. miłe (yessa i marta). Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: bursz, jula i burszyn 07.08.04, 22:23 Rzeczywiście jakoś tak mi lepiej, gdy Was oglądam kobiety z krwi i kości I maleństwa nasze kochane. Co do zwierzątek, to u mnie tylko roztocza i jakieś pajęczaki pewni by się znalazły, żadnych innych nie dostrzegam )) > ps. czekam na dalsze zdjęcia. Np. weratę wyobrażalam sobie inaczej hmmm, czyli jak??????? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: bursz, jula i burszyn 09.08.04, 12:54 weratko, wyobrazałam sobie Ciebie poprostu trochę inaczej. Jeśli na zdjęciu to Ty? pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 22:46 To ja też się przedstawię. Poniżej jest adres naszego albumu. Są tam zdjęcia całej naszej rodzinki tzn. Bartusia (przede wszystkim!), starszego syna Grzegorza, moje, męża. No a skoro mają być wszyscy to zamieściłam też fotki naszych zwierzaków. Mamy też chomika, ale on jest mało fotogenieczny ) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: bursz, jula i burszyn 07.08.04, 00:27 dopisuję się-rzeczywiscie jakoś tak miło Was zobaczyć) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 ostatnie zdjęcia najbardziej aktualne a ta chrzestna to moja młodsza siostra ze zwierzątek mamy tylko rybki ale nie zrobiłam im jeszcze zdjęcia) POZDROWIENIA! P.S. bursz-a ja sobie właśnie tak Ciebie wyobrażałam! z tymi smiejącymi sie oczami! SUPER pomysł! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 album 08.08.04, 17:43 ta dam! zalozylam album! zdjec mam malo, bo nie mamy cyfrowki - te wykonane zostaly uzyczonym aparatem kolegi 2 tyg. po narodzinach Kasienki: foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=25612 jak sie dorwe do skanera, to beda aktualne! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: neurolog? 07.08.04, 00:14 Olu! Dominika tez się krztusiła i nawet raz bardzo poważnie-aż zsiniała! Teraz też ma takie chwile że ssie ssie i nagle jakby zapomniała o oddychaniu i się zapowietrza więc muszę ja przechylic na bok i klepac po pleckach a jak to już nie pomaga to dmucham jej lekko w twarz i wtedy łapie oddech i zaczyna ryczeć! Jola ma racje! u mnie przyczyną był zbyt szybki wypływ mleka (nadal szybko płynie ale juz nie odciagam przed karmieniem)! Z czasem Twoja córeczka nauczy się radzic sobie z tym ciśnieniem! Myślę że nie powinnaś sie martwic "na zapas"! Teraz Dominika (jutro kończy 10 tygodni)jak się zakrztusi, podnosi rękę (ja jej podnosiłam i ja poklepywała po plecach) do góry i kaszle-fajnie to wyglada! Dajcie sobie jeszcze troche czasu! Bedzie dobrze! Trzymam kciuki! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: półmetek 06.08.04, 17:49 A my to się już z jedną taką opiekunką spotkaliśmy, brrrrrr, obca baba z moim Tomkiem? "Nigdy na to nie pozwolę, starą panna zostać wolę, lub utopić się w rosole" ))))))) A jednak... A taki prawdziwy casting na opiekunkę robimy na początku października. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117&a=14267538 Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Brakuje mi juz sił- jak jest u was 07.08.04, 23:17 no i mójMaciek ma juz 1,5 m-ca i jest nadal bardoz niespokojny>W szpitalu gdy leżeliśmy na bakterie w moczu u małego dawali mu paracetamol w czopku stąd był spokojny.w DOMU nie oge sobie poradizć. Prawie codziennie jest to samo.Jest taki cay czas niespokojny, wierci sie , wygina, szaleje przy cycku.W czoraj poszłam na szczepienie , mały na wage i wyobraźcie sobie prze z 5 dni nic nie przybrał a jeszcze zjechał 50 gram.A ca ly czas jest na cycu.Kazała dokarmić bo powiedziła ze mam miękkie piersi i chyba rzeczywiście są one miękkie pomimo że cały czas przystawiam .Ale karmienie z butelki wcale nie jest łatwe bo tez miszaleje i zjada mi po karmieniu cycem zaledwie 60 ml.Sama juz nie wiem.Jakie macie butelki do mleka i jakie smoczki-moze ten smoczek coś mu nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 12:07 hej, ja sie prawie tutaj nie odzywam, bo mialam i mam tez tyle problemow z corcia i soba, ze czulam sie jakas gorsza od innych mam , zwlaszcza, ze mialam i mam problemy z laktacja. Dokarmiam Emilke takim urzadzeniem, ktore nazywa sie sns. Jest to produkt medeli (butelka z drenikami, kt wieszasz na szyi, a renik przyklejasz obok sutka i jego koncowke wkladsz wraz z sutkiem dziecku do ust) i mozna go kupic w niektorych poradniach laktacyjnych. Ja mam wrazenie, ze Emilka nie zauwaza, ze ssie nietylko piers. pisalam o tym w jednym z watkow: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=14359565&v=2&s=0 powodzenia, aga Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 17:52 Nasza cora cos niezbyt chetnie spi... nie wiem czy to upal/ duchota czy cos jej dolega... w kazdym razie efekt jest taki, ze jestem wykonczona a przez to mniej cierpliwa i mam wrazenie, ze to bardziej ja nakreca i nie jest fajnie Teraz oddalam ja mezowi pod opieke i nareszcie, po pol godzinie uciszania na rekach jest cisza, wiec chyba usnela. I zeby chociaz to jej marudzenie za dnia rekompensowane bylo dluzszym snem w nocy, ale nie! Najdluzszy jednorazowy sen to 4h, potem juz sie budzi co 1,5-2h i bynajmniej nie zasypia po 20 minutach ciumkania, tylko nawet przez godzine potrafi bawic sie cycusiem... A ja zamiast odsypiac siadam do kompa - czy to jest normalne?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 22:53 u mnie też się jakoś dziwnie dzieje ostatnio a ten miniony tydzień a zwłaszcza weekend... prawie bez snu-z zarwanymi w nocy 2-3 godzinami (raz od 12.30 do 2.30 a druga noc od 5 do 7 non stop ryk!) w dzień 15-30 minutowe drzemiki (tak 2-3 przez cały dzień!) póki co zwalam winę na "powrót do nabiału" więc odstawiam znowu i zobaczę co będzie... aka_78 ja też po takich wyczynach Dominiki jestem z dnia na dzień coraz bardziej wypomowana i rozdrazniona a to ja chyba nakręca jeszcze mocniej i koło się zamyka niestety.... mam nadzieję że ta noc przespi jak to niegdyś bywało do 7-8 rano tylko z wybudzeniem się na jedzonko.... marzenia... DOBRANOC! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 09:38 Moje maleństwo też noce w weekend tzn z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę robiło pobudki już o 5 rano i pogaduszki z tatusiem, a dzisiaj tak sobie spałyśmy do 8 rano z krótkim 15 minutowymi przerwami na jedzenie, jak to jest. A tu są również zdjęcia Łodzianek ze spacerków. www.mandg.neostrada.pl/ M&O Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 marta.28-zdjęcia! 09.08.04, 13:01 super dzieciaki!i jakie cudowne mamy i przyszłe mamy z brzuszkami.... ale Wam zazdroszczę tych wspólnych spacerków! Pozdrowienia dla Wszystkich Łodzianek! Beata z Rzeszowa Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 10:38 Hejka Moj maly Igi w sobote zasnal o 15 i obudzil sie o 24, pozniej byly 2 godzinne pogaduchy i pod koniec placz ze zmeczenia pozniej o 5 rano znowu podobka i do 6 pogaduchy a pozniej do 7 spanie i na tm koniec. Ale wczoraj bylo lepiej spal od 80 do 5 rano, pozniej oczywiscie pogaduchy godzinne i spanie od 6 do 8. Generalnie jest coraz bardziej aktywny, niestety ja karmie mlekiem odciaganym (butelka) i rzadko a teraz praktycznie w ogole juz nie zasypia przy butelce tylko na rekach w dodatku kolysany. Czasami jak nie wytrzymyje to daje go na 5 minutowa zsylke do lozeczka i albo zasnie albo znowu go biore na rece i hustam. Podobno macierzynstwo mialo byc takie piekne ale nie narzekam moglo byc gorzej maluch jest kochany. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 11:58 dzis o 2.30 w nocy Kasia uznala, ze to najlepszy czas na zabawe i do 5.30 chciala, zeby bawic sie jej nozkami albo masowac brzuszek, bo inaczej ryk - a ja ledwo przytomna zabawialam ja, zeby chociaz maz sie wyspal... potem pobudka o 7, o 8.30 zasnela a ja oczywiscie zamisat spac przekrecalam sie z boku na bok przez godzine... od 11 znowu nie spi - teraz najedzona wymachuje nozkami i raczkami na przewijaku i gapi sie na zegar na scianie Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: spanie+główka(rozmiar) 09.08.04, 12:53 jejku, a ja juz sie zacynałam martwic ze moje dieciatko jakies takie mało spiace ale okazuje sie ze to chyba normalka, prawda?gdzie te nocki niedawne gdy maluch tylko spał i jadl?spał i jadł, az trudno uwierzyc ze tak niedawno...a teraz Małgosia najlepiej sie czuje około 4-5 nad ranem i tak do 7- 8 podaguchy do poduchy (tylko ze ta poducha musi byc mama koniecznie i najwygodiej na raczkach , w dzien równiez kilka małych kilkuminutowych drzemek, choc teraz spi moze dlatego ze jescze pokoj sie tak nie nagrzal?pewnie przez ten skwar i duchote dzieci takie niedospane?ale dzis w nocy po raz pierwszy od dawna przespała od 23:30 do 5 i potem od 7 do 9:30 tak wiec jestem wyspana nawet. Tylko co robic by zasypiała wieczorem wczesniej niz w okolicach północy? moze apacer popołudniowo-wieczorny i kapiel ja rozbudzaja? maci ejakis pomysł? lubia wasze dzieciaczki lezenie na brzuszku? bo Małgos nie znosi, nawet z najglebszego snu potrafi sie wyrawac gdy ttylko pocuje ze lezy na brxuszku?a to bardzo by pomogło tez w odgazowaniu przy kolkach ale jak ja przekonac? na sile nic nie chce robic, szkoda małej.... czy nie miescicie sie w spioszki?bo my juz noey rozmiar potrzebujemy tak roanie mala, nogi ma długie ze i nawet 62 jest na styk!!! a urodziła sie 53cm i ma 7,5 tyg.przeciez niemozliwe by tak urosła szybko? główka mam pytanie, Małgos urodziła sie z mała główka 33cm (nie ma nawet w siatce centylowej w ksiazeczce zdrowia takiego rozmairu)a teraz podczas czwartkowego badanie i zmierzenia urosła jej główka o 5cm do 38cm czy to nie za szysbko, nie za duzo?jak u Waszych dzieci rosna główki?tez 5cm w 7 tyg?bo mi sie wydaje zze to sporo, szukałam w sieci ale nie znalazłam odpowiedzi, czy sa jakies normy? pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
bursz główka(rozmiar) 09.08.04, 21:02 Hej Aniu, moja Julka też miała główkę 33cm. Podczas szczepienie lekarka mierzyła i się nie czepiała, więc nawet taki problem mi nie przyszedł do głowy! Ale macie problemy! I się nakręcacie! Po co? Polecam książkę Benjamina Spocka'a "Dziecko". On pisze, ze jest przeciwny wszelkim tablicom, normom, bo każde dziecko rozwija się inaczej. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: spanie+główka(rozmiar) 12.08.04, 18:29 Bioo nie masz powodów do obaw. Mój Patryk urodził się z obwodem główki 33 cm i w 6 tygodniu miał 36 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 12:55 ta noc była znowu suuuper! uf! dała mi Dominika odetchnąć-a juz mnie dopadało z dnia na dzień coraz wieksze przygnębienie.... może sie jakoś pozbieram z nowym zapasem sił!!?? zasnęła późno bo ok. 23 ale spała do ok. 3 -karmienie później kolejne ok.6 później o 9 i znów na jedzonko o 11! aaa od karmienia o 6 spałyśmy juz razem później zabawa zabawa zabawa a teraz juz chyba jest spiąca bo woła aleleale-za smokiem)! uf! ciekawe jak będzie jutro.... hehehe jutro? jeszcze tyle godzin dzisiaj przed nami... ale póki co znów jestem pełna sił i dobrych myśli! miłego dnia dziewczyny! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 15:14 Mnie tez nieraz brakuje sił. Moja Agatka ma już 10 tygodni, ale w nocy budzi się średnio, co 1,5 - 2 godziny. Dwa razy dała mamie odpocząć, bo spała 4 godziny bez budzenia w nocy. Nieraz ma takie dni ze cały czas chce cycorka, a innym razem chce być noszona na raczkach i przygląda się wszystkiemu uważnie. Nieraz mam wrażenie, ze mam za mało pokarmu, wiec kupiłam mleko bebilon, żeby sobie dojadła a ona nie chce ciągnąć smoka od butelki. Płacze krzyczy i tylko chce cycuszka boję się, że je za mało. W następnym tygodniu idę do lekarza to zobaczę czy przybiera prawidłowo. Rozmawiałam ostatnio z koleżanką rocznej dziewczynki, i ona mówiła że najgorszy dla niej okres to był 2 i 3 miesiąc. Więc mam nadzieje, że jeszcze trochę i się wszystko ustabilizuje pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 19:31 No Igi wlasnie zasnal i to przy butli rzadko mu sie to zdarza ale meczylam go od 16.30-18.30 pozniej byla kapiel i maluszek padl. I pelen sukces bo nie krzyczal przy kapieli hmm moze zaczyna mu sie podobac. Za to wozek mu sie nie podoba dzisiaj na spacerze plakal przez pol godziny a wlasciwie ryczal. Tak przy okazji czy wasze dzieciaczki tez byly dzisiaj takie marudne? I jeszcze jedno pytanko czy jak karmie piersia to moge zjesc tabletke na bol glowy czy odpada? Aha Igi od poczatku w zasadzie spi na brzuszku i nie miewa kolek chyba ze to nie jest zaleznego od lezenia na brzuszku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 09.08.04, 20:38 dzień dobroci się skończył!!!( Nie wiem co się dzieje! Dominika nie je już od ponad 6 ciu godzin! Ten ryk o którym mówiłam Wam wczesniej zwlam na powrót do nabiału ale gdyby to był brzuch to czy uspokajałaby się w pionowej pozycji??? Jak próbuję ją przystawić do piersi to dostaje szału! Juz nie wiem co mam robić.... to trwa od kilku dni dlatego myslałam że to nabiał ale od soboty nie jem i Dominika nadal dostaje takich ataków płaczu i nie chce jeś od południa do późnego wieczora (wczoraj zjadła dopiero ok 21-po ostatnim posiłku ok 15!)! Teraz po ryku zasnęła i śpi więc jej nie budzę na kąpiel ale strasznie się martwię-na innych forach dziewczyny pisały mi że może to reflux... Boże... ja już nie wiem i mam wrażenie że dopada mnie ( tzn. Dominike) wszystko co może dopaść! A taki miałam dobry poczatek dnia... i znów załamka! pa Beata Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 10.08.04, 13:05 a moze po prostu nie jest głodna?moja MAłgos tez tak miała z enie jadła 8godz. tez sie martwiłam, najbardziej moje piersi (bo nie odciagałam w tym czasie) i potem miałam mam wrazenie troche mniej mleka, ale sobie Słonko potem to mniej mleka nadrobiło, bo na drugi dzien jadła co godzine, moze przez te upały nie ma apetytu? ale raczej sie nie martw... a czy jak ja w tej przerwie dostawiasz do piersi to zawsze płacze? dopiero po kapieli da sie nakarmic?hmmmm nie wiem ******** Ania i Małgosia (18.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 08:43 może uzyłaś jakiegoś mydła/dezodorantu/perfum, które nie odpowiadają dziecku? ponoć takie zachowanie czasem występuje jak mama zje czosnek albo kalafior (coś mozno pachnącego) jesli chodzi o jedzenie w czasie upałów, to umnie jest wręcz odwrotnie do teorii Bioo; Kasia je o wiele częściej (na początku karmienia mleko jest przecież wodniste, żeby maluchy ugasiły pragnienie) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 11:38 nie chodziło mi o to, ze w upały mniej jedza, moja Małgos rzeczywiscie "woła" częściej i pije zachłannie troszke, ale moze kazde dzieciatko ma inaczej? stad taka moja sugestia.... pozdrawiam ps dzs moje słonko spało 7godz bez przerwy, zjadła rano, pogadała i znow spi, zdazyłam umyc okna, zawiesic firanki, kurcze, az dziwne oj, zaczyna kwekac, "odkrecam kraniki z mleczkiem" papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 11:46 nie mogę już czytać o tym, że Wasze dzieciaczki tak długo śpią... Kacha dziś w nocy najdłuższą przerwę miała 2,5godzinną... obudziła się o 8 i do tej pory nie zmrużyła oka! leży sobie i macha nóżkami i rączkami jak taki żuczek przewrócony na plecki ) a raz na godzine, półtorej woła o cycusia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: ból głowy 11.08.04, 08:39 mozna paracetamol - w szpialu mi dawali panadol, teraz jem codipar jak już mnie bardzo boli Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 a mi tak smutno... 09.08.04, 21:58 Moje drogie mamusie-muszę sobie trochę ulżyć i wam się wyżalić, bo jest mi tak smutno, tak okrutnie źle-może za kilka dni będzie lepiej, póki co ryczę już od południa.W południe bowiem razem z moją Nikusią odstawiłyśmy naszego tatusia na lotnisko-wyjechał służbowo na 5 miesięcy(zobaczymy się dopiero w styczniu).Nie wiem jak sobie poradzimy-ja musze teraz być aktywna 24 h na dobę.Kiedyś mi było łatwiej jak mąż wyjeżdżał-te rozstania nie były aż tak brutalne.Teraz gdy pojawiła się nasza Nikusia świat się zmienił, zrobił się jeszcze piękniejszy niż wtedy gdy nas była dwójka.Każdą chwile od urodzin córeczki spędzaliśmy razem- dzień i noc,dzieliliśmy naszą rozpacz- gdy małą atakowały kolki,martwiliśmy się skąd aleregia, stosowaliśmy razem dietę eliminacyjną(mąż by mnie wspomóc duchowo -asymilował się ze mną) ale i cieszylśiśmy się naszym cudem, który tak rozświetlił nasz związek.Te chwile były tak piękne-następne za kilka miesięcy.Męża ominie obserwacja córeczki i jej rozwoju w ciągu tych kilku miesięcy,a Nikolka nie będzie czuła obecności tatusia/A pomiędzy tym wszystkim ja i moja tęsknota. Mam nadzieję, że chociaż tu sie będę mogła podzielić moimi rozterkami i znaleźć ewntualną pomoc w trudniejszych sprawach z dzieciną-no bo gdzie lepiej jak międy mamusiami. Co do waszych problemów ze spaniem dzidzi to współczuje.Moja nikusia ma kąpiel o 21, zasypia o 23.30 i potem do godz. 6-7 słodko spi.Nad ranem zaczyna cmokać, ze głodna-zero płaczu-potem tylko wysuwa z zamkniętymi oczkami pyszczek i prosto do cyca. Jednak od wczoraj jest niespokojna, bo już minęło 36 h jak nie robiła kupki.Męczy ją to bardzo, bo znowu się wije jak przy wzdęciach, które nie tak dawno się skończyły.Czyżby nawrót kolki?Diety nie zmieniałam, więc nie moge powiedzieć ze to od mojego jedzonka. dobrej nocki i spokojnej życzę wszystkim waszym aniołkom. marta Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 10:53 Hej Martusia, często o Tobie myślę i jak mąż zostaje na noc w Łodzi (my jesteśmy 50km od) to też mi b. smutno. Śpię wtedy z Julcią. Dziś mnie umęczyła, bo cały czas miałam wrażenie, ze się wierci, żle założyłam pieluchę i to może dlatego. No cóż musisz wytrwać, choć to napewno będzie wymagało od Waszej trójki b. dużo, może zbyt dużo!? Będziemy Cię wspierać! Jeśli chodzi o kupki to mi lekarka powiedziała, że na dziecko karmione piersią może nie robić kupy nawet 5 dni?! My mamy już ten problem od ponad 2 tyg. Pomagamy czopkami glicerynowymi i ja piję ziółka bobofen fix (tego można 20g dać dziecku) i koperek. Pytałam o gripe water, nie polecała, bo tam są konserwanty, a po co dziecko przyzwyczajać. Mam nadzieję, że ta kupka się wyreguluje i bedzie ok, musimy wziąc poprawkę, że układy naszych dzidzi są jeszcze niewykształcone i stąd te różne dolegliwości, ale po 3 miesiącu powinno być wszystko ok. pozdrawiam, jola Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 11:46 Dzięki Jolu za słowa otuchy! Ja jestem przy kompie dorywczo,spróbuję cię złapać na gg jeśli akurat bęziesz dostępna-ja teraz mam na głowie gotowanie, sprzątanie, pranie a potem prasowanie.Własnie zdążyłam zrobić zakupu-Nikusię zostawiłam na pół godziniki bio spała-a sama podążyłam za jedzonkiem.Mam jeszczę trochę prasowania,ale mała dziś cos niespokojna.Nawołuje i nawołuje.Zrobiła w końcu kupkę, ale była ze śluzem no i wciąż ją męczą gazy.Dziwię się bo diety nie zmieniłam, wciąż bułki i drób i nic więcej, a tu efekty takie.Już nie ma uczulenia, ale te gazy.Kołóko się zamyka albo gazowanie albo wysypka.Ale czekam na koniec 3-mca-wierzę że nie będzie już tak moja córcuia się męczyła. Dziś nie wytrzymałam i też spałam z Nikusią-tak mi było smutno, że nie wkładałam jej nawet do łóżeczka-czułością podzieliłam się z dzidzią.Nie chcę jednak się za bardzo przyzwyczaić do współnego spania,ale pói jest tak mała to dam sobie taryfę ulgową. pozdrawiam i do napisania Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 22:29 Hej Matra, Nikusię zostawiłam na pół godziniki bio spała-a sama podążyłam za jedzonkiem. Nikusię zostawiłaś samą? Jeśli chodzi o prasowanie, to ja je sobie całkowicie odpuszczam, szkoda czasu. U nas też po paru kroplach ziółek z glukozą była mega kupa! Nasz Lula śpi jeszcze na dworku, b. lubi tę porę, jest w końcu chłodno. Jeszcze kąpanko przed nami. Mam nadzieję, ze się uda?! pozdrawiam, jola Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: zostawianie samych dzieci 11.08.04, 08:49 też mi się kilka razy zdarzyło zostawić Kasię samą jak śpi i pobiec do sklepu. Doszłam do wniosku, że jak idę się myć i leci woda w łazience to też bym nie słyszała ewentualnego płaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: zostawianie samych dzieci 11.08.04, 09:32 Dlatego ja podomu noszę nianię elektroniczną (zasięg 250 metrów) i mogę szybko pobiec do mojego słoneczka. Takto zawsze siedziałam przy niej bo potrawi się obudzić z nienacka z głebokiego snu. M&O Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: a mi tak smutno... 12.08.04, 18:50 Mara_28 jestem w podobnej sytuacji. Moj maz rowniez czesto wyjezdza sluzbowo na kilka tygodni i my zostajemy sami. Jak tylko Patryk skonczyl 2 tygodnie, mój maz wyjechal na miesiac. Zostalismy sami i bylo mi naprawde ciezko. Wszystko musiałam robic sama i "pracowałam" przez 24 h na dobe. Nie masz pojecia jaka była moja radosc, gdy wrocil na tydzien do nas. Odpoczelam i teraz znow zostalismy sami z Patrykiem .... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 12.08.04, 17:35 Mój synek podobnie jak Twoja córeczka mało śpi. Po kąpieli i 2 czasami 3 godzinnym usypianiu zasypia na 4 godziny,a potem to już robi mi pobudki co 1,5- 2 h. Dzień zaczyna około 5-6 rano i już nie pozwala ani na minutkę mi się zdrzemnąc. Codziennie jak tylko wstaje, obiecuję sobie, ze napewno dzisiaj w ciagu dnia sie poloze i sie zdrzemne, by odespac te nieprzespane noce, jednak choc od porodu minelo 7 tygodni, ani razu nie udało mi sie przespac w ciagu dnia, bo zawsze jest cos waznego do zrobienia. Efektem mojego niewyspania jest brak cierpliwosci, złość, ktora niestety przelewam na bogu winnego meza... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 kaszka z buzi zniknęła! 11.08.04, 11:55 chyba Wam nie pisałam, ale kaszka z buzi mojej córki zniknęła. Nie wiem czy to efekt odstawionego nabiału (masło jem normalnie i czasem podkradam mężowi po plasterku żółtego sera z kanapki ) czy raczej konserwantów. Bo, owszem, robiłam schab pieczony, ale sos robiłam bardzo inteligentnie z torebki ) I do zup dodawałam albo vegetę albo kostkę rosołową, a tam aż się roi od glutaminianów i innych benzoesanów sodu! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: kaszka z buzi zniknęła! 11.08.04, 12:56 a właśnie! U mnie tez znikneła i to po odstawieniu nabiału właśnie choc opdejrzewam tez kapiel w mące ziemniaczanej bo po niej zeszły również krostki z klatki piersiowej i raczek(tez taka kaszka)! Pozdrawiam! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: kaszka z buzi zniknęła! 12.08.04, 21:41 u mojego aniołka rowniez kaszka z buzi znikneła. Okazało sie ze to wszystko przez nabiał... teraz niestety moje posiłki ograniczaja sie jedynie do plasterka sera zółtego, jednego jajka co trzeci dni. Za to sera białego i mleka nie moge wogole jesc ... czego sie nie robi dla naszych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 kurcze a jednak to krowie mleko...? 11.08.04, 12:51 I co? I jak się okazało(bioo mjiałaś rację nadrobiła!) Dominika ma się lepiej i wczoraj jadła i jadła pięęęęęęęęęęknie aż się cieszyłam tak mlaskała! Nie ma juz napadów płaczu! Ten ryk był tak ok 14 i 18-19 praktycznie codziennie i cichła tylko na rekach a jak widziała że wydobywam mleczarnie na wierzch to w ryk!Później zasypiała akurat przed kąpielą i spała aż do 21.30 jedząc i kąpiąc się na spiąco... już się martwiłam ale teraz jest tak jak było zanim (durna baba) znów sięgnęłam po nabiał (jogurty i serek biały(...)!! Dzięki za odzew bioo i aka )! Póki co nici z nabiału-wczoraj kupiłam mleko kozie ale mi nie smakuje choć z kawa da sie znieść-wolę sojowe z wanilią wzbogacone wapniem- tylko drogie jak... od 7.99 do 8 coś... Bioo mam nadzieję ze z tymi miękkimi piersiami to rzeczywiście tak jest że juz się nam unormowało wszystko... napisz koniecznie jak to wygląda teraz u Cibie! Ja od wczoraj postanowiła wypić sobie od czasu do czasu piffko karmelowe-ponoć dobre na laktację? Jeszcze do niedawna karmiąc jedną piersią nie mogła opanować wypływu mleka z drugiej i wkładki przemakały non sto-teraz praktycznie wypłynie mi w takiej sytuacji 3-4 krople i spokój.... oby to był dobry znak bo baaardzo lubię karmić ... Pozdrawiam! i jeszcze raz dzięki! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: kurcze a jednak to krowie mleko...? 11.08.04, 13:11 Ja juz w ciazy pilam KARMI, zeby nie miec problemow z laktacja A tak serio, to teraz juz mi sie chyba unormowalo wszystko i niezaleznie od tego czy wypije czy nie leci tak samo, ale na poczatku widzialam roznice po wypiciu. Odpowiedz Link Zgłoś
martekj ;) 11.08.04, 14:23 Czesc Dziewczyny i Chlopaki, kiedys bardzo dawno temu, jakis ewerest pampersow temu pisywalam na tym forum. Od tamtej pory juz prawie zapomnialam jak sie obchodzic z komputerem. A wszystko dzieki mojej najkochanszej malutkiej istotce) Moj Zosielek ma juz 7 tyg. i oczywiscie jest najpiekniejszym dzieckiem swiata, a jakim absorbujacym, huu. A moze ja taka slabo zorganizowana? Ale ostatnio jestesmy na wakacjach u babci i ledwo udaje sie nam obydwu obiad zrobic)Moja myszka jak nie je to domaga sie ciaglej uwagi, noszenia albo pogawedek, a gada przeslicznie najchetniej o 3 w nocy)No dobra staralam sie sledzic choc co sie dzieje na forum, ale tak mi to cienko szlo, a napewno nie uda mi sie nadrobic zaleglosci przy Zosielce, a mam do Was 2 pytania 1. Od kiedy zaczelyscie sadzac swoje dzieci w nosidelkach? 2. Czy stosujecie kapturki ochronne na brodawki? ( ja niestety z uwaigi na to ze moje zostaly wyjedzone do krwi od soboty uzywam kapturkow, czy to moze jakos zaszkodzic mojej malenkiej?) bede wdzieczna za odpowiedz, choc zrozumiem, jesli mnie zignorujecie po takiej przerwie w emisji. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie Marta mama Zosi (21.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz czerwcóweczki 11.08.04, 14:52 hej Marta, jeśli chodzi o nosidełko to chyba za wcześnie?! W poniedzialek idziemy profilaktycznie na usg bioderek, zapytam od kiedy można. Ale piszcie, jakie polecacie?Czy uzywacie? Kapturków nie stosuję. Leefka! dziś miałaś wizytę u neurologa. Napisz jak poszło? Czy Wasze dizidzie są też takie żywotne? Moja Julka zamiast spać to wierci się na wszystkie strony. W nocy jest zazwyczaj ok, ale w dzień to spanie nie wychodzi?! CO z Karoliną?! Pozdrawiam, jola, jula (14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: czerwcóweczki 11.08.04, 15:08 hej dzieki za odpowiedz, nie chodzilo mi o nosidelko tylko o lezaczek) ale ja malo spalam ostatniej nocy wiec musicie mi wybaczyc) Jeszcze raz pozdrawiam. Marta mama Zosi (21.06.04) www.cxt.pl/~philip/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwcóweczki 11.08.04, 15:49 Ja jeszcze nie używałąm leżaczka-mama zamiar dopiero sie po niego wybrać-ale ciągle coś mi staje na przeszkodzie. Ja będąc na usg bioderek zapytałam o nosidła i leżaczki-nire ma żadnych zastrzeżeń co do ich stosowania. Laktacja mi się unormowałą-piersi również mam miękkie-jedynie po nocy są twarde- bo mała śpi 6 godzin. Moja córunia również jest od dwóch dni niezwykle ruchliwa-sypia godzine a potem woła cyca-napije sie (tak sądzę ze chodzi o picie) bo ssie tylko 2 minuty. Potem gada i zasypia-więc już wiem ze gdy śpi na godzinkę mam spokój i moge coś zrobić w domku.Podejrzewam, ze przez te upały jest taka nadpobudzona.Wieczorem,po spacerze płaczem domaga się kąpieli -chyba wtedy czuje ulgę gdy się ochładza w wodzie. Wczoraj było dla niej zbyt gorąco-na widok cyca też mi ryczała-stwierdziłam,ze zbyt ciepły pokarm ją odstrasza.Wpadłam na pomysł i po raz pierwszy jej zaaplkowałam herbatkę koperkową-ssała aż jej się uszka trzęsły.Po wypiciu 20 ml uspokoiła się.Za godzinkę normalnie zajadała się maminym mleczkiem już nie płacząc na widok cyca. Zaraz wyruszamy na spacerek-tak ze 4 godzinki nad Wisłę do parku-tam jest zacienione i mała się czuje tam najlepiej. Czy wasze dzieciaczki mają ciemieniuchę-bo moją dziecinę chyba atakuje powoli- skóra na główce coraz bardziej się łuszczy-najgorzej jest na ciemiączku.Tam jest tak miękko, że boję się te żółte place stamtąd sciągać.A jak jest u Was? Może znacie sposób, by pozbyć się tych żółtawych placków z ciemiączka?Oliwka mi natłuszcza i niby być tak powinno, ale wacikiem tego nie mogę ściągnąć, bo się boję zbyt mocno trzeć. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: czerwcóweczki 11.08.04, 20:46 juz kilka razy pisalam o nosidelku/lezaczku - dwoch ortopedow nie widzi zadnych przeciwskazan i nosidelko zalecaja dopiero od 4m-ca (wlasnie nie wiem czy po 4 skonczonych czy juz po trzech?) co do ciemieniuchy to Kasia ze 2 razy miala i po naoliwieniu po wieczornej kapieli rano wyczesywalam jej wszysciutko szczotka z miekkiego wlosia (koziego?) Jolu (i inne zainteresowane), Karolina jest w Gdansku Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwcóweczki 11.08.04, 22:13 hej, fotelika używamy zamiast leżaczka i dla odmiany jest ok. Leżaczka nie kupuję, za krótko się przyda. Marta jeśli chodzi o ciemieniuchę, to mi skutecznie zeszla po naoliwieniu olejem slaicylowym z lnianym (robiona mieszanka, już o tym pisałam kiedyś, była na brewki). Naoliwiłam ze 3 razy i zczesałam grzebykiem dla newborn'ów. Można użyc oliwy z oliwek. Tak w ogóle to jak przeczytałam, że oliwka zatyka pory to nie stosuję. Zresztą mąż mnie goni ze wszystkimi kosmetykami i to racja, skórka musi nauczyć się sama "pracować". Tylko mąka na szyjkę i nic poza tym nie stosuję. Kremów na słońce też nie. Nie podaję też wit D3, to syntetyk, jest słoneczko, a my prawie cały dzień na dworze. Marta jeśli chodzi o herbatkę koperkową to może za wcześnie?! W aptece poleciła ten bobofen i dodałam tylko wczoraj, łyżkę, z naparu z torebki, do wody z glukozą. Pomogło, dziś 2 kupy! W upałay 1-2 razy dopajam wodą z glukozą. Sama piję ten bobofen i koperkową, ale nie każą dłużej niż 3 tyg. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
leefka po wizycie u neurologa 12.08.04, 12:34 bursz, dzięki za troskę Jesteśmy już po wizycie u neurologa i na szczęście pani doktor nie znalazła nic niepokojącego. Na wszelki wypadek dała nam skierowanie do laryngologa (byliśmy dzisiaj - też nic nie znalazł, kazał tylko nawilżać nosek Sterimarem), na USG główki (w przyszły wtorek) i EEG. Aż mi szkoda Małą tak od Annasza do Kajfasza ciągać, ale wolę sobie potem nie pluć w brodę, że coś zaniedbałam. Swoją drogą pani neurolog poinformowała mnie wczoraj, że Młoda ma jakąś alergię, bo ma suchą skórę i przytkany nosek, a nasza pediatra - alergolog! - nic takiego nie sugerowała i zaleciła tylko smarować kremem Balneum Baby. Hmm, ciekawe... Ja już od trzech tygodni jem prawie wszystko (ostatnio była nawet pizza z Pizza Hut)i nie zauważyłam u Tosi żadnych zmian na gorsze, a skóra zaczęła jej się wysuszać, gdy pozbyłyśmy się potówek po kąpielach w nadmanganianie potasu, który ma ponoć działanie wysuszające właśnie. Nic to, spróbuję Małą trochę przespacerkować w cieniu, więc kończę i pozdrawiam Ola i Tosia (19.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: po wizycie u neurologa 12.08.04, 13:40 Olu, super!!że wszystko ok. A do alergii podejdz z rezerwą! Alergolog zna się lepiej?! Jak nic nie sugerowala, to pewnie jest ok! Alergie są teraz na topie! pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: po wizycie u neurologa 13.08.04, 13:17 I ja się cieszę bo czekałam z niecierpliwościa na wieści od Ciebie! Bedzie dobrze a lepiej teraz połazić po lekarzach niż później stresować dziecko które będzie reagowac na widok białego fartucha... no i lepiej dmuchac na zimne! a z ta alergią.... zgadzam się z Jolą teraz alergie są jakby w modzie... co rusz to każdy tylko alergia alergia alergia... Pozdrawiam! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: ;) 12.08.04, 10:14 hej martekj. ja mam tak strasznie odgryzioną jedna brodawkę że wręcz wgladała jak parasol nad resztą sutki. i przez m-c zero gojenia, bo Staszek ssie naokragło. wpadłam na pomysł uzywania nakładek aventu, ale nie mogłam dobrać sie rozmiarowo, bo są tylko 2 rozmiary- kupiłam oba i porażka.. ale dowiadywałam sie od koleżanek, które uzywały, ze krótkie uzywanie nie zaburzy laktacji ani nie zaszkodzi dzieciatku. ja niestety przeszłam na system ściagania- ściagam laktatorem z jednej piersi i karmie butelką. drugą karmie normalnie. po 5 dniach- sutek dopiero zaczyna się goić. troch uciażliwe, zwłaszcza w nocy, ale uspokoiłam sie, bo jak jeszcze karmiłam chorym sutkiem to miałam ochote zabić mojego synka, jak sie nim bawił i nadgryzał. a teraz mam spokój. no i mogę isć do fryzjera jak zostawię mężowi butelkę)) pozdrawiam, Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
werata piwo karmi??? 12.08.04, 09:57 no tak, kochane, karmi jest smaczne i w ogóle wszystko wspaniale... ALE podobno nie możemy pić gazowanych napojów, bo wywołają wzdęcia? Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: piwo karmi??? 12.08.04, 11:42 czekalam aż się odgazuje troche) hehe Pozdrawiam!!! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: piwo karmi??? 12.08.04, 14:22 Hej Ja dziennie wypijam piwko Karmi a moj maly teraz chce wiecej mleczka miedzy 130- 150 a ja niestety jednorazowo sciagam 125 i w sumie nie zauwazylam zebym miala az taki nadmiar pokarmu po piwku.Ale piwko jest mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: piwo??? 12.08.04, 14:36 Hej, ja podpijam czasmi męża, ale tak 100ml. Polecam imbirowe! Lub zwykłe z soczkiem wiśniowym. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
bursz LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 14:38 Drogie czerwcóweczki, proponuję zrobić listę, bo ja sie trochę gubię, kto, kiedy, kogo? dopisujcie się. Poprzednią zrobiła Marta, ale teraz pewnie brak czasu. To zaczynam. bursz,jola,31 lat, Łódź, julka 14/06. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 15:10 to ja tez sie dopisuje, bo rzeczywiscie,metlik sie robi od nadmieru dzieciatek,wtedy bylysmy pojedynczo a teraz nas wiecej, i dobrze!!!!!!!!! bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06. bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 16:04 bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06. bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 18:29 mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06. > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 21:31 mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06. > > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Różne.. 12.08.04, 18:42 bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06. bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś, 13.06. Ja też chętnie popijam Karmi, tym bardziej, że również słyszałam o jego korzystnym wpływie na laktacje. I coś chyba w tym jest, bo ja na wczorajszym meczu Karmi nie pogardziłam (panowie pili piwo) a synuś dzisiaj na cycu o 4 rano przespał do 11-stej (!!), poźniej dostał butlę, o 14-stej, na spacerze znów cyca i śpi do tej pory!!! Do tej pory dokarmiałam przynajmniej 4 razy dziennie bo cyc nie starczał... Wczoraj byłam na kontroli u swojego gina. Ogólnie OK, tylko szyjka jeszcze nie do końca wygojona, następna kontrola za miesiąc. W temacie antykoncepcji: gina zaproponował mi tabletki lub zastrzyk. Wybrałam to drugie rozwiązanie, bo "łatwiejsze w użyciu" - 1 kłucie na 3 m-ce. Ponoć można stosować również w czasie karmienia. Tylko nie pamiętam nazwy (na recepcie namazane, a ampułka zamówiona w aptece i jutro do odbioru). Z alergią walczymy, ale bez szczególnych emocji. Bartuś ma śladową wysypkę na buzi, raz jest lepiej, raz gorzej, na razie wykluczyłam proszek do prania, (chyba że uczula i Lovella i płatki mydlane), a podejrzewam czekoladę. Choć może to jednak nabiał, ale chyba wtedy byłoby dużo gorzej (pediatra radzi nie odstawiać jeszcze mleka modyfikowanego więc nadal dokarmiam Bebikiem). Planuję przejście na proszek SA8 Baby, wtedy ciuszki Bartusia dorzucać będę do naszego jasnego prania i skończą się mam nadzieję wieczne małe przepierki ręczne i podejrzenie o alergię z powodu proszku. A a'propos przedstawiania się: popatrzcie na stronkę internetową stworzoną przez mojego męża będącą urzeczywistnieniem jego hobby. Pisał ją cały swój miesięczny urlop pożerając czas przeznaczony dla mnie (młodej matki) i Bartusia ) hihi . A teraz właśnie strasznie mnie molestuje, żeby podać wszem i wobec jego ukochany adresik: www.pod-semaforkiem.prv.pl Tak na marginesie to mąż jest fanem wszelkich szynowców (z wyjątkiem suwnic ). P.S. I pomyśleć, że Bartuś nie ma jeszcze swojej strony. Na tej jest tylko jego jedno maaaaaaalusieńskie zdjątko... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: piwo??? 12.08.04, 22:39 Wczoraj wrocilismy z kilku dniowego wypadu nad polskie morze. Wiadomo, ze rybka z piwkiem to cos mniam mniam, wiec nie odmowilam sobie zasmakowania piwka z soczkiem. Mały chyba polubil piwko, bo ładnie w nocy spal, a w dzien bym grzeczny ... A tak apropo to na plazy wzbudzalismy zainteresowanie z naszym malenstwem. Nawet na spacerze po plazy poznym popoludniem podchodzili do nas ludzie z zapytaniem czy nie boimy sie z takim malenstwem byc na plazy... widac traktowali nas jako mlodych i durnych rodziców, a przeciez maly nadwychal sie jodu, i caly czas bym na swiezym powietrzu... Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: piwo karmi??? 12.08.04, 21:05 wiec rozumiem, ze karmi zwieksza laktacje, ...a Żuywiec nie?? )(bo ja mama taka ochote....) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 rozne + ciemieniucha 12.08.04, 22:35 Witajcie, dawno mnie tu nie bylo bo Olenka dokazuje oj dokazuje ) teraz poszla smacznie spac i mam nadzieje ze tak jak przez ostatnie dwie nocki tak i dzisiaj smacznie przespi 6 godzinek... bylysmy dzis na kontroli u pediatry w zwiazku z przebyta zoltaczka i wszystko jest na dobrej drodze, jeszcze jest maly slad. Zapytalam lekarza o te 6 godzin snu, bo byla to dla mnie nowosc - zazwyczaj po 2 h Ola byla gotowa do jedzonka i powiedzial ze w nocy jest to jak najbardziej ok a w ciagu dnia nie nalezy pozwalac spac dziecku dluzej niz 3 godziny szczepienie - przezylysmy szczepienie tydzien temu, Ola nie zauwazyla ukucia tylko brak cycusia ja strasznie wytracil z rownowagi i nie omieszkala oznajmic tego wszystkim w przychodni, wieczorkiem podwyzszona temperatura i troszke opuchniete miejsce po ukuciu i to tyle jesli chodzi o reakcje jej organizmu na szczepionke Infarex Hexa czy jakos podobnie... wiek i waga - dzis Ola skonczyla 7 tygodni i wazy 5 kg, a jak Wasze dzieciaczki?? pediatra zakwalifikowal ja do grupy 25 dzieci na 100 o wyzszej wadze niz norma, faktem jest ze caly czas sie domaga jedzonka i efekty tego widac bo przez tydzien nabrala 400 g ciemieniucha - Oli zrobila sie lekka ciemieniucha i pediatra zganil mnie za uzywanie oliwki, po pierwsze bo zapachowe a po drugie to ze w takie temperatury to oliwka ma bardziej kwasowy odczyn co jest niedobre dla takiej delikatnej skorki dzidzi, powiedzial ze na ciemieniuche to trzeba zrobic papke z kaszy mannej i w kapieli umyc tym glowke dziecka - nie uzywac mydla, jesli nie podziala to ciepla oliwe z oliwek (sposob ten juz podawany przez Was na forum) piwko karmelkowe - ten sam pediatra polecil mi picie piwka karmelkowego na laktacje(nawet mam w lodowce), ale jakos sie nie przelamalam do jego spozycia bo nie narzekamy na brak mleczka (odpukac, zeby nie zapeszyc) piersi mi sie robia twarde jak Ola sie nie upomni przez 3 h (smiesznie jest jak Ola krzyczy o mleczko a ja ja na przyklad musze przewinac to mi mleczko tryska na wszystkie strony, z kazdym krzykiem Oli coraz bardziej...) a w nocy jestem nim cala zalana ), wiec jeszcze poczekam rozpisalam sie strasznie a tu trzeba troszke odpoczac, serdecznie Was i Wasze pociechy pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: rozne + ciemieniucha 13.08.04, 13:44 Jak czytam o tym piwku, to nabieram ochoty i - co ważniejsze - przekonania, ze mogę No to idę po karmi )) Ciemieniucha: czy jak dotąd się nie pojawiła (Tomek będzie miała jutro 10 tyg.), to się już nie pojawi??? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: rozne + ciemieniucha 13.08.04, 16:47 a i u nas karmi chłodzi się w lodóweczce, choć na niedobór mleczka nie narzekam ciemieniuchy jak dotąd nie było, może minimalnie na brwiach, ale zczesałam z oliwką dla niemowląt Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: rozne + ciemieniucha 14.08.04, 20:11 Mój Kacperek też jeszcze nie miał ciemieniuchy i mam nadzieję, że nie będzie już miał - jutro kończy 10 tyg. Od początku kapię go w oilatum, może dlatego nie ma tej ciemienichy, zresztą nie wiem. Dzisiaj kupiliśmy mu huśtawkę taką rozkładaną - ale ma radochę, jest po prostu wniebowzięty. No to się dopisuję: 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5. lettka, Arletta, 27 lat, Poznań, 1-sze dziecko, Kacperek 06/06, foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=lettka&k=2 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25149&q=pocek&k=2 6.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 7.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 8.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 9.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 10.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 11.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 12.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 13.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 14.martekj, Marta, 24 lata, Złotoryja, 1-sze dziecko, Zosia 21/06 15.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 16.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 17.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 18.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07 19.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek LISTA CZERWCÓWECZEK 12.08.04, 22:58 Dziewczyny proponuje, by nasza liste czerwcóweczek ulozyc według dat urodzenia naszych pociech, wtedy bedziemy wiedziały czyja dzidzia ma ile "latek" mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 08:46 dopisuję się... mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 09:27 Wiecie co? Pomyślałam sobie, żeby do tej listy dołączać może linki do zdjęć naszych i naszych pociech. Niestety, ja sama, pisząca owe słowa, takowej strony jeszcze nie stworzyłam, ale może kiedyś...? Póki co kolej i na nasze detale: > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 10:35 a ja mialam byc czerwcowa(28.VI) ale sie z deczka przeterminowałam, ale i tak sie dopisuję. > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 no i lece do ryczka, pozdrawiam,k Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 11:08 matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/0 > 6 > > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > > kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 > no i lece do ryczka, pozdrawiam,k > Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:26 Oj ja miałam być czerwcowa a jestem majowa ale zżyta z Wami)przez ten czas... ponumerowałam nas ;-0) POZDRAWIAM i lecę bo Dominika woła jeść! 1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28 2.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 3.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 4.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 5.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 6.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 7.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 8.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 9.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 10.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 11.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 12.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:49 1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28 2. werata, Ewa 31 lat, Poznań, 1-sze dziecko, Tomaszek 05/06 3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 12.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:58 ja tez mialam byc czerwcowa ale sie Lilka pospieszyla >1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 > 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28 > 3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > 4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > 5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > 6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > 7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > 8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > 9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) > 19/06 > 10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > 11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > 12.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > 13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 14:46 > > 1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28 2.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 > 3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > 4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > 5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > 6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > 7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > 8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > 9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) > 19/06 > 10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > 11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > 12.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > 13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 16:22 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 5.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 6.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 7.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 8.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 9.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 10.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 11.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 12.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 13.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 14.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 15.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 PAMIĘTAJCIE O KOPIOWANIU OSTATNIEJ AKTUALNEJ LISTY!!!!!!!!!!! Pozdrowienia Marta i Oleńka. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 16:50 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 15.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: miesiączka!!! 13.08.04, 16:54 sorki, z tego zaaferowania za szybko mi się wysłało. No więc ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dziś dostałam okres. Na razie prawie nie boli, na szczęście. A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: miesiączka!!! 13.08.04, 19:06 a ja właśnie sie zastanawiałam kiedy dostane okres i chyba powoli mi sie zaczyna, raczej na pewno. Nic mnie nie boli, ale szczerze to myslałam, ze jak sie karmi piersia, to miesiaczka przychodiz duzo, duzo pozniej. No nic organizm najprawdopodobniej sie juz unormował po ciazy i porodzie i wszystko wraca do normy, a wiec znow co miesiac ten sam problem taki juz los kobiet... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: miesiączka!!! 14.08.04, 18:55 No ja wlasnie wczoraj odkrylam na swojej bieliznie krew i sie przerazilam, bo poczatkowo wydawalo mi sie, ze to z powodu targania wozka , ze sie podzwigalam. Ale teraz jestem juz raczej pewna, ze to miesiaczka. Qurcze jestem dopiero 7 tyg po porodzie!! To nie fir!! Teraz jestem juz kompletnie wypluta. Pozdrawiam Marta mama Zosi (21.06.04) www.cxt.pl/~philip/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: miesiączka!!! 17.08.04, 17:22 u mnie nic sie nie pojawilo - czy powinno? (9,5 tyg. po porodzie) nie mam nic przeciwko temu, zeby sie nie pojawialo, bo wcale za miesiaczkowaniem nei tesknie ) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: miesiączka!!! 17.08.04, 17:52 U mnie też cisz, 11 tygodni po porodzie. A jakie macie przerwy, moja nocna najdłuższa to 5 godzin, sporadycznie 6. Wiem, że przy przerwach dłuższych niż 4 godziny okres wraca szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: miesiączka!!! 17.08.04, 20:42 a u mnie jakos tak dziwnie, 2 dni krwawienia z lekkim bólem brzuszka i to wszystko, czy to była miesiączka? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 różne takie 13.08.04, 16:57 wczoraj była u mnie położna środowiskowa [!] nie sądziłam, że dwa miesiące po porodzie jeszcze mnie odwiedzi. obejrzała Basię, zdziwiła się że taka duża, pogratulowała jakości mleka i poszła. Muszę powiedzieć że dość sympatyczna kobietka. w niedzielę 8.08 były chrzciny Basi. Była śliczna i spokojna. Postaram się zamieścić gdzieś jakieś zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 20:03 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 15.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 Pozwoliłam sobie dopisać się. Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 20:58 hamaliel napisała: > > > 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 > 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 > 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 > www.mandg.neostrada.pl/ > 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 > 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 > 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) > 19/06 > 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 > 15.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > 16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 > 17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 18.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskar 24/06 i mnie też tam nie było więc się dopisuję Pozdrowionka, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 22:50 Pozwolę sobie trochę uporządkować listę (tj. wg kolejności urodzin) i zapraszam inne Mamy do przyłączenia się 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 12.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 15.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 16.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskar 24/06 17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 18.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Ola i Tosia (19.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 gdzie jest betty761? 13.08.04, 13:26 pytanie jak wyżej może któraś z Was ma z nia jakiś kontakt? dawno jej tu nie widziałam... Beata Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: gdzie jest betty761? 13.08.04, 16:44 jestem Mój Basiek zrobił się ostatnio marudzący, pewnie przez upały, więc moja obecność na forum ograniczyła się do czytania, niestety dość szybkiego i pobieżnego, a skoro dziś chłodniej to i od razu spokojniej. teraz Dzidzia leży sobie w łóżeczku, ciumka smoka i zaczepia miśki, dzięki temu mama może zajrzeć na swoje ulubione forum. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 fajnie że jesteś;-) 14.08.04, 16:22 POZDRAWIAMY! P.S. daj znać jak pojawią się zdjecia z chrzcin Basi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 14.08.04, 14:08 Witam wszystkie majowo-CZERWCOWO-lipcowe mamuśki i ich pociechy. Byłam aktywną uczestniczką forum czerwcówek, jednak tutaj odezwałam się może ze 2 razy, a wszystko przez brak czasu, który jest wypełniony opieka nad moją kruszynką. Muszę koniecznie nadrobić zaległości, jednak Alicja jest tak aktywnym i absorbującym dzieciaczkiem, że chyba ciężko będzie. Dzisiaj wyjątkowo śpi już od 5 godzin z małymi przerwami na karmienie, może to po wczorajszym piwku, o którym tak szeroko wcześniej dyskutowałyście ) Pozwolę sobie dopisac się do listy. Alicja kończy dzisiaj 6 tygodni, a od tygodnia miała brzydkie czerwone krostki na twarzyczce. Wczoraj wybrałam sie z nią do pediatry, która stwierdziła, że są to "zakarzone potówki"...Dlaczego zakarzone to nie mam pojęcia, bo dbam o córcię jak tylko potrafię. W każdym bądz razie dostała do smarowania buźki maść: neomycyna i mmupirox, są to antybiotyki, których troche się boję, ale posmarowałam już 2 razy i krostki są jakby troszkę bledsze. Co ciekawe, są one bledsze podczas snu, wiem że już kiedyś opisywałyście takie krostki. Tyle kłopotów ma taka mała istotka już przerabiałyśmy ropiejęce oczko, pleśniawki (jeszcze są) i teraz to. wrrr Na ciałku nie ma żadnych śladów, więc nie wiem z czego to może być. Postanowiłam od dziś odstawić nabiał, może to on jest winowajcą. Nawiązując do wcześniejszych postów na temat nosidełka, to na opisach jest wskazanie do stosowania od 3 m-ca, wydaje mie się że to znaczy iż po skończeniu 3 m-ca można nosić. Kupimy na pewno bo z Ali jest taka mała przylepka, która najchętniej spędza czas na rączkach. 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 15.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 16.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07 17.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Pozdrawiam serdecznie. Kasia z Alusią Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 14.08.04, 16:53 hej to sie dopisujemy 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 13.martekj, Marta, 24 lata, Złotoryja, 1-sze dziecko, Zosia 21/06 14.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 15.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06 16.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 17.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07 18.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Marta mama Zosi (21.06.04) www.cxt.pl/~philip/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 12:40 Hej, zastanawiam się czy to normalne, bo moja Jula potrafi większość nocy tak waryjować, Ze spać sie nie da! Werci się, kopie, wymachuje rączkami, aż całe łóżeczko chodzi. Chyba w ten sposób ćwiczy mięśnie??!! Jak to jest u Was? Czekam, pozdrawiam,jola ps. coś aktywność słaba, a wczoraj pogoda kiepska, więc powinno być gorąco. Co z bourgeonkiem (Karoliną)??!! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 12:54 Moja Kacha "czas wolny" spedza wymachujac raczkami i nozkami. Czas wolny czyli wtedy kiedy nie je i nie spi Co do Bourgeonka, to pisalam juz, ze jest nad morzem (tak czytasz, Jolu, a na nas krzyczysz, ze kazda sobie! ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Alicja 15.08.04, 18:24 Kopie, kopie a zwłaszcza jak leży na przewijaku z gołą pupcią lub gdy próbuję ją ubrać ) Strasznie mocno wymachuje rączkami, czasami nawet przypadkiem się uderzy w główkę, a wtedy w ryk... Krostki o których wcześniej pisałam znikają ), ale za to pleśniawki dalej są. Czy któraś z Was również miała z tym problem, my stosujemy Aphtin, lekarka powiedziała jednak żeby z nim uważać bo jest słodki i może być pożywką dla bakterii. Można również stosować fiolet na wodzie, ale ja sie jednak tego fioletu boję bo wszystko bedzie uciaprane. Ech... Pozdrawiam w to piękne niedzielne popołudnie. Kasia z Alusią Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re:Pleśniawki 15.08.04, 21:51 Hej Nasz IGI mial plesniawki i zastosowalismy fiolet paskudnie to wyglada jak sie posmaruje maluszkowi buzke taki maly stworek ale pomaga po 3 dniach wszystko zeszlo polecam. A nawet jak zabrudzi cokolwiek fioletem to wszystko sie spierze bez problemu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 18:31 kopie, kopie... czasami wygląda to tak śmiesznie jakby wygrywał nóżkami jakiś rytm Poza tym ciągle macha rączkami jakby chciał wszystko dookoła złapać. I z dnia na dzień coraz więcej "gada". Dzisiaj co prawda daje mi nieżle popalić, bo tylko płacze i płacze i nic go nie uspokaja: ani cycus, ani noszenie na rączkach, dosłownie nic. Liczę jednak na to, ze moze w nocy da mi troche odpocząc. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
debeo Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 18.08.04, 21:46 Gabrysia juz od jakiegos czasu sama sobie "zdejmuje" skarpetki i "kopie" maskotki karuzelki wiszacej nad nia. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 19.08.04, 11:47 Tak, Basia dość szybko wpadła na to jak można się wyswobodzić ze skarpet. Do karuzelki jeszcze nie sięga. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 20.08.04, 11:24 Tosia też może będzie kiedyś piłkarką nożną (czy tak się to mówi?), względnie kickbokserką, bo i nogami i rękami wywija z impetem. Skarpetki też u niej długo się nie ostają, a do karuzeli też nie dosięga. Jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
leefka ktoś mi zaczarował dziecko! 20.08.04, 11:31 Chyba mi ktoś dziecko zaczarował, bo od trzech dni Tosia przesypia całą noc. Zaczęło się dwa dni temu, kiedy "padła" koło 20.00 i nie obudziła się do kąpieli (zazwyczaj kąpaliśmy ją tak w okolicach 21.00-21.30). Około północy byłam pewna, że przenosząc ją do łóżeczka wybudzi się wygłodniała, ale gdzie tam! Po zmianie pieluchy "na trupa", dziecko spało dalej. I obudziło się dopiero ok. 4 rano. Przedwczoraj przezornie wykąpaliśmy ją widząc pierwsze oznaki senności, ok. 20.30. Po karmieniu zasnęła o 21.00 i obudziła się o 5.30. A dzisiaj to już pobiła rekord: kąpiel o 20.00, zasnęła przed 21.00 i obudziła się o 6 rano! 9 godzin snu! Mam nadzieję, że nic jej nie jest, bo teraz znowu śpi, Aniołek, w samym pampersie, a jadła ostatnio o 9.00. Przerwy między karmieniami robią jej się coraz dłuższe, właśnie co 3-4 godziny nawet. Ciekawe czy to przejściowe czy tak jej już zostanie? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
werata witaminy 16.08.04, 13:00 Czerwcóweczki, czy bierzecie jakieś witaminki? Albo dajecie Waszym pociechom? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: witaminy 16.08.04, 13:51 Początkowo brałam, z polecenia lekarza, preparat witaminowy, który zażywałam podczas ciąży + żelazo. Podczas pierwszej wizyty u pediatry, zasugerowano mi, że męczące moje Maleństwo kolki mogą być spowodowane tymi właśnie preparatami (sic!), więc przestałam. Po paru tygodniach byłam na wizycie u ginekologa i poprosiłam o skierowanie na morfologię, żeby sprawdzić jak sobie radzę bez "wspomagania". Wyniki miałam rewelacyjne (lepsze niż sprzed ciąży), ale lekarka powiedziała, że mimo wszystko żelazo powinnam brać, a witaminy tylko jeśli mam ubogą dietę (wtedy jeszcze się oszczędzałam - patrz: kolki).] Co do Małej, na owej wspomnianej wyżej pierwszej wizycie, zalecono podawać jej wit. D3 po 1 kropli dziennie (oraz 1 kroplę dla mnie!). Po wizycie "szczepiennej" dodano do tego zestawu wit. E (dwie krople) i Cebion - zdaje się wit. C (dwa razy dziennie po 5 kropli), a wit. D3 w dawce po 2 krople w pochmurne dni. Gdzieś czytałam, że dziecko karmione piersią dostaje w mleku matki wszystkie witaminy z wyjątkiem D3 właśnie, więc szczerze mówiąc nie wiem po co ta reszta. No i daję kiedy mi się przypomni Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: witaminy 16.08.04, 19:51 w czasie ciazy brałam Maternę, teraz biorę Prenatal, a małemu podaję 1 kroplę witaminy D3 Monika Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: witaminy 16.08.04, 23:23 Ja też biorę Prenatal (tak jak w ciąży), tyle że średnio co drugi dzień. Bartuś dostaje wit. D3 - 1 kropelkę dziennie. Przy następnym szczepieniu, tzn. za jakieś 3,5 tygodnia mamy zrobić morfologię. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Czy karmicie jeszcxze sama piersią................ 16.08.04, 23:50 ja od czasu kiedy zaczełam dokarmiać (MAciek nie dojadał i był głodny przez co stale mi płakal a ja nie widziałam dlaczeg o)teraz mam juz mniej pokarmu a w zasadzie juz mi zanika i jest na butli.Jak jest u was -dokariace teśbutla a c wtedy z cycem Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Czy karmicie jeszcxze sama piersią........... 17.08.04, 10:48 Ja karmię tylko piersią, czasem podaję herbatkę koperkową, jak ma kolki. Przyznam, że bardzo lubię karmić małego, szczególniew nocy jest wygodnie - nie trzeba wstawać i podgrzewać jedzonka Moze gdybyś ściągała pokarm mogłabyś dłużej karmić piersią? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz karmienie,witaminy 17.08.04, 11:34 Hej, oczywiście, że karmię piersią. To takie wygodne i cudowne, moja Lulka uwielbia cyca, przytula się do niego, złości na niego, zasypia przy nim. Chcialbym karmić jak najdłużej się da. Jeśli chodzi o witaminy to już pisałam Julce nie podaję nawet D3(raz wlałam do wody z glukozą, ale teraz nie dopajam), ona jest caly dzień na dworze. Lekarz nie zalecal. Sama też nie biorę, mam jeszcze coś z ciąży, zostawie na jesień. Jeść mogę w zasadzie wszystko, oczywiście w rozsądnych ilościach. pozdrawiam,jola,jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 17:14 jestesmy tylko na cycusiu, dzis niestety częściej niz co godzine, od 8:45 do 17 Małgosia nie spała!!!ponad 8godz. teraz padła, ciekawe na jak długo, zaraz idziemy na spacerek.Co do witamin,jadłam prenatal, ale w zwiazku z kolkami (gdzzeis przeczytałam ze te wit moga potegowac kolki) odstawiłam, Małgos dostaje wit D3 1kropelke dziennie,ale dopiero od jakis 4 dni,jak tak padało to zaczełam jej dawac.Co do ruchliwosci, tez jest spora, a nawet bardzo ruchliwa, szczegolnie łapki, choc nóżki tez...no a teraz jeszcze języczek-gadanie, tez jest w ruchu czy Wasze dzieci tez nie znosza lezenia na brzuszku?bo my mamy utrapienie z Małgosia, która w żadn sposob nie ulezy chwili na brzuszku bez płaczu...nawet jak spi i ja połozymy to budzi sie szybko i płacze, przez to prawie nie unosi główki, a pod koniec przeciez 3 m-ca (przed nami jeszcze m-c) powinna podnisoc sie na przedramionach, ale jak ma cwiczyc miesnie karku jak teraz nawet na chwilke nie unosi, tylko ryje noskiem w podłoze?co robic?kłaść mimo płaczu? odpuscic na razie sobie? pzdrawimy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 17:28 ja karmie tylko piersia, ani razu nie doakrmialam ani nie dopajalam butla raz sciagnelam pokarm (50ml - to duzo czy malo??) i sie mrozi na czarna godzine jakbym wyszla na dluzej z domu i maz mialby syatuacje awaryjna )) Nasza Kasia tez nie bardzo lubi lezec na brzuszku, ale glowe podnosi b. wysoko, ostatnio zaczela unosic tez klatke, ale musi to byc dla niej nie lada wysilek, bo steka przy tym okrutnie ) Zasnela na brzuchu tylko raz sama i ze 2 razy u mnie na brzuchu. Jak zasnie na pleckach to jej nie probuje nawet przekladac na brzuszek, bo jak jeszcze bylam w ciazy wpajano mi zasade nr 1: "jak dziecko sopi, to sie go nie rusza" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 21:10 Hej Ja naszego Igiego karmie piersia z butelki hihihi. Maly zjada co 2 godziny 150 (i pewnie dlatego wazy 6150), a do tego daje mu tez herbatki bardzo lubi koperkowa. Pokarmu odciagam jednorazowo kolo 150 ale musialam sie duzo nameczyc zeby tyle sciagac. Podajemy mu witaminki Multitabs w kropelkach. A co do spania to nasz maluszek od poczatku spi na brzuszku, tylko w wozku na pleckach. Bardzo ladnie podnosi glowke i trzyma ja. A od 2 tygodni przesypia cale noce spi od 20- 5 rano czasami do 6. Mozna sie wyspac ale ja niestety wstaje co 3 godziny i sciagam pokarm dla malego zarloczka . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursz lezenie na brzuszku 17.08.04, 21:15 Bioo, spróbuj klaść Małgosię na sobie, np. przy karmieniu. Julka uwielbia spać na mnie i poświęcam sie, dziś leżalam z nią 2godz, ale jak tylko ją "zróciłam" na plecki, koniec spania. Sama tak spała może ze 3 razy, ale w takiej pozycji usnęła na mnie. Nic na siłę. Przeczytałam, że jednak na pleckach w książce, którą polecalam i polecam. Myślę, że nas nie kładziono na brzuszku i ok. www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=234265&ret=wys57574856pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: lezenie na brzuszku+kupki 17.08.04, 23:11 czasami na mnie usnie Ale wtedy nie ćwiczy tych mięśni karkowych i nie podnosi główki, ale zobaczymy, poczekamy za to jak sie ja nosi "w pionie" to bardzo sztywno trzyma główke i non stop nia kreci, rozgladajac sie dookoła i pogadujac do siebie czasami i do tego co widzi, a gada z dnia na dzien coraz wiecej, ale my oboje z mezem do milczkow nie nalezymy to i dziecko gaduła. nasze kupki sa takie, ze posame uszy prawie, tzn wypływaja spod pieluszki na plecki i maja konsystencje zupki zółto-musztardowej, czy wasze (dzieci oczywiscie)tez sa takie plynne? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: kupki 18.08.04, 11:51 Kacha tez czasem osra sie (przepraszam za wulgaryzm ) az po same pachy, a najgorzej jak zdejmuje jej brudne ubranko i wtedy cala sie wymaze w kupie podczas sciagania body przez glowe ) prawidlowa kupa wg pediatrow to wlasnie polplynna "musztardowa" z bialymi grudkami, jesli dzidzia karmiona jest piersia. Kasia raz miala biegunke i od razu zauwazylam roznice w kupie - wtedy przy kazdym bąku wylatywalo troche zoltej gestej cieczy i byla wyraznie bardziej plynna niz normalna kupa. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: kupki 18.08.04, 14:18 aka_78 napisała: > prawidlowa kupa wg pediatrow to wlasnie polplynna "musztardowa" z bialymi > grudkami, jesli dzidzia karmiona jest piersia. hmmm, a ja jakoś nie dostrzegam białych grudek, to co to znaczy, jeśli w ogóle coś znaczy???? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo do weraty-jak kolki i dieta? 18.08.04, 15:51 jak koleczki Tomeczka?a Twoja dieta?jesz juz coś? u nas chyba kolkki minęły!!!!!!!!!!!!!!!w kazdym razie juz tydzien bez nich!!!!!!!!!ja zaczynam jesc, tzn jem coraz wiecej, dzis skusilam sie na malutenki kawałeczek karpaki sasiadki....własnej roboty nie z torebki ,mam nadzieje bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: do bioo o kolkach i diecie 19.08.04, 09:14 Właśnie chciałam o to samo Ciebie zapytać )) I u nas dobre wieści - chyba mamy to za sobą, no czasem zdarzają sie wzdęcia, ale to naprawdę nic w porównaniu z kolkami. Co do diety, top rozszerzyłam o nabiał, jem nawet pomidory, ostatnio nawet zjadłam tuńczyka. Słodyczy raczej nie jem (czasem lody śmietankowe lub waniliowe), bo staram sie zrzucić wagę, co idzie mi dość opornie. Nadal nic smażonego. W każym razie menu nie jest już nudne i monotonne. POzdrowienia dla Was!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: kupki 18.08.04, 19:11 a ja wiem czy cos znaczy? ) wg mnie te grudki to twarozek, sciete mleko - moze Twoja dzidzia wszystko trawi i nie maja z czego sie robic grudki?? Moja pediatra zawsze zaglada do pieluchy i oglada kupe, moze niech Wasz lekarz tez obejrzy dla pewnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: kupki 19.08.04, 09:19 aka_78 napisała: > Moja pediatra zawsze zaglada do pieluchy i oglada kupe, moze niech Wasz lekarz > tez obejrzy dla pewnosci? ... no tak, tylko, że Tomek robi kupkę raz na kilka dni i prawdopodobieństwo, ze to będzie akurat na wizycie u lekarza jest niewielkie Ja się tym jakoś bardzo nie martwię, bo nie zauważam żadnych oznak alergii/uczulenia itp. Myślę, ze byłby jakiś inny objaw, gdydy coś było nie tak. Na wizytę do lekarza idziemy na poc. września więc dla pewnosci zapytam. Trzymaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: lezenie na brzuszku+kupki 18.08.04, 16:42 ja ne te kupki mówie zawsze "kupa z poslizgiem") bo az po same łopatki czasem się wyślizguje z pieluchy!a zeby było zabawniej to pielucha prawie czysta zostaje po takim strzale! ciągle się zastanawiam jak to możliwe....! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: lezenie na brzuszku+kupki 19.08.04, 21:59 Patryk uwielbia spać na brzuszku. Często bywa również tak, że położę go na pleckach, a on wierci się i zaczyna płakać, wtedy od razu przekręcam go na brzuszek i jest wszystko ok. Najpierw poogląda świat, podnosząc wysoką główkę, nawet już wspierając się na przedramionach. Potrafi w takiej pozycji wytrzymać naprawdę długo, nawet i 5 minut. Jeśli chodzi o kupki, to mały robi jedną a porządną, również w kolorze musztardy. Pozdrawiamy gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: lezenie na brzuszku+kupki 20.08.04, 11:17 Co do leżenia na brzuszku u nas bywa różnie. Tosia, jak to kobieta, zmienną i himeryczną bywa . Czasem chętnie tak leży i śpi (co, nota bene ma miejsce i teraz), a czasem wrzeszczy tak okrutnie, że obawiam się, iż któregoś pięknego dnia sąsiedzi naślą na mnie opiekę społeczną w obawie o zdrowie nękanego dziecka No i tak: leżeć - leży, spać - śpi, ale żeby jakoś chętnie podnosiła łepek - to już niekoniecznie. Owszem, przez chwilę, ale za chwilę już słychać żałosne kwękanie, a potem RYK. Dzisiaj użyłam fortelu i położyłam ją na przewijaku na wprost lustra na szafie. Trzeba przyznać, że skubana majstrowała łepetyną w tę i z powrotem, zaglądając sobie w ślipia. I to tak przez parę dobrych minut. No, cóż, natury nie oszukasz - toż to stuprocentowa kobieta! A, no i przy okazji wpadłam na to jak zwiększyć ilość zabawek nie wydając pieniędzy: wystarczy poukładać je przed owym lustrem i już jest ich dwa razy więcej Cóż za oszczędność Tyle tylko, że już wkrótce fortel przestanie mieć racje bytu: tych "lustrzanych" nie można przecież potarmosić Odpowiedz Link Zgłoś
leefka byk, kupki i bączki 20.08.04, 11:22 Po pierwsze: przepraszam za okropnego byka w słowie "chimeryczna". Cofam się, oj cofam Po drugie: odnośnie kupek u Tosi ostatnio wydalanie zmieniło swoją częstotliwość. Z kupek kilkarazydziennych zrobiły się takie jedna-dwie wylewajki raz na trzy-cztery dni. Konsystencja przez Was opisywana, tj. półpłynna musztarda i takiż kolor, ale też bez grudek i kłaczków, które niegdyś były na porządku dziennym. Może Młoda już sobie jakoś uregulowała ten swój mini układ trawienny? Ciekawi mnie tylko jedno: śmierdząca sprawa, czyli bączki. Ostatnio "wali bąki" na potęgę, wyginając się przy tym na wszystkie strony, ale bynajmniej nie marudząc. Niestety bączki śmierdzą okrutnie i nie wiem czy to normalne, czy też może Mała źle trawi. No, ale ja jej dietetycznie nie oszczędzam, więc kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: byk, kupki i bączki 20.08.04, 11:26 kiedys ktos skarzył sie na smierdzace baczki swojej pociechy i jakas mama odpisała madrze: a czy wasze baczki pachna rozami? hihihi sorki za literki, ale moj mały okupuje jedna reke, a pisze lewa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: byk, kupki i bączki 20.08.04, 13:51 Teraz są bączki, a kiedyś były kolki. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka bączki 20.08.04, 14:35 werata napisała: > > a czy wasze baczki pachna rozami? > hihihi Nic dodać nic ująć Kiedyś w końcu to musiało nastąpić, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 18.08.04, 16:38 my też tylko na mleku "cycowym") i póki co wystarcza bo Dominika dość ładnie śpi w nocy i przesypia nawet do sześciu godzin jak się w nocy czasem zapomni;- )) Co do witamin łykam od czasu do czasu Feminatal -nie wiedziałam że witaminy mogą wpływać na kolke! kurcze... Dominika jest dużym ale tez i bardzo silym dzieckiem już w drugim tygodniu życia podnosiła (choć z wielkim trudem)głowę -teraz uwielbia leżeć na brzuchu (ale nie dłużej niż sama ma na to ochote)!) i od ładnych kilku juz tygodni trzyma łebek bez chwiania się na boki a od miesiąca podpiera się na rękach i unosi prawie do połowy w górę zagladajac jak najwyżej! Bioo my układaliśmy przed nią różne jaskrawe i przyciagające uwage zabawki,posługiwalismy sie grzechotkami, kładlismy ja na łóżku i kucaliśmy przed nią wołając ja po imieniu i gładząc po buzi tak żeby popatrzyła w strone skąd dochodził głos...spróbuj ale chyba nic na siłe! Pozdrowienia! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 powrót do formy 18.08.04, 17:29 usłyszałam że w czasie ciąży rozszerza się miednica - może to jest nawet occzywiste, ale jakoś nie myślałam nad tym do momentu kiedy chciałam założyć ciuchy z przed ciąży. wprawdzie zostało mi 2 kilo więcej ale nie przypuszczałam ze w prawie nic się nie zmieszcze. I mam pytanko orientujecie się jak to jest - czy jest sznsa na powrót miednicy do starych wymiarów, czy można w tym sobie jakoś pomóc, ile czasu może to potrwać i jak to było u was?? no i druga rzecz co z rozciągnieętym brzuchem? dziękuję za wszelkie sugestie i doświadczenia Moja Mała fika równie intensywnie. A spanie na brzuchu to dość ulubiona pozycja, oczywiście jeśli akurat jej podpasuje. Acha mam domowy sposób na zaparacia - wywar ze śliwki kalifornijskiej. w naszym przypadku się sprawdza dość dobrze. pozdrawiam Kasia i 2 miesięczna Julka Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: powrót do formy 18.08.04, 21:40 Hej Kasiu, też się obawiałam o swoją miedicę i przede wszystkim ciuchy, ale juz prawie mieszczę się w dżinsy z przed ciąży. Jeżdżę sporo na rowerze (ok. 50km/tydz.), może to pomaga?! A te śliwki to podobno nie gotować, a zamoczyć na noc, chyba we wrzątku i pić wywar?! Może lżejsze dla żołądka? pozdrawiam,jola,jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: powrót do formy 19.08.04, 00:14 No to ja chyba już wróciłam do formy, a nawet bardziej niż tego bym chciała.Moja waga już jest o pó kilo niższa niż przed ciązą i spada chyba jeszcze(a ja tego nie chcę-teraz mam 48 kg).Zdziwiłam się gdy przywdziałm dziś spódniczkę "biodrówkę"-przed ciążą nie za barzo mieściły się w niej moje bioserka...a teraz o dziwo weszłam w nią.Więc u mnie przeciwnie, miednica się skurczyła aż nadto, przez co i bioderka są teraz całkiem,całkiem.W moim przypadku to jednak podziałał drastyczna dieta-nikolę męczyły wzdęcia i gazy i musiałąm byc na suchym prowiancie.Jednak mój brzuszek jeszcze wygląda jak balonik po spuszczonym powietrzu-ćwiczę troszkę by go wzmocnić.Trochę mi się to nie udaje bo mnie przygniatają obowiązki samodzielnej mamy-pranie, sprzątanie, gotowanie i zabawianiew małej-bo już wymaga by się bawić z nią min. grzechotkami i pokazywać kolorowe obrazki...a czasu to troszkę wszystko pochłania Dolegliwości zaparciowe i wzdęciowe, po dwóch tygodniach nieobecności jednak powróciły i mała się męczy ponownie.Piłam za przykładem Joli(bursz)bobofen i małej też troszkę aplikowałam i niestey kupki nie było przez 6 dni.Pomógł czopek glicerynowy.Jednak teraz mija po tym incydencie( aż 3 pieluszki musiałam podłożyć bo tak leciało...)znowu 3 dni a kupki a ni widu ani słychu.Znowu jej masuję brzuszek by ulżyć i własnie mam nastawiony wywar ze śliwek kalifornijskich.ja jednak zrobiłam go jak typowy kompot.Zaczęłam jeść jabłka i banany i skusiałm się na babciną szarlotkę.Stwierdziałm, ze i tak wzdęcia były u małej jak tych rzecy nie jadłam, a teraz może te owoce spowodują, że kupki normalnie się będą pojawiać.Powoli zaczynam wprowadzac coraz szerszy asortyment żywieniowy.Pozdrawiam marta i nikola Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: powrót do formy 19.08.04, 11:52 a ja stanęłam w miejscu i się nie zmniejszam mam nadzieję że od września uda mi się pochodzić na basen i pożegnam mój zwis poporodowy Może to taka moja 'uroda'? Jem normalnie i żadnych problemów wzdęciowo-zaparciowych nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: powrót do formy 19.08.04, 12:53 to ja jestem chyba jakas dziwna... na wizycie u gina po niecalych 6 tyg. wazylam 8 kg mniej niz przed ciaza i mam wrazenie, ze nadal dziecko ze mnie wszystko wyciaga. I nareszcie wygladam jak czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: powrót do formy 19.08.04, 19:40 aka78 Ty szczęściaro!!! Poproszę o patent na to schudniecie ekspresowe ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: powrót do formy 19.08.04, 22:42 ja już wróciłam do wagi sprzed ciąży, nawet waże o kilo mniej. Brzuszek również z dnia na dzień wraca do normy i właściwie mogę powiedzieć, że "cały nadmiar skóry już sie wchłonął".Bioderka lekko są poszerzone i w niektóre rzeczy nie mieszczę się właśnie w biodrach.Liczę jednak ze juz niedługo moje bioderka wrócą do czasu sprzed ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: powrót do formy 20.08.04, 14:41 ja wrocilam do formy z przed ciazy po jakims tygodniu od porodu - potem juz tylko chudlam. Teraz waze jakies 4-5 kg mniej niz przed i niektore rzeczy sa na mnie za duze. U mnie to przede wszystkim dieta, stresy (non stop sama z mala) - ale ja bardzo w ciazy nie przytylam, cala ciaze chodzeilam 2 razy w tyg. na basen. Mysle ze to mi pomoglo. pozdrawiam Magda Tuneczku odezwe sie - ja juz dzis bylam w parku ciezko bylo tylko przejsc obszary slonca ale w parku juz bylo ok Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: powrót do formy 20.08.04, 21:11 werata napisała: > aka78 Ty szczęściaro!!! Poproszę o patent na to schudniecie ekspresowe ;- > ) nie mam pojecia co sie dzieje, bo teraz to ja dopiero jem! w ciazy jakos nie mialam apetytu, za to teraz pochlaniam takie ilosci jedzenia, ze to az nieprzyzwoite Przeczytalam gdzies ostatnio, ze 6 m-cy po porodzie organizm kobiety jest nastawiony na spalanie tluszczu i najlatwiej wtedy zrzucic zbedne kilogramy pociazowe. Odpowiedz Link Zgłoś
werata do aka_78 20.08.04, 22:23 > nie mam pojecia co sie dzieje, bo teraz to ja dopiero jem! w ciazy jakos nie > mialam apetytu, za to teraz pochlaniam takie ilosci jedzenia, ze to az > nieprzyzwoite hmm, no i gdzie tu sprawiedliwość na tym świecie, ja na dietce, jem malutko, kolacje jem rzadko kiedy, ćwiczę z piękną Cindy z VHS-u i jakoś rewelacji nie widzę... Ach, jak ja Ci zazdroszczę )))))))) i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: dieta 22.08.04, 17:50 no to Cie pociesze - ja tez na diecie co wcale nie oznacza, ze jem mniej ogolnie - jem po prostu ZDROWO (czyli niesmacznie hehe) Najwiekszym wyrzeczeniem sa pomidory, ktore uwielbiam, ale podobno sa niezlym alergenem, wiec musze na razie zrezygnowac No i przede wszystkim dzwigam ten cholerny wozek - to skutecznie zastepuje cwiczenia z Cindy ) Kasi sie zrobila chropowata skora na kolanach i troche na rekach i plecach - wykluczylam z jadlospisu nabial, pomidory, ogorki, rzodkiewki.. a zreszta raczej powinnam pisac co jem, bo lista jest duuuzo krotsza Jem chleb z maslem roslinnym (mozna??), powidla sliwkowe, schab pieczony, gotowana marchewke i buraki i ziemniaki i ryz i makaron (z przenicy durum). Nie mam za bardzo pomyslu z czego robic sos do makaronu skoro nie moge pomidorow... macie jakies sugestie? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: dieta 22.08.04, 21:26 Ja mam taką listę od doradcy laktacyjnego: ************************************************************************** PRODUKTY NIEWSKAZANE OWOCE· cytrusy2(gównie pomarańcze)· pestkowce1 (śliwki, morele, wiśnie, czereśnie)· truskawki2, maliny2, jagody2, poziomki2· gruszki1· kiwi PIECZYWOWszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiaklii PRODUKTY ZBOŻOWEWszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiaklii MIĘSO I WĘDLINYwyeliminować w przypadku skazy białkowej· cielęcina · wołowina· baranina· zupy gotowane na kościach· podroby (parówki, pasztety, konserwy) RYBY I JAJKA· wędzone1, smażone1 i marynowane1 PRODUKTY MLECZNEwyeliminować w przypadku skazy białkowej· mleko w czystej postaci, · sery pleśniowe, śmietana WARZYWA· kapusta1, kalafior1· groch1, bób1, fasola1· cebula1, czosnek1 ( ponadto zmieniają smak mleka)· nowalijki1· kukurydza z puszki1· papryka1· chrzan1 TŁUSZCZE· smalec PRZYPRAWY I DODATKI· ostre przyprawy: papryka1 chili1, pieprz1, kurkuma,· aspartam2, benzoesan sodu2, wzmacniacze smaku, · musztarda1, chrzan, ketchup, ocet1· orzechy2· kakao2, czekolada2· kawa i mocna herbata parzona ponad 5 minut 1 - produkty mogące wywołać kolkę, wzdymające2 - produkty mogące wywołać uczulenie PRODUKTY ZALECANE OWOCE· jabłka ( lepiej obrane)· banany ( umyte przed obraniem)· rozcieńczony sok z czarnej jagody i z aronii· kisiele i kompoty domowe ( np.. z suszonych śliwek) PIECZYWOWszystkie gatunki pieczywa ciemnego i jasnego. PRODUKTY ZBOŻOWE· wszelkie kasze· ryż· makarony - uwaga na jajka !!!! MIĘSO I WĘDLINY· drób ( indyk, kurczak)· królik· wieprzowina chuda· mięso gotowane lub duszone RYBY I JAJKA· ryby najlepiej gotowane 1 raz w tyg.· jajka gotowane 1 - 2 w tyg. PRODUKTY MLECZNE· jogurty w tym owocowe· kefiry, maślanka· żółty i biały ser WARZYWA· ziemniaki· marchew, buraki· pietruszka, seler, szpinak, brokuły, szczaw· koperek· soja – przy skazie białkowej bardzo uważać !!!· sałata, cykoria, kapusta pekińska, ogórki TŁUSZCZE· oleje, szczególnie oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno· masło PRZYPRAWY I DODATKI· sól· majeranek, kminek, koperek, anyż, natka pietruszki, · majonez ( robiony w domu i bez cytryny) · cukier SMACZNEGO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: dieta 23.08.04, 15:06 ja juz powoli zaczynam jesc te z grupy 1, bo juz wole bole brzuszka (kolki nas ominely, wiec moze Kacha duze moze wytrzymac? ) niz te cholerna wysypke, chociaz do tej pory nie mam pewnosci ,ze to alergia pokarmowa... a jesc cos trzeba zastanawiaja mnie jednak owoce lesne - tez slyszlam, ze mozna bez ogranizcen i jagody i jezyny i maliny! z tej listy tez wynika, ze sery i maslo mozna, a mi pediatra mowila, ze przy podejrzeniu skazy bialkowej nie wolno niczego co rkowie Odpowiedz Link Zgłoś
leefka powrót diety? :-( 23.08.04, 10:50 aka_78 napisała: > > Kasi sie zrobila chropowata skora na kolanach i troche na rekach i plecach - > wykluczylam z jadlospisu nabial, pomidory, ogorki, rzodkiewki.. a zreszta > raczej powinnam pisac co jem, bo lista jest duuuzo krotsza Tosia też ma koszmarnie chropowatą skórę, teraz to już właściwie wszędzie Podczas szczepienia (trzy tygodnie temu) lekarka poleciła jedynie smarować Małą kremem Balneum Baby, co czynię. Nie sugerowała ani zmiany diety ani nic innego. Hmm... Teraz kobita jest na urlopie i sama nie wiem czy mam się wybrać do innego pediatry, czy przejść znów na dietę (adios pomodore! ), czy zmienić kosmetyki pielęgnacyjne czy coś może jeszcze innego. Poza tą skórą Mała zachowuje się normalnie, no może z wyjątkiem wczorajszego dnia, ale myślę, że to akurat ze względu na kupkę, która nie pojawia się od czterech już dni (jak to ostatnio u niej bywa). Kolek niet, sypia dobrze i długo, je jak złoto, kupy kolorystycznie wzorcowe Co radzicie, bo gdy pomyślę o tych wszystkich gotowanych "zdrowych" produktach, to mnie mdli? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka drapanie 23.08.04, 10:55 A, i jeszcze jedno: Tosia ostatnio strasznie drapie się po twarzy. Na ogół przez sen, a właściwie wtedy, gdy się wybudza. Nie zdążyłam jej wczoraj obciąć paznokci i ma teraz taką szramę na policzku, jakby wyszła z jakiejś bójki Wasze też tak mają czy to może odpowiedź na wysypkową skórę? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka ślinienie 23.08.04, 10:57 Jeszcze jedno: Młoda ostatnio makabrycznie się ślini. Nie non stop, ale okresowo, na ogół po jedzeniu. Zaczęło się od robienia baniek, a teraz czasem zaślini sobie całą górę ubranka. Skąd ta nadprodukcja? Przepraszam za idiotyczne "problemy", ale ja głupia matka jestem i nic o dzieciach nie wiem, więc pytam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: ślinienie i dieta 23.08.04, 12:46 Przeczytałam tą dietę od doradcy laktacyjnego. Ale ona nie dotyczy alergików. Bo ja musiałam odstawić dosłownie wszystko co miało w sobio białko krowie. Odstawiłam też drób, ale muszę go spróbować, bo może jednak mogę już. Niestety mamusia coś ostatnio zjadła więc teraz czekam aż jej zejdą te krostki. Co do jagód się nie zgadzam, mnie mówiono że bez ograniczeń. Dziecko zaczyna się ślinić w 3 miesiącu i przygotowuje się do ząbkowania. Proces ten może trwać nawet kilka miesięcy zależy od dziecka. Niekture już mają jakieś ząbki w 4 miesiącu inne dopiero koło roku. Jednym słowem tak ma być. Marta i Oleńka (01.06) Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: ślinienie 23.08.04, 13:01 No ja mam ten sam trywialny "problem" moj Zosiek, tworzy taka pianke w buzi poczym jezyczkiem zgrabnie wyrzuca wszystko na brode , a potem samo cieknie gdzie badz. A do tego tak zabawinie wyciaga ten jezyczek jak mala jaszczurka. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: ślinienie+"liszajowate cos" 23.08.04, 18:19 u nas tak samo, slinki wiele, bardzo wiele, opwiedziano mi ze to moga sie tworzyc zawiązki zębowe (nie mylić z ząbkami!!!) i stąd taka "nadprodukcja" no i poprawia sie trawienie, układ pokarmowy dojrzewa a dzieciatko nie zawsze umie sobie poradzic z ta slinka, tzn nie zawsze wie, ze to trzeba połykac i dlatego leje sie po brodzie. Choc czasami jak Małgosia połyka te nadprodukcje to potrafi sie zakrztusic albo momentalnie wystepuje u niej czkawka. Dzis bylismy u pediatry (bo wyjezdzam do domu rodzinnego na ok 2-3 tyg. i nie wiedziałam czy tam mam szczepic Małgosie czy poczekac do powrotu, zatem nie bedzie mnie tu przez jakis czas na forum(( ) i zapytałam o takie coś na szyjce Małgosi tak pod prawym policzkiem (w fałdkach szyjki) co jest suche, szorstkie i niezbyt ładne, niestety i okazało sie ze nie wiadomo co to ale takie jakies liszajowate, mam przepisana jakas masc do smarowanie 1x dziennie bardzo cienko (podkreslone kilka razy) i obserwowac. Na pyt. skad? albo skaza, albo alergia albo wrazliwsza skorka na delikatnej szyjce i od spiochow poobcierana,hmmmm zobaczymy, najgorzej ze dzis wieczorem wyjezdzam 500 km (pod Szczecin) i w razie co tam bede szukała pediatry (ale wtedy to płatnie, prawda?) pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re:platny pediatra 23.08.04, 20:48 co do oplaty pediatry - ja przez miesiac bylam poza miejscem zamieszkania (u rodzicow) i tam chodzilam do pediatry w przychodni ktora miala kontrakt NFZ. Bez placenia, bez problemu. Dodam ze w mojej dawnej przychodni panstwowej przyjeli mnie raz z laska i powiedzieli ze nastepnym razem to mam sobie isc do szpitala. Ciekawe za co placimy te cholerne skladki? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: drapanie 23.08.04, 14:32 oj, Tomaszek uwielbia się drapać! Wczoraj wyniknęła z tego niezła draka, bo tak zadrapał sobie uszko, ze całe było we krwi, maż podniósł raban, ja prawie zemdlała, ale po wytrarciu uszka zobaczyliśmy malńką rankę. Uff, odetchnęliśmy A pankocie miał króciutko obciete, więc nie wiemy, jak to zrobił... Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: powrót do formy 20.08.04, 10:09 Z tą miednicą to nie do końca wiem jak u mnie jest, bo spodni jeszcze nie wkładałam , a spódnice noszę raczej z gatunku luźnych i swobodnych. Nie sądzę, żebym z wyjątkiem lekkiego może "otłuszczenia" tejże partii jakoś szczególnie się tam poszerzyła. Natomiast wiem jedno - nie mieszczę się w większość moich sukienek i niektóre bluzki! I to nie za sprawą brzucha, który - niestety - nadal zwisa sobie i faluje nieco, ale za sprawą obfitszego biustu matki-karmicielki! Ja po pierwszym miesiącu zatrzymałam się na wadze o ten jeden "nadprogramowy" kilogram. Ostatnio - ku mojemu przerażeniu - waga drgnęła w niepożądaną stronę. No, tak - to efekt mojego miesięcznego już "rozpasania" dietetycznego: apetyt po porodzie mam ogromny (teraz jem już tyle co mój osobisty mąż, który waży równo dwa razy więcej niż ja) i wchłaniam w siebie ogromne ilości wszystkiego. Czas zracjonalizować dietę Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: powrót do formy 20.08.04, 13:56 Ja zgubiłam nawet o 1 kg więcej niż z przedciąży, ale nie jest on z brzuch, który wciąż jest lekko falujący. Mam nadzieję,że jeszcze trochę i zniknie. Zastanawiam się gdzie chudnę bo zabardzo tego nie widać. Waga tylko wskazuje że jednak tak. Wniosek: jednym zabiera to więcej czasu innym niej. Mojej koleżance trzeba było 1,5 roku a zrobiła się taka szprycha że ho ho. Więcej optymizmu, dzieci wyciągną co swoje. Czy wypadają już wam włosy? Marta i Oleńka (01.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: powrót do formy 20.08.04, 21:13 > Czy wypadają już wam włosy? a powinny?? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: powrót do formy 21.08.04, 18:10 Niestety tak w 3 miesiącu zaczynają, mi się to zaczęło - dziecko wysysa. Naszczęście odrastają. Moja koleżanka przy szczotkowaniu wyrzucała garście. A teraz gęściutkie że ho ho. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: powrót do formy 21.08.04, 22:46 Właśnie ja też z niepokojem obserwuję coraz więcej włosów na grzebieniu i w wannie. Z tym, że ja tłumaczyłam to Depo Provera, które "zaszczepiłam sobie" tydzień temu, albo ogólnie słabą kondycją coraz dłuższych dawno nieobcinanych włosów. A skoro to norma dla trzeciego m-ca tzn. że po tych hormonach w zastrzyku nie mam żadnych skutków ubocznych i to cieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: włosy 22.08.04, 17:52 hmm, to zla wiadomosc ale ja na razie nie zauwazylam, zeby bylo ich mniej Odpowiedz Link Zgłoś
leefka włosy i zęby 23.08.04, 09:23 A ja zawsze podejrzewałam, że te włosy to się raczej rwie z głowy Póki co, nie mogę narzekać na moje maleństwo, no i jeszcze włosy mam w standardowej ilości. Chociaż i tak wkrótce mi zaczną wypadać garściami, jak to zawsze u mnie bywa jesienią. Mam nadzieję, że teraz nie będzie ich wypadało dwa razy więcej? A, i słyszałam jeszcze, że młodym matkom ponoć często szybko się zęby psują. Zabobon czy fakt? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: włosy i zęby 23.08.04, 13:33 z tymi zebami to tylko wtedy, kiedy masz bezbialkowa diete i nie uzupelniasz wapnia. Ja po odstawieniu nabialu biore 1 tableteke dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: powrót do formy+chropowata skorka 23.08.04, 13:22 Ja jestem w totalnej depresji w zwiazku z moja waga, biodrami i biustem( Zostalo mi jakies 5-4 kg wiecej niz przed ciaza. I dokladnie w nic sie nie mieszcze, wszystkie swoje ciuchy mialam dopasowane a teraz masakra spodni zapomnij nie zapne w krytycznym momencie (zamek dochodzi do polowy, ale guzik sie zapina) a bluzki, czy sukienki jak dobre w biodrach to mleczarnie skutecznie utrudniaja oddychanie po zapieciu!! Wiec po uplywie 6 tyg. rozpoczelam trening, pech chciala, ze po kilku dniach dostalam miesiaczke, co w polaczeniu z mega upalami, ktorych nie trawie, skutecznie ostudzilo moj zapal gimnastyczny.(( Ale ja sie nie dam, szczegolnie, ze czulam zakwasy dokladnie tam gdzie chcialam Wolsy mi wypadaja w sporych ilosciach, wiec zdecydowala sie je podciac, teraz dalej mi wypadaja ale mam lepsze samopoczucie z nowa fryzura)) Co do mojej diety, to jest bardzo urozmaicona jem wszystko poza produktami wzdymajacymi. Maliny niewkazane? Mnie zalecono jej jesc tak jak jagody! Ale ostatnio moje dziecko ma chropowata skorke na calym cialku, narazie nie panikuje, bo byc moze jest to spowodowane zmiana wody, bo jestesmy na wakacjach a tu chyba woda gorsza niz u nas w domu. Po powrocie sie zobaczy. Mam nadzieje ze to nic groznego. pozdrawiam Was Marta mama Zosi (21.06.04) www.cxt.pl/~philip/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: powrót do formy 23.08.04, 14:56 martekj napisała: > Ja jestem w totalnej depresji w zwiazku z moja waga, biodrami i biustem( > Zostalo mi jakies 5-4 kg wiecej niz przed ciaza. I dokladnie w nic sie nie > mieszcze, wszystkie swoje ciuchy mialam dopasowane a teraz masakra spodni > zapomnij nie zapne w krytycznym momencie (zamek dochodzi do polowy, ale guzik > sie zapina) a bluzki, czy sukienki jak dobre w biodrach to mleczarnie > skutecznie utrudniaja oddychanie po zapieciu hehe, a ja sie jakimś cudem w spodnie mieszczę a w spódniczki nie chyba były wyjątkowo dopasowane, nieźle musiałam w nich kiedyś wyglądać... A z bluzkami mam ten sam problem mleczarnie przeszkadzają i oponka wokół brzuszka (nad którą pieczołowicie pracuję). martekj, trzymam kciuki za Twój powrót do formy! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 19.08.04, 11:46 Basia również jest tylko na 'cycowym'. Jak do tej pory całą noc przespała tylko raz. Ale i tak jest nieżle, budzi się tylko raz na cyca i natychmiast zasypia. Cały czas biorę Maternę i popijam herbatkę na mleko HIPP. Basia nienawidzi leżenia na brzuchu. Może mieć mnóstwo zabawek, grzechotek, można ją zagadywać i zabawiać, ale prawie natychmiast buntuje się. Jedyny wyjątek to mój brzuch, wtedy uspokaja się. Ale jak ma dobry nastrój to nawet sobie chwilkę na brzuszku poleży. Głowę już podnosi dość dobrze pod warunkiem że ma nastrój. Charakterna ta moja Córcia, oj charakterna. Zgadzam się z Becią, nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 mia do Tuneczka 19.08.04, 15:25 tuneczku jesli wciaz mialabys ochote na wspolny spacer z naszymi pociechami to ja bardzo chetnie. co prawda nie wiem jak to wyjdzie, bo mojej malej dotad spacery nie bardzo pasowaly (jesli nie usnela to byl wrzask), ale ostatnio troche sie to zmienia wiec jestem optymistka. co prawda teraz w ciagu dnia troche za goraco (siedzimy w domu, bo chlodniej, a mala w samym pampersie), ale moze po poludniu albo jak sie ciut ochlodzi?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: mia do Tuneczka 19.08.04, 22:03 Mia oczywiście z chęcią wybierzemy się na wspólny spacerek. Proponuję może przeczekać aż się trochę ochłodzi,albo poznym popoludniem. Dla ułatwienia kontaktu podaję Tobie nr. tel. 810 50 36 lub 602 648 925. Do usłyszenia i do zobaczenia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bioo a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 17:34 i właściwie nie wiem czemu, dzieciątko zdrowe, wspaniałe ma już 9 tyg. niby wsio ok a jednak,tak mnie jakoś od wczoraj wzięło...na smuteczki łzaweczki.moze dlatego,że pomimo ze moj mąż jest w domu (ma w wakacje urlop) to tak jakby go nie było i tak wszystko na mojej głowie a teraz jeszcze olimpiada, lubie sport ale po 13h dziennie oglądac wszystkie transmisje? to lekka przesada,prawda? i na nic moje prośby,płacz,nic,nic,nic i pewnie dlatego tak mi źle.Juz bym wolała zeby poszedł do pracy, bo wtedy tak naprawde zrobie wiecej i nie bebde sie wkurzac ze on siedzi i gapi sie w tv. oj,byle jak mi.... już nie smęcę, idę na spacerek,lepiej mi sie zrobi..... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 21:17 ja dzis w nocy mialam taki dziwny kryzys; obudzilam sie o 4, nakarmilam mala i ona zasnela a ja nie zmruzylam juz oka tylko sobie chlipalam w poduszke dzis minal 10. tydzien, wiec pologowa burza hormonow niby juz za mna... Za tydzien maz bierze urlop i wyjezdzamy - zobaczymy, czy bedzie mi pomagal opiekowac sie coreczka. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 22:27 bioo, może zrób tak: *** zamów jakąś kontrolowaną awarię sprzętu TV? ***albo zostaw maleństwo pod opieką męża, wymyśl, ze masz cos b.ważnego do załatwienia i zniknij na 2 godzinki? ***albo wyślij męża na spacer z dzieckiem, sama wtedy więcej zrobisz w domku? ***albo postaw łóżeczko przed Tv, hihihi ale na pewno się nie załamuj!!!! Trzymam za Ciebie kciuki i niech ta olimpiada sie skończy! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 uśmiech dziecka 20.08.04, 21:21 Was tez tak robraja jak mnie? Dzis bylam wkurzona na Kache, bo caly dzien nie wiedziec czemu marudzila (moze ona naprawde jest meteopata??) i wystarczy jeden jej super usmiech a od razu mi zlosc przechodzi i zaczynam plakac ze wzruszenia... taka jakas jestem dziwna od wczorajszego wieczoru, tylko bym plakala Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 wszystkiego po trochę 21.08.04, 09:27 u mnie jest tak: ja i mąż podzieliliśmy się dziećmi haha. On zajmuje się starszą 5 letnią córką tzn.kąpie ją, czesze, pomaga ubrać, gra w gry, wychodzi na rower,Ja zajmuje się w większości Mackiem a jest on dzieckiem absorbującym.Chociaz juz nie tak bardzo jak na początku -bo po porodzie myślałam ze jajo zniosę tak wył. Ale to chyba przez te bakterię w moczu -cos musiało go bolec.Teraz nie powiem też jest nieraz marudny no ale które dziecko nie jest.Są dni ze spi mi tyulko godzinę w ciągu dnia a są dni że potrafi przespać 2 razy po 3 godziny. Nie wiem od czego to zależy.Przeszłam juz prawie całkowicie na butlę -maluch w końcu jest najedzony bo piersi juz puistawe się robią.No i tak jak u niektórych -też juz sie smieje. Podchodze tylko do łóżeczka i jak mnie zobaczy to śmieje się do mnie. Jets duży bo juz waży ok 6400 . No ale 5200 się urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: uśmiech dziecka 21.08.04, 22:56 średnio co trzeci dzień mój Patryk ma ochotę na zabawę od 2 do 4 w nocy. Choć ja ledwo żyję o tej porze i marzę jedynie o tym by się położyć i zasnąć, jestem wkurzona i zła, to cała moja złość przechodzi by nagle usłysze "aggguuu" i usmiech. Czuję się wtedy wspaniale i zły humorek odchodzi i zachciewa mi się wtedy z nim nadal bawić, co jednak nie trwa długo, bo mały zmęcozny zasypia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: uśmiech dziecka 22.08.04, 17:56 Wczoraj pojechalismy do znajomego na dzialke, gdzie bylo sporo osob i Kasia wszystkim rozdawala usmiechy i byla taka grzeczna i rozkoszna, ze chyba ja musze czesciej zabierac do ludzi Bardzo mnie smieszy jak nieskrepowana radoscia reaguje na widok swojej nadlozkowej karuzelki ) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 uczulenie..co robić 22.08.04, 21:09 mojegoMćka dziasiaj strasznie wysypało.Szczególnie karczek,główka, brzuszek i plecki.Co zrobić. Nie wim czy coś zjadłam nie tak czy proszek. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: uczulenie..co robić 22.08.04, 21:24 biedny Maciej... hmm, ale nie umiem pomóc Moze napisz na forum pielęgnacja niemowląt? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: uczulenie..co robić 23.08.04, 12:14 Hej, pewnie musisz poczekać jak zniknie. Kąp w Balneum hermal. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: uczulenie..co robić 23.08.04, 12:56 A zmieniłaś ostatnio proszek, że myślisz że to od niego? Jeżeli pod pampersem nie ma to może faktycznie. Na jedzenie może alergia się objawiać wysypką, zaczerwieniem w okolicy fałdek na zgięciu łokci na plecach. Zazawyczaj przechodzi na drugi dzień i pojawia się wysypka na buzi, taka kaszka. Przerabiałam to z Olą. Pomyśl co nadzwyczajnego zjadłąś, nawet w małej ilości. Pzdr. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
leefka bezzębny uśmiech dziecka 23.08.04, 09:25 A mnie w tym uśmiechu najbardziej rozbraja jego bezzębność. Nie wiem czemu, ale jak widzę te gołe dziąsła wyszczerzone w moją stronę, mięknę I mam dziwne przeczucie, że uśmiech mojej Małej ma w sobie coś łobuzerskiego. Taki uśmiech w stylu "co by tu jeszcze napsocić"... Odpowiedz Link Zgłoś
werata karmienie 23.08.04, 14:37 Jak długo zamierzacie karmić maleństwa piersią i kiedy wprowadzicie nowe pokarmy? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: karmienie 23.08.04, 15:21 ja po 5 m-cach wracam do roboty i do tego czasu zamierzam dawac wylacznie piers potem zaczne chyba wprowadzac nowe pokarmy, ale chcialabym do roku karmic rowniez piersia (jesli wytrzymam ze sciaganiem) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka karmienie i opiekunka 23.08.04, 15:45 Ja do pracy wracam już za miesiąc, choć tylko na pół etatu, co w moim przypadku oznacza 9 godzin w tygodniu (dwa dni). Raz zajęcia mam rano, a raz po południu, ale udało się tak zorganizować, że Mąż będzie wtedy zostawał z Małą, a pracę brał do domu lub zostawał po godzinach w pozostałe dni. Wszystko w celu "cięcia kosztów". Na pomoc rodziny nie mamy co liczyć, bo i jedni i drudzy oddaleni od nas o setki kilometrów. Wiadomo, że mogą zdarzyć się różne nieprzewidziane sytuacje i chyba dobrze by było mieć jakąś taką "awaryjną" opikunkę na podorędziu. Ale jak taką znaleźć??? Jak Wy szukacie niań dla Waszych pociech? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: karmienie i opiekunka 23.08.04, 16:36 www.opiekunki.pl tam moi znajomi znalezli za 1200 PLN miesiecznie nam moze uda sie sciagnac tesciowa do W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: karmienie i opiekunka 23.08.04, 18:26 ja mam zamiar byc do lutego z Małgosia (udało mi sie tak ułożyc plan na uczelni, tzn poszli mi na reke z zajeciami, ze dopiero od drugiego sem.!!!) i bede chciała karmic piersia wyłącznie do 6 potem wprowadzic nowe + cycus, a od stycznia omalutku przyzwyczajac i siebie i Mała do żłobka, rodzice setki km od nas, a na opiekunke nas nie stac, ale jakas taka "w razie czego" by sie przydała, ale nie mam pojecia jak taka znaleźć... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: karmienie i opiekunka 25.08.04, 09:23 Ja mialam umowe na czas okreslony i kiedy okazalo sie, ze jestem w ciazy to przedluzyli mi ja tylko do porodu, tak wiec problem powrotu do pracy mam z glowy niejako. Choc ostatnio dostalam fajna propozycje pracy przez ok 12 godz tygodniowo, ale juz od wrzesnia a to stanowczo za szybko. Moze gdyby to byla ta sama miejscowosc... Narazie czeka mnie po macierzynskim zasilek i male dorabianie na boku korepetycjami. Tak wiec nie bedzie zbyt wiele stac na drodze temu zebym karmila piersa do roku. (no moze pozatym, ze moja mala jest bliska obgryzienia mi brodawek) Narazie nie dokarmiam jej niczym , tylko piers. Jak bedzie dalej to sie zobaczy bo to maly glodomor) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 08:26 naprawdę Mimo że jeszcze kilka tyg. temu rozpatrywałam możliwość Kasi-jedynaczki, to najwyraźniej i w moim przypadku sprawdziło się, że kobiety bardzo szybko zapominają o bólu i "urokach" porodu, a zwłaszcza połogu. Do rozmyślań nad kolejną dzidzią skłoniła mnie między innymi wizja powrotu do pracy... I tak sobie myślę, że im szybciej tym lepiej, bo jak już zacznę się wysypiać i jeść normalnie , to moja skłonność do poświęceń może zmaleć Ale i tak nie mogę jednocześnie karmić i być w ciąży, dlatego pewnie koło czerwca zaczniemy się starać i Kasia będzie miała (coś tak czuję) siostrzyczkę! ) A jak u Was z dalekosiężnymi planami powiększania rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 10:12 Nasz Tomasz będzie jedynakiem, tak postanowilismy długo przed jego narodzinami. I przyznam, ze niewiele osób to rozumie. Mysle, ze mit o jedynaku-egoiscie mozna miedzy bajki włozyc. Juz jednego jedynaka w domu mam (maz) Czy jest ktos jeszcze chce miec tylko 1 dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: jedynacy 26.08.04, 07:51 tez mam w domu jedynaka i to w dodatku spod znaku lwa... z tymi jedynakami to jest tak, ze wszystko zalezy od rodzicow - jesli jedynak jest oczkiem w glowie i rozpieszcza sie go bez przerwy, to nic dobrego z tego nie bedzie, tak wiec, Werato, wszystko w Waszych rekach!!! ) A co do planowania rodzenstwa lub wrecz przeciwnie, to jeszcze moze sie okazac, ze Tomaszek nie bedzie wcale jedynakiem za to moja Kasia bedzie (czego ani sobie ani jej nie zycze), bo - jak to mowia - czlowiek strzela a Pan Bog kule nosi Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: jedynacy 26.08.04, 11:26 hej, zgadzam sie z Tobą w 100%! Tak, czy owak nie chcemy i nie planujemy rodzeństwa dla Tomaszka. Ale tylko abstynencja seksualna byłaby gwarancją, hehe. A jedynak, którego ja mam w domu (ten duży jedynak) to baran Dlatego Tomasz ma świetny wzór mężczyzny. Mężczyzny, który wie, jak postępować z jedynakiem, bo sam nim jest... Pozdrowienia dla Twojego jedynaka! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 13:17 Ja zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci: starszego chłopca i młodszą dziewczynkę. Różnica wieku: najlepiej jakieś dwa-trzy lata. Pierwsza część planu wykonana, choć ze zmianą płci Mój Mąż natomiast marzy o trójeczce, co mnie wydawało się zbytnią rozpustą. Już następnego dnia po urodzeniu Tosi pomyślałam, że drugie dziecko - bardzo chętnie. Do ewentualnego trzeciego nadal nie jestem przekonana. Abstrahując od kwestii finansowych związanych z wychowaniem takiego dobytku i lokalowych - z pomieszczeniem owego, dochodzi jeszcze kwestia wieku. Cóż, do najmłodszych mam nie należę, więc... Póki co, z następnym pewnie będzie tak jak z Tosią: postawimy na a) ślepy los, b) przeznaczenie, c) inne - poprawne zakreślić Już ostatnio sobie z Mężem "przyszaleliśmy" nieco i - kto wie? Choć tak logicznie rozumując, to chyba jednak za wcześnie... No, ale jak ustaliliśmy planując pierwszą "wpadkę": nigdy nie ma dobrego czasu na dzieci, zawsze jest jakaś wymówka, więc równie dobrze może być i teraz Czy ja aby nie igram z ogniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 14:08 nie mysle o nastepnym dziecku, po pierwsze ciągle pamietam poród ktory sni mi się po nocach, po drugie jakoś tak byłam przyzwyczajona do pojedynki a wokół sami pojedynczy znajomi... także u mnie jeśli cokolwiek to tylko 100% przypadek na chwile obecną może poxniej zmieni mi się???/ Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 15:40 Ja też chcę drugie ale po cesarce muszę poczekać chociaż rok Nie chciałabym dużej różnicy wieku aby dzieci mogły się bawić a mamusia odpocząć, a i na starość będzie lepiej. Bo tak planujem max 2 lata różnicy. Marta i Oleńka (nowe fotki www.mandg.neostrada.pl/ ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 22:46 Zanim urodziła się Alicja chciałam mieć 3 dzieciaczków, po porodzie te marzenia troszke przygasły, chociaż nie chciałabym mieć jedynaczki. Myślę że przerwa 3 lat jest optymalna, a po następnych 3...kto wie.. W każdym bądz razie musimy się z mężem usamodzielnić i wyjść na prostą, a puki co nasze instynkty rodzicielskie sa zaspokojone ) Cieszymy się każdym kolejnym dniem, bo Ala z dnia na dzień jest fajniejsza, jest z nią coraz większy kontakt i coraz bardziej ją kocham. Nie wiem jak Wy ale ja po porodzie nie miałam jakiegoś wybuchu miłości macierzyńskiej, tylko narastała i narasta dalej z każdym dniem. Pozdrawiam Kasia z Ala (7tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 25.08.04, 08:53 ja kiedys myslalam takze zeby miec nawet trojke dzieciaczkow. Przyznam ze rzeczywistosc macierzynstwa troszke mnie przytloczyla (w przeciwienstwie do ciazy i porodu ktore wspominam bardzo dobrze). Przez moment absolutnie nie chcialam nawet myslec o rodzenstwie dla Lilki. Teraz mysle, ze moze... pewnie tak ale chyba nie wczesniej niz za 4,5 lat - jak juz mala podrosnie. Czas pokaze czy tak bedzie, a moze wczesniej mi sie odmieni?? Mia Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 25.08.04, 18:48 zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci: jedno już mam jesli chodzi o drugie, to na pewno trochę z mężem poczekamy, przynajmniej 2 - 3 lata, by mały trochę podrósł i bym miałam czas dla drugiego maleństwa, które mam nadzieje okaze sie aniołkiem przesypiajacym spokojnie noce. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 25.08.04, 08:38 DZiewczyny chwile mnie tu nie było i dziś też njie mam czasu nadrobić zaległości ale muszę sie z Wami podzielić moim (może jeszcze któraś z Was uzywała)?) odkryciem.... wczoraj Dominika była szczepiona tym razem szczepionką skojarzoną ale podawaną tradycyjnym przecież sposobem czyli igła i... nie płakała! Zajęczała tylko cicho jak pielegniarka wpuściła płyn a nie poczuła igły! Co to za rewelacja? W jednej z gazet dla mam odkryłam nazwę kremu znieczulajacego EMLA i wypróbowałam-efekt super! POLECAM! Nie wiem dlaczego nikt nam nie mówi o możliwości złagodzenia bólu u naszych dzieci!??? Okazuje się że wszyscy w przychodni (personel i lekarz) wiedzieli co za krem nałożyłam małej ale nikt mi nie raczył powiedzieć o takiej możliwości wcześniej!! I gdyby nie moje grzebanie i czytanie... mimo wszystko Dominika musiała by cierpieć nadal przy szczepieniu! Pozdrawiam! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 P.S 25.08.04, 08:40 u mnie krem ten kosztuje 18 zł i kupiłam go w aptece bez recepty! Nastepnym razem też zastosuje) Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re:szczepionka 25.08.04, 08:49 a ja szczepilam mala tydzien temu szczepionka skojarzona infarix IPV Hib i przy ukluciu bylo tylko krotkie "aj" i juz wiecej malenka nie plakala. Ponadto zadnych skutkow ubocznych po szczepieniu (choc zapobiegawczo zapytalam lekarza i kupilam czopki przeciwgoroaczkowe i pytalam co ewentualnie na opuchlizne uzyc - ie bylo to jednak konieczne). Bardzo polecam te szczepionke - choc nie jest tania - zaplacilam 160 zl. pozdrawiam Mia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re:szczepionka 25.08.04, 15:19 ja (a raczej my wiele zawdzieczam (y) pielegniarce robiacej zastrzyk, bo bardzo sprawnie jej to poszlo i momentalnie odwrocila uwage Kasi biorac ja szybciutko na rece tak ze nawet sie dziewcze nie zorientowalo, ze ma plakac a na noc profilaktycznie zrobilam jej oklad z sody Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 25.08.04, 11:07 dzieki za info baciaw77, mnie przy pierwszym szczepieniu (przeciez kuli 2 razy!!!) serce malo nie peklo. Ale Zosia byla nadpodziw dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 26.08.04, 11:20 dodam tylko, że najlepiej posmarować jakis czas wcześniej tylko miejsce wkłucia i zaznaczyć flamastrem lub plasterkiem my mamy drugie szzepienie za tydzień! pa Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 28.08.04, 07:24 Cześć, Nie wiesz w co kłują podczas robienia szczepienia tym kombajnem infarix IPV Hib?? Pytam, bo chcę posmarować miejsce ukłucia tym żelem znieczulającym i nie wiem, czy smarować udko czy ramionko Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 pochwale sie ;) 25.08.04, 15:21 usmiechem mojej Kasi, zdjecie zrobione dzis rano Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 07:47 tamto bylo cz-b, tu jest w kolorze i dorzucilam jeszcze jedno Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 10:43 śliczny i zniewalający uśmiech.Aż się serducho cieszy gdy nasze maleństwa nam sprzedają takie uśmiechy. Swoją drogą to podziwiam cię Agatko, że o tak wczesnej porze już przed kompem.Ja dopiero co wstałam z moją królewną)) marta i nikola p.s. muszę w końcu,kiedy tylko znajdę czas też założyć watek ze zdjęciami mojej Nikoli i wam sie pochwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 11:24 > p.s. muszę w końcu,kiedy tylko znajdę czas też założyć watek ze zdjęciami mojej > > Nikoli i wam sie pochwalić. czas najwyzszy! a co do rannego wstawania, to moja cora tak ma, ze kolo 6 rano robi megakupe i porzadnie sie wtedy wybudza zanim ja znowu ukolysze to jakies 2 godzinki musimy sie troche "pobawic", no i oczywiscie podjesc I ona zasypia, ale ja juz jestem na tyle wybudzona, ze nie daje rady znowu zasnac. Wieczorem zasypiamy kolo 22 (wczoraj wyjatkowo 23 bo ogladalam siatkowke w tv), w nocy Kasia je 2 razy po 15 minut, wiec przesadzilabym moze mowiac, ze jestem wyspana, ale tak naprawde to nie mam chyba co narzekac - moja kolezanka urodzila niecaly miesiac temu i pisze mi biedna o nieprzespanych nocach, bezustannym karminiu i permanentnym zmeczeniu... tak niedawno to niby bylo a czlowiek juz zapomnial Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 10:53 ...czy wasze maleństwa są chętne do podnoszenia główki gdy leżą na brzuszku? Oglądałam zdjęcia Marty z Łodzi i jej Oleńka,wprawdzie starsza od mojej Nikoli o 16 dni, super sztywno trzyma głowkę.Moja natomiast strasznie niechętnie to robi,gdy ją kłade na brzuszek.Żadne zabawki które jej przedkładam nie pomagają by się wysilić i przekręcić głowkę-od razu niepokój i szlochanie i wkłądanie rączek do buzi.Głowkę podnosi na kilkanaście sekund po czym opada i nie próbuje jej przekręcić na drugą stronę.Podejmuje kilka prób i dalej ani rusz.Trochę się boję, bo wyczytałam że może to świadczyć o słabym zespole napięcia mięśni.Czy ja panikuję i wymagam dużo od mojej dzidzi?Czy może powinnam cierpliwie czekać? Tak poza tym jest pogodnym dzieckiem, śmieje się do mnie przepięknie,reaguje na grzechotki,choć ich jeszcze w łapki nie potrafi schwyćić(ale na to ma jeszcze czas),rozpoznaje mnie i uwielbia śpiewać podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami jak to jest u Was? pozdrawiam marta i nikola(17.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:31 Kasia bardzo wysoko i sztywno trzyma glowke juz od jakiegos tygodnia, przedtem tez dzielnie podnosila, tylko troche sie jej chwiala a mam problem jakby w druga strone; Kasi lezenie na brzuchu kojarzy sie wylacznie z podnoszeniem glowki i rozgladaniem sie dlaego nie moge jej klasc tak do snu! nawet jak jest bardzo spiaca albo nawet spi i przeloze ja na brzuszek z pleckow od razu sie budzi i podnosi glowke! Jak masz watpliwosci, czy wszystko jest OK to odwiedz pediatre, albo zapytaj przy okazji szczepienia jesli sam lekarz nie zwroci uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:49 Marta nie przejmuj się, moja Ola też nie chętnie leży na brzuchu a główkę wyćwiczyła sobie jak ją nosiłam na rękach na brzuchu i oglądała świat. Wtedy na początku lekko była podtrzymywana na ramieniu a z czasem już sama. Teraz się mniej denerwuje jak leży na brzuchu bo już nie ryje nosem w podłoże, myślę że się wtedy denerwował bo nic nie widział i też ma w nosie grzechotki. Jedyne które uznaje to te przyczepione do wózka i karuzela. Dla dziecka 2 tygodnie to dużo, cierpliwości. Marta i Oleńka (www.mandg.neostrada.pl/) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:50 Żle umieściłam link do zdjęć. Marta i Oleńka www.mandg.neostrada.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:06 dziewczyny poradzcie moja córeczka ma jutro (27.08) 2 miesiące a leżąc na brzuszku niezabardzo podnosi główke a jak bylo u was? PROSZE NAPISZCIE!!!!! DZIĘKUJE Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:22 Tak samo a teraz już ładnie sama podnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:45 no to jesteśmy we dwie-spójrz wątek wyżej.musimu chyba cierpliwie czekać... marta Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 13:25 czesc Dziewczyny, moja Ola podobnie miala w nosie podnoszenie glowki, ale podcZas ostatniej wizyty lekarz zasugerowal aby klasc ja nieco inaczej, tzn. raczki trzeba ukladac troche blizej siebie tak aby mala miala podparcie i sile do podnoszenia glowki i chyba dziala bo o dziwo Ola dzwiga glowke i to na dosyc dlugo. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kramla Re: Ilość dzieci.Marzenia i ich realizacje;))) 26.08.04, 13:27 Trochę mnie tu nie było, bo wakacjowałam.Było fajnie, miło gdyby nie teściowa. Popływałam sobie w czyściutkim jeziorku, poplażowałam, moje dzieciaki miały radochę, a najmłodsza Sarcia spisała się rewelacyjnie.Potrafiła godzinami radośnie fikać nóżkami na plaży z przerwami na cyca, osłonięta oczywiście niemal zupełnie od promieni słonecznych (fotelik samochodowy plus budka).Dziecko- aniołek.Jeżeli umęczył mnie czyjs płacz to środkowej Dominiki, właśnie zaczął jej się trudniejszy okres, kto wie może związany z pojawieniem się Sary, chociaz generalnie dziewczynki nie są zazdrosne i kochają mała ogromnie. A jeśli chodzi o ilość dzieci...Kiedy byłam w mocno młodzieńczym wieku myślałam konwencjonalnie chyba)).Chłopczyk i dziewczynka, oczywiście w takiej kolejności.Potem kiedy wyszłam za mąż, mój mąż mówił o trójeczce.Podobał mi się ten pomysł.Sama jestem jedynaczką i o ile w dzieciństwie nie brak mi było rodzeństwa o tyle teraz mocno odczuwam ten brak.Po urodzeniu pierwszej Marty planów nie zrewidowaliśmy.Wiedziałam, że macierzyństwo to jest to do czego Bóg mnie stworzył.Kiedy po dwóch latach matkowania zobaczyłam, ze duszę się od miłości do pierworodnej i że taka miłość może być dla dziecka krzywdząca zrozumiałam, że pora na drugie maleństwo.Między Dominisią a Martą są 3 lata róznicy.Po urodzeniu Dominisi wiedziałam, że to nie może być koniec.Nie jestem idealną mamą, ale kiedy zobaczyłam małą Misię zrozumiałam, że macierzyństwo to moje największe powołanie.O kolejne dziecko(braciszka)) modliły się już dwie dziewczynki.Wczześniej Martusia kategorycznie upraszała Boga o siostrę, o chłopczyku nie chciała słyszeć.Widać za kolejnym razem Bóg nie dał się uprosić i zamiast braciszka mamy Sarunię)).Na szczęście już pod koniec ciąży dziewczynki modląc się wieczorem zostawiły Bogu wolną rękę mówiąc, że siostra też może być. Kiedy urodziła się Sara poczułam, że na reszcie jesteśmy w kąplecie, ale zawsze zostawiamy ostatnie słowo Panu Bogu.Nie będziemy się zabezpieczać żeby nie było.Do tej pory dzieci były według naszych planów, co będzie dalej zobaczymy. Chociaż Marta stwierdziła, że trójeczka to w sam raz i modlitwy o kolejne dziecko ustały.No i ja oprócz macierzyństwa jako czołowego mojego powołania mam jeszcze trochę innych "talentów", no i może jak dzidziuś podrośnie pora na ich realizowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Ilość dzieci.Marzenia i ich realizacje;))) 26.08.04, 15:25 ja dopiero sie wybieram na wakacje i juz sie nie moge doczekac! Najpierw morze, potem MAzury i chociaz nad morzem ponoc starszne wichry to i tak juz chce tam byc!!! raczej sie nie poopalam, ale zawsze troche jodu powdychamy A na Mazurach maz bedzie KAsie uczyl lowic ryby hehe ) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 13:57 DZIEWCYZNZ JESYCYE JEDNO PYTANKO MOJA CORCIA JEST RUCHLIWZM DZIECKIEM A DZIS TYLKO PIJE I SPI JEST TAK SPOKOJNA CZY TEZ TAK MIALYSCIE Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: Doznałam SZOKU 26.08.04, 14:58 Urodziłam Agatkę miesiąc wcześniej więc postanowiłam sprawdzić czy wszystko z jej rozwojem Ok. I doznałam szoku pani doktor od rehabilitacji dzieci stwierdziła, że układa ciało za bardzo na lewą stronę, że jak na jej wiek za bardzo zaciska piąstki. Już nie wiem co mam myśleć bo w domu ich nie zaciska, chyba że jej głodna i płacze. Czeka ja rehabilitacja. W poniedziałek idziemy naszą kruszynką jeszcze do innego lekarza. Jak wasze kruszynki bawiąsię raczkami, trzymają już sztywno główki, maja cały czas otwarte dłonie. Dodam ze moja Agusia 30.08 kończy dwa miesiące i zaczyna 3. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Doznałam SZOKU 26.08.04, 15:20 Nasza Kasia bawi sie raczkami wkladajac je do buzi, ale jak daje jej zabawke i zacisnie paluszki to bawi sie tak pare ladnych minut. Zacisniete piastki ma tylko jak laduje je do buzi (chociaz nie zawsze ), a glowke trzyma juz calkiem sztywno i dosc dlugo. Wizyte u pediatry mam dopiero za miesiac przy okazji szczepienia, ale wydaje mi sie ze wszystko jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Różne 26.08.04, 18:04 ja problemu z główką nie mam praktycznie żadnego. mała podnosiła główke niemal po tygodniu od urodzenia na wysoko i długo, ale dziewuszka moja jest bardzo duża i silna - 4.400 przy urodzeniu. rączki zaciska ale nie ciągle ja też mam pytania: 1. jak długo dziecku powinno sie odbijać po jedzeniu. 2. kiedy ustala się kolor oczu 3. co to są szczepionki zintegrowane, jakie są polecane. jeśli któraś się wyedukowała w temacie to bedę wdzieczna a ta sprawa z kremem znieczulającym - super dzieki za informacje!!!!!! Kasia&Juli 18.06. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Różne 27.08.04, 20:10 1. o odnbijaniu wiem tyle, ze jesli po kilkunastu minutach sie nie odbilo, to nie nalezy dziecka meczyc i poklepywac - moj maz tego niestety nie rozumie i z takim zapamietaniem klepie Kache po pleckach, ze mam wrazenie, ze jej pluca odbije ) 2. o oczach nie wiem, ale chetnie sie dowiem 3. zintegrowane to chyba takie kilka w jednym, czyli np to co zaaplikowali Kasi - p/blonicy, tezcowi, krztuscowi, WZW typu B, polio i jeszcze cos, nazywalo sie to infanrix hexa chyba i wymaga trzech dawek w odstepach ok. miesiecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 18:00 reni28 moja mała ma jutro 2miesiace ładnie mówi guuuuuu rączki wkłada do buzi gorzej z podnoszeniem główki jak leży na brzuszku .pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 21:06 Hej, Jeśli chodzi o trzymanie główki to Julcia trzyma ją sztywno, po jedzonku jak czekamy na odbicie (lekarz mi powiedział, ze można nawet czekać pół godz, ale w nocy kładę po jedzeniu do łóżeczka i jest ok. Jak leży na mnie też. Poza tym specjalnie nie kładę ją na brzuszku. Jeśli chodzi o piąstki to przeczytałam, ze w 3 miesiacu przestają zaciskać. U nas to różnie. Jak jest rozluźniona, bezpieczna to nie zaciska. Choć zdziwiło mnie, że może być to problem rozwojowy?! Ale doznałam szkoku przed chwilą kiedy trafnie próbowła włożyć smoka do buźki. Dziewczyny, ale czami szukacie dziury w całym! Czy nasze mamy zwracały na to uwagę?! Polecam jeszcze raz książkę Spock'a. Każde dziecko rozwija się inaczej, nie ma co porównywać. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama pomozcie 27.08.04, 19:34 dziewczyny rzadko zagladam ale mam nadzieje ze mi pomozecie nie wiem czy pamietacie ale urodzilam 8 czerwca karmie tylko piersia i chyba dostalam okrek ... to taki okres ni okres troche krwi a troche brunatnej wydzieliny juz dawno nie plamilam po porodzie czy to mozliwe acha i przyzanam sie ze nie bylam jeszcze na kontroli po porodzie ale nic mnie nie bolalo ale bylam badana tydzien po porodzie z innego powodu i bylo ok czy to mozliwe zeby tak wczesnie dostac okres karmiac piersia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: pomozcie 27.08.04, 20:14 niektore z nas dostaly (ja nie, ale dziewczyny pisaly wyzej), karmienie nie jest przeszkoda, tak jak i nie jest metoda antykoncepcji Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.08.04, 20:12 dolaczylam zdjecia Kachy na brzuszku, zobaczcie jak dzielnie trzyma glowke Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 link 27.08.04, 20:15 do tego co pisalam wyzej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078&a=15264378 Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 urlop 27.08.04, 20:35 dziewczyny, wyjezdzam na zasluzony urlop i wracam za 3 tyg. wiec nie tesknijcie hehe ) zyczcie mi pogody i nie piszcie za duzo, bo nie dam rady nadrobic zaleglosci! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: urlop 28.08.04, 16:16 Ale fajnie, urlopik, zazdroszczę ) To w takiem razie życzę udanej pogody i mile spędzonego czasu ) Widzę że Kasia jest już na macie edukacyjnej, czy reszta mamuś też już takei posiada? Moja Ala kończy 8 tygodni, czy to nie za wcześnie żeby kupować . Pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
leefka mata edukacyjna 30.08.04, 09:27 kasik81 napisała: > Widzę że Kasia jest już na macie edukacyjnej, czy reszta mamuś też już takei > posiada? Moja Ala kończy 8 tygodni, czy to nie za wcześnie żeby kupować . No, właśnie. Sama się zastanawiałam czy w ogóle warto? Tosia skończyła 10 tygodni i na razie kładę ją albo na przewijaku, albo na kocyku i rozkładam zabawki. Głowę trzyma jeszcze dosyć chybotliwie i wciąż dosyć szybko się denerwuje i niecierpliwi. Ale może warto zainwestować? Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Re: mata edukacyjna 30.08.04, 09:50 Witajcie, Dopiero po trzech miesiacach mam dostep do internetu moj maluch urodzil sie 04.06 wczesniej o trzy tygodnie w zwiazku z tym nie mialam kontaktu z wami prawie cztery miesiace. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: mata edukacyjna 30.08.04, 14:26 Ja mam matę Tiny Love Arka Noego, Tomek owszem bawi się na niej, ale woli na razie patrzec na karuzelkę przy łóżeczku Wydaje mi sie, ze za kilka tyugodni mata bedzie dla niego super, juz teraz traca raczkami zabawki i sie do nich smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
eenia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 19:40 Witam wszystkie mamy czerwcowe Dopiero dzisiaj natrafilam na ten watek i chetnie do Was dolacze-jesli oczywiscie mnie przyjmiecie do swojego grona) Mialam byc mama lipcowa ale jestem jak Wy czerwcowka- moj Franek urodzil sie 16.06 w 37 tyg. ciazy i wazyl 2830g, 10 pktow. Ja mam 28 lat jestem mama po raz pierwszy, na 2 tyg przed urodzeniem Franka przeprowadzilam sie wraz z mezem i zwierzakami z Warszawy w gory- do Zawoji Strasznie szkoda ze nie znalazlam Was wczesniej bo widze ze trzymacie sie razem od poczatku tej przygody jaka jest macierzynstwo, wymieniacie watpliwosciami i radami... A o Franku Jest dzieckiem spokojnym, nie placze kiedy mu nic nie dolega, niestety odkad skonczyl 6 tyygodni mecza go kolki ale rewelacyjny lefax mu pomaga. Inne, polskie leki nie dzialaly. Franek umie ladnie trzymac glowke jak ma dobry humor, a jak niebardzo to sie zlosci i nie chce lezec na brzuszku. Nie jest jeszcze mocno rozgadany, dopiero probuje sie odzywac niesmialo. Spi w nocy dosc ladnie, od 22-3 pozniej karmienie i przesypia kolejne 3 godz i tak w kolko do 9. Nie umie jeszcze koordynowac swoich lapek ale uczy sie wytrwale Martwi mnie troszke ze jakby ukaladal cialko w jedna strone bardziej ale niestety tutaj na tym zadupiu ( do ktorego przyjechalismy z wlasnej woli i entuzjazmem) nie ma dobrego lekarza i chyba wybierzemy sie do krakowa zeby sprawdzic czy wszystko jest ok. Ja mam jeszcze do zrzucenia jakies 12 kg! W ciazy przybylo mi prawie 30! Od tygodnia biore cerazette i na razie bardzo dobrze toleruje. To tyle tytulem wstepu eenia a to Franek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=15145244 Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 20:17 No to witamy Ciebie i Franka! Na mojego Tomka lefax nie działał, ale na szczęście kolki się prawie skończyły, z czego bardzo się cieszę. Pozdrawiamy z deszczowego Poznania! Odpowiedz Link Zgłoś
kramla Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 23:09 Witam nowe mamusie!Na pewno będziecie się tu dobrze czuły)). Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 23:18 witam cie sredecznie w naszym gronie-twój Franek prawie taki sam "stary" jak moja nikola. no jeden dzień starszy.Zazdroszczę ci wyprowadzki w te tereny- super sprawa. Moją Nikolę przestały męczyć kolki-pomógł infacol-a miała nawrót niedawno.Wcześniej był esputicon. Moja mała rewelacyjnie czas spędza na macie edukacyjnej-jej zakup to strzał w dziesiątkę-ze dwie godziny potrafi leżeć na niej i lapki ćwiczyć.Przewraca się na boczek i obserwuje w lusterku-to jej wychodzi nieźle.No bo na brzuszku nie chce i już.Pomimo, że próbuję ją kłaśc by ćwiczyła mięsnie -po jednym pociągnięciu głowką do góry i na boki kończy się wielkim płaczem.Ale łapki już jieśmiało próbują chwytać zabawki, no i coś tam próbuje słabo gaworzyć.Najlepiej jej wychodzi uśmiechanie się do wszystkich-od ucha do ucha z dziąsełkami na wierzchu My mamy jednak problem,bo mała już od dwóch tygodni robi kupkę jeden raz na tydzień.dziś mija kolejny tyudzień i kupki znowu nie ma.A mała się męczy-nawet mi jeść teraz po kąpieli nie zechciała-popłakała bo najwyraźniej jej to ciązy- nawet masaż już jej sie nie podoba i zasnęła kamiennym snem.A ja zachodzę wmyślach,co mam jeść by i jej kupki się regularne zrobiły-podjadam jabłka,popijam kompot z suszonych śliwek,ziemniaczki,marrchewka-niby jedzonko oki, a mała kupki jak nie robiła tak nie robi. zmartwiona troszkę mamam marta Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 09:30 Witamy wszystkie "NOWE MAMY i ICH POCIECHY" ) My obecnie z Ola wyladowalysmy w Chelmie Lubelskim, po nadmorskich wojarzach i krotkim pobycie we wlasnym domku w Wawie "zwalilysmy" sie babciom i dziadkom na glowy he, he... ciekawe jak dlugo z nami wytrzymaja..., na chwile obecna jestemy u moich tesciow a jak juz sie nami zmecza to przeprowadzimy sie do moich rodzicow - jedna ulica dalej ))) Przymierzamy sie z mezem do zorganizowania malenkiej chrzcin w Warszawie ale ten pomysl poza nami nikomu sie z rodziny nie podoba bo wszyscy z Chelma i chcieliby tu a nam wygodniej w Wawie, co robic? Olcia dzwiga glowke na brzuchalku jak ma na to ochote, trzymana w pionie dzielnie obserwuje swiat, natomiast nie podnosi glowki jak ja podnosze do siedzenia a wedlug opini pielegniarza z przychodni, ktory nas ostatnio nawiedzil aby sprawdfzic rozwoj Olenki juz powinna a wg ksiazek dopiero po 3 miesiacu - wiec jestem skolowaciala i nie wiem czy juz powinna czy moze jeszcze nie (jest w 10 tyg. - a jak jest u Was? Hm, dluzej nie zanudzam... Pozdrawiamy z bardzo cieplego i slocnecznego Chelma, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 11:22 Cześć! Pamiętacie mnie jeszcze? Miałam termin na 08.06, a urodziłam jako jedna z pierwszych - 16.05 - moją Hanię. Wczoraj wróciłam z prawie dwumiesięcznego pobytu u moich rodziców i jakoś nie mogę się pozbierać... Tam dom pełen ludzi, ciągle ktoś nas odwiedzał, a tutaj siedzimy prawie cały dzień same, bo mąż pracuje do 18:00. Kurcze, dopada mnie lekka depresja, wczoraj pół dnia przeryczałam. Nawet myślę, żeby się ponownie zwinąć do rodziców, ale wtedy mąż widziałby Hanię tylko w weekendy... Podziwiam te z Was, których mężowie wyjechali. Musicie być twardymi dziewczynami. Najgorsze jest to, że moja Hania nienawidzi leżeć w wózku, więc nasze spacerki trwają bardzo krótko (chyba, że śpi ) i kończą się zwykle powrotem z histerycznym płaczem albo u mnie na ręku. Kupiłam nosidełko i tym się trochę ratuję. Zaczynam też poważnie myśleć o wożeniu jej w foteliku samochodowym, zamonotowanym do stelaża wózka, bo na spacerówkę jeszcze za mała. Ja już powoli tracę siły... Kolki jako takie się u nas skończyły, ale stękanie nocno- poranne jest nadal. W ogóle Hania kiepsko śpi w nocy. Je, potem stęka i tak w kółko. A do tego co 4 dni dochodzi kupa w nocy, która wygląda mniej więcej tak: Hania zaczyna się wiercić i stękać, trzeba jej odpiąć pieluszkę i zaczyna się teatr po tytułem "robimy kupę". Wszyscy, którzy są pod ręką stękają i dopingują moje dziecko, które po chwili wybałusza oczy, przygryza język i robi kupę. Potem jest mycie dupki i nocka z głowy. Dzisiaj mieliśmy ten cyrk o 3:00 w nocy. Jeżeli chodzi o zabawki, to mamy matę ZOO i Muzyczny Ocean firmy Little Tikes. Oba zakupy jak najbardziej trafione, mała potrafi się nimi zająć. Dziewczyny, czy któraś z Was jest może z Ursynowa? Miło by było spotkać się czasem na spacerku... Do leefki: Olu, czy to Ty korespondowałaś ze mną przed swoim porodem na temat szpitala MSWiA? Pozdrawiam Was serdecznie i spieszę nadrobić braki w czytaniu naszego wątku. Lidka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 13:59 Witaj verbeno (coś mówi ten Twój nick), jeśli chodzi o Wasz pobyt u rodzców to rzeczywiście współczuję powrotu pewnie do bloków. My mamy podobnie, jestem u rodzicow na wsi, a mąż dojeżdża tak 2 razy w tyg, 2 razy zostaje w Łodzi (mamy 50km). Ale tak chyba lepiej dla Malutkiej, np. teraz wyprowadziłam ja na dwór i śpi, a tak gdzie w blokach?! Za rok będziemy mieć w końcu, mam nadzieję, wykończony nasz domek i będziemy razem! Jeśli chodzi natomiast o dużo ludzi to ja zauważyłam, ze to nie za dobre dla naszej Julki. Wszelkie takie wizyty są męczące,a już naszenie przez "obcych" to stresujące dla dziecka. Jeśli chodzi o kupki nocne to współczuję, bo ja nawet pieluch nie zmieniam, a nieraz zasypia na dworku ok.6-7 i ok. 10-11 karmienie i znowu spanie. Jak ją próbuję przewijać to się wybudza. W kupie dziennej nam pomaga karuzela tiny love, jak tylko zaczyna wierzganie nogami to kupa gotowa. Spróbuj diet lekko strawnej,pisalam już wyżej, bo też miałysmy problemy, ale jest ok. pozdrawiam,jola ps.piszcie skąd jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do verbeny 10.09.04, 10:28 Witaj Lidziu! Tak to ja, ta sama leefka, która Cię przed porodem zamęczała tysiącem pytań o szpital MSWiA. Fajnie Cię tu znowu widzieć "wśród żywych wirtualnie" Ostatnio przez problemy z kompem nie mam dostępu do mojej skrzynki, więc cieszę się, że tak się mogłyśmy się tutaj "spotkać". Jak tylko odzyskam pełny dostęp do poczty, napiszę do Ciebie Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwiec 2004 31.08.04, 12:44 Hej, witamy eenię (z najdłuzszej wsi w Polsce?!). Co Was skłoniło do przeprowadzenia się ze stolicy, do której jest taki pęd, w to piękne miejsce. Co tam robicie? Sorry, za ciekawość, ale bardzo lubię takie historie. My bywaliśmy w Zubrzycy Górnej, pod nr 349. Jeszcze 2 lata temu odwiedzaliśmy tych gospodarzy u krórych byliśmy wcześniej ze 2 razy. Uwielbiam taką ciszę, ale zastanawiam się czy potrafiłabym tam żyć?! Też jestem chwilowo na wsi u rodziców i czasmi brakuje mi Łodzi. Poza tym jeśli chodzi o Julcie to przedszkole, szkoły, itd, większe możliwości?! Marta, jeśli chodzi o kupę Nikolki to może jak się męczy pomagaj czopkiem. Ja zużyłam 10 szt., całe opakowanie, kroiłam na 3 części i pomagałam, potem koper i bobofen. Poza tym dieta rozluźniająca stolec: rosołek, ciemne pieczywo, pij dużo kawy inki (ja zawsze piłam jej dużo, doskonale gasi pragnienie), dużo wody niegazowanej, zjedz śliwkę, morelę suszoną, no i te jabłka. Powodzenia, pisz. Pozdrawiam wszyskie mamusie w ten ponury już jesienny dzień (ale pierwsza dekada września ma być ok). Przydało by się jeszcze trochę ciepła naszym pociechom. Julka mieszka chyba więcej na dworku niż w domu i boję się jesieni i zimy, choć zimą nosidelko i na biegówki. jola (15/06/73),jula(14/06/04), Łódź Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwiec 2004 31.08.04, 23:15 Dzięki Jola za te kilka słow-cieszę się ze o mnie pamiętasz,choć na GG nie możemy pogadać,jakoś nie możemy być tam razem jednocześnie.Ja jestem w zasięgu najczęściej przed północą,gdy wynoszona z godzinę na ręku moja królowa usypia.Inaczej nie uśnie,choć za dnia nie ma takiego problemu.Tak sobie to umyśliła.Ja jako samodzielna mama( nie samotna)muszę sobie radzić z tymi wszystkimi obowiązkami domowymi, no bo coś trzeba jeść i porządek też utrzymać i prasowanko dla małej zrobić, potem spacer i dzień mija.Teraz dostrzegam jak była pomocna druga para rąk, której posiadaczem był mąż.Ale nie jest tak źle,jak myśłałam-Nikola jest cudownym dzieckiem-najważniejsze że nie płacze a to że ją muszę zabawiać itd. to cała przyjemność.Mąż cholernie tęskni i już mocno żałuje że tak wiele go omija-właśnie dziś ominął go pierwszy głośny uśmiechUdało mi się przez przypadek utrwalić to na na kliszy-choć żąłuję ze nie miałam kamery w tym momencie. Co do mojej diety Joleczko-to stosuję wszystko co napisałaś-no prawie.Czopek zaaplikowałam tylko raz-podobno nie można go często używać bo dziecko się przyzwyczai i nie będzie potem używało własnych mięsni do wypróżniania.Śliwek już nie jadam-bo przeczytałam że są suszone chemicznie, a ja tu w okolicy nie mogę znlaeźć sklepu gdzie oferowali by ekologiczny produkt czyli suszone na słońcu.Mogłabym je sama suszyć,ale nie wiem czy przy tak kiepskim nasłonecznieniu i wilgoci powietrza da się to zrobić. Póki co czekam na "kupczysko" jak na jakieś wydarzenie, a bąki puszcza niesamowicie głośno i to podbarwione odpowiednim zapachemże myślę że to lada moment.Moja koncentracja skupia się właśnie tylko na tej kupce-ciekawy problem mi się przydarzył,nieprawdaż... pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: czerwiec 2004 01.09.04, 10:57 Mara u mnie to samo jeżeli chodzi o kupki, dawniej podczas porannego karmienia tak koło 9 była kupa. Teraz raz na kilka dni 2,3 a teraz już nie ma jej 3 dni. Jak mi mówiono, że będę rozmawiać o kupkach to się śmiałam a teraz. Też słyszałam że czopki to tylko w ostateczności. Moi rodzice suszą owoce w suszarce do grzybów a teściowa na kaloryferze. Może warto dla dziecka na przyszły rok ususzyć owoce. Też już się martwię bo dzidzia się pręży, puszcza bąki a kupy nie ma. Ktoś kiedyś powiedział, że u starszych dzieci karmionych piersią może być nawet raz na tydzień bo dziecko tak dobrze wchłania pokarm mamy. Myślę że te bąki to z połykanego powietrza podczas karmienia, nie ma kolek. Ola jest pogodna i radosna to co ja ją będę szprycować czopkami. Chyba że ktoś robił coś innego. Zatroskana Mama i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kramla Re: w sprawie kupek 01.09.04, 17:36 Moja Sara też robi kupki raz na tydzień, a ostatnio ta przerwa była jeszcze dłuższa i wtedy dopiero pomogłam czopkiem.Generalnie nie zauważyłam aby te tygodniowe kupki mocno wpływały na humorki małej, czasami jest bardziej marudna po niż przed, aczkolwiek w ogóle to raczej spokojny dzidziuś. Bursz, z jakich dokładnie powodów używałaś czopków? Prawdę powiedziawszy zdziwiłam się ilością ich zużycia zwłaszcza, że jeden jest na trzy razy.Generalnie czopków glicerynowych nie powinno się nadużywać, bo wtedy dzidzuś przestaje sobie sam radzić z kupkami i robi się błędne koło.Czopek ma być już ostatecznością, a nie stosowany doraźnie kiedy dzidziuś trochę dłużej stęka na kupkę.Oczywiście każda mama najlepiej wyczuwa swojego dzieciaczka, ale jeśli ty 30 razy wywoływałaś już kupkę czopkiem to wydaje mi się to bardzo dużo.Odważę się napisać, ze tylu kup w swoim dzidziusiostwie to Sara jeszcze nie zrobiła)).Dzidziuś karmiony piersią może walić kilkanaście kup dziennie lub jedną na kilka dni i jest to w porządku.Oczywiście jeśli w grę nie wchodzą prawdziwe zaparcia i zatwardzenia (ale wtedy ta kilkudniowa kupka miałaby na prawdę mocno zbitą konsystencję, a jeśli jest maziasta to ok.)Swoją dietą zawsze można starać się pomóc, ale z czopkami ostożnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: w sprawie kupek 01.09.04, 23:40 No to my już mamy po kupce...mega kupce.Niestety byłam u pediatry i kazała od razu zaapliować czopek-8 dni nie robienia kupki to juz za dużo jak na niemowlaka -tak stwierdziła Peditra.No to zrobiłysmy i od razu jak na zawołanie sie pojawiła-po dosłownie kilku sekundach. Moja Nikolka też nie wydawała mi sie mocno strapiona tymi kupkami tzn ich brakiem,choć pogode jej ducha zakłócają liczne bączki,ale puszcza je bez wysiłku więc ją to nie męczy.dzis natomiat była niespokojna i stękała cały dzień,który najlepiej by przespała, a nie mogła usnąć i dlatego zdecydowałam się w końcu na pediatrę no i ten czopek.Na moje pytanie, co mam robić gdy znowu kupy nie będzie ponad tydzień-odpowiedziała ze dziecko powinno po 3 dobach zrobić kupę-potem czopek,a jak skończy 3-mce to podawać już soczek jabłkowy.Nie wiem co o tym sądzić tzn o tych czopkach,bo wcześniej inny lekarz mi mówił ze raz na tydzień to oki i nie pomagać czopkami.i bądź tu człowieku mądrym i słuchaj lekarzy... Ale dziś w nagrode obdarowana zostałam przez córuchnę najpiekniejszym usmiechem jaki do tej pory mi sprzedała-aż mi sie płakać ze szzęścia chciało.Macierzyństwo jest cudowne...ja już niedługo chce mieć drugiego... pozdrawiam marta i nikola(17.06.) Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 23:05 dobry wieczor nasza Zosia (11 tyg.) to najchetniej juz by siedziala ciagle domaga sie noszenia w pionie i rozglada sie zaciekawiona. Natomiast na brzuszku to slabo unosi glowke i raczej nie lubi tej pozycji, wiec odwrotnie. co do kupek to jak wczesniej nie nadazalam zmieniac pieluch to teraz, mala robi kupke raz na dwa trzy dni. Faktycznie niezle ja to meczy, moje znajome doswiadczone mamy mowia, ze to dlatego ze dziecko rosnie i ze to sie ureguluje, bez sensu. A Zosia z dnia na dzien jest coraz wieksza i madrzejsza, gada, smieje sie i skarzy jak cos ja denerwuje Jest boska i nie moga sie na nia napatrzec poprostu. Ale jest cos co mnie naprawde niepokoi, od kilku dni gdy wyjdziemy na slonce to jej buzia robi sie czerwona. Nie wiem co to moze byc mam nadzieje ze nic powaznego ale musimy isc do lekarza. Narazie pozdrawiam wszystkich serdecznie szczegolnie cieplo nowych uczestnikow Marta mama Zosi (21.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Do eeni i wszystkich dziewczyn 01.09.04, 00:06 Pozdrawiam ja jestem z Gdańska, Zawoja - cudowne miejsce- byłam tam z 3 razy na koloni -mieszkalismy w ośrodku wczasowym górniczym.Przerażały mnie te długie spacery do centrum haha. Mój Maciek skończył dwa miesiące. Waży już ponad 6,600 ( urodził się 5200).Potem troche zjchał z wagi na moim cycku. Zaczęłam go dokarmiać ( lekarz kazała) bo chłopak by głodny i płakał. Teraz już praiw cakiem przeszliśmy na butlę -bebiko1.Poza tym przeszliśmy 10 dni w szpitaliu w lipcu. Znaleziono bakterię w moczu przy robieniu posiewu.Bakteria podtrzymywała żółtaczkę ponad miesiąc po porodzie. teraz jest już ok.Nie ma refluksu. Maciek śmieje się już super do wszystkich. Ustawił juz sobie swój rytm dnia i nocy. Rano budzi sie o 6 , zje trochę pobzikuje i zasypia tak na godzinkę. Potem go myje , przebieram z nocnego ubaranka , je i za niedługi czas zasypia na 3-5 godzin. Potem znowu je i godzinka spania i tak do 17. Potem juz czekamy na kąpanie ok 18.30. Ok 20 zasypia i spi mi do 24.30 - je i zasypia w łóżeczku. no i śpi do 6. Staram się go nie nosić na rękach , odkładam do łóżeczka , wpatruje się w karuzelkę, przykładam mu pieluszke do policzka i tak zasypia.Na brzuszku lezy niechętnie aczkolwiek główke dzielnie dźwiga.Jutro lece z nim do lekarza bo od porodu cały czs ropieje mu oczko. Miał juz wkraplaną biodacyne , na troszke pomogło a teraz od nowa.To na tyle. Noi powiedzcie jak u Was ze sprawami damsko męskimi. Ja jeszcze okresu nie dostałam i jak Boga kocham boje się zacząć bzykanko. Bo juz 3 dziecko i- chyba nie.Jak się zabezpieczacie, bo ja po tej wpadce przy wkładce nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Do eeni i wszystkich dziewczyn 02.09.04, 09:53 Ja też jeszcze bez miesiączki i narazie strasznie się z tego cieszę, ale bzykanka jeszcze niet mimo, że ja po ccięciu, ale jakoś nie moę się przełamać, mam wrażenie, że nawet jak tylko jeden plemnik się gdzieś przeciśnie to napewno mnie zapłodni a nie chce narazie następnego dziecka. Wpadka po wkładce o nie a właśnie miałam się wybierać do lekarza po jakieś zabezpieczenie i brałam to pod uwagę a to już drugi przypadek o jakim słyszę to chyba odpuszczę. pozdrowienia Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 06.09.04, 10:35 Witam Was serdecznie Długo mnie nie było, a to wszystko spowodowane jest moja przeprowadzką z Warszawy do Szczecina. Juz od października moim nowym domem bedzie Szczecin. Nie powiem bym się z tego powodu bardzo cieszyła, ale cóż moj maż właśnie tam ma prace. Mój Patryk (11 tygodni) świetnie radzi sobie z podnoszeniem główki na brzuszku. Uwielbia spać na brzuszku, co po kilku godzinach snu konczy sie przesunięciem prawie do brzegów łóżeczka. Wszystkim mamom polecam mate edukacyjna (Tiny Love - ZOO). Mój mały potrafi bawic sie zwierzatkami około godziny. Mam wtedy chwile wytchnienia dla siebie, bo prawie przez cały dzien Patryk wogóle nie spi badz udaje ze spi i drzemki traja zaledwie 20 minut, a potem domaga sie 100% uwagi i nie pozwala mi odejsc ani na chwile. Mały powoli zaczyna gadac i co i raz rozdaje usmiechy, zwłaszcza rano zaraz po obudzeniu, kiedy ja jeszcze jestem niedospana. Z kazdym dniem kocham moje malenstwo coraz bardziej. Pomimo trudu zaraz po porodzie, nieprzespanych nocach i chwilach słabosci, stwierdzam, iz macierzystwo jest naprawde wspaniałe. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.09.04, 10:00 Wiatam wszystkie mamuśki!!! przepraszam że tak często niepiszę ale coś robią z internetem i go wyłączają.moja córuś ma już 9 tyg.jest dużą cudowną kobietką no niestety zaraziła się katarem byłyśmy u lekarza no i poza katarkiem wszystko w porządku ale na wszelki wypadek zakrapiamy uszki bo u takiego maleństwa to od kataru ponoć szybko przechodzi na uszy, tylko niewiem dlaczego niechce pić z piersi a jak ściągne to z butelki ładnie wypije,no i chyba będziemy musiały się dokarmiać-no mam pytanie jakie mleko według was jest dobre???pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
eenia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.09.04, 15:54 WitamJ Tak Zawoja to ponoć najdłuższa wieś w Polsce, a na pewno najbardziej rozwleczonaJ Wyprowadziliśmy się z Warszawy bo już od dawna marzyło nam się życie na wsi, spokój i cisza, a Warszawy szczerze nie lubiliśmy- zwłaszcza ja. Więc rzuciliśmy nasze dotychczasowe życie i już. Mieszkamy sobie teraz w chacie z bali wśród pól i lasów- po prostu bajka. Przed nami mnóstwo pracy- kopanie studni, wymiana okien, może budowa pieca. Mój mąż jest copywriterem i dostaje zlecenia przez sieć- nie wiemy jeszcze czy nas to godziwie utrzyma ale jesteśmy dobrej myśli. Podziwiam Was dziewczyny które radzicie sobie same, to nie lada wyczyn, na szczęście mój mężulek jest w domu i jak trzeba to zajmie się małym, choć przeważnie jest i go nie ma bo siedzi na poddaszu i pracuje całymi dniami, ale przynajmniej obiad razem możemy zjeść no i jak trzeba to w ramach odpoczynku od pracy bawi Franka. Tu możecie zobaczyć jak mieszkamy copywriter.pl/omnieprywatnie.htm. A jak zatęsknimy za miastem i rozrywką to w półtorej godziny jesteśmy w Krakowie, gdzie mieszkają moi rodzice wiec możemy zawsze podrzucić im wnusia i pójść się rozerwaćJ No i nie muszę chyba mówić że Franek całe lato spędził na świeżym powietrzuJ. Co do maty- już zamówiliśmy u teściów Tiny Love zoo i nie możemy się doczekać. Franek przez ostatnie dwa dni zrobił ogromne postępy na brzuszku- pewnie i długo trzyma główkę, podpiera się łapkami i rozgląda…ech już by nam się ta mata przydała. Evita33- my też mamy problemy z oczkiem, ropieje od urodzenia, ostatnio zakrapiałam gentamycyną i jest lepiej, ale ciągle łzawi…kurka wiecie co, wszystko jest tu super ale ta opieka lekarska mnie dobija- beznadziejna i jak chcę żeby ktoś porządnie zbadał małego to muszę gdzieś jeździć i kombinować bo ta lekarka tu na miejscu to jest bez sensu. Napisz koniecznie co po wizycie u lekarza z tym oczkiem… Co do bzykanka – to jak już wspomniałam biorę cetazette i hmmm, jest dużo fajniej niż przed porodemJ Bałam się jak diabli zacząć i trzeba było po raz drugi pozbawiać mnie dziewictwaJ ale po 2 razach zrobiło się naprawdę miło. I co najważniejsze ( o to się bałam) nie jestem bardziej rozciągnięta tam niż wcześniej. Mój mąż próbował mnie namówić na drugą dzidzię od razu ale ja mam na razie dość. Nigdy nie chciałam mieć jedynaka ale póki co mam za dużo na głowie… dwa koty, pies, mąż zachowujący się czasem jak dziecko… może za jakiś czas. Nie wiem. Dziś rano w naszym ogrodzie była sarna!!! Fantastyczny widok. Ostrężyny dojrzewają, niebawem zacznę robić wino- pierwszy raz w życiu! Franek z dnia na dzień jest coraz fajniejszy, czasem mam ochotę go tak wyściskać i wycałować że aż się boję że mu zrobię krzywdęJ Cieszę się że nas ominął (tfu tfu) problem z brakiem kup, jest codziennie kilka, choć wystękane i wypłakane, czemuż, kurka tak to jest ze dziecko nie może po prostu i bez bólu kupy zrobić?! Pozdrawiam Eenia Franek ( 16.06.04) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=14928277&a=15145244 Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.09.04, 09:44 Cześć Jesteśmy z Wrocławia udzielałam się trochę na forum będąc jeszcze w stanie "błogosławionym", ale to było dawno myślałam że nigdy nie zapomnę, a tu proszę już nie pamiętam, ale jeszcze nie tęsknię Michalinka 18.06. jest już dużą dziewczynką tak ok 6500 to przez to pewnie nie mogłam w forum uczestniczyć bo ciągle jadła narazie jest szersza niż dłuższa ale jak się te fałdki rozciągną to będzie długaśna Oczywiście śmieje się i gada, ale głośno zaśmiała się tylko raz i już czekam na następny. Kupki 3-4 razy dziennie. Naprawdę może tylko raz na kilka dni to by było fajnie bo za każdym razem trza ją przebrać bo to paskudztwo zawsze jakieś ujście znajdzie i ufajda wszystko dookoła. Całe szczęście obyło się bez kolek, wzdęć i alergi chociaż podejrzenie było bo strasznie ulewała ale już się unormowało Od paru dni długo pojękuje i płacze przed snem wasze dzidzie też nie wiem o co chodzi czy to przez emocje które się przez cały dzień nagromadzają - jest taka teoria ale nie robimy nic nadzwyczajnego. Codziennie spacerek spotkanie ze znajomymi albo teściami kąpanko zabawy i tyle. Czy waszw dzieci już chwytają zabawki, bo Misiula jeszcze nie narazie bacznie przygląda sie rączkom i ciągle pakuje je do buzi i strasznie się ślini. Kupiliśmy nosidełko idzie pocztą już sie nie moge doczekać w końcu sie gdzieś dalej ruszymy, do tej pory każdy spacer kończy się niesieniem na rekach jak ide z radkiem to pół biedy ale sama nie daję rady dobra kończę bo się rozpisałam narazie postaram się wspierać forum jak tylko czas znajdę pozdrowienia dla wszystkich Karolina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 zdjęcia dzieci 02.09.04, 10:08 N forum zobaczcie jest wątek czerwcowe dzieci 2004 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14443233 może tam zamieścimy zdjęcia naszych dzieciątek moje już tam są Pozdr Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Do eeni - nie umiem wkleić zdjęć 02.09.04, 14:03 A co do oczka. Byłam wczoraj u lekarza i dostałam skierowanie na pukane kanalika łzowego. Narzekasz na Zawoje i jej służbę zdorwia. Ja jestem z Gdańska , więc i zaraz poszłam na to płukanie a pani , która się tym zajmuje w szpitalu powiedziała mi na 40 minut przed skończeniem przyjmowania pacjentóe, ze mnie już z dzieckiem nie przyjmie bo skończyły jej się narzędzia. PArodia. WIęc pytam ile ma dziecko z takim zaropiałkim oczkiem chodzić ( tzn. leżeć haha) a ona mi na to ze proszę przyjść za tydzięń bo tylko w środy wykonujemy płukanie. Banda oszołomów ta nasza służba zdrowia. No i lekarz moja prowadząca ponownie włączyła kropelki Biodacyna. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Do eeni - nie umiem wkleić zdjęć 02.09.04, 14:16 Poszukaj gdzieś czytałam że można masować leciutko w kąciku oczka o ile to zatkany kanalik łzowy a zdjęcia trzeba zmniejszyć i tam gdzie jest przeglądaj wybrać odpowiedni plik i czekać aż moderator zaakceptuje Odpowiedz Link Zgłoś
werata karmienie piersią 02.09.04, 17:47 Do kiedsy planujecie karmić piersią i kiedy zaczniecie wprowadzać nowe posiłki? Myslałyście już o tym, czy na razie za wcześnie? papa Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: karmienie piersią i co tam jeszcze 02.09.04, 20:29 Ja, mam zamiar karmic tylko piersia do 5, 6-go mca. A potem zaczne wprowadzac inne posiłki. Mam nadzije, ze nie bedzie z tym problemu, bo znam przypadki, ze dzieciaczki nie akceptuja nic tylko mleczko. Mojej malej tez zaczely ropiec oczka, przemywam ruiankiem, ale to niewiele pomaga. A ta wstretna chropowata skorka wciaz jest, choc smaruje ja flexidermem ( ktoras z Was polecala ) jak sie nic nie zmieni to w pon ide do lekarza. A co zabawniejsze, to ja po dzisiejszym spacerze sama mam wysypane przedramiona i to swedzi! Jak moja kruszynka tez musi sie meczyc? Zla jestem!! Jesli chodzi o rozwoj dziecka, to Zoska od kiedy skonczyla miesiac gada sporo, dostajac przy tym czkawki! Piastek juz tak nie zaciska jak kiedys, i jak dam jej kciuki to chce sie podnosic w pionie na ramieniu super trzyma glowe, a jak ja poloze na brzuch to dzwiga ja, ale na krotko i raczej nie lubi tej pozycji, (czy ja tego jzu nie pisalam??) Aha a moje dziecko spi wlasnie przedemna na biurku. Tu jej sie spi najlepiej, tatus ja nauczyl, a moze to chodzi o ten znany z brzuszka szum komputera? Niewazne wazne ze spi nareszcie!! A jak mam wkleic zdjecia podpowiedzcie mi bo mam pare fajnych ujec z kamerki internetowej. dorej nocy papa Marta mama Zosi (21.06.04) www.cxt.pl/~philip/ Odpowiedz Link Zgłoś
werata do mertekj 02.09.04, 22:42 śliczna, no po prostu rozbrajają mnie takie włochate dzieciaczki )) A mojemu Tomaszowi tak sie wytarły tera włsoki, ze wyglada jak Tatar A tu są jeszcze stare zdjatka, wkrótce dorzucę aktualne: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117&a=14267538 Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Karmienie piersią a częstotliwość jedzenia 03.09.04, 00:03 No właśnie moja Nikusia reguluje sobie chba rytm jedzenia,bo strasznie mnie kołuje ostatnio.Juz drugi dzień z kolei ma w ciągu dnia długa przerwę między posiłkowaniem się moim cycusiem, wynosi ona bowiem 5-6 godzin.Do godzin dopołudniowych i wieczorem jak cie mogę,ale potem,czy to nie za długo.Na widok cyca odwraca głowę i obrażona minką,jakby mówiła "ależ mi sie nie chce mamusiu jeszcze jeść"Poobserwuję ją może coś tam sobie układa z tym jadłospisem... A link do zdjęć mojej córy-w końcu udało mi sie troszkę zdjęć wklepać. foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=26953 Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re:kupki cd, Karmienie piersią i co dalej 03.09.04, 10:22 Dla zainteresowanych wklepuję info jakie dostałam z serwisu konsumenckiego żywienia niemowląt: Dziecko karmione piersią może oddawać stolec raz dziennie, kilka razy dziennie czy raz na kilka dni. Jeśli stolec jest rzadki to wszystko jest w porządku. Częste podawanie czopka glicerynowego nie jest wskazane. Proszę skorzystać z rady pediatry i zacząć podawać sok np.jabłkowy BoboVita. Zaczynamy wprowadzać sok od jednej łyżeczki i stopniowo zwiększamy codziennie o łyżeczkę. Docelowo można podać ok. 40-60 ml soku w ciągu doby. Proponuję również sok BoboVita jabłkowy z dodatkiem dynią (dynia ma działanie rozluźniające). Gdy dziecko przybiera prawidłowo na wadze podawanie piersi na żądanie jest wystarczającym pożywieniem przez pierwsze sześć miesięcy ale jeśli mama planuje w perspektywie powrót do pracy to zmiany w diecie powinny być odpowiednio wcześniej zaplanowane i przeprowadzone. Po ukończeniu przez dziecko 4. miesięcy proponuję zacząć wprowadzać do diety Maluszka zupkę, kaszkę bezmleczną, deser owocowy. Polecamy nasze produkty BoboVita. Wprowadzając nowe składniki do diety należy zaczynać od małych ilości i stopniowo dojść do zalecanych porcji. Docelowa porcja zupy to objętość jednego słoiczka, dzienna dawka soku w 5-6 miesiącu to: 50-60 ml(lub zamiennie 1/2 słoiczka deseru): zaczyna się od porcji kaszki przygotowanej na 50 ml wody i stopniowo zwiększać w miarę rosnących potrzeb dziecka do porcji ze 150 ml wody (lub mleka). Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: do mertekj 05.09.04, 00:09 bardzo dziekujemy) nam tez wszyscy mowili, ze wlosy sie wytra, a tymczasem gestnieja z dnia na dzien i sa coraz dluzsze! A ile ja mam radosci z tych wloskow) Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: karmienie piersią 03.09.04, 08:15 Ja już intrensywnie myślę, moja "kruszynka" już sobie robi coraz krótsze przerwy między posiłkami kiedyś to były 3-4 h a teraz w dzień już max 2 tylko noc calutką przesypia od 10-6 regularnie jak w zegarku. Planulę tak ok 5 miesiąca jakieś marchewki, narazie poszukuję info na ten temat coby potem paniki nie było Jednak pierś to straszna wygoda, jedyny minus to niemożność samowolnego oddalania się od dzidzi Tylko jeszcze nie zdecydowałam czy całkowicie zakończę karmienie czy tylko zredukuję liczbę posiłków z piersi, zobaczymy jak będzie z pracą i wtedy zadecyduję Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 katarek 03.09.04, 08:20 właśnie nam się przyplątał katarek młoda ssać nie może, jak widzi gruszkę to wrzask no ale co zrobić "znęcam się nad nią" już od paru dni jakieś kropelki wit.C i bez rezultatu. Pewnie znowu czeka nas wizyta u lekarza. Czy ktoś już miał taki problem i co pomogło ? Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: katarek 03.09.04, 15:55 Karolino, swego czasu moja Ola miala zapchany nosek i lekarz, zalecil nam wlanie do noska po kropelce soli fizjologicznej do kazdej z dziurek przed karmieniem i jak reka odjal. Pomaga. Teraz jak zauwaze ze Ola ma problem z noskiem i nie moze sie przystawic to jej zawsze stosuje taka terapie, czego ona z kolei bardzo nie lubi bo sie bardzo przy tym denerwuje i okropnie placze,ale jak tylko poczuje cycusia to caly zal i zlosc mija pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:10 hej dziewczyny, pamietam, ze kiedys planowalktos na wrzesien. My bylismy w czwartek u ortopedy i jak zapytalam o nosidelko to pan doktor powiedzial, ze jak chce wydac te pieniadze to na cos dobrego dla dziecka. I zaczal zachwalac basen; i konkretnie basen na SGGW. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:10 hej dziewczyny, pamietam, ze kiedys planowalktos na wrzesien. My bylismy w czwartek u ortopedy i jak zapytalam o nosidelko to pan doktor powiedzial, ze jak chce wydac te pieniadze to na cos dobrego dla dziecka. I zaczal zachwalac basen; i konkretnie basen na SGGW. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:15 kurcze oduczylam sie korzystac z forum czy co? Wyslalo mi sie w polowie niechcacy - przepraszam. A wiec kontynuuje. Maz zakochal sie w tym pomysle i chce chodzic z Emilka, a ja mam nas zapisac. Znacie jakis tel. kontaktowy. Czy to jest jakis cykl, bo Emilka konczy 3 mies. 15-tego. Czy ktos juz chodzi? Pozdrawiam, ja i Emi, ktora spi mi na drugiej rece, stad brak polskich liter Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Basen na Ursynowie 04.09.04, 14:01 namiary znajdziesz na tej stronie: www.pesk.org.pl/baseny.php?j=pl pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: katarek 07.09.04, 12:21 Polecam Marimer - jest to spray do noska, który skutecznie przeczyszcza nosek dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.09.04, 21:02 A była już któraś ze swoją pociechą na basenie? Odpowiedz Link Zgłoś
werata basen 05.09.04, 22:29 My zaczynamy basen w pażdzierniku, bo we wrześniu jedziemy na wakacje Nie mogę się doczekać tego basenu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: basen 08.09.04, 15:22 My idziemy juz w piatek na pierwsza lekcje pływania. Nie moge sie juz doczekac. patryk uwielbia wode, kapac sie, wiec mysle, ze wypady na basen z małym beda nie tylko dla niego rozrywka, ale takze i dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
werata brązowa linia na brzuchu... 05.09.04, 22:30 ...znika Wam? Mi powoli zaczyna blednąć, nareszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: brązowa linia na brzuchu... 05.09.04, 22:58 ...mi tez się "wyciera"..... Muszę się czymś podzielić z wami, tak się martwiłam a tu proszę , czas swoje zrobił... moja niunia wczoraj leżąc na brzuszku uniosła główkę wyżej, wyżej i aż podniosła ją pod kątem 90 stopni do swego ciałka i tak trzymała ze 3 min,zmieszana,zdziwiona a potem i zadowolona z tego co robi i jak świat wygląda z tej pozycji.Mam zdjęcia ale mam problem bo wklejając je na foto onet i dając link,za każdym razem aby je ktoś mógł zobaczyć trzeba wpisywać hasło.Czy któraś mi pomoże,aby tą zagadkową sprawę dla mnie odgadnąć- bursz i któraś z was jeszcze teraz nie pamiętam miały takie strony więc apeluję szczególnie do was- plizzz.. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Zdjęcia w albumie... 05.09.04, 23:10 Może ja pomogę z tymi zdjątkami: musisz wejść na albumy onetu od strony "oglądacza" i tam znależć swój. Wtedy dopiero ściągnij do niego link. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: brązowa linia na brzuchu... 08.09.04, 15:22 mi rowniez z dnia na dzien blednie i staje sie mniej widoczna, choc wcale mi ona nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 ropiejące oczko 05.09.04, 23:34 Evita33, bardzo Cię prosze o zdanie relacji z przetykania kanalika łzowego. Mojej Ali (03.07.04) też ropieje oczko. Cała historia jak do tej pory wygląda następująco: -pediatra przepisała Biodacynę- nie pomogło -okulistka (wizyta1) przepisała Sulfacetamidum i masaże oczka (od kącika w kierunku ust) - nie pomogło -okulistka (wizyta2) przepisała Tobrex i masaże, oraz skierowanie na przetykanie kanalika. Na przetykanie pojechaliśmy ale bez skierowania bo mała nie miała jeszcze karty chipowej - okulista (ordynator wykonujący zabiegi przetykania) przepisał Ciloxan i masaże Myślałam, że na tej wizycie będzie miała już przetykany kanalik i jak słyszałam płacz dzieciaczków wychodzących z gabinetu to nogi się pode mną uginały i łzy napływały do oczu. Nie wspomnę, że zaaplikowałam rano Ali czopek uspokajający Viburcol, okazało się jednak że niepotrzebnie i miałam straszne wyrzuty sumienia...Następnym razem ja sobie taki czopek zaaplikuję ) Jak dotąd minął tydzień i był może jeden dzień kiedy miała czyste oczko. Strasznie boję się tego przetykania kanalika, moja siostra miała coś takiego robione jako niemowlak i opis tego zabiegu przeraża. Nie wiem już co więcej można zrobić, biedne ma to oczko bo łzawi i ciągle te kropelki, które nie wiadomo jakie mają skutki uboczne. Ja muszę jechać na przetykanie około 20 km i tylko w poniedziałki... Napisz proszę czy jest się czego bać i na co się mam przygotować. Alicja robiła jak dotąd kupki regularnie 1 lub 2 dziennie, ale ostatnio nie robiła 3 dni, czego powodem był, jak przypuszczam, zjedzony przeze mnie dziem jagodowy. Zaaplikowałam jej czopek, jednak nie zdążyłam go dobrze włożyć i poszła gęsta, ale nie twarda kupka Puki co dzemiku nie jem, a wcinam śliwki suszone. Kupiliśmy również matę Tiny Love ZOO, ale jeszcze nie wzbudza ona jakiegoś entuzjazmu u naszej córy. Jak ma dobry humor to poleży na niej około 15 minut, trącając ,nieświadomie jeszcze, zabawki. Ala bawi się swoimi rączkami, wkłada je do buzi i chce całe połknąć Raz włożyłam jej do rączki grzechotkę, ale nie była tego świadoma i po chwili puściła. Co do karmienia piersią, to ja od października wracam na uczelnię i nie wiem jak to będzie z odciąganiem. Przypuszczam, że najłatwiej i najwygodniej będzie przejść w ciągu dnia na butlę, a cycuś rano i wieczorem. Zobaczymy jak to będzie. Obawiam się troszkę tego roku, bo przede mną pisanie pracy magisterskiej i malutkie, niezwykle absorbujące dziecko- ale nie mam co się obawiać bo sama tego chciałam ), więc musi być dobrze. Te mamy które wracają wkrótce do pracy, czy nie obawiacie się rozstań z dziećmi? Ja zauważyłam, że staję się zaborcza. Jak nie muszę to nie chcę jej zostawiać nawet na godzinkę, bo wydaje mi się że się nią najlepiej zajmę..., no chyba że zostaje z mężem, to wtedy jest ok, ale jak z teściową to jestem pełna obaw. Strasznie się rozpisałam więc ciekawe czy któraś z Was dotrwała do końca ). Pozdrawiam. Kasia z Alicją (03.07.04) Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: zaborczość :) 06.09.04, 15:29 Ano tak też mam mężowi bez problemu zostawiam ale mamie z pewną obawą, teściowej jeszcze nie zostawiałam chociaż ostatnio było takie pytanie kiedy podrzucę małą tylko, że karmię piersią a na dodatek najchętniej bym się z nią nie rozstawała Ja właśnie kończę pisanie pracy i idzie mi to bardzo opornie trza mieć dużo zaparcia i wysyłać męża na spacer z małą , nie wiem jak się to skończy ale mam wrażenie że będę bronić się w styczniu oby nie pozdrowienia Karolina i Michalina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=15413630 Odpowiedz Link Zgłoś
bursz szczepienie cd. 06.09.04, 16:25 Hej, w środę idziemy na kolejne szczepienie i...wybraliśmy szczepienie obowiązkowe, oczywiście jeden zastrzyk (krztusiec,tężec, błonnica i polio - ok. 70zł) (bez Hibberix). "Oblegany" ordynator oddziału pediatrii odradził twierdząc, że: to za duże obciązenie dla tak malego dziecka i skutki są jeszcze nieznane. Poza tym można zaszczepić dziecko jak będzie starsze i to raz. Przemówiło to do nas. A co na to wasi lekarze? pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 re 06.09.04, 19:07 własnie sprawdzam linie na brzuchu, i stwierdzam ze jeszcze jest ale jakby jaśniejsza, na szczepienia chodzimy wyłącznie obowiązkowe, pewnie dlatego ze mam mało informacji na temat innych możliwości nie wiem czy pojawił się temat "jakości" snu, to znaczy Moja malutka zasypia ładnie i spokojnie przesypia do ok.3.00 godziny potem jednak zaczynają się gwaltowne wymachy, kręcenie, pomruki wszystko na śpiąco, dopiero po 2 godzinach się wybudza, czy może miałyście podobne sytuacje i macie jakiś sposob żeby ten sen był spokojniejszy? K&J -18.06 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: szczepienie cd. 06.09.04, 19:28 Jolu, ten lekarz powiedział Ci dokładnie to, co mnie moja lekarka 2 miesiące temu, tzn przed pierwszym szczepieniem. Pisałam zresztą wtedy o tym na forum. I tak moje dziecko szczepione będzie państwowo, a na Hibb raz, jak skończy rok (chyba że wcześniej przydarzy się żłobek, oby nieeee) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz różne 06.09.04, 21:25 Hej, kiepsko z tą naszą aktywnością?!Dobrze, że pojawiają się nowe "twarze". Jolu, tak pamiętam pisałaś o swoim wyborze. Ale kupujesz te w jednym zastrzyku czy dostaje 3? Jeśli chodzi o jakość snu, to też mnie to niepokoi,-ło. To podobno normalne, przecież jakoś muszą ćwiczyć mięśnie?! Zazdroszczę tym z Was, którym dzici przesypiają po 6-7-8 godz w nocy. W dzień byw różnie, raz aktywnie, drugi raz śpiąco!? U nas co 3-4 godz. karmienie. Każde dziecko jest inne i nie należy się stresować tym, że jejst inne niż...I na dodatek nauczyłam Julkę spać w naszym łóżku. A było tak dobrze w łóżeczku. Ale ja Jej potrzebuję, a ona tym bardziej!! Było tyle tematów do których się nieustosunkowałam, ale przyjdzie czas, poczekam na lepszą aktywność czerwcóweczek,piszcie,jola Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: szczepienie cd. 07.09.04, 10:47 mój lekarz dokładnie to samo mówi... doradza nam naprawdę jak najlepiej, bo zna nas b.wiele lat i b.lubi ze wzajemnością Ale jak teraz Tomasz miał 2 iniekcje to zaczęłam wątpić, czy dobrze zrobiliśmy... z Hib miałby jedną. Nic to, jednaj prawie nie czuł, bo posmarowaliśmy kremem znieczulającym, ale przy drugiej nóżce płakał biedaczek. Dawno Cię nie było Jolu?! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: zaborczość :) 08.09.04, 15:33 Dołączam i ja do "klubu zaborczych mam". Przez ostani miesiac codziennie chodziłam na kurs od 17 do 20. Mały zostawał najczesciej z moja mamą, jeden raz tylko z tesciowa. Musze sie przyznac, ze z jednej strony cieszylam sie ze w koncu moge gdzies wyjsc bez małego, ale po kilku minutach zamiast skupic sie na kursie, to zastanawialam sie co mały robi, czy nie płacze. Pomimo, ze to moja mama zostawała z nim (w koncu ma doswiadczenie, wychowała i mnie i mojego brata), to wydawało mi sie, ze ja i tylko ja wiem najlepiej co Patryk w danej chwili chce. Ciesze sie ze moj maz w koncu wraca po miesiacu nieobecnosci i teraz on bedzie zostawal z małym, jak bede musiała gdzies wyjsc, bo tylko jemu nie boje sie zostawic Patryka i nie martwie sie. pozdrawiam Monika & Patryk Odpowiedz Link Zgłoś