MARZEC 2004 część II

    • todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 12:15
      Dzięki za linki do chata, dostałam już trzy maile.
      Ha! A stronka jest paintballowa(!), to mania mojego męża przed małżeństwem, bo
      teraz na to czasu nie ma. Której mąż ma tą stronkę? Yasmin, Twój?
      wink))))

      --------------------------

      Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 13:53
        Witajcie! Dziekuje za troske o Ole. Dzis dzwoniłam do sanepidu - otóz nadal nie
        wyhodowali salmonelli ale pani powiedziała ze wzrastanie tej bakterii moze byc
        spowolnione, poniewaz oddałam kupke Oli do badania juz po podaniu
        nifuroksazydu, który mógł troche przychamowac rozwój. Czekaja wiec nadal na
        rozwój sytuacji, bakteria ma sie do poniedziałku okreslic i wtedy bedziemy
        wiedziec co dalej. Jesli wynik bedzie negatywny to po zakonczeniu leczenia bede
        musiała odczekac 10 dni i pomownie zbadac kupy małej, a jesli bedzie jedank
        dodatni to cała nasza rodzinke czekaja badania i leczenie! Normalnie szok!
        Mozemy byc nosicielami i wcale nie chorowac, a jednak bakteria moze sie w
        kazdej chwili uaktywnic. Boże... brzmi to koszmarnie.
        A Ola juz ma sie troche lepiej. Co prawda nocke miałam okropna bo obudziła sie
        o 2 i płakała chyba z godzine, kurczyła nózki i próbowała zrobic kupke, ale nie
        dawała rady. Nosiłam ja chyba z 45 min. na rekach, potem bujałam w wózku, potem
        znów na rekach, w koncu przy cycu usneła. Ale spała bardzo niespokojnie do
        rana, a ja praktycznie w ogóle. Całe szczescie nie ma juz gorączki, kupy sie
        troche unormowały, je całkiem dobrze i humor tez jej dopisuje. Teraz lezy koło
        mnie w wózku, wpycha stópke do buzi i gada, zadowolona jak nie wiem. Moze jej
        przejdzie...Oby.
        Mielismy jeszcze jechac na wakacje nad zalew, pogoda jest super, ale jedank sie
        boimy. No trudno. Wole sie juz tu meczyc, byle tylko mała była zdrowa.
        Dzieki za wszystkie dobre słowa. Pozdrawiamy was z upalnego Krakowa.
        Todzio - co z ta herbatką? Moze przyszły tydzien jak juz troche odzyje po tych
        stresach?
        Pa, pa, Aga.
    • todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 15:34
      Aguś! (Agagacek2): Herbatka, owszem, owszem, ale za dwa tygodnie najwcześniej,
      akurat się ochłodzi, a ja jak dojadę zimną jesienią tramwajem nr 24 na Wolę
      Duchacką Wschód to chętnie popiję ciepłą herbatkę.
      wink))
      A na serio to w sobotę jedziemy na dwa tygodnie na wakacje, jeśli Mała będzie w
      formie, bo od wczoraj katarek. Mąż dostał wreszcie wolne, zaliczka wpłacona,
      domek czeka... Zobaczymy. Jej zdrówko ważniejsze. Najwyżej ten tydzień
      odczekamy aż wydobrzeje i pojedziemy na krócej.

      xyz24: Właśnie jarzynową Bobovity próbowałyśmy wczoraj! Ja nie kosztuję tych
      specjałów, jakoś mnie nie ciągnie, a tym bardziej jak wczoraj doleciał mnie ten
      zapaszek i pooglądałam kolorek... Fujjjjjjjj.... Ale może dziś powalczymy
      jeszcze raz i będzie lepiej. Za pierwszym razem mało które dziecko je ze
      smakiem nowe produkty.

      P.S. Dziś wyjątkowo pojechałyśmy we dwójkę z Martuchą do moich delikatesów, a
      tu się wszystkie kobity ze wszystkich stoisk zbiegły oglądać Małą, a jak się
      nadziwić nie mogły, że ona się nie boi tylko do wszystkich uśmiecha i śmieje.
      Ona od urodzenia miała kontakt z dużą ilością osób, zostanie sama z każdym,
      taki ma zmysł towarzyski!!!!!! Hi, hi, a jedna kobitka miał już iść do domku,
      bo skończyła zmianę, ale postanowiła poczekać do końca moich zakupów,
      żeby "pogadać" z Małą, hi, hi. Jak to czasem dobrze, że Babci nie ma w domu i
      nie mogę sama na 5 minut wyskoczyć na zakupy, bo przynajmniej mogę jakąś
      atrakcję zapewnić znudzonym paniom ze sklepu... One nic tylko jarzynki, mięsko,
      chlebuś, kasa, pilnowanie klientów, krojenie, ważenie... A tu się trafia taka
      Martucha podrywaczka....
      Przedwczoraj podrywała w markecie pana, który stał za nami w kolejce do kasy.
      wink))

      Pozdrówka.

      P.S. W Krakowie będzie burza, już się starsznie ciemno zrobiło.
      P.S.2 Dlaczego to moje dziecię jak się obudzi to ni słowa z siebie nie wydusi,
      tylko muszę zaglądać co 5 minut do drugiego pokoju śpi? nie śpi?
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 17:12
        hej!

        Todzio to mammyrownie "urokliwe" dzieci - wcozraj wyszlam do sklepu i po drodze
        zaczepila nas z 10 osob w tym 3 babcie i reszta spzredawczyniesmile Piotrus
        demontrowal usmiech nr 5 i gruchal zachecajaco a one po prostu jak
        zahipnotyzowane smile
        Maly urodzil sie 4050/57 a ostatnio 7400/65 wiec wg mnie jest klucha i tyle.
        A jego osatni wyczyn to wyciaganie do mnie raczek i "mam, mam" ale mysle, z ema
        namysli moj biust smile
        Jutro weselicho a deszcz leje, ale bedzie bal smile

        Renia
        • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 18:54
          Hej!
          W Gdyni dziś deszczowo i na szczęście się ochłodziło. Wczoraj było 31 stopni,
          dzisiaj 21. Już chyba ja wole jak jest zimniej. Jest czym oddychać.

          Dziękuję Lemona za zdjęcia, mały jest super i niesamowite że już sam
          siedzi smile). Silny chłopczyk z niego.

          agagacek2 - życzę Twojej małej zdrówka, żeby wyniki były w porządku.

          Co do wózka to ja małą jeszcze w gondoli wożę i na spacerówkę narazie się nie
          zamieniam. Dopiero chyba jak mała zacznie siadać to wtedy zacznę spacerówką
          jeździć. Wózek mam Peg-perego - gondola w nim jest bardzo duża, potem wymienia
          się ją na spacerówkę. Nie wiem jeszcze jak ona wygląda bo wózek pożyczony mam i
          spacerówkę mają mi niedługo dowieźć (z Warszawy smile).

          Co do wagi to ja podejrzewam że moja Zuzia będzie w gronie tych najmniej
          ważących, w przyszłym tygodniu szczepienie i ważenie - wtedy się pochwalę.

          Zuzia już śpi na nocny sen, dzisiaj spała mi tylko dwa razy po godzinie, nie
          wiem dlaczego ona tak mało śpi a do tego jeszcze te budzenia nocne, kiedyś to
          nawet 6 godzin ciągiem było snu a teraz max 3.

          Ja się piszę na spotkanie trójmiejskich mam, proponuję bulwar pod koniec
          sierpnia.

          No i już nien wiem co więcej chciałam napisać....

          Ania
          • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 20:04
            Oj oj, tez mam nadzieje, ze Ola wyzdrowieje, cos im sie pewnie pokielbasilo z
            ta salmonella smile Trzeba byc dobrych mysli smile razem z Hania trzymamy kciuki.

            Jestem za spotkaniem Trojmiejskich MAM pod koniec sierpnia i na bulwarze, byle
            nie 31 (wtedy ide do zebatego - niech looknie na moje zebiska hihihi)

            Co do wlosow, to tez mi mniej wypadaja, a z zebami... boli mnie moj mleczak
            (tak tak, mam mleczne zeby, niestety juz tylko jeden, bo reszte wyrwali sad za
            mlodu jak nosilam aparat uncertain)

            Hania cos zadko robi kupki tak srednio co 4 dni, ale moja (tzn. jej) pediatra
            powiedziala, ze na mleku matki moze nie robic 5 dni, wiec zbytnio sie tym nie
            martwie.

            Dzis mam dobry raczej humor, pomimo kiepskiej pogody, ale wlasnie - jest czym
            oddychac. Jako alergik i astmatyk wole takie powietrze od suchoty.

            Pozdrawiam i sciskam moooocno!

            Jolka z Hanią
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 20:17
              ja też szie pisze z ogromna checia na spotkanie 3miejskich mamusiek smile)
              właśnie mielismy probke Matusiowego sprytu wink) chwila nieuwagi i doniczka na
              podlodze ufff co za przezycie.
              Jolka moj Matti tez robi tak zadko kupke ale ponoc u dzieci na cycy to jest
              dopuszczalne. Własnie oglada "zabojcza bron" bo strasznie marudzi a Jego Tatus
              chce go sam wykapac.
              Aha Jolka chetnie zapisze sie na kurs lepienia.... pierogow smile)
              Milego wieczora

              Gosia I Mateusz (02.03)
    • todzio1 Re: MARZEC 2004 część II 20.08.04, 23:57
      Śpiąca większość to nie ja, ale czytać nie ma co..
      wink)))
      • kaka73 Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 09:59
        witam dziewczyny. Staram się was czytać co kilka dni, ale nie mam stałego łącza
        i piszę co jakiś czas.
        Lemona - co do jakichś wad budowy nerek , to córeczka mojej przyjaciółki miała
        kilka razy zakażenie dróg moczowych, robili jej usg, cystografię - refluks
        wykluczyli i nikt nie zauważył, że mała miała torbielkę, z powodu której mocz
        nie mógł prawidłowo odpływać - dopiero chyba czwarty z koilei lekarz to
        zauważył - mała miała operację i od dwóch lat jest wszystko w porządku -
        podobno takie wady ma teraz bardzo wiele dzieci, tylko lekarze są
        niedoświadczeni i wiele z nich jest nie wykrytych.]
        Kj 74 - Kasia kiedy wybierasz się na basen z małą - my już jesteśmy po
        pierwszym razie - mała z początku się trochę bała, ale póżniej szalała - na
        którą grupę reflektujesz? Ja się cały czas zastanawiam, ale jeżeli to mogłabym
        na późniejszą, po 16.30, bo idę do pracy, al musiałabym dojechać do rybnika,
        odebrać jeszcze Szymka z przedszkola.
        Moja Karola jest po kolejnych badaniach moczy i krwi i dalej pomimo odstawienie
        wit D3 ma wysokie poziomy wapnia i fosforu (bada się ich stosunek). Przybrała w
        ciągu miesiąca tylko 350 g, waży 7300, i to jest powód słabego przyrostu ciała.
        Podobno każde dziecko powinno mieć badane te poziomy w moczu aby prawidłowo
        ustalić dawki wit d3, ponieważ nie każde dziecko jej potrzebuje, a
        przedawkowanie jest b. niebezpieczne. My jesteśmy skierowane do poradni chorób
        metabolicznych w CZD - aby zrobić dokładniejsze badania i dobrze zbilansować
        dietę. Karola nie może dostawać żadnych witamin, ja także.

        1 września wracam do pracy i zaczynam się coraz bardziej stresować jak to
        będzie.

        Ostatnio przechodziłyśmy gorączkę trzydniową - było trochę stersu - mała
        pokłuta w tzrech miejscach - przy wysokiej gorączce i braku innych objawów
        pierwsze podejrzenie to zakażenie bakteryjne krwi - robiono jej testy CRP itp. -
        krew przy gorączce nie chce płynąć - mała miała sińce mna nóżkach i rączce
        tydzień - ale jakoś przeżyliśmy.

        Jollyg - Jolu podziwiam Cię, jesteś twardą kobitą, że pomomo braku oparcia w
        rodzinie nieźle się trzymasz.

        Buziaki do usłyszenia zakilka dni.
        W czwartek wyjeżdżamy do Żor - przygotowania przed pracą - przyzwyczajenie
        Karoli do opiekunki .
        Karina
        • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 10:50
          Buuuu, pogoda się zepsuła a my za 3godziny wyjeżdżamy pod namiot na Roztocze i
          w Bieszczady. Tak długo czekaliśmy z mężem na urlop a tu co. Będzie padać. A co
          z wypadami na Połoniny czy Rawki? Trzymajcie kciuki, żeby chociaż nie padało
          przez najbliższy tydzień.
          Pozdrawiamy
        • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 10:54
          Moja Mama wysylala mnie na spacer z Hanka, mowi "wez dziecko a jak usnie to
          poczytaj ksiazke, poucz sie troche". No i znow mowi mi co mam robic, obiecala,
          ze jak zdam mature, to juz sie nie bedzie wtracala i co? 4 lata po maturze, a
          tu nadal przycinki, jak nie wyrobie, to wyprowadzam sie do bylejakiego
          akademika a od pazdziernika do DS11 w ktorym mam przydzial smile

          Hania wlasnie zasypia ze smokiem w buzi, bo z cyca lecialo mleko, a ona chciala
          pociamkac wink poza tym w Gdansku gorac straszny, wiec w poludnie nie beda z nia
          siedziala, a cienia to ja tu nie znajde uncertain w zaciszu, zeby sie pouczyc, wiec
          tak czy siak kicha. Na spacer wybieram sie z nia popoludniu.

          Krzysiek sie nie odzywal, zobaczymy kto zmieknie pierwszy wink ale skoro idzie
          bardziej na "nie" niz na "tak" to ja sie narzucac nie bede.

          Mam dzis w miare dobry humor i mam nadzieje, ze nikt mi go nie popsuje.
          Aha, zrobilam kompot z suszonych sliwek, zobaczymy czy Hania dzis wyprodukuje
          mega kupe wink hihihi

          Pozdrawiamy
          • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 11:41
            Moja Mama jak jestesmy razem to uważe,że ona lepiej zaopiekuje się Mattim ,
            ciut ciut zaczyna mnie to drażnić ale nic nie mówię no bo wnusio jest dla niej
            radością a ja (potym co przeszła) niechce jej tej radości odbierać. W końcu jak
            pójdę do roboty sad((( to Ona będzie się nim opiekoewać.Czy Teściowa też to
            niemam zielonego pojęcia. Gadała ,że tak ale przy innych do mnie ani słowa.
            Wczoraj wieczorem miałam takiego doła, że kazałam mężowi przeprosić się za
            to ,że muszę wracać do pracy zamiast zostać z moim maleństwem. Chyba mamy
            mały "kryzysik bliskowschodni" a co mi tam cicho niebędę.
            A propos wiecie, że jest tu parę Małgoś z synkami Mateuszami smile))

            Przyjemnej soboty

            Gosia I Mateusz (02.03)
            • balbina16 Re: Do gosiaa_p 21.08.04, 12:03
              Wiemy, wiemysmile
              Gosia z Mateuszkiem
              P.S.
              Pasuje nam bulwar w Gdyni, tylko prosimy o dokładną datę spotkania.
              • monjar6 ble,ble 21.08.04, 20:32
                Witam wszystkie mamusie,ale dzisiaj tu spokojnie i "cicho" chyba większość
                odpoczywała od forum smile)Ja byłam dziś znowu na basenie z Adriankiem było super
                polecam każdemu !Dziewczyny co do spotkania to u mnie odpada termin 19.09 wtedy
                robię chrzciny,poza tym każdy inny weekend może być !Chciałam też napisać,że
                Adrianek ma już dwa zęby na dole,ale to nic,zauważyłam też biały prześwit w
                górnym dziąsełku ?!!Ale to szybko się dzieje wszystko,jeszcze zapytam czy wasze
                maleństwa też Was "gryzą"w brodę mój synek robi to namiętnie cały czas :smile)
                Pozdrawiamy!!
                • gosiaa_p Spotkanie 3miasta 21.08.04, 21:31
                  Dziewczyny proponuję, żebyśmy sobie już ustaliły termin "bulwarowego" spotkania
                  bo jak życie uczy potrzebna jest dobra organizacja przy takich Dzidziach wink)
                  No to rzucajcie propozycje wink) Może w jakiś dzień roboczy bo weekendy to takie
                  różne rodzinne spacerki,spotkanka i takie inne ble ble.
                  monjar6 - mój Matti też tak robi tylko ja wolę myśleć,że są to "pierwsze
                  całuski" dla mamuśki wink) a ząbków jeszcze brak.
                  Moje Maleństwo woli zupkę jarzynową Gerbera a Bobovita to mu tak jakoś ciężko
                  dziś wchodziła smile) ale za to jak Tatuś go ( po raz pierwszy) pokarmił deserkiem
                  Gerbera to łykał aż miło. Ale i tak za jakiś tydzień zamierzam Mattiemu gotować
                  zupki sama. Napewno lepsze to dla Dzidzi a i tańsze wink)
                  My na basen znowu zaczniemy chodzić od września bo teraz szkółka ma przerwę
                  wakacyjną.
                  Matti już zaczyna robić takie wygibasy ,że aż strach. Ostatnio czymś takim
                  popisywał się przed naszą Pania Doktor, że ta az stwierdziła, że czas na szelki-
                  my to już stosujemy od miesiąća bo aż strach z takim sreberkiem, ale
                  przewracać się jeszce z plecków na brzusio niechce ale ym się niepowinnam
                  martwić ( słowa p.Doktor) bo każde dziecko ma indywidualny "program" i wszystko
                  w swoim czasie się wyrówna. Ponoć mało które rozwija się "książkowo". Jedne
                  robią wcześniej to co powinny później ( jak Matti) i odwrotnie i wszystko jest
                  w normie. Jaka to fajna i normalna lekarka, wszystko wytłumaczy, pocieszy,
                  zrozumie i niewyśmieje.
                  Całuski dla Mamuś i Dzieciaczków

                  Gosia I Mateiusz (02.03)
                  • asiadeb Re:MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:16
                    Wiecie jak czytam o tej witaminie D3 to jestem w szoku. Słyszałam już kilka negatywnych opini na temat zbyt dużych dawek, ale wiecie jak to lekarze - trzeba dawać, bo krzywica. A inne , mniej widoczne skutki przedawkowania (nerki, kora mózgowa)? Jestem dlatego tak tym poruszona, bo ostatnio nasz pediatra kazał dawać 3 krotnie większą dawkę. Najpierw zwiększył 2krotnie, bo Olcia szybko rosła, a teraz 3 krotnie bo ma - jego zdaniem - luźne nóżki w stawie biodrowym. Tłumaczę mu, że ortopeda stwierdził u nas rodzinną wiotkość wiązadeł (podobno mój 6-letni synek mógłby się zmieścić w butelce 5-litrowej - hihihi ), a on nadal, że trzeba bo ble, ble, ble...A ja i tak daję normalną dawkę. Teraz słońca tyle, że lepiej nie przesadzać.
                    Pozdrowionka. Asia z Olcią
                    • aagnieszka12 Re:MARZEC 2004 część II 21.08.04, 22:32
                      Mama Oliwki
                      nam lekarka kazała podawac kropelki z MULI TABS tam są trzy witaminy A,C i D i
                      nie mmusimy podawać samej witaminy D3
                      Buziaczki
                  • ankubek I już po wczasach 21.08.04, 22:30
                    Witam wszystkie mamy i dzieciaczki!!!
                    Dzisiaj wróciliśmy z tygodniowego pobytu w Karpaczu, nasze dziewczyny spisały
                    się na medal.Martynka świetnie zniosła podróż, większość czasu spała, w
                    przerwach zabawiałam ją całym zestawem zabawek.Gorzej było z jedzeniem, bo
                    bardzo ją wszystko interesowało i nie mogła skupić sie na cycu.


                    Naczytałam się waszych postów, szkoda ze tyle smutnych ....Najbardziej mi żal
                    tych maleństw które chorują, ale mam nadzieje, że już niedługo wszystko odwróci
                    się na lepsze.

                    Martynia na wczasach odkryła, że nogi są dobre do zabawy, potrafi od jakiegos
                    czsu przekładać zabawki z jednej raczki do drugiej, śmieje się dosłownie na
                    zawołanie i swiata nie widzi poza swoją siostrą.

                    Zupki i deserki jemy od kilku tygodni, ale nieregularnie.Martynia lubi
                    jarzynową bobovity, marchewkę, jabłko - jedzenie idzie jej przyzwoicie.Soki mąż
                    daje jej awaryjnie, gdy ja chcę gdzieś wyjść.W Karpaczu robiłam sobie wypady na
                    basen a oni własnie dopajali się soczkami.Generalnie wyjaz mogę "odhaczyc" jako
                    udany, jedynym przykrym odczuciem było to, ze zawsze w dniu wyjazdu dzwoniłam
                    do mojej mamy i "meldowałam" jej że juz wracamy, a ona przywoziła nam swieże
                    pieczywo i coś "na ząb".To było bardzo miłe.W tym roku nie mogę już do niej
                    zadzwonić, ale w mojej komórce wciąż jest mama.Ciągle przesladowała mnie myśl,
                    ze przecież muszę do niej zadzwonić.Tak trudno pogodzic się z odejściem
                    najbliższej osoby...

                    Został mi jeszcze tydzień urlopu, a od nastepnego poniedziałku do pracy.Przez
                    pierwsze 3 dni z dziewczynkami będzie moja teściowa, a od 2 września Agata do
                    przedszkola a z Martynią opiekunka.Ciarki przechodzą mi po plecach gdy sobie o
                    tym pomyślę.Dobrze, że wiecie co mam na myśli, bo wiele osób nie zdaje sobie
                    sprawy z tego jak trudny jest dla matki ten moment rozstania z dzieckiem.

                    Chciałam jeszcze cos napisać, ale tyśka bardzo sie wierci.może jutro.pa.
                  • balbina16 Re: Spotkanie 3miasta 21.08.04, 23:50
                    Co do spotkania, to dla mnie może być każdy powszedni dzień w przyszłym tygodniu
                    oprócz piątku. Bo w piątek jedziemy sobie na regaty do Mikołajeksmile
                    Dziś chcieliśmy poszwędać się trochę po Jarmarku Dominikańskimi i jak niepyszni
                    musielismy uciekać przez duuużą ulewą. Nic to moze jutro się nam uda.
                    Mój Mati też mnie "całuje", tyle że w policzki, no i od jakiś 3-4 dni namiętnie
                    "czytuje" gazetysmile
                    pozdr.
                    Gosia
        • xyz24 Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 16:33
          Witaj,
          moja karolinka juz od końca trzeciego miesiąca bez wit. D3, a ja nawet bez wody
          mineralnej.W CZD kazali nam karmic na przemian mleko-zupa, ale zupe zjada póki
          co raz dziennie. dzisiaj była premiera jarzynowej z kurczakiem ;_)
          Agnieszka i Karolinka
    • todzio1 Wyjeżdżamy! 21.08.04, 21:57
      Nadszedł i na nas czas!
      W nocy jedziemy na wakacje, więc żegnam się ze wszystkimi Mamami
      i Dzieciaczkami.
      Piszcie dużo, żebym miała co czytać po powrocie.
      Trzymajcie za nas kciuki, żeby wszystko było OK.

      Pa, pa!
    • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 21.08.04, 21:57
      ja w necie a mężulo sobie guzik przyszywa smile) dobrze go wychowałam no nie wink)
      podział obowiązków musi być smile)

      Całuski
      G$M (02.03)

    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 11:22
      Cześć!
      Od powrotu do pracy jakoś tak mam mało czasu, ledwo nadążam Was czytać, nie
      mówiąc o pisaniu...
      Wczoraj robiliśmy imprezkę urodzinowa mojego męża, więc też byłam zabiegana,
      choć mężuś wyjątkowo dużo mi pomagał.
      Jakoś się już chyba pogodziłam z tym powrotem do pracy i mam nadzieję, że
      ominie mnie kryzys "powrotowy". Kuba tez się juz przyzwyczaił, od kilku dni ma
      w końcu stałe w miarę pory snu: oprócz nocy są to ok. 8-9 rano, ok. 11-12, i na
      spacerku ok. 14-15.30. W nocy śpi od 20.30-21.00 do 6.00 rano z jedną lub dwoma
      przerwami na cycusia.
      Co do osiągnięć: nadal lubi przewracanie z plecków na brzusio (na odwrót nadal
      nie umie), coraz dłużej wytrzymuje na brzuszku, coraz więcej gada (od kilku dni
      woła nas tak: hm, hm, hm), zabawę grzechotkami ma opanowaną do perfekcji-
      zaczyna łapać kciukiem i palcem wskazującym mniejsze elementy, lubi bawić
      się "niezabawkami" czyli butelkami, gazetami, woreczkami, lusterkiem,
      słoiczkami z kremem itp., siedzi póki co tylko trzymany na kolanach. Uwielbia
      zjadać stópki, strasznie chlapie w kąpieli.
      Co do jedzonka- moja mama nadal gotuje mu zupki, które wcina ze smakiem, ja w
      weekend daję mu słoiczkowe (wczoraj jadł pierwszy raz gerbera jarzynową z
      indykiem od 6 miesiąca- smakowała mu). Zupki jednak preferuje z bobovity, a
      deserki z gerbera, soczki lubi z obu firm. Jedyne czego nie tknął to paskudne
      brokuły z gerbera, o których już chyba wspominałam...
      Polubił tez kaszkę ryżową z jabłkami którą dostaje z moim odciągnietym
      mleczkiem (zaczęłam odciągać w pracy 2 razy a nie raz, bo tak udaje mi się
      więcej zebrać- tzn. ok. 180 ml).
      W przyszłym tyg. jedziemy na usg bioderek, żeby się upewnić, że wszystko ok.
      Może uda się przy okazji Kubę zważyć, bo czuję w rękach jak mu przybywa
      gramów smile.
      Pozdrawiam szczególnie gorąco mamy z chorymi dzidziami i mam nadzieję, że
      szybciutko kłopoty ze zdrówkiem się skończą!
      Basia
      • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 22.08.04, 16:08
        Jak mogę dodać zdjęcie mojej gwiazdeczki do wiadomości na forum???
        • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 06:53
          Ojejku ,ale tu pustki,normalnie od 16,00 do teraz miałabym z dziesięć postów do
          czytania a tu nic???Widać nie chce Wam się pisać ,to nie szkodzi ,ja
          popiszę smile)))Na dworzu robi sie ładna pogoda będzie też chłodniej ,można
          odpocząć od upałów,ale za to pełno tych komarów wszędzie sie porobiło,fuj !!U
          nas narazie wszystko dobrze niedługo wrzesień kolejne szczepienia i wizyta u
          ortopedy sad( na kontrolę.Dziewczyny piszcie propozycje terminu spotkania
          Warszawianek ,wolicie weekend czy dzień powszedni.Trzeba się umówić tak aby
          było dość duże wyprzedzenie bo wtedy każda zarezerwuje sobie tą
          datę.Pozdrawiam!!
          P.s:moja propozycja to 25.09(sobota)!!!
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 07:39
            Dziewczyny, nie mam za duzo czasu na czytanie ;-(((( Skopiowałam sobie i
            poczytam na offline pozniej. przekazuje wam tylko kilka informacji z naszego
            zycia w górach:
            1. Tata mojej przyjaciółki nadal w szpitalu i nie wiedzą co mu jest,
            2. ja juz od wczoraj sama w górach bo przyjaciólka wrocila do W-wy do rodziców,
            a niestety za tydzień wraca do Werony i znowu kilka miesięcy rozłąki !!!!!!!!!
            3. Małgosia skończyła w sobotę PÓŁ ROCZKU!!!!!!!!!!! Z tej okazji nawet tatuś
            do nas przyjechał w te góry i była mała imprezka
            4. zamartwiam się tym języczkiem przyrośniętym Małgosi, a wizyta dopiero za
            tydzień...nie wiem jam wytrzymam.
            5. Małgoś troche się uspokoiła w nocy i zaczynam się wysypiać..

            Muszę kończyć bo mała szaleje, postaram się wpaść tu jeszcze dzisiaj i coś
            dopisać
            • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 09:46
              Witajcie.
              Nie wiem co robić! Moja Zuzia juz 5-ty dzień nie robi kupki.Nigdy tak nie było
              (zawsze przynajmniej jedna dziennie).Czym mam isc do lekarza? Czy dac jej
              czopek? A jesli czopek to jaki i czy jest on na receptę? Hmmm...Co robić?
              • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 10:08
                Czesc Aniu, Moja Hani tez wlasnie juz 5 dni nie robi kupki (ostatnia byla we
                wtorek). Jak pierwszy raz cos takiego mi sie przytrafilo (przez tydzien nie
                robila), to zadzwonilam do pediatry i powiedziala, ze dziecko karmione piersia
                moze nie robic przez 5 dni, a po tygodniu wlasnie mialam dac jej czopek
                glicerynowy. Sa bez recepty i specjalne dla dzieci smile

                Pozdrawiam

                Basiu, jak czytalam o Twoim Maluchu, to jakbym o swoim czytala hihihi,
                dokladnie tak samo sie Hania zachowuje smile

                to chyba na tyle
                • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 11:11
                  Ufffffffff, Przeczytałam co napisałyście przez te kilka dni. Trzymam kciuki za
                  Olę - niech szybciutko wraca do zdrowia!!!!

                  Aniu Jolka napisała to co i ja chciałam napisać, z tą jednak różnicą, że ja
                  czopek podawałam jak mała puszczałą bardzo śmierdzące bączki albo widziałam ze
                  się maęczy (przeważnie 4tego dnia) i tak u nas było przez prawie 2 miesiące...
                  Pami,ętaj w aptece powiedz ze to czopeczki dla niemowlaczka to dadzą ci
                  mniejsze!!!!

                  Jeśli chodzi o spotkanie w Warszawie to oczywiście się zapisuję!!!!!! Co do
                  terminu to się dostosuję!!!!!!

                  Lecę na spacer z moimi dziewczynkami. Pewnie pojedziemy do Nowego Sącza na
                  pyszne pierogi. Mniam!!!!!
                • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 11:17
                  Zapomniałam jeszcze "uściskać" Jolkę. Jesteś strasznie dzielną dziewczyną!!! Ja
                  też miałąm przejscia jak urodziłam pierwszą córkę (miałam 20 lat i byłam na
                  przełomie 2 i 3 roku studiów dziennych) - moja mama też na początku marudziła
                  ale później oszalała na punkcie wnuczki. Z mężem tez nie zawsze było z górki
                  (przez ponad pół roku byliśmy w separacji) a teraz jesteśmy super małżenstwem,
                  chociaż oczywiście też się kłócimy!!!!!!!!! Trzymaj się cieplutko!
                  • aania79 zdjecia z wakacji 23.08.04, 11:24
                    Jako przejaw swojego ekshibicjonizmu podaje link do zdjec z wakacji nad morzem
                    (gdyby się komuś nudziło zapraszam do obejrzenia- ostrzegam jest ich sporo).


                    share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzy4


                    Dzieki za rady odnośnie czopków, na razie Zuzia nie wygląda na niezadowoloną,
                    choc ja sie martwie.
                    • kj74 Re: zdjecia z wakacji 23.08.04, 12:25
                      Aniu fotki są super!!! Bardzo do twarzy Ci w nowej fryzurce!!!!!!!!A Zuzia
                      jest śliczniutka, ale mały pulpecik to z niej jest smile

                      Kaka napisz do mnie na gg 2633356 albo na kir@rybnet.pl to się umówimy. Mi
                      wstępnie pasują wtorki na 16.15.

                      Dziś śnił mi się powrót do pracy. Ufffff jak dobrze, że nie musze tego
                      przeżywać na jawie.

                      kurcze Inga mi wali w klawiaturę, nie mogę spokojnie popisać. Przed chwilą
                      włączyła język rosyjski smile)

                      Romek pojechał na delegację na tydzień, więc jedziemy z moimi rodzicami do Rud
                      do ich domu.

                      A teraz pędzę jeszcze odebrać wyniki badania moczu i krwi Ingi. Co do słoiczków
                      to jabłko z bobovity wcina aż miło popatrzeć. Trochę mniej entuzjastycznie
                      otwiera dzióbek na widok marchewki Gerbera. Nauka picia z butelki idzie nam tak
                      sobie. Smoczek bardziej używany jest do gryzienia, a że przy okazji coś z niego
                      wyleci no to trzeba połknąć smile

                      Buziaki,
                      Kasia
                      Moja słodka Ingunia 16.03.04
          • agul77 pytanie dość wstydliwe... 24.08.04, 11:04
            Witajcie
            Mam dość wstydliwe pytanie do Was.
            A mianowicie jak układa się Waszę pożycie po porodzie, bo u mnie choć minęło
            juz ponad 5 m-cy nie możemy dojść do tego co było kiedyś. Mąż jakby starcił
            ochotę, a mi też za bardzo się nie chce. Co Wy na to?
            • aania79 Re: pytanie dość wstydliwe... 24.08.04, 12:39
              Choć się rumienię -odpowiem smileJeśli chodzi o jakość, to żadnych zmian (może
              nawet i lepiej po ćwiczeniach mięsnia Kegla), ale faktycznie żadziej...Po
              prostu jestem zmęczona.Ach... Moj mąż raczej ochoty nie stracił- wręcz
              przeciwnie...No dosyć tych rumieńców...
              Moja Zuzia coś okropnie ostatnio śpi.Zamiast coraz lepiej jest coraz
              gorzej.Sama nie wiem dlaczego? Budzi się i wcale nie jest głodna,pociumka
              troche i śpi dalej.To po co się budzi? Z rozkoszą wspomninam te noce gdy spała
              po 6 ,7 godzin.Może znowu ma chwilowy kryzys...ZA to w dzień- miodzio! ok 12
              (czyli właśnie teraz) ma super drzemkę ok 2-2,5h!!!!! Już tak od
              tygodnia.Cudownie smile
              JOLU! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN! Pociechy z małej Hani, zdrowia
              i sił byś zniosła te wszystkie trudności.Wiary w to ,że będzie lepiej!
              Acha: juz od 3 dni uczę pic Zuzię z kubka niekapka (niewylewajka-ta nazwa jest
              the best hihiih), ale już powoli się poddaję.Z butelki też nie chce pic nawet
              mego mleka. I jak ja mam ją z kimś zostawic? A chce zrobić kurs prawa jazdy w
              końcu.Będe próbować dalej, ale straciłam nadzieję.
              Całuski
        • cloud-ac do aagnieszka12 23.08.04, 13:48
          ja szybko, bo Zuza wrzeszczy - link do tego, co chcesz zrobić
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 16:36
      Cholera, tyle się spisałam, a tu "(..) twoja sesja wygasła (...) system cię
      wylogował". Francowaty portal.
      Krótko - poryczałam się dziś jak karmiłam zupą Zuzę (plucie idzie jej
      wyśmienicie - od 2 dni jarzynowa Gerbera i nie smakuje jej to-to), bo ... muszę
      zostawić taką śliczną, kochaną uśmiechniętą dziecinę i iść do pracy :-< Dopiero
      za 4 tyg,. ale ten dzień nieuchronnie się zbliża.

      kj - a w Dziecku Ingusia - śliczna pysia! w wakacje sobie odpoczęłaś a tej
      figury cholernie ci zazdroszczę (jak wam wszystkim zresztą)

      todzio - gdybym byłą Tobą to bym Elizy nie dała teściowej skoro jej nie lubię i
      mi nie odpowiada jej zachowanie (ale nie jestem Tobą i "decyzja należy do ciebie")

      "Fioletowa paszcza" jutro kończy pędzlowanie a pleśniawek już nie ma. Od kilku
      dni chwyta za moje palce i podciąga się do siadania - potrafi kilka sekund tak
      usiedzieć, ale jej nie pomagam. Ile ryku po każdym położeniu na plecy .... same
      to znacie. No i ma chyba skazę białkową(po tatusiu, jak i Sara) więc
      ograniczyłam do minimum mleko, ser żółty zero, ciut białego sera. Zobaczymy czy
      buziuchna się wygładzi, bo jeszcze jest szorstka.

      I to chyba tyle napisałam. Może teraz go nie "wetnie".
      Aga

      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 17:05
        nie mogę się dzisiaj pozbierać żeby spokojnie coś napisać.Martynia marudna, ja
        też w nienajlepszym nastroju.

        Wczoraj dostała Bebiko wymieszane z moim mlekiem, ładnie pije z butelki, ale w
        nocy płakała więc nie wiem czy jej nie zaszkodziło.Staram się ściągac mleko,
        ale efekt jest opłakany - 20 to wszystko co mi się udało.I jak mam wrócic do
        pracy?????

        Został mi jeszcze tydzień i jestem przerażona!!

        Muszę kończyć bo Martynia zjeżdża mi z kolan.hej.Aneta.
        • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 20:29
          Anetko! Nie stresuj się tak tym ściąganiem! Ja tak normalnie w domu też
          zbytnich sukcesów nie miałam w ściąganiu, tzn. na jeden posiłek zbierałam przez
          cały dzień. Lepiej mi szło gdy ściągałam z jednej piersi jednocześnie karmiąc
          małego z drugiej, ale nie mogłam przesadzic, bo zawsze mały doi obie
          piersi....ale było trochę lepiej. Natomiast w pracy udaje mi się ściągać w
          dwóch ratach też na jeden posiłek (razem 180 ml). Jak mi się nie udaje (np.
          dziś ściągnęłam 120 ml) to mały dostaje Bebiko 2 Ha (hypoalergiczne) i żyje.
          Ciesz się, że Martynka pije z butli, bo duzo dziewczyn ma z tym kłopot.

          Dziś mija tydzień od powrotu do pracy i naprawdę nie jest źle...Wracam do Kuby
          stęskniona, Kubuś wita mnie w szampańskim humorku (bo jest świeżo po spacerowym
          spanku) i po chwili jak zgłodnieje rzuca się na cycusia.

          Uciekam karmić!
          Basia
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 21:01
            Basiu - dzięki za słowa otuchy, bo naprawdę cięzko mi idzie.Z tego co piszesz
            udaje ci się połączyć karmienie butelką z karmieniem piersią, ja tez bardzo bym
            tak chciała.Przy pierwszym dziecku mi to nie wyszło, tzn. jak Agata zaczęła pić
            z butelki to już w bardzo krótkim czasie zrezygnowała z cycusia.Mam nadzieję,
            ze teraz będzie lepiej.

            Ja dodaję Martyni zwykłe bebiko do mojego mleczka, bo tego hypoalergicznego nie
            chciała, ale tak właściwie to nie wiem czemu miałam zamiar dawać właśnie
            hypoalergiczne.Przecież jak nie ma podstaw żeby sądzić, że dziecko ma alergię
            to chyba nie ma co przesadzać.

            Dzisiaj pięknie wypiła soczek marchwiowo-jabłkowy - chyba jej smakował!
            Jutro idziemy na szczepienie, jak zwykle mama zestresowana, ale przynajmniej
            zobaczymy jak postępy wagowe.Z tego co piszecie, to jest sporo różnic pomiedzy
            naszymi dzieciaczkami, od 10kg do 6, moja Martynia na domowej wadze
            ok.6,5.Przekonamy się jak jest faktycznie.

            Odwiedził nas dzisiaj mój tata, który od ponad 2 miesiecy nie dawał znaków
            życia.Bardzo się denerwowałam, bo nie wiedziałam jak przebiegnie to nasze
            spotkanie.Agatka szalenie stęskniona za dziadkiem, bo jeszcze nie tak dawno
            widzieli się prawie codziennie.Było w porządku ale atmosfera z lekka napięta.Po
            raz kolejny potwierdza się, że najtrudniej przeprowadzić poważną, a
            jednocześnie normalną rozmowę z najbliższymi.
            Kilka postów wczesniej była mowa o takiej rozmowie z teściową.

            U mnie na dodatek potwierdza się jeszcze przysłowie "szewc bez butów chodzi",
            bo w końcu komu jak komu ale mnie, psychologowi powinno być łatwiej rozmawiać o
            trudnych sprawach, niestety gdy mamy do czynienia z osobistymi, emocjonalnymi
            problemami to wszelka wiedza bierze w łeb.No to sobie ponarzekałam!

            Aniu - na tych zdjęciach z wczasów wspaniale widać, że odpoczynek wam się
            udał.No a mama....pozazdrościć figury!!!Taki brzuch, a właściwie jego brak to
            moje niedoścignione marzenie!!!A maleńka śliczna i chyba faktycznie wszystkie
            zapasy z ciebie wyciąga, słodka jest.

            Większość wraca już z urlopów do domu, bedziemy chyba miały jeszcze więcej
            czytania, o ile obowiazki służbowe(ale to brzmi!)nam pozwolą.Pozdrawiam was
            bardzo serdecznie.Aneta.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 21:13
      Dziewczyny, pisalam to już pare razy, ale widze, zadna nie chce się przekonac.
      Na katarek – pare kropelek mleczka z cycusia do kazdej dziurki. Sprobujcie! Na
      pewno nie zaszkodzi! U nas to bardzo ladnie dziala.

      Iwo – o co chodzi z tym przyrosnietym jezyczkiem? Gdzies mi umknelo, pisalas o
      tym, ale nie pamietam. Ja mam skierowanie z Jagoda do logopedy w CZD w zwiazku
      z wedzidelkiem. Ma okreslic, czy trzeba podcinac.

      Na brak kupki, przypominam – 1 duze jablko + sok jablkowy, jak nie pomoze
      kompocik z suszonych sliwek (oczywiście mama, nie dzidziuswink)

      Jednocze się z wszystkimi wracajacymi do pracy. Na sama mysl boli mnie brzuchcrying(

      Czy Wy mi napisalyscie co ja potrzebuje na chrzciny? Nie zauwazylam, jeśli tak.
      Szatka? Swieca? Cos jeszcze? Mamaweronki – Ty chyba mialas niedawmno chrzest
      swojej Malej – masz zdjecia? Nas ten dzien czeka 4.09. Sukienka już jest,
      brakuje dosdatkow.

      Czy macie kojce? Ja się zdecydowalam na zakup. Jagoda już się tak „turla”, ze
      lozeczko Jej za male, a na podlodze zbyt niebezpiecznie, ciagle laduje to pod
      fotelem, to pod kanapawink))

      Jolka – trzymam kciuki! Glowa do gory! Będzie dobrze!

      Pa, magda


      Nie wiem jak się zamieszcza link do Zobaczcie! Po prostu skopiowalam. Jest? No
      to zobaczcie moja Jagodkewink)))))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&a=14911682
      • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 23.08.04, 23:38
        Magda, sliczna ta twoja Jagódka.

        U nas po pieknej nocy, przespanej od 22 do 6.30 i dalej do 10 nastapil
        koszmarny dzien. Moja maruda przeszla sama siebie, wieczorem nie mialam juz
        sily. Dostalo sie nawet psu za to, ze musze z nim wychodzic. Powód odkrylam
        póznym popoludniem - przebila sie druga jedyneczka. Jak tak bedzie z kazdym
        zebem, to sie wykoncze. Na dodatek caly dzien wisiala na cycu, po czym non stop
        wymiotowala z przejedzenia. Ssanie cyca chyba troche jej pomaga na obolale
        dziasla, wiec nie mialam serca jej odmówic.

        Od 2 dni trenujemy jedzenie kaszki ryzowej z jablkami, chyba cos robie nie tak,
        bo na moim mleku w ogóle nie chce gestniec, a na bebilomie wychodzi. Na
        szczescie mlodej smakuje w kazdej postaci. Któras z was pisala, ze robi kaszke
        na odciagnietym mleku, prosze o podpowiedz co robie nie tak.

        Cos chyba ciezki dzien dzisiaj byl, bo pustki na forum, wszystkie chyba
        popadalyscie jak muchy. Ja tez juz ide spac, mam nadzieje, ze do rana.
        Pa. Pozdrowionka. Marzena i Nicole.
        • cloud-ac pustki... 24.08.04, 00:11
          może na forum pustki, ale na czacie jeszcze gorsze... eeehhhh
          • iwo_72 do magdawe i nie tylko 24.08.04, 09:18
            Magda, chyba chodzi o to samo. Bo moja Małgoś ma tak jakby mocniej przyrosniety
            języczek do podniebienia i nie moze go wystawic na zewnątrz (a jak probuje to
            robi jej się serduszko na języczku). Mnie wysłano do laryngologa. Daj znać jak
            będziesz już coś wiedziała!!!!

            U nas noc bardzo kiepska. Wczoraj Małgoś zrobiła 4 kupki (normalnie robi 1 na 2
            dni) i całą prawie noc marudziła się kręciła i leżała przy cycusiu. Jestem
            wykończona. Teraz śpi a ja zamiast spać z nią myk na forum. Znacie to????
            • jollyg Re: do magdawe i nie tylko 24.08.04, 10:45
              Iwona, zrobilam wlasnie to samo, Hania spi a ja na forum hihihi.

              Fajnie zaczely sie dzis moje urodzinki uncertain najpierw nie moglam spac i zasnelam
              po 2giej. Hania wstala na cyca o 3:30 po jedzeniu strzelila kupisko (o 19tej
              dostala czopek, bo 6 doba mijala bez kupki). Tak sie zakupala, ze jak
              smienialam pieluche, to nie zdazylam zalozyc drugiej i kupa w lozeczku. No to
              szybko wytarcie malej, nowa pielucha, na moje lozko, szybka zmiana poscieli,
              zapranie zabrudzonej pieluchy (podklad). Znow zmiana pieluszki, mycie pupci pod
              kranem i juz byla 4:39, no to cycus i zasnela. Spala do 6tej - cycus no i o
              7:30 sie babsko rozgadalo hehehe, i tyle sobie pospalam. Trzeba bylo zabawiac,
              gadac, karmic. O 8:56 przyszedl robotnik robic lazienke (bo od piatku trwa
              remont). Na dokladke jak poszlam po 10tej do NFZetu, to znow co innego mi
              powiedzieli i nie mam ksiazeczku RUM dla Hani uncertain grrrr. Po powrocie do domu,
              Mama z moim bratem bawili sie z Hania, Mama Pawla pouczala, ze ma on trzymac
              Hanie zeby nic sie jej nie stalo, a ona miala spory kawalek do brzegu lozka, za
              kazdym ruchem Hani mama "sykala" - wiecie chyba o so chodzi. Powiedzialam jej,
              zeby nie sykala, bo straszy tym Hanie i mnie przy okazji, no i sie rozdraznila -
              poszla do kuchni i sie poplakala.

              Pozwole sobie jeszcze nadmienic, ze wczoraj o 16tej moj tata wrocil "ostro
              nietrzezwy" i spal az do dzisiaj do 7:08 uncertain w nocy wstal tylko poscielic wyro.
              Przez jego stan moja Mama spala u brata w pokoju (razem z nim) tyle ze on na
              ziemi uncertain co za wieczor wczoraj mialam i dzis od samego rana ehhhhhhhhh

              Mimo to sie nie zrazam jeszcze. Dzwonil Krzysiek i powiedzial, ze moze jutro
              przyjedzie (ciekawe czy pamieta, ze mam dzis urodziny-zyczen poki co nie
              skladal) zobaczymy. Na 14:15 ide z Hania na szczepienie, a ze nie ma ksiazeczki
              trzeba bedzie placic za wizyte. To wszystko jest do bani.

              No to poki co na tyle smile

              J&H
    • jollyg Spotkanie Trojmiejskich Mam 24.08.04, 10:50
      Proponuje ten czwartek w Gdyni, ale napiszcie ktora godzina Wam odpowiada. W
      jakich porach chodzicie na spacery. W czwartek ma byc pochmurno, ale nie
      powinno padac. Czekam na propozycje godziny i dokladnego miejsca (nie bede
      wiedziala gdzie wysiasc hihihi)

      POzdrawiam

      J&H
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 14:48
        tyle się napisałam i okazało sie że "wygasłam", cholera jasna!!!!!!!

        taka jestem zła, że chyba później napiszę, bo teraz mi się już bardzo nie chce,
        a tak się elegancko rozpisałam, eh.Pozdrawiam Aneta.
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 15:56
          Witam po wakacjach!!! Wczorajszy post mi gdzies polecial w kosmos, aponiewaz
          juz kilka mam mnie sciga na gg to pisze...
          Urlop nie nalezal do udanych, polskie morze nas nie ugoscilo pogoda, poza tym
          straszny tlok, brud, halas... i zatrulismy sie rybka, wiec szybko nie wroce nad
          nasze polskie wybrzeze
          Albercik grzeczniutki, bo caly czas z tatausiem, teraz sobie odbija na mamie
          tygodniowy wyjazd, ale i tak jest ok
          Turla sie jak szalony po lozku i kocyku, gryzie wszytskich i wszystko, ukochana
          zabawka jest mamy telefon komorkowy, albo butelka po wodzie smile)
          Ze wzgledy na alergie wstrzymalam mlodemu wszelkie posilki oprocz mleczka, ale
          niestety widac, zedziecko sie juz domaga czegos wiecej, nie da mi nic zjesc, a
          jak jem jogurt to wyciaga raczki i zabiera mi lyzeczke sad( tak wiec chyba bede
          musiala go karmic zupka z dyni na zmiane z jabluszkiem. Ciekawe kiedy mu sie
          znudzi???

          Olence zycze szybkiego powrotu do zrowia, prosze juz zeby zadne malenswta nie
          chorowaly smile)
          Jolka, wszystkiego najlepszego, zeby sie w koncu wszytsko jakos ulozylo po
          Twojej mysli!!
          Lemona, czy ja tez moge dostac foteczki Twojego Areczka???

          Trzymam kciuki, za wszystkie pracyjace juz i wkrotce mamusie i ich pociechy. Ja
          jestem juz na wychowawczym, i nie powiem, ale dobrze mi.

          A co do imprezy warszawskich mam to proponuje srodke tygodnia, bo weekendzik
          chcemy spedzac z tatusiem smile)

          dobra, lece walczyc z fotkami z wakacji, za 2 godziny inspekcja w domu
          TESCIOWA, wiec musze jeszcze troche posprzatac.
          • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 17:06
            Aniu(aania79) masz taki sam problem z butelką jak ja . Moja Olcia też nie chce butli chociaż ściągałam już swój pokarm i tatuś karmił i nic. Spróbowałam 2 dni temu z kubeczkiem niekapkiem i jakby trochę załapała malutka o co chodzi. Podaję jej w kubeczku soczek marchwiowo-jabłkowy i nawet jej smakuje. Czy Twoja malutka też nie chce jeść łyżeczką? U mnie koszmar - Olcia zaciska dziąsełka a ja zagaduje, śpiewam, skaczę a tu nic -wszystko brudne, łącznie ze mną a w buzi mało co.
            Ania pozazdrościć figury i mała słodziutka. Magda -Twoja również jak cukiereczek i włoski ma bardzo fajne.
            Jolu ja także dołączam się do naj..., naj...., naj.... i życzę Ci aby się w końcu te wszystkie Twoje zakręty życiowe wyprostowały.Pozdrawiam
            Asia i Olcia
            • magdawe do Jolki 24.08.04, 17:22
              Duuuuzo, duuuuzo wytrwalosci, sily i szczescia w Twoim troche skomplikowanym
              zyciu. Coby Ci h
              Hania pieknie rosla i nie chorowala, a Ty, zebys sobie wszystko dobrze
              poukladala.

              Dzieki za wszystkie komplementy dla Jagodki.
              Pa, Magda
              • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 20:22
                Mam nadzieję, ze teraz już mi nie wciągnie.

                Jola - najserdeczniejsze życzenia!Oby to co przed Tobą było piękne, radosne,
                zgodne z Twoimi planami!dużo zdrowia dla Ciebie i Haneczki(jest naprawdę!
                urocza),a wszystkie kłopoty i troski niech sie zakończą raz na zawsze.

                Byłam dzisiaj z Martynią na szczepieniu, niestety ma teraz gorączkę 37,6.Po
                poprzednich nie miała, ale wiem ze tak też bywa.Spisała się dzielnie, a Agatka
                wspaniale mi pomagała - super te moje dziewczyny.
                Aktualna waga - 6250, czyli moja mysia bedzie wśród tych marcowych
                odrobinek.Przybrała 0,5 kg na miesiąc, pediatra powiedziała, że ok., ale ja
                szczerze mówiąc zapomniałam jak to jest z tą wagą.Niedawno któraś z was o tym
                pisała, jesli możecie to powtórzcie te prawidłowe przyrosty wagowe.

                Co do dokarmiania to pani doktor doradzała zupki, przeciery owocowe i kleik
                ryżowy, a mleko modyfikowane raczej nie.A ja nie wiem czy tak mi się uda, bo
                karmienie małej łyżeczką nie nalezy do łatwych czynności.Na dodatek w trakcie
                mojej nieobecnosci musiałaby to robić opiekunka, no nie wiem.

                Dziewczyny, kupiłam kleik ryżowy i kaszkę kukurydzianą, co wasze bobasy lepiej
                jedzą i jak to podajecie?
                Zupa marchewkowa z ryzem dzisiaj była zupełnie ble, a soczej jabłkowo-
                marchewkowy chyba stanie się u nas hitem.

                Pisałam juz kilka razy co jest dobre na brak kupki u dzieciaczka, ale dla mam
                które jeszcze nie wiedzą - syrop bez recepty Lactulosum(polecił mi dr Albrecht
                z Dziecka, żebyście nie myślały że sama was do czegoś namawiam).Ja podałam
                Martynie gdy nie robiła kupy przez 2 tygodnie i było to dla mnie
                wybawienie.Teraz tez nie robi często, raz na 4,5 dni ale już mnie to tak nie
                martwi.

                Agul 77 - mamy potwierdzenie, ze temat seksu nadal jest tabu, co?Ja może bez
                rumieńców, ale też bez zagłębiania się w szczegóły, powiem że u nas to raczej
                bez zmian, przy czym zdecydowanie mąż ma częściej ochotę niż ja, bo jednak
                zmęczenie bierze górę.A co do jakości to nie narzekam, ale to o czym piszesz to
                raczej często spotykany problem u par po narodzinach dziecka, więc sie nie
                martw tylko porozmawiaj o tym z mężem.

                Jak to jest z witaminą D3?mnie kazała pediatra dawać aż do skończenia 1 roku
                życia.Trochę mnie zaskoczyła bo wydawało mi się, żę Agacie tak długo nie
                podawałam - napiszcie jakie macie zalecenia od lekarzy.

                nie wiem ci miałam jeszcze napisać, bo ciągle mi sie wydaje,ze już o czyms
                pisałam, a to wszystko przez ten "pożarty"wcześniej post.Jak mi sie przypomni
                to jeszcze napiszę.Pozdrawiam serdecznie Aneta.
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 24.08.04, 20:30
                  Nie ma was na gg, nie ma na czacie, gdzie wy wszystkie jesteście, oj nie ma z
                  kim pogadać.Trudno, muszę się zabrać za jakąś robotę, a tak to miałabym dobry
                  pretekst.Hej.A.
              • marzenawl Re: w końcu net działa... 24.08.04, 20:29
                cały weekend miałam net odłaczony, jak miło sie dorwać...
                Jolu-wszystkiego najlepszego, gratuluje Ci siły ducha i muszę przyznać,że
                podoba mi sie sposób w jaki wszystko to opisujesz, ale rzezcz jasna sytuacji
                nie zazdroszczę.
                lemona - też poproszę zdjęcia na skrzynkę, wydawało mi się , że jeszcze któraś
                z was oferowała-to tez poproszę i przepraszam, że nie pamiętam kto.
                wszystkim dzieciaczkom życzę powrotu do zdrowia -troche wiem ile to zmartwień-
                jak Zuźka chorowała na oskrzela to tez mnie wspierałyście;
                słuchajcie dziewczyny-moja mała jest w żłobku i wbrew moim różnym przeczuciom
                wszystko zapowiada sie super; wczoraj mąż ją odebrał po obiadku tzn, 12.30 a
                dzisiaj została normalnie juz na cały dzień i wszystko ok-nawet przed spaniem
                im nie płacze, wszystko je (wczoraj krupnik, dzisiaj kalafiorowa+jakies kaszki
                i deserki), wczoraj dzwoniłam co godzina, a dzisiaj już tylko 2 razy, mała wita
                panie z uśmiechem a w szczególności dzieciaczki, generalnie nie za bardzo
                podobaja jej się teraz spacerki-bo tylko by siedziała i bawiła się zabawkami

                no właśnie Zuzka siedzi -ale nie przwraca się na brzuszek czy też odwrotnie-
                tzn. sama umiejetność posiada bo zdażyło jej się ze 3 razy ale jej się nie
                podoba , woli siedzieć
                i zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć!! trzymajcie się dziewczyny, zmykam (i
                nie taki żłobek straszny jak go malują)
                • rrenata Re: w końcu net działa... 24.08.04, 21:01
                  Cześć Babeczki,
                  Od środy moja niunia idzie do żłobka - dzięki Marzeno za pocieszenie,że nie
                  jest tak źle!
                  Próbuję pochwalić się moim kurczaczkiem, przeklejam linka i mam nadzieję,że
                  będzie działać!
                  Pozdrawiam Wassmile

                  Renata i Helena
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15086598
                  • jollyg Dziekuje!!! 24.08.04, 21:49
                    aania79, yasmin24, asiadeb, magdawe, ankubek, marzenawl smile Dziekuje za
                    zyczenia (oby sie spelnily). Niestety nie mialam czasu na pieczenie tortu ani
                    innych ciast i byly kupne, ale zjadliwe hihi. Niestety nie dmuchalam swieczek,
                    bo nie mialam sil szukac sad wiec swojego zyczenia nie wypowiadalam w myslach i
                    nie pieczetowalam dmuchaniem swieczek hehe, ale nawet jakbym znalazla te
                    swieczki, to 23 wbijac... hehehe w malutki torcik - glupio by wygladalo.

                    Coz mam jeszcze ciacho, chce ktoras? smile

                    POzdrawiam

                    Aha, dzis bylysmy na szczepieniu. Druga dawka Infanrix'u. Hania zniosla
                    dzielnie, nie bylo krzyku, ani placzu, tylko zapiszczala lekko. POza tym caly
                    dzien nie chciala spac, dopiero zasnela po kapieli o 21 smile

                    Co dzialo sie wczesniej pisalam

                    Jolka z Hanią
                    • lemona1 Jeszcze zdązę:) 24.08.04, 23:45
                      Jeszcze zdążę Jolu złozyć Ci dzisiaj życzeniasmile
                      Na ciacho już niestety nie zdążę, a ostatnio jestem maniaczką słodkości, dobrze
                      ze mojej wagi to nie rusza.
                      Jolka! Życzę Ci przede wszystkim żeby córcia rosła zdrowo i pięknie, żebyć
                      zapomniała o jej tatusiu (przpraszam jeżeli jestem brutalna, ale tak czasem
                      lepiej) i żebyś była doceniana i kochana. Tego Ci życzę z całego serca.

                      Dziewczyny które chciały nas zobaczyć, mam nadzieję że zdjęcia dotarły.

                      Któras pytała o seks, ja też muszę powiedzieć że bywały lepsze czasysad ale
                      wszystko co dobre przed nami, nieprawdażsmile?

                      Do dziewczyn, które idą do pracy, nam też kalendarzyk tyka, już mamy opiekunkę,
                      teraz miesiąc przyzwyczajania i ściągania mleczka. Arek jeszcze jest na samym
                      cycusiu, ale za kilka dni zaczniemy wprowadzac jedzonko.

                      W piątek mamy paskudne badanie CUM z wprowadzaniem cewnika (ten siusiak jest
                      taki maciupkicrying((((((!!! ), nie wiem jak to przeżyje (mam nadzieje że Arek
                      będzie dzielny) maż będzie nas posiłkował.

                      Arek teraz juz często mówi mama albo mamama - a ja się wtedy roztapiam z
                      zachwytuwink
                      Idę spać,
                      Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze słoneczka,
                      Trzymajcie za nas kciuki.
                      lemona1 i Aruś mały (3.03.2004)
                      • jollyg Re: Jeszcze zdązę:) 25.08.04, 08:50
                        Asiu, zdazylas z zyczonkami smile Dziekuje baaaardzo kiss

                        Mam nadzieje, ze Arek bedzie dzielny i szybko bedzie zdrowiutenki smile

                        Co do ciasta, to zawsze mozna do mnie wpasc smile teraz tu jest sajgon, ale jak
                        chcesz, to zapraszam smile W razie co od pazdziernika bede juz w akademiku, a tam
                        to w ogole bez krempacji mozna przychodzic codziennie smile

                        POzdrawiam!!!

                        Jolka z Hanią
                        • aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:12
                          Renato i Marzeno- śliczne są wasze córeczki!
                          Marzeno: jak Zuzia siada z pozycji leżącej? Podpiera się rączkami przy
                          podnoszeniu? Zastanawiam się jak to robi technicznie, bo próbuję sobie to
                          wyobrazić i chyba manewrowanie samymi mięśniami brzuszka to za trudne dla
                          takich maleństw (mi by było ciężko).
                          Co do kupki to Zuzia po 5-ciu dniach zrobiła, teraz znowu dwa dni cisza.Lekarz
                          powiedział mi tak jak Tobie Jolu, że do 7 dni mozna poczekać.
                          Co dzień poznaję nowe mamy i ich pociechy z mojego osiedla (mieszkam tu dopieo
                          4 miesiące).Okazuję się , że jest bardzo dużo dzieci z 2004 (aż 3 z
                          marca).Zuzia będzie miała zatem towarzystwo do biegania.Rozkładamy tym dzieciom
                          kocyk na trawce, kładziemy w śród zabawek- taki osiedlowy żłobek.Jest duzo
                          zabawy.I dobrze, chyba bym zwariowała sama...

                          • aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:13
                            Lemona- ja też poproszę o fotki.Dziekuje z góry.
                            • aania79 Re: marzec 2004 25.08.04, 09:16
                              Ps: odnośnie rumieńców- to była to przenośnia w moje wypowiedzi
                              apropos "wstydliwego "tematu jak to ujeła autorka.Absolutnie się nie
                              rumieniłam.Ale nie potępiam tych , którzy dyplomatycznie ominęli temat smile
                              • gosiaa_p Re: marzec 2004 25.08.04, 09:50
                                mój Matti zrobił mi wczoraj na hali targowej małą "awanturkę" bo dzidzia
                                nielubi pić z butelki - kubek niekapek w fazie przystosowywania- ale uwielbia
                                pić z hmmmm jakby to powiedzieć no z takiej butelki z woda mineralna z biała
                                koncówka - wiecie o co mi chodzi wink) dałam mu wczoraj ciut i zabieram butle,
                                żeby się sama napić a ten w ryk, że chce jeszcze no i co miałam zrobic dałam mu
                                jeszce. Ludziskom się podobała,że taki mały a ciagnie z "dorosłej" butelki.
                                Moje Maleństwo wink) soczków wogóle nietoleruje, żadnych! Tylko woda mineralna -
                                niegazowana i cycuś. Wodę ma po mammusi smile) Jeszcze jak mu podam łyżeczka to
                                ciut - klarownych- wypije. Wczoraj sam sobie wkładał do buzi łyżeczkę z zupką.
                                A jak mówiłam, że bedzie inteligentne dziecko ( po takich rodzicach hi hihih)
                                to mo nikt niewierzył wink) A tu prosze 5.5 m-ny bobas a juz sam "posługuje" się
                                sztućcami wink) Zupka jarzynowa z Bobovity jest taka sobie ale już marcewkowa z
                                ryżem lepsza a najlepsza to Gerberka. Wciąga ąz miło patrzeć. Mąż wrzycił mi do
                                kosza na zakupach zupke ze szpinakiem brrr dla Mattiego.Sam mu bedzie ja dawał
                                ( niech Matti wie, że co niedobre to od Taty hahaha) ja szpinaku nielubie i
                                Dzidzi zmuszać do tego nie bede. Mały siedzi mi na kolanach i pisze razem ze
                                mna do was a śmieje się przytym głośno smile) Od przyszłego tygodnia mam zamiar
                                gotować sama zupki dla Matta.
                                Czy Wy też kupujecie ( pod pretekstem,że to dla Dzidzi) zabawki, które się Wam
                                podobaja i chciałybyście je miec?
                                Aha co do seksu to podpisuję się pod stwierdzeniem, że bywało lepiej smile) Ale
                                narzekać nie będę smile)
                                Jolka przyjmij spóźnione ale niemniej serdeczne życzenia od nas smile) Mój mały
                                mężczyzna śle Tobie "całusa" smile)

                                Przyjemnego dnia
                                Gosia I Mateusz (02.03)
                              • gosiaa_p Re: marzec 2004 25.08.04, 10:12
                                aha mój Syńco spał od 20.15 do 4.30 dostał cyca i 07.50 odbudził mamę ( czyli
                                mnie wink) delikatnie szcypiąc, że czas na śniadanko smile) To pokolenie dzieci jest
                                inteligentne smile)
                                Papapa
                      • asiadeb o wszystkim po trochę 25.08.04, 09:10
                        Lemona dzięki za zdjęcia słodziutki ten Twój Aruś i fajnie już siedzi . A mamusia niezła laseczka.
                        Co do seksu (bez rumieńców bo nic co ludzkie nie jest mi obce) to muszę podpisać się pod Anetą :jakość ta sama (czyli wspaniale!), ale z ochotą jakoś nie bardzo. Mąż na pewno by chciał częściej ale wieczorami jestem padnięta(jak większość z nas) , albo siedzę na forum ew.czacie( co też mnie w pewien sposób odstresowuje).
                        Jakoś ostatnio popadam w pewien rodzaj depresji: nic mi się nie chce, jestem nerwowa i najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku. Rano wstaję z myślą :znowu to samo. A na jakiś wyjazd mogę liczyć dopiero po 15 września bo mąż może wziąść wtedy urlop. Ech....
                        Asia
      • gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 09:22
        ja chadzam na spacerki w okolicach południa i chyba byla by to dobra pora.A
        miejsce to może przy Kościele na ul.świetojańskiej. Co Wy na to?

        Gosia i Sumita
        • mamazuzanny Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 10:26
          Witajcie!

          Wczoraj miałam zamiar coś napisać na forum ale weszłam na czat gdzie spotkałam
          Jolę i Anetę (fajnie się rozmawiało - niestety krótko), i już na napisanie
          czegokolwiek zabrakło czasu bo moja Zuzia się obudziła i musiałam lecieć karmić.

          Co do spotkania trójmiejskich mam to proponuję przyszły tydzień (każdy dzień mi
          pasuje) bo jutro- co pisałam już Joli- nie mogę bo z małą na szczepienie idę.
          Miejmy nadzieję że pogoda dopisze bo dzisiaj coś wietrzno jest, no ale spacerek
          i tak trzeba zaliczyć smile. Gosiu (gosiaa_p)- wysłałam Tobie na priva moj nowy nr
          tel. Miejsce spotkania jak najbardziej pasuje smile i godzina koło południa też,
          teraz tylko musimy ustalić datę: może 01.09 czyli środa? Wpisujcie czy Wam
          pasuje. Policzyłam że jest nas 6, czy uda się nam wszystkim zebrać?
          Lemona, myfmyf czy dacie radę?

          marzenawl - niesamowite że już Twoja Zuzia siedzi - wogóle super zdjęcia smile)).

          magdawe - to ja niedawno miałam chrzciny, niestety zdjęć jeszcze nie umieściłam
          bo muszę je jeszcze zmniejszyć - dam znać jak tylko to zrobię. Na chrzciny
          oprócz świeczki (powinien ją kupić chrzestny) i szatki (chrzestna) nic więcej
          nie potrzebujesz. Moja mama jeszcze na szczęście włożyła Zuzi do wózka:
          łyżeczkę srebrną, długopis i pieniążek - taka stara tradycja.

          asiadeb - ostatnio mam dokładnie to co Ty, też ostatnio nic mi się nie chce,
          rano wstaję z myślą - oby był już wieczór żebym mogła się spać położyć. Chyba
          rutyna nas dopadła.

          gosiu (gosiaa_p) koło mnie jest dziecięca hurtownia Akpol i jestem tam częstym
          bywalcem - między innymi oglądam zabaweczki i czasami się powstrzymać nie mogę
          i coś Zuzi kupuje smile, są takie sliczne niektóre smile - ja to wogóle mam chyba
          większego hopla na punkcie zabaweczek niż inni hihihi smile)))

          aania79 - obejrzałam Twoje fotki z wakacji - jestem pod wrażeniem smile - mogę
          tylko pozazdrościć Ci takiej wspaniałej figury! Wyglądasz jak modelka smile.
          Wogóle fajna z Was rodzinka.

          Lemona - badanie faktycznie paskudne sad, trzymam kciuki żeby mały jak najlepiej
          to znósł.

          Moja Zuzia ostatnio mało śpi w dzień, zresztą wydaje mi się że wogóle śpi mniej
          niż ja - ona wyspana jest a ja nie smile. Gryzie wszystko na potęgę, ale zębów
          brak narazie. I apetyt jej wzrasta, już muszę jej koniecznie wieczorami dawać
          Bebiko Omneo (100ml) z dużą łyżeczką kaszki ryżowo-kukurydzianej (Biofidus
          Nestle). No i wogóle pożera wzrokiem wszystko co jem. Chyba niedługo się złamię
          i podam jej jakąś zupkę albo marchewkę (drugie podejście) bo niestety jabłuszko
          choć chętnie jadła dobrze nie tolerowała. Tak więc ja już się wypiuje z listy
          mam karmiących wyłącznie piersią sad.

          Ok, to chyba wszystko co chciałam napisać - jak mi sie coś przypomni to dopisze.
          pa
          Ania
          • gosiaa_p I coś jeszcze 25.08.04, 11:37
            Aha mimo zupek, deserków "wciąganych" nawet chętnie przez Mattiego to jednak
            cycuś jest "the best" zawsze musi cycusiem poprawić. Skrobane jabłuszko mu
            niewchodzi krzywi się , że hej smile) Hmm co to będzie jak ja wrócę do pracy?
            Strach myśleć chyba mu cycusia będę w domku zostawiać wink) ( tak jak w filnie
            W.Allena. Ciarki mi chodzą po plecach na tą myśl tj. powrotu do pracy ehhhh
            Gosia
          • mstrus1 O wszystkim 25.08.04, 11:41
            Cześć
            Niektóre z Was może mnie pamiętają z wątku marcówki 2004. Niestety od lutego
            nie miałam dostępu do internetu a teraz wróciłam już do pracy i mam nadzieję,
            że przyjmiecie mnie do swojego grona - rodziłam w szpitalu na Pl.
            Starynkiewicza urodziłam córeczkę - Maria Zuzanna 07.03.04 waga 2880g 53cm . Ja
            jestem w niej zakochana. Jest wspaniałym dzieciaczkiem - teraz ruszają do
            przodu zęby więc najchętniej spędzała by cały dzień na rękach - dobrze że do
            końca sierpnia siedzi z tatą bo chłop zawsze ma więcej sił fizycznych.
            • yasmin24 Re: O wszystkim 25.08.04, 12:11
              hej, witam serdecznie nowa mamusie z dzieciaczkiem smile)

              Marzena ciesze sie bardzo, ze Zuza zaaklimatyzowala sie w zlobku. Na pewno
              Tobie jest latwiej majac swiadomosc, ze cora usmiechnieta i bawi sie grzecznie.
              Ja sobie niewyobrazam mojej beksy w zlobku - nie umie sam zasypiac, nie moze
              jesc marchewki, nie chce smoka, tylko raczki i raczki. No ale na cale szczescie
              moge siedziec z misiem w domku smile)

              Moja tesciowa wyciela mi wczoraj niezly numer, trzymala Alberta na kolanach i
              pila herbate. A Albercik jak zwykle raczki wyciaga po szklanke, tesciowa
              pozwolila mu raczkami przytrzymac szklanke to on ja siup i do buzi, zęby
              szczeknely po szkle a tesciowa zamiast zabrac to przechylila, zeby sie maly
              napil. Cale szczescie ze to zielona i nieslodzona herbata i wszystko malemu
              wyplynelo kacikami ust, ale i tak sie jej ode mnie oberwalo. A na dodatek maz
              mnie za to baaaardzo pochwalil. No, ale rece opadaja, jak wnusia z taka babacia
              zostawic??

              Dziewczyny kochane, zastanaiwam sie nad kupnem kupka niekapa, mozecie mi cos
              polecic?? Slyszalam, ze avent nie jest najlepszy ( nei wiem czemu), podobno
              canpol robi dobre niekapki, tylko nei wiem ktory model.

              Zapomnialam Wam sie pochwali, ze Albercik oprocz mamamamama odkryl na wyjezdzie
              nowe slowka, a mianowicie zawziecie gada blebleble... a najgorsze, ze odkryl te
              slowko o 5 nad ranem i nawijal tak dlugo az sie nim zajmiemy sad(
              Rankiem jak synek wstanie to wali mnie po buzi, potem przepelza do tatusia i
              takei same "pieszczotki" a potem znow wraca do mnie - pełzacz kochany.

              Od kilku dni daje znowu Albertowi jedzonko, tym razem tylko jabluszko. Pol
              sloiczka to dal niego za malo, drze sie jak szlaony, gdy sie skonczy i wyrywa
              mi lyzeczke. Dalam mu wczoraj caly sloiczek i tez byl placz, ale juz mniejszy.
              Ile jedza Wasze maluszki? Dajecie im i zupke i dere jednego dnia, czy tylko
              jeden posilek??? I przyłaczam sie do pytania o kaszke, chyba juz czas najwyzszy
              sprobowac.
              Dzis sprobujemy zjesc zupke z dyni, mam nadzieje, ze bedzie mu smakowala, bo
              innej nie mamy do wyboru z tych sloiczkowych, a na gotowanie nie jestem jeszcze
              gotowa. Moze macie dziewczyny jakies fajne przepisy na zupki i dania -
              najchetnie tylko bez marchwii.
              A moze wiecie, gdzie w Warszaie kupic bezpieczne warzywka i owoce, jakis slep
              eko czy cos??? Jest jeden kolo mnie, ale maja tylko gotowe produkty, typu
              ciasteczka, jakies dziwne maki, sojowe papu...

              Wrzucialm kilka fotek z naszego wyjazdu, zapraszam!! I biore sie do roboty, bo
              musze reszte fotek przeskalowac, w atkiej rozdzielczosci nikomu nie wysle sad(
              • gosiaa_p Re: O wszystkim 25.08.04, 12:28
                Yasmin24 ja daję i zupkę i deserek tego samego dnia no i cycusia wink)
                G&M
              • aagnieszka12 Re: O wszystkim 25.08.04, 13:11
                Hej
                yasmin24, nie łam się ja do mojej teściowej to nie mam sił czasem jak coś
                powie to płakać się chce ze śmiechu nie zostawiłabym małej z nią z włąsnej woli
                za nic (jak na raziesmile )
                Jak mąż bierze Oliwkę do nich ,bo niestety mieszkają naprzeciwkosad to ona
                wpada w paranoję i biega po domu zamyka wszystkie okna,bo myśli, że takie
                maleństwo nie potrzebuje świżego powietrza, najchętniej to zubierałąby ją w
                kilo ubranek, żeby czasem nie było jej za zimno no i w ogóle pozjadała
                wszystkie rozumy. A trzeba dodać, że przcuje w przedszkolu z maluszkami(oj
                biedne te dzieciaczki jak opowiada im takie głupotki co mi to nieżle hi,hi) tak
                więc pracuje w przedszkolu a nie umie nawet własnej wnuczki dobrze trzymać na
                rękach tylko ją przydusza sad
                Ale to tyle zażaleń
                Trzymajcie się mamusie i tatusiowie smile my też musimy zacząć podawać Oliwce coś
                więcej niż tylko cycusia, bo głodomorek z niej mały.
                Jeżeli chodzi o kubeczki niekapki wydaje mi się ,że z CANPOLA są niezłe ładne,
                w miarę wygodne i nie drogie,też się ostatnio rozglądałam smile jest taki nie
                przewracający się jeszcze nie wiem jaki kupimy.
                Pozdrawiam was gorąco

                A tu macie zdjęcia mojej gwiazdeczki, a co tam muszę się wam pochwalićsmile

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15193551
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315
                • ankubek Re: O wszystkim 25.08.04, 14:16
                  Yasmin, pięknie wygladacie na tych nowych zdjęciach!Albercik jak widzę też już
                  dobrze siedzi?A Ty w nowej fryzurze bardzo odmieniona, pozytywnie oczywiście,
                  Twoim mężczyznom również należą się komplementy, no chyba ze to te zdjecia
                  takie udanesmile))).

                  Ja też podaję Martynie w jednym dniu zarówno soki jak i zupkę, ale na zmianę z
                  deserkiem, bo nadal bardziej jest(jak to któras pięknie nazwała)od siebie niż
                  do siebie.
                  Dlatego z podziwem przeczytałam o Twojej córci Marzenko, która wcina obiadkiw
                  żłobku.
                  Ja tak się boję zostawić Martynię z nianią, bo oczami wyobraźni widzę moją małą
                  płaczacą z głodu, wiem ...paranoja jakaś.
                  U nas dzisiaj kiepski dzień, bo po wczorajszym szczepieniu nadal stan
                  podgorączkowy, więc marudzenie jest na całego.Na dodatek jutro mój mąż jedzie
                  na dwa dni w delegację - nie znoszę tego!!!Perspektywa samotnych dwóch dni z
                  dziewczynkami nie jest dla mnie wesoła.

                  Lemona - trzymam kciuki za Areczka i życzę zdrówka!

                  aagnieszka12 dobrze, że sie pochwaliłaś Oliwką, bo jest czym, a właściwie kim!
                  Rozkoszna pyzunia!!
                  Nie wiem czy macie podobne odczucia, ale ja gdy ogladam wasze dzieciaczki to
                  mnie taka słodycz ogarnia jakby to same moje znajome czyt. bliskie maleństwa
                  były.

                  Trzymajcie za nas kciuki żeby nam nauka jedzenia lepiej szła, bo jeszcze tylko
                  4 dni nam zostały do rozstaniasad
                  Na dodatek we wtorek będę długo w pracy bo "walne zebranie" nam szefostwo
                  szykuje, normalnie płakać mi się chce.
                  Trzymajcie się mamy z dzieciaczkami.Aneta(Martynka i Agatka 1998)
                  • cloud-ac Re: O wszystkim 25.08.04, 15:51
                    O rany, jaka ja jestem opóźniona! 2 dni i 40 postów, nie mówiąc o urodzinach
                    jollyg... Jeszcze raz Jolu sto lat! (kartka chyba doszła) i wytrwałości.

                    Muszę szybko i krótko pisać bo przed chwilą był wrzask, a za chwilę będzie mega
                    wrzask.

                    Witam kolejną marcową mamę z dzieciątkiem.

                    agul77 - jeśli chodzi o wstydliwy temat to u mnie bez nowości - zero seksu od
                    ... jakiegoś roku, więc nie wiem czy lepiej czy gorzej (po pierwszym dziecku
                    było gorzej, ale doszliśmy do "wprawy")

                    ankubek - trzymam kciuki za twój powrót do pracy bez łez. Jak widzisz dziewczyny
                    sobie z tym poradziły to i my sobie damy radę (jakoś).

                    Od kilku dni mam łzy w oczach gdy karmię Zuzę, bo... w jednej piersi zastój (od
                    dziś - chyba sobie przygniotłam w czasie snu - Zuza od 20-tej z minutami do 3.30
                    spała) a w drugiej pokaleczona brodawka. Już jest trochę lepiej, ale to gojenie
                    trwa od kilku dni. Tak więc tylko moja Zuza ma z tego przyjemność.
                    No i odkąd podaję jej sok, jabłko (zup nie chce więc na chwilę przestałam) to
                    przód i tyłeczek ma odparzony. Staram się jak najszybciej zmieniać pampersy, ale
                    i tak czerwono i kropek pełno. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego jak jej
                    siostra. A u was tj. dzieciaków też tak jest z tymi odparzeniami?

                    A dziś coś jestem nie w sosie - jakoś tak strasznie zmęczona jestem (tylko nie
                    wiem czym). Wczoraj padłam o 20.30, a dziś Sara już mi robiła wariacje przed 6
                    rano. Skąd ona ma tyle energii to ja nie wiem.
                    • asiadeb Re: O wszystkim 25.08.04, 17:00
                      Aga ojoj...biedna jesteś - nie dość że Ty z tymi brodawkami to jeszcze mała z pupcią. Moja Olcia od niedawna przyjmuje cokolwiek "do siebie" z tego co ja jej podaję więc te kupki nie są jeszcze tak drażniące.
                      Gosiu (yasmin) co do kubków niekapków to ja mam z Canpolu i nie narzekam. Chociaż mała chętniej piła ze zwykłego kubka z dziubkiem (nie niekapka) bo wygoda-nie musiała ciągnąć, samo leciało, ale skutki jej picia były opłakane.
                      Pozdrawiam. Asia
                      P.S. Aneto ja też trzymam kciuki.
                      • jollyg do cloud_ac i nie tylko 25.08.04, 17:09
                        Aga, na obolale i popekane brodawki polecam masc bepanthen (mi pomaga i nie
                        trzeba zmywac przed karmieniem) dodatkowo jest tez bardzo dobry na odparzenia
                        pieluszkowe (Hani pomaga smile ). Dziekuje za kartke i zyczenia na forum kiss
                        Buziaki dla Ciebie i Dziewczynek!

                        gosiaa.p Tobie rowniez dziekuje za zyczonka kiss

                        Hania dzis troche marudzi, ale tlumacze sobie to szczepieniem wczorajszym. Spi
                        mi wlasnie drugi raz, zobaczymy jak dlugo wink

                        POgoda dzis dziwna, bo ani kiepska ani dobra hihihi, w kazdym badz razie jestem
                        zmeczona i ide chyba sie polozyc - a tak na prawde, to nie wiem czy dojde, bo
                        juz od pol godziny sie wybieram hihihi.

                        Papa

                        Jolka z Hania
                    • asiadeb Re: O wszystkim 25.08.04, 17:06
                      Odnośnie sporządzania posiłków dla naszych maluszków jest taka fajna strona maluchy.pl/kuchnia_malucha/
                    • ankubek do cloud-ac i nie tylko 25.08.04, 17:43
                      Agata, też polecam bepanthen, tak jak pisze Jola, pomaga brodawkom i dziecku na
                      pupę.U nas narazie spokój z odparzeniami, ale Agacie pomagał tormentiol(chyba
                      dobrze pamiętam)i jest tańszy od bepanthenu.
                      co do bycia w sosie lub nie w sosie, to ja sobie dzisiaj poryczałam , a co, jak
                      nie pomoże to chyba też nie zaszkodzi.Pozdrowionka.A
          • balbina16 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 25.08.04, 16:12
            Nam 01.09 jak najbardziej pasuje i postaramy się przybyć na czs. Choć trzeba
            przyznać, że będzie to dla nas jak na razie najdłuższa wyprawa środkami
            komunikacji publicznejsmile
            Mati po dwóch godzinach walki z opadającymi powiekami poddał się i w końcu
            zasnął, ale ze spaniem w dzień robi się coraz gorzej. Chyba idą zęby...
            My jak dotąd wytrwale tylko cycusiujemy, choć momentami mam wrażenie, że chyba
            mam coraz mniej mleka. Ale Mati nie domaga się większych ilości jedzonka, więc
            chyba mu wystacza. Przybiera też ładnie, ostatnia waga 7850g.
            Tyle od nas i z niecierpliwością czekamy na spotkanie
            Gosia
            • jollyg Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 17:02
              No to data jest: 1 wrzesnia smile (prawie jak do szkoly wink hihihi)
              miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska
              godzina: ??? może 11:00 albo jakos w poblizu, nie wiem jak dojezdza SKM +
              dojscie smile najwyzej bedziecie czekaly na nas (Gdańszczanki)

              robimy liste kto będzie:
              gosiaa.p?
              mamazuzanny
              balbina16
              jollyg
              lemona?
              myfmyf?

              jeszcze kogos pominelam?

              • gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 18:44
                znak zapytania proszę odemnie wykreślić smile) byc może ( jak wam to niebędzie
                przeszkadzać) przyjde z psem czyli niania mojego Mateuszka smile)

                Gosia
              • jollyg Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 19:55
                Juz poprawiam, a godzina moze byc?

                No to data jest: 1 wrzesnia smile (prawie jak do szkoly wink hihihi)
                miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska
                godzina: ??? może 11:00 albo jakos w poblizu, nie wiem jak dojezdza SKM +
                dojscie smile najwyzej bedziecie czekaly na nas (Gdańszczanki)

                robimy liste kto będzie:
                gosiaa.p
                mamazuzanny
                balbina16
                jollyg
                lemona?
                myfmyf?

                jeszcze kogos pominelam?
                • mamazuzanny Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 20:27
                  Proponuję godzinę 12-tą - poprostu wcześniej ciężko mi się wyrobić z moim
                  Zuziakiem (spanie, jedzenie, ubieranie, pakowanie torby plus dojazd).
                  Jollyg - z dworca Gdyni Głównej masz około 10 minut spacerkiem na miejsce
                  naszego spotkania.
                  Teraz trzeba trzymać kciuki żeby pogoda dopisała smile.
                  • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 25.08.04, 22:03
                    Jejku, nie było mnie 2 dni a tu tyle czytania! Wszystkim wam które zyczyły
                    Olence zdrówka serdecznie dziekuje. Na szczescie z mała juz jest dobrze, tzn.
                    ustapiły objawy ale niestety badania wykazały ze miała i nadal ma salmonelle.
                    Tak wiec cała nasza rodzinke czekaja równiez badania i ewent. leczenie. Oli mam
                    ponownie oddac kupy do badania tydzien po zakonczeniu leczenia, zobaczymy czy
                    pozbyła sie tego swinstwa czy nie.
                    Dziewczyny - uczulam was na mycie rak przy kazdym kontakcie z dzieckiem, nie
                    pozwalajcie obcym osobom dotykac waszych dzieci, albo niech koniecznie tez
                    szoruja rece. Ja jestem teraz tak przewrazliwiona na tym punkcie, ze niektórzy
                    patrza na mnie co najmniej ze zdziwieniem. Tak samo każdą zabawke wyparzam,
                    myje albo gotuje przed podaniem małej. Wole dmuchac na zimne niz przechodzic
                    przez tą okropna chorobe jeszcze raz.
                    Jolu - przyjmij spóźnione ale bardzo serdeczne i szczere zyczenia urodzinowe.
                    Trzymam za ciebie kciuki, jestes bardzo dzielna wiec bedzie ok.
                    Lemona- ja tez bym poprosiła zdjecia twojego malucha jesli mozna.
                    Uciekam spac, bo moja Ola robi mi ostatnio pobudki o 6.10. Lezy, gada i wierzga
                    nogami a ja próbuje jeszcze troche podrzemac ale ok. 7.30-8 zaczyna sie juz
                    regularny wrzask bo sie jej nudzi i robi sie spiąca. Ja sie wtedy juz zupełnie
                    rozbudzam, karmie, mała usypia a ja wstaje bo nie moge juz usnąc. I w ten
                    sposób od 6 rano mam praktycznie po spaniu.
                    Poza tym strasznie tesknie za moja starsza pociecha. Dziadkowie wzieli ja na
                    tydzien ze soba na wies. W domu jest bez niej tak cicho i spokojnie ze az
                    dziwnie. Na poczatku sie tym rozkoszowałam ale teraz zaczynam po cichu chlipac
                    do poduszki, strasznie mi jej brakuje. Męzus przezywa dzis mecz Wisła Kraków -
                    Real Madryt, wiec do telewizora mie nie dopusci. A tam, i tak pewnie nic
                    ciekawego nie ma, ide do mojej małej kruszynki.
                    Całuski, Aga.
                  • balbina16 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 22:25
                    Ja tez jestem za 12, bo wcześniej to się na mur beton z Gdańska do Gdyni nie
                    dotelepięsmile
                    I jeszcze mam pytanka:
                    1) czy płaci się za wózek w SKM?
                    2) czy lepiej wysiąść na Wzgórzu czy wGdyni Głównej?
                    Agata, ja na bolące brodawki polecam maść Medeli PureLan 100. REWELACJA!
                    Pozdrawiam
                    Gosia
                    • gosiaa_p Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 25.08.04, 23:38
                      No no spotkanie w samo południe pod Kościołem smile) nic dodać nic ująć. Może
                      jeszce jakis transparent sobie zrobimy co? wink)
                      Gosia najlepiej wysiąść w Gdyni Głownej bo stąd bliziutko i prościutko. Jakby
                      co mogę podać na "wsiakij słuczaj" nr. telefonu smile)
                      Pogoda być musi smile)
                      Dzisiaj podczas spacerku 2x zaskoczył nas deszcz raz na początku a raz jak juz
                      wychodziliśmy z wózkarni ale Matti miał radochę jak pokropił go deszczyk.
                      Ha ha Matti podrywa juz nietylko panie ale też panów wink) Dzisiaj w Rossmanie
                      zaczął się uśmiechac do pana ochroniarza ( nawet przystojny) a ten zareagował.
                      Hmm na psa już podrywałam ale na dziecko jeszcze nie. Może byc ciekawe
                      doświadczenie wink)
                      Miłej nocki
                      Gosia i Mateusz (02.03)
                      • aania79 Pierwszy ząbek 26.08.04, 08:54
                        Budzę się dziś rano obok mojej wspaniałej córeczki, a ona wzięła mojego palca
                        od ręki i zaczęła ssać (zwykle tak robi).Wyczułam pod palcem coś małego i
                        ostrego.Zaglądam a tam mała śliczna jedyneczka na dole!!!!Jest pierwszy ząbek!
                        Mąż też już zdążył zobaczyć przed wyjściem do biura. Nie wiedziałam ,że to taka
                        radość.Naprawdę się cieszę.
                        • ankubek Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 09:22
                          aania gratulacje dla córeńki, tym bardziej, ze chyba dość bezboleśnie jej ten
                          ząbek wyszedł?
                          Aga cieszę się że Ola już sie dobrze czuje, ale szczerze mówiąc przerażona
                          jestem tą salmonellą.Aż tak bardzo to ja do tej pory nie dbałam o to całe
                          wypażanie i mycie wszystkiego, tym bardziej ze Agata ciągle biega do małej i
                          trudno mi ją namawiac do ciągłego mycia rąk.Ale z tego co pisałaś to
                          przeżyliście horror.

                          U nas dzisiaj kiepska noc, z kilkoma karmieniami i postękiwaniami.A ranek
                          rozpoczął się już o 5.30.Jestem padnięta i zła jak ....Teraz Martyna zasnęła,
                          ale już ją muszę poszturchiwać w wózku, bo Agata wymyśliła sobie zabawę w
                          gotowanie, a to się wiąże z używaniem miksera na baterię, chyba wszystko jasne
                          w tym temacie, wrrrrrrrr.

                          Jolu wczoraj nie zdążyłam wyjaśnić co miałam na myśli pisząć że wszystko zależy
                          od Ciebie.Moim zdaniem to Ty masz pełne prawo żeby stawiać warunki i określić
                          zasady waszego związku, dlatego też jesteś górą.No i oczywiście zgadzam się z
                          tym co dziewczyny pisały - jesteś na lepszej pozycji bo masz Hanię.A jak facet
                          nie chce tego przyjąć do wiadomości i zaakceptować to niech spada na drzewo,
                          pomimo tego że łatwe to dla Ciebie nie będzie.Przepraszam Cię, że ujęłam to tak
                          brutalnie, ale czasami tak trzeba.A swoją drogą, gdyby Krzysiek wiedział co my
                          tu na niego piszemy to miałby podstawy sądzic, że jesteśmy bandą czarownicsmile

                          Nas czekają dwa dni bez tatusia, oj nie lubię, bo nawet chwilki wytchnienia nie
                          będzie od dziewczynek.Może chociaż siostra mnie odwiedzi, oby.

                          Troszkę nas się wczoraj zebrało na czacie, ale gdzie reszta ?Pozdrawiam Aneta.
                          • jollyg Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 09:46
                            Aneto, niby jestem gora... Kurcze nie pamietam, ktora z Was wczoraj na czacie
                            spytala mnie o jego najlepsza ceche, co cenie czy cos w tym stylu i wiecie co?
                            jest kilka spraw ale takich blachych, bo przez to, ze mnie zostawil (nas
                            zostawil) to polowa albo wiekszasc cech dobrych poleciala, razem z jego slowami.

                            Dobra, staram sie o nim nie myslec, teraz niech on pomysli o nas. Dzis przyslal
                            mi smsa, ze jego szef jednak nie dal mu ksiazeczki i ze juz nie wie jak z nim
                            gadac i ze jak wieczorem jej nie dostanie to da mi do niego nr tel. smile Oj
                            zrobie raban hihihi

                            Aga Ciesze sie ze z Ola juz lepiej! Trzymamy kciuki za cala rodzinke.

                            Nic to ide na sniadanko, bo Hania zasnela smile

                            Buziaki kiss
                            • yasmin24 Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 10:31
                              Aniu gratulacje dla corci, moj Albert to juz ma 2 pokazne zębiska, ktorymi lubi
                              mame udziabać nie tylko w palec.
                              Albercik dostał wysypki, początkowo mialam nadzieje, ze to wina tej zielonej
                              herbaty od babci sad( ale chyba nie. Dzis rano nowe plamki na buziaczku,
                              wiecobawiam sie najgorszego - alergii na dynię również sad( troszke mnie to
                              podłamało, ale na razie staram się spokojnie do tegopodejść. Dzis mamy
                              szczepienie, weic od razu lekarz obejrzy. Poprzednim razem odporcz wysypki była
                              tez wodnista, zielona kupka, a na razie jest kupka sliczna smile)
                              Dziewczyny, czy któraś z Was spotkała się z tak drastyczna alergia? Dla mneie
                              to dziwne, ale nasz pediatra twierdzi,ze terez to sie coraz czesciej zdarza sad(


                              Jolu, tak obsmarowałysmy wczoraj Krzyska, ze rzeczywiscie niezle z nas
                              czarownice, hihihi smile)

                              Asia i Agata sorry, ale wczoraj mi net w kosmos wywaliło sad( Walczylam pol
                              godziny i tylko na chwile mi sie właczył. A dzis rano okazalo sie,. ze mamay
                              ryter zrestartwoany, chyba nam sie ktos wlamal, ale na szczecie bez rzadnych
                              szkod. Dzis juz necik dziala smile
                              • cloud-ac Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 12:38
                                aaniu - gratulacje! teraz tylko czekać Twojego pierwszego krzyku (żartuję)

                                agagacek - wcale ci się nie dziwię, że jesteś przewrażliwiona. Dobrze, że z Olą
                                jest już dobrze i wszystko już wyjaśnione. A z tym myciem rąk to masz rację. Mi
                                tak zostało po szpitalu i zawsze je myję zanim się do niej "zabiorę".

                                yasmin - chyba faktycznie byłaś w kosmosie, bo za długo to trwało wink

                                Wszystkim wam dziękuję za rady na bolące piersi. Wczoraj w nocy "wstawiłam" cyc
                                do gara z ciepłą wodą i trochę mniej bolało, a od rana Zuza mi przynosi ulgę
                                (karmiłyście kiedyś w pozycji "spod pachy"? a mój ślubny dziś zapytał co ja
                                robię, że niby dziecku krzywdę i tak się nie karmi - on to się zna na
                                wszystkim). Prawie wszystko już ściągnęła, kapucha nie będzie potrzebna smile A
                                maści bepanthen akurat nie miałam, ale pokarmem smarowałam i pomogło.
                                No i pleśniawki powróciły. Dziś cała banda. "Fioletowa paszcza" dostała jeszcze
                                coś chyba Flucamid czy coś takiego (nie wiem, bo mężulek wziął receptę), no i
                                mam nadzieję że to w końcu pomoże. Ale jest cudna w tym kolorku wink

                                O, listonosz przyniósł jakąś "przesyłkę reklamową" z Gerbera '1 - Przeczytaj to
                                Mamo'. Później to zrobię - jakaś książeczka, cienka.

                                Co to ja jeszcze chciałam skrobnąć?
                                Nie wiem, wyleciało w kosmos.

                                Mam w domu ufoludka - kupiłam Sarze lentilki i akurat zielonym się wysmarowała.
                                Cudnie wygląda. Jedna zielona, druga fioletowa. Takiej rasy jeszcze nie było na
                                ziemi, hihi.
                                --
                                Pozdrawiam
                                Aga mama Sary(12.02.02) i Zuzi(23.03.04)
                        • kabr4 Re: Pierwszy ząbek 26.08.04, 11:46
                          Gratuluję dzielnej córci, chyba nic nie marudziła na ten ząbek, że tak
                          niespodziewanie go znalazłaś. My czekamy na ząbek, ale póki co nic nie widz\ać
                          i nic nie czuć, a Bartek namiętnie wszytsko wkłada do swojej buźki. Całuski
                          Paa!!
                          Kasia
                      • jollyg Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 26.08.04, 09:55
                        No to data jest: 1 wrzesnia smile (prawie jak do szkoly wink hihihi)
                        miejsce: przy Kościele, ul. Świętojańska
                        godzina: 12:00

                        kto będzie:
                        gosiaa.p
                        mamazuzanny
                        balbina16
                        jollyg
                        lemona?
                        myfmyf?
                        • yasmin24 Jedzonko dla maluchów 26.08.04, 10:36
                          Któras z dziewczyn podawal link do strony z przepisami, wiec moge go zdublowac
                          Ale udalo mi sie wczoraj wyszperac 2 stronki
                          maluchy.pl/kuchnia_malucha/
                          www.dzieckook.pl/kuchnia/index.php3?name=welcome
                          i sciagnelam e-book z przespisami, super sprawa dla mam, ktore beda maluchom
                          gotowaly
                          • mstrus1 O wszystkim 26.08.04, 11:39
                            Dziewczyny ależ Wy macie tępo pisania - ja jestem w pracy i tylko pobieżnie
                            mogę poczytać to co piszecie ale wydrukuję sobie i jak maleńka zaśnie to sobie
                            wieczorem poczytam.
                            Dla mam które mają problemy z nauczeniem skarbów butli - bywało i u mnie tak że
                            moja kruszynka płakała i ja razem z nią - bo ona nie chciała butli a mi serce
                            się kroiło bo wiedziałam że muszę ją nauczyć - ale udało się - próbujcie
                            różnych sposobów - na moją córcię poskutkowało - podgrzanie smoczka -
                            przeczytałam że jeśli smoczek od butelki będzie miał temperaturę zblizoną do
                            cyca to dziecko łatwiej załapie i w naszym przypadku poskutkowało - przez około
                            2 tyg podgrzewałam smoczek a teraz już nie bo idą zęby i najlepiej jak wszystko
                            co idzie do buzi jest chłodne.
                            • mstrus1 Re: O wszystkim 26.08.04, 11:45
                              Acha jeszcze chciałam Wam powiedzieć że jak podgrzałam smoczek od butli to
                              maleńska nie płakała i od razu załapała.
                              Apropo pracy - to ja bardzo tęsknię za moją niunią i niestety sądzę że ona też
                              nie najlepiej tą rozłąkę znosi bo zęby że idą to swoją drogą ale ona jest
                              ostatnio całymi dniami marudna a jak ja wrócę do domu około 16 stej to jak
                              dorwie się do cyca to 0,5 godziny (a wcześniej 3 do 5 minut i miała dość).
                              Mi jest przykro że muszę pracować i już przeżywać rozłąkę z moją córcią.
                              Majka
                            • balbina16 Re: O wszystkim 26.08.04, 15:28
                              No to my już po spacerku, pogoda u nas dziś taka w kratkę: trochę słonka, trochę
                              deszczu. Mati nawet sporo pospał, co ostatnio w dzień jest nie lada wyczynem.
                              Tak więć mogłam skończyć czytać książkę i jeszcze osa zdążyła mnie użądlić, brr.
                              A teraz po "przeczytaniu" codziennej prasy Mati turla się sobie, ja gotuję
                              obiadek i siedzę sobie w necie. No a juz jutro do Mikołajek! Oby tylko pogoda
                              dopisała! A może któraś z Was będzie też spędzać ten weekend w Mikołajkach, może
                              się spotkamy?
                              Pa,
                              Gosia
                              P.S. gosiaa_p to ja poproszę ten numer telefonu, tak na wszelki wypadek.
                              • aania79 Re: pierwszy ząbek 26.08.04, 15:48
                                Dziekuję za gratulacje, rzeczywiście to bardzo dziwne, że tak łatwo to moja
                                Zuzia przechodzi -nic tylko się cieszyć.No może ostatnio częściej się budzi w
                                nocy.
                                balbina: ech Mikołajki...zazdroszczę
                              • gosiaa_p do Balbina16 26.08.04, 17:06
                                to poproszę o adresik to prześle smile) mój adres to gosiaa_p@poczta.onet.pl.
                                Życzę miłego pobytu w Mikołajkach
                                Gosia
                        • kabr4 Re: Spotkanie Trojmiejskich Mam 1.09.2004r. 26.08.04, 11:09
                          Zazdroszczę Wam tego spotkania. Zróbcie wspólne zdjęcie mam i dzieciaczków i
                          umieście na "Zobaczcie". Dobrej zabawy wam życzę. Pa!!!
                          Kasia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 17:35
      Dziewczyny,
      jakie macie duze kojce? mam mozliwosc odkupienia od kolezanki 90 x 100 za 200
      zl. Kupowac?
      Pozdrawiam,
      • gosiaa_p do magdawe 26.08.04, 17:54
        jeśli jest to "markowy" kojec i niezniszczony to można kupić, w Chicco mały
        kojec kosztuje ok 300 zl. a ja za podobny Chicco ( duży- nówka ) płaciłam
        250zł kupione na Allegro. Mąż widział w carrefourze jakiejśc nieznanej firmy za
        ok. 200 zł.
        Pozdrawiam
        Gosia i Mateusz (02.03)
        • iwo_72 Roznosci 26.08.04, 18:18
          co do kojca to chyba warto. 200 pln to chyba dobra cena, ale zalezy od stanu
          kojca.

          my jeszcze w gorach. Pogoda OK.dzisiaj pierogi ruskie na obiad...mniam.

          dziewczyny wczoraj padlam o 21 i na czata sie nie obudzilam ;-(((((((((

          Ktos podjał temat seksu. u nas kiepsko...ja po prostu przy tych nieprzespanych
          nocach z malgosia nie mam ochoty na zarywanie nocek z tego powodu. Ale i tak
          juz powoli ostatnio troszke sie poprawiaja nocki to i ochoty wiecej. Nadal mam
          jeszcze pewien dyskomfort. Wydaje mi sie ze mnie troszke zle zszyli...musze
          pogadac z moja pania gin.

          Dziewczyny nadal mam prosbe o wszelkie info na temat przyrosnietego
          jezyczka...jesli ktoras z was cos wie to bede wdzieczna.

          Aania gratulacje zabkowe!!!!!!!!!U nas nadal pustka chociaz marudzenie i
          slinienie jest na potege.

          W poniedzialek wracam do \w-wy wiec czesciej bede zagladac!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 17:41
      Jagoda dzisiaj potwornie marudna. Chyba nie wytrzymam i dam jej sztuczne mleko.
      Czy ona jest glodna? sad(( Mam dola.sad((
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 18:10
        Hej babeczkismile
        Nie było mnie wieki i do czytania...70 postów!!! Żal mi że nie mogę być z wami
        częściej, mam nadzieję że o mnie nie zapominacie...
        Jolu, wszystkiego naj, naj, naj (wiem, że spóźnione, ale szczere!) z okazji
        urodzin, oby Hania zdrowo rosła i wszystko w życiu układało się po twojej myśli.
        Ania-gratuluję ząbka córci!
        Nania nadal na cycusiu, ale próbuje kleiku i kaszki malinowej (jej ulubiona) po
        parę łyżeczek - idzie jej to super.
        Dałam jej bebiczka w butli - tak na próbę, jakby co-i nie wiedziałą o co memusi
        biega, myślała że to nowa zabawka.
        Ząbków nadal nie widać, a jej ulubiona rozrywka to podnoszenie głowy "do
        siadania" czepiając się tego co akurat pod ręką, często są to moje włosy lub
        usta!!Zaczęłą się bać obcych i tych których dawno nie widziała, choć dotąd byłą
        towarzyska.
        Ni i najważniejsza i najprzyjemniejsza umiejętność - Hania śmieje sią w głos -
        kocham to!
        Pozdrawiam was kobitki, pa
        ola i hania - moje szczęście
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 18:28
          Jestem już dzisiaj wykończona, ale jakoś się trzymam, no bo jakie mam wyjscie?

          magdawe, skąd ja znam to myślenie - a może ona jest głodna?smile

          Jeszcze całkiem niedawno pisałam, że Martynia całkiem dobrze radzi sobie z
          butelką i jedzeniem z łyżeczki, a tu od 2 dni KATASTROFA.Butelkę odstawiła
          zupełnie, bez względu na zawartość, a z łyżeczką była dzisiaj walka, kto
          silniejszy mama czy Martynia.Podłamałam się, bo zostały nam 3 dni na naukę.

          Ja opijam się herbatką hippa na pokarm, bo może uda się ściągać moje mleko, ale
          już mi się "ulewa" tą herbatką, a efektów jakoś nie widzę.Może znacie jakiś
          inny sposób, oprócz karmi bo to za dużo kalorii.
          Wiecie co moje maleństwo potrafi robić?Głaszcze mnie po twarzy i głośno się z
          tego śmieje, fantastyczne!!P_ozdrawiam Was.A.
          • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 19:10
            A ja dzisiaj kupilam Humane 2 i dalam malej spróbowac. I o dziwo lyknela, bo do
            tej pory z butli to tylko soczek pila. Spróbowalam i ja tego mleka, naprawde
            podobne do cycusiowego i nie smierdzi tak jak bebilon i bebiko. ta humane to
            poradzila mi sasiadka, która tez wychowuje cycusiowego diabelka. Mam nadzieje,
            ze z dnia na dzien bedzie lepiej z ta butla, bo jak widze róznie to bywa. Jak
            na razie to 1.09 ide do lekarza przedluzyc opieke.

            Aniu gratuluje zabka, u nas juz drugi wyszedl.

            Moja ryksa do godziny 16-ej przespala 3,5 godz w dwóch turach, a teraz sie
            wscieka, bo chce zebym ja nosila. W ogóle ostatnio zadna pozycja jej nie
            pasuje,nawet jak je, to jednoczesnie siada. Jak posadze na kolana, to staje na
            nogi, jak stoi, to sie wygina w parabole itd. Marze o tym, zeby juz sama
            siedziala, bo moze sie w koncu zajmie czyms chwile. W przyszlym tygodniu
            koniecznie musze kupic spacerówke, bo Nicole nie chce lezec, jak nie spi.

            Pozdrawiam.
            • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 19:28
              Moja Zuzia już śpi (okropnie marudna dzisiaj była). Byłyśmy na szczepieniu i na
              ważeniu: 6300 gr - oto najnowszy wynik smile. Pozatym umieściłam zdjęcia Zuzi ze
              chrzcin, oto link jakby ktoś chciał obejrzeć:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=15212319
              Aniu gratuluję pierwszego ząbka, ja codziennie sprawdzam i nic jak narazie, ale
              gryzienie i odgłosy temu towarzyszące wzmagają się z dnia na dzień.


              Jestem tak zmęczona że już nie mam głowy do dalszego pisania....
              pa
              Ania
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 21:05
      Cześć!
      Dzisiaj bylismy na usg bioderek- wszystko ok, nie trzeba juz więcej
      kontrolować smile.
      Przy okazji zważyliśmy Kubę- 7500g! Przez ostatnie 3 tyg. przybrał 700g. Czy to
      nie za dużo? Ja jestem chyba przewrażliwiona jeśli chodzi o utuczenie dzidzi,
      bo moja mama ma trochę takie zapędy (moja siostra miała w dzieciństwie nadwagę,
      z którą zresztą jeszcze troszke walczy). No nic, poczekam do następnego
      szczepienia i zobaczymy...w razie czego spytam pediatrę.
      Uciekam na karmienie!
      Basia
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.08.04, 21:50
        Czesc, to znowu ja wink

        ola2004 dzieki za zyczonka kisskiss
        Aniu, z tego wszystkiego zapomnialam w ostatnim posice gratulowac zabka smile
        wiec teraz gratuluje. Hania nadal bezzebna, oby tez zabkowala bezbolesnie.

        U nas bez zmian wlasciwie, poza tym, ze jak to zwykle po szczepieniu 3 dni
        przesypia. Wiec wlasciwie tylko je i spi smile jutro mija 3cia doba i zacznie znow
        marudzic hihihi wink

        POzdrawiam
        • yasmin24 Trzeci ząbek... 26.08.04, 22:07
          Basiu, spokojnie, nie ma co sie martwic, ze przekarmisz Kubusia, niech rosnie
          chlopak. A i tak jak zacznie raczkowac i chodzic od razu faldki znikaja ( ja
          mam przynajmniej taka nadzieje).

          Bylismy dzis na szczepieniu i pan doktor stwierdzil, ze jedynka gorna na
          wierzchu, a druga potrzebuje dosłownie kilku dni. Uhmmm wcale mnie tym nie
          ucieszył, bo Albert gryzie mnie jak szalony, niestety podczas karmienia
          również sad( a to baaardzo boli.
          Waga mojej kruszynki 8400, troche kręgosłup juz mi siada. A apetyt bardzooo mu
          dopisuje. Zapytalam pediatre o kaszke ( ktoras miala dylematy od jakiej zaczac)
          i polecil na poczatek kaszke ryzowa, na wodzie, a po 2 tygodniach mleczno-
          ryzowa. Posłucham go, i jutro kupie bobovite, chyba z jabłuszkiem smile)
          Dzis zakupilam, kubek niekapek canpol z serii balonik. Bardzo jest fajniutki,
          moze tez sluzyc jako buteka, ze smoczkami aventu!! Jutro przetestujemy picie z
          dziubeczka...

          A wracajac do zębów, to wg pediatry gorne jedynki sa gorsze do wyjscia, ale jak
          tylko sie przebija przez dziasla to z dnia na dzien jest poprawa u dziecka. No
          i niestety ponoc dzieci wczesniej ząbkójące przechodzą to gorzej. Co oczywisćie
          nei jest żadną reguła, bo jak wiadomo każde dziecko jest inne smile)
          • jollyg do agagacek 26.08.04, 22:47
            jestem sobie na czacie, czekam na Marcoweczki, pisze do siebie no i wlazlam na
            www.biust.pl i sie zagapilam, a jak Ciebie zauwazylam, to enter polecial
            jak juz poszlas sad
            i znow sama siedze hihihi
            • myfmyf Re: do agagacek 27.08.04, 02:11
              Jolu , daj mi proszę linka do tego czata i powiedz kiedy można z Wami tam
              pogadać ?
              Ja jestem wiecznie zalatana , często przeczytam Wasze posty , ale już napisać
              nic to niezdążam
              Kojec po moich starszych dzieciach juz sprzedałam , bo go nie lubiły , a mi
              zawalał pół kuchni
              Tymonek lubi leżeć na wielkiej kołdrze (2x2m ) z naszej sypialni wywleczonej na
              koc na dywanie w pokoju dzieci . Turla się tam i patrzy co dzieci robią . Moja
              córeczka wprost szaleje za Tymusiem . Zaskakuje mnie tym na każdym kroku .
              Nigdy nie chciała żadnej lalki , nie bawiła się lalkami i już . A Małego
              zagłaskałaby, jak roczne dziecko szczeniaczka wink Ciągle się pyta czy może
              poleżeć z Tymusiem , czy może mu " podyndać " ( zabawka przed buźką) . Bardzo
              mnie to cieszy , a Tymuś aż pieje jak Marysia się nad nim pochyla . Muszę
              oczywiście nadzorować tą współna zabawę bo niespełna pięcioletnia główka miewa
              wspaniałe pomysły smile

              Mój synek nie chce jeść nic z łyżeczki sad Nie otwiera nawet buźki. Próbowałam
              go zagadac , a jak już otworzy buzę to coś przemycić , ale wtedy wypluwa .
              Dzis wyciągał rączki do ziemniaków przy obiedzie .Dałam mu pogniecionego
              widelcem ziemniaczka i pierwszy raz fakktycznie zjadł coś smile bo wcześniej to
              tylko lizał wink

              Jeśli chodzi o wagę , to Tymoniu przekroczył juz 9 kg z 10 dni temu . Też jest
              grubaskiem . Ale ja się nie martwię . Córeczka na roczek była jeszcze bardzo
              grubiutka , a 6 mies . później zeberka jej było widac na pleckach . Wszystko
              zgubia jak zaczną biegac , nie przejmujcie się

              Zaspiam już na siedząco
              Paaa
              ola
              • mstrus1 marzec 2004 27.08.04, 09:00
                Gratuluję pierwszego ząbka - my cały czas czekamy.
                Wczoraj mój mąż był z naszą córcią na szczepieniu - waga 7000g i 68cm (ur.
                07.03.04r.) a mi się wydaje że ona jest już taka ciężka.
                Bardzo się cieszę że dzisiaj piątek i jutro nie muszę iść do pracy nareszcie
                spędzę cały dzień z moim skarbem - ależ ja za nią tęsknię - powiem Wam że jak
                siedzę w pracy to wydaje mi się że nikt nie będzie się potrafił niunią moją
                zająć tak jak to robiłam ja - mimo że jej tato mówi że je i śpi - no przez te
                zęby to ostatnio bardzo marudzi - ale niestety ja nie mogę sobie pozwolić na to
                żeby nie pracować - te cholerne kredyty - jakie życie by było piękne gdybyśmy
                nie mieli problemów finansowych -ale dosyć tego nażekania trzeba się cieszyć że
                jest robota. Muszę tak sobie tłumaczyć bo już całkiem bym się załamała. ALe
                super że jest już piątek - niech ten dzień szybciej mija żebym już mogła pobiec
                do mojego skarba - a z ciekawostek nie działa u nas winda i na 7 piętro od
                wczoraj od rana musimy wchodzić - wczoraj wieczorem żeby pójść na spacer
                znosiliśmy wózek - zostawiliśmy go w garażu i mam nadzieję że go nie ukradną.
                • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 09:50
                  Cześć dziewczynki.

                  mamozuzanny - Zuzka prześliczna w tej sukni (ale to bajer)! Udane masz dzięcię.

                  myfmyf - pozwoliłam sobie i wysłałam ci na priv gazetowy, a z tą łyżeczką to się
                  nie przejmuj, kiedyś "załapie" - moja też nie otwiera buźki - muszę "odstawiać"
                  samoloty, wagoniki, itp. itd. i buch do paszczy jak się śmieje (i też wypluwa
                  czasami), inaczej nie ma możliwości żeby to podać

                  baszaj - to super, że Kuba przybiera na wadze i nie ma co się przejmować
                  "utuczeniem", takie maluchy mają takie słodkie, mięciutkie i pulchne być i na
                  pewno za 2 lata jak będzie ganiał to będziesz się martwić "jaki on chudy! gdzie
                  te czasy jak był taki pulchniutki..."

                  yasmin - Twój Albert to chyba najbardziej "zębiasty" z marcowych dzieciaczków; z
                  tym gryzieniem to Ci nie zazdroszczę... i współczuję


                  jollyg - a Ty znowu na biustach...

                  mstrus - ja jużtęsknię za moją Zuzą, że ją zostawię za 3 tyg. z nianią;
                  współczuję ci tego 7 piętra (może na Olimpiadę Pekin 2008 się załapiesz?smile)

                  A ja jestem (chyba) po bolączkach. Niestety nie obeszło się bez moczenia w
                  garze, kapuchy, odciągania, masowania; dziś boli ale to chyba od tych masaży.
                  Wczoraj byłam zmęczona tymi masażami i padłam, choć okroooooopnie chciałam na
                  czata. Może dziś...

                  Idę zobaczyć jak tam Korzeniowski.
                  • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:31
                    Spróbuje cos napisac chociaz jedna reka własnie lulam mała w wózku, bo z cyca
                    leci i mała sie drze.
                    Yollyg - jakos nie mogłysmy sie namierzyc wczoraj na czacie, szkoda, ale moze
                    dzisiaj sie nas zbierze wiecejsmile A tak z ciekawosci - co cie interesuje na
                    biustach, bo ja tez bym chetnie poprawiła wygląd mojego.
                    U mojej Oli zabków jeszcze ani widu ani słychu, codziennie stukam łyczeczka po
                    dziąsełku ale niestety nic. A gryzie wszystko niesamowicie.
                    Jedyny plus z jej salmonellozy, to to ze przez prawie 2 tyg. musiałam jej
                    podawac lekarstwo 2 x dziennie łyzeczka i teraz slicznie juz otwiera pyszczek
                    i połyka z łyzeczki. Przyda sie ta umiejetnosc bo niedługo konczymy 6 m-cy i
                    włacze jej jakies pierwsze zupki/deserki/soczki .
                    Cloud-ac dobrze ze juz po bólu, wiem co to znaczy zastój, bo tez to kiedys
                    przechodziłam, na szczescie mała mi wszystko ściagneła w ciagu 2 dni.
                    Za to ja sie zmagam z rwą kulszową - straszny ból!
                    No nie dam rady wiecej pisac bo mała daje czadu w wózku i musze chyba pojezdzic
                    po mieszkaniu. Zeby sie tylko nie przyzwyczaiła za bardzo...
                    To do wieczora.
                    • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:47
                      hihihi, nie chce nic zmieniac w swoim biuscie (no moze bym ciut zmniejszyla, bo
                      nie lubie jak faceci tylko to we mnie dostrzegaja hahaha - nadmienie iz obecnie
                      nosze 80F i to tak ledwo ledwo sie pakuje hehehe)

                      na stronach:
                      www.biust.pl
                      intymna.pl
                      www.avocado.com.pl
                      ogladam sobie bielizne (biustonosze, gatki, koszulki itp.)
                      Jakos nie "kreca" mnie biusty wink

                      Co do zastoju, to ledwie cloud_ac sobie z tym poradzila, to wlasnie ja sie
                      nabawilam, co gorsza nie mam lazienki (bo w remoncie) i co, mam wsadzac piers
                      do zlewu w kuchni? zeby inni popatrzyli jak to sie robi (np. moj brat czy tata
                      hahaha wink)

                      Dobra koncze, ide zobaczyc jak Hania spi smile Pewnie do zobaczenia na czacie.
                  • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 11:41
                    Aniu Zuzanka wygląda na tych zdjeciach jak mała królewna smile))
                    Dziewczyny a co ja mam powiedzieć odnośnie wagi mojego "maluszka" wink) Matti jak
                    go trzymam na łapkach to czuję, że 10 przekroczył smile) Słodki ciężarek a mamusi
                    kręgosłup siada. Dobrze, że go nieprzyzwyczajałam do noszenia smile)
                    No cóż łyżeczką to Matti je chętnie aż się dziwię i wodę z butelki pije lepiej
                    niżli z kubka niekapka smile)
                    Wczoraj Dzidziun się na mnie obraził. Przez chwilę trzymałam koleżnki córcię (
                    7,5 kg jakie to "piórko") leżał sobie spokojnie w wózeczku ale jak zobaczył
                    Matyldę na moich łapkach to wrzask momentalnie na całego Geanta wink) Musiałam
                    też go wziąć na łapki bo chyba by zemną do końca życia niegadał wink) A koleżanka
                    chciała tylko spakować zakupy ehhh te małe tyranki.
                    Coś ostanio nocki mamy "brzydkie". Jak przesypiał już ładnie cała od 20.30 do 6
                    rano tak teraz budzi się w połowie. Może to oznaka, że zaczynają iść mu ząbki?
                    bo i też się znowu zaczął ślinić, łapli w buzi i ciut marudny. Oooooo słyszę
                    jakieś pojękiwania z sypialni chyba się zbudził. Lecę sprawdzić co tam w
                    gaciach i mykamy na spacerek póki pogoda ładna smile)
                    Pozdrawiamy
                    Gosia I Mateusz (02.03)
                    • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 12:29
                      Witajcie kochane,Gosiu twój Mati to jak mój Adrianek klocuśsmile)Mi też kręgosłup
                      daje już znak o sobie,ale może wytrzyma chociaż do raczkowania o ile wogóle
                      nasze grubaski będą raczkować bo Adrian nie za bardzo lubi na brzuszkusmile)Mam
                      pytanie do Was trochę inne czy macie już miesiączkę bo ja nie i zastanawiam sie
                      czy tak może być czy raczej nie powinno?oczywiście idę niedługo do gina to będę
                      wiedzieć,ale chciałam Was zapytać co o tym wiecie.Poza tym synek też ma trzy
                      ząbki i chyba przez nie ostatnio budzi się w nocy i nie może usnąć.Nie wiem co
                      ze spotkaniem Warszawianek wszystko utkwiło w martwym punkcie?Pozdrawiam!
                      p.s:Jola jak czytam niektóre Twoje posty to mam łzy w oczach ze śmiechu smile))
                      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 13:44
                        jollyg współczuję zastoju - ja jak miałam zastój to ogrzewałam piersi przed
                        karmieniem w ten sposób że ogrzewałam pieluchę lub ręcznik żelazkiem i tak
                        około 7-10 okładów aż wystygną i nawet w trakcie karmienia też tylko wtedy ktoś
                        musi Ci je podawać. a po karmieniu kapusta z lodówki (ja na chwilę wkładałam
                        liście do zamrażarki) i stłuczona tłuczkiem do mięsa.
                        Ależ ja tęsknię za moim skarbem - ja chcę do domu!!!!!!- jeszcze tylko 1,5
                        godziny.
                        Majka
                        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 14:48
                          aania gratuluję bezbolesnego ząbkowania, moja Olcia wczoraj marudna i dziś bardzo marudna. Dopiero co usnęła i mam chwilę aby pisać. Myślę że to już ząbki chociaz nie ma obrzmiałych dziąsełek ale uspokaja się jak posmaruję jej żelem na ząbkowanie.
                          Mamazuzanny piękną masz córeczkę a w tej sukienusi to faktycznie jak królewna.
                          Myfmyf nie przejmuj się, że nie chce jeść z łyżeczki, z Olcią walczyłam 3 tygodnie zanim załapała o co chodzi a i tak ( podobnie jak cloud_ac) podczas karmienia zagaduję i zabawiam.
                          Monjar ja też jeszcze nie mam miesiączki chociaż ostatnio coś tak czuję w sobie,że to już blisko.
                          Aga mam nadzieję, że obejdzie się bez lekarza.
                          Pozdrawiam. Asia
                        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.08.04, 14:50
                          monjar6 u mnie tez się jeszce niepojawiła ale ponoć to jest tak, że dopóki
                          karmisz piersią to masz wolne smile) ale zajść w kolejną ciążę możne ehhhhh,
                          szczerze mówiąc niemertwię się tym nrakiem wink) optymalne byłoby niemieć dopóki
                          mały łazi w papersach no bo potem ty zaczniesz sobie kupować "pampersy" i
                          bedzie to pojedyńczy wydatek wink)
                          Nikogo na czacie sad( a ja wieczorami niemogę bo chłop siedzi przy kompie i
                          dostęp mam tylko wtedy gdy se pojedzie w delegację ( chyba go namówię wink).
                          Jolka współczuję sama miałam tylko raz w szpitalu. Ja to chyba jestem
                          szczęściarą jak twierdzi moja ciociano bo w ciąży żadnych sensacji ( ponoć to
                          było "nieprzyzwoite"wink żadnych sensacji piersiowych a i dzidzia spokojna smile)
                          Mati pospał mi chyba 15 minut eeeeee teraz się obusził i gada do piłki jak
                          niewrzeszczy to niech se leży smile)

                          Gosia I Mateusz (02.03)

                          Ps. Ja tu z wami a mi tam zupka z gara "wyszła na spacerek" co to jest nałóg wink)
    • mmagaa czy mogę?? 27.08.04, 15:22
      Cześć Wam. My się jeszcze nie znamy, ponieważ nie korzystałam z tego forum
      (korzystałam z innego)ale pocztałam was trochę i tak jakoś miło się mi zrobiło
      więc mam zapytanie.
      Czy mogę się do was przyłączyć???
      Jestem mamą uroczej Jagody (05.03.2004).
      Wiem że wszystkie już się świetnie znacie, ale może przyjmniecie mnie do tego
      grona??
      Pozdrawiam
      • gosiaa_p Re: czy mogę?? 27.08.04, 15:32
        Witaj kolejna mamusiu smile) za jakiś czas ty też będziesz nas świetnie znała smile)
        Hej dziewczyny jak to miło, że komuś miło jak nas pocztał smile) tzn., że nie
        jesteśny takie ....hmmm jakby to powiedzieć ? Brak mi słów wink) a już wiem takie
        ponure i bez humoru smile))
        Pozdrowionka

        Gosia I Mateusz (02.03)

        Ps. A zupka dalej uskutecznia sobie spacerki hahaha
        • asiadeb Re: czy mogę?? 27.08.04, 15:45
          oczywiście, że możesz i witamy.
          Asia
          • ankubek Re: czy mogę?? 27.08.04, 16:48
            ja też witam nową mamę z Jagódką!
            Wreszcie mam chwilę żeby coś napisać, rano pogadałyśmy chwilę z Jolą i od
            tamtej pory były balety na całego.
            Dobrze że nie tylko u mnie bo byłabym niepocieszona, tylko nie wiem czy też
            mogę zwalić winę na zęby?A niech tam , może to zęby.
            Dziewczyny, nie zazdroszczę Wam tych 10 ukochanych kilogramów, moje 6 z małym
            haczykiem daje mi się w kość, a co Wy macie powiedzieć?

            Jola, ale był odzew w związku z biustami, cosmile

            mstrus, jak piszesz o tesknocie za maleństwem to mnie ciarki po plecach
            przechodza, jasny gwint z tymi naszymi robotami!
            Ja też "wiem", że nikt się tak nie zajmie moją kruszynką jak ja.

            Cieszcie się, że nie macie jeszcze miesiączki, faktycznie można nie miec przez
            cały czas kiedy sie karmi.Ja dostałam juz po 2,5 miesiaca po porodzie,
            zgroza.Na dodatek bardzo obfite teraz mam, ale na plus, że bezbolesne, a
            wcześniej było kiepsko.A w ciążę można zajść nawet nie mając jeszcze okresu,
            więc bez szaleństw dziewczyny, chyba, że chcecie mieć małą różnicę wieku, to do
            roboty!smile
            Uciekam, bo mała już się kręci, pa.

            • marzenawl Re: czy mogę?? 27.08.04, 20:25
              witamy nową mamusię--mamy córeczki rówieśniczki!
              ale super,że już weekend-spędzę pełne 2 dni z moją małą, tydzień w żłobku minął
              bez sensacji-no raz paniom kupa uciekła z pieluchy, ale to wszystko, podobno
              mała jest b. grzeczna-póki co niewiele im śpi, trochę ja poobserwowałam wczoraj
              jak sie bawi-raz ją zawołałam-uśmiechnęła sie i wróciła do zabawek, a dzieciaki
              super-biegną do niej jak tylko wchodzimy i zabawiają małą, więc sobie myślę, że
              fajnie tym dzieciaczkom co mają starsze rodzeństwo;
              z tym żłobkiem miała być przejściówka ale zostajemy póki co jest super;
              a z tym okresem-to ostatnio mam jakies schizy że moge być w ciąży.... chyba
              sobie test kupię, bo jak sie przekonam-okresu moge jeszcze długo nie dostać...
              • mamazuzanny Re: czy mogę?? 27.08.04, 20:42

                Ja też witam nową mamę z maleństwem.

                Dzisiaj byłam w H&M w Gdańsku, bo tyle się nasłuchałam o tych rewelacyjnych
                obniżkach co są, więc chciałam sprawdzić czy faktycznie coś ciekawego jest.
                Głównie mnie interesowały ciuszki dziecięce, niestety wszystko przebrane do
                tego przecenione rzeczy były takie jakieś... nie najfajniejsze. Szperałam długo
                i nic dla Zuzi nie wybrałam sad z tych przecen, bo parę rzeczy które mi się
                podobały były malutkie na rozmiar 62. Za to kupiłam po normalnych cenach już,
                różowe spodenki z różową w kwiatki bluzeczką - cudo - razem 40 zl. Czy któraś z
                Was też ostatnio robiła zakupy w H&M?

                Ja też okresu jeszcze nie mam i wcale za nim nie tęsknię smile

                asiadeb, gosia_p, cloud-ac - dziękuję za miłe słowa o Zuzi smile)

                pozdrowionka,
                Ania
                • jollyg Re: czy mogę?? 27.08.04, 21:37
                  Mamazuzanny, musze sie przejsc zobaczyc do H&M obu i zobaczymy smile moze cos
                  wydlubie.

                  mmagaa - rowniez witam nowa mame z Jagodka smile o ile dobrze zapamietalam

                  mstrus1, dzieki za porady, jakos nigdy nie kupie sobie tej kapusty, zawsze
                  zapominam i tylko ciepla woda sobie radze, bo pieluch nikt mi nie poda, musze
                  sobie sama radzic.

                  monjar6, to dobrze, ze masz lzy w oczach ze smiechu hihihi, o to chodzi, zeby
                  nie tylko sie zalamywac, ale zeby wszystko obracac w humor smile

                  Co do miesiaczki, to nie mam. MOja gina tez mowila, ze poki karmie, to moge nie
                  miec smile Kolezanka nie miala ponad rok, nie wiem czy juz ma (teraz jej cora ma
                  18 miesiecy i od 5 juz nie je cycusia)

                  POzdrawiam i dalej siedze na czacie czekajac na kogos smile

                  Jolka z Hania
                  • myfmyf Re: czy mogę?? 27.08.04, 23:49
                    Witam nową mamę i Jagódkę smile

                    Ja jestem "H&M - maniaczką" wink
                    Wyprzedaż 50 % na rzeczy przecenione juz wcześniej o 50 % zaczęła się już
                    trydzień temu . W zeszły weekend było na prawdę w czym wybierać . Jak wiecie ,
                    ja mam trójkę dzieci , więc sporo tego idzie .
                    Kupiłam juz parę rzeczy na przyszłe lato - bluzeczki , spodenki i ogrodniczki z
                    kolekcji Snoopy i Puchatek po 6,45 do 9,90 . Nie zepsują się w szafie. Jedynie
                    szafa może pęknąć wink
                    Damskie ciuszki tez były fajne i bardzo tanie -25 % oryginalnej ceny , ale
                    prawie wszystkie typowo letnie .

                    A co robicie z za małymi ciuszkami po swoich maluchach ? Kolekcjonujecie dla
                    potencjalnych przyszłych dzieci czy się pozbywacie ?

                    Ja też zaliczyłam w tym tygodniu zastój pokarmu , może to jest wirusowe , że
                    tyle z nas naraz wink ?

                    Okresu też jeszcze nie mam .Wogóle mam dłuugą przerwę . 9 mies ciązy ze
                    straszym synkiem , 8 miesięcy dalszy brak przy karmieniu , tylko 4 miesiące
                    okresu , potem znowu 9 miesięcy w ciązy bez , no i teraz kolejne juz ponad 5
                    karmiąc . Firmy alwaysowe na mnie nie zarobią wink Jeśli dobrze liczę to tylko 4
                    okresy w ostanich 3 latach . Wszystko to z oszczędności oczywiście wink)))

                    papa
                    Ola

                    Ps Pracujące mamy cieszą się że spędzą weekend z dziećmi , a ja po całym
                    tygodniu z nimi juz kombinuję jak tu sie jutro wywinąć najlepiej juz z samego
                    rana wink
                    • yasmin24 Re: czy mogę?? 28.08.04, 00:26
                      Witam mamusie z Jagodka smile) Swoja droga ostatnio coraz bardziej wygrywa u mnie
                      imie Jagoda dla ewentualnej siostrzyczki Albercika, a miala być Oleńka.
                      Ja poki co na cale szczescie tez jeszcze okresu nie mam i cieszy mnie to
                      niezmiernie, oby jak najdluzej.
                      Olu ja tez jestem maniaczka H&M-owa, ale ostanio juz dawno mnie tam nie było,
                      bo z malym nie dam rady dojechać. Ale tez juz kombinuje jak by sie jutro wyrwać
                      bez młodego...
                      Ja na razie ciuszki po Alberciku trzymam w szafie, a poniewaz mam tez juz
                      troche ciuchow na zaś, to szafa zaczyna pekac w szwach smile) Ale co tam, od
                      przybytku głowa nie boli, za to od dzisiejszego ciśnienia moja głowa pęka sad
                      No i mam kolejne zmartwienie, bo mały jest zsypany, nie dosc, ze pojawily sie
                      plamy na buzi, to jeszcze dzis wysypalo go na plechach, ramionkach i wokol
                      pepka, a na udach ma czerwone paskudne plamiska. Wiec obawiam sie, ze dynia tez
                      pojdzie w odstawke. Rany co ja mu bede dawala do jedzenie ???!!!

                      Nie pamietam z tego wszystkiego co wam chcialam jeszcze napisac, zmykam juz do
                      lozeczka...
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 00:27
      Nareszcie w domu! Chociaż w Rudach z rodzicami było super. Dziadek czyli mój
      tata był na każde zawołanie. Nauczył Ingę huśtać na swoich rękach i jak tylko
      go widziała to zaczynała podskakiwać w powietrzu (kurczyć i prostować nóżki).
      No i teraz dziadek narzeka, że ręce bolą smile

      Witamy nowe mamy z maluszkami. A te, które pisywały W oczekiwaniu szczególnie.
      Mario fajnie, że dołączyłaś do nas!

      Mamozuzanny Inga ma właśnie z H&M rózowe spodenki z kwiatuszkiem na dole i do
      tego biała bluzeczka w różowe kwiatuszki. Chyba ma Ingusia to ubrane na jakiś
      fotkach (5 pokoleń i jeszzce jakieś). Jestem ciekawa czy to te same kreacje? smile


      Jolu wszystkiego NAJ NAJ!!! Usprawiedliwiam się, bo dopiero wróciłam smile

      Gratulujemy wszystkim maluszkom nowych ząbków!!!! My to coś za grube dziąsła
      mamy wink))A mowiła lekarka, że szybko będą.

      U nas też porażka z dokarmianiem. Z butelki Małej raz udało się napić a tak to
      gryzie smoka a że coś z niego wyleci to można łyknąć (albo częśćiej wypluć). Ze
      słoiczków to jabłuszko czasem zje, marchewki to chyba po tatusiu nie trawi.
      Perfidnie zaciska usteczka smile
      Myślałam o niekapku, może kupię.

      Jutro wraca Romek, nareszcie!!!

      No i miałam coś jeszcze napisać, ale po przeczytaniu takiej!!!!!! ilości
      postów, wyleciało mi z głowy (a gapa ze mnie, że nie notowałam na bieżąco).
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 09:15
        Hej
        Jak czytam wasze nocne posty, to zawsze się zastanawiam skąd Wy tyle siły
        macie, że jeszcze nie śpicie? Ja wieczorem ledwo żyję, no i ta perspwktywa
        nocnego wstawania skutecznie odstrasza mnie od długiego siedzenia.

        Yasmin baaardzo Ci, a właściwie Wam współczuję z tą alergią, kłopot to jak
        diabli.Ja miałam ten problem ze starszą córcią, ale nie aż tak bardzo jak Ty z
        Albertem.Moja z wielu potraw"wyrosła", więc może i u ciebie będzie podobnie.
        Fatalne było to, że początkowe zmiany skórne ustąpiły ale przeszło na drogi
        oddechowe, teraz na szczęście mamy spokój.Trzymam kciuki żeby było
        lepiej.Paskudne choróbska!

        kj74 ciekawe jak Ty będziesz teraz huśtac Ingę, tego chyba dziadek do końca nie
        przewidział, co?

        U nas zębów też jeszcze nie widać(jeśli Martyna pójdzie w ślady siostry to
        jeszcze 5 miesięcy jej zostało), a marudna jak diabli no i oczywiście wszystko
        pcha do buzi.Z jedzeniem kolejny dzień bez zmian czyli fatalnie!
        Już widzę moje dziecko głodujące przez 6 godzin w poniedziałek.Chyba zwariuję w
        tej pracy!

        Ale macie dobrze z tym brakiem okresu, nawet zaoszczędzić nie mogę, bo pampersy
        dla mamy i córki potrzebne, ech nie ma sprawiedliwości na tym swiecie smile
        Pozdrawiam i życzę najgrzeczniejszych maluszków w ten sobotni dzień.Aneta.
        • ankubek do kj74 28.08.04, 09:18
          Zapomniałam !!
          Kasiu Inga robi już karierę modelki, gratulacje!Jak to miło zobaczyć znajomego
          dzieciaczka w Dziecku.Aneta.
          • mmagaa Re: do kj74 28.08.04, 10:18
            Dzięki za miłe przyjęciesmile)
            Wiedzę, że rozmawiacie o okresie, więc. Ja karmię butelką, bo moja mała to
            wcześniak (ja rodziłam w małym szpitalu a Jagoda miała trochę problemów i odraz
            zawieźli ją do specjalistycznego szpitala, a ja (chyba psychicznie) ze
            zmartwień, bo jej nie widziała przez 5 dni (cesarka)) i nie miałam pokarmu),
            więc okres mam już od 3 miesięcy, ale jakiś dziwny, więc co miesiąc (mąż się
            śmieje) jestem w ciąży. Chce mieć 2 dziecko, ale nie tak prędkosmile)))))
            Widzę, że jest tu mama, która ma problemy alergiczne z maluchem (chyba Albert)
            moja Jagoda też ma alergie, ma pokarmową (Nutramigen) i wydaje mi się, że na
            ryż (po tacie) i ostatnio na królika (jeszcze testujemy) i ma na rumianek
            (pewnie na chwasty). Dynię nie lubi i też miała jakieś czerwone plamki.
            Ale jest pogodna i znosi to dzielnie.
            Idą jej chyba zęby, bo zrobiła się grymaśna i przebudza się w nocy (zawsze jak
            zasnęła o 21 to spała do 6 rano)
            Rwie się do siedzenia podnosi główkę już dość wysoko i tak śmiesznie leżąc na
            brzusiu podkurcza nóżki i stara się podnieść na wyprostowanych rączkach, ale
            jeszcze ma za mało siły i w ten sposób pełza do tyłu.
            Ostatnio nauczona przez tatusia wytyka na wszystkich język i pierdzi ustami a
            potem następuje szyderczy śmiech (taka to psotnica).
            Ogólnie jest grzeczna, nie płacze, (bo nie umie), a jak przychodzi kąpiel to
            trwa to króciutko, bo nie lubi jak ma zanurzone nóżki, trzyma je wysoko w
            powietrzu, więc staramy się ją kąpać szybko, żeby jej nie zemdlały (poza przy
            kąpieli jest taka zabawna).

            Dobra przepraszam nie zanudzam was więcej tym moim gadaniem, bo przyszłam
            niedawno a już nadrabiam gadulstwem.
            Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu z pociechami.wink
            • cloud-ac szkoda gadać... 28.08.04, 10:36
              Wczoraj mnie po prostu krew zalewała (napisałabym dobitniej, ale zaraz wytną).
              Od 21 do 23.15 próbowałam do u...nej śmierci wejść na czata - nic. Po prostu net
              mi wywala w kosmos (yasmin to jest pierwszorzędne określenie)jak ja chcę
              pogadać. Nie wiem czy to złe moce czy jaka cho...era. Może dzisiaj mi się uda w
              końcu, a jak mnie nie będzie (gdyby ktoś przypadkiem był...np. jollyg) to tylko
              może znaczyć, że latam w kosmosie smile Zresztą dziś od ok. 8 do teraz też nie było
              neta. A pogoda u mnie taka piękna. Zero wiatru...
              Z tej złości nie pamiętam co miałam napisać.

              mmagaa - nie przepraszaj tylko pisz (to w końcu jak masz na imię i skąd
              jesteście?), w końcu musimy cię szybciutko poznać; moja Zuza też wcześniak(z 34
              tc), ale bez problemów i rozwija się po swojemu; Twoja Jagódka też dobrze sobie
              radzi z tego co piszesz

              jollyg - Ty to masz przechalapane, nie dość, że w realu z Krzychem problemiska,
              to jeszcze takie sny - bardzo to wszystko przeżywasz (podobno sny
              odzwierciedlają nasze bolączki, obawy), potrzebne Ci jakieś sanatorium od tego
              wszystkiego

              A co do miesiączki to ja też jeszcze nie mam i wcale nie tęsknię (po Sarze
              dostałam po jakichś 6-7 m-cach), a przy karmieniu piersią to jest jak
              najbardziej normalne.

              Pa, mam nadzieję do wieczora na czacie (bo w kosmosie jest próżnia).
          • jollyg mialam straszny sen, oto on: 28.08.04, 10:19
            Wstep

            Wczoraj byl u mnie Krzysiek. Wiedzac, ze wychodze na 17 na urodziny dziewczyny
            brata, przyjechal o 15. Akurat wychodzilam po kwiatki. Wracajac z kwiaciarni,
            zobaczylam, ze siedzi w samochodzie. Podeszlam i spytalam czemu nie wszedl, to
            wypytywal mnie kto jest w domu. Weszlismy razem (byl tylko brat z Hania i
            robotnik). Powiedzialam, zeby umyl najpierw rece, to zaczal krecic nosem.
            Mowie, ze moze ja czyms zarazic, a on na to "moze rakiem". Poszedl bawic Hanie.
            Zrobilam kawe i mu zanioslam (podziekowal). Mowilam do niego rozne rzeczy,
            pytalam czy "cos" mu sie bodoba, odpowiadal olewajaco "mhm" nawet nie patrzac
            co mu pokazuje. Pytal mnie czemu ona taka marudna, to powiedzialam, ze moze juz
            zbytnio nie kojazy, bo zaczyna sie bac obcych, a tydzien go nie widziala. Moze
            przesadzam? Przyszedl czas wyjscia na urodziny. Zeszlismy na dol, pomogl mi z
            wozkiem. Przed klatka powiedzial "to na razie", podal reke mojemu bratu i
            poszedl do samochodu. Poczulam sie olana sad

            Koniec wstepu.

            skrot tego co sie snilo:

            Snilo mi sie ze Krzysiek chcial zebysmy przyjechaly na jedna nocke, no i
            przyjechalysmy. On zaraz zaczal pic. W ogole na podworku jego pol rodziny i
            jakas para (po weselu jakby drugie wesele u Krzyska na podworku robili).
            Wszyscy byli wcieci i Krzysiek zaczal mi wrzucac i w ogole. Jakis jego wujek
            sie najpierw ze mnie nabijal (wlasciwie ze slow Krzyska), a pozniej ja cos na
            Krzyska powiedzialam, to zaczal sie z niego smiac. No i Krzysiek powiedzial, ze
            mam sie wynosic. Wiec sie poryczalam zabralam Hanie i poszlam na peron.
            Krzysiek jakby biegl za nami, ale tylko przez furtke zaczal krzyczec "tak tak
            uciekaj i juz nigdy sie nie pokazuj!".
            Nagle wyladowalam w domu swojej lekarki (nie wiem skad ona w tym snie) i
            powiedzialam, ze musze wracac szybko do Gdanska, bo zostal ostatni pociag. No i
            jakos zapomnialam godziny o ktorej odjezdza. Na szczescie z jej mieszkania bylo
            slychac jak jedzie. Zabralam wszystko, wsiadlam do windy, ale nagle jakos Hani
            nie mialam uncertain Zjezdzalam jakby z 15. pietra, a w windzie tylko przycicki do
            3ciego hehe. Wcisnelam zaraz stop i zatrzymalam sie na 12tym pietrze i
            pojechalam po Hanie. Pozniej juz bylam na peronie i wskoczylam szybko do
            pociagu... a tam jak w szpitalu! i jacys skosnoocy w fartuchach biegali, cos
            gadali i notowali. Nadzorowal ich konduktor w mundurze (jak zawsze). No i pytam
            tego konduktora czy znajdzie sie dla nas miejsce i ile kosztuje bilet.
            Powiedzial, ze 8 zl do Gdanska-Glownego. Na to ja, ze chce do Gdanska-
            Wrzeszcza, a on mi na to, ze bedzie 9,34 wiec sie zdziwilam czemu drozej,
            no i wyszlo na to, ze pociag jedzie przez Koscierzyne!

            i sie obudzilam.

            Glupi no nie?

            ehhhh

            Aha kj74 dziekuje za zyczenia kiss smile

            Jolka
          • aagnieszka12 Czołem kobietki :)) 28.08.04, 10:23
            Wiem dawno nic nie pisałam, ale jak zaczynałąm czytać te wasze posty a tyle
            ich ostatnio to zawsze coś mi wypadało, a raczej zawsze to samo Oliweczka!!
            albo spańko, albo jedzonko, albo marudzonkosad( tak więc dziś nie dałam za
            wygraną małą śpi a ja w końcu coś napiszęsmile
            Cieszę się,że lista się nam powiększa, zawsze lepiej jak jest więcej mam z
            dzidziami w podobnym wieku.
            Bardzo wam zazdroszczę tego,że możecie sie spotykać(mamy warszawianki i z
            trójmiasta) ja jeszcze nie znalazłąm na forum nikogo z Rzeszowasad(
            My na ząbki czekamy już od początku wakacji, bo tak już się zapowiadało, a tu
            dalej nicsad( więc dobrze wam mamusie szczęściary, które macie to juiż za sobą,
            bo malutka tak marudzi i czasem TAAAK ją bolą dziąsełka, że smutno mi bardzo
            gdy na nią patrzę.
            No,no szczęściary te, które jeszcze bez miesiączki, ja już drugi raz ją
            zaliczyłam, choć ze dwa tygodnie temu mieliśmy WIELKIEGO stracha, bo spóżnienie
            ponad tygodniowe. Ale naszczęście test wyszedł negatywnie!!! ą już się bałam
            jak to będzie na spacerku...a wózek? Tak więc dziewczyny uważajcie!!!o nie ma
            żartówsmile)
            Jak to dobrze,że ja nie muszę iść do pracy, bo nie przeżyłabym rozłąki z moim
            buziaczkiem, trzymajcie się "samotne" mamcie przynajmniej możecie troszkę pobyć
            z ludzmi i się rozerwać bo ja od tego siedzenia w domu to już korby dostaję>
            Zastanawiam się czy już podawać coś więcej Oliwce do jedzenia, bo niby
            dopiero w 6 miesiącu można, ale jak tak czytam o waszych dokonaniach to się
            zastanawiam bardziej. Oliweczce pewnie też by pasowało, bo głodomorek z niej
            wielkismile), a tak poza tym, to nie wiem czy taka duża waga dzidzi to jest też
            dobrze(to do mam "olbrzymków") moja malutka 6 sierpnia ważyła 7,06 a przecież
            nie należy do mizerotek hi,hi,hi.
            Zresztą same oceńcie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15193551

            Pozdrawiam was bazdzo gorąco
            Aga
    • ainer1 podziębienie 28.08.04, 10:34
      Hej!!!

      Widzę, że sporo się działo smile
      U nas też - wesele super - tańczyłam do 5tej, dzidzius pod ręką mamy zjadł zapas
      z butelki, tylko Jastarnia nieco zawiodła - wróciłam z b/ólem gardła i katarem.
      I tu pytanie do Was: co na gardło? Mam nadzieje, że mimo sobotyktos tu zagląda
      bo w niedziele kiepsko z aptekami smile

      pozdrawiam,
      Renia
      • cloud-ac Re: podziębienie 28.08.04, 10:51
        No, to weselisko Ci się udało.
        A teraz na temat: ja dostałam od swojej lekarki Drosetux syrop przeciwkaszlowy
        (homeopatyczny i bez recepty - 8,30), rutinoscrobin to norma (3x2tabl.) i Duomox
        1000 (co 12 godz. 1 tabl.) ale to już chyba na receptę - antybiotyk. Mi pomogło,
        może Tobie nie trzeba jeszcze antybiotyku. A, do nosa najlepszy chyba Sterimar
        spray.
        • cloud-ac Re: podziębienie 28.08.04, 11:38
          Tak się rozpisałam (wcale nie na temat), że nie napisałam o chlorchinaldinie lub
          septolete (na gardło właśnie). Może dziewczyny mają coś skuteczniejszego. Na
          mnie to działało.
          Szybkiego powrótu do pełenego Zdrówka!
      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:05
        Witajcie!
        Zaczęłyscie temat miesiaczek, a u mnie 2 dni temu pojawiło sie własnie jakies
        dziwne plamienie. Nie wiem czy dostałam juz okres, czy tez moze te plamienia to
        po depo-proverze, (ale dopiero po półtora miesiaca od zastrzyku?). Poza tym
        dostałam okropnych wyprysków na twarzy, czuje sie jak nastolatka w okresie
        dojrzewania, czuje ze to chyba jednak okres mi wrócił bo zawsze "przed" miałam
        problemy z cerasad
        Poza tym Ola mi dała popalic w nocy. W zasadzie od kilku dni strasznie
        niespokojnie spi, od 4 to w zasadzie ja mam juz po spaniu, bo mała sie wierci,
        przekreca na brzuszek, na brzuszku rzuca głowa na wszystkie strony, w koncu
        zaczyna płakac. Dzisiaj nie spałam od 4.10 do 5.30 - dopiero o tej godzinie
        udało mi sie ja uspic, ale nie przy cycu jak zwykle tylko głaszcząc po głowce
        i tulając na boczku. Może to w koncu zeby? Oby.
        Kasiu, jak mozna zobaczyc twoja Ingusie w Dziecku (tzn. tylko w gazecie czy w
        necie tez?). Chetnie bym zerkneła.
        Jolu - rany boskie, ale masz sny. Wszsytko przez te emocje którymi sie na
        codzien karmisz. Ja ci mówie jeszcze raz, daj Krzychowi odczuc ze ci nie bardzo
        zalezy zobaczysz ze niedługo bedzie za wami szalałwink
        Witam nowa mamusie, skąd jestescie?

        Dobra, czas najwyzszy sie ubrac i cos zaczac robicsmile
        Pa,pa. Aga
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:34
          Hej
          u nas noc dzisiaj tragiczna, chyba tak zle to jeszcze nigdy nie bylo. Maly
          niemogl usnac, wiercil sie, kopal mnie, bil raczka... Jak usnal to sie obudzil
          i pol godziny walczyl ze swoim niekapkiem ( swoja droga super sprawa, od razu
          zalapal o co chodzi ) i zasnal po polnocy. Niestety budzil sie co chwila i nie
          mogl zasnac. Udalo mi sie go w koncu jakos ululac na moim brzuchu, brzuszkiem
          do brzuszka. Pospal tak ze 2 godzinki i juz do rana byla wojna ze spaniem sad(
          Echhh lekarz mial racje, ze jedynki gorne sa gorsze...

          Jola za takie sny to ja dziekuje, czasem tez miewam dziwne koszmary, glownie
          przez dzien pelen emocji.
          Reniu ja na bol gardla polecam tantum verde, u mnie dziala rewelacyjnie.
          MMagaa co do tych alergii to nie wiem skad to sie bierze, ja co prawda mialam w
          dziecinstwie alergiie na bialko krowie, truskawki i czesc pylkow, ale mi
          minelo. Co dajesz swojej corci do jedzenia??? BO u mnie w tej chwili tylko moje
          mleczko i jabluszka sa tolerowane. Pediatra tez twierdzi, ze maly moze z tego
          wyrosnac, oby...
          • mmagaa Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 11:57
            Ja mam na imię Magda a moja jedyna (narazie) córa to Jagoda mieszkamy w
            okolicach Łodzi.
            Jest na mleczku Nutramigen, je zupki ze słoiczków (odpowiednie dla jej wieku, a
            dlaczego ze słoiczków, bo ja wróciłam do pracy a Jagodą zajmuje się teściowa a
            ona lubi eksperymentować jak robiła to ze swoim synem, miał wiecznie biegunki,
            więc jest bezpieczniej daje jej słoiczeki i nic więcej, a ja się nie martwię)
            czyli już mięsko i inne warzywka. Jemy wszystkie, ale po niektórych Jagoda ma
            czerwone plamy (na buzi) to je odrzucamy.
            Mąż jest alergikiem, ja nie i pewnie po nnim ma tą alergię, dokładnie jeszcze
            nie wiemy na co bo testy można robić gdzy ma się skończone 3 latka więc teraz
            sami testujemy wszystkie składniki i zapisujemy jakie po nich są objawy i je
            eliminujemy.
            Ma słabą morfologię (mało żelaza) więc muszę jej dawać warzywa mięso by się
            poprawiła i odziwo skutkuje, gdzieś wyczytałam że w brokułach jesr żelazo więc
            dodaje je do zupki. Jagoda niezabardzo lubi jeść łyżką (ale od września
            bierzemy się za nią i uczymy) więc słoiczek rozrabiam w niewielkiej ilości
            mleku i tak jej daję, łyżeczką toleruje jedynie deserki, ale nie zawiele.

            PS. fajnie się z wami gada, pozdrawiamsmile))
            PS. Jak wstawić tu linka ze zdjęciami bo ja nic nie kumam???
            • jollyg Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:11
              Reniu, fajnie ze sie wybawilas smile Na gardlo (akurat tez mnie troche boli) pije
              herbate z malinami, miodem i cytryna smile i biore rutinoscorbin smile

              cloud_ac - moze sie uda i pogadamy smile wczoraj jak rozmwialam z dziewczynami, to
              musialam zmykac, bo od rodzicow z pokoju znow netowalam, ale dzis juz sie
              zmobilizuje i zrobie swojego kompa smile Sny miewam koszmarne, albo ich nie
              miewam, ale ten mnie rozwalil. Juz sama nie wiem czy chce byc z nim czy nie, po
              wczorajszym olaniu i dzisiejszym snie.

              Hania mi dzis caly czas marudzi uncertain Teraz tez siedzi w wozeczku i jeczy. na
              macie jeczy. Lezac na pleckach jeczy, na brzuszku to samo. Najchetniej by
              poszla ale nie umie.

              oj ide, bo rozwali laptopajn
              mj bbffbsdvxc xhnb,jg jn

              ostatnie to ona pisala wink
              • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:19
                Witam, to jeszcze raz ja
                z tego rozpisywania się całkiem zapominam co chciałam napisać smile)
                Może byśmy pogadywały czasem na gg? Byłoby prościej niż czat, bo wiedziałybyśmy
                kiedy, która jest dostępna i nie trzebaby było męczyć się z wejściem na czata.
                Jeśli któraś nie ma gg, to żaden problem wchodzicie na www.gadu-gadu.pl i
                ściągacie, następnie instalujecie u siebie na kompie i gotowe smile
                No to co dobry pomysł, czy nie bardzo???
                Mój numer gg to 4435115
                • ankubek Re: MARZEC 2004 cz.II 28.08.04, 12:59
                  Agnieszka, pewnie że to dobry pomysł, część z nas już z niego korzysta, tzn.
                  udaje nam się czasami pogadać na gg.Na czacie też jest fajnie, bo tam jest nas
                  wiecej(czasami oczywiście).Mój gg 3222311.

                  U nas wyjątkowo dobry dzień, oby nie zapeszyć, choć przesądna nie jestem, to
                  nie wiem po co to mówię.Martynka spała już ponad dwie godziny, później pieknie
                  się bawiła, też ok.2 godziny, no i teraz znowu śpi.Ja w tym czasie dorwałam się
                  do żelazka i wyprasowałam GÓRĘ ubrań.
                  Karmiłam Martynię dzisiaj kaszka ryżową, zjadła ze 4 łyżeczki i zaczęła
                  marudzić, a ja chciałam jej jeszcze przemycić z jedną, rozpłakała się i
                  porządnie zakrztusiła.Głupia matka i tyle, ale mam nauczkę że nic na siłę!

                  Lecę sprzątać bo w przyszłym tygodniu spalę się ze wstydu - teściowa i
                  opiekunka.A swoją drogą to głupota żeby motywacją do sprzatania byli inni
                  ludzie, nie?Pa, pa.Aneta.
                • ankubek Re: sen Joli 28.08.04, 13:02
                  Jola, tylko nie opowiadaj tego snu panu Freudowi, bo dopiero byłby galimatias.
                  nie zazdroszczę takich koszmarów!Trzymaj się.:0)
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 13:43
      Oj dziękuję Adze (Cloud) i Anetce (Ankubek), że mi powiedziałyście o zdjęciu
      Ingusi. Dziecko kupuję czasami i mogłam to przeoczyć. Szkoda tylko, że na tej
      fotce obcięli jej całą atrakcję czyli nastroszone włoski smile
      Agagacek podobno fotki, które są w Dziecku są też na głównej stronie edziecka,
      ale nie sprawdzałam czy jest tam Ingusia. Jak coś to na dole jest link do fotek
      mojej małej. Zdjęcie, które wysłałam jest też tam wklejone, ma tytuł Nowa
      fryzura Ingusi i było wklejone chyba w czerwcu.
      Ale jestem dumna smile)))
      • cloud-ac do aagnieszka12 i mmagaa 28.08.04, 15:01
        pozwoliłam sobie i wysłałam wam link do naszego czata, a tu dla mmagaa link do
        tego co chcesz zrobić
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=12389593
        gg 8976924
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 15:36
      Ankubek – na poprawienie laktacji, oprocz Hippa, to jeszcze granulki
      homeopatyczne – Ricinus Communis 5 CH – 3 x dziennie 5 granulek pod jezyk.

      Mmagaa – witam podwojna imienniczkesmile)) Ja tez mam na imie Magda i moja
      coreczka – Jagoda smile))

      Wczoraj po raz pierwszy dalam Bebilon 2 i ....... ten maly zdrajca wypil cala
      100 sad(( potem poprawila piersia.....no to niezle musiala być wyglodzona, co ?
      Troche mi smutno, ale w kontekscie powrotu do pracy, to może i lepiej.

      Pozdrawiam cieplutko,
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 16:35
        Magdawe, dziękuję za te granulki, może jeszcze dzisiaj wyskoczę do apteki.
        A Jagódka faktycznie zdrajczyni - oczywiscie zartuję, ciesz się że wypiła, bo
        będziesz spokojna w pracy.

        Dziewczyny jeszcze raz pomęczę Was pytaniem o wit.D3, bo jakoś ciągle mam
        wątpliwości czy to faktycznie tak długo trzeba dawać.Napiszcie co Wam zalecili
        pediatrzy, proszę.

        Mam nadzieję, że zajrzę wieczorem na czat, ale to wszystko zależy od maleństwa,
        więc obiecać się nie da.Hej Aneta.

        • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 20:44
          Hej dziewczyny ja tak szybko chciałam napisać,że byliśmy dziś w sklepie i była
          promocja coca-coli,przy zakupie dowolnej ilości dostaje się kalendarz szkolny
          ze zdjęciem maluszka !!!!Oczywiście skorzystałam jest supper sama bużka a obrys
          do wyboru piłkarz,koszykarz itp.Piszę bo może któraś skorzysta ja i tak kupuję
          colę dla męża więc to frajda dla mnie była a mały tak śmiesznie wyszedłsmile)
          Kończę bo zaraz spać a na chacie nikogosad(Pozdrawiam!!
          • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 28.08.04, 21:05
            Co do wit. D3, moja pediatra powiedziala, ze caly czas dawac (my dajemy 2
            kropelki). Dodam, ze kolezanki synek ma juz prawie 14 miesiecy i tez dostaje,
            tylko latem mniej, bo na sloncu moze siedziec smile

            Siedze sobie na czacie a tu ciiiisza. Chcialam sobie zlozyc kompa i zlozylam,
            ale padl zasilacz i lipa. Juz sie uruchamial i nagle cisza i wszystko zgaslo
            buuu, nadal musze od rodzicow. Nie lubie u nich siedziec, moze dzis zakosze
            laptopa do siebie do pokoju.

            smile
        • mamazuzanny po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 21:43
          Nareszcie wieczór, dziecko śpi a ja mogę spokojnie przy kompie posiedzieć smile.

          ankubek - co do wit D, ja daję Zuzi po jednej kropelce na dwa dni, a czasami
          nawet mi się zapomni. Jak miała 3 miesiące to z przepisu lekarza dawkowałam jej
          4 kropelki na dzień i tak przez cały miesiąc. Potem naczytałam się na forum
          zdrowie o tym jak łatwo można ją przedawkować i tego konsekwencjach.
          Przestraszyłam się i zrobiłam Zuzi badania z krwi na wapń, fosfor i fotostazę
          alkaliczną - wyniki wyszły troszkę poza normę. Lekarka stwierdziła że są ok.
          Ale ja już ostrożna jestem z podawaniem tej witaminy - szczególnie kiedy były
          upały. Wg zaleceń lekarki w przychodni mam dawać 2 kropelki wit D dziennie,
          według lekarki prywatnej 2 kropelki kiedy jest pochmurno i jedną kiedy świeci
          słońce. A ja i tak daje po swojemu smile (znaczy mniej) i póki co wszystko jest
          ok. Jak już skończą się spacery na słoneczku to będę podawać po jednej kropelce
          dziennie (acha i daje też codziennie multi cebion 4 krople a tam też jest wit
          D).

          jollyg - sen faktycznie koszmarek, ale nie przejmuj się nie jesteś jedyna, mi
          czasami też śnią się mało przyjemne sny smile , czasami takie straszne że aż się
          budzę w nocy (na szczęście rzadko). W snach odzwierciedlają się nasze niepokoje
          i takie tam - znaczy że coś nas gryzie.
          Na Twoim miejscu tak jak radzi Ci agagacek2 bym sobie narazie go odpuściła, jak
          chce Cię zobaczyć niech przyjdzie, zadzwoni - ale to on ma wykonywać coś w tym
          kierunku a nie TY, i bym udawała mało zainteresowaną jego osobą. No ale i tak
          decyzja należy do Ciebie. Musi poczuć że może Cię stracić!

          k74 - sprawdziłam na zdjęciach, niestety to nie ten sam komplecik. Ale jak
          tylko zrobię zdjęcia w nowej kreacji to napewno umieszczę je na zobaczcie smile.

          myfmyf - nic nie piszesz czy reflektujesz na nasze spotkanie 1 września.
          Co do ciuszków to ja sporo dostałam od koleżanki - ma córeczkę parę miesięcy
          starszą - i teraz odkładam dla nastepnej kumpeli która już jest w 4-tym
          miesiącu ciąży smile.

          Zapodałam mojej Zuzi wczoraj marchewkę Hippa, jadła z chęcią- wyrywała mi
          łyżeczkę hehe. Biedne wygłodzone dziecko... :o). Potem spróbuję marchewke z
          ziemniakiem. I tak powolutku zaczynamy próbowac nowych smaków :o).

          oki, kończę przynudzać idę spać
          pa pa
          Ania

          --
          Moja kochana Zuzia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=14851559
          • aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 22:03
            Siedze na czacie z Jola i Basia i jednoczesnie sobie pisze...
            Idzie drugi ząbek- niestety nie tak gładko jak ten pierwszy- nie obyło sie bez
            panadolu sad.
            Byłyśmy dzis w formie relaksu przy ząbkowaniu na basenie.Była to pierwsza
            lekcja Zuzia.Była zachwycona.
            Dla chetnych fotki z wypadu: smile
            share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWz0g
            Chodzcie na czat!
            • aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 22:20
              Przyszła jeszcze cloud_ac, a gdzie reszta?
              • aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 22:58
                Jest nas juz 5!!!!
                • yasmin24 Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 23:36
                  Dziewczyny, kurcze juz spac poszlyscie?? A ja poszlam tylko sie umyc, ochlonac
                  z naszych "glupot". No nic, trudno sie mowi...
                  • myfmyf Re: po trochu o wszystkim.... 28.08.04, 23:59
                    Cześć Dziewczyny
                    Właśnie wpadłam na czat , ale widzę że o tej porze mogę sobie poczatować sama ;-
                    )
                    Jolu , tak jak Ci pisałam , z całą moja menażerią winkciężko mi się stawić na
                    spotkaniu, zazwyczaj jak sie z kimś umówię to nawet nie mogę pogadać , bo cały
                    czas obsługuję któreś z dzieci albo obdzielam uwagą moich małych zazdrośników.
                    Ale spróbuję , wpadnę . A gdzie chcecie iść spod tego kościoła ? Czy jest jakiś
                    konkretny plan ?

                    Dziś zabrałam mojego dwuletniego sredniaczka samego na spacer wózkiem , a on
                    udawał Tymusia- gugał , kazał sie przykrywać kocykiem . Widzę wtedy jak bardzo
                    jest zazdrosny o Małego ...
                    Postanowiłam sprawić sobie( i dzieciom) na jesień i zimę bliźniaczy wózek jedno
                    za drugim , może chociaż zakupy będę w stanie zrobić.

                    miłej niedzieli
                    Ola
                    • jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 08:17
                      myfmyf, na maila wyslalam info o spotkaniu, a tu na forum jest kilka postow
                      nizej (nie bede dublowac). Ciesze sie, ze sie wszystkie spotkamy (czekam na
                      znaki od lemony).

                      Staram sie "olewac" Krzyska, ale np. wczoraj okazalo sie, ze on mi nie oddal
                      mojej myszki do kompa. Dopiero skladajac zauwazylam jej brak i przypomnialo mi
                      sie, ze ja pozyczal uncertain musialam wiec zadzwonic, poza tym musze przypominac o
                      ksiazeczce rodzinnej (w poniedzialek ma byc, wiec narazie odpuszczam wink). No i
                      jeszcze moj rower stoi u niego i chcialabym, zeby tym razem nie zapomnial go
                      zabrac (tak jak w piatek). Z tego co wczoraj oddzwonil (bo jak dzwonilam "po
                      myszke" to mnie rozlaczal), ma byc w piatek i przywiezc myszke. HIhihi poza
                      myszka, ma jeszcze moja zworke, ale co tam, to juz mu odpuszcze, bo mialam
                      inna smile. TAk wiec moge sobie sie starac, a tam jeszcze troche moich rzeczy
                      jest uncertain i nie chce ich stracic! Jak juz nic tam mojego nie bedzie, to
                      odetchne smile i bede mogla udawac (chyba), ze go nie znam.

                      HAnia rajcuje od 7:00. wpierw cycus, potem pogaduchy i zabawa, a teraz juz chce
                      jej sie spac i nie wie znow jak to zrobic wink ide ja przystawic bo zalosnie
                      lelka wink

                      Buziaki i do zobaczenia!
                    • jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 08:25
                      Aha z osiagniec Hani:
                      od 27.08.2004 r. przewraca sie z brzuszka na plecki (nareszcie)
                      mowi teraz "AaaAaaa" na wszelakie sposoby, "gi" "buf" "buch" "mem" "le" "nie" i
                      wydaje jeszcze blizej nieokreslone dzwieki (cos tam gada, ale zupelnie nie
                      rozumiem).
                      smieje sie "khikhi" "heheee" i zawsze usmiecha z jezyczkiem.

                      Pytanie:
                      Czy Wasze dzieciaczki podczas karmienia wymachuja raczkami? Hania czasem puka
                      sie po glowie uncertain albo mnie uderza (w miare rytmicznie) - wydaje mi sie to dosc
                      dziwne, ale na szczescie nie jest tak przy kazdym karmieniu.

                      to chyba tyle, ide do Malej, bo zajmuje mi cale lozko i jeszcze pluje hihihi

                      Jolka
                      • baszaj Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 10:26
                        Cześć!
                        Odkąd chodzę do pracy, to nie wyrabiam z czytaniem forum, nie mówiąc o
                        pisaniu...A w piątek wieczorem po uśpieniu Kuby to jechałam jeszcze do tesco,
                        bo nie zauważyłam że pampersiaki się skończyły.
                        Jolka! Kuba tez próbował się przewrócić z brzuszka na plecy i nawet by mu się
                        udało, gdyby nie wylądował głową w szczebelkach łóżeczka...ale był
                        wrzask...boję się że teraz ma uraz i nie będzie chciał próbować...
                        Kuba też przy karmieniu wali rączką gdzie popadnie, też tak rytmicznie. Do tego
                        muszę go karmić w samotności, bo inaczej odwraca głowę,rozgląda się i nici z
                        karmienia.
                        Całuski! Basia

                        • mamazuzanny Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 10:37
                          Witam w niedzielny ranek,
                          wczoraj niestety na czacie krótko zabawiłam bo moja pijawka się obudziła i
                          domagała się papu smile. GG już mi działa, oto mój numer: 1237672.
                          Na nasze spotkanie wezmę aparat to sobie fotki porobimy surprised).
                          To na tyle idę wkońcu zjeść śniadanie, bo moja mała dopiero zasnęła od 6-tej
                          rano.
                          buziaki,
                          Ania
                      • aagnieszka12 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 11:20
                        Jolu moja Oliweczka też wymachuje rączkami podczas jedzenia, ciągnie mnie za
                        włosy, a jak mam jakieś guziki l8ub coś innego przykuwającego jej uwagę to nie
                        daje za wygraną smile) kiedyś prubowałą ciągnąć się za włoski,chyba wszystkie
                        dzieci lubią majstrować podczas jedzenia przy swojej główce.
                        Nasza małą gwiazdeczka namiętnie turla się po całym łóżku i chociaż to 1,40
                        na 2metry to i tak to dla niej za mało smile niestety w nocy jak się przebudza
                        zaraz przekręca się na brzuszek no i wtedy jest już po spaniusad teraz ulubiona
                        pozycja do spania jest na prawym boczku, i tak już od dwóch tygodni.
                        Ostatnio powruciła do śmiechu "świnki" i jak wpada w trans śmiania się to
                        nie może przestać i śmieje się zupełnie bez powodu, np. jak jem jogurt to za
                        każdym razem gdy daję łużeczkę do buzi ona pęka ze śmiechu,chyba odzywają się
                        geny mamusismile) mąż zawsze się z tego śmieje.
                        Jeżeli chodzi o wit.D3 to Anetko wysłalam ci na gg, my tylko Multi Tabs i
                        to chyba wystarcza, bo lekarka nie zaleca nic dodatkowego.
                        No i będziemy musieli już w tym tygodniu kupić jakieś smakołyki w
                        słoiczkach, bo małą robi się coraz większym głodomorkiemsmile)
                        Całuski
                        Aga
                        • gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:41
                          Czołem Dziewczyny smile)
                          Matti też wymachuje rączyskami i nożyskami jak go karmię smile) też muszę go
                          karmić w odosobnieniu bo każdy ruch i już po karmieniu, wszystko Mattiego
                          ciekawi.Czasami zdarza mu sie gładzic mnie po piersi jak sobie podjada ( haha
                          nieodrodny facet wink)Lekarka kazała mi dawać D3 po 3 krople zewzgl. na to, że
                          Mały tak szybko się rozwija.
                          Mały właśnie ogłada w Tv zawody najsilniejszych kobiet i chyba mu się to
                          podobasmile)
                          Aniu wysłałaś do mnie maila ale niedoszedł bo zatrzymał go system obronny.
                          Byłam wczoraj w Akpolu i mama z mężem musieli mnie siła z tamtad wyciągać a
                          było już po godz. otwarcia wink) Tatuś kupił synkowi szelki bo ponoć kazdy facet
                          szelki mieć powinien. I kto tu jest bardziej szalony na punkcie zakupów?? Mam
                          pretekst do następnej wizyty w kolejnej hurtowni bo zapomniałam kupic Małemu
                          śliniaka wink)
                          Jolka wspólczuje koszmarów wink) mnie też dziś coś sie dziwnego sniło tylko, że
                          ja tak dokładnie niepamietam co to było. Aaaaa snił mi się slub kuzynki męża z
                          która jesteśmy na wojennej stopie ( pomogliśmy jej a ona postapiła bardzo
                          nieładnie wobec paru najblizszych osob z rodziny gdyńskiej). Ciekawan co to
                          znaczy?? Jej facio ja rzucił?
                          Mały od paru dni budzi się pomiedzy 22 a 24 z takim płaczem, że aż cieżko mi go
                          uspokoić. Wczoraj jak się obudził to potem przez 1.5 godz. niemógł zasnąć,
                          tulił się do mnie, leżał mi na brzuszku, w ko ncu jak mu dałam cycusia to się
                          udało. Czyżby początek ząbków?
                          Mój nr gg 1354709
                          Teraz siedzi w nosidełku i gada coś sam do siebie.
                          Myfmyf jakto dokąd pójdziemy spod kościoła? na bulwar rwać facetów na nasze
                          śliczności wink) albo na pifko wink)
                          OOOO dzidun próbuje wyjść z nosidełka a to ciekawe. Jeszcze mój sumita się
                          nieprzewraca ale robi już leżąc na plecach szpagat nózkami smile) Jescze trochę a
                          niebęę musiała mu obcinać paznokci u nóg bo sam sobie zacznie je obgryzać wink)
                          Hmmm produkcja mleczka w toku. Hippa dynie z ziemniaczkami olał bo niedobra -
                          potwierdzam ale morelki jadł tak że aż mu sie uszy trzęsły i dziobka otwierał
                          szeroko wink)Ciekawam co ma w sobie interesującego ten obraz do którego, gada od
                          paru minut? Myślicie, że mu odpowie? wink)
                          Niedługo czeka nas rozmowa z teściową na temat opiki nad Mattim jak wrócę do
                          pracy, aż mi ciarki chodzą po plecach.
                          Aha czy wasze dzidzie tez lubia zakładać sobie zabawki na raczki albo nóżki?

                          Miłego dzionka i odpoczynku

                          Gosia i Mateusz (02.03)


                          • gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 30.08.04, 10:09
                            Jolka no cóż ślepota ze mnie wink) teraz podaje poprawny numerek gg 1359704

                            Gosia
                          • gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 30.08.04, 10:10
                            Aha będzie się Wam wyświetlać Iga i to jest poprawne ( mój nick na czacie
                            gdańskim) smile)

                            G.
                        • gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:46
                          no proszę jak ja mogę posiedzieć na czacie to nokogo niema crying((
                        • gosiaa_p Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 12:46
                          no proszę jak ja mogę posiedzieć na czacie to nokogo niema sad((
                          • aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 13:32
                            Dziendobry!
                            Mamy drugiego zęba- ta noc była "cudowna"-mała wisiała mi na piersi-
                            dosłownie.Ale cóż-dałam radę.Mogło być gorzej.
                            Jolu-dostałaś maila?
                            Tak jak się wczoraj uśmiałam na forum....miło wspominać.

                            • jollyg Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 15:11
                              Tak Aniu, dostalam maila, dziekuje smile jak ktos zrobi mojego kompa to zaczne sie
                              bawic smile

                              gosiaa_p cos chyba nie tak z tym numerem, bo wyswietla sie, ze nalezy do Rafala
                              lat 20 z Bialegostoku
                              • asiadeb Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:19
                                Olcia nadal marudna bardzo i jakaś taka rozdrażniona - z byle powodu płacze, mam nadzieję ,że to już w końcu ząbki.
                                A co do mówienia, to podobnie jak Twoja Jolu Hania, moja wydaje różne takie dźwięki nieokreślone i jakieś takie gardłowe ,śmiejemy się z mężem że po francusku gaworzy.
                                O witaminie D3 już pisałam, że lekarz kazał podawać Olci trzykrotnie zwiększoną dawkę( bo szybko rosła i bioderka w/g niego miała luźne), ale ja daję normę czyli Vigantoletten 500. Czy któraś z Was też podaje tą witaminę w formie tabletek?
                                Renia fajnie, że się wybawiłaś. Ja jestem uwiązana do Olci (bo nadal głównie na cycu) a czasami przydałaby się krótka przerwa w opiece nad dzieckiem. No nie?
                                Coś miałam jeszcze pisać.....Boże skleroza i mnie dopadła. Może to to siedzenie w domu, jak któraś z Was kiedyś napisała - organ nieużywany zanika a mój mózg ostatnio skupia się tylko wokół codziennych prozaicznych spraw.
                                Pozdarwiam. Asia
                              • aania79 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:19
                                Uśmiałam sie na czacie....- miało być.
                                • nicole369 Re: po trochu o wszystkim.... 29.08.04, 16:59
                                  A my caly czas podajemy po 3 krople vigantolu, takie zalecenie dala lekarka,
                                  ale czasem zapomne podac. Tez mi to troche dziwne, ze tak duzo, szczególnie, ze
                                  Nicole nie rosnie jakos piorunujaco szybko. No nic, popytam jeszcze raz
                                  pediatre, czemu sa takie róznice miedzy dziecmi w tym samym wieku.

                                  Reniu, ciesze sie, ze udala ci sie impreza.
                                  Aniu, gratulujemy zabków.

                                  U nas chyba nadszedl etap górnych jedynek, bo mala jest okropnie placzliwa i
                                  skrzeczaca. Wczoraj bylismy na imprezie plenerowej, wiec po 4 godzinach mialam
                                  dosc, bo ciagle cos jej nie pasowalo i caly czas chciala cyca. Uciekalam do
                                  domu z ryczacym wózkiem.

                                  Musze leciec, bo wlasnie sie zaczelo.
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 20:21
      CZatu czatu czatu czat smile ZAPRASZAMY smile
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:29
        Mojej Olci też przy jedzeniu z piersi łapki chodzą. A wogóle to od kiedy miałam zapalenie piersi ( 4mies. temu, musiałam brać antybiotyk, który zmienił trochę smak mleka) to mała cyrkuje przy jedzeniu: possie trochę, odrywa sie od cyca i płacze bo chce jeszcze, więc ja jej główkę odwracam, ale ona zła i muszę trochę poczekać i znów do cycka. Mówię Wam prawdziwy cyrk. Ale ostatnio znalazłam sposób na nią - bawię się jej nóżką: podrzucam delikatnie, masuję stópkę , a ona spokojnie je. Taka indywidualistka z mojej córci.

        Mój nr GG 4085813. Z niektórymi dziewczynami już sobie rozmawiamy. Fajnie.
        Asia
      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:30
        To ja szybciutko, bo chce zdazyc na czat, a woda mi sie leje do wanny.
        w Krakowie było dzisiaj chyba z 30*C, po prostu żarówa. Zrobilismy sobie
        wycieczke do dolinek podkrakowskich, zamiesciłam kilka zdjec z powyzszej
        wyprawy na "zobaczcie", chociaz nie sa najlepszej jakosci.
        Ja tez mam w perspektywie wesele i zazdroszcze Reni ze mogła sie tak super
        wybawic, bez koniecznosci latania z cycem. U mnie to chyba niestety nie
        przejdzie bo ostatnio mała mi sie budzi w nocy z milion razy, chyba zeby jej
        ida. Tak wiec bede musiała byc w zasiegu nie wiekszym niz kilka metrów zeby nie
        zdazyła sie za bardzo rozbudzic. Jako babysitte biore swoja kuzynke - ma
        genialne podejscie do dzieci ale niestety cyca nie dasad
        Witaminy D3 daje Oli od poczatku po 3 krople, no chyba ze jest naprawde długo
        na dworze, na słoncu - to wtedy 2. Ale miałam dawac 3 bo Ola tez była z tych
        szybko rosnacych.
        Jeszcze mój nr gg: 1235892.
        Zmykam na czat, ale chyba długo nie pogadam bo mi sie woda przelejesad
        Pa, aga.,
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 29.08.04, 21:51
          To ja też szybciutko, bo tak zachęcacie z tym czatem, że chciałabym tam jeszcze
          zajrzeć.

          Moja Martyna też wyprawia różne śmieszności przy cycusiu, kręci się, przerywa
          żeby się trochę pośmiać, drapie się po głowie, no i oczywiście jemy w
          odosobnieniu, bo podobnie jak u was wszystko naokoło bardzo ją interesuje.

          Dziewczyny, jutro o 8.00 zaczynam pracę, po prawie 10 miesiącach przerwy!Wydaje
          mi się to nieprawdopodobne, trzymajcie kciuki żeby wszystko poszło dobrze.Dyżur
          jutro ma tata, wcale mu nie zazdroszczę, ciekawe jak sobie poradzą?

          Pozdrawiam was i liczę na wsparcie, a teraz lecę zajrzeć na czat, pa Aneta.
        • ainer1 do Agagacek 30.08.04, 14:00
          Rzeczywiscie, wybawilam sie super - tanczylam do 5tej, pojadlam. Ale z cycem
          biegalam - sciagac pokarm z 5 razysmile Nastepne wesele we wrzesniu, tez z
          noclegiem. Cena jest tylko taka : moja mama podala malemu poslodzona wode i
          potem jablko, dodam, ze on nic wczensiej nie jadl i nie zyczylam sobie tego.
          Ubranko cale w plamach i potem kiepskie nocki.
          Egh...
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 00:09
      Hej!

      nie wiem cyz to nadal aktualne ale jelsi o mnie chodiz to swietowac polroczku
      wole w srodku tygodnia niz w weekend!!!

      Renia
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 00:51
        Hej
        ja tak szybko, bo juz pozna pora... Spakowalam sie i jutro z maluchem jade na
        dzialke, tak wiec nie bedzie mnie przez pare dni, ale mam nadzieje, ze odpoczne
        po kiepskim urlopie.
        Buzia
        • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 05:58
          OJ witajcie tak jak pisałam wczoraj na czacie pobudka o 5,00 a już myślałam,że
          synek mi odpuści!!Renia- tak aktualny temat spotkania Warszawianek tylko jakoś
          mało piszą na ten tematsmile)Jeżeli wolicie dzień powszedni to ja się
          dostosuję,byle nie 3,8,15(wizyty u lekarzy).Jeszcze chciałam napisać,że mój
          synek tak samo się zachowuje podczas ssania ,też macha rączkami i się wierci!
          Pozdrawiamy bo już mu się znudziła mata!!!
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 08:47
            Dzien dobry.Ja również sie pisze na spotkanie,tez wole srodek tygodnia.

            Jesli ktos ma ochotę zapraszam do obejzenia zestawu minek w wykonaniu Zuzanki:
            share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWz2o

            PS: Wiem ze zameczam was tymi fotkami, ale przeciez jak ktos nie ma ochoty to
            nie bedzie klikal smile.
            Miłego dnia!
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:17
      Zaraz zmykamy na długi spacer połączony z zakupami, więc szybciutko....
      Ja to nie mam szczęścia do czata, co wejdę to nikogo nie ma sad(((

      Ankubek-powodenia w ten pierwszy dzień, napisz jak minął. Co do Vigantolu to
      daję 1 kropelkę (przez jakiś czas były 2) i do tego Cebiomulti 3 krople.

      Jolu Ingusia też macha rytmicznie rączką albo nóżkami przy jedzeniu, a jak jest
      bardzo śpiąca to szarpie się za włosy (i to z jaką siła!!!!!).

      Gosiaap no właśnie co z tym numerem? Rafał fryzjer to chyba jednak nie Ty smile?

      Reniu, ale Ci zazdroszczę tego weseliska. Nas czeka 18 września, ale niestety
      Ingusia bedzie z nami, więc długo się nie pobawimy sad

      Aniu gratulacje drugiego ząbka. Minki Zuzki są świetne, Inga z zainteresowaniem
      przyglądała się zmieniającym fotkom. Chyba Zuzia do Ciebie coraz bardziej
      podobna smile

      Moja Mała to samo, tzn. jak obudzi się w nocy to od razu na brzuch i jęk smile Z
      soboty na niedzielę budziła się kilka razy, raz miała głowę tam gdzie nogi
      (dobrze, że zapaliłam światło przed wyjęciem jej z łóżeczka smile), a potem dwa
      razy w poprzek łóżeczka a nóżki między szczebelkami smile

      Idę, bo ktoś stęka, że nie może przewrócić się na plecki smile)
      • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:19
        aha mój gg 2633356
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:19
          aha czy acha? smile
          • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:20
            Zapomniałam napisać, że wkleiłam 6 fotek Ingusi smile
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 10:28
              Aha smile) słuchajcie czy ja pogratulowałam wszystkim "ząbkowiczom"!? ( ta
              skleroza ale dzieki temu mam zgrabne nożyskawink) GRATULACJE smile) Wybaczycie mi
              prawda? proszę ......
              Ale mnie Matti kopie po nerach - leży na kanapie za mną a ja w necie smile)

              Gosia I Mateusz (02.03)

              Ps. Do godziny "0" zostały juz tylko 2 dni, jak się cieszę smile)
              • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 12:13
                Korzystam z chwili i zaspokajam nałóg.
                Aleście się spisały.
                U mnie dziś śliczna pogoda, więc dziewczyny na tarasie się dotleniają a ja z nimi.
                Piszecie o witaminach - Zuzka od początku dostaje 1 krop. Vigantolu i 5 krop.
                Cebionmulti. Tak samo było ze starszą. Co do tego jak długo podaję witaminy -
                Sara dostawała do 2 roku życia. Lekarka stwierdziła, że skoro chętnie pije soki
                (z jedzeniem owoców niestety u niej niezbyt dobrze), jogurty to już nie musi
                dostawać. I pewnie podobnie będzie z Zuzą. Zobaczymy.
                Z tym miarowym popukiwaniem w mamę gdzie popadnie w czasie karmienia to ja też
                tak mam - dostaję ile wlezie.
                Chciałam jeszcze coś napisać, ale Sara nie daje mi żyć - mamo, mamo, proszę cię
                mamusiu. Idę się z nią bawić. Boże żeby tylko z tym przedszkolem szybko się
                wyjaśniło, bo ona tu zwariuje bez dzieci (i ja też).
                • mmagaa Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 12:58
                  Cześć widze że przez weekend działaliście prężnie.
                  A co do witaminek moja Jagoda bierze 1 wit.D i 3 CebionMulti
                  Mój numer GG to 4596828 klikam tylko w pracy, bo po przeprowadzce nie mam
                  internetu a narazie kasę przeznaczamny na inne wydatki które ciągle rosną.
                  Moja mała też przy jedzeniu się wierci i łapie mnie za nos i siebie za ucho.

                  PS. Ile wasze dzieci dziennie robią kupek, bo moja 2, a ostatnio 3, chyba idą
                  zęby bo się zwiększyło i jest taka marudna JAK NIGDY, jaki stosujecie żel na
                  dziąsełka którey warto kupić??
                  • mmagaa Teraz mogę się... 30.08.04, 13:03
                    Wreszcie zakumałam jak wklejać zdjęcia (dzięki Dee Dee) Przesyłam wam gorącą
                    Jagodę. Zdjęcia z przed 2 m-cy ale jakie

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15330630
                    Niedługo będą świższe.
                    Pozdrawiam
                    • ainer1 juz z domu 30.08.04, 13:26
                      jezdzilam, jezdzilam
                      (WARSZAWA-Olsztyn-Gietrzwałd-Olsztyn-Gdynia-Jastarnia-Olsztyn-Warszawa) az sie
                      wyjezdzilam wink
                      Moj maluch dostaje 1 krople vigantolu, a ostatnio 0 kropli (morze + slonce), kup
                      tez wiecej baczki czestsze, spanie gorsze ===> nast zabek idzie.
                      Jest ruchliwy - nawet podczas karmienie sie rozglada, lapie za cyca, ucho, macha
                      raczka.
                      Co do sposobow na dziaselka to ani zel, ani silikonowa szczoteczka nie dzialaja-
                      naajlepszy jest cyc, palec albo zabawa wink
                      W srode jade do kina na komedie - kto ze mna?
                      Renia
                  • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 14:36
                    Stosuję Calgel i dodatkowo na noc czopki Viburcol małemu to pomogło bo
                    wcześniej sie budził z takim płaczem, że trudno go było uspokoic.
                    A my żadnych vitaminek chyba sie spytam doktórki jak pójde na szcepienie

                    Gosia
              • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 15:03
                No, chwilunia i to na szybko.
                Wczoraj byliśmy u teściowej. Normalka, ale nasłuchałam się ciekawych rzeczy: te
                pleśniawki to może od tego gryzaczka zimnego (na pewno, za długo w lodówce
                trzymam hehe; a jakie było oburzenie, że ja jej takie zimne coś daję do rączki i
                do buzi- nie wiem czy tłumaczenie, że to pomaga na idące zęby pomogło), nie
                ścinaj jej włosów do roku (a ja już ścięłam 2 razy, hihi), rób jej tak (łapać za
                nosek i lekko ściskać tak jakbyśćie chciały naciągnąć nosek - nie wiem jak wam
                to obrazowo przedstawić), bo ma taki zadarty - teściowej poradziła coś takiego
                robić... lekarka gdy któreś z dzieci było takie małe (nie wiedziałam czy
                wybuchnąć śmiechem na głos), posłodź zupki to będzie na pewno jadła (wyczytała
                coś takiego gdzieś (?) jak jej dzieci były małe i nie chciały jeść - na początku
                nie chciały, a później pałaszowały ze smakiem), dodawaj czekolady do mleka to
                będzie miała taką czekoladową cerę (hit stulecia - przy Sarze też to
                przerabiałam) i to chyba tyle. Dobre te porady teściowych, nie ma co. Ale moja
                nie nakazuje mi tylko sugeruje z uśmiechem na ustach, bo wie, że ja i tak zrobię
                po swojemu.

                mmagaa - dentinox stosowałam starszej i pomagał, są też jakieś polskie, ale nie
                znam; a Jagoda jak jagoda - pyzatka mała (widać, że nieźle fika nóżkami)

                ainer - współczuję tej posłodzonej wody (pfuj), z zębami jakoś to będzie - jest
                ich u takiego malucha 28 więc nie załamuj się, te pierwsze tylko tak dają w ...
                kość (mamusiom też), choć ja nie mam takich doświadczeń, jak gardło - wyleczyłaś?

                kj74 - Inga ma zadymistą fryzurę (suuuuuper czadowa), ja Zuzce ścinam i nie ma
                takich włosków uncertain

                kabr4 - moja Zuza śpi od ok. 21 do 7 z dwiema przerwami na jedzenie (między 3 a
                4 i 5 a 6), ale Bartuś na pewno niedługo zacznie ci dłużej spać (zawsze są
                jakieś początki), wytrwaj!

                No, popisałam sobie trochę. Ale jak sobie przypomnę sobotni czat to płaczę ze
                śmiechu - aniu i gosiu byłyście wspaniałe. Zuza czka więć dam jej coś do pysia
                (cyc najlepszy na wszystko).
                • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 15:27
                  Mąż ostatnio zadał mi ytanie co ja tak dużo pisze na forum bo "przecież tam
                  jeen zadaje pytanie a ktoś na nie odpowiada" . Niemiałam sił wytłumaczyc
                  facetowi, że nasze forum to taka babska "pomoc społeczna" gdzie można sie
                  popytać i wyrzalic

                  Gosia I Mateusz(02.03)
    • ainer1 troche poczytalam 30.08.04, 13:57
      juz Waszych postow i jestem bardziej w temaciesmile

      Jolly- ja tez miewam sny - np dzis, ze wyszlam z domu a malutki byl sam i sie
      tak bardzo martwilam, bo nie moglam wrocic. Z drugiej strony snilo mi sie, ze
      juz raczkowal ale tak smiesznie zamiast na lokciach na dloniach i na kolankach.
      A w realu spadl mi z lozka - na cienki dywanik i dechy, poplakal chwilke ale na
      szczescie wszystko ok, procz serca mamy chyba... Jej, jaki on ruchliwy...
      wyciagam druga mate bo chyba pierwsza juz za mala dla niegosmile ta druga to
      "swietlisty szlag" tiny love, najbardziej mu sie ... lusterko podobalo i ten
      usmiechniety lobuziak po drugiej stroniewink

      Kj74 - gratuluje fotki (chociaz nie widzialam, ale na pewno piekne) - pewnie
      pekasz z dumysmile ja bym pekala smile

      Ania79 - widzialam fotki z basenu - woda wyglada na czysciutka, i jaka ladna
      mame ma ta Zuzia smile

      Yasmin - ja czesto wchodze na czat jak wogole wchodze na net, tylko poniewaz w
      99% przypadkow jestem solo to pozniej nie zagladam, wiec prosze o kuksanca np na
      gg:653 47 91

      Idzie ktos do teog kina czy nie???

      Renia
      • kabr4 Re: troche poczytalam 30.08.04, 14:11
        No witam Mamusie!!! Znowu po weekendzie trochę postów. Mam do was pytania, czy
        wasze dzieci przesypiają całe nocki??? Ja już się ucieszyłam jak w zeszłym
        tygodniu Bartek położony o 8.00 obudził się o 4.04 dostał mleko i przespał do
        6.00. Już myślalam, nareszcie, a tu mały paskudnik znowu bydzi się o 2.00-2.30
        na herbatkę o 4.30-5.00 na mleczko i od 6.00 to już na mur beton piski i
        wariacje w łózeczku. Kiedy ja wreszcie prześpię noc???? A Jak u Was z tym
        spaniem.
        Mamy pracujące, co tam w pracy zastałyście po powrocie, stanowisko to samo, czy
        może jakieś utrudnienia, w końcu trochę nas w firmach nie było??? Wogóle jak
        się czujecie, bo ja , mimo, że chyba jako pierwsza z nas wróciłam do pracy i
        miomo, ze dużo się nie pozmieniało, czuję sie jakoś inaczej. A moze tylko coś
        wymyślam.
        A tak poza tym, to od połowy zeszłego tygodnia miałam strasznego doła, kłopoty
        osobiste, rodzinne, załamałam sie...ale jest lepiej, ale tym was nie będę
        obicążąć sad(( Najważniejsze są nasze dzieciaczki.
        Buziaki
        PA!!!
        Kasia
        • mmagaa Re: troche poczytalam 30.08.04, 14:23
          Moja mała jak uśnie o 9 to prześpi do 6 rano, więc cala noc przespana.
          Pracuję już miesiąc ale nadal czuję się jakoś obco, niby to samo stanowisko,
          ale jakoś niemogę się zebrać. Koleżanki przejęły moje obowiązki i nic mi nie
          zostawiły więc siedzę na forum i udaje że coś robie hahaha. Nie żartowałam
          czasem coś robie.wink
          Pozdrawiam
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 14:48
            Cześć, pierwszy dzień w pracy mam już za sobą, wczoraj na czacie dziewczyny
            dały mi tyle wsparcia, że jakoś dałam radę.Po takiej długiej nieobecności
            wszystko wydało mi się trochę obce, ale miałam tyle roboty, że nawet nie
            zauważyłam jak wszystko wróciło do normy.
            Tylko powiekszające się piersi dawały mi znać, że pora na karmienie.Byłam poza
            domem trochę ponad 4 godziny, więc Martynia wypiła tylko sok - po długich
            negocjacjach z tatusiem.
            Gdy weszłam to zaraz wzięłyśmy się za jedzenie, miała przymknięte oczka i
            wyjątkowo grzecznie leżała przy cycusiu.

            Jutro niestety musze już być dłużej, więc bez bebika pewnie sie nie uda, no cóż
            zobaczymy.

            Dziąsełek niczym nie smaruję, bo nie wiem czy marudzenie to ze względu na zęby
            czy coś innego.
            A co do spania to już nawet narzekać mi się nie chce, koszmar!Martynia do
            śpiochów nie należy z całą pewnością.Budzi sie kilkakrotnie i generalnie śpi
            bardzo niespokojnie.
            Dziewczyny dziękuję za wszystkie słowa otuchy, muszę kończyc bo stęskniona
            rodzina wzywa.Pa Aneta
            • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 18:15
              Aneta i wszystkie mamuie pracujace - trzymam kciuki ii.. nieco zazdroszcze.
              Zwlaxszcza taki dzien jak dzis - wyzyna sie druga jedynka - wiem, bo juz ja
              widze ale pod skora. pisze dzis 4ty raz chyba bo tylko wtedy jestem tu jak
              karmie czyli co chwila albo cos i wtedy mam chwilke spokoj.
              o! zas ssac.
              byle do jutra, moze juz beda 2 zeby
              • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:25
                No to my już po regatach. Pogoda dopisała, tata popływał (zdobył nawet brązowy
                medalsmile), a my z Matim pospacerowaliśmy, pokarmiliśmy łabądki, poogloądaliśmy
                łódki (ech, mieć taką jedną...) W sobotę zaliczyliśmy z Matim koncert szant,na
                którym Mati spał jak zabity. Ale w 3 godziny po powrocie z niego, czyli o 3 w
                nocy też zapragnął pośpiewać, no i śpiewał nam do 5.20 smile
                Generalnie wyjazd można zaliczyć do udanych, choć Matikowi wyskoczyły na twarzy
                i szyi jakieś paskudne krostysad Ale jutro idziemy do pani doktor, to może się
                coś wyjaśni.
                Co do atrakcji przy karmieniu to ja jestem postukiwana, głaskana, szarpana,
                szczypana, a czasem to nawet mam Matikowy palec w oku...Od kilku dni Mati
                wymyślił sobie nowy sposób na powiadamianie o zakończeniu posiłku: otóż wygina
                się w mosteczek.
                No to teraz już tylko przebieramy nóżkami w oczekiwaniu na środowe spotkanie,
                oby tylko nie padało...
                pa, pa
                Gosia
                P.S. Też chętnie bym z Wami pocztowała i pogadała na gg, ale u nas na kompie
                tylko Linux i nie mam czegoś tam zainstalowanegosad
              • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:40
                hej, czytam, czytam a jak juz doczytam to zapominam co miałam napisać i
                zazwyczaj pamietam tematy które były na końcu.
                aha-po powrocie do pracy zastałam to stanowisko i nawet zmienili mi umowę -
                dokładając parę złotych-niewiele, ale zawsze to coś i trochę dołozyli pracy-
                biorąc pod uwagę że jestem tam teraz 7 godzin -to muszę się nieźle sprężać żeby
                się wyrobić i tak przeleci od weekendu do weekendu (tych 2 dni kiedy mogę się
                sama zająć Zuźkę).
                Zuźce ida ząbki ale nic nie wyszło chociaż już coś jakby wyczuwam-nawet trochę
                w nocy marudziła przez sen i wszystko obgryza-w żłobku też sie zębów
                spodziewają, ale mówią , że tak sie interesuje wszystkim co się dzieje naokoło,
                że chyba zapomina, że przed chwilą coś zapamiętale gryzła.
                no i chyba mi sie pokarm skończy-nie mam czasu żeby ściagać za duzo w pracy
                (ściągałam tak, żeby mi ulżyło) no i mam go coraz mniej-dzisiaj w ogóle nie
                ściagałam, rano też juz prawie nie karmię-mała zajeżdża do żłobka i dostaje
                kaszkę-dobrze że mam na wieczorne karmienie i nocne. a w ogóle to mała już je
                zupki typu krupnik, kalafiorowa, jakaś zacierkowa, nawet coś tam już dostała z
                kurczaczkiem i o słoiczkach już słyszeć nie chce, no i kaszki owocowe-taką
                michę zjada że szok...
                a w pracy wyjazd do zakopca na 4 dni z super-programem rozrywkowym-oczywiście
                nie jadę, bo nie chciałabym zaburzyć mojego karmienia piersią do reszty-tak
                mówię w pracy-ale przecież i tak nie jestem gotowa, żeby małą na tak długo
                zostawić....
                a vigantolu podaję tylko 1 kroplę w pochmurne dni, więc ogólnie rzadko i malo.
                aaniu79-Zuźka super robi te minki!
                • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 20:42
                  a no i zazdroszczę ponownego spotkania warszawianek i żałuję że się nie stawię -
                  chyba, że się z pracy urwę( i Zuźka też żałuje) --wklejcie zdjęcia, może kiedyś
                  sie spotkamy (przy jakimś weekendzie)
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 22:00
      No i wreszcie jestesmy po zabiegu udroznienie kanaliku lzowego. Bylo troche
      krzyku i placzu, ale trwalo to chwilke i potem zaraz Jagodka do mnie przywarla
      i szybko sie uspokoila. Mam nadzieje ze wreszcie bedzie OK.

      Od kilku dni daje Jagodce testowo bebilon 2 i wydaje mi sie, ze ma po nim
      zatwardzenie. Macie takie doswiadczenie? Czy to mozliwe, ze po tym Bebilonie?
      Je tez inlac (duzo powiedziane "je"smile i zupki, ale tak po 1/3 sloiczka, czyli
      niewiele.

      Ze spaniem nadal kiepsko. Potrafi sie budzic co 1,5 godz., ale wciaz wszystko
      wynagradza mi Jej wyglad jak ponownie zasypia i ma taka blogosc na
      buzce....musze to kiedys sfotografowac......

      Jutro przychodzi niania na zapoznanie sie. Bedzie teraz przychodzila przez 3
      tygodnie zanim pojde do pracy. napisze Wam jak bylo.

      Pozdrawiam cieplo,
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.08.04, 22:01
        Mialo byc Sinlac (kaszka)
        • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 08:09
          Cześć dziewczyny
          Ja nie nadążam czytać nie mówiąc już żeby włączyć się do pisania - taki mam
          zapiernicz w robocie a w domu nie mam internetu że nie mam jak z wami spędzić
          dłużej czasu. Szybko póki kierowniczka nie przyjdzie:
          kj74 - cieszę się że mnie pamiętasz z oczekiwania marzec 2004
          Dziewczyny może to zależy od charakteru ale ja strasznie tęsknię za moim
          skarbem i niestety wiem że ona też bardzo tęskni - wczoraj jak wróciłam z pracy
          to jeszcze za drzwiami słyszałam jak mój skarbn marudzi i płacze a tylko
          weszłam i zobaczyłam promienny uśmiech od ucha do ucha a tak się tacie wyrywała
          z rąk żebym od razu ją wzieła że aż byłam w szoku - a tuliła się bardzo - moja
          córcia jest już coraz starsza i z dnia na dzień coraz więcej rozumie - mówię
          jej codziennie że niedługo wrócę i że nigdy jej nie zostawię ale ona chyba
          jeszcze tego nie rozumie. Przepraszam że tak piszę bo niektóre z Was przez to
          mogą się zasmucić ale ja na prawdę nie najłatwiej znoszę rozłąkę z moim skarbem
          i coraz bardziej czekam do weakendu - nie sądziłam że mogę za moją Marysią aż
          tak tęsknić.
          W niedzielę moja córcia odkryła swoje stópki i ulubiona zabawa teraz to ssanie
          dużego palca od stóp. Mam nadzieję że wszystkie nowe rzeczy będzie zaczynała w
          weakend tak żebym mogła to widzieć.
          Wczoraj tak się do mnie tuliła i sama łapała mnie rączkami za buzię i otwierała
          swojego dzióbka żebym jej dała buziaka ależ to jest słodkie.
          Pozdrawiam
          Majka i Maryś (07.03.04)
          • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 08:26
            żeby nie zginęło to część już wysłałam.
            Jeszcze jedno od dzisiaj jest u mnie moja siostra cioteczna która będzie
            opiekowała się moją córcią - dzisiaj jeszcze przez cały dzień będzie z moim
            mężem a jutro już będzie sama tylko z moim skarbem - powiem wam że tak się tym
            denerwuję że aż mam mniej pokarmu. Staram się sobie wytłumaczyć że wszystko
            będzie dobrze ale i tak to ja chciała bym mieć tą możliwość i z nią siedzieć.
            Życzę Wam żebyście nie przeżywały rozłąki tak bardzo jak ja.
            Buźka
            Majka
            • jollyg Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 11:07
              Spotkanie Trojmiejskich Marcowek juz jutro. Przy Kosciele, ul. Swietojanska,
              godzina 12:00 (chyba nbic nie pokrecilam?)

              mstrus1, zycze Tobie zeby rozlaki z cora nie byly takie smutne, ale wlasnie,
              jaka to radosc jak dziecko od razu na Twoj widok sie smieje i wyciaga do Ciebie
              rece smile

              Bylam dzis u dentysty (znow sie zachwycal i nazywal je perelkami hihihi).
              Powiedzial, ze jest bardziej niz super, ze przezyly ciaze i to ze karmie smile
              Normalnie mnie pochwalil (moje zabki). Tylko mleczak troszke gorzej, wsadzil
              poki co tlenek. Musze isc na RTG panoramiczne, zeby zobaczyc, czy gdzies sie
              kryja moje stale zabki hihihi.
              • gosiaa_p Re: Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 11:31
                Zapamiętałaś dobrze Jolka smile) A pogoda jutro ma być poprawna! Wczoraj śledziłam
                pogodę dziś też będę na wszystkich kanałach i jeszce sprawdze w necie ( znowu
                mąż sie będzie nabijał tak jak dwatygodnie temu z tego sprawdzaniawink)
                Dzisiaj nocka była spokojna chyba ciut przestałay boleć Matiego zębiska a i
                rano żeśmy sobie do nieprzyzwoitej pory ( 10.30) pognili wyrku smile) Obydwoje
                jużeśmy po śniadanku a zaraz idę odstawić teatr jednego widza ( czyli prysznic)
                a potem z Matim i "niańką" na spacer smile). To już jutro, jutro smile)
                Trochę mnie przeraż dziewczyny jak piszecie, że w pracy zanika wam mleko sad Ja
                bym tego niechciała. Czy wszystkie mają taki problem ???
                A tak wogóle to mam dzisiaj lenia wink) Obiad dla Dzidziuna i piesa mam a reszta
                niech się martwi sama wink)
                Wczoraj Mati był przewieszony u mnie na rękach i patrzył w dół na psa
                i "powiedział" coś takiego " oj, mo" wiecie jak to fajnie zabrzmiało smile)
                ooo a teraz usiłuje wyjsć z nosidełka
                Pozdrawiamy

                Gosia I Mateusz (02.03)

                • mamazuzanny Re: Juz jutro spotkanie 3miejskich Marcowek 31.08.04, 17:01
                  Jutro się widzimy - jak fajnie smile. Jutro mają być przelotne deszcze, w razie
                  czego możemy się schować w Gemini jakby mocno padało. Oby nie!!!!
                  Widze że dzisiaj pustki na forum. Moja Zuzia zamiast drzemać to wydaje
                  indianskie okrzyki z łóżeczka - chyba nici z spania.
                  Ok idę do niej,
                  pa
                  Ania
                • nicole369 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 17:16
                  Ja tez bylam u dentysty i niestety u mnie nie jest tak rózowo, jak u Joli.
                  Czeka mnie leczenie i to dluuuugieeee. Mam zakitowane 2 zeby i czuje sie z tym
                  okropnie, na dodatek musialam malej odmówic cyca na 4 godziny, wiec splakana
                  zasnela.
                  Na zabki Nicole kupilam 2 specjaly: bobodent, który pomaga na chwile i tantum
                  verde, którym psikam na wacik i przykladam na dziaselka. Ten drugi sposób
                  znalazlam na podforum niemowle.
                  Mstrus - u mnie kazde wyjscie z domu wyglada podobnie, mala nie chce nikogo,
                  oprócz mnie. Nie wyobrazam sobie powrotu do pracy na 12-godzinne dyzury.
                  Któras pytala o zatwardzenie po bebilonie (nie pamietam, przepraszam ), u nas
                  bylo to samo po kaszce na bebilonie, przeszlam na humane i jest spokój.

                  Nic juz wiecej nie napisze, bo zapomnialam ,przeczytam jeszcze raz posty, to mi
                  sie przypomni. Pa.
                  • iwo_72 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 17:59
                    Kurcze dziewczyny nie piszcie tak dużo bo ja nie wyrabiam z czytaniem!!!!! wink

                    Dzisiaj bylam w pracy i przedluzylam urlop do 22 wrzesnia - jeszcze mialam
                    troche dni wolnych! A pozniej sie zobaczy... tak jak pisalam na 99 % nie wracam
                    ale nie zamknełąm sobie jeszcze furteczki.

                    Przez te dwa dni latałąm po urzędach w sparwie tej mojej nowo zakładanej firmy
                    i jestem dzisiaj nieżywa. Małgoś była ze mną i trochę to pomogło bo panie w
                    okienkach pomogły i wyjaśniały a Małgoś odpłącała im uśmiechem. Niestety trochę
                    to trwało i w końcu Małgoś się zezłościła i rozpłakała - teraz zasnęła około 16
                    i śpi... pewnie nockę będemiała koszmarną....

                    Lecę coś zjeść i przygotować starszą na jutrzejsze rozpoczęcie roku! Ona idzie
                    już do 5 klasy - o rany jaka ja jestem stara!!!!!!!!!!!!!!
                    • nicole369 Re: Zeby, zeby,zeby.... 31.08.04, 19:44
                      Mialam sie jeszcze pochwalic, ze mloda w koncu nauczyla sie przewracac na
                      brzuszek. Na poczatku sie poryczala ze strachu, po czym zalapala, ze moze sie
                      zpowrotem smignac na plecy no i sie zaczelo. Caly dzien przewraca sie na brzuch
                      i z powrotem, ale tylko przez jeden bok, na razie sie nie turla. Moze i dobrze,
                      bo ciagle musze ja miec na oku.

                      Co do zachowania przy cycu, to wyczynia straszne wygibasy. W ogóle caly dzien
                      chce siedziec, albo stac na nózkach, oczywiscie przy pomocy mamy. Ma tez dziwna
                      manie wyginania sie do tylu i ogladania swiata do góry nogami.

                      To chyba wszystko, co chcialam dzis napisac. Lece do mojej ryksy.
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 21:13
      Cześć!
      Dzięki temu, że od mojego powrotu do pracy kąpiemy Kubę o 20 tej (potem
      jedzonko i spanko), mam troszkę czasu na ogarnięcie, siebie, mieszkanka i
      oczywiście forum. Dziewczyny! Ja ledwo nadążam z czytaniem!
      Przeczytałam ekspresowo dzisiejsze posty i któraś z Was pytala , jak u mam
      pracujących wygląda sprawa mleczka.
      U mnie bez zmian, tj. troszkę mniej mleczka mi się produkuje w godzinach pracy,
      ale nadal udaje mi się odciągać ok. 180 ml (odciągam 2 razy po ok. 10 min.). Po
      powrocie z pracy mam pełne piersi więc mały się objada. Potem karmię ok. 18 tej
      i wieczorem po kapaniu daję albo 120 ml Bebika R + cycuś albo odciągnięte
      mleczko z kaszką ryżową (jesli odciągnęłam mniej) + cycuś. W nocy karmię 1-2
      razy, potem rano przed wyjściem do pracy. I jest OK.
      U mnie w banku wielka reorganizacja. Zwolnień raczej nie będzie, ale szykują
      się małe przesunięcia i nowe podziały obowiązków. We wrześniu się okaże co i
      jak.
      Kubuś ma się dobrze, u babci ładnie śpi w ciągu dnia (nawet sam bez płaczu
      zasypia w łóżeczku). Coraz więcej "gada", ostatnio wyjatkowo często dada i eje.

      Uciekam odpocząć! Pa!
      Basia
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 22:10
        Witam Was dziewczyny z maleństwami!
        Teraz to dopiero ciężko wygospodarować trochę czasu na chwilę relaksu - forum.
        W związku z tym chyba nie ma czego zazdrościć Reniu - myślę o powrocie do pracy.
        Zdecydowanie wolałabym siedziec w domku ze swoją mychą.
        Bardzo dobrze wiem o czym piszesz Majka.Ta tęsknota za dzieckiem jest naprawdę
        olbrzymia i jeszcze ten lęk, że w czasie naszej nieobecności może się wydarzyć
        coś złego.Jak to mówi mój znajomy - matka kwoka się odzywa, no ale ja jakoś
        inaczej nie umiem, choć wiem, że takie"kwoczenie"może być szkodliwe dla dziecka.

        Gosiaa-p, z tym pokarmem, to nie martw się na zapas, bo przecież każda z nas ma
        inaczej.Znam dziewczyny, które po powrocie do pracy mogą jeszcze karmić przez
        kilka miesięcy i takie które będąc w domu z dzieckiem nie mają pokarmu, sprawa
        indywidualna.Mnie narazie rozsadza w pracy, no ale ja jestem krótko poza domem
        (max.6 godzin, a przy dobrym"wietrze"5)więc nawet nie sciągam w pracy.Po
        powrocie Martynia najada się ile wlezie, a to czego nie zje ściągam i zbieram
        na karmienie na nastepny dzień.Mam nadzieję, że jeszcze długo mi się tak uda.
        Zamówiłam te granulki homeopatyczne na laktację w aptece i zapomniałam dzisiaj
        odebrać,pierońska skleroza.

        Dzisiaj Martynka wypiła 120 bebiko wymieszanego z moim mlekiem, zjadła 1/2
        słoiczka zupki jarzynowej i popiła soczkiem, podsumowując babcia poradziła
        sobie z karmieniem doskonale.A dla nas zdążyła ugotować pyszne pierogi ze
        śliwkami.Ukłon dla teściowej!

        Nicole, z moimi zębami też nie jest rewelacyjnie, już wam się kiedyś
        skarżyłam.Jutro muszę koniecznie umówić się na kolejną wizytę, bo coś mnie boli
        jak diabli, a przecież miało być już wyleczone.

        Basiu, wiem jak to teraz jest z tym brakiem czasu!Może uda nam sie jednak jakoś
        przez to wszystko przebrnąć?

        Na poprawę nastroju wybrałam się dzisiaj do fryzjera, trochę podcięłam włosy,
        choć jestem na etapie zapuszczania, ale wiecie jak to jest, malutkie "coś" dla
        siebie a daje trochę radości.

        Na jutrzejszy dzień wszystkiego dobrego dla naszych starszych pociech, które
        idą do szkoły, przedszkola, zerówki.Moja Agata miała dzisiaj problem - a jeśli
        nie będę dostawać 6, to co?Nawet sobie popłakała w zwiazku z tym.

        Myślę że jutro przed południem uda mi się zajrzeć do Was z pracy, to nie będę
        miała takich zaległości w czytaniu.Pozdrawiam.Aneta.
        P.s.A od czwartku u nas opiekunka, no i znowu stres, jak ja tego nie lubię!!!!!
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 22:31
          Zajrzałam na czat , ale nikogo nie ma, mocno się zdziwiłam!Może jutro
          będziecie, bo przecież środa.

          Dziewczyny, z góry przepraszam jeśli nie odpowiadam na gg, ale czasami moja
          Agata panoszy się przy komputerze a ja nawet nie wiem, że ktoś się do mnie
          odzywa.A dzisiaj to na dodatek ciągle nam się komputer zawieszał i nic nie
          można było zrobić.Dobrej nocy.A.
          • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 31.08.04, 23:13
            Dobrze Anetko, że chociaż pogadałyśmy na gg smile Ja na serio co wchodzę na czata
            to sama jestem sad

            Inga od wczoraj zaczęła wcinać zupkę jarzynową z BoboVity i jabłuszko.
            Nareszcie! Mam nadzieję, że nie straci znów apetytu.
            Jutro idę oddac jej mocz do analizy, bo tydzień temu wyszło dużo bakterii i
            leukocytów i musiałam jej furaginę podawać.

            Reniu oczywiście, że jestem dumna! I cieszę się, że Ingusia będzie miała
            pamiątkę.

            Mała od wczoraj marudnawa i kupki robi 3 a nie jedna jak do tej pory. Może w
            końcu przebije się coś przez te dziąsełko.

            Od 10-go mam wychowawczy mieć. Znajoma namawia mnie, żeby iść na L-4 i
            przeciągnąć to w czasie, ale przyznam się, że jakoś mi głupio.
            • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 00:12
              Dziś trochę późno, ale mój mężulo trochę tu urzędował.
              Nie dla przyjemności, wczoraj tj. w poniedziałek miał wypadek (ale na szczęście
              jemu nic się stało) i samochód prawie skasowany (już drugi raz w tym roku - i
              nie z jego winy), no i szukał jakiegoś na necie. Firma bez samochodu nie pohula...
              Nawet nie bardzo mam nastrój na pisanie, ale ...

              balbina16 - nie wiem czy to coś ci pomoże, jest do Linuxa - GNU gadu, ale nie
              wiem jak to działa (ja niestety na Winie lecę), spróbuj
              sourceforge.net/project/showfiles.php?group_id=76206&package_id=76860&release_id=258230
              a co do czatu to narazie nic nie znalazłam.

              nicole - jakbym czytała o swojej Zuzce z tym "oglądaniem świata do góry nogami";
              a pozycja przy tym wręcz nienormalna

              Znalazłam sposób na Zuzkę, a konkretniej na jej spanie w ciągu dnia - żeby
              dłużej spała lulam ją w wózku, jak zaczyna pokwękiwać to znowu, itd. i tak do
              1,5 godziny mi śpi; powiecie, że to trochę męczące, ale zawsze coś

              Mamusie pracujące - czy po powrocie do pracy oprócz zaświadczenia o karmieniu
              piersią (od jakiego lekarza?) czy pisałyście podanie o te przerwy na karmienie i
              ich połączenie i w jakiej formie?

              Wcale nie chce mi się wracać do pracy...
              • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 10:25
                Już kolejny dzień z kolei Olcia strasznie marudzi i płacze, praktycznie cały czas jest na rękach a i tak płaczliwa. Od wczoraj rano ma stan podgorączkowy a ząbków nie widać, dziąsełka też bez zmian. Dziewczyny, ile przed wyrznięciem się ząbka widać opuchnięte i zaczerwienione dziąsełko? Nie pamiętam już jak to było ze starszym synkiem, ale na pewno tak nie płakał. Nie wiem, dostaję już jakiejś psychozy, że to może nie ząbki, że coś się dzieje niedobrego z moim dzieckiem a ja to zwalam na ząbkowanie. Jutro chyba wybiorę się do lekarza.
                Aga (cloud_ac) te rady Twojej teściowej są "rewelacyjne", już wiem co będę robiła na poprawienie karnacji - jadła czekoladę.
                Kabr 4 - u mnie nocki fatalne wstaję co 1,5 - 2 godz. na karmienie. Tylko pozazdrościć nocek jakie ma Mmagaa, no i Jagódka fajna.
                Aaniu79 Twoja mała może będzie aktorką takie świetne minki robi.
                Piszę i cały czas bujam małą bo się rzuca i pospać nie może. Nie wiem czy dzisiaj wpadnę na czata bo Olcia przez cały dzień mnie porządnie wymęczy.
                Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy. Cieszę się Ankubek, że tak dobrze sprawują sie Twoi "zastępcy" w opiece nad małą.
                Fajnie macie Trójmiejskie mamuśki z tym spotkaniem-koniecznie zamieście zdjęcia.Pozdrawiam. Asia
            • cloud-ac do balbina16 01.09.04, 00:14
              nie ten link mi się wcisnął, tu ten najnowszy GNU gadu 2.0.5.1
              sourceforge.net/project/showfiles.php?group_id=76206&package_id=76860&release_id=262635
              • mamazuzanny Dzisiaj spotkanie! 01.09.04, 09:44
                Hej,
                widze że ja pierwsza z rana na forum :o). Za dwie godziny nasze spotkanie,
                pogoda może być - grunt że nie pada. Mam nadzieję że trójmiejskie mamy się
                stawią o wyznaczonym czasie, bo samej tak stać porzed kościołem mi się nie
                chce wink. Ok, lece się szykować,
                do zobaczenia,
                Ania
                • balbina16 Re: Dzisiaj spotkanie! 01.09.04, 11:00
                  Jak pech, to pech! Tak się cieszyliśmy z Matim na to spotkanie, a tu niestety
                  nic z tegosad( Od wczoraj męczy mnie jakieś paskudztwo, chyba jakiś wirus
                  wywyłujący niezbyt przyjemne sensacje żołądkowe. Wczoraj nie miałam siły nawet
                  wstać z łóżka, okropieństwo, brrr. Dziś już coprawda jest lepiej, ale jeszcze
                  jestem osłabiona, no nie chciałabym zainfekować innych. No cóż wobec tego
                  życzymy wszystkim trójmiejskim Marcówkom i ich pociechom miłego spacerku i mamy
                  nadzieję spotkać się z nimi następnym razem.

                  cloud-ac dziękuję bardzo za link, spróbuję z tym powalczyć

                  Wczoraj mąż był z Matim u pani doktor: Mati waży 8020g, no i pani doktor
                  powiedziała, że ząbki to już tuż, tuż... Te krosty to podobno z przegrzania i
                  faktycznie ładnie już schodzą. Nie mogła się też nadziwić jakie to z Matiego
                  spokojne dzieciątkosmile

                  Pozdrawiamy i wszystkim przedszkolakom i szkolniakom życzymy udanego roku szkolnego
                  Gosia i Mati
              • aania79 Marzec 2004 01.09.04, 09:49
                Dzien dobry!
                Jak pisałam wcześniej mamy już dwa zęby, ale nie wiem dlaczego Zuzia nadal
                marudna, szczególnie w ciągu nocy.Poważnie -to jakiś koszmar! Cały czas chce
                ssac cycka.Spi i ciagnie- w cycku zazwyczaj nic nie ma, ale sssie go bez
                przerwy.Czy to chodzi o jej dziąsła.Bardzo bolą mnie już piersi od tego
                ostrzenia sobie ząbków.Dopiero nad ranem ok 6 zasypia na 3 godziny (wtedy i ja
                spie).KOszmar!!!
                Mam nadziej ze jej przejdzie.
                Wczoraj byłam u swojej siostry w odwiedzinach.Ona ma 9-miesięczna Hanię, która
                wymysliła swietny sposób przemieszczania się po mieszkaniu- tzn. czołga
                się.Bardzo śmiesznie to wygląda, no i trzeba na nią cały czas uważać, bo
                porusza się z prędkością światła.
                Lecę wziąść zimny prysznic, może to mnie obudzi.
              • ankubek Re: do cloud-ac i nie tylko 01.09.04, 10:00
                Tak jak pisałam mogę dzisiaj skrobnąć coś w pracy choć roboty mam ful.
                Agata, bardzo Ci współczuję, oby takich kłopotów jak najmniej!!Co do
                zaświadczenia o karmieniu to może być od pediatry albo od gina.Podanie to w
                zależności od zwyczajów panujących w firmie, u mnie wymagane.
                Ja jednak teraz nie korzystam, bo pracuję tylko 4 godziny, wiec podobno mi nie
                przysługuje, a nawet gdyby przysługiwało to nie starałabym się bo atmosfera w
                pracy średnia.

                Zaprowadziłam Agatę do zerówki, była bardzo przejęta, ale pani przywitała ją
                całusami i wszystko było ok.
                Ciekawe jak dzisiaj babcia poradzi sobie z Martynią?Już mogłabym do do niej
                pędzić!
                Pozdrawiam Aneta.
                • myfmyf Re: do mam z Gdyni i Gdańska 01.09.04, 10:06

                  • myfmyf Re: do mam z Gdyni i Gdańska 01.09.04, 10:07

                    • ainer1 nareszcie 01.09.04, 10:34
                      Mamy drugiego zeba!
                      Jak sie ciesze!
                      Moze nocki i dnie zaczna byc lepsze - bo na razie idzie spac o 24, budzi sie ok
                      1wszej z płaczem, placze i je do 2giej, budzi sie przed 6sta itp
                      Od wczoraj mam tez nowych lokatorow - tzn szwagier i szwagierka beda mieszkac u
                      nas - z zalozenia miesiac. Bede wiec miec nianie i moze gdzies wyjdziemy wieczoremsmile
                      Renia
                      • mmagaa Re: nareszcie 01.09.04, 11:11
                        Zazdroszczę spotkania. Bawcie się dobrze.
                        U nas zębów nie ma, ale za to noce stają się niespokojne< powiedźcie ile to
                        może jeszcze potrwać nim wykiełkują??>

                        Wczoraj miałam wolne, a tu tyle postów nie sposób przeczytać. Ale przynajmniej
                        wypełniają mi przerwy w pracy. Byliśmy z Jagodą na kontroli kardiologicznej
                        (miała przerwę między komorową) i wiecie jest bardzo dobrze, aż kamień spadł mi
                        z serca. Po trudnym porodzie nie ma już ani śladu
                        Nie wiecie jak się cieszę??? Moja jagoda w niedzielę 1/2 roku, ale ten czas
                        leci.
                        Pozdrawiam i miłego wypadu
                      • kabr4 ile płaci się opiekunce -Wrocław 01.09.04, 11:14
                        Hej! Dzisiaj piszę w imieniu siostry, prawdopodobnie rozpocznie od jutra pracę.
                        Będzie szukała opiekunki we Wrocławiu. Pozwiedzcie mi ile bierze opiekunka, za
                        ile godzin. Może znacie kogoś z Wrocławia kto chciałby się opiekować 1,5
                        rocznym szkrabem???

                        Nocki nadal nie za ciekawe, ale jak poczytałam, zę u Was też nie najlepiej, to
                        się trochę podbudowałam.

                        Mamy Trójmiejskie, czekam za fotkami ze spotkania i bawcie się dobrze smile)))

                        Kasia
                        • aagnieszka12 ale jestem ZLA!!! 01.09.04, 12:54
                          Czołem mamusie,
                          jestem tak zła,że aż nie chce mi się pisaćsad
                          Spróbuję tak po krótce wam opowiedzieć co się stało,
                          A więc mój mąż od dziś miał zacząć nową pracę, poprzednią zmienił ze względu na
                          charówkęsad, bo pracował w JYSK-u(wyposarzenia sypialni i takie tam)więc zmienił
                          na niby lepszą, większa kasa i więcej wolnego czasu dla nassmile
                          tak więc wczoraj był ostatni dzień w starej pracy, a tu dzwonią z tej nowej i
                          mówią, że nie prezes się wkurzył na wszystkich i nie ma przyjmowania nowych
                          pracowników!!! Dziś dalej nic się nie wyjaśniło i musimy czekać do jutrasad(
                          W jakim my kraju żyjemy??!! Nie poważni Ci ludzie, a my co??? Bez pracy
                          jesteśmy, no i ładnie!!!!!!
                          Aż słów mi braksad(
                          tak więc napiszę coś póżniej jak troszkę ochłonę .
                          Musiałąm się komuś wyżalić
                          Dzięki za "wysłuchanie"

                          A tu poniedziałkowe zdjęcia Oliwci, miłego oglądania smile)
                          share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0
                          Aga
                          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 01.09.04, 13:22
                            Ja mam teraz chwilke czasu, bo wczesniej przez 40 min. lulałam moja gadułe w
                            wóżku na balkonie. Czy wasze pociechy tez tak trudno zasypaija w dzien? Moja
                            juz nie usnie przy cycu, albo tez usnie ale nie puszcza cyca, wiec kiedy jej w
                            koncu wyciagne prawie na siłe to sie rozbudza i musze ja wozic w wózku. Uff. a
                            w ogóle to spi juz tylko 2 razy w ciagu dnia, tak ok. 11.00 i potem po południu
                            4-5. Ale tak jak clod-ac pisała tez musze miec oko na jej sen i co jakis czas
                            hustac wózkiem, wtedy jest szansa ze pospi dłuzej.
                            Poza tym pocieszacie mnie tymi nocnymi udrekami (asiadeb, kabr4), ja juz nie
                            zliczam ile razy Ola mi sie budzi i "memla". A zebów ani widu ani słychusad
                            Aagnieszko12 - wspólczuje ci tej sytuacji z praca męża. Niestey w takich
                            popiep...czasach zyjemy ze tzw. kapitalisci zupełnie sie z ludźmi nie liczą.
                            Moze jednak "bosowi" sie humor poprawi i zmieni zdanie?
                            Anetko (ankubek), ja tez od kilku dni przezywałam razem z moja starsza córcia
                            emocje zwiazane z pójciem do przedszkola. Co prawda to juz nie pierwsza lecz
                            druga grupa, ale troche sie bałam jak bedzie nastawiona po wakacjach. Ale nie
                            było źle - rano była troche oszołomiona, ale jak zobaczyła swoja pania i
                            kolezanki to humor sie poprawił. Dzieki temu mam w domu troche luzu i nie
                            musze non stop miec wytezonej uwagi co robi moje starsze dziecie.
                            Juz musze leciec i buja wózkiem, bo słysze ze wierzga. Pa.Aga.
                            PS.
                            dziewczyny z 3miasta, dajcie znac jak było i jakies zdjecia tez!
                            • ola2004 Re: MARZEC 2004 cz.II 01.09.04, 13:53
                              Cześć!
                              My jak zawykle po dłuższej przerwie, ale myślami cały czas z marcówkami!
                              aagnieszka12 - co za nienormalni ludzie w tej firmie! Mam nadzieję, że to się
                              jakoś wyjaśni, albo mąż znajdzie szybko inną robotę, trzymajcie się, chociaż
                              pewnie nerwy was ponoszą.
                              Także witam mamę Magdę i Jagódkę!
                              U nas ok. byliśmy dziś z Hanią na morfologii, i wyniki ok., szczepienie w
                              piątek, brr znowu trzy pikisad
                              Haneczka przewraca się z brzucha na plecki, odwrotnie - nie. Zajada kaszki
                              łyżeczką baardzo chętnie i pięknie otwiera paszczę, nawet nie brudząc się przy
                              tym za bardzo.
                              Trójmiejskie mamusie - czekamy na zdjęcia i relację, pozdrawiam wasa wszystkie!
                              kj74, gratuluję zdjęcia na łamach !
                              Pozdrawiam, cieszmy się ostatnimi podrygami lata!
                              ola i hania - moje szczęście
                          • kabr4 Re: ale jestem ZLA!!! 01.09.04, 13:55
                            Agnieszko, no co moge powiedzieć, bardzo mi przykro. My poszukujemy pracy dla
                            mojego męża, bo tą co ma, ma kilkadziesią kilemotrów od domu i jest z nami
                            tylko w weekendy. I tez jak na razie szukamy bez skutku sad((( szara
                            rzeczywistość , niestety. Ale Oliwia za to cud-cukierek. sama słodycz,
                            oglądałam właśnie jej zdjęcia. Super! I jak ładnie siedzi sama, a mój Bartek
                            chwieje sie i przewraca na boki. Trzymajcie się z mężem i pisz co dalej. Pa!!!
                            Kasia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 16:13
      Mmagaa – Magda! No i znowu cos wspolnego. Moja Jagodka tez
      jest „kardiologiczna”. Ma sluzaka na zastawce trojdzielnej i arytmie, jestesmy
      pod stala kontrola. To akurat nie wesoly punkt wspolny, ale jestem zaskoczona
      ile tych punktow mamay. Nie mow mi tylko, ze tata Twojej Jagodki ma na imie
      Ryszard, bo to już bylby szczyt JJJJ

      Kasiu – Inga ma takie niesamowite te wlosy, ze przy fryzurach, które Jej robisz
      wyglada na powazna 2-latke J

      Pozdrawiam,
      • mmagaa Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 16:18
        No naprawde dużo nas łączy hahaha. Czyżby jeszcze mąż hahha. Nie mój ma na imię
        Adam. Ale fajne nam się składa.
        Pozdrawiam
        • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 19:03
          hihi, nie wytrzymam! Moj byly maz ma na imie Adam smilesmilesmile
          • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 20:09
            Dzięki dziewczynki za wsparcie w tej trudnej dla nas sytuacji sad
            jutro wszystko powinno się wyjaśnić,zobaczymy.
            Najgorsze jest to,że jak nic z tego nie będzie to mój Krzyś wyjedzie do Anglisad(
            na miesiąc lub dwasad do bani jest to wszystko!!
            No ale tyle.
            Cloud-ac gratuluję teściowej, moja nie jest lepszasmile) też czasem ma taaakie
            teorie, że hej
            Jedynie mój skarbeczek sprawia, że się śmieje, no bo jak się nie uśmiechać do
            takiego buziaczka smile
            muszę stwierdzić, że siedzenie wychodzi jej bardzo dobrze i nawet jak jest
            oparta np. w wózku to sama się podnosi bez zbędnego wysiłku, "rozmawia" z nami
            jak najęta, zupełnie jakby coś opowiadała a te jej minki przy tym smile turlanko
            po naszym łóżeczku też perfekcyjnie.
            Dziś był soczek jabłuszkowy, a jutro będzie jabłuszkosmile)
            My też mamy Dentinox-gel na dziąsełka, bardzo dobry oprócz tego to już poszedł
            cały Panadol w syropku, a teraz zaczęliśmy Nurofen, czasem bardzo bolisad(
            Muszę dodać, że u nas ząbki było już widać na początku lipca no i co z nimi??
            dziąsełka są twarde i jednego ząbka dalej widać>
            To tyle bo idę robić kolacyjkę z mężusiem, no to smacznego i dobrej nocki
            buziaczki
            Aga mamusia Oliweczkismile
            a oto ona
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0
            i tu też smile
            share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1
            • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 20:21
              Hej dziewczyny!

              jest 20:24 i nikogo na czacie!@
              To juz nawet w srody nikomu sie nie chce wejsc na paintballa wystrzelac kogos ? wink
              Renia
              • mamazuzanny Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:39
                Hej,
                a my już po dzisiejszym długo wyczekiwanym spotkaniu :o), które zaliczam do
                bardzo udanych smile.
                Stawiłyśmy się w komplecie:
                Gosia (gosiaa_p), Jola (jollyg), Ola (myfmyf) no i niżej podpisana plus
                oczywiście nasze dzieciaczki smile.
                Pogoda dopisała, niestety Ola musiała nas wcześniej opuścić (w związku ze swoją
                liczną gromadką), ale zato z Gosią i Jolą rozstałysmy się dopiero koło 17:30.
                Porobiłam mnóstwo fotek, wyszły super smile)). Teraz zabieram się za pomniejszanie
                i umieszcze najładniejsze z nich :o) na forum zobaczcie. Dam znać jak się
                pojawią.

                Ania
                • mamazuzanny Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:42
                  Do Gosi, Joli, Oli - zapomniałam dopisać że naprawdę się cieszę że poznałam Was
                  osobiście smile

                  Ania
                  • iwo_72 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 20:59
                    No a ja od 20 minut na czacie i nikogusieńko a niestety i emogę długo siedzieć
                    bo Ankę do szkoły muszę przygotować i trochę dom ogarnąć po przeprowadzce....
                    nic wam nie pisałam bo to długa historia - postaram się przy okazji.....

                    Pa ap
                    • jollyg Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 21:25
                      No to sie troszke rozpisze wink

                      Na spotkanie szykowalam Hanie juz od 9tej hihi. Ciagle do cycusia, zeby sie
                      najadla (zeby ominelo karmienie w pociagu wink). Ciuszki oczywiscie ladne, bo
                      fotki wink. Wyszlysmy o 10:30, dalej autobusem do Wrzeszcza, kolejka o 11:07 do
                      Gdyni. W Gdyni bylam po wpol do dwunastej (chyba tak to sie pisze?) i zaczelam
                      poszukiwania kosciola. Stoje przed przejsciem dla pieszych i patrze w prawo, a
                      tam jakas kobitka z wozkiem... Mysle sobie, moze to Ania... a moze Gosia...
                      hihihi, a moze jakas obca, ale co tam - zagadam. No i pytam "czy Pani moze jest
                      umowiona prezed kosciolem" (albo jakos tak hihihi) no i odpowiedz na szczescie
                      byla pozytywna smile Spotkalam Anie z Zuzia huraaaa. POszlysmy pod kosciol i za
                      chwile pojawila sie Gosia z Mateuszkiem i oznajmila przykra wiadomosc, ze Gosi
                      z Gdanska nie bedzie. POstalysmy, pogadalysmy, przedstawilysmy Bomble,
                      klapnelysmy na lawce, bo Hania musiala do cyca hahaha. Nagle slysze, ze ktos
                      wola "Jola, Jola..." odwracam sie, a tam Ola w samochodzie ze swoimi
                      pociechami. Dolaczyla do nas i poszlysmy na spacerek (nawet ladny kawalek).
                      Bylo bardzo fajnie. Pogoda dopisala i dzieciaczki sie dobrze zachowywaly smile
                      Jak wszystkie spaly, to Hania wariowala, jak sie pobudzily, to Hania zasnela.
                      Tak na marginesie powiem, ze nawet zrobila kupke hahahaha. Pozniej niestety po
                      15 albo kolo 15 Ola musiala leciec karmic swoje Dzieciaczki (za duze na cyca ;-
                      ) hihihi) a my zostalysmy jeszcze chwile i pozniej udalysmy sie na kawke smile
                      Bylo na prawde baaaardzo milutko i suuuper.
                      Ciesze sie, ze poznalam Te, ktorych jeszcze nie widzialam, i ciesze sie, ze w
                      ogole to wypalilo smile
                      Nastepne spotkanie w Sopocie smile

                      Czekam na fotki hihihi

                      Buziaki i pozdrowienia

                      Jolka z Hanią
                    • kj74 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 21:34
                      Witajcier kochaniutkie!
                      Aga współczuję z ta pracą. MOże coś się jeszcze wyjaśni.
                      Wczoraj taka dziewczyna napisała mi, że wychowawczy od 1 maja jest 2 lata, to
                      prawda?
                      A moja Ingulka tak zasmakowała w "słoiczkach", że aż dziś jęczała, żeby
                      szybciej jej podawać. Zjadła cały słoiczek jabłuszek i zupkę, którą sama jej
                      ugotowałam. tak tak smile)
                      A chcę jeszcze napisać, że mojemu mężowi też robili z tym noskiem to "coś",
                      żeby nie był zadarty smile) Ale czekolada to hit!!!!! (Ta na karnację) smile)
                      Lecę na czacik
                      • kj74 a!!!! 01.09.04, 21:49
                        Dziekuję za miołe słowa pod adresem mojego sierściuszka smile
                        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 22:01
                          Hej dziewczyny
                          Mmagaa, wyobrazam sobie jaką ulgę odczuliście, że z małą wszystko ok.,tylko
                          takie wiadomości chciałoby się słyszeć!
                          Agnieszka my też trzymamy kciuki żeby z tą pracą męża jak najszybciej sie
                          wyjaśniło, oczywiście po waszej myśli.
                          Trójmiejskie dziewczyny - ale Wam dobrze!Szkoda że ode mnie wszędzie tak
                          daleko, chetnie udałabym się na takie milutkie spotkanie.

                          U nas spokojny dzień,babcia naprawdę świetnie poradziła sobie z Martynią, ale
                          niestety pojechała już do domu.Agata rozpłakała się po jej wyjściu!A ja mam
                          oczywiście o czym myśleć, czyli jak niania sobie jutro poradzi?
                          Zdecydowanie wolałabym żeby to babcia zajmowała się Martynka a nie jakas obca
                          kobitka!

                          Zębów u nas nie widać, ze spaniem nadal kiepsko, czyli kilka karmień w nocy, a
                          w ciągu dnia duże wymagania towarzyskie.

                          Agnieszka, zapomniałam napisac, że mnie się bardzo podoba Oliwcia na tym
                          zdjęciu z grzechotką w rączce - super minka, no i jak pieknie siedzi!

                          Pa, lecę zobaczyć czy jest jeszcze ktoś na czacie.Aneta.
                      • jollyg Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 22:00
                        Zapomnialam napisac, ze tak sie spieszylam na to spotkanie, ze po kupieniu
                        biletow zapomnialam je skasowac i jechalam jakby na gape hihihi (na szczescie
                        nie bylo kanarow), zas w drodze powrotnej juz je skasowalam. (zaoszczedzilam na
                        tym 5 zl hihi)
                        No i jeszcze chcialam powiedziec, ze Projektanci dworcow nie pomysleli o Mamach
                        z wozkami, albo o inwalidach no i wozek trzeba nosic po schodach hehehe fajna
                        zabawa wink wspolczuje tym co maja ciezkie wozki i dzieciaczki, ale jaaazda,
                        nabilam sobie kilka siniakow hihihi.

                        J&H
                        • balbina16 Re: Spotkanie trójmiejskich mam :o) 01.09.04, 22:56
                          Tak żałuję, że mnie z Wami dziś nie byłosad Ale nawet do południa sama z Matim na
                          spacer nie wyszłam, bo taki był ze mnie zdychlun. Ale już teraz jest całkiem
                          dobrze i mam nadzieję, że na następne spotkanie dotrę.
                          Jolu, a tych schodów na dworcach to ja się obawiałam, no i przeczucie mnie nie
                          myliło. Ale nic to następnym razem jak będziemy we dwie to sobie damy
                          radęsmileZresztą do Sopotu można autobusem, niskopodłogowymsmile
                          A tak na marginesie, to nieżle zabalowałyściesmile))Z niecierpliwością czekam na fotki.

                          Dziewczęta, szczególnie te mamy z dłuższym stażem niż 5 miesięcy, proszę o
                          pomoc: jaki kombinezon kupić maluchowi na zimę jedno- czy dwuczęściowy?
                          Pozdrawiam i dobrej nocki życzę
                          Gosia
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 01.09.04, 23:12
              ja na chwilcię bo chłop pali faję i mam 3 min.
              Jestem super zadowolona z dzisiejszego spotkania smile) I dziewczyny czekam
              niecierpliwie na nastepne ( nam nadziję, że jeszce w tym miesiącu).
              Zaczęłąm czytac posty od końca i nic nie rozumiem ale jutro zacznę od początku
              i zrozumiem wink)
              HAHa znowu się będzie zastanawiał co ja tak piszę na forum smile) A nie się
              zastanawia.
              Ania i Jolka jestem w kropce sad Bo niewiem która z dziewczym fajniejsza dla
              Mattiego wink) A co tam jak dorośnie niech se sam wybiera ( ja rezerwuję obiewink)
              Swoja drogą jak to miło ponosić takie "pióreczka" chociaż przez chwilke smile)
              Faja spalona i kończyć muszę wink)
              Do jutra i miłej nocki

              Gosia I Matti ( 02.03)

              Ps. Matti po tej "randce" zasnął i śpi jak zabity smile))
    • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 01.09.04, 23:06
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02.2004) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02.2004) Ruda Śląska
      3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03.2004) Bytom
      5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03.2004)
      6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      7) lemona1 [Asia]+ Arek 03.03.2004
      8) yasmin24 [Gosia]+ Albert 03.03.2004 Warszawa
      9) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia z 05.03 Warszawa
      11) todzio1 [Inga]+ Martusia (5 marca 2004) - Kraków
      12) mmagaa [Magda] + Jagoda (5.03)
      13) mstrus1 [Maria]+ Maria (7.03) Warszawa
      14) rrenata [Renata]+ Helena z 8.03.2004 Warszawa
      15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      16) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
      17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      19) inki [Kasia] + Kuba z 12.03.2004
      20) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
      21) ainer [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      23) nicole369 [Marzena] + Nicole 15.03.04 Nowy Tomyśl
      24) aania79 [Ania] + Zuzia z 16.03 Warszawa
      25) kj74 [Kasia]+ Ingusia 16.03 - Rybnik
      26) mamazuzanny [Ania]+ Zuzia z 16.03 - Gdynia
      27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03.04) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      28) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
      29) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
      30) ankubek [Aneta]+ Martyna z 17.03 i Agata(1998)- Częstochowa
      31) emiczek [Kasia}+ Kuba z 17.03.2004
      32) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      33) karolina_janiak [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      34) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza z 20.03.2004 & Julia 19.09.1999- Jasło
      35) kabr4 [Kasia]+ Bartek 20.03.04
      36) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
      37) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
      38) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
      39) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) - Sanok
      40) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      41) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek z 24.03 - Gdańsk
      42) ola2004 [Ola]i Hania 24.03.2004 - Katowice
      43) julik79 [Julia]+ Zuzanna z 25.03 Poznań
      44) jollyg [Jola] + Hania (26.03.2004 r.) - zam. Gdańsk
      45) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03.2004) - Warszawa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja