bettyy O wszystkim po trochu... 06.08.04, 16:01 Cześć dziewczyny. W sumie dopisałam się, ale nie bardzo chyba napisałam co i jak... Mieszkam 40km od Częstochowy... Oliwcia, moja córeczka urodziła się 3 tygodnie przed czasem, miałam cc. Ważyła 2350 i miała 50cm. Na szczęście wszystko było ok, jedynie musiała leżeć pod lampą, by się ogrzać... hahaha, ledwo się urodziła a już na "solarium" poszła. Jestem samotną matką... biologiczny czasem przychodzi do małej, ale ona od momentu chrztu (na początku lipca) reaguje płaczem na każdego obcego, a on dla niej obcy, bo przychodzi raz na miesiąc, czasem rzadziej. Małą karmię sztucznym mleczkiem... niestety straciłam już mleko a ona zresztą już się przyzwyczaiła do butli. Właśnie wczoraj zaczęłam jej zagęszczać mleczko kleikiem ryżowym. Bałam się potwornie, bo nie zrobiła wczoraj kupki, no ale dziś już prezencik był, więc chyba wszystko w pożądku. Jeszcze nic jej innego nie podawałam... bo w sumie nie bardzo wiem co! Poza tym dopiero 24.08 idę do pediatry z nią...no ale czytam, że wy już dajecie pociechom jedzonko. ;o))) Na ostatniej wizycie w lipcu Oliwia ważyła 6350... z czego pani doktor była bardzo zadowolona. Po szczepieniu bardzo marudziła, ale dopiero na drugi dzień. W tej chwili przeżywam mały horror, więc dlatego nie pisałam... nie mam pewności ale chyba idą jej już ząbki... ślini się, rączki i wszystko inne wpycha do buzi... i strasznie marudzi... szczególnie wieczorami, do tego ma lekko podwyższoną temperaturę. Skończył się jeden horror, zaczął drugi, wcześniej bardzo mi płakała przy kąpielach. Teraz uwielbie ikąpiele, chlapie na wszystkie strony... i bardzo się burzy gdy chcę ją już wyjąć na ręcznik.;o)))) Dodatkowo wybieram się do ortopedy dziecięcego, pewnie większość z was ma to już za sobą... u nas jest to nie do uniknięcia z powodu tego, że mała była ułożona miednicowo i dlatego cc było. Acha, Oliwia lubi leżeć na brzuszku i tak śpi całą noc. W dzień zasypiała mi na pleckach, ale od momentu gdy stała się taka marudna, już niestety tak nie zasypia. Teraz jest na etapie "mamo chcę siedzieć, nie leżeć" ;o))) Na brzuszek sama przekręca się, ale jeszcze przeszkadza jej trochę rączka której nie umie z pod siebie wyjąć, więc kiedy się przekręci zaczyna płakać. No chyba tyle na dziś starczy... Dziewczyny poradzcie co podać małej? jabłuszko? ale takie ze słoiczka czy same przecieracie? Pozdrawiam Acha ja z chęcią przyłączę się do czata... bettyy@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 no to nad morze :)... 06.08.04, 18:40 W nocy wyjeżdżamy a ja jeszcze nieczego nie spakowałam. Będziemy mieli laptopa to może czasem połączę się z netem przez komórkę męża, ale sądzę, że nie będę miała kiedy przeczytać wszystkich postów. Gochagocha, w sumie to nie martwię się wagą małej i nigdy jej nie budziłam w nocy. Kiedys moja pani doktor niby to zasugerowała, ale jej nie posłuchałam. Wczoraj byliśmy u innej lekarki (zobaczyć małą przed wyjazdem, bo miała 37,2 rano) i powiedziała, żeby dziecka nie budzić. Ja też karmię raz z jednej piersi raz z drugiej, ale w przeciwieństwie do Agatki Ingula drugiej nie chciała jak próbowałam jej dać. No zobaczymy. Kochane będę za wami tęskniła. Trzymajcie się, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny piękna pogoda :o) 06.08.04, 21:00 Witajcie, w Gdyni upalnie i słonecznie, od paru dni jeżdzę sobie codziennie nad morze na bulwar w Gdyni i wracam dopiero do domu przed 19-tą żeby małą wykąpać, nakarmić i położyć spać. Zwykle przed 20-tą mała już śpi kamiennym snem. A ja po całym dniu na świeżym powietrzu też zmęczona jak smok jestem. jollyg i gosiaa_p - ja bardzo chętnie wybiorę się na wspólny spacerek, bulwar w Gdyni chyba jest idealnym miejscem. betty - mamy podobną sytuację, ja również jestem sama z Zuzią z tą różnicą że jej "tata" nawet nie pofatygował się żeby ją zobaczyć. Również poproszę linka na czat na: costadorada@interia.pl Moja Zuzia wzbogaciła swoje słownictwo o: ada, dada, nene I namiętnie teraz wkłada swoje stópki do buzi, wogóle zabawa swoimi nóżkami jest the best . W przyszłym tygodniu chcę ją zważyć - mam głęboką nadzieję że już waży 6 kilo (jak skończyła 4 miesiące miała 5,5 kg). I tu wyrażam podziw dla Mateuszka Gosi, który waży 10 kg. Zuzia pewnie tyle będzie ważyć koło roczku ))). Ok, na tym kończę i idę spać, chciałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam co - ze zmęczena pewnie. pozdrowionka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
rrenata Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 21:52 Cześć dziewczyny! Mamozuzanny,oglądałam zdjęcia Twojej śliczności!Gratuluję Ci cudownej córeczki- jestem pewna,że jej ojciec straci głowę, jeśli ją zobaczy! Ainer, o ile to aktualne, to zdjęcie paszportowe można od ręki wykonać na miejscu w wydziale paszportowym na Kruczej - pamiętaj o numerze PESEL synka i wzięciu męża przy składaniu wniosku.Ja już wróciłam do pracy na 6 godzin dziennie-źle mi bardzo i modlę się codziennie,żeby tatusiowi Helusi wreszcie się powiodły interesa, bym mogła jeszcze posiedzieć w domu z moją córeczką!Cały czas karmię malutką moim mlekiem (pracowicie odciąganym i mrożonym przez cały lipiec),w tym tygodniu zaczęłam je zagęszczać kleikiem ryżowym.W niedzielę Helena kończy 5 miesięcy! Pozdrawiam Was wszystkie i życzę jak najpóźniejszego powrotu do pracy! Renata z Heleną Odpowiedz Link Zgłoś
rrenata Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 22:23 Dodam jeszcze,że niunia waży 6,5 kg, nazywa się Helena Eveline (to drugie po babce,prababce i ciotce-coś lubią w tej rodzinie tak niewiastom dawać na pierwsze imię, a potem używać drugiego imienia,żeby się nie myliło Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 23:46 Niestety poki co nie uda mi sie wejsc na czata, bo nie mam tu zainstalowanego jakiegos skladnika, a nie chce Krzyskowi robic balaganu, poczekam az wroci, a poszedl do knajpy Hani od wczoraj schodzi skora pod oczkami i z noska Caly czas trzymam ja w cieniu, stawiam bude, rozkladam parasolke i smaruje kremem z faktorem 30 i jednak sie zjarala Jak tylko to zobaczylam, to zadzwonilam do jej pedjatry i powiedziala, ze mam kupic bepanthen, poki co jest troszke lepiej, juz nie jest taki czerwone ani juz nie zlazi tak skora. Dzis bylysmy nad zatoka, udalo mi sie poplywac chwilke. Teraz dorwalam kompa i pisze (Krzysiek co drugi dzien jak ma do roboty, to zabiera ze soba kompa i nie moge nic zrobic) Haneczka spi sobie od 22:00 i mam nadzieje, ze bedzie dluuugo jeszcze spala. Dziewczyny 3miejskie, w poniedzialek bede sie umawiala na szczepienie Hani i pewnie juz wtedy wroce na dobre do Gdanska, jesli nie w przyszlym tygodniu, to na bank w nastepnym. W gruncie rzeczy nie jest tu tak jak bym chciala Jak pytam Krzyska kiedy mam wracac do Gdanska, to mi odpowiada, ze to ode mnie zalezy w takim razie ja sie czuje, ze jemu nie zalezy tutaj zupelnie nikt mi nie pomaga. Dzisiaj Hania sie strasznie darla, bo poszlam wieszac pranie. Wrocilam wiec do pokoju, wsadzilam ja do wozka i na dwor. Jednak jak wieszalam pranie, to ona sie darla, bo wozek sie nie ruszal. Co jakas chwile podchodzilam i moment bujalam do uspokojenia. Hanka mimo to sie darla i darla, myslalam sobie tylko, ze pol chaty ludzi, ale nikt nie przyjdzie, i w koncu przyszla siostra Krzyska - Wiesia - i do mnie z tekstem czemu ona tak placze, ze moze jej cieplo a moze zimno a moze cos boli, mowie jej, ze chodzi o to, ze sie nie rusza, a ona tylko nad nia sie pochylila i "czemu placzesz" i na mnie wzrok jakby chciala mnie zabic. Jak skonczylam wieszac pranie wzielam Hanie na chwile na rece i mowie do Wiesi, widzisz, juz sie smieje, a teraz poloze do wozeczka i bedzie ryk, oczywiscie tak bylo, ale jak pobujalam wozkiem to sie uspokoila. Weszlam do domu zeby zaniesc miski po praniu i znow wrzask, myslalam, ze ocipieje, nawet na sekunde nie moglams ie ruszyc, bo sie darla, nawet jakas babka (kanarka) na peronie chwile bujala wozkiem, zebym komorke mogla wziac z pokoju hihihi - no beka. Dobra koniec narzekania, wczoraj dol, dzis narzekajace, ehhhh zalapuje tu jakas depresje, musze sie wyrwac stad! Ale z jednej strony juz dawno wrocilabym do Gdanska, ale z drugiej chce by Hania poczula, ze ma ojca, ale i tak nie czuje, bo co to... co drugi dzien w robocie i jak wraca to wychodzi albo spi, co drugi "wolny dzien" niby ma, ale co z tego, jak do poludnia spi, a pozniej wozi dupy swoich rodzicow, ktorzy 2 h w biedronce robia zakupy! jak nie wozi dup, to spada z kolegami, albo idzie na parking pogadac z rodzinka, i wlasciwie przy nas nie ma go wcale. juz nie pamietam kiedy przyniosl, albo wyniosl wanienke Hani! Wczoraj niby mial wolne, ale zniknal z kolega. wiec kurde co to ze niby ma wolne, jak nie ma wolnego. No i nadal nie moze zalatwic ubezpieczenia Hani i Hania nie ma jeszcze ksiazeczki RUMowskiej. Szlag mnie trafia i w ogole jestem wsciekla. W powniedzialek mialo wszysto byc, a juz piatek sie konczy, a jak mowie ze ma zadzwonic do swojego szefa i go pogonic, to on dzisiaj stwierdzil, ze juz go denerwuje tymi przypominaniami, ale jak tu nie przypominac, jak Hani skonczyl sie vigantol, a nie ma nawet na czym wypisac recepty! no i co, mialam skonczyc hihi Ide spac. Dobranoc! do jutra J&H Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: piękna pogoda :o) 07.08.04, 10:18 Hej, mała śpi więc ja szybko do kompa :o). rrenata - dziękuję za miłe słówko o Zuzi )) jollyg - wierze że chcesz żeby Hania poczuła że ma ojca, ale z tego co opisujesz to Krzysiek się wogóle do tego nie poczuwa. Wogóle rodzinka super, w głowie się nie mieści że nie chcą Ci nic pomóc - nawet pobujać chwilkę Hanię. Na Twoim miejscu bym ich zlała i wróciła do Gdańska. Co to za facet (wiedząc że jesteś tam parę dni tylko) zamiast z Tobą i dzieckiem posiedzieć to idzie do knajpy z kumplami na piwo a Ty sama siedzisz! Sama to możesz sobie w Gdańsku posiedzieć. Wierz mi że lepiej być samą niż tracić nerwy na faceta i jego rodzinkę. Nie daj się kobieto! Co do spotkania trójmiejskich dzieciaczków to ja proponuję termin po 15-tym sierpnia, bo 14-go mam chrzciny Zuzi, więc w tym tygodniu co nadchodzi będę musiała się wziąść za przygotowania. gochgocha - widziałam zdjęcia ze chrzcin i faktycznie sukienka jest odlotowa :o) ok na tym kończę bo muszę coś zjeść - śniadanko pa pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: piękna pogoda :o) 07.08.04, 00:27 Gosia gratuluję wagi maluszka tylko pozazdrościć .Betty- również rodziłam przez CC z powodu ułożenia pośladkowego, byłam już u ortopedy i na szczęście wszystko jest w porządku-mam nadzieję że u Twojego szkraba też będzie wszysyko dobrze. Kabr4-ja też kiedyś byłam na tym forum, uryczałam się jak bóbr i chyba więcej tam nie wejdę-przez 2 dni miałam doła. Olcia ostatnio leniwa-nie chce się przewracać z plecków na brzuszek-chociaż już to umie.A za to polubiła noszenie na rękach, jak chyba większość dzieciaczków. I tak na mamy nogach zwiedza całe mieszkanie.Ale za to posmakowało jej jabłuszko-mam nadzieję, że będzie już jadła.Pozdrawiam Asia. P.S.Pozdrawiam serdecznie Yasmin i Cloud_ac fajnie się rozmawiało i przepraszam,że tak wyszłam bez dowidzenia ale przerywało( to dlatego że u nas jest na drzewach dużo liści)A i tak miałyście przeze mnie tylko przeciągi. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 10:15 Cześć wam. Wiecie z czatem to był genialny pomysł. Tak mnie wciągnęło, że wczoraj poszłam o 0.30 spać (raczej padłam). No i teraz szybciej mi imiona wchodzą do głowy. Czuję się jakbym was znała od lat jollyg - ty to masz cierpliwość do tej "rodzinki", ja to machnęłabym i poszła. Szkoda Hani, ale skoro tatuś tak się interesuje dzieckiem to czy warto męczyć siebie i małą? betty - jak masz sprawdzone (bez oprysków itd.)jabłka to sama przecieraj, ja niestety nie mam i daję gerbera; a Oliwka wymiarami prawie taka sama jak moja Zuzka (ur. i teraz) asiadeb - jak liście spadną to dopiero pogadamy ) A tak w ogóle to przestańmy martwić się tą wagą - każdy maluch ma swoje tempo, inne geny i w ogóle jest jedyny w swoim rodzaju. I tak kochamy je nad życie. Mama najlepiej wie czy dziecko jest zdrowe i żadna miarka książkowa tego nie zmieni. A moja Zuzka chwilowo śpi. Wczoraj nie dałam jej jabłka bo coś była nie w humorze, chciało jej się na ręce, soku też ledwo 20 ml upiła. Ja nie wiem czy ja zdążę ją przestawić do września na brak cycusia przez 8 godzin - tylko butla, butla, butla.... Aha. Wczoraj odkryłam forum prywatne o marcowych dzieciakach 2004 - forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22386 świeżutkie - z 4 sierpnia A u mnie chłódek, więc mogę dziś stać przy garach ... Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 14:59 Hej! Hania była wczoraj na ważeniu, i waży chyba najmniej z marcowych dzieciaczków- 5,600, przy wyjściowej 3kg, z to b. dużo rośnie na długość, przez 2tyg.3cm. Lekarka powiedziałą żeby jej dawać kleik ryżowy na wodzie lub mleku mamy, i zobaczymy. Kurczę, żałuję, że nie mogę z wami "chodzić na czaty", czekam na stałe, bo nie mam stacjonarnego. Pozdrawiam wszystkie samotne mamy marcowe, ja wprawdzie mam dzielnego, kochającego męża - pomocnika, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że jest Wam trudno , trzymajcie się dziewczyny!!! Haneczce nie schodzi uśmiech z buźki, śpi malutko, aha, p. doktor powiedziała, że to nocne częste budzenie, to po prostu dziecku pić się chce bo ciepło, czemu mi to do głowy nie przyszło? Tomek nareszcie na urlopie - całe 2 tygodnie!!!Ach jechać tak nad morze...ale z Katwic to kawał drogi, i nie dla Hanki taka podróż. Specjalna informacja dla todzio1 - miłoniczki nazw dzielnic, w Katowicach najciekasze to Zaopusta, Murcki, Giszowiec, Brynów i (uwaga, uwaga) Kostuchna. (Zgadnij w której mieszkam...) Czy wy też macie tak, że idziecie np. na spacerku i myślicie o innych marcowych, np ciekawe jak tam ząbki Albercika, albo co tam u Joli, jak tam Ingusia, Zuzia, Mateuszek itd.itd.? Myślę o Was jak o bardzo dobrych znajomych! Buziaki dla wszystkich mam i pociech, pa ola i hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 15:12 Hihihi dzieki neostradzie dorwalam sie znow do kompa Niestety nie dziala mi kropka wiec zdania bede pisala od nowej linijki ;-/ Olu tez mysle ciagle co u naszych Mam marcowek i u Dzieciaczkow Tak sobie mysle ze jak nasze dzieciaczki podrosna tak, zeby mozna wziac bez klopotu na drugi koniec Polski, to moze sie kiedys wszystkie spotkamy Bardzo chcialabym poznac wszystkie Mamy i Dzieciaczki tak na zywo Moznaby znalezc jakies fajne miejsce gdzie dzieci moglyby sie bawic a my pogadac Teraz czekam caly czas na telefon od Maji, ktora ma przyjechac z Wiktorem (ciekawa jestem ile on juz ma zabkow w 8 miesiacu mial 8 hihihi) Rety czy u Was tez takie upaly? ja tu padam z goraca, nie wiem co ubrac bo stanik dla mam karmiacych niestety pozwala chodzic tylko w t-shirt'ach no i mam jedna bluzeczke na ramiaczkach ale to tez dziwnie wychodzi Krzysiek teraz dlubie przy samochodzie i pilnuje Hani, a ja sobie klikam zamiast sie uczyc coz jak pojade do Gdanska to bede miala z kim sie uczyc i bedzie lepiej Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 15:38 Witajcie! Jutro wybieramy sie na tydzien do mojej babci. Nareszcie mąz dojrzał do decyzji o wzieciu urlopu! Oby tylko pogoda dopisała, to całe dnie bedziemy nad jeziorkiem Jestem uzalezniona od forum wiec nie wiem jak wytzrymama tydzien bez zagladniecia tu Yasmin - dzieki za link do czata, skorzystam dopiero po powrocie z wakacji niestety. Yollyg - jak zwykle podziwiam twój optymizm i radosc zycia. Też myslałam o tym zebysmy sie kiedy mogły wszystkie spotakc z naszymi maluchami, na jakims zlocie czy cos? Olu - nie martw sie waga małej, moja starsza córcia w wieku 5 m-cy wazyła tak samo 5600, ale była długa. Grunt ze zdrowa i dobrze sie chowa. Dzisiaj skusiłam sie na kupno jabłuszka w słoiczku i dałam Oli jedną łyzeczkę. Wykrzywiała sie przy pierwszych łykach strasznie ale jadła. W sumie chyba nawet jej zasmakowało. Ale nie bede wiecej eksperymentowac. Jeszcze miesiąc poje tylko mojego cycusia, a potem bedziemy szalec z deserkami i zupkami. Póki co nie musze jej dokarmiac (7250), wiec jeszcze sie wstrzymam i troche zaoszczedze Uciekam bo maz podaje obiadek, odezwe sie pewnie dopiero po powrocie. Trzymajcie sie, bede tesknic. Pa, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 17:14 Wlasnie wrocilismy z basneiku, mlody usnal i mam chwilke spokoju i czyste sumienie( bo rano wysprzatalam kuchnie i lazienke) wiec moge usciasc i poczytac/popisac ) Dzieki dziewczyny za wczirajsze spotkanko na czacie, szuper bylo, zapraszam inne mamy, zagladajcie tam w wolnej chwili, moze na siebie wpadniemy ) Albert wczoraj mial okropny wieczor, starszlwiie plakal, łzy jak grochy, i raczke pchal do buzi, wiec jednak to zabkowanie nie przechodzi tak zupelnie bezstresowo. Mamusia tanczyla z synkiem, spiewala mu, potem tatus poudawal pieska i jakos synek sie uspokoil i zasnal po godzince. Niestety marchew dala bardzo zle skutki w postaci plam na buzi i pupci, czestych kup. No i ma chyba lekka biegunke, poza tym dzis kupka byla zielona. Zapisalam sie juz z malym do lekarza, niech cos zaradzi. Na razie odstawialam wszelkie sloiczki i daje tylko cycusia. Reniu, jak bedziesz miala chwilke to daj znac, co z Piotrusiem, bardzo mnie zmartwilas tym smsem (( Co dokladnie powiedziala pani doktor??? Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 Re: kiedy jest ten czt??? 07.08.04, 22:19 witam! drogie mamusie które rodziły w marcu ja urodziłam 21-ego córę chciałabym poczatować z Wami ale nie wiem kiedy ,gdzie i jak pomóżcie mi dziewczymy proszę napiszcie wszystko po kolei jak to się robi bo ja nigdy nie byłam jeszcze na żadnym czacie Monika&Sandra Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do moniko25 07.08.04, 22:36 pozwoliłam sobie i wysłałam ci na priv gazetowy Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 23:39 Wczoraj miałam nie najlepszy dzień-starszy synek miał operację na przepuklinę, na szczęście zabieg był 1-dniowy i wszystko przebiegło pomyślnie. Muszę pochwalić tu mojego męża, który był z synkiem cały czas i świetnie go przygotował do pobytu w szpitalu. Ja niestety musiałam zostać w domu, bo mała na cycu, a tam byśmy wprowadzały niepotrzebny chaos. Czytam tutaj, że niektóre z Was sadzają już swoje pociechy, moja Olcia też bardzo lubi siedzieć, a najlepiej u mamy na kolanach. Obawiałam się tylko czy to nie za wcześniej jak na jej mały kręgosłup. Dziewczyny jakich używacie kosmetyków dla maluszków? Ja mam ciągły problem z suchą skórą Olci. Do mycia stosuję mleczko dla dzieci Johnsona, a po kąpieli na początku używałam balsamu oliwkowego z Nivea, później oliwki z Johnsona i po niej Olcia zaczęła mieć suchą skórę. Wróciłam więc do balsamu oliwkowego a skóra dalej sucha. Kupiłam ostatnio mleczko dla dzieci z Nivea i przez 2 tygodnie było super a ostatnio znowu ma wysuszoną skórkę. Już nie wiem czego używać, może macie jakieś sprawdzone sposoby na natłuszczanie-przeciez nie będę dziecka smarować wazeliną. Woda u nas raczej twarda nie jest. Jollyg podziwiam Cię za Twój optymizm i pogodę ducha, ja bym chyba już dawno rzuciła takiego faceta.Pozdrawiam wszystkie marcóweczki. Asia P.S. Aga-długo bym musiała czekać-aż do jesieni, a u mnie wokół pełno drzew. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do asiadeb 08.08.04, 00:18 Asiu - te liście to była przenośnia (czat) A na natłuszczanie najlepszym i chyba najszybszym sposobem jest po prostu oliwa z oliwek. Ja stosowałam Zuzce chyba przez 2-3 tyg. (wcześniaki mają taką obłażącą skórę) i elegancka skórka była. To jest stary sposób naszych babć (choć mi dała go pediatra).Teraz używam balsamu oliwkowego Nivea. Aha. Słyszałam, że kosmetyki Johnsona często uczulają, wysuszają. Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 ola2004 07.08.04, 18:43 Stawiam na Giszowiec! A swoją drogą to Śląsk ma chyba najlepsze nazewnictwo!!!! Dzięki! P.S. Napisz, czy zgadłam! -------------------------- Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 00:18 Yasmin - prosze o link na: magdawe@gazeta.pl Dzieki Pozdrawiam,Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 00:36 Weszlam przed chwila na chata i juz mi dziala ale nikogo nie ma nie ma sie co dziwic pora taka na sen tylko oj nadal nie dziala mi kropka i przecinek Coz gadalam z Krzyskiem co i jak i jak zwykle do niczego nie doszlismy Powiedzial na koniec ze to jest straszny konflikt w naszym wychowaniu ze jestesmy zupelnie z innych sfer i w ogole i to rzutuje tez jak on widzi jak wychowuje Hanie Ale coz mysle ze dobrze staram sie ja wychowac na grzeczna zdrowa i madra dziewczynke ehhhhhh coz mozna na to poradzic ide spac moze cos przemysle papapa Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 07:32 a my juz od 6tej na nogach, a niektorzy na rekach. pisze jedna reka wiec troche koslawo. pogoda w gorach super. wczoraj troszke pokropilo ale dzis zapoiada sie ladny dzien. czy ktoras z was nie jest moze w okolicach nowego sacza? ja tu sobie bede przez 3 tyg. i chetnie sie z kims spotkam. co do czatu to sie postaram wpasc ale teraz jestem na tp sa wiec troche trudniej... pa pa bo ktos sie wscieka... Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 17:13 Witam niedzielnie! asiadeb - ja także polecam oliwę z oliwek, ja stosuję ją u Hanusi od stóp do głów (na pupcię tylko penaten) cały czas i ma śliczną skórkę, żadnych problemów, wysuszania, itp. Myję ją natomiast mydełkiem Johnsona, tym z dodatkiem miodu, główkę też, na razie nie ztosuję szamponiku, ba Hania ma znikome włosięta. todzio1 - niestety.W Katowicach mieszkam od urodzenia, najpierw w malowniczej dzielnicy Ochojec, potem parę lat w Piotrowicach, a teraz..tak, tak - Kostuchna.Brzmi super, nie? Hania już nie śpi 4 godzinę i nadal ma niespożytą energię! Pozdrawiam wszystkich, pa! ola i hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 17:30 Aniu (mamozuzanny) dziekuje za mile slowa. U nas Andrzej chory ... Wiec wzielam Agatke do auta, dla siebie kanapeczki i heja - pojechalysmy w nieznane. Ot tak, zeby pojezdzic. Bo gdybym byla chlopakiem to najpewniej kierowca rajdowym a tak moge se ewentualnie na przejazdzke pojechac. A i poszalec nie moglam bo dziecie w aucie wiec nie wolno ryzykowac. Nabilysmy prawie 200 kilosow, po drodze wypadlo karmienie ale wrocilam happy. Agatka chyba spala. Pisze "chyba" bo niestety mialam ja za plecami ale byla cichutko wiec zakladam, ze spala. Andrzej stwierdzil, ze spodziewalby sie wypadu do sklepu, do mamy ale jak widac po prawie 5 latach tez mozna kogos zaskoczyc hihi Dobry mam dzisiaj humorek. Nawet sciaganie mleczka na wesele lepiej mi idzie. Eh, zycie naprawde jest piekne !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Sucha skórka !!! 08.08.04, 17:36 Swietna jest seria oilatum. Dla Agatki nie uzywam teraz niczego tzn. myjemy ja zwyklym mydelkiem Bobas i niczym nie natluszczamy ale gdy byla malenstwem i miala sucha skorke lekarka polecila nam mycie mydelkiem oilatum wlasnie. Kosztuje sporo bo okolo 20 zl ale u Agatki podzialalo rewelacyjnie. Wiem, ze z tej serii sa rowniez inne kosmetyki. A kosmetykow Johnsona tez nie polecam. Mateuszkowi wysuszyly skore. Zrobila sie szorstka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 21:07 Ale dzisiaj pustawo... Weekend był upalny i słoneczny, teraz wieczorkiem już trochę chłodniej. Zato u mnie w pokoju (gdzie mała ma łóżeczko) jest teraz 28 stopni, i nic nie daje że mamy uchylone okno (drzwi zamknięte żeby przeciągu nie było) - powietrze i tak stoi a grzeją też pewnie mury które przez cały dzień się nagrzewają od słońca. Ja śpię odkryta, mała w body przykryta pieluszką albo najczęściej też odkryta i nam gorąco. Zuzia budzi się też często w nocy bo jej się pić chce. Fatalnie tak się śpi. Wczoraj cały dzień byłam na wycieczce z Zuzią - znajomi zabrali nas na działkę nad jeziorkiem. Był grill i piwo (dla mnie Karmi), Zuzia leżała i bawiła się na kocyku na trawie. To była nasza pierwsza wspólna wycieczka z Zuzią )))). Ok, kończę bo spać mi się chce okrutnie, co tam że dopiero 21-wsza. Pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 23:53 Jola podziwiam szcerze ja bym chyba nie wytrzymała. Aniu wysłałam miala z namiarami i życzę udanych chrzcin ( nasze dopiero w listopadzie. Mam doła od ładnych paru dni. Może niepowinnam teraz nic pisać ale komu mam coś powiedzieć. MAmy niechce martwić a najlepsza na urlopie. Dzisiaj znowu się pokłóciłam ze ślubnym. Powoli już tego niewytrzymuję. Przyjechała odwiedzić Matta jego mamuśka vel teściowa po dwuchtygodniach ( a w sumie mieszka niedaleko ). No i zaczeło się. Skoki teściówki nad wózkiem, cmokanie, wydziwianie i takie różne cyrki. Popatrzałam i poszłam sobie do przodu z pse a ich tj. tatusia i teścówkę zostawiłam z tyłu z wózkiem. Nie wspomę już o gadkach typu: codziennie sobie ciebie Mateuszku wyobrażam i myślę o tobie. Sranie w banie! Nawet nie zadzwoni! Jak się do niej niezadzoni to u niej telefon gryzie. Matti nienawidzi smoczka. Jak próbowałam mu go dać t efekt taki,że gdyby w Atenach były zawody w pluciu smoczkiem to mój Dzidziun zająłby chyba pierwsze miejsce. I lekarka i położna mówią, że to dobrze wię go nieuczę. Usiedliśmy na chwilę na ławeczce i start: jaka szkoda, że Matti nie ssie smoczka bo można byłoby go uspokoić ( był marudny bo cały dzień na dworzu, jeziorko i jeszcze wieczorny spacer) i takie różne gadki. Poczułam się jakby to była moja wina i "odpyskowałam". Jakeśmy szli do domu to usłyszałam,że sobie sama zrażam rodzinę i jeszce troche to nikt mi niepomoże - jakby do tej pory pomagali! Od mamrca teściówka z małym była raptem 6 razy na spacerze! A w ogóle to jestem niewfdzięczna w stosunku do jego mamy! Ale jak moja mama jest na każde " pierdnięcie" i pomaga nam ile może ( a pracuje o ta druga się byczy) to jest ok. Święte krowy ! Prawie się na ulicy poryczałam i miałam ochotę zawrócić wózek i pójść do mamy. Nawet teraz ja to piszę a sobie to przypomnę to mi łzy lecą. Facio czasami zachowuję się jak jakis przypał. W domu wszystko zrobione, poprasowane, obiadki codziennie na stole, mały zadbany i widać,że szkrab jest szcęśliwy i k..... jeszce żle bo się żle spojrzałam na mamusie. Mam ochotę się upić ale niemożna. Koniec skarg. Lepiej mi teraz na duszy. Dzisiaj Matti zonu dostał soczek marchewkowy. Coś niezabardzo mu to podchodzi. Hippem pluł a z Bobofrutem lepiej bo żadszy. Jutro mam zamiar kupić w sklepie ze zdrową żywnościa marchewkę i zrobić mu soczek sama. Muszę sprawdzić czy są inne soczki dla SZkrabów 5 m-nych.Może nielubi składanych tj paro skłądnikowych. Jak wam poszło z tymi pierwszymi soczkami? Matti twierdzi, że cycuś mamusi jest the best ) Przy wieczornym karnmieniu- przyltulaniu tlumaczyłam Mattiemu, że niemoże być do końca życia na cycusiu i soczki też pić musi ) Jak myślicie zrozumiał? ) Pozdrowionka Gosia i Mateusz - waga ciężka (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 23:59 aha Matti zaczyna przewracać się z pleckow na boczek i na brzusio ( ciut waga przeszkada) a nóżęta to najlepsze w tej chwili jego zabawki ) Jeden uśmiech i "całus" mojego Szkraba wynagradza mi wszystko. Jak dobrze,że go mam papa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 09:25 Gosia, nieprejmuj sie. Widicznie tesciowe tak mają. Moja zawsze mowi że chętnie mi pomoże a jak poproszę o coś to nigdy nie ma czasu, albo jest chora... Na szczęście mój ślubny też za mamuśką swoją nie przepada to często nie muszę na nią patrzeć. U nas wczorajszy dzionek był ładniusi a dzisiaj czekamy na moją przyjaciółkę z maluszkiem. Mąż pojechał do pracy i zobacze go za 3 tygodnie...mam nadzieję że nie zwariuję. Od jutra mam tu panią która przyjdzie ugotuje, poprasuje...jest polecona przez naszego dobrego znajomego, który tu mieszka, więc jak będzie sympatyczna to może nawet na chwilę gdzieś sama wyskoczę. Dzisiaj pogoda mglista, ale ma być cieplutko. Teraz małgoś sobie śpi - 0dyspia nockę, która jak zwykle była nie najlepsza. Zastanawiam się kiedy ona w końcu zacznie spać normalniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 09:37 Uff ulżyło mi ) Myśłałam, że może jam niewdzięcznica ) U nas cieplutko i słonecznie. Po wczorajszych rozrywkach Matti jescze sobie śpi ( obudził się o 6 i ok 8). Więc chyba w spokoju zjem sobie śniadanko i wezmę prysznic ) MAm nadzieję, że będę lepszą teściówka ) a może gorszą ) Ehh życie, życie. Gosia i Matti (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 11:05 Gosiu, "te typy tak maja") Olej to, jeszcze pewnie nie raz uslyszysz - "a czy On nie jest aby za lekko ubrany, na pewno Mu zimno, a moze glodny, na pewno masz za malo pokarmu, cieplejsza czapke powinnas Mu ubrac, nie kapiesz codziennie???? itp., itd." skad ja to znam ))) Kompletnie przestalam sie przejmowac. Jak sama piszesz - nasze Maluszki sa lekarstwem na cale zlo. Ja tez sie wczoraj poklocilam z Moim - ja z kolei o Jego stosunek do moich rodzicow i o spedzanie czasu przy kompie zamiast z nami. I co? I nic. Tyle, ze w weekend troche czasu spedzilismy razem - w sobote Zegrze, wczoraj zakupki (wspolne) - bylo milo, ale wieczorem - znowu: ja - TV, On - komp. Nie chce mi sie juz byc taka zrzedzaca. Przytule sobie Jagodke i od razu mi lepiej. Sloneczko moje ukochane. Iwona - skocz do Starego Sacza na lody i targ po owoce A do Krynicy - na szrlotke na cieplo z lodami, alebo do perly na basen))) Ale Ci fajnie! Pozdrawiam, Magda Ps. idziemy dzisiaj na szczepienie. Bardzo jestem ciekawa wagi. mam nadzieje, ze doktor nie bedzie mnie naklaniala do dokarmiania. Will see. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:05 współczuję tych akcji z teściową, u mnie odwrotnie-chciałaby na siłę pomagać, b.chętnie zajęłąby się dzieckiem jak wrócę do pracy, ale 1)musiałaby z nami mieszkać-odpada; 2)potrzebuję kogoś b.energicznego-jak mała i niekoniecznie mi odpowiada jej sposób opiekowania się małą; 3)byłąbym zazdrosna, że własna teściowa spędza z moją córką więcej czasu; czasami rozmawiam z mężem na tematy-co mi w teściowej nie odpowiada, ale on się zawsze dziwi, że ja się jeszcze dziwię a znam ją tyle lat i przecież się nie zmieni... muszę do jutra podjąć decyzję opiekunka czy żłobek, a jak opiekunka to która-i nie mam pojęcia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:46 Ufff. ale się napisałyście przez ten weekend, czytałam dobre pół godzinki. Betty- ja zaczęłam od soczku jabłkowego, potem jabłkowo-winogornowy (ten małemu smakuje najbardziej) i dzika róża z malinami i czymś jeszcze. wszystkie od 5 m-ca Gerbera. Je też zupkę marchwiową Bobovity i deserek jabłkowy Gerbera. Ola2004- w zeszłym tygodniu miałam klienta z Katowic, mieszkał właśnie w Katowicach-Kostuchna. Tam jest kopalnia MURCKI??? Dobrze piszę??? Nazwiskoa klienta ci nie podam bo to tajemnica bankowa :o) asiadeb - dzielna z ciebie mamusia, na pewno przeżyłaś ciężko operację małęgo, mimo że to tylko 1 dzień, no i gratuluję mężą ))) gosiaap- z pewnością dzieciaczek zrozumiał że cycuś to nie cały świat, a mamusia musi iść do pracy. My weekendzik spędziliśmy na świeżym powietrzu,zrobiliśmy grilla ze znajomymi którzy mają 7 tyhodniowego Kubusia. A w niedziele wyrwaliśmy się bez małego nad jeziorko, tylko niestety gdy po wielkich trudach znaleźliśmy miejsce żeby rozłożyć kocyk i wysmarowaliśmy się olejkiem... słonko zaszło. I tylke z naszego opalania. A dzisiaj znowu w pracy i to z migreną. Nie wiem czy któraś z was ma takei dolegliwości. ale wyobraźcie sobie że wolałabym mieć skurcze przedporodowe niż tą migrenę. może jakieś dobre sposoby na migrenę???? Kasia i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:15 Hej! Gochagocha: alez mozes zbyc kierowca rajdowym w rajdach Poslki startuja obok Kuzaja i Czopika tzw Karotki - dwie fajne babki Przez jakis zcas Kuzi mial tez pilota babke Jak sie zdecydujes zna kariere rajdowca to zglos sie do mnie Jolly - ty to masz kobieto zdrowie - chyba njestes dowodem na to, ze dzieci powinno sie miec za wczesnego mlodu Zycze szczescia, kochana!!! A u nas AZS (atopowe zapalenie skory) albo uczulenie albo alergia jak zwal tak zwal. Nasz maluch najprawdopodobniej jest uczulony na wapn i z tej przyczyny mam przejsc na diete bezwapniowa, oraz o miesiac pozniej zaczac karmic czyms dodatkowym (minimium jak maly skonczy 6 mcy): produkty zakazane to: 1. mleko i mlekopochodne oraz zawierajace mleko 2. jaja i podobnie produkty zawierajace ich wieksza ilosc 3. MIĘSO: cielęcina, wołowina, kurczak, wywary z kości i i mięsa 4. OWOCE: drobnopestkowe (maliny, truskawki, owoce leśne, porzeczki, winogrona) 5. WARZYWA: cebula, pomidory, seler, por 6. pzryprawy 7. konserwanty 8. bakalie (orzechy, miód, rodzynki, czzekolada, kakao) 9. rumianek PRODUKTY DOZWOLONE: 1. MIĘSO: indyk, królik, jagnię, chuda wieprzowina, struś, kaczka, dziczyzna, konina 2. WARZYWA: wszystkie procz pomidora, cebuli, selera, pora 3. OWOCE: jabłko, gruszka, śliwki, morele, wiśnie, czereśnie, brzoskwinie, banany 4. ryz, kukurydza 5. oliwa z oliwek Musze tez uzupelniac diete wapniem oczywiscie, moze macie jakis pomysl co jest niemusujaca tabletka??? Oprocz tego w aptece robia mi 3 rodzaje masci ktore bede po kolei stosowac oraz kupilam z serii oilatum krem i emusje do kapieli. Poza tym jest niezwykle ruchliwy - potrafi w ciagu kilku minut pzreczolgac sie z jednego konca lozka na drugi(wzdluz, nie w poprzek!), wiec tak naprawde to mam chwile spokoju jak wsadzam go do fotelika na kolkach napzreciw... akwarium Renia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 50 pierwszych randek 09.08.04, 13:36 wlasnie taki film leci w srode o 12 w Multikinie, moze ktos sie wybierze? Magdawe: ja biore do kina moj wozek Peg-perego ktory skalda sie ze stelaza i gory gore zdejmuje z malym i wnosze jako duze nosidelko Inne mamy albo trzymaja dzieci na rekach albo w fotelikach smaochodowych. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: 50 pierwszych randek 09.08.04, 13:50 No chyba wreszcie sie wybiore, jesli tylko nie stanie sie nic nieprzewidzianego. Reniu, atopowe zapalenie skory u takiego malego Piotrusia nie jest jeszcze bardzo uciazliwe, ale musisz koniecznie to leczyc i nie ustac w dbaniu o jego skore nawet kiedy ustana objawy. W pozniejszym wieku jest to bowiem straszne. Mielismy to u mojego "nielegalnego" synka. W wieku 5 lat mial takie potworne swedzenie, ze drapiac to, rozdrapywal do krwi. Trzeba bylo go ciagle smarowac, a do tego zaczelo mu sie to nasilac na tle nerwowym - koszmar. Utrzymaj diete u takiego dziecka, nie daj ketchupu, kiedy nie wyobraza sobie bez niego zadnego jedzenia, zabron czekolady, sokow - mowie Ci - meczarnia dla wszystkich. Dlatego postaraj sie zadbac o to teraz maksymalnie, poki to wymaga jedynie wyrzeczen z Twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Do Reni - ainer1 09.08.04, 16:01 Kochana Reniu! AZS-a przerabiałam, jak Martusia miała miesiąc, ale wtedy to był straszny horror, bo nie wiadomo było wogóle skąd to i dlaczego, a możliwości było mnóstwo. Dziecko maluśkie, stres straszny, a jak tu wyizolować dziecko od wszystkiego i sprawdzić, po czym to? Alergia na roztocza, pyłki (wtedy wszystko zaczynało kwitnąć), na wszystko, czym się domownicy smarują, myją, a najbardziej prawdopodobne było, że na to, co je mamusia, która i tak jadła niewiele. Dostałam mnóstwo rad, ulotek, poczytałam co nieco na podforum alergie dziecięce... Lekarka kazała odstawić prawie wszystko do jedzenia, a w szczególności "krowę". Co do tabletek niemusujących to ja w zamian krowy łykam Calcium Vitrum - 60 tabletek i kosztuje około 16 zł. No i tak... Strupy Mała miała okropne na buzi, płakała całymi dniami i rozdrapywała je do krwi... Na szczęście już dawno zniknęły, a ja powoli zaczynałam wprowadzać różne rzeczy do jedzenia i dziś oprócz mleka i białego sera jem już prawie wszystko łącznie ze smażonymi rzeczami. A na mleczko jeszcze troszkę poczekam... Z białym serkiem próbowałam, ale szły straszne rzygi.... Jedynym plusem mojej diety (szynka i dżemik, ryżyk i gotowane mięsko plus mineralna) była moja super waga, dużo niższa niż przed ciążą. A minusem że myślałam, że oszaleję z nerwów i ze stresu..... Pozdrawiam!!!!!! Trzymaj się Renia i życzę udanej walki z AZS-em. P.S. Kąpaliśmy Małą w Balneum Hernal F i też pomogło plus jest super na zwykłą suchą skórkę. U nas lepsze niż Oilatum. -------------------------- Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Witam ! 09.08.04, 20:53 Witam już wróciłam po pięciu dniach czytania tyle,że aż spać mi się zachciało! Piszecie coraz więcej i coraz cześciej to dobrze,ale gdyby mnie nie było trzy tygodnie tak jak Iwo to nie wiem kiedy bym wszystko przeczytała )Dobrze,że Iwonka ma laptopa ))Asiadeb jak już któraś pisała też polecam mydełko oilatum i wogóle produkty tej firmy na problemy ze skórą )Dziewczyny piszecie o basenie napiszcie gdzie chodzicie ja chodzę na Kasprzaka)Dobrze na dziś wystarczy bo zmęczyłam się czytaniem poza tym w tv Obcy 4.Pozdrawiam i proszę Yasmin o adres strony na email:laki@future-net.pl p.s:wypoczynek był super dziadek ciągle bawił się z małym!Dziadek the best!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Witam ! 09.08.04, 22:35 Dzis bedzie krotko Mam strasznego dola, dzien zaczalsie dobrze, nawe udalo mi sie wyjsc na 30 min na rower (a Krzysiek zostal z Mala), jednak teraz mam stradznego dola, pojechal o 18:30 na moim rowerze do kolegi naprawic przyczepe i godzine temu zadzwonil z prosba bym zadzwonila do jego przelozonej i zalatwola mu jutro wolne do 12-tej, bo jest chory! Znow samakapala lulalam i w ogole. Mam dosc! ide sobie poryczec, albo najpierw po rower, poki Hania spi. Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 W Gdańsku Jarmark Dominikański 09.08.04, 22:36 Cześć dziewczyny, dawno nas tu nie było, ale się naczytałam Waszych postów az mam mętlik w głowie U nas już Jarmark Dominikański, to znaczy - lato się kończy. Nasz Arek w końcu został ochrzczony - uciął sobie indywidualną konwersację z księdzem w kościele podczas chrztu - śmiesznota. Teraz istnieje dla niego tylko jedna pozycja - siedząca, gdyby się nie przewracał, to spałby chyba na siedząco Wczoraj kąpaliśmy razem nasze słońce i tak rozczulająco wyglądał nasz blondas z lekko opaloną buzią, że w imieniu moim i męża powiedziałam do niego - tak Cię kochamy synku, na co nasze szczęście wkładając całą rękę do buzi z rozczapierzonymi palcami, patrząc na nas niewinnym wzrokiem fafluniąc się zapytało "a kupkę". Tak mu śmiesznie wyszło Karmię naszego miśka jeszcze tylko biustem ale od października wracam do pracy - co to będzie??? Opiekunki jeszcze nie mamy a już czas. Czytam świetną książkę (podczas karmienia) "Anioły i demony" Browna - pozwala mocno pogimnastykować zanikające szare komórki Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, lemona1 i Arek mały 8.500 (03.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: W Gdańsku Jarmark Dominikański 09.08.04, 23:19 Reniu - z tego co zrozumiałam , to jeszcze nie jest pewne że to AZS , prawda ? Może to jednak nie będzie aż tak poważna sprawa ... Z ciekawości zapytam Cie jeszcze czy te plamki są suche ? Bo moje dzieci miały włąsnie tak zwane przeze mnie " suche plamki " - małe łatki suchej jak pieprz skóry " A wapno niemusujące to np zwykłe calcium gluconicum w tabletkach - podobno dobrze przyswajalne jest to zwykłe właśnie no i nie ma zbędnych dodatków , które moga uczulać Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: wózek 09.08.04, 23:23 dziewczyny czy ktoś jeszcze oprócz mnie wozi jeszcze malucha w gondoli ? Chyba Ty Reniu ? Mój synek jest juz tak długi, że jest go w tej gondoli dosłownie pełno , choć mam bardzo dużą w porównaniu do gondoli wielu innych firm. Jakoś jednak wydaje mi sie że w te upały wygodniej mu w wózku leżeć sobie bez pasów . SPaerówka juz zobowiązuje do szelek ... Czy mogę prosić o linka do chata ? Poproszę myfmyf Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: wózek 10.08.04, 06:54 Tez woze jeszcze Agatke w gondoli. Ze wzgledow praktycznych (mieszkam na 4 pietrze bez windy, podwozie wozka zostawiam w piwnicy, gondolke z mala wnosze na gore). Postanowilam "przejsc" na spacerowke dopiero wtedy gdy Agatka zacznie siedziec. Gondolka nie jest za duza ale po wyjeciu ocieplenia jej dlugosc jest wystarczajaca. A ze spacerowka jeszcze sie najezdzimy. Cala jesien i zima przed nami bo pewnie na wiosne przesiadziemy sie do "laski". Pozdrowionka PS. Reniu, balneum hermal tez jest ok. Stosowalam przy skazie Mateuszka. Ale to juz preparat leczniczy i koszmar dla wanienki (zostawia wspanialy osad). Sprobuj z tym oilatum Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Różne 10.08.04, 08:52 Jolcia podziwiam cię mocno! Ja już chyba faceta bym ubiła ) Widzę za oknem kolejny słoneczny dzionek. Więc śniadanko ( moje), prysznic przy wiernej widowni i dalej na spacerek. Jak wam szło z wprowadzaniem tych rózności do jadłaospisu Maleństw? Matti twierdzi, że soczki przecierowe są be. Lepiej idzie z deserkami chociaż są minki takie,że hej. SprObujemy dzisiaj z soczkami klarownymi może te będą lepsze. Woda nineralna niegazowana oczywiście smakuje mu bardzo. Matti chce pisać razem ze mna ) Muszę się pochwalić, że ostatnim basenie Szkrab tak pracowicie ruszał nóżkami, że wszyscy to zauważyli bo ogólni to on polegał na swojej "wyporności" i trochę pomachał a poten to mama prowadź. Przez te upały to chyba ciut "tłuszczyku" się wytopiło z mojego Maleństwa ) Siedzi u mnie na kolanach - bo juz mu się znudziła rozmowa z lampą- i "dyktuje" mi co mam napisać ) Pozdrowionka Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: Różne 10.08.04, 11:28 Cześć! U Kuby z jedzonkiem było tak: - zaczęłam od skrobanego łyżeczką jabłuszka słodkiego i soczystego (kilka łyżeczek)- na początku się krzywił, ale zaczął ciamkać, - potem był podany butlą klarowny soczek jabłkowy Gerbera rozcieńczony z woda tak na oko 4:1- zasmakował mu za pierwszym razem (podałam ok.40ml), - potem była pierwsza zupka- jarzynowa (na początek 2 łyżeczki)- tak sobie mu smakowała, - następnie zupka marchewkowa (straaaasznie brudzi), - a teraz dostaje swoja ulubioną- marchewkową z ryżem Bobovity- wczoraj pożarł pół słoiczka, choć chciałby więcej, zapił soczkiem jabłkowym i na deser cycem i padł na godzinę , - oprócz tego czasem dostaje jabłuszko Gerbera, jabłko z dynią Bobofrut, - nie dawałam jeszcze żadnych kaszek i kleików, choć się powoli przymierzam. Wczoraj przepadł nam spacerek, bo była straszna burza, trwała chyba 2 godziny, a pioruny waliły że hej, a teraz mały padł nieoczekiwanie przy piersi, a chciałam iśc z nim do sklepu (w nosidełku dla odmiany). My też jeszcze jeździmy w głębokim, jutro chyba pojedziemy kupić Inglesinę Max- ona zostanie u nas w domku na spacerki, a głęboko-spacerowy Adbor powędruje do rodziców, gdzie małego będę wozić od poniedziałku ....chlip...chlip.... Muszę w końcu zacząć szukować ciuchy do pracy, jutro idę też do fryzjera. Za dwa tygodnie idziemy jeszcze na ostatnie usg bioderek małego- myślę, że wszystko będzie ok, ale sprawdzić trzeba. Dziewczyny, ja też jestem uzależniona od forum i nie wiem, jak znajdę czas na czytanie po powrocie do pracy (w banku nie mam kompa z netem ze względów bezpieczeństwa)...hehe, będę po nocy chyba siedziała, ale nie odpuszczę . Jolka- też Cie podziwiam, ja bym też takiego chłopa pogoniła. Renia- dobrze Ci radzą z tym Oilatum- my mamy soft krem i jest super. Całuski! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Różne 10.08.04, 11:33 Cześć! Włąśnie wróciliśmy ze szczepienia. Mały ma 70 cm i 7700, to chyba takie średnie wymiary. Dzisiaj trochę popłakał, ale źle nie było. Monjer6 oglądałam zdjęcia twojego bobasa, akwał chłopa z niego, gratuluję mamusi i witam po powrocie od dziadków. Jollyg - zachowanie Krzyśka wytrąciłoby mnie z równowagi, chyba masz mocniejszą psychikę od mojej, bo znając siebie wyłabym od rana do wieczora. Dobrze że mamy dzieciaczki. Myfmyf- nie wiem jakiego smoczka używasz, ale może spróbuj silikonowy z NUK, Bartek tym pije i idzie mu rewelacyjnie. Soczek i herbatkę trochę podgrzewam,a le nie bardzo. czytałam też, że woda minieralna powinna być przegotowana przd podaniem dziecku, zdziwiło mnie to. Postaram się odszukać ten link i ci prześlę. Całuski mamusie, Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 o przegotowanej wodzie mineralnej - do myfmyf 10.08.04, 11:41 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=14656829 Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 11:50 Wczoraj bylysmy na szczepieniu. Swietnie zadzialala Emla. Jagodka zorientowala sie, ze cos jest nie tak, dopiero, jak jej pielegniarka wyciagala igle z raczki. Wazy 6560 i jest w 50 centylu, wiec calkiem srednio. Mam zaczac podawac sloiczki za dwa tygodnie, jednak inaczej niz u Was, bo jak sie zorientowalam, wiekszosc z Was zaczyna od soczkow i skrobanego jabluszka, a mi doktor kazala zaczac od zupki (marchewka, z dynia, z ziemniaczkiem), potem po dwoch tygodniach juz z mieskiem, a o soczkach pogadamy na pocz. wrzesnia. Dziewczyny, niektore z Was pisaly, ze dostaly jakies probki z jedzonkiem dla maluszkow od firm. Jak to sie robi? Zeby dostac? Dzisiaj taki upal, ze na razie nigdzie nie wychodzimy. Jagodka nawet nie chciala pod parasolem na tarasie, woli chlodne lozeczko. Ide myc okna z zacienionej strony. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 13:53 Mi "doktórka" nic nie mówiła o rozcieńczaniu soczków i podawaniu jabłuszka. Jak byłam ostatnio na szczepieniu ( moja doktor na urlopie) to lekarka, która Matta badała na moje pytanie o gotowane zupki naskoczyła na mnie tak jakbym chciała dziecko otruć." do roku tylko i wyłącznie zupki ze słoiczków bo dziecko ma bardzo delikatny układ pokarmowy" osłupiałam. Człek by zbankrutował na te wszystkie słoiczki!!! Moja kolezanka ma 7.5 m-go Filipka mu gotuje a chłopak pożera te zupki aż mu się uszy trzęsą!!! I żadnych sensacjii! Musik być ona nawiedzona albo ma sponsoring z firm słoiczkowych ) Całuski dla Was i Maluszków Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:04 Witam serdecznie pogoda wreszcie dopisuje, wlasnie wrocilismy z 3 godzinnej wyprawy, oczywiscie wiekszosc czasu jak zwykle na raczkach. Gosiu, moja tesciowa jest podobna, tez sie strasznie wkurzalam, ale ostatnio wzielam na luz i olewam. Z wnusiem zostala na razie dwa razy, i za kazdym razem wyciela takie numery, zeszybko ja z Albertem nie zostawie. Reniu, ja pije wapno w syropie i tez uzywam oilatum, krem soft do buzi, jest super!! wiec wypobuj... Jolla, alez z Ciebie twarda babeczka, podziwiam!! Ja to zpowodu byle głupoty potrafiezlapac takiego mega dola... ze nie wiem jakbym na Twoim miejscu zareagowala. Albert na maxa ciekawy, wszedzie pcha raczki, dzis wlozyl swoja lapeczke w jajko na miekko mamy. Njlepsza zabawka jest moj telefon komorkowy, jak mu zabieram to tak ryczy, ze... Na dzien dzisiejszy zrezygnowalam zdawania mu czegokolwiek do jedzenia oprocz cycusia. Jutro rano lecimy do lekarza, bo kupki nadal brzydkie, choc na szczescie wysypka zniknela. No tak, ja uzalezniona tez od forum, ale pocieszam sie, ze moj synus tez uzalezniony - od cycusia. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:15 hi hi hi jak widać towarzystwo uzależnionych tutaj ) Dobrze, że smyki za czas jaki będzi można "odzależnić" a nas obawiam się, że nie ) Ale to jest bardzo miłe uzależnienie ) W domu tak parno, że mi się nawet obiadu robić niechce. Jakaś burza wisi w powietrzu. Ach te teściowe, mam nadzieję, że my jako teściowe (in spe) będziemy lepsze ) no nie dziewczyny?! idę się byczyć koło śpiących tj Szkraba i piesa ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:23 aha zapomniałam Wam powiedzieć iż moja teściowa powiedziała do mojej Mamy hahaha , że mnie nie lubi ) Przebój roku 2004 tylko,że ja to wiem juz od wielu lat i szcerze mówiąc tak jak Gosia ( ta od Albercika) wyluzowałam No teraz idę naprawdę wyciągnąć nogi ) Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:24 Właśnie wróciłam od dziadków z Ustki. Jestem cała spalona, Weronika wygląda jak murzynka, a i Tosia mimo chowania przed słońcem i smarowania filtrami ma opaloną buźkę. Czy macie jakieś sposoby, żeby dziecko nie miało zaparć? Tosia męczy się okrutnie. Wrzeszczy, kupę robi co 4dni, nie może oddać gazów. Błąd dietetyczny, a może za mało piję? Dziś spróbuję jej podać soczek jabłkowy. Może to pomoże? Mam pytanie do mam chodzących do multikina. Czy był już Shrek? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do mamaweronki 10.08.04, 17:56 spróbuj zjeść suszone śliwki ale te pakowane hermetycznie najlepiej , bo mniej bakterii. Tylko nie zadużo ) U Mateusza to pomogło, jak raz zjadłam 2 kawałki placka ze śliwką to na drugi dzień mieliśmy rekord kupkowy - 6 jednego dnia a normalnie robi jak twoja Tosia raz na 4 dni ) Pić też możesz spróbować duuużo. Pa Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:01 Czesc dziewczyny. Myfmyf my trenowalysmy wszystkie smoki i nuk lateksowy okazal sie najlepszy. Dzis rano sukces- Nicole wupila 100 ml. soku jablkowego z woda. Ja dolewam goraca wode przegotowana do soku prosto z lodówki i jest lekko cieply. Z tym smoczkiem to nie mam problemu, podejrzewam, ze u ciebie sie zapowietrzyl. Jak zakrecisz butle to przechyl i sprawdz czy sok sam wyplywa. Co do reszty naszej diety to mala tez uwielbia marchewkowa z ryzem i jablko gerbera. Dzienna norma to pól sloiczka zupki ipól jablka, soczek w miedzyczasie, najlepiej wchodzi jablk. -winogr. z hippa. Moja mala tez jezdzi w gondoli, bo mam stary wózek z dyza gondola, wiec sie miescimy. Ale od wrzesnia planuje sie przesiasc na spacerowke, która musze kupic. Co polecacie, dziewczyny, bo mam straszny metlik w glowie. Zabek coraz bardziej wystaje, drugiego nie widac. Pozdrawiam wszystkie, szczególnie Jole- trzymaj sie dziewczyno.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:27 Ale "Parówka" przejechałabym się nad jeziorko, a tu w pracy trzeba siedzieć do 17.00 ((( Jak wy kobitki macie dobrze, siedzicie w domku (( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 21:04 Hej dziewczyny sama na czacie siedzę a tyle nas tutaj a tam pusto ??No cóż widać jestescie zajęte.Kasiu współczuję Ci tej pracy gdy za oknem takie upały jak Ty znosisz te rozstania z dzidzią (Nic więcej nie przychodzi mi do głowy ,synek śpi i zaraz do niego dołączam.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe do mamaweronki w sprawie zaparc 10.08.04, 21:06 Polecam lekki kompot z suszonych sliwek. Ja wypilam a Jagodka zrobila duuuuza kupke. Potem pomagal zwykle sok jablkowy + duze jablko (ja, nie Mala)w ciagu jednego dnia. Teraz nam sie uregulowalo. Kupka co 2-3 dni. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 probki, kino i inne 10.08.04, 22:04 Hej! dziekuje za slowa wsparcia i wazne informacje - np o wapniu Na parterze mego domu jest apteka i pani mi zaproponowala wapn - 24 zl za 20 tabletek hehehe Piotrus wyglada dzis slicznie - buzka gladka, plamy sie zmiejszyly (po masci), mama na diecie Troche sie boje wyjazdu do teciow, ale najwyzje bede sama gotowac. Zreszta - kto mnie "za " dluzje wie, ze to moja kolejna juz dieta - w ciaty bylam na diecie dla cukrzykow wiec mam niejako wprawe Probki ktore dostalam to"pakiet startowy" nivei, pieluszki huggies (2x), probki z nestle i nutricii, proszek Jelp. Jak? Naisalam mail albo bylam na spotkaniu w fundacji Rodzic po ludzku. Mamoweroniki - o ile ja wiem to Shreka nie bylo, ale nie sledzilam repertuaru pzrez ostatnie 3 tygodnie wiec moze sie myle... Jutro leci komedia "50 pierwszych randek" i chyba sie wybiore. Lemona - chyba ty mowilas ze mam gondolke? No nie calkiem : mam juz dwa wozki, w tym Peg-perego taka gondolko-spacerowke, ktora mzoan na plasko ukladac, ale ostatnio z racji reki i wygody jezdze tylko Graco CitiS[port i bardzo sobie chwale. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 22:06 Myfmyf: ja używam buteleczki Avent ze smoczkiem Aventu, ale tylko do mojego odciągniętego mleczka, a czasem herbatki HIPPa. Mała nie widzi żadnego problemu, tylko trzeba odpowiedni smoczek dobrać. Dzięki za "Pohulankę", ale katowickiej Kostuchny chyba nic nie pobije. Zapomniałam napisać, że u nas w Krakowie jest chyba "najlepsza" ulica w Polsce: nie mniej nie więcej, tylko Kupa. Na krakowskim Kazimierzu pomiędzy ulicą Józefa a Jakuba. Fajnie, że tam nie mieszkam, bo jak tu pisać w adresie: ul. Kupa? My też nadal jeździmy gondolką. W czerwcu kupiłam spacerówkę - Atlantico, bo miałm już dość ciężkiej Inglesiny Magnum, ale jednak okazało się, że jednak Atlantico nie jest takie super, jak mi go w sklepie zachwalano. Wcale nie rozkłada się na płasko i prawie nie ma amortyzacji. W związku z powyższym mimo iż Atlantico jest lżejsze i wygodniejsze dla mnie, dla dobra Małej wożę ją w gondoli, która w Inglesinie Magnum jest naprawdę "magnum" i bez problemu się mieścimy. A Martusia nie niszczy kręgosłupa i komfortowo jej się jeździ. Yasmin! U nas też był problem z jazdą w wózeczku, też musiałam nosić dziecko i pchać wózek, ale to było jakieś dwa miesiące temu i jakoś zanikło. Przez przypadek kiedyś moje dziecię porwało do zabawy pieluszkę i od tej pory inaczej nie jeździ i nie usypia jak szarpiąc sobie łapkami pieluszkę tetrową w kaczuszki... dziwne, ale prawdziwe..... Czy któreś z marcowych bobasów wie już do czego służy niekapek? Moje dziecię jakoś nijak nie może się w tym połapać, dla niej to kolejna kolorowa zabawka.... Z buteleczki ze smokiem coś samo leci, jak się ją przechyli, więc wiadomo o co chodzi, a tu ni w ząb.... I jak ja mam Martusię do niekapka przekonać? Kabr4: jeziorko jeziorkiem jak się nie pracuje, ale trzeba mieć jak się tam wyrwać. A jak mąż z samochodem w pracy, a wraca po 18, to już o tej porze nie ma po co. A w soboty i niedziele (zresztą ostatnio to wogóle cały czas) w Krakowie leje lub zimno.... Raz wybraliśmy się z dzieckiem, ale za dużo ludzi, krzyk, upał, Mała nie może sobie usnąć, bierze do buzi łapki, do których mimo moich usilnych starań przykleja się piasek... Bardziej się człowiek nadenerwuje niż coś z tego jest. A bez dziecka się nie da, jak się karmi... Raz tylko udało mi się Babcię zmęczyć do opieki, odciągnęłam jedno mleczko, ale jechaliśmy tam, z powrotem i kąpaliśmy się z zegarkiem w ręku i wywieszonym językiem. )) Myślę, że jak wprowadzimy inne jedzonko, słynne słoiczki to będzie lepiej, tylko że wtedy to się lato skończy. Gochagocha: Super hobby jak na kobietę, jestem pod wrażeniem. A z Balneum żadnego osadu nie mieliśmy. Mąż mył zawsze wanienkę zaraz po kąpieli mydełkiem Nivea i było OK. Balneum Hernal F do kąpieli, a do smarowania buzi Oilatum soft krem oczywiście. Muszę się pochwalić, że kupiłam łóżeczko turystyczne i 22 sierpnia i my jedziemy na wakacje. Dwa tygodnie nad jeziorkiem. Bajera!!!! )) Pozdrówka dla Wszystkich! -------------------------- Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 22:53 No czesc, dzis troszke wiecej. Wczoraj poszlam po ten rower (zostawilam Hanie na 5 minut i jka wrocilam, to strasznie plakala, ale jakbym byla w WC, to tez by sobie plakala, wiec nie mam wyrzutow sumienia). Kolo 23:30 Krzysiek wrocil no i ochrzanil mnie, ze Hania plakala, ze rower dla mnie wazniejszy i w ogole (o tym ze plakala poinformowala go siostra, ktora przechodzila kolo domu i nie zajzala nawet co sie dzieje :- /). Troche sie zarlismy, duzo mi powiedzial raniacych slow, ja mu tez duzo powiedzialam, ale na najwazniejsze pytanie "kim dla niego jestem" nie uzyskalam odpowiedzi. Powiedzialam, ze nie jest mi tu dobrze i w ogole duzo wygarnelam i powiedzialam, ze przez to, ze nie wiem na czym stoje i kim dla niego jestem, to 13 (etedy co szczepienie Hani) chce pojechac do Gdanska i zostac juz tam na stale. Po tych slowach nastala cisza i spokojnym cichym glosem spytal mnie czy jestem pewna, zeby zostac w Gdansku. Jakos rozmowa wyszla na dziwna i zasnal, pozniej ja tez. Rano poszedl do pracy i zadzwonil kolo 7mej zebym poszukala komorki, bo chyba ja gdzies wczoraj posial. Chcial, zebym przyjechala do niego do pracy, bo zalatwil sobie zastepstwo, bo "chorowal". Przyjechalam no i rzeczywiscie byl w kiepskim stanie o 14:55 przyjechala jego zmienniczka no i pojechalismy do Kuznicy (ja prowadzilam hihihi dal mi samochod - szok). Powiedzial, ze jak tylko spojzy na piwo, to mam mu zdzielic, ze juz nie bedzie pil, ze sezon dla niego sie juz skonczyl. Wyjatkiem ma byc jeden dzien (21.08), kiedy to jego kolega ma urodziny, a siostra imieniny - no coz. Na szczescie wczoraj gotowalam rosol, wiec to go troche uleczylo. Generalnie dzis sie staral, ale czym jest kropla w glebi oceanu? W nocy prosilam go zeby sie zastanowil nad wszystkim, nawet nad znalezieniem innej roboty (nie probuje i mowi, ze nic innego nie dostanie, ze jak zalatwie mu prace w telekomunikacji przy kabelkach, to przyjedzie). Co to, ma byc? CDN Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 23:07 CD Tak wiec idzie ku lepszemu. Chyba nabralam dzisiaj nowa dawke sily i energii do prob. Co mi innego zostalo? Musze byc twarda i sie nikomu nie dawac, bo inaczej zwariuje, choc i tak czasem mysle sobie, ze ze mnie wyrodna matka, gdy Hania placze a ja po wielu probach przekladania i tulenia opadam z sil, zostawiam ja placzaca, sama siadam obok i zatykam uszy, bo ilez mozna? Smama nie dam rady tego wszystkiego zniesc. Teraz Haneczka spi w poprzek lozka hihihi, a rano pewnie bedzie na brzuszku i z nogami tam gdzie byla glowa hihihi... to jest mala agentka. Dzieki, za te slowa dziewczyny, pomagaja mi w tym, bo sie zastanawiam nad soba i tym wszystkim co sie dzieje no i podnosza mnie na duchu. BEDE TWARDA hehehe tak sobiemowie, a i tak czesto wyje w poduszke i zasypiam nad ranem, pozniej karmienie i tak co 2-3 h, wiec chodze niewyspana pomimo iz Hania przesypia w nocy 5-7 h. Dzis jest strasznie duszno i mnostwo wody pije. Z kupkami Hani tez roznie bywa i chyba jutro zrobie kompocik z suszonych sliwek i jablek Dzis po 5 dniach udalo sie jej wyprodukowac plasteline Nic to koniec na dzis pisania ide kimac, bo padam z nog. Dobranoc Pozdrawiamy J&H Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 08:14 Inga (Todzio1) to nie hobby niestety. Choc bardzo chcialabym. Rzadko udaje mi sie wyrwac, zeby tak sobie pojezdzic. No ale cos w tym jest bo lubie i tyle. Prawdziwym moim hobby bylo zeglarstwo. Kazde wakacje w liceum i na studiach spedzalam na mazurach zeglujac na omegach a potem jak sie czlowiek zrobil wygodniejszy na orionach (kabinowka). Podczas jednych wakacji "splywalismy" nawet z mazur rzeka Pisa do W-wy. To byly cudowne chwile. Gdy ogladam zdjecia z tamtego okresu az mi sie lezka kreci w oku. Wtedy ten sport byl dostepny dla przecietnego zjadacza chleba, nawet student mogl sobie pozwolic na wynajecie jachtu. Teraz czasy sa juz inne a i mazury sie zmienily. Ale bardzo, bardzo chcialabym kiedys jeszcze zabrac dzieci i Andrzeja w tamte strony i poplywac, pokazac im gdzie spedzalam chwile mlodosci. Eh ... Poki co 2 lata temu bylam z synkiem i rodzicami na wczasach wlasnie na mazurach. Bylo mi tak przykro gdy ogladalam jeziora od strony ladu, widzialam te piekne zaglowki sunace po wodzie ... O rany, koncze. Nie wiem co mnie tak wzielo. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 09:36 Gosiu, ja co prawda raptem 3 razy plywalam, ale zaliczylam tzrymanie steru i ostre pzrychyly plus umiem spiewac szanty (to byl warunek zeby mnei wzieli na npoklad heheh). Tez mi sie podobalo, ale nie mam kogo namawiac neistety Czy ktos sie dzis do kina wybierze? Uwaga: jest tam KLIMA! RENIA Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 09:50 Oj z zeglarstwa to ja tylko szanty umiem spiewac, ale moja najblizsza przyjaciolka to tez maniaczka zeglarstwa i co roku przynajmneij miesiac spedza na jachcie ) My wlasnie wrocilismy od lekarza i no cóz... waga 8060 ) Lekarz podejrzewa u malego alergie na marchew, mam wrocic do karmienia wylacznie piersia, a jak skonczy 6 miesiecy to podac mu zupke bobovity z dyni.Powiedzial, ze jak mu sie znudzi ta zupka, to najwyzej bede musiala mu zaczac gotowac ( Oczywsicie nie jest jeszcze przesądzone, ze nie bedzie jadl marchwi, mam sprobowac ponownie za jakies 2-3 miesiace. No i lekarz byl zdziwiony zebami Alberta, oraz mocno rozpulchnionymi dziaslami na gorze (powiedzial, ze te na gorze tez juz ida). Zielone kupki moga wystepowac nawet do tygodnia po alergenie, a jak nie, to mamy zrobic badanie moczu, echhhhh.... Oby mu minelo. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 10:20 ehhh jak to było miło na wodzie ) a teraz mój patent leży sobie schowany w szufladzie i czeka ( maż woli pływać sobie na materacu ) stare dobre czasu kiedy się pływało po Zatoce Gdańskiej lub po Jezioraku " to se ne wrati" ( teraz została mi tylko druga naniętność czyli psiarstwo. Jak mówi mój dobry przyjaciel "zeszłam na psy" ) on zresztą też ) to hobby też stało się kosztowne. No cóż ktoś powiedział, że przyjemności kosztują ) Szant nie śpiewałam ( chyba po kilku....) bo głosik mój raczej do chóru się nie nadaje ) Gosia ( ta druga) Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 12:52 Cześć Dziewczyny! Odwiedzam forum co kilka dni, i mam czytania a czytania! Haneczka spała dzisiaj lepiej - obudziła się tylko 2 razy na karmienie. U nas upały więc spacerki raczej rano i po południu. Jak byłam ostatnio u lekarki, to dałą nam skierowanie na morfologię dla Haneczki.Powiedzała, że to rutynowe badanie w 5 miesiącu, żeby sprawdzić czy dziecko nie ma mało żelaza i nie wprowadzić jakiegoś preparatu z żelazem. Czy robiłyście dzieciaczkom morfologię? Jak to wyglądało - pewnie z paluszka jak mniemam:0 kabr4-tak, w mojej dzielnicy jest kopalnia Murcki, która nadaje mojej dzielnicy prawdziwie śląski charakter... myfmyf - my też w gondolce- maleńka nie bardzo protestuje przeciw jeździe na leżaka, a jak nie może wytrzymać, to zawsze wożę ze sobą nosidełko Womar, zawsze to wygodniej niż trzymać ją na rękach, no i nie marudzi Ja jeszcze Hanusi nic nowego nie dałam, cały czas cycuś, ale ten dzień się zbliża, opiszę wrażenia. Jakie witaminki biorą Wsze dzieciątka? Hanuś bierze vit d3 kropla dziennie i vit C w "Juwicie" - 5 kropelek dziennie. jollyg-a propos twojego pomysłu żeby wszystkie dzieciaczki i mamy się kiedyś spotkały - super, jak myślicie może roczek naszych dzieci uczcimy razem spotkaniem? Tylko gdzie? Musiałybyśmy znaleźć kompromis. Co do teśców to która z Was tak na 100% i z ręką na sercu jest z nich zadowolona? Ja nie będę się nad tym rozwodzić, żyję z nimi oficjalnie poprawnie, ale myślę swoje i staram się nie przejmować, chociaż wiem że czasem trudno wziąć niektóre teksty na luzie Wykorzystując urlop Tomaszka, robimy remont przedpokoju, czy Wy też nie cierpicie remontów, bałaganu itp? Ja tak, ale wiem że później będzie ślicznie, mam nadzieję. Pozdrawiam wszystkie, pa! ola i hania - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:01 Taaa, beztroskie lata mlodosci juz nigdy nie wroca. Teraz mam 33 lata, dwojke dzieci i codzienne troski, o ktorych wtedy nie mialam pojecia. Praca, zakupy, gotowanie, sprzatanie, pranie, prasowanie ... jakiez to wszystko prozaiczne i szare. Ale tu kolo mnie lezy promyczek, smieje sie glosno i radosnie wierzga gdy na niego patrze, drugi promyczek codziennie przed snem mowi: "Kocham cie mamusiu", trzeci promyk jest kochanym, uczynnym, wyrozumialym partnerem. Sa jeszcze kochajacy rodzice, ktorzy tyle mi wybaczyli i na nowo zaufali. Jest piekne lato i cudowne chwile z moja coreczka. Czegoz chciec wiecej ? PS. Zezarlam ciastko z kremem, porzeczkami i galaretka + ogromny kawal placka ze sliwkami. Teraz czekam na efekty u Agatki. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:12 To znów ja-przypomniało mi się, że wczoraj kupiłam Hani nową zabawkę, za którą przepada - taką książeczkę z ceratki, mięciutką i piszczącą, Hania "czyta" ją namiętnie wszystkimi częściami ciała, to super, bo wszystkie zabawezki- grzechotki-gryzaczki już ją znudziły. Aha, w Rossmanie (przynajmniej w Katowicach, ale może też w innych miastach i sklepach) jest promocja na chusteczki Pampers zielone i białe - dwa opakowania za 13.50PLN, kupiłam sobie zapasik. gochagocha - ja też czasem uświadamiam sobie jaka jesem szczęśliwa - zdrowe dzieciątko, kochający mąż, superrodzice, siostra, mamy mieszkanie, mąż pracę i się kochamy - czym się martwić? Jak by to było fajnie, jak człowiek stale o tym pamiętał i nie przejmował się głupotami? Uśmiechnijcie się)) ola ihania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:54 To ja dołanczam do Gosi i Oli. Jetsem szczęściarą. Mam Bartusia i mężą, kochaną siostrę i szwagra, przesłodkiego chrześniaka i wspaniałych rodziców, oboje z mężem mamy pracę. To co że czasem się kłócimy, to co, że synuś nie zawsze chce spać w nocy...to są same drobnostki. Dzięki dziewczyny, przypomniałam sobie , że ja też nie powinnam narzekać! Całuski Dobrze Was mieć kasia Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 14:35 Mnie tez jest dobrze. Mam cudownego meza (wczoraj mielismy 2 rocznice slubu ), ukochana córcie, psa, prace (nedzna, ale zawsze ) i duzo optymizmu. Sa minusy, ale staram sie nie przejmowac, chociazby tym, ze od poniedzialku do piatku jetsem sama w domku, ze nikt z rodziny nie mieszka w mojej miejscowosci i ze czasem brakuje sil. Wczorajsza rocznice tez spedzilam przed kompem czatujac z mezem o milosci. Ale dostalam piekny prezent od córy, która pierwszy raz w zyciu sama zasnela wieczorem. Po prostu zostawilam ja w lózeczku, a ona przekrecila sie na boczek i tak zasnela - az nie moglam uwierzyc. Dzis dostalam od pediatry opieke na mala, która przeciagniemy na maxa (60 dni ), tak ze mój powrót do pracy odsunie sie w czasie. Hurra! Wazymy 6800g. a za 4 dni konczymy 5 miesiecy. I jak tu sie nie cieszyc? Pozdrawiam wszystkie sentymentalne mamy i ich dzieciaczki. Marzena i Nicole. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do nicole369 12.08.04, 00:42 jak mozna załatwic opieke nad dzieckiem z lekarzem? tez bym wolala posiedziec dluzej z malym niz isc do pracy Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p cisza nocna ;)) 12.08.04, 01:09 siedze siobie ściągam mleczko i czytam ta lekturke. W domu cisza wszyscy śpia a komp mój. Matti bardzo chętnie wsuwa deserki) otwiera dzioba, że aż miło. Cieplutko w domku tak ,że Matti śpi z nóżkami na kołderce podobnie jak ja. Ah te geny ) Jak lezy to sie tak fajnie wykreca dupka plasko a reszta ciałka przekręcona. Jest ciut złośnikiem ( ponoć po mnie jak twierdzą co poniektórzy z rodziny czyli mama i mąż ich opinie sa tendencyjne) jak mu się chce zabrać zabaweczki to się denerwuje. Od paru dni zaobserwowałam, że jak pies siedzi naprzeciwko nosidełka to Matti wyciąga do niego rączki bo ,że jak obok to już potrafi go złapać. Powoli zaczyna się ściąganie obrusów. Dzisiaj prawie by ściągnął obrus z kawą i talerzykiem. Siłacz ten mój synek. Uwielbiam przytulać się do mojego Szkraba.Tymbardziej ,że on też lubi si wtulić we mnie.Czasami zdarza się nam popoludniu przy karmieniu tak zasnąć. Dzieci pachną taką słodzyczą, niewinnością. Wogóle to są takie rozkoszneeeee ) Jolka podziwiam cię poraz kolejny, ja nieumiem robić pierogów ) Jesteś skarbem czy ten twój chłop tego niewidzi ) Pozdrowionka Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 14:26 Ale wy dzisiaj radosne, sikorki! Ja też się cieszę, bo ... mój mężulek pojechał do pracy i wróci może w piątek po południu( A ja miałam plan - zrobić ogórki kiszone,a teraz to nie wiem czy zdążę w ogóle kupić (koniec sezonu, jakaś choroba je "wykończyła" i są odpowiednio drogie). No cóż, on z tych co 5 min. w miejscu nie usiedzi. Wyjątkowo pracowity mąż mi się trafił (np. dom sam wybudował)) A i u mnie zawitało słonko od 2 dni i jest całkiem cieplutko. Zuzka od paru dni chodzi jak krab tyle, że tyłem (opiera się na nogach i głowie i hop, coraz sprawniej jej to idzie). Poza tym dużo "mówi", a raczej popiskuje sobie - zabawnie to jej wychodzi(coś jakby mruczando, nie wiem jak to wytłumaczyć). No i pocą jej się stópki - pewnie dostanie drugą kropelkę Vigantolu tj.D3 (żeby krzywica jej się nie przydarzyła) - muszę zapytać lekarza, bo do szczepienia idziemy dopiero 8.09. W tej chwili najchętniej bawi się rączkami - ależ dziecko potrafi się długo w nie wpatrywać! Dziś idę wreszcie do gina - co się dowiem to wam się "pochwalę" na czacie (gdzieś +-22.00 bo wcześniej pewnie te moje urwipołcie nie pójdą spać). aha i jeszcze jedno, bo mnie mocno ruszyło: jollyg - ja bardzo podziwiam twoją cierpliwość do tego chłopa, bo ode mnie to już dawno dostałby po ... głowie i tyle mnie widział. Ale to Ty dajesz mu szansę i mam nadzieję, że on tego nie zmarnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 18:24 Cześć! Byłam kupic dzisiaj upatrzoną spacerówkę Inglesinę Max. Jest śliczna!!! Jestem w niej zakochana! A wygląda dokładnie tak: www.inglesina.pl/katalog.php? id=162&kat=13&rodz=40 Nie wiem czy się to da skopiować... Na razie woziłam Kubę po mieszkaniu i był zachwycony, a jutro pierwszy spaceek w terenie. mam nadzieję, że będę dziś na czacie, a Kuba zaśnie grzecznie przed 22-gą. Pozdrawiam1 Basia Aha! Ja też z gatunku tych szczęśliwych! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 18:25 Nie skopiowało się, może teraz się uda: www.inglesina.pl/katalog.php?id=162&kat=13&rodz=40 Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Do baszaj: 11.08.04, 20:03 Basiu !!! Domyslam sie nawet gdzie zakupilas Inglesine. Dobrze sie domyslam ? Wozeczek bardzo ladny i ten kolor tez super. Ciekawa jestem co Kubus na to. My oprocz spacerowki, ktora byla w komplecie do Quinny mamy jeszcze spacerowke (laske) po Mateuszku. Jest w dobrym stanie, mysle ze Agatka jeszcze z niej skorzysta. To Wojtus Deltima ale z tego co widze w ich ofercie nie ma juz takich wozeczkow. A szkoda bo przez blisko 3 lata uzytkowania sprawowala sie bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 21:24 no super, dalam enter i poszlo!Wrocilismy dzisiaj od rodziny ze wsi i troche mialam czytania - ale jak milo. duzo tego wszystkiego bylo, az nie wiem od czego zaczac. Smieszne dzielnice - Ostatni Grosz. Balneum Hermal Plus - sprawdzal sie u nas bardzo dobrze. Jollyg - jestes bardzo dzielna!!!, ale rodzi sie we mnie pytanie czy ten chlop jest tego wart?Oczywiscie ty wiesz najlepiej... Asiadeb dobrze ze macie juz ten zabieg za soba, pamietam jak rozmawialysmy i ciagle sie zastanawialam na kiedy mialas termin. Reniu mam nadzieje, ze to nie AZS, a jesli tak to zycze wytrwalosci, bedzie dobrze, bo musi tak byc! Dziewczyny ja tez z tych szczesliwych, bylam dzisiaj na spacerku polna, wiejska droga i bylo mi tak dobrze...Martynka slodko sobie spala, sloneczko swiecilo akuratnie, lekki wiaterek.Kochajacy maz, zdrowe dziewczynki, kilkoro wspanialych przyjaciol, praca, mieszkanie.Sporo roznych problemow, ale to cudownie umiec cieszyc sie drobnostkami. Temat tesciowych ostatnio mocno walkowany.Zastanawiam sie co w tych relacjach jest nie tak, ze wiekszosc z nas narzeka.Sprawa dosc skomplokowana, ale tak naprawde stara jak swiat, czy jestesmy wstanie cos zmienic? no i oczywiscie czy chcemy? Rozwoj Martyni daje nam bardzo duzo radosci, bo z kazdym dniem pojawia sie cos nowego.Przekrecanie z brzuszka na plecy i odwrotnie jest juz codziennoscia, wyjezdzanie z fotelika, jesli jej sie nie zapnie pasami tez juz rutyna.Zabawki swietnie chwyta w raczki no i oczywiscie wszystko pakuje do buzi, glosno sie smieje i duzo mowi.Ulubiona pozycja?Oczywiscie siedzenie i noszenie jej na rekach przodem do swiata.Ja tez mam obawy co do tego jej siedzenia i staram sie zeby nie bylo tego za duzo. Pozdrawiam Aneta (Martynka 17.03;Agata 1998) Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 21:52 Dwa dni nie zagladalam i ledwo sie połapałam i przeczytałąm wszystko...ufffffffffff. My cały czas w górach i jeszcze troszkę bedziemy. Pogoda łądna i oby tak zostało. Małgosia chyba zareagowałą na zmianę wody bo dizś taką dziwną kupkę zrobiła - bardzo twardą!!! Czy to może być od wody??? Spróbuje wejść jeszcze na czata ale nie wiem ile wytrzymam - jestem śpiąca... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 23:56 Dzięki dziewczyny za rady co do kupki. Zastosowałam i śliweczki i soczek jabłkowy i efektem byly 3 wielkie kupy. Nadal się jednak darła, chyba mimo tego brzuch ją bolał. Nie mam już sił na tą dziewczynę Wigantolu w takie ciepłe dni mamy nie podawać-tak powiedziała wczoraj lekarka, a jutro idziemy na kontrolę do ortopedy to jeszcze jego się zapytam. Dzięki Renia za odpowiedź o multikinie. miałam więcej popisać ale Tośka znów wyje,buuuuuuu pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Shrek w multikinie 12.08.04, 00:03 Wow dziewczyny, właśnie odkryłam że w przyszłą środę w całej Polsce w Multikinie o 12 będzie leciał Shrek.może się spotkamy w kinie? Co wy na to Warszawianki? Te 10zł to nie majątek, a kino przystosowane dla mam z maluchami. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA 12.08.04, 00:20 Wpisałam imiona - żeby było milej (szczególnie na czacie), jak coś poch... to poprawcie. Baszaj może coś z tym zrobi. 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 16) asiadeb [Asika]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 30) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 31) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 32) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 33) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 34) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 35) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 36) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 37) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 38) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 39) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 40) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: LISTA 12.08.04, 00:29 MOje dane sie zgadzaja, co prawda wole Jolka od Jola, ale moze tak zostac Dzis Krzysiek sie spisal nawet, wzial Hanie na dwor i moglam sobie spokojnie pogotowac. Po raz pierwszy robilam pierogi z miesem (nigdy farszu miesnego nie robilam). Wyszly znakomicie nawet Krzysiek pochwalil i choc juz sie nie miescily jadl dalej hihihihi. Cos o Hani Moja mala Haneczka codziennie przewraca sie na brzuszek... ale tak smiesznie... nozkkami i brzuszkiem lezy na brzuszku, ale gorna czesc tulowia jest na boku hihi, dlatego sie przekreca z pleckow "na brzuch" i zaraz odwrotnie Od prawie 2 tygodni spi tylko w pieluszce i przykryta jest tetra, jak spia Wasze Maluchy? Kurcze nie zdazylam na czat z Wami, ale jeszcze kiedys mam nadzieje sie uda Pozdrawiamy Jolka i Haneczka Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Czat 12.08.04, 07:58 A ja sie wczoraj zabralam za obrobke zdjec z chrzcin (trzeba po pare zdjec podarowac rodzinie) i o czacie przypomnialam sobie ... dzis rano hehe Jollyg - ale mi narobilas smaka tymi pierogami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Czat 12.08.04, 09:21 Witajcie, sorki że tak wczoraj nagle znikłam z czata, ale net mi wcięło (osiedlowa sieć padła z powodu serwera). Więc nic innego mi nie zostało jak pójść spać. Szkoda że sobie dłużej z Wami nie poczatowałam . Pisałyście o szczęściu, ja też jestem teraz szczęśliwa dzięki mojej Zuzi, że ją mam i jest na świecie, jestem szczęśliwa mimo że brak mi tych rzeczy o których piszecie. Nie mam kochającego męża ani w sumie nikogo kochającego, własnego mieszkania (mieszkam z rodzicami), pracy (no ale może to się zmieni) i co za tym idzie z finansami bardzo krucho u mnie. Ale mam rodziców, przyjaciół i najważniejszą osóbkę w moim życiu - Zuzie. I to mi wystarcza do szczęścia )). W sobote mam chrzciny - wyprawiam w domu, liczba gości: sztuk 8 plus Zuzia i ja = okrągła dziesiątka . Dzisiaj sprzątanie, jutro gotowanie. Na tym kończe bo mała już mi się obudziła. Pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: Czat 12.08.04, 09:39 A co trzeba zrobić żeby dostać się na czata? Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: Czat 12.08.04, 10:29 mamaweronki - pozwoliłam sobie i wysłałam na priv gazetowy. No i było całkiem fajnie, yasmin zrobiła nam jeszcze kurs gg, a ja dziś mam oczy na zapałkach, bo moja Sara co prawda wczoraj padła ok. 18.30, ale za to dziś wstała o 6.30 (ja sobie przysnęłam, a wiecie co może taki 2,5-latek nabroić w domu - np. placek do kawy miałam ....posolony). Zuzka dziś częściej mi się budziła (choć Małgosi Iwony nie przebiła) - o 2,4,5,7 i 8.30, a teraz rozrabiają obie z Sarą Nie wiem co miałam jeszcze napisać- Sara zamęcza mnie o bajki na kompie (mamuś może Pinokia, a może Pocahontas?). Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 Re: Czat 12.08.04, 11:21 Witam ja wczoraj nie mogłam dostać się na foeu czy wam też to sie przytrafia? Monika&Sandra Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: do moniko25 12.08.04, 12:16 tu masz link o linkach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593 Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 Re: do moniko25 12.08.04, 15:22 jeszcze zaz dzieki moze sobie z tym poradze a narazie moją Sandrę można zobaczyćna "zobaczcie"pod tytułem "Sandra Moniki&Mariusza" Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: do Gosiaa-p 12.08.04, 16:39 Opieke zalatwilam w ten sposób, ze powiedzialam lekarce o tym , ze karmie tylko piersia ichce karmic do konca 6 mies. ,ze mala nie umie pic z butli i bede miala problem ja zostawic. Oczywiscie troche wszystko ubarwilam, np. ze nie moge isc na wychowawczy, bo mam umowe tylko do konca roku i mogliby mnie zwolnic. No i bez problemu moge ciagnac cale 60 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:02 A ile ten wóżek kosztuje? Też muszę coś kupić. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:36 Basiu, ja tez jestem ciekawa cent tego wozeczka... fajniutki jest Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 12.08.04, 11:44 A ja wlasnie wrocilam z pracy, zlozylam wniosek o wychowawczy, echhh jakos dziwnie sie z tym czuje. Bo nic, moze sie cos trafi ciekawego. Albert noc przespal, troszke tylko sobie poplakuje przez te gorne jedynki, ale pocieszam sie, ze juz jak te zeby wyjda, to z nastepnymi bedzie latwiej. Dzisiaj jak na razie nie bylo jeszcze kupki, mam nadzieje, ze juz nie znajde w pieluszce tej zielonej breji... Dziewczyny, kupilam w leclerku w promocji pampersy, po 39,90 + paczka chusteczek gratis. A maz kupil ostatnio mlodemu pampersy active fit - zapiecia sa rewelacyjne, takie streczowe, no ale cena powala... Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 Re: MARZEC 2004 12.08.04, 11:50 gośiu mam pytanie jak zrobiłaś że sygnatura jest u ciebie na czerwono? Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:55 Wózeczek kosztował 780 zł w hurtowni w Zabrzu, do tego folia przeciwdeszczowa 20 zł i parasolka 30 zł. Ciekawe jakie są ceny w innych regionach... Czekam aż sie Kuba obudzi i idę z nim na pierwszy spacerek- potem zdam relację . Na razie łażę koło wózeczka, składam, rozkładam jeżdżę po mieszkaniu...rany...chyba mi odbiło... Fajnie było pogadać na czacie- musimy tak częściej. Kuba obudził się ok. 3 w nocy więc trochę pospałam, potem pobudka o 6.40 i o 8.30. Teraz padł jakieś 15 minut temu. Pozdrawiam! basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 13:44 Cześć mamy i dzieciaczki: Wreszcie będę pisać jak człowiek, z polskimi literami.Wczoraj tak miło się gadało ale niestety moja Siła Wyższa szybko zgłodniała i musiałam pędzić. A dzisiaj od rana piorę i prasuję bo w sobotę rano jedziemy wreszcie do Karpacza.Trochę boję się podróży, ale wiem ,że niektóre mamy i maleństwa już jechały to i my jakoś dojedziemy. Rano byłam w pracy zobaczyć co tam dla mnie szykują po powrocie.Ale mam mieszane uczucia... Niby wszystko gra, ale tak mi żal zostawiać Martynkę! Zaserwowałam jej dzisiaj zupkę jarzynową z Bobovity, poszło całkiem przyzwoicie, ale kupię tą z ryżem, bo tak zachwalacie...zobaczymy. Noc u nas jak zwykle kiepska, dobrze że rano wstała "dopiero" o 6.45, wiec chyba mogę powiedzieć, że jestem wyspana. Teraz mała śpi, duża rysuje a tata gotuje obiad,więc ja wykorzystałam chwilę zeby do was zajrzeć. Pędzę do prasowania, wyobrazacie sobie - w ten upał!!! Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 13:30 Ale fajny ten wozek) Tez bym sobie cos kupila, hihi, ale po to wlasnie kupowalismy 3funkcyjny, zeby bylo na dluzej Tak wiec -teraz jeszcze gondola, jesien/zima - spacerowka, a dopiero na wiosne jakies nowe lekkie cacko Udalo mi sie zalatwic chrzciny. Jestem szczesliwa, bo bylam przekonana, ze mnie ksiadz wywali (my - bez slubu, po rozwodach, chrzestny - to samo), a tu - mila niespodzianka. Ksiadz w naszej parafii nie widzial z tym problemu. Super! Tak wiec chrzciny - 4.09. Mam juz zamowiona fajna knajpke - styl wiejski, teren stadniny. Teraz szukam sukienki. Nie wiecie gdzie w Warszawie sa ladne? Na razie jestem napalona na kolekcje z www.mininiebo.pl ale one sa bez rekawkow i troche sie boje, ze Jagodce bedzie zimno. Szukam jeszcze. Dziewczyny, co jeszcze jest potrzebne do chrztu? Swieca? I taka szatka do polozenia na dziecko tez? Zapomnialam wczoraj o chatcie(((((( Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 15:50 Witajcie, troche aktualnosci: Karolinka kończy za 9 dni 5 miesięcy, waży 7070 i ma 65 cm. Nie potrafi jeszcze z brzuszka na plecy, ani odwtonie. Je zupki jarzynowe i deserki od 5-go miesiaca. Ja wracam do pracy od października. Niania prawie wybrana, ale nie jest łatwo. A na kiedy macie wyznaczoną kolejna wizyte na szczepienie. Nam dali termin dopiero na 18 listopada? Cikawe, czy cos im sie nie pomieszło. pozdrawiamy Agnieszka i Karolinka Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 16:54 Jetsem zła!!! Piszę po raz trzeci bo wciąż wcina mi moje posty (( xyz24- na szczepieniu byliśmy we wtorek 10 sierpnia i następne mamy już 21 września, więc faktycznie u Ciebie coś namiesali. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 21:42 No i kolejny dzień urlopu za nami.... Dzisiaj zrobiłyśmy zakupy na zapas w Realu w Nowym Sączu. WYprawa oczywiście całą piątką (Ja z dziewczynkami i moja przyjaciólka z córeczką) ale poszło gładko i sprawnie!!! Po południu udało mi się wyrwać na poł godzinny masaż - dzieciakami zajmowała się moja przyjaciółka z Anią, a później ona poleciała też się wymasować. Teraz kręgosłup znów nadaje się do użytku - w sobotę powtórka. Tu na wsi udało mi się znaleźć Panią która przychodzi co drugi dzień pomóc troszkę w porządkach, poprasuje i ugotuje!!!! Dzisiaj mieliśmy ruskie pierogi!!!!!! SUPER PYSZNE!!! Pewnie nie takie dobre jak Joli z mięskiem ale były dobre. I tu gratulacje dla Jolki!!! Ja pierogów nie umiem i chyba się już nie nauczę robić!! Jutro ma się nam pogoda troszkę popsuć ale tylko na jeden dzień, zobaczymy. Lecę spać bo moje małę szczęście dzisiaj pobudkę o 5:30 zrobiło i trochę jestem padnięta - a i tak kilka pobudek w nocy mnie czeka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 16:38 Cześc! Jesteśmy po spacerku nowym wózeczkiem. Było suuuper!!! Kuba zachwycony- w końcu mógł oglądać świat- niby też na leżąco, ale zdecydowanie więcej widział. Zasnął po ponad godzinie jeżdżenia i to jak go ustawiłam przodem do bardzo nudnej ściany (wszystko inne było zbyt ciekawe żeby spać). AAAA...i obyło się bez wrzasków, jak to wcześniej miał czasem zwyczaj czynić. Wózeczek fajnie się prowadził (może z wyjątkiem jazdy do tyłu), lekki, dość miękkie zawieszenie jak na taką spacerówkę. Żałuję tylko że nie zabrałam z domu parasolki na słońce, bo buda nie zawsze starczała. A i co ważne- wózeczek wchodzi nam do bagażnika Ticusia! Pozdrawiam cieplutko (taki u nas upał)! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 05:28 Hej dziewczyny,Iwonko ,ale Ci dobrze,masaże świeże powietrze,super!Ja też jak widać pobudkę mam wczesną (Na czacie było fajnie ,ale dla mnie to trochę póżno więc musiałam uciekać,ciekawe co się stało z Renią??Wczoraj znowu był upał,ale za to dziś troszkę odpoczniemy od słoneczka)Co do Shreka to ja się nie wybiorę bo za daleko mam do kina a jazda w takie upały autobusami to dla mnie katorga a co dopiero dla Adrianka .W sobotę ruszamy na basen,ciekawe czy po miesiącu przerwy synek będzie znowu płakał przy kontakcie z wodą?Pozdrawiamy ps:my też mamy szczepienie we wrześniu tj.miesiąc po poprzednim,teraz hiberix!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 11:32 Czolen dziewczyny, synek tez do was pisze ( trzyma mnie za rece) ) nicole dzięki też sprobuje a bajer mam opanowany ) Matti przesypia juz cale noce tj jak zasnie ok 20-21 to buszi sie ok 6 rano ) ale sie wysypiam ) od 3 dni jest troche niespokojny i mam wrzenie, że zaczynaj amu iść zębiska, jakoś nic w buziuni nie moge zobaczyć a może ja ślepa) Też kupilismy wózek wielofunkcyjny i nastepny model "porszawki" dla małego dopiero w przyszłym roku. Wczoraj odzwiedził nas mój kuzyn z rodziną a moje dziecko poraz kolejny udowodniło, że jest "cyganskim dzieckie" tj nieboi sie obych ) Ps my szczepienie tez mamy 1 miesiac po poprzednim lece bo wpadla na plotki maja psiapsółka papapa Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 11:51 Alez tu dzis pustki ... Dzis od rana leje, siedzimy w domku. Agatka nadrabia zaleglosci w spaniu a ja w obrobce fotek. Jutro wesele. Zabieramy Mateuszka a Agatka zostaje z babcia i odciagnietym mleczkiem. Ciekawe ile wypije, jak sobie babcia poradzi, czy bedzie chciala corenka pociagnac z butelki ... Chyba mi sie komora zagrzeje bo cos mi sie zdaje, ze czesto bede dzwonic do domku hehe. Do tej pory nigdzie bez Agatki nie wychodzilam na dluzej - no raz do fryzjera zrobic belayage ale udalo mi sie zdazyc na karmienie. A w niedziele pakowanko i wyjazd do mamy. Mam nadzieje, ze po tancach bedziemy mieli dosc werwy aby sie spakowac i jechac hehe. Rodzice wyjezdzaja w cieple kraje i ktos musi chaty i mojej babci "pilnowac". Korzystamy z zaproszenia i jedziemy odpoczywac. Niestety - choc laptopa zabieram - stalego lacza tam nie uswiadcze, moze sie uda polaczyc przez telekomunikacje albo komorke. Ale ja nie lubie tak w pospiechu. Oj, bede tesknic za Wami. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:16 Witam wszystkich po wakacjach! Ale się przez te dwa tygodnie narozpisywały, chyba dzisiejsza nocka nie moja...Trzeba będzie ponadrabiać zaległości Pogoda nam na wyjeżdzie dopisała, a Mati okręcał sobie wszystkich wokół małego paluszka swymi bezzębnymi uśmiechami. My jutro też mamy wesele, a od poniedziałku zaczynamy wdrażać się do zwykłej rzeczywistości. Ciekawe jak nam to pójdzie... Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:22 Hajka!!! Renia jest i czuje sie dobrze Po prostu pzredwczoraj net sie wylozyl ale wczoraj odrobilam czatowa nieobecnosc az do dzis (i pluje sobie w brode bo pzrez to wstalam na dobre o 11 heheheh) Wczorja sie szczepilismy po raz 3ci - i okazalo sie ze jest pierwszy zabek - jedynka, dolna, prawa. Zaraz wpisze date w moim albumie (taki gotowy do wklejania zdjec itp fajowski Piotrus wyglada ladnie - wh\g opinii kolazanki - nawet nie widac ze mail cos na skorze i wglada na zadowolonego i... najedzonego No, ja mam andzieje, ze teraz to mnie podgryza doslownie hehhe Aha, wazy 7,4 i mierzy 65 cm z czym mamusia z\sie nei zgadza (albo wszyscy producneci zawyzaja romziary i wtak z waga jest miedzy 25-50 centylem a z cm w 10 centylu, ale jako dziekco tylko cycowe (i jeszcze tak pozostanie bo ryzyko alergi) moga wystepowac tak duze roznice jak okrelsila pediatra "o dw apasma" czyli np 50 cnetyl waga a 10 wzrost. Znaczy sie mam kluche, ha! A mame i tate ciezko nazwac kluska Gosiu - ja tez wyjezdzam, juz dzis na 2 tygidnie - Olsztyne i wesele a potem Jastarnia - wiec bez netu nei bedzie mnmie ok 5-6 dni tylko Dzis sie mam spakowac - juz mam zrobiona liste pakunkowa, tylko tak mi sie nie chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Kabr - ja te zczasem pisze po 2-3x posty bo jakos nie wchodza ale maja laga (opoznienei) i wskakuja po 2 h, wot zagwozdka... Dziasla i zeby - dziewczyny macie jakis srodek sprawdzony na bolace dziasla? procz: gryzaczkow, mrozonych gryzaczkow i silikonowej szczoteczki(Canpol baby - b. fajna)? Wozek - jestem neizmiennie zadowolona z GracoCiti Sport i tearz jako jednoreki joe moge powiedziec, ze rzeczywiscie mozna 1 reka otworzyc i zlozyc tez wozek Polurodzinki - we wrzesniu ansze pociechy koncza polroczku - moze jakas feta??? Oczywiscie proponuje swoje lokum ale mzna tez wynajac salke np w McDonaldzie albo isc do kina czy do aprku Chcialam jeszcze dodac, ze podziwiam mamy, ktore juz musialy wrocic do pracy i trzymam za Was kciuki!!! pa, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 a teraz napisze o co mi chodzilo 13.08.04, 13:37 czyli poprawiam literówki... Hejka!!! Renia jest i czuje sie dobrze Po prostu pzredwczoraj net sie wylozyl ale wczoraj odrobilam czatowa nieobecnosc az do dzis (i pluje sobie w brode bo przez to wstalam na dobre o 11 rano heheheh) Wczoraj sie szczepilismy po raz 3ci - i okazalo sie ze jest pierwszy zabek - jedynka, dolna, prawa. Zaraz wpisze date w moim albumie (taki gotowy do wklejania zdjec itp fajowski Piotrus wyglada ladnie - wg opinii kolezanki - nawet nie widac ze ma cos na skorze i wglada na zadowolonego i... najedzonego No, ja mam nadzieje, ze najedzony bo teraz to mnie podgryza doslownie hehhe Aha, wazy 7,4kg i mierzy 65 cm z czym mamusia sie nie zgadza heheheh (albo wszyscy producenci zawyzaja rozmiary i tak z waga jest miedzy 25-50 centylem a ze wzrostem w 10 centylu, ale jako dziecko tylko "cycowe" (i jeszcze tak pozostanie jakis czas bo ryzyko alergi) moga wystepowac tak duze roznice jak określila pediatra "o dwa pasma" czyli np 50 centyl waga a 10 wzrost. Znaczy sie mam kluche, ha! A mame i tate ciezko nazwac kluska chyba ze chuda ale czy ktos widzial kiedy chuda kluche? Gosiu - ja tez wyjezdzam, juz dzis na 2 tygodnie - najpierw: Olsztyn i wesele a potem Jastarnia - wiec bez netu nie bedzie mnmie ok 5-6 dni tylko Dzis sie mam spakowac - juz mam zrobiona liste pakunkowa, tylko tak mi sie nie chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee (ze wole pisac drugio raz ten sam post bez literowek buahahahhahahahahahahahah) Kabr - ja tez czasem pisze po 2-3x posty bo jakos nie wchodza albp maja laga (opoznienie) i wskakuja na forum po 2 h od ich napisania i wyslania, wot zagwozdka... Dziasla i zeby - dziewczyny macie jakis srodek sprawdzony na bolace dziasla? procz: gryzaczkow, mrozonych gryzaczkow i silikonowej szczoteczki(Canpol baby - b. fajna)? Wozek - jestem niezmiennie zadowolona z GracoCiti Sport i ostatnio jako jednoręki Joe moge powiedziec, ze rzeczywiscie mozna 1 reka otworzyc i zlozyc tez wozek Półurodzinki - we wrzesniu nasze pociechy koncza półroczku - moze jakas feta??? Oczywiscie proponuje swoje lokum ale mozna tez wynajac salke np w McDonaldzie albo isc do kina czy do parku Chcialam jeszcze dodac, ze podziwiam mamy, ktore juz musialy wrocic do pracy i trzymam za Was kciuki!!! pa, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:42 Caly czas pamietalam, ze mialam cos napisac i wlasnie mi sie przypomnialo co. Otoz na moim osiedlu jest dziewczyna. Poznalysmy sie jakis miesiac temu. Z okien mojego mieszkania widac jej okna i odwrotnie rzecz jasna. Wiec mozemy sobie machac albo dawac znaki hehe. Agnieszka - bo tak jej na imie - ma corke Weronike. Weronika urodzila sie 3 marca (Agatka 2 marca), termin miala na 13 marca (Agatka na 12 marca) !!!!!! O maly wlos rodzilybysmy w tym samym szpitalu. Juz chyba o tym wspominalam ale w tym miejscu wypada napisac jeszcze raz, skoro o zbiegach okolicznosci mowa: mamy jednakowe wozki rozniace sie kolorem tylko dlatego, ze gdy maz Agnieszki pojechal po wozek w "moim" kolorze okazalo sie, ze zabraklo tego wlasnie koloru i tylko dlatego wzial inny. Poza tym nasze coreczki maja jednakowe zabawki np. karuzelki cannpolu z misiami. Ciekawe, prawda ? Tak, teraz juz jestem spokojna, ze Wam wszystko przekazalam i z czystym sumieniem sie z Wami zegnam. Do uslyszenia we wrzesniu, paaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 15:16 Cześć dziewczyny, U naszego Arka wykryto jakąś wadę układu moczowego, powstało zwężenie moczowodu i mocz cofa się do nereczki, co mogło w dłuższym czasie spowodować obumarcie nerki. Prosze trzymajcie za nas kciuki Nasz syncio do tej pory zdrowy, pogodny i nic tylko całować, ta wiadomosć wczoraj mnieprzytłoczyła. Dzisiaj jest już lepiej, szukamy najlepszych lekarzy, może uda się szybko z tego wyjść, łudzę się nawet, ze moze bezoperacyjnie... Narazie czytam wszystko na ten temat, co wpadnie mi w ręce. Dzisiaj leje w Gdańsku deszcz, dobrze, ze mam taras, to syncio się wietrzy. Czy wasze dzieci też bawią się chętnie opakowaniem chusteczek do pupy? Dla naszego miśka to nielada atrakcja, konkurencja dla Tiny Love Od października wracam do pracy, umówiłam się z pięcioma kandydatkami na nianie, zobaczymy, czy to przeżyję, jak będzie jakaś młoda blond to sio mi stąd!!!)))))))))))) Pozdrawiam Was serdecznie, tym które wczasują życzę dobrej pogody, a tym które już pracuja, zeby czas szybko leciał, zostały jeszcze mamusie, które są jeszcze w domku - wygilgoczcie swoje maluchy, mój to uwielbia i latanie jak samolot na wyciągniętych rękach, a Wasze? Mały nie ma jeszcze zębów, ale siedzi (nie przerwanie zresztą) Pa, Trzymajcie za nas kciuki please.... lemona1 i Aruś mały (03.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 16:08 Lemona - trzymam kciuki!! Sama najlepiej wiem, co oznacza chory dzidzius (my - 3 tygodnie na kardiologi - wada + arytmia) i wiem jak sie trzesiesz ze strachu, ale trzeba wierzyc ze bedzie dobrze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 18:16 Ja też trzymam kciuki lemona - myślę, że wszystko się dobrze zakończy i Areczek będzie zdrowy. Bądź dobrej myśli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 mogę już się pochwalić 13.08.04, 18:32 miałam z tym tematem trochę tródności ale i ja mogę dziś pokazać moją córę dołanczam do Was marcowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 18:46 Trzymamy mocno kciuki za Arusia, na pewno wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 20:23 Lemona trzymamy kciuki i mam nazdieje ze nie bedzie konieczna operacja! Te nasze dzieciaki to zawsze cos "wymysla". Renia jesli chodzi o ząbkowanie to u nas działa żel Calgel lub Dentinox. Przy bardzo trudnyz zabkowaniu mozna podobno podac Calpol (Paracetamol) od 3 miesiaca, wiec dla naszych starszakow juz moze byc! Ale jak zwykle pewnie na kazde dziecko dziala co innego! A my dzisiaj na dwoch spacerkach byliśmy. Mamy zmeczone a dzieci szaleją. Mam nadzieje ze to wytrzymamy! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:15 Lemona, trzymam kciuki oby wszystko się dobrze skończyło. Nie rozpisuję się bo czasu zabardzo nie mam - jutro chrzciny. Napiszę potem jak było. papatki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:55 Lemona ja także trzymam kciuki za Twojego Arusia-na pewno wszystko dobrze się skończy, a poza tym nasze dzieciaczki są bardzo dzielne. Moja Olcia też uwielbia bawić się opakowaniem po chusteczkach i muszę Ci przyznać rację, że jest to konkurencja dla nie jednej zabawki. Pisałyście o szczęściu-ja także jestem bardzo szczęśliwa z dwójką cudownych dzieciaczków i wspaniałym mężem, może pracy nie mam wymarzonej ale nie to jest najważniejsze. A właśnie o szczęściu myślałam wczoraj:wracałam samochodem od dentysty z dwójką moich dzieci gdy tuż za zakrętem zobaczyłam jadącego moi pasem TIRA-gościu wyprzedzał rowerzystę tuż przed zakrętem-wyobrażacie sobie!!! Już szukałam miejsca w rowie gdzie mogłabym "zaparkować", bo na bliższe spotkania z wielkim autem nie miałam jakoś ochoty tym bardziej, że z mojego TICO to by tylko materiał na zyletki pozostał. Na szczęście zdążyłam wyhamować i dzięki temu mogę z Wami dalej rozmawiać.A wieczorem anlizując cały dzień tak sobie myślałam, że ten dzień mógł się bardzo nie mile skończyć. Wiecie co ja wierzę w przeznaczenie, że każdemu jest zapisane "to" i "to", "wtedy" i "wtedy". Olcia ostatnio noszona na rękach zaczęła się przytulać(najczęściej oczywiście do mnie)do osoby niosącej. Jest to tak słodkie.....,zresztą wszystko co nasze dzieciaczki robią jest słodkie. Czy Wy też z uwielbieniem całujecie swoje szkraby po pupci? Słodkie ciałka. Co do wózków mam spacerówkę co rozkłada się na płasko, więc już od jakiegoś czasu wożę małą w spacerówce szczególnie jak były upały, bo było trochę przewiewu. Czasami jak juz bardzo marudzi podniosę trochę oparcie i mała jest choć trochę spokojniejsza. Pozdrawiam. Asia z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:25 Lemona! Na pewno wszystko skończy się dobrze dla Arka! I za niedługo choroba będzie tylko wspomnieniem.... Całujemy mocno! Basia i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:55 Lemona Trzymajcie się dzielnie, wierzę że wszystko bedzie dobrze!!!!Mamy muszą być dzielne za siebie i za swoje maleństwa.A za twojego Arka trzymać kciuki będzie z pewnością cała nasza "banda mam", czyli sukces murowany!!!!Wyobrażam sobie że jest wam teraz bardzo ciężko....współczuję, ale bądźcie dobrej mysli. My jutro wyjeżdżamy na tydzień do Karpacza ze znajomymi.Cały dzień pakowałam tobołki i mam już dosyć.Ciągle mam wrażenie,że czegoś zapomniałam i kręcę się koło tych toreb jak kwoka. Mam nadzieję że Martynia dobrze zniesie drogę.A po powrocie jeszcze tydzień urlopu i do pracy, eh... Aniu - udanej imprezy!!!! Iwo - gdzie ty w tej głuszy masażystę znalazłaś? Odezwę się pewnie dopiero po powrocie i aż się boję ile będę miała czytania, o zaległościach cztowych już nawet niewspomnę, ach ten nałóg, miły ale baaaardzo czasochłonny. Pozdrawiam wszystkie mamy z dzieciaczkami i najważniejsze!!!NIE CHOROWAĆ!!!! Aneta z Martynką(17.03)i Agatą(1998). Odpowiedz Link Zgłoś
moniko25 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 23:07 Trzymam za Ciebie kciuki abyś to przetrwała i za twojego Arusia żeby nie odczuł tej choroby jesteśmy z tobą Pozdrawiam! Monika&Sandra Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Lemony 13.08.04, 23:29 Hej!!! To mi brzmi jak refluks ukladu mocozwego - widzialam sporo watkow na edizekco zdrowie, mzoe Ci pomoze ta wiedza? Trzymam kciuki! My juz z rodzinka w Olsztynie, jutro ide ogladac suknie panny mlodej i oceniac (za tydzien wesele), potem do hurtwni ogladac ciuchy A mzoe sie uda cos kupic dla Piotrusia juz? Czy ja tak zcesto kupuje ciuchy tylko? Sama nie wiem czy jakos za male kupuje cyz tak szybko mi rosnie ale co miesiac kupuje nowe. maly chyba zasnal, a na anszym forum pustki Renia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: do Lemony 14.08.04, 06:05 Witam! Lemona ja również dołączam do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia Arusia,bardzo mi przykro ,że tak się stało.Jeżeli będę mogła jakoś pomóc to pisz,trzymajcie się dzielnie i pisz o wszystkim ,pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: do Lemony 14.08.04, 11:36 Lemona - moja Karolcia też juz przeszła infekcję dróg moczowych, byliśmy na usg, lekarz wykluczył wady nerek - te widoczne na usg - na jakiej podstawie u ciebie podejrzewają refluks? Z tego co mówił lekarz, to widać to dopiero po cystografii. Po konsultacjach z lekarzami dowiedzieliśmy się że cystografię robi się zwykle po drugiej infekcji dróg moczowych u dziewczynki - bo one mogą je łatwiej załapać, i po pierwszej infekcji u chłopców . Ja ciągle moją małą obserwuję, bo podobno b.często infekcja przebiega bezobjawowo. Może utwojego małego to niekoniecznie reflukś? Daj znać co będzie dalej. Kj 74 - Kasiu wiem, że jesteś na wakacjach, ale jak przyjedziesz to ja będe już w Żorach i nie będę miała często dostępu do netu - twoja Ingusia mało przybiera - moja Karola też przybrała 50 g przez 2 tygodnie - i moja lekarka się tym zaniepokoiła, stwierdziła że to nie jest normalne u tak małego dziecka. Po zbadaniu poziomu fosgforu i wapnia w moczu znalazła przyczynę - po odstawieniu wit. d3 mała przybrała 400 g w ciągu 2 tygodni, W mojej państwowej przychodni myślę że lekarka by nie wpadła nato (chociaż uważam że jest dobra) - w Warszawie mam kartę w medicoverze- a tam nie szczędzą kasy na badania - wg mojej lekarki to b.częsty powód małych przyrostów dzieci. 1 września wracam do pracy i już się boję. A propo szczęścia to czuję się szczęśliwa mam dwójkę wspaniałych dzieci, super męża - co prawda z ciężkim charakterkiem - Skorpiona, a do pełni brakuje mi jeszcze jego powrotu na stałe do domu - bo od roku jesteśmy w ciągłych rozjazdach - myslę że to się wreszcie skończy. Pa Karina Pozdrowienia dla wszystkich nowych emamuś - i jest te ż kolejna mamusia ze śląska - ja przez 5 lat mieszkałam w akademiku na Ligocie. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: do Lemony 14.08.04, 11:55 Lemona, trzymamy kciuki. Wiem cos o chorobach nerek, bo sama od dziecinstwa cierpie na klebuszkowe przewlekle zapalenie nerek. Tez zaczelo sie od refluksu. Na pocieche powiem, ze wczesnie wykryte jest calkowicie uleczalne, nawet jesli operacyjnie to nie martw sie. Bedzie dobrze. Dziewczyny zaniepokoilam sie tym podawaniem wit.d, bo moja mala od urodzenia dostaje po3 krople. Nawet pytalam, czy caly czas podawac, nawet w sloneczne dni i lekarka potwierdzila. W ogóle czytalam watki o wit.d, kazde dziecko ma inaczej zalecone. Jak na razie mala przybiera dosyc systematycznie po 250-300 na 2 tygodnie. Chyba jest wszystko ok, a jej pocenie sie tlumacze tym niemilosiernym upalem. Przeciez ze mnie tez lecialo, na szczescie troche sie ochlodzilo, moze troche za bardzo jak na mój gust. Yasmin, dzis ide kupic gumowe szczoteczki dla Nicole. widzialam fajny zestaw z canpol babies- 3 szczoteczki od gumoej do zwyklej, ale malutkiej. Mam nadzieje, ze zastapia malej moje palce. Musze sie poskarzyc, dzisiaj od 2.30 budzila mi sie co 2 godz., wiec jestem padnieta. Iwo jak ty to wytrzymujesz??? Pa, pozdrowionka. Marzena i Nicole. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: do Lemony 14.08.04, 14:11 Hej! lemona - trzymamy kciuki za Arusia - życzymy mu zdrówka, a Tobie wiary i cierpliwości - jak tyle mam trzyma kciuki i przesyła pozytywne fluidy to musi byc dobrze! mamazuzanny - z okazji chrzcin wszystkiego naj naj, napisz jak udała się uroczystość monika - zdjęcia super, masz śliczną córeczkę! U nas dziś leje - taka senna pogoda że Haneczka usnęłą u cioci na rękach. Siedzimy dziś u rodziców, ja i Hania, bo Tomek maluje przedpokój (a mamy wyjątkowo duży) i nie chcę żeby Hanka farby wąchała Pozdrawiam mamusie, pa! ola i hania-moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: do Lemony 20.08.04, 12:37 Trzymam mocno kciuki u rąk i nóg, żeby wszystko się zakończyło pomyślnie. Magdawe ja tez już przeżywam powrót do pracy ( od pażdziernika) i też mam pretensję do Taty Mattiego o to. CZasami tak mu złośliwie dogadywałam,że potem aż mi samej było głupio. Ale co tam. Wracam do czytania bo mam zaległości z 1.5 tygodnia ) Pozdrawiam Wszystkich Gosia I Mateusz (02.03) Ps. Dzisiaj się wkurzyłam na fryzjerkę wrrrr. Jak sie jej pytałam ile zaplace za odrosty to mi powiedziala, ze 50 zl a dzisiaj zażadala 100% wiecej tak mnie to sieklo, ze juz nawet klocic mi sie z nia niechcialo. Wiecej do niej nie pojde. Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: do Kaki73 15.08.04, 14:27 Cześć, Wczoraj byliśmy znowu u lekarza, lekarz nie wie czy to jest faktycznie cofanie, jest pogrubienie moczowodu i zwężenie jego światła, na USG było widać, że mocz nie wydostaje się tak jak trzeba, narazie mamy leczenie zapalenia (E-coli) Duomoxem i Furaginą i jeszcze jedno USG u nefrologa, podejrzewają niesprawność tylnej zastawki cewki. Zobaczymy. Refluks to jest po łacinie cofanie, prawda? Nie wiemy czy to jest refluks. CUM mamy na 27.08.04 - zobaczymy... Pozdrawiam, Lemona1 Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 14.08.04, 13:41 Mamozuzanny - napisz jak bylo i koniecznie zamiesc zdjecia. Nasze chrzciny - 4.09. - zbieram doswiadczenia. Jutro Jagodka poleci pierwszy raz samolotem. Nie wiecie, czy do samolotu mozna zabrac krzeselko-grillo? Dziewczyny, ja strasznie cierpie z powodu koniecznosci powrotu do pracy. tule Mala w ramionach i chce mi sie ryczec, ze musze ja juz nie dlugo zostawic. Wszelkie poradniki (a lykam ostatnio wszystko co mi sie nawinie) pt. "mama wraca do pracy" wywoluja u mnie stres z bolem brzucha. Napiszcie jak sobie z tym radzicie. Ja moje frustracje wylewam na TateJagody, obwiniajac go za ta sytuacje..... Jagodka od wczoraj je pierwsza kaszke, ale zamiast wchlaniac ja "do siebie" wypycha jezyczkiem "poza siebie" )) No moze wreszcie zalapie. Na razie to sa sladowe ilosci. Pozdrawiam cieplo z pochmurnej dzisiaj Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Powiedział MAMA!!!!!! 14.08.04, 21:21 O rany!!! Dziewczyny , jesteście kochane, dziękuję Wam serdecznie za tyle otuchy))) To z pewnoscią pomoże. Dowiedziałam sie, że to wcale nierzadkie schorzenie. Monjar6 - odpisałam Ci na priva na temat tego akwarium. Pozdrawiam Szczoteczki do dziąsełek też chyba kupimy, bo syncio juz teraz strasznie walczy z dziąsełkami, choć jeszcze ząbków nie widać. Na chrzciny mały dostal fajną srebrną łyżeczkę z wagą urodzeniową, długością i data i godzina urodzenia a także z wygrawerowanymi życzeniami - według anglosaskiego zwyczaju ponoć zastępuje "w czepku urodzenie", u nas ostatnio coś się nie sprawdza Od wczoraj przeżyliśmy 4 spotkania z potencjalnymi opiekunkami - dwa bezzębne kaszaloty (sorki za obcesowość ale jeden kaszalot naprawdę śmierdział) i dwie fajne panie. Zobaczymy co z tego będzie - umówiłam się na próbę na cały dzień z każdą. Nasz syncio jak podawalismy mu wczoraj lekarstwo powiedział bebemama bebemama Hurrra!!! Moze być nawet bebe)))))))) Całuję, lemona1 Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 01:08 No, dorwalam sie do netu Lemona1, ja tez trzymam kciuki i wierze, ze Synus bedzie zdrowy Fajnie, ze mowi "bebemama" hihihi, bo Hania nadal na etapie "aaaaaa" na wszelakie sposoby, no i najlepiej sie gada z paluchami w buzi, albo z zabawka czy tez pielucha. Co do pierogow moge przeszkolic Uwielbiam lepic pierogi i robie to juz od ohohohoho lat, nawet nie wiem ile to juz zlecialo. Nie wyobrazam sobie pierogow kupnych na Wigilie, bardzo zadko kupuje takie mrozonki, bo uwielbiam wlasna robote zjadac hihihi Czasem jak zrobie wiecej, to sobie sama mroze. No moze jaks ie za rok spotkamy z naszymi dzidziusiami, to przeprowadze szkolke lepienia pierogow ale byloby smiesznie. Wczoraj Hania miala miec szczepienie, ale byl taki korek z polwyspu, ze dojazd do lekarza zajal nam prawie 5 h (zwykle nie wiecej jak 2h) i pielegniarki juz nie bylo, lekarka na dzieciach chorych przyjmowala i nie miala klucza od szczepionek, wiec wszystko na marne - jeszcze ta pogoda. Krzychu strasznie na mnie wsciekly, ze za wszelka cene chcialam jechac w tym korku, ale uwazam, ze to bylo dla Hani a nie dla mnie, coz moze mam jakies glupie widzenie swiata. Mial nie pic, mialam go opr. jak spojzy na piwo i co? wczoraj byl zly na mnie i sobie wieczorem wypil 3 browce, a dzis wyszedl z rodzicami 2 h temu niby na 1 browara no i co? jego matka wrocila, a jego nadal nie ma Powiedzialam mu "obiecaj, ze tylko jedno" no i nie obiecal, powiedzial, ze powinno mi wystarczyc to, ze mowi, ze jedno - wiec juz po tym wiedzialam, ze na 1. sie nie skonczy, tylko ciekawe ile tego pochlonie. Ok 12tej w poludnie pojechalam z Hania do Helu (tam gdzie on pracuje) polazilysmy troche i w ogole, chcialam zostac do 22giej az skonczy prace, ale wolal zebysmy wrocily pociagiem o 16:33, wiec po kolejnym spacerku stanelam w kolejce zeby kupic bilet... Doszlam do okienka, mowie ze chce bilet, a on na to "wez mnie nie denerwuj i wejdz tu" hihihi, wiec poszlam i jak juz pociag pojechal, to zawiozl nas samochodem do Kuznicy - myslalam, ze cos ku lepszemu zmierza i w ogole, ale jak widac nie bardzo. Juz po pracy jak byl, chcialam, zeby mnie przytulil, a on na to ze szybko mi przechodzi i ze jestem "fajna" bo wczoraj byl na mnie wsciekly, a teraz jestem slodka No zesz kurde mole. Mam nadzieje, ze zawiezie mnie w przyszla sobote a najdalej w poniedzialek do Gdanska. No znow sie rozpisalam Haneczka spi po kapieli o 21 i karmieniu, spala do 24:00 i pozniej znow mleczko i spi , wiec ja tez juz ide papapa Buziaki dla wszystkich Mam i ich Pociech Jolka z Haneczką Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 14:54 Dzisiaj u nas ładna pogoda więc w przerwie między spacerkami zajrzałam tutaj. Magdawe-moja Olcia też na początku nauki karmienia wszystko traktowała od siebie niż do siebie. Ale teraz po kilku próbach zaczyna kumać o co chodzi z tym jedzeniem. Jolu co jak co ale na nudę to Ty narzekać nie możesz, a z kursem lepienia niezły pomysł , a może rozpoczniesz sprzedaż wysyłkową hihihi. Pozdrawiam. Asia z Olą Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 18:41 hej jestesmy juz w Olsztynie pogoda piekna, dzis az spalilam plecy na i nad jeziorem - plywalam na pontonie czy tez pontonem Piotrus ma skorke idealna - bez plam, tylko gdzie-niegdzie lekko szorska, a mama na diecie. Wczoraj powiedzial do mnie "ma" i mam nadzieje, ze to powtorzy ( 2x ma = mama). Odwiedzilam tu fajna hurtownie z ciuchami, bielizna i rzeczami dla dziecka wiec wyszlam z pakunami i szczesliwa Poza tym staram sie sciagac jedzenie na czas wesela. Tesciowie o mnie jak zwykle bardzo dbaja i robia nawet jedzenie pode mnie, a ja bardzo sie staram jesc tylko dozwolone rzeczy i uzupelniac diete tabletkami z wapniem. Zapomnialam zabrac notatki z lekcji fracuskiego, ale moze mi dpwiezie kolega to bede wolny czas na powtorke wykorzystywac. Nikt nie odpowiedzial na propozycje PÓŁROCZKOWEJ imprezy? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 20:42 O Renia gratulacje !!Ja narazie nie słyszałam ma od początku jak synek był malutki mówił tylko me )Ja oczywiście zgłaszam się na półroczkową imprezkę,ale napiszę jeszcze kiedy odpada tzn.który weekend września bo będę robić chrzciny,chyba najpóżniej z Was wszystkich !Pozdrawiam wszystkie mamki i ich pociechy!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Powiedział MAMA!!!!!! 20.08.04, 12:44 hi hi nie monjar6 najpozniej to ja mam bo 14 listopada tak wyszlo ) Matti mOwi aj, oj, mamma ) Slonko moje kochane ) Wieie ile mamy teraz słońca mimo deszczu i brzydkiej pogody ) Gosia i Matti Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 21:55 Cześć! U mnie rano było smuuutno....O ile wcześniej dość dzielnie się trzymałam, to dziś rano dopadł mnie starszny dół z powodu jutrzejszego powrotu do pracy(((. Poryczałam się, nagadałam sobie, że wyrodna matka jestem, ze dziecko opuszczam i takie tam.... Mąż mnie na szczęście popocieszał i jakoś przeszło. A popołudniu bylismy u moich rodziców zawieźć rzeczy Kubusia, tak zeby jutro rano mój chłop zawiózł tylko Kubę bez żadnych gratów. A ja do pracy autobusem z pracy autobusem do rodziców (w połowie dnia ściąganie mleczka w pracy), do domku mnie odwiezie siostra, bo mężuś późno kończy pracę...ufff....Jak przeżyję to dam Wam znać jak było. Przez ten stres to w ogóle nie myślę jak to będzie po powrocie u mnie w banku...ciekawe, jak się uda mi wdrożyć w pracę.. Uciekam prasować ciuszki! Całuski! Basia PS. Trzymajcie za mnie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 22:40 baszj bardzo Ci współczuję, że musisz iść do tej pracy Mocno trzymam kciuki, żeby te rozstania nie były takie dramatyczne. Renia ja też się piszę na spotkanie półroczkowe, tyle, że nie wiem czy do tego czasu wrócimy z urlopu (zahacza o kawałek września). Mona my chrzciny mamy na Boże Narodzenie jak się uda, a jak nie to dopiero w lutym jak przyleci nasz chrzestny Mam nadzieję, że Tosia nie będzie jeszcze chodzić W czwartek byłam na kontroli u ortopedy. Wszystko ok, ale kazał tak jak pediatra zupełnie odstawić wit.d3 na czas tych upałów. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 22:56 Witajcie!!!!!! Ale czytania, uffffffffff I już po urlopie (((((( Było super! Pogoda nam dopisała, kwatery bardzo fajne, jesteśmy ładnie opaleni i wypoczęci. Ingulkę chroniliśmy filtrami i cieniem, ale buźka i tak zbrązowiała Co do podróży to jechaliśmy w obie strony nocą i mała całą drogę przespała (około 700km). Śmialiśmy się, że dla niej to jak teleportacja, zasnęła w Łebie a obudziła się w Rybniku. Moje dziecko odkryło na wakacjach swoje palce u nóg i namiętnie je gryzie. Czasem też jej zdarza powiedzieć "mama" Zęby bez zmian, ale aż boję się pomyśleć co będzie jak wyjdą, bo samymi dziąsłami jak czasem mnie ugryzie to dziękuję. Jutro powklejam zdjęcia z Łeby. Karina - musze zapytać lekarkę o wagę i wit. D3. Jutro mała kończy 3 m-ce to może pójdę ją zważyć. Lemona, będzie dobrze!!!! Moja koleżanka w dzieciństwie miała refluks dróg moczowych. W prawdzie zakończyła się ta dolegliwość operacją, ale od przeszło 20 lat jest ok. Która to pasjonuje się dzielnicami miast? Oto coś z Rybnika :1. BOGUSZOWICE OSIEDLE 2. BOGUSZOWICE STARE 3. CHWAŁOWICE 4. CHWAŁĘCICE 5. GOLEJÓW 6. GOTARTOWICE 7. GRABOWNIA 8. KAMIEŃ 9. KŁOKOCIN 10. LIGOTA I LIGOCKA KUŹNIA 11. MEKSYK 12. NIEDOBCZYCE 13. NIEWIADOM 14. NOWINY-MAROKO 15. ORZEPOWICE 16. PARUSZOWIEC PIASKI 17. POPIELÓW 18. RADZIEJÓW 19. RYBNICKA KUŹNIA 20. RYBNIK PÓŁNOC 21. SMOLNA 22. STODOŁY 23. ŚRÓDMIEŚCIE 24. WIELOPOLE 25. ZAMYSŁÓW 26. ZEBRZYDOWICE 27. OCHOJEC gochagocha, jak nie będziesz miała pomysłu dokąd pojechać następnym razem to zapraszam do mnie! Jolka, Ty to masz zdrowie!!!!! Tyle miałam napisać a teraz wyleciało mi z głowy........... Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:09 Zapomniałam napisać, że w Łebie kilka razy dziennie zaczepiali nas ludzie i podziwiali czuprynkę małej. Mniej odważni tylko zastanawiali się głośno ile to ona ma miesięcy, że takie gęste i długie włoski )) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:35 Baszaj, bedzie OK, bedziemy trzymaly kciuki. Obys tlko w pracy nie zastala balaganu i latwo sie wdrozyla w stara prace Najgorzej zaczynac cos po przerwie. Wiem, ze ciezko z nauka, jak sie zrobi przerwe, wiec mysle, ze z praca tak samo. W kazdym badz razie i trzymaj sie, nie jestes wyrodna Hania spi, a ja zamierzam juz w czwratek wrocic do Gdanska, bo po holere mam tu siedziec tym bardziej, ze ten tydzien ma byc brzydko. ehhh ide wcinac czekoladowy krem hihihi - bede grubaaaa Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:46 Kasia z Inguasia po urlopie, a my wlasnie jutro rano wyruszamy ) Bagaze pojade samochodem ze znajomymi,a my zdecydowalismy sie na pociag, jakos wydawal sie nam bardziej komfortowy. Zobaczymy jak to bedzie ) Basiu trzymaj sie, jakos to bedzie, wiem, ze latwo jest mowic komus kto idzie na wychowawczy, ale ja musialabym wrocic juz w ten piatek do pracy. A niestety moje dziecie to straszny synus mamusi i byloby ciezko ( Ale Kubus na pewno bedzie grzeczny i jak to podobno zwykle bywa dzieci mniej przezywaja rozstania z mama niz my same... ps. do mam oczekujacych na zęby... to wcale nie jest takei fajne, Albercik namietnie gryzie mnie 2 szpileczkami w brodawki, uczucie tak fantastyczne, ze zastanawiam sie, jak dlugo wytrwam. ( Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 07:48 wpadam na chwile. przeczytam co pisalyscie przez te 2 dni na offline i pozniej cos madrzejszego napisze. a teraz pozdrawiamy was ze slonecznego rytra. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 12:04 Jolka – ja Cie podziwiam. Kopnelabym takiego chlopa w dupe już dawno! Albo go to cos nauczy, albo......niech spada na drzewo. Sama tak zrobilam i uwazam, ze dla dziecka lepszy taki weekendowy tatus, nic wieczne awantury w domu, zestresowana mama itp. Oczywiście to nie jest dla Ciebie rada, bo najlepiej wiesz sama, jak Wam będzie lepiej, ale....noz mi się otwiera, jak Cie czytam...... Dziewczyny, Jagodki pierwszy lot przebiegl b. Pomyslnie, zasnela zaraz po starcie i obudzila się po wyladowaniu. Krzeselko można wziąć ale co z tego ja nie było ani pol wolnego miejsca, żeby je postawic. Także dzidzius (z wlasnym pasem bezp.) na kolanach/rekach. Ale ponieważ lot trwal 35 min. – w ogole nie meczace. Jestesmy sobie wiec znowu u rodzicow w Gdyni i jest nam fajnie. Mam nadzieje, ze będzie pogoda. Solidaryzuje się z mamami wracajacymi do pracy. Buuuuuuuu!!!!! Pa, M. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 13:08 Wkleiłam już kilka fotek, ale jeszcze moderator wszystkiego nie puścił. Basiu napisz jak pierwszy dzień w pracy. Yasmin wypocznijcie dobrze. Słonecznej pogody życzymy. Inga poszła z moją mama na spacer a ja zamiast prac ciuszki z wakacji i sprzatać to dorwałam się do komputera. Nic dodać nic ująć )))) Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Pierwszy dzień w pracy 16.08.04, 17:19 Cześć! Przeżyłam i Kuba też . Rano wszystko przebiegło zgodnie z planem, Kuba obudził się na karmienie tuz przed moim wyjściem, więc wcześniej zdążyłam się przygotować. Jechałam zadowolona z siebie do pracy a w torebce znalazłam nasze kluczyki z auta...na szczęście mąż znalazł zapasowe i mógł Kubę zawieźć do rodziców... Kuba rozstanie przeżył całkiem nieźle, płakał tyle co ze mną czyli "na jeść" i "na spać". Jadł 1 raz Bebiko 2 i 1 raz zupkę. Na wszelki wypadek zostawiłam u mamy tez soczki. Ja w pracy pół dnia walczyłam z hasłami dostępu i prowadziłam długie konwersacje z informatykami. Wiele się nie zmieniło, więc szybko wpadnę w rytm pracy. Czułam się jakby mnie nie było miesiąc... Koledzy też mnie fajnie powitali. Generalnie- nie taki diabeł straszny... I nawet całkiem dobrze czuję się psychicznie, chyba takie oderwanie się dobrze mi robi i mam więcej cierpliwości i radości do zajmowania się Kubusiem. Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądać. Nieźle poszło mi odciąganie mleczka w pracy, mogłam skorzystać z naszej kuchni i na szczęście nie musiałam siedzieć w toalecie. Jak uda mi się więcej ściągać, to mleczko będzie na następny dzień zamiast Bebika, a jak nie, to podam wieczorem z butli z odrobiną kaszki (może Kuba będzie dłużej spał). Ciekawe, jak dziś przebiegnie nocka- Kuba nie wygląda póki co na stęsknionego- leży teraz w łóżeczku i grucha z zadowoleniem. Kj74- Ingusia ma super te włoski, chyba jej troche rozjaśniały. Ale chyba trudno taki łebek pielęgnować? Pozdrawiam! I dzięki dziewczyny za wsparcie! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Wróciłam i post mi wcięło 16.08.04, 22:07 Echh... tyle sie napisałam i mój post sie gdzieś ulotnił w przestrzeni ((. Chciałam napisać zatem , że wróciłam, że było cudownie (4 tygodnie nad morzem),ze jestem odmieniona, ze za wami teskniłam,ze mam nową fryzurę, ze Zuzia kończy dziś 5 miesięcy ,ze tak wygląda: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzvI No cóż... teraz to ja juz straciłam wenę na pisanie... Będe juz znów tu zaglądać na bierząco. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: a ja też do pracy.... 16.08.04, 22:25 też nie mama weny na pisanie, wróciliśmy z kilkudniowego pobytu na wsi i nadrabiałam zaległości w czytaniu aż mi sie spac zachciało, dziewczyny, wracam do pracy w środę (specjalnie, żeby ten pierwszy tydzień nie był za długi) i tak sobie płaczę od tygodnia az mąż się boi że jakiejś psychozy dostanę.... Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Re: Pierwszy dzień w pracy 16.08.04, 22:26 Baszaj, z niecierpliwością czekałam na Twoją relację z pierwszego dnia, bo ja też juz dni odliczam (jest jeszcze niby dużo czasu - 1 i 1/2 msca ale to trasznie szybko zleci) To fajnie, ze sie wpasowałaś szybciutko, słyszałam że po kilku dniach moze przyjść kryzys, ale lepiej o tym wiedzieć i zbagatelizowac później te kiepskie humorki. Wiecie, ze jestem z Gdańska, najbardziej w powrocie do pracy stresuje mnie myśl, ze ponieważ normalnie często miałąm konferencje i szkolenia w okolicach Warszawy (dla dziewczyn z W-wy w Serocku, Jachrance), to znowu się zaczną wyjazdy - serce mi pęknie, a piersi eksplodują na pierwszym takim wyjeździe. A propos Warszawy, mamy zaproszenie na wesele na 180 osób do mojego kochanego kuzyna do Warszawy, już nawet mieliśmy załatwiony nocleg dla teściowej - miała z nami jechać i opiekować się Arkiem podczas wesela, bo moja mama będzie się też bawić. Niestety, nie pojedziemy ze względu na Arka, boję sie żeby mu taką podróżą nie zaszkodzić, z resztą nie wiem jakie badania będzie miał w połowie wrzesnia. Monjar6 Twój Adrian tylko na buziaku jest bardziej grubciowaty od mojego Arka reszta podobnie gruba)) Arek waży 8.300 (przez choróbkę i antybiotyk waga wmiejscu od 2 tygodni) a ile Adrianek? Dziewczyny, mam takie ałka, że nie zamieszczam zdjęć w internecie, więc jezeli któraś chce nas znowu zobaczyć na świeżo to znowu mogę wysłać na maila, tylko dajcie znać kto chce nas zobaczyć - joanna.ja@op.pl Tym, którym wysyłałam wczesniej, wysyłam znowu bez pytania Pewnie nie pierwsza odkryłam rewelacyjną matodę podawania dziecku paskuctw (czytaj lekarstw) - zakraplaczem, dzidziuś nie czuje zapachu i wchodzi jak w masełko, bez rozlewania z łyżeczki. Jako jedna z ostatnich przesadziłam dzisiaj miska do spacerówki, ale był dumny. Pozdrawiam, lemona1 i Aruś mały (03.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
mstabin I am back .......tzn - we ;-) 16.08.04, 22:50 Hej hej Troche nas nie bylo bo wojarzowalysmy po babciach ktore nie maja netu. Lemona - chyba nie jestes ostatnia z ta spacerowka bo ja caly czas jeszcze woze Marynie gondlola. Sama sie dziwie jak ona jeszcze nie protestuje ale to chyba dlatego ze nie zna spacerowki. Tak na prawde to bede musiala ja przerzucic do spacerowki bo mi sie po prostu nie miesci w gondoli, zostalo jeszcze tyci tyci. Marynia jest juz staraaaasznie duza i rozkoszna Jest na etapie nauki siadania. Najlepiej jej wychodzi w gondoli i wanience (oczywiscie przy mojej asekuracji). Co do jedzenia to przy ostatnim szczepieniu pani pediatra polecila podawac mi soki a od wrzesnia deserki a po 2 tyg zupki. Jak na razie nawet niezle idzie jej to picie. Zebow brak ale ida. pozdrawiamy Was serdecznie monika&marynia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: I am back .......tzn - we ;-) 17.08.04, 06:27 Witajcie wszystkie po powrotach !!!Ania śliczna fryzurka chyba wyglądasz w niej poważniej a swoją droga odważna jesteś takie długie włosy sciąć ja bym się obawiała efektów ,hi,hi.Lemona mój Adrianek jakieś trzy tygodnie temu ważył 8780 więc sporo !!Dziś idziemy na 9,30 do neurologa na kontrolę sama nie wiem po co (Na dodatek nie ma o tej porze niskich autobusów i będę musiała się prosić,oj jak ja tego nie lubię(Zajrzę póżniej ,pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Używki 17.08.04, 08:16 A moja Zuzia waży 8060g i ma 70 cm.Noszenie jej zostawiam mężowi...Przed chwilką wstałam z łoża i pije poranna kawę bez której nie potrafię egzystować. CZy wy tez pozwalacie sobie na małe wykroczenia? Kawa? Piwo? Wino? Wiem ,że to szkodliwe, ale czasem zdaży mi się wypić kieliszek czerwonego wina lub piwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Używki 17.08.04, 08:40 Aniu ja kawkę piję zawsze rano i czasem się zdarza jeszcze jedna, ale słaba, rozpuszczalna i z mlekiem. Czasem lampeczka wina albo piwko też. Nie sadzę, żeby małe ilości mogły zaszkodzić. A poza tym po piwku mała lepiej śpi ))))))) To żart oczywiście. Aniu fajna ta fryzurka. Ja 2 lata temu z długich ścięłam na krótko i teraz sioę zastanawiam, ale jeszcze nie dorosłam do decyzji. Basiu to super, że pierwszy dzień minął spokojnie, Marzenka Ty też się niczym nie martw. Chociaż jak wczoraj pomyślałam sobie, że miałabym wrócić do pracy to jakoś tak dziwnie. Jutro muszę się zmobilizować i zanieść wniosek o wychowawczy, ale cały czas zastanawiam się do kiedy. Włoski Ingusi rzeczywiście chyba jaśnieją, ale nie ma co się dziwić, bo tatus blondyn O coś chciałam was zapytać i wyleciało mi z głowy... Może potem mi się przypomni. Odpowiedz Link Zgłoś
dzadzia Re: Używki 17.08.04, 11:13 Witam ! Dziewczyny nie mogę za Wami nadążyć, tak szybko rtozwija się wątek i dlatego tak mało moich wypowiedzi. Właśnie znalazłam odrobinkę czasu i postanowiłam napisać. Majo Liz ważyła 4 sierpnia 7,5 kg. Ja też wracam do pracy 06 września i już rozpaczam z tego powodu. Od tygodnia całą energię poświęcałam ściąganiu pokarmu i podawania go w butelce. Poświęcenie się opłaciło. Od niedzieli Liz ciągnie butlę ale tylko z moim pokarmem , nic innego -ale to i tak sukces. Jutro zamierzam jej wprowadzić zupkę oczywiście po odrobince no i nauka jedzenia łyżeczką. Miałam doczekać z zupkami do końca 5 m ( 20.08.) ale boję się że braknie mi czasu Aby nauczyć wszystkiego. A tylko wtedy będę spokojna gdy będę miała pewność że nie jest głodna. Bo moja córcia jest bardzo spokojna, tzn bardzo ruchliwa ale nie wtymaga uwagi. Potrafi godzinami leżeć na łóżku ( ogromnym oczywiście) albo w wózku pod drzewkiem i patrzeć na liście. Mam jeszce inny problem - : zaczyna bać się innych osób niż ja i jej tatuś. Wyczuwa w momencie (nawet nie widząc), że trzyma ją ktoś inny, nawet w pozycji siedzącej. A ja nadal nie mam odpowiedzi od teściowej czy będzie się nią opiekować podczas mojego pobytu w pracy. Zawsze miałaśmy trudności w poważnych rozmowach choć stosunki mamy poprawne. A w sprawie używek to niestety też " używam" kawy od urodzenia( rozpuszczalna cała zalana mlekiem) piwa bo doskonale działa na moją laktacje , a czasami taż winka ( jedną lampkę). piwo i wino wieczorem po ostatnim karmieniu tj o 20. Liz śpi do 4, 5. Myslę że jej nie szkodzę. Raz zdarzyło się że po wypiciu piwka obudziął się po ok 2,5 h. Do rana nie mogłam spać bo się martwiłam co zrobiłam, ale to było tylko raz. Pozdrawiam wszystkich choć jeszcze nie kojarzę nick-ów z dzieciakami. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Używki 17.08.04, 13:22 Wlasnie siorbie sobie kawke rozpuszczalna ze smietanka, a moja mloda spi. Rano bylam z nia w urzedzie skarbowym, bo musialam zaplacic podatek za autko. Zawiozla nas moja kochana kolezanka, która potem siedziala z mala w samochodzie. Nie bylo mnie jakies pól godz., wracam do auta, a tu ryk. Kolezanka upocona próbuje uspokoic mloda, bez efekyu niestety. Na szczescie plakala od jakis 5 min, jak mnie zobaczyla to przykleila sie do cyca i odkleila sie dopiero jak dojechalysmy do domu. I jak ja moge ja komus zostawic, to jest po prostu niemozliwe. Za tydzien czeka mnie cos gorszego- rejestracja auta, a to moze potrwac kilka godzin, takie teraz kolejki. Musze ja wziac ze soba, ale nie wiem jak to przezyjemy. Moze jak zacznie plakac, to panowie nas przepuszcza? Czy u was tez tak jest. ze na histerie pomaga tylko cyc? Czasami nie wiem czy dobrze zrobilam karmiac ja tylko piersia, bo teraz cyc jest lekiem na cale zlo tego swiata. Aniu, ladny paczek z twojej Zuzy. Basiu, zazdroszcze lagodnego rozstania z malym, u mnie na pewno tak nie bedzie, no ale mam jeszcze troche czasu. Wyrazy wspólczucia dla wszystkich mam wracajacych do pracy. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci. Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Lemona 17.08.04, 13:44 Kochana!!! ALEZ IDZ NA IMPREZE! Moj maly jedzdzi co tydzin 600 km bo ma daleko dziadkow 300 tam i 300 spowrotem Ja tez mam wesele w sobote a Pitulek wlasnie zastrajkowal i nie chce jesc z butli, no i albo wezme moja mame na impreze albo wepchne mu sztuczny pokarm Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do Lemona 17.08.04, 14:11 Podpisuję się pod postem Reni.Moja Zuzia robi również dużo km, podczas których przeważnie śpi.Myśle że takie podróże nie szkodzą o ile nie ma upałów a samochod jest bez klimy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: do Lemona 17.08.04, 19:15 Podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny. Moja Tosia conajmniej raz w miesiącu robi wyprawę nad morzem do dziadków (500km w jedną stronę) i potrafi przespać 3/4drogi. A jest to rzecz niesłychana bo poza autem w domu śpi baaaardzo mało. W ciągu dnia śpi w sumie tyle co moja dwulatka:ok 3godz. Tyle, że Weronika śpi bez przerwy, a Tośka śpi po 10-15min po kilka razy. Do szału mnie to doprowadza, bo na dobre nic nie mogę zacząć (nie mowiąc o skończeniu). A ile śpią wasze maluchy? Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 SEN 17.08.04, 20:07 Moja Zuzia w ciągu dnia spi 4 razy po ok 40 min (czasami godzinkę).Noc bez zmian- zasypia o 21 i budzi sie o 4 na karmienie, a potem to juz jak jej sie chce, czasem chce sie bawic juz o 5tej, a czasem pospi do 9tej.mYSLE ZE NADEJDZIE KIEDYS TEN PIEKNY DZIEN, ZE PRZESPI CALA NOC. O caps look mi sie włączył Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Mamyweroniki 17.08.04, 20:09 Hej! Moj maluch dzis obudzil sie o 10tej (extra, nie?) ale... spal ok 15 minut kolo 14tej, pozniej ok godziny ok 16tej i... zasnie moze ok 22. Nie jest to wyjatek, ale raczej regula. Moze chodzi o zeby, moze o to, ze lubi korzystac z zycia I nie chce mego mleka zbutli, co napawa mnie rozpacza bo mialam ochote pojesc i popic na weselu. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: do Reni 17.08.04, 20:55 Widzisz Reniu, a dziwilas sie na czacie, po co ucze dzidzie pic z butelki. Wlasnie chodzilo mi o te wyjatkowe sytuacje, kiedy trzeba (lub ma sie ochote ) zostawic malucha bez cyca. Zycze ci udanych prób z butelka, u nas coraz lepiej to idzie. Nawet nauczylam mala pic z Aventu, którego nienawidzila, najpierw sok, potem moje mleczko. Wszystko idzie dobrze, ale mala musi miec humor i nie byc bardzo glodna. Powodzenia, macie jeszcze kilka dni. Co do spania, dzis kolejny umeczony dzien, mala spala tylko godzinke od 13 do 14, a potem przegapila spanie miedzy 17 a 19 i strasznie marudzila. W koncu przesunelam kapiel na 20 i teraz chrapie. Tylko ze minusem jest to, ze obudzi sie kolo 6 rano, zamiast o 8-9. No i w nocy ze 2 pobutki na cyca. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Nicole! 18.08.04, 13:40 ale on JADL butli od 3 tygodnia zycia do 5 mca! w tym tygodniu stroi fochy i uwierz mi - nauka czy jak to zwac nie ma tru nic do rzeczy Zeby mu rosna i juz Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny I już po chrzcinach :) 17.08.04, 20:59 Hej dziewczyny! Przyznaję się że zaglądam tu codziennie ale po przeczytaniu wszystkich postów już nie miałam czasu ani siły się dopisywać. Niedospana chodzę ostatnio, nie wiem czy to przez te upały ale Zuzia budzi mi się w nocy ostatnio co 2 godz. No więc już po chrzcinach, imprezka się udała, Zuzia była bardzo grzeczna w kościele. Zapłakała tylko na chwilę jak jej ksiądz wody nalał do oka )). Jedzenia oczywiście było za dużo, albo to goście mało jedli, nie wiem . Zdjęcia mam, niedługo zamieszczę je na zobaczcie. Chciałam coś więcej napisać ale mi uciekło... pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:12 Ja mam to samo co wy - Zuza śpi kilka razy po 20-30 min., choć dziś jakimś cudem przespała 1h ciurkiem (?) Ale nocki są super - zasypia ok. 21 (dziś już o 20!), papu ok.2-3 i (różnie) ok.5-6 do 7-8 śpi. Ale jak przebudzi się to z rana jest jak skowronek - tak się tylko rano bawi - krzyki, śmiechy, piski i macha wszystkim czym tylko może. Lemona - a co do jazdy setki km. Nie wiem jak to będzie z Zuzą ale Sara gdy jeździliśmy do mojej rodziny (~130 km) to praktycznie całą drogę przesypiała. A swoją drogą jak ja byłam mała to też przesypiałam jazdę samochodem - może to miarowe "trzęsienie" tak usypia? Nie wiem. I podobno większość dzieci tak spędza jazdę samochodem, więc uszy do góry i jedź na tą imprezę. Koniecznie! Zęby - u Zuzy będą.... kiedyś. Dzisiaj była pierwsza (czytaj: jedna) bańka ze śliny i pierwsza kropla tejże spadła na moją rękę. Szkoda, że te zęby muszą się wyrzynać. I trochę sobie teraz ponarzekam na mężulka. Otóż w niedzielę byli nasi znajomi i moja siostra z chłopakiem. Wszyscy siedzieliśmy na świeżym powietrzu..., Zuzka w wózku i ... ja i tylko ja się nią zajmowałam (no, trochę pod wieczór siostra mi polulała małą). Tatuś miał w d.... ją wziąć na ręce. Mam tego serdecznie dość. Naprawdę zacznę jej wieszać jego zdjęcie nad łóżkiem, bo nie dość, że go wiecznie nie ma (taka robota) to jak już jest w niedzielę, to tym dzieciom jakby łąskę robił, że się nimi zajmie. Więcej z Sarą, bo ona już gada, można z nią pobiegać, powygłupiać się, a Zuzka tylko leży i może się zarykiwać a on odpoczywa. Powiedziałam, że niech się ten cholerny obiad spali, wygotuje, bo ja muszę się nią zająć. I ... po dłuższej chwili raczył wziąć dziecko na ręce. Szlag mnie trafia jak on się nią zajmuje (posadzi i gapi w tv), ale dobre i to. Tyle ma Zuza bliskości z tatusiem. No przesadzam, nie jest tak zawsze, ale często. No, trochę mi ulżyło. Od przyszłego tygodnia zacznę dawać tą cholerną zupkę. Nie mam swoich jarzyn, więc będzie ze słoika. Pytałam część was na czacie czy doprawiacie. Oburzenie było jak najbradziej na miejscu - ale spróbujcie co te nasze pociechy muszą jeść. Obrzydlistwo. Ja Sarze zaczęłam doprawiać gdzieś ok.7-8 m-ca dosłownie kilka kryształków soli, a potem to już były zupy jakie my jadaliśmy, tyle, że bardzo łagodne. I teraz też tak zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:35 A moja Zuzanka wypila dzis sok marchwiowy z butli.Wczesniej nie chciala jesc z butli nawet mego mleka, ale zrobilam jej taka duuuuuuuuuuuzą dziurkę w smoczku, ze wypiła 100 ml soczku naraz, przy tym bardzo sie cieszyła (chyba smakowało), jutro sprobuje sok jabłkowy.Musze dodac , ze czasem podaje jej deserki łyżeczka, które naprawde lubi.Umie jesc lyzeczka, bo wit D3 dostaje lyzeczka od zawsze Jutro odwiedzi mnie moja mama Juz nie wiem co chcialam napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:36 Acha! Zębów u nas także brak Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 23:38 Ingulka też lubi łyzeczkę. Póki co łyka z niej żelazo i witaminki, ale juz na sam jej widok macha rączkami i otwera dzióbek. Zobaczymy za miesiąc jhak będzie reagowała na jedzonko. Muszę w końcu wskoczyć na czata, ale jakoś nigdy nie mam czasu. Romek wyjeżdża w przyszłym tygodniu na delegację to na 100% będę. Miałam z nim wybrać się do Wilna do teściów, ale chyba pojadę następnym razem. Jak tak dalej pójdzie to mała nie będzie wiedziała, że ma też drugich "dziadków". Dziewczyny czy obniżyłyście już materac w łóżeczku, bo ja jeszcze nie, ale zaczynam się zastanawiać. No i znów coś chciałam napisac, ale skleroza się uaktywniła Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 23:40 A już wiem! Inga też kiepsko śpi w dzień. Czasem koło południa 20-40 min. i tak koło 16-17 to samo. No chyba, że jesteśmy akurat na spacerze i jedziemy to czasem dłużej, bo jak tylko wózek stanie to koniec spania. Może to taki okres w życiu 5 miesięczniaków??? Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: o spaniu, zębach, itd... 18.08.04, 01:47 Dziewczyny Postów w tym wątku przybywa w zastraszjącym tempie ja nie nadążam czytać ,że o pisaniu nie wspomnę Mój klopsik ( 8900 g) wczoraj skończył 5 miesięcy Od dziś jeździ w spacerówce . Wczoraj wywinął mi taki numer że myślałam że zawału dostanę . Po spacerze spał jeszcze więc postawiłam wózek w przedpokoju i poszłam do kuchni. Słyszałam po chwili że się obudził ,ale dobiegało tylko wesołe gruchanie więc nie zajrzałam - w pośpiechu dawałam jeść starszym dzieciom . A Mały tak sobie wykombinował że " zmostkował" w dół gondoli, tak że pupką sie opierał o brzeg , nóżki wyłożył na brzeg i kiedy podeszłam właśnie próbował w tej pozycji sie przekręcić na brzuch , a był wysoko , bo pod pleckami miał poduszeczkę , która jeszcze przed chwilą była pod główką . Szok. Skubaniec by mi wyskoczył z gondoli . Od dziś tylko spacerówka i szelki . Turla sie tak zapamiętale, ze żaden rozmiar koca nie utrzyma go dłużej niz 5 minut - wkrótce pogodzę sięwieć z tym,że będzie szorował po dywanach DO siedzenia się nie zabiera . Lemona1 czy ja dobrze zrozumiałam, ze Aruś już siedzi ??? Skoro pytasz, to ja sie zgłaszam chetnie do zobaczenia zdjęcia . Poproszę na maila gazetowego jesli można Tymonek śpi w domu tez juz znacznie mniej . Raz przed południem , raz po południu. Jeszcze niedawno spał po 2 h , teraz niecałą godzinkę , a czasem tylko 15 minut . Śpieszy mu się chyba Na spacerze jednak wciąż niemal na pierwszym zakręcie zasypia . To samo w samochodzie . Jeśli chodzi o jedzenie , to proponowałam mu już marchewkę i jabłuszko ,ale nie jest jeszcze zainteresowany . Rekord w spozyciu soczku to 50 ml , tak więc równiez bez rewelacji Mamaweronki , zazdroszczę Ci ze Twoja dwulatka Weroniczka spi w dzień 3 godziny . Mój Miki (2lata2mies) nie chce spać nawet nocy ( chodzi kolo 21 ), a w dzień to nie ma mowy i to juz od ponad pół roku Bunt dwulatka w pełnej krasie i do potęgi. Czy Weronika jest jeszcze zazdrosna o Tosię czy juz jej minęło ? Chyba się prześpię , bo za 5 h pobudka - 3 skowronki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: o spaniu, zębach, itd... 18.08.04, 09:55 Czesc Dziewczyny, my nadal w górach ale w gorszych nastrojach. Rodzice mojej przyjaciółki przyjechali do nas (do ośrodka wczasowego niedaleko nas) w niedziele i wczoraj musiali wyjechać bo tata dostał juź w niedzielę strasznej temperatury (powyżej 39) i nic tej temperatury nie zbijało. Więc zostawili tu swój smochód i wrócili pociągiem bo tata nie był w stanie prowadzić... Kasia nie wie jak teraz wróci tym samochodem bo z małą 500 km sama raczej nie wydoli.. a ja jej pomóc nie mogę bo też jestem sama. Chyba zciągniemy któregoś kolegę to ją odwiezie spowrotem jej samochodem do W-wy...ale się pokąplikowało. Co do ząbków - brak, ale ślinotok i gryzienie wszystkiego jest. Co do spania to u nas w nocy trocę się poprawiło: zasypia o 21 i pobudki o 24, 3, 5 i pobudka czasami o 5 a czasami pospi jeszcze do 7. W dzen api 2-3 razy po okolo godzince chyba ze na spacerze to nawet do 2 godzin. Trzymajcie za nas kciuki i za tate Kasi (on ma 79 lat i takie temperatury naprawde sa groźne)!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 14:04 Hej!!! Iwo - trzymam kciuki za Tate kolezanki, mam nadzieje, ze tak dluga podroz z wysoka temp mu nie zaszkodzi? Cloud-ac - ja znam ten bol, u mnie to najlepiej dziala rozmowa z mocnymi argumentami lub wyjscie z domu po nakarmieniu malego - trzyba sie nim zajac a jak jestem w domu to biore malego po najedzeniu i sadzam tacie na kolana gdziekolwiek sie znajduje (komp, fotel itp). Tylko trzeba miec mocne nerwy bo na poczatku ryk dziecka moze byc wielki bo tata nie umie szybko pocieszyc Mozesz tez wejsc do i wanny i zamknac sie od srodka tak, ze nie mozna Ci dziecka podrzucic kilka metod - do wyboru Wlosy chyba mi mniej wychodza, ale za to jestem juz "miss fitness" jak okreslaja swoja nie mieszczaca sie w siatce centymelowej coreczke znajomi... Przezornie nie wchodzilam ostatnio na wage, ale nawet kosmetyczka zauwazyla po 3 tygodniach, ze cos zmarnialam. No i jest ponizej 50 kg... Moja mama sie zamartwia, ze okres szczuplosci to juz minal, a teraz jestem chuda i mam JESC a malego dopajac i dokarmiac np jabluszkiem. Oh jej, pokarm mam, karmic uwielbiam, ale diety nie zdzierze juz chyba Wczoraj zjadlam 2 plastry zoltego sera i 3 ciasteczka i co? i dzis zas plamy u Piotrusia...a ja ciagle glodna a na mieso (czesc mies jest dozwolona) nie moge juz patrzec: wedlina na sniadanie (bo ser zolty, bialy, musli, miod, pomidor odpada)i na kolacje... Doczytalam sie, ze moze mam diete zakwaszajaca organizm i mama wlasnie wertuje swe ksiegi (jej hobby to zdrowe odzywianie) zeby mi doradzic co mam jesc - ponoc najlepszym odkwaszaczem sa suszone morele bez siarki, praktycznie nie do kupienia w Olsztynie. W Warszawie mam ekosklep blisko domu, nawet maja ciastka bez mleka. OK + koniec marudzenia, ale juz sie po prostu SLABO czuje. Pewnie troche na to ma wplyw, ze siedze u tesciow a nie u siebie w domu i sama nie chodze po zakupy... Maly za to jest baaardo zywy, radosny, nie spi w dzien ale spi w nocy ponownie ladnie. Podnosi super wysoko glowe, przekreca sie, krzyczy, smieje sie w glos, piszczy, rwie sie do siadania, nawija w nieznanym mi jezyku i mowi AM MAM czyli kiedys chyba bedzie z tego MAMA, hm? papapap ze slonecznego Olsztyna, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 15:44 Reniu, a ja myslalam, ze ty karmisz tylko cycem i dopiero sie uczycie butli. dlatego mysle, ze glupia bylam, ze nie dawalam swojego mleczka z butelki od czasu do czasu. A przez zeby to rzeczywiscie dzieci robia sie calkiem inne, wlasnie to przerabiam. Dzis szok, mala obudzila sie o 2-dalam jej 2 lyki soczku, zasnela i spala do 6.30. Obudzilam sie tylko dlatego, ze cyce prawie mi eksplodowaly, a mloda lezala cicho i bawila sie nózkami. Po czym wydoila 2 cyce i znowu zasnela do9. Chyba wynagrodzila mi poprzedni dzien. U nas z tatusiem podobnie, sam sie nie domysli, ze trzeba sie mala zajac, zeby mama mogla pójsc do toalety, albo naszykowac jedzenie. Mojemu Markowi trzeba wszystko mówic wprost, bo taki jest odkad go znam. A na wychowywanie chyba juz jest za stary. co do wlosów to dalej wylaza, ale ciut mniej, mam nadzieje, ze to sie kiedys skonczy. Z waga podobnie jak u Reni- nikne w oczach, podejrzewam, ze mój organizm jyz sie wyeksploatowal- jesli chodzi o produkcje mleczka. Zaczynam sie obawiac, ze malej juz nie starcza, bo siedzi przy piersi co 2 godz. + cala zupka+ pól deserku. Dzis sciagne pokarm i zobacze, ile tego jest na raz. Boje sie, ze nadchodzi susza... Pa pa.Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 15:50 Jezu, Renia, serdecznie Ci współczuję, biedna Ty jesteś z tymi dietami. Ja bym chyba nie dała rady, bo jestem łakoma i njie mam tyle silnej woli. Jesteś wielka. Jak tak dalej pójdzie będziesz moją idolką! A swoją drogą trochę Ci zazdroszczę takiej wagi. Ech, pomarzyć.... Co do zębów to Tosia ślini się przeokrutnie, wszystko co nawinie się pod rękę wpycha do buzi,ale zębów jeszcze nie widać. Za to mamy katar. Obie moje laski kichają i prychają, katar do pasa a ja jak najszybciej muszę to wyleczyć bo w sobotę wyruszamy na urlop w góry. Znacie jakieś sposoby? Myfmyf, Weronika właściwie nie była zazdrosna o Tosie. Zawsze jakoś ją tolerowała, tyle, że teraz zazdrości jej smoka. Podbiega, zabiera i ucieka w kąt, żeby samej pociamkać. No ale teraz jako starsza siostra daje dobry przykład, bo chodzi już w ciągu dnia bez pieluchy Okresu buntu jeszcze ni ma-z niepokojem czekam. Co do męża to mój baaardzo zajmuje się dziewczynkami- boi się mojej wściekłości jak dziewczyny wyprowadzą mnie z równowagi i woli ją uprzedzać. Dziewczynki za nim przepadają-ja zresztą też. Szkoda, że nie wszyscy faceci mają takie zacięcie do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 19:21 hej dziewczyny! Pozdrawiam wszystkie opalone już po wczasach, i te jeszcze na wakacjach, i te wracające do pracy (życzę siły) i te domowe mamuśki! Dzisiaj jakiś podły nastrój. Hania w nocy pobudki non stop, zasypia o 22.00, budzi się już o 1.00 i tak całą nockę. Co do męża to zdanie "możesz wziąć Hanię na chwilkę?" jest na porządku dziennym...No ale nie jest źle, Tomek jest supertatą, myje, przewija, pamięta o szczepieniach, po prostu mam dziś nastrój do narzekania, więc żeby was nie zarazić to nie będę się rozpisywać. Zębów brak, ślinienie na potęgę! Idę się przytulić do Haneczki, pa pa olai hania - moje szczęscie Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 20:38 no to mam pierwszy dzień za sobą, tata dzielnie się spisał, dzwoniłam co godzinę-na szczęście miałam dużo pracy od razu, bo troche ludzi na urlopach i czas mi dosyć szybko zleciał-ale z pracy prułam jak szalona; mała zjadła dużo zupy i wypiła b.dużo soków-deserku już nie chciała, oczywiście o żadnym mleku z butli nie ma mowy-czy to mieszanka czy ściągnięte-próbowałam przez tydzień; mąż stwierdził, że zajecie opiekunki do dziecka nie jest najłatwiejsze ale na przemęczonego nie wyglądał-chociaż pewnie wolałby oglądać olimpiadę; no i tak mi troche lepiej, nie było tak źle jak myślałam, no i Zuzka wcale nie szalała na mój widok... dopieto po jakichś 15 min. zaczaiła że ja to ja i zaczęła się we mnie wpatrywać ze swoim anielskim usmiechem a jak się juz napatrzyła to dopiero wzięła się do jedzenia....cyca. Zuzka prawie siedzi, troche się przewraca więc ją podtrzymuję za bluzkę albo za rączkę, ba-ona w zasadzie już stoi-i nawet byliśmy z tego powodu u rehabilitanta i kazał nam ją powstrzymywać bo podkurcza palce -podobno to niedobrze dla stópek; ale najlepsza zabawa dla niej to "gumisiowanie"- podskakuje jak znajdzie oparcie dla nóżek-aż piszczy z radości, no i inne dzieci na placu zabaw-wystarczy usiąść przy jakaiejś zjeżdżalni i bedzie się cieszyć na razie, dziewczyny, muszę wstawić pranie i troche ogarnąc mieszkanie, bo dałam mężowi luz na tv, należy mu sie za opieke nad małą, całkiem niezła taka niania. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Praca 18.08.04, 21:31 Cześć! Jestem już po trzecim dniu pracy. Jest całkiem ok. Kuba ma się całkiem dobrze u babci, babcia zresztą w siódmym niebie (ciekawe, kiedy bedzie miała dosyć), jeszcze nam obiadki gotuje. Udaje mi się w pracy odciągnąć 180 ml mleczka, a mniej więcej tyle Kuba zjada na jeden posiłek, więc zostawiam je na następny dzień (mama dosypuje do niego troszkę kaszki ryżowej),a jako drugi posiłek Kuba dostaje zupkę (ok. 180-200ml). I to mu starcza. Ja w pracy cały czas zajęta jestem, więc nie mam czasu na martwienie się. Nie dzwonię też sprawdzać co z Kubą, bo jak zadzwoniłam w poniedziałek, to go akurat telefonem obudziłam . Dziś nie będe jednak na czacie, bo padnięta jestem i idę zaraz spać...może jak te upały przejdą , to będę bardziej na chodzie. Marzena trzymaj się Ty i mąż! Całuski! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Praca 18.08.04, 21:46 Czesc ponownie, Tata Kasi w szpitalu i nikt nie wie od czego ta temperatura ;-(((((((. My na urlopie, dojechala jeszcze jedna moja kolezanka i odpoczywamy (o ile mozna odpoczac z taka gromadka dzieci).... Moja Małgoś dostała dziś odemnie prezent na pół roczku (to dopiero za 3 dni ale już nime mogłam wytrzymać) - kubełek Fisher Price z pozytywkami i klocuszkami do wrzucania. Jakież było moje zdziwienie jak po chwili siedząc podtrzymywana przeze mnie zaczeła wrzucać klocuszki, smoczki i inne drobne zabawki do kubełka!!!! Nisamowite!!! Oczywiście zaraz obdzwoniłam całą rodzinę żeby się pochwalić!!! U Małgosi przez przypadek wykryliśmy przyrośniety jęyczek do podniebienia dolnego (wojek Kasi miał takie schorzenie i Kasia zobaczyła takie same objawy u Małgsois). Na 30 sierpnia zapisane jesteśmy do laryngologa- zobaczymy co poradzi ;-((((((((( Postaram sie wpasc na czata, ale padam z nog, bo dzis Ola (coreczka Kasi) chyba wyczula stres mamusi i cały dzień płakała.... Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Praca 18.08.04, 21:47 Witajcie! Moja Zuzana przed chwilka wlasnie opanowala przewracanie sie z pleckow na brzuch do perfekcji. Tak bardzo sie cieszyla tym ze juz potrafi ze przez godzine zamiast zasnac turlala mi sie po lozu, przy tym bardzo sie cieszyla.Az sie poplakalam ze wzruszenia. Czy ktos moze mi podac link do czatu? Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 18.08.04, 23:12 Witajcie! Baaardzo długo mnie nie było bo siedzielismy u babci nad zalewem. Pewnie siedzielibysmy nadal bo pogoda piekna ale niestety musielismy wracac ze wzgl. na Olę. Otóz od tygodnia ma wysoka gorączkę i robi okropne zielone, wodniste kupy. Trwa to od zeszłego wtorku z przerwa na sobote i niedziele. Myślałam ze to juz koniec, a tymczasem po powrocie do Krakowa jest jeszcze gorzej. Mała nic nie chce jesc ani pic, ja sie boje ze strace pokarm bo nie potrafie tak dobrze odciagnać. Pediatra postraszyła mnie ze to moze byc nawet salmonella(!) - nakazała zrobic badanie kału w sanepidzie i teraz czekamy na wynik. Strasznie sie martwie, mówie wam,jak patrze jak ona sie meczy i nic nie moge zrobic. Mam jej podawac kilka rodzajów leków na takie dolegliwosci zoładkowe ale idzie nam to jak po grudzie bo Ola jak widzi łyzeczke z lekarstwem to normalnie krzyczy, a mnie sie serce kraje jak musze to w nia wlac. Kasiu-kj74, ty chyba tez miałas kiedys z Ingusia przejscia z powodu gorączki. Napisz prosze jak to dokładnie u niej wygladało. W tej chwili Ola po "zażyciu" nyfuroksazydu jakby troszke lepiej, ale boje sie kolejnej nocy z gorączka. Z tego tez powodu nie mam nawet czasu przeczytac zaległych postów a troche sie ich nazbierało. Niestety, cały dzien mam mała na rekach a wieczorem po prostu padam. Modle sie tylko zeby sie nie za bardzo nie odwodniła bo mozemy wyladowac w szpitalu Mamy troszke zdjec z wakacji - niestety tylko z poczatku wyjazdu bo potem nie miałam głowy i nastroju do pstrykania. Niedługo powinny sie pojawic na "obaczcie" Z Oli nowych umiejetnosci - rwie sie do siedzenia wszystkimi sposobami. Całkiem ładnie juz jej to wychodzi przy naszej asekuracji, choc staramy sie nie przesadzac. Poza tym wszystko chwyta w łapki i całkiem ładnie sie juz bawi grzechotkami i gryzakami. Ale ząbków jeszcze nie czuc - choc miałam nadzieje ze te kupy i goraczka to własnie zwiastuny ząbkowania. Jejku, musze leciec bo juz słysze ze sie wierci i postekuje. Boże, zeby jakos przetrwac kolejna nockę. Ostatnie kilka nocy to noszenie małej srednio co godz. na rekach zeby zasneła bo o cycusiu nie było mowy Ehhhh, a tak miało byc fajnie.... Pozdrawiam was i zmykam. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 cz.II 19.08.04, 00:01 Cześć wam. Tak mi się chciało na czata,a tu niespodzianka - mąż zmęczony wrócił i chce spać, dzieciarnia (okoliczna) rozrabiała do 22 i wszystkie psy mordy darły w niebogłosy, Sara na to konto się obudziła i od 21 do teraz (21.50) szpulała się po łóżku ze mną i w końcu (chyba) zasnęła. Ja myk na czat(nawet nie przeczytałam jeszcze postów), a tu .... już cisza. Nikogutko. aania79 - wysłałam ci na priv gazetowy Posiedzę jeszcze chwilkę, może ktoś przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac poprawka 19.08.04, 00:04 miało być (...)Sara na to konto się obudziła i od 21 do teraz (23.50) (...) ale wyszło, szybko by mi zasnęła, a to byłby cud jakiś... Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 lato,lato,lato czeka !! 19.08.04, 07:16 Witajcie !Oj ale się porobiło agagacek życzę Twojej córci szybkiego powrotu do zdrowia,mam nadzieję ,że to nic poważnego .Współczuję Twojej koleżance Iwonko no i jeszcze Twoja córa z tym języczkiem oj,ale Wam się wczasy udają : ((Przykro czytać posty w których same smutne wiadomości,ale takie życie.Lemona dzięki za podpowiedż co do zabawki,teraz gdy ustawię małemu tak jak pisałaś sam się nią bawi ,rewelacja !!!Ale jestem mało pomysłowa.Byliśmy na basenie w sobotę mały się już oswoił z wodą i teraz jest super,będziemy tam chodzić co tydzień.Dziewczyny jesteście takie dzielne z tą pracą "nie taki diabeł straszny?",ale ja i tak bym się bała,dlatego wyrazy uznania dla Was!!!I jeszcze napiszę,że nie byłam na chacie bo o 22 już śpię a w zasadzie to najczęściej o 21 bo Adrian wstaje o 5,00!!Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Praca 19.08.04, 15:51 A u nas obracanie na brzuch trochę ustąpilo miejsca "obgryzaniu paznokic u nóg". Tak, tak, synuś namiętnie zciąga sobie skarpetki i ślini swoje słodkie paluszki u nóg. Na zobaczcie 3 nowe fotki, jedna zrobiona zaraz po zjedzeniu zupki marchwiowej, mój marchewkowy dziubek. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 18:20 Witam nową mamuśkę z maluszkiem 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 16) asiadeb [Asika]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 30) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 31) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 32) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 33) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 34) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 35) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 36) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 37) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 38) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 39) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 40) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 41) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 42) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa A ja mam dziś mega dóóóóóóóóóóóóóół: mojej Sary nie przyjęli do przedszkola (lista rezerwowa) i nie wiem co ja zrobię. Czy moja dotychczasowa niania się zgodzi, ile zapłacić, jeśli ktoś nowy to czy Sara zaakceptuje (nianię mamy "pod nosem")? Milion pytań bez odpowiedzi. Aha. Przedszkole publiczne. KOszmar. iwo - mam nadzieję, że tato twojej koleżanki już wyzdrowiał i nic się poważnego nie stało. Duuuuużo zdrowia dla niego i ukojenia nerwów dla jego rodziny. PRACA - trochę mnie pocieszają wasze opowieści, że nie jest strasznie, ale ja jakoś coraz mniej mam chęć wracać do pracy. Ale niby już raz to przeżyłam, więc ... przyzwyczajam się do tej myśli. Za równiótki m-c "hej ho, hej ho, do pracy by się (nie) szło". Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 18:42 Rowniez witam nowa Mame z Malenstwem. U mnie dzis tez dol. Wczoraj weszlam na czata kolo 23, ale nikogo nie bylo wiec nie czekalam dlugo i poszlam sobie spac. Krzysiek stwierdzil, ze wszystko idzie bardziej na "nie" niz na "tak" wiec zalapalam dola. Powiedzial, ze nie chce tylko, zeby Hania mu kiedys powiedziala cos w stylu, ze jest niedobry niestety nie pamietam jak on to ujal Od dzis od godziny 13tej jestem z Hania u rodzicow. Koszmar na dzien dobry moja Mama spytala czy lozeczko jest pomalowane (bo te 3 szczebelki dorabiane - nie byly) no i coz, powiedzialam, ze nie jest, wiec Mama oczywiscie, ze w takim razie nie mamy skladac lozeczka dopoki sie nie pomaluje. Tlumacze jej, ze Hania wcina wszystko, to przeciez nie dam jej farby do jedzenia Wiec tu problem, pozniej Hania caly czas sie darla w nieboglosy, ryczala, normalnie histeria, Mama do mnie ze co ja za matka, ze dziecku daje tak plakac No ale co ja poradze? Nowi ludzie, nowe miejsce - Hania przez wakacje przyzwyczaila sie do mieszkania u Krzyska Ten jak mnie przywiozl, to nawet nie pocalowal na "do widzenia" coz... powiedzial, czesc i tyle go widzialam Jak plakalam, ze Mama czepia sie o lozko, to tez nie przytulil, bylo tylko "Jolka nie placz, nie denerwuj sie", ale lepsze to niz nic W kazdym badz razie i ja i Hanka sie nadenerwowalysmy, ciekawe co jeszcze nas czeka. Ehhhh... Przez to narzekanie zapomnialam co chcialam napisac Moze sie pozniej przypomni papapa Aha, skoro jestem w Gdansku juz, to dziewczyny moze sie spotkamy? Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 21:29 Chyba niż nadciąga bo większość z nas ma doła,chociaż z różnych powodów. Ja wczoraj miałam wielkiego doła, wieczorem taki mnie płacz ogarnął, że mój mąż się przejął bardzo i(przyznaję zgrzeszyłam) wypiliśmy po 1 setce wódki. Chyba lepsza mama po kieliszku niż w wielkiej depresji. A co do męża to narzekać nie mogę świetnie się zajmuje dziećmi, szczególmie ze starszym synkiem ma bardzo dobry kontakt. Oczywiście są krótkie spięcia na temat wychowania (np.po co tyle noszę dziecko?), ale to chyba normalne. Gratuluję dziewczynom, które wróciły do pracy. To prawda że trudno rozstawać się ze swoim maleństwem. Mamaweroniki na katar polecam wodę morską lub sól fizjologiczną(do "przepłukania" noska), a dodatkowo maść majerankową. Stosowałam i wiem, że skutkuje. Agagacek mam nadzieję, że z małą wszystko będzie dobrze i szybko przejdą jej te strasznie męczące objawy. Moja Olcia śpi 3-4 razy dziennie po 1-2 godz.(w dzień śpi ok.4-5 godz.). Wieczorem zasypia ok.21, ale budzi się czasami nawet co godzinę(np.jak w nocy jest gorąco) i śpi do 8 rano. Przewracanie z plecków na brzuch ma już opanowane idealnie tylko z powrotem coś nie zabardzo i krzyczy ze złości bo nie potrafi się odwrócić. Również najchętniej siedzi ale staram jej się to ograniczać. Ale na spacerze podnoszę spacerówkę o jedno oczko, żebu Olcia trochę świata widziała i tak może jeździć pół dnia. Wcześniej wychodziłam z nią z domu tylko gdy spała bo darła się w niebogłosy. Pzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 20.08.04, 22:50 Z WIELKIMI przeprosinami do asideb - przed chwilą skończyłyśmy rozmawiać, a tu jakaś Asika była na liście, poprawiłam i idę spać jak większość 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 16) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 30) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 31) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 32) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 33) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 34) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 35) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 36) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 37) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 38) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 39) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 40) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 41) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 42) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 25.08.04, 15:53 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa 13) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 15) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 17) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 18) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 19) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 20) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 21) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 22) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 23) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 24) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 25) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 26) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 27) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 28) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 29) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 30) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 31) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 32) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 33) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 34) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 35) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 36) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 37) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 38) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 39) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 40) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 41) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 42) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 43) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 27.08.04, 17:54 Witam nową mamę (a jak na imię Tobie?) z maluszkiem, a tak w ogóle to nie trzeba się pytać tylko pisać, pisać i jeszcze raz pisać No i lista nam się powiększa (a co z aktywnością?...) 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) mmagaa [] + Jagoda (5.03) 13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa 14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 33) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 34) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 35) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 36) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 37) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 38) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 39) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 40) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 41) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 42) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 43) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 44) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa A ja wysprzątałam chałupę i piję kawkę (cappuccino), Sara rozrabia, a Zuza śpi na tarasie w wózku mimo, że chłódek i nieciekawa u nas pogoda. STRRRRRRASZNIE SIĘ CIESZĘ ze złota Korzeniowskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 28.08.04, 16:04 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) mmagaa [Magda] + Jagoda (5.03) 13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa 14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 33) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 34) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 35) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 36) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 37) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 38) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 39) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 40) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 41) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 42) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 43) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 44) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa hmmm.. niby jest, ale... kurka wodna dziewczyny, to kto skąd jest w końcu (chyba z połowę tu nie ma wpisane)? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 21:08 No właśnie... Jesteśmy po wizycie kontrolnej. Okazało się, że Inga prawie wcale nie przybiera na wadze. Od 16.06-13.07/500g; 13.07-19.08/400g. Teraz niby ma 6500, ale coś za dużo jej lekarka wpisała, bo w pampersie i z pieluszką waga pokazała 6540. No i doktorka dała skierowanie na mocz i morfologię, ale niestety kazała dokarmiać. Kupiłam dziś jabłuszko z BoboVity i ku mojemu zaskoczeniu Inga zjadła (przez cały dzień, kilka podejść) pół słoiczka. Chętnie otwierała dzióbek i prawie nic nie wypluwała. Zobaczymy jak będzie dalej. No i smutno mi trochę z tego powodu, bo chciałam nowe rzeczy wprowadzić jak mała skończy 6 m-cy. agagacek- jak Inga miała temperaturę (nawet 39,5) zbijałam ją Efferalganem 0,80. Jeśli Ola ma biegunkę to podaj jej Hipp ORS200 - to kleik marchwiowo- ryżowy na biegunkę, w celu uzupełnienia strat płynów i elektrolitów. Ja nie dawałam jej tego, bo kupki szybko wróciły do normy. Możesz dać też Lakcid i Smectę. Ale moim zdaniem KONIECZNIE idź do lekarza! Napisz co i ja. Reniu współczuję diety. Umarłabym chyba z głodu, a Inga to nie wiem czy nie zaczęłaby chudnąć. Jolka podziwiam Cię, że jeszcze wytrzymujesz! Czemu ta Twoja mama nie potrafi Cię pocieszyć tylko dołuje? Sorry, może to nie moja sprawa, ale chyba matka powinna okazywać swojemu dziecku miłość i troskę o nie. Nie pamiętam, która mama pytała o próbki reklamowe. Ja wysłałam kiedyś do Nestle i Nutrici ankiety z broszur, które dostałam w SR. Wydaje mi się, że na ich stronach internetowych też takie są. Moje dziecko spało dziś rano (z godzinna przerwą) do 12!!!!!!!!! Rany, już nie mogłam się doczekać kiedy się obudzi. No, ale może dlatego, że dziś odkryła, że można spać na brzuszku Z innych osiągnięć to prawie już siedzi, ale jeszcze jej nie sadzam, przewraca się cały czas na brzuch, szuka wokół siebie zabawek i chwyta je, a ostatnio nauczyła się marszczy nosek i sapać jak piesek. Śmiesznie to wygląda Gaworzy głośno albo piszczy z radośnie (czasem też ze złości). Macha śmiesznie nóżkami, (albo tylko jedną), a jak trzyma się tyłem do siebie to huśta się (tak odpycha nogami jak na huśtawce). fajny jest już taki 5-miesięczny człowieczek Boże, ale się rozpisałam. Komu się będzie chciało to czytać??? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do kj74 19.08.04, 21:22 Kasiu, tez zawsze wydawalo mi sie, ze Mama powinna wspierac, ale przeciez jak zaszlam w ciaze, to zostalam przegnana i do tej pory nie mam kluczy do domu, wiec to juz nie moj dom. Przyjechalam tu bo sa lepsze warunki niz w akademiku, no i do mojego akademika moge sie dopiero w pazdzierniku wprowadzic. Tu mnie pouczaja i w ogole Krzyska denerwuje i wszystko do bani Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 opiekunka 19.08.04, 21:56 Cześć, Dzisiaj spędziliśmy dzien z próbny z opiekunką, jutro to samo tylko z inną i będziemy musieli podjąć dcyzję do której się przyzwyczajamy przez miesiąc. Jestesmy po kolejnym USG tym razem u nefrologa - specjalisty od nereczek dzieciecych. Arek ma jakąś chyba wrodzoną przeszkodę przy miedniczce nerkowej - mocz zatrzymuje się i nie chce wypływać. Jedyna pozytywna strona jest taka, ze gdyby nie zostało to wykryte teraz przypadkiem, to za 10 lat mój syncio nie miały jednej nerki, a tak zrobimy wszystko, zeby był zdrowy. Niestety możemy zapomnieć o basenie, a szkoda, bo napatrzyłam się na Wasze zdjęcia i szykowaliśmy się do szkółki pływackiej. Na wesele niestety nie pojedziemy, ze wzgledu na choróbkę i badania w tym czasie Czy jecie słodycze? Mnie zgubi czekolada Capuccino Wedla - ta płaska i szeroka lemona1 i Aruś mały Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:21 No to w końcu jakoś się obrobiłam, z praniem, sprzątaniem... Doprowadzenie domku do jako takiego stanu po miesiącu nieobecności wymaga trochę czasu... W poniedziałek byliśmy na szczepieniu, Mati nawet nie kwiknął, taki z niego zuch! Tylko pani doktor taka jakaś dziwna (nasza na urlopie), nie zmierzyła Mateuszowi ani obwodu główki, ani klatki piersiowej tylko wpisała "na pałę". To ją grzecznie spytałam czy może miarkę to ona ma w oku i wtedy łaskawie zmierzyła, no i oczywiście to co wpisała "na pałę" było nieprawdziwe. U nas ze spaniem nie ma problemów, Mati zasypia o 21 i śpi do 4-5( czasem 2-3), potem jedzonko i dalej lulu. Budzi się chętny do zabawy 6-7 i potem krótka drzemka tak ok. 9-10. No i później na spacerze potrafi dać czadu, np. dziś spał 4 godziny! Prawie całą książkę przeczytałam Czasem zdarza mu się jeszcze drzemka w okolicy 17-18. Z nowych umiejętności to namiętnie gulga jak indorek (np. dzisiaj tacie przy usypianiu), ciągnie do buzi stópki, pluje no i w końcu polubił leżenie na brzuszku, ponadto też szuka zabawek i je chwyta, a jak jest zły i przez jakiś czas nikt do niego nie podchodzi zaczyna kasłać, no i wtedy oczywiście mama lub tata lecą do synusia... Ale mi tasiemcowe zdanie wyszło, brrrr. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i mam nadzieję, że teraz już będę zaglądać w miarę na bieżąco. P.S. Na spotkanie trójmiejskich mam chętnie się piszę, może jakoś po niedzieli? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:45 KJ - nie pzrejmuj sie tymi 6cioma miesiacami - nie musi byc co do dnia - wazne, zeby mala byla zdrowa, prawda? A swoja dorga moj tez pzrybral 500 gr w miesiac. Jolly - Trzymam kciuki, mam nadzieje, ze sie dogadasz z rodzicielka, wiem, ze Tata byl chyba bardzo za Toba i Cie wspieral? Powodzenia!!! Lemona - czyli w sumie cale szczescie, ze juz wiesz co sie dzieje i mozesz dzialac? Pisz koniecnzie jak leczenie. Kochane, jako, ze nie moge za bardzo sobie zjesc to poszlam na zakupy Kupilam nowa szminke (to mi wolno!) i wysmarowalam sie samoopalaczem, zeby wygladac smuklej na weselu... nie, nie smuklej hehehhe, tylko ladniej bo kiecka ma spory dekolt a opalac sie nie cierpie Taka mala rzecz a jak cieszy Przy okazji wesela mąż mi podsunął bardzo dokładna strone z prognoza pogody na 2,5 dnia: meteo.icm.edu.pl/polecam! kupilam tez sobie "pilates dla kazdego" i mam nadzieje, ze popracuje troche nad brzuchem pozdrawiam upalnie z Olsztyna, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:52 Mam teraz chwilke, dzieci ululane, mąz cos tam oglada. W Krakowie było dzis chyba ze 35*C! Upał niemiłosierny a my siedzimy w domu ze wzgl. na Ole i jej brzusio. Dzis dzwoniłam do sanepidu zapytac czy sa moze wyniki badan i pani odpowiedziała mi ze po pierwszym tescie stwierdzono obecnosc bakteri salmonelli! Jezu, dziewczyny załamałam sie! Skąd u Oli to świnstwo? Powiedzcie mi czy słyszałyscie o takim przypadku ze dziecko karmione tylko i wyłącznie piersia ma salmonelle!? Jutro mam dzwonic i dowiedziec sie czy wyhodowano ta bakterie na szeregu (niestety nie wiem co to znaczy) ale czasem ponoc tak jest ze pierwszy test wychodzi dodatni a potem niekoniecznie w hodowli ta bakteria wystepuje. Modle sie aby nic juz nie wyszło, a jeszcze robia jej badania w kierunku Coli. Mam mega doła, nic mnie nie cieszy, ryczałam pół dnia. Jak na ironie, bo Ola dzisiaj juz była w całkiem dobrej formie. Ładnie jadła, spała spokojnie, zrobiła 3 prawie normalne kupy, nie miała od 2 dni goraczki... Teraz czekam na jutrzejsze wyniki i az mnie zołądek boli z nerwów. Ola uwielbia teraz spac na brzuszku - to jej ulubiona od kilku tyg. pozycja. Poza tym namietnie wkłada stópki do buzi, gada - czasem uda jej sie powiedziec cos jakby "meme, mamama" , i slicznie rechocze jak sie ja zabawia i rozsmiesza. Jest słodka i kocham ją przeogromnie i nie mogłam patrzec jak sie męczyła przez ostatnie dni. Dlaczego takie malenstwo a nie ja?! Koncze bo jestem padnieta i w ogóle strasznie sie martwie. Jutro napisze co nowego z badaniami. Pozdrawiam, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:58 PS. A co do wagi to moja Ola wazy teraz 7200, ale przez ostatnie 2 tyg. przybrała tylko 200g, i lekarka powiedziała mi ze to zupełnie prawidłowo. Przez miesiac przyrost wagi u dzieci w tym wieku powinien wynosic 400-500g, wiec ja tam sie nie martwie, choc tez liczyłam ze przybierze wiecej. A teraz to pewnie spadła z wagi przez to paskudztwo w jej brzuszku Jutro ide do kontroli to sie zobaczymy.w kazdym razie jesli bardzo ubyła na wadze, tzn ze sie odwodniła i prawdopodobnie czeka ja szpital i kropłowka Koszmar, mówie wam, mam ciarki jak o tym mysle... Odpowiedz Link Zgłoś
dzadzia Jestem wściekła- kwestia opieki nad moją córcią 22.08.04, 17:29 Jestem wściekła. Właśnie wróciłam od teściowej która całemu światu opowiada że będzie zajmować się moją Liz jak będę w pracy. Zapytałam pierwszy raz w lipcu czy zajmie się małą. Odpowiedziała jakoś oficjalnie że jest dopiero 3 dni na emeryturze i jeszcze nie wie, porozmawiamy w sierpniu. No i nadarzyła się okazja w sierpniu - znowu pytam a ona no nie wiem , nie wiem. Dziś postanowiłam to załatwić ostatecznie, pytam a ona: jak przyjdziecie z wódką tak jak się prosi. szlag mnie trafił, choć zapanowałm nad sobą i dzięki Bogu, Liz zaczęła płakac musieliśmy wyjść. A ja nadal nie wiem o co chodzi . mam ją prosić? Dla mnie to ona nie musi się zajmować jak zamierza robic taką łaskę. Będzie mi trudno ale poradzę sobie, znajdę dodatkową pracę. Nigdy nie umiałyśmy rozmawiać- moja teściowa chyba mnie nie lubi ale toleruje. To że będzie zajmować się Lizką bedzie dla mnie trudne bo ona nigdy nie mówi o co jej chodzi tylko jakieś półsłówka, niedomówienia miny i obrazy. A ja nie umiem czytać w jej myślach i już nie mam na to siły. Wystarczająco długo się starałam (8 lat). Nie chcę kłótni w tej sprawie ale może właśnie ta jedna kłótnia załatwi sprawę- uniknę póżniejszych kłótni. Dla mnie jest to ogromne przeżycie że idę do pracy, chcę przygotowac wszystko na ostani guzik, przynajmniej to z czego zdaję sobie sprawę, bo i tak niespodzianek nie zabraknie. Więc chciałabym przyzwyczaić mała do teściowej, by się jej nie bała, pokazać jej co lubi, jak ją usypiam , jak daje jeść , co robimy w ciągu dnia. Dla mnie to naturalne. A ona robi ceregiele dwa tygodnie przed. Chyba poszukam opiekunki i trudno.( nie wierzcie mi!!!!- niechcę jej jeszce bardziej zrażać do siebie, tzn teściowej)Bosh, co ja mam zrobić. Dlaczego nie umiem porozmawiać z nią normalnie.Jestem wściekła. Dzięki za wysłuchanie. Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki a zwłaszca te chore. A swoją drogą z tą salmomellą, to przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 pierwsze slowo 19.08.04, 22:55 Zapomniałabym: Piotrus dzis pzrespal cala noc (hura!!!!) i powiedzial (przypadkiem) pierwsze slowo, nigdy byscie nie zgadly: DZIK! serio, dzik mama, tata, dada i baba ---> DZIK Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 23:54 Agagacek2: Trzymam za Oleńkę kciuki! Będzie dobrze! Upał w Krakowie potwierdzam, z tym że na moim termometrze było 42!!!!!!! Lemona1: Dużo zdrówka dla Arusia! Iwo72: Tacie koleżanki życzę szybkiego powrotu do zdrówka, a także dzieciaczkom. Jolka!: Jesteś the beściara! Nie czytałam Was, kiedy byłyście w ciąży, nie wiedziałam, że oprócz supermena Krzysia masz też rodziców "po swojej stronie". Tym bardziej podziwiam Twój optymizm, radość życia i że potrafisz być górą mimo wszystko i iść do przodu! Kj74: Byłyśmy u lekarki we wtorek, moja Marta też przybyła w porównaniu z innymi okresami mniej. Średnia miesięczna to podobno książkowo 700 gr. Trzeba wziąć pod uwagę, że teraz nasze dzieci są bardzo ruchliwe, i dziwnym byłoby żeby tyły tyle samo, kiedy były noworodkami i ograniczały się tylko do jedzenia i spania. Ja mam chyba najmniejsze dziecko - 6600, kiedy czytam Wasze posty trochę się podłamuję i stąd moja przedwczorajsza dyskusja z lekarką. Dla uspokojenia zrobiłą wyliczankę: waga urodzeniowa plus średnia miesięczna razy ilość miesięcy i podobno wyszło, że nawet Martusia jest trochę ponad średnią.?????? Ile ważą Wasze dzieci i przy jakiej wadze wyjściowej? Aha! I mamy wprowadzać zupki, nie z powodu małego przyrostu, tylko że już pora. Dziś wcisnęłam dwie łyżeczki w rekordowym czasie hi hi chyba godzinkę mi to zajęło, no pół, żartowałam, ale upaćkałyśmy się nieźle. Mamy dokarmiające! Jak szybko Wasze dzieci złapały się za słoiczki i które zupki i jakich firm smakują im najbardziej? Czy może lepiej wchodzą domowe gotowane? Chciaż przyznaję, że na takie wybryki gotowane troszkę mało czasu.... Po jakim czasie udało Wam się wpakowac do buziaka całą porcyjkę słoiczkową???? Chyba tyle... ze stu pytań do! Pozdrawiam wszystkich. P.S. Mam nadzieję, że zdążę do jakiejś zupki Martusię przekonać przed wyjazdem, bo trzeba jakąś zgrzewkę lub dwie lub ?... na wyjazd zakupić, bo kto wie, czy na moim ukochanym zadupiu nad jeziorkiem słoiczki da się kupić? P.S.2 Dobra Kobito, która znajdziesz chwilkę, wyślij mi linka do czatu na inga100@wp.pl. Nie wiem, czy znajdę czas, ale jakby... ))) Aha! I ktoś oferował zdjęcia synka na mailek, też poproszę, przepraszam, że nie pamiętam kto, ale nie mam już czasu szukac i czytać pościki od A do Z jeszcze raz. -------------------------- Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Upał 20.08.04, 09:24 I znów upał. Nie nawidzę takiej pogody (choć to dziwne bo całe dzieciństwo spędziłam w Afryce). Byliśmy wczoraj z mężem i Zuzanką na pogrzebie przyjaciela rodziny.Była na nim też moja tesciowa, ktora mnie nie akceptuje .Myslałam , że to się zmieni po urodzeniu Zuzi, ale przez te 5 miesiecy nawet nie zadzwoniła, nie przyjechała (mąż wysłał zdjecie Zuzi ).Myślałam, że na pogrzebie podejdzie i zerknie na wnuczkę , której nigdy nie widziała, ale sie pomyliłam.Możecie sobie to wyobrazić? Nie musi mnie lubić, nie musimy nawet rozmawiać, ale przecież Zuzia niczemu nie jest winna.Miałam łzy na pogrzebie, wstyd przyznać nie z powodu zmarłego....Ech... Dziwne są takie kobiety.Cała rodzina męża witała Zuzię wczoraj serdecznie- dużo osób widziało ją po raz pierwszy, a ona stała odwrócona tyłkiem !Brak mi słów. Susi dzielnie zniosła wczorajszą temperaturę 35 stopni!!!!Gdyby nie klima w samochodzie wogole bym jej nie zabrała w taką podróż (200km do Konina).Była bardzo grzeczna, spała całą drogę. Trzymam kciuki za małą Olę!Bardzo się o nią martwię. Życzę wam trochę chłodu na dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Upał - albo ulewa 20.08.04, 10:44 Czesc, dziewczyny. U nas od rana leje, ciemno i zimno -fuj. Na dodatek czytam same dolujace posty, dzieciaczki choruja i slabo przybieraja, i jeszcze te matki i tesciowe. Zycze wszystkim powrotu do normy. My mimo wstretnej pogody w dobrym nastroju, bo tatus wraca dzis z pracy. Todzio, moja mala jest dokarmiana od 3 tyg. i czerpie z teo niemala przyjemnosc. Na poczatku dawalam po lyzeczce jabluszka i marchewki, po kilku dniach szamala juz po pól sloiczka. Teraz najchetniej zjadalaby caly na raz. Najgorzej szly zupki, bo uparlam sie na gerbera, a sa ohydne. swietne sa z bobovity, a najlepsza to marchwiowa z ryzem i z kalafiorem (ta od 6 mies.). Za to jabluszko tylko z gerbera i bez dodatków. Wczoraj kupilam kaszke ryzowa z jablkami, dzis bede próbowac jej zrobic na odciagnietym mleku. Z ycze Martusi smacznego, a ty Ingo uzbrój sie w mase slinaczków do pasa. Moja Nicole przy urodzeniu 3500/53, teraz 7000/64, ale najwiecej przybrala przez ostatnie 2 mies. Musze konczyc, bo wlasnie zasnela mi na kolanach z cycem w zebach (zebie-hihi) Pa. Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 14:09 Witaj, moja Karolinka (3300 urodzona, obecnie 7100) zajada Bobovitę jarzynowa-krem. Fajna zupka, bo taka gęsta i łatwiej nakarmić malucha. My zaczęłysmy już od początku 5-go miesiąca i najpierw było po 1/3 słoiczka, tak ok. tygodnia, potem pół słoiczka, potem cały, a teraz zjada tak ok. 150ml, co jest ok. 1 i 1/3 słoiczka. Z deserków je wszystkie od 5 miesiąca i soczki również wszystki jej smakują. Bobovita wg mnie jest najlepsza, sama spróbuj zupkę, jest dobra. pozdrawiam Agnieszka i Karolina ( 21.03.) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 14:47 Zaglądam tu kilka razy w ciągu dnia, a i tak mam czytaaaaaaaniaaaaaaa, a na pisanie już niestety nie ma czasu. Skorzystam, póki Zuza śpi a tatulo z Sarą pojechali do babci. Zuza ma pleśniawki - buzia w środku w takim nalocie, placki białawe. Dziś to rano zobaczyłam i popędziłam do przychodni. Dostała nystatynę i roztwór wodny fioletu gencjanowego do pędzlowania 3x dziennie przez 5 dni. Nic nie wiedziałam, bo ona jadła normalnie, bawiła się, nie była marudna i lekarka stwierdziła, że mam bardzo grzeczne dziecko ) To pewnie od zabawek - Sara złapie i pcha jej do buzi, albo smoka Zuzki pociamka, czasem jej soku wypije, a raczej przez moją nieuwagę, gdybym zauważyła to bym przynajmniej przemyła. Ehh... te dzieci. todzio - moja Zuza ur 2300/47 a teraz (dane z 28.07) 6600/57, ale to się nie liczy, bo ona wcześniak (miała być 5.05). agagacek - nie wiem skąd takiego malucha taka bakteria (myślałam, że to niemożliwe), mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni, a Ola szybko wróci do zdrowia (czytaj: apetytu, humoru). oho, zuza już gotowa. lecę Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 15:39 Słyszałyscie może o tej książce? www.zabawyfundamentalne.pl/ Zastanawiam się czy jej sobie nie sprawić... Wymyśliłam nowy sposób kąpania Zuzi.Kładę ją na brzuszku, swoją reką podtrzymuję pod paszkami.Swietny to na nią sposób, bo wczesniej na plecach zachlapywała mi całą łazienkę.Tak bardzo lubi się kąpać, że wierzga nogami z radości! Teraz na brzuchu trochę ją unieruchomiłam.Nie chcę kąpać jej jeszcze w duzej wannie, bo nie mam siły się schylać (w trosce o swój kręgosłup). Czy wasze dzieci tez teraz tyle piją mleka? To chyba przez te upały, u mnie w mieszkaniu 27 stopni- koszmar.Zuzia spi juz 2 godziny.Ja to jestem smieszna,gdy spi mało -narzekam, gdy spi tak jak dziś -z niecierpliwością czekam aż się obudzi . Przypomniało mi się coś na temat mężów.Ja musze swego pochwalić.Jak wraca z pracy, albo w weekendy to tylko on chce się Zuzia zajmować (aż jestem zazdrosna).Jutro sobota!!!! Cieszę sie bo Tom w soboty zabiera mi rano Zuzannę o 7 a ja sobię śpię do bólu!!!!!A dziś zaprosił nas na randkę (chyba mu coś dobrze w pracy poszło).No oczywiście chodzącym ideałem nie jest, ale prawie... Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:02 Cześć aania79 - dzięki za pomysł z kąpaniem! od dwóch dni stosuję, pierwszego dnia było świetnie, ale dziś zrozumiałam, że to była tylko dezorientacja i ciekawość ... miałam "przechlapane" - teraz to dopiero się Zuzce spodobało rękami i nogami może walić i woda plusk! na mamę. Super, po prostu nie wiem w jakiej pozycji nie będzie chlapać. Przeniosę się do kuchni (w łazience za mało miejsca). Zuzka to teraz "Fioletowa paszcza", a jakie rączki ma fioletowe... Bez makijażu może na halloween się wybrać. Dziś miałam dzień lenia, nic nie zrobiłam w domu (oprócz 10 słoików ogórków kiszonych i placka "wiecznego" murzynka). Mamy piękną pogodę tzn. jest chłodno, pochmurno i wreszcie świeże powietrze. Nie znoszę upałów czyli temp. >25*C. Coś chciałam napisać, ale z tego lenia zapomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do Ingi (todzio) i nie tylko 20.08.04, 11:20 Inga nie przejmuj się, Martusia nie jest najmniejsza. Moja Ingulka waży niecałe 6500g a waga urodz. to 3610. Czyli tylko 2890 przybrała. A to mało. Ratunku u nas już trzeci dzień przeszło 30 stopni. Byłam wczoraj wieczorem na czacie, ale niestety nikogo nie było. Aniu (aniaa79) cóż moge powiedzieć. To bardzo dziwne, bo tak jak pisałaś, to że Ciebie nie lubi teściowa to jedno, ale żeby małej? Przecież to dziecko jej syna. Moja mama ma taką koleżankę, która ma 9-miesięcznego wnuka. Chociaż mieszkają w tym samym mieście to była go odwiedzić 2 razy (raz na chrzciny). Ona bardzo nie lubi dzieci (tym to tłumaczy). Sama miała pięcioro i w zasadzie sama musiała je wychowywać, bo mąż miał taką pracę, że prawie go nie było. Dla mnie jest to dziwne mimo wszystko. Jolka, bądź dzielna! (zreszta i tak jesteś) Pisałyśmy Ci jeszcze w ciąży, że jak dzidziuś się urodzi to wszystko się ułoży, i zobaczysz, że tak będzie!!!! agagacek koniecznie napisz co z Olcią!!! Mam nadzieję, że to nie salmonella, bo niby jakim cudem? Czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Re: do Ingi (todzio) i nie tylko 20.08.04, 11:56 Kasiu! To faktycznie nie jest tak źle z tą wagą, zresztą lekarka też uważa, że jest OK. Tyle że jak czytam, ile ważą niektóre marcowe dzieciaczki, to się trochę dołuję. ))) Marta jak się urodziła miała 2970, przy wyjściu ze szpitala 2770, a teraz 6600, więc chyba nienajgorzej. Tyle że na początku przybierała na wadze jak dzika, a teraz troszkę mniej, ale jak już pisałam ona tak szaleje przez dzień, że po prostu zamiast tyć spala kalorie. Mimo iż ostatnio zostałam całkiem sama z dzieckiem (bo jak wiecie mój mąż całe dnie w pracy, a moja Mama któa mi pomagała pojechała na kilka dni się "wczasować") jest super, chyba nawet lepiej samej!!! Wczoraj bratowa podrzuciła mi na 3 godziny swoje dziecko 6-letnie, też się bałam jak będzie, bo do mojej córci czasem dwie osoby to mało, a tu ja jedna z dwójką dzieci... Wyobraźcie sobie, że było lepiej, niż jak jestem tylko z moim dzieckiem. Weselej, fajniej i czas szybciej zleciał!!! )) Jak widzicie doła nie mam! Wczoraj tylko był horror. Mój Kuba od poniedziałku chory i zamiast mu przychodzić, jest coraz gorzej. Wczoraj wieczór Martusia dostała gorączki i katar, a mnie rozbolało gardło. A w sobotę mamy jechać na wakcje... Echhh... dziś do lekarki nie było wolnych mijesc i nas nie przyjęła... dzwoniłam i odmówili zarejestrowania. Co za kraj!!!!! Ale gorączki już nie ma, katarek się zmniejsza, będzie dobrze. A wieczorkiem w razie czego pojedziemy prywatnie do lekarza. Co zrobić! )) Na razie Małe śpi i nawet już nie fuczy przez nosek, mamy wyciągnęła trochę kozuch i jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś