MARZEC 2004 część II

    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 15:24
      Cześć! Tak czytam i czytam i wychodzi, że na sląsku najgorsza pogoda...jak ja
      nie lubię deszczu...chyba jednak wolę te upały..jakis taki południowy typ ze
      mnie wink.
      Kuba dziś mało spał, zasnął 15 min. temu po 3 krotnym usypianu (bestia się
      budziła jak tylko odkładałam do łóżeczka).
      Nocki jakby trochę lepsze (śpi ciągiem ok. 4-5 godzin), a nad ranem jak jest
      wyspany i chce się bawić (a my z mężem chcemy jeszcze pospać) ładujemy go do
      nas na materac (łóżka pki co nie mamy) i zasypia przy cycusiu jeszcze na 2
      godzinki.

      Zaczynam mieć doła z powodu powrotu do pracy (16 sierpnia)...ciężko będzie
      zostawic małego, choć na szczęscie z moją mamą....Kuba wcina jabłuszko,
      marchewkę, dziś dałam mu troche zupki (póki co w butli, żeby mojej mamy nie
      stresować karmieniem łyżeczką, potem przejdziemy na niekapek). Dziewczyny - nie
      kupujcie brokułów gerbera! Co za paskudztwo! Kuba wypluł ze wstrętem a ja jak
      spróbowałam, to brrrrr...nie dziwię mu się...Kupiłam też na próbę soczki
      Bobovity takie z ziołami- ciekawe czy małemu zasmakują.
      Aha...mamy problem transportowy:
      Kuba ma być wożony do mojej mamy (15 min. autem), bo mama nie bardzo chce być u
      nas (zresztą nie ma prawka). Ja miałam go wozić i odbierać po pracy, ale mój
      mąż który teraz jeździ naszym autkiem, raczej do tego czasu nie ma co liczyć na
      służbowy...a jeździ do klientów...I wychodzi na to, że chyba on małego będzie
      odwoził, a ja po pracy podjade autobusem do rodziców i poczekam na Remka aż nas
      odbierze..ufff...nie bardzo mi się to podoba....będziemy musieli to jeszcze
      przemyśleć...chyba że macie jakieś pomysły?

      Kuba urodził sie 3 dni po terminie, chcemy mieć jeszcze dzieciaczka, ale
      najpierw musimy kupic własne mieszkanie, bo na wynajmowanym z dwójką chyba nie
      wyrobimy finansowo. Chiałabym tak max. 5 lat różnicy, dziewczynka to byłaby
      Alicja (Kuba miał tak mieć na imięsmile, chłopak...jeszcze nie wiem...

      Byłam oglądać spacerówki w hurtowni i jestem zakochana w Inglesinie Max smile,
      ogladałam też Peg Perego Pliko i Atlantiko i jestem nimi rozczarowana...na
      zdjęciach wygladja lepiej...a Maxa wkrótce chyba kupimysmile)).

      Pozdrawiam wszystkie Nowe Dziewczyny na forum!
      Specjalne pozdrowienia dla rekonwalescentek- Reni i małej Zuzi!!!
      Basia
      • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 16:20
        hej,Gocha mój synek też do 6 miesięcy na cycusiu więc dopisuję się do gangu smile)
        Nawet wolę nie myśleć ile by przytył gdybym zaczęła dawać mu kaszki itp.smile)
        Właśnie wróciliśmy ze spacerku w spacerówce i mały zachwycony do tego
        stopnia,że dwie godziny gadał i się bawił dopiero jak wracałam z nim do domu to
        usnął .Pozdrawiamy!
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 17:01
          takie słońce, a my w domu...
          Zuzia dziekuje za pozdrowienia i życzenia powrotu do pracy

          iwo, zdaje sie, ze Ty grzebałas w kodeksie, moze sie orientujesz czy do urlop
          macirzyński jest traktowany jak za wynagrodzenie za chorobe do urlopu
          wypoczynkowego i czy mozna to wliczyć do wyliczenia wynagrodzenia?
          • ainer1 czat, kleszcz, spacerowka, dercos i ... 1 ręka:) 29.07.04, 17:31
            Hej, hej!

            W Olsztynie extra pogoda, czyli slonce i wiatrsmile plus wysoka temp - moze
            wreszcie nieco opale moja blada skore? Wiem, wiem - niezdrowo, ale ja mowie o
            opalaniu po 15 minutsmile i to bez twarzy smile

            Spacerowka - mam tu w Olsztynie tylko Graco Citi Sport i wsadzam malucha -
            najbardziej plaskie polozenie to i tak wiecej niz 180 stopni, ale moj maly na
            zupelnie plasko ciagnie glowke w gure i tak trzyma!@ Wiec podnosze mu zcasme
            wrecz do siedzenia i pokazuje swiat zeby sie edukowalsmile

            Iwo - wtralam tego dercosa i nie splukalam, jak zcesto to robic? Bo musze myc
            glowe max co 2 dni., potem wygladam jak piosenkarka grunge'owa smile

            Kleszcz - zostal wczorja pzreze mnie odkryty (dran!) pod kooankiem, zlapalam
            kostke masla, pzrylozylam gruba wartwe aby drania poddusic, za pincete i
            wyrwalam - byl malutki, nei zdazyl sie najesc. Na szczescie. Potem obrysowalam
            miejsce kleszczowe niezmywalnym mazakiem i patrze dzis czy cos tak widac
            jeszcze? Ale chyba zwyciestwo bylo calkowitesmile

            czat - proponuje moze dzis o 20:00? w pokju eDziecko, bede jak zwykle jako
            ainer1, pisze na rozowo, grubo rozowo wink
            trzeba wpisac adres: gazeta.pl, wybrac opcje ikonke czat i potem sie zalogowac i
            wejsc w pokoj klikajac w niego "eDziecko".

            to do pogadania!!!
            Renia

            PS: z reka coraz lepiej, noge mam teraz w uroczych barwach morskich 9since wyszy
            wreszcie), biodro slonce (zoltych), zebra nie widze a lokiec sie goi. Juzsama
            wyciagam 1 reka malego z lozeczka - podkladam pod niego, pzrechylam na brzuszek
            i tak podnosze. Mam tu obiadki teciowej i pomoc szwagierki wiec nie jest tak
            trudno. Najbardziej mnie tylko denerwuje ze sa tu 3 poziomy (domek) i juz tyle
            schodow to na jednej rece nie nosze Piotrusia bo za duze ryzyko. Udalo mi sie go
            tez wymyc dzis pod zlewem. Wiec nie jes tak ze mna chyba zle smile
    • ainer1 zapraszam na czat dzis o 20:00 - pokój "eDziecko" 29.07.04, 17:54
      Hej Mamy!!!

      Juz jest ustawiony tam (w pokoju) taki temat nawet:
      "ainer1 zaprasza dzis, tj 29.07.2004 r na czat mamusie z marca 2004 r."
      do... zaczatowaniasmile

      Renia
      • inki Re: zapraszam na czat dzis o 20:00 - pokój "eDzie 29.07.04, 18:18
        My też od paru dni jeżdzimy spacerowką.Czasami ustawiam ją do pozycji
        półleżącej.Pampersy już czwórka,bo w trójce wszystko łącznie z materacem było
        obsiusiane(nie wiem jak Kubus to zrobił).Czy można na czat zaglądnoc trochę
        później ,bo o 20 mamy kąpanko a tata dziś w pracy i musimy sobie sami
        poradzić.Pozdrawiam
        • agagacek2 Re: zapraszam na czat dzis o 20:00 - pokój "eDzie 29.07.04, 18:59
          Oj, chyba nie uda nam sie wpasc na ploty. My podobnie jak inki mamy o tej porze
          kąpanko, a potem wiadomo - jakies godzinka-póltorej przy cycusiu dopóki sen nie
          zmorzy...

          A tak w ogóle to próbowałam wejsc na czat tak na próbe i nie moge w ogóle go
          otworzyc. Klikam i klikam na pokój edziecka i nic nie rusza. Co to moze byc?

          Moze umówimy sie jeszcze na inny dzien, ale troszke wczesniej lub juz całkiem
          późno (jak dzieci/męzowie słodko chrapia, a my mamy wolna chwilkę.) Co wy na to?
    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 19:17
      Renia, ja sie postaram byc na czcie około 21. Ale mam gosci wiec nie wiem czy
      sie uda.
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 20:02
        no ja juz jestem, jesli chcecie sie umawiac na "zas" to teraz WY podajcie date
        i czas wink
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 29.07.04, 21:07
          A ja wlasnie dorywczo na czacie, wiec napisze krotkosmile)
          Dol zostal dzis zasypany przez przystojnego rehabilitanta, bardzo mnie
          pocieszyl, bo pochwali Albercika za postepy. Nie musimy juz sie u niego
          pokazywac, bo wszystko jest ok, poza tym dziecko sie rozwija bardzo ladnie i
          szybko.

          Co do spacerowki, to ja jutro chowam gondole i moze w koncu zaczne czerpoac
          radosc ze spacerow. Troche sie martwie o jego plecki, ale maly potrafi sam juz
          chwile usiedziec.

          Co do tego wapna, to sie troche boje mu dac. Pisza na butelce, ze od 2lat, a
          moze jest jakis inny syrop dla niemowlat? Na razie sama pije i daje malemu z
          cycusia. Krostki juz jakby zbladly, oby do jutra sie zmniejszyly, bo jak nie,
          to polece w poniedzialek do lekarza.

          Dzieki Wam za pocieszenie, dobrze, ze jestescie w tych dobrych i gorszych
          chwilach. Fajnie, ze mozna sie podzielic takimi drobiazgami.
        • gochagocha Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 21:22
          Zatem:

          ainer1
          kj74
          monjar6
          dzadzia (do konca 5 m-ca)
          gochagocha

          Ktora jeszcze Mamusia postanowila karmic wylacznie cycusiem do konca 6
          miesiaca ? (na liscie jest nas 32).
          • mamazuzanny Re: Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 21:43
            więc i ja się dopisuję do listy smile, z drugiej strony jestem ciekawa ile nas
            będzie smile

            ainer1
            kj74
            monjar6
            dzadzia (do konca 5 m-ca)
            gochagocha
            mamazuzanny

            pozdrowionka
          • jollyg Re: Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 22:51

            Ja tez tylko cycus do konca 6 miesiaca smile Poki co mam duzio mleczka i modle
            sie oby starczylo big_grin Nadal jak karmie jedna piersia, to z drugiej mam potok,
            ale to chyba normalne?

            Teraz lece czytac dalej smile

            Jolka
      • mamazuzanny ale się rozpisałyście dziewczyny :o) 29.07.04, 21:40
        Hej dziewczyny!
        Nie było mnie parę dni na forum i musiałam nadrabiać zaległości w czytaniu
        (ponad 100 postów!). :o) Cieszę się że tutaj nie ma sezonu ogórkowego ;o)
        Teraz i ja się trochę rozpiszę :o)

        Pogoda w Gdyni od paru dni przepiękna, słonecznie i cieplutko więc wybywam z
        Zuzią na całe dnie nad morze na bulwar. Umawiam się z przyjaciółkami i naprawdę
        bardzo fajnie spędzam czas. Wracam z Zuzią do domu po 18-tej na kąpanie i
        jedzonko i po 19-tej Zuzia już zasypia smacznie w łóżeczku. Dzięki temu mam
        trochę czasu dla siebie wieczorami.

        Co do dokarmiania to ja też próbowałam podawać jabłuszko a potem marchewkę
        Zuzi, ale niestety zakończyło się to fiaskiem - zielone kupy i straszne
        ulewanie. Co prawda mała bardzo chętnie jadła i wręcz się rozpłakała jak jej
        łyżeczkę z jedzonkiem zabrałam. Lekarz powiedział że mała jeszcze nie gotowa na
        nowe eksperymenty kulinarne i mam zalecenie karmić ją tylko piersią do końca 6
        miesiąca. Tak więc dołączam do stowarzyszenia karmiących wyłącznie piersią :o).
        Na mleczne kryzysy (a takie miałam) mam zakupiony bebiko omneo i nawet już raz
        podałam mojej Zuzi i jej zasmakował.
        Do pracy narazie się nie wybieram, żaden urlop mi się nie kończy bo
        ciąża "złapała" mnie na bezrobociu. A nową pracę zaczynam prawdopodobnie od
        listopada i to na pół etatu na początek, więc jeszcze mam sporo czasu.
        Tylko finansowo krucho z drugiej strony, no ale jakoś daję radę.

        Termin porodu miałam na 13-go marca (usg 15 marzec) a urodziłam 16-go marca :o).
        Całą ciążę czułam się rewelacyjnie (poza pierwszymi mdłościami) i w
        przeciwieństwie do wielu kobiet, ja będąc już w końcówce mówiłam że chętnie bym
        sobie jeszcze z miesiąc dłużej połaziła z brzuchem smile.

        No a tak na koniec to pochwalę się że dzisiaj są moje urodziny (33) i Zuzia mi
        zrobiła super prezent - przespała mi całą noc od 22:30 do 6-tej rano :o).
        Wogóle mam córeczkę bardzo grzeczniutką - jak rano się budzi to zaczyna się
        bawić sama i gaworzyć smile a ja jeszcze wyleguję się chwilę w łóżku. Umieściłam
        trzy nowe fotki Zuzi na Zobaczcie, zapraszam (link poniżej) surprised).
        pozdrawiam wszystkie mamusie "nowe" i "stare" wink
        Ania
        • marzenawl Re: ale się rozpisałyście dziewczyny :o) 29.07.04, 21:48
          no i znowu coś mądrego napisałam-już raz był karton po siku-a teraz zuzia
          dziękuje za zyczenia powrotu do pracy... powrotu do zdrowia miało być...
          no i wiadomo co mi jeszcze zaprząta głowę
        • gochagocha Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 21:49
          Aniu, wszystkiego najlepszego, samych usmiechow, zdrowia, szczescia i pociechy
          z malenkiej kruszynki Zuzienki.

          A do listy dopisuje zatem mamezuzanny i mamy juz szostke:

          ainer1
          kj74
          monjar6
          dzadzia (do konca 5 m-ca)
          mamazuzanny
          gochagocha

          Ktora jeszcze Mamusia postanowila karmic wylacznie cycusiem do konca 6
          miesiaca ? (na liscie jest nas 32).
          • ainer1 100 lat!!! 29.07.04, 22:02
            Aniu,

            wszystkiego naj!!!
            jako ,z e lubie sobie planowac itp to chcialabym nast dzidziusia moze wlansie na
            33 urodziny - ten byl na 30 urodiznysmile

            Renia
            • agagacek2 Re: 100 lat!!! 29.07.04, 22:17
              Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe Aniu.

              Ja tez dopisuje sie do listy Mam Karmiących Cycusiem Do Konca Szóstego Miesiaca:
              1.ainer1
              2.kj74
              3.monjar6
              4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
              5.gochagocha
              6.mamazuzanny
              7.agagacek2

              Mam nadzieję ze dotrwam. Do pracy albo wróce w pazdzierniku, albo pójde na
              wychowawczy. Wszystko wyjasni sie na poczatku wrzesnia. Jesli mój mężus
              dostanie super prace (- ale niestety tysiace km od nas i pól roku rozłaki),
              wiec jesli dostanie te prace to posiedze z mała przynajmniej rok. Jesli nie -
              to wracam. Na szczescie wiem ze moge wrócicsmile
              Trzymajcie sie, ide spac.
              • cloud-ac Re: 100 lat!!! 29.07.04, 22:33
                Ja też dołączam się do życzeń. Aniu, to taki piękny chrystusowy wiek!

                Witam też nową marcówkę z pocieszką.

                Od prawie godziny musiałam ładować plug-in żeby móc wleźć na czata i oczywiście
                jak już mi się udało to już was nie było. Trudno, może innym razem.

                U mnie też leje, nie tylko u was. No i niedaleko Krosno już się podtapia. My
                jesteśmy na górce więc się nie boję.

                Jestem taka zła (przez czata), że nie wiem co chciałam napisać. Idę sobie też
                spać (dziewczyny i tatuś padli jak muchy).
                • kj74 Re: 100 lat!!! 30.07.04, 12:14
                  Cześć kochane!

                  Przegapiłam wczorajszego chata, bo od kilku dni szukałam na necie fajnych pokoi
                  nad morzem. Masakra, jak coś fajnego to zajęte. W końcu jedziemy 7 do łeby.
                  Pensjonacik prawie przy morzu, przy spokojnej ulicy. Wytargowałam od pani pokój
                  3 osob. prawie w cenie dwójki smile Żeby tylko pogoda była.
                  Zaniedbałam przez to szukanie nawet dziecko. Teraz moja mama z nią poszła na
                  specer, ale zaraz chyba do nich dołączę.

                  Mamozuzanny - spóźnione, ale gorące życzenia wszystkiego NAJ NAJ!!!!!!!!!

                  Marzenawl, rozbawiłaś mnie tą pracą strasznie smile Widać, że siedzi Ci to nasze
                  citi w głowie smile

                  Na chata chętnie się umówię, ale też po 22, bo o 20 kąpiemy małą a z zaśnięciem
                  to różnie bywa. CZasem od razu a czasem tak jak wczoraj chyba przed 22.

                  Muszę iść kupić myszkę, bo mi Romek wczoraj zepsuł.

                  A! Inga urodziła sie po terminie 5 dni (miała 11 a wyszła 16). O 2 w nocy pękł
                  mi pęcherz a potem to już wiadoma sprawa smile

                  Idę się dotlenić, bo wczoraj lało i siedziałyśmy w domu.
              • jollyg Re: Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 23:05
                znow narobilam balaganu

                poprawiam liste:
                1.ainer1
                2.kj74
                3.monjar6
                4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
                5.gochagocha
                6.mamazuzanny
                7.agagacek2
                8.jollyg

                Dolaczam sie do zyczen smile naj naj i zdrowego dzidziusia zycze Aniu.

                Co do porodu, to Hania sie urodzila 12 dni po terminie (mialo byc 14. bylo
                26.03.2004 r.). Oczywiscie wspomozenie oksytocynka bylo i az 2 strzykawy
                poszly, ale porod byl zybciutki smile Drugiego bobaska tez bym chciala, ale nie
                teraz, nie wczesniej jak za 2 lata, poki co nie bardzo jest z kim hihihi -
                najpierw chce sie ustatkowac, a nie zakladac zlobek wink

                Pozdrowionka i fajnie ze mamy nasz watek smile

                Jolka & Hania
                • balbina16 Re: Cycuś do końca 6 m-ca. Kto jeszcze ? 29.07.04, 23:16
                  Widzę, że koleżanka Jola była szybsza, więć jeszcze raz wpisuję się na listę.
                  Teraz juz we właściwej kolejności:
                  1.ainer1
                  > 2.kj74
                  > 3.monjar6
                  > 4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
                  > 5.gochagocha
                  > 6.mamazuzanny
                  > 7.agagacek2
                  > 8.jollyg
                  > 9.balbina16
                  Teraz to juz naprawdę lecę spać, pa.
              • asiadeb Re: 100 lat!!! 29.07.04, 23:34
                Dziewczyny, nie było mnie 4 dni a czytałam Wasze posty pszeszło godzinę. Jollyg-nie znamy się jeszcze, ale życzę Ci dalej takiego hartu ducha i wiary w siebie,oby tak dalej! Todzio-ja podczas kąpieli w wanience zanurzam małej główkę razem z uszami(miodzik pięknie wypływa), nie bój się jeśli nie przewiejesz maleństwa nic nie będzie, przecież w nas maluszki były cały czas w wodzie. Marzenawl-życzę małej Zuzi szybkiego powrotu do zdrowia,wiem niestety co to oznacza bo moje starsze dziecko w tym wieku chorowało. Mamazuzanny-sto lat, sto lat!!!!!!!!!!!!!! Nie było mnie tak długo ponieważ ze starszym synkiem jeździliśmy trochę po lekarzach.Okazało się, że ma wodniaczka na jąderku i za tydzień będzie operowany,pocieszam się tym że w ten sam dzień już wyjdzie ze szpitala.Ale dziewczyny, co tam nie przespane noce i marudządze dzieci miałam niestety okazję widzieć chore dzieciaczki-najgorsze co może być. Co do drugiego dziecka(Olcia jest druga)to już mi się chciało.Miałam czas aby odsapnąć po pierwszym i wrócić do pracy.Mój starszy synek jest trochę zazdrosny(objawia się to pieszczotliwą mową,wchodzi do łóżeczka,bujaczka itp.),ale z drugiej strony wspaniale umie zabawić Oleńkę a ona patrzy na niego jak w obrazek.Taka różnica wieku jest bardzo wygodna,starsze jest już samodzielne i pomocne przy młodszym.Olcia urodziła się 9dni przed terminem,ale to ze względu na cesarskie cięcie. Ciesze się,że nas tak dużo. Dobranoc marcowe mamusie.Asia
                • todzio1 Lista "cycusiowa" 30.07.04, 01:53
                  Jak już pisałam, nasza pediatra jest za "cyckiem" tylko i wyłącznie do 6
                  miecha, więc posłusznie wpisuję się na listę.
                  1.ainer1
                  2.kj74
                  3.monjar6
                  4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
                  5.gochagocha
                  6.mamazuzanny
                  7.agagacek2
                  8.jollyg
                  9.balbina16
                  10.todzio1=Inga

                  Agagacek2 (Agnieszka?): na kawkę nie wpadnę ( bo jej nie lubię), ale na
                  herbatkę chętnie!!!
                  wink))) albo Ty z rodzinką się wybierz na spacerek. Tak poza tym to wschodniej
                  części Woli nie znam, jedynie wiem, gdzie jest Manhattan oraz Major.
                  Nam deszczyk na spacerach nie przeszkadza, mamy folię przeciwdeszczową, a
                  Martucha wyjątkowo dobrze śpi na spacerkach, kiedy to deszczyk usypiająco kapie
                  jej po folijce.

                  Tyle na dziś (a raczej na jutro.... wink)) przecież już 1:43), cały
                  dzionek "łupie mnie w skorupie" (czytaj= boli mnie głowa) i mam doła, więc Wam
                  więcej nie marudzę.
                  Nocny marek się ze mnie zrobił przez córcię, która za późno chodzi spać, a
                  potem jak się za coś wezmę, to jakoś szybciutko czas leci....
                  Dziś przeczytałam drugą ksiązkę od czasu porodu!!! wink)))

                  Aha! My meldujemy poród 3 dni przed terminem.

                  Jollyg! Kobieto, jesteś niesamowita, masz świetne poczucie humoru!!!!!
                  (podobało mi się z tym drugim dzieckiem)
                  wink)))

                  Pozdrawiam wszystkich!

                  P.S. Czerwone kropeczki na buzi - nie martwcie się, Mamuśki!
                  Moja Martucha miała kiedyś strupy (dosłownie) na buzi, ja stawałam na rękach i
                  na głowie, nie jadłam nic poza chlebem z szynką i dżemem, wreszcie zeszły. Nikt
                  nie wie, co to było, na razie jem wszystko z wyjątkiem nabiału, powoli
                  wprowadzam jogurty i śmietanę a buzia OK. Czasami pojawiają sie jakieś czerwone
                  kropeczki lub rzygusie, ale jest za wcześnie, żeby jakikolwiek lekarz cos mógł
                  stwierdzić pod kątem ewentualnej alergii. A takie małe kropki szybciutko
                  znikają. Pamiętajcie! Zawsze może być gorzej - patrz strupy Martusiowe,
                  dodatkowo rozdrapywane przez nią do krwi...
                  Oj, przeżyłam swoje....

                  pa, pa!
                  • iwo_72 Czat i inne sprawy 30.07.04, 07:43
                    Cześć dziewczyny, muślałam że będe dzisiaj pierwsza a to todzi1 juz o 1:30
                    była wink)))))))))

                    My dzisiaj po kiepskiej nocce, ale nie będę marudzić. Postaram zarazić się
                    optymizmem od Joli!!!!

                    Wczoraj zajrzałąm na czat edziecka o 21:30 i spotkałam kilka naszych mam.
                    Proponuję może ustalić jeden dzień w tygodniu na ZAWSZE W ŚRODĘ O 21:00 i
                    spotykać się na czacie. Co wy na to?????
            • balbina16 Re: 100 lat!!! 29.07.04, 23:12
              Aniu, ja też dołączam się do najserdeczniejszych życzeń!
              A ponadto dopisuję się do listy karmiących piersią do końca 6 miesiąca:
              1.ainer1
              2.kj74
              3.monjar6
              4.dzadzia (do końca 5 m-ca)
              5. gochagocha
              6. mamazuzanny
              7. agagacek2
              8. balbina16
              Pozdrawiam i życzę dobrej nocki
              Gosia
              • mamazuzanny Dziękuję za życzenia :o) 30.07.04, 09:16
                Hej dziewczyny!
                Dziękuję bardzo za życzenia, powiem Wam że chociaż ich nie obchodziłam hucznie
                tylko w domku grzecznie siedziałam wieczorkiem, były to moje najmilsze i
                najszczęśliwsze urodzinki dzięki mojej Zuzi (i o dziwo nie stresuję się
                wiekiem) :o). Dzisiaj pobudke miałam o 5:30 - nie ma to jak wcześnie wstać! wink
                Pogoda piękna, zero chmurek, jak tylko się wygrzebię z domku jadę z małą nad
                morze. Fajną książkę zaczęłam czytać 'Kod Leonarda da Vinci' - polecam. Więc
                jak mała zaśnie mi przy szumie fal to zamierzam sobie poczytać trochę.
                Wszystkie piszecie o następnym dziecku, mi też by się chciało następnego
                bobaska za dwa latka (ostatni dzwonek, wtedy mi stuknie 35) ale chyba skończy
                się na chceniu. Tak jak Jola, nie mam z kim :o). A szczerzę wątpię żeby coś do
                tego czasu się zmieniło, więc moja Zuzia będzie jedynaczką (i tak jestem bardzo
                szczęśliwa że ją mam).
                pozdrowionka,
                Ania
                • iwo_72 Co czytacie? 30.07.04, 09:58
                  Ania napisała ze czyta "Kod Leonarda da Vinci" - fakt super ksiązka. Tego
                  samego autora jest tez ksiazeczka "Anioly i Demony" takze polecam. Te dwie
                  ksiazeczki sa kryminalno-przygodowe z wetkiem pseudohistorycznym, czyta sie
                  rewelacyjnie!!!!
                  Tu cos wiecej o tych ksiazkach:
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=295384&ret=wys56159264
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=301494&ret=wys56159347
                  Ostatnio tez przeczytalam "Rodzine Bordziow" i tu takze powiem SUPER.
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=235131&ret=wys56159525
                  Jelsi ktos lubi fantasy to polecam oczywiscie Sage o Wiedzminie Sapkowskiego i
                  2 tomy ksiazki "Achaja" Andrzeja Ziemiańskiego. O tej ksiazeczce przeczytacie w
                  ponizszym linku:
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=282300&ret=wys56159158
                  Jak bede miala chwilke to polece cos wiecej.
                  • yasmin24 Re: MARZEC 2004 30.07.04, 10:15
                    Aniu my rowniez dolaczamy sie do zyczen urodzinowych.

                    Malemu krostki zbladly, prawie ich juz nie widac, ale nie bede mu narazie nic
                    dawala oprocz cycusia, a sama odstawilam nabial.
                    Wyszykowalam wlasnie spacerowke i zaraz z mlodym idziemy na spacerek, bo dzis
                    piekna pogoda, wiec nie ma co siedziec w domu.

                    Albert jest zdecydowanie towarzyskim dzieckiem, gdy jestesmy we dwoje daje mi
                    ostro popalic, a wystarczy, ze ktos nas odwiedzi i dziecko jak aniol. Wlasnie
                    siedzi u mnie na kolanach i odkryl nowa zabawe - lapanie mamy reki, gdy stuka w
                    klawiature, echhh dlugo nie popisze...
                    Ale za to od powrotu z wakacji unormowalo sie spanie, budzi sie tylko raz w
                    nocy na cycusia, szkoda tylko, ze o 6 rano konczy sie dla mojego synka noc.

                    Wczoraj na czacie pisalam Reni jakie sa fajne marchewkowe kupki, szok, ze nie
                    docenialam pachnacych mlecznych kup. Poza tym u nas tez juz czas na pampersy 4,
                    koncze opakowanie i sie przezucamy, bo szkoda mi pleckow synka - cale w kupce.


                    Marzena jak tam mala Zuzia, mam nadzieje, ze juz lepiej i wroci wktrotce do
                    pracy, hihihihi!!! Strasznie jestes zakrecona smile
                    Reniu, a jak tam reka??
                    • agagacek2 Re: MARZEC 2004 30.07.04, 11:23
                      Ja tak szybciutko, bo jestesmy jeszcze w proszku a chce wyjsc na spacerek póki
                      nie leje.
                      Todzio1 - jesli wiesz gdzie jest Major to jestes w domu, bo ja mieszkam w bloku
                      na przeciwko. Poza tym mam przed balkonem ogródek, wiec jak bedzie ładnie to
                      wyniesiemy wózki na zewnatrz i herbatke tez wypijemy na swiezym powietrzu.
                      Zapraszam jak tylko sie zrobi troche ładniej.
                      A co do czata to ja bym preferowała tak ok. 22 - 22.30 bo z reguły dopiero o
                      tej porze mam chwile spokoju. Ale jak wam pasuje, postaram sie dostosowac.
                      Lece sie pozbierac i wyprawic na spacer.
                      Pa, agnieszka.
                      • gochagocha Lista "cycusiowa" 30.07.04, 13:13
                        Oto aktualna lista:

                        1.ainer1
                        2.kj74
                        3.monjar6
                        4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
                        5.gochagocha
                        6.mamazuzanny
                        7.agagacek2
                        8.jollyg
                        9.balbina16
                        10.todzio1=Inga

                        Jest nas 10. Kto jeszcze bedzie bedzie karmil WYLACZNIE cycusiem do konca 6
                        miesiaca?

                        U nas przygotowania do chrzcin w toku. Ostatnie poprawki, prasowanko,
                        pakowanko. Jutro z rana, jak tylko Agatka wstanie, ruszamy do mamy.
                        Chrzciny o 10.00
                        Spacerek byl dzis rewelacyjny, jak dla nas cale lato moze byc takie jak
                        dzisiejszy dzien. W lesie przyjemnie i rzesko po wczorajszych ulewach.

                        Pozdrawiam
                  • olinerkha Re: Co czytacie? 30.07.04, 13:18
                    Hej,
                    Miłośniczkom książek, jak to opisała iwo, kryminalno-przygodowych z watkiem
                    pseudohistorycznym polecam cały cykl "Roma sub rosa" Stevena Saylora

                    www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.szukaj?zet=rgcmtmwfgpvwpszuqnqkoitwvzaewm&ile=&fraza=saylor&ofertashock&dzial=1

                    Bardzo dobrze mi się je czytało jeszcze w ciąży (ech ile wtedy było wolnego
                    czasu wink)
                    pozdrawiamy,
                    Ola i Emilka (która chyba już na serio ząbkuje... sad )
                    • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 14:47
                      Mamazuzanny - my tez spieszymy z najserdeczniejszymi zyczeniami!!!Nowe zdjecia
                      Zuzi super, a to zza kratek faktycznie ekstra.
                      zawsze wiedzialam ze jestem towarzyska osoba, ale ze bede utrzymywac kontakty
                      - intensywne -z ponad 30-stoma kobitkami to nie myslalam.

                      U nas dzisiaj piekna pogoda, wygrzalysmy sie na spacerku, a teraz wlasnie
                      malenstwo zbudzilo sie po 20 minutowej drzemce, ostatnio tylko takie mamy.

                      Dziewczyny przez to nasze "forumowanie"to ja zaczynam wszystkie inne sprawy na
                      bok odkladac, oj zaczyna to byc niebezpieczne!Ale na czacie postaram sie
                      oczywiscie dzisiaj byc.
                      aha, ja bardzo chcialabym karmic do 6 miesiaca tylko cycusiem, ale wracam do
                      pracy wiec zadeklaruje sie (na mur) do konca 5 miesiaca, a pozniej zobaczymy.
                      martynia juz niestety nie pozwala mi na pisanie, wiec koncze, pa,pa.
                      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 17:20
                        U nas pogoda też wspaniała Olcia spała na dworze ciągiem 3 godzinki-wspanialesmile.Co do forum jestem za,mała idzie mi spać ok.20 więc później jestem już wolna.Odnośnie następnego dziecka muszę Wam powiedzieć,iż(przynajmniej w moim przypadku)jest to macierzyństwo bardziej dojrzałe i spokojniejsze. Pierwsze dziecko miałam w wieku 23lat,zaczynało sie wtedy moje małżeństwo, szukaliśmy mieszkania, "docieraliśmy się" z mężem. Słuchałam wtedy rad znajomych:nie noś dziecka bo rozpieścisz i rady sobie nie dasz,dziecko nakarmione,przebrane ma leżeć grzecznie w łóżeczku.A małe jak to małe leżeć nie chciało-wręcz przeciwnie darło się w niebogłosy. A ja byłam rozdarta:z jednej strony chciałam go nosić a z drugiej nie chciałam go rozpieścić. Teraz z Oleńką jest inaczej,wiem że dziecko powinno czuć bliskość szczególnie matki i jak mała chce żebym ją nosiła to noszę nawet pół dnia,bo wiem że ona tego potrzebuje. Już mądrzejsza o te parę lat wiem,że nie w ten sposób się rozpieszcza dziecko,bo czy można rozpuścić maleństwo okazując mu miłość i przywiązanie? I wiecie co? Po narodzeniu Oleńki ułożyłam sobie hierarchię wartości i na pierwszym miejscu są dzieci i ich potrzeby(a zaraz za nimi oczywiście mąż i jego potrzebysmile))).Pozdrawiam.
                        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 19:09
                          Asiu, wiem o czym piszesz. Ja pierwsza core urodzilam jak mialam niecałe 21
                          lat. Wszyscy wokol mi doradzali a ja sluchalam. Teraz minelo pare latek i wiem
                          ze nie wszystko robilam jak trzena ale teraz pewnie tez nie jest wszystko
                          idealnie. Wiem natomiast ze moge przytulac, nosic i obcalowywac moje maleństwo
                          ile chce i nikt nie bedzie mi tu mowił, że to rozpieszczanie.

                          Jesteśmy teraz niezalezni finansowo , mamy o niebo lepsze warunki mieszkaniowe
                          niz te 11 lat temu.

                          Oczywiscie to mamowanie 10 lat temu tez mialo zalety - mialam wiecej energii i
                          siły, ale teraz jestem spokojniejsza i bardziej pewna siebie!
                          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 19:13
                            Jeszcze mialm napisac - wiecie do kogo moje dziecko wysyla najpiekniejsze
                            usmiechy pod sloncem......do naszych kotow!!!! Jak lezy na kocyku i kot sie
                            przy niej polozy to spiewa do niego i probuje za uszy lub ogonek zlapac. A koty
                            patrza na nią z politowaniem i czasami ktorys łaskawie otrze się o jej rączkę -
                            a ona pieje z zachwytu!!!!

                            Kurcze to ja się staram jak mogę a tu koty mnie wyprzedziły wink)))))
                            • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 20:43
                              Ale dalam plame!Bylam pewna, ze ten czat to dzisiaj.Tak to jest jak sie chce
                              wszystko szybko zrobic.A moje malenstwo nawet w miare grzecznie zasnelo wiec
                              mam chwilke czasu.

                              Co do planowania macierzynstwa, to u mnie jakos fajnie, tzn.tak jak chcielismy
                              sie poukladalo.Jestem osoba, ktora zdecydowanie nie lubi niespodzianek i nagle
                              zmiany w moim zyciu nie sa mile widziane.
                              Na pierwsze dziecko zdecydowalismy sie gdy bylo pewne, ze mamy gdzie mieszkac,
                              z czego zyc itd.Druga ciaza tez przemyslana i dokladnie zaplanowana.Wczesniej
                              bylo gorzej finansowo, ja mialam konkretne plany zawodowe i "szkoleniowe" i tak
                              jak juz kiedys mowilam, nie bylam w pelni przekonana czy chce drugie
                              dziecko.Ale czas lecial i zdalam sobie sprawe, ze jesli teraz sie nie
                              zdecyduje, to pozniej bedzie jeszcze trudniej.I nie myslalam tylko o wieku
                              (mam32 lata, no prawie),ale o tym, ze trudno bedzie mi zrezygnowac z tej
                              swobody i wygody jaka zaczelam odczuwac.

                              Faktycznie przy Agacie mialam wiecej energii i sily, ale cierpliwosci, spokoju
                              i tej pewnosci, o ktorej mowila Iwo zdecydowanie teraz mam wiecej.
                              Trzeciego dziecka nie planujemy z roznych przyczyn, ale mysle, ze duza
                              przeszkoda sa finanse i to ze obydwie ciaze bardzo zle znosilam a i porody byly
                              skomplikowane.Dwa cc, zagrozenie przedwczedsnym porodem, gestoza, zapalenie
                              nerki.Mysle, ze mi wystarczy tych atrakcji.

                              Martyna z wielka determinacja rozciagala sobie dzisiaj dekolt od body, po
                              jakims czasie uwodzicielsko wylazly jej cale ramionka, a pozniej cycuchy.Na
                              koniec wyciumkala sobie to body tak dokladnie, ze mozna je bylo
                              wykrecac.Odglosy przy tym ....nieziemskie.Hej.

                            • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 30.07.04, 20:48
                              Moja córa tez woli naszego piesa niz mame i tate. Szczerzy sie do niego i z
                              oczy nie spuszcza, ale bez wzajemnosci. Czasem laskawie podejdzie do niej i
                              liznie w raczke za moim przyzwoleniem, mala jest wtedy zachwycona.

                              Przed godzina przezylismy maly horror, mala zrobila wielka marchewkowa kupe,
                              która nosila pare dni. Chyba ja zabolalo, bo strasznie sie rozwrzeszczala i nie
                              mogla sie uspokoic. W koncu po trzeciej poprawce skonczyla i zacela sie smiac.
                              A ja i maz bylismy spoceni, bo nie wiedzielismy, ze tak wyglada kupkanie co
                              pare dni. Bo do tej pory zawsze robila 2-4 razy dziennie i nagle to sie
                              zmienilo, jeszcze przed wprowadzeniem zupek. Bardzo chetnie karmilabym tylko
                              cycusiem, ale Nicole jadla coraz czescieji ciagle jej bylo malo. A ja ciagle z
                              cycem na wierzchu chodzilam.

                              Musze konczyc bo ktos mnie wzywa.
                              Marzena.
    • todzio1 Wychowywanie dziecka - dawniej i dziś ;-)))) 30.07.04, 22:22
      Niniejszym otwieram nowe pole do naszych rozmów, nie wiem, czy już
      przerabiałyście, jak mnie nie było, ale temat jest przedni zarówno do pośmiania
      się i przemyśleń.

      Włos jeży się na głowie od niektórych porad teściowych, babć, ciotek i innych
      tam "życzliwych" osób, które nie rozumieją, że czas idzie naprzód i zmienia się
      moda na wychowywanie dziecka, a i medycyna poszła do przodu, że hej....

      Pomijam rady typu, nie noś dziecko na rękach, nie przyzwyczajaj, że jak tylko
      zapłacze, to do niego biegniesz...Najlepiej to niech ryczy aż uśnie!
      wink)) a może to i wtedy nauczy się samo zmienić pieluchę, a Mama pójdzie na
      plotki do sąsiadki? he he
      wink))))
      Wiecie, ja nie po to chciałam dziecko, by było zapłakaną sierotką leżącą samą w
      łóżeczku.
      Noszę na rękach jak tylko Mała wyciągnie rączki, usypiam na rękach, jestem na
      każde zawołanie i mam spokojną, pogodną, towarzyską, roześmianą i pełną
      zaufania do ludzi kobietkę.
      I niech się w tyłek całują z tymi radami stare, zapyziałe i leniwe matrony.

      Jak słyszę od teściowej, że wszystkim dzieciom dawała kawałek czekolady
      (niemowlakom) oraz skórkę chleba do obgryzania, to aż mi się włos na dupie jeży
      (hi hi, sorry za określenie, zaczerpnęłam je ze słownika mojego Taty, ale jest
      akuratne). Na co teściowa ze świętym oburzeniem, żebym popatrzyła, jakie
      dorodne okazy z jej chłopaków.
      A teraz moda na wprowadzanie glutenu po 10 miesiącu życia, a z tą czekoladą,
      echhhhh....

      Dziś pierwszy raz zapytałam moją Mamę, ile mnie karmiła piersią. Mówi, że 6
      miesięcy, bo wtedy była taka moda, że więcej nie ma po co. I opowiada, co było
      dalej, jabłuszka etc. oraz uwaga! rozcieńczone mleko krowie. Mnie szczęka tak
      spadła na podłogę z wrażenia, że musiałam jej szukać u sąsiadki dwa pietra
      niżej (hihi, mieszkam na parterze...). To ja kurde mleko piłam dwa razy po
      porodzie (w pierwszym tygodniu tylko), ja jako karmiąca, a w dawnych czasach
      moja córka już mogłaby sama pić krówkę?
      Według dzisiejszej mody to chyba ze dwa lata musi czekać na mleczko....
      I patrzcie, ludzie tak żyli i rzadko kto miał alergię czy jakąs nietolerancję
      pokarmową......

      Do grona dziwowisk dołącza sąsiadka babci mojego męża, która jak nas zobaczyła
      z miesięcznym dzieckiem kazała małej nogi prostować! Ufffff...

      Inna ciotka swoim dzieciom wprowadzała soczki od drugiego tygodnia życia itd...
      a jak mieli rok to podobnoż wszystko już jedli. Tego szczególnie nie polecam,
      bo dzieci teraz są straszne spaślaki.... wink))

      Przykładów mozna by mnożyć, czekam na Wasze uwagi.
      Dziś nie szaleję, bo wczoraj tzn. dzisiaj poszłam spać o drugiej w nocy, teraz
      mam nadzieję na wcześniejsze pójście spać. Dziś usypianie wylosował mój mąż w
      związku z czym mogę coś wcześniej skrobnąć.

      P.S. Troszkę się uzależniłam od czytania o rówieśnikach mojej Martusi i ich
      Mamuśkach, a co więcej, jak wstaję od kompa, to moja mama biegnie pytać, co
      słychać u dzieciaczków, co który umie i wogóle..... co piszecie...
      wink)))

      Aguś! To na "Wschodzie" też macie tarasowce z ogródkami, do których jak się ma
      szczęście mieszkać na parterze, schodzi się przez balkon? Właśnie taki
      wynalzaek przypadł w udziale moim teściom.
      wink)))

      Aha! Dziewczyny! Uwielbiam nazwy dzielnic i zakątków różnych miast, piszcie
      szczegóły z nazwami, o spacerach itp itd. Takie fascynujące np. Gdynia-Orłowo,
      czy w Warszawie Kabaty.... Jak bywam w innych miastach zawsze z zaciekawieniem
      i uśmiechem na ustach czytam np. nazwy przystanków. bajera......

      Martuśka mi się "naprawiła", tzn. wróciła do półgodzinówek, góra 40 minut
      spania.
      wink))))
      Ale spotkałam dziś dawną znajomą z podwórka, której córka tylko jedną
      półgodzinówkę w ciągu dnia miała, my mamy około trzech, więc chyba nie jest
      najgorzej.

      W Krakowie dziś przestało lać, może przez weekend będzie coś lepiej?

      P.S. Setny chyba, coś nie mogę skończyć. Gdzie pracujecie?
      • yasmin24 Re: Wychowywanie dziecka - dawniej i dziś ;-)))) 30.07.04, 22:36
        Oj widze, ze nie tylko ja uzalezniona od naszego forum smile)
        Co do herezji wygadywanych przez starsze pokolenie, to nawet myslalam, zeby
        zalozyc taki watek, ale jakos nie wyszlo. Podziele sie, wiec z Wami smile))
        Prym w glupich glupotach wiedzie moja tesciowa, poczawszy od szkodliwosci
        pampersow i przewagi zestawu pielucha tetrowa razy 2 plus ceratka (ze to niby
        bardziej skora dziecka oddycha). Oj walczylam z nia, przez cala ciaze smile)
        Na brak kupki najlepiej jest termometr dziecu wlozyc w pupe i nim pokrecic ( o
        zgrozo!!!). Jak Albercika zabrala raz na spacer ( 1 raz i ostatni) i sie
        rozplakal, to stwierdzila, ze niech sobie pokrzyczy to mu sie pluca oczyszcza.
        A swoja droga, zimno bylo tego dnia, ze w kurtce puchowej chodzilam.
        Na zabkowanie to koniecznie dziecko musi ssac smoczka, w domu trzeba zakladac
        zawsze skarpetki i czapeczke i zawijac w kocyk, zeby sie dziecko nie
        przeziebilo, przy teperaturze 22 stopni.
        Dowiedzialam sie tez, ze mam za tluste mleko, bo malego boli brzuszek, a chwile
        potem, ze moj pokarm jest za slaby, bo dziecko "pozera oczami" inne pokarmy,
        poza tym jest gruby, wiec potrzebuje butli.
        A z ostatniego wyjazdu wakacyjnego przywiozlam nowosc, ze na zabkowanie
        najlepiej dac dziecku skorke od chleba sad(
        Oj pisac bym mogla i pisac...

        Dziewczyny, oj musze Wam podziekowac, ze napisalyscie o tym "rozpieszczaniu"
        dziecka. Jedynie moja mama twierdzi,ze to bzdura, ze to geny, ponoc bylam tez
        taka przytulanka. Czasem mama mowi w zartach do mojego synka Maly Malgos smile))
        A inni wciaz na mnie naskakuja, ze to moja wina, ze dziecko chce na rece, niech
        sie wypchaja, dzis sasiadce powiedzialam, ze ja tak lubie go na raczkach
        nosic smile)


        Gosia i Albert (03.03.2004)
        Albercik na wakacjach
        www.junior.kurnicki.com
        • kj74 Re: Wychowywanie dziecka - dawniej i dziś ;-)))) 30.07.04, 22:59
          I dobrze jej powiedziałaś smile)))))
        • nicole369 Re: Wychowywanie dziecka - dawniej i dziś ;-)))) 30.07.04, 23:27
          Co do "dobrych" rad mam, tesciowych itp. to nic mnie juz nie zdziwi, ale to co
          uslyszalam w szpitalu od pani doktor pediatry tylko mnie rozsmieszylo. Kiedy
          dostalam mala na 2 dzien po porodzie na sale, bylam tak szczesliwa, ze caly
          czas nosilam ja na rekach. Na to wchodzi lekarka (z która sie dobrze znamy, bo
          pracuje jako polozna) i pyta wsciekla jak osa, czemu nosze ja na rekach i czy
          nie mam nic innego do roboty tylko rozpieszczac dziecko i kto bedzie ja nosil
          jak wróce do domu. Bylam tak zszokowana, ze tylko krótko stwierdzilam, ze
          próbuje wynagrodzic malej te straszne 12 godzin, kiedy to zabrali ja z mojego
          brzucha i wsadzili do inkubatora, w którym zanosila sie placzem z goraca. A
          poza tym to moje dziecko i ono najbardziej potrzebuje mojej bliskosci.
          W ogóle to wszyscy byli ciezko zdziwieni, ze chce miec mala caly czas przy
          sobie i karmic piersia. Nawet musialam prosic moje kolezanki piel. noworodkowe,
          zeby mi w nocy nie dokarmialy butla, co robia nagminnie. Chyba sie poobrazaly,
          a potem uslyszalam komentarz, ze zgrywam nowoczesna mamusie i juz w niczym mi
          nie pomagaly, nawet jak mala plakala cala noc to nie przyszly spytac, co sie
          dzieje.
          Czyli jak juz wiecie pracuje jako polozna na porodówce, a swój poród
          wspominam dobrze tylko dzieki moim kochanym kolezankom, które bardzo mi
          pomogly.
          Przed chwila sasiadka przyleciala do mnie z placzem, ze cos sie dzieje z jej
          mala, która ma 6,5 mies.Najadla sie jablek z jagodami i popila mlekiem i miala
          przez godzine odruchy wymiotne anie mogla nic z siebie wyrzucic. Strasznie sie
          dlawila i wypluwala tylko sline podbarwiona na fioletowa, do tego rozdzierajaco
          plakala. Jak ja zobaczylam, to az mi skóra scierpla, kazalam ja zawiezc na izbe
          przyjec, bo szpital niedaleko. Zaraz wrócili bo mala po drodze porzadnie rzygla
          i zasnela, wiec polozyli ja i pilnuja oboje. Mam nadzieje, ze bedzie juz
          dobrze. Mówilam jej, zeby nie robila juz takich mieszanek, bo malej stanelo na
          zoladku, najprawdopodobniej te jagody. To obce dziecko, a ja bylam blada ze
          strachu. Juz widzialam moja córe oczami wyobrazni jak tak cierpi, az odechcialo
          mi sie ja dokarmiac specjalami ze sloiczków.

          Ale sie rozpisalam, akcja u sasiadki mnie wykonczyla, wiec pora na kimonko.Pa

          Pozdawiam, Marzena.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13885778
      • kj74 Re: Wychowywanie dziecka - dawniej i dziś ;-)))) 30.07.04, 22:47
        U nas dziś było pięknie, więc mała prawie cały dzień była na dworze.
        My na szczęście nie mamy w bliskim gronie ludzi, którzy by nam tak okropnie
        doradzali. Raczej zabobony tu wchodziły w grę (czerwona wstążeczka), ale ja NIE
        jestem przesądna.
        Ciekawa jestem jak wasze maluszki, bo moja mała położona obojętnie gdzie na
        plecki robi w ciągu chwilki myk na brzuszek. Stęka, jęczy, ale twardo leży.
        Dziś tak się obróciła na przewijaku w lewą stonę, że prawa nóżka zwisała jej z
        boku (nad prawą) a rączkami trzymała się boku przewijaka i ciągnęła całe
        ciałko. Gdybym jej nie pilnowała to jeszcze chwilkę a wpadłaby z przewijaka do
        łóżeczka smile Oj, teraz to trzeba uważać!!!!
        • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 30.07.04, 23:51
          Moja mała wykonczyła mnie dzis swoja energią. O godz.7.30 juz sobie gaworzyła w
          łózku, po pól godz. zezłosciła sie ze staram sie nie reagowac i dała koncert. W
          ciągu dnia spała 3x30-45 min. Była makabrycznie nieznosna. W zasadzie najlepiej
          byłoby cały czas na raczkach. Przy cycusiu nie chciała usnąc za chiny, w wózku -
          wożenie pól godz. i drzemka tez pól godz. No koszmar. Aha, podobnie jak
          Ingusia - kj74, ma złosliwy zwyczaj fikac na brzuszek jak tylko pr€buje ja
          uspic lub połoze na chwile na macie. Męczy sie, steka, bo bidula nie ma juz
          siły trzymac głowki, a mimo to odwrócenie jej na plecki konczy sie strasznym
          wrzaskiem. Ale i tak ja kocham najbardziej na swieciesmile

          Ja o takich specyficznych sposobach wychowywania dzieci w przeszłosci nie
          słyszałam za wiele. Wiem jednak ze moja mama karmiła mnie piersia tylko 2 m-ce
          bo miała "za chudy pokarm" a potem "jej sie skonczył". No tak -jesli sie karmi
          przepisowo wg madrych ksiazek co 4 godziny....
          A drugi przypadek - moja babcia opowiadała mi, ze w jej miasteczku ( w zasadzie
          wiosce) pewna kobieta urodziła dziecko, a poniewaz była troche uposledzona
          umysłowo (ale b.lekko) to lekarz zabronił jej karmic piersia zeby nie zaraziła
          dziecka! Moja babcia tez w to wierzy!

          Ingo!(todzio1) - u nas nie ma tarasowców, tylko zwykłe balkony, ale niektórzy
          przerobili je sobie na tarasy i w ten sposób maja zejscie do ogródka. My mamy
          zwykły balkon i z niego tez mozna zejsc na trawke.

          Jutro chyba znów sobie wyjedziemy na weekend. Chciałabym w koncu zlapac troche
          słonca, jestem blada jak sciana. Mam babcię z domkiem smilenad zalewem i jeszcze w
          tym roku nie było okazji sie poopalac - moze teraz?

          Ide do łóżeczka, tę pore dnia lubie najbardziejsmile
          • ankubek Re: MARZEC 2004 cz.II 31.07.04, 08:47
            A to sie usmialam z metod wychowawczych, ale ja tez moge troche dolozyc.
            ciekawe czemu prym wioda tesciowe, co? chyba nie jestesmy zlosliwe synowe?Ja
            tez uslyszalam, ze najlepiej dac krowie mleko bo w tych mieszankach to nie
            wiadomo co jest.A jak starsza Agate "podejrzewalismy" o alergie i zabronilismy
            dawac czekolade, to moja szwagierka mowila:choc agatka zrobimy mamie na zlosc,
            pojedz sobie, dziesiec scyzorykow w kieszeni mi sie otwieralo!!!!

            Dla mnie hit jesli mowa o zabobonach:nie hustaj pustego!!!wozka, bo dziecko
            bedzie glowa bolala.Wyobrazacie sobie?

            Oczywiscie pokarm obowiazkowo moze byc za tlusty, albo za chudy, w zaleznosci
            od okolicznosci.
            Dziecko najlepiej trzymac w pierzu, bo cieplutko,milutko.....
            A jak bylam w ciazy, to pare razy uslyszalam ze moge sie napic wina, kieliszek
            wodki,bo do takie odkazajace!!!!

            Roczne dziecko to juz koniecznie trzeba uczyc korzystania z nocnika, bo skoro
            wszystko rozumie to czemu nie?uff, koszmar.Trzeba czasami niezla batalie
            stoczyc z tymi zyczliwymi.

            Czy obcy ludzie na ulicy zagladaja wam do wozkow, albo o zgrozo dotykaja
            malenstwa?
            bylam ostatnio z dziewczynkami w Bajolandii, Agata szalala a my z Martynka
            cierpliwie sobie czekalysmy.Przyszla pani z obslugi i po serii pytan
            dotyczacych malej spytala czy moze ja wziac na rece.Po mojej odmowie obrazona
            chciala sie dowiedziec dlaczego sie nie zgadzam.A moze to ja mam jakies dziwne
            zasady?

            U nas dzisiaj dzien zaczal sie o 5.00, dobrze ze jest piekna pogoda, wiec
            pewnie niedlugo wybierzemy sie na spacerek.Martynka lubi swoj nowy wozeczek, to
            moze sobie troche pospi.Pa, pa.Aneta.
            • ankubek Czy sprawdzaja sie huggiesy? 31.07.04, 09:07
              zapomnialam sie zapytac - czy uzywacie huggies i czy jestescie z nich
              zadowolone, a wlasciwie to wasze pociechy?My do tej pory mialysmy pampersy i
              byly ok., ale maz kupil wczoraj huggiesy i wydaja mi sie jakies dziwne.Zobaczymy
              czy Martyni beda odpowiadac.Z jakich pieluch jestescie najbardziej zadowolone?
            • kaka73 Re: MARZEC 2004 cz.II 31.07.04, 09:16
              Moja teściowa mieszka daleko i nie ma nic do gadania na temat wychowywania
              wnyków (ogólnie się nie lubimy), natomiast moja mama się nie wtrąca - chyba że
              mówiąc, że rozpieszczamy Szymka za bardzo - ale on jest takim żywym dzieckiem,
              urwisem, że nie można go okiełznąć.
              Apropo dzieci, to my dopiero gdy Szymek miał trzy latka pomyślelismy o drugim
              dziecku - byłam wykończona jego wychowywaniem - a teraz Karolina to pestka w
              porównaniu z Szymkiemb - teraz z dwójką mam dużo więcejk luzu niż wtedy - no
              ale sprawdziło się przynajmniej to co się mówi, że każdedziecko jest inne i
              Karola jest spokojniejsza, choć nie jest dzieckiem bardzo grzecznym, w skali 10
              stopniowej Szymek był na 10, a Karola może na 3,4.
              W Warszawie upał, dziewczyny może podpowiecie gdzie jesxzt basen w pobliżu
              Targówka, - oczywiście otwarty.
              Pa Karina - moja mała płacze
            • monjar6 Re: MARZEC 2004 cz.II 31.07.04, 09:20
              Witajcie u nas dzień zaczął się jak zwykle wcześnie,ale dziś to chyba przesada-
              4,30.To najgorsze godziny jak dla mnie jestem wtedy bardzo zmęczona sad(No a
              maluch wstaje pobaraszkuje godzinę i znowu spać na godzinę i znów
              pobudka,potrafi tak do 10-11,na raty to okropne sad(A co do tematu zabobon to ja
              słyszałam,że jak ktoś jeżdzi pustym wózkiem to dziecko będzie boleć brzuch a
              nie głowa,ale to pewnie zależy od regionu he,he.No i jeszcze parę drobiazgów w
              stylu nie noś bo rozpieścisz,nie kąp w piątek,nie obcinaj paznokci do
              roku ,tylko można obgryżć smile)A jak poszłam z małym na działkę i ubrałam go na
              niebiesko to siostra mojej babci(75lat) powiedziała,że ubieram syna jak
              dziewczynę,kiedyś było na odwrót z kolorami róż dla chłopców!!I wogóle ona na
              mnie dziwnie patrzy,że dziecko noszę za często a dziecko powinno najedzone i
              przewinięte spać!!Już wcale nie słucham co mówi tzn udaję,że słucham!
              Pozdrawiamy!!
              P.s:co do chatu jestem tego zdania co Iwo !!
    • moniko25 Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 09:18
      Witam! dołanczan do wątku dziś się o tym dowiedziałam dzięki jk74
      moja pociecha urodziła się 21 marca 2004 o godz.19.40 ważyła 3.970kg.
      ma na imię Sandra
      pozdrawiam wszystkie uczestniczki tego forumsmile))
      Monika&Sandra(19tyg.i 6 dni)
      • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 10:45
        no to ja tak szybko:
        basen najblizej targówka to chyba polonez (mieszkam w poblizu)-ale nie wiem czy
        nie maja przerwy, na pewno otwarty jest na potockiej, polonez podobno o niebo
        lepszy;
        huggies sa ok, uzywałam naprzemiennie jak małej kupy wypływały, ale od kiedy je
        stałe pokarmy jest ok, jak sa problemy z kupkami-dobrze jest dziecko przepoic
        soczkiem jabłkowym;
        mała ma zapalenie oskrzeli ale mozemy wychodzic na krótkie spacerki rano i
        wieczrem, musze ja 3x dziennie przystawic do takiej tuby zeby sobie pooddychała-
        nawet sie nie broni, bo antybiotykiem pluje strasznie
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II + CZAT 31.07.04, 11:22
          Jesli chodzi o zabobony i dobre rady ti jakoś na szczęście tak dużo nie mam,
          chociaż czasami słyszę że rozpieszczam bo dużo noszę i że powinna dokarmiać bo
          za często chce jeść!!! A figa z makiem - zrobię po swojemu!!!

          Dzisiaj byłyśmy na kontroli u rehabilitantki i powiedziała, ze chyba
          przecwiczyłam Małgosię, bo pognała z rozwojem do przodu aż za bardzo ;-(((

          A więc koniec cwiczen i tteraz czekamy na raczkowanie. Wg pani rehabilitantki w
          ciagu miesiaca a moze półtora Małgoś będzie raczkowałą - no pięknie a ja za nią
          bedę latać.
          Może trzeba było tyle nie ćwiczyć to bym dłużej spokój miała.... wink)))
          Cieszę się zę wszystko ok z małą.

          CO do czatu to proponuje każdą środę o 22:00 !!!!!!!!!!
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II + CZAT 31.07.04, 11:23
            Zapomniałam powitać nową mamę z maleństwem!!!!!!!! Witajcie w naszej
            bajce !!!!!!!
    • kama.78 Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 11:19
      Witam!
      Czy jest tu może mama, która rodziła 26 marca 2004 na Inflanckiej w Warszawie?

      Kamila i Weronisia (waga ur. 3720 g, 56 cm; aktualnie 6100, ubranka na 74)
      pozdr.
    • todzio1 Huggiesy 31.07.04, 13:56
      Witam nową Mamę - Monikę wraz z pociechą.
      Pisz jak najczęściej!!!!
      wink)))

      Huggiesy u nas się nie sprawdziły, wychodzą każde siki, nie mówiąc już o
      kupkach, więc gdzieś mam takie pieluchy. Już lepsze są realowskie TIPy, które
      mieszam z Pampersami, tzn. te gorsze np. godzinę przed kąpielą, lub rano, gdy
      wiem, że niedługo będzie kupka.
      W Krakowie się wypogodziło, ale nie wiem, czy się z tego cieszyć czy nie...
      Teraz dziecko będzie się strasznie pociło w wózeczku a i mama pchająca ów
      pojazd z pasażerką również.
      ;-((((

      Aha! W obronie mojej Mamy: ja dostawalam jako 6-miesięczne dziecko rozcieńczone
      moleko krowie, nie dlatego, że moja mama jakaś zacofana. Takie to czasy były,
      że jeszcze mleka w proszku dla dzieci i nie robili i po prostu tak lekarze
      zalecali. Tyle sprostowania.
      A ja do wprowadzanego do swojej diety nabiału dorzuciłam wczoraj kefir i szedł
      Małej rzyg za rzygiem... Echh.... a tak marzyłam o wprowadzeniu mleczka, chyba
      trezba będzie jeszcze odczekać....

      Ciekawa jestem, jak chrzciny Agatki i jaka pogoda?

      P.S. Fajnie być położną i rodzić z koleżankami.
      wink))

      Weekendowe pozdrówka dla Wszystkich!

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 15:56
        Witam nową mamę z Sandrą.
        Wczoraj w końcu "czatowałam" (1-szy raz w życiorysie), ale jeszcze nie mam
        wprawy i nie mogłam połapać się za bardzo. W środę to już chyba będzie lepiej.
        U mnie pogoda wreszcie - od rana robię pranie wink- sporo się nazbierało tego.
        Słoneczko obleci z wiaterkiem i dziś będę mieć spokój, a nie 4 dni "kiszenia" w
        domu.
        Nie wiem jak wasze maluchy ale Zuzka nawet w tą senną deszczową pogodę mało śpi.
        Myślałam, że to przez upały tak ma. I podobnie jak u was karmienie to jedna
        wielka uciecha dla niej - cmok i uśmiech na całą szerokość do ściany czy
        wersalki albo karnisza a czasem siostra się napatoczy, i tak może pół godziny,
        ale ja jej skracam i żre jak nabierze ochoty.
        Jeśli chodzi o pieluchy to ja używam tylko Pampersa (3), inne próbowałam na
        starszej, ale te są najlepsze.

        Szkoda, że nie będzie mnie na drugiej cycusiowej liście (z Sarą mi się udało),
        ale trudno.
        A propos cycusia - Zuzka już się naspała. Potrzebuje towarzystwa.
        • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 18:32
          A moja spi dzisiaj jak zabita od rana, z godinnymi przerwami. Nawet nie mam
          kiedy odkurzyc mieszkania. Juz sie boje co bedzie w nocy ze spaniem.

          My uzywamy od urodzenia pampersów, huggisy wydawaly mi sie za duze i jakies
          takie falbaniaste, a pamperki ladnie sie ukladaja na pupie. No i u mnie huggisy
          tez przepuszczaly siusiu.

          Pogoda super, bardzo zazdroszcze mojemu bratu, który jest z dziewczyna w
          Kolobrzegu.
          Witam nowa mame i dzidzie.Pa.
          Marzena i Nicole.
    • cloud-ac Re: LISTA 31.07.04, 15:48
      Znowu robię porządki:
      1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
      2) mstabin + Marysia (01.03)
      3) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
      4) lemona1 + Arek 03.03.2004
      5) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
      6) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
      7) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
      8)todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      9) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
      10) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      11) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      12) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      13) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
      14) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
      15) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
      16)nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomysl
      17) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
      18) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
      19) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
      20) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      21) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
      22) emiczek + Kuba z 17.03.2004
      23) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
      24) kabr4 + Bartek 20.03.04
      25) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
      26) moniko25 + Sandra (21.03)
      27) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
      28) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
      29) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
      30) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
      31) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
      32) Julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
      33) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
      34) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

      Niestety Zuzka tylko tyle dała mi popisać - sen 15 min. Wy też tak macie?
      • yasmin24 mamy pierwsze zęby 31.07.04, 20:02
        Dziewczyny, dzis rano odkrylam w buzi mojego Albercika 2 szpileczki na dolnym
        dziasle. Poniewaz moj synek od jakiegos czasu namietnie pakuje sobie wszytsko
        do buzi, a najchetniej moj kciuk, takze, nie daloby sie ukryc... Jakaz bylam
        zdziwiona. To wszystko tlumaczy ostatnie marudzenie mojego synka smile) Narazie
        dziasla na dole sa bardzo nabrzmiale, przeswituja juz biale zabki, i widac juz
        jak sie wypychaja z dziaselek - takie male plameczki smile) Jejku, zeby tylko nie
        budzil sie z placzem w nocy i nie goraczkowal!!!
        • iwo_72 Re: mamy pierwsze zęby 31.07.04, 20:47
          Gratulujemy pierwszych ząbków!!!!!!!!!!!!! U nas marudzenie i wpychanie rączek
          i zabawek do buzi jest, ale ząbków brak!!!

          Mała usypia więc nie wiem ile mam czasu. Dzisiaj dzonek minął spokojnie,
          byliśmy w gościach u teścia więc Małgoś popisowo grzeczna.Moja staesza córcia
          wróciła z Mazur, gdzie była na działce z dziadkami. Zadowolona i opalona! A za
          tydzień s,migamy w góry - trochę sieboje podrózy (prawe 5 godzin) ale chyba
          pojedziemy nocą, to może jakoś to przetrwamy.

          Czy któras z waz będzie może w okolocach Nowego Sącza pomiedzy 6 a 27
          sierpnia???? Ja będe w Rytrze k/Piwnicznej!!!
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 21:39
      Cześć! Mąż kończy kąpiel małego, zaraz będzie karmienie cycusiem, więc mam
      chwilke.
      Witam także nowe dziewczyny na forum!
      Gratulacje dla Albercika z okazji ząbków!

      Co do pieluszek: my używamy pampersów 3 (na noc i spacerek) a poza tym tesco
      fioletowe zachwalane na forum (rzeczywiście są niezłe, nawet bardziej
      mięciutkie w dotyku niz pampki), huggiesów nie próbowaliśmy...
      Chusteczki do pupy też pampersa, na początku były z Nivei, ale moim zdaniem są
      za suche.
      Oj, uciekam, bo mały gotowy na jedzonko!
      Pa! Basia
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 31.07.04, 22:53
        Może zacznę od zabobonów.Osobiście oprócz"nie noś na rękach bo rozpieścisz" dzięki Bogu nie spotkałam się,ale moja mama będąc w ciąży omało nie popadła w histerię-jak twierdzi.Mieszkała bowiem z teściową w domku i babcia moja powtarzała jej ciągle:nie chodź pod sznurkami, bo dziecko udusi się pępowiną(a droga do wygódki obwieszona była sznurkami na bieliznę), w wygódce nie zaglądaj poprzez szpary bo dziecko będzie zezowate(a mama mówi"to co ja tam miałam oczy zamykać, a przez szparę widac było pół ulicy").Na szczęście pomimo tych zabobonnych twierdzeń urodziła dzieci zdrowe i na pewno nie zezowate na co my z bratem jesteśmy dowodem.A co do wprowadzanych wówczas prodóktów to ja już podobno w wieku 5 mies.wcinałam kaszę manną oczywiście na mleku krowim. Jeżeli chodzi o pieluchy to używam pampersów z huggisami zamiennie. Huggisy są mniej chłonne i tak jak todzio1 zakładam je rano gdy mała najczęściej robi kupkę lub 1-2 godz.przed kąpielą. yasmin24-gratulacje z okazji pierwszych ząbków,wszystkie nasze dzieciaczki szukają w buźkach a Twoje maleństwo już znalazło. Witam nową marcową mamusie Monikę z córeczką. Pa-pa.Asia
        • todzio1 Wypraszam sobie... ;-)))) 01.08.04, 00:16
          Kochana Asiu! (asiadeb)

          Pampersy to ja mieszam z TIPami realowskimi.
          Huggiesy kupiłam i leżą od dwóch miesięcy w szafie, chyba doczekają na dziecko
          mojej bratowej, bo nam wszystko nimi wychodzi łącznie z każdorazowymi sikami.
          wink)))

          --------------------------

          Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
          • kaka73 Re: refluks 01.08.04, 09:48
            cześć dziewczyny
            Moja mała strasznie ulewała i byliśmy na UsG
            i okazało się, że jednak ma refluks - przy okazji lekarz zrobił usg wszystkich
            narządów i wszystko w jak najlepszym porządku.
            Wszyscy mówili mi że to minie, że to normalne że ulewa, starszy syn też ulewał
            przez jakieś 8 m-cy, ale nie tyle ile Karola - chociaż dziwi mnie to że ona tak
            dobrze przybiera,.
            Ja używam Pampersów - na razie rozm. 3,,
            Ten basen Polobneż to basen kryty, często tam jeźdxzimy, chyba że są dwa?. Mnie
            chodziło o basen na świerzym powietrzu - pomóżcie dziewczyny, bo zeświruję od
            tego ciepła - a Szymek chce siedzieć cały dzień na placu zabaw.
            Karina
            • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 11:42
              Mielismy cala rodzinka wybrac sie do kosciola, ale martynia od 2 i 1/2 godziny
              spi(i jak chlop ma mi uwierzyc ze ona spi po 20 minut?), wiec poszli sami a ja
              mam chwilke, no i dobrze.

              Huggiesy faktycznie gorsze od pampersow, sprawdze te o ktorych pisalyscie.
              Mnie tez sie wydaje ze widac u malej zeba na dole, ale jeszcze nic nie stuka(a
              sprawdzalam)wiec sie nie nakrecam, choc wszystko na to wskazuje.

              Znowu mamy przerwe w robieniu kupki - dzisiak 4 dzien, no i nie wiem czy dac
              ten soczek jablkowy na "przyspieszenie"czy jeszcze czekac, oj jak ja tego nie
              lubie, a bylo juz tak ladnie.
              • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 12:29
                hej!

                Kaka - co robisz z tym refluksem? leki?

                co do refluksu to wg mnie tez ma moj synek, oto definicja:
                Refluks żołądkowo-przełykowy
                - niewydolność dolnego zwieracza przełyku, która powoduje cofanie się pokarmu z
                żołądka. Objawia się ulewaniem pokarmu i występuje u ok. 50% zdrowych niemowląt.
                Tuż po posiłku lub kilka godzin po nim z ust dziecka wylewają się małe ilości
                serowatego, częściowo strawionego pokarmu o nieprzyjemnym zapachu.

                Takie wymioty nie powodują bólu, dziecko czuje się dobrze. Z czasem, w miarę jak
                przewód pokarmowy niemowlęcia dojrzewa, ulewanie powinno ustąpić - zwykle dzieje
                się tak w drugim półroczu życia.

                Zanim układ pokarmowy dojrzeje, wystarczy:
                - układać niemowlę w łóżeczku z głową uniesioną pod kątem 30(
                - bezpośrednio po posiłku nosić dziecko na rękach w pozycji pionowej;
                - podawać pokarmy zagęszczone, często, w małych porcjach. Do zagęszczania można
                używać mączki z chleba świętojańskiego lub preparowanej skrobi. Dostępne są też
                gotowe mieszanki Bebilon AR, Enfamil AR i NAN AR.

                Leki stosuje się, jeśli:
                - refluks jest bardzo nasilony i pojawiają się powikłania: dziecko nie przybiera
                na wadze, ma zapalenia płuc lub przełyku;
                - objawy wzmagają się w drugim półroczu życia;
                - refluks pojawia się u starszego dziecka.
                Ja staram sie malego nie szarpac i traktowac spokojnie, trzymanie w pionie nic
                nie daje.

                Dostalam w tym tygodniu pzresylke reklamowa z Nutricii - musze pochwalic, ze
                dolaczona do kaszek ksiazeczka bardzo dobrze opracowana - co gdzie i ile
                podawac. Nawet producent kaszek sam podaje, ze jesli karmie iersia to po 6 mcu
                cokolwoek dodawac i zacheca do tego. Na szczescie jestem bardzo zdecydowana co
                do wychowania mego dziecka i zadne babcie nie maja na to wplywu. A ja osobiscie
                jadlam krwie mleko od 2 tygdnia zycia hahahhaah. Bo babcia mamie wmowila , ze ma
                "zle" mleko, - jakies to typowe, prawda? Nienawidze mleka i do dzis dnia po nim
                mi mdlo.

                Iwo - kupilam ampulki Vichy, mam nadzieje, z epomoga bo 6 tyg kuracja to juz
                niezla kiecka jest smile
                Taki moj prywatny przelicznik.

                wracam w poniedizlek do Warszawy - wiec rozmiem, ze w srode znajde chetna do kina?

                pozdraiwam cieplo,

                Renia
                PS: tak, czat na eDziecku np co srode to ok myslsmile Moze juz wczensiej niz 22?
                Jak komu podpasuje powiEdzmy od 20/21?
                • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 13:18
                  Reniu, Ja proponowałąm czat wczesniej ale wiekszosc dziewczyn wtedy kapie albo
                  usypia wiec wyszło ze najlepiej o 22 - ja prawdopodobnie bede o 21 wiec mozemy
                  pogadac wczesniej...
                  Jesli chodzi o koszty Vichy to faktycznie troche kosztuje ale warto... ja
                  osobiscie zuzywam jednorazowo pol ampólki wiec jest toche taniej - na
                  moje "trzy włosy na krzyż" starcza, bo mało osadza się na włosach - większość
                  na skórze.

                  Jesli chodzi o kino, to się postaramy....ale nie mogę obiecać, bo moja starsz
                  wczoraj wywaliła się na skuterze i trochę ma nogę pocharataną więc nie wiem czy
                  będę ja ciągnąć ze sobą, a samą to trochę szkoda zostawiać...taka była biedna
                  po tym upadku. Podobno najbardzoej się bała, że zabierzemy je skuter. Byłam
                  wczoraj o 22 na przeswietleniu i na szczęscie nic nie złamała. Na szczęści mamy
                  kartę Medicovera i Centrum Medycznego więc nie muszę liczyć na państwową służbę
                  zdrowia i nawet w środku nocki można do lekarza pojechać i prześwietlenie
                  zrobić i do ortopedy się dostać! a wszystko w ciągu godzinki od telefonu do
                  nich - SUPER !!!

                  A dzisiaj pogoda w W-wi dość ciepła, mała wstała o 5:30 ;-(((( ale pozniej
                  pospała od 7:30 do 10 wiec troszkę odespałam. Teraz znowu staram się ją uśpić,
                  ale nie wiem czy to wyjdzie....

                  Lece bo słysze okrzyki niezadowolenia z łóżeczka.
                  • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 14:46
                    Myslalam, ze tylko moja córcia tak ulewa, az mi lzylo, ze nie jestem sama.
                    Strasznie to meczace dla nas, bo czesciej ulewa godzine lub dwie po jedzeniu
                    niz zaraz po. Najgorsze jest to ciagle chodzenie z pielucha na szyi i
                    przebieranie mokrych ciuszków. Wszystkiego próbowalam i najlepiej jest, jak
                    mniej i czesciej jemy. No a teraz jak podjadamy zupki to daje cyca przed zupa i
                    mleczko jest wtedy przytkane. Gorzej na odwrót, bo leci wszystko wymieszane,
                    juz i tak polowy ciuchów nie dopralam. A Nicole je tyle ile wlezie, nie ma
                    zadnego hamulca, czasem sila zabieram cyca. A zupki daje jej nie wtedy gdy jest
                    bardzo glodna, bo dostaje wscieklizny, ze z lyzki tak malo i powoli do dziuba
                    wchodzi. Niestety z butelki nadal nie umie i chyba juz sie nie nauczy, nawet
                    soku jablkowego nie chce ciagnac nie mówiac o mleczku mamusi. Na kupe daje jej
                    jabluszko tarte, które uwielbia, najlepiej to caly sloik by zjadla. Polecam
                    mamom dokarmiajacym zupke-krem z bobovity, dobrze trzyma sie zoladka, a smakowo
                    najlepsza marchwiowa z ryzem.

                    Co do zabków, mojej tez przeswituje prawa dolna jedyneczka i cyba czwóreczka,
                    ale jeszcze nie kluja w palec. Zato strasznie marudzi od wczoraj, mam nadzieje
                    ze zabki wykluja sie dosc szybko. Od wtorku zostaje sama, bo mezowi konczy sie
                    5-tyg. urlop i znowu od pon. do piatku bede zdana tylko na siebie. Znowu bede
                    chodzic niedomyta nieuczesana i niedojedzona, bo jak to wszystko robic z
                    dzieckiem na reku?

                    Co do czata, mnie tez lepiej pasuje kolo 22-giej.
                    Pozdrowienia. Marzena i Nicole.
                    • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 16:18
                      Cześć Mamusie!
                      Nie było mnie kilka dni, a czytania że ho, ho!
                      Hania zaczęła się częściej budzić w nocy, a potrafiła już spać po 5h jednym
                      ciągiem, teraz jak zaśnie o 22.oo to karmienie o 1.oo, i w ogóle częściej się
                      budzi.
                      Kupiliśmu Huggiesy tylko raz i przemakały, a teraz pampki i czasem biedronkowe
                      DaDa, są wprawdzie z ceratką, ale Haneczka nigdy nie miała skłonności do
                      odparzeńsmile
                      Witam nową mamusię Sandry, i nową mamusię Kasię - ale nas dużo, super!
                      No istało się - są pierwsze dzieciaczki z ząbkami - gratulacje dla Alberta, a
                      Nicole i Marzence życzę jak najmniej marudzenia przy ząbkowaniu.
                      Odnośnie terminu porodu, to Hania urodziła się 11 dni po terminie, przez c.c.W
                      ogóle nie chciała wyjrzeć na świat.6 dni przed terminem poszłam do szpitala, i
                      zastrzyki "prowokacja", kroplówki, które przeleciały jak woda. W końcu lekarz
                      na usg stwierdził że lożysko nie osiągnęło dojrzałości i "sama pani nie
                      urodzi".No i byłoc.c., ale przedtem w szpitalu było bardzo niefajniesadDodam
                      tylko że w czasie mojego pobytu aż 6 dziewczyn się zmieniło na sali, a ja tam
                      kwitłam 6 dni przed porodem i 6 dni po.
                      Oczywiscie wszyscy się dziwią, że karmi e tylko piersią, i NIC nie daję dziecku
                      innego, a gdy mój teść usłyszał że Hanuś mało przybiera na wadze, to
                      powiedział :na pewno masz mało wartościowy pokarm" Podniósł mnie na duchu...
                      Szkoda że nie mogę z Wami babeczki czatować, ale o 22 już jesteśmy zawsze w
                      domku, a ja mam neta tylko u rodziców, czekam wciąż na stałe, aż okablują nam
                      osiedle, na razie czekają na zgodę spółdzielni, nie mogę się doczekać, bo ja
                      też powoli staję się uzależniona od forumsad)
                      todzio1-Ingo, już rozmawiałyśmy na temat tego co porabiamy w życiu - gdzie
                      pracujemy my i tatusiowie naszych pociech, więc chyba dlatego żadna nie podjęła
                      dyskusji na ten temat, poszukaj w poprzednich postach, pozdrawiam Ciebie i
                      Martusięsmile
                      Hani nudzą się grzechotki i myślę czym nowym ją zabawiać, jak coś fajnego
                      znajdziecie, dajcie znać, pozdrawiam, pa
                      ola i hania-moje szczęście
                      • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 19:23
                        Witajcie dziś piękny dzionek !Byłam z Adriankiem na działce i się
                        dotlenialiśmy smile)Co do chat-u to ja też będę ok.21,póżniej trzeba iśc spać bo
                        rano pobudka(5,30)ranny ptaszek z mojego synka smile)Wczoraj odnieśliśmy sukces
                        podczas kąpieli wreszcie mały nie płakał,był dzielny smile)Mam nadzieję,że to nie
                        było jednorazowe i już będzie się cieszył z kąpieli jak większość dzieciaczków!
                        Pozdrawiamy!!
                        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 01.08.04, 21:04
                          hej, a u nas jakby lepiej-od kiedy wychodzimy na spacerli-mała jakby lżej
                          oddycha, a forum zgubne jest.... naczytałam sie o zapaleniu oskrzeli i spać w
                          nocy nie mogłam; generalnie mała nie ma gorączki, więc może to mieć na tle
                          jakiejś alergii (oby nie-mam 2 bratanków-alergików i wiem co to znaczy)-w ogóle
                          masakra, ale nie będę was zanudzać,no i mam taką baterię leków że ho, ho (200
                          zł juz wydałam od tego lekkiego kataru zaczynając), chodziłam trochę
                          podminowana przez tą chorobę Zuźki, nawet mojemu mężowi trochę się dostało, do
                          tego dochodzi jeszcze stres przed powrotem do pracy;
                          a o zwyczajach teściowych długo by mówić, moja generalnie nie jest złą kobietą
                          ale skąd ona pewnw rzeczy wymyśla to ja nie wiem.... najlepsze było ostatnie-
                          żebym po chrzcinach dziecka nie kąpała, bo zmyję oleje święte i chrzest będzie
                          nieważny, oczywiście że przyzwyczaiłam dziecko na rękach-i jakie jej było
                          zdziwienia jak kiedyś do niej przyjechaliśmy a ja dziecko wykąpałam,
                          nakarmiłam, połozyłam w łóżku i wyszłam z pokoju-a dziecko zasnęło samo gadając
                          do ściany...; teraz jak mała zaczynała kasłać-mówi do niej:"Pewnie mama
                          chodziła na spacery w te deszcze i Zuzia przemokła"... wyobrażacie sobie
                          przemoczyć dzieko?wrrr... a skarpety to jej tak naciąga że mało jej palce nie
                          wyjdą-chyba w ogóle nie może patrzeć na jej gołe nogi, a cały czas niby mówi-
                          teraz to lepiej, żeby młodzi po swojemu chowali... a i jeszcze jak lekarz
                          stwierdziła u małej w oczkach efekt zachodzącego słońca to zdiagnozowała, że to
                          od za szybkiego noszenia małej w pionie... długo by pisać-dziwne tylko, że mnie
                          nie skrzyczała za brak czerwonej kokardki przy wózku, bo u niej to nawet
                          kwiatki w domu mają;
                          generalnie chciałaby pomóc i nie wie że bardziej przezszkadza niz pomaga, a ja
                          też mocno cierpliwa nie jestem, więc całe szczęście mieszkamy daleko od siebie.
                          • asiadeb przeprosiny 01.08.04, 21:17
                            do todzio1: Źle sformułowałam zdanie i zwracam honor. Chodziło mi ,że tak jak Ty używam lepszych pampersów zamiennie z gorszymi. Pozdrawiam.
                        • mamazuzanny po trochu o wszystkim.... 01.08.04, 21:14
                          Witajcie!

                          Na początek gratuluje Albercikowi pierwszych ząbków. Teraz to pewnie po kolei
                          każda z nas będzie odkrywać u swoich pociech pierwsze ząbki.

                          Co do ulewania to moja Zuzia też strasznie ulewa, ma swoje dni kiedy mniej lub
                          bardziej. Dzisiaj ulewała mi co rusz, parę razy ja przebrałam i siebie przy
                          okazji. Jest to meczace i czekam kiedy to wreszcie jej minie. Dzisiaj w nocy
                          dalam jej butelke ze sztucznym pokarmem (o 2-giej- a dlaczego to napisze
                          pozniej) - mala jadla na pół śpiąco, wypiła cała bulte ale po dwóch godzinach
                          obudziły mnie odgłosy krztuszenia się i bulgotania. Od 4-tej do 5-tej rano
                          Zuzia mi wymiotowała tym mleczkiem - całe prześcieradło, body, pare tetrowych
                          pieluch i moja piżama do prania. Co ją położyłam to za chwilę buch i mleko
                          leci. Nie wiem czemu, podejrzewam że może za dużo zjadła i dlatego, albo coś
                          tam w mleczku nie pasi, ale wcześniej jej dałam parę razy na próbe i było ok.

                          Wczoraj wieczorem miałam wychodne smile (Zuzia została z dziadkami). Ze znajomymi
                          poszłam na plaże w Gdyni (do Kontrastu) na koncert Blue Cafe. No i zgrzeszyłam -
                          wypiłam dwa duże piwa z sokiem malinowym - no dobrze przyznam się trzy.
                          Dlatego po przyjsciu dałam Zuzi mieszankę, bo moje było za bardzo piwne ;o). No
                          ale po tym wymiotowaniu to mialam straszne wyrzuty sumienia ze wypiłam te piwa
                          i małej z piersi karmić nie mogłam (laktator poszedł w ruch i mleczko do
                          zlewu). No ale tak mi się chciało wyjść do ludzi... no i napić się zimnego
                          piwa.... wyrodna matka ze mnie.

                          Ja też dostałam przesyłkę z Nutricii - naprawdę poradnik bardzo fajnie wydany i
                          zawiera wyczerpujące informacje co do żywienia dziecka do 1-go roku życia. Mam
                          też takie poradniki z Nestle i Hippa ale Nutricia zdecydowanie je przebija.

                          Co do wychowywania dziecka dawniej i dziś to jak ja byłam niemowlakiem to
                          lekarze zabraniali karmić dzieci w nocy mlekiem - zamiast tego podawało się
                          herbatki. Pampersów i podobnych cudów wtedy nie było - tylko pieluchy tetrowe.
                          I jako że nie byłam karmiona piersią (urodziłam się jako wcześniak i dwa
                          tygodnie leżałam w inkubatorze) od samego początku dostawałam mleczko - co
                          prawda było w proszku ale normalne takie jak dla dorosłych - krowie żadne tam
                          modifikowane (wtedy takich nie było). Nikt nie słyszał o matach edukacyjnych i
                          takich tam podobnych cudach :o).

                          Co do wtracania się innych ludzi w wychowanie mojej Zuzi, to raczej mam spokój.
                          Tylko dziadkowie mają obsesję że wyziębiam dziecko :o) - na dworzu upał a
                          dziecko w samym body leży bez skarpetek i bez przykrycia - horror ;O))))

                          Oki, na tym kończe bo chciałabym jeszcze przed położeniem się trochę poczytać.

                          pozdrowionka,
                          ps. dziekuję za miłe słowa o Zuzi :o))))
                          • yasmin24 Re: po trochu o wszystkim.... 01.08.04, 21:58
                            HEJ!!
                            Dziekujemy za gratulacje, zabkowanie przebiega na razie fantastycznie, maly
                            zachowuje sie jak szaleniec - chichra sie bez przerwy i praktycznie ze
                            wszystkiego.
                            Caly weekend spedzilismy praktycznie we troje na swiezym powietrzu, dl amalego
                            to oczywiscie super aktrakcja, a my z mezem wczoraj bylismy tak dotlenieni, ze
                            padlam z malym o 22:30. Poza tym poznalam dzis dziewczyne, ktora ma corcie Ole
                            z 9 marca, wiec moglysmy porownac nasze dzieciaczki smile)

                            Iwo, nasz rehabilitant powiedzial dokladnie to samo, Albert rozwiaja sie bardzo
                            ladnie, ale raczej za szybko niz za wolno. No i nastawil mnie, ze maly moze nie
                            raczkowac, tylko od razu stanac na nogi.
                            Albercik, oprcz robienia na brzuszku rybki, ostatnio uskutecznia spinanie pupy
                            i unoszenie jej do gory. Czy Wasze pociechy tez tak robia??? Bo ja jestem
                            przerazona, ze on juz chce na kolana i rusyc do przodu. Wtedy to juz chyba
                            zwariuje, bo go nie bede mogla upilnowac. A w mieszkaniu tyle rzeczy do
                            zabezpieczenia przed malcem...

                            Cos mialam napisac, ale chyba skleroza....
                            Buzia dla wszystkich
                            • ainer1 Re: po trochu o wszystkim.... 01.08.04, 23:44
                              smile

                              marzenawl - haslo "a ja tez mocno cierpliwa nie jestem to ... jakbym o sobie
                              mowila" i chyba dlatego nikt mi za bardzo w rodiznie i poza nia niczego nie
                              sugeruje co do wychowywania synkasmile
                              rANY, ale dzis byl duzy dooool, musze zaczac regularnie wychodzic z domu bo
                              czuje sie jak pies uwiazany do budy i do tego ta reka.
                              Nie wiem, jak to bedzie solo w Warszawie, ale szukam juz niani na powaznie -
                              nawet raz na 2 tygodnie, a raz w tygodniu wieczorkiem zamierzam umawiac sie z
                              kolezankami BEZ dziecka. Ubrac sie tak, jak chce a nie tak aby dalo sie karmic.
                              A i wazne zeby Tatus tez pobyl sam z dzieckiem, bo tak prawie wszystko juz
                              robie sama.
                              Jak ktoras z Was bedzie miala podobna potrzebe wyjscia - to sluze towarzystwem.

                              Jak sobie radzicie z samotnoscia? Prosze tylko nie piszcie, ze dziecko jest
                              calym swiatem smiletylko NAPRAWDE smile

                              Renia
                              • myfmyf Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 03:02
                                Witamy po tygodnowym urlopie . Byliśmy z dziećmi nad morzem w Karwii. Pewnie i
                                wypoczęlibyśmy gdybyśmy mniej tego szczęścia mieli . Trzeba było jeść na
                                zmianę , dzielić się dziećmi - większe na plażę , malutek w cieniu , usypiać
                                jedno w wózku , drugie w samochodzie , trzecie przy książeczce itp itd . Innymi
                                słowy mąż wraca do pracy odpocząć po rodzinnym urlopie smile)))
                                No ale dla mnie to i tak atrakcja bo ja mam to non stop na codzień , więc nawet
                                zmiana miejsca to już rozrywka .

                                Reniu , mnie nie doskwiera moze mocno samotność ,ale czasem nuda i właśnie brak
                                samotności bądź pobycia z mężem . Dzieci towarzyszą mi non stop i czasem jestem
                                tym wykończona . Kiedy późno zasypiają ( latem ) czaem nie zdążymy nawet
                                porozmawiać z mężem. Kiedy stan taki trwa kilka dni z rzędu chce mi się płakać,
                                mam wrażenie że żyję w jakimś transie , gdzie liczą się tylko dzieci.

                                A teraz bardziej na wesoło , a propos przesądów
                                Bardzo dużo osób zwraca mi uwagę że mojmu synkowi nie wkładam czapki lub
                                zakładam mycki bez nauszników " oj bo będzie miał zapalenie ucha " " bo
                                niemowle musi nosić czapkę " i moje ulubione : " bo bez czapki się przegrzeje
                                główka i dostanie udaru " - no chyba od tej czapy w wózku pod budą smile-
                                przecież mój synus nie siedzi z głową w słońcu
                                Starszy synek urodził się w czerwcu w pogdne lato 2 lata temu i do wrzesnia
                                czapkę miał kilka razy a tu ani udaru ani zapalenia ucha ...
                                Zauważyłam że to w Polsce jest taka moda na czapki a juz szczególnie na
                                zakrywanie uszu nausznikami, nawet w upał ! Wogóle chyba u nas jest tendencja
                                do przegrzewania dzieci od pokoleń , stąd te stroskane o gołe stópki babcie smile

                                Mamozuzanki , sporadycznie się tu ostatnio pojawiam , dlatego dopiero teraz :
                                To jednak nie jesteśmy sąsiadkami , bo ja jestem z Karwin . Ale zdarzyło mi sie
                                już raz 2 lata temu poznac na forum mamę , z którą możemy sobie pomachać przez
                                okno wink

                                Oj , któres moje sie budzi . lece

                                papa
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12115736
                                • iwo_72 Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 08:44
                                  Reniu, ja tez czasami mam dosc. Patrze na siebie w lustrze i jestem przerazona.
                                  Gdzie ta zadbana trzydziestolatka? dlatego postanowilam raz w tygodniu znalezc
                                  czas na kosmetyczke, lub mazaz. Mam raz w tygodniu Pania ktora sie 3-4 godzinki
                                  zajmuje Małgosia wiec jest OK.

                                  Od wrzesnia raczej nie wracam do roboty tylko poprowadze wlasna dzialalnosc...
                                  Jak juz to wszystko wyjdzie i wszystko zorganizuje to wam napisze co, a na
                                  razie nie chce zapeszac!!!!! Pracy bede miala na kika godzin dziennie - niania
                                  juz zalatwion (prawie) wiec trzymajcie za mnie kciuki!!!!

                                  Malgosia szaleje, niestety w nocy tez. Dzisiaj oprocz normalnych pobudek co 2
                                  godzinki zafundowala mi zabawy od 3 do 5 rano....no istna radocha!!!!
                                  W piatek jedziemy w gory!!!! Ale bedzie fajnie. Bede sie tam laczyla przez TPse
                                  wiec pewnie tylko raz dziennie, ale i tak bede zagladac! Jestem przeciez
                                  uzalezniona od was dziewczyny!!!! Ciesze sie ze ma was, bo czasami to bym sama
                                  zwariowala, a tak to wariuje z wami! Zawsze razniej w grupie!
                                  • kj74 Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 09:26
                                    Jejku! Dwa dni mnie nie było i tyle czytania smile

                                    Monjar piszesz, że Twój Adrianek nie lubi się kąpać a moja mała to aż pieje z
                                    radości jak ją wkładam do wanienki. Chlapie i cieszy się jak szalona. Nawet jak
                                    wody naleje sobie do oczka to nic sobie z tego nie robi. A wczoraj to pływała
                                    pieskiem wink

                                    Yasmin fajnie, że małemu idą już ząbki (tylko żeby nie gryzł mamusie
                                    zbytnio smile). Ja też myślałam niedawno, że Inga zaczyna ząbkować, bo pani dr
                                    powiedziała, że niedługo to nastąpi, że dziąsełka już rozpulchnione. No i też
                                    miała taką białą kropeczkę tam gdzie lewa dolna jedynka. Okazało się, że
                                    maluszkom wyskakuje takie coś, ale to jeszcze nie zęby.

                                    Co do huggisów to raz kupiłam soft&dry, ale dla mnie beznadzieja. Mała miała
                                    mokre plecy, jakoś tamtędy siuśki wypływały. Podobno freedomy są lepsze, ale
                                    chyba się nie skuszę. Używamy pampersów.

                                    Na chat może uda mi się wejść wcześniej niż o 22, ale nie wiem czy się tam
                                    połapię.

                                    Moi teściowie mieszkają 900km ode mnie, więc nie wtrącają się, bo niby jaksmile
                                    Niedługo wybieramy się z mała do nich to wtedy zobaczymy. Byli już raz u nas,
                                    ale nie wtrącali się. Moi rodzice za to mają bzika na punkcie małej i uważają,
                                    że ją za mało noszę itd. Ale generalnie są kochani i zawsze mogę na nich liczyć.
                                    Inga jest bardzo wyczekaną wnuczką, bo my 8/08 mamy już szósta rocznicę ślubu,
                                    mój brat jest pięć lat po ślubie i jeszcze nie mają dzieci, więc rozumiecie
                                    same.
                                    Tez dostałam próbki z Nutricii i jeszcze z czegoś, ale nie pamiętam.

                                    Też Reniu czasem czuję się samotna, cały czas dziecko i dziecko. Kocham ją nad
                                    życie, ale też mam swoje potrzeby. Muszę kupić sobie samochód, bo Romek ma
                                    sużbowy, ale jego często nie ma (delegacje) i wtedy to dopiero jestem
                                    uwięziona. A tak podrzucę małą do mamy albo mamę do mnie i sama mogę gdzieś
                                    wyskoczyć (nie marnując czasu na dojścia albo dojazdy autobusem).

                                    No dobra, idę się zbierać, bo mąż ma dziś urlop i poejdziemy sobie gdzieś na
                                    zakupki smile
                                    • kj74 Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 09:28
                                      Zapomniałam przywitać się z nowymi mamami smile
                                      Moniko25 jak coś to pomogę Ci tymi fotkami.
                                      • moniko25 Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 14:27
                                        witaj! kj74 teraz mnie nie ma czy bedziesz mogła być tu o 20.00
                                        z góry dziękujesmile))
                                        Monika & Sandra
                                  • marzenawl Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 09:31
                                    a ja czuję sie najbardziej uwiązana właśnie wtedy kiedy mąż w domu... zawsze
                                    się gdzieś jechało, a teraz... w tygodniu nawet nie narzekam-bo mam wesołe
                                    towarzystwo osiedlowe-z gromadą dzieciaków, więc siedziałabym całymi dniami na
                                    dworzu-na plotach a ciężko mi się przestawić na inne tematy jak dziecko;
                                    ale nawet zaczęłam się cieszyć z tego, że wracam do pracy, może to jednak dobry
                                    czas i żeby myśli zająć trochę czym innym-trochę zaczyna mi brakować tego
                                    szybkiego życia, oby tylko Zuzia miała dobrą opiekunkę... jutro
                                    zaczynam "rozmowy kwalifikacyjne"-trzymajcie kciuki-przez telefon brzmi nawet
                                    nieźle, zobaczymy...
                                    a chętnie bym wyszła-tylko kiedy? późnym wieczorem-albo w weekendy-z mężem
                                    wtedy małą zostawię, szkoda tylko, że piwa sie napić nie mogę-i to co za
                                    wyjście...
                                    • ankubek Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 10:11
                                      Po calym dniu spedzonym w towarzystwie dziewczynek mam wrazenie ze nie jestem
                                      zdolna do normalnej rozmowy z kims doroslym.Czasami ogarnia mnie jakis napad
                                      paniki, typu:czy ja jeszcze kiedys bede mogla robic to na co mam ochote, a nie
                                      to co musze.

                                      Nawet w chwilach intymnosci z mezem moj sluch jest wyostrzony w strone
                                      dzwiekow dobiegajacych z pokoju dziewczynek, eh. To prawda, ze dzieci to caly
                                      nasz swiat, tylko robi sie troche ciasny, a mnie zdecydowanie brakuje
                                      przestrzeni.

                                      Ja nawet nikogo do pomocy nie mam, tesciowie mieszkaja ok. 60km od nas, a z
                                      moim tata nie mam ostatnio dobrego kontaktu, ale nie chce o tym pisac bo bardzo
                                      to dla mnie bolesne, bo kiedys bylo zupelnie inaczej, no coz jeszcze i to...

                                      Dzisiaj przychodzi do nas opiekunka na rozmowe, moze sie uda, a jesli nie to
                                      mam namiary na nastepna.Tez sie obawiam, ale mam nadzieje, ze podpowie mi
                                      matczyna intuicja.
                                      U Martynki na dziasle tez jest taka biala kropeczka, ale to chyba jeszcze nie
                                      jest zab, lapki caly czas w buzi, a zapluta jest rewelacyjnie.

                                      Ja tez nie wiem czy sie polapie w tym czacie,ale w razie czego licze na wasze
                                      instrukcje.co prawda tez staram sie chodzic spac jak tylko mala zasnie, bo
                                      nocki u nas ciezkie, ale przeciez nie moge sobie darowac kontaktu z Wami!!!
                                      • kabr4 Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 10:32
                                        Yasmin, super, pierwsze ząbki!!!! Z tego co piszesz wyszły niespodziewanie.
                                        Świetnie
                                        My na razie bezzębni smile)))
                                        W sobotę i w niedzielę jedliśmy pierwsze zupki, ale nie bardzo nam to szło.
                                        Jeszcze kilka dni popróbujemy, jak strasznie będzie marudził to zrezygnuje.

                                        Wczoraj byliśmy na meczy piłki noznej. Mój mąż jest 100% pewien , że Bartek
                                        będzie piłkarzem. Podobało mu się na meczu, poyem byliśmy w leaie na spacerku.
                                        Ogólnie weekend sielsko-anielski.

                                        Na razie kończę, pozdrawiam. Buziaczki

                                        Aha, dzisiaj Bartek łądnie spał, moze mu się wreszcie odmieni, Było też
                                        chłodniej, może to jest powód.
                                        Pa
                                        • yasmin24 o wyzszosci jablka nad marchwia 02.08.04, 12:58
                                          Poniewaz mojemu synusiowi w weekend zniknely krostki dalam mu dzisiaj bluszko.
                                          No tak myslalam, ze marchewke jadl z apetytem... dzis sie przekonalam jak synek
                                          sie zachowuje jak mu cos smakuje. Malo lyzeczki nie zjadl, prawie mi ja
                                          wyrywal, a jak sie skonczylo jabluszko - po dokladce, to strasznie sie
                                          rozplakal. I tak zjadl pol sloiczka, chyba nie powinnam na pierwszy raz dac mu
                                          wiecej...

                                          A co do zabkow to nie da sie ukryc, ze to zeby a nie tylko plamki nadziaslach.
                                          Gryzie i kluje nimi jak szpileczkami. Dobrze, ze znosi to tak spokojnie, bez
                                          placzu.

                                          Dziewczyny, gdzie ta piekna pogoda nam uciekla?? podobno od srody upaly ida....
                            • zielaszka Re: po trochu o wszystkim.... 02.08.04, 19:11
                              No hej Yasmin24,
                              To mnie i moją Olę poznałaś na paintballu w niedzielęsmile)).Zapamiętałam,że
                              pisujesz na eDziecku i dzięki zdjęciom Alberta odnalazłam Was.Pozdrawiam a
                              zdjątka synka -super!
                              • yasmin24 Re: po trochu o wszystkim.... 03.08.04, 10:33
                                Czesc, milo mi, ze do nas zajrzalas, zagladaj jak najczesciej smile) A jakbys
                                miala czas chciala i pogadac to podaje nr GG5156545. Do zobaczenia!!
    • mada25 Re: MARZEC 2004 część II 02.08.04, 15:14
      Dolaczam sie do listy. Moj synek Maksiu urodzil sie 16 marca 2004 r. Jest
      przeslicznym, rozgadanym smieszkiem.
      Pozdrawiam.
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 02.08.04, 15:58
      Cześć!
      Co do chatu- także pasuje mi 22.00.Co do porad mam i teściowych:
      z teściową mam spokój, choć mieszkamy 15 min. spacerkiem od siebie, chyba
      dzieci (czwórka) nauczyły ją, żeby się za bardzo w ich życie nie wtrącać, na
      początku przyniosła mi tylko herbatkę z kopru i glukoze (nie uzyłam!) i nie
      pyta czy korzystam....uff....trochę gorzej jest z moją mamą- bardziej się
      próbuje wtrącać ale w miarę możliwości to pacyfikuję, albo jakoś przełykam (w
      końcu będzie się zajmowała Kubą).

      Uciekam, bo Kuba marudzi.
      Pa! Basia
      • cloud-ac ierwszy sok ... 02.08.04, 16:09
        ...nie bardzo podszedł Zuzce (jabłko w rozcieńczeniu z wodą 30ml soku/10 ml
        wody). Tylu
        • cloud-ac Pierwszy sok ... 02.08.04, 16:22
          no i nacisnął mi się enter.
          Jeszcze raz.
          Pierwszy sok nie smakował - tylu wykrzywionych minek jeszcze nie widziałam (w
          ogóle nie widziałam). Ale początki takie są. Poza tym zaczyna przewracać się na
          boczki,a pozycja na lewym boczku bardzo jej pasuje - lewa rączka (kciuk w
          paszczy) jest wciskana przez prawą rękę do buzi. Ja też spodziewam się za jakiś
          czas zębisków, u Zuzki rzecz jasnasmile

          Gratulujemy zębisków Albercikowi i wszystkim, którym "coś świta"!

          Sara nie daje mi nic napisać - dzwoni (na niby) do wszystkich kogo tylko ślina
          na język przyniesie. Ubaw po pachy smile)

          Nie wiem jak to będzie w środę z czatem, ale ja raczej też bliżej 22.00 będę.
          Nawet później.
          Sara ma swoje potrzeby, muszę je zaspokoić. Pa!
      • cloud-ac Re: LISTA 02.08.04, 16:22
        Witamy nową mamę z Kubusiem:

        1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
        2) mstabin + Marysia (01.03)
        3) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
        4) lemona1 + Arek 03.03.2004
        5) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
        6) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
        7) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
        8)todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
        9) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
        10) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
        11) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
        12) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
        13) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
        14) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
        15) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
        16)nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomysl
        17) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
        18) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
        19) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
        20) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
        21) mada25 + Kuba z 16.03.2004
        22) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
        23) emiczek + Kuba z 17.03.2004
        24) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
        25) kabr4 + Bartek 20.03.04
        26) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
        27) moniko25 + Sandra (21.03)
        28) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
        29) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
        30) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
        31) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
        32) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
        33) Julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
        34) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
        35) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
        • ankubek troche statystyki 02.08.04, 18:03
          Policzylam nasze dzieciaczki i wyglada to nastepujaco, mamy:
          24 dziewczynki
          11 chlopaczkow
          W tym 4 Kubusiow, 6 Zuzanek, 2 Ole, 2 Hanie, pozostale imiona sie nie powtarzaja
          (chyba, ze gdzies sie pomylilam).
          11 mam ma wiecej niz jedno dziecko, a dokladnie 10 ma dwoje dzieci, jedna mama -
          troje.No i tak wyglada nasza statystyka.Mozemy jeszcze cos do tego dolozyc,
          ale nie wiem co.Byla juz kiedys propozycja zeby napisac czym sie zajmujemy,
          jaki mamy zawod, ale jakos nie wszystkie dziewczyny odpowiedzialy, wiec
          wnioskuje z tego, ze to chyba nie jest dobry pomysl, moze cos przyjdzie wam do
          glowy?

          Byla juz u nas kandydatka na nianie.Martyna bardzo "szeroko"sie do niej
          smiala.Mnie tez sie spodobala, ale nie wiem czy uda nam sie dogadac, bo to jest
          mloda osoba i pracyje popoludniami w swietlicy srodowiskowej dla dzieci.Moje
          godziny pracy nie sa niestety stale, czasami musze byc w pracy wlasnie od
          14.00,no coz zobaczymy.

          Witam nowe mamy, z ktorymi jeszcze sie nie przywitalam!
          • bettyy Re: troche statystyki 02.08.04, 18:20
            Przepraszam, można się przyłączyć???
            Witam, jestem mamą Oliwi, która urodziła się 02.03.04.
            Mam na imię Beata i wspólnie z moją pociechą pozdrawiam wszystkie mamy i ich
            pociechy...
            • kaka73 Re: a mnie dalej nie ma na liście 02.08.04, 18:46
              Dziewczyny dopiszcie mnie wreszcie na tę listę - Karolinka -28.02.2004 - Ruda
              Śląska, miała być 03.03.2004.

              Ainer - byliśmy dzisiaj u lekarza i z refluksem są dwa wyjścia - albo leczyć
              coordinaxem, ale ma on skutki uboczne i już raz był wycofany z naszegoo rynku -
              ale przy dużym refliksie należy go stosować, no i wyjście drugie to czekać aż
              sam przejdzie - ale tylko w wypadku gdy dziecjko jest zdrowe, tzn, nie choruje -
              na zapalenia oskrzeli itp, i dobrze przybiera na wadze. MMy zdecydowaliśmy się
              na druą wersję - tym bardziej że mój Szymek też długo ulewał - tylko mniej i mu
              przeszło.
              Lekarz zasugerował, aby dawać dziecku jak najwięcej pokarmów stałych - podając
              desreki rzeczywiście mniej się ulewa, a zupek mała nie chce jeść, poza tym
              przepisał nam dodatkowo mleko na ulewania, które zagęszcza się w kwaśnym
              środowisku żołądka i mam je podawać w ilości ok20-30ml podczas karmienia z
              cyca - spróbujemy może pomoże - to mleko to Enfamil A.R. i dostępne jest w
              aptece.

              Baszaj poszukuję dobrej lekarki ginekolog, która przyjmuje w Rudzie Śląskiej -
              ty chyba chodziłaś do takiej? Możesz polecić i dać namiary?

              Ja odliczam dni, kiedy będę musiała iść do pracy - brr, boję się tego ja z
              dwóją dzieci, mąż w Warszawce - no i te ciągłe podróże - mam nadzieję że tak
              długo nie będzie.

              Moja Karola już waży 7200g, i jest kochana - kupki po rozszerzeniu diety
              nareszcie częściej - ale za to strasznie twarde

              Jkj 74 - od kiedy wybierasz się na basen - może ja też się skuszę -= i gdzie
              macie zamiar chodzić.
              Nie wiem czy byłaś na basenie w Pawłowicach - jest fajny brodzik z ciepłą wodą
              i jest bardzo przyjemnie - czy ty myślisz o Elektrowni, czy tam są zajęcia z
              małymi dziećmi??

              Życzę wam udanego urlopu
              Karina

              • kj74 Re: a mnie dalej nie ma na liście 02.08.04, 19:31
                Witamy nowe mamy i dzieciaczki a przede wszystkim Maksia z 16-tego smile)

                Karina my będziemy chodziły od września. Tu jest namiar
                www.szkolaplywania.pl/. Fajnie byłoby chodzić razem.

                Moniko25 nie bedzie mnie tu o 20, bo ide kąpać mała. Jak coś to napisz do mnie
                na gg2633356 albo na kir@rybnet.pl.

                Lecę, bo mała krzycząca jakoś. pa
                • iwo_72 Re: a mnie dalej nie ma na liście 02.08.04, 19:48
                  No to uaktualniam:

                  1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                  2) Karina + Karolinka (28.02.2004)– Ruda Śląska
                  3) mstabin + Marysia (01.03.2004)
                  4) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                  5) Beata + Oliwia (02.03.04)
                  6) lemona1 + Arek 03.03.2004
                  7) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
                  8) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
                  9) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
                  10) todzio1 + Martusia (5 marca 2004) – Kraków
                  11) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
                  12) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                  13) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                  14) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                  15) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
                  16) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
                  17) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
                  18) nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomysl
                  19) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
                  20) kj74 + Ingusia 16.03 – Rybnik
                  21) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 – Gdynia
                  22) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                  23) mada25 + Kuba z 16.03.2004
                  24) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                  25) emiczek + Kuba z 17.03.2004
                  26) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                  27) kabr4 + Bartek 20.03.04
                  28) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawa
                  29) moniko25 + Sandra (21.03)
                  30) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                  31) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
                  32) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
                  33) balbina16 + Mateuszek z 24.03 – Gdańsk
                  34) ola2004 i Hania 24.03.2004 – Katowice
                  35) Julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
                  36) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                  37) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                  Mam nadzieje ze nic nie pomieszalam.

                  Dzisiaj w Warszawie pogoda deszczowa - caly dzien padało, nawet na na chwilke
                  nosa nie wysciubilysmy....
                • monjar6 Ciągle pada :((((((((( 02.08.04, 19:56
                  ojejku,ale dziś pogoda,cały dzień leje i nic sie nie chce - oprócz spania smile)
                  Witam nowe mamusie,szczególnie betty którą "poznałam" parę dni temu na innym
                  forum !!Dziewczyny cały świat kręci się wokół dziecka i tak już zostanie ja też
                  mam czasem chęć gdzieś wyjść,ale nie zostawię małego bo potrafi nieżle
                  koncertować jak mnie dłużej nie widzi sad(Na szczęście na razie nie idę do pracy
                  i wogóle uważam,że to okropne w naszych czasach trzeba zostawiać takie małe
                  dzieci bo takie mamy niestety kodeksy pracy które mają na celu ułatwić życie
                  pracodawcom sad(Najlepiej wogóle od razu po porodzie iść do pracy a dziecko
                  niech się samo chowa !Tylko Ci którzy piszą te kodeksy mają tyle kasy,że ich
                  żony siedzą z dziećmi do 3 albo 6 lat!!Paranoja w tym naszym kraju !Dobra nie
                  smucę więcej,ale ta pogoda tylko do tego jest dobra !!Pozdrawiamy !
    • cloud-ac Re: LISTA 02.08.04, 20:07
      Chyba wszystkie wpisałam, jak kogoś nie ma dalej to niech się dopisze:

      1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
      2) kaka73 + Karolinka (28.03.2004) Ruda Śląska
      3) mstabin + Marysia (01.03)
      4) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
      5) bettyy + Oliwia (02.03.2004)
      6) lemona1 + Arek 03.03.2004
      7) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
      8) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
      9) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
      10) todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      11) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
      12) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      13) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      14) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      15) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
      16) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
      17) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
      18) nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomysl
      19) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
      20) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
      21) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
      22) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      23) mada25 + Kuba z 16.03.2004
      24) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
      25) emiczek + Kuba z 17.03.2004
      26) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
      27) kabr4 + Bartek 20.03.04
      28) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
      29) moniko25 + Sandra (21.03)
      30) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
      31) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
      32) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
      33) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
      34) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
      35) Julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
      36) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
      37) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
      • cloud-ac do iwo_72 02.08.04, 20:14
        Przepraszam, że pokrzyżowałam szyki, teraz to dopiero młyn z tą listą narobiłam.
        Piszemy niki, imiona czy wszystko "do kupy" - na coś się zdecydujmy.
        iwona - wybacz kobiecie, tak to jest jak chcę zrobić wszystko naraz.
        • ankubek znowu statystyka i nie tylko 02.08.04, 21:07
          poprawiam statystyke:
          26 dziewczynek,11 chlopcow.
          Ja taz wolalabym posiedziec z moja myszka jeszcze pare miesiecy, nabardziej
          boje sie o karmienie, juz sama nie wiem czy przyzwyczajac ja do mleka czy
          wprowadzic jakies zupki? z czym ta niania najlepiej sobie poradzi?ze sciagania
          mojego mleka chyba nic nie wyjdzie, choc Avent dobrze spisywal sie na poczatku,
          ale teraz watpie zeby udalo mi sie sciagnac wystarczajaca ilosc.Oj, biadole
          okropnie ale chyba dzien dzisiaj nie najlepszy.

          Od jutra moj maz ma urlop wiec mam nadzieje, ze troche odpoczne.Ostatnie
          nieprzespane noce mocno mnie nadwyrezyly.Pozdrawiam.Aneta.
        • asiadeb Re:o wszystkim po trochę 02.08.04, 21:47
          Na nudę przy dwójce dzieci nie narzekam,poza tym mieszkam na osiedlu gdzie wszyscy się znają i gdy wychodzę na spacer zawsze się kimś pobajerzy. Mamy też przyjaciół-małżeństwo z 8-śmio miesięcznym chłopczykiem i nasze spotkania organizujemy "pod" dzieci.Natomiast pewne ograniczenia są czasami naprawdę męczące i chyba jak większości brakuje "odstresywacza"-jakiegoś piwka albo drineczka.... Co do czatu to będę w środę ok.21,nie wiem czy się nie pogubię. Któraś z Was pisała kiedyś jak krok po kroku wejść-czy mogę prosić o powtórzenie? Olcia nadal pluje ziemniaczkiem i zupkami.O butli to już nawet przestałam myśleć. Już sobie wyobrażam jak to jej będę podawać kaszki łyżeczką-męczarnia. Pozdrawiam.
          • agagacek2 Re:o wszystkim po trochę 02.08.04, 23:47
            Witajcie! Od pól godz. siedze i czytam zaległe posty, ufff...
            wiecie, dzis przezyłam chwile grozy. Chyba mnie fatum przeslduje, niedawno
            pisałam o upadku z wózka córeczki mojej kolezanki, a dzis moja Ola wypadła mi z
            fotelika na dywan. Sama nie wiem kiedy to sie stało. Na szczescie skonczyło sie
            na strachu i płaczu, a ja sie trzesłam jak galareta przez pól godziny. Moja Ola
            ostatnio starsznie sie wypreza siedząc w foteliku, wiec zaczelismy ja przypianc
            bo po prostu z niego wyjeżdża. A dzis była nieprzypieta przez 2 minuty i
            zdazyła sie zsunąc najpierw na łozko, po czym chciał sie przekrecic na brzuszek
            i wylądowała na podłodze. Dobrze że na grubym dywanie, ale ciarki mnie
            przechodza jka sobie to przypomnę.
            To mi uswiadomiło jakie duze juz sa nasze dzieci - przeciez to juz 5 miesiecy!
            Gdzie te czasy kiedy nieruchomo przesypiały wiekszośc dnia.
            Apropos spania to u nas nocki w miare sie ustabilizowały (21.30 - 4.30, potem
            juz pobudki czesciej), ale za to w dzien przezywam sajgon. Mała w ogóle nie
            chce zasypiac, ani przy cycusiu, ani w wózku. Dzis spała moze w sumie godzine w
            ciagu dnia. Najlepiej gdyby ja nosic przodem do świata i zeby sobie wszystko
            ogladała.
            Ja z uporem wypatruje ząbków, macam jej dziąsełka, ale jeszcze nic nie czuję.
            Natomiast Ola gryzie swoje łapki, i co tam dorwie - grzechotke, pieluche,
            kocyk. Wszystko wyslinione pierwszorzednie. Ostanio ma zwyczaj gryżć moje ramie
            kiedy nosze ja na rekachsmile Dobrze ze jeszcze tylko dziąsłami.
            Ja tez tesknie za wyjsciem do ludzi, albo dla samej siebie. Narazie jednak moje
            wyjscia ograniczaja sie do zabiegów rehabilitacyjnych na kregosłupsmile
            Planuje jednak jak tylko mała zacznie wcinac jakies zupki, zapisac sie na
            aerobik/step czy cos w tym rodzaju, bo troche sie zaniedbałam.
            Uwielbiam wieczory, kiedy wreszcie mam chwile spokoju, ide do wanny, potem
            przytulam sie do meza, a potem...budze sie przerazona ze nie słyszałam np. Oli
            płaczu. Wiecie, jestem tak padnieta wieczorem ze nie mam nawet siły obejrzec
            jakiegos filmu, czy poczytac. To jest okropne. Czuje ze sie kulturalnie
            uwsteczniam - ale po prostu oczy same mi sie zamykaja. Z drugiej strony czas
            który mogłabym poswicic na w/w rzeczy - poswiecam forum... Czy to juz nałóg?
            Pozdrawiam, Aga.
      • cloud-ac Re: LISTA 03.08.04, 13:32
        Dzisiaj jestem bardziej przytomna i poprawiam co nabroiłam (Karolinka jest z
        lutego rzecz jasna) - Beatko wybacz

        1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
        2) kaka73 + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
        3) mstabin + Marysia (01.03)
        4) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
        5) bettyy + Oliwia (02.03.2004)
        6) lemona1 + Arek 03.03.2004
        7) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
        8) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
        9) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
        10) todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
        11) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
        12) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
        13) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
        14) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
        15) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
        16) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
        17) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
        18) nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomysl
        19) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
        20) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
        21) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
        22) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
        23) mada25 + Kuba z 16.03.2004
        24) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
        25) emiczek + Kuba z 17.03.2004
        26) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
        27) kabr4 + Bartek 20.03.04
        28) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
        29) moniko25 + Sandra (21.03)
        30) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
        31) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
        32) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
        33) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
        34) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
        35) Julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
        36) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
        37) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

        A u mnie nocki bez zmian - 2xpodjadanie. Wiecie uwielbiam jak tak wcina na
        śpiąco, zamknięte oczęta, cudny widok. No i coś - od ok. 3-4 tyg. w ogóle jej
        się nie odbija w nocy i ... nic nie ulewa. W dzień to już prawie wcale.
        A sok dziś też był niedobry - 10 ml. Zmienię sok to może jej posmakuje.
        Lecę dać reszcie obiad.
        • zielaszka Re: LISTA 03.08.04, 15:41
          Cześć mamy marcóweczki!
          Jak można to proszę o dopisanie do listy.Jestem mamą Oli z
          9.03.2004.Mieszkamy w Nieporęcie niedaleko Warszawy.Mojej Olci juz wychodzą
          zęby,na razie bez problemów-żadnych krzyków czy histerii,ślini się tylko
          strasznie.Na razie tylko pobieżnie czytałam to forum,muszę przysiąść i
          dokładniej prześledzić,może znajde jakąs mamę co od września zapisuje swe
          dziecię na basen w Wa-wie?
          Pozdrawiam wszystkich
    • baszaj Do Kariny i nie tylko 03.08.04, 10:39
      Cześć!
      Karinko, pytałaś o gin. w Rudzie Śl.- ja akurat chodziłam do gin. w Katowicach,
      więc nie mogę Ci powiedzieć kto w Rudzie jest dobry. Słyszałam tylko od
      znajomych że niezły jest dr Cnota, ale nie mam namiarów (wiem tylko że robi usg
      w Fundacji Godula Hope- podawałam namiary na tę fundację na forum regionalnym).

      Kuba od 2 dni strasznie marudny, łapki w buzi- chyba idą zęby i to niestety nie
      bezboleśnie....Dziś idziemy na spóźnione szczepienie (przenosiliśmy się do
      innej przychodni) więc zobaczymy jak tam wymiary małego.

      Kiedyś pisałyście o uszkach w kąpieli- Kuba ma czasem całkiem zamoczone i nic
      mu nie jest...zreszta znajomy laryngolog powiedział mężowi, ze można moczyć, bo
      ja na początku tez miałam opory.

      Pozdrawiam! Basia
      • ankubek do asiadeb i nie tylko 03.08.04, 12:01
        asiadeb - pierwsze koty za ploty, co?jeszcze troche i chyba jakos sobie
        poradzimy.

        Jak to milo przeczytac, ze nie tylko my wyrabiamy sobie rece noszac
        mala "przodem do swiata".

        starsza corka tez kiedys spadla mi z lozka, ja dostalam prawie histerii, a jej
        nic sie nie stalo.Teraz tak pilnuje Martynki, ze chyba az przesadzam ale nie
        chcialabym jeszcze raz czegos podobnego przezywac.

        Dziewczyny zniknela wam juz brazowa kreska z brzucha?Jakos dlugo mi nie
        schodzi, zarowno kreska jak i brzuch, he, he, z wisielczyn humorem to mowie.

        a tak na marginesie, to co tak malo piszecie?A.
        • olinerkha deszcz i wizyta u lekarza 03.08.04, 12:27
          Hej,
          Wczoraj przezyłam swoje chwile grozy... wink
          Idąc do lekarza na szczepienie złapało nas z Emilką oberwanie chmury. Ja byłam
          mokra do majtek (akurat zdarzyło sie to na odcinku gdzie nie ma sie gdzie
          schować sad), ale to nic - gorzej że Emilkę też zmoczyło (nie miałam folii ze
          sobą) Nie przypuszczałam, że może tak lać, a do lekarza mamy 20 min spacerkiem.
          Oczywiście tam nie doszłyśmy, tylko schroniłyśmy sie po drodze u mojej mamy i
          tak czekałyśmy wybawienia w osobie tatusia z suchymi ciuszkami.
          Naszczęście Emilka jest zdrowa (odpukać), a ja mam nauczkę, żeby nie wybierać
          się w niepewną pogodę bez odpowiedniego zaplecza, no i zeby zostawić u mamy
          jakieś ciuszki w razie nieprzewidzianego wypadku...
          Dzisiaj robimy kolejne podejście pod szczepienie. Mam nadzieję, że bardziej
          udane i wreszcie dowiem się ile moja Pyśka urosła smile - trzymajcie kciuki, żeby
          nie padało wink
          pozdrawiamy,
          Ola z Emilką
      • ola2004 co za noc! 03.08.04, 12:34
        No i dziecko mi się popsuło z nocnym spaniem, budzi się niemal co godzina, a
        były czasy, gdy spała po 5-7 godzin, nie wiem co się stało-może już mleczko
        mamy nie wystarcza?Może złamać zasadę 6miescyc i dokarmiać na noc?
        Witam nowe mamy Oliwii i Maksia - coraz więcej marcowych!
        iwo72 - życzę powodzenia w Twoich planach "gospodarczych", a marzenawl - nie
        daj się na tych rozmowach i pokaż się z jak najlepszej strony!
        O, właśnie przyszedł mój mąż i przyniósł Hani kartę chipową zdrowotną - czy w
        waszych regionach tez musicie to załatwiać i chodzić z nią przy każdej wizycie
        w poradni? Oglądając kartę przypomniało mi się coś - jak mają na drugie imię
        Wasze dzieciaczki? Czym się kierowałyście nadając drugie imię-może po przodkach?
        Hanna Laura ma drugie imię takie, bo nam się bardzo podobało, chcieliśmy jej
        dać tak nawet na pierwsze, ale jes mało zdrobnień, a Hanna Laura ładnie brzmi,
        prawda?Napiszcie o swoich zestawach imion.
        kabr4 - Bartuś to bankowo będzie piłkarzem-te buty na zdjęciu mnie rozwaliły,
        super!
        Renia-samotność mi też trochę doskwiera, szczególnie jak Tomek pracuje na 2
        zmianę - to cały dzień go nie ma, no i oczywiście spontanicznych wyjść, i wielu
        innych rzeczy, ale uśmiech Hani jest znaczną rekompensatą.Jest jeszcze jeden
        problem - mam wrażenie że się trochę "uwsteczniam" - zaraz po studiach zero
        nauki, kontaktu z językiem, książek itp.-tego mi brakuje, miałam plany żeby
        porobić coś w domku, ale mój spacz nie pozwala na intelektualne rozrywki.
        Ale się rozpisałam, pozdrawiam Was Mamuśki, dobrze że mogę się wam wygadaćsmile
        Pa!
        Olga Iwona i Hanna Laura - moje szczęście














        • ainer1 nocne jedyenie - do Oli 03.08.04, 13:19
          Hej!


          Olu - mleko matki w nocy jest bogatsze w tluszcz, ktory jest potrzebny do
          rozwoju mozgu. Dlatego dzieci gdy rosna czesciej jedza w dzien, a gdy rozwijaja
          mozg to w nocysmile

          Renia
          • mamazuzanny smutnawo 03.08.04, 15:44
            Hej!
            Dzisiaj zupełnie nie do życia jestem, jakoś tak mi smutno i wogóle. Niedospana,
            zmęczona, łaże do tej pory w piżamie. Zuzia wogóle mi nie chce dzisiaj spać,
            pobudka była o 5:30 i do teraz spała mi dwa razy po dosłownie 20 minut.
            Bede sie musiala wkoncu ubrac i na spacerek jakis z mala isc, rozpogodzilo sie
            wkoncu.
            Co do statystyki to może jeszcze podamy w liscie swoj wiek? Jak myslicie?

            Zuzia na drugie imię ma Oliwia - Zuzanna Oliwia - i szczerze mówiąc bardzo
            długo myślałam nad drugim imieniem, niestety takie imiona jak Anna i Joanna nie
            wchodziły w grę bo by dziwnie brzmiały z Zuzanną.

            Niestety muszę kończyć bo mała głodna jest.
            • agul77 Czy mogę się przyłączyć ?? 03.08.04, 16:12
              hej jestem mamą Kubusia (16.03.2004)
              Czy mogę się przyłączyć do Was??
              Pozdrowienia - AGA+KUBUŚ
              • myfmyf Re: Czy mogę się przyłączyć ?? 03.08.04, 17:18
                czesc Aga- MOŻESZ smile
                Może nie powinnam się tu czuć jak gospodarz , bo ze względu na mój liczny
                inwentarz nie zaglądam tu każdego dnia , ale skoro jestem pierwsza , to WITAM
                Kubus urodził się tego samego dnia co mój Tymonek . Skąd jesteś ?

                Resztę urlopu mojego męża spędzamy w domu i zachwycam się możliwością samotnego
                wyjścia po chleb i zrobienia raz dwa obiadu bez dzieci na blacie i między
                nogami smile

                Mój Tymoniu przeprowadził sie wczoraj do łóżeczka z kołyski . Duży już z niego
                dzidziuś , a i tak wydaje mi sie maleńki w tym wielkim łózeczku

                Pozdrawiam , miłego popołudnia i wieczoru
                • myfmyf Re: jeszcze raz uszy 03.08.04, 17:21
                  jeszcze ja o uszkach :
                  Mojemu Tymusiowi moczę uszki całkowicie - bardzo lubi sie zanurzać , także
                  tylko wystaje nosek ,oczka i buźka i nic nigdy mu nie było .
                  Laryngolog również potwierdził że moczenie uszu jak i chodzenie bez czapki nie
                  jet szkodliwe .
                  Po kąpieli osuszam uszka patyczkiem z watką dla niemowląt , oczywiście nie
                  głeboko.
                  pa

                  Mąż bawi się z dziećmi a ja sobie klikam , ale luksus smile
                • cloud-ac Re: LISTA 03.08.04, 18:55
                  Ale mi się zachciało "kronikę" prowadzić:
                  1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                  2) kaka73 + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                  3) mstabin + Marysia (01.03)
                  4) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                  5) bettyy + Oliwia (02.03.2004)
                  6) lemona1 + Arek 03.03.2004
                  7) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
                  8) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
                  9) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
                  10) todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                  11) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
                  12) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                  13) zielaszka + Ola (09.03) Nieporęt
                  14) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                  15) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                  16) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
                  17) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
                  18) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
                  19) nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                  20) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
                  21) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
                  22) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
                  23) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                  24) mada25 + Kuba (16.03)
                  25) agul77 + Kuba (16.03)
                  26) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                  27) emiczek + Kuba z 17.03.2004
                  28) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                  29) kabr4 + Bartek 20.03.04
                  30) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                  31) moniko25 + Sandra (21.03)
                  32) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                  33) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                  34) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
                  35) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                  36) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
                  37) julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
                  38) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                  39) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                  Dzisiaj wcale nie jestem bardziej przytomna bo imiona mylą mi się na potęgę.
                  Chyba lepiej nikami się posługiwać.

                  Moja Zuzka ma na drugie Kinga. Jak oglądacie M jak Miłość to macie i jedno i
                  drugie...smile))

                  gochagocha - zdjęcia są superrrrrowe!!!!! Ale suknia Agatki (moja imienniczka)
                  jest zabójcza!

                  No i Zuzka już wrzeszczy.
                  mamozuzanny - te nasze Zuzki tak mają, śpią króciutko w dzień. Moja ma to samo.
                  • cloud-ac Re: LISTA 04.08.04, 10:30
                    1) iwo_72 + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                    2) kaka73 + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                    3) mstabin + Marysia (01.03)
                    4) gochagocha + Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                    5) bettyy + Oliwia (02.03.2004)
                    6) gosiaa_p + Mateusz (02.03) Gdynia
                    7) lemona1 + Arek 03.03.2004
                    8) yasmin24 + Albert 03.03.2004 Warszawa
                    9) kuka9 + Zuzanna (4.03) Poznań
                    10) marzenawl + Zuzia z 05.03 Warszawa
                    11) todzio1 + Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                    12) rrenata + Helena z 8.03.2004 Warszawa
                    13) agagacek2 + Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                    14) zielaszka + Ola (09.03) Nieporęt
                    15) baszaj (Basia) + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                    16) asiadeb + Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                    17) inki(Kasia) + Kuba z 12.03.2004
                    18) ainer + Piotruś (13.03) Warszawa
                    19) monjar6 + Adrian (13.03) Warszawa
                    20) nicole369 + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                    21) aania79 + Zuzia z 16.03 Warszawa
                    22) kj74 + Ingusia 16.03 - Rybnik
                    23) mamazuzanny + Zuzia z 16.03 - Gdynia
                    24) myfmyf + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                    25) mada25 + Kuba (16.03)
                    26) agul77 + Kuba (16.03)
                    27) ankubek + Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                    28) emiczek + Kuba z 17.03.2004
                    29) dzadzia + Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                    30) kabr4 + Bartek 20.03.04
                    31) xyz24 + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                    32) moniko25 + Sandra (21.03)
                    33) mamaweronki + Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                    34) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                    35) olinerkha + Emilka (23.03) Warszawa
                    36) balbina16 + Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                    37) ola2004 i Hania 24.03.2004 - Katowice
                    38) julik79 + Zuzanna z 25.03 Poznań
                    39) jollyg [Jolka] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                    40) magdawe (Magda) + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                    chyba w porządku
        • kabr4 Re: co za noc! 04.08.04, 12:21
          ola- Hanna Laura brzmi poetycko. Ładnie to wymyśliliście smile))
          Kasia
          • todzio1 Bartuś! (do kabr4) 04.08.04, 14:10
            Właśnie oglądnęłam sobie zdjęcia Bartusia, jest prześliczny, a szczególnie
            cudnie wyszedł na zdjęciu środkowym, przy dużym zbliżeniu na super buźkę.
            Gratulujemy!

            --------------------------

            Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
    • ainer1 Poradnia Początek - jak co środę 03.08.04, 17:28
      Poradnia Początek

      4 sierpnia (środa)
      zapraszamy na dzień otwarty dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci w Poradni
      "Początek"
      Fundacji Rodzić po Ludzku !

      PROGRAM

      #
      # 11.00 - 12.30 - Spotkanie w Ogrodzie Twórczości dla mam z dziećmi - prowadzi
      Agnieszka Czapczyńska.
      # 14.30 - 16.00 - Spotkanie z psycholożką i położną - otwarta rozmowa o nastroju
      emocjonalnym w ciąży i po porodzie oraz o wszystkim co dotyczy laktacji,
      karmienia i pielęgnacji noworodka.
      14.00 - 16.00 - indywidualne konsultacje prawne - prawo pracy, ubezpieczeń
      społecznych i prawa pacjenta.

      Wszystkie spotkania są bezpłatne.

      ZAPRASZAMY!!!
      Poradnia Początek
      w wakacje czynna we wtorki, środy i czwartki w godz. 10.00-16.00.
      Adres: ul. Nowolipie 13/15
      Tel. 887 78 76 do 78 w.10

      Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie www.rodzicpoludzku.pl

      Z serdecznymi pozdrowieniami
      Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku
      • gochagocha I po chrzcinach !!! 03.08.04, 18:21
        Na poczatek pozdrawiam nowe Mamusie i Ich pociechy. Witamy na forum !!!
        Szczegolnie witam Beate (bettyy) z Oliwia urodzona 02.03.04. Jaka ladna data,
        prawda ?

        Dziekuje Indze (todzio1) za zainteresowanie chrzcinami, o ktorych za chwile.

        A Martynie Ankubek chcialabym koniecznie zobaczyc, zeby te wlosy porownac hihi
        (Agaci teraz rosna na potege te blondasy, a Martyni ?).

        Renie (ainer1) pozdrawiam i sciskam serdecznie - nie miej dolow !!! I ponownie
        zaluje, ze mieszkamy tak daleko - za daleko stanowczo !!!

        Przytaczam liste cycusiowa:
        1.ainer1
        2.kj74
        3.monjar6
        4.dzadzia (do konca 5 m-ca)
        5.gochagocha
        6.mamazuzanny
        7.agagacek2
        8.jollyg
        9.balbina16
        10.todzio1=Inga

        Wychodzi na to, ze na 37 mamus obecnych na forum tylko 10 dalo sie "ubrac" w
        karmienie przez 6 miesiecy tylko piersia.


        Teraz o chrzcinach. Bylo super bo co wiecej napisze. Zaczely sie o 9.50
        ceremonia trwajaca w kosciele okolo 20 minut (tylko Agatka, my, zaproszeni
        goscie i ksiadz). Potem bylo male przyjecie u moich rodzicow i okolo 17.30
        koniec. I musze tu moja mame bardzo, bardzo pochwalic - wszystko bylo doskonale
        zorganizowane i pyszne. To odczucie wszystkich uczestnikow a bylo nas w sumie
        15 nie liczac Agatki. Moja mama jest naprawde kochana, w zyciu nie
        przygotowalabym tego sama z dwojka maluchow na karku.
        Agatka byla dzielna, rozplakala sie tylko gdy ksiadz polal jej glowke woda (bo
        i polal solidnie az do oczka polecialo). Na sam koniec, gdy juz szlismy do auta
        zasnela.

        Jesli ktoras z Was jest ciekawa wkleilam fotki z chrztu - zapraszam do
        ogladania.

        Aha, Agatka ma na drugie imie Aurelia (tak miala miec na pierwsze ale uleglam
        naciskom ...). Aurelia bardzo podobalo sie ksiedzu bo caly czas "walil" do
        Agaty Aurelio - tak ze nie wiem kogo w koncu ochrzcil hihi

        No musze juz do Agatki, pa
        • gochagocha Re: I po chrzcinach !!! 03.08.04, 18:52
          Juz po karmieniu, moge pisac dalej.

          Z tego wszystkiego zapomnialam napisac o Agatce. Jutro idziemy na wizyte
          kontrolna wiec sie wreszcie dowiem ile nasze sloneczko wazy.
          W czwartek czekaja nas szczepienia.

          Agatka rozwija sie - jak tutaj ktoras z Was napisala - w "pionie". Tzn. rwie
          sie do siadania. Potrafi z pozycji pollezacej podniesc sie do siedzenia ale nie
          jest w stanie utrzymac sie w tej pozycji, pochyla sie na bok i buzia opada na
          podloze. Taka proba siadania staralam sie uwiecznic na fotce, ktora wkleilam na
          forum Zobaczcie. Ale fotka tego nie oddaje a filmow jeszcze nie wklejaja,
          niestety hihi

          Jesli chodzi o rozwoj w "poziomie" to od niedzieli (moze to chrzciny ja tak
          uskrzydlily hihi) przewraca sie na boki (dopiero teraz !!!) i kreci wokol
          wlasnej osi.

          I to juz wszystko, zadnych przewrotow z brzucha na plecy i odwrotnie (udalo sie
          jej dwa razy z tydzien temu i koniec), zadnych zabkow.

          Ide szykowac kapiel ...
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 03.08.04, 19:40
      Cześć! Jesteśmy po szczepieniu, Kuba wazy 6830g, wzrost 68 cm. Dostałam
      zaświadczenie od pediatry do pracy o karmieniu piersia, żebym mogła mieć
      przerwy na karmienie (tzn. raczej będę wychodzić z pracy godzine wcześniej).
      Odliczam dni do 16-go, kiedy wracam...Z jedej strony martwię się,
      że "opuszczam" małego,a z drugiej się cieszę, że wracam do ludzi. Takie jakies
      zmienne mam te nastroje...
      Kuba ma na drugie Grzegorz, a to dlatego, że wszyscy Grzegorze, jakich znamy to
      szczęściarze smile.
      Pozdrawiamy! Basia
      PS> Kuba przesyła specjalne pozdrowienia dla swoich imienników Kubusiów!
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 03.08.04, 20:06
        gochagocha - ogladalysmy zdjecia z Agatka i taki byl komentarz: mamo taka
        malutka dziewczynka a taka ma duza sukienke!Super wygladala twoja Agatka.

        Nie moge sie zebrac zeby przeslac zdjecia moich dziewczyn, bo to dla mnie nieco
        skomplikowane.Nie umiem ich sama zmniejszyc, musialabym przeslac do moderatora,
        ale moze sie jakos zmobilizuje.

        Martyni rosna wlasnie takie blondaskowe wloski z rudawym odcieniem i jest to
        dla nas szok bo Agata jest bardzo ciemna brunetka z piwnymi oczami, mamy dwie
        zupelnie inne dziewczynki, ciekawe czy temperamenty tez beda mialy rozne?
        wyrwalam sie dzisiaj na male zakupy, ale po pierwsze ciagle nerwowo spogladalam
        na zegarek a po drugie jakos nic nie moglam sobie kupic, w rezultacie tylko
        nogi mnie rozbolaly od lazenia.

        Martynka dopiero od kilku dni sama siega po zabawki no i oczywiscie natychmiast
        pcha wszystko do buzi.
        aha, drugiego imienia nie ma.

        Witam nowa mame!
        My na szczepienie wybieramy sie dopiero pod koniec sierpnia, ale juz nie moge
        sie doczekac ze wzgledu na "pomiary"Martynki.
        Pozdrawiam.
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 03.08.04, 20:51
          Ale sie naczytałam. A tylko jeden dzien mnie nie było....

          Jeśli chozi o imiona to u nas jest:

          Anna Helena - drugie imie po prababci (mojej Babci)
          Małgorzata Nelly - tez po prababci - Małgosia urodziła sie w urodziny prabaci!!!

          Dzisiak poechalam na ogledziny Małgoni - w piatek jedziemy na urlop, wiec
          chcialam zrobić jej przegląd. Wszystko OK. Waga 8400!!!!! Ladny klocuszek...

          Lece zjesc kolacje!
          Acha! Witam nowa mamusie!
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 03.08.04, 21:34
            Ja jeszcze raz.Bylam przed chwila na emama i bardzo tam gesta atmosfera sie
            zrobila, az mi przykro ze kobitki moga sobie tyle zlosliwosci prawic.A ja
            naiwna myslalam ze tutaj to juz tylko milo pogadac sobie mozna.Na dodatek cala
            ta awantura zaczela sie od brzydkiego skomentowania wygladu jednego z
            dzieciaczkow.A to juz uwazam ogromna przesada.Moze faktycznie lepiej sie swoimi
            dziecmi nie chwalic, bo mozna pozniej uslyszec takie niewybredne
            komentarze.Smutno mi sie zrobilo i tyle.Az sie czytac nie chce.
    • ankubek uswiadamianie 03.08.04, 20:19
      dziewczyny uswiadomcie mnie czy sie rozni czat od gagu gadu i co oznaczaja, a
      wlasciwie do czego sluza na czacie te kciuki?
      • olinerkha pomiary :) 03.08.04, 21:26
        Witam wszystkie nowe i zasiedziałe już na forum mamusie wink,
        Dzisiaj nam się udało dotrzeć do lekarza (choć w drodze powrotnej deszcz
        chwilke pokropił) Emilka trochę przygalopowała z wagą i wogóle rośnięciem, bo
        okazało się waży 7 390g (7 tyg temu 5 540g), więc po raz pierwszy nie musze
        sie martwić że mało przybrała wink Ogólnie jest zdrowiutka, więc odbyło się
        szczepienie - bez jednego skrzywienia czy łezki. Byłam z niej mega-dumna. Będę
        jej musiała lody postawić - ale to za chwilkę wink
        Emilka też ma w nosie przekręcanie się na brzuszek (udało sie chyba 2 razy, ale
        to raczej przez przypadek), za to siadanie to jest to co ćwiczy najchętniej -
        brzuszki robi przy każdej mozliwej okazji. Chyba powinnam wziąć z niej
        przykład wink Jak tylko ma możliwość ćwiczy też stanie tzn jeśli ja trzymam pod
        paszki, a ona natrafi stópkami na jakąs powierzchnie to zaraz się pręży i
        stoi smile
        Co do imienia - Emilia Joanna, drugie po prababci - mojej ukochanej babci,
        która niestety się Emilki nie doczekała (zmarła 2 lata temu, 2 tyg po naszym
        ślubie).
        Ankubek, czat od GG różni się tym, że na czacie może pisać więcej osób i
        wszystkie widzą co piszą pozostałe (o ile nie piszą na priv wink) Co do kciuków,
        to nie wiem bo jeszcze gazetowego czata nie rozpracowałam. Może inne, bardziej
        doświadczone czatowiczki sie wypowiedzą wink Na GG też jest chyba opcja rozmów z
        większą liczbą osób, ale to jakieś bardziej zaawansowane ustawienia i zależy
        też od wersji GG. Do pogaduchów jest też bardzo fajny "skype". Dzięki niemu
        można po prostu rozmawiać (potrzebny mikrofon), ale co ważne ręce można mieć
        zajęte bawieniem dzieciaczka wink
        pozdrawiamy,
        Ola z Emilką
        • monjar6 PA,PA ! 03.08.04, 21:36
          Moje drogie mamusie z żalem informuje iż nie bede mogła jutro chatowac z wami
          bo jedziemy sobie odpocząć na parę dni chyba do soboty albo do
          poniedziałku,zobaczymy !!W każdym razie będzie ciężko bez forum bo to
          największy z moich nałogów(teraz chyba jedyny,oprócz słodyczysmile))Adrianek ma na
          drugie imię Tadeusz bo tak ma na imię mój kochany tatuś smile)Może nie jest to
          nowoczesne imię ale tak ma być ,ja mam na drugie Teresa smile)Życzymy Wam udanych
          ploteczek dołączymy za tydzień,pa,pa
          Pozdrawiamy!!
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 03.08.04, 22:17
            Witajcie "stare" i "nowe" mamusie marcowe.
            Gochagocha - sukienka twojej Agatki jest niesamowita. W ogóle cudne masz
            dzieciaczki.
            Ja chyba tez pomału zaczne myslec o chrzcinach, tylko najpierw musze
            chrzestnego ojca znależćsmile
            Moja mała ma tylko jedno imie - Aleksandra, za bardzo sie spieralismy z mezem
            co do drugiego a czas leciał, wiec zostało jedno...
            Chciałabym z wami jutro poczatowac, ale nadal nie moge otworzyc
            pokoju "edziecko". Moze któras z was wie dlaczego?
            Dobra, lece sie kapac a potem moze choc zaczne ksiązke...
            • kj74 Re: MARZEC 2004 cz.II 03.08.04, 23:39
              Witam nowe mamusie i maluchy!
              Inga też ma tylko jedno imię, stwierdziliśmy, że drugie to taki ogon (sama mam
              też dwa), a ma na tyle oryginalne imię i nazwisko, że pewnie nie szybko spotka
              kogoś o takich personaliach.
              Kreska z brzucha juz prawie zniknęła, ale jeszcze ją widać troszkę.
              Ingulce też już ząbki przebijają. Narazie tylko widać, jeszcze nie czuć. Dziś
              mąż się śmiał, że obchodzę się z nią jak z koniem, no ale jak inaczej miałam to
              sprawdzić? smile
              • kj74 Re: MARZEC 2004 cz.II 03.08.04, 23:47
                Zapomniałam jeszcze napisać, że moje dziecko uwielbia ostatnio "czytać" dorosłe
                gazety i ksiązki, bo swoją "dmuchaną" to tylko lubi do buzi wkładać smile
                Czy Wy sadzacie już maluszki, bo Ingę często trzymam np. na kolanach w pozycji
                siedzącej, ale tak to staram się, żeby jak najwięcej leżała.
                Lecę, bo mąż woła smile))
                • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 cz.II 04.08.04, 01:20
                  Mój Matti( Mateusz)już bardzo lubi siadac i najlepiej mu się siedzi u mnie na
                  kolanach. Na spacerze "musowo" musi być siedzenie na ławce i oglądanie.
                  Dzisiaj na spacerze koleżanka powiedziała, że tylko rodząc naturalnie można
                  poczuć się naprawdę kobietą. Zrobiło mi się przykro (miałam cesarkę ze względów
                  zdrowotnych. Czy wy też tak sądzicie??? Bo ja tak nie uważam! Nieważne ja się
                  urodziło swojego maluszka, ważne się go ma smile)
                  • iwo_72 Re: MARZEC 2004 cz.II 04.08.04, 06:08
                    No a my już od godzinki na nogach ;-(((((. Witamy nową mamusię - jak będę miała
                    dłuższą chwilkę to postaram sie wciągnąć cię na listę!!!

                    Jeśli chodzi o rodzenie i uczucie kobiecości - wg mnie to bzdura....po pierwsze
                    czy przed porodem nie czułyśmy się kobietami? czy sama ciąża to nie dowód
                    kobiecości (hociaż i bez posiadania dziecka też można być 100% kobietą) a
                    dodatkowo to z samego porodu człowiek prawie wszystko zapomina...tak działają
                    nasze hormony (może i lepiej, bo pewnie trudno by się było na drugie dziecko
                    zdecydować)

                    Moja Małgoś też nadal bez ząbków ale podobno w ciągu 2-3 tygodni mogę się
                    spodziewać wysypu ząbków może nawet 3 naraz....zobaczymy.

                    Lecę bo płacze.
                    • gochagocha Re: I po chrzcinach !!! 04.08.04, 07:28
                      Ankubek, agagacek2 - dziekuję ...

                      Idę usypiać córeczkę. Malutka zasnęła wczoraj po karmieniu o 19.30 i obudziła
                      się dziś o ... 6.17
                      Nic dodać, nic ująć ...

                      Teraz słyszę, że ziewa na macie. Zbliża sie zatem pora porannej drzemki.

                      PS. Też jestem uzależniona od forum i netu wogóle. Gdy przez dwa ostatnie dni
                      nie miałam internetu byłam bardzo nieszczęśliwa hihi. Czy to jest nałóg
                      szkodliwy? Zaczynam myślec, że tak. Ale ... nie umiem go zwalczyć bo tak
                      przyjemnie "przebywać" z Wami ...
                  • kabr4 Re: MARZEC 2004 cz.II 04.08.04, 12:35
                    Gossiu, nie martw się tym co powiedziała koleżanka. ja rodziłam naturalnie, ale
                    nie czuję się w niczym lepasz od kobiet któe nie mogły tak urodzić.
                    Najważniejsze to to, że dałaś nowe życie . buziaczki!!
                    kasia
                    • kj74 Re: MARZEC 2004 cz.II 04.08.04, 12:38
                      No właśnie! Ja też jestem takiego zdania!
                • moniko25 Re:do kj74 04.08.04, 08:42
                  Cześć! napisałam do ciebie meila z ze zjęciami nam problem nie umiem zmniejszać
                  dobra lecę coś niuna protestujesmile
                  pa pa
                  • marzenawl Re:nalot przyszłych opiekunek 04.08.04, 09:16
                    dziewczyny co ja przezywam! w poniedziałe odebrałam ze 100 telefonów, 200 nie
                    odebrałam, we wtorek odebrałam jeszcze ze 20 a on dzwonił non-stop, było u mnie
                    juz 5 pań dzisiaj 3 i tak codziennie do soboty, czesc ma dzwonic koło piatku
                    jakbym sie nie zdecydowała do kilku miałam zadzwonic ale juz sie pogubiłam do
                    kogo kiedy co-masakra-po poniedziałku byłam załamana-wczoraj odwrotnie-ale duzo
                    by pisac, a ja przez te naloty na nic nie mam czasu,jednej pani zuzka nawet
                    pomachała raczka-cos tam w kazdym badx razie nia pokreciło-jakbym nie widziała
                    to bym nie uwierzyła;
                    ale juz mi lepiej; zuzka jeszcze na antybiotyku bo musi przyjac pełna dawke-
                    tzn. jeszcze dwie, ale od ponad doby nie kaszle, wiec chyba wszystko ok, no i
                    od wczoraj robi niepokojaca rzecz-przy podciaganiu za raczki siada i od razu
                    prostuje nózki i ... stoi-dobrzze ze w czwartek idziemy do lekarza to zwróce
                    uwage
                    trzymajcie sie-lecimy na spacerek;
                    nawet nie mam czasu obejrzec wszystkich zdjec-ale nadrobie, obiecuje!
                    zuzki tez sa chyba juz nowe-wiec zapraszam do ogladania!
                    • kj74 do moniko25 i nie tylko 04.08.04, 10:24
                      MOniko25 - nie dostałam od Ciebie żadnego maila. Przyślij mi zdjęcia na
                      kir@rybnet.pl to je zmniejszę i poślę Ci instrukcję co dalej.

                      A my byłyśmy już dziś na targu po ogórki i zaraz będę je kisiła. Szkoda, że
                      Inga nie może mi jeszcze pomóc wink
                      Lecę, bo ktoś krzyczy w łóżeczku!
                      • cloud-ac do agagacek2 04.08.04, 11:10
                        znalazłam coś na forum komputery:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=14618263&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=13209789&wv.x=1&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=12705887&wv.x=1&a=12709511
                        może to ci pomoże
                      • olinerkha Zobaczcie :) 04.08.04, 11:15
                        Hej,
                        Po długich i cięzkich cierpieniach udało mi sie wyjaśnić zagadke nie możności
                        obejrzenia Waszych zdjęć na forum zobaczcie wink i teraz bede mogła nadrobic
                        zaległosci.
                        Zamiescialam tez fotki Emilki, zobaczcie jesli macie ochotę.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14655272
                        moze link bedzie w sygnaturce, ale nie wiem czy ja dobrze zapisałam...

                        pozdrawiamy,
                        ola z emilka
                        • ainer1 Re: Zobaczcie :) 04.08.04, 11:29
                          Olu,

                          Fotosy Emilki sa - i juz nawqet 3 komentarze!!!
                          Dzis umiescilam tez nowe fotki Piotrusia, ale tez i Taty Pitulka i Mamy.

                          Renia
              • kabr4 Re: MARZEC 2004 cz.II 04.08.04, 12:32
                A my daliśmy drugie imię. Bartosz Piotr, a właściwie wymusiła to na nas trochę
                siostra która zapisywała do chrztu, bo stwierdziła że Bartosz to chyba nie
                święte imię i daliśmy drugie. Swoją drogą Piotruś mi się bardzo podoba. Moze
                jeśli będziemy mieć drugiego chłopca to będzie Piotrek...
                Kasia
    • todzio1 Poemat o życiu + najnowsze osiągnięcia Martusi 04.08.04, 11:32
      Kasy nie mam za dużo, ale na tyle, że wystarcza nam na życie, a ja nie muszę
      wracać do pracy, tylko mogę posiedzieć z moim Słoneczkiem w domu i patrzeć, jak
      się rozwija.

      Mieszkamy z rodzicami, bo nie stać nas na własne mieszkanie, ale zawsze to dwa
      pokoje nasze, a jak czasami potrzebujemy gdzieś wyjść, to nie trzeba szukać
      kogoś do dziecka lub jechać na drugi koniec miasta do babci.
      I mogę rano wyskoczyć na 15 minut na zakupki, sama na spokojnie, lub raz w
      tygodniu "pogrzebać" w ciuszkach, jak jest tani dzień.

      Samochodu nie mamy najnowszego i najdroższego, ale nasze 16-letnie autko wozi
      nas tam, gdzie chcemy, a o ile jest wygodniej tak podróżować z małym dzieckiem
      niż tramwajem. I jak Mała chce jeść to po prostu zatrzymujemy się, karmię ją i
      można dalej jechać!

      Cóż, że mojego męża nie ma całymi dniami w domu, ale za to ma wolne weekendy i
      jak wszystko pozałatwiamy mamy troszkę czasu do spędzenia całą rodzinką.
      A w sobotę i niedzielę to rano trzy głowy wystają spod kołdry, najmniejsza w
      środeczku oczywiście!!!!!!!

      Włosy wypadają mi garściami, ale mam ich na tyle, że jeszcze łysina mi nie
      grozi w najbliższym czasie!

      Teraz czas na osiągnięcia.
      Od tygodnia Martucha przewraca się z plecków na brzuszek, to dwa miesiące
      opóźnienia w stosunku do przewracania się z brzuszka na plecki i z plecków na
      boki. Pewnie dlatego, że na brzuszku nie cierpi leżeć, więc już wcześniej
      wykombinowała sobie, jak to zrobić, by być na pleckach, a na brzuch to po co?
      wink))
      Teraz do przekręcenia się na brzuszek motywują ją dalej położone zabawki, po
      które nie może sięgnąć. Wczoraj wyszłam tylko umyć ręce po zmianie pieluchy,
      wracam, a dziecko na brzuszku, zostawione wcześniej na pleckach i śmieje się od
      ucha do ucha.

      Agagacek2: wyłażenie z leżaczka to chyba taki regionalizm krakowski, dwa dni
      temu moja Mała też chciała wyciąć taki numer, ale ją w porę złapałam.
      Leżaczek mam w kuchni na podłodze i jak coś przygotowuję do jedzenia lub jem,
      biorę ją ze sobą, żeby była na oku. Nigdy jej nie przypinałam pasami, bo do
      tej pory nie było takiej potrzeby, a poza tym ona nie lubi, jak jej się
      ogranicza ruchy. A tu przedwczoraj, dobrze że akurat patrzyłam na nią, Mała fik
      na bok, przerzuciłą nogę przeciwną przez brzeg leżaczka, dotknęła nią podłogi i
      kołysze się, żeby przerzucić drugą i całe ciałko. Patrzyłam na to z fascynacją
      i ze zgrozą jednocześnie. Gdybym wtedy była w łazience, prawdopodobnie,
      Martucha spadłaby buzią na podłogę. Co prawda leżaczek jest niski, ale dla mnie
      byłby to horror.
      Ułożyłam ją z powrotem w leżaczku, a ta robi "gąsienicę", tzn. unosi plecki,
      wspierając się na główce i nogach i tak wędruje, chcąc tym razem wyjechać
      dołem...
      Echh, śiągnęłam kojec z szafy, wyprałam i chyba tak trzeba będzie "działać" w
      kuchni, tylko żal mi jej, bo przez siateczkę źle się patrzy, a z leżaczka miała
      dobre widoki. Ale w leżaczku nawet jakby się dała zapiąć i wysiedziałaby, to
      mamy takie dziwne pasy, tylko na bioderka, myślę, że wcześniej czy później, też
      do rozpracowania.

      Wczoraj Martusia "żarła jak koń". Do tej pory jadła co 2, 3 godziny, wczoraj co
      godzinę, półtorej, a także co 45 minut. W nocy zamiast jednej pobudki były co
      chwilę. wink)) dziś rano dziecko ledwo podniosłam, ale czy można tak przytyć za
      jeden dzień i jedną noc? Aż dałam Babci do "zbadania", Babcia też twierdzi, że
      dziecko ciężkie. Ale do lekarza idziemy dopiero z końcem sierpnia, więc musimy
      jeszcze trochę poczekać na wymiary i ważenie.

      Wczoraj miałam lekki dół, ale dobrze, że są czasami takie dni jak dziś, że chce
      się żyć.
      Wczoraj wymyśliłam, że moje dziecko się nadzwyczajnie szybko rozwija (oprócz
      tego że nie ma jeszcze ani pół zęba), za to mi się mózg lasuje od tego
      siedzenia w domu. Nic tylko zakupy, obiadki, karmienie i kupy.... A jak to
      mawia mój mąż, narządy i organy nie używane zanikają, więc niedługo nie będe
      miała ani jednej szarej komórki.....
      wink)))

      Gochagocha: sukienka Agatki niesamowita! Jeszcze czegoś takiego nie widziałam,
      gratuluję pomysłu!!!!

      Jeśli chodzi o imiona, to Marta Aleksandra, ani po babci, ani po dziadku, po
      prostu mamie się tak podobało, a Tata zaakceptował.

      Mam 28 lat (ale wyglądam na 20, no może na 21 i pół wink))), bo ktoś podał
      propozycję, abyśmy zeznały w jakim wieku jesteśmy.

      Tyle na dziś, ale i tak dużo, bo ostatnio nic mi się pisać nie chciało, tylko
      czytałam. Miałam jakiś przesyt Internetowy.

      Pozdrawiam Wszystkich!


      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • kj74 Re: Poemat o życiu + najnowsze osiągnięcia Martus 04.08.04, 11:55
        Inga- Todzio!!!!!! Głowa do góry! Nigdy nie ma idealnie, ale trzeba się cieszyć
        z tego co jest.

        Ja też zamieściłam nowe fotki Ingi, zapraszam!

        Czy nie wpadłaby któraś poóc przy ogórkach? smile
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 12:56
      Witam koleżanki!
      Zupkę z marchewki na razie odstawiłąm, wczoraj dałąm małemu mus jabłkowy z
      Gerbera, trochę lepiej nam szło, chyba nawet mu smakowało, ale nie bardzo
      wiedział co ma robić z łyżeczką w buzi sad((

      Do mam karmiących butelką.
      Jakie mleczko dajecie, ile razy dziennie i po ile mililitrów??? Czy noce wam
      całe przesypia na mleku z butelki, czy w nocy też karmicie.
      Są tu wogóle jakieś mamy "butelkowe"????

      Kasia
      • todzio1 kj74! 04.08.04, 14:03
        Hi, hi, chyba mnie nie zrozumiałaś, sądząc po komentarzu do mojego "poematu".
        Chodziło o to, że może nie mam za wiele, ale potrafię znaleźć w tym dobre
        strony i naprawdę umiem się cieszyć z tego, co mam, choć mam tak niewiele, ale
        tak dużo! Mam mężusia i córusię i gdzie mieszkać i jesteśmy zdrowi!
        I dziś super humor nie wiedzieć czemu!!!!!!!
        Poemat miał tu uzewnętrznić!!!!!!!!

        P.S. Przed chwilą była teściowa na kontroli niezapowiedzianej, co już
        stwierdziła przez domofon. Oprócz tego, że w tak piękny dzień siedzimy w domu
        kontrola przebiegła pozytywnie!
        wink))
        To też z przymrużeniem oka, teściowa jest OK, a i tak wie, że zawsze zrobię po
        swojemu, a spacer będzie po obiadku!!!!!
        --------------------------

        Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
        • moniko25 Re: do kj74 04.08.04, 23:30
          droga Kasiu bardzo bym chciała wysłać Ci te zdjęcia ale coś się dzieje z moim
          komputerem nic nie chce wysyłacsad sama widzisz mie wiem co się dzieje jak
          tylko się naprawi komputer to dam znaćsmile
          a takiego maila Ci posłałam ech szkoda
          będę tu zaglądać
          pozdrawiam Wassmile
          • cloud-ac Re: czat - wpkontakt? 05.08.04, 00:01
            Nic nie mogę połapać tego GG.
            Mam inną myśl. Jest wpkontakt, niżej jest link do instalki
            i.wp.pl/a/f/exe/7948/wpkontakt301.exe
            tam jest taka f-cja jak czat. Założyłam nawet pokój "marzec2004" (tu można, a
            nie jak na gazeta.pl)smile
            Można ustawić swój nick (Plik>Ustawienia>Czaty) z gazety.
            Co wy na to?
            Idę spać.
            • iwo_72 Re: czat - wpkontakt? 05.08.04, 08:23
              szkoda ze wczoraj wam sie nie udalo - ja padlam o 21:30 i dopiero o 00:30
              wstalam na karmienie - przespalam ;-((((((((((((( ale po pobudkach malgosi o 5
              rano to mi musicie wybaczyc!!!!!!!!!

              Jak cos ustalicie apropos sposobu gadanioa to sie dostosuje. Od soboty przez
              okolo 3 tyg. jestem w gorach ale biore laptopa wiec kontak bede z wami miala
              uffff wink bo ta by mnie odwykowka czekal. Niestety tam mam tylko tp sa, ale
              jakos mi sie mam nadzieje uda!

              Wczoraj z Wloch przyleciala moja przyjaciolka (z ktora jedziemy w gory).
              Pierszy raz na zywo widzialam jej Ole, tez marcowa. Roznica wielkosciowa
              szokujaca - moja malgos 8400 a ola 6200! Ale jest sliczna - pewmie po wyjezdzie
              zobaczycie nasze zdjecia!
              ide rozpoczynac dzien z moja starsza corcia - dzisiaj troche nas czeka spraw do
              zalatwienia przed wyjazdem!
      • todzio1 Teściowa 04.08.04, 14:07
        Zapomniałam napisać, że teściowa przyniosła jagodzianki własnego wypieku oraz
        bananki a także kilka ciuszków dla Martuśki i dwie grzechotki.
        Chwała jej za to, głównie za te jagodzinki, właśnie wcinam drugą.....
        mniam, mniam.....

        wink)))))

        --------------------------

        Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 14:15
        ale bloga cisza u mnie w domu!maz zabral dziewczynki na spacer i lody, mam
        chwile dla siebie.I co robie?Czytam posty i pisze!Oj chyba bedziemy
        sie "terapeutyzowac" niedlugosmile
        Martynka dzisiaj co chwila odwraca sie z pleckow na brzuszek, odwrotnie bylo
        jakis czas temu i przeszlo, a dzisiaj to wlasciwie nie mozna jej polozyc bo
        zaraz robi te przewrotki.

        Na glosne smianie zasluzyl sobie natomiast palak(kurcze nie mam polskich liter,
        bo cos sie sknocila konfiguracja klawiatury)z TinyLove - ten do wozka czy
        fotelika.Bawi sie przy nim naprawde fajnie, tylko mnie troche rozczarowalo
        montowanie tej zabawki, bo jak Martyna mocniej pociagnie za jakis element to
        spada, a moze zle go zakladam?

        kj74 - gdybym mogla to wysciskalabym Inge, szczegolnie na tym zdjeciu z atlasem
        na kolanach, super, jest taka slodka.

        marzenawl - wiem ze latwo nie jest z tymi opiekunkami, podziwiam cie ze
        potrafisz sie spotkac z tyloma paniami.Ja jakos ciezko to znosze.Wlasciwie
        prawie sie zdecydowalam, ale mam ciagle pytanie w glowie czy dobrze
        wybralam.Najchetniej zostalabym jeszcze w domu z moim malenstwem, ale nie moge!

        gosiaa_p - opinia kolezanki dotyczaca wyzszosci naturalnego porodu nad cc tez
        mnie troche zabolala.Rowniez jestem po cc(dwukrotnym), bo inaczej sie niestety
        nie dalo.Wcale nie czuje sie mniej wartosciowa kobieta, ciesze sie ze moglam
        urodzic zdrowe dzieci.A tego typu opinie wyglaszaja osoby, ktore chyba malo
        wiedza o empatii - takie jest moje zdanie.

        emiczek - nasze dzieci urodzily sie tego samego dnia, zauwazylas?

        kabr4 - ja jeszcze nie jestem mama butelkowa, ale juz niedlugo zaczne, dlatego
        pytanie ktore zadalas odnosnie mleka, jego ilosci itd, jest dla mnie rowniez
        bardzo istotne.Dziewczyny podzielcie sie doswiadczeniami w zakresie karmienia
        butelkowego.

        zapomnialam kto dzisiaj kisi ogorki(przepraszam)ale takiej mi narobilas checi
        ze tez sie zmobilizuje.Pozdrawiam Aneta.
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 15:27
          Dziewczyny podbudowałyście mnie serdeczne dzięki smile)

          Wróciliśmy ze spacerku długiegoooo ( w Gdyni przepiękne pogoda, cieplutko,
          wiaterek od morza, słoneczko to na niebie świeci) Matti podjadł i padł, pies
          też. Leżą sobie teraz obaj obok siebie i smacznie śpią.Pies jest "szalony" na
          punkcie Matta - nie ma chyba lepszej niańki niż on. Tylko mały piśnie a Fuks
          już przy nim, a jak go na spacerze pilnuje smile)
          Zamiast robić "pracującej ciężko" ( wg. teściowej)części rodziny obiad to ja
          sobie tu siedzę i czytam i piszę wink) A co tam też mam prawo do chwili relaksu
          bo chyba a nawet napewno pracuję ciężej niż on. Żałuję, że odkryłam Was dopiero
          teraz. Ale jak mawiała moja Babcia lepiej późno niż wcale smile)

          Pozdrowionka
          Gosia i Matti (02.03)

          a tak swoją drogą Dzieciaczki urodzone 02.03.04 mają bardzo łatwą datę do
          zapamiętania wink)

          Chyba pójdę "wyciągnąć" nogi koło śpiących

          • olinerkha Re: MARZEC 2004 część II -butelka 04.08.04, 16:00
            Do zainteresowanych "butelkowaniem",
            Emilka je srednio po 150 ml Bebilon2 (4 lub 5 razy - to zalezy czy wypadnie
            karmienie nocne, czy tez nie - juz coraz czesciej nie - oby nie zapeszyc wink)
            Oprócz tego około południa jest obiadek - pół słoiczka zupki i po jakims
            czasiepoł słoiczka deserku.
            Wieczorne mleko ok 180 ml je z kaszka.
            pozdrawiamy,
            ola i emilka
            • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II -butelka 04.08.04, 17:30
              Czesc dziewczyny. Wlasnie obejrzalam nowe zdjecia olinerkha, marzenawl, kj74,
              gochagocha i ainer- po prostu super. Az mi sie plakac chce, ze nie mam skanera
              ani cyfrówki, mam tyle pieknych fotek mojej malej.
              Moja ma 2 imiona Nicole Anna, to drugie po mojej mamie. Z pierwszym, jak sie
              domyslacie byly zazarte walki, nikomu sie nie podobalo. Jak poczytalam opinie
              na forum imiona na temat Nicole, to myslalam, ze chyba zwariowalam, zeby tak
              nazwac moje dziecko. Ale juz mi przeszlo, nadal podoba mi sie Nicole. Ania tez
              ladne no i swiete, co bylo konieczne do chrztu.

              Musze sie pochwalic- jestesmy drugie w wyscigu zebów. Dzis wystukalam lyzeczka
              prawa jedyneczke, pieknie dzwoni, az pekalam z dumy. Niestety mala nadal
              marudna, dzis przechodzi sama siebie. Wlasnie sie obudzila po 15 min. spania i
              godzinie usypiania. Musze isc, bo robi sie coraz glosniejsza. Pozdrawiam.
              Marzena.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 17:34
      Wrocilam juz do Warszawy i wreszcie swobodnie moge tu pobyc. U Rodzicow tylko
      laczenie przez TPsa i wolny komp - zadna przyjemnosc.

      Witam Was wszystkie "stare" i "nowe" mamusie i dzieciaczki.

      Iwo - ale Ci zazdroszcze! Uwielbiam Beskid Sadecki. Bedziesz w Rytrze w Perle
      Poludnia? Swietny osrodek. Troche taki komunistyczny moloch, ale na dobrym
      poziomie i z cuuuudnym basenem.

      Hi, hi - mialam kiedys tak jak ankubek.Narzekalam, ze nie mam kiedy do kompa
      usiasc, bo Jagoda spi po 20 min. Kiedy Tatus wzial niespodziewanie urlop i
      zostal w domu - dziecko spalo non-stop (prawiesmile). Zlosliwe te nasze Maluch.
      Hi, hi.

      Troche sie pocieszylam, ze u Was ze spaniem dzieciaczkow to tez gorzej niz
      bylo. Ja myslalam, ze dzieci spia w nocy coraz lepiej a nie coraz gorzej. Tez
      mnie nachodza watrpliwosci co do ilosci pokarmu. Dlatego znow zaczelam brac
      homeopatie (Ricinus Communis 5 CH) na poprawe laktacji. Ale byc moze to wcale
      nie jest przyczyna.\ Moze ...."one po prostu tak maja" smile

      Jagodka ma na drugie imie Daria. To bylo drugie imie z listy naj.

      Bardzo chetnie dopisalabym sie do listy cycusiowej, ale do pracy wracam 6
      wrzesnia, a wtedy Jagodka bedzie miala dopiero skonczone 5 miesiecy. Chcialabym
      utrzymac karmienie, ale wylacznie cycus - to juz sie nie uda.

      Mam juz nianie dla Jagodki. Dostalam kontakt od znajomej. Babeczka kolo 50-tki,
      do tej pory przez 3 lata zajmowala sie chlopczykiem. Rozmaweialam z Jej bylymi
      pracodawcami i uslyszalam, to co najwazniejsze - "wie Pani, to jest po prostu
      pozadna kobieta". Nie szukalam dalej, bo watpliwosci bede miala zawsze, a
      dylematy bylyby jeszcze gorsze. Mam gesia skorke na mysl o zostawieniu Malej z
      obca osoba, ale.... co zrobic.
      Iwo - zazdroszcze planow. To chyba jest najlepsze rozwiazanie, ale trzeba miec
      pomysl i trosze kaski, nie? Trzymam kciuki, zeby sie udalo.

      Jak Was poczytalam (szczegolnie todzio), to pomyslalam, ze tak wlasnie trzeba:
      cieszyc sie tym co mamy. No i wyciagac pozytywy z kazdej sytuacji. Postaram sie
      wiec nie rozpaczac, ze wracam do pracy, ale zabiore sie juz za kompletowanie
      garderoby i pomysle, ze wreszcie zaczne wygladac atrakcyjnie.

      Lece przytulic mojego pisklaczka.

      Pa.


      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 18:41
        Przede wszystkim pragne podziekowac Indze (todzio1), Kasi (kj74), Agatce (cloud-
        ac), Marzenie (nicole369), myfmyf i Tobie Reniu.

        Do Kasi - kj74: nie uwierzysz ale z allegro.

        Do monjar6: Tadeusz to piekne imie. Moj Tato tez ma tak na imie i tak mial miec
        na imie moj synek ale ... uleglam rodzinie. Podobnie jak Agatka miala miec
        Aurelia i tez uleglam. A bylby zamiast Mateusza i Agaty - Tadeusz i Aurelia.

        Do Ankubek: ja musze zobaczyc te wloski Martynki z rudawym odcieniem !!!

        Teraz o Agacie:
        Jestesmy wlasnie po wizycie lekarskiej - Agatka wazy 6300g.
        Wedlug mnie troche malo. Wyliczylam sobie, ze powinna wazyc 6630g zakladajac,
        ze bedzie przybierala 20 g na dobe (ksiazkowo). No ale niestety - 6300g - czyli
        13 g na dobe.
        Wedlug pani doktor i Andrzeja waga jest ok.
        Rozwoj psychoruchowy Agatki jest bardzo dobry a na moje pytanie czy to
        prawidlowe, ze sie nie przewraca z brzucha na plecy i odwrotnie uslyszalam
        odpowiedz, ze niektore dzieci pomijaja ten etap rozwoju. No i juz nie mam
        powodu do zmartwienia.

        Na szczepienia idziemy jutro rano.

        Musze sie pochwalic, ze pani doktor bardzo mi Agatke wychwalila - ze
        dziewczynka jak spod igly. Co tu duzo mowic - mile lechca takie slowa.

        Troche mnie podlamala ta waga - czy ktorys z marcowych dzieciaczkow tez tyle
        wazy ? Z drugiej strony pediatra stwierdzila, ze Agatka chomiki (policzki) ma
        takie, ze niedlugo trzeba bedzie podpierac. Nie jest chuda ale jednak liczylam
        na to, ze z 7 kg wazy, taka mi sie ciezka wydawala ...
        Ale z drugiej strony najwazniejsze, ze jest zdrowa a waga ... no coz, Mateusz
        tez tak mial i ma do dzis. Je aby przezyc i jedzenie jest dla niego nudnym
        obowiazkiem. Pewnie to rodzinne i u Agatki.
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 19:58
          magdawe: ja mam to szczęście że moi rodzice mają tam dom, do którego często
          wyjeżdzamy (szczególnie na święta). Taka rodzinna tradycja od 1999 roku. W tym
          roku nie wyszło bo ja byłam na koncówce ciąży a moja bratowa urodziła Basię.
          Ale teraz nadrabiamy.

          Jadę tam ze swoją przyjaciółką - ma maluszka z 6 marca!!!!!
          • ainer1 gdzie jestescie dziewczyny? 04.08.04, 21:18
            siedze na tym czacie i siedze a o 22 zaczyna sie "detektyw Monk " wink
          • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 21:33
            Rewelacja! Wakacje z przyjaciolka z dzieckiem w tym samym wieku! Ale z Ciebie
            farciarasmile)) Milego wypoczynku!
            • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 04.08.04, 22:39
              Oj Iwo ja tez zazdroszcze takich wakacji i przyjaciólki z rówenisnikiem
              Małgosi smile)
              Moj Albert szaleje, zrobil sie takim energicznym dzieckiem, maz moiw, ze
              nadpobudliwym smile) Zabki pieknie juz wystaja z dziaselek, ale jakie ostre smile)
              Wczoraj zrobił tatusiowi straszna awanture, ze daje mu tak mało jabłuszka,
              musieliśmy mu dokładke dawać. Dziewczyny ile jabłka mogą zjeść takie
              maleństwa??? Bo młody zjadł pół słoiczka i dziś były az 3 kupy.

              Oj i byłam na czacie, ale jakos tak beznadziejnie, i temat mnie zdołował, bo o
              odchudzaniu. Ja juz nie mam siły, tyle wyrzeczeń, ćwiczeń, dieta, ciagle
              spacery i nic, waga stoi w miejscu sad(
              Słuchajcie, a może lepeij bedzie pisac na GG, przeciez mozna pisac rownoczesnie
              do kilkunastu osób. Przynajmneij nie tarfi sie nam jakas niedna sierotka, co o
              rozwodzie tylko pisze sad(
          • cloud-ac czat dziś - 04.08.04r 04.08.04, 22:59
            jesteśmy na czacie www.maluchy.pl - tam luźniej! czekamy
            • ankubek Re: czat dziś - 04.08.04r 04.08.04, 23:17
              faktycznie ciezko bylo sie dzisiaj dogadac, jesli cos innego ustalimy to
              super.Na tych maluchach tez zrobilo sie ciasno.A Martynia juz sie kreci.
            • cloud-ac Re: czat 04.08.04, 23:17
              No i guzik z tego czatu - wszędzie pełno. Takie coś wymyśliłyśmy - umówmy się na
              GG (yasmin prowadzi kurs obsługi jak to nie zna - np. ja), podajemy numery GG
              (co to jest?) i (podobno) możemy wszystkie sobie poczatować przez GG (z
              emotikonami!). No to jak - dobry pomysł?
              Ja idę się przyuczać z GG.
            • agagacek2 Re: czat dziś - 04.08.04r - :( 04.08.04, 23:18
              Nie, tak nie pogadamy dziewczyny. Yasmin - gg to najlepsze rozwiazanie, tylko
              poinstruuj jak mozna rozmawiac z kilkoma osobami równoczesnie.
              Mimo wszystko rozsmieszyły mnie te czatysmile
              Teraz spadam. Jak myslicie moge jeszcze cos przegryźć?
              • yasmin24 Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 08:53
                Dziewczyny, po tym naszym wczorajszym czatowaniu moj maz sie nade mna zlitowal
                i podeslal mi adres stronki, na ktorej mozemy sie spotykac. Strona nalezy do
                mojego meza, chlopaki jzu z tego czatu od dawna nie korzystaja, wiec jest
                zawsze pusto. czat wyglada dokladnie tak samo jak na edziecku czy maluchach.
                Powiedzial tylko, zeby nie podawacadresu na forum, a przeslac sobie na poczte,
                wtedy unikniemy nieproszonych gosci, ktorzy sieja zamet.
                Tak wiec, jesli chcecie to podsylam link do strony na adresy gazetowe, albo na
                jakies inne. Dajcie znac, co o tym sadzicie!!
                • iwo_72 Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 08:59
                  Chyba fajny pomysł!!! Tylko żeby koledzy męża nas nie podsłuchiwali wink))))))

                  Przeslij mi link na adres yamaha@op.pl

                  Zainstalowalam sobie wpkontakt ale nie moge znalezc tego pokoju marzec 2004 -
                  pewnie jestem gapa. Jak bede miala chwilke to moze sie doucze!
                  • kj74 Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 09:18
                    to ja poproszę na kir@rybnet.pl
                    • ankubek Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 09:32
                      ja bardzo poprosze na qaj@interia.pl
                      to oczywiscie ma byc"malpa", ale nie wiem dlaczego wychodzi cos tak dziwnego!
                      Moja niewiedza komputerowa doprowadza mnie ostatnio do szalenstwa!!!
                      Jade na zakupy, wiec zajrze pozniej, pa.
                      • ankubek Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 09:33
                        sprawdzilam jak ten moj adres wyglada i jest ok, a u mnie pojawialy sie jakies
                        dziwolagi, kurcze nic z tego nie rozumiem
                        • jollyg Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 11:04
                          Witam, po kilku dniach nieobecnosci. Kurcze, ale sie rozpisalyscie, mialam
                          prawie 200 postow do czytania (a tylko 4 dni mnie nie bylo).

                          Yasminowa smile Prosze o link do czatu na adres gazetowy smile Jak tylko bede miala
                          chwile, to bede zagladala.

                          Witam nowe mamusie smile

                          Nie wiem co jeszcze chcialam napisac, bo serio sie pogubilam, tyle bylo do
                          czytania. Poza tym niektore posty nie chcialy sie otworzyc uncertain chyba 4, ale to
                          i tak duzo wink

                          No to teraz postepy Hani. Nie wiem czy ostatnio pisalam, ale pewnie nie. Hania
                          lezac na brzuszku podnosi pupe i kolanka przyciaga do brzuszka, gruby
                          wiedziala, ze ma przy tym przebierac jeszcze raczkami, to juz by mi smiggnela,
                          a poki co kreci sie wokol wlasnej osi hihihi. Slini sie, pcha wszystko do buzi,
                          ale zabkow ani widu ani slychu. Wczoraj byla straaaaasznie marudna, ale to
                          chyba przez ta pogode uncertain po raz pierwszy dalam jej troszke wody z glukoza (1/4
                          szkl. na 2 raty), bo nie chciala pic mojego mleka uncertain (3.08.2004 byly urodziny
                          Krzyska siostry, no i dziadek zostal z Hania na 1,5 h a my czmychnelysmy do
                          knajpy i tam sobie wypilam piwko... a nawet 3 sad oj oj oj, to chyba na pol ro
                          ku starczy wink) Tak wiec wczoraj marudzila, ze mnie lecial pot (z niej tez) w
                          ogole strasznie bylo, na dworze gorzej jak w domu. Hania potrafi chwile
                          siedziec sama, ale pozniej jak sie pochyli do przodu, to leci na buzke, a
                          raczki ma z tylu, albo przewraca sie na bok. Dzis rano obudzila mnie jeczeniem,
                          lezala na brzuszku i nie miala sil sie podniesc uncertain W ogole codziennie wedruje
                          po lozeczku. Nogami odpyca sie od szczebelkow, raczka sie przyciaga i tym
                          sposobem robi rotacje od 90 do 180 stopni + przekrecanie sie na brzuszek (na
                          plecki nadal nie potrafi).
                          Wiecej jej postepow nie ma, albo nie pamietam wink.

                          Od forum jestem strasznie uzalezniona, bo pierwsze co robie wchodzac w net, to
                          wlasnie forum, a pozniej maile hihihi (to juz wyzszy stopien nawiedzenia).

                          Dziewczyny z 3miasta, moze jakos w polowie sierpnia albo pod koniec bysmy
                          zrobily zjazd wozkow? co Wy na to? Czekam na propozycje. Skoro jest nas juz
                          wiecej i chyba wiekszosc z Gdyni, to moze tam? Moze sa ciekawe miejsca na
                          spacerek, albo na posiedzenie i pogaduchy. Jestem z Gdanska i Gdyni nie znam
                          kompletnie,wiec proponujcie smile Teraz dalej siedze na polwyspie w Kuznicy, ale
                          wlasnie gora do 20 sierpnia.

                          Cienko idzie mi tu nauka, bo wlasnie jestem zdana tylko na siebie. Niby dziadek
                          zostal z Hania 1,5 h, ale co z tego (ona spala i nic nie musial robic, dostal
                          telefon w razie gdyby zaczela plakac, zeby po mnie zadzwonil). Czuje sie jakbym
                          byla przywiazana do Malej, ze nic nie moge w spokoju zrobic. Do sklepu, to
                          musze ja pakowac do wozka, chce sie pouczyc, to Hania w fotelik i bujam ja noga
                          i sie ucze, albo wsadzam w wozek, ide na podworko i tam noga bujam wozek i ucze
                          sie siedzac na lawce - masakra (wczoraj nawet nic nie zrobilam, bo musialam ja
                          na raczkach nosci i przekladac z brzuszka na plecki i w ogole masakra). Oby jak
                          naj mniej meczacych dni.

                          Dobra rozpisalam sie, ale pisze wszystko bez ladu i skladu, bo sie spiesze,
                          poki spi, to moge poszalec wink

                          Aha Hania na drugie ma Marzena, bo Krzysiek chcial, zeby byla Marzena, ale to
                          imie mi sie nie podoba i zle kojazy, wiec skoro juz tak, to dalismy na drugie :-
                          )

                          to papapa, do zobaczenia, sklikania itp. itd.

                          Jolka z Haneczką
                          • gosiaa_p Re: Czat :)) mam pomysl 05.08.04, 12:44
                            Witajcie

                            Jollyg bardzo mi się ten pomysł podoba smile)) Mozna do tego celu wykorzystać
                            Bulwar Nadmorski, no wiesz świeże powietrze, lekka bryza, piwko i młode męskie
                            ciałka do pooglądania wink)
                            Słuchajcie Matti przespał mi już 3 noc calutką bez wstawania na jedzenie cudooo
                            ( ale odpada argument w wymianie zdań z mężem o przespaniu w całości choćby 5
                            godzin wink). Byliśmy dziś na szczepieniu i przy okazji zważyłam klopsika 10,020
                            ( no te 20 g to chyba skarpetki bo mu ich niezdjęłam). Teraz Rybka śpi bo wstał
                            o "nieprzyzwoitej" jak na niego porze 7.30 bo my sobie tak przytuleni to do 9
                            sypiamy. Pewnie będzie dzisiaj ciut marudny po ukłuciu a jak nie to wieczorkiem
                            pójdziemy z Tatą na spacer ( ja zasłuży to go weźmiemy) bo u nas w 3mieście
                            piękna pogoda.
                            Wyjeźdżającym na wakacje życzę miłego wypoczynku i ładnej pogody.
                            Ja poprzoszę o link na adres gosiaa_p@poczta.onet.pl ( jak będę miała wolnego
                            kompa to chętnie do was zajrzę).
                            Dzidziunek się obudził po 30 min więc lecę go poprzytulać
                            Pa pa pa

                            Gosia i Mateusz (02.03)


    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 08:45
      Wczoraj strasznie żałowałam, że nie byłam na chacie (byliśmy u mojej mamy na
      urodzinach i zanim położyłam małą spać była 22 a ja bardzo zmęczona). No, ale
      chyba nie ma czego żałować smile

      ankubek i nocole 369 dzięki za miłe słowa pod adresem Ingusi. Dziękujemy
      również innym dziewczynom, które nas odwiedziły i troszkę nam "posłodziły" i
      humor tym poprawiły smile)) Następne fotki to chyba już po urlopie.

      Nicolce małej gratulujemy ząbków.

      Gosia (gochagocha) super trafiłaś na allegro z tą sukienką, ja jakoś nigdy nic
      fajnego nie widziałam sad

      Todzio no widzisz jaka ze mnie gapa smile))

      Chyba pójdę dziś zważyc małą, jestem ciekawa ile przybrała.

      Idę robić te ogórki,bo wczoraj mi się nie chciało.
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 12:33
        Hej, ja idę dzisiaj z Hanią do ważenia, ostatnio było 5.300, trzy tygodnie
        temu, zobaczymy, mam nadzieję że będzie ok, bo lekarka "straszy" dokarmianiem,
        dlatego nie dopisałam się jeszcze do listy cycusiowej.
        Ja też miałam c.c., i nie czuję się przez to ani trochę mniej kobietą, a wręcz
        cieszę się bo nie nacierpiałam się dużo - wszystko poszło gładku i bez bólu.
        Nie mogę doczekać się urlopu męża - już od przyszłego tygodnia, wprawdzie
        nigdzie nie jedziemy, ale i tak fajnie.
        Dzisiaj krótko, bo Hania maruda, pa pa
        ola i hania - moje szczęście
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 12:42
      Ja tez poprosze o link do chatasmile
      Sluchajcie ja nie zagladalam na tego chata gazetowego, bo wczoraj nie moglam,
      ale czy tam nie zadnego pokoju prywatnego do pogadania? Juz nie wazne - skoro
      mamy mozliwosc skorzystac z prywatnej stronki - to super.

      Bylam dzxisiaj w szpitalu na kontroli z Jagodki serduszkiem. Wyglada na to, ze
      sie normalizuje!!!!smile)))) Kazali nam odstawic leki!!! Hurrrra.
      jutro okulistasad((

      Reniu, jak idziesz do multi baby kino, to bierzesz caly wozek, czy tylko
      krzeselko samochodowe? Co w ogole zabierasz ze soba? Chyba wreszcie sie wybiore
      w nast. srode.

      DZIEWCZYNY Z WARSZAWY - mam do polecenia dziewczyne do sprzatania. Jest bardzo
      dokladna i przede wszystkim uczciwa! I niedroga. U mnie od wrzesnia bedzie
      sprzatac niania Jagody, wiec musze z tej zrezygnowac. Jesli kogos interesuje -
      przesle kontakt na priv.

      Pozdrowki. Magda.
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 12:53
        aha zapomniałm dodać, źe Matti jest tylko na cycusiu i dopiero od jutra
        zaczynamy działać z soczkim. Ciekawa jestem jak nam pójdzie wink
        Chodzimy z Mattim od 2 m-cy na basen świetna sprawa dla maleństwa i mamusi smile
        Polecam wam smile)

        Gosia I Mateusz (02.03)
        • cloud-ac Re: Czat :) mam pomysł 05.08.04, 13:46
          ja też chcę link do czata - na priv gazetowy
          iwo - ja też dziś nie znalazłam tego pokoju - może to tylko jakiś czas istnieje?
          nie wiem.
          lecę obiad dawać.pa
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 14:27
      Cześć! Niestety nie mogłam wczoraj wpaść na chat, bo Kuba cały dzień (w
      łaściwie zaczęło się w nocy) miał gorączkę 38,5 st. po zczepieniu
      przedwczorajszym sad, był bardzo osłabiony i marudny.... Na szczęście dziś już
      czuje się dobrze...uff...bo bałam się o niego, choc pielęgniarka uprzedzała, że
      może tak być...myślałam, że skoro poprzednie szczepienia zniósł ok, to teraz
      też tak będzie. Widać nie ma reguły.

      Dziś Kubie dałam pierwszy raz spróbować zupkę marchwiową z ryżem Bobovity - tak
      mu zasmakowała, że wyjadł pół słoika a chciał jeszcze i otwierał dziubek niczym
      pisklątko! Szok, bo inne zupki jadł tak sobie...

      Któraś z dziewczyn pytała ile mleka modyfikowanego podawać. Ja choć na razie
      nie daję, wiem, że na opakowaniach zawsze są dokładne instrukcje co do ilości
      odpowiednie dla wieku.

      U nas dziś ładna pogoda...ach...nareszcie!
      Kuba od paru dni już nie płacze (odpukać) na spacerkach, ale ja nadal chodzę
      spięta, bo a nuż...

      Pozdrawiam! Basia
      • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 14:35
        Aha! Ja poproszę o link do chata na baszaj@wp.pl. Dzięki!
        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 05.08.04, 15:06
          I ja poprosze o link do chata na e-mail gazetowy.
        • gosiaa_p do Baszaj 05.08.04, 15:41
          aaaaaaaaa zapomniałabym bardzo dobrze działają drzewka jak dzieci je widzą nad
          sobą to się uspokajają czyli trzeba jeżdzić w miejsca gdzie są drzewka.
          Sprawdzone przezemnie i dwie inne Mamy smile)
      • gosiaa_p do Baszaj 05.08.04, 15:38
        Basiu
        Mój Matti też płakał na spacerze a raz wręcz urządził 1,5 godzinny seans ryku!!
        Jak szłam przez miasto to miałam wrażenie,że ludzie chcą mnie zlynczować bo ja
        dziecko torturuje. Spróbuj - jak możesz bo niewiem jaki masz wózek - podnieść
        Kubusiowi oparcie tak żeby widział nie tylko budę i niebo. Ja musiałam podnieść
        oparcie prawie na 90 stopni ale zadziałało!!! Teraz mam spokój ale Matti siedzi
        w szelkach mo bo takie maleństwo mogłoby wylecieć. Poradziła mi to koleżanka
        która sama przez to przeszła.

        Poszdrowionka

        Gosia i Mateusz (02.03)
        • yasmin24 Mam dosc spacerów 05.08.04, 16:06
          Jejku dziewczyny, ja juz mam dosc spacerków. Nic juz nie pomaga, ani jezdzenie
          pod drzewami, ani zabawki powieszone przy wózku, zmieniłam już gondolę na
          spacerówke. Chwile posiedzi, porozglada sie a potem znowu chce na rece.
          Powiedzialam dzis mezowi, ze psrzedajemy wozek i kupujemy jakas lekka
          parasolke, jak juz mam prowadzic pusty wozek, to przynajmniej niech tyle nie
          wazy.

          Wysylam Wam link do tego czata, jakby ktos jeszcze chcial to piszcie, bede
          przesylala. Mozecie bycspokojnie, od bardzo dawna nikt jzu tam nie zagladal,
          wiec nie beda nam przeszkadzac.
          Albert na drugie ma Marcin, wybralam to imie, bo bardzo mi sie podoba smile)



          Lece sie szykowac na basenik smile)
        • yasmin24 do gosiaa_p 05.08.04, 16:10
          Gosiu, twoj Mateuszek wazy 10 kg??? dobrze przeczytalam??? w marcu go
          urodziłas???
          jesli tak, to gratuluje, niezly wynik smile) a o moim Alberciku rodzina mowi
          zawodnik sumo smile)
          • gosiaa_p do Yasmin 05.08.04, 16:17
            tak kochana dobrze przeczytałaś smile) o moim też mówimy sumo smile) a waga wyjściowa
            3300 i 53 dł. Na basenie jest najgrubszy a pan trener mówi, że on wygląda
            jak "ludzik michelin " (opon maja taką maskotę). Matti na drugie ma Marek bo mi
            się to imię bardzo podoba ale niestety rodzina zaprotestowała bo mąż i brat też
            mają na imię Marek :0)
            Yasminko to może w przyszłości nasze chłopaki spotkają się na macie ?? wink)

            • gosiaa_p do Yasmin 05.08.04, 16:31
              obejrzałam zdjęcia Albercika i są cudne. My mamy podobne zdjęcie jak Tatuś z
              Synkiem sobie smacznie śpią smile)
              Szkoda, że nie mam skanera ani cyfrówki

              Gosia
          • cloud-ac Re: do gosiaa_p 05.08.04, 16:33
            No to nieźle, ja też gratuluję - moja Zuza ma tylko 6400g...smile
            A poza tym - ty go sadzasz? Czy ja dobrze zrozumiałam? Chyba za wcześnie, ale to
            moje zdanie.
            Nie mogę trzymać Zuzki "przodem do kier. jazdy", bo cięgiem mi się zgina w
            kołyskę ... do siadania. A ona to tak lubi smile U was też tak jest?
            Wczoraj dałam pierwsze 4 łyżeczki jabłka - smakowało. Dzisiaj też 4 - było
            gorzej, ale w końcu zszamała. Tyle, że właśnie przed chwilą na mnie zwróciła
            prawie połowę (wisi mi na przedramieniu) sad((
            yasmin - fajny czat!
            • nicole369 Re: do yasmin 05.08.04, 17:23
              Prosze równiez o link na adres nicole369@wp.pl

              Cloud-ac, nie mów, ze tylko 6400, tylko az. Moja ma ciut wiecej i pediatra
              stwierdzila, ze niezla klucha, ale to chyba przez te 64 cm.

              Wczoraj skarzylam sie na czacie, ze caly dzien walczylam z mala, bo w ogóle nie
              spala, a wieczorem padla dopiero o 22.30. Ryczalam razem z nia, zglodu,
              zmeczenia ina dodatek 3 dni mam ostra biegunke. Brzuch mnie boli gorzej jak
              przy porodzie. Ale co mam zrobic, musze przezyc. Zywie sie suchym chlebem i
              woda, a i tak mnie skreca.

              Co do apetytu Nicole, dzis zupe wciagnela dopiero po cycu z wielka laska, po
              czym zwymiotowala na nowe ciuchy. No i uparcie podstawiam jej butle z sokiem
              pod nos, czasem pomietosi smoczek, ale bez zasysania. Tym sposobem wypila az 40
              ml. w 2 ratach. SZOK. Dzisiaj przerabiamy avent, wczoraj byl nuk. Wieczorem
              spróbuje wlasne mleczko.

              Musze leciec, bo wzywa.PA. Marzena i Nicole.
            • gochagocha Re: link do chata 05.08.04, 17:35
              Link do chata jest juz w moich ulubionych. Kiedy startujemy ?

              Agatka po dzisiejszych szczepieniach spi jak ...
              Niech spi.

              Pani doktor w przychodni powiedziala, ze za malo wazy (6300g). W 6 miesiacu
              dziecko winno podwoic wage urodzeniowa, zatem Agatka winna wazyc 7520g. Ale nie
              wazy. Kazala mi przyjsc za tydzien do kontroli wagi, jesli zdecydowanie nie
              przybierze - dokarmianie mieszanka !!!
              Gdy zadzwonilam do mojego pediatry prowadzacego i jej to powiedzialam pani
              doktor milym tonem poradzila mi, ze mam chodzic do tej przychodni tylko na
              szczepienia a za tydzien wogole nie isc bo co bedzie jak Agata przez ten
              tydzien np. spadnie z waga ? To zbyt krotki okres czasu aby podejmowac na jego
              podstawie decyzje o dokarmianiu. Hehe.
              Pani w warzywniaku, ktorej sie zdazylam pozalic stwierdzila, ze w przychodniach
              lekarze wciaz sa przyzwyczajeni do pulpetow wykarmionych mieszankami ... No w
              naszej przychodni to calkiem mozliwe skoro od razu "dokarmiac". Zadnej porady
              natomiast co zrobic, zeby np. zwiekszyc laktacje albo cos w tym stylu. Oj
              dopoki w nasz system zdrowia nie spadnie jakas bomba i go nie rozwali to lepiej
              nie bedzie.

              No ale se ponarzekalam, az mi ulzylo.

              A zebyscie mnie zle nie zrozumialy to napisze, ze waga Agatki sie nie przejmuje
              i nie mam najmniejszego zamiaru jej dokarmiac. Z synkiem bylo to samo a jakos
              wyrosl. Wiec i Agatka wyrosnie. A niech tam sobie jest chudzielec. Poki jest
              zdrowa i dobrze sie rozwija to ok.

              Zapraszam zatem do ogladania nowych fotek mojego chudzielca (nawet Zuzia od
              cloud-ac wazy wiecej choc jest mlodsza).
            • asiadeb Re: trochę o wszystkim 05.08.04, 17:39
              Trochę się nam wczorajszy czat nie udał, zbytni chaos. A z tym prywatnym pokojem Yasmin to świetny pomysł- ja poproszę na asiadeb@op.pl.Odnośnie narodzin ja także rodziłam przez CC i to na własne życzenie i wcale nie czuję się przez to mniej kobieca.Zresztą czy kobiecość to sposób urodzenia dziecka? Olcia dzisiaj marudna może to w końcu ząbki? Chociaż za każdym razem jak zbytnio marudzi mam nadzieję, że to już ząbki. A może ona poprostu ma zły dzień, tzw.doła i ma ochotę płakać, płakać, płakać....Już mnie trochę ręce bolą od tej jej handry.Pozdrawiam.Asia z Oleńką. P.S.Odnośnie czata-nadal pozostaje środa godz.22?
              • iwo_72 Re: trochę o wszystkim 05.08.04, 17:58
                Jak przeczytałam o tych 10 kg to mi troszkę raźniej. Bo moja Małgoś 8.400 i tez
                mówią że grubasek - a ona widocznie tak ma , bo siostra była taka sama a teraz
                szkieletor z niej straszny.

                Czata sprawdziłam działa. Chociaż jak weszłam to byłam sama...ale się mój mąż
                zdziwi jak zobaczy ze w painballa gram wink))

                Lece bo Małgosi coś się nie podoba. A dzisiaj czeka mnie pakowanie i jutro
                fruuuuuu w góry. Martwię się podróżą bo to około 5 godzin ale jedziemy an noc
                więc może nie będzie źle.
            • gosiaa_p do cloud-ac 05.08.04, 17:50
              siedzi to raczej brzmi dumnie i na wyrost smile)) on poprostu sobie leży w pozycji
              półsiedzącej, oczywiście "siedzi" w szelkach bo inaczej jak siedzi przodem do
              kieunku jazdy to mógłby wypaść bo krawężniki i takie różne no i ta kołyska,
              zresztą niewiadomo co takim Dzidziunom przyjdzie do głowy smile))
              • ankubek do Yasmin i nie tylko 05.08.04, 21:38
                ja tez sprawdzilam czata i jest wszystko ok. nawet jakies fajne obrazki mozna
                wstawiac.

                U nas dzisiaj dobry dzien, Martynka duzo spala i byla bardzo pogodna i
                rozesmiana, tylko znowu z kupkaniem przerwa...chyba bez soczku jablkowego nam
                sie nie uda.

                jutro jedziemy na kilka dni na wies wiec chyba nie bede mogla do was zajrzec,
                oj nie wiem jak to wytrzymam.

                czy czat nadal w srody?

                Kupilam Bebiko, ale tak mi zal odstawiac mala od cycusia, ze chyba na poczatek
                postaram sie sciagac mleczko.Moze uda mi sie sciagnac tyle, zeby opiekunka
                mogla nakarmic Martynie kiedy bede w pracy.
                nie moge juz pisac bo okropnie boli mnie glowa, chyba wykorzystam okazje i
                pojde wczesniej spac.Czesc Aneta.
                • marzenawl Re: marzec 2004 05.08.04, 22:40
                  hej,
                  mam nadzieje, że niedługo wrócę do normalności, jestem dzisiaj tak zakręcona,
                  że szok-cały dzie coś mi leci z rąk, mylę fakty -karty płatnicze, zapominam
                  ciągle o różnych rzeczach-jak wrócę do pracy a ten stan mi nie minie to nie
                  będą mieć ze mnie największego pożytku-startuje 18.08;

                  jollyg-Twoja córka ma b. ładnie na imię
                  gosiaa_p -gratukuję wagi synka, moja Zuzia dzisiaj kończy 5 mies. i waży 7740
                  (nie podwoiła wagi-a w przychodni powiedzieli, że całkiem dużo-a sąsiad pół
                  roku starszy-waży tylko kilo więcej i też nikt nad nim nie płacze);
                  Zuza już zupełnie zdrowa
                  i też ją urodziłam przez cc chociaż dosyć długo próbowaliśmy normalnie;
                  pls o link na mwlodarska@o2.pl
                  Zuzka potrafi zjeść cały słoik zupki i pół słoika desrku albo odwrotnie albo
                  wtrzącha oba całe a w międzyczasie cyc-poprawia pół godziny po zupie, czasami
                  gotuję jej sama (jak mam warzywka ze wsi)

                  rozmawiałam dotychczas z 10 kandydatkami na opiekunki, przyjda jeszcze ze 3-na
                  razie 2 są ok, ale..... dzisiaj byłam w żłobku-prywatnym na bemowie i baaardzo
                  dobre na mnie zrobił wrażenie; jeszcze mam świeże wrażenia i muszę się z tym
                  przespać, ale żłobek jest na trasie do mojej pracy i coraz więcej widzę plusów
                  tego żłobka, no nic do poniedziałku muszę dać odpowiedź...
                  • agagacek2 Re: marzec 2004 05.08.04, 23:11
                    Yasmin - ja poprosze o link na : agagacek1@wp.pl
                    Dzis tylko tyle bo mnie strasznie skreca w zoładku, lecze sie gorzka herbatą
                    (fu!) i poduszka elektryczną. Nie mam pojecia co mi zaszkodziło. Moze wiecie po
                    jakim czasie nasz pokarm jest trawiony przez maluszki?
                    Pozdr. Aga.
                    • yasmin24 Re: marzec 2004 05.08.04, 23:20
                      Dobra, mam nadzieje, ze do wszystkich zainteresowanych doszedl link, Reniu
                      odebralas na GG??
                      My dzis znowu szalelismy na baseniku, fotki juz wyslalam, takze jutro beda do
                      ogladania smile)
                      Agagacek, jak moj mlody mial kolki, to zwykle w ciagu 3-4 godzin trawil to co
                      mama zjadla, ale to pewnie tez sprawa bardzo indywidulana, i zaleznie od tego
                      co zjadlas. zycze powrotu do zdrowia smile)
                      No i nie wiem teraz czy dawac mlodemu te marchewki i jablka, wczesniej kupa
                      byla raz na 3-4 dni,a od poniedzialku daje czadu codziennie, wczoraj byly 3
                      eksplozje, dzisiaj 5!! I nie wiem czy to dobrze, czy zle ??? Chyba sprobuje
                      dawac mu co drugi dzien... sama juz nie wiem.

                      A co do basenu, czy ktoras z Was wybiera sie do szkoly plywania dla niemowlat
                      na Potocka??? My sie chcemy zapisac od wrzesnia, moze ktos dolaczy???

                      Wiecie co, z tym dokarmianiem to niektorzy pediatrzy przeginaja i niepotzrebnie
                      mlode matki wpedzaja w stresy. Mojego Alberta tez pediatra z przychodni kazala
                      dokarmiac, a prywatnych dwoch lekarzy pukalo sie w glowe jak im to powtorzylam.
                      A dzis chlop wazy ok 8 kg, maly zawodnik sumo smile))
                    • kj74 Re: marzec 2004 05.08.04, 23:22
                      Yasmin dzięki za namiar na czata. Byłam (niestety sama), przestudiowałam sobie
                      obrazki smile
                      Gosiu szok przeżyłam jak przeczytałam o wadze Mateuszka. No kawał faceta z
                      niego smile
                      Byłam dziś zważyć Ingę, mamy 6350g. Przez 2 tygodnie tylko 50g, chociaz bardzo
                      często przy cycu. Czy w nocy wybudzacie maluchy na jedzenie, bo ja nie, a śpa
                      średnio od 21 do 5/6 potem cyc i znowu kimonko.
                      Pani dr kazała dziąsełka smarować calgelem, bo już są bardzo anpuchnięte i
                      ząbki mogą wyskoczyć w każdej chwili smile
                      agagacek życzę powrotu do zdrowia!!!!!!!
                      • ainer1 piknik w Wilanowie :) 06.08.04, 00:06
                        Hej!

                        Gosiaaaaa tak dzieciackzi lubia dzrewa - dzis sprawdizalm to sama na kocyku w
                        Wilanowie wink
                        Yasmin - adres chyba odebral maz bo ja nic nie wiem o nim a chetnie bym dzis
                        pogadala
                        Czat - bede wpadac w wolnej chwili i juzsmile
                        Waga - oj ma 7 200 i troche sie zmartwilam za pol kilo w miesiac ale wg moich
                        madrych notatek to od 450 - 2 kg/m-c tylko na piersi jest ok

                        A teraz! chwalimy sie - dzis maluch samodzielnie fiknal z brzucha na plecysmile
                        A od 5 dni non-stop fika z plecow na brzuch wiec teraz mam oczy dookola glowy
                        albo zaczne go klasc na dywaniewink

                        Martia mnie nadal plamy na cialku malucha - pan dr mowi, z eto nie alergia
                        pokarmowa bo nie ma biegunki i nie drapie sie. Liczne czerwone plamy na klatce
                        pirsiowej, kolo pepuszka, na udkach, tlyko pupa, plecy i buzia czyste. Ktos ma
                        koncepcje?

                        Bede wyrabiac paszport maluchowi - mamy warszawskie oze wiecie gdzie odpowiedni
                        fotograf od reki?

                        ide, bo maz wola
                        ale sie gryze tymi plamamai wiec chyba szybko nie zasne, skzoda ze nie mam
                        adresu czatu

                        Renia
                        • kj74 Re: piknik w Wilanowie :) 06.08.04, 00:15
                          A ja wpsałam Ingę do paszportu. Mam jeszcze niebieski, więc wystarczyło jedno
                          zdjęcie wycięte z albumu i tylko 5 zł. Zrobie jej paszport jak będzie troszkę
                          większa, bo teraz się zmienia bardzo.
                          • gochagocha Do kj74: 06.08.04, 06:32
                            Kasiu !!!
                            "Byłam dziś zważyć Ingę, mamy 6350g. Przez 2 tygodnie tylko 50g, chociaz bardzo
                            często przy cycu. Czy w nocy wybudzacie maluchy na jedzenie, bo ja nie, a śpa
                            średnio od 21 do 5/6 potem cyc i znowu kimonko".

                            O to samo zapytalam lekarza bo Agaty przybory tez nie sa rewelacyjne. Zabronila
                            mi budzic dziecko w nocy. Stwierdzila, ze jak ja przyzwyczaje do nocnego
                            wstawania to bedzie problem z odzwyczajeniem. Jezeli przesypia noc to bardzo
                            dobrze. A godziny spania Ingusi i Agatki sa takie same.

                            Wczoraj zaczelam sie zastanawiac czy dobrze karmie Agatke - karmie ja
                            naprzemiennie raz z lewej raz z prawej piersi. Stwierdzilam, ze bede ja karmic
                            z obydwoch. Myslalam, ze tej drugiej juz nie zechce no bo skoro
                            zawsze "najadala" sie z tej pierwszej ... A Agata ? Opila sie z dwoch piersi. W
                            zwiazku z tym musialam popic karmi i herbatki fitomix i pojesc ganulek
                            homeopatycznych mlekopednych bo sie balam, ze nie bedzie miala co jesc za 3
                            godziny przy nastepnym karmieniu. Zobaczymy ...

                            Wogole mam teraz stres ogromny. 14 sierpnia wesele, nie chce zabierac Agaty
                            wiec postanowilam sciagnac mleko. Wczoraj przez caly dzien sciagnelam 40 ml !!!
                            a potrzebuje 5 x 160 ml. Bez szans ...
                            W dodatku moj Andrzej rozlozyl sie na straszne zapalenie gardla, kaszle, meczy
                            sie ale do lekarza uparciuch nie pojdzie, jak zwykle bedzie leczyl sie sam.
                            A ja tylko czekam az Agatka sie zarazi. Kazde Jej kichniecie to stres, ze to
                            juz, ze juz chora ...

                            Musze sie odstresowac, tylko jak ... Chyba przestane odciagac ten pokarm bo i
                            tak nie mam gwarancji, ze Agatka wypije mleko z butli. Proby podawania herbatki
                            skonczyly sie fiaskiem, nie zassala smoka. A stres czy sie zarazi czy nie tez
                            jest zbedny bo co mi to pomoze, ze sie bede stresowac. Eh jak nie urok to ...

                            Pocieszajace jest to, ze Agatka dobrze zniosla szczepienie. Cale popoludnie
                            przespala, wieczorem tez nic sie nie dzialo.
                            Na chat tez wczoraj zajrzalam ale bylam sama.
                            • iwo_72 Re: Do kj74: 06.08.04, 07:27
                              Widze ze nie tylko my juz na nogach...

                              pakowanie u mnie jest zaawansowane. Mam nadzieje ze niczego nie zapomne. Mam
                              stresa przed ta dzisiejsza podróza w nocy! Myslicie ze to dobry pomysł ze jade
                              na noc?

                              Jesli chodzi o zdjecia do paszportu od reki to ja robilam na rogu Rosoła i
                              Belgradzkiej w kodaku.
                            • olinerkha chat i inne 06.08.04, 09:22
                              Witajcie,
                              Yasmin, poprosze bardzo o namiary na chat'a na maila gazetowego - może
                              następnym razem uda mi się z Wami pogadać (ostatnio zapomniałam, przyznam się
                              bez bicia wink)
                              Dzisiaj mam mega doła, bo od poniedziałku wracam do pracy i jakoś nie mogę
                              sobie tego wyobrazić... Pocieszam się, że Emilka zostaje z babcią, chociaż z
                              drugiej strony wcale nie jestem przekonana, że mi to do końca odpowiada - może
                              po prostu jestem zazdrosna, że teściowa z nią zostanie, a ja nie mogę - tak to
                              sobie tłumacze, bo racjonalnych argumentów nie mam (jestem przekonana, że
                              będzie się nią bardzo dobrze opiekować)
                              Emilka teraz zasnęła, więc mogę chwile popisać, bo od wczoraj moja córcia
                              usiłuje również pisać razem ze mną - do tej pory często siedziała u mnie na
                              kolanach podczas "forumowania".
                              Jak tak dalej pójdzie to niedługo będziemy zmuszone założyć forum dla naszych
                              pociech - niech sobie popiszą dzieciaczki wink
                              pozdrawiamy,
                              Ola z Emilką
                          • ainer1 do KJ74 06.08.04, 09:10
                            Hej!!!

                            a jak dlugo jest takiw pis wazny? Mi jets potzrebny w pazdzierniku - czyli jak
                            bedzie ial Piotrus 7 mcy.

                            Renia
                            • kj74 do Reni ainer 06.08.04, 10:29
                              Reniu do 16 roku zycia. Wpis był gotowy następneg dnia.
    • ainer1 dermatolog dzieciecy 06.08.04, 09:41
      Hej,

      plam dzis jeszcze wiecje niz wczesniej sad
      egh...
      mozece polecic sensownego dermtologa, odplatnego?

      Renia
      • iwo_72 Re: dermatolog dzieciecy 06.08.04, 10:03
        Renia, ja nie byłam u tej Pani Dermatolog, ale ona jest z CZD. Prywatnie
        przyjmuje na ul. Uniwersyteckiej 5 tel: 022 8221811. Pani nazywa sie chyba Anna
        Chrapek (dostalalm namiary od swojego pediatry). Ja jeszcze byłam w Centrum
        Medycznym ale nie pamiętam nazwiska lekarza. Moja MAłgoś też ma plamki pod
        bródką i się drapie, dostałą maść i troche zeszlo, ale po kilku dniach byl
        nawrót. Teraz dostaje kropelki Fenistil (na recepte) ale dopiero od wczoraj
        wiec jeszcze nie widac znaczacej poprawy.

        Dziewczyny juz sie martwie jak to bedzie bez szybkiego łącza i bede sie laczyla
        przez TP. Jak wiekszosc z nas jestem uzalezniona wink)))) No to bedzie test czy
        wytrzymam...
        • kabr4 Re: dermatolog dzieciecy 06.08.04, 11:40
          Poproszę też adres na chat kabr4@gazeta.pl. dzięki

          Wczoraj Bartek namiętnie odwracał się z pleców na brzuch, o mostakach już nie
          wspomnę, bo te robi na każdym kroku- na podłodze, w wózku, stole, tapczanie po
          prostu wszędzie. Z jabluszkiem idzie mu coraz lepiej, jutro znowu spróbujemy z
          marchewką.
          Widzę że coraz więcej z was wraca wkrótce do pracy. Wrescie nie będę sama.
          Pozdrawiam w ten upalny dzień.
          Pa
          Chyba jutro pogrillujemy smile))))
          Kasia
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 06.08.04, 11:48
      ale jazda!!!

      Jutro ide do demratologa - dziekuje dziewczyy za pomoc! Iwonko i Kasiu.
      Przed chwilka wyszedl pediatra - dobra wiadomosc: nie ma wiekszych plam tylko
      wiecej, nie sa to zmiany po-kleszczowe.
      Na 90% ucxzuleniowe, a wiec... ruletka w ruch CO TO MZOE BYC?
      A mozliwosci jest mnostwo: od farbowanej bielizny po mydlo, od mej diety po wode
      itp itd....
      Mam nadzieje, ze sie uda w koncu to wyleczyc, ale zapowiedzial, ze potrwa to
      kilka tygodni.
      A upal wzmaga zmiany skorne... stad moj niepokoj dzis.

      Renia
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 06.08.04, 12:30
        Przeglądałam inne strony na edziecko. Trafiłam na Chore dziecko, strata
        dziecka. Oby żadna z nas nie musiała szukać tam pomocy. To jest przerażające,
        chciałoby się pomóc, ale jak???
        Kasia
    • baszaj Do wracających do pracy 06.08.04, 12:30
      Cześć! dziewczyny! Coraz bardziej się stresuję tym powrotem do pracy. Mały
      zostaje z babcią (moja mama) i chyba tak jak Ola (od Emilki) też będę się czuła
      zazdrosna, że mnie przy nim nie ma i mogę wiele przegapić w jego rozwoju.
      Zresztą Kuba robi się coraz fajniejszym dzidziusiem, tak słodko się
      śmieje...ehhh....Ale cóż coś za coś...
      Jak Wy znosicie przygotowania do pracy?
      Ja juz odliczam dni do 16 tego...W przyszłym tygodniu będę częściej jeździła do
      rodziców żeby się Kuba bardziej przyzwyczaił do mamy. On powoli zaczyna się bać
      osób które rzadko lub pierwszy raz widzi.
      Właśnie mi się przypomniało że muszę się jeszcze do fryzjerki umówić, żeby w
      pracy jakoś po ludzku wyglądać.
      Całuski! Basia
      • gosiaa_p Re: Do wracających do pracy 06.08.04, 13:29
        Witajcie smile)

        Jestem zła bo też czeka mnie powrót do pracy, co prawda od pażdziernika ale już
        to przeżywam. Matti zostanie z dwoma babciami( chociaż większe zaufanie mam do
        swojej mamy ale teściowa krzywdy też mu chyba nie zrobi)a ja będę przez te parę
        godzin zdala od mojego Cycusia ehhh aż mi się ryczeć chce.
        Wiecie co to jest ironia losu?!
        Otóż ja i moja koleżanka musimy wrócić do pracy - mimo,że wolałybyśmy być z
        dziećmi a nasza koleżanka musi siedzieć na wychowawczym bo dostaje więcej kasy
        niż jakby poszła do pracy. To jest właśnie ironia.
        Mąż mnie pociesza,że jak tylko znajdzie coś lepszego to będę mogła wrócić do
        Matta. Kto to wie?
        Ideałem byłoby, żeby facio zarobił tyle,że ta mamusia która chce oczywiście,
        mogła zostać w domu ze swoją dzidzią.
        Wiecie kiedyś myślałam inaczej. Ja bez pracy żyć nie mogłam. Mówiłam, że jak
        tylko skończy mi się macierzyńskie do wracam do pracy a dzidzia albo babcia
        albo żłobek. A teraz??? No cóż jak mawiała moja ukochana Babbia " punkt
        patrzenia zależy od punktu siedzenia".
        Matti wczorajsze szczepienie zniósł nadwyraz dobrze, teraz śpi a jak się obudzi
        to będziemy próbować dać mu soczek marchewkowo-jabłkowy.Ciekawam co z tego
        wyniknie.
        Na laktację dobre jest piwo - to zwykłe jasne- tak szklaneczka od czasu do
        czasu. Sprawdziłam i polecam smile) Oczywiście jak ktoś lubi piwko.

        Pozdrowionka

        Gosia i Mateusz (02.03)
        • yasmin24 Re: Do wracających do pracy 06.08.04, 14:46
          A ja nadal nie wiem co z moim powrotem... Na razie ustalilam z szefowa ze
          skladam wnioske o wychowawczy, a jak centrala zmieni zdanie, to przerwe ulop.
          Ale sama nie wiem czy aby na pewno chce sad(
          Moj mlody niestety ale bardzo zle znosi marchewke, tak mysle, ze po niej ma
          plamy na buzi i pupie, no i biegunka, 5 razy wczoraj, dzis juz 3 razy
          zaliczylismy sad(( Chyba w poniedzialek przejde sie z Albertem do lekarza.

          Reniu, a o co chodzi z tym kleszczem??? Mi tez jeden wlazl, czy to moze miec
          wplyw na maluszka??? troche mnie wystarszylas??? jakies badanie mozna zrobic na
          bolerioze???

          A ja dzis zaszalalam ostro, przyjechala do mnie fryzjerka i moje krotkie wlosy
          scielam na jeszcze krotsze i na dodatek zrobilam sobie pasemka, jasny blond.
          (a wlosy mam bardzo ciemne)
          Maz jak mnie zobaczy to padnie smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja