MARZEC 2004 część II

    • bettyy O wszystkim po trochu... 06.08.04, 16:01
      Cześć dziewczyny. W sumie dopisałam się, ale nie bardzo chyba napisałam co i
      jak...
      Mieszkam 40km od Częstochowy... Oliwcia, moja córeczka urodziła się 3 tygodnie
      przed czasem, miałam cc. Ważyła 2350 i miała 50cm. Na szczęście wszystko było
      ok, jedynie musiała leżeć pod lampą, by się ogrzać... hahaha, ledwo się
      urodziła a już na "solarium" poszła.
      Jestem samotną matką... biologiczny czasem przychodzi do małej, ale ona od
      momentu chrztu (na początku lipca) reaguje płaczem na każdego obcego, a on dla
      niej obcy, bo przychodzi raz na miesiąc, czasem rzadziej.
      Małą karmię sztucznym mleczkiem... niestety straciłam już mleko a ona zresztą
      już się przyzwyczaiła do butli. Właśnie wczoraj zaczęłam jej zagęszczać mleczko
      kleikiem ryżowym. Bałam się potwornie, bo nie zrobiła wczoraj kupki, no ale
      dziś już prezencik był, więc chyba wszystko w pożądku. Jeszcze nic jej innego
      nie podawałam... bo w sumie nie bardzo wiem co! Poza tym dopiero 24.08 idę do
      pediatry z nią...no ale czytam, że wy już dajecie pociechom jedzonko. ;o)))
      Na ostatniej wizycie w lipcu Oliwia ważyła 6350... z czego pani doktor była
      bardzo zadowolona. Po szczepieniu bardzo marudziła, ale dopiero na drugi dzień.
      W tej chwili przeżywam mały horror, więc dlatego nie pisałam... nie mam
      pewności ale chyba idą jej już ząbki... ślini się, rączki i wszystko inne
      wpycha do buzi... i strasznie marudzi... szczególnie wieczorami, do tego ma
      lekko podwyższoną temperaturę.
      Skończył się jeden horror, zaczął drugi, wcześniej bardzo mi płakała przy
      kąpielach. Teraz uwielbie ikąpiele, chlapie na wszystkie strony... i bardzo się
      burzy gdy chcę ją już wyjąć na ręcznik.;o))))
      Dodatkowo wybieram się do ortopedy dziecięcego, pewnie większość z was ma to
      już za sobą... u nas jest to nie do uniknięcia z powodu tego, że mała była
      ułożona miednicowo i dlatego cc było.
      Acha, Oliwia lubi leżeć na brzuszku i tak śpi całą noc. W dzień zasypiała mi na
      pleckach, ale od momentu gdy stała się taka marudna, już niestety tak nie
      zasypia. Teraz jest na etapie "mamo chcę siedzieć, nie leżeć" ;o)))
      Na brzuszek sama przekręca się, ale jeszcze przeszkadza jej trochę rączka
      której nie umie z pod siebie wyjąć, więc kiedy się przekręci zaczyna płakać.
      No chyba tyle na dziś starczy...
      Dziewczyny poradzcie co podać małej? jabłuszko? ale takie ze słoiczka czy same
      przecieracie?
      Pozdrawiam
      Acha ja z chęcią przyłączę się do czata... bettyy@gazeta.pl
      • kj74 no to nad morze :)... 06.08.04, 18:40
        W nocy wyjeżdżamy a ja jeszcze nieczego nie spakowałam. Będziemy mieli laptopa
        to może czasem połączę się z netem przez komórkę męża, ale sądzę, że nie będę
        miała kiedy przeczytać wszystkich postów.
        Gochagocha, w sumie to nie martwię się wagą małej i nigdy jej nie budziłam w
        nocy. Kiedys moja pani doktor niby to zasugerowała, ale jej nie posłuchałam.
        Wczoraj byliśmy u innej lekarki (zobaczyć małą przed wyjazdem, bo miała 37,2
        rano) i powiedziała, żeby dziecka nie budzić. Ja też karmię raz z jednej piersi
        raz z drugiej, ale w przeciwieństwie do Agatki Ingula drugiej nie chciała jak
        próbowałam jej dać. No zobaczymy.
        Kochane będę za wami tęskniła. Trzymajcie się, pa pa
        • mamazuzanny piękna pogoda :o) 06.08.04, 21:00
          Witajcie,
          w Gdyni upalnie i słonecznie, od paru dni jeżdzę sobie codziennie nad morze na
          bulwar w Gdyni i wracam dopiero do domu przed 19-tą żeby małą wykąpać, nakarmić
          i położyć spać. Zwykle przed 20-tą mała już śpi kamiennym snem. A ja po całym
          dniu na świeżym powietrzu też zmęczona jak smok jestem.

          jollyg i gosiaa_p - ja bardzo chętnie wybiorę się na wspólny spacerek, bulwar w
          Gdyni chyba jest idealnym miejscem.

          betty - mamy podobną sytuację, ja również jestem sama z Zuzią z tą różnicą że
          jej "tata" nawet nie pofatygował się żeby ją zobaczyć.

          Również poproszę linka na czat na: costadorada@interia.pl

          Moja Zuzia wzbogaciła swoje słownictwo o: ada, dada, nene smile
          I namiętnie teraz wkłada swoje stópki do buzi, wogóle zabawa swoimi nóżkami
          jest the best smile. W przyszłym tygodniu chcę ją zważyć - mam głęboką nadzieję że
          już waży 6 kilo (jak skończyła 4 miesiące miała 5,5 kg).
          I tu wyrażam podziw dla Mateuszka Gosi, który waży 10 kg. Zuzia pewnie tyle
          będzie ważyć koło roczku smile))).

          Ok, na tym kończę i idę spać, chciałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam co -
          ze zmęczena pewnie.
          pozdrowionka,
          Ania
          • rrenata Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 21:52
            Cześć dziewczyny! Mamozuzanny,oglądałam zdjęcia Twojej śliczności!Gratuluję Ci
            cudownej córeczki- jestem pewna,że jej ojciec straci głowę, jeśli ją zobaczy!
            Ainer, o ile to aktualne, to zdjęcie paszportowe można od ręki wykonać na
            miejscu w wydziale paszportowym na Kruczej - pamiętaj o numerze PESEL synka i
            wzięciu męża przy składaniu wniosku.Ja już wróciłam do pracy na 6 godzin
            dziennie-źle mi bardzo i modlę się codziennie,żeby tatusiowi Helusi wreszcie
            się powiodły interesa, bym mogła jeszcze posiedzieć w domu z moją córeczką!Cały
            czas karmię malutką moim mlekiem (pracowicie odciąganym i mrożonym przez cały
            lipiec),w tym tygodniu zaczęłam je zagęszczać kleikiem ryżowym.W niedzielę
            Helena kończy 5 miesięcy!
            Pozdrawiam Was wszystkie i życzę jak najpóźniejszego powrotu do pracy!

            Renata z Heleną
            • rrenata Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 22:23
              Dodam jeszcze,że niunia waży 6,5 kg, nazywa się Helena Eveline (to drugie po
              babce,prababce i ciotce-coś lubią w tej rodzinie tak niewiastom dawać na
              pierwsze imię, a potem używać drugiego imienia,żeby się nie myliłowink
              • jollyg Re: piękna pogoda :o) 06.08.04, 23:46
                Niestety poki co nie uda mi sie wejsc na czata, bo nie mam tu zainstalowanego
                jakiegos skladnika, a nie chce Krzyskowi robic balaganu, poczekam az wroci, a
                poszedl do knajpy uncertain

                Hani od wczoraj schodzi skora pod oczkami i z noska uncertain Caly czas trzymam ja w
                cieniu, stawiam bude, rozkladam parasolke i smaruje kremem z faktorem 30 i
                jednak sie zjarala uncertain Jak tylko to zobaczylam, to zadzwonilam do jej pedjatry
                i powiedziala, ze mam kupic bepanthen, poki co jest troszke lepiej, juz nie
                jest taki czerwone ani juz nie zlazi tak skora. Dzis bylysmy nad zatoka, udalo
                mi sie poplywac chwilke.

                Teraz dorwalam kompa i pisze smile (Krzysiek co drugi dzien jak ma do roboty, to
                zabiera ze soba kompa sad i nie moge nic zrobic)
                Haneczka spi sobie od 22:00 i mam nadzieje, ze bedzie dluuugo jeszcze spala.

                Dziewczyny 3miejskie, w poniedzialek bede sie umawiala na szczepienie Hani i
                pewnie juz wtedy wroce na dobre do Gdanska, jesli nie w przyszlym tygodniu, to
                na bank w nastepnym. W gruncie rzeczy nie jest tu tak jak bym chciala sad Jak
                pytam Krzyska kiedy mam wracac do Gdanska, to mi odpowiada, ze to ode mnie
                zalezy uncertain w takim razie ja sie czuje, ze jemu nie zalezy uncertain tutaj zupelnie
                nikt mi nie pomaga. Dzisiaj Hania sie strasznie darla, bo poszlam wieszac
                pranie. Wrocilam wiec do pokoju, wsadzilam ja do wozka i na dwor. Jednak jak
                wieszalam pranie, to ona sie darla, bo wozek sie nie ruszal. Co jakas chwile
                podchodzilam i moment bujalam do uspokojenia. Hanka mimo to sie darla i darla,
                myslalam sobie tylko, ze pol chaty ludzi, ale nikt nie przyjdzie, i w koncu
                przyszla siostra Krzyska - Wiesia - i do mnie z tekstem czemu ona tak placze,
                ze moze jej cieplo a moze zimno a moze cos boli, mowie jej, ze chodzi o to, ze
                sie nie rusza, a ona tylko nad nia sie pochylila i "czemu placzesz" i na mnie
                wzrok jakby chciala mnie zabic. Jak skonczylam wieszac pranie wzielam Hanie na
                chwile na rece i mowie do Wiesi, widzisz, juz sie smieje, a teraz poloze do
                wozeczka i bedzie ryk, oczywiscie tak bylo, ale jak pobujalam wozkiem to sie
                uspokoila. Weszlam do domu zeby zaniesc miski po praniu i znow wrzask,
                myslalam, ze ocipieje, nawet na sekunde nie moglams ie ruszyc, bo sie darla,
                nawet jakas babka (kanarka) na peronie chwile bujala wozkiem, zebym komorke
                mogla wziac z pokoju hihihi - no beka.

                Dobra koniec narzekania, wczoraj dol, dzis narzekajace, ehhhh zalapuje tu jakas
                depresje, musze sie wyrwac stad! Ale z jednej strony juz dawno wrocilabym do
                Gdanska, ale z drugiej chce by Hania poczula, ze ma ojca, ale i tak nie czuje,
                bo co to... co drugi dzien w robocie i jak wraca to wychodzi albo spi, co
                drugi "wolny dzien" niby ma, ale co z tego, jak do poludnia spi, a pozniej wozi
                dupy swoich rodzicow, ktorzy 2 h w biedronce robia zakupy! jak nie wozi dup, to
                spada z kolegami, albo idzie na parking pogadac z rodzinka, i wlasciwie przy
                nas nie ma go wcale. juz nie pamietam kiedy przyniosl, albo wyniosl wanienke
                Hani! Wczoraj niby mial wolne, ale zniknal z kolega. wiec kurde co to ze niby
                ma wolne, jak nie ma wolnego. No i nadal nie moze zalatwic ubezpieczenia Hani i
                Hania nie ma jeszcze ksiazeczki RUMowskiej. Szlag mnie trafia i w ogole jestem
                wsciekla. W powniedzialek mialo wszysto byc, a juz piatek sie konczy, a jak
                mowie ze ma zadzwonic do swojego szefa i go pogonic, to on dzisiaj stwierdzil,
                ze juz go denerwuje tymi przypominaniami, ale jak tu nie przypominac, jak Hani
                skonczyl sie vigantol, a nie ma nawet na czym wypisac recepty! no i co, mialam
                skonczyc hihi

                Ide spac. Dobranoc! do jutra

                J&H
                • mamazuzanny Re: piękna pogoda :o) 07.08.04, 10:18
                  Hej,
                  mała śpi więc ja szybko do kompa :o).
                  rrenata - dziękuję za miłe słówko o Zuzi smile))
                  jollyg - wierze że chcesz żeby Hania poczuła że ma ojca, ale z tego co
                  opisujesz to Krzysiek się wogóle do tego nie poczuwa. Wogóle rodzinka super, w
                  głowie się nie mieści że nie chcą Ci nic pomóc - nawet pobujać chwilkę Hanię.
                  Na Twoim miejscu bym ich zlała i wróciła do Gdańska. Co to za facet (wiedząc że
                  jesteś tam parę dni tylko) zamiast z Tobą i dzieckiem posiedzieć to idzie do
                  knajpy z kumplami na piwo a Ty sama siedzisz! Sama to możesz sobie w Gdańsku
                  posiedzieć. Wierz mi że lepiej być samą niż tracić nerwy na faceta i jego
                  rodzinkę. Nie daj się kobieto!
                  Co do spotkania trójmiejskich dzieciaczków to ja proponuję termin po 15-tym
                  sierpnia, bo 14-go mam chrzciny Zuzi, więc w tym tygodniu co nadchodzi będę
                  musiała się wziąść za przygotowania.
                  gochgocha - widziałam zdjęcia ze chrzcin i faktycznie sukienka jest odlotowa :o)

                  ok na tym kończę bo muszę coś zjeść - śniadanko
                  pa pa
                  Ania
            • asiadeb Re: piękna pogoda :o) 07.08.04, 00:27
              Gosia gratuluję wagi maluszka tylko pozazdrościć .Betty- również rodziłam przez CC z powodu ułożenia pośladkowego, byłam już u ortopedy i na szczęście wszystko jest w porządku-mam nadzieję że u Twojego szkraba też będzie wszysyko dobrze. Kabr4-ja też kiedyś byłam na tym forum, uryczałam się jak bóbr i chyba więcej tam nie wejdę-przez 2 dni miałam doła. Olcia ostatnio leniwa-nie chce się przewracać z plecków na brzuszek-chociaż już to umie.A za to polubiła noszenie na rękach, jak chyba większość dzieciaczków. I tak na mamy nogach zwiedza całe mieszkanie.Ale za to posmakowało jej jabłuszko-mam nadzieję, że będzie już jadła.Pozdrawiam Asia. P.S.Pozdrawiam serdecznie Yasmin i Cloud_ac fajnie się rozmawiało i przepraszam,że tak wyszłam bez dowidzenia ale przerywało( to dlatego że u nas jest na drzewach dużo liści)A i tak miałyście przeze mnie tylko przeciągi.
              • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 10:15
                Cześć wam.
                Wiecie z czatem to był genialny pomysł. Tak mnie wciągnęło, że wczoraj poszłam o
                0.30 spać (raczej padłam). No i teraz szybciej mi imiona wchodzą do głowy. Czuję
                się jakbym was znała od lat smile

                jollyg - ty to masz cierpliwość do tej "rodzinki", ja to machnęłabym i poszła.
                Szkoda Hani, ale skoro tatuś tak się interesuje dzieckiem to czy warto męczyć
                siebie i małą?
                betty - jak masz sprawdzone (bez oprysków itd.)jabłka to sama przecieraj, ja
                niestety nie mam i daję gerbera; a Oliwka wymiarami prawie taka sama jak moja
                Zuzka (ur. i teraz)
                asiadeb - jak liście spadną to dopiero pogadamy smile)

                A tak w ogóle to przestańmy martwić się tą wagą - każdy maluch ma swoje tempo,
                inne geny i w ogóle jest jedyny w swoim rodzaju. I tak kochamy je nad życie.
                Mama najlepiej wie czy dziecko jest zdrowe i żadna miarka książkowa tego nie zmieni.

                A moja Zuzka chwilowo śpi. Wczoraj nie dałam jej jabłka bo coś była nie w
                humorze, chciało jej się na ręce, soku też ledwo 20 ml upiła. Ja nie wiem czy ja
                zdążę ją przestawić do września na brak cycusia przez 8 godzin - tylko butla,
                butla, butla....
                Aha. Wczoraj odkryłam forum prywatne o marcowych dzieciakach 2004 -
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22386
                świeżutkie - z 4 sierpnia
                A u mnie chłódek, więc mogę dziś stać przy garach ...
                • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 14:59
                  Hej!
                  Hania była wczoraj na ważeniu, i waży chyba najmniej z marcowych dzieciaczków-
                  5,600, przy wyjściowej 3kg, z to b. dużo rośnie na długość, przez 2tyg.3cm.
                  Lekarka powiedziałą żeby jej dawać kleik ryżowy na wodzie lub mleku mamy, i
                  zobaczymy.
                  Kurczę, żałuję, że nie mogę z wami "chodzić na czaty", czekam na stałe, bo nie
                  mam stacjonarnego.
                  Pozdrawiam wszystkie samotne mamy marcowe, ja wprawdzie mam dzielnego,
                  kochającego męża - pomocnika, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że jest Wam
                  trudno , trzymajcie się dziewczyny!!!
                  Haneczce nie schodzi uśmiech z buźki, śpi malutko, aha, p. doktor powiedziała,
                  że to nocne częste budzenie, to po prostu dziecku pić się chce bo ciepło, czemu
                  mi to do głowy nie przyszło?
                  Tomek nareszcie na urlopie - całe 2 tygodnie!!!Ach jechać tak nad morze...ale z
                  Katwic to kawał drogi, i nie dla Hanki taka podróż.
                  Specjalna informacja dla todzio1 - miłoniczki nazw dzielnic, w Katowicach
                  najciekasze to Zaopusta, Murcki, Giszowiec, Brynów i (uwaga, uwaga) Kostuchna.
                  (Zgadnij w której mieszkam...)
                  Czy wy też macie tak, że idziecie np. na spacerku i myślicie o innych
                  marcowych, np ciekawe jak tam ząbki Albercika, albo co tam u Joli, jak tam
                  Ingusia, Zuzia, Mateuszek itd.itd.? Myślę o Was jak o bardzo dobrych znajomych!
                  Buziaki dla wszystkich mam i pociech, pa
                  ola i hania-moje szczęście

                  • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 15:12
                    Hihihi dzieki neostradzie dorwalam sie znow do kompa
                    Niestety nie dziala mi kropka wiec zdania bede pisala od nowej linijki ;-/
                    Olu tez mysle ciagle co u naszych Mam marcowek i u Dzieciaczkow smile Tak sobie
                    mysle ze jak nasze dzieciaczki podrosna tak, zeby mozna wziac bez klopotu na
                    drugi koniec Polski, to moze sie kiedys wszystkie spotkamy smile
                    Bardzo chcialabym poznac wszystkie Mamy i Dzieciaczki tak na zywo smile Moznaby
                    znalezc jakies fajne miejsce gdzie dzieci moglyby sie bawic a my pogadac smile
                    Teraz czekam caly czas na telefon od Maji, ktora ma przyjechac z Wiktorem
                    (ciekawa jestem ile on juz ma zabkow smile w 8 miesiacu mial 8 hihihi)
                    Rety czy u Was tez takie upaly? ja tu padam z goraca, nie wiem co ubrac bo
                    stanik dla mam karmiacych niestety pozwala chodzic tylko w t-shirt'ach no i mam
                    jedna bluzeczke na ramiaczkach ale to tez dziwnie wychodzi
                    Krzysiek teraz dlubie przy samochodzie i pilnuje Hani, a ja sobie klikam smile
                    zamiast sie uczyc uncertain coz jak pojade do Gdanska to bede miala z kim sie uczyc i
                    bedzie lepiej smile

                    Buziaki!
                    • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 15:38
                      Witajcie!
                      Jutro wybieramy sie na tydzien do mojej babci. Nareszcie mąz dojrzał do decyzji
                      o wzieciu urlopu! Oby tylko pogoda dopisała, to całe dnie bedziemy nad
                      jeziorkiemsmile Jestem uzalezniona od forum wiec nie wiem jak wytzrymama tydzien
                      bez zagladniecia tu sad
                      Yasmin - dzieki za link do czata, skorzystam dopiero po powrocie z wakacji
                      niestety.
                      Yollyg - jak zwykle podziwiam twój optymizm i radosc zycia.
                      Też myslałam o tym zebysmy sie kiedy mogły wszystkie spotakc z naszymi
                      maluchami, na jakims zlocie czy cos?
                      Olu - nie martw sie waga małej, moja starsza córcia w wieku 5 m-cy wazyła tak
                      samo 5600, ale była długa. Grunt ze zdrowa i dobrze sie chowa.
                      Dzisiaj skusiłam sie na kupno jabłuszka w słoiczku i dałam Oli jedną łyzeczkę.
                      Wykrzywiała sie przy pierwszych łykach strasznie ale jadła. W sumie chyba nawet
                      jej zasmakowało. Ale nie bede wiecej eksperymentowac. Jeszcze miesiąc poje
                      tylko mojego cycusia, a potem bedziemy szalec z deserkami i zupkami. Póki co
                      nie musze jej dokarmiac (7250), wiec jeszcze sie wstrzymam i troche
                      zaoszczedzesmile
                      Uciekam bo maz podaje obiadek, odezwe sie pewnie dopiero po powrocie.
                      Trzymajcie sie, bede tesknic. Pa, Aga.
                      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 17:14
                        Wlasnie wrocilismy z basneiku, mlody usnal i mam chwilke spokoju i czyste
                        sumienie( bo rano wysprzatalam kuchnie i lazienke) wiec moge usciasc i
                        poczytac/popisac smile) Dzieki dziewczyny za wczirajsze spotkanko na czacie,
                        szuper bylo, zapraszam inne mamy, zagladajcie tam w wolnej chwili, moze na
                        siebie wpadniemy smile)
                        Albert wczoraj mial okropny wieczor, starszlwiie plakal, łzy jak grochy, i
                        raczke pchal do buzi, wiec jednak to zabkowanie nie przechodzi tak zupelnie
                        bezstresowo. Mamusia tanczyla z synkiem, spiewala mu, potem tatus poudawal
                        pieska i jakos synek sie uspokoil i zasnal po godzince.
                        Niestety marchew dala bardzo zle skutki w postaci plam na buzi i pupci,
                        czestych kup. No i ma chyba lekka biegunke, poza tym dzis kupka byla zielona.
                        Zapisalam sie juz z malym do lekarza, niech cos zaradzi. Na razie odstawialam
                        wszelkie sloiczki i daje tylko cycusia.


                        Reniu, jak bedziesz miala chwilke to daj znac, co z Piotrusiem, bardzo mnie
                        zmartwilas tym smsem sad(( Co dokladnie powiedziala pani doktor???
                        • moniko25 Re: kiedy jest ten czt??? 07.08.04, 22:19
                          witam! drogie mamusie które rodziły w marcu ja urodziłam 21-ego córę
                          chciałabym poczatować z Wami ale nie wiem kiedy ,gdzie i jak
                          pomóżcie mi dziewczymy proszę napiszcie wszystko po kolei jak to się robi bo ja
                          nigdy nie byłam jeszcze na żadnym czaciesad
                          Monika&Sandra
                          • cloud-ac do moniko25 07.08.04, 22:36
                            pozwoliłam sobie i wysłałam ci na priv gazetowy
                        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 07.08.04, 23:39
                          Wczoraj miałam nie najlepszy dzień-starszy synek miał operację na przepuklinę, na szczęście zabieg był 1-dniowy i wszystko przebiegło pomyślnie. Muszę pochwalić tu mojego męża, który był z synkiem cały czas i świetnie go przygotował do pobytu w szpitalu. Ja niestety musiałam zostać w domu, bo mała na cycu, a tam byśmy wprowadzały niepotrzebny chaos. Czytam tutaj, że niektóre z Was sadzają już swoje pociechy, moja Olcia też bardzo lubi siedzieć, a najlepiej u mamy na kolanach. Obawiałam się tylko czy to nie za wcześniej jak na jej mały kręgosłup. Dziewczyny jakich używacie kosmetyków dla maluszków? Ja mam ciągły problem z suchą skórą Olci. Do mycia stosuję mleczko dla dzieci Johnsona, a po kąpieli na początku używałam balsamu oliwkowego z Nivea, później oliwki z Johnsona i po niej Olcia zaczęła mieć suchą skórę. Wróciłam więc do balsamu oliwkowego a skóra dalej sucha. Kupiłam ostatnio mleczko dla dzieci z Nivea i przez 2 tygodnie było super a ostatnio znowu ma wysuszoną skórkę. Już nie wiem czego używać, może macie jakieś sprawdzone sposoby na natłuszczanie-przeciez nie będę dziecka smarować wazeliną. Woda u nas raczej twarda nie jest. Jollyg podziwiam Cię za Twój optymizm i pogodę ducha, ja bym chyba już dawno rzuciła takiego faceta.Pozdrawiam wszystkie marcóweczki. Asia P.S. Aga-długo bym musiała czekać-aż do jesieni, a u mnie wokół pełno drzew.
                          • cloud-ac do asiadeb 08.08.04, 00:18
                            Asiu - te liście to była przenośnia (czat)smile
                            A na natłuszczanie najlepszym i chyba najszybszym sposobem jest po prostu oliwa
                            z oliwek. Ja stosowałam Zuzce chyba przez 2-3 tyg. (wcześniaki mają taką
                            obłażącą skórę) i elegancka skórka była. To jest stary sposób naszych babć (choć
                            mi dała go pediatra).Teraz używam balsamu oliwkowego Nivea.
                            Aha. Słyszałam, że kosmetyki Johnsona często uczulają, wysuszają.
    • todzio1 ola2004 07.08.04, 18:43
      Stawiam na Giszowiec!
      A swoją drogą to Śląsk ma chyba najlepsze nazewnictwo!!!!
      Dzięki!

      P.S. Napisz, czy zgadłam!

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 00:18

      Yasmin - prosze o link na: magdawe@gazeta.pl
      Dzieki
      Pozdrawiam,Magda

    • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 00:36
      Weszlam przed chwila na chata i juz mi dziala ale nikogo nie ma nie ma sie co
      dziwic pora taka na sen tylko
      oj nadal nie dziala mi kropka i przecinek uncertain
      Coz gadalam z Krzyskiem co i jak i jak zwykle do niczego nie doszlismy
      Powiedzial na koniec ze to jest straszny konflikt w naszym wychowaniu ze
      jestesmy zupelnie z innych sfer i w ogole i to rzutuje tez jak on widzi jak
      wychowuje Hanie
      Ale coz mysle ze dobrze staram sie ja wychowac na grzeczna zdrowa i madra
      dziewczynke
      ehhhhhh coz mozna na to poradzic
      ide spac moze cos przemysle

      papapa
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 07:32
        a my juz od 6tej na nogach, a niektorzy na rekach. pisze jedna reka wiec troche
        koslawo.

        pogoda w gorach super. wczoraj troszke pokropilo ale dzis zapoiada sie ladny
        dzien. czy ktoras z was nie jest moze w okolicach nowego sacza? ja tu sobie
        bede przez 3 tyg. i chetnie sie z kims spotkam.

        co do czatu to sie postaram wpasc ale teraz jestem na tp sa wiec troche
        trudniej...

        pa pa bo ktos sie wscieka...
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 17:13
          Witam niedzielnie!
          asiadeb - ja także polecam oliwę z oliwek, ja stosuję ją u Hanusi od stóp do
          głów (na pupcię tylko penaten) cały czas i ma śliczną skórkę, żadnych
          problemów, wysuszania, itp. Myję ją natomiast mydełkiem Johnsona, tym z
          dodatkiem miodu, główkę też, na razie nie ztosuję szamponiku, ba Hania ma
          znikome włosięta.
          todzio1 - niestety.W Katowicach mieszkam od urodzenia, najpierw w malowniczej
          dzielnicy Ochojec, potem parę lat w Piotrowicach, a teraz..tak, tak -
          Kostuchna.Brzmi super, nie?
          Hania już nie śpi 4 godzinę i nadal ma niespożytą energię!
          Pozdrawiam wszystkich, pa!
          ola i hania-moje szczęście
        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 17:30
          Aniu (mamozuzanny) dziekuje za mile slowa.

          U nas Andrzej chory ... Wiec wzielam Agatke do auta, dla siebie kanapeczki i
          heja - pojechalysmy w nieznane. Ot tak, zeby pojezdzic.
          Bo gdybym byla chlopakiem to najpewniej kierowca rajdowym a tak moge se
          ewentualnie na przejazdzke pojechac. A i poszalec nie moglam bo dziecie w aucie
          wiec nie wolno ryzykowac. Nabilysmy prawie 200 kilosow, po drodze wypadlo
          karmienie ale wrocilam happy. Agatka chyba spala. Pisze "chyba" bo niestety
          mialam ja za plecami ale byla cichutko wiec zakladam, ze spala.
          Andrzej stwierdzil, ze spodziewalby sie wypadu do sklepu, do mamy ale jak widac
          po prawie 5 latach tez mozna kogos zaskoczyc hihi

          Dobry mam dzisiaj humorek. Nawet sciaganie mleczka na wesele lepiej mi idzie.
          Eh, zycie naprawde jest piekne !!!
          • gochagocha Sucha skórka !!! 08.08.04, 17:36
            Swietna jest seria oilatum. Dla Agatki nie uzywam teraz niczego tzn. myjemy ja
            zwyklym mydelkiem Bobas i niczym nie natluszczamy ale gdy byla malenstwem i
            miala sucha skorke lekarka polecila nam mycie mydelkiem oilatum wlasnie.
            Kosztuje sporo bo okolo 20 zl ale u Agatki podzialalo rewelacyjnie.
            Wiem, ze z tej serii sa rowniez inne kosmetyki.
            A kosmetykow Johnsona tez nie polecam. Mateuszkowi wysuszyly skore. Zrobila sie
            szorstka.
          • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 21:07
            Ale dzisiaj pustawo...
            Weekend był upalny i słoneczny, teraz wieczorkiem już trochę chłodniej. Zato u
            mnie w pokoju (gdzie mała ma łóżeczko) jest teraz 28 stopni, i nic nie daje że
            mamy uchylone okno (drzwi zamknięte żeby przeciągu nie było) - powietrze i tak
            stoi a grzeją też pewnie mury które przez cały dzień się nagrzewają od słońca.
            Ja śpię odkryta, mała w body przykryta pieluszką albo najczęściej też odkryta i
            nam gorąco. Zuzia budzi się też często w nocy bo jej się pić chce.
            Fatalnie tak się śpi.
            Wczoraj cały dzień byłam na wycieczce z Zuzią - znajomi zabrali nas na działkę
            nad jeziorkiem. Był grill i piwo (dla mnie Karmi), Zuzia leżała i bawiła się na
            kocyku na trawie. To była nasza pierwsza wspólna wycieczka z Zuzią smile)))).
            Ok, kończę bo spać mi się chce okrutnie, co tam że dopiero 21-wsza.
            Pa,
            Ania
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 23:53
              Jola podziwiam szcerze ja bym chyba nie wytrzymała.
              Aniu wysłałam miala z namiarami i życzę udanych chrzcin ( nasze dopiero w
              listopadzie.
              Mam doła od ładnych paru dni. Może niepowinnam teraz nic pisać ale komu mam coś
              powiedzieć. MAmy niechce martwić a najlepsza na urlopie.
              Dzisiaj znowu się pokłóciłam ze ślubnym. Powoli już tego niewytrzymuję.
              Przyjechała odwiedzić Matta jego mamuśka vel teściowa po dwuchtygodniach ( a w
              sumie mieszka niedaleko ). No i zaczeło się. Skoki teściówki nad wózkiem,
              cmokanie, wydziwianie i takie różne cyrki. Popatrzałam i poszłam sobie do
              przodu z pse a ich tj. tatusia i teścówkę zostawiłam z tyłu z wózkiem. Nie
              wspomę już o gadkach typu: codziennie sobie ciebie Mateuszku wyobrażam i myślę
              o tobie. Sranie w banie! Nawet nie zadzwoni! Jak się do niej niezadzoni to u
              niej telefon gryzie. Matti nienawidzi smoczka. Jak próbowałam mu go dać t efekt
              taki,że gdyby w Atenach były zawody w pluciu smoczkiem to mój Dzidziun zająłby
              chyba pierwsze miejsce. I lekarka i położna mówią, że to dobrze wię go nieuczę.
              Usiedliśmy na chwilę na ławeczce i start: jaka szkoda, że Matti nie ssie
              smoczka bo można byłoby go uspokoić ( był marudny bo cały dzień na dworzu,
              jeziorko i jeszcze wieczorny spacer) i takie różne gadki. Poczułam się jakby to
              była moja wina i "odpyskowałam". Jakeśmy szli do domu to usłyszałam,że sobie
              sama zrażam rodzinę i jeszce troche to nikt mi niepomoże - jakby do tej pory
              pomagali! Od mamrca teściówka z małym była raptem 6 razy na spacerze! A w ogóle
              to jestem niewfdzięczna w stosunku do jego mamy! Ale jak moja mama jest na
              każde " pierdnięcie" i pomaga nam ile może ( a pracuje o ta druga się byczy) to
              jest ok. Święte krowy ! Prawie się na ulicy poryczałam i miałam ochotę zawrócić
              wózek i pójść do mamy. Nawet teraz ja to piszę a sobie to przypomnę to mi łzy
              lecą. Facio czasami zachowuję się jak jakis przypał. W domu wszystko zrobione,
              poprasowane, obiadki codziennie na stole, mały zadbany i widać,że szkrab jest
              szcęśliwy i k..... jeszce żle bo się żle spojrzałam na mamusie. Mam ochotę się
              upić ale niemożna.
              Koniec skarg. Lepiej mi teraz na duszy.
              Dzisiaj Matti zonu dostał soczek marchewkowy. Coś niezabardzo mu to podchodzi.
              Hippem pluł a z Bobofrutem lepiej bo żadszy. Jutro mam zamiar kupić w sklepie
              ze zdrową żywnościa marchewkę i zrobić mu soczek sama. Muszę sprawdzić czy są
              inne soczki dla SZkrabów 5 m-nych.Może nielubi składanych tj paro
              skłądnikowych. Jak wam poszło z tymi pierwszymi soczkami?
              Matti twierdzi, że cycuś mamusi jest the best wink)
              Przy wieczornym karnmieniu- przyltulaniu tlumaczyłam Mattiemu, że niemoże być
              do końca życia na cycusiu i soczki też pić musi wink) Jak myślicie zrozumiał? smile)
              Pozdrowionka

              Gosia i Mateusz - waga ciężkawink (02.03)

            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 08.08.04, 23:59
              aha Matti zaczyna przewracać się z pleckow na boczek i na brzusio ( ciut waga
              przeszkada) a nóżęta to najlepsze w tej chwili jego zabawki wink)
              Jeden uśmiech i "całus" mojego Szkraba wynagradza mi wszystko. Jak dobrze,że
              go mam

              papa
              Gosia

              • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 09:25
                Gosia, nieprejmuj sie. Widicznie tesciowe tak mają. Moja zawsze mowi że chętnie
                mi pomoże a jak poproszę o coś to nigdy nie ma czasu, albo jest chora... Na
                szczęście mój ślubny też za mamuśką swoją nie przepada to często nie muszę na
                nią patrzeć.

                U nas wczorajszy dzionek był ładniusi a dzisiaj czekamy na moją przyjaciółkę z
                maluszkiem. Mąż pojechał do pracy i zobacze go za 3 tygodnie...mam nadzieję że
                nie zwariuję. Od jutra mam tu panią która przyjdzie ugotuje, poprasuje...jest
                polecona przez naszego dobrego znajomego, który tu mieszka, więc jak będzie
                sympatyczna to może nawet na chwilę gdzieś sama wyskoczę.

                Dzisiaj pogoda mglista, ale ma być cieplutko. Teraz małgoś sobie śpi - 0dyspia
                nockę, która jak zwykle była nie najlepsza. Zastanawiam się kiedy ona w końcu
                zacznie spać normalniej.
                • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 09:37
                  Uff ulżyło mi smile) Myśłałam, że może jam niewdzięcznica wink)
                  U nas cieplutko i słonecznie. Po wczorajszych rozrywkach Matti jescze sobie śpi
                  ( obudził się o 6 i ok 8). Więc chyba w spokoju zjem sobie śniadanko i wezmę
                  prysznic wink)
                  MAm nadzieję, że będę lepszą teściówka wink) a może gorszą wink) Ehh życie, życie.

                  Gosia i Matti (02.03)
                  • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 11:05
                    Gosiu, "te typy tak maja"smile) Olej to, jeszcze pewnie nie raz uslyszysz - "a
                    czy On nie jest aby za lekko ubrany, na pewno Mu zimno, a moze glodny, na pewno
                    masz za malo pokarmu, cieplejsza czapke powinnas Mu ubrac, nie kapiesz
                    codziennie???? itp., itd." skad ja to znam smile)))
                    Kompletnie przestalam sie przejmowac. Jak sama piszesz - nasze Maluszki sa
                    lekarstwem na cale zlo.
                    Ja tez sie wczoraj poklocilam z Moim - ja z kolei o Jego stosunek do moich
                    rodzicow i o spedzanie czasu przy kompie zamiast z nami. I co? I nic. Tyle, ze
                    w weekend troche czasu spedzilismy razem - w sobote Zegrze, wczoraj zakupki
                    (wspolne) - bylo milo, ale wieczorem - znowu: ja - TV, On - komp.
                    Nie chce mi sie juz byc taka zrzedzaca. Przytule sobie Jagodke i od razu mi
                    lepiej. Sloneczko moje ukochane.
                    Iwona - skocz do Starego Sacza na lody i targ po owocesmile A do Krynicy - na
                    szrlotke na cieplo z lodami, alebo do perly na basensmile))) Ale Ci fajnie!
                    Pozdrawiam,
                    Magda
                    Ps. idziemy dzisiaj na szczepienie. Bardzo jestem ciekawa wagi. mam nadzieje,
                    ze doktor nie bedzie mnie naklaniala do dokarmiania. Will see.
                    • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:05
                      współczuję tych akcji z teściową, u mnie odwrotnie-chciałaby na siłę pomagać,
                      b.chętnie zajęłąby się dzieckiem jak wrócę do pracy, ale 1)musiałaby z nami
                      mieszkać-odpada; 2)potrzebuję kogoś b.energicznego-jak mała i niekoniecznie mi
                      odpowiada jej sposób opiekowania się małą; 3)byłąbym zazdrosna, że własna
                      teściowa spędza z moją córką więcej czasu;
                      czasami rozmawiam z mężem na tematy-co mi w teściowej nie odpowiada, ale on się
                      zawsze dziwi, że ja się jeszcze dziwię a znam ją tyle lat i przecież się nie
                      zmieni...

                      muszę do jutra podjąć decyzję opiekunka czy żłobek, a jak opiekunka to która-i
                      nie mam pojęcia
                      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:46
                        Ufff. ale się napisałyście przez ten weekend, czytałam dobre pół godzinki.

                        Betty- ja zaczęłam od soczku jabłkowego, potem jabłkowo-winogornowy (ten
                        małemu smakuje najbardziej) i dzika róża z malinami i czymś jeszcze. wszystkie
                        od 5 m-ca Gerbera. Je też zupkę marchwiową Bobovity i deserek jabłkowy Gerbera.

                        Ola2004- w zeszłym tygodniu miałam klienta z Katowic, mieszkał właśnie w
                        Katowicach-Kostuchna. Tam jest kopalnia MURCKI??? Dobrze piszę??? Nazwiskoa
                        klienta ci nie podam bo to tajemnica bankowa :o)

                        asiadeb - dzielna z ciebie mamusia, na pewno przeżyłaś ciężko operację małęgo,
                        mimo że to tylko 1 dzień, no i gratuluję mężą smile)))

                        gosiaap- z pewnością dzieciaczek zrozumiał że cycuś to nie cały świat, a
                        mamusia musi iść do pracy.

                        My weekendzik spędziliśmy na świeżym powietrzu,zrobiliśmy grilla ze znajomymi
                        którzy mają 7 tyhodniowego Kubusia. A w niedziele wyrwaliśmy się bez małego nad
                        jeziorko, tylko niestety gdy po wielkich trudach znaleźliśmy miejsce żeby
                        rozłożyć kocyk i wysmarowaliśmy się olejkiem... słonko zaszło. I tylke z
                        naszego opalania.

                        A dzisiaj znowu w pracy i to z migreną. Nie wiem czy któraś z was ma takei
                        dolegliwości. ale wyobraźcie sobie że wolałabym mieć skurcze przedporodowe niż
                        tą migrenę. może jakieś dobre sposoby na migrenę????

                        Kasia i Bartek
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 09.08.04, 13:15
      Hej!

      Gochagocha: alez mozes zbyc kierowca rajdowym w rajdach Poslki startuja obok
      Kuzaja i Czopika tzw Karotki - dwie fajne babkismile Przez jakis zcas Kuzi mial tez
      pilota babkesmile Jak sie zdecydujes zna kariere rajdowca to zglos sie do mnie smile

      Jolly - ty to masz kobieto zdrowie - chyba njestes dowodem na to, ze dzieci
      powinno sie miec za wczesnego mlodu smile Zycze szczescia, kochana!!!

      A u nas AZS (atopowe zapalenie skory) albo uczulenie albo alergia jak zwal tak
      zwal. Nasz maluch najprawdopodobniej jest uczulony na wapn i z tej przyczyny
      mam przejsc na diete bezwapniowa, oraz o miesiac pozniej zaczac karmic czyms
      dodatkowym (minimium jak maly skonczy 6 mcy):
      produkty zakazane to:

      1. mleko i mlekopochodne oraz zawierajace mleko
      2. jaja i podobnie produkty zawierajace ich wieksza ilosc
      3. MIĘSO: cielęcina, wołowina, kurczak, wywary z kości i i mięsa
      4. OWOCE: drobnopestkowe (maliny, truskawki, owoce leśne, porzeczki,
      winogrona)
      5. WARZYWA: cebula, pomidory, seler, por
      6. pzryprawy
      7. konserwanty
      8. bakalie (orzechy, miód, rodzynki, czzekolada, kakao)
      9. rumianek

      PRODUKTY DOZWOLONE:

      1. MIĘSO: indyk, królik, jagnię, chuda wieprzowina, struś, kaczka,
      dziczyzna, konina
      2. WARZYWA: wszystkie procz pomidora, cebuli, selera, pora
      3. OWOCE: jabłko, gruszka, śliwki, morele, wiśnie, czereśnie,
      brzoskwinie, banany
      4. ryz, kukurydza
      5. oliwa z oliwek

      Musze tez uzupelniac diete wapniem oczywiscie, moze macie jakis pomysl co jest
      niemusujaca tabletka???

      Oprocz tego w aptece robia mi 3 rodzaje masci ktore bede po kolei stosowac oraz
      kupilam z serii oilatum krem i emusje do kapieli.

      Poza tym jest niezwykle ruchliwy - potrafi w ciagu kilku minut pzreczolgac sie z
      jednego konca lozka na drugi(wzdluz, nie w poprzek!), wiec tak naprawde to mam
      chwile spokoju jak wsadzam go do fotelika na kolkach napzreciw... akwariumsmile

      Renia
    • ainer1 50 pierwszych randek 09.08.04, 13:36
      wlasnie taki film leci w srode o 12 w Multikinie, moze ktos sie wybierze?

      Magdawe: ja biore do kina moj wozek Peg-perego ktory skalda sie ze stelaza i
      gory gore zdejmuje z malym i wnosze jako duze nosidelkosmile
      Inne mamy albo trzymaja dzieci na rekach albo w fotelikach smaochodowych.
      Renia
      • magdawe Re: 50 pierwszych randek 09.08.04, 13:50
        No chyba wreszcie sie wybiore, jesli tylko nie stanie sie nic nieprzewidzianego.

        Reniu, atopowe zapalenie skory u takiego malego Piotrusia nie jest jeszcze
        bardzo uciazliwe, ale musisz koniecznie to leczyc i nie ustac w dbaniu o jego
        skore nawet kiedy ustana objawy. W pozniejszym wieku jest to bowiem straszne.
        Mielismy to u mojego "nielegalnego" synka. W wieku 5 lat mial takie potworne
        swedzenie, ze drapiac to, rozdrapywal do krwi. Trzeba bylo go ciagle smarowac,
        a do tego zaczelo mu sie to nasilac na tle nerwowym - koszmar. Utrzymaj diete u
        takiego dziecka, nie daj ketchupu, kiedy nie wyobraza sobie bez niego zadnego
        jedzenia, zabron czekolady, sokow - mowie Ci - meczarnia dla wszystkich.
        Dlatego postaraj sie zadbac o to teraz maksymalnie, poki to wymaga jedynie
        wyrzeczen z Twojej strony.
    • todzio1 Do Reni - ainer1 09.08.04, 16:01
      Kochana Reniu!

      AZS-a przerabiałam, jak Martusia miała miesiąc, ale wtedy to był straszny
      horror, bo nie wiadomo było wogóle skąd to i dlaczego, a możliwości było
      mnóstwo. Dziecko maluśkie, stres straszny, a jak tu wyizolować dziecko od
      wszystkiego i sprawdzić, po czym to?
      Alergia na roztocza, pyłki (wtedy wszystko zaczynało kwitnąć), na wszystko,
      czym się domownicy smarują, myją, a najbardziej prawdopodobne było, że na to,
      co je mamusia, która i tak jadła niewiele.
      Dostałam mnóstwo rad, ulotek, poczytałam co nieco na podforum alergie
      dziecięce...
      Lekarka kazała odstawić prawie wszystko do jedzenia, a w szczególności "krowę".
      Co do tabletek niemusujących to ja w zamian krowy łykam Calcium Vitrum - 60
      tabletek i kosztuje około 16 zł.
      No i tak...
      Strupy Mała miała okropne na buzi, płakała całymi dniami i rozdrapywała je do
      krwi... Na szczęście już dawno zniknęły, a ja powoli zaczynałam wprowadzać
      różne rzeczy do jedzenia i dziś oprócz mleka i białego sera jem już prawie
      wszystko łącznie ze smażonymi rzeczami.
      A na mleczko jeszcze troszkę poczekam... Z białym serkiem próbowałam, ale szły
      straszne rzygi....
      Jedynym plusem mojej diety (szynka i dżemik, ryżyk i gotowane mięsko plus
      mineralna) była moja super waga, dużo niższa niż przed ciążą. A minusem że
      myślałam, że oszaleję z nerwów i ze stresu.....

      Pozdrawiam!!!!!! Trzymaj się Renia i życzę udanej walki z AZS-em.

      P.S. Kąpaliśmy Małą w Balneum Hernal F i też pomogło plus jest super na zwykłą
      suchą skórkę. U nas lepsze niż Oilatum.

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • monjar6 Witam ! 09.08.04, 20:53
        Witam już wróciłam po pięciu dniach czytania tyle,że aż spać mi się zachciało!
        Piszecie coraz więcej i coraz cześciej to dobrze,ale gdyby mnie nie było trzy
        tygodnie tak jak Iwo to nie wiem kiedy bym wszystko przeczytała smile)Dobrze,że
        Iwonka ma laptopa smile))Asiadeb jak już któraś pisała też polecam mydełko oilatum
        i wogóle produkty tej firmy na problemy ze skórą smile)Dziewczyny piszecie o
        basenie napiszcie gdzie chodzicie ja chodzę na Kasprzakasmile)Dobrze na dziś
        wystarczy bo zmęczyłam się czytaniem poza tym w tv Obcy 4.Pozdrawiam i proszę
        Yasmin o adres strony na email:laki@future-net.pl
        p.s:wypoczynek był super dziadek ciągle bawił się z małym!Dziadek the best!!!
        • jollyg Re: Witam ! 09.08.04, 22:35
          Dzis bedzie krotko

          Mam strasznego dola, dzien zaczalsie dobrze, nawe udalo mi sie wyjsc na 30 min
          na rower (a Krzysiek zostal z Mala), jednak teraz mam stradznego dola, pojechal
          o 18:30 na moim rowerze do kolegi naprawic przyczepe i godzine temu zadzwonil z
          prosba bym zadzwonila do jego przelozonej i zalatwola mu jutro wolne do 12-tej,
          bo jest chory!

          Znow samakapala lulalam i w ogole. Mam dosc! ide sobie poryczec, albo najpierw
          po rower, poki Hania spi.
        • lemona1 W Gdańsku Jarmark Dominikański 09.08.04, 22:36
          Cześć dziewczyny,
          dawno nas tu nie było, ale się naczytałam Waszych postów az mam mętlik w
          głowiewink
          U nas już Jarmark Dominikański, to znaczy - lato się kończy.
          Nasz Arek w końcu został ochrzczony - uciął sobie indywidualną konwersację z
          księdzem w kościele podczas chrztu - śmiesznota.

          Teraz istnieje dla niego tylko jedna pozycja - siedząca, gdyby się nie
          przewracał, to spałby chyba na siedzącowink
          Wczoraj kąpaliśmy razem nasze słońce i tak rozczulająco wyglądał nasz blondas z
          lekko opaloną buzią, że w imieniu moim i męża powiedziałam do niego - tak Cię
          kochamy synku, na co nasze szczęście wkładając całą rękę do buzi z
          rozczapierzonymi palcami, patrząc na nas niewinnym wzrokiem fafluniąc się
          zapytało "a kupkę".

          Tak mu śmiesznie wyszłosmile

          Karmię naszego miśka jeszcze tylko biustemwink ale od października wracam do
          pracy - co to będzie??? Opiekunki jeszcze nie mamy a już czas.
          Czytam świetną książkę (podczas karmienia) "Anioły i demony" Browna - pozwala
          mocno pogimnastykować zanikające szare komórkiwink
          Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie,
          lemona1 i Arek mały 8.500 (03.03.04)






          • myfmyf Re: W Gdańsku Jarmark Dominikański 09.08.04, 23:19
            Reniu -
            z tego co zrozumiałam , to jeszcze nie jest pewne że to AZS , prawda ?
            Może to jednak nie będzie aż tak poważna sprawa ...
            Z ciekawości zapytam Cie jeszcze czy te plamki są suche ? Bo moje dzieci miały
            włąsnie tak zwane przeze mnie " suche plamki " - małe łatki suchej jak pieprz
            skóry "
            A wapno niemusujące to np zwykłe calcium gluconicum w tabletkach - podobno
            dobrze przyswajalne jest to zwykłe właśnie no i nie ma zbędnych dodatków ,
            które moga uczulać
            • myfmyf Re: wózek 09.08.04, 23:23
              dziewczyny czy ktoś jeszcze oprócz mnie wozi jeszcze malucha w gondoli ? Chyba
              Ty Reniu ? Mój synek jest juz tak długi, że jest go w tej gondoli dosłownie
              pełno , choć mam bardzo dużą w porównaniu do gondoli wielu innych firm. Jakoś
              jednak wydaje mi sie że w te upały wygodniej mu w wózku leżeć sobie bez
              pasów . SPaerówka juz zobowiązuje do szelek ...

              Czy mogę prosić o linka do chata ? Poproszę smile

              myfmyf
              • gochagocha Re: wózek 10.08.04, 06:54
                Tez woze jeszcze Agatke w gondoli. Ze wzgledow praktycznych (mieszkam na 4
                pietrze bez windy, podwozie wozka zostawiam w piwnicy, gondolke z mala wnosze
                na gore).
                Postanowilam "przejsc" na spacerowke dopiero wtedy gdy Agatka zacznie siedziec.
                Gondolka nie jest za duza ale po wyjeciu ocieplenia jej dlugosc jest
                wystarczajaca. A ze spacerowka jeszcze sie najezdzimy. Cala jesien i zima przed
                nami bo pewnie na wiosne przesiadziemy sie do "laski".

                Pozdrowionka

                PS. Reniu, balneum hermal tez jest ok. Stosowalam przy skazie Mateuszka. Ale to
                juz preparat leczniczy i koszmar dla wanienki (zostawia wspanialy osad).
                Sprobuj z tym oilatum
                • gosiaa_p Różne 10.08.04, 08:52
                  Jolcia podziwiam cię mocno! Ja już chyba faceta bym ubiła wink)

                  Widzę za oknem kolejny słoneczny dzionek. Więc śniadanko ( moje), prysznic przy
                  wiernej widowni i dalej na spacerek.
                  Jak wam szło z wprowadzaniem tych rózności do jadłaospisu Maleństw?
                  Matti twierdzi, że soczki przecierowe są be. Lepiej idzie z deserkami chociaż
                  są minki takie,że hej. SprObujemy dzisiaj z soczkami klarownymi może te będą
                  lepsze. Woda nineralna niegazowana oczywiście smakuje mu bardzo.
                  Matti chce pisać razem ze mna smile)
                  Muszę się pochwalić, że ostatnim basenie Szkrab tak pracowicie ruszał nóżkami,
                  że wszyscy to zauważyli bo ogólni to on polegał na swojej "wyporności" i trochę
                  pomachał a poten to mama prowadź.
                  Przez te upały to chyba ciut "tłuszczyku" się wytopiło z mojego Maleństwa wink)
                  Siedzi u mnie na kolanach - bo juz mu się znudziła rozmowa z lampą- i "dyktuje"
                  mi co mam napisać smile)

                  Pozdrowionka

                  Gosia i Mateusz (02.03)
                  • baszaj Re: Różne 10.08.04, 11:28
                    Cześć!
                    U Kuby z jedzonkiem było tak:
                    - zaczęłam od skrobanego łyżeczką jabłuszka słodkiego i soczystego (kilka
                    łyżeczek)- na początku się krzywił, ale zaczął ciamkać,
                    - potem był podany butlą klarowny soczek jabłkowy Gerbera rozcieńczony z woda
                    tak na oko 4:1- zasmakował mu za pierwszym razem (podałam ok.40ml),
                    - potem była pierwsza zupka- jarzynowa (na początek 2 łyżeczki)- tak sobie mu
                    smakowała,
                    - następnie zupka marchewkowa (straaaasznie brudzi),
                    - a teraz dostaje swoja ulubioną- marchewkową z ryżem Bobovity- wczoraj pożarł
                    pół słoiczka, choć chciałby więcej, zapił soczkiem jabłkowym i na deser cycem i
                    padł na godzinę smile,
                    - oprócz tego czasem dostaje jabłuszko Gerbera, jabłko z dynią Bobofrut,
                    - nie dawałam jeszcze żadnych kaszek i kleików, choć się powoli przymierzam.

                    Wczoraj przepadł nam spacerek, bo była straszna burza, trwała chyba 2 godziny,
                    a pioruny waliły że hej, a teraz mały padł nieoczekiwanie przy piersi, a
                    chciałam iśc z nim do sklepu (w nosidełku dla odmiany).

                    My też jeszcze jeździmy w głębokim, jutro chyba pojedziemy kupić Inglesinę Max-
                    ona zostanie u nas w domku na spacerki, a głęboko-spacerowy Adbor powędruje do
                    rodziców, gdzie małego będę wozić od poniedziałku ....chlip...chlip....

                    Muszę w końcu zacząć szukować ciuchy do pracy, jutro idę też do fryzjera.

                    Za dwa tygodnie idziemy jeszcze na ostatnie usg bioderek małego- myślę, że
                    wszystko będzie ok, ale sprawdzić trzeba.

                    Dziewczyny, ja też jestem uzależniona od forum i nie wiem, jak znajdę czas na
                    czytanie po powrocie do pracy (w banku nie mam kompa z netem ze względów
                    bezpieczeństwa)...hehe, będę po nocy chyba siedziała, ale nie odpuszczę smile.

                    Jolka- też Cie podziwiam, ja bym też takiego chłopa pogoniła.
                    Renia- dobrze Ci radzą z tym Oilatum- my mamy soft krem i jest super.

                    Całuski! Basia

                  • kabr4 Re: Różne 10.08.04, 11:33
                    Cześć! Włąśnie wróciliśmy ze szczepienia. Mały ma 70 cm i 7700, to chyba takie
                    średnie wymiary. Dzisiaj trochę popłakał, ale źle nie było.
                    Monjer6 oglądałam zdjęcia twojego bobasa, akwał chłopa z niego, gratuluję
                    mamusi i witam po powrocie od dziadków.
                    Jollyg - zachowanie Krzyśka wytrąciłoby mnie z równowagi, chyba masz mocniejszą
                    psychikę od mojej, bo znając siebie wyłabym od rana do wieczora. Dobrze że mamy
                    dzieciaczki.
                    Myfmyf- nie wiem jakiego smoczka używasz, ale może spróbuj silikonowy z NUK,
                    Bartek tym pije i idzie mu rewelacyjnie. Soczek i herbatkę trochę podgrzewam,a
                    le nie bardzo. czytałam też, że woda minieralna powinna być przegotowana przd
                    podaniem dziecku, zdziwiło mnie to. Postaram się odszukać ten link i ci prześlę.

                    Całuski mamusie, Pa!!
    • kabr4 o przegotowanej wodzie mineralnej - do myfmyf 10.08.04, 11:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=14656829
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 11:50
      Wczoraj bylysmy na szczepieniu. Swietnie zadzialala Emla. Jagodka zorientowala
      sie, ze cos jest nie tak, dopiero, jak jej pielegniarka wyciagala igle z
      raczki. Wazy 6560 i jest w 50 centylu, wiec calkiem srednio. Mam zaczac podawac
      sloiczki za dwa tygodnie, jednak inaczej niz u Was, bo jak sie zorientowalam,
      wiekszosc z Was zaczyna od soczkow i skrobanego jabluszka, a mi doktor kazala
      zaczac od zupki (marchewka, z dynia, z ziemniaczkiem), potem po dwoch
      tygodniach juz z mieskiem, a o soczkach pogadamy na pocz. wrzesnia.

      Dziewczyny, niektore z Was pisaly, ze dostaly jakies probki z jedzonkiem dla
      maluszkow od firm. Jak to sie robi? Zeby dostac?

      Dzisiaj taki upal, ze na razie nigdzie nie wychodzimy. Jagodka nawet nie
      chciala pod parasolem na tarasie, woli chlodne lozeczko.

      Ide myc okna z zacienionej strony. Pa.
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 13:53
        Mi "doktórka" nic nie mówiła o rozcieńczaniu soczków i podawaniu jabłuszka. Jak
        byłam ostatnio na szczepieniu ( moja doktor na urlopie) to lekarka, która Matta
        badała na moje pytanie o gotowane zupki naskoczyła na mnie tak jakbym chciała
        dziecko otruć." do roku tylko i wyłącznie zupki ze słoiczków bo dziecko ma
        bardzo delikatny układ pokarmowy" osłupiałam. Człek by zbankrutował na te
        wszystkie słoiczki!!! Moja kolezanka ma 7.5 m-go Filipka mu gotuje a chłopak
        pożera te zupki aż mu się uszy trzęsą!!! I żadnych sensacjii! Musik być ona
        nawiedzona albo ma sponsoring z firm słoiczkowych wink)

        Całuski dla Was i Maluszków

        Gosia i Mateusz (02.03)
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:04
        Witam serdecznie
        pogoda wreszcie dopisuje, wlasnie wrocilismy z 3 godzinnej wyprawy, oczywiscie
        wiekszosc czasu jak zwykle na raczkach.

        Gosiu, moja tesciowa jest podobna, tez sie strasznie wkurzalam, ale ostatnio
        wzielam na luz i olewam. Z wnusiem zostala na razie dwa razy, i za kazdym razem
        wyciela takie numery, zeszybko ja z Albertem nie zostawie.

        Reniu, ja pije wapno w syropie i tez uzywam oilatum, krem soft do buzi, jest
        super!! wiec wypobuj...

        Jolla, alez z Ciebie twarda babeczka, podziwiam!! Ja to zpowodu byle głupoty
        potrafiezlapac takiego mega dola... ze nie wiem jakbym na Twoim miejscu
        zareagowala.

        Albert na maxa ciekawy, wszedzie pcha raczki, dzis wlozyl swoja lapeczke w
        jajko na miekko mamy. Njlepsza zabawka jest moj telefon komorkowy, jak mu
        zabieram to tak ryczy, ze... Na dzien dzisiejszy zrezygnowalam zdawania mu
        czegokolwiek do jedzenia oprocz cycusia. Jutro rano lecimy do lekarza, bo kupki
        nadal brzydkie, choc na szczescie wysypka zniknela.

        No tak, ja uzalezniona tez od forum, ale pocieszam sie, ze moj synus tez
        uzalezniony - od cycusia.
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:15
          hi hi hi jak widać towarzystwo uzależnionych tutaj smile) Dobrze, że smyki za czas
          jaki będzi można "odzależnić" a nas obawiam się, że nie smile) Ale to jest bardzo
          miłe uzależnienie smile)
          W domu tak parno, że mi się nawet obiadu robić niechce. Jakaś burza wisi w
          powietrzu.

          Ach te teściowe, mam nadzieję, że my jako teściowe (in spe) będziemy lepsze smile)
          no nie dziewczyny?!

          idę się byczyć koło śpiących tj Szkraba i piesa smile)

          Gosia
          • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 14:23
            aha zapomniałam Wam powiedzieć iż moja teściowa powiedziała do mojej Mamy
            hahaha , że mnie nie lubi smile) Przebój roku 2004 tylko,że ja to wiem juz od
            wielu lat i szcerze mówiąc tak jak Gosia ( ta od Albercika) wyluzowałam
            No teraz idę naprawdę wyciągnąć nogi wink)

            Gosia i Mateusz (02.03)
            • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:24
              Właśnie wróciłam od dziadków z Ustki. Jestem cała spalona, Weronika wygląda jak
              murzynka, a i Tosia mimo chowania przed słońcem i smarowania filtrami ma
              opaloną buźkę.
              Czy macie jakieś sposoby, żeby dziecko nie miało zaparć? Tosia męczy się
              okrutnie. Wrzeszczy, kupę robi co 4dni, nie może oddać gazów. Błąd dietetyczny,
              a może za mało piję? Dziś spróbuję jej podać soczek jabłkowy. Może to pomoże?

              Mam pytanie do mam chodzących do multikina. Czy był już Shrek?
              • gosiaa_p do mamaweronki 10.08.04, 17:56
                spróbuj zjeść suszone śliwki ale te pakowane hermetycznie najlepiej , bo mniej
                bakterii. Tylko nie zadużo wink) U Mateusza to pomogło, jak raz zjadłam 2 kawałki
                placka ze śliwką to na drugi dzień mieliśmy rekord kupkowy - 6 jednego dnia a
                normalnie robi jak twoja Tosia raz na 4 dni smile) Pić też możesz spróbować duuużo.

                Pa

                Gosia i Mateusz (02.03)
      • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:01
        Czesc dziewczyny. Myfmyf my trenowalysmy wszystkie smoki i nuk lateksowy okazal
        sie najlepszy. Dzis rano sukces- Nicole wupila 100 ml. soku jablkowego z woda.
        Ja dolewam goraca wode przegotowana do soku prosto z lodówki i jest lekko
        cieply. Z tym smoczkiem to nie mam problemu, podejrzewam, ze u ciebie sie
        zapowietrzyl. Jak zakrecisz butle to przechyl i sprawdz czy sok sam wyplywa.
        Co do reszty naszej diety to mala tez uwielbia marchewkowa z ryzem i jablko
        gerbera. Dzienna norma to pól sloiczka zupki ipól jablka, soczek w
        miedzyczasie, najlepiej wchodzi jablk. -winogr. z hippa.
        Moja mala tez jezdzi w gondoli, bo mam stary wózek z dyza gondola, wiec sie
        miescimy. Ale od wrzesnia planuje sie przesiasc na spacerowke, która musze
        kupic. Co polecacie, dziewczyny, bo mam straszny metlik w glowie.
        Zabek coraz bardziej wystaje, drugiego nie widac.
        Pozdrawiam wszystkie, szczególnie Jole- trzymaj sie dziewczyno.Pa.
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 15:27
          Ale "Parówka" przejechałabym się nad jeziorko, a tu w pracy trzeba siedzieć do
          17.00 sad((( Jak wy kobitki macie dobrze, siedzicie w domku sad((
          Kasia
          • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 21:04
            Hej dziewczyny sama na czacie siedzę a tyle nas tutaj a tam pusto ??No cóż
            widać jestescie zajęte.Kasiu współczuję Ci tej pracy gdy za oknem takie upały
            jak Ty znosisz te rozstania z dzidzią sad(Nic więcej nie przychodzi mi do
            głowy ,synek śpi i zaraz do niego dołączam.Pa,pa
    • magdawe do mamaweronki w sprawie zaparc 10.08.04, 21:06
      Polecam lekki kompot z suszonych sliwek. Ja wypilam a Jagodka zrobila duuuuza
      kupke. Potem pomagal zwykle sok jablkowy + duze jablko (ja, nie Mala)w ciagu
      jednego dnia. Teraz nam sie uregulowalo. Kupka co 2-3 dni.
      Pozdrawiam,
      Magda
      • ainer1 probki, kino i inne 10.08.04, 22:04
        Hej!

        dziekuje za slowa wsparcia i wazne informacje - np o wapniusmile Na parterze mego
        domu jest apteka i pani mi zaproponowala wapn - 24 zl za 20 tabletek hehehe
        Piotrus wyglada dzis slicznie - buzka gladka, plamy sie zmiejszyly (po masci),
        mama na diecie smile Troche sie boje wyjazdu do teciow, ale najwyzje bede sama
        gotowac. Zreszta - kto mnie "za " dluzje wie, ze to moja kolejna juz dieta - w
        ciaty bylam na diecie dla cukrzykow wiec mam niejako wprawesmile

        Probki ktore dostalam to"pakiet startowy" nivei, pieluszki huggies (2x), probki
        z nestle i nutricii, proszek Jelp. Jak? Naisalam mail albo bylam na spotkaniu w
        fundacji Rodzic po ludzku.

        Mamoweroniki - o ile ja wiem to Shreka nie bylo, ale nie sledzilam repertuaru
        pzrez ostatnie 3 tygodnie wiec moze sie myle... Jutro leci komedia "50
        pierwszych randek" i chyba sie wybiore.

        Lemona - chyba ty mowilas ze mam gondolke? No nie calkiem : mam juz dwa wozki, w
        tym Peg-perego taka gondolko-spacerowke, ktora mzoan na plasko ukladac, ale
        ostatnio z racji reki i wygody jezdze tylko Graco CitiS[port i bardzo sobie chwale.

        Renia
    • todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 22:06
      Myfmyf: ja używam buteleczki Avent ze smoczkiem Aventu, ale tylko do mojego
      odciągniętego mleczka, a czasem herbatki HIPPa. Mała nie widzi żadnego
      problemu, tylko trzeba odpowiedni smoczek dobrać.
      Dzięki za "Pohulankę", ale katowickiej Kostuchny chyba nic nie pobije.
      Zapomniałam napisać, że u nas w Krakowie jest chyba "najlepsza" ulica w Polsce:
      nie mniej nie więcej, tylko Kupa. Na krakowskim Kazimierzu pomiędzy ulicą
      Józefa a Jakuba. Fajnie, że tam nie mieszkam, bo jak tu pisać w adresie: ul.
      Kupa?
      My też nadal jeździmy gondolką. W czerwcu kupiłam spacerówkę - Atlantico, bo
      miałm już dość ciężkiej Inglesiny Magnum, ale jednak okazało się, że jednak
      Atlantico nie jest takie super, jak mi go w sklepie zachwalano. Wcale nie
      rozkłada się na płasko i prawie nie ma amortyzacji. W związku z powyższym mimo
      iż Atlantico jest lżejsze i wygodniejsze dla mnie, dla dobra Małej wożę ją w
      gondoli, która w Inglesinie Magnum jest naprawdę "magnum" i bez problemu się
      mieścimy. A Martusia nie niszczy kręgosłupa i komfortowo jej się jeździ.

      Yasmin! U nas też był problem z jazdą w wózeczku, też musiałam nosić dziecko i
      pchać wózek, ale to było jakieś dwa miesiące temu i jakoś zanikło. Przez
      przypadek kiedyś moje dziecię porwało do zabawy pieluszkę i od tej pory inaczej
      nie jeździ i nie usypia jak szarpiąc sobie łapkami pieluszkę tetrową w
      kaczuszki... dziwne, ale prawdziwe.....

      Czy któreś z marcowych bobasów wie już do czego służy niekapek? Moje dziecię
      jakoś nijak nie może się w tym połapać, dla niej to kolejna kolorowa
      zabawka.... Z buteleczki ze smokiem coś samo leci, jak się ją przechyli, więc
      wiadomo o co chodzi, a tu ni w ząb....
      I jak ja mam Martusię do niekapka przekonać?

      Kabr4: jeziorko jeziorkiem jak się nie pracuje, ale trzeba mieć jak się tam
      wyrwać. A jak mąż z samochodem w pracy, a wraca po 18, to już o tej porze nie
      ma po co. A w soboty i niedziele (zresztą ostatnio to wogóle cały czas) w
      Krakowie leje lub zimno....
      Raz wybraliśmy się z dzieckiem, ale za dużo ludzi, krzyk, upał, Mała nie może
      sobie usnąć, bierze do buzi łapki, do których mimo moich usilnych starań
      przykleja się piasek... Bardziej się człowiek nadenerwuje niż coś z tego jest.
      A bez dziecka się nie da, jak się karmi... Raz tylko udało mi się Babcię
      zmęczyć do opieki, odciągnęłam jedno mleczko, ale jechaliśmy tam, z powrotem i
      kąpaliśmy się z zegarkiem w ręku i wywieszonym językiem.
      wink))
      Myślę, że jak wprowadzimy inne jedzonko, słynne słoiczki to będzie lepiej,
      tylko że wtedy to się lato skończy.

      Gochagocha: Super hobby jak na kobietę, jestem pod wrażeniem.
      A z Balneum żadnego osadu nie mieliśmy. Mąż mył zawsze wanienkę zaraz po
      kąpieli mydełkiem Nivea i było OK. Balneum Hernal F do kąpieli, a do smarowania
      buzi Oilatum soft krem oczywiście.

      Muszę się pochwalić, że kupiłam łóżeczko turystyczne i 22 sierpnia i my
      jedziemy na wakacje. Dwa tygodnie nad jeziorkiem. Bajera!!!!

      wink))
      Pozdrówka dla Wszystkich!

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 22:53
        No czesc, dzis troszke wiecej.

        Wczoraj poszlam po ten rower (zostawilam Hanie na 5 minut i jka wrocilam, to
        strasznie plakala, ale jakbym byla w WC, to tez by sobie plakala, wiec nie mam
        wyrzutow sumienia). Kolo 23:30 Krzysiek wrocil no i ochrzanil mnie, ze Hania
        plakala, ze rower dla mnie wazniejszy i w ogole (o tym ze plakala poinformowala
        go siostra, ktora przechodzila kolo domu i nie zajzala nawet co sie dzieje :-
        /). Troche sie zarlismy, duzo mi powiedzial raniacych slow, ja mu tez duzo
        powiedzialam, ale na najwazniejsze pytanie "kim dla niego jestem" nie uzyskalam
        odpowiedzi. Powiedzialam, ze nie jest mi tu dobrze i w ogole duzo wygarnelam i
        powiedzialam, ze przez to, ze nie wiem na czym stoje i kim dla niego jestem, to
        13 (etedy co szczepienie Hani) chce pojechac do Gdanska i zostac juz tam na
        stale. Po tych slowach nastala cisza i spokojnym cichym glosem spytal mnie czy
        jestem pewna, zeby zostac w Gdansku. Jakos rozmowa wyszla na dziwna i zasnal,
        pozniej ja tez. Rano poszedl do pracy i zadzwonil kolo 7mej zebym poszukala
        komorki, bo chyba ja gdzies wczoraj posial. Chcial, zebym przyjechala do niego
        do pracy, bo zalatwil sobie zastepstwo, bo "chorowal".
        Przyjechalam no i rzeczywiscie byl w kiepskim stanie uncertain o 14:55 przyjechala
        jego zmienniczka no i pojechalismy do Kuznicy (ja prowadzilam hihihi dal mi
        samochod - szok). Powiedzial, ze jak tylko spojzy na piwo, to mam mu zdzielic,
        ze juz nie bedzie pil, ze sezon dla niego sie juz skonczyl. Wyjatkiem ma byc
        jeden dzien (21.08), kiedy to jego kolega ma urodziny, a siostra imieniny - no
        coz. Na szczescie wczoraj gotowalam rosol, wiec to go troche uleczylo.
        Generalnie dzis sie staral, ale czym jest kropla w glebi oceanu? W nocy
        prosilam go zeby sie zastanowil nad wszystkim, nawet nad znalezieniem innej
        roboty (nie probuje i mowi, ze nic innego nie dostanie, ze jak zalatwie mu
        prace w telekomunikacji przy kabelkach, to przyjedzie). Co to, ma byc? CDN
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 10.08.04, 23:07
        CD wink

        Tak wiec idzie ku lepszemu. Chyba nabralam dzisiaj nowa dawke sily i energii do
        prob. Co mi innego zostalo? Musze byc twarda i sie nikomu nie dawac, bo inaczej
        zwariuje, choc i tak czasem mysle sobie, ze ze mnie wyrodna matka, gdy Hania
        placze a ja po wielu probach przekladania i tulenia opadam z sil, zostawiam ja
        placzaca, sama siadam obok i zatykam uszy, bo ilez mozna? Smama nie dam rady
        tego wszystkiego zniesc. Teraz Haneczka spi w poprzek lozka hihihi, a rano
        pewnie bedzie na brzuszku i z nogami tam gdzie byla glowa hihihi... to jest
        mala agentka.

        Dzieki, za te slowa dziewczyny, pomagaja mi w tym, bo sie zastanawiam nad soba
        i tym wszystkim co sie dzieje no i podnosza mnie na duchu. BEDE TWARDA wink
        hehehe tak sobiemowie, a i tak czesto wyje w poduszke i zasypiam nad ranem,
        pozniej karmienie i tak co 2-3 h, wiec chodze niewyspana pomimo iz Hania
        przesypia w nocy 5-7 h.

        Dzis jest strasznie duszno i mnostwo wody pije.

        Z kupkami Hani tez roznie bywa i chyba jutro zrobie kompocik z suszonych sliwek
        i jablek big_grin Dzis po 5 dniach udalo sie jej wyprodukowac plasteline wink

        Nic to koniec na dzis pisania ide kimac, bo padam z nog.

        Dobranoc

        Pozdrawiamy J&H
        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 08:14
          Inga (Todzio1) to nie hobby niestety. Choc bardzo chcialabym. Rzadko udaje mi
          sie wyrwac, zeby tak sobie pojezdzic. No ale cos w tym jest bo lubie i tyle.

          Prawdziwym moim hobby bylo zeglarstwo. Kazde wakacje w liceum i na studiach
          spedzalam na mazurach zeglujac na omegach a potem jak sie czlowiek zrobil
          wygodniejszy na orionach (kabinowka). Podczas jednych wakacji "splywalismy"
          nawet z mazur rzeka Pisa do W-wy. To byly cudowne chwile. Gdy ogladam zdjecia z
          tamtego okresu az mi sie lezka kreci w oku. Wtedy ten sport byl dostepny dla
          przecietnego zjadacza chleba, nawet student mogl sobie pozwolic na wynajecie
          jachtu. Teraz czasy sa juz inne a i mazury sie zmienily.
          Ale bardzo, bardzo chcialabym kiedys jeszcze zabrac dzieci i Andrzeja w tamte
          strony i poplywac, pokazac im gdzie spedzalam chwile mlodosci. Eh ...

          Poki co 2 lata temu bylam z synkiem i rodzicami na wczasach wlasnie na
          mazurach. Bylo mi tak przykro gdy ogladalam jeziora od strony ladu, widzialam
          te piekne zaglowki sunace po wodzie ...

          O rany, koncze. Nie wiem co mnie tak wzielo.
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 09:36
            Gosiu,

            ja co prawda raptem 3 razy plywalam, ale zaliczylam tzrymanie steru i ostre
            pzrychyly plus umiem spiewac szanty (to byl warunek zeby mnei wzieli na npoklad
            heheh). Tez mi sie podobalo, ale nie mam kogo namawiac neistety sad

            Czy ktos sie dzis do kina wybierze? Uwaga: jest tam KLIMA! smile

            RENIA
            • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 09:50
              Oj z zeglarstwa to ja tylko szanty umiem spiewac, ale moja najblizsza
              przyjaciolka to tez maniaczka zeglarstwa i co roku przynajmneij miesiac spedza
              na jachcie smile)

              My wlasnie wrocilismy od lekarza i no cóz... waga 8060 smile) Lekarz podejrzewa u
              malego alergie na marchew, mam wrocic do karmienia wylacznie piersia, a jak
              skonczy 6 miesiecy to podac mu zupke bobovity z dyni.Powiedzial, ze jak mu sie
              znudzi ta zupka, to najwyzej bede musiala mu zaczac gotowac sad( Oczywsicie nie
              jest jeszcze przesądzone, ze nie bedzie jadl marchwi, mam sprobowac ponownie za
              jakies 2-3 miesiace.
              No i lekarz byl zdziwiony zebami Alberta, oraz mocno rozpulchnionymi dziaslami
              na gorze (powiedzial, ze te na gorze tez juz ida).
              Zielone kupki moga wystepowac nawet do tygodnia po alergenie, a jak nie, to
              mamy zrobic badanie moczu, echhhhh.... Oby mu minelo.
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 10:20
              ehhh jak to było miło na wodzie smile) a teraz mój patent leży sobie schowany w
              szufladzie i czeka sad( maż woli pływać sobie na materacu wink) stare dobre czasu
              kiedy się pływało po Zatoce Gdańskiej lub po Jezioraku " to se ne wrati" sad(
              teraz została mi tylko druga naniętność czyli psiarstwo. Jak mówi mój dobry
              przyjaciel "zeszłam na psy" wink) on zresztą też smile) to hobby też stało się
              kosztowne. No cóż ktoś powiedział, że przyjemności kosztują smile) Szant nie
              śpiewałam ( chyba po kilku....) bo głosik mój raczej do chóru się nie nadaje smile)

              Gosia ( ta druga)
              • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 12:52
                Cześć Dziewczyny!
                Odwiedzam forum co kilka dni, i mam czytania a czytania!
                Haneczka spała dzisiaj lepiej - obudziła się tylko 2 razy na karmienie. U nas
                upały więc spacerki raczej rano i po południu. Jak byłam ostatnio u lekarki, to
                dałą nam skierowanie na morfologię dla Haneczki.Powiedzała, że to rutynowe
                badanie w 5 miesiącu, żeby sprawdzić czy dziecko nie ma mało żelaza i nie
                wprowadzić jakiegoś preparatu z żelazem. Czy robiłyście dzieciaczkom
                morfologię? Jak to wyglądało - pewnie z paluszka jak mniemam:0
                kabr4-tak, w mojej dzielnicy jest kopalnia Murcki, która nadaje mojej dzielnicy
                prawdziwie śląski charakter...
                myfmyf - my też w gondolce- maleńka nie bardzo protestuje przeciw jeździe na
                leżaka, a jak nie może wytrzymać, to zawsze wożę ze sobą nosidełko Womar,
                zawsze to wygodniej niż trzymać ją na rękach, no i nie marudzismile
                Ja jeszcze Hanusi nic nowego nie dałam, cały czas cycuś, ale ten dzień się
                zbliża, opiszę wrażenia.
                Jakie witaminki biorą Wsze dzieciątka? Hanuś bierze vit d3 kropla dziennie i
                vit C w "Juwicie" - 5 kropelek dziennie.
                jollyg-a propos twojego pomysłu żeby wszystkie dzieciaczki i mamy się kiedyś
                spotkały - super, jak myślicie może roczek naszych dzieci uczcimy razem
                spotkaniem? Tylko gdzie? Musiałybyśmy znaleźć kompromis.
                Co do teśców to która z Was tak na 100% i z ręką na sercu jest z nich
                zadowolona? Ja nie będę się nad tym rozwodzić, żyję z nimi oficjalnie
                poprawnie, ale myślę swoje i staram się nie przejmować, chociaż wiem że czasem
                trudno wziąć niektóre teksty na luziesad
                Wykorzystując urlop Tomaszka, robimy remont przedpokoju, czy Wy też nie
                cierpicie remontów, bałaganu itp? Ja tak, ale wiem że później będzie ślicznie,
                mam nadzieję.
                Pozdrawiam wszystkie, pa!
                ola i hania - moje szczęście
              • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:01
                Taaa, beztroskie lata mlodosci juz nigdy nie wroca.
                Teraz mam 33 lata, dwojke dzieci i codzienne troski, o ktorych wtedy nie mialam
                pojecia.
                Praca, zakupy, gotowanie, sprzatanie, pranie, prasowanie ... jakiez to wszystko
                prozaiczne i szare.

                Ale tu kolo mnie lezy promyczek, smieje sie glosno i radosnie wierzga gdy na
                niego patrze, drugi promyczek codziennie przed snem mowi: "Kocham cie mamusiu",
                trzeci promyk jest kochanym, uczynnym, wyrozumialym partnerem.
                Sa jeszcze kochajacy rodzice, ktorzy tyle mi wybaczyli i na nowo zaufali.
                Jest piekne lato i cudowne chwile z moja coreczka.

                Czegoz chciec wiecej ?

                PS. Zezarlam ciastko z kremem, porzeczkami i galaretka + ogromny kawal placka
                ze sliwkami. Teraz czekam na efekty u Agatki.
                • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:12
                  To znów ja-przypomniało mi się, że wczoraj kupiłam Hani nową zabawkę, za którą
                  przepada - taką książeczkę z ceratki, mięciutką i piszczącą, Hania "czyta" ją
                  namiętnie wszystkimi częściami ciała, to super, bo wszystkie zabawezki-
                  grzechotki-gryzaczki już ją znudziły.
                  Aha, w Rossmanie (przynajmniej w Katowicach, ale może też w innych miastach i
                  sklepach) jest promocja na chusteczki Pampers zielone i białe - dwa opakowania
                  za 13.50PLN, kupiłam sobie zapasik.
                  gochagocha - ja też czasem uświadamiam sobie jaka jesem szczęśliwa - zdrowe
                  dzieciątko, kochający mąż, superrodzice, siostra, mamy mieszkanie, mąż pracę i
                  się kochamy - czym się martwić? Jak by to było fajnie, jak człowiek stale o tym
                  pamiętał i nie przejmował się głupotami?
                  Uśmiechnijcie sięsmile))
                  ola ihania-moje szczęście
                  • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 13:54
                    To ja dołanczam do Gosi i Oli. Jetsem szczęściarą. Mam Bartusia i mężą, kochaną
                    siostrę i szwagra, przesłodkiego chrześniaka i wspaniałych rodziców, oboje z
                    mężem mamy pracę. To co że czasem się kłócimy, to co, że synuś nie zawsze chce
                    spać w nocy...to są same drobnostki. Dzięki dziewczyny, przypomniałam sobie ,
                    że ja też nie powinnam narzekać!
                    Całuski
                    Dobrze Was mieć
                    kasia
                    • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 14:35
                      Mnie tez jest dobrze. Mam cudownego meza (wczoraj mielismy 2 rocznice slubu ),
                      ukochana córcie, psa, prace (nedzna, ale zawsze ) i duzo optymizmu. Sa minusy,
                      ale staram sie nie przejmowac, chociazby tym, ze od poniedzialku do piatku
                      jetsem sama w domku, ze nikt z rodziny nie mieszka w mojej miejscowosci i ze
                      czasem brakuje sil. Wczorajsza rocznice tez spedzilam przed kompem czatujac z
                      mezem o milosci. Ale dostalam piekny prezent od córy, która pierwszy raz w
                      zyciu sama zasnela wieczorem. Po prostu zostawilam ja w lózeczku, a ona
                      przekrecila sie na boczek i tak zasnela - az nie moglam uwierzyc. Dzis dostalam
                      od pediatry opieke na mala, która przeciagniemy na maxa (60 dni ), tak ze mój
                      powrót do pracy odsunie sie w czasie. Hurra!
                      Wazymy 6800g. a za 4 dni konczymy 5 miesiecy. I jak tu sie nie cieszyc?
                      Pozdrawiam wszystkie sentymentalne mamy i ich dzieciaczki.
                      Marzena i Nicole.
                      • gosiaa_p do nicole369 12.08.04, 00:42
                        jak mozna załatwic opieke nad dzieckiem z lekarzem? tez bym wolala posiedziec
                        dluzej z malym niz isc do pracy

                        Gosia i Mateusz (02.03)
                        • gosiaa_p cisza nocna ;)) 12.08.04, 01:09
                          siedze siobie ściągam mleczko i czytam ta lekturke. W domu cisza wszyscy śpia a
                          komp mój.
                          Matti bardzo chętnie wsuwa deserkismile) otwiera dzioba, że aż miło. Cieplutko w
                          domku tak ,że Matti śpi z nóżkami na kołderce podobnie jak ja. Ah te geny wink)
                          Jak lezy to sie tak fajnie wykreca dupka plasko a reszta ciałka przekręcona.
                          Jest ciut złośnikiem ( ponoć po mnie jak twierdzą co poniektórzy z rodziny
                          czyli mama i mąż ich opinie sa tendencyjne) jak mu się chce zabrać zabaweczki
                          to się denerwuje. Od paru dni zaobserwowałam, że jak pies siedzi naprzeciwko
                          nosidełka to Matti wyciąga do niego rączki bo ,że jak obok to już potrafi go
                          złapać. Powoli zaczyna się ściąganie obrusów. Dzisiaj prawie by ściągnął obrus
                          z kawą i talerzykiem. Siłacz ten mój synek.
                          Uwielbiam przytulać się do mojego Szkraba.Tymbardziej ,że on też lubi si wtulić
                          we mnie.Czasami zdarza się nam popoludniu przy karmieniu tak zasnąć.
                          Dzieci pachną taką słodzyczą, niewinnością. Wogóle to są takie rozkoszneeeee smile)

                          Jolka podziwiam cię poraz kolejny, ja nieumiem robić pierogów smile) Jesteś
                          skarbem czy ten twój chłop tego niewidzi smile)
                          Pozdrowionka
                          Gosia i Mateusz (02.03)
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 14:26
      Ale wy dzisiaj radosne, sikorki!
      Ja też się cieszę, bo ... mój mężulek pojechał do pracy i wróci może w piątek po
      południusad( A ja miałam plan - zrobić ogórki kiszone,a teraz to nie wiem czy
      zdążę w ogóle kupić (koniec sezonu, jakaś choroba je "wykończyła" i są
      odpowiednio drogie). No cóż, on z tych co 5 min. w miejscu nie usiedzi.
      Wyjątkowo pracowity mąż mi się trafił (np. dom sam wybudował)smile)
      A i u mnie zawitało słonko od 2 dni i jest całkiem cieplutko.
      Zuzka od paru dni chodzi jak krab tyle, że tyłem (opiera się na nogach i głowie
      i hop, coraz sprawniej jej to idzie). Poza tym dużo "mówi", a raczej popiskuje
      sobie - zabawnie to jej wychodzi(coś jakby mruczando, nie wiem jak to
      wytłumaczyć). No i pocą jej się stópki - pewnie dostanie drugą kropelkę
      Vigantolu tj.D3 (żeby krzywica jej się nie przydarzyła) - muszę zapytać lekarza,
      bo do szczepienia idziemy dopiero 8.09. W tej chwili najchętniej bawi się
      rączkami - ależ dziecko potrafi się długo w nie wpatrywać!
      Dziś idę wreszcie do gina - co się dowiem to wam się "pochwalę" na czacie
      (gdzieś +-22.00 bo wcześniej pewnie te moje urwipołcie nie pójdą spać).

      aha i jeszcze jedno, bo mnie mocno ruszyło:
      jollyg - ja bardzo podziwiam twoją cierpliwość do tego chłopa, bo ode mnie to
      już dawno dostałby po ... głowie i tyle mnie widział. Ale to Ty dajesz mu szansę
      i mam nadzieję, że on tego nie zmarnuje.
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 18:24
      Cześć!
      Byłam kupic dzisiaj upatrzoną spacerówkę Inglesinę Max. Jest śliczna!!! Jestem
      w niej zakochana! A wygląda dokładnie tak: www.inglesina.pl/katalog.php?
      id=162&kat=13&rodz=40
      Nie wiem czy się to da skopiować...
      Na razie woziłam Kubę po mieszkaniu i był zachwycony, a jutro pierwszy spaceek
      w terenie.
      mam nadzieję, że będę dziś na czacie, a Kuba zaśnie grzecznie przed 22-gą.
      Pozdrawiam1 Basia
      Aha! Ja też z gatunku tych szczęśliwych!
      • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 11.08.04, 18:25
        Nie skopiowało się, może teraz się uda:
        www.inglesina.pl/katalog.php?id=162&kat=13&rodz=40
        • gochagocha Do baszaj: 11.08.04, 20:03
          Basiu !!! Domyslam sie nawet gdzie zakupilas Inglesine. Dobrze sie domyslam ?
          Wozeczek bardzo ladny i ten kolor tez super. Ciekawa jestem co Kubus na to.

          My oprocz spacerowki, ktora byla w komplecie do Quinny mamy jeszcze spacerowke
          (laske) po Mateuszku. Jest w dobrym stanie, mysle ze Agatka jeszcze z niej
          skorzysta. To Wojtus Deltima ale z tego co widze w ich ofercie nie ma juz
          takich wozeczkow. A szkoda bo przez blisko 3 lata uzytkowania sprawowala sie
          bez zarzutu.
          • baszaj Do Gochagocha 11.08.04, 21:05
            Hihi! Dobrze sie domyślasz!
            Całuski! Basia
          • ankubek ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 21:06
            • ankubek Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 21:24
              no super, dalam enter i poszlo!Wrocilismy dzisiaj od rodziny ze wsi i troche
              mialam czytania - ale jak milo.

              duzo tego wszystkiego bylo, az nie wiem od czego zaczac.
              Smieszne dzielnice - Ostatni Grosz.
              Balneum Hermal Plus - sprawdzal sie u nas bardzo dobrze.

              Jollyg - jestes bardzo dzielna!!!, ale rodzi sie we mnie pytanie czy ten chlop
              jest tego wart?Oczywiscie ty wiesz najlepiej...

              Asiadeb dobrze ze macie juz ten zabieg za soba, pamietam jak rozmawialysmy i
              ciagle sie zastanawialam na kiedy mialas termin.

              Reniu mam nadzieje, ze to nie AZS, a jesli tak to zycze wytrwalosci, bedzie
              dobrze, bo musi tak byc!

              Dziewczyny ja tez z tych szczesliwych, bylam dzisiaj na spacerku polna, wiejska
              droga i bylo mi tak dobrze...Martynka slodko sobie spala, sloneczko swiecilo
              akuratnie, lekki wiaterek.Kochajacy maz, zdrowe dziewczynki, kilkoro
              wspanialych przyjaciol, praca, mieszkanie.Sporo roznych problemow, ale to
              cudownie umiec cieszyc sie drobnostkami.

              Temat tesciowych ostatnio mocno walkowany.Zastanawiam sie co w tych relacjach
              jest nie tak, ze wiekszosc z nas narzeka.Sprawa dosc skomplokowana, ale tak
              naprawde stara jak swiat, czy jestesmy wstanie cos zmienic? no i oczywiscie czy
              chcemy?

              Rozwoj Martyni daje nam bardzo duzo radosci, bo z kazdym dniem pojawia sie cos
              nowego.Przekrecanie z brzuszka na plecy i odwrotnie jest juz codziennoscia,
              wyjezdzanie z fotelika, jesli jej sie nie zapnie pasami tez juz rutyna.Zabawki
              swietnie chwyta w raczki no i oczywiscie wszystko pakuje do buzi, glosno sie
              smieje i duzo mowi.Ulubiona pozycja?Oczywiscie siedzenie i noszenie jej na
              rekach przodem do swiata.Ja tez mam obawy co do tego jej siedzenia i staram sie
              zeby nie bylo tego za duzo.

              Pozdrawiam Aneta (Martynka 17.03;Agata 1998)
              • iwo_72 Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 21:52
                Dwa dni nie zagladalam i ledwo sie połapałam i przeczytałąm
                wszystko...ufffffffffff.

                My cały czas w górach i jeszcze troszkę bedziemy. Pogoda łądna i oby tak
                zostało. Małgosia chyba zareagowałą na zmianę wody bo dizś taką dziwną kupkę
                zrobiła - bardzo twardą!!! Czy to może być od wody???

                Spróbuje wejść jeszcze na czata ale nie wiem ile wytrzymam - jestem śpiąca...
                • mamaweronki Re: ale sie za wami stesknilam!! 11.08.04, 23:56
                  Dzięki dziewczyny za rady co do kupki. Zastosowałam i śliweczki i soczek
                  jabłkowy i efektem byly 3 wielkie kupy. Nadal się jednak darła, chyba mimo tego
                  brzuch ją bolał. Nie mam już sił na tą dziewczynę sad
                  Wigantolu w takie ciepłe dni mamy nie podawać-tak powiedziała wczoraj lekarka,
                  a jutro idziemy na kontrolę do ortopedy to jeszcze jego się zapytam.
                  Dzięki Renia za odpowiedź o multikinie.
                  miałam więcej popisać ale Tośka znów wyje,buuuuuuu
                  pozdr
                  • mamaweronki Shrek w multikinie 12.08.04, 00:03
                    Wow dziewczyny, właśnie odkryłam że w przyszłą środę w całej Polsce w
                    Multikinie o 12 będzie leciał Shrek.może się spotkamy w kinie? Co wy na to
                    Warszawianki? Te 10zł to nie majątek, a kino przystosowane dla mam z maluchami.
                    • cloud-ac Re: LISTA 12.08.04, 00:20
                      Wpisałam imiona - żeby było milej (szczególnie na czacie), jak coś poch... to
                      poprawcie. Baszaj może coś z tym zrobi.

                      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                      3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                      5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                      6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                      7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                      8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                      9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                      11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                      12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                      13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                      14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                      15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                      16) asiadeb [Asika]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                      17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                      18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                      19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                      20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                      21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                      22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                      23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                      24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                      25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                      26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                      27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                      28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                      29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                      30) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                      31) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                      32) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                      33) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                      34) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                      35) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                      36) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                      37) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                      38) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                      39) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                      40) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                      41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
                      • jollyg Re: LISTA 12.08.04, 00:29
                        MOje dane sie zgadzaja, co prawda wole Jolka od Jola, ale moze tak zostac smile

                        Dzis Krzysiek sie spisal nawet, wzial Hanie na dwor i moglam sobie spokojnie
                        pogotowac. Po raz pierwszy robilam pierogi z miesem (nigdy farszu miesnego nie
                        robilam). Wyszly znakomicie smile nawet Krzysiek pochwalil i choc juz sie nie
                        miescily jadl dalej hihihihi.

                        Cos o Hani smile
                        Moja mala Haneczka codziennie przewraca sie na brzuszek... ale tak smiesznie...
                        nozkkami i brzuszkiem lezy na brzuszku, ale gorna czesc tulowia jest na boku
                        hihi, dlatego sie przekreca z pleckow "na brzuch" i zaraz odwrotnie smile Od
                        prawie 2 tygodni spi tylko w pieluszce i przykryta jest tetra, jak spia Wasze
                        Maluchy?

                        Kurcze nie zdazylam na czat z Wami, ale jeszcze kiedys mam nadzieje sie uda smile

                        Pozdrawiamy

                        Jolka i Haneczka
                        • gochagocha Czat 12.08.04, 07:58
                          A ja sie wczoraj zabralam za obrobke zdjec z chrzcin (trzeba po pare zdjec
                          podarowac rodzinie) i o czacie przypomnialam sobie ... dzis rano hehe

                          Jollyg - ale mi narobilas smaka tymi pierogami !!!
                          • mamazuzanny Re: Czat 12.08.04, 09:21
                            Witajcie,
                            sorki że tak wczoraj nagle znikłam z czata, ale net mi wcięło (osiedlowa sieć
                            padła z powodu serwera). Więc nic innego mi nie zostało jak pójść spać. Szkoda
                            że sobie dłużej z Wami nie poczatowałam sad.

                            Pisałyście o szczęściu, ja też jestem teraz szczęśliwa dzięki mojej Zuzi, że ją
                            mam i jest na świecie, jestem szczęśliwa mimo że brak mi tych rzeczy o których
                            piszecie. Nie mam kochającego męża ani w sumie nikogo kochającego, własnego
                            mieszkania (mieszkam z rodzicami), pracy (no ale może to się zmieni) i co za
                            tym idzie z finansami bardzo krucho u mnie. Ale mam rodziców, przyjaciół i
                            najważniejszą osóbkę w moim życiu - Zuzie. I to mi wystarcza do szczęścia smile)).

                            W sobote mam chrzciny - wyprawiam w domu, liczba gości: sztuk 8 plus Zuzia i
                            ja = okrągła dziesiątka smile. Dzisiaj sprzątanie, jutro gotowanie.

                            Na tym kończe bo mała już mi się obudziła.
                            Pa
                            Ania
                            • mamaweronki Re: Czat 12.08.04, 09:39
                              A co trzeba zrobić żeby dostać się na czata?
                              • cloud-ac Re: Czat 12.08.04, 10:29
                                mamaweronki - pozwoliłam sobie i wysłałam na priv gazetowy.
                                No i było całkiem fajnie, yasmin zrobiła nam jeszcze kurs gg, a ja dziś mam oczy
                                na zapałkach, bo moja Sara co prawda wczoraj padła ok. 18.30, ale za to dziś
                                wstała o 6.30 (ja sobie przysnęłam, a wiecie co może taki 2,5-latek nabroić w
                                domu - np. placek do kawy miałam ....posolony).

                                Zuzka dziś częściej mi się budziła (choć Małgosi Iwony nie przebiła) - o 2,4,5,7
                                i 8.30, a teraz rozrabiają obie z Sarą smile

                                Nie wiem co miałam jeszcze napisać- Sara zamęcza mnie o bajki na kompie (mamuś
                                może Pinokia, a może Pocahontas?).
                                • moniko25 Re: Czat 12.08.04, 11:21
                                  Witam ja wczoraj nie mogłam dostać się na foeu czy wam też to sie przytrafia?
                                  Monika&Sandra
                                • cloud-ac Re: do moniko25 12.08.04, 12:16
                                  tu masz link o linkach
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593
                                  • moniko25 Re: do moniko25 12.08.04, 15:22
                                    jeszcze zaz dzieki moze sobie z tym poradze a narazie moją Sandrę można
                                    zobaczyćna "zobaczcie"pod tytułem "Sandra Moniki&Mariusza"
                                    • nicole369 Re: do Gosiaa-p 12.08.04, 16:39
                                      Opieke zalatwilam w ten sposób, ze powiedzialam lekarce o tym , ze karmie tylko
                                      piersia ichce karmic do konca 6 mies. ,ze mala nie umie pic z butli i bede
                                      miala problem ja zostawic. Oczywiscie troche wszystko ubarwilam, np. ze nie
                                      moge isc na wychowawczy, bo mam umowe tylko do konca roku i mogliby mnie
                                      zwolnic. No i bez problemu moge ciagnac cale 60 dni.
          • kabr4 Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:02
            A ile ten wóżek kosztuje? Też muszę coś kupić.
            Kasia
            • yasmin24 Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:36
              Basiu, ja tez jestem ciekawa cent tego wozeczka... fajniutki jest
              • yasmin24 Re: MARZEC 2004 12.08.04, 11:44
                A ja wlasnie wrocilam z pracy, zlozylam wniosek o wychowawczy, echhh jakos
                dziwnie sie z tym czuje. Bo nic, moze sie cos trafi ciekawego.
                Albert noc przespal, troszke tylko sobie poplakuje przez te gorne jedynki, ale
                pocieszam sie, ze juz jak te zeby wyjda, to z nastepnymi bedzie latwiej.
                Dzisiaj jak na razie nie bylo jeszcze kupki, mam nadzieje, ze juz nie znajde w
                pieluszce tej zielonej breji...
                Dziewczyny, kupilam w leclerku w promocji pampersy, po 39,90 + paczka
                chusteczek gratis. A maz kupil ostatnio mlodemu pampersy active fit - zapiecia
                sa rewelacyjne, takie streczowe, no ale cena powala...
                • moniko25 Re: MARZEC 2004 12.08.04, 11:50
                  gośiu mam pytanie jak zrobiłaś że sygnatura jest u ciebie na czerwono?
              • baszaj Re: Do baszaj: 12.08.04, 11:55
                Wózeczek kosztował 780 zł w hurtowni w Zabrzu, do tego folia przeciwdeszczowa
                20 zł i parasolka 30 zł. Ciekawe jakie są ceny w innych regionach...
                Czekam aż sie Kuba obudzi i idę z nim na pierwszy spacerek- potem zdam
                relację smile.
                Na razie łażę koło wózeczka, składam, rozkładam jeżdżę po
                mieszkaniu...rany...chyba mi odbiło...

                Fajnie było pogadać na czacie- musimy tak częściej. Kuba obudził się ok. 3 w
                nocy więc trochę pospałam, potem pobudka o 6.40 i o 8.30. Teraz padł jakieś 15
                minut temu.

                Pozdrawiam! basia
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 13:44
                  Cześć mamy i dzieciaczki:
                  Wreszcie będę pisać jak człowiek, z polskimi literami.Wczoraj tak miło się
                  gadało ale niestety moja Siła Wyższa szybko zgłodniała i musiałam pędzić.
                  A dzisiaj od rana piorę i prasuję bo w sobotę rano jedziemy wreszcie do
                  Karpacza.Trochę boję się podróży, ale wiem ,że niektóre mamy i maleństwa już
                  jechały to i my jakoś dojedziemy.

                  Rano byłam w pracy zobaczyć co tam dla mnie szykują po powrocie.Ale mam
                  mieszane uczucia...
                  Niby wszystko gra, ale tak mi żal zostawiać Martynkę!

                  Zaserwowałam jej dzisiaj zupkę jarzynową z Bobovity, poszło całkiem
                  przyzwoicie, ale kupię tą z ryżem, bo tak zachwalacie...zobaczymy.

                  Noc u nas jak zwykle kiepska, dobrze że rano wstała "dopiero" o 6.45, wiec
                  chyba mogę powiedzieć, że jestem wyspana.
                  Teraz mała śpi, duża rysuje a tata gotuje obiad,więc ja wykorzystałam chwilę
                  zeby do was zajrzeć.

                  Pędzę do prasowania, wyobrazacie sobie - w ten upał!!!
                  Aneta.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 13:30
      Ale fajny ten wozeksmile) Tez bym sobie cos kupila, hihi, ale po to wlasnie
      kupowalismy 3funkcyjny, zeby bylo na dluzejsad Tak wiec -teraz jeszcze gondola,
      jesien/zima - spacerowka, a dopiero na wiosne jakies nowe lekkie cackosmile

      Udalo mi sie zalatwic chrzciny. Jestem szczesliwa, bo bylam przekonana, ze mnie
      ksiadz wywali (my - bez slubu, po rozwodach, chrzestny - to samo), a tu - mila
      niespodzianka. Ksiadz w naszej parafii nie widzial z tym problemu. Super! Tak
      wiec chrzciny - 4.09. Mam juz zamowiona fajna knajpke - styl wiejski, teren
      stadniny. Teraz szukam sukienki. Nie wiecie gdzie w Warszawie sa ladne? Na
      razie jestem napalona na kolekcje z www.mininiebo.pl ale one sa bez rekawkow i
      troche sie boje, ze Jagodce bedzie zimno. Szukam jeszcze.
      Dziewczyny, co jeszcze jest potrzebne do chrztu? Swieca? I taka szatka do
      polozenia na dziecko tez?
      Zapomnialam wczoraj o chatciesad((((((
      Buziaki.
      • xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 15:50
        Witajcie,
        troche aktualnosci:
        Karolinka kończy za 9 dni 5 miesięcy, waży 7070 i ma 65 cm. Nie potrafi jeszcze
        z brzuszka na plecy, ani odwtonie. Je zupki jarzynowe i deserki od 5-go
        miesiaca. Ja wracam do pracy od października. Niania prawie wybrana, ale nie
        jest łatwo. A na kiedy macie wyznaczoną kolejna wizyte na szczepienie. Nam dali
        termin dopiero na 18 listopada? Cikawe, czy cos im sie nie pomieszło.
        pozdrawiamy
        Agnieszka i Karolinka
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 16:54
          Jetsem zła!!! Piszę po raz trzeci bo wciąż wcina mi moje posty sad((
          xyz24- na szczepieniu byliśmy we wtorek 10 sierpnia i następne mamy już 21
          września, więc faktycznie u Ciebie coś namiesali.
          Kasia
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 21:42
            No i kolejny dzień urlopu za nami.... Dzisiaj zrobiłyśmy zakupy na zapas w
            Realu w Nowym Sączu. WYprawa oczywiście całą piątką (Ja z dziewczynkami i moja
            przyjaciólka z córeczką) ale poszło gładko i sprawnie!!!
            Po południu udało mi się wyrwać na poł godzinny masaż - dzieciakami zajmowała
            się moja przyjaciółka z Anią, a później ona poleciała też się wymasować. Teraz
            kręgosłup znów nadaje się do użytku - w sobotę powtórka.
            Tu na wsi udało mi się znaleźć Panią która przychodzi co drugi dzień pomóc
            troszkę w porządkach, poprasuje i ugotuje!!!! Dzisiaj mieliśmy ruskie
            pierogi!!!!!! SUPER PYSZNE!!! Pewnie nie takie dobre jak Joli z mięskiem ale
            były dobre. I tu gratulacje dla Jolki!!! Ja pierogów nie umiem i chyba się już
            nie nauczę robić!!

            Jutro ma się nam pogoda troszkę popsuć ale tylko na jeden dzień, zobaczymy.
            Lecę spać bo moje małę szczęście dzisiaj pobudkę o 5:30 zrobiło i trochę jestem
            padnięta - a i tak kilka pobudek w nocy mnie czeka!!!
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 12.08.04, 16:38
      Cześc!
      Jesteśmy po spacerku nowym wózeczkiem. Było suuuper!!!
      Kuba zachwycony- w końcu mógł oglądać świat- niby też na leżąco, ale
      zdecydowanie więcej widział. Zasnął po ponad godzinie jeżdżenia i to jak go
      ustawiłam przodem do bardzo nudnej ściany (wszystko inne było zbyt ciekawe żeby
      spać). AAAA...i obyło się bez wrzasków, jak to wcześniej miał czasem zwyczaj
      czynić.
      Wózeczek fajnie się prowadził (może z wyjątkiem jazdy do tyłu), lekki, dość
      miękkie zawieszenie jak na taką spacerówkę. Żałuję tylko że nie zabrałam z domu
      parasolki na słońce, bo buda nie zawsze starczała.
      A i co ważne- wózeczek wchodzi nam do bagażnika Ticusia!

      Pozdrawiam cieplutko (taki u nas upał)! Basia
      • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 05:28
        Hej dziewczyny,Iwonko ,ale Ci dobrze,masaże świeże powietrze,super!Ja też jak
        widać pobudkę mam wczesną sad(Na czacie było fajnie ,ale dla mnie to trochę
        póżno więc musiałam uciekać,ciekawe co się stało z Renią??Wczoraj znowu był
        upał,ale za to dziś troszkę odpoczniemy od słoneczkasmile)Co do Shreka to ja się
        nie wybiorę bo za daleko mam do kina a jazda w takie upały autobusami to dla
        mnie katorga a co dopiero dla Adrianka .W sobotę ruszamy na basen,ciekawe czy
        po miesiącu przerwy synek będzie znowu płakał przy kontakcie z wodą?Pozdrawiamy
        ps:my też mamy szczepienie we wrześniu tj.miesiąc po poprzednim,teraz hiberix!!
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 11:32
          Czolen dziewczyny, synek tez do was pisze ( trzyma mnie za rece) smile)
          nicole dzięki też sprobuje a bajer mam opanowany wink)
          Matti przesypia juz cale noce tj jak zasnie ok 20-21 to buszi sie ok 6 rano smile)
          ale sie wysypiam wink) od 3 dni jest troche niespokojny i mam wrzenie, że
          zaczynaj amu iść zębiska, jakoś nic w buziuni nie moge zobaczyć a może ja
          ślepawink)
          Też kupilismy wózek wielofunkcyjny i nastepny model "porszawki" dla małego
          dopiero w przyszłym roku.
          Wczoraj odzwiedził nas mój kuzyn z rodziną a moje dziecko poraz kolejny
          udowodniło, że jest "cyganskim dzieckie" tj nieboi sie obych smile)
          Ps my szczepienie tez mamy 1 miesiac po poprzednim
          lece bo wpadla na plotki maja psiapsółka

          papapa
          Gosia i Mateusz (02.03)
        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 11:51
          Alez tu dzis pustki ...

          Dzis od rana leje, siedzimy w domku. Agatka nadrabia zaleglosci w spaniu a ja w
          obrobce fotek.
          Jutro wesele. Zabieramy Mateuszka a Agatka zostaje z babcia i odciagnietym
          mleczkiem. Ciekawe ile wypije, jak sobie babcia poradzi, czy bedzie chciala
          corenka pociagnac z butelki ... Chyba mi sie komora zagrzeje bo cos mi sie
          zdaje, ze czesto bede dzwonic do domku hehe. Do tej pory nigdzie bez Agatki nie
          wychodzilam na dluzej - no raz do fryzjera zrobic belayage ale udalo mi sie
          zdazyc na karmienie.

          A w niedziele pakowanko i wyjazd do mamy. Mam nadzieje, ze po tancach bedziemy
          mieli dosc werwy aby sie spakowac i jechac hehe. Rodzice wyjezdzaja w cieple
          kraje i ktos musi chaty i mojej babci "pilnowac". Korzystamy z zaproszenia i
          jedziemy odpoczywac.
          Niestety - choc laptopa zabieram - stalego lacza tam nie uswiadcze, moze sie
          uda polaczyc przez telekomunikacje albo komorke. Ale ja nie lubie tak w
          pospiechu.

          Oj, bede tesknic za Wami. Pa
          • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:16
            Witam wszystkich po wakacjach!
            Ale się przez te dwa tygodnie narozpisywały, chyba dzisiejsza nocka nie
            moja...Trzeba będzie ponadrabiać zaległoścismile
            Pogoda nam na wyjeżdzie dopisała, a Mati okręcał sobie wszystkich wokół małego
            paluszka swymi bezzębnymi uśmiechami.
            My jutro też mamy wesele, a od poniedziałku zaczynamy wdrażać się do zwykłej
            rzeczywistości. Ciekawe jak nam to pójdzie...
            Pozdrawiam
            Gosia
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:22
            Hajka!!!

            Renia jest i czuje sie dobrze smile Po prostu pzredwczoraj net sie wylozyl smile ale
            wczoraj odrobilam czatowa nieobecnosc az do dzis (i pluje sobie w brode bo pzrez
            to wstalam na dobre o 11 heheheh)
            Wczorja sie szczepilismy po raz 3ci - i okazalo sie ze jest pierwszy zabek -
            jedynka, dolna, prawa. Zaraz wpisze date w moim albumie (taki gotowy do
            wklejania zdjec itp fajowskismile
            Piotrus wyglada ladnie - wh\g opinii kolazanki - nawet nie widac ze mail cos na
            skorze i wglada na zadowolonego i... najedzonegosmile
            No, ja mam andzieje, ze teraz to mnie podgryza doslownie hehhe
            Aha, wazy 7,4 i mierzy 65 cm z czym mamusia z\sie nei zgadza (albo wszyscy
            producneci zawyzaja romziary smile i wtak z waga jest miedzy 25-50 centylem a z cm
            w 10 centylu, ale jako dziekco tylko cycowe (i jeszcze tak pozostanie bo ryzyko
            alergi) moga wystepowac tak duze roznice jak okrelsila pediatra "o dw apasma"
            czyli np 50 cnetyl waga a 10 wzrost. Znaczy sie mam kluche, ha!
            A mame i tate ciezko nazwac kluska smile

            Gosiu - ja tez wyjezdzam, juz dzis na 2 tygidnie - Olsztyne i wesele a potem
            Jastarnia - wiec bez netu nei bedzie mnmie ok 5-6 dni tylkosmile
            Dzis sie mam spakowac - juz mam zrobiona liste pakunkowa, tylko tak mi sie nie
            chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

            Kabr - ja te zczasem pisze po 2-3x posty bo jakos nie wchodza ale maja laga
            (opoznienei) i wskakuja po 2 h, wot zagwozdka...

            Dziasla i zeby - dziewczyny macie jakis srodek sprawdzony na bolace dziasla?
            procz: gryzaczkow, mrozonych gryzaczkow i silikonowej szczoteczki(Canpol baby -
            b. fajna)?

            Wozek - jestem neizmiennie zadowolona z GracoCiti Sport i tearz jako jednoreki
            joe moge powiedziec, ze rzeczywiscie mozna 1 reka otworzyc i zlozyc tez wozeksmile

            Polurodzinki - we wrzesniu ansze pociechy koncza polroczku - moze jakas feta???
            Oczywiscie proponuje swoje lokumsmile
            ale mzna tez wynajac salke np w McDonaldzie albo isc do kina czy do aprkusmile

            Chcialam jeszcze dodac, ze podziwiam mamy, ktore juz musialy wrocic do pracy i
            trzymam za Was kciuki!!!

            pa,
            Renia
            • ainer1 a teraz napisze o co mi chodzilo 13.08.04, 13:37
              czyli poprawiam literówki...


              Hejka!!!

              Renia jest i czuje sie dobrze smile Po prostu pzredwczoraj net sie wylozyl smile ale
              wczoraj odrobilam czatowa nieobecnosc az do dzis (i pluje sobie w brode bo przez
              to wstalam na dobre o 11 rano heheheh)
              Wczoraj sie szczepilismy po raz 3ci - i okazalo sie ze jest pierwszy zabek -
              jedynka, dolna, prawa. Zaraz wpisze date w moim albumie (taki gotowy do
              wklejania zdjec itp fajowskismile
              Piotrus wyglada ladnie - wg opinii kolezanki - nawet nie widac ze ma cos na
              skorze i wglada na zadowolonego i... najedzonegosmile
              No, ja mam nadzieje, ze najedzony bo teraz to mnie podgryza doslownie hehhe
              Aha, wazy 7,4kg i mierzy 65 cm z czym mamusia sie nie zgadza heheheh (albo
              wszyscy producenci zawyzaja rozmiary smile i tak z waga jest miedzy 25-50 centylem
              a ze wzrostem w 10 centylu, ale jako dziecko tylko "cycowe" (i jeszcze tak
              pozostanie jakis czas bo ryzyko alergi) moga wystepowac tak duze roznice jak
              określila pediatra "o dwa pasma" czyli np 50 centyl waga a 10 wzrost. Znaczy sie
              mam kluche, ha!
              A mame i tate ciezko nazwac kluska smile chyba ze chudasmile ale czy ktos widzial
              kiedy chuda kluche?

              Gosiu - ja tez wyjezdzam, juz dzis na 2 tygodnie - najpierw: Olsztyn i wesele a
              potem Jastarnia - wiec bez netu nie bedzie mnmie ok 5-6 dni tylkosmile
              Dzis sie mam spakowac - juz mam zrobiona liste pakunkowa, tylko tak mi sie nie
              chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee (ze
              wole pisac drugio raz ten sam post bez literowek buahahahhahahahahahahahah)

              Kabr - ja tez czasem pisze po 2-3x posty bo jakos nie wchodza albp maja laga
              (opoznienie) i wskakuja na forum po 2 h od ich napisania i wyslania, wot
              zagwozdka...

              Dziasla i zeby - dziewczyny macie jakis srodek sprawdzony na bolace dziasla?
              procz: gryzaczkow, mrozonych gryzaczkow i silikonowej szczoteczki(Canpol baby -
              b. fajna)?

              Wozek - jestem niezmiennie zadowolona z GracoCiti Sport i ostatnio jako
              jednoręki Joe moge powiedziec, ze rzeczywiscie mozna 1 reka otworzyc i zlozyc
              tez wozeksmile

              Półurodzinki - we wrzesniu nasze pociechy koncza półroczku - moze jakas feta???
              Oczywiscie proponuje swoje lokumsmile
              ale mozna tez wynajac salke np w McDonaldzie albo isc do kina czy do parkusmile

              Chcialam jeszcze dodac, ze podziwiam mamy, ktore juz musialy wrocic do pracy i
              trzymam za Was kciuki!!!

              pa,
              Renia
            • gochagocha Re: MARZEC 2004 część II 13.08.04, 13:42
              Caly czas pamietalam, ze mialam cos napisac i wlasnie mi sie przypomnialo co.

              Otoz na moim osiedlu jest dziewczyna. Poznalysmy sie jakis miesiac temu.
              Z okien mojego mieszkania widac jej okna i odwrotnie rzecz jasna. Wiec mozemy
              sobie machac albo dawac znaki hehe.

              Agnieszka - bo tak jej na imie - ma corke Weronike.
              Weronika urodzila sie 3 marca (Agatka 2 marca), termin miala na 13 marca
              (Agatka na 12 marca) !!!!!! O maly wlos rodzilybysmy w tym samym szpitalu.

              Juz chyba o tym wspominalam ale w tym miejscu wypada napisac jeszcze raz, skoro
              o zbiegach okolicznosci mowa: mamy jednakowe wozki rozniace sie kolorem tylko
              dlatego, ze gdy maz Agnieszki pojechal po wozek w "moim" kolorze okazalo sie,
              ze zabraklo tego wlasnie koloru i tylko dlatego wzial inny.
              Poza tym nasze coreczki maja jednakowe zabawki np. karuzelki cannpolu z misiami.

              Ciekawe, prawda ?

              Tak, teraz juz jestem spokojna, ze Wam wszystko przekazalam i z czystym
              sumieniem sie z Wami zegnam. Do uslyszenia we wrzesniu, paaaaaaaaaaaaaaaaa
              • lemona1 Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 15:16
                Cześć dziewczyny,
                U naszego Arka wykryto jakąś wadę układu moczowego, powstało zwężenie moczowodu
                i mocz cofa się do nereczki, co mogło w dłuższym czasie spowodować obumarcie
                nerki. Prosze trzymajcie za nas kciukismile
                Nasz syncio do tej pory zdrowy, pogodny i nic tylko całować, ta wiadomosć
                wczoraj mnieprzytłoczyła. Dzisiaj jest już lepiej, szukamy najlepszych lekarzy,
                może uda się szybko z tego wyjść, łudzę się nawet, ze moze bezoperacyjnie...
                Narazie czytam wszystko na ten temat, co wpadnie mi w ręce.

                Dzisiaj leje w Gdańsku deszcz, dobrze, ze mam taras, to syncio się wietrzy.
                Czy wasze dzieci też bawią się chętnie opakowaniem chusteczek do pupy? Dla
                naszego miśka to nielada atrakcja, konkurencja dla Tiny Lovewink

                Od października wracam do pracy, umówiłam się z pięcioma kandydatkami na
                nianie, zobaczymy, czy to przeżyję, jak będzie jakaś młoda blond to sio mi
                stąd!!!wink))))))))))))

                Pozdrawiam Was serdecznie, tym które wczasują życzę dobrej pogody, a tym które
                już pracuja, zeby czas szybko leciał, zostały jeszcze mamusie, które są jeszcze
                w domku - wygilgoczcie swoje maluchy, mój to uwielbia i latanie jak samolot na
                wyciągniętych rękach, a Wasze?
                Mały nie ma jeszcze zębów, ale siedzi (nie przerwanie zresztą)
                Pa, Trzymajcie za nas kciuki please....
                lemona1 i Aruś mały (03.03.2004)

                • magdawe Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 16:08
                  Lemona - trzymam kciuki!! Sama najlepiej wiem, co oznacza chory dzidzius (my -
                  3 tygodnie na kardiologi - wada + arytmia) i wiem jak sie trzesiesz ze strachu,
                  ale trzeba wierzyc ze bedzie dobrze!!!!
                  • cloud-ac Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 18:16
                    Ja też trzymam kciuki lemona - myślę, że wszystko się dobrze zakończy i Areczek
                    będzie zdrowy. Bądź dobrej myśli!!!
                    • moniko25 mogę już się pochwalić 13.08.04, 18:32
                      miałam z tym tematem trochę tródności ale i ja mogę dziś pokazać moją córę
                      dołanczam do Was marcowe mamusiesmile
                    • yasmin24 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 18:46
                      Trzymamy mocno kciuki za Arusia, na pewno wszystko bedzie dobrze.
                      • iwo_72 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 20:23
                        Lemona trzymamy kciuki i mam nazdieje ze nie bedzie konieczna operacja! Te
                        nasze dzieciaki to zawsze cos "wymysla".

                        Renia jesli chodzi o ząbkowanie to u nas działa żel Calgel lub Dentinox. Przy
                        bardzo trudnyz zabkowaniu mozna podobno podac Calpol (Paracetamol) od 3
                        miesiaca, wiec dla naszych starszakow juz moze byc! Ale jak zwykle pewnie na
                        kazde dziecko dziala co innego!

                        A my dzisiaj na dwoch spacerkach byliśmy. Mamy zmeczone a dzieci szaleją. Mam
                        nadzieje ze to wytrzymamy!
                        • mamazuzanny Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:15
                          Lemona, trzymam kciuki oby wszystko się dobrze skończyło.

                          Nie rozpisuję się bo czasu zabardzo nie mam - jutro chrzciny. Napiszę potem jak
                          było.
                          papatki
                          Ania

                        • asiadeb Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:55
                          Lemona ja także trzymam kciuki za Twojego Arusia-na pewno wszystko dobrze się skończy, a poza tym nasze dzieciaczki są bardzo dzielne. Moja Olcia też uwielbia bawić się opakowaniem po chusteczkach i muszę Ci przyznać rację, że jest to konkurencja dla nie jednej zabawki. Pisałyście o szczęściu-ja także jestem bardzo szczęśliwa z dwójką cudownych dzieciaczków i wspaniałym mężem, może pracy nie mam wymarzonej ale nie to jest najważniejsze. A właśnie o szczęściu myślałam wczoraj:wracałam samochodem od dentysty z dwójką moich dzieci gdy tuż za zakrętem zobaczyłam jadącego moi pasem TIRA-gościu wyprzedzał rowerzystę tuż przed zakrętem-wyobrażacie sobie!!! Już szukałam miejsca w rowie gdzie mogłabym "zaparkować", bo na bliższe spotkania z wielkim autem nie miałam jakoś ochoty tym bardziej, że z mojego TICO to by tylko materiał na zyletki pozostał. Na szczęście zdążyłam wyhamować i dzięki temu mogę z Wami dalej rozmawiać.A wieczorem anlizując cały dzień tak sobie myślałam, że ten dzień mógł się bardzo nie mile skończyć. Wiecie co ja wierzę w przeznaczenie, że każdemu jest zapisane "to" i "to", "wtedy" i "wtedy". Olcia ostatnio noszona na rękach zaczęła się przytulać(najczęściej oczywiście do mnie)do osoby niosącej. Jest to tak słodkie.....,zresztą wszystko co nasze dzieciaczki robią jest słodkie. Czy Wy też z uwielbieniem całujecie swoje szkraby po pupci? Słodkie ciałka. Co do wózków mam spacerówkę co rozkłada się na płasko, więc już od jakiegoś czasu wożę małą w spacerówce szczególnie jak były upały, bo było trochę przewiewu. Czasami jak juz bardzo marudzi podniosę trochę oparcie i mała jest choć trochę spokojniejsza. Pozdrawiam. Asia z Oleńką
                • baszaj Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:25
                  Lemona! Na pewno wszystko skończy się dobrze dla Arka! I za niedługo choroba
                  będzie tylko wspomnieniem....
                  Całujemy mocno! Basia i Kuba
                  • ankubek Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 21:55
                    Lemona
                    Trzymajcie się dzielnie, wierzę że wszystko bedzie dobrze!!!!Mamy muszą być
                    dzielne za siebie i za swoje maleństwa.A za twojego Arka trzymać kciuki będzie
                    z pewnością cała nasza "banda mam", czyli sukces murowany!!!!Wyobrażam sobie że
                    jest wam teraz bardzo ciężko....współczuję, ale bądźcie dobrej mysli.

                    My jutro wyjeżdżamy na tydzień do Karpacza ze znajomymi.Cały dzień pakowałam
                    tobołki i mam już dosyć.Ciągle mam wrażenie,że czegoś zapomniałam i kręcę się
                    koło tych toreb jak kwoka.
                    Mam nadzieję że Martynia dobrze zniesie drogę.A po powrocie jeszcze tydzień
                    urlopu i do pracy, eh...

                    Aniu - udanej imprezy!!!!
                    Iwo - gdzie ty w tej głuszy masażystę znalazłaśsmile?
                    Odezwę się pewnie dopiero po powrocie i aż się boję ile będę miała czytania, o
                    zaległościach cztowych już nawet niewspomnę, ach ten nałóg, miły ale baaaardzo
                    czasochłonny.

                    Pozdrawiam wszystkie mamy z dzieciaczkami i najważniejsze!!!NIE CHOROWAĆ!!!!
                    Aneta z Martynką(17.03)i Agatą(1998).
                    • moniko25 Re: Byliśmy tacy szczęśliwi:( 13.08.04, 23:07
                      Trzymam za Ciebie kciuki abyś to przetrwała i za twojego Arusia żeby nie odczuł
                      tej choroby jesteśmy z tobąsmile
                      Pozdrawiam!
                      Monika&Sandra
                      • ainer1 do Lemony 13.08.04, 23:29
                        Hej!!!

                        To mi brzmi jak refluks ukladu mocozwego - widzialam sporo watkow na edizekco
                        zdrowie, mzoe Ci pomoze ta wiedza?
                        Trzymam kciuki!

                        My juz z rodzinka w Olsztynie, jutro ide ogladac suknie panny mlodej i oceniac
                        (za tydzien wesele), potem do hurtwni ogladac ciuchysmile A mzoe sie uda cos kupic
                        dla Piotrusia juz? Czy ja tak zcesto kupuje ciuchy tylko? smile
                        Sama nie wiem czy jakos za male kupuje cyz tak szybko mi rosnie ale co miesiac
                        kupuje nowe. maly chyba zasnal, a na anszym forum pustki sad

                        Renia
                        • monjar6 Re: do Lemony 14.08.04, 06:05
                          Witam! Lemona ja również dołączam do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia
                          Arusia,bardzo mi przykro ,że tak się stało.Jeżeli będę mogła jakoś pomóc to
                          pisz,trzymajcie się dzielnie i pisz o wszystkim ,pozdrawiamy.
                          • kaka73 Re: do Lemony 14.08.04, 11:36
                            Lemona - moja Karolcia też juz przeszła infekcję dróg moczowych, byliśmy na
                            usg, lekarz wykluczył wady nerek - te widoczne na usg - na jakiej podstawie u
                            ciebie podejrzewają refluks? Z tego co mówił lekarz, to widać to dopiero po
                            cystografii. Po konsultacjach z lekarzami dowiedzieliśmy się że cystografię
                            robi się zwykle po drugiej infekcji dróg moczowych u dziewczynki - bo one mogą
                            je łatwiej załapać, i po pierwszej infekcji u chłopców . Ja ciągle moją małą
                            obserwuję, bo podobno b.często infekcja przebiega bezobjawowo.
                            Może utwojego małego to niekoniecznie reflukś? Daj znać co będzie dalej.

                            Kj 74 - Kasiu wiem, że jesteś na wakacjach, ale jak przyjedziesz to ja będe już
                            w Żorach i nie będę miała często dostępu do netu - twoja Ingusia mało
                            przybiera - moja Karola też przybrała 50 g przez 2 tygodnie - i moja lekarka
                            się tym zaniepokoiła, stwierdziła że to nie jest normalne u tak małego dziecka.
                            Po zbadaniu poziomu fosgforu i wapnia w moczu znalazła przyczynę - po
                            odstawieniu wit. d3 mała przybrała 400 g w ciągu 2 tygodni, W mojej państwowej
                            przychodni myślę że lekarka by nie wpadła nato (chociaż uważam że jest dobra) -
                            w Warszawie mam kartę w medicoverze- a tam nie szczędzą kasy na badania - wg
                            mojej lekarki to b.częsty powód małych przyrostów dzieci.

                            1 września wracam do pracy i już się boję.

                            A propo szczęścia to czuję się szczęśliwa mam dwójkę wspaniałych dzieci, super
                            męża - co prawda z ciężkim charakterkiem - Skorpiona, a do pełni brakuje mi
                            jeszcze jego powrotu na stałe do domu - bo od roku jesteśmy w ciągłych
                            rozjazdach - myslę że to się wreszcie skończy.

                            Pa Karina
                            Pozdrowienia dla wszystkich nowych emamuś - i jest te ż kolejna mamusia ze
                            śląska - ja przez 5 lat mieszkałam w akademiku na Ligocie.

                            • nicole369 Re: do Lemony 14.08.04, 11:55
                              Lemona, trzymamy kciuki. Wiem cos o chorobach nerek, bo sama od dziecinstwa
                              cierpie na klebuszkowe przewlekle zapalenie nerek. Tez zaczelo sie od refluksu.
                              Na pocieche powiem, ze wczesnie wykryte jest calkowicie uleczalne, nawet jesli
                              operacyjnie to nie martw sie. Bedzie dobrze.
                              Dziewczyny zaniepokoilam sie tym podawaniem wit.d, bo moja mala od urodzenia
                              dostaje po3 krople. Nawet pytalam, czy caly czas podawac, nawet w sloneczne dni
                              i lekarka potwierdzila. W ogóle czytalam watki o wit.d, kazde dziecko ma
                              inaczej zalecone. Jak na razie mala przybiera dosyc systematycznie po 250-300
                              na 2 tygodnie. Chyba jest wszystko ok, a jej pocenie sie tlumacze tym
                              niemilosiernym upalem. Przeciez ze mnie tez lecialo, na szczescie troche sie
                              ochlodzilo, moze troche za bardzo jak na mój gust.
                              Yasmin, dzis ide kupic gumowe szczoteczki dla Nicole. widzialam fajny zestaw z
                              canpol babies- 3 szczoteczki od gumoej do zwyklej, ale malutkiej. Mam nadzieje,
                              ze zastapia malej moje palce.
                              Musze sie poskarzyc, dzisiaj od 2.30 budzila mi sie co 2 godz., wiec jestem
                              padnieta. Iwo jak ty to wytrzymujesz???
                              Pa, pozdrowionka. Marzena i Nicole.
                              • ola2004 Re: do Lemony 14.08.04, 14:11
                                Hej!
                                lemona - trzymamy kciuki za Arusia - życzymy mu zdrówka, a Tobie wiary i
                                cierpliwości - jak tyle mam trzyma kciuki i przesyła pozytywne fluidy to musi
                                byc dobrze!
                                mamazuzanny - z okazji chrzcin wszystkiego naj naj, napisz jak udała się
                                uroczystośćsmile
                                monika - zdjęcia super, masz śliczną córeczkę!
                                U nas dziś leje - taka senna pogoda że Haneczka usnęłą u cioci na rękach.
                                Siedzimy dziś u rodziców, ja i Hania, bo Tomek maluje przedpokój (a mamy
                                wyjątkowo duży) i nie chcę żeby Hanka farby wąchaławink
                                Pozdrawiam mamusie, pa!
                                ola i hania-moje szczęście
                                • gosiaa_p Re: do Lemony 20.08.04, 12:37
                                  Trzymam mocno kciuki u rąk i nóg, żeby wszystko się zakończyło pomyślnie.
                                  Magdawe ja tez już przeżywam powrót do pracy ( od pażdziernika) i też mam
                                  pretensję do Taty Mattiego o to. CZasami tak mu złośliwie dogadywałam,że potem
                                  aż mi samej było głupio. Ale co tam.
                                  Wracam do czytania bo mam zaległości z 1.5 tygodnia smile)

                                  Pozdrawiam Wszystkich
                                  Gosia I Mateusz (02.03)

                                  Ps. Dzisiaj się wkurzyłam na fryzjerkę wrrrr. Jak sie jej pytałam ile zaplace
                                  za odrosty to mi powiedziala, ze 50 zl a dzisiaj zażadala 100% wiecej tak mnie
                                  to sieklo, ze juz nawet klocic mi sie z nia niechcialo. Wiecej do niej nie
                                  pojde.
                            • lemona1 Re: do Kaki73 15.08.04, 14:27
                              Cześć,
                              Wczoraj byliśmy znowu u lekarza, lekarz nie wie czy to jest faktycznie cofanie,
                              jest pogrubienie moczowodu i zwężenie jego światła, na USG było widać, że mocz
                              nie wydostaje się tak jak trzeba, narazie mamy leczenie zapalenia (E-coli)
                              Duomoxem i Furaginą i jeszcze jedno USG u nefrologa, podejrzewają niesprawność
                              tylnej zastawki cewki.
                              Zobaczymy. Refluks to jest po łacinie cofanie, prawda? Nie wiemy czy to jest
                              refluks.
                              CUM mamy na 27.08.04 - zobaczymy...
                              Pozdrawiam,
                              Lemona1
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 14.08.04, 13:41
      Mamozuzanny - napisz jak bylo i koniecznie zamiesc zdjecia. Nasze chrzciny -
      4.09. - zbieram doswiadczenia.
      Jutro Jagodka poleci pierwszy raz samolotem. Nie wiecie, czy do samolotu mozna
      zabrac krzeselko-grillo?
      Dziewczyny, ja strasznie cierpie z powodu koniecznosci powrotu do pracy. tule
      Mala w ramionach i chce mi sie ryczec, ze musze ja juz nie dlugo zostawic.
      Wszelkie poradniki (a lykam ostatnio wszystko co mi sie nawinie) pt. "mama
      wraca do pracy" wywoluja u mnie stres z bolem brzucha. Napiszcie jak sobie z
      tym radzicie. Ja moje frustracje wylewam na TateJagody, obwiniajac go za ta
      sytuacje.....sad
      Jagodka od wczoraj je pierwsza kaszke, ale zamiast wchlaniac ja "do siebie"
      wypycha jezyczkiem "poza siebie" wink)) No moze wreszcie zalapie. Na razie to sa
      sladowe ilosci.
      Pozdrawiam cieplo z pochmurnej dzisiaj Warszawy.
      • lemona1 Powiedział MAMA!!!!!! 14.08.04, 21:21
        O rany!!! Dziewczyny , jesteście kochane, dziękuję Wam serdecznie za tyle
        otuchysmile))) To z pewnoscią pomoże. Dowiedziałam sie, że to wcale nierzadkie
        schorzenie.
        Monjar6 - odpisałam Ci na priva na temat tego akwarium. Pozdrawiamsmile

        Szczoteczki do dziąsełek też chyba kupimy, bo syncio juz teraz strasznie walczy
        z dziąsełkami, choć jeszcze ząbków nie widać.
        Na chrzciny mały dostal fajną srebrną łyżeczkę z wagą urodzeniową, długością i
        data i godzina urodzenia a także z wygrawerowanymi życzeniami - według
        anglosaskiego zwyczaju ponoć zastępuje "w czepku urodzenie", u nas ostatnio coś
        się nie sprawdzasad
        Od wczoraj przeżyliśmy 4 spotkania z potencjalnymi opiekunkami - dwa bezzębne
        kaszaloty (sorki za obcesowość ale jeden kaszalot naprawdę śmierdział) i dwie
        fajne panie. Zobaczymy co z tego będzie - umówiłam się na próbę na cały dzień z
        każdą.

        Nasz syncio jak podawalismy mu wczoraj lekarstwo powiedział bebemama bebemama
        Hurrra!!! Moze być nawet bebewink))))))))
        Całuję,
        lemona1
        • jollyg Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 01:08
          No, dorwalam sie do netu smile

          Lemona1, ja tez trzymam kciuki i wierze, ze Synus bedzie zdrowy smile Fajnie, ze
          mowi "bebemama" hihihi, bo Hania nadal na etapie "aaaaaa" na wszelakie sposoby,
          no i najlepiej sie gada z paluchami w buzi, albo z zabawka czy tez pielucha.

          Co do pierogow smile moge przeszkolic smile Uwielbiam lepic pierogi i robie to juz
          od ohohohoho lat, nawet nie wiem ile to juz zlecialo. Nie wyobrazam sobie
          pierogow kupnych na Wigilie, bardzo zadko kupuje takie mrozonki, bo uwielbiam
          wlasna robote zjadac wink hihihi Czasem jak zrobie wiecej, to sobie sama mroze.
          No moze jaks ie za rok spotkamy z naszymi dzidziusiami, to przeprowadze szkolke
          lepienia pierogow wink ale byloby smiesznie.

          Wczoraj Hania miala miec szczepienie, ale byl taki korek z polwyspu, ze dojazd
          do lekarza zajal nam prawie 5 h (zwykle nie wiecej jak 2h) i pielegniarki juz
          nie bylo, lekarka na dzieciach chorych przyjmowala i nie miala klucza od
          szczepionek, wiec wszystko na marne - jeszcze ta pogoda. Krzychu strasznie na
          mnie wsciekly, ze za wszelka cene chcialam jechac w tym korku, ale uwazam, ze
          to bylo dla Hani a nie dla mnie, coz moze mam jakies glupie widzenie swiata.

          Mial nie pic, mialam go opr. jak spojzy na piwo i co? wczoraj byl zly na mnie i
          sobie wieczorem wypil 3 browce, a dzis wyszedl z rodzicami 2 h temu niby na 1
          browara no i co? jego matka wrocila, a jego nadal nie ma uncertain Powiedzialam
          mu "obiecaj, ze tylko jedno" no i nie obiecal, powiedzial, ze powinno mi
          wystarczyc to, ze mowi, ze jedno - wiec juz po tym wiedzialam, ze na 1. sie nie
          skonczy, tylko ciekawe ile tego pochlonie. Ok 12tej w poludnie pojechalam z
          Hania do Helu (tam gdzie on pracuje) polazilysmy troche i w ogole, chcialam
          zostac do 22giej az skonczy prace, ale wolal zebysmy wrocily pociagiem o 16:33,
          wiec po kolejnym spacerku stanelam w kolejce zeby kupic bilet... Doszlam do
          okienka, mowie ze chce bilet, a on na to "wez mnie nie denerwuj i wejdz tu"
          hihihi, wiec poszlam i jak juz pociag pojechal, to zawiozl nas samochodem do
          Kuznicy - myslalam, ze cos ku lepszemu zmierza i w ogole, ale jak widac nie
          bardzo. Juz po pracy jak byl, chcialam, zeby mnie przytulil, a on na to ze
          szybko mi przechodzi i ze jestem "fajna" bo wczoraj byl na mnie wsciekly, a
          teraz jestem slodka uncertain No zesz kurde mole. Mam nadzieje, ze zawiezie mnie w
          przyszla sobote a najdalej w poniedzialek do Gdanska.

          No znow sie rozpisalam uncertain

          Haneczka spi po kapieli o 21 i karmieniu, spala do 24:00 i pozniej znow mleczko
          i spi smile, wiec ja tez juz ide

          papapa

          Buziaki dla wszystkich Mam i ich Pociech smile

          Jolka z Haneczką
          • asiadeb Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 14:54
            Dzisiaj u nas ładna pogoda więc w przerwie między spacerkami zajrzałam tutaj.
            Magdawe-moja Olcia też na początku nauki karmienia wszystko traktowała od siebie niż do siebie. Ale teraz po kilku próbach zaczyna kumać o co chodzi z
            tym jedzeniem.
            Jolu co jak co ale na nudę to Ty narzekać nie możesz, a z kursem lepienia niezły pomysł , a może rozpoczniesz sprzedaż wysyłkową hihihi.
            Pozdrawiam. Asia z Olą
            • ainer1 Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 18:41
              hejsmile

              jestesmy juz w Olsztynie pogoda piekna, dzis az spalilam plecy na i nad jeziorem
              - plywalam na pontonie czy tez pontonem wink
              Piotrus ma skorke idealna - bez plam, tylko gdzie-niegdzie lekko szorska, a mama
              na diecie. Wczoraj powiedzial do mnie "ma" i mam nadzieje, ze to powtorzy smile (
              2x ma = mama). Odwiedzilam tu fajna hurtownie z ciuchami, bielizna i rzeczami
              dla dziecka wiec wyszlam z pakunami i szczesliwawink Poza tym staram sie sciagac
              jedzenie na czas wesela. Tesciowie o mnie jak zwykle bardzo dbaja i robia nawet
              jedzenie pode mnie, a ja bardzo sie staram jesc tylko dozwolone rzeczy i
              uzupelniac diete tabletkami z wapniem.
              Zapomnialam zabrac notatki z lekcji fracuskiego, ale moze mi dpwiezie kolega to
              bede wolny czas na powtorke wykorzystywac.

              Nikt nie odpowiedzial na propozycje PÓŁROCZKOWEJ imprezy?

              Renia
              • monjar6 Re: Powiedział MAMA!!!!!! 15.08.04, 20:42
                O Renia gratulacje !!Ja narazie nie słyszałam ma od początku jak synek był
                malutki mówił tylko me smile)Ja oczywiście zgłaszam się na półroczkową
                imprezkę,ale napiszę jeszcze kiedy odpada tzn.który weekend września bo będę
                robić chrzciny,chyba najpóżniej z Was wszystkich !Pozdrawiam wszystkie mamki i
                ich pociechy!!
                • gosiaa_p Re: Powiedział MAMA!!!!!! 20.08.04, 12:44
                  hi hi nie monjar6 najpozniej to ja mam bo 14 listopada tak wyszlo smile)
                  Matti mOwi aj, oj, mamma smile) Slonko moje kochane smile)
                  Wieie ile mamy teraz słońca mimo deszczu i brzydkiej pogody smile)

                  Gosia i Matti
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 21:55
      Cześć!
      U mnie rano było smuuutno....O ile wcześniej dość dzielnie się trzymałam, to
      dziś rano dopadł mnie starszny dół z powodu jutrzejszego powrotu do pracysad(((.
      Poryczałam się, nagadałam sobie, że wyrodna matka jestem, ze dziecko opuszczam
      i takie tam.... Mąż mnie na szczęście popocieszał i jakoś przeszło. A
      popołudniu bylismy u moich rodziców zawieźć rzeczy Kubusia, tak zeby jutro rano
      mój chłop zawiózł tylko Kubę bez żadnych gratów. A ja do pracy autobusem z
      pracy autobusem do rodziców (w połowie dnia ściąganie mleczka w pracy), do
      domku mnie odwiezie siostra, bo mężuś późno kończy pracę...ufff....Jak przeżyję
      to dam Wam znać jak było. Przez ten stres to w ogóle nie myślę jak to będzie po
      powrocie u mnie w banku...ciekawe, jak się uda mi wdrożyć w pracę..
      Uciekam prasować ciuszki! Całuski! Basia
      PS. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

      • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 22:40
        baszj bardzo Ci współczuję, że musisz iść do tej pracysad Mocno trzymam kciuki,
        żeby te rozstania nie były takie dramatyczne.
        Renia ja też się piszę na spotkanie półroczkowe, tyle, że nie wiem czy do tego
        czasu wrócimy z urlopu (zahacza o kawałek września).
        Mona my chrzciny mamy na Boże Narodzenie jak się uda, a jak nie to dopiero w
        lutym jak przyleci nasz chrzestnysad Mam nadzieję, że Tosia nie będzie jeszcze
        chodzićwink
        W czwartek byłam na kontroli u ortopedy. Wszystko ok, ale kazał tak jak
        pediatra zupełnie odstawić wit.d3 na czas tych upałów.
      • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 22:56
        Witajcie!!!!!!
        Ale czytania, uffffffffff

        I już po urlopie sad(((((( Było super! Pogoda nam dopisała, kwatery bardzo
        fajne, jesteśmy ładnie opaleni i wypoczęci. Ingulkę chroniliśmy filtrami i
        cieniem, ale buźka i tak zbrązowiała smile Co do podróży to jechaliśmy w obie
        strony nocą i mała całą drogę przespała (około 700km). Śmialiśmy się, że dla
        niej to jak teleportacja, zasnęła w Łebie a obudziła się w Rybniku. Moje
        dziecko odkryło na wakacjach swoje palce u nóg i namiętnie je gryzie. Czasem
        też jej zdarza powiedzieć "mama" smile Zęby bez zmian, ale aż boję się pomyśleć co
        będzie jak wyjdą, bo samymi dziąsłami jak czasem mnie ugryzie to dziękuję.

        Jutro powklejam zdjęcia z Łeby.

        Karina - musze zapytać lekarkę o wagę i wit. D3. Jutro mała kończy 3 m-ce to
        może pójdę ją zważyć.

        Lemona, będzie dobrze!!!! Moja koleżanka w dzieciństwie miała refluks dróg
        moczowych. W prawdzie zakończyła się ta dolegliwość operacją, ale od przeszło
        20 lat jest ok.

        Która to pasjonuje się dzielnicami miast? Oto coś z Rybnika :1. BOGUSZOWICE
        OSIEDLE 2. BOGUSZOWICE STARE 3. CHWAŁOWICE 4. CHWAŁĘCICE 5. GOLEJÓW 6.
        GOTARTOWICE 7. GRABOWNIA 8. KAMIEŃ 9. KŁOKOCIN 10. LIGOTA I LIGOCKA KUŹNIA 11.
        MEKSYK 12. NIEDOBCZYCE 13. NIEWIADOM 14. NOWINY-MAROKO
        15. ORZEPOWICE 16. PARUSZOWIEC PIASKI 17. POPIELÓW 18. RADZIEJÓW 19. RYBNICKA
        KUŹNIA 20. RYBNIK PÓŁNOC 21. SMOLNA 22. STODOŁY 23. ŚRÓDMIEŚCIE 24. WIELOPOLE
        25. ZAMYSŁÓW 26. ZEBRZYDOWICE 27. OCHOJEC

        gochagocha, jak nie będziesz miała pomysłu dokąd pojechać następnym razem to
        zapraszam do mnie!

        Jolka, Ty to masz zdrowie!!!!!

        Tyle miałam napisać a teraz wyleciało mi z głowy...........
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:09
      Zapomniałam napisać, że w Łebie kilka razy dziennie zaczepiali nas ludzie i
      podziwiali czuprynkę małej. Mniej odważni tylko zastanawiali się głośno ile to
      ona ma miesięcy, że takie gęste i długie włoski smile))
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:35
        Baszaj, bedzie OK, bedziemy trzymaly kciuki. Obys tlko w pracy nie zastala
        balaganu i latwo sie wdrozyla w stara prace wink Najgorzej zaczynac cos po
        przerwie. Wiem, ze ciezko z nauka, jak sie zrobi przerwe, wiec mysle, ze z
        praca tak samo. W kazdym badz razie kiss i trzymaj sie, nie jestes wyrodna smile

        Hania spi, a ja zamierzam juz w czwratek wrocic do Gdanska, bo po holere mam tu
        siedziec uncertain tym bardziej, ze ten tydzien ma byc brzydko. ehhh ide wcinac
        czekoladowy krem hihihi - bede grubaaaa wink

        Pozdrawiamy!
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 15.08.04, 23:46
        Kasia z Inguasia po urlopie, a my wlasnie jutro rano wyruszamy smile) Bagaze
        pojade samochodem ze znajomymi,a my zdecydowalismy sie na pociag, jakos wydawal
        sie nam bardziej komfortowy. Zobaczymy jak to bedzie smile)

        Basiu trzymaj sie, jakos to bedzie, wiem, ze latwo jest mowic komus kto idzie
        na wychowawczy, ale ja musialabym wrocic juz w ten piatek do pracy. A niestety
        moje dziecie to straszny synus mamusi i byloby ciezko sad( Ale Kubus na pewno
        bedzie grzeczny i jak to podobno zwykle bywa dzieci mniej przezywaja rozstania
        z mama niz my same...

        ps. do mam oczekujacych na zęby... to wcale nie jest takei fajne, Albercik
        namietnie gryzie mnie 2 szpileczkami w brodawki, uczucie tak fantastyczne, ze
        zastanawiam sie, jak dlugo wytrwam. sad(
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 07:48
          wpadam na chwile. przeczytam co pisalyscie przez te 2 dni na offline i pozniej
          cos madrzejszego napisze. a teraz pozdrawiamy was ze slonecznego rytra.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 12:04
      Jolka – ja Cie podziwiam. Kopnelabym takiego chlopa w dupe już dawno! Albo go
      to cos nauczy, albo......niech spada na drzewo. Sama tak zrobilam i uwazam, ze
      dla dziecka lepszy taki weekendowy tatus, nic wieczne awantury w domu,
      zestresowana mama itp. Oczywiście to nie jest dla Ciebie rada, bo najlepiej
      wiesz sama, jak Wam będzie lepiej, ale....noz mi się otwiera, jak Cie
      czytam......

      Dziewczyny, Jagodki pierwszy lot przebiegl b. Pomyslnie, zasnela zaraz po
      starcie i obudzila się po wyladowaniu. Krzeselko można wziąć ale co z tego ja
      nie było ani pol wolnego miejsca, żeby je postawic. Także dzidzius (z wlasnym
      pasem bezp.) na kolanach/rekach. Ale ponieważ lot trwal 35 min. – w ogole nie
      meczace.

      Jestesmy sobie wiec znowu u rodzicow w Gdyni i jest nam fajnie. Mam nadzieje,
      ze będzie pogoda.

      Solidaryzuje się z mamami wracajacymi do pracy. Buuuuuuuu!!!!!

      Pa, M.
      • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 16.08.04, 13:08
        Wkleiłam już kilka fotek, ale jeszcze moderator wszystkiego nie puścił.
        Basiu napisz jak pierwszy dzień w pracy.
        Yasmin wypocznijcie dobrze. Słonecznej pogody życzymy.
        Inga poszła z moją mama na spacer a ja zamiast prac ciuszki z wakacji i
        sprzatać to dorwałam się do komputera. Nic dodać nic ująć smile))))
    • baszaj Pierwszy dzień w pracy 16.08.04, 17:19
      Cześć!
      Przeżyłam i Kuba też smile.
      Rano wszystko przebiegło zgodnie z planem, Kuba obudził się na karmienie tuz
      przed moim wyjściem, więc wcześniej zdążyłam się przygotować. Jechałam
      zadowolona z siebie do pracy a w torebce znalazłam nasze kluczyki z auta...na
      szczęście mąż znalazł zapasowe i mógł Kubę zawieźć do rodziców...
      Kuba rozstanie przeżył całkiem nieźle, płakał tyle co ze mną czyli "na jeść"
      i "na spać". Jadł 1 raz Bebiko 2 i 1 raz zupkę. Na wszelki wypadek zostawiłam u
      mamy tez soczki.
      Ja w pracy pół dnia walczyłam z hasłami dostępu i prowadziłam długie
      konwersacje z informatykami. Wiele się nie zmieniło, więc szybko wpadnę w rytm
      pracy. Czułam się jakby mnie nie było miesiąc... Koledzy też mnie fajnie
      powitali.
      Generalnie- nie taki diabeł straszny...
      I nawet całkiem dobrze czuję się psychicznie, chyba takie oderwanie się dobrze
      mi robi i mam więcej cierpliwości i radości do zajmowania się Kubusiem.
      Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądać.
      Nieźle poszło mi odciąganie mleczka w pracy, mogłam skorzystać z naszej kuchni
      i na szczęście nie musiałam siedzieć w toalecie. Jak uda mi się więcej ściągać,
      to mleczko będzie na następny dzień zamiast Bebika, a jak nie, to podam
      wieczorem z butli z odrobiną kaszki (może Kuba będzie dłużej spał). Ciekawe,
      jak dziś przebiegnie nocka- Kuba nie wygląda póki co na stęsknionego- leży
      teraz w łóżeczku i grucha z zadowoleniem.

      Kj74- Ingusia ma super te włoski, chyba jej troche rozjaśniały. Ale chyba
      trudno taki łebek pielęgnować?

      Pozdrawiam! I dzięki dziewczyny za wsparcie!
      Basia
      • aania79 Wróciłam i post mi wcięło 16.08.04, 22:07
        Echh... tyle sie napisałam i mój post sie gdzieś ulotnił w przestrzeni sad((.
        Chciałam napisać zatem , że wróciłam, że było cudownie (4 tygodnie nad
        morzem),ze jestem odmieniona, ze za wami teskniłam,ze mam nową fryzurę, ze
        Zuzia kończy dziś 5 miesięcy ,ze tak wygląda:
        share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzvI
        No cóż... teraz to ja juz straciłam wenę na pisanie...
        Będe juz znów tu zaglądać na bierząco.
        Ania
        • aania79 Re: Wróciłam i post mi wcięło 16.08.04, 22:19
          "Bieżąco" miało być
        • marzenawl Re: a ja też do pracy.... 16.08.04, 22:25
          też nie mama weny na pisanie, wróciliśmy z kilkudniowego pobytu na wsi i
          nadrabiałam zaległości w czytaniu aż mi sie spac zachciało,
          dziewczyny, wracam do pracy w środę (specjalnie, żeby ten pierwszy tydzień nie
          był za długi) i tak sobie płaczę od tygodnia az mąż się boi że jakiejś psychozy
          dostanę....
      • lemona1 Re: Pierwszy dzień w pracy 16.08.04, 22:26

        Baszaj, z niecierpliwością czekałam na Twoją relację z pierwszego dnia, bo ja
        też juz dni odliczam (jest jeszcze niby dużo czasu - 1 i 1/2 msca ale to
        trasznie szybko zleci) To fajnie, ze sie wpasowałaś szybciutko, słyszałam że po
        kilku dniach moze przyjść kryzys, ale lepiej o tym wiedzieć i zbagatelizowac
        później te kiepskie humorki.
        Wiecie, ze jestem z Gdańska, najbardziej w powrocie do pracy stresuje mnie
        myśl, ze ponieważ normalnie często miałąm konferencje i szkolenia w okolicach
        Warszawy (dla dziewczyn z W-wy w Serocku, Jachrance), to znowu się zaczną
        wyjazdy - serce mi pęknie, a piersi eksplodują na pierwszym takim wyjeździe.

        A propos Warszawy, mamy zaproszenie na wesele na 180 osób do mojego kochanego
        kuzyna do Warszawy, już nawet mieliśmy załatwiony nocleg dla teściowej - miała
        z nami jechać i opiekować się Arkiem podczas wesela, bo moja mama będzie się
        też bawić. Niestety, nie pojedziemy ze względu na Arka, boję sie żeby mu taką
        podróżą nie zaszkodzić, z resztą nie wiem jakie badania będzie miał w połowie
        wrzesnia.
        Monjar6
        Twój Adrian tylko na buziaku jest bardziej grubciowaty od mojego Arkasmile reszta
        podobnie grubasmile)) Arek waży 8.300 (przez choróbkę i antybiotyk waga wmiejscu
        od 2 tygodni) a ile Adrianek?
        Dziewczyny, mam takie ałka, że nie zamieszczam zdjęć w internecie, więc jezeli
        któraś chce nas znowu zobaczyć na świeżo to znowu mogę wysłać na maila, tylko
        dajcie znać kto chce nas zobaczyć - joanna.ja@op.pl
        Tym, którym wysyłałam wczesniej, wysyłam znowu bez pytaniasmile

        Pewnie nie pierwsza odkryłam rewelacyjną matodę podawania dziecku paskuctw
        (czytaj lekarstw) - zakraplaczem, dzidziuś nie czuje zapachu i wchodzi jak w
        masełko, bez rozlewania z łyżeczki.

        Jako jedna z ostatnich przesadziłam dzisiaj miska do spacerówki, ale był dumny.
        Pozdrawiam,
        lemona1 i Aruś mały (03.03.04)
        • mstabin I am back .......tzn - we ;-) 16.08.04, 22:50
          Hej hej
          Troche nas nie bylo bo wojarzowalysmy po babciach ktore nie maja netu.
          Lemona - chyba nie jestes ostatnia z ta spacerowka bo ja caly czas jeszcze woze
          Marynie gondlola. Sama sie dziwie jak ona jeszcze nie protestuje ale to chyba
          dlatego ze nie zna spacerowki. Tak na prawde to bede musiala ja przerzucic do
          spacerowki bo mi sie po prostu nie miesci w gondoli, zostalo jeszcze tyci tyci.
          Marynia jest juz staraaaasznie duza i rozkoszna wink Jest na etapie nauki
          siadania. Najlepiej jej wychodzi w gondoli i wanience (oczywiscie przy mojej
          asekuracji). Co do jedzenia to przy ostatnim szczepieniu pani pediatra polecila
          podawac mi soki a od wrzesnia deserki a po 2 tyg zupki. Jak na razie nawet
          niezle idzie jej to picie. Zebow brak ale ida.
          pozdrawiamy Was serdecznie
          monika&marynia
          • monjar6 Re: I am back .......tzn - we ;-) 17.08.04, 06:27
            Witajcie wszystkie po powrotach !!!Ania śliczna fryzurka chyba wyglądasz w niej
            poważniej a swoją droga odważna jesteś takie długie włosy sciąć ja bym się
            obawiała efektów ,hi,hi.Lemona mój Adrianek jakieś trzy tygodnie temu ważył
            8780 więc sporo !!Dziś idziemy na 9,30 do neurologa na kontrolę sama nie wiem
            po co sad(Na dodatek nie ma o tej porze niskich autobusów i będę musiała się
            prosić,oj jak ja tego nie lubięsad(Zajrzę póżniej ,pozdrawiam!!
            • aania79 Używki 17.08.04, 08:16
              A moja Zuzia waży 8060g i ma 70 cm.Noszenie jej zostawiam mężowi...Przed
              chwilką wstałam z łoża i pije poranna kawę bez której nie potrafię egzystować.
              CZy wy tez pozwalacie sobie na małe wykroczenia? Kawa? Piwo? Wino? Wiem ,że to
              szkodliwe, ale czasem zdaży mi się wypić kieliszek czerwonego wina lub piwa ...
              • kj74 Re: Używki 17.08.04, 08:40
                Aniu ja kawkę piję zawsze rano i czasem się zdarza jeszcze jedna, ale słaba,
                rozpuszczalna i z mlekiem. Czasem lampeczka wina albo piwko też. Nie sadzę,
                żeby małe ilości mogły zaszkodzić. A poza tym po piwku mała lepiej
                śpi wink))))))) To żart oczywiście.
                Aniu fajna ta fryzurka. Ja 2 lata temu z długich ścięłam na krótko i teraz sioę
                zastanawiam, ale jeszcze nie dorosłam do decyzji.
                Basiu to super, że pierwszy dzień minął spokojnie, Marzenka Ty też się niczym
                nie martw. Chociaż jak wczoraj pomyślałam sobie, że miałabym wrócić do pracy to
                jakoś tak dziwnie. Jutro muszę się zmobilizować i zanieść wniosek o
                wychowawczy, ale cały czas zastanawiam się do kiedy.
                Włoski Ingusi rzeczywiście chyba jaśnieją, ale nie ma co się dziwić, bo tatus
                blondyn smile
                O coś chciałam was zapytać i wyleciało mi z głowy...
                Może potem mi się przypomni.
              • dzadzia Re: Używki 17.08.04, 11:13
                Witam !
                Dziewczyny nie mogę za Wami nadążyć, tak szybko rtozwija się wątek i dlatego
                tak mało moich wypowiedzi. Właśnie znalazłam odrobinkę czasu i postanowiłam
                napisać. Majo Liz ważyła 4 sierpnia 7,5 kg. Ja też wracam do pracy 06 września
                i już rozpaczam z tego powodu. Od tygodnia całą energię poświęcałam ściąganiu
                pokarmu i podawania go w butelce. Poświęcenie się opłaciło. Od niedzieli Liz
                ciągnie butlę ale tylko z moim pokarmem , nic innego -ale to i tak sukces.
                Jutro zamierzam jej wprowadzić zupkę oczywiście po odrobince no i nauka
                jedzenia łyżeczką. Miałam doczekać z zupkami do końca 5 m ( 20.08.) ale boję
                się że braknie mi czasu Aby nauczyć wszystkiego. A tylko wtedy będę spokojna
                gdy będę miała pewność że nie jest głodna. Bo moja córcia jest bardzo spokojna,
                tzn bardzo ruchliwa ale nie wtymaga uwagi. Potrafi godzinami leżeć na łóżku (
                ogromnym oczywiście) albo w wózku pod drzewkiem i patrzeć na liście. Mam jeszce
                inny problem - : zaczyna bać się innych osób niż ja i jej tatuś. Wyczuwa w
                momencie (nawet nie widząc), że trzyma ją ktoś inny, nawet w pozycji siedzącej.
                A ja nadal nie mam odpowiedzi od teściowej czy będzie się nią opiekować podczas
                mojego pobytu w pracy. Zawsze miałaśmy trudności w poważnych rozmowach choć
                stosunki mamy poprawne.
                A w sprawie używek to niestety też " używam" kawy od urodzenia( rozpuszczalna
                cała zalana mlekiem) piwa bo doskonale działa na moją laktacje , a czasami taż
                winka ( jedną lampkę). piwo i wino wieczorem po ostatnim karmieniu tj o 20. Liz
                śpi do 4, 5. Myslę że jej nie szkodzę. Raz zdarzyło się że po wypiciu piwka
                obudziął się po ok 2,5 h. Do rana nie mogłam spać bo się martwiłam co zrobiłam,
                ale to było tylko raz.
                Pozdrawiam wszystkich choć jeszcze nie kojarzę nick-ów z dzieciakami.
                • nicole369 Re: Używki 17.08.04, 13:22
                  Wlasnie siorbie sobie kawke rozpuszczalna ze smietanka, a moja mloda spi. Rano
                  bylam z nia w urzedzie skarbowym, bo musialam zaplacic podatek za autko.
                  Zawiozla nas moja kochana kolezanka, która potem siedziala z mala w
                  samochodzie. Nie bylo mnie jakies pól godz., wracam do auta, a tu ryk.
                  Kolezanka upocona próbuje uspokoic mloda, bez efekyu niestety. Na szczescie
                  plakala od jakis 5 min, jak mnie zobaczyla to przykleila sie do cyca i odkleila
                  sie dopiero jak dojechalysmy do domu. I jak ja moge ja komus zostawic, to jest
                  po prostu niemozliwe. Za tydzien czeka mnie cos gorszego- rejestracja auta, a
                  to moze potrwac kilka godzin, takie teraz kolejki. Musze ja wziac ze soba, ale
                  nie wiem jak to przezyjemy. Moze jak zacznie plakac, to panowie nas przepuszcza?

                  Czy u was tez tak jest. ze na histerie pomaga tylko cyc? Czasami nie wiem czy
                  dobrze zrobilam karmiac ja tylko piersia, bo teraz cyc jest lekiem na cale zlo
                  tego swiata.

                  Aniu, ladny paczek z twojej Zuzy. Basiu, zazdroszcze lagodnego rozstania z
                  malym, u mnie na pewno tak nie bedzie, no ale mam jeszcze troche czasu. Wyrazy
                  wspólczucia dla wszystkich mam wracajacych do pracy.
                  Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci. Marzena.
        • ainer1 do Lemona 17.08.04, 13:44
          Kochana!!!


          ALEZ IDZ NA IMPREZE!
          Moj maly jedzdzi co tydzin 600 km smile bo ma daleko dziadkow 300 tam i 300 spowrotemsmile
          Ja tez mam wesele w sobote a Pitulek wlasnie zastrajkowal i nie chce jesc z
          butli, no i albo wezme moja mame na impreze albo wepchne mu sztuczny pokarm smile

          Renia
          • aania79 Re: do Lemona 17.08.04, 14:11
            Podpisuję się pod postem Reni.Moja Zuzia robi również dużo km, podczas których
            przeważnie śpi.Myśle że takie podróże nie szkodzą o ile nie ma upałów a
            samochod jest bez klimy.
            • mamaweronki Re: do Lemona 17.08.04, 19:15
              Podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny. Moja Tosia conajmniej raz w
              miesiącu robi wyprawę nad morzem do dziadków (500km w jedną stronę) i potrafi
              przespać 3/4drogi. A jest to rzecz niesłychana bo poza autem w domu śpi
              baaaardzo mało. W ciągu dnia śpi w sumie tyle co moja dwulatka:ok 3godz. Tyle,
              że Weronika śpi bez przerwy, a Tośka śpi po 10-15min po kilka razy. Do szału
              mnie to doprowadza, bo na dobre nic nie mogę zacząć (nie mowiąc o skończeniu).
              A ile śpią wasze maluchy?
              • aania79 SEN 17.08.04, 20:07
                Moja Zuzia w ciągu dnia spi 4 razy po ok 40 min (czasami godzinkę).Noc bez
                zmian- zasypia o 21 i budzi sie o 4 na karmienie, a potem to juz jak jej sie
                chce, czasem chce sie bawic juz o 5tej, a czasem pospi do 9tej.smilemYSLE ZE
                NADEJDZIE KIEDYS TEN PIEKNY DZIEN, ZE PRZESPI CALA NOC. O caps look mi sie
                włączył smile
              • ainer1 do Mamyweroniki 17.08.04, 20:09
                Hej!

                Moj maluch dzis obudzil sie o 10tej (extra, nie?) ale... spal ok 15 minut kolo
                14tej, pozniej ok godziny ok 16tej i... zasnie moze ok 22. Nie jest to wyjatek,
                ale raczej regula. Moze chodzi o zeby, moze o to, ze lubi korzystac z zycia smile I
                nie chce mego mleka zbutli, co napawa mnie rozpacza bo mialam ochote pojesc i
                popic na weselu.

                Renia
                • nicole369 Re: do Reni 17.08.04, 20:55
                  Widzisz Reniu, a dziwilas sie na czacie, po co ucze dzidzie pic z butelki.
                  Wlasnie chodzilo mi o te wyjatkowe sytuacje, kiedy trzeba (lub ma sie ochote )
                  zostawic malucha bez cyca. Zycze ci udanych prób z butelka, u nas coraz lepiej
                  to idzie. Nawet nauczylam mala pic z Aventu, którego nienawidzila, najpierw
                  sok, potem moje mleczko. Wszystko idzie dobrze, ale mala musi miec humor i nie
                  byc bardzo glodna. Powodzenia, macie jeszcze kilka dni.
                  Co do spania, dzis kolejny umeczony dzien, mala spala tylko godzinke od 13 do
                  14, a potem przegapila spanie miedzy 17 a 19 i strasznie marudzila. W koncu
                  przesunelam kapiel na 20 i teraz chrapie. Tylko ze minusem jest to, ze obudzi
                  sie kolo 6 rano, zamiast o 8-9. No i w nocy ze 2 pobutki na cyca. Pa.
                  • ainer1 Nicole! 18.08.04, 13:40
                    ale on JADL butli od 3 tygodnia zycia do 5 mca! w tym tygodniu stroi fochy i
                    uwierz mi - nauka czy jak to zwac nie ma tru nic do rzeczy
                    Zeby mu rosna i juz
                • mamazuzanny I już po chrzcinach :) 17.08.04, 20:59
                  Hej dziewczyny!
                  Przyznaję się że zaglądam tu codziennie ale po przeczytaniu wszystkich postów
                  już nie miałam czasu ani siły się dopisywać. Niedospana chodzę ostatnio, nie
                  wiem czy to przez te upały ale Zuzia budzi mi się w nocy ostatnio co 2 godz.
                  No więc już po chrzcinach, imprezka się udała, Zuzia była bardzo grzeczna w
                  kościele. Zapłakała tylko na chwilę jak jej ksiądz wody nalał do oka smile)).
                  Jedzenia oczywiście było za dużo, albo to goście mało jedli, nie wiem smile.
                  Zdjęcia mam, niedługo zamieszczę je na zobaczcie.
                  Chciałam coś więcej napisać ale mi uciekło...
                  pozdr,
                  Ania
                • cloud-ac o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:12
                  Ja mam to samo co wy - Zuza śpi kilka razy po 20-30 min., choć dziś jakimś cudem
                  przespała 1h ciurkiem (?)smile Ale nocki są super - zasypia ok. 21 (dziś już o
                  20!), papu ok.2-3 i (różnie) ok.5-6 do 7-8 śpi. Ale jak przebudzi się to z rana
                  jest jak skowronek - tak się tylko rano bawi - krzyki, śmiechy, piski i macha
                  wszystkim czym tylko może.
                  Lemona - a co do jazdy setki km. Nie wiem jak to będzie z Zuzą ale Sara gdy
                  jeździliśmy do mojej rodziny (~130 km) to praktycznie całą drogę przesypiała. A
                  swoją drogą jak ja byłam mała to też przesypiałam jazdę samochodem - może to
                  miarowe "trzęsienie" tak usypia? Nie wiem. I podobno większość dzieci tak spędza
                  jazdę samochodem, więc uszy do góry i jedź na tą imprezę. Koniecznie!

                  Zęby - u Zuzy będą.... kiedyś. Dzisiaj była pierwsza (czytaj: jedna) bańka ze
                  śliny i pierwsza kropla tejże spadła na moją rękę. Szkoda, że te zęby muszą się
                  wyrzynać.

                  I trochę sobie teraz ponarzekam na mężulka. Otóż w niedzielę byli nasi znajomi i
                  moja siostra z chłopakiem. Wszyscy siedzieliśmy na świeżym powietrzu..., Zuzka w
                  wózku i ... ja i tylko ja się nią zajmowałam (no, trochę pod wieczór siostra mi
                  polulała małą). Tatuś miał w d.... ją wziąć na ręce. Mam tego serdecznie dość.
                  Naprawdę zacznę jej wieszać jego zdjęcie nad łóżkiem, bo nie dość, że go
                  wiecznie nie ma (taka robota) to jak już jest w niedzielę, to tym dzieciom jakby
                  łąskę robił, że się nimi zajmie. Więcej z Sarą, bo ona już gada, można z nią
                  pobiegać, powygłupiać się, a Zuzka tylko leży i może się zarykiwać a on
                  odpoczywa. Powiedziałam, że niech się ten cholerny obiad spali, wygotuje, bo ja
                  muszę się nią zająć. I ... po dłuższej chwili raczył wziąć dziecko na ręce.
                  Szlag mnie trafia jak on się nią zajmuje (posadzi i gapi w tv), ale dobre i to.
                  Tyle ma Zuza bliskości z tatusiem. No przesadzam, nie jest tak zawsze, ale często.
                  No, trochę mi ulżyło.

                  Od przyszłego tygodnia zacznę dawać tą cholerną zupkę. Nie mam swoich jarzyn,
                  więc będzie ze słoika. Pytałam część was na czacie czy doprawiacie. Oburzenie
                  było jak najbradziej na miejscu - ale spróbujcie co te nasze pociechy muszą
                  jeść. Obrzydlistwo. Ja Sarze zaczęłam doprawiać gdzieś ok.7-8 m-ca dosłownie
                  kilka kryształków soli, a potem to już były zupy jakie my jadaliśmy, tyle, że
                  bardzo łagodne. I teraz też tak zrobię.
                  • aania79 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:35
                    A moja Zuzanka wypila dzis sok marchwiowy z butli.Wczesniej nie chciala jesc z
                    butli nawet mego mleka, ale zrobilam jej taka duuuuuuuuuuuzą dziurkę w smoczku,
                    ze wypiła 100 ml soczku naraz, przy tym bardzo sie cieszyła (chyba smakowało),
                    jutro sprobuje sok jabłkowy.Musze dodac , ze czasem podaje jej deserki
                    łyżeczka, które naprawde lubi.Umie jesc lyzeczka, bo wit D3 dostaje lyzeczka od
                    zawsze smile
                    Jutro odwiedzi mnie moja mama
                    Juz nie wiem co chcialam napisac...
                    • aania79 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 21:36
                      Acha! Zębów u nas także brak
                      • kj74 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 23:38
                        Ingulka też lubi łyzeczkę. Póki co łyka z niej żelazo i witaminki, ale juz na
                        sam jej widok macha rączkami i otwera dzióbek. Zobaczymy za miesiąc jhak
                        będzie reagowała na jedzonko.
                        Muszę w końcu wskoczyć na czata, ale jakoś nigdy nie mam czasu. Romek wyjeżdża
                        w przyszłym tygodniu na delegację to na 100% będę. Miałam z nim wybrać się do
                        Wilna do teściów, ale chyba pojadę następnym razem. Jak tak dalej pójdzie to
                        mała nie będzie wiedziała, że ma też drugich "dziadków".
                        Dziewczyny czy obniżyłyście już materac w łóżeczku, bo ja jeszcze nie, ale
                        zaczynam się zastanawiać.
                        No i znów coś chciałam napisac, ale skleroza się uaktywniła smile
                        • kj74 Re: o spaniu, zębach, itd... 17.08.04, 23:40
                          A już wiem!
                          Inga też kiepsko śpi w dzień. Czasem koło południa 20-40 min. i tak koło 16-17
                          to samo. No chyba, że jesteśmy akurat na spacerze i jedziemy to czasem dłużej,
                          bo jak tylko wózek stanie to koniec spania. Może to taki okres w życiu 5
                          miesięczniaków???
                          • myfmyf Re: o spaniu, zębach, itd... 18.08.04, 01:47
                            Dziewczyny
                            Postów w tym wątku przybywa w zastraszjącym tempie wink ja nie nadążam
                            czytać ,że o pisaniu nie wspomnę
                            Mój klopsik ( 8900 g) wczoraj skończył 5 miesięcy
                            Od dziś jeździ w spacerówce . Wczoraj wywinął mi taki numer że myślałam że
                            zawału dostanę .
                            Po spacerze spał jeszcze więc postawiłam wózek w przedpokoju i poszłam do
                            kuchni. Słyszałam po chwili że się obudził ,ale dobiegało tylko wesołe
                            gruchanie więc nie zajrzałam - w pośpiechu dawałam jeść starszym dzieciom . A
                            Mały tak sobie wykombinował że " zmostkował" w dół gondoli, tak że pupką sie
                            opierał o brzeg , nóżki wyłożył na brzeg i kiedy podeszłam właśnie próbował w
                            tej pozycji sie przekręcić na brzuch , a był wysoko , bo pod pleckami miał
                            poduszeczkę , która jeszcze przed chwilą była pod główką . Szok. Skubaniec by
                            mi wyskoczył z gondoli . Od dziś tylko spacerówka i szelki .
                            Turla sie tak zapamiętale, ze żaden rozmiar koca nie utrzyma go dłużej niz 5
                            minut - wkrótce pogodzę sięwieć z tym,że będzie szorował po dywanach smile
                            DO siedzenia się nie zabiera .
                            Lemona1 czy ja dobrze zrozumiałam, ze Aruś już siedzi ???
                            Skoro pytasz, to ja sie zgłaszam chetnie do zobaczenia zdjęcia . Poproszę na
                            maila gazetowego jesli można smile
                            Tymonek śpi w domu tez juz znacznie mniej . Raz przed południem , raz po
                            południu. Jeszcze niedawno spał po 2 h , teraz niecałą godzinkę , a czasem
                            tylko 15 minut . Śpieszy mu się chyba smile Na spacerze jednak wciąż niemal na
                            pierwszym zakręcie zasypia . To samo w samochodzie .
                            Jeśli chodzi o jedzenie , to proponowałam mu już marchewkę i jabłuszko ,ale nie
                            jest jeszcze zainteresowany . Rekord w spozyciu soczku to 50 ml , tak więc
                            równiez bez rewelacji
                            Mamaweronki , zazdroszczę Ci ze Twoja dwulatka Weroniczka spi w dzień 3
                            godziny . Mój Miki (2lata2mies) nie chce spać nawet nocy ( chodzi kolo 21 ), a
                            w dzień to nie ma mowy i to juz od ponad pół roku sad Bunt dwulatka w pełnej
                            krasie i do potęgi. Czy Weronika jest jeszcze zazdrosna o Tosię czy juz jej
                            minęło ?
                            Chyba się prześpię , bo za 5 h pobudka - 3 skowronki
                            Pozdrawiam
                            • iwo_72 Re: o spaniu, zębach, itd... 18.08.04, 09:55
                              Czesc Dziewczyny, my nadal w górach ale w gorszych nastrojach. Rodzice mojej
                              przyjaciółki przyjechali do nas (do ośrodka wczasowego niedaleko nas) w
                              niedziele i wczoraj musiali wyjechać bo tata dostał juź w niedzielę strasznej
                              temperatury (powyżej 39) i nic tej temperatury nie zbijało. Więc zostawili tu
                              swój smochód i wrócili pociągiem bo tata nie był w stanie prowadzić... Kasia
                              nie wie jak teraz wróci tym samochodem bo z małą 500 km sama raczej nie
                              wydoli.. a ja jej pomóc nie mogę bo też jestem sama. Chyba zciągniemy któregoś
                              kolegę to ją odwiezie spowrotem jej samochodem do W-wy...ale się pokąplikowało.

                              Co do ząbków - brak, ale ślinotok i gryzienie wszystkiego jest.

                              Co do spania to u nas w nocy trocę się poprawiło: zasypia o 21 i pobudki o 24,
                              3, 5 i pobudka czasami o 5 a czasami pospi jeszcze do 7. W dzen api 2-3 razy
                              po okolo godzince chyba ze na spacerze to nawet do 2 godzin.

                              Trzymajcie za nas kciuki i za tate Kasi (on ma 79 lat i takie temperatury
                              naprawde sa groźne)!!!!!!
    • ainer1 dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 14:04
      Hej!!!

      Iwo - trzymam kciuki za Tate kolezanki, mam nadzieje, ze tak dluga podroz z
      wysoka temp mu nie zaszkodzi?
      Cloud-ac - ja znam ten bol, u mnie to najlepiej dziala rozmowa z mocnymi
      argumentami lub wyjscie z domu po nakarmieniu malego - trzyba sie nim zajac smile
      a jak jestem w domu to biore malego po najedzeniu i sadzam tacie na kolana
      gdziekolwiek sie znajduje (komp, fotel itp). Tylko trzeba miec mocne nerwy bo
      na poczatku ryk dziecka moze byc wielki bo tata nie umie szybko pocieszyc smile
      Mozesz tez wejsc do i wanny i zamknac sie od srodka tak, ze nie mozna Ci
      dziecka podrzucic smile
      kilka metod - do wyboru wink

      Wlosy chyba mi mniej wychodza, ale za to jestem juz "miss fitness" jak
      okreslaja swoja nie mieszczaca sie w siatce centymelowej coreczke znajomi...
      Przezornie nie wchodzilam ostatnio na wage, ale nawet kosmetyczka zauwazyla po
      3 tygodniach, ze cos zmarnialam. No i jest ponizej 50 kg... Moja mama sie
      zamartwia, ze okres szczuplosci to juz minal, a teraz jestem chuda i mam JESC a
      malego dopajac i dokarmiac np jabluszkiem. Oh jej, pokarm mam, karmic
      uwielbiam, ale diety nie zdzierze juz chybasad
      Wczoraj zjadlam 2 plastry zoltego sera i 3 ciasteczka i co? i dzis zas plamy u
      Piotrusia...a ja ciagle glodna a na mieso (czesc mies jest dozwolona) nie moge
      juz patrzec: wedlina na sniadanie (bo ser zolty, bialy, musli, miod, pomidor
      odpada)i na kolacje... Doczytalam sie, ze moze mam diete zakwaszajaca organizm
      i mama wlasnie wertuje swe ksiegi (jej hobby to zdrowe odzywianie) zeby mi
      doradzic co mam jesc - ponoc najlepszym odkwaszaczem sa suszone morele bez
      siarki, praktycznie nie do kupienia w Olsztynie. W Warszawie mam ekosklep
      blisko domu, nawet maja ciastka bez mleka.

      OK + koniec marudzenia, ale juz sie po prostu SLABO czuje. Pewnie troche na to
      ma wplyw, ze siedze u tesciow a nie u siebie w domu i sama nie chodze po
      zakupy...
      Maly za to jest baaardo zywy, radosny, nie spi w dzien ale spi w nocy ponownie
      ladnie. Podnosi super wysoko glowe, przekreca sie, krzyczy, smieje sie w glos,
      piszczy, rwie sie do siadania, nawija w nieznanym mi jezyku i mowi AM MAM czyli
      kiedys chyba bedzie z tego MAMA, hm?

      papapap ze slonecznego Olsztyna,
      Renia
      • nicole369 Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 15:44
        Reniu, a ja myslalam, ze ty karmisz tylko cycem i dopiero sie uczycie butli.
        dlatego mysle, ze glupia bylam, ze nie dawalam swojego mleczka z butelki od
        czasu do czasu. A przez zeby to rzeczywiscie dzieci robia sie calkiem inne,
        wlasnie to przerabiam. Dzis szok, mala obudzila sie o 2-dalam jej 2 lyki
        soczku, zasnela i spala do 6.30. Obudzilam sie tylko dlatego, ze cyce prawie mi
        eksplodowaly, a mloda lezala cicho i bawila sie nózkami. Po czym wydoila 2 cyce
        i znowu zasnela do9. Chyba wynagrodzila mi poprzedni dzien.
        U nas z tatusiem podobnie, sam sie nie domysli, ze trzeba sie mala zajac, zeby
        mama mogla pójsc do toalety, albo naszykowac jedzenie. Mojemu Markowi trzeba
        wszystko mówic wprost, bo taki jest odkad go znam. A na wychowywanie chyba juz
        jest za stary.
        co do wlosów to dalej wylaza, ale ciut mniej, mam nadzieje, ze to sie kiedys
        skonczy. Z waga podobnie jak u Reni- nikne w oczach, podejrzewam, ze mój
        organizm jyz sie wyeksploatowal- jesli chodzi o produkcje mleczka. Zaczynam sie
        obawiac, ze malej juz nie starcza, bo siedzi przy piersi co 2 godz. + cala
        zupka+ pól deserku. Dzis sciagne pokarm i zobacze, ile tego jest na raz. Boje
        sie, ze nadchodzi susza...
        Pa pa.Marzena.
      • mamaweronki Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 15:50
        Jezu, Renia, serdecznie Ci współczuję, biedna Ty jesteś z tymi dietami. Ja bym
        chyba nie dała rady, bo jestem łakoma i njie mam tyle silnej woli. Jesteś
        wielka. Jak tak dalej pójdzie będziesz moją idolkąwink! A swoją drogą trochę Ci
        zazdroszczę takiej wagi. Ech, pomarzyć....

        Co do zębów to Tosia ślini się przeokrutnie, wszystko co nawinie się pod rękę
        wpycha do buzi,ale zębów jeszcze nie widać. Za to mamy katar. Obie moje laski
        kichają i prychają, katar do pasa a ja jak najszybciej muszę to wyleczyć bo w
        sobotę wyruszamy na urlop w góry. Znacie jakieś sposoby?

        Myfmyf, Weronika właściwie nie była zazdrosna o Tosie. Zawsze jakoś ją
        tolerowała, tyle, że teraz zazdrości jej smoka. Podbiega, zabiera i ucieka w
        kąt, żeby samej pociamkać.
        No ale teraz jako starsza siostra daje dobry przykład, bo chodzi już w ciągu
        dnia bez pieluchysmile Okresu buntu jeszcze ni ma-z niepokojem czekam.

        Co do męża to mój baaardzo zajmuje się dziewczynkami- boi się mojej wściekłości
        jak dziewczyny wyprowadzą mnie z równowagi i woli ją uprzedzać. Dziewczynki za
        nim przepadają-ja zresztą też. Szkoda, że nie wszyscy faceci mają takie
        zacięcie do dzieci.
        • ola2004 Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 19:21
          hej dziewczyny!
          Pozdrawiam wszystkie opalone już po wczasach, i te jeszcze na wakacjach, i te
          wracające do pracy (życzę siły) i te domowe mamuśki!
          Dzisiaj jakiś podły nastrój. Hania w nocy pobudki non stop, zasypia o 22.00,
          budzi się już o 1.00 i tak całą nockę.
          Co do męża to zdanie "możesz wziąć Hanię na chwilkę?" jest na porządku
          dziennym...No ale nie jest źle, Tomek jest supertatą, myje, przewija, pamięta o
          szczepieniach, po prostu mam dziś nastrój do narzekania, więc żeby was nie
          zarazić to nie będę się rozpisywać.
          Zębów brak, ślinienie na potęgę!
          Idę się przytulić do Haneczki, pa pa
          olai hania - moje szczęscie
          • marzenawl Re: dieta, wlosy, tatusiowie itp 18.08.04, 20:38
            no to mam pierwszy dzień za sobą, tata dzielnie się spisał, dzwoniłam co
            godzinę-na szczęście miałam dużo pracy od razu, bo troche ludzi na urlopach i
            czas mi dosyć szybko zleciał-ale z pracy prułam jak szalona;
            mała zjadła dużo zupy i wypiła b.dużo soków-deserku już nie chciała, oczywiście
            o żadnym mleku z butli nie ma mowy-czy to mieszanka czy ściągnięte-próbowałam
            przez tydzień; mąż stwierdził, że zajecie opiekunki do dziecka nie jest
            najłatwiejsze ale na przemęczonego nie wyglądał-chociaż pewnie wolałby oglądać
            olimpiadę;
            no i tak mi troche lepiej, nie było tak źle jak myślałam, no i Zuzka wcale nie
            szalała na mój widok... dopieto po jakichś 15 min. zaczaiła że ja to ja i
            zaczęła się we mnie wpatrywać ze swoim anielskim usmiechem a jak się juz
            napatrzyła to dopiero wzięła się do jedzenia....cyca.
            Zuzka prawie siedzi, troche się przewraca więc ją podtrzymuję za bluzkę albo za
            rączkę, ba-ona w zasadzie już stoi-i nawet byliśmy z tego powodu u
            rehabilitanta i kazał nam ją powstrzymywać bo podkurcza palce -podobno to
            niedobrze dla stópek; ale najlepsza zabawa dla niej to "gumisiowanie"-
            podskakuje jak znajdzie oparcie dla nóżek-aż piszczy z radości, no i inne
            dzieci na placu zabaw-wystarczy usiąść przy jakaiejś zjeżdżalni i bedzie się
            cieszyć
            na razie, dziewczyny, muszę wstawić pranie i troche ogarnąc mieszkanie, bo
            dałam mężowi luz na tv, należy mu sie za opieke nad małą, całkiem niezła taka
            niania.
            • baszaj Praca 18.08.04, 21:31
              Cześć! Jestem już po trzecim dniu pracy. Jest całkiem ok.
              Kuba ma się całkiem dobrze u babci, babcia zresztą w siódmym niebie (ciekawe,
              kiedy bedzie miała dosyć), jeszcze nam obiadki gotuje. Udaje mi się w pracy
              odciągnąć 180 ml mleczka, a mniej więcej tyle Kuba zjada na jeden posiłek, więc
              zostawiam je na następny dzień (mama dosypuje do niego troszkę kaszki
              ryżowej),a jako drugi posiłek Kuba dostaje zupkę (ok. 180-200ml). I to mu
              starcza.
              Ja w pracy cały czas zajęta jestem, więc nie mam czasu na martwienie się. Nie
              dzwonię też sprawdzać co z Kubą, bo jak zadzwoniłam w poniedziałek, to go
              akurat telefonem obudziłam sad.
              Dziś nie będe jednak na czacie, bo padnięta jestem i idę zaraz spać...może jak
              te upały przejdą , to będę bardziej na chodzie.
              Marzena trzymaj się Ty i mąż!
              Całuski! Basia
              • iwo_72 Re: Praca 18.08.04, 21:46
                Czesc ponownie,

                Tata Kasi w szpitalu i nikt nie wie od czego ta temperatura ;-(((((((.

                My na urlopie, dojechala jeszcze jedna moja kolezanka i odpoczywamy (o ile
                mozna odpoczac z taka gromadka dzieci)....

                Moja Małgoś dostała dziś odemnie prezent na pół roczku (to dopiero za 3 dni ale
                już nime mogłam wytrzymać) - kubełek Fisher Price z pozytywkami i klocuszkami
                do wrzucania. Jakież było moje zdziwienie jak po chwili siedząc podtrzymywana
                przeze mnie zaczeła wrzucać klocuszki, smoczki i inne drobne zabawki do
                kubełka!!!! Nisamowite!!! Oczywiście zaraz obdzwoniłam całą rodzinę żeby się
                pochwalić!!!

                U Małgosi przez przypadek wykryliśmy przyrośniety jęyczek do podniebienia
                dolnego (wojek Kasi miał takie schorzenie i Kasia zobaczyła takie same objawy u
                Małgsois). Na 30 sierpnia zapisane jesteśmy do laryngologa- zobaczymy co
                poradzi ;-(((((((((

                Postaram sie wpasc na czata, ale padam z nog, bo dzis Ola (coreczka Kasi) chyba
                wyczula stres mamusi i cały dzień płakała....
              • aania79 Re: Praca 18.08.04, 21:47
                Witajcie! Moja Zuzana przed chwilka wlasnie opanowala przewracanie sie z
                pleckow na brzuch do perfekcji. Tak bardzo sie cieszyla tym ze juz potrafi ze
                przez godzine zamiast zasnac turlala mi sie po lozu, przy tym bardzo sie
                cieszyla.Az sie poplakalam ze wzruszenia.
                Czy ktos moze mi podac link do czatu?
                • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 18.08.04, 23:12
                  Witajcie! Baaardzo długo mnie nie było bo siedzielismy u babci nad zalewem.
                  Pewnie siedzielibysmy nadal bo pogoda piekna ale niestety musielismy wracac ze
                  wzgl. na Olę. Otóz od tygodnia ma wysoka gorączkę i robi okropne zielone,
                  wodniste kupy. Trwa to od zeszłego wtorku z przerwa na sobote i niedziele.
                  Myślałam ze to juz koniec, a tymczasem po powrocie do Krakowa jest jeszcze
                  gorzej. Mała nic nie chce jesc ani pic, ja sie boje ze strace pokarm bo nie
                  potrafie tak dobrze odciagnać. Pediatra postraszyła mnie ze to moze byc nawet
                  salmonella(!) - nakazała zrobic badanie kału w sanepidzie i teraz czekamy na
                  wynik. Strasznie sie martwie, mówie wam,jak patrze jak ona sie meczy i nic nie
                  moge zrobic. Mam jej podawac kilka rodzajów leków na takie dolegliwosci
                  zoładkowe ale idzie nam to jak po grudzie bo Ola jak widzi łyzeczke z
                  lekarstwem to normalnie krzyczy, a mnie sie serce kraje jak musze to w nia wlac.
                  Kasiu-kj74, ty chyba tez miałas kiedys z Ingusia przejscia z powodu gorączki.
                  Napisz prosze jak to dokładnie u niej wygladało. W tej chwili Ola po "zażyciu"
                  nyfuroksazydu jakby troszke lepiej, ale boje sie kolejnej nocy z gorączka.
                  Z tego tez powodu nie mam nawet czasu przeczytac zaległych postów a troche sie
                  ich nazbierało. Niestety, cały dzien mam mała na rekach a wieczorem po prostu
                  padam. Modle sie tylko zeby sie nie za bardzo nie odwodniła bo mozemy wyladowac
                  w szpitalu sad
                  Mamy troszke zdjec z wakacji - niestety tylko z poczatku wyjazdu bo potem nie
                  miałam głowy i nastroju do pstrykania. Niedługo powinny sie pojawic
                  na "obaczcie"
                  Z Oli nowych umiejetnosci - rwie sie do siedzenia wszystkimi sposobami. Całkiem
                  ładnie juz jej to wychodzi przy naszej asekuracji, choc staramy sie nie
                  przesadzac. Poza tym wszystko chwyta w łapki i całkiem ładnie sie juz bawi
                  grzechotkami i gryzakami. Ale ząbków jeszcze nie czuc - choc miałam nadzieje ze
                  te kupy i goraczka to własnie zwiastuny ząbkowania.
                  Jejku, musze leciec bo juz słysze ze sie wierci i postekuje. Boże, zeby jakos
                  przetrwac kolejna nockę. Ostatnie kilka nocy to noszenie małej srednio co godz.
                  na rekach zeby zasneła bo o cycusiu nie było mowysad
                  Ehhhh, a tak miało byc fajnie....
                  Pozdrawiam was i zmykam.
                  • cloud-ac Re: MARZEC 2004 cz.II 19.08.04, 00:01
                    Cześć wam.
                    Tak mi się chciało na czata,a tu niespodzianka - mąż zmęczony wrócił i chce
                    spać, dzieciarnia (okoliczna) rozrabiała do 22 i wszystkie psy mordy darły w
                    niebogłosy, Sara na to konto się obudziła i od 21 do teraz (21.50) szpulała się
                    po łóżku ze mną i w końcu (chyba) zasnęła. Ja myk na czat(nawet nie przeczytałam
                    jeszcze postów), a tu .... już cisza. Nikogutko.

                    aania79 - wysłałam ci na priv gazetowy

                    Posiedzę jeszcze chwilkę, może ktoś przyjdzie...
                    • cloud-ac poprawka 19.08.04, 00:04
                      miało być (...)Sara na to konto się obudziła i od 21 do teraz (23.50) (...)
                      ale wyszło, szybko by mi zasnęła, a to byłby cud jakiś...
                      • monjar6 lato,lato,lato czeka !! 19.08.04, 07:16
                        Witajcie !Oj ale się porobiło sad agagacek życzę Twojej córci szybkiego powrotu
                        do zdrowia,mam nadzieję ,że to nic poważnego .Współczuję Twojej koleżance
                        Iwonko no i jeszcze Twoja córa z tym języczkiem oj,ale Wam się wczasy udają :
                        ((Przykro czytać posty w których same smutne wiadomości,ale takie życie.Lemona
                        dzięki za podpowiedż co do zabawki,teraz gdy ustawię małemu tak jak pisałaś sam
                        się nią bawi ,rewelacja !!!Ale jestem mało pomysłowa.Byliśmy na basenie w
                        sobotę mały się już oswoił z wodą i teraz jest super,będziemy tam chodzić co
                        tydzień.Dziewczyny jesteście takie dzielne z tą pracą "nie taki diabeł
                        straszny?",ale ja i tak bym się bała,dlatego wyrazy uznania dla Was!!!I jeszcze
                        napiszę,że nie byłam na chacie bo o 22 już śpię a w zasadzie to najczęściej o
                        21 bo Adrian wstaje o 5,00!!Pozdrawiamy!
                • kabr4 Re: Praca 19.08.04, 15:51
                  A u nas obracanie na brzuch trochę ustąpilo miejsca "obgryzaniu paznokic u
                  nóg". Tak, tak, synuś namiętnie zciąga sobie skarpetki i ślini swoje słodkie
                  paluszki u nóg.
                  Na zobaczcie 3 nowe fotki, jedna zrobiona zaraz po zjedzeniu zupki marchwiowej,
                  mój marchewkowy dziubek.
                  Kasia
                  • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 18:20
                    Witam nową mamuśkę z maluszkiem

                    1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                    2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                    3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                    4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                    5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                    6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                    7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                    8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                    9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                    10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                    11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                    12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                    13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                    14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                    15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                    16) asiadeb [Asika]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                    17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                    18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                    19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                    20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                    21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                    22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                    23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                    24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                    25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                    26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                    27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                    28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                    29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                    30) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                    31) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                    32) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                    33) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                    34) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                    35) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                    36) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                    37) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                    38) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                    39) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                    40) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                    41) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                    42) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                    A ja mam dziś mega dóóóóóóóóóóóóóół: mojej Sary nie przyjęli do przedszkola
                    (lista rezerwowa) i nie wiem co ja zrobię. Czy moja dotychczasowa niania się
                    zgodzi, ile zapłacić, jeśli ktoś nowy to czy Sara zaakceptuje (nianię mamy "pod
                    nosem")? Milion pytań bez odpowiedzi. Aha. Przedszkole publiczne. KOszmar.

                    iwo - mam nadzieję, że tato twojej koleżanki już wyzdrowiał i nic się poważnego
                    nie stało. Duuuuużo zdrowia dla niego i ukojenia nerwów dla jego rodziny.

                    PRACA - trochę mnie pocieszają wasze opowieści, że nie jest strasznie, ale ja
                    jakoś coraz mniej mam chęć wracać do pracy. Ale niby już raz to przeżyłam, więc
                    ... przyzwyczajam się do tej myśli. Za równiótki m-c "hej ho, hej ho, do pracy
                    by się (nie) szło".
                    • jollyg Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 18:42
                      Rowniez witam nowa Mame z Malenstwem.

                      U mnie dzis tez dol. Wczoraj weszlam na czata kolo 23, ale nikogo nie bylo sad
                      wiec nie czekalam dlugo i poszlam sobie spac. Krzysiek stwierdzil, ze wszystko
                      idzie bardziej na "nie" niz na "tak" wiec zalapalam dola. Powiedzial, ze nie
                      chce tylko, zeby Hania mu kiedys powiedziala cos w stylu, ze jest niedobry uncertain
                      niestety nie pamietam jak on to ujal uncertain Od dzis od godziny 13tej jestem z
                      Hania u rodzicow. Koszmar na dzien dobry moja Mama spytala czy lozeczko jest
                      pomalowane (bo te 3 szczebelki dorabiane - nie byly) no i coz, powiedzialam, ze
                      nie jest, wiec Mama oczywiscie, ze w takim razie nie mamy skladac lozeczka
                      dopoki sie nie pomaluje. Tlumacze jej, ze Hania wcina wszystko, to przeciez nie
                      dam jej farby do jedzenia uncertain Wiec tu problem, pozniej Hania caly czas sie
                      darla w nieboglosy, ryczala, normalnie histeria, Mama do mnie ze co ja za
                      matka, ze dziecku daje tak plakac uncertain No ale co ja poradze? Nowi ludzie, nowe
                      miejsce - Hania przez wakacje przyzwyczaila sie do mieszkania u Krzyska uncertain Ten
                      jak mnie przywiozl, to nawet nie pocalowal na "do widzenia" coz... powiedzial,
                      czesc i tyle go widzialam uncertain Jak plakalam, ze Mama czepia sie o lozko, to tez
                      nie przytulil, bylo tylko "Jolka nie placz, nie denerwuj sie", ale lepsze to
                      niz nic uncertain W kazdym badz razie i ja i Hanka sie nadenerwowalysmy, ciekawe co
                      jeszcze nas czeka. Ehhhh...

                      Przez to narzekanie zapomnialam co chcialam napisac uncertain

                      Moze sie pozniej przypomni papapa

                      Aha, skoro jestem w Gdansku juz, to dziewczyny moze sie spotkamy?

                      Jolka z Hanią
                      • asiadeb Re: LISTA - uaktualnienie 19.08.04, 21:29
                        Chyba niż nadciąga bo większość z nas ma doła,chociaż z różnych powodów. Ja wczoraj miałam wielkiego doła, wieczorem taki mnie płacz ogarnął, że mój mąż się przejął bardzo i(przyznaję zgrzeszyłam) wypiliśmy po 1 setce wódki. Chyba lepsza mama po kieliszku niż w wielkiej depresji. A co do męża to narzekać nie mogę świetnie się zajmuje dziećmi, szczególmie ze starszym synkiem ma bardzo dobry kontakt. Oczywiście są krótkie spięcia na temat wychowania (np.po co tyle noszę dziecko?), ale to chyba normalne.
                        Gratuluję dziewczynom, które wróciły do pracy. To prawda że trudno rozstawać się ze swoim maleństwem.
                        Mamaweroniki na katar polecam wodę morską lub sól fizjologiczną(do "przepłukania" noska), a dodatkowo maść majerankową. Stosowałam i wiem, że skutkuje.
                        Agagacek mam nadzieję, że z małą wszystko będzie dobrze i szybko przejdą jej te strasznie męczące objawy.
                        Moja Olcia śpi 3-4 razy dziennie po 1-2 godz.(w dzień śpi ok.4-5 godz.). Wieczorem zasypia ok.21, ale budzi się czasami nawet co godzinę(np.jak w nocy jest gorąco) i śpi do 8 rano. Przewracanie z plecków na brzuch ma już opanowane idealnie tylko z powrotem coś nie zabardzo i krzyczy ze złości bo nie potrafi się odwrócić. Również najchętniej siedzi ale staram jej się to ograniczać. Ale na spacerze podnoszę spacerówkę o jedno oczko, żebu Olcia trochę świata widziała i tak może jeździć pół dnia. Wcześniej wychodziłam z nią z domu tylko gdy spała bo darła się w niebogłosy.
                        Pzdrawiam
                    • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 20.08.04, 22:50
                      Z WIELKIMI przeprosinami do asideb - przed chwilą skończyłyśmy rozmawiać, a tu
                      jakaś Asika była na liście, poprawiłam i idę spać jak większość

                      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                      3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                      5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                      6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                      7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                      8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                      9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                      11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                      12) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                      13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                      14) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                      15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                      16) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                      17) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                      18) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                      19) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                      20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                      21) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                      22) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                      23) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                      24) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                      25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                      26) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                      27) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                      28) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                      29) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                      30) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                      31) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                      32) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                      33) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                      34) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                      35) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                      36) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                      37) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                      38) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                      39) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                      40) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                      41) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                      42) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
                      • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 25.08.04, 15:53
                        1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                        2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                        3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                        4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                        5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                        6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                        7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                        8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                        9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                        10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                        11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                        12) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa
                        13) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                        14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                        15) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                        16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                        17) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                        18) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                        19) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                        20) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                        21) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                        22) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                        23) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                        24) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                        25) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                        26) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                        27) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                        28) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                        29) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                        30) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                        31) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                        32) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                        33) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                        34) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                        35) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                        36) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                        37) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                        38) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                        39) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                        40) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                        41) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                        42) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                        43) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
                        • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 27.08.04, 17:54
                          Witam nową mamę (a jak na imię Tobie?) z maluszkiem, a tak w ogóle to nie trzeba
                          się pytać tylko pisać, pisać i jeszcze raz pisać smile
                          No i lista nam się powiększa (a co z aktywnością?...)

                          1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                          2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                          3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                          4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                          5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                          6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                          7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                          8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                          9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                          10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                          11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                          12) mmagaa [] + Jagoda (5.03)
                          13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa
                          14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                          15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                          16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                          17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                          18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                          19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                          20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                          21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                          22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                          23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                          24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                          25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                          26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                          27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                          28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                          29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                          30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                          31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                          32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                          33) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                          34) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                          35) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                          36) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                          37) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                          38) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                          39) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                          40) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                          41) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                          42) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                          43) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                          44) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                          A ja wysprzątałam chałupę i piję kawkę (cappuccino), Sara rozrabia, a Zuza śpi
                          na tarasie w wózku mimo, że chłódek i nieciekawa u nas pogoda.
                          STRRRRRRASZNIE SIĘ CIESZĘ ze złota Korzeniowskiego!
                          • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 28.08.04, 16:04
                            1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
                            2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
                            3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                            4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
                            5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
                            6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                            7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
                            8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
                            9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                            10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
                            11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                            12) mmagaa [Magda] + Jagoda (5.03)
                            13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa
                            14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
                            15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                            16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                            17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                            18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                            19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
                            20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                            21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                            22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                            23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
                            24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
                            25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
                            26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
                            27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                            28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                            29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                            30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
                            31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
                            32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                            33) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
                            34) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
                            35) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                            36) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                            37) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                            38) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
                            39) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                            40) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
                            41) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
                            42) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
                            43) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
                            44) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa

                            hmmm.. niby jest, ale... kurka wodna dziewczyny, to kto skąd jest w końcu (chyba
                            z połowę tu nie ma wpisane)?
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 21:08
      No właśnie... Jesteśmy po wizycie kontrolnej. Okazało się, że Inga prawie wcale
      nie przybiera na wadze. Od 16.06-13.07/500g; 13.07-19.08/400g. Teraz niby ma
      6500, ale coś za dużo jej lekarka wpisała, bo w pampersie i z pieluszką waga
      pokazała 6540. No i doktorka dała skierowanie na mocz i morfologię, ale
      niestety kazała dokarmiać. Kupiłam dziś jabłuszko z BoboVity i ku mojemu
      zaskoczeniu Inga zjadła (przez cały dzień, kilka podejść) pół słoiczka. Chętnie
      otwierała dzióbek i prawie nic nie wypluwała. Zobaczymy jak będzie dalej. No i
      smutno mi trochę z tego powodu, bo chciałam nowe rzeczy wprowadzić jak mała
      skończy 6 m-cy.

      agagacek- jak Inga miała temperaturę (nawet 39,5) zbijałam ją Efferalganem
      0,80. Jeśli Ola ma biegunkę to podaj jej Hipp ORS200 - to kleik marchwiowo-
      ryżowy na biegunkę, w celu uzupełnienia strat płynów i elektrolitów. Ja nie
      dawałam jej tego, bo kupki szybko wróciły do normy. Możesz dać też Lakcid i
      Smectę. Ale moim zdaniem KONIECZNIE idź do lekarza! Napisz co i ja.

      Reniu współczuję diety. Umarłabym chyba z głodu, a Inga to nie wiem czy nie
      zaczęłaby chudnąć.

      Jolka podziwiam Cię, że jeszcze wytrzymujesz! Czemu ta Twoja mama nie potrafi
      Cię pocieszyć tylko dołuje? Sorry, może to nie moja sprawa, ale chyba matka
      powinna okazywać swojemu dziecku miłość i troskę o nie.

      Nie pamiętam, która mama pytała o próbki reklamowe. Ja wysłałam kiedyś do
      Nestle i Nutrici ankiety z broszur, które dostałam w SR. Wydaje mi się, że na
      ich stronach internetowych też takie są.

      Moje dziecko spało dziś rano (z godzinna przerwą) do 12!!!!!!!!! Rany, już nie
      mogłam się doczekać kiedy się obudzi. No, ale może dlatego, że dziś odkryła, że
      można spać na brzuszku smile
      Z innych osiągnięć to prawie już siedzi, ale jeszcze jej nie sadzam, przewraca
      się cały czas na brzuch, szuka wokół siebie zabawek i chwyta je, a ostatnio
      nauczyła się marszczy nosek i sapać jak piesek. Śmiesznie to wygląda smile Gaworzy
      głośno albo piszczy z radośnie (czasem też ze złości). Macha śmiesznie nóżkami,
      (albo tylko jedną), a jak trzyma się tyłem do siebie to huśta się (tak odpycha
      nogami jak na huśtawce). fajny jest już taki 5-miesięczny człowieczek smile

      Boże, ale się rozpisałam. Komu się będzie chciało to czytać???
      • jollyg do kj74 19.08.04, 21:22
        Kasiu, tez zawsze wydawalo mi sie, ze Mama powinna wspierac, ale przeciez jak
        zaszlam w ciaze, to zostalam przegnana i do tej pory nie mam kluczy do domu,
        wiec to juz nie moj dom. Przyjechalam tu bo sa lepsze warunki niz w akademiku,
        no i do mojego akademika moge sie dopiero w pazdzierniku wprowadzic. Tu mnie
        pouczaja i w ogole uncertain Krzyska denerwuje i wszystko do bani uncertain

        Jolka
        • lemona1 opiekunka 19.08.04, 21:56
          Cześć,
          Dzisiaj spędziliśmy dzien z próbny z opiekunką, jutro to samo tylko z inną i
          będziemy musieli podjąć dcyzję do której się przyzwyczajamy przez miesiąc.

          Jestesmy po kolejnym USG tym razem u nefrologa - specjalisty od nereczek
          dzieciecych. Arek ma jakąś chyba wrodzoną przeszkodę przy miedniczce nerkowej -
          mocz zatrzymuje się i nie chce wypływać. Jedyna pozytywna strona jest taka, ze
          gdyby nie zostało to wykryte teraz przypadkiem, to za 10 lat mój syncio nie
          miały jednej nerki, a tak zrobimy wszystko, zeby był zdrowy.
          Niestety możemy zapomnieć o baseniesad, a szkoda, bo napatrzyłam się na Wasze
          zdjęcia i szykowaliśmy się do szkółki pływackiej.
          Na wesele niestety nie pojedziemy, ze wzgledu na choróbkę i badania w tym czasie

          Czy jecie słodycze? Mnie zgubi czekolada Capuccino Wedla - ta płaska i szerokasmile

          lemona1 i Aruś mały



      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:21
        No to w końcu jakoś się obrobiłam, z praniem, sprzątaniem... Doprowadzenie domku
        do jako takiego stanu po miesiącu nieobecności wymaga trochę czasu...
        W poniedziałek byliśmy na szczepieniu, Mati nawet nie kwiknął, taki z niego
        zuch! Tylko pani doktor taka jakaś dziwna (nasza na urlopie), nie zmierzyła
        Mateuszowi ani obwodu główki, ani klatki piersiowej tylko wpisała "na pałę". To
        ją grzecznie spytałam czy może miarkę to ona ma w oku i wtedy łaskawie
        zmierzyła, no i oczywiście to co wpisała "na pałę" było nieprawdziwe.
        U nas ze spaniem nie ma problemów, Mati zasypia o 21 i śpi do 4-5( czasem 2-3),
        potem jedzonko i dalej lulu. Budzi się chętny do zabawy 6-7 i potem krótka
        drzemka tak ok. 9-10. No i później na spacerze potrafi dać czadu, np. dziś spał
        4 godziny! Prawie całą książkę przeczytałamsmile Czasem zdarza mu się jeszcze
        drzemka w okolicy 17-18.
        Z nowych umiejętności to namiętnie gulga jak indorek (np. dzisiaj tacie przy
        usypianiusmile), ciągnie do buzi stópki, pluje no i w końcu polubił leżenie na
        brzuszkusmile, ponadto też szuka zabawek i je chwyta, a jak jest zły i przez jakiś
        czas nikt do niego nie podchodzi zaczyna kasłać, no i wtedy oczywiście mama lub
        tata lecą do synusia... Ale mi tasiemcowe zdanie wyszło, brrrr.
        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i mam nadzieję, że teraz już będę
        zaglądać w miarę na bieżąco.
        P.S. Na spotkanie trójmiejskich mam chętnie się piszę, może jakoś po niedzieli?
        Gosia
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:45
          smile
          KJ - nie pzrejmuj sie tymi 6cioma miesiacami - nie musi byc co do dnia - wazne,
          zeby mala byla zdrowa, prawda? A swoja dorga moj tez pzrybral 500 gr w miesiac.
          Jolly - Trzymam kciuki, mam nadzieje, ze sie dogadasz z rodzicielka, wiem, ze
          Tata byl chyba bardzo za Toba i Cie wspieral? Powodzenia!!!
          Lemona - czyli w sumie cale szczescie, ze juz wiesz co sie dzieje i mozesz
          dzialac? Pisz koniecnzie jak leczenie.
          Kochane, jako, ze nie moge za bardzo sobie zjesc to poszlam na zakupy smile
          Kupilam nowa szminke (to mi wolno!) i wysmarowalam sie samoopalaczem, zeby
          wygladac smuklej na weselu... nie, nie smuklej hehehhe, tylko ladniejwink bo
          kiecka ma spory dekolt a opalac sie nie cierpiesmile
          Taka mala rzecz a jak cieszysmile
          Przy okazji wesela mąż mi podsunął bardzo dokładna strone z prognoza pogody na
          2,5 dnia:
          meteo.icm.edu.pl/polecam!
          kupilam tez sobie "pilates dla kazdego" i mam nadzieje, ze popracuje troche nad
          brzuchem smile
          pozdrawiam upalnie z Olsztyna,
          Renia
        • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:52
          Mam teraz chwilke, dzieci ululane, mąz cos tam oglada. W Krakowie było dzis
          chyba ze 35*C! Upał niemiłosierny a my siedzimy w domu ze wzgl. na Ole i jej
          brzusio. Dzis dzwoniłam do sanepidu zapytac czy sa moze wyniki badan i pani
          odpowiedziała mi ze po pierwszym tescie stwierdzono obecnosc bakteri
          salmonelli! Jezu, dziewczyny załamałam sie! Skąd u Oli to świnstwo? Powiedzcie
          mi czy słyszałyscie o takim przypadku ze dziecko karmione tylko i wyłącznie
          piersia ma salmonelle!? Jutro mam dzwonic i dowiedziec sie czy wyhodowano ta
          bakterie na szeregu (niestety nie wiem co to znaczy) ale czasem ponoc tak jest
          ze pierwszy test wychodzi dodatni a potem niekoniecznie w hodowli ta bakteria
          wystepuje. Modle sie aby nic juz nie wyszło, a jeszcze robia jej badania w
          kierunku Coli. Mam mega doła, nic mnie nie cieszy, ryczałam pół dnia. Jak na
          ironie, bo Ola dzisiaj juz była w całkiem dobrej formie. Ładnie jadła, spała
          spokojnie, zrobiła 3 prawie normalne kupy, nie miała od 2 dni goraczki...
          Teraz czekam na jutrzejsze wyniki i az mnie zołądek boli z nerwów.
          Ola uwielbia teraz spac na brzuszku - to jej ulubiona od kilku tyg. pozycja.
          Poza tym namietnie wkłada stópki do buzi, gada - czasem uda jej sie powiedziec
          cos jakby "meme, mamama" , i slicznie rechocze jak sie ja zabawia i rozsmiesza.
          Jest słodka i kocham ją przeogromnie i nie mogłam patrzec jak sie męczyła przez
          ostatnie dni. Dlaczego takie malenstwo a nie ja?!
          Koncze bo jestem padnieta i w ogóle strasznie sie martwie. Jutro napisze co
          nowego z badaniami. Pozdrawiam, Aga.
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 22:58
            PS.
            A co do wagi to moja Ola wazy teraz 7200, ale przez ostatnie 2 tyg. przybrała
            tylko 200g, i lekarka powiedziała mi ze to zupełnie prawidłowo. Przez miesiac
            przyrost wagi u dzieci w tym wieku powinien wynosic 400-500g, wiec ja tam sie
            nie martwie, choc tez liczyłam ze przybierze wiecej. A teraz to pewnie spadła z
            wagi przez to paskudztwo w jej brzuszkusad Jutro ide do kontroli to sie
            zobaczymy.w kazdym razie jesli bardzo ubyła na wadze, tzn ze sie odwodniła i
            prawdopodobnie czeka ja szpital i kropłowkasad Koszmar, mówie wam, mam ciarki
            jak o tym mysle...
      • dzadzia Jestem wściekła- kwestia opieki nad moją córcią 22.08.04, 17:29
        Jestem wściekła. Właśnie wróciłam od teściowej która całemu światu opowiada że
        będzie zajmować się moją Liz jak będę w pracy. Zapytałam pierwszy raz w lipcu
        czy zajmie się małą. Odpowiedziała jakoś oficjalnie że jest dopiero 3 dni na
        emeryturze i jeszcze nie wie, porozmawiamy w sierpniu. No i nadarzyła się
        okazja w sierpniu - znowu pytam a ona no nie wiem , nie wiem. Dziś postanowiłam
        to załatwić ostatecznie, pytam a ona: jak przyjdziecie z wódką tak jak się
        prosi. szlag mnie trafił, choć zapanowałm nad sobą i dzięki Bogu, Liz zaczęła
        płakac musieliśmy wyjść. A ja nadal nie wiem o co chodzi . mam ją prosić? Dla
        mnie to ona nie musi się zajmować jak zamierza robic taką łaskę. Będzie mi
        trudno ale poradzę sobie, znajdę dodatkową pracę. Nigdy nie umiałyśmy rozmawiać-
        moja teściowa chyba mnie nie lubi ale toleruje. To że będzie zajmować się
        Lizką bedzie dla mnie trudne bo ona nigdy nie mówi o co jej chodzi tylko jakieś
        półsłówka, niedomówienia miny i obrazy. A ja nie umiem czytać w jej myślach i
        już nie mam na to siły. Wystarczająco długo się starałam (8 lat). Nie chcę
        kłótni w tej sprawie ale może właśnie ta jedna kłótnia załatwi sprawę- uniknę
        póżniejszych kłótni. Dla mnie jest to ogromne przeżycie że idę do pracy, chcę
        przygotowac wszystko na ostani guzik, przynajmniej to z czego zdaję sobie
        sprawę, bo i tak niespodzianek nie zabraknie. Więc chciałabym przyzwyczaić mała
        do teściowej, by się jej nie bała, pokazać jej co lubi, jak ją usypiam , jak
        daje jeść , co robimy w ciągu dnia. Dla mnie to naturalne. A ona robi ceregiele
        dwa tygodnie przed. Chyba poszukam opiekunki i trudno.( nie wierzcie mi!!!!-
        niechcę jej jeszce bardziej zrażać do siebie, tzn teściowej)Bosh, co ja mam
        zrobić. Dlaczego nie umiem porozmawiać z nią normalnie.Jestem wściekła.
        Dzięki za wysłuchanie.
        Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki a zwłaszca te chore. A swoją drogą z tą
        salmomellą, to przegięcie.
    • ainer1 pierwsze slowo 19.08.04, 22:55
      Zapomniałabym:
      Piotrus dzis pzrespal cala noc (hura!!!!) i powiedzial (przypadkiem) pierwsze
      slowo, nigdy byscie nie zgadly:
      DZIK!
      serio, dzik smile
      mama, tata, dada i baba ---> DZIK smile
    • todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 19.08.04, 23:54
      Agagacek2: Trzymam za Oleńkę kciuki! Będzie dobrze! Upał w Krakowie
      potwierdzam, z tym że na moim termometrze było 42!!!!!!!

      Lemona1: Dużo zdrówka dla Arusia!

      Iwo72: Tacie koleżanki życzę szybkiego powrotu do zdrówka, a także dzieciaczkom.

      Jolka!: Jesteś the beściara! Nie czytałam Was, kiedy byłyście w ciąży, nie
      wiedziałam, że oprócz supermena Krzysia masz też rodziców "po swojej stronie".
      Tym bardziej podziwiam Twój optymizm, radość życia i że potrafisz być górą mimo
      wszystko i iść do przodu!

      Kj74: Byłyśmy u lekarki we wtorek, moja Marta też przybyła w porównaniu z
      innymi okresami mniej. Średnia miesięczna to podobno książkowo 700 gr. Trzeba
      wziąć pod uwagę, że teraz nasze dzieci są bardzo ruchliwe, i dziwnym byłoby
      żeby tyły tyle samo, kiedy były noworodkami i ograniczały się tylko do jedzenia
      i spania.
      Ja mam chyba najmniejsze dziecko - 6600, kiedy czytam Wasze posty trochę się
      podłamuję i stąd moja przedwczorajsza dyskusja z lekarką. Dla uspokojenia
      zrobiłą wyliczankę: waga urodzeniowa plus średnia miesięczna razy ilość
      miesięcy i podobno wyszło, że nawet Martusia jest trochę ponad średnią.??????
      Ile ważą Wasze dzieci i przy jakiej wadze wyjściowej?

      Aha! I mamy wprowadzać zupki, nie z powodu małego przyrostu, tylko że już pora.
      Dziś wcisnęłam dwie łyżeczki w rekordowym czasie hi hi chyba godzinkę mi to
      zajęło, no pół, żartowałam, ale upaćkałyśmy się nieźle.

      Mamy dokarmiające! Jak szybko Wasze dzieci złapały się za słoiczki i które
      zupki i jakich firm smakują im najbardziej? Czy może lepiej wchodzą domowe
      gotowane? Chciaż przyznaję, że na takie wybryki gotowane troszkę mało czasu....
      Po jakim czasie udało Wam się wpakowac do buziaka całą porcyjkę słoiczkową????
      Chyba tyle... ze stu pytań do!
      Pozdrawiam wszystkich.

      P.S. Mam nadzieję, że zdążę do jakiejś zupki Martusię przekonać przed wyjazdem,
      bo trzeba jakąś zgrzewkę lub dwie lub ?... na wyjazd zakupić, bo kto wie, czy
      na moim ukochanym zadupiu nad jeziorkiem słoiczki da się kupić?

      P.S.2 Dobra Kobito, która znajdziesz chwilkę, wyślij mi linka do czatu na
      inga100@wp.pl. Nie wiem, czy znajdę czas, ale jakby...
      wink)))
      Aha! I ktoś oferował zdjęcia synka na mailek, też poproszę, przepraszam, że nie
      pamiętam kto, ale nie mam już czasu szukac i czytać pościki od A do Z jeszcze
      raz.

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • aania79 Upał 20.08.04, 09:24
        I znów upał. Nie nawidzę takiej pogody (choć to dziwne bo całe dzieciństwo
        spędziłam w Afryce).
        Byliśmy wczoraj z mężem i Zuzanką na pogrzebie przyjaciela rodziny.Była na nim
        też moja tesciowa, ktora mnie nie akceptuje sad.Myslałam , że to się zmieni po
        urodzeniu Zuzi, ale przez te 5 miesiecy nawet nie zadzwoniła, nie przyjechała
        (mąż wysłał zdjecie Zuzi smile).Myślałam, że na pogrzebie podejdzie i zerknie na
        wnuczkę , której nigdy nie widziała, ale sie pomyliłam.Możecie sobie to
        wyobrazić? Nie musi mnie lubić, nie musimy nawet rozmawiać, ale przecież Zuzia
        niczemu nie jest winna.Miałam łzy na pogrzebie, wstyd przyznać nie z powodu
        zmarłego....Ech... Dziwne są takie kobiety.Cała rodzina męża witała Zuzię
        wczoraj serdecznie- dużo osób widziało ją po raz pierwszy, a ona stała
        odwrócona tyłkiem !Brak mi słów.
        Susi dzielnie zniosła wczorajszą temperaturę 35 stopni!!!!Gdyby nie klima w
        samochodzie wogole bym jej nie zabrała w taką podróż (200km do Konina).Była
        bardzo grzeczna, spała całą drogę.
        Trzymam kciuki za małą Olę!Bardzo się o nią martwię.
        Życzę wam trochę chłodu na dzisiaj!
        • nicole369 Re: Upał - albo ulewa 20.08.04, 10:44
          Czesc, dziewczyny. U nas od rana leje, ciemno i zimno -fuj. Na dodatek czytam
          same dolujace posty, dzieciaczki choruja i slabo przybieraja, i jeszcze te
          matki i tesciowe. Zycze wszystkim powrotu do normy. My mimo wstretnej pogody w
          dobrym nastroju, bo tatus wraca dzis z pracy.

          Todzio, moja mala jest dokarmiana od 3 tyg. i czerpie z teo niemala
          przyjemnosc. Na poczatku dawalam po lyzeczce jabluszka i marchewki, po kilku
          dniach szamala juz po pól sloiczka. Teraz najchetniej zjadalaby caly na raz.
          Najgorzej szly zupki, bo uparlam sie na gerbera, a sa ohydne. swietne sa z
          bobovity, a najlepsza to marchwiowa z ryzem i z kalafiorem (ta od 6 mies.). Za
          to jabluszko tylko z gerbera i bez dodatków. Wczoraj kupilam kaszke ryzowa z
          jablkami, dzis bede próbowac jej zrobic na odciagnietym mleku. Z ycze Martusi
          smacznego, a ty Ingo uzbrój sie w mase slinaczków do pasa.

          Moja Nicole przy urodzeniu 3500/53, teraz 7000/64, ale najwiecej przybrala
          przez ostatnie 2 mies.

          Musze konczyc, bo wlasnie zasnela mi na kolanach z cycem w zebach (zebie-hihi)
          Pa. Marzena.
      • xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 14:09
        Witaj,
        moja Karolinka (3300 urodzona, obecnie 7100) zajada Bobovitę jarzynowa-krem.
        Fajna zupka, bo taka gęsta i łatwiej nakarmić malucha. My zaczęłysmy już od
        początku 5-go miesiąca i najpierw było po 1/3 słoiczka, tak ok. tygodnia, potem
        pół słoiczka, potem cały, a teraz zjada tak ok. 150ml, co jest ok. 1 i 1/3
        słoiczka. Z deserków je wszystkie od 5 miesiąca i soczki również wszystki jej
        smakują. Bobovita wg mnie jest najlepsza, sama spróbuj zupkę, jest dobra.
        pozdrawiam
        Agnieszka i Karolina ( 21.03.)
        • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 14:47
          Zaglądam tu kilka razy w ciągu dnia, a i tak mam czytaaaaaaaniaaaaaaa, a na
          pisanie już niestety nie ma czasu. Skorzystam, póki Zuza śpi a tatulo z Sarą
          pojechali do babci.

          Zuza ma pleśniawki - buzia w środku w takim nalocie, placki białawe. Dziś to
          rano zobaczyłam i popędziłam do przychodni. Dostała nystatynę i roztwór wodny
          fioletu gencjanowego do pędzlowania 3x dziennie przez 5 dni. Nic nie wiedziałam,
          bo ona jadła normalnie, bawiła się, nie była marudna i lekarka stwierdziła, że
          mam bardzo grzeczne dziecko smile) To pewnie od zabawek - Sara złapie i pcha jej do
          buzi, albo smoka Zuzki pociamka, czasem jej soku wypije, a raczej przez moją
          nieuwagę, gdybym zauważyła to bym przynajmniej przemyła. Ehh... te dzieci.

          todzio - moja Zuza ur 2300/47 a teraz (dane z 28.07) 6600/57, ale to się nie
          liczy, bo ona wcześniak (miała być 5.05).

          agagacek - nie wiem skąd takiego malucha taka bakteria (myślałam, że to
          niemożliwe), mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni, a Ola szybko wróci do
          zdrowia (czytaj: apetytu, humoru).

          oho, zuza już gotowa. lecę
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 15:39
            Słyszałyscie może o tej książce?
            www.zabawyfundamentalne.pl/
            Zastanawiam się czy jej sobie nie sprawić...
            Wymyśliłam nowy sposób kąpania Zuzi.Kładę ją na brzuszku, swoją reką
            podtrzymuję pod paszkami.Swietny to na nią sposób, bo wczesniej na plecach
            zachlapywała mi całą łazienkę.Tak bardzo lubi się kąpać, że wierzga nogami z
            radości! Teraz na brzuchu trochę ją unieruchomiłam.Nie chcę kąpać jej jeszcze w
            duzej wannie, bo nie mam siły się schylać (w trosce o swój kręgosłup).
            Czy wasze dzieci tez teraz tyle piją mleka? To chyba przez te upały, u mnie w
            mieszkaniu 27 stopni- koszmar.Zuzia spi juz 2 godziny.Ja to jestem smieszna,gdy
            spi mało -narzekam, gdy spi tak jak dziś -z niecierpliwością czekam aż się
            obudzi smile.
            Przypomniało mi się coś na temat mężów.Ja musze swego pochwalić.Jak wraca z
            pracy, albo w weekendy to tylko on chce się Zuzia zajmować (aż jestem
            zazdrosna).Jutro sobota!!!! Cieszę sie bo Tom w soboty zabiera mi rano Zuzannę
            o 7 a ja sobię śpię do bólu!!!!!A dziś zaprosił nas na randkę (chyba mu coś
            dobrze w pracy poszło).No oczywiście chodzącym ideałem nie jest, ale
            prawie... smile
            • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:02
              Cześć

              aania79 - dzięki za pomysł z kąpaniem! od dwóch dni stosuję, pierwszego dnia
              było świetnie, ale dziś zrozumiałam, że to była tylko dezorientacja i ciekawość
              ... miałam "przechlapane" - teraz to dopiero się Zuzce spodobało rękami i nogami
              może walić i woda plusk! na mamę. Super, po prostu nie wiem w jakiej pozycji nie
              będzie chlapać. Przeniosę się do kuchni (w łazience za mało miejsca).

              Zuzka to teraz "Fioletowa paszcza", a jakie rączki ma fioletowe... Bez makijażu
              może na halloween się wybrać.

              Dziś miałam dzień lenia, nic nie zrobiłam w domu (oprócz 10 słoików ogórków
              kiszonych i placka "wiecznego" murzynka). Mamy piękną pogodę tzn. jest chłodno,
              pochmurno i wreszcie świeże powietrze. Nie znoszę upałów czyli temp. >25*C.

              Coś chciałam napisać, ale z tego lenia zapomniałam.
    • kj74 do Ingi (todzio) i nie tylko 20.08.04, 11:20
      Inga nie przejmuj się, Martusia nie jest najmniejsza. Moja Ingulka waży
      niecałe 6500g a waga urodz. to 3610. Czyli tylko 2890 przybrała. A to mało.

      Ratunku u nas już trzeci dzień przeszło 30 stopni.
      Byłam wczoraj wieczorem na czacie, ale niestety nikogo nie było.

      Aniu (aniaa79) cóż moge powiedzieć. To bardzo dziwne, bo tak jak pisałaś, to że
      Ciebie nie lubi teściowa to jedno, ale żeby małej? Przecież to dziecko jej
      syna. Moja mama ma taką koleżankę, która ma 9-miesięcznego wnuka. Chociaż
      mieszkają w tym samym mieście to była go odwiedzić 2 razy (raz na chrzciny).
      Ona bardzo nie lubi dzieci (tym to tłumaczy). Sama miała pięcioro i w zasadzie
      sama musiała je wychowywać, bo mąż miał taką pracę, że prawie go nie było. Dla
      mnie jest to dziwne mimo wszystko.

      Jolka, bądź dzielna! (zreszta i tak jesteś) Pisałyśmy Ci jeszcze w ciąży, że
      jak dzidziuś się urodzi to wszystko się ułoży, i zobaczysz, że tak będzie!!!!

      agagacek koniecznie napisz co z Olcią!!! Mam nadzieję, że to nie salmonella, bo
      niby jakim cudem? Czekam na wieści.
      • todzio1 Re: do Ingi (todzio) i nie tylko 20.08.04, 11:56
        Kasiu!
        To faktycznie nie jest tak źle z tą wagą, zresztą lekarka też uważa, że jest
        OK. Tyle że jak czytam, ile ważą niektóre marcowe dzieciaczki, to się trochę
        dołuję.
        wink)))
        Marta jak się urodziła miała 2970, przy wyjściu ze szpitala 2770, a teraz 6600,
        więc chyba nienajgorzej. Tyle że na początku przybierała na wadze jak dzika, a
        teraz troszkę mniej, ale jak już pisałam ona tak szaleje przez dzień, że po
        prostu zamiast tyć spala kalorie.

        Mimo iż ostatnio zostałam całkiem sama z dzieckiem (bo jak wiecie mój mąż całe
        dnie w pracy, a moja Mama któa mi pomagała pojechała na kilka dni
        się "wczasować") jest super, chyba nawet lepiej samej!!!
        Wczoraj bratowa podrzuciła mi na 3 godziny swoje dziecko 6-letnie, też się
        bałam jak będzie, bo do mojej córci czasem dwie osoby to mało, a tu ja jedna z
        dwójką dzieci... Wyobraźcie sobie, że było lepiej, niż jak jestem tylko z moim
        dzieckiem. Weselej, fajniej i czas szybciej zleciał!!!
        wink))
        Jak widzicie doła nie mam!

        Wczoraj tylko był horror.
        Mój Kuba od poniedziałku chory i zamiast mu przychodzić, jest coraz gorzej.
        Wczoraj wieczór Martusia dostała gorączki i katar, a mnie rozbolało gardło.
        A w sobotę mamy jechać na wakcje...
        Echhh... dziś do lekarki nie było wolnych mijesc i nas nie przyjęła...
        dzwoniłam i odmówili zarejestrowania. Co za kraj!!!!!

        Ale gorączki już nie ma, katarek się zmniejsza, będzie dobrze. A wieczorkiem w
        razie czego pojedziemy prywatnie do lekarza. Co zrobić!

        wink)) Na razie Małe śpi i nawet już nie fuczy przez nosek, mamy wyciągnęła
        trochę kozuch i jest lepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja