czerwiec 2004 - czekam na Was!

    • beciaw77 nowe smaki+herbatka - jestem ZA! 16.10.04, 11:43
      bursz żartowałaś czy serio?wink) do roku tylko pierś? ee no chyba... powiem Ci
      tak: siostra karmiła córke prawie do 10 miesiąca tylko piersia +od czasu do
      czasu kaszka na wodzie i efekt jest taki że mała mając 2,5 roku je bardzo mało
      i do tego tylko kilka produktów, dla przykładu: chleb postny, ziemniaki bez
      dodatków typu masło, żadnych zup tylko rosół-teraz siostra żałuje ale co zrobić-
      próbuje wszystkich sposobów na małego niejadka-póki co udało sie jej
      wprowadzić większe porcje dotychczasowego jedzenia.... ja trzymam za nia kciuki
      i postaram się nie popełnić tego będu....
      bioo ja poiłam Dominike (czytaj dopajałamwink) mimo ze ksiażki o żywieniu
      niemowląt mówią (w większości) "piers matki wystarczy" ale gdy na zewnątrz był
      upał a mała nie chciała piersi tylko jojczała spróbowałam przystawić herbatkę
      Hippa na uspokojenie -taką letnią - i doiła aż się jej uszy trzęsły! I kiedy
      następnego dnia historia z awersja do cyca w upał sie powtórzyła postanowiłam
      jej dawać herbatkę jak tylko jest upał- i tak przetrwałyśmy latowink więc uważam
      że jeśli od czasu do czasu dasz małej troche herbatki to nic się nie stanie-
      dziwi mnie to gadanie "do pół roku tylko pierś matki" skoro tyle produktów dla
      niemowlat juz po 4 miesiacu a i pediatrzy są zdania że można wprowadzać dzieci
      w świat smaków po ukończeniu przez nie 4 miesięcy-ja to popieram! Wkońcu ile
      można wyżyć na samym mlekuwink przeciez z miesiaca na miesiąc produkujemy
      chudsze i mniej sycace mleko-stad te częstrze pobudki w nocy...
      Jestem zwolenniczką karmienia piersią przynajmniej do roku ( o ile mi
      mleczarnia nie nawaliwink) ale nie mam zamiaru trzymać małej na samym mleku i
      tak:
      gdy skończyła tylko 4 miesiące-tego samego dnia dostała do polizania obrane
      jabłko
      to samo kolejnego dnia
      później wprowadziłam łyżeczkę soku - domowego - z jabłka
      i kolejno zwiększałam porcje (już kupnego)
      po tygodniu wypiła 80ml soku z jabłek rozcieczonego z wodą w stosunku 2:1
      (sok:woda) bo sam soczek ja krzywił
      w czasie gdy zwiększałm porcje soku Dominika dostała dodatkowo butle z kaszą
      mleczno-ryzową (próbowałam łyżeczka ale jej nie szło więc po pierwszych
      karmieniach tak na smaczek wprowadziłam wieksze porcje butlą) dziś wypija
      125ml+ do syta pierś
      a w południe między 13 a 14 je zupkę marchew z ryżem od 5 miesiąca która jej
      wybitnie smakuje i na dzień dzisiejszy zjada za jednym zamachm pół słoiczka w
      wieczorem zagęszczam jej czasem moje mleko (od tygodnia prawie odciagam-
      przymierzam się do powroty do pracy od następnego poniedziałku!) kleikiem
      ryżowym...
      deserków jeszcze jej nie wprowadzałam-ponoć lepiej najpierw nauczyć maluchy
      jeść normalne posiłki a póxniej słodkościwink)
      chyba tyle
      jak sobie jeszcze coś przypomne to dopiszę
      aha DO 4 MIESIACA DOMINIKA BYŁA KARMIONA WYŁĄCZNIE PIERSIĄ I NADAL WISI NA MNIE
      ILE TYLKO CHCE wink!
      Pozdrawiam!
      Beata i Dominika (28.05.2004r.)
      • werata Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 16.10.04, 15:45
        Becia! No Ty to mnie w zdumienie wprowadzasz: 8,5 kilowej córuni dajesz kaszkę,
        kleik, danka słoiczkowe itp ? W ciagu jednego dnia?
        WOW!!!
        Musi ten post przeczytać mój mąż, bo ten mówi, że tuczyć swojego syna nie da!!!
        A ja też wprowadzam pomału, tak, jak pisałam wcześniej po 2-4 łyżeczki...
        To dlatego mój skarbek taki malutki i chudziutki, chyba się z nim za bardzo
        cackam.
        Ale natchnęłaś mnie odwagą, zacznę Mu dawać jakieś kaszki, o ile mąż się
        zgodzi wink)) (szczerze wątpię, nawet pediatra jest po Jego stronie i mówi, że
        nie ma co tuczyć, nie wspomnę od pani pielęgniarce od szczepień, która za
        każdym razem powtarza, ze mi urwie to, czy tamto, jak zacznę dokarmiać wink).
        Trzymajcie się cieplutko z Dominiką!
        pa
        • marta.28 Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 16.10.04, 18:47
          Moja pani pediatra też mówi abym wprowadzała już nowe produkty ale nie mleko
          zastępcze tylko nowe smaki. Też słyszałam że lepiej nie zaczynać od deserków bo
          się dziecko przyzwyczai i nie będzie chciało jeść obiadków. Ja na rzie nie mam
          odwagi tym bardziej że w niedzielę chrzciny a ona ma skazę białkową i nie wiem
          czy jej coś nowego nie uczuli a nie chcę aby była wysypana na niedzielę. 1
          listopada skończy 5 miesięcy i wtedy sobie powiedziałam że napewno wprowadzę
          coś nowego soczki i jakieś zupki (np z dyni).
          Z tymi soczkami chodzi o to że dziecko dostaje więcej witamin i dlatego
          pediatrzy radzą wprowadzać wcześniej. A doradcy laktacyjni aby nie wprowadzać
          bo się mówi że mleko matki wystarcza przez 6 miesięcy. Dlatego nie zamieciać
          mlecznych posiłków tylko wprowadzać nowe bezmleczne i radzą do południa kiedy
          dziecko nie jest wilczo głodne i ma ochotę tylko na cyca i spać.
          • bursz Re: nowe smaki 16.10.04, 20:02
            Hej,
            beatko nie rok, tylko do końca roku kalendarzowego czyli jak Małą skończy 6
            miesięcy!
            Zastanawiam sie nad wprowadzeniem czegoś konkretnego na noc, bo budzi się co 2-
            3 godz i nie jestem przekonana czy na noc najada cycem, po całym dniu jest
            wyeksploatowanysmile))
            Piszcie co Wy i Wasi lekarze na to, jak macie jakąś literaturę to polecajcie.
            Czy podajecie wit D3. Ja nie.
            pozdrawiam,jola
            lilypie.com/cache4/16/040216011.png
            ps. co z eenią?
        • beciaw77 Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 16.10.04, 21:08
          UP!
          może to faktycznie tak zabrzmiałowink ale nie daję jej tego wszystkiego naraz!
          hehehehehe
          Rano przeważnie dostaje moje mleko i wtedy w południe ma na mur betonwink zupke
          a wieczorem moje mleczko z kleikiemwink
          jak rano daję jej moje mleczko z kleikiem lub kaszkę to wieczorem tylko cycuś;-
          ) a herbatka czy soczek tak co 2-3 dzień stoi w zapasie i jesli chce to pije
          jeśli nie to wylewam po kilku godzinach.... aha no i zupka jest [rawie
          codziennie od kilku dni bo muszę ja przyzwyczaić do mojej nieobecności o tej
          porze a wiem że nie odciagnę na tyle mleka żeby dostała je 4-5 razy podczas
          moje nieobecnościsad
          Nasz pediatra przepisał -pewnie pamiętacie- Nutramigen zamiast mojego mleka gdy
          jestem w pracy + do tego "wszystko co można wprowadzac po 4 miesiacu i w piatym
          oczywiście stopniowo" tak więc my poprzestajemy na tych produktach do końca 5
          miesiąca... później może jeszcze na zmiane z ryzową kaszka kukurydziana i jakaś
          inna zupka tez na zmianęwink
          hehe 8 i pół kilo... ale nie widac tego po niej zreszta zobaczcie na zdjęciu z
          babciąwink
          Pozdrawiam!
          P.S.
          my dajemy 1 krople wit.D3
          Beata
          • beciaw77 Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 16.10.04, 21:26
            bursz pewnie źle przeczytałam wink wybaczwink
            a co do tuczenia...
            Dominika urodziła się i duża (65 cm) i ciężka (4370) więc ma spustwink a do tego
            już siedzi i jest strasznym jak ja to mówie tłukiem bo jak zacznie zabawe to
            końca nie widać, aż chwilami jest mokra... więc musi mieć do tego wszystkiego
            siłewink
            aa no i Nutramigenu nie daję tylko odciagam odciagam odciągam....
            dobranoc!
            Beata
            • yessa Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 16.10.04, 22:40
              Niestety pierwsze podanie zupki jarzynowej (własnej roboty) nie udało się -
              zdaniem Bartusia "tego się nida zjeść". A wcale nie była taka zła jak na zupkę
              bez rzadnych przypraw smile) W ogóle Bartuś jest chyba antymarchewkowy...
              Może macie wypróbowane jakieś konkretne słoiczki warzywne? Jakie i jakich firm?
              Trochę się tym niepokoję - synuś zawsze tak ładnie wszystko wciągał, a tu taki
              zawód - cóż muszę spróbować za kilka dni.
              Chociaż faktycznie może przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt podawania mu od
              kilku dni słodkiego tartego jabłuszka. Niestety za późno dowiedziałam się, że
              wprowadzanie nowych smaków zaczyna się od warzyw a nie deserków...
              • mabasia Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 17.10.04, 09:20
                JEDZENIE: Jaś jest narazie cały czas na piersi , ma 4 miesiące i prawie tydzień.
                Mimo powrotu do pracy nie mam zamiaru Rezygnowac z karmienia - mam możliwośc
                dojechania do domu i nakarmienia Jasia w te ustawowe 0.5 h. I chcę tak wytrzymać
                do ukończenia przez Niego 6. miesiąca. A potem będziemy wprowadzać nowości.
                SPANIE: Mój tez zaczął się budzić w nocy co godzinę, dwie a ja w amoku - jest
                głodny - karmić, karmić, karmić...
                Aż w penym momencie się opamietałam - no bo skoro w dzień je co 3 godziny -
                wychodzi 5 razy i nie chce jeśc częśćiej to dlaczego w nocy tak często.
                Ustaliłam, ze głodny nie jest - w końcu waży sobie nieźle - 20 września było to
                8060g - więc bez przesady. Po prostu wybudza się na przytul mnie mamo.
                No i wymyśliłam, że będę Go karmić tylko dwa razy - ok 12 w nocy i 4
                rano.Wszystkie pobudki pozostałe - starałam się Go uśpić znowu - na początku
                trzeba Go było wziąć na ręce , trochę utulić i zasypiał - odłożyć - często znowu
                sie wybudzał to znowu na ręce i znowu do łóżeczka.
                I w końcu zaczęło działać - Jasiek przestał się budzić co chwilę - pozostał przy
                pobudce ok 00.30 i potem koło 3.30 apotem spanko do 6.
                Aod trzech dni niespodzianka - zasypia sam i budzi się dopiero koło 4 rano -
                troche zje, najczęściej zrobi kupę i po przewinięciu idzie spać dalej.
                Oby tak pozostało. w sumie to mam wrażenie, że nawet o tej czwartej nie chce mu
                się jeść tylko budzi się bo męczy Go kupa - ale narazie Go karmię - bo inaczej
                to piersi chyba by mi pękły a nie bardzo chce mi się ściągać.
                Cała akcja przestawiania Jaśka na normalne spanie trwała ok 3 tygodni i mam
                nadzieje, ze się powiedzie.
                Trochę długi ten mój post. Przepraszam.
                • beciaw77 Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 17.10.04, 10:10
                  mabasia!
                  zazdroszczę Ci że masz możliwość dojazdu do synka i nakarmienia go podczas
                  pracy...pewnie gdybym miała taka możliwość też bym nie wprowadzała tak szybko
                  nowych dań...tzn. zupki i soczki owszem ale zrezygnowałabym jeszcze z kaszy i
                  kleiku mając możliwość karmienia w godzinach pracy...
                  Życzę Ci wytrwałosci i powodzenia!
                  Jesli chodzi o budzenie się w nocy...
                  Dominika śpi przeważnie do 3-4 nad ranem a później praktycznie co godzinę
                  półtorej pobudka na jedzenia tak do ok 7-i jest to chyba rzeczywiście
                  powodowane głodem bo ssie łapczywie i długo opróżniając porządnie pierś....
                  trzymajcie kciuki!
                  został mi jeszcze tydzień i pewnie zniknę....
                  przynajmniej na jakiś czas...
                  Pozdrawiam!
                  Beata
                • martekj Re: nowe smaki - jestem ZA! - ja też, ale... 17.10.04, 10:22
                  kurcze ja Zosce musze dac cycka w nocy bo by mnie zawyla. A tak wogole to kilka
                  osob opowiadalo mi o takim proagramie w tv o zaklinaczce dzieci ( ja nie mam
                  telewizora wiec nie ogladalam) tam wlasnie taka kobieta pomaga rodzicom radzic
                  sobie z roznymi problemami i bylo o nocnym budzeniu. Podobna metoda jak Twoja
                  tylko ze do podnoszenia i tulenia zastosowano tate zeby dziecko nie mialo zalu
                  do mamy bo nie daje cycka. Nasz tata jest kochany zabiera tego niedobrego
                  stwora do 2 pokoju tak ok 6 po karmieniu i daje mi spac do 8. Cale 2
                  godziny.... rozmarzylam siesmile)
                  milej niedzieli
                  Marta mama Zosi (ur.21.06.04)
                  j ja karmie narazie tylko piersia, ale na wakacjach w te upaly podawalam
                  plantex teraz Zosia ne chce go pic. Zreszta nawet mleka sciagnietego nie chce
                  teraz pic z butli cos jej sie odmienilo. Ale kilka razy dalam jej polizac jalko
                  i byla taka szczesliwa, zajadala az jej sie uszka trzeslywink) Zreszta jak my cos
                  jemy to ona patrzy taka zaciekawiona jakby tez chciala az buzie otwiera. W pon
                  idziemy do lekarza na kontrole bo zlapala maly katarek to zapytam kiedy mozemy
                  zaczac cos jej dodawac. W czwartek konczy 4 mce! wiec mysle ze juz mozna.
                  Za to sen mojej kruszynki ostatnio moze przez ten katar slabiutki juz ledwo na
                  oczy patrze i trace rachube ile razy mnie budzi w nocy. Dlatego tez chcialabym
                  dolozyc jej jakies bardziej syte pokarmy moze nie bedzie sie budzic co 30 min.
                  A w dzien to juz prawie wogole nie spi tylko poranna drzemka a potem po 15 min
                  choc zmeczona i marudna. I tylko gada i piszczy i rechocze czuje sie czasem jak
                  w szuwarach nad jezioremwink Co do zabawek to kupilismy jej taki stojak
                  nazwany "cyrkowym" od fisher price, zeby sie czyms chcwilke zajela i pozwolila
                  mi cos zrobic, ale bawi sie nim tylko ze mnia obok inaczej jest rykwink
                  ktos sie pytal czy w nocy podnosimy dzieci do odbijania; wiec ja nie bo Zosa
                  spi i jak ja podniesc to sie zwija w klebuszek taki slodkiwink))
                  nie wiem czy chcialam cos jeszcze napisac bo zakrecona jestem jak sloik po
                  ogorkach i glowa mi peka...kiedy ja sie wyspie??
                  pozdrawiam
                  Marta mama Zosi (ur. 21.06.04)
                  www.cxt.pl/~philip/index2.html

    • beciaw77 miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 10:03
      przede mną ostatni tydzień z Dominiką....
      od następnego poniedziałku...
      praca!
      Dziewczyny...
      tak się boję!
      ponad osiem godzin bez Dominiki....
      chyba umrę z tęsknoty za nią.....
      • martekj Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 10:27
        nawet sobie tego nie jestem w stanie wobrazic, ja jeden dzien w tygodniu
        nauczam dzieci u siebie w domku i Zosia jest za sciana z babcia i jak jest
        glodna to przerywamy ale naprawde wieczorkiem to mam takie wyrzuty sumienia i
        wydaje mi sie ze ja krzywdze. Trzymam kciuki za Was mamy pracujace!
        • bursz Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 11:00
          Hej,
          jeśli chodzi o ten program, to mąż mój oglądal i rzeczywiście podobno to b.
          skuteczna metoda!
          Z tym dokarmianiem chcialabym wytrzymać jeszcze z miesiąc,dwa. Nie wiem ale te
          kaszki mnie nie przekonuja!? Boję się rozepchania brszuszka i...przeciż
          powinniśmy jeść to co rośnie w naszymm klimacie,a ryż?! i ta modyfikowana
          amerykańska pewnie kukurydza?! Co Wy na to?!
          Julka zasypia w nocy poprosotu w pewnym momencie przy cycu i sie nie najada, a
          ja z niąsmile))zasypiamsmile)
          Jeśli chodzi o pracę to wzięłam wychowawczy do końca przyszlego rokusmile)(( Nie
          wiem jak wytrzymam,ale w pracy byłoby pewnie gorzejsmile))U nas kwestia
          logistyczna, jestem u rodziców do pracy mamy 50km, mąż przyjeżdża co drugi
          dzień,mamy jeden samochód. Musialabym znikać na ok 10 godz, no i finansowo
          kiepsko. Kurczę idealnie gdybym pracaowała w szkolnictwie i na 3,4 godz. lub
          wolny zawódsmile))Myślę o czymś własnymsmile))
          pozdrawiam Was w ten piękny dzionek, jula już od godziny śpi na dworku, pilnuje
          ją dziadek, a ja sie kuruję z przeziebienie. Mam nadzieję, ze nie przejdzie na
          Malutką?!
          • anust Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 15:19
            Mój Młody śpi sobie więc mogę coś napisać bo normalnie w tygodniu to nie mam
            czasu nawet komputera włączyćsmilea dzis jesteśmy u Babci na obiedzie więc
            luzik.Co do spania to najgorzej w nocy- ja mam, bo co 2 godz je, ale spróbuje
            to z przytulaniem.A w dzień po przebudzeniu ok6-7 godzinka zabawy i spanko
            różnie pół godz., godz., czasem półtora, potem ok 11.00 idziemy na spacer i
            wtedy 2-3 godz, po południu 2 krótkie drzemki- więc chyba tak jak u większosci
            was.Zastanawiam się też nad bardziej sycącymi posiłkami, w czwartek idę do
            lekarza-skonsultuję i zapytam o to rzucanie głową w czasie snu.Ja daję już
            Maciusiowi soczek jabłkowy i gruszkowy,jabłko,marchewkę -po niej kicha na mnie
            więc musimy robocze stroje ubierać do karmieniasmilei po marchewce zrobił 2 kupy w
            1 dzień a ona podobno działa przeciwnie, nie wiem.
            Widziałam 1 odcinek o zaklinaczce dzieci, jest dobra.Pozdrawiam niedzielnie
            Aneta i Maciuś(08.06.04)
            • walker22 Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 15:57
              Cześć Dziewczyny... u nas też ciężko z tym siadaniem do komputera, Pola albo
              śpi - i wtedy ja staram się z nią odsypiać (ostatnio w nocy to ja nie mogę spać
              i czekam aż ona się obudzi na jedzenie... Może to nawet ja powoduję, że się
              budzi?), albo się bawi (a że jestem u siostry, gdzie jest 1,5 roczna Dominia,
              która jest bardzo aktywna) i trzeba przy niej być i patrzeć czy aby Dominia nie
              opiera się na Poli, czy nie daje jej do zabawy czegoś nie dla niej, itp., albo
              jestem na spacerze i wtedy komputer odpada.
              A propos DŹWIGANIA GŁÓWKI - to Polka już podciąga się za rączki, siada i jest
              ok. A już się martwiłam. Terapeutka orzekła, że jest bardzo dobrze rozwinieta,
              żeby się więcej nie martwić, no więc nie martwię się.
              SPANIE W NOCY - najlepiej Pola śpi do 1 w nocy, potem pobudki co 2-3 godziny.
              Ale najwyraźniej jest głodna, bo utulanie nie skutkuje, tylko ją wybudza (tzn
              nie dawanie cyca ją wybudza). Generalnie to ona się nie budzi, jeśli
              odpowiednio wcześnie ją przystawię, jak zaczyna przez sen marudzić, to zje i
              dalej śpi. Jeślii chodzi o ZAKLINACZKĘ DZIECI to ja skorzystałam z jej rady w
              takiej sytuacji: kilka z Was pisało, że dzieci robią tak samo: Pola czasem nie
              może zasnąć, bo macha łapkami, wyrywa sobie smoka, to ją wybudza i nie śpi.
              Zaklinaczka poradziła w jednym z programów, żeby owinąć dzidzię ciasno
              kocykiem, tak żeby nie miała rączek na zewnątrz. Na początku nie chciałam tego
              próbować, bo przecież odeszło się już dawnoo od krępowania dzieci ścisłymi
              betami. Przedwczoraj jednak nie wytrzymałam i po 20 wytrąceniu smoka, walnięciu
              mnie łapą w nos, oko, czoło, itp spróbowałam. Pola zasnęła po paru sekundach!!!
              DOKARMIANIE - ja czekam do 6 miesiąca, tak zaordynowała pediatra. Podobno
              zwłaszcza dzieci alergiczne, a nasza jest takowym, powinny jechać na cycu do
              końca 6 miesiąca. I na początek będę wprowadzać ziemniaka, ziemniaka z
              brokułami, z cukinią, z kalafiorem, banana i marchewkę. Jeszcze nie wiem czy
              słoiczki (strasznie dużo tam dodają niepotrzebnych rzeczy) czy przecierki. A i
              Sinlac, jest pyszny, ja wsuwam codziennie z bananami. Na razie też nie dopajam
              niczym. Pola waży 6740 (5 dni temu), ma 66 cm i jak na swoją wagę urodzeniową
              3500 i 56 cm dobrze przybywa, więc nie muszę jej dokarmiać.
              Na razie muszę lecieć, ale pozdrawiam wszystkie Mamusie
              Małgosia i Poleczka
              • augustia Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 21:41
                cześć wszystkim.
                dawno nie pisałam ale czytam wszystkie posty na bieżąco.

                podziwiam Was za odwagę i determinację z wprowadzaniem nowych pokarmów.
                Ostatnio za namową lekarki postanowiłam dac Kubusiowi starte jabłko. jeszcze
                nigdy nie widziałam takiego oburzenia i wstrętu na twarzy mojego synkasmile)))))

                Kilka dni temu odkryłam niesamowitą sprawę. Musiałam na cały dzień niestety
                wyjechać zostawiając małego pod opieka mojej mamy. odciągniętego mleka nie
                starczyło na cały dzień więc z niepokojem czekałam na decyzję kuby w sprawie
                picia Bebika. próbowałam mu podac je już kilka razy. bezskutecznie.
                Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że kuba bez żadnego problemu
                wydoił całą butlę z Bebikiem i domagał sie repety.

                wniosek jest taki. Jesli nie ma mnie w poblizu - kuba pije Bebiko. Ja służe mu
                jedynie do podawania mleczka z piersi smile))))) Potwierdziłam to w przypadku
                teściowej, męża i mojego brata.

                Spanie: Kuba idzie spać około 19-20.00 zanim pójdę spac karmię go jeszcze na
                półspiąco i budzi się dopiero około 5.00 czasem później. zastanawiam się kiedy
                przespi całą noc smile)))))))))) Ach marzenia!!!!

                w przyszłym tygodniu będziemy się szczepić i dowiem się ile kuba waży.

                Mam do was pytanie. Czy zauważyłyscie tez, że w tych grubych ubrankach
                zakładanych teraz praktycznie przy każdym wyjściu z domu jest waszym dzieciakom
                niewygodnie w fotelikach samochodowych do 13kg. Zaczęliśmy się ostatnio
                zastanawiać nad zakupem następnego. i nie wiemy czy kupić taki od 9-18kg czy
                może od 9-36kg.
                Może któraś z was już się tym interesowała ?????
                pozdrawiam was wszystkie.

                ania i kubuś (13.06.04)

                • yessa Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 22:43
                  Hmmm, zwróć uwagę na jedną rzecz - nasze czerwcowe dzieci powinny jeszcze
                  jeździć tyłem do kierunku jazdy (przynajmniej ja nie miałabym odwagi wozić
                  synka inaczej, chociaż główkę niby trzyma już całkiem pewnie). Nie wienm czy te
                  wyższe foteliki dają taką możliwość...
                  Ja Bartusia cały czas ubieram w polarowy kombinezon i okrywam kocem. Też mamy
                  fotelik do 13 kg i nie jest jeszcze tak źle. Wyjęłam już tylko oczywiście
                  wkładkę dla noworodka.
                  • kasik81 Re: miłej spokojnej niedzieli! 17.10.04, 23:09
                    Witam!
                    Ostatnio właśnie przy wkładaniu Ali do fotelika byliśmy w lekkim szoku. Była
                    ubrana w polarkowy, cieplejszy komlecik i wyglądała jak ściśnięta w puszce.
                    Nie wiem jak w waszych fotelikach do 13kg ale u nas jest do wyjęcia jeszcze
                    oprócz zagłówka dla noworodków taka styropianowa podkładka pod pupę. Wyjęliśmy
                    i jest troszke więcej miejsca. Ale w zimowym kombinezonie to na pewno sie w
                    foteliku nie zmieści.
                    Moja Ala miała dzisiaj ból brzuszka i straszną awersje do cyca, przyczyną tego
                    była prawdopodobnie zjedzona wczoraj przeze mnie sałatka z mcDonalda. Cholera
                    jasna nie dość że droga, niezbyt smaczna jak za tą cenę to jeszcze zaszkodziła
                    mojemu szkrabowi. Po wszelkich próbach z kalafiorem, kiszona kapustą, czosnkiem
                    i innych wzdymających, surowa kapusta jej nie służy.
                    Pozdrawiam. Dobranoc.
                  • bioo usypianie :((( +ząbki??????????? 17.10.04, 23:12
                    My tez ciagle na cycusiowym mleczku smile (nie liczac 3 herbatek przez ostatnie 3
                    dni), tylko nie wiem, czy to nie za mało dla Małgosi, bo na ostaniej wizycie 3
                    tyg temu wazyła 5900 przy urodz.3650, czyli przez 14 tyg przytyła tylk 2250,
                    chyba za mało sad choc nie wyglada na zagłodzona,na poczatku przybierała
                    wiecej, teraz tak jakos słabawo, a jak czytam, ze wasze skarby waza w
                    granicach 7-8 kg to ta moja jakos taka malutka i chudziutka wink
                    jutro w zwiazku z tym wybieram sie do lekarza bo martwi mnie ostanie usypianie
                    Małgosi sad
                    kilka dni temu pisałam ze Mała śpi od 21do 6 z przerwami na jedzonko i w dzien
                    na spacerku i 2 drzemki max 40min. a tu kicha!!!ostanio sie pozmieniało,
                    niestety, moje spokojne dzieciatko jak dotada zasypiało samo połozone do
                    łóżeczka chwile gadala, bawiła sie łapkami i po chwili wtulona w pielunie i
                    misia zasypiała, nigdy jej nie bujałam, nosiłam itd.I nagle moej
                    dzieciatko "pada z nóg" i nie moze zasnacsad trze oczka, nosek, tuli sie do
                    pieluni i nic, nie zasypia tylko przeraźliwie płacze zmęczonym głosem i takim
                    jękiem wykończonego dzidziula!!!chce zasnąć i nie moze, i tak trwa około 2,5
                    godz. My nosimy, bujamy, tulimy i nic, męka dla niej i dla nas, tak jest od
                    przedwczoraj, nocne zasypianie trwa długo i niestety w dzień dziś też. Choć
                    dziś prawie nie spała, nie licząc pół godziny na spacerku (to dziwne-dotąd
                    powietrze i las działały cuda-dziś niestety) i te łapki w dziobie poślinione,
                    wymęczone paluszki.Może to marudzenie, niemożność zaśnięcia to oznaka ząbków???
                    Znacie jakieś sprawdzone spoosby na ulżenie Małuchom?
                    co do fotelików-nie mogę pomóc, nie mamy samochodu i nie orientujemy się jak to
                    wygląda,nasz fotelik dotąd był uzywany może z 2-3 razy (po szpitalu po porodzie
                    i potem jak jeżdziłam na kontrole)
                    miłej nockiwink))
                    • evita33 Re: usypianie :((( +ząbki??????????? 18.10.04, 10:18
                      u mnie też się pozmieniało.Mój MAciek kończy w niedziele 4 miechy i też juz
                      coraz mniej spi.Ale nie dajemy sie kłade go do łóżeczka ,pieluszka przy
                      policzku, jest troche płaczu ale w końcu zasypia.Staramy sie go nie bujać bo
                      tak mieliśmy z pierwszą córką-bujanie w wóżku za każdym usypianeiem.Padaliśmy z
                      nóg.A co do slinienia to napewno ząbki.Mój próbuje gryźć wszystko co ma w
                      buzi.Daję mu do rączki gryzaki i walczy z nimi.Jest jakaś maść na dziąsełka
                      przy wyrzynaniu się ząbków ale to działa na chwile.Zostaje nam chyba tylko
                      cierpliwość.
                    • werata do bioo 18.10.04, 11:58
                      tomcio na kolankach, wiec pisze 1 reka smile

                      bioo, to moga byc zabki jak najbardziej, ale jesli piszesz, ze mała zmeczona-to
                      rzeczywiscie, dzieci w przeciwienstwie do doroslych im bardziej zmeczone, tym
                      bardziej nie moga zasnac. moze wyciszaj juz mała wczesniej przed snem, zadnych
                      bodzcow itp. Moze daj malej gryzaczek schłodzony w lodówce?

                      co do nowych rzeczy, to ja wprowadzilam na razie tylko jabłko, co swietnie
                      działa na uregulowanie kupek. Ale nie daje mu codziennie tego jabłka. Dzis
                      zaraz po jabłkui, idac za cosem wink dałam brokuły i nawet zjadł 3 łyz. zanim
                      zorientował sie, ze to nie jabłko wink))
                      pozdrawiamy
                      Ale dziś jestem mały, jak muszelka...
                      • bioo Re: do bioo 19.10.04, 17:21
                        popołudnia i wiecory są jak najbardziej spokojne, rzekłabym nawet monotonne wink,
                        stałe pory karmienia, spacerek codzienny 3 godz., ci sami ludzie, Małgoś
                        generalnie jest bardzo spokojna i ostrozna,z rezewa podchodzi do nowosci,
                        delikatnie sie bawi, cała mała babeczka smile))
                        a to marudzenie to chyba po prostu napiecie z całego dnia, nowe bodźce itp. tak
                        mi dzis powiedziała pediatra i nie kazała sie martwic. I nie smarowac na razie
                        dziąsełek żelem na ząbkowanie, bo co potem, jak rzeczywiscie zaczna wychodzić
                        ząbki?
      • werata dopadło mnie pierwsze macierzyńskie zmęczenie... 18.10.04, 13:32
        ... no tak, objawiło się tym, że rano zamiast ochoczo wstać na aerobik, to
        rzucilam się na budzik (6.50) i uciczyłam go z przyjemnoscią... Potem
        usłyszałam, ze wyglądam na zmęczoną (jestem troszkę zaziębiona) i wtedy
        rzeczywiście tak sie poczułam: zmęczona. Po samotnym weekendzie z zakatarzonym
        Tomaszkiem (czytaj: trochę marudnym) mam prawo. Wcześniej był przez prawie 4 m-
        ce był z nami Tata, ale cóz, skończyło sie dobre...
        a jak Wasza forma???
        pozdrawiam Was
        pa
        • bioo Re: dopadło mnie pierwsze macierzyńskie zmęczenie 18.10.04, 17:29
          rozumiem Cie doskonale smile mnie dopadło w piatek i w weekend, dodatkowo
          marudzenie i płacz Małgosi, która jak dotad jest aniołkiem, i tu nagle
          nieprzespane noce bo budzi sie czesto na cycusia, cały dzien z mała, która
          coraz mniej śpi, jedynie na spacerze, ale ile mozna chodzic po lesie (tak
          codziennie mni.3godzwinkjuz mnie nogi bola, i zimno coraz bardziej i niewielka
          pomoc meza bo praca i doktorat, i tysiac innych spraw i rzeczy do pozałatwiania
          no i mecze w tv. I w piatek wysiadłam, zaryczana wybiegłam wieczorem z domu,
          rzuciłam obrączką sad i wyłam.........ze zmeczenia i bezsilnosci. ale dzis juz
          jest ok, tylk oteraz to marudznie zabkowe.......

          Acha!!!dzis zaczynamy 5 miesiac!!!!!!!!!!!!!!
    • beciaw77 zdjęcia ze zlotu ;-)-pissss 18.10.04, 17:47
      Wyslijcie jakieś fotki na dres gazetowy....
      miło bedzie tak popatrzeć i pozazdrościćwink
      ja póki co znalazłam przypadkowo-kilka tygodni temu-dziewczynę z którą leżałam
      na oddziale a która urodziła dwa dni wcześniej i ku mej uciesze mieszka w moim
      bloku i też ma córeczkewink
      ale to nie to samo co spotkanie z Wami...
      szkoda że z Rzeszowa tak daleko do Wa-wywink
      Pozdrawiam!
      Beata
      P.S. ale dziś zimno okrutnie....
      • bioo Re: zdjęcia ze zlotu ;-)-pissss 18.10.04, 18:38
        ja też bardzo proszę, chciaabym Was choc troszke poznać!!!w realu nam sie nie
        udałao dotrzec to chociaz sobie popatrze + opis kto jest kim!!!!!A moze na
        zobaczcie by udało sie umiescic???????????????
        • kasia011 Re: zdjęcia ze zlotu+zmeczenie i takie tam... 19.10.04, 11:48
          Witajcie Dziewczyny, troszke nas nie bylo,...
          ... bo pierwsze macierzynskie zmeczenie dopadlo mnie juz jakis czas temu i tez
          wybieglam zdenerwowana z domu widzac przerazenie, bezsilnosc i pytanie:"ale o
          co Ci chodzi?" jednoczesnie w oczach mojego meza, ale jak wczoraj musial sie
          zajac Ola sam bo ja z bolu migrenowego nie moglam sie nawet podniesc z lozka to
          w koncu mnie zrozumial winki wszystkie znaki na niebe i ziemi wskazuja ze bedzie
          lepiej, hi hi hi mi migrena i chandra jak na razie przeszly wink
          ... bo Ola sie jakos tak strasznie zmnienila (chyba przez katarek), nie chce
          zajac sie sama soba tylko caly czas placze i najlepiej jej na raczkach, tak
          nawet zasypia, nie wiem co sie dzieje, a nie chcialabym jej do tych raczekj za
          nadto przyzwyczajac, poradzcie cos, prosze

          Dodatkowo, Ola strasznie nerwowo reaguje jak probuje ja przystawic do piersi,
          czy ktorac z Was tez tak ma lub miala, co robic zeby sie tak nie denerwowala?
          wymyslilam ze denerwuje sie przez witaminy ktore jej podawalismy przed
          jedzeniem, wiec odstawilismy ale jakos efektu nie widac, juz sie tym troche
          zalamuje. A moze to czas na staly pokarm? szkoda by bylo bo chcialam ja karmic
          piersia przynajmniej do pol roku...

          Male pytanko, czy wciaz wozicie swoje malenstwa w gondolach, czy moze juz w
          spacerowkach, jesli w spacerowkach to jak je ubieracie i jakie jestt
          wyposazenie Waszych wozkow, chodzi mi o to czy dajecie jakies kocyki czy
          spiworki, czy raczej nie? A od kiedy mozna malenstwo wozic w spacerowce?

          Duzo tych pytan mi sie uzbieralo... przepraszam.

          Podziwiam Was wszystkie ktore wracacie do pracy, myslami jestem z Wami i
          trzymam kciuki bo wierze ze moze byc ciezko, ja nie potrafilam podjac decyzji o
          powrocie juz i zostje z mala jak na razie do kwietnia. Te z Was wprowadzajace
          stale pokarmy tez podziwiam za odwage, dzielcie sie doswiadczeniami, sa one
          (jak dla mnie bardzo cenne).

          Juz raz prosilam o zdjecia ze zlotu Warszawianek i poprosze jeszcze raz wink bo
          nie dostalam, a chcialam Was ujrzec. A tak w nawiazaniu do spotkania, to za
          tydzien w BabyMultikino w Warszawie na Kenie graja Wesele! moze bysmy sie
          wybraly? hm??

          Pozdrawiam cieplutko choc u nas za oknem straszna plucha, zimno i wietrznie...
          Kasia
          • marta.28 Re: zmeczenie i takie tam... 19.10.04, 12:31
            Mnie jak na razie jeszcze nie dopadło zmęczenie ale czasami mam problemy żeby
            usnąć po nocnym karmieniu i zastanawiam się dlaczego pierwszy sen czasami jest
            4 godzi a czasami nawet 6 godzin. Ponieważ Ola śpi w swoim pokoju w łóżeczku to
            niestety wstaję i karmię ją w jej pokoju na kanapie przysypiając na siedząco.
            Też mi się już marzą przespane nocki ale nie jest źle przynajmniej czasami
            wstajemy dopiero o 10 smile
            Naszczęście ciągle sporo śpi w dzień.

            Myślę że te problemy z zasypianiem to od ząbków, my też czasem mamy problemy,
            które nasilają się popołudniami i trzeba nosić bo cyc nie pomaga. Czasami po
            posmarowaniu żelem jest lepiej. Wniosek ząbki. Jutro idziemy na szczepienie to
            się dowiem czy to żabki czy nie.

            Dzisiaj poraz pierwszy podałam soczek klarowny jabłkowy Bobovity i krzywiła
            się, śliniła i pić nie chciała. Za kwaśne cociaż ja uważam że całkiem smaczny
            bo dopijam resztę to znaczy prawie cały.

            Które soczki są słodkie????

            My wozimy cały czas jeszcze w gądoli ale ma podnoszone plecki prawie do pozycji
            siedzącej więc tak jakby wersja przejściowa (Chicco trijo 2003)
            Mam nadzieję że jak najdłużej bo zimą cieplej. Tak samo akcepyuje fotelik. Ale
            Ola waży 6,5 kg więc nie jest za duża.
            • yessa Re: zmeczenie i takie tam... 19.10.04, 16:04
              Ja też chyba w formie psychicznej nienajgorszej, chociaż męża od 2 tygodni, po
              zmianie pracy nie ma w domciu do 17-stej i wszystko - Grześ, zakupy, piesek,
              kotek, spacerki, marudzenie Bartusia, obiadki itd. na mojej głowie. Na pewno
              jestem bardziej zmęczona niż wcześniej.
              Marta, pisałam już na Łodziankach - spróbuj podać Oli Hippa ze słodkich jabłek,
              ja od tegom zaczęłam i sie udało. Gorzej jest teraz przy zupkach, chyba muszę
              trochę odpuścić.
              Odnośnie ubierania i spacerów - mamy spacerówkę z wkładem dla noworodka, który
              to wkład przekształca się w śpiwór przez usunięcie wszelkich usztywnień. To nie
              jest taki śpiwór szczelnie opatulający, ale Bartuś ma tylko pajacyk polarowy
              (jak b.zimno to pod nim też taki cieplejszy pajacyk, jak nie to nawet krótki
              rękaw), "średnią" czapeczkę, jest przykryty niedużym kocykiem polarowym i
              starczy. Całość można podnieść (jak to w spacerówce), ale zauważyłam, że Bartuś
              taki obadulony to tylko się zsuwa i raczej jeżdzimy na płasko (tzn. prawie bo
              jest podusia. Wiem że niektóre mamy ubierają już maluszki w zimowe kombinezony
              i czapy futrzane, ale co wtedy będą zakładać zimą?
              • betty761 Re: zmeczenie i takie tam... 19.10.04, 16:51
                najgorzej nie jest, ale jestem potwornie niewyspana. Basia od kilku dni i nocy
                domaga się karmienia co 1,5 h.
                Dziś byłam z nią na szczepieniu. Strasznie płakała. Przy okazji szczepienia
                standardowe ważenie i tu okazało się, że mój Maluszek woniej przybiera na wadze
                niż dotychczas:
                06.06 2950 g
                22.06 3360 g
                20.07 4710 g
                28.07 5130 g
                31.08 6140 g
                19.10 6600 g [!]
                I w tym momencie moje plany wyłącznego karmienia piersią odeszły w zapomnienie.
                pediatra kazał wprowadzać inne jedzonko. a ja ją nosiłam na rękach, wtykałam
                smoka, a Baśka po prostu była głodna...
                spacerujemy już w spacerówce, przerobionej na gondolkę. Jak Aniołek chce oglądać
                świt, podnoszę jej trochę oparcie a jak się zmęczy rozkładam na płasko.
                Z "osiągnięć" Basi:
                1. próbuje siadać
                2. obraca się na boki
                3. obróciła się na brzuszek parę dni temu
                4. próbuje pełzać, jeszcze nieudolnie ale do zabawki dosięga

                a teraz siedzi ze mną przed komputerem i bardzo chce do Was napisać, więc oddaję
                klawiaturę wink
                fbhn mj
                d\fv / zs
                • bursz karmienie do betty 19.10.04, 21:19
                  Batty,
                  karmiłaś z obydwu piersi? Spróbuj zaczniesz produkować wiecej mleczka. No i
                  piwko karmelowe, herbatka hippa?! A wagą radziłabym się nie przejmować.
                  Przecież tyle sie pisze, zeby nie porównywać dzieci. Julka urodzila się 3500g,
                  teraz ok,6000g i nie mam zamiaru jeszcze dokarmiać.
                  pozdrawiam,jola
                  • betty761 Re: karmienie do betty 20.10.04, 07:04
                    bursz,
                    karmię Baśkę z obu piersi i popijam herbatkę i piwko [od czasu do czasu].
                    "Problem" z Baśką polega na tym, że przez półtora miesiąca przybrała na wadze
                    mniej [ok. 500 g] niż w ciągu ostatnich miesięcy [1000 g]. Ponieważ jest dość
                    ruchliwym maluchem moje mleko jej nie wystarcza, dlatego oprócz maminego pokarmu
                    mam wprowadzać inne produkty.
            • beciaw77 do marta.28-soczek 19.10.04, 22:02
              Marta moja mała też się krzywiła próbując soczek z jabłek - nawet z Hippa ale
              gdzieś na forum przeczytałm żeby rozcieńczyć (ja to robie w stosunku 2:1 czyli
              sok:woda) i teraz Dominice smakujesmile!
              Pozdrawiam!
              Beata
              • marta.28 Re: do marta.28-soczek 20.10.04, 18:17
                Dzięki za radę bo najpierw jabło+dynia Hippa dawałam łyżeczką a jak dolałam
                wody to wciągnęła butelką - mniam.
                Faktycznie te hippa są słodsze.
          • tuneczek zmeczenie i takie tam... 19.10.04, 15:24
            ja rowniez pewnego wieczoru po prostu wyszłam z domu, zostawiajac meza z
            dzieckiem. Do tej pory ciagle sie tylko zastanawial dlaczego jestem zmeczona, a
            jak sam raz został - wtedy mnie zrozumiał. Ustalislimy ze przynajmniej dwa
            wieczory w tygodniu naleza do mnie, a on siedzi, wychodzi czy bóg wie co robi z
            Patrykiem.
          • betty761 do kasi011 19.10.04, 16:40
            kiedyś Basia nerwowo reagowała na przystawianie do piersi, okazało się że ma
            zatkany nosek...
        • bioo Dostałam zdjęcia!!!!!!!!! 19.10.04, 21:48
          Dostałam zdjęcia na pocztę od tuneczka!!!!!!!wielkie dzieki!!!!wilkie, wielkie,
          jak jak bardzo żałuję, że nas nie było sad(((((((((
          ale może (na pewno) nastepnym razem!!!!!!!papapapapapapapapapapapapa
          moje dziewczatko padło przed chwila, ide do łóżka to wykorzystac na nadrobienie
          snu smile)))
    • tyldak Ratunku!!!!!!!!! 19.10.04, 13:42
      Dziewczyny, czy mleko które sucesywnie od wczoraj wieczora odciagam i jest w
      lodowce moglo sie zepsuć???? Bo ma jakis dziwny zapach i jak na moj gust
      dziwnie smakuje.. A ja za 30 min do pracy ide i mam dodatkowego stresasad((((
      • jaguar3 Re: Ratunku!!!!!!!!! 19.10.04, 13:47
        No nie powinno też tak robiłam ale smakowało dobrze tzn normalnie po całonocnym
        ściąganiu
        Może jak nie masz wyjścia lepiej podaj sztuczne raz się nic nie stanie
        Może dla pewności wstawiaj do zamrażalnika
        Karolina
        • mara_28 ot tak troszke o nas.. 19.10.04, 20:57
          Wczoraj szczęsliwie wrciłam z moją Cocolinką z Centrum Mmatki Polki.Torba więc
          dziś została rozpakowana(miałam wszystko w razie czego zapakować jesli by nas
          zostawili w szpitalu)Okazało sie,że nie potwierdzili wyroku moich lekarzy,że
          rzekomo Nikola ma taka przypadłość,którą trzeba już inwazyjnie zbadać.Pani dr
          którą ją badała,powiedziała że jak na razie mamy czekać i obserwować jak te
          jelita pracują.Mamy zrobić lewatywę i zobaczyć czy coś tam zalega czy nie.Może
          rzeczywiście u Nikoli sie sprawdzić teoria bezcząstkowego wchłaniania
          pokarmu.Zamiast soczku mamy podawać przez miesiąc wywar z aloesu.Czekamy
          jeszcze na wyniki z krwi i moczu.Jeśli sytuacja sie nie poprawi i odstępy
          między stolcami nadal będą ponad dwa tygodnie wówczas będą podejmowac inne
          działania.Więc jestem uspokojona,dzieki wam dziewczyny za trzymanie kciuków za
          nas.Kontrast i podejrzenie choroby braku unerwienia jelit póki co wykluczone.

          Co do przybierania na wadze-ja też rozpaczałam,że za mało przybiera,a w CZMP
          uspokojono mnie,że każde dziecko ma własny rytm i aby nie spoglądać na normy
          ksiązkowe.Moje dziecko w ciągu miesiąca przybyło około 670 g i mam sie nie
          stresować i niczym jeszcze nie dokarmiać-mleko matki i tak ma więcej wartości
          kalorycznych niż inne dotatkowe produkty typu-zupka,deserek.

          Co do zmęczenia,to super że możecie sie nieraz wieczorem wyrwać a dziecko
          zostawić mężowi.Zazdroszczę...(mojego tatuśka nie ma już drugi miesiąc)choć i
          tak śmiem twierdzić ze jeszcze daje sobie radę.Dziś obejrzałam na dvd
          film,Nikola znudzona przespała obok mnie cały seans-mam więc pomysł aby
          wypożyczac filmy,jesli one ją tak nudzą i usypia,czując ciepło mamy obok
          siebie,więc choć na chwilę będą mogła mieć troszke przyjemności dla siebie.

          Z przygotowań do powrotu do pracy-to zakupiłam laktator aventu na razie.

          Moje dziecko jeździ w wózku jeszcze zupełnie na płasko-jest w nosidle i jak na
          razie jej wygodnie.

          Ostatnio zasulubioną zabawą jest przewracanie sie z plecków na brzuszek i potem
          leżenie w pozycji na brzuszku.

          pozdrawiamy mamy
          marta&nikola
          moja ukochana cocolinka
          • beciaw77 Re: ot tak troszke o nas.. 19.10.04, 21:59
            Marta bardzo sie ciesze że masz takie dobre wiadomości!
            Trzymajcie się ciepło!
            Beata
            • kasik81 Re: ot tak troszke o nas.. 19.10.04, 23:26
              To super, że nie trzeba było narażac Nikoli na ten kontrast.
              U nas niestety dalej ciągnie się problem z ropiejącym oczkiem. Na 90% czeka nas
              przetykanie kanalika, czego bardzo się boję, ale podobno lepiej zrobić to teraz
              niż jak dziecko będzie już bardziej rozumne.
              Zmęczenie...????CODZIENNIE + Chroniczne niewyspanie.
              Wyśpie się dopiero jak Ala zacznie przesypiać całe nocki, albo gdy wezmę urlop
              od bycia mamą smile)))))) co jest niemożliwe.
              Tyldak, moje odciągnięte mleczko jest bazzapachowe, ale może jadłaś cos
              bardziej przyprawionego. Ja mam tak awaryjnie w zamrażaliku pare porcji
              mleczka, i jak nie mam czasu odciągnąc a musze wyjść to jest w pogotowiu. Myślę
              że warto tak zrobić.
              Co do wózka, to dalej w gondoli + płaska podusia. Jak przyjda mrozy to będziemy
              musieli przejść do spacerówki, bo Ala w kombinezonie do spacerówki się nie
              zmieści. Zresztą zobaczymy.
              Chyba najwyższa pora iść spać, bo jutro pobudka o 6 i fruuuuu na uczelnie.
              Pozdrawiam, papap
          • betty761 Re: ot tak troszke o nas.. 20.10.04, 07:07
            och, jak to dobrze, że diagnoza się nie potwierdziła.
    • yessa Sygnaturka raz jeszcze... 19.10.04, 22:05
      Pozazdrościłam Wam - może ja też pokombinuję z drugą sygnaturką?
      • kasia011 Re:c.d. takie tam i zdjecia ;) 19.10.04, 23:20
        Witam ponownie smile
        Marta ciesze sie bardzo z tak dobrych wiesci od Was, trzymamy kciuki i glowa do
        gory...

        Nasza Ola jakby zaczela sie uspokajac (odpukac), postanowilismy troszke ja
        przetrzymywac w ciagu dnia bez jedzonka, tzn, nie pakuje jej piersi od razu jak
        zakwili tylko chwile odczekuje i powoli Ola "odnajduje droge do szczescia"
        coraz mniej narzekajac, faktem ze katarek jej dokuczal po ostatnim
        podziebieniu, ale problemem chyba byly witaminy B6, Cebion - ten szczegolnie!
        sprobowalam go i jest bardziej niz wstretny! oraz kwas foliowy. wszystko
        odstawione.
        Dzieki za Wasze odpowiedzi co do wozkow, bardzo sa dla mnie istotne bo my
        jezdzimy w gondoli, ale chyba bedziemy musialy sie z nia wczesniej rozstac niz
        planowalysmy bo bratowa nosi juz "niefasolke" a ponoc Jasia pod sercem i trzeba
        bedzie co pozyczone oddac, a w zwiazku z tym liczymy sie teraz z zakupem
        nowiuskiego wozka, ale juz takiej pozadnej spacerowki - cos polecacie?

        Mleko chyba nie powinno sie po jednym dniu przechowywane w lodowce zepsuc, jak
        sciagalam dla Olasi jak byla w szpitalu to poinstruowano mnie ze w domowej
        lodowce do 24 h ok a w domowej zamrazalce (do -18) do miesiaca ok, polecam do
        zamrazania specjalne woreczki (sa w aptekach), latwiej wtedy rozmrozic i
        przelac do buteleczki.

        Kurcze, no i nie spamietalam wszystkich watkow i nie moge sie do wszystkich
        odniesc, za co przepraszam...

        A teraz to chyba sie udam na zasluzony odpoczynek...

        Pozdrawiam,
        Kasia
        P.S. dostalam zdjecia!!!!!! super wyszly, ale jeszcze raz zaluje ze nas nie
        bylo, ale moze nastepnym razem? myslalyscie cos juz o kinie i mojej propozycji
        Wesela za tydzien?
        • bioo Re:c.d. takie tam+deserek 1-szy raz 20.10.04, 00:00
          gratulacje Marto I Nikolo!!!!! trzymajcie sie cieplutko i zdrowo smile))) o by
          diagnoza lekarska sie potwierdziła i nie trzeba było robic tych innych
          badańsmile)))))))))))
          my mamy taka tzw. "głęboką spacerówkę" tzn z wkładem dla noworodka i ja na
          razie jestem bardzo,bardzo zadowolona, Małej jest ciepło, moge bez problemu ja
          przenosic w tym nosidle i jak na rzie jeszcze sie miesci, choc juz ma coraz
          mniej miejsca, rosnie smok jak na drozdzach
          Dzis po wizycie u pediatry-ok, dała cebion i wapno, i powiedziała ze mozemy
          wprowadzac deserki, jabłuszkoi marchewke z jabluszkiem słoiczkowe. Zakupiłam i
          pdałam i z 3 małych plastikowych łyżeczek połowa była na brodzie i pieluszce,
          ale mine Małgosia miala nawet zadowolona smile
          jutro sprobujemy znów, choc cycus jest i ma byc najwazniejszy!!!ale chodzi mi o
          to, ze jak gdzies bede musiała wyjsc to aby maz miał czym "zatkac dzioba" wink no
          i mała robi kupki około 1x na tydz. ale tskie bardzo,bardzo rzadkie zupowate i
          moze nowe produkty je choc troszke zageszcza, ale nic na sile, tym bardziej ze
          do konca stycznia jestem z nia w domu to cycus jak najbardziej na pierwszym
          miejscu bo to i smaczne (chyba:o)) i najwygodniejsze.
          Z moich planow odespania- nici, sen nie nadchodzi sad
          papapapapapapapapapapa

          zdjecia super~~~~~!!!!!!
        • betty761 Re 20.10.04, 07:07

          • betty761 do kasi011 wózek 20.10.04, 07:10
            przepraszam, coś mi się za szybko wysłało...

            mam Deltim'a Voyager'a i jestem zadowolona. Polski wózek, stosunkowo niedrogi,
            tylko trzeba mieć duży bagażnik, bo składa się średnio...
            www.deltim.com.pl/
            • evita33 Poprosze również o zdjęcia ze spotkania 20.10.04, 08:11
              Chociaż ja z Gdańska i na spotkaniu nie byłam hahah poprosze o wysłanie mi
              zdjęć na adres evita33@gazeta.pl , chciałabym zobaczyc jak wyglądacie.
              • evita33 Pozycja do spania Waszych maluchów 20.10.04, 08:14
                Chcę Was zapytać jak spią Wasze maluszki w nocy, a raczej jak je układacie do
                snu.Czy jest to pozycja tylko na plecjkach , czy kładziecie na boczkach. Czy w
                ciągu dnia dużo dzieciaczki Wasze leżą w łóżeczku, czy raczej je dużo nosicie,
                w leżaczku itp.
                • anust Re: Pozycja do spania Waszych maluchów 20.10.04, 09:43
                  Mój Maciuś jest kładziony na pleckach, ale sam sobie wybiera pozycję do spaniasmile
                  już po chwili przekręca się na lewy boczek (zazwyczaj, to chyba pozostałość po
                  ciąży bo tylko na tym boku spałamsmile)no i wyciąga się jak lina przytula do
                  pielusi, pomamrocze,czasem da mamie po twarzysmile.
                  Co do wózka, to wyjęłam już gondolkę a włożyłam śpiworek z futerkiem który jest
                  większy (no bo Maciuś waży już ponad 8 kg) i milszy.
                  Aneta i Maciuś (08.06.04)
              • leefka zdjęcia ze spotkania, multibabykino 20.10.04, 09:34
                Witajcie!
                Zaledwie tydzień mnie nie było, a tu znowu tak cudownie tłoczno smile
                Od czego zacząć?
                Po pierwsze: strasznie się cieszę, że warszawskie spotkanie (dokładnie tydzień
                temu!) udało się wspaniale. Niestety, zdjęcia do mnie nie dotarły sad Lidka
                (verbena), wiem, że to Ty zajmowałaś się "dystrybucją": możesz i do mnie
                przesłać?
                Po drugie: ja jestem chętna na seans do multibabykina. Myślę, że Tosia nie
                będzie miała nic przeciwko smile Tu przy okazji informacja, jeśli któraś z Was
                nie wie: w ostatnim numerze "Dziecka" jest darmowy kupon na jeden seans do
                wykorzystania bodaj do 1 grudnia. Jeśli chodzi o termin: w moim przypadku
                przyszła środa odpada - będę na wyjeździe, ale może ktoś zechciałby w kolejnym
                tygodniu? Lub w jeszcze następnym (w zależności od repertuaru wink) Zawsze
                raźniej z kimś niż samej smile
              • leefka nocleg w Gdańsku lub okolicach (np. nad morzem) 20.10.04, 09:38
                Mam pytanie: czy któraś z Was nie zna może jakiegoś przyjemnego miejsca na
                jedno-dwudniowy pobyt w okolicach Gdańska? Mój Ślubny ma w przyszłym tygodniu
                wyjazd służbowy i zastanawiamy się czy nie wyrwać się razem z Małą. Hotele nie
                wchodzą w grę ze względu na ceny, ale chętnie jakiś miły pensjonacik lub tzw.
                kwatery, gdzie przyjmą nas z małym dzieckiem. Może macie jakieś sprawdzone
                miejsca?
                • matylda26 Różności 20.10.04, 20:22
                  Hej dziewczyny
                  Bardzo dawno nie zagladalam ale po powrocie do pracy jakos mniej czasu jest.
                  Dzisiaj przez przypadek odkrylam ze malemu wybil sie zabek i chyba nawet tak
                  bolesnie tego nie przechodzi bo jakiejs nerwowosci nie zauwazylam moze dlatego,
                  ze od poniedzialku maly jest chory ma katarek i kaszel. Po 2 tygodniach pracy
                  przynioslam chorobe do domu mnie dopadlo zapalenie oskrzeli ale szkoda ze
                  maluszek tez musi chorowac mam nadzieje ze szybko mu przejdzie.
                  Co do sztucznego jedzonka to maly wcina juz jabluszko pieknie i pije soczki, a
                  nawet namowilam go do mleka sztucznego. Niestety powrot do pracy nie wplynal
                  dobrze na moja laktacje i mleczka mam coraz mniej takze maluszek juz nie dlugo
                  poje moje mleczko.
                  Mam pytanko co do ubioru co kupujecie maluchom na zime???
                  Nie wiem czy kupic dodatkowo spiworek z polara do wozka i dodatkowo jakis
                  kombinezon hmm?? Aha i teraz Igi nosi ubranka 74 to kombinezon mialabym kupic
                  na 80 ???
                  Pozdrawiam wszystkie emamy i dzieciaczki i zycze duzo zdrowka
                  • kata74 Re: Różności 20.10.04, 20:58
                    hej Dziewczynzy z Maleństwami!!!! jak tylko uda mi się doczytać co
                    napisałyście, to nie zdaże odpowiedzieć a jak już mam odpowiadać to mam
                    problemy z kompem.

                    doczytuję wszytsko na temat waszych prób z nowym jedzonkiem. my będziemy
                    zaczynać

                    ubieranie na zimę - sama się zastanawiam czy coś kupować - odszukałam w piwnicy
                    i wyczyściałam moj kombinezon ale taki bardziej podlużni- supełnie się nie
                    zniszczył przez te trzydieści lat!!!!. ale jakąś kurtke trzeba bezie kupić

                    Po ostatniej wizycie u nefrologa - okazało się że mala mma jakąś "niedobrą
                    bakterie" która może powodowąc problemy z nerkami. aby to wykluczyć musimy
                    zrobić zdjęćie z kontrastem+ cewnikowanie+ inne tematy - niestety to nam
                    potwierdziło 2 nefrologów- albo szpital - pobyt 1 i pół dnia albo prywatnie.
                    tak czy inaczej obie sprawy mnie zupełnie przerazają.
                    mam nadzieję że na przeyszłość zjawię się z lepszymi wiadomościami
                    Kasia i Julka 18.06
                    • marta.28 Re: Różności 20.10.04, 22:04
                      Mam nadzieję że wszystkie dzieciaczki będą zdrowe od kataru po problemy z
                      kupkami i nefrologiem. My też mamy dłużej niż tydzień przewy z kupkami ale mam
                      nadzieję że po wprowadzeniu soczków się to unormuje. Mam takie wrażenie że
                      układ pokarmowy naszych dzieciaczków przyzwyczaił się do naszego mleka i to
                      jest sygnał ze można dawać coś innego. Obym się nie myliła i wszystko będzie
                      dobrze. Na razie to tata się cieszy że będzie mógł poić małą soczkami z butelki
                      i mam zawsze czekać na niego. A niestety ostatni wraca koło 18 i później. Więc
                      na naszej głowie prawie wszystko bo szkoda mi zabierać im tak cennego czasu
                      niech się cieszą we dwoje nie koniecznie na zakupach czy sprzątaniu, więc nasza
                      córeczka została nauczona być grzeczną i wyrozumiałą dla mamy w szale
                      sklepowym. Na razie mogę robić z nią zakupy ale jak zacznie wsadzać do koszyka
                      co popadnie to się skończy. W PTAKU przynajmniej grzecznie śpi w wózeczku.
                      Ja kupiłam taki kombinezon zamiast nogawek worek w rozmairze 74/80 bo na zimę
                      jak się dziecko ubiera na cenulkę to by było ja mumia a takto będzie sobie
                      majtać a że ma dwie kieszonki to można łatwo wpiąć w fotelik do samochodu.
                      Narazie jednak ma polarowy kombinezon na jesień i ewentualnie kocyk.
                      Ubranka na razie nosi w rozmiarze 68 ale już następne kupuję 74. Za kombinezon
                      zimowy dużo nie dałam bo 60 zł a ciepluteńki że ho ho.
                      Jednak najtanie zawsze kupię w PTAKU w Rzgowie i ładne i tanie. A że nie
                      firmowe to nic i tak na parę razy, przynajmniej forsy nie żal.

                      Zupełnie nie mam czasu na kompa może po chrzcinach będę bardziej aktywna.
                      Pa pa i myśleć pozytywniesmile)
                      • beciaw77 Re: Różności 20.10.04, 23:15
                        Kolejne szczepienie super!-nawet nie zauważyła że było.... hehe jednak co
                        skojarzona to skojarzona no i Emla do tegowink) kolejne 1 grudnia...
                        U nas kupki są 2-3 dziennie i to przeważnie dwie rano i jedna w godzinach
                        popołudniowych ale od wprowadzenie innych niż moje mleko pokarmów stały sie
                        bardziej papkowate i rzadziej wyciekają z pieluchwink!
                        Jeszcze 4 dni i wracam do pracy... jestem podłamana tym faktem ale co zrobić....
                        Dziś po kilkunastu już chyba dniach prób udało się Dominice usnąć samej w
                        pokoju-było troche jeków i nawoływań ale bez ryku więc nie wchodziłam no i gdy
                        usłyszałam że strasznie cicho sie zrobiło, zajrzałam a ona spała.. taka
                        słodziutka... Wcześniej częściej zasypiała sama i nawet przy cycu ale od
                        jakiegoś dłuższego czasu podobnie jak u niektórych z Was-nic tylko
                        rączki,kolanka, zabawa,marudzenie... oby ten dzisiejszy wieczór powtórzył sie
                        jutro!wink)
                        Kupiłam Dominice śpiworek na zimę ocieplany polarowy bardzo wygodny moim
                        zdaniem bo rzeczywiście dziecko może sobie śmiało fikać nogami choć do
                        przypięcia przy siedzeniu w wózku się nie nadaje dlatego mamy dodatkowo
                        kombinezon ortalionowy na polarkuwink)! Teraz wietrzymy sie w polarkowym
                        cieńszym bo ostatnio znów słoneczko zagościłosmile)!
                        Jeszcze raz proszę o zdjęcia ze spotkania Warszawianek-bedzie mi miło Was
                        zobaczyćwink oczywiście jeśli możecie mi wysłać na gazetowy lub bebe77@tlen.pl
                        Kupiłam małej fajne soczki z Bobo Vity (z tej firmy zresztą używamy póki co
                        kaszki i kleiku no i zupek) winogrona+melisa+rumianek i zdaje się
                        jabłko+koperek włoski+rumianek+winogrona- jeszcze nie próbowałyśmy ale jabłko
                        + winogrona już było a koperek melise i rumianek znamy z herbatek więc licze na
                        to że małej posmakujewink!
                        Uzywacie jakichś witamin dla maluszków? My mamy zalecone tylko wit. D3 teraz 2
                        krople i wit. E profilaktycznie też 2 krople.
                        Pozdrawiam!
                        Fajnie że tu tak tłocznowink)!
                        Beata i Dominika (28.05.04)
                        P.S. ostatnio ogladałam swoje pierwsze zdjęcie z USG i wiecie co...? tam
                        właśnie pojawiła się data 28 maja hehe! a jednak w moim przypadku się
                        sprawdziło stwierdzenie że pierwsze USG najpewniejsze jeśli chodzi o termin
                        poroduwink)
                        Trzymcie się ciepło!
                        • jaguar3 Re: Różności 21.10.04, 10:26
                          Witam wszystkie Panie

                          Spanie: Misiula śpi na plecach, tylko i wyłącznie dalej nie chce leżeć na
                          brzuszku i nic nie jest w stanie jej do tego przekonać. Trudno, ciągle próbuję
                          kilka razy dziennie. A na boczku nawet nie próbowałam się kłaść.

                          UBIÓR teraz ma kombinezonik taki cienki i już wkładam ją do śpiworka z wełny
                          bo pod kocykiem nie chciała usypiać na spacerach, więc stwiedziłam że chyba
                          jest jej zimnawo i w śpiworku już wszystko w porządku

                          Odkryłam, że takiej małej dzidzi wszystko bardzo szybko się odmienia. Niedawno
                          krzyczała na wszystkich nieznajomych, a teraz się uśmiecha i przygląda.
                          Podobnie z usypianiem krzyczała w niebogłosy a teraz spokojnie usypia. Więc już
                          się nie będę zamartwiać tylko czekać, aż samo przejdzie.

                          Dalej je soczki jabłkowo dyniowy i marchewkowo- jabłkowy i sam jabłkowy, ale
                          jakoś kupek nie widać. Dzisiaj idę do lekarza zważyć małą i się okaże czy
                          schudła czy za mało przybrała, już się boję.

                          Ostatnio obserwuję u siebie zmiany już znowu chcę być taka jak dawniej. Zawsze
                          sporo znajomych, wyjazdy i inne wyjścia. A teraz ciągle w domu jak do tej pory
                          jakoś mi to nie przeszkadzało i nawet byłam zadowolona z tego że w końcu się
                          uspokoję i wyciszę. A tu wszystko wraca mam kupę energii i ochoty do działania,
                          ale niestety brakuje mi czasu i jakoś już nie pasuję do dawnego stylu życia. We
                          wrocławiu nawet nie ma multibaby kina sad((. Właśnie znajomi planują wyjazd na
                          sylwestra, ale gdzie my z Misiulą w takie warunki i jeszcze wszyscy powtarzają
                          że dziecku najlepiej w domu. Może mamy które już wychowały jakiegoś szkraba mi
                          pomogą, bo ja sama jakoś nie mam odwagi wszędzie młodej ze sobą zabierać.

                          Ufff to tyle narazie
                          Również chętnie obejżę zdjęcia ze spotkania
                          poproszę na adres pokrzywinska@o2.pl
                          Ach rok temu właśnie dopiero pierwszy raz zobaczyłam Misiulę na ekranie smile
                          • betty1234 Re: Różności 21.10.04, 11:10
                            Hej Dziewczyny,
                            Nie mam jakoś ostatnio za bardzo czasu na pisanie, ale ja też bardzo chciałabym
                            zobaczyć fotki ze spotkania Warszawianek (ale wy macie fajnie, że możecie się
                            spotkać)- moż ktoś przesłałby mi je na adres gazetowy.
                            Ja do pracy wracam co prawda od stycznia ale właśnie dwa dni temu podjęliśmy
                            próby z podaniem małemu soczku z jebłek i skończyło się na wyplutej z buzi
                            fontannie soczku smile)) a jaka była przy tym mina smile
                            Mam do was pytanko czy zaczynałyście na początku od soczków domowej roboty (tak
                            mi kazał lekarz) czy podawałyście od razu te gotowe? Po ilu próbach dziecko
                            przestaje nimi pluć? bo my już chyba z pięć razy podawaliśmy i nadal jest to
                            samo a może zrobiłam za mało słodki?? choć mi wydawał się ok.

                            Pozdrowionka,
                            Beata
                            • jaguar3 ze słoiczka czy domowe 21.10.04, 12:13
                              Nie pomogę ci bo Misiula wciąga soczki nosem smile już za pierwszym razem jej
                              zasmakowały.

                              Ale a propos ze słoiczka czy domowe. Moja lekarka mówiła że lepiej ze słoiczka
                              bo tam jest wszystko odpowiednio dobrane ( kwestia zufania do producenta) i ja
                              lepiej tego nie zrobie, a jak już się uprę to nie dodawać cukru tylko dobierać
                              odpowiedniej słodkości owoce. I daję ze słoiczka, bo prawdę mówiąc sama nie za
                              bardzo wim jak się do tego zabrać w jakich proporcjach sok i woda. Jakoś ufam
                              producenytom, bo do tej pory afery na temat jedzonka dla dzieci nie było i mam
                              nadzieję że nie będzie

                              Co Wy myślicie na ten temat ?
                              Może macie jakieś informacje ?

                              Karolina
                              Mich@link@ (18.06.04) wink)))

                              Michalinka ma już...
                              • evita33 Re: ze słoiczka czy domowe 21.10.04, 17:23
                                Hej.Mój MAciek kończy w niedziele 4 miesiące ale od tygodnia daję mu soczek z
                                jabłek i marchwiowy Bobo Vity. Mały wciąga tak samo.Troche rozcieńczam mu z
                                wodą. Lekarze zalecają na początek te kupne soczki .Od niedzieli właczam zupki
                                i zobaczymy czy pójdzie tak samo jak z sokiem.Mały waży 7845.
                                • anust Re: ze słoiczka czy domowe 21.10.04, 18:48
                                  Cześć Dziewczyny
                                  jesteśmy z Maciusiem po wizycie w przychodni, w związku ze
                                  szczepionką.Oczywiście dziecko cierpiało przez to że ma ciężko trybliwą matkę,
                                  która za późno zajarzyła że sa szczepionki zintegrowane. Za każdym razem ciężko
                                  to odchorowuję, ale fakt jest taki że trzeba go było 2 razy kłuć sad( na
                                  szczęście następnym raze będzie tylko raz.Moje Kochanie waży 8250 i ma 72 cm,
                                  kawał facecika no i na samej piersi a zjeść lubismile
                                  SOCZKIlubi i kupne i robione (marchewka jabłko )
                                  nie da mi więcej napisać pa
                                  Maciuś ma 4 miechy i 13 dni
                                  • kasik81 Re: ze słoiczka czy domowe 21.10.04, 20:45
                                    My też już mamy za sobą któryś dzień prób z soczkiem jabłkowym i dzisiaj nawet
                                    się Ala nie krzywiła i wypiła 30 ml soczku z wodą. Jutro dodam mniej wody i tak
                                    powolutku powolutku dojdzie do wprawy.

                                    Zadecydowałam że się obcinam na krótko, teraz mam włosy do ramion ale z każdym
                                    dniem mam ich mniej sad(( Wypadają mi całymi garściami. Raz kozie śmierć,
                                    obcinam sie i tyle. Zdeterminowana jestem.

                                    Spanie: był okres że Alutek usypiała sama w łóżeczku, jednak ostatnio tylko
                                    rączki. Myślę że jest to również kwestia mojej wygody, bo łatwiej mi ją wziąść
                                    na ręce i lulać niż sterczeć pół godziny przy łóżeczku i głaskać po główce,
                                    wkładać smoczka i podawac pielusię. Musze się jednak zmobilizować, być
                                    cierpliwą i uczyć ją usypiania samej w łóżeczku.
                                    Pozdraiwma, Kasia z Alą.
                                    • anust Po wizycie u lekarza 21.10.04, 21:34
                                      to ja jeszcze raz,mójMłody miał dość siedzenia i nie napisałam że:w sprawie tego
                                      niespokojnego snu pani doktor zasugerowała że przyczyną mogą być ząbki, ja na
                                      swoją rękę wyczytałam że rzucanie głową w prawo i lewo to oznaka nadpobudliwosci
                                      z tym że tam piszą iż lepiej używać terminu niespokojne niż nadpobudliwe
                                      (artykuł w "Twoje dziecko" najnowszy).Jest parę rad postępowania jak ktoś będzie
                                      chciał to je umieszczę.Co do częstotliwości nocnych karmień to mój po prostu
                                      jest łakomczuszek i już, a jak będę mu dawał zupki po 5 m-cu to może przestanie
                                      chcieć tyle jeść w nocy.
                                      • marta.28 Re:soczki 21.10.04, 21:50
                                        Ile razy dziennie dajecie soczki i ile ml. Nasza Oleńka krzywiła się pierwszego
                                        dnia ale nie pluła sokiem jabłkowym. Następnego dnia dałam jabło+dynia i było
                                        mniam mniam, jeszcze. Odpowiedzcie. A i po jakim czasie od podania soczku dawać
                                        coś innego np: zupki. Pediatra potwierdziła abym już dawał soczki tym bardziej
                                        że kupa raz na 10 dni. Potwierdzam jabłko + dynia = kupa. Po samym jabłku nic.
                                        Na razie dawałam bobovite i rozcieńczonego wodą hippa. Napiszcie jak wy dajecie
                                        i kiedy mleko kiedy coś innego. Mam mętlik w głowie a wszędzie piszą jakie ale
                                        nia ma ile i kiedy.

                                        Mała waży 6550 i mierzy 62 cm przy wadze urodzeniowej 3000 i 50 cm. Do innych
                                        mam martwiących się wagą moja wygląda jak okrągła piłeczka co widać na
                                        zdjęciach i ładnie wygląda a nie ma 8 kg.

                                        Pa pa czekam na odpowiedzi.
                                        • yessa Re:soczki 21.10.04, 22:24
                                          Marta nasza sytuacja jest różna bo Ty karmisz piersią, a Bartuś na mojego cyca
                                          się pogniewał i ssie tylko rano. Tak więc uznany za karmionego sztucznie nowe
                                          potrawy wprowadzane winien mieć właśnie w 5 m-cu. Ponoć najpierw soczek, po 2
                                          tygodniach przeciery. Zupka i po miesiącu zupka z mięskiem. Przy karmieniu
                                          piersią zalecane jest wprowadzanie warzyw i przecierów dopiero w 7 m-cu (to
                                          wiem z tego mądrego poradnika o którym pisałam na "łodziankach"). Ja daję
                                          soczku 50-70 ml dziennie, czasem z odrobiną wody, czasem nie. Po pół słoiczka
                                          deserku lub tarte jabłko (zaczynaliśmy od jednej cząstki, dzisiaj wciął prawie
                                          całe - to bardzo lubi), no i te nieszczęsne zupki, które idą zdecydowanie
                                          najgorzej (staram się 50-100ml). Poza tym nadal zagęszczam mleko odrobiną
                                          kleiku, od tygodnia raz dziennie jest to kleik smakowy (na pierwszy rzut
                                          poszedł banan i jest mniam mniam).
                                          • yessa Napoje 21.10.04, 23:02
                                            Dziewczyny, kupiłam Bartusiowi nową herbatkę: jabłko i melisa Bobo Vity (od 5 m-
                                            ca). Szlagier. Te wcześniejsze - rumianek czy koper - robiłam rano i wieczorem
                                            wylewałam. A tu proszę - dziecko wciąga jak soczek. Polecam.
                                      • hamaliel Do anust 22.10.04, 09:44
                                        Czy moge Cie poprosic o ten artykul? Moje ddzieciatko strasznie kreci gloka podczas przebierania czy zmiany pieluszki. Dziekuje.smile)
                                        Pozdrawiam.
                                        • hamaliel Włosy 22.10.04, 10:35
                                          Dobrym preparatem witaminowym, który zapobiega wypadaniu włosów jest Vitapil firmy Puritan's Pride i można go stosować zamiast preparatów dla matek karmiących (przynajmnije tak się dowiedziałam w aptece). Na mnie podziałał i coraz mniej mi wypadają włosy, ale to może efekt tego, że juz nie karmię.
                                          Pozdrawiam
                                    • tuneczek Re: ze słoiczka czy domowe 24.10.04, 10:40
                                      Mój mały nie za bardzo chce pić soczki z butelki, dlatego soczki daję mu
                                      łyżeczką. Wprowadziłam już jabłko i marchewkę. I niedługo planuję wprowadzić
                                      zupki.

                                      Włosy: ja też niedługo zostanę łysa. Moje włosy dosłownie znajdują się
                                      wszędzie.Najbardziej boję się by moje długie włosy nie wplątały się w rączki
                                      czy nożki małego, i prawdopodobnie również jak Kasia81 obetnę włosy na krótko.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 22.10.04, 12:58
      Cześć Marta cieszę ze z córeczką wszystko w porządku.Niebyło mnie tu dawno ale
      jest tak cieplutko więc korzystamy z tego i na kompa niema czasu.Zazdroszczę
      wam tych wspólnych spacerków jesli bym mogła poprosić o zdjęcia ze spotkania
      26basia@gazeta.pl
      Moja córeczka ma
      • jaguar3 zdjęcia i oliwka 22.10.04, 18:29
        Poproszę również o zdjęcia
        pokrzywinska@o2.pl
        z góry dziękuję

        Jakiej oliwki używacie ?

        Ja używałam Bambino potem nivea i żadna nie naoliwia skóry dobrze
        Po obu jest sucha jak pieprz i schodzi
        Czy jest może coś co sie lepiej wchłania
        Słyszałam o balneum i oilatum ale nie wiem czy jest oliwka
        poki co w pytałam w kilku aptekach i są tylko płyny do kąpieli
        pliz polećcie coś bo już nie chcę więcej testować na misiuli
        Karolina
        • hamaliel Re: zdjęcia i oliwka 22.10.04, 19:34
          Oliwka
          U nas od urodzenia Zuzi oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia. Ja sobie chwalę, jest świetna. Żadnych uczuleń, żadnych podrażnień, żadnej suchej skóry. Nawet na ciemieniuchę super podziałała.
          Raz sprawdziliśmy oliwkę dla dzieci akurat była to Bambino, skórka na kolankach i nóżkach Zuzi była przesuszona.
          Ja osobiście polecam.
          Mam nadzieję, że znajdziesz coś odpowiedniego dla córci.
          Pozdrawiam.
          • hamaliel Re: zdjęcia i oliwka 22.10.04, 19:37
            Jeszcze mi się coś przypomniało smile).
            Może bardziej odpowiedni będzie balsam (zdaje się, że są takie dla niemowląt)? Gdzieś czytałam, że czasami balsamy są lepszym rozwiązaniem. Niestety w tej kwestii nie pomogę.
            • jaguar3 Re: zdjęcia i oliwka 22.10.04, 21:08
              Faktycznie dzięki za przypomnienie, zupełnie zapomniałam o oliwie z oliwek to
              chyba najlepszy pomysł.
              To taką pierwszą lepszą ? z pierwszego tłoczenia smile
              Dzięki Karolina
              • kata74 Re: oliwka i spanie 22.10.04, 21:47
                Julcia od nivea- oliwka - miała uczulenie,od szamponu też, przeszlam na bambio
                i tez widze że wysusza. ja zaczełam sama uzywać nivea - nie jestem zadowolona

                Ja rownież poproszę artukuł o niespokojności i rady nt. postępowania. moja
                mała spi grzecznie do 1-2 w nocy. potem strasznie się kręci, rzuca głową.
                kiedyś przez sen i jak zmieniłam jej pozycję np. przewróciłam z jednego boczku
                na drugi to pomagalo. teraz od tego kręcenia budzi się i jest problem żeby ją
                uspić.

                pozdrownienia
                Kasi&Julia 18.06.
                • hamaliel Re: oliwka i spanie 22.10.04, 22:14
                  Oliwa z oliwek z pierwszego tloczenia na zimno koniecznie extra virgine(chyba tak sie to pisze). Przyznam się, że my kupiliśmy w makro taką tańszą, ale to dlatego, że ogólnie u nas kiepsko z kasą. Ale, jeżeli tylko możesz to kup taką w puszce podłużnej. Ona jest dośc droga ale dobra.Niestey nie pamietam jak się nazywa.
                  Daj znać czy coś pomogła.

                  Niespokojność
                  Pogrzebałam trochę i poszukałam o tej nadpobudliwości. Nadpobudliwośc mozna stwierdzić dopiero u starszego dzieco i najlepiej gdy jest potwierdzona przez psychologa.
                  Takich maleństw jak nasze raczej nie powinnyśmy podejżewać o coś takiego ponieważ one z natury są żywe, ruchliwe. Może są niespokojne wieczorami poniewaz nie moga sobie poradzić z nagromadzonymi przezyciami? To jest moja teoria. A to ruszanie głowką, ktore jest u nas to myślałam, że może to coś z uszkami. Jeszcze troszkę poobsrwuję ijak nie minie zgloszę się do pediatry.
                  Pozdrwiam.
                  • evita33 nieżyt gardła - + neurolog 22.10.04, 22:40
                    Wczoraj byliśmy z MAćkiem u neurologa w związku ze słabym się trzymaniem
                    główki. Jest ogólnie ok, ale mam więcej kłaść go na brzuszek, stymulowac pracę
                    rączek tzn.wieszać nisko nad Maćkiem zabawki kolorowe, wkładać kolorowe
                    skarpetki zeby z ciekawości zaczął sięgać po stópki. No i wczoraj było ok a w
                    nocy o 3 mały zaczął strasznie kaszleć (szczekająco krtaniowo) dosłownie nie
                    wiem skąd i dlaczego coś mu się takiego przyplątało. Bałam się zasnąć żeby się
                    nie dusił ( koleżanka moja przeszła niezły koszmar-syn często łapał
                    krtań) .Dzisiaj pobiegłam do lekarza.Zapisał nam inhalacje z Pulmicortu i
                    Atroventu + syrop Pyrosal, Clemastina, Tantum Verde.Zwariowac można - tyle
                    tego. Dobrze ze mamy inhalator w domu bo inaczej dodatkowo codziennie bym
                    musiała z małym biegać do przychodni na inhalacje.
                  • ikik Re: oliwka 22.10.04, 22:48
                    Witajcie,
                    Bardzo rzadko sie udzielam ale zawsze jak tylko mam troszke czasu czytam
                    wszystkie wasze posty.
                    Oliwa z oliwek jest naprawde ok ale do tego trzeba pomyslec tez o odpowiednim
                    mydełku. W naszym przypadku zmiana mydła zdziałala cuda polecam Oilatum kostke
                    do mycia Baby (koniecznie dla dzieci)lub seba med. Moj starszy sym 8lat do tej
                    pory ma suchą skóre jak zastosuje inne mydło. jesli dzidzius ma skłonnosci do
                    alergi to lepiej temu zapobiec niz później leczyc np. atopowe zpalenie skóry.

                    pozdawiam

                    Acha, mam jedno pytanie ile podajecie wit D3
                    • beciaw77 wit.D3 22.10.04, 22:58
                      w okresie letnim 1 kropelka w okresie zimowym 2
                      dobranoc!
                      • leefka Re: wit.D3 24.10.04, 11:23
                        beciaw77 napisała:

                        > w okresie letnim 1 kropelka w okresie zimowym 2

                        u nas zaordynowano tak samo. Przyznam jednak, że czasem zdarza mi się wkroplić
                        nawet trzy kropelki (jakiś dziwny kroplomierz jest w tej buteleczce i leci z
                        niej a nie kapie), ale mam nadzieję, że to Małej nie zaszkodzi...
    • aka_78 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 23.10.04, 10:43
      dziewczyny! krew mnie zalewa przy probach dostania sie na to forum... to powod,
      dla ktorego jest mnie tu coraz mniej, a niebawem w ogole mnie nie bedzie.
      Nie wiem, czy watek jest za bardzo rozrosniety czy co, bo na inne fora gw
      wchodze bez wiekszych problemow, natomiast ten watek laduje mi sie ponad 0,5h...
      Mam nadzijee, ze spotkamy sie w kinie w ktoras srode (ale ktores srody), prosze
      o kontakt na GG albo na maila!!! W listopadowym dziecku jest darmowy bilet
      wazny do konca listopada, wiec trzeba wykorzystac wink
      Verbena, to Ty zdaje sie bylas prowokatorka kinowego spotkania..? wink
      pozdrawiamy serdecznie
      • anust Nadpobudliwe niemowlę - czy to możliwe?" 23.10.04, 18:02
        "Nadpobudliwe niemowlę ciągle płacze, jest niespokojne dużo krzyczy, trudno je
        uspokoić, miewa wahania apetytu i trudności ze ssaniem piersi.Nerwowo kręci
        główką w prawo i w lewo. Mniej Spi niż inne maluchy, jest szczególnie wrażliwe
        na nadmiar bodźcówi reaguje na nie trudnym do utulenia płaczem.Niektóre
        maluszki prężą się brane na ręce nie chcą być przytulane, inne chcą być cały
        dzień na rękach.(...)Z czasem objawy nadpobudliwośći znikną albo złagodnieją
        (...)
        GRUNT TO SPOKÓJ
        ~~w pierwszych miesiącach życia dzieci są szczególnie marudne wieczorami-weź je
        delikatnie na ręce pokołysz i połóż z powrotem do łóżeczka.Być może kilka chwil
        w samotności pomoże mu się uspokoić.Jeśli trzeba weź je z powrotem na ręce.
        ~~Nie kołysz go zbyt intensywnie, nie potrząsaj nim.Zawsze uspokajaj w ten sam
        sposób.
        cdn
        • anust Nadpobudliwe niemowlę - czy to możliwe?"c.d. 23.10.04, 18:16
          -nie wykonuj przy nim gwałtownych ruchów, zbliżaj się powoli do łóżeczka.Zanim
          dziecko przewiniesz, delikatnie dotykaj jego nóżek- jeśli napina mięśnie
          działasz zbyt szybko.
          -staraj się by pory snu, spacerów, kąpieli były regularne.Spróbuj nauczyć
          maluszka samodzielnego zasypiania. Po karmieniu nie trzymaj zbyt długo na
          rękach, lecz po odbiciu połóż do łóżeczka.
          -nie pozwalaj by ktoś rozbawiał go przed spaniem.Dzieci nadpobudliwe są
          najpierw z tego zadowolone a potem płaczą, kręcą nerwowo głową nie mogą zasnąć
          -nie włączaj telewizora przy maleństwie, chroń jego uszy przed głośnymi
          dźwiękami
          -zadbaj by słuchał muzyki relaksacyjnej
          PRZYCZEPIANIE ETYKIETYNADPOBUDLIWOŚCI MAŁEMU DZIECKU JEST NIEWSKAZANE. WAŻNE BY
          MAMA UMIAŁA ODCZYTAĆ WŁAŚCIWIE JEGO POTRZEBY.Jeśli dziecko jest wyjątkowo
          niespokjne należy poradzić się neurologa dziecięcego."
          Takie najważniejsze rzeczy, sprawdzałam na stronie tej gazety ale nie znalazłam
          tego artykułu, żeby zrobić odnośnik.pozdr
          Aneta i Macius (08.06.04)
      • leefka kino 24.10.04, 11:21
        aka_78 napisała:

        > dziewczyny! krew mnie zalewa przy probach dostania sie na to forum... to
        powod,
        >
        > dla ktorego jest mnie tu coraz mniej, a niebawem w ogole mnie nie bedzie.

        NO, nie! Nie strasz!!! Może da się coś zaradzić? U mnie ładuje się różnie,
        ale aż tak źle nie jest...

        > Mam nadzijee, ze spotkamy sie w kinie w ktoras srode (ale ktores srody),
        prosze
        >
        > o kontakt na GG albo na maila!!!

        Ja na to kino też sobie ostrzę zęby smile Pisałam ostatnio, że najbliższa środa
        odpada w moim przypadku, ale chyba jednak nigdzie nie jadę. A wiem, że w tym
        tygdniu grają "Przed zachodem słońca". Widziałam niegdyś poprzednika,
        czyli "Przed wschodem słońca" i pamiętam, że bardzo mi się ten film podobał.
        Chętnie bym go zobaczyła. Ktoś jeszcze chętny? smile Zresztą zawsze mogę kupić
        kolejny numer "Dziecka" i już oszczędność na bilecie smile A listopad dopiero
        przed nami smile

    • jaguar3 tuneczek dzięki za zdjęcia 24.10.04, 19:46
      Doszły zdjęcia. Bardzo fajne macie spacerowe miejsce, ja to nad Odrą spaceruję,
      ale tylko w lecie bo kiedy indziej strasznie wieje.
      Szkoda że nie wiem kto jet kto sad
      Dzięki i innych równie udanych spacerków
      Pewnie fajnie wyglądałyście taka banda smile
      Karolina
      • kasik81 Re: tuneczek dzięki za zdjęcia 24.10.04, 21:26
        Szkoda że dobiega końca ten ładny, słoneczny weekend.
        Ślicznie dziś było na dworze. Ala przespała prawie 2 godziny na spacerku w
        parku.
        Ostatnio przed każdą drzemką i snem nocnym urządza mi przeraźliwe koncerty.
        Taki wrzask, jakiego jeszcze nie słyszałam, na szczęście krótkotrwały. Po
        chwili robią jej się małe oczkia i zasypia. Dziwne.
        Również chętnie zobaczyłabym zdjęcia z Waszego spotkania. Bardzo proszę na
        adres katarzynakaczynska@interia.pl
        Pozdrawiam. Idę się napić winka czerwonego, mamusi też troszke przyjemności się
        należy smile)
        • kasik81 Re: tuneczek dzięki za zdjęcia 24.10.04, 21:32
          Ojoj, dostałam zdjęcia!!! Super dziękuję. Myślałam, że ich nie mam bo żadko na
          to konto zaglądam Wieelkie dzięki.
          • verbena kino i inne 24.10.04, 22:16
            Cześć!
            Właśnie wróciłam po tygodniowej nieobecności i próbuję nadrobić zaległości (
            nawet się zrymowało).
            Aka_78: ja nadal jestem bardzo za pójściem do kina, tylko nie wiem, czy dam
            radę w tę środę. Mąż idzie do pracy popołudniu, więc chcę go wykorzystać i
            skoczyć do Makro po większe zakupy (Pampersy, body, itp.)
            Pogoda rzeczywiście ostatnio bardzo ładna, a jutro, wg ostatniej prognozy TVN
            ma być 20 st. Zobaczymy.
            Hania złapała ostatnio jakiś katarek. Podejrzewam dalszy ciąg alergii na
            jabłko. Zapiszę ją do lekarza, może coś zaradzi.
            Muszę już kończyć, bo jeszcze trochę rozpakowywania przede mną.
            Pozdrawiam.
            • kasia011 Re: kino i inne 24.10.04, 23:12
              Czesc Dziewczyny i (mam nadzieje) spiace juz Maluszki),
              u nas troche nowosci:
              Ola juz sie nie denerwuje przy karmieniu,
              nauczyla sie smiac i robi to bardzo czesto, i dosc czesto poprzedza smiech
              udawanym kaszlnieciem, ten udawany kaszel tez ja bardzo rozbawia, wyglada to
              mniej wiecej tak: 1xkaszel i smiech, 1x kaszel i glosniejszy smiech itd...
              (chyba zuwazyla ze zwracalam na nia uwage jak ostatnio miala kaszelek i teraz
              to wykorzystuje smile ), a jej smiech mnie osobiscie bardzo rozbawia i sprawia
              niesamowita radosc, az serce rosnie,
              i najwieksza nowosc jaka nas corka ostatnio obdarzyla (szczegolnie po ostatnich
              awanturach przy zasypianiu) to samodzielne zasypianie, az nie moge uwierzyc,
              tfu tfu zeby nie zapeszyc.

              Dziewczyny, ja sie tez chetnie pisze na to kino, ale po wstepnych naszych
              tutejszych rozmowach o wybraniu sie tam dopiero po Wszystkich Swietych
              namowilam swojego meza na wyjazd w rodzinne strony troche wczesniej i
              wyjezdzamy juz w ta srode, czyli ja moge dopiero w ta srode po swietach...
              dajcie znac jak juz ustalicie termin.

              Milego tygodnia i duzo sloneczka, oby bylo tak milo, slonecznie i cieplutko jak
              dzisiaj.
              Pozdrawiamy,
              Kasia i Ola (dzis skonczyla 4 miesiace 24.06.2004)
            • leefka Re: kino i inne 25.10.04, 17:39
              My jednak wyjeżdżamy na dwa dni nad morze, więc kino najwcześniej w przyszłą
              środę.
    • 26basia Tuneczek-dzięki za zdjęcia!!! 25.10.04, 09:02
      Witam,zdjęcia super ale was tam była niezła ekipa a ja muszę spacerowac sama z
      moją córeczką, a może jest tu któraś z wielkopolski???Chętnie bym sie spotkała
      na takim spacerku,tylko niech ta śliczna pogoda trwa jak najdłużej.Moje
      słoneczko sobie smacznie spi a ja zamiast myć okna to siedze przed kompem,ale
      muszę nadrobić zaległości wczytaniu.papa
      Moja córeczka ma
    • marta.28 Co tu taka cisza. 25.10.04, 19:45
      Jak nie miałam czasu na forum to listu nawt i 100 dziennie a teraz cisza.
      Aga mnie też czasem to foru wchodzi i wchodzi a czasem wogóle nie chodzi. Całe
      gazetowe a nie tylko ten wątek. Cierpliwości trzeba czasem dużo.

      Podobno każda oliwka dla dzieci wysusza bardzie nawilżające są mleczka i
      podobno seria Oilatuum jest lepsza.
      Ja oliwę z oliwek stosowałam i właściwie nie widzę różnicy. U mnie sucha skóra
      spowodowana była alergią jak odstawiłą alergent to się uspokoiło. A kosmetyków
      w tym czasie nie zmieniałam. To też by trzeba sprawdzić u mnie się właśnie to
      sprawdziło.

      Zazdroszczę wam Warszawianki tego kina. W Łodzi silwerskrin na razie na to nie
      wpadł.

      Mara jak tam Nikola. Moja Ola przez ponad miesiąc robiła kupy raz na 10 dni
      teraz jak zaczęłam podawać soczki to już co 3 dni zobaczymy jak ta tendencja
      się utrzyma.

      Czy jest już jakieś maleństwo z ząbkami. Myślę że niedługo można będzie robić
      listę pierwszych ząbków.

      Dzisiaj Moja Oleńka śpiewała sobie do żyrandola. Inaczej tego nie można nazawć.
      A gada po swojemu jak najęta. Jak tak dalej pójdzie do zagada mnie na śmierćsmile)
      • werata Re: Co tu taka cisza. 25.10.04, 20:41
        Puk, puk, nie taka cisza, my jesteśmy z Tomaszkiem wink
        Tomasz już śpi, ja już pozmywałam (no nie tak zupełnie - schowałam do
        zmywarki), a teraz mam herbatkę na biurku i czytam forum. A tata jeszcze w
        pracy, więc ciszaaaaa, nawet płyta Tomcia się skończyła i u niego też
        bezgłośnie.
        Co do ząbków, to u nas nie widać, i dobrze, przyznam, nie spieszy nam się smile

        Becia - czy ten wielki dzień powrotu do pracy już nadszedł? Napisz jak jest!
        Czy któraś dokarmia jakimś sztucznym mlekiem? Jakim? Muszę sie przymierzyć do
        tego niestety, bo odciaganie mi nie idzie, a powrót do pracy zbliza sie
        wielkimi krokami sad
        POzdrawiamy!
        • tuneczek Kino 03/11 25.10.04, 21:06
          Czy któraś jest jeszcze chętna by w następna środę (3 listopada) wybrać się do
          kina? Ja na pewno wybiorę się z Patrykiem do kina i miło by nam było gdyby
          jeszcze ktoś z nami się wybrał.

          Werata: ja dokarmiam małego Bebikiem, ale staram sie raczej wiecej wprowadzac
          nowych pokarmów niz mleko modyfikowane, gdyz sadze ze stale pokarmy sa duzo
          bardziej bogatsze w witaminy i zdrowsze dla maluszka.

          Rzeczywiscie ostatnio zrobiła sie cisza jak makiem zasiał na forum, nawet bursz
          zniknęła, moze czeka na odpowiedni moment by znow nas popedzic do czestszego
          pisaniasmile A tak powaznie, to cisza z pewnoscia jest spowodowana powrotem do
          pracy przez wiekszosc e-mam. Trzymajcie sie mamy pracujące lub wracajace do
          pracy.Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze nie musze wracac do pracy.
          • leefka Re: Kino 03/11 28.10.04, 10:21
            tuneczek napisała:

            > Czy któraś jest jeszcze chętna by w następna środę (3 listopada) wybrać się
            do
            > kina? Ja na pewno wybiorę się z Patrykiem do kina i miło by nam było gdyby
            > jeszcze ktoś z nami się wybrał.

            Jeżeli tylko nic nam nie stanie na przeszkodzie to my też będziemy smile Mają
            grać "Wesele" Smarzowskiego.
          • leefka do tuneczka - zdjęcia 28.10.04, 10:55
            Moniko,
            czy przesyłałaś mi zdjęcia z naszego październikowego spotkania na Polu
            Mokotowskim? Nic do mnie nie dotarło... Jeśli gazetowy nawala, to spróbuj,
            proszę, raz jeszcze na ola@staszic.edu.pl
            • tuneczek Re: do tuneczka - zdjęcia 28.10.04, 15:43
              Olu,
              zaraz Tobie prześlę zdjęcia jeszcze raz na obydwa adresy.
              • leefka Re: do tuneczka - zdjęcia 02.11.04, 09:13
                Dziękuję, Moniko, za zdjęcia smile Jak miło powspominać smile
        • marta.28 Re: Co tu taka cisza. 25.10.04, 21:10
          Ja jeszcze tu posiędzę bo do pracy się nie wybieram narazie. Mam nadzieję że
          nie zostanę samasad
          Czy są jeszcze mamy które nie poszły do pracy. Bo rozgrzeszam wszystkie mamy
          pracujące wierzę że nie macie czasu na forum bo każdą wolną chwilę po pracy
          wykorzystujecie na zabawy z waszymi coraz bardziej absorbującymi maluszkami.

          Ja dopiero idę kąpać mała, a w zasadzie asystować. Bo od urodzenia kąpałam małą
          tylko 2 razy - to jeden z obowiązków tatusia w ramach integracji z maleństwem.
          A już obowiązkowo podawanie soczków butelką - bo to dla taty sama przyjemność.
      • mabasia Re: Co tu taka cisza. - ząbki 26.10.04, 07:30
        Witam
        No to my chyba pierwsi z zębami - Jaś ma już dwa ząbki na dole - pierwsza
        jedynka pojawiła się 4. października a druga fundnął sobie 12 - na swoje czwarte
        "urodziny".
        Niestety od 2. listopada też wracam do pracy i już mi jakoś tak ciężko -
        szczególnie, że sobie uświadomiłam, ze po powrocie z pracy zostaje mi tylko
        cztery godziny z małym - ale dobre i to. Ciężko będzie się przyzwyczaić - ale
        przeżyć trzeba.
        Jaś jest coraz bardziej komunikatywny - zrobił się gadułą i zaczyna tak bu, bu.
        ba bam sobie z rodzicami pogadywać. Jest wielkim gościem - ważył 8960 20
        października - więc idzie jak burza.
        Pozdrawiam i miłego dnia
        Baśka i Jaś(12.06.2004.)
      • leefka Re: Co tu taka cisza. 28.10.04, 10:14
        Witajcie dziewczyny!
        Uff, wróciłyśmy już znad morza, a był to wypad krótki no i bardzo intensywny.
        Właściwie nad tym morzem to byłyśmy tylko chwilkę (mieszkaliśmy we
        Władysławowie), bo cały wtorek łaziłyśmy po gdańskiej starówce czekając na
        tosinego tatusia, który się "konferencjował". Na szczęście wbrew
        nieprzychylnym prognozom pogody zaczęło padać dopiero wczoraj, podczas drogi
        powrotnej, ale już gdy dojechaliśmy do Torunia (na tzw. szybkie zwiedzanie po
        drodze) zaświeciło słońce. Tosia zniosła podróż dzielnie, choć w poniedziałek
        była świeżo po szczepieniu. Trochę się bałam, ale wiedziałam, że taka okazja
        się nie powtórzy (jechaliśmy służbowym samochodem Męża, bo swojego nie
        posiadamy). Na szczęście wszystko było w porządku.
        A, przy okazji szczepienia dowiedziałam się ile teraz nasza "kruszynka" waży:
        6820. Apetyt Młoda nadal ma i wydaje mi się, że chyba za często ją karmię: co
        2-3 godziny, a popołudniami nawet co 1.5 lub mniej... No, ale w nocy nic nie
        je. Ile wasze Pociechy "wytrzymują" między posiłkami?

        Marta.28 - pisałaś o tym, że sucha skórka zniknęła po wyeliminowaniu alergenu:
        co nim było w waszym wypadku i jak go "odkryłaś". Pytam, bo Tosia miewa teraz
        czasem nieco bardziej suchą skórę, a szczególnie na łydkach. W zasadzie nic
        nie stosuję z wyjątkiem zwykłej polskiej oliwki Belli no i Balneum na twarz.
        • marta.28 Re: do leefka 28.10.04, 11:08
          U mnie alergenem okazała się kaszka dla dzieci którą wcinałam. Okazało się
          bowiem że tylko hipp robi na mleku modyfikowanym a bobovita i nestle tylko
          mleczno-ryżowe. Reszta na zwykłym w proszku. Ja myślałam że jeżeli to dla
          dzieci poniżej roku to modyfikowane a tu guzik. A ponieważ jadłam codziennie to
          było za dużo. Odstawiłam na ponad tydzień i sucha skóra się skończyła. Teraz
          jem raz na 2, 3 dni i jest OK. Swoją drogą dziwię się. Dla małej będę musiała w
          przyszłości kupować hippa.
          • leefka Re: do leefka 28.10.04, 13:35
            marta.28 napisała:

            > U mnie alergenem okazała się kaszka dla dzieci którą wcinałam. Okazało się
            > bowiem że tylko hipp robi na mleku modyfikowanym a bobovita i nestle tylko
            > mleczno-ryżowe. Reszta na zwykłym w proszku.

            Dzięki, Marta za odpowiedź. Ja już sama nie wiem, czy moja Mała jest na coś
            uczulona czy nie. Mam podejrzenie o mleko, którego wprawdzie nie pijam, ale
            niektóre przetwory (masło, sery żółte, czasem śmietana lub jogurt w potrawach)
            codziennie. A objawy nasilają się i znikają. Ostatnio zauważyłam, że zupka
            jarzynowa Gerbera zawiera w sobie masło (Bobo Vita, którą poprzednio
            próbowałyśmy ma zdaje się olej), więc trochę się obawiam reakcji, ale jak nie
            spróbuję to się nie dowiem. Próba chyba jutro smile
    • beciaw77 serce mi peka...!!! 25.10.04, 22:22
      dziś pierwszy dzień w pracy!
      KOSZMAR!!! Tak bardzo tęskniłam za Dominiką....
      Przed wyjsciem ją nakarmiłam później się poryczałam (spała od 21 z przerwą na
      jedzonko 0k 22.30 do 5.30 i tyle-chyba wyczuła że coś się świeci...)! Nie
      mogłam sie pozbierać ale musiałam wyjść...
      W pracy czekała na mnie niespodzianka-nowe juz trzecie w przeciągu niespełna 3
      lat stanowisko pracy i na dodatek "w zastepstwie" więc teraz nie wiem gdzie
      pracuję.... moje stanowisko zajete przez nową osobe która miała mnie TYLKO
      zastępować.... do tego tu na nowym stanowisku musze pracować w każda sobote
      od 11 do 14!!!! załamałam się i nie mogę dojść do siebie... cały czas chce mi
      się ryczeć... musze chyba zacząć szukac innej pracy bo na myśl o jutrzejszym
      wstawaniu robi mi sie niedobrze!!!
      Chyba się podłamuję....
      Nie wiem co robić...
      To wszystko mnie dobiło...
      Dominika chyba tęskniła...
      cały dzień nic nie zjadła choć bawiła się z tata i babcią... płakała przed
      południem bo chciała mmmmaaammmmuuuu....
      nie było mnie przy niej.....
      serce mi peka.................................
      dobranoc................................................................
      • anust Re: serce mi peka...!!! 26.10.04, 09:16
        Strasznie ci współczuję, też mi się wydaje że mała tęskniła.Wiem , że mój Maciuś
        jak wychodzę a on zostaje z tatą to jest strasznie niespokojny.I ten uśmiech jak
        wracam...Ale na szczęście zostawiasz ją z babcią, tatą a nie jakąś obcą kobietą
        albo w żłobku brrr. Napewno będzie lepiej, jest to najlepsze w sytuacji gdy
        musisz wracać do pracy.
        Historyjka z zycia:
        męża siostra po powrocie ze żłobka bawiła się lalkami, poukładała wszystkie w
        rzędzie, przykryła kocem po głowy i mówi do nich"spać ku...y", smutne ale prawdziwe.
        • hamaliel co tu taka cisza? 26.10.04, 10:07
          Dziewczyny pracujące trzymajcie się mocno kiss.

          Dziewczyny niepracujące ja również dołączam do Was na razie przynjamniej. Niestety nasza sytuacja finansowa nie pozwala nam na to, żeby tylko mój mąż pracował. Mimo pomocy finansowej rodziców cała pensja męża idzie na mieszkanie (wynajmowane) i rachunki, a gdzie reszta. Niestety jeżeli nie znajdę pracy to będzie bardzo bardzo źle z nami. Mozliwe, że będzie nas czekać przeprowadzka na wieś do teściów, czego ja pewnie nie wytrzymam psychicznie (nie chodzi o mieszkanie z teściami, ale raczej o tą bezczynność na wsi, w mieście życie toczy się inaczej). Sama już nie wiem. Jak na razie się nie poddaję i wierzę, że jednak znajdzie się dla mnie, jakaś praca właściwie to jakakolwiek.Poza tym moje studia wymarzone też kosztują smile).

          Ząbki
          U nas jeszcze nic nie widać. Zaglądam Zuzinie codziennie do buźki.
          Zuzina zrobiła się straszną marudką, zasypia z płaczem, wszystko ją budzi, mało co je, wypieła się na jabłuszko.
          Teraz sobie gada jak najęta z półką smile).
          I do tego wszystkiego nie chce mi nasiusiać do woreczka na mocz tylko drugi dzień z rzędu sika poza. Nie wiem jak ona to robi smile.

          Pozdrawiam wszystkich. Pędzę do mojej marudki. Może teraz skusi się na jabłuszko.
          • hamaliel Re: co tu taka cisza? 26.10.04, 11:18
            Anust
            Dzięki za artykuł. Na szczęście Zuzi nadpobudliwość nie dotyczy przynajmniej narazie i nigdy mam nadzieję. Kręcene główką przeszło smile).

            Mabasiu gratuluję ząbków Jasiowi smile). Pięknie musi wygldać.

            Zdjęcia.
            Ja tez bardzo poprosze o zdjecia na poczte gazetowa smile).
            • marta.28 Lista ząbków 26.10.04, 15:40
              1. Mabasiu - Jasiu 4 i 12 października

              Trzymajcie się wszystkie pracujące mamy. Nie tylko wasze dzieci są takie
              biedne. Wynagradzajcie im to kosztem naszego forum, sprzątania i innych
              przyjemności. Jednak czasami pomyślcie i o sobie żeby nie zwariować. Cieszcie
              się każdą chwilą spędzoną z dzieckiem one są niepowtarzalne i nie myślcie jak
              będzie za jakiś czas, skupcie się na teraźniejszości.

              Pa pa. Ja chyba dołączę do Klubu kur domowych. Ale nie wiem czy takowy istniej.
              Bo nasz wątek zamiera.
        • leefka Re: serce mi peka...!!! 28.10.04, 10:50
          anust napisała:

          > na szczęście zostawiasz ją z babcią, tatą a nie jakąś obcą kobietą
          > albo w żłobku brrr. Napewno będzie lepiej, jest to najlepsze w sytuacji gdy
          > musisz wracać do pracy.
          > Historyjka z zycia:
          > męża siostra po powrocie ze żłobka bawiła się lalkami, poukładała wszystkie w
          > rzędzie, przykryła kocem po głowy i mówi do nich"spać ku...y", smutne ale
          prawd
          > ziwe.


          Ja bym tego żłobka tak nie demonizowała. O ile dobrze wiem sporo się zmieniło
          od czasów, gdy my byłyśmy małe i mam nadzieję, że historie takie jak opisana
          przez Ciebie już się nie zdarzają. Choć i u mnie w domu krąży opowieść z
          czasów, gdy ja byłam w żłobku (od 9 mca). Któregoś dnia coś przeskrobałam, ale
          mama nawet nie zdążyła zareagować, bo ja sama odwróciłam się na pięcie i ...
          ustawiłam w kącie. Cóż... No, ale w sumie wyrosłam na nienajgorszego
          człowieka, więc chyba ten żłobek nie taki znowu straszny smile
          Ja póki co mam nadzieję jakoś tę pracę na godziny utrzymać do czasu, gdy Tosia
          pójdzie do przedszkola.
          • marta.28 Re: serce mi peka...!!! - żłobki 28.10.04, 11:10
            Dziewczyny dawno temu żłobki podlegały pod oświatę tak jak przedszkola ale
            teraz podlegają pod służbę zdrowia i się warunki zmieniły bo dodatkowo w
            żłóbkach pomagają stażystki więc podobno jest o niebo lepiej.
      • werata Re: serce mi peka...!!! 26.10.04, 15:28
        oj, beciu, szkoda mi Ciebie, sama bedę to przeżywać za miesiąc... sad
        Będzie dobrze, jakoś poukładasz sobie tę pracę, na pewno!!!
        Nie szukaj nieczego nowego na razie, bo zmian i tak sporo w Twoim życiu,
        przeczekaj, zobaczysz, jak jest.

        Trzymaj się!!!
        • bursz werata w gazecie?! 26.10.04, 15:59
          Hej,
          to chyba "nasza" werata jest cytowana w listopadowym "dziecku" w artykule "nie
          płacz, proszę"smile))
          I polecam "mamo to ja" gdzie dają czapeczki z szalikiem.
          Beatko, szkoda mi Cię, trzymajcie się!!!Będzie dobrze!!
          pozdrawiam,jola
          • kasia011 Re: pracujace Mamusie :) 26.10.04, 17:44
            Dziewczyny, ktore musialyscie wrocic do pracy, nie zalamujcie sie prosimy o to
            Ola i ja Kasia, glowy do gory, wszystko sie pouklada, zobaczycie. Beciu, jako
            ze Ty napisalas o swoim pierwszym dniu, to szczegolnie sie z Toba laczymy ( z
            pozostalymi pracujacymi mamami takze) i trzymamy kciuki zeby sie udalo, a kazda
            chwila spedzona z malenstwem na 100% bedzie dla Was sama radoscia i odprezeniem
            od pozostalych problemow.
            Pozdrawiamy i jestesmy z Wami,
            Kasia i Ola
            • kasia011 Re: Malo nas... 26.10.04, 17:53
              hm, faktycznie nas coraz mniej na forum, ale to chyba zrozumiale, czesc wrocila
              niestety do starych obowiazkow a czesc, pewnie tak ja, korzysta jeszcze ze
              sloneczka, ktorym nas zlota polska jesien obdarza, u mnie na osiedlu jakos sie
              tak tloczno ostatnio zrobilo, wozeczkow coraz wiecej... na razie sie tylko
              obserwujemy z daleka, moze za kilka spacerkow sie odwazymy zagadac, jedna do
              drugiej, hi hi hi, nawet to fajnie tak wyglada jak co i raz gdzies jakis
              wozeczek smiga po alejkach smile

              Kinomanki: ja sie jak na razie na wyjscie do kina 3.11 pisze, jeszcze
              potwierdze, bo jutro wyjezdzamy i mam nadzieje ze terminowo wrocimy do Wawy.

              Zabkow jeszcze u mojej Olasi nie ma, choc wypatruje ich kazdego dnia, nie zebym
              byla spragniona gryzienia (Juz teraz Ola potrafi i bez zabkow mi niezle
              przyladowac tymi dziaselkami), ale niezmiernie jestem ciekawa jak ona bedzie z
              zabkami wygladac...

              ohoo chyba sie zaczyna budzic, musze leciec.

              Pozdrawiamy cieplutko,pa
              Kasia i Ola
              P.S. Dolaczam do klubu "kur domowych", jak na razie czlonkostwo zamawiam do
              konca marca 2005 smile)
              • verbena Re: Malo nas... 26.10.04, 18:19
                My dzisiaj byłysmy u lekarza.Hania waży 7350, czyli ładnie przybiera
                (poprzednio 6470). Katar, który ją męczy to prawdopodobnie obrzęk śluzówki i
                może być spowodowany alergią na coś, co ja zjadłam. Na zaparcia mam podawać
                zupkę jarzynową, a soczki raczej słodzone.
                Na wszelki wypadek jej nie zaszczepiła, pójdziemy w przyszłym tygodniu.
                Przed chwilą podałam Hani pierwszy raz zupkę jarzynową BoboVity i zjadła ze
                smakiem, po czym przepiła ją mleczkiem z piersi. W ogóle tej mojej dziecince
                wszystko smakuje...
                Dziewczyny, ja też jestem kurą domową i pewnie jeszcze trochę nią będę. Nie mam
                do czego wracać, a nowej pracy na razie nie będę szukać. Fajnie mi się siedzi z
                Hanią w domu. Posiedzę na pewno do półtora roku, a potem zobaczymy, może się
                coś ciekawego trafi.
                Lidka i Hania
                • mara_28 Re: Malo nas... 26.10.04, 21:49
                  Wpadłam na chwilkę do Was,coraz b. sie wszystkim stresuję i czasu też coraz
                  mniej na wszystko.
                  Beatko,czytając twój post sama sie popłakałam,bo szczerze sie z tobą
                  asymiluję,Choć co do roboty to naprawdę niegrzeznie postąpili- i kto
                  powiedział,że sie szanuje kobiety, które zdecydowały sie na macierzyństwo.Póki
                  co musisz mieć siłę,by temu sprostać.Masz dzidzię wspaniałą i ona ci na pewno
                  doda sił.Mnie pocieszaja mamy,tóre wróciły do roboty że nagrodą jest smiech
                  dziecka gdy wracasz do domu.A decyzji żadnych pochopnie niepodejmuj...

                  ja mam kiepskie noce,bo dzidzia sie budzi co godzinę z płaczem,boli ja
                  brzuszek.W ciau dnia oki, a noca cos nie tak.Odstawiłam aloes,on
                  najprawdopodobniej był przyczyną .teraz z powrotem lakcid.Potem soczek.

                  Na dodatek mój lekarz, na wizycie kontolnej poporodowej( u nas taki zwyczaj tj
                  w szpitalu w którym rodziłąm) powiedział,że powinnam ie udac do neurologa i
                  rehabilitanta,bo wg niego dziecko sie źle układa...ja na to,że dziecko się źle
                  układa bo płacze w niebogłosy(tak zareagowała na szpital, w którym rodziłam)i
                  dlatego sie wykrzywia na wszystkie strony i aby poczekali aż dziecko
                  uspokoję.Na to lekarz,że on nie ma czasu czekać.Powiedziałam,że olewam jego
                  diagnozę,bo mam dosyc glupich teorii (wcześniej był kontrast że rzekomo
                  niezbędny) i nie mam sił by tego wszystkiego słuchać.Ale w głowie coś tam mi
                  się zaszczepiło i pewnie sie udam do poradni.-dla świętego spokoju.

                  Postanowiłam sie wyciszyć i na razie pasuję-na forum nie będe działać bo nawet
                  kompa nie będę włączać.Czas sie przygotować do powrotu do pracy- i tu nowe
                  problemy jakie posiłki wprowadzic,czy wystarczy mojego mleka(chodzi o ściąganie
                  laktatorem i tym podobne)

                  Trzymajcie sie wszystkie mamy
                  • bioo Re: Malo nas... 26.10.04, 22:15
                    ano tak jakos mało...........
                    bardzo współczuję mamom, któe musza wracac do pracy buuuuuuuuusad((
                    my na razie do połowy lutego w domku, potem od drugiego sem na uczelnie,choc
                    kto wie, moze dopiero po wakacjach wróce do obowiązków???inaczej oddac 15 m-
                    czna dziecina do żłobka, a inaczej 7 m-czna, prawda? mimo, że cała juz ciążę
                    przygotowywałam sie psychicznie do żłobka, i jeszcze jakiś czas temu byłam go
                    prawie pewna, to teraz juz nie, nie chcę oddawać Malutkiej Małgoni do
                    instytucji....jakoś sobie tego nie wyobrazam, co innego jakby sama potrafiła
                    sie poruszac, przemieszczac, ale tskie małe 7 mczne dzidziulątko to raczej
                    posadza, albo położą i bedzie taki bidul tak cały dzień, ble nie dam
                    Małgoni wink, zobaczymy jak to będzie
                    W każdym bądź razie jestem szaleńczo zakochana w Małgosi, uwielbiam ją, oj
                    godzinami mogę na nia patrzeć, całować i kochać (choć czasami mam też dość!)
                    tez macie taki ogrrom miłości do tych szkrabów?taki niewypowiedziany,
                    niewyobrazalny ocean uczuć???
                    ząbków nie widać, choć do dzioba wędruje wszystko co tylko sie da....
                    na brzuszku coraz lepiej, mam nawet wrazenie ze Małgosia polubiła te pozycjesmile
                    główkę podciągana za rączki ładnie ciągnie, choć siedząc sie chwieje na
                    wszystkie stronywink
                    pomału wyciaga łapki do przedmiotów, choc ciągle z dystansem i raczej
                    ostrożnie...

                    papapapapapapapa
                    ide spac
          • werata Re: werata w gazecie?! 27.10.04, 11:17

            hehehehehe, kwiaty i autografy przez telefon wink))zostawię sobie ten numer dla
            Tomaszka, jak podrosnie


            A jednak Bursz czuwa! To super, cieszę się, ze znajdujesz czas na forum.


            buziaki!
      • betty761 Re: serce mi peka...!!! 27.10.04, 14:21
        Beciu, strasznie Ci współczuję.
        Trzymaj się.
      • leefka Re: serce mi peka...!!! 28.10.04, 10:38
        Beciu!
        Podziwiam Ciebie i Was wszyskie, które pracują już na pełnym etacie. Ja mimo
        iż też w pracy bywam to nijak się tego nie da porównać do całodziennej i
        codziennej rozłąki z Maleństwem. Jesteś bardzo dzielna i przecież nie robisz
        tego dla własnego widzimisię tylko z potrzeby bądź konieczności. Na szczęście
        masz z kim zostawić Dominikę i wiesz, że jest pod dobrą opieką. Na pewno sobie
        poradzisz, a my będziemy Ci tu dzielnie sekundować i służyć dobrym słowem,
        jeśli tego będziesz potrzebować smile

        Cieplutkie pozdrowienia smile Głowa do góry!
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.10.04, 21:47
      Hejka!!!
      Dołączam do mam niepracujących aż do 31.12.2007r tyle będe siedziec w domu
      prawdopodobnie,wiem jak przykro jest wracać do pracy bo jak urodziłam pierwsze
      dziecko też po macierzynskim wracałam do pracy.Teraz posiedze w domu i
      zaopiekuje sie naszymi dzieciaczkami syn właśnie rozpoczął pierwszą klase.A
      moja córeczka jutro kończy 4 miesiące no i dziś zauwazyłam ze dziąsełka
      opuchniete troche marudna pewnie ząbki idą.Pozdrawiam.
      Moja córeczka ma
      • ikik Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.10.04, 22:24
        pozdrawiam zarówno pracujace mamy jak i te pozostajace w domu. Jedna i druga
        sytuacja ma moim zdaniem dobre i złe strony. Mamusie ktore musiały wrócic do
        pracy wcale nie sa złymi matkami (napewno takie mysli przychodza wam do głowy),
        sytuacja szybko sie unormuje i wszystko bedzie ok dzieciaki napewno maja dobrą
        opieke a wy nie jestescie niezastapione. Nie stresujcie sie trzeba spojrzec na
        to z innej dobrej strony, dla kazdego to znaczy cos innego. Ja przy pierwszym
        dzicku siedziałam w domu 2,5 roku stałam sie prawdziwa kura domowa i powrót do
        pracy po tak długiej przerwie był bardzo ciezki. Teraz wracam do pracy od
        nowego roku czyli jak junior bedzie miał 7 miesiecy i mysle ze czym mlodsze
        dziecie lepiej znosi rozłąke z mamusia szybciej sie przyzwyczai i zaakceptuje
        nowa sytuacje.
        Czy wsze dzieciaki bardzo sie ślinią??
        Szymek jeszcze nie ma zebów czekamy z niecierpliwoscia
        Iwona Kamil(24.07.96) i Szymek ( 04.06.04)
        • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 26.10.04, 23:41
          Witam.
          Nie wiem sama do której grupy się zaliczam tzn. kurek domowych czy pracujących
          mam, bo jeszcze się uczę. W sumie mam mało zajęć, a nauki w domu jak na razie
          jeszcze nie mam więc można to zaliczyć jako 1/3 etatu smile) Najgorsze jest to że
          musze wreszcie zacząć pisać prace dyplomową, a ani o tym myślę.
          wrrrrrrrrrrr..........
          Dzisiaj mnie nie było w domu 2 godziny i Ala została z teściową. Zostawiam z
          nią Ale jak już muszę i mąż nie może bo najspokojniejsza jest ze mną lub z
          tausiem swoim ukochanym smile) Podobno płakała, ale nie wiem tak do końca bo
          zawsze jak Ala zostanie z teściową a ja wracam i słyszę że płacze to jest
          odpowiedz: dopiero co zaczęła..
          Tak że nie wiem czy wierzyć czy też nie.

          Ząbki: jeszcze nie

          No i tak jak pisałam wcześniej- obcięłam się. Fajnie mi nawet w tej fryzurce
          jest (skromnie mówiąc) no i może mniej będą włosy wypadać.

          Oj, późna pora już. Znów jutro ledwo na oczy będę patrzeć...
          Pozdrawiam.
          • hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 08:55
            Verbena - dziękuje bardzo bardzo za zdjęcia. Piękny spacer miałyście smile).

            Trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki plizzz. Dzisiaj mam rozmowę w teatrze. Może się spełnią moje marzenia i będe aktorem smile). Dziwne to połączenie budowlaniec i aktor smile).
            Ja się bronie rękami i nogami przed "kurzeniem domowym". Jakaś dziwna jestem?

            Pozdrawiam i mam nadzieję, że nasz wątek nie obumarnie.

            ps. Przepraszam za to pisanie po polskiemu wink.
          • betty1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 09:01
            Hej,
            No to ja tak na sekundę żebyście o mnie nie zapomniały smile))

            Od jakiegoś tygodnia prawie nie mam czasu na komp. a to dlatego, że mamy w domu
            remont kuchni (oj straszny bałagan). Zerwaliśmy błazerię w aneksie, gipsujemy
            ściany, położymy kafelki itp. Chciałam zdążyć jeszcze zanim wrócę do pracy a to
            już od stycznia 2005 sad((

            Mój Oskar chowa się bardzo dobrze smile
            Wizytę u neurologa mamy za sobą - okazało się, że nie ma mowy o żadnej
            asymetrii napięcia mięśniowego - teraz kontrolę mamy 17 grudnia.
            Soczkami już nie pluje (podaję mu Hippa - jabłkowy i jabłkowo-marchwiowy). Już
            zaczynam mysleć o podawaniu mu obiadków.
            Co do ząbków to na razie nic nie widać ale chyba już niedługo cos się pojawi bo
            zrobił się strasznie marudny i ciągle musi mieć coś w buziulce.
            Jego ulubionymi zabawami są branie do buzi zabawek z maty no i ostatni hit to
            próba zjedzenia swoich stópek smile)) Ach jak on się męczy, żeby wsadzić je do
            buźki ale niestety ciągle nie daje rady.

            Będę się odzywała w miarę możliwości jak najczęściej a na razie bardzo
            serdecznie wszystkich pozdrawiamy,
            Beata z Oskarkiem

            Acha Dziewczyny czy mogę bardzo prosić o fotki ze spotkania Warszawianek bo
            jeszcze niestety nie miałam okazji ich obejrzeć sad((((
            Z góry dzięki i papaśku
    • jaguar3 czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 09:55
      Witam

      Ja do pracy nie wracam, bo jeszcze jej nie mam, dopiero czeka mnie szukanie,
      ale to od nowego roku. Najlepiej coś na pół etatu na początek. Narazie mnie nic
      nie goni ale wiem , że im dłużej będę czekać tym gorzej.

      Misiula przestała gaworzyć i zajęła się rozwojem fizycznym, przynajmniej ja tak
      to sobie tłumaczę, że nie może wszystkiego naraz opanować. Nóżek do buzi
      jeszcze nie pakuje, ale już bardzo wysoko je podnosi i czekam z
      niecierpliwością kiedy ich dosięgnie.

      Ząbków też brak.

      Do zabawek aż się rwie cała się trzęsie i wyciąga rączki jak zobaczy swój
      stojak. Zresztą obojętne co jej podać wszystko łapie i tarmosi i robi przy tym
      taką skupioną minę z jęzorkiem na wierzchu.

      próbowaliśmy jej czytać bajki ale nie jest jeszcze zainteresowana za to
      strasznie lubi muzykę i chyba czeka nas wybieranie jakichś płyt dla bobasów.
      Już się rozglądałam i strasznie dużo tego możecie może coś polecić. Tak więc
      chodzę ostatnio i ciągle śpiewam, tylko ciężko mi idzie przypominanie sobie
      jakichś piosenek z dzieciństwa.

      Po oliwce z oliwek skóra się poprawiła jeszcze tylko mydło zmienimy i może
      będzie jeszcze lepiej.
      narazie Karolina
      • jaguar3 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 10:03
        A i zapomniałam Misiula w końcu polubiła leżenie na brzuszku, a trochę się już
        martwiłam. A tu proszę do wszystkiego musi dojżeć.

        Próbuje się podnosić jak tylko coś złapie. A wczoraj to o mało nie pękłam ze
        śmiechu złapała się za swoją rączkę i też próbowała się podnieść smile

        narazie Karolina
        • bursz tyldak co u Ciebie??!! 27.10.04, 12:22
          Hej,
          jak nas czytasz napisz jak Tosia? U nas chyba nie pisalaś, ja podczytuję
          majówki i tam przeczytałam o Waszych troskach. Mam nadzieję, że wszystko ok,
          pozdrawiam i czytam nas, ale nadal mam wrażenie, że .... jest kiepsko z ta
          aktywnością.
          • tyldak Dziękuję i przepraszam! 28.10.04, 11:06
            Dzięki za myślenie o nas, a sorki za moje milczenie. Po prostu napisałam na
            majówkach i zabrakło sił na pisanie dalej.

            Jest OK, lekarka podejrzewała wodniaki w główce, ale jesteśmy już po USG i jest
            w porządku. Coś tam ma trochę niesymetryczne i trzeba będzie skontrolować to za
            6 tyg, ale to pewnie przez niedobór białka i wit D. Tyle że męczy nas caly czas
            katar i jesteśmy od tyg na antybiotyku i mam wrażenie, ze to jeszcze nie
            koniec. Cały czas był o tak ładnie na polu a my w domu sad
            W ogóle to mam jakiegoś doła ... ale nie chcę nim zarażać, więc może dlatego
            też nie odzywam się.

            Trzymajcie się wszystkie pracujące dziewczyny!Też mnie trafia, jak myślę o
            rzeczywistości. Zawsze się zarzekałąm że przynajmniej 2 lata będę z dzieckiem
            siedzieć, a tu nici. Tylko ze wiem, że narzekać nie mogę, bo na razie chodze
            tylko 2 razy w tyg i wtedy Tosia jest z tatusiem, więc jest OK.

            Za to zazdroszczę wszytkim tym, które mają babcie obok. Moja mama jest
            schorowana i nie daje rady się zająć mała, a druga babcia poza
            Krakowem.Mieliśmy ostatnio z mężem mały kryzys i tak bardzo chcieliśmy wyjść
            gdzieś sami a tu się nie da.

            Pozdrawiamy!
            • leefka Re: Dziękuję i przepraszam! 28.10.04, 13:27
              Te wodniaki zabrzmiały groźnie. Cieszę się, że USG nie wykazało
              nieprawidłowości. Kiedy my robiliśmy naszej Tosi USG też coś tam wyszło
              niesymetryczne, ale lekarz stwierdził, że właściwie nikt nie jest symetryczny,
              więc małe odstępstwa są jak najbardziej w normie. I mam nadzieję, że tak jest
              i u Was smile

              A co do braku babć, to tu Cię doskonale rozumiem. Zarówno i moja Mama i
              Teściowa mieszkają kawał drogi od nas, więc jesteśmy "skazani" sami na siebie.
              Na razie albo dzielimy się wyjściami, albo po prostu wleczemy Tosię z nami. Nie
              wszędzie się da, niestety... Na przykład o teatrze to chyba mogę na jakiś czas
              zapomnieć. Na szczęście jest tu to Multikino, którego już się nie mogę
              doczekać. A właśnie, mam nadzieję, że taki seans nie jest szkodliwy dla
              Maluszków, jak myślicie?
        • betty761 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 14:50
          ostatnio nie pisałam zbyt często, jakoś doba mi się skurczyła.
          Dopisuję się do klubu kur domowych. Do pracy pewnie już nie wrócę, ponieważ mam
          umowę do 30 listopada 2005 r, a ponieważ chcę posiedzieć z Basią dłużej, to nie
          będę miała dokąd wracać. Nie żałuję.
          Zaczęłam Basi podawać marchew i jabłko. Jestem zduminona, ponieważ bardziej woli
          jabłko. No i wreszcie zaczęła normalnie sypiać [tzn. z jedną przerwą na
          karmienie ok. 1.30]. Ząbków brak. Za to zaczęła się na dobre przekręcać z
          plecków na brzuszek, a także próbuje różnych dźwięków [chichotu, popiskiwania,
          mruczenia] Strasznie to śmieszne.
          Pozdrawiam Mamy pracujące i te niepracujące oraz studiujące, wraz z Maluchami
          • marta.28 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 27.10.04, 19:24
            Nam chyba rosną ząbki bo jest marudna pod wieczór i szybko ze śmiechu
            przechodzi w płacz jak by ją coś bolało. Nie jestem jednak do końca pewna bo to
            moje pierwsze maleństwo. W nocy dzisiaj też mi dała w kość poraz pierwszy i
            skapitulowałam. Już od 3.00 trafiła do nas do łóżka i musiałam jej podawać
            smoka w nocy. Jak tam wasze ząbkujące w nocy???
            • beciaw77 już mi WAS brak;-)! 27.10.04, 22:28
              minał dopiero trzeci dzień pracy....
              Dominika nadal źle znosi moją nieobecność bo nie chce jeść mimo że wczesniej
              swietnie sobie radziła z butelką a ja odciagam mleko w wolnej chwili i nosze do
              domu....
              zanim zasnie przed południem płacze...
              mam nadzieje że jej przejdzie szybciej niż mi....???
              Dziewczyny kochane baaaaaaardzo WAM dziekuję za słowa otuchy! Były mi
              potrzebne! Ciesze się że mogłam na WAS liczyć w tak trudnej chwili... Drecza
              mnie wyrzuty sumienia i strasznie tęsknię za Dominiką ale niestety nie miałam
              wyjścia-musiałam wracać do pracy (wzgledy finansowe)! Nadal mam rano mdłości
              jak wstaje i nadal niecerpię obecnego stanowiska-póki co to zastępstwo za
              koleżanke a co bedzie dalej szefowie mi nie powiedzieli bo sami nie wiedzą.....
              Nadal jestem zawiedziona i przybita obecną sytuacją i wiecie co.... juz mi WAS
              tak bardzo brak!wink)
              Trzymajcie się ciepło!
              Wybaczcie rzadsza aktywność i nie zapominajcie o mnie!!!!
              Trzymajcie kciuki!
              CAŁUJE WAS I WASZE MALUSZKI!
              Beata
              • bioo Re: już mi WAS brak;-)! 27.10.04, 22:50
                Trzymaj sie dzielnie!!!!na pewno Dominisia wynagrodzi Ci to swoim usmiechem i
                przytuleniem i tym wszystkim, które wróciłyście do pracy.... nie dajcie
                sie !!!!!trzymamy kciuki bardzo mocno!!!!!
              • betty761 Re: już mi WAS brak;-)! 28.10.04, 10:05
                Beatko
                nie wiem, co przeżywasz, mogę to sobie jedynie wyobrazić, ale powiem Ci jedno.
                Nie miej wyrzutów sumienia. Fakt że wróciłaś do pracy nie oznacza, że jesteś
                gorszą Mamą od tych, które zostały w domu. Pracujesz róznież dla dobra swojej
                córeczki.
                Dużo uśmiechu i dużo sił. Jestem z Tobą myślami.
                • tyldak Fajna stronka 28.10.04, 11:09
                  Znalazłam wczoraj fajną stronę z piosenkami dla dzieci. Wierszyki tam też zdaje
                  się są. Piszę, bo może i komuś sie przyda

                  www.ewa.bicom.pl
                  • bioo Re: Fajna stronka 29.10.04, 10:31
                    rzeczywiście fajna, wielkie dzieki.przesłałam ja juz dalej, piekne sa życzenia
                    i wiersze .....
              • marta.28 Re: już mi WAS brak;-)! 28.10.04, 11:18
                Moja Oleńka też płacze przed spaniem do południa i nanoc po kąpieli nie je. To
                przez zęby. Może Dominiśni do tego zaczęły się rozpulchniać dziąsełka i dlatego
                taka marudna. Niech babcia ma w pogotowiu żel może pomoże. I to picie tak co 2,
                1,5 godziny to też przez zęby. Ja mam w pogotowiu soczek bo czasem wystarczy
                łyk czy dwa. Do dalszej produkcji śliny.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 28.10.04, 13:25
      Beatko
      bardzo Cię rozumie ja byłam w takiej sytuacji kiedy urodziłam pierwsze dziecko
      tez wróciłam do pracy ale do tego jeszcze doszło to ze mój mąż pracował na
      delegacji wiec mały był cały czas z babcia ja pracowałam zmianowo jak juz
      troche podrósł to wszystkim mówił ze go niekochamy bo cały czas tylko
      babcia,teraz po 7 latach urodziłam córeczke i mogę posiedziec w domu,gdyż mąż
      zarabia dość dobrze jak na utrzymanie naszej czwórki.Ale sie rozpisałam,no i
      trzymamy kciuki za Twoją prace!!!Głowa do góry jesteś super mamusią bo Twój
      powrót do pracy to tez dla Twojej córci papa
      Moja córeczka ma
    • agamamaani witam 28.10.04, 15:10
      więc witam i ja.. wcześniej nie zauważyłam tego wątku..
      Anka urodziła się 16.06 niestety przez cc - rodziła się ponad 12 godzin.. Ale
      dziś jest wesołym dzidziusiec=m (troszkę cierpiącym spowodu ząbków)
      • tuneczek Re: witam 28.10.04, 15:57
        Witam nowo przybyłą do Nas mamę.

        Beciu łączymy się z Tobą. Ja podziwiam mamy wracające do pracy, choć czasami
        mam małego dosyć, to się bardzo cieszę że nie muszę wracać do pracy. Planuję
        zostać z Patykiem 2 lata, a co później to jeszcze się okarze - może druga
        dzidzia smile

        Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Patyk świetnie zniósł ukłucie, tylko jęknął i
        po krzyku. Waży już 7200 kg i ma 65 cm - jednym słowem rośnie jak na drożdżach.
        Lekarka powiedziała mi, żebym karmiła go tylko 5-6 razy na dobę, z jedną 6-
        godzinną przerwą nocną bez karmienia. Do tej pory karmiłam małego co 2 - 3
        godziny, a wieczorem nawet co 1,5 godziny.

        Małemu ciemiączko nie zarasta i nadal jest takie jak po porodzie, muszę teraz
        dawać mu aż po 3 kropkle witaminy D przez tydzień, a później już po 2.

        Zmykam, bo mały mnie woła.
        • yessa Szczepienie i powrót do pracy... 28.10.04, 23:00
          Dziś mieliśmy kolejne, przedstatnie już szczepienie. Bartuś nadal przybiera w
          szybkim tempie (1300 przez 6 tygodni) i waży teraz 7900. Generalnie był bardzo
          towarzysko nastawiony do pani doktor i pielęgniarki. Pouśmiechał sie w czasie
          badania i koniecznie chciał zobaczyć cóż to zimnego przytyka się do jego
          plecków (stetoskop). W czasie zastrzyku tym razem zapłakał, ale "niegroźnie" -
          pokazałam mu w lusterku jego skrzywioną minkę i natychmiast się uspokoił smile)

          Ja też niedługo wracam do pracy. Skończył mi się macierzyński, teraz jestem na
          wypoczynkowym - prawdopodobnie do końca listopada (miałam jeszcze jakiś
          zaległy). Bartusiem opiekować będą się prawdopodobnie moi rodzice i już mam
          lęki jak to będzie.
          • beciaw77 dzięki dziwczyny! 29.10.04, 08:01
            pozdrawiam!
            • matylda26 Re: Śliczna dziewczynka 29.10.04, 10:51
              Hej
              Gratulacje ale sliczniasta masz malutka smile
              pozdrawiam
          • werata Re: Szczepienie i powrót do pracy... 29.10.04, 16:17
            Hej, my też po szczepieniu: tym razem nie było tak miło. Po powrocie do domku
            Tomaszek spał 5 godzin z przerwą na cycusia, w nocy spał jak suseł, dzis też ,
            ma lekką gorączkę, jest taki apatyczny i smutny. No żal mi Go strrrrrrrrasznie.
            Najkochańsze Maleństwo. Jednak taka szczepionka to duże obciążeie dla
            organizmu. Ty bardziej, ze 2 tyg. temu był przeziębiony. Zrobiłam błąd, ze
            poszłam tak szybko, mogłam poczekać jeszcze z tydzień
            sad((((
            YESSA, ja tak, ja Ty - jestem na zaległym wypoczynkowym, za trzy tygodnie do
            pracy. Od srody zacznie przychodzić opiekunka, nie wiem, jak JA to zniasę,
            Tomasz pewnie lepiej niż ja. Dużą część dnia Tomcio będzie z tatą. To mnie
            pociesza.
            Och, mowię Wam, zmartiona jestem i smutna. Trzymajcie kciuki za Tomaszka,
            proszę. Nie cierpię szczepień!!!!
            papapapa
            • bioo do weraty+dieta karmiących????wciaż? 29.10.04, 16:27
              Weratko!!!!!
              myslimy o Was cieplutko tym bardziej ze dzis dzionek piekny :o)
              mam nadzieje, ze z godzinki, co ja mowie, z minutki na minutke Tomusiowi bedzie
              lepiej!!!!!!!!!a szczepienia sa dla jego dobra przeciez...
              Jak twoja dieta? nadal karmisz piersia? i jesz wszystko?a kolki,obrzydliwce
              okropne przeszły juz całkowicie?

              bo ja nadal dosc ostroznie, wprawdzie miesko juz smazone jadłam papryke tez,
              ale zadnych ostrych czy kiszono-kwaszonych nie, śliweczek moich ukochanych tez
              nie, ani zadnych pestkowcow; nabiał w ostroznych ilosciach ale jem piwko
              czasami, karmi spokojnie, inne od czasu do czasu.jak długo miec diete? malosia
              po debiucie herbatkowym, jednorazowym odmawia wspólpracy z butelka wink)))
              wczoraj troszke soku jablkowo-dynioweg sprobowała, ale juz dzis to ble.Cycus
              wciaz najwazniejszy :o)
              • astrac kino i inne 29.10.04, 16:59
                Czesc Dziewczyny smile

                Bardzo dawno mnie tu nie bylo, nawet nie mialam czasu podrapac sie w ....
                nos smile Teraz mam chwilke podczas gdy Matylda gotuje dla tatusia zupke a mateusz
                bawi sie na macie to lezac na plecach i ciagnac do siebie niemilosiernie malpe
                to przewracajac sie na brzuch imietoszac ucho slonia smile
                ZĄBKI i JEDZONKO:
                Zabkow u nas nie widac, i jak na razie bardzo sie z tego cieszymy.... Od
                zeszlej srody tj od 20 Mateo wcina az milo jablka i marchewe, najchetniej obie
                rzeczy w dowolnej proporcji (wszystko jest lepsze od samej marcheewki) wczoraj
                tez po raz pierwszy za namowa pediarty maly dostal kaszke ryzowa z jablkiem i
                marchewka (i tu zdebialam bo wciagnal az 170 ml), nie wiemy ile teraz mierzy,
                dowiemy sie 10 listopada, wazy zas 8600 majac 4 miesiace i 3 dni ( Matylda
                wazyla tyle kiedy miala 8 miesiecy - ciagle chyba bede sie tu dziwic)

                KINO: my z checia bedziemy chodzic do kina w kazda srode poczynajac od tej 3
                listopada (przez 10, 17 i 24, bo NIESTETY OD 29 WRACAM DO PRACY- no, ale nie ma
                sie co dziwic przy budowie domu nie mozemy pozwolic sobie na budowanie i zycie
                z jednej pensji sad

                Chyba sie juz napisalam, Mateo mnie wola pewnie dlatego, ze zbombardowal
                pieluche smile tak wiec do zobaczenia, mam nadzieje, ze szybciej niz ostatnio smile

                Agata, mama Matyldy (19-08-2004) i Mateusza (26-06-2004)
                • marta.28 Re: kino i inne 29.10.04, 20:10
                  Miła nam astrac, ale twoje dzieci nie mogły się urodzić w 2004 bo z listu
                  wnioskuję że Matylda jest starsza?
                  Agata, mama Matyldy (19-08-2004) i Mateusza (26-06-2004)

                  Ale wam zazdroszczę tego kina. Też bym sobie poszła możne na Wesele.

                  Czy wasze dzieci bawią się jeszcze na matach edukacyjnych. Bo ja się
                  zastanawiam czy jeszcze kupować czy może kupić muzyczny ocean Tiny Love?
                  • leefka maty edukacyjne i sterylizacja 02.11.04, 09:39
                    marta.28 napisała:

                    > Czy wasze dzieci bawią się jeszcze na matach edukacyjnych. Bo ja się
                    > zastanawiam czy jeszcze kupować czy może kupić muzyczny ocean Tiny Love?

                    Marta, ja się wprawdzie niegdyś zarzekałam, że maty nie kupię, bo za droga
                    sprawa, ale w końcu skusiłam się na używaną Tiny Love (Arka Noego) za pieniądze
                    od pradziadków. I nie żałuję. Tosia uwielbia leżeć na macie. Tam po raz
                    pierwszy, ciekawska, przekopyrtnęła się z brzuszka na plecy, czyli pozycję
                    najukochańszą. Ostatnio z zapałem naciąga zabawki ile potrafi i wkłada je
                    sobie do buzi. Zresztą, wszystko czego się dotknie ląduje w buzi. I tutaj
                    pojawiły się moje wątpliwości: skoro ona wszystko mamla, bo po kiego diabła
                    wyparzać czy wygotowywać jej butelki i łyżeczki? No i od paru dni jedzenie
                    podaję jej w naczyniach umytych płynem i dobrze wypłukanych. Zastanawiam się
                    czy krzywdy dziecku nie robię, ale nie widzę, żeby było jakoś bardzo
                    skrzywdzone. Czy któraś z Was też już zarzuciła sterylizację?
                    • tuneczek sterylizacja 02.11.04, 10:18
                      ja już dawno porzuciłam sterylizację butelek, zabawek czy smoczków - jedynym
                      wyjąkiem jest sytuacja gdy mały wyrzuci z zapałem smoka poza wózek.
                      • betty1234 wielkie dzięki za fotki 02.11.04, 10:27
                        Tuneczku smile dziekuję za fotki. Super "banda" mamusiek na tych zdjeciach, tylko
                        szkoda, że nie bardzo wiem kto jest kto smile))
                        Pozdrowionka,
                        Beata
                      • leefka Re: sterylizacja 02.11.04, 11:56
                        tuneczek napisała:

                        > ja już dawno porzuciłam sterylizację butelek, zabawek czy smoczków - jedynym
                        > wyjąkiem jest sytuacja gdy mały wyrzuci z zapałem smoka poza wózek.


                        Uff, to znaczy, że nie jestem wyrodną matką wink
                • bursz czerwiec 2004 29.10.04, 20:45
                  Hej,
                  od czego zacząć...?
                  współczuję Wam z tymi lekarzami (Marta), no i powrotem do pracy. Nie wiem co to
                  znaczy, mogę sobie jedynie wyobrazić, zostaję z Julką na wychowawczym, ale
                  wiecie co, nie wiem czy to dobrze dla mnie, kurczę nieraz mam dola! Jak sobie
                  radzicie mamy zostające z maluszkami, bo piszemy tylko o tych powracających do
                  pracy, moze zalożymy klub mam niepracującychsmile))????
                  DO wszystkich diagnoz lekarskich trzeba mieć dystans. Po Waszych postach
                  najchętniej przebadalabym Malutką dokładnie. Wydaje mi sie,ze trze oczka i już
                  się zastanawaim dlaczego, poza tym marudna, chyba ząbki?

                  No i jak przeczytałam,że tuneczkowi zalecila podawanie tylu kropel wit D3?! Nie
                  podawalm do tej pory, nie bylo zalecenia, zapytam podczas kolejnej wizyty.
                  Pytaląm niedawno czy podajecie jeszcze kropeki, szczególnie cycawcom i niestety
                  bez odzewusad(((
                  Wogóle tuneczek dzięki za podzielenie się zaleceniami lekarza co do posilków,
                  lubię takie posty. A jak długa zalecal Ci karmienei tylko piersią i co, kiedy
                  potem? Dały mi do myślenia i postaram sie zastosować do rozwiązania podanego
                  przez Waszego lekarzasmile)) U nas najgorsze noce, bo w dzień jak zaśnie na
                  dworze to może nie jeść i 5 godz.

                  Weratko, to szczepienie było z hib'em czy tylko obowiązkoe? Jeszcze mam pytanko
                  czy o swoim liście w "dziecku" dowiedziałaś sie ode mnie?

                  Hamaliel jak teatr?

                  Więcej nie piszę, bo kto to przeczytasmile)))

                  milego przedłużonego weekendu,jola(4097587)
                  ps. podajcie swoje nr gg
                  • bioo Re: czerwiec 2004 29.10.04, 21:21
                    zapisuje sie do klubu mam niepracujacych :o)))
                    My wciaz tylko na cycusiu, pomijajac 1x herbatke koperkowa która była mniam, a
                    potem juz ble, tak samo soczek jablkowo-dyniowy 1xbył ok, potem juz ble.Pewnie
                    Małgosia nie jest jeszcze gotowa na nowe smaki.9listopda mamy szczepienie to
                    sie wiecej dowiem, bo wiem ze moj pediatra jest zawprowadzaniem choc 1 posiku
                    innego niz mleczko mamy, bo potem podobno jest trudniej jak dzieciaczek jest
                    starszy.I wtedy bede wiecej wiedział.My nadal 1 kropelke wit. D3, czasem daje
                    jej 2kropelki, a bywaja dni ze zadnej, bo tak jakos mi wyleci, stram sie by
                    tych dni raczej nie bylo ale sie zdarzały.
                    Małgosia generalnie je co 3-4 godz. czasem nawet wytrzyma 5,a czasem woła po 2,
                    ale srednio co 3-4 godz. w nocy róznie, wczoraj wytrzymała 6 godz, potem juz co
                    2, a bywa ze cala noc co 2 godz. i wtedy jest trudno :o( szczególnie nastepnego
                    dnia, jak moje oczy same sie zamykaja, a na choc małą drzemke w ciagu dnia nie
                    mam co liczyc, bo Małgosia najczesciej spi na dworze na spacerku, nawet 3godz.
                    i tyle z nia dzielnie chodze, by sie wyspała, bo wtedy wieczorem pokapieli nie
                    jest marudna i kwękajaca

                    oj, rozpisałam sie nieco, le lubie sama czytac dłuuuuuuuuugasne posty i te
                    krótkie oczywiście też
                    papapapapapapapa
                • leefka jedzenie 02.11.04, 09:13
                  Witajcie!
                  Znowu się trochę postów nazbierało. Mam nadzieję, że Tosia pozwoli mi
                  odpowiedzieć choć na kilka z nich smile

                  Po pierwsze: witam nowe czerwcówki smile Jak znajdę naszą listę, podciągnę do
                  góry, żebyście się mogły dopisać smile

                  Po drugie - jak w temacie - ostatni motyw przewodni naszych postów zdaje się wink
                  Jak wiecie, my z jedzeniem eksperymentujemy już ponad miesiąc, na razie
                  wszystkie próby uwieńczone sukcesem (no, z wyjątkiem marchewki, ale to było
                  bodaj drugie podejście "niecycusiowe"). Wczoraj z bijącym sercem podałam
                  dziecięciu zupkę jarzynową Gerbera. Na pierwszy ogień poszło ok. 1/3
                  słoiczka. To serce biło mi intensywnie z powodu składu owej zupki, a
                  mianowicie masła i mleka modyfikowanego. Teraz czekam na reakcje, ale jak do
                  tej pory nie zauważyłam nic niepokojącego. Oby!
                  Przymierzam się do gotowania własnych zupek, zobaczymy czy Młoda też je będzie
                  z takim apetytem wciągać.
                  Czy Wasze karmione łyżeczką maluchy też tak zabawnie się na nią rzucają? Tośka
                  aż się cała rwie do przodu i pomaga sobie rączką, wciskając łyżeczkę do
                  buziuchny. A tempo w jakim pochłania zawartość nieustannie mnie zadziwia.
                  • tuneczek Re: jedzenie 02.11.04, 10:10
                    Patryk podobnie zachowuje się do Twojej Tosi, jak tylko zobaczy łyżeczkę to
                    wręcz pręży się i wymachuje rączkami, bym mu prędzej ją dała. Śmiesznie to
                    wygląda i jest bardzo zabawne. Póki co to większość jedzenie ląduje nie w buzi,
                    ale na pieluszce - dobrze że nie na mniesmile
              • werata Re: do weraty+dieta karmiących????wciaż? 29.10.04, 22:02
                Bioo, dzięki za wsparcie.
                Myslę, ze jutro juz bedzie dobrze z Tomaszkiem.
                Poki co przespał cały dzień, choć aż tak mnie to nie cieszy.

                DIETA
                Ja wciąż karmię piersią, ale daję małemu też warzywka i owoce. Od kilku dni
                daję też kaszkę. Jestem wciąż na diecie w tym sensie, ze w ogole nie jem
                smażonych rzeczy, ale nabiał owszem wink z owoców tylko banaby, jabłka i melony -
                mniam, mniam. Ale np. dzem truskawkowy to owszem, czasemi, i czewkoladkę skubnę
                w "gosciach" wink
                Hehe, a potem biegnę na arerobik wstając przed 7.00 smile A moje chłopaki śpią w
                tym czasie, śpiochy jedne!
                Byłam przez jakis czas na bezglutenowej diecie, pediatra zaleciła, żeby
                sprawdzić, czy kolki mią, ale nie podziałało. Tak naprawdę to jeszcze się
                paskudztwa zdarzają, Gripe Water troche pomaga. Czekamy na ten cud, gdy miną.
                Chyba kupię wino na tę okolicznosc smile

                Trzymajcie się kobitki i radzę Wam jedno: jak maleństwo przeziebione to
                odczekać 2 tyg. oid wyzdrowienia i dopiero do szczepienia, ja odczekałam
                tydzień i masz babo placek.

                PAPAPAPA
                • yessa Jedzonko i komplikacje poszczepienne? 29.10.04, 22:54
                  Tak jak pisałam, byliśmy wczoraj na szczepieniu a nocka po nim nie należała do
                  najłatwiejszych. Uwierzcie, że po raz pierwszy, ale wstawałam do Bartusia co
                  godzinę-półtorej. Synuś była bardzo rozgrzany, ale na szczęście nie miał
                  temepratury. Nie płakał - raczej chciał pogadać i pobawić się. Ostatecznie
                  rozebrałam go do samych body, dałam pić, ale na niewiele się zdało. Po żadnej z
                  poprzednich szczepionek nic się nie działo, więc albo to właśnie to kłucie,
                  albo zmienna pogoda (ponoć dzieci to doskonale wyczuwają). Padlismy nad ranem i
                  ostatecznie spaliśmy do 10-tej. Niestety w dzień też był bardzo marudny, a
                  wieczorem za nic nie chciał zasnąć (to też u nas nowość). Mam nadzieje, że te
                  zachowania, szczególnie nocne nie wejdą mu w nawyk!

                  Dla mam dokarmiających - moja lekarka kazała wstrzymać się z podaniem mięska do
                  początku 7-go m-ca. Sama nie wiem co o tym myśleć, sądziłam, że zaczniemy w 6-
                  stym, tak jak powszechnie zalecają, czyli miesiąc po wprowadzeniu zupek
                  jarzynowych. A'propos zupek: dziewczyny nie poddawajcie się - byłam w strachu
                  kiedy Bartuś z początku pluł zupkami i marchewką - teraz zjada ponad 150 ml
                  gęstej zupki (czasem moja czasem słoiczek) i płacze kiedy sie kończy smile)
                  • tuneczek Mięsko i inne jedzenie 30.10.04, 10:34
                    Yessa: moja lekarka powiedziała mi, zeby najpierw przez tydzien malemu dawac
                    zupki bez mieska, a potem co drugi dzien z mieskiem. Wg jej opinii nie trzeba
                    czekac az mały skonczy 6 miesiecy by dawac miesko, jak widac do kraj do obyczaj.

                    Bursz: swietny pomysl z załozeniem klubu mam niepracujacych - ja oczywiscie sie
                    do niego dopisuje.
                    Lekarka powiedziała bym jak najdluzej karmiła małego piersia, ale zaczeła
                    wprowadzac juz stałe pokarmy, najpierw oczywiscie jabluszko, potem marchewka i
                    koniecznie raz dziennie zupke przez dwa tygodnie bez miesa, a potem juz co
                    drugi dzien z mieskiem. Ponadto powiedziała ze moge choc nie jest to konieczne
                    podawac Patykowi kaszke najlepiej na poczatek mleczno-ryzowa. Obowiazkowo
                    zaleciła mi podawanie dziecku pic - nawet lekko osłodzona wode, ale zeby
                    dziecko piło - w koncu tez ma pragnienie tak jak i my.
                    Jesli chodzi o nocne karmienie to zaleciła mi bym wogole małego nie karmiła w
                    nocy, tylko dała np. herbatke czy wode, a najlepiej jakbym postarała sie Patyka
                    uspic, ponoc niemowleta czesto budza sie w nocy i to wcale nie dlatego ze sa
                    głodne, po prostu natłok nowych wrażen, nabyte nowe umiejetnosci i cała ich
                    aktywnosc za dnia nie pozwalaja im mocno zasnac, dlatego sie budza i potem maja
                    trudnosci z zasnieciem po raz kolejny. Przez ostatnie dwie noce sprobowalam tak
                    jak mi zaleciła i rzeczywiscie nie dałam małego jesc tylko go ululałam i
                    poskutkowało i zasnal.
                    • yessa Re: Mięsko i inne jedzenie, wit.D3 30.10.04, 17:57
                      Faktycznie co kraj to obyczaj smile) Ja do tej pory byłam przekonana, że odstęp
                      pomiędzy wprowadzeniem zupki jarzynowej bezmięsnej i mięsnej powinien wynosić
                      miesiąc. Moja lekarka sugeruje odstęp dwumiesieczny, Twoja (czy Twój) sugeruje
                      tylko tygodniowy czy co najwyżej dwutygodniowy?
                      Słyszałam, że wskazaniem do wcześniejszego wprowadzenia pokarmów stałych przy
                      karmieniu piersią może być ponoć duża waga dziecka i jego szybki wzrost. W
                      takiej sytuacji mleczko mamy może nie wystarczyć i zdarzają sie anemie.
                      Z tego tez powodu wciąż zastanawiam sie nad tą sugestią opóźnienia we
                      wprowadzeniu mięska do 7 m-ca, tym bardziej, że Bartuś morfologię ma tylko na
                      pograniczu norm (choć jest zdecydowana poprawa względem tego co było m-c temu).

                      A odnośnie witaminy D3 to chyba nie ma znaczenia jak karmione jest dziecko, bo
                      to jedyna witamina nie dostarczana z mlekiem matki. Dawka zależy od dziecka, od
                      tego jak szybko zrasta się ciemiączko, czy są jakieć objawy krzywicy, np.
                      pocenie się. Ja od początku niemal (od 10-tego dnia) podaję jedną kroplę
                      Vigantolu i tak mam podawać nadal.

                      Budzenie nocne - Bartuś zwykle budzi się raz około 4-tej. I wtedy podaję mu
                      tylko przegotowaną wodę - pije nawet chętnie. Smoczek, lekkie bujenie
                      łóżeczkiem i "szumienie" - 15 minut i Bartuś grzecznie śpi. Ja nawet
                      praktycznie nie wyjmuję go wtedy z łóżeczka - czasem pouśmiechamy się do
                      siebie, zagadamy i tyle... Na porannego cyca biorę go dopiero około 6-stej,
                      często po nim jeszcze zasypia na godzinę-dwie.
                  • tuneczek Dźwięki 30.10.04, 10:36
                    Jakie dźwięki wydają Wasze maleństwa? Patyk raz piszczy, innym razem mruczy,
                    wypowiada cos w stylu: gi, ga, gu. Przez cały dzień potrafi naprawdę dużo
                    powiedzieć - widać ma to po mamie, która również jest straszną gadułąsmile
                    • hamaliel Re: czerwiec 2004 -( wszystko i długie) 30.10.04, 15:38
                      Bursz dzięki za zainteresowanie smile).
                      Czasami faktycznie mam wrażenie, że mimo chęci podzielenia się problemami nie tylko związanymi z dziećmi pozostają niektóre pytania posty itd. bez odpowiedzi. Ale wiem, że nie zawsze jest sie w stanie odpowiedzieć lub po prostu nie ma się o czym pisać.
                      Mój teatr nie wypalił, dostałam przez to wszystko migreny z nerwów chyba, ale moge powiedzieć, że było to dość ciekawe doświadczenie i nawet zostałam skomplementowana przez Pana, który mnie przesluchiwał. Powiedział, że teraz poszukuje kogoś kto zagra taką wszędobylską słodką idiotkę a ja nie pasuję do takiej roli smile).
                      Pozostaję przy szukaniu jakiejs mniej artystycznej pracy.

                      Jedzonko spanie i różne takie.
                      Zuzina już od ponad dwóch tygodni wcina codziennie zupkę słoiczkową i bardzo jej smakuje. Oprocz tego rano i wieczorem kaszka kukurydziana na Bebiku 2, soczek jabłkowo - dyniowy, herbatka i 4 razy Bebiko 2 w różnych ilościach w zależności od humoru. Zuzia waży 6660 g smile, nie wiem ile mierzy ponieważ szczepienia wciąż są przesówane.
                      Mamy problem z nocnym zasypianiem i ciągle mam nadzieję, że sobie Mała przypomni jak się samemu zasypia, bo w dzień nie ma z tym problemu. Choć czasami muszę się koło niej położyć i ponucić kołysanki. Czasami dostanę w głowę smile) od mojego słodkiego dzieciaczka albo wyrwie mi kilka włosów do tego coś tam pobuczy i zasypia. smile)
                      Na zęby wciąż czekamy smile).
                      Dzwięki. U nas pelen przekrój poprzez brum brum, bum bum, babababaab, mamamamama (to w złości) do róznych pisków kwików itd.
                      Zuzinka np. gdy wychodze z nią na spacer to po jakimś czasi lub od razu po wyjściu z klatki spiewa sobie kołysanki. Dla mmnie to takie wycie ale w jej wykonaniu przepiękne smile).

                      A teraz bardzo bardzo mocno Was pozdrawiam, zaraz jedziemy do Katowic do rodzinki (do Zuzi pradziadków smile) i do zobaczenia we wtorek.

                      Życzymy miłego, spokojnego słonecznego weekendu

                      Ps. przepraszam za błędy ortograficzne
                      gg 3141877
                      • s.ivona Chcialam sie przywitac i przedstawic! 30.10.04, 18:13
                        dzien dobry. Mam na imie Iwona i jestem mama Szymka. Maly 24 pazdziernika
                        skonczyl 4 miesiace. Wczesniej tu nie zagladalam, a szkoda. Mam nadzieje ze
                        mnie cieplo przyjmiecie. Mam 28 lat i mieszkam w Krakowie. Syna urodzilam
                        silami natury choc bylo bardzo ciezko i dluuugo bo az 12 godzin. Niestety nie
                        karmie go piersia tylko Nan-em 1 HA. Juz wprowadzilam mu kaszke kukurydziana na
                        noc i soczek jablkowy ktory strasznie mu nie smakowal. Szymek ma teraz 68cm i
                        wazy 6715 (waga piorkowa). Do uslyszenia. Pozdrawiam wszystkichsmile)
                        • bursz Hej 30.10.04, 20:38
                          Witamy nową Koleżankę!!!Mamy nadzieje, ze będziesz staleym gosciem na naszym
                          coraz bardziej kurczącym się forumsmile)))

                          Jeśli chodzi o gaworzenie, to jakoś ustało, chyba na rzecz rozwoju ruchowego?!
                          Udaje się naszemu maleństwu przewrócić na brzuszek, zrobić mostek, no i
                          machanie nogami i walenie łapkami w co się da i w swój brzuszek. A jak to
                          wygląda u Was? Zdziwiona jestem, ze Wasze Dzidzie już nawet nucą czy "mówią"
                          mamasmile)))No i te zeby, wyjątkowo dokuczliwe, Jula marudna, a w nocy, we śnie
                          płacze i cycem uspokajam?! Dziś próbowalm uspokoić bez cyca, ale wyraźnie była
                          niedojedzona, bo dopiero cyc uspokoił. Myślę, ze to wygodniejsze niż woda, no i
                          temperatura wlaściwa i slodkie(próchnica)smile))Poza tym Jula w dzień nie je aż
                          tak dużo.
                          Ciekawe to co napisala yessa nt karmienie piersią i wagi dziecka, to bardzo
                          logiczne, nie pomyślalam.Mam wrazenie, ze Lula ostatnio bardzo przybyla na
                          wadze.
                          Jeśli chodzi o bebiko to przyznam Wam, ze dostalam próbkę i sama spróbowałm
                          i ..bardzo slodkie, mdliło mnie i chyba to chodzi aby uzależnić dziecko,
                          przecztałam skład i żadna rewelacja, wolę dać manę na mleku (moze byc w
                          proszki)smile)))Co o mleku Wasi lekarze? W listpoadowym "dziecku" jest artykul na
                          ten temat,ciekawy.
                          pozdrawiam,jola
                          • marta.28 Re: Hej do bursztynka 30.10.04, 20:58
                            Ja bym z tą manną uważała. Bo nie wiem czy nie ma w sobie glutenu a on powinien
                            być podawany dopier od 10 miesiąca.
                            Ja soczki daję już od 2 tygodni. A teraz chcę dać zupkę z dyni.
                            Kupiłam już łyżeczkę a mąż się pali do pierwszej próby.

                            Gadanie: Moja Ola gada jak na jęta na wdechu i wydechu. Czasami też jakby
                            śpiewała. Ale za to ruchowo to tylko przewraca się na boczki i bardzo lubi jak
                            się ją podciąga do siedzenia, wtedy świat wydaje się inny.

                            Ciągle z przyjemnością śpi na spacerach w gądoli w wózku mam nadzieję że choć
                            trochę zimy pojeździ.

                            Mała dobrze wygląda ma 63 cm i waży 6480 - dzisiaj ważona. Pani doktor
                            stwierdziła podczas badania że ma szeroką klatkę piersiową pewno od basenu,
                            faktycznie niektóre kaftaniki takie opięte.

                            Uwielbia być podnoszona, taromoszona i huśtana. Wtedy się śmieje tak nawet
                            głośno, poprostu rozczulająco.

                            Wątek dla niepracujących mam już jest -
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16198
                          • leefka Mleko 02.11.04, 10:46
                            bursz napisała:

                            > Co o mleku Wasi lekarze? W listpoadowym "dziecku" jest artykul na
                            >
                            > ten temat,ciekawy.

                            Jolu, dzięki za info o artykule, rzeczywiście ciekawy smile Ja nadal karmię
                            piersią i chciałabym jak najdłużej, najchętniej przynajmniej do
                            lata. "Awaryjnie" lekarz przepisał nam Nan HA1, ale nie skorzystaliśmy jeszcze
                            i mam nadzieję w ogóle nie korzystać. Raz podałam Małej kaszkę z BoboVity na
                            mleku własnym i jeśli tylko będę mogła, wszelkie "mleczne" produkty będę
                            chciała robić na bazie mojego mleka.
                        • ikik Re: Chcialam sie przywitac i przedstawic! 30.10.04, 22:20
                          Do s.ivona
                          Witaj, Ja tez mam na imie Iwona i tez jestem mama Szymka, który 5 listopada
                          skończy 5 miesięcy. Jestem z Warszawy. Maluch wazy obecnie ponad 9 kg.
                          Najbardziej lubi cycusia, dostaje juz po troszku zupki i deserki owocowe.

                          Moze zrobimy mała statystyke pt "mam 5 miesięcy" (tak jak w wątku na forum w
                          oczekiwaniu):
                          np: imię, waga, wzrost, rodzaj pokarmu (piers czy butelka), osiagniecia....

                          pozdrawiam
                          Iwona


                          • s.ivona Re: Chcialam sie przywitac i przedstawic! 31.10.04, 15:33
                            czesc Iwonasmile) Fajny zbieg okolicznosci. Czym sie sugerowalas wybierajac imie
                            dla synka? U 28 pazdziernikmnie to bylo tak, ze dokladnie a dowiedzilam sie ze
                            jestem w ciazy. Jechalam autobusem, patrze a na wyswietlaczu napisane: dzis
                            imieniny Szymona. Pomyslalam kurcze, jak to bedzie chlopczyk ( a na pewno
                            bedzie!!!) to dam mu na imie Szymon. Przez 7 miesiecy przekonywalam meza w
                            koncu sie zgodzil. Potem dowiedzialam sie ze wszystkie Szymony to ancymonysmile
                            Czy Twoj synek to tez straszny rozrabiaka? Bo moj to charrrakterne stworzenie.
                            Na poczatku bylo bardzo ciezko, duzo plakal nie chcial spac ale z czasem sie
                            unormowalo. Teraz jest cudnie ale czasem to potrafi dac czadusmile)) Ja jeszcze
                            niewiele wprowadzilam nowego jedzenia. Szymek raczej malo je. Od jakiegos
                            tygodnia zwiekszylam mu ilosc mleka do 180ml i zaczal strasznie ulewac. Troche
                            sie przestraszylam. Najnowsze osiagniecie to lapanie sie za stopki oraz
                            sieganie po lezace obok zabawki.

                            Do Bursz: dzieki, na pewno bede stalym uczestnikiem forum. smile))
                            • ikik Re: do s.ivona 01.11.04, 10:23
                              Witaj,
                              Tak naprawde to nie wiem dlaczego Szymon, mielismy z mężem dylemat oboje
                              chcielismy inne imie i w koncu kompromis imie ktore po pierwszej propozycji
                              odrazu nam sie spodobało. Moj mały ancymonek jest dla odmiany okropnym
                              głodomorkiem, ostatnio bardzo marudnym chyba przez ząbki. Śpi raczej mało w
                              dzien d 3-4 dzrzemki od 30 min do 1h, jesli jestesmy na spacerku to czasem 2h,
                              w nocy przerwa na cycusia co 1,5h. Ja zaczełam wprowadzać nowe jedzonko jak
                              przeczytałam wypowiedzi mam o tym ze ich 6 miesieczne dzidzie nie chca jesc nic
                              innego niz mleczko bo nie znaja innych smaków a sa juz na tyle sprytne ze
                              potrafia dostac to co chca i w tym momencie zczynaja sie problemy. Nie smakuje
                              im zupka i minie troche czasu zanim zaakceptuja nowe jedzonko. Nam przeszło
                              gładko zupki ze słoiczków są ok, natomiast nie moge go nauczyc pic ze smoka. do
                              tej pory tylko cycus bo nie chciał butelki herbatka i soki sa be.

                              o obudził sie musze leciec
                              pozdrawiam
                              • s.ivona Re: do ikik 01.11.04, 18:09
                                czesc ja jeszcze nic nie wprowadzilam no nie liczac paru lyzeczek soczku
                                jablowego ktory okazal sie beeesad kupilam mu deserek jablkowy i soczek z
                                marchwi no i czekam na odpowiednia pore. gdzies czytalam ze najpierw powinno
                                sie wprowadzac zupki a dopiero potem deserki. deserki sa slodkie wiec latwiej
                                wchodza i jak dziecko przyzwyczai sie do slodkiego to potem nie chce jesc
                                zupek. dajesz malemu kaszki owocowe? co myslisz nt zawartego w nich cukru?
                                pozdrawiam
                              • leefka Re: do s.ivona 02.11.04, 11:07
                                ikik napisała:

                                Nam przeszło
                                > gładko zupki ze słoiczków są ok, natomiast nie moge go nauczyc pic ze smoka.
                                do
                                >
                                > tej pory tylko cycus bo nie chciał butelki herbatka i soki sa be.

                                ikik, u nas też próby nauki picia z butelki spełzły na niczym. Tosia smoczkiem
                                jak pluła tak nadal pluje. Nie pomogła nawet wymiana na trójprzepływowy, choć
                                było nieco lepiej. Jedyne co toleruje oprócz łyżeczki to butelka treningowa
                                Canpolu z takim trójprzepływowym smoczkiem ze zwykłej gumy. Leci z tego
                                ciurkiem i część spływa po brodzie i szyi, ale dziecko wsuwa soczki. Może i u
                                Was poskutkuje? Wkrótce chyba spróbuję z kubkiem-niekapkiem, bo Tosia już
                                chętnie obłapuje butlę, więc może kubek też sobie potrzyma?
                      • leefka do hamaliel 02.11.04, 10:32
                        Szkoda, że nie wyszło Ci z tym teatrem. Trzymam więc teraz kciuki za dalsze
                        poszukiwania pracy - oby tym razem owocne!
                        Mam przy okazji do Ciebie pytanie: Ty zdaje się pisałaś, że budujecie dom w
                        Mysłowicach, prawda? Ja wychowałam się "za rzeką" i Mysłowice przez lata były
                        dla mnie synonimem miasta, bo centrum Sosnowca w ogóle nie znałam. Pozdrów
                        proszę, Mysłowice ode mnie smile
                        • leefka Re: do hamaliel - ups! 02.11.04, 11:31
                          Chyba coś mi się pokiełbasiło z tymi Mysłowicami. Przecież Ty jesteś
                          krakowianką! Chyba miałam na myśli augustię...
                    • leefka Re: Dźwięki 02.11.04, 10:27
                      Dźwięki to ostatnio bardzo dobry temat: Tosia już niewiele gaworzy (zdarza jej
                      się jeszcze czasem "pogigać") ale za to wydaje z siebie całe "arie" długich
                      śpiewnych dźwięków. Czasem uda jej się wydobyć z siebie jakąś spółgłoskę, np.
                      b lub m i wychodzi jej wtedy ba albo ma. No a poza tym nadal często "groźnie"
                      pomrukuje. Do tego dochodzi cała gama różnej maści pisków i rechotów, bo nasza
                      ukochana zabawa polega na łaskotaniu włosami i całowaniu po szyi i brzuchu smile
                      • leefka Re: Dźwięki 02.11.04, 11:29
                        A, jeszcze zapomniałam dodać, że Młoda nzdal strasznie się pluje, a robi to z
                        zapałem i wychodzi jej takie "brum, brum", zupełnie jakby bawiła się w jazdę
                        samochodem albo na motorze wink Może nam rośnie druga Martyna Wojciechowska? wink
                        • bioo Re: Dźwięki 03.11.04, 22:06
                          Małgonia od kilku dni tylko piszczy!!!!i to o różnym natęzeniu dźwieki
                          wydobywa, rzadko kiedy jest słodkie gu-gi-gh itp, tylk piski, chrumkania i
                          mruczenie........ smieszne takie
                • leefka Re: do weraty+dieta karmiących????wciaż? 02.11.04, 10:17
                  Podziwiam Was, dziewczyny, za to, że jesteście tak konsekwentne w trzymaniu
                  diety. Ja już od dawna jem wszystko, tylko z nabiałem się ograniczam, ale może
                  niepotrzebnie? Przy okazji pytanie do tych "nienabiałowych": czy bierzecie
                  jakieś wapno, a jeśli tak to w jakich dawkach? Trochę się obawiam o stan moich
                  kości, więc chyba cuś by się zdało zacząć brać.

                  Weratko, jak Ty to robisz, że chce Ci się rano biec na aerobik? Ja w swoim
                  lenistwie zasiedziałym zupełnie nie umiem się wziąć za siebie, a czas długich
                  spacerów zdaje się dobiega kresu. W ogOle ostatnio nic mi się nie chce (no, z
                  wyjątkiem zabaw z Ktośkiem): dom zapuszczony, sprzątany na aby-aby, prasowanie
                  czeka w stosach na chwilę uwagi, brudne rzeczy piętrzą się czekając aż zwolni
                  się miejsce po tych do prasowania i tak w koło Macieju. A im tego więcej tym
                  mniej mi się chce - co się ze mną dzieje? Nie lubię się takiej sad
                  • werata Re: do weraty+dieta karmiących????wciaż? 02.11.04, 18:02
                    leefka napisała:

                    > Weratko, jak Ty to robisz, że chce Ci się rano biec na aerobik?

                    hehe, prawda jest taka, że po pierwsze: przygotowuję sie do powrotu do pracy,
                    czyli uczę się wychodzic z domu, zostawiajac małego bez wyrzutów (oj, nie idzie
                    mi to łatwo), sprawdzam też czy bede wyspana po 2-3 karmieniach małego
                    po drugie, wciaż nie mam wagi sprzed ciąży sad jakieś pewnie z 3 kilo mi
                    zostało.
                    A aerobik jest w wodzie oczywiscie, bo karmie a cycuszki ciężkie, oj ciężkie,
                    więc skakać z nimi byłoby trudno.

                    POzdrawiamy!
                    I jak najbardziej rozumiemy chęć błogiego długiego dnu smile)))
          • leefka Po wizycie u lekarza - zalecenia i asymetria 02.11.04, 09:30
            My też byłyśmy ostatnio na trzecim szczepieniu (DTPa, polio i Hib). Tym razem,
            pomimo zastosowania kremu Emla nie obyło się bez spazmów. No, ale Tosia była
            jakoś wyjątkowo rozdrażniona i chyba trochę za późno ją posmarowaliśmy, a na
            dodatek w jednym miejscu nie tam gdzie trzeba (głupia matka, znaczy jej to
            zrobiła). Przy okazji odbyło się mierzenie, badanie i ogląd lekarski. Zatem
            trochę statystyki: Tosia w 18 tygodniu ważyła 6680, obwód główki i klatki
            piersiowej taki sam, czyli 41,5 cm. Nie mam pojęcia ile ma "wzrostu", bo w nam
            lekarka powiedziała, że takich maluszków się nie mierzy. Ciekawe czemu, skoro
            przynajmniej niektóre z Was znają wymiary swoich pociech?
            Co do zaleceń:
            1/ witamina D3 po dwie krople dziennie
            2/ kontynuować Cebion - 5 kropli 2x i wit. E - 2 krople 2x (tej ostatniej już
            prawie w ogóle nie daję, bo trzeba ją trzymać w lodówce i potem leci jak krew z
            nosa, a Młoda niecierpliwym dzieckiem jest)
            3/ sukcesywnie wprowadzać jedzenie stałe (na razie nie więcej niż raz dziennie,
            przy czym z mięsem poczekać przynajmniej do szóstego miesiąca)

            No i przy okazji pani doktor posłała nas do neurologa, ze względu na lekką
            asymetrię ułożeniową i napięcie mięśniowe. U neurologa byliśmy jakieś dwa
            miesiące z hakiem temu (wtedy z powodu bezdechów) i wszystkie odruchy oraz USG
            były OK. A Tosia faktycznie czasem wygina się jak paragraf w jedną stronę,
            szczególnie jak ją przebieram. Trochę się zmartwiłam, bo wiem, że to może
            świadczyć o niedotlenieniu w czasie ciąży lub porodu i może oznaczać w
            najgorszym przypadku porażenie mózgowe. A że w rodzinie mamy dziecko z bardzo
            ciężką postacią DzPM, to wystraszyłam się nie na żarty. Niby intuicja mówi mi,
            że Mała dobrze się rozwija, ale lęk pozostaje. Czy któraś z Was też miała taką
            diagnozę? (coś mi świta, że tak...) Kurczę, boję się...
            • tuneczek Re: Po wizycie u lekarza - zalecenia i asymetria 02.11.04, 10:16
              Nie martw się jeśli Twoim zdaniem Tosia się dobrze rozwija, a Ty wiesz
              najlepiej, bo jesteś z Tosią 24 h na dobę, to wszystko jest ok. Pediatrzy moim
              zdaniem za często wysyłają dzieciaki do neurologa, bo ich zdaniem jest coś nie
              tak, wprowadzają nas w stan poddenerwowania, a po wizycie u neurologa okazuje
              się że wszystko jest w porządku, że diagnoza pediatry się nie potwierdziała. I
              tylko psują nam dobre samopoczucie, nauczyłam się już że dzielę przez dwa słowa
              wypowiadane przez pediatrów.
              • leefka Re: Po wizycie u lekarza - zalecenia i asymetria 02.11.04, 11:55
                Dzięki Moniko za słowa otuchy. Strach ma tylko wielkie oczy, prawda?
            • marta.28 Re: Do leefka 02.11.04, 11:21
              Co do wzrostu to sama możesz zmierzyć centymetrem od czubka głowy do stópki. Bo
              to na tym polega.
              • hamaliel Re: Do leefka 02.11.04, 12:30
                Leffka powiem tak : Pochodzę ze Szczwnicy mieszkam na razie w Krakowie, a zameldowana jestem w Katowicach to do Mysłowic niedaleko smile). A dom to moje marznie i oby się szybko spełniło.Jestem obywatelem świata smile).
                Pozdrawiam.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.10.04, 20:45
      Witam!!!
      Cześc Iwona!!!
      No i ja jestem mamą niepracującą-choc to nieprawda wiecej pracuje w domu niz w
      pracy hahaha.Moja mała bardzo sie slini zebów jednak jeszcze niewidać,dzis po
      raz pierwszy wypiła kaszke całe 180ml myslałam ze bedzie dłuższa przerwa miedzy
      karmieniem a tu po 2.5h juz piła,podaje jeszcze soczek jabłkowy,jabłkowo-
      dyniowy a jutro chce podac jabłuszko wazy ok 7kg dokładnie dowiem sie we wtorek
      bo mamy szczepienie.pozdrawiam papa
      Basia z Paulinką
      Moja córeczka ma
      • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 30.10.04, 21:49
        Witam wszystkie mamy, te "stare" forumowiczki i "nowe" smile))
        Po nieudanych próbach z soczkiem jabłkowym, wprowadzam Alicji jabłuszko. Już
        myślałam, że będę musiała spróbować za jakiś czas, gdy moje dziecko zaczęło
        samo otwierać buźkę przed łyżeczką zamiast zaciskać usteczka, jak do tej pory.

        Ze spaniem nocnym mamy spory problem. Przez sen podciąga się do siedzenia, śpi
        niespokojnie i budzi sie średnio co 1,5 godziny. Z usypianiem też nie jest
        najlepiej, bo w 90% przypadków zasypia na rączkach. Ale w nocy odłożona do
        łóżeczka usypia sama, zapewne dlatego, że się do końca nie wybudza.

        Co do aktualnej wagi to coś około 7 kg, dokładnie nie wiem.

        Witaminki: podaje 2kropelki wit A i 2 kropelki wit D3

        Jedzenie: sama pierś+ od 30- 100ml herbatki, no i teraz te próby z jabłuszkiem
        Jakie herbatki podajecie swoim pociechom? Ala pije Hippa: na przeziębienie,
        lepsze trawienie i uspokajającą - na zmianę oczywiście.

        Ruchliwość: Ala zapomniała jak sie przewraca z brzuszka na plecy, bo było już
        kilka udanych prób. Oprócz tego robi mostki i kręci się jak wskazówka w zegarku
        z główką w miejscu. Na brzuszku unosi klate piersiowa na przedramionach i nawet
        długo w tej pozycji wytrzymuje.
        Gada, pokrzykuje, piszczy ale tylko jak ma dobry humorek, a jak nie to marudzi.

        Skąd pobierano Waszym dzieciaczkom krew na morfologię?

        Pozdrawiam. Jestem dzisiaj półprzytomna i za ewentualkne błędy czy też
        literówki przepraszam.
        Kasia z Alunią
        • walker22 MAM JUŻ ALBUM!!! 31.10.04, 00:01
          Właśnie, mam już album Polki
          foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=8&id=29842&k=10&q=pola&nxt=0
          ale jeszcze nie wiem jak zrobić link, żeby od razu z niego wchodzić...
          jeszcze to dopracuję...

          Spanie - Polka śpi 2-3 godziny, max 4, ale często się nie wybudza, tylko je i
          śpi. Jeszcze nie odkładam jej do łóżeczka, póki tak często je w nocy, nie
          miałabym siły na to podnoszenie, itp. Mój mąż się poświęca i spi na podłodze na
          materacu... Dobrze, że pies nie wchodzi na górę, bo spałby z nim...

          Pobieranie krwi - u nas było z paluszka, prawie nie bolało.

          Polka bierze D3 i żelazo (miała mały niedobór). Kasik81, na co dajesz wit.A?

          Jedzenie - my na razie tylko na piersi,, po 6 miesiącu wprowadzamy brokuły,
          kalafior, ziemniaka, banana i marchewkę. Od 7 soczek z gruszki. Na jabłka Polka
          jest uczulona.

          Zasypianie - Pola najbardziej lubi zasypiać na swojej podusi, oglądamy
          książeczki (najbardziej lubi o Małym kotku, Małym piesku, Małej owieczce i
          Małej krówce), ona dotyka każdą postać paluszkami ( w przypływach wieczornej
          energii wali w nie ręką..) i potem albo zasypia albo jeszcze raz je i zasypia.

          Zabawy - wpychanie do buzi mozliwie największej ilości przedmiotów, smok na
          różne sposoby - wyjmowanie, wkładanie, obgryzanie, dotykanie rączką buzi mamy i
          taty, łapanie za nos, brodę, wsadzanie palców do buzi, nosa (au!) i reszta, jak
          wcześniej.

          Chrzest - my chrzcimy w grudniu, przed świętami, muszę w listopadzie znaleźć
          ubranko, sama nie wiem gdzie... Nie chcę białych falbanek, jakieś delikatne
          kolorki, coś przyjemnego co można by nosić i na inne okazje... Popatrzę w
          Mothercare. Może macie jakieś inne fajne sklepiki gdzie można znaleźć coś na
          taką okazję?

          Na razie kończę, lecę odsypiać nockę.
          Kiedy następne spotkanie Warszawianek?

          Małgosia i Polka (foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?
          no=8&id=29842&k=10&q=pola&nxt=0)

          JAK TO WKLEJACIE JAKO LINK???
          • walker22 Re: MAM JUŻ ALBUM!!! 31.10.04, 00:10
            Jeszcze raz - chyba się czasem udaje:
            foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=8&id=29842&k=10&q=pola&nxt=0
            • walker22 Re: MAM JUŻ ALBUM!!! 31.10.04, 00:11
              Nic nie rozumiem, czemu czasem działa a czasem nie??
          • leefka do walker22 - chrzest 02.11.04, 10:57
            walker22 napisała:

            > Chrzest - my chrzcimy w grudniu, przed świętami, muszę w listopadzie znaleźć
            > ubranko, sama nie wiem gdzie... Nie chcę białych falbanek, jakieś delikatne
            > kolorki, coś przyjemnego co można by nosić i na inne okazje... Popatrzę w
            > Mothercare. Może macie jakieś inne fajne sklepiki gdzie można znaleźć coś na
            > taką okazję?

            My też zamierzamy Młodą ochrzcić w grudniu, tyle że w drugi dzień Świąt (jeśli
            wtedy się da - muszę się właśnie zorientować w temacie). Co do ubranka, to ja
            sobie już upatrzyłam: w sklepie Ilony Wójcik, choć jakiejś innej firmy (bodaj
            Minette, czy jakoś tak). Jest z białego weluru: komplet spodenki i bluza z
            tiulowym delikatnym kołnierzykiem, na to jest nakładana taka tiulowa tuniczka
            wiązana z przodu na troczki, bardzo gustowna (moim zdaniem). Tę tunikę można
            potem zdjąć i używać kompletu na codzień. Tyle tylko, że w Arkadii, gdzie ją
            oglądałam największy rozmiar jaki mieli to 68. Mam nadzieję, że Tosia się
            zmieści. A, do kompletu można dokupić czapkę z identycznym motywem jak na
            tunice i zwykłe białe welurowe buciki.

            > Kiedy następne spotkanie Warszawianek?

            O ile dobrze wiem, jutro (tj. 3 listopada) w Multikinie smile A potem pewnie w
            kolejne środy smile
            Kiedy będziesz znowu w kraju, Gosiu?
            • dona29 Re: do walker22 03.11.04, 10:54
              ..a jak już będziesz w Polsce to się odezwij Gosiu..mimo wszystko.
              Pozdrawiam Pole i Ciebie

              p.s.

              przepraszam że wpadam tu do Was ale na razie nie mam innego sposobu na
              skontaktowanie się z Gosią.
        • s.ivona Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.11.04, 18:17
          czesc dziewczyny
          kasik - dlaczego podajesz wit A. ja Szymonowi podaje tylko 1 kropele witD.
          Morfologii jeszcze w ogole nie robilam ale nosze sie z tym zamiarem bo
          niepokoja mnie podpuchniete oczy malego. U nas nocne spanie raz lepiej raz
          gorzej. generalnie spi bardzo niespokojnie. klade go na boku a ten zaraz hyc i
          juz jest na brzuchu i gapi sie na miski.

          Jest bardzo ruchliwy - ulubiona zabawa to lapanie sie za kostki i paluszki u
          nog, juz sam sobie siega po zabawki (o wlasnie maz mnie zawolal zebym zobaczyla
          jak maly leazac na brzuchu stara sie dosiegnac raczka zabawki ktora za mocno
          potrzesnal i poleciala za daleko. strasznie nie irytuje jak cos mu nie wychodzi
          ale uparcie idzie dalej.

          Teraz wazy 6715 i ma 68cm.
          pozdrawiam
    • mabasia Do pracy -buuuuuuu 31.10.04, 08:33
      No i mnie dopadło niestety to nieszczęście - tak to przynajmniej odbieram teraz
      - we wtorek wracam do pracy. Od 8-16 i czasami w soboty od 9-13 - straszne. Są
      też plusy mieszkania w małym mieście - będę jeżdzić do Małego na karmienie, bo
      Jaś cały czas tylko na piersi i tak chciałabym żeby zostało przynajmniej do
      początku grudnia - 12.12 kończy 6 miesięcy i zaczniemy wprowadzać nowości - mam
      nadzieję, że Jaś nie będzie protestował.
      Już prawei wszystkie zaczęłyście wprowadzać nowe jedzonko a ja byłam bardzo
      nastawiona, że do 6 miesiąca tylko pierś i szczerze powiedziawszy czuję się jak
      wyrodna matka, która nie chce dać dziecku nic nowego. Nawet moja mama, która
      będzie się opiekować Jasiem też zaczyna juz mówić o kleikach i kaszkach, że może
      już.
      A przecież Jasiek przybiera na wadze rewelacyjnie i chyba nie ma się co
      spieszyć. sama już nie wiem czy dobrze robię.
      WITAMINA D3 - my 2 krople Vigantolu a i tak Jasiowi czasami poci się główka i
      lekarka podejrzewa początki krzywicy bo klatka piersiowa kształtuje się trochę
      dziwnie. Pytaliśmy ortopedi i też powiedział, że trochę nie jest tak jak powinno
      byz, ale Jaś jest duży i może to się wszystko wyrówna jak trochę zwolni
      przybieranie - zobaczymy - narazie nie panikujemy.
      Pozdrawiam
      Baśka i Jaś(12.06.04)
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
      • leefka Klub mam częściowo pracujących ;-) 02.11.04, 11:01
        Kurczę, potworzyły się ostatnio kluby mam pracujących i niepracujących i
        doszłam do wniosku, że do żadnego z nich się nie nadaję. Z jednej strony do
        końca września pracuję, ale z drugiej strony to przecież tylko dwa dni w
        tygodniu po 4-5 godzin plus jedno wyjście dwugodzinne na konsultacje. No i do
        tego dochodzą jeszcze moje nieszczęsne studia podyplomowe w co drugą sobotę,
        ale to osobna historia... (a teraz to już raczej histeria, bo obrona pracy w
        lutym, a ja nawet tematu nie wybrałam sad)
        Czyli na użytek mam takich jak ja powinien powstać klub mam częściowo
        pracujących wink A może już taki istnieje? Jeszcze jakieś klubowiczki? smile
    • s.ivona Jak Wy to robicie? 01.11.04, 18:22
      przegladam forum bo jestm nowa i chcialam Was poznac i nadziwic sie nie moge
      jak jestescie w stanie w jednym poscie odpowiadac na kilka tzn odwolywac sie do
      kilku autorek? Iwona
      • marta.28 Re: Jak Wy to robicie? 01.11.04, 19:55
        Do s.ivona Ja sobie np otwieram drugą zakładkę i tam przeglądam a w tej
        pierszej piszę list.

        Jak tam wasze dzieciaczki po zaduszkach. Moja Ola przespała wszystko i
        dotleniła się na spacerkach. Razem 2 drzemki po 2 godziny.

        My już soczki lubimy a najlepiej wchodzi nam z owoców jagodowych bobovity. A w
        tym tygodniu tata da zupkę krem z dyni. Kupiłam już plastikową łyżeczkę a tata
        aż się pali. Ale pewno dopiero w sobotę bo po 17 to już chyba nie czas na
        zupkę. Kupiona i czeka. Z deserkami też czekam aby się dziecko nie
        przyzwyczaiło do słodkiego. Prażone jabłko już jadła - mniam.

        Czy waszym dzieciom spadają butki. A jeżeli nie spadają to jakie. Wiązane, czy
        zapinane????? I jaki rozmiar kupić Ola ma 10 cm długą stopkę????????
        • leefka buciki 02.11.04, 11:10
          marta.28 napisała:

          > Czy waszym dzieciom spadają butki. A jeżeli nie spadają to jakie. Wiązane,
          czy
          > zapinane????? I jaki rozmiar kupić Ola ma 10 cm długą stopkę????????

          Ja bucików jeszcze nie próbowałam zakładać - na razie tylko skarpetki. A swoją
          drogą mnie też ciekawi jak się wybiera rozmiar? Któraś z Was wie?
    • tyldak Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 01.11.04, 20:25
      Przede wszystkim witam nową mamę! Tym goręcej że z Krakowa. To jest nas już
      zdaje się trzy. Może i w Krakowie uda sie kiedyś zorganizować spotkanko???

      My już ładnie wcinamy zupki. Na razie ze słoiczka, jakoś nie mogę zabrać się za
      gotowanie. Ale w końcu będzie trzeba bo finansowo nie podołamy I zjada już z
      mięskeim. Dwie lekarki zupełnie odrębnie zaleciły mi już takie i teraz trzecia
      to potwierdziła - ze względu na błonni (a to dobre na robienie kupek z czym od
      zawsze mamy problemy) i na białko.

      Chyba muszę zmykać bo Tosia woła. Byliśmy dziś u babci w Myslenicach i trochę
      dzień się nam poprzestawiał. I tyle wrażeń było, że pewnie noc bedzie cieżka.
      Ostatnio budzi sie co 2 a nawet 1,5 godz. Już wymiekam...

      Pozdarawiamy!
      • s.ivona Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 11:24
        czesc dziewczyny

        do tyldak: Ty tez jestes z Krakowa? To fajnie, ja mieszkam na Ruczaju a Ty?
        Moja pani doktor jeszcze nie kazala wprowadzac zupek, kurcze dlaczego? widze ze
        wiekszosc Waszych dzieci juz je je a my tylko mleko i mleko!!! Ostatnio po
        soczku jablkowym ktory nie zabardzo malemu poszedl nastapilo ulewanie i
        wymioty. Za paer dni sprobuje soczku marchwiowego (juz czeka w lodowce). napisz
        o jakich porach podajesz te zupki zastepujesz nimi ktores karmienie mleczne?
        pozdrawiam
        • leefka zupki raz jeszcze 02.11.04, 11:50
          s.ivona napisała:

          > o jakich porach podajesz te zupki zastepujesz nimi ktores karmienie mleczne?

          Ja podaję Tosi naprzemiennie: jednego dnia deser (przed południem), a drugiego
          zupkę (po południu). I jedno i drugie zazwyczj kończy się jeszcze podaniem
          piersi, choć ostatnio po zupkach daję sok. W tym tygodniu zamierzam zrobić
          próbę z zastąpieniem jednego posiłku popołudniowego zupką, tak żeby mąż nie
          musiał mi Małej do pracy na karmienie przywozić. Zobaczymy czy się uda.
          Co do karmienia piersią, to znowu wróciłam do cyklu "dwupiersiowego" i przerwy
          między karmieniami nieco się wydłużyły.
          Nowe produkty wprowadzam zaraz po poprzednim, tj. jeśli jednego dnia Tosia
          zjadła zupkę jarzynową, to kolejnego "zupkowego" dnia dostała jarzynową z
          porem. Potem znowu inną. To samo z deserkami i soczkami. Robimy przegląd
          oferty na rynku smile
    • betty1234 pocenie się - czy wasze dzieci też tak mają? 01.11.04, 21:03
      My również witamy nowoprzybyłych smile)

      Mam pytanko bo mój mały strasznie się ostatnio poci - tzn. jak śpi na leżaczku
      leżąc na kocyku ma spocony cały tył główki, no a i nózki tez często mu sie
      pocą. Przegrzewać go nie przegrzewam i nie mam pojęcia czy to normalne czy coś
      jest nie tak :0 Dostaje 2 kropelki wit. D3 a gdzieś kiedyś czytałam że pocenie
      się jest z nią związane ale nie pamietam dokładnie gdzie i co było napisane.
      Dajcie znać czy mam się tym martwić?

      Zdjęcia ze spotkania Warszawianek please - nikt mi jeszcze ich nie przesłał a
      tak bardzo chciałabym sobie obejrzeć sad((

      Pozdrawiamy serdecznie,
      Beata i spiący już Oskarek

      p/s mamy nowy suwaczek z wiekiem Oskarka - można w nim dodać fotkę dzidzi -
      może któraś z was też taki bedzie chciała smile)
      • hamaliel witam + kilka takich problemow niedzieciaczkowych 02.11.04, 09:46
        Wróciłam i chciałam się przywitać smile)!
        Nie będę się rozpisywać jak było. Ogólnie jak to u moich dziadków bywa było dużo jedzenia, siedzenia, gadania i denerwowania smile). Zuzinka źle zniosła taki ogrom ludzi i bardzo nam płakała wieczorem. Dobrze, że Karol (tatuś i mąż smile) ma cierpliwość do noszenia i utulania, a ja do śpiewania.

        Witam bardzo bardzo cieplutko Iwonę i Szymka. No to jak Tyldak zauważyła jest nas już trzy Krakowianki smile). Musimy pomysleć nad spotkaniem. A może multikino? Bardzo chciała się tam wybrać z Zuzią zwłaszcza, że jesteśmy same i teraz to nawet rodzinka zamieszkująca i studiująca w Kraku się na nas wypięła.

        Betty 1234 Mojej Zuzince pocą się stopki i też szczerze jestem tym zdziwiona, ale zapomniałam się zapytać czy to źle czy dobrze. Ale chyba tak musi być? Czasami tylko to niestety nie załadnie pachnie smile).

        A teraz chciałam się poskażyć, wyżalić na cały świat.
        Choć pewnie nie powinnam tego robić, bo będąc odpowiedzialną osobą trzeba przymować konsekwencje swoich czynów. (Zwłaszcza jeżeli ma się wsparcie w osobie kochającego męża.)
        Ale ja jakoś tak muszę chociaż Wam powiedzieć, że jesteśmy piatym kołem u wozu dla całej rodziny i tak mi się chce ryczeć z tej bezsilności, że nie moge zrobić nic lub niewiele, żeby było inaczej i żeby mój mąż mogł spełnić swoje marzenia i zrobić np. kurs wyceny nieruchomości, albo pracować na uprawnienia. Już nie będę mówić o moich marzeniach.
        Bo wszystkim się wydaje, że skoro teraz Karol ma normlną pracę (do tej pory staż, a teraz najniższa średia krajowa) to przecież powinno się nam lepiej żyć (do tej pory mieliśmy trochę oszczędności). I rodzina proponuje rozwiązania różne o jednym już pisałam.
        A ja już jestem w dołku, bo dość mam gadania o przeprowadzkach i odkładaniu kasy z marnych 700 zl,(gdzie nawet na jedzenie nie ma) a do tego kochanie moje też się zaczyna podłamywać, bo widzi, że kiepsko jest. No po prostu jestem młoda i głupia i nie wiem co robić, ale już mi lepiej bo się wygadałam.
        Przepraszam, że się rozpisałam i, że Was obarczyłam moimi problemami podczas gdy macie mnóstwo swoich.
        Zmykam do obowiązków domowych póki Krupcia moja śpi.

        Pozdrawiam serdecznie.
        • s.ivona Re: witam + kilka takich problemow niedzieciaczko 02.11.04, 11:29
          czesc Hamalieli milo mi Cie poznac i Twoja Malutka (jak ma na imie?) Ja do
          multikina juz sie wybieram od wiekow ale jakos nie moge tam dotrzec bo albo
          pogoda paskudna albo film nie ten albo Szymek ryczy albo mi sie najzwyczajniej
          nie chce. Poza tym nie mam samochodu a jak juz wspomnialam mieszkam na Ruczaju.
          pozdrawiam
      • tuneczek Re: pocenie się - czy wasze dzieci też tak mają? 02.11.04, 10:07
        Ja mam podobny problem, mój mały ma ciągle spocone nóżki, zastanawiałam się czy
        może przyczyną są za ciepłe skarpetki, ale nie, nawet jak ma śpiochy to też ma
        spocone nóżki.

        A teraz poproszę "przepis" na umieszczenie fotki synka z suwaczkiem. Z góry
        dziękuje. Dla mnie jesteś ekspertem jeśli chodzi o umieszczanie fotek, opisów,
        czy suwaków.
        • leefka suwaczek z fotką 02.11.04, 11:22
          Betty, ja też poproszę o przepis smile
          • betty1234 Re: suwaczek z fotką 02.11.04, 11:46
            fajny nie?? smile)) musisz zarejestrować się na stronie
            www.tickercentral.com
            i tam są suwaczki na różniaste okazje a fajne jest to, że można sobie dodać
            fotkę.
            gdyby nie wychodziło to służę radą co i jak smile) ale pewnie dasz radę sama

            pzdr,
            Beata
            • hamaliel Re: suwaczek z fotką 02.11.04, 19:29
              Betty help !
              Wszystko obczaiłam smile) i suwaczek nawet zrobiłam ale jest jedno ale zdjęcie się nie dodało. Może wiesz czy tam musi byc jakiś spcjalny format rozmiar itp.? Strasznie mi się spodobał tenn samochodzikowy smile)
              • betty1234 Re: suwaczek z fotką 02.11.04, 20:16
                hmmm - specjalnego formatu być nie musi ale sprawdź czy zaznaczyłaś na zielono
                kółeczko koło "Upload your own image!" bo jeśli nie to pewnie dlatego smile) Innej
                przyczyny raczej być nie powinno.
                Pewnie chodziło ci o ten:
                www.tickercentral.com/view/lzd/4
                też mi się podoba smile
      • jaguar3 pocenie się+ karmienie piersią 02.11.04, 10:26
        Witam wszystkie mamusie

        POCENIE się oj poci się Misiula, a szczególnie stópki i główka. Jak ją wyciągam
        z łóżeczka rano to pod główką mokra plama, ale śpi tylko pod cieniutkim
        kocykiem i w pajacu więc chyba nie przegrzewam. Też gdzieś czytałam, że
        nadmierne pocenie się może być spowodowane brakiem wit.D ale podaje dwie krople
        dziennie i czasem z tego paskudnego wkraplacza wpadnie mi więcej. Nie wiem więc
        o co chodzi lekarza zawsze zapomnę zapytać, widocznie tak maluszki mają.

        Karmienie piersią

        Ostatnio mamy problemy. Misiula puszcza piersiaka i odwraca się, przy tym się
        wierci i stęka zupełnie nie wiem o co chodzi. Zjada mniej niż zwykle po chwili
        krzyczy jakby była głodna. Nie zawsze tak jest głównie w godzinach
        popołudniowych. Może to jakiś okres przejściowy i samo przejdzie. Do tej pory
        jak miała piersiaka w paszczy to nic dla nej nie istniało, można było hałasować
        i nic, ssała dalej, a teraz puszcza i odwraca się nawet na najmniejszy dźwięk.
        Może przyczyną jest większe zainteresowanie albo postrzeganie świata. W każdym
        bądź razie karmienie jest mordęgą.Przez to mam mniej pokarmu a wieczorem
        straszne ryki z głodu przed uśnięciem, więc zaczęłam dokarmiać sztucznym sad

        Kurcze ja też ma doła ostatnio, bo ciągle nei mamy swojego mieszkania i pewnie
        jeszcze długo będziemy mieszkać z moimi rodzicami. Nie muszę pisać że bywa to
        męczące i cały czas zastanawiamy się nad wynajmowaniem i wtedy bylibyśmy pewnie
        w podobnej sytuacji jak ty hamaliel. Ecchhh co tu pisać trzeba iść do pracy,
        ale jak zostawić to kochane maleństwo sad

        Karolina
        • bursz różne 02.11.04, 11:04
          Witam po długim weekendzie i nawet ładnym!!!Jutro i w czwartek ma być
          słoneczkosmile))))

          1.Po co pobieraci krew? I dlaczego tyle dodatkowych witamin? Jak Wam pisalam
          nie podajemy D3, Jula ciąle na dworku i myślę, ze gdyby była potrzeba to natura
          by wyposażyla cyca w tę witaminkę. Jeśli chodzi o inne wit., to lekarz
          powiedział, że ew. pół saszetki wibovitu bobas, ale pani w aptece poleciła nie
          wczśniej niż od 5 miesiąca. Czekam więc na następne szczepienie,przełożone ze
          względu na katar i wypytam lekarza.

          2. Jeśli chodzi o wzbogacenie manu maszych pociech to proszę piszcie od czego
          zaczynacie. Mam już ochotę coś podać, no i też mam wrażenie, ze sam cyc nieraz
          nie wystarcza,poza tym zima idzie, a nasze maleństwa rosną, no i ciota
          przybyła, więc to moze znak, ze nie ma co Jej karmic moimi hormonami?! Mam
          ochotę zacząć od marchewki, nie od słodkich soczków?!Przez jaki czas podawać
          nowość?Z tą dynią to sama zbieram sie aby ją zjeść i zachęcić Julę, o podobno
          jak sie czegoś nie je to dziecko nie zna smaku?!Wczoraj zrobiłam po raz
          pierwszy brokułysad(( Bardzo je lubimy, ale wiecie to takie warzywo, które musi
          być porządnie spryskane,aby je wyhodować, więc trochę z nim przystopowałam, już
          wcześniej. Moj tato- ogrodnik próbował to wyhodować, ale bez oprysku pełno
          robalisad(((

          Jeśli chodzi o Wasze smótki, to cóż współczuje, kurczę ta kasa, o nią wszystko
          sie rozbija, choć przyznacie, ze czasmi i nasze emocje biorą górę i sami się
          dołujemy, stwarzamy problemy. Pocieszę Was, ze tez mieszkam z rodzicami,
          chcialabym już na swoim, choć wiecie Oni sa pomocni, mama ugotuje,posprząta,
          tata popilnuje Malutkiej, a ja mogę wyskoczyć na rowersmile))
          Też dzień nam się zaczął nie szczególnie, ukradli nam z budowy blachę na dach,
          w plecy ok.1000zł, mąż wkurzony,taki mamy kraj, mozna wejść do kogoś i ukraś,
          bo on ma, a mi brakuje, to czemu nie!!!
          Pozdrawiam i cieszmy się naszymi Kruszynami,One coraz większe,a teraz takie
          slodkie, szkoda mi nieraz upływu tego czasusad(((
          Pozdrawiam,jola i jula (4m-ce,2tyg. i 5dni)
          • s.ivona Re: różne 02.11.04, 11:41
            wiecie co ja jeszcze nie umiem sie tak zorganizowac zeby w jednym odpowiadac na
            wiele wiec pozwolcie ze bede pisalam ogolenie. obiecuje sie poprawic!smile
            co do pocenia - to moja lekarka (poprzednia bo ostatnio zmienilam) powiedziala
            ze nie ma sie czym martwic tak to juz jest jedni sie poca inni nie. Szymon
            owszem pocil sie ale tylko troche i to glownie nozki. Teraz to ma caly czas
            zimnie nogi i rece. Moze to po mnie bo ja mam tak samo.

            Jak sobie radzicie z obowiazkami domowymi? Ja teraz (Szymon spi) powinnam
            posprzatac bo dom wyglada jak po przejsciu tornada. wszedzie jego zabawki,
            pieluchy w kazdym kacie bo nigdy nie wiem gdzie i kiedy sie uleje wiec zeby nie
            biegac to mam pod reka. Przydaloby sie tez ugotowac jaki obiad ale ja
            nienawidze gotowania. to dla mnie strata czasu. maz je w pracy wiec po co.
            szybko wpycham w sibie jakas kanapke i cos do picia. no ale chyba tak dlugo nie
            pociagne.
            Ze zmecznia zaczelam lunatykowac w nocysmile Serio dziisaj w nocy podobno bo ja
            nic nie pamietam chodzilam po pokoju i szukalam zatyczki od butelki. podobno
            nawet zagladalam do szafy. smiac mi sie chce ale maz byl niezle zdziwiony!

            no to koniec pisania - wstal synek
            papa
      • leefka Re: pocenie się - czy wasze dzieci też tak mają? 02.11.04, 11:15
        Beata, z ust (a raczej spod palców wink) wyjęłaś mi to pytanie. Tosia też się
        poci: głównie dłonie i stopy, ale ostatnio zauważyłam też, że poci jej się
        główka, a dokładnie ta wytarta część z tyłu głowy wink Zazwyczaj zdarza się to
        podczas karmienia, ale to chyba wytłumaczalne. Witaminę D3 podaję jak zalecono
        w dawce dwóch kropli, choć zdarza mi się wkroplić i trzy i jedną, albo czasem w
        ogóle nie podać. Ja też mam nadzieję, że to nic strasznego...
        • agamamaani dokarmianie.. 02.11.04, 11:18
          witam.. padło pytanko o rozszerzaniee diety więc spieszę z odpowiedzia.. Anka
          już jada marchewkę lub marchew z jabłkiem i popija soczek jabłkowy (klarowny)..
          Bardzo to lubi.. A ja siedzę w pracy i po powrocie daję jej cycuszka (chyba
          jednak najbardziej go lubi).. Zaczynam się zastanawiać nad podaniem jej już
          jakiejś kaszki ale zrobię to dopiero po kolejnej wizycie u pani doktor..
          Aga
          • marta.28 Re: dokarmianie.. 02.11.04, 11:39
            Ja bursztynku zaczęłam od soczków bo mała ładnie pije z butli. A deserki po
            próbie zupki.
            Mojej Oli też poci się główka a ciemiączko zarasta się prawidłowo i dostaje 1
            kroplę witamidy D3. Innych nie podaję mimo że coś tam jest. Ale witaminy są w
            soczkach a jak coś to ja biorę większą dawkę rutinoskorbinu i przechodzi do
            mleka. Czyli w postaci łagodniejszej.

            Diety już tak restrykcyjnie nie trzymam, no z wyjątkiem nabiału przez tą skazę
            ale chyba już też spróbuję.

            Mlecznych potraw nie będę wprowadzać. Tylko inne smaki. Lubię karmić piersią
            więc nie chcę z tego rezygnować.
    • betty1234 do mam używających pampersów - chodzi o kody 02.11.04, 12:26
      Wiem, że niektóre dzieciaczki są uczulone na te nowe ale ja w innej sprawie wink

      Ostatnio dowiedziałam się, że za kody z paczek można dostać zabawkę - podobno
      fisher price- zapytałam o to na forum edziecko zakupy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=17179372
      Jeśli to prawda to może być całkiem fajna sprawa. Ja już dziś dzwoniłam do
      faceta i mnie zarejestrował i ma wysłać broszurkę. Jeśli, któraś z was ma kody
      to polecam. Ja z jakiejś nieznanej mi przyczyny smile wycinałam je od samego
      początku tzn. od pierwszej paczki pampków i jak dobrze policzyłam mamy ok 220
      pkt więc może załapiemy się na jakieś dwie zabawki smile)- chociaż nie wiem
      dokładnie jakie są zasady i czy możemy dostać dwie.

      A może, któraś z was ma jakieś dokładniejsze info na ten temat??

      pzdr,
      Beata

      p/s Dziewczyny a teraz z innej beczi - jak wy czytacie nowe posty? Ja ostatnio
      czytam sortując od najnoweszego bo inaczej bym się strasznie w tym wszystkim
      pogubiła.
      • leefka Re: do mam używających pampersów - chodzi o kody 02.11.04, 12:45
        Ja z pampersów kodów nigdy nie wycinałam, ale kto wie, może zacznę. Czy w tym
        linku, który podałaś Betty jest jakiś namiar na tego "gościa"? (jeszcze nie
        sprawdziłam) Jeśli nie, to czy możesz podać tutaj namiary? Nic o tej promocji
        nie wiedziałam.
        My używamy Pampersów i Huggiesów naprzemiennie. Obecnie jeszcze trójki, ale
        ostatnio zaopatrzyliśmy się też w czwórki, bo to już chyba niedługo.
        Co do postów, ja też czytam od najnowszego bo inaczej to chyba nie da rady... :-
        )
        • tuneczek kody z pampersów 02.11.04, 17:10
          PMI Combera Promocje Marketing Interakcje Sp z o.o., skr. Poczt nr 91, 03 – 966
          Warszawa 131, tel. kontaktowy: Maciej Torski (0-...-22) 512-01-12
          • betty1234 Re: kody z pampersów 02.11.04, 17:21
            kurcze ale to chyba tylko te kody z Active Baby ale pewnie nam i tak na jakąś
            zabaweczkę starczy smile))
            • tuneczek Re: kody z pampersów 02.11.04, 18:50
              Podobno w broszurce (jeszcze na nią czekam) są wymienione kody, jakie biorą
              udział w tym konkursie. Aha i ponoć tylko jedna broszurka przypada na jedną
              osobę, ale wg mnie nie jest to nigdzie rejestrowane, więc pewnie można mieć
              kilka tych broszurek, po prostu dzwonią kilka razy.
      • tuneczek Re: do mam używających pampersów - chodzi o kody 02.11.04, 17:05
        ja podobnie jak Ty też czytam od najnowszego postu - dla mnie wtedy jest
        najłatniej i nie gubię się, co już czytałam a czego jeszcze nie.

        Jeśli chodzi o kody z pampersów, to na stronie
        niemowle.onet.pl/regulamin1.html punkt 6 - tam jest napisane o
        broszurke, którą trzeba mieć aby dostać zabawkę. Ja podobnie jak Ty również od
        urodzenia Patryka wycinałam kody z pampersów - czemu to robiłam? nie wiem...
        ale z perspektywy czasu widać, że lepiej ze wszystkich produktów wycinać kody
        bo może się do czegoś przydadzą później.
    • betty1234 Lista ponownie 02.11.04, 12:43
      Dzieczyny sprawdźcie czy wszystko jest ok a kogo nie ma na liście albo brak
      linku niech dopisze albo poda dane to ja uzupełnię, żeby się znowu nie
      pomieszało smile))

      1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
      2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
      3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
      4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
      5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
      6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
      www.mandg.neostrada.pl/
      7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
      8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
      9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
      10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
      11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
      12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
      13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
      14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
      15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
      16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
      17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
      18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
      19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
      20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
      21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
      22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0
      23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
      24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
      25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
      republika.pl/oskarek1234
      26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
      (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
      27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
      www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
      28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
      • kata74 Re: Lista ponownie - 2.11.2004 02.11.04, 12:52
        uzupełniam dane, ale nie pozmieniam numeracji- przepraszam, jednocześnie
        dziękuję jeżeli w swoich postach zanzaczacie imie dziecka i jego datę urodzenia-
        łatwiej mi się wtedy zorientować co i jak. lista to fajna sprawa, ale czasem
        nie chce mi si,ę jej szukać.
        1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
        > 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
        > 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
        > 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
        > 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
        > 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
        > www.mandg.neostrada.pl/
        > 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
        > 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
        > 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--

        > 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
        > 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
        > 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
        > 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
        > 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
        > 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
        > 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
        > 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
        > 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
        > 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
        > 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
        kata74 30 lat, pierwsze dziecko, Ostrów Wlkp. Julia 18.06
        > 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
        > 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
        > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0
        > 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
        > 24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
        > 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
        > republika.pl/oskarek1234
        > 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
        > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
        > 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
        > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
        > 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
        • kata74 różności 02.11.04, 13:17
          pięknie!!! przyjechałam do domu, mam pilną robotę,dzidzia u mojej mamy, ale
          pomyślałam wskoczę na momencik na forum. no i wsiąkłam !!! na godzinę!!! nie
          było mnie z cztery dni a tyle czytania, a wy narzekacie, że nas mało!!!!!!!!!

          teraz się trochę wycfaniłam- jak jest jakaś sprawa poruszana przez was co i
          mnie interesuje, kopiuje sobie do worda i mam skukulowaną informację. jak się
          czyta- wszytsko ok. ale późniejsze odszukanie potrzebnej informacji nie jest
          takie proste.

          POCENIE - moja poci się przy jedzeniu(szczególnie po kąpieli)lub jak tatuś nosi
          a wtedy grzeją się jak dwa piecyki- tak to nie zauważyłam. zwrócie uwage - w co
          są ubrane maluszki, lub na jakim podłożu się znajdują- jak ono nie przepuszcza
          powietrza, może to jest przyczyna?

          d3- 1 raz po 2 kropelki

          Ostatnio podczasnucenia piosenek nagminnie Julka wkłada mi palce do buzi i
          sprawdza skąd to moje rzężenie wychodzi.
          nie przewraca się sama na brzuszek. ale dzieli pani z przychodni wiem jak można
          przytrzymywać do siadania. próby są udane a Mała taka dumna z siebie, że szok.

          jedzonko- dostała soczek jabłkowy- bardzo lubi. trochę rozcieńczam ciepłą wodą.
          dostaje raz dziennie ok120 ml. po skonczeniu wrzask pt. chcę jeszce

          początkowo dostawała soczek łyżeczką,teraz butla bo było za dużo wylewania,
          teraz kojarzy jej się łyżeczka z czymś dobrym bo nawet lekarstw przechodzą bez
          bółu.

          byłam na kontroli 4 u ortopedy, podczas 2 i 3 wizyty 2 roznych lekarzy
          stwierdzilo - nie pieluszkować podwójnie. teraz jedne znich stwierdził-
          bioderko nie wykształcone- pieluszkować ponownie!!!!mialiśmy iść z dzieckiem na
          kontrast i prześwietlenie- sprawy nefrologiczne, zalecało dwóch nefrologów.
          nasz pediatra złapał się za głowe po analizie sytuacji- dalczego od razu takie
          drastycze prześwietlenie, zrezygnowaliśmy, jeszce sprawdzamy mocz i zobazcymy
          co dalej. MAM DOŚĆ LEKARZY i ich lekceważenia.

          26 basia- co to znaczy że ty z Wielkopolski?? bo ja z wielkopolskiego ostrowa

          hamaliel- problemy z kasą- wierze że może być ciężko, straj się za bardzo nie
          przejmować, proponuję zeszyt i ołówek, sprawdzaj co i ile kupujesz, może uda ci
          się doszukać oszcędności, no i niestety trzeba się pilnować, ja od kiedy
          zapisuję, mniej przecieka mi kasy przez palce i mniej ucieka na głupoty

          posty czytam wg dat przyjśia, próbowałam sortować ale mi to nie pasuje

          ufffffff jestem po chrzcinach, Mała była rewelacyjna, uszyłam jej u nkrawcowej
          pięknusią sukieneczkę + czapeczka na szydełku. wyglądała rewelacyjnie
          słodziutko. minus taki że strasznie się niewygdonie ją się nosiło zwłaszca że
          ciekawska strasznie się kręciła = no ale cóż - coś kosztem czegoś

          przpraszm z góry za wszystkie nieodpowiedziane sprawy
          pozdrawiamy
          Kasia&Julia 18.06 7400 gram i 64 cm
          • kata74 Re: różności 02.11.04, 13:42
            aaaa no i jeszce praca - wsytapiłam z wnioskiem o 4 miesiączny urlop
            wychowawczy, czekam na odpowiedź, na podjęcie decyzji co zrobię z małą czekam
            do lutego. temat mnie przeraża, konieczność powrotu do nie lubianej pracy
            zabija od środka. stram się na razie nie myśleć zgodnie z metodą strusia sad((
        • betty1234 Re: Lista ponownie - 2.11.2004popr. 02.11.04, 16:57
          1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
          2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
          3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
          4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
          5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
          6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
          www.mandg.neostrada.pl/
          7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
          8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
          9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
          10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
          11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
          12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
          13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
          14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
          15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
          16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
          17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
          18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
          19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
          20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
          21.kata74 30 lat, pierwsze dziecko, Ostrów Wlkp. Julia 18.06
          22.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
          23.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0
          24.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
          25.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
          26.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
          republika.pl/oskarek1234
          27.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
          (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
          28. 26basia, Basia, Mikstat, 2-gie dziecko, Paulina 27/06
          29.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
          www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
          30.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
          • s.ivona Re: Lista ponownie - 2.11.2004popr. 02.11.04, 18:27
            ja tez chce zeby mnie tak wpisac
            podaje dane
            s.ivona, Iwona 28lat, Kraków, 1-sze dziecko, Szymon, 24/06
          • betty761 Re: Lista ponownie - 6.11.2004popr. 06.11.04, 15:41
            1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
            2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
            3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
            4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
            5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
            6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
            www.mandg.neostrada.pl/
            7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
            8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
            9. ika1234, Iwona, 33 lata, 3-cie dziecko, Bielsko-Biała, Alicja 06/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
            10. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
            11. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
            12. aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
            13. matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
            14. mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
            15. yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
            16. augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
            17.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
            18. eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
            19. mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
            20. bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
            21. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
            22. kata74 30 lat, pierwsze dziecko, Ostrów Wlkp. Julia 18.06
            23. leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
            24. tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0
            25. evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
            26. kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
            27. betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
            republika.pl/oskarek1234
            28. astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
            (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
            29. 26basia, Basia, Mikstat, 2-gie dziecko, Paulina 27/06
            30. kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
            www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
            31. ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
            • betty761 Re: Lista ponownie - 6.11.2004popr. 06.11.04, 15:49
              1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
              2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
              3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
              4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
              5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
              6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
              www.mandg.neostrada.pl/
              7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
              8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
              9. ika1234, Iwona, 33 lata, 3-cie dziecko, Bielsko-Biała, Alicja 06/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
              10. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
              11. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
              12. aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
              13. matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
              14. mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
              15. yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
              16. augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
              17.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
              18. eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
              19. mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
              20. bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
              21. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
              22. kata74 30 lat, pierwsze dziecko, Ostrów Wlkp. Julia 18.06
              23. leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
              24. tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0
              25. evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
              26. kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
              27. betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
              republika.pl/oskarek1234
              28. astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
              agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
              29. 26basia, Basia, Mikstat, 2-gie dziecko, Paulina 27/06
              30. kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
              www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
              31. ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
              • betty761 Re: Lista - do nowych Mam 19.11.04, 07:31
                Dziewczyny jeśli któraś z Was chciałaby znaleźć się na naszej liście, bardzo
                proszę o podanie danych.
                • verbena pogoda 19.11.04, 10:33
                  A w Warszawie dziś biało... Sypie, sypie i chyba nie zamierza przestać.
                  Szkoda, bo po wczorajszym siedzeniu w domu miałam nadzieję na spacer.
                  • leefka Re: pogoda i spanie śróddzienne 19.11.04, 14:07
                    No i mamy zimę! Tosieńka już doświadczyła pierwszego w życiu śniegu na twarzy,
                    bo po wyjściu na spacer (a ściślej - po zakupy :o)) okazało się, że zaciął nam
                    się zamek z opakowania folii p/deszcz i szłyśmy bez. Myślałam, że Dziecię
                    zacznie protestować, ale okazało się, że nawet zacinający śnieg nie
                    powstrzymuje jej przed natychmiastowym zaśnięciem.

                    Co do zasypiania: podobnie jak bioo zauważyłam, że Tosia ma poważne problemy z
                    zaśnięciem w domu. Do tej pory chadzałam z nią na raczej długie spacery i
                    problemów z zasypianiem nie było żadnych. Ostatnio natomiast, gdy jest śpiąca
                    zaczyna być marudna, potem zaczyna się wrzask i niczym jej nie można uspokoić.
                    Jedyną odpowiedzią jest włożyć ją do wózka i wyjechać przed blok. Wystarczy
                    kilka kroków i Młoda śpi jak suseł. Wczoraj udało mi się ją "oszukać" i
                    zasnęła w wózku w przedpokoju, ale normalnie to nie działa. Musi poczuć powiew
                    świeżego powietrza i dopiero wtedy w kimono. No, ale jak ją tak poubieram, a
                    pogoda tak mało spacerowa jak wczoraj lub dzisiaj, to żal dziecko budzić
                    rozbieraniem w domu. A poubieranej jej przecież nie zostawię sad
                    Kilkugodzinne łażenie w te i we w te w deszczu, wichurze lub śnieżycy jakoś mi
                    się nie uśmiecha. Co Wy robicie z takim fantem?
                    • verbena Re: pogoda i spanie śróddzienne 19.11.04, 15:31
                      Ja wcale sobie nie radzę ze spaniem Hani w taka pogodę w domu. Na dworzu
                      przesypia nawet do trzech godzin, zasypia prawie zaraz po wyjściu z bloku.
                      A dzisiaj spała w sumie 40 minut, zasnęła u mnie na rękach. Teraz też
                      próbowałam ją uspić, ale na noszenie już nie mam siły. Leży więc sobie koło
                      mnie w wózku i popiskuje. Jestem wycieńczona. Wczoraj było to samo.
                      Mam wrażenie, że gdybym nie usypiała (nosiła, kołysała, śpiewała) to ona byłaby
                      gotowa wcale nie spać w ciągu dnia.
                      Niestety, pogoda coraz gorsza i takich dni niewyjściowych będzie więcej...
                      • hamaliel Re: pogoda i spanie śróddzienne 19.11.04, 18:38
                        Verbenko! Ja nie takich problemów z zuzią, bo kładę się koło niej koniecznie na złożonej kanapie ona się odwraca do mnie pupą śpiewam kołysanki i zasypia i w sumie śpi od 30 - 60 min. razy 3 w ciągu dnia. Ale tez długo do tego dochodziłyśmy i czasem potrzebne są rączki. strasznie męczące tak dźwigać małego kolcka.
                        Ale może pogrzeb jak znajdziesz czas na Niemowlęciu. Tam dziewczyny cały czas cos piszą o usypianiu. A, jak nie masz czasu to ja mogę Ci znaleźć linki i tu wkleić. Będę się pewnie długo uczyć z fizyki i matematyki wiec mogę pomóc choc tyle. Chyba, że mąż załozy kłodkę na komputerze smile).
                      • betty761 Re: pogoda i spanie śróddzienne 21.11.04, 16:49
                        Moja córa nie śpi w taką pogodę. Przez dwa dni siedziałyśmy praktycznie w domu.
                        Bo najpierw wiało a potem strasznie padało i Basiek spał w ciągu dnia łącznie
                        może z 1,5 h. Mało tego nie chciała wieczorem zasnąć. Istny koszmar...
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 14:32
      kata74
      jesli jesteś z Ostrowa Wielkoploskiego to miszkamy niedaleko ja jestem z
      Mikstatu(przed Ostrzeszowem).
      PROSZĘ JESLI MOZECIE DOPISZCIE MNIE DO LISTY BO NIECHCE NIC NAKRECIĆ
      BASIA CÓRECZKA PAULINA UR.27.06.2004r drugie dziecko
      • kata74 do 26Basia 02.11.04, 16:34
        hej no to fajnie bo faktycznie niedaleko,sluchaj możemy sobie pouzupelniać dane
        albo na meila albo na gg- odezwij się, może kiedyś uda nam się "urealinić"
        kasia.ts@ wp.pl
        pozdrowienia
        K&J
        • bursz sadzanie 02.11.04, 17:17
          Hej,
          przeczytalam taki watek na "niemowlakach", no i nurtuje mnie????!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17193878pozdrawiam,jola
          • tuneczek Re: sadzanie 02.11.04, 17:20
            Bursz ten link o sadzaniu jest następujący:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17193878
            • leefka Re: sadzanie 03.11.04, 14:01
              Hej!
              Miałam być teraz w kinie, ale się wczoraj rozchorzałam nieco (39.5 stopnia
              Celsjusza!) i powinnam teraz leżeć w łóżku i się kurować, więc będzie krótko.
              Jeśli chodzi o sadzanie, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony niby to
              logiczne, że dziecko samo usiądzie, gdy będzie na to gotowe, ale z drugiej
              strony, gdy widzę jak moja Mała przytrzymuje się czego się da, żeby się
              podciągnąć i choć chwilę posiedzieć, to nie wiem czy aby to też nie jest
              naturalny etap rozwoju. No, bo przecież nie każę jej siedzieć! Mój Mąż
              wprawdzie jest bardziej skory do takich zabaw i czasem sadza ją na kanapie przy
              sobie, zupełnie bez podpórki. Oczywiście po chwili się zsuwa, ale fakt faktem,
              że trochę posiaduje. Chyba będę mu jakoś delikatnie musiała wyperswadować to
              sadzanie...
              Od mojej mamy wiem, że ja sama bardzo szybko siedziałam (byłam sadzana?), ale
              trwało to krótko bo mając 6 miesięcy wolałam już stać. Raczkowałam też mało,
              bo ze stania przeszłam do chodzenia. I - odpukać - wad postawy nie mam (co
              najwyżej niedawno nabyte od siedzenia przed komputerem), dysleksji ani
              dysgrafii takowoż, więc chyba mi to nie zaszkodziło.
        • verbena różne 02.11.04, 17:24
          Cześć!
          My również dzisiaj wróciliśmy ze świątecznego wyjazdu. Męczące to były dni pod
          względem gości i złożonych wizyt, ale Hania chyba była w swoim żywiole. W
          sobotę zasnęła nawet o 23:30. Tak się przejęła gośćmi, że za nic nie mogłam jej
          uśpić. W ubiegłym tygodniu nawet zaczęła trochę lepiej spać, ale od kilku
          koszmar, niestety, powrócił, tzn. budzi się o 4:00, 5:00 rano i chce się bawić.
          Usypia dopiero po dwóch godzinach, ale nam już się najczęściej odechciewa spać.
          NOWE POKARMY: od ukończenia piątego miesiąca wprowadzam Hani stopniowo coś
          nowego. Przeważnie były to soczki i owoce (jabłko, marchewka z jabłkiem,
          gruszka), ale na ostatniej wizycie lekarka zaleciła podawanie zupek na
          zaparcia. Hania wcina jarzynową Bobovity. a dzisiaj był debiut zupki-kremu z
          dyni. Z soczkami jest gorzej, bo niby jej smakują, ale nie wiem, jak podawać.
          Butelki nie toleruje, więc dałam sobie spokój. Z niekapkiem lepiej, ale chyba
          słabo jej leci, bo się denerwuje. Najlepiej wychodzi nam łyżeczką, ale tu
          trzeba mieć anielską cierpliwość...
          W tym tygodniu idziemy na trzecie, ostatnie szczepienie płatne. Mam nadzieję,
          że tak jak pozostałe, Hania dzielnie je zniesie.
          Aha! Jutro idę się zarejestrować i wstępuję w poczet bezrobotnych. Tym samym
          staję się dyplomowaną kurą domową i pewnie długo nią pobędę...
          Do Hamaliel: kurcze, szkoda, że o tą kasę wszystko się roznija. Nic tak nie
          psuje samopoczucia , jak problemy finansowe. Ale nie martw się za bardzo,
          ważne, że masz zdrową, śliczną córeczkę!!!
          Pozdrawiam.
          Lidka z Hanią (16.05.2004)
          • tuneczek butelka 02.11.04, 18:55
            wiele z Was ma ten sam problem - nasze słodkie maluchy nie chca pic z butelki.
            ja probowałam juz na rozne sposoby, niestety kazdy zawodzil. mamy, ktore karmia
            butelka bez sprzeciwu malucha moze podpowiecie nam jakis złoty srodek na
            przekonanie dzidzi do butelki?
            • leefka Re: butelka 03.11.04, 14:05
              Ja Ci, Moniko, wprawdzie nie pomogę, bo moja Tosia jest z tych antybutelkowych,
              ale mam dziwne przeświadczenie, że teraz to już za późno na naukę picia ze
              smoczka. Czy Twój Patryk też jest bezsmoczkowcem? I też go niczym nie
              dopajałaś? Coś mi mówi, że jeśli dziecię nie pozna smoczka jak jest bardzo
              malutkie, to potem już się do niego nie przyzwyczai. A może się mylę? Jak
              było u Was?
              • marta.28 Re: butelka 03.11.04, 14:47
                Moja jest smoczkowce bo piła moje odciągane mleko już w 5 tygodniu i ciągle
                ssie smoczek. Tak więc przyzwyczaiła się jak była mała. A teraz soczki bez
                problemów pije z butelki.
              • tuneczek Re: butelka 04.11.04, 09:03
                Problem w tym, że mały już doskonale pił z butelki - bowiem przez 3 tygodnie
                chodziłam na kurs i Patryk musiał się nauczyć pić z butelki. A teraz odmawia.
                Smoczek mu daję, może nie za często, ale czasami mu pomaga zasnąć. Jeśli chodzi
                o dopajanie to od czasu do czasu dostawał herbatkę - teraz pozostało mi
                wlewanie łyżeczka po łyżeczce do buźki - i to jest dla osób cierpliwych, bo
                mnie wykańcza po paru łyżeczkach.
    • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 17:35
      Witam

      Jestem nowa i może nie uwierzycie, ael mam na imię Iwona a mój synek Szymonsmile
      To chyba coś w tym jest, że Iwony lubią Szymonów, jest nas już chyba na forum
      trzysmile
      Synek urodził się 11 czerwca, waga 3430g, wzrost 51 cm. Obecnie 6800/67.
      Mieszkamy obecnie w USA, mąż dostał tu prace, jesteśmy już rok i zostajemy na
      jeszcze jeden.

      Na razie chciałam się tylko przywitać a od jutra zaczynam prawdziwe pisaniesmile
      Pozdrawiam Was serdecznie
      • betty1234 witamy :))) 02.11.04, 17:36
        no to jest nas coraz więcej smile
        • marta.28 Re: witamy :))) 02.11.04, 17:40
          Witamy nową forumowiczkę i zapraszamy do pisania długich listów. Bo co
          poniekture mamy znowy przestaną pisać. Teraz tak ruszyło po świętach.

          Ja moją na trochę sadzam - to znaczy trzyma się rączkami i ogląda świat ale nie
          siedzi sama raczej w pozycji półleżącej. I mam nadzieję że będzie raczkować.
          • s.ivona Re: lista - super sprawa 02.11.04, 18:42
            wielkie dzieki za pomysl z ta lista. juz mialam usiasc i samej sobie cos
            takiego zrobic zeby Was lepiej zapamietac, a tu prosze taka niespodzianka!!!!
            teraz to sobie wydrukuje i przywiesze bedzie latwiej!
            jak mam wstawic zdjecie swoje i Szymka? prosze o pomoc!
            pozdrawiam papa
          • hamaliel Re: witamy :))) 02.11.04, 19:10
            Witaj Iwono mamo Szymka !
            Ale zbieg okoliczności z tymi Iwonkami i Szymkami smile).
            Ja mam kuzyna Szymona. Niezły z niego ancymon jak to powiedziała Iwona Karkowianka smile).
      • s.ivona Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 18:35
        czesc Iwona!
        No to super witaj w gronie Iwon z synkami Szymonkami!!!!! smile)) A ja myslalam ze
        jestem strasznie oryginalan w wyborze imienia dla malegosmile nie myslalm ze to
        takie popularne imiesmile ale baaaardzo ladne!
        Czy u Ciebie sparawdza sie powiedzonko Szymonek Ancymonek?
        Pozdrawiamy
        • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 19:32
          Miałam wprawdzie napisać dopiero jutro, ale co mi tamsmile Chcę opisać jak ma się
          sprawa wprowadzania pokarmów stałych, tutaj (w USA)
          Otóż:

          1.Jako pierwsza idzie kaszka ryżowa, bo podobno najmniej uczula, można mieszać
          ze swoim mlekiem, mieszanką lub wodą
          Przez tydziń podajemy tylko ta kaszke, najpierw jedną łyżeczke dziennie,
          stopniowo zweikszajac porcje, obserwujemy maluchy. Potem można wprowadzać inne
          kaszki, oczywiście bezsmakowe.

          2. Nastepnie wprowadzamy warzywka, najpierw żółte, potem zielone. Każda nowość
          wprowadzaona stopniowo przez tydzień, gdy ok to następna nowość, składniki
          podajemy osobno, czyli marchewka a nie marchewka z czymś, dopiero jak sie okaże
          że poszczególne skladniki nie wywołuja objawów ubocznych wprowadzamy mieszane

          3. Po warzywach owoce, chodzi o to, że są one bardziej słodkie i jak zaczniemy
          od owoców to dzieciaczki mogą się wypiać na warzywka.

          4. Soki od 6 miesiąca rozcieńczone pol na pol woda

          5. zupki po 6 miesiącu

          6. i tu zaskoczenie--mięsko od okolo roku

          Tak więc jak widzicie drogie mamy, co kraj to obyczaj, oj co ja mówię co lekarz
          to obyczaj.
          Moje doświadczenia. Po kaszcze- Szymek stęka, boli go brzuszek, odstawilam na
          razie, po ziemniaczku-wysypka, juz na drugi dzień. Obecnie wprowadziłam
          marchewke, jemy czwarty dzień malutko i widzę, że jest ok. No i oczywiście
          cycus, i na razie nic innego. Za parę dni wracamy do kaszki.
          Co Wy o tym sądzicie? Mam nadzieję, ż ktores mamie przyda się to co napisalam.
          Pozdrawiam
        • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 19:34
          A zapomnialam dodać, że poki co to Szymonek nie ancymonek, ale nigdy nic nie
          wiadomo, co bedzie dalejsmile Pozdrawiam
          • bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 20:14
            Hej,
            witamy nową mame i to z USA, jak fajniesmile)))Na majówkach jest aniutek z NYC, a
            u nas duszka, super!!! Zazdroszczę Ci trochę, ze tam jesteś!!Byłam w Chicago
            przez pół roku, no i mi sie podobało. Napisz coś o sobie.
            Za Twoje doświadczenia z karmieniem dzięki. Podalam właśnie troszke tartego
            jabłuszka.
            No i zacytuję Wam doświdczonia rodziców 2-latka (Krakowiaka).

            Zapytaj lekerki które mleko można dać Julce jako "dopełniacz" na noc
            (pewnie jakieś hypoalergiczne żeby nie ryzykować alergii; wiem że są
            hypoalergiczne NAN'y). Powinno trochę pomóc bo mleko sztuczne jest
            dłużej trawione niż naturalne i będzie je miała dłużej w żołądku. Po
            takim mleku trzeba porządnie odbić! Acha, i sprawa butelki. Z naszego
            doświadczenia wynika że najlepsze są Aventu - po nich dziecko się nie
            "oducza" ssać piersi.

            Mikołaj do 2. roku życia jadł wszystko co się przed nim postawiło,
            dopiero teraz nie chce nowych smaków (ale pewnie to się nie wiąże ze
            smakiem jako takim tylko lękiem przed nieznanym). Są opinie że dziecko
            karmione piersią może mieć wprowadzane nowe pokarmy nawet ok 6.
            miesiąca. Można wcześniej, ale ryzykujesz alergie. W Twoim pokarmie
            jest wszystko czego jej trzeba. Pewien lekarz zażartował nawet że
            gdyby trzeba było dziecko dopajać herbatką, to na pewno natura by to
            tak rozwiązała że w jednej piersi byłby pokarm a w drugiej herbatka
            wink My wprowadzaliśmy nowe rzeczy na początku 6. miesiąca - od soczku,
            chrupek kukurydzianych, prostych zupek (marchewka z ziemniakiem;
            pamiętaj że marchewka zatwardza, a szczególnie wywar). Chleb dopiero
            po skończeniu 1. roku.

            Jeżeli dziecko czegoś nie chce jeść to trzeba odstawić i np. po
            tygodniu spróbować coś innego.

            pozdrawiam,jola(15/06/73), jula(14/06/04)
            • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.11.04, 16:27
              do bursz: pare slow o mnie. Skonczylam studia chemiczne, potem slub, ciaza i
              wyjazd, synek jak najbardziej made in Poland, choc urodzony juz tu w USA. Meza
              wyslali tu na kontrakt, no i ja z nim na doczepkesmile Rok jeden juz zlecial i
              jeszcze jeden przed nami na wygnaniu. Wyjazd taki ma dobre i zle strony,
              wprawdzie lepiej finnasowo, bo w Polsce tylko wynajmowana mala kawalerka byla,
              jednakze niekogo tu nie mamy, jestesmy samiutcy i nieraz ciezko bylo, jak
              Szymek sei urodzil i kolki mial a ja z nikad pomocy. Same weicie jak jest.
              Pozdrawiam

          • werata Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 22:00
            Duszko, fajne, to co napisałaś o diecie malucha, bo ja od dawna uważam, że
            polecanie w Polsce rozszerzanie diety zaczynając od zupki jarzynowej jest
            jakimś NIEPOROZUMIENIEM!
            Wiecie dlaczego? Bo tak: mamy wprowadzać pomału, 1-składnikowe pokarmy, aby
            lepiej wiedzieć, co ewentualnie uczula, tak? A zupka jarzynowa ile ma
            składników? Kilka. Więc ja intuicyjnie robię właśnie tak: wprowadzam pojedynczo
            warzywka, a ponieważ wprowadzanie jednego trwa ok. 5-7 dni, to póki co po 4
            tyg. od rozpoczęcia mam do dyspozycji ok.4 składniki. A zupka jarzynowa będzie
            później.

            marta.28 - co do bucików, to Tomaszkowi Babcia zrobiła ślicznie 3 pary na
            szydełkusmile pod kolor kurteczki, mają takie sznurowadła, ale i tak mały z
            upodobaniem je sciąga wink))
            ***********
            Czy Wasze dzieci też tak nie cierpia sie ubierać? Mój jak tylko kłade Go na
            kurtkę, to zaczyna arię.
            ***********
            No i zaczął się turlać (z plecków na brzuszek i tak raz za razem) i mamy z tym
            kłopot, bo z maty to wystarczą 2 obroty i już na dywanie... muszę chyba jakiś
            koc rozkładać, jak Wy to zorganizowałyście?
            ***********
            Jutro przychodzi opiekunka - przez miesiac będziemy się wszyscy "oswajać"
            z "ciocią", ciekawe, jak Tomasz zniesie naszą nieobecność.

            kończę te niespójne wywody - wybaczcie mi chaos w tym poscie
            papapapa
            Ewa z Tomaszkiem (5/06/2004)

    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 21:47
      kata74 napisałam na priv
      Byłysmy dzis na szczepieniu moja paula wazy 7kg i65cm,zapytałam lekarza od
      czego to pocenie sie główki powiedział,ze zamało wit.D3 zalecił 5kropli do
      nastepnego szczepienia.pozdrawiam
      Basia
      <a href"=http"//lilypie.com/baby1/050627/1/16/3/+10">Moja córeczka ma</a>
      • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 02.11.04, 21:53
        Moja córeczka ma<a href="http://lilypie.com/baby1/050627/1/16/3/+10">Moja córeczka ma</a>
        • bioo ale nas sporo :o)))) +rózne 02.11.04, 23:17
          czytam codziennie, pisze czasem i dziś, nie zaglądałam od wczorajszego wieczoru
          i jak aniespodzianka!!!!!!!!!!!!!! WITAM NOWE MAMUSIE!!!!!!!!!I NOWE
          DZIECIACZKI!!!!!!!!! surprised) i nawet zagraniczne ;o)....

          pocenie:główka ale najczęściej przy cycusiu
          jedzonko: po debiucie soczkowym - tylko cycus, wszystko inne jest beeeeeeeee
          szczepienie:9.11
          jedzenie: coraz częściej z cycusia i to z 2, a dawno tak nie było...
          pierdziuszki: sa wielkie i bardzo,bardz "pachnące" szok!!!!i najgorzej, ze
          bardzo przeszkadzaja Małgosi, potrafi sie obudzić z płaczem i wyginać brzuszek
          do góry, jak pójdzie pruffff to oddycha z ulgą, co robic? nie jem żadnych
          wzmagających ....... choc przed chwilą skonczyłam robic gołabki, ale pewnie
          zjem tylk ośrodek jutro, bez kapustki

          papapapapap ide spac, bo zaraz kolejan pobudka na mniam,mniam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja