czerwiec 2004 - czekam na Was!

    • werata półmetek 05.08.04, 16:28
      hehe, czas leci jak szalony, Tomaek kończy dzis 2 miesiące, a tym samym połowa
      urlopu macierzyńskiego za mną. Po prostu nie mogę uwierzyć...
      Ale nic, jeszcze wakacje we wrześniu przed nami smile
      papa
      • bioo Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 06.08.04, 00:29
        sen
        hmmmm... u nas ze spaniem Małgosi jest podobnie, niestety, zasneła przed
        chwilą, czyli dzis (!) a nie wczoraj, troszke po północy, nocny z niej chyba
        marek czy jak? kapiemy podobnie pomiedzy 20-21 bo do po 20 jestesmy na
        spacerku, potem jedzonko i Młgos rozbudza sie na dobre.Zeby jeszcze spała do
        rana z przerwami na mniam,ale gdzie tam dzien zaczyna ok4-5 i nie ma szans na
        dospanie, potem ok7-8 zasypia do ok 9-10 a potem w ciagu dnia róznie, kilka
        półgodzinnych drzemek i zawsze na spacerku, jak zrobic by zasypiała wczesniej
        wieczorem tak choc ok 22?
        szczepienie
        jestesmy po szczepieniu na wzw a 5w1 mamy miec za 4tyg, tylko ze wtedy małgos
        bedzie miała 11tyg. to nie za późno?u nas 5w1 kosztuje 125zł, chcielismy dzis
        ale lekarka kazała za miesiac, dla mnie to dziwne, ale ok.tylko ze po
        dzisiejszej wizycie zdecydowalismy z mezem ze przepisujemy Małgos do innej
        przychodni półprywatnej z podpisana umowa z NFZ, zrobilismy wywyiad na osiedlu
        ze jest lepsza, nie taka olewcza jak ta całkiem panstwowa, gdzie w srodku
        wyglada jak za dobrego PRL-u, taki mały koszmarek i pielegniary robia łaske jak
        odpowiedza na pytanie,a lekarka nie zauwaza kaszki na ciele i ja bagagelizuje i
        nie daje wit.D3, znaczy dzis dała bo sie bardzo!!!upomnielismy, w koncu dziecko
        dzis konczy 7tyg i dotad nie dostawała wit, teraz dawkowac 1kropelke dziennie
        jedzonko
        zaczynam jesc, dzis "zaszalałam" z mizeria, jakies warzywka w koncu trzeba,
        zabawa
        jakos bawicie sie z dziecmi?grzechotki?karuzelki?my na razie nie przyczepilismy
        karuzeli przy łóżku, bo wydaje mi sie ze małgos jest jeszcze za mala, na razie
        niech sie uczy skupiac wzrok na pojedynczych rzeczach niz na latajacych
        przedmiotach, ale za ok 3-4 tyg przymocujemy ja, moze wczesniej, a Wy jak?
        grzechotki jej na razie zbytnio nie interesuja, my po prostu łazimy po domu ija
        jej opowiadam wszystko i to traktuje jako zabawe, ale to pewnie za mało?jak ja
        stymulowac?
        pozdrowionka, ide spac, bo jutro tez jest dzien, mam nadziej ze zacznie sie
        troszke później dla mojego Sloneczka, które za 1godzine bedzie miało skonczone
        równo 7tyg,kurcze jak ten czas leci...
        gin
        acha, byłam u gin, wso ok, rana sie zagoiła, szew ma prawo mnie ciagnac sad, bo
        jest drugim szwem, mam jeszcze ranke smarowac, ale mam przykazany sex,
        wprawdzie przepisał mi "poslizg" zel KY ale nie wiem kiedy sie odwaze, pewnie
        niedługo, lekarz stwierdził ze za jakis czas zadzwoni do meza z pytaniem czy
        juz, bo trzeba sie przełamac, im szybciej tym mniejszy strach, hahaha łatwo mu
        powiedziec bo jest facetem

        dobrej nocki
        • aka_78 Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 06.08.04, 09:02
          karuzelke mamy juz od dawna, Kacha wyraznie lubi latajace pszczolki i ptaszki wink
          fajnie wodzi wzrokiem za zabawka, po czym jak znika jej z pola widzenia to jest
          ryk i za sekunde zauwaza nowa zabawke i tak w kolko smile
          grzechotka maz odwraca jej uwage po kapieli jak ja smaruje i ubieram (kapiemy
          na glodniaka, wiec ma prawo sie drzec - chociaz w kapieli cisza, to wyjecie z
          wody wtraznie jej juz nie pasuje), jak na arzie skutecznie
          • aka_78 zabawa 06.08.04, 09:49
            nie wiem czy mozna mowic, ze jest za wczesnie na karuzelke czy grzechotke -
            jesli dziecko tak uwaza to po prostu w ogole nie zwraca uwagi na te zabawke.
            Kasia oprocz karuzelki uwielbia lezec na przewijaku i patrzec sie na mame albo
            tate - pol godziny studiuje uwaznie kazda twarz, niesamowite! smile
          • beciaw77 Re: SEN+SZCZEPIENIA+zabawy? 07.08.04, 00:05
            KARUZELA:
            u nas podobnie karuzela wisi prawie od pierwszych dni i jest nadal ulubioną
            zabawką Dominiki-wręcz dopomina się krzykiem by ją włączyć-a w chwili gdy ją
            nakrecam macha rękami i nogami i aż piszczy z radoościwink)!
            GRZECHOTKI:
            od jakiegoś czasu uzywam ich tak jak aka_78 do odwracania uwagi po kąpieli ale
            ostatnio zaczęłam je wkładać Dominice do rączki i potrząsać-trzymała je wtedy
            przez chwile i nieświadomie potrząsałasmile) a dwa czy trzy dni temu wpakowała
            sobie jedną z tych grzechotek prosto do buzismile)! hehe miałam z niej wiekszy
            ubaw niz ona z tej grzechotkismile)!!
            Pozdrowienia!
            Beata
            nowe zdjęcia Dominikiwink)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
      • aka_78 Re: półmetek 06.08.04, 09:51
        Kasi dzis stuka rowno 8 tyg. a co za tym idzie polmetek macierzynskiego...
        Juz sie zaczynam zastanawiac nad opiekunka, bo wychowawczy nie wchodzi niestety
        w gre sad
        • bursz zabawa 06.08.04, 11:07
          Hej,
          nasza Jula kruzelę tiny love ma od początku, dostała do męża z pracy. Polecam
          bardzo!! Jest taka jaskrawa i sporo się tam dzieje, jest ryba, kolorowa
          ośmiornica i konik wodny. Julka wydaje do nich przeróżne dzwięki i kopie, aż
          całe łóżko chodzi. Mamy łóżeczko z przewijakiem i tam jest zawieszona
          karuzelka. Po pewnym czasie jednak się wkurza i "kłuci" z nimi, ale jak ją
          wezmę obok na nasze łoże to musi tam zerkać!
          Poza tym używamy maty edukacyjnej - psa, na której powiesiliśmy część innej
          karuzeli - żułwie, ale te sa blade i już nie tak interesujące. Dobry jest też
          jaskrawy grający słoń, do kroego wrzuca sie kulki-grzechotki i on śpiewa.
          Lubi też kolor czarny i takie przedmioty obserwuje.
          Mam zamiar popatrzeć na zabawki i kupić jej coś nowego, bo to dużo frjda dla
          dziecka.Chyba firma tiny love jest dobra w te klocki.
          Co polecacie?
          pozdrawiam,jola
          • leefka Karmienie przez sen - na wesoło 06.08.04, 11:16
            Tak się zdołowałam tym neurologiem, że - dla równowagi - przypomniała mi się
            sytuacja, o której mam nadzieję jeszcze Wam nie pisałam. W czasie, gdy Tosia
            spała jeszcze w koszyczku w naszym "starym" pokoju, a mąż donosił mi ją w nocy
            do łóżka na karmienie, karmiłam ją na leżąco i najczęściej przysypiałam. I tak
            którejś nocy nad ranem, mocno zaspana słyszę głos męża "Zaraz Ci dam Tosię do
            karmienia", na co ja zdziwiona odparłam "Przecież ją właśnie karmię". Mąż
            wybałuszył oczy i wtedy nieco przejrzałam na oczy i ujrzałam go stojącego nade
            mną z dziecięciem w dłoniach patrzącego na mnie dziwnym wzrokiem. Ta... Tak
            mocno się chyba przejęłam rolą matki-karmicielki, że śniąc o tym, że karmię,
            nie zareagowałam na kwilenie własnego dziecka...
            • bursz Re: Karmienie przez sen - na wesoło 06.08.04, 12:57
              Hej,
              u mnie była kiedyś podobna sytuacja. Mąż pyta gdzie Julcia? Ja na to, leży na
              mnie, on obmacuje, córci brak, a córcia woła jeść w łóżeczku!
              pozdrawiam, jola
              ps. leefka, przecież Twoja Dzidzi jest zdrowiutka! Głowa do góry! Myślałyśy,
              aby do porodu, a teraz znowu się martwimy! I tak pewnie już do końca życia!
          • lettka Re: zabawa 08.08.04, 03:51
            Mój Kacperek też uwielbia tę karuzelę, ma 3 melodie klasyczne i każda ma inn
            zadanie, jedna uspokaja, druga rozbudza, jest kolorowa i bardzo interesująca
            dla mojego szkraba, bo czasami aż dzioba otwiera. Często zasypia przy niej a
            jak się muzyczka skończy to się budzi i każe sobie włączyć jeszcze raz taki z
            niego mały meloman
            Polecam też małego żółwia z serii Przytul mnie Tiny Love, który się superowo
            śmieje jak mu się tyłek naciśnie ku wielkiej uciesze mojego synka.
        • leefka neurolog? 06.08.04, 11:09
          A, jeszcze jedno: podczas wizyty u pediatry napomknęłam o tym, że Mała czasem
          krztusi się przy karmieniu, a wygląda to tak, jakby na chwilę zapomniała jak
          się oddycha, natomiast nadal ssie, po czym się zapowietrza i muszę ją
          natychmiast ustawiać do pionu lub na brzuch. Czasem zdarzają jej się takie
          bezdechy jak sobie leży czy wręcz śpi i przyznam, że trochę mnie to martwi.
          Tosia wprawdzie nie sinieje i te okresy są bardzo króciutkie, ale jednak.
          Lekarka powiedziała, że tak się zdarza, bo jeszcze nie dojrzały układ oddechowy
          i nerwowy itp, ale na wszelki wypadek wystawiła skierowanie do neurologa. Bo
          Tosia jeszcze do tego dosyć często się pręży i drżą jej wtedy rączki, a to
          podobno może sugerować - aż strach o tym pomyśleć - porażenie mózgowe lub w
          najlepszym wypadku inne problemy neurologiczne. Wizytę mamy w środę i czekam
          jak na szpilkach. Już i tak mam stresa z powodu ograniczonego odwodzenia nóżek
          (efekt jej pośladkowego położenia), które codziennie ćwiczymy z polecenia
          ortopedy, a USG dopiero początkiem września.
          Trzymajcie kciuki! Oby nam się udało...

          Ola (11.09.1974) i Tosia (19.06.2004)
          • bursz Re: neurolog? 06.08.04, 11:15
            Olu!
            Nie zamartwiaj się za wczasu! Te układy są jescze niedojrzałe! Julka też się
            krztusi,ale spowodowane to jest dużym "ciśnienie" z cyca, one tego nie przełyka
            tak szybko jak leci, taka fontanna. Jak się odstawi to leci samo.
            To, ze dziecko głośno oddycha to też normalne, Jula też tak ma.
            BĘDZIE OK,a ta lekarka trochę Cię postraszyła.
            pozdrawiam,jola(15/06/73), jula (14/06/04)
            • bursz bursz, jula i burszyn 06.08.04, 11:18
              Przedstawiam Wam moją rodzinkę, męża brak, ale w ogole jest!
              pozdrawiam,jola(15/06/73),jula(14/06/04) i dwuletni piesbursz
              Jak Wam się podobamy? Tak sobie nas wyobrażałyście?
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
              • aka_78 Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 15:09
                bardzo fajny pomysl, zeby sie sobie pokazac, zupelnie inaczej sie czyta posty
                jak sie wie, z kim sie ma do czynienia!
                Chyba zainwestuje w skaner, bo na razie tylko 1 zdjecie mi zrobiono cyfrowka a
                i tak nie umiem go zmniejszyc, zeby umiescic na forum sad
                • marta.28 Takie tam. 06.08.04, 16:07
                  My nasze zdjęcia mamy na www.mandg.neostrada.pl/- zapraszamsmile

                  Sen
                  Nasza oleńka chodzi spać zaraz po kąpieli gdzieś 21-21.30 i ostatnio śpi do
                  około 3 no i potem budzi się co 2 godziny.
                  Dzisiaj jest na dworze od 9.30 i cały czas śpi aż do teraz, więc miałam czas
                  aby posprzątać i usiąść do komputera. Naszczęście w wózku na dworze nie trzeba
                  jej bujać ani chodzić wystarczy świerze powietrze.

                  Zabawy
                  Ma przyczepione do wózka zabawiki Tiny Love a nad łóżeczkiem karuzelę a i tak
                  najlepiej jej u mamy na kolanach i pogaduchy z mamą. Ale zupełnie nie chce
                  leżeć na brzuszku, no co najwyrzej na mamy.

                  Mój mąż się śmieje że zbiera sprawności, np:
                  - siku podczas przewijania (norma - dobrze że nie chłopak i nie po twarzy)
                  - siku do wanienki
                  - kupa na plecach - wypełzająca z pieluszki w szybkim tempie
                  - kupa na ręku
                  - kupa z bąkiem wystrzelona na podłogę
                  - kupa do wanienki (i po kąpieli)

                  nie wolno przy niej myśleć co może zrobić bo natychmias to zrobi smilehi hi

                  A wy też zbieracie sprawności, ja mam ich na koncie trochę mniej niż mąż ale
                  doganiam.

                  M&O
                  • marta.28 Re: Takie tam. 06.08.04, 16:08
                    Sory przypatałętał się -
                    jeszcze raz adres strony www.mandg.neostrada.pl/
                    M&O
                    • bioo Re: Takie tam. 06.08.04, 16:52
                      fajniutka ta twoja córeczka!!!!!!!!i widać, ze tatus zakochany po uszy w
                      dziewczynce smile)))))))))
                      • werata do bioo 06.08.04, 17:45
                        Cześć bioo, jak tam kolki i dieta?
                        Jadasz już coś więcej niż wcześniej? No i czy cos pomaga małej na kolki? Pewnie
                        już niedługo się skończą, bo nasze dzieciaczki rosną smile))

                        Ja wczoraj popełniłam grzeszek i zjadłam 1 cukierka czekoladowego. Obserwuję
                        dziś małego i NIC się nie dzieje. Ulżyło mi, bo chwila przyjemności, a mały
                        mógł mieć uczulenie. Oj, wyrodna ze mnie matka wink
                        papa
                        • bioo Re: do weraty-kolki 07.08.04, 14:06
                          Witaj!!!kolki sa jakby coraz słabsze, krótsze i mniejsze, a nawet sa dni bez
                          nich!!!!!np wczoraj, i kilka dni temu, nawet zapisuje co jem (a mało tego
                          zapisywania bo i dieta uboga) i nie mam pojecia od czego to zalezy? ale z kilku
                          godzinnych potrafia byc max1,5h lub 30 min, bardziej to bolacy brzuszek niz
                          koleczka wtedy. z nowych rzeczy to wprowadziłam ogórki gruntowe, juz 2 dni
                          jadłam i na razie nic, spokój , po 2 sztuki małe do obiadu, jajko co kilka dni,
                          i wczoraj surowe jabłko bez skórki, ale zawsze, jej jaki cudny smak!!!miesko na
                          razie w odstawce, bo jak tydxein temu upieklam schabik to była mega wielka
                          kolka, moze moje dziecie chce bym przeszła na wegetarianizm? ryz i marchewki
                          tez nie jem, moze i one to powodowały?acha, ser żółty wczoraj na kanapeczce
                          porannej, i chyba ok.ale nie wiem co jeszc emoge wprowadzac? acha i od poczatku
                          parowki drobiowe co kilka dni. pewnie to juz koncówka koleczek, bo Słonka coraz
                          starsze!!!!ja czekoladke czasami podkjadam po kawałeczku albo paseczku wink
                          pozdrawiam
                • lettka Re: bursz, jula i burszyn 08.08.04, 04:00
                  W takim razie ja też się przedstawię:
                  foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=lettka&k=2
                  foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25149&q=pocek&k=2
                  foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25179&q=ma_rog&k=2
              • bioo Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 16:55
                pomysł rewelacyjny, ze by sie poprzedstawiac!!!!!Rodzinka w komplecie, rozumiem
                ze psiatko zaakceptowało ze nie jest juz oczkiem w głowie?było psiatko
                zazdrosne troszke o Lule? miło poznac babeczki z forum, z którymi prawie na co
                dzień sie wymienia pogladami smile milutko
                • bursz Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 18:59
                  Hej,
                  jeśli chodzi o Bursztyna to poprostu był zakłopotany nową sytuacją i takim
                  małym "czymś". Jak płakała to nie wiedział jak reagować. Myślę, że zazdrosny
                  nie, może troszkę na początku. Podziwiam natomiast mojego męża, który poświęca
                  mu naprawdę wiele uwagi. Wyjeżdżając do pracy obowiązkowo musi się z nim
                  czule"pożegnać". Jest pupilem mojego męża. Prawie wszędzie z nami jeździ i to
                  na przednim siedzeniu, b.dumny.
                  pozdrawiam,jola
                  ps. czekam na dalsze zdjęcia. Np. weratę wyobrażalam sobie inaczej. Fajnie
                  gdybyśmy o sobie trochę napisały. Kiedyś zaproponowałam i parę z nas napisało
                  (przyznaję się ja nic na tym wątku o sobie nie pisałam). My łodzianeczki się
                  znamy i to b. miłe (yessa i marta).
                  • werata Re: bursz, jula i burszyn 07.08.04, 22:23
                    Rzeczywiście jakoś tak mi lepiej, gdy Was oglądam kobiety z krwi i kości smile
                    I maleństwa nasze kochane.
                    Co do zwierzątek, to u mnie tylko roztocza i jakieś pajęczaki pewni by się
                    znalazły, żadnych innych nie dostrzegam wink))

                    > ps. czekam na dalsze zdjęcia. Np. weratę wyobrażalam sobie inaczej
                    hmmm, czyli jak???????

                    • bursz Re: bursz, jula i burszyn 09.08.04, 12:54
                      weratko,
                      wyobrazałam sobie Ciebie poprostu trochę inaczej. Jeśli na zdjęciu to Ty?
                      pozdrawiam,jola
              • yessa Re: bursz, jula i burszyn 06.08.04, 22:46
                To ja też się przedstawię. Poniżej jest adres naszego albumu. Są tam zdjęcia
                całej naszej rodzinki tzn. Bartusia (przede wszystkim!), starszego syna
                Grzegorza, moje, męża. No a skoro mają być wszyscy to zamieściłam też fotki
                naszych zwierzaków. Mamy też chomika, ale on jest mało fotogenieczny smile)
                • beciaw77 Re: bursz, jula i burszyn 07.08.04, 00:27
                  dopisuję się-rzeczywiscie jakoś tak miło Was zobaczyćwink)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                  ostatnie zdjęcia najbardziej aktualne
                  a ta chrzestna to moja młodsza siostra
                  ze zwierzątek mamy tylko rybki ale nie zrobiłam im jeszcze zdjęciawink)
                  POZDROWIENIA!
                  P.S.
                  bursz-a ja sobie właśnie tak Ciebie wyobrażałam! z tymi smiejącymi sie oczami!
                  SUPER pomysł!
                  Beata
                  • aka_78 album 08.08.04, 17:43
                    ta dam! zalozylam album!
                    zdjec mam malo, bo nie mamy cyfrowki - te wykonane zostaly uzyczonym aparatem
                    kolegi 2 tyg. po narodzinach Kasienki:
                    foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=25612
                    jak sie dorwe do skanera, to beda aktualne!
            • beciaw77 Re: neurolog? 07.08.04, 00:14
              Olu! Dominika tez się krztusiła i nawet raz bardzo poważnie-aż zsiniała! Teraz
              też ma takie chwile że ssie ssie i nagle jakby zapomniała o oddychaniu i się
              zapowietrza więc muszę ja przechylic na bok i klepac po pleckach a jak to już
              nie pomaga to dmucham jej lekko w twarz i wtedy łapie oddech i zaczyna ryczeć!
              Jola ma racje! u mnie przyczyną był zbyt szybki wypływ mleka (nadal szybko
              płynie ale juz nie odciagam przed karmieniem)! Z czasem Twoja córeczka nauczy
              się radzic sobie z tym ciśnieniemwink! Myślę że nie powinnaś sie martwic "na
              zapas"! Teraz Dominika (jutro kończy 10 tygodni)jak się zakrztusi, podnosi rękę
              (ja jej podnosiłam i ja poklepywała po plecachwink) do góry i kaszle-fajnie to
              wyglada!
              Dajcie sobie jeszcze troche czasu!
              Bedzie dobrze!
              Trzymam kciuki!
              Beata
        • werata Re: półmetek 06.08.04, 17:49
          A my to się już z jedną taką opiekunką spotkaliśmy, brrrrrr, obca baba z moim
          Tomkiem?
          "Nigdy na to nie pozwolę,
          starą panna zostać wolę,
          lub utopić się w rosole" smile)))))))

          A jednak...
          A taki prawdziwy casting na opiekunkę robimy na początku października.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117&a=14267538
          • evita33 Brakuje mi juz sił- jak jest u was 07.08.04, 23:17
            no i mójMaciek ma juz 1,5 m-ca i jest nadal bardoz niespokojny>W szpitalu gdy
            leżeliśmy na bakterie w moczu u małego dawali mu paracetamol w czopku stąd był
            spokojny.w DOMU nie oge sobie poradizć. Prawie codziennie jest to samo.Jest
            taki cay czas niespokojny, wierci sie , wygina, szaleje przy cycku.W czoraj
            poszłam na szczepienie , mały na wage i wyobraźcie sobie prze z 5 dni nic nie
            przybrał a jeszcze zjechał 50 gram.A ca ly czas jest na cycu.Kazała dokarmić bo
            powiedziła ze mam miękkie piersi i chyba rzeczywiście są one miękkie pomimo że
            cały czas przystawiam .Ale karmienie z butelki wcale nie jest łatwe bo tez
            miszaleje i zjada mi po karmieniu cycem zaledwie 60 ml.Sama juz nie wiem.Jakie
            macie butelki do mleka i jakie smoczki-moze ten smoczek coś mu nie pasuje.
            • matizka Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 12:07
              hej,

              ja sie prawie tutaj nie odzywam, bo mialam i mam tez tyle problemow z corcia i
              soba, ze czulam sie jakas gorsza od innych mam crying, zwlaszcza, ze mialam i mam
              problemy z laktacja.

              Dokarmiam Emilke takim urzadzeniem, ktore nazywa sie sns. Jest to produkt
              medeli (butelka z drenikami, kt wieszasz na szyi, a renik przyklejasz obok
              sutka i jego koncowke wkladsz wraz z sutkiem dziecku do ust) i mozna go kupic w
              niektorych poradniach laktacyjnych. Ja mam wrazenie, ze Emilka nie zauwaza, ze
              ssie nietylko piers.

              pisalam o tym w jednym z watkow:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=14359565&v=2&s=0
              powodzenia,

              aga
              • aka_78 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 17:52
                Nasza cora cos niezbyt chetnie spi... nie wiem czy to upal/ duchota czy cos jej
                dolega... w kazdym razie efekt jest taki, ze jestem wykonczona a przez to mniej
                cierpliwa i mam wrazenie, ze to bardziej ja nakreca i nie jest fajnie sad
                Teraz oddalam ja mezowi pod opieke i nareszcie, po pol godzinie uciszania na
                rekach jest cisza, wiec chyba usnela.
                I zeby chociaz to jej marudzenie za dnia rekompensowane bylo dluzszym snem w
                nocy, ale nie! Najdluzszy jednorazowy sen to 4h, potem juz sie budzi co 1,5-2h
                i bynajmniej nie zasypia po 20 minutach ciumkania, tylko nawet przez godzine
                potrafi bawic sie cycusiem...
                A ja zamiast odsypiac siadam do kompa - czy to jest normalne?? wink)
                • beciaw77 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 08.08.04, 22:53
                  u mnie też się jakoś dziwnie dzieje ostatnio a ten miniony tydzień a zwłaszcza
                  weekend... prawie bez snu-z zarwanymi w nocy 2-3 godzinami (raz od 12.30 do
                  2.30 a druga noc od 5 do 7 sad non stop ryk!) w dzień 15-30 minutowe drzemiki
                  (tak 2-3 przez cały dzień!) póki co zwalam winę na "powrót do nabiału" więc
                  odstawiam znowu i zobaczę co będzie... aka_78 ja też po takich wyczynach
                  Dominiki jestem z dnia na dzień coraz bardziej wypomowana i rozdrazniona a to
                  ja chyba nakręca jeszcze mocniej i koło się zamykasad niestety.... mam nadzieję
                  że ta noc przespi jak to niegdyś bywałowink do 7-8 rano tylko z wybudzeniem się
                  na jedzonko.... marzenia...
                  DOBRANOC!
                  Beata
                  • marta.28 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 09:38
                    Moje maleństwo też noce w weekend tzn z piątku na sobotę i z soboty na
                    niedzielę robiło pobudki już o 5 rano i pogaduszki z tatusiem, a dzisiaj tak
                    sobie spałyśmy do 8 rano z krótkim 15 minutowymi przerwami na jedzenie, jak to
                    jest.

                    A tu są również zdjęcia Łodzianek ze spacerków.
                    www.mandg.neostrada.pl/
                    M&O
                    • beciaw77 marta.28-zdjęcia! 09.08.04, 13:01
                      super dzieciaki!i jakie cudowne mamy i przyszłe mamy z brzuszkami.... ale Wam
                      zazdroszczę tych wspólnych spacerków!
                      Pozdrowienia dla Wszystkich Łodzianek!
                      Beata
                      z Rzeszowawink
                  • matylda26 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 10:38
                    Hejka
                    Moj maly Igi w sobote zasnal o 15 i obudzil sie o 24, pozniej byly 2 godzinne
                    pogaduchy i pod koniec placz ze zmeczenia pozniej o 5 rano znowu podobka i do 6
                    pogaduchy a pozniej do 7 spanie i na tm koniec. Ale wczoraj bylo lepiej spal od
                    80 do 5 rano, pozniej oczywiscie pogaduchy godzinne i spanie od 6 do 8.
                    Generalnie jest coraz bardziej aktywny, niestety ja karmie mlekiem odciaganym
                    (butelka) i rzadko a teraz praktycznie w ogole juz nie zasypia przy butelce
                    tylko na rekach w dodatku kolysany. Czasami jak nie wytrzymyje to daje go na 5
                    minutowa zsylke do lozeczka i albo zasnie albo znowu go biore na rece i hustam.
                    Podobno macierzynstwo mialo byc takie pieknewink ale nie narzekam moglo byc
                    gorzej maluch jest kochany. Pozdrawiam.
                  • aka_78 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 11:58
                    dzis o 2.30 w nocy Kasia uznala, ze to najlepszy czas na zabawe i do 5.30
                    chciala, zeby bawic sie jej nozkami albo masowac brzuszek, bo inaczej ryk - a
                    ja ledwo przytomna zabawialam ja, zeby chociaz maz sie wyspal... potem pobudka
                    o 7, o 8.30 zasnela a ja oczywiscie zamisat spac przekrecalam sie z boku na bok
                    przez godzine... od 11 znowu nie spi - teraz najedzona wymachuje nozkami i
                    raczkami na przewijaku i gapi sie na zegar na scianie wink
                    • bioo Re: spanie+główka(rozmiar) 09.08.04, 12:53
                      jejku, a ja juz sie zacynałam martwic ze moje dieciatko jakies takie mało
                      spiace wink ale okazuje sie ze to chyba normalka, prawda?gdzie te nocki niedawne
                      gdy maluch tylko spał i jadl?spał i jadł, az trudno uwierzyc ze tak
                      niedawno...a teraz Małgosia najlepiej sie czuje około 4-5 nad ranem i tak do 7-
                      8 podaguchy do poduchy (tylko ze ta poducha musi byc mama koniecznie i
                      najwygodiej na raczkach wink, w dzien równiez kilka małych kilkuminutowych
                      drzemek, choc teraz spi moze dlatego ze jescze pokoj sie tak nie nagrzal?pewnie
                      przez ten skwar i duchote dzieci takie niedospane?ale dzis w nocy po raz
                      pierwszy od dawna przespała od 23:30 do 5 i potem od 7 do 9:30 tak wiec jestem
                      wyspana nawet.
                      Tylko co robic by zasypiała wieczorem wczesniej niz w okolicach północy? moze
                      apacer popołudniowo-wieczorny i kapiel ja rozbudzaja? maci ejakis pomysł?
                      lubia wasze dzieciaczki lezenie na brzuszku? bo Małgos nie znosi, nawet z
                      najglebszego snu potrafi sie wyrawac gdy ttylko pocuje ze lezy na brxuszku?a to
                      bardzo by pomogło tez w odgazowaniu przy kolkach ale jak ja przekonac? na sile
                      nic nie chce robic, szkoda małej....
                      czy nie miescicie sie w spioszki?bo my juz noey rozmiar potrzebujemy tak roanie
                      mala, nogi ma długie ze i nawet 62 jest na styk!!! a urodziła sie 53cm i ma 7,5
                      tyg.przeciez niemozliwe by tak urosła szybko?
                      główka
                      mam pytanie, Małgos urodziła sie z mała główka 33cm (nie ma nawet w siatce
                      centylowej w ksiazeczce zdrowia takiego rozmairu)a teraz podczas czwartkowego
                      badanie i zmierzenia urosła jej główka o 5cm do 38cm czy to nie za szysbko, nie
                      za duzo?jak u Waszych dzieci rosna główki?tez 5cm w 7 tyg?bo mi sie wydaje zze
                      to sporo, szukałam w sieci ale nie znalazłam odpowiedzi, czy sa jakies normy?
                      pozdrawiamy
                      • bursz główka(rozmiar) 09.08.04, 21:02
                        Hej Aniu,
                        moja Julka też miała główkę 33cm. Podczas szczepienie lekarka mierzyła i się
                        nie czepiała, więc nawet taki problem mi nie przyszedł do głowy! Ale macie
                        problemy! I się nakręcacie! Po co?
                        Polecam książkę Benjamina Spocka'a "Dziecko". On pisze, ze jest przeciwny
                        wszelkim tablicom, normom, bo każde dziecko rozwija się inaczej.
                        pozdrawiam,jola
                      • tuneczek Re: spanie+główka(rozmiar) 12.08.04, 18:29
                        Bioo nie masz powodów do obaw. Mój Patryk urodził się z obwodem główki 33 cm i
                        w 6 tygodniu miał 36 cm.
                    • beciaw77 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 12:55
                      ta noc była znowu suuuper!
                      uf!
                      dała mi Dominika odetchnąć-a juz mnie dopadało z dnia na dzień coraz wieksze
                      przygnębienie.... może sie jakoś pozbieram z nowym zapasem siłsmile!!??
                      zasnęła późno bo ok. 23 ale spała do ok. 3 -karmienie później kolejne ok.6
                      później o 9 i znów na jedzonko o 11! aaa od karmienia o 6 spałyśmy juz razemwink
                      później zabawa zabawa zabawa a teraz juz chyba jest spiąca bo woła aleleale-za
                      smokiemwink)!
                      uf!
                      ciekawe jak będzie jutro....
                      hehehe
                      jutro?
                      jeszcze tyle godzin dzisiaj przed nami...
                      ale póki co znów jestem pełna sił i dobrych myśli!
                      miłego dnia dziewczyny!
                      Beata
                      • reni28 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 15:14
                        Mnie tez nieraz brakuje sił. Moja Agatka ma już 10 tygodni, ale w nocy budzi się średnio, co 1,5 - 2 godziny. Dwa razy dała mamie odpocząć, bo spała 4 godziny bez budzenia w nocy. Nieraz ma takie dni ze cały czas chce cycorka, a innym razem chce być noszona na raczkach i przygląda się wszystkiemu uważnie. Nieraz mam wrażenie, ze mam za mało pokarmu, wiec kupiłam mleko bebilon, żeby sobie dojadła a ona nie chce ciągnąć smoka od butelki. Płacze krzyczy i tylko chce cycuszka boję się, że je za mało. W następnym tygodniu idę do lekarza to zobaczę czy przybiera prawidłowo.

                        Rozmawiałam ostatnio z koleżanką rocznej dziewczynki, i ona mówiła że najgorszy dla niej okres to był 2 i 3 miesiąc. Więc mam nadzieje, że jeszcze trochę i się wszystko ustabilizuje pozdrowienia.
                        • matylda26 Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 09.08.04, 19:31
                          No Igi wlasnie zasnal i to przy butli rzadko mu sie to zdarza ale meczylam go
                          od 16.30-18.30 pozniej byla kapiel i maluszek padl. I pelen sukces bo nie
                          krzyczal przy kapieli hmm moze zaczyna mu sie podobac. Za to wozek mu sie nie
                          podoba dzisiaj na spacerze plakal przez pol godziny a wlasciwie ryczal. Tak
                          przy okazji czy wasze dzieciaczki tez byly dzisiaj takie marudne? I jeszcze
                          jedno pytanko czy jak karmie piersia to moge zjesc tabletke na bol glowy czy
                          odpada?
                          Aha Igi od poczatku w zasadzie spi na brzuszku i nie miewa kolek chyba ze to
                          nie jest zaleznego od lezenia na brzuszku.
                          Pozdrawiam
                          • beciaw77 nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 09.08.04, 20:38
                            dzień dobroci się skończył!!!sad( Nie wiem co się dzieje! Dominika nie je już
                            od ponad 6 ciu godzin! Ten ryk o którym mówiłam Wam wczesniej zwlam na powrót
                            do nabiału ale gdyby to był brzuch to czy uspokajałaby się w pionowej
                            pozycji??? Jak próbuję ją przystawić do piersi to dostaje szału! Juz nie wiem
                            co mam robić.... to trwa od kilku dni dlatego myslałam że to nabiał ale od
                            soboty nie jem i Dominika nadal dostaje takich ataków płaczu i nie chce jeś od
                            południa do późnego wieczora (wczoraj zjadła dopiero ok 21-po ostatnim posiłku
                            ok 15!)! Teraz po ryku zasnęła i śpi więc jej nie budzę na kąpiel ale strasznie
                            się martwię-na innych forach dziewczyny pisały mi że może to reflux... Boże...
                            ja już nie wiem i mam wrażenie że dopada mnie ( tzn. Dominike) wszystko co może
                            dopaść! A taki miałam dobry poczatek dnia... i znów załamka!
                            pa
                            Beata
                            • bioo Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 10.08.04, 13:05
                              a moze po prostu nie jest głodna?moja MAłgos tez tak miała z enie jadła 8godz.
                              tez sie martwiłam, najbardziej moje piersi (bo nie odciagałam w tym czasie) i
                              potem miałam mam wrazenie troche mniej mleka, ale sobie Słonko potem to mniej
                              mleka nadrobiło, bo na drugi dzien jadła co godzine, moze przez te upały nie ma
                              apetytu? ale raczej sie nie martw...
                              a czy jak ja w tej przerwie dostawiasz do piersi to zawsze płacze? dopiero po
                              kapieli da sie nakarmic?hmmmm nie wiem
                              ********
                              Ania i Małgosia (18.06.04)
                              • aka_78 Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 08:43
                                może uzyłaś jakiegoś mydła/dezodorantu/perfum, które nie odpowiadają dziecku?
                                ponoć takie zachowanie czasem występuje jak mama zje czosnek albo kalafior (coś
                                mozno pachnącego)
                                jesli chodzi o jedzenie w czasie upałów, to umnie jest wręcz odwrotnie do
                                teorii Bioo; Kasia je o wiele częściej (na początku karmienia mleko jest
                                przecież wodniste, żeby maluchy ugasiły pragnienie)
                                • bioo Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 11:38
                                  nie chodziło mi o to, ze w upały mniej jedza, moja Małgos rzeczywiscie "woła"
                                  częściej i pije zachłannie troszke, ale moze kazde dzieciatko ma inaczej? stad
                                  taka moja sugestia....
                                  pozdrawiam
                                  ps dzs moje słonko spało 7godz bez przerwy, zjadła rano, pogadała i znow spi,
                                  zdazyłam umyc okna, zawiesic firanki, kurcze, az dziwne
                                  oj, zaczyna kwekac, "odkrecam kraniki z mleczkiem"
                                  papapapa
                                  • aka_78 Re: nie je od 6-ciu godzin:-((((!!!!!! 11.08.04, 11:46
                                    nie mogę już czytać o tym, że Wasze dzieciaczki tak długo śpią... wink
                                    Kacha dziś w nocy najdłuższą przerwę miała 2,5godzinną...
                                    obudziła się o 8 i do tej pory nie zmrużyła oka! leży sobie i macha nóżkami i
                                    rączkami jak taki żuczek przewrócony na plecki wink) a raz na godzine, półtorej
                                    woła o cycusia
                          • aka_78 Re: ból głowy 11.08.04, 08:39
                            mozna paracetamol - w szpialu mi dawali panadol, teraz jem codipar jak już mnie
                            bardzo boli
                        • mara_28 a mi tak smutno... 09.08.04, 21:58
                          Moje drogie mamusie-muszę sobie trochę ulżyć i wam się wyżalić, bo jest mi tak
                          smutno, tak okrutnie źle-może za kilka dni będzie lepiej, póki co ryczę już od
                          południa.W południe bowiem razem z moją Nikusią odstawiłyśmy naszego tatusia na
                          lotnisko-wyjechał służbowo na 5 miesięcy(zobaczymy się dopiero w styczniu).Nie
                          wiem jak sobie poradzimy-ja musze teraz być aktywna 24 h na dobę.Kiedyś mi było
                          łatwiej jak mąż wyjeżdżał-te rozstania nie były aż tak brutalne.Teraz gdy
                          pojawiła się nasza Nikusia świat się zmienił, zrobił się jeszcze piękniejszy
                          niż wtedy gdy nas była dwójka.Każdą chwile od urodzin córeczki spędzaliśmy
                          razem- dzień i noc,dzieliliśmy naszą rozpacz- gdy małą atakowały
                          kolki,martwiliśmy się skąd aleregia, stosowaliśmy razem dietę eliminacyjną(mąż
                          by mnie wspomóc duchowo -asymilował się ze mną) ale i cieszylśiśmy się naszym
                          cudem, który tak rozświetlił nasz związek.Te chwile były tak piękne-następne za
                          kilka miesięcy.Męża ominie obserwacja córeczki i jej rozwoju w ciągu tych kilku
                          miesięcy,a Nikolka nie będzie czuła obecności tatusia/A pomiędzy tym wszystkim
                          ja i moja tęsknota.
                          Mam nadzieję, że chociaż tu sie będę mogła podzielić moimi rozterkami i znaleźć
                          ewntualną pomoc w trudniejszych sprawach z dzieciną-no bo gdzie lepiej jak
                          międy mamusiami.

                          Co do waszych problemów ze spaniem dzidzi to współczuje.Moja nikusia ma kąpiel
                          o 21, zasypia o 23.30 i potem do godz. 6-7 słodko spi.Nad ranem zaczyna cmokać,
                          ze głodna-zero płaczu-potem tylko wysuwa z zamkniętymi oczkami pyszczek i
                          prosto do cyca.

                          Jednak od wczoraj jest niespokojna, bo już minęło 36 h jak nie robiła
                          kupki.Męczy ją to bardzo, bo znowu się wije jak przy wzdęciach, które nie tak
                          dawno się skończyły.Czyżby nawrót kolki?Diety nie zmieniałam, więc nie moge
                          powiedzieć ze to od mojego jedzonka.


                          dobrej nocki i spokojnej życzę wszystkim waszym aniołkom.
                          marta
                          • bursz Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 10:53
                            Hej Martusia,
                            często o Tobie myślę i jak mąż zostaje na noc w Łodzi (my jesteśmy 50km od) to
                            też mi b. smutno. Śpię wtedy z Julcią. Dziś mnie umęczyła, bo cały czas miałam
                            wrażenie, ze się wierci, żle założyłam pieluchę i to może dlatego.
                            No cóż musisz wytrwać, choć to napewno będzie wymagało od Waszej trójki b.
                            dużo, może zbyt dużo!? Będziemy Cię wspierać!

                            Jeśli chodzi o kupki to mi lekarka powiedziała, że na dziecko karmione piersią
                            może nie robić kupy nawet 5 dni?! My mamy już ten problem od ponad 2 tyg.
                            Pomagamy czopkami glicerynowymi i ja piję ziółka bobofen fix (tego można 20g
                            dać dziecku) i koperek. Pytałam o gripe water, nie polecała, bo tam są
                            konserwanty, a po co dziecko przyzwyczajać.
                            Mam nadzieję, że ta kupka się wyreguluje i bedzie ok, musimy wziąc poprawkę, że
                            układy naszych dzidzi są jeszcze niewykształcone i stąd te różne dolegliwości,
                            ale po 3 miesiącu powinno być wszystko ok.
                            pozdrawiam, jola
                            • mara_28 Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 11:46
                              Dzięki Jolu za słowa otuchy! Ja jestem przy kompie dorywczo,spróbuję cię złapać
                              na gg jeśli akurat bęziesz dostępna-ja teraz mam na głowie gotowanie,
                              sprzątanie, pranie a potem prasowanie.Własnie zdążyłam zrobić zakupu-Nikusię
                              zostawiłam na pół godziniki bio spała-a sama podążyłam za jedzonkiem.Mam
                              jeszczę trochę prasowania,ale mała dziś cos niespokojna.Nawołuje i
                              nawołuje.Zrobiła w końcu kupkę, ale była ze śluzem no i wciąż ją męczą
                              gazy.Dziwię się bo diety nie zmieniłam, wciąż bułki i drób i nic więcej, a tu
                              efekty takie.Już nie ma uczulenia, ale te gazy.Kołóko się zamyka albo gazowanie
                              albo wysypka.Ale czekam na koniec 3-mca-wierzę że nie będzie już tak moja
                              córcuia się męczyła.

                              Dziś nie wytrzymałam i też spałam z Nikusią-tak mi było smutno, że nie
                              wkładałam jej nawet do łóżeczka-czułością podzieliłam się z dzidzią.Nie chcę
                              jednak się za bardzo przyzwyczaić do współnego spania,ale pói jest tak mała to
                              dam sobie taryfę ulgową.
                              pozdrawiam i do napisania
                              • bursz Re: a mi tak smutno... 10.08.04, 22:29
                                Hej Matra,
                                Nikusię zostawiłam na pół godziniki bio spała-a sama podążyłam za jedzonkiem.
                                Nikusię zostawiłaś samą?
                                Jeśli chodzi o prasowanie, to ja je sobie całkowicie odpuszczam, szkoda czasu.
                                U nas też po paru kroplach ziółek z glukozą była mega kupa!
                                Nasz Lula śpi jeszcze na dworku, b. lubi tę porę, jest w końcu chłodno. Jeszcze
                                kąpanko przed nami. Mam nadzieję, ze się uda?!
                                pozdrawiam, jola
                                • aka_78 Re: zostawianie samych dzieci 11.08.04, 08:49
                                  też mi się kilka razy zdarzyło zostawić Kasię samą jak śpi i pobiec do sklepu.
                                  Doszłam do wniosku, że jak idę się myć i leci woda w łazience to też bym nie
                                  słyszała ewentualnego płaczu.
                                  • marta.28 Re: zostawianie samych dzieci 11.08.04, 09:32
                                    Dlatego ja podomu noszę nianię elektroniczną (zasięg 250 metrów) i mogę szybko
                                    pobiec do mojego słoneczka.
                                    Takto zawsze siedziałam przy niej bo potrawi się obudzić z nienacka z
                                    głebokiego snu.
                                    M&O
                          • tuneczek Re: a mi tak smutno... 12.08.04, 18:50
                            Mara_28 jestem w podobnej sytuacji. Moj maz rowniez czesto wyjezdza sluzbowo na
                            kilka tygodni i my zostajemy sami. Jak tylko Patryk skonczyl 2 tygodnie, mój
                            maz wyjechal na miesiac. Zostalismy sami i bylo mi naprawde ciezko. Wszystko
                            musiałam robic sama i "pracowałam" przez 24 h na dobe. Nie masz pojecia jaka
                            była moja radosc, gdy wrocil na tydzien do nas. Odpoczelam i teraz znow
                            zostalismy sami z Patrykiem sad....
                • tuneczek Re: Brakuje mi juz sił- jak jest u was 12.08.04, 17:35
                  Mój synek podobnie jak Twoja córeczka mało śpi. Po kąpieli i 2 czasami 3
                  godzinnym usypianiu zasypia na 4 godziny,a potem to już robi mi pobudki co 1,5-
                  2 h. Dzień zaczyna około 5-6 rano i już nie pozwala ani na minutkę mi się
                  zdrzemnąc. Codziennie jak tylko wstaje, obiecuję sobie, ze napewno dzisiaj w
                  ciagu dnia sie poloze i sie zdrzemne, by odespac te nieprzespane noce, jednak
                  choc od porodu minelo 7 tygodni, ani razu nie udało mi sie przespac w ciagu
                  dnia, bo zawsze jest cos waznego do zrobienia. Efektem mojego niewyspania jest
                  brak cierpliwosci, złość, ktora niestety przelewam na bogu winnego meza...
    • aka_78 kaszka z buzi zniknęła! 11.08.04, 11:55
      chyba Wam nie pisałam, ale kaszka z buzi mojej córki zniknęła.
      Nie wiem czy to efekt odstawionego nabiału (masło jem normalnie i czasem
      podkradam mężowi po plasterku żółtego sera z kanapki wink) czy raczej
      konserwantów. Bo, owszem, robiłam schab pieczony, ale sos robiłam bardzo
      inteligentnie z torebki wink) I do zup dodawałam albo vegetę albo kostkę
      rosołową, a tam aż się roi od glutaminianów i innych benzoesanów sodu!
      • beciaw77 Re: kaszka z buzi zniknęła! 11.08.04, 12:56
        a właśnie! U mnie tez znikneła i to po odstawieniu nabiału właśnie choc
        opdejrzewam tez kapiel w mące ziemniaczanej bo po niej zeszły również krostki z
        klatki piersiowej i raczek(tez taka kaszka)!
        Pozdrawiam!
        Beata
        • tuneczek Re: kaszka z buzi zniknęła! 12.08.04, 21:41
          u mojego aniołka rowniez kaszka z buzi znikneła. Okazało sie ze to wszystko
          przez nabiał... teraz niestety moje posiłki ograniczaja sie jedynie do
          plasterka sera zółtego, jednego jajka co trzeci dni. Za to sera białego i mleka
          nie moge wogole jesc ... sad czego sie nie robi dla naszych dzieci...
    • beciaw77 kurcze a jednak to krowie mleko...? 11.08.04, 12:51
      I co? I jak się okazało(bioo mjiałaś rację nadrobiła!) Dominika ma się lepiej i
      wczoraj jadła i jadła pięęęęęęęęęęknie aż się cieszyłam tak mlaskała! Nie ma
      juz napadów płaczu! Ten ryk był tak ok 14 i 18-19 praktycznie codziennie i
      cichła tylko na rekach a jak widziała że wydobywam mleczarnie na wierzch to w
      ryk!Później zasypiała akurat przed kąpielą i spała aż do 21.30 jedząc i kąpiąc
      się na spiąco... już się martwiłam ale teraz jest tak jak było zanim (durna
      baba) znów sięgnęłam po nabiał (jogurty i serek białysad(...)!! Dzięki za odzew
      bioo i aka wink)! Póki co nici z nabiału-wczoraj kupiłam mleko kozie ale mi nie
      smakuje choć z kawa da sie znieść-wolę sojowe z wanilią wzbogacone wapniem-
      tylko drogie jak... od 7.99 do 8 coś...
      Bioo mam nadzieję ze z tymi miękkimi piersiami to rzeczywiście tak jest że juz
      się nam unormowało wszystko... napisz koniecznie jak to wygląda teraz u Cibie!
      Ja od wczoraj postanowiła wypić sobie od czasu do czasu piffko karmelowe-ponoć
      dobre na laktację? Jeszcze do niedawna karmiąc jedną piersią nie mogła opanować
      wypływu mleka z drugiej i wkładki przemakały non sto-teraz praktycznie wypłynie
      mi w takiej sytuacji 3-4 krople i spokój.... oby to był dobry znak bo baaardzo
      lubię karmić ...
      Pozdrawiam! i jeszcze raz dzięki!
      Beata
      • aka_78 Re: kurcze a jednak to krowie mleko...? 11.08.04, 13:11
        Ja juz w ciazy pilam KARMI, zeby nie miec problemow z laktacja wink
        A tak serio, to teraz juz mi sie chyba unormowalo wszystko i niezaleznie od
        tego czy wypije czy nie leci tak samo, ale na poczatku widzialam roznice po
        wypiciu.
        • martekj ;) 11.08.04, 14:23
          Czesc Dziewczyny i Chlopaki, kiedys bardzo dawno temu, jakis ewerest pampersow
          temu pisywalam na tym forum. Od tamtej pory juz prawie zapomnialam jak sie
          obchodzic z komputerem. A wszystko dzieki mojej najkochanszej malutkiej
          istotcewink) Moj Zosielek ma juz 7 tyg. i oczywiscie jest najpiekniejszym
          dzieckiem swiata, a jakim absorbujacym, huu. A moze ja taka slabo
          zorganizowana? Ale ostatnio jestesmy na wakacjach u babci i ledwo udaje sie nam
          obydwu obiad zrobicwink)Moja myszka jak nie je to domaga sie ciaglej uwagi,
          noszenia albo pogawedek, a gada przeslicznie najchetniej o 3 w nocywink)No dobra
          staralam sie sledzic choc co sie dzieje na forum, ale tak mi to cienko szlo, a
          napewno nie uda mi sie nadrobic zaleglosci przy Zosielce, a mam do Was 2
          pytania
          1. Od kiedy zaczelyscie sadzac swoje dzieci w nosidelkach?
          2. Czy stosujecie kapturki ochronne na brodawki? ( ja niestety z uwaigi na to
          ze moje zostaly wyjedzone do krwi od soboty uzywam kapturkow, czy to moze jakos
          zaszkodzic mojej malenkiej?)
          bede wdzieczna za odpowiedz, choc zrozumiem, jesli mnie zignorujecie po takiej
          przerwie w emisji.
          Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie
          Marta mama Zosi (21.06.04)
          • bursz czerwcóweczki 11.08.04, 14:52
            hej Marta,
            jeśli chodzi o nosidełko to chyba za wcześnie?! W poniedzialek idziemy
            profilaktycznie na usg bioderek, zapytam od kiedy można. Ale piszcie, jakie
            polecacie?Czy uzywacie?
            Kapturków nie stosuję.

            Leefka! dziś miałaś wizytę u neurologa. Napisz jak poszło?

            Czy Wasze dizidzie są też takie żywotne? Moja Julka zamiast spać to wierci się
            na wszystkie strony. W nocy jest zazwyczaj ok, ale w dzień to spanie nie
            wychodzi?!

            CO z Karoliną?!

            Pozdrawiam, jola, jula (14/06/04)
            • martekj Re: czerwcóweczki 11.08.04, 15:08
              hej dzieki za odpowiedz, nie chodzilo mi o nosidelko tylko o lezaczekwink) ale ja
              malo spalam ostatniej nocy wiec musicie mi wybaczycwink)

              Jeszcze raz pozdrawiam.
              Marta mama Zosi (21.06.04)
              www.cxt.pl/~philip/index2.html
              • mara_28 Re: czerwcóweczki 11.08.04, 15:49
                Ja jeszcze nie używałąm leżaczka-mama zamiar dopiero sie po niego wybrać-ale
                ciągle coś mi staje na przeszkodzie.

                Ja będąc na usg bioderek zapytałam o nosidła i leżaczki-nire ma żadnych
                zastrzeżeń co do ich stosowania.

                Laktacja mi się unormowałą-piersi również mam miękkie-jedynie po nocy są twarde-
                bo mała śpi 6 godzin.

                Moja córunia również jest od dwóch dni niezwykle ruchliwa-sypia godzine a
                potem woła cyca-napije sie (tak sądzę ze chodzi o picie) bo ssie tylko 2 minuty.
                Potem gada i zasypia-więc już wiem ze gdy śpi na godzinkę mam spokój i moge coś
                zrobić w domku.Podejrzewam, ze przez te upały jest taka
                nadpobudzona.Wieczorem,po spacerze płaczem domaga się kąpieli -chyba wtedy
                czuje ulgę gdy się ochładza w wodzie.

                Wczoraj było dla niej zbyt gorąco-na widok cyca też mi ryczała-stwierdziłam,ze
                zbyt ciepły pokarm ją odstrasza.Wpadłam na pomysł i po raz pierwszy jej
                zaaplkowałam herbatkę koperkową-ssała aż jej się uszka trzęsły.Po wypiciu 20 ml
                uspokoiła się.Za godzinkę normalnie zajadała się maminym mleczkiem już nie
                płacząc na widok cyca.

                Zaraz wyruszamy na spacerek-tak ze 4 godzinki nad Wisłę do parku-tam jest
                zacienione i mała się czuje tam najlepiej.

                Czy wasze dzieciaczki mają ciemieniuchę-bo moją dziecinę chyba atakuje powoli-
                skóra na główce coraz bardziej się łuszczy-najgorzej jest na ciemiączku.Tam
                jest tak miękko, że boję się te żółte place stamtąd sciągać.A jak jest u Was?
                Może znacie sposób, by pozbyć się tych żółtawych placków z ciemiączka?Oliwka
                mi natłuszcza i niby być tak powinno, ale wacikiem tego nie mogę ściągnąć, bo
                się boję zbyt mocno trzeć.

                pozdrawiam marta
                • aka_78 Re: czerwcóweczki 11.08.04, 20:46
                  juz kilka razy pisalam o nosidelku/lezaczku - dwoch ortopedow nie widzi zadnych
                  przeciwskazan i nosidelko zalecaja dopiero od 4m-ca (wlasnie nie wiem czy po 4
                  skonczonych czy juz po trzech?)
                  co do ciemieniuchy to Kasia ze 2 razy miala i po naoliwieniu po wieczornej
                  kapieli rano wyczesywalam jej wszysciutko szczotka z miekkiego wlosia (koziego?)

                  Jolu (i inne zainteresowane), Karolina jest w Gdansku
                  • bursz Re: czerwcóweczki 11.08.04, 22:13
                    hej,
                    fotelika używamy zamiast leżaczka i dla odmiany jest ok. Leżaczka nie kupuję,
                    za krótko się przyda.

                    Marta jeśli chodzi o ciemieniuchę, to mi skutecznie zeszla po naoliwieniu
                    olejem slaicylowym z lnianym (robiona mieszanka, już o tym pisałam kiedyś, była
                    na brewki). Naoliwiłam ze 3 razy i zczesałam grzebykiem dla newborn'ów. Można
                    użyc oliwy z oliwek. Tak w ogóle to jak przeczytałam, że oliwka zatyka pory to
                    nie stosuję. Zresztą mąż mnie goni ze wszystkimi kosmetykami i to racja, skórka
                    musi nauczyć się sama "pracować". Tylko mąka na szyjkę i nic poza tym nie
                    stosuję. Kremów na słońce też nie.
                    Nie podaję też wit D3, to syntetyk, jest słoneczko, a my prawie cały dzień na
                    dworze.
                    Marta jeśli chodzi o herbatkę koperkową to może za wcześnie?! W aptece poleciła
                    ten bobofen i dodałam tylko wczoraj, łyżkę, z naparu z torebki, do wody z
                    glukozą. Pomogło, dziś 2 kupy! W upałay 1-2 razy dopajam wodą z glukozą. Sama
                    piję ten bobofen i koperkową, ale nie każą dłużej niż 3 tyg.

                    pozdrawiam,jola
            • leefka po wizycie u neurologa 12.08.04, 12:34
              bursz, dzięki za troskę smile
              Jesteśmy już po wizycie u neurologa i na szczęście pani doktor nie znalazła nic
              niepokojącego. Na wszelki wypadek dała nam skierowanie do laryngologa (byliśmy
              dzisiaj - też nic nie znalazł, kazał tylko nawilżać nosek Sterimarem), na USG
              główki (w przyszły wtorek) i EEG. Aż mi szkoda Małą tak od Annasza do Kajfasza
              ciągać, ale wolę sobie potem nie pluć w brodę, że coś zaniedbałam.
              Swoją drogą pani neurolog poinformowała mnie wczoraj, że Młoda ma jakąś
              alergię, bo ma suchą skórę i przytkany nosek, a nasza pediatra - alergolog! -
              nic takiego nie sugerowała i zaleciła tylko smarować kremem Balneum Baby. Hmm,
              ciekawe... Ja już od trzech tygodni jem prawie wszystko (ostatnio była nawet
              pizza z Pizza Hut)i nie zauważyłam u Tosi żadnych zmian na gorsze, a skóra
              zaczęła jej się wysuszać, gdy pozbyłyśmy się potówek po kąpielach w
              nadmanganianie potasu, który ma ponoć działanie wysuszające właśnie.
              Nic to, spróbuję Małą trochę przespacerkować w cieniu, więc kończę i
              pozdrawiam smile

              Ola i Tosia (19.06.04)
              • bursz Re: po wizycie u neurologa 12.08.04, 13:40
                Olu,
                super!!że wszystko ok.
                A do alergii podejdz z rezerwą! Alergolog zna się lepiej?! Jak nic nie
                sugerowala, to pewnie jest ok! Alergie są teraz na topie!
                pozdrawiam,jola
                • beciaw77 Re: po wizycie u neurologa 13.08.04, 13:17
                  I ja się cieszę bo czekałam z niecierpliwościa na wieści od Ciebie! Bedzie
                  dobrze a lepiej teraz połazić po lekarzach niż później stresować dziecko które
                  będzie reagowac na widok białego fartucha... no i lepiej dmuchac na zimne! a z
                  ta alergią.... zgadzam się z Jolą teraz alergie są jakby w modzie... co rusz to
                  każdy tylko alergia alergia alergia...
                  Pozdrawiam!
                  Beata
          • ka_wier Re: ;) 12.08.04, 10:14
            hej martekj.

            ja mam tak strasznie odgryzioną jedna brodawkę że wręcz wgladała jak parasol
            nad resztą sutki. i przez m-c zero gojenia, bo Staszek ssie naokragło. wpadłam
            na pomysł uzywania nakładek aventu, ale nie mogłam dobrać sie rozmiarowo, bo są
            tylko 2 rozmiary- kupiłam oba i porażka.. ale dowiadywałam sie od koleżanek,
            które uzywały, ze krótkie uzywanie nie zaburzy laktacji ani nie zaszkodzi
            dzieciatku.

            ja niestety przeszłam na system ściagania- ściagam laktatorem z jednej piersi i
            karmie butelką. drugą karmie normalnie. po 5 dniach- sutek dopiero zaczyna się
            goić. troch uciażliwe, zwłaszcza w nocy,

            ale uspokoiłam sie, bo jak jeszcze karmiłam chorym sutkiem to miałam ochote
            zabić mojego synka, jak sie nim bawił i nadgryzał. a teraz mam spokój. no i
            mogę isć do fryzjera jak zostawię mężowi butelkęsmile))
            pozdrawiam, Karolina
        • werata piwo karmi??? 12.08.04, 09:57
          no tak, kochane, karmi jest smaczne i w ogóle wszystko wspaniale... ALE podobno
          nie możemy pić gazowanych napojów, bo wywołają wzdęcia?
          Co Wy na to?
          • beciaw77 Re: piwo karmi??? 12.08.04, 11:42
            czekalam aż się odgazuje trochewink) hehe
            Pozdrawiam!!!
            Beata
            • matylda26 Re: piwo karmi??? 12.08.04, 14:22
              Hej
              Ja dziennie wypijam piwko Karmi a moj maly teraz chce wiecej mleczka miedzy 130-
              150 a ja niestety jednorazowo sciagam 125 i w sumie nie zauwazylam zebym miala
              az taki nadmiar pokarmu po piwku.Ale piwko jest mniam.
              • bursz Re: piwo??? 12.08.04, 14:36
                Hej,
                ja podpijam czasmi męża, ale tak 100ml. Polecam imbirowe! Lub zwykłe z soczkiem
                wiśniowym.
                pozdrawiam,jola
                • bursz LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 14:38
                  Drogie czerwcóweczki,
                  proponuję zrobić listę, bo ja sie trochę gubię, kto, kiedy, kogo?
                  dopisujcie się. Poprzednią zrobiła Marta, ale teraz pewnie brak czasu.
                  To zaczynam.
                  bursz,jola,31 lat, Łódź, julka 14/06.
                  pozdrawiam,jola
                  • bioo Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 15:10
                    to ja tez sie dopisuje, bo rzeczywiscie,metlik sie robi od nadmieru
                    dzieciatek,wtedy bylysmy pojedynczo a teraz nas wiecej, i dobrze!!!!!!!!!


                    bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06.
                    bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    • evita33 Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 16:04
                      bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06.
                      bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                      evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                      • mabasia Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 18:29
                        mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                        bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06.
                        > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                        > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                        • kasia011 Re: LISTA czerwcóweczek 12.08.04, 21:31
                          mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                          > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06.
                          > > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                          > > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                          kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                      • yessa Różne.. 12.08.04, 18:42
                        bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06.
                        bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                        evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                        yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś, 13.06.

                        Ja też chętnie popijam Karmi, tym bardziej, że również słyszałam o jego
                        korzystnym wpływie na laktacje. I coś chyba w tym jest, bo ja na wczorajszym
                        meczu Karmi nie pogardziłam (panowie pili piwo) a synuś dzisiaj na cycu o 4
                        rano przespał do 11-stej (!!), poźniej dostał butlę, o 14-stej, na spacerze
                        znów cyca i śpi do tej pory!!! Do tej pory dokarmiałam przynajmniej 4 razy
                        dziennie bo cyc nie starczał...
                        Wczoraj byłam na kontroli u swojego gina. Ogólnie OK, tylko szyjka jeszcze nie
                        do końca wygojona, następna kontrola za miesiąc.
                        W temacie antykoncepcji: gina zaproponował mi tabletki lub zastrzyk. Wybrałam
                        to drugie rozwiązanie, bo "łatwiejsze w użyciu" - 1 kłucie na 3 m-ce. Ponoć
                        można stosować również w czasie karmienia. Tylko nie pamiętam nazwy (na
                        recepcie namazane, a ampułka zamówiona w aptece i jutro do odbioru).
                        Z alergią walczymy, ale bez szczególnych emocji. Bartuś ma śladową wysypkę na
                        buzi, raz jest lepiej, raz gorzej, na razie wykluczyłam proszek do prania,
                        (chyba że uczula i Lovella i płatki mydlane), a podejrzewam czekoladę. Choć
                        może to jednak nabiał, ale chyba wtedy byłoby dużo gorzej (pediatra radzi nie
                        odstawiać jeszcze mleka modyfikowanego więc nadal dokarmiam Bebikiem).
                        Planuję przejście na proszek SA8 Baby, wtedy ciuszki Bartusia dorzucać będę do
                        naszego jasnego prania i skończą się mam nadzieję wieczne małe przepierki
                        ręczne i podejrzenie o alergię z powodu proszku.
                        A a'propos przedstawiania się: popatrzcie na stronkę internetową stworzoną
                        przez mojego męża będącą urzeczywistnieniem jego hobby. Pisał ją
                        cały swój miesięczny urlop pożerając czas przeznaczony dla mnie (młodej matki)
                        i Bartusia smile) hihi . A teraz właśnie strasznie mnie molestuje, żeby podać
                        wszem i wobec jego ukochany adresik:
                        www.pod-semaforkiem.prv.pl
                        Tak na marginesie to mąż jest fanem wszelkich szynowców (z wyjątkiem suwnic smile).

                        P.S.
                        I pomyśleć, że Bartuś nie ma jeszcze swojej strony. Na tej jest tylko jego
                        jedno maaaaaaalusieńskie zdjątko...
                • tuneczek Re: piwo??? 12.08.04, 22:39
                  Wczoraj wrocilismy z kilku dniowego wypadu nad polskie morze. Wiadomo, ze rybka
                  z piwkiem to cos mniam mniam, wiec nie odmowilam sobie zasmakowania piwka z
                  soczkiem. Mały chyba polubil piwko, bo ładnie w nocy spal, a w dzien bym
                  grzeczny smile ... A tak apropo to na plazy wzbudzalismy zainteresowanie z naszym
                  malenstwem. Nawet na spacerze po plazy poznym popoludniem podchodzili do nas
                  ludzie z zapytaniem czy nie boimy sie z takim malenstwem byc na plazy... widac
                  traktowali nas jako mlodych i durnych rodziców, a przeciez maly nadwychal sie
                  jodu, i caly czas bym na swiezym powietrzu...
            • martekj Re: piwo karmi??? 12.08.04, 21:05
              wiec rozumiem, ze karmi zwieksza laktacje, ...a Żuywiec nie?? wink)(bo ja mama
              taka ochote....)
              • kasia011 rozne + ciemieniucha 12.08.04, 22:35
                Witajcie, dawno mnie tu nie bylo bo Olenka dokazuje oj dokazuje wink) teraz
                poszla smacznie spac i mam nadzieje ze tak jak przez ostatnie dwie nocki tak i
                dzisiaj smacznie przespi 6 godzinek... bylysmy dzis na kontroli u pediatry w
                zwiazku z przebyta zoltaczka i wszystko jest na dobrej drodze, jeszcze jest
                maly slad. Zapytalam lekarza o te 6 godzin snu, bo byla to dla mnie nowosc -
                zazwyczaj po 2 h Ola byla gotowa do jedzonka i powiedzial ze w nocy jest to jak
                najbardziej ok a w ciagu dnia nie nalezy pozwalac spac dziecku dluzej niz 3
                godziny

                szczepienie - przezylysmy szczepienie tydzien temu, Ola nie zauwazyla ukucia
                tylko brak cycusia ja strasznie wytracil z rownowagi i nie omieszkala oznajmic
                tego wszystkim w przychodni, wieczorkiem podwyzszona temperatura i troszke
                opuchniete miejsce po ukuciu i to tyle jesli chodzi o reakcje jej organizmu na
                szczepionke Infarex Hexa czy jakos podobnie...

                wiek i waga - dzis Ola skonczyla 7 tygodni i wazy 5 kg, a jak Wasze
                dzieciaczki?? pediatra zakwalifikowal ja do grupy 25 dzieci na 100 o wyzszej
                wadze niz norma, faktem jest ze caly czas sie domaga jedzonka i efekty tego
                widac bo przez tydzien nabrala 400 g

                ciemieniucha - Oli zrobila sie lekka ciemieniucha i pediatra zganil mnie za
                uzywanie oliwki, po pierwsze bo zapachowe a po drugie to ze w takie temperatury
                to oliwka ma bardziej kwasowy odczyn co jest niedobre dla takiej delikatnej
                skorki dzidzi, powiedzial ze na ciemieniuche to trzeba zrobic papke z kaszy
                mannej i w kapieli umyc tym glowke dziecka - nie uzywac mydla, jesli nie
                podziala to ciepla oliwe z oliwek (sposob ten juz podawany przez Was na forum)

                piwko karmelkowe - ten sam pediatra polecil mi picie piwka karmelkowego na
                laktacje(nawet mam w lodowce), ale jakos sie nie przelamalam do jego spozycia
                bo nie narzekamy na brak mleczka (odpukac, zeby nie zapeszyc) piersi mi sie
                robia twarde jak Ola sie nie upomni przez 3 h (smiesznie jest jak Ola krzyczy o
                mleczko a ja ja na przyklad musze przewinac to mi mleczko tryska na wszystkie
                strony, z kazdym krzykiem Oli coraz bardziej...) a w nocy jestem nim cala
                zalana wink), wiec jeszcze poczekam

                rozpisalam sie strasznie a tu trzeba troszke odpoczac, serdecznie Was i Wasze
                pociechy pozdrawiam,
                Kasia
                • werata Re: rozne + ciemieniucha 13.08.04, 13:44
                  Jak czytam o tym piwku, to nabieram ochoty i - co ważniejsze - przekonania, ze
                  mogę wink
                  No to idę po karmi wink))

                  Ciemieniucha: czy jak dotąd się nie pojawiła (Tomek będzie miała jutro 10
                  tyg.), to się już nie pojawi???
                  • betty761 Re: rozne + ciemieniucha 13.08.04, 16:47
                    a i u nas karmi chłodzi się w lodóweczce, choć na niedobór mleczka nie narzekam smile
                    ciemieniuchy jak dotąd nie było, może minimalnie na brwiach, ale zczesałam z
                    oliwką dla niemowląt
                  • lettka Re: rozne + ciemieniucha 14.08.04, 20:11
                    Mój Kacperek też jeszcze nie miał ciemieniuchy i mam nadzieję, że nie będzie
                    już miał - jutro kończy 10 tyg. Od początku kapię go w oilatum, może dlatego
                    nie ma tej ciemienichy, zresztą nie wiem.
                    Dzisiaj kupiliśmy mu huśtawkę taką rozkładaną - ale ma radochę, jest po prostu
                    wniebowzięty.

                    No to się dopisuję:

                    1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                    2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                    3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                    www.mandg.neostrada.pl/
                    4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                    5. lettka, Arletta, 27 lat, Poznań, 1-sze dziecko, Kacperek 06/06,
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=lettka&k=2
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25149&q=pocek&k=2
                    6.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                    7.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                    8.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                    9.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                    10.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                    11.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                    12.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    13.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                    19/06
                    14.martekj, Marta, 24 lata, Złotoryja, 1-sze dziecko, Zosia 21/06
                    15.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                    16.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                    17.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                    18.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07
                    19.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
      • tuneczek LISTA CZERWCÓWECZEK 12.08.04, 22:58
        Dziewczyny proponuje, by nasza liste czerwcóweczek ulozyc według dat urodzenia
        naszych pociech, wtedy bedziemy wiedziały czyja dzidzia ma ile "latek"smile

        mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
        yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
        bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
        bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
        tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
        evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
        kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06

        Pozdrawiam
        Monika
        • mara_28 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 08:46
          dopisuję się...

          mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
          yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
          bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
          mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
          bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
          tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
          evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
          kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
          • leefka Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 09:27
            Wiecie co? Pomyślałam sobie, żeby do tej listy dołączać może linki do zdjęć
            naszych i naszych pociech. Niestety, ja sama, pisząca owe słowa, takowej
            strony jeszcze nie stworzyłam, ale może kiedyś...? Póki co kolej i na nasze
            detale:

            > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
            > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
            > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
            > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
            > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
            > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
            > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
            > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
            > kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
            • ka_wier Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 10:35
              a ja mialam byc czerwcowa(28.VI) ale sie z deczka przeterminowałam, ale i tak
              sie dopisuję.
              > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
              > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
              > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
              > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
              > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
              > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
              > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
              > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
              > kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
              ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
              no i lece do ryczka, pozdrawiam,k

              • matylda26 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 11:08
                matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                > mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                > > yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                > > bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                > > mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                > > bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                > > leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/0
                > 6
                > > tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                > > evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                > > kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                > ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
                > no i lece do ryczka, pozdrawiam,k
                >
                • beciaw77 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:26
                  Oj ja miałam być czerwcowa a jestem majowa ale zżyta z Wamiwink)przez ten czas...
                  ponumerowałam nas ;-0)
                  POZDRAWIAM i lecę bo Dominika woła jeść!

                  1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28
                  2.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                  3.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                  4.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                  5.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                  6.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                  7.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                  8.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                  19/06
                  9.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                  10.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                  11.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                  12.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
                  • werata Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:49

                    1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28
                    2. werata, Ewa 31 lat, Poznań, 1-sze dziecko, Tomaszek 05/06
                    3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                    4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                    5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                    6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                    7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                    8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                    19/06
                    10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                    11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                    12.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                    13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
                  • mia101 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 13:58
                    ja tez mialam byc czerwcowa ale sie Lilka pospieszyla
                    >1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                    > 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28
                    > 3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                    > 4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                    > 5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                    > 6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                    > 7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                    > 8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    > 9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                    > 19/06
                    > 10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                    > 11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                    > 12.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                    > 13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
                  • aka_78 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 14:46




                    >
                    > 1.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 05/28
                    2.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                    > 3.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                    > 4.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                    > 5.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                    > 6.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                    > 7.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                    > 8.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    > 9.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                    > 19/06
                    > 10.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                    > 11.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                    > 12.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                    > 13.ka_wier, karolina,28, p-e dziecko, sopot, Staszek-09/07
                    • marta.28 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 16:22
                      1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                      2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                      3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                      www.mandg.neostrada.pl/
                      4.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                      5.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                      6.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                      7.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                      8.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                      9.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                      10.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                      11.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                      19/06
                      12.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                      13.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                      14.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                      15.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

                      PAMIĘTAJCIE O KOPIOWANIU OSTATNIEJ AKTUALNEJ LISTY!!!!!!!!!!!

                      Pozdrowienia Marta i Oleńka.
                      • betty761 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 13.08.04, 16:50
                        1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                        2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                        3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                        www.mandg.neostrada.pl/
                        4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                        5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                        6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                        7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                        8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                        9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                        10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                        11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                        12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                        19/06
                        13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                        14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                        15.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                        16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
                        • betty761 miesiączka!!! 13.08.04, 16:51

                          • betty761 Re: miesiączka!!! 13.08.04, 16:54
                            sorki, z tego zaaferowania za szybko mi się wysłało.
                            No więc ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dziś dostałam okres. Na razie prawie nie
                            boli, na szczęście. A jak u Was?
                            • tuneczek Re: miesiączka!!! 13.08.04, 19:06
                              a ja właśnie sie zastanawiałam kiedy dostane okres i chyba powoli mi sie
                              zaczyna, raczej na pewno. Nic mnie nie boli, ale szczerze to myslałam, ze jak
                              sie karmi piersia, to miesiaczka przychodiz duzo, duzo pozniej. No nic organizm
                              najprawdopodobniej sie juz unormował po ciazy i porodzie i wszystko wraca do
                              normy, a wiec znow co miesiac ten sam problem sad taki juz los kobiet...

                              Monika
                              • martekj Re: miesiączka!!! 14.08.04, 18:55
                                No ja wlasnie wczoraj odkrylam na swojej bieliznie krew i sie przerazilam, bo
                                poczatkowo wydawalo mi sie, ze to z powodu targania wozka , ze sie podzwigalam.
                                Ale teraz jestem juz raczej pewna, ze to miesiaczka. Qurcze jestem dopiero 7
                                tyg po porodzie!! To nie fir!! Teraz jestem juz kompletnie wypluta.

                                Pozdrawiam
                                Marta mama Zosi (21.06.04)
                                www.cxt.pl/~philip/index2.html
                                • aka_78 Re: miesiączka!!! 17.08.04, 17:22
                                  u mnie nic sie nie pojawilo - czy powinno? (9,5 tyg. po porodzie)
                                  nie mam nic przeciwko temu, zeby sie nie pojawialo, bo wcale za
                                  miesiaczkowaniem nei tesknie wink)
                                  • marta.28 Re: miesiączka!!! 17.08.04, 17:52
                                    U mnie też cisz, 11 tygodni po porodzie.
                                    A jakie macie przerwy, moja nocna najdłuższa to 5 godzin, sporadycznie 6.
                                    Wiem, że przy przerwach dłuższych niż 4 godziny okres wraca szybciej.
                                    • werata Re: miesiączka!!! 17.08.04, 20:42
                                      a u mnie jakos tak dziwnie, 2 dni krwawienia z lekkim bólem brzuszka i to
                                      wszystko, czy to była miesiączka?
                        • betty761 różne takie 13.08.04, 16:57
                          wczoraj była u mnie położna środowiskowa [!] nie sądziłam, że dwa miesiące po
                          porodzie jeszcze mnie odwiedzi. obejrzała Basię, zdziwiła się że taka duża,
                          pogratulowała jakości mleka i poszła. Muszę powiedzieć że dość sympatyczna
                          kobietka.
                          w niedzielę 8.08 były chrzciny Basi. Była śliczna i spokojna. Postaram się
                          zamieścić gdzieś jakieś zdjęcia.
                        • hamaliel Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 20:03


                          1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                          2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                          3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                          www.mandg.neostrada.pl/
                          4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                          5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                          6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                          7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                          8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                          9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                          10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                          11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                          12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                          19/06
                          13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                          14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                          15.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                          16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
                          17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                          Pozwoliłam sobie dopisać się.
                          • betty1234 Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 20:58
                            hamaliel napisała:

                            >
                            >
                            > 1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                            > 2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                            > 3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                            > www.mandg.neostrada.pl/
                            > 4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                            > 5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                            > 6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                            > 7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                            > 8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                            > 9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                            > 10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                            > 11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                            > 12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
                            > 19/06
                            > 13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                            > 14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                            > 15.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                            > 16.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
                            > 17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                            18.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskar 24/06

                            i mnie też tam nie było więc się dopisuję

                            Pozdrowionka,
                            Beata
                            • leefka Re: LISTA CZERWCÓWECZEK 23.09.04, 22:50
                              Pozwolę sobie trochę uporządkować listę (tj. wg kolejności urodzin) i zapraszam
                              inne Mamy do przyłączenia się smile

                              1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                              2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                              3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                              www.mandg.neostrada.pl/
                              4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                              5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                              6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                              7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                              8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                              9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                              10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                              11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                              12.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                              13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                              14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
                              15.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                              16.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskar 24/06
                              17.hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                              18.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

                              Ola i Tosia (19.06.04)
        • beciaw77 gdzie jest betty761? 13.08.04, 13:26
          pytanie jak wyżej może któraś z Was ma z nia jakiś kontakt?
          dawno jej tu nie widziałam...
          Beata
          • betty761 Re: gdzie jest betty761? 13.08.04, 16:44
            jestem smile
            Mój Basiek zrobił się ostatnio marudzący, pewnie przez upały, więc moja obecność
            na forum ograniczyła się do czytania, niestety dość szybkiego i pobieżnego, a
            skoro dziś chłodniej to i od razu spokojniej. teraz Dzidzia leży sobie w
            łóżeczku, ciumka smoka i zaczepia miśki, dzięki temu mama może zajrzeć na swoje
            ulubione forum.
            • beciaw77 fajnie że jesteś;-) 14.08.04, 16:22
              POZDRAWIAMY!
              P.S. daj znać jak pojawią się zdjecia z chrzcin Basi!!!
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 14.08.04, 14:08
      Witam wszystkie majowo-CZERWCOWO-lipcowe mamuśki i ich pociechy. Byłam aktywną
      uczestniczką forum czerwcówek, jednak tutaj odezwałam się może ze 2 razy, a
      wszystko przez brak czasu, który jest wypełniony opieka nad moją kruszynką.
      Muszę koniecznie nadrobić zaległości, jednak Alicja jest tak aktywnym i
      absorbującym dzieciaczkiem, że chyba ciężko będzie.
      Dzisiaj wyjątkowo śpi już od 5 godzin z małymi przerwami na karmienie, może to
      po wczorajszym piwku, o którym tak szeroko wcześniej dyskutowałyście smile)

      Pozwolę sobie dopisac się do listy.
      Alicja kończy dzisiaj 6 tygodni, a od tygodnia miała brzydkie czerwone krostki
      na twarzyczce.
      Wczoraj wybrałam sie z nią do pediatry, która stwierdziła, że są to "zakarzone
      potówki"...Dlaczego zakarzone to nie mam pojęcia, bo dbam o córcię jak tylko
      potrafię.
      W każdym bądz razie dostała do smarowania buźki maść: neomycyna i mmupirox, są
      to antybiotyki, których troche się boję, ale posmarowałam już 2 razy i krostki
      są jakby troszkę bledsze. Co ciekawe, są one bledsze podczas snu, wiem że już
      kiedyś opisywałyście takie krostki.
      Tyle kłopotów ma taka mała istotka już przerabiałyśmy ropiejęce oczko,
      pleśniawki (jeszcze są) i teraz to. wrrr Na ciałku nie ma żadnych śladów, więc
      nie wiem z czego to może być.
      Postanowiłam od dziś odstawić nabiał, może to on jest winowajcą.

      Nawiązując do wcześniejszych postów na temat nosidełka, to na opisach jest
      wskazanie do stosowania od 3 m-ca, wydaje mie się że to znaczy iż po skończeniu
      3 m-ca można nosić. Kupimy na pewno bo z Ali jest taka mała przylepka, która
      najchętniej spędza czas na rączkach.



      1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
      2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
      3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
      www.mandg.neostrada.pl/
      4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
      5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
      6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
      7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
      8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
      9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
      10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
      11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
      12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
      19/06
      13.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
      14.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
      15.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
      16.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07
      17.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

      Pozdrawiam serdecznie.
      Kasia z Alusią
      • martekj Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 14.08.04, 16:53
        hej to sie dopisujemywink

        1. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
        2.beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
        3.marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
        www.mandg.neostrada.pl/
        4. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
        5.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
        6.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
        7.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
        8.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
        9.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
        10.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
        11.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
        12.leefka, Ola, 30 lat, W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina)
        19/06
        13.martekj, Marta, 24 lata, Złotoryja, 1-sze dziecko, Zosia 21/06
        14.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
        15.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06
        16.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
        17.kasik81, Kasia, 23lata, Mikołów, 1-sze dziecko- Alicja 03/07
        18.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

        Marta mama Zosi (21.06.04)
        www.cxt.pl/~philip/index2.html
        • bursz Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 12:40
          Hej,
          zastanawiam się czy to normalne, bo moja Jula potrafi większość nocy tak
          waryjować, Ze spać sie nie da! Werci się, kopie, wymachuje rączkami, aż całe
          łóżeczko chodzi. Chyba w ten sposób ćwiczy mięśnie??!!
          Jak to jest u Was?
          Czekam, pozdrawiam,jola
          ps. coś aktywność słaba, a wczoraj pogoda kiepska, więc powinno być gorąco.
          Co z bourgeonkiem (Karoliną)??!!
          • aka_78 Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 12:54
            Moja Kacha "czas wolny" spedza wymachujac raczkami i nozkami. Czas wolny czyli
            wtedy kiedy nie je i nie spi wink
            Co do Bourgeonka, to pisalam juz, ze jest nad morzem (tak czytasz, Jolu, a na
            nas krzyczysz, ze kazda sobie! wink)
            • kasik81 Alicja 15.08.04, 18:24
              Kopie, kopie a zwłaszcza jak leży na przewijaku z gołą pupcią lub gdy próbuję
              ją ubrać smile) Strasznie mocno wymachuje rączkami, czasami nawet przypadkiem się
              uderzy w główkę, a wtedy w ryk...
              Krostki o których wcześniej pisałam znikają smile), ale za to pleśniawki dalej są.
              Czy któraś z Was również miała z tym problem, my stosujemy Aphtin, lekarka
              powiedziała jednak żeby z nim uważać bo jest słodki i może być pożywką dla
              bakterii. Można również stosować fiolet na wodzie, ale ja sie jednak tego
              fioletu boję bo wszystko bedzie uciaprane. Ech...

              Pozdrawiam w to piękne niedzielne popołudnie.
              Kasia z Alusią
              • matylda26 Re:Pleśniawki 15.08.04, 21:51
                Hej
                Nasz IGI mial plesniawki i zastosowalismy fiolet paskudnie to wyglada jak sie
                posmaruje maluszkowi buzke taki maly stworek ale pomaga po 3 dniach wszystko
                zeszlo polecam. A nawet jak zabrudzi cokolwiek fioletem to wszystko sie spierze
                bez problemu.
                Pozdrawiam
          • tuneczek Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 15.08.04, 18:31
            kopie, kopie... czasami wygląda to tak śmiesznie jakby wygrywał nóżkami jakiś
            rytm smile Poza tym ciągle macha rączkami jakby chciał wszystko dookoła złapać. I
            z dnia na dzień coraz więcej "gada". Dzisiaj co prawda daje mi nieżle popalić,
            bo tylko płacze i płacze i nic go nie uspokaja: ani cycus, ani noszenie na
            rączkach, dosłownie nic. Liczę jednak na to, ze moze w nocy da mi troche
            odpocząc.

            Monika
          • debeo Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 18.08.04, 21:46
            Gabrysia juz od jakiegos czasu sama sobie "zdejmuje" skarpetki i "kopie"
            maskotki karuzelki wiszacej nad nia.
            • betty761 Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 19.08.04, 11:47
              Tak, Basia dość szybko wpadła na to jak można się wyswobodzić ze skarpet. Do
              karuzelki jeszcze nie sięga.
            • leefka Re: Czy Wasze dzieci też tak kopią??? 20.08.04, 11:24
              Tosia też może będzie kiedyś piłkarką nożną (czy tak się to mówi?), względnie
              kickbokserką, bo i nogami i rękami wywija z impetem. Skarpetki też u niej
              długo się nie ostają, a do karuzeli też nie dosięga. Jeszcze smile
      • leefka ktoś mi zaczarował dziecko! 20.08.04, 11:31
        Chyba mi ktoś dziecko zaczarował, bo od trzech dni Tosia przesypia całą noc.
        Zaczęło się dwa dni temu, kiedy "padła" koło 20.00 i nie obudziła się do
        kąpieli (zazwyczaj kąpaliśmy ją tak w okolicach 21.00-21.30). Około północy
        byłam pewna, że przenosząc ją do łóżeczka wybudzi się wygłodniała, ale gdzie
        tam! Po zmianie pieluchy "na trupa", dziecko spało dalej. I obudziło się
        dopiero ok. 4 rano.
        Przedwczoraj przezornie wykąpaliśmy ją widząc pierwsze oznaki senności, ok.
        20.30. Po karmieniu zasnęła o 21.00 i obudziła się o 5.30.
        A dzisiaj to już pobiła rekord: kąpiel o 20.00, zasnęła przed 21.00 i obudziła
        się o 6 rano! 9 godzin snu! Mam nadzieję, że nic jej nie jest, bo teraz znowu
        śpi, Aniołek, w samym pampersie, a jadła ostatnio o 9.00. Przerwy między
        karmieniami robią jej się coraz dłuższe, właśnie co 3-4 godziny nawet. Ciekawe
        czy to przejściowe czy tak jej już zostanie? Hmm...
    • werata witaminy 16.08.04, 13:00
      Czerwcóweczki, czy bierzecie jakieś witaminki? Albo dajecie Waszym pociechom?

      • leefka Re: witaminy 16.08.04, 13:51
        Początkowo brałam, z polecenia lekarza, preparat witaminowy, który zażywałam
        podczas ciąży + żelazo. Podczas pierwszej wizyty u pediatry, zasugerowano mi,
        że męczące moje Maleństwo kolki mogą być spowodowane tymi właśnie preparatami
        (sic!), więc przestałam. Po paru tygodniach byłam na wizycie u ginekologa i
        poprosiłam o skierowanie na morfologię, żeby sprawdzić jak sobie radzę
        bez "wspomagania". Wyniki miałam rewelacyjne (lepsze niż sprzed ciąży), ale
        lekarka powiedziała, że mimo wszystko żelazo powinnam brać, a witaminy tylko
        jeśli mam ubogą dietę (wtedy jeszcze się oszczędzałam - patrz: kolki).]
        Co do Małej, na owej wspomnianej wyżej pierwszej wizycie, zalecono podawać jej
        wit. D3 po 1 kropli dziennie (oraz 1 kroplę dla mnie!). Po
        wizycie "szczepiennej" dodano do tego zestawu wit. E (dwie krople) i Cebion -
        zdaje się wit. C (dwa razy dziennie po 5 kropli), a wit. D3 w dawce po 2 krople
        w pochmurne dni.
        Gdzieś czytałam, że dziecko karmione piersią dostaje w mleku matki wszystkie
        witaminy z wyjątkiem D3 właśnie, więc szczerze mówiąc nie wiem po co ta
        reszta. No i daję kiedy mi się przypomni wink

        • aka_78 Re: witaminy 16.08.04, 18:04
          ja caly czas biore prenatal
          • tuneczek Re: witaminy 16.08.04, 19:51
            w czasie ciazy brałam Maternę, teraz biorę Prenatal, a małemu podaję 1 kroplę
            witaminy D3

            Monika
      • yessa Re: witaminy 16.08.04, 23:23
        Ja też biorę Prenatal (tak jak w ciąży), tyle że średnio co drugi dzień. Bartuś
        dostaje wit. D3 - 1 kropelkę dziennie. Przy następnym szczepieniu, tzn. za
        jakieś 3,5 tygodnia mamy zrobić morfologię.
        • evita33 Czy karmicie jeszcxze sama piersią................ 16.08.04, 23:50
          ja od czasu kiedy zaczełam dokarmiać (MAciek nie dojadał i był głodny przez co
          stale mi płakal a ja nie widziałam dlaczeg o)teraz mam juz mniej pokarmu a w
          zasadzie juz mi zanika i jest na butli.Jak jest u was -dokariace teśbutla a c
          wtedy z cycem
          • werata Re: Czy karmicie jeszcxze sama piersią........... 17.08.04, 10:48
            Ja karmię tylko piersią, czasem podaję herbatkę koperkową, jak ma kolki.
            Przyznam, że bardzo lubię karmić małego, szczególniew nocy jest wygodnie - nie
            trzeba wstawać i podgrzewać jedzonka wink

            Moze gdybyś ściągała pokarm mogłabyś dłużej karmić piersią?
            • bursz karmienie,witaminy 17.08.04, 11:34
              Hej,
              oczywiście, że karmię piersią. To takie wygodne i cudowne, moja Lulka uwielbia
              cyca, przytula się do niego, złości na niego, zasypia przy nim. Chcialbym
              karmić jak najdłużej się da.

              Jeśli chodzi o witaminy to już pisałam Julce nie podaję nawet D3(raz wlałam do
              wody z glukozą, ale teraz nie dopajam), ona jest caly dzień na dworze. Lekarz
              nie zalecal. Sama też nie biorę, mam jeszcze coś z ciąży, zostawie na jesień.
              Jeść mogę w zasadzie wszystko, oczywiście w rozsądnych ilościach.
              pozdrawiam,jola,jula(14/06)
              • bioo Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 17:14
                jestesmy tylko na cycusiu, dzis niestety częściej niz co godzine, od 8:45 do 17
                Małgosia nie spała!!!ponad 8godz. teraz padła, ciekawe na jak długo, zaraz
                idziemy na spacerek.Co do witamin,jadłam prenatal, ale w zwiazku z kolkami
                (gdzzeis przeczytałam ze te wit moga potegowac kolki) odstawiłam, Małgos
                dostaje wit D3 1kropelke dziennie,ale dopiero od jakis 4 dni,jak tak padało to
                zaczełam jej dawac.Co do ruchliwosci, tez jest spora, a nawet bardzo ruchliwa,
                szczegolnie łapki, choc nóżki tez...no a teraz jeszcze języczek-gadanie, tez
                jest w ruchu smile
                czy Wasze dzieci tez nie znosza lezenia na brzuszku?bo my mamy utrapienie z
                Małgosia, która w żadn sposob nie ulezy chwili na brzuszku bez płaczu...nawet
                jak spi i ja połozymy to budzi sie szybko i płacze, przez to prawie nie unosi
                główki, a pod koniec przeciez 3 m-ca (przed nami jeszcze m-c) powinna podnisoc
                sie na przedramionach, ale jak ma cwiczyc miesnie karku jak teraz nawet na
                chwilke nie unosi, tylko ryje noskiem w podłoze?co robic?kłaść mimo płaczu?
                odpuscic na razie sobie?
                pzdrawimy cieplutko
                • aka_78 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 17:28
                  ja karmie tylko piersia, ani razu nie doakrmialam ani nie dopajalam butla
                  raz sciagnelam pokarm (50ml - to duzo czy malo??) i sie mrozi na czarna godzine
                  jakbym wyszla na dluzej z domu i maz mialby syatuacje awaryjna wink))
                  Nasza Kasia tez nie bardzo lubi lezec na brzuszku, ale glowe podnosi b. wysoko,
                  ostatnio zaczela unosic tez klatke, ale musi to byc dla niej nie lada wysilek,
                  bo steka przy tym okrutnie wink) Zasnela na brzuchu tylko raz sama i ze 2 razy u
                  mnie na brzuchu. Jak zasnie na pleckach to jej nie probuje nawet przekladac na
                  brzuszek, bo jak jeszcze bylam w ciazy wpajano mi zasade nr 1: "jak dziecko
                  sopi, to sie go nie rusza" wink)))
                  • matylda26 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 17.08.04, 21:10
                    Hej
                    Ja naszego Igiego karmie piersia z butelki hihihi. Maly zjada co 2 godziny 150
                    (i pewnie dlatego wazy 6150), a do tego daje mu tez herbatki bardzo lubi
                    koperkowa. Pokarmu odciagam jednorazowo kolo 150 ale musialam sie duzo nameczyc
                    zeby tyle sciagac. Podajemy mu witaminki Multitabs w kropelkach. A co do spania
                    to nasz maluszek od poczatku spi na brzuszku, tylko w wozku na pleckach. Bardzo
                    ladnie podnosi glowke i trzyma ja. A od 2 tygodni przesypia cale noce spi od 20-
                    5 rano czasami do 6. Mozna sie wyspac ale ja niestety wstaje co 3 godziny i
                    sciagam pokarm dla malego zarloczka smile.
                    Pozdrawiam
                • bursz lezenie na brzuszku 17.08.04, 21:15
                  Bioo,
                  spróbuj klaść Małgosię na sobie, np. przy karmieniu. Julka uwielbia spać na
                  mnie i poświęcam sie, dziś leżalam z nią 2godz, ale jak tylko ją "zróciłam" na
                  plecki, koniec spania. Sama tak spała może ze 3 razy, ale w takiej pozycji
                  usnęła na mnie.
                  Nic na siłę. Przeczytałam, że jednak na pleckach w książce, którą polecalam i
                  polecam. Myślę, że nas nie kładziono na brzuszku i ok.
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=234265&ret=wys57574856pozdrawiam,jola
                  • bioo Re: lezenie na brzuszku+kupki 17.08.04, 23:11
                    czasami na mnie usnie smile Ale wtedy nie ćwiczy tych mięśni karkowych crying i nie
                    podnosi główki, ale zobaczymy, poczekamy za to jak sie ja nosi "w pionie" to
                    bardzo sztywno trzyma główke i non stop nia kreci, rozgladajac sie dookoła i
                    pogadujac do siebie czasami i do tego co widzi, a gada z dnia na dzien coraz
                    wiecej, ale my oboje z mezem do milczkow nie nalezymy smile to i dziecko gaduła.
                    nasze kupki sa takie, ze posame uszy prawie, tzn wypływaja spod pieluszki na
                    plecki i maja konsystencje zupki zółto-musztardowej, czy wasze (dzieci
                    oczywiscie)tez sa takie plynne?
                    • aka_78 Re: kupki 18.08.04, 11:51
                      Kacha tez czasem osra sie (przepraszam za wulgaryzm wink) az po same pachy, a
                      najgorzej jak zdejmuje jej brudne ubranko i wtedy cala sie wymaze w kupie
                      podczas sciagania body przez glowe wink)
                      prawidlowa kupa wg pediatrow to wlasnie polplynna "musztardowa" z bialymi
                      grudkami, jesli dzidzia karmiona jest piersia.
                      Kasia raz miala biegunke i od razu zauwazylam roznice w kupie - wtedy przy
                      kazdym bąku wylatywalo troche zoltej gestej cieczy i byla wyraznie bardziej
                      plynna niz normalna kupa.
                      • werata Re: kupki 18.08.04, 14:18
                        aka_78 napisała:

                        > prawidlowa kupa wg pediatrow to wlasnie polplynna "musztardowa" z bialymi
                        > grudkami, jesli dzidzia karmiona jest piersia.

                        hmmm, a ja jakoś nie dostrzegam białych grudek, to co to znaczy, jeśli w ogóle
                        coś znaczy????
                        • bioo do weraty-jak kolki i dieta? 18.08.04, 15:51
                          jak koleczki Tomeczka?a Twoja dieta?jesz juz coś? u nas chyba kolkki
                          minęły!!!!!!!!!!!!!!!w kazdym razie juz tydzien bez nich!!!!!!!!!ja zaczynam
                          jesc, tzn jem coraz wiecej, dzis skusilam sie na malutenki kawałeczek karpaki
                          sasiadki....własnej roboty nie z torebki ,mam nadzieje bedzie ok.
                          • werata Re: do bioo o kolkach i diecie 19.08.04, 09:14
                            Właśnie chciałam o to samo Ciebie zapytać wink))

                            I u nas dobre wieści - chyba mamy to za sobą, no czasem zdarzają sie wzdęcia,
                            ale to naprawdę nic w porównaniu z kolkami.
                            Co do diety, top rozszerzyłam o nabiał, jem nawet pomidory, ostatnio nawet
                            zjadłam tuńczyka.
                            Słodyczy raczej nie jem (czasem lody śmietankowe lub waniliowe), bo staram sie
                            zrzucić wagę, co idzie mi dość opornie.
                            Nadal nic smażonego. W każym razie menu nie jest już nudne i monotonne.
                            POzdrowienia dla Was!!!!
                        • aka_78 Re: kupki 18.08.04, 19:11
                          a ja wiem czy cos znaczy? wink)
                          wg mnie te grudki to twarozek, sciete mleko - moze Twoja dzidzia wszystko trawi
                          i nie maja z czego sie robic grudki??
                          Moja pediatra zawsze zaglada do pieluchy i oglada kupe, moze niech Wasz lekarz
                          tez obejrzy dla pewnosci?
                          • werata Re: kupki 19.08.04, 09:19
                            aka_78 napisała:

                            > Moja pediatra zawsze zaglada do pieluchy i oglada kupe, moze niech Wasz
                            lekarz
                            > tez obejrzy dla pewnosci?

                            ... no tak, tylko, że Tomek robi kupkę raz na kilka dni i prawdopodobieństwo,
                            ze to będzie akurat na wizycie u lekarza jest niewielkie wink

                            Ja się tym jakoś bardzo nie martwię, bo nie zauważam żadnych oznak
                            alergii/uczulenia itp. Myślę, ze byłby jakiś inny objaw, gdydy coś było nie
                            tak.
                            Na wizytę do lekarza idziemy na poc. września więc dla pewnosci zapytam.
                            Trzymaj się!!!
                    • beciaw77 Re: lezenie na brzuszku+kupki 18.08.04, 16:42
                      ja ne te kupki mówie zawsze "kupa z poslizgiem"wink) bo az po same łopatki
                      czasem się wyślizguje z pieluchy!a zeby było zabawniej to pielucha prawie
                      czysta zostaje po takim strzale! ciągle się zastanawiam jak to możliwe....wink!
                      Beata
                    • tuneczek Re: lezenie na brzuszku+kupki 19.08.04, 21:59
                      Patryk uwielbia spać na brzuszku. Często bywa również tak, że położę go na
                      pleckach, a on wierci się i zaczyna płakać, wtedy od razu przekręcam go na
                      brzuszek i jest wszystko ok. Najpierw poogląda świat, podnosząc wysoką główkę,
                      nawet już wspierając się na przedramionach. Potrafi w takiej pozycji wytrzymać
                      naprawdę długo, nawet i 5 minut.
                      Jeśli chodzi o kupki, to mały robi jedną a porządną, również w kolorze
                      musztardy.

                      Pozdrawiamy gorąco.
                      • leefka Re: lezenie na brzuszku+kupki 20.08.04, 11:17
                        Co do leżenia na brzuszku u nas bywa różnie. Tosia, jak to kobieta, zmienną i
                        himeryczną bywa wink. Czasem chętnie tak leży i śpi (co, nota bene ma miejsce i
                        teraz), a czasem wrzeszczy tak okrutnie, że obawiam się, iż któregoś pięknego
                        dnia sąsiedzi naślą na mnie opiekę społeczną w obawie o zdrowie nękanego
                        dziecka wink
                        No i tak: leżeć - leży, spać - śpi, ale żeby jakoś chętnie podnosiła łepek - to
                        już niekoniecznie. Owszem, przez chwilę, ale za chwilę już słychać żałosne
                        kwękanie, a potem RYK. Dzisiaj użyłam fortelu i położyłam ją na przewijaku na
                        wprost lustra na szafie. Trzeba przyznać, że skubana majstrowała łepetyną w tę
                        i z powrotem, zaglądając sobie w ślipia. I to tak przez parę dobrych minut.
                        No, cóż, natury nie oszukasz - toż to stuprocentowa kobieta! smile
                        A, no i przy okazji wpadłam na to jak zwiększyć ilość zabawek nie wydając
                        pieniędzy: wystarczy poukładać je przed owym lustrem i już jest ich dwa razy
                        więcej wink Cóż za oszczędność wink Tyle tylko, że już wkrótce fortel przestanie
                        mieć racje bytu: tych "lustrzanych" nie można przecież potarmosić smile
                        • leefka byk, kupki i bączki 20.08.04, 11:22
                          Po pierwsze: przepraszam za okropnego byka w słowie "chimeryczna". Cofam się,
                          oj cofam sad
                          Po drugie: odnośnie kupek u Tosi ostatnio wydalanie zmieniło swoją
                          częstotliwość. Z kupek kilkarazydziennych zrobiły się takie jedna-dwie
                          wylewajki raz na trzy-cztery dni. Konsystencja przez Was opisywana, tj.
                          półpłynna musztarda i takiż kolor, ale też bez grudek i kłaczków, które niegdyś
                          były na porządku dziennym. Może Młoda już sobie jakoś uregulowała ten swój
                          mini układ trawienny? Ciekawi mnie tylko jedno: śmierdząca sprawa, czyli
                          bączki. Ostatnio "wali bąki" na potęgę, wyginając się przy tym na wszystkie
                          strony, ale bynajmniej nie marudząc. Niestety bączki śmierdzą okrutnie i nie
                          wiem czy to normalne, czy też może Mała źle trawi. No, ale ja jej dietetycznie
                          nie oszczędzam, więc kto wie...
                          • werata Re: byk, kupki i bączki 20.08.04, 11:26
                            kiedys ktos skarzył sie na smierdzace baczki swojej pociechy i jakas mama
                            odpisała madrze:
                            a czy wasze baczki pachna rozami?
                            hihihi

                            sorki za literki, ale moj mały okupuje jedna reke, a pisze lewa wink
                            • marta.28 Re: byk, kupki i bączki 20.08.04, 13:51
                              Teraz są bączki, a kiedyś były kolki.
                            • leefka bączki 20.08.04, 14:35
                              werata napisała:

                              > > a czy wasze baczki pachna rozami?
                              > hihihi

                              Nic dodać nic ująć smile Kiedyś w końcu to musiało nastąpić, nie?
                • beciaw77 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 18.08.04, 16:38
                  my też tylko na mleku "cycowym"wink) i póki co wystarcza bo Dominika dość ładnie
                  śpi w nocy i przesypia nawet do sześciu godzin jak się w nocy czasem zapomni;-
                  )) Co do witamin łykam od czasu do czasu Feminatal -nie wiedziałam że witaminy
                  mogą wpływać na kolke! kurcze...
                  Dominika jest dużym ale tez i bardzo silym dzieckiem już w drugim tygodniu
                  życia podnosiła (choć z wielkim trudem)głowę -teraz uwielbia leżeć na brzuchu
                  (ale nie dłużej niż sama ma na to ochotewink)!) i od ładnych kilku juz tygodni
                  trzyma łebek bez chwiania się na boki a od miesiąca podpiera się na rękach i
                  unosi prawie do połowy w górę zagladajac jak najwyżej!
                  Bioo my układaliśmy przed nią różne jaskrawe i przyciagające uwage
                  zabawki,posługiwalismy sie grzechotkami, kładlismy ja na łóżku i kucaliśmy
                  przed nią wołając ja po imieniu i gładząc po buzi tak żeby popatrzyła w strone
                  skąd dochodził głos...spróbuj ale chyba nic na siłe!
                  Pozdrowienia!
                  Beata
                  • kata74 powrót do formy 18.08.04, 17:29
                    usłyszałam że w czasie ciąży rozszerza się miednica - może to jest nawet
                    occzywiste, ale jakoś nie myślałam nad tym do momentu kiedy chciałam założyć
                    ciuchy z przed ciąży. wprawdzie zostało mi 2 kilo więcej ale nie przypuszczałam
                    ze w prawie nic się nie zmieszcze. I mam pytanko orientujecie się jak to jest -
                    czy jest sznsa na powrót miednicy do starych wymiarów, czy można w tym sobie
                    jakoś pomóc, ile czasu może to potrwać i jak to było u was??

                    no i druga rzecz co z rozciągnieętym brzuchem? dziękuję za wszelkie sugestie i
                    doświadczenia

                    Moja Mała fika równie intensywnie. A spanie na brzuchu to dość ulubiona
                    pozycja, oczywiście jeśli akurat jej podpasuje.
                    Acha mam domowy sposób na zaparacia - wywar ze śliwki kalifornijskiej. w naszym
                    przypadku się sprawdza dość dobrze.

                    pozdrawiam Kasia i 2 miesięczna Julka
                    • bursz Re: powrót do formy 18.08.04, 21:40
                      Hej Kasiu,
                      też się obawiałam o swoją miedicę i przede wszystkim ciuchy, ale juz prawie
                      mieszczę się w dżinsy z przed ciąży. Jeżdżę sporo na rowerze (ok. 50km/tydz.),
                      może to pomaga?!
                      A te śliwki to podobno nie gotować, a zamoczyć na noc, chyba we wrzątku i pić
                      wywar?! Może lżejsze dla żołądka?
                      pozdrawiam,jola,jula(14/06)
                      • mara_28 Re: powrót do formy 19.08.04, 00:14
                        No to ja chyba już wróciłam do formy, a nawet bardziej niż tego bym
                        chciała.Moja waga już jest o pó kilo niższa niż przed ciązą i spada chyba
                        jeszcze(a ja tego nie chcę-teraz mam 48 kg).Zdziwiłam się gdy przywdziałm dziś
                        spódniczkę "biodrówkę"-przed ciążą nie za barzo mieściły się w niej moje
                        bioserka...a teraz o dziwo weszłam w nią.Więc u mnie przeciwnie, miednica się
                        skurczyła aż nadto, przez co i bioderka są teraz całkiem,całkiem.W moim
                        przypadku to jednak podziałał drastyczna dieta-nikolę męczyły wzdęcia i gazy i
                        musiałąm byc na suchym prowiancie.Jednak mój brzuszek jeszcze wygląda jak
                        balonik po spuszczonym powietrzu-ćwiczę troszkę by go wzmocnić.Trochę mi się to
                        nie udaje bo mnie przygniatają obowiązki samodzielnej mamy-pranie, sprzątanie,
                        gotowanie i zabawianiew małej-bo już wymaga by się bawić z nią min.
                        grzechotkami i pokazywać kolorowe obrazki...a czasu to troszkę wszystko
                        pochłania
                        Dolegliwości zaparciowe i wzdęciowe, po dwóch tygodniach nieobecności jednak
                        powróciły i mała się męczy ponownie.Piłam za przykładem Joli(bursz)bobofen i
                        małej też troszkę aplikowałam i niestey kupki nie było przez 6 dni.Pomógł
                        czopek glicerynowy.Jednak teraz mija po tym incydencie( aż 3 pieluszki musiałam
                        podłożyć bo tak leciało...)znowu 3 dni a kupki a ni widu ani słychu.Znowu jej
                        masuję brzuszek by ulżyć i własnie mam nastawiony wywar ze śliwek
                        kalifornijskich.ja jednak zrobiłam go jak typowy kompot.Zaczęłam jeść jabłka i
                        banany i skusiałm się na babciną szarlotkę.Stwierdziałm, ze i tak wzdęcia były
                        u małej jak tych rzecy nie jadłam, a teraz może te owoce spowodują, że kupki
                        normalnie się będą pojawiać.Powoli zaczynam wprowadzac coraz szerszy asortyment
                        żywieniowy.Pozdrawiam marta i nikola
                        • betty761 Re: powrót do formy 19.08.04, 11:52
                          a ja stanęłam w miejscu i się nie zmniejszam uncertain mam nadzieję że od września uda
                          mi się pochodzić na basen i pożegnam mój zwis poporodowy wink Może to taka moja
                          'uroda'? Jem normalnie i żadnych problemów wzdęciowo-zaparciowych nie mamy.
                          • aka_78 Re: powrót do formy 19.08.04, 12:53
                            to ja jestem chyba jakas dziwna... na wizycie u gina po niecalych 6 tyg.
                            wazylam 8 kg mniej niz przed ciaza i mam wrazenie, ze nadal dziecko ze mnie
                            wszystko wyciaga. I nareszcie wygladam jak czlowiek wink
                            • werata Re: powrót do formy 19.08.04, 19:40
                              aka78 Ty szczęściaro!!! Poproszę o patent na to schudniecie ekspresowe ;-
                              )
                              • tuneczek Re: powrót do formy 19.08.04, 22:42
                                ja już wróciłam do wagi sprzed ciąży, nawet waże o kilo mniej. Brzuszek również
                                z dnia na dzień wraca do normy i właściwie mogę powiedzieć, że "cały nadmiar
                                skóry już sie wchłonął".Bioderka lekko są poszerzone i w niektóre rzeczy nie
                                mieszczę się właśnie w biodrach.Liczę jednak ze juz niedługo moje bioderka
                                wrócą do czasu sprzed ciazy.
                                • mia101 Re: powrót do formy 20.08.04, 14:41
                                  ja wrocilam do formy z przed ciazy po jakims tygodniu od porodu - potem juz
                                  tylko chudlam. Teraz waze jakies 4-5 kg mniej niz przed i niektore rzeczy sa na
                                  mnie za duze. U mnie to przede wszystkim dieta, stresy (non stop sama z mala) -
                                  ale ja bardzo w ciazy nie przytylam, cala ciaze chodzeilam 2 razy w tyg. na
                                  basen. Mysle ze to mi pomoglo.
                                  pozdrawiam
                                  Magda
                                  Tuneczku odezwe sie - ja juz dzis bylam w parku ciezko bylo tylko przejsc
                                  obszary slonca ale w parku juz bylo ok
                              • aka_78 Re: powrót do formy 20.08.04, 21:11
                                werata napisała:

                                > aka78 Ty szczęściaro!!! Poproszę o patent na to schudniecie ekspresowe ;-
                                > )

                                nie mam pojecia co sie dzieje, bo teraz to ja dopiero jem! w ciazy jakos nie
                                mialam apetytu, za to teraz pochlaniam takie ilosci jedzenia, ze to az
                                nieprzyzwoite wink
                                Przeczytalam gdzies ostatnio, ze 6 m-cy po porodzie organizm kobiety jest
                                nastawiony na spalanie tluszczu i najlatwiej wtedy zrzucic zbedne kilogramy
                                pociazowe.
                                • werata do aka_78 20.08.04, 22:23
                                  > nie mam pojecia co sie dzieje, bo teraz to ja dopiero jem! w ciazy jakos nie
                                  > mialam apetytu, za to teraz pochlaniam takie ilosci jedzenia, ze to az
                                  > nieprzyzwoite wink

                                  hmm, no i gdzie tu sprawiedliwość na tym świecie, ja na dietce, jem malutko,
                                  kolacje jem rzadko kiedy, ćwiczę z piękną Cindy z VHS-u i jakoś rewelacji nie
                                  widzę...
                                  Ach, jak ja Ci zazdroszczę wink))))))))
                                  i pozdrawiam!
                                  • aka_78 Re: dieta 22.08.04, 17:50
                                    no to Cie pociesze - ja tez na diecie wink
                                    co wcale nie oznacza, ze jem mniej ogolnie - jem po prostu ZDROWO (czyli
                                    niesmacznie hehe)
                                    Najwiekszym wyrzeczeniem sa pomidory, ktore uwielbiam, ale podobno sa niezlym
                                    alergenem, wiec musze na razie zrezygnowac sad
                                    No i przede wszystkim dzwigam ten cholerny wozek - to skutecznie zastepuje
                                    cwiczenia z Cindy smile)

                                    Kasi sie zrobila chropowata skora na kolanach i troche na rekach i plecach -
                                    wykluczylam z jadlospisu nabial, pomidory, ogorki, rzodkiewki.. a zreszta
                                    raczej powinnam pisac co jem, bo lista jest duuuzo krotsza wink
                                    Jem chleb z maslem roslinnym (mozna??), powidla sliwkowe, schab pieczony,
                                    gotowana marchewke i buraki i ziemniaki i ryz i makaron (z przenicy durum).
                                    Nie mam za bardzo pomyslu z czego robic sos do makaronu skoro nie moge
                                    pomidorow... macie jakies sugestie?
                                    • werata Re: dieta 22.08.04, 21:26
                                      Ja mam taką listę od doradcy laktacyjnego:

                                      **************************************************************************
                                      PRODUKTY NIEWSKAZANE
                                      OWOCE· cytrusy2(gównie pomarańcze)· pestkowce1 (śliwki, morele, wiśnie,
                                      czereśnie)· truskawki2, maliny2, jagody2, poziomki2· gruszki1·
                                      kiwi
                                      PIECZYWOWszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku
                                      uczulenia na gluten i celiaklii
                                      PRODUKTY ZBOŻOWEWszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w
                                      przypadku uczulenia na gluten i celiaklii
                                      MIĘSO I WĘDLINYwyeliminować w przypadku skazy białkowej·
                                      cielęcina · wołowina· baranina· zupy
                                      gotowane na kościach· podroby (parówki, pasztety, konserwy)
                                      RYBY I JAJKA· wędzone1, smażone1 i marynowane1
                                      PRODUKTY MLECZNEwyeliminować w przypadku skazy białkowej· mleko w czystej
                                      postaci, · sery pleśniowe, śmietana
                                      WARZYWA· kapusta1, kalafior1· groch1, bób1, fasola1· cebula1,
                                      czosnek1 ( ponadto zmieniają smak mleka)· nowalijki1· kukurydza z
                                      puszki1· papryka1· chrzan1
                                      TŁUSZCZE· smalec
                                      PRZYPRAWY I DODATKI· ostre przyprawy: papryka1 chili1, pieprz1, kurkuma,·
                                      aspartam2, benzoesan sodu2, wzmacniacze smaku, · musztarda1,
                                      chrzan, ketchup, ocet1· orzechy2· kakao2, czekolada2· kawa i mocna
                                      herbata parzona ponad 5 minut
                                      1 - produkty mogące wywołać kolkę, wzdymające2 - produkty mogące wywołać
                                      uczulenie

                                      PRODUKTY ZALECANE
                                      OWOCE· jabłka ( lepiej obrane)· banany ( umyte przed obraniem)·
                                      rozcieńczony sok z czarnej jagody i z aronii· kisiele i kompoty
                                      domowe ( np.. z suszonych śliwek)
                                      PIECZYWOWszystkie gatunki pieczywa ciemnego i jasnego.
                                      PRODUKTY ZBOŻOWE· wszelkie kasze· ryż· makarony - uwaga na jajka !!!!
                                      MIĘSO I WĘDLINY· drób ( indyk, kurczak)· królik· wieprzowina chuda·
                                      mięso gotowane lub duszone
                                      RYBY I JAJKA· ryby najlepiej gotowane 1 raz w tyg.· jajka gotowane 1 - 2 w
                                      tyg.
                                      PRODUKTY MLECZNE· jogurty w tym owocowe· kefiry, maślanka· żółty i
                                      biały ser
                                      WARZYWA· ziemniaki· marchew, buraki· pietruszka, seler,
                                      szpinak, brokuły, szczaw· koperek· soja – przy skazie białkowej
                                      bardzo uważać !!!· sałata, cykoria, kapusta pekińska, ogórki
                                      TŁUSZCZE· oleje, szczególnie oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno·
                                      masło
                                      PRZYPRAWY I DODATKI· sól· majeranek, kminek, koperek, anyż, natka
                                      pietruszki, · majonez ( robiony w domu i bez cytryny) · cukier

                                      SMACZNEGO!!!
                                      • aka_78 Re: dieta 23.08.04, 15:06
                                        ja juz powoli zaczynam jesc te z grupy 1, bo juz wole bole brzuszka (kolki nas
                                        ominely, wiec moze Kacha duze moze wytrzymac? wink) niz te cholerna wysypke,
                                        chociaz do tej pory nie mam pewnosci ,ze to alergia pokarmowa...
                                        a jesc cos trzeba
                                        zastanawiaja mnie jednak owoce lesne - tez slyszlam, ze mozna bez ogranizcen i
                                        jagody i jezyny i maliny!
                                        z tej listy tez wynika, ze sery i maslo mozna, a mi pediatra mowila, ze przy
                                        podejrzeniu skazy bialkowej nie wolno niczego co rkowie
                                    • leefka powrót diety? :-( 23.08.04, 10:50
                                      aka_78 napisała:

                                      > > Kasi sie zrobila chropowata skora na kolanach i troche na rekach i plecach -

                                      > wykluczylam z jadlospisu nabial, pomidory, ogorki, rzodkiewki.. a zreszta
                                      > raczej powinnam pisac co jem, bo lista jest duuuzo krotsza wink

                                      Tosia też ma koszmarnie chropowatą skórę, teraz to już właściwie wszędzie sad
                                      Podczas szczepienia (trzy tygodnie temu) lekarka poleciła jedynie smarować Małą
                                      kremem Balneum Baby, co czynię. Nie sugerowała ani zmiany diety ani nic
                                      innego. Hmm... Teraz kobita jest na urlopie i sama nie wiem czy mam się
                                      wybrać do innego pediatry, czy przejść znów na dietę (adios pomodore! sad), czy
                                      zmienić kosmetyki pielęgnacyjne czy coś może jeszcze innego. Poza tą skórą
                                      Mała zachowuje się normalnie, no może z wyjątkiem wczorajszego dnia, ale myślę,
                                      że to akurat ze względu na kupkę, która nie pojawia się od czterech już dni
                                      (jak to ostatnio u niej bywa). Kolek niet, sypia dobrze i długo, je jak złoto,
                                      kupy kolorystycznie wzorcowe wink
                                      Co radzicie, bo gdy pomyślę o tych wszystkich gotowanych "zdrowych" produktach,
                                      to mnie mdli?
                                      • leefka drapanie 23.08.04, 10:55
                                        A, i jeszcze jedno: Tosia ostatnio strasznie drapie się po twarzy. Na ogół
                                        przez sen, a właściwie wtedy, gdy się wybudza. Nie zdążyłam jej wczoraj obciąć
                                        paznokci i ma teraz taką szramę na policzku, jakby wyszła z jakiejś bójki wink
                                        Wasze też tak mają czy to może odpowiedź na wysypkową skórę?
                                        • leefka ślinienie 23.08.04, 10:57
                                          Jeszcze jedno: Młoda ostatnio makabrycznie się ślini. Nie non stop, ale
                                          okresowo, na ogół po jedzeniu. Zaczęło się od robienia baniek, a teraz czasem
                                          zaślini sobie całą górę ubranka. Skąd ta nadprodukcja?
                                          Przepraszam za idiotyczne "problemy", ale ja głupia matka jestem i nic o
                                          dzieciach nie wiem, więc pytam smile
                                          • marta.28 Re: ślinienie i dieta 23.08.04, 12:46
                                            Przeczytałam tą dietę od doradcy laktacyjnego. Ale ona nie dotyczy alergików.
                                            Bo ja musiałam odstawić dosłownie wszystko co miało w sobio białko krowie.
                                            Odstawiłam też drób, ale muszę go spróbować, bo może jednak mogę już. Niestety
                                            mamusia coś ostatnio zjadła więc teraz czekam aż jej zejdą te krostki. Co do
                                            jagód się nie zgadzam, mnie mówiono że bez ograniczeń.

                                            Dziecko zaczyna się ślinić w 3 miesiącu i przygotowuje się do ząbkowania.
                                            Proces ten może trwać nawet kilka miesięcy zależy od dziecka. Niekture już mają
                                            jakieś ząbki w 4 miesiącu inne dopiero koło roku. Jednym słowem tak ma być.

                                            Marta i Oleńka (01.06)
                                          • martekj Re: ślinienie 23.08.04, 13:01
                                            No ja mam ten sam trywialny "problem" moj Zosiek, tworzy taka pianke w buzi
                                            poczym jezyczkiem zgrabnie wyrzuca wszystko na brode , a potem samo cieknie
                                            gdzie badz. A do tego tak zabawinie wyciaga ten jezyczek jak mala jaszczurka.
                                            • bioo Re: ślinienie+"liszajowate cos" 23.08.04, 18:19
                                              u nas tak samo, slinki wiele, bardzo wiele, opwiedziano mi ze to moga sie
                                              tworzyc zawiązki zębowe (nie mylić z ząbkami!!!) i stąd taka "nadprodukcja" no
                                              i poprawia sie trawienie, układ pokarmowy dojrzewa a dzieciatko nie zawsze umie
                                              sobie poradzic z ta slinka, tzn nie zawsze wie, ze to trzeba połykac i dlatego
                                              leje sie po brodzie. Choc czasami jak Małgosia połyka te nadprodukcje to
                                              potrafi sie zakrztusic sad albo momentalnie wystepuje u niej czkawka.
                                              Dzis bylismy u pediatry (bo wyjezdzam do domu rodzinnego na ok 2-3 tyg. i nie
                                              wiedziałam czy tam mam szczepic Małgosie czy poczekac do powrotu, zatem nie
                                              bedzie mnie tu przez jakis czas na forumsad(( ) i zapytałam o takie coś na
                                              szyjce Małgosi tak pod prawym policzkiem (w fałdkach szyjki) co jest suche,
                                              szorstkie i niezbyt ładne, niestety i okazało sie ze nie wiadomo co to ale
                                              takie jakies liszajowate, mam przepisana jakas masc do smarowanie 1x dziennie
                                              bardzo cienko (podkreslone kilka razy) i obserwowac. Na pyt. skad? albo skaza,
                                              albo alergia albo wrazliwsza skorka na delikatnej szyjce i od spiochow
                                              poobcierana,hmmmm zobaczymy, najgorzej ze dzis wieczorem wyjezdzam 500 km (pod
                                              Szczecin) i w razie co tam bede szukała pediatry (ale wtedy to płatnie, prawda?)
                                              pozdrawiam cieplutko
                                              • mia101 Re:platny pediatra 23.08.04, 20:48
                                                co do oplaty pediatry - ja przez miesiac bylam poza miejscem zamieszkania (u
                                                rodzicow) i tam chodzilam do pediatry w przychodni ktora miala kontrakt NFZ.
                                                Bez placenia, bez problemu. Dodam ze w mojej dawnej przychodni panstwowej
                                                przyjeli mnie raz z laska i powiedzieli ze nastepnym razem to mam sobie isc do
                                                szpitala. Ciekawe za co placimy te cholerne skladki?
                                        • werata Re: drapanie 23.08.04, 14:32
                                          oj, Tomaszek uwielbia się drapać! Wczoraj wyniknęła z tego niezła draka, bo tak
                                          zadrapał sobie uszko, ze całe było we krwi, maż podniósł raban, ja prawie
                                          zemdlała, ale po wytrarciu uszka zobaczyliśmy malńką rankę. Uff,
                                          odetchnęliśmy smile
                                          A pankocie miał króciutko obciete, więc nie wiemy, jak to zrobił...
                    • leefka Re: powrót do formy 20.08.04, 10:09
                      Z tą miednicą to nie do końca wiem jak u mnie jest, bo spodni jeszcze nie
                      wkładałam wink, a spódnice noszę raczej z gatunku luźnych i swobodnych. Nie
                      sądzę, żebym z wyjątkiem lekkiego może "otłuszczenia" tejże partii jakoś
                      szczególnie się tam poszerzyła. Natomiast wiem jedno - nie mieszczę się w
                      większość moich sukienek i niektóre bluzki! I to nie za sprawą brzucha, który -
                      niestety - nadal zwisa sobie i faluje nieco, ale za sprawą obfitszego biustu
                      matki-karmicielki!
                      Ja po pierwszym miesiącu zatrzymałam się na wadze o ten jeden "nadprogramowy"
                      kilogram. Ostatnio - ku mojemu przerażeniu - waga drgnęła w niepożądaną
                      stronę. No, tak - to efekt mojego miesięcznego już "rozpasania"
                      dietetycznego: apetyt po porodzie mam ogromny (teraz jem już tyle co mój
                      osobisty mąż, który waży równo dwa razy więcej niż ja) i wchłaniam w siebie
                      ogromne ilości wszystkiego. Czas zracjonalizować dietę smile
                      • marta.28 Re: powrót do formy 20.08.04, 13:56
                        Ja zgubiłam nawet o 1 kg więcej niż z przedciąży, ale nie jest on z brzuch,
                        który wciąż jest lekko falujący. Mam nadzieję,że jeszcze trochę i zniknie.
                        Zastanawiam się gdzie chudnę bo zabardzo tego nie widać. Waga tylko wskazuje że
                        jednak tak. Wniosek: jednym zabiera to więcej czasu innym niej. Mojej koleżance
                        trzeba było 1,5 roku a zrobiła się taka szprycha że ho ho. Więcej optymizmu,
                        dzieci wyciągną co swoje.

                        Czy wypadają już wam włosy?

                        Marta i Oleńka (01.06.2004)
                        • aka_78 Re: powrót do formy 20.08.04, 21:13
                          > Czy wypadają już wam włosy?

                          a powinny??
                          • marta.28 Re: powrót do formy 21.08.04, 18:10
                            Niestety tak w 3 miesiącu zaczynają, mi się to zaczęło - dziecko wysysa.
                            Naszczęście odrastają. Moja koleżanka przy szczotkowaniu wyrzucała garście. A
                            teraz gęściutkie że ho ho.
                            • yessa Re: powrót do formy 21.08.04, 22:46
                              Właśnie ja też z niepokojem obserwuję coraz więcej włosów na grzebieniu i w
                              wannie. Z tym, że ja tłumaczyłam to Depo Provera, które "zaszczepiłam sobie"
                              tydzień temu, albo ogólnie słabą kondycją coraz dłuższych dawno nieobcinanych
                              włosów. A skoro to norma dla trzeciego m-ca tzn. że po tych hormonach w
                              zastrzyku nie mam żadnych skutków ubocznych i to cieszy...
                            • aka_78 Re: włosy 22.08.04, 17:52
                              hmm, to zla wiadomosc sad
                              ale ja na razie nie zauwazylam, zeby bylo ich mniej
                            • leefka włosy i zęby 23.08.04, 09:23
                              A ja zawsze podejrzewałam, że te włosy to się raczej rwie z głowy wink Póki co,
                              nie mogę narzekać na moje maleństwo, no i jeszcze włosy mam w standardowej
                              ilości. Chociaż i tak wkrótce mi zaczną wypadać garściami, jak to zawsze u
                              mnie bywa jesienią. Mam nadzieję, że teraz nie będzie ich wypadało dwa razy
                              więcej?
                              A, i słyszałam jeszcze, że młodym matkom ponoć często szybko się zęby psują.
                              Zabobon czy fakt?
                              • aka_78 Re: włosy i zęby 23.08.04, 13:33
                                z tymi zebami to tylko wtedy, kiedy masz bezbialkowa diete i nie uzupelniasz
                                wapnia.
                                Ja po odstawieniu nabialu biore 1 tableteke dziennie
                        • martekj Re: powrót do formy+chropowata skorka 23.08.04, 13:22
                          Ja jestem w totalnej depresji w zwiazku z moja waga, biodrami i biustemcrying(
                          Zostalo mi jakies 5-4 kg wiecej niz przed ciaza. I dokladnie w nic sie nie
                          mieszcze, wszystkie swoje ciuchy mialam dopasowane a teraz masakra spodni
                          zapomnij nie zapne w krytycznym momencie (zamek dochodzi do polowy, ale guzik
                          sie zapina) a bluzki, czy sukienki jak dobre w biodrach to mleczarnie
                          skutecznie utrudniaja oddychanie po zapieciu!! Wiec po uplywie 6 tyg.
                          rozpoczelam trening, pech chciala, ze po kilku dniach dostalam miesiaczke, co w
                          polaczeniu z mega upalami, ktorych nie trawie, skutecznie ostudzilo moj zapal
                          gimnastyczny.crying(( Ale ja sie nie dam, szczegolnie, ze czulam zakwasy dokladnie
                          tam gdzie chcialamwink
                          Wolsy mi wypadaja w sporych ilosciach, wiec zdecydowala sie je podciac, teraz
                          dalej mi wypadaja ale mam lepsze samopoczucie z nowa fryzurawink))
                          Co do mojej diety, to jest bardzo urozmaicona jem wszystko poza produktami
                          wzdymajacymi. Maliny niewkazane? Mnie zalecono jej jesc tak jak jagody! Ale
                          ostatnio moje dziecko ma chropowata skorke na calym cialku, narazie nie
                          panikuje, bo byc moze jest to spowodowane zmiana wody, bo jestesmy na wakacjach
                          a tu chyba woda gorsza niz u nas w domu. Po powrocie sie zobaczy. Mam nadzieje
                          ze to nic groznego.

                          pozdrawiam Was
                          Marta mama Zosi (21.06.04)
                          www.cxt.pl/~philip/index2.html
                          • werata Re: powrót do formy 23.08.04, 14:56
                            martekj napisała:

                            > Ja jestem w totalnej depresji w zwiazku z moja waga, biodrami i biustemcrying(
                            > Zostalo mi jakies 5-4 kg wiecej niz przed ciaza. I dokladnie w nic sie nie
                            > mieszcze, wszystkie swoje ciuchy mialam dopasowane a teraz masakra spodni
                            > zapomnij nie zapne w krytycznym momencie (zamek dochodzi do polowy, ale guzik
                            > sie zapina) a bluzki, czy sukienki jak dobre w biodrach to mleczarnie
                            > skutecznie utrudniaja oddychanie po zapieciu

                            hehe, a ja sie jakimś cudem w spodnie mieszczę a w spódniczki nie smile
                            chyba były wyjątkowo dopasowane, nieźle musiałam w nich kiedyś wyglądać...
                            A z bluzkami mam ten sam problem mleczarnie przeszkadzają i oponka wokół
                            brzuszka (nad którą pieczołowicie pracuję).

                            martekj, trzymam kciuki za Twój powrót do formy!
                  • betty761 Re: karmienie,witaminy+lezenie na brzuszku 19.08.04, 11:46
                    Basia również jest tylko na 'cycowym'. Jak do tej pory całą noc przespała tylko
                    raz. Ale i tak jest nieżle, budzi się tylko raz na cyca i natychmiast zasypia.
                    Cały czas biorę Maternę i popijam herbatkę na mleko HIPP.
                    Basia nienawidzi leżenia na brzuchu. Może mieć mnóstwo zabawek, grzechotek,
                    można ją zagadywać i zabawiać, ale prawie natychmiast buntuje się. Jedyny
                    wyjątek to mój brzuch, wtedy uspokaja się. Ale jak ma dobry nastrój to nawet
                    sobie chwilkę na brzuszku poleży. Głowę już podnosi dość dobrze pod warunkiem że
                    ma nastrój. Charakterna ta moja Córcia, oj charakterna. Zgadzam się z Becią, nic
                    na siłę.
                    • mia101 mia do Tuneczka 19.08.04, 15:25
                      tuneczku jesli wciaz mialabys ochote na wspolny spacer z naszymi pociechami to
                      ja bardzo chetnie. co prawda nie wiem jak to wyjdzie, bo mojej malej dotad
                      spacery nie bardzo pasowaly (jesli nie usnela to byl wrzask), ale ostatnio
                      troche sie to zmienia wiec jestem optymistka. co prawda teraz w ciagu dnia
                      troche za goraco (siedzimy w domu, bo chlodniej, a mala w samym pampersie), ale
                      moze po poludniu albo jak sie ciut ochlodzi?? pozdrawiam
                      • tuneczek Re: mia do Tuneczka 19.08.04, 22:03
                        Mia oczywiście z chęcią wybierzemy się na wspólny spacerek. Proponuję może
                        przeczekać aż się trochę ochłodzi,albo poznym popoludniem. Dla ułatwienia
                        kontaktu podaję Tobie nr. tel. 810 50 36 lub 602 648 925. Do usłyszenia i do
                        zobaczenia.

                        Monika
                        • bioo a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 17:34
                          i właściwie nie wiem czemu, dzieciątko zdrowe, wspaniałe ma już 9 tyg. niby
                          wsio ok a jednak,tak mnie jakoś od wczoraj wzięło...na smuteczki łzaweczki.moze
                          dlatego,że pomimo ze moj mąż jest w domu (ma w wakacje urlop) to tak jakby go
                          nie było i tak wszystko na mojej głowie sad a teraz jeszcze olimpiada, lubie
                          sport ale po 13h dziennie oglądac wszystkie transmisje? to lekka
                          przesada,prawda? i na nic moje prośby,płacz,nic,nic,nic i pewnie dlatego tak mi
                          źle.Juz bym wolała zeby poszedł do pracy, bo wtedy tak naprawde zrobie wiecej i
                          nie bebde sie wkurzac ze on siedzi i gapi sie w tv. oj,byle jak mi....
                          już nie smęcę, idę na spacerek,lepiej mi sie zrobi.....
                          • aka_78 Re: a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 21:17
                            ja dzis w nocy mialam taki dziwny kryzys; obudzilam sie o 4, nakarmilam mala i
                            ona zasnela a ja nie zmruzylam juz oka tylko sobie chlipalam w poduszke sad
                            dzis minal 10. tydzien, wiec pologowa burza hormonow niby juz za mna...
                            Za tydzien maz bierze urlop i wyjezdzamy - zobaczymy, czy bedzie mi pomagal
                            opiekowac sie coreczka.
                          • werata Re: a mi tak jakoś smutnawo.... 20.08.04, 22:27
                            bioo, może zrób tak:
                            *** zamów jakąś kontrolowaną awarię sprzętu TV?
                            ***albo zostaw maleństwo pod opieką męża, wymyśl, ze masz cos b.ważnego do
                            załatwienia i zniknij na 2 godzinki?
                            ***albo wyślij męża na spacer z dzieckiem, sama wtedy więcej zrobisz w domku?
                            ***albo postaw łóżeczko przed Tv, hihihi

                            ale na pewno się nie załamuj!!!!
                            Trzymam za Ciebie kciuki i niech ta olimpiada sie skończy!
    • aka_78 uśmiech dziecka 20.08.04, 21:21
      Was tez tak robraja jak mnie?
      Dzis bylam wkurzona na Kache, bo caly dzien nie wiedziec czemu marudzila (moze
      ona naprawde jest meteopata??) i wystarczy jeden jej super usmiech a od razu mi
      zlosc przechodzi i zaczynam plakac ze wzruszenia... smile taka jakas jestem dziwna
      od wczorajszego wieczoru, tylko bym plakala wink
      • evita33 wszystkiego po trochę 21.08.04, 09:27
        u mnie jest tak: ja i mąż podzieliliśmy się dziećmi haha. On zajmuje się
        starszą 5 letnią córką tzn.kąpie ją, czesze, pomaga ubrać, gra w gry, wychodzi
        na rower,Ja zajmuje się w większości Mackiem a jest on dzieckiem
        absorbującym.Chociaz juz nie tak bardzo jak na początku -bo po porodzie
        myślałam ze jajo zniosę tak wył. Ale to chyba przez te bakterię w moczu -cos
        musiało go bolec.Teraz nie powiem też jest nieraz marudny no ale które dziecko
        nie jest.Są dni ze spi mi tyulko godzinę w ciągu dnia a są dni że potrafi
        przespać 2 razy po 3 godziny. Nie wiem od czego to zależy.Przeszłam juz prawie
        całkowicie na butlę -maluch w końcu jest najedzony bo piersi juz puistawe się
        robią.No i tak jak u niektórych -też juz sie smieje. Podchodze tylko do
        łóżeczka i jak mnie zobaczy to śmieje się do mnie. Jets duży bo juz waży ok
        6400 . No ale 5200 się urodził.
      • tuneczek Re: uśmiech dziecka 21.08.04, 22:56
        średnio co trzeci dzień mój Patryk ma ochotę na zabawę od 2 do 4 w nocy. Choć
        ja ledwo żyję o tej porze i marzę jedynie o tym by się położyć i zasnąć, jestem
        wkurzona i zła, to cała moja złość przechodzi by nagle usłysze "aggguuu" i
        usmiech. Czuję się wtedy wspaniale i zły humorek odchodzi i zachciewa mi się
        wtedy z nim nadal bawić, co jednak nie trwa długo, bo mały zmęcozny zasypia.
        Monika
        • aka_78 Re: uśmiech dziecka 22.08.04, 17:56
          Wczoraj pojechalismy do znajomego na dzialke, gdzie bylo sporo osob i Kasia
          wszystkim rozdawala usmiechy i byla taka grzeczna i rozkoszna, ze chyba ja
          musze czesciej zabierac do ludzi wink

          Bardzo mnie smieszy jak nieskrepowana radoscia reaguje na widok swojej
          nadlozkowej karuzelki wink)
          • evita33 uczulenie..co robić 22.08.04, 21:09
            mojegoMćka dziasiaj strasznie wysypało.Szczególnie karczek,główka, brzuszek i
            plecki.Co zrobić. Nie wim czy coś zjadłam nie tak czy proszek.
            • werata Re: uczulenie..co robić 22.08.04, 21:24
              biedny Maciej... hmm, ale nie umiem pomóc sad
              Moze napisz na forum pielęgnacja niemowląt?
            • bursz Re: uczulenie..co robić 23.08.04, 12:14
              Hej,
              pewnie musisz poczekać jak zniknie. Kąp w Balneum hermal.
              pozdrawiam,jola
            • marta.28 Re: uczulenie..co robić 23.08.04, 12:56
              A zmieniłaś ostatnio proszek, że myślisz że to od niego?
              Jeżeli pod pampersem nie ma to może faktycznie.

              Na jedzenie może alergia się objawiać wysypką, zaczerwieniem w okolicy fałdek
              na zgięciu łokci na plecach. Zazawyczaj przechodzi na drugi dzień i pojawia się
              wysypka na buzi, taka kaszka. Przerabiałam to z Olą.
              Pomyśl co nadzwyczajnego zjadłąś, nawet w małej ilości.

              Pzdr. Marta
        • leefka bezzębny uśmiech dziecka 23.08.04, 09:25
          A mnie w tym uśmiechu najbardziej rozbraja jego bezzębność. Nie wiem czemu,
          ale jak widzę te gołe dziąsła wyszczerzone w moją stronę, mięknę smile
          I mam dziwne przeczucie, że uśmiech mojej Małej ma w sobie coś łobuzerskiego.
          Taki uśmiech w stylu "co by tu jeszcze napsocić"...
    • werata karmienie 23.08.04, 14:37
      Jak długo zamierzacie karmić maleństwa piersią i kiedy wprowadzicie nowe
      pokarmy?

      • aka_78 Re: karmienie 23.08.04, 15:21
        ja po 5 m-cach wracam do roboty i do tego czasu zamierzam dawac wylacznie piers
        potem zaczne chyba wprowadzac nowe pokarmy, ale chcialabym do roku karmic
        rowniez piersia (jesli wytrzymam ze sciaganiem)
        • leefka karmienie i opiekunka 23.08.04, 15:45
          Ja do pracy wracam już za miesiąc, choć tylko na pół etatu, co w moim przypadku
          oznacza 9 godzin w tygodniu (dwa dni). Raz zajęcia mam rano, a raz po
          południu, ale udało się tak zorganizować, że Mąż będzie wtedy zostawał z Małą,
          a pracę brał do domu lub zostawał po godzinach w pozostałe dni. Wszystko w
          celu "cięcia kosztów". Na pomoc rodziny nie mamy co liczyć, bo i jedni i
          drudzy oddaleni od nas o setki kilometrów. Wiadomo, że mogą zdarzyć się różne
          nieprzewidziane sytuacje i chyba dobrze by było mieć jakąś taką "awaryjną"
          opikunkę na podorędziu. Ale jak taką znaleźć???
          Jak Wy szukacie niań dla Waszych pociech?
          • aka_78 Re: karmienie i opiekunka 23.08.04, 16:36
            www.opiekunki.pl
            tam moi znajomi znalezli za 1200 PLN miesiecznie
            nam moze uda sie sciagnac tesciowa do W-wy
            • bioo Re: karmienie i opiekunka 23.08.04, 18:26
              ja mam zamiar byc do lutego z Małgosia (udało mi sie tak ułożyc plan na
              uczelni, tzn poszli mi na reke z zajeciami, ze dopiero od drugiego sem.!!!) i
              bede chciała karmic piersia wyłącznie do 6 potem wprowadzic nowe + cycus, a od
              stycznia omalutku przyzwyczajac i siebie i Mała do żłobka, rodzice setki km od
              nas, a na opiekunke nas nie stac, ale jakas taka "w razie czego" by sie
              przydała, ale nie mam pojecia jak taka znaleźć...
              buziaki
              • martekj Re: karmienie i opiekunka 25.08.04, 09:23
                Ja mialam umowe na czas okreslony i kiedy okazalo sie, ze jestem w ciazy to
                przedluzyli mi ja tylko do porodu, tak wiec problem powrotu do pracy mam z
                glowy niejakowink. Choc ostatnio dostalam fajna propozycje pracy przez ok 12 godz
                tygodniowo, ale juz od wrzesnia a to stanowczo za szybko. Moze gdyby to byla ta
                sama miejscowosc... Narazie czeka mnie po macierzynskim zasilek i male
                dorabianie na boku korepetycjami. Tak wiec nie bedzie zbyt wiele stac na drodze
                temu zebym karmila piersa do roku. (no moze pozatym, ze moja mala jest bliska
                obgryzienia mi brodawekwink) Narazie nie dokarmiam jej niczym , tylko piers. Jak
                bedzie dalej to sie zobaczy bo to maly glodomorwink)
    • aka_78 a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 08:26
      naprawdę wink
      Mimo że jeszcze kilka tyg. temu rozpatrywałam możliwość Kasi-jedynaczki, to
      najwyraźniej i w moim przypadku sprawdziło się, że kobiety bardzo szybko
      zapominają o bólu i "urokach" porodu, a zwłaszcza połogu.
      Do rozmyślań nad kolejną dzidzią skłoniła mnie między innymi wizja powrotu do
      pracy... I tak sobie myślę, że im szybciej tym lepiej, bo jak już zacznę się
      wysypiać i jeść normalnie , to moja skłonność do poświęceń może zmaleć wink
      Ale i tak nie mogę jednocześnie karmić i być w ciąży, dlatego pewnie koło
      czerwca zaczniemy się starać i Kasia będzie miała (coś tak czuję)
      siostrzyczkę! wink)
      A jak u Was z dalekosiężnymi planami powiększania rodziny?
      • werata Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 10:12
        Nasz Tomasz będzie jedynakiem, tak postanowilismy długo przed jego narodzinami.
        I przyznam, ze niewiele osób to rozumie. Mysle, ze mit o jedynaku-egoiscie
        mozna miedzy bajki włozyc. Juz jednego jedynaka w domu mam (maz) wink
        Czy jest ktos jeszcze chce miec tylko 1 dziecko?
        • aka_78 Re: jedynacy 26.08.04, 07:51
          tez mam w domu jedynaka i to w dodatku spod znaku lwa... smile
          z tymi jedynakami to jest tak, ze wszystko zalezy od rodzicow - jesli jedynak
          jest oczkiem w glowie i rozpieszcza sie go bez przerwy, to nic dobrego z tego
          nie bedzie, tak wiec, Werato, wszystko w Waszych rekach!!! wink)
          A co do planowania rodzenstwa lub wrecz przeciwnie, to jeszcze moze sie okazac,
          ze Tomaszek nie bedzie wcale jedynakiem za to moja Kasia bedzie (czego ani
          sobie ani jej nie zycze), bo - jak to mowia - czlowiek strzela a Pan Bog kule
          nosi wink
          • werata Re: jedynacy 26.08.04, 11:26
            hej, zgadzam sie z Tobą w 100%!
            Tak, czy owak nie chcemy i nie planujemy rodzeństwa dla Tomaszka. Ale tylko
            abstynencja seksualna byłaby gwarancją, hehe.
            A jedynak, którego ja mam w domu (ten duży jedynak) to baran wink
            Dlatego Tomasz ma świetny wzór mężczyzny. Mężczyzny, który wie, jak postępować
            z jedynakiem, bo sam nim jest...
            Pozdrowienia dla Twojego jedynaka!
      • leefka Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 13:17
        Ja zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci: starszego chłopca i młodszą dziewczynkę.
        Różnica wieku: najlepiej jakieś dwa-trzy lata. Pierwsza część planu wykonana,
        choć ze zmianą płci wink Mój Mąż natomiast marzy o trójeczce, co mnie wydawało
        się zbytnią rozpustą. Już następnego dnia po urodzeniu Tosi pomyślałam, że
        drugie dziecko - bardzo chętnie. Do ewentualnego trzeciego nadal nie jestem
        przekonana. Abstrahując od kwestii finansowych związanych z wychowaniem
        takiego dobytku i lokalowych - z pomieszczeniem owego, dochodzi jeszcze kwestia
        wieku. Cóż, do najmłodszych mam nie należę, więc... Póki co, z następnym
        pewnie będzie tak jak z Tosią: postawimy na a) ślepy los, b) przeznaczenie, c)
        inne - poprawne zakreślić smile Już ostatnio sobie z Mężem "przyszaleliśmy"
        nieco i - kto wie? Choć tak logicznie rozumując, to chyba jednak za
        wcześnie... No, ale jak ustaliliśmy planując pierwszą "wpadkę": nigdy nie ma
        dobrego czasu na dzieci, zawsze jest jakaś wymówka, więc równie dobrze może być
        i teraz smile
        Czy ja aby nie igram z ogniem?
        • kata74 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 14:08
          nie mysle o nastepnym dziecku, po pierwsze ciągle pamietam poród ktory sni mi
          się po nocach, po drugie jakoś tak byłam przyzwyczajona do pojedynki a wokół
          sami pojedynczy znajomi... także u mnie jeśli cokolwiek to tylko 100% przypadek
          na chwile obecną
          może poxniej zmieni mi się???/
          • marta.28 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 15:40
            Ja też chcę drugie ale po cesarce muszę poczekać chociaż roksad
            Nie chciałabym dużej różnicy wieku aby dzieci mogły się bawić a mamusia
            odpocząć, a i na starość będzie lepiej. Bo tak planujem max 2 lata różnicy.

            Marta i Oleńka (nowe fotki www.mandg.neostrada.pl/ )
            • kasik81 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 24.08.04, 22:46
              Zanim urodziła się Alicja chciałam mieć 3 dzieciaczków, po porodzie te marzenia
              troszke przygasły, chociaż nie chciałabym mieć jedynaczki. Myślę że przerwa 3
              lat jest optymalna, a po następnych 3...kto wie..
              W każdym bądz razie musimy się z mężem usamodzielnić i wyjść na prostą, a puki
              co nasze instynkty rodzicielskie sa zaspokojone smile) Cieszymy się każdym
              kolejnym dniem, bo Ala z dnia na dzień jest fajniejsza, jest z nią coraz
              większy kontakt i coraz bardziej ją kocham.
              Nie wiem jak Wy ale ja po porodzie nie miałam jakiegoś wybuchu miłości
              macierzyńskiej, tylko narastała i narasta dalej z każdym dniem.

              Pozdrawiam Kasia z Ala (7tyg)
              • mia101 Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 25.08.04, 08:53
                ja kiedys myslalam takze zeby miec nawet trojke dzieciaczkow. Przyznam ze
                rzeczywistosc macierzynstwa troszke mnie przytloczyla (w przeciwienstwie do
                ciazy i porodu ktore wspominam bardzo dobrze). Przez moment absolutnie nie
                chcialam nawet myslec o rodzenstwie dla Lilki. Teraz mysle, ze moze... pewnie
                tak ale chyba nie wczesniej niz za 4,5 lat - jak juz mala podrosnie. Czas
                pokaze czy tak bedzie, a moze wczesniej mi sie odmieni?? Mia
                • tuneczek Re: a ja już myślę o następnym dziecku ;) 25.08.04, 18:48
                  zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci: jedno już mam smile jesli chodzi o drugie, to
                  na pewno trochę z mężem poczekamy, przynajmniej 2 - 3 lata, by mały trochę
                  podrósł i bym miałam czas dla drugiego maleństwa, które mam nadzieje okaze sie
                  aniołkiem przesypiajacym spokojnie noce.

                  Monika
    • beciaw77 drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 25.08.04, 08:38
      DZiewczyny chwile mnie tu nie było i dziś też njie mam czasu nadrobić
      zaległości ale muszę sie z Wami podzielić moim (może jeszcze któraś z Was
      uzywaławink)?) odkryciem.... wczoraj Dominika była szczepiona tym razem
      szczepionką skojarzoną ale podawaną tradycyjnym przecież sposobem czyli igła
      i... nie płakała! Zajęczała tylko cicho jak pielegniarka wpuściła płyn a nie
      poczuła igły! Co to za rewelacja? W jednej z gazet dla mam odkryłam nazwę kremu
      znieczulajacego EMLA i wypróbowałam-efekt super! POLECAM! Nie wiem dlaczego
      nikt nam nie mówi o możliwości złagodzenia bólu u naszych dzieci!??? Okazuje
      się że wszyscy w przychodni (personel i lekarz) wiedzieli co za krem nałożyłam
      małej ale nikt mi nie raczył powiedzieć o takiej możliwości wcześniej!! I gdyby
      nie moje grzebanie i czytanie... mimo wszystko Dominika musiała by cierpieć
      nadal przy szczepieniu!
      Pozdrawiam!
      Beata
      • beciaw77 P.S 25.08.04, 08:40
        u mnie krem ten kosztuje 18 zł i kupiłam go w aptece bez recepty!
        Nastepnym razem też zastosujewink)
        • mia101 Re:szczepionka 25.08.04, 08:49
          a ja szczepilam mala tydzien temu szczepionka skojarzona infarix IPV Hib i przy
          ukluciu bylo tylko krotkie "aj" i juz wiecej malenka nie plakala. Ponadto
          zadnych skutkow ubocznych po szczepieniu (choc zapobiegawczo zapytalam lekarza
          i kupilam czopki przeciwgoroaczkowe i pytalam co ewentualnie na opuchlizne
          uzyc - ie bylo to jednak konieczne). Bardzo polecam te szczepionke - choc nie
          jest tania - zaplacilam 160 zl.
          pozdrawiam Mia
          • aka_78 Re:szczepionka 25.08.04, 15:19
            ja (a raczej my wink wiele zawdzieczam (y) pielegniarce robiacej zastrzyk, bo
            bardzo sprawnie jej to poszlo i momentalnie odwrocila uwage Kasi biorac ja
            szybciutko na rece tak ze nawet sie dziewcze nie zorientowalo, ze ma plakac wink
            a na noc profilaktycznie zrobilam jej oklad z sody
      • martekj Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 25.08.04, 11:07
        dzieki za info baciaw77, mnie przy pierwszym szczepieniu (przeciez kuli 2
        razy!!!) serce malo nie peklo. Ale Zosia byla nadpodziw dzielna
      • werata Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 26.08.04, 11:20
        dodam tylko, że najlepiej posmarować jakis czas wcześniej tylko miejsce wkłucia
        i zaznaczyć flamastrem lub plasterkiem wink
        my mamy drugie szzepienie za tydzień!
        pa
        • lettka Re: drugie szczepienie-REWELACJA!;-)) 28.08.04, 07:24
          Cześć,
          Nie wiesz w co kłują podczas robienia szczepienia tym kombajnem infarix IPV
          Hib?? Pytam, bo chcę posmarować miejsce ukłucia tym żelem znieczulającym i nie
          wiem, czy smarować udko czy ramionko
    • aka_78 pochwale sie ;) 25.08.04, 15:21
      usmiechem mojej Kasi,
      zdjecie zrobione dzis rano
      • aka_78 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 07:47
        tamto bylo cz-b, tu jest w kolorze i dorzucilam jeszcze jedno
        • mara_28 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 10:43
          śliczny i zniewalający uśmiech.Aż się serducho cieszy gdy nasze maleństwa nam
          sprzedają takie uśmiechy.
          Swoją drogą to podziwiam cię Agatko, że o tak wczesnej porze już przed
          kompem.Ja dopiero co wstałam z moją królewnąsmile))
          marta i nikola

          p.s. muszę w końcu,kiedy tylko znajdę czas też założyć watek ze zdjęciami mojej
          Nikoli i wam sie pochwalić.
          • aka_78 Re: pochwale sie ;) 26.08.04, 11:24
            > p.s. muszę w końcu,kiedy tylko znajdę czas też założyć watek ze zdjęciami
            mojej
            >
            > Nikoli i wam sie pochwalić.
            czas najwyzszy!

            a co do rannego wstawania, to moja cora tak ma, ze kolo 6 rano robi megakupe i
            porzadnie sie wtedy wybudza wink zanim ja znowu ukolysze to jakies 2 godzinki
            musimy sie troche "pobawic", no i oczywiscie podjesc wink I ona zasypia, ale ja
            juz jestem na tyle wybudzona, ze nie daje rady znowu zasnac.
            Wieczorem zasypiamy kolo 22 (wczoraj wyjatkowo 23 bo ogladalam siatkowke w tv),
            w nocy Kasia je 2 razy po 15 minut, wiec przesadzilabym moze mowiac, ze jestem
            wyspana, ale tak naprawde to nie mam chyba co narzekac - moja kolezanka
            urodzila niecaly miesiac temu i pisze mi biedna o nieprzespanych nocach,
            bezustannym karminiu i permanentnym zmeczeniu... tak niedawno to niby bylo a
            czlowiek juz zapomnial wink
    • mara_28 a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 10:53
      ...czy wasze maleństwa są chętne do podnoszenia główki gdy leżą na brzuszku?
      Oglądałam zdjęcia Marty z Łodzi i jej Oleńka,wprawdzie starsza od mojej Nikoli
      o 16 dni, super sztywno trzyma głowkę.Moja natomiast strasznie niechętnie to
      robi,gdy ją kłade na brzuszek.Żadne zabawki które jej przedkładam nie pomagają
      by się wysilić i przekręcić głowkę-od razu niepokój i szlochanie i wkłądanie
      rączek do buzi.Głowkę podnosi na kilkanaście sekund po czym opada i nie próbuje
      jej przekręcić na drugą stronę.Podejmuje kilka prób i dalej ani rusz.Trochę się
      boję, bo wyczytałam że może to świadczyć o słabym zespole napięcia mięśni.Czy
      ja panikuję i wymagam dużo od mojej dzidzi?Czy może powinnam cierpliwie czekać?
      Tak poza tym jest pogodnym dzieckiem, śmieje się do mnie przepięknie,reaguje na
      grzechotki,choć ich jeszcze w łapki nie potrafi schwyćić(ale na to ma jeszcze
      czas),rozpoznaje mnie i uwielbia śpiewaćsmile
      podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami jak to jest u Was?
      pozdrawiam marta i nikola(17.06.04)
      • aka_78 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:31
        Kasia bardzo wysoko i sztywno trzyma glowke juz od jakiegos tygodnia, przedtem
        tez dzielnie podnosila, tylko troche sie jej chwiala wink a mam problem jakby w
        druga strone; Kasi lezenie na brzuchu kojarzy sie wylacznie z podnoszeniem
        glowki i rozgladaniem sie dlaego nie moge jej klasc tak do snu! nawet jak jest
        bardzo spiaca albo nawet spi i przeloze ja na brzuszek z pleckow od razu sie
        budzi i podnosi glowke!
        Jak masz watpliwosci, czy wszystko jest OK to odwiedz pediatre, albo zapytaj
        przy okazji szczepienia jesli sam lekarz nie zwroci uwagi.
        • marta.28 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:49
          Marta nie przejmuj się, moja Ola też nie chętnie leży na brzuchu a główkę
          wyćwiczyła sobie jak ją nosiłam na rękach na brzuchu i oglądała świat. Wtedy na
          początku lekko była podtrzymywana na ramieniu a z czasem już sama. Teraz się
          mniej denerwuje jak leży na brzuchu bo już nie ryje nosem w podłoże, myślę że
          się wtedy denerwował bo nic nie widział i też ma w nosie grzechotki. Jedyne
          które uznaje to te przyczepione do wózka i karuzela.
          Dla dziecka 2 tygodnie to dużo, cierpliwości.

          Marta i Oleńka (www.mandg.neostrada.pl/)
          • marta.28 Re: a oto moje pytanko do was... 26.08.04, 11:50
            Żle umieściłam link do zdjęć.

            Marta i Oleńka www.mandg.neostrada.pl/
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:06
      dziewczyny poradzcie moja córeczka ma jutro (27.08) 2 miesiące a leżąc na
      brzuszku niezabardzo podnosi główke a jak bylo u was? PROSZE NAPISZCIE!!!!!
      DZIĘKUJE
      • marta.28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:22
        Tak samo a teraz już ładnie sama podnosi.
      • mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 12:45
        no to jesteśmy we dwie-spójrz wątek wyżej.musimu chyba cierpliwie czekać...
        marta
        • kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 13:25
          czesc Dziewczyny,
          moja Ola podobnie miala w nosie podnoszenie glowki, ale podcZas ostatniej
          wizyty lekarz zasugerowal aby klasc ja nieco inaczej, tzn. raczki trzeba
          ukladac troche blizej siebie tak aby mala miala podparcie i sile do podnoszenia
          glowki i chyba dziala bo o dziwo Ola dzwiga glowke i to na dosyc dlugo.
          Pozdrawiam,
          Kasia
      • kramla Re: Ilość dzieci.Marzenia i ich realizacje;))) 26.08.04, 13:27
        Trochę mnie tu nie było, bo wakacjowałam.Było fajnie, miło gdyby nie teściowasad.
        Popływałam sobie w czyściutkim jeziorku, poplażowałam, moje dzieciaki miały
        radochę, a najmłodsza Sarcia spisała się rewelacyjnie.Potrafiła godzinami
        radośnie fikać nóżkami na plaży z przerwami na cyca, osłonięta oczywiście
        niemal zupełnie od promieni słonecznych (fotelik samochodowy plus
        budka).Dziecko- aniołek.Jeżeli umęczył mnie czyjs płacz to środkowej Dominiki,
        właśnie zaczął jej się trudniejszy okres, kto wie może związany z pojawieniem
        się Sary, chociaz generalnie dziewczynki nie są zazdrosne i kochają mała
        ogromnie.

        A jeśli chodzi o ilość dzieci...Kiedy byłam w mocno młodzieńczym wieku myślałam
        konwencjonalnie chybawink)).Chłopczyk i dziewczynka, oczywiście w takiej
        kolejności.Potem kiedy wyszłam za mąż, mój mąż mówił o trójeczce.Podobał mi się
        ten pomysł.Sama jestem jedynaczką i o ile w dzieciństwie nie brak mi było
        rodzeństwa o tyle teraz mocno odczuwam ten brak.Po urodzeniu pierwszej Marty
        planów nie zrewidowaliśmysmile.Wiedziałam, że macierzyństwo to jest to do czego
        Bóg mnie stworzył.Kiedy po dwóch latach matkowania zobaczyłam, ze duszę się od
        miłości do pierworodnej i że taka miłość może być dla dziecka krzywdząca
        zrozumiałam, że pora na drugie maleństwo.Między Dominisią a Martą są 3 lata
        róznicy.Po urodzeniu Dominisi wiedziałam, że to nie może być koniec.Nie jestem
        idealną mamą, ale kiedy zobaczyłam małą Misię zrozumiałam, że macierzyństwo to
        moje największe powołanie.O kolejne dziecko(braciszkasmile)) modliły się już dwie
        dziewczynki.Wczześniej Martusia kategorycznie upraszała Boga o siostrę, o
        chłopczyku nie chciała słyszeć.Widać za kolejnym razem Bóg nie dał się uprosić
        i zamiast braciszka mamy Sarunięsmile)).Na szczęście już pod koniec ciąży
        dziewczynki modląc się wieczorem zostawiły Bogu wolną rękę mówiąc, że siostra
        też może być.
        Kiedy urodziła się Sara poczułam, że na reszcie jesteśmy w kąplecie, ale zawsze
        zostawiamy ostatnie słowo Panu Bogu.Nie będziemy się zabezpieczać żeby nie
        było.Do tej pory dzieci były według naszych planów, co będzie dalej zobaczymy.
        Chociaż Marta stwierdziła, że trójeczka to w sam raz i modlitwy o kolejne
        dziecko ustaływink.No i ja oprócz macierzyństwa jako czołowego mojego powołania
        mam jeszcze trochę innych "talentów", no i może jak dzidziuś podrośnie pora na
        ich realizowanie?
        • aka_78 Re: Ilość dzieci.Marzenia i ich realizacje;))) 26.08.04, 15:25
          ja dopiero sie wybieram na wakacje i juz sie nie moge doczekac!
          Najpierw morze, potem MAzury i chociaz nad morzem ponoc starszne wichry to i
          tak juz chce tam byc!!! raczej sie nie poopalam, ale zawsze troche jodu
          powdychamy wink
          A na Mazurach maz bedzie KAsie uczyl lowic ryby hehe wink)
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 13:57
      DZIEWCYZNZ JESYCYE JEDNO PYTANKO MOJA CORCIA JEST RUCHLIWZM DZIECKIEM A DZIS
      TYLKO PIJE I SPI JEST TAK SPOKOJNA CZY TEZ TAK MIALYSCIE
    • reni28 Re: Doznałam SZOKU 26.08.04, 14:58
      Urodziłam Agatkę miesiąc wcześniej więc postanowiłam sprawdzić czy wszystko z jej rozwojem Ok. I doznałam szoku pani doktor od rehabilitacji dzieci stwierdziła, że układa ciało za bardzo na lewą stronę, że jak na jej wiek za bardzo zaciska piąstki. Już nie wiem co mam myśleć bo w domu ich nie zaciska, chyba że jej głodna i płacze. Czeka ja rehabilitacja. W poniedziałek idziemy naszą kruszynką jeszcze do innego lekarza.
      Jak wasze kruszynki bawiąsię raczkami, trzymają już sztywno główki, maja cały czas otwarte dłonie. Dodam ze moja Agusia 30.08 kończy dwa miesiące i zaczyna 3.
      • aka_78 Re: Doznałam SZOKU 26.08.04, 15:20
        Nasza Kasia bawi sie raczkami wkladajac je do buzi, ale jak daje jej zabawke i
        zacisnie paluszki to bawi sie tak pare ladnych minut. Zacisniete piastki ma
        tylko jak laduje je do buzi (chociaz nie zawsze wink), a glowke trzyma juz
        calkiem sztywno i dosc dlugo.
        Wizyte u pediatry mam dopiero za miesiac przy okazji szczepienia, ale wydaje mi
        sie ze wszystko jest OK.
        • kata74 Różne 26.08.04, 18:04
          ja problemu z główką nie mam praktycznie żadnego. mała podnosiła główke niemal
          po tygodniu od urodzenia na wysoko i długo, ale dziewuszka moja jest bardzo
          duża i silna - 4.400 przy urodzeniu.

          rączki zaciska ale nie ciągle

          ja też mam pytania:
          1. jak długo dziecku powinno sie odbijać po jedzeniu.
          2. kiedy ustala się kolor oczu
          3. co to są szczepionki zintegrowane, jakie są polecane.

          jeśli któraś się wyedukowała w temacie to bedę wdzieczna

          a ta sprawa z kremem znieczulającym - super dzieki za informacje!!!!!!

          Kasia&Juli 18.06.
          • aka_78 Re: Różne 27.08.04, 20:10
            1. o odnbijaniu wiem tyle, ze jesli po kilkunastu minutach sie nie odbilo, to
            nie nalezy dziecka meczyc i poklepywac - moj maz tego niestety nie rozumie i z
            takim zapamietaniem klepie Kache po pleckach, ze mam wrazenie, ze jej pluca
            odbije wink)
            2. o oczach nie wiem, ale chetnie sie dowiem wink
            3. zintegrowane to chyba takie kilka w jednym, czyli np to co zaaplikowali
            Kasi - p/blonicy, tezcowi, krztuscowi, WZW typu B, polio i jeszcze cos,
            nazywalo sie to infanrix hexa chyba i wymaga trzech dawek w odstepach ok.
            miesiecznych.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 18:00
      reni28
      moja mała ma jutro 2miesiace ładnie mówi guuuuuu rączki wkłada do buzi gorzej z
      podnoszeniem główki jak leży na brzuszku .pozdrawiam
      • bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.08.04, 21:06
        Hej,
        Jeśli chodzi o trzymanie główki to Julcia trzyma ją sztywno, po jedzonku jak
        czekamy na odbicie (lekarz mi powiedział, ze można nawet czekać pół godz, ale
        w nocy kładę po jedzeniu do łóżeczka i jest ok. Jak leży na mnie też. Poza tym
        specjalnie nie kładę ją na brzuszku.
        Jeśli chodzi o piąstki to przeczytałam, ze w 3 miesiacu przestają zaciskać. U
        nas to różnie. Jak jest rozluźniona, bezpieczna to nie zaciska. Choć zdziwiło
        mnie, że może być to problem rozwojowy?!
        Ale doznałam szkoku przed chwilą kiedy trafnie próbowła włożyć smoka do buźki.
        Dziewczyny, ale czami szukacie dziury w całym! Czy nasze mamy zwracały na to
        uwagę?! Polecam jeszcze raz książkę Spock'a. Każde dziecko rozwija się inaczej,
        nie ma co porównywać.
        pozdrawiam,jola
        • nervusmama pomozcie 27.08.04, 19:34
          dziewczyny rzadko zagladam ale mam nadzieje ze mi pomozecie nie wiem czy
          pamietacie ale urodzilam 8 czerwca karmie tylko piersia i chyba dostalam
          okrek ... to taki okres ni okres troche krwi a troche brunatnej wydzieliny juz
          dawno nie plamilam po porodzie czy to mozliwe acha i przyzanam sie ze nie bylam
          jeszcze na kontroli po porodzie ale nic mnie nie bolalo ale bylam badana
          tydzien po porodzie z innego powodu i bylo ok
          czy to mozliwe zeby tak wczesnie dostac okres karmiac piersia
          • aka_78 Re: pomozcie 27.08.04, 20:14
            niektore z nas dostaly (ja nie, ale dziewczyny pisaly wyzej), karmienie nie
            jest przeszkoda, tak jak i nie jest metoda antykoncepcji wink
        • aka_78 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.08.04, 20:12
          dolaczylam zdjecia Kachy na brzuszku, zobaczcie jak dzielnie trzyma glowke wink
          • aka_78 link 27.08.04, 20:15
            do tego co pisalam wyzej:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078&a=15264378
    • aka_78 urlop 27.08.04, 20:35
      dziewczyny, wyjezdzam na zasluzony urlop i wracam za 3 tyg. wiec nie tesknijcie
      hehe wink)
      zyczcie mi pogody i nie piszcie za duzo, bo nie dam rady nadrobic zaleglosci! wink
      • kasik81 Re: urlop 28.08.04, 16:16
        Ale fajnie, urlopik, zazdroszczę smile)
        To w takiem razie życzę udanej pogody i mile spędzonego czasu smile)

        Widzę że Kasia jest już na macie edukacyjnej, czy reszta mamuś też już takei
        posiada? Moja Ala kończy 8 tygodni, czy to nie za wcześnie żeby kupować .
        Pozdrawiam pa
        • leefka mata edukacyjna 30.08.04, 09:27
          kasik81 napisała:

          > Widzę że Kasia jest już na macie edukacyjnej, czy reszta mamuś też już takei
          > posiada? Moja Ala kończy 8 tygodni, czy to nie za wcześnie żeby kupować .

          No, właśnie. Sama się zastanawiałam czy w ogóle warto? Tosia skończyła 10
          tygodni i na razie kładę ją albo na przewijaku, albo na kocyku i rozkładam
          zabawki. Głowę trzyma jeszcze dosyć chybotliwie i wciąż dosyć szybko się
          denerwuje i niecierpliwi. Ale może warto zainwestować? Co o tym myślicie?
          • ikik Re: mata edukacyjna 30.08.04, 09:50
            Witajcie,
            Dopiero po trzech miesiacach mam dostep do internetu moj maluch urodzil sie
            04.06 wczesniej o trzy tygodnie w zwiazku z tym nie mialam kontaktu z wami
            prawie cztery miesiace.

            pozdrawiam wszystkich
          • werata Re: mata edukacyjna 30.08.04, 14:26
            Ja mam matę Tiny Love Arka Noego, Tomek owszem bawi się na niej, ale woli na
            razie patrzec na karuzelkę przy łóżeczku smile
            Wydaje mi sie, ze za kilka tyugodni mata bedzie dla niego super, juz teraz
            traca raczkami zabawki i sie do nich smieje.

    • eenia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 19:40
      Witam wszystkie mamy czerwcowesmile
      Dopiero dzisiaj natrafilam na ten watek i chetnie do Was dolacze-jesli
      oczywiscie mnie przyjmiecie do swojego gronasmile)
      Mialam byc mama lipcowa ale jestem jak Wy czerwcowka- moj Franek urodzil sie
      16.06 w 37 tyg. ciazy i wazyl 2830g, 10 pktow.
      Ja mam 28 lat jestem mama po raz pierwszy, na 2 tyg przed urodzeniem Franka
      przeprowadzilam sie wraz z mezem i zwierzakami z Warszawy w gory- do Zawojismile

      Strasznie szkoda ze nie znalazlam Was wczesniej bo widze ze trzymacie sie razem
      od poczatku tej przygody jaka jest macierzynstwo, wymieniacie watpliwosciami i
      radami...

      A o Frankusmile Jest dzieckiem spokojnym, nie placze kiedy mu nic nie dolega,
      niestety odkad skonczyl 6 tyygodni mecza go kolki ale rewelacyjny lefax mu
      pomaga. Inne, polskie leki nie dzialaly. Franek umie ladnie trzymac glowke jak
      ma dobry humor, a jak niebardzo to sie zlosci i nie chce lezec na brzuszku.
      Nie jest jeszcze mocno rozgadany, dopiero probuje sie odzywac niesmialo. Spi w
      nocy dosc ladnie, od 22-3 pozniej karmienie i przesypia kolejne 3 godz i tak w
      kolko do 9. Nie umie jeszcze koordynowac swoich lapek ale uczy sie wytrwalesmile
      Martwi mnie troszke ze jakby ukaladal cialko w jedna strone bardziejsad ale
      niestety tutaj na tym zadupiu ( do ktorego przyjechalismy z wlasnej woli i
      entuzjazmem) nie ma dobrego lekarza i chyba wybierzemy sie do krakowa zeby
      sprawdzic czy wszystko jest ok.
      Ja mam jeszcze do zrzucenia jakies 12 kg! W ciazy przybylo mi prawie 30!
      Od tygodnia biore cerazette i na razie bardzo dobrze toleruje.

      To tyle tytulem wstepusmile

      eenia
      a to Franek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=15145244
      • werata Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 20:17
        No to witamy Ciebie i Franka!
        Na mojego Tomka lefax nie działał, ale na szczęście kolki się prawie skończyły,
        z czego bardzo się cieszę.
        Pozdrawiamy z deszczowego Poznania!
        • kramla Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 23:09
          Witam nowe mamusie!Na pewno będziecie się tu dobrze czułysmile)).
      • mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.08.04, 23:18
        witam cie sredecznie w naszym gronie-twój Franek prawie taki sam "stary" jak
        moja nikola. no jeden dzień starszy.Zazdroszczę ci wyprowadzki w te tereny-
        super sprawa.

        Moją Nikolę przestały męczyć kolki-pomógł infacol-a miała nawrót
        niedawno.Wcześniej był esputicon.

        Moja mała rewelacyjnie czas spędza na macie edukacyjnej-jej zakup to strzał w
        dziesiątkę-ze dwie godziny potrafi leżeć na niej i lapki ćwiczyć.Przewraca się
        na boczek i obserwuje w lusterku-to jej wychodzi nieźle.No bo na brzuszku nie
        chce i już.Pomimo, że próbuję ją kłaśc by ćwiczyła mięsnie -po jednym
        pociągnięciu głowką do góry i na boki kończy się wielkim płaczem.Ale łapki już
        jieśmiało próbują chwytać zabawki, no i coś tam próbuje słabo
        gaworzyć.Najlepiej jej wychodzi uśmiechanie się do wszystkich-od ucha do ucha z
        dziąsełkami na wierzchusmile

        My mamy jednak problem,bo mała już od dwóch tygodni robi kupkę jeden raz na
        tydzień.dziś mija kolejny tyudzień i kupki znowu nie ma.A mała się męczy-nawet
        mi jeść teraz po kąpieli nie zechciała-popłakała bo najwyraźniej jej to ciązy-
        nawet masaż już jej sie nie podoba i zasnęła kamiennym snem.A ja zachodzę
        wmyślach,co mam jeść by i jej kupki się regularne zrobiły-podjadam
        jabłka,popijam kompot z suszonych śliwek,ziemniaczki,marrchewka-niby jedzonko
        oki, a mała kupki jak nie robiła tak nie robi.

        zmartwiona troszkę mamam marta
        • kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 09:30
          Witamy wszystkie "NOWE MAMY i ICH POCIECHY" wink)
          My obecnie z Ola wyladowalysmy w Chelmie Lubelskim, po nadmorskich wojarzach i
          krotkim pobycie we wlasnym domku w Wawie "zwalilysmy" sie babciom i dziadkom na
          glowy he, he... ciekawe jak dlugo z nami wytrzymaja..., na chwile obecna
          jestemy u moich tesciow a jak juz sie nami zmecza to przeprowadzimy sie do
          moich rodzicow - jedna ulica dalej wink)))
          Przymierzamy sie z mezem do zorganizowania malenkiej chrzcin w Warszawie ale
          ten pomysl poza nami nikomu sie z rodziny nie podoba bo wszyscy z Chelma i
          chcieliby tu a nam wygodniej w Wawie, co robic?
          Olcia dzwiga glowke na brzuchalku jak ma na to ochote, trzymana w pionie
          dzielnie obserwuje swiat, natomiast nie podnosi glowki jak ja podnosze do
          siedzenia a wedlug opini pielegniarza z przychodni, ktory nas ostatnio
          nawiedzil aby sprawdfzic rozwoj Olenki juz powinna crying a wg ksiazek dopiero po 3
          miesiacu - wiec jestem skolowaciala i nie wiem czy juz powinna czy moze jeszcze
          nie (jest w 10 tyg. - a jak jest u Was?
          Hm, dluzej nie zanudzam...
          Pozdrawiamy z bardzo cieplego i slocnecznego Chelma,
          Kasia i Ola
          • verbena Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 11:22
            Cześć!
            Pamiętacie mnie jeszcze? Miałam termin na 08.06, a urodziłam jako jedna z
            pierwszych - 16.05 - moją Hanię.
            Wczoraj wróciłam z prawie dwumiesięcznego pobytu u moich rodziców i jakoś nie
            mogę się pozbierać... Tam dom pełen ludzi, ciągle ktoś nas odwiedzał, a tutaj
            siedzimy prawie cały dzień same, bo mąż pracuje do 18:00. Kurcze, dopada mnie
            lekka depresja, wczoraj pół dnia przeryczałam. Nawet myślę, żeby się ponownie
            zwinąć do rodziców, ale wtedy mąż widziałby Hanię tylko w weekendy... Podziwiam
            te z Was, których mężowie wyjechali. Musicie być twardymi dziewczynami.
            Najgorsze jest to, że moja Hania nienawidzi leżeć w wózku, więc nasze spacerki
            trwają bardzo krótko (chyba, że śpi ) i kończą się zwykle powrotem z
            histerycznym płaczem albo u mnie na ręku. Kupiłam nosidełko i tym się trochę
            ratuję. Zaczynam też poważnie myśleć o wożeniu jej w foteliku samochodowym,
            zamonotowanym do stelaża wózka, bo na spacerówkę jeszcze za mała. Ja już powoli
            tracę siły...
            Kolki jako takie się u nas skończyły, ale stękanie nocno- poranne jest nadal. W
            ogóle Hania kiepsko śpi w nocy. Je, potem stęka i tak w kółko. A do tego co 4
            dni dochodzi kupa w nocy, która wygląda mniej więcej tak: Hania zaczyna się
            wiercić i stękać, trzeba jej odpiąć pieluszkę i zaczyna się teatr po
            tytułem "robimy kupę". Wszyscy, którzy są pod ręką stękają i dopingują moje
            dziecko, które po chwili wybałusza oczy, przygryza język i robi kupę. Potem
            jest mycie dupki i nocka z głowy. Dzisiaj mieliśmy ten cyrk o 3:00 w nocy.
            Jeżeli chodzi o zabawki, to mamy matę ZOO i Muzyczny Ocean firmy Little Tikes.
            Oba zakupy jak najbardziej trafione, mała potrafi się nimi zająć.
            Dziewczyny, czy któraś z Was jest może z Ursynowa? Miło by było spotkać się
            czasem na spacerku...
            Do leefki: Olu, czy to Ty korespondowałaś ze mną przed swoim porodem na temat
            szpitala MSWiA?
            Pozdrawiam Was serdecznie i spieszę nadrobić braki w czytaniu naszego wątku.

            Lidka z Hanią
            • bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 13:59
              Witaj verbeno (coś mówi ten Twój nick),
              jeśli chodzi o Wasz pobyt u rodzców to rzeczywiście współczuję powrotu pewnie
              do bloków. My mamy podobnie, jestem u rodzicow na wsi, a mąż dojeżdża tak 2
              razy w tyg, 2 razy zostaje w Łodzi (mamy 50km). Ale tak chyba lepiej dla
              Malutkiej, np. teraz wyprowadziłam ja na dwór i śpi, a tak gdzie w blokach?! Za
              rok będziemy mieć w końcu, mam nadzieję, wykończony nasz domek i będziemy razem!
              Jeśli chodzi natomiast o dużo ludzi to ja zauważyłam, ze to nie za dobre dla
              naszej Julki. Wszelkie takie wizyty są męczące,a już naszenie przez "obcych" to
              stresujące dla dziecka.
              Jeśli chodzi o kupki nocne to współczuję, bo ja nawet pieluch nie zmieniam, a
              nieraz zasypia na dworku ok.6-7 i ok. 10-11 karmienie i znowu spanie. Jak ją
              próbuję przewijać to się wybudza. W kupie dziennej nam pomaga karuzela tiny
              love, jak tylko zaczyna wierzganie nogami to kupa gotowa.
              Spróbuj diet lekko strawnej,pisalam już wyżej, bo też miałysmy problemy, ale
              jest ok.
              pozdrawiam,jola
              ps.piszcie skąd jesteście.
            • leefka do verbeny 10.09.04, 10:28
              Witaj Lidziu!

              Tak to ja, ta sama leefka, która Cię przed porodem zamęczała tysiącem pytań o
              szpital MSWiA. Fajnie Cię tu znowu widzieć "wśród żywych wirtualnie" wink
              Ostatnio przez problemy z kompem nie mam dostępu do mojej skrzynki, więc cieszę
              się, że tak się mogłyśmy się tutaj "spotkać". Jak tylko odzyskam pełny dostęp
              do poczty, napiszę do Ciebie smile

              Pozdrawiamy,
          • bursz Re: czerwiec 2004 31.08.04, 12:44
            Hej,

            witamy eenię (z najdłuzszej wsi w Polsce?!). Co Was skłoniło do przeprowadzenia
            się ze stolicy, do której jest taki pęd, w to piękne miejsce. Co tam robicie?
            Sorry, za ciekawość, ale bardzo lubię takie historie. My bywaliśmy w Zubrzycy
            Górnej, pod nr 349. Jeszcze 2 lata temu odwiedzaliśmy tych gospodarzy u krórych
            byliśmy wcześniej ze 2 razy. Uwielbiam taką ciszę, ale zastanawiam się czy
            potrafiłabym tam żyć?! Też jestem chwilowo na wsi u rodziców i czasmi brakuje
            mi Łodzi. Poza tym jeśli chodzi o Julcie to przedszkole, szkoły, itd, większe
            możliwości?!

            Marta, jeśli chodzi o kupę Nikolki to może jak się męczy pomagaj czopkiem. Ja
            zużyłam 10 szt., całe opakowanie, kroiłam na 3 części i pomagałam, potem koper
            i bobofen. Poza tym dieta rozluźniająca stolec: rosołek, ciemne pieczywo, pij
            dużo kawy inki (ja zawsze piłam jej dużo, doskonale gasi pragnienie), dużo wody
            niegazowanej, zjedz śliwkę, morelę suszoną, no i te jabłka. Powodzenia, pisz.

            Pozdrawiam wszyskie mamusie w ten ponury już jesienny dzień (ale pierwsza
            dekada września ma być ok). Przydało by się jeszcze trochę ciepła naszym
            pociechom. Julka mieszka chyba więcej na dworku niż w domu i boję się jesieni i
            zimy, choć zimą nosidelko i na biegówki.
            jola (15/06/73),jula(14/06/04), Łódź


            • mara_28 Re: czerwiec 2004 31.08.04, 23:15
              Dzięki Jola za te kilka słow-cieszę się ze o mnie pamiętasz,choć na GG nie
              możemy pogadać,jakoś nie możemy być tam razem jednocześnie.Ja jestem w zasięgu
              najczęściej przed północą,gdy wynoszona z godzinę na ręku moja królowa
              usypia.Inaczej nie uśnie,choć za dnia nie ma takiego problemu.Tak sobie to
              umyśliła.Ja jako samodzielna mama( nie samotna)muszę sobie radzić z tymi
              wszystkimi obowiązkami domowymi, no bo coś trzeba jeść i porządek też utrzymać
              i prasowanko dla małej zrobić, potem spacer i dzień mija.Teraz dostrzegam jak
              była pomocna druga para rąk, której posiadaczem był mąż.Ale nie jest tak
              źle,jak myśłałam-Nikola jest cudownym dzieckiem-najważniejsze że nie płacze a
              to że ją muszę zabawiać itd. to cała przyjemność.Mąż cholernie tęskni i już
              mocno żałuje że tak wiele go omija-właśnie dziś ominął go pierwszy głośny
              uśmiechsmileUdało mi się przez przypadek utrwalić to na na kliszy-choć żąłuję ze
              nie miałam kamery w tym momencie.

              Co do mojej diety Joleczko-to stosuję wszystko co napisałaś-no prawie.Czopek
              zaaplikowałam tylko raz-podobno nie można go często używać bo dziecko się
              przyzwyczai i nie będzie potem używało własnych mięsni do wypróżniania.Śliwek
              już nie jadam-bo przeczytałam że są suszone chemicznie, a ja tu w okolicy nie
              mogę znlaeźć sklepu gdzie oferowali by ekologiczny produkt czyli suszone na
              słońcu.Mogłabym je sama suszyć,ale nie wiem czy przy tak kiepskim
              nasłonecznieniu i wilgoci powietrza da się to zrobić.
              Póki co czekam na "kupczysko" jak na jakieś wydarzenie, a bąki puszcza
              niesamowicie głośno i to podbarwione odpowiednim zapachemsmileże myślę że to lada
              moment.Moja koncentracja skupia się właśnie tylko na tej kupce-ciekawy problem
              mi się przydarzył,nieprawdaż...
              pozdrowionka
              • marta.28 Re: czerwiec 2004 01.09.04, 10:57
                Mara u mnie to samo jeżeli chodzi o kupki, dawniej podczas porannego karmienia
                tak koło 9 była kupa. Teraz raz na kilka dni 2,3 a teraz już nie ma jej 3 dni.
                Jak mi mówiono, że będę rozmawiać o kupkach to się śmiałam a teraz. Też
                słyszałam że czopki to tylko w ostateczności. Moi rodzice suszą owoce w
                suszarce do grzybów a teściowa na kaloryferze. Może warto dla dziecka na
                przyszły rok ususzyć owoce.
                Też już się martwię bo dzidzia się pręży, puszcza bąki a kupy nie ma. Ktoś
                kiedyś powiedział, że u starszych dzieci karmionych piersią może być nawet raz
                na tydzień bo dziecko tak dobrze wchłania pokarm mamy. Myślę że te bąki to z
                połykanego powietrza podczas karmienia, nie ma kolek. Ola jest pogodna i
                radosna to co ja ją będę szprycować czopkami.
                Chyba że ktoś robił coś innego.
                Zatroskana Mama i Oleńka
            • kramla Re: w sprawie kupek 01.09.04, 17:36
              Moja Sara też robi kupki raz na tydzień, a ostatnio ta przerwa była jeszcze
              dłuższa i wtedy dopiero pomogłam czopkiem.Generalnie nie zauważyłam aby te
              tygodniowe kupki mocno wpływały na humorki małej, czasami jest bardziej marudna
              po niż przed, aczkolwiek w ogóle to raczej spokojny dzidziuś.

              Bursz, z jakich dokładnie powodów używałaś czopków? Prawdę powiedziawszy
              zdziwiłam się ilością ich zużycia zwłaszcza, że jeden jest na trzy
              razy.Generalnie czopków glicerynowych nie powinno się nadużywać, bo wtedy
              dzidzuś przestaje sobie sam radzić z kupkami i robi się błędne koło.Czopek ma
              być już ostatecznością, a nie stosowany doraźnie kiedy dzidziuś trochę dłużej
              stęka na kupkę.Oczywiście każda mama najlepiej wyczuwa swojego dzieciaczka, ale
              jeśli ty 30 razy wywoływałaś już kupkę czopkiem to wydaje mi się to bardzo
              dużo.Odważę się napisać, ze tylu kup w swoim dzidziusiostwie to Sara jeszcze
              nie zrobiławink)).Dzidziuś karmiony piersią może walić kilkanaście kup dziennie
              lub jedną na kilka dni i jest to w porządku.Oczywiście jeśli w grę nie wchodzą
              prawdziwe zaparcia i zatwardzenia (ale wtedy ta kilkudniowa kupka miałaby na
              prawdę mocno zbitą konsystencję, a jeśli jest maziasta to ok.)Swoją dietą
              zawsze można starać się pomóc, ale z czopkami ostożnie.
              • mara_28 Re: w sprawie kupek 01.09.04, 23:40
                No to my już mamy po kupce...mega kupce.Niestety byłam u pediatry i kazała od
                razu zaapliować czopek-8 dni nie robienia kupki to juz za dużo jak na
                niemowlaka -tak stwierdziła Peditra.No to zrobiłysmy i od razu jak na zawołanie
                sie pojawiła-po dosłownie kilku sekundach.
                Moja Nikolka też nie wydawała mi sie mocno strapiona tymi kupkami tzn ich
                brakiem,choć pogode jej ducha zakłócają liczne bączki,ale puszcza je bez
                wysiłku więc ją to nie męczy.dzis natomiat była niespokojna i stękała cały
                dzień,który najlepiej by przespała, a nie mogła usnąć i dlatego zdecydowałam
                się w końcu na pediatrę no i ten czopek.Na moje pytanie, co mam robić gdy znowu
                kupy nie będzie ponad tydzień-odpowiedziała ze dziecko powinno po 3 dobach
                zrobić kupę-potem czopek,a jak skończy 3-mce to podawać już soczek jabłkowy.Nie
                wiem co o tym sądzić tzn o tych czopkach,bo wcześniej inny lekarz mi mówił ze
                raz na tydzień to oki i nie pomagać czopkami.i bądź tu człowieku mądrym i
                słuchaj lekarzy...

                Ale dziś w nagrode obdarowana zostałam przez córuchnę najpiekniejszym usmiechem
                jaki do tej pory mi sprzedała-aż mi sie płakać ze szzęścia
                chciało.Macierzyństwo jest cudowne...ja już niedługo chce mieć drugiego...
                pozdrawiam marta i nikola(17.06.)
          • martekj Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 31.08.04, 23:05
            dobry wieczor
            nasza Zosia (11 tyg.) to najchetniej juz by siedziala ciagle domaga sie
            noszenia w pionie i rozglada sie zaciekawiona. Natomiast na brzuszku to slabo
            unosi glowke i raczej nie lubi tej pozycji, wiec odwrotnie.
            co do kupek to jak wczesniej nie nadazalam zmieniac pieluch to teraz, mala robi
            kupke raz na dwa trzy dni. Faktycznie niezle ja to meczy, moje znajome
            doswiadczone mamy mowia, ze to dlatego ze dziecko rosnie i ze to sie ureguluje,
            bez sensu.
            A Zosia z dnia na dzien jest coraz wieksza i madrzejsza, gada, smieje sie i
            skarzy jak cos ja denerwujewink Jest boska i nie moga sie na nia napatrzec
            poprostu. Ale jest cos co mnie naprawde niepokoi, od kilku dni gdy wyjdziemy na
            slonce to jej buzia robi sie czerwona. Nie wiem co to moze byc mam nadzieje ze
            nic powaznego ale musimy isc do lekarza.

            Narazie pozdrawiam wszystkich serdecznie szczegolnie cieplo nowych uczestnikow
            Marta mama Zosi (21.06.04)

            • evita33 Do eeni i wszystkich dziewczyn 01.09.04, 00:06
              Pozdrawiam ja jestem z Gdańska, Zawoja - cudowne miejsce- byłam tam z 3 razy na
              koloni -mieszkalismy w ośrodku wczasowym górniczym.Przerażały mnie te długie
              spacery do centrum haha.
              Mój Maciek skończył dwa miesiące. Waży już ponad 6,600 ( urodził się
              5200).Potem troche zjchał z wagi na moim cycku. Zaczęłam go dokarmiać ( lekarz
              kazała) bo chłopak by głodny i płakał. Teraz już praiw cakiem przeszliśmy na
              butlę -bebiko1.Poza tym przeszliśmy 10 dni w szpitaliu w lipcu. Znaleziono
              bakterię w moczu przy robieniu posiewu.Bakteria podtrzymywała żółtaczkę ponad
              miesiąc po porodzie. teraz jest już ok.Nie ma refluksu. Maciek śmieje się już
              super do wszystkich. Ustawił juz sobie swój rytm dnia i nocy. Rano budzi sie o
              6 , zje trochę pobzikuje i zasypia tak na godzinkę. Potem go myje , przebieram
              z nocnego ubaranka , je i za niedługi czas zasypia na 3-5 godzin. Potem znowu
              je i godzinka spania i tak do 17. Potem juz czekamy na kąpanie ok 18.30. Ok 20
              zasypia i spi mi do 24.30 - je i zasypia w łóżeczku. no i śpi do 6. Staram się
              go nie nosić na rękach , odkładam do łóżeczka , wpatruje się w karuzelkę,
              przykładam mu pieluszke do policzka i tak zasypia.Na brzuszku lezy niechętnie
              aczkolwiek główke dzielnie dźwiga.Jutro lece z nim do lekarza bo od porodu cały
              czs ropieje mu oczko. Miał juz wkraplaną biodacyne , na troszke pomogło a teraz
              od nowa.To na tyle.
              Noi powiedzcie jak u Was ze sprawami damsko męskimi. Ja jeszcze okresu nie
              dostałam i jak Boga kocham boje się zacząć bzykanko. Bo juz 3 dziecko i- chyba
              nie.Jak się zabezpieczacie, bo ja po tej wpadce przy wkładce nie wiem co robić.
              • jaguar3 Re: Do eeni i wszystkich dziewczyn 02.09.04, 09:53
                Ja też jeszcze bez miesiączki i narazie strasznie się z tego cieszę, ale
                bzykanka jeszcze niet mimo, że ja po ccięciu, ale jakoś nie moę się przełamać,
                mam wrażenie, że nawet jak tylko jeden plemnik się gdzieś przeciśnie to napewno
                mnie zapłodni smile a nie chce narazie następnego dziecka.
                Wpadka po wkładce o nie a właśnie miałam się wybierać do lekarza po jakieś
                zabezpieczenie i brałam to pod uwagę a to już drugi przypadek o jakim słyszę to
                chyba odpuszczę.
                pozdrowienia Karolina
            • tuneczek Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 06.09.04, 10:35
              Witam Was serdecznie

              Długo mnie nie było, a to wszystko spowodowane jest moja przeprowadzką z
              Warszawy do Szczecina. Juz od października moim nowym domem bedzie Szczecin.
              Nie powiem bym się z tego powodu bardzo cieszyła, ale cóż moj maż właśnie tam
              ma prace.
              Mój Patryk (11 tygodni) świetnie radzi sobie z podnoszeniem główki na brzuszku.
              Uwielbia spać na brzuszku, co po kilku godzinach snu konczy sie przesunięciem
              prawie do brzegów łóżeczka.
              Wszystkim mamom polecam mate edukacyjna (Tiny Love - ZOO). Mój mały potrafi
              bawic sie zwierzatkami około godziny. Mam wtedy chwile wytchnienia dla siebie,
              bo prawie przez cały dzien Patryk wogóle nie spi badz udaje ze spi i drzemki
              traja zaledwie 20 minut, a potem domaga sie 100% uwagi i nie pozwala mi odejsc
              ani na chwile. Mały powoli zaczyna gadac i co i raz rozdaje usmiechy, zwłaszcza
              rano zaraz po obudzeniu, kiedy ja jeszcze jestem niedospana.
              Z kazdym dniem kocham moje malenstwo coraz bardziej. Pomimo trudu zaraz po
              porodzie, nieprzespanych nocach i chwilach słabosci, stwierdzam, iz
              macierzystwo jest naprawde wspaniałe.
              Pozdrawiam
              Monika
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.09.04, 10:00
      Wiatam wszystkie mamuśki!!! przepraszam że tak często niepiszę ale coś robią z
      internetem i go wyłączają.moja córuś ma już 9 tyg.jest dużą cudowną kobietką no
      niestety zaraziła się katarem byłyśmy u lekarza no i poza katarkiem wszystko w
      porządku ale na wszelki wypadek zakrapiamy uszki bo u takiego maleństwa to od
      kataru ponoć szybko przechodzi na uszy, tylko niewiem dlaczego niechce pić z
      piersi a jak ściągne to z butelki ładnie wypije,no i chyba będziemy musiały się
      dokarmiać-no mam pytanie jakie mleko według was jest dobre???pozdrawiam papa
      • eenia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.09.04, 15:54
        WitamJ
        Tak Zawoja to ponoć najdłuższa wieś w Polsce, a na pewno najbardziej
        rozwleczonaJ Wyprowadziliśmy się z Warszawy bo już od dawna marzyło nam się
        życie na wsi, spokój i cisza, a Warszawy szczerze nie lubiliśmy- zwłaszcza ja.
        Więc rzuciliśmy nasze dotychczasowe życie i już. Mieszkamy sobie teraz w chacie
        z bali wśród pól i lasów- po prostu bajka. Przed nami mnóstwo pracy- kopanie
        studni, wymiana okien, może budowa pieca. Mój mąż jest copywriterem i dostaje
        zlecenia przez sieć- nie wiemy jeszcze czy nas to godziwie utrzyma ale jesteśmy
        dobrej myśli. Podziwiam Was dziewczyny które radzicie sobie same, to nie lada
        wyczyn, na szczęście mój mężulek jest w domu i jak trzeba to zajmie się małym,
        choć przeważnie jest i go nie ma bo siedzi na poddaszu i pracuje całymi dniami,
        ale przynajmniej obiad razem możemy zjeść no i jak trzeba to w ramach
        odpoczynku od pracy bawi Franka. Tu możecie zobaczyć jak mieszkamy
        copywriter.pl/omnieprywatnie.htm. A jak zatęsknimy za miastem i rozrywką
        to w półtorej godziny jesteśmy w Krakowie, gdzie mieszkają moi rodzice wiec
        możemy zawsze podrzucić im wnusia i pójść się rozerwaćJ
        No i nie muszę chyba mówić że Franek całe lato spędził na świeżym powietrzuJ.

        Co do maty- już zamówiliśmy u teściów Tiny Love zoo i nie możemy się doczekać.
        Franek przez ostatnie dwa dni zrobił ogromne postępy na brzuszku- pewnie i
        długo trzyma główkę, podpiera się łapkami i rozgląda…ech już by nam się ta mata
        przydała.

        Evita33- my też mamy problemy z oczkiem, ropieje od urodzenia, ostatnio
        zakrapiałam gentamycyną i jest lepiej, ale ciągle łzawi…kurka wiecie co,
        wszystko jest tu super ale ta opieka lekarska mnie dobija- beznadziejna i jak
        chcę żeby ktoś porządnie zbadał małego to muszę gdzieś jeździć i kombinować bo
        ta lekarka tu na miejscu to jest bez sensu.
        Napisz koniecznie co po wizycie u lekarza z tym oczkiem…
        Co do bzykanka – to jak już wspomniałam biorę cetazette i hmmm, jest dużo
        fajniej niż przed porodemJ Bałam się jak diabli zacząć i trzeba było po raz
        drugi pozbawiać mnie dziewictwaJ ale po 2 razach zrobiło się naprawdę miło. I
        co najważniejsze ( o to się bałam) nie jestem bardziej rozciągnięta tam niż
        wcześniej.
        Mój mąż próbował mnie namówić na drugą dzidzię od razu ale ja mam na razie
        dość. Nigdy nie chciałam mieć jedynaka ale póki co mam za dużo na głowie… dwa
        koty, pies, mąż zachowujący się czasem jak dziecko… może za jakiś czas. Nie
        wiem.

        Dziś rano w naszym ogrodzie była sarna!!! Fantastyczny widok. Ostrężyny
        dojrzewają, niebawem zacznę robić wino- pierwszy raz w życiu!

        Franek z dnia na dzień jest coraz fajniejszy, czasem mam ochotę go tak
        wyściskać i wycałować że aż się boję że mu zrobię krzywdęJ
        Cieszę się że nas ominął (tfu tfu) problem z brakiem kup, jest codziennie
        kilka, choć wystękane i wypłakane, czemuż, kurka tak to jest ze dziecko nie
        może po prostu i bez bólu kupy zrobić?!

        Pozdrawiam
        Eenia
        Franek ( 16.06.04) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=14928277&a=15145244
    • jaguar3 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.09.04, 09:44
      Cześć
      Jesteśmy z Wrocławia udzielałam się trochę na forum będąc jeszcze w
      stanie "błogosławionym", ale to było dawno smile myślałam że nigdy nie zapomnę, a
      tu proszę już nie pamiętam, ale jeszcze nie tęsknię smile
      Michalinka 18.06. jest już dużą dziewczynką tak ok 6500 to przez to pewnie nie
      mogłam w forum uczestniczyć bo ciągle jadła smile narazie jest szersza niż dłuższa
      ale jak się te fałdki rozciągną to będzie długaśna
      Oczywiście śmieje się i gada, ale głośno zaśmiała się tylko raz i już czekam na
      następny.
      Kupki 3-4 razy dziennie. Naprawdę może tylko raz na kilka dni to by było fajnie
      bo za każdym razem trza ją przebrać bo to paskudztwo zawsze jakieś ujście
      znajdzie i ufajda wszystko dookoła.
      Całe szczęście obyło się bez kolek, wzdęć i alergi chociaż podejrzenie było bo
      strasznie ulewała ale już się unormowało
      Od paru dni długo pojękuje i płacze przed snem wasze dzidzie też nie wiem o co
      chodzi czy to przez emocje które się przez cały dzień nagromadzają - jest taka
      teoria ale nie robimy nic nadzwyczajnego.
      Codziennie spacerek spotkanie ze znajomymi albo teściami kąpanko zabawy i tyle.

      Czy waszw dzieci już chwytają zabawki, bo Misiula jeszcze nie narazie bacznie
      przygląda sie rączkom i ciągle pakuje je do buzi i strasznie się ślini.

      Kupiliśmy nosidełko idzie pocztą już sie nie moge doczekać w końcu sie gdzieś
      dalej ruszymy, do tej pory każdy spacer kończy się niesieniem na rekach jak ide
      z radkiem to pół biedy ale sama nie daję rady
      dobra kończę bo się rozpisałam
      narazie postaram się wspierać forum jak tylko czas znajdę
      pozdrowienia dla wszystkich
      Karolina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    • jaguar3 zdjęcia dzieci 02.09.04, 10:08
      N forum zobaczcie jest wątek czerwcowe dzieci 2004
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14443233
      może tam zamieścimy zdjęcia naszych dzieciątek
      moje już tam są smile
      Pozdr Karolina
      • evita33 Do eeni - nie umiem wkleić zdjęć 02.09.04, 14:03
        A co do oczka. Byłam wczoraj u lekarza i dostałam skierowanie na pukane
        kanalika łzowego. Narzekasz na Zawoje i jej służbę zdorwia. Ja jestem z
        Gdańska , więc i zaraz poszłam na to płukanie a pani , która się tym zajmuje w
        szpitalu powiedziała mi na 40 minut przed skończeniem przyjmowania pacjentóe,
        ze mnie już z dzieckiem nie przyjmie bo skończyły jej się narzędzia. PArodia.
        WIęc pytam ile ma dziecko z takim zaropiałkim oczkiem chodzić ( tzn. leżeć
        haha) a ona mi na to ze proszę przyjść za tydzięń bo tylko w środy wykonujemy
        płukanie. Banda oszołomów ta nasza służba zdrowia. No i lekarz moja prowadząca
        ponownie włączyła kropelki Biodacyna.
        • jaguar3 Re: Do eeni - nie umiem wkleić zdjęć 02.09.04, 14:16
          Poszukaj gdzieś czytałam że można masować leciutko w kąciku oczka o ile to
          zatkany kanalik łzowy
          a zdjęcia trzeba zmniejszyć i tam gdzie jest przeglądaj wybrać odpowiedni plik
          i czekać aż moderator zaakceptuje
    • werata karmienie piersią 02.09.04, 17:47
      Do kiedsy planujecie karmić piersią i kiedy zaczniecie wprowadzać nowe posiłki?
      Myslałyście już o tym, czy na razie za wcześnie?

      papa
      • martekj Re: karmienie piersią i co tam jeszcze 02.09.04, 20:29
        Ja, mam zamiar karmic tylko piersia do 5, 6-go mca. A potem zaczne wprowadzac
        inne posiłki. Mam nadzije, ze nie bedzie z tym problemu, bo znam przypadki, ze
        dzieciaczki nie akceptuja nic tylko mleczko.
        Mojej malej tez zaczely ropiec oczka, przemywam ruiankiem, ale to niewiele
        pomaga. A ta wstretna chropowata skorka wciaz jest, choc smaruje ja flexidermem
        ( ktoras z Was polecala ) jak sie nic nie zmieni to w pon ide do lekarza. A co
        zabawniejsze, to ja po dzisiejszym spacerze sama mam wysypane przedramiona i to
        swedzi! Jak moja kruszynka tez musi sie meczyc? Zla jestem!!
        Jesli chodzi o rozwoj dziecka, to Zoska od kiedy skonczyla miesiac gada sporo,
        dostajac przy tym czkawki! Piastek juz tak nie zaciska jak kiedys, i jak dam
        jej kciuki to chce sie podnosicwink w pionie na ramieniu super trzyma glowe, a
        jak ja poloze na brzuch to dzwiga ja, ale na krotko i raczej nie lubi tej
        pozycji, (czy ja tego jzu nie pisalam??)
        Aha a moje dziecko spi wlasnie przedemna na biurku. Tu jej sie spi najlepiej,
        tatus ja nauczyl, a moze to chodzi o ten znany z brzuszka szum komputera?
        Niewazne wazne ze spi nareszcie!!
        A jak mam wkleic zdjecia podpowiedzcie mi bo mam pare fajnych ujec z kamerki
        internetowej.

        dorej nocy papa
        Marta mama Zosi (21.06.04)
        www.cxt.pl/~philip/


        • werata do mertekj 02.09.04, 22:42
          śliczna, no po prostu rozbrajają mnie takie włochate dzieciaczki smile))
          A mojemu Tomaszowi tak sie wytarły tera włsoki, ze wyglada jak Tatar smile

          A tu są jeszcze stare zdjatka, wkrótce dorzucę aktualne:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117&a=14267538
          • mara_28 Karmienie piersią a częstotliwość jedzenia 03.09.04, 00:03
            No właśnie moja Nikusia reguluje sobie chba rytm jedzenia,bo strasznie mnie
            kołuje ostatnio.Juz drugi dzień z kolei ma w ciągu dnia długa przerwę między
            posiłkowaniem się moim cycusiem, wynosi ona bowiem 5-6 godzin.Do godzin
            dopołudniowych i wieczorem jak cie mogę,ale potem,czy to nie za długo.Na widok
            cyca odwraca głowę i obrażona minką,jakby mówiła "ależ mi sie nie chce mamusiu
            jeszcze jeść"smilePoobserwuję ją może coś tam sobie układa z tym jadłospisem...

            A link do zdjęć mojej córy-w końcu udało mi sie troszkę zdjęć wklepać.

            foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=26953
            • mara_28 Re:kupki cd, Karmienie piersią i co dalej 03.09.04, 10:22
              Dla zainteresowanych wklepuję info jakie dostałam z serwisu konsumenckiego
              żywienia niemowląt:

              Dziecko karmione piersią może oddawać stolec raz
              dziennie, kilka razy dziennie czy raz na kilka dni. Jeśli stolec jest rzadki
              to wszystko jest w porządku. Częste podawanie czopka glicerynowego nie jest
              wskazane. Proszę skorzystać z rady pediatry i zacząć podawać sok np.jabłkowy
              BoboVita. Zaczynamy wprowadzać sok od jednej łyżeczki
              i stopniowo zwiększamy codziennie o łyżeczkę. Docelowo można podać ok. 40-60
              ml soku w ciągu doby. Proponuję również sok BoboVita jabłkowy z dodatkiem
              dynią (dynia ma działanie rozluźniające).



              Gdy dziecko przybiera prawidłowo na wadze podawanie piersi na żądanie jest
              wystarczającym pożywieniem przez pierwsze sześć miesięcy ale jeśli mama
              planuje w perspektywie powrót do pracy to zmiany w diecie powinny być
              odpowiednio wcześniej zaplanowane i przeprowadzone. Po ukończeniu przez
              dziecko 4. miesięcy proponuję zacząć wprowadzać do diety Maluszka zupkę,
              kaszkę bezmleczną, deser owocowy. Polecamy nasze produkty BoboVita.
              Wprowadzając nowe składniki do diety należy zaczynać od małych ilości i
              stopniowo dojść do zalecanych porcji. Docelowa porcja zupy to objętość
              jednego słoiczka, dzienna dawka soku w 5-6 miesiącu to: 50-60 ml(lub
              zamiennie 1/2 słoiczka deseru): zaczyna się od porcji kaszki przygotowanej
              na 50 ml wody i stopniowo zwiększać w miarę rosnących potrzeb dziecka do
              porcji ze 150 ml wody (lub mleka).

          • martekj Re: do mertekj 05.09.04, 00:09
            bardzo dziekujemywink)
            nam tez wszyscy mowili, ze wlosy sie wytra, a tymczasem gestnieja z dnia na
            dzien i sa coraz dluzsze! A ile ja mam radosci z tych wloskowwink)
      • jaguar3 Re: karmienie piersią 03.09.04, 08:15
        Ja już intrensywnie myślę, moja "kruszynka" już sobie robi coraz krótsze
        przerwy między posiłkami kiedyś to były 3-4 h a teraz w dzień już max 2 tylko
        noc calutką przesypia od 10-6 regularnie jak w zegarku.
        Planulę tak ok 5 miesiąca jakieś marchewki, narazie poszukuję info na ten temat
        coby potem paniki nie było
        Jednak pierś to straszna wygoda, jedyny minus to niemożność samowolnego
        oddalania się od dzidzi
        Tylko jeszcze nie zdecydowałam czy całkowicie zakończę karmienie czy tylko
        zredukuję liczbę posiłków z piersi, zobaczymy jak będzie z pracą i wtedy
        zadecyduję
        Karolina
    • jaguar3 katarek 03.09.04, 08:20
      właśnie nam się przyplątał katarek młoda ssać nie może, jak widzi gruszkę to
      wrzask no ale co zrobić "znęcam się nad nią" już od paru dni jakieś kropelki
      wit.C i bez rezultatu. Pewnie znowu czeka nas wizyta u lekarza.
      Czy ktoś już miał taki problem i co pomogło ?
      Karolina
      • kasia011 Re: katarek 03.09.04, 15:55
        Karolino, swego czasu moja Ola miala zapchany nosek i lekarz, zalecil nam
        wlanie do noska po kropelce soli fizjologicznej do kazdej z dziurek przed
        karmieniem i jak reka odjal. Pomaga. Teraz jak zauwaze ze Ola ma problem z
        noskiem i nie moze sie przystawic to jej zawsze stosuje taka terapie, czego ona
        z kolei bardzo nie lubi bo sie bardzo przy tym denerwuje i okropnie placze,ale
        jak tylko poczuje cycusia to caly zal i zlosc mija wink
        pozdrawiam,
        Kasia
        • matizka Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:10
          hej dziewczyny,

          pamietam, ze kiedys planowalktos na wrzesien.

          My bylismy w czwartek u ortopedy i jak zapytalam o nosidelko to pan doktor
          powiedzial, ze jak chce wydac te pieniadze to na cos dobrego dla dziecka. I
          zaczal zachwalac basen; i konkretnie basen na SGGW.
        • matizka Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:10
          hej dziewczyny,

          pamietam, ze kiedys planowalktos na wrzesien.

          My bylismy w czwartek u ortopedy i jak zapytalam o nosidelko to pan doktor
          powiedzial, ze jak chce wydac te pieniadze to na cos dobrego dla dziecka. I
          zaczal zachwalac basen; i konkretnie basen na SGGW.
          • matizka Re: Basen na Ursynowie 04.09.04, 11:15
            kurcze oduczylam sie korzystac z forum czy co? Wyslalo mi sie w polowie
            niechcacy - przepraszam.

            A wiec kontynuuje.

            Maz zakochal sie w tym pomysle i chce chodzic z Emilka, a ja mam nas zapisac.

            Znacie jakis tel. kontaktowy. Czy to jest jakis cykl, bo Emilka konczy 3 mies.
            15-tego. Czy ktos juz chodzi?

            Pozdrawiam,

            ja i Emi, ktora spi mi na drugiej rece, stad brak polskich liter smile
            • kasia011 Re: Basen na Ursynowie 04.09.04, 14:01
              namiary znajdziesz na tej stronie: www.pesk.org.pl/baseny.php?j=pl
              pozdrawiam,
              Kasia
        • tuneczek Re: katarek 07.09.04, 12:21
          Polecam Marimer - jest to spray do noska, który skutecznie przeczyszcza nosek
          dzidziusia.
    • marta.28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.09.04, 21:02
      A była już któraś ze swoją pociechą na basenie?
      • werata basen 05.09.04, 22:29
        My zaczynamy basen w pażdzierniku, bo we wrześniu jedziemy na wakacje smile
        Nie mogę się doczekać tego basenu!!!
        • tuneczek Re: basen 08.09.04, 15:22
          My idziemy juz w piatek na pierwsza lekcje pływania. Nie moge sie juz doczekac.
          patryk uwielbia wode, kapac sie, wiec mysle, ze wypady na basen z małym beda
          nie tylko dla niego rozrywka, ale takze i dla nas.
    • werata brązowa linia na brzuchu... 05.09.04, 22:30
      ...znika Wam? Mi powoli zaczyna blednąć, nareszcie!
      • mara_28 Re: brązowa linia na brzuchu... 05.09.04, 22:58
        ...mi tez się "wyciera".....

        Muszę się czymś podzielić z wami, tak się martwiłam a tu proszę , czas swoje
        zrobił... moja niunia wczoraj leżąc na brzuszku uniosła główkę wyżej, wyżej i
        aż podniosła ją pod kątem 90 stopni do swego ciałka i tak trzymała ze 3
        min,zmieszana,zdziwiona a potem i zadowolona z tego co robi i jak świat wygląda
        z tej pozycji.Mam zdjęcia ale mam problem bo wklejając je na foto onet i dając
        link,za każdym razem aby je ktoś mógł zobaczyć trzeba wpisywać hasło.Czy któraś
        mi pomoże,aby tą zagadkową sprawę dla mnie odgadnąć- bursz i któraś z was
        jeszcze teraz nie pamiętam miały takie strony więc apeluję szczególnie do was-
        plizzz..
        • yessa Zdjęcia w albumie... 05.09.04, 23:10
          Może ja pomogę z tymi zdjątkami: musisz wejść na albumy onetu od
          strony "oglądacza" i tam znależć swój. Wtedy dopiero ściągnij do niego link.
      • tuneczek Re: brązowa linia na brzuchu... 08.09.04, 15:22
        mi rowniez z dnia na dzien blednie i staje sie mniej widoczna, choc wcale mi
        ona nie przeszkadza.
    • kasik81 ropiejące oczko 05.09.04, 23:34
      Evita33, bardzo Cię prosze o zdanie relacji z przetykania kanalika łzowego.
      Mojej Ali (03.07.04) też ropieje oczko. Cała historia jak do tej pory wygląda
      następująco:
      -pediatra przepisała Biodacynę- nie pomogło
      -okulistka (wizyta1) przepisała Sulfacetamidum i masaże oczka (od kącika w
      kierunku ust) - nie pomogło
      -okulistka (wizyta2) przepisała Tobrex i masaże, oraz skierowanie na
      przetykanie kanalika.

      Na przetykanie pojechaliśmy ale bez skierowania bo mała nie miała jeszcze karty
      chipowej

      - okulista (ordynator wykonujący zabiegi przetykania) przepisał Ciloxan i masaże

      Myślałam, że na tej wizycie będzie miała już przetykany kanalik i jak słyszałam
      płacz dzieciaczków wychodzących z gabinetu to nogi się pode mną uginały i łzy
      napływały do oczu. Nie wspomnę, że zaaplikowałam rano Ali czopek uspokajający
      Viburcol, okazało się jednak że niepotrzebnie i miałam straszne wyrzuty
      sumienia...Następnym razem ja sobie taki czopek zaaplikuję smile)
      Jak dotąd minął tydzień i był może jeden dzień kiedy miała czyste oczko.
      Strasznie boję się tego przetykania kanalika, moja siostra miała coś takiego
      robione jako niemowlak i opis tego zabiegu przeraża.
      Nie wiem już co więcej można zrobić, biedne ma to oczko bo łzawi i ciągle te
      kropelki, które nie wiadomo jakie mają skutki uboczne.
      Ja muszę jechać na przetykanie około 20 km i tylko w poniedziałki...
      Napisz proszę czy jest się czego bać i na co się mam przygotować.

      Alicja robiła jak dotąd kupki regularnie 1 lub 2 dziennie, ale ostatnio nie
      robiła 3 dni, czego powodem był, jak przypuszczam, zjedzony przeze mnie dziem
      jagodowy. Zaaplikowałam jej czopek, jednak nie zdążyłam go dobrze włożyć i
      poszła gęsta, ale nie twarda kupka smile
      Puki co dzemiku nie jem, a wcinam śliwki suszone.

      Kupiliśmy również matę Tiny Love ZOO, ale jeszcze nie wzbudza ona jakiegoś
      entuzjazmu u naszej córy. Jak ma dobry humor to poleży na niej około 15 minut,
      trącając ,nieświadomie jeszcze, zabawki.
      Ala bawi się swoimi rączkami, wkłada je do buzi i chce całe połknąć smile Raz
      włożyłam jej do rączki grzechotkę, ale nie była tego świadoma i po chwili
      puściła.

      Co do karmienia piersią, to ja od października wracam na uczelnię i nie wiem
      jak to będzie z odciąganiem. Przypuszczam, że najłatwiej i najwygodniej będzie
      przejść w ciągu dnia na butlę, a cycuś rano i wieczorem. Zobaczymy jak to
      będzie. Obawiam się troszkę tego roku, bo przede mną pisanie pracy
      magisterskiej i malutkie, niezwykle absorbujące dziecko- ale nie mam co się
      obawiać bo sama tego chciałam smile), więc musi być dobrze.

      Te mamy które wracają wkrótce do pracy, czy nie obawiacie się rozstań z
      dziećmi? Ja zauważyłam, że staję się zaborcza. Jak nie muszę to nie chcę jej
      zostawiać nawet na godzinkę, bo wydaje mi się że się nią najlepiej zajmę..., no
      chyba że zostaje z mężem, to wtedy jest ok, ale jak z teściową to jestem pełna
      obaw.

      Strasznie się rozpisałam więc ciekawe czy któraś z Was dotrwała do końca smile).
      Pozdrawiam.
      Kasia z Alicją (03.07.04)
      • jaguar3 Re: zaborczość :) 06.09.04, 15:29
        Ano tak też mam mężowi bez problemu zostawiam ale mamie z pewną obawą,
        teściowej jeszcze nie zostawiałam chociaż ostatnio było takie pytanie kiedy
        podrzucę małą tylko, że karmię piersią a na dodatek najchętniej bym się z nią
        nie rozstawała smile
        Ja właśnie kończę pisanie pracy i idzie mi to bardzo opornie trza mieć dużo
        zaparcia i wysyłać męża na spacer z małą , nie wiem jak się to skończy ale mam
        wrażenie że będę bronić się w styczniu oby nie
        pozdrowienia Karolina i Michalina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=15413630
        • bursz szczepienie cd. 06.09.04, 16:21
        • bursz szczepienie cd. 06.09.04, 16:25
          Hej,
          w środę idziemy na kolejne szczepienie i...wybraliśmy szczepienie obowiązkowe,
          oczywiście jeden zastrzyk (krztusiec,tężec, błonnica i polio - ok. 70zł) (bez
          Hibberix). "Oblegany" ordynator oddziału pediatrii odradził twierdząc, że: to
          za duże obciązenie dla tak malego dziecka i skutki są jeszcze nieznane. Poza
          tym można zaszczepić dziecko jak będzie starsze i to raz. Przemówiło to do nas.
          A co na to wasi lekarze?
          pozdrawiam,jola
          • kata74 re 06.09.04, 19:07
            własnie sprawdzam linie na brzuchu, i stwierdzam ze jeszcze jest ale jakby
            jaśniejsza,

            na szczepienia chodzimy wyłącznie obowiązkowe, pewnie dlatego ze mam mało
            informacji na temat innych możliwości

            nie wiem czy pojawił się temat "jakości" snu, to znaczy Moja malutka zasypia
            ładnie i spokojnie przesypia do ok.3.00 godziny potem jednak zaczynają się
            gwaltowne wymachy, kręcenie, pomruki wszystko na śpiąco, dopiero po 2 godzinach
            się wybudza, czy może miałyście podobne sytuacje i macie jakiś sposob żeby ten
            sen był spokojniejszy?

            K&J -18.06
          • yessa Re: szczepienie cd. 06.09.04, 19:28
            Jolu, ten lekarz powiedział Ci dokładnie to, co mnie moja lekarka 2 miesiące
            temu, tzn przed pierwszym szczepieniem. Pisałam zresztą wtedy o tym na forum. I
            tak moje dziecko szczepione będzie państwowo, a na Hibb raz, jak skończy rok
            (chyba że wcześniej przydarzy się żłobek, oby nieeee)
            • bursz różne 06.09.04, 21:25
              Hej,
              kiepsko z tą naszą aktywnością?!Dobrze, że pojawiają się nowe "twarze".
              Jolu, tak pamiętam pisałaś o swoim wyborze. Ale kupujesz te w jednym zastrzyku
              czy dostaje 3?

              Jeśli chodzi o jakość snu, to też mnie to niepokoi,-ło. To podobno normalne,
              przecież jakoś muszą ćwiczyć mięśnie?! Zazdroszczę tym z Was, którym dzici
              przesypiają po 6-7-8 godz w nocy. W dzień byw różnie, raz aktywnie, drugi raz
              śpiąco!? U nas co 3-4 godz. karmienie. Każde dziecko jest inne i nie należy się
              stresować tym, że jejst inne niż...I na dodatek nauczyłam Julkę spać w naszym
              łóżku. A było tak dobrze w łóżeczku. Ale ja Jej potrzebuję, a ona tym bardziej!!

              Było tyle tematów do których się nieustosunkowałam, ale przyjdzie czas,
              poczekam na lepszą aktywność czerwcóweczek,piszcie,jola
          • werata Re: szczepienie cd. 07.09.04, 10:47
            mój lekarz dokładnie to samo mówi... doradza nam naprawdę jak najlepiej, bo zna
            nas b.wiele lat i b.lubi ze wzajemnością wink
            Ale jak teraz Tomasz miał 2 iniekcje to zaczęłam wątpić, czy dobrze
            zrobiliśmy... z Hib miałby jedną.
            Nic to, jednaj prawie nie czuł, bo posmarowaliśmy kremem znieczulającym, ale
            przy drugiej nóżce płakał biedaczek.

            Dawno Cię nie było Jolu?!
        • tuneczek Re: zaborczość :) 08.09.04, 15:33
          Dołączam i ja do "klubu zaborczych mam". Przez ostani miesiac codziennie
          chodziłam na kurs od 17 do 20. Mały zostawał najczesciej z moja mamą, jeden raz
          tylko z tesciowa. Musze sie przyznac, ze z jednej strony cieszylam sie ze w
          koncu moge gdzies wyjsc bez małego, ale po kilku minutach zamiast skupic sie na
          kursie, to zastanawialam sie co mały robi, czy nie płacze. Pomimo, ze to moja
          mama zostawała z nim (w koncu ma doswiadczenie, wychowała i mnie i mojego
          brata), to wydawało mi sie, ze ja i tylko ja wiem najlepiej co Patryk w danej
          chwili chce. Ciesze sie ze moj maz w koncu wraca po miesiacu nieobecnosci i
          teraz on bedzie zostawal z małym, jak bede musiała gdzies wyjsc, bo tylko jemu
          nie boje sie zostawic Patryka i nie martwie sie.
          pozdrawiam Monika & Patryk
Inne wątki na temat:
Pełna wersja