walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 13:16 Cześć dziewczyny! Chciałam do Was dołączyć, też jestem czerwcówką, miałam być majówką, ale Polka wyskoczyła 3.06 i została automatycznie czerwcóweczką. Nie miałam dotąd internetu pod ręką, bo ciągle byłyśmy poza domem. Teraz już od czasu do czasu udaje mi się usiąść przed kompem. Ciekawa jestem jak miewają się rówieśnicy, co robią, czego ni erobią, ile śpią, jak jedzą, itp, więc chętnie popisałabym z Wami... Jaguar3, jeśli chcesz, prześlę Ci zdjęcie mojej Polki na specjalnie ułożonym wałeczku (wg wskazówek rehabilitantki z bobatha), dzięki czemu wie jak trzymać rączki, jak prawidłowo podnosić główkę i co najważniejsze, już nie potrzebuje wałeczka żeby to wszystko zrobić dobrze. Po takim układaniu i kilku ćwiczeniach, które robiłyśmy razem (raczej forma zabawy) Pola wspaniale trzyma główkę, opiera się na rączkach i już sięga także rączkami po zabawki nie upadając przy tym na buziaka... Agata, pamiętasz mnie jeszcze? Co u Ciebie? Jak Twój poród? Napisz, chętnie poczytam... Ja tu u siebie bardzo tęsknię za znajomymi... Pozdrawiam cieplutko Małgosia i Pola (03.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz czerwcóweczki 01.10.04, 14:08 Hej, no to odnoszę się do powyższych postów. Zasypianie: Nasze doświadeczenia są takie: jak najwięcej przytulać. Na początku spała w łózeczku i bylo ok, ale tęsknilam za nią i Ona za mną pewnie też i zasypiamy razem, ok 20-21 bez problemów. Też był okres, że odkladałam już śpiącą do łóżeczka i po kilku minutach płacz. Trzymamy się za rączki i Julka uwielbia jak Ją sie trzyma za stópki, to ją uspokaja i śpimy 12h, z częstymi przerwami na cyca. A w ciągu dnia pierwsze spanie łóżeczko, później to do tej pory zazwyczaj podwórko w wózku. Zimą???! A spokój dzieci zależy od naszego) I trochę o przyszlej edulacji. Moze podyskutujemy, są wśrod nas przecież i pedagodzy)www.wprost.pl/ar/?O=65870 (Tak w nawiasie, kurczę, piszecie, że żłobek uczy samodzielności!! Kogo? Półroczne dziecko czy nas? Na samodzielność chyba za wcześnie. Rozumiem, że niektóre z nas nie mają wyboru, ale...mam trochę inne podejście i mamy po 31 lat, dziecko planowane tak abyśmy mogli Mu zapewnić moją opiekę przez...?? Też bym może poszla do ludzi, ale to Ona jest najważniejsza. I budżet tak planowany żebyśmy mieli za co żyć. Mialam o tym nie pisać, ale mi leżalo i ciekawa jestem co Wy na to? Chętnie z Wami podyskutuję))) ) Skóra: Nóżki byly szorstkie, aż trochę jakby skórak pękala. Odstawilam Balneum, tylko mydlo bobas, czasami trochę oliwki bambino i szampon do wlosów. Kąpiel co 2 dni zazwyczaj, jak się nie uda to co 3, dupcia przy kazdym przewijaniu myta. Już 2 razy kąpałyśmy się razem w wannie)) Przeslałam Wam kiedyś artykul nt higieny, w poście pt. "czystość". Myślalam, że podyskutujemy? A tu cisza, ciekawa jestem czy ktoraś przeczytala? Chciny: może na roczek?! Zalożymy piekną suknię, robioną na szydełku, ale kupioną) Ciekawe czy będzie jeszcze babie lato? Dziś slyszalam, że ma sie ocieplić. Fajnie by bylo)) No to wystarczy. Czas na dyskusję)) Ktory temat pierwszy? pozdrawiam, milego weekendu i niech Wasze pociech przynoszą Wam samą RADOŚĆ)) szczęśliwa mama jola z cudowną lulą czyli mamolul))) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwcóweczki 01.10.04, 14:23 Oczywiście "chrzciny", a nie jak wyżej)) i jeszcze katarek: nie mamy na szczeście tego problemu, ale gdzieś czytalam w gazecie, ze kropelek do 6 miesiąca nie powinno sie podawać, tylko ta sól fizjologiczna i jakaś maść pod nosek, chyba majrankowa(może tymiankowa)???? Wlosy: w aptece kobitka polecila szampon PREGAINE, 20zł, dziś myję nim po raz pierwszy??? pozdrowionka,j&j Odpowiedz Link Zgłoś
aaa961 do bursz 01.10.04, 14:34 Witam. To ja napisałam, że żłobek uczy samodzielności. Oczywiscie najlepsze dla dziecka jest być z mamą, ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Staram się znależć coś pozytywnego w tej sytuacji. Zreszto to jest cytat z ust mojej kolezanki, której synek chodzi właśnie do żłobka. Nauczył się samodzielnie zasypiać, dosyć wcześnie zaczął siadać na nocnik. Pisząć o samodzielności miałam tu na myśli dziecko powyżej roku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Wklejanie zdjęć 01.10.04, 15:01 Wiem, ze sie powtarzam, ale czy któraś z Wam mogłaby napisać co trzeba po kolei zrobić by umieścic zdjęcia na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Wklejanie zdjęć 01.10.04, 17:15 Nie wiem, czy chodzi Ci o zamiszczenie linku na dole czy w ogóle o zamiszczenie zdjęć na Zobaczcie Ale zaglądnij tu, ja z tego się uczyłam. master.mx-targeting.com/mx/servlet/MXTarget? adcontext=forum.gazeta.pl/forum/fix/forum/send.jsp?f%3D573%26w% 3D13228118%26a% 3D13228118&contextpeak=0&contextcount=0&countrycodein=PL&lastAdTime=0|0|0|0|0|10 96618793|0|0|0|&lastAdCode=6&cookie1=capdate%3D014%26capdatedy%3D1001%26lupgtry% 3D1%26lupgid%3D173%26lupgdt%3D1095432604010%26lflshdt%3D1089633010%26lstlogdt% 3D20041001%26cnt Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Wklejanie zdjęć-ups.. 01.10.04, 17:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622 teraz powinno być ok Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Wklejanie zdjęć 04.10.04, 13:43 Fajnie czyta się te posty z próbami Ja czytam wszystkie jak leci (właśnie nadrabiam weekendowe zaległości po wizycie w domu rodzinnym), a z tych nic a nic nie rozumiem, a pewnie sama wkrótce będę się zmagać z sygnaturkami i linkami do zdjęć (kiedy już wreszcie doprowadzimy komputer do porządku). Mam nadzieję, że wtedy pomożecie... Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:04 To ja korzystając z faktu, że mam chwilę bez Polkina kolanach przed kompem: przeczytałam artykuł, i od razu pare rzeczy nasuwa mi się w związku też z moim wykształceniem. Skończyłam Nauczycielskie Kolegium Języka Francuskiego i troszkę pracowałam z dziećmi, młodzieżą. Pracę pisałam o nauce języka francuskiego poprzez zabawę (też korespondencję dzieci z różnych krajów) w najmłodszym wieku. I jeśli chodzi o jakąkolwiek naukę maluchów (w artykule 2 latków np) to byłabym za, ale właśnie w formie zabawy i dodatkowo - dobrowolnej zabawy. Bez przymuszania, chorych ambicji rodziców, babć, itp. Dziecko bawiąc się może też wiele się nauczyć (myślę o języku obcym), a co najważniejsze, jest to tzw inicjacja językowa. Nie jest konieczne aby 2 latek uczył się na pamięć słów, ważne jest, że słyszy, przyzwyczaja się i brzmienie danego języka (a także w przyszłości innych obcych języków) nie przeraża go (bo np nie rozumie, więc blokuje się). Podobno dzieci mówiące różnymi językami mogą się razem bawić i nie stanowi to dla nich przeszkody. Ja ze swoją Polą mam zamiar zacząć chodzić do przedszkola jak skończy rok. Ale tutaj (Holandia) wygląda to w ten sposób: przychodzę z dzieckiem na kilka godzin, mogę je zostawić (na 2 dzieci przypada 1 opiekunka) ale mogę też zostać i np obserwować jak się bawi (w ogóle być, jeśli będzie mnie potrzebować, zatęskni, zapłacze). Mam wtedy też czas dla siebie, mogę poczytać, pogadać z innymi mamami, lub po prostu nic nie robić, ale też czuję, że jestem z moją Małą, że nie podrzucam jej komuś, nie pozbywam się. Zwłaszcza, że nie mam takiej potrzeby. Tak jak Bursz, Polkę wyczekiwałam bardzo i teraz moje życie kręci się wokół niej i bynajmniej nie jest to dla mnie zmartwieniem... Jeśli chodzi o zasypianie, to też myślę tak jak Bursz: przytulać, jeszcze raz przytulać i tulić Maleństwa. To co teraz Maluch od nas otrzyma będzie procentować w przyszłości. Ciepło, miłość, uczucia, które damy dziecku będą je kształtować. Oczywiście to trochę podejście idealistyczne, ale na razie pozwalamm sobie na takie... Ja śpię z Polką na jednym łóżku, trzymam ją za rączkę, ona leży na poduszeczce i tak zasypia (najczęściej trzyma sobie na buzi jakiegoś małego myszaka, misiaka lub coś milutkiego i pluszowego). Wracając do artykułu, uważam, że nasz system, który dąży do tego żeby wszystkie dzieci zrównać w poziomie (a więc ciągnie w dół) jest chory i w żaden sposób nie przygotowuje do późniejszego życia. Nie podoba mi się jednak wyścig szczurów w USA, tak wychwalany przez autora artykułu. Myślę, ze wszystko trzeba wypośrodkować, ale nie łudźmy się, nasi politycy będą mówić to co ludzie chcą usłyszeć, a potem nie będą swoich deklaracji wcielać w życie, a więc własne dzieci będą posyłać do szkół, które publicznie nawet potepią. Cóż, ja mam tylko nadzieję, że stać mnie będzie na to, żeby Polę posłąć do przedszkola gdzie wychowawczynie lubią dzieci, mają powołanie i gdzie będzie się ona dobrze czuła. Myślę teżo szkole, ale niestety na razie to, że dana szkoła jest płatna, jeszcze nie zapewnia jej wysokiego poziomu. Czasem wręcz jest odwrotnie... bardzo bym tylko chciała, żeby moja córeczka lubiła szkołę, wiedziała czemu się czegoś uczy, jak to potem wykorzysta i co najważniejsze umiała to wykorzystać w praktyce. Małgosia dopiszę chętnie coś w miarę rozwoju dyskusji.. Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:19 Cześć! A u nas nawet fajny dzień dzisiaj. Pospałyśmy sobie długo i gdyby nie ten okropny katar, który nasila się głownie w nocy, to mogłabym noc zaliczyć do udanych. Potem spacer, który trwał 2 godz. i Hania nawet nie płakała. Myślę, że to z powodu podniesionego oparcia w wózku. Wreszcie więcej widzi i w taką pogodę słońce nie świeci jej w oczki. A teraz bawimy się na macie i cieszymy z nadchodzącego weekendu... Do walker22: witaj Gosiu, cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 15:24 Cześć Lidka! Wyślij mi jakieś foty Haneczki, ja prześlę Ci Polę... czy jeździcie już w spacerówce? Hania już siedzi? pola usiłuje, jak jest na kolanach... jest taka kochana, patrzę na nią jak śpi i mam ochotę ściskać i całować... no ale nie mogę jej budzić... szkoda... Jak u Was ze spaniem? Ile najwięcej przesypia? Pola niestety jest strasznie żarłoczna i budzi się na jedzonko... Ale ostatni nasz sukces to przespane 4,5 godz bez przerwy, a potem 3,5! W końcu trochę się wyspałam... Małgosia Całuski dla Ciebie i Hani Odpowiedz Link Zgłoś
bursz lista 01.10.04, 15:33 hmm, fajnie, ze dyskusja ruszyła, ale brak jeszcze Was mamuśki na liście, wpiszcie się, jak mozecie))) . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371 2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117 7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906 8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 - foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1-- 9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06 10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078 11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083 12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0 14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06 15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06, foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277 17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0 19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06< forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095 23.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06 republika.pl/oskarek1234 25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06 (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001) 26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07 www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157 27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: lista 01.10.04, 15:37 łudzilam, ze mi sie uda, ale((( Chyba wymaga to troche pracy, a nie mam czasu, ktoraś chyba ma tę listę, help:- )))jola Odpowiedz Link Zgłoś
verbena uzupełaniam listę 01.10.04, 17:05 > . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05, > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371 > 2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 > 3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 > 4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 > 5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 > www.mandg.neostrada.pl/ > 6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117 > 7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906 > 8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 - > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1-- > > 9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06 > 10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078 > 11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083 > 12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 > 13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0 > 14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06 > 15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06, > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 > 16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277 > 17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 > 18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0 > 19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 > 20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 > 21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > 22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06< > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095 > 23.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > 24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06 > republika.pl/oskarek1234 > 25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06 > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001) > 26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07 > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157 > 27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 > 28.verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania - 16.05.2004 > Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/10/04) 01.10.04, 20:21 1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 - foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1-- 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06< forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095 24.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06 republika.pl/oskarek1234 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06 (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001) 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07 www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Mam nadzieje, że znowu wszystko z listą jest ok. Kurcze nie było mnie prawie dwa dni i mam tyle zaległości w czytaniu Dziękuję serdecznie za relacje z waszych chrztów - napewno skorzystam. A teraz zabieram się do czytania. Pozdrowionka, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 10:36 Podciągam listę (wersja z 1 października). Mam nadzieję, że nic przy okazji nie poknocę... 1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 www.mandg.neostrada.pl/ 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 - foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1-- 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06< forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095 24.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06 republika.pl/oskarek1234 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06 (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001) 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07 www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 11:57 a jednak coś mi nie wyszło z podciąganiem listy - linki się nie podświetlają. Czy ktoś wie czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:08 ja, ja wiem )) bo jak kopiujesz z forum to tam nie ma http... ale spróbuję poprawić ) > 1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05, > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371 > 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004 > 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05 > 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 > 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0 > 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06 > www.mandg.neostrada.pl/ > 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117 > 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906 > 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 - > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1-- > 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06 > 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078 > 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083 > 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 > 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0 > 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06 > 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5 > 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277 > 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06 > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 > 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0 > 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630 > 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06 > 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06 > 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06< > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095 > 24.kasia011, Kasia ), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06 > 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06 > republika.pl/oskarek1234 > 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06 > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001) > 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07 > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157 > 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07 ciekawe czy bedzie ok )) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:18 To znaczy, że trzeba przy każdym linku "ręcznie" dopisywać ? Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: no to ja listę trochę poprawię :) (popr. 01/1 02.11.04, 12:25 nie, nie ) ja poszłam na sposób i kopiuję ją z tej starej - tylko, że przy tamtej robię odpowiedz cytując i wtedy kopiuję. mam otwarte drugie okno z bieżącą odpowiedzią i ją twedy wklejam . Uff chyba dobrze to wyjaśniłam ) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka lista i suwaczek 02.11.04, 12:48 Z tą listą to trochę roboty Ja nadal nie "dorobiłam" się strony ze zdjęciami, ale dzięki Tobie, betty1234, zainstalowałam sobie suwaczka z podobizną mojej, wtedy jeszcze dwumiesięcznej pociechy. Próbowałam zrobić podpis po polsku, ale nici z tego, więc zostałam przy angielskiem (w końcu Tosia dzieckiem anglistki jest ) Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: lista i suwaczek 02.11.04, 12:55 Jaka Tosia śliczna ) Szkoda, że te fotki takie małe no ale pewnie większe nie mogą być. Też próbowałam po polsku ale wtedy nie podawało dokładnie mcy, tyg i dni. Co do promocji to kopiuję info tutaj: "Żeby kody wymienić na zabawkę Fisher-Price trzeba mieć odpowiednią ilość punkt ów i kupon z broszurki. Broszurkę można zamówić pod nr tel. (0-22) 512 01 12. Zabawkę można dostać za 40, 80 lub 120 punktów. Jeden kod ze średniej paczki ma 5 pkt, z megapaczki 10 pkt, a z jumbopaczki 15 pkt." Pzdr, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 katarek 01.10.04, 15:38 ufff, przeczytalam wreszcie zalegle posty dzieki Oli, ktora sobie smacznie spi, jak czytalam o spaniu czy jedzeniu Waszych dzieciaczkow w ciagu ostatnich dni to tak jak by ktos opisywal dzien z moja Ola, no i odwoluje ze przesypia do 8, 9 godzin w nocy, juz jej sie chyba to znudzilo bo od kilku nocek zaczela sie mnie dopominac, hm jakos mi sie trudno na to przestawic... KATAREK: jak moja Olasia miala taki niby katar, bo nic z noska nie lecialo a sapala i charczala okropniscie, to pierwsze co to lekarz kazal odstawic nabial na 10 dni i jednoczesnie zrobic Oli inhalacje: na 1,5 ltr wody wrzacej wrzucic 1 lyzke majeranku i 2 lyzki sody i tak sobie z Ola na rekach wokol tego chodzic zeby powdychala. Powtorzyc 3 razy po 10 minut. U nas pomoglo, po 10 dniach wrocil nabial i sapka sie nie pokazala, wiec chyba to byl katarek a nie serki itp. Sprobujcie i dajcie znac czy pomoglo... o juz nie spi, to ja lece, pa Odpowiedz Link Zgłoś
verbena do walker i nie tylko 01.10.04, 16:57 Gosiu! Hania jeszcze samodzielnie nie siedzi, ale podnoszę jej oparcie na drugi stopien ( w sumie jest ich trzy), podkładam pod plecu poduszkę i nawet się trzyma. Ja już byłam załamania przez te jej krzyki w wózku i dlatego jej podnisłam oparcie. Teraz sobie podziwia świat, uśmiecha się , a z reguły zaraz zasypia i ją obniżam. Co do katarku: spróbuję odtawić soczki, może to jakaś alergia. Dzisiaj podałam jej sok z marchewki, nawet ładnie piła, tylko na końcu zrobiła pfruuuu i zostałam opluta. Oj, nie było to przyjemne, chyba kupię sobie jakiś śliniak dla dorosłych (jeżeli takie są, hihi). Wczoraj Hania zaśmiewała się prawie do rozpuku. Siedziała sobie w foteliku i strasznie się śliniła, dosłownie ślina jej leciała po brodzie. Więc wzięłam łyżkę stołową, zebrałam ślinkę z buzi i z głosnym "fuj" strzepnęłam do zlewu. Rany, jak ona chichrała (chyba tak to się pisze), myslałam, że mi wypadnie z tego fotelika. P.S. Gosiu, zdjęcia już idą. Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: czerwcóweczki 01.10.04, 17:02 To sie przyłączę do dyskusji. Choć na razie częściowo, bo artykuł zostawiłam sobie na wieczór. Co do żłobka... to wdl mnie ostateczność, przynajmniej w wypadku takich maluszków jak nasze. Na pewno nie jest to nic dobrego, ale rozumiem, że są osoby, kt wyjścia nie mają. Sama zawsze twierdziłam, że nie poprzestanę na macierzyńskim, że bedę z dzieckiem do 2 r. ż. A tu rzeczywistość jest inna i muszę wracać do pracy. Tzn nic nie muszę, ale jeśli chcemy godnie i samodzielnie żyć, to... I może ktoś na to powiedzieć, że może trzebabyło z dzieciaczkiem jeszcze zaczekać, że najpierw trzeba bylło bardziej się ustabilizować (jesteśmy po ślubie 15 m-cy)i zaplanować dobrze budżet. TYlko, że równie dobrze lepiej może nigdy nie być (oboje pracujemy w oświacie), a teraz wcale źle nie jest. A chyba nigdy nie jest odpowiedni moment na dzidzię. Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi. W każdym razie była to świadoma decyzja i mimo że teraz właśnie muszę wracać do pracy i nie jest mi z tym dobrze (choć czasem się cieszę) to nie żałuję. I tylko wkurzają mnie spojrzenia wszystkich wkoło - to juz wracasz nie zostajesz z dzieckiem. Juz mi się nie chce tłumaczyć. Dlatego nikogo nie miałąbym odwago skrytykować za to, że oddaję dziecko do żłobka, czy wraca do pracy. U nas Tosia będzie zostawała z tatusiem, bo ja pracuje na popołudnia i szef mi poszedł na ręke- w pracy będę 2 razy w tyg reszta to papierkowa robota w domu. Więc nie jest źle, a może i na dobre wyjkdzie to wszytskim. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: czerwcóweczki 01.10.04, 17:29 tyldak masz rację na dziecko nigdy nie jest właściwa pora jeśli juz rozpatrywać to z ekonomicznego punktu widzenia... do tej pory zastanawiałam się jak można siedzieć tak długo z dzieckiem w domu(siostra siedzi już ponad dwa lata) a teraz sama nie marze o niczym innym jak o pozostaniu z Dominiką przynajmniej do ukończenia przez nią roku!!! A tak... my jesteśmy 5 lat po ślubie i wcześniej nie było warunków na dziecko-moje studia,później brak pracy i mieszkania.... teraz gdy zdecydowaliśmy sie na dziecko też nie jest dużo lepiej bo niby praca jest ale marna i mieszkanie też ale z jakim kredytem(Dominika skończy 18 lat jak skończymy go spłacać!) i żeby żyć... nie na poziomie ale wogóle żeby przeżyć musze iść do pracy...a mała... z babcią ... i choć wiem że jej się krzywda nie stanie to taki mam żal... i taki strach w sobie... szkoda gadać.... Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 jedzenie+rozwój+artykuł+różne 01.10.04, 15:58 Witajcie! Mała właśnie zasneła-nareszcie!-więc mam chwilke.... mara_28: byłam u pediatry i wszystko ustalone, w godzinach mojej nieobecności w domu Dominika dostanie butle-póki nie dorobię się odciagacza i nie naucze odciągać takie jest założenie-z preparatem o nazwie NUTAMIGEN zaleconym przez lekarza- powód: twierdzi że dzieci mniej chętnie rezygnują przy nim z piersi bo ma gorszy smak od mleka matki (w przeciwieństwie do ogólnie dostępnych sklepowych mieszanek)a dobrze by było jeszcze pokarmić przynajmniej do roku(bardzo bym chciała!) tu masz linki z info o tym preparacie: www.leki.med.pl/lek.phtml?id=276&idnlek=948&menu=4 www.standardy.pl/mead/hydrolizaty.htm do tego możemy już wprowadzać wszystko co ma etykietkę "po czwartym miesiącu" a wiem że są wśród tych produktów:jabłko,marchew przetarte i w postaci soków oraz kaszki :zwykła i jeszcze jakieś smakowe (nie pamiętam producenta). Zaczęliśmy od lizania jabłka a dziś Dominika zjadła dwie łyżeczki piany z soku jabłkowego domowej roboty i nawet jej to smakowało! Reszte wprowadzimy stopniowo a Nutramigen wypróbujemy w przyszłym tygodniu i powiem jak było! werata77: dzięki za link do stronki o rozwoju dzieci! hehehe wiesz... tak mi właśnie mówia wszyscy że ona wygląda na przynajmniej osiem miesięcy (ubranka 74 teraz nosi) bo siedzi łapie wszystko do ręki przekłada sobie a leżąc na brzuchu jedną ręką się podpiera a drugą albo ssie albo siega po grzechotki zanim zasnęła wyginała sie na moich kolanach żeby sięgnąć do firanki za jej plecami a gdy wreszcie ją złapała to hops do buzi- łobuz małykombinuje non stop-tylko jej głowa chodzi we wszystkie strony! zajrzyj na jej wątek zdjęciowy-są zdjęcia z 24 wrzesnia-zobaczysz jaki to ancymon) a z tym rozwojem to jak któras z Was napisała-u każdego dziecka przebiega to inaczej-moja córa nawet nie pomysli o przekrecaniu się z brzuszka na boczek czy plecki! woli leżeć i się "gibać" jak ja to mówię unosząc nogi w powietrzu... sam pediatra powiedział-nie powstrzymywać jej przed siedaniem! chce niech siedzi! jedne dzieci się rodzą z zębami inne czekają na pierwsze zęby do urodzin jedne siedzą mając 4 inne 8 i wszystko jest w normie! bursz: ja równiez kończyłam kierunek pedagogiczny ze specjalnościa nauczycielską choć w zawodzie nie pracuję bo znalezienie pracy w szkole graniczy z cudem! nie uważam jednak by we wcześniejszym posyłaniu do szkoły można było się dopatrywać lepszego czy szybszego rozwoju dzieci! niech dzieciństwo trwa jak najdłużej bo i tak później trzeba się tylu niepotrzebnych bzdur uczyć! myślę że najpierw potrzebna jest porządna (ale podkreślam porzadna) reforma szkolnictwa a dopiero później zastanawianie sie nad przesunięciem progu wiekowego od którego dzieci zaczynałyby naukę. Nie mam nic natomiast do uczenia poprzez zabawę-liczenia, czytania,kolorów, a nawet języków obcych-o ile dziecko samo wykazuje taka chęc a nie są to tylko niespełnione ambicje niedouczonych rodziców! oj ale się rozwinęłam-"postowo" oczywiście Kończe i czekam na dalszy przebieg dyskusji! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel do becia77 01.10.04, 17:57 Beciu ja się chciałam zapytać czy Dominiczka ma może jakieś alergie pokarmowe? Ponieważ nie nadrobiłam jeszcze wszystkich postów i trochę mnie zdziwił ten wybór lekarza żeby podać małej nutramigen. Pozdrawiam "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?... co robię tu...znalazłam się...!"(SDM) Kinga i Zuzia (28.05.04) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045 Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: do hamaliel 01.10.04, 23:31 witaj! nie Dominika nie ma alergii wcześniej pojawiła się skaza białkowa ale już od prawie miesiąca spokój i jem nabiał a kolki nie wróciły więc chyba wszystko jest ok... pediatra stwierdził tylko że jest to bezpieczna forma zastąpienia jednego czy dwóch karmień na dobę bezpieczna w tym znaczeniu że mała nie przerzuci się tak szybko na butle bo nutramigen smakuje gorzej niż mleko mamy i inne ogólniedostępne mieszanki.... przyznam szczerze-sama się zastanawiałam dlaczego akurat nutramigen.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do beciaw77! 02.10.04, 09:42 Beciu! Masz to szczęście, że karmisz piersią bo Dominika dostaje to co najlepsze od Ciebie. Nie chce tu podważać opinii lekarza, ale nutramigen to kompletne przeciwieństwo Twojego mleczka przeznaczone dla dzieci z alergiamii pokarmowymi i do tego sama chemia. Mozliwe, że w ogóle nie będzie chciała tego pić. Dlaczego lekarz nie poradził probowania podawania kaszki? Mozna ją podawać łyżeczką, choć na początku to trudne (właśnie "przuczamy" Zuzię ). To samo z zupkami, a np. soczki z kubeczków treningowych czy jakichs tam takich spacjalnych z miekkim ustnikiem. wtedy nawet dziecko nie będzie wiedziało co to butelka. A, dlatego się wtrącam (mam nadzieje, że wybaczysz) poniewaz Zuzia jest na Bebilonie Pepti (to troszkę mniejsze świństwo od nutramigenu). Byłyśmy wczoraj u nefrologa i on właśnie zapytał dlaczego mała dostaje Bebilon skoro nie ma alergii (sprawdzone gdy karmiłam piersia). Poradził jak najszybciej zmienic na jakiąś mieszankę dla zdrowych dzieci, ponieważ mogę jej tylko zaszkodzic. no tylko rożnica jest ta, że Zuzia dostaje mleko z butelki cały czas + nowe jedzonko oczywiście. Mam nadzieję, że uda Ci się szybko zacząć odciąganie mleczka ) i, że Domonika nie polubi butli. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, że się mądrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 wspomnienia... 01.10.04, 16:47 a tak sobie wspominam bo dziś minął rok od dnia w którym zrobiłam sobie test ciązowy.... dokładnie rok temu 1 października zobaczyłam gruba czerwona krechę i ze łzami w oczach pobiegłam do spiącego jeszcze męża (było coś koło 7 rano- przed wyjściem do pracy)cała się trzęsłam i nie mogłam wydusić z siebie nic prócz "będziemy mieli dzidziusia"-on popatrzył na mnie zaspany i przytulił mnie niebardzo wiedząc o czym ja mówię... dopiero kilkadziesiat minut później-już w pracy odebrałam sms-a... docierało do niego wolniutko.... tego sms-a mam do dziś choć dziś już Dominika śpi sobie i oddycha leciutko usmiechając się do mnie przez sen ... takie moje małe wielkie szczęscie.... a jak to było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: wspomnienia... 01.10.04, 17:20 A ja mimo że palnowaliśmy to nie wierzyłam że może się to udać za pierwszym razem i choć miłam wszelkie objawy w ogóle w to nie wrzyłam, a test sobie zrobiłam tylko dlatego,że miałam się tego dnia szczepić na zółtaczkę i stwierdziałam, że może lepiej to sprawdzić. Teraz Bogu dziekuję, że coś mnie tknęło. I nie pamiętam daty i jestem oto strasznie na siebie zła. Ale wiem, że to był czwartek i że cały dzień był... no taki w innym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: wspomnienia... 01.10.04, 17:51 Ja tez ostatnio wspominałam ten moment, bo akurat ubrałam sie dokłanie tak, jak w dzień, gdy zrobiłam test: 8.10.2003. I od razu mi się wszystko przypomniało... Bardzo miłe uczucie mnie ogarnęło Poczułam przez chwilę tę niezwykłość bycia w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: wspomnienia... 01.10.04, 20:16 hmmmm ja nie wytrzymałam zrobiłam test w nocy i był pozytywny jeszcze nigdy w życiu się tak nie czułamjak wtedy tzn nogi mi się ugięły (wtedy dowiedziałam się o co chodzi w tym powiedzeniu ) i cała się trzęsłam już nie wiem czy byłam szczęśliwa raczej strasznie zdziwiona zresztą lekarz też nie mógł uwierzyć że w 48-ym dniu cyklu można jeszce zajść w ciążę a następnego dnia już widziałam małe bijące serduszko ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: wspomnienia... 01.10.04, 20:30 o to ja tez sobie wspomnę Ślub braliśmy 23 sierpnia 2003 r. Już przed rozmawialiśmy o dziecku. Ja rok wcześniej skończyłam studia, miałam stałą pracę, mój mąż tak samo, mieszklaiśmy już razem we własnym domku no i brakowało nam tylko bobaska. No i po ślubie stwierdzilismy, że będziemy próbować - no i prawie od razu się udało )) Nie mogłam uwierzyć, że to już i zrobiłam sobie trzy testy każdy inny żeby wykluczyć pomyłkę. Pamiętam była sobota - kupiłam jeden wyszedł, pojechałam do apteki po drugi też wyszedł a trzeci zrobiłam w niedzielę rano. No i żeby upewnić się jeszcze bardziej w środę poszłam zbadać krew na hcg i też wyszło - wtedy to juz byłam w siódmym niebie i od razu zaczęłam szukać w internecie informacji na temat ciąży i dziecka no i wtedy też znalazłam to forum i tak zaczęła się moja przygoda z nim. Pzdr, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: wspomnienia... 01.10.04, 22:33 ..aż mną dreszcze przeszły gdy tak czytam te wasze wspomnienia...no właśnie rok temu się to zaczęło - ta nasza przygoda, przygoda nas wszystkich, którą tu sobie cały czas opowiadamy.U mnie za kilka dni też będzie rocznica zrobienia testu.1 października 2003 wrócilismy z podrózy poślubnej.10.10.zrobiłam test ciążowy- w sumie tak dla zabawy,bo miesiączka tylko dopiero jeden dzień mi sie opóźniła.I nie mogłam uwierzyć,że dwie wielkie krechy mi wyszły.Jak to mozliwe że za pierwszym razem nam sie udało-wychodziłam z przekonania,że jak zawsze czegos mocno chcę to los mi robi na przekór.A tu w tym momencie ja sama los przechytrzyłam/przechytrzylismy.Oczywiście nie uwierzyłam-ale z drugim testem postanowiłam poczekać na męża który miał wrócić za kilka dni.I jakież było nasze zdziwienie,zaskoczenie,że to naprawdę się stało.Ucieszyliśmy sie ogromnie,ale na fajerwerki poczekalismy dopiero do dnia,kiedy oficjalnie pan ginekolog powiedział"prosze państwa za niecałe 9 miesięcy zostaniecie rodzicami ślicznego dzidziusia"....i tak 17.06.04 pojawiła się na świecie cud - nie dziewczyna o imieniu Nikola...i świat mi uczyniła tak cudownie pieknym, różowym, że z tego szczęścia jeszcze do tej pory otrząsnąć się nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: wspomnienia... 01.10.04, 22:18 Ja też pamiętam tę datę - 19 października. Tego dnia był też w TVN test IQ. Te ciążowy zrobiłam w ukryciu w łazience (to był 3 cykl naszych starań) i wieczorem w łóżeczku poinformowałam małżonka, że dziś w zasadzie robiłam sobie 2 testy i oba wyszły pozytywnie ). Tydzień później braliśmy ślub kościelny (cywilny był rok wcześniej). Do dziś pamiętam to uczucie - stoję przed ołtarzem ze świadomością, że rośnie we mnie nowe życie... Nikt oprócz nas dwojga nie wiedział, to była nasza tajemnica. Ach, łza się w oku kręci... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: wspomnienia... 02.10.04, 11:31 Ah, jak miło sobie powspominać. Nie pamiętam dokładnie daty, ale wiem, że było po pod koniec października, prawie miesiąc po tym jak wróciliśmy z wakacji w Tunezji. Rano przed pracą zrobiłam sobie test i ... ujrzałam dwie kreseczki. Ogarnęła mnie fala gorąca i prawie nie zemdlałam.Z poinformowaniem mojego przyszłego męża (ślub bowiem mieliśmy ustalony na Boże Narodzenie) zaczekałam do popołudnia, kiedy to pierwszy raz usłyszałam bicie serduszka mojego maleństwa, które miało już 6 tygodni. Obydwoje byliśmy zaskoczeni, bowiem nie planowaliśmy tak wcześnie mieć dzidziusia, jednak byliśmy wnibowzięci i bardzo szczęśliwi. Jak teraz o tym pomyślę, to łza mi się kręci w oku ze szczęścia. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: wspomnienia... 02.10.04, 19:06 Betty1234 brałam ślub tydzień później 30 sierpnia 2003 Pierwsze podejrzenia że mogę być w ciąży mieliśmy w czasie podróży poślubnej, kiedy to naszła mnie dziwna ochota na ogórka kiszonego i... krówki Po powrocie do domu zrobiła test i zobaczyłam dwie czerwone kreski. Nie mogłam uwierzyć że jestem w ciąży. Mężowi powiedziałam w samochodzie po wizycie u giny. Mało nie padł, na szczęście staliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: wspomnienia... 04.10.04, 10:37 hmmm... ja nic nie planowalam, ale od pierwszych dni pazdziernika dziwnie sie czulam, myslalam sters nowa praca, miesiaczka tez sie przez to spoznia, ale w koncu zrobilam test i wyszedl negatywny.....no wiec ok jednak steres. Po tygodniu, a dzien po moich urodzinach tj. 27.10 wizyta u ginekologa)))i Zosia juz sobie beztrosko baraszkowala w moim brzuszku to byl 8 tydz. ciazy. Zaraz zadzwonilam do przyszlego tatusia zdjecie usg umiescilam w podarowanej mi przez niego skrzyneczce i czekalam kiedy przyjedzie. Dotarl caly szczesliwy i kiedy po kolacji podalam mu skrzyneczke mowiac ze juz wiem co bede w niej trzymac dokladnie poogladal zdjecie i spytal czy to nasze malenstwo ...a potem oczywiscie dumnie stwierdzil ze wiedzial juz jak zadzwonilam zawsze sie musi wymadrzac jak lubie to wspominac)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: wspomnienia... 04.10.04, 13:48 Kurczę, ja już nie pamiętam kiedy to dokładnie było... Ale pewnie też jakoś teraz lub wkrótce minie rocznica. Mąż wyszedł rano do pracy (ja akurat zaczynałam później lekcje) i zrobiłam test. Wyszły dwie krechy że hoho, więc w pośpiechu (bo zrobiłam go w sumie ot tak, w ostatniej chwili przed wyjściem z domu) nabazgrałam na karteczce "No i chyba jednak będziesz tatą". W przerwie między lekcjami odebrałam SMSa "Nie mogę się was doczekać w domu". Więc biegłam jak na skrzydłach, lekko wprawdzie zdziwiona, bo u nas to była tzw. "planowana wpadka". A propos ślubów: my braliśmy ślub 15 sierpnia ubiegłego roku. Też szybko poszło Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: wspomnienia... 04.10.04, 13:51 ja tez 1 pazdziernika robilam test mam go oczywiscie do dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 17:12 Proponuję nhowy temat. Piszmy ci nasze maleństwa najbardziej bawi a może zyskamy nowe pomysły i się czegoś od siebie nauczymy To zaczynam ja. 1. Lubi leżeć na macie i gadać do motylka i konika, albo do gzwiazdeczki nad łóżeczkiem 2. Uwielbia gdy się jej śpiewa (mimo, że potwornie fałszuję 0, a najbardziej, nie wiem czemu lubi piosenkę z mojego dzieciństwa "ogórek zielony ma garniturek- często sie przy niej śmieje) 3. W ogóle to lubi jak się do niej gada a najbardziej rozmiesza ją moję robienie a psik, albo powtarzanie krótkich wyrazów i uwielba smiać sie razem z tatusiem 4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nią mówiąc bzzz i delikatnie co jakiś czas pszczółka siada na jej buźce 5. uwielbiea zabawy jej stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (raczkie z reszta też) albo kiedy jej "zjadam" stópki. A co Wasze maluchy bawi?? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 18:06 To ja troszkę tylko poprawię: 1. Lubi leżeć w leżaczku i gadać np. do pieluchy którą memła w rączce, a włóżeczku do pluszaków i ukochanego Słoneczka 2. Lubi kołysankę "AAA kotki dwa... (bo tylko tę mama zna jako tako )> często sie przy niej śmieje) 3. W ogóle to lubi jak się do niego gada a najbardziej lubi wtrącać się do rozmowy dorosłych - strasznie śmiesznie to wygląda 4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nim mówiąc bzzz i delikatnie co jakiś czas pszczółka siada na jego buźce... i nosku 5. uwielbia zabawy jego stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (rączki z reszta też) albo kiedy mu "zjadam" stópki. i dopiszę: 6. Uwielbia "pierdzioszki" pod każdą postacią (kto oglądał "Kasię i Tomka" wie o co chodzi ) 7. Bardzo lubi wspólne zabawy przed lustrem, np. gadanie do swojego odbicia, straszenie swojego odbicia itp. 8. No i lubimy latać, kręcić się, tak, żeby aż grzywka fruwała )) > A co Wasze maluchy bawi?? I jeszcze w sprawie usypiania: Bartuś śpi w swoim łóżeczku, po kąpieli zasypia bez problemu, w przeciwieńswie do drzemek dziennych, kiedy wyraźnie trzeba uśpić z pomocą smoka. Ostatnio, już dwa razy, obudził się w środku nocy, tak około 3. Wystarczyło tylko poprawienie go w łóżeczku, otulenie, smok i pokołysanie (mamy bujane łóżeczko) i synuś zasnął aż do 6 kiedy to już zaczął wyraźnie dopominać się jedzonka. I wtedy biorę go do łóżka i resztę dosypiamy już razem. Myślę, że to dobry układ (zda egzamin jak wrócę do pracy): wieczory (od 20 - 21) mam dla reszty rodziny, w nocy się wysypiam, a nad ranem karmię i przytulam. Odnośnie żłobków itp. Nie jestem przeciw, czasem nie ma wyjścia, ale wg mnie szkoda dziecka. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić że zostawiam tam Bartusia. Moja mama stwierdziła: "szkoda go zmarnować jest taki fajny". Opiekunka? Obcej kobiety nie wpuszczę do domu i nie powierzę dziecka. Mam propozyję od sąsiadki z naprzeciwka (bardzo fajna kobitka), ale finansowo pewnie nie damy rady. Zostają moi rodzice, tyle tylko, że trzeba będzie Bartusia co rano dowozić. Cóż nie ma idealnego rozwiązania... Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 01.10.04, 20:23 1 oczywiście lubi swój stojaczek i karuzelkę z pozytywką ale to nic odkrywczego 2. baaardzo lubi a kuku jak chowam się za ten stojaczek i nagle ale dość powoli się zza niego wyłaniam wtedy pęka ze śmiechu i przeturliwuje sie na boczek 3. uwielbia jak podrucam kolorową piłeczkę i robię przy tym bzzzzzzzzziut zawsze przy tym dostaje czkawki ze śmiechu 4. śpiewanie też lubi właściwie wszystko chociaż chyba najbardziej aaaaa 5 kichanie i kaszlenie też ja rozbawia 6. a i gazety ach te szeleszczące karteczki macha łapkami i się cieszy narazie więcej nie pamiętam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 11:42 Opórcz zabaw, które wymieniłyście od siebie dodam jeszcze, że Patryk * uwielbia jak całuję go po brzuszku i cmokam przy tym, rechocze przy tym bardzo głośno * bardzo lubi zaczepiać maskotki zawieszone na macie edukacyjnej * ulubioną zabawką jest póki co pielucha, która jest przez niego tarmoszona na wszystkie strony * śmieszy go kopanie nożkami w wannie, jak się z nim kapiemy Jak jeszcze coś mi sie przypomi to dopisze. Poniżej podaję link, gdzie umieściłam zdjęcia Patyka, jeśli macie ochotę to zapraszam... mam nadzieję, ze link bedzie dostępny: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&q=Tuneczek&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 13:15 praktycznie we wszystko o czym pisałyście:samolocik,pszczółka,karuzela,"a kuku",pielucha,maskotki,itp.itd. a do tego w: *"mam Cie zjem Cie" gdy siedzi u kogoś na kolanach a ja zbliżam się do niej wolniutko z drugiej części pokoju powtarzając coraz szybciej "mam Cię zjem Cię" lub gdy sama kładę ją i mówiąc te słowa "podgryzam" wargami jej boczki-śmieje się w głos!) *uwielbia tańczyć ze mną lub z tatą-oczywiście trzymana na rękach)-nawet odruchowo,tak zabawnie układa rekę na moim ramieniu-zupełnie jak mała dama hehehe *uwielbia jak jej śpiewam-ma ubaw-lub cicho podśpiewuję razem z Turnałem;- )) "kołysanki utulanki" do snu.... *skopuje piszczałki ustawine na wanience w czasie kapieli- bo zarówno w wózku jak i w wanience musi! mieć wystawione i podparte o krawędź nogi!-ile ja się o walczę z nią na spacerze-a wózek już zajmuje prawie cały więc nie ma daleko do wystawienia nóżek *wprost z błyskiem w oku grzechocze najgłosniej jak potrafi swoja ulubioną (o zgrozo najgłosniejszą!!!) grzechotką bijąc nią gdzie popadnie (najlepiej w rączkę od fotelika))! *no i wreszcie leżenie na brzuchu!-odjazd!!! ale tylko na podłodze na kocu i koniecznie przed lustrem no i żeby mama leżała obok i robiła miny do lusterka!;- ) chyba tyle.....? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 19:12 Basia uwielbia [kolejność przypadkowa]: > kiedy mlaskając całuję ją po rączkach, nóżkach, brzuszku > kiedy jej śpiewam, wszystko co popadnie: kołysanki, nasze mruczanki, dosłownie wszystko > samolot i turlanie ze mną, piszczy z zachwytu > grzechotkę-pozytywkę słoneczko > kąpiel > jedzenie > leżenie na brzuszku i noszenie na rękach > lubi być w centrum uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 21:20 Nnikola uwielbia: -moją wersje repertuaru "fasolek"-chyba mi to nieźle wychodzi, bo okazuje wielkie zadowolenie i próbuje śpiewać razem ze mnąa najbardziej uwielbia piosenkę "Kto dogoni psa".Macha nózkami, rączkami,pokrzykuje-tak jakby tego psa miała dogonić właśnie ona. -kąsanie w rózne części ciała-aż rechocze z zadowolenia -zawsze rozbawi ją,nawet gdy ma humor "gburka" moje chrumchanie jak świnka... -my też stosujemy zabawe "mam cię,zjem cię"-ojej jak się cieszy wtedy -ostanio bawimy sie w konika do słów piosenki"jedzie pan,pan na koniku sam,sam,jedzie chłop,chłop na koniku,hop,hop"ja robię za konika a nikola za jeźdźca... -od wczoraj zauważyłam,że wpatruje się w reklamy-przekręca się na macie nawet o 360 st. tak by wpatrywac sie w ekran i pokrzykuje.Telewizor więc absolutnie dyscyplinarnie zostaje od tej pory wyłączany-ślepka aż miała czewone od tej niewinnej nowej zabawy. -ulubione miejsce to przewijak w łazience-nóżki wtedy zawsze do "świecy" i opierane o ściany kabiny prysznica,natomiast w wannie nie moge jej utrzymać,bo tak nóżki zadziera by tylko je oprzeć o brzeg wanienki,że o mało nie wyskoczy - poranną drzemke zawsze ucina sobie wsłuchująć się w radio smooth jazz cafe- jeśli jej nie włączę to nici z drzemki(w czasie ciąży słuchałam non stop i prosze ,chyba pamięta marta&nikola(17.06) <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html? id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
anust Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 02.10.04, 22:40 Maciuś uwielbia, gdy ciocia robi mu samolocik w moim kierunku a ja robię miny i wydaję odgłosy-różne gdy ciocia wywija mu przed nosem hołupce z przytupem,przyklaśnięciem itp rechocze się na głos, gdy leży na brzuchu a przed sobą ma grającą budę z dalmatyńczykiem, który porusza głową-aż pełza do niej, lubi oczywiście oglądać telewizor i byc w centrum zainteresowania( to po tacie), wystarczy do niego zagadać to aż się pluje tak się cieszy pozdr Aneta i Maciuś(08.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 04.10.04, 09:48 Będzie kompletnie nie pokoleji ). 1.Zuzinka zaczyna lubić matę, a zwłaszcza pociąganie grzechotek i trafienie nimi do buzi ). 2.Kąpiel to przyjemność jakich mało, a najlepsze jest odpychanie się od brzegów wanienki. 3.Bulgotanie w szyjkę. Zuzia jeszcze nie rechocze tylko wydaje z siebie okrzyki radości. 4.I najnowsza zabawa : (którą zresztą tatuś pokazał) przewracanie się na boczek w łóżeczku i mocne ciagnięcie za szczebelki )czekam kiedy znajdzie się na pleckach. 5. No i oczywiście za wszelką cenę Zuzia chce siedzieć. W wózku będę musiała ją przypinać pasami (mamy stary typ wózka który nie ma wbudowanych pasów ), bo mi wypadnie jak wyczai, że trzeba się chwycić za brzegi wózka żeby usiąść. No to chyba tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: W co się lubią bawić Wasze maluchy 04.10.04, 09:55 haha no widzisz mara_28 a ja zopomniałam o tym! telewizja to jest to co Dominika uwielbia najbardziej na świecie)! oczywiście jej nie pozwalam ale korzysta z każdej okazji by wlepić oczy w mrugający kolorowy ekran) potrafi się przechylać obracać a nawet odpychać zasłaniającą jej rękę byle tylko do celu)! POZDRAWIAM ! Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 DO WALKER22 01.10.04, 20:09 Bardzo proszę o przesłanie mi tego zdjęcia chętnie poćwiczę z moim małym leniuszkiem często noszę ja na lotnika i wtedy trzyma główkę wysoko ale na ziemi już nie pamięta jak to się robi pozdrowienia Karolina i dzięki wielkie acha najlepiej na adres pokrzywinska@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: DO WALKER22 02.10.04, 08:03 Hej hihih apropo pozycji na lotnika my nazywamy ja chlopczyk rakieta i naszemu malemu tez sie bardzo podoba. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 21:57 Ale się narobiło postów. Zazdroszczę Ci leefka tych 9 godzin nieprzerwanego snu. U nas rytuał wieczorny wygląda następująco: ok.19 zabawa na golaska kąpiel pielęgnacja, ubieranie (tego Ala nie lubi) podanie witaminek i cycuś tulenie i masaż oczka (to ze względu na to że ropieje) położenie do łóżeczka+smok+głaskanie po główce sen 3-4godziny Artykuł zarówno o higienie jak i edukacji przeczytałam. Co do żłobka, to ciesze się bardzo że nie muszę tam posyłać córeczki. Ja sama do żłobka uczęszczałam odkąd skończyłam rok i najbardziej pamiętam "ciocię" której bardzo nie lubiłam i to jak dzieci siedziały w oknach czekając na swoje mamusie. Nie mam jakiś traumatycznych wspomnień, ale wiadomo że dziecku najlepiej w domu, do pewnego czasu oczywiście. Jeżeli chodzi o przedszkole to wiem, że poślę tam moją córkę, bo w tym wieku można uczyć się samodzielności. O mojej ciąży dowiedziałm się 20 października, tak mnie coś tknęło, pomimo że był to dopiero 30 dzień cyklu, ale za to pierwszy cykl kiedy się o dzidzię staraliśmy. Test zrobiłam na uczelni w damskiej toalecie (mało romantyczne) bo nie umiałam się doczekać, no i potem zaczęły mi się trząść ręce. Drugi test w domu równnież pozytywny. Jak pokazałam mężowi test i powiedziałam, że wynik pozytywny, kazał sobie tłumaczyć, co znaczy pozytywny... tzn że tak czy nie? Miłe wspomnienia. Pozdrawiam. Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.10.04, 23:06 Werata: wiesz co cały czas śledząc te nasze forum zauważyłam,że tylko my dwie mamy taki straszny,ciągły problem z tymi sprawami jelitkowymi.Statystycznie rzecz ujmując,na tyle co nas tu jest , kolka nie była częsta przypadłością u wiekszości dzieci.A mówią, że co drugie dziecko ma kolkę...Ale do rzeczy ja stosowałam wszystko z dostępnych środków.Na koniec leki homeopatyczne- stosowałam je 3 tygodnie, a może 4...w każdym razie od tygodnia nie ma żadnych ostrych objawów.Męcza ją nad ranem gazy,ale w tym sensie że same sie ulatniają bez żadnego bólu ze strony nikoli.Jednak kupki, na które też te leki miały pomóc nie dały żadnego efektu,jak ich nie byo tak nie ma.Leki które ja stosowałam to heppel oraz nux vomica 9 ch.Generalnie regulują prace wątroby,która jest winna za te objawy kolkowe. A jak tam z kupkami tomaszka?czy sie polepszyło?może ty mi dasz jakąs złotą radę?Ja czopków nie podaję od momentu,gdy sie dowiedziałam min. że dziecko znajomej mojej koleżanki,któremu non stop za zaleceniami pediatry aplikowano czopki,zaprzstało potem wykonywać jakiegkolwiek ruchy w kierunku pracy ze zwieraczem.Skończyło sie na sondowaniu,które rzekomo pobudziło prace tego jelita...ale to podobno była konieczność ,szczegółow nie znam. beciaw77 dzięki za pamięć z tym jadłospisem.Zastanawiam sie tylko czy była konieczność wprowadzenia mleka modyfikowanego?ja słyszałam, że jeśli sie ma pokarm to karmić nim, a w międzyczasie ewentualnie kaszke czy kleik na wodzie no i zupki.W sytuacji gdyby się mało pokarmu ściągało to wówczas mleko modyfikowane- ale to tylko moje powierzchowne wiadomości. żłobek... nie będe się wypowiadała na ten temat,bo sytuacja każdej z nas jest indywidualna.Ja myśląc juz o powrocie do pracy,zaczynam się stresować,czy mi serce nie pęknie z żalu że zostawiam dziecko.Już na samą myśl łzy mi napływaja do oczu i pomimo,że moje macierzyństwo tez jest świadome,to nie mam innego wyjścia i do pracy wracac musze.Pociesz mnie jednak tylko myśl,że nia ja pierwsza jestem w podobnej sytuacji.inne dały sobie rade to ja też muszę.Ja o nianię jednak będę się starała,gdy nikola skończy 10 miesięcy.Do tego czasu wszyscy wokół wykorzystaja urlopy, a potem mój mąz jakiś kawałek czasu posiedzi z naszym skarbem. Mogłabym tu jeszcze trochę poargumentować ,ale juz padam z sił, więc moje stanowisko na tą chwilę nie jest w tej kwestii w sposób wyczerpujący przedstawione. ps. sory za niestylistyczne zdania,ale pisze juz lekko podmęczona-non stop dziecko,akurat dzis nikomu nie pasowało by mnie choc na chwilę wyręczyć,ja już chce by mąż wrócił!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka jadłospis i laktatory 04.10.04, 13:58 Jak być może pamiętacie, od ubiegłego poniedziałku zaczęłam moją tegoroczną (tu mam na myśli rok akademicki ) pracę, więc zaistniała konieczność karmienia Maleńkiej w trakcie mojej nieobecności. Mimo wielu usilnych prób ze strony zarówno mojego męża jak i - ostatnio - mamy, Tośka wciąż wypycha smoczek tym swoim małym języczkiem, pluje i wrzeszczy w niebogłosy. Łyżeczka spisuje się lepiej, ale za to na krótką metę, bo pozycja ją chyba męczy. Któraś z was, chyba mara_28 (przez to moje czytanie postów "naraz" wszysko mi się poplątało, za co przepraszam) pisała o kubkach treningowych. Czy to to samo co kubki- niekapki? Bo może to zda egzamin u Tosi??? Z innych produktów próbowałyśmy w ubiegłym tygodniu jabłuszko z Gerbera. Posmakowało i nie było żadnych zauważalnych efektów ubocznych. Teraz przetestujemy marchewkę, a potem pewnie jakąś zupkę. Co do odciągania mleka: jeszcze latem, podczas prób przyzwyczajania się do laktatora zamroziłam kilka woreczków, ale przez ubiegły tydzień odciągałam na bieżąco, tj. w poniedziałki - wcześnie rano, a w czwartki - w ciągu dnia. Każdorazowo ściągam 125 ml (czyli tyle ile pomieści moja butelka Aventu), ale większość niestety ląduje potem w zlewie. Cóż za marnotrawstwo, może powinnam zostawiać sobie do kawki? ;-0 Acha, używam laktatora Avent Isis (kupiłam od jednej e-mamy z Forum za jedyne 40 zł) - wersja z woreczkami, choć ostatnio ich nie używam. Jestem zadowolona i ściągnięcie tej małej buteleczki zajmuje mi ok. 15-20 min, czyli właściwie tyle ile karmienie Małej (tyle, że ona pewnie więcej zjada/wypija) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: jadłospis i laktatory 04.10.04, 14:05 Co do wprowadzania nowych pokarmów i ich przygotowywania od jednej z e-mam dostałam mejlem zzipowaną książkę kucharsk, ale przez wieczne problemy z kompem jeszcze jej nie rozpakowałam. Jeśli któraś z Was jest zainteresowana, mogę przesłać dalej, choć sama nie wiem co w niej jest i co jest warta Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: jadłospis i laktatory 04.10.04, 17:42 Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem, ze avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca. Najlepiej poszukac w sklepie z "dzieciowymi" rzeczami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leefka kubki 07.10.04, 09:24 hamaliel napisała: > Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem, ze > avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca. Dzięki, hamaliel za informacje o kubkach. Kupiłam ostatnio takowy Canpolu, ale jeszcze nie stosowałam. W Smyku nabyłam też łyżeczko-butelkę, czyli taką buteleczkę z miękkiego plastiku z nakręconą łyżeczką do podawania papek. Też nie próbowałam, ale zamierzam się z tym całym sprzętem zmierzyć w najbliższy weekend. Już sama nie wiem czego próbować. Moje dziecko nadal pluje smokiem... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Nowe zdjęcia! 01.10.04, 23:59 Właśnie dodałam do Albumu Bartusia kilka nowych zdjątek (4 i 5 strona) - zapraszam do oglądania! Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 ZĘBY i inne sprawy... 02.10.04, 10:38 Nasza Pola też niestety nie śpi dłużej niż 3-4 godziny, potem cycuś (czasem się zdaży, że się nie budzi, tylko przez sen je), odbijanie i znów spanie. Ale, nad czym boleję, ostatnio 1,5-2 godziny i pobudka... Trudno się wtedy wyspać... KASIK81 - Polka też nie lubi się ubierać po kąpieli, a najbardziej jak się jej wkłada body i czapeczkę (śpimy przy otwartym oknie, więc po kapieli na jakąś godzinkę dwie zakładamy czapkę cienką). I ostatnio zauważyłam, że jak leży na brzuszku - przy natłuszczaniu - w ogóle nie reaguje na zakładanie przez głowę zarówno czapeczki jak i body. Tak więc przestała się denerwować i jest ok. Polecam ten sposób... ZĘBY!!! - czy zauważyłyscie jakieś oznaki rosnących ząbków? U nas już był jeden straszliwy dzień z przeraźliwym płaczem, 2 ząbki prześwitują przez dziąsełka i pediatra to też potwierdziła. Stosowałam co się da - czopek (Viburcol), maść na dziąsełka i granulki homeopatyczne. Teraz, jak nie płacze daję tylko co kilka godzin granulki... Ale ten płacz ząbkowy jest potworny, kolka przy tym to mały pikuś... JAGUAR - wysłałam foty na brzuszku, próbowałaś? Pozdrawiam cieplutko Małgosia i POleczka Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 11:08 Kinguś! Właśnie siadłam na kompa żeby postawic pytanie na naszym wątku-"Co zrobić?" i dzięki Tobie nie muszę! Już wczoraj Marta (mara_28) zasiała we mnie ziarno watpliwości-i wielkie dzięki jej za to!!!!! Marta biłam się z myślami-wkółko powtarzałam sobie za i przeciw i teraz podjęłam decyzję-a nie jest to łatwą sztuka dla mnie ciągle niezdecydowanej wagi-nie kupuję nutramigenu!!! powiedziałam o tym mężowi-wolę pieniądze na zakup sztucznego mleka przeznaczyć na laktator-poradźcie który bo muszę kupić nowy (nie mam jakoś zaufania do allegro itp.)! Mam pokarm! Nie jest on pewnie tak bogaty jak kilka tygodni temu i Dominika nie śpi całą noc-do 3, 4 nad ranem a później karmienie co 2h-ale skoro mogę jej go dać w butli to czemu przynajmniej nie spróbować!!??? Nie mam warunków w pracy-zostaje mi kabina WC w służbowym kibelku gdzie chodzą wszyscy- od koleżanek począwszy do dziekanów włącznie(pracuję w dziekanacie) ale co mi tam DZIECKO NAJWAŻNIEJSZE!!!!!! Kinga-tak sobie siadłam i przeczytałam Twojego posta skierowanego do mnie i łzy mi napłynęły do oczu bo właśnie .... nie wiedziałam co zrobić a teraz wiem! Bardzo Ci za to dziękuję! Marta Tobie również za to "ziarno" niepewności zasiane we mnie! Wogóle.... fajnie że... jesteście! .......................................................................... Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 13:17 Beciu )! A już się bałam, że to moje przemówienie odbieżesz niezbyt pozytywnie. Co do laktatorów to najlepszym źródłem będą mamusie forum karmienie piersią, ale ja na mam laktator Chicco z pompką, którego nie używam bo kompletnie na mnie nie działał . Najlepiej jeżeli kupisz sobie już taki nowoczesny i "dyskretny" z wbudowaną rączka. Zobacz sobie na stronie www.aventbaby.com,www.chicco.pl - szukaj na chicco linii fizjologicznej. Aha no i avent ma tą zaletę,że zawsze możesz odciągnąc mleczko do specjalnego woreczka, który możesz zamrozić lub schować do lodówki. No to chyba tyle co do mojej wiedzy na temat odciagaczy. POzdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: Do Kingi, Marty i całej reszty;-)! 02.10.04, 21:43 beciu:ciesze się,że mogłam poprzez swoją opinię jakoś ci pomóc w podjęciu decyzji-choc nie wiedziałam,że taki efekt wywołam.Ja spisuję przykładowe rozkłady karmienia dzieci przez mamy pracujące i włąsnie z tamtych postów dowiedziałam się,że jesli nasz pokarm to absolutnie nie wprowadzać modyfikowanego.Zauwazyłam,że jedne mamy odciągaja mleczko i wprowadzają kaszkę,zupkę i soczek.Natomiast, te które moga przyjechac w trakcie pracy do domu to nie wprowadzają żadnych nowych produktów-tylko cyc. Co do laktatora to ja planuję zakupić aventu ręczny.pokarmu nie będę zamrażała,bo w nocy odciągne i w pracy.Czyli będzie z dnia na dzień.Nie zaopatruje się więc w ten model z woreczkami,które sa ponoc drogie.Pokarm będe trzymała w słoiczkach lub buteleczkach bobovity.Przyuważyłam jak to moje koleżanki w pracy robiły-no a potem do lodówki. tak chciałam jeszcze nawiązać do twojego wątku na zobaccie -o karmieniu maluszków.Gdybym zamieściła tam swoja fotke-a nie mam jeszcze takiej(musze nadrobić zaległości) to wiele mam by się chyba zdiwiło.Otóż moje maleństwo w ogóle nie umie jeść z cyca w pozycji siedzącej.Cały czas się pokładam obok niej,obok juz tak dużej dziewczyny...Próbowałam ją uczyc,ale gdzie tam.Tylko pozycja leżąca i koniec,inaczej nie chce jeść.Niezły miałam ubaw latem na spacerach-chodziłam z kocykiem i pokładałam sie na trawie razem z nią,a nie typowo jak inne mamy na ławeczkach.Takie mam przewrotne dziecko. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 11:45 mara_28 u nas tez był problem z kupkami ale dostałam super przepis na to aby ich tych problemów uniknąć chcesz to pisz 26basia@gazeta.pl POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 13:25 26basia - a mozesz na forum podac ten przepis?pewnie wiekszosc z nas ma problem z kupolami )))) ja bardzo prosze, a na forum byłoby , mysle, ok wiekszosc by skorzystała!!!!!!!!!!!! spanie + jedzenie u nas juz 3 noc z pobudka co 2-2,5 godz. i Małgon rzuca sie wygłodniała na cycusia, moze sie nie najda? skoro po 2,5 godz, jest przeraźliwy krzyk (nie płacz, a w zasadzie Małgoń jest złotym dzieciaczkiem, które prawie wcale nie płacze) i tu nagle nocne pobudki i płacz okropny i rzut na piers.Zastanawiam sie, czy jej nie zaczac dokarmiac? na razie dostawiam co chwile, bo chciałabym jeszcze smaym cycusie choc przez 1,5 m-ca potem inne cuda wprowadzac. żłobek w tej kwestii czuje sie zobligowana zabrac głos, bo niestety od stycznia-lutego musimy oddac Małgoń ((( ale nie ma innego wyjscia, rodzice daleko, mnie goni zrobienie doktoratu i koniecznosc powrotu na uczelnie od II sem. maz pracuje, moze jeszcze cos wymyslimy, obcej babie Małgoni nie dam!!!!!!!!! wspomnienia 8.10 godz. 6:23 rok temu zmienił nasze życie całkowiecie, bylismy 3 m-ce po slubie i tu taka niespodzianka!!!!!!!!!potem przez 2 godz. siedziałam nieruchomo na łóżku i na zmiane płakałam i cieszyłam sie, byłam w szoku, bo lekarze niewielkie szanse dawali nam na dzieciatko tak szybko (kłopoty hormonalne) a tu taki CUD!!!! papapapappap potem wiecej teraz córa wzywa!!!!!!!!!!! co z tym spotkaniem? wpisujcie sie kto i kiedy moze no i gdzie? ja zaproponowałam 12 wtorek miski na pradze koło zoo Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.10.04, 21:23 basiu,poczta nie działa-przerwa techniczna,ale jestem "za" abys mi poradziła w tych kwestiach kupkowych.Ale jestem również za tym,abyś może oficjalnie nam tu wszystkim napisała-zawsze cenne wskazówki jak nie teraz to na przyszłóść sie moga komuś przydać pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 21:26 uczyłam się wg waszych wskazówek i nie wiem dlaczego nie działa mi ta sygnaturka.Jeszcze raz sprawdzałam wasze wskazówki i niby robię wszystko oki-a potem się okazuje że jednak nie oki prosze o cierpliowść dla mnie zupełnie nie technicznej mamuśki,oto mój skrót <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html? id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 22:35 W sprawie sygnaturki specjalistką okazała się betty1234, więc może się odezwie ) 26basiu dołączam się do prośby o przepis na kupki...ale to brzmi yessa, ale ten Twój Bartuś ma czuprynkę, długaśne włosy. Fajny chłopak. No i kwestia laktatora. Ja mam i używam Avent issis i jestem bardzo zadowolona. Nie było łatwo na początku bo wszystkiego trzeba się nauczyć, ale dobrze pije mleczko. Zapłaciłam za niego ok. 160zł i było warto. Pojutrze czeka mnie pierwszy dzień poza domem i prawdopodobnie również będę odciągać mleczko w mało sprzyjających warunkach, czyli w wc... Pozdrawiam, papa Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: prośba o pomoc z sygnaturą 02.10.04, 23:11 już próbuję ci pomóc - niby wszystko jest ok ale czy na pewno wpisałaś to do pola sygnaturka?? bo wszystkie nasze odznaczone są takimi dwoma kreseczkami Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 no i udało się :))) 02.10.04, 23:16 spróbuję skopiować tu to co powinnaś wkleić moja ukochana cocolinka Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 do mara_28 02.10.04, 23:20 no dobra jeszcze raz spróbuję ale opuszczę http bo inaczej nic nie będzie widać więc pamiętaj żeby później to dopisać ))) <a href="://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9">moja ukochana cocolinka</a> Mam nadzieję, że teraz się uda )) Pozdrawiam i w razie czego zawsze służę pomocą Beata Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Chyba zęby 02.10.04, 23:24 Mój Maciek juz od jakiegoś czasu bardzo się ślini i prawie ze wyżywa się na swoich dziąsłach. Przyciska mocno smoczek w buci , pakuje dwie łapulki na raz, jak dorwie pieluche tetrową -swoją przytulanke to prawie że ja pakuje do buziolka.Jak narazie nic nie widać ale pewnie zęby pójdą szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Chyba zęby 03.10.04, 08:42 No to chyba mój Jaś też. Drugi wieczór z rzędu po kąpieli nie może zasnąć, bo jest dramat pt. Zjem swoje rączki i moze nie będzie bolało. Grzebie w buzi, że aż grzmi... Kupiła żel na zabkowanie i wczoraj posmarowałam mu dziąsło na dole - na chwilę pomogło a potem znowu płacz. Straszne . W końcu zasnął ale przez dobrą godzinę wybudzał się z takim straszliwym płaczem. Do mara_28 - witam w klubie karmiących na leżaco - a ja myślała, że to ja nie umiem karmić Jasia na siędząco - bardzo mi się podoba , że to On nie umie jeść w takiej pozycji. Ale nie żałuję, bardzo lubię tak sobie leżeć z Jasiem. Co do laktatorów - używam Canpol babies - Premium i chyba nie polecam - ściąga co prawda całkiem nieźle - Ale Jasiowi zajmuje to ok 10 min. a laktatorowi jakieś 25 - Poza tym nie podoba mi się jakość wykonania - w czasie ściągania cały czas mam wrażenie, że buteleczka zaraz pęknie - tak to skrzypi. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Chyba zęby 03.10.04, 19:08 u mnie jest podobnie, raczki caly czas sa w buzi, czasami mam wrazenie ze polknie swoja piastke, pielucha prawie caly czas jes w buziuni... i do tego straszny zal i smutek... Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 próba-teraz moja 03.10.04, 20:58 dzieki za wskazówki. teraz wklejam to co mi podalas bez http ,ale z dopisamym przeze mnie http -- moja ukochana cocolinka Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: próba-teraz moja 03.10.04, 21:01 kurcze udało sieale tak porównuję to co ja wcześniej wkleiłam i ten twoj zapis i nie moge dopatrzeć się różnicy,poza tym ze w dwóch wierszach jest ten link zapisany-czyżby tu tkwił szczegół? moja ukochana cocolinka Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.10.04, 10:26 czesc!! jak miałysmy problem z kupkami poradziła mi zebym podała lakcid lub trilac to sa bakterie które reguluja proces trawienny,u niej pomógł trilac a ja dawałam przez 3 dni po 1 ampulce lakcitu i sa kupki rewelacyjne. www.leki.med.pl mozecie sprawdzic,piszcie czy pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:10 Walker jeszcze raz dziękuje za zdjątka. Ćwiczę juz z moim maluchem.Rzeczywiście fajny pomysł z tym wałeczkiem no i głowa od razu do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:23 Walker!!!!!!!!!!!!!!bardzo prosze o zdjątka!!!!!!!!!!!!!!!na email gazetowy lub wolanna@inetria.pl pliz,pliz,pliz Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: ćwiczenia i takie tam 03.10.04, 14:24 miało byc wolanna@interia.pl oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Betty1234 - prośba 03.10.04, 19:40 betty1234, mam do Ciebie goraca prosbe, czy mozesz i mi pomoc z sygnaturka. Probuje i probuje i nic z tego, a wiem ze nie jednej osobie juz pomoglas. Z gory dziekuje za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Betty1234 - prośba 03.10.04, 20:25 tuneczku, przepraszam że się wtrącam spróbuj tak: tekst Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Betty1234 - prośba 03.10.04, 20:27 chyba przedobrzyłam <a href="h t t p://adres">tekst</a> przy czym nie wpisuj spacji przy h t t p Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 tuneczek 03.10.04, 21:08 przyuczona przez bett1234 spróbuje zobaczyc na przykładzie twego linku czy załapałam o co chodzi <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”> Mój kochany Patryczek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:10 jeszcze raz -- <a href=” http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”> Mój kochany Patryczek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:11 jestem twarda kolejna próba <a href=”http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”> Mój kochany Patryczek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: tuneczek 03.10.04, 21:21 poddaję sie ,ale tylko dlatego,że ten link ze zdjęciami nie jest - aktywny,szukałam na foto onet tego albumu i wyświetla sie komunikat że nie ma takich zdjęć. chyba że ja teraz coś przekręciałam jednak wiem na moim przykładzie dlaczego nie wyświetlała mi sie sygnaturka- posprawdzałam dwie opcje i wyszło, że najpierw umieszczamy skopiowany link,oczywiśćie musi być to http,potem dajemy enter i wpisujemy tekst.właśnie ten enter nie wciskany przeze mnie wczesniej spowodował brak wyświetlenia.Mysle,że to o to chodziło. pozdrawiam i już nie kombinuje z twą sygnaturką,bo naprawde nie wiem o co chodzi,być może własnie o tą,źle podaną nazwę albumu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 już próbuję :))) 03.10.04, 21:56 Właśnie wróciliśmy z wycieczki do Poznania uff co za dzień - pierwszy taki dłuższy wyjazd z Oskarkiem. Już zaraz zobaczę co da się zrobić z tym linkiem <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html? id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>Mój kochany Patryczek</a> ciekawe czy wyjdzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 do tuneczek :))) 03.10.04, 22:03 no więc już wiem o co u ciebie chodziło - nie wiem czym robiłaś cudzysłów ale zmieniłam i się udało juz zaraz podaję oczywiście bez http <a href=" /foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0">Mój kochany Patryczek</a> Mam nadzieje, że jakos pomogłam ) Pozdrawiam serdecznie, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 do 26basia 03.10.04, 21:23 dzieki za radę,spróbuję od jutra(choć juz jestem zdeterminowana,bo prawie wszystko próbowałam,oprócz tego kawsu mlekowego, o którym napisałaś) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Ćwiczenia... 03.10.04, 21:24 Fajnie, że moja Polka tak może pomóc... Nam już świetnie idzie leżenie i podnoszenie główki na brzuszku. Problem cały czas jest z dźwiganiem główki jak leży na pleckach - gdy ciągnie się ją za łapki nie chce dźwigać głowy, raczej wisi ona niż się podnosi... Pediatra twierdzi, że oprócz tego wszystko jest ok, więc żeby się nie martwić... Jednak jutro idziemy, tak na wszelki wypadek, na rehabilitację, do bobatha. W Warszawie też byłam w ośrodku bobatha, tam właśnie nauczyłam się jak ćwiczyć z Polką, jak się bawić żeby stymulować. Warto iść, polecam (www.terapia-ndt.waw.pl/). Zobaczymy czego się tutaj nauczę... Pozdrawiam, małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Ćwiczenia... 03.10.04, 23:03 wielkie dzięki, dostałam zdjęcia na pocztę, jutro popróbujemy tak leżeć,mam nadzieje ze Małgoni przypadnie do gustu, bo jak na razie leżenie na brzuniu sprawia jej tylk okłopot, rzadko satysfakcje ... i tez dośc słabo ciągnie główke jak ja podciagam za raczki, sama w kazdym bądź razie sie nie rwie do siadania jak u niektórych ale mam nadzieję ze "przyjdzie pora na telesfora" Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Walker22 04.10.04, 10:15 Ja mam podobny problem, mały za nic w świecie nie chce podnosic glowki jak go sie ciagnie za raczki jak lezy na plecach. Glowka jest dla niego najprawdopodobniej jeszcze za ciezka. Mam neurolog zalecil bysmy go jak najczesciej kladli na brzuszku na swoich kolanach i pokazywali zabawki raz z jednej raz z drugiej strony, wtedy bedzie cwiczyl glowke. Kazal nam takze isc do rehabilitanki, wizyte mamy dopiero w nastepnym tygodniu. Jesli sie dowiesz jakie mozna robic cwiczenia by stymulowac do podnoszenia glowki na pleckach, to daj znac. Ja zrobie to samo po wizycie u rehabilitanki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa961 Re: Walker22 04.10.04, 10:24 Zuzia także nie chciała podnosić główki jak ciągnęłam ja za rączki. Byłyśmy u rehabilitantki. Po 1 dniu ćwiczeń Zuzia zaczęła podnosić główkę, co więcej próbuje siadać. Kazano mi dziecko trzymać za ramionka i podnosić z poziomu (skręcając w lewo, prawo i do przodu). Nam pomogło. Powodzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: Walker22 04.10.04, 11:04 Cześć... Słodki Twój Patryk... Jak na razie mam kilka ćwiczeń jeszcze z Warszawy. Np kołyska, czyli dzidzia leży na pleckach, podkula nóżki do brzuszka, łapiemy za jej łapki i staramy się złapać nimi albo kolanka (najłatwiej) albo kostki albo stópki i bujamy na boki. Polka miała radochę, chichotała się bardzo, ale główki jak nie podnosi tak nie podnosi... Jeszcze nie miałam takiego ćwiczenia, które po jednym dniu dało efekty. Zobaczymy, może w Niemczech są skuteczniejsi... Ale leżąc na pleckach na podłodze, na leżaczku, u mnie na brzuchu sama dźwiga główkę i tłów i chce siadać. O co chodzi? Nie lubi ciągnięcia za rączki? Może... Pozdrawiam, małgosia i polusia Odpowiedz Link Zgłoś
leefka podnoszenie za rączki 04.10.04, 13:34 Witaj Gosiu na czerwcowym wątku! To po pierwsze. Po drugie, Tosia mimo iż ostatnio zaczęła fajnie machać łepetynką do góry i na boki i leżąc na brzuszku protestuje dopiero po kilku minutach, a nie sekundach , też przy podciąganiu za rączki woli oglądać to co za nią, a nie przed nią. Gdy już "siedzi" to trzyma swój czerep dosyć mocno w pionie. Cóż... Może faktycznie to ciągnięcie za rączki jest "niefajne"? Spróbuję zrobić co zaproponowała aaa961 (mam nadzieję, że nic nie pokręciłam). Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Walker22 05.10.04, 19:28 dzięki. Z chęcią obejrzę Twoją Polkę: mgorzynska@yahoo.com. jesli chodzi o dzwiganie głowki, to nie ma zadnej poprawy. maly po prostu nie znosi ciagniecia za raczki, za to sam czasami podniesie glowke, lezac na pleckach i dosyc czesto rwie sie do siadania. jesli dobrze zrozumialam twoj email, to mieszkasz w Niemczech? ja od soboty bede mieszkac w Szczecinie, a to przeciez niedaleko Niemiec, wiec jesli mieszkasz gdzies w okolicach, to od czasu do czasu moglybysmy sie spotkac, np. w polowie drogi. pozdrowienia dla wszystkich czerwcoweczek i ich pociech Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: czerwcoweczek z Wawy - spotkanie 04.10.04, 15:40 Dziewczyny, mysle ze jutro spotkanie jest aktualne jak tylko dopisze pogoda... miejsce: miski przy ZOO godzina: 12.00 data: 5.10 czekamy z Ola ) Astrac, Verbena, Bioo, Leefka - pozwolilam sobie na wyslanie do Was maila na priv. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: czerwcoweczek z Wawy - spotkanie 04.10.04, 18:44 Cześć! Ja niestety muszę się wyłamać, ponieważ jutro przyjeżdża moja mama. Nie pisałam o tym wcześniej, bo o spotkaniu było cicho, więc nie myślałam,że dojdzie do skutku. A szkoda, bo pogoda faktycznie ładna... Przepraszam Was najmocniej! Verbena z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
astrac czerwcoweczek z Wawy - spotkanie i inne 04.10.04, 20:47 Czesc Dziewczyny, Witajcie po dlugiej kilkudniowej przerwie, dlugiej, bo postow sie nam namnozylo do VERBENY - witaj Lidko, pozdrowionka dla Twojej Rodzinki, w szczegolnosci dla malej Hani do WALKER22 - czesc Malgosiu, pozdrowionka dla Was i malej POli (pewnie bardziej pamietacie mnie z maila: agaastra@tlen.pl z checia zobaczylabym zdjecia Waszych Maluszkow ...... tu musze na chwile konczy, bo moj glodomorek sie obudzil buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: POWROT DO PRACY I INNE 04.10.04, 21:08 Hej Dzisiaj byl moj pierwszy dzien w pracy, ciezko jest zostawic takiego maluszka. Wychodzilam ze lzami w oczach a jak wspomnialam w pracy o malym to od razu chcialo mi sie plakac (biedactwo. W pracy udalo mi sie raz odciagnac pokarm zobaczymy jak dalej mi pojdzie. Za to moj maz dzielnie sie spisal i poradzil sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo ok. Apropo suchosci skory naszemu malemu pomog Lipicar mydlo do mycia nie zawierajace mydla hihihi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
werata praca, muzyczka i basen :-) 05.10.04, 14:56 oj, dzielnie sobie poradziliscie, ja wracam pod koniec listopada, dlatego juz teraz zaczynam małemu dawać nowe posiłki i idzie nam super, jak dotąd, mały wcina jabłuszko, że ho ho! Co do muzyczki hamaliel, to ja puszczam małemu to, czego słuchałam w ciaży, miałam muzykę specjalnie zestawioną dla ciężarnych ale tańcuję z Tomaszkiem róznież przy dziecięcych przebojach heh: "Jesteśmy jagódki" - to jego ulubione. No i dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam! Trzymajcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka basen :-) 07.10.04, 09:42 werata napisała: > dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie > zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty > tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam! Gratuluję udanej premiery basenowej! Ja, przynajmniej do wiosny-lata zdecydowałam się odłożyć uczęszczanie z Małą na basen. Nie mamy samochodu, a jakoś nie widzi mi się wożenie jej z przesiadkami, gdy za oknem mróz trzaskający lub szaruga jesienna. Natomiast będziemy sekundować wszystkim pływającym maluszkom i - mam nadzieję - czerpać od Was informacje Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: POWROT DO PRACY I INNE 07.10.04, 09:30 matylda26 napisała: > moj maz dzielnie sie spisal i poradzil > sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo > ok. > Gratuluję tak sprawnego przejścia w stan pracy zawodowej (jakoś to dziwnie brzmi, ale mam nadzieję, że rozumiesz, matyldo26 co mam na myśli ). Jak ja bym sobie życzyła, żeby po moim zaledwie 4-5 godzinnym pobycie w pracy i Mała i jej Tata byli uśmiechnięci i zrelaksowani, a nie tak jak wczoraj: oboje spoceni jak szczury, Mój Luby biegający po mieszkanie tam i z powrotem, Mała przysypiająca ze zmęczenia w jego ramionach... Ech, serce się kraje... A ja wyszłam wczoraj tylko na godzinne konsultacje. Dzisiaj czekają mnie kolejne zajęcia i już ustaliliśmy, że Mąż przyjedzie z nią na uczelnię w czasie mojej przerwy i tam ją nakarmię. Może za wcześnie się poddajemy? Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.10.04, 22:18 Witam!!!Jak ja wam zazdroszcze tego spotkania,ja jestem z wielkopolski i chyba jestem tu sama.Piszecie o podnoszeniu główki moja lala jak ją trzymam tak w pionie to raz trzyma sztywno a raz jej się tak chwieje i tak samo jest jak pociągam ją za rączki niewiem czemu to tak jest?a jak wy trzymacie swoje dzieciaczki w pionie to jak trzymają główki(ur.27.06) DO mary28 jak kupki jest jakaś poprawa?????? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 +muzyczka 05.10.04, 13:00 Dziewczyny Piękną pogodę sobie wybrałyście na spotkanie i mam nadzieję, że się udało. My też wybieramy się na spacerek, ale niestety same . No i najwyższy czas poszukać śpiworka na jesienną niepogode i zimowe mrozy. Osobiście nie jestem przekonana do kombinezonów, może dlatego, że sama ich nie cierpię . A, jak jest u Was? Myślicie już o tym? Aha! No i główne moje zapytanie. Jakiej muzyki słuchacie Wy i Wasze dzieciaczki? U nas to różnie. Zuzia musi wysłuchiwać miłości muzycznych rodziców np. The Dorrs'ow lub Theriona. Dośc często dla wyciszenia słuchamy radia Classic fm,ale jakoś na Zuzę nie działa. No i zazwyczaj puszczamy rockowe radio studentckie. Jak widać dość różnorodnie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 +muzyczka 05.10.04, 13:14 poprawka radio zwie się RMF Classic ) GŁÓWKA ! U nas jest tak Zuzia super trzyma główkę gdy jest na rękach, ale jak już jA przstanie interesowc kajobraz to główka leci i ląduje na klatce piersiwej trzymjącego (czasami kończy sie płaczem). Super się podnosi trzymana za rączki i już nawet sama próbuje podnosic się do siadania ale musi "obczaić", że trzeba się za coś podciągnąć. Gdy już siedzi to własnie głowka chwilę jest sztywno, a potem leci do przodu i twarzyczka cała jest pomarszczona i Zuzia ma niezadowolona minkę bo nagle ryje buźką o spodenki. Ale chyba wszystko musi przyjść z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: czerwiec 2004 +muzyczka 07.10.04, 09:37 Jeśli chodzi o muzykę, to ostatnio jakoś jej u nas niewiele. Jeśli już jest - to raczej radio,a tam - wiadomo, co popadnie. Ja sama słucham raczej takich - jak to nazywa mój Mąż - smutasów, czyli głównie Sting, trochę melancholijnego jazzu i tym podobne. Ostatnio na urodziny dostałam od brata fenomenalnego Możdżera Z dziecięcych utworów, aż wstyd się przyznać, nie mamy nic z wyjątkiem jakiejś takiej płyty dołączanej kiedyś do GW na Dzień Matki. Może czas się rozejrzeć? Co polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
astrac CD MOICH WYPOCIN ;) 05.10.04, 14:35 ..... wybaczcie, ale wczoraj nie dane mi bylo dokonczyc, najpierw mlodsze dziecie zaczelo domagac sie jedzenia, a pozniej starszej corci cos sie przysnilo i kiedy wkoncu cale towarzystwo poszlo spac a ja mialam sobie usiasc do kompa wrocil moj maz i "przegonil" mnie sprzed komputera (twierdzac, ze chyba jego zona zamienia meza na komputer) Powinnam wlasciwie napisac to wczoraj, dziewczyny bardzo naprawde bardzo Was przepraszam, ze dzis nie moglam sie z Wami spotkac, ale kilka dni temu mialam zabieg zamrozenia nadzerki (skutek nadpeknietej szyjki przy porodzie) i do 13 lekarz zakazal mi dzwigania czegokolwiek, a krasnala wyjatkowo moge ale tez nie na dlugo coby miesnie (dolne brzucha) zanadto nie pracowaly Poniewaz mieszkamy (na razie) na I pietrze w domu bez windy nie moge na razie wychodzic z domku, to maz zajal sie w pelni starsza corcia - odprowadzanie, przyprowadzanie z przedszkola, zakupy, czasami tez wyjdzie na spacer z maluchem, chyba, ze nagle pojedzie na budowe ...... wiec wybaczcie raz jeszcze ...... mam nadzieje, ze po 13 pazdziernika ustalimy jeszcze jeden termin, miejmy nadzieje, ze bedzie tak samo cudna pogoda jak dzisiaj i obie z Verbena (Lidka) dolaczymy do Was ..... A teraz ku przestrodze: uwazajcie na pajaki, jak Wasze malenstwo ugryzie pajak, a pediatra skieuje Was do dermatologa to nie pozwolcie przepisac maluszkowi zadnej masci ze sterydami, nas to niestey dotknelo i nie dosc, ze z ugryzieniem "bujamy" sie juz 2-gi miesiac to w niedziele trafilismy do chirurga w szpitalu dzieciecym na Nieklanskiej, co bylo skutkiem owych masci, no i Mateusz jest na antybiotyku (dzieki Bogu to sumamed, wiec najlepszy z nich) - podalam mu ten antybiotyk, nie tylko dlatego, ze jest najlepszy, ale dlatego, ze przepisal mu go lekarz, ktorego znamy od trzech lat i do ktorego mamy bezgraniczne zaufanie )))) i tym optymistycznym akcentem ..... cieplutko Was pozdrawiajac Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.10.04, 13:50 Cześć... Też Wam zazdroszczę spotkania. Ja tu zupełnie sama jestem i sama biegam na spacerki, no chyba że z moim mężem i piesiorem, ale to nie to samo co z kumpelami... U nas dziś pada, ale ja i tak ambitnie założyłam folię na spacerówę (Polka się już nie mieści do gondolki!!!) i ruszyłam po naszych uliczkach, polach i łąkach. Byłam wczoraj na rehabilitacji u Bobatha.. No cóż, dziewczyna prowadząca ćwiczonka nie mówiła specjalnie po angielsku, tylko po niemiecku, ja z kolei niezbyt po niemiecku, ale rzucała się co i raz to na matę, żeby zaprezentować ćwiczenia, więc jakoś się zrozumiałayśmy w końcu. Ale niestety nie umiem opisać jak ćwiczyć, było to dość trudne i sama nie wiem czy będę umiała to w domu powtórzyć. Trochę mnie to wkurza, bo miałam nadzieję zapłacić tylko za tę jedną półgodzinę (40euro...) i potem sama uskuteczniać resztę w domku... Zobaczymy, może kolejna półgodzina mi w czymś pomoże. Pola (03.06) trzyma główkę całkiem sztywno już w każdej pozycji (oczywiście oprócz wspomnianego podciągania za rączki...), wczoraj nawet wsadziłam ją do fotelika na wózku w supermarkecie i też pięknie w nim siedziała. Czytam sobie Wasze początkowe posty, miła lekturka i tak sobie wspominam jak to u mnie było. Boże, wydaje się, że to tak dawno było, a przecież to zaledwie pare miesięcy... Agata, jak uda mi się namówić mojego męża, żeby zrobił Polce internetowy album, będę mogła ją w pełni zaprezentować. Jak na razie mogę Ci coś przesłać na skrzynkę. Chcesz? Pozdrawiam serdecznie Małgosia i Polka Odpowiedz Link Zgłoś
astrac do walker22 05.10.04, 14:44 Gosiu, co do albumu to ja tez bede albo musiala poprosic meza, albo ktoregos dnia sama usiade A na razie z wielka checia obejrze choc jedno, wyslane na priva (pamietasz: agaastra@tlen.pl) ja postaram sie odwdzieczyc tym samym tak szybko jak szybko uda mi sie namowic meza do powiekszenia przepustowosci mojej skrzynki Pozdrawiamy cieplutko Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
anust Re: A jak u Was z waga. 05.10.04, 15:58 Ja ciągle mam ochotę na słodycze, normalnie napycham się herbatnikami maślanymi (najlepiej mi wchodzą)próbuje czekoladę i waga nie leci w dół jak by się chciało.Zostały 3 kg i nie drgną- nawet sie nie dziwię Aneta i Maciuś (08.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: A jak u Was z waga. 05.10.04, 20:59 Koszmar (.Nawet wolę się nie ważyć (nigdy nie należałam do super lasek). Przestałam karmić, nie chodzę już tyle z Zuzią na spacery to od razu brzuch zaczął rosnąć, a w wakacje kilometry przemierzałyśmy na spacerach i udało mi się wrócić do wagi sprzed ciąży. Jak na razie zmuszam się do nie jedzenia kolacji, ale nie idzie najlepiej. Mój mąż)pilnuje żebym codziennie robiła brzuszki, a chciał zmusić do biegania o 6 rano. (brr.... jestem zawodowym leniem) Jedno mnie pociesza może piersi zmaleją choć trochę. Pozdrawiam. Ps. A może razem przejdziemy na jakąś dietę? Razem będzie raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: A jak u Was z waga. 06.10.04, 08:06 Karmię piersią, chodzę na spacerki, nie obżeram się a do wagi z przed ciąży jeszcze ho ho i trochę No cóz widocznie taki już urok mojego organizmu Na dietę żadną nie przechodzę dopóki karmię piersią, potem być może Odpowiedz Link Zgłoś
leefka apetyt i waga 07.10.04, 09:49 evita33 napisała: > ja po prostu juz nie jem ale > żrę.Nie moge sie opamiętać. Nie karmię juz malego piersią tylko juz butla bo > się niestety olbrzymek nie najadał ( 5200 urodzeniowa).Mogłabym ćwiczyć ale > mi sięnie chce za to chce mi się jeść.Nie wiem od czego zacząć jakąś dietę. > Nie mogę na siebie patrzeć a jem.Ech Ja wciąż karmię piersią, ale apetyt nadal mam chyba dwukrotnie większy niż w ciąży. Rezultat - jem bez opamiętania. Dotychczas przed monstrualnym roztyciem ratowały mnie chyba tylko kilkugodzinne spacery z Moim Skarbem. Teraz, gdy pogoda zaczyna się robić nieprzychylna, chyba czas trochę przystopować. Ale jak to zrobić, gdy mój Luby piecze takie fenomenalne szarlotki? Odpowiedz Link Zgłoś
anust Moje słoneczko 05.10.04, 15:54 dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się z plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się zakręciła. A jeszcze do PODNOSZENIA SIĘ: na poczatku jak brałam go za rączki to podnosił pupę do góry a nie głowę,dopiero za jakis czas dźwigał główeczke. No a najlepiej to się czuje na rękach, mam wrażenie że głowa mu się ukręci tak wszystko ogląda i juz mu się nie męczy.Tak, w piątek stuknie mu 4 miesiące,straszni dorosły dzidziuś pozdrawiamy Aneta i Macius Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: Moje słoneczko 05.10.04, 17:31 tez chcialam sprobowac zalaczyc linl ze zdjeciami mojego aniolka - moze rzadko sie odzywam, ale na biezaco czytam watek. pozdrawiam mia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16391013 Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: Moje słoneczko 05.10.04, 20:17 Śliczna Lila!! Takie piekne wielkie oczka ma... A propos wagi.. Ja ważę tyle co przed ciążą, a pewnie ważyłabym mniej gdyb nie to, że jem non stop ziemniaki pod różnymi postaciami. Już mi się rzygać chce od tych ziemniorów!!! jestem na diecie eliminacyjnej, moja Polka jest na maxa alergikiem i w sumie nie jem nic z tego o czym piszecie, o maślanych herbatnikach mogę zapomnieć. Marzę o bountach!! Ostatnio widziałam w parku dziecko (było z mamą, jego szczęście, hehehe...) z bountem w rączce, miałam ochotę mu go wyrwać... Szkoda gadać, jem tylko indyka, ziemniaki, cukinie, brokuły, banany i nektarynki i zapijam sokiem z aronii bez cukru. A tak uwielbiałam herbatę z cukrem! chleb z żółtym serem! ser biały z miodem!!! Rany chyba się katuję tak wyliczając... Jeszcze pare miesięcy karmienia i będę już normalnie jadła, tylko moja Misina nie będzie... Załamuje mnie to... Czy ktoś mnie pocieszy?!? Dziś mam chyba zły dzień... Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: dieta eliminacyjna + placz w nocy :-(( 05.10.04, 20:47 Malgsiu bardz dziekuje co do diety powiem ci na pocieszenie, ze moja cora tez bya podejrzana o skaze bialkowa (kolki, szorstkie czerwone krosteczki a policzkach) i przez 2 miesiace jadlam podobni jak ty - jednak kiedy krostki calkwicie zniknely alergolog powiedziala mi zeby sprobowac na poczatek troche jogurtu, potem za jakis tydiezn jajko i stoniowo zwiekszac ilosci. Tak tez zrobilam i okazalo sie ze skaza zanikla albo nigdy jej nie bylo (mozliwe ze mala tylko zareagowalo na zbyt duza dawke nabialu, ktora jej zupelnie nieswiadomie zaserwowalam na poczatku). Teraz mam chwilke czasu zeby troszke popisac, bp malutka juz w lozeczku. Jednak mamy inny problem - od kilku dni Lila placze po kilka razy w ciagu nocy. Wystarczy wcisnac smoczek i natychliast zasypia ale sytuacja sie powtarza. Dodam, ze nie jest to glod - jak jest glodna to to zaden smoczek nie pomoze i po jedzeniu tez placze. A dotad odkad skonczyla miesiac przesypiala noce bez jedzenia - najpierw 6-7 godzin a potem nawet do 9-ciu. Nie mam pojecia co to moze byc. Przeczytalam, ze w 5 miesiacu (Lilka wlasnie zaczela 5-ty) dzieci spia niespokojnie bo nie radza sobie z przezyciami w ciagu dnia lub moga to byc zeby ... musze leciec bo mala niestety sie przebudzila Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 do 26basia...i do weraty 05.10.04, 21:43 Basiu co do kupki-nie zastosowałam kwasu mlekowego,gdyż na razie pediatra mi nie zalecił ze wzgl. na to, że kolka powróciła.Już oficjalnie ogłosiłam, ze mamy koniec z tym horrorem,a tu znowu-o piątej nad ranem juz trzeci dzień z rzędu.Ma już zaaplikowaną nowa potencje leku i dzis w nocy było już lepiej,czekam na dzisiejsze nocne rozgrywki jelitkowe. do weraty: widzisz moja Droga,nie tak łatwo się pozbyć tego dręczyciela jelit.Dam znać jaka będzie reakcja po tych kolejnych granulkach.Wspomne,że nawrót sie zaczął,gdy sie leki już skończyły.Mam do ciebie prośbę-czy podajesz tomaszkowi tylko jabłuszko- i to w jakiej postaci?przecier czy soczek? a inne produkty,kiedy wprowadzasz i jakie to będą.ja też wracam pod koniec listopada do pracy.dziękiz góry za odpowiedź.. co do diety: ja sie znowu oczyszczam, bo nikola dostała w tamtym tygodniu mega wysypki na klatce piersiowej(teraz juz po namaszczeniu jej odpow. specyfikami zniknęła)- nie wiem po czym-czy po zupie pomidorowej,czy po jogurcie czy może po maści cholesterolowej(jako wysypka kontaktowa).znam wiec ten bół diety...moja waga oscyluje wokół 47 kg...nikne w oczach... Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: do 26basia...i do weraty 06.10.04, 09:48 Przepraszam, że się wtrącam, ale właśnie my też wprowadzamy nowe jedzonko i trochę się orientowałam. Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw najlepiej dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność w sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować czy został zaakceptowany przez organizm dziecka. Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo PRZEPROSINY WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.10.04, 10:03 Kochane KObiety, Dziewczyny, Matki wielkie, wielkie sorry ze mnie (nas) nie było wczoraj na spotkaniu.......tym bardziej ze sama zaproponowałam miejsce i czas, i nas nie było.....ale po kolei.Dopiero dzis jestem jako tako na chodzie, wczoraj od 4 rano miałam "sraczkę-rzygaczkę" (przepraszam za wyrazenie) ale to jedynie najlepiej opisze to, co sie ze mna działo.Maz wziął wolne wczoraj z pracy, bo ja nie byłam w stanie nic zrobic, ledwo złaziłam z łóżka by dobiec do toalety, maz cały dzien mnie poił i podstawial dziecie do piersi.KOszmar jakis, i nie mam pojecia po czym, czy jakies zatrucie? czy wirus? jem suche bułki i gorzka herbate i wegiel ble..... A tak nam zalezało na spotkaniu!!!!!!!!!!!!jeszcze raz wielkie PRZEPRASZAM mam nadziej ze jeszcze jakas data padnie i sie spotkamy, a wtedy nic mnie nie powstrzyma.......... ppapapapapapapapapapapapapapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
leefka spotkanie - podejście drugie 06.10.04, 12:06 Witajcie! Ja tylko na momencik korzystam z kompa męża w pracy (przyniosłyśmy mu dziś kanapki - taki domowy catering ). Nasz domowy sprzęt jeszcze w rozsypce, więc wybaczcie, że nie odniosę się do Waszych postów tym razem. Co do spotkania warszawskiego - z postów widzę, że kasia011, która jako JEDYNA zjawiła się w umówionym miejscu o umówionym czasie, chyba nabrała do nas obrzydzenia. Zdaje się jakieś fatum sprzysięgło się przeciwko nam: a to choroba, a to wizyty, a to - jak w moim przypadku - wyjątkowo rozdrażnione dziecko plus dwie megakupy - każda zaraz po wyjściu z domu (co jest ewenementem, bo z reguły jest jedna na kilka dni). W rezultacie dotarłam jedynie do Placu Bankowego dobrze po trzynastej, gdzie mój szczegółowo oparacowany plan komunikacji metrowo-tramwajowej legł w gruzach (remont mostu), zadzwoniłam do Kasi, która od dobrej godziny spacerowała po ZOO wraz ze ściągniętą przez siebie awaryjnie koleżanką. Ustaliłyśmy zatem, że spróbujemy zorganizować kolejne spotkanie w innym terminie. Zawróciłam czterokołowca i przespacerowałam się z Małą po Saskim. Też ładnie, choć samotnie. Co do następnego spotkania: co powiecie na piątek? Może tym razem Łazienki? Albo Pola Mokotowskie? Spróbuję jeszcze tu zerknąć, ale gdybyście coś ustaliły, proszę o kontakt SMS (606 324 517). Nie poddam się, o nie! Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: spotkanie - podejście drugie 06.10.04, 14:13 Dziewczyny drogie. Bardzo chętnie się z Wami spotkamy. Jednak ZOO, jest poza naszym zasięgiem. Spokojnie dojedziemy do Pól Mokotowskich lub ew. do ogrodu Krasińskich. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: PRZEPROSINY WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.04, 10:07 Jak, się Aniu (bioo) czujesz? Dolegliwości już przeszły? Z Małgosią wszystko w porządku? Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
bioo samopoczucie 07.10.04, 17:17 po wtorkowej niedyspozycji nie ma sladu , całe szczęście!!!!bo to był jakiś koszmar, i najgorsze jest, ze nie mamy pojecia poczym? mój mąż twierdzi, że moze jakas taka zaraza w powietrzu wisiała dobrze, ze Małgosi nic nie zaszkodziło, moje mleczko jej smakuje, wiec to raczej nie było zatrucie, bo wtedy tez by to odczuła, prawda? no i mam nadzieje, ze to nie sa oznaki rodzenstwa dla Słonka, jeszcze nie teraz przynajmniej )) Odpowiedz Link Zgłoś
werata o jabłuszku 06.10.04, 13:34 Hej mamusie. Zgodnie z zaleceniem naszej pediatry wprowadziłam jabłuszko, już od ponad tygodnia Tomcio wcina i kupki robi regularnie Zaczęłam od soczku klarownego 2-3 łyżeczki, po kilku dniach dałam juz przetarte jabłuszko, też 2-3 łyżeczki, teraz daję soczek nieklarowny. Soczki daję butelką, toszkę rozrzedzam wodą, jest tego jakieś 30ml, więc naprawdę malutko + odrobina wody min. przegotowanej (10ml). Wszystko bobovity. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: o jabłuszku Pus podręcznik od nutricia 06.10.04, 14:47 dzięki za odpowiedzi co do jedzonka. ja dzis własnie dostałam podręcznik od nutrici wiec będę studiować.super sprawa.wystarczy do nich napisac i przesyłają super ksiązkę, super podzieloną na miesiące,a przy każdym miesiącu opisany produkt jaki można wprowadzać.tak wiec do studiowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
bioo podręcznik od nutricia+spotkanie+osa 06.10.04, 15:39 zajrzałam na strone nutrici, i tez sie zapisałam po podrecznik - dzieki za namiary to co, piątek zostaje????plac bankowy??przy Grubej Kaśce?(pizza hut)punkt południe!!!!!! (mój tel. 0501405376) moze te, z W-wy wymienmy sie nr kom to sie wtedy sms porozumiemy))))))))))))))))))) byłam na spacerku z sasiadka i jej córeczke ugryzła w szyjke obudzona osa, Dziecie ma tez 3,5 mc-a obie zdretwiałysmy, dobrze ze bylysmy blisko przychodni i pani dr przepisała masc i wapno, pobiegłysmy do apteki i zobaczymy co dalej, dobrze ze mała nie spuchła,ale strachu sie najdłysmy, acha kazała kompresy z octu robic.Kurcze, ja jestem uczulona na jad owadow zaraz puchne, zawsze konczyło sie to zastrzykami mam nadzieje ze Małgoń po mnie tego daru nie odzoiedziczyła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
verbena spotkanie 06.10.04, 16:07 Błagam, tylko nie piątek. Jak już pisałam, do końca tygodnia jest moja mama i ja strasznie ją wykorzystuję, tzn. załatwiam zaległe sprawy w urzędach, bankach, a nawet mam zamiar wybrać się do fryzjera. Jeżeli jest możliwe przesunięcie ( to oczywiście zależy od Was) na przyszły tydzień, obojętnie jaki dzień, to będę wdzięczna. Pola Mokotowskie i wszystko na linii metra jest ok! Pozdrawiam Was wszystkie i Bettty761, z którą odbyłam bardzo miły spacerek po Ursynowie. Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: spotkanie 06.10.04, 20:13 Ja też bym się dołączyła gdyby spotkanie było w przyszłym tygodniu. Od soboty jestem mw Warszawie i juz tęsknię za spotkaniami w parku... Dla mnie Pola Mokotowskie są ok. Betty 761 czy to z Tobą chodziłam (zaledwie 2 razy...) na basen na Kabatach? Będę zapewne mieszkać po drugiej stronie Kabat, w Pyrach i będę chodzić na spacerki przez Kabaty w stronę Ursynowa, może się spotkamy? Wyjście którym zwykle udaje mi się dotrzeć na Ursynów jest obok Kazury, wiesz gdzie? pozdrawiam cieplutko Małgosia i Pola Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: podręcznik od nutricia+pytanie 07.10.04, 08:23 No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam ). Mama pytanie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia podrecznika nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: podręcznik od nutricia+pytanie 07.10.04, 10:39 hamaliel napisała: > No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam ). Mama pytan > ie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia podrecznika > nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot? Ja wczoraj wypełniłam ten formularz zamówienia i mi bez problemu przeszło. Spróbuj jeszcze raz. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka nowe jedzonko 07.10.04, 10:06 hamaliel napisała: > Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to > zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw najlepie > j dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność w > sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować c > zy został zaakceptowany przez organizm dziecka. > Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele. > Pozdrawiam. > hamaliel, dzięki za informacje. Przy okazji przypomniałam sobie, że kiedyś dostałam od nich książeczkę (tę, o której pisałyście). Chyba najwyższy czas odnaleźć My narazie próbowałyśmy jabłuszko z Gerbera w ubiegłym tygodniu - kilka łyżeczek. Było OK. Wczoraj spróbowałam marchewkę (też Gerbera) - Młoda wcinała aż jej się uszy trzęsły, więc się ucieszyłam, że jakoś sobie poradzimy bez tej butli. A tu - masz ci los! Tylko wyszłam na konsultacje, a Mała zaczęła wymiotować tą marchwią, potem zrobiła jeszcze ze dwie kupy ze śluzem, no i zryczała się koszmarnie. A na dodatek nie było mnie (czyt. cycusia) na pocieszenie. Biedna Maleńka... Chyba wrócę do jabłuszka, a marchew spróbujemy ponownie za kilka dni. I na pewno nie w dniu spaceru warszawianek (jeśli, oczywiście do niego dojdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: nowe jedzonko 07.10.04, 10:38 leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał apetytem Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: nowe jedzonko 07.10.04, 11:01 werata napisała: > leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki > marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał > apetytem No, właśnie. To chyba tu tkwił ów "diabeł". Nie mam pojęcia ile dokładnie zjadła, ale kilka łyżeczek, tzn. to, co z łyżeczek zlizywała. Część się rozpaćkała po śliniaku. Chyba zbytnio zaufałam jej apetytowi, sądząc, że dziecko wie, co robi. No, łakomczuszek to z niej jest nie lada. Jak widać, apetyt też trzeba czasem hamować... Następnym razem spróbuję mniejszą ilość. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Moje słoneczko 07.10.04, 09:55 anust napisała: > dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się z > > plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się zakręciła Dzielny mężczyzna! Gratulacje! No, to teraz musisz być dwa razy bardziej uważna - eksploracja świata rozpoczęta! Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Tuneczek!! 06.10.04, 20:26 Przepraszam, że nie odpisałam, ale jakoś chyba nie wszystko przeczytałam, z Polka na kolanach nie zawsze jest to możliwe... Mieszkam w Holandii, na granicy z Niemcami (dlatego np do pediatry chodzę do Niemiec, holenderscy lekarze - tragedia!!), do Szczecina mamy kawałek, ale właśnie niedługo mąż wybiera się na przegląd samochodu tam (taniej...) i po zakupki (smaczniej...). Przy następnej okazji ja też się wybiorę i wtedy bardzo chętnie się spotkam. A może Ty miałabys ochotę odwiedzić mnie u mnie? Zapraszam, zawsze jestem mega szczęśliwa jak ktoś chce mnie odwiedzić. (jak dotąd dotarła siostra z córeczką, brat i mama) Miejsca napewno u mnie wystarczy, a mieszkam w bardzo ładnym miejscu, więc można to traktować jak wyjazd wakacyjny. (wyślę Ci pare fotek ze spacerku, przekonasz się..) Wyślę też oczywiście goty Polki podczas ćwiczeń. Pozdrawiam cieplutko Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: spotkane ;)) 06.10.04, 20:46 Witajcie czesc i czolem (pamietacie to? moja Ola zasmiewa sie przy tym ze huuuu) Dziewczyny, bardzo Wa serdecznie wspolczuje Waszych dolegliwosci, ktore uniemozliwily nam spotkanie, ale mam nadzieje ze juz jest ok a przynajmniej jesli nie ok to ze wszystko wraca do normy... trzymam za Was Kochana Olu (Leefka) nie mam Was dosc i sie nie obrazilam, a moja nieobecnosc na forum po wczorajszym samotnym spacerze w Zoo spowodowana byla wywaleniem naszej sieci w kosmos, hi hi, ale teraz moge sie nia znowu rozkoszowac a co do spotkania, Dziewczyny pliz nie w ten piatek??????? chrzcimy Ole w niedziele i strasznie duzo z tym roboty wiec nie dam rady w piatek, a zalezy mi na tym zeby sie z Wami spotkac, pliz jak mozecie to zaplanujmy to na przyszly tydzien, z gory wielkie dzieki.. sciskam Was serdecznie i przesylam usmieszki od mojej spiacej Oli, papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: spotkane ;)) 06.10.04, 22:48 to niech będzie przyszły wtorek, co????skoro wczoraj nie wyszło to moze ten nastepny byłby ok???????????????????tylko gdzie?????????? mam gadu-gadu 4539419 papatki ja pomimo codziennych dosc długich spacerow do wagi i figury sprzed ciazy nie wróciłam niestety albo stety bo podobno teraz jest lepiej niz jak byłam taka szczupakowata, ale co z garderoba, wole tamta, na rzie nie wchodze w rzeczy (spodnie )przed ciazowe ;P Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: spotkane ;)) 07.10.04, 09:20 Jesteśmy ponownie! Komp wprawdzie nadal działa tymczasowo (od ponad miesiąca zmagamy się z unowocześnieniem sprzętu i cały czas coś nawala albo nie pasuje ), ale już przynajmniej mogę się ze światem komunikować . Odnośnie spotkania: przyszły wtorek pasuje mi jak najbardziej. Pola Mokotowskie mogą być, jak rozumiem, gdzieś na rogu Niepodległości i Batorego? Ja, niestety, nie znam Wawy zbyt dobrze, ale tam trafię, bo to przecież obok mojego obecnego miejsca pracy To co: wtorek, 12:00, Pola Mokotowskie? Mój znak rozpoznawczy (podobnie jak i Kasi011 - swoją drogą ciekawe czy przypadkiem nie mamy identycznych wózków) będzie potężny wózek-gondola starszego typu (taki na paskach skórzanych), z granatową budką w niebieskie misie. A ja sama jestem niską mysio-blond dziewuszką z włosami do ramion Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: spotkane ;)) 07.10.04, 11:23 Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być. LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra (jeszcze się dogadamy). Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: spotkane ;)) 07.10.04, 17:23 ok!!!!!!!na rogu batorego i niepodległosci, tak jakby idac z metra do biblioteki narodowej???? my mamy tzw. głęboką spacerówkę bordowo-kremowa, ja jestem krótko ściętą siwowłosą mamą i na pewno będę w bordowej bluzie z kapturem (chyba ze w płaszczu przeciwdeszczowym )) mam nadzieje ze z tych Zabek jakos tam dotrzemy, spisałam sobie Twój Olu (leefko) nr kom to w razie czego dam znac byscie poczekały chwile, ok?choc mam zamiar byc na czas a nawet przed !!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do verbeny 08.10.04, 09:25 verbena napisała: > Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być. > LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra > (jeszcze się dogadamy). Jak rozumiem, teraz nie wtorek a środa, 13:00, tak? Ja pewnie wcześniej wyskoczę jeszcze na uczelnię na moment, ale mogę poczekać na Ciebie przy windzie Odpowiedz Link Zgłoś
pamadak Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 11:02 Witam, chciałam się rpzedstawic i zadać kilka pytań. Widzę że atmosfera tutaj super rodzinna. podoba mi sie. Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm. Teraz pytanka: 1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni. 2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była alergia? 3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki. Pozdrawiam Magda i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 15:11 Witajcie Magdo i Natalko )! 1. Ja mojej Zuzi juz czasami podnoszę wózek, bo pozycja leżąca jakoś jej nie w smak zwłaszcza na spacerach. Tylko,Zuza jest dokładnie miesiąc starsza. 2.Niestety nie potrafię pomóc. 3.Najlepsza zabawa, którą sobie moje słonce wymysliło to obracanie się w łóżeczku o 360 stopni odpychając się nóżkami od szczebelków, lub przewracania na boczek i trzymanie rączkami za szczebelki ). A, ja raczej spontaniczie wymyślam zabawy. Ale może jakis samolot, albo jazda na koniku (na Twoim kolanku) + śpiewanie żywych piosenek, tańczenie, turlanie ale to tylko gdy masz wielki materac. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 07.10.04, 20:02 Cześć Magda Miło mi Cię poznać. 1. Tak. Basia okresowo świruje na pleckach. Ponieważ próbuje już siadać podnoszę jej plecyki co nieco. Dobrze też sprawdza się w naszym przypadku położenie na brzuszku, tak żeby mogła sobie z gondolki powyglądać. 2. U Basi tego nie było... 3. Moja mała lubi turlanie, "mam cię, zjem cię", lubi gdy ją podnoszę i robię jej samolot... i wszystko inne byle się tylko z nią bawić Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Witaj, Magdo (pamadak) :-) 08.10.04, 09:16 pamadak napisała: > Widzę że atmosfera tutaj > super rodzinna. podoba mi sie. Co prawda, to prawda > Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm. Jeśli możesz, wpisz się na naszą listę (ostatnia wersja chyba z 1 października). Łatwiej jest wtedy rozeznać się "kto je kto" > 1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na > pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni. Moja Maleńka cały czas wożona jest w gondoli, bo mamy taki raczej dłuugi wózek, więc bez problemu się mieści. Jakoś jeszcze jej się nie pali do oglądania świata w inny sposób, tzn. w wózku jej się nie pali. Na rękach to co innego. :- ) Tak więc Ci nie pomogę w kwestii podnoszenia plecków... > 2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze > nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była > alergia? Tak, u nas były objawy, które opisujesz (koszmarnie sucha skóra nie tylko na nóżkach), które pani neurolog (sic!) zdiagnozowała jako alergię. Nasza pediatra natomiast (nota bene alergolog) nakazała jedynie kąpać Małą w Balneum Hermal Plus i nawilżać kremem Balneum Baby. Po jakimś czasie skórka się wygładziła i teraz nie mamy już problemów. W diecie nic nie zmieniałam, z tym tylko zastrzeżeniem, że wciąż bardzo ograniczam nabiał (chociaż go całkowicie nigdy nie wyeliminowałam). > 3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki. Hmm, moje dziewczę raczej spokojne jest, choć bawi się lubi, a jakże. Do niedawna w grę wchodziły tylko zabawy "ludzkie", tj. wszelkiego rodzaju noszenie, turlanie, masowanie, łaskotanie i - nade wszystko - rozmawianie z nią przy równoczesnym strojeniu min. Ostatnio jednakże Dziecię zaczęło wykazywać zwiększone zainteresowanie zabawkami, choć nadal przedkłada wpatrywanie się w ludzi i uśmiechanie do nich Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś wie? 07.10.04, 12:27 Hej Dziewczyny, U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i teściowej) ale muszę was o to zapytać. Byłam dziś z Oskarem na badaniu i szczepieniu (waży już 6620 przy urodzeniu 3190 to chyba dobrze co ) no i dostaliśmy skierowanie do neurologa. Mój mały leżąc na brzuszku nie za bardzo chce opierać się na lewej rączce tzn. albo ją podnosi do góry albo całkowicie ją odchyla. Lekarz powiedział, że wogóle jakoś tak bardziej opiera się całym ciałem na prawej stronie i dał nam skierowanie do neurologa z rozpoznaniem "asymetria napięcia mięśniowego". Termin na fundusz mamy dopiero na 8 listopada ale wcześniej mamy zamiar umówić się prywatnie tylko muszę dowiedzieć się do jakiego najlepiej u nas iść. Zanim odwiedzimy lekarza może któraś z was miała podobny problem i może mnie oświeci o co w tym chodzi? Może są jakieś ćwiczenia, które mogę stosować żeby mały zaczął się opierać na tej lewej rączce (czasem to robi ale przez krótką chwilę) Wiem, że część z was ma wizyty u neurologa już za sobą, więc może odpowiecie. Nie wie czy mam już się martwić czy nie mam powodu - please help Pozdrawiamy serdecznie, Beata i Oskarek słodko spiący po szczepieniu Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 07.10.04, 12:59 Nie martw się. Jak pewnie czytałaś wiele z nas ma problem i z leżeniem na brzuszku i z dźwiganiem główki na pleckach. Można ćwiczyć i trzeba, ale to wszystko, nie trzeba się denerwować. Ja już wcześniej podawałam stronkę do bobatha, gdzie właśnie ustalają odpowiednie ćwiczenia. Ja idę we wtorek i zobaczymy co mi przepiszą. Jak będzie to opisywalne, to dam znać. Małgosia i Polka Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 08.10.04, 10:01 betty1234 napisała: > Hej Dziewczyny, > U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania > do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i > teściowej) No, to życzymy, aby wszystko obyło się bez jakichkolwiek problemów i niespodzianek. Nas chrzest czeka dopiero najwcześniej na Święta (chcemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i nie włóczyć się po rodzinach, a zgromadzić ich u nas na raty ) Co do drugiej części Twojego postu, odnośnie asymetrii, niestety niewiele Ci mogę pomóc, bo choć u neurologa byłyśmy już dwa razy jakiś czas temu to powodem były bezdechy Małej. Wprawdzie, pediatra przy okazji wypisywania skierowania nagryzmoliła tam również "wzmożone napięcie mięśniowe", ale neurolog stwierdziła, że wszystko w granicach normy. Czytałam natomiast, że często dzieci podczas leżenia na brzuszku podpierają się rączkami niesymetrycznie i że takie zachowanie jest jak najbardziej normalne, bo jest naturalnym wstępem do obrotów (łatwiej jest się wtedy dziecku "przegibnąć" ). Zawsze lepiej skonsultować każdy przypadek - lekarze często wypisują skierowania "na wyrost", na tzw. wszelki wypadek. Jestem pewna, że wszystko będzie w porządku. Co najwyżej, możesz zostac skierowana na ćwiczenia rehabilitacyjne, o których tutaj część Mam pisała. Z tego co wiem (z relacji mojej kuzynki), to nic strasznego, a raczej przede wszystkim zabawa stymulująca maluszka do wykonywania pewnych określonych czynności. Powodzenia i trzymamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aaa961 Re: asymetria napięcia mięśniowego - czy ktoś coś 08.10.04, 12:15 Witam. Moja Zuzia dostała skierowanie do neurologa, gdy miała 2 tyg ( układanie ciała w tzw. litere C). Okazało sie, że winę za to ponosi ułożenie dziecka w brzuchu u mamy. Jedna strona dziecka jest silniejsza, druga odrobinę słabsza. Pani neurolog, uspokoiła mnie mówiąc, że prawdopodobnie to minie samo i że kiedyś na to nie zwracano uwagi (ponad 50% dzieci ma takie problemy). Ja jednak uparłam się i poszłyśmy do rehabilitantki. Zalecono nam stymulowanie słabszej części siała i nauczono prawidłowej pielęgnacji dziecka. Dziś asymetrii prawie już nie widać. Głowa do góry. Wszystko może samoistnie ustapić do 1 roku zycia dziecka. Lekarze dmuchają na zimne bo jeśli nie minie to w przyszłości może powodować (ale nie musi) wady postawy. Ogólnie rehabilituje sie dzieci wczesnie bo to przynosi szybsze rezultaty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 dzięki :)) 08.10.04, 14:01 Dzięki Dziewczyny, Ja też mam nadzieję, że jakoś to minie. Udało nam się umówić prywatnie do neurologa na środę i myślę, że im szybciej zaczyniemy odpowiednio ćwiczyć tym lepiej. Kurcze mam istne urwanie głowy z tymi przygotowaniami do chrzcin a na dodatek mały tak jak wczoraj był jak aniołek to dziś od rana "wariuje" ) Nie chce wcale spać a ja mam jeszcze tyle roboty w domu. Mam nadzieję, że zaraz uśnie i będę mogła choć trochę posprzątać. Odezwę się po chrzcinach i dam znać jak było. Pozdrowionka, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 A propos spotkania 07.10.04, 13:05 Ja też chętnie się przyłączę we wtorek o 12. Mój znak rozpoznawczy - wózek spacerówa khaki z literka M na budzie (jak mi wezmą linie lotnicze w ramach bagażu, jeśli nie to będę z fotelikiemm samochodowym na kółkach...) i krótkie brązowe włosy. Gdzie dokładnie się umawiamy? Na parkingu koło Batorego? Nie wiem czy będę miała dostęp do kompa po sobocie, więc podaję swoją komórkę, jakbyście zmieniły plany, to bardzo proszę i jakiś mały smsik... Albo podajcie do siebie jakiś kontakt - ktoś kto napewno będzie, ok? Pozdrawiam cieplutko Małgosia i Pola (0501 047922) Odpowiedz Link Zgłoś
astrac Re: A propos spotkania 07.10.04, 15:52 Witam Was cieplutko i pozwalam sobie to i owo uporzadkowac : -Ola - leefka - 606 324 517 -Ania - bioo - 501 405 376 -Kasia - kasia011 - 601 506 667 -Beata - betty761 - ........... -Lidka - verbena - ........... -Małgosia - walker22 - 501 047 922 i ja -Agata - astrac - 501 535 070. Ciesze sie, ze przelozylysmy spotkanie na przyszly tydzien, tylko ..... mala prosba moze 13 w srode, na 13:00 ????? PLIZZZZZZZZZ. W srode ide do lekarza po zabiegu zamrozenia nadzerki i wtedy juz, wlasciwie w koncu bede mogla "dzwigac" vel nosic wozek z naszym Malenstwem....... Tak sie tez zastanawialam .... moze ktoregos dnia poszlybysmy do BABYMULTIKINA ?? Bardzo bardzo Was prosze o srode, a na razie pozdrawiamy cieplutko ..... (biegne do glodomorka, ktory ma juz chyba dosc zabawy i chce jesc) Agata z Matylda(19-08-01) i Mateuszem(26-06-04) P.S. Lidko (verbena) i Gosiu (walker22) sliczne te WasZe coreczki, niestety nie moge na razie ( do spotkania) pochwalic sie Wam naszym synkiem, ani nasza starsza coreczka, kochany Tatus jest w trakciezmiany ustawien w poczcie i przygotowywuje wielka rewolucje w tym temacie o zmianie oprogramowania nie wspomne, w kazdym razie sprobuje ale niczego nie obiecuje Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: A propos spotkania 07.10.04, 17:33 dla nas moze byc i środa, wsio-ryba!!!!!!!!!!!ale miejsce to samo?papapapapapap probuje na zobaczcie dodac nowe zdjecia i nawet ja jestem na jednym ale nam jakos nie wychodzi, pokazuje ze za duzy rozmiar zdjec a one sa całkiem małe(( jeszcze poprobuje, bo sa tylko stare zdjecia jak Małgon miała kilka dni a teraz to przeciez panienka, która ostatnio "chodziła" w sztruksowej sukience na szelkach!!!!!!!!!!!!!i w prawdziwych bawełnianych rajstopkach , no i w bucikach obowiazkowo )) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: A propos spotkania 08.10.04, 10:07 Dzięki, astrac, za uporządkowanie "listy kontaktowej". Mam nadzieję, że nam to ułatwi ewentualne znajdowanie się na miejscu zbiórki Co do kina, to ja na to jak na lato Boże, kiedy ja ostatni raz byłam w kinie??? Przy okazji, uświadomcie mnie: na czym to babymultikino polega? Znaczy, z dzieciaczkami tam się idzie? Bo w moim przypadku tylko taki wariant wchodzi w grę. No i gdzie to??? Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel a jak jest z jedzeniem ? 07.10.04, 16:04 To jest pytanie do mam podających mleczko modyfikowane. Zuzia dostaje Bebiko którego według moich obliczeń powinna dostawać 180 ml co 3 godz. Czyli licząc, że przesypia całą noc do 12 godz. powinna dostawać 4 razy dziennie mleczko. Na wieczór dostaje kaszkę kukurydzianą na Bebiku ale tylko 150 ml (najada się), rano też dostaje kaszke i tyle jej jest co wieczorem (też isę najada bo zapada w sen na ok 1,5 - 2 godz.), a w ciągu dnia domaga się jedzenia co 2,5 godz. + jeszcze picie herbatki (dzisiaj np. wypila 300 ml) + soczki kilka lyzeczek, no i nowe jedzonko. Ja nie wiem czy moje dziecię ma taki spust? Czy to normalne, że ona tyle je, bo troszkę się martwię, a nie chcę wychodować takiego grubaska jak ja ). Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 16:01 Walker22 ćwiczyłam, ale mała niestety nawet z takim ułatwieniem nie lubi na brzuszku leżeć i koniec, jak czasem się zapomni to poleży chwilę i podnosi główkę ale nie opierając się na rączkach, za to barzdo lubi być ciągnięta za rączki do pozycji siedzącej i wtedy ładnie ciągnie główkę więc się nie martwię. Pewnie jest tak jak piszesz trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i w końcu się uda Usypianie Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale jak wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady. Faktycznie fajnie wam że się możecie spotkać, takie samotne spacerki też się mogą w końcu znudzić. narazie kończę inadrabiam zaległości Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 16:49 Jaguar3 to trzeba trochę poćwiczyć, po malutku, bo moja Polka też po jakimś czasie marudzi i chce na plecki A propos usypiania - Polka też miała okres wrzaskuna, darła się ze zmęczenia, nie mogła usnąć i też dlatego się darła. Bidula była z niej straszna, ale to już minęło. Teraz najbardziej lubi zasypiać na swojej podusi, przykryta kołyderką i prawą rączką zasłania sobie oczka i ... zasypia. Byłam w szoku, ale naprawdę tak najbardziej lubi. Już nawet nie na rękach. Czasem to mi nawet brakuje, bo tak by się chciało ją pościskać. Czasem chwilkę ją potrzymam - tak jak do karmienia i też zasypia - ze smokiem (NUK). Potem go wypluwa - na koniec łóżka (ma dziewczynka power...) i śpi. Tylko to nocne budzenie... Nocne jedzenie - Czy Wasze Maluchy też się budzą co 2-3 godziny?? Boże, kiedy Pola prześpi trochę dłużej? Był już moment, że spała po 4-5 godzin, ale minęło to jak na razie... I naprawdę je, nie żeby pocmokała pare razy, nie, wsuwa całą pierś! Bywa, że się nawet nie budzi (wtedy jej sen, nie mój niestety, trwa nawet do 8 godzin, ale mi chodzi o to, żeby przez te 8 godzin nie jadła...) A propos spotkania - ja mogę każdego dnia, tak mniej więcej od 11-12, dostosuję się. Lidka! Napiszę do Ciebie jeszcze na gg, ale gdybyś nie przeczytała, podaj mi jeszcze raz swoją komórkę, bo zapisałam gdzieś u siostry i ona nie może znaleźć... Będę do Ciebie dzwonić jakbym nie miała kompa, a pewnie nie będę miała... Tuneczek A teraz gdzie mieszkasz? Nie w Szczecinie? A propos kina to ja bardzo chętnie, Multikino najchętniej... Pozdrawiam, Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
astrac SPOTKANIE, USYPIANIE..... 07.10.04, 18:37 SPOTKANIE: wielkie dzieki za srode, mam nadzieje, ze wszystkie sie zgodzicie i razem sie spotkamy...... Pole Mokotowskie moga byc jak dla mnie, spotykamy sie na Batorego od strony "Zielonej Gesi"??? o 13:00 13 pazdziernika ???? mialabym prosbe do Lidki (verbena) i Beaty (betty761) o uzupelnienie listy o numery telefonow Lidko i Malgosiu wyslalam zdjecia tylko Bozia wie czy do Was doszly USYPIANIE: chyba naleze do wielkich szczesliwcow w temacie usypiania, bo Mateusz (zreszta Z Matylda bylo tak samo) odkad skonczyl tydzien, dwa, przesypial na poczatku 5, 6 godzin w nocy a teraz po kapieli okolo 20 i karmieniu o 20:30 przesypia od 21 do 6, 7 rano bez przerwy, za to w ciagu dnia sen jest dosc krotki..... Cos za cos..... Niestety jak wrocilam do pracy Matylda zaczela budzic sie w nocy raz lub dwa, przestala, jak przestalam karmic ja piersia, ciekawa jestem jak bedzie z Mateuszem..... INNE: wczoraj bylismy u pediatry, wazenie mierzenie i inne, szczepionki nie dostalismy, bo jestesmy jeszcze na antybiotyku po tym ugryzieniu (na szczescie dzis juz ostatni dzien, teraz pozostanie tylko antybiotyk miescowy w kremie przez tydzien) Co do mierzenia i wazenia najbardziej zdziwil sie moj maz, ktory byl swiecie przekonany, ze jest zmeczony dlatego fotelik z malym tak mu ciaza, ale kiedy dowiedzial sie, ze maly wazy 8120 ( waga urodzeniowa 4450) a przez miesiac urosl 6 cm ( teraz ma 66) to przestal sie dziwic.... Powiedzialam tez pediatrze ze 22 listopada wracam do pracy i moze cos by juz sprobowac wprowadzic, na razie do konca miesiaca wybila mi to z glowy od poczatku listopada zas bedzie i jabluszko i zupki marchewkowe..... Zreszta moze i ma racje, ale coz poczac, kiedy macierzynski jakis idiota skrocil tak niemilosiernie, a chce, zeby maly pil tylko mleczko z cycusia a nie sztuczne ..... Alez sie rozpisalam przerazliwie, mam nadzieje, ze nie usniecie z nudow ..... Koncze i ide robic kolacje dla corci, pozniej kapiel , dobranocka i spac, rano przeciez przedszkole czeka ...... PA PA Agata z Matylda (19-08-01) i Mateuszem(26-06-04) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: SPOTKANIE, 07.10.04, 20:24 Pola Mokotowskie super mój numer telefonu 0 605 786 291 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: USYPIANIE = KOSZMAR 07.10.04, 20:22 Basi zdarza się płakac ze zmęczenia. Zasypia nawet nieźle, w swoim łóżeczku, ze smokiem, którego później wypluwa. Ostatnio zdarzyło jednak trochę się 'popsuła'. Muszę siedzieć obok, trzymać ją za rękę i mruczeć kołysanki. Również budzi się co 2-3 godziny, bardzo rzadko zdarza się jej przespać 5-6 godzin. I też wsuwa. Ciekawe, czy rzeczywiście jest głodna, czy to raczej przyzwyczajenie? Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: USYPIANIE+spotkanie 07.10.04, 22:02 Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów: Ola - leefka - 606 324 517 -Ania - bioo - 501 405 376 -Kasia - kasia011 - 601 506 667 -Beata - betty761 - 605 786 291 -Lidka - verbena - 606 475 219 -Małgosia - walker22 - 501 047 922 -Agata - astrac - 501 535 070. U nas usypianie=koszmar. Najczęściej przy cycku, ale ostatnio jest coraz gorzej. Wisi na mnie godzinami, aż mi ręka cierpnie. A jak zaśnie, to budzi się za 40 min... Teraz też mąż przemierza z Hanią całe mieszkanie, a jej oczki wciąż duże, oj duże. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka spotkanie - czy ktoś jeszcze chętny? 08.10.04, 10:52 verbena napisała: > Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów: > Ola - leefka - 606 324 517 > -Ania - bioo - 501 405 376 > -Kasia - kasia011 - 601 506 667 > -Beata - betty761 - 605 786 291 > -Lidka - verbena - 606 475 219 > -Małgosia - walker22 - 501 047 922 > -Agata - astrac - 501 535 070. Czyli, reasumując, spotykamy się w środę o 13.00, przy Polach Mokotowskich, na rogu Niepodległości i Batorego (w stronę BN), tak? Numery telefonów zebrane, ale o ile sobie dobrze przypominam jest nas tu w Wawie więcej. Aka78, dawno Cię tu nie widziałam? Może też się zjawisz? A czy ktoś wie co u bourgeonka (Karoliny)??? Odkąd wyjechała na wakacje, słuch po niej zaginął. Mam nadzieję, że nic jej się nie stało... Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: USYPIANIE = KOSZMAR 08.10.04, 10:49 betty761 napisała: > > Basi zdarza się płakac ze zmęczenia. Właśnie, zapomniałam dodać, że Tosia też czasem płacze i marudzi, gdy jest zmęczona. Ale raczej przed drzemkami w ciągu dnia niż wieczorem. Wtedy marudzi, marudzi i nagle ... zasypia. Takie dziwne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Spotkanie 09.10.04, 13:05 Dołączam i ja do Was. Z chęcia wybiore sie na wspolny spacerek. Jak mozecie zobaczyc na fotkach, jestem sredniego wzrostu blondynka. Pozwoliłam sobie dopisac sie do listy ze swoim nr. telefonu: -Ola - leefka - 606 324 517 -Ania - bioo - 501 405 376 -Kasia - kasia011 - 601 506 667 -Beata - betty761 - 605 786 291 -Lidka - verbena - 606 475 219 -Małgosia - walker22 - 501 047 922 -Agata - astrac - 501 535 070 -Monika - tuneczek - 602 648 925 Walker22 - aktualnie tzn. do 17 pazdziernika mieszkam w Wawie, a potem juz w Szczecinie, z tym, ze raz na dwa-trzy tygodnie bede w Wawie. Usypianie: ja niestety nie pospie sobie dłuzej niz 3 godziny w nocy, bo mały domaga sie jedzonka. Jedyne co jest pocieszajace, to to, ze jak tylko zje w nocy to od razu zasypia, wiec w sumie na raty przespie z 8 godzin w nocy, dobre i to...Mały zasypia mi na raczkach i ze smokiem. Czesto zdarza sie ze jak go odkładam do lozeczka i zorientuje sie ze nie jest juz u mnie w ramionach, to wypluwa smoka i w płacz, wtedy biore go ponownie w ramiona i zasypia...Rosnie z niego mały szantarzysta... Pozdrawiam i do zobaczenia w srode, o ile z nieba nie bedzie lał ogromny deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: USYPIANIE i sen nocny 08.10.04, 10:19 jaguar3 napisała: > Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak > się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale jak > > wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej > nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie > jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady. Niestety, Karolino, nie pomogę Ci w kwestii usypiania. Ja to mam jakieś anielskie dziecko (pomijam problemy z piciem z butli ): śpi nadal jak złoto średnio po 9-10 godzin nonstop (no, prawie, ale o tym poniżej) i z usypianiem też nie ma problemu. Popołudniami karmię ją częściej, tak średnio co 2 godziny. Potem koło 20-21 kąpiel i znowu karmienie. Czasem Mała usypia mi na rękach, wtedy odnoszę ją do łóżeczka przy przygaszonym świetle. Czasem się przebudza, więc delikatnie ją głaszczę i przykładam dłoń na klatkę piersiową (pomaga jej to od pierwszych dni życia, kiedy wybudzała się w nocy na momencik) i odchodzę. Nie śpiewam, nie kołyszę, nie noszę na rękach. Innymi razy, Mała po karmieniu nadal jest w nastroju do zabawy, ale też odkładam ją do łózeczka, gaszę światło, mówię "Dobranoc, Tosieńko" i wychodzę. Ona jeszcze przez jakiś czas rozrabia, choć prawie nigdy nie marudzi i po chwili usypia. A, i jeszcze kiedy zasypia ma nawyk zasysania wewnętrznej części nadgarstka. Smoczka nie używamy, a łapki pcha do buzi tylko w dzień. Nocą sscie sobie ten nadgarstek i przytula się do własnej ręki. Samozaspokajające się dziecko Jeśli chodzi o sen nocny, to te 9-10 godzin nie jest wcale takie nieprzerwane, o czym przekonałam się w ubiegłym tygodniu. Tosia śpi w swoim pokoju, ale w ubiegłym tygodniu ze względu na wizytę mojej Mamy i Brata oraz wyjazd Męża, przeniosłam ją do siebie do łóżka. Okazało się wtedy, że budzi się w nocy średnio dwa razy. Kopie przy tym niemiłosiernie tymi swoimi malutkimi nóżkami i za nic nie da się wtedy spać. Czasem gaworzy głośno, co również uniemożliwia spanie. Natomiast, gdy śpi u siebie, te jej nocne harce mnie nie budzą, więc mogę cieszyć się tak długim nieprzerwanym snem. Jak ja kocham moje dziecko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Zęby 07.10.04, 20:12 No i mamy pierwszy ząbek. Jaś marudził już od tygodnia, szczególnie wieczorem i 04.10 wyczułam już ząbek na wierzchu - jedynka lewa na dole. Zaraz będzie i prawa bo już wyczuwam ją pod skórą. USYPIANIE U nas wygląda to nienajgorzej, ale Mały usypia w wózku - mój błąd - bałam się zostawić Go samego w sypialni i wydawało mi się, że będzie pod kontrolą - a potem przenosimy Go do łóżeczka. Niestety w nocy budzi się co 2,3 godziny czasami częściej, czasami rzadziej.A było już tak, że spał od 19.30-1.00 - jedzonko i potem do 3,4 rano - jedzonkoi pobudka ok 5.30. W desperacji kupiłam książkę Uśnij wreszcie i wzięłam się za czytanie. Podobno metody w niej opisane czynią cuda - poczytam - spróbuję i dam znać jaki efekt. Baśka i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
anust Re: Zęby 07.10.04, 22:17 Mój Młodziutki ma taką jakby białą kropkę na dolnym dziąsełku- czyżby to mógł być ząb?Ręce ma po "łokcie" w buzi i ślinotok straszny ale ja chyba nic nie czuję, a może mam za grubą skórę na palcach? Co do ZASYPIANIA to Maciuś zaczął marudzić przed zasypianiem w domu, najlepiej jak zasypia na spacerze-bezboleśnie. W domu albo na rękach( ja zdesperowana) albo na łózku ze mną u boku, a przy tym takie"yyyy", "łeee", "mmmmm". No i jak zaśnie to nie śpi na wznak z rączkami do góry, tylko jakieś takie łamańce wyczynia, a Wasze Maleństwa jakie pozycje przybierają? Jeszcze jedna sprawa: od 4-5 rano ma strasznie niespokojny sen, rzuca głową na obie strony, wymachuje rekami, wykopuje się, marudzi, jestem tym zaniepokojona. Zanim polecę do lekarza napiszcie czy któraś też tak ma, czy to norma czy nie? Trochę długo ale ja rzadko ) pozdr Aneta i Maciuś(08.06.04) ' Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: Zęby , usypianie 08.10.04, 00:04 Maciek też się ślini i marudzi a gryzaczek chce zjeść.Co do usypiania odpukać nie mam problemu.Od samego początku nie usypiałam go na rękach a ni w wóżku ( taki błą popełniłam z AGata i później huśtałam nieraz w nocy godzinę albo 3) .Macka po prostu odkładam do łóżeczka.Pomarudzi ale zaśnie sam.No oczywiście smok ( po zasnieciu wypluwa) i ukochana pielusia przy policzku a najlepiej schowany pod nią. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Zęby 08.10.04, 07:34 u nas zębów jeszcze nie widać, ale Basia pakuje do buzi wszystko, ślini się strasznie. nigdy nie sądziłam, że w tych małych dziąsełkach jest taka siła... anust Basia też kręci głową na obie strony, to podobno normalne Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 13:09 ufff, i wreszcie znalazlam chwilke na wizyte na forum - miedzy gotowaniem rosolu, generalnym sprzataniem i zabawianiem Oli, o rany chrzciny juz w niedziele!!!!!! ale sie boje! jesli chodzi o spotkanie to mi sroda (jak i kazdy inny dzien) pasuje, to jak kolo 13 na rogu niepodleglosci i ?batorego?, lokalizacyjnie wiem gdzie, ale jak cos to bede dzwonic, jestem takze za kinem, pomysl mi sie b. podoba ale nie wiem jak na to moja Ola, bo ostatnio strasznie marudzi i nie wiem co jej moze byc podobnie jak u niektorych z Was Ola strasznie szaleje przed zasypianiem, tak sie denerwuje ze sie nawet okropnie wygina w luk, straszne jest to ze nie wiem jak jej pomoc i tak obie sie katujemy... Anust, moja Ola spi w swoim pokoju, ale ostatnio kiedy strasznie mnie bolala glowa i nie mialam sily karmic jej na siedzaca polozylam sie z nia w jej pokoju i karmilam ja na lezaco przysypiajac, w koncu usnelysmy obie i tak kolo 4 nad ranem zbudzila mnie strasznie sie wiercac, machajac lapkami i glowka, uspokoilam ja, przytulilam sie do niej z nadzieja ze to chwilowe, przysypiam a tu znowu takie charce (wszystko przez sen), akcja sie powtorzyla kilka razy, stwierdzilam ze musze jej przeszkadzac odlozylam do jej lozeczka i udalam sie na spoczynek do meza , Ola spala do rana i ja tez, doszlam do wniosku ze poprostu chyba tak moje cudo ma, ale jesli skonsultujesz to z lekarzem to daj znac, pozdrawiam, Kasia lece do rosolu hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
astrac spotkanie warszawianek .... i spanie 08.10.04, 13:55 wrocilam sie do naszej listy i mamy jeszcze trzy ziewczyny z Warszawy: -mia101 - Magda -aka78 - Agata -tuneczek - Monika Dziewczyny co Wy na spotkanie, dolaczycie do nas???? 13 sroda o 13 na polach mokotowskich??? SPANIE: zapomnialam napisac, ze Mateo po nakarmieniu wieczornym jesli nie usnie przy cycusiu ( jak usnie to jak kamien i nic go nie ruszy) to najedzonego odkladamy go do lozeczka.... z reguly wtedy sobie rozmawia aguuuu giiiii i inne takie i w rezultacie usypia albo z zajacem albo z ulubionym misiem na ...... glowie pozdrawiam cipelutko Agata Z Matylda 19-08-01 i Mateuszem 26-06-04 Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 13:56 hmm...też bym się z Wami spotkała, ale daleka droga z Krakowa do Warszawy. Szkoda. U nas z zasypianiem roznie. Do niedawna Zuza zasypiala sama bez wzgledu na pore. Od jakichs dwoch tygodni zasypia tylko na naszej kanapie (w dzien spi na niej, a na noc laduje w swoim lozeczku) i trzeba sie do niej przytulic i ponucic kolysanki.Do tego przed zasnieciem placze, wiec trzeba ja dodatkowo uspokajac. Ja sobie ten placz tlumacze nadmiarem wrazen, zabkami, ktore ciagle nie chca sie pokazac.A noc na szczescie spokojnie przesypia cala chyba dzieki kaszce , choc juz od 2 miesiecy nie ma z tym problemu. No i w nocy oczywiscie tez przez sen zdarza sie jej poszalec . Nawet zdarzylo sie, ze gadala przez sen. Odpowiedz Link Zgłoś
astrac spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 14:11 jak bys jdnak byla w Warszawie, hamaliel, daj nam znac .... to sie spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 16:11 SPACER:co do spotkania chetnie bym sie wybrala - jedyny problem ze moje dziecie za spacerami nie przepada wiec jak dotad chodzilysmy tylko do pobliskiego parku zeby w razie czego szybko moc wrocic do domku i sie za bardzo nie nameczyc noszeniem (choc to raczej kruszynka - tylko okolo 5500 wagi). Na wszelki wypadek zapisze sobie wasze numery telefonow zeby sie jakos skontaktowac, gdybym jednak sie odwazyla, a jakies nieprzewidziane trudnosci (czytaj marudki mojej corci) nie pozwolily mi dotrzec na czas. SPANIE: moja malenka ktora od drugiego miesiaca przesypiala cale noce bez przerwy (karmiona piersia, troche dokarmiana) - od jakiegos czasu nie tylko chce jesc raz w nocy, ale wybudza sie kilka razy w nocy z placzem - na szczescie zaraz zasypia - tylko my niestety tak szybko nie mozemy usnac (( moze to pierwsze sygnaly zabkow - tak zasugerowal lekarz. pozdrawiam Magda i Lila Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 17:35 wrrr, ale sie wkurzylam! Nie dosc, ze strony gazety laduja mi sie strasznie dlugo, to jeszcze wystosowalam megadlugiego posta i... wylaczyli mi prad!!!!!! takze w skrocie napisze, ze mam ten sam problem co mia101; spacery sa krotkie i koncza sie na rekach, dlatego nie oddalam sie daleko. Poza tym KAcha je co ok. 1,5h, a jest juz chlodno i nie bardzo wiem jak rozwiazac sprawe karmienia na Polach? W razie czego moj nr tel 605 948 374 Zabkow jeszcze nie ma, ale chyba ida, bo jest niespokojna, slini sie i pcha do buzi wszystko co ma pod reka I w dodatku gryzie mnie podczas jedzenia i znow mam obolale brodawki jak na poczatku karmienia... Musze przyznac, ze bardzo jestescie "plodne" Nie nadazam z czytaniem, a co dopiero z pisaniem... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 18:52 Ja karmienie mam wliczone w każdy dłuższy spacer, byle tylko ławka jakaś była. Także się nie przejmuj, będziemy dwie.A na spacerkach Hania też daje koncert, więc biorę nosidełko. Głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 19:04 U mnie podobnie z marudzeniem i karmieniem. Zabieram nosidło. Z tego co pamiętam ławki na Polach Mok. są, więc jakby co stworzymy klub matki karmiącej Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 19:17 u mnie z karmieniem tez nie ma problemu - karmie mala zawsze na spacerze zwlaszcza ze ostatnio domaga sie co 1,5 godz... Tylko ta podroz na pola mokotowskie - tez mam nosidelko ale mala jeszcze go nie zaakceptowala. Zobaczymy moze sie skusze, najwyzej beda "raczki" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: spotkanie i spanie ;) 08.10.04, 22:21 czyli sroda 13 o 13 w okolicach zielonej gęsi????pewnie będzei to dośc zabawnie wyglądało - kilka wózków, mam i pełno radości i usmiechów ze spotkania i zapoznawania sie.Patrzcie, czy to nie dziwne i piekne zarazem - nie znamy sie z "reala" a jednak sie znamy i wiemy o sobie dużo, sporo, pewnie wiecej niz niejedna znajoma (były przeciez poruszane problemy poordowe, później łóżkowo- małżeńskie, dzieciaczkowe to non-stop, oj fajnie!!!!!!!!!!))))))))))))) spanie Małgoń po kąpieli przed snem jest marudna i płacząca, często ze zmęcznia nie może usnąć, ale cycus czasem ukoi, choc poza nocnym karmieniem to nie zasypia juz przy piersi, jedynie odkładam ja do łóżeczka, przy policzku przykładam pielunię, z drugiej strony misio, kocyk i .... już, acha obowiązkowo smok do pyszczka bo jak niechcący on wyleci to jest płacz i żal ogromny i tak Małgoń zasypia po kilku chwilach, a jak nie, to potrzymam za rączkę, poprawie pieluszkę, pomruczę troszkę, potrzyma smoka, by nie wypadał i już, tak na prawde to jest złote i kochane anielskie dzieciątko))))))))) zastanawiam sie czym ja sobie zasłużyłam na taki cud?????? acha, umieściłam na zobaczcie nowe zdjęcia z ostatnich spacerków, i nawet na jedny jestm i w środę bede wygladała raczej tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do aka_78 zdjęcia... 08.10.04, 19:30 ... na onecie, nie mogę ich obejrzeć, wychodzi mi srona z logowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: do aka_78 zdjęcia... 08.10.04, 21:38 Trzeba zapisać link do zdjęć, ale nie do miejsca gdzie tworzyłaś album. Zrób tak: po utworzeniu albumu wejdź na Albumy od strony portalu Onet i poszukaj swojego, wejdź w niego i dopiero ten link skopiuj. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: do aka_78 zdjęcia... 09.10.04, 12:47 juz sie poprawiam: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25612&q=kasieńka&k=3 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Rosną maluszki! 08.10.04, 21:46 Oj, rosną. Jeszcze niedawno martwiłam się niepewnym podnoszeniem główki Bartusia w pozycji na brzuszku i wciąż zaciśniętymi piąstkami. Okazuje się jednak, że Bartuś nabiera sił niemal z dnia na dzień. W pozycji "brzuszkowej" zaczyna nawet sięgać po zabawki. Coraz mniej pomocy potrzebuje też przy obrotach (ja nie kładę go na brzuszku, tylko najpierw na pleckach, a później chwytając rączkę pomagam mu się obrócić). Kolejny sukces to nie pluci etartym jabłuszkiem. Ale mamy też zmartwienie. Do tej pory Bartuś jadł butlę i cyca. A teraz na cyca się wypiął. To trwa już od jakiś dwóch tygodni, mniej więcej od czasu wprowadzenia kleiku ryżowego, którym zagęszczam mleczko. Mam wrażenie, że synek teraz wie, że jedzenie powinno być gęściejsze, a z mamy cyca leci rzadziutkie mleczko. No a kiedy się chce jeść a nie pić... Wciąż walczę o laktację, tym bardziej że lubię karmić nad ranem w łóżku (i wtedy Bratuś wcina aż mu sie uszki trzęsą). No ale jeśli będę karmić raz dziennie to nic z tego nie będzie : (( Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.10.04, 21:52 yessa mam to samo co ty moja córus też niechce piersi,karmiłam ją piersią w nocy w dzień butla a teraz jak dam jej cyca to pocinie raz i koniec niewiem co robić.piję dużo ale czuje ze mam coraz tomniej mleka chociaż po trochu ściągam,czyżby to był konie karmienia piersią ona ma dopiero 3,5miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Mia101 09.10.04, 13:09 Magdo, jesli zdecydujesz sie przyjsc na spotkanie w srode, to mozemy sie wczeniej umowic i razem pojechac (dysponuje samochodem). Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: do Tuneczka 09.10.04, 13:27 to by znacznie ulatwilo sprawe - mysl o podrozy z przesiadka autobusem z dzidzia ktora nie zawsze chce byc "grzeczna", mocno mnie przeraza. Bardzo dziekuje i jesli nie wyskoczy mi cos naglego chetnie sie z toba zabiore. bedziemy w kontakcie - zadzwonie w poniedzialek!!! pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do yessa i 26basia - karmienie 09.10.04, 15:51 Dziewczyny! Jeżeli tylko karmienie piersią Waszych dzieciątek jest dla was ważne i lubicie to, to róbcie wszystko żeby karmic nawet gdy maleństwo się buntuje. W końcu nie może dostwać kaszki za każdym razem. Ja już przez to przeszlam i wiem, że gdybym przystawiała małą chociaż raz dziennie to miałabym pokarm. Mało ale zawsze coś. Sa sposoby na pobudzenie laktacji : chociażby herbatki, albo piwko karmi. Inna sprawa mi się nie chciało i już. Życzę Wam powodzenia i wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 17:21 Ufffffffffffffffff...przeczytałam wszystkie zaległe posty, a przez kilka dni nieobecności trochę się tego uzbierało. Nie wiem czy dam rade odnieść się do wszystkich poruszanych tematów ale spróbuję. Obawiam sie że nie dam rady tak często jak dotąd zaglądać na forum bo od poniedziałku wróciłam na uczelnie, na razie nawet nie musiałam odciągać mleka podczas mojej nieobecności w domu, bo były tylko zajęcia organizacyjne, ale od przyszłego tygodnia się już zacznie. Ja karmię tylko piersią + okoł0 50ml herbatki dziennie, ale nie potrafię się już doczekać wprowadzania nowych pokarmów, tym bardziej że Ala ma problemy z kupką więc jabłuszko byłoby wskazane. Ala się budzi, dokończę później papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo do betty 761 09.10.04, 19:18 widziałam ze zrobiłaś Basi taki licznik dni od czasu urodzin ze strony lilypie, ja tez tak próbuje i gdy wklejam w sygnaturce to nic nie wychodzi((( Moje dziecie spi, az boje sie myslec, ze jak sie obudzi to nie bedzie chciała zaraz isc spac, a taki miałam plan na wieczór * Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: do betty 761 09.10.04, 19:23 hmmmmmmmmmm i jeszcze raz, bo wtedy jakos mi odskoczyła data urodzin Małgosi zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 do bioo 09.10.04, 22:05 Małgosia ma już... wklej to u mnie działa Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:07 @Małgosia ma już... wklej to tylko bez małpy na początku Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:08 kurcze robi się gotowe może to " Małgosia ma już..." tylko bez zewnętrznego cydzysłowia Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: do bioo 09.10.04, 22:10 <?a href="http://lilypie.com/baby1/050618/1/16/1/+9.5">Małgosia ma już...</a> wklej to tylko bez znaku zapytania na początku Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: do bioo 10.10.04, 22:04 WIELKIE WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!! mam nadzieje ze zadziała )))))))))) bo mi jakoś nie wychodziło fajny ten licznik, prawda?kurcze, ale te nasze Bąbelki rosną, tak mówiłam na Małgonie jak była jeszcze w brzuszku i nie wiedzielismy jaka bedzie płec, potem tez najczęściej używalismy terminu Bąbelek a teraz to Panna Wielka i Wspaniała, nasz Aniołek cudowny oj, nawet jak sobie mysle o Małgoni to mi sie łezka w oku kręci ze szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: do jaguar 10.10.04, 22:10 kurcze!!!!!zadziałało!!!!!!!!!jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuję w imieniu swoim i Małgoni oczywiście!!!!!!!!!!!buziaki pachnące wciąż mleczkiem* choc dziś dałam Małej około pół łyżeczki soku marchewkowo-jabłuszkowewgo (bo na obiad robiłam marchew z jabłkiem i troszke odcisnęłam) i dawałam po kropelce i pewnie wyszło z pół łyż lub nawet mniej, minę miała dziwną ale mlaskała, ani nie było zachwytu ani zbytniego obrzydzenia.Moze dawki - kropelki - to za mało by jakos sie ustosunkowac do nowych wrazen smakowych? papatki Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: do betty 761 10.10.04, 17:36 przepraszam, że dopiero teraz. weeken spędziliśmy w Dąbrowie Białostockiej na weselu naszych znajomych. bioo spróbuj tak: <a href="*http://lilypie.com/baby1/050618/2/16/1/+10">tekst</a> tylko bez * Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 21:14 No to ciąg dalszy. mabasiu gratuluję ząbka ) Co do usypianai Alicji to ostatnio ma jakieś gorsze dni bo nie chce usnąć w łóżaczku, tylko noszona na rączkach. Zaraz potem odkładam ją do łóżeczka i śpi około 3-4 godzin, no chyba że wypadnie jej za wcześnie smok, to też sie budzi. Jestem dzisiaj wyjątkowo wyczerpana, więc chyba zrobię wyjatek i pójde wcześniej spać. Mam tylko do Was małe pytanko: co można stosowac na okropny ból gardła??? Na większości leków pisze, że w okresie karmienia piersią należy skonsultowac się z lekarzem. Stosoawałam sebidin, chrolchinaldin, i hopeopatyczne homeovox i nic nie skutkuje. A czy taki ból gardła może być spowodowany tym, że grzeją kaloryfery? Za odpowiedzi z góry dziekuję. pozdrawiam, papa Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.10.04, 21:35 Hej Ból gardła - ja leczyłam niestety tylko ciepłą wodą z solą i herbatą z sokiem malinowym i tyle, ale pomogło 4 razy dziennie płukałam przez dwa dni i przeszło powodzenia Ale koszmar dzisiaj byliśmy u teściów a tu niespodzianka Misiula strasznie na nich nakrzyczała chyba ich nie poznała nawet nie mogli na nią spojrzeć bo strasznie się darła. Mam nadzieję że jej przejdzie. Całe szczęście Misiula po burzliwym usypianiu śpi 10h i przez to też zauważyłam trochę mniej mleka.Narazie wystarcza ale pewnie niedługo już trzeba będzie wprowadzać inne jedzonko. Pozdrowienia i udanego spotkania Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: tylko proba sygnaturki 10.10.04, 10:18 I ja się postanowiłam odgapić i zrobić zuzi licznik na lilypie ). i zmienilam sygnaturke Odpowiedz Link Zgłoś
anust przeziębienie 11.10.04, 09:25 Mnie też dopadło, katar, bol gardła,fatalne samopoczucie- mam tylko nadzieję że Maciuś się nie rozłoży na razie się trzyma. Jesteśmy po weekendzie u moich rodziców i...Młody jak zobaczył babcię to ryknął strasznym głosem, ale potem mu przeszło.Całe szczęście bo babcia miała łzy w oczach Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel dziewczyny przeczytajcie 09.10.04, 21:42 kiosk.onet.pl/art.html?NA=4&ITEM=1192817&KAT=239 Ból gardła : Poproś w aptece o coś do płukania i powiedz, że karmisz. Na pewno coś pani znajdzie. Albo domowy sposób : płucz gardło wodą z solą. Świństwo ale działa. Odpowiedz Link Zgłoś
astrac gardlo ..... 10.10.04, 15:30 polecam tantum verde, bioparox i acsorutical buziaki pa, lece do glodomorka p.s. i dzieki za artykul Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:21 href="http://lilypie.com"><img 270604/1/16/2/+ Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:26 src="lilypie.com/baby1/270604/1/16/2/+10" alt="MOJA CÓRECZKA MA " border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do 26basia 11.10.04, 07:21 Basiu napisz wstaw co następuje ale bez * <a href="*http://lilypie.com/baby1/270604/1/16/2/+10">MOJA CÓRECZKA MA</a> Odpowiedz Link Zgłoś
werata próba sygnaturki ;-) 11.10.04, 09:26 src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a> Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: próba sygnaturki - moze teraz? 11.10.04, 09:28 src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a> Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: próba sygnaturki - ostatni raz 11.10.04, 09:31 Mój Tomaszek ma dziś<a href="http://lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0">Mój Tomaszek ma dziś</a> Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 12:58 Hej, no ciekawe co mi z tego wyjdzie. Zdjęć jeszcze niet, ale pokombinowałam z Lilypie. Zobaczymy czy ze mnie tłumok... Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:08 Z tymi sygnaturkami robcie tak : <a href="adres licznika">tekst</a> pozniej trzeba sie wylogowac z gazety zalogowac i powinno dzialac przynajmniej u mnie tak bylo aha i adres musi byc samo lilypie/ .... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:10 kurcz chyba zrobila link do lilypie w kazdym razie ma byc tylko h t t p/lilypie bez tych scrm i takich tam Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: pomoc do sygnaturki 11.10.04, 13:30 i tak ma wygladac ten wpis sygnaturki postaw tylko na końcu >! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 13:22 href="http://lilypie.com/cache4/12/033112030.png">i jest</a> Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: próba sygnaturki - moja kolej 11.10.04, 13:32 Jednak nauczalny Dzięki, dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: dasz rade-jeszcze raz! 11.10.04, 13:40 znowu! bbbuuu moja córeczka teraz mausunełam całość więc teraz wpisz tylko na końcu mam nadzieję że teraz się udało!? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 BRAWO!!!!!! 11.10.04, 13:42 no mnie się knociło a Ty dałaś rade!!! widzisz! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: BRAWO!!!!!! 11.10.04, 13:45 Dzięki Faktycznie, musiałam się najpierw wylogować z Forum. No, a teraz czas na jakiś spacer się przejść. Słońce wyjrzało zza chmur. Choć zimno dziś przenikliwie. Brr... Wróciłam z zajęć tak zziębnięta, że przez dobrych 5 minut nie mogłam Maleńkiej wziąć na ręce, takie miałam skostniałe Mam nadzieję, że w środę będzie choć ciut cieplej... Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.10.04, 21:31 KURCZE CHCIAŁAM ZROBIĆ MOJEJ CÓRUŚ SYGNATURKE ALE NIC MI NIEWYCHODZI WSZYSTKO PO ANGIELSKU A JA ZERO JEŚLI KTÓRAŚ MIAŁA BY TROCHĘ CIERPLIWOŚCI MI TO WYTŁUMACZYĆ JAK TO ZROBIĆ TO BARDZO PROSZĘ I DZIĘKUJE BASIA Odpowiedz Link Zgłoś
werata do 26basi 11.10.04, 09:38 Basiu, wejdź tu: lilypie.com/first_birthday.php potem: Select Baby's 1st Birthday: Day - dzień, Month - miesiąc (wybierz czerwiec - JUNE) no i rok. Potem wybierz sobie kalendarz i dzieciatko, na końcu: VIEW CHANGES i gotowe POwidzenia! Odpowiedz Link Zgłoś