czerwiec 2004 - czekam na Was!

    • mabasia W pracy - ajednak nie jest tak źle!!! 03.11.04, 06:50
      Witam. wczoraj pierwszy raz byłam w pracy - szłam z duszą na ramieniu jak to
      będzie i - nie było źle - powiem więcej było miło. Dodam,że ja bardzo lubię
      swoją pracę i może to mi pomogło . Jaś został z tatą, przyjeżdżałam na karmienie
      i wyrobiłam się w te pół godziny. Więc super. Oczywiście żal, że to juz trzeba
      Małego zostawić ale cieszę się, że przeszło narazie przynajmniej bezboleśnie.

      Ja też czytam posty od najnowszego bo inaczej nie da rady.

      Pozdrawiam i miłego dnia
      Basia i Jaś(12.06.2004)
      • evita33 Katar, przeziębienie i różne 03.11.04, 08:40
        Witam na początek nowe dziewczyny.
        Ja za dwa tygodnie również do pracy - i mam narazie niesamowitego doła.
        Właściwie to nie wiem dlaczego ale jakoś mnie to wszystko juz powoli zaczyna
        przerastać.A do tego przypałetał się katar i ,kaszel.Już ponad tydzień
        walczyliśmy inhalacjami kaszel-niby przeszło a od wczoraj od nowa.Czy na
        katarek dajecie jakieś krople ??
        A co dostały wasze dzieciaczki na przeziebienie -jeżeli oczywiście już któres
        przeszło.
        • mia101 różne 03.11.04, 09:38
          nowe jedzonko - ja wporwadzilam najpierw troche soczku jablkowego, a nastepnie
          jabluszko (bardzo pyszne), marchewke (okropnosc, obrzydlistwo i minka
          mowiaca "mamo, dlaczego mi to robisz" - probowalam wymieszac z moim pokarmem,
          na zimno i na cieplo - caly czas bleee... - w sumie sie jej nie dziwie po tym
          jak sama sprobowalam tej marchewkismile)), jablko z jagodami (przyjete dosc
          pozytywnie ale ostroznie i z rezerwa po ostatniej probie z marchewka), i
          ostatnio marchewka z jablkiem - naprawde ok - sloiczek zjedzony w 2 dni!).
          Nastepne planuje brokuly, marchewke z ziemniakiem, ziemniak z dynia, morele,
          sok jablkowo-winogronowy - wszystko w kolejnosci, ktora pozwoli zidentyfikowac
          ewentualny alergen. A propos jedzonka, ciekawostka ostatnio bylismy z mezem u
          jego rodziny we Francji - chcialam zeby mala zjadla cos co juz wczesniej
          wyprobowalam tzn. jabluszko pojechalismy do supermarketu i wierzcie mi,
          musialam sie sporo naszukac zeby znalezc samo jabluszko (wogole produkt
          jednoskladnikowy), bo tam po 4-mies. podaje sie wszystko co u nas absolutnie
          wzbronione - truskawki, brzoskwinie, pomarancze, ananasy, orzechy i miod. a nie
          sadze zeby dzieci we Francji byly mniej narazone na alergie... co wy na to,
          moze te nasza polska ostroznosc jest troszke przesadzona??
          SPANIE - no, niestety cudowne czasy kiedy moglam sie wyspac odeszly w sina dal -
          i winie za to chyba zabki - mala potrafi rozplakac sie w nocy nawet po
          kilkanascie razy w ciagu nocy jednoczesnie wkladajac lapke do buzi (zaznaczam
          ze sie nie budzi a smoczek pomaga jej na chwile - nie jest tez glodna bo dzieje
          sie tak rowniez w godzine, dwie po zjedzeniu porcji mleka 150ml, po ktorej gdy
          jej tak bardzo nic nie dokuczalo spala bez jedzenia 12 godzin -
          oczywisci "tylko" z dwoma pobudkami placzu, a jesli ja karmie za chwile potrafi
          plakac przez sen znowu)
          KUPA - dziewczyny nie wiem czy tez tak macie ale moja mala zeby zrobic kupe
          potzebuje przyssac sie do piersi - naprawde tak to wyglada, bo nawet jak
          dopiero co jadla, chce ssac i je, troche sie poprezy (bez duzego wysilku),
          zrobi kupe i juz traci zainteresowanie piersia) nie wiem czy to normalne? Z
          kupa nie ma ogolnie problemow, nawet przy wprowadzaniu stalych pokarmow robi
          raz dziennie conajmniej. Tylko dzis nad ranem meczylo ja (tzn. chciala pojesc
          zeby zrobic kupesmile)) - chyba marchewka tak podzialala - z jablkiem zjadla jej
          bowiem jednorazowo znacznie wiecej niz przy pierwszej probie czystej marchwi).
          UMIEJETNOSCI - Lila opanowala jakis czas temu przewrot na brzuszek i lubi lezec
          na brzuszku ale jak juz sie jej odwidzi nie potrafi sie przekrecic i jest
          placz, zlosc, no i ciagle musze ja przekrecac, a ona z powrotem myk, na
          brzuszek...chyba sam obrot sprawia jej przyjemnosc
          USMIECH- oj, smieje sie teraz non stop, rowniez w glos, w dodatku przestala sie
          bac obcych (czytaj wszystkich innych niz ja i maz tzn; np. moich rodzicow tez
          sie smieje do nich) - radosc jest najwieksza jak ja laskocze i miziam nosem i
          wlosami jej buzie! Ale gada znacznie mniej niz jeszcze pare tygodni temu -
          chyba postawila teraz na rozwoj fizyczny smile))
          z innych spraw - mala wciaz nie przepada za wozkiem chyba ze spi... wiec raczki
          sa dosc czesto - moze na siedzaco (w spacerowce) to sie zmieni, (a rwie sie do
          siedzenia okropnie - ale niestety jeszcze tego nie potrafi).
          narazie tyle, nie chce przesadzic z dlugoscia postu... bo nikt go nie
          przeczyta; Przepraszam za chaos!!!
          ps. co musze zrobic zeby miec stala sygnaturke? moze ktos moglby mi pomoc ??

          pozdrawiam
          Magda i Lila (27.05.04)


          • mia101 Re: różne 03.11.04, 09:39
            aha, zapomnialam witam wszystkie nowe mamy i ich pociechy. Im wiecej nas tym
            przyjemniej
            • betty1234 sygnaturka do mia101 :) 03.11.04, 10:08
              Co do stałej sygnaturki to musisz wejść w moje forum i tam na samym dole jest
              okienko, w które musisz ją sobie wpisać.
              pzdr,
              Beata
    • mia101 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.11.04, 10:33
      dzieki Betty1234!!!
      chce tylko sprawdzic czy z sygnaturka sie powiedzie
      • mia101 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.11.04, 10:35
        udalo sie smile))
        • s.ivona co za koszkarny dzien sie zaczal! 03.11.04, 11:07
          jest godzina 10:56 a ja jestem okropnie zmeczona, zla i ryczec mi sie chce.
          Szymon w nocy znowu marudzil. tak sie cieszylam ze zaczyna przesypiac noc bez
          jedzenia (ja i tak wstaje dwa razy zeby odciagnac mleko) a tu znowu pobudka bo
          jest glodny. nie mam juz sil. co ja sie polze to on w ryk bo np akurat wypadl
          mu smoczek. od rana nie spi tzn od 7 nie chce sie polozyc choc wyglada jak 7
          nieszczesc i oczy same mu sie zamykaja. do tego znowu zaczal wymiotowac. oprocz
          tego pojawila sie krew w mleku. dziewczyny, co to moze byc ? ja odciagam mleko
          laktatorem bo Szymek nie chcial ssac moze brodawke mi uszkodzil? a moze to co
          innego? i co ja mam zrobic z tym mlekiem, wylac czy dac? a na sam koniec nie
          udalo mi sie wylicytowac najnowszej plyty Celine Dion (tej w duecie z Annne
          Gedes). Ja uwielbiam Celine Dion a cena byla naprawde atrakcyjna! sad((((
          nic ide moze usnie
          Iwona
          • bursz ach jak pięknie + do evity(przeziębienie) 03.11.04, 12:42
            Hej evitko,
            zaraziłamJulkę katarem i dostaliśmy krople homeo-euphorbium (4xjak dziecko
            aktywne) i nasivin 0,01 (tez 4xna spanie,ale z nimi ostrożnie, bo mają
            oxymetazolin). Krople dość drogie po ok. 20zł i ten nasivin z dozownikiem do
            kitu(dozownik), mozesz wybrać tańsze w kropelkach. Wogóle krople czytalam
            gdzie, ze nie podawać dłużej niż 3dni, ale dawałam dłużej, szczególnie te
            homeo, no i sterimar-roztwor wody morskiej lub sól fizjologiczną). Lakarz
            zapisal też bactrim(antybiotyk),+lakcid i ambrosol,ale nie podaliśmy, na
            szczęście. nie bylo potrzeby.

            Iwona, jeśli chodzi o Twój dół, to radzę wybrać się z Szymem na
            spacerek,ostatnie piękne dni. Napewno udzielil mu sie Twój nastrójsad(((A to
            ostatnie piękne jesienne dni. Milego dnia. Nasza Jula zasnęła na dworku i
            lecimy z mężem na rowerek (ma dziś wolne),jest CUDOWNIE!!!!!!!!!
            pozdrawiam,jola,jula(14/06)
            • werata do bursz sprostowanie 03.11.04, 15:10
              Joluś, Bactrim to nie antybiotyk smile
              pytałam lekarza, bo też nam przepisał.
              papa
          • duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 03.11.04, 19:24
            Iwonko, jestesmy wszystkie silne babeczki i damy rade. Moj Szymek w nocy nie je
            ale budzi sie pare razy, bo smoczek mu wypada. A mialy smoczki ulatwic nam
            zyciesmile Ja karmie piersia co 4 godziny w dzien, ostatni posilek o 23-ciej i
            dopiero o 7 rano, ale wstaje w nocy z powodu wlasnie tego smoczka. Jak bym
            mniejszy w nocy karmilam raz, potem zauwazylam, ze nad ranem nie chcial jesc,
            weic wywnioskowalam, ze nie potrzebuje w nocy i bralam go na przetrzymanie, a
            weic wstawalam, dawalam smoka i spal dalej. Teraz nie chce w nocy jesc, za to
            nad ranem jest glodny i dla mnie to lepsze rozwiazanie. Pozdrawiam i daj znac
            jak dzisiaj.
            • mara_28 a u mnie koszmarne dni trwaja... 04.11.04, 11:11
              witam po krótkiej nieobecności,szczególnie pozdrawiam nowe mamusie.Bardzo mi
              miło,że ktoś nowy nas tu odwiedził.Niech nasze forum sie rozbudowywyuje,bo
              naprawde jest miło,choć nie zawsze się ma na nie czas.Tak jak ja na
              przykład.Postanowiłam,że nie Zdecyduję sie na kolejnego bobasa,gdy mąż będzie
              miał prace poza naszym zasięgiem na tak długo.Bycie samotną mamą,jest naprawde
              wykańczające.Przynajmniej u mnie ostatnio.Dobrze,że moja mam jest na miejscu i
              mnie wspiera.

              W telegraficznym skrócie-pamiętacie moje problemy z brakiem kupki u Niki.Po
              aloesie,którego źle zniosła, a który przypisano w centrum matki polki
              kompletnie się rozregulowała.Po nocach z bolącym brzuszkiem,zdecydowałam sie go
              odstawić.Teraz jednak pozostało jej to nocne budzenie z płaczem.Od godz, 2 w
              nocy -tak co godzinę.chodzę nieprzytomna.Nie wiem czy ją coś jeszcze boli,czy
              to emocjonalny problem.Zaczęłam dawać sok jabłkowy.Może to po nim ma takie
              bóle.Więc teraz mam odstęp by to sprawdzić.Ale z drugiej strony kupka sie
              pojawiła sama,bez pomocy czopka.Nie wiem jednak czy to soczek czy kwas
              mlekowy.Wczesniej nie działały teraz może i tak.Ale te nocne pobudki.dlaczego???
              Choc czytam,że to nie tylko u mnie taki problem

              Moja malutka przechodziła też od niedziel tzw. trzydniówkę-mega gorączka i
              wysypka.Pomogła homeopatia.Ale dziecko wyglądało okrutnie-czerwona,senna albo
              płaczliwa nawzajem.dzis miałysmy mieć szczepienie ,a teraz przerwa na 3
              tygodnie-trzeba odczekać swoje.

              Ja też mam problem z butelką.Wracam do pracy za 3 tygodnie-a mała w ogóle nie
              chce pić z butelki.Dałam kubek niekapek-też się nie sprawdza,bo mała go
              traktuje jako gryzak na dziąsełka ,które ją chyba swędzą.I co ja mam robić?
              Soczek podaję łyżeczką-do łyczeczki jak najbardziej chętna,ale nie wyobrażam
              sobie by tak mleko podawać,które szybbko wystygnie.mam butelki aventu i smoczki
              również.Niby są super,chwalą je inne mamy ale moja za cholerke nie chce tego
              mieć w buzi.Ja też poprosze o jakieś złote środki na ten problem.

              Od poniedziałku zupki wprowadzamy.Zobaczymy co i jak...

              Uciekam,bo me maleństwo jesze niespokojne po tej chorobie i już mnie
              woła.Zresztą zrobiła sie ostatnio bardzo niedobra,sama się nie chce bawić,tylko
              noszenie na rękach i to w ten sposób by cały świat widziała.A jeśli opór jej
              sie postawi to marudzenie i krzyk.

              pozdrawiam pa
              • marta.28 Re: do mara_28 i innych 04.11.04, 12:11
                Tak sobie myślę że jeżeli jedzą łyżeczką to są takie wynalazki jak łyżeczka
                połączona z butelką np chicco czy mendela może warto spróbować pełne tego na
                allegro.

                Umnie przerwy w kupach ciągle dłuższe dopiero takie pożądne są po soczku
                jabło+dynia po samym jabłu czy owocach jagodowych nic. A w czoraj właśnie po
                jabłku z dynią który dostała też przedwczoraj to zużyła dwie pieluchy taka
                hipermega była. Dzisiaj będzie samo jabłuszko.

                Moja Ola też już miała dłuższe przewy w nocy a teraz pobudka o 2.30 i potem o
                5.00 i 7.30 na nic smoczek przetrzyma 15 minut i ryk już wolę dać cyca i
                spowrotem do łóżka. Śpi w osobnym pokoju i mi się nie chce latać. Już o 6.00
                ląduje u nas w łóżku i gada od 7.00 do 8.00 nie da się wyspaćsad

                Naszczęście wciąż bawi się sama i śpi sporo w ciągu dnia.
                • astrac Dźwięki, jedzonko, kino i NOWE PAMPERSY :( 04.11.04, 13:05
                  CZesc Dziewczyny (szczegolnie milo witam "nowe forumowiczki"

                  Zaczne od DŹWIĘKÓW:
                  Mateusz od sympatycznego gugania, gruchania, cichutkiego spiewania przeszedl w
                  weekend do ...... pisków, pisków o różnym nateżeniu, glownie wydaje je z
                  radosci, widzac siebie w lusterku (albo jak lezy na macie albo jak podchodzimy
                  z nim do lustra) czasem piski maja takie natezenie, ze w uszach dzwoni, a Arek
                  jak idzie do piwnicy, to nawet tam slyszy naszego rozbojnika - mieszkamy w
                  dwupietrowym przedwojennym domu- jak na razie i ......powiem szczerze
                  wspolczuje sasiadom wink - w wiekszosci to starsi ludzie .....

                  JEDZONKO: my od 24 (bodajze) wciagamy juz oprocz cycusiowego mleczka wszystkie
                  deserki Gerbera od 5 miesiaca i marchewke - moze dzis kupimy zupki - jak na
                  razie przekonalam sie tylko do Gerbera, przynajmniej ich marchew nie jest
                  kwasna - , a marchew i tak jemy z dodatkiem chocby jednej lyzeczki jablka -
                  sama marchew slicznie wypluwamy smile, czasem dajemy Mateo deserki z kaszka ryzowa
                  (probowalismy z kukurydziana ale skonczylo sie opluciem pieluchy i sliniaka) -
                  w sumie zjada sporo - deserek z kaszka ryzowa - ok 170 ml, deserek bez kaszki
                  do 250 ml - popija oczywiscie mleczkiem... A i jeszcze jedno dostaje taki
                  posilek raz dzienniesmile

                  Zaczne teraz od PAMPERSOW - ACTIVE BABY i snu: od czasu kiedy zaczelismy
                  stosowac te pieluchy Mateo zaczal budzic sie nam w nocy dwa, trzy razy -
                  glownie dlatego, ze ........nie sa TAK CHLONNE JAK ZAPEWNIA PRODUCENT, nie wiem
                  jak sprawdza sie on u dziewczynek, ale u Mateusza z przodu jst napompowane na
                  maxa a srodek i tyl suche ...... a nasz maluch budzi sie lezac w mokrej pizamce
                  i na mokrym przescieradle - przerzucilismy sie na HUGGISY i "stare" pampersy
                  TOTAL CARE...... i co za ulga znow budzi sie dopiero nad ranem przesypiajac
                  cala noc ....

                  KINO: mielismy wczoraj jechac do kina i tu ... skucha, nie pojechalismy bo
                  Matylda zostala w domu, dzis idziemy z nia do lekarza, bo robi siusiu i placze,
                  ze ja szczypie i boli pupa, fakt wczoraj byla posiekana, dzis rano juz nie
                  jest, ale dziecko, ktore po kapieli wieczornej wstawalo rano i trzeba je bylo
                  gonic zeby zrobila siusiu teraz od kapieli wstaje w nocy cztery do pieciiu razy
                  zeby zrobic siusiu !!!!!!!

                  No to by bylo na tyle, w przyszla srode mam nadzieje, ze nic nam nie wyskoczy
                  tym bardziej, ze 29, a wraz z nim moj powrot do pracy, zbliza sie nieuchronnie
                  sad

                  AAAAAAAAAAA zapomnialam napisac, ze maluch nasz w koncu nauczyl sie otwierac
                  szeroko buzie, a przy tym jak jest bardzo niecierpliwy zgina glowke do
                  siadania ....... i ........

                  SIADANIE: my zgodnie z zaleceniem lekarza i kolezanki rehabilitantki nie
                  sadzamy jeszcze Mateusza i staramy sie mu nie pozwalac, przyjelismy zasade ze
                  bedzie siedzial, kiedy sam sie nauczy - mam nadzieje, ze nie wyszlo z tego
                  maslo maslane i sorki za dlugi post, ale dlugo nas nie bylo

                  Buziaki
                  Agata , mama Matyldy (19-08-2001) i Mateusza (26-06-2004)

                  Do WALKER22 - Gosiu super zdjecia w albumie, ja tez w koncu musze sie
                  zmobilizowac, a i tez chrzcimy w grudniu, prawdopodobnie 18 smile))))
                  • yessa Re: NOWE PAMPERSY :( 05.11.04, 08:59
                    Odnośnie nowych Active Baby - ja je sobie bardzo chwalę, a mam właśnie chłopca.
                    No i zakładam je głównie na noc, ewentualnie na długie spacery. Odkąd ich
                    używamy nie zdarzyło sie jeszcze zamoczenie. Sorki, że spytam, ale w którą
                    strone kierujesz siusiaczek synka pod pampersem - powinien być do dołu. A może
                    chodzi o rozmiar - my mamy 4 i są akurat.
                    W dzień używamy najczęściej tańszych pampersów z Reala. Są również bardzo
                    szczelne, ale również bardzo grube i trzeba je częściej zmieniać żeby pupa się
                    nie odparzała.
                    Wcześniej używaliśmy Pampersów Total Care i Huggies Soft and Dray. I jedne i
                    drugie czasem przesiakały...
              • yessa Re: a u mnie koszmarne dni trwaja... 05.11.04, 09:06
                Odnośnie karmienia butlą - smoczki Aventu są dość twarde i dziecię naprawdę
                musi się nagimnastykować żeby z nich wypić. One są dobre na kolki, ale przecież
                nasze dzieci są już duże. Spróbuj może z innym smoczkiem - ja mam Canpol
                Babies, silikonowe okrągłe. Jedzenie jest dość łatwe. Tylko uwaga! Jeśli
                dziecko posmakuje może odmówić ssania piersi. Ale z tego co czytam z reguły
                dzieci mam, które wróciły do pracy, najczęściej i tak "gniewają się" na cyce,
                niestety...
            • s.ivona Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 04.11.04, 18:28
              duszka, padam nie mam na nic sil! jedno niecenzuralne slowo na 8 liter w pelni
              odzwieciedla stan mojego duchasad ta noc byla wcale nie lepsza od poprzedniej.
              zle zrobilam bo zaczelam go uczyc przesypiania nocy bez jedzenia ale sie w
              polowie poddalam. teraz to juz nie wiem co robic. kolezanka mnie dzisiaj
              zjechala za brak konsekwencji. smoczek to tez u nas utrapienie. wypada i sie
              budzi i placze i marudzi i spac czlowiek nie moze. musze wziasc sie w garsc i
              cos z tym zrobic bo inaczej umre ze zmeczenia. ide sie kapac moze umysl mi sie
              rozjasni.
              p.s. jak zamiescic zdjecia na forum wiesz moze?
              • duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 04.11.04, 19:13
                Nie wiem jak wprowadzic zdjecia.Wiem, ze pytalas sie mam ale na razie bez
                odpoweidzi a tez czekalam zeby je wprowadzic. Mozesz jak masz czas przejrzec
                wczesniejsze watki, bo pare razy juz dziewczyny tlumaczyly co i jak. Pisalas,
                ze Twoj Szymek wymiotuje czasem. Moj ulewal jak za duzo zjadl, teraz je co 4
                godziny a w nocy nie jada. Ostatni tydzien ulewa po wprowadzeniu marchewki. No
                i budzi sie w nocy z placzem nie weim co jest, przytulam i idzie spac. U mnie
                na szczescie pare razy w nocy tez wstaje do malego maz, wiec nie jestem az tak
                zmeczona mimo, ze nie przespalam jeszcze w jednym ciagu 4 godzin odkad sie
                Szymonek urodzilsmile Ale czuje sei w miare dobrze. Pozdrawiam
                • s.ivona Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 11:32
                  czesc mam pytanie w jaki sposob nauczylas Szymona spac w nocy bez jedzenia? od
                  jak dlugo tak przesypia? ja dzisiaj w nocy probowalam metoda na przetrzymaniesad
                  efekt taki ze 0 3 w nocy ryczal przez 15 min z kilkunastosekundowymi przerwami
                  i w koncu poszedl spac. obudzil sie o 5 i juz ryczal do 5:45. dalam mu jesc i
                  spal z przerwami do 8. na koniec poklocilam sie z mezaem bo jemu moja metoda
                  nie odpowiada i uwaza ze robie krzywde dziecku. ja gp nie glodze. je 180ml
                  kaszki o 20 i to powinno mu wystarczyc do rana. uwazam ze maly sie po prostu
                  przyzwyczail. bede wdzieczna za jakies rady. iwona
                  • duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 16:31
                    Witam, jak uczylam Szymona:w dzien dawalam jesc regularnie najpierw co 3
                    godz.teraz co 4godz. Kapiel o tej samej porze zeby wyrobic rutyne. Kamilam po
                    kapieli i potem kladalam spac ok 19-tej. Szymon dostawal jeszcze jesc o 23-iej
                    kiedy szlam ja spac.Najpierw musialam go wybudzac za jakis czas sam sie
                    budzil.Dawalam jesc i kladlam spac.Przy karmieniu o 23-ciej nic do niego nie
                    mowilam,swiatlo bylo zgaszone, pieluszka przebrana tylko jesli byla kupa.Chodzi
                    o to zeby go nie wybudzic i zeby odroznil dzien od nocy.Do 3 miesiecy karmilam
                    go jeszcze o 3 nad ranem, glodny byl.Potem zauwazylam, ze rano nie chce jesc i
                    nastepne noce wygladaly taksmirkzymon budzil sie o 3 na karmienie ja wstawalam
                    dawalal smoka, i spal, ale za 5 minut to samo, weic ja tez to samo, trwalo to
                    jakies 3 dni, teraz budzi sie jak mu smok wyleci ale nie je. Nie je w nocy juz
                    prawie dwa miesiace. I w nocy nigdy nie chce sie bawic.Teraz u nas wyglada to
                    tak. Kapiel o 19-tej, potem jedzonko, odbicie i spanko, o 23 jedzonko, potem
                    noc dla mnie i tak nie przespana przez smoczka i o 7 rano jedzonko.Szymon jak
                    sie obudzi o 6 rano to czeka do 7 na jedzenie.Rutyna i jeszcze raz rutyna.
                    Piszesz, ze dajesz kaszke o 20-ej. Moze sprobuj dawac o 19-tej, potem mleczko o
                    23-iej, jak trzeba to wybudzaj. Z czasem sie nauczy.Powodzenia
                  • duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 16:34
                    A i jeszcze jedno. Ja Szymona zwiazuje w rozek inaczej nie przespi za dlugo, bo
                    budzi sie jak mu lapki lataja. Zwiazuje go luzno bardzo, weic i tak zawsze sie
                    rozkopie,ale to juz robi na glebokim snie. Jak tylko klade go na kocyk zeby go
                    zawinac w rozek to on wei, ze zaraz bedzie spanko, zasypia sam zostawionyw
                    lozeczku. Ale to tez uczylam. Pozdrawiam
        • hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 13:06
          Dziewczyny nie zazdroszczę Wam tych problemów ze spaniem nocnym, kupkami i cała resztą. Moje dziecko to chyba cud. Kuki są codziennie, śpi w nocy jak zabita, butlę ładnie pije nawet gdy była karmiona piersią.
          Ale nie ma tak chyba, żeby zawsze było dobrz. Zuzinka ma nadal baktrie w moczu i pewnie znowu bedzie trzeba ładować w nią antybiotyki.I wiecie my nie mamy żadnych szczepień zrobiony poza żółtaczką. Nie wiem kiedy to nadgonimy. Jutro wizyta u nefrologa, usg nerek i zobaczymy co powie.
          Ale mam też dobre wieści zuzinka odkryła przewracanie na brzuszek i calkiem nieżle jej to idzie smile) i oczywiści swoje stopki odkryła. Są mniam mniam.

          Pozdrawiam Was słonecznie
          • hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 13:16
            A no i zapomniałam o tym siadaniu. Zuzinka strasznie ciągnie głowkę do góry. Wygląda to tak jakby chciała robić brzuszki i właściwie jak tylko leży a nie śpi to cały czas tak się siłuje smile). Smiesznie wyglada przy tym.
            A my pozwalamy Zuzi się podciągać samej za nasze ręce, czasami siedzi u nas na kolanach, czasmi mąż sadza ją koło siebie, ale ogólnie przede wszsytkim leży.Gdybym jej nie sdzała to miałabym wiecznie zrzędzące dziecko, a średnio mi się to usmiecha.
    • ekasia1 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 16:12
      My jestesmy na swiecie od 10 czerwca. Pozdrawiamy wszystkie czerwcowe mamy.

      Kasia i Kinga
      • ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 21:00
        Cześć Dziewczyny !
        Byłam z Wami w oczekiwaniu , a później zaniedbałam internet teraz wracam i co
        widzę więcej mamuś czerwcowych . Nazywam się Iwona moja córka Alicja urodziła
        się 06.06.2004 z wagą 3300 . Ach to już tyle czasu a teraz jak oglądam Wasze
        dzieciaczki to takie duże maluszki . Obiecuję częściej zglądać , proszę o
        dodanie nas do waszej listy.Pozdrawiam Iwona
        A to moja Alafoto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034
        • ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! do bety 761 04.11.04, 21:06
          A jeszcze jedno bety nasze córki urodziły się w ten sam dzień .Widzę że na
          Tobie spoczęło dopisywanie więc podaję dane
          Iwona l.33 , 3-cie dziecko - Alicja , Bielsko-Biała
          • betty761 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! do bety 761 06.11.04, 15:30
            rzeczywiście!
            ika do listy dopisuje betty1234, ale spróbuję Cię dopisać, może nie popsuję wink
        • grabinka Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 11:38
          czesc Iwona!
          Jestem pierwszy raz na tym forum a też mam dzidziusia z 06.06.04.
          Serdecznie więc witam.Idalka urodziła się z wagą 3500 i jest moją drugą córeczką
          Pierwsza Irminka ur.20.06.2001.więc jestem podwójną czerwcową mama.
          • ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 12:52
            Witam również jeśli masz zdjęcia to dołącz ja próbuję ponownie
            To Ala
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
            • ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 12:54
              Wreszcie się udało
          • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 13:14

            • betty761 ja tu tak na chwilę 06.11.04, 16:05
              ostatnio doba mi się skróciła.

              SPANIE: Basia zaczęła lepiej spać odkąd podaję jej dodatkowo zupki. Zdarza
              się,że śpi bez przerwy 6-7 godz. Co prawda budzi się rano ok. 4, ale chwilę
              pogaworzy, pobawi się i zasypia. Ostatnio bardzo dobrze zasypia na brzuchu.


              ZĄBKI: Na razie nie ma, ale znowu ślini się jakby bardziej, aż ma krostki na
              brodzie.

              JEDZENIE:
              Basia je bardzo ładnie. Pierwsze dwie łyżeczki są ohydne i córcia bardzo się
              krzywi, ale kolejne pochłania bardzo ładnie. Nie nadążam machać łyżeczką smile
              Pytanie do Mam dłużej karmiących innym jedzonkiem: Jak duże porcje zjadają Wasze
              pociechy?

              SAMOPOCZUCIE: W sumie nienajgorsze, choć mąż się rozchorował [angina] i więcej
              obowiązków spadło na moją głowę. Jestem trochę zmęczona i mam strasznego pypcia
              na słodkie... To pewnie jesień. Marzę o chwili wytchnienia...
          • betty761 do grabinki 06.11.04, 16:07
            Witam nową Mamę!
            Ja też mam córcię z 6.06 smile
            Napisz skąd jesteś, może spotkałyśmy się w szpitalu?
            • grabinka Re: do grabinki 08.11.04, 10:04
              Witam !
              Jestem z Torunia. Ale zerknełam na twoje zdjecia malutkiej(urocza!)i nie poznaję
              więc chyba nie spotkałyśmy się.Jednak bardzo się cieszę,że spotkałam mamę z
              06.06. Moja Idalka miała pojawić się 09.06 ale było jej spieszno i 06.06 o
              23.55 "powiedziała" wychodzę zobaczyć jak jest ,no i jest. Do tego jest jeszcze
              blizniakiem jak ja i jej starsza siostra.
              Pozdrawiam !!!
              • grabinka Re: do betty761 08.11.04, 10:06
                przepraszam zapomniałam skierować odpowiedz do Ciebie więc ta informacja
                powyżej jest dla ciebie.Jeszcze raz przepraszam.
                • betty761 Re: do betty761 08.11.04, 14:27
                  Ja również cieszę się, że poznałam Mamę, która rodziła tego samego dnia co ja.
                  To bardzo pokrzepiające smile))
      • hamaliel Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 09:13
        Witam nowe forumowiczki i ich dzieciaczkismile). Coraz przytulniej i tłoczniej się tu u Nas robi. Bardzo sie cieszę

        Iwona zdjęcia zamieszczeasz na podforum eDziecka Zobaczcie. Musisz załozyć nowy wątek i dodać zdjęcia. Pokażą cie się takie trzy miejsca do przegladania. Najlepiej najpierw przeczytaj to co jest napisane o zamieszczaniu zdjęć. A jak nie dasz rady to poproś anetedr ona może zamieścic Twoje zdjęcia. Zyczę powodzenia.
        • ikik Pierwsze ząabki 05.11.04, 11:07
          Witajcie,
          pozdrawiam wszystkie mamusie i cudowne dzieciaczki,
          Chciałam wam powiedziec ze u nas wyszły pierwsze ząbki dwie jedynki na dole,
          ale ulga. Uspokoiło się marudzenie w nocy, ale ślinisie nadal okropnie.

          JEDZONKO
          codziennie oprócz cyca zajadamy zupkę najbardziej Szymkowi smakuje jarzynowa
          bobovity i gruszka Hippa.

          kupa nadal robi co 3-4 dni zaparcia zaczeły sie po urozmaiceniu mojej diety a
          tak naprawde wprowadzeniu mies duszonych i smazonych

          pampresy Activ czesto przesiąkaja w nocy mino to ze siusiak skierowany jest do
          dołu w nocy chłopcy maja wzwód i sikaja do góry i bokim przecieka.

          prośba o wpisanie nas na liste
          Iwona 32 l Warszawa synus Szymon drugie dziecko

          czytam wszystkie wasze posty i czesto juz nie starcza czasu aby cos napisac
          pozdrawiam
          Iwona
          • mara_28 ja już nie mam siły 05.11.04, 11:44
            Kobietki pocieszcie mnie bo nie mam siły.Moje dziecię chyba przesadza.Pobudki
            mam w nocy co 2 godziny,oczywiście budzi sie z płaczem.Za jedną pobudką zje,a
            za drugą oczy otwiera na szeroko i nie ma zamiaru spać.Nie wiem czy nie
            dojada,ale w ciągu dnia karmię ją oczywiście cycem co 3 godziny.Dla mnie to
            novum,bo nie miałam nigdy takiego problemu-wszystkie noce od urodzenia
            przespane,dziecko budziło się do jedzenia cicho oznajmiając mi mlaskaniem.Teraz
            sytuacja o 360 stopni się zmieniła.Nie wiem czy ją cos boli,czy za mało
            treściwy mam pokarm.Ale jak próbuję ją dłużej przytrzymac przy piersi to nie
            chce(czas ssania zawsze 3min).Za dnia też jest marudna,mruczy,denerwuje się i
            nawet szybko pozycja na rękach jej się nudzi.Wprowadziłam do domu wózek i ją w
            ten sposób usypiam,bo inaczej by nie usnęła sama.Wózek dlatego,że na spacerach
            jest bezproblemowa,nawet 4 godziny przesypia,a w domu mama nie poznaje swej
            córeczki.

            Marta.28-dzięki za namiar na tą butelkę z łyżeczką,ale dowiadywałam się że nie
            spełnia ona swej roli,bo dziecku sie wszystko na szyje wylewa.Jestem
            zrozpaczona,Zauważyłam,że moje dziecię śline przełyka na sam widok innego
            pozywienia,które ja spożywam.Wczoraj mi wędlinę porwała w rączki i zaczęła
            ssać.A jak odebrałam to się popłakała...i co o tym sądzić.Chyba jak najszybicej
            inne pokarmy wprowadzać.

            Gratuluję ząbków.Moja dzidzia się tak ślini,że musze kilka koszulek jej
            zmieniać.Wszystko do buzi wkłada,ale ząbków ani widu ani słychu.Ciekawe ile mcy
            to potrwa.

            pa pa
            • marta.28 Re: ja już nie mam siły do mara_28 05.11.04, 13:27
              Słuchaj to napewno zęby i swędzą ją dziąsełka. Koniecznie kup żel na dziąsła my
              używamy "colgel" rewelacja uspokaja się. A w nocy mamy pisały że tak miały jak
              zęby rosły np. w dziecku przygody jagódki. Więc spoko nie zostanie jej tak. A
              jak ma temperaturę to można dać panadol w płynie dla dzieci to uspokoi i
              przeciwbólowe. Więc nic tylko wyprawa do apteki.
        • s.ivona Re: Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 11:38
          ok dzieki. jak maz wroci to sprobujemy bo ja to sie na tym nie znam.
          • marta.28 Re: Witam:)) 05.11.04, 13:31
            Witam wszystkie czerwcóweczki ale widzę że ciągle tylko moja Oleńka urodziła
            się w dzień dziecka. Zdjęcia super. Ale te nasze dzieciaczki rosną.
            (nie pomogę wkleić zdjęć bo mam tylko na neostradzie)
          • yessa Re: Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 13:32
            A ja korzystając z paskudnej pogody i drzemki Bartusia (chociaż i tak byliśmy
            na spacerku, ale tylko godzinę) wstawiłam kilka nowych fotek. Niedużo, bo
            skończyło mi sie miejsce - trzeba będzie pewnie tworzyć drugi album.
            • kasia011 Meldujemy sie... 05.11.04, 15:39
              Czesc Dziewczyny - wszystkie i Nowe i "Stare" smile)

              Meldujemy sie po dlugim niebycie... swiateczny pobyt w rodzinnych stronach
              dobiegl konca we wtorek ale dopiero teraz udalo mi sie przeczytac wszystkie
              posty, milo ze tak duzo nas mimo wszystko i ze sie poszerzamy o nowe mamusie i
              ich dzieciaczki...
              Pobyt u rodzinki nie nalezal do udanych, bo ile twarzy tyle teorii co do
              wychowania i opiekowania sie mala Olcia, nawet dostalam porady od osob
              nieposiadajacych wlasnych pociech co juz mnie kompletnie wzburzylo! (dopiero
              zrozumialam jaka bylam kiedys glupia radzac innym nie majac wlasnego
              dzieciecia!) a i wiecie co, krew mi sie gotowala jak ktos probowal mnie od
              mojej Oli odciagnac mowiac ze on ja uspokoi bo ja nie potrafie! kurcze od
              urodzenia z nia jestem i ja ja uspokajam dzien w dzien, a tu takie rewelacje ze
              strony rodzinki, nic tylko sie powiesic, podlamali mi moje matczyne ego i chyba
              sie predko tam nie wybiore...
              no dobra dosyc tego narzekania smile
              mialysmy miec dzisiaj szczepienie ale Olasia skombinowala sobie dzis w nocy
              skadys katarek i nie bylo klucia z czego Ola byla bardzo zadowolona i nie
              omieszkala tego okazac smiejac sie do wszystkich w przychodni i sliniac z
              radosci, ja zyskalam wiedze na temat jej wagi - 6900, i rozmiarow glowki - 42 i
              klatki piersiowej - 44 (waga to 50-75 centyl, a romiary gl i kl to 75 - 90 czy
              to normalne? chyba tak bo lekarz nic na to nie mowil.
              Nam morfologie pobierali z zyly w zgieciu lokcia, bylo troche krzyku, wyniki sa
              ok wiec juz nie musimy podawac witB i kwasu foliowego, za to na katarek mial
              byc cebion ale ze Olasia odmawia jego przyjmowania to ja mam brac witC.
              Karmienie ma byc w dalszym ciagu tylko z piersi az do konca 6 miesiaca, jest to
              ciekawe w porownaniu z tym ze wiele z Was juz tak daleko zaszlo z innymi
              potrawami ale coz nie mam nic przeciwko, lubie karmic piersia (a i za to tez od
              rodzinki oberwalam, ze tak dziecku tylko cyc i cyc...)
              Z rozwoju Olasia jeszcze nas nie zadziwia przewracaniem sie na brzuszek ale sa
              juz niesmiale proby z pleckow na boczki, no i odkryla swoje nozki i powoli
              zmierza do stopek, komicznie to wyglada, jest duzo gadania, piskow, mruczenia,
              mamrotania i smiechu i usmiechow, proby podciagania tez sa ale kategorycznie
              zabronione przez wujka chirurga (z jego zdaniem sie tylko liczymy smile) ) wiec
              staramy sie Olasce na to nie pozwalac.
              Koncze bo pewnie nie dacie rady przeczytac, a i moja Ola juz marudzi przez ten
              kataerk (pospala 15 min) uffffff
              Pozdrawiam,
              kasia
              P.S, ze zdjeciami moge pomoc ale tylko na onecie bo w gazecie nie umiem
              • kasia011 Re: Meldujemy sie... 05.11.04, 15:57
                nie zdarzylam dodac ze wit D mamy dawac co drugi dzien po 1 kropelce. Olasia
                tez sie poci i lekarz powiedzial ze to nie krzywica ale zabijcie mnie nie
                powiem Wam co bo zapomnialam, powod byl dla mnie logiczny i nalezal do
                czynnikow zewnetrznych, ale skleroza nie boli i Wam nie powiem smile) a tak swoja
                droga to przeciez nie mozliwe zeby nasze dzieciaczki wszystkie mialy krzywice i
                dlatego sie pocily, prawda?
                K
                • astrac do mara_28 i marta.28 i .... inne 05.11.04, 18:17
                  Dziewczyny, takie pobudki w nocy to moga, ale nie musza byc zabki.... Mateusz
                  od poczatku przesypial noce i jak zaczal sie niedawno budzic, to nie dlatego,
                  ze ida mu zabki, ale dlatego ze byl glodny i takim to sposobem ja zaczelam pic
                  ziolka mlekopedne, a Mateo zaczal dostawac jeden posilek inny niz mleko - to
                  albo sam deserek (jablko z marchewka, jablko z jagodami, jablko z owocami
                  lesnymi lub kaszke ryzowa z sokiem jablkowym, marchewkowym, mieszanym z tych
                  dwoch lub ostatnio jablkowo dyniowym), po tym popija mleczkiem i ....... koniec
                  klopotow, mleczka wystarczajaca ilosc i ..... mleko dostosowywuje sie do
                  dziecka - wiec nie ma mowy o "zamalo tresciwym pokarmie" smile

                  Co do zabkow- na niepokoje z tym zwiazane polecam najpierw podac VIBURCOL,
                  panadol dla dzieci ja podawalam swojej corci, ale jak byla starsza, okolo
                  roku smile

                  Oczywiscie wybor nalezy do Was smile


                  do IKIK i YESSY:
                  co do pieluszek Active baby, jak i innych, zawsze zakladamy synkowi
                  pieluszki "kierujac siusiaka w dol" ale to dosc ruchliwy "sprzet", wzwody tez
                  sie trafiaja i takim to sposobem przelatuje, nie przelecialo nam jeszcze w
                  HUGGIES'ach, tu mamy rozmiar M/L a w pampersach 4 - polujemy zas na TOTAL CARE,
                  lepsze, pewnie znaczenie ma tez to ze synek w nocy jak sie przepudzi to czesto
                  zmienia pozycje spania i jak spi w jednej pozycji po nadmiarze dziennych wrazen
                  ( na wznak) TOTAL CARE sa OK, w prypadku spania na boku, jednym badz drugim
                  ratuja nas tylko HUGGIESy

                  a'propos POBIERANIA KRWI, nam pobierali z nadgarstka i to chyba kwestia
                  pielegniarki pediatrycznej (dotyczy to tez szczepienia) bo z jedna maly plakal
                  a z druga smial sie glosno ( mimo, ze ponoc, jak dziecko placze to lepiej krwe
                  leci)

                  do KASI011 - Kasiu jesli nie planujesz teraz powrotu do pracy, to podawanie
                  innych niz mleczko posilkow jest OK i nie wazne jest to co mowia bliskie i nie
                  tylko osoby "dobrze Ci radzac", ja wracam juz 29 listopada, a wiem, ze dla
                  mojego glodomorka nie sciagnelabym az tyle mleka na zapas, wiec stad zamiast
                  mleczka jedneen posilek owocowo-warzywny, pozniej jak bedzie starszy dwa smile

                  Koncze przydlugasny post i pozdrawiam cieplutko

                  Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)

                  P.S.1 - Warszawianki, jak bylo w kinie, napiszcie prosze
                  P.S.2 - ojej a jutro znow na zajecia, czas zakonczyc wreszcie te studia
                  • marta.28 Re: do mara_28 i marta.28 i .... inne 05.11.04, 21:52
                    Ja już od miesiąca podaję soczki klarowne i przecierowe a jutro pierwszy raz
                    zupka krem z dyni. Był czas że Ola przesypiała ciurkiem 7-8 godzin a teraz
                    pobudka po 5 i potem co 3 godziny. Więc "bądź tu mądry i pisz wiersze"? Jak się
                    na nią patrzy to raczej pulchniutka.
                  • mara_28 Re: do mara_28 i marta.28 i .... inne 06.11.04, 10:23
                    melduję się dziś.bardzo wypoczęta.Chyba znależlismy źródło naszcyh nocnych
                    niepokojów i pobudki co godzinę.Nie chodzi tu wcale o ząbki,bo pomimo
                    slinienia,dziąsła są twarde i nie wskazują by cos się wyrywało na zewnątrz.
                    Obejrzałam przed chwilą zaklniaczkę dzieci,którą namiętnie oglądam co
                    sobota.Przypadek był identyczny jak mojego dziecka.5-mczny bobas budził się na
                    prezentowanym filmie co godzinę z płaczem i nie mógł usnąć bez obecności
                    mamy.Miał też płytki sen,tak jak moja Nikola budziło go byle poruezenie
                    widelcem.Ja mam to samo,nie mogę włączyc czajnika elektrycznego,nie moge wziąć
                    prysznica wieczorem,bo to wszystko budzi Nikolę.Tam na filmie sprawdziła się
                    obecność ojca,który uspakajał malca,gdy płakał,a matka miala byc w odległości
                    uniemożliwiającej wyczucie ją przez dziecko.U mnie funkcja ojca odpada(tata za
                    daleko)Więc same z moją mamą wyprzedziłysmy ten program,bowiem od dwóch dni
                    mała sypia w pokoju z babcią a ja w sypialni.Przychodze tylko na karmienie.Tak
                    dziś minęła druga nocka.Dziecko o dziwo wybudziło się ze snu tylko 3 razy
                    (wczesniej może z 7,8) i to z zamiarem jedzenia.Przy piersi usypiała a ja kic
                    do drugiego pokoju.Babcia troszkę nieprzytomna,bo nie przyzwyczajona do takiej
                    opieki.Wczesniej nie potrzebowałam pomocy,a tu masz ci los i na nas przyszła
                    kolej.Wczoraj także miała zaaplikowany lek homeopatyczny(jak wcześniej pisałam
                    ja tylko opieram sie na tej metodzie leczenia i w nią wierzę)dla dzieci
                    mających problem z fazami snu.Moja Nikola bowiem nie ma tej fazy snu
                    głębokiego.Teraz będzie odzwyczajana od mojej obecności, po to by nie czuła
                    mnie i sama sie potrafiła zorganizować bez mamy.Zobaczymy,jak długo babcia
                    wytrzyma.Cholernie teraz psioczę na ten wyjazd służbowy męża,bo w takich
                    sytuacjach wychowywanie dziecka przez kilka miesięcy samej naprawde napotyka
                    trudności.

                    Do astrac:ja też wracam do pracy 29 listopada.napisz czy twoje dziecię nie ma
                    problemów z pokarmem podawanym smokiem?a może masz inny sposób.Ja planuje
                    wprowadzić sinlac i zupkę.Wyliczyłam,że w czasie mojej nieobecności mała będzie
                    chciała jeść 3 razy.Nie jestem jej w stanie tak "podregulować"by akurat jadła
                    przed wyjściem do pracy czyli o 7.00.Bowiem to zależy od czasu nocnego.Nieraz
                    mi zje o 5.6 a potem znowu te 3 godziny musiałbym czekać w domu,a nie
                    mogę.Pokarm już odciągam,aby przyzwyczaić piersi do wiekszej produkcji
                    mleka.Nie mam problemów na rqazie,bo laktacja jest uregulowana,ale żeby
                    odciągnąc to musi byc wiecej tego mleczusia.

                    evita33;trzymam kciuki by epidemia ospy nie opanowała tewgo domku.

                    marta&nikola(17.06.04)

                    moja ukochana cocolinka
              • grabinka Re: Meldujemy sie...do kasi011 08.11.04, 10:53
                Witaj Kasiu!
                Jestem nową mamą, która dopiero wchodzi w tajniki forum.
                Przeczytałam właśnie,że Oleńka miała katar i dlatego nie została zaszczepiona i
                mam pytanie czy gorączkowała?
                Ja z moją Idalką (ur.06.0.04)byłyśmy ostatnio na szczepieniu i też miała
                katarek ale mój pediatra powiedziała,że sam katar nie jest przeciwskazaniem do
                podania szczepienia.Decyzje jednak pozostawiła mi i ja w obawie,że szczepienie
                ją osłabi i wtedy rozwinie się jakieś choróbsko, powiedziałam nie szczepimy.
                Teraz myślę,że postąpiłam słusznie skoro twoja Oleńka też nie była szczepiona,
                ale mimo wszystko zastanawiam się czy ten katar jest czy nie przeciwskazaniem z
                medycznego punktu widzenia? Pozdrawiam grabinka z Idalką !
                • kasia011 Re: Meldujemy sie...do grabinki 08.11.04, 16:12
                  Witaj Grabinko, nie moja Ola nie goraczkowala (w pupie najwyzsza temp to 37.6
                  ale to dopiero w niedziele czyli 2 dni po planowanym szczepieniu). Katar ten
                  nie brzmi ladnie i nic poza nim u Olasi sie nie objawilo. A, byl on bardzo
                  wodnisty i o perlowym kolorze, teraz jakby troszke jest bardziej zbity. Lekarz
                  nie pozwolil zaszczepic a kazal wrocic jak sie go pozbedziemy. Mysle ze wplyw
                  na jego decyzje tez byl fakt, ze Olasia jakies 2 tyg. temu byla podziebiona
                  (katar i kaszel), teraz kaszel i chyba lekarz nie chcial za bardzo jej
                  obciazac.
                  Pozdrawiam Ciebie i Idalke i mam nadzieje ze u Was juz po katarku smile
                  Kasia i Olasia
                  • grabinka Re: Meldujemy sie...do kasi011 09.11.04, 08:10
                    Witaj !
                    Na szczęście katar przeszedł i termin szczepienia przesunoł się tylko o 1
                    tydzień więc nie jest tak zle. Nie musiałyśmy też używać żadnych drastycznych
                    środków wystarczyła woda morska w spraju i to rozrzedziło katar który łagodnie
                    wypłynął.A no i pod nosek atekortin.Mam nadzieję,że już nie wróci!!! Tym
                    bardziej,że ja wróciłam do pracy i teraz każde wyjście dodatkowe do lekarza to
                    już"wielki plan".Malutka z babcią(moją mamą)albo z mężem(pracuje na system
                    zmianowy) a starsza do przedszkola.
                    Na razie organizacja ok,zobaczymy jak to będzie dalej.Pobudka o 5.20 karmienie
                    piersią i do przedszkola a pozniej do pracy.Brrr,najgorsze ,że za oknem jesień
                    ale bużka Idalki pogodna wiec wszystko robi się pogodne.Pozdrawiamy!Trzymajcie
                    się cieplutko!Grabinka
        • ika1234 Re: Witam:)) + zdjecia- do hamaliel 05.11.04, 19:32
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
          właśnie mi się udało trochę się pomęczyłam ale już umiem
          • evita33 U nas w domku OSPA 06.11.04, 10:04
            Córka przyniosła ospe z przedszkola.Wysypana jest bardzo i nudzi na całego.Nie
            wiem jak to się będzie miało do małego.Bo jak on jeszcze załapaie to się chyba
            potnę.Mam dość -jestem uziemiona w domu na conajmniej 2 tygodnie.Mąż do 19 w
            pracy.Dobrze że jest babcia blisko i wpada do nas codziennie to chociaż jakiś
            kontakt z ludźmi.Najlepsze jest to że mój mąż też nie przechodził ospy i jak on
            jeszcze załapie to już w ogóle cacy.A ja za 2 tygodnie do pracy.
    • betty1234 ale mi smutno :(( 06.11.04, 10:14
      Dziewczyny ja tu tylko na chwilę sad Jestem akurat u rodziców bo niestety w domu
      nie mamy na razie dostępu do internetu (i to tak chyba jeszcze z tydzień)
      A smutno mi dlatego, że nie mogę czytać na bieżąco o wszystkich nowych sprawach
      związanych z naszymi (waszymismile dzieciaczkami. Stwierdzam, że to forum
      strasznie uzależnia i teraz przez te kilka dni brakowało mi go strasznie.
      Mam nadzieję, że szybko naprawimy naszego kompa i będę mogła znowu przebywać.
      Na razie pozdrawiamy serdecznie i przesyłamy wszystkim całuski ach no i witamy
      oczywiście nowe mamusie z ich pociechami smile))
      papaśki i do następnego razu
      • marta.28 Różności 06.11.04, 17:36
        Mara_28 - moja Oleńka śpi sama w pokoju i nie może mnie czuć a i tak budzi się
        2 razy w nocy i tak już od 3 misięcy. Chociaż były noce że tylko raz się
        budziła ale nie wiem od czego to zależy. Moim zdaniem jest ewidentnie głodna bo
        podanie smoczka nic nie daje budzi się po mietnastu minutach a ja tylko latam
        między pokojami więc dla wygody wolę nakarmić i spowrotem odłożyć do łóżeczka i
        zajmuje mi to 10 minut i spanko na kolejne 3 godziny więc i tak nie jest źle. W
        nocy śpi bez smoczka co najwyżej paluszek w zastępstwo. Bo podobno są dzieci że
        jak im smoczek wypadnie to nie usną znowu bez smoczka i płaczą. Ale u nas po
        karmieniu jej już nie daję.

        Czy wasze dzieci jeszcze gadają czy raczej jest to forma pisków i krzyków. Bo
        ja już dawno nie słyszała agu.

        Zaczęła robić hopsa hopsa i już rodzinie ręce odpadająsmile

        Dzisiaj była pierwsza zupka - gerbera naturalnie proste z brakułów - nie jest
        zła ale zjadła może 10 łyżeczek i było dosyć a jak ja spróbowałam to myślała że
        zwymiotuję, taki papierowy smak a właściwie bez smaku. Naszczęście nie pluła
        tylko potem się zaczęła prężyć i odwracać głowę. A co wasze dzieci lubią
        najbardziej jakie zupki i jakich firm.

        Czy wychodzicie z dzićmi na spacerki. Bo mi w taką pogodę jak w piątek się nie
        chciało wyjść.
        • bursz Re: Różności 06.11.04, 18:16
          Hej,
          muszę coś napisać i się pożalić na Nas!!!
          pytalam po co? pobieracie tą krew (a nie skąd,paluszka itp)i po co tyle
          witamin, przecież za dużo nie dobrze, jeszcze u takiego malucha!!??W cycu jest
          wszystko, a w mlekach zastęczych tym bardziej!?

          Spanie:
          Marta i inne śpiące oddzielnie, szczególnie w innym pokoju, napiszcie dlaczego
          kładziecie te Maleństwa, które tuliłyśmy przez 9 miesięcy, tak nagle od
          pierwszych dni, osobno? Wydaje mi się, ze one bardzo potrzebują nas czuć(należy
          im się jak ... ....). Jula często otwiera oczka i patrzy czy mama jest obok.
          Tak sobie marzyłam, ze jak będziemy mieć Dzieciątko to chce aby spalo z nami.
          Na początku bylo łóżeczko, ale tak lubię Ją czuć,patrzeć na Nią, dotykać
          ciepłego ciałka, budzić każdy nowy dzień z uśmiechniętym Maluchemsmile))No i
          wygoda przy karmieniusmile)To pewnie niedługo minie, nie będzie chciala spać z
          nami?!Tu pewnie powiecie, albo jej nie wygonicie,ale nie obawiamy się, myśle,
          ze to kwestia wychowania.

          Jedzonko.
          Dzięki za Wasze doświadczenia i piszcie proszę.
          Wprowadzamy powolutku jabłuszko, od trzech dni, 2 razy utarte-surowe i 2 razy
          upieczone. I po wczorajszym budzeniu się od 21 do 1 co godzinę stwierdziłam, ze
          wprowadzam "coś" nowego. W poniedziałek podpytam naszej pediatry,choć mówiła,
          ze po 6 miesiącu nowości. Zobaczymy jak będzie dalej, bo czasmi, jak widać, na
          noc nie wystarcza cycsad((( Czy to zwiększa prawdopodobieństwo alergii,
          dlaczego, gdzie mogę poczytać?(jak macie coś)
          Zastanawiam się od czego zacząć i co podać na noc jako dopełniecz. Czy jakieś
          mleko, kaszkę, owoce słoiczkowe czy warzywka. Doświadczenia jak czytam są
          różne???Marta tymi, az 10 łyżeczkami i to brokułów zdziwiłaśmnie, szczególnie w
          świetle porad duszki z USA, tylko po łyżeczce kaszki na początek.
          Co myślicie o wlasnoręcznie przyrządzonych pokarmach/Czy lepsze słoiczkowe?
          Bliskie mi są doświadczenie, chyba astrac, z deserkami z jabłuszkiem i
          dopojenie cycem?

          Marta jeśli chodzi o gadanie, to nasze dziecko przestało, czasmi próbuje,ale
          nie wychodzi. Myslę, że skupila sie na rozwoju ruchowym?!

          Jeśli chodzi o spacery, to wczoraj cały dzień padało i nie wychodziłyśmy, ale
          dziś spała ze 4 godz na dworku, było ok. 8,9st.

          Marta z Płocka. Co to za film/program zaklinacz dzieci? To co piszesz to
          logiczne i poruszny był temat jakiś czas temu. Był program, który wiele z nas
          opisywało,jak reagować. Tata (u Ciebie kiepsko z tatasmile)) lub ktoś inny bierze
          dziecko, uspokaja i kładzie spać. U nas niestety to nie dziła, raz chyba
          zaskoczyło, bo jak dziecko głodne to świety....nie pomożesmile)))

          pozdrawiam,jola(15/06),jula(14/06)
          • bursz i jeszcze JEDZONKO 06.11.04, 18:32
            podczytalam majówki, w końcu starsze, bardziej doświadczonesmile)), tam to
            dopiero rozbieżności. Nasz założycielka - Tyldak tam się przeniosłasad(( No i
            kogo słuchać?! I to mięso, ciężko strawne, już podają ok. 6 miesiąca?!I wywary
            (nawet warzywne), które ponoć uczulają?!
            pozdrawiam,jola
            • tyldak Jestem!!! 07.11.04, 23:14
              Wcale się nie przeniosłam. Tylko jesteście tak aktywne (co się chwali!) że ja
              przy Was wymiekam. Tzn jak nadrobię zległości to brakuje siły na napisanie. A
              na majówkach byłam i jestem równolegle.
              Dajemy z mięskiem, bo tach nam trzech lekarzy z zupełnie innej beczki
              powiedziało. Bo tam jest błonnik (tzn w zupkach z mięsem) i to dobrze robi na
              kupki (i fakt-teraz juz nie są co tydz a co 2 albo i codziennie, choć już
              trochę wysiłku przy ich robieniu jest ale to pewnie normalne, a po drugie to
              miesko ze wzgl na białko, którego ponoć mojej małej brakuje.
              A zaczełam wprowadzać nowości z powodu powrotu do pracy. I teraz podwójnie
              doceniam wygodę karmienia piersią. Bardzo opornie idzie mi wprowadzanie
              nowości. Nie mam nić na temat alergii. Moje zdanie jest takie, że trochę jest
              moda na alergie i trochę z tym wszystkim przesadzają. Robi się błędne koło. Ale
              to teamt na inny post
              Pozdrawiamy i cały czas jesteśmy!
              Nasza Tosieńka

              Jestem starsza i starsza
              • tyldak Re: Jestem!!! 07.11.04, 23:19
                A jeszcze co do spania. Tosia sie budzi w najlepszym przypadku co 3 godz w
                najgorszym co 1,5 I tez powoli wymiekam. A spała już 9 godz. Kiedy to było. Ale
                widzę, że to norma-że przestają tak ładnie spać.
                Zawsze myslałam, że maleństwo będzie spało z nami w łóżku, a tymczasem Tosia
                wcale nie chce. jak chcę ją w nocy u nas zostawić, to jest płącz. Najwyraźniej
                lubi swoje łóżeczkosmile
                • grabinka Re: Jestem!!! grabinka do tyldek 08.11.04, 11:09
                  Witaj Tyldek!!
                  Obejrzałam właśnie zdjęcia twojej kruszyny i zaraz mi się przypomniało to,że i
                  moja córcia ta pierwsza też była wcześniakiem z 36 tygodnia.Irminka jednak byłą
                  troszeczkę większa od twojej Toski.Urodziła się 21.06.2001 z wagą 2950 i 53 cm
                  długa.Teraz to już 3 latek i super dziewczyna choć troska o taką kruszynę jest
                  duuużżzo wieksza.Teraz mamy w domku drugiego bobasa 06.06.04 i urodzonego o
                  czasie 39 tydzien z waga 3500 i 55 cm.Teraz więc z pielęgnacją Idalki nie mam
                  problemów po wprawie jaką nabyłam po Irmince.Zyczę ci duzo szczęśćia.Pozdrawiam
                  grabinka!
          • astrac Re: Różności 06.11.04, 18:46
            odpowiadam po kolei smile
            po co pobieracie krew? - Mateusz urodzil sie duzy 4450 i 59 cm bardzo szybko
            rosl zawsze w 97 centylu, oprocz tego ( moze z powodu grupy krwi moze mojej
            moze jego) dosyc dlugo mial zazolcona skore i pediatra chciala zobaczyc czy
            primo nie ma anemii przy tak intensywnym wzorscie secundo czy poziom bilirubiny
            jest OK

            z witamin - my tylko D3 - 1 kropla teraz przy przezieieiu cebion, czasem Cebion
            multi do 3 kropli

            co do spania, na razie mamy tylko mieszkanko 35 m z jednym ogromnym pokojem
            (dom w trakcie budowy) i maluchy spia z nami w pokoju, ale kazde w swoim
            lozeczku i to 3 letnie i to 4 miesieczne (Mateusz spi blizej nas)

            - dopelniacz, mozesz julci dac wieczorem swoje mleczko z kaszka sinlac lub
            ryzowa np bobovity smile

            - jedzonko - Matyldzie gotowalam od samego poczatku, ale ona zaczynala jesc
            zupki odkad skonczyla 6 miesiecy, ale wtedy na macierzynskim bylam 6,5 m-ca + 1
            m-c urlopu wypoczynkowego, ale nawet wtedy nie dawalam jej owocow, nawet jablka
            kupnego, opieralam sie na Gerberze (w/g mnie jablka teraz sa jednym z
            najbardziej pryskanych owocow ((polskich rzecz jasna), no chyba, ze ktos ma na
            dzialce) i w wiekszosci dzieciaczkom wyskakuje uczulenie, ale wcale nie na
            jablka tylko na ta chemie ktota sa one pryskane
            Kontynuujac, mam cudownego pediate, ufam mu w 200%, (w 200, bo opiekuje sie juz
            drugim naszym dzieckiemsmile i powiedzial, ze do 6 m-ca jelita nie sa jeszce tak
            odporne na wszystkie substancje, ktore znajduja sie w warzywach i owocach
            kupowanych przez nas w sklepach na bazarach, pozniej ta odpornosc sie zwieksza,
            one dojrzewaja....... Tak wiec, my bedziemy maluchowi gotowac zupki jak skonczy
            6 m-cy (zreszta w tych kupnych zupkach nie podoba mi sie to, ze jako
            zageszczacz wystepuje tam MAKA RYZOWA a czasem , jako dodatek MLEKO
            MODYFIKOWANE) ..... uffffffff tyle o jedzeniu smile

            Pozdrawiam i znikam, lada moment rozpoczyna sie dobranocka na ktora z
            niecierpliwoscia czeka nasze najstarsze "flikajce" dziecko


            Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)
          • betty761 Re: Różności 06.11.04, 19:18
            Teraz moja kolej smile

            KREW: Basia ma pobieraną krew dość reguralnie z powodu wrodzonej anemii sad
            kolejne kłucie za ok. dwa tygodnie sad

            SPANIE: Powoli przyzwyczajam Basię do spania we własnym łóżeczku, choć nadal z
            nami w sypialni. Nie ma żadnych problemów z zasypianiem, a nawet wydaje mi się,
            że Mała śpi lepiej sama niż z nami w łóżku. Zabieram ją do nas, do łóżka nad
            ranem. Dosypiamy razem jeszcze ze dwie godziny.

            JEDZENIE: Nam pediatra zaleciła wprowadzenie wcześniej nowości ze względu na
            mały przyrost wagi Basi, pisałam o tym jakiś czas temu. Wieczorem przed snem,
            podaję Basi zupkę jarzynową, najczęściej Gerbera. [Dziś próbowałam Bobovity
            zupkę-krem z dyni. KOSZMAR! gęsta jak nie wiem co i z grudkami] Zaczęłam od
            słoiczków, bo ponoć zbilansowane i produkty specjalnie wyselekcjonowane. Fakt,
            że są tam różne dodatki np. kaszka ryżowa, masło czy olej rzepakowy, jednak
            pragnę gorąco wierzyć, że są one w minimalnych ilościach i najlepszej jakości.
            Najpierw daję Basi zupkę albo jabłuszko, a dopiero potem "dopajam" piersią.
            Również nie zaczynałam od łyżeczki ale od kilku. Nie było u Basi żadnych sensacji.

            GADANIE: Basia też przestała. Teraz raczej piszczy, krzyczy i wydaje dziwny
            dźwięk typu brrrrmmm... Podobno takie maluchy rozwijają się skokowo [zmiana co
            1-2 tyg.], więc pewnie za moment na dobre się rozgadają

            SPACERY: Staram się wychodzić codziennie. Ale wczoraj i dziś nigdzie nie
            byłyśmy. Mąż ma anginę i wydaje mi się że Basia bardziej pociąga noskiem, a
            ponieważ u nas strasznie wiało, więc zostałyśmy w domu.
          • yessa Re: Różności 07.11.04, 00:03
            Jolu, nie żal się na nas, po prostu nas czytaj - ja o kilku rzeczach o które
            pytasz już pisałam...
            KREW - pierwsze pobranie standartowe celem sprawdzenia, wyszło w dolnych
            granicach normy, po konsultacjach z dwoma lekarzami w tym ordynator pediatrii -
            zaaplikowałam wit. B6 i kwas foliowy.
            SPANIE i ZAKLINACZKA - od kilku tygodni co tydzień jest film pt. "Zaklinaczka
            dzieci" - tam b. doświadczona p. pediatra radzi sobie z problemami niemowlaków.
            Jest o tym sporo na Niemowlętach. Dużo problemów ma swój początek właśnie od
            wspólnego spania z rodzicami. Ja jestem bardzo zadowolona, że Bartuś śpi w
            swoim łóżeczku. Na tulenie go mam cały dzień. A zasypia i budzi się
            uśmiechnięty, chociaż nie tuż obok mnie. On wie że jestem obok, a jeśli mnie
            zawoła - przyjdę. W nocy dzieci powinny spać i to koniecznie snem głębokim, co
            raczej chyba uniemożliwia wspólne spanie (o tym był m.in. dzisiejszy odcinek
            Zaklinaczki).
            GADANIE - tu jest różnie, są i piski i krzyki i jest modulowane uuuuuuuuuuu
            (tak jakby z kimś rozmawiał) - strasznie to fajne.
            JEDZONKO - oj sporo już pisałam na ten temat, na razie nic nowego nie
            wprowadzamy (oprócz nowych smaków kaszek np. owoców leśnych).
            Na noc ponoć najlepiej zaserwować kleik, może nie gęsty łyżeczką to chociaż
            miarka czy dwie dodane do mleczka. Chociaż szczerze mówiąc, to zazdroszczę Ci
            laktacji - jeśli dziecko dobrze przybiera na wadze to podanie czegokolwiek
            butlą może spowodować niechęć do cyca, a tego nie życzę.
            SPACERY - ja z uporem maniaka staram się być na dworze codziennie - nawet jak
            pada. Tzn. jak mrzy, bo jak leje to szybciutko uciekam. Przeważnie godzina
            dziennie w brzydką pogodę, do dwóch w ładną (latem oczywiście było więcej).
            • s.ivona Re: Różności 07.11.04, 18:54
              Witajcie. ostatnio troche sie zaniedbalam w pisaniu bo ... ale od poczatku
              SPANIE: od trzech nocy razem z mezem (namowionym a wlasciwie zmuszonym)
              wprowadzamy metode przesypiania nocy bez jedzenia. jakies dwa tygodnie temu
              sama probowalam to robic ale skutek byl taki ze po powrocie meza do domu
              wszystko leglo w gruzach bo jak szymon tylko zaplakal to maz sie denerwowal i
              kazal mu dac jesc. uleglam i teraz od nowa. ech brak konsekwencji. tak wiec
              teraz w nocy do lamego wstaje tylko maz. praktycznie Szymon przesypia bez
              jedzenia od 20 do 5 rano ale budzi sie jeszcze bo mu smoczek wypada. trzeba
              jakos z niego rezygnowac. poki co w dzien mu go ograniczam. mysle ze z czasem
              jakos sie go pozbedziemy.
              JEDZENIE: nic jeszcze nie wprowadzilam. czytakac wasze posty zastanawiam sie
              nad tym czy nie traktuje malego jako ciaglego noworodka. nie moge sie jakos
              przekonac do nowej diety choc wczesniej bardzo chcialam nowosci. jutro ide do
              pediaty i zobaczymy co ona na to.
              BADANIA: chce malemu zrobic badania krwi bo czesto ma podpuchniete oczka i nie
              wiem za bardzo dlaczego tak sie dzieje.
              SZCZEPIENIE: jutro mamy III dawke DPT-e i Hib. My szczepimy sie Infanrixem.
              GADANIE: Szymon tez ostatnio przestal mowic a wiecej piszczy i krzyczy. czasem
              robi to tak glosno ze nie slychac co mowia w tv. majlepiej wychodzi mu gadanie
              z tata. tato mowi do niego jego "jezykiem" czyli wydaje zblizone dzwieki jak
              maly. ja tak nie robie bo zawsze mowie do niego normalnie wiec Szymon bardziej
              slucha mojego glosu ale nie probuje nasladowac. jestem z wyksztalcenia logopeda
              wiec chce zeby mial od poczatku utrwalone poprawne formy wypowiadania. nie
              stosuje tez zmiekczen i seplenienia.
              RUCHLIWOSC: Szymon chyba zapomnial jak sie lezy na plecach bo jak tylko sie go
              tak polozy to ten myk i juz jest na brzuchu. zauwazylam ze robi to tylko przez
              lewy bok, podobnie z trzymaniem grzechotek - lepiej wychodzi mu to lewa raczka
              niz prawa. zastanawiam sie czy to moze byc asymetria? musze jutro o tym
              porozmawiac z lekarzem.
              SADZANIE: Szymek cwiczy nowa umiejetnosc - lezac na plecach podnosi do gory
              rownoczesnie glowe i nogi, cos jak cwiczenie miesni brzucha. nie siedzi jeszcze
              sam nawet z podparciem ale jak sie go posadzi n kolanach to i owszem. nie
              jestem zwolenniczka szybkiego sadzania wiec nie pozwalam mu na to i dlatego
              maly jest wieksza czesc dnia na podlodze.
              NOWOSCI: od kolezanki ktora ma 8 - miesieczna coreczke dowiedzialam sie ze nie
              powinno sie podciagac dziecka do siedzenia trzymajac je za rece (ona
              dowiedziala sie tego od pediatry). podobno grosi to zakwasami brzucha u
              dziecka. lepiej jest polozyc dziecko na boku. na jego biodrze polozyc swoja
              dlon i delikatnie przytrzymac a pociagnac za jego raczke i tak np dziecko lezy
              na lewym boku a my ciagniemy za prawa raczke trzymajac swoja dlon na jego
              prawym bodrze. uff.
              SPACERY: ja wychodze codziennie bez wzgledu na pogode. jestm z Szymonem na polu
              3 godziny od 13-16,16:30. czasem wychodze jeszcze rano na ok 1,5godziny. jestem
              na polu nawet jak pada deszcz. wtedy siedze sobie na laweczce w tunelu bloku i
              czytam ksiazke a Szymon spi.
              KONCZE: strasznie sie rozpisalamsmile do jutra papa
          • marta.28 Re: Różności do bursztynka 07.11.04, 20:27
            Bursztynku - ja nie robiłam badań krwi i pediatra nic nie mówiła więc nie będę.
            Witamin żadnych nie podaję w zamian soczki. Albo z moim mlekiem jak ja jem.

            Spanie:
            Ola śpi sama gdzieś do 6 rano a potem dosypamy do 9 razem i jestem totalnie
            skopana. Pozatym nigdy nie jadła na leżąco więc i tak wstawałam. Ola śpi bardzo
            spokojnie w łóżeczku więc nic na razie nie zmieniam.

            Jedzonko.
            Ja bym nie dawała surowego jabłuszka tylko takie lekko upróżone lub ugotowane.
            Yessy sama gotowała.
            Gerber robi linie naturalnie proste gdzie są właśnie dla dzieci od 5 miesiąca
            brokuły marchewka i jabło.
            Ja naprzykład nie zamienię mlecznych posików więc kaszek nie będę podawała. Po
            tej zupce z brokułami spała do 4.30 od 21 bo zjadła je około 18 i popiła
            mlekiem a potem o 21 kolacja i spaś więc to chyba wystarcza.
      • astrac do mara.28 i nietylko :) 06.11.04, 17:57
        Marto, pytasz czy Mateusz nie ma problemow z pokarmem podawanym smokiem? Dzis
        byla wlasnie kolejna proba... Po raz pierwszy poszlam dzis na uczelnie (czas
        skonczyc wreszcie te studia - chyba malo kto zaliczyl dwie dziekanki na
        studiach wink) w tym roku akademickim - jutro czeka mnie znow siedzenie w auli od
        8:16. (i wszystko byloby OK, gdyby nie piersi, ktore pod koniec sprawiaja
        wrazenie jakby mialy za chwilke eksplodowac. Mniej wiecej tyle ile zajmie mi
        dojazd do pracy i z powrotem i, powiem Ci, ze mleko idzie mu doskonale - tylko
        to jedzenie podajemy mu butla. Przez kilka pierwszych sekund dopoki nie
        zalapie, ze to mleko nie jest zbytnio zainteresowany, kiedy zas kilka kropli
        spadnie na jezyczek wcina az trzesa sie uszy. Co do sciagania pokarmu, idzie
        nam nie zle, zostawiam mu wystarczajaca ilosc, a jakby nawet nie starczylo
        mleczka to wcina to co juz pisalam w ktoryms poscie wink Ja w przeciwienstwie do
        niektorych z Was, ktore juz pracuja nie chce wychodzic z pracy na karmienie
        malucha i pracowac przez to 8h, chce pracowac 7 i jechac szybko do domku do
        malucha. Co do karmienia przed samym wyjscie do pracy, to nie zamierzam
        Mateusza specjalnie budzic, jesli nie obudzi sie to najwyzej sciagne i zje jak
        tylko sie obudzi smile) Co do ilosci mleka w piersiach to na poczatku martwilam
        sie czy wystarczy go dla naszego glodomorka, bo piersi byly mmmmmhhhhmmmm
        miekkie, ale jak z miekkiej sciagnelam 200 ml, przestalam sie martwic smile)

        Na razie to tyle pozdrawiam cieplutko i ide zrobic sos na jutro, coby maz mial
        choc mieso z glowy smile


        Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)


        P.S. LEEFKA, VERBENA, WALKER22, BIOO i inne Warszawianki, ktorych nie widac na
        forum ..... Dziewczyny, co u Was slychac

        P.S> evito33 - solidaryzuje sie z Toba, u nas w domku co prawda nie ospa, ale
        jakis potworne katarzysko, boje sie, ze znow umknie nam szczepienie -
        dotychczas byla dopiero jedna zbiorowka sad
        • kasia011 Re: do mara.28 i nietylko i roznosci :) 06.11.04, 19:44
          Astrac, ja sie juz meldowalam po poworcie do Warszawy i nawet do mnie
          skrobnelas pare slow, za ktore sliczne dzieki, podniosly mnie na duchu, nie
          wybieram sie na razie do pracy (choc jak twierdza jest im zle beze mnie, ale
          jakos nie chce w to wierzyc smile ) i Olaske bede karmic tylko piersia na chwile
          obecna, a napewno postaram sie do konca 6 miesiaca, jeszcze raz dzieki

          Jolu, u nas krew pobierana byla ze wzgledu na (pierwszy raz w przychodni po
          wyjsciu ze szpitala) dlugo utrzymujaca sie zoltaczke, wtedy morfologia nie byla
          dobra i stad witB, Cebion i kwas foliowy i teraz drugi raz dla sprawdzenia
          morfologi (po dwoch miesiacach, a tak naprawde prawie trzech)... My Olaske
          kladziemy spac w jej lozeczku i w jej pokoju, bo po kilku probach wspolnego
          spania zadne z nas sie nie wysypialo (spalismy we trojke na duzym lozku, choc
          proby tylko moje z Ola tez byly), spanie we wspolnym pokoju, my osobno Ola
          osobno tez nie zadzialaly bo i nas i ja wybudzalo wzajemne nocne wiercenie.
          Mamy male mieszkanko, wiec jak tylko zaczyna sie w nocy budzic to do niej
          biegne i chyba to sie najlepiej sprawdza, bo zalezy mi tez na tym aby maz sie
          tez wysypial, w koncu musi stawic sie o okreslonej porze w pracy, a my sobie
          zawsze razem odsypiamy z Olasia w ciagu dnia, jesli nocki sa zarwane.
          Teraz ze wzgledu na ten okropny Olasiny katar nie wychodzimy na spacerki, ale
          pogoda tez nie zacheca..

          lece bo sie dzidzia moja zbudzila
          papapapa
          • duszka6 Re: do mara.28 i nietylko i roznosci :) 06.11.04, 19:57
            Witajcie
            Jedzonko: Szymek zle toleruje wprowadzone jedzonko, i po kaszce, i po
            ziemniaczku i po marchewce ma wysypke i sluz w kupce. Jak odstawilam wszystsko
            i daje tylko cycusia to wszystko wraca do normy. A wiec chyba nie jest jeszcze
            gotowy ten moj syneczek na jakies nowosci. A i mi sie nie spieszy, bo siedze w
            domu i moge go kamic.Tylko szkoda mi go, bo mu jak na razie wszystko smakowalo
            a jedzenie z lyzeczki zalapal juz pierwszego dnia. No trudno, ma cale zycie
            zeby smakowac inne pokarmy.

            Witaminki: My nic nie bierzemy, ani wit.D ani zadnej innej, lekarz nic o tym
            nie wspominal, tutaj daje sie tylko wtedy jak sa stweirdzone braki.

            kupki: u nas 4-5 kupek dziennie!!! I tak juz od dawna mamy, dwa giganty w nocy
            co wybudzaja wszystkichsmile)

            szczepienia: tutaj mamy te same szczepienia co w Polsce, choc w innych
            terminach. Nie mamy jednak szczepienia przeciw gruzlicy, po powrocie do Polski
            musimy to nadrobic.

            To na razie tyle. Pozdrawiamy mamusie i ich dzieciaczki.

            • matylda26 Re: Różności 06.11.04, 20:15
              Witam
              Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki. Ostatnio mam bardzo malutko czasu jak
              wrocilam do pracy.
              JEDZONKO: Igus jest juz calkiem na sztucznym mleczku NAN2 (niestety po powrocie
              do pracy szybko zanikla mi laktacja), na wieczor zjadamy kaszke bananowa i na
              deserek jabluszka, jabluszka z owocami lesnymi lub jagodami. Dzisiaj byla
              pierwsza proba zjadania zupki z dyni i zakonczyla sie wielkim pluciem w sumie
              sie nie dziwie sprobowalam jej i byla rzeczywiscie paskudna
              ZDRÓWKO: Igi jest juz zdrowiutki wiec mozemy isc na kolejne szczepienie,
              aktualnie podajemy witaminki multitabs, wazy 8600 no i mamy juz dwa zabki na
              dole
              POSTĘPY: uwielbia lezec na brzuszku, przeklada sobie grzechotki, smieje sie, i
              przekreca sie na boczek, uwielbia zabawe na macie gimnastycznej
              SPANIE: mlody po kapaniu to jest 19-19.30 zasypia sam w lozeczku i spi do 5 - 6
              rano, drzemki w ciagu dnia roznie jak jest bardzo padniety potrafi nawet ze 3
              godzinki pospac
              RODZICE: a my i tak cierpimy ciagle na brak snu hihihih, a z reszta dzisiaj
              paskudna pogoda i czlowiek fatalnie sie czuje

              Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamy i dzieciaczki
              • ika1234 Re: Różności 06.11.04, 22:09
                Witam serdecznie .
                Ja też dołączę z opisem
                Jedzonko - tylko pierś
                witaminki - 2 krople vigantolu i 4 cebionu
                zdrówko - ok
                postępy - gada jak najęta , bacznie obserwuje wszystkich nowych gości - nie
                spuszcza oczu z nich przekłada grzechotki , coraz częściej trafia smoczkiem do
                właściwej dziurki
                spanie - wciągu dnia po jedzeniu(co 2 g) śpi najdłużej 30 min, wieczorem po
                kąpaniu o 20 śpi do 1 , a potem 4, 7, i juz na nogach
                spacery - wychodzimy kiedy się da ,no chyba że okropnie wieje (halny)
                Pozdrawiam wszystkie mamusie i tym bardzo zmęczonym życzę wytrwałości
                aaaaaaa dzisiaj Alicja ma skończone 5 misięcy - jak to zleciało.
                Iwona
                • bursz Re: Różności(do yessy) 07.11.04, 09:14
                  Jolu i INNE Czerwcóweczki,
                  usprawidliwię się, bo czytam posty wg kolejności,zawyczaj i pewnie kilka
                  przeoczylam, zależy to oczywiście od czasu jakim dysponuję, potem nadrobić
                  ciężko.Przepraszam Jolu jeśli czegoś nie przeczytałam przepraszam.
                  Jeśli ktoś (najlepiej z Łodzinek,Marta lub Jola) macie nagrane to chętnie bym
                  pożyczyła i przegrała sobie.

                  Jeśli chodzi o spanko to macie pewnie rację, że powinno spać w łóżeczku, a
                  myślę, ze to ja od Julki się uzależnilam. No i mąż nie zawsze wraca na noce,to
                  z Julcię śpię, a i karmienie wygodniejszesmile)Musimy pewnie popracować nad sobą
                  i zacząć spać osobno, bo to już duże dziecięsmile))

                  Jeśli chodzi o witaminki to podbudowała mnie duszka pisząc, że w USA nie podaje
                  nic, choć tam powinno się, bo to chyba modne?!

                  A żelik na ząbkowanie, lepszy dla nas DENTINOX-GEL NIŻ CAGAEL.

                  MILEJ NIEDZIELI WASZYM RODZINKOM ŻYCZYMY,JOLA Z RODZINKĄ
                  • verbena Re: Różności 07.11.04, 14:29
                    A my byłysmy dzisiaj pierwszy raz na basenie. Oj, podobało się Hani bardzo.
                    Najfajniejsze były skoki za rączki z krawędzi basenu i pływanie po sztucznej
                    rzece (Pan włączył taki prąd wodny). Za tydzień też się wybierzemy i pewnie
                    wtedy zaliczymy już nurkowanie.
                    SPANIE:Hania zasypia około 20:30, niestety przy cycu. Staram się odzwyczaić,
                    ale na razie kończy się to potwornym wrzaskiem. Śpi w łóżeczku, przysuniętym
                    maksymalnie do naszego łóżka. Pierwsza pobudka jest najczęściej między 2-3 w
                    nocy.Karmię ją wtedy i odkładam na brzuszek. Pośpi sobie jeszcze przeważnie do
                    5:00 i biorę ją do nas i daję cycka na leżąco. I tutaj już bywa różnie, albo
                    jeszcze pospi trochę, albo, niestety, chce się bawić.
                    JEDZENIE: Oprócz piersi podaję zupkę jarzynową, przeważnie Bobovity, a
                    wieczorem gruszkę Hippa. Po marchewce ma zaparcia, a po jabłku uczulenie.
                    Kupki są u nas bardzo rzadko, ostatnia była w środę. Jutro próbujemy buraczka,
                    lekarka powiedziała, że działa "kupkopędnie". Zobaczymy.
                    SPACERY: Wychodzimy codziennie, bo Hania najlepiej śpi na spacerze. Chociaż
                    muszę przyznać, że ostatnio mi się nie chce i wczoraj i dzisiaj posłałam tatę.
                    W piątek, pomimo deszczu spacerowałam ponad godzinę, dopóki nie wnerwiło mnie
                    trzymanie parasolki i manewrowanie wózkiem.
                    POSTĘPY: Niestety, mimo nieustannych prób, Hania nadal nie przewraca się na
                    brzuszek. Ale ćwiczy codziennie. Za to coraz lepiej wychodzi jej siedzenie.
                    KINO: Dziewczyny - Warszawianki wybierzemy sie w końcu do tego kina w środę?
                    Grają "Popatrz na mnie".
                    Muszę kończyć, bo ekipa wraca ze spaceru.
                    Pozdrawiam.
                    Lidka i Hania (16.05.2004)
                    • marta.28 Re: Różności 07.11.04, 21:28
                      Moja Oleńka dzisiaj pierwszy raz zanurzyła się pod wodą na basenie. Była bardzo
                      dzielna i nie płakała. Teraz te ćwiczenia będziemy powtarzać co niedziala.

                      Czy wasze dzieciaczki noszą jakieś buciki??
                    • mara_28 Re: Różności 07.11.04, 21:46
                      Dziś skończyła u nas kilkudniowy dyżur babcia,aż się boję nocki sama z
                      Małą.Ostatnio mi przeciez dała niexle w kość.Trzydniówka,potem nocne
                      płacze.Przyzwyczaiłam się do wygód z moja mamą,a teraz musze sobie poradzić
                      sama.Ja ewidentnie już wiem,że mała jest w mojej obecności b. rozkapryszona niż
                      jak są dziadkowie.Dlatego,też mam plan by jak najczęsciej ją zostawiąc z innymi
                      osobamu.jutro ma dyżur koleżanka,która jest na urlopie.Cieżko jest wychowywać
                      dziecko,gdy nie ma się męża przy boku-zawsze druga osoba,choćby wieczorami to
                      dla malucha ooś innego.Ja czuję,t=również ze swojej strony,że nikola jest dla
                      mnie pępkiem świata,łączy nas tak silna pępowina,że aż się sama temu dziwię.W
                      przyszłości na pewno musi mieć rodzeństwo,chocby i dla mnie bym jej nie chowała
                      pod swym szczelnym kloszem.

                      ROZWOJ;moje dziecię też przestało gadać.natomiast numer jden dla niej to
                      przewracanie na brzuszek.Leży na macie i z tej pozycja sobie drapie(bo drapie
                      wszystko wokół-)wystające elementy.Drugim elementem rozwoju jest dotyk-łapie w
                      obydwie ręce wszystko-począwszy od kantów stołu,komody,skończywszy na sziszy
                      (pamiątce z podrózy poślubnej)którą złapała tak mocno,że ta spadła na podłogę
                      (na szczęscie się nie stłukla-dywanik wyratował ją od tego)Smakują jej teraz
                      stopki.Zdejmuje skarpetki sobie i je smakuje.A nową odkrytą zabawą jest
                      nakładanie pieluchy na twarz i jej ściąganie przy okrzyku radości.Smoka wyjmuje
                      i wkłada do buzi coraz częsciej celnie.Leżąc na brzuszku próbuje pełżać do
                      przodu.Śmiesznie to wygląda,bo swą chudziutką dupcię do góry unosi i potem
                      nózki podciąga...

                      WITAMINY:tylko vigantol,1 kropla dziennie,ale często o niej zapominam.Nerolog
                      przepisała witamnę b1,ale nie podaję.Pani dr stwierdziła,że tak na wszelki
                      wypadek.Więc ja na wszelki wypadek nie podaję-nie ufam już lekarzom.

                      SPACERY:ja codziennie na spacerkach,bo moje dziecie wówczas spi a ja
                      szczęsliwa.nawet gdy mży.Wyjątkiem był wczorajszy dzień,bo wiało niesamowicie.

                      JEDZENIE:gdybym nie wracała do pracy na pewno do 6 mca życia nic innego bym nie
                      podała dziecku,bo po co,jeśli dobrze przybywa na wadze to oki,a mleko matki ma
                      więcej wartości odżywczych niz jakikolwiek inny pokarm.To np usłyszane z ust
                      pediatry,stałego gościa "klubu młodej mamy" w telewizji tvn styl(sobota godz
                      8.00 ,potem w tvp2 zaklinaczka dzieci-taki mam maraton telewizyjny,bo w inne
                      dni telewizor w ogóle nie włączany jest przy córuni,bo ta namiętnie by
                      ogłądała).Podobno podawanie samego pokarmu korzystnie wpływa na układ
                      limfatyczny,immulogiczny i td.Dlatego ja cały czas się zastanawiam,czy np podac
                      tylko w czasie mojej nieobecności gdy będe w pracy zamiast jednego mego posiłku
                      np sinlac,a z zupkami się wstrzymać do 6 mca.Wiem,od was że podanie nowych
                      posiłków wpływa korzystnie na sen dziecka tzn że spi całą nockę.Ale mi to nocne
                      budzenie na jedzenie nie przeszkadza.Za wyjątkiem tych sytuacji,gdy miałam
                      zarwane noce bo dziecko płakało a nie chciało jeść i podanie cyca nie
                      uspakajało.Od kilku dni gdy jest spokojna nocą,budzi się około 24,3,6-czyli co
                      3 godziny.nie wiem czy to normalne,bo za dnia tez je co 3 h.Ja zaczełam
                      natomiast soczki-ale odstawiłam na kilka dni,bo nie woiem czy te nocne płacze
                      to nie była reakcja na sok jabłkowy.jutro zaczynma od nowa.Zobaczymy.A soczki
                      podaje wczesniej tylko i wylacznie aby pojawiły sie regularne kupki.po
                      odstawienu soku znowu cisza z kupeczkami.Inaczej też bym się wstrzymała.Wiele
                      we mnie sprzeczności w zw. z tym powrotem do pracy...njagorze jest to ze nie
                      chce butli...a na podawanie pokarmu oczywiście mojego babcia sie nie chce
                      zgodzic ,bo twierdzi ze nie da rady

                      USYPIANIE;dla mnie koszmr,piszac tego posta kilka razy wsawalam by uspic
                      Nikolę.Pod wzgl zasypiania,całkiem sie różni od innych dzieci jak czytam
                      posty.Moja dziewczyna bowiem nie usypia przy cycu,musi sie wychasać potem,by
                      się zmęczyć troszkę.Choć zawsze przed kąpielą jest pół przytomna,to kąpiel
                      wpływa na nią orzeźwiająco i usypianie trwa i trwa.Bowiem,gdy nie może zasnąć
                      to sie denerwuje,warczy,mruczy,wije się głową rzuca na prawo i lewo.Kiedys z
                      miesiąc temu wystarczyło jej poczytać,pośpiewac i spała.Spała ze mną,od połowy
                      nocy.Bardzo to lubiłam i ona też,ale za bardzo sie ode mnie uzależniła,mojej
                      obecności,zapachu,że skończyło sie na problemie z płytkim snem.Teraz wniosłam
                      na górę do domu wózek i w wózku,ją woże i to pomaga.Usypia,po jakimś czasie-ale
                      jest sukces bo nie płacze.Choc wózek jest przy mnie,nie mogłabym chyba zostawić
                      jej w oddzielnym pokoju,jeszcze nie teraz.Za bardzo sie bym bałą tej
                      rozłąki.Musze jeszcze dojrzec do takiej decyzji,choc może to ma swe dobre
                      strony,np aby dziecko wiedziało ze sen to trzeba spać i niekoniecznie z
                      mamą.Miałam przykład na swoim przypadku,gdy mała spała w pokoju z babcią.Ale
                      uwierzcie mi,ze mi było trudno,ja miałam z kolei płytki sen gdy jej nie czułam
                      obok.Za dnia też ma trudności z samodzielnym uśnięciem-zazwyczaj po długich
                      marudzeniach,usypia na max 25 min-tak ze 3 razy w ciągu dnia.Gdy jesteśmy na
                      powietrzu,nie ma takiego problemu-spi po kilka godzin.Zazdroszę wam
                      wszystkim,których dzieciaczki same usypiają w łóżeczku.Nie wiem dlaczego moja
                      tak protestuje i sie denerwuje-zawsze ktos musi byc przy niej.W związku z tym i
                      wieczory Aby cos z robic dla siebie mam z głowy.

                      BASEN"na razie sie nie decyduję-na naszych basenach często bywa gronkowiec-
                      aktualnie nie ma,ale jakos się boję,a u dziewczynek dodatkowo o zakażenie
                      łątwiej.

                      BUCIKI;dostała swą pierwszą parę różowych pantofelek,które są na
                      sznurówki.Niestety rozwiązuje sznurówki i buciki szybko lądują obok nóżek.A
                      zakładałyśmy je tak dla "ozdoby".na spacery do kombinezonu jesiennego ma takie
                      papetki z frotte w środku.

                      szczepienie sie nam odwlekło przez chorobę na 3 tygodnie wiec nie mam
                      aktualnych danych co do wagi i wzrostu.czytając wasze posty,zauwazylam ze na
                      kontroli peditrzy podaja wam ocene dziecka w centylach.u nas nikt nigdy czegos
                      takiego nam nie obliczał.I znowu mi coś w tych naszych lokalnych lekarzach do
                      końca nie pasuje

                      PIELEGNACJA_moze wam sie przyda cos z mego doświadczenia.ja po stosowaniu
                      kąpieli z siemieniem lnianym(2 łyżki zalac szkl wody i gotować 15 min i to wlac
                      do kąpieli)oraz stosowaniu mleczka a derma exomega a na twarz a derma de soleil
                      mam z głowy problem suchej skóry.

                      oki,to na tyle aktualnosci.pozdrawiam i dobranoc

                      marta&nikola(17.06)
                      • mara_28 jaki smoczek 07.11.04, 22:05
                        no to jeszcze raz ja w sprawie butli i smoka.Ja używam butelki aventu.Prosze
                        doradxcie mi jaki smok mam podac małej czy z trzema dziurkami,czyli taki po 3
                        mcu czy trójprzepływowy.Może u mnie problem polega na tym,że smok jej nie
                        odpowiada i dlatego nie chce butli.ja smoczek mam rozmiaru"2".Napiszcie może są
                        jakies inne lepsze smoczki innych firm, a które sie sprawdziły u was.Ja jestem
                        zielona w tych sprawach,bo ja typowo"cycowa".Prosze więc o wasze doświadczenia
                        z butlą,co maluchom najbardziej odpowiada smok taki a nie inny,butla taka a nie
                        taka itp...
                        • marta.28 Re: jaki smoczek 07.11.04, 22:34
                          Smoczki AVENT - Ja do soczków klarownych używam ciągle 1 bo w innych zaszybko
                          leci. Do sków przecierowych używam trójprzepływowego i tam na 2 ustawiam.
                      • betty761 do mara_28 usypianie 08.11.04, 09:54
                        Marta, jeśli mogę się trochę powymądrzać, to spróbuj Nikolę kąpać o innej porze,
                        np. wciągu dnia, żeby później jej nie wybudzać...
                        NIgdzie nie jest powiedziane że dziecko musi być kąpane wieczorem od... do. Mi
                        zdarza się Basię i o 17...

                        Jeszcze jedno, co przychodzi mi do głowy czytając Twojego posta. Może trzeba w
                        kwestii zasypiania zaufać Nikoli. Jeśli chce pohasać to proszę bardzo, może ona
                        po prostu należy do grupy dzieci chodzących spać późnym wieczorem?

                        Piszesz również że Mała uzależniła się od Ciebie. To jest niemowlę i myślę że ma
                        do tego święte prawo. Wychodzę z założenia, że takiego malucha trzeba jak
                        najczęściej przytulać, bawić się z nim jednym słowem korzystać, bo bardzo szybko
                        przyjdzie czas, że dziecko nie będzie się już chciało przytulać smile

                        U mnie rónież czas dla siebie skurczył się o jakieś 90%. Czasem jestem zła, że
                        zamiast usiąść sobie pod kocykiem z książką muszę po raz kolejny wstać i
                        nakręcić miśki, których melodyjka coraz bardziej działa mi na nerwy, ale tak
                        szczerze mówiąc, gdy popatrzę na to z trochę dalszej perspektywy, to za nic nie
                        chciałabym powrotu do stanu 'przed ciążą i dzieckiem'
                        • tuneczek Re: do mara_28 usypianie 09.11.04, 09:48
                          u mnie również usypianie = koszmar. Wszystko jest w porządku, jak mały spi mi
                          na rękach, i może tak spać długo, ale gdy tylko poczuje ze jest odkładany to od
                          razu podnosi rwetest.
                          Ja podobnie jak Betty761 radzę Ci kąpać Nikolę poprostu wczesniej i jej nie
                          wybudzac wieczorem, moze łatwiej wtedy zasnie.
                      • tuneczek do mara_28 09.11.04, 09:31
                        Ja podobnie jak Ty jestem "z dala" od męża, tzn. mąż niestety pracuje 600 km
                        ode mnie (na szczęście już niedługo to się zmieni, bo się przeprowadzamy już w
                        sobotę) i bywa w domu raz na miesiąc. Muszę Ci się przyznać, że ja mam potworny
                        problem, bowiem mały nie toleruje męża. Wszystko jest w porządku jak ja jestem
                        obok, ale wystarczy że wyjdę tylko do innego pokoju i już jest wrzask.Nawet jak
                        jest na rękach w męża i spojrzy sie jemu w twarz, pomyśli chwilę i zda sobie
                        sprawę że to nie ja, to od razu jest krzyk jakby go obrzerali ze skóry. Mam
                        nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie, jak mąż wróci i że Nikola przypomni sobie
                        że to jej tata.
    • aka_78 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 11:47
      czesc dziewczyny!
      dawno nie pisalam, bo caly czas dostanie sie na to forum graniczy z cudem wink
      dzis zmobilizowala mnie Jola (Bursz) zagadujac na gg wink)
      wracam niedlugo do roboty, stres jest... Tak naprawde to juz sie czuje jakbym
      pracowala, bo dostaje coraz wiecej sluzbowych maili i przegladam mnostwo
      materialow, zeby sie na nowo wdrozyc
      Kasia OK, nie choruje (tfu tfu), chodzimy na basen, juz odkryla swoje nozki i
      probuje wepchnac do buzi, turla sie z radoscia wink) jest coraz fajniejsza wink
      wybralismy nianie, mloda dziewczyna (22 lata), posiedze z nia pare dni i potem
      juz zostana same sad walcze z nowymi pokarmami, bo na razie tylko cycus jai
      nteresuje. Nocy dalej nie przesypia jak czlowiek, budzi sie co 2h mniej wiecej.

      mam nadzieje, ze u Was wszystko OK - nie mam czasu czytac niestety (naprawde
      jak krew z nosa otwiera mi te srone... moze to wina przegladarki?? np. onet
      smiga jak trzeba) i w razie czego zapraszam na GG
      • walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 12:57
        Hej dziewczyny, wejdźcie sobie na tę stronę, jakoś mi się rzewnie zrobiło...
        danielfairbanks.pseconds.com/jude.htm
        • kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 14:07
          piekne... wszystko mi sie przypomnialo i choc moj porod odbyl sie w
          szpitalnianych warunkach to po tych kilku miesiacach od tego wydarzenia
          wspominanm go rownie pieknie i sympatycznie jak zostal on przedstawiony na tej
          stronie... nie pamietam juz o bolu i chyba moglabym miec kolejna taka kruszynke
          i przezywac wszystko od poczatku, od nowa...
          ale to wszystko zasluga mojego meza i Olaski, ktorych bardzo kocham i wielke im
          dzieki za to ze sa...
          • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 15:42
            Witam!

            Może macie ochotę drogie mamuśki zobaczyć mojego synka. Zapraszamsmile

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505
            • walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 16:18
              Cześć Duszko! Ja piszę z Holandii. Jeszcze jesteśmy tu 2 lata, a potem do
              Warszawy powrót.
              Bardzo milusi ten Twój chłopak! Fajny...
              Kasia, też jakoś cieplej myślę o porodzie. To moję maleństwo jest takie
              kochaneńkie!
              A propos podawania nowych pokarmów - my 4 dzień jemy Sinlac i coś zielona kupka
              jest.. Martwię się..
              A to nasza Pola
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=29842&q=marga2001&k=2
              • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 16:51
                Dzięki walker22, ta Twoja Pola cudna!!! Widzę, że jest nas więcej na wygnaniusmile
                Podajesz Sinlac, a czy wczesniej coś podawałąś nowego? Czy tylko mleczko do tej
                pory? My mieliśmy próby z kaszka, ziemniaczkiem i marchewka. Ale Szymon mial
                wysypke na buźce i kupki ze śluzem, więc teraz znów tylko mleczko. Pozdrawiam
            • s.ivona Re: do Duszka 08.11.04, 21:06
              czesc
              mam pytanko w jaki sposob wstawilas ten link odsylajacy do zdjec Szymonka? Ja
              juz zalozylam swoj watek ze zdjeciami mojego Szymka (nazwa: Szymon - synek
              Iwonki) ale nie wiem jak wstawic teraz do swoich postow odsylacz. Napisz jak to
              zrobilas.
              Pozdrawiam Iwonasmile
          • tyldak Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 20:00
            Mnie tez sie oczy zmoczyly. To juz było tak dawno... I najbardziej pamietam
            moment kiedy Toska ze mnie wyskakiwała smile Niestety nie było mi dane położeni
            jej na brzuszku. Przez całą ciążę czekałam na ten moment własnie maleństwa na
            brzuszku ale wtedy liczyło się co innego - pyt czy na pewno wszystko jest ok.
            Ale i tak było pieknie.
      • s.ivona Re: Nadwrazliwa matka 08.11.04, 18:45
        czesc dziewczynki.
        brr ale mialysmy dzis paskudny dzionek. cztery litery mi zmarzly na spacerku
        wiec szybko ucieklam do domku i wyladowalam z Szymonem w lozku. Naiwnie
        myslalam ze usnie ale on wolal poznawac moja twarzsmile
        Bylam dzis u lekarza bo wypadlo nam szczepienie. Dzielny chlopczyk - zniosl je
        dobrze.
        Ostatnio pislam o moich obawach co do asymetrii - okazalo sie ze jestem bardzo
        przewrazliwiona bo Szymon rozwija sie bardzo dobrze. Ulzylo mismile
        Dostalismy Cebion (2 razy po 5 kropelek, czy to nie za duzo?). Strasznie to
        kwasne. Szymon nie mial szczeliwej miny gdy mu to lalam do buzi.
        Dostlismy tez Debridat (2,5 ml na noc). Ostatnio noce to nasz wspolny horror.
        Dzisiaj budzil sie z czastotliwoscia 2-3 razy na godzine! Strasznie mecza go
        gazy wiec moze ten lek cos pomoze.
        Nie wprowadzam jeszcze nic nowego tzn zadnych zupek ani deserkow. czekam az
        skonczy 5 miesiecy. Dzisiaj dostal za to soczek marchwiowy ktory mu bardzo
        smakowalsmile co z kolei mnie ucieszylo.
        Szymon wczoral nabyl nowa umiejetnosc, a mianowicie puszczanie caluskow.
        Przygryza wagi i robi "cmok". Strasznie jest z siebie zadowolony.
        Wymiary Szymonka: waga - 7090, wzrost 66cm, glowka i tulow po 42cm.
        PYTANKO: 1.czy to mozliwe zeby dziecku najpierw wyrosly zeby trojki? Na
        dziaslach na gorze przebija sie cos bialego i twardego. Wyglada to jak zabek
        ale czy to mozliwe? 2.czy gotujecie swoim maluchom kaszke kukurydziana? Ja
        robie to tak ze najpierw gotuje wode, wlewam do butelki, wsypuje kaszke (firmy
        Nestle), mieszam, dodaje mleko i gotowe. Pierwsze slysze zeby gotowac kaszke a
        potem dawac mleko i jesc. Jak jest u Was?
        Juz niedlugo bedziecie mogly zobaczyc Szymka bo zamiescilam jego zdjecia ale
        czekam na akceptacje moderatora.
        Obejrzalam sobie te stronke z przebiegu porodu. Obednosc dzieci tam z lekka
        mnie zaszokowala. To chyba byla przesada. Jak myslicie? Jesli o mnie chodzi to
        ja o porodzie chce jak najszybciej zapomniec bo nie bylo to mile przezycie -
        niestety.
        Pozdrawiam

        • walker22 do Duszka 08.11.04, 19:10
          Cześć.. Wcześniej nic nie podawałam, moja pediatra (z Polski) poradziła mi,
          żeby najpierw spróbować Sinlac (kaszka ryżowa), potem marchewkę, ziemniaki,
          itp. Czy jak karmisz jesteś na jakiejś diecie? Bo ja tak, bardzo wiele rzeczy
          moją Polę uczula, więc ja ich nie mogę jeść. Dlatego też byłam zaskoczona tym
          Sinlaciem, bo ja go jem od miesiąca i wszystko było ok. Nie wiem co dalej
          będzie, bo na wszystkie mleka Pola na razie jest uczulona i nie mogę jej
          podawać czegoś dodatkowego. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam na tej diecie...

          A propos porodu w necie: też mnie trochęzaskoczyła obecność dzieci, ale jak
          ktoś sobie tak życzy i wszystko jest odpowiednio zorganizowane, to czemu nie?
          Choć to dość mocne przezycie...
          Pozdrawiam, Małgosia
          • duszka6 Re: do Duszka 08.11.04, 19:28
            Cześć. U mnie dokładnie tak jak u Ciebie. Najpierw zalecano podać kaszke, potem
            ziemniak, potem marchewka. Ja na diecie nie jestem. Jem wszystko z wyjątkiem
            mleka, tylko troszkę do kawy. Natomiast jogurty, sery tak. Jak objawia sie
            uczulenie u Poli? Mój Szymon kupki ma ladne, ale niepokoją mnie czerwone plamki
            na zgjęciach nóżek, taka sucha skóra. Pojawiło się jak wprowadzałam nowości.
            Teraz odstawiłam i czekam czy zejdzie. Poza tym wysypka wokół ust, i nie weim
            czy uczylenie czy podrażnienie od śliny.
            Pozdrawiam
            • bioo różne 08.11.04, 20:00
              jestem codziennie, ale czytam tylko, na pisanie nie zawsze jest czas....
              zresztą tak jakoś czasem mi sie nie chce sad(( sorki
              JEDZONKO My tylk ona cycusiu, czasem raz na kilka dni troszke soczku, ale
              Małgosia nie jest chyba gotowa na poznawanie smaków niecycusiowych.Zreszta mi
              to nie przeszkadza, bo i wygoda i oszczędnośc, a z forsa bardzo krucho sad(((
              jutro mamy szczepionke to podpytam pediatre o nowe smaki, i poznam wage
              Małgoni, mam nadzieje ze dobrze przybiera choc na tle rówiesnikow wydaje sie
              taka krucha, ale długa, pewnie we wzrost jej poszło.
              Główke podnosi ładnie, zacxzęła sama chwytać zabawki, ale nie ma mowy na razie
              o przewrotach plecy/brzuch czy brzuch/plecy.Mam nadzieje, ze to nic złego
              SEN Spi w łóżeczku przy naszym łóżku, w nosidle z wózka (mamy wkład do wózka)
              i bez etgo ani rusz, w samym łóżeczku płacze.zasypia około 20, potem o21:30
              pobudka na dojedzenie i potem ok.3, 7 i juz dzionek.Choc ostatnio bardzo,bardzo
              męczą ją pierdziuszki, budzi sie czasem jak nie moze.TYklo na plecach
              KUPKA nadal około 1x/tydzien ale obfita i bardzo płynna, na plecy, po same pachy
              SPACERY codziennie około 3-4 godz, nawet w deszcz, choc wczoraj "tylko" 2 godz.
              mam jakies takie poczucie ze dziecko musi byc na dworze min.1,5 h, zreszta
              wtedy Małagonia śpi, w domu róznie z drzemkami, wtedy krótkie i jest bardziej
              marudna
              ZABKI wszystko pcha do dzioba, marudzi i postekuje, na dole te dziasełka wydaja
              sie jakies jakby inne, ale kto wie? utro mam nadziej pediatra nam cos powie
              SKÓRA sucha coraz mniej, smaruje mascia robiona wit. A+E, kapiel codziennie w
              płynie Nivea z dodatkiem oliwki
              WŁOSKI wytarte z tyłu, po bokach przerzedzone

              dzwoniłam dzis do Pampersa i okazało sie ze broszurek juz nie ma sad((((((
              nastepna promocja moze za pół roku sad((((((((

              wit. D3 1xdziennie i zadnych inych dotad nie było

              papapapapa, zmykam
            • ika1234 Re: do Duszka 08.11.04, 20:09
              Cześć . Mam już dwójkę starszych dzieci i te czerwone plamki wg mnie to
              alergia , natomiast wysypka wokół ust niekoniecznie . Moja Ala ma co jakiś
              czas podobną sytuację z tą wysypką i myślę że jest ona spowodowana ciągłym
              ślinieniem .
              Pozdrawiam Iwona , a to Ala 06.06.
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
              • duszka6 Re: do Duszka 08.11.04, 20:21
                Dzięki ika1234.Też mi się wydaje, że ta czerwona sucha skóra na zgięciach to
                alergia. Mam nadzieję,że po odstawieniu wszystkiego to zniknie. Na razie
                obserwuję. Czy tą wysypkę na buźce Ali czymś smarujesz?
                Pozdrawiam
                • ika1234 Re: do Duszka 08.11.04, 20:58
                  Wiesz co niczym specjalnym , przemywam buzię wodą i smaruję kremem penaten -
                  kremem pielęgnacyjnym , po nim nie ma alergii , a buzia znacznie lepiej
                  wygląda . Pozdrawiam Iwona i Ala
        • tuneczek Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:08
          pyt. 1: jest to możliwe, bowiem u mojego małego również widzę że wyrzynają sie
          właśnie trójki, a nie jedynyki ... taki mały wampirek.

          pyt. 2: moim zdaniem ta kaszka kukurydziana jest paskudna, jak ja sprobowałam
          to myslalam, ze wyladuje w ubikacji. Za to mały ja wcinał. Ja kaszke zalewał
          jedynie przegotwana woda i juz jest gotowa.

          poród: ja bardzo miło wspominal poród. Wziełam sobie znieczulenie zzo i
          aktywnie, bez bólu uczestniczyłam w narodzinach mojego kochanego synka.
          Pamietam jak zaraz po porodzie, powiedzialam, ze rodzic to ja moge nawet i
          codziennie, ale nie nawidze byc w ciazy, za długo trzeba chodzic z brzuszkiem.
          • grabinka Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:39
            pkt1:u Idalki zero ząbków,ale tłumaczę to sobie tym,że starszej zaczęły się
            wyżynać dopiero w 10 m-c pózno i to do tego jeszcze jedynka u góry i na dole
            (po 1 ząbku) równocześnie i to dopiero było komiczne
            pkt2ja to dopiero jestem mama mam starszą córkę a zapomniałam o kaszce i
            zaczęłam podawać zupki,Idusia uwielbia te słoiczkowe narazie podajemy
            naturalnie proste-jednoskładnikowe,uwielbia też soczek z marchewki i
            jabłka,choć początki wprowadzania były trudne ale powrót do pracy mobilizował.
            pkt3 oby dwa porody wspominam bardzo milutko.Pierwczy przed czasem Irminka
            ur.sie 36 tyg. zaczęły odchodzić wody ,Idalka 39 tyg.zaczęło się bólami.Rodzę
            szybko i bardzo szybko się regeneruję.Przy 2 porodzie był mąż,oboje nie
            żałujemy tej decyzji i obyło się bez żadnych znieczuleń. Na przedporodowej
            byłam 1 godz. na porodówce o.30 min.z 2 córcią,z pierwszą byłam na patologii 29
            godz.odchodziły mi te wody i po podłączeniu do oksytocyny(leżałam 1
            godz.podłączona)zjechałam na porodową no i tam ok 40-45 miut sam poród.Mąż nie
            zdążył dojechać na 1 poród.Bardzo żałuje
            Mam jeszcze pytanie jakich smoczków używacie do uspokajania dzieci?
            • tyldak Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:48
              Widzę, że w przypadku Twojego pierwszego porodu było podobnie jak z moim. Też
              mi wody odeszły, przeleżałam tak 12 godz. a potem kroplówka i niecałe 2 godz i
              po wszystkim. No tylko Twoje maleństwo jednak sporo wieksze było.
              My teraz już wielkościowo dorównaliśmy (waga 7300 i coś ok 65 cm), jeszcze
              tylko ruchowo troszkę do tyłu jesteśmy. Ale to pewnie kwestia czasu.
              A wczoraj mała wcinała Sinlak i w trakcie jedzenia wymknęło jej się parę razy
              mama - oczywiście wiem, że to takie sobie mamamamama..., ale podwójnie
              przyjemne, bo to początki łączenia sylab no i akurat takiesmile
              • verbena do warszawianek: Kino 09.11.04, 11:06
                Cześć dziewczyny!
                Czy któraś z Was wybierze się jutro ze mną do planowanego przez nas już od
                dawna Multikina? Przyznaję, że mi w zeszłą środę nie pasowało i nie byłam.
                Ale jutro chyba sie wybiorę, zresztą pogoda na spacery coraz gorsza.
                Gdyby któraś miała ochotę, to odezwijcie sie , proszę.
                Lidka z Hanią (16.05.2004)
    • yessa No to zaczynamy sie przemieszczać i rozrabiać!! 08.11.04, 22:51
      Dziś Bartuś zaliczył swój pierwszy obrót na brzuszek. Zrobił to oczywiście
      wtedy gdy nie było mnie w pokoju - poszłam na chwilkę do kuchni po butlę z
      mlekiem. Na szczęście zauważyliśmy już jego próby kilka dni wcześniej więc
      zostawiony sam zawsze jest mocno zabezpieczany (przynajmniej tak się nam
      wydaje) i nie sturlał się z łóżka. Później powtarzał te próby wielokrotnie,
      chociaż tylko przez jeden bok. Poza tym widzę każdego dnia postępy ruchowe.
      Coraz wyżej podnosi pupę go góry leżąc na pleckach, szczególnie gdy jest w
      leżaczku (trzeba go zapinać), zaczyna przekładać zabawki z ręki do ręki. Już
      wie że mały sznurek można złapać i pociągnąć - wtedy zawieszona na drążku
      zabawka spada. Nagminnie ściąga ochrniacz z jednej strony łóżeczka - tej od
      strony pokoju - wtedy po pierwsze widać co sie dzieje wkoło łóżeczka, po drugie
      to jest miękkie i doskonale smakuje smile)
      Odkrył też moje włosy - nie dość że sporo już ich wyleciało to są teraz
      wyrywane przez synka. Dziwne jednak że zauważył je dokładnie w dniu kiedy
      wróciłam od fryzjera smile)
      No i jeszcze przewijak. Lada dzień zrzuci go na siebie! W czasie zabawy obie
      nóżki są w górze oparte na przewijaku, wciąż prostują się i zginają, a
      przewijak podskakuje uderzając o łóżeczko. Wasze dzieci też to ćwiczą?

      I jeszcze do mam "niejedynaków" - czy zauważyłyście zainteresowanie Waszych
      maluchów starszym rodzeństwem? Bartuś Grzesia po prostu uwielbia. Śmieje sie
      pełną gębusią jak ten tylko wchodzi do pokoju. Rechocze na sam jego widok,
      uwielbia leżeć obok starszego brata - może wtedy dłuuuugie minuty wpatrywać się
      w niego jak w obraz, a jak ten tylko spojrzy na niego zaraz jest śmiech lub co
      najmniej uśmiech.

      Niestety też zauważyłam niespokojny nocny sen synka. Nocki są różne - czasem
      śpi do samego rana (4-5, póżniej daję pić i jeszcze usypiam), a czasem wstaję
      do niego nawet kilka razy - najczęściej tylko na chwilkę, żeby pogłaskać czy
      podać smoka (zasypia bez, ale nad ranem już sie przydaje). Przy tych
      przebudzeniach często zachowuje się jakby wciąż spał, z tym że strasznie rzuca
      rączkami i nóżkami, czasami gada, trzeba uspokoić delikatnie przytrzymując
      (metoda zaklinaczki) i śpi dalej.
      • tyldak Mam doła:( 09.11.04, 10:42
        U nas znowu katar. Nie wiem co jest. To już trzeci w ciągu dwóch miesięcy. Nie
        wiem, czy to tata zaraził (trudno go zmusić do niezbliżania się do małej, a też
        jest zakatarzony), czy to po basenie. Podejrzewam to drugie bo poprzednio też
        chyba było po basenie. I dziś padłą decyzja (z wielkim bólem), że na razie
        trzeba sobie bedzie podarować tę rozrywkę.
        W czwartek mieliśmy wyjechać na 3 dni i coś xzuję że skończy się na planach.
        Źle misad((( I jestem wściekła. Nie wiem na kogo, ale jestem wśceikła!
        • grabinka Re: Mam doła:( 09.11.04, 11:15
          Tyldak to jest bardzo ładna waga, ona nawet przeskoczyła moją Idalkę.Ida teraz
          waży 6300 i ma 67,5 cm.I jest urodzona o czasie.Widzę,że Tosia to dzielna
          dziewczynka.Ja z Irminką długo goniłyśmy rówieśników.Irminka słabo jadła,miała
          alergię na mleko(jadła bebilon pepti) 10m-c dokarmiałam piersią i wszelkie
          nowości stopniowo podawałam.Irminka goniła rówieśników przez 1 rok dopiero
          wtedy wszystko miało swoją właściwą normę.Tym bardziej jestem zaskoczona Tośką!!
          Przegonić Idalkę a mi się wydawało,że to mój mały olbrzymek.
          Fantastycznie chodzić na basen u nas w Toruniu brak odpowiednich basenów dla
          dzieci tak małych więc mogę tylko marzyć.Katarek możesz powalczyć,choć wątpie
          czy do czwartku przejdzie.Pogoda paskudna i to dlatego pewnie ta
          wściekłość.Spójrz na Tośkę a humorek ci się poprawi.Ja w pracy więc tylko
          zerkam na zdjęcia dziewczynek i też mi razniej.Pozdrawiam!
          • tyldak Re: Mam doła:( 09.11.04, 12:35
            ale pamietaj, ze tosia jest z poczatku maja wiec miesiac starsza ( jutro konczy
            pol roku)
            Ja do pracy za 2 godz wlasnie jedna reka odciagam mleczkosmile
            dzieki za cieplutkie slowa
            • grabinka Re: Mam doła:( 09.11.04, 13:12
              Tyldak ale to i tak naprawdę pięknie goni rówieśników.Ja z Irminką miałam
              naprawdę problemy więc teraz doceniam to że Ida jest donoszona.Fantastyczna
              Tośka i dzielna malutka.A jak jej sprawność psycho-ruchowa?Może o tym pisałaś
              ale ja nie wszystko nadążę czytać więc jeśli masz chwilę to opisz?Irma pozno
              siedziała,chodziła no i nie raczkowała.Natomiast Idalka podciaga elegancko pupę
              więc może,może....Pozdrawiam!
          • marta.28 Różności 09.11.04, 12:53
            Do nowych mam. Jak chcecia aby strona internetowa pokazawała się jako wyrazy
            zobaczcie nasze listy w nazwie sygnaturka. Tam pokazywałyśmy jak ją wstawić.

            Moja Oleńka dzisiaj strasznie marudna. Nawet popłakuje na rękach i nie daje się
            utulićsad
            Niech te ząbki wyrosną bo już nie mam siłysad

            Na tvn style jest nowy program - klub młodej mamy - czy ktoś to już oglądał?

            Dzisiaj nie wyjdziemy na dwór wywiałoby nas strasznie. Ja sama nie wygoniłabym
            się dzisiaj.
            • grabinka Re: Różności 09.11.04, 13:19
              Tak marta ja oglądam.Prwmiera jest dość pozno bo we wtorek o 22.30 ale są
              powtórki.Dość ciekawy program i jest to przekrojówka bo mówią o mamach
              ciężarnych poprzez dzieci w różnym wieku.Poruszane są problemy ze
              spaniem.Omawia zabawki.Ogólnie fajny.
              U ciebie już ząbki a u nas nic.Poczekamy.
              Ja w pracy więc Idusię na spacer zabrała babcia.Mówi,że wieje ale trochę ją
              zachartuje tym bardziej,że maluszka zdrowa jak rybka.Katarek "poszedł" więc
              troszeczkę się dotleniła.Może babcie przewiało ale mam nadzieje,że malutka
              otulona cieplutko w swoim pojezdzie.Pozdrawiam.
              • ika1234 Problem włosy 09.11.04, 14:20
                Okropnie wypadają mi włosy może macie na to jakiś sposób .
                Iwona i Ala foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034
                • kasia011 Re: Problem włosy i inne takie tam... 09.11.04, 15:29
                  Witajcie Dziewczyny i wszystkie "nasze Pociechy".
                  Ja wlosy podcielam o jakies 7 cm i efekt jest pozytywny, tzn nie widze zeby tak
                  strasznie wypadaly jak wczesniej, no i Olasia odkryla w ten sposob nowa
                  zabawke, wiec teraz nie wypadaja a sa wyrywane smile))
                  Ja kino niestety musze znowu odlozyc na przyszlosc bo ten choler... katar wciaz
                  jest z nami i swiszcze i furczy i gra tak okropnie ze juz mam dosyc, szkoda mi
                  Olasi bo sie biedna nie moze porzadnie przyssac i najesc, meczy sie okropnie.
                  Stosuje i wode morska i sol fizjologiczna i Nasivin i nic nie pomaga. Moze
                  macie jakies sposoby? Pomozcie.
                  Kiedy sa powtorki tego nowego programu na TVNStyle, o ktorym piszecie?
                  APEL DO WSZYTSKICH MAMUS:
                  GLOWA DO GORY, cieszczcie sie zyciem i tym co Was spotyka, nie dajcie sie dolom
                  i zlym humorkom - to tylko jesien przyszla i nie moze z nami wygrac, juz za
                  rogiem (takim troche wiekszym rogiem) czeka wiosna z latem!!!
                  papapapapa
                  Kasia i wciaz zasmarkana Ola
                  • kasia011 Cerazette - do mam stosujacych 09.11.04, 15:51
                    Dziewczyny, nie chcialabym tu robic sklepu, ale mam do odsprzedania dwa
                    opakowania po 28 tabletek. Sama nie zaczelam stosowac i tak sobie leza na polce
                    z lekarstwami, a moze ktoras z Was chcialaby odkupic taniej niz w aptece? Ja
                    kupilam po 35,50 za szt. Jak jestescie zainteresowane to dajcie znac.
                    Pozdrawiam,
                    Kasia
                    P.S. termin waznosci 11/2005
                    • bioo po szczepieniu 09.11.04, 16:40
                      My dzis po szczepieniu, Mała nawet dzielna była, popłakała troszke ale myslałam
                      ze bedzie gorzej, dzielne to moje dziewcxzatko!!!!!waga na 4mce i 3 tyg - 6500,
                      wzrost - nie wiem, ale cos pomiedzy 62-68 (choc dzisiejsze body na 74 jakies
                      maławe, a na 62 dobre-dziwne), biust 42, głowka 41, centyl 25-50 moze byc, choc
                      nie przybiera za dobrze, ale mam poprzestac na piersi, ewentualnie poprobowac z
                      zupkami słoiczkowymi lub sama mam gotowac (ale wtedy odrobina soli!!!!-szok, bo
                      wydawało mie sie ze bez soli, przynajmniej ja planuje nie solic), ale nic na
                      siłe, cycus ma byc!i pani dr powiedziała ze generalnie jest tak, ze dzieci
                      cycusiowe nie bardzo lubia soczki, bo nagle cos innego do picia dostaja, to
                      albo łyżeczka te soczki albo przecierki owocowe, ale nie musi byc butelka.A ja
                      wczoraj nowe smoczki do butelek aventu kupiłam wink a teraz bebde musiała
                      łyżeczki poszukac.
                      My smoki uspokajacze to Avent silikonowy, mam tez Nuk ale te niezbyt Małgosi do
                      gustu przypadły, mimo ze fizjologiczne na kształt piersi niby,Chyba co gust
                      dzidziulowy to gust.
                      • evita33 Re: po szczepieniu 09.11.04, 18:09
                        U nas też mija 4 m-ce i 2 tygodnie.Mały waży 8 kg.Je zupki aż mu się uszka
                        trzęsą , soczki.Czasem gotuje zupki sama.
                        Co do szczepienia musze sie wstrzymac na czas 2 tygodni.Wtedy ewentualnie moż
                        eu niego wyleźć ospa.Moja starsza córka własnie przechodzi 7 dzień ospy.Chociaż
                        lekarz mówiła ze nie musi się zarazić bo chronią go jeszcze moje przeciwciała
                        no ale lepiej dmuchac na zimne.
                        Tyldak ja tez mam okrutnego doła. Nie iwem czy to ta pogoda.Poza tym dzieciaki
                        też chore.Mały też nieraz jeszcze kichnie .A poza tym wizja powrotu do pracy
                        mnie przeraża ( 22 listopad).Niby się cieszę ale jakoś tak się odzwyczaiłam od
                        pracy.
                        • walker22 Re: Nastroje 09.11.04, 18:38
                          U mnie różnie z nastrojami, raz lepiej raz gorzej, jak to w życiu. Może to
                          zabrzmieć dziwnie, ale ja już żyję myślą o wakacjach. Marzę o mojej Białogórze,
                          o morzu, piasku, naleśnikach z nutellą i twarogiem i rybach, które ubóstwiam! W
                          tym roku wszystko to - jeśli chodzi o jedzenie - mnie ominęło, musiałam trzymać
                          dietę dla Polki, ale za rok będzie potworne obżarstwo! Już zarezerwowałam dom i
                          jedziemy całą rodziną (moją: moi rodzice, siostra z dziećmi, ja, Pola i mój
                          mąż). Myślę o tym za każdym razem jak mi źle. I ta myśl trzyma mnie "przy
                          dobrym nastroju". Wyobrażam sobie jak Pola będzie się bawić w piasku, jak
                          będzie robić baby, jak będzie się kąpać... Lubię sobi etak marzyć. Od razu
                          lepiej.
                          A na w najbliższym czasie jedziemy w góry, mój mąż na kurs z pracy, ja z Polą
                          jako osoby towarzyszące i moja siostra z najmłodszą córeczką. Napewno będzie
                          wspaniale. Tak tęsknię za moją siostrą, a teraz będę mogła z nią pobyć prawie
                          cały grudzień!
                          Duszko - u Polki uczulenie objawiało się klasycznie - wysypka na buźce, główce,
                          ciałku. Ostatnio pojawiły się zielone śluzowate kupki, ale to po raz pierwszy.
                          Zazwyczaj nie dopuszczałam do tego stadium. Ale teraz to było po pokarmie
                          bezpośrednio przez nią zjedzonym, więc to pewna różnica. No i na początku były
                          jeszcze bóle brzuszka. Jak na razie uczulenie zeszło, Sinlac odstawiony
                          (buu..), spróbujemy jeszcze raz za jakieś 2-3 tygodnie. Teraz będzie próba
                          marchewkowa. Za parę dni.
                          Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki.
                          Małgosia z Polinezją
                          • duszka6 Re: Nastroje 09.11.04, 19:00
                            Witam

                            Malgosiu, ja tez zyje spotkaniem z rodzina. Jedziemy do Polski na sweita,
                            rodzinka po raz pierwszy zobaczy Szymonka. Jestem ciekawa czy nie bedzie sie
                            bal tylu nowych twarzysmile

                            Z katarkiem nie pomoge, bo my odpukac nie mielismy. Co do smoczkow, to my mamy
                            Avent i jest ok, oj co ja mowie, dla mojego synka to przeciez jest cudownym,
                            najlepszym przyjacielem, bez niego ani ruszsmile

                            Ktoras z mam pytala o kupki przy karmieniusmile Nie pamietam ktora mamusiasad Ale
                            to jest jak najbardziej normalne, bo wtedy zaczynaja szybciej pracowac jelitka,
                            no i czlowieczek maly jest taki rozluznionysmile U nas tez to sei zdarza, choc my
                            i tak pewnie jestesmy rekordzistami w kupkach, 4-5 dziennie, a w porywach do
                            6!!smile

                            i tym optymistycznym akcentem koncze swoja wypoweidzsmile

                            do s.ivona: ja skopiowalam ten link, ale dziewczyny pisaly jak zrobic
                            sygnaturke, musisz popszperac w starych postach.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.11.04, 21:30
      Witam!!!
      evita33 napisz ile lat ma Twoja córeczka i którego urodził sie Twój synuś,bo
      piszesz ze mały ma 4mies.i 2 tyg.to tak jak moja córeczka no i na zdjeciu widze
      ze masz córke w wieku podobnym do mojego synka(7lat)
      No u nas duże postępy ostatnimi dnaimi cały czas tylko plecki i na brzuszek
      pupcia w góre i czołganie do przodu jak to słodko wygląda.Mam takie pytanie
      karmie małą Bebilonem 2 i podaje deserki i soczki i kupki są raz zółte raz
      ciemniejsze czy to moze byc od tych soczków,deserków??a jeszcz chce zapytać bo
      Paulina niezabardzo lubi te zupki one są takie bezsmakowe a moze Wy coś
      dodajecie do nich,zeby poprawić smak,bo sama boję sie gotować.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciątka
      Basia z Paulinką
      • hamaliel :((( 09.11.04, 21:45
        Dziewczyny, wybaczcie nie bede czytac postow i odpisywac na nie!
        Powod : Zuzina jest w szpitalu i nie wiadomo jak długo tam zostanie. Cała nasza rodzinkę dopadł rotawirus (potocznie grypa żołądkow). W miarę wcześnie zareagwaliśmy i my jakoś sie wykaraskalismy bez wielkich cierpień, ale niestety zuzinka wylądowała w szpitalu sad(. I nie wiadomo jak długo tam zostanie. Na 100% 2 dni a co dalej nie wiadomo, Bo robia jej wszystkie badania i moga jeszcze sobie cos wymyslić. Eh! Będe cos pisać jak juz będziemy po.
        Pozdrawiam.
        • ikik Re: :((( 09.11.04, 22:01
          Hamaliel trzymaj sie napewno wszystko bedzie dobrze, to okropny wirus ale jesli
          wykryty dosc szybko napewno zostanie zwalczony
          • bioo Re: :((( 09.11.04, 22:19
            ups!!!!!!!!hamaliel bądź dzielna!!!!!!!!!!!!!a nawet bardzo dzielna!!!!!!!!!
            dzielniejsza niz Zuzia, bo teraz szcególnie ona ciebbie silnej
            potrzebuje!!!!!!!!
            czy sa czerwcówczątka, któe nie przekręcaja sie na brzuszek?albo na odwrót? czy
            jesteśmy odosobione?
            • tyldak Re: :((( 09.11.04, 22:45
              Sa... nawet z początku maja. Tośka się jeszcze nie przerwca
              • evita33 do 26 basi 09.11.04, 22:56
                moja Agata jest z 05.08.1999r. a Maciek z 24.06.2004r.
              • evita33 Ile w Waszych miastach kosztuje opiekunka 09.11.04, 22:58
                na 8 godzin tylko do zajmowania się małym bez sprzatania, gotowania itp
                • kasia011 Re::(( i do bioo 09.11.04, 23:06
                  Hamalei (mam nadzieje ze nic nie pokrecilam), badz dzielna i silna, napewno
                  wszystko sie dobrze skonczy, wiem co to znaczy zostawic malenstwo w szpitalu bo
                  ja Olasie zostawilam przez zoltaczke w 6 dobie zycia. Jestesmy z Toba!

                  Bioo, moja Olasia sie nie przewraca (24.06), ale dzisiaj ja "powalkowalam" z
                  brzuszka na boczek i na plecki itd i bardzo sie jej podobalo, za ktoryms razem
                  probowala juz sama podniesc sie na brzuszek...

                  Pozdrawiam,
                  K
                  • grabinka Re:o wszystkim 10.11.04, 09:37
                    Witam!
                    pkt.1 powtórki programu"klub młodej mamy " tvn styl sa np. wtorek
                    godz.17.00,niedziela chyba 15.00 resztę nie pamiętam.Wczoraj program był
                    poświęcony włosom mam w trakcie ciąży i po porodzie.Poprawie ich wyglądu.
                    Omawiano również zabkowanie i dbanie o ząbki dzieci już od samych narodzin
                    (przecieranie dziasełek gazą wyjałowioną i wodą)omawiano żele na ząbkowanie.
                    pkt.2Idalka się pięknie obraca z brzuszka na boczek i na plecki(ur.06.06.)a
                    wczoraj odkryła nową zabawę podciąganie pupy do góry jak leży na brzuszku.
                    pkt.3wczoraj zauważyłam,że mocno przygryza smoczusia i się ślini(czyżby jednak
                    ząbki?) ale wcale nie jest marudna.Podczas zabawy to nawet smiała sie w głos.
                    pkt.4 Ja karmię Idalkę piersią,dokarmiam butelką i właśnie ta butelka to Avant.
                    Natomiast smoczuś to chicco neonata.Polecony przez doświadczoną koleżankę jako
                    wyprofilowany na kształt sutek kobiecych.Nie jest silikonowy i odpowiada
                    Dusi.Właściwie potrzebny tylko do zasypiania no i teraz do przygryzania.
                    pkt.5 Nastrój -Idusia radosna,ja mniej bo codziennie do pracy więc zmęczenie
                    okropne na szczęście Ida spi cała noc więc wypoczywamy.Zasypia po kąpieli
                    ok.19.30- 20.00 i tak śpi do 5.30-5.55.Po pobudce karmienie piersią i myk do
                    pracy,a po drodze przedszkole.
                    pkt.6 u nas choroby daleko więc tym bardziej wspólczuję Hamalei.Trzymaj się oby
                    tylko nie dopuścić do odwodnienia.Trzymajcie się więc i nie dajcie choróbsku!!!
                    Pozdrawiamy wszystkie mamy o złych nastrojach ciepłym słonecznym uśmiechem
                    niech zaświeci słoneczko i u nich!!!
                    Kasia z Idalką i Irminką.
            • verbena do Bioo 10.11.04, 09:54
              Bioo, nie martw się, moja Hania jest z 16 maja i też sie nie przewraca. Ale
              cały czas dzielnie ćwiczy, więc może niedługo?
              Hamaliel - trzymajcie się, na pewno będzie dobrze!
              • leefka w przelocie 10.11.04, 10:10
                witam pospiesznie!
                dawno mnie tu nie było choć podczytywałam to i owo. Teraz tylko wzrokiem
                przeleciałam ostatnie posty, ale obawiam się, że nie będę miała teraz czasu na
                dokładne odpisywanie.
                Czeka mnie bowiem dzisiaj wizyta(cja) moich teściów, a mieszkanie w bałaganie,
                no nazwijmy go twórczym wink
                Zatem do kina znowu się nie wybierzemy (to informacja do mam warszawskich), ale
                może już w końcu za tydzień?
                Bioo, Tosia też się nie przekręca z plecków (a jest zaledwie dzień młodsza od
                Małgoni), choć w drugą stronę to namiętnie. Tzn. ilekroć kładę ją na brzuszku,
                zaraz ląduje na plecach - tak bardzo nie lubi pozycji na brzuchu sad Gdzieś
                czytałam, że na początku dziecko powinno przewracać się z pleców na brzuch, a
                dopiero potem odwrotnie, ale co ja jej zrobię, jak ona nie lubi i ma na to
                sposób? Przecież siłą jej nie będę trzymała!
                Dzisiaj mamy wizytę u neurologa to podpytam o te przewroty.
                Hamaliel i pozostałe mamy zmagające się z chorobami Maleństw: trzymamy za Was
                mocno kciuki i posyłamy całą masę dobrych myśli.
                Tyle na teraz, bo już jestem w plecy z czasem.

                Do następnego!
            • bursz Re: :((( 10.11.04, 10:37
              Hej,
              hamaliel trzymajcie się!!!Życzę Wam aby Zuzka szybko wrócila do domciu
              zdrowiutka,pa,jola
              • tyldak Re: :((( 10.11.04, 10:55
                My też za Was trzymamy kciuki Hamaliel!!! Wszystko będzie dobrze. Wiem co to
                znaczy maleństwo w szpitalu. Pamiętaj, że Twój spokój będzie się udzielał
                malutkiej więc trzymaj się dzielnie!
                Pozdrawiamy
                • duszka6 Re: :((( 10.11.04, 16:39
                  I my rowniez wierzymy, ze wszysko bedzie dobrze. Wczoraj mowilam Szymonkowi o
                  Zuzince i razem trzymamy kciuki. Myslimy o Was.
                  Pozdrawiamy
              • tyldak Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 11:00
                Tosia kończy dziś o 14:00 pół roczku! Kurka jak ten czas leci... Mam wrażenie,
                że jest z nami od zawsze a to tylko i aż pół roku!

                A pytanko, to włąściwie prośba o radę. Mieliśmy jechać jutro na 3 dni w góry
                (mam w parcy wyjazd taki szkoleniowo-integracyjny), a że moja połówka w
                świetlicy też się udziela, to mieliśmy jechać całą trójką. No a mała ma katar.
                Nie jakiś duży ale zawsze. Jak myślicie, jak lekarz ją dziś osłucha i nie
                będzie nic w płucach, to możemy jechać czy raczej powiniśmy sobie podarować. Bo
                jestem zakręcona i naprawdę nie wie, co robić.
                Mąż twierdzi, żeby jechać, a ja naprawdę nie wiem. W sumie to mam wątpliwości.

                Pozdrawiamy
                Matylda i pierwszy na tym wątku półroczniak - Tosia
                • bursz Re: Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 13:21
                  Hej Matyldo,
                  caluski dla Tosismile)))Rzeczywiście pierwszy półroczniaksmile)))
                  Jeśli chodzi o Twoje pytanko, to nie wiem jaki katar. Tzn. u nas byl trochę
                  ropny i lekarka zabrobnila wychodzić. Zapytasz lekarza, ale nie radzę za dużo
                  na dworku, bo wiesz w płucach moze być ok,ale nie daj boze coś Tosi sie
                  przyplącze i z dala od ludzi, bo teraz dużo wiruchów, a odporność Malutkiej
                  obniżona. Musisz sama zdecydować, gdzie Wam będzie lepiej, i co dla Dziecka
                  lepsze?!
                  pozdrawiam,miłego weeknedu,jola
                  ps.napisz jak bylo?!
                • betty761 Re: Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 18:03
                  jeśli z Tosią jest wszystko OK to moim zdaniem jechać. Zgadzam się z tym co
                  napisała Gosia[walker22], że śeiże powietrze jest zdecydowanie lepsze od
                  'kaloryferowego' smile
            • betty761 Re: :((( 10.11.04, 17:58
              bioo z plecków na brzuszek od czasu do czasu jak ma dobry nastrój, ale z
              brzuszka na plecyki absolutnie
              czytałam gdzieś na niemowlakach o 6 miesięczniakach, które się nie przekręcały
              aż do pewnego momentu, bo jak zaczęły się obracać to zaraz i pełzać i podciągać
              się do siadania...
          • s.ivona Re: :((( 10.11.04, 21:12
            witaj. ja i Szymus mocno trzymamy kciuki zeby bylo dobrze. pozdrawiamy
        • betty761 Re: :((( 10.11.04, 17:55
          Trzymamy za Was kciuki i wzdychamy do Góry
    • tyldak Próba linijki 10.11.04, 11:04
      Coś się porobiło i było nie tak więc po zmianach próbuje
    • tyldak jeszcze raz 10.11.04, 11:07

      • marta.28 Re: 10.11.04, 11:16
        Według mnie wszystko OK z sygnaturką.
        Hemaliel mam nadzieję że zaraz malutką wipiszą i ją będziesz dalej rozpieszczać
        w domciu.
        Do bioo moja Ola 2 razy przewróciła się z brzuszka na plecki i na tym koniec.
        Teraz ja leży na brzuchu to podnosi tyłek do góry a jak leży na pleckach
        (co bardzo lubi) mach nogami i trzyma się za stópki. Na boki się przekręcka ale
        dalej nie ma ochoty. Dużo gada więc pewno stąd te opóźnienie.
        Trzymajcie się cieplutko i z dala od chorowitków.
        • ika1234 Re: 10.11.04, 11:42
          HEMALIEL TRZYMAJCIE SIĘ MOCNO I ŻYCZĘ BY TWOJA CÓRECZKA SZYBKO WRÓCIŁA DO
          ZDROWIA .
          MOJA ALA ,TAK JAK U MARTY 28 PRZEWRÓCIŁA SIĘ KILKA RAZY Z BRZUSZKA NA PLECY I
          NA TYM KONIEC , RÓWNIEŻ GADA JAK NAJĘTA ,BUZIA JEJ SIĘ NIE ZAMYKA .
          POZDRAWIAM
          • grabinka Re: refleksje 10.11.04, 12:21
            Mamy!
            Widzę,że wszystkie mamy są już zaprzyjaznione na tym forum.A my trafiłyśmy tu
            przypadkiem ale naprawdę bardzo się cieszymy.Poruszane są tu takie ciekawe
            tematy,tyre refleksji przychodzi na myśl po przeczytaniu niektórych
            wypowiedzi.Nawet ja już niby "doświadczona mama" bo Idalka to moja 2 córcia a
            mimo wszystko o wielu sprawach przypominam sobie czytając wasze
            wypowiedzi.Zaczełam też baczniej obserwować moje dziewczyny, po tym co piszecie.
            Mam nadzieję,że przyjmiecie nas do tak sympatycznego grona mam i dzieciaczków.
            Serdecznie pozdrawiam !! Kasia,Irminka i Idalka
            ps.Ida tez "nawija"ja w tym jej gadaniu słyszę mammma,moja mama a jej babcia
            babaaa.
          • walker22 Re: 10.11.04, 12:25
            My też jesteśmy z Tobą Hamaliel, może i lepiej, że Mała jest w szpitalu, bo
            napewno ma najlepszą opiekę, a i Ty nie musisz się denerwować, że coś
            przeoczysz. Takie doświadczenia wiele uczą, wzmacniają (głównie Mamę
            psychicznie) i napewno wyjdą na dobre...
            Tyldak, ja bym jechała w góry, jak masz taką okazję. Nawet mały katarek lepiej
            się wyleczy na świeżym powietrzu, a nie w zaduchu kaloryferów w domu..
            Pola przewraca się jak się przytrzymuje lusterka na macie, a tak to się kołysze
            na boki z podkulonymi nóżkami. Ale każde dziecko rozwija się we własnym tempie
            i w końcu każde będzie się przewracać.
            Duszko, my jutro próbujemy marchewkę, a Ty kiedy zamierzasz znów wprowadzać
            nowe pokarmy?
            Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się ciepło (u nas dziś padał mały śnieg...)
            Małgosia i iPoleczka
            • verbena Przekręciła się!!! 10.11.04, 14:26
              Dziewczyny, nie uwierzycie. Jueszcze dzisiaj rano odpisywałam tyldak, że moja
              Hania też się jeszcze nie przekręca z plecków na brzuszek ani odwrotnie, a tu
              taka niespodzianka. Właśnie przed chwilą, leżąc sobie na macie, obróciła się
              sama na brzuszek. Aż nie mogłam w to uwierzyć i połozyłam ją z powrotem na
              pleckach, a ona znowu myk. Powtórzyła jeszcze pięć razy, a ile bąków przy tym
              poszło... Teraz sobie spi, bidulka , zmęczona.
              Kurcze, jak ja się cieszę!
              • ika1234 sposoby na doły 10.11.04, 15:39

                • ika1234 Re: sposoby na doły 10.11.04, 15:57
                  za szybko poszło moja propozycja to pieczone jabłka
                  kilka jabłek drążymy aby usunąć gniazdo nasienne , wsypujemy kilka rodzynek
                  trochę żurawiny polewamy miodem zapiekamy na półmisku żaroodpornym , podlewamy
                  wodą żeby się równo upiekły . Ja piekę 40 min 200 C po upieczeniu kto chce może
                  posypać cukrem pudrem najlepiej smakują wieczorem przy zapalonych
                  świecach .Polecam , kto ma inne sposoby niech się dopisuje .
                  Pozdrawiam Iwona z Alą

                  foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034
                  • betty761 Re: sposoby na doły 10.11.04, 18:08
                    bardzo ciekawy przepis, czuję naglącą potrzebę wypróbowania smile
                    mój przepis na pozbycie się doła: zostawić dziecko/dzieci z tatą babcią lub inną
                    osobą, zrobić sobie kąpiel z pianą i poleżeć bezczynnie z zamkniętymi oczyma.
                    jest jeszcze jeden sprawdzony sposób dla Mam, które nie przejmują się zbytnio
                    posiadanymi kilogramami: czekolada smile
                    dużo uśmiechu
              • betty761 Re: Przekręciła się!!! 10.11.04, 18:03
                Moje/nasze GRATULACJE!
            • duszka6 Re: 10.11.04, 16:52
              Małgosiu, ja czekam z jedzonkiem jeszcze 3 dni, mam nadzieję, że Szymonkowi
              zejdą te plamki na nóżkach. Chcę mu dawać kaszke ryżową, bo tam dużo żelaza, a
              my żadnych witaminek nie przyjmujemy. Daj znać jak marchewka smakowała Poli, i
              czy dobrze toleruje.

              Tyldak, ja również jechałabym w góry, my mieszkamy prawie w górach i Szymonek
              odpukać nie choruje na nic. Myślę, że zmiana powietrza dobrze zrobi, ale
              oczywiście lepiej spytać się lekarza, bo zależy jaki to katarek.

              Bioo, Szymonek się nie przewraca ani w jedną ani w drugą strone, choć
              szczuplutki jest, więc teoretycznie powinno mu być łatwiej. Mówię do niego:
              synku, już tyle dzieci czerwcowych umie się przewracać a Ty nie chcesz, nie
              wstyd Ci, nawet dziewczyny już potrafiasmile))

              Pozdrawiamy Iwona i Szymonek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505
    • betty761 Do Mam wzbogacających dietę... 10.11.04, 18:15
      ...Maluszków. Napiszcie mi proszę kiedy podajecie zupki/soczki/deserki i w
      jakich ilościach.
      • marta.28 Re: Do Mam wzbogacających dietę... 10.11.04, 19:20
        U nas soczki zazwyczaj podaje Tata po powrocie z pracy tak 17.30-18.00
        Zupkę podałam raz i dojadła cyca około 15.00 (były to w zasadzie brokóły
        gerbera naturalnie proste)
        Jak wstaniemy wcześnie (koło 8.00) to soczek podaję koło 11-12
        Normalnie dosypiamy do 9.00 - 9.30 smile)
        Pozatym cyc do woli smile

        Daję jej butelkę soku na 2 razy czyli gdzieś po około 90 ml.
        Bardzo Oli zasmakował bobovity jabło z marchewką. Samo jabłko jest ble.
        Pycha są jest jeszcze sok z owoców jagodowych. Taki sobie jabłko i z dzikiej
        róży.
        • mara_28 Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 10.11.04, 20:06
          ....ja jak na razie soczki wprowadziłam(podaję w południe-by miec czas na
          obserwację jak reaguje dziecko).Najpierw jabłkowy a teraz jabłko z dynią.I
          samej mi sie nie chciało wierzyć,ale moje dziecko dziś samodzielnie zrobiło po
          11 dniach kupkę-bez zająknięcia czy stekknięcia.Więc dziś dla mnie święto-
          śmiesznie to brzmi ale pojawienie się kupy u mojego dziecka to wydarzenie
          prawie ze na skale połowy rodziny-bo każdy się dopytuje-była???...więc dzis się
          chwalę- była...
          Marta.28-miałaś racje,że ten sok jabłko z dynią działa rewelacyjnie.A mi
          wydawano wyroki,że z jelitami jest coś nie tak,dziecko prawie ciąć kazali a tu
          sie okazuje,że przewód pokarmowy dopiero zaczął na poważnie dojrzewać.
          następnym produktem będzie sinlac,ewentualnie przeciery-ale to za tydzień,gdy
          maleństwo skończy 5 mcy

          Hamaliel-rozumiem twe niepokoje,bo niedawno i ja miałam wizję szpitala dla
          malutkiej.Trzymaj się i zachowój spokój,bo jak wczęsniej już któraś z nas
          napisała,tylko to jest w tym momencie najważniejsze.A wszystko inne będzie na
          pewno już niebawem na prostej

          do tyldak:ja na twoim miejscu bym, jechała.Nic nie robi tak dobrze jak rześkie
          górskie powietrze.Gdy moje dziecię miało katar ja często z nią wychodziłam na
          powietrze-zaleciła mi tak pani doktor od medycyny naturalnej.Opatul ciepło już
          dużą dziewczynke-gratulacje z okazji połowy roczku(jejku a tak niedawno
          radziłysmy się jaki wózek,jakie ubranka itp)-aby ją wiatr nie dopadł i na pewno
          będzie oki.Choć tak jak Jola-bursztynek wspominała wszystko zależy od nasilenia
          katarku.

          moja dzidzia non stop jest na brzuszku i też przy tej okazji bączki puszcza jak
          z karabinka( a ja się cieszę,bo wiem że jelita pracują)ale z brzuszka na plecy
          jak na razie ani razu.

          trzymajcie się ....a ja na poprawę nastroju zalecam lampkę czerwonego
          wytrawnego wina...u mnie działa.Acha ostatnio zakupiłam ksiązkę "jestem mamą"-
          super,trochę sie wyluzowałam przy tej lekturze,bo niektóre opisy są
          rewelacyjne.Poród,nawał pokarmu,baby blues,wątpliwości co do powrotu do pracy-
          okazuje się,że tyle podobnych sytuacji przydarzyło się autorkom co i mi,że się
          troche zasymilowałam z tymi przeżyciami
          • ikik Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 10.11.04, 22:53
            Dzieczyny,
            Zastanawiam sie czy podgrzewac sok przed podaniem czy rozcienczyc ciepła -
            goraca woda, czy podac taki o temp pokojowej. To samo z deserkani owocowymi.
            Napiszcie jakie wy podajecie picie.

            Pytanie do mam chłopców
            Jak to jest z pielęgnacją siusiaczka czy w kompieli delikatnie odciagacie
            napletek?, czy nie.

            Czy podawałyscie swoim pociecha kaszke do picia Nestle (w kartoniku)ta od 5 m?
            • yessa Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 00:00
              Deserki i soki wyjęte z szafki (pierwsze otwarcie) podaję bez grzania, te z
              lodówki troszeczkę ocieplam, ale też raczej do temperatury pokojowej.

              A odnośnie siusiaka - są dwie szkoły, według tej, którą ja stosuję, do roku nie
              robimy nic. Jeśli będziemy odciągać i zrobimy to zbyt gwałtownie, następstwem
              może być stulejka, i to nie ta wrodzona, którą męskie niemowlaczki mają chyba
              wszystkie.
              A tak swoją drogą, jak już jesteśmy w tym temacie to przy okazji dyskusji o
              pieluszkach pisałyście że Wasze chłopaszki miewają czasem wzwody. A Bartuś nic
              a nic. Też się trochę dziwię, bo Grzegorz na pewno miał... Widać taki jego
              urok. No i tym momencie nawet jakbym chciała to odciągać nie potrafię...
            • yessa Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 00:01
              Dziś kupiłam Bartusiowi po raz pierwszy Misiowy Sad od 5-tego miesiąca. Ciekawe
              czy bedzie mu smakować? Ale kaszki w kartoniku jeszcze nie pił.
              • s.ivona Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 16:12
                Ja podalam Szymkowi soczek jablkowy BoboVity ale mu nie smakowal wiec go nie
                meczylam i wypilam sama. Potem dalam mu soczek marchewkowy z jablkiem z
                BoboFruta i okazal sie ok. Troszke dodaje wody przegotowanej bo jest dosc
                gesty. Dzisiaj kupilam jeszcze z dynia i winogronami i zobaczymy czy posmakuje.
                Soczki przed podaniem wstawiam do cieplej wody zeby mialy temperature pokojowa.
                Oprocz tych soczkow i kaszki kukurydzianej jeszcze nie je nic innego.
                A jesli chodzi o doly to mi pomaga piwo karmi i siedzenie na forumsmile)
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.11.04, 22:29
      O rany nie wyrabiam z czytaniem Nie było mnie tydzień i chyba kolejny tydzień
      będę nadrabiać zaległości w czytaniu więc wybaczcie że nie odnoszę się do
      porusznych tematów. Pozdrawiam papa
      • mia101 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 11.11.04, 12:15
        Hamelili, my rowiez jestesmy z toba, trzymamy kciuki za mala Zuzke - to juz
        duza panna - napewno sobie poradzi - zwlaszcza przy wsparciu kochajacych
        rodzicow. Glowa do gory!!
        co do SOCZKOW - podgrzewam je tak jak mleko w podgrzewaczu czyli do temperatury
        37 stopni. Deserki podaje nie podgrzewane bez wzgledu czy wyjete z modowki czy
        z polki (te z lodowki chwilke trzymam na zewnatrz).
        Wczoraj Lila miala kolejne SZCZEPIENIE - i tym razem przeszla siebie - nawet
        nie zauwazyla uklucia, nic a nic nie zaplakala. Nie uzywalam wspominanej przez
        was masci Emle- ja mysle ze to chyba zalezy od dziecka (jak bardzo jest
        wrazliwe) i od umiejetnosci wklucia przez pielegniarke.
        aha, Lila majac 5,5 miesiaca wazy 6200 i mierzy 64cm - jest malutka - w 10
        centylu ale jak powiedziala lekarka caly czas idzie tym swoim torem...smile)
        co do ZABKOW, pani doktor po obejrzeniu stwierdzila, ze dziasla sa opuchniete,
        ale zebow to jeszcze nie widac. A ja pod palcem czuje leciutkie zgrubienie w
        miescu gornej jedynki. czy to moze byc zabek??
        poza tym Lula wciaz bardzo niespokojnie spi - dzis wstawalam do niej chyba z 10
        razy, nawet nie wiem ile bo bylam prawie nieprzytomna. Mam nadzieje, ze wyjda
        zabki i to sie skonczy ...
        jeszcze jedno a propos LAKTACJI - czy ktoras z was uzywala leku homeopaycznego
        o nazwie ricinus communis 5 CH na podtrzymanie laktacji? Ja sie dowiedzialam od
        kolezanki i wlasnie zamowilam w aptece, bo slabiutklo ostatnio z mleczkiem -
        juz 2 razy dziennie musze mala dokarmiac. Mam nadzieje, ze to pomoze.
        Ah, ja tez miewam czasem chandre, zwlaszcza jak pomysle ze juz od stycznia
        Lulcia sama zostaie tzn. z niania (wiem ze wiele z was juz to przechodzi, ale
        mnie ciezko to sobie wyobrazic), jakos trzeba sie jednak trzymac...
        pozdrawiam i juz koncze bo znow sie rozpisalam i kto to przeczyta smile)
    • s.ivona Re: na wlasne zyczenie 11.11.04, 15:54
      witajcie. zrobilam sobie przerwe w pisaniu i czytaniu i teraz mam zaleglosci.
      kiedy ja to nadrobie????smile)
      Maz z Szymonem spaceruja a ja: zakupy, sprzatanie, obiad i chyba odpoczywam
      przy tym. czasem dobrze robi robienie czegos innego niz tylko zajmowanie sie
      dzieckiem. Od kiedy urodzil sie Szymon to wiekszosc domowych obowiazkow przejal
      maz. Czy wasi mezowie tez narzekaja jak to teraz musza wiecej w domu pracowac?
      Czasem to sie zastanawiam czy nie isc do pracy a opieka nad Szymkiem obarczyc
      meza - moze wtedy by docenil. Nie mowie ze nic nie robi tylko caly czas
      powtarza jaki to on jest zmeczonysmile))
      Na wlasne zyczenie mam teraz problemy ze zdrowiem. Nie poszlam do ginekologa po
      porodzie bo nie mialam na to nastroju. Poszlam dopiero jakies trzy tygodnie
      temu! No i sie okazalo ze porobily sie jakies zrosty czy odrosty. Wycinali mi
      to ale po tygodniu znowu to samo. Mam problemy z chodzeniem, staniem,
      siedzeniem itp. Mam isc do kontroli za tydzien - zobaczymy jak bedzie. A wy jak
      sie czujecie? Mam nadzieje ze lepiej ode mnie.
      I jeszcze na koniec - najblizsza ciocia mojego Szymonka (czyli sasiadka)
      wczoraj obronila prace doktorska z chemii na UJsmile)))
      Pozdrawiam (teraz bede czytala zalegle postysmile))
      • hamaliel Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 17:41
        Dziewczyny witajcie smile). Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. Bardzo się przydało i dzięki Wam udało się jakos utrzymać pogodę ducha.
        Zuzinka wyszła juz wczoraj ze szpitala. Co prawda jesteśmy na przepustce, ale zawsze to lepsze niż śleczenie w szpitalu, który bardzo Zuzinkę męczył. Nie można było wyjść z pokoju i w sumie cały czas się siedziało w czterech ścianach.
        Mała była podłaczona w sumie przez 16 godz. do kroplówki, która wyrównywala jej straty wody, mikroelementów i ja odkwaszała. Do tego dieta - klej ryżowy + marchwianka. Po tym wszystkim stan (humor raczej dużo późniejwink)Zuzi się poprawił i zostałysmy wypuszczone z przykazaniem, żeby trzymac się diety powoli wprowadzać mleczko i wycofywać kleik ryżowy. A jutro idziemy po wypis ze szpitala. Plusem tego pobytu było to, że zrobili jej wszystkie badania i w posiewie moczu było czysto, nie wiadomo jedynie jaki wirus wywołał tą biegunkę.
        Minusem całego tego choróbska jest to, że posłanie Zuzinki do żłobka odpada co oznacza przeprowadzkę na wieś i to do końca roku.
        Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile).
        Ja będę sobie powoli nadrabiać czytanie postów.
        przepraszam, że się tak rozpisałam okropnie.
        Pozdrawiam.
        • duszka6 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 18:01
          O rany jak się cieszymy!!! Super, że jesteście już w domku. Lece poweidzieć
          Szymonkowi, że Zuzinka juz wróciła. Bardzo Was ściskamy!!!

          Iwona i Szymon
          • marta.28 Re: Wróciłyśmy :)) i różności. 11.11.04, 20:06
            Super że Zuzinka już w domu. Trzymajcie się cieplutkosmile)

            Ja podaję soczki wyjęte z szafki w temperaturze pokojowej. Jak raz następnego
            dnia podgrzałam za bardzo to Oleńka odmówiła picia i musiało trochę odstać.
            Czytałam w poradniku nutrici że soczki i deserki podajemy w temperaturzę
            pokojowej a obiadki podgrzewamy mocniej.

            Ja na razie z moim mleczkiem OK. Ciekawe odczego to zależy???
            Mała waży 6650 i ma pućki więc się nie martwię a powiedziałabym że mam mniej do
            noszenia. Apropo noszenia codziennie rano bolą mnie mięśnie wzdłuż kręgosłupa,
            czy to może być od noszenio małej. Tak jakbym cały czs miała zakwasy bo jak je
            rozruszam to jak ręką odjął???

            Ja sama w domu wszystko robię (sprzątam, gotuje, piorę i robię zakupy) mała
            potrafi się sama bawić więc nie ma problemu i śpi w dzień nawet i 3 godziny
            ciurkiem. Ale czasami też ma chumorki. Mąż tylko pomaga przy opiece na
            dzieckiem może się wtedy córcią nacieszyć. Resztę staram się robić sama niech
            odpoczywasmile Pracuje w tygodniu do 18 a czasami i dłużejsad Jak mu się zdarzyło
            przyjść jak dziecko spało to cały wieczór do niej zaglądał i napatrzyć się nie
            mógł jak słodko spała.

            Jakie te nasze maleństwa słodkie cieszmy się chwilą.
            • walker22 Re: Wróciłyśmy :)) i różności. 11.11.04, 20:45
              Też się cieszę, że z Zuzią wszystko ok.
              Mój mąż jak musiał się zajmować domem, to kładł się o 2-3 w nocy. Padnięty. Ale
              wstawał w nocy na zmianę ze mną do Polki. Morał z tego taki, że ja wszystkie
              prace domowe robiłam w krótszym czasie (nawet w ciąży, choć wtedy też już mąż
              przejmował wiele z nich), byłam mniej zmęczona (albo o tym nie mówiłam, bo było
              to dla mnie normalne) i dodatkowo mąż nie był świadomy jaką wielką robotę
              odwalam siedząc w domu. Teraz mamy panią, która sprząta, prasuje, gotuje,
              czasem chodzi na spacer z psem i czasem zakupy... Mąż nadal jest wieczorem
              padnięty, co czasem doprowadza mnie do szału, bo co ja mam powiedzieć? Nie ma
              już w zasadzie żadnych obowiązków w domu, a czasu na nic i tak nie starcza. Ale
              opiekuje się ślicznie Polą, bawi się z nią, przewija. Na spacery chodzę
              zazwyczaj ja, bo kiedy mąż wraca z pracy jest już ciemno. Plecy też mnie bolą,
              mięśnie wszystkie, ręce. Chyba to normalne, albo też nie mam kondycji.. Polka
              waży już z 7kg, dziś ją mierzyłam - 70cm, czyli już trochę do noszenia jest..
              Trochę się rozpisałam... Muszę napisać parę maili do rodzinki. Do usłyszenia i
              pozdrawiam wszystkie Mamusie i Maluchy
              Małgosia i Polina
              • kasia011 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 22:19
                och jak sie cieszymy ze juz jestescie w domku, nawet sie dzisiaj nad Wami
                rozmyslalam co u Was slychac i tak jakby telepatycznie smile mam odpowiedz. super!
                jeszcze raz wszystkiego dobrego i uwazajcie na siebie dziewczyny...
                Kasia
                • kasik81 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 22:53
                  Ufffff przeczytałam wszystkie zaległe posty, czyli ponad 130.
                  Ale warto było bo wiem co u Was słychać i co się działo. Hamalieli super, że
                  już z Zuzią wszystko w porządku. Próbuję sobie wyobrazić jaki stres musiałaś
                  przeżywać. Okropieństwo!!!

                  Co do zadawanych pytań. s.ivona zabij mnie ale nie wiem na co była właściwie
                  przepisana witamina A, tak na chłopski rozum to na oczka z którym miałayśmy
                  problem. Teraz już nie mam jej podawać bo Ala dostaje jabłko i marchewkę.

                  3 dni temu byłyśmy na przekłuwaniu kanalika łzowego, czyli na tym zabiegu
                  którego tak strasznie się bałam. Wyglądało to okropnie (wkładanie strzykawki z
                  igłą do kącika oczka) i Alicj krzyczała przeraźliwie, ale trwało to niecałą
                  minutkę i po bólu. Odpukać, ale od tego zabiegu oczko nie ropieje co mnie
                  potwornie cieszy.

                  Dieta Alicji: moje mleczko, 1 raz dziennie około 16tej deserek (ok. 70g),
                  czasami sinlac. Odkąd podaję jej deserki, narazie tylko jabłko z marchewką,
                  kupki są co 3 dni, a dochodziły już przerwy do 8 dni.
                  Jedynym problemem jest że Ala nie chce pić soczków, ani klarownych, ani
                  przecierowych. Nie i koniec ....hmmm

                  Smoczki: używamy butli nuka i aventu, a uspokajaczy Nuka, avent jej nie pasuje.

                  Pobieranie krwi, miało miejsce wczoraj, z paluszka zupełnie bezboleśnie, nawet
                  nie zauważyła.

                  Przepraszam że w takim telegraficznym skrócie, ale nie mam już siły pisać, po
                  tylu przeczytanych postach nie ma się co dziwić smile)
                  Pozdrawiam, Kasia z Alunią (03.07.2004)
                  • ikik niania 11.11.04, 23:49
                    Witajcie,
                    od stycznia wracam do pracy i bede potrzebowała opiekunki, zupełnie nie wiem
                    jak sie zabrac do szukania. Rospuściłam wici wśród znajomych ale narazie bez
                    echa.
                    Tak naprawde nie wiem o co powinnam zapyatac taka kandydatke i na co zwrocic
                    uwage. Moze macie doswiadczenie w tym temacie. No i oczywiscie finanse ile w
                    Wrszawie za godzine

                    Dzieki za odpowiedzi dotyczace tempertury podawania soków Ja do tej pory
                    podgrzewałam jak herbatke i moze dlatego mały nie chciał pic. Jutro dam mu bez
                    podgrzania
                  • bioo Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 23:57
                    oj!!!!jak dobrze, ze w domku jesteście!!!!!!!!!!!!

                    kasik81 napisałaś: Jedynym problemem jest że Ala nie chce pić soczków, ani
                    klarownych, ani
                    > przecierowych. Nie i koniec ....hmmm
                    nam pani dr powiedziała ze dzieci cycusiowe raczej nie lubia soczków, jesli
                    tymbardziej nie były przyzwyczajone do butli. bo dotad picie to mleczko a nagle
                    jakis inny smak. i nie lubia, mówia bleeeee
                    lepsze przecierki lub zupki.Choc my ciagle na cycusiu tylko!!!!

                    dzis były 2 kupki!!!!a zawsze co 7-8 dni
                    • grabinka Re: Wróciłyśmy i takie tam.... 12.11.04, 09:54
                      Witajcie!
                      Szczególnie cieplutko witamy Zuzkę.Bardzo się cieszymy,że już jesteście w
                      domku.Choroba musiała dać się we znaki.Mam jednak nadzieję,że humorek Zuzkę nie
                      opuścił i jest pogodna.
                      Ja po powrocie do pracy zazdroszczę mamą,które jeszcze są z maluszkami cały
                      dzień.Tak bardzo cieszę sie na wolne weekendy.A pomyśleć,że jeszcze nie tak
                      dawno zmęczona byłam opieką nad Idusią i prowadzeniem domu a teraz doszła
                      jeszcze praca i jakoś dajemy radę.Oczywiście tato dzielnie pomaga,teraz
                      znacznie więcej.(Pracuje na system zmianowy więc czasem jest cały dzień z
                      Idulką)Zazdroszcze mamą,które mają pomoc w domku-panią która ugotuje,posprzata
                      i wyprowadzi psa(ja też mam psa).Będąc na macieżyńskim musiałam to niestety
                      robić sama i żałuję,że nie znałam sposobu "na jabłka" rewelka na zły humor!!U
                      nas pomaga czasem moja mama,no nie licząc dni gdy zajmuje się Idalką jak żadne
                      z nas nie może.Problem niani mam więc z głowy.W Toruniu niania na 8 godz.-tylko
                      do opieki nad maluszkiem bez gotowania nawet zupek dla małej to kwota 350-400.
                      A co do zupek,jak wasze pociechy zjadają Gerbera-Brokuły "naturalnie proste"
                      Ida po podaniu 1 łyzeczki opluła wszysko, marchewka za to poszła w ilości
                      całego słoiczka.
                      Ja podaje Idalce troszeczkę tartego jabłka -jeśli ma problemy zaparciowe i po
                      jabuszku idzie jak spłatka.(Jabuszko sama scieram).
                      Przepraszam mam pytanko,czy jest tutaj mama która mieszka blisko Torunia?
                      Z tego co czytam(nie sposób przeczytać wszystkich starych postów) to jednak
                      wiekszość jest z Warszawy.
                      Do tyldak-Mam nadzieję,że katarek Tośki nie zatrzymała Was i wybraliście się
                      góry(jejka jak ja zazdroszczę).
                      Ida nadal trenuje podnoszenie pupy ale coś z tym obracaniem z plecek na
                      brzuszek nici.
                      No i jeszcze jedno naprawdę ciężko nam się wbić w tak zwartą grupę mam ale mamy
                      nadzieję,że przyjełyście nas.....Pozdrawiamy!!!!
                      Czy napisze do nas ktoś choć kilka cieplutkich zdań....wtedy naprawdę poczujemy
                      się,że zostałyśmy zaakceptowane z grupie mam forumowiczek czerwcówek.
                      • s.ivona Re: Wróciłyśmy i takie tam.... 12.11.04, 12:31
                        hej, jasne ze Cie (tzn Was) serdecznie tu przyjmujemysmile) Ja zawsze czytam Twoje
                        posty tylko nie zawsze , niestety, mam mozliwosc odpisac. Od kad sie pojawilas
                        to Twoj nick czytam nie "Grabinka" tylko "Drobinka"smile sama nie wiem dlaczego.
                        Chyba za pierwszym razem zle odczytalam no i potem to juz zostalo na zasadzie
                        skojarzenia. Jak ci mija dlugi weekend? Ja zostawiam Szymka z tata i jezdze po
                        sklepach zeby zobaczyc innych ludzi. Poza tym szukam nowego telefonu
                        komorkowego a nie znam sie na tym za bardzo wiec ogladam rozne promocjesmile))
                        Mam pytanko, skad tak oryginalne imie dla coreczki? Pierwszy raz je slysze.
                        umykam bo maly zaraz sie obudzi a jeszcze musze mleko odciagnac (niestety
                        Szymon nie chcial ssac i nadal nie chce - len maly). Pozdrawiamy cieplutko.
                        • grabinka Re: Dziękujemy...... 12.11.04, 12:44
                          No teraz razniej.
                          Po pierwsze nie mogę dużo pisać bo dostep do internetu mam tylko z pracy.
                          Po drugi dlugi weekend niestety dziś w pracy i to do 16.00 ale rano pospałyśmy
                          dłużej bo do 7.20- do pracy na 9.
                          Imię Idalka jest z piosenki "Kazika".Mąż uwielbia Kult i Kazika i kiedyś z
                          ciekawości słuchałam jego płyt i usłyszałam ....a ciotka Idalia itd.
                          Spodobało mi się więc Idusia została.
                          Bardzo się cieszę i serdecznie pozdrawiam!
                          Mam nadieję,że podłączą mnie do internetu w domu.
                          A grabinka to od nazwiska Grabowska
                          • s.ivona Re: :)))) 12.11.04, 14:57
                            No to rzeczywiscie oryginalny sposob wyboru imienia dla dzieckasmile) super. ja
                            bylam bardziej konwencjonalna i imie dla synka wybralam jadac autobusem.
                            czytalm na wyswietlaczu czyje imieniny sa tego dnia (a byl to dzien kiedy
                            dowiedzilam sie ze jestem w ciazy) no i bylo Szymona. zostalo!
                            • grabinka Re: :)))) 12.11.04, 15:27
                              no tez to był ciekawy sposób !Ale czy można tu mówić o konwencjonalności to ja
                              bym polemizowała bo też bardzo oryginalny sposów wyboru imienia.
                              Dla mojej pierwszej córeczki to wybrałam faktycznie w konwencjonalny sposób
                              pracowała z nami Irma a ja,żeby było bardziej miekko postnowiłam,że będzie
                              Irminka (minka,miśka itd.) A że Irma to była super dziewczyna tak więc mam
                              nadzieję,że i moja dziewusia taka będzie.
                              Serdecznie pozdrawiam, odezwę się po weekendzie."Odpoczywajcie" z maluszkami
                              jeśli wam na to pozwolą.
                      • betty761 Brokuły... 15.11.04, 18:24
                        ... Gerbera są bleeee... i prawdę mówiąc nie dziwię się. One strasznie pachną uncertain
                    • betty761 soczki 15.11.04, 18:23
                      Basia jest cycusiowa, ale soczkiem nie pogardzi. Pije ładnie z butelki tylko że
                      zamiast smoczka włożyłam jej ustnik silikonowy Canpolu. Pije soczki klarowne
                      [jabłkowy] i przecierowe [jabłko z dynią]
                      Zawsze podgrzewam soczki i jedzonko do temp. pokojowej
        • s.ivona Re: Wróciłyśmy :)) 12.11.04, 12:18
          witajcie ponownie! Bardzo sie cieszymy ze czujcie sie dobrze. Zuzia to dzielna
          dziewczynka, podobnie jak jej kochana mamusia. Pobyt na wsi to chyba najlepsze
          co teraz moze was spotkac. wypoczniecie, dofiltrujecie sie swiezym
          powietrzem... Zobaczysz bedzie coraz lepiej. Pozdrawiamy serdecznie!!!smile)
        • betty761 Re: Wróciłyśmy :)) 15.11.04, 18:20
          Jak dobrze że jesteście!
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 12:07
      I my sie cieszymy ze z Zuzinką wszystko w porządku
      grabinka
      choć nie pisze tak często na forum to serdecznie cie witam,oj i koniec pisania
      bo córeczka wzywa
      • s.ivona Re: pogubilam sie troche 12.11.04, 15:26
        wiecie co, pogubilam sie w poznawaniu Wassmile) wydrukowalam sobie liste zeby
        wiedziec kto jest kto. dopisuje juz sama nowe mamy. Wyszly mi 34 osobysmile Az
        tyle nas jest a moze kogos zgubilam? Wydrukowalam sobie liste z data 6.11.
        Jesli ktorejs z Was tam nie ma, niech sie tu do mojego postu dopiszesmile uff.

        do 26basia. Pochodzisz z miejscowosci Mikstat? gdzie to jest?
      • hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 16:34
        ***
        Tyldaczku przekaż od nas Tosi moc uśmiechów i całusów z okazji jej święta.
        Mam nadzieję, że udało Wam się pojechać w góry i poodychać świerzym i czystym powietrzem. Choc może pogoda nie najpiekniejsza, ale góry to góry. Zatęsknilo mi się za moimi rodzinnym stronami smile).
        ***
        Przewracanie.
        Zuzinka jak na razie przede wszystkim przekręca sie na boczki tak jak Poleczka Małgosi(w szczegolności prawy), choc nie stroni do przewrotek na brzuch. Niestety tej pozycji nie cierpi i trzeba ja odkręcać. Najulubieńszym zajęciem jest łapanie stópek i wkładanie do buzi, nawet gdy są na nich skarpetki lub śpiochy.
        ***
        Jedzenie + zabki
        W kwesti jedzenia nikomu nie moge pomóc, ponieważ Zuzia zajada kleik ryzowy i marchwiankę. A nowym jedzonkiem wprowadzanym będzie mleczko. A juz zajdała zupki z mięskiem. Teraz będziemy przechodzic wszystko od początku, żeby brzuszek się przyzwyczajał.
        Ząbki u nas ciagle wyłażą. Zuzina się ślini przeokropnie i nawet myszkę chce pchać do buzi. Poza tym strasznie zrzędna i płaczliwa zwłaszcza dziś i nic tylko rączki. co dziwne w nocy ładnie śpi. Może jeszcze odreagowywuje ten szpital.
        ***
        Grabinko bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś smile). Ja i Zuzina bardzo serdecznie Cię witamy i mamy nadzieję, że nie raz skorzystamy z Twojego doświadczenia. Mało tu podwójnych mam.
        ***
        Verbenko gratulujemy Hani smile) i cieszymy się razem z Tobą. Wspaniale jest patrzeć gdy nasze najukochańsze maleństwo rowija się i poznaje świat.
        ***
        Sposób na doła
        Mój mąż + rozmowa + psytulanie smile).
        ***
        Witaminki + pobieranie krwi + smoczki
        Witaminki u nas do tej pory: 1 kropelka D3i 5 kropelek juvit multi. My jeszcze aplikujemy Zuzi furalgin 1/4 tabl. na noc.
        Krew Zuzia miała pobieraną podczas wizyt w szpitalu. Pierwszy raz z główki i żyły na rączce gdzie później był weflonik wbijany. Drugi raz z paluszka.
        Smoczki. Zuzia nie uznaje uspokajaczy chyba, że do zabawy. A smoczki do butli mamy Canpolu.
        ***
        S.ivonko wracaj szybciutko do zdrowia.
        ***
        Lecę jeśc obiad i pokrzyczeć na mojego męża, bo się ze mnie nabija. Dałam się kurcze wrobić w jakąś akcję sad( Głupolek jestem.
        • duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 17:39
          Witajcie

          Witamy nowa mamusie i apeluje do wszystkich innych wahajacych sie,
          przylaczajcie sie do nassmile

          Chcialabym juz rozpoczac wojne ze smoczkiem, czyli zaczac odzwyczajac mojego
          krolewicza od tego przyrzadu. Czy ktoras z dziewczyn tez juz o tym myslala?
          Podobno teraz latwiej niz za pol roku.

          Tak sobie mysle, ze fajnie ze jest to forum, ciekawe jak dlugo takie forum moze
          istniec, jak nasze dzieciaczki beda mialy rok, dwa, a moze dalej? Macie jakies
          dosiwadcznia? Ale bedziemy wtedy wspominac, te pierwsze pokarmy przewroty,
          kupkismile

          Co do zdrowka, to ja po porodzie bylam u gina dwa razy, w 3-im tygodniu i w 6-
          ym. Wszystko bylo ok, na razie sie nie wybieram, a i nic mi nie dolega.
          Miesiaczki jeszcze nie mam. A jak u Was?

          Szymonek na razie na samym mleku, wczoraj skonczyl 5 miesiecy. Moze jutro
          sprobuje wprowadzic kaszke.

          Trzymajcie sie cieplutko, pozdrawiamy
          Iwona i Szymon

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 dziekujemy za wpisysmile
    • 26basia Do-s.iwony 12.11.04, 20:41
      Witam!Mikstat to malutkie miasteczko w Wielkopolsce niedaleko Kalisza
      • beciaw77 GORĄCE POZDROWIENIA!! 12.11.04, 23:48
        Witajcie dziewczyny! Ściskam nowe forumowiczki i ich maluchy! Nawał obowiazków
        i skrócenie dnia z powodu powrotu do pracy uniemożliwiaja mi zaglądanie na
        forumsad za którym baaaardzo tęsknię a jeszcze baaardziej za pogaduchami z
        WAMI! Dzis korzystam z okazji DŁUGIEGO WEEKENDU i pisze do Was wcześniej
        nadrabiajac zaległości (na szczęście udało mi sie kilka razy zaglądnać i
        poczytać wczesniej kilka postów bo aktywność taka że hejwink!)
        Gratulacje dla Wszystkich maluszków które opczyniły postępy i przekręcają się
        na brzuszek,zabkuja,posuwają się na przód by zdobywać świat,poznają nowe smaki
        i wreszcie sparwiaja radość całym rodzinom robiąc upragniona i wyczekiwana
        kupewink)!
        hamaliel ciesze się że Zuzinka juz w domu!
        s.ivona bedzie dobrze tylko nie zaniedbuj sie teraz! ja mam obniżenie macicy i
        muszę ćwiczyć a do tego jakiąś nadrzerkę ale narazie leczoną farmakologicznie!
        POWODZENIA!
        tyldak GRATULACJE z koazji półrocznicywink)!
        mara.28 ciepło myślę o Tobie i wierze że sobie poradzisz w obecnej trudnej
        sytuacji! Jeszcze troche i mąż znów bedzie z Wami! Wazne że z Nikolą juz
        lepiej!
        I wogóle to Was wszystkie pozdrawiam!
        A co u mnie?
        paraca praca praca bbllllllllllllle
        jeszcze się nie przyzwyczaiłam i chyba nie przyzwyczaje ale Dominika ma się już
        lepiej i apetyt który ją opuscił w pierwszym tygodniu mojego powrotu do pracy
        wrócłsmile)
        Podczas mojej nieobecności zjada na śniadanie ok 140-180 ml kaszy później moje
        mleczko 60-150 ml lub/i zupke (zależy ile wypije mleczka i zje kaszy) od połowy
        do całego słoika przez smoczek - butelkąwink no i herbatka/soczek do picia
        oczywiście na zyczeniesmile)później juz cycuś cycuś cycuśi kaszka na kolacjęwink!
        Drogie mamy wprowadzenie sycacego posiłku wcale nie idzie w parze z
        przesypianiem nocysad przynajmniej u nas Dominika nadal budzi się od 1 do nawet
        3-4 razysad ale jeszcze jakoś funkcjonuję choc coraz cięzej mi wstac po takiej
        szrpanej nocy o 5.45....
        Mała urosła i przytyła ale nie wiem ile dokładnie(szczepienie 1.12)do siadania
        podpiera się jedną ręka a druga chwyta mnie i hooop siedzi-w wannie siedzi sma
        choć musze uważać bo czasem ją "gibnie do tyłu" mogłaby godzinami sie chlapac
        ze swoimi zabawkami...wink jeżdzi też w pozycji półsiedzacej bo inne nie uznaje
        przekręca się z przucha i pleców na boki a do tej pory 2 razy powędrowała z
        pleców na brzuch choć lepiej jej to wychodzi z pozycji siedzacejwink)!od kilku
        dnia zaczyna mi się gnojek mały podpierać nogami jak siedzi na mnie okrakiem i
        unosić cięzkie pupsko do góry ale mnie to przeraża i zaraz ją przywołuję do
        porządkowink!zabków ani widu ani słych a ślini sie okrutnie i ma tak twarde
        dziąsła ze jak mnie czasem ściśnie przy karmieniu to...wink
        Martwiłam się że Dominika przywykła do smoczka (zwłaszcza przez kolki-pomagał
        jej ) a tu nagla z dnia na dzień (już minął dobry miesiąc albo więcej ale
        zapomniałam Wam powiedzieć)odrzuciła smoczek! próbowałam jeszcze kilka razy
        (nawet 2-3 tygodnie temu babcia się zapomniała i próbowała ją oszujać smokiem)
        I NIC!!! uuuuufffffffff oduczanie od smoka mamy z głowy-pluje nim na odległość;-
        ))
        Co jeszcze?
        a kto to przeczytawink)?
        grunt to że jesteśmy obie zdrowe i odpukać tego sobie i Wam wszystkim zyczymy!
        Pamiętajcie o nas!
        Odezwiemy się jeszcze a póki co zapraszamy do ogladania świeżutkich zdjęć
        mamy,taty i przede wszystkim córeczki!
        Usciski!
        Beata i Dominika (28.05.04)
        • beciaw77 P.S. 12.11.04, 23:51
          zapomniałam dodaćsmile)
          NADAL TWRADO ODCIĄGAM W PRACY MLEKO I JESZCZE NIE KORZYSTAŁAM Z INNEGO!!!!!
          a wszystko dzięki Wam jak pamiętacie........
          B.
    • mabasia A u nas wszystko w porządku 13.11.04, 09:44
      Dawno się nie odzywałam ale jak wiele z was po powrocie do pracy czas skurczył
      mi się do baaardzo małych rozmiarów. Wogóle zauważyłam, że ostatnio jedynym moim
      sposobem przemieszczania się jest bieganie - chodzę tylko na spacerach, które
      niestety teraz tylko w weekendy.
      *******
      JEDZONKO - Jaś dalej tylko na piersi i poczekamy z nowościami do ukończenia 6.
      miesiąca. Będę wtedy pytać co i jak i czekac na Wasze odpowiedzi
      **********
      SPANIE - Tu też dobrze, aż boję się chwalić Jasia . Zasypia sam ok 20 i śpi do 6
      z jedną pobudką o 4.30 na karmienie
      ********
      ZĘBY - Jaś ma już trzy i one trochę ostatnio nie dawały mu spokoju szczególnie
      przy zasypianiu ale juz sie unormowało - a i zaraz będzie czwarty
      ********
      PRZEWROTY - no i w końcu udało się przewrócić z plecków na brzuszek i teraz robi
      to już cały czas - tez tylko przez prawy bok - na lewą stronę przewraca się na
      boczek ale dalej jakoś nie idzie
      **********
      Grabinko - masz córcię o bardzo pięknym imieniu - moja bratanica ma również na
      imię Ida i jest bardzo kochaną dziewczynką, którą wręcz uwielbiam



      Pozdrwiam i milego dnia
      Baśka i Jaś (12.06.2004)Nowe zdjęcia
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
      • hamaliel Re: A u nas wszystko w porządku 13.11.04, 09:56
        Witam deszczowo, ale humorkowo słonecznie smile)!
        Moja córcia właśnie postanowiła schować się przed swiatem i naciaga sobie pled na głowęsmile).
        Beciu dobrze Cię znowu widzieć. Twoje posty są naładowane pozytywną energią i są takie pogodne. b nb vvfmytb Proszę nawet zuzia postanowiła wyleźć spod pledu żeby coś napisać.
        My dzisiaj same jesteśmy. Tatuś pojechał w teren brrrrr i nie wiadomo kiedy wróci.
        A w ogóle to tak sobie chciałam napisać smile, bo mi pogodnie.
        Pozdrawiam.
        • s.ivona Re: oswieccie mnie 13.11.04, 10:26
          witajcie.
          czy to mozliwe zeby juz pojawil sie okres???????? i czy ktoras z Was sie
          orientuje jaki jest jego zwiazek z karmieniem piersia? kurcze, troche sie
          zmartwilam bo albo mam juz okres albo to jakies krwawienie po tym ostatnim
          zabiegu.
          NOWOSCI: Szymon nauczyl sie wlaczyc sobie muzyczke na macie tiny love. a
          ulubione zajecie to puszczanie baniek ze sliny i gadanie z reka w buzi.

          ZACHOWANIE: od urodzenia jest bardzo ruchliwym dzieckiem, ani chwili nie
          wysiedzi spokojnie. juz nawet sie martwilam czy to nie przez trudny porod.
          najbardziej mnie nadal martwia noce. spi ladnie od 20 do 1 a potem jeden wielki
          ryk, machanie rekami, nogami, krecenie glowa na wszystkie strony i tylko
          polozenie go z nami daje mozliwosc pospania. czy on cos w ten sposob wymusza?
          jestesm bardzo juz zmeczona.

          CIEMIENIUCHA: macie jakies sposoby? ja juz probowalam wszystkiego-oliwki,
          cieklej parafiny, masci nagietkowej a nawet specjalnego olejku ze Skarbu Matki.
          efekt byl krotki. teraz pojawila sie o wiele wiekszasad((((((

          do mabasia: witaj krajanko. nie mialysmy jeszcze mozliwosci poznania sie.
          jestem Iwona i pochodze ze Stalowej choc teraz mieszkam w Krakowiesmile milo nam
          Was poznac.

          Pozdrawiamy wszystkich. Szymon wlasnie wisi mi na rekach i uwaznie przyglada
          sie temu co robie mowiac "ej".
          • hamaliel Re: oswieccie mnie 13.11.04, 11:37
            Iwonko !
            Okres bez względu na to czy karmisz piersią czy nie może Ci sie pojawić nawet zaraz po skończeniu połogu, a to dlatego, że karmienie piersia nie powstrzymuje jajników przed jajeczkowaniem. U każdej kobiety przebiega to inaczej i widocznie u ciebie już się organizm zregenerowal na tyle, że jest gotowy na przyjęcie nastepnego dziecka.
            Jeżeli nie stosujesz zadnej metody antykoncepcyjnej to najlepszym sposobem, żeby sprawdzić czy jesteś płodna jest pomiar temperatury codziennie rano przed wstaniem z łóżka i obserwacja śluzu. Zaobserwujesz czy masz jajeczkowanie, czy nie (temperture bedzie wyzsza a sluz gestszy) i czy te krawawienia beda sie pojawiac regularnie. Zdaje się,że nie jesteś pierwsza bo Beciaw77 tez już coś pisała o tym.
            Choć moge się mylic co do tego co napisałam. Może jest ktoś kto wie lepiej.
            aha ten pomiar tem i obserwacja sluzu to zdaje się z metody naturalnego planowania rodziny.
            Ciemieniucha - my tez walczymy z tym świnstwem. Jedyne czego uzywamy to salicylol i szczotkowanie. Ale zdaje się, że ta oliwka ze Skarbu Matki jest najlepsza.
            Pozdrawiam
            • s.ivona Re: oswieccie mnie 13.11.04, 14:29
              dzieki za informacje. zobaczymy jak to sie bedzie rozwijalo.
              paskudnie dziisaj w naszym pieknym miescie Krakowie. siedzimy w domu i
              przesadzamy kwiatki tzn maz to robi bo ma "reke do kwiatkow" a ja tylko mowie
              ktory do jakiej doniczki.

              Sliczna Twoja Zuzinkasmile)) Co z tym wyjazdem w gorki?
              • hamaliel Re: oswieccie mnie 13.11.04, 14:52
                Iwonko ! U mnie tylko dwa kwiatki benjaminki smile) jeden juz przezyl ze mna trzy lata. Za to sporo kwiatkow usmiercilam sad. Ani ja ani moj maz nie mamy reki do kwiatkow juz nie mowiac o pamieco do podlewania.
                A mój wyjazd w góry? No coż to chyba będzie na 100% wyjazd na stałe czyli na najblizsze 20 lat. Strasznie smutno bedzie opuszczac Krakow i przybywac tu na zajęcia no i może do pracy.
                A do rodziców moich (tez w gory) pojedziemy za dwa tygonie coby sobie pradzadkowie Zuzie poogladali.
                • s.ivona Re: oswieccie mnie 14.11.04, 17:00
                  hej, a czym sie zajmujesz oczywiscie poza dzieckiem? studiujesz? co?
                  gdzie bedziecie sie przenosic? bardzo Ci zal?
                  wczoraj przesadzilismy chyba wszystkie kwiaty w domu. sporo tego bylo. my z
                  mezem lubimy kwiaty choc ja tylko na nie patrzec a o podlewaniu pamieta tez
                  maz. kiedys co prawda usmiercil mi ulubionego bluszcza bo za bardzo go podlal.
                  obcielam go wstawilam do wody i puscil juz korzenie. wczoraj zawisl na scianiesmile
                  (kwiat oczywiscie smile))
                  • mabasia Re: oswieccie mnie 14.11.04, 18:04
                    Witam . to mieszkamy blisko siebie. Ja mieszkam w tzw. "białym domu" - czyli też
                    przy Alejach. Jestem trochę starsza - rocznik 74 i chodziłam do LO na Staszica -
                    ale całkiem możliwe, że mamy wspólnych znajomych.

                    Album na onecie
                    1. Musisz mieć konto pocztowe na onecie (tak mi sie wydaje, bo ja mam a trzeba
                    się zalogować)
                    2. Wchodzisz ze strony onetu na stronę Fotoalbumy (po lewej stronie są
                    kateegorie Ludzie i tam widać Fotoalbumy - spróbuję wkleić link
                    foto.onet.pl/albumy/
                    3. Po lewej stronie w ramce masz Hasła Albumy i tam link do 'nowy album' -
                    wchodzisz i tam się musisz zalogować
                    4. Wybierasz kategorię w jakiej chcesz umieścić album i do dzieła
                    5. Zdjęcia, które chcesz wkleić po kolei znajdujesz na swoim dysku i program sam
                    pobiera - robisz opisy i po temacie.
                    6. Jak chcesz podac nam adres to wmusisz wejść do swojego albumu znowu przez
                    Ludzie - Fotoalbumy - Znajdż swój album i potem skopiuj link i wklej

                    Mam nadzieję, że nic nie poknociłam - Powodzenia
                    Baśka
                    • grabinka Re: do mabasia 15.11.04, 11:33
                      Mabasiu - Dziękuję, za pochwałę imienia Idalki.Jest mi bardzo miło,że imię to
                      tak cieplutko ci się kojarzy.Obie moje córcie mam nadzieję będą fantastycznymi
                      dziewczynkami, bo zarówno Irminka jak i Idalka to pełne życia i wesołości
                      istotki.(wnoszą w nasze życie tyle radości)
                      A wiesz jesteśmy z tego samego rocznika.Ja też urodziłam się 1974 r.
                      Serdecznie pozdrawiam ! Kasia-grabinka
                  • hamaliel do s.iwony :)) 14.11.04, 19:04
                    Iwonko oprócz zajmowania się Zuzią (teraz to moje podstawowe zajęcie), studiuję budownictwo zaocznie (to moje marzenie, może wyda się komus dziwne, że dziewczyna ma takie marzenia, ale ja bardzo chcę pracować na budowie, projektować itp. rzeczy). Do tego szukam pracy od jutra bardzo intensywnie, bo to tej pory to tak po łebkach.
                    A przenosić będziemy się do rodziców męża na wieś 60 km od Krakowa. Z resztą jest to najlepsze wyjście w naszej sytuacji ze względu również na Zuzinkę. Tam babcia będzie się nią opiekować, a ja nie chcę być weekendowym rodzicem, na opiekunkę nas nie stać, a żłobek zwłaszcza po tej ostatniej chorobie odpada.
                    A czy mi żal? Pewnie, że tak. Pokochałam Kraków i bardzo się zadomowiłam, ale mam tez marzenie własnego domu i mogę je zrealizować dzieki tej przeprowadzce, dlatego nie mam zamiaru rozpaczać smile).
                    Dobrze, że nie powiesiłaś męża wink, bo chyba by nic z tego dobrego nie wyszło.
                    Pozdrawiam.
                    • mabasia Re: do hamaliel :)) 15.11.04, 09:10
                      Witam budowlańca
                    • mabasia Re: do hamaliel raz jeszcze :)) 15.11.04, 09:17
                      Za szybko mi się przycisnęło.
                      Też studiowałam budownictwo na WIL-u Politechniki Krakowskiej i z wykształcenia
                      jestem mgr inż. budownictwa. Bardzo fajne studia i piękne czasy.
                      Niestety marzenia o pracy na budowie spełzły na niczym , jakoś u mnie w mieście
                      nikt mnie nie chciał i skończyło sie na pracy w hurtoeni z materiałami
                      budowlanymi - miało być na pół roku - do wiosny i znowuu szukanie pracy na
                      budowie - ale jakoś sie przyjęło, spodobało mi się i w pażdzierniku minęlo
                      sześć lat.
                      Powodzenia
                      Baśka
                      • hamaliel Do mabasia :)) 15.11.04, 09:35
                        Basiu ! Bardzo mnie uradowałaś smile). Ja pewnie jeszcze długo poczekam zanim będę mogła pracować w zawodzie. W końcu mam przed sobą całe studia inzynierskie a potem magisterskie. No, ale na zaocznych to juz nie to samo studiowanie co na dziennych smile). Mam ten komfort, że mój mąż też po kierunku technicznym i budownictwo poniekąd wiąże się z jego zawodem. Nawet ze mnie chciał robic geodetę wink.
                        Gratuluję Ci rocznicy i tak długiego (jak dla mnie) stażu pracy smile).
                        Pozdrawiam.
          • mabasia Re: oswieccie mnie 13.11.04, 15:34
            Cześć krajanko -bardzo mi miło, że ktoś też jest ze Stalowej Woli chociaż juz tu
            nie mieszkasz. Ja studiowałam w Krakowie i bardzo lubię to miasto, miałam tam
            nawet zostać ale zew serca zawrócił mnie z juz obranej ścieżki spowrotem do
            rodzinnego miasta i nie narzekam.

            U nas z ciemieniuchą też było dużo problemów - nijak nie mogłam się tego
            paskudztwa pozbyć i po jaki miesiącu walki za pomocą oliwy, oliwki i inych
            wynalazków - posmarowałam Jasiowi głowę wazeliną wiesiołkową OEPAROL BV i udało
            się. Potem jeszcze jak wydawało mi się , że wraca to smarowałam mu tym głowę i
            po temacie
            • mara_28 roznosci 13.11.04, 17:14
              cześc wszystkim mamusiom
              s.ivona; czytaj twoj post stwierdzam,ze moje dziecie tez sie podobnie
              zachowuje.Wczoraj uśpione w wózku,bo na razie to pomaga(sama nie jest w stanie
              usnac,męczy sie a potem poplakuje ze nie moze usnnac)tez ma niespokojny
              sen,głowka na prawo i lewo,kopanie nożkami.Również pomaga przełożenie do mojego
              łozka-poczucie zapachu i obecnosci mamy to chyba to o co chodziło..

              grabinka:miło ciebie i inne nowe mamy gościc między nami.Jas mieszkam 120 km od
              ciebie,wiec całkiem bliskosmile

              beciaw77.:cieszę się,że sie odezwałaś-myślałam też o tobie jak tam w pracy
              sobie radzisz-na pewno jestes dzielna.A twoje dziecie jest już tak duże i taką
              superową czuprynkę ma-u nas na razie łysinka-włosków ciut ciut.A propos twojej
              osóbki-jestes bardzo fotogeniczna-pomyśl o jakiejś sesji zdjęciowejsmileKurcze
              słodze ci jak jakiś facetwink


              smoczek:cały czas pomaga przy uśnieciu....i jak na razie porzucić go pewnie nie
              zechce.

              spi jej sie najlepiej na boku.przewraca sie w ciagu nocy to na jeden to na
              drugi bok.Za dnia non stop pozycja na brzuszku.Siedzi na moich kolanach i coraz
              sztywniej trzyma głowkę,ale samodzielne siedzenie to na razie jak dla nas za
              wczesnie.

              co do objętości naszego wątku-ostatnio przeczytałam gdzies na jakimś innym
              wątku,że innym nie chce się do nas dołączać,bo watek jest tak rozbudowany,że
              niektórym sie nie chce otwierać-może powinnyśmy zacząc niedługo wątku cz.II

              kurcze mam chwilke wolnego czasu-przyjechała siostra mojego męża i zabawia moją
              dziecinę,aż mi sie lepiej zrobiło.Byłam nawet w kinie na "pręgach"polecam
              gorąco-b.ambitny film

              pa
              marta&nikola
              • verbena do grabinki i nie tylko 13.11.04, 17:56
                Grabinko, pytałaś, czy jest ktoś z okolic Torunia. Ja mieszkam w Warszawie, ale
                pochodzę z Włocławka, gdzie mieszkają moi i męża rodzice. Bardzo często do nich
                jeżdżę.Do Torunia również wybieram sie w najbliższym czasie, do koleżanki ,
                która na dniach będzie rodzić.
                Hamaliel, dobrze, że już jesteście z Zuzią w domu. Bardzo się tu o Was
                wszystkie martwiłyśmy.
                Hania nadal cierpliwie ćwiczy przewroty. Ostatnio nawet zaczęła o ... 4:30 w
                naszym łóżku, podciągając się za moje ucho. Och, te dzieciaki.
                My własnie wrócilismy z basenu, gdzie Hania zaliczyła swoje pierwsze
                nurkowanie. Nawet nie płakała i była bartdziej zdziwiona i przerażona.
                Kupki u nas nadal raz na kilka dni, niestety.
                Nocki też nie należą do najprzyjemniejszych. Hania budzi się często na
                przytulenie, a od 4,5 to najchętniej leżałaby z cyckiem w buzi.
                Slini sie również bardzo, ale jeszcze nic na horyzoncie nie widać.
                Aha! Załapała, o co chodzi ze smoczkiem i butelką, więc nareszcie mogę jej
                podawać soczki. Niekapek się u nas nie sprawdził.
                Dziewczyny, trzymajcie się i życzę Wam udanej niedzieli.
                Lidka i Hania
                • bioo witajcie :o)))))) + różne 13.11.04, 21:48
                  pewnie, że bardzo cieplutko i serdecznie witamy nowe mamy z
                  maleństwami!!!!!!!!!!!!!!to, ze moze nie było oficjalnego powitania wynika z
                  tego, ze od razu zaczęłyscie funkcjonowac i byc odbierane jako te"od zawsze"!!!!
                  przynajmniej dla mnie to takie było....
                  Mała spi, wczoraj po wizycie u ortopedy i usg wsio ok, poszłam sama prywatnie,
                  bo jak byłam dawno temu to było tylkobadanie "ręczne" i przykaz by przyjsc za
                  rok, jak mała bedzie chodzic, ale po rozeznaniu sasiedzko-kolezeńskim okazało
                  sie zze wszystkie dzieci miały usg i postanowiłam tez zrobic, by miec czyste
                  sumienie i w razie czego nie pluc sobie w brode.I wszzystko ok.
                  Małgonia nie obraca sie wcale ani na brzuch ani na plecy, ale wiem ze wszystko
                  w swoim czasie.
                  Kupilam wczoraj taka gabke-podkładke do wanienki, ale chyba nam jakos nie
                  przypadnie do gustu, wygodniej mi kapac mała na reku jak zawsze, ale podobno z
                  tym mialo byc lepiej, jak na razie chyba niebardzo, chyba po prostu
                  przyzwyczajenie do tradycyjnego kapania.A Wy jak kapiecie?
                  Jedzonko -cycus a właściwie dwa i dosc czesto w ciagu dnia,tzn co 2-3 godz. a
                  było juz co 3-4, pewnie apetyt wiekszy.
                  po kolejnej wizycie u gin, pomalu mi sie goi krocze (w końcu!!!!!!!!dla
                  przypomnienia- naciecie po porodzie mi sie rozlazło, dziura taka ze mozna było
                  włożyć pół dłoni, ponowne szycie po 10 dniach pod narkoza, ból okropny, długie
                  dochodzenie do siebie) i ciagłe babranie sie krocza, i my cigle bez współżycia,
                  prawie 5 m-cy po.... i nadal nie, przynajmniej do poczatku grudnia, do wizyty u
                  gin, ciagle bez okresu
                  Spacery codzienne kilkugodzinne, nawet w deszczu wtedy tylko 2 godz.
                  na pierdziuszki i rzadkie kupki mam Debridat-zawiesina

                  papapa, ide spac
                  • marta.28 Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 15:00
                    Do dziewczyn z problemami ciemieniuchy. Czy po umyciu główki spłókujecie ją
                    czystą wodą czy tą wodą z wanienki. Powinno się czystą ja tak robię i zero
                    problemów z ciemieniuchą.
                    Wiem że z ciemieniuchą walczył też burszytynek, ciekawe czy też już defintywnie
                    po problemie.
                    Mój mąż kąpie od początku na ręku i chyba już tak zostanie. Musieliśmy się
                    tylko przenieść z wanienką z pokoju do łazienki bo mała już tak bardzo chlapie.
                    Czasami to przeszkadza wręcz w myciu.
                    Oleńka je w dzień co 2,5-3 godziny.
                    Wczoraj dostała 1-zupkę krem z dyni bobovity i po 8 łyżeczkach było ble. Jak
                    dodałam wody i dałam w butli był mnia????????? Chyba konsystencja jej nie
                    pasowała a jak tam wasze jedzą z łyżeczki. Dotej pory wszystkie soczki były z
                    butli. Jakie zupki najbardziej lubią wasze dzieci?

                    My też dzisiaj drugi raz nurkowaliśmy i było lekkie zdziwienie i rożaliła się
                    mamie na tatę. Ale jak potem trzeba było ganiać zabawki to piała z zachwytu.

                    Do bioo dobrze że zrobiłaś USG. My też byłyśmy prywatnie. Do kitu ta
                    profilaktyka w służbie zdrowiasad
                    • s.ivona Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 17:21
                      Za wszystkie porady odnosnie ciemieniuchy serdecznie dziekuje. Dzisiaj jeszcze
                      zastosuje plukanie glowy czysta woda. My nadal kapiemy malego w wanience choc
                      caly czas myslimy o przeniesienu go do duzej wanny. Juz nawet chcialabym sie
                      wykapac razem z nim ale jakos odwagi mi brakuje bo boje sie ze sobie nie
                      poradze.
                      Strasznie Wam wszytkim zazdroszcze ze chodzicie z dziecmi na basen. Ja o tym
                      tylko snie i raczej nic z tego bo basen daleko a samochodu nietsad

                      Co do spania w nocy: dostalam ksiazke "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" i
                      tam wyczytalam prawdopodona przyczyne czestego budzenia sie Szymka w nocy. Ja
                      usypiam go przy karmieniu. Zasnie i odkladam do lozeczka. Maly jak sie budzi w
                      nocy to zastaje inna sytuacje niz jak sie kladl spac wiec placze. Dziecko
                      powinno nauczyc sie samo w lozeczku zasypiac i wtedy jak sie obudzi w nocy to
                      samo sobie zasnie bo juz wie co jest grane. Tyle teoria a zycie ... same wiemy
                      jak jest. Dzisiaj w nocy Szymon spal od 20 do 2:30 (szok) no ale jak sie juz
                      obudzil to marudzil do 5!!! dostal jesc i spal do 8.

                      Czt ktoras moze napisac jak zaklada sie ten album na onecie. widzialam ze
                      wiekszosc z Was ma i miesci sie tam sporo zdjec.

                      Zaponialam jeszcze napisac ze badanie krwi musimy powtorzyc bo pani podbrala za
                      mala iloscsad
                    • yessa Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 23:31
                      Bartuś teraz je w zasadzie wszystkie zupki - i te gotowane i słoiczkowe (jemy
                      Bobovitę). Właściwie nie widzę nawet różnicy czy którąś woli bardziej czy
                      mniej. Różnica jest na pewno w konsystencji. Te które ja gotuję są rzadsze
                      (czasem zagęszczam kleikiem ryżowym), jarzynowe są akurat, a ta z dyni jest za
                      gęsta - rozrzedzam ok. 30 ml mleka. Dziś kupiłam 3 słoiczki mięsne, ale nadal
                      się zastanawiam czy dać teraz (w sobotę skończyliśmy 5 m-cy) czy, tak jak
                      sugeruje pediatra, czekać jeszcze m-c. I chyba "żydowskim targiem" poczekam 2
                      tygodnie...
                      Już nie pamiętam czy pisałam ale najwyżej się powtórzę - kupiliśmy "Misiowy
                      sad" jabłkowo-bananowy. Polecam jest naprawdę bardzo dobry i Bartuś wcina aż mu
                      się uszki trzęsą. Poza tym to taki niby deser, ale jest tak sycący, że po
                      zjedzeniu o 17-stej, Bartuś o 19.30 odmówił zjedzenia kolacji. Tylko że to
                      raczej danie dla mam "niecycowych" bo zawiera mleko modyfikowane.
                • grabinka Re: do verbeny 15.11.04, 11:26
                  Witaj!
                  Bardzo się cieszę,że znalazł się w gronie forumowiczek ktoś z mojego regionu.
                  Świetnie,że często odwiedzasz rodziców i czasem jesteś też w Toruni(może
                  będziemy miały okazję spotkać się w Toruniu jak będziesz przejazdem).
                  Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Hanuśkę.
                  Kasia,Irminka i Idalka
                  • mara_28 Re: do grabinki 15.11.04, 13:22
                    ja jestem z płocka.Proponuje ci zobaczyć naszą listę-jest umieszczona w którymś
                    wątku pod tytułem lista i zobaczysz, skąd która z nas jest.Ja w toruniu rzadko
                    bywam-ostatni raz gdy szukałam sukni ślubnej(a było to ponad rok temu),tak poza
                    tym to przejazdem w drodze na wybrzeże do teściów.
                    pozdrawiam
            • s.ivona Re: oswieccie mnie 14.11.04, 17:05
              witaj. ja mieszkam w Stalowej na Alejach przy Centrum 4. chodzilam do LO pod
              basenem. jestem rocznik 77.

              z ta wazelina to moze byc dobry pomysl. wiesiolek jest dobry na takie rzeczy.
              jestem alergikiem i przez lata lykalam OEPAROL. dzieki ze mi o nim
              przypomnialas. wyprobujemy jeszcze i tosmile
              • kasik81 Re: oswieccie mnie 14.11.04, 22:00
                Witam w ten chłodny wieczór. Ziiiiimno się robi. Ja zmarzłam dzisiaj tak na
                spacerku, że postanowiłam wyciągnąć już (już!!!) zimową kurtkę.

                Grabinko witaj serdecznie!!!!! Twój nick kojarzy mi się z pewną miejcowością z
                pewnego znanego polskiego serialu....znajduję wieczorami czas na seriale, ale
                dopiero jak Alutek uśnie.

                Bioo z tymi soczkami masz zapewne racje. Najdziwiniejsze jest to że herbatke
                pije bez problemu, przecier jabło-marchew wcina, ale soczek jabło-marchew jest
                ble.

                Zazdroszczę tego basenu z dzidzią, my jak na razie kąpiemy się od czasu do
                czasu razem w dużej wannie. Niezbędny jest przy tej operacji mąż, więc w grę
                wchodzą tylko weekendy, kiedy oboje wieczorem jesteśmy w domu.

                Czasami mam wrażenie, że moja cora ma mnie dosyć. Przykład: wczoraj cały czas
                ze mną marudziła, nic nie pomagało, jak wzięła ja babciana ręce to zaraz
                pojawiła się uśmiech na buźce. Ja ze złości i bezsilności poszłam sobie
                popłakać. Ech....może to ja po prostu miałam gorszy dzień i jej się udzieliło.

                Beciaw77 ale ta Twoja córa ma czuprynkę. Śliczna, już można jej kokardki
                wiązać. Moja Ala ma gęste włosy tylko na czubku główki i ma takiego małego
                irokeza.

                Rany, dziewczyny jak mi się nie chce wziąść do roboty tzn pisania pracy mgr Po
                prostu leń niesamowity, a czas leci i nagli. Znając siebie to znów wszystko na
                ostatni moment będę odkładać. Nie lubię tej cechy u siebie. Wrrrrrrrr....Wogóle
                więcej jest cech których u siebie nie lubię, ale to już przemilczę ( w 3 dni
                zjadłam prawie cały słoik nutelli.....)ble.

                Pozdrawiam serdecznie. Kasia z Alunią.
                • grabinka Re: o wszystkim i do mara28 15.11.04, 08:45
                  Witajcie!
                  Kolejny dzień w pracy jejka jak te weekendy uciekają.Tak mało czasu mam dla
                  tych moich dziewczynek.
                  No może najpierw do mara28-mieszkasz 120 km ode mnie a tak dokładnie jeśli
                  można wiedzieć to gdzie?
                  Idalka jednak najlepiej uwielbia danko-marchewka z Bobo Vity poprostu myk i po
                  słoiczku.Co prawda jedzenie łyżeczką równa się brudna mama i cała Idalka ale
                  trenujemy.Soczki jednak klarowne.No cóż nic na siłę i na te zagęszczone też
                  przyjdzie czas.
                  Cały czas gimnastyka.Pupa w góre i kulanie na boczki.
                  A ząki nic.Wkłada do buzki wszysko co ma w rączkach ale jeszcze nic się nie
                  przebiło.
                  Walka z ciemieniuchą to cieżka walka-słyszałam o sposobie nakładania oliwki
                  obficie na główkę na godzinkę przed kąpielą na to czapeczka.Pożniej
                  mycie,płukanie czysta wodą i jeszcze raz oliwka.Po kąpieli szczotkowanie zanim
                  nałoży się po raz 2 oliwkę.Na szczęście ani Irminka ani Idalka nie miały z tym
                  problemu więc ja tylko mówię o sposobie którego nie musiałam próbować.
                  Odzwyczajanie od smoka-słyszałam i czytałam,że najlepszym okresem jest gdy
                  dzidziuś skonczy 6 m-cy pozniej jest trudniej zazdroszcze tym mamą którym
                  dzidzia sama odmówiła ssania.Irminka smoka miała 1,5 roku ale odzwyczajanie
                  było bezbolesne.Mam nadzieję,że Idalka też da radę go odrzucię -może juz zacznę
                  proby.
                  Faktycznie wątek ten jest baaardzo rozbudowany ale to świetnie bo to jego
                  zaleta nie wada.
                  Dziękuję za ciepłe przyjęcie wszystkim mamą !!!
                  Pozdrawiamy Kasia,Irminka,Idalka
                  • bursz nocne pobudki mojego dziecka....POMÓŻCIE!!!! 15.11.04, 09:55
                    Hej, nie zaglądalam przez weekend i proszę ile do czytania. Obiecuję, ze
                    nadrobię zaległości i ustosunkuje sie do Waszych postów,ale póki mój Skarb
                    śpi,poproszę Was o pomoc.

                    Moje Dziecię budzi się co godzinę, dwie, czasmi trzy, na jedzonko. W dzień je
                    co 3-4 godz, a w nocy zbyt często. Tłumacze to sobie niedojadaniem. Ja śpiąca,
                    Jula też i zasypia w którymś momencie, nienajedzona pewnie, bo budzi się za
                    krótki czas. Ale czy to napewno chodzi o jedzenie?! Próbowaliśmy raz aby sie
                    wyplakała, jednak jak glodna świety Boże nie pomoze, jak nie to rzeczywiście
                    się zmęczy i zasypia, ale nie chcę stosować takich metod.
                    Nadmieniem, ze oglądalam raz "zaklinaczkę" i...myślę,ze to Amerykanie są w to w
                    stanie uwierzyć, jak dziecko się zmęczy i zje takie dwie butle (nadwaga
                    murowana) to w końcu zaśnie, ale nie przy tej ich kamerzesmile)))
                    Julka śpi z nami i chcielibyśmy aby narazie tak zostało.
                    Jak macie jakieś metody to piszcie, moze pomogą,
                    dzięki,pozdrawiam,jola
                    • s.ivona Re: nocne pobudki mojego dziecka....POMÓŻCIE!!!! 15.11.04, 10:39
                      czesc
                      do bursz: wiesz ja co prawda nie mam doswiadczenia w karmieniu piersia w nocy
                      ale z doswiadczen kolezanek to wiem; jedna z nich wstaje co 2 godziny do
                      karmienia i raz maly je a raz tylko ciamka. druga kolezanka zastosowala metode
                      wstrzasowa i jak pewnej nocy maly sie obudzil do karmienia to po prostu nie
                      poszla. darl sie chyba z godzine i od tamtej pory spi spokojnie juz bez
                      jedzenia w nocy.
                      moze Julenka sie po prostu przyzwyczaila do piersi i moze nie chodzi o
                      jedzenie. jak spi z Tob to chce zeby bylo super milo wiec domaga sie cyca. ja
                      Szymona w nocy karmilam kiedys kilka razy butelka zanim stwierdzilam ze on
                      chyba przesadza i ktorejs nocy nie dalam w ogole jesc. od tamtej pory a to juz
                      chyba z miesiac nie karmie go w nocy. czytalam ze jak sie chce odstawic dziecko
                      w nocy od karmienia piersia to trzeba systematycznie skracac czas przystawiania
                      do piersi np za kazdym razem o minute krocej. no ale to tylko teoria. poza tym
                      Tobie to chyba bedzie trudno bo Jula spi z Wami i chyba zadne dziecko nie
                      wytrzyma tego ze mama jest blisko i nie daje cyca. pewnie niewiele Ci pomaglam
                      ale moze to wlasnie nie chodzi o jedzenie tylko o bliskosc do ktorej jest
                      przyzwyczajona.


                      do kasik81: o czym piszesz prace mgr? podziwiam Cie opieka nad mala i jeszcze
                      pisanie pracy. jak ja pisalam prace swoja to nie mialam czasu na nic. trzymam
                      kciuki za powodzenie pisania i zycze jasnego umyslu.

                      do hamaliel: budownictwo? ciekawa sprawa. ja mam w rodzinie spore grono
                      specjalistow w tym zakresie. to dobrze robic cos co sie lubi. ja myslalam ze
                      uczenie dzieci (chcialam tego) bedzie przyjemniejsze ale teraz o powrocie do
                      szkoly mysle ze zgroza.
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 12:53
      Cześć wszystkim!!!
      Mam takie pytanie włożyłam zdjecia w czwartek jak będą zaakceptowane to dostanę
      wiadomość na pocztę???
      • bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 15:32
        Hej,
        przeczytalam zalegle posty i odpowiadam:
        Oczywiście SERDECZNIE witamy nowe "twarze"smile))) I mam nadzieję, ze "stare" się
        odezwią od czasu do czasu, choć z tym gorzej, wykruszamy sięsad(( Tak myślę co
        z niektórymi (eenią,kramlą,bourgenolek(Karolina) i inne, werata czasami
        zagląda?!). I się martwię czy coś się wydarzyło?! Mam nadzieję, ze wszystko ok.

        Beatka rzeczywiście wnosi dużo optymizmusmile))Tak trzymaj i pisz częściej!!

        Smok:
        U nas jak zginął "właściwy" to było lepiej, ale "mądra" mama pobiegla kupić
        nowysad(( Radzę spróbować dać jakiś większy, niesmaczny.
        Kupilam granatowy, jest to zarazem fajna zabawka. Może sie oduczy?! Nadmienię,
        ze ja porzucilam smoka jak szlam do komunii i obowiązkowo był moczony w cukrze:-
        (((Zęby ok,chyba!?

        Spanie:
        Dzięki Iwonko! Mam nadzieję, ze dojdziemy do porozumienie z naszym dzieckiem i
        będzie się budzić przynajmniej co 3godzsmile))
        Mąż chyba wlaśnie zakupil knigę o spaniu, a kto ma ten "język niemowląt"?Jak ją
        zdobyć?
        Jak to jest u Was w dzień, tzn. nasze Dziecię śpi w południe na dworku, póki
        co, tak 2,3 godz??Nie za zimno? Oj, z takimi dziećki to mogłoby być lato przez
        cały roksmile)
        W związku z tym czasami przydała by sie elektroniczna niania.
        Czy Ktoś ma i co poleca?

        Ciemieniucha:
        U nas pomogło, położenie kopresu z oliwy z oliwek przed kąpaniem i wymycie
        szczoteczka do czesania. Też na początku płukalam czystą-inna wodą.

        Jedzonko.
        My wczoraj po ukończeniu 5 miesięcy podaliśmy pierwszy deserek Gerbera, jabłko
        z jagodą i ok, tylko kupy częstsze i zielonkawe?! Wcześniej podawalam jablko
        wlasnoręcznie robione,ale...będziemy dawać sloiczki.

        Takie tam:
        Polecam płytę z kołysankami, tzn. kawalek płyty jest w "dziecku". Spodobala nam
        się i zamówilam.
        www.prodoks.pl/new/index.php?opc=szczegol&id=001653
        Jest też karta za prenumeratę na rok, min. do "cubusa" na 25%, przeczytajcie na
        edziecko.pl.

        Polecam koktail z kiwi i bananów, prawdziwa bomba witaminowa,ale uwaga...ja
        zrobiłam z 3 kiwi i 1 banana i przedobrzyłam, za kwaśne, żołądek odczulsad(9

        Czy Wasze dzieci też trą oczka? Nie wiem czy to skutek ząbkowania?!Czy coś
        innego? Jutro mamy szczepienie,zapytam.

        Do hamaliel; Moja mama jest geodetą (na emeryturze juz)i twierdzi, ze to zawód
        nie dla kobiety (łażenie po polach), ale teraz to co innego, są urządzenia.

        No to chba na tylesmile))) Przeczytacie?
        pozdrawiam, mamolul,gg(4097587)
        • evita33 to i owo 15.11.04, 17:32
          No u mnie niubłagalnie biegnie czas i juz za tydzięń do pracy.Prawie 10 m-cy w
          domu.Dużo i mało.haha
          Mój Maciek kończy za tydzien 5 m-cy.
          Zupki - gotuje mu sama.Marchewka, ziemniaczek, por, pietruszka.
          Je jak oszalały.Dodaje też troszkę kleiku co by zagęścić.
          Maciek w zasadzie jakby przeliczając ilość zupki na słoiczek zjada półtora
          słoiczka.Dostaje też tarte jabłuszko.
          No i poza tym 4 razy czasem 5 butle mleka 180.
          SPANIE:
          Na noc zasypia ok 20 i śpi do rana.W nocy czasem obudzi sie raz na
          karmienie.Ale jak dam ok 24.00 mu przez sen butlę to śpi bez budzenia.

          Ciemieniucha - już zeszła.Smarowałam tylko oliwka i dosyć mocnymi ruchami
          szczoteczki -zczesywałam .

          Slini się po pachy.Bluzka mokra non stop. Ale żębów jeszcze nie widać.

          Z usypianiem nie mam problemw.Maciek zasypia sam w lozeczku.Troche sie bawi
          grzechotkami i spi.
          • betty761 Re: to i owo 15.11.04, 18:31
            beciaw77: fajnie że się odzywasz smile

            W sobotę Basia była po raz pierwszy na basenie. Była bardzo dzielna. Popłakała
            się dopiero pod koniec, po części przeze mnie, bo nie upilnowałam jej łebka i
            zanurkowała...
            Basiulek chyba na dobre zaczął ząbkować. Dziąsełka na dole ma czerwone i
            opuchnięte, ślini się na potęgę a do buzi wpycha całą piąstkę.

            I dziś jakoś tak inaczej 'mówi'. Już nie krzyczy i nie piszczy, ale skleja
            różne dźwięki np. ojojoj! smile

            Verbena: Moja Basieńka nauczyła się od Hanusi pokazywania języka smile

            A mnie makabrycznie od rana boli głowa. Mam nadzieję że nie zaraziłam się od
            męża anginą...
            • s.ivona Re: to i owo 15.11.04, 18:38
              Oj, jak sie ciesze ze nie tylko moj Szymon pokazuje jezyk. Caly dzien chodzi w
              wywalonym na wierzch. chyba go cwiczy bo caly czas nim mielismile))
        • s.ivona Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 18:24
          przeczytacie? tez pytanie! jasne ze przeczytamysmile
          maz zajmuje sie Szymonem wiec ja odpoczywam przy forum.

          co do spacerow to juz nie wychodze przed poludniem. nauczylam malego spac w
          domu wiec w koncu moge w chacie cos zrobic lub zjesc spokojnie. wychodze
          regularnie od 13 - 16. Szymon wtedy spi. Potem tzn od 17 spedza czas z tata.
          zimno ale trzeba dziecko przyzwyczajac bo w zimie bedzie ciezko.

          Szymon tez caly czas trze oczka, szczegolnie upodobal sobie prawe. ciekawe ze
          robi to zawsze przy jedzeniu.

          Zebow nadal ani widu ani slychu.

          Slychac natomiast jego smiech szczegolnie przy zabawie "idzie rak..."smile mata
          edukayjna juz sie troche znudzila. trzeba wymyslec cos nowego.

          Bursz: rozmawialam dzis na spacerze z dwoma kolezankami odnosnie spania w nocy.
          one tez karmia jeszcze piersia i dokladnie jak w zegarku wstaja co godzine. nie
          widza perspektyw zeby mialo sie cos zmienic. ja mam "Kazde dziecko moze nauczyc
          sie spac".

          My jutro idziemy na pobranie krwi.

          Szymon dostal dzisiaj soczek z marchwi i dyni z winogronem. mniammm.

          pozdrawiamy

          P.S Zapraszam do obejrzenia zdjec Szymonka i jego mamy.
          • bursz Kto kupuje "wyborczą" z dodatkami kulinarnymi 15.11.04, 19:03
            Hej,
            podczytalam majówki (tam można się wiele dowiedzieć), mogłybyśmy się polączyć:-
            )))Ale jak?
            No i...w którymś chyba czwartkowym dodatku kulinarnym - "Czechy" jest przepis
            na dobre nalieśniki. Kto ma? Poproszę!!! Jak nie to apeluję do tyldak
            o "wyegzekwowanie" od mamymonysmile))
            Dzęki,pozdrawiam,jola
            • evita33 Czy czujecie się kobieco 15.11.04, 19:56
              bo ja jakoś nie za bardzo.Po pierwsze powala mnie moja tusza - ale to moja wina
              bo nie moge się opamiętać z żarciem i słodyczami.Jakiś rozepchany żołądek mam
              chyba.Chciałam coś sobie kupić nowego do pracy żeby jakoś wyglądać po tym
              macierzyńskim , ale za bardzo nic nie było dla takich wielorybów jak ja.
              Mam nadzieje , ze jak wrócę do pracy to jakoś będzie mi lepiej na duchu.Bo
              wiadomo w domu to za bardzo nie chce się dbac o siebie.A jak jest u Was.Gdzie
              lubicie kupowac Wasze ciuchy - czy macie jakieś swoje ulubione sklepy - markowe
              i nie markowe.
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 21:38
      Witam serdecznie.
      Ale mnie dzisiaj moja Ala przestarszyła. Jak byłam na uczelni (około 2,5
      godziny) mąż dał jej kaszkę sinlac, po powrocie do domu dostała cyca i ok.
      Po godzinie zaczęła strasznie wymiotować, aż chlusnęło z niej 3 razy. Ona
      przerażona, bo nie wie co się z nią dzieje, ja też, no i pojechałam z nią do
      pediatry. W sumie nie wiadomo co to było, sinlac dostała już nie pierwszy raz,
      nie mam pojęcia dlaczego tak wymiotowała. Po powrocie wypiła herbatki, zasnęła
      i do tej pory jest oki. Nawet po kąpieli mi slicznie sama zasnęła, a zazwyczaj
      usypia na rękach. W związku z tym dzisiejszym wydarzeniem nie idziemy na
      jutrzejsze szczepienie. Hmmmm....ale dobrze że już wszystko dobrze.
      Pediatra powiedziała że można jej już dawać kaszki ryzowe np. nestle ryżowa z
      jabłkami czy też malinami, czy któraś z Was juz te kaszki dawała?

      s.ivona mam pisac prace pod tytułem "logistyka transportu odpadów komunalnych"
      Jeszcze nie wiem ile mi będzie czasu zajmowało pisanie tej pracy bo się za nią
      nie wziełam (a powimnnam....)Oj trzeba mi chyba porządnego kopa.

      Mój mąż zbiera dodatek kulinarny z wyborczej, wykorzystał już kilka pysznych
      przepisów. Tych naleśników jeszcze nie robił, a przepis brzmi:
      PALACZINKI
      1 filiżanki mąki
      1 filiżanka mleka
      1 jajko
      1 łyżeczka cukru waniliowego
      1 łyżka cukru
      2 łyżki masła
      1/4 łyżeczki soli

      Utrzyj mikserem jajko z mlekiem. Dodaj sól, stopione i przestudzone masło,
      cukier, cukier waniliowy oraz mąke. Rozgrzej i lekko natłuść patelnię, smaż
      kolejno jak najcieńsze naleśniki. Składaj jej w chusteczki, polewaj czekoladą,
      podaj z dowolnymi owocami i bita śmietaną. Czesi często smarują palaczinki masą
      orzechową. Ta wersja jest również pyszna.

      Pozdrawiam, smacznego. Kasia z Alunią
      • bioo dla rozrywki ;o)))) 15.11.04, 22:54
        www.adonai.pl/index.php?id=relaks/zabawa10.htm
        zajrzyjcie sobie i miłej zabawy!!!!!!!!!
        • ika1234 Re: dla rozrywki ;o)))) 16.11.04, 09:20
          Cześć Dziewczyny otworzyłam dzisiaj kompa przeczytałam zaległe listy i
          najbardziej uśmiałam się ze stronki którą podaje bioo . Oczywiście poyślałam o
          tym co jest na końcu napisane tylko w innym kolorze . Specjalnie nie piszę o
          czym żebyście tam pozaglądały .
          Grabinko czyżbyś wypróbowała przepis na jabłka ? Imiona Twoich córeczek bardzo
          mi się podobają , sa bardzo orginalne . U nas wybór imienia przebiegał bardzo
          burzliwie gdyz umówiliśmy się że wybieramy wspólnie tzn. nasi dwaj starsi
          synowie i my . Jedynym imieie na które wszyscy się zgadzali była właśnie Alicja
          i tak zostało .
          W nocy Ala je rówież często co 2 - 3 godziny . Ale ostatnio nasi synowie
          wyjechali na tydzień , a Ala ich uwielbia , po przyjeździe mała wyciągnęła do
          nich rączki zaczęła gadać bez opamiętania i wydawać różne milutkie dźwieki ,
          uśmiechać się do chłopaków - ona ich poznała było to bardzo wzruszajace dla
          całej naszj rodzinki .
          Z jedzeniem u nas nic sie nie zmieniło dalej na piersi czeka my do skończenia 6
          miesiecy , a wypada to na Mikołaja więc dostanie coś mam nadzieje pysznego .
          A tutaj parę nowych zdjęć np z basenu .
          Pozdrawiam Iwona i Ala
          06.06.2004 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11
          • s.ivona Re: rozne wazne sprawy 16.11.04, 10:54
            czesc
            Jakby ktoras byla zainteresowana poradami prawnymi odnosnie wszelkich urlopow,
            zasilkow itp to polecam strone WWW.mamydzieci.pl. jest tam forum z ekspertem i
            mozna sie wszystkiego dowiedziec.
          • grabinka Re: dla rozrywki ;o)))) 16.11.04, 10:55
            Witam!
            Jejku Ika jak ja zazdroszczę ci tego basenu jak ja popływałabym z dziewczynami.
            Alusia wygląda bosko w tych poduszkach na rączkach,niestety w Toruniu brak
            basenów ozonowanych dla dzieci.Tak strasznie żałuję tym bardziej,że sama
            uwielbiam pływać(to poprawiło by też to moją figurę w ciąży przytyłam aż 37 kg-
            wstyd się przyznać i teraz zgubiłam jak na razie 25,no ale jak mam doła
            np.wczoraj wieczorem to potrafię zjeść cały bochenek marcepanowy).
            Ja tak czytam i nie mogę się nadziwić,że to moje dziecię wogóle nie domaga się
            jedzonka w nocy.Właściwie od 2 m-ca moje dziewczyny przesypiają całe noce tak
            było z Irminką i tak samo z Idalką.Wiem,że to zaburza laktację ale ja ich nie
            wybudzałam.Teraz na noc dostaje 180 ml mleka butelkowego i spi od 20 do 5.45-
            6.00.Dziś zamierzam podać jej mleko z kleikiem ryżowym Nan 2R.
            Wiem ika jak wzruszajace są momenty kiedy maluszek tak reaguje na rodzeństwo ja
            nie mogę sie nadziwić jak Ida się śmieje kiedy Irminka wraca z przedszkola.Cały
            czas wodzi za nią oczkami i śmieje się na cały głos.Do mnie tylko macha łapkami
            i uśmiecha się.
            Alicja to także piękne imię nieodzownie kojarzące mi się z "Alicją w krainie
            czarów".
            Serdecznie pozdrawiam.Kasia,Irminka i Idalka
            • verbena Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:02
              Cześć!
              Melduje się drugi forumowy półroczniak. Dzisiaj Hania kończy 6 m-cy. Kurcze,
              jak ten czas szybko leci. A jeszcze niedawno wracałyśmy obie ze szpitala do
              domku...
              Chyba nie napiszę nic więcej, bo moja mała jubilatka strasznie wierci mi się na
              kolanach i wali w klawiaturę. POczekam, aż zaśnie.
              Pozdrawiam.
              Lidka z Hanią (16.05.2004)
              • s.ivona Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:14
                Gratilacje! wszystkiego najlepszego! Hanusia, zdrowo sie chowaj, rosnij duza i
                radosna! Caluski przesylam ja i Szymonek (ktory sobie wlasnie smacznie spismile))
              • grabinka Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:20
                Gratulacje z okazji połrocznicy , zdrówka,radości i pogody .Leci ,leci ten czas
                okropnie.
                • ika1234 Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 12:13
                  Gratulacje dla nastepnego półroczniaka , trzymajcie się zdrowo i wesoło .
                  Iwona z Alą
              • hamaliel Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 13:51
                Haniusmile) Ja i Zuzia Przesylamy moc zyczen smile)
                Kolorowych snów,
                uśmiechu od ucha do ucha,
                pięknych bajek na dobranoc,
                własnego psa i kota,
                co dzień nowych przygód,
                butów siedmiomilowych,
                gwiazdki z nieba,
                wspaniałych przyjaciół,
                i wesołej rodzinki
            • ika1234 DO Grabinki 16.11.04, 12:20
              Kasiu ten basen to naprawdę rewelacyjna sprawa , może spróbuj jeszcze poszukać
              u siebie w Toruniu . Ja o swoim basenie dowiedziałam sę przypadkiem , gdyż jest
              to nowy basen wybudowany przy szkole , ale już z ozonowaną wodą .Ja zazdroszczę
              Ci natomiast przespanych nocy , ale widać dużo mówisz do swoich córeczek które
              wszystko rozumieją i wiedza że mamusia do pracy idzie i musi być wypoczęta .
              Moja Ala wie że mama może to później troszeczkę dospac i też jest ok.
              Pozdrowienia Iwona i Ala
              foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=30034
              • grabinka Re: DO iki1234 16.11.04, 13:56
                Iwonko,szukaliśmy z męzem i nici.Wiemy na 100 % ze w Toruniu nie ma ozonowanych
                (dlatego aż mnie ponosi,że miasto tak biedne ze nic wybudować nie może)Przy
                szkołach też niestety brak .Miejska pływalnia dodaje z basenikiem dla dzieci
                niestety też chlorowana. Tak więc pozostaje mi jedynie patrzeć jak wy świetnie
                się bawicie i czekać moze coś otworzą.
                A za noce to jestem córcią wdzięczna (tym bardziej,że starsza nauczyła się
                wołać w nocy siusiu i teraz zero papmersów i nocnych pobudek bo się zmoczyła
                kołdra jak pampersa nie było.)
                Pozdrawiam Kasia ,Irminka i Idalka
              • grabinka Re: DO ika1234 16.11.04, 14:35
                Iwonko,jeszcze jedno gdzie ty mieszkasz? Jeśli wolno spytać , bo na liście nie
                znalazłam Ciebie.
                • ika1234 Re: DO ika1234-do grabinki 16.11.04, 18:45
                  Bielsko-Biała , już za oknem widzę na górach śnieg który spadł w niedzielę
                  • verbena Dzięki za zyczenia 16.11.04, 18:56
                    Serdecznie dziękujemy za wszystkie życzenia pół-urodzinowe dla Hani.
                    Szczególnie rozbawił mnie tort marchewkowo-jabłkowo-cycusiowy od Bioo.
                    Hamaliel: fajne wierszowane życzenia. Dzieki.
                    Werata: szkoda, że nas opuszczasz, mam nadzieję, że nie na zawsze. Znajdź
                    czasem choć maleńką chwilkę i skrobnij, co słychać i jak przebiegł powrót do
                    pracy.

                    Dziewczyny, czy zastanawiałyście się już nad prezentami gwiazdkowymi dla
                    naszych pociech? Bo mi jakos nic sensownego do głowy nie przychodzi. Moja Hania
                    ma dwie bardzo udane zabawki, którymi bawi się na zmianę: Muzyczny Ocean Little
                    Tikes i mata Tiny Love. Może macie jakieś propozycje?
                  • grabinka Re: DO ika1234 17.11.04, 09:39
                    Witaj!
                    Jejka,fantastycznie widziec za oknem śnieg a nie ten szarobury kolor ziemi,no
                    może liscie dodają trochę uroku tej jesieni.
                    Alusia urodziła się tego samego dnia co Ida(Idalka załapała się dokładnie w
                    ostatniej minucie 23.55,niedzielne dziewczyny).Mówi się,że ludzie urodzeni w
                    tym dniu są leniwi jeśli chodzi o pracę-zobaczymy?
      • grabinka Re: czerwiec 2004 - czekam na Was!-do kasik81 16.11.04, 11:05
        Witaj!
        Wiesz wydaje mi się,że przyczyną tych wymiotów mogło być zbyt szybkie wypicie
        mleka z butelki,zbyt "łapczywie" dossała się do mleczka i do tego mogło dojść
        połykane powietrze i zbyt duże obciążenie spowodowało,że uwolniło się pod
        ciśnieniem.Idalce się też tak zdażyło i nawet poleciało jej nockiem.
        Ja podaję kaszkę ale tylko kukurydzianą z Bobo Vity.Robię Idalce taki deserek
        po południu - 60ml mleka modyfik.(nan2) dodaję 3 łyżeczki kaszki(tak by była
        gęstawa) i do tego dokładam albo starte jabuszko albo jakiś gotowy deserek
        (gerber lub bobo Vita)2 łyżeczki, mieszam i podaje jej to łyżeczką.Lubi bardzo.
        Serdecznie pozdrawiam kasia,Irminka i Idalka,
      • s.ivona Re: kobiecosc 16.11.04, 11:11
        przepis brzmi fantastycznie. koniecznie go wyprobuje chociaz ja nienawidze
        gotowanie. naprawde! siedzenie w kuchni to dla mnie strata czasu. Maz je obiady
        w pracy a ja ...roznie. najczesciej kanapki lub rosol bo on to sie sam gotuje.
        Za to musze sie pochwalic jestem mistrzynia w robieniu salatek. to jest to co
        uwielbiam robic.

        co do poczucia kobiecosci...to jest roznie. na poczatku jak sie Szymon urodzil
        to nie moglam patrzec na siebie w lustrze. W ciazy przytylam 22 kg i troche
        czasu minelo zanim znowu zmiescilam sie w dawne ciuchy. chyba od roku nie
        kupilam sobie nic nowego bo zawsze mialam rozmiar 36 a teraz musze nosic
        wiekszy wiec czekam az jeszcze schudne. zostalo mi jeszcze albo az 5 kg. Poki
        co chodze w spodniach ktore sie nie dopinaja. Juz zapomnialam co to jest
        makijaz, nowa fryzurasad Okropnie to brzmi ale siedzenie w domu sprawia ze
        czlowiek gnusnieje. Ja niedoskonalosci figury staram sie nadrabiac usmiechem.
        dlugo trwalo zanim poradzilam sobie z depresja poporodowa ale na szczescie ten
        etap mam juz za soba.
        A co do tuszy o ktorej piszesz to zapomnniej o niej bo jak to mowi moja
        tesciowa "niewazna tusza ale dusza"! Usmiechnij sie a zaraz bedzie lepiejsmile)
        • bursz Re: kobiecosc i inne 16.11.04, 11:48
          Hej,
          co do kobiecości to ja preferuje czuć sie "fit" w formie fizycznej, każdą
          kostkę. Czekam na śnieg i biegówki,polecamsmile))Dzięki temu nasz Lul wyszedl
          taki "the best"smile))

          Dlaczego nikt nie pisze o Humanie? Dziś byliśmy na szczepieniu i pani doktor
          powiedziala, ze to ekskluzywne mleko!? I polecila wprowadzać już nowości, mówi,
          ze jak dziecko tyle na cycu to i tak szcześciarz, a teraz rozwija sie i rośnie
          więc potrzebuje coś oprócz cyca. Z witaminami ostrożnie, D3 po 3kropleki
          (vigantol-2) od teraz, bo rośnie i się rozwija.

          lecimy na słoneczko,pozdrawiam,
          jola,jula(14/06)
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 16.11.04, 14:39
      Sto lat! Sto lat! Kochana Haniu w dniu Twych 6 miesięcy duzo zdrowia i słodyczy
      koleżanka Paulinka zyczy.
      • bioo solenizani+kobiecosc+Debridat 16.11.04, 15:57
        Sto lat!!!!I pieknego marchewkowo-jabłuszkowo-cycusiowego tortu!!!Mamy już
        dwoje półroczniaków......
        jej, az łezka w oku sie kreci, tak niedawno jeszczebyłysmy brzuszkowe
        kobiecośc.... a co to takiego?? ;o)))
        do wagi sprzed ciazy nie wróciłam i chyba nawet nie chce, te dodatkwe pozostałe
        4-5 kg nawet mi na dobre wyszły, podobno ;o), włosy mam króciutkie nawet
        bardzo, i niestety prawie w 70-80% siwe, naturalnie siwiuteńkie, jak gołąbek, i
        nawet żadna farba ich nie chwyta (po porodzie tak osiwiałam, choc przed też
        byłam, choc nie az tak bardzocrying(
        czy któraś z was stosowała Debridat? taka zawisina, dobra przy kolkach, u nas
        wprawdzie juz dosc dawno po kolkach, ale problem z kupkami i pierdziuszkami
        jest ciagle, pedaitra dała Debridat, 3x dziennie p 3,5 ml. Ja na razie daje 1x
        dziennie po ok.3ml, od dzis 2x dziennie,jak wy stosowałyscie?przed czy po
        jedzeniu?(my cycus tylko)
        i mam pytanie, bo sa kupki, codziennie od wczoraj , ale takie sluzowate, czy to
        dobrze czy źle?wiem, ze śluz niezbyt dobrze wróży, ale czy iść do lekarza? czy
        taka jest reakcja po tym leku?
        my na basen nie chodzimy, choc chec wielka mamy, ale 3-4 przesiadki
        kommunikacja miejska w taka pogode to niezbyt mi sie usmiacha, a samochodu nie
        mamy, ale moze na wiosne, kto wie???????
        mi w tej zabawie tez wyszło to, ale inny kolor...
        my codziennie długo na spacerku, przed południem 2,5 h i popołudniu około 1,5-2.
        papappaaaaappp
        • s.ivona Re: Debridat 16.11.04, 18:13
          Hej ja od dwoch tygodni stosuje Debridat. Pani doktor nam przepisala bo Szymon
          w nocy mial duze problemy z gazami. Teraz gazy ustapily, spi spokojniej a i
          kupki robi jakos latwiej. nie zauwazylam sluzu w nich. a jesli wystapil u
          Malgosi to moze poczekaj jeszcze z dzien, poobserwuj a potem zobaczysz. moze to
          nic groznego tylko ogranizm sie przyzwyczaja. ja daje Szymonowi raz dziennnie
          (na wieczor) po 2,5ml. Dodaje do mleka.
          • bioo Re: Debridat 17.11.04, 20:51
            wilkie dzieki za pomoc, tez zaczne dawac 1x dziennie, by po mału przyzwyczaic
            jelitka....najgorzej, ze jak Małgonia je to sie bardzo prezy i wygina do tyłu,
            tak jakby chciała wygonic pierdziuszka.... i niestety nie zawsze jej sie to
            udaje sad((
            • s.ivona Re: Debridat 18.11.04, 11:27
              i co jest jakis rezultat? pomogl ten syropek? u Szymona poprawa byla wlasciwie
              natychmiastowa!
              • bioo Re: Debridat 18.11.04, 20:38
                średniawa poprawa, niestety :o(

                jeszcze poczekamy,ja jej daje przed jedzeniem, potem cycus
    • 26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 16.11.04, 15:42

      • werata to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 17:14
        Za kilka dni wracam do pracy, więc chcę się pożegnać z Wami, powiedzieć, ze
        będę tęsknić za naszym forum. Dzieliłam z Wami najważniejszy okres w moim
        życiu: ciażę i pierwsze chwile z Tomaszkiem.

        Nie oszukuję się: przed ciążą pracowałam po 12 h/dziennie, więc szanse, ze będę
        tu częstym gosciem są... żadne.
        Ale zagladać będę. I dam Wam znać, co u Tomaszka. I prześlę nowe zdjecia.
        Obiecuję.

        Tomaszek skończył 5 m-cy. I taki króciutki bilans: pięknie gaworzy, ładnie
        trzyma główkę, przewraca sie z plecków na brzuszek i odwrotnie, trzyma stópki,
        NURKUJE wink, sięga po zabawki. Ominęły nas uczulenia, alergie, wysypki,
        ciemieniucha, odparzenia itp. ale za to koki pokochały nas bardzo. Za bardzo.
        Jest wciaż na piersi, ale jada też słoiczkowe jedzonko.

        Z Tomkiem zostaje opiekunka i tata. Mam nadzieję, że jakos sobie poradzę z
        rozstaniem. Będzie trudno. Ale chcę wracać na karmienie w ciągu dnia. Czekają
        nas też trudne chwile: tata wyjeżdza na 2 tyg. i zostaniemy sami. Jakos to
        będzie.

        Kochane Współ-Matki wink
        bioo, bursz, becia, betty, hamliel, bourgeonek, mara, marta, nervusmama,
        tyldak, ivonia i wszystkie inne: trzymajcie za nas kciuki. Zyczę Wam, abyście
        spełniały się na co dzień jako matki, żony czy kochanki wink
        Niech Wasz maleństwa rosną zdrowo!

        Jakby co, to piszcie: werata@gazeta.pl

        POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE I CIEPŁO! NIECH NASZE FORUM ROZKWITA.
        PAPA
        Ewa z Tomaszem 5/06/2004
        • marta.28 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 17:37
          1. Wszystkiego najlepszego drugiemu półroczniakowismile

          2. Werata jakoś tak po twoim liście zrobiło mi się miękko na sercu. Ja zostaję
          z Olą od 4 grudnia na wychowawczym przynajmniej do skończenia przez nią roku.
          Teraz jeszcze na urlopie wypoczynkowym jestem.
          Napewno znajdziesz czas na swojego Tomaszka i bez wyrzutów sumienia wiele mam
          pracuje i wiele dziecziaczków jest pod opieką niań i jakoś życie toczy się
          dalej. Będziesz więcej obserwowała swoją pociechę. Ja dopiero na zdjęciach i
          filmach widzę jak się zmienia moja Ola.

          3. Bursztynku między innymi Werata uczestniczy w zdobywaniu tej książki "Język
          niemowląt" Tracy Hogg w wersji elektronicznej mam nadzieję, że o nas nie
          zapomni tongue_out
          Na Allegro książka ta jest licytowana od 90 do 110 zł. więc sobie odpuściłam
          cena sklepowa poniżej 20 zł z tym że wszędzie się skończył nakład a wznowią po
          nowym roku około marca więc już będzie zapóźnosad

          4. Ola też trze oczka ale jak się jej spać chce lub po przebudzeniu.

          5. Spanie - To jet różnie teraz tak 1 pobudka po 4 godzinach potem co 3 godziny
          od 20.30 ale są też noce, że dodatkowo się budzi i marudzi. Tak się jakś
          trzepie, że się odkrywa i popłakuje. Niewiem może przez ząbki. Dzisiaj o 6
          wylądowała u nas w łózku i spałyśmy do 9.30 nieobudziłyśmy się nawet jak mąż
          wychodził o 8 do pracy a są dni że od 7 gadasmile Nie mogę jej rozszyfrować co
          powoduje że się budzi a co że nawet ciurkiem spokojnie prześpi 6 godzin.
          Loteria.

          6. Do bioo mnie też wyszło to samo tylko w innym kolorze - tym ulubionym.

          7. My też mamy ulubionego smoka chicco i teraz kupiłam takiego 6+ i musi
          poczekać bo jej za dużo w buzi. A może za radą dawać to się odzwyczai. My
          jeszcze nie zgubiłyśmy ani jedego smoka a do tej pory to już drugi. Trafiliśmy
          od razy w upodobania córy.

          Ale się rozpisałam Pozdrowionka
        • bursz Re: to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 18:17
          Weratko,
          ale mi sie ..... chyba smutno zrobiło. Szkoda, ze ten czas tak ucieka i forum
          topniejesad((( My też Ci dziękujemy za Twoją aktywność. Życzę Wam samych
          pięknych chwil z Tomaszkiem, niech zdrowo rośniesmile))))Napisz czasmi kilka słów,
          DZIĘKI,TRZYMAJCIE SIĘ,jola

          ps. Kurcze pociesze Cie (Was), jestem u rodziców, mąża brak przez ok. 2 noce w
          tyg. i cholernie tęsknięsad((Nie wiedzialam, ze to takie trudne. I ta zima, ech
          aby do wiosny....ale nasze Maleństwa będą już wieksze, teraz są takie słodkie:-
          )))Cieszmy się!!!!!!!!
          • kata74 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 21:26
            1. Werato- może nie zkladaj że do nas już nie zajrzysz. zresztą dziewczyny _
            nie pozwolimy jej na to!!! bedzęiemy nawoływać do choćby krótkiego "CZEŚĆ"
            Kurcze tyle postów, tyle odpowiedzi - nie możesz nam tak zniknąć na zawsze!!!

            2. czytam ale nie mam kiedy odpisywać a co gorsze nie mam kiedy się pytać Was o
            różne sprawy.

            3. moja mala jesli trze oczka to znak Chce mi się spać- i pomagamy jej usnąć.
            usypia generalnie ululiwana na rękach- wiem powinna sama ale polożona za szybko
            rozbudz się i płacze. w nocy budzi się i gada, a ja jeśli chcę spać dalej
            szybko zmieniam jej pozycję snu - na inny boczek, brzuszek i bardzo często
            pomaga

            4. jak to się robi żeby dziecko nurkowało?? ja słyszłam o wrzucaniu/wkładaniu
            do wody. kiedyś myślałam że to takie proste ale teraz... sami to robiliście czy
            pod okiem instruktora. ja do basaneu mam 40 km. chciałabym ale boję się ze jest
            za zimno dla Małej

            5. jesteście już wprawione w nowych pokarmach: mowi się podawać jedną nową
            rzecz- jeśli dziecko od 2 tyd. je jabłko, chcę mu podać marchewkę to podaję
            tylko marchewkę powiedzmy 1 łyżeczkę i zero jabłka czy można jednak jabłko
            normalnie podawać tego dnia????????

            6. kobiecość - na plusie ok 3 kg. źle się czuje z wypukłym brzuchem i ... z
            rękami okolice miezy barkiem a łokciem. mam nadzieję że jeszcze trochę czasu i
            figura się unormuje na poprawe humorku kupuję sobie conieco ciuszków i zabawki
            dla Małej

            ufff trochę nadrobiłam zaległości

            paaaaa
            Kasia&Julka 18.06
            • mara_28 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 21:56
              Werata,ale tu nostalgia powiało przez ten twój post-poczułam sie tak jakby coś
              sie skończyło.Nie uciekaj od nas,ja tez wracam do pracy za kilka dni(zaczynam
              odliczac do godziny zero)ale ja chce tu jeszcze bywać w miarę możliwości-kurcze
              wciągnełam się w te nasze problemy,radości,smutki.Byłaś mi szczególnie
              bliska,przez te kolki tomaszka,bo czułam sie jakoś pewniej,gdy ktos mi mogł
              pomóc,wesprzeć w tych podobnych dla mnie chwilach-mojej Nikoli też co dopiero
              niedawno minęły.A tu krach i kończy się wspólny czas.Dziewczyny nie pozwólmy na
              to.Ja obiecuje choć wpadac na te własnie krótkie "cześć-co tam u was..."

              ika1234-gdzie zdobyłas taką fajną czapeczkę do chrztu swej księżniczki.Ja też
              chcę taką dla Nikoli....!!!!

              u mnie w nocy pobudki co 2 równe z zegarkiem godziny.nawet zapisuje na
              kartce,bo mi już sie mylą piersi, która to ostatnią była.....smile)))

              moje dziewcze dzis zaciągnęło butlę z moim mlekiem-odetchnęłam,gdy pojdę do
              pracy opiekunce bedzie łatwiej.Póki co będę dojeżdzać na karmienie,nic innego
              do skończenia 6 mca nie podaje-no oprócz soku i sinlaca,który wprowadzam jutro
              (ze wzgl na skłonność do alergii)

              ja zakupiłam małej nowego smoka-firmy nuk.Kupiłam wczsniej taki od 6 mca aventu
              ale nie działało-a ja niemądra zamiast się cieszyc to poleciałam po innysad((

              wszystkiego najlepszego dla pierwszych półroczniaków-buziaki

              papa
              • ika1234 Do mara_28 16.11.04, 22:49
                Hej mara wymyśliłam i wyprosiłam swoją mamę żeby mi taką zrobiła ,ale widziałam
                coś podobnego na allegro , myślę jednak że lepiej jak ktoś zrobi bo przecież
                każde dziecko ma inny kształt główki . Popytaj może ktoś ze znajomych ma dar w
                rekach .Pozdrawiamy
            • bioo Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 22:08
              Weratko i Tomciu!!!!!!!nie pozwolimy Wam tak łatwo odejść!!!!o, nie, na pewno
              nie!!!!nie będzie tak prosto powiedzieć, papa, Kobieto droga, dawaj choć
              czasami znac jak zyjecie, jak praca, jak Tomaszek i wogóle jak....
              jesteś mi szczegolnie bliska przez te cholerne kolki, więc tym bardziej nie
              chcę, byś sie ulotniła sad szkoda tylko, że wciąz Was kolki męczą sad((( u nas
              juz nie ma, ale pierdziuszki sa dośc bolesne i trudne do wygonienia z dupelka,
              no i te kupolki co kilka dni, moze jak wprowadzimy innosci to bedzie lepiej??
              Ale pieknie z Waszej strony , że sie pożegnać chcecie, bo wiadomo chociaz czemu
              nie ma aktywności, bo smutno jak ktos tak po prostu znika bez żadnych
              sygnałów... kurcze,życie musi toczyc się dalej, dzieciaczki rosnąć, my
              pracowac...
              u nas tarcie oczek tez oznacza sennośc, szczególnie w ciagu dnia, i wogóle
              wokół oczek robia sie takie czerwone otoczki, jak u misia pandy smile wtedy wiem,
              ze MAłgon jest zmeczona i spiaca i próbuje ja wtedy wyciszyc i opłożyc by
              zasnęła. teraz ja sie ulatniam na małe spanko
              • kasik81 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 17.11.04, 00:31
                Werato nie żegnaj się, może chociaz czasami zajrzysz. Chociaz to miło z Twojej
                strony że traktujesz to forum jak"przyjaciółkę" i mówisz nam dowidzenia smile)) a
                nie odchodzisz bez słowa smile)))

                Grabinko możliwe że masz racje, bo nie wiem za bardzo jaki smoczkiem dawac jej
                kaszkę, Gdy pije przez nuka do kaszki to się krztusi, więc może to było
                przyczyną.
                No właśnie dziewczyny czy kaszki podajecie butlą, czy tez łyżeczką. Bo jak
                karmię Ale łyżeczką to wszystko dookoła włącznie ze mną jest brudne i nie wiem
                dokładnie ile zjada a ile jej się z buzi wylewa.

                Ika, widze że mamy córki imienniczki i moja Ala tez ma matę zoo tiny love smile)

                Pozdrawiam Kasia z Alą
                • grabinka Re: do kasik81 17.11.04, 09:48
                  Witaj!
                  Wiesz ja pomyślałam,że może mogłabyś zmienić butelki i smoczki.Ja używam Avantu
                  smoczki mają 1,2,3 Fazy przepływu.Idalka pije (od wczoraj na wieczorną kolację
                  kmleczko z kleikiem ryżowym-Nan2R i wystarczy to podać smoczkiem z 2
                  przepływem.Idalka pije nie ulewając,jest ok.
                  Czasem robie też jej na podwieczorek kaszkę kukurydz.na mleku i to podaje jej
                  łyżeczką by nabrała wprawy w jedzeniu łyżeczką(jest już coraz lepiej).
                  Serdecznie pozdrawiam.Kasia
                • grabinka Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 17.11.04, 09:59
                  Werato , nie mów żegnaj bo to przykre gdy ktoś odchodzi(miejmy nadzieję,że to
                  powrót do pracy tak cię przygnębił że stwierdziłaś iż czasu na pisanie nie
                  będzie).Werato ja wróciłam do pracy i jakoś wszystko sobie organizuje a
                  naprawdę mam dużo obowiązków tym bardziej,że mam starszą córeczkę i mało też
                  nie pracuję.Dasz radę kobitko.Zaglądaj i pisz.Ja trafiłam tu niedawno a tak
                  przyjemnie mi się tu pisze.NIE, nikt nie może sie wykruszyć.Zbyt fajną
                  stanowicie grupkę i łączy was wiele wspólnych problemów.Nie odchodz więc!
                  Ja znam grupkę osób które mają dzieci w starszym wieku,też pisały cały czas na
                  forum i tak się zaprzyjazniły ,że w tym roku zorganizowały zlot.Przyjechały
                  wszystkie mamy z dziećmi z najodleglejszych obszarów Polski.Więc forum to nie
                  tylko pisanie o problemie to narodziny wielu fantastycznych przyjazni.
                  SERDECZNIE WIEC POZDRAWIAM WSZYSTKIE FORUMOWICZKI I ICH DZIDZIUSIE(CZERWCOWE I
                  TE MAJOWE)Piszmy,Piszmy ......Kasia,Irminka i Idalka
                  ps.wiem,że WERATO trudno ci będzie nie zaglądać,sama jak tu trafiłam to już nie
                  potrafię zapomnieć.
    • 26basia kata74 16.11.04, 21:56
      Witam napisz mi raz jeszcze adres bo co napisz to wiadomosci nie moze
      wysłać,niewiem czemu.Pozdrawiam
      • bursz czytamy się???!!! 17.11.04, 13:00
        Hej,
        pytalam Was czy któraś podaje Humane i nicsad(((Napisze jeszcze raz mi lekarka
        powiedziale, ze to ekskluzywne mleko.

        Jeśi chodzi o nowości to podałam jabluszko z jagodą przez 2 dni i teraz
        zrobiłam dzień przerwy i nie wiem czy dalej ten sam smak czy marchew z jabłkiem?
        Bo jagoda ma kwas benzoesowy(1-2g na kg) i mam obawy w związku z tym?!

        Marta u nas w nocy tez pobudki co 2 godz i co mam zrobić?! Oduczyć jeść w nocy?!
        Widać potzrebuje. Metoda typu wypłąkanie do amęczenie nie przemawiają do mnie.
        W dzień nie je za dużo,waży 6400g,pani dr kazała wprowadzać nowości.
        Marta zaznaczam z której piersi karmilam frotką do wlosów. Mam ją od początku i
        chyba zostawie Lulowi na pamiątkęsmile)) Poza tym badam który większy cyc.
        No i pobódka ok. 7, kupa,przewinięcie i zabawa,albo dalsze spanie, ale ja się
        wybudzamsad((Zmieniacie pieluchy w nocy? Ja mam czasami wyrzuty, ze nie
        zmieniem,ale to Ja wybudza, z tym, że rano pielucha chyba waży ze 2 kgsmile))

        Martwi mnie to tarcie oczek i główki, wokół uszka, szczególnie rano jak próbuje
        się wybudzić. Czy to nie uszko?! Ale by je tarla też w dzień?! Jak zbadać czy
        ucho ok, jakoś się naciska przy uchu?!

        Pozdrawiam,jola(15/06/....),jula(14/06)
        • grabinka Re: czytamy się???!!! do bursz 17.11.04, 15:39
          Hej!
          Wiesz ja podaję Idalce Nan 2 i jedyne co mogę powiedzieć to ,że słyszałam iż
          Humana "rozpycha" dzieci są zbyt pulchne w stosunku do wzrostu(ale nie
          sprawdziłam więc to tylko słowa).Pierwsza córka była na Bebilonie Pepti więc
          też nic z Humany.Co pediatra rozumiała pod pojęciem "ekskluzywności" cały czas
          sie zastanawiam bo dla mnie to najlepsze i najbardziej ekskluzywne jest i
          pozostanie mleko mami z cycusia to jest najbardziej wartościowy pokarm.Niestety
          Idalka dostaje go tylko 1 dziennie po przebudzeniu a i tak jest już go
          niewiele.A szkoda!!!
          Ja też nie zmieniam pieluszki w nocy bo Idalka sie nie wybudza więc szkoda mi
          przerywać jej piękne sny.
          Wiesz Idalka też trze oczka i zaczełam się zastanawiać czy to nie oliwka,lub
          proszek ją uczula. Martwiłabym sie jedynie tym pocieraniem wokół uszka,bo z
          tego co czytałam to małe dzieci nie czują bólu podczas zapalenia ucha w jego
          pierwotnym stadjum i.....Wiesz może sama nie badaj uszek , bo tak jak oczki
          jest to wrażliwy narzad i łatwo o uszkodzenie może lepiej profilaktyczna wizyta
          u pediatry.
          Pozdrawiam.Kasia,Irminka i Idalka
          • bioo Re: czytamy się???!!! do bursz 17.11.04, 21:01
            pewnie, ze sie czytamy!!!!!
            ale jak nie ma zdania, albo pojecia na jakis temat to sie nie wypowiadam ;o)
            my mleko tylk ocycusiowe, choc Małgon tez jest z tych "lżejszych" 6500 na 4 3/4
            m-ca, ale pani dr proponowała nie mleczko tylko jarzynki i przecierki
            wprowadzac.Dzis była zupka jarzynowa bobovity po raz pierwszy i musze
            powiedziec ze ni ebyło tak źle smile)) pierwszy kes mina nieciekawa, maz uwiecnił
            na zdjeciu, ale potem było ok i jak sie skonczyło to był placz!!!!!jutro znow
            troszke podam.
            Co do trcia uszka słyszałam i czytałam ze to moze byc zapalenie (oby nie!!!!)
            ale dzieci same bez powodu nie tra uszu.
            jutro zaczynamy 6miesiac!!!!!dzis ostattni dzien 5!!!!
      • hamaliel Prezenty i inne rózne takie :)) 17.11.04, 13:42
        Prezenty.
        Cały czas o tym myślę i nie wiem. Co prawda będziemy spedzać nasze pierwsze wspólne święta (ja+mąż+Zuza) w naszym nowym domu (u teściów), a tam mają swój zwyczaj, który polega na losowaniu osoby, której się ma kupić prezent. I albo sie wyłamiemy i kupimy Zuzi dodatkowo coś albo będziemy się dokładać do prezentu.
        Ja myślałam o czymś co może sie przydać Zuzince lub może byc dla niej pięknym wspomnieniem gdy juz będzie dorosła kobietą. Może odciski stópek i rączek w masie solnej oprawione w drewnianą ramę. Ewentualnie cos co może upiekszyć jej pokoik, który mam nadzieję w ciagu 4 lat będzie miała.
        Od zabawek są ciocie i dziadkowie smile
        ***
        URODZENI W NIEDZIELĘ
        Grabinko potwierdzam smile). Ja i mój brat jesteśmy niedzielnymi dziećmi i jesteśmy ogromnymi leniuchami, co np. kompletnie nie idzie z cechami charakteru przypisywanymi do mojego znaku zodiaku (panna). To lenistwo dotyczy dosłownie wszystkiego smile), ale jak cos trzeba zrobic to robimy.
        ***
        Kobiecość. No cóż mowiąc szczerze ja zawsze byłam zakmpleksiona szara myszką. Nawet mój mąż nie dokońca jest w stanie przekonać mnie, że jestem piękna i seksowna smile). Zawsze miałam bardzo kobiece kształty i to powodowalo wiele frustracji. Ale nie spodziewałam się, że po porodzie wrócę tak szybko do figury przedciązowej, a na wadze na szczęscie jest o 1.5 kg mniej niz przed ciążą.
        No ale o rozmiarze 36 to mogę pomarzyć. Taki to chyba nosiłam pod koniec podstawówki.smile)
        ***
        Bioo
        Piszesz, że masz siwe włosy i piszesz, że niestety. A ja Ci powiem, że pieknie wygladasz właśnie. Oglądałam zdjęcia i tak sobie myslę, że jednak naturalna kobieta jest piękna. A pomyśl, że ja również mam siwe włosy smile). Tylko, że ja farbuję i musiałabym obciąć żeby juz zapuszczać swoje naturalne, ale za długo się męczyłam z zapuszczaniem i chyba pozostanę farbowana. Chyba, że da się cos z tym zrobić. Nie wie ktoś?
        ***
        Weratko nie żegnaj się z nami tak kategorycznie. Zaglądaj jak tylko znajdziesz chwilke wolnego czasu i napisz co u Ciebie. Będziemy z Tobą całym serduchem i będziemy Ci przesyłać moc pozytywnych myśli.
        ***
        Mara_28 zdaje się, że na którymś z forumów eDziecko był link do sklepu abrakadabra czy cos takiego tam są świetne kompleciki robine z włoczki.
        www.abrakadabra.sklep.pl/***
        podawanie kaszki
        Zuzia ma niefirmowy slowacki smoczek do kaszek z wielka dziura i doskonale sobie z nim radzi jezeli kaszka lub kleik sa geste. To chyba zalezy od dzieciaczka co woli. Bo np. moja zuzia nie uznaje jedzenia kaszek lyzeczka. Ladnie zajada deserki i zupki ale kaszek nie. Aha ! do tych kleiku i mleka uzywamy trójprzepływowego smoka canpolu.
        ***
        Bursz nie pomogę Ci sad. Ja najpierw podawałam Zuzi Bebilon Pepti a teraz Bebiko. Nie jesteśmy ekskluzyne smile).
        Co do spania, to my mamy problem z zasypianiem. Moje dziecko do tej pory pieknie zasypiało ok godz 20 - 21 i spało do rana,a teraz za cholerę doslownie nie chce spać. Dopiero jak zgasimy swiatło i my tez jesteśmy w łóżku to Zuzina powoli zasypia sama w łóżeczku. Czyżby chciała już byc dorosła dziewczynką?
        Pieluch nie zmieniamy. Nie budzi się i jej nie przeszkadza to po co?
        ***
        Przepraszam za objętośc postu ale jakos tak mi wyszło smile)Zaraz się Zuzina obudzi więc muszę kończyć. Mam straszna ochotę zmarnąć troszkę i zmoknąć uncertain.
        • ika1234 Re: Prezenty i inne rózne takie :)) 17.11.04, 20:24
          Prezenty ;
          1.ponieważ mamy świra na punkcie wody proponuję dla siedzących dzieci , a na
          święta to już większość podpartych poduszkami będzie siedzieć , zabawki do
          wody - widziałam fajny zestaw fisher-price " przyjaciele z wanny" - rybki
          wieloryb, krabik i rozgwiazda ,a każde potrafi coś robić np ; wieloryb
          wypuszcza wodę itd

          2.książeczka interaktywna 3D tiny love ( na allegro taniej )
          3. różnego rodzaju piramidki miękkie lub twarde
          4. dla mam które same potrafią coś zrobić : uszyć przytulankę dla pociechy i
          powszywać tam na wzór zabawek tiny love jakieś szeleszczące elementy np uszy ,
          podoszywać korale tylko mocno je zamocować jednym słowem wymyślić coś co
          pozwoli na rozwój Waszego dziecka .
          5. może jakiś piękny aniołek który bedzie czuwał nad dzieckiem
          6. zamiast masy solnej proponuję na zrobienie odcisków rączek glinę , pod
          warunkiem że możecie ją dostać i jest niedaleko Was miejsce gdzie można ją
          wypalić . Ja odcisnęłam Ali rączkę i nóżkę w glinie gdy miała 3 tyg , i jak
          teraz widać różnicę - glina wypalona najlepiej 2 razy jest dużo trwalsza bo
          masa solna lubi się po pewnym czasie kruszyć .
          O siwiźnie
          kaxda z nas ma lub będzie miała , no może problem nie dotyczy blondynek więc
          tym którym do twarzy niech noszą platynowe włosy ,a tym którym to nie odpowiada
          niech farbują
          Do grabinki
          Niestety dzisiaj lał deszcz i za oknem nie mam już ośnieżonych górek tylko tak
          jak wszyscy szaro-buro .
          Werata jeśli możesz to zglądaj i choć raz na jakiś czas napisz co słychać .
          Pozdrowienia Iwona i
          Ala 06.06.2004
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17359829&a=17359829
    • kasik81 katarek 17.11.04, 12:48

      • hamaliel Re: katarek 17.11.04, 13:49
        Kasiu spróbuj najpierw sola fizjologiczna zakraplać. Pojednej kropelce do każdej dziurki powiedzmy trzy razy dziennie. Może brakuje wilgoci i dlatego. Albo nawilżaj nosek też sola fizjologiczna ale na waciku.
        Jak nie to możesz uzyć kropli do noska Nasivin, Sterimar. A najlepiej idź do lekarza on poleci co dobre smile). Aha i kropli do nosa ja bym nie używała jeżeli juz nto ostateczność.
        aha no i moze maśc majerankowa.

        tu jest jeden post stary kasi001:
        KATAREK: jak moja Olasia miala taki niby katar, bo nic z noska nie lecialo a
        sapala i charczala okropniscie, to pierwsze co to lekarz kazal odstawic nabial
        na 10 dni i jednoczesnie zrobic Oli inhalacje: na 1,5 ltr wody wrzacej wrzucic
        1 lyzke majeranku i 2 lyzki sody i tak sobie z Ola na rekach wokol tego chodzic
        zeby powdychala. Powtorzyc 3 razy po 10 minut. U nas pomoglo, po 10 dniach
        wrocil nabial i sapka sie nie pokazala, wiec chyba to byl katarek a nie serki
        itp. Sprobujcie i dajcie znac czy pomoglo...
        o juz nie spi, to ja lece, pa

        Mam nadz., że choc trochę pomogłam.
        • grabinka Re: katarek 17.11.04, 15:45
          kasiu !
          Najlepsza woda morska w spraju(sterimar),możesz też poprosić o maść atekortin
          smaruje sie ją pod noskiem(tylko na receptę) jeśli malutka jest uczulona na
          majeranek.(dzieci skłonne do alergii )
          Dość ciekawy sposób na inhalację ale uwaga na krtań moja starsza córka jeśli
          miała katar i robiliśmy inhalację to zaraz przchodziło jej na krtań i zapalenie
          krtani (OKROPIEŃSTWO).
          Pozdrawiam! kasia,Irminka ,Idalka
          • betty761 różności 17.11.04, 16:57
            Werata:
            Aż mi się łezka w oku zakręciła... Napisz proszę od czasu do czasu...

            ***
            Katarek:

            Nam lekarka oprócz soli fizjologicznej do noska oraz maści majrankowej poleciła
            nawilżać pokój [np. mokrą pieluchą na poręczy łóżeczka] a także unieść nieco
            materacyk, a w dzień nosić na rękach w pozycji pionowej...

            ***
            Humana:

            Nie podawałam, więc nie wiem. Ale jak byłam mała to dostawałam bananową,
            nienawidziłam jej smile

            ***
            Kobiecość

            Podobnie jak inne Mamy mam jeszcze daleko do noszonego przeze mnie rozmiaru 36,
            co gorsza mam napadowo strasznego pypcia na słodkie. Ale wiecie co? Dobrze się
            czuję z tymi dodatkowymi kilogramami. Moje ciało wykonało przecież ogrom pracy
            [ciąża, poród, a teraz karmienie]. Wychodzę z założenia, ze Matka Natrua wie co
            robi i nie staram się jakoś szczególnie odchudzać. Włosy zapuszczam. Makijaż
            robiłam bardzo rzadko i teraz również rzadko się maluję.

            ***
            Prezenty

            Nie wiem. Myślałam o jakiś książeczkach do czytania, ponieważ Basia lubi kiedy
            po kąpieli i jedzeniu leżymy razem w łóżku i jej czytam. Pewnie jakieś zabawki
            mała dostanie i pewnie coś z ubranek. Podobał mi się pomysł hamaliel z odciskami
            rączek i stópek w masie solnej.

            ***
            Zabawa

            Wyszedł mi ten sam kolor ale inna rzecz wink


            I to chyba wszystko co miałam napisać w tym poście. Trzymajcie się ciepło i
            niech Was ani wirusy ani depresja zimowa nie łapie. Dużo uśmiechu
    • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 12:51
      O rany, za sztybko wysłałam. No, aletak jak w temacie postu. Jakie znacie
      sposoby na katarek bo chyba go Alunia złapała. Nie leci jej z noska, ale jak
      spi to tak charczy i budzi się z kaszeliem. Nie wiem być może dławi sie ślina,
      ale zawsze lepiej zapytać. Szukałam w poprzednich poostach ale mam ograniczony
      czas bo Ala siedzi u mnie na kolanach i łapie palce smigające po klawiaturze.
      Za pomoc dzięki.
      • kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 21:22
        Dzieki dziewczyny za rady, wybrałam się z Ala jednak do pediatry bo niepokoił
        mnie dodoatkowo duszacy kaszelek i niestety przyplątało się do nas zapalenie
        gardła i krtani (to o czym pisała grabinka). Ala dostała antybiotyk(duracef),
        zyrtec i syropek drosetux i dodoatkowo wit c. Antybiotyk ma brać 6 dni, więc
        szczepienie dopiero za jakieś 3 tygodnie, a miało być wczoraj...trudno co się
        odwlecze to nie uciecze.

        Hamaltei, dzieki właśnie nazwa masci wyleciała mi z głowy a chodzi właśnie o
        maść majerankowąsmile

        To o czym Wam pisałam, czyli wymioty u Ali były juz prawdopodobnie spowodowane
        rozpoczynająca sie infekcją, ale tak i tak kupiłam smoczek trójprzepływowy
        aventu, bo z nuka do kaszki sie krztusi. Za duża dziura i tyle smile

        Bursz- niestety nie mam żadnego doświadczenia z mlekami modyfikowanymi więc nie
        pisze na temat humany i tyle. Ciekawe tylko na czym polega ta jego
        eksluzywność?

        Zabawa- az się przeraziłam że pomyślałam właśnie o takim przedmiocie i właśnie
        w tym kolorze...nie mam plastycznego umysłu...

        Prezenty, jeszcze o tym nie myślałam, ale bardzo podoba mi sie pomysł odcisku
        stópek. Widziałam na allegro już gotowe zestawy do robienia właśnie takich
        odcisków. Kupiliśmy Aluni tak bez okazji, przytulanke krówkę- tiny love i
        grzechotkę więc az do mikołaja starczy. Nie mogę tak rozpieszczać dzidzi
        prezentami bo później nie da mi życ smile)

        Pozdrawiam. Kasia z Alunią
      • bioo Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 21:31
        w sprawie katarku nie pomoge ,bo go jeszcze nie bylo , dzięki Bogu!!!!moze
        dlatego, ze codziennie tak długo spacerujemy?nawet nosze juz rajstopy pod
        spodnie, mimoze tak bardzo tego nie lubie, ale zimno dmucha po dupsku ;o)))

        dzieki za komplement co do siwych włosów, milutko mi sie zrobiło :o)

        szukam sobie na róznych stronachw internecie jakis prezentów, tak aby sie
        zorientowac co jest dla Bąbelków i jakie ceny, i pewnie bedzie tak, ze jakis
        jeden wiekszy prezent jej kupimy + te odciski stóp i dłoni, juz sie napaliłam
        na ten pomysł!!!!tylk ojak taka mase solna sie robi????????myslała o takim
        chodziku-pojezdzie-hipopotamie fisher price albo takim stoliku z wydmuchiwanymi
        piłeczkami playskool (chyba tak to sie pisze), ale to zalezy jak finansowo
        bedziemy stac, a na razie jest niewesoło, ale to I-sze świeta Małgoni, bedziemy
        my(ja,maz,Małgonia) i mój tato i tesciowa.
        Chrzcic bedziemy chyba w czerwcu, choc był pomysl by na Boze Narodzenie, ale
        poczekamy na ciepełko smile
        papapapa, ide moze zasne, bo padam na pysk
        • yessa Różne! 17.11.04, 22:26
          Do bursz - Jolu, zupełnie nie znam Humany. My próbowalismy Nan, NAN HA i
          Bebiko.Te mleczka są najbardziej popularne - można je dostać nawet w pobliskiej
          Biedronce, jak znalazł kiedy nagle braknie. Deserki - jeżeli malutka nie ma
          uczuleń - zmieniaj smaki, jest ich tak wiele, szkoda poprzestać na jednym. Poza
          tym marchewka jest zdrowa i to od niej głównie zaczyna się zwykle wzbogacanie
          dziecięcego menu.

          Prezenty - nie wiem zupełnie co kupić maluszkowi. Tzn. co konkretnie, bo
          ogólnie mam chęć na jakąś zabawkę interaktywną. Coś co dzwoni, piszczy,
          szczeka, świeci. Może coś do ciągania za sznurek? Jeden prezent dla naszych
          chłopców już mamy: to dmuchany ponton z wiosełkiem. Zakup na przyszłą wyprawę
          nad morze, jeżeli oczywiście uda nam się tam dotrzeć.

          Katarki itp. - strasznie sięboję, że Bartuś podłapie coś ode mnie. Bo ja
          właśnie jestem "mocno pociągająca" i kaszląca. Staram się uważać na niego,
          nawet go tak mocno nie przytulam, z czym mi bardzo ciężko...

          I jeszcze jedzonko - dziś Bartuś dostał swoją pierwszą zupkę z buraczkiem
          (ugotowaną przez mamę). Ależ wcinał! No i bardzo polecam Misiowy Sad - mleczny
          deserek, super kaloryczny i bardzo smaczny. Po nim Bartuś długo nie jest
          głodny, a wcina aż mu się uszki trzęsą... My jemy bananowo-jabłkowy, a jest
          jeszcze jabłko z wanilią.
          • yessa Kobiecość... 17.11.04, 22:31
            No właśnie, bo o tym zapomniałam. Już pewnie pisałam że wracam do pracy za
            półtora tygodnia. Trzeba było więc coś z sobą zrobić. Tzn. z włosami. Tak długo
            zapuszczałam, żal było ścinać więc fryzjer wyczarował mi z nich luźną fryzurkę.
            I teraz już tak nie wypadają i ludziom pokazać też się już mogę. Do swojej wagi
            w zasadzie wróciłam już jakiś m-c po porodzie (Bartuś ze mnie wyciągnął
            nadliczbowe kilogramy) więc w ciuchy mieszczę się bez problemu. Przydałoby się
            coś nowego, ale zbliża się gwiazdka i inne wydatki... Tak więc ogólnie nie jest
            najgorzej, może te ciuchy....
        • leefka w przelocie 18.11.04, 09:54
          Witajcie, Dziewczyny!
          Ostatnio rzadko tu bywam, a jeśli już pozwalam sobie na chwilę przyjemności z
          Forum, w pocie czoła nadrabiam zaległości w czytaniu. Na pisanie zazwyczaj
          czasu już nie staje... sad
          Teraz też jestem tu tylko przelotem, ale postanowiłam dać znak życia. A do
          postów (przynajmniej niektórych) mam nadzieję ustostunkować się wieczorem lub
          pewnie dopiero jutro najwcześniej. Teraz muszę się zabrać w końcu za
          sprawdzanie sterty prac studentów, bo nagromadziło mi się tego że hoho! Więc
          czeka mnie pewnie jakieś chwilowe embargo na Forum, inaczej się nie zmobilizuję
          do pracy chyba...
          Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i myśli pozytywne przesyłam w ten ponury
          deszczowy dzień smile
          • s.ivona Re: tak sie ciesze:) 18.11.04, 10:17
            hej moj Szymonek w koncu odkryl ze przez prawa strone tez mozna sie przekrecac
            ba brzuszek.!!! do tej pory wszystko robil lewa reka!
            wczoraj wpakowal sobie paluszki nog do buzismile widok niesamowity! tak bardzo sie
            cieszesmile)))
            • grabinka Re: u nas tez katar 18.11.04, 10:49
              Witajcie!
              No i dopadł nas też ten straszny katar.Idalka biedactwo prycha (noc fatalna).
              Ale będziemy dzielnie walczył by poszedł precz!
              Wiesz co Iwonko Idalka jeszcze dzielnie walczy z tych plecków na brzuszek to
              jej jeszcze nic nie wychodzi tylko kołysze się na boki.
              A jeszcze jedno dziś w nocy ,prócz kataru Idalce przypomniało się,że może warto
              kupkę zrobić i tak zaczęła walkę o 24.30(zakonczona sukcesem)ale mowie wam
              widok dzidziusia robiącego kupkę nocą(dla mamy pracującej)rzecz straszna.Cały
              rytuał mycia i przebierania w nocy koszmar(a sporo tego było,odkąd je obiadki
              to nawet i z niezłym zapachem).
              U nas od rana wichura i wiart straszliwy,aż parasol mi złamało!! Brr współczuje
              mamą które musiały w pilnej sprawie np. z dzidzią do lekarza.No a my jutro do
              ortopedy.Zobaczymy co doktorek powie.
              Pozdrawiam cieplutko grabinka.
              • s.ivona Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ... 18.11.04, 11:23
                przepis na mase solnasmile Szymon na chrzest dostal piekna ksiazeczka "Gromada
                Kubusia Puchatka". Twarda oprawa, piekne ilustracje no i oprocz smiesznch
                opowiadan sa jeszcze przepisy dla dzieci.
                oto on:
                1 filizanka maki
                1 filizanka wody
                pol filizanki soli
                2 lyzki oleju
                Zamieszaj wszystki skladniki w rondlu, gotuj na malym ogniu, az mieszanina
                zgestnieje, i stanie sie ciastem. wyjmij ciasto na stolnice, kiedy ostygnie,
                rozwalkuj na cienki placek. Zrob odsisk luba jakies zabaweczki. Piecz na blasze
                az bede twarde i suche. Po upieczeniu mozna pomalowac. Dobrej zabawysmile

                grabinka: szybko wracajcie do zdrowia.
                u nas tez baaardzo wieje. ja mieszkam na poddaszu wiec wiatr tlukacy sie po
                dachu jest bardzo uciazliwy. w jakiej miejscowosci mieszkasz?

                co do prezentow to ja juz dawno kupilam Szymkowi ksiazeczke Tiny Love 3D ale
                bardzo sie rozczarowalam. Jeszcze mu jej nie dala. Nie polecam. No moze jesli
                ktoras z Was nie ma maty Tiny love to ksiazeczka moze byc fajnym pomyslem ale u
                nas chyba sie nie sprawdzi bo w ksiazeczce sa podobne "bajery" jak na macie
                wiec juz malo atrakcyjne dla Szymonasad

                gdzie na allegro mozna kupic ten zestaw do odciskania raczek i nozek? jak to
                sie nazywa?

                no coz moj umysl tez jest malo plastycznysad

                a my dziisaj idziemy po wyniki morfologii krwi tzn jak wiatr nas nie porwiesmile)
                pozdrawiamy
                • grabinka Re: do s.ivona 18.11.04, 11:42
                  Iwonko,mieszkamy w Toruniu(miasto Kopernika i pierniczków-pychotka) i znów
                  zapomniałam o nadwadze.
                  Ja mam pytanie gdzie wy kupujecie te książeczki i maty?Sklep alegro nic mi nie
                  mówi? Proszę o pomoc.
                  Pozdrawim Szymcia i ciebie i trzymam kciuki by wyniki były ok.
                  Kasia,Irminka,Idalka
                  • ika1234 Re: Do Grabinki 18.11.04, 12:16
                    Hej Grabinko . Aby wejść na allegro musisz otworzyć onet.pl , następnie po
                    lewej stronie do góry jest napis aukcje trzeba wejść następnie kategorie-
                    wybierasz dom i ogród a później niemowlęta i podkategorie zabawki dla
                    niemowląt . Na allegro żeby kupować trzeba się zarejestrować . Zresztą tam
                    pisze wszystko przeczytaj regulamin .Są tam rzeczy nowe i używane .Życzę
                    powodzenia .
                    Moja Ala wczoraj po raz pierwszy przewróciła sie z brzuszka na plecy i
                    powtórzyła to kilka razy na obie strony . Jestem taka szczęśliwa .
                    • hamaliel i znowu sie cos przyczepilo 18.11.04, 12:28
                      ***
                      No właśnie nie dość, że wietr koszmarny (poczułam) to jeszcze do Zuziny kaszel się doczepił. I w związku z tym zasówałyśmy do lekarza (a smaochodu brak wiec komunikacja miejska. Mamy przepisany bactrim i calcium. Co dziwniejsze jedno sie choróbsko się odczepi a drugie przyczepi. Ciekawe czy jest mozliwe dziedziczenie chorowitości? Może wiecie coś o tym?
                      ***
                      Dziewczyny laczymy sie z Wami w Waszym szczesciu smile). Piekny widok dzieciaczka turlajacego sie. Moje dziecie turla się po kocyku we wszystkie strony i z brzuszka na plecki i na odwrot, a ile przy tym smiechu. A tak nie cierpiała leżenia na brzuszku. I kocyka nie starcza co chwile trzeba Zuzie zgarniac z podłogi.
                      ***
                      Może Grabinko zobaczyć również na stronę www.bobomarket.pl. To jest sklep internetowy z różnościami dla dzieciaczków.
                      ***Pozdrawiam. Nie dajcie się porwać smile)
                    • evita33 No i mamy w domu kolejną ospę 18.11.04, 12:29
                      Tym razem załapał się MAciek od swojej siostry.Dzisiaj przychodzi lekarz do
                      domu i potwierdzi.Ale krostki wyskakuja na ciele to raczej ospa.
                      • bioo Re: No i mamy w domu kolejną ospę 18.11.04, 23:29
                        współczujemy bardzo, Mnóstwoooooooooo Zdrówka życzymy usmiechu!!!!!!!!!podobno
                        ospa w dzieciństwie i tak jest lepsza niz potem , wiec w razie czego, juz bdzie
                        za Wami, to tak w ramach dobrych stron kazdej rzeczy i sytuacji :o)))
                    • grabinka Re: Dziękuję,,,, 18.11.04, 12:52
                      Dzięki za pomoc z tym sklepem.Wiem wszystko.
                      A pochwalę sie wam dostałam na jutro urlop więc będziemy z Idką cały dzień nie
                      licząc rano ortopedy.SUUUPER.
                      Co prawda jutro nic do Was nie napiszę bo brak dostępu do internetu ale napewno
                      po weekendzie się odezwę.
                      Pozdrawiam!
                      • kasia011 Re: Dziękuję,,,, 18.11.04, 16:07
                        czesc czesc Dziewczynki,
                        *
                        witamy jeszcze raz (tym razem z okropnym opoznieniem) wszystkie nowe mamusie i
                        kolejne dzieciaczki na naszym forum...
                        *
                        Jednoczesnie nie zgadzamy sie na odchodzenie zadnej z mam wiec Weratko nic z
                        tego wracaj tu natychmiast!!! tyle Cie juz nawolywalo wiec moze nasze wzmozone
                        ataki odniosa skutek i cos Ci tam w myslach drgnie i tu zajzysz, hihihi,
                        czekamy z niecierpliwoscia
                        *
                        ja niestety tez naleze do 98% popoulacji i nie mysle o niczym innym jak o tym i
                        w tym kolorze smile)
                        *
                        Ola sie zbudzila wiec co do reszty dam znac kiedy indziej

                        caluski
                        pa
                        Kasia i Ola
                  • s.ivona Re: do s.ivona 18.11.04, 21:10
                    hej sklep na allegro to kupowanie przez internet. wchodzisz na www.allegro.pl
                    zeby cos kupic musisz najpierw sie tam zalogowac. potem w wyszukiwarce
                    wpisujesz co chcesz kupic np. mata tiny Love. wyskakuje Ci pewna ilosc tych mat
                    np tyle ile osob je wystawia na aukcje. przegladasz, patrzysz ile kosztuja.
                    potem licytujesz czyli wpisujesz kwote jaka chcesz zaplacic. jesli sie
                    decydujesz na kupno to najlepiej licytowac jak do konca licytacji pozostala 1
                    minuta lub nawet ponizej minuty. zawsze przy licytacji pokazany jest czas i
                    data jaka pozostala do konca. wtedy nie podbijasz sztucznie ceny. mozesz tez
                    napisac maila do sprzedajacego jesli cos Cie interesuje lub masz jakies
                    watpliwosci. mozesz tez przejzec opinie o sprzedajacym. wtedy wiesz czy mozesz
                    zaufac czy nie. najczesciej zaplata jest poprzez przelew. potem przesylka. ja w
                    taki sposob sporo rzeczy juz kupilam. jak masz czas to wejdz na allegro
                    rozejrzyj sie i po chwili wszystko bedzie latwe. to naprawde nic trudnego.

                    dzieki za trzymanie kciukow: oplacilo sie bo wyniki sa perfekcyjnesmile bardzo sie
                    cieszesmile
                    pozdrawiam wszystkie dziewczynki trzysmile))
                • bioo Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ...+inne 18.11.04, 16:20
                  Wielkie dzieki za przepis!!!!!!zrobimy na pewno!!!!moze nawet dziś, bo dzis
                  pierwszy dzien 6-go miesiaca!!!!!jak nie dzis to na pewno za miesiac 18.12.na
                  równw pół roczku, jej az mi sie wierzyc nie chce ze tyle juz za nami, jak to
                  było jak Jej nie było? niesamowite
                  ******
                  my dzis dzielnie byłysmy na spacerku ale tylko godzinke, bo wiatr okropny, ale
                  zakupy trzeba było zrobic by jakis obiadek skombinowac ;o)
                  ale w zwiazku z tym, ze dotad były codzienne długie spacerki na których
                  Małgosia spała, to dzis był problem ze spankiem, bo w domku, przed chwila
                  wprawdzie padła ale po baaaaaaaardzo długiej walce :o) tzn. oczka czerwone,
                  same sie zamykają, a nie moze usnac, tuli sie do pieluchy i nic i w zwiazku z
                  tym placz okropny, nawet cycus nie pomaga, bo Małgosia jest juz duza
                  dziewczynka, by zasypiac przy cycusiu ;o)
                  ******
                  skoro my tylko cycusiowe to od czego mam zaczac z nowosciami? zupki?kaszki? a
                  jesli kaszki to jakie? mleczno-jakies tam? czy na wodzie? a jak mleko to jakie?
                  sztuczne czy moje? ja nic nie wiem o jedzeniu dla maluchów :o((( poza cycusiem
                  oczywiscie.Bo ja na razie nie wracam do pracy i chce cycusia jak najdłużej
                  zosawic, ewentulnie 1-2 posiłki nowe bo Małgosia słabo przybiera i jest
                  szczupła wagowo, bo tak to nie widac, ale w zeszłym tyg. wazyła 6500 a przytyła
                  zaledwie 600gr przez 6 tyg. pediatra mowiła o zupkach, ale moze kaszki?
                  • betty761 Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ...+inne 18.11.04, 17:44
                    bioo nam pediatra powiedział, żeby najpierw zacząć od soczków, warzywek i
                    owoców, potem zupki a kaszki na samym końcu. trochę się zdziwiłam no ale cóż...
                    powodzenia w wypróbowywaniu nowych smaków smile
                  • betty761 straszne :-((( 18.11.04, 17:45
                    Dziewczyny, podobno w Warszawie zginęło 6 m-czne niemowlę, na które spadła
                    gałąź. Popłakałam się sad((
                    • mara_28 dzieki za rady w spr czapeczek i nie tylko 18.11.04, 19:58
                      dzięki wielkie za te namiary do czapeczek szydełkowych.Jednak te ze strony
                      abrakadabra nie są tak piekne jak u dziewczęcia iki...

                      kurcze czytałam o tym wypadku z niemowlakiem.Dzis własnie z tego powodu
                      odradzałam spacer mojej koleżance,która była napalona by wyjść ze swym bobasem.

                      Ja podałam mojej Nikoli Sinlac-nie podpasował tak bardzo jak wprowadzone
                      wcześniej soki.U nas kupa dzis się pojawiła i znowu świętosmileJednak sok jabłko z
                      dynią działa rewelacyjnie-nawet bączki juz tak nie bolą i wypuszczane są na
                      wolność bezboleśnie....

                      masę solną chyba też zrobię.

                      pozdrawiam
    • s.ivona Re: klocki na prezent + inne 18.11.04, 21:54
      witajcie po raz kolejny dziisajsmile
      zaczne od pytania: czy znacie zabawki z Fisher-Price? chodzi mi o klocki
      sensoryczne, znacie je?

      od kilkunastu dni Szymon ma wysypke na brzuszku. pojecia nie mam od czego. nie
      swedzi go to, raz jest bardziej widocza, raz mniej, skorka w dotyku jest jak
      tarka. macie pomysl co to moze byc? smaruje to Oilatum soft krem i ciekla
      parafina ale nie pomaga.

      caly dzien siedzilam w domu, wieje ze az strach wychodzic. Az mnie sciska w
      gardle jak pomysle o tym biednym malenstwie ktore galaz zabilasad(

      Szymon ostatnio budzi sie w nocy ok 2 i jesli nie wzme go do siebie to potrafi
      niezle ryczec. ulegam i potem spimy sobie smacznie. nie przeszkadza mi to a ze
      sie przyzwyczaja no trudno. ostatnio nie moge sie nacieszyc moim dzieckiem. sa
      chwile ze moglabym go zacalowac na smiercsmile wiec jesli chce sie tam przytulac
      to trzeba to wykorzystac. potem podrosnie i juz nie bedzie taki pieszczoch.

      czym wyprac plamy z soczkow marchwiowych na ubraniach i pieluchach? ja uzywam
      wiziru ale rezultat jest mizerny.

      uciekam spac bo juz cisza w domu. pappa
      • verbena do s.ivona - plamy 18.11.04, 21:58
        Hej!
        U mnie na plamy po soczkach i zupkach rewekacyjnie działa Vanish. Polewam
        plamę, a potem piorę w pralce. Wszystko schodzi.
        Jeżeli chodzi o ten wypadek w Warszawie, to nawet nie mogę o nim myśleć...
        • bioo pogoda :o((((( 18.11.04, 23:37
          ups........a my byłyśmy dzis na spacerku i miałam nawet iśc do lasu, ale
          zaczęło padać, nawet przez mysl mi nie przeszły gałęzie.........teraz będę
          myslała...straszny wypadek
        • s.ivona Re: - plamy 19.11.04, 10:39
          dzieki. musze tego wyprobowac bo ubrania sa naprawde w fatalnym stanie.
      • betty761 Re: klocki na prezent + inne 19.11.04, 07:29
        my mamy klocki sensoryczne F-P dźwiękowe i dotykowe. Basia lubi kiedy nimi
        potrząsam, dotykowe bierze do rączek, ale bawi się nimi krótko. Chyba jeszcze
        nie jej czas.
        • s.ivona Re: klocki na prezent + inne 19.11.04, 10:59
          a te klocki dzwiekowe i dotykowe to jest to jeden zestaw klockow czy dwa? bo ja
          na allegro patrzylam i tam sa kurcze rozne zestawy i kompletnie nie moge sie w
          tym wyznac. sa inne zestawy dzwiekowe inne dotykowe a jeszcze inne wzrokowe.
          jakies strasznie skomplikowane te klocki. co to znaczy "dotykowe"? bo dzwiekowe
          to moge sobie wyobrazic ze wydaja jakie dzwieki przy poruszaniu nimi...a te
          wzrokowe to co mienia sie? sorry za takie pytania ale jesli o zabawki to ja
          jestem kompletnie zielona. z pluszakami to nie ma takiego problemusmile dzieki za
          informacje.
          • betty761 Re: klocki na prezent + inne 21.11.04, 16:38
            to dwa różne zestawy. poniżej przesyłam linki do strony fisher-price'a. możesz
            tam obejrzeć pozostałe klocki również:
            klocki dźwiękowe
            www.fisher-price.com/uk/peekablocks/product.asp?id=23539
            i klocki dotykowe [mają w ściankach różne materiały, gumę, sznureczki, wełnę itp]
            www.fisher-price.com/uk/peekablocks/product.asp?id=23517
    • s.ivona Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 15:04
      Mamusie, czy podajecie moze wapno dzieciom? Od kad jestem z Wami na tym watku
      to zadna nie pisala o alergii wiec pytam. Mysle ze Szymon ma ta wysypke wlasnie
      na proszek do prania (piore w wizirze). A moze ktoras pije wapno? Jesli tak to
      jakie?
      ****
      idzie zima. w Krakowie wlasnie pada deszcz ze sniegiem i wieje tak bardzo ze az
      zerwalo dach nad moim oknem. Mam okna dachowe wiec bylam niezle zestrachana.
      Wyszlam z domu z Szymkiem na pol godziny bo musialam isc do przychodni
      oddalonej o jakies 700 metrow i mialam duze problemy zeby wrocic. Rozpadalo sie
      koszmarnie a do tego zaczelo wjac. Strasznie sie balam. Szymon nawet nie
      pisnal. Spi juz z tato od poltorej godziny.
      ***
      Mmie czeka jeszcze wyjscie z domu do dentysty ale na szczescie mam go w
      nastepnej klatce wiec blisko.
      ***
      W najnowszym numerze "Dziecka" wyczytalam ze popularna gwiazda betlejemska
      (kwiat) jest trujaca. Ma ona w sobie bialy sok ktory jest trujacy. Trzeba
      uwazac. Wczesniej o tym nie wiedzialam.
      ***
      Wszystkim kichajacym, kaszlacym, pociagajacym i majacym krostki zyczymy
      szybkiego powrotu do zdrowia smile))

      Pozdrawiam papapa
      • hamaliel Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 18:23
        ***
        Iwonko ! Podaję wapno Zuzi z racji kaszelku. Nazywa się Sanosvit Calcium syrop. ma smak bananowy. Zuzi smakuje. Nie wiem jak jest w przypadku alergii, ja proponowalabym zmianę proszku przynajmniej do rzeczy Szymka na jakiś dziecięcy proszek Jelp, Bobas albo coś takiego. Ona są tak zrobione, że nie powinny uczulać. My uzywamy Cypiska smile), który kojazy się mi z moim dziecinstwem ale on nie jest zdaję sie dla dzieciaczków z alergiami.
        ***
        Zima w Krakowie zaszalała smile) na całego akurat wychodziła na uczelnię gdy tak straszliwie wiało. Takie załamania pogody są okropne. Tyle wypadków, nieszczęść się zdaża, aż ciezko na sercu sad(.
        A dentysta brrr. Nie cierpię. Dobrze, że mam zdrowe zęby. Bądź dzielna i jak by co gryź wink.
        ***
        No właśnie duzo jest kwiatków "trujących", a szkoda bo są piękne. A maja małego brzdąca ciekawskiego do tego trzeba bardzo uważać i stawiać daleko od rączek.
        ***
        Pozdrawiam serdecznie ja zmykam zajadać się plackami ziemniaczanymi. Mniam mniam smile).
        Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się zimie.
      • marta.28 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 18:33
        Moja Ola dostałaq uczulenie na antybiotyk w 4 tygodniu życia i dostawała wapno
        w płynie dla niemowląt przez 3 dni i przeszło. Najważniejsze odstwić alergen
        ****
        Potwierdzam vanisz pomaga na plamy z marchewki i dynismile)
        ****
        U mnie jabłko+dynia nie podziałało ostatnio i musiałam dać czopeksad i poszła
        kupa. Ale ogólnie Ola zadowolona i pogodna nie licząc swędzących dziąsełek.
        ****
        Dzisiaj prawie godzinę odśnieżała wokół domu tyle napadało śniegu w Łodzi.
        Lubię jak napada, trzyma mróz i nic się nie topi. A jak tak pada i pada to za
        dużo roboty w odśnieżaniusad
        ****
        Nie tylko to niemowlę wczoraj zginęło było więcej ofiar. Np strażak więc to
        poprostu był przypadek.
        ****
        Trzymajcie się cieplutko.

        Weekend dla rodziny
      • s.ivona Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 20:40
        Dzieki za rady dziewczynki.
        jakby ktoras potrzebowala to mam w wersji elektronicznej ksiazke pt "Usnij
        wreszcie". moge podeslac.

        dentysta ok. to byla ostatnia wizyta. ufff

        papa
        • bioo Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 21:34
          prosze o tę książkę, bo czasami trudno uspic Malgosie, która z zasady zasypia
          sama w łóżeczku, ale nie zawsze sad
          a książka sie przyda, jak nie nam, to innym, prawda?
          ****
          my pierzemy w Jelppie, uczulenia jak dotad nie było
          ****
          wapno(w płynie smak bananowy-słodkie bardzo) +cebion podałam dzis -
          profilaktycznie, bo pogoda nie za ciekawa, ja przemarzłam i przemokłam na
          spacerku, ale byłyśmy 2godz.
          ****może na te zmiane pogody, czy nie wiem na co - spałam dzisiejszej nocy tylk
          o2 godz. od 5-7, teraz padam na pysk, wiec sie ulatniam, moze zasne, choc
          czasem im bardziej jestem zmeczona, tym bardziej nie moge zasnac, Malgonia tez
          tak ma jak przejdzie jej godzina snu, ale staram sie tego nie robic, papatki
        • mara_28 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 21:49
          s.ivona-odnosnie wysypki.Moja Nikola ma identycznie-co jakiś czas pojawiające
          sie krostki na piersiczkach,nie swędzące i ich pojawienie jak wcześniej
          wspomniałam jest co jakiś czas.Proszki różne przetestowałam i sięgnełam nawet
          po płatki mydlane.Ale to chyba nie tędy była droga.Podejrzewam jakiś alergen w
          moim pokarmie-jednak nie wiem jaki bo nabiał to nie jest.W rachubę wchodzi ryba
          wędzona,rodzynki i drożdze.Mniejsza z tym,i tak stwierdziłam że nie dojde od
          czego te plamki.Mi jednak pomaga jeden sposób na ich zlikwidowanie-kąpiel w
          przegotowanej wodzie z dodatkiem siemienia lnianego(juz wcześniej o tym
          wspominałam)nastepnie zasypanie mąką ziemniaczaną,a wczesniej balsamem adermy
          exomega.I ta linia frontu jest najlepsza,bowiem z dietą juz nie przesadzam,bo
          była eliminacja i nic nie pomogło.Może ta wysypka to alergia na roztocza,nie
          wiem,czekam aż z tego wyrośnie,jeśli to jej nie przeszkadza i mija po tych
          zabiegach pielęgnacyjncych to daję spokój i sie już nie wgłębiam.trzy miesiące
          dumania i eliminowania wszystkiego juz mi dały popalić,więc jem normalnie ale
          ostrożnie z typowymi alergenami.

          poproszę o wersję tej ksiązki"usnij wreszcie"-bo mojemu dziewczęciu nie dość,że
          długo zajmuje uśnięcie to potem budzi sie co 2 godziny w dalszym ciągu.dzięki z
          góry.

          papa
          • kasia011 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 22:03
            przepraszam ze tylko po prosbie ale jestem wciaz zabiegana, poprosze o ksiazke
            Kasia
            • hamaliel Usnij wreszcie 19.11.04, 22:48
              Dopisuję się Iwonko do listy chcących książkę smile). Może uda się wreszcie przekonać zuzinę (i tatę zuziny) ze mozna zasypiac samemu w lozeczku bez placzow i zrzedzenia.
            • duszka6 Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 22:50
              Witam.
              Szymon straszne wydaje dzwieki. On krzyczy, nie placze ale tak sie wydziera, ze
              mysle sobie, ze moze mu cos dolega, a moze cwiczy glos. Ale to jest naprawde
              bardzo bardzo glosne!!! Czy Wasze dzieciaczki tez tak maja. Szczegolnie glosno
              krzyczy jak przewraca sie na boczek i robi wtedy takie wygiecie do tylu, na
              razie przewraca sei tylko na jeden bok i tak lezy wygiety. Moze to normalny
              etap rozwoju, ale mi sei dzieciak rozgadal, rozumiem zeby dziewczynka, ale
              chlopak?smile

              Poza tym meczymy sei z wysypka, na pewno alergiczna. Plamy czerwone i suche na
              lokciach i na nozkach. Szymonek je tylko moje mleczko weic mam nadzieje ze sie
              poprawi. Chyba nic nie wprowadze przed 11 grudnia, wtedy mamy wizyte u lekarza.
              Zebow nie widac, ale maruda sei zrobil.
              Dziewczyny!!! Wlasnie lezal sobie na macie i pisnal strasznie glosno i sie
              obrocil na brzuszek, rany ale zeby az tyle wysilku musialo to kosztowac to nie
              wiedzialam. Biedne dzieckosmile Rany jednak sie niepokoje czy to normalne z tym
              krzykiem.

              No to sobie narobilas Iwonkosmile Ja tez prosze o ksiazkesmile Napisz mi czy Twoj
              Szymon nadal ulewa bo moj cos dzisiaj ze 3 razy, nie wiem czemu.

              Pozdrawiam Was i Wasze kochane dzieciaczki.
              Mamy nowe fotki na zobaczcie.
              • kasia011 Re: Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 23:00
                Duszko, moja Ola tez tak strasznie pokrzykuje, nie umie sie jeszcze przewrocic
                na brzuszek tylko jest na etapie boczkowym i strasznie sie przy tym wygina w
                luk no i jak pisalam krzyczy... gada tez bardzo intensywnie
                i tez zaczela ulewac, nie wiem czemu a zastanawia mnie to bardzo bo myslalam ze
                mamy to juz za soba...
                pozdrawiam,
                Kasia (Ola 24.06.)
                • duszka6 Re: Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 23:39
                  Kasiu, dziekuje za odpowiedz. Uspokoilas mnie troszke. Szymon tez ma wlasnie
                  ten etap boczkowy, tylko raz sie udalo mu przewrocic na brzuszek. I zawsze
                  przewraca sie tylko na jeden boczek na prawy. A jak Ola? Szymon tez wlasnie
                  wygina sie w taki luk i wyglada na to ze bardzo chce sie obrocic na brzuszek
                  ale sprawia mu to duzo trudnosci. I jak juz sobie pokrzyczy ostro to jest
                  bardzo zmeczony i az goracy. Ale dziekuje ze odpisalas, ze u Oli tez to
                  oberwujesz, znaczy sie, ze chyba wszytsko ok. Z tym ulewaniem to te nie wiem co
                  jest grane, potrafi mu sie ulac godzine po jedzeniu. Ja tez na razie tylko na
                  cycusiu, zaczelam wprowadzac pokarmy stale ale dostal wysypki, weic szybko
                  odstawilam. Napisz prosze co ile karmisz corcie? I jak przybiera na wadze.

                  Pozdrawiam
              • betty761 Re: Moje dziecko krzyczy:) 21.11.04, 16:47
                Basia też krzyczy-śpiewa i zdarza się jej wydawać takie gardłowe dźwięki jak
                przy płukaniu gardła wink
                Co do wyginania, pamiętam jak kilka tygodniu temu dziwiłam się, że synek mojej
                koleżanki [miał wtedy ok. 5 m-cy] wygina się w łuk albo robi mostek, teraz Basi
                zdarza się to samo. A najbardziej denerwuje się kiedy nie może przewrócić się z
                brzuszka na plecy...
            • kasia011 to znowu ja... 19.11.04, 22:56
              Witajcie ponownie, to znowu ja...
              jak napisalam poprzedniego posta to zaczelam sie zastanawiac wlasciwie czemu
              jestem taka zabiegana i czasu dla siebie ni grama nie mam... i doszlam do
              wniosku ze to przez mojego kochanego meza, ktory angina sie wykreca wink) wiec ja
              Olaske zabawiam, karmie, spaceruje z nia i usypiam... no coz ale tak to juz
              musi byc, mam nadzieje ze lada dzien wszystko wroci do normy i maz bedzie mial
              zdrowie mi pomoc hihihihihi
              ---
              s.ivona: podeslij prosze ksiazke na adres ksuska@meracom.com, z gory wielkie
              ale to wielkie dzieki, mam nadzieje ze mi cos instrukcje w niej podane pomoga
              bo Olasia teraz juz nie zasypia przy piersi, ale wymaga tanczenia z nia na
              rekach i tak jej sie udaje usnac, a ja niestety kregoslup czuje, oj czuje...
              ---
              zima zawitala tez do Warszawy, dzisiaj bylam dzielna i w tej zimowej zawierusze
              wytrzymalam na dworze prawie poltorej godziny, wrocilam przemoknieta do
              bielizny a Olaska nawet nie zauwazyla ze pada snieg i ze sie otoczenie
              zmienilo...
              ---
              jesli chodzi o prezenty to mi osobiscie wydaja sie sympatyczne i sensowne te
              klocki sensoryczne Tiny Love (chyba nie pomylilam z fisher price?), bylam dzis
              na stronach www obu firm i napalilam sie na kilka zabawek, ale budzet chyba
              tego nie wytrzyma i musze to mocno przemyslec...
              ---
              jako ze Olasia juz nie moze patrzec na swoje zabawki to dzis pozyczylismy od
              jej 2letniego kuzyna Maksa zabawki, ktorymi on sie juz nie interesuje, jutro
              proba, mam nadzieje ze sie zaciekawi nowosciami
              ---
              jesli chodzi o alergie to nie mamy (odpukac) tego problemu i w zwiazku z tym
              niestety nie pomoge, a pierzemy caly czas w loveli, nawet nasze ubrania
              ---
              Olasia je tylko moje mleczko wiec w sprawie wywabiania plam tez nie pomoge, ale
              z Waszych rad w przyszlosci skorzystam
              ---
              chcialam Wam cos polecic, jak wspominalam maz sie rozchorowal i nie bylo komu
              zrobic zakupow (odkad jest Ola moj kochany przejal funkcje domowe w tym i
              robienie zakupow) w zwiazku z tym podjelam probe zakupow przez internet i
              jestem super szczesliwa ze jest taka opcja, juz nigdy z mezem nie pojdziemy na
              zakupy do supermarketu wink), jesli macie taka opcje to goraco polecam... wiem ze
              w Wawie sa dwie opcje: albo leclerc (www.leclerc.com.pl)- z tej skorzystalismy -
              albo bomi (www.bomi.pl), sprobujcie... (z leclerca mozna placic gotowka
              kurierowi przy dostawie)
              no i znowu mi wyszlo dlugasnie, mam nadzieje ze dobrnelyscie do konca, moze
              choc jedna z Was? wink))
              Pozdrawiam cieplutko i snieznobialo,
              Kasia
              • mara_28 witam w sloneczne poludnie 20.11.04, 12:21
                taki piekny dzionek wiec babcia zabrała moja cocolinke na spacer-ja mialam w
                tym czasie sprzątaćsmileale uzależnienie od netu i prosze wylądowałam tutaj.

                .....

                Ja za tydzień wracam do pracy,aż mnie brzuch boli jak o tym myślę.Bardziej mnie
                stresuje poszukiwanie opiekunki,którą musze miec od stycznia,bo póki co to
                babcia będzie na urlopie.Mojej koleżance opiekunka wyniosła w tamtym tygodniu
                pół mieszkania,a dziecko z pczątkiem zapalenia oskrzeli-nie wiadomo co robiła
                czy tak wietrzyła czy źle ubrała na spacer.Ja jestem jednak optymistką i wierze
                ze u mnie będzie lepiej i będę miała więcej szczęścia.

                .....

                Zaczęlam wprowadzać nowe produkty,choć karmię piersią.Dzis trzeci dzie był z
                sinlaciem.I Mała zjkadła bez protestu i wypluwania 60 ml-oczywiście podaje
                łyżeczką.Sok uwielbia-ja się ciesze bo był wprowadzony wczesnie tylko po to by
                uregilowac kupki i dziś była po 3 dniach a nie 10.
                Podałam jej dziś desrek misiowy sad-jest z mlekiem modyfikowanym-zrobiłam to
                celowo by sprawdzic czy jest alergiczką czy też nie.Zjadła tak że jej się uszka
                trzęsły i wołałą o jeszcze-ale na dzis tylko 2 łyżeczki.Zobaczymy więc czy te
                plamki na piersiczkach to alergia pokarmowa czy wziewna...

                .....
                Ja na plamy od soku też wanishsmile

                .....

                moje dziecie przy przekręcaniu na bok i na brzuszek nie krzyczy,więc też sie
                nie wypowiem.Jednak sama do siebie pokrzykuje,ale to bardziej z okazania
                pewnego rodzaju radości-tak mi się wydaje.

                .....

                mam jeszcze pytanie-czy mleko odciągnięte,które jest odstawione do butelki
                można np dwukrotnie podgrzać?Czy tylko dozwolone jest jednorazowe podgrzanie?


                pozdrawiam
                marts&nikola
                • kasik81 Re: witam w śnieżny wieczór 20.11.04, 19:06
                  Witam w śnieżny wieczór!!

                  Co do mleczka to zdarzało się nam podawac Ali 2 razy odgrzewane i nic jej nie
                  było. Oczywiście było to w ten sam dzień, więc myslę że nie zdąrzyło się zepsuć.

                  Dzieki dziewczyny za rade o odplamiaczu. Mam juz całą sterte uciapranych
                  pileuch i ubranek które nie dały się doprać.

                  s.ivona ja równiez bardzo prosze o "uśnij wreszcie" bo czasami mam już dosyc
                  noszenia na rękach i skakania, mruczenia i chodzenia na palcach.

                  Ja znalazłam jeszcze jeden przepi na mase solna i wiele innych, kiedys
                  znalazłam ta stronke na forum, warto
                  zajrzeć.program.aupair.fm.interia.pl/gdy_talent.htm

                  My od 3 dni nie byłyśmy na dworze z powodu choroby i podawanego antybiotyku.
                  Swoją droga smaczne sa te lekarstwa. Nie wiem jak wy ale ja wszystkiego
                  próbuje, albo przynajmniej wącham.

                  Dzisiaj Ala dostała pierwsza zupkę jarzynową bobo vity. Smakowało.

                  Ojoj czeka mnie dzisiaj cała sterta prasowania, a tak miło spedza mi sie tutaj
                  czas.
                  Pozdrowienia dla wszystekich mamuś, dziciaczków i szybkiego powrotu do zdrowia
                  dla wszystkich chorutkich.
                  Kasia z Alunią
                  • leefka zaległości 22.11.04, 13:58
                    Ja się już poddałam i nawet nie próbuję wracać do starych postów i na nie
                    odpisywać. Miałam taki ambitny plan, żeby to wszystko nadrobić i
                    sukcesywnie "wtrącać moje trzy grosze". Mój błąd polegał na tym, że kiedy już
                    dorwałam się do kompa, to zachłannie wczytywałam się w to, co napisałyście po
                    czym czasu nie starczało na odpisanie. A potem to już nie pamiętałam co miałam
                    napisać, a pojawiały się kolejne posty, więc ulegałam pokusie i czytałam
                    nowe... Teraz udało mi się jakoś poskromić żądzę czytania wink i odpowiadam po
                    kolei, od razu po przeczytaniu. Może to pomoże?

                    ODGRZEWANIE MLEKA
                    Ja wprawdzie mleko podaję tylko prosto z piersi smile, ale próbowałam
                    kilkukrotnie (bez skutku) z butelki mleko uprzednio odciągnięte. Raz zdarzyło
                    mi się odgrzać ponownie, ale nie zauważyłam żadnych objawów ubocznych, ale
                    pewnie te trudno byłoby zauważyć, skoro Mała darła się wniebogłosy przy butli i
                    większość i tak spijała pielucha.

                    ODPLAMIANIE
                    Dzięki, Dziewczyny, za przypomnienie o istnieniu Vanisha. Jakoś tak się
                    zafiksowałam na Loveli, że nie pomyśłałam, żeby najpierw potraktować ciuszki
                    czymś mocniejszym, a potem przeprać w delikatnym. A marchewki mamusia nie
                    cierpi dzieciątku podawać, oj nie!

                    MASA SOLNA i POMYSŁY NA PREZENTY
                    Tu też stokrotne dzięki za pomysły na prezenty świąteczne. Ja sama czuję się
                    jakaś taka całkowicie wyjałowiona umysłowo i wyjątkowo kiepsko
                    ostatnio "jarzę". A tu proszę, taki prosty i wspaniały pomysł na uwiecznienie
                    maleńkich stópek i dłoni. I, kasik81, dzięki za namiary na stronkę. Wygląda
                    fajnie smile
                • s.ivona Re: witam w sloneczne poludnie 20.11.04, 21:19

                • s.ivona Re: witam 20.11.04, 21:38
                  przycisnelam nie to co trzebasmile
                  ***
                  Szymon krzyczy!!! to nie jest jakies tam wydawanie glosow ale regularne
                  krzyczenie. on chyba zostanie jakims spiewakiemsmile krzyczy tak glosno ze
                  naprawde zaglusza wszystkich, nawet tv. nie ma szans na ogladanie. Oprocz
                  krzyczenia jeszcze sobie, a wlasciwie to nam, spiewa. Przekomicznie to wyglada.
                  Staram sie w tym uczestniczyc i wydawac podobne dzwieki. Maly jest zachwycony.
                  to jest jak najbardziej normalne. Kazde dziecko ktore nauczylo sie wydawac
                  dzieki robi to potem na potege bo sprawia mu to przyjemnosc a poza tym (i to
                  jest wazniejsze) "czuje" efekt tego co robi. Slyszy siebie i dlatego powtarza.
                  Cos na zasadzie blednego kola. wiem to bo oprocz tego ze jestem logopeda to
                  jestem takze surdopedagogiem i mam doswiadczenie w pracy z dziecki z wada
                  sluchu. Kazde dziecko nawet to ktore ma wade sluchu gluzy, czyli wydaje dzieki
                  ale jesli tych dzwiekow nie slyszy to przestaje. Dlatego dzieci z wada sluchu
                  nie gaworza. Tak wiec cieszmy sie ze nasze dzieci tak pieknie krzycza.
                  ***
                  Dzieki za rady odnosnie plam i ich wywabiania a takze odnosnie tego uczulenia.
                  w poniedzialek wybiore sie jeszcze do lekarza.
                  ***
                  Duszka - dobrze ze sie odezwalas bo juz sie zastanawialam co sie z Wami dzieje.
                  Szymonek jest cudny.
                  Moj Szymon tez nadal ulewa i tez np godzine po jedzeniu mu sie odbije a potem
                  uleje. Nie jest to czeste ale jeszcze jest.
                  ***
                  Nadal z nowosci to tylko soczki ktore malemu baaardzo smakuja. chcialam dac mu
                  misiowy sad ale troche sie boje bo z jednej strony ta wysypka a z drugiej ma po
                  mnie mozliwosc alergii. zapytam pediatry.
                  ***
                  Mara - z tego co slyszalam (ale tylko slyszalam) to jesli mleko jest nie
                  ruszone tzn nie jedzone to wolno 2 raz podgrzac bo jesli juz bylo jedzone to
                  nie. ja od poczatku daje mleko sztuczne i zdaza mi sie podgrzac dwa razy. mysle
                  ze z naturalnym mozna podobnie.
                  ***
                  mam jeszcze ksiazke kucharska dla niemowlat. sa tam przepisy na poszczegolne
                  miesiace. moge sie podzielicsmile
                  ***
                  ide spac bo juz epopeje splodzilamsmile))
                  pozdrawiam
    • s.ivona Re: Wyslalam 20.11.04, 21:12
      hamaliel kasik81 bioo, mara28, kasia011, duszka, wyslalam Wam ksiazke na adres
      gazetowy. Jesli by nie doszlo to napiszcie reklamacjesmile
      • bursz Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 20.11.04, 21:45
        hej,
        jaką ksizekę?przepraszam jesli nie jestem w temaciesmile))Chce "jezyk niemowlat".
        Na allegro jest oferta, sprzedaja info gdzie mozna kupic?!

        A co poza tym?!
        Nasze dziecko właśnie zasnęło w łóżwczku swoimsmile))Ciekawe co dalej?! Kupilam
        humanę, tak na wszelki wypadek,ale na razie nie daję i kleik ryżowy do
        zagęszczenia deserków,ale, ze mi nie smakował też wstrzymałąm podawanie. Daję
        deserki od 5 miesiąca,same owocki. Kurcze ale przeczytalam na "karmieniu
        piersią", ze nowości mogą opóźniac wchlanianie żelaza z mleka cycowego?!No ale
        kiedyś trzeba zacząć i...
        co mi napisała pewna doświadczona kobieta najpierw musimy być żonami potem
        matkami!!!! Chyba ma rację, no i jeszcze jak chcecie przeczytać rady
        doświadczonej kobiety (mojej byłej szefowej z Paris city) to wklejam,moze się
        Wam przyda. Ja w kazdym razie wysnułam wnioski.

        "Wracajac do pani maila- pani Jolu prosze pozwolic wyrazic moja opinie w
        sprawie wspomnianych dylematow.
        Jesli coreczka bedzie dalej z Wami spala to straci Pani meza ( nawet jesli
        fizycznie bedzie w domu mezczyzna) i dodatkowo bedzie Pani przezywac
        koszmarne wieczory i noce kiedy coreczka dojdzie do 2-3 lat.
        Dla Pani meza powinna Pani zostac na zawsze najpierw kobieta, a potem matka
        jego dzieci , a nie odwrotnie, bo na ogol to sie konczy standartowo.....
        Co do coreczki ,dwuletnie dziecko kiedy zasmakuje slowa "nie" , uzywa go do
        kazdej sytuacji kiedy moze sie sprzeciwic osobom doroslym , a rodzicom w
        szczegolnosci. I wtedy odmowi osobnego spania. A sila nic Pani nie zrobi.
        Moje dzieci "teroryzowaly" mnie inaczej- kazde spalo w swoim lozku od
        samego poczatku ( wyjatkowo przychodzili do naszego, ale wiedzac gdzie jest
        ich miejsce) , ale wymagali ode mnie obecnosci az zasna.Zdarzalo mi sie
        siedziec w ciemnym pokoju ponad godzine. Wiec potem kiedy mialy 3/5 lat
        wpadlam na pomysl, zeby nie pozwolic im spac po poludniu, aby wieczorem
        byly zmeczone. Ale to tez bylo meczace, bo musialam je bez przerwy czyms
        zajmowac, aby nie posnely.

        Dziecko spiace w lozku rodzicow wyrabia sobie tak mocne poczucie
        bezpieczenstwa i symbiozy zwlaszcza z matka, ze w ieku 18 miesiecy -2 lata
        kiedy juz cos niecos rozumie, jest steroryzowane idea separacji ( chocby na
        noc) , ciemnego pokoju, innego lozka itd.
        Odradzam Pani Jolu."

        Napiszcie choć słówko, ze przeczytalyście.

        pozdrawiam,jola,jula(14/06)
        ps. szkoda, ze nas coraz mniejsad((tuneczkek,eenia,tyldak i cale grono
        czerwcówek wzywam do napisania choć słówka, ze jesteście!!!!Tez mam czasami
        ochote juz pozegnac nasz watek,ale...JESTEM,pa.
        • hamaliel Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 10:42
          Jolu! Iwona zdobyła książkę "Uśnij wreszcie" i rozsyła ją chętnym mamom.
          Ja piszę słówko, że czytam smile). Mam zajęcia i nie bardzo czas na forum.
          A co do maila, który otrzymałaś to dla mnie to oczywiste, że dziecko nie śpi z rodzicami. Łoże małżeńskie jest dla małżonków. A ja przede wszystkim na pierwszym miejscu stawiam męża bo to z nim tworzę związek i rodzinę, a nie z dzieckiem. Dziecko zarówno dla mnie jak i męża jest na drugim miejscu. co nie znaczy, że nie kocham mojej córci całym sercem.
          No to chyba tyle.
          Pozdrawiam. I nie żegnaj sie z nami, chyba, że jest powód.
          • bursz ksiązka i inne 21.11.04, 11:41
            Hamaliel, dzieki za odpowiedz, masz racjęsmile))Ale niestety przez to , ze jest
            to wszystko tak piękne to i skąplikowanesmile)))
            Ksiązkę poproszę na adres swierczynskaj@wp.pl, dzięki. Doczytaląm, myslalam, ze
            chodzi o tę kucharską. W kazdym razie co macie przesylajcie, chętnie się
            doksztalcę. No i poszukuję tego "języka niemowląt"?! Kiedy wydana?Wie ktoś?
            pozdraiwm w tem piękny niedzielny dzień,jola
            ps. mzoe komuś się przyda nt karmieni piersią, odgrzebalam na forum
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&v=2&s=0
            • bursz Re: ksiązka i inne 21.11.04, 11:43
              przepraszam nie "kąplikacja" a "komplikacja"!!!!!
        • yessa Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 13:09
          Jolu, ja z wypowiedzią Twojej szefowej zgadzam się w 100%! I napiszę, że z
          Grzesiem miałam właśnie tak jak napisała - od początku zasypiał w swoim
          łóżeczku, ale wymagał obecności podczas zasypiania. Czasem siedziałam długo na
          taborecie pomiędzy pokojami, bo tu on mnie widział,a ja mogłam chociaż zerkać
          na telewizor, że przez tę nawet godzinę nie paść z nudów. I też wpadłam na
          pomysł nie kładzenia go spać w ciągu dnia - tym samym zasypiał około 20-stej.
          • bioo Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 16:57
            książke dostałam- dzieki, ale cos sie nie otwiera, mówi ze potzrebny jest jakis
            program do otwarciasad(( i nic!!!!!!!
            Małgosia spi w łóżeczku my obok w łóżku, bo taka świetośc mi przekazala Babcia,
            ze dziecko za iles lat odejdzie do siebie, do swojego domu (choc teraz to
            wydaje sie bardzo odległe) a maz bedzie cały czas i to on jest partnerem,a
            dziecko ma swoje życie.....

            buziaki
            • s.ivona Re: do bioo 22.11.04, 14:47
              Aniu nie chce Ci sie otworzyc bo prawdopodobnie nie masz na swoim komputerze
              zainstalowanego programu Adobe Reader. W tej chwili nie powiem Ci jak go
              sciagnac z neta bo ja nie wiem ale wie to moj maz. jak tylko uspi Szymonka i
              bedzie mial chwilke to pomoze. Obiecuje. Cierpliwoscismile
              • s.ivona Re: do bioo 22.11.04, 17:33
                juz wiem jak moge Ci pomoc. podaje linki do stron skad mozesz sciagnac program.
                www.nowosci.net/?page=download&id=482
                to jest polska strona. klikniejsz na plili.republika.pl (po prawej stronie
                duzej ramki) i zapiszesz sobie na dysku. potem juz powinnas otworzyc ksiazke.
                podaje tez inne strony:
                www.idg.pl/ftp/download/pc_2479/AdbeRdr60_enu_full.exe
                programy.onet.pl/37,38,8052,programy.html
                mam nadzieje ze pomoglam. jakby co to pisz.
                • leefka do s.ivony 23.11.04, 09:08
                  Iwonko,
                  w sprawach "zawodowych" nadal nic nie wiem, ale mam jeszcze raz prośbę o
                  przesłanie książki. Proszę...
                  • s.ivona Re: do leefka 23.11.04, 10:47
                    to moj post do eksperta
                    dzien dobry

                    Mam watpliwosc dotyczaca urlopu wychowawczego. Jestem nauczycielem. od 27
                    listopda br bede na urlopie wychowawczym. Nie jestem jeszcze pewna czy od 1
                    wrzesnia 2005 wroce do pracy, dlatego chcialam wziasc urop do czerwca 2005. czy
                    jesli wroce do pracy od wrzesnia przysluguje mi wynagrodzenie za wakacje
                    (lipiec i sierpien2005)? czy jednak powinnam napisac o urlop od listopada do
                    wrzesnia 2005?a jesli postanowie zostac z dzieckiem dluzej to czy moge
                    przedluzyc urlop np o kolejny rok tzn od czerwca do wrzesnia 2006? Mam nadzieje
                    ze Pani mnie zrozumiala. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz.

                    to odpowiedz eksperta:
                    Witam koleżankę po fachu! Choć ja już od porodu nie jestem nauczycielką...
                    Nie wiem, jakiego rodzaju masz umowę - jeśli jesteś nauczycielem kontraktowym,
                    to na czas określony - pewnie co roku jest odnawiana od września do sierpnia,
                    natomiast jak nauczycielem mianowanym to umowa na czas nieokreślony. Tak czy
                    inaczej, jeśli urlop wychowawczy skończy Ci się w czerwcu, to przez wakacje
                    powinnaś otrzymać normalne wynagrodzenie. Jeśli uznasz, że nadal chcesz
                    przebywac na urlopie wychowawczym, to musisz złożyć kolejny wniosek dwa
                    tygodnie przed planowanym rozpoczęciem urlopu...
                    Pozdrawiam serdecznie

                    to moj post do eksperta:

                    witaj dziekuje za informacje. jestem nauczycielem kontraktowym z umowa na czas
                    nieokreslony. Rozumiem ze jesli wezme ten urlop do czerwca to mam dostac
                    pieniadze za wakacje i wracac do pracy od wrzesnia. tak to wyglada? ale jesli
                    jednak postanowie go przedluzyc to wtedy na dwa tygodnie przed koncem
                    przedkladam polejne podanie o urlop i wtedy urlop wchodzi na wakacje i nic mi
                    sie nie nalezy. dobrze rozumiem? dzieki za odpowiedz. Iwona

                    Mam jeszcze jedno pytanie skoro jestes nauczycielem to moze orientujesz sie w
                    nowych przepisach dotyczacych awansu zawodowego. Ja zaczelam staz na
                    mianowanego we wrzesniu 2003. odeszlam z pracy w maju 2005 wiec przerwalam go
                    na dluzej niz ustawa przewiduje. podobno zmienily sie przepisy i teraz moza
                    przerwac staz na rok tak wiec jesli bym wrocila we wrzesniu do pracy to moge
                    staz robic dalej na starych zasadach. wiesz na pewno ze wszedl nowy przepis iz
                    trzeba odczekac rok nim zacznie sie nowy awans. pozdrawiam

                    teraz czekam na odpowiedz.
                    Wczoraj dzwonilam do awojej szkoly i dowiedzialam sie ze jesli chce wrocic do
                    pracy od wrzesnia to powinnam napisac podanie o urlop do czerwca wtedy dostane
                    kase za wakacje. natomiast jesli zamierzam dluzej byc na urlopie to mi sie nie
                    nalezy bo podanie o urlop pisze sie na dwa tygodnie przed planowanym pojsciem a
                    wiec zachodzilby na wakacje. rozumiesz? zobaczymy co powie ekspert.
                    • leefka Re: do s.ivony 23.11.04, 22:56
                      Jestem pełna podziwu! Widzę, że wzięłaś sprawę w swoje ręce. Cóż, mnie nic się
                      nie udało jeszcze ustalić, więc po stokroć Ci dziękuję za inicjatywę. Dosyć to
                      skomplikowane z tymi urlopami. U mnie to już po tzw. ptokach, bo podanie
                      złożyłam, a macierzyński skończył mi się w sobotę (podanie musiałam złożyć 2
                      tygodnie wcześniej - swoją drogą dlaczego Tobie jeszcze nie kazali składać?).
                      Teraz zastanawiam się czy wychowawczy można przerwać, tzn. jeśli jednak
                      zdecydowałabym się na powrót do pracy od września czy mogę jednak dostać kasę
                      za wakacje jeśli odpowiednio wcześniej złożę podanie. Przy okazji okazuje się,
                      że kadrowa nie poinformowała mnie odpowiednio sad Wniosek: obywatelu dowiaduj
                      się wszystkiego na własną rękę.
                      • s.ivona Re: do s.ivony 24.11.04, 18:09
                        wiesz u nas w szkole jest taki balagan ze jak bym zlozyla podanie za dwa
                        tygodnie to nikt by nie zauwazyl roznicy. poza tym wszyscy w szkole wiedza ze
                        bede na wychowawczym. jutro moje podanie ma zlozyc kolezanka bo mnie sie nie
                        chca jechac do szkoly. podanie o swoj urlop wychowawczy tzn o jego skrocenie
                        mozesz zlozyc a nawet powinnas jesli chcesz wrocic bo kasa Ci sie nalezy i nie
                        maja prawa Cie jej pozbawiac.
        • betty761 Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 16:58
          przeczytałam smile zgadzam się najpierw mąż i ja jako żona, potem matka, choć to
          trudne. jednak tłumaczę to sobie następująco: kochający się małżonkowie, rodzice
          są zdrowym fundamentem dla dzieci i całej rodziny. I tak np. rano najpierw daję
          buzi na 'dzień dobry' mężowi a dopiero później córeczce wink
          • evita33 Jutro do pracy I dzień po macierzyńskim ......buuu 21.11.04, 17:28

            • evita33 A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 21.11.04, 17:31
              gdzie pracujecie? Ja jestem sekretarką .Rozliczam faktury, dokonuję zakupów
              dla firmy itp
              • yessa Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 12:42
                Ja jestem informatykiem. Wracam do pracy już za tydzień i bardzo martwię się z
                tego powodu. Moja praca jest bardzo nerwowa (np. nagłe awarie), mam strasznie
                duży zakres obowiązków i totalnie nieodpowiedzialnego szefa, który za nic nie
                potrafi sobie poradzić ze swoimi obowiązkami. Stąd chaos i, przepraszam za
                słowo, burdel straszny. Sądziłam że przez ten rok coś się zmieni na korzyść,
                ale niestety - zaprzyjaźnieni twierdzą, że jest jeszcze gorzej. Wiem tylko, że
                muszę zrobić jedno - wreszcie przestać się tym przejmować. Dla dobra Bartusia i
                rodziny...
              • leefka Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 14:32
                Ja, jak już kiedyś pisałam, jestem nauczycielką. Konkretnie, uczę licealistów
                angielskiego. Obecnie w szkole jestem na wychowawczym do końca roku
                (szkolnego, rzecz jasna - przez tę moją profesję ja tak właśnie dzielę lata ;-
                )), a zatrzymałam jeszcze "na boku" lektorat na pół etatu na uczelni. Bo jakoś
                tak zawsze pracowałam na kilku etatach. Teraz mi ta połówka w zupełności
                wystarcza, a i tak czasem chętniej zostałabym z Małą niż produkowała się o
                wskaźnikach ekonomicznych wink Może uznacie mnie za dziwną, ale moja praca jest
                dla mnie swojego rodzaju hobby - dopóki nie jest jej za dużo, czyli tak jak
                teraz, jest idealnie!

                Evitko, jak Maciuś znosi ospę?
                • s.ivona Re: do leefka 22.11.04, 15:05
                  Ola z nieba mi spadlas!!!! Moze Ty sie orientujesz jak to jest z tymi
                  przepisami. Ja tez jestem nauczycielem. A dokladnie to chodzi mi o urlop
                  wychowawczy. Zaczne od poczatku. Do 26 listopada br jestem na urlopie
                  wypoczynkowym (zalegly za wakacje) ale od 27 listopada przechodze na urlop
                  wychowawczy. dowiedzialam sie ze jesli bede chciala wrocic do pracy od wrzesnia
                  2005 to moge napisac urlop do 24 czerwca 2005 czyli do konca roku szkolnego i
                  wtedy dostane pieniadze za wakacje. Jesli natomiast nie bede chciala wrocic do
                  pracy to te pieniadze mi sie nie naleza i musze napisac o urlop do 31 sierpnia
                  2005 i potem przedluzyc jeszcze. Moj problem jest taki ze ja nie wiem czy chce
                  wrocic do pracy i teraz nie wiem jak napisac ten urlop czy do czerwca i
                  ewentualnie wydluzyc go czy od razu do sierpnia. Chyba lepiej do czerwca bo a
                  noz wroce to dostane kase. A Ty jak napisalas do czerwca czy do sierpnia?
                  Slyszlas moze o nowych przepisach odnosnie awansu zawodowego? ja przez rok
                  robilam staz na mianowanego ale przerwalam. teraz podobno przerwa moze wynosic
                  rok a nie jak wczesniej tylko na okres urlopu macierzynskiego. tak wiec jesli
                  bym wrocila do pracy to bez problemu moge dalej robic staz na starych zasadach.
                  wiesz cos o tym? iwona
                  • leefka do s.ivona 22.11.04, 15:14
                    No, ja nie wiem czy tak z nieba. Szczerze mówiąc, dałaś mi tu niezłą
                    zagwozdkę. Ja też wprawdzie nie wiem jeszcze czy po upływie tego roku
                    szkolnego wrócę do pracy czy jeszcze nie, ale mi kadrowa kazała napisać do
                    końca sierpnia. Ponoć "tak się robi". Co do stażu, to też mnie zaskoczyłaś.
                    Ja przerwałam staż na dyplomowanego (w zasadzie od kiedy dowiedziałam się, że
                    jestem w ciąży to już niewiele w tej kwestii robiłam) i sądziłam, że sprawa
                    jest stracona. Ale skoro piszesz, że zmieniły się przepisy? 'Spróbuję
                    podpytać moją dobrą przyjaciółkę, bo ona też jest w trakcie i powinna
                    wiedzieć. Jak tylko się czegoś dowiem dam znać. smile
                    A teraz koniec z Forum na dziś: dziecię wymaga mojej atencji smile
                • mara_28 Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 15:19
                  Rzeczywiście tak długo się znamy,a nie podzieliłyśmy się swymi wiadomościami na
                  temat profesji jakie wykonujemy.Jednak jak pamiętam,kiedyś Jola-Bursz,pyutała
                  nas o to ale nie było odezwu.Mam nadzieje,że może teraz...Ja z wykształcenia
                  jestem prawnikiem,jednak przebranżowiłam się na "zarządzaczA" i aktualnie wraz
                  z moim zespołem zajmuje sie tym wszystkim co wpływa na wartość firmy,jednak
                  głownie zajmuje się reprezentacją zarządu mojej spółki.Roboty jest od cholery-
                  powtarzam się za yessą.Wracam w poniedziałek do pracy i wiem,że czeka mnie
                  niezła gonitwa i nerwy,które zawsze były ale mam nadzieję,że teraz nie
                  przeniosę ich do domu ze wzgl na moja kruszynkę,która i tak jest
                  niespokojnym,dynamicznym,żywiołowym dzieckiem(pewnie dlatego,że w ciązy
                  zapierdzielałam w robocie jak maly robocik)Jednak pracę tą pomimo wszystkiego
                  lubię i mnie satysfakcjonuje(to chyba też mogę nazwać moim hobby)-nawet aby
                  mnie zachęcić do powrotu do pracy-awansowano mnie-więc nie mam wyjścia i
                  wracam.Mam nadzieję,że moje dziecię nie będzie mi miało tego za złe,a jedynie w
                  przyszłości powie,że było dumne z mamy,która wzięła dwa etaty-powrót do pracy i
                  samorealizacja oraz opieka nad dzidzią i związana z tym satysfakcja i
                  uwielbienie,dla podmiotu moich uczuć czyli najukochańszej Nikoli.
        • leefka do joli (bursz) i czerwcóweczki2? 22.11.04, 14:22
          Jolu,
          Ja jestem i czytam, a także postaram się pisać częściej(walczę z pokusą
          uprzedniego przeczytania wszystkich postów). Monika (tuneczek) o ile dobrze
          pamiętam jest świeżo po przeprowadzce(lub w jej trakcie) do Szczecina. Co do
          reszty, też się czasem zastanawiam... Może tak jak Agata (aka78) mają problem
          z ładowaniem strony? Ktoś kiedyś zaproponował, że może czas zacząć drugą część
          naszego wątku, bo ten nam się już dosyć mocno rozrósł i powoduje problemy z
          otwieraniem. Co Wy na to?

          Co do komentarza odnośnie rady Twojej znajomej: całkowicie się z nią zgadzam.
          Tosia śpi osobno od samego urodzenia. Z nami sypia sporadycznie, kiedy np.
          potrzebne jest łóżko w jej pokoju (naturalnie, nie jej łóżeczko! wink) dla
          jakiegoś gościa. To oczywiście nie znaczy, że nie okazujemy jej uczucia i
          czułości, a wręcz przeciwnie. Często w weekendy po porannym karmieniu (tak
          koło 7-8), ląduje między nami i tak sobie jeszcze polegujemy z godzinkę lub
          nawet dwie, miziając się i migdaląc. Uwielbiam te nasze chwile "w trójkę", ale
          i też nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie mielibyśmy z Mężem ani chwili
          intymności we dwoje. I, odpukać, u nas taki system się sprawdza. Mam
          nadzieję, że i u Was zda egzamin. Jak Jula przeżyła pierwszą noc osobno?

          Ps. Co do Humany i nieodpisywania na niektóre pytania: pomijając chroniczny
          brak czasu i energii, często nie odpowiadam na pytania jeśli nic na dany temat
          nie wiem. Tak właśnie było z tą Twoją ekskluzywną Humaną wink, Jolu. Myślę, że
          większość z nas ma takie właśnie podejście, ale widzę, że Ty brak odzewu
          traktujesz jakoś tak bardzo osobiście. Chyba, że się mylę. Mogę Cię jednak
          zapewnić, że jeśli tylko dam radę i będę potrafiła pomóc lub doradzić, możesz i
          Ty i Wy wszystkie na mnie liczyć smile))
      • leefka książka 22.11.04, 14:01
        Iwonko,
        Uśmiecham się i ja z prośbą o książkę. Moje Dziecię wprawdzie noce nadal
        przesypia gładko i bezproblemowo, ale jak wcześniej wspominałam, dni są
        koszmarne. Może czegoś się dowiem i zaradzę? Najlepiej na: ola@staszic.edu.pl
        Dzięki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja