czerwiec 2004 - czekam na Was!

    • walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 13:16
      Cześć dziewczyny! Chciałam do Was dołączyć, też jestem czerwcówką, miałam być
      majówką, ale Polka wyskoczyła 3.06 i została automatycznie czerwcóweczką. Nie
      miałam dotąd internetu pod ręką, bo ciągle byłyśmy poza domem. Teraz już od
      czasu do czasu udaje mi się usiąść przed kompem. Ciekawa jestem jak miewają się
      rówieśnicy, co robią, czego ni erobią, ile śpią, jak jedzą, itp, więc chętnie
      popisałabym z Wami...
      Jaguar3, jeśli chcesz, prześlę Ci zdjęcie mojej Polki na specjalnie ułożonym
      wałeczku (wg wskazówek rehabilitantki z bobatha), dzięki czemu wie jak trzymać
      rączki, jak prawidłowo podnosić główkę i co najważniejsze, już nie potrzebuje
      wałeczka żeby to wszystko zrobić dobrze. Po takim układaniu i kilku
      ćwiczeniach, które robiłyśmy razem (raczej forma zabawy) Pola wspaniale trzyma
      główkę, opiera się na rączkach i już sięga także rączkami po zabawki nie
      upadając przy tym na buziaka...
      Agata, pamiętasz mnie jeszcze? Co u Ciebie? Jak Twój poród? Napisz, chętnie
      poczytam... Ja tu u siebie bardzo tęsknię za znajomymi...
      Pozdrawiam cieplutko
      Małgosia i Pola (03.06.2004)
      • bursz czerwcóweczki 01.10.04, 14:08
        Hej,
        no to odnoszę się do powyższych postów.

        Zasypianie: Nasze doświadeczenia są takie: jak najwięcej przytulać. Na początku
        spała w łózeczku i bylo ok, ale tęsknilam za nią i Ona za mną pewnie też i
        zasypiamy razem, ok 20-21 bez problemów. Też był okres, że odkladałam już
        śpiącą do łóżeczka i po kilku minutach płacz. Trzymamy się za rączki i Julka
        uwielbia jak Ją sie trzyma za stópki, to ją uspokaja i śpimy 12h, z częstymi
        przerwami na cyca. A w ciągu dnia pierwsze spanie łóżeczko, później to do tej
        pory zazwyczaj podwórko w wózku. Zimą???! A spokój dzieci zależy od naszegosmile)

        I trochę o przyszlej edulacji. Moze podyskutujemy, są wśrod nas przecież i
        pedagodzysmile)www.wprost.pl/ar/?O=65870

        (Tak w nawiasie, kurczę, piszecie, że żłobek uczy samodzielności!! Kogo?
        Półroczne dziecko czy nas? Na samodzielność chyba za wcześnie. Rozumiem, że
        niektóre z nas nie mają wyboru, ale...mam trochę inne podejście i mamy po 31
        lat, dziecko planowane tak abyśmy mogli Mu zapewnić moją opiekę przez...?? Też
        bym może poszla do ludzi, ale to Ona jest najważniejsza. I budżet tak planowany
        żebyśmy mieli za co żyć. Mialam o tym nie pisać, ale mi leżalo i ciekawa jestem
        co Wy na to? Chętnie z Wami podyskutujęsmile))) )

        Skóra: Nóżki byly szorstkie, aż trochę jakby skórak pękala. Odstawilam Balneum,
        tylko mydlo bobas, czasami trochę oliwki bambino i szampon do wlosów. Kąpiel co
        2 dni zazwyczaj, jak się nie uda to co 3, dupcia przy kazdym przewijaniu myta.
        Już 2 razy kąpałyśmy się razem w wanniesmile)) Przeslałam Wam kiedyś artykul nt
        higieny, w poście pt. "czystość". Myślalam, że podyskutujemy? A tu cisza,
        ciekawa jestem czy ktoraś przeczytala?

        Chciny: może na roczek?! Zalożymy piekną suknię, robioną na szydełku, ale
        kupionąsmile)

        Ciekawe czy będzie jeszcze babie lato? Dziś slyszalam, że ma sie ocieplić.
        Fajnie by bylosmile))

        No to wystarczy. Czas na dyskusjęsmile)) Ktory temat pierwszy?

        pozdrawiam, milego weekendu i niech Wasze pociech przynoszą Wam samą RADOŚĆsmile))
        szczęśliwa mama jola z cudowną lulą czyli mamolulsmile)))
        • bursz Re: czerwcóweczki 01.10.04, 14:23
          Oczywiście "chrzciny", a nie jak wyżejsmile))
          i jeszcze
          katarek: nie mamy na szczeście tego problemu, ale gdzieś czytalam w gazecie, ze
          kropelek do 6 miesiąca nie powinno sie podawać, tylko ta sól fizjologiczna i
          jakaś maść pod nosek, chyba majrankowa(może tymiankowa)????

          Wlosy: w aptece kobitka polecila szampon PREGAINE, 20zł, dziś myję nim po raz
          pierwszy???
          pozdrowionka,j&j
        • aaa961 do bursz 01.10.04, 14:34
          Witam.
          To ja napisałam, że żłobek uczy samodzielności. Oczywiscie najlepsze dla
          dziecka jest być z mamą, ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Staram się
          znależć coś pozytywnego w tej sytuacji. Zreszto to jest cytat z ust mojej
          kolezanki, której synek chodzi właśnie do żłobka. Nauczył się samodzielnie
          zasypiać, dosyć wcześnie zaczął siadać na nocnik. Pisząć o samodzielności
          miałam tu na myśli dziecko powyżej roku.
          Pozdrawiam
          • tuneczek Wklejanie zdjęć 01.10.04, 15:01
            Wiem, ze sie powtarzam, ale czy któraś z Wam mogłaby napisać co trzeba po kolei
            zrobić by umieścic zdjęcia na forum.
            • tyldak Re: Wklejanie zdjęć 01.10.04, 17:15
              Nie wiem, czy chodzi Ci o zamiszczenie linku na dole czy w ogóle o zamiszczenie
              zdjęć na Zobaczcie Ale zaglądnij tu, ja z tego się uczyłam.

              master.mx-targeting.com/mx/servlet/MXTarget?
              adcontext=forum.gazeta.pl/forum/fix/forum/send.jsp?f%3D573%26w%
              3D13228118%26a%
              3D13228118&contextpeak=0&contextcount=0&countrycodein=PL&lastAdTime=0|0|0|0|0|10
              96618793|0|0|0|&lastAdCode=6&cookie1=capdate%3D014%26capdatedy%3D1001%26lupgtry%
              3D1%26lupgid%3D173%26lupgdt%3D1095432604010%26lflshdt%3D1089633010%26lstlogdt%
              3D20041001%26cnt
              • tyldak Re: Wklejanie zdjęć-ups.. 01.10.04, 17:17
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622
                teraz powinno być ok
            • leefka Re: Wklejanie zdjęć 04.10.04, 13:43
              Fajnie czyta się te posty z próbami wink Ja czytam wszystkie jak leci (właśnie
              nadrabiam weekendowe zaległości po wizycie w domu rodzinnym), a z tych nic a
              nic nie rozumiem, a pewnie sama wkrótce będę się zmagać z sygnaturkami i
              linkami do zdjęć (kiedy już wreszcie doprowadzimy komputer do porządku). Mam
              nadzieję, że wtedy pomożecie... smile
        • walker22 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:04
          To ja korzystając z faktu, że mam chwilę bez Polkina kolanach przed kompem:
          przeczytałam artykuł, i od razu pare rzeczy nasuwa mi się w związku też z moim
          wykształceniem. Skończyłam Nauczycielskie Kolegium Języka Francuskiego i
          troszkę pracowałam z dziećmi, młodzieżą. Pracę pisałam o nauce języka
          francuskiego poprzez zabawę (też korespondencję dzieci z różnych krajów) w
          najmłodszym wieku. I jeśli chodzi o jakąkolwiek naukę maluchów (w artykule 2
          latków np) to byłabym za, ale właśnie w formie zabawy i dodatkowo - dobrowolnej
          zabawy. Bez przymuszania, chorych ambicji rodziców, babć, itp. Dziecko bawiąc
          się może też wiele się nauczyć (myślę o języku obcym), a co najważniejsze, jest
          to tzw inicjacja językowa. Nie jest konieczne aby 2 latek uczył się na pamięć
          słów, ważne jest, że słyszy, przyzwyczaja się i brzmienie danego języka (a
          także w przyszłości innych obcych języków) nie przeraża go (bo np nie rozumie,
          więc blokuje się). Podobno dzieci mówiące różnymi językami mogą się razem bawić
          i nie stanowi to dla nich przeszkody.
          Ja ze swoją Polą mam zamiar zacząć chodzić do przedszkola jak skończy rok. Ale
          tutaj (Holandia) wygląda to w ten sposób: przychodzę z dzieckiem na kilka
          godzin, mogę je zostawić (na 2 dzieci przypada 1 opiekunka) ale mogę też zostać
          i np obserwować jak się bawi (w ogóle być, jeśli będzie mnie potrzebować,
          zatęskni, zapłacze). Mam wtedy też czas dla siebie, mogę poczytać, pogadać z
          innymi mamami, lub po prostu nic nie robić, ale też czuję, że jestem z moją
          Małą, że nie podrzucam jej komuś, nie pozbywam się. Zwłaszcza, że nie mam
          takiej potrzeby. Tak jak Bursz, Polkę wyczekiwałam bardzo i teraz moje życie
          kręci się wokół niej i bynajmniej nie jest to dla mnie zmartwieniem...
          Jeśli chodzi o zasypianie, to też myślę tak jak Bursz: przytulać, jeszcze raz
          przytulać i tulić Maleństwa. To co teraz Maluch od nas otrzyma będzie
          procentować w przyszłości. Ciepło, miłość, uczucia, które damy dziecku będą je
          kształtować. Oczywiście to trochę podejście idealistyczne, ale na razie
          pozwalamm sobie na takie... Ja śpię z Polką na jednym łóżku, trzymam ją za
          rączkę, ona leży na poduszeczce i tak zasypia (najczęściej trzyma sobie na buzi
          jakiegoś małego myszaka, misiaka lub coś milutkiego i pluszowego).
          Wracając do artykułu, uważam, że nasz system, który dąży do tego żeby wszystkie
          dzieci zrównać w poziomie (a więc ciągnie w dół) jest chory i w żaden sposób
          nie przygotowuje do późniejszego życia. Nie podoba mi się jednak wyścig
          szczurów w USA, tak wychwalany przez autora artykułu. Myślę, ze wszystko trzeba
          wypośrodkować, ale nie łudźmy się, nasi politycy będą mówić to co ludzie chcą
          usłyszeć, a potem nie będą swoich deklaracji wcielać w życie, a więc własne
          dzieci będą posyłać do szkół, które publicznie nawet potepią.
          Cóż, ja mam tylko nadzieję, że stać mnie będzie na to, żeby Polę posłąć do
          przedszkola gdzie wychowawczynie lubią dzieci, mają powołanie i gdzie będzie
          się ona dobrze czuła. Myślę teżo szkole, ale niestety na razie to, że dana
          szkoła jest płatna, jeszcze nie zapewnia jej wysokiego poziomu. Czasem wręcz
          jest odwrotnie... bardzo bym tylko chciała, żeby moja córeczka lubiła szkołę,
          wiedziała czemu się czegoś uczy, jak to potem wykorzysta i co najważniejsze
          umiała to wykorzystać w praktyce.
          Małgosia
          dopiszę chętnie coś w miarę rozwoju dyskusji..
          • verbena Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:19
            Cześć!
            A u nas nawet fajny dzień dzisiaj. Pospałyśmy sobie długo i gdyby nie ten
            okropny katar, który nasila się głownie w nocy, to mogłabym noc zaliczyć do
            udanych. Potem spacer, który trwał 2 godz. i Hania nawet nie płakała. Myślę, że
            to z powodu podniesionego oparcia w wózku. Wreszcie więcej widzi i w taką
            pogodę słońce nie świeci jej w oczki.
            A teraz bawimy się na macie i cieszymy z nadchodzącego weekendu...
            Do walker22: witaj Gosiu, cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku.
            Pozdrawiam.
            • walker22 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:24
              Cześć Lidka! Wyślij mi jakieś foty Haneczki, ja prześlę Ci Polę... czy
              jeździcie już w spacerówce? Hania już siedzi? pola usiłuje, jak jest na
              kolanach... jest taka kochana, patrzę na nią jak śpi i mam ochotę ściskać i
              całować... no ale nie mogę jej budzić... szkoda... Jak u Was ze spaniem? Ile
              najwięcej przesypia? Pola niestety jest strasznie żarłoczna i budzi się na
              jedzonko... Ale ostatni nasz sukces to przespane 4,5 godz bez przerwy, a potem
              3,5! W końcu trochę się wyspałam...
              Małgosia
              Całuski dla Ciebie i Hani
              • bursz lista 01.10.04, 15:33
                hmm, fajnie, ze dyskusja ruszyła, ale brak jeszcze Was mamuśki na liście,
                wpiszcie się, jak mozeciesmile)))

                . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
                2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
                4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                www.mandg.neostrada.pl/
                6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
                7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
                8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--

                9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
                10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
                11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
                12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
                13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
                14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
                15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06,
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
                16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
                17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
                18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
                19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
                20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
                23.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
                republika.pl/oskarek1234
                25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
                (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
                26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
                www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
                27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07


                pozdrawiam,jola
                • bursz Re: lista 01.10.04, 15:37
                  łudzilam, ze mi sie uda, alesad(((
                  Chyba wymaga to troche pracy, a nie mam czasu, ktoraś chyba ma tę listę, help:-
                  )))jola
                • verbena uzupełaniam listę 01.10.04, 17:05
                  > . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
                  > 2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                  > 3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
                  > 4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                  > 5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                  > www.mandg.neostrada.pl/
                  > 6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
                  > 7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
                  > 8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
                  > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
                  >
                  > 9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
                  > 10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
                  > 11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
                  > 12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                  > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
                  > 13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                  > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
                  > 14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
                  > 15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06,
                  > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
                  > 16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
                  > 17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                  > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
                  > 18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
                  > 19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
                  > 20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                  > 21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                  > 22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
                  > 23.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                  > 24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
                  > republika.pl/oskarek1234
                  > 25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
                  > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
                  > 26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
                  > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
                  > 27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
                  > 28.verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania - 16.05.2004
                  >
                  • betty1234 no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/10/04) 01.10.04, 20:21
                    1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
                    2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
                    3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                    4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
                    5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                    6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                    www.mandg.neostrada.pl/
                    7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
                    8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
                    9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
                    10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
                    11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
                    12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
                    13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
                    14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
                    15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
                    16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
                    17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
                    18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
                    19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
                    20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
                    21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                    22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                    23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
                    24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                    25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
                    republika.pl/oskarek1234
                    26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
                    (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
                    27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
                    www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
                    28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07


                    Mam nadzieje, że znowu wszystko z listą jest ok.
                    Kurcze nie było mnie prawie dwa dni i mam tyle zaległości w czytaniusmile
                    Dziękuję serdecznie za relacje z waszych chrztów - napewno skorzystam.
                    A teraz zabieram się do czytania.
                    Pozdrowionka,
                    Beata
                    • leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 10:36
                      Podciągam listę (wersja z 1 października). Mam nadzieję, że nic przy okazji
                      nie poknocę...

                      1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
                      2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
                      3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                      4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
                      5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                      6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                      www.mandg.neostrada.pl/
                      7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
                      8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
                      9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--

                      10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
                      11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
                      12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
                      13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
                      14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
                      15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
                      16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
                      17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
                      18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
                      19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
                      20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
                      21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                      22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                      23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
                      24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                      25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
                      republika.pl/oskarek1234
                      26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
                      (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
                      27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
                      www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
                      28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
                      • leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 11:57
                        a jednak coś mi nie wyszło z podciąganiem listy - linki się nie podświetlają.
                        Czy ktoś wie czemu?
                        • betty1234 Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:08
                          ja, ja wiem smile)) bo jak kopiujesz z forum to tam nie ma http... ale spróbuję
                          poprawić smile)

                          > 1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
                          > 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
                          > 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
                          > 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
                          > 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
                          > 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
                          > www.mandg.neostrada.pl/
                          > 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
                          > 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
                          > 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
                          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
                          > 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
                          > 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
                          > 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
                          > 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
                          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
                          > 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
                          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
                          > 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
                          > 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
                          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
                          > 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
                          > 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
                          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
                          > 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
                          > 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
                          > 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
                          > 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
                          > 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
                          > 24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
                          > 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
                          > republika.pl/oskarek1234
                          > 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
                          > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
                          > 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
                          > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
                          > 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

                          ciekawe czy bedzie ok smile))
                          • leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:18
                            To znaczy, że trzeba przy każdym linku "ręcznie" dopisywać ?
                            • betty1234 Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:25
                              nie, nie smile) ja poszłam na sposób i kopiuję ją z tej starej - tylko, że przy
                              tamtej robię odpowiedz cytując i wtedy kopiuję. mam otwarte drugie okno z
                              bieżącą odpowiedzią i ją twedy wklejam . Uff chyba dobrze to wyjaśniłam smile)
                              • leefka lista i suwaczek 02.11.04, 12:48
                                Z tą listą to trochę roboty smile Ja nadal nie "dorobiłam" się strony ze
                                zdjęciami, ale dzięki Tobie, betty1234, zainstalowałam sobie suwaczka z
                                podobizną mojej, wtedy jeszcze dwumiesięcznej pociechy. Próbowałam zrobić
                                podpis po polsku, ale nici z tego, więc zostałam przy angielskiem (w końcu
                                Tosia dzieckiem anglistki jest wink)
                                • betty1234 Re: lista i suwaczek 02.11.04, 12:55
                                  Jaka Tosia śliczna smile) Szkoda, że te fotki takie małe no ale pewnie większe nie
                                  mogą być. Też próbowałam po polsku ale wtedy nie podawało dokładnie mcy, tyg i
                                  dni.
                                  Co do promocji to kopiuję info tutaj:
                                  "Żeby kody wymienić na zabawkę Fisher-Price trzeba mieć odpowiednią ilość punkt
                                  ów i kupon z broszurki.
                                  Broszurkę można zamówić pod nr tel. (0-22) 512 01 12.
                                  Zabawkę można dostać za 40, 80 lub 120 punktów.
                                  Jeden kod ze średniej paczki ma 5 pkt, z megapaczki 10 pkt, a z jumbopaczki 15
                                  pkt."

                                  Pzdr,
                                  Beata
              • kasia011 katarek 01.10.04, 15:38
                ufff, przeczytalam wreszcie zalegle posty dzieki Oli, ktora sobie smacznie spi,
                jak czytalam o spaniu czy jedzeniu Waszych dzieciaczkow w ciagu ostatnich dni
                to tak jak by ktos opisywal dzien z moja Ola, no i odwoluje ze przesypia do 8,
                9 godzin w nocy, juz jej sie chyba to znudzilo bo od kilku nocek zaczela sie
                mnie dopominac, hm jakos mi sie trudno na to przestawic...

                KATAREK: jak moja Olasia miala taki niby katar, bo nic z noska nie lecialo a
                sapala i charczala okropniscie, to pierwsze co to lekarz kazal odstawic nabial
                na 10 dni i jednoczesnie zrobic Oli inhalacje: na 1,5 ltr wody wrzacej wrzucic
                1 lyzke majeranku i 2 lyzki sody i tak sobie z Ola na rekach wokol tego chodzic
                zeby powdychala. Powtorzyc 3 razy po 10 minut. U nas pomoglo, po 10 dniach
                wrocil nabial i sapka sie nie pokazala, wiec chyba to byl katarek a nie serki
                itp. Sprobujcie i dajcie znac czy pomoglo...
                o juz nie spi, to ja lece, pa
              • verbena do walker i nie tylko 01.10.04, 16:57
                Gosiu! Hania jeszcze samodzielnie nie siedzi, ale podnoszę jej oparcie na drugi
                stopien ( w sumie jest ich trzy), podkładam pod plecu poduszkę i nawet się
                trzyma. Ja już byłam załamania przez te jej krzyki w wózku i dlatego jej
                podnisłam oparcie. Teraz sobie podziwia świat, uśmiecha się , a z reguły zaraz
                zasypia i ją obniżam.
                Co do katarku: spróbuję odtawić soczki, może to jakaś alergia. Dzisiaj podałam
                jej sok z marchewki, nawet ładnie piła, tylko na końcu zrobiła pfruuuu i
                zostałam opluta. Oj, nie było to przyjemne, chyba kupię sobie jakiś śliniak dla
                dorosłych (jeżeli takie są, hihi).
                Wczoraj Hania zaśmiewała się prawie do rozpuku. Siedziała sobie w foteliku i
                strasznie się śliniła, dosłownie ślina jej leciała po brodzie. Więc wzięłam
                łyżkę stołową, zebrałam ślinkę z buzi i z głosnym "fuj" strzepnęłam do zlewu.
                Rany, jak ona chichrała (chyba tak to się pisze), myslałam, że mi wypadnie z
                tego fotelika.
                P.S. Gosiu, zdjęcia już idą.
        • tyldak Re: czerwcóweczki 01.10.04, 17:02
          To sie przyłączę do dyskusji. Choć na razie częściowo, bo artykuł zostawiłam
          sobie na wieczór.
          Co do żłobka... to wdl mnie ostateczność, przynajmniej w wypadku takich
          maluszków jak nasze. Na pewno nie jest to nic dobrego, ale rozumiem, że są
          osoby, kt wyjścia nie mają.
          Sama zawsze twierdziłam, że nie poprzestanę na macierzyńskim, że bedę z
          dzieckiem do 2 r. ż. A tu rzeczywistość jest inna i muszę wracać do pracy. Tzn
          nic nie muszę, ale jeśli chcemy godnie i samodzielnie żyć, to... I może ktoś na
          to powiedzieć, że może trzebabyło z dzieciaczkiem jeszcze zaczekać, że najpierw
          trzeba bylło bardziej się ustabilizować (jesteśmy po ślubie 15 m-cy)i
          zaplanować dobrze budżet. TYlko, że równie dobrze lepiej może nigdy nie być
          (oboje pracujemy w oświacie), a teraz wcale źle nie jest. A chyba nigdy nie
          jest odpowiedni moment na dzidzię. Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi. W
          każdym razie była to świadoma decyzja i mimo że teraz właśnie muszę wracać do
          pracy i nie jest mi z tym dobrze (choć czasem się cieszę) to nie żałuję. I
          tylko wkurzają mnie spojrzenia wszystkich wkoło - to juz wracasz nie zostajesz
          z dzieckiem. Juz mi się nie chce tłumaczyć.
          Dlatego nikogo nie miałąbym odwago skrytykować za to, że oddaję dziecko do
          żłobka, czy wraca do pracy.
          U nas Tosia będzie zostawała z tatusiem, bo ja pracuje na popołudnia i szef mi
          poszedł na ręke- w pracy będę 2 razy w tyg reszta to papierkowa robota w domu.
          Więc nie jest źle, a może i na dobre wyjkdzie to wszytskim.
          • beciaw77 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 17:29
            tyldak masz rację na dziecko nigdy nie jest właściwa pora jeśli juz rozpatrywać
            to z ekonomicznego punktu widzenia... do tej pory zastanawiałam się jak można
            siedzieć tak długo z dzieckiem w domu(siostra siedzi już ponad dwa lata) a
            teraz sama nie marze o niczym innym jak o pozostaniu z Dominiką przynajmniej do
            ukończenia przez nią roku!!! A tak... my jesteśmy 5 lat po ślubie i wcześniej
            nie było warunków na dziecko-moje studia,później brak pracy i mieszkania....
            teraz gdy zdecydowaliśmy sie na dziecko też nie jest dużo lepiej bo niby praca
            jest ale marna i mieszkanie też ale z jakim kredytem(Dominika skończy 18 lat
            jak skończymy go spłacać!) i żeby żyć... nie na poziomie ale wogóle żeby
            przeżyć musze iść do pracy...a mała... z babcią ... i choć wiem że jej się
            krzywda nie stanie to taki mam żal... i taki strach w sobie...
            szkoda gadać....
    • beciaw77 jedzenie+rozwój+artykuł+różne 01.10.04, 15:58
      Witajcie!
      Mała właśnie zasneła-nareszcie!-więc mam chwilke....
      mara_28:
      byłam u pediatry i wszystko ustalone, w godzinach mojej nieobecności w domu
      Dominika dostanie butle-póki nie dorobię się odciagacza i nie naucze odciągać
      takie jest założenie-z preparatem o nazwie NUTAMIGEN zaleconym przez lekarza-
      powód: twierdzi że dzieci mniej chętnie rezygnują przy nim z piersi bo ma
      gorszy smak od mleka matki (w przeciwieństwie do ogólnie dostępnych sklepowych
      mieszanek)a dobrze by było jeszcze pokarmić przynajmniej do roku(bardzo bym
      chciała!)
      tu masz linki z info o tym preparacie:
      www.leki.med.pl/lek.phtml?id=276&idnlek=948&menu=4
      www.standardy.pl/mead/hydrolizaty.htm
      do tego możemy już wprowadzać wszystko co ma etykietkę "po czwartym miesiącu" a
      wiem że są wśród tych produktów:jabłko,marchew przetarte i w postaci soków oraz
      kaszki :zwykła i jeszcze jakieś smakowe (nie pamiętam producenta). Zaczęliśmy
      od lizania jabłka a dziś Dominika zjadła dwie łyżeczki piany z soku jabłkowego
      domowej robotysmile i nawet jej to smakowało! Reszte wprowadzimy stopniowo a
      Nutramigen wypróbujemy w przyszłym tygodniu i powiem jak było!
      werata77:
      dzięki za link do stronki o rozwoju dzieci!
      hehehe wiesz... tak mi właśnie mówia wszyscy że ona wygląda na przynajmniej
      osiem miesięcy (ubranka 74 teraz nosi) bo siedzi łapie wszystko do ręki
      przekłada sobie a leżąc na brzuchu jedną ręką się podpiera a drugą albo ssie
      albo siega po grzechotki zanim zasnęła wyginała sie na moich kolanach żeby
      sięgnąć do firanki za jej plecami a gdy wreszcie ją złapała to hops do buzi-
      łobuz maływinkkombinuje non stop-tylko jej głowa chodzi we wszystkie strony!
      zajrzyj na jej wątek zdjęciowy-są zdjęcia z 24 wrzesnia-zobaczysz jaki to
      ancymonwink)
      a z tym rozwojem to jak któras z Was napisała-u każdego dziecka przebiega to
      inaczej-moja córa nawet nie pomysli o przekrecaniu się z brzuszka na boczek czy
      plecki! woli leżeć i się "gibać" jak ja to mówię unosząc nogi w powietrzu...
      sam pediatra powiedział-nie powstrzymywać jej przed siedaniem! chce niech
      siedzi! jedne dzieci się rodzą z zębami inne czekają na pierwsze zęby do
      urodzin jedne siedzą mając 4 inne 8 i wszystko jest w normiesmile!
      bursz:
      ja równiez kończyłam kierunek pedagogiczny ze specjalnościa nauczycielską choć
      w zawodzie nie pracuję bo znalezienie pracy w szkole graniczy z cudem! nie
      uważam jednak by we wcześniejszym posyłaniu do szkoły można było się dopatrywać
      lepszego czy szybszego rozwoju dzieci! niech dzieciństwo trwa jak najdłużej bo
      i tak później trzeba się tylu niepotrzebnych bzdur uczyć! myślę że najpierw
      potrzebna jest porządna (ale podkreślam porzadna) reforma szkolnictwa a dopiero
      później zastanawianie sie nad przesunięciem progu wiekowego od którego dzieci
      zaczynałyby naukę. Nie mam nic natomiast do uczenia poprzez zabawę-liczenia,
      czytania,kolorów, a nawet języków obcych-o ile dziecko samo wykazuje taka chęc
      a nie są to tylko niespełnione ambicje niedouczonych rodziców!
      oj ale się rozwinęłam-"postowo" oczywiściewink
      Kończe i czekam na dalszy przebieg dyskusjismile!
      pozdrawiam
      • hamaliel do becia77 01.10.04, 17:57
        Beciu ja się chciałam zapytać czy Dominiczka ma może jakieś alergie pokarmowe?
        Ponieważ nie nadrobiłam jeszcze wszystkich postów i trochę mnie zdziwił ten wybór lekarza żeby podać małej nutramigen.
        Pozdrawiam

        "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
        co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
        Kinga i Zuzia (28.05.04)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
        • beciaw77 Re: do hamaliel 01.10.04, 23:31
          witaj!
          nie Dominika nie ma alergii wcześniej pojawiła się skaza białkowa ale już od
          prawie miesiąca spokój i jem nabiał a kolki nie wróciły więc chyba wszystko
          jest ok... pediatra stwierdził tylko że jest to bezpieczna forma zastąpienia
          jednego czy dwóch karmień na dobę bezpieczna w tym znaczeniu że mała nie
          przerzuci się tak szybko na butle bo nutramigen smakuje gorzej niż mleko mamy i
          inne ogólniedostępne mieszanki....
          przyznam szczerze-sama się zastanawiałam dlaczego akurat nutramigen....
          pozdrawiam
          • hamaliel Do beciaw77! 02.10.04, 09:42
            Beciu!
            Masz to szczęście, że karmisz piersią bo Dominika dostaje to co najlepsze od Ciebie. Nie chce tu podważać opinii lekarza, ale nutramigen to kompletne przeciwieństwo Twojego mleczka przeznaczone dla dzieci z alergiamii pokarmowymi i do tego sama chemia. Mozliwe, że w ogóle nie będzie chciała tego pić. Dlaczego lekarz nie poradził probowania podawania kaszki? Mozna ją podawać łyżeczką, choć na początku to trudne (właśnie "przuczamy" Zuzię smile). To samo z zupkami, a np. soczki z kubeczków treningowych czy jakichs tam takich spacjalnych z miekkim ustnikiem. wtedy nawet dziecko nie będzie wiedziało co to butelka.
            A, dlatego się wtrącam (mam nadzieje, że wybaczysz) poniewaz Zuzia jest na Bebilonie Pepti (to troszkę mniejsze świństwo od nutramigenu). Byłyśmy wczoraj u nefrologa i on właśnie zapytał dlaczego mała dostaje Bebilon skoro nie ma alergii (sprawdzone gdy karmiłam piersia). Poradził jak najszybciej zmienic na jakiąś mieszankę dla zdrowych dzieci, ponieważ mogę jej tylko zaszkodzic.
            no tylko rożnica jest ta, że Zuzia dostaje mleko z butelki cały czas + nowe jedzonko oczywiście.
            Mam nadzieję, że uda Ci się szybko zacząć odciąganie mleczka smile) i, że Domonika nie polubi butli.
            Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, że się mądrzę.
    • beciaw77 wspomnienia... 01.10.04, 16:47
      a tak sobie wspominam bo dziś minął rok od dnia w którym zrobiłam sobie test
      ciązowy.... dokładnie rok temu 1 października zobaczyłam gruba czerwona krechę
      i ze łzami w oczach pobiegłam do spiącego jeszcze męża (było coś koło 7 rano-
      przed wyjściem do pracy)cała się trzęsłam i nie mogłam wydusić z siebie nic
      prócz "będziemy mieli dzidziusia"-on popatrzył na mnie zaspany i przytulił mnie
      niebardzo wiedząc o czym ja mówię... dopiero kilkadziesiat minut później-już w
      pracy odebrałam sms-a... docierało do niego wolniutko.... tego sms-a mam do
      dziś choć dziś już Dominika śpi sobie i oddycha leciutko usmiechając się do
      mnie przez sen ...
      takie moje małe wielkie szczęscie....

      a jak to było u Was?
      • tyldak Re: wspomnienia... 01.10.04, 17:20
        A ja mimo że palnowaliśmy to nie wierzyłam że może się to udać za pierwszym
        razem i choć miłam wszelkie objawy w ogóle w to nie wrzyłam, a test sobie
        zrobiłam tylko dlatego,że miałam się tego dnia szczepić na zółtaczkę i
        stwierdziałam, że może lepiej to sprawdzić. Teraz Bogu dziekuję, że coś mnie
        tknęło. I nie pamiętam daty i jestem oto strasznie na siebie zła. Ale wiem, że
        to był czwartek i że cały dzień był... no taki w innym świecie.
        • werata Re: wspomnienia... 01.10.04, 17:51
          Ja tez ostatnio wspominałam ten moment, bo akurat ubrałam sie dokłanie tak, jak
          w dzień, gdy zrobiłam test: 8.10.2003. I od razu mi się wszystko przypomniało...
          Bardzo miłe uczucie mnie ogarnęło smile Poczułam przez chwilę tę niezwykłość
          bycia w ciąży.
      • jaguar3 Re: wspomnienia... 01.10.04, 20:16
        hmmmm ja nie wytrzymałam zrobiłam test w nocy
        i był pozytywny
        jeszcze nigdy w życiu się tak nie czułamjak wtedy
        tzn nogi mi się ugięły (wtedy dowiedziałam się o co chodzi w tym powiedzeniu wink)
        i cała się trzęsłam
        już nie wiem czy byłam szczęśliwa raczej strasznie zdziwiona
        zresztą lekarz też nie mógł uwierzyć że w 48-ym dniu cyklu można jeszce zajść w
        ciążę
        a następnego dnia już widziałam małe bijące serduszko smile)))))
        • betty1234 Re: wspomnienia... 01.10.04, 20:30
          o to ja tez sobie wspomnę smile
          Ślub braliśmy 23 sierpnia 2003 r. Już przed rozmawialiśmy o dziecku. Ja rok
          wcześniej skończyłam studia, miałam stałą pracę, mój mąż tak samo, mieszklaiśmy
          już razem we własnym domku no i brakowało nam tylko bobaska. No i po ślubie
          stwierdzilismy, że będziemy próbować - no i prawie od razu się udało smile)) Nie
          mogłam uwierzyć, że to już i zrobiłam sobie trzy testy smile każdy inny żeby
          wykluczyć pomyłkę. Pamiętam była sobota - kupiłam jeden wyszedł, pojechałam do
          apteki po drugi też wyszedł a trzeci zrobiłam w niedzielę rano. No i żeby
          upewnić się jeszcze bardziej w środę poszłam zbadać krew na hcg i też wyszło -
          wtedy to juz byłam w siódmym niebie i od razu zaczęłam szukać w internecie
          informacji na temat ciąży i dziecka no i wtedy też znalazłam to forum i tak
          zaczęła się moja przygoda z nim.

          Pzdr,
          Beata
          • mara_28 Re: wspomnienia... 01.10.04, 22:33
            ..aż mną dreszcze przeszły gdy tak czytam te wasze wspomnienia...no właśnie rok
            temu się to zaczęło - ta nasza przygoda, przygoda nas wszystkich, którą tu
            sobie cały czas opowiadamy.U mnie za kilka dni też będzie rocznica zrobienia
            testu.1 października 2003 wrócilismy z podrózy poślubnej.10.10.zrobiłam test
            ciążowy- w sumie tak dla zabawy,bo miesiączka tylko dopiero jeden dzień mi sie
            opóźniła.I nie mogłam uwierzyć,że dwie wielkie krechy mi wyszły.Jak to mozliwe
            że za pierwszym razem nam sie udało-wychodziłam z przekonania,że jak zawsze
            czegos mocno chcę to los mi robi na przekór.A tu w tym momencie ja sama los
            przechytrzyłam/przechytrzylismy.Oczywiście nie uwierzyłam-ale z drugim testem
            postanowiłam poczekać na męża który miał wrócić za kilka dni.I jakież było
            nasze zdziwienie,zaskoczenie,że to naprawdę się stało.Ucieszyliśmy sie
            ogromnie,ale na fajerwerki poczekalismy dopiero do dnia,kiedy oficjalnie pan
            ginekolog powiedział"prosze państwa za niecałe 9 miesięcy zostaniecie rodzicami
            ślicznego dzidziusia"....i tak 17.06.04 pojawiła się na świecie cud - nie
            dziewczyna o imieniu Nikola...i świat mi uczyniła tak cudownie pieknym,
            różowym, że z tego szczęścia jeszcze do tej pory otrząsnąć się nie mogę...
      • yessa Re: wspomnienia... 01.10.04, 22:18
        Ja też pamiętam tę datę - 19 października. Tego dnia był też w TVN test IQ. Te
        ciążowy zrobiłam w ukryciu w łazience (to był 3 cykl naszych starań) i
        wieczorem w łóżeczku poinformowałam małżonka, że dziś w zasadzie robiłam sobie
        2 testy i oba wyszły pozytywnie smile).
        Tydzień później braliśmy ślub kościelny (cywilny był rok wcześniej). Do dziś
        pamiętam to uczucie - stoję przed ołtarzem ze świadomością, że rośnie we mnie
        nowe życie... Nikt oprócz nas dwojga nie wiedział, to była nasza tajemnica.
        Ach, łza się w oku kręci...
        • tuneczek Re: wspomnienia... 02.10.04, 11:31
          Ah, jak miło sobie powspominać. Nie pamiętam dokładnie daty, ale wiem, że było
          po pod koniec października, prawie miesiąc po tym jak wróciliśmy z wakacji w
          Tunezji. Rano przed pracą zrobiłam sobie test i ... ujrzałam dwie kreseczki.
          Ogarnęła mnie fala gorąca i prawie nie zemdlałam.Z poinformowaniem mojego
          przyszłego męża (ślub bowiem mieliśmy ustalony na Boże Narodzenie) zaczekałam
          do popołudnia, kiedy to pierwszy raz usłyszałam bicie serduszka mojego
          maleństwa, które miało już 6 tygodni. Obydwoje byliśmy zaskoczeni, bowiem nie
          planowaliśmy tak wcześnie mieć dzidziusia, jednak byliśmy wnibowzięci i bardzo
          szczęśliwi.
          Jak teraz o tym pomyślę, to łza mi się kręci w oku ze szczęścia. To był
          najpiękniejszy dzień w moim życiu.
          • betty761 Re: wspomnienia... 02.10.04, 19:06
            Betty1234 brałam ślub tydzień później 30 sierpnia 2003 smile
            Pierwsze podejrzenia że mogę być w ciąży mieliśmy w czasie podróży poślubnej,
            kiedy to naszła mnie dziwna ochota na ogórka kiszonego i... krówki smile Po
            powrocie do domu zrobiła test i zobaczyłam dwie czerwone kreski. Nie mogłam
            uwierzyć że jestem w ciąży. Mężowi powiedziałam w samochodzie po wizycie u giny.
            Mało nie padł, na szczęście staliśmy smile
            • martekj Re: wspomnienia... 04.10.04, 10:37
              hmmm...
              ja nic nie planowalam, ale od pierwszych dni pazdziernika dziwnie sie czulam,
              myslalam sters nowa praca, miesiaczka tez sie przez to spoznia, ale w koncu
              zrobilam test i wyszedl negatywny.....no wiec ok jednak steres. Po tygodniu, a
              dzien po moich urodzinach tj. 27.10 wizyta u ginekologawink)))i Zosia juz sobie
              beztrosko baraszkowala w moim brzuszku to byl 8 tydz. ciazy. Zaraz zadzwonilam
              do przyszlego tatusia zdjecie usg umiescilam w podarowanej mi przez niego
              skrzyneczce i czekalam kiedy przyjedzie. Dotarl caly szczesliwy i kiedy po
              kolacji podalam mu skrzyneczke mowiac ze juz wiem co bede w niej trzymac
              dokladnie poogladal zdjecie i spytal czy to nasze malenstwo ...a potem
              oczywiscie dumnie stwierdzil ze wiedzial juz jak zadzwonilam zawsze sie musi
              wymadrzacwink jak lubie to wspominacwink))))))
      • leefka Re: wspomnienia... 04.10.04, 13:48
        Kurczę, ja już nie pamiętam kiedy to dokładnie było... Ale pewnie też jakoś
        teraz lub wkrótce minie rocznica. Mąż wyszedł rano do pracy (ja akurat
        zaczynałam później lekcje) i zrobiłam test. Wyszły dwie krechy że hoho, więc w
        pośpiechu (bo zrobiłam go w sumie ot tak, w ostatniej chwili przed wyjściem z
        domu) nabazgrałam na karteczce "No i chyba jednak będziesz tatą". W przerwie
        między lekcjami odebrałam SMSa "Nie mogę się was doczekać w domu". Więc
        biegłam jak na skrzydłach, lekko wprawdzie zdziwiona, bo u nas to była
        tzw. "planowana wpadka".
        A propos ślubów: my braliśmy ślub 15 sierpnia ubiegłego roku. Też szybko
        poszło smile
      • aka_78 Re: wspomnienia... 04.10.04, 13:51
        ja tez 1 pazdziernika robilam test wink
        mam go oczywiscie do dzisiaj
    • tyldak W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 17:12
      Proponuję nhowy temat. Piszmy ci nasze maleństwa najbardziej bawi a może
      zyskamy nowe pomysły i się czegoś od siebie nauczymy

      To zaczynam ja.
      1. Lubi leżeć na macie i gadać do motylka i konika, albo do gzwiazdeczki nad
      łóżeczkiem
      2. Uwielbia gdy się jej śpiewa (mimo, że potwornie fałszuję 0, a najbardziej,
      nie wiem czemu lubi piosenkę z mojego dzieciństwa "ogórek zielony ma garniturek-
      często sie przy niej śmieje)
      3. W ogóle to lubi jak się do niej gada a najbardziej rozmiesza ją moję
      robienie a psik, albo powtarzanie krótkich wyrazów i uwielba smiać sie razem z
      tatusiem
      4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nią mówiąc bzzz i delikatnie co
      jakiś czas pszczółka siada na jej buźce
      5. uwielbiea zabawy jej stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (raczkie z
      reszta też) albo kiedy jej "zjadam" stópki.

      A co Wasze maluchy bawi??

      Pozdrawiamy
      • yessa Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 18:06
        To ja troszkę tylko poprawię:

        1. Lubi leżeć w leżaczku i gadać np. do pieluchy którą memła w rączce, a
        włóżeczku do pluszaków i ukochanego Słoneczka
        2. Lubi kołysankę "AAA kotki dwa... (bo tylko tę mama zna jako tako smile)>
        często sie przy niej śmieje)
        3. W ogóle to lubi jak się do niego gada a najbardziej lubi wtrącać się do
        rozmowy dorosłych - strasznie śmiesznie to wygląda
        4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nim mówiąc bzzz i delikatnie co
        jakiś czas pszczółka siada na jego buźce... i nosku
        5. uwielbia zabawy jego stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (rączki z
        reszta też) albo kiedy mu "zjadam" stópki.

        i dopiszę:
        6. Uwielbia "pierdzioszki" pod każdą postacią (kto oglądał "Kasię i Tomka" wie
        o co chodzi smile)
        7. Bardzo lubi wspólne zabawy przed lustrem, np. gadanie do swojego odbicia,
        straszenie swojego odbicia itp.
        8. No i lubimy latać, kręcić się, tak, żeby aż grzywka fruwała smile))
        > A co Wasze maluchy bawi??


        I jeszcze w sprawie usypiania: Bartuś śpi w swoim łóżeczku, po kąpieli zasypia
        bez problemu, w przeciwieńswie do drzemek dziennych, kiedy wyraźnie trzeba
        uśpić z pomocą smoka. Ostatnio, już dwa razy, obudził się w środku nocy, tak
        około 3. Wystarczyło tylko poprawienie go w łóżeczku, otulenie, smok i
        pokołysanie (mamy bujane łóżeczko) i synuś zasnął aż do 6 kiedy to już zaczął
        wyraźnie dopominać się jedzonka. I wtedy biorę go do łóżka i resztę dosypiamy
        już razem. Myślę, że to dobry układ (zda egzamin jak wrócę do pracy): wieczory
        (od 20 - 21) mam dla reszty rodziny, w nocy się wysypiam, a nad ranem karmię i
        przytulam.

        Odnośnie żłobków itp. Nie jestem przeciw, czasem nie ma wyjścia, ale wg mnie
        szkoda dziecka. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić że zostawiam tam Bartusia. Moja
        mama stwierdziła: "szkoda go zmarnować jest taki fajny". Opiekunka? Obcej
        kobiety nie wpuszczę do domu i nie powierzę dziecka. Mam propozyję od sąsiadki
        z naprzeciwka (bardzo fajna kobitka), ale finansowo pewnie nie damy rady.
        Zostają moi rodzice, tyle tylko, że trzeba będzie Bartusia co rano dowozić. Cóż
        nie ma idealnego rozwiązania...
      • jaguar3 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 20:23
        1 oczywiście lubi swój stojaczek i karuzelkę z pozytywką ale to nic
        odkrywczego smile
        2. baaardzo lubi a kuku jak chowam się za ten stojaczek i nagle ale dość powoli
        się zza niego wyłaniam wtedy pęka ze śmiechu i przeturliwuje sie na boczek smile
        3. uwielbia jak podrucam kolorową piłeczkę i robię przy tym bzzzzzzzzziut
        zawsze przy tym dostaje czkawki ze śmiechu
        4. śpiewanie też lubi właściwie wszystko chociaż chyba najbardziej aaaaa
        5 kichanie i kaszlenie też ja rozbawia
        6. a i gazety ach te szeleszczące karteczki macha łapkami i się cieszy
        narazie więcej nie pamiętam
        Karolina
        • tuneczek Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 11:42
          Opórcz zabaw, które wymieniłyście od siebie dodam jeszcze, że Patryk
          * uwielbia jak całuję go po brzuszku i cmokam przy tym, rechocze przy tym
          bardzo głośno
          * bardzo lubi zaczepiać maskotki zawieszone na macie edukacyjnej
          * ulubioną zabawką jest póki co pielucha, która jest przez niego tarmoszona na
          wszystkie strony
          * śmieszy go kopanie nożkami w wannie, jak się z nim kapiemy

          Jak jeszcze coś mi sie przypomi to dopisze.
          Poniżej podaję link, gdzie umieściłam zdjęcia Patyka, jeśli macie ochotę to
          zapraszam... mam nadzieję, ze link bedzie dostępny:
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&q=Tuneczek&k=2
      • beciaw77 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 13:15
        praktycznie we wszystko o czym pisałyście:samolocik,pszczółka,karuzela,"a
        kuku",pielucha,maskotki,itp.itd. a do tego w:
        *"mam Cie zjem Cie" gdy siedzi u kogoś na kolanach a ja zbliżam się do niej
        wolniutko z drugiej części pokoju powtarzając coraz szybciej "mam Cię zjem Cię"
        lub gdy sama kładę ją i mówiąc te słowa "podgryzam" wargami jej boczki-śmieje
        się w głos!smile)
        *uwielbia tańczyć ze mną lub z tatą-oczywiście trzymana na rękachwink)-nawet
        odruchowo,tak zabawnie układa rekę na moim ramieniu-zupełnie jak mała damawink
        hehehe
        *uwielbia jak jej śpiewam-ma ubaw-lub cicho podśpiewuję razem z Turnałem;-
        )) "kołysanki utulanki" do snu....
        *skopuje piszczałki ustawine na wanience w czasie kapieli- bo zarówno w wózku
        jak i w wanience musi! mieć wystawione i podparte o krawędź nogi!-ile ja się o
        walczę z nią na spacerze-a wózek już zajmuje prawie cały więc nie ma daleko do
        wystawienia nóżek
        *wprost z błyskiem w okuwink grzechocze najgłosniej jak potrafi swoja ulubioną
        (o zgrozo najgłosniejszą!!!) grzechotką bijąc nią gdzie popadnie (najlepiej w
        rączkę od fotelika)smile)!
        *no i wreszcie leżenie na brzuchu!-odjazd!!! ale tylko na podłodze na kocu i
        koniecznie przed lustrem no i żeby mama leżała obok i robiła miny do lusterka!;-
        )
        chyba tyle.....?
        • betty761 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 19:12
          Basia uwielbia [kolejność przypadkowa]:
          > kiedy mlaskając całuję ją po rączkach, nóżkach, brzuszku
          > kiedy jej śpiewam, wszystko co popadnie: kołysanki, nasze mruczanki, dosłownie
          wszystko
          > samolot i turlanie ze mną, piszczy z zachwytu
          > grzechotkę-pozytywkę słoneczko
          > kąpiel
          > jedzenie
          > leżenie na brzuszku i noszenie na rękach
          > lubi być w centrum uwagi
          • mara_28 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 21:20
            Nnikola uwielbia:
            -moją wersje repertuaru "fasolek"-chyba mi to nieźle wychodzi, bo okazuje
            wielkie zadowolenie i próbuje śpiewać razem ze mnąsmilea najbardziej uwielbia
            piosenkę "Kto dogoni psa".Macha nózkami, rączkami,pokrzykuje-tak jakby tego psa
            miała dogonić właśnie ona.
            -kąsanie w rózne części ciała-aż rechocze z zadowolenia
            -zawsze rozbawi ją,nawet gdy ma humor "gburka" moje chrumchanie jak świnka...
            -my też stosujemy zabawe "mam cię,zjem cię"-ojej jak się cieszy wtedy
            -ostanio bawimy sie w konika do słów piosenki"jedzie pan,pan na koniku
            sam,sam,jedzie chłop,chłop na koniku,hop,hop"ja robię za konika a nikola za
            jeźdźca...
            -od wczoraj zauważyłam,że wpatruje się w reklamy-przekręca się na macie nawet o
            360 st. tak by wpatrywac sie w ekran i pokrzykuje.Telewizor więc absolutnie
            dyscyplinarnie zostaje od tej pory wyłączany-ślepka aż miała czewone od tej
            niewinnej nowej zabawy.
            -ulubione miejsce to przewijak w łazience-nóżki wtedy zawsze do "świecy" i
            opierane o ściany kabiny prysznica,natomiast w wannie nie moge jej utrzymać,bo
            tak nóżki zadziera by tylko je oprzeć o brzeg wanienki,że o mało nie wyskoczy
            - poranną drzemke zawsze ucina sobie wsłuchująć się w radio smooth jazz cafe-
            jeśli jej nie włączę to nici z drzemki(w czasie ciąży słuchałam non stop i
            prosze ,chyba pamiętasmile
            marta&nikola(17.06)
            <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html?
            id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>


            • anust Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 22:40
              Maciuś uwielbia, gdy ciocia robi mu samolocik w moim kierunku a ja robię miny i
              wydaję odgłosy-różnesmile
              gdy ciocia wywija mu przed nosem hołupce z przytupem,przyklaśnięciem itp
              rechocze się na głos,
              gdy leży na brzuchu a przed sobą ma grającą budę z dalmatyńczykiem, który
              porusza głową-aż pełza do niej,
              lubi oczywiście oglądać telewizor i byc w centrum zainteresowania( to po
              tacie), wystarczy do niego zagadać to aż się pluje tak się cieszy
              pozdr
              Aneta i Maciuś(08.06.04)
              • hamaliel Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 04.10.04, 09:48
                Będzie kompletnie nie pokoleji smile).
                1.Zuzinka zaczyna lubić matę, a zwłaszcza pociąganie grzechotek i trafienie nimi do buzi smile).
                2.Kąpiel to przyjemność jakich mało, a najlepsze jest odpychanie się od brzegów wanienki.
                3.Bulgotanie w szyjkę. Zuzia jeszcze nie rechocze tylko wydaje z siebie okrzyki radości.
                4.I najnowsza zabawa : (którą zresztą tatuś pokazał) przewracanie się na boczek w łóżeczku i mocne ciagnięcie za szczebelki smile)czekam kiedy znajdzie się na pleckach.
                5. No i oczywiście za wszelką cenę Zuzia chce siedzieć. W wózku będę musiała ją przypinać pasami (mamy stary typ wózka który nie ma wbudowanych pasów sad), bo mi wypadnie jak wyczai, że trzeba się chwycić za brzegi wózka żeby usiąść.

                No to chyba tyle.
            • beciaw77 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 04.10.04, 09:55
              haha no widzisz mara_28 a ja zopomniałam o tym! telewizja to jest to co
              Dominika uwielbia najbardziej na świeciewink)! oczywiście jej nie pozwalam ale
              korzysta z każdej okazji by wlepić oczy w mrugający kolorowy ekransmile) potrafi
              się przechylać obracać a nawet odpychać zasłaniającą jej rękę byle tylko do
              celuwink)!
              POZDRAWIAM !
    • jaguar3 DO WALKER22 01.10.04, 20:09
      Bardzo proszę o przesłanie mi tego zdjęcia
      chętnie poćwiczę z moim małym leniuszkiem smile
      często noszę ja na lotnika i wtedy trzyma główkę wysoko
      ale na ziemi już nie pamięta jak to się robi
      pozdrowienia Karolina i dzięki wielkie
      acha najlepiej na adres pokrzywinska@o2.pl
      • matylda26 Re: DO WALKER22 02.10.04, 08:03
        Hej
        hihih apropo pozycji na lotnika my nazywamy ja chlopczyk rakieta i naszemu
        malemu tez sie bardzo podoba.
        Pozdrawiam
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 21:57
      Ale się narobiło postów.

      Zazdroszczę Ci leefka tych 9 godzin nieprzerwanego snu.
      U nas rytuał wieczorny wygląda następująco:
      ok.19
      zabawa na golaska
      kąpiel
      pielęgnacja, ubieranie (tego Ala nie lubi)
      podanie witaminek i cycuś
      tulenie i masaż oczka (to ze względu na to że ropieje)
      położenie do łóżeczka+smok+głaskanie po główce
      sen 3-4godziny

      Artykuł zarówno o higienie jak i edukacji przeczytałam. Co do żłobka, to ciesze
      się bardzo że nie muszę tam posyłać córeczki. Ja sama do żłobka uczęszczałam
      odkąd skończyłam rok i najbardziej pamiętam "ciocię" której bardzo nie lubiłam
      i to jak dzieci siedziały w oknach czekając na swoje mamusie. Nie mam jakiś
      traumatycznych wspomnień, ale wiadomo że dziecku najlepiej w domu, do pewnego
      czasu oczywiście. Jeżeli chodzi o przedszkole to wiem, że poślę tam moją córkę,
      bo w tym wieku można uczyć się samodzielności.

      O mojej ciąży dowiedziałm się 20 października, tak mnie coś tknęło, pomimo że
      był to dopiero 30 dzień cyklu, ale za to pierwszy cykl kiedy się o dzidzię
      staraliśmy. Test zrobiłam na uczelni w damskiej toalecie (mało romantyczne) bo
      nie umiałam się doczekać, no i potem zaczęły mi się trząść ręce. Drugi test w
      domu równnież pozytywny. Jak pokazałam mężowi test i powiedziałam, że wynik
      pozytywny, kazał sobie tłumaczyć, co znaczy pozytywny... tzn że tak czy nie?

      Miłe wspomnienia.


      Pozdrawiam. Kasia z Alą
      • mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 23:06
        Werata:
        wiesz co cały czas śledząc te nasze forum zauważyłam,że tylko my dwie mamy taki
        straszny,ciągły problem z tymi sprawami jelitkowymi.Statystycznie rzecz
        ujmując,na tyle co nas tu jest , kolka nie była częsta przypadłością u
        wiekszości dzieci.A mówią, że co drugie dziecko ma kolkę...Ale do rzeczy ja
        stosowałam wszystko z dostępnych środków.Na koniec leki homeopatyczne-
        stosowałam je 3 tygodnie, a może 4...w każdym razie od tygodnia nie ma żadnych
        ostrych objawów.Męcza ją nad ranem gazy,ale w tym sensie że same sie ulatniają
        bez żadnego bólu ze strony nikoli.Jednak kupki, na które też te leki miały
        pomóc nie dały żadnego efektu,jak ich nie byo tak nie ma.Leki które ja
        stosowałam to heppel oraz nux vomica 9 ch.Generalnie regulują prace
        wątroby,która jest winna za te objawy kolkowe.
        A jak tam z kupkami tomaszka?czy sie polepszyło?może ty mi dasz jakąs złotą
        radę?Ja czopków nie podaję od momentu,gdy sie dowiedziałam min. że dziecko
        znajomej mojej koleżanki,któremu non stop za zaleceniami pediatry aplikowano
        czopki,zaprzstało potem wykonywać jakiegkolwiek ruchy w kierunku pracy ze
        zwieraczem.Skończyło sie na sondowaniu,które rzekomo pobudziło prace tego
        jelita...ale to podobno była konieczność ,szczegółow nie znam.

        beciaw77
        dzięki za pamięć z tym jadłospisem.Zastanawiam sie tylko czy była konieczność
        wprowadzenia mleka modyfikowanego?ja słyszałam, że jeśli sie ma pokarm to
        karmić nim, a w międzyczasie ewentualnie kaszke czy kleik na wodzie no i
        zupki.W sytuacji gdyby się mało pokarmu ściągało to wówczas mleko modyfikowane-
        ale to tylko moje powierzchowne wiadomości.

        żłobek...
        nie będe się wypowiadała na ten temat,bo sytuacja każdej z nas jest
        indywidualna.Ja myśląc juz o powrocie do pracy,zaczynam się stresować,czy mi
        serce nie pęknie z żalu że zostawiam dziecko.Już na samą myśl łzy mi napływaja
        do oczu i pomimo,że moje macierzyństwo tez jest świadome,to nie mam innego
        wyjścia i do pracy wracac musze.Pociesz mnie jednak tylko myśl,że nia ja
        pierwsza jestem w podobnej sytuacji.inne dały sobie rade to ja też muszę.Ja o
        nianię jednak będę się starała,gdy nikola skończy 10 miesięcy.Do tego czasu
        wszyscy wokół wykorzystaja urlopy, a potem mój mąz jakiś kawałek czasu posiedzi
        z naszym skarbem.
        Mogłabym tu jeszcze trochę poargumentować ,ale juz padam z sił, więc moje
        stanowisko na tą chwilę nie jest w tej kwestii w sposób wyczerpujący
        przedstawione.

        ps. sory za niestylistyczne zdania,ale pisze juz lekko podmęczona-non stop
        dziecko,akurat dzis nikomu nie pasowało by mnie choc na chwilę wyręczyć,ja już
        chce by mąż wrócił!!!!!!!!
        • leefka jadłospis i laktatory 04.10.04, 13:58
          Jak być może pamiętacie, od ubiegłego poniedziałku zaczęłam moją tegoroczną (tu
          mam na myśli rok akademicki wink) pracę, więc zaistniała konieczność karmienia
          Maleńkiej w trakcie mojej nieobecności. Mimo wielu usilnych prób ze strony
          zarówno mojego męża jak i - ostatnio - mamy, Tośka wciąż wypycha smoczek tym
          swoim małym języczkiem, pluje i wrzeszczy w niebogłosy. Łyżeczka spisuje się
          lepiej, ale za to na krótką metę, bo pozycja ją chyba męczy. Któraś z was,
          chyba mara_28 (przez to moje czytanie postów "naraz" wszysko mi się poplątało,
          za co przepraszam) pisała o kubkach treningowych. Czy to to samo co kubki-
          niekapki? Bo może to zda egzamin u Tosi???
          Z innych produktów próbowałyśmy w ubiegłym tygodniu jabłuszko z Gerbera.
          Posmakowało i nie było żadnych zauważalnych efektów ubocznych. Teraz
          przetestujemy marchewkę, a potem pewnie jakąś zupkę.
          Co do odciągania mleka: jeszcze latem, podczas prób przyzwyczajania się do
          laktatora zamroziłam kilka woreczków, ale przez ubiegły tydzień odciągałam na
          bieżąco, tj. w poniedziałki - wcześnie rano, a w czwartki - w ciągu dnia.
          Każdorazowo ściągam 125 ml (czyli tyle ile pomieści moja butelka Aventu), ale
          większość niestety ląduje potem w zlewie. Cóż za marnotrawstwo, może powinnam
          zostawiać sobie do kawki? ;-0
          Acha, używam laktatora Avent Isis (kupiłam od jednej e-mamy z Forum za jedyne
          40 zł) - wersja z woreczkami, choć ostatnio ich nie używam. Jestem zadowolona
          i ściągnięcie tej małej buteleczki zajmuje mi ok. 15-20 min, czyli właściwie
          tyle ile karmienie Małej (tyle, że ona pewnie więcej zjada/wypija)
          • leefka Re: jadłospis i laktatory 04.10.04, 14:05
            Co do wprowadzania nowych pokarmów i ich przygotowywania od jednej z e-mam
            dostałam mejlem zzipowaną książkę kucharsk, ale przez wieczne problemy z kompem
            jeszcze jej nie rozpakowałam. Jeśli któraś z Was jest zainteresowana, mogę
            przesłać dalej, choć sama nie wiem co w niej jest i co jest warta smile
          • hamaliel Re: jadłospis i laktatory 04.10.04, 17:42
            Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem, ze avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca.
            Najlepiej poszukac w sklepie z "dzieciowymi" rzeczami.
            Pozdrawiam
            • leefka kubki 07.10.04, 09:24
              hamaliel napisała:

              > Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem,
              ze
              > avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca.
              Dzięki, hamaliel za informacje o kubkach. Kupiłam ostatnio takowy Canpolu, ale
              jeszcze nie stosowałam. W Smyku nabyłam też łyżeczko-butelkę, czyli taką
              buteleczkę z miękkiego plastiku z nakręconą łyżeczką do podawania papek. Też
              nie próbowałam, ale zamierzam się z tym całym sprzętem zmierzyć w najbliższy
              weekend. Już sama nie wiem czego próbować. Moje dziecko nadal pluje
              smokiem... sad
      • yessa Nowe zdjęcia! 01.10.04, 23:59
        Właśnie dodałam do Albumu Bartusia kilka nowych zdjątek (4 i 5 strona) -
        zapraszam do oglądania!
        • walker22 ZĘBY i inne sprawy... 02.10.04, 10:38
          Nasza Pola też niestety nie śpi dłużej niż 3-4 godziny, potem cycuś (czasem się
          zdaży, że się nie budzi, tylko przez sen je), odbijanie i znów spanie. Ale, nad
          czym boleję, ostatnio 1,5-2 godziny i pobudka... Trudno się wtedy wyspać...
          KASIK81 - Polka też nie lubi się ubierać po kąpieli, a najbardziej jak się jej
          wkłada body i czapeczkę (śpimy przy otwartym oknie, więc po kapieli na jakąś
          godzinkę dwie zakładamy czapkę cienką). I ostatnio zauważyłam, że jak leży na
          brzuszku - przy natłuszczaniu - w ogóle nie reaguje na zakładanie przez głowę
          zarówno czapeczki jak i body. Tak więc przestała się denerwować i jest ok.
          Polecam ten sposób...
          ZĘBY!!! - czy zauważyłyscie jakieś oznaki rosnących ząbków? U nas już był jeden
          straszliwy dzień z przeraźliwym płaczem, 2 ząbki prześwitują przez dziąsełka i
          pediatra to też potwierdziła. Stosowałam co się da - czopek (Viburcol), maść na
          dziąsełka i granulki homeopatyczne. Teraz, jak nie płacze daję tylko co kilka
          godzin granulki... Ale ten płacz ząbkowy jest potworny, kolka przy tym to mały
          pikuś...
          JAGUAR - wysłałam foty na brzuszku, próbowałaś?
          Pozdrawiam cieplutko
          Małgosia i POleczka
    • beciaw77 Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 11:08
      Kinguś!
      Właśnie siadłam na kompa żeby postawic pytanie na naszym wątku-"Co zrobić?" i
      dzięki Tobie nie muszę! Już wczoraj Marta (mara_28) zasiała we mnie ziarno
      watpliwości-i wielkie dzięki jej za to!!!!! Marta biłam się z myślami-wkółko
      powtarzałam sobie za i przeciw i teraz podjęłam decyzję-a nie jest to łatwą
      sztuka dla mnie ciągle niezdecydowanej wagi-nie kupuję nutramigenu!!!
      powiedziałam o tym mężowi-wolę pieniądze na zakup sztucznego mleka przeznaczyć
      na laktator-poradźcie który bo muszę kupić nowy (nie mam jakoś zaufania do
      allegro itp.)! Mam pokarm! Nie jest on pewnie tak bogaty jak kilka tygodni temu
      i Dominika nie śpi całą noc-do 3, 4 nad ranem a później karmienie co 2h-ale
      skoro mogę jej go dać w butli to czemu przynajmniej nie spróbować!!??? Nie mam
      warunków w pracy-zostaje mi kabina WC w służbowym kibelku gdzie chodzą wszyscy-
      od koleżanek począwszy do dziekanów włącznie(pracuję w dziekanacie) ale co mi
      tam DZIECKO NAJWAŻNIEJSZE!!!!!! Kinga-tak sobie siadłam i przeczytałam Twojego
      posta skierowanego do mnie i łzy mi napłynęły do oczu bo właśnie .... nie
      wiedziałam co zrobić a teraz wiem! Bardzo Ci za to dziękuję! Marta Tobie
      również za to "ziarno" niepewności zasiane we mnie! Wogóle.... fajnie że...
      jesteście!
      ..........................................................................
      • hamaliel Re: Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 13:17
        Beciu smile)!
        A już się bałam, że to moje przemówienie odbieżesz niezbyt pozytywnie.
        Co do laktatorów to najlepszym źródłem będą mamusie forum karmienie piersią, ale ja na mam laktator Chicco z pompką, którego nie używam bo kompletnie na mnie nie działał smile. Najlepiej jeżeli kupisz sobie już taki nowoczesny i "dyskretny" z wbudowaną rączka. Zobacz sobie na stronie www.aventbaby.com,www.chicco.pl - szukaj na chicco linii fizjologicznej.
        Aha no i avent ma tą zaletę,że zawsze możesz odciągnąc mleczko do specjalnego woreczka, który możesz zamrozić lub schować do lodówki.
        No to chyba tyle co do mojej wiedzy na temat odciagaczy.
        POzdrawiam i życzę powodzenia.
        • mara_28 Re: Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 21:43
          beciu:ciesze się,że mogłam poprzez swoją opinię jakoś ci pomóc w podjęciu
          decyzji-choc nie wiedziałam,że taki efekt wywołam.Ja spisuję przykładowe
          rozkłady karmienia dzieci przez mamy pracujące i włąsnie z tamtych postów
          dowiedziałam się,że jesli nasz pokarm to absolutnie nie wprowadzać
          modyfikowanego.Zauwazyłam,że jedne mamy odciągaja mleczko i wprowadzają
          kaszkę,zupkę i soczek.Natomiast, te które moga przyjechac w trakcie pracy do
          domu to nie wprowadzają żadnych nowych produktów-tylko cyc.
          Co do laktatora to ja planuję zakupić aventu ręczny.pokarmu nie będę
          zamrażała,bo w nocy odciągne i w pracy.Czyli będzie z dnia na dzień.Nie
          zaopatruje się więc w ten model z woreczkami,które sa ponoc drogie.Pokarm będe
          trzymała w słoiczkach lub buteleczkach bobovity.Przyuważyłam jak to moje
          koleżanki w pracy robiły-no a potem do lodówki.

          tak chciałam jeszcze nawiązać do twojego wątku na zobaccie -o karmieniu
          maluszków.Gdybym zamieściła tam swoja fotke-a nie mam jeszcze takiej(musze
          nadrobić zaległości) to wiele mam by się chyba zdiwiło.Otóż moje maleństwo w
          ogóle nie umie jeść z cyca w pozycji siedzącej.Cały czas się pokładam obok
          niej,obok juz tak dużej dziewczyny...Próbowałam ją uczyc,ale gdzie tam.Tylko
          pozycja leżąca i koniec,inaczej nie chce jeść.Niezły miałam ubaw latem na
          spacerach-chodziłam z kocykiem i pokładałam sie na trawie razem z nią,a nie
          typowo jak inne mamy na ławeczkach.Takie mam przewrotne dziecko.
          pozdrowionka
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 11:45
      mara_28
      u nas tez był problem z kupkami ale dostałam super przepis na to aby ich tych
      problemów uniknąć chcesz to pisz 26basia@gazeta.pl POZDRAWIAM
      • bioo Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 13:25
        26basia - a mozesz na forum podac ten przepis?pewnie wiekszosc z nas ma problem
        z kupolami smile)))) ja bardzo prosze, a na forum byłoby , mysle, ok wiekszosc by
        skorzystała!!!!!!!!!!!!

        spanie + jedzenie
        u nas juz 3 noc z pobudka co 2-2,5 godz. i Małgon rzuca sie wygłodniała na
        cycusia, moze sie nie najda? skoro po 2,5 godz, jest przeraźliwy krzyk (nie
        płacz, a w zasadzie Małgoń jest złotym dzieciaczkiem, które prawie wcale nie
        płacze) i tu nagle nocne pobudki i płacz okropny i rzut na piers.Zastanawiam
        sie, czy jej nie zaczac dokarmiac? na razie dostawiam co chwile, bo chciałabym
        jeszcze smaym cycusie choc przez 1,5 m-ca potem inne cuda wprowadzac.
        żłobek
        w tej kwestii czuje sie zobligowana zabrac głos, bo niestety od stycznia-lutego
        musimy oddac Małgoń sad((( ale nie ma innego wyjscia, rodzice daleko, mnie goni
        zrobienie doktoratu i koniecznosc powrotu na uczelnie od II sem. maz pracuje,
        moze jeszcze cos wymyslimy, obcej babie Małgoni nie dam!!!!!!!!!
        wspomnienia
        8.10 godz. 6:23 rok temu zmienił nasze życie całkowiecie, bylismy 3 m-ce po
        slubie i tu taka niespodzianka!!!!!!!!!potem przez 2 godz. siedziałam
        nieruchomo na łóżku i na zmiane płakałam i cieszyłam sie, byłam w szoku, bo
        lekarze niewielkie szanse dawali nam na dzieciatko tak szybko (kłopoty
        hormonalne) a tu taki CUD!!!!
        papapapappap
        potem wiecej teraz córa wzywa!!!!!!!!!!!

        co z tym spotkaniem?
        wpisujcie sie kto i kiedy moze no i gdzie? ja zaproponowałam 12 wtorek miski na
        pradze koło zoo
        • evita33 Do WALKER22- 02.10.04, 14:40

          • walker22 Re: Do WALKER22- 02.10.04, 16:39
            juz wyslalam. powodzenia
      • mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 21:23
        basiu,poczta nie działa-przerwa techniczna,ale jestem "za" abys mi poradziła w
        tych kwestiach kupkowych.Ale jestem również za tym,abyś może oficjalnie nam tu
        wszystkim napisała-zawsze cenne wskazówki jak nie teraz to na przyszłóść sie
        moga komuś przydać
        pozdrawiam
        • mara_28 prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 21:26
          uczyłam się wg waszych wskazówek i nie wiem dlaczego nie działa mi ta
          sygnaturka.Jeszcze raz sprawdzałam wasze wskazówki i niby robię wszystko oki-a
          potem się okazuje że jednak nie okismile

          prosze o cierpliowść dla mnie zupełnie nie technicznej mamuśki,oto mój skrót

          <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html?
          id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>


          • kasik81 Re: prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 22:35
            W sprawie sygnaturki specjalistką okazała się betty1234, więc może się
            odezwie smile)
            26basiu dołączam się do prośby o przepis na kupki...ale to brzmi
            yessa, ale ten Twój Bartuś ma czuprynkę, długaśne włosy. Fajny chłopak.

            No i kwestia laktatora. Ja mam i używam Avent issis i jestem bardzo zadowolona.
            Nie było łatwo na początku bo wszystkiego trzeba się nauczyć, ale dobrze pije
            mleczko. Zapłaciłam za niego ok. 160zł i było warto.
            Pojutrze czeka mnie pierwszy dzień poza domem i prawdopodobnie również będę
            odciągać mleczko w mało sprzyjających warunkach, czyli w wc...

            Pozdrawiam, papa
          • betty1234 Re: prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 23:11
            już próbuję ci pomóc - niby wszystko jest ok ale czy na pewno wpisałaś to do
            pola sygnaturka?? bo wszystkie nasze odznaczone są takimi dwoma kreseczkami
            • betty1234 próba 02.10.04, 23:13

              • betty1234 Re: próba 2 02.10.04, 23:14
                kurcze sama zapomniałam o http smile)
                • betty1234 Re: próba 3 02.10.04, 23:15
                  no rzeczywiście coś nie tak sad((
                  • betty1234 no i udało się :))) 02.10.04, 23:16
                    spróbuję skopiować tu to co powinnaś wkleić

                    moja ukochana cocolinka
                    • betty1234 do mara_28 02.10.04, 23:20
                      no dobra jeszcze raz spróbuję ale opuszczę http bo inaczej nic nie będzie widać
                      więc pamiętaj żeby później to dopisać smile)))

                      <a href="://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9">moja
                      ukochana cocolinka</a>

                      Mam nadzieję, że teraz się uda smile))
                      Pozdrawiam i w razie czego zawsze służę pomocą
                      Beata
                      • evita33 Chyba zęby 02.10.04, 23:24
                        Mój Maciek juz od jakiegoś czasu bardzo się ślini i prawie ze wyżywa się na
                        swoich dziąsłach. Przyciska mocno smoczek w buci , pakuje dwie łapulki na raz,
                        jak dorwie pieluche tetrową -swoją przytulanke to prawie że ja pakuje do
                        buziolka.Jak narazie nic nie widać ale pewnie zęby pójdą szybko.
                        • mabasia Re: Chyba zęby 03.10.04, 08:42
                          No to chyba mój Jaś też. Drugi wieczór z rzędu po kąpieli nie może zasnąć, bo
                          jest dramat pt. Zjem swoje rączki i moze nie będzie bolało. Grzebie w buzi, że
                          aż grzmi... Kupiła żel na zabkowanie i wczoraj posmarowałam mu dziąsło na dole -
                          na chwilę pomogło a potem znowu płacz. Straszne . W końcu zasnął ale przez dobrą
                          godzinę wybudzał się z takim straszliwym płaczem.
                          Do mara_28
                          - witam w klubie karmiących na leżaco - a ja myślała, że to ja nie umiem karmić
                          Jasia na siędząco - bardzo mi się podoba , że to On nie umie jeść w takiej pozycji.
                          Ale nie żałuję, bardzo lubię tak sobie leżeć z Jasiem.
                          Co do laktatorów - używam Canpol babies - Premium i chyba nie polecam - ściąga
                          co prawda całkiem nieźle - Ale Jasiowi zajmuje to ok 10 min. a laktatorowi
                          jakieś 25 - Poza tym nie podoba mi się jakość wykonania - w czasie ściągania
                          cały czas mam wrażenie, że buteleczka zaraz pęknie - tak to skrzypi.
                          • tuneczek Re: Chyba zęby 03.10.04, 19:08
                            u mnie jest podobnie, raczki caly czas sa w buzi, czasami mam wrazenie ze
                            polknie swoja piastke, pielucha prawie caly czas jes w buziuni... i do tego
                            straszny zal i smutek...
                      • mara_28 próba-teraz moja 03.10.04, 20:58
                        dzieki za wskazówki.
                        teraz wklejam to co mi podalas bez http ,ale z dopisamym przeze mnie http

                        --
                        moja ukochana cocolinka
                        • mara_28 Re: próba-teraz moja 03.10.04, 21:01
                          kurcze udało siewinkale tak porównuję to co ja wcześniej wkleiłam i ten twoj
                          zapis i nie moge dopatrzeć się różnicy,poza tym ze w dwóch wierszach jest ten
                          link zapisany-czyżby tu tkwił szczegół?

                          moja ukochana cocolinka

    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.10.04, 10:26
      czesc!!
      jak miałysmy problem z kupkami poradziła mi zebym podała lakcid lub trilac to
      sa bakterie które reguluja proces trawienny,u niej pomógł trilac a ja dawałam
      przez 3 dni po 1 ampulce lakcitu i sa kupki rewelacyjne. www.leki.med.pl
      mozecie sprawdzic,piszcie czy pomogło
      • evita33 ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:10
        Walker jeszcze raz dziękuje za zdjątka. Ćwiczę juz z moim maluchem.Rzeczywiście
        fajny pomysł z tym wałeczkiem no i głowa od razu do góry.
        • bioo Re: ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:23
          Walker!!!!!!!!!!!!!!bardzo prosze o zdjątka!!!!!!!!!!!!!!!na email gazetowy
          lub wolanna@inetria.pl

          pliz,pliz,pliz
          • bioo Re: ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:24
            miało byc wolanna@interia.pl oczywiście
            • tuneczek Betty1234 - prośba 03.10.04, 19:40
              betty1234, mam do Ciebie goraca prosbe, czy mozesz i mi pomoc z sygnaturka.
              Probuje i probuje i nic z tego, a wiem ze nie jednej osobie juz pomoglas. Z
              gory dziekuje za pomoc.
              • betty761 Re: Betty1234 - prośba 03.10.04, 20:25
                tuneczku, przepraszam że się wtrącam spróbuj tak: tekst
                • betty761 Re: Betty1234 - prośba 03.10.04, 20:27
                  chyba przedobrzyłam smile
                  <a href="h t t p://adres">tekst</a>
                  przy czym nie wpisuj spacji przy h t t p
              • mara_28 tuneczek 03.10.04, 21:08
                przyuczona przez bett1234 spróbuje zobaczyc na przykładzie twego linku czy
                załapałam o co chodzi

                <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
                Mój kochany Patryczek</a>
                • mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:10
                  jeszcze raz

                  --
                  <a href=” http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
                  Mój kochany Patryczek</a>
                  • mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:11
                    jestem twarda kolejna próba

                    <a href=”http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
                    Mój kochany Patryczek</a>
                    • mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:21
                      poddaję sie ,ale tylko dlatego,że ten link ze zdjęciami nie jest -
                      aktywny,szukałam na foto onet tego albumu i wyświetla sie komunikat że nie ma
                      takich zdjęć.
                      chyba że ja teraz coś przekręciałam
                      jednak wiem na moim przykładzie dlaczego nie wyświetlała mi sie sygnaturka-
                      posprawdzałam dwie opcje i wyszło, że najpierw umieszczamy skopiowany
                      link,oczywiśćie musi być to http,potem dajemy enter i wpisujemy tekst.właśnie
                      ten enter nie wciskany przeze mnie wczesniej spowodował brak
                      wyświetlenia.Mysle,że to o to chodziło.
                      pozdrawiam i już nie kombinuje z twą sygnaturką,bo naprawde nie wiem o co
                      chodzi,być może własnie o tą,źle podaną nazwę albumu
                      pozdrawiam
              • betty1234 już próbuję :))) 03.10.04, 21:56
                Właśnie wróciliśmy z wycieczki do Poznania smile uff co za dzień - pierwszy taki
                dłuższy wyjazd z Oskarkiem.
                Już zaraz zobaczę co da się zrobić z tym linkiem

                <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?
                id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>Mój kochany Patryczek</a>

                ciekawe czy wyjdzie???
                • betty1234 próba 03.10.04, 22:00
                  Mój kochany Patryczek
                  • betty1234 do tuneczek :))) 03.10.04, 22:03
                    no więc już wiem o co u ciebie chodziło - nie wiem czym robiłaś cudzysłów ale
                    zmieniłam i się udało juz zaraz podaję oczywiście bez http
                    <a href=" uncertain/foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0">Mój
                    kochany Patryczek</a>

                    Mam nadzieje, że jakos pomogłam smile)

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Beata
      • mara_28 do 26basia 03.10.04, 21:23
        dzieki za radę,spróbuję od jutra(choć juz jestem zdeterminowana,bo prawie
        wszystko próbowałam,oprócz tego kawsu mlekowego, o którym napisałaś)
        pozdrawiam
    • walker22 Ćwiczenia... 03.10.04, 21:24
      Fajnie, że moja Polka tak może pomóc... Nam już świetnie idzie leżenie i
      podnoszenie główki na brzuszku. Problem cały czas jest z dźwiganiem główki jak
      leży na pleckach - gdy ciągnie się ją za łapki nie chce dźwigać głowy, raczej
      wisi ona niż się podnosi... Pediatra twierdzi, że oprócz tego wszystko jest ok,
      więc żeby się nie martwić... Jednak jutro idziemy, tak na wszelki wypadek, na
      rehabilitację, do bobatha. W Warszawie też byłam w ośrodku bobatha, tam właśnie
      nauczyłam się jak ćwiczyć z Polką, jak się bawić żeby stymulować. Warto iść,
      polecam (www.terapia-ndt.waw.pl/). Zobaczymy czego się tutaj nauczę...
      Pozdrawiam, małgosia
      • bioo Re: Ćwiczenia... 03.10.04, 23:03
        wielkie dzięki, dostałam zdjęcia na pocztę, jutro popróbujemy tak leżeć,mam
        nadzieje ze Małgoni przypadnie do gustu, bo jak na razie leżenie na brzuniu
        sprawia jej tylk okłopot, rzadko satysfakcje ...
        i tez dośc słabo ciągnie główke jak ja podciagam za raczki, sama w kazdym bądź
        razie sie nie rwie do siadania jak u niektórych sad
        ale mam nadzieję ze "przyjdzie pora na telesfora"
      • tuneczek Betty1234 WIELKIE DZIĘKI za pomoc 04.10.04, 10:10

      • tuneczek Walker22 04.10.04, 10:15
        Ja mam podobny problem, mały za nic w świecie nie chce podnosic glowki jak go
        sie ciagnie za raczki jak lezy na plecach. Glowka jest dla niego
        najprawdopodobniej jeszcze za ciezka. Mam neurolog zalecil bysmy go jak
        najczesciej kladli na brzuszku na swoich kolanach i pokazywali zabawki raz z
        jednej raz z drugiej strony, wtedy bedzie cwiczyl glowke. Kazal nam takze isc
        do rehabilitanki, wizyte mamy dopiero w nastepnym tygodniu.
        Jesli sie dowiesz jakie mozna robic cwiczenia by stymulowac do podnoszenia
        glowki na pleckach, to daj znac. Ja zrobie to samo po wizycie u rehabilitanki.
        • aaa961 Re: Walker22 04.10.04, 10:24
          Zuzia także nie chciała podnosić główki jak ciągnęłam ja za rączki. Byłyśmy u
          rehabilitantki. Po 1 dniu ćwiczeń Zuzia zaczęła podnosić główkę, co więcej
          próbuje siadać. Kazano mi dziecko trzymać za ramionka i podnosić z poziomu
          (skręcając w lewo, prawo i do przodu). Nam pomogło. Powodzenia.
          Pozdrawiam
        • walker22 Re: Walker22 04.10.04, 11:04
          Cześć... Słodki Twój Patryk... Jak na razie mam kilka ćwiczeń jeszcze z
          Warszawy. Np kołyska, czyli dzidzia leży na pleckach, podkula nóżki do
          brzuszka, łapiemy za jej łapki i staramy się złapać nimi albo kolanka
          (najłatwiej) albo kostki albo stópki i bujamy na boki. Polka miała radochę,
          chichotała się bardzo, ale główki jak nie podnosi tak nie podnosi... Jeszcze
          nie miałam takiego ćwiczenia, które po jednym dniu dało efekty. Zobaczymy, może
          w Niemczech są skuteczniejsi... big_grin Ale leżąc na pleckach na podłodze, na
          leżaczku, u mnie na brzuchu sama dźwiga główkę i tłów i chce siadać. O co
          chodzi? Nie lubi ciągnięcia za rączki? Może...
          Pozdrawiam, małgosia i polusia
          • leefka podnoszenie za rączki 04.10.04, 13:34
            Witaj Gosiu na czerwcowym wątku! To po pierwsze. Po drugie, Tosia mimo iż
            ostatnio zaczęła fajnie machać łepetynką do góry i na boki i leżąc na brzuszku
            protestuje dopiero po kilku minutach, a nie sekundach wink, też przy podciąganiu
            za rączki woli oglądać to co za nią, a nie przed nią. Gdy już "siedzi" to
            trzyma swój czerep dosyć mocno w pionie. Cóż... Może faktycznie to ciągnięcie
            za rączki jest "niefajne"? Spróbuję zrobić co zaproponowała aaa961 (mam
            nadzieję, że nic nie pokręciłam).
          • tuneczek Re: Walker22 05.10.04, 19:28
            dzięki. Z chęcią obejrzę Twoją Polkę: mgorzynska@yahoo.com.
            jesli chodzi o dzwiganie głowki, to nie ma zadnej poprawy. maly po prostu nie
            znosi ciagniecia za raczki, za to sam czasami podniesie glowke, lezac na
            pleckach i dosyc czesto rwie sie do siadania.
            jesli dobrze zrozumialam twoj email, to mieszkasz w Niemczech? ja od soboty
            bede mieszkac w Szczecinie, a to przeciez niedaleko Niemiec, wiec jesli
            mieszkasz gdzies w okolicach, to od czasu do czasu moglybysmy sie spotkac, np.
            w polowie drogi.

            pozdrowienia dla wszystkich czerwcoweczek i ich pociech
    • kasia011 Re: czerwcoweczek z Wawy - spotkanie 04.10.04, 15:40
      Dziewczyny,
      mysle ze jutro spotkanie jest aktualne jak tylko dopisze pogoda...
      miejsce: miski przy ZOO
      godzina: 12.00
      data: 5.10

      czekamy z Ola wink)

      Astrac, Verbena, Bioo, Leefka - pozwolilam sobie na wyslanie do Was maila na
      priv.

      Pozdrawiam,
      Kasia
      • verbena Re: czerwcoweczek z Wawy - spotkanie 04.10.04, 18:44
        Cześć!
        Ja niestety muszę się wyłamać, ponieważ jutro przyjeżdża moja mama. Nie pisałam
        o tym wcześniej, bo o spotkaniu było cicho, więc nie myślałam,że dojdzie do
        skutku. A szkoda, bo pogoda faktycznie ładna...
        Przepraszam Was najmocniej!
        Verbena z Hanią
        • astrac czerwcoweczek z Wawy - spotkanie i inne 04.10.04, 20:47
          Czesc Dziewczyny,

          Witajcie po dlugiej kilkudniowej przerwie, dlugiej, bo postow sie nam namnozylo

          do VERBENY - witaj Lidko, pozdrowionka dla Twojej Rodzinki, w szczegolnosci dla
          malej Hani

          do WALKER22 - czesc Malgosiu, pozdrowionka dla Was i malej POli
          (pewnie bardziej pamietacie mnie z maila: agaastra@tlen.pl wink

          z checia zobaczylabym zdjecia Waszych Maluszkow
          ......

          tu musze na chwile konczy, bo moj glodomorek sie obudzil smile

          buziaki
          • matylda26 Re: POWROT DO PRACY I INNE 04.10.04, 21:08
            Hej
            Dzisiaj byl moj pierwszy dzien w pracy, ciezko jest zostawic takiego maluszka.
            Wychodzilam ze lzami w oczach a jak wspomnialam w pracy o malym to od razu
            chcialo mi sie plakac (biedactwo. W pracy udalo mi sie raz odciagnac pokarm
            zobaczymy jak dalej mi pojdzie. Za to moj maz dzielnie sie spisal i poradzil
            sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo
            ok.
            Apropo suchosci skory naszemu malemu pomog Lipicar mydlo do mycia nie
            zawierajace mydla hihihi.
            Pozdrawiam
            • werata praca, muzyczka i basen :-) 05.10.04, 14:56
              oj, dzielnie sobie poradziliscie, ja wracam pod koniec listopada, dlatego juz
              teraz zaczynam małemu dawać nowe posiłki i idzie nam super, jak dotąd, mały
              wcina jabłuszko, że ho ho!

              Co do muzyczki hamaliel, to ja puszczam małemu to, czego słuchałam w ciaży,
              miałam muzykę specjalnie zestawioną dla ciężarnych wink ale tańcuję z Tomaszkiem
              róznież przy dziecięcych przebojach heh: "Jesteśmy jagódki" - to jego ulubione.

              No i dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie
              zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty
              tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam!

              Trzymajcie sie!!!
              • leefka basen :-) 07.10.04, 09:42
                werata napisała:
                > dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie
                > zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty
                > tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam!
                Gratuluję udanej premiery basenowej! smile Ja, przynajmniej do wiosny-lata
                zdecydowałam się odłożyć uczęszczanie z Małą na basen. Nie mamy samochodu, a
                jakoś nie widzi mi się wożenie jej z przesiadkami, gdy za oknem mróz
                trzaskający lub szaruga jesienna. Natomiast będziemy sekundować wszystkim
                pływającym maluszkom i - mam nadzieję - czerpać od Was informacje smile
            • leefka Re: POWROT DO PRACY I INNE 07.10.04, 09:30
              matylda26 napisała:

              > moj maz dzielnie sie spisal i poradzil
              > sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo
              > ok.
              >
              Gratuluję tak sprawnego przejścia w stan pracy zawodowej (jakoś to dziwnie
              brzmi, ale mam nadzieję, że rozumiesz, matyldo26 co mam na myśli smile). Jak ja
              bym sobie życzyła, żeby po moim zaledwie 4-5 godzinnym pobycie w pracy i Mała i
              jej Tata byli uśmiechnięci i zrelaksowani, a nie tak jak wczoraj: oboje spoceni
              jak szczury, Mój Luby biegający po mieszkanie tam i z powrotem, Mała
              przysypiająca ze zmęczenia w jego ramionach... Ech, serce się kraje...
              A ja wyszłam wczoraj tylko na godzinne konsultacje. Dzisiaj czekają mnie
              kolejne zajęcia i już ustaliliśmy, że Mąż przyjedzie z nią na uczelnię w czasie
              mojej przerwy i tam ją nakarmię. Może za wcześnie się poddajemy?
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.10.04, 22:18
      Witam!!!Jak ja wam zazdroszcze tego spotkania,ja jestem z wielkopolski i chyba
      jestem tu sama.Piszecie o podnoszeniu główki moja lala jak ją trzymam tak w
      pionie to raz trzyma sztywno a raz jej się tak chwieje i tak samo jest jak
      pociągam ją za rączki niewiem czemu to tak jest?a jak wy trzymacie swoje
      dzieciaczki w pionie to jak trzymają główki(ur.27.06)
      DO mary28
      jak kupki jest jakaś poprawa??????
      pozdrawiam
      • hamaliel Re: czerwiec 2004 +muzyczka 05.10.04, 13:00
        Dziewczyny smilePiękną pogodę sobie wybrałyście na spotkanie i mam nadzieję, że się udało. My też wybieramy się na spacerek, ale niestety same sad. No i najwyższy czas poszukać śpiworka na jesienną niepogode i zimowe mrozy. Osobiście nie jestem przekonana do kombinezonów, może dlatego, że sama ich nie cierpię wink. A, jak jest u Was? Myślicie już o tym?
        Aha! No i główne moje zapytanie. Jakiej muzyki słuchacie Wy i Wasze dzieciaczki? U nas to różnie. Zuzia musi wysłuchiwać miłości muzycznych rodziców np. The Dorrs'ow lub Theriona. Dośc często dla wyciszenia słuchamy radia Classic fm,ale jakoś na Zuzę nie działa. No i zazwyczaj puszczamy rockowe radio studentckie.
        Jak widać dość różnorodnie.
        smile)
        • hamaliel Re: czerwiec 2004 +muzyczka 05.10.04, 13:14
          poprawka radio zwie się RMF Classic smile)
          GŁÓWKA !
          U nas jest tak Zuzia super trzyma główkę gdy jest na rękach, ale jak już jA przstanie interesowc kajobraz to główka leci i ląduje na klatce piersiwej trzymjącego (czasami kończy sie płaczem). Super się podnosi trzymana za rączki i już nawet sama próbuje podnosic się do siadania ale musi "obczaić", że trzeba się za coś podciągnąć. Gdy już siedzi to własnie głowka chwilę jest sztywno, a potem leci do przodu i twarzyczka cała jest pomarszczona i Zuzia ma niezadowolona minkę bo nagle ryje buźką o spodenki.
          Ale chyba wszystko musi przyjść z czasem.
        • leefka Re: czerwiec 2004 +muzyczka 07.10.04, 09:37
          Jeśli chodzi o muzykę, to ostatnio jakoś jej u nas niewiele. Jeśli już jest -
          to raczej radio,a tam - wiadomo, co popadnie. Ja sama słucham raczej takich -
          jak to nazywa mój Mąż - smutasów, czyli głównie Sting, trochę melancholijnego
          jazzu i tym podobne. Ostatnio na urodziny dostałam od brata fenomenalnego
          Możdżera smile Z dziecięcych utworów, aż wstyd się przyznać, nie mamy nic z
          wyjątkiem jakiejś takiej płyty dołączanej kiedyś do GW na Dzień Matki. Może
          czas się rozejrzeć? Co polecacie?
      • astrac CD MOICH WYPOCIN ;) 05.10.04, 14:35
        ..... wybaczcie, ale wczoraj nie dane mi bylo dokonczyc, najpierw mlodsze
        dziecie zaczelo domagac sie jedzenia, a pozniej starszej corci cos sie
        przysnilo i kiedy wkoncu cale towarzystwo poszlo spac a ja mialam sobie usiasc
        do kompa wrocil moj maz i "przegonil" mnie sprzed komputera (twierdzac, ze
        chyba jego zona zamienia meza na komputer) wink

        Powinnam wlasciwie napisac to wczoraj, dziewczyny bardzo naprawde bardzo Was
        przepraszam, ze dzis nie moglam sie z Wami spotkac, ale kilka dni temu mialam
        zabieg zamrozenia nadzerki (skutek nadpeknietej szyjki przy porodzie) i do 13
        lekarz zakazal mi dzwigania czegokolwiek, a krasnala wyjatkowo moge ale tez nie
        na dlugo coby miesnie (dolne brzucha) zanadto nie pracowaly sad Poniewaz
        mieszkamy (na razie) na I pietrze w domu bez windy nie moge na razie wychodzic
        z domku, to maz zajal sie w pelni starsza corcia - odprowadzanie,
        przyprowadzanie z przedszkola, zakupy, czasami tez wyjdzie na spacer z
        maluchem, chyba, ze nagle pojedzie na budowe ...... wiec wybaczcie raz
        jeszcze ...... mam nadzieje, ze po 13 pazdziernika ustalimy jeszcze jeden
        termin, miejmy nadzieje, ze bedzie tak samo cudna pogoda jak dzisiaj i obie z
        Verbena (Lidka) dolaczymy do Was .....

        A teraz ku przestrodze: uwazajcie na pajaki, jak Wasze malenstwo ugryzie pajak,
        a pediatra skieuje Was do dermatologa to nie pozwolcie przepisac maluszkowi
        zadnej masci ze sterydami, nas to niestey dotknelo i nie dosc, ze z
        ugryzieniem "bujamy" sie juz 2-gi miesiac to w niedziele trafilismy do chirurga
        w szpitalu dzieciecym na Nieklanskiej, co bylo skutkiem owych masci, no i
        Mateusz jest na antybiotyku (dzieki Bogu to sumamed, wiec najlepszy z nich) -
        podalam mu ten antybiotyk, nie tylko dlatego, ze jest najlepszy, ale dlatego,
        ze przepisal mu go lekarz, ktorego znamy od trzech lat i do ktorego mamy
        bezgraniczne zaufanie smile))))

        i tym optymistycznym akcentem .....

        cieplutko Was pozdrawiajac

        Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)
    • walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.10.04, 13:50
      Cześć... Też Wam zazdroszczę spotkania. Ja tu zupełnie sama jestem i sama
      biegam na spacerki, no chyba że z moim mężem i piesiorem, ale to nie to samo co
      z kumpelami... U nas dziś pada, ale ja i tak ambitnie założyłam folię na
      spacerówę (Polka się już nie mieści do gondolki!!!) i ruszyłam po naszych
      uliczkach, polach i łąkach.
      Byłam wczoraj na rehabilitacji u Bobatha.. No cóż, dziewczyna prowadząca
      ćwiczonka nie mówiła specjalnie po angielsku, tylko po niemiecku, ja z kolei
      niezbyt po niemiecku, ale rzucała się co i raz to na matę, żeby zaprezentować
      ćwiczenia, więc jakoś się zrozumiałayśmy w końcu. Ale niestety nie umiem opisać
      jak ćwiczyć, było to dość trudne i sama nie wiem czy będę umiała to w domu
      powtórzyć. Trochę mnie to wkurza, bo miałam nadzieję zapłacić tylko za tę jedną
      półgodzinę (40euro...) i potem sama uskuteczniać resztę w domku... Zobaczymy,
      może kolejna półgodzina mi w czymś pomoże.
      Pola (03.06) trzyma główkę całkiem sztywno już w każdej pozycji (oczywiście
      oprócz wspomnianego podciągania za rączki...), wczoraj nawet wsadziłam ją do
      fotelika na wózku w supermarkecie i też pięknie w nim siedziała.
      Czytam sobie Wasze początkowe posty, miła lekturka i tak sobie wspominam jak to
      u mnie było. Boże, wydaje się, że to tak dawno było, a przecież to zaledwie
      pare miesięcy...
      Agata, jak uda mi się namówić mojego męża, żeby zrobił Polce internetowy album,
      będę mogła ją w pełni zaprezentować. Jak na razie mogę Ci coś przesłać na
      skrzynkę. Chcesz?
      Pozdrawiam serdecznie
      Małgosia i Polka
      • astrac do walker22 05.10.04, 14:44
        Gosiu,

        co do albumu to ja tez bede albo musiala poprosic meza, albo ktoregos dnia sama
        usiade smile
        A na razie z wielka checia obejrze choc jedno, wyslane na priva (pamietasz:
        agaastra@tlen.pl) ja postaram sie odwdzieczyc tym samym tak szybko jak szybko
        uda mi sie namowic meza do powiekszenia przepustowosci mojej skrzynki wink

        Pozdrawiamy cieplutko smile

        Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)
        • evita33 A jak u Was z waga. 05.10.04, 15:35

          • anust Re: A jak u Was z waga. 05.10.04, 15:58
            Ja ciągle mam ochotę na słodycze, normalnie napycham się herbatnikami maślanymi
            (najlepiej mi wchodząsmile)próbuje czekoladę i waga nie leci w dół jak by się
            chciało.Zostały 3 kg i nie drgną- nawet sie nie dziwięsmile
            Aneta i Maciuś (08.06.04)
            • hamaliel Re: A jak u Was z waga. 05.10.04, 20:59
              Koszmar sad(.Nawet wolę się nie ważyć (nigdy nie należałam do super lasek). Przestałam karmić, nie chodzę już tyle z Zuzią na spacery to od razu brzuch zaczął rosnąć, a w wakacje kilometry przemierzałyśmy na spacerach i udało mi się wrócić do wagi sprzed ciąży. Jak na razie zmuszam się do nie jedzenia kolacji, ale nie idzie najlepiej. Mój mążsmile)pilnuje żebym codziennie robiła brzuszki, a chciał zmusić do biegania o 6 rano. (brr.... jestem zawodowym leniem)
              Jedno mnie pociesza może piersi zmaleją choć trochę.
              Pozdrawiam.
              Ps. A może razem przejdziemy na jakąś dietę? Razem będzie raźniej.
              • betty761 Re: A jak u Was z waga. 06.10.04, 08:06
                Karmię piersią, chodzę na spacerki, nie obżeram się a do wagi z przed ciąży
                jeszcze ho ho i trochę uncertain No cóz widocznie taki już urok mojego organizmu
                Na dietę żadną nie przechodzę dopóki karmię piersią, potem być może
          • leefka apetyt i waga 07.10.04, 09:49
            evita33 napisała:
            > ja po prostu juz nie jem ale
            > żrę.Nie moge sie opamiętać. Nie karmię juz malego piersią tylko juz butla bo
            > się niestety olbrzymek nie najadał ( 5200 urodzeniowa).Mogłabym ćwiczyć ale
            > mi sięnie chce za to chce mi się jeść.Nie wiem od czego zacząć jakąś dietę.
            > Nie mogę na siebie patrzeć a jem.Ech

            Ja wciąż karmię piersią, ale apetyt nadal mam chyba dwukrotnie większy niż w
            ciąży. Rezultat - jem bez opamiętania. Dotychczas przed monstrualnym
            roztyciem ratowały mnie chyba tylko kilkugodzinne spacery z Moim Skarbem.
            Teraz, gdy pogoda zaczyna się robić nieprzychylna, chyba czas trochę
            przystopować. Ale jak to zrobić, gdy mój Luby piecze takie fenomenalne
            szarlotki?
        • anust Moje słoneczko 05.10.04, 15:54
          dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się z
          plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się zakręciła.
          A jeszcze do PODNOSZENIA SIĘ: na poczatku jak brałam go za rączki to podnosił
          pupę do góry a nie głowę,dopiero za jakis czas dźwigał główeczke. No a
          najlepiej to się czuje na rękach, mam wrażenie że głowa mu się ukręci tak
          wszystko ogląda i juz mu się nie męczy.Tak, w piątek stuknie mu 4
          miesiące,straszni dorosły dzidziuś
          pozdrawiamy Aneta i Macius
          • mia101 Re: Moje słoneczko 05.10.04, 17:31
            tez chcialam sprobowac zalaczyc linl ze zdjeciami mojego aniolka - moze rzadko
            sie odzywam, ale na biezaco czytam watek. pozdrawiam
            mia
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16391013
            • walker22 Re: Moje słoneczko 05.10.04, 20:17
              Śliczna Lila!! Takie piekne wielkie oczka ma...
              A propos wagi.. Ja ważę tyle co przed ciążą, a pewnie ważyłabym mniej gdyb nie
              to, że jem non stop ziemniaki pod różnymi postaciami. Już mi się rzygać chce od
              tych ziemniorów!!! jestem na diecie eliminacyjnej, moja Polka jest na maxa
              alergikiem i w sumie nie jem nic z tego o czym piszecie, o maślanych
              herbatnikach mogę zapomnieć. Marzę o bountach!! Ostatnio widziałam w parku
              dziecko (było z mamą, jego szczęście, hehehe...) z bountem w rączce, miałam
              ochotę mu go wyrwać... Szkoda gadać, jem tylko indyka, ziemniaki, cukinie,
              brokuły, banany i nektarynki i zapijam sokiem z aronii bez cukru. A tak
              uwielbiałam herbatę z cukrem! chleb z żółtym serem! ser biały z miodem!!! Rany
              chyba się katuję tak wyliczając...
              Jeszcze pare miesięcy karmienia i będę już normalnie jadła, tylko moja Misina
              nie będzie... Załamuje mnie to...
              Czy ktoś mnie pocieszy?!?
              Dziś mam chyba zły dzień...
              Małgosia
              • mia101 Re: dieta eliminacyjna + placz w nocy :-(( 05.10.04, 20:47
                Malgsiu bardz dziekuje
                co do diety powiem ci na pocieszenie, ze moja cora tez bya podejrzana o skaze
                bialkowa (kolki, szorstkie czerwone krosteczki a policzkach) i przez 2 miesiace
                jadlam podobni jak ty - jednak kiedy krostki calkwicie zniknely alergolog
                powiedziala mi zeby sprobowac na poczatek troche jogurtu, potem za jakis
                tydiezn jajko i stoniowo zwiekszac ilosci. Tak tez zrobilam i okazalo sie ze
                skaza zanikla albo nigdy jej nie bylo (mozliwe ze mala tylko zareagowalo na
                zbyt duza dawke nabialu, ktora jej zupelnie nieswiadomie zaserwowalam na
                poczatku).
                Teraz mam chwilke czasu zeby troszke popisac, bp malutka juz w lozeczku. Jednak
                mamy inny problem - od kilku dni Lila placze po kilka razy w ciagu nocy.
                Wystarczy wcisnac smoczek i natychliast zasypia ale sytuacja sie powtarza.
                Dodam, ze nie jest to glod - jak jest glodna to to zaden smoczek nie pomoze i
                po jedzeniu tez placze. A dotad odkad skonczyla miesiac przesypiala noce bez
                jedzenia - najpierw 6-7 godzin a potem nawet do 9-ciu. Nie mam pojecia co to
                moze byc. Przeczytalam, ze w 5 miesiacu (Lilka wlasnie zaczela 5-ty) dzieci
                spia niespokojnie bo nie radza sobie z przezyciami w ciagu dnia lub moga to
                byc zeby ... musze leciec bo mala niestety sie przebudzila
                • mara_28 do 26basia...i do weraty 05.10.04, 21:43
                  Basiu co do kupki-nie zastosowałam kwasu mlekowego,gdyż na razie pediatra mi
                  nie zalecił ze wzgl. na to, że kolka powróciła.Już oficjalnie ogłosiłam, ze
                  mamy koniec z tym horrorem,a tu znowu-o piątej nad ranem juz trzeci dzień z
                  rzędu.Ma już zaaplikowaną nowa potencje leku i dzis w nocy było już
                  lepiej,czekam na dzisiejsze nocne rozgrywki jelitkowe.

                  do weraty:
                  widzisz moja Droga,nie tak łatwo się pozbyć tego dręczyciela jelit.Dam znać
                  jaka będzie reakcja po tych kolejnych granulkach.Wspomne,że nawrót sie
                  zaczął,gdy sie leki już skończyły.Mam do ciebie prośbę-czy podajesz tomaszkowi
                  tylko jabłuszko- i to w jakiej postaci?przecier czy soczek? a inne
                  produkty,kiedy wprowadzasz i jakie to będą.ja też wracam pod koniec listopada
                  do pracy.dziękiz góry za odpowiedź..

                  co do diety:
                  ja sie znowu oczyszczam, bo nikola dostała w tamtym tygodniu mega wysypki na
                  klatce piersiowej(teraz juz po namaszczeniu jej odpow. specyfikami zniknęła)-
                  nie wiem po czym-czy po zupie pomidorowej,czy po jogurcie czy może po maści
                  cholesterolowej(jako wysypka kontaktowa).znam wiec ten bół diety...moja waga
                  oscyluje wokół 47 kg...nikne w oczach...
                  • hamaliel Re: do 26basia...i do weraty 06.10.04, 09:48
                    Przepraszam, że się wtrącam, ale właśnie my też wprowadzamy nowe jedzonko i trochę się orientowałam. Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw najlepiej dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność w sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować czy został zaakceptowany przez organizm dziecka.
                    Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele.
                    Pozdrawiam.
                    • bioo PRZEPROSINY WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.10.04, 10:03
                      Kochane KObiety, Dziewczyny, Matki wielkie, wielkie sorry ze mnie (nas) nie
                      było wczoraj na spotkaniu.......tym bardziej ze sama zaproponowałam miejsce i
                      czas, i nas nie było.....ale po kolei.Dopiero dzis jestem jako tako na chodzie,
                      wczoraj od 4 rano miałam "sraczkę-rzygaczkę" (przepraszam za wyrazenie) ale to
                      jedynie najlepiej opisze to, co sie ze mna działo.Maz wziął wolne wczoraj z
                      pracy, bo ja nie byłam w stanie nic zrobic, ledwo złaziłam z łóżka by dobiec do
                      toalety, maz cały dzien mnie poił i podstawial dziecie do piersi.KOszmar jakis,
                      i nie mam pojecia po czym, czy jakies zatrucie? czy wirus? jem suche bułki i
                      gorzka herbate i wegiel ble.....
                      A tak nam zalezało na spotkaniu!!!!!!!!!!!!jeszcze raz wielkie PRZEPRASZAM

                      mam nadziej ze jeszcze jakas data padnie i sie spotkamy, a wtedy nic mnie nie
                      powstrzyma..........
                      ppapapapapapapapapapapapapapapapa
                      • leefka spotkanie - podejście drugie 06.10.04, 12:06
                        Witajcie!
                        Ja tylko na momencik korzystam z kompa męża w pracy (przyniosłyśmy mu dziś
                        kanapki - taki domowy catering wink). Nasz domowy sprzęt jeszcze w rozsypce,
                        więc wybaczcie, że nie odniosę się do Waszych postów tym razem.
                        Co do spotkania warszawskiego - z postów widzę, że kasia011, która jako JEDYNA
                        zjawiła się w umówionym miejscu o umówionym czasie, chyba nabrała do nas
                        obrzydzenia. Zdaje się jakieś fatum sprzysięgło się przeciwko nam: a to
                        choroba, a to wizyty, a to - jak w moim przypadku - wyjątkowo rozdrażnione
                        dziecko plus dwie megakupy - każda zaraz po wyjściu z domu (co jest
                        ewenementem, bo z reguły jest jedna na kilka dni). W rezultacie dotarłam
                        jedynie do Placu Bankowego dobrze po trzynastej, gdzie mój szczegółowo
                        oparacowany plan komunikacji metrowo-tramwajowej legł w gruzach (remont mostu),
                        zadzwoniłam do Kasi, która od dobrej godziny spacerowała po ZOO wraz ze
                        ściągniętą przez siebie awaryjnie koleżanką. Ustaliłyśmy zatem, że spróbujemy
                        zorganizować kolejne spotkanie w innym terminie. Zawróciłam czterokołowca i
                        przespacerowałam się z Małą po Saskim. Też ładnie, choć samotnie.
                        Co do następnego spotkania: co powiecie na piątek? Może tym razem Łazienki?
                        Albo Pola Mokotowskie? Spróbuję jeszcze tu zerknąć, ale gdybyście coś
                        ustaliły, proszę o kontakt SMS (606 324 517).
                        Nie poddam się, o nie! wink

                        Pozdrawiamy,
                        • betty761 Re: spotkanie - podejście drugie 06.10.04, 14:13
                          Dziewczyny drogie.
                          Bardzo chętnie się z Wami spotkamy. Jednak ZOO, jest poza naszym zasięgiem.
                          Spokojnie dojedziemy do Pól Mokotowskich lub ew. do ogrodu Krasińskich.
                      • leefka Re: PRZEPROSINY WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.04, 10:07
                        Jak, się Aniu (bioo) czujesz? Dolegliwości już przeszły? Z Małgosią wszystko
                        w porządku?

                        Pozdrawiamy,
                        • bioo samopoczucie 07.10.04, 17:17
                          po wtorkowej niedyspozycji nie ma sladu , całe szczęście!!!!bo to był jakiś
                          koszmar, i najgorsze jest, ze nie mamy pojecia poczym? mój mąż twierdzi, że
                          moze jakas taka zaraza w powietrzu wisiała wink
                          dobrze, ze Małgosi nic nie zaszkodziło, moje mleczko jej smakuje, wiec to
                          raczej nie było zatrucie, bo wtedy tez by to odczuła, prawda? no i mam
                          nadzieje, ze to nie sa oznaki rodzenstwa dla Słonka, jeszcze nie teraz
                          przynajmniej smile))
                    • werata o jabłuszku 06.10.04, 13:34
                      Hej mamusie.
                      Zgodnie z zaleceniem naszej pediatry wprowadziłam jabłuszko, już od ponad
                      tygodnia Tomcio wcina i kupki robi regularnie smile
                      Zaczęłam od soczku klarownego 2-3 łyżeczki, po kilku dniach dałam juz przetarte
                      jabłuszko, też 2-3 łyżeczki, teraz daję soczek nieklarowny. Soczki daję
                      butelką, toszkę rozrzedzam wodą, jest tego jakieś 30ml, więc naprawdę malutko +
                      odrobina wody min. przegotowanej (10ml). Wszystko bobovity.
                      powodzenia

                      • mara_28 Re: o jabłuszku Pus podręcznik od nutricia 06.10.04, 14:47
                        dzięki za odpowiedzi co do jedzonka.
                        ja dzis własnie dostałam podręcznik od nutrici wiec będę studiować.super
                        sprawa.wystarczy do nich napisac i przesyłają super ksiązkę, super podzieloną
                        na miesiące,a przy każdym miesiącu opisany produkt jaki można wprowadzać.tak
                        wiec do studiowania....
                        • bioo podręcznik od nutricia+spotkanie+osa 06.10.04, 15:39
                          zajrzałam na strone nutrici, i tez sie zapisałam po podrecznik - dzieki za
                          namiary

                          to co, piątek zostaje????plac bankowy??przy Grubej Kaśce?(pizza hut)punkt
                          południe!!!!!!
                          (mój tel. 0501405376) moze te, z W-wy wymienmy sie nr kom to sie wtedy sms
                          porozumiemysmile)))))))))))))))))))

                          byłam na spacerku z sasiadka i jej córeczke ugryzła w szyjke obudzona osa,
                          Dziecie ma tez 3,5 mc-a obie zdretwiałysmy, dobrze ze bylysmy blisko przychodni
                          i pani dr przepisała masc i wapno, pobiegłysmy do apteki i zobaczymy co dalej,
                          dobrze ze mała nie spuchła,ale strachu sie najdłysmy, acha kazała kompresy z
                          octu robic.Kurcze, ja jestem uczulona na jad owadow zaraz puchne, zawsze
                          konczyło sie to zastrzykami mam nadzieje ze Małgoń po mnie tego daru nie
                          odzoiedziczyła!!!
                          • verbena spotkanie 06.10.04, 16:07
                            Błagam, tylko nie piątek. Jak już pisałam, do końca tygodnia jest moja mama i
                            ja strasznie ją wykorzystuję, tzn. załatwiam zaległe sprawy w urzędach,
                            bankach, a nawet mam zamiar wybrać się do fryzjera.
                            Jeżeli jest możliwe przesunięcie ( to oczywiście zależy od Was) na przyszły
                            tydzień, obojętnie jaki dzień, to będę wdzięczna.
                            Pola Mokotowskie i wszystko na linii metra jest ok!
                            Pozdrawiam Was wszystkie i Bettty761, z którą odbyłam bardzo miły spacerek po
                            Ursynowie.
                            • walker22 Re: spotkanie 06.10.04, 20:13
                              Ja też bym się dołączyła gdyby spotkanie było w przyszłym tygodniu. Od soboty
                              jestem mw Warszawie i juz tęsknię za spotkaniami w parku... Dla mnie Pola
                              Mokotowskie są ok.
                              Betty 761 czy to z Tobą chodziłam (zaledwie 2 razy...) na basen na Kabatach?
                              Będę zapewne mieszkać po drugiej stronie Kabat, w Pyrach i będę chodzić na
                              spacerki przez Kabaty w stronę Ursynowa, może się spotkamy? Wyjście którym
                              zwykle udaje mi się dotrzeć na Ursynów jest obok Kazury, wiesz gdzie?
                              pozdrawiam cieplutko
                              Małgosia i Pola
                          • hamaliel Re: podręcznik od nutricia+pytanie 07.10.04, 08:23
                            No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam smile). Mama pytanie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia podrecznika nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot?
                            • werata Re: podręcznik od nutricia+pytanie 07.10.04, 10:39
                              hamaliel napisała:

                              > No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam smile). Mama
                              pytan
                              > ie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia
                              podrecznika
                              > nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot?

                              Ja wczoraj wypełniłam ten formularz zamówienia i mi bez problemu przeszło.
                              Spróbuj jeszcze raz. Powodzenia!
                    • leefka nowe jedzonko 07.10.04, 10:06
                      hamaliel napisała:

                      > Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to
                      > zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw
                      najlepie
                      > j dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność
                      w
                      > sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować
                      c
                      > zy został zaakceptowany przez organizm dziecka.
                      > Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje
                      produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele.
                      > Pozdrawiam.
                      >

                      hamaliel, dzięki za informacje. Przy okazji przypomniałam sobie, że kiedyś
                      dostałam od nich książeczkę (tę, o której pisałyście). Chyba najwyższy czas
                      odnaleźć wink
                      My narazie próbowałyśmy jabłuszko z Gerbera w ubiegłym tygodniu - kilka
                      łyżeczek. Było OK. Wczoraj spróbowałam marchewkę (też Gerbera) - Młoda
                      wcinała aż jej się uszy trzęsły, więc się ucieszyłam, że jakoś sobie poradzimy
                      bez tej butli. A tu - masz ci los! Tylko wyszłam na konsultacje, a Mała
                      zaczęła wymiotować tą marchwią, potem zrobiła jeszcze ze dwie kupy ze śluzem,
                      no i zryczała się koszmarnie. A na dodatek nie było mnie (czyt. cycusia) na
                      pocieszenie. Biedna Maleńka... Chyba wrócę do jabłuszka, a marchew spróbujemy
                      ponownie za kilka dni. I na pewno nie w dniu spaceru warszawianek (jeśli,
                      oczywiście do niego dojdzie) smile
                      • werata Re: nowe jedzonko 07.10.04, 10:38
                        leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki
                        marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał
                        apetytem smile
                        • leefka Re: nowe jedzonko 07.10.04, 11:01
                          werata napisała:

                          > leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki
                          > marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał
                          > apetytem smile

                          No, właśnie. To chyba tu tkwił ów "diabeł". Nie mam pojęcia ile dokładnie
                          zjadła, ale kilka łyżeczek, tzn. to, co z łyżeczek zlizywała. Część się
                          rozpaćkała po śliniaku. Chyba zbytnio zaufałam jej apetytowi, sądząc, że
                          dziecko wie, co robi. No, łakomczuszek to z niej jest nie lada. Jak widać,
                          apetyt też trzeba czasem hamować... Następnym razem spróbuję mniejszą ilość.
          • leefka Re: Moje słoneczko 07.10.04, 09:55
            anust napisała:

            > dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się
            z
            >
            > plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się
            zakręciła

            Dzielny mężczyzna! Gratulacje! No, to teraz musisz być dwa razy bardziej
            uważna - eksploracja świata rozpoczęta! smile

            Pozdrawiamy,
    • walker22 Tuneczek!! 06.10.04, 20:26
      Przepraszam, że nie odpisałam, ale jakoś chyba nie wszystko przeczytałam, z
      Polka na kolanach nie zawsze jest to możliwe...
      Mieszkam w Holandii, na granicy z Niemcami (dlatego np do pediatry chodzę do
      Niemiec, holenderscy lekarze - tragedia!!), do Szczecina mamy kawałek, ale
      właśnie niedługo mąż wybiera się na przegląd samochodu tam (taniej...) i po
      zakupki (smaczniej...). Przy następnej okazji ja też się wybiorę i wtedy bardzo
      chętnie się spotkam. A może Ty miałabys ochotę odwiedzić mnie u mnie?
      Zapraszam, zawsze jestem mega szczęśliwa jak ktoś chce mnie odwiedzić. (jak
      dotąd dotarła siostra z córeczką, brat i mama) Miejsca napewno u mnie
      wystarczy, a mieszkam w bardzo ładnym miejscu, więc można to traktować jak
      wyjazd wakacyjny. (wyślę Ci pare fotek ze spacerku, przekonasz się..)
      Wyślę też oczywiście goty Polki podczas ćwiczeń.
      Pozdrawiam cieplutko
      Małgosia
      • kasia011 Re: spotkane ;)) 06.10.04, 20:46
        Witajcie czesc i czolem (pamietacie to? moja Ola zasmiewa sie przy tym ze huuuu)

        Dziewczyny, bardzo Wa serdecznie wspolczuje Waszych dolegliwosci, ktore
        uniemozliwily nam spotkanie, ale mam nadzieje ze juz jest ok a przynajmniej
        jesli nie ok to ze wszystko wraca do normy... trzymam za Was

        Kochana Olu (Leefka) nie mam Was dosc i sie nie obrazilam, a moja nieobecnosc
        na forum po wczorajszym samotnym spacerze w Zoo spowodowana byla wywaleniem
        naszej sieci w kosmos, hi hi, ale teraz moge sie nia znowu rozkoszowac wink

        a co do spotkania, Dziewczyny pliz nie w ten piatek??????? chrzcimy Ole w
        niedziele i strasznie duzo z tym roboty wiec nie dam rady w piatek, a zalezy mi
        na tym zeby sie z Wami spotkac, pliz jak mozecie to zaplanujmy to na przyszly
        tydzien, z gory wielkie dzieki..
        sciskam Was serdecznie i przesylam usmieszki od mojej spiacej Oli, papa
        • bioo Re: spotkane ;)) 06.10.04, 22:48
          to niech będzie przyszły wtorek, co????skoro wczoraj nie wyszło to moze ten
          nastepny byłby ok???????????????????tylko gdzie??????????
          mam gadu-gadu 4539419

          papatki
          ja pomimo codziennych dosc długich spacerow do wagi i figury sprzed ciazy nie
          wróciłam niestety albo stety smile bo podobno teraz jest lepiej niz jak byłam taka
          szczupakowata, ale co z garderoba, wole tamta, na rzie nie wchodze w rzeczy
          (spodnie )przed ciazowe ;P
          • leefka Re: spotkane ;)) 07.10.04, 09:20
            Jesteśmy ponownie!
            Komp wprawdzie nadal działa tymczasowo (od ponad miesiąca zmagamy się z
            unowocześnieniem sprzętu i cały czas coś nawala albo nie pasuje sad), ale już
            przynajmniej mogę się ze światem komunikować .
            Odnośnie spotkania: przyszły wtorek pasuje mi jak najbardziej. Pola
            Mokotowskie mogą być, jak rozumiem, gdzieś na rogu Niepodległości i Batorego?
            Ja, niestety, nie znam Wawy zbyt dobrze, ale tam trafię, bo to przecież obok
            mojego obecnego miejsca pracy smile
            To co: wtorek, 12:00, Pola Mokotowskie?
            Mój znak rozpoznawczy (podobnie jak i Kasi011 - swoją drogą ciekawe czy
            przypadkiem nie mamy identycznych wózków) będzie potężny wózek-gondola
            starszego typu (taki na paskach skórzanych), z granatową budką w niebieskie
            misie. A ja sama jestem niską mysio-blond dziewuszką z włosami do ramion smile
            • verbena Re: spotkane ;)) 07.10.04, 11:23
              Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być.
              LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra
              (jeszcze się dogadamy).
              • bioo Re: spotkane ;)) 07.10.04, 17:23
                ok!!!!!!!na rogu batorego i niepodległosci, tak jakby idac z metra do
                biblioteki narodowej???? my mamy tzw. głęboką spacerówkę bordowo-kremowa, ja
                jestem krótko ściętą siwowłosą mamą i na pewno będę w bordowej bluzie z
                kapturem (chyba ze w płaszczu przeciwdeszczowym wink))
                mam nadzieje ze z tych Zabek jakos tam dotrzemy, spisałam sobie Twój Olu
                (leefko) nr kom to w razie czego dam znac byscie poczekały chwile, ok?choc mam
                zamiar byc na czas a nawet przed !!!!!!!!!!!!!!!!
              • leefka do verbeny 08.10.04, 09:25
                verbena napisała:

                > Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być.
                > LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra
                > (jeszcze się dogadamy).

                Jak rozumiem, teraz nie wtorek a środa, 13:00, tak? Ja pewnie wcześniej
                wyskoczę jeszcze na uczelnię na moment, ale mogę poczekać na Ciebie przy
                windzie smile
    • pamadak Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 11:02
      Witam, chciałam się rpzedstawic i zadać kilka pytań. Widzę że atmosfera tutaj
      super rodzinna. podoba mi sie.
      Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm.
      Teraz pytanka:
      1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na
      pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni.
      2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze
      nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była
      alergia?
      3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki.
      Pozdrawiam
      Magda i Natalka
      • hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 15:11
        Witajcie Magdo i Natalko smile)!
        1. Ja mojej Zuzi juz czasami podnoszę wózek, bo pozycja leżąca jakoś jej nie w smak zwłaszcza na spacerach. Tylko,Zuza jest dokładnie miesiąc starsza.
        2.Niestety nie potrafię pomóc.
        3.Najlepsza zabawa, którą sobie moje słonce wymysliło to obracanie się w łóżeczku o 360 stopni odpychając się nóżkami od szczebelków, lub przewracania na boczek i trzymanie rączkami za szczebelki smile).
        A, ja raczej spontaniczie wymyślam zabawy.
        Ale może jakis samolot, albo jazda na koniku (na Twoim kolanku) + śpiewanie żywych piosenek, tańczenie, turlanie ale to tylko gdy masz wielki materac.

        Pozdrawiam.
      • betty761 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 20:02
        Cześć Magda smile
        Miło mi Cię poznać.
        1. Tak. Basia okresowo świruje na pleckach. Ponieważ próbuje już siadać podnoszę
        jej plecyki co nieco. Dobrze też sprawdza się w naszym przypadku położenie na
        brzuszku, tak żeby mogła sobie z gondolki powyglądać.
        2. U Basi tego nie było...
        3. Moja mała lubi turlanie, "mam cię, zjem cię", lubi gdy ją podnoszę i robię
        jej samolot... i wszystko inne byle się tylko z nią bawić smile
      • leefka Witaj, Magdo (pamadak) :-) 08.10.04, 09:16
        pamadak napisała:

        > Widzę że atmosfera tutaj
        > super rodzinna. podoba mi sie.

        Co prawda, to prawda smile

        > Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm.

        Jeśli możesz, wpisz się na naszą listę (ostatnia wersja chyba z 1
        października). Łatwiej jest wtedy rozeznać się "kto je kto" wink

        > 1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na
        > pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni.

        Moja Maleńka cały czas wożona jest w gondoli, bo mamy taki raczej dłuugi wózek,
        więc bez problemu się mieści. Jakoś jeszcze jej się nie pali do oglądania
        świata w inny sposób, tzn. w wózku jej się nie pali. Na rękach to co innego. :-
        ) Tak więc Ci nie pomogę w kwestii podnoszenia plecków...

        > 2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze
        > nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była
        > alergia?

        Tak, u nas były objawy, które opisujesz (koszmarnie sucha skóra nie tylko na
        nóżkach), które pani neurolog (sic!) zdiagnozowała jako alergię. Nasza
        pediatra natomiast (nota bene alergolog) nakazała jedynie kąpać Małą w Balneum
        Hermal Plus i nawilżać kremem Balneum Baby. Po jakimś czasie skórka się
        wygładziła i teraz nie mamy już problemów. W diecie nic nie zmieniałam, z tym
        tylko zastrzeżeniem, że wciąż bardzo ograniczam nabiał (chociaż go całkowicie
        nigdy nie wyeliminowałam).

        > 3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki.

        Hmm, moje dziewczę raczej spokojne jest, choć bawi się lubi, a jakże. Do
        niedawna w grę wchodziły tylko zabawy "ludzkie", tj. wszelkiego rodzaju
        noszenie, turlanie, masowanie, łaskotanie i - nade wszystko - rozmawianie z nią
        przy równoczesnym strojeniu min. Ostatnio jednakże Dziecię zaczęło wykazywać
        zwiększone zainteresowanie zabawkami, choć nadal przedkłada wpatrywanie się w
        ludzi i uśmiechanie do nich smile

        Pozdrawiamy smile
    • betty1234 asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś wie? 07.10.04, 12:27
      Hej Dziewczyny,
      U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania
      do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i
      teściowej) ale muszę was o to zapytać.
      Byłam dziś z Oskarem na badaniu i szczepieniu (waży już 6620 przy urodzeniu
      3190 to chyba dobrze co smile) no i dostaliśmy skierowanie do neurologa. Mój mały
      leżąc na brzuszku nie za bardzo chce opierać się na lewej rączce tzn. albo ją
      podnosi do góry albo całkowicie ją odchyla. Lekarz powiedział, że wogóle jakoś
      tak bardziej opiera się całym ciałem na prawej stronie i dał nam skierowanie do
      neurologa z rozpoznaniem "asymetria napięcia mięśniowego". Termin na fundusz
      mamy dopiero na 8 listopada ale wcześniej mamy zamiar umówić się prywatnie
      tylko muszę dowiedzieć się do jakiego najlepiej u nas iść. Zanim odwiedzimy
      lekarza może któraś z was miała podobny problem i może mnie oświeci o co w tym
      chodzi? Może są jakieś ćwiczenia, które mogę stosować żeby mały zaczął się
      opierać na tej lewej rączce (czasem to robi ale przez krótką chwilę) Wiem, że
      część z was ma wizyty u neurologa już za sobą, więc może odpowiecie.
      Nie wie czy mam już się martwić czy nie mam powodu - please help wink

      Pozdrawiamy serdecznie,
      Beata i Oskarek słodko spiący po szczepieniu
      • walker22 Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 07.10.04, 12:59
        Nie martw się. Jak pewnie czytałaś wiele z nas ma problem i z leżeniem na
        brzuszku i z dźwiganiem główki na pleckach. Można ćwiczyć i trzeba, ale to
        wszystko, nie trzeba się denerwować. Ja już wcześniej podawałam stronkę do
        bobatha, gdzie właśnie ustalają odpowiednie ćwiczenia. Ja idę we wtorek i
        zobaczymy co mi przepiszą. Jak będzie to opisywalne, to dam znać.
        Małgosia i Polka
      • leefka Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 08.10.04, 10:01
        betty1234 napisała:

        > Hej Dziewczyny,
        > U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania
        > do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i
        > teściowej)

        No, to życzymy, aby wszystko obyło się bez jakichkolwiek problemów i
        niespodzianek. Nas chrzest czeka dopiero najwcześniej na Święta (chcemy upiec
        dwie pieczenie na jednym ogniu i nie włóczyć się po rodzinach, a zgromadzić ich
        u nas na raty wink)

        Co do drugiej części Twojego postu, odnośnie asymetrii, niestety niewiele Ci
        mogę pomóc, bo choć u neurologa byłyśmy już dwa razy jakiś czas temu to powodem
        były bezdechy Małej. Wprawdzie, pediatra przy okazji wypisywania skierowania
        nagryzmoliła tam również "wzmożone napięcie mięśniowe", ale neurolog
        stwierdziła, że wszystko w granicach normy. Czytałam natomiast, że często
        dzieci podczas leżenia na brzuszku podpierają się rączkami niesymetrycznie i że
        takie zachowanie jest jak najbardziej normalne, bo jest naturalnym wstępem do
        obrotów (łatwiej jest się wtedy dziecku "przegibnąć" smile). Zawsze lepiej
        skonsultować każdy przypadek - lekarze często wypisują skierowania "na wyrost",
        na tzw. wszelki wypadek. Jestem pewna, że wszystko będzie w porządku. Co
        najwyżej, możesz zostac skierowana na ćwiczenia rehabilitacyjne, o których
        tutaj część Mam pisała. Z tego co wiem (z relacji mojej kuzynki), to nic
        strasznego, a raczej przede wszystkim zabawa stymulująca maluszka do
        wykonywania pewnych określonych czynności. Powodzenia i trzymamy kciuki! smile
      • aaa961 Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 08.10.04, 12:15
        Witam. Moja Zuzia dostała skierowanie do neurologa, gdy miała 2 tyg ( układanie
        ciała w tzw. litere C). Okazało sie, że winę za to ponosi ułożenie dziecka w
        brzuchu u mamy. Jedna strona dziecka jest silniejsza, druga odrobinę słabsza.
        Pani neurolog, uspokoiła mnie mówiąc, że prawdopodobnie to minie samo i że
        kiedyś na to nie zwracano uwagi (ponad 50% dzieci ma takie problemy). Ja jednak
        uparłam się i poszłyśmy do rehabilitantki. Zalecono nam stymulowanie słabszej
        części siała i nauczono prawidłowej pielęgnacji dziecka. Dziś asymetrii prawie
        już nie widać. Głowa do góry. Wszystko może samoistnie ustapić do 1 roku zycia
        dziecka. Lekarze dmuchają na zimne bo jeśli nie minie to w przyszłości może
        powodować (ale nie musi) wady postawy. Ogólnie rehabilituje sie dzieci wczesnie
        bo to przynosi szybsze rezultaty.
        Pozdrawiam
        • betty1234 dzięki :)) 08.10.04, 14:01
          Dzięki Dziewczyny,
          Ja też mam nadzieję, że jakoś to minie. Udało nam się umówić prywatnie do
          neurologa na środę i myślę, że im szybciej zaczyniemy odpowiednio ćwiczyć tym
          lepiej.
          Kurcze mam istne urwanie głowy z tymi przygotowaniami do chrzcin a na dodatek
          mały tak jak wczoraj był jak aniołek to dziś od rana "wariuje" smile) Nie chce
          wcale spać a ja mam jeszcze tyle roboty w domu. Mam nadzieję, że zaraz uśnie i
          będę mogła choć trochę posprzątać.
          Odezwę się po chrzcinach i dam znać jak było.
          Pozdrowionka,
          Beata
    • walker22 A propos spotkania 07.10.04, 13:05
      Ja też chętnie się przyłączę we wtorek o 12. Mój znak rozpoznawczy - wózek
      spacerówa khaki z literka M na budzie (jak mi wezmą linie lotnicze w ramach
      bagażu, jeśli nie to będę z fotelikiemm samochodowym na kółkach...) i krótkie
      brązowe włosy. Gdzie dokładnie się umawiamy? Na parkingu koło Batorego? Nie
      wiem czy będę miała dostęp do kompa po sobocie, więc podaję swoją komórkę,
      jakbyście zmieniły plany, to bardzo proszę i jakiś mały smsik... Albo podajcie
      do siebie jakiś kontakt - ktoś kto napewno będzie, ok?
      Pozdrawiam cieplutko
      Małgosia i Pola
      (0501 047922)
      • astrac Re: A propos spotkania 07.10.04, 15:52
        Witam Was cieplutko i pozwalam sobie to i owo uporzadkowac wink:

        -Ola - leefka - 606 324 517
        -Ania - bioo - 501 405 376
        -Kasia - kasia011 - 601 506 667
        -Beata - betty761 - ...........
        -Lidka - verbena - ...........
        -Małgosia - walker22 - 501 047 922
        i ja -Agata - astrac - 501 535 070.

        Ciesze sie, ze przelozylysmy spotkanie na przyszly tydzien, tylko ..... mala
        prosba moze 13 w srode, na 13:00 ????? PLIZZZZZZZZZ. W srode ide do lekarza po
        zabiegu zamrozenia nadzerki i wtedy juz, wlasciwie w koncu bede mogla "dzwigac"
        vel nosic wozek z naszym Malenstwem....... Tak sie tez zastanawialam .... moze
        ktoregos dnia poszlybysmy do BABYMULTIKINA ??

        Bardzo bardzo Was prosze o srode, a na razie pozdrawiamy cieplutko .....
        (biegne do glodomorka, ktory ma juz chyba dosc zabawy i chce jesc)

        Agata z Matylda(19-08-01) i Mateuszem(26-06-04)

        P.S. Lidko (verbena) i Gosiu (walker22) sliczne te WasZe coreczki, niestety nie
        moge na razie ( do spotkania) pochwalic sie Wam naszym synkiem, ani nasza
        starsza coreczka, kochany Tatus jest w trakciezmiany ustawien w poczcie i
        przygotowywuje wielka rewolucje w tym temacie o zmianie oprogramowania nie
        wspomne, w kazdym razie sprobuje ale niczego nie obiecuje wink

        Buziaki
        • bioo Re: A propos spotkania 07.10.04, 17:33
          dla nas moze byc i środa, wsio-ryba!!!!!!!!!!!ale miejsce to samo?papapapapapap

          probuje na zobaczcie dodac nowe zdjecia i nawet ja jestem na jednym ale nam
          jakos nie wychodzi, pokazuje ze za duzy rozmiar zdjec a one sa całkiem małesad((
          jeszcze poprobuje, bo sa tylko stare zdjecia jak Małgon miała kilka dni a teraz
          to przeciez panienka, która ostatnio "chodziła" w sztruksowej sukience na
          szelkach!!!!!!!!!!!!!i w prawdziwych bawełnianych rajstopkach , no i w bucikach
          obowiazkowo smile))
        • leefka Re: A propos spotkania 08.10.04, 10:07
          Dzięki, astrac, za uporządkowanie "listy kontaktowej". Mam nadzieję, że nam to
          ułatwi ewentualne znajdowanie się na miejscu zbiórkiwink
          Co do kina, to ja na to jak na lato smile Boże, kiedy ja ostatni raz byłam w
          kinie??? Przy okazji, uświadomcie mnie: na czym to babymultikino polega?
          Znaczy, z dzieciaczkami tam się idzie? Bo w moim przypadku tylko taki wariant
          wchodzi w grę. No i gdzie to???

          Pozdrawiamy,
      • hamaliel a jak jest z jedzeniem ? 07.10.04, 16:04
        To jest pytanie do mam podających mleczko modyfikowane. Zuzia dostaje Bebiko którego według moich obliczeń powinna dostawać 180 ml co 3 godz. Czyli licząc, że przesypia całą noc do 12 godz. powinna dostawać 4 razy dziennie mleczko.
        Na wieczór dostaje kaszkę kukurydzianą na Bebiku ale tylko 150 ml (najada się), rano też dostaje kaszke i tyle jej jest co wieczorem (też isę najada bo zapada w sen na ok 1,5 - 2 godz.), a w ciągu dnia domaga się jedzenia co 2,5 godz. + jeszcze picie herbatki (dzisiaj np. wypila 300 ml) + soczki kilka lyzeczek, no i nowe jedzonko. Ja nie wiem czy moje dziecię ma taki spust? Czy to normalne, że ona tyle je, bo troszkę się martwię, a nie chcę wychodować takiego grubaska jak ja smile).
    • jaguar3 USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 16:01
      Walker22
      ćwiczyłam, ale mała niestety nawet z takim ułatwieniem nie lubi na brzuszku
      leżeć i koniec, jak czasem się zapomni to poleży chwilę i podnosi główkę ale
      nie opierając się na rączkach, za to barzdo lubi być ciągnięta za rączki do
      pozycji siedzącej i wtedy ładnie ciągnie główkę więc się nie martwię. Pewnie
      jest tak jak piszesz trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i w końcu się uda smile

      Usypianie
      Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak
      się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale jak
      wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej
      nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie
      jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady.

      Faktycznie fajnie wam że się możecie spotkać, takie samotne spacerki też się
      mogą w końcu znudzić.
      narazie kończę inadrabiam zaległości
      Karolina
      • walker22 Re: USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 16:49
        Jaguar3
        to trzeba trochę poćwiczyć, po malutku, bo moja Polka też po jakimś czasie
        marudzi i chce na plecki
        A propos usypiania
        - Polka też miała okres wrzaskuna, darła się ze zmęczenia, nie mogła usnąć i
        też dlatego się darła. Bidula była z niej straszna, ale to już minęło. Teraz
        najbardziej lubi zasypiać na swojej podusi, przykryta kołyderką i prawą rączką
        zasłania sobie oczka i ... zasypia. Byłam w szoku, ale naprawdę tak najbardziej
        lubi. Już nawet nie na rękach. Czasem to mi nawet brakuje, bo tak by się
        chciało ją pościskać. Czasem chwilkę ją potrzymam - tak jak do karmienia i też
        zasypia - ze smokiem (NUK). Potem go wypluwa - na koniec łóżka (ma dziewczynka
        power...) i śpi. Tylko to nocne budzenie...
        Nocne jedzenie
        - Czy Wasze Maluchy też się budzą co 2-3 godziny?? Boże, kiedy Pola prześpi
        trochę dłużej? Był już moment, że spała po 4-5 godzin, ale minęło to jak na
        razie... I naprawdę je, nie żeby pocmokała pare razy, nie, wsuwa całą pierś!
        Bywa, że się nawet nie budzi (wtedy jej sen, nie mój niestety, trwa nawet do 8
        godzin, ale mi chodzi o to, żeby przez te 8 godzin nie jadła...)
        A propos spotkania
        - ja mogę każdego dnia, tak mniej więcej od 11-12, dostosuję się.
        Lidka!
        Napiszę do Ciebie jeszcze na gg, ale gdybyś nie przeczytała, podaj mi jeszcze
        raz swoją komórkę, bo zapisałam gdzieś u siostry i ona nie może znaleźć... Będę
        do Ciebie dzwonić jakbym nie miała kompa, a pewnie nie będę miała...
        Tuneczek
        A teraz gdzie mieszkasz? Nie w Szczecinie?
        A propos kina
        to ja bardzo chętnie, Multikino najchętniej...
        Pozdrawiam, Małgosia


        • astrac SPOTKANIE, USYPIANIE..... 07.10.04, 18:37
          SPOTKANIE: wielkie dzieki za srode, mam nadzieje, ze wszystkie sie zgodzicie i
          razem sie spotkamy...... Pole Mokotowskie moga byc jak dla mnie, spotykamy sie
          na Batorego od strony "Zielonej Gesi"??? o 13:00 13 pazdziernika ????
          mialabym prosbe do Lidki (verbena) i Beaty (betty761) o uzupelnienie listy o
          numery telefonowsmile

          Lidko i Malgosiu wyslalam zdjecia tylko Bozia wie czy do Was doszly smile

          USYPIANIE: chyba naleze do wielkich szczesliwcow w temacie usypiania, bo
          Mateusz (zreszta Z Matylda bylo tak samo) odkad skonczyl tydzien, dwa,
          przesypial na poczatku 5, 6 godzin w nocy a teraz po kapieli okolo 20 i
          karmieniu o 20:30 przesypia od 21 do 6, 7 rano bez przerwy, za to w ciagu dnia
          sen jest dosc krotki..... Cos za cos..... Niestety jak wrocilam do pracy
          Matylda zaczela budzic sie w nocy raz lub dwa, przestala, jak przestalam
          karmic ja piersia, ciekawa jestem jak bedzie z Mateuszem.....

          INNE: wczoraj bylismy u pediatry, wazenie mierzenie i inne, szczepionki nie
          dostalismy, bo jestesmy jeszcze na antybiotyku po tym ugryzieniu (na szczescie
          dzis juz ostatni dzien, teraz pozostanie tylko antybiotyk miescowy w kremie
          przez tydzien) Co do mierzenia i wazenia najbardziej zdziwil sie moj maz, ktory
          byl swiecie przekonany, ze jest zmeczony dlatego fotelik z malym tak mu ciaza,
          ale kiedy dowiedzial sie, ze maly wazy 8120 ( waga urodzeniowa 4450) a przez
          miesiac urosl 6 cm ( teraz ma 66) to przestal sie dziwic.... Powiedzialam tez
          pediatrze ze 22 listopada wracam do pracy i moze cos by juz sprobowac
          wprowadzic, na razie do konca miesiaca wybila mi to z glowy od poczatku
          listopada zas bedzie i jabluszko i zupki marchewkowe..... Zreszta moze i ma
          racje, ale coz poczac, kiedy macierzynski jakis idiota skrocil tak
          niemilosiernie, a chce, zeby maly pil tylko mleczko z cycusia a nie
          sztuczne .....

          Alez sie rozpisalam przerazliwie, mam nadzieje, ze nie usniecie z nudow .....
          Koncze i ide robic kolacje dla corci, pozniej kapiel , dobranocka i spac, rano
          przeciez przedszkole czeka ......

          PA PA

          Agata z Matylda (19-08-01) i Mateuszem(26-06-04)
          • betty761 Re: SPOTKANIE, 07.10.04, 20:24
            Pola Mokotowskie super wink
            mój numer telefonu 0 605 786 291
        • betty761 Re: USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 20:22

          Basi zdarza się płakac ze zmęczenia. Zasypia nawet nieźle, w swoim łóżeczku, ze
          smokiem, którego później wypluwa. Ostatnio zdarzyło jednak trochę się 'popsuła'.
          Muszę siedzieć obok, trzymać ją za rękę i mruczeć kołysanki.
          Również budzi się co 2-3 godziny, bardzo rzadko zdarza się jej przespać 5-6
          godzin. I też wsuwa. Ciekawe, czy rzeczywiście jest głodna, czy to raczej
          przyzwyczajenie?
          • verbena Re: USYPIANIE+spotkanie 07.10.04, 22:02
            Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów:
            Ola - leefka - 606 324 517
            -Ania - bioo - 501 405 376
            -Kasia - kasia011 - 601 506 667
            -Beata - betty761 - 605 786 291
            -Lidka - verbena - 606 475 219
            -Małgosia - walker22 - 501 047 922
            -Agata - astrac - 501 535 070.


            U nas usypianie=koszmar. Najczęściej przy cycku, ale ostatnio jest coraz
            gorzej. Wisi na mnie godzinami, aż mi ręka cierpnie. A jak zaśnie, to budzi się
            za 40 min... Teraz też mąż przemierza z Hanią całe mieszkanie, a jej oczki
            wciąż duże, oj duże.
            • leefka spotkanie - czy ktoś jeszcze chętny? 08.10.04, 10:52
              verbena napisała:

              > Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów:
              > Ola - leefka - 606 324 517
              > -Ania - bioo - 501 405 376
              > -Kasia - kasia011 - 601 506 667
              > -Beata - betty761 - 605 786 291
              > -Lidka - verbena - 606 475 219
              > -Małgosia - walker22 - 501 047 922
              > -Agata - astrac - 501 535 070.

              Czyli, reasumując, spotykamy się w środę o 13.00, przy Polach Mokotowskich, na
              rogu Niepodległości i Batorego (w stronę BN), tak?
              Numery telefonów zebrane, ale o ile sobie dobrze przypominam jest nas tu w
              Wawie więcej. Aka78, dawno Cię tu nie widziałam? Może też się zjawisz? A czy
              ktoś wie co u bourgeonka (Karoliny)??? Odkąd wyjechała na wakacje, słuch po
              niej zaginął. Mam nadzieję, że nic jej się nie stało...
          • leefka Re: USYPIANIE = KOSZMAR 08.10.04, 10:49
            betty761 napisała:

            >
            > Basi zdarza się płakac ze zmęczenia.

            Właśnie, zapomniałam dodać, że Tosia też czasem płacze i marudzi, gdy jest
            zmęczona. Ale raczej przed drzemkami w ciągu dnia niż wieczorem. Wtedy
            marudzi, marudzi i nagle ... zasypia. Takie dziwne dziecko wink
        • tuneczek Spotkanie 09.10.04, 13:05
          Dołączam i ja do Was. Z chęcia wybiore sie na wspolny spacerek. Jak mozecie
          zobaczyc na fotkach, jestem sredniego wzrostu blondynka.
          Pozwoliłam sobie dopisac sie do listy ze swoim nr. telefonu:
          -Ola - leefka - 606 324 517
          -Ania - bioo - 501 405 376
          -Kasia - kasia011 - 601 506 667
          -Beata - betty761 - 605 786 291
          -Lidka - verbena - 606 475 219
          -Małgosia - walker22 - 501 047 922
          -Agata - astrac - 501 535 070
          -Monika - tuneczek - 602 648 925

          Walker22 - aktualnie tzn. do 17 pazdziernika mieszkam w Wawie, a potem juz w
          Szczecinie, z tym, ze raz na dwa-trzy tygodnie bede w Wawie.

          Usypianie: ja niestety nie pospie sobie dłuzej niz 3 godziny w nocy, bo mały
          domaga sie jedzonka. Jedyne co jest pocieszajace, to to, ze jak tylko zje w
          nocy to od razu zasypia, wiec w sumie na raty przespie z 8 godzin w nocy, dobre
          i to...Mały zasypia mi na raczkach i ze smokiem. Czesto zdarza sie ze jak go
          odkładam do lozeczka i zorientuje sie ze nie jest juz u mnie w ramionach, to
          wypluwa smoka i w płacz, wtedy biore go ponownie w ramiona i zasypia...Rosnie z
          niego mały szantarzysta...

          Pozdrawiam i do zobaczenia w srode, o ile z nieba nie bedzie lał ogromny deszcz.
      • leefka Re: USYPIANIE i sen nocny 08.10.04, 10:19
        jaguar3 napisała:

        > Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak
        > się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale
        jak
        >
        > wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej
        > nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie
        > jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady.

        Niestety, Karolino, nie pomogę Ci w kwestii usypiania. Ja to mam jakieś
        anielskie dziecko (pomijam problemy z piciem z butli wink): śpi nadal jak złoto
        średnio po 9-10 godzin nonstop (no, prawie, ale o tym poniżej) i z usypianiem
        też nie ma problemu. Popołudniami karmię ją częściej, tak średnio co 2
        godziny. Potem koło 20-21 kąpiel i znowu karmienie. Czasem Mała usypia mi na
        rękach, wtedy odnoszę ją do łóżeczka przy przygaszonym świetle. Czasem się
        przebudza, więc delikatnie ją głaszczę i przykładam dłoń na klatkę piersiową
        (pomaga jej to od pierwszych dni życia, kiedy wybudzała się w nocy na momencik)
        i odchodzę. Nie śpiewam, nie kołyszę, nie noszę na rękach. Innymi razy, Mała
        po karmieniu nadal jest w nastroju do zabawy, ale też odkładam ją do łózeczka,
        gaszę światło, mówię "Dobranoc, Tosieńko" i wychodzę. Ona jeszcze przez jakiś
        czas rozrabia, choć prawie nigdy nie marudzi i po chwili usypia. A, i jeszcze
        kiedy zasypia ma nawyk zasysania wewnętrznej części nadgarstka. Smoczka nie
        używamy, a łapki pcha do buzi tylko w dzień. Nocą sscie sobie ten nadgarstek i
        przytula się do własnej ręki. Samozaspokajające się dziecko smile

        Jeśli chodzi o sen nocny, to te 9-10 godzin nie jest wcale takie nieprzerwane,
        o czym przekonałam się w ubiegłym tygodniu. Tosia śpi w swoim pokoju, ale w
        ubiegłym tygodniu ze względu na wizytę mojej Mamy i Brata oraz wyjazd Męża,
        przeniosłam ją do siebie do łóżka. Okazało się wtedy, że budzi się w nocy
        średnio dwa razy. Kopie przy tym niemiłosiernie tymi swoimi malutkimi nóżkami
        i za nic nie da się wtedy spać. Czasem gaworzy głośno, co również uniemożliwia
        spanie. Natomiast, gdy śpi u siebie, te jej nocne harce mnie nie budzą, więc
        mogę cieszyć się tak długim nieprzerwanym snem.
        Jak ja kocham moje dziecko!!!
    • mabasia Zęby 07.10.04, 20:12
      No i mamy pierwszy ząbek. Jaś marudził już od tygodnia, szczególnie wieczorem i
      04.10 wyczułam już ząbek na wierzchu - jedynka lewa na dole. Zaraz będzie i
      prawa bo już wyczuwam ją pod skórą.
      USYPIANIE
      U nas wygląda to nienajgorzej, ale Mały usypia w wózku - mój błąd - bałam się
      zostawić Go samego w sypialni i wydawało mi się, że będzie pod kontrolą - a
      potem przenosimy Go do łóżeczka. Niestety w nocy budzi się co 2,3 godziny
      czasami częściej, czasami rzadziej.A było już tak, że spał od 19.30-1.00 -
      jedzonko i potem do 3,4 rano - jedzonkoi pobudka ok 5.30.
      W desperacji kupiłam książkę Uśnij wreszcie i wzięłam się za czytanie. Podobno
      metody w niej opisane czynią cuda - poczytam - spróbuję i dam znać jaki efekt.
      Baśka i Jaś (12.06.2004)
      • anust Re: Zęby 07.10.04, 22:17
        Mój Młodziutki ma taką jakby białą kropkę na dolnym dziąsełku- czyżby to mógł
        być ząb?Ręce ma po "łokcie" w buzi i ślinotok straszny ale ja chyba nic nie
        czuję, a może mam za grubą skórę na palcach?smile
        Co do ZASYPIANIA to Maciuś zaczął marudzić przed zasypianiem w domu, najlepiej
        jak zasypia na spacerze-bezboleśnie. W domu albo na rękach( ja zdesperowana)
        albo na łózku ze mną u boku, a przy tym takie"yyyy", "łeee", "mmmmm".
        No i jak zaśnie to nie śpi na wznak z rączkami do góry, tylko jakieś takie
        łamańce wyczynia, a Wasze Maleństwa jakie pozycje przybierają?
        Jeszcze jedna sprawa: od 4-5 rano ma strasznie niespokojny sen, rzuca głową na
        obie strony, wymachuje rekami, wykopuje się, marudzi, jestem tym zaniepokojona.
        Zanim polecę do lekarza napiszcie czy któraś też tak ma, czy to norma czy nie?
        Trochę długo ale ja rzadko smile)
        pozdr
        Aneta i Maciuś(08.06.04)
        '
        • evita33 Re: Zęby , usypianie 08.10.04, 00:04
          Maciek też się ślini i marudzi a gryzaczek chce zjeść.Co do usypiania odpukać
          nie mam problemu.Od samego początku nie usypiałam go na rękach a ni w wóżku (
          taki błą popełniłam z AGata i później huśtałam nieraz w nocy godzinę albo
          3) .Macka po prostu odkładam do łóżeczka.Pomarudzi ale zaśnie sam.No oczywiście
          smok ( po zasnieciu wypluwa) i ukochana pielusia przy policzku a najlepiej
          schowany pod nią.
        • betty761 Re: Zęby 08.10.04, 07:34
          u nas zębów jeszcze nie widać, ale Basia pakuje do buzi wszystko, ślini się
          strasznie. nigdy nie sądziłam, że w tych małych dziąsełkach jest taka siła...

          anust
          Basia też kręci głową na obie strony, to podobno normalne
          • kasia011 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 13:09
            ufff, i wreszcie znalazlam chwilke na wizyte na forum - miedzy gotowaniem
            rosolu, generalnym sprzataniem i zabawianiem Oli, o rany chrzciny juz w
            niedziele!!!!!! ale sie boje!

            jesli chodzi o spotkanie to mi sroda (jak i kazdy inny dzien) pasuje, to jak
            kolo 13 na rogu niepodleglosci i ?batorego?, lokalizacyjnie wiem gdzie, ale jak
            cos to bede dzwonic, jestem takze za kinem, pomysl mi sie b. podoba ale nie
            wiem jak na to moja Ola, bo ostatnio strasznie marudzi i nie wiem co jej moze
            byc

            podobnie jak u niektorych z Was Ola strasznie szaleje przed zasypianiem, tak
            sie denerwuje ze sie nawet okropnie wygina w luk, straszne jest to ze nie wiem
            jak jej pomoc i tak obie sie katujemy...

            Anust, moja Ola spi w swoim pokoju, ale ostatnio kiedy strasznie mnie bolala
            glowa i nie mialam sily karmic jej na siedzaca polozylam sie z nia w jej pokoju
            i karmilam ja na lezaco przysypiajac, w koncu usnelysmy obie i tak kolo 4 nad
            ranem zbudzila mnie strasznie sie wiercac, machajac lapkami i glowka,
            uspokoilam ja, przytulilam sie do niej z nadzieja ze to chwilowe, przysypiam a
            tu znowu takie charce (wszystko przez sen), akcja sie powtorzyla kilka razy,
            stwierdzilam ze musze jej przeszkadzac sad odlozylam do jej lozeczka i udalam
            sie na spoczynek do meza wink, Ola spala do rana i ja tez, doszlam do wniosku ze
            poprostu chyba tak moje cudo ma, ale jesli skonsultujesz to z lekarzem to daj
            znac,
            pozdrawiam,
            Kasia
            lece do rosolu hi hi hi
            • astrac spotkanie warszawianek .... i spanie 08.10.04, 13:55
              wrocilam sie do naszej listy i mamy jeszcze trzy ziewczyny z Warszawy:
              -mia101 - Magda
              -aka78 - Agata
              -tuneczek - Monika

              Dziewczyny co Wy na spotkanie, dolaczycie do nas???? 13 sroda o 13 na polach
              mokotowskich???


              SPANIE: zapomnialam napisac, ze Mateo po nakarmieniu wieczornym jesli nie usnie
              przy cycusiu ( jak usnie to jak kamien i nic go nie ruszy) to najedzonego
              odkladamy go do lozeczka.... z reguly wtedy sobie rozmawia aguuuu giiiii i inne
              takie i w rezultacie usypia albo z zajacem albo z ulubionym misiem na ......
              glowie wink

              pozdrawiam cipelutko

              Agata Z Matylda 19-08-01 i Mateuszem 26-06-04
            • hamaliel Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 13:56
              hmm...też bym się z Wami spotkała, ale daleka droga z Krakowa do Warszawy. Szkoda.

              U nas z zasypianiem roznie. Do niedawna Zuza zasypiala sama bez wzgledu na pore. Od jakichs dwoch tygodni zasypia tylko na naszej kanapie (w dzien spi na niej, a na noc laduje w swoim lozeczku) i trzeba sie do niej przytulic i ponucic kolysanki.Do tego przed zasnieciem placze, wiec trzeba ja dodatkowo uspokajac. Ja sobie ten placz tlumacze nadmiarem wrazen, zabkami, ktore ciagle nie chca sie pokazac.A noc na szczescie spokojnie przesypia cala chyba dzieki kaszce smile, choc juz od 2 miesiecy nie ma z tym problemu.
              No i w nocy oczywiscie tez przez sen zdarza sie jej poszalec smile. Nawet zdarzylo sie, ze gadala przez sen.
              • astrac spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 14:11
                jak bys jdnak byla w Warszawie, hamaliel, daj nam znac .... to sie spotkamy
                • mia101 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 16:11
                  SPACER:co do spotkania chetnie bym sie wybrala - jedyny problem ze moje dziecie
                  za spacerami nie przepada wiec jak dotad chodzilysmy tylko do pobliskiego parku
                  zeby w razie czego szybko moc wrocic do domku i sie za bardzo nie nameczyc
                  noszeniem (choc to raczej kruszynka - tylko okolo 5500 wagi). Na wszelki
                  wypadek zapisze sobie wasze numery telefonow zeby sie jakos skontaktowac,
                  gdybym jednak sie odwazyla, a jakies nieprzewidziane trudnosci (czytaj marudki
                  mojej corci) nie pozwolily mi dotrzec na czas.
                  SPANIE: moja malenka ktora od drugiego miesiaca przesypiala cale noce bez
                  przerwy (karmiona piersia, troche dokarmiana) - od jakiegos czasu nie tylko
                  chce jesc raz w nocy, ale wybudza sie kilka razy w nocy z placzem - na
                  szczescie zaraz zasypia - tylko my niestety tak szybko nie mozemy usnac sad((
                  moze to pierwsze sygnaly zabkow - tak zasugerowal lekarz.
                  pozdrawiam
                  Magda i Lila
                  • aka_78 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 17:35
                    wrrr, ale sie wkurzylam! Nie dosc, ze strony gazety laduja mi sie strasznie
                    dlugo, to jeszcze wystosowalam megadlugiego posta i... wylaczyli mi prad!!!!!!
                    takze w skrocie napisze, ze mam ten sam problem co mia101; spacery sa krotkie i
                    koncza sie na rekach, dlatego nie oddalam sie daleko. Poza tym KAcha je co ok.
                    1,5h, a jest juz chlodno i nie bardzo wiem jak rozwiazac sprawe karmienia na
                    Polach?
                    W razie czego moj nr tel 605 948 374
                    Zabkow jeszcze nie ma, ale chyba ida, bo jest niespokojna, slini sie i pcha do
                    buzi wszystko co ma pod reka wink I w dodatku gryzie mnie podczas jedzenia i znow
                    mam obolale brodawki jak na poczatku karmienia...

                    Musze przyznac, ze bardzo jestescie "plodne" wink Nie nadazam z czytaniem, a co
                    dopiero z pisaniem...
                    Pozdrawiam
                    • verbena Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 18:52
                      Ja karmienie mam wliczone w każdy dłuższy spacer, byle tylko ławka jakaś była.
                      Także się nie przejmuj, będziemy dwie.A na spacerkach Hania też daje koncert,
                      więc biorę nosidełko. Głowa do góry.
                      • betty761 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 19:04
                        U mnie podobnie z marudzeniem i karmieniem. Zabieram nosidło. Z tego co pamiętam
                        ławki na Polach Mok. są, więc jakby co stworzymy klub matki karmiącej wink
                        • mia101 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 19:17
                          u mnie z karmieniem tez nie ma problemu - karmie mala zawsze na spacerze
                          zwlaszcza ze ostatnio domaga sie co 1,5 godz...
                          Tylko ta podroz na pola mokotowskie - tez mam nosidelko ale mala jeszcze go nie
                          zaakceptowala. Zobaczymy moze sie skusze, najwyzej beda "raczki"
                          pozdrawiam
                          • bioo Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 22:21
                            czyli sroda 13 o 13 w okolicach zielonej gęsi????pewnie będzei to dośc zabawnie
                            wyglądało - kilka wózków, mam i pełno radości i usmiechów ze spotkania i
                            zapoznawania sie.Patrzcie, czy to nie dziwne i piekne zarazem - nie znamy sie
                            z "reala" a jednak sie znamy i wiemy o sobie dużo, sporo, pewnie wiecej niz
                            niejedna znajoma (były przeciez poruszane problemy poordowe, później łóżkowo-
                            małżeńskie, dzieciaczkowe to non-stop, oj fajnie!!!!!!!!!!smile)))))))))))))
                            spanie
                            Małgoń po kąpieli przed snem jest marudna i płacząca, często ze zmęcznia nie
                            może usnąć, ale cycus czasem ukoi, choc poza nocnym karmieniem to nie zasypia
                            juz przy piersi, jedynie odkładam ja do łóżeczka, przy policzku przykładam
                            pielunię, z drugiej strony misio, kocyk i .... już, acha obowiązkowo smok do
                            pyszczka wink bo jak niechcący on wyleci to jest płacz i żal ogromny i tak Małgoń
                            zasypia po kilku chwilach, a jak nie, to potrzymam za rączkę, poprawie
                            pieluszkę, pomruczę troszkę, potrzyma smoka, by nie wypadał i już, tak na
                            prawde to jest złote i kochane anielskie dzieciątkosmile))))))))) zastanawiam sie
                            czym ja sobie zasłużyłam na taki cud??????
                            acha, umieściłam na zobaczcie nowe zdjęcia z ostatnich spacerków, i nawet na
                            jedny jestm i w środę bede wygladała raczej tak samo smile
                    • betty761 do aka_78 zdjęcia... 08.10.04, 19:30
                      ... na onecie, nie mogę ich obejrzeć, wychodzi mi srona z logowaniem sad
                      • yessa Re: do aka_78 zdjęcia... 08.10.04, 21:38
                        Trzeba zapisać link do zdjęć, ale nie do miejsca gdzie tworzyłaś album. Zrób
                        tak: po utworzeniu albumu wejdź na Albumy od strony portalu Onet i poszukaj
                        swojego, wejdź w niego i dopiero ten link skopiuj.
                        Powodzenia
                        • aka_78 Re: do aka_78 zdjęcia... 09.10.04, 12:47
                          juz sie poprawiam:
                          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25612&q=kasieńka&k=3
    • yessa Rosną maluszki! 08.10.04, 21:46
      Oj, rosną. Jeszcze niedawno martwiłam się niepewnym podnoszeniem główki
      Bartusia w pozycji na brzuszku i wciąż zaciśniętymi piąstkami. Okazuje się
      jednak, że Bartuś nabiera sił niemal z dnia na dzień. W pozycji "brzuszkowej"
      zaczyna nawet sięgać po zabawki. Coraz mniej pomocy potrzebuje też przy
      obrotach (ja nie kładę go na brzuszku, tylko najpierw na pleckach, a później
      chwytając rączkę pomagam mu się obrócić). Kolejny sukces to nie pluci etartym
      jabłuszkiem.
      Ale mamy też zmartwienie. Do tej pory Bartuś jadł butlę i cyca. A teraz na cyca
      się wypiął. To trwa już od jakiś dwóch tygodni, mniej więcej od czasu
      wprowadzenia kleiku ryżowego, którym zagęszczam mleczko. Mam wrażenie, że synek
      teraz wie, że jedzenie powinno być gęściejsze, a z mamy cyca leci rzadziutkie
      mleczko. No a kiedy się chce jeść a nie pić... Wciąż walczę o laktację, tym
      bardziej że lubię karmić nad ranem w łóżku (i wtedy Bratuś wcina aż mu sie
      uszki trzęsą). No ale jeśli będę karmić raz dziennie to nic z tego nie będzie :
      ((
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.10.04, 21:52
      yessa
      mam to samo co ty moja córus też niechce piersi,karmiłam ją piersią w nocy w
      dzień butla a teraz jak dam jej cyca to pocinie raz i koniec niewiem co
      robić.piję dużo ale czuje ze mam coraz tomniej mleka chociaż po trochu
      ściągam,czyżby to był konie karmienia piersią ona ma dopiero 3,5miesiąca
      • tuneczek Mia101 09.10.04, 13:09
        Magdo, jesli zdecydujesz sie przyjsc na spotkanie w srode, to mozemy sie
        wczeniej umowic i razem pojechac (dysponuje samochodem).
        • mia101 Re: do Tuneczka 09.10.04, 13:27
          to by znacznie ulatwilo sprawe - mysl o podrozy z przesiadka autobusem z
          dzidzia ktora nie zawsze chce byc "grzeczna", mocno mnie przeraza. Bardzo
          dziekuje i jesli nie wyskoczy mi cos naglego chetnie sie z toba zabiore.

          bedziemy w kontakcie - zadzwonie w poniedzialek!!!
          pozdrawiam
          magda
      • hamaliel Do yessa i 26basia - karmienie 09.10.04, 15:51
        Dziewczyny!
        Jeżeli tylko karmienie piersią Waszych dzieciątek jest dla was ważne i lubicie to, to róbcie wszystko żeby karmic nawet gdy maleństwo się buntuje. W końcu nie może dostwać kaszki za każdym razem. Ja już przez to przeszlam i wiem, że gdybym przystawiała małą chociaż raz dziennie to miałabym pokarm. Mało ale zawsze coś. Sa sposoby na pobudzenie laktacji : chociażby herbatki, albo piwko karmi. Inna sprawa mi się nie chciało i już.
        Życzę Wam powodzenia i wytrwałości.
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 17:21
      Ufffffffffffffffff...przeczytałam wszystkie zaległe posty, a przez kilka dni
      nieobecności trochę się tego uzbierało. Nie wiem czy dam rade odnieść się do
      wszystkich poruszanych tematów ale spróbuję.
      Obawiam sie że nie dam rady tak często jak dotąd zaglądać na forum bo od
      poniedziałku wróciłam na uczelnie, na razie nawet nie musiałam odciągać mleka
      podczas mojej nieobecności w domu, bo były tylko zajęcia organizacyjne, ale od
      przyszłego tygodnia się już zacznie.
      Ja karmię tylko piersią + okoł0 50ml herbatki dziennie, ale nie potrafię się
      już doczekać wprowadzania nowych pokarmów, tym bardziej że Ala ma problemy z
      kupką więc jabłuszko byłoby wskazane.

      Ala się budzi, dokończę później papa
      • bioo do betty 761 09.10.04, 19:18
        widziałam ze zrobiłaś Basi taki licznik dni od czasu urodzin ze strony lilypie,
        ja tez tak próbuje i gdy wklejam w sygnaturce to nic nie wychodzisad(((

        Moje dziecie spi, az boje sie myslec, ze jak sie obudzi to nie bedzie chciała
        zaraz isc spac, a taki miałam plan na wieczór wink*
        • bioo Re: do betty 761 09.10.04, 19:23
          hmmmmmmmmmm
          i jeszcze raz, bo wtedy jakos mi odskoczyła data urodzin Małgosi smile
          zobaczymy
          • bioo Re: do betty 761 09.10.04, 19:26
            jeszcze tam popatrze i pokombinuje smile
          • bioo Re: do betty 761 09.10.04, 19:28
            i jeszcze raz..
            • jaguar3 do bioo 09.10.04, 22:05
              Małgosia ma już...

              wklej to u mnie działa smile
              Karolina
              • jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:07
                @Małgosia ma już...

                wklej to tylko bez małpy na początku
                Karolina
                • jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:08
                  kurcze robi się gotowe może to
                  "
                  Małgosia ma już..."
                  tylko bez zewnętrznego cydzysłowia
                  • jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:10
                    <?a href="http://lilypie.com/baby1/050618/1/16/1/+9.5">Małgosia ma już...</a>

                    wklej to tylko bez znaku zapytania na początku
                    • bioo Re: do bioo 10.10.04, 22:04
                      WIELKIE WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!! mam nadzieje ze zadziała smile)))))))))) bo mi
                      jakoś nie wychodziłosad
                      fajny ten licznik, prawda?kurcze, ale te nasze Bąbelki rosną, tak mówiłam na
                      Małgonie jak była jeszcze w brzuszku i nie wiedzielismy jaka bedzie płec, potem
                      tez najczęściej używalismy terminu Bąbelek smile a teraz to Panna Wielka i
                      Wspaniała, nasz Aniołek cudowny smile
                      oj, nawet jak sobie mysle o Małgoni to mi sie łezka w oku kręci ze szczęścia
                      • bioo Re: do jaguar 10.10.04, 22:10
                        kurcze!!!!!zadziałało!!!!!!!!!jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuję w imieniu
                        swoim i Małgoni oczywiście!!!!!!!!!!!buziaki pachnące wciąż mleczkiemsmile*
                        choc dziś dałam Małej około pół łyżeczki soku marchewkowo-jabłuszkowewgo (bo na
                        obiad robiłam marchew z jabłkiem i troszke odcisnęłam) i dawałam po kropelce i
                        pewnie wyszło z pół łyż lub nawet mniej, minę miała dziwną ale mlaskała, ani
                        nie było zachwytu ani zbytniego obrzydzenia.Moze dawki - kropelki - to za mało
                        by jakos sie ustosunkowac do nowych wrazen smakowych?
                        papatki
            • betty761 Re: do betty 761 10.10.04, 17:36
              przepraszam, że dopiero teraz. weeken spędziliśmy w Dąbrowie Białostockiej na
              weselu naszych znajomych.
              bioo spróbuj tak: <a href="*http://lilypie.com/baby1/050618/2/16/1/+10">tekst</a>
              tylko bez *
      • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 21:14
        No to ciąg dalszy.
        mabasiu gratuluję ząbka smile)
        Co do usypianai Alicji to ostatnio ma jakieś gorsze dni bo nie chce usnąć w
        łóżaczku, tylko noszona na rączkach. Zaraz potem odkładam ją do łóżeczka i śpi
        około 3-4 godzin, no chyba że wypadnie jej za wcześnie smok, to też sie budzi.
        Jestem dzisiaj wyjątkowo wyczerpana, więc chyba zrobię wyjatek i pójde
        wcześniej spać.
        Mam tylko do Was małe pytanko: co można stosowac na okropny ból gardła??? Na
        większości leków pisze, że w okresie karmienia piersią należy skonsultowac się
        z lekarzem. Stosoawałam sebidin, chrolchinaldin, i hopeopatyczne homeovox i nic
        nie skutkuje. A czy taki ból gardła może być spowodowany tym, że grzeją
        kaloryfery?
        Za odpowiedzi z góry dziekuję. pozdrawiam, papa
        • jaguar3 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 21:35
          Hej
          Ból gardła - ja leczyłam niestety tylko ciepłą wodą z solą i herbatą z sokiem
          malinowym i tyle, ale pomogło 4 razy dziennie płukałam przez dwa dni i przeszło
          powodzenia

          Ale koszmar dzisiaj byliśmy u teściów a tu niespodzianka Misiula strasznie na
          nich nakrzyczała chyba ich nie poznała nawet nie mogli na nią spojrzeć bo
          strasznie się darła. Mam nadzieję że jej przejdzie.

          Całe szczęście Misiula po burzliwym usypianiu śpi 10h i przez to też zauważyłam
          trochę mniej mleka.Narazie wystarcza ale pewnie niedługo już trzeba będzie
          wprowadzać inne jedzonko.
          Pozdrowienia i udanego spotkania
          • jaguar3 tylko proba sygnaturki 09.10.04, 21:54
            sorki to próba
            • jaguar3 Re: tylko proba sygnaturki 09.10.04, 21:59
              proba
              • hamaliel Re: tylko proba sygnaturki 10.10.04, 10:18
                I ja się postanowiłam odgapić i zrobić zuzi licznik na lilypie smile).
                i zmienilam sygnaturke
          • anust przeziębienie 11.10.04, 09:25
            Mnie też dopadło, katar, bol gardła,fatalne samopoczucie- mam tylko nadzieję że
            Maciuś się nie rozłoży na razie się trzyma.
            Jesteśmy po weekendzie u moich rodziców i...Młody jak zobaczył babcię to ryknął
            strasznym głosem, ale potem mu przeszło.Całe szczęście bo babcia miała łzy w
            oczachsmile
        • hamaliel dziewczyny przeczytajcie 09.10.04, 21:42
          kiosk.onet.pl/art.html?NA=4&ITEM=1192817&KAT=239

          Ból gardła :
          Poproś w aptece o coś do płukania i powiedz, że karmisz. Na pewno coś pani znajdzie. Albo domowy sposób : płucz gardło wodą z solą. Świństwo ale działa.
          • bioo Re: dziewczyny przeczytajcie 09.10.04, 22:41
            dzięki za artykuł........
            • astrac gardlo ..... 10.10.04, 15:30
              polecam tantum verde, bioparox i acsorutical smile

              buziaki pa, lece do glodomorka

              p.s. i dzieki za artykul
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:21
      href="http://lilypie.com"><img 270604/1/16/2/+
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:26

      src="lilypie.com/baby1/270604/1/16/2/+10" alt="MOJA CÓRECZKA MA "
      border="0" /></a>
      • betty761 do 26basia 11.10.04, 07:21
        Basiu napisz wstaw co następuje ale bez *
        <a href="*http://lilypie.com/baby1/270604/1/16/2/+10">MOJA CÓRECZKA MA</a>
        • werata próba sygnaturki ;-) 11.10.04, 09:26

          src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday"
          border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a>
          • werata Re: próba sygnaturki - moze teraz? 11.10.04, 09:28

            src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday"
            border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a>
            • werata Re: próba sygnaturki - ostatni raz 11.10.04, 09:31
              Mój Tomaszek ma dziś<a href="http://lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0">Mój Tomaszek ma dziś</a>
              • werata Re: próba sygnaturki - chyba działa 11.10.04, 09:42


                Mój Tomaszek ma dziś
                • leefka Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 12:58
                  Hej, no ciekawe co mi z tego wyjdzie. Zdjęć jeszcze niet, ale pokombinowałam z
                  Lilypie. Zobaczymy czy ze mnie tłumok... wink
                  • hamaliel pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:08
                    Z tymi sygnaturkami robcie tak :
                    <a href="adres licznika">tekst</a>
                    pozniej trzeba sie wylogowac z gazety zalogowac i powinno dzialac przynajmniej u mnie tak bylo
                    aha i adres musi byc samo lilypie/ .... itd.
                    • hamaliel Re: pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:10

                      kurcz chyba zrobila link do lilypie w kazdym razie ma byc tylko h t t p/lilypie bez tych scrm i takich tam
                      • beciaw77 Re: pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:30
                        i wink
                        tak ma wygladac ten wpis sygnaturki postaw tylko na końcu >!
                  • beciaw77 Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 13:22
                    href="http://lilypie.com/cache4/12/033112030.png">i jestwink</a>
                  • leefka Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 13:30
                    no, więc jednak tłumok wink
                    • leefka Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 13:32
                      Jednak nauczalny smile Dzięki, dziewczyny! smile
                      • leefka A teraz o co chodzi??? 11.10.04, 13:34

                      • beciaw77 dasz rade-jeszcze raz! 11.10.04, 13:35

                        • beciaw77 Re: dasz rade-jeszcze raz! 11.10.04, 13:38
                          poknociłam-
                          • leefka Re: dasz rade-jeszcze raz! 11.10.04, 13:39
                            Becia, może teraz pójdzie?
                          • beciaw77 Re: dasz rade-jeszcze raz! 11.10.04, 13:40
                            znowu! bbbuuu
                            moja córeczka teraz mausunełam całość więc teraz wpisz tylko na końcu
                            mam nadzieję że teraz się udało!?
                            • beciaw77 BRAWO!!!!!! 11.10.04, 13:42
                              no mnie się knociło a Ty dałaś rade!!! widzisz!
                              pozdrawiam!
                              • leefka Re: BRAWO!!!!!! 11.10.04, 13:45
                                Dzięki smile Faktycznie, musiałam się najpierw wylogować z Forum. No, a teraz
                                czas na jakiś spacer się przejść. Słońce wyjrzało zza chmur. Choć zimno dziś
                                przenikliwie. Brr... Wróciłam z zajęć tak zziębnięta, że przez dobrych 5 minut
                                nie mogłam Maleńkiej wziąć na ręce, takie miałam skostniałe sad
                                Mam nadzieję, że w środę będzie choć ciut cieplej...

                                Pozdrawiamy,
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:31
      KURCZE CHCIAŁAM ZROBIĆ MOJEJ CÓRUŚ SYGNATURKE ALE NIC MI NIEWYCHODZI WSZYSTKO
      PO ANGIELSKU A JA ZERO JEŚLI KTÓRAŚ MIAŁA BY TROCHĘ CIERPLIWOŚCI MI TO
      WYTŁUMACZYĆ JAK TO ZROBIĆ TO BARDZO PROSZĘ I DZIĘKUJE
      BASIA
      • werata do 26basi 11.10.04, 09:38
        Basiu, wejdź tu:
        lilypie.com/first_birthday.php
        potem:
        Select Baby's 1st Birthday: Day - dzień, Month - miesiąc (wybierz czerwiec -
        JUNE) no i rok.

        Potem wybierz sobie kalendarz i dzieciatko, na końcu:
        VIEW CHANGES i gotowe smile
        POwidzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja