todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 12:15 Dzięki za linki do chata, dostałam już trzy maile. Ha! A stronka jest paintballowa(!), to mania mojego męża przed małżeństwem, bo teraz na to czasu nie ma. Której mąż ma tą stronkę? Yasmin, Twój? )))) -------------------------- Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 13:53 Witajcie! Dziekuje za troske o Ole. Dzis dzwoniłam do sanepidu - otóz nadal nie wyhodowali salmonelli ale pani powiedziała ze wzrastanie tej bakterii moze byc spowolnione, poniewaz oddałam kupke Oli do badania juz po podaniu nifuroksazydu, który mógł troche przychamowac rozwój. Czekaja wiec nadal na rozwój sytuacji, bakteria ma sie do poniedziałku okreslic i wtedy bedziemy wiedziec co dalej. Jesli wynik bedzie negatywny to po zakonczeniu leczenia bede musiała odczekac 10 dni i pomownie zbadac kupy małej, a jesli bedzie jedank dodatni to cała nasza rodzinke czekaja badania i leczenie! Normalnie szok! Mozemy byc nosicielami i wcale nie chorowac, a jednak bakteria moze sie w kazdej chwili uaktywnic. Boże... brzmi to koszmarnie. A Ola juz ma sie troche lepiej. Co prawda nocke miałam okropna bo obudziła sie o 2 i płakała chyba z godzine, kurczyła nózki i próbowała zrobic kupke, ale nie dawała rady. Nosiłam ja chyba z 45 min. na rekach, potem bujałam w wózku, potem znów na rekach, w koncu przy cycu usneła. Ale spała bardzo niespokojnie do rana, a ja praktycznie w ogóle. Całe szczescie nie ma juz gorączki, kupy sie troche unormowały, je całkiem dobrze i humor tez jej dopisuje. Teraz lezy koło mnie w wózku, wpycha stópke do buzi i gada, zadowolona jak nie wiem. Moze jej przejdzie...Oby. Mielismy jeszcze jechac na wakacje nad zalew, pogoda jest super, ale jedank sie boimy. No trudno. Wole sie juz tu meczyc, byle tylko mała była zdrowa. Dzieki za wszystkie dobre słowa. Pozdrawiamy was z upalnego Krakowa. Todzio - co z ta herbatką? Moze przyszły tydzien jak juz troche odzyje po tych stresach? Pa, pa, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 15:34 Aguś! (Agagacek2): Herbatka, owszem, owszem, ale za dwa tygodnie najwcześniej, akurat się ochłodzi, a ja jak dojadę zimną jesienią tramwajem nr 24 na Wolę Duchacką Wschód to chętnie popiję ciepłą herbatkę. )) A na serio to w sobotę jedziemy na dwa tygodnie na wakacje, jeśli Mała będzie w formie, bo od wczoraj katarek. Mąż dostał wreszcie wolne, zaliczka wpłacona, domek czeka... Zobaczymy. Jej zdrówko ważniejsze. Najwyżej ten tydzień odczekamy aż wydobrzeje i pojedziemy na krócej. xyz24: Właśnie jarzynową Bobovity próbowałyśmy wczoraj! Ja nie kosztuję tych specjałów, jakoś mnie nie ciągnie, a tym bardziej jak wczoraj doleciał mnie ten zapaszek i pooglądałam kolorek... Fujjjjjjjj.... Ale może dziś powalczymy jeszcze raz i będzie lepiej. Za pierwszym razem mało które dziecko je ze smakiem nowe produkty. P.S. Dziś wyjątkowo pojechałyśmy we dwójkę z Martuchą do moich delikatesów, a tu się wszystkie kobity ze wszystkich stoisk zbiegły oglądać Małą, a jak się nadziwić nie mogły, że ona się nie boi tylko do wszystkich uśmiecha i śmieje. Ona od urodzenia miała kontakt z dużą ilością osób, zostanie sama z każdym, taki ma zmysł towarzyski!!!!!! Hi, hi, a jedna kobitka miał już iść do domku, bo skończyła zmianę, ale postanowiła poczekać do końca moich zakupów, żeby "pogadać" z Małą, hi, hi. Jak to czasem dobrze, że Babci nie ma w domu i nie mogę sama na 5 minut wyskoczyć na zakupy, bo przynajmniej mogę jakąś atrakcję zapewnić znudzonym paniom ze sklepu... One nic tylko jarzynki, mięsko, chlebuś, kasa, pilnowanie klientów, krojenie, ważenie... A tu się trafia taka Martucha podrywaczka.... Przedwczoraj podrywała w markecie pana, który stał za nami w kolejce do kasy. )) Pozdrówka. P.S. W Krakowie będzie burza, już się starsznie ciemno zrobiło. P.S.2 Dlaczego to moje dziecię jak się obudzi to ni słowa z siebie nie wydusi, tylko muszę zaglądać co 5 minut do drugiego pokoju śpi? nie śpi? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 17:12 hej! Todzio to mammyrownie "urokliwe" dzieci - wcozraj wyszlam do sklepu i po drodze zaczepila nas z 10 osob w tym 3 babcie i reszta spzredawczynie Piotrus demontrowal usmiech nr 5 i gruchal zachecajaco a one po prostu jak zahipnotyzowane Maly urodzil sie 4050/57 a ostatnio 7400/65 wiec wg mnie jest klucha i tyle. A jego osatni wyczyn to wyciaganie do mnie raczek i "mam, mam" ale mysle, z ema namysli moj biust Jutro weselicho a deszcz leje, ale bedzie bal Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 18:54 Hej! W Gdyni dziś deszczowo i na szczęście się ochłodziło. Wczoraj było 31 stopni, dzisiaj 21. Już chyba ja wole jak jest zimniej. Jest czym oddychać. Dziękuję Lemona za zdjęcia, mały jest super i niesamowite że już sam siedzi ). Silny chłopczyk z niego. agagacek2 - życzę Twojej małej zdrówka, żeby wyniki były w porządku. Co do wózka to ja małą jeszcze w gondoli wożę i na spacerówkę narazie się nie zamieniam. Dopiero chyba jak mała zacznie siadać to wtedy zacznę spacerówką jeździć. Wózek mam Peg-perego - gondola w nim jest bardzo duża, potem wymienia się ją na spacerówkę. Nie wiem jeszcze jak ona wygląda bo wózek pożyczony mam i spacerówkę mają mi niedługo dowieźć (z Warszawy ). Co do wagi to ja podejrzewam że moja Zuzia będzie w gronie tych najmniej ważących, w przyszłym tygodniu szczepienie i ważenie - wtedy się pochwalę. Zuzia już śpi na nocny sen, dzisiaj spała mi tylko dwa razy po godzinie, nie wiem dlaczego ona tak mało śpi a do tego jeszcze te budzenia nocne, kiedyś to nawet 6 godzin ciągiem było snu a teraz max 3. Ja się piszę na spotkanie trójmiejskich mam, proponuję bulwar pod koniec sierpnia. No i już nien wiem co więcej chciałam napisać.... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 20:04 Oj oj, tez mam nadzieje, ze Ola wyzdrowieje, cos im sie pewnie pokielbasilo z ta salmonella Trzeba byc dobrych mysli razem z Hania trzymamy kciuki. Jestem za spotkaniem Trojmiejskich MAM pod koniec sierpnia i na bulwarze, byle nie 31 (wtedy ide do zebatego - niech looknie na moje zebiska hihihi) Co do wlosow, to tez mi mniej wypadaja, a z zebami... boli mnie moj mleczak (tak tak, mam mleczne zeby, niestety juz tylko jeden, bo reszte wyrwali za mlodu jak nosilam aparat ) Hania cos zadko robi kupki tak srednio co 4 dni, ale moja (tzn. jej) pediatra powiedziala, ze na mleku matki moze nie robic 5 dni, wiec zbytnio sie tym nie martwie. Dzis mam dobry raczej humor, pomimo kiepskiej pogody, ale wlasnie - jest czym oddychac. Jako alergik i astmatyk wole takie powietrze od suchoty. Pozdrawiam i sciskam moooocno! Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 20:17 ja też szie pisze z ogromna checia na spotkanie 3miejskich mamusiek ) właśnie mielismy probke Matusiowego sprytu ) chwila nieuwagi i doniczka na podlodze ufff co za przezycie. Jolka moj Matti tez robi tak zadko kupke ale ponoc u dzieci na cycy to jest dopuszczalne. Własnie oglada "zabojcza bron" bo strasznie marudzi a Jego Tatus chce go sam wykapac. Aha Jolka chetnie zapisze sie na kurs lepienia.... pierogow ) Milego wieczora Gosia I Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 23:57 Śpiąca większość to nie ja, ale czytać nie ma co.. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 09:59 witam dziewczyny. Staram się was czytać co kilka dni, ale nie mam stałego łącza i piszę co jakiś czas. Lemona - co do jakichś wad budowy nerek , to córeczka mojej przyjaciółki miała kilka razy zakażenie dróg moczowych, robili jej usg, cystografię - refluks wykluczyli i nikt nie zauważył, że mała miała torbielkę, z powodu której mocz nie mógł prawidłowo odpływać - dopiero chyba czwarty z koilei lekarz to zauważył - mała miała operację i od dwóch lat jest wszystko w porządku - podobno takie wady ma teraz bardzo wiele dzieci, tylko lekarze są niedoświadczeni i wiele z nich jest nie wykrytych.] Kj 74 - Kasia kiedy wybierasz się na basen z małą - my już jesteśmy po pierwszym razie - mała z początku się trochę bała, ale póżniej szalała - na którą grupę reflektujesz? Ja się cały czas zastanawiam, ale jeżeli to mogłabym na późniejszą, po 16.30, bo idę do pracy, al musiałabym dojechać do rybnika, odebrać jeszcze Szymka z przedszkola. Moja Karola jest po kolejnych badaniach moczy i krwi i dalej pomimo odstawienie wit D3 ma wysokie poziomy wapnia i fosforu (bada się ich stosunek). Przybrała w ciągu miesiąca tylko 350 g, waży 7300, i to jest powód słabego przyrostu ciała. Podobno każde dziecko powinno mieć badane te poziomy w moczu aby prawidłowo ustalić dawki wit d3, ponieważ nie każde dziecko jej potrzebuje, a przedawkowanie jest b. niebezpieczne. My jesteśmy skierowane do poradni chorób metabolicznych w CZD - aby zrobić dokładniejsze badania i dobrze zbilansować dietę. Karola nie może dostawać żadnych witamin, ja także. 1 września wracam do pracy i zaczynam się coraz bardziej stresować jak to będzie. Ostatnio przechodziłyśmy gorączkę trzydniową - było trochę stersu - mała pokłuta w tzrech miejscach - przy wysokiej gorączce i braku innych objawów pierwsze podejrzenie to zakażenie bakteryjne krwi - robiono jej testy CRP itp. - krew przy gorączce nie chce płynąć - mała miała sińce mna nóżkach i rączce tydzień - ale jakoś przeżyliśmy. Jollyg - Jolu podziwiam Cię, jesteś twardą kobitą, że pomomo braku oparcia w rodzinie nieźle się trzymasz. Buziaki do usłyszenia zakilka dni. W czwartek wyjeżdżamy do Żor - przygotowania przed pracą - przyzwyczajenie Karoli do opiekunki . Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 10:50 Buuuu, pogoda się zepsuła a my za 3godziny wyjeżdżamy pod namiot na Roztocze i w Bieszczady. Tak długo czekaliśmy z mężem na urlop a tu co. Będzie padać. A co z wypadami na Połoniny czy Rawki? Trzymajcie kciuki, żeby chociaż nie padało przez najbliższy tydzień. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 10:54 Moja Mama wysylala mnie na spacer z Hanka, mowi "wez dziecko a jak usnie to poczytaj ksiazke, poucz sie troche". No i znow mowi mi co mam robic, obiecala, ze jak zdam mature, to juz sie nie bedzie wtracala i co? 4 lata po maturze, a tu nadal przycinki, jak nie wyrobie, to wyprowadzam sie do bylejakiego akademika a od pazdziernika do DS11 w ktorym mam przydzial Hania wlasnie zasypia ze smokiem w buzi, bo z cyca lecialo mleko, a ona chciala pociamkac poza tym w Gdansku gorac straszny, wiec w poludnie nie beda z nia siedziala, a cienia to ja tu nie znajde w zaciszu, zeby sie pouczyc, wiec tak czy siak kicha. Na spacer wybieram sie z nia popoludniu. Krzysiek sie nie odzywal, zobaczymy kto zmieknie pierwszy ale skoro idzie bardziej na "nie" niz na "tak" to ja sie narzucac nie bede. Mam dzis w miare dobry humor i mam nadzieje, ze nikt mi go nie popsuje. Aha, zrobilam kompot z suszonych sliwek, zobaczymy czy Hania dzis wyprodukuje mega kupe hihihi Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 11:41 Moja Mama jak jestesmy razem to uważe,że ona lepiej zaopiekuje się Mattim , ciut ciut zaczyna mnie to drażnić ale nic nie mówię no bo wnusio jest dla niej radością a ja (potym co przeszła) niechce jej tej radości odbierać. W końcu jak pójdę do roboty ((( to Ona będzie się nim opiekoewać.Czy Teściowa też to niemam zielonego pojęcia. Gadała ,że tak ale przy innych do mnie ani słowa. Wczoraj wieczorem miałam takiego doła, że kazałam mężowi przeprosić się za to ,że muszę wracać do pracy zamiast zostać z moim maleństwem. Chyba mamy mały "kryzysik bliskowschodni" a co mi tam cicho niebędę. A propos wiecie, że jest tu parę Małgoś z synkami Mateuszami )) Przyjemnej soboty Gosia I Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Do gosiaa_p 21.08.04, 12:03 Wiemy, wiemy Gosia z Mateuszkiem P.S. Pasuje nam bulwar w Gdyni, tylko prosimy o dokładną datę spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 ble,ble 21.08.04, 20:32 Witam wszystkie mamusie,ale dzisiaj tu spokojnie i "cicho" chyba większość odpoczywała od forum )Ja byłam dziś znowu na basenie z Adriankiem było super polecam każdemu !Dziewczyny co do spotkania to u mnie odpada termin 19.09 wtedy robię chrzciny,poza tym każdy inny weekend może być !Chciałam też napisać,że Adrianek ma już dwa zęby na dole,ale to nic,zauważyłam też biały prześwit w górnym dziąsełku ?!!Ale to szybko się dzieje wszystko,jeszcze zapytam czy wasze maleństwa też Was "gryzą"w brodę mój synek robi to namiętnie cały czas :) Pozdrawiamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Spotkanie 3miasta 21.08.04, 21:31 Dziewczyny proponuję, żebyśmy sobie już ustaliły termin "bulwarowego" spotkania bo jak życie uczy potrzebna jest dobra organizacja przy takich Dzidziach ) No to rzucajcie propozycje ) Może w jakiś dzień roboczy bo weekendy to takie różne rodzinne spacerki,spotkanka i takie inne ble ble. monjar6 - mój Matti też tak robi tylko ja wolę myśleć,że są to "pierwsze całuski" dla mamuśki ) a ząbków jeszcze brak. Moje Maleństwo woli zupkę jarzynową Gerbera a Bobovita to mu tak jakoś ciężko dziś wchodziła ) ale za to jak Tatuś go ( po raz pierwszy) pokarmił deserkiem Gerbera to łykał aż miło. Ale i tak za jakiś tydzień zamierzam Mattiemu gotować zupki sama. Napewno lepsze to dla Dzidzi a i tańsze ) My na basen znowu zaczniemy chodzić od września bo teraz szkółka ma przerwę wakacyjną. Matti już zaczyna robić takie wygibasy ,że aż strach. Ostatnio czymś takim popisywał się przed naszą Pania Doktor, że ta az stwierdziła, że czas na szelki- my to już stosujemy od miesiąća bo aż strach z takim sreberkiem, ale przewracać się jeszce z plecków na brzusio niechce ale ym się niepowinnam martwić ( słowa p.Doktor) bo każde dziecko ma indywidualny "program" i wszystko w swoim czasie się wyrówna. Ponoć mało które rozwija się "książkowo". Jedne robią wcześniej to co powinny później ( jak Matti) i odwrotnie i wszystko jest w normie. Jaka to fajna i normalna lekarka, wszystko wytłumaczy, pocieszy, zrozumie i niewyśmieje. Całuski dla Mamuś i Dzieciaczków Gosia I Mateiusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re:MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:16 Wiecie jak czytam o tej witaminie D3 to jestem w szoku. Słyszałam już kilka negatywnych opini na temat zbyt dużych dawek, ale wiecie jak to lekarze - trzeba dawać, bo krzywica. A inne , mniej widoczne skutki przedawkowania (nerki, kora mózgowa)? Jestem dlatego tak tym poruszona, bo ostatnio nasz pediatra kazał dawać 3 krotnie większą dawkę. Najpierw zwiększył 2krotnie, bo Olcia szybko rosła, a teraz 3 krotnie bo ma - jego zdaniem - luźne nóżki w stawie biodrowym. Tłumaczę mu, że ortopeda stwierdził u nas rodzinną wiotkość wiązadeł (podobno mój 6-letni synek mógłby się zmieścić w butelce 5-litrowej - hihihi ), a on nadal, że trzeba bo ble, ble, ble...A ja i tak daję normalną dawkę. Teraz słońca tyle, że lepiej nie przesadzać. Pozdrowionka. Asia z Olcią Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re:MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:32 Mama Oliwki nam lekarka kazała podawac kropelki z MULI TABS tam są trzy witaminy A,C i D i nie mmusimy podawać samej witaminy D3 Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek I już po wczasach 21.08.04, 22:30 Witam wszystkie mamy i dzieciaczki!!! Dzisiaj wróciliśmy z tygodniowego pobytu w Karpaczu, nasze dziewczyny spisały się na medal.Martynka świetnie zniosła podróż, większość czasu spała, w przerwach zabawiałam ją całym zestawem zabawek.Gorzej było z jedzeniem, bo bardzo ją wszystko interesowało i nie mogła skupić sie na cycu. Naczytałam się waszych postów, szkoda ze tyle smutnych ....Najbardziej mi żal tych maleństw które chorują, ale mam nadzieje, że już niedługo wszystko odwróci się na lepsze. Martynia na wczasach odkryła, że nogi są dobre do zabawy, potrafi od jakiegos czsu przekładać zabawki z jednej raczki do drugiej, śmieje się dosłownie na zawołanie i swiata nie widzi poza swoją siostrą. Zupki i deserki jemy od kilku tygodni, ale nieregularnie.Martynia lubi jarzynową bobovity, marchewkę, jabłko - jedzenie idzie jej przyzwoicie.Soki mąż daje jej awaryjnie, gdy ja chcę gdzieś wyjść.W Karpaczu robiłam sobie wypady na basen a oni własnie dopajali się soczkami.Generalnie wyjaz mogę "odhaczyc" jako udany, jedynym przykrym odczuciem było to, ze zawsze w dniu wyjazdu dzwoniłam do mojej mamy i "meldowałam" jej że juz wracamy, a ona przywoziła nam swieże pieczywo i coś "na ząb".To było bardzo miłe.W tym roku nie mogę już do niej zadzwonić, ale w mojej komórce wciąż jest mama.Ciągle przesladowała mnie myśl, ze przecież muszę do niej zadzwonić.Tak trudno pogodzic się z odejściem najbliższej osoby... Został mi jeszcze tydzień urlopu, a od nastepnego poniedziałku do pracy.Przez pierwsze 3 dni z dziewczynkami będzie moja teściowa, a od 2 września Agata do przedszkola a z Martynią opiekunka.Ciarki przechodzą mi po plecach gdy sobie o tym pomyślę.Dobrze, że wiecie co mam na myśli, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak trudny jest dla matki ten moment rozstania z dzieckiem. Chciałam jeszcze cos napisać, ale tyśka bardzo sie wierci.może jutro.pa. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Spotkanie 3miasta 21.08.04, 23:50 Co do spotkania, to dla mnie może być każdy powszedni dzień w przyszłym tygodniu oprócz piątku. Bo w piątek jedziemy sobie na regaty do Mikołajek Dziś chcieliśmy poszwędać się trochę po Jarmarku Dominikańskimi i jak niepyszni musielismy uciekać przez duuużą ulewą. Nic to moze jutro się nam uda. Mój Mati też mnie "całuje", tyle że w policzki, no i od jakiś 3-4 dni namiętnie "czytuje" gazety pozdr. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 16:33 Witaj, moja karolinka juz od końca trzeciego miesiąca bez wit. D3, a ja nawet bez wody mineralnej.W CZD kazali nam karmic na przemian mleko-zupa, ale zupe zjada póki co raz dziennie. dzisiaj była premiera jarzynowej z kurczakiem ;_) Agnieszka i Karolinka Odpowiedz Link Zgłoś
todzio1 Wyjeżdżamy! 21.08.04, 21:57 Nadszedł i na nas czas! W nocy jedziemy na wakacje, więc żegnam się ze wszystkimi Mamami i Dzieciaczkami. Piszcie dużo, żebym miała co czytać po powrocie. Trzymajcie za nas kciuki, żeby wszystko było OK. Pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 21:57 ja w necie a mężulo sobie guzik przyszywa ) dobrze go wychowałam no nie ) podział obowiązków musi być ) Całuski G$M (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 11:22 Cześć! Od powrotu do pracy jakoś tak mam mało czasu, ledwo nadążam Was czytać, nie mówiąc o pisaniu... Wczoraj robiliśmy imprezkę urodzinowa mojego męża, więc też byłam zabiegana, choć mężuś wyjątkowo dużo mi pomagał. Jakoś się już chyba pogodziłam z tym powrotem do pracy i mam nadzieję, że ominie mnie kryzys "powrotowy". Kuba tez się juz przyzwyczaił, od kilku dni ma w końcu stałe w miarę pory snu: oprócz nocy są to ok. 8-9 rano, ok. 11-12, i na spacerku ok. 14-15.30. W nocy śpi od 20.30-21.00 do 6.00 rano z jedną lub dwoma przerwami na cycusia. Co do osiągnięć: nadal lubi przewracanie z plecków na brzusio (na odwrót nadal nie umie), coraz dłużej wytrzymuje na brzuszku, coraz więcej gada (od kilku dni woła nas tak: hm, hm, hm), zabawę grzechotkami ma opanowaną do perfekcji- zaczyna łapać kciukiem i palcem wskazującym mniejsze elementy, lubi bawić się "niezabawkami" czyli butelkami, gazetami, woreczkami, lusterkiem, słoiczkami z kremem itp., siedzi póki co tylko trzymany na kolanach. Uwielbia zjadać stópki, strasznie chlapie w kąpieli. Co do jedzonka- moja mama nadal gotuje mu zupki, które wcina ze smakiem, ja w weekend daję mu słoiczkowe (wczoraj jadł pierwszy raz gerbera jarzynową z indykiem od 6 miesiąca- smakowała mu). Zupki jednak preferuje z bobovity, a deserki z gerbera, soczki lubi z obu firm. Jedyne czego nie tknął to paskudne brokuły z gerbera, o których już chyba wspominałam... Polubił tez kaszkę ryżową z jabłkami którą dostaje z moim odciągnietym mleczkiem (zaczęłam odciągać w pracy 2 razy a nie raz, bo tak udaje mi się więcej zebrać- tzn. ok. 180 ml). W przyszłym tyg. jedziemy na usg bioderek, żeby się upewnić, że wszystko ok. Może uda się przy okazji Kubę zważyć, bo czuję w rękach jak mu przybywa gramów . Pozdrawiam szczególnie gorąco mamy z chorymi dzidziami i mam nadzieję, że szybciutko kłopoty ze zdrówkiem się skończą! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 16:08 Jak mogę dodać zdjęcie mojej gwiazdeczki do wiadomości na forum??? Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 06:53 Ojejku ,ale tu pustki,normalnie od 16,00 do teraz miałabym z dziesięć postów do czytania a tu nic???Widać nie chce Wam się pisać ,to nie szkodzi ,ja popiszę )))Na dworzu robi sie ładna pogoda będzie też chłodniej ,można odpocząć od upałów,ale za to pełno tych komarów wszędzie sie porobiło,fuj !!U nas narazie wszystko dobrze niedługo wrzesień kolejne szczepienia i wizyta u ortopedy ( na kontrolę.Dziewczyny piszcie propozycje terminu spotkania Warszawianek ,wolicie weekend czy dzień powszedni.Trzeba się umówić tak aby było dość duże wyprzedzenie bo wtedy każda zarezerwuje sobie tą datę.Pozdrawiam!! P.s:moja propozycja to 25.09(sobota)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 07:39 Dziewczyny, nie mam za duzo czasu na czytanie ;-(((( Skopiowałam sobie i poczytam na offline pozniej. przekazuje wam tylko kilka informacji z naszego zycia w górach: 1. Tata mojej przyjaciółki nadal w szpitalu i nie wiedzą co mu jest, 2. ja juz od wczoraj sama w górach bo przyjaciólka wrocila do W-wy do rodziców, a niestety za tydzień wraca do Werony i znowu kilka miesięcy rozłąki !!!!!!!!! 3. Małgosia skończyła w sobotę PÓŁ ROCZKU!!!!!!!!!!! Z tej okazji nawet tatuś do nas przyjechał w te góry i była mała imprezka 4. zamartwiam się tym języczkiem przyrośniętym Małgosi, a wizyta dopiero za tydzień...nie wiem jam wytrzymam. 5. Małgoś troche się uspokoiła w nocy i zaczynam się wysypiać.. Muszę kończyć bo mała szaleje, postaram się wpaść tu jeszcze dzisiaj i coś dopisać Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 09:46 Witajcie. Nie wiem co robić! Moja Zuzia juz 5-ty dzień nie robi kupki.Nigdy tak nie było (zawsze przynajmniej jedna dziennie).Czym mam isc do lekarza? Czy dac jej czopek? A jesli czopek to jaki i czy jest on na receptę? Hmmm...Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 10:08 Czesc Aniu, Moja Hani tez wlasnie juz 5 dni nie robi kupki (ostatnia byla we wtorek). Jak pierwszy raz cos takiego mi sie przytrafilo (przez tydzien nie robila), to zadzwonilam do pediatry i powiedziala, ze dziecko karmione piersia moze nie robic przez 5 dni, a po tygodniu wlasnie mialam dac jej czopek glicerynowy. Sa bez recepty i specjalne dla dzieci Pozdrawiam Basiu, jak czytalam o Twoim Maluchu, to jakbym o swoim czytala hihihi, dokladnie tak samo sie Hania zachowuje to chyba na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 11:11 Ufffffffff, Przeczytałam co napisałyście przez te kilka dni. Trzymam kciuki za Olę - niech szybciutko wraca do zdrowia!!!! Aniu Jolka napisała to co i ja chciałam napisać, z tą jednak różnicą, że ja czopek podawałam jak mała puszczałą bardzo śmierdzące bączki albo widziałam ze się maęczy (przeważnie 4tego dnia) i tak u nas było przez prawie 2 miesiące... Pami,ętaj w aptece powiedz ze to czopeczki dla niemowlaczka to dadzą ci mniejsze!!!! Jeśli chodzi o spotkanie w Warszawie to oczywiście się zapisuję!!!!!! Co do terminu to się dostosuję!!!!!! Lecę na spacer z moimi dziewczynkami. Pewnie pojedziemy do Nowego Sącza na pyszne pierogi. Mniam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 11:17 Zapomniałam jeszcze "uściskać" Jolkę. Jesteś strasznie dzielną dziewczyną!!! Ja też miałąm przejscia jak urodziłam pierwszą córkę (miałam 20 lat i byłam na przełomie 2 i 3 roku studiów dziennych) - moja mama też na początku marudziła ale później oszalała na punkcie wnuczki. Z mężem tez nie zawsze było z górki (przez ponad pół roku byliśmy w separacji) a teraz jesteśmy super małżenstwem, chociaż oczywiście też się kłócimy!!!!!!!!! Trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 zdjecia z wakacji 23.08.04, 11:24 Jako przejaw swojego ekshibicjonizmu podaje link do zdjec z wakacji nad morzem (gdyby się komuś nudziło zapraszam do obejrzenia- ostrzegam jest ich sporo). share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzy4 Dzieki za rady odnośnie czopków, na razie Zuzia nie wygląda na niezadowoloną, choc ja sie martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: zdjecia z wakacji 23.08.04, 12:25 Aniu fotki są super!!! Bardzo do twarzy Ci w nowej fryzurce!!!!!!!!A Zuzia jest śliczniutka, ale mały pulpecik to z niej jest Kaka napisz do mnie na gg 2633356 albo na kir@rybnet.pl to się umówimy. Mi wstępnie pasują wtorki na 16.15. Dziś śnił mi się powrót do pracy. Ufffff jak dobrze, że nie musze tego przeżywać na jawie. kurcze Inga mi wali w klawiaturę, nie mogę spokojnie popisać. Przed chwilą włączyła język rosyjski ) Romek pojechał na delegację na tydzień, więc jedziemy z moimi rodzicami do Rud do ich domu. A teraz pędzę jeszcze odebrać wyniki badania moczu i krwi Ingi. Co do słoiczków to jabłko z bobovity wcina aż miło popatrzeć. Trochę mniej entuzjastycznie otwiera dzióbek na widok marchewki Gerbera. Nauka picia z butelki idzie nam tak sobie. Smoczek bardziej używany jest do gryzienia, a że przy okazji coś z niego wyleci no to trzeba połknąć Buziaki, Kasia Moja słodka Ingunia 16.03.04 Odpowiedz Link Zgłoś
agul77 pytanie dość wstydliwe... 24.08.04, 11:04 Witajcie Mam dość wstydliwe pytanie do Was. A mianowicie jak układa się Waszę pożycie po porodzie, bo u mnie choć minęło juz ponad 5 m-cy nie możemy dojść do tego co było kiedyś. Mąż jakby starcił ochotę, a mi też za bardzo się nie chce. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: pytanie dość wstydliwe... 24.08.04, 12:39 Choć się rumienię -odpowiem Jeśli chodzi o jakość, to żadnych zmian (może nawet i lepiej po ćwiczeniach mięsnia Kegla), ale faktycznie żadziej...Po prostu jestem zmęczona.Ach... Moj mąż raczej ochoty nie stracił- wręcz przeciwnie...No dosyć tych rumieńców... Moja Zuzia coś okropnie ostatnio śpi.Zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej.Sama nie wiem dlaczego? Budzi się i wcale nie jest głodna,pociumka troche i śpi dalej.To po co się budzi? Z rozkoszą wspomninam te noce gdy spała po 6 ,7 godzin.Może znowu ma chwilowy kryzys...ZA to w dzień- miodzio! ok 12 (czyli właśnie teraz) ma super drzemkę ok 2-2,5h!!!!! Już tak od tygodnia.Cudownie JOLU! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN! Pociechy z małej Hani, zdrowia i sił byś zniosła te wszystkie trudności.Wiary w to ,że będzie lepiej! Acha: juz od 3 dni uczę pic Zuzię z kubka niekapka (niewylewajka-ta nazwa jest the best hihiih), ale już powoli się poddaję.Z butelki też nie chce pic nawet mego mleka. I jak ja mam ją z kimś zostawic? A chce zrobić kurs prawa jazdy w końcu.Będe próbować dalej, ale straciłam nadzieję. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do aagnieszka12 23.08.04, 13:48 ja szybko, bo Zuza wrzeszczy - link do tego, co chcesz zrobić forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593 Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 16:36 Cholera, tyle się spisałam, a tu "(..) twoja sesja wygasła (...) system cię wylogował". Francowaty portal. Krótko - poryczałam się dziś jak karmiłam zupą Zuzę (plucie idzie jej wyśmienicie - od 2 dni jarzynowa Gerbera i nie smakuje jej to-to), bo ... muszę zostawić taką śliczną, kochaną uśmiechniętą dziecinę i iść do pracy :-< Dopiero za 4 tyg,. ale ten dzień nieuchronnie się zbliża. kj - a w Dziecku Ingusia - śliczna pysia! w wakacje sobie odpoczęłaś a tej figury cholernie ci zazdroszczę (jak wam wszystkim zresztą) todzio - gdybym byłą Tobą to bym Elizy nie dała teściowej skoro jej nie lubię i mi nie odpowiada jej zachowanie (ale nie jestem Tobą i "decyzja należy do ciebie") "Fioletowa paszcza" jutro kończy pędzlowanie a pleśniawek już nie ma. Od kilku dni chwyta za moje palce i podciąga się do siadania - potrafi kilka sekund tak usiedzieć, ale jej nie pomagam. Ile ryku po każdym położeniu na plecy .... same to znacie. No i ma chyba skazę białkową(po tatusiu, jak i Sara) więc ograniczyłam do minimum mleko, ser żółty zero, ciut białego sera. Zobaczymy czy buziuchna się wygładzi, bo jeszcze jest szorstka. I to chyba tyle napisałam. Może teraz go nie "wetnie". Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 17:05 nie mogę się dzisiaj pozbierać żeby spokojnie coś napisać.Martynia marudna, ja też w nienajlepszym nastroju. Wczoraj dostała Bebiko wymieszane z moim mlekiem, ładnie pije z butelki, ale w nocy płakała więc nie wiem czy jej nie zaszkodziło.Staram się ściągac mleko, ale efekt jest opłakany - 20 to wszystko co mi się udało.I jak mam wrócic do pracy????? Został mi jeszcze tydzień i jestem przerażona!! Muszę kończyć bo Martynia zjeżdża mi z kolan.hej.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 20:29 Anetko! Nie stresuj się tak tym ściąganiem! Ja tak normalnie w domu też zbytnich sukcesów nie miałam w ściąganiu, tzn. na jeden posiłek zbierałam przez cały dzień. Lepiej mi szło gdy ściągałam z jednej piersi jednocześnie karmiąc małego z drugiej, ale nie mogłam przesadzic, bo zawsze mały doi obie piersi....ale było trochę lepiej. Natomiast w pracy udaje mi się ściągać w dwóch ratach też na jeden posiłek (razem 180 ml). Jak mi się nie udaje (np. dziś ściągnęłam 120 ml) to mały dostaje Bebiko 2 Ha (hypoalergiczne) i żyje. Ciesz się, że Martynka pije z butli, bo duzo dziewczyn ma z tym kłopot. Dziś mija tydzień od powrotu do pracy i naprawdę nie jest źle...Wracam do Kuby stęskniona, Kubuś wita mnie w szampańskim humorku (bo jest świeżo po spacerowym spanku) i po chwili jak zgłodnieje rzuca się na cycusia. Uciekam karmić! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 21:01 Basiu - dzięki za słowa otuchy, bo naprawdę cięzko mi idzie.Z tego co piszesz udaje ci się połączyć karmienie butelką z karmieniem piersią, ja tez bardzo bym tak chciała.Przy pierwszym dziecku mi to nie wyszło, tzn. jak Agata zaczęła pić z butelki to już w bardzo krótkim czasie zrezygnowała z cycusia.Mam nadzieję, ze teraz będzie lepiej. Ja dodaję Martyni zwykłe bebiko do mojego mleczka, bo tego hypoalergicznego nie chciała, ale tak właściwie to nie wiem czemu miałam zamiar dawać właśnie hypoalergiczne.Przecież jak nie ma podstaw żeby sądzić, że dziecko ma alergię to chyba nie ma co przesadzać. Dzisiaj pięknie wypiła soczek marchwiowo-jabłkowy - chyba jej smakował! Jutro idziemy na szczepienie, jak zwykle mama zestresowana, ale przynajmniej zobaczymy jak postępy wagowe.Z tego co piszecie, to jest sporo różnic pomiedzy naszymi dzieciaczkami, od 10kg do 6, moja Martynia na domowej wadze ok.6,5.Przekonamy się jak jest faktycznie. Odwiedził nas dzisiaj mój tata, który od ponad 2 miesiecy nie dawał znaków życia.Bardzo się denerwowałam, bo nie wiedziałam jak przebiegnie to nasze spotkanie.Agatka szalenie stęskniona za dziadkiem, bo jeszcze nie tak dawno widzieli się prawie codziennie.Było w porządku ale atmosfera z lekka napięta.Po raz kolejny potwierdza się, że najtrudniej przeprowadzić poważną, a jednocześnie normalną rozmowę z najbliższymi. Kilka postów wczesniej była mowa o takiej rozmowie z teściową. U mnie na dodatek potwierdza się jeszcze przysłowie "szewc bez butów chodzi", bo w końcu komu jak komu ale mnie, psychologowi powinno być łatwiej rozmawiać o trudnych sprawach, niestety gdy mamy do czynienia z osobistymi, emocjonalnymi problemami to wszelka wiedza bierze w łeb.No to sobie ponarzekałam! Aniu - na tych zdjęciach z wczasów wspaniale widać, że odpoczynek wam się udał.No a mama....pozazdrościć figury!!!Taki brzuch, a właściwie jego brak to moje niedoścignione marzenie!!!A maleńka śliczna i chyba faktycznie wszystkie zapasy z ciebie wyciąga, słodka jest. Większość wraca już z urlopów do domu, bedziemy chyba miały jeszcze więcej czytania, o ile obowiazki służbowe(ale to brzmi!)nam pozwolą.Pozdrawiam was bardzo serdecznie.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 21:13 Dziewczyny, pisalam to już pare razy, ale widze, zadna nie chce się przekonac. Na katarek – pare kropelek mleczka z cycusia do kazdej dziurki. Sprobujcie! Na pewno nie zaszkodzi! U nas to bardzo ladnie dziala. Iwo – o co chodzi z tym przyrosnietym jezyczkiem? Gdzies mi umknelo, pisalas o tym, ale nie pamietam. Ja mam skierowanie z Jagoda do logopedy w CZD w zwiazku z wedzidelkiem. Ma okreslic, czy trzeba podcinac. Na brak kupki, przypominam – 1 duze jablko + sok jablkowy, jak nie pomoze kompocik z suszonych sliwek (oczywiście mama, nie dzidzius) Jednocze się z wszystkimi wracajacymi do pracy. Na sama mysl boli mnie brzuch( Czy Wy mi napisalyscie co ja potrzebuje na chrzciny? Nie zauwazylam, jeśli tak. Szatka? Swieca? Cos jeszcze? Mamaweronki – Ty chyba mialas niedawmno chrzest swojej Malej – masz zdjecia? Nas ten dzien czeka 4.09. Sukienka już jest, brakuje dosdatkow. Czy macie kojce? Ja się zdecydowalam na zakup. Jagoda już się tak „turla”, ze lozeczko Jej za male, a na podlodze zbyt niebezpiecznie, ciagle laduje to pod fotelem, to pod kanapa)) Jolka – trzymam kciuki! Glowa do gory! Będzie dobrze! Pa, magda Nie wiem jak się zamieszcza link do Zobaczcie! Po prostu skopiowalam. Jest? No to zobaczcie moja Jagodke))))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&a=14911682 Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 23:38 Magda, sliczna ta twoja Jagódka. U nas po pieknej nocy, przespanej od 22 do 6.30 i dalej do 10 nastapil koszmarny dzien. Moja maruda przeszla sama siebie, wieczorem nie mialam juz sily. Dostalo sie nawet psu za to, ze musze z nim wychodzic. Powód odkrylam póznym popoludniem - przebila sie druga jedyneczka. Jak tak bedzie z kazdym zebem, to sie wykoncze. Na dodatek caly dzien wisiala na cycu, po czym non stop wymiotowala z przejedzenia. Ssanie cyca chyba troche jej pomaga na obolale dziasla, wiec nie mialam serca jej odmówic. Od 2 dni trenujemy jedzenie kaszki ryzowej z jablkami, chyba cos robie nie tak, bo na moim mleku w ogóle nie chce gestniec, a na bebilomie wychodzi. Na szczescie mlodej smakuje w kazdej postaci. Któras z was pisala, ze robi kaszke na odciagnietym mleku, prosze o podpowiedz co robie nie tak. Cos chyba ciezki dzien dzisiaj byl, bo pustki na forum, wszystkie chyba popadalyscie jak muchy. Ja tez juz ide spac, mam nadzieje, ze do rana. Pa. Pozdrowionka. Marzena i Nicole. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac pustki... 24.08.04, 00:11 może na forum pustki, ale na czacie jeszcze gorsze... eeehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 do magdawe i nie tylko 24.08.04, 09:18 Magda, chyba chodzi o to samo. Bo moja Małgoś ma tak jakby mocniej przyrosniety języczek do podniebienia i nie moze go wystawic na zewnątrz (a jak probuje to robi jej się serduszko na języczku). Mnie wysłano do laryngologa. Daj znać jak będziesz już coś wiedziała!!!! U nas noc bardzo kiepska. Wczoraj Małgoś zrobiła 4 kupki (normalnie robi 1 na 2 dni) i całą prawie noc marudziła się kręciła i leżała przy cycusiu. Jestem wykończona. Teraz śpi a ja zamiast spać z nią myk na forum. Znacie to???? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: do magdawe i nie tylko 24.08.04, 10:45 Iwona, zrobilam wlasnie to samo, Hania spi a ja na forum hihihi. Fajnie zaczely sie dzis moje urodzinki najpierw nie moglam spac i zasnelam po 2giej. Hania wstala na cyca o 3:30 po jedzeniu strzelila kupisko (o 19tej dostala czopek, bo 6 doba mijala bez kupki). Tak sie zakupala, ze jak smienialam pieluche, to nie zdazylam zalozyc drugiej i kupa w lozeczku. No to szybko wytarcie malej, nowa pielucha, na moje lozko, szybka zmiana poscieli, zapranie zabrudzonej pieluchy (podklad). Znow zmiana pieluszki, mycie pupci pod kranem i juz byla 4:39, no to cycus i zasnela. Spala do 6tej - cycus no i o 7:30 sie babsko rozgadalo hehehe, i tyle sobie pospalam. Trzeba bylo zabawiac, gadac, karmic. O 8:56 przyszedl robotnik robic lazienke (bo od piatku trwa remont). Na dokladke jak poszlam po 10tej do NFZetu, to znow co innego mi powiedzieli i nie mam ksiazeczku RUM dla Hani grrrr. Po powrocie do domu, Mama z moim bratem bawili sie z Hania, Mama Pawla pouczala, ze ma on trzymac Hanie zeby nic sie jej nie stalo, a ona miala spory kawalek do brzegu lozka, za kazdym ruchem Hani mama "sykala" - wiecie chyba o so chodzi. Powiedzialam jej, zeby nie sykala, bo straszy tym Hanie i mnie przy okazji, no i sie rozdraznila - poszla do kuchni i sie poplakala. Pozwole sobie jeszcze nadmienic, ze wczoraj o 16tej moj tata wrocil "ostro nietrzezwy" i spal az do dzisiaj do 7:08 w nocy wstal tylko poscielic wyro. Przez jego stan moja Mama spala u brata w pokoju (razem z nim) tyle ze on na ziemi co za wieczor wczoraj mialam i dzis od samego rana ehhhhhhhhh Mimo to sie nie zrazam jeszcze. Dzwonil Krzysiek i powiedzial, ze moze jutro przyjedzie (ciekawe czy pamieta, ze mam dzis urodziny-zyczen poki co nie skladal) zobaczymy. Na 14:15 ide z Hania na szczepienie, a ze nie ma ksiazeczki trzeba bedzie placic za wizyte. To wszystko jest do bani. No to poki co na tyle J&H Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Spotkanie Trojmiejskich Mam 24.08.04, 10:50 Proponuje ten czwartek w Gdyni, ale napiszcie ktora godzina Wam odpowiada. W jakich porach chodzicie na spacery. W czwartek ma byc pochmurno, ale nie powinno padac. Czekam na propozycje godziny i dokladnego miejsca (nie bede wiedziala gdzie wysiasc hihihi) POzdrawiam J&H Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 14:48 tyle się napisałam i okazało sie że "wygasłam", cholera jasna!!!!!!! taka jestem zła, że chyba później napiszę, bo teraz mi się już bardzo nie chce, a tak się elegancko rozpisałam, eh.Pozdrawiam Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 15:56 Witam po wakacjach!!! Wczorajszy post mi gdzies polecial w kosmos, aponiewaz juz kilka mam mnie sciga na gg to pisze... Urlop nie nalezal do udanych, polskie morze nas nie ugoscilo pogoda, poza tym straszny tlok, brud, halas... i zatrulismy sie rybka, wiec szybko nie wroce nad nasze polskie wybrzeze Albercik grzeczniutki, bo caly czas z tatausiem, teraz sobie odbija na mamie tygodniowy wyjazd, ale i tak jest ok Turla sie jak szalony po lozku i kocyku, gryzie wszytskich i wszystko, ukochana zabawka jest mamy telefon komorkowy, albo butelka po wodzie ) Ze wzgledy na alergie wstrzymalam mlodemu wszelkie posilki oprocz mleczka, ale niestety widac, zedziecko sie juz domaga czegos wiecej, nie da mi nic zjesc, a jak jem jogurt to wyciaga raczki i zabiera mi lyzeczke ( tak wiec chyba bede musiala go karmic zupka z dyni na zmiane z jabluszkiem. Ciekawe kiedy mu sie znudzi??? Olence zycze szybkiego powrotu do zrowia, prosze juz zeby zadne malenswta nie chorowaly ) Jolka, wszystkiego najlepszego, zeby sie w koncu wszytsko jakos ulozylo po Twojej mysli!! Lemona, czy ja tez moge dostac foteczki Twojego Areczka??? Trzymam kciuki, za wszystkie pracyjace juz i wkrotce mamusie i ich pociechy. Ja jestem juz na wychowawczym, i nie powiem, ale dobrze mi. A co do imprezy warszawskich mam to proponuje srodke tygodnia, bo weekendzik chcemy spedzac z tatusiem ) dobra, lece walczyc z fotkami z wakacji, za 2 godziny inspekcja w domu TESCIOWA, wiec musze jeszcze troche posprzatac. Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 17:06 Aniu(aania79) masz taki sam problem z butelką jak ja . Moja Olcia też nie chce butli chociaż ściągałam już swój pokarm i tatuś karmił i nic. Spróbowałam 2 dni temu z kubeczkiem niekapkiem i jakby trochę załapała malutka o co chodzi. Podaję jej w kubeczku soczek marchwiowo-jabłkowy i nawet jej smakuje. Czy Twoja malutka też nie chce jeść łyżeczką? U mnie koszmar - Olcia zaciska dziąsełka a ja zagaduje, śpiewam, skaczę a tu nic -wszystko brudne, łącznie ze mną a w buzi mało co. Ania pozazdrościć figury i mała słodziutka. Magda -Twoja również jak cukiereczek i włoski ma bardzo fajne. Jolu ja także dołączam się do naj..., naj...., naj.... i życzę Ci aby się w końcu te wszystkie Twoje zakręty życiowe wyprostowały.Pozdrawiam Asia i Olcia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe do Jolki 24.08.04, 17:22 Duuuuzo, duuuuzo wytrwalosci, sily i szczescia w Twoim troche skomplikowanym zyciu. Coby Ci h Hania pieknie rosla i nie chorowala, a Ty, zebys sobie wszystko dobrze poukladala. Dzieki za wszystkie komplementy dla Jagodki. Pa, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 20:22 Mam nadzieję, ze teraz już mi nie wciągnie. Jola - najserdeczniejsze życzenia!Oby to co przed Tobą było piękne, radosne, zgodne z Twoimi planami!dużo zdrowia dla Ciebie i Haneczki(jest naprawdę! urocza),a wszystkie kłopoty i troski niech sie zakończą raz na zawsze. Byłam dzisiaj z Martynią na szczepieniu, niestety ma teraz gorączkę 37,6.Po poprzednich nie miała, ale wiem ze tak też bywa.Spisała się dzielnie, a Agatka wspaniale mi pomagała - super te moje dziewczyny. Aktualna waga - 6250, czyli moja mysia bedzie wśród tych marcowych odrobinek.Przybrała 0,5 kg na miesiąc, pediatra powiedziała, że ok., ale ja szczerze mówiąc zapomniałam jak to jest z tą wagą.Niedawno któraś z was o tym pisała, jesli możecie to powtórzcie te prawidłowe przyrosty wagowe. Co do dokarmiania to pani doktor doradzała zupki, przeciery owocowe i kleik ryżowy, a mleko modyfikowane raczej nie.A ja nie wiem czy tak mi się uda, bo karmienie małej łyżeczką nie nalezy do łatwych czynności.Na dodatek w trakcie mojej nieobecnosci musiałaby to robić opiekunka, no nie wiem. Dziewczyny, kupiłam kleik ryżowy i kaszkę kukurydzianą, co wasze bobasy lepiej jedzą i jak to podajecie? Zupa marchewkowa z ryzem dzisiaj była zupełnie ble, a soczej jabłkowo- marchewkowy chyba stanie się u nas hitem. Pisałam juz kilka razy co jest dobre na brak kupki u dzieciaczka, ale dla mam które jeszcze nie wiedzą - syrop bez recepty Lactulosum(polecił mi dr Albrecht z Dziecka, żebyście nie myślały że sama was do czegoś namawiam).Ja podałam Martynie gdy nie robiła kupy przez 2 tygodnie i było to dla mnie wybawienie.Teraz tez nie robi często, raz na 4,5 dni ale już mnie to tak nie martwi. Agul 77 - mamy potwierdzenie, ze temat seksu nadal jest tabu, co?Ja może bez rumieńców, ale też bez zagłębiania się w szczegóły, powiem że u nas to raczej bez zmian, przy czym zdecydowanie mąż ma częściej ochotę niż ja, bo jednak zmęczenie bierze górę.A co do jakości to nie narzekam, ale to o czym piszesz to raczej często spotykany problem u par po narodzinach dziecka, więc sie nie martw tylko porozmawiaj o tym z mężem. Jak to jest z witaminą D3?mnie kazała pediatra dawać aż do skończenia 1 roku życia.Trochę mnie zaskoczyła bo wydawało mi się, żę Agacie tak długo nie podawałam - napiszcie jakie macie zalecenia od lekarzy. nie wiem ci miałam jeszcze napisać, bo ciągle mi sie wydaje,ze już o czyms pisałam, a to wszystko przez ten "pożarty"wcześniej post.Jak mi sie przypomni to jeszcze napiszę.Pozdrawiam serdecznie Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 20:30 Nie ma was na gg, nie ma na czacie, gdzie wy wszystkie jesteście, oj nie ma z kim pogadać.Trudno, muszę się zabrać za jakąś robotę, a tak to miałabym dobry pretekst.Hej.A. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: w końcu net działa... 24.08.04, 20:29 cały weekend miałam net odłaczony, jak miło sie dorwać... Jolu-wszystkiego najlepszego, gratuluje Ci siły ducha i muszę przyznać,że podoba mi sie sposób w jaki wszystko to opisujesz, ale rzezcz jasna sytuacji nie zazdroszczę. lemona - też poproszę zdjęcia na skrzynkę, wydawało mi się , że jeszcze któraś z was oferowała-to tez poproszę i przepraszam, że nie pamiętam kto. wszystkim dzieciaczkom życzę powrotu do zdrowia -troche wiem ile to zmartwień- jak Zuźka chorowała na oskrzela to tez mnie wspierałyście; słuchajcie dziewczyny-moja mała jest w żłobku i wbrew moim różnym przeczuciom wszystko zapowiada sie super; wczoraj mąż ją odebrał po obiadku tzn, 12.30 a dzisiaj została normalnie juz na cały dzień i wszystko ok-nawet przed spaniem im nie płacze, wszystko je (wczoraj krupnik, dzisiaj kalafiorowa+jakies kaszki i deserki), wczoraj dzwoniłam co godzina, a dzisiaj już tylko 2 razy, mała wita panie z uśmiechem a w szczególności dzieciaczki, generalnie nie za bardzo podobaja jej się teraz spacerki-bo tylko by siedziała i bawiła się zabawkami no właśnie Zuzka siedzi -ale nie przwraca się na brzuszek czy też odwrotnie- tzn. sama umiejetność posiada bo zdażyło jej się ze 3 razy ale jej się nie podoba , woli siedzieć i zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć!! trzymajcie się dziewczyny, zmykam (i nie taki żłobek straszny jak go malują) Odpowiedz Link Zgłoś
rrenata Re: w końcu net działa... 24.08.04, 21:01 Cześć Babeczki, Od środy moja niunia idzie do żłobka - dzięki Marzeno za pocieszenie,że nie jest tak źle! Próbuję pochwalić się moim kurczaczkiem, przeklejam linka i mam nadzieję,że będzie działać! Pozdrawiam Was Renata i Helena forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15086598 Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Dziekuje!!! 24.08.04, 21:49 aania79, yasmin24, asiadeb, magdawe, ankubek, marzenawl Dziekuje za zyczenia (oby sie spelnily). Niestety nie mialam czasu na pieczenie tortu ani innych ciast i byly kupne, ale zjadliwe hihi. Niestety nie dmuchalam swieczek, bo nie mialam sil szukac wiec swojego zyczenia nie wypowiadalam w myslach i nie pieczetowalam dmuchaniem swieczek hehe, ale nawet jakbym znalazla te swieczki, to 23 wbijac... hehehe w malutki torcik - glupio by wygladalo. Coz mam jeszcze ciacho, chce ktoras? POzdrawiam Aha, dzis bylysmy na szczepieniu. Druga dawka Infanrix'u. Hania zniosla dzielnie, nie bylo krzyku, ani placzu, tylko zapiszczala lekko. POza tym caly dzien nie chciala spac, dopiero zasnela po kapieli o 21 Co dzialo sie wczesniej pisalam Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 Jeszcze zdązę:) 24.08.04, 23:45 Jeszcze zdążę Jolu złozyć Ci dzisiaj życzenia Na ciacho już niestety nie zdążę, a ostatnio jestem maniaczką słodkości, dobrze ze mojej wagi to nie rusza. Jolka! Życzę Ci przede wszystkim żeby córcia rosła zdrowo i pięknie, żebyć zapomniała o jej tatusiu (przpraszam jeżeli jestem brutalna, ale tak czasem lepiej) i żebyś była doceniana i kochana. Tego Ci życzę z całego serca. Dziewczyny które chciały nas zobaczyć, mam nadzieję że zdjęcia dotarły. Któras pytała o seks, ja też muszę powiedzieć że bywały lepsze czasy ale wszystko co dobre przed nami, nieprawdaż? Do dziewczyn, które idą do pracy, nam też kalendarzyk tyka, już mamy opiekunkę, teraz miesiąc przyzwyczajania i ściągania mleczka. Arek jeszcze jest na samym cycusiu, ale za kilka dni zaczniemy wprowadzac jedzonko. W piątek mamy paskudne badanie CUM z wprowadzaniem cewnika (ten siusiak jest taki maciupki((((((!!! ), nie wiem jak to przeżyje (mam nadzieje że Arek będzie dzielny) maż będzie nas posiłkował. Arek teraz juz często mówi mama albo mamama - a ja się wtedy roztapiam z zachwytu Idę spać, Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze słoneczka, Trzymajcie za nas kciuki. lemona1 i Aruś mały (3.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Jeszcze zdązę:) 25.08.04, 08:50 Asiu, zdazylas z zyczonkami Dziekuje baaaardzo Mam nadzieje, ze Arek bedzie dzielny i szybko bedzie zdrowiutenki Co do ciasta, to zawsze mozna do mnie wpasc teraz tu jest sajgon, ale jak chcesz, to zapraszam W razie co od pazdziernika bede juz w akademiku, a tam to w ogole bez krempacji mozna przychodzic codziennie POzdrawiam!!! Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:12 Renato i Marzeno- śliczne są wasze córeczki! Marzeno: jak Zuzia siada z pozycji leżącej? Podpiera się rączkami przy podnoszeniu? Zastanawiam się jak to robi technicznie, bo próbuję sobie to wyobrazić i chyba manewrowanie samymi mięśniami brzuszka to za trudne dla takich maleństw (mi by było ciężko). Co do kupki to Zuzia po 5-ciu dniach zrobiła, teraz znowu dwa dni cisza.Lekarz powiedział mi tak jak Tobie Jolu, że do 7 dni mozna poczekać. Co dzień poznaję nowe mamy i ich pociechy z mojego osiedla (mieszkam tu dopieo 4 miesiące).Okazuję się , że jest bardzo dużo dzieci z 2004 (aż 3 z marca).Zuzia będzie miała zatem towarzystwo do biegania.Rozkładamy tym dzieciom kocyk na trawce, kładziemy w śród zabawek- taki osiedlowy żłobek.Jest duzo zabawy.I dobrze, chyba bym zwariowała sama... Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:13 Lemona- ja też poproszę o fotki.Dziekuje z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:16 Ps: odnośnie rumieńców- to była to przenośnia w moje wypowiedzi apropos "wstydliwego "tematu jak to ujeła autorka.Absolutnie się nie rumieniłam.Ale nie potępiam tych , którzy dyplomatycznie ominęli temat Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: marzec 2004 25.08.04, 09:50 mój Matti zrobił mi wczoraj na hali targowej małą "awanturkę" bo dzidzia nielubi pić z butelki - kubek niekapek w fazie przystosowywania- ale uwielbia pić z hmmmm jakby to powiedzieć no z takiej butelki z woda mineralna z biała koncówka - wiecie o co mi chodzi ) dałam mu wczoraj ciut i zabieram butle, żeby się sama napić a ten w ryk, że chce jeszcze no i co miałam zrobic dałam mu jeszce. Ludziskom się podobała,że taki mały a ciagnie z "dorosłej" butelki. Moje Maleństwo ) soczków wogóle nietoleruje, żadnych! Tylko woda mineralna - niegazowana i cycuś. Wodę ma po mammusi ) Jeszcze jak mu podam łyżeczka to ciut - klarownych- wypije. Wczoraj sam sobie wkładał do buzi łyżeczkę z zupką. A jak mówiłam, że bedzie inteligentne dziecko ( po takich rodzicach hi hihih) to mo nikt niewierzył ) A tu prosze 5.5 m-ny bobas a juz sam "posługuje" się sztućcami ) Zupka jarzynowa z Bobovity jest taka sobie ale już marcewkowa z ryżem lepsza a najlepsza to Gerberka. Wciąga ąz miło patrzeć. Mąż wrzycił mi do kosza na zakupach zupke ze szpinakiem brrr dla Mattiego.Sam mu bedzie ja dawał ( niech Matti wie, że co niedobre to od Taty hahaha) ja szpinaku nielubie i Dzidzi zmuszać do tego nie bede. Mały siedzi mi na kolanach i pisze razem ze mna do was a śmieje się przytym głośno ) Od przyszłego tygodnia mam zamiar gotować sama zupki dla Matta. Czy Wy też kupujecie ( pod pretekstem,że to dla Dzidzi) zabawki, które się Wam podobaja i chciałybyście je miec? Aha co do seksu to podpisuję się pod stwierdzeniem, że bywało lepiej ) Ale narzekać nie będę ) Jolka przyjmij spóźnione ale niemniej serdeczne życzenia od nas ) Mój mały mężczyzna śle Tobie "całusa" ) Przyjemnego dnia Gosia I Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: marzec 2004 25.08.04, 10:12 aha mój Syńco spał od 20.15 do 4.30 dostał cyca i 07.50 odbudził mamę ( czyli mnie ) delikatnie szcypiąc, że czas na śniadanko ) To pokolenie dzieci jest inteligentne ) Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb o wszystkim po trochę 25.08.04, 09:10 Lemona dzięki za zdjęcia słodziutki ten Twój Aruś i fajnie już siedzi . A mamusia niezła laseczka. Co do seksu (bez rumieńców bo nic co ludzkie nie jest mi obce) to muszę podpisać się pod Anetą :jakość ta sama (czyli wspaniale!), ale z ochotą jakoś nie bardzo. Mąż na pewno by chciał częściej ale wieczorami jestem padnięta(jak większość z nas) , albo siedzę na forum ew.czacie( co też mnie w pewien sposób odstresowuje). Jakoś ostatnio popadam w pewien rodzaj depresji: nic mi się nie chce, jestem nerwowa i najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku. Rano wstaję z myślą :znowu to samo. A na jakiś wyjazd mogę liczyć dopiero po 15 września bo mąż może wziąść wtedy urlop. Ech.... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 09:22 ja chadzam na spacerki w okolicach południa i chyba byla by to dobra pora.A miejsce to może przy Kościele na ul.świetojańskiej. Co Wy na to? Gosia i Sumita Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 10:26 Witajcie! Wczoraj miałam zamiar coś napisać na forum ale weszłam na czat gdzie spotkałam Jolę i Anetę (fajnie się rozmawiało - niestety krótko), i już na napisanie czegokolwiek zabrakło czasu bo moja Zuzia się obudziła i musiałam lecieć karmić. Co do spotkania trójmiejskich mam to proponuję przyszły tydzień (każdy dzień mi pasuje) bo jutro- co pisałam już Joli- nie mogę bo z małą na szczepienie idę. Miejmy nadzieję że pogoda dopisze bo dzisiaj coś wietrzno jest, no ale spacerek i tak trzeba zaliczyć . Gosiu (gosiaa_p)- wysłałam Tobie na priva moj nowy nr tel. Miejsce spotkania jak najbardziej pasuje i godzina koło południa też, teraz tylko musimy ustalić datę: może 01.09 czyli środa? Wpisujcie czy Wam pasuje. Policzyłam że jest nas 6, czy uda się nam wszystkim zebrać? Lemona, myfmyf czy dacie radę? marzenawl - niesamowite że już Twoja Zuzia siedzi - wogóle super zdjęcia )). magdawe - to ja niedawno miałam chrzciny, niestety zdjęć jeszcze nie umieściłam bo muszę je jeszcze zmniejszyć - dam znać jak tylko to zrobię. Na chrzciny oprócz świeczki (powinien ją kupić chrzestny) i szatki (chrzestna) nic więcej nie potrzebujesz. Moja mama jeszcze na szczęście włożyła Zuzi do wózka: łyżeczkę srebrną, długopis i pieniążek - taka stara tradycja. asiadeb - ostatnio mam dokładnie to co Ty, też ostatnio nic mi się nie chce, rano wstaję z myślą - oby był już wieczór żebym mogła się spać położyć. Chyba rutyna nas dopadła. gosiu (gosiaa_p) koło mnie jest dziecięca hurtownia Akpol i jestem tam częstym bywalcem - między innymi oglądam zabaweczki i czasami się powstrzymać nie mogę i coś Zuzi kupuje , są takie sliczne niektóre - ja to wogóle mam chyba większego hopla na punkcie zabaweczek niż inni hihihi ))) aania79 - obejrzałam Twoje fotki z wakacji - jestem pod wrażeniem - mogę tylko pozazdrościć Ci takiej wspaniałej figury! Wyglądasz jak modelka . Wogóle fajna z Was rodzinka. Lemona - badanie faktycznie paskudne , trzymam kciuki żeby mały jak najlepiej to znósł. Moja Zuzia ostatnio mało śpi w dzień, zresztą wydaje mi się że wogóle śpi mniej niż ja - ona wyspana jest a ja nie . Gryzie wszystko na potęgę, ale zębów brak narazie. I apetyt jej wzrasta, już muszę jej koniecznie wieczorami dawać Bebiko Omneo (100ml) z dużą łyżeczką kaszki ryżowo-kukurydzianej (Biofidus Nestle). No i wogóle pożera wzrokiem wszystko co jem. Chyba niedługo się złamię i podam jej jakąś zupkę albo marchewkę (drugie podejście) bo niestety jabłuszko choć chętnie jadła dobrze nie tolerowała. Tak więc ja już się wypiuje z listy mam karmiących wyłącznie piersią . Ok, to chyba wszystko co chciałam napisać - jak mi sie coś przypomni to dopisze. pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p I coś jeszcze 25.08.04, 11:37 Aha mimo zupek, deserków "wciąganych" nawet chętnie przez Mattiego to jednak cycuś jest "the best" zawsze musi cycusiem poprawić. Skrobane jabłuszko mu niewchodzi krzywi się , że hej ) Hmm co to będzie jak ja wrócę do pracy? Strach myśleć chyba mu cycusia będę w domku zostawiać ) ( tak jak w filnie W.Allena. Ciarki mi chodzą po plecach na tą myśl tj. powrotu do pracy ehhhh Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 O wszystkim 25.08.04, 11:41 Cześć Niektóre z Was może mnie pamiętają z wątku marcówki 2004. Niestety od lutego nie miałam dostępu do internetu a teraz wróciłam już do pracy i mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona - rodziłam w szpitalu na Pl. Starynkiewicza urodziłam córeczkę - Maria Zuzanna 07.03.04 waga 2880g 53cm . Ja jestem w niej zakochana. Jest wspaniałym dzieciaczkiem - teraz ruszają do przodu zęby więc najchętniej spędzała by cały dzień na rękach - dobrze że do końca sierpnia siedzi z tatą bo chłop zawsze ma więcej sił fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: O wszystkim 25.08.04, 12:11 hej, witam serdecznie nowa mamusie z dzieciaczkiem ) Marzena ciesze sie bardzo, ze Zuza zaaklimatyzowala sie w zlobku. Na pewno Tobie jest latwiej majac swiadomosc, ze cora usmiechnieta i bawi sie grzecznie. Ja sobie niewyobrazam mojej beksy w zlobku - nie umie sam zasypiac, nie moze jesc marchewki, nie chce smoka, tylko raczki i raczki. No ale na cale szczescie moge siedziec z misiem w domku ) Moja tesciowa wyciela mi wczoraj niezly numer, trzymala Alberta na kolanach i pila herbate. A Albercik jak zwykle raczki wyciaga po szklanke, tesciowa pozwolila mu raczkami przytrzymac szklanke to on ja siup i do buzi, zęby szczeknely po szkle a tesciowa zamiast zabrac to przechylila, zeby sie maly napil. Cale szczescie ze to zielona i nieslodzona herbata i wszystko malemu wyplynelo kacikami ust, ale i tak sie jej ode mnie oberwalo. A na dodatek maz mnie za to baaaardzo pochwalil. No, ale rece opadaja, jak wnusia z taka babacia zostawic?? Dziewczyny kochane, zastanaiwam sie nad kupnem kupka niekapa, mozecie mi cos polecic?? Slyszalam, ze avent nie jest najlepszy ( nei wiem czemu), podobno canpol robi dobre niekapki, tylko nei wiem ktory model. Zapomnialam Wam sie pochwali, ze Albercik oprocz mamamamama odkryl na wyjezdzie nowe slowka, a mianowicie zawziecie gada blebleble... a najgorsze, ze odkryl te slowko o 5 nad ranem i nawijal tak dlugo az sie nim zajmiemy ( Rankiem jak synek wstanie to wali mnie po buzi, potem przepelza do tatusia i takei same "pieszczotki" a potem znow wraca do mnie - pełzacz kochany. Od kilku dni daje znowu Albertowi jedzonko, tym razem tylko jabluszko. Pol sloiczka to dal niego za malo, drze sie jak szlaony, gdy sie skonczy i wyrywa mi lyzeczke. Dalam mu wczoraj caly sloiczek i tez byl placz, ale juz mniejszy. Ile jedza Wasze maluszki? Dajecie im i zupke i dere jednego dnia, czy tylko jeden posilek??? I przyłaczam sie do pytania o kaszke, chyba juz czas najwyzszy sprobowac. Dzis sprobujemy zjesc zupke z dyni, mam nadzieje, ze bedzie mu smakowala, bo innej nie mamy do wyboru z tych sloiczkowych, a na gotowanie nie jestem jeszcze gotowa. Moze macie dziewczyny jakies fajne przepisy na zupki i dania - najchetnie tylko bez marchwii. A moze wiecie, gdzie w Warszaie kupic bezpieczne warzywka i owoce, jakis slep eko czy cos??? Jest jeden kolo mnie, ale maja tylko gotowe produkty, typu ciasteczka, jakies dziwne maki, sojowe papu... Wrzucialm kilka fotek z naszego wyjazdu, zapraszam!! I biore sie do roboty, bo musze reszte fotek przeskalowac, w atkiej rozdzielczosci nikomu nie wysle ( Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: O wszystkim 25.08.04, 12:28 Yasmin24 ja daję i zupkę i deserek tego samego dnia no i cycusia ) G&M Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: O wszystkim 25.08.04, 13:11 Hej yasmin24, nie łam się ja do mojej teściowej to nie mam sił czasem jak coś powie to płakać się chce ze śmiechu nie zostawiłabym małej z nią z włąsnej woli za nic (jak na razie ) Jak mąż bierze Oliwkę do nich ,bo niestety mieszkają naprzeciwko to ona wpada w paranoję i biega po domu zamyka wszystkie okna,bo myśli, że takie maleństwo nie potrzebuje świżego powietrza, najchętniej to zubierałąby ją w kilo ubranek, żeby czasem nie było jej za zimno no i w ogóle pozjadała wszystkie rozumy. A trzeba dodać, że przcuje w przedszkolu z maluszkami(oj biedne te dzieciaczki jak opowiada im takie głupotki co mi to nieżle hi,hi) tak więc pracuje w przedszkolu a nie umie nawet własnej wnuczki dobrze trzymać na rękach tylko ją przydusza Ale to tyle zażaleń Trzymajcie się mamusie i tatusiowie my też musimy zacząć podawać Oliwce coś więcej niż tylko cycusia, bo głodomorek z niej mały. Jeżeli chodzi o kubeczki niekapki wydaje mi się ,że z CANPOLA są niezłe ładne, w miarę wygodne i nie drogie,też się ostatnio rozglądałam jest taki nie przewracający się jeszcze nie wiem jaki kupimy. Pozdrawiam was gorąco A tu macie zdjęcia mojej gwiazdeczki, a co tam muszę się wam pochwalić forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15193551 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: O wszystkim 25.08.04, 14:16 Yasmin, pięknie wygladacie na tych nowych zdjęciach!Albercik jak widzę też już dobrze siedzi?A Ty w nowej fryzurze bardzo odmieniona, pozytywnie oczywiście, Twoim mężczyznom również należą się komplementy, no chyba ze to te zdjecia takie udane))). Ja też podaję Martynie w jednym dniu zarówno soki jak i zupkę, ale na zmianę z deserkiem, bo nadal bardziej jest(jak to któras pięknie nazwała)od siebie niż do siebie. Dlatego z podziwem przeczytałam o Twojej córci Marzenko, która wcina obiadkiw żłobku. Ja tak się boję zostawić Martynię z nianią, bo oczami wyobraźni widzę moją małą płaczacą z głodu, wiem ...paranoja jakaś. U nas dzisiaj kiepski dzień, bo po wczorajszym szczepieniu nadal stan podgorączkowy, więc marudzenie jest na całego.Na dodatek jutro mój mąż jedzie na dwa dni w delegację - nie znoszę tego!!!Perspektywa samotnych dwóch dni z dziewczynkami nie jest dla mnie wesoła. Lemona - trzymam kciuki za Areczka i życzę zdrówka! aagnieszka12 dobrze, że sie pochwaliłaś Oliwką, bo jest czym, a właściwie kim! Rozkoszna pyzunia!! Nie wiem czy macie podobne odczucia, ale ja gdy ogladam wasze dzieciaczki to mnie taka słodycz ogarnia jakby to same moje znajome czyt. bliskie maleństwa były. Trzymajcie za nas kciuki żeby nam nauka jedzenia lepiej szła, bo jeszcze tylko 4 dni nam zostały do rozstania Na dodatek we wtorek będę długo w pracy bo "walne zebranie" nam szefostwo szykuje, normalnie płakać mi się chce. Trzymajcie się mamy z dzieciaczkami.Aneta(Martynka i Agatka 1998) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: O wszystkim 25.08.04, 15:51 O rany, jaka ja jestem opóźniona! 2 dni i 40 postów, nie mówiąc o urodzinach jollyg... Jeszcze raz Jolu sto lat! (kartka chyba doszła) i wytrwałości. Muszę szybko i krótko pisać bo przed chwilą był wrzask, a za chwilę będzie mega wrzask. Witam kolejną marcową mamę z dzieciątkiem. agul77 - jeśli chodzi o wstydliwy temat to u mnie bez nowości - zero seksu od ... jakiegoś roku, więc nie wiem czy lepiej czy gorzej (po pierwszym dziecku było gorzej, ale doszliśmy do "wprawy") ankubek - trzymam kciuki za twój powrót do pracy bez łez. Jak widzisz dziewczyny sobie z tym poradziły to i my sobie damy radę (jakoś). Od kilku dni mam łzy w oczach gdy karmię Zuzę, bo... w jednej piersi zastój (od dziś - chyba sobie przygniotłam w czasie snu - Zuza od 20-tej z minutami do 3.30 spała) a w drugiej pokaleczona brodawka. Już jest trochę lepiej, ale to gojenie trwa od kilku dni. Tak więc tylko moja Zuza ma z tego przyjemność. No i odkąd podaję jej sok, jabłko (zup nie chce więc na chwilę przestałam) to przód i tyłeczek ma odparzony. Staram się jak najszybciej zmieniać pampersy, ale i tak czerwono i kropek pełno. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego jak jej siostra. A u was tj. dzieciaków też tak jest z tymi odparzeniami? A dziś coś jestem nie w sosie - jakoś tak strasznie zmęczona jestem (tylko nie wiem czym). Wczoraj padłam o 20.30, a dziś Sara już mi robiła wariacje przed 6 rano. Skąd ona ma tyle energii to ja nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: O wszystkim 25.08.04, 17:00 Aga ojoj...biedna jesteś - nie dość że Ty z tymi brodawkami to jeszcze mała z pupcią. Moja Olcia od niedawna przyjmuje cokolwiek "do siebie" z tego co ja jej podaję więc te kupki nie są jeszcze tak drażniące. Gosiu (yasmin) co do kubków niekapków to ja mam z Canpolu i nie narzekam. Chociaż mała chętniej piła ze zwykłego kubka z dziubkiem (nie niekapka) bo wygoda-nie musiała ciągnąć, samo leciało, ale skutki jej picia były opłakane. Pozdrawiam. Asia P.S. Aneto ja też trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do cloud_ac i nie tylko 25.08.04, 17:09 Aga, na obolale i popekane brodawki polecam masc bepanthen (mi pomaga i nie trzeba zmywac przed karmieniem) dodatkowo jest tez bardzo dobry na odparzenia pieluszkowe (Hani pomaga ). Dziekuje za kartke i zyczenia na forum Buziaki dla Ciebie i Dziewczynek! gosiaa.p Tobie rowniez dziekuje za zyczonka Hania dzis troche marudzi, ale tlumacze sobie to szczepieniem wczorajszym. Spi mi wlasnie drugi raz, zobaczymy jak dlugo POgoda dzis dziwna, bo ani kiepska ani dobra hihihi, w kazdym badz razie jestem zmeczona i ide chyba sie polozyc - a tak na prawde, to nie wiem czy dojde, bo juz od pol godziny sie wybieram hihihi. Papa Jolka z Hania Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: O wszystkim 25.08.04, 17:06 Odnośnie sporządzania posiłków dla naszych maluszków jest taka fajna strona maluchy.pl/kuchnia_malucha/ Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek do cloud-ac i nie tylko 25.08.04, 17:43 Agata, też polecam bepanthen, tak jak pisze Jola, pomaga brodawkom i dziecku na pupę.U nas narazie spokój z odparzeniami, ale Agacie pomagał tormentiol(chyba dobrze pamiętam)i jest tańszy od bepanthenu. co do bycia w sosie lub nie w sosie, to ja sobie dzisiaj poryczałam , a co, jak nie pomoże to chyba też nie zaszkodzi.Pozdrowionka.A Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 16:12 Nam 01.09 jak najbardziej pasuje i postaramy się przybyć na czs. Choć trzeba przyznać, że będzie to dla nas jak na razie najdłuższa wyprawa środkami komunikacji publicznej Mati po dwóch godzinach walki z opadającymi powiekami poddał się i w końcu zasnął, ale ze spaniem w dzień robi się coraz gorzej. Chyba idą zęby... My jak dotąd wytrwale tylko cycusiujemy, choć momentami mam wrażenie, że chyba mam coraz mniej mleka. Ale Mati nie domaga się większych ilości jedzonka, więc chyba mu wystacza. Przybiera też ładnie, ostatnia waga 7850g. Tyle od nas i z niecierpliwością czekamy na spotkanie Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 17:02 No to data jest: 1 wrzesnia (prawie jak do szkoly hihihi) miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska godzina: ??? może 11:00 albo jakos w poblizu, nie wiem jak dojezdza SKM + dojscie najwyzej bedziecie czekaly na nas (Gdańszczanki) robimy liste kto będzie: gosiaa.p? mamazuzanny balbina16 jollyg lemona? myfmyf? jeszcze kogos pominelam? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 18:44 znak zapytania proszę odemnie wykreślić ) byc może ( jak wam to niebędzie przeszkadzać) przyjde z psem czyli niania mojego Mateuszka ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 19:55 Juz poprawiam, a godzina moze byc? No to data jest: 1 wrzesnia (prawie jak do szkoly hihihi) miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska godzina: ??? może 11:00 albo jakos w poblizu, nie wiem jak dojezdza SKM + dojscie najwyzej bedziecie czekaly na nas (Gdańszczanki) robimy liste kto będzie: gosiaa.p mamazuzanny balbina16 jollyg lemona? myfmyf? jeszcze kogos pominelam? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 20:27 Proponuję godzinę 12-tą - poprostu wcześniej ciężko mi się wyrobić z moim Zuziakiem (spanie, jedzenie, ubieranie, pakowanie torby plus dojazd). Jollyg - z dworca Gdyni Głównej masz około 10 minut spacerkiem na miejsce naszego spotkania. Teraz trzeba trzymać kciuki żeby pogoda dopisała . Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 25.08.04, 22:03 Jejku, nie było mnie 2 dni a tu tyle czytania! Wszystkim wam które zyczyły Olence zdrówka serdecznie dziekuje. Na szczescie z mała juz jest dobrze, tzn. ustapiły objawy ale niestety badania wykazały ze miała i nadal ma salmonelle. Tak wiec cała nasza rodzinke czekaja równiez badania i ewent. leczenie. Oli mam ponownie oddac kupy do badania tydzien po zakonczeniu leczenia, zobaczymy czy pozbyła sie tego swinstwa czy nie. Dziewczyny - uczulam was na mycie rak przy kazdym kontakcie z dzieckiem, nie pozwalajcie obcym osobom dotykac waszych dzieci, albo niech koniecznie tez szoruja rece. Ja jestem teraz tak przewrazliwiona na tym punkcie, ze niektórzy patrza na mnie co najmniej ze zdziwieniem. Tak samo każdą zabawke wyparzam, myje albo gotuje przed podaniem małej. Wole dmuchac na zimne niz przechodzic przez tą okropna chorobe jeszcze raz. Jolu - przyjmij spóźnione ale bardzo serdeczne i szczere zyczenia urodzinowe. Trzymam za ciebie kciuki, jestes bardzo dzielna wiec bedzie ok. Lemona- ja tez bym poprosiła zdjecia twojego malucha jesli mozna. Uciekam spac, bo moja Ola robi mi ostatnio pobudki o 6.10. Lezy, gada i wierzga nogami a ja próbuje jeszcze troche podrzemac ale ok. 7.30-8 zaczyna sie juz regularny wrzask bo sie jej nudzi i robi sie spiąca. Ja sie wtedy juz zupełnie rozbudzam, karmie, mała usypia a ja wstaje bo nie moge juz usnąc. I w ten sposób od 6 rano mam praktycznie po spaniu. Poza tym strasznie tesknie za moja starsza pociecha. Dziadkowie wzieli ja na tydzien ze soba na wies. W domu jest bez niej tak cicho i spokojnie ze az dziwnie. Na poczatku sie tym rozkoszowałam ale teraz zaczynam po cichu chlipac do poduszki, strasznie mi jej brakuje. Męzus przezywa dzis mecz Wisła Kraków - Real Madryt, wiec do telewizora mie nie dopusci. A tam, i tak pewnie nic ciekawego nie ma, ide do mojej małej kruszynki. Całuski, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 22:25 Ja tez jestem za 12, bo wcześniej to się na mur beton z Gdańska do Gdyni nie dotelepię I jeszcze mam pytanka: 1) czy płaci się za wózek w SKM? 2) czy lepiej wysiąść na Wzgórzu czy wGdyni Głównej? Agata, ja na bolące brodawki polecam maść Medeli PureLan 100. REWELACJA! Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 23:38 No no spotkanie w samo południe pod Kościołem ) nic dodać nic ująć. Może jeszce jakis transparent sobie zrobimy co? ) Gosia najlepiej wysiąść w Gdyni Głownej bo stąd bliziutko i prościutko. Jakby co mogę podać na "wsiakij słuczaj" nr. telefonu ) Pogoda być musi ) Dzisiaj podczas spacerku 2x zaskoczył nas deszcz raz na początku a raz jak juz wychodziliśmy z wózkarni ale Matti miał radochę jak pokropił go deszczyk. Ha ha Matti podrywa juz nietylko panie ale też panów ) Dzisiaj w Rossmanie zaczął się uśmiechac do pana ochroniarza ( nawet przystojny) a ten zareagował. Hmm na psa już podrywałam ale na dziecko jeszcze nie. Może byc ciekawe doświadczenie ) Miłej nocki Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Pierwszy ząbek 26.08.04, 08:54 Budzę się dziś rano obok mojej wspaniałej córeczki, a ona wzięła mojego palca od ręki i zaczęła ssać (zwykle tak robi).Wyczułam pod palcem coś małego i ostrego.Zaglądam a tam mała śliczna jedyneczka na dole!!!!Jest pierwszy ząbek! Mąż też już zdążył zobaczyć przed wyjściem do biura. Nie wiedziałam ,że to taka radość.Naprawdę się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 09:22 aania gratulacje dla córeńki, tym bardziej, ze chyba dość bezboleśnie jej ten ząbek wyszedł? Aga cieszę się że Ola już sie dobrze czuje, ale szczerze mówiąc przerażona jestem tą salmonellą.Aż tak bardzo to ja do tej pory nie dbałam o to całe wypażanie i mycie wszystkiego, tym bardziej ze Agata ciągle biega do małej i trudno mi ją namawiac do ciągłego mycia rąk.Ale z tego co pisałaś to przeżyliście horror. U nas dzisiaj kiepska noc, z kilkoma karmieniami i postękiwaniami.A ranek rozpoczął się już o 5.30.Jestem padnięta i zła jak ....Teraz Martyna zasnęła, ale już ją muszę poszturchiwać w wózku, bo Agata wymyśliła sobie zabawę w gotowanie, a to się wiąże z używaniem miksera na baterię, chyba wszystko jasne w tym temacie, wrrrrrrrr. Jolu wczoraj nie zdążyłam wyjaśnić co miałam na myśli pisząć że wszystko zależy od Ciebie.Moim zdaniem to Ty masz pełne prawo żeby stawiać warunki i określić zasady waszego związku, dlatego też jesteś górą.No i oczywiście zgadzam się z tym co dziewczyny pisały - jesteś na lepszej pozycji bo masz Hanię.A jak facet nie chce tego przyjąć do wiadomości i zaakceptować to niech spada na drzewo, pomimo tego że łatwe to dla Ciebie nie będzie.Przepraszam Cię, że ujęłam to tak brutalnie, ale czasami tak trzeba.A swoją drogą, gdyby Krzysiek wiedział co my tu na niego piszemy to miałby podstawy sądzic, że jesteśmy bandą czarownic Nas czekają dwa dni bez tatusia, oj nie lubię, bo nawet chwilki wytchnienia nie będzie od dziewczynek.Może chociaż siostra mnie odwiedzi, oby. Troszkę nas się wczoraj zebrało na czacie, ale gdzie reszta ?Pozdrawiam Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 09:46 Aneto, niby jestem gora... Kurcze nie pamietam, ktora z Was wczoraj na czacie spytala mnie o jego najlepsza ceche, co cenie czy cos w tym stylu i wiecie co? jest kilka spraw ale takich blachych, bo przez to, ze mnie zostawil (nas zostawil) to polowa albo wiekszasc cech dobrych poleciala, razem z jego slowami. Dobra, staram sie o nim nie myslec, teraz niech on pomysli o nas. Dzis przyslal mi smsa, ze jego szef jednak nie dal mu ksiazeczki i ze juz nie wie jak z nim gadac i ze jak wieczorem jej nie dostanie to da mi do niego nr tel. Oj zrobie raban hihihi Aga Ciesze sie ze z Ola juz lepiej! Trzymamy kciuki za cala rodzinke. Nic to ide na sniadanko, bo Hania zasnela Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 10:31 Aniu gratulacje dla corci, moj Albert to juz ma 2 pokazne zębiska, ktorymi lubi mame udziabać nie tylko w palec. Albercik dostał wysypki, początkowo mialam nadzieje, ze to wina tej zielonej herbaty od babci ( ale chyba nie. Dzis rano nowe plamki na buziaczku, wiecobawiam sie najgorszego - alergii na dynię również ( troszke mnie to podłamało, ale na razie staram się spokojnie do tegopodejść. Dzis mamy szczepienie, weic od razu lekarz obejrzy. Poprzednim razem odporcz wysypki była tez wodnista, zielona kupka, a na razie jest kupka sliczna ) Dziewczyny, czy któraś z Was spotkała się z tak drastyczna alergia? Dla mneie to dziwne, ale nasz pediatra twierdzi,ze terez to sie coraz czesciej zdarza ( Jolu, tak obsmarowałysmy wczoraj Krzyska, ze rzeczywiscie niezle z nas czarownice, hihihi ) Asia i Agata sorry, ale wczoraj mi net w kosmos wywaliło ( Walczylam pol godziny i tylko na chwile mi sie właczył. A dzis rano okazalo sie,. ze mamay ryter zrestartwoany, chyba nam sie ktos wlamal, ale na szczecie bez rzadnych szkod. Dzis juz necik dziala Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 12:38 aaniu - gratulacje! teraz tylko czekać Twojego pierwszego krzyku (żartuję) agagacek - wcale ci się nie dziwię, że jesteś przewrażliwiona. Dobrze, że z Olą jest już dobrze i wszystko już wyjaśnione. A z tym myciem rąk to masz rację. Mi tak zostało po szpitalu i zawsze je myję zanim się do niej "zabiorę". yasmin - chyba faktycznie byłaś w kosmosie, bo za długo to trwało Wszystkim wam dziękuję za rady na bolące piersi. Wczoraj w nocy "wstawiłam" cyc do gara z ciepłą wodą i trochę mniej bolało, a od rana Zuza mi przynosi ulgę (karmiłyście kiedyś w pozycji "spod pachy"? a mój ślubny dziś zapytał co ja robię, że niby dziecku krzywdę i tak się nie karmi - on to się zna na wszystkim). Prawie wszystko już ściągnęła, kapucha nie będzie potrzebna A maści bepanthen akurat nie miałam, ale pokarmem smarowałam i pomogło. No i pleśniawki powróciły. Dziś cała banda. "Fioletowa paszcza" dostała jeszcze coś chyba Flucamid czy coś takiego (nie wiem, bo mężulek wziął receptę), no i mam nadzieję że to w końcu pomoże. Ale jest cudna w tym kolorku O, listonosz przyniósł jakąś "przesyłkę reklamową" z Gerbera '1 - Przeczytaj to Mamo'. Później to zrobię - jakaś książeczka, cienka. Co to ja jeszcze chciałam skrobnąć? Nie wiem, wyleciało w kosmos. Mam w domu ufoludka - kupiłam Sarze lentilki i akurat zielonym się wysmarowała. Cudnie wygląda. Jedna zielona, druga fioletowa. Takiej rasy jeszcze nie było na ziemi, hihi. -- Pozdrawiam Aga mama Sary(12.02.02) i Zuzi(23.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 11:46 Gratuluję dzielnej córci, chyba nic nie marudziła na ten ząbek, że tak niespodziewanie go znalazłaś. My czekamy na ząbek, ale póki co nic nie widz\ać i nic nie czuć, a Bartek namiętnie wszytsko wkłada do swojej buźki. Całuski Paa!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 26.08.04, 09:55 No to data jest: 1 wrzesnia (prawie jak do szkoly hihihi) miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska godzina: 12:00 kto będzie: gosiaa.p mamazuzanny balbina16 jollyg lemona? myfmyf? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Jedzonko dla maluchów 26.08.04, 10:36 Któras z dziewczyn podawal link do strony z przepisami, wiec moge go zdublowac Ale udalo mi sie wczoraj wyszperac 2 stronki maluchy.pl/kuchnia_malucha/ www.dzieckook.pl/kuchnia/index.php3?name=welcome i sciagnelam e-book z przespisami, super sprawa dla mam, ktore beda maluchom gotowaly Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 O wszystkim 26.08.04, 11:39 Dziewczyny ależ Wy macie tępo pisania - ja jestem w pracy i tylko pobieżnie mogę poczytać to co piszecie ale wydrukuję sobie i jak maleńka zaśnie to sobie wieczorem poczytam. Dla mam które mają problemy z nauczeniem skarbów butli - bywało i u mnie tak że moja kruszynka płakała i ja razem z nią - bo ona nie chciała butli a mi serce się kroiło bo wiedziałam że muszę ją nauczyć - ale udało się - próbujcie różnych sposobów - na moją córcię poskutkowało - podgrzanie smoczka - przeczytałam że jeśli smoczek od butelki będzie miał temperaturę zblizoną do cyca to dziecko łatwiej załapie i w naszym przypadku poskutkowało - przez około 2 tyg podgrzewałam smoczek a teraz już nie bo idą zęby i najlepiej jak wszystko co idzie do buzi jest chłodne. Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: O wszystkim 26.08.04, 11:45 Acha jeszcze chciałam Wam powiedzieć że jak podgrzałam smoczek od butli to maleńska nie płakała i od razu załapała. Apropo pracy - to ja bardzo tęsknię za moją niunią i niestety sądzę że ona też nie najlepiej tą rozłąkę znosi bo zęby że idą to swoją drogą ale ona jest ostatnio całymi dniami marudna a jak ja wrócę do domu około 16 stej to jak dorwie się do cyca to 0,5 godziny (a wcześniej 3 do 5 minut i miała dość). Mi jest przykro że muszę pracować i już przeżywać rozłąkę z moją córcią. Majka Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: O wszystkim 26.08.04, 15:28 No to my już po spacerku, pogoda u nas dziś taka w kratkę: trochę słonka, trochę deszczu. Mati nawet sporo pospał, co ostatnio w dzień jest nie lada wyczynem. Tak więć mogłam skończyć czytać książkę i jeszcze osa zdążyła mnie użądlić, brr. A teraz po "przeczytaniu" codziennej prasy Mati turla się sobie, ja gotuję obiadek i siedzę sobie w necie. No a juz jutro do Mikołajek! Oby tylko pogoda dopisała! A może któraś z Was będzie też spędzać ten weekend w Mikołajkach, może się spotkamy? Pa, Gosia P.S. gosiaa_p to ja poproszę ten numer telefonu, tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: pierwszy ząbek 26.08.04, 15:48 Dziekuję za gratulacje, rzeczywiście to bardzo dziwne, że tak łatwo to moja Zuzia przechodzi -nic tylko się cieszyć.No może ostatnio częściej się budzi w nocy. balbina: ech Mikołajki...zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do Balbina16 26.08.04, 17:06 to poproszę o adresik to prześle ) mój adres to gosiaa_p@poczta.onet.pl. Życzę miłego pobytu w Mikołajkach Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 26.08.04, 11:09 Zazdroszczę Wam tego spotkania. Zróbcie wspólne zdjęcie mam i dzieciaczków i umieście na "Zobaczcie". Dobrej zabawy wam życzę. Pa!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 17:35 Dziewczyny, jakie macie duze kojce? mam mozliwosc odkupienia od kolezanki 90 x 100 za 200 zl. Kupowac? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do magdawe 26.08.04, 17:54 jeśli jest to "markowy" kojec i niezniszczony to można kupić, w Chicco mały kojec kosztuje ok 300 zl. a ja za podobny Chicco ( duży- nówka ) płaciłam 250zł kupione na Allegro. Mąż widział w carrefourze jakiejśc nieznanej firmy za ok. 200 zł. Pozdrawiam Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Roznosci 26.08.04, 18:18 co do kojca to chyba warto. 200 pln to chyba dobra cena, ale zalezy od stanu kojca. my jeszcze w gorach. Pogoda OK.dzisiaj pierogi ruskie na obiad...mniam. dziewczyny wczoraj padlam o 21 i na czata sie nie obudzilam ;-((((((((( Ktos podjał temat seksu. u nas kiepsko...ja po prostu przy tych nieprzespanych nocach z malgosia nie mam ochoty na zarywanie nocek z tego powodu. Ale i tak juz powoli ostatnio troszke sie poprawiaja nocki to i ochoty wiecej. Nadal mam jeszcze pewien dyskomfort. Wydaje mi sie ze mnie troszke zle zszyli...musze pogadac z moja pania gin. Dziewczyny nadal mam prosbe o wszelkie info na temat przyrosnietego jezyczka...jesli ktoras z was cos wie to bede wdzieczna. Aania gratulacje zabkowe!!!!!!!!!U nas nadal pustka chociaz marudzenie i slinienie jest na potege. W poniedzialek wracam do \w-wy wiec czesciej bede zagladac! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 17:41 Jagoda dzisiaj potwornie marudna. Chyba nie wytrzymam i dam jej sztuczne mleko. Czy ona jest glodna? (( Mam dola.(( Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 18:10 Hej babeczki Nie było mnie wieki i do czytania...70 postów!!! Żal mi że nie mogę być z wami częściej, mam nadzieję że o mnie nie zapominacie... Jolu, wszystkiego naj, naj, naj (wiem, że spóźnione, ale szczere!) z okazji urodzin, oby Hania zdrowo rosła i wszystko w życiu układało się po twojej myśli. Ania-gratuluję ząbka córci! Nania nadal na cycusiu, ale próbuje kleiku i kaszki malinowej (jej ulubiona) po parę łyżeczek - idzie jej to super. Dałam jej bebiczka w butli - tak na próbę, jakby co-i nie wiedziałą o co memusi biega, myślała że to nowa zabawka. Ząbków nadal nie widać, a jej ulubiona rozrywka to podnoszenie głowy "do siadania" czepiając się tego co akurat pod ręką, często są to moje włosy lub usta!!Zaczęłą się bać obcych i tych których dawno nie widziała, choć dotąd byłą towarzyska. Ni i najważniejsza i najprzyjemniejsza umiejętność - Hania śmieje sią w głos - kocham to! Pozdrawiam was kobitki, pa ola i hania - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 18:28 Jestem już dzisiaj wykończona, ale jakoś się trzymam, no bo jakie mam wyjscie? magdawe, skąd ja znam to myślenie - a może ona jest głodna? Jeszcze całkiem niedawno pisałam, że Martynia całkiem dobrze radzi sobie z butelką i jedzeniem z łyżeczki, a tu od 2 dni KATASTROFA.Butelkę odstawiła zupełnie, bez względu na zawartość, a z łyżeczką była dzisiaj walka, kto silniejszy mama czy Martynia.Podłamałam się, bo zostały nam 3 dni na naukę. Ja opijam się herbatką hippa na pokarm, bo może uda się ściągać moje mleko, ale już mi się "ulewa" tą herbatką, a efektów jakoś nie widzę.Może znacie jakiś inny sposób, oprócz karmi bo to za dużo kalorii. Wiecie co moje maleństwo potrafi robić?Głaszcze mnie po twarzy i głośno się z tego śmieje, fantastyczne!!P_ozdrawiam Was.A. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 19:10 A ja dzisiaj kupilam Humane 2 i dalam malej spróbowac. I o dziwo lyknela, bo do tej pory z butli to tylko soczek pila. Spróbowalam i ja tego mleka, naprawde podobne do cycusiowego i nie smierdzi tak jak bebilon i bebiko. ta humane to poradzila mi sasiadka, która tez wychowuje cycusiowego diabelka. Mam nadzieje, ze z dnia na dzien bedzie lepiej z ta butla, bo jak widze róznie to bywa. Jak na razie to 1.09 ide do lekarza przedluzyc opieke. Aniu gratuluje zabka, u nas juz drugi wyszedl. Moja ryksa do godziny 16-ej przespala 3,5 godz w dwóch turach, a teraz sie wscieka, bo chce zebym ja nosila. W ogóle ostatnio zadna pozycja jej nie pasuje,nawet jak je, to jednoczesnie siada. Jak posadze na kolana, to staje na nogi, jak stoi, to sie wygina w parabole itd. Marze o tym, zeby juz sama siedziala, bo moze sie w koncu zajmie czyms chwile. W przyszlym tygodniu koniecznie musze kupic spacerówke, bo Nicole nie chce lezec, jak nie spi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 19:28 Moja Zuzia już śpi (okropnie marudna dzisiaj była). Byłyśmy na szczepieniu i na ważeniu: 6300 gr - oto najnowszy wynik . Pozatym umieściłam zdjęcia Zuzi ze chrzcin, oto link jakby ktoś chciał obejrzeć: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=15212319 Aniu gratuluję pierwszego ząbka, ja codziennie sprawdzam i nic jak narazie, ale gryzienie i odgłosy temu towarzyszące wzmagają się z dnia na dzień. Jestem tak zmęczona że już nie mam głowy do dalszego pisania.... pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 21:05 Cześć! Dzisiaj bylismy na usg bioderek- wszystko ok, nie trzeba juz więcej kontrolować . Przy okazji zważyliśmy Kubę- 7500g! Przez ostatnie 3 tyg. przybrał 700g. Czy to nie za dużo? Ja jestem chyba przewrażliwiona jeśli chodzi o utuczenie dzidzi, bo moja mama ma trochę takie zapędy (moja siostra miała w dzieciństwie nadwagę, z którą zresztą jeszcze troszke walczy). No nic, poczekam do następnego szczepienia i zobaczymy...w razie czego spytam pediatrę. Uciekam na karmienie! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 21:50 Czesc, to znowu ja ola2004 dzieki za zyczonka Aniu, z tego wszystkiego zapomnialam w ostatnim posice gratulowac zabka wiec teraz gratuluje. Hania nadal bezzebna, oby tez zabkowala bezbolesnie. U nas bez zmian wlasciwie, poza tym, ze jak to zwykle po szczepieniu 3 dni przesypia. Wiec wlasciwie tylko je i spi jutro mija 3cia doba i zacznie znow marudzic hihihi POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Trzeci ząbek... 26.08.04, 22:07 Basiu, spokojnie, nie ma co sie martwic, ze przekarmisz Kubusia, niech rosnie chlopak. A i tak jak zacznie raczkowac i chodzic od razu faldki znikaja ( ja mam przynajmniej taka nadzieje). Bylismy dzis na szczepieniu i pan doktor stwierdzil, ze jedynka gorna na wierzchu, a druga potrzebuje dosłownie kilku dni. Uhmmm wcale mnie tym nie ucieszył, bo Albert gryzie mnie jak szalony, niestety podczas karmienia również ( a to baaardzo boli. Waga mojej kruszynki 8400, troche kręgosłup juz mi siada. A apetyt bardzooo mu dopisuje. Zapytalam pediatre o kaszke ( ktoras miala dylematy od jakiej zaczac) i polecil na poczatek kaszke ryzowa, na wodzie, a po 2 tygodniach mleczno- ryzowa. Posłucham go, i jutro kupie bobovite, chyba z jabłuszkiem ) Dzis zakupilam, kubek niekapek canpol z serii balonik. Bardzo jest fajniutki, moze tez sluzyc jako buteka, ze smoczkami aventu!! Jutro przetestujemy picie z dziubeczka... A wracajac do zębów, to wg pediatry gorne jedynki sa gorsze do wyjscia, ale jak tylko sie przebija przez dziasla to z dnia na dzien jest poprawa u dziecka. No i niestety ponoc dzieci wczesniej ząbkójące przechodzą to gorzej. Co oczywisćie nei jest żadną reguła, bo jak wiadomo każde dziecko jest inne ) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do agagacek 26.08.04, 22:47 jestem sobie na czacie, czekam na Marcoweczki, pisze do siebie no i wlazlam na www.biust.pl i sie zagapilam, a jak Ciebie zauwazylam, to enter polecial jak juz poszlas i znow sama siedze hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: do agagacek 27.08.04, 02:11 Jolu , daj mi proszę linka do tego czata i powiedz kiedy można z Wami tam pogadać ? Ja jestem wiecznie zalatana , często przeczytam Wasze posty , ale już napisać nic to niezdążam Kojec po moich starszych dzieciach juz sprzedałam , bo go nie lubiły , a mi zawalał pół kuchni Tymonek lubi leżeć na wielkiej kołdrze (2x2m ) z naszej sypialni wywleczonej na koc na dywanie w pokoju dzieci . Turla się tam i patrzy co dzieci robią . Moja córeczka wprost szaleje za Tymusiem . Zaskakuje mnie tym na każdym kroku . Nigdy nie chciała żadnej lalki , nie bawiła się lalkami i już . A Małego zagłaskałaby, jak roczne dziecko szczeniaczka Ciągle się pyta czy może poleżeć z Tymusiem , czy może mu " podyndać " ( zabawka przed buźką) . Bardzo mnie to cieszy , a Tymuś aż pieje jak Marysia się nad nim pochyla . Muszę oczywiście nadzorować tą współna zabawę bo niespełna pięcioletnia główka miewa wspaniałe pomysły Mój synek nie chce jeść nic z łyżeczki Nie otwiera nawet buźki. Próbowałam go zagadac , a jak już otworzy buzę to coś przemycić , ale wtedy wypluwa . Dzis wyciągał rączki do ziemniaków przy obiedzie .Dałam mu pogniecionego widelcem ziemniaczka i pierwszy raz fakktycznie zjadł coś bo wcześniej to tylko lizał Jeśli chodzi o wagę , to Tymoniu przekroczył juz 9 kg z 10 dni temu . Też jest grubaskiem . Ale ja się nie martwię . Córeczka na roczek była jeszcze bardzo grubiutka , a 6 mies . później zeberka jej było widac na pleckach . Wszystko zgubia jak zaczną biegac , nie przejmujcie się Zaspiam już na siedząco Paaa ola Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 marzec 2004 27.08.04, 09:00 Gratuluję pierwszego ząbka - my cały czas czekamy. Wczoraj mój mąż był z naszą córcią na szczepieniu - waga 7000g i 68cm (ur. 07.03.04r.) a mi się wydaje że ona jest już taka ciężka. Bardzo się cieszę że dzisiaj piątek i jutro nie muszę iść do pracy nareszcie spędzę cały dzień z moim skarbem - ależ ja za nią tęsknię - powiem Wam że jak siedzę w pracy to wydaje mi się że nikt nie będzie się potrafił niunią moją zająć tak jak to robiłam ja - mimo że jej tato mówi że je i śpi - no przez te zęby to ostatnio bardzo marudzi - ale niestety ja nie mogę sobie pozwolić na to żeby nie pracować - te cholerne kredyty - jakie życie by było piękne gdybyśmy nie mieli problemów finansowych -ale dosyć tego nażekania trzeba się cieszyć że jest robota. Muszę tak sobie tłumaczyć bo już całkiem bym się załamała. ALe super że jest już piątek - niech ten dzień szybciej mija żebym już mogła pobiec do mojego skarba - a z ciekawostek nie działa u nas winda i na 7 piętro od wczoraj od rana musimy wchodzić - wczoraj wieczorem żeby pójść na spacer znosiliśmy wózek - zostawiliśmy go w garażu i mam nadzieję że go nie ukradną. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 09:50 Cześć dziewczynki. mamozuzanny - Zuzka prześliczna w tej sukni (ale to bajer)! Udane masz dzięcię. myfmyf - pozwoliłam sobie i wysłałam ci na priv gazetowy, a z tą łyżeczką to się nie przejmuj, kiedyś "załapie" - moja też nie otwiera buźki - muszę "odstawiać" samoloty, wagoniki, itp. itd. i buch do paszczy jak się śmieje (i też wypluwa czasami), inaczej nie ma możliwości żeby to podać baszaj - to super, że Kuba przybiera na wadze i nie ma co się przejmować "utuczeniem", takie maluchy mają takie słodkie, mięciutkie i pulchne być i na pewno za 2 lata jak będzie ganiał to będziesz się martwić "jaki on chudy! gdzie te czasy jak był taki pulchniutki..." yasmin - Twój Albert to chyba najbardziej "zębiasty" z marcowych dzieciaczków; z tym gryzieniem to Ci nie zazdroszczę... i współczuję jollyg - a Ty znowu na biustach... mstrus - ja jużtęsknię za moją Zuzą, że ją zostawię za 3 tyg. z nianią; współczuję ci tego 7 piętra (może na Olimpiadę Pekin 2008 się załapiesz?) A ja jestem (chyba) po bolączkach. Niestety nie obeszło się bez moczenia w garze, kapuchy, odciągania, masowania; dziś boli ale to chyba od tych masaży. Wczoraj byłam zmęczona tymi masażami i padłam, choć okroooooopnie chciałam na czata. Może dziś... Idę zobaczyć jak tam Korzeniowski. Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:31 Spróbuje cos napisac chociaz jedna reka własnie lulam mała w wózku, bo z cyca leci i mała sie drze. Yollyg - jakos nie mogłysmy sie namierzyc wczoraj na czacie, szkoda, ale moze dzisiaj sie nas zbierze wiecej A tak z ciekawosci - co cie interesuje na biustach, bo ja tez bym chetnie poprawiła wygląd mojego. U mojej Oli zabków jeszcze ani widu ani słychu, codziennie stukam łyczeczka po dziąsełku ale niestety nic. A gryzie wszystko niesamowicie. Jedyny plus z jej salmonellozy, to to ze przez prawie 2 tyg. musiałam jej podawac lekarstwo 2 x dziennie łyzeczka i teraz slicznie juz otwiera pyszczek i połyka z łyzeczki. Przyda sie ta umiejetnosc bo niedługo konczymy 6 m-cy i włacze jej jakies pierwsze zupki/deserki/soczki . Cloud-ac dobrze ze juz po bólu, wiem co to znaczy zastój, bo tez to kiedys przechodziłam, na szczescie mała mi wszystko ściagneła w ciagu 2 dni. Za to ja sie zmagam z rwą kulszową - straszny ból! No nie dam rady wiecej pisac bo mała daje czadu w wózku i musze chyba pojezdzic po mieszkaniu. Zeby sie tylko nie przyzwyczaiła za bardzo... To do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:47 hihihi, nie chce nic zmieniac w swoim biuscie (no moze bym ciut zmniejszyla, bo nie lubie jak faceci tylko to we mnie dostrzegaja hahaha - nadmienie iz obecnie nosze 80F i to tak ledwo ledwo sie pakuje hehehe) na stronach: www.biust.pl intymna.pl www.avocado.com.pl ogladam sobie bielizne (biustonosze, gatki, koszulki itp.) Jakos nie "kreca" mnie biusty Co do zastoju, to ledwie cloud_ac sobie z tym poradzila, to wlasnie ja sie nabawilam, co gorsza nie mam lazienki (bo w remoncie) i co, mam wsadzac piers do zlewu w kuchni? zeby inni popatrzyli jak to sie robi (np. moj brat czy tata hahaha ) Dobra koncze, ide zobaczyc jak Hania spi Pewnie do zobaczenia na czacie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:41 Aniu Zuzanka wygląda na tych zdjeciach jak mała królewna )) Dziewczyny a co ja mam powiedzieć odnośnie wagi mojego "maluszka" ) Matti jak go trzymam na łapkach to czuję, że 10 przekroczył ) Słodki ciężarek a mamusi kręgosłup siada. Dobrze, że go nieprzyzwyczajałam do noszenia ) No cóż łyżeczką to Matti je chętnie aż się dziwię i wodę z butelki pije lepiej niżli z kubka niekapka ) Wczoraj Dzidziun się na mnie obraził. Przez chwilę trzymałam koleżnki córcię ( 7,5 kg jakie to "piórko") leżał sobie spokojnie w wózeczku ale jak zobaczył Matyldę na moich łapkach to wrzask momentalnie na całego Geanta ) Musiałam też go wziąć na łapki bo chyba by zemną do końca życia niegadał ) A koleżanka chciała tylko spakować zakupy ehhh te małe tyranki. Coś ostanio nocki mamy "brzydkie". Jak przesypiał już ładnie cała od 20.30 do 6 rano tak teraz budzi się w połowie. Może to oznaka, że zaczynają iść mu ząbki? bo i też się znowu zaczął ślinić, łapli w buzi i ciut marudny. Oooooo słyszę jakieś pojękiwania z sypialni chyba się zbudził. Lecę sprawdzić co tam w gaciach i mykamy na spacerek póki pogoda ładna ) Pozdrawiamy Gosia I Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 12:29 Witajcie kochane,Gosiu twój Mati to jak mój Adrianek klocuś)Mi też kręgosłup daje już znak o sobie,ale może wytrzyma chociaż do raczkowania o ile wogóle nasze grubaski będą raczkować bo Adrian nie za bardzo lubi na brzuszku)Mam pytanie do Was trochę inne czy macie już miesiączkę bo ja nie i zastanawiam sie czy tak może być czy raczej nie powinno?oczywiście idę niedługo do gina to będę wiedzieć,ale chciałam Was zapytać co o tym wiecie.Poza tym synek też ma trzy ząbki i chyba przez nie ostatnio budzi się w nocy i nie może usnąć.Nie wiem co ze spotkaniem Warszawianek wszystko utkwiło w martwym punkcie?Pozdrawiam! p.s:Jola jak czytam niektóre Twoje posty to mam łzy w oczach ze śmiechu )) Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 13:44 jollyg współczuję zastoju - ja jak miałam zastój to ogrzewałam piersi przed karmieniem w ten sposób że ogrzewałam pieluchę lub ręcznik żelazkiem i tak około 7-10 okładów aż wystygną i nawet w trakcie karmienia też tylko wtedy ktoś musi Ci je podawać. a po karmieniu kapusta z lodówki (ja na chwilę wkładałam liście do zamrażarki) i stłuczona tłuczkiem do mięsa. Ależ ja tęsknię za moim skarbem - ja chcę do domu!!!!!!- jeszcze tylko 1,5 godziny. Majka Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 14:48 aania gratuluję bezbolesnego ząbkowania, moja Olcia wczoraj marudna i dziś bardzo marudna. Dopiero co usnęła i mam chwilę aby pisać. Myślę że to już ząbki chociaz nie ma obrzmiałych dziąsełek ale uspokaja się jak posmaruję jej żelem na ząbkowanie. Mamazuzanny piękną masz córeczkę a w tej sukienusi to faktycznie jak królewna. Myfmyf nie przejmuj się, że nie chce jeść z łyżeczki, z Olcią walczyłam 3 tygodnie zanim załapała o co chodzi a i tak ( podobnie jak cloud_ac) podczas karmienia zagaduję i zabawiam. Monjar ja też jeszcze nie mam miesiączki chociaż ostatnio coś tak czuję w sobie,że to już blisko. Aga mam nadzieję, że obejdzie się bez lekarza. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 14:50 monjar6 u mnie tez się jeszce niepojawiła ale ponoć to jest tak, że dopóki karmisz piersią to masz wolne ) ale zajść w kolejną ciążę możne ehhhhh, szczerze mówiąc niemertwię się tym nrakiem ) optymalne byłoby niemieć dopóki mały łazi w papersach no bo potem ty zaczniesz sobie kupować "pampersy" i bedzie to pojedyńczy wydatek ) Nikogo na czacie ( a ja wieczorami niemogę bo chłop siedzi przy kompie i dostęp mam tylko wtedy gdy se pojedzie w delegację ( chyba go namówię ). Jolka współczuję sama miałam tylko raz w szpitalu. Ja to chyba jestem szczęściarą jak twierdzi moja ciociano bo w ciąży żadnych sensacji ( ponoć to było "nieprzyzwoite" żadnych sensacji piersiowych a i dzidzia spokojna ) Mati pospał mi chyba 15 minut eeeeee teraz się obusził i gada do piłki jak niewrzeszczy to niech se leży ) Gosia I Mateusz (02.03) Ps. Ja tu z wami a mi tam zupka z gara "wyszła na spacerek" co to jest nałóg ) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa czy mogę?? 27.08.04, 15:22 Cześć Wam. My się jeszcze nie znamy, ponieważ nie korzystałam z tego forum (korzystałam z innego)ale pocztałam was trochę i tak jakoś miło się mi zrobiło więc mam zapytanie. Czy mogę się do was przyłączyć??? Jestem mamą uroczej Jagody (05.03.2004). Wiem że wszystkie już się świetnie znacie, ale może przyjmniecie mnie do tego grona?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: czy mogę?? 27.08.04, 15:32 Witaj kolejna mamusiu ) za jakiś czas ty też będziesz nas świetnie znała ) Hej dziewczyny jak to miło, że komuś miło jak nas pocztał ) tzn., że nie jesteśny takie ....hmmm jakby to powiedzieć ? Brak mi słów ) a już wiem takie ponure i bez humoru )) Pozdrowionka Gosia I Mateusz (02.03) Ps. A zupka dalej uskutecznia sobie spacerki hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: czy mogę?? 27.08.04, 16:48 ja też witam nową mamę z Jagódką! Wreszcie mam chwilę żeby coś napisać, rano pogadałyśmy chwilę z Jolą i od tamtej pory były balety na całego. Dobrze że nie tylko u mnie bo byłabym niepocieszona, tylko nie wiem czy też mogę zwalić winę na zęby?A niech tam , może to zęby. Dziewczyny, nie zazdroszczę Wam tych 10 ukochanych kilogramów, moje 6 z małym haczykiem daje mi się w kość, a co Wy macie powiedzieć? Jola, ale był odzew w związku z biustami, co mstrus, jak piszesz o tesknocie za maleństwem to mnie ciarki po plecach przechodza, jasny gwint z tymi naszymi robotami! Ja też "wiem", że nikt się tak nie zajmie moją kruszynką jak ja. Cieszcie się, że nie macie jeszcze miesiączki, faktycznie można nie miec przez cały czas kiedy sie karmi.Ja dostałam juz po 2,5 miesiaca po porodzie, zgroza.Na dodatek bardzo obfite teraz mam, ale na plus, że bezbolesne, a wcześniej było kiepsko.A w ciążę można zajść nawet nie mając jeszcze okresu, więc bez szaleństw dziewczyny, chyba, że chcecie mieć małą różnicę wieku, to do roboty! Uciekam, bo mała już się kręci, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: czy mogę?? 27.08.04, 20:25 witamy nową mamusię--mamy córeczki rówieśniczki! ale super,że już weekend-spędzę pełne 2 dni z moją małą, tydzień w żłobku minął bez sensacji-no raz paniom kupa uciekła z pieluchy, ale to wszystko, podobno mała jest b. grzeczna-póki co niewiele im śpi, trochę ja poobserwowałam wczoraj jak sie bawi-raz ją zawołałam-uśmiechnęła sie i wróciła do zabawek, a dzieciaki super-biegną do niej jak tylko wchodzimy i zabawiają małą, więc sobie myślę, że fajnie tym dzieciaczkom co mają starsze rodzeństwo; z tym żłobkiem miała być przejściówka ale zostajemy póki co jest super; a z tym okresem-to ostatnio mam jakies schizy że moge być w ciąży.... chyba sobie test kupię, bo jak sie przekonam-okresu moge jeszcze długo nie dostać... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: czy mogę?? 27.08.04, 20:42 Ja też witam nową mamę z maleństwem. Dzisiaj byłam w H&M w Gdańsku, bo tyle się nasłuchałam o tych rewelacyjnych obniżkach co są, więc chciałam sprawdzić czy faktycznie coś ciekawego jest. Głównie mnie interesowały ciuszki dziecięce, niestety wszystko przebrane do tego przecenione rzeczy były takie jakieś... nie najfajniejsze. Szperałam długo i nic dla Zuzi nie wybrałam z tych przecen, bo parę rzeczy które mi się podobały były malutkie na rozmiar 62. Za to kupiłam po normalnych cenach już, różowe spodenki z różową w kwiatki bluzeczką - cudo - razem 40 zl. Czy któraś z Was też ostatnio robiła zakupy w H&M? Ja też okresu jeszcze nie mam i wcale za nim nie tęsknię asiadeb, gosia_p, cloud-ac - dziękuję za miłe słowa o Zuzi ) pozdrowionka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: czy mogę?? 27.08.04, 21:37 Mamazuzanny, musze sie przejsc zobaczyc do H&M obu i zobaczymy moze cos wydlubie. mmagaa - rowniez witam nowa mame z Jagodka o ile dobrze zapamietalam mstrus1, dzieki za porady, jakos nigdy nie kupie sobie tej kapusty, zawsze zapominam i tylko ciepla woda sobie radze, bo pieluch nikt mi nie poda, musze sobie sama radzic. monjar6, to dobrze, ze masz lzy w oczach ze smiechu hihihi, o to chodzi, zeby nie tylko sie zalamywac, ale zeby wszystko obracac w humor Co do miesiaczki, to nie mam. MOja gina tez mowila, ze poki karmie, to moge nie miec Kolezanka nie miala ponad rok, nie wiem czy juz ma (teraz jej cora ma 18 miesiecy i od 5 juz nie je cycusia) POzdrawiam i dalej siedze na czacie czekajac na kogos Jolka z Hania Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: czy mogę?? 27.08.04, 23:49 Witam nową mamę i Jagódkę Ja jestem "H&M - maniaczką" Wyprzedaż 50 % na rzeczy przecenione juz wcześniej o 50 % zaczęła się już trydzień temu . W zeszły weekend było na prawdę w czym wybierać . Jak wiecie , ja mam trójkę dzieci , więc sporo tego idzie . Kupiłam juz parę rzeczy na przyszłe lato - bluzeczki , spodenki i ogrodniczki z kolekcji Snoopy i Puchatek po 6,45 do 9,90 . Nie zepsują się w szafie. Jedynie szafa może pęknąć Damskie ciuszki tez były fajne i bardzo tanie -25 % oryginalnej ceny , ale prawie wszystkie typowo letnie . A co robicie z za małymi ciuszkami po swoich maluchach ? Kolekcjonujecie dla potencjalnych przyszłych dzieci czy się pozbywacie ? Ja też zaliczyłam w tym tygodniu zastój pokarmu , może to jest wirusowe , że tyle z nas naraz ? Okresu też jeszcze nie mam .Wogóle mam dłuugą przerwę . 9 mies ciązy ze straszym synkiem , 8 miesięcy dalszy brak przy karmieniu , tylko 4 miesiące okresu , potem znowu 9 miesięcy w ciązy bez , no i teraz kolejne juz ponad 5 karmiąc . Firmy alwaysowe na mnie nie zarobią Jeśli dobrze liczę to tylko 4 okresy w ostanich 3 latach . Wszystko to z oszczędności oczywiście ))) papa Ola Ps Pracujące mamy cieszą się że spędzą weekend z dziećmi , a ja po całym tygodniu z nimi juz kombinuję jak tu sie jutro wywinąć najlepiej juz z samego rana Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: czy mogę?? 28.08.04, 00:26 Witam mamusie z Jagodka ) Swoja droga ostatnio coraz bardziej wygrywa u mnie imie Jagoda dla ewentualnej siostrzyczki Albercika, a miala być Oleńka. Ja poki co na cale szczescie tez jeszcze okresu nie mam i cieszy mnie to niezmiernie, oby jak najdluzej. Olu ja tez jestem maniaczka H&M-owa, ale ostanio juz dawno mnie tam nie było, bo z malym nie dam rady dojechać. Ale tez juz kombinuje jak by sie jutro wyrwać bez młodego... Ja na razie ciuszki po Alberciku trzymam w szafie, a poniewaz mam tez juz troche ciuchow na zaś, to szafa zaczyna pekac w szwach ) Ale co tam, od przybytku głowa nie boli, za to od dzisiejszego ciśnienia moja głowa pęka No i mam kolejne zmartwienie, bo mały jest zsypany, nie dosc, ze pojawily sie plamy na buzi, to jeszcze dzis wysypalo go na plechach, ramionkach i wokol pepka, a na udach ma czerwone paskudne plamiska. Wiec obawiam sie, ze dynia tez pojdzie w odstawke. Rany co ja mu bede dawala do jedzenie ???!!! Nie pamietam z tego wszystkiego co wam chcialam jeszcze napisac, zmykam juz do lozeczka... Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 00:27 Nareszcie w domu! Chociaż w Rudach z rodzicami było super. Dziadek czyli mój tata był na każde zawołanie. Nauczył Ingę huśtać na swoich rękach i jak tylko go widziała to zaczynała podskakiwać w powietrzu (kurczyć i prostować nóżki). No i teraz dziadek narzeka, że ręce bolą Witamy nowe mamy z maluszkami. A te, które pisywały W oczekiwaniu szczególnie. Mario fajnie, że dołączyłaś do nas! Mamozuzanny Inga ma właśnie z H&M rózowe spodenki z kwiatuszkiem na dole i do tego biała bluzeczka w różowe kwiatuszki. Chyba ma Ingusia to ubrane na jakiś fotkach (5 pokoleń i jeszzce jakieś). Jestem ciekawa czy to te same kreacje? Jolu wszystkiego NAJ NAJ!!! Usprawiedliwiam się, bo dopiero wróciłam Gratulujemy wszystkim maluszkom nowych ząbków!!!! My to coś za grube dziąsła mamy ))A mowiła lekarka, że szybko będą. U nas też porażka z dokarmianiem. Z butelki Małej raz udało się napić a tak to gryzie smoka a że coś z niego wyleci to można łyknąć (albo częśćiej wypluć). Ze słoiczków to jabłuszko czasem zje, marchewki to chyba po tatusiu nie trawi. Perfidnie zaciska usteczka Myślałam o niekapku, może kupię. Jutro wraca Romek, nareszcie!!! No i miałam coś jeszcze napisać, ale po przeczytaniu takiej!!!!!! ilości postów, wyleciało mi z głowy (a gapa ze mnie, że nie notowałam na bieżąco). Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 09:15 Hej Jak czytam wasze nocne posty, to zawsze się zastanawiam skąd Wy tyle siły macie, że jeszcze nie śpicie? Ja wieczorem ledwo żyję, no i ta perspwktywa nocnego wstawania skutecznie odstrasza mnie od długiego siedzenia. Yasmin baaardzo Ci, a właściwie Wam współczuję z tą alergią, kłopot to jak diabli.Ja miałam ten problem ze starszą córcią, ale nie aż tak bardzo jak Ty z Albertem.Moja z wielu potraw"wyrosła", więc może i u ciebie będzie podobnie. Fatalne było to, że początkowe zmiany skórne ustąpiły ale przeszło na drogi oddechowe, teraz na szczęście mamy spokój.Trzymam kciuki żeby było lepiej.Paskudne choróbska! kj74 ciekawe jak Ty będziesz teraz huśtac Ingę, tego chyba dziadek do końca nie przewidział, co? U nas zębów też jeszcze nie widać(jeśli Martyna pójdzie w ślady siostry to jeszcze 5 miesięcy jej zostało), a marudna jak diabli no i oczywiście wszystko pcha do buzi.Z jedzeniem kolejny dzień bez zmian czyli fatalnie! Już widzę moje dziecko głodujące przez 6 godzin w poniedziałek.Chyba zwariuję w tej pracy! Ale macie dobrze z tym brakiem okresu, nawet zaoszczędzić nie mogę, bo pampersy dla mamy i córki potrzebne, ech nie ma sprawiedliwości na tym swiecie Pozdrawiam i życzę najgrzeczniejszych maluszków w ten sobotni dzień.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek do kj74 28.08.04, 09:18 Zapomniałam !! Kasiu Inga robi już karierę modelki, gratulacje!Jak to miło zobaczyć znajomego dzieciaczka w Dziecku.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: do kj74 28.08.04, 10:18 Dzięki za miłe przyjęcie) Wiedzę, że rozmawiacie o okresie, więc. Ja karmię butelką, bo moja mała to wcześniak (ja rodziłam w małym szpitalu a Jagoda miała trochę problemów i odraz zawieźli ją do specjalistycznego szpitala, a ja (chyba psychicznie) ze zmartwień, bo jej nie widziała przez 5 dni (cesarka)) i nie miałam pokarmu), więc okres mam już od 3 miesięcy, ale jakiś dziwny, więc co miesiąc (mąż się śmieje) jestem w ciąży. Chce mieć 2 dziecko, ale nie tak prędko))))) Widzę, że jest tu mama, która ma problemy alergiczne z maluchem (chyba Albert) moja Jagoda też ma alergie, ma pokarmową (Nutramigen) i wydaje mi się, że na ryż (po tacie) i ostatnio na królika (jeszcze testujemy) i ma na rumianek (pewnie na chwasty). Dynię nie lubi i też miała jakieś czerwone plamki. Ale jest pogodna i znosi to dzielnie. Idą jej chyba zęby, bo zrobiła się grymaśna i przebudza się w nocy (zawsze jak zasnęła o 21 to spała do 6 rano) Rwie się do siedzenia podnosi główkę już dość wysoko i tak śmiesznie leżąc na brzusiu podkurcza nóżki i stara się podnieść na wyprostowanych rączkach, ale jeszcze ma za mało siły i w ten sposób pełza do tyłu. Ostatnio nauczona przez tatusia wytyka na wszystkich język i pierdzi ustami a potem następuje szyderczy śmiech (taka to psotnica). Ogólnie jest grzeczna, nie płacze, (bo nie umie), a jak przychodzi kąpiel to trwa to króciutko, bo nie lubi jak ma zanurzone nóżki, trzyma je wysoko w powietrzu, więc staramy się ją kąpać szybko, żeby jej nie zemdlały (poza przy kąpieli jest taka zabawna). Dobra przepraszam nie zanudzam was więcej tym moim gadaniem, bo przyszłam niedawno a już nadrabiam gadulstwem. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu z pociechami. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac szkoda gadać... 28.08.04, 10:36 Wczoraj mnie po prostu krew zalewała (napisałabym dobitniej, ale zaraz wytną). Od 21 do 23.15 próbowałam do u...nej śmierci wejść na czata - nic. Po prostu net mi wywala w kosmos (yasmin to jest pierwszorzędne określenie)jak ja chcę pogadać. Nie wiem czy to złe moce czy jaka cho...era. Może dzisiaj mi się uda w końcu, a jak mnie nie będzie (gdyby ktoś przypadkiem był...np. jollyg) to tylko może znaczyć, że latam w kosmosie Zresztą dziś od ok. 8 do teraz też nie było neta. A pogoda u mnie taka piękna. Zero wiatru... Z tej złości nie pamiętam co miałam napisać. mmagaa - nie przepraszaj tylko pisz (to w końcu jak masz na imię i skąd jesteście?), w końcu musimy cię szybciutko poznać; moja Zuza też wcześniak(z 34 tc), ale bez problemów i rozwija się po swojemu; Twoja Jagódka też dobrze sobie radzi z tego co piszesz jollyg - Ty to masz przechalapane, nie dość, że w realu z Krzychem problemiska, to jeszcze takie sny - bardzo to wszystko przeżywasz (podobno sny odzwierciedlają nasze bolączki, obawy), potrzebne Ci jakieś sanatorium od tego wszystkiego A co do miesiączki to ja też jeszcze nie mam i wcale nie tęsknię (po Sarze dostałam po jakichś 6-7 m-cach), a przy karmieniu piersią to jest jak najbardziej normalne. Pa, mam nadzieję do wieczora na czacie (bo w kosmosie jest próżnia). Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg mialam straszny sen, oto on: 28.08.04, 10:19 Wstep Wczoraj byl u mnie Krzysiek. Wiedzac, ze wychodze na 17 na urodziny dziewczyny brata, przyjechal o 15. Akurat wychodzilam po kwiatki. Wracajac z kwiaciarni, zobaczylam, ze siedzi w samochodzie. Podeszlam i spytalam czemu nie wszedl, to wypytywal mnie kto jest w domu. Weszlismy razem (byl tylko brat z Hania i robotnik). Powiedzialam, zeby umyl najpierw rece, to zaczal krecic nosem. Mowie, ze moze ja czyms zarazic, a on na to "moze rakiem". Poszedl bawic Hanie. Zrobilam kawe i mu zanioslam (podziekowal). Mowilam do niego rozne rzeczy, pytalam czy "cos" mu sie bodoba, odpowiadal olewajaco "mhm" nawet nie patrzac co mu pokazuje. Pytal mnie czemu ona taka marudna, to powiedzialam, ze moze juz zbytnio nie kojazy, bo zaczyna sie bac obcych, a tydzien go nie widziala. Moze przesadzam? Przyszedl czas wyjscia na urodziny. Zeszlismy na dol, pomogl mi z wozkiem. Przed klatka powiedzial "to na razie", podal reke mojemu bratu i poszedl do samochodu. Poczulam sie olana Koniec wstepu. skrot tego co sie snilo: Snilo mi sie ze Krzysiek chcial zebysmy przyjechaly na jedna nocke, no i przyjechalysmy. On zaraz zaczal pic. W ogole na podworku jego pol rodziny i jakas para (po weselu jakby drugie wesele u Krzyska na podworku robili). Wszyscy byli wcieci i Krzysiek zaczal mi wrzucac i w ogole. Jakis jego wujek sie najpierw ze mnie nabijal (wlasciwie ze slow Krzyska), a pozniej ja cos na Krzyska powiedzialam, to zaczal sie z niego smiac. No i Krzysiek powiedzial, ze mam sie wynosic. Wiec sie poryczalam zabralam Hanie i poszlam na peron. Krzysiek jakby biegl za nami, ale tylko przez furtke zaczal krzyczec "tak tak uciekaj i juz nigdy sie nie pokazuj!". Nagle wyladowalam w domu swojej lekarki (nie wiem skad ona w tym snie) i powiedzialam, ze musze wracac szybko do Gdanska, bo zostal ostatni pociag. No i jakos zapomnialam godziny o ktorej odjezdza. Na szczescie z jej mieszkania bylo slychac jak jedzie. Zabralam wszystko, wsiadlam do windy, ale nagle jakos Hani nie mialam Zjezdzalam jakby z 15. pietra, a w windzie tylko przycicki do 3ciego hehe. Wcisnelam zaraz stop i zatrzymalam sie na 12tym pietrze i pojechalam po Hanie. Pozniej juz bylam na peronie i wskoczylam szybko do pociagu... a tam jak w szpitalu! i jacys skosnoocy w fartuchach biegali, cos gadali i notowali. Nadzorowal ich konduktor w mundurze (jak zawsze). No i pytam tego konduktora czy znajdzie sie dla nas miejsce i ile kosztuje bilet. Powiedzial, ze 8 zl do Gdanska-Glownego. Na to ja, ze chce do Gdanska- Wrzeszcza, a on mi na to, ze bedzie 9,34 wiec sie zdziwilam czemu drozej, no i wyszlo na to, ze pociag jedzie przez Koscierzyne! i sie obudzilam. Glupi no nie? ehhhh Aha kj74 dziekuje za zyczenia Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Czołem kobietki :)) 28.08.04, 10:23 Wiem dawno nic nie pisałam, ale jak zaczynałąm czytać te wasze posty a tyle ich ostatnio to zawsze coś mi wypadało, a raczej zawsze to samo Oliweczka!! albo spańko, albo jedzonko, albo marudzonko( tak więc dziś nie dałam za wygraną małą śpi a ja w końcu coś napiszę Cieszę się,że lista się nam powiększa, zawsze lepiej jak jest więcej mam z dzidziami w podobnym wieku. Bardzo wam zazdroszczę tego,że możecie sie spotykać(mamy warszawianki i z trójmiasta) ja jeszcze nie znalazłąm na forum nikogo z Rzeszowa( My na ząbki czekamy już od początku wakacji, bo tak już się zapowiadało, a tu dalej nic( więc dobrze wam mamusie szczęściary, które macie to juiż za sobą, bo malutka tak marudzi i czasem TAAAK ją bolą dziąsełka, że smutno mi bardzo gdy na nią patrzę. No,no szczęściary te, które jeszcze bez miesiączki, ja już drugi raz ją zaliczyłam, choć ze dwa tygodnie temu mieliśmy WIELKIEGO stracha, bo spóżnienie ponad tygodniowe. Ale naszczęście test wyszedł negatywnie!!! ą już się bałam jak to będzie na spacerku...a wózek? Tak więc dziewczyny uważajcie!!!o nie ma żartów) Jak to dobrze,że ja nie muszę iść do pracy, bo nie przeżyłabym rozłąki z moim buziaczkiem, trzymajcie się "samotne" mamcie przynajmniej możecie troszkę pobyć z ludzmi i się rozerwać bo ja od tego siedzenia w domu to już korby dostaję> Zastanawiam się czy już podawać coś więcej Oliwce do jedzenia, bo niby dopiero w 6 miesiącu można, ale jak tak czytam o waszych dokonaniach to się zastanawiam bardziej. Oliweczce pewnie też by pasowało, bo głodomorek z niej wielki), a tak poza tym, to nie wiem czy taka duża waga dzidzi to jest też dobrze(to do mam "olbrzymków") moja malutka 6 sierpnia ważyła 7,06 a przecież nie należy do mizerotek hi,hi,hi. Zresztą same oceńcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15193551 Pozdrawiam was bazdzo gorąco Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 podziębienie 28.08.04, 10:34 Hej!!! Widzę, że sporo się działo U nas też - wesele super - tańczyłam do 5tej, dzidzius pod ręką mamy zjadł zapas z butelki, tylko Jastarnia nieco zawiodła - wróciłam z b/ólem gardła i katarem. I tu pytanie do Was: co na gardło? Mam nadzieje, że mimo sobotyktos tu zagląda bo w niedziele kiepsko z aptekami pozdrawiam, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: podziębienie 28.08.04, 10:51 No, to weselisko Ci się udało. A teraz na temat: ja dostałam od swojej lekarki Drosetux syrop przeciwkaszlowy (homeopatyczny i bez recepty - 8,30), rutinoscrobin to norma (3x2tabl.) i Duomox 1000 (co 12 godz. 1 tabl.) ale to już chyba na receptę - antybiotyk. Mi pomogło, może Tobie nie trzeba jeszcze antybiotyku. A, do nosa najlepszy chyba Sterimar spray. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: podziębienie 28.08.04, 11:38 Tak się rozpisałam (wcale nie na temat), że nie napisałam o chlorchinaldinie lub septolete (na gardło właśnie). Może dziewczyny mają coś skuteczniejszego. Na mnie to działało. Szybkiego powrótu do pełenego Zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:05 Witajcie! Zaczęłyscie temat miesiaczek, a u mnie 2 dni temu pojawiło sie własnie jakies dziwne plamienie. Nie wiem czy dostałam juz okres, czy tez moze te plamienia to po depo-proverze, (ale dopiero po półtora miesiaca od zastrzyku?). Poza tym dostałam okropnych wyprysków na twarzy, czuje sie jak nastolatka w okresie dojrzewania, czuje ze to chyba jednak okres mi wrócił bo zawsze "przed" miałam problemy z cera Poza tym Ola mi dała popalic w nocy. W zasadzie od kilku dni strasznie niespokojnie spi, od 4 to w zasadzie ja mam juz po spaniu, bo mała sie wierci, przekreca na brzuszek, na brzuszku rzuca głowa na wszystkie strony, w koncu zaczyna płakac. Dzisiaj nie spałam od 4.10 do 5.30 - dopiero o tej godzinie udało mi sie ja uspic, ale nie przy cycu jak zwykle tylko głaszcząc po głowce i tulając na boczku. Może to w koncu zeby? Oby. Kasiu, jak mozna zobaczyc twoja Ingusie w Dziecku (tzn. tylko w gazecie czy w necie tez?). Chetnie bym zerkneła. Jolu - rany boskie, ale masz sny. Wszsytko przez te emocje którymi sie na codzien karmisz. Ja ci mówie jeszcze raz, daj Krzychowi odczuc ze ci nie bardzo zalezy zobaczysz ze niedługo bedzie za wami szalał Witam nowa mamusie, skąd jestescie? Dobra, czas najwyzszy sie ubrac i cos zaczac robic Pa,pa. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:34 Hej u nas noc dzisiaj tragiczna, chyba tak zle to jeszcze nigdy nie bylo. Maly niemogl usnac, wiercil sie, kopal mnie, bil raczka... Jak usnal to sie obudzil i pol godziny walczyl ze swoim niekapkiem ( swoja droga super sprawa, od razu zalapal o co chodzi ) i zasnal po polnocy. Niestety budzil sie co chwila i nie mogl zasnac. Udalo mi sie go w koncu jakos ululac na moim brzuchu, brzuszkiem do brzuszka. Pospal tak ze 2 godzinki i juz do rana byla wojna ze spaniem ( Echhh lekarz mial racje, ze jedynki gorne sa gorsze... Jola za takie sny to ja dziekuje, czasem tez miewam dziwne koszmary, glownie przez dzien pelen emocji. Reniu ja na bol gardla polecam tantum verde, u mnie dziala rewelacyjnie. MMagaa co do tych alergii to nie wiem skad to sie bierze, ja co prawda mialam w dziecinstwie alergiie na bialko krowie, truskawki i czesc pylkow, ale mi minelo. Co dajesz swojej corci do jedzenia??? BO u mnie w tej chwili tylko moje mleczko i jabluszka sa tolerowane. Pediatra tez twierdzi, ze maly moze z tego wyrosnac, oby... Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:57 Ja mam na imię Magda a moja jedyna (narazie) córa to Jagoda mieszkamy w okolicach Łodzi. Jest na mleczku Nutramigen, je zupki ze słoiczków (odpowiednie dla jej wieku, a dlaczego ze słoiczków, bo ja wróciłam do pracy a Jagodą zajmuje się teściowa a ona lubi eksperymentować jak robiła to ze swoim synem, miał wiecznie biegunki, więc jest bezpieczniej daje jej słoiczeki i nic więcej, a ja się nie martwię) czyli już mięsko i inne warzywka. Jemy wszystkie, ale po niektórych Jagoda ma czerwone plamy (na buzi) to je odrzucamy. Mąż jest alergikiem, ja nie i pewnie po nnim ma tą alergię, dokładnie jeszcze nie wiemy na co bo testy można robić gdzy ma się skończone 3 latka więc teraz sami testujemy wszystkie składniki i zapisujemy jakie po nich są objawy i je eliminujemy. Ma słabą morfologię (mało żelaza) więc muszę jej dawać warzywa mięso by się poprawiła i odziwo skutkuje, gdzieś wyczytałam że w brokułach jesr żelazo więc dodaje je do zupki. Jagoda niezabardzo lubi jeść łyżką (ale od września bierzemy się za nią i uczymy) więc słoiczek rozrabiam w niewielkiej ilości mleku i tak jej daję, łyżeczką toleruje jedynie deserki, ale nie zawiele. PS. fajnie się z wami gada, pozdrawiam)) PS. Jak wstawić tu linka ze zdjęciami bo ja nic nie kumam??? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:11 Reniu, fajnie ze sie wybawilas Na gardlo (akurat tez mnie troche boli) pije herbate z malinami, miodem i cytryna i biore rutinoscorbin cloud_ac - moze sie uda i pogadamy wczoraj jak rozmwialam z dziewczynami, to musialam zmykac, bo od rodzicow z pokoju znow netowalam, ale dzis juz sie zmobilizuje i zrobie swojego kompa Sny miewam koszmarne, albo ich nie miewam, ale ten mnie rozwalil. Juz sama nie wiem czy chce byc z nim czy nie, po wczorajszym olaniu i dzisiejszym snie. Hania mi dzis caly czas marudzi Teraz tez siedzi w wozeczku i jeczy. na macie jeczy. Lezac na pleckach jeczy, na brzuszku to samo. Najchetniej by poszla ale nie umie. oj ide, bo rozwali laptopajn mj bbffbsdvxc xhnb,jg jn ostatnie to ona pisala Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:19 Witam, to jeszcze raz ja z tego rozpisywania się całkiem zapominam co chciałam napisać ) Może byśmy pogadywały czasem na gg? Byłoby prościej niż czat, bo wiedziałybyśmy kiedy, która jest dostępna i nie trzebaby było męczyć się z wejściem na czata. Jeśli któraś nie ma gg, to żaden problem wchodzicie na www.gadu-gadu.pl i ściągacie, następnie instalujecie u siebie na kompie i gotowe No to co dobry pomysł, czy nie bardzo??? Mój numer gg to 4435115 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:59 Agnieszka, pewnie że to dobry pomysł, część z nas już z niego korzysta, tzn. udaje nam się czasami pogadać na gg.Na czacie też jest fajnie, bo tam jest nas wiecej(czasami oczywiście).Mój gg 3222311. U nas wyjątkowo dobry dzień, oby nie zapeszyć, choć przesądna nie jestem, to nie wiem po co to mówię.Martynka spała już ponad dwie godziny, później pieknie się bawiła, też ok.2 godziny, no i teraz znowu śpi.Ja w tym czasie dorwałam się do żelazka i wyprasowałam GÓRĘ ubrań. Karmiłam Martynię dzisiaj kaszka ryżową, zjadła ze 4 łyżeczki i zaczęła marudzić, a ja chciałam jej jeszcze przemycić z jedną, rozpłakała się i porządnie zakrztusiła.Głupia matka i tyle, ale mam nauczkę że nic na siłę! Lecę sprzątać bo w przyszłym tygodniu spalę się ze wstydu - teściowa i opiekunka.A swoją drogą to głupota żeby motywacją do sprzatania byli inni ludzie, nie?Pa, pa.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: sen Joli 28.08.04, 13:02 Jola, tylko nie opowiadaj tego snu panu Freudowi, bo dopiero byłby galimatias. nie zazdroszczę takich koszmarów!Trzymaj się.:0) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 13:43 Oj dziękuję Adze (Cloud) i Anetce (Ankubek), że mi powiedziałyście o zdjęciu Ingusi. Dziecko kupuję czasami i mogłam to przeoczyć. Szkoda tylko, że na tej fotce obcięli jej całą atrakcję czyli nastroszone włoski Agagacek podobno fotki, które są w Dziecku są też na głównej stronie edziecka, ale nie sprawdzałam czy jest tam Ingusia. Jak coś to na dole jest link do fotek mojej małej. Zdjęcie, które wysłałam jest też tam wklejone, ma tytuł Nowa fryzura Ingusi i było wklejone chyba w czerwcu. Ale jestem dumna ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do aagnieszka12 i mmagaa 28.08.04, 15:01 pozwoliłam sobie i wysłałam wam link do naszego czata, a tu dla mmagaa link do tego co chcesz zrobić forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593 gg 8976924 Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 15:36 Ankubek – na poprawienie laktacji, oprocz Hippa, to jeszcze granulki homeopatyczne – Ricinus Communis 5 CH – 3 x dziennie 5 granulek pod jezyk. Mmagaa – witam podwojna imienniczke)) Ja tez mam na imie Magda i moja coreczka – Jagoda )) Wczoraj po raz pierwszy dalam Bebilon 2 i ....... ten maly zdrajca wypil cala 100 (( potem poprawila piersia.....no to niezle musiala być wyglodzona, co ? Troche mi smutno, ale w kontekscie powrotu do pracy, to może i lepiej. Pozdrawiam cieplutko, Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 16:35 Magdawe, dziękuję za te granulki, może jeszcze dzisiaj wyskoczę do apteki. A Jagódka faktycznie zdrajczyni - oczywiscie zartuję, ciesz się że wypiła, bo będziesz spokojna w pracy. Dziewczyny jeszcze raz pomęczę Was pytaniem o wit.D3, bo jakoś ciągle mam wątpliwości czy to faktycznie tak długo trzeba dawać.Napiszcie co Wam zalecili pediatrzy, proszę. Mam nadzieję, że zajrzę wieczorem na czat, ale to wszystko zależy od maleństwa, więc obiecać się nie da.Hej Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 20:44 Hej dziewczyny ja tak szybko chciałam napisać,że byliśmy dziś w sklepie i była promocja coca-coli,przy zakupie dowolnej ilości dostaje się kalendarz szkolny ze zdjęciem maluszka !!!!Oczywiście skorzystałam jest supper sama bużka a obrys do wyboru piłkarz,koszykarz itp.Piszę bo może któraś skorzysta ja i tak kupuję colę dla męża więc to frajda dla mnie była a mały tak śmiesznie wyszedł) Kończę bo zaraz spać a na chacie nikogo(Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 21:05 Co do wit. D3, moja pediatra powiedziala, ze caly czas dawac (my dajemy 2 kropelki). Dodam, ze kolezanki synek ma juz prawie 14 miesiecy i tez dostaje, tylko latem mniej, bo na sloncu moze siedziec Siedze sobie na czacie a tu ciiiisza. Chcialam sobie zlozyc kompa i zlozylam, ale padl zasilacz i lipa. Juz sie uruchamial i nagle cisza i wszystko zgaslo buuu, nadal musze od rodzicow. Nie lubie u nich siedziec, moze dzis zakosze laptopa do siebie do pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 21:43 Nareszcie wieczór, dziecko śpi a ja mogę spokojnie przy kompie posiedzieć . ankubek - co do wit D, ja daję Zuzi po jednej kropelce na dwa dni, a czasami nawet mi się zapomni. Jak miała 3 miesiące to z przepisu lekarza dawkowałam jej 4 kropelki na dzień i tak przez cały miesiąc. Potem naczytałam się na forum zdrowie o tym jak łatwo można ją przedawkować i tego konsekwencjach. Przestraszyłam się i zrobiłam Zuzi badania z krwi na wapń, fosfor i fotostazę alkaliczną - wyniki wyszły troszkę poza normę. Lekarka stwierdziła że są ok. Ale ja już ostrożna jestem z podawaniem tej witaminy - szczególnie kiedy były upały. Wg zaleceń lekarki w przychodni mam dawać 2 kropelki wit D dziennie, według lekarki prywatnej 2 kropelki kiedy jest pochmurno i jedną kiedy świeci słońce. A ja i tak daje po swojemu (znaczy mniej) i póki co wszystko jest ok. Jak już skończą się spacery na słoneczku to będę podawać po jednej kropelce dziennie (acha i daje też codziennie multi cebion 4 krople a tam też jest wit D). jollyg - sen faktycznie koszmarek, ale nie przejmuj się nie jesteś jedyna, mi czasami też śnią się mało przyjemne sny , czasami takie straszne że aż się budzę w nocy (na szczęście rzadko). W snach odzwierciedlają się nasze niepokoje i takie tam - znaczy że coś nas gryzie. Na Twoim miejscu tak jak radzi Ci agagacek2 bym sobie narazie go odpuściła, jak chce Cię zobaczyć niech przyjdzie, zadzwoni - ale to on ma wykonywać coś w tym kierunku a nie TY, i bym udawała mało zainteresowaną jego osobą. No ale i tak decyzja należy do Ciebie. Musi poczuć że może Cię stracić! k74 - sprawdziłam na zdjęciach, niestety to nie ten sam komplecik. Ale jak tylko zrobię zdjęcia w nowej kreacji to napewno umieszczę je na zobaczcie . myfmyf - nic nie piszesz czy reflektujesz na nasze spotkanie 1 września. Co do ciuszków to ja sporo dostałam od koleżanki - ma córeczkę parę miesięcy starszą - i teraz odkładam dla nastepnej kumpeli która już jest w 4-tym miesiącu ciąży . Zapodałam mojej Zuzi wczoraj marchewkę Hippa, jadła z chęcią- wyrywała mi łyżeczkę hehe. Biedne wygłodzone dziecko... :o). Potem spróbuję marchewke z ziemniakiem. I tak powolutku zaczynamy próbowac nowych smaków :o). oki, kończę przynudzać idę spać pa pa Ania -- Moja kochana Zuzia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=14851559 Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 22:03 Siedze na czacie z Jola i Basia i jednoczesnie sobie pisze... Idzie drugi ząbek- niestety nie tak gładko jak ten pierwszy- nie obyło sie bez panadolu . Byłyśmy dzis w formie relaksu przy ząbkowaniu na basenie.Była to pierwsza lekcja Zuzia.Była zachwycona. Dla chetnych fotki z wypadu: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWz0g Chodzcie na czat! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 22:20 Przyszła jeszcze cloud_ac, a gdzie reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 23:36 Dziewczyny, kurcze juz spac poszlyscie?? A ja poszlam tylko sie umyc, ochlonac z naszych "glupot". No nic, trudno sie mowi... Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 23:59 Cześć Dziewczyny Właśnie wpadłam na czat , ale widzę że o tej porze mogę sobie poczatować sama ;- ) Jolu , tak jak Ci pisałam , z całą moja menażerią ciężko mi się stawić na spotkaniu, zazwyczaj jak sie z kimś umówię to nawet nie mogę pogadać , bo cały czas obsługuję któreś z dzieci albo obdzielam uwagą moich małych zazdrośników. Ale spróbuję , wpadnę . A gdzie chcecie iść spod tego kościoła ? Czy jest jakiś konkretny plan ? Dziś zabrałam mojego dwuletniego sredniaczka samego na spacer wózkiem , a on udawał Tymusia- gugał , kazał sie przykrywać kocykiem . Widzę wtedy jak bardzo jest zazdrosny o Małego ... Postanowiłam sprawić sobie( i dzieciom) na jesień i zimę bliźniaczy wózek jedno za drugim , może chociaż zakupy będę w stanie zrobić. miłej niedzieli Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 08:17 myfmyf, na maila wyslalam info o spotkaniu, a tu na forum jest kilka postow nizej (nie bede dublowac). Ciesze sie, ze sie wszystkie spotkamy (czekam na znaki od lemony). Staram sie "olewac" Krzyska, ale np. wczoraj okazalo sie, ze on mi nie oddal mojej myszki do kompa. Dopiero skladajac zauwazylam jej brak i przypomnialo mi sie, ze ja pozyczal musialam wiec zadzwonic, poza tym musze przypominac o ksiazeczce rodzinnej (w poniedzialek ma byc, wiec narazie odpuszczam ). No i jeszcze moj rower stoi u niego i chcialabym, zeby tym razem nie zapomnial go zabrac (tak jak w piatek). Z tego co wczoraj oddzwonil (bo jak dzwonilam "po myszke" to mnie rozlaczal), ma byc w piatek i przywiezc myszke. HIhihi poza myszka, ma jeszcze moja zworke, ale co tam, to juz mu odpuszcze, bo mialam inna . TAk wiec moge sobie sie starac, a tam jeszcze troche moich rzeczy jest i nie chce ich stracic! Jak juz nic tam mojego nie bedzie, to odetchne i bede mogla udawac (chyba), ze go nie znam. HAnia rajcuje od 7:00. wpierw cycus, potem pogaduchy i zabawa, a teraz juz chce jej sie spac i nie wie znow jak to zrobic ide ja przystawic bo zalosnie lelka Buziaki i do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 08:25 Aha z osiagniec Hani: od 27.08.2004 r. przewraca sie z brzuszka na plecki (nareszcie) mowi teraz "AaaAaaa" na wszelakie sposoby, "gi" "buf" "buch" "mem" "le" "nie" i wydaje jeszcze blizej nieokreslone dzwieki (cos tam gada, ale zupelnie nie rozumiem). smieje sie "khikhi" "heheee" i zawsze usmiecha z jezyczkiem. Pytanie: Czy Wasze dzieciaczki podczas karmienia wymachuja raczkami? Hania czasem puka sie po glowie albo mnie uderza (w miare rytmicznie) - wydaje mi sie to dosc dziwne, ale na szczescie nie jest tak przy kazdym karmieniu. to chyba tyle, ide do Malej, bo zajmuje mi cale lozko i jeszcze pluje hihihi Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 10:26 Cześć! Odkąd chodzę do pracy, to nie wyrabiam z czytaniem forum, nie mówiąc o pisaniu...A w piątek wieczorem po uśpieniu Kuby to jechałam jeszcze do tesco, bo nie zauważyłam że pampersiaki się skończyły. Jolka! Kuba tez próbował się przewrócić z brzuszka na plecy i nawet by mu się udało, gdyby nie wylądował głową w szczebelkach łóżeczka...ale był wrzask...boję się że teraz ma uraz i nie będzie chciał próbować... Kuba też przy karmieniu wali rączką gdzie popadnie, też tak rytmicznie. Do tego muszę go karmić w samotności, bo inaczej odwraca głowę,rozgląda się i nici z karmienia. Całuski! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 10:37 Witam w niedzielny ranek, wczoraj niestety na czacie krótko zabawiłam bo moja pijawka się obudziła i domagała się papu . GG już mi działa, oto mój numer: 1237672. Na nasze spotkanie wezmę aparat to sobie fotki porobimy ). To na tyle idę wkońcu zjeść śniadanie, bo moja mała dopiero zasnęła od 6-tej rano. buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 11:20 Jolu moja Oliweczka też wymachuje rączkami podczas jedzenia, ciągnie mnie za włosy, a jak mam jakieś guziki l8ub coś innego przykuwającego jej uwagę to nie daje za wygraną ) kiedyś prubowałą ciągnąć się za włoski,chyba wszystkie dzieci lubią majstrować podczas jedzenia przy swojej główce. Nasza małą gwiazdeczka namiętnie turla się po całym łóżku i chociaż to 1,40 na 2metry to i tak to dla niej za mało niestety w nocy jak się przebudza zaraz przekręca się na brzuszek no i wtedy jest już po spaniu teraz ulubiona pozycja do spania jest na prawym boczku, i tak już od dwóch tygodni. Ostatnio powruciła do śmiechu "świnki" i jak wpada w trans śmiania się to nie może przestać i śmieje się zupełnie bez powodu, np. jak jem jogurt to za każdym razem gdy daję łużeczkę do buzi ona pęka ze śmiechu,chyba odzywają się geny mamusi) mąż zawsze się z tego śmieje. Jeżeli chodzi o wit.D3 to Anetko wysłalam ci na gg, my tylko Multi Tabs i to chyba wystarcza, bo lekarka nie zaleca nic dodatkowego. No i będziemy musieli już w tym tygodniu kupić jakieś smakołyki w słoiczkach, bo małą robi się coraz większym głodomorkiem) Całuski Aga Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:41 Czołem Dziewczyny ) Matti też wymachuje rączyskami i nożyskami jak go karmię ) też muszę go karmić w odosobnieniu bo każdy ruch i już po karmieniu, wszystko Mattiego ciekawi.Czasami zdarza mu sie gładzic mnie po piersi jak sobie podjada ( haha nieodrodny facet )Lekarka kazała mi dawać D3 po 3 krople zewzgl. na to, że Mały tak szybko się rozwija. Mały właśnie ogłada w Tv zawody najsilniejszych kobiet i chyba mu się to podoba) Aniu wysłałaś do mnie maila ale niedoszedł bo zatrzymał go system obronny. Byłam wczoraj w Akpolu i mama z mężem musieli mnie siła z tamtad wyciągać a było już po godz. otwarcia ) Tatuś kupił synkowi szelki bo ponoć kazdy facet szelki mieć powinien. I kto tu jest bardziej szalony na punkcie zakupów?? Mam pretekst do następnej wizyty w kolejnej hurtowni bo zapomniałam kupic Małemu śliniaka ) Jolka wspólczuje koszmarów ) mnie też dziś coś sie dziwnego sniło tylko, że ja tak dokładnie niepamietam co to było. Aaaaa snił mi się slub kuzynki męża z która jesteśmy na wojennej stopie ( pomogliśmy jej a ona postapiła bardzo nieładnie wobec paru najblizszych osob z rodziny gdyńskiej). Ciekawan co to znaczy?? Jej facio ja rzucił? Mały od paru dni budzi się pomiedzy 22 a 24 z takim płaczem, że aż cieżko mi go uspokoić. Wczoraj jak się obudził to potem przez 1.5 godz. niemógł zasnąć, tulił się do mnie, leżał mi na brzuszku, w ko ncu jak mu dałam cycusia to się udało. Czyżby początek ząbków? Mój nr gg 1354709 Teraz siedzi w nosidełku i gada coś sam do siebie. Myfmyf jakto dokąd pójdziemy spod kościoła? na bulwar rwać facetów na nasze śliczności ) albo na pifko ) OOOO dzidun próbuje wyjść z nosidełka a to ciekawe. Jeszcze mój sumita się nieprzewraca ale robi już leżąc na plecach szpagat nózkami ) Jescze trochę a niebęę musiała mu obcinać paznokci u nóg bo sam sobie zacznie je obgryzać ) Hmmm produkcja mleczka w toku. Hippa dynie z ziemniaczkami olał bo niedobra - potwierdzam ale morelki jadł tak że aż mu sie uszy trzęsły i dziobka otwierał szeroko )Ciekawam co ma w sobie interesującego ten obraz do którego, gada od paru minut? Myślicie, że mu odpowie? ) Niedługo czeka nas rozmowa z teściową na temat opiki nad Mattim jak wrócę do pracy, aż mi ciarki chodzą po plecach. Aha czy wasze dzidzie tez lubia zakładać sobie zabawki na raczki albo nóżki? Miłego dzionka i odpoczynku Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 30.08.04, 10:09 Jolka no cóż ślepota ze mnie ) teraz podaje poprawny numerek gg 1359704 Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 30.08.04, 10:10 Aha będzie się Wam wyświetlać Iga i to jest poprawne ( mój nick na czacie gdańskim) ) G. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:46 no proszę jak ja mogę posiedzieć na czacie to nokogo niema (( Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:46 no proszę jak ja mogę posiedzieć na czacie to nokogo niema (( Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 13:32 Dziendobry! Mamy drugiego zęba- ta noc była "cudowna"-mała wisiała mi na piersi- dosłownie.Ale cóż-dałam radę.Mogło być gorzej. Jolu-dostałaś maila? Tak jak się wczoraj uśmiałam na forum....miło wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 15:11 Tak Aniu, dostalam maila, dziekuje jak ktos zrobi mojego kompa to zaczne sie bawic gosiaa_p cos chyba nie tak z tym numerem, bo wyswietla sie, ze nalezy do Rafala lat 20 z Bialegostoku Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:19 Olcia nadal marudna bardzo i jakaś taka rozdrażniona - z byle powodu płacze, mam nadzieję ,że to już w końcu ząbki. A co do mówienia, to podobnie jak Twoja Jolu Hania, moja wydaje różne takie dźwięki nieokreślone i jakieś takie gardłowe ,śmiejemy się z mężem że po francusku gaworzy. O witaminie D3 już pisałam, że lekarz kazał podawać Olci trzykrotnie zwiększoną dawkę( bo szybko rosła i bioderka w/g niego miała luźne), ale ja daję normę czyli Vigantoletten 500. Czy któraś z Was też podaje tą witaminę w formie tabletek? Renia fajnie, że się wybawiłaś. Ja jestem uwiązana do Olci (bo nadal głównie na cycu) a czasami przydałaby się krótka przerwa w opiece nad dzieckiem. No nie? Coś miałam jeszcze pisać.....Boże skleroza i mnie dopadła. Może to to siedzenie w domu, jak któraś z Was kiedyś napisała - organ nieużywany zanika a mój mózg ostatnio skupia się tylko wokół codziennych prozaicznych spraw. Pozdarwiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:19 Uśmiałam sie na czacie....- miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:59 A my caly czas podajemy po 3 krople vigantolu, takie zalecenie dala lekarka, ale czasem zapomne podac. Tez mi to troche dziwne, ze tak duzo, szczególnie, ze Nicole nie rosnie jakos piorunujaco szybko. No nic, popytam jeszcze raz pediatre, czemu sa takie róznice miedzy dziecmi w tym samym wieku. Reniu, ciesze sie, ze udala ci sie impreza. Aniu, gratulujemy zabków. U nas chyba nadszedl etap górnych jedynek, bo mala jest okropnie placzliwa i skrzeczaca. Wczoraj bylismy na imprezie plenerowej, wiec po 4 godzinach mialam dosc, bo ciagle cos jej nie pasowalo i caly czas chciala cyca. Uciekalam do domu z ryczacym wózkiem. Musze leciec, bo wlasnie sie zaczelo. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 20:21 CZatu czatu czatu czat ZAPRASZAMY Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:29 Mojej Olci też przy jedzeniu z piersi łapki chodzą. A wogóle to od kiedy miałam zapalenie piersi ( 4mies. temu, musiałam brać antybiotyk, który zmienił trochę smak mleka) to mała cyrkuje przy jedzeniu: possie trochę, odrywa sie od cyca i płacze bo chce jeszcze, więc ja jej główkę odwracam, ale ona zła i muszę trochę poczekać i znów do cycka. Mówię Wam prawdziwy cyrk. Ale ostatnio znalazłam sposób na nią - bawię się jej nóżką: podrzucam delikatnie, masuję stópkę , a ona spokojnie je. Taka indywidualistka z mojej córci. Mój nr GG 4085813. Z niektórymi dziewczynami już sobie rozmawiamy. Fajnie. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:30 To ja szybciutko, bo chce zdazyc na czat, a woda mi sie leje do wanny. w Krakowie było dzisiaj chyba z 30*C, po prostu żarówa. Zrobilismy sobie wycieczke do dolinek podkrakowskich, zamiesciłam kilka zdjec z powyzszej wyprawy na "zobaczcie", chociaz nie sa najlepszej jakosci. Ja tez mam w perspektywie wesele i zazdroszcze Reni ze mogła sie tak super wybawic, bez koniecznosci latania z cycem. U mnie to chyba niestety nie przejdzie bo ostatnio mała mi sie budzi w nocy z milion razy, chyba zeby jej ida. Tak wiec bede musiała byc w zasiegu nie wiekszym niz kilka metrów zeby nie zdazyła sie za bardzo rozbudzic. Jako babysitte biore swoja kuzynke - ma genialne podejscie do dzieci ale niestety cyca nie da Witaminy D3 daje Oli od poczatku po 3 krople, no chyba ze jest naprawde długo na dworze, na słoncu - to wtedy 2. Ale miałam dawac 3 bo Ola tez była z tych szybko rosnacych. Jeszcze mój nr gg: 1235892. Zmykam na czat, ale chyba długo nie pogadam bo mi sie woda przeleje Pa, aga., Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:51 To ja też szybciutko, bo tak zachęcacie z tym czatem, że chciałabym tam jeszcze zajrzeć. Moja Martyna też wyprawia różne śmieszności przy cycusiu, kręci się, przerywa żeby się trochę pośmiać, drapie się po głowie, no i oczywiście jemy w odosobnieniu, bo podobnie jak u was wszystko naokoło bardzo ją interesuje. Dziewczyny, jutro o 8.00 zaczynam pracę, po prawie 10 miesiącach przerwy!Wydaje mi się to nieprawdopodobne, trzymajcie kciuki żeby wszystko poszło dobrze.Dyżur jutro ma tata, wcale mu nie zazdroszczę, ciekawe jak sobie poradzą? Pozdrawiam was i liczę na wsparcie, a teraz lecę zajrzeć na czat, pa Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Agagacek 30.08.04, 14:00 Rzeczywiscie, wybawilam sie super - tanczylam do 5tej, pojadlam. Ale z cycem biegalam - sciagac pokarm z 5 razy Nastepne wesele we wrzesniu, tez z noclegiem. Cena jest tylko taka : moja mama podala malemu poslodzona wode i potem jablko, dodam, ze on nic wczensiej nie jadl i nie zyczylam sobie tego. Ubranko cale w plamach i potem kiepskie nocki. Egh... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 00:09 Hej! nie wiem cyz to nadal aktualne ale jelsi o mnie chodiz to swietowac polroczku wole w srodku tygodnia niz w weekend!!! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 00:51 Hej ja tak szybko, bo juz pozna pora... Spakowalam sie i jutro z maluchem jade na dzialke, tak wiec nie bedzie mnie przez pare dni, ale mam nadzieje, ze odpoczne po kiepskim urlopie. Buzia Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 05:58 OJ witajcie tak jak pisałam wczoraj na czacie pobudka o 5,00 a już myślałam,że synek mi odpuści!!Renia- tak aktualny temat spotkania Warszawianek tylko jakoś mało piszą na ten temat)Jeżeli wolicie dzień powszedni to ja się dostosuję,byle nie 3,8,15(wizyty u lekarzy).Jeszcze chciałam napisać,że mój synek tak samo się zachowuje podczas ssania ,też macha rączkami i się wierci! Pozdrawiamy bo już mu się znudziła mata!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 08:47 Dzien dobry.Ja również sie pisze na spotkanie,tez wole srodek tygodnia. Jesli ktos ma ochotę zapraszam do obejzenia zestawu minek w wykonaniu Zuzanki: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWz2o PS: Wiem ze zameczam was tymi fotkami, ale przeciez jak ktos nie ma ochoty to nie bedzie klikal . Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:17 Zaraz zmykamy na długi spacer połączony z zakupami, więc szybciutko.... Ja to nie mam szczęścia do czata, co wejdę to nikogo nie ma ((( Ankubek-powodenia w ten pierwszy dzień, napisz jak minął. Co do Vigantolu to daję 1 kropelkę (przez jakiś czas były 2) i do tego Cebiomulti 3 krople. Jolu Ingusia też macha rytmicznie rączką albo nóżkami przy jedzeniu, a jak jest bardzo śpiąca to szarpie się za włosy (i to z jaką siła!!!!!). Gosiaap no właśnie co z tym numerem? Rafał fryzjer to chyba jednak nie Ty ? Reniu, ale Ci zazdroszczę tego weseliska. Nas czeka 18 września, ale niestety Ingusia bedzie z nami, więc długo się nie pobawimy Aniu gratulacje drugiego ząbka. Minki Zuzki są świetne, Inga z zainteresowaniem przyglądała się zmieniającym fotkom. Chyba Zuzia do Ciebie coraz bardziej podobna Moja Mała to samo, tzn. jak obudzi się w nocy to od razu na brzuch i jęk Z soboty na niedzielę budziła się kilka razy, raz miała głowę tam gdzie nogi (dobrze, że zapaliłam światło przed wyjęciem jej z łóżeczka ), a potem dwa razy w poprzek łóżeczka a nóżki między szczebelkami Idę, bo ktoś stęka, że nie może przewrócić się na plecki ) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:20 Zapomniałam napisać, że wkleiłam 6 fotek Ingusi Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:28 Aha ) słuchajcie czy ja pogratulowałam wszystkim "ząbkowiczom"!? ( ta skleroza ale dzieki temu mam zgrabne nożyska) GRATULACJE ) Wybaczycie mi prawda? proszę ...... Ale mnie Matti kopie po nerach - leży na kanapie za mną a ja w necie ) Gosia I Mateusz (02.03) Ps. Do godziny "0" zostały juz tylko 2 dni, jak się cieszę ) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 12:13 Korzystam z chwili i zaspokajam nałóg. Aleście się spisały. U mnie dziś śliczna pogoda, więc dziewczyny na tarasie się dotleniają a ja z nimi. Piszecie o witaminach - Zuzka od początku dostaje 1 krop. Vigantolu i 5 krop. Cebionmulti. Tak samo było ze starszą. Co do tego jak długo podaję witaminy - Sara dostawała do 2 roku życia. Lekarka stwierdziła, że skoro chętnie pije soki (z jedzeniem owoców niestety u niej niezbyt dobrze), jogurty to już nie musi dostawać. I pewnie podobnie będzie z Zuzą. Zobaczymy. Z tym miarowym popukiwaniem w mamę gdzie popadnie w czasie karmienia to ja też tak mam - dostaję ile wlezie. Chciałam jeszcze coś napisać, ale Sara nie daje mi żyć - mamo, mamo, proszę cię mamusiu. Idę się z nią bawić. Boże żeby tylko z tym przedszkolem szybko się wyjaśniło, bo ona tu zwariuje bez dzieci (i ja też). Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 12:58 Cześć widze że przez weekend działaliście prężnie. A co do witaminek moja Jagoda bierze 1 wit.D i 3 CebionMulti Mój numer GG to 4596828 klikam tylko w pracy, bo po przeprowadzce nie mam internetu a narazie kasę przeznaczamny na inne wydatki które ciągle rosną. Moja mała też przy jedzeniu się wierci i łapie mnie za nos i siebie za ucho. PS. Ile wasze dzieci dziennie robią kupek, bo moja 2, a ostatnio 3, chyba idą zęby bo się zwiększyło i jest taka marudna JAK NIGDY, jaki stosujecie żel na dziąsełka którey warto kupić?? Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Teraz mogę się... 30.08.04, 13:03 Wreszcie zakumałam jak wklejać zdjęcia (dzięki Dee Dee) Przesyłam wam gorącą Jagodę. Zdjęcia z przed 2 m-cy ale jakie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15330630 Niedługo będą świższe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 juz z domu 30.08.04, 13:26 jezdzilam, jezdzilam (WARSZAWA-Olsztyn-Gietrzwałd-Olsztyn-Gdynia-Jastarnia-Olsztyn-Warszawa) az sie wyjezdzilam Moj maluch dostaje 1 krople vigantolu, a ostatnio 0 kropli (morze + slonce), kup tez wiecej baczki czestsze, spanie gorsze ===> nast zabek idzie. Jest ruchliwy - nawet podczas karmienie sie rozglada, lapie za cyca, ucho, macha raczka. Co do sposobow na dziaselka to ani zel, ani silikonowa szczoteczka nie dzialaja- naajlepszy jest cyc, palec albo zabawa W srode jade do kina na komedie - kto ze mna? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 14:36 Stosuję Calgel i dodatkowo na noc czopki Viburcol małemu to pomogło bo wcześniej sie budził z takim płaczem, że trudno go było uspokoic. A my żadnych vitaminek chyba sie spytam doktórki jak pójde na szcepienie Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 15:03 No, chwilunia i to na szybko. Wczoraj byliśmy u teściowej. Normalka, ale nasłuchałam się ciekawych rzeczy: te pleśniawki to może od tego gryzaczka zimnego (na pewno, za długo w lodówce trzymam hehe; a jakie było oburzenie, że ja jej takie zimne coś daję do rączki i do buzi- nie wiem czy tłumaczenie, że to pomaga na idące zęby pomogło), nie ścinaj jej włosów do roku (a ja już ścięłam 2 razy, hihi), rób jej tak (łapać za nosek i lekko ściskać tak jakbyśćie chciały naciągnąć nosek - nie wiem jak wam to obrazowo przedstawić), bo ma taki zadarty - teściowej poradziła coś takiego robić... lekarka gdy któreś z dzieci było takie małe (nie wiedziałam czy wybuchnąć śmiechem na głos), posłodź zupki to będzie na pewno jadła (wyczytała coś takiego gdzieś (?) jak jej dzieci były małe i nie chciały jeść - na początku nie chciały, a później pałaszowały ze smakiem), dodawaj czekolady do mleka to będzie miała taką czekoladową cerę (hit stulecia - przy Sarze też to przerabiałam) i to chyba tyle. Dobre te porady teściowych, nie ma co. Ale moja nie nakazuje mi tylko sugeruje z uśmiechem na ustach, bo wie, że ja i tak zrobię po swojemu. mmagaa - dentinox stosowałam starszej i pomagał, są też jakieś polskie, ale nie znam; a Jagoda jak jagoda - pyzatka mała (widać, że nieźle fika nóżkami) ainer - współczuję tej posłodzonej wody (pfuj), z zębami jakoś to będzie - jest ich u takiego malucha 28 więc nie załamuj się, te pierwsze tylko tak dają w ... kość (mamusiom też), choć ja nie mam takich doświadczeń, jak gardło - wyleczyłaś? kj74 - Inga ma zadymistą fryzurę (suuuuuper czadowa), ja Zuzce ścinam i nie ma takich włosków kabr4 - moja Zuza śpi od ok. 21 do 7 z dwiema przerwami na jedzenie (między 3 a 4 i 5 a 6), ale Bartuś na pewno niedługo zacznie ci dłużej spać (zawsze są jakieś początki), wytrwaj! No, popisałam sobie trochę. Ale jak sobie przypomnę sobotni czat to płaczę ze śmiechu - aniu i gosiu byłyście wspaniałe. Zuza czka więć dam jej coś do pysia (cyc najlepszy na wszystko). Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 15:27 Mąż ostatnio zadał mi ytanie co ja tak dużo pisze na forum bo "przecież tam jeen zadaje pytanie a ktoś na nie odpowiada" . Niemiałam sił wytłumaczyc facetowi, że nasze forum to taka babska "pomoc społeczna" gdzie można sie popytać i wyrzalic Gosia I Mateusz(02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 troche poczytalam 30.08.04, 13:57 juz Waszych postow i jestem bardziej w temacie Jolly- ja tez miewam sny - np dzis, ze wyszlam z domu a malutki byl sam i sie tak bardzo martwilam, bo nie moglam wrocic. Z drugiej strony snilo mi sie, ze juz raczkowal ale tak smiesznie zamiast na lokciach na dloniach i na kolankach. A w realu spadl mi z lozka - na cienki dywanik i dechy, poplakal chwilke ale na szczescie wszystko ok, procz serca mamy chyba... Jej, jaki on ruchliwy... wyciagam druga mate bo chyba pierwsza juz za mala dla niego ta druga to "swietlisty szlag" tiny love, najbardziej mu sie ... lusterko podobalo i ten usmiechniety lobuziak po drugiej stronie Kj74 - gratuluje fotki (chociaz nie widzialam, ale na pewno piekne) - pewnie pekasz z dumy ja bym pekala Ania79 - widzialam fotki z basenu - woda wyglada na czysciutka, i jaka ladna mame ma ta Zuzia Yasmin - ja czesto wchodze na czat jak wogole wchodze na net, tylko poniewaz w 99% przypadkow jestem solo to pozniej nie zagladam, wiec prosze o kuksanca np na gg:653 47 91 Idzie ktos do teog kina czy nie??? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: troche poczytalam 30.08.04, 14:11 No witam Mamusie!!! Znowu po weekendzie trochę postów. Mam do was pytania, czy wasze dzieci przesypiają całe nocki??? Ja już się ucieszyłam jak w zeszłym tygodniu Bartek położony o 8.00 obudził się o 4.04 dostał mleko i przespał do 6.00. Już myślalam, nareszcie, a tu mały paskudnik znowu bydzi się o 2.00-2.30 na herbatkę o 4.30-5.00 na mleczko i od 6.00 to już na mur beton piski i wariacje w łózeczku. Kiedy ja wreszcie prześpię noc???? A Jak u Was z tym spaniem. Mamy pracujące, co tam w pracy zastałyście po powrocie, stanowisko to samo, czy może jakieś utrudnienia, w końcu trochę nas w firmach nie było??? Wogóle jak się czujecie, bo ja , mimo, że chyba jako pierwsza z nas wróciłam do pracy i miomo, ze dużo się nie pozmieniało, czuję sie jakoś inaczej. A moze tylko coś wymyślam. A tak poza tym, to od połowy zeszłego tygodnia miałam strasznego doła, kłopoty osobiste, rodzinne, załamałam sie...ale jest lepiej, ale tym was nie będę obicążąć (( Najważniejsze są nasze dzieciaczki. Buziaki PA!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: troche poczytalam 30.08.04, 14:23 Moja mała jak uśnie o 9 to prześpi do 6 rano, więc cala noc przespana. Pracuję już miesiąc ale nadal czuję się jakoś obco, niby to samo stanowisko, ale jakoś niemogę się zebrać. Koleżanki przejęły moje obowiązki i nic mi nie zostawiły więc siedzę na forum i udaje że coś robie hahaha. Nie żartowałam czasem coś robie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 14:48 Cześć, pierwszy dzień w pracy mam już za sobą, wczoraj na czacie dziewczyny dały mi tyle wsparcia, że jakoś dałam radę.Po takiej długiej nieobecności wszystko wydało mi się trochę obce, ale miałam tyle roboty, że nawet nie zauważyłam jak wszystko wróciło do normy. Tylko powiekszające się piersi dawały mi znać, że pora na karmienie.Byłam poza domem trochę ponad 4 godziny, więc Martynia wypiła tylko sok - po długich negocjacjach z tatusiem. Gdy weszłam to zaraz wzięłyśmy się za jedzenie, miała przymknięte oczka i wyjątkowo grzecznie leżała przy cycusiu. Jutro niestety musze już być dłużej, więc bez bebika pewnie sie nie uda, no cóż zobaczymy. Dziąsełek niczym nie smaruję, bo nie wiem czy marudzenie to ze względu na zęby czy coś innego. A co do spania to już nawet narzekać mi się nie chce, koszmar!Martynia do śpiochów nie należy z całą pewnością.Budzi sie kilkakrotnie i generalnie śpi bardzo niespokojnie. Dziewczyny dziękuję za wszystkie słowa otuchy, muszę kończyc bo stęskniona rodzina wzywa.Pa Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 18:15 Aneta i wszystkie mamuie pracujace - trzymam kciuki ii.. nieco zazdroszcze. Zwlaxszcza taki dzien jak dzis - wyzyna sie druga jedynka - wiem, bo juz ja widze ale pod skora. pisze dzis 4ty raz chyba bo tylko wtedy jestem tu jak karmie czyli co chwila albo cos i wtedy mam chwilke spokoj. o! zas ssac. byle do jutra, moze juz beda 2 zeby Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:25 No to my już po regatach. Pogoda dopisała, tata popływał (zdobył nawet brązowy medal), a my z Matim pospacerowaliśmy, pokarmiliśmy łabądki, poogloądaliśmy łódki (ech, mieć taką jedną...) W sobotę zaliczyliśmy z Matim koncert szant,na którym Mati spał jak zabity. Ale w 3 godziny po powrocie z niego, czyli o 3 w nocy też zapragnął pośpiewać, no i śpiewał nam do 5.20 Generalnie wyjazd można zaliczyć do udanych, choć Matikowi wyskoczyły na twarzy i szyi jakieś paskudne krosty Ale jutro idziemy do pani doktor, to może się coś wyjaśni. Co do atrakcji przy karmieniu to ja jestem postukiwana, głaskana, szarpana, szczypana, a czasem to nawet mam Matikowy palec w oku...Od kilku dni Mati wymyślił sobie nowy sposób na powiadamianie o zakończeniu posiłku: otóż wygina się w mosteczek. No to teraz już tylko przebieramy nóżkami w oczekiwaniu na środowe spotkanie, oby tylko nie padało... pa, pa Gosia P.S. Też chętnie bym z Wami pocztowała i pogadała na gg, ale u nas na kompie tylko Linux i nie mam czegoś tam zainstalowanego Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:40 hej, czytam, czytam a jak juz doczytam to zapominam co miałam napisać i zazwyczaj pamietam tematy które były na końcu. aha-po powrocie do pracy zastałam to stanowisko i nawet zmienili mi umowę - dokładając parę złotych-niewiele, ale zawsze to coś i trochę dołozyli pracy- biorąc pod uwagę że jestem tam teraz 7 godzin -to muszę się nieźle sprężać żeby się wyrobić i tak przeleci od weekendu do weekendu (tych 2 dni kiedy mogę się sama zająć Zuźkę). Zuźce ida ząbki ale nic nie wyszło chociaż już coś jakby wyczuwam-nawet trochę w nocy marudziła przez sen i wszystko obgryza-w żłobku też sie zębów spodziewają, ale mówią , że tak sie interesuje wszystkim co się dzieje naokoło, że chyba zapomina, że przed chwilą coś zapamiętale gryzła. no i chyba mi sie pokarm skończy-nie mam czasu żeby ściagać za duzo w pracy (ściągałam tak, żeby mi ulżyło) no i mam go coraz mniej-dzisiaj w ogóle nie ściagałam, rano też juz prawie nie karmię-mała zajeżdża do żłobka i dostaje kaszkę-dobrze że mam na wieczorne karmienie i nocne. a w ogóle to mała już je zupki typu krupnik, kalafiorowa, jakaś zacierkowa, nawet coś tam już dostała z kurczaczkiem i o słoiczkach już słyszeć nie chce, no i kaszki owocowe-taką michę zjada że szok... a w pracy wyjazd do zakopca na 4 dni z super-programem rozrywkowym-oczywiście nie jadę, bo nie chciałabym zaburzyć mojego karmienia piersią do reszty-tak mówię w pracy-ale przecież i tak nie jestem gotowa, żeby małą na tak długo zostawić.... a vigantolu podaję tylko 1 kroplę w pochmurne dni, więc ogólnie rzadko i malo. aaniu79-Zuźka super robi te minki! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:42 a no i zazdroszczę ponownego spotkania warszawianek i żałuję że się nie stawię - chyba, że się z pracy urwę( i Zuźka też żałuje) --wklejcie zdjęcia, może kiedyś sie spotkamy (przy jakimś weekendzie) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 22:00 No i wreszcie jestesmy po zabiegu udroznienie kanaliku lzowego. Bylo troche krzyku i placzu, ale trwalo to chwilke i potem zaraz Jagodka do mnie przywarla i szybko sie uspokoila. Mam nadzieje ze wreszcie bedzie OK. Od kilku dni daje Jagodce testowo bebilon 2 i wydaje mi sie, ze ma po nim zatwardzenie. Macie takie doswiadczenie? Czy to mozliwe, ze po tym Bebilonie? Je tez inlac (duzo powiedziane "je" i zupki, ale tak po 1/3 sloiczka, czyli niewiele. Ze spaniem nadal kiepsko. Potrafi sie budzic co 1,5 godz., ale wciaz wszystko wynagradza mi Jej wyglad jak ponownie zasypia i ma taka blogosc na buzce....musze to kiedys sfotografowac...... Jutro przychodzi niania na zapoznanie sie. Bedzie teraz przychodzila przez 3 tygodnie zanim pojde do pracy. napisze Wam jak bylo. Pozdrawiam cieplo, Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 08:09 Cześć dziewczyny Ja nie nadążam czytać nie mówiąc już żeby włączyć się do pisania - taki mam zapiernicz w robocie a w domu nie mam internetu że nie mam jak z wami spędzić dłużej czasu. Szybko póki kierowniczka nie przyjdzie: kj74 - cieszę się że mnie pamiętasz z oczekiwania marzec 2004 Dziewczyny może to zależy od charakteru ale ja strasznie tęsknię za moim skarbem i niestety wiem że ona też bardzo tęskni - wczoraj jak wróciłam z pracy to jeszcze za drzwiami słyszałam jak mój skarbn marudzi i płacze a tylko weszłam i zobaczyłam promienny uśmiech od ucha do ucha a tak się tacie wyrywała z rąk żebym od razu ją wzieła że aż byłam w szoku - a tuliła się bardzo - moja córcia jest już coraz starsza i z dnia na dzień coraz więcej rozumie - mówię jej codziennie że niedługo wrócę i że nigdy jej nie zostawię ale ona chyba jeszcze tego nie rozumie. Przepraszam że tak piszę bo niektóre z Was przez to mogą się zasmucić ale ja na prawdę nie najłatwiej znoszę rozłąkę z moim skarbem i coraz bardziej czekam do weakendu - nie sądziłam że mogę za moją Marysią aż tak tęsknić. W niedzielę moja córcia odkryła swoje stópki i ulubiona zabawa teraz to ssanie dużego palca od stóp. Mam nadzieję że wszystkie nowe rzeczy będzie zaczynała w weakend tak żebym mogła to widzieć. Wczoraj tak się do mnie tuliła i sama łapała mnie rączkami za buzię i otwierała swojego dzióbka żebym jej dała buziaka ależ to jest słodkie. Pozdrawiam Majka i Maryś (07.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 08:26 żeby nie zginęło to część już wysłałam. Jeszcze jedno od dzisiaj jest u mnie moja siostra cioteczna która będzie opiekowała się moją córcią - dzisiaj jeszcze przez cały dzień będzie z moim mężem a jutro już będzie sama tylko z moim skarbem - powiem wam że tak się tym denerwuję że aż mam mniej pokarmu. Staram się sobie wytłumaczyć że wszystko będzie dobrze ale i tak to ja chciała bym mieć tą możliwość i z nią siedzieć. Życzę Wam żebyście nie przeżywały rozłąki tak bardzo jak ja. Buźka Majka Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 11:07 Spotkanie Trojmiejskich Marcowek juz jutro. Przy Kosciele, ul. Swietojanska, godzina 12:00 (chyba nbic nie pokrecilam?) mstrus1, zycze Tobie zeby rozlaki z cora nie byly takie smutne, ale wlasnie, jaka to radosc jak dziecko od razu na Twoj widok sie smieje i wyciaga do Ciebie rece Bylam dzis u dentysty (znow sie zachwycal i nazywal je perelkami hihihi). Powiedzial, ze jest bardziej niz super, ze przezyly ciaze i to ze karmie Normalnie mnie pochwalil (moje zabki). Tylko mleczak troszke gorzej, wsadzil poki co tlenek. Musze isc na RTG panoramiczne, zeby zobaczyc, czy gdzies sie kryja moje stale zabki hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 11:31 Zapamiętałaś dobrze Jolka ) A pogoda jutro ma być poprawna! Wczoraj śledziłam pogodę dziś też będę na wszystkich kanałach i jeszce sprawdze w necie ( znowu mąż sie będzie nabijał tak jak dwatygodnie temu z tego sprawdzania) Dzisiaj nocka była spokojna chyba ciut przestałay boleć Matiego zębiska a i rano żeśmy sobie do nieprzyzwoitej pory ( 10.30) pognili wyrku ) Obydwoje jużeśmy po śniadanku a zaraz idę odstawić teatr jednego widza ( czyli prysznic) a potem z Matim i "niańką" na spacer ). To już jutro, jutro ) Trochę mnie przeraż dziewczyny jak piszecie, że w pracy zanika wam mleko Ja bym tego niechciała. Czy wszystkie mają taki problem ??? A tak wogóle to mam dzisiaj lenia ) Obiad dla Dzidziuna i piesa mam a reszta niech się martwi sama ) Wczoraj Mati był przewieszony u mnie na rękach i patrzył w dół na psa i "powiedział" coś takiego " oj, mo" wiecie jak to fajnie zabrzmiało ) ooo a teraz usiłuje wyjsć z nosidełka Pozdrawiamy Gosia I Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 17:01 Jutro się widzimy - jak fajnie . Jutro mają być przelotne deszcze, w razie czego możemy się schować w Gemini jakby mocno padało. Oby nie!!!! Widze że dzisiaj pustki na forum. Moja Zuzia zamiast drzemać to wydaje indianskie okrzyki z łóżeczka - chyba nici z spania. Ok idę do niej, pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 17:16 Ja tez bylam u dentysty i niestety u mnie nie jest tak rózowo, jak u Joli. Czeka mnie leczenie i to dluuuugieeee. Mam zakitowane 2 zeby i czuje sie z tym okropnie, na dodatek musialam malej odmówic cyca na 4 godziny, wiec splakana zasnela. Na zabki Nicole kupilam 2 specjaly: bobodent, który pomaga na chwile i tantum verde, którym psikam na wacik i przykladam na dziaselka. Ten drugi sposób znalazlam na podforum niemowle. Mstrus - u mnie kazde wyjscie z domu wyglada podobnie, mala nie chce nikogo, oprócz mnie. Nie wyobrazam sobie powrotu do pracy na 12-godzinne dyzury. Któras pytala o zatwardzenie po bebilonie (nie pamietam, przepraszam ), u nas bylo to samo po kaszce na bebilonie, przeszlam na humane i jest spokój. Nic juz wiecej nie napisze, bo zapomnialam ,przeczytam jeszcze raz posty, to mi sie przypomni. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 17:59 Kurcze dziewczyny nie piszcie tak dużo bo ja nie wyrabiam z czytaniem!!!!! Dzisiaj bylam w pracy i przedluzylam urlop do 22 wrzesnia - jeszcze mialam troche dni wolnych! A pozniej sie zobaczy... tak jak pisalam na 99 % nie wracam ale nie zamknełąm sobie jeszcze furteczki. Przez te dwa dni latałąm po urzędach w sparwie tej mojej nowo zakładanej firmy i jestem dzisiaj nieżywa. Małgoś była ze mną i trochę to pomogło bo panie w okienkach pomogły i wyjaśniały a Małgoś odpłącała im uśmiechem. Niestety trochę to trwało i w końcu Małgoś się zezłościła i rozpłakała - teraz zasnęła około 16 i śpi... pewnie nockę będemiała koszmarną.... Lecę coś zjeść i przygotować starszą na jutrzejsze rozpoczęcie roku! Ona idzie już do 5 klasy - o rany jaka ja jestem stara!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 19:44 Mialam sie jeszcze pochwalic, ze mloda w koncu nauczyla sie przewracac na brzuszek. Na poczatku sie poryczala ze strachu, po czym zalapala, ze moze sie zpowrotem smignac na plecy no i sie zaczelo. Caly dzien przewraca sie na brzuch i z powrotem, ale tylko przez jeden bok, na razie sie nie turla. Moze i dobrze, bo ciagle musze ja miec na oku. Co do zachowania przy cycu, to wyczynia straszne wygibasy. W ogóle caly dzien chce siedziec, albo stac na nózkach, oczywiscie przy pomocy mamy. Ma tez dziwna manie wyginania sie do tylu i ogladania swiata do góry nogami. To chyba wszystko, co chcialam dzis napisac. Lece do mojej ryksy. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 21:13 Cześć! Dzięki temu, że od mojego powrotu do pracy kąpiemy Kubę o 20 tej (potem jedzonko i spanko), mam troszkę czasu na ogarnięcie, siebie, mieszkanka i oczywiście forum. Dziewczyny! Ja ledwo nadążam z czytaniem! Przeczytałam ekspresowo dzisiejsze posty i któraś z Was pytala , jak u mam pracujących wygląda sprawa mleczka. U mnie bez zmian, tj. troszkę mniej mleczka mi się produkuje w godzinach pracy, ale nadal udaje mi się odciągać ok. 180 ml (odciągam 2 razy po ok. 10 min.). Po powrocie z pracy mam pełne piersi więc mały się objada. Potem karmię ok. 18 tej i wieczorem po kapaniu daję albo 120 ml Bebika R + cycuś albo odciągnięte mleczko z kaszką ryżową (jesli odciągnęłam mniej) + cycuś. W nocy karmię 1-2 razy, potem rano przed wyjściem do pracy. I jest OK. U mnie w banku wielka reorganizacja. Zwolnień raczej nie będzie, ale szykują się małe przesunięcia i nowe podziały obowiązków. We wrześniu się okaże co i jak. Kubuś ma się dobrze, u babci ładnie śpi w ciągu dnia (nawet sam bez płaczu zasypia w łóżeczku). Coraz więcej "gada", ostatnio wyjatkowo często dada i eje. Uciekam odpocząć! Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 22:10 Witam Was dziewczyny z maleństwami! Teraz to dopiero ciężko wygospodarować trochę czasu na chwilę relaksu - forum. W związku z tym chyba nie ma czego zazdrościć Reniu - myślę o powrocie do pracy. Zdecydowanie wolałabym siedziec w domku ze swoją mychą. Bardzo dobrze wiem o czym piszesz Majka.Ta tęsknota za dzieckiem jest naprawdę olbrzymia i jeszcze ten lęk, że w czasie naszej nieobecności może się wydarzyć coś złego.Jak to mówi mój znajomy - matka kwoka się odzywa, no ale ja jakoś inaczej nie umiem, choć wiem, że takie"kwoczenie"może być szkodliwe dla dziecka. Gosiaa-p, z tym pokarmem, to nie martw się na zapas, bo przecież każda z nas ma inaczej.Znam dziewczyny, które po powrocie do pracy mogą jeszcze karmić przez kilka miesięcy i takie które będąc w domu z dzieckiem nie mają pokarmu, sprawa indywidualna.Mnie narazie rozsadza w pracy, no ale ja jestem krótko poza domem (max.6 godzin, a przy dobrym"wietrze"5)więc nawet nie sciągam w pracy.Po powrocie Martynia najada się ile wlezie, a to czego nie zje ściągam i zbieram na karmienie na nastepny dzień.Mam nadzieję, że jeszcze długo mi się tak uda. Zamówiłam te granulki homeopatyczne na laktację w aptece i zapomniałam dzisiaj odebrać,pierońska skleroza. Dzisiaj Martynka wypiła 120 bebiko wymieszanego z moim mlekiem, zjadła 1/2 słoiczka zupki jarzynowej i popiła soczkiem, podsumowując babcia poradziła sobie z karmieniem doskonale.A dla nas zdążyła ugotować pyszne pierogi ze śliwkami.Ukłon dla teściowej! Nicole, z moimi zębami też nie jest rewelacyjnie, już wam się kiedyś skarżyłam.Jutro muszę koniecznie umówić się na kolejną wizytę, bo coś mnie boli jak diabli, a przecież miało być już wyleczone. Basiu, wiem jak to teraz jest z tym brakiem czasu!Może uda nam sie jednak jakoś przez to wszystko przebrnąć? Na poprawę nastroju wybrałam się dzisiaj do fryzjera, trochę podcięłam włosy, choć jestem na etapie zapuszczania, ale wiecie jak to jest, malutkie "coś" dla siebie a daje trochę radości. Na jutrzejszy dzień wszystkiego dobrego dla naszych starszych pociech, które idą do szkoły, przedszkola, zerówki.Moja Agata miała dzisiaj problem - a jeśli nie będę dostawać 6, to co?Nawet sobie popłakała w zwiazku z tym. Myślę że jutro przed południem uda mi się zajrzeć do Was z pracy, to nie będę miała takich zaległości w czytaniu.Pozdrawiam.Aneta. P.s.A od czwartku u nas opiekunka, no i znowu stres, jak ja tego nie lubię!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 22:31 Zajrzałam na czat , ale nikogo nie ma, mocno się zdziwiłam!Może jutro będziecie, bo przecież środa. Dziewczyny, z góry przepraszam jeśli nie odpowiadam na gg, ale czasami moja Agata panoszy się przy komputerze a ja nawet nie wiem, że ktoś się do mnie odzywa.A dzisiaj to na dodatek ciągle nam się komputer zawieszał i nic nie można było zrobić.Dobrej nocy.A. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 23:13 Dobrze Anetko, że chociaż pogadałyśmy na gg Ja na serio co wchodzę na czata to sama jestem Inga od wczoraj zaczęła wcinać zupkę jarzynową z BoboVity i jabłuszko. Nareszcie! Mam nadzieję, że nie straci znów apetytu. Jutro idę oddac jej mocz do analizy, bo tydzień temu wyszło dużo bakterii i leukocytów i musiałam jej furaginę podawać. Reniu oczywiście, że jestem dumna! I cieszę się, że Ingusia będzie miała pamiątkę. Mała od wczoraj marudnawa i kupki robi 3 a nie jedna jak do tej pory. Może w końcu przebije się coś przez te dziąsełko. Od 10-go mam wychowawczy mieć. Znajoma namawia mnie, żeby iść na L-4 i przeciągnąć to w czasie, ale przyznam się, że jakoś mi głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 00:12 Dziś trochę późno, ale mój mężulo trochę tu urzędował. Nie dla przyjemności, wczoraj tj. w poniedziałek miał wypadek (ale na szczęście jemu nic się stało) i samochód prawie skasowany (już drugi raz w tym roku - i nie z jego winy), no i szukał jakiegoś na necie. Firma bez samochodu nie pohula... Nawet nie bardzo mam nastrój na pisanie, ale ... balbina16 - nie wiem czy to coś ci pomoże, jest do Linuxa - GNU gadu, ale nie wiem jak to działa (ja niestety na Winie lecę), spróbuj sourceforge.net/project/showfiles.php?group_id=76206&package_id=76860&release_id=258230 a co do czatu to narazie nic nie znalazłam. nicole - jakbym czytała o swojej Zuzce z tym "oglądaniem świata do góry nogami"; a pozycja przy tym wręcz nienormalna Znalazłam sposób na Zuzkę, a konkretniej na jej spanie w ciągu dnia - żeby dłużej spała lulam ją w wózku, jak zaczyna pokwękiwać to znowu, itd. i tak do 1,5 godziny mi śpi; powiecie, że to trochę męczące, ale zawsze coś Mamusie pracujące - czy po powrocie do pracy oprócz zaświadczenia o karmieniu piersią (od jakiego lekarza?) czy pisałyście podanie o te przerwy na karmienie i ich połączenie i w jakiej formie? Wcale nie chce mi się wracać do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 10:25 Już kolejny dzień z kolei Olcia strasznie marudzi i płacze, praktycznie cały czas jest na rękach a i tak płaczliwa. Od wczoraj rano ma stan podgorączkowy a ząbków nie widać, dziąsełka też bez zmian. Dziewczyny, ile przed wyrznięciem się ząbka widać opuchnięte i zaczerwienione dziąsełko? Nie pamiętam już jak to było ze starszym synkiem, ale na pewno tak nie płakał. Nie wiem, dostaję już jakiejś psychozy, że to może nie ząbki, że coś się dzieje niedobrego z moim dzieckiem a ja to zwalam na ząbkowanie. Jutro chyba wybiorę się do lekarza. Aga (cloud_ac) te rady Twojej teściowej są "rewelacyjne", już wiem co będę robiła na poprawienie karnacji - jadła czekoladę. Kabr 4 - u mnie nocki fatalne wstaję co 1,5 - 2 godz. na karmienie. Tylko pozazdrościć nocek jakie ma Mmagaa, no i Jagódka fajna. Aaniu79 Twoja mała może będzie aktorką takie świetne minki robi. Piszę i cały czas bujam małą bo się rzuca i pospać nie może. Nie wiem czy dzisiaj wpadnę na czata bo Olcia przez cały dzień mnie porządnie wymęczy. Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy. Cieszę się Ankubek, że tak dobrze sprawują sie Twoi "zastępcy" w opiece nad małą. Fajnie macie Trójmiejskie mamuśki z tym spotkaniem-koniecznie zamieście zdjęcia.Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do balbina16 01.09.04, 00:14 nie ten link mi się wcisnął, tu ten najnowszy GNU gadu 2.0.5.1 sourceforge.net/project/showfiles.php?group_id=76206&package_id=76860&release_id=262635 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Dzisiaj spotkanie! 01.09.04, 09:44 Hej, widze że ja pierwsza z rana na forum :o). Za dwie godziny nasze spotkanie, pogoda może być - grunt że nie pada. Mam nadzieję że trójmiejskie mamy się stawią o wyznaczonym czasie, bo samej tak stać porzed kościołem mi się nie chce . Ok, lece się szykować, do zobaczenia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Dzisiaj spotkanie! 01.09.04, 11:00 Jak pech, to pech! Tak się cieszyliśmy z Matim na to spotkanie, a tu niestety nic z tego( Od wczoraj męczy mnie jakieś paskudztwo, chyba jakiś wirus wywyłujący niezbyt przyjemne sensacje żołądkowe. Wczoraj nie miałam siły nawet wstać z łóżka, okropieństwo, brrr. Dziś już coprawda jest lepiej, ale jeszcze jestem osłabiona, no nie chciałabym zainfekować innych. No cóż wobec tego życzymy wszystkim trójmiejskim Marcówkom i ich pociechom miłego spacerku i mamy nadzieję spotkać się z nimi następnym razem. cloud-ac dziękuję bardzo za link, spróbuję z tym powalczyć Wczoraj mąż był z Matim u pani doktor: Mati waży 8020g, no i pani doktor powiedziała, że ząbki to już tuż, tuż... Te krosty to podobno z przegrzania i faktycznie ładnie już schodzą. Nie mogła się też nadziwić jakie to z Matiego spokojne dzieciątko Pozdrawiamy i wszystkim przedszkolakom i szkolniakom życzymy udanego roku szkolnego Gosia i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Marzec 2004 01.09.04, 09:49 Dzien dobry! Jak pisałam wcześniej mamy już dwa zęby, ale nie wiem dlaczego Zuzia nadal marudna, szczególnie w ciągu nocy.Poważnie -to jakiś koszmar! Cały czas chce ssac cycka.Spi i ciagnie- w cycku zazwyczaj nic nie ma, ale sssie go bez przerwy.Czy to chodzi o jej dziąsła.Bardzo bolą mnie już piersi od tego ostrzenia sobie ząbków.Dopiero nad ranem ok 6 zasypia na 3 godziny (wtedy i ja spie).KOszmar!!! Mam nadziej ze jej przejdzie. Wczoraj byłam u swojej siostry w odwiedzinach.Ona ma 9-miesięczna Hanię, która wymysliła swietny sposób przemieszczania się po mieszkaniu- tzn. czołga się.Bardzo śmiesznie to wygląda, no i trzeba na nią cały czas uważać, bo porusza się z prędkością światła. Lecę wziąść zimny prysznic, może to mnie obudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: do cloud-ac i nie tylko 01.09.04, 10:00 Tak jak pisałam mogę dzisiaj skrobnąć coś w pracy choć roboty mam ful. Agata, bardzo Ci współczuję, oby takich kłopotów jak najmniej!!Co do zaświadczenia o karmieniu to może być od pediatry albo od gina.Podanie to w zależności od zwyczajów panujących w firmie, u mnie wymagane. Ja jednak teraz nie korzystam, bo pracuję tylko 4 godziny, wiec podobno mi nie przysługuje, a nawet gdyby przysługiwało to nie starałabym się bo atmosfera w pracy średnia. Zaprowadziłam Agatę do zerówki, była bardzo przejęta, ale pani przywitała ją całusami i wszystko było ok. Ciekawe jak dzisiaj babcia poradzi sobie z Martynią?Już mogłabym do do niej pędzić! Pozdrawiam Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nareszcie 01.09.04, 10:34 Mamy drugiego zeba! Jak sie ciesze! Moze nocki i dnie zaczna byc lepsze - bo na razie idzie spac o 24, budzi sie ok 1wszej z płaczem, placze i je do 2giej, budzi sie przed 6sta itp Od wczoraj mam tez nowych lokatorow - tzn szwagier i szwagierka beda mieszkac u nas - z zalozenia miesiac. Bede wiec miec nianie i moze gdzies wyjdziemy wieczorem Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: nareszcie 01.09.04, 11:11 Zazdroszczę spotkania. Bawcie się dobrze. U nas zębów nie ma, ale za to noce stają się niespokojne< powiedźcie ile to może jeszcze potrwać nim wykiełkują??> Wczoraj miałam wolne, a tu tyle postów nie sposób przeczytać. Ale przynajmniej wypełniają mi przerwy w pracy. Byliśmy z Jagodą na kontroli kardiologicznej (miała przerwę między komorową) i wiecie jest bardzo dobrze, aż kamień spadł mi z serca. Po trudnym porodzie nie ma już ani śladu Nie wiecie jak się cieszę??? Moja jagoda w niedzielę 1/2 roku, ale ten czas leci. Pozdrawiam i miłego wypadu Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 ile płaci się opiekunce -Wrocław 01.09.04, 11:14 Hej! Dzisiaj piszę w imieniu siostry, prawdopodobnie rozpocznie od jutra pracę. Będzie szukała opiekunki we Wrocławiu. Pozwiedzcie mi ile bierze opiekunka, za ile godzin. Może znacie kogoś z Wrocławia kto chciałby się opiekować 1,5 rocznym szkrabem??? Nocki nadal nie za ciekawe, ale jak poczytałam, zę u Was też nie najlepiej, to się trochę podbudowałam. Mamy Trójmiejskie, czekam za fotkami ze spotkania i bawcie się dobrze ))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 ale jestem ZLA!!! 01.09.04, 12:54 Czołem mamusie, jestem tak zła,że aż nie chce mi się pisać Spróbuję tak po krótce wam opowiedzieć co się stało, A więc mój mąż od dziś miał zacząć nową pracę, poprzednią zmienił ze względu na charówkę, bo pracował w JYSK-u(wyposarzenia sypialni i takie tam)więc zmienił na niby lepszą, większa kasa i więcej wolnego czasu dla nas tak więc wczoraj był ostatni dzień w starej pracy, a tu dzwonią z tej nowej i mówią, że nie prezes się wkurzył na wszystkich i nie ma przyjmowania nowych pracowników!!! Dziś dalej nic się nie wyjaśniło i musimy czekać do jutra( W jakim my kraju żyjemy??!! Nie poważni Ci ludzie, a my co??? Bez pracy jesteśmy, no i ładnie!!!!!! Aż słów mi brak( tak więc napiszę coś póżniej jak troszkę ochłonę . Musiałąm się komuś wyżalić Dzięki za "wysłuchanie" A tu poniedziałkowe zdjęcia Oliwci, miłego oglądania ) share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0 Aga Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 01.09.04, 13:22 Ja mam teraz chwilke czasu, bo wczesniej przez 40 min. lulałam moja gadułe w wóżku na balkonie. Czy wasze pociechy tez tak trudno zasypaija w dzien? Moja juz nie usnie przy cycu, albo tez usnie ale nie puszcza cyca, wiec kiedy jej w koncu wyciagne prawie na siłe to sie rozbudza i musze ja wozic w wózku. Uff. a w ogóle to spi juz tylko 2 razy w ciagu dnia, tak ok. 11.00 i potem po południu 4-5. Ale tak jak clod-ac pisała tez musze miec oko na jej sen i co jakis czas hustac wózkiem, wtedy jest szansa ze pospi dłuzej. Poza tym pocieszacie mnie tymi nocnymi udrekami (asiadeb, kabr4), ja juz nie zliczam ile razy Ola mi sie budzi i "memla". A zebów ani widu ani słychu Aagnieszko12 - wspólczuje ci tej sytuacji z praca męża. Niestey w takich popiep...czasach zyjemy ze tzw. kapitalisci zupełnie sie z ludźmi nie liczą. Moze jednak "bosowi" sie humor poprawi i zmieni zdanie? Anetko (ankubek), ja tez od kilku dni przezywałam razem z moja starsza córcia emocje zwiazane z pójciem do przedszkola. Co prawda to juz nie pierwsza lecz druga grupa, ale troche sie bałam jak bedzie nastawiona po wakacjach. Ale nie było źle - rano była troche oszołomiona, ale jak zobaczyła swoja pania i kolezanki to humor sie poprawił. Dzieki temu mam w domu troche luzu i nie musze non stop miec wytezonej uwagi co robi moje starsze dziecie. Juz musze leciec i buja wózkiem, bo słysze ze wierzga. Pa.Aga. PS. dziewczyny z 3miasta, dajcie znac jak było i jakies zdjecia tez! Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 cz.II 01.09.04, 13:53 Cześć! My jak zawykle po dłuższej przerwie, ale myślami cały czas z marcówkami! aagnieszka12 - co za nienormalni ludzie w tej firmie! Mam nadzieję, że to się jakoś wyjaśni, albo mąż znajdzie szybko inną robotę, trzymajcie się, chociaż pewnie nerwy was ponoszą. Także witam mamę Magdę i Jagódkę! U nas ok. byliśmy dziś z Hanią na morfologii, i wyniki ok., szczepienie w piątek, brr znowu trzy piki Haneczka przewraca się z brzucha na plecki, odwrotnie - nie. Zajada kaszki łyżeczką baardzo chętnie i pięknie otwiera paszczę, nawet nie brudząc się przy tym za bardzo. Trójmiejskie mamusie - czekamy na zdjęcia i relację, pozdrawiam wasa wszystkie! kj74, gratuluję zdjęcia na łamach ! Pozdrawiam, cieszmy się ostatnimi podrygami lata! ola i hania - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: ale jestem ZLA!!! 01.09.04, 13:55 Agnieszko, no co moge powiedzieć, bardzo mi przykro. My poszukujemy pracy dla mojego męża, bo tą co ma, ma kilkadziesią kilemotrów od domu i jest z nami tylko w weekendy. I tez jak na razie szukamy bez skutku ((( szara rzeczywistość , niestety. Ale Oliwia za to cud-cukierek. sama słodycz, oglądałam właśnie jej zdjęcia. Super! I jak ładnie siedzi sama, a mój Bartek chwieje sie i przewraca na boki. Trzymajcie się z mężem i pisz co dalej. Pa!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 16:13 Mmagaa – Magda! No i znowu cos wspolnego. Moja Jagodka tez jest „kardiologiczna”. Ma sluzaka na zastawce trojdzielnej i arytmie, jestesmy pod stala kontrola. To akurat nie wesoly punkt wspolny, ale jestem zaskoczona ile tych punktow mamay. Nie mow mi tylko, ze tata Twojej Jagodki ma na imie Ryszard, bo to już bylby szczyt JJJJ Kasiu – Inga ma takie niesamowite te wlosy, ze przy fryzurach, które Jej robisz wyglada na powazna 2-latke J Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 16:18 No naprawde dużo nas łączy hahaha. Czyżby jeszcze mąż hahha. Nie mój ma na imię Adam. Ale fajne nam się składa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 19:03 hihi, nie wytrzymam! Moj byly maz ma na imie Adam Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 20:09 Dzięki dziewczynki za wsparcie w tej trudnej dla nas sytuacji jutro wszystko powinno się wyjaśnić,zobaczymy. Najgorsze jest to,że jak nic z tego nie będzie to mój Krzyś wyjedzie do Angli( na miesiąc lub dwa do bani jest to wszystko!! No ale tyle. Cloud-ac gratuluję teściowej, moja nie jest lepsza) też czasem ma taaakie teorie, że hej Jedynie mój skarbeczek sprawia, że się śmieje, no bo jak się nie uśmiechać do takiego buziaczka muszę stwierdzić, że siedzenie wychodzi jej bardzo dobrze i nawet jak jest oparta np. w wózku to sama się podnosi bez zbędnego wysiłku, "rozmawia" z nami jak najęta, zupełnie jakby coś opowiadała a te jej minki przy tym turlanko po naszym łóżeczku też perfekcyjnie. Dziś był soczek jabłuszkowy, a jutro będzie jabłuszko) My też mamy Dentinox-gel na dziąsełka, bardzo dobry oprócz tego to już poszedł cały Panadol w syropku, a teraz zaczęliśmy Nurofen, czasem bardzo boli( Muszę dodać, że u nas ząbki było już widać na początku lipca no i co z nimi?? dziąsełka są twarde i jednego ząbka dalej widać> To tyle bo idę robić kolacyjkę z mężusiem, no to smacznego i dobrej nocki buziaczki Aga mamusia Oliweczki a oto ona forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0 i tu też share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1 Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 20:21 Hej dziewczyny! jest 20:24 i nikogo na czacie!@ To juz nawet w srody nikomu sie nie chce wejsc na paintballa wystrzelac kogos ? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:39 Hej, a my już po dzisiejszym długo wyczekiwanym spotkaniu :o), które zaliczam do bardzo udanych . Stawiłyśmy się w komplecie: Gosia (gosiaa_p), Jola (jollyg), Ola (myfmyf) no i niżej podpisana plus oczywiście nasze dzieciaczki . Pogoda dopisała, niestety Ola musiała nas wcześniej opuścić (w związku ze swoją liczną gromadką), ale zato z Gosią i Jolą rozstałysmy się dopiero koło 17:30. Porobiłam mnóstwo fotek, wyszły super )). Teraz zabieram się za pomniejszanie i umieszcze najładniejsze z nich :o) na forum zobaczcie. Dam znać jak się pojawią. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:42 Do Gosi, Joli, Oli - zapomniałam dopisać że naprawdę się cieszę że poznałam Was osobiście Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:59 No a ja od 20 minut na czacie i nikogusieńko a niestety i emogę długo siedzieć bo Ankę do szkoły muszę przygotować i trochę dom ogarnąć po przeprowadzce.... nic wam nie pisałam bo to długa historia - postaram się przy okazji..... Pa ap Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 21:25 No to sie troszke rozpisze Na spotkanie szykowalam Hanie juz od 9tej hihi. Ciagle do cycusia, zeby sie najadla (zeby ominelo karmienie w pociagu ). Ciuszki oczywiscie ladne, bo fotki . Wyszlysmy o 10:30, dalej autobusem do Wrzeszcza, kolejka o 11:07 do Gdyni. W Gdyni bylam po wpol do dwunastej (chyba tak to sie pisze?) i zaczelam poszukiwania kosciola. Stoje przed przejsciem dla pieszych i patrze w prawo, a tam jakas kobitka z wozkiem... Mysle sobie, moze to Ania... a moze Gosia... hihihi, a moze jakas obca, ale co tam - zagadam. No i pytam "czy Pani moze jest umowiona prezed kosciolem" (albo jakos tak hihihi) no i odpowiedz na szczescie byla pozytywna Spotkalam Anie z Zuzia huraaaa. POszlysmy pod kosciol i za chwile pojawila sie Gosia z Mateuszkiem i oznajmila przykra wiadomosc, ze Gosi z Gdanska nie bedzie. POstalysmy, pogadalysmy, przedstawilysmy Bomble, klapnelysmy na lawce, bo Hania musiala do cyca hahaha. Nagle slysze, ze ktos wola "Jola, Jola..." odwracam sie, a tam Ola w samochodzie ze swoimi pociechami. Dolaczyla do nas i poszlysmy na spacerek (nawet ladny kawalek). Bylo bardzo fajnie. Pogoda dopisala i dzieciaczki sie dobrze zachowywaly Jak wszystkie spaly, to Hania wariowala, jak sie pobudzily, to Hania zasnela. Tak na marginesie powiem, ze nawet zrobila kupke hahahaha. Pozniej niestety po 15 albo kolo 15 Ola musiala leciec karmic swoje Dzieciaczki (za duze na cyca ;- ) hihihi) a my zostalysmy jeszcze chwile i pozniej udalysmy sie na kawke Bylo na prawde baaaardzo milutko i suuuper. Ciesze sie, ze poznalam Te, ktorych jeszcze nie widzialam, i ciesze sie, ze w ogole to wypalilo Nastepne spotkanie w Sopocie Czekam na fotki hihihi Buziaki i pozdrowienia Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 21:34 Witajcier kochaniutkie! Aga współczuję z ta pracą. MOże coś się jeszcze wyjaśni. Wczoraj taka dziewczyna napisała mi, że wychowawczy od 1 maja jest 2 lata, to prawda? A moja Ingulka tak zasmakowała w "słoiczkach", że aż dziś jęczała, żeby szybciej jej podawać. Zjadła cały słoiczek jabłuszek i zupkę, którą sama jej ugotowałam. tak tak ) A chcę jeszcze napisać, że mojemu mężowi też robili z tym noskiem to "coś", żeby nie był zadarty ) Ale czekolada to hit!!!!! (Ta na karnację) ) Lecę na czacik Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 a!!!! 01.09.04, 21:49 Dziekuję za miołe słowa pod adresem mojego sierściuszka Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 22:01 Hej dziewczyny Mmagaa, wyobrazam sobie jaką ulgę odczuliście, że z małą wszystko ok.,tylko takie wiadomości chciałoby się słyszeć! Agnieszka my też trzymamy kciuki żeby z tą pracą męża jak najszybciej sie wyjaśniło, oczywiście po waszej myśli. Trójmiejskie dziewczyny - ale Wam dobrze!Szkoda że ode mnie wszędzie tak daleko, chetnie udałabym się na takie milutkie spotkanie. U nas spokojny dzień,babcia naprawdę świetnie poradziła sobie z Martynią, ale niestety pojechała już do domu.Agata rozpłakała się po jej wyjściu!A ja mam oczywiście o czym myśleć, czyli jak niania sobie jutro poradzi? Zdecydowanie wolałabym żeby to babcia zajmowała się Martynka a nie jakas obca kobitka! Zębów u nas nie widać, ze spaniem nadal kiepsko, czyli kilka karmień w nocy, a w ciągu dnia duże wymagania towarzyskie. Agnieszka, zapomniałam napisac, że mnie się bardzo podoba Oliwcia na tym zdjęciu z grzechotką w rączce - super minka, no i jak pieknie siedzi! Pa, lecę zobaczyć czy jest jeszcze ktoś na czacie.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 22:00 Zapomnialam napisac, ze tak sie spieszylam na to spotkanie, ze po kupieniu biletow zapomnialam je skasowac i jechalam jakby na gape hihihi (na szczescie nie bylo kanarow), zas w drodze powrotnej juz je skasowalam. (zaoszczedzilam na tym 5 zl hihi) No i jeszcze chcialam powiedziec, ze Projektanci dworcow nie pomysleli o Mamach z wozkami, albo o inwalidach no i wozek trzeba nosic po schodach hehehe fajna zabawa wspolczuje tym co maja ciezkie wozki i dzieciaczki, ale jaaazda, nabilam sobie kilka siniakow hihihi. J&H Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 22:56 Tak żałuję, że mnie z Wami dziś nie było Ale nawet do południa sama z Matim na spacer nie wyszłam, bo taki był ze mnie zdychlun. Ale już teraz jest całkiem dobrze i mam nadzieję, że na następne spotkanie dotrę. Jolu, a tych schodów na dworcach to ja się obawiałam, no i przeczucie mnie nie myliło. Ale nic to następnym razem jak będziemy we dwie to sobie damy radęZresztą do Sopotu można autobusem, niskopodłogowym A tak na marginesie, to nieżle zabalowałyście))Z niecierpliwością czekam na fotki. Dziewczęta, szczególnie te mamy z dłuższym stażem niż 5 miesięcy, proszę o pomoc: jaki kombinezon kupić maluchowi na zimę jedno- czy dwuczęściowy? Pozdrawiam i dobrej nocki życzę Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 23:12 ja na chwilcię bo chłop pali faję i mam 3 min. Jestem super zadowolona z dzisiejszego spotkania ) I dziewczyny czekam niecierpliwie na nastepne ( nam nadziję, że jeszce w tym miesiącu). Zaczęłąm czytac posty od końca i nic nie rozumiem ale jutro zacznę od początku i zrozumiem ) HAHa znowu się będzie zastanawiał co ja tak piszę na forum ) A nie się zastanawia. Ania i Jolka jestem w kropce Bo niewiem która z dziewczym fajniejsza dla Mattiego ) A co tam jak dorośnie niech se sam wybiera ( ja rezerwuję obie) Swoja drogą jak to miło ponosić takie "pióreczka" chociaż przez chwilke ) Faja spalona i kończyć muszę ) Do jutra i miłej nocki Gosia I Matti ( 02.03) Ps. Matti po tej "randce" zasnął i śpi jak zabity )) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 01.09.04, 23:06 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004 8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa 9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa 11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków 12) mmagaa [Magda] + Jagoda (5.03) 13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa 14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa 15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004 20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl 24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa 25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik 26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia 27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa 31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004 32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 33) karolina_janiak [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław 34) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło 35) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04 36) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 37) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 38) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 39) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok 40) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 41) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk 42) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice 43) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań 44) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk 45) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś