MARZEC 2004 część II

    • baszaj Re: Spotkanie Śląsk 09.09.04, 21:22
      Dziewczyny! Mi pasuje i 25 i 26, ale może zdecydujmy się na 26 (niedziela).
      Proponuję godzinę 16.00 16.30. Co Wy na to?

      Całuski! Basia
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 09.09.04, 21:27
      Dziewczyny melduje poslusznie, ze jestem...
      Dzis odbylo sie spotkanie 3miejskich Mam...
      Jutro chyba napisze wiecej, lece na czat i pozniej spac...

      papapa
      • kali_jj przerwa w pakowaniu 09.09.04, 21:54
        jestem..
        mały jakoś nie chciał zasnąc..
        prawie spakowana..
        1 torba na pewno a jutro musze taki plecak sięgnąc i w to właożyc reszte.
        moich rzeczy: 3 pary majtek
        • kali_jj Re: przerwa w pakowaniu 09.09.04, 21:57
          no i moje dwa kremy..
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 09.09.04, 22:14
            No i mamy wieczór.Siedzę w dresie, swetrze i skarpetkach, zimno jak diabli.
            Kasiu dziękuję za filmik, okazało się ze Ingusia to niezły żywiołek!A co do
            mojej Agaty to będę nieskromna i powiem że podzielam Twoje zdaniesmile
            Dziewczyny, mam nadzieję że w weekend będę miała trochę więcej czasu to wyślę
            Wam moje dziewczynki, dzisiaj już padam a jeszcze chcę zajrzec na chwile na
            czat.Spokojnej nocy,
            oj zapomniałam - może troche wczesniej to spotkanie bo teraz im późniejsza
            godzina tym chłodniej, urwisy nam przymarzną.Pozdrawiam aneta.
            • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 09.09.04, 23:11
              Ja też padam więc będzie krótko,
              Kasiu dzięki za filmiki, fajna sprawa możesz w każdej chwili nagrać swojego
              szkrabka. Szkoda, że takie krótkie sad
              Oliwka od wczoraj ma naukę picia z kubeczka niekapka, idzie całkiem niezle.
              Jeśli chodzi o napoje dla naszych maluszków, to my podajemy małej herbatkę HIPP
              uspokajającą, soczki i jeszcze raz soczki. Stwierdziliśmy, że jak ma pić zwykłą
              przegotowaną to już lepiej, żeby piła soczek jabłuszkowy.
              Co do wody mineralnej to czytałam kiedyś, że jak dziecko skończy rok czy coś
              takiego to wtedy należy je przyzwyczajać do mineralki, bo w sumie to ona ma tam
              trochę minerałów,kationów itd., więc chyba masze maluszki są jeszcze za małe.

              Znowu zapomniałąm co jeszcze chciałąm wam napisać, trudnosad
              Macie najnowsze zdjęcia Oliwci, niektóre jescze dzisiejsze
              share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnPg¬ag=1&sm=1&sl=1

              Buziaczki i kolorowych snów
              • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 09.09.04, 23:48
                Aagnieszka12 - twoja Oliwka w niektórych ujeciach jest strasznie podoban do
                mojej Nicole. Szczególnie jak sie smieje. Pozdrawiam.
                • gosiaa_p 3miejskie Safarii 10.09.04, 08:52
                  Lekarka powiedziała, że dzieciki wode mineralna pic mogą już od 6 m-ca ale
                  tylko niskozmineralizowaną czyki Źywiec Zdrój. Jak widać nasze dzieci idą ( już
                  takie maluszki) z duchem czasu i nic tylko niegazowana smile)
                  Aniu ( mamazauzanny) żadnego sms-a niesdotałam - jeśli wysłałaś go do mnie.
                  Jolka przypomniałąm sobie ty kobieto wracać dołem miałaś a nie PKP wink)
                  Teraz ciut, ciut a potem długo.
                  Spotkanko jak zwykle udaneeeeeeeee smile) Mimo,że wiało ale te widoki smile)
                  Matti jak wrócoliśmy to padł ja prawie też. Hmmmm był tak zmęczony jakby to on
                  nosił wózek na grzbiecie a nie ja wink) No i mieliśmy ząbkowanie crying dobrze, że
                  Dzidun pospał jak byłam na zebraniu i dał tacie popracować ale potem jazda. ehhh
                  Wpadnę dzis na czata bo wieczorem komp jest mój smile))))
                  Kasiu twoja Mała jest super "rozrabiaką" smile)
                  Miłego dnia i buziaczki dla Dzieciaczków

                  Gosia i Mati

                  • kali_jj witam i odjeżdżam 10.09.04, 08:59

                    • kali_jj witam i odjeżdżam 10.09.04, 09:05
                      naszykowani.. tylko kilka rzeczy jeszcze do torby dorzucić..
                      mały w nocy dawał koncerty..ryczał nie z tej ziemi..
                      i nie wiem od czego.. może zęby.. może brzuszek.. żadnych konkretnych objawów..

                      co do mnie weszłam dziś na wagę i w ciągu dwóch tygodni jak jestem w domciu-we
                      Wocku schudłam kilo.. teraz jest 49kg-wracam do normalności choć to jeszcze
                      kilka kilo..
                      wniosek?
                      musze szybko wracać do domciu..i chudnąc dalej..

                      co tam jeszcze przed odjazdem?

                      Wszytskiego naj naj naj PÓŁROCZKOM!!!! dzisiejszym i do końca miesiąca..
                      dziewczyny długo czatowałyście?

                      do przeczytania za dwa tygodnie..
                      buziaczki gorące dla wszyskich mamusiek i dzieciątek..
                      miłego dnia
                      miłego weekendu
                      miłych dwóch przyszłych tygodni!!!!!!!

                      papapapapapapapapa
                      ps.już mi smutno bez forum..
    • magdawe Zdjecia z chcin 10.09.04, 09:09
      Witam w sloneczny poranek. Nocka jak zwykle kiepska, ale..... juz sie
      przyzwyczailam wink)
      Zamiescilam zdjecia z chrztu - zapraszam do obejrzenia.

      Jade dzisiaj kupioc stolsmile)))

      Calusy,
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 10.09.04, 09:28
      Cześć dziewczyny (i chłopaki wink)

      marzenawl - ja też mam taki fotelik+stolik i teraz będzie miał dwóch użytkowników, ala to za chwilę; a to twoje przejęzyczenie mnie rozbawiło do łez ("srołu")smile)))

      kali - wypoczywaj do bólu, a swoją drogą jak ty ważysz tyle to ty chyba "z kości na ości" chcesz przejść; wczoraj,a właściwie dzisiaj byłyśmy do ok.0.30 (i jakie fajne zdjęcia od ingi dostałyśmy)

      magdawe - Jagoda to śliczna pannica (a w tym czepku po prostu do zakochania)

      gosiaa_p, balbina16 i jollyg - mama nadzieję, że wyspałyście się (jola nam wczoraj przedstawiła waszą wyprawę jako sportowe spotkanie - bieganie pod górkę i z górki i to z wózkami prawie na plecachsmile), ja chcę te zdjęciaaaaaaaaaa!!!!!!!

      A ja dziś gdybym wczoraj poszła z Zuzą spać (o 20-tej) to byłabym wyspana za wszystkie czasy - obudziłam się na odgłos kciuka o 4, a potem to już od 6.15 Sara miała dość spania (zasnęła przed wieczorynką, cwaniara). Ja jeszcze podrzemałam, ale przy wierceniu Sary, łażeniu, czytaniu bajek to już się nie dało spać. A propos Sary - dziś jest już dużo lepiej, mogłam ją właściwie zawieźć do przedszkola, ale niech się dobrze wykuruje i pójdzie zdrowa.

      Nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad. Zupę mam, tylko co na drugie?...
      No to (chyba) do wieczorka na czaciku.
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 10.09.04, 09:51
        Ja zupe tez mam (pomidorowa na wczorajszym rosolewink), a na drugie? Jesli
        przestrzegasz piatku - to tradycyjnie - rybka, albo jakies kluseczki na slodko
        (dzieci lubia) - z maselkiem i cukrem. Jesli moze byc mieso - to spaghetti lub
        kotleciki mielone......tak mi przyszlo do glowy, bo ja mam akurat rozmrozone
        mielone mieskosmile Napisz na co sie zdecydowalas.
        Buziaki,
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 10.09.04, 10:08
          Cześć laseczki!
          Mała się sama w łóżku bawi od pół godziny, więc szybciutko smile
          U nas słoneczko za oknem, więc na spacerek trzeba.
          Wczoraj wypożyczyłam sobie Pasję. Nie oglądałam w ciąży, bo nie chciałam się
          stresować a potem jakoś nie miałam jak. Poryczałam się jak małe dziecko, dziś
          jeszcze mam trochę oczy spuchnięte.

          Magdawe- ślicznie Jagódka wyglądała. Nie ma więcej zdjęć?

          Spotkanie - Renia, Baszaj- mnie pasuje 25/26, bo 18/19 jestem w Puławach na
          weselu. Baszaj tylko może troszkę wcześniejsza godzina, ale to jeszcze dogadamy.

          Agagacek- mogę kręcić dłuższe filmiki, ale nie mogłabym przesłaćsmile

          Lecę, bo ktoś mnie woła smile
          A! Dałam ogłoszenie na kilku forach, że mam Sab simplex do zbycua. A może ktos
          z waszychznajomych potrzebuje?
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 10.09.04, 10:09
          A na obiad wczorajsza ogórkowaz i tortellinni (jak się to pisez?) z sosem
          śmietanowo-serowym
          • aania79 Reklama 10.09.04, 11:28

            • aania79 Re: Reklama 10.09.04, 11:32

              Pomyłka:
              Chciałam napisac ze umiescilam na allegro ubranko, ja nie przepadam za rózowym,
              ale może ktoś...
              Acha i jeszcze umieścilam zabawke po Zuzi, nie bawi sie juz nią, nadaje sie dla
              troche młodszych.Wiec może kogos znacie komu się przyda.
              I jeszcze umieściłam fotelik samochodowy nowy 9-36 kg.Mąż kupił z samochodem w
              salonie, ale mamy tez inne wiec to jest zbędne.
              No to tyle reklamy!
              ubranko:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=31004562
              zabawka:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=30999978
              i fotelik:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=31006943

              Całuski
    • cloud-ac piątkowy obiad 10.09.04, 11:33
      magda - hihi, ja też mam pomidorową smile)
      a na drugie - chłopy (ślubny ze swoim kolegą) mają ziemniaki + sznycle + ogór kiszony, a ja makaron z ... nie wiem co mam w lodówce, pewnie z "kepaczem" jak mówi Sara

      reniu jak Piotrusiowi idzie nutramigen? pluje czy nawet zjada?
      • magdawe Re: piątkowy obiad 10.09.04, 15:00
        kasia, tortellini - wow! Sama robisz czy kupne?
        Zdjec z chrztu na razie tylko tyle, jak bede miala wiecej to zamieszcze
        oczywiscie. Dzieki za komplimenta.

        Ostatecznie (z braku czasu) na obiad kupna pizza smile))

        Acha, bylam w H&M w Jankach. Przeceny - masa rzeczy po 4,90 zl. Kupilam na
        przyszly rok sukienke, bluzke i kostium kapielowy dla mojej sredniej Martusi (5
        lat). Dla dosroslych tez ogrom ciuchow i nawet nie tylko letnie.
        • jollyg Re: piątkowy obiad 10.09.04, 16:12
          U mnie grzybowa i zapiekanka (ryz-jablka-ryz-jablka-ryz) hihihi

          Co do spotkanka...

          nie mam weny do pisania... jestem wkurzona i wychodze z domu hehehe
          • ola2004 Re: piątkowy obiad 10.09.04, 16:28
            Cześć!
            Nareszcie spotkanie na Śląsku - pasuje mi 26 jak najbardziej, (w razie czego 25
            także), jeżeli chodzi o godzinę, to faktycznie może trochę wcześniej, bo mam
            trochę drogi z powrotem do Katowic z Chorzowa? Miejemy nadzieję że pogoda nam
            dopiszesmile Szczegóły jeszcze dogadamy, nie? Już się cieszę,że Was zobaczę.
            Fotki Hani postaram sie wysłać jutro wszystkim dziewczynom, które o to prosiły.
            Hania spała dziś od 22.00, do 9.00, z jedna przerwą na karmienie ok 4.00!!!
            jollyg - o co się wkurzyłaś? Głowa do góry!
            życzenia dla wszyskich półroczniaków!
            co do obiadu to u Rodziców dziś fasolka po bret. którą uwielbiam, lecz
            pozostaje mi napawać się jej woniąsad
            poadrawiam wszystkie - do jutra, pa
            ola i hania - moje szczęście.

            • kabr4 Papapa 10.09.04, 16:52
              Żegnam się z wami az na 2 dni. Zaraz kończę pracę i przy necie siądę dopiero w
              poniedziałek o 10.00. Jak ja żałuję że nie mogę z Wami poczatować wieczorkiem.
              M<am nadzieję, ze przez weekend, jak zwykle napiszecie dużo postów i moze
              jakieś nowe zdjęcia wkleicie. papapa CAŁUSKI
              Kasia i Bartuś
              A ja dzisiaj gości mam, moja naj najukochańza siostrunia z męzem i Kubulkiem
              przyjeżdża z Wrocka!
            • ankubek Re: piątkowy obiad 10.09.04, 17:03
              U mnie dzisiaj bez obiadu(chlip, chlip).Agata zjadła w przedszkolu, Jacek w
              delegacji, a ja nawet nie miałam czasu dzisiaj porządnego sniadania zjeść a co
              dopiero mówić o obiedzie.
              Dziewczyny, spotkanie może być 25/26, ale może niedziela lepsza, co?Mam
              wielachną nadzieję że będę mogła przyjechać, ale to jednak wyprawa dla
              większości z nas będzie.

              Magdawe Jagódka bardzo dorosła na tych zdjęciach!Jak popatrzałam na moją
              Martynię, to takim bobaskiem mi się wydaje.

              A wczoraj niestety nie dałam rady już wrócić na czat bo potrzeby maleństwa
              okazały się trochę większe niż tylko krótkie "ciumkanie".Kurcze nie mogę się
              teraz z niczym wyrobić, jakiś"dopalacz" by się przydał.

              Martyna chyba lubi nianię - Madzię, śmieje się do niej a dzisiaj gadały aż miło
              było posłuchać, kamień spadł mi z serca.Tylko z moim mleczkiem coraz gorzej.
              I od jakiegoś jedzonka mała ma chyba uczulenie - słynne czerwone polika plus z
              lekkka szorstka skóra.A przecież już to przechodziłam ze starszą córką!Nie chce
              znowu!
              Pozdrawiam Aneta.
              • jollyg Re: piątkowy obiad 10.09.04, 17:44
                Co do mleczka, to polecam herbatke Herbapolu mlekopedna hihihi. Ja mialam mniej
                i Mala caly czas na cycu i obawialam sie, ze z jednego w ogole beda nici, a tu
                nagle po 3 dniach pica ziolek, mleko tryska jak dawniej smile

                Hania caly czas, zamiast do przodu, to lazi do tylu hiehiehie. Wykreca sie
                teraz w lozeczku, a ja moze cos skrobne.

                Olu, pytasz czemu sie wkurzam? hehe o to co zawsze. ale nie bede zanudzac, nie
                mam niestety weny do pisania i Hania juz wyje uncertain lece
                • gosiaa_p Re: piątkowy obiad 10.09.04, 18:28
                  a u mnie na obiadek drożdzówka, wczorajsz kołduny w barszcu, 1/2 drożdżówy smile)
                  mężusia nima wię luzik,
                  hmmmm co do wyspania to raczej nie , no bo zębiąstą nockę mieliśmy a i z rańca
                  wstać musiałam ( 8.00) więć może dzisiaj cos się uda.
                  Jolka może powinnaś jeśli nie udusic tego facia to może chociaż wykastrować??
                  Ponoć są wtedy spokojniejsi wink)
                  Mati marudny na 102 wiec lece kapac i cycowac paaaaa
                  Gosia
                  • magdawe Re: piątkowy obiad 10.09.04, 18:53
                    Aneta, ja mysle, ze dzieci z wieksza iloscia wloskow wygladaja bardziej
                    doroslo. Zobacz na Inge Kasi - Ona wyglada na 5 lat z tymi kucykamismile

                    Jagodka wciagnela dzisiaj cycus, cycus + kaszke jablkowa z 1/2 sloiczka jablek
                    + cycus + sloiczek zupki z indykiem + 1/2 butelki soku jablkowego, teraz bedzie
                    cycus smile Ale jestem zaskoczona, ze je tak chetnie inne rzeczy oprocz piersi.
                    Zaskoczona i zadowolona - za tydzien do pracysad

                    Jolka - ja tez odkrylam Fito Mix i pije 3 razy dziennie, ale rzecz w tym, ze
                    jak nie odciagam w ciagu dnia, a Jago wtedy je co innego, to mam tego pokarmu i
                    tak mniej. Mimo ziolek.

                    Wygralam na Allegro komplecik polarkowy Guessa smile)) I majtki na basen smile))

                    Pozdrawiam,
                    • aania79 Re: SPOTKANIE WARSZAWIANEK 10.09.04, 20:25

                      Uwaga!
                      Spotkanie Warszawianek w czwartek 16.09 w łazienkach.
                      I tu pytanie, czy odpowiada wam godzina 14? Bo ja moge najwczesniej o 14.
                      I kto przyjdzie?
                      Wpisywać się!
                      • aania79 Re: SPOTKANIE WARSZAWIANEK 10.09.04, 20:28

                        Tj, mogę najwczesniej na 13.
                        • kj74 takie tam 10.09.04, 20:36
                          Magdawe no na 5 lat! Bez przesady smile
                          dziś mi Mała na poczcie dała koncert, aż ludzie sie pośmiali. Teraz też pieje w
                          łóżeczku.
                          To spotkanie niech będzie 26, ale o wcześniejszej godzinie, bo do Rybnika musze
                          wrócić, Anetka do Cz-wy no i mam nadzieję, że kotś z K-wa wpadnie.
                          Jesteśce na czacie?
                        • kj74 a!!!! 10.09.04, 20:47
                          tortellini kupne, sos mój smile
                          • nicole369 Re: szczepienie albo nie... 10.09.04, 21:23

                            • nicole369 Re: szczepienie albo nie... 10.09.04, 21:39
                              Za szybko wyslalam. Dzis niepotrzebnie poszlam z mala do przychodni, bo na
                              miejscu okazalo sie, ze poprzednio zle wyznaczyli termin szczepienia.
                              Przesuneli mala na 28.09 i zaproponowali szczepienie hib-em. Dziwne, ze dopiero
                              teraz, nie?
                              Zwazylysmy sie- 7260g, czyli 785g w 6 tygodni, czyli idealnie.
                              Co do innych zalecen, mamy zaczac jesc kaszki lub pic te nowe z Nestle, bo maja
                              sporo zelaza, ale mala na picie nie pójdzie. Bedziemy wsuwac na gesto, jak do
                              tej pory, tylko czesciej. No i spytalam o ten vigantol-mam dawac po 2 krople, a
                              dawka dlatego taka spora, bo Nicole ma duze ciemiaczko.

                              Dziewczyny ze Slaska zazdroszcze wam spotkania, bardzo, bardzo...
                              Kabr, szkodz, ze pozostale dziewczyny z Wielkopolski sie nie odzywaja, bo tez
                              moglybysmy sie spotkac.
                              Jagódka sliczna na zdjeciach.

                              Dzis rano tak mnie trzeslo z zimna ,ze polecialam na zimowe zakupy. Narazie
                              kupilam sliczna czapke dla malej i rajtuzki-takie slodkie na 68 i 74 cm.
                              Jeszcze poluje na jakis kombinezonik.
                              Co do zkupów na allegro, to sie wsciekam, bo sie zarejestrowalam i czekam na
                              kod juz ponad 2 tygodnie. A bez kodu nie moge kupic mojego voyagera na "kup
                              teraz".

                              Pa, spokojnej nocki wszystkim.
                          • gosiaa_p Re: a!!!! 10.09.04, 22:16
                            co za czat wrrrrrrr wywala sad
    • baszaj Spotkanie Śląsk - ustalenia 10.09.04, 21:23
      Cześć! W telegraficznym skrócie:
      spotkanie 26 września, godz. 14ta.
      zbiórka pod żyrafa w WPKiW w Chorzowie lub w przypadku deszczu w Rura Parku
      przy ul. Złotej koło wesołego miasteczka.
      Wpisujcie się na listę obecności! smile))
      Basia
      • asiadeb pierwszy ząbek 10.09.04, 22:09
        I jest w końcu, wyszedł dziś rano (czy te ząbki jak grzyby rosną w nocy?).
        Jak Oleńka miała gorączkę trzy dniową i stasznie marudziła, a ja myślałam, że to na ząbki, to już się obawiałam jak to będzie, przy każdym ząbku marudna? A tu dziś proszę ząbek jak się patrzy (a raczej jak się wyczuje) i to bez żadnego marudzenia. Oby tak dalej.
        Agnieszka (aagnieszka 12) śliczna Twoja Oliwcia, słodziutka brudna buźka.
        Magda (magdawe) Jagódka jak ta lala.
        Papa. Asia
        • asiadeb Re: pierwszy ząbek 10.09.04, 22:14
          A co do obiadu, to u mnie był dzisiaj byle jaki i szybki: makaron i jajko sadzone+surówka(przyznaję, że nie chce mi się gotować-nie to co Jola która pyszne pierożki serwuje). Ale na jutro mężuś zrobił już pyszne flaczki, mniam, mniam...troszkę już zjadłam smile.
      • agagacek2 Re: dobry wieczór 10.09.04, 22:26
        Dziewczynki! Nie mam siły czatowac, nie mam siły pisac. Od kilku dni wieczorem
        padam razem z moimi dziewczynami o 21.00 i budze sie skulona , zziebnieta o
        pólnocy. wtedy sie ide umyc i przebrac. Ola mi daje tak polaic w nocy ze po
        prostu nie jstem w stanie posiedziec z wami wieczorem. Dzis zapodałam jej
        czopek viburcol - na bolesne ząbkowanie, stany niepokoju itd. i zobaczymy.
        Jestem niedospana! Ja chce sie wyspac przynajmniej do 10-tej!!! Bez
        kilkudziesieciu pobudek w nocy, bez wiecznego podawania cycusia, bez "kimania"
        w pozycji gorzej niż niewygodnej przez 3/4 nocy.
        Co do spatkania na sląsku to dam wam jescze znac.
        Ankubek, yollyg i ingge poprosze o numry gg bo mi wcieło.
        I nie wiem co jeszcze chciałam bo ostatnio mam takie zaniki, chyba z
        niewyspania.
        Właczyło mi sie gg - widze ze "nawijacie". Ja tez bym sie chetnie przyłaczyła
        ale nie dzis. Nie jestem w stanie.
        Z powodu tych nocek, bedziemy musieli zrezygnowac z wyjscia na wesele 18-tego.
        nie wyobrazam sobie zabawy, kiedy co chwile bede musiałą latac z cycem, ściagac
        kreacje zeby sie nie pogniotła, karmic 20 min., ubrac sie i za 15 min. powtórka
        z rozrywki. O nie, daruje sobie takie zabawy. Trudno - chciało sie dziecko, ma
        sie co sie chciałosmile
        Lece dziewczynki, odezwe sie jak sie wyśpie....(Czyli gdzies za 3 latasmile))
        • ingga Zdjątka 10.09.04, 22:50
          Agagacek2: mój nr GG - 5507837
          Rozpoczęłam nowy wątek na zobaczcie z moją Martusią. Na razie trzy zdjątka, ale
          może będzie więcej. Link pod podpisem. Zajrzyjcie.
          • monjar6 Dzień dobry!! 11.09.04, 07:54
            A więc stało się jasne ,że mój Adrianek zostaje najcięższym dzieckiem
            marcowymsmile)Byliśmy w środę na szczepieniu i waga 10,600!!To dużo doktorka
            kazała przepajać i zacząć deserki a za dwa tygodnie zupki tylko jak to zrobić
            jak mały nie chce pić POMOCY!!Jakby pił to by wydłużyły się przerwy między
            posiłkami,ale on nie chce z butelki ani z niekapka tylko się krzywi i bawi a
            przy tym nic nie ubywasad(przecież nie będę mu dawać soczków łyżką co robić??Aga
            Ty nie żartuj że trzy lata Cię nie będzie jak znam życie już dziś tu będziesz i
            będzie lepiej, rozumiem Cię sama jak mnie Adrianek budzi o 5,00 to nie wiem jak
            się nazywamsad(Wczoraj niestety musiałam nagle uciec z czata bo mi dzidzia na
            dobre odmówiła spankasad(a wtedy tylko cycuś pomaga!Ja oczywiście wpisuję się na
            listę obecności na spotkaniu Warszawianek w Łażienkach o 13,00.Chciałam jeszcze
            pogratulować Wam energii bo jak czytam jakie to obiadki serwujecie to czuję się
            niedobrą gospodynią,Poproszę wszystkie dziewczyny które posiadają
            niepublikowane zdjęcia i filmy o przesłanie ich na mój adres:laki@future-net.pl
            Pozdrawiam!
            p.s:Kasiu filmiki super a mała jest śliczna i jaka ruchliwa ja sprawdzałam to
            mój synek nie bardzo sięga do rybek na muzycznym oceanie!!
            • cloud-ac Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 09:33
              I ja witam z rana. Dziś moja Sara od ok. 6.30 na nogach więc i ja nie zmrużyłam już oka.
              Nie wiem czy u was też tak chłodno a wręcz zimno wieczorami i nocami. Brrrrr.
              Wczoraj byłam pogadać z naszym informatykiem jak to będzie z moją "działką" i w ogóle. Okazało się, że póki co ja będę takim łąćznikiem między nim a ludźmi, tzn. oni powiedzą o co im chodzi a ja jemu "przetłumaczę" i odwrotnie. Z czasem się nauczę co z czym się je i ogólnie mam się nie stresować. A na szkolenie do Sopotu NIE JADĘ. Huraaaaaa. Jest przydzielone 1 miejsce, choć prezes miał w ministerstwie interweniować, ale ... wcześniej do mnie zadzwnili jakbym wolała to chciałabym jechać czy nie (prezes jest wyrozumiały, mam małe dziecko). No i jestem szczęśliwa (że nie jadę i że mam takiego pracodwcę).

              nicole - ładny bałaganik w tej twojej przychodni

              ankubek - tak piszesz o tym mleczku, że go mało (któreś jeszcze też pisały ale nie spamiętałam),a ja szukając nt. tych przerw w karmieniu natrafiłam na taki tekst www.laktacja.pl/problemy/pr22.htm
              No i nie wiem jak to u mnie będzie - dadzą czy nie. A z tym, że przerwy MOGĄ być udzielony łącznie to się załamałam - to znaczy, że mogą mi ich razem nie udzielić? Ja chcę wcześniej wychodzić z pracy.

              Zuza od jakiegoś czasu przy karmieniu mi czasem popłakuje, częściej wygina się do tyłu, odwraca się jak z lewej piersi je to w prawo, jak z prawej - to w lewo - i jak ją mam karmić? Czy to normalne czy iść do neurologa? Sama nie wiem.
              A wczoraj to myślałam, że wścieklizny dostanie - zaczyna gryźć dziąsłami smoczek (od butli, a mleka nie wypije), o piąstkach nie wspomnę.

              I już ma dość samotności. Idę do niej.
              • aagnieszka12 Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 10:29
                Cześć dziewczynki
                na dzień dobry trochę makabrycznie, ale jak to przeczytałąm , to myślałąm,że
                się rozpłączę, zobaczcie same forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=567&w=15594453 coś okropnego sad((

                A teraz z innej beczki, przypomniało mi się o co chciałąm się was zapytać, czy
                puszczacie swoim maluszkom jakąś specjalną muzykę?? My włączamy Oliwce płytę z
                DZIECKA z muzyką poważną i "Smart Symphonies" też z muzyką poważną specjalnie
                dla dzieci, niby dobra na umysł maluchów. A kołysanki-utulanki też z DZIECKA
                chodzą prawie na okrągło, ładnie małą uspokaja przed spańkiem smile
                A jak wy??
                Wczoraj obnizyliśmy materacyk w łóżeczku,dziwnie teraz, ale jak wam pokarzę co
                Oliwka już potrafi... to było konieczne!! Z nosidełka wychodzi już na wszystkie
                możliwe sposoby, potrafi nawet przekręcić się na brzuch i kołysać się jak na
                huśtawce smile
                Co ja jeszcze chciałam? może potem sobie przypomnę smile
                Zdjęcia "naszych" marcowiaczków są ładniutkie, to był dobry miesiąc wink
                Dzięki za milutkie słowa o moim cukiereczku
                Aha myślę już o nocniczku, małą już dobrze siedzi a moja mama też uważa, że jak
                już siedzi to można spróbować, co o tym sądzicie??

                Dodałam nowe zdjęcia, zobaczcie co ona już wyprawia w łóżeczku11 te zdjęcia są
                ostatnie smile
                share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnSQ¬ag=1&sm=1&sl=1
              • aagnieszka12 Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 10:37
                Aha jeszcze jedno!
                Oliwka tak płacze czasem przy jedzeniu też, wydaje mi się, że to dlatego, bo
                bolą ją dziąsełka. A dzieciom karmionym piersią podczas ssania pracuje aż 40
                różnych mięśni twarzy (a butelkowym tylko 4 !!! ) i szczęka dolna jest w
                ciągłym ruchu i cały czas podrażnia to te biedne bolące dziąsełka.


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0
                share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1

                share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnSQ¬ag=1&sm=1&sl=1

                Miłego dzionka smile
                • aagnieszka12 Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 10:47
                  No tak to jest podałąm wam link i go uciełosad to jeszcze raz, ale ostrzegam, że
                  to jest okropnesad(
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15594453
                  A co do płaczu podczas jedzenia to u nas pomaga żelik bezpośrednio przed
                  jedzeniem.
                  No to tyle smile)

                  Pozdrawiam
                  Aga mamcia Oliwki
                  • jollyg Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 12:53
                    Dzien dobry!!

                    Hania obudzila sie na dobre o 7:30 (o 7:00 jak z zegarkiem w reku do cycusia
                    wstala hihi), tak nie spala do 12 i odpadla smile Jeszcze kima. Przez ten czas
                    wstawilam fotki ze spotkania Trojmiejskich Mam i serje fotek Hani siedzacej w
                    wozku smile
                    Pierwszy link, juz ogladalyscie smile chyba wszystkie hihihi, wiec proponuje
                    zajzec na fotki ze spacerku, a jak ktos chce to zapraszam na przedstawienie
                    minek smile

                    Jolka z Hania

                    PS. Fotki ze spotkania sa wszystkie, ktore przeslala mi siostra, reszte
                    wywalila, bo byly nie ostre albo "jakies glupie" (pewnie te tylki - cholera no,
                    widocznie nie wiedziala, to bylo specjalne wink)
                    • jollyg Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 13:24
                      hehehe, teraz bedzie dobry 3 link, bo jakims cudem 2 razy to samo dalam hihihi
                      te same fotki uncertain o ja jakas zawinieta
                    • balbina16 Re: Dzień dobry!! 11.09.04, 22:34
                      Witam!
                      Tylko nie myślcie, że przez te dwa dni odsypiałam nasz trójmiejski rajd
                      Paryż-Dakar smile O co to, to nie. Poprostu miałam w domu najazd Hunów-siostra
                      cioteczna z 2,5 letnim żywiołkiem. No ale jakoś przeżyłam i juz dziś mogłam
                      dorwać się do klawiaturkismile
                      Matik zaczął nam się budzić dodatkowo o 3, a było już tak pięknie od 21 do 5
                      kimanko. No ale może znów mu się odmieni na lepsze. Zębów nadal niet, ale za to
                      turlanki odchodzą takie , że ho, ho!
                      Chyba juz dziś nie dam rady więcej napisać, bo byliśmy dziś z żywiołkiem na
                      wycieczce w ZOO i pada na pisk. Lecę spać, do jutra, pa, pa
                      Gosia
                      • jollyg Re: Dzień dobry!! 12.09.04, 01:19
                        no to po kolei...

                        Gosiu milo Cie widziec po dluugiej nieobecnosci smile fajnie ze wypoczelas i ze
                        mala zdrowa smile to po krotce.

                        ola2004 - dziekuje za fotki Hani, serio te nasze dzieciaczki sa podobne smile
                        Sliczniusia jest (jak to Hania hihihi).

                        Aniu (mamazuzanny) - nie ma mnie na fotkach, bo sobie nie zrobilam sama hehehe
                        no i patrz... przez to nie widac mojej grzywki sad ale moze siostra mi zrobi i
                        umieszcze osobno smile Robilam filmik, ale za dlugi i fokle (w ogole hihi), wiec
                        siostra go wywalila smile za duza rozdzielczosc byla i myslalam, ze siostra
                        golymi recami przez kompa mnie udusi hihihi.

                        Hania tez sie odwraca przy jedzeniu, poza wlasnie nocnym wcinaniem. Czasem
                        takie cyrki odstawia, ze sie wkurzam, zabieram cyca i niech ryczy, a jak sie
                        uspokoi to znow dostaje - jestem wstretna mama, ale nie moge calego dnia lezec
                        z cyckiem na wierzchu i czekac az sie jej zachce jesc czy pic... i takie
                        skubanie po 2 lyki i odpad. Ostatnio w ogole po jedzeniu zaraz przeskakuje na
                        brzuszek i chce sie bawic, a ze szybko nusza sie jej zabawki, to robi fochy...
                        Dzis pobila sama siebie - w dzien spala ciurkiem 2 godziny - od 12 do 14 i co z
                        tego, jak pozniej nie spala? a obudzila sie o 7:00. No dobra, moglo byc gorzej,
                        mogla w ogole nie spac wink

                        Inga - Zdjecia nie opisane, bo jak je umieszczalam to jeszcze nie umialam, ale
                        juz wiem jak to sie robi smile wiec nastepnym razem bedzie lepiej. Dla tych co
                        nie wiedza... W czerwonym wozku jezdzi Mateuszek - synek Malgosi (balbina16),
                        zas w spacerowce (to chyba juz spacerowka?) jezdzi Mateuszek - synek Malgosi
                        (gosiaa_p). To bylo spotkanie M&M'sów + H&J hihihi. Dalej... dla oswiecenia
                        dodam, ze Malgosia balbina16 z Gdanska ma krotsze wlosy, zas Malgosia gosiaa_p
                        z Gdyni ma dluzsze wlosy od Malgosi z Gdanska oraz ma pasemka smile Teraz juz
                        chyba wszystko jasne? Fotke Krzyska mam na swoim kompie, a ze zasilacz sie
                        zepsul, to pisze z laptopa mamy i tu nawet nie moge podlaczyc swojego dyzku sad
                        Chcialam podlaczyc u barata w kompie, ale on wiecznie uzywa wszystkie swoje
                        dyski i nie ma juz wolnej tasmy ani miejsca na jeszcze jeden sad tak wiec
                        wytrwalosci zycze, otrzymasz je jeszcze smile Do nowej klawi szybko sie
                        przyzwyczaisz smile

                        a teraz... zastanawiacie sie co robie o tej godzinie w necie? Poszlam spac,
                        zaraz jak Hanie ululalam, czyli po 20tej. ok 23 cycus i dalej kimanko. Nastala
                        godzina 23:56 i dzwoni komora uncertain odbieram i slysze w sluchawce K. Bawi sie na
                        weselu kuzyna, ale dzwonil zebym pomogla mu... bo dostal mandat... ale:
                        a) czemu mam mu teraz pomagac;
                        b) i tak nic nie moglabym zdzialac poza terenem Gdanska (czy on mysli, ze
                        policja w Gdansku to to samo co w Koscierzynie?);
                        c) takimi sprawami i tak sie nie zajmuje;
                        d) wlasciwie zadnymi sie nie zajmuje, tylko mam znajomych policjantow.
                        Wiec... napity zadzwonil i mnie tak rozbudzil, ze nie moge spac... probowalam
                        40 minut zasnac, ale "dupa zimna" nie udalo sie, no a teraz pisze do Was i sie
                        troszku bede jeszcze uczyla. Na koniec tej rozmowy telefonicznej
                        powiedzial "przepraszam za wszystko" hehehe, tylko nie wiem o ktore wszystko
                        chodzi. Generalnie? czy moze dzisiejsze? a moze dziesiejsze i wczorajsze, ze
                        nie przyjechal? hehehe. Nic to, koniec smetow, czas na nauke... do rana
                        daleko smile

                        Buziaki!

                        Jolka ze śpiącą Haneczką smile
                  • jollyg little question co do fotek na shutterfly 11.09.04, 12:55
                    jak robicie podpisy pod poszczegolnymi fotkami? bo jeszcze nie kombinowalam, a
                    lepiej sie oglada z podpisami smile

                    POzdr.
                    • gochagocha Powrot z wakacji 11.09.04, 14:49
                      Wreszcie jestesmy !!!

                      Pozdrawiam Was wszystkie, jak dobrze znowu tutaj byc !!!

                      Raniutko przyjechalismy z wakacji u mojej mamy. Wybyczylam sie za wszystkie
                      czasy - jak to u mamy !!!
                      Po rozpakowaniu i obiadku, korzystajac z drzemki Agatki wskoczylam zaraz na
                      forum i ... zdebialam !!! Taka masa postow ... Kiedy ja to przeczytam ???
                      Sciagalam u mamy i czytalam offline ale skonczylam na 900 ktoryms a teraz juz
                      znowu z 300 przybylo. Ale to dobrze, ze nasze forum zyje i sie rozwija !!!

                      Poki nie przeczytam postow, zebym mogla sie odniesc do tego co sie wydarzylo to
                      troszke o Agatce. Moj slodulek skonczyl juz pol roczku. Wytrwalam w wylacznym
                      karmieniu piersia choc lekko nie bylo. Przybory pod koniec to 8 g na dobe !!!
                      Marnie, marnie ...
                      Od 2 marca jemy przecierki owocowe i zupki jalowe (bez mieska). Przecierki ida
                      dobrze, gorzej z zupkami. W drugim dniu podawania Agatka nauczyla sie
                      robic "blokade" - buzia zacisnieta, dolna warga przygryziona i nic sie nie da
                      wlozyc. A patrzy tylko na mnie gdy tak robi i widze, ze oczka usmiechiete, ze
                      hoho. Buzia sie usmiechnac nie moze bo ja jej wtedy zaraz lup lyzeczke z zupka.

                      Agatka wazy 6600g (waga z 8.09) i nie wiem czy nie jest to najmniej z naszych
                      forumowych dzieciaczkow biorac pod uwage, ze jest jedna ze starszych i ze jej
                      waga poczatkowa to 3760g. No ale zdaniem lekarki nie mam sie martwic bo rozwija
                      sie bardzo dobrze. Tak wiec nie martwie sie hehe

                      Z innych rzeczy to jeszcze tyle, ze z butelki niczego nie pociagnie ani mojego
                      mleczka ani zadnego innego (probowalam roznych). Gdy bylismy na weselu moja
                      mama przez 2 godziny probowala jej podac moje mleko z butelki - NIC Z TEGO !!!
                      Byla glodna, zanosila sie placzem, w koncu zasnela glodna ale niczego nie
                      pociagnela. Pozostala wierna cycusiowi, uparciuch
                      Musialam 3 razy jechac z sali "balowej" do domu, nakarmic i wracac. Dobrze, ze
                      wesele bylo blisko domku hihihi

                      Z osiagniec to nie mam sie czym pochwalic bo pomijajac fakt, ze dziecko
                      szesciomiesieczne to juz baaaaaaaaardzo fajne dziecko to zebow jak nie bylo tak
                      nie ma, przewroty z plecow na brzuszek i odwrotnie sa sporadyczne a i siedzenia
                      jeszcze nie ma choc tak sie do tego rwala

                      No to tyle, ciesze sie, ze juz z Wami jestem. Zabieram sie do czytania
                      zaleglosci i ogladania fotoskow bo bardzo jestem ciekawa jak tam Wasze
                      szkrabiki kochane porosly przez ten miesiac (w "offlainie" fotek nie mialam
                      szans posciagac). Usciski i buziaczki !!!!!!!!!
                      • ola2004 Śląsk 11.09.04, 15:37
                        Wpisuję się na listę spotkań - 26 - 14.00, pozdrawiam
                        ola i hania-moje szczęście
                      • mamazuzanny Re: Powrot z wakacji 11.09.04, 20:49
                        Hej kobitki,
                        no i mamy saturday night, zamiast gdzieś szaleć wink jak zwykle w domku.
                        Dzisiejszy dzień minął szybko, w południe zakupy w geancie, popołudniu spacerek
                        na bulwarze, no a teraz w ramach relaksu idę zaraz poczytać sobie książkę.

                        gochagocha - witaj spowrotem na forum smile
                        Jolu - fotki superanckie ze spotkania, nie ma jak zdjęcia w plenerze - tylko
                        dlaczego Ty nie jesteś uwieczniona na nich?
                        kj74 - dziękuje za filmiki, świetną masz córeczke smile
                        ankubek - również dziękuję za przesłanie zdjęć, udane masz córeczki smile)
                        agnieszka 12 - czytałam już wcześniej o tym, makabra, biedne maleństwo...

                        no i nie wiem co chciałam więcej napisać, spać mi już się chce....
                        miłego wieczoru wszystkim życzę
                        pa
                        Ania
                        • asiadeb Do cloud_ac 11.09.04, 21:28
                          Aga nie przejmuj się moja mała tak je od dłuższego czasu (od 3 mies.), czasami to mnie coś trafia...gdy ją karmię: pociągnie parę łyków i odwraca główkę w drugą stronę i zaczyna marudzić bo niedojedzona ale cyca już nie chce... eh...mówię Ci cudowanie z jej strony. Nie wiem czemu tak się zachowuje (je ładnie tylko gdy bardzo śpiąca albo zaspana), ale się przyzwyczaiłam. A może Twojej małej w końcu zęby idą, podobno przy wyrzynaniu się ząbków dzieciaczki są marudne przy jedzeniu.
                          Pozdrawiam .Asia
                          • ingga Klawiaturka 11.09.04, 22:15
                            Dziś mąż kupił mi nową klawiaturę, gdyż podobno nie mógł już słuchać, jak się
                            przez pół nocy tłukę w starą.
                            wink)))
                            Trochę mi żal, bo do starej byłam przyzwyczajona, a ta ma takie dziwne
                            klawisze, ale cóż....

                            Co do jedzenia to moja córcia ma podobnie od dwóch tygodni, dwa łyki pociągnie
                            (karmię ją na leżąco) i myk na brzuch i ma cyca gdzieś. Najchętniej by cały
                            dzień nie jadła, nie spała tylko się bawiła.

                            Kasiu (kj74)! Gdzieś mi wczoraj zniknęłaś na GG, ale nie miałam jak zagadać, bo
                            nie mam Cię wpisanej. Podaj mi nr GG, to może uda nam się kiedyś "porozmawiać".

                            Jolciu! Kochanie! Dlaczego zdjątka ze spotkanka mam trójmiejskich nie
                            podpisane? Ciebie i Hanię poznaję, ale nie wiem, co to za pozostałe
                            uczestniczki spotkania. Jak możesz to mnie oświeć, ciemnotę jedną.
                            wink))))
                            P.S. A co ze zdjęciem Krzycha, o które kiedyś na GG prosiłam?

                            Mojemu dzieciątku coś się poprzestawiało i codziennie wstaje coraz wcześniej,
                            aż się boję, co będzie za tydzień lub dwa.

                            Renia (ainer1)! Ja jestem bardzo pamiętliwa i tego "bachora" nie wybaczę.
                            ;-(((((

                            Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej niedzielki.

                            P.S. Któreś tam. Klawiaturka jest jednak OK, tak miękko "chodzi".
    • magdawe Niedzielka 12.09.04, 13:02
      Hmmm... jeszcze nikt dzisiaj nie wlaczyl kompa? Nie poznaje kolezaneksmile)))

      Tata Jagody sie na zajmuje (od swieta - hihihi) wiec mam chwilke zeby tu
      posiedziec. Jagodka ostatnio namietnie sie turla, trzeba ja asekurowac, bo
      potrafi tak "przejsc" cale nasze lozko wzdluz. Chetnie je owocki, ale kaszke
      wypluwa, natomiast zupki miesne uwielbia. Teraz tylko mam dodatkowy problem -
      wszystkie ubranka uciaprane jedzeniem. Czy Wy moczycie w Vanishu? Ja tak robie,
      bo ta marchewa nie chce puscic zwyklym proszkiem. Potem dlugo plukam i jeszcze
      raz piore w Lovelli. Mam nadzieje, ze nie uczuli Jagodki. Szkoda mi tych
      ciuszkow. Kupilam taki sliniak z rekawami, wiec podczas jedzenia jest
      zabezpieczona, ale Jej sie potrafi ulac jeszcze godzine po jedzeniu. No
      przeciez nie bede jej trzymac w sliniaku caly dzien.

      Pogoda spacerkowa, wiec spadam stad.
      Pozdrowki,
      • jollyg Re: Niedzielka 12.09.04, 14:23
        Zagladam tu od rana, samiusienkiego, ale stwierdzilam, ze nie ma co pisac postu
        za postem hihhi, niech inne Mamy sie wypowiedza, no i nareszcie Napisalas smile
        U nas niedzielka mija tak sobie. Pogoda brzydka, ale jeszcze nie pada. ani
        cieplo ani zimno. Raz wieje, raz goraco ehhh co za pogoda. Probuje sie uczyc...
        i coraz lepiej mi idzie, ale i tak kiepsko (potrafilam lepiej - ale dzidzi nie
        mialam wtedy hehehe). Tak powoli dochodze do wprawy. Rodzice ok 7mej pojechali
        na grzyby, no i ide zrobic jakis obiadek, bo juz zglodnialam.

        papapa

        J&H
      • ankubek Re: Niedzielka 12.09.04, 14:26
        OO, faktycznie dzisiaj jakiś zastój, mężowie kompy na kłódki pozamykali czy co?
        Miałam odpocząć przez te dwa dni, czy mi się udało....

        Wczoraj Jacek pozwolił mi się rano wyspać, bo zabrał Martynię z sypialni,
        później ją nakarmiłam i zasnęła i w ten sposób pospałam do 9.30 - rewelacja.Po
        południu poszedł z dziewczynkami na spacer, no to ja trochę posprzątałam,
        trochę powspominałam i popłakałam no i odpoczęłam - znowu super.

        A dzisiaj ugotował obiadek, który zaraz pójdę wszamać.Żebyście nie myślały że
        zupełnie nic nie robiłam to się pochwalę, że upiekłam drożdżowe ze śliwkami, bo
        moi bardzo lubią.
        Cloud - u mnie podobnie z tym jedzeniem, cudowanie na całego, wyginanie do tyłu
        i robienie przedziwnych sztuk, myślę że nie jest to powód aby pędzić do
        neurologa.

        Asiadeb - gratulacje dla Oleńki,że tak pięknie (czyt. bezboleśnie) sobie ząbka
        wyhodowała.No i wszystkiego dobrego na pół roczku!

        Gochagocha - cieszę się że już jesteś!Strasznie długo się wczasowałaś, a
        przecież już wrzesień!

        Agagacek - mój numer gg 3222311.

        Magdawe - z plamami faktycznie koszmar.
        Muszę kończyć bo obiad stygnie.P,pa A.
        • gosiaa_p Re: Niedzielka 12.09.04, 15:43
          eeeeeeee u mnie nikt nie pozamykał kompa tylko my w nocy ze wsi wrócilismy i
          sobie pospaliśmy, Babcia przyszła zabrała wnusia i psa na spacer a ja do
          hurtowni smile) pod pretekstem zakupu woreczków do mrożenia pokarmu kupiłam
          Mattiemu 4 sztuki ubranek bo były w promocji po 5zł/szt. oczywiście w Akpolu.
          Banana niestety juz niebyło sad((( Jak wrócilismy od 2.00 to mały wybił sie ze
          snu i niemógł zasnąć no i zaczeło się noszenie ( tatuś po spotkaniu z kuzynami
          chód miał lekko zacgwiany wink) Stanęło na tym , że rodzice zasnełi wcześniej niż
          dzidzia smileMamusia też sie załapała na słabą ba nawet bardzo słabą źubróweczke (
          ciut % a dużo soczku) i piwko bośmy kierowcę mieli. Wyrodna byłam bo dziecko
          zostawiłam do bawienia innym a ja ( jak żona kuzyna kazała) odpoczywałam.
          Dzisiaj Babcia przyniosła nam super obiadek - gołąbki z włoskiej kapusty a i
          jeszce kapuśniaku dostałam pychaaaaaaaa smile) Mam nadzieję, że Mattiemu nie
          zaszkodzi.
          Jolka ucz się i dawaj przyład do nauki córci smile)
          Idę odpoczywać ( póki Dzidziuna niema )
          Miłego niedzielnego popołudnia
          Gosia

          Aha.... wiesz Jolka w sumie to szkoda tych zdjęć z tyłu smile)
          • magdawe Re: Niedzielka 12.09.04, 19:12
            a propo zakupow, to ja sie wreszcie zlamalam i kupilam Jagodce dzwoneczki z
            Tiny Love. Sa sliczne i wydaja super dzwiek.smile
    • magdawe Prezenty na chrzciny 12.09.04, 19:23
      Mam pytanie glownie do mam chlopcow (ale nie tylko). Wiekszosc z Was juz ma juz
      chrzciny za soba, wiec chcialam zapytac - co Wasze dzieciaczki dostaly na
      chrzciny? Nie chodzi o moja ciekawosc, tylko niedlugo bedziemy mieli chrzciny
      kuzynka Jagodki i moj "niemaz" bedzie Jego chrzestnym. Mam pare pomyslow, ale
      moze Wy mi cos fajniejszego podsuniecie.

      • aagnieszka12 Dobry Wieczór ;) 12.09.04, 20:00
        Cześć i czołem
        Dziewczynki, małam już się nie martwić, ale jak tu się nie martwić skoro ten
        kretyn-prezesik(chodzi o tą nieszczęsną pracę mojego męża) to kompletny pajac.
        Dowiedziałam się,że potrafił zwolnić nawet swojego bratanka!! ludziom z
        magazynu (bo chodzi o FOTO HURT) powiedział, że jak przychodzą do pracy to mają
        ich brzuchy boleć, oczywiście z nerwów przed zwolnieniem, ostatnio przyją
        nowych na magazyn i wysłał ich na szkolenie, oni gdzieś tam się uczą a on i tak
        powiedział, że ich nie zatrudni. Ale teraz najlepsze, pamiętacie, że mój mąż
        zrezygnował z poprzedniej pracy dla tej i temu prezesikowi odbiło dzień przed
        zaczęciem tej pracy, że jednak nie będzie nikogo nowego przyjmował, ale jakoś
        się udało. Tak więc nic się nie udało!!!! ten tydzień jest ostatnim w tej pracy
        dla mojego K. tak więc pójdziemy mieszkać pod most chybasad((
        Dobrze,że przynajmniej mamy kredyt studencki, chociaż on i tak nie wystarczy na
        zapłacenie za wynajem mieszkania!!!!

        No i jak tu się można cieszyć z życia, a ten kto stwierdził ,że pieniądze
        szczęścia nie dają to był chyba głupi!! To tyle musiałąm komuś się porzalićsad(

        Małą płącze więc może potem coś napiszę jeszcze.

        Całuski

        share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnDQ¬ag=1&sm=1&sl=1

        share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnSQ¬ag=1&sm=1&sl=1


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&v=2&s=0
        • gochagocha Ileż kupek można zrobić na dzień ??? 12.09.04, 21:13
          No wlasnie - ile ???
          Agatka robila kupki raz na 3, 4 dni. Odkad wciskam jej zupe i jabluszko
          (dokladnie wlasnie wciskam, o czym za chwile) robi mi kupki prawie po kazdym
          posilku !!! Dzis zrobila 5 !!! Efekt to wzrost zuzycia pieluch, na ktore chyba
          nie zarobimy jak tak dalej pojdzie hehe i czerwona pupcia, jeszcze nie
          odparzona ale juz bardzo solidnie czerwona.
          Czym smarowac taka biedna pupeczke zamiast znienawidzonego tormentiolu ???
          (bepanthen, linomag nie pomagaja). Poradzcie cos, prosze

          No a teraz o wciskaniu zupek i przecierkow. Karmie Agatke piersia raniutko
          (5.30, 6.00), pozniej okolo 9.00, 10.00. Okolo 12.00, 13.00 (po spacerku) jemy
          zupke. Jedzenie zupki wyglada w ten sposob, ze kazde wlozenie lyzeczki jest
          poprzedzone ostra walka, ja pcham lyzeczke, Agata blokuje i tak caly sloiczek.
          Pozniej jest proba popicia zupki soczkiem z niekapka Aventu, hehe. Jedno
          pociagniecie i kubek laduje daleeeeeeekoooooooo
          Okolo 16.00 karmienie i okolo 18.00 walka z przecierkiem - straszne. Ostatnie
          karmienie okolo 19.30 i wtedy z 2 piersi. I spanko do rana.

          Od razu napisze o spaniu w dzien - Agatka po kazdym karmieniu z 1,5 godziny sie
          bawi, potem na godzinke zasypia. Dluzsze drzemki to ta na spacerze i albo ranna
          albo popoludniowa. Jak bylysmy u mamy bywalo, ze najadla sie o 6.00 a potem
          jadla dopiero o 11.00 bo tak sobie spala fajnie.

          Aha, moze juz o tym pisalyscie ale ja wciaz mam tyly - sciagacie mleczko w
          porach karmienia np. zupka ? Mnie tych karmien zostalo 4 na dobe i tak mysle,
          ze moglabym wciskac Agatce przecier z kaszka zamiast kolejnego karmienia a na
          noc kaszke z mlekiem modyfikowanym ale wtedy zostane z 2 karmieniami na dobe i
          co z laktacja ?
          Bardzo trudno jest mi jej dawac przecier owocowy miedzy karmieniami bo ten moj
          niejadek musi miec co najmniej 3-godzinna przerwe, zeby cos wogole pozwolic
          sobie wcisnac. Ehhh ...

          A wiecie, ze jeszcze woze mala w gondolce ?

          I jeszcze chcialam zapytac, czy ktoras z Was podaje maluszkowi zymafluor ?
          Mateuszek zazywal regularnie i ma sliczne zabki, ani jeden nie jest zepsuty
          (choc nie wiem czy to akurat zasluga zymafluoru). Agatce nie podaje poki co ale
          waham sie

          I jeszcze o okresie - u mnie wciaz brak.

          Ide sie myc i lulu, dobrej nocki
          • gosiaa_p do gochagocha 13.09.04, 09:36
            Gosiu spróbuj zrobić tak : po każdej zmianie pieluchy podmywanie pupy wodą i
            przesypywanie ( oczywiście na wytartą wink) mąką ziemniaczną, sposób stary ale
            bardzo dobry. Jak Matti miał problemy to właśnie tak postępowalismy i efekt
            zadziwiający szybka poprawa kolorytu pupci smile)
            Gosia
        • agagacek2 Re: Dobry Wieczór ;) 12.09.04, 21:33
          Witajcie!
          Moje diablice posneły dzis pare minut po 20., ale nie przeszkodziło to Oli
          obudzic sie juz 3 razy od tej pory... No cóz, kolejna nieprzespana nocka sie
          zapowiada.
          Aga, (aagnieszka12) - współczuje tej sytuacji. Nie wiem czy cie pociesze ale u
          nas tez cienko z kasą ostatnio, ja ciagne na L4 i dostaje 80% pensji, a jak mi
          sie skonczy to pewnie wezme wychowawczy i wtedy to juz mogiła. Ale trzeba byc
          silnym i dzielnym - co nam zostaje innego?
          Yollyg - zdjecia ze spotkanka sa super, fotki Hani zreszta tez.
          Tak samo Jagódka od magdawe sliczna na chrzcie (cudna czapusia - gdzie taka
          dostałas?)
          Cloud-ac, chyba pisałas o katarze twojej Sary. Pociesze cie ze moja Weronika po
          3 dniach w przedszkolu wróciła, brzydko mówiąc, ze śpikiem do pasa, i z miejsca
          zaraziła Ole. Teraz co wieczór odchodza cyrki w czyszczeniu i zakrapianiu obu
          nosów. Weroniki nie posłałam do przedszkola bo wiem juz z doswiadczenia ze na
          katarze by sie nie skonczyło, a wole teraz przy małej nie ryzykowac.
          Acha, jescze wróce do zupek. Otóz pisałam ze Ola dostawała po kazdej
          słoiczkowej zupce rumienców na policzkach, wiec ugotowałam jej po domowemu
          marchwke z ziemniaczkiem i pietruszka i po rumiencach nie ma sladu. Jaki z tego
          wniosek same sie domyslacie, tylko zastanawia mnie co ja uczulało, skoro za
          kazdym razem dawałam jej inną zupe. Stawiam jednak na: a)pora, b)selera, c)
          mleko w proszku. A raz dałam jej tylko marchew z ziemniakiem i tez miała
          rumience, wiec juz głupieję...
          No i tyle, bo juz słysze moja ząbkującą od nie wiem ilu nocy Olenke wink
          Lece, pa, całuski. Śpijcie dobrze.
          • nicole369 Re: Dobry Wieczór ;) 12.09.04, 21:51
            Witam kolezanki. U nas kolejny ciezki dzien, nie wiem, co sie porobilo z moja
            diablica, bo w ogóle nie moze zasnac. Ani w dzien, ani wieczorem. Im bardziej
            zmeczona tym gorzej, ryczy, szarpie sie ze mna, raz sie tuli, potem odpycha,
            nawet cycus jest be.
            Dzis po kapieli usypialam dobra godzine, a juz budzila sie 2 razy ze strasznym
            szlochem, wiec znowu na rece i cycanie. Mam nadzieje, ze to te zeby, a nie cos
            innego, z tych nerwów juz mam czarne mysli, ze moze chora czy cos...

            Gosia, u mnie na czerwona pupe tylko sudokrem, wieczorem grubo smaruje, a rano
            nie ma sladu.

            Agnieszko, nie zalamujcie sie, wierze, ze wszystko sie ulozy. Ja tez ciagle
            licze sie z pieniedzmi, szczególnie zal mi, jak musze czegos odmówic malutkiej,
            np. tych pieknych firmowych zabawek. Trzymam kciuki za was.

            Anetko, jak znajdziesz chwile, to przeslij mi tez zdjecia dzidzi na adres
            gazetowy.

            Dobrej nocki zycze. Pa.
      • jollyg Re: Prezenty na chrzciny 12.09.04, 21:21
        Hania dostala:
        medalik, Matke Boska na takiej tarczy (zapomnialam jak to sie nazywa) z
        grawerowaniem, dresik (ten zielony co w nim jest na fotkach), Biblie dla dzieci
        z piekna dedykacja (moja ciocia pisala) i kartki pamiatkowe.

        Agnieszko, przykro mi z powodu pracy Twojego meza... czy nie mozna tam, na ta
        firmr, poslac PIPu? albo czegos takiego? moze ktos ma na niego haka? Chcialabym
        pomoc, ale nie potrafie. Bede trzymala kciuki, zeby sie wszystko wyprostowalo :-
        ) Dosc mamy zakretow. Buziaki i Trzymaj sie!

        J&H
        • ankubek niestety koniec niedzieli 12.09.04, 21:47
          Agnieszko - strasznie mi przykro z powodu tej pracy, oboje z mężem bardzo Wam
          współczujemy, MUSI się wydarzyć coś pozytywnego, bedziemy trzymać kciuki!!

          Gosia - może Sudocrem?U nas się sprawdza. Co do karmienia, to ja pomimo
          włączenia deserków i dań obiadowych nadal karmię piersią "na żądanie", więc
          ściągać nie mam co.
          Dzisiaj wieczorem skapitulowałam, choc wierzcie że było mi trudno, dokarmiłam
          małą bebiko bo wydawało mi się,że nadal jest głodna, ale zjadła tylko 40ml.Ona
          tak często je w nocy, że ja już nie mam siły.A o 6.00 muszę wstać do pracy i w
          zawrotnym tempie uszykowac Agatkę, biegiem do przedszkola......i na dodatek
          Jacka znowu nie będzie przez 3 dni.Martynia daje teraz ostro "popalić", cały
          czas chce żeby się nią zajmować.

          Jeszcze o prezentach na chrzciny, Martynia dostała złote upominki, chodzik -
          bujaczek, no i pieniążki.Tak więc trudno mi coś doradzić.Myślę, że dobrze jest
          spytać rodziców dziecka czy wolą prezenty "na dziś", czy coś praktycznego a
          może właśnie pamiątki na "całe życie", ja zwykle pytam ludzi co chca dostać,
          ale wiem, że niektórzy uwielbiają niespodzianki.
          Spokojnej i przespanej nocki życzę Aneta.
          • marzenawl Re: niestety koniec niedzieli 12.09.04, 22:10
            dziewczyny-któraś z Was miała jakąś nianię do odstąpienia-jest jeszcze? bo
            znowu zaczynam się zastanawiać... chociaż baaardzo bym chciała żeby mała
            została w żłobku ale kaszle -i nie przyniosła tego ze żłobaka -tam 100%
            frekwencji-żadnego chorego dzieciaczka. jeżeli już to złapała od sąsiadki która
            coś przywlokła z przedszkola-taka dziewczynka w której sie instynkt siostrzany
            odzywa i widzi Zuźkę to zaraz do niej biegnie żeby się z nią pobawić no i sie
            ostatnio wykasływała nad nią, na początku nie zwróciłam uwagi bo dziewczynka
            jest alergiczka i często pokasłuje-tyle, że teraz nie był to kaszelek
            alergiczny, no i dziecko sąsiadów roczne też chore-pomimo, że siedzi z mamą w
            domu-ma tylko kontakt z dzieciaczkami z podwórka... no i jak mam ją uchronić?
            jutro idziemy do lekarza-bo w piatek nie zapowiadał się na jakąś straszną
            chorobę-a jestem przeczulona po tym jak przeszła zapalenie oskrzeli i nie idę
            do pracy jutro, troche za często sie urywam-pracuje miesiąc, a ciągle jak nie
            szczepienie to coś tam...
            bylismy u pana rehabilitanta-tak chodzimy na kontrolę-bo mała układała się
            tylko na jedną stronę, Zuźka nadal śpi tylko na lewym boku ale żadnej asymetrii
            nie ma, pan sie trochę zadziwił ciężarem małej (podobno nie widać) a tu prawie
            8,5 kg (albo już jest) i generalnie wszystko ok-bardzo silna jest (próbuje sama
            siadać i niewiele jej brakuje) i energia ją roznosi; niby mała była śpiąca i
            chora a radość nie schodziła z jej twarzy jak pan nią turlał itp.-ona sie po
            prostu dobrze bawiła;
            słuchajcie, mamy na placu zabaw huśtawke taką specjalną dla maluszków z
            krzesełkiem ale mała ma radochę aż piszczy
            a literówki robie faktycznie-jak nie "srołu" to "karton siku"

            zdjątka małej nowe są, niedługo wrzucę te z hustawki
          • balbina16 Re: niestety koniec niedzieli 12.09.04, 22:18
            Witam!

            Agnieszko mi też jest przykro z powodu tak durnego zachowania szefa Twojego
            Męża. Ale musicie sie trzymać, nie poddawać i wierzyć, że zła passa się od Was
            odwróci. Głowa do góry, będzie dobrze!

            Gosiu, my co prawda nigdy (odpukać) nie mieliśmy kłopotów z mateuszową pupą, ale
            z czystym sumieniem mogę Ci polecić krem Aquastop polskiej firmy Ziołolek. Dla
            mnie bomba, stosujemy go u Matiego od urodzenia i pupa jest idealna ( po
            Sudokremie go wysypało)>

            U Matiego po czystej marchewce Gerbera też pokazały się "śliczne " rumiane
            policzki, więc wróciliśmy do cycusia i nic na razie więcej nie dajemy.

            Jeszcze o prezentach, Matik dostał (oprócz forsy) 4 srebrne obrazki (w tym 3
            takie samesmile) do powieszenia, medalik z Matką Boską, polisę ubezpieczeniową i
            album na zdjęcia z posrebrzaną okładką.

            No i jeszcze słów parę o dzisiejszym dniu, który był nad wyraz ciężki, bo Matik
            prawie wcale nie chciał spać (pewnie pomyślici"skąd my to znamy"smile), a jak już
            usnął na godzinkę to obudził się ze strasznym płaczem.
            A do tego jeszcze nieprzyjemna przeprawa w sklepie z odrzuconą reklamacją (czeka
            mnie teraz wizyta w Inspekcji Handlowejsad)
            Ale na szczęście teraz już Mateusz śpi i mam nadzieję, że będzie tak juz do 3, a
            może wróci do dawnych zwyczajów i pośpi do 5.
            Tyle z Gdańska, pa, na razie
            Gosia
            • ingga Niedzielny wieczór 12.09.04, 22:53
              Gochagocha! Witaj po wakacjach! Ja od urodzenia przy każdym przewijaniu Martusi
              smaruję jej pupę kremem przeciw odparzeniom Nivea i nogdy nie miałyśmy
              problemów.
              Szczerze polecam.

              Co do prezentu na chrzest, myślę, że każdemu się sprzydadzą pieniążki, bo
              wiadomo, ile Maluszek kosztuje. A nie zawsze uda się trafić z prezentem.

              Jolka! To czekam na zdjątko Krzycha na inga100@wp.pl. Klawi już jest OK. wink))

              Agnieszka! Trzymaj się dzielnie, musi być lepiej!!!!!!!!!!

              Muszę się pochwalić, kupiliśmy dziś cyfrówke, więc niedługo, jak
              ją "rozpracujemy", będzie więcej zdjątek naszej Martuski.

              Pozdrawiam serdecznie!
              • asiadeb Re: Niedzielny wieczór 12.09.04, 23:30
                Gosiu ja karmię (jak Aneta) na żądanie a w przerwach zupka i deserek, ale jedzenie idzie opornie. Zymafluoru nie używamy. Próbowałam ze starszym synkiem, ale przy podawaniu trzeba odczekać ileś godzin(nie pamiętam doładnie ile) by nie podawać mleka a mój mały często pił i dlatego zrezygnowałam.
                U nas niedziela typowo relaksująca pomimo deszczowej pogody. Przyjechali do nas na cały dzień przyjaciele z 9 mies.chłopczykiem. Oleńka grzeczniutka, spokojniutka tylko czasami pojazgotała trochę na malutkiego brzdąca- wychowuje se chłopa, a co...
                Czy Wasze maluszki też lubią bawić się nietypowymi zabawkami typu: tłuczek do ziemniaków, ubijaczka do piany, itp.? Moja Olcia uwielbia.Obślini, obliże, wycycka takie zabaweczki z każdej strony.
                Pozdrawiam.Asia
                P.S. Anetko dziękuję za pamięć i gratulacje, po raz kolejny jestem bardzo mile zaskoczona przez Ciebie. Dzięki.
                • gochagocha I już poniedziałek i inne takie 13.09.04, 08:09
                  Jeju dziewczyny - dzieki za wsparcie i pomoc z tymi kremikami. Zaraz przy
                  okazji spaceru wstapie do apteki. Napiszcie cos jeszcze o czestotliwosci kupek
                  na dobe. Czy 5 u mojej malej to jeszcze norma ? (sa normalne, plastelinki, nic
                  rzadkiego).

                  Ankubek, Mamazuzanny, Jollyg - dzieki za ciepłe słowa powitania !!! Fajnie, ze
                  pamietacie !!!

                  Renia !!!!!!!!! Cos sie z Toba dzieje, daj jakis znak !!!!!!!!!

                  Agnieszka !!! Chcialam Ci napisac, ze dzis ze swieca szukac normalnych
                  pracodawcow, szczerze mowiac jeszcze takiego nie spotkalam !!! U nas tez
                  sytuacja byla bardzo nieciekawa, mialam czarne wizje naszej przyszlosci (dwoje
                  dzieci utrzymac z jednej pensji wydawalo mi sie niemozliwoscia). Skonczylo sie
                  mniejszym zlem i mam nadzieje, ze to koniec klopotow choc wlasnie w pracy nigdy
                  nie wiadomo kiedy bomba peknie !!! Tak wiec trzymaj sie - MUSI byc dobrze !!!

                  Jolu !!! Ten Krzysiek to "gigant" !!! Naprawde - ze swieca szukac takiego
                  chlopa !!! Ciebie podziwiam za wytrwalosc, naprawde !!! Ale jest ojcem Hani i
                  tu Cie usprawiedliwiam. Ogladalam fotki z Waszego spotkania i Hania jest
                  naprawde sliczna dziewczynka - mysle, ze nadejdzie moment kiedy Krzysiek dla
                  niej zglupieje jak to facet dla corki !!!
                  A Agata tez wali reka podczas karmienia albo drapie mnie zawziecie !!!

                  Kasiu !!! (kj74) Napisz mi prosze gdzie u nas na slasku jest sklep H&M ze
                  slynnymi wyprzedazami. Chce kupic Agatce jakies fajne spodenki na jesien i nie
                  moge nic upolowac. Moze tam bym cos spotkala ciekawego ??? (mysle juz o naszym
                  spotkaniu 26.09 hihi - musi jakos dziewczyna wygladac no nie ?)
                  I chce Ci podziekowac za zaproszenie (a jakze - pamietam) - to nie jest glupi
                  pomysl !!!

                  Kali_jj !!! Z uzywek stosuje piwo karmi jak najbardziej ale raczej na noc, po
                  ostatnim karmieniu. Piersi rano sie od razu bardziej napakowane hehe. Bawarki
                  nie pijam bo wogole nie pijam mleka (balam sie skazy u Agatki /Mateo mial/ wiec
                  odstawilam mleko w ostatnich 3 miesiacach ciazy i po porodzie tez nie pilam).
                  Wcinam kefiry i przetwory mleczne ale czystego mleka nie.

                  D3 daje dwie kropelki przy ciemieniu 2,5 x 2,5 - przez cale lato, nawet w
                  najbardzie sloneczne dni (ale z drugiej strony Agatke zawsze oslanialam
                  maksymalnie przed sloncem).

                  Co do opieki meza nad mala - moj Andrzej ma 43 lata (ja 33 hehe) i moze z racji
                  wieku wlasnie zglupial na punkcie coreczki !!! Wiec: chodzi na spacery, kapie,
                  przewija, usypia, wstaje do niej w nocy choc rano musi zasuwac do pracy (Agatki
                  w nocy nie karmie ale czasami budzi sie i albo sama zasypia albo zaczyna
                  poplakiwac i trzeba ja ululac). Ostatnio probowal ja karmic zupka ale tutaj
                  polegl. Chyba nie mial sumienia jej wciskac tej lyzeczki hehe. Za to gdy ja jej
                  wciskalam robil jej przedstawienie aby otwierala buzie. No i tak. Nie moge
                  narzekac - chlop mi sie udal - bardzo mi pomaga. Zeby nie bylo spiewajaco -
                  swoje takie tam tez ma ale ja tez mam. Ale idealow nie ma hihi

                  Tak - to tyle co mialam na kartce napisane. Bede czytac dalej zalegle posty i
                  jak jeszcze cos wyjdzie to znowu napisze elaborat.

                  Aha, fotki sa narazie u nas stare - nic nowego nie wkleilam. Jakos przez ten
                  weekend czasu nie bylo. Po takiej nieobecnosci musialam troche ogarnac
                  mieszkanie. Teraz w tygodniu moze bedzie wiecej czasu bo Mateuszek w
                  przedszkolu, obiady ugotowane az do srody wiec moze cos sie uda wkleic
                  z "wczasow" u babci.

                  Ale Was bardzo prosze o przesylanie fotek i filmikow na adres
                  telesfor30111999@poczta.onet.pl

                  A tak wogole to podaje swoj numer gadugadu, gdyby ktoras miala ochote pogadac
                  5767287.

                  A teraz ide sie kimnac poki Agatka spi, pozniej spacerek ... Pa
                  • kj74 do Gosi 13.09.04, 08:32
                    Niestety kochana, H&M jest tylko w W-wie i Gdyni chyba. Mają otworzyć w
                    Krakowie jeszcze.
                    Masz gg? MOj nr 2633356.
                    • aania79 marzec 2004 13.09.04, 09:16

                      clud_ac: przepraszam ze wczoraj uciekłam, ale sama rozumiesz.... dzieci smile.Moja
                      Zuzia w koncu zaczeła lepiej sypiać, mam na dzieje ze nie beda szly w
                      najblizszym czasie jej zabki (5 wystarczy poki co).
                      Jolu: cudowną masz córeczkę, śliczna i rzeczywiscie urode odziedziczyła po
                      Tobie!
                      Dziś mija pierwsza rocznicza mojego ślubu.Na szczeście ślub niczego nie zmienił
                      między nami, a Zuzia pogłebiła chyba naszą miłość smile.BYło bardzo miło wczoraj
                      wieczorem- uspałam Zuzie juz o 20tej.... smile
                      Do Warszawianek:

                      Czy odpowiada wam spotkanie w środe na 12 w Łazienkach?
                      Przepraszam ze zmieniam termin co chwila, ale musze dojechac prawie z
                      Piaseczna, a wtedy mąż moze mnie zawieść (szefa w środe nie ma i może po mnie
                      przyjechać).Napiszcie.

    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 08:29
      Cześć laseczki!
      Witam nową mamę z malenstwem!
      Aguś trzymam kciuki, żeby z pracą się powiodło wszystko.
      Gochagocha!!!! Będziesz 26 pod żyrafą?
      Zdjęcia wszystkich maluszków i ze spotkania superowe. Dzieci to się nam
      udały smile)) Mamusie też!
      Jola poślij nową grzywkę!
      Inga wczoraj marudziła, nie spała prawie w dzień, chciała oo 18-tej zasnąć, ale
      jęczała, popłakiwała i chyba po 15 min. się udało. Po kąpieli już zasnęła
      normalnie.
      Dziś zrobiła pierwszą śmierdzącą kupkę, oj chyba się zaczęło. Ale coś ma
      problem, bo prze i prze a tu taki mały twrdy bobek tylko był (ale zapach jak z
      ogromnej wink)
      Ja to myślę o wprowadzeniu zupek z mięskiem. Już ze 3 tyg. je Inga bez, więc
      chyba spróbujemy.
      Kupiłam jej w 5*10*15 dwie fajne kiecki. Szkoda, że nie mamy H&M, albo i
      dobrze, bo znając mnie to poszłabym z torbami smile
      Idę dać cyca małej i lecimy na miasto na zakupki.
      Czy wczoraj znów czat nie działał?
      • ainer1 Renia zyje 13.09.04, 10:27
        tylko czyta posty hehehe

        wszystko ok
        dermatolog - ok, diete sobie i dziecku poszerzam. dziecku o soczek.
        jaki jest dobry jablkowy?

        dentysta moj - ok
        jutro ginowink

        kj74- filmiki slodkie, obejrzalam wszystkiewink bardzo duza pannica!
        w Lazienkach bede -czy to w srode czy w czwartek!

        howgh
        Renia
        • ankubek Re: już po pracy 13.09.04, 13:40
          Hej
          Ciężki dzień był dzisiaj w pracy, ale już jestem w domu!
          Dzidzia nakarmiona, przewinięta i śpi...
          Mama co robi?Relaksuje się, robota nie zając nie ucieknie!
          Buziaczki dla pół roczniaków - Piotrusia i Adrianka od Martynki.

          Dziewczyny, czy któraś z Was męczy się z ciemieniuchą u maleństwa? Martyna ma
          właściwie cały czas, raz mniejszą raz większą, oliwka nie pomaga.Może znacie
          jakiś dobry sposób.Podobno oliwka na ciemieniuchę z serii "Skarb Matki" jest
          dobra, wiecie coś o tym? Już się przymierzałam, żeby sobie zamówić przez
          internet, ale poczekam na Waszą opinię.

          Gosiu myślę, że jeśli te kupki Agatki są normalne i mala nie zachowuje sie
          inaczej niż zwykle to ta ilość jest do przyjęcia.

          Renia dobrze, że się odezwałaś bo ja też myślałam, że coś jest nie tak, albo
          poprostu odechciało Ci się pisać, a szkoda....
          Jeszcze jedna koleżanka nam się ostatnio bardzo obija, ale mam nadzieję, że też
          się niedługo odezwie, co Yasmin?
          kj74 - jaką nową mamę witałaś, czy kogoś przegapiłam?

          Zupki mięsne Martyna zjada ze smakiem, ale mam wątpliwości czy nie jest na coś
          uczulona, jakąś dziwną ma tą skórę...ale może to od ciągłego obślinienia, do
          którego juz nie mam siły.Przebieram ja kilka razy dziennie bo ubrania ma całe
          mokre, a buzia i rączki to właściwie suche tylko gdy śpi, ZGROZA.

          Pozdrawiam i mam nadzieję, że zajrzę wieczorem.A.
          • aania79 Ciemieniucha 13.09.04, 14:13
            My tez walczymy z ciemieniuchą. Jest na nia tylko jeden sposób-usunąć ja raz na
            zawsze.Sposób jest brutalny.Smarujemy cała głowe oliwka, czekam prawię
            godzinę,a potem szczoteczka do zebów zdrapuje to holerstwo smile-najlepiej jest
            pod włos.Czasami Zuzia zapłakała, ale twarda byłam... I usunęłam w koncu
            cała.Sama nigdy by mi nie odpadła.Wszedzie radza by tylko nasmarowac i umyc
            głowe...u nas to nie działało.
            Ps: nie polecam uzywać szczoteczek domowników smile)))
            • jollyg Re: Ciemieniucha 13.09.04, 15:17
              Na ciemieniuche najlepsza jest ciepla oliwka, obojetne jakiej firmy byle dobrze
              podgrzana w kapieli wodnej, pozniej watka posmarowac i zetrzec gazikiem,
              pozniej wykapac Dzidzie i wyczesac smile Dobry sprawdzony sposob smile

              Witam nowa Mame z Bartkiem smile

              spadam do nauki, jesooo boje sie, ze znow obleje sad panikara ze mnie, ale
              zamiast sie uczyc, to niancze Hanie albo zalatwiam inne sprawy buuuuu, musze to
              zdac, juz chyba dzis tu nie bede zagladala. Jakby co to na gg, cala nocke
              zarywam smile moze pospie od 20 do 24 i pozniej jechana z nauka uncertain jak to za
              starych "dobrych" czasow sesyjnych bywalo. Tyle, ze wtedy pilam w nocy ze 4
              kawy z 4 lyzeczek (sypane) hehehe. Pozdrawiamy!
              • mmagaa Jaki kojec 13.09.04, 15:38
                Dziewczyny poradźce jaki kojec mam kupić??

                Moją Jagodę od października pilnyje babacia i chyba lepiej żebym jej kupiła
                kojec, bo przenośny, a wogóle to mieszkamy w domu i na piętrze mamy jej pokoik,
                a na dole kuchnię i jak będzie pichciła to lepiej żeby mała miała ją na oku.

                Więc jaki będzie najlepszy i oczywiście cenowo odpowiedni!!
                może macie jakieś sprawdzone??
                Pozdrawiam Magda i Jagoda
              • gochagocha spotkanie mam pod zyrafa 13.09.04, 18:48
                sorry, ze bez duzych liter ale agatka tu ze mna walczy
                co do kupek to faktycznie norma - zadzwonilam do lekarki w tej jakze waznej
                sprawie hehe

                Kasiu (kj74) - pod zyrafa bede - 26 godz. 14.00 ? tylko gdzie jest ten
                punkt "deszczowy" ?

                ciemieniuche u agatki nawilzylam oliwa z oliwek (wacikiem) i wyczesalam ostrym,
                gestym grzebykiem (oczywiscie czesalam pod katem aby nie pokaleczyc skory).
                zeszla z wlosami, ktore teraz zaczely odrastac, ale zeszla i nie ma

                musze robic kanapke mateuszkowi, papa

                PS. jeszcze 100 postow do przeczytania ufffff
        • kabr4 Renia (ainer) mi się śniła 13.09.04, 14:19
          Tak o Was intensywnie myślałam w weekend, ze dziś przyśniła mi się Renata
          (ainer). Śniło mi się ze zadzwoniła, czy moze wpaść z mężemi z dziećmi, w śnie
          miała 2-kę, w rzeczywistości chyba jedno. pogadałyśmy pzry kawie hi hi hi.
          Kasia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 13:37
      Aga - wspolczuje. Sytuacja z praca/kasa moze niezle zestresowac. Badz dobrej
      mysli, trzeba wierzyc, ze maz znajdzie prace. Nie dajcie sobie wmowic, ze jest
      kryzys na rynku pracy. To nieprawda! Powodzenia!

      agagacek - dzieki za komplement dla Jagodki. Czapeczka z www.mininiebo.pl
      Polecamsmile

      Do pupy polecam Sudocream - jeszcze nigdy nie mielismy nawet malenkiego
      zaczerwienienia.

      Ja mialam nianie do odstapienia, ale musze sie zorientowac, czy to jeszcze
      aktualne.
      • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 14:10
        Witajcie,
        zaglądam parę razy dziennie na forum i czytam co tu nowego się pojawiło, ale
        jakoś sama nie mam weny na pisanie.
        Agnieszko - bardzo mi przykro że tak Was wyrolowali z tą pracą. Ale nie ma tego
        złego co by na dobre nie wyszło. Takiego szefa mieć to ja dziękuje, jakiś
        sfrustrowany i się wyżywa na ludziach. Trzymam kciuki żeby jakaś inna lepsza
        praca się pojawiła!
        Anetko - moja Zuzia ma niewielką ciemieniuche i stosuję właśnie olejek na
        ciemieniuche Skarb Matki, tyle że nieregularnie to robie a powinnam parę dni
        pod rząd. No i efekt jest taki że coś tam dalej na tym łebku jest, ale dużo
        mniej niż na początku.
        cloud-ac - widziałam na GG że placek pieczesz - mam nadzieję że się udał smile)) -
        też bym zjadła, mniam, mniam
        ok to na tyle narazie
        pa pa
        Ania
        • mamazuzanny 1300!!!! 13.09.04, 14:16
          No i niepowstrzymałam się żeby nie napisać 1300 posta smile)))
          Zuzia śpi a ja po necie buszuję...
          Buziaki dla półroczniaczków od Zuzi!
          • mamazuzanny Re: 1300!!!! - buuuuu 13.09.04, 14:19
            No i ktoś mnie uprzedził!!!!! sad(((
            Ale jak ja pisałam to był 1300 smile
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 15:54
      Obejrzałam zdjęcia ze spotkania mam w Trójmieście i zdjecia Haneczki jollyg,
      super!!!!
      A w pracy stresssss sad(((((
      • ainer1 snilam sie? 13.09.04, 16:38
        hej!

        Kasiu (kabr) - mam tylko Piterka, a jakiej plci mialam nastepne dziecko?
        hihihi
        a moze jestem w ciazy?
        hm, jutro ide do gina wink

        Dzis konczymy pol roczku - Adrianku (monjar)- 100 lat od ciotki tez!!!!
        i podalam soczek - pierwszy nowy pokarm wink procz mamy wink
        jablkowy bobovita - i okwink
        a nutramigenu nie kupilam wcale wink
        Renia
        • gosiaa_p A tak o wszystkim 13.09.04, 16:59
          Agnieszko współczuję wam z powodu pracy Mężusia ( sama przez to przechodziłam
          kochana i wiem co czujesz) i trzymamy mocno kciuki,żeby się udało. zpodobno
          pojawiło sie sporo ofert pracy ( od firm rekrutacyjnych) w necie tak twierdzi
          mój mąż jak chcesz to poproszę go o namiary. W piątek był wyjazd męża do Wawy i
          Krakowa w sprawie nowej ( lepszej forsowo) pracy ale co z tego wyniknie oprócz
          wydania forsy na przejazdy tego nikt niewie.
          Ja już też niestety odliczam czas do powrotu do firmysad(((((((((( I niestety to
          ja mam super durnego szefa a mój działowy kurownik ( kiedyś był w miarę
          normalny) teraz jest pod jego wpływem i też zdurniał. Wiecie jak to wygląda z
          mojej strony: podwójny stres,że muszę wrócic do takiej pracy i ten drugi stres
          chyba największy, że Matti zostaje z Babciami a nie zemna sad((((((((
          Aha witam nową mamusię z nowym Dzieciaczkiem - jest najmłodszy w całej naszej
          stawce smile)
          Aniu ( ta od narzeczonej mejego syńcia wink) banana już niebyło buuuuuuuuuuuu.
          Ale za to była okazja ciuszki różne w promocji ( ale chyba to już pisałam?) no
          więc ....... dobrze, że chłop mnie z domu niewywalił z nimi smile))
          Rośnie mi mały rojber smile) Dzisiaj u babci ściągnął cały obrus ze stołu. Całe
          szczęście, że mam wyrobiony reflex i kawa została podniesiona smile)
          Zypki i deserki owszem bardzo chętnie ale nadal popicie gółwnie cycastym i wodą
          mineralną smile) Nawet Bobovity jarzynowa z króliczkiem mu smakuje.
          hahah wczoraj mi się udało wink) Dobra mamuśka chciałam byc i daję dziecku
          ulubiony deser czyli morelki Hippa a on tak niezbyt chętnie. Mysle sobie musi
          byc syty i kończę dawanie. Biorę go na rączki i cosik mi jedzie smile)) I co się
          okazuje, że jedno jedzonko dołem wychodzi a matka mu drugie górą pakuje smile))
          Obśmialiśn=my się z mężem niczym norki smile)
          Gosia
          • gosiaa_p Re: 13.09.04, 17:01
            A tak wogóle to pełen tytuł miał brzmieć: A tak o wszystkim czyli lekkie
            prynudzanie smile)
            • ola2004 Re: Zdjecia 13.09.04, 18:13
              Hej, dziewczyny umieściłam zdjęcia Hani na Zobaczcie i czekam aż się pokażą,
              miałam wam posłać, ale tak to wszystkie zobaczycie, mam nadzieję wkrótce.
              Nie mogę doczekać się spotkania, oglądałam pogodę i na Śląsku ma być baaardzo
              ciepło i bez deszczu, pa
              ola i hania-moje szczęście
              • kj74 Sto słodkich całusków... 13.09.04, 18:32
                dla Adrianka i Piotrusia od Ingusi!
                j mk,76fn6767h67tybhhhhhhb -
                a to są zyczenia w języku 6
                miesięczniaków wink
          • balbina16 Re: A tak o wszystkim 13.09.04, 19:08
            No to chyba Matikowi zębiska wychodzą w końcu, bo marudny dzis jak nie wiem co.
            I dosłownie na wszystko co chwyci do rączki rzuca się z tymi swoimi biednymi
            opuchniętymi dziąsełkamisad Oby tylko noc była spokojna.
            Musze się pochwalić, że mój synek jest wprost rozrywany przez laskismile Dziś aż
            dwie umówiły się z nim na jutro, nie ma co amant osiedlowy mi rośniesmile
            Ja całe szczęście nie odliczam żadnych dni do powrotu do pracy, bo takowej nie
            mam. Ale coraz częściej chodzi mi po głowie rozkręcenie własnego interesu,
            trzeba będzie nad tym poważnie sie zastanowić.
            Tyle na razie, lecę kąpać Matika.
            Gosia
            P.S. Kasiu czy mogłabyś mi zrobić i przesłać zdjęcia tego polarkowego
            pokrowca na wózek Ingusi? Tak mi się spodobał ten patent, że chyba zmałpuję go
            od Ciebie ( a tak poza tym to ile polaru na niego kupowałaś?)
            • mamazuzanny Pytanko 13.09.04, 19:43
              Witam ponownie,
              mam małe pytanko, już dwie osoby witały nową mamę, a ja żadnego postu nowej
              mamy nie widze sad((, czyżbym ślepa była? Przejrzałam 100 postów wstecz i nic
              sad((. Albo ze mną coś nie tak albo z kompem.....

              narazie na tyle , jeszcze się odezwę
              Ania
              • mamazuzanny Już wszystko gra... 13.09.04, 20:07
                Poszperałam trochę w ustawieniach w "Moje forum", no i zaginione posty nowej
                mamy odnalazły się i przy okazji post cloud-ac! Wcześniej miałam posty
                wyświetlane w opcji "drzewko" i post nowej mamy plus cloud -ac wpisane zostały
                300 postów wcześniej!! Dlatego ich nie widziałam. Teraz zmieniłam ustawienia i
                już żąden pos mi się nie wymknie smile)).
                Tak więc witam serdecznie mamę Bartusia smile)).
                Buziaki,
                Ania
                • monjar6 Re: Już wszystko gra... 13.09.04, 21:04
                  Oj Ania ,ja też musiałam zmienić ustawienia żeby znależć nową mamę, witam
                  serdecznie!Dziękujemy za życzonka !!Dziewczyny ja nie wiem czy dotrę w środę na
                  12 bo mam ortopedę pisałam o tym parę tysięcy postów wcześniejsmile)Wszystko
                  zależy od ilości pacjentów!Reniu dla Piotrusia również 100 lat,cieszę się ,że
                  pierwszy soczek mu smakował bo Adrian wogóle nie chce pićsad(Ciągle zapominam co
                  miałam napisać -a dziękuję za zdjątka(ankubek )są super !Wskoczę na czat i
                  zaraz pod pierzynkę ,dobranoc !!!
                  p.s przypomniało mi się ,że któraś pytała czy puszczamy muzykę dzieciaczkom,Ja
                  puszczam Adriankowi płytkę z claudii-rodzice "Piosenki dla najmłodszych"jest
                  świetna i mały nawet przy niej zasypia na huśtawce!!!Polecam!!
        • kabr4 Re: snilam sie? 14.09.04, 11:45
          Miałaś chłopca i dziewczynkę, ale dziewczynka była starsza więc coś się nie
          zgadza. Całuski!!!
          Kasia
          • ainer1 Re: snilam sie? 14.09.04, 17:57
            Kasiu,
            czyli to moglo byc kolejno mje dziecko nr 2 i 3 smile
            heheheh
    • magdawe Komu nianie, komu? 13.09.04, 18:59
      Warszawa! Prosze o zapyt. na priva gazetowego.
      • ankubek przemyślałam i chyba przesadziłam 13.09.04, 21:12
        Chyba przesadziłam z tym "wyliczaniem", że ktoś sie długo nie odzywa!
        Przepraszam, szczególnie Ciebie Yasmin, ale przecież nie tylko Ty robisz takie
        przerwy w pisaniu.Na usprawiedliwienie powiem tylko, że ja "lubię" się martwić
        o innych.Dlatego jeśli któraś z Was (szczególnie te dziewczyny, które zwykle
        często tutaj zaglądają)ma dłuższą przerwę w "sprawozdaniach" to ja zaraz
        dopatruję się kłopotów.Głupia baba ze mnie i już....

        Witam mamę Agnieszkę z Bartkiem - już zapomniałam, że te nasze dzieciaki takie
        małe były.Agnieszko piękny kawaler Wam rośnie!

        A tak na marginesie to mnie te posty też wywaliło hen, hen....
        Aneta
        • asiadeb Re: przemyślałam i chyba przesadziłam 13.09.04, 22:37
          Aania79-życzę złotych godów!!!
          Gosia_p fajnie, że masz kurownika, dobre, uśmiałam się.
          U Oleńki dzisiaj już drugi ząbek wyskoczył. Tak nawiasem mówiąc myślałam, że będzie gorzej, bo i nocki przesypia ładnie(czyli budzi się, jak zwykle, co 2 godz.) a w dzień tylko trochę pomarudzi. Tak więc dziewczyny szukajcie a znajdziecie, tylko patrzeć jak ząbcie wyskoczą znienacka. Chociaż co niektórym nie tak znienacka, bo piszecie, że dzieciaczki marudne.
          Trzymajcie się.
          Asia
          • gosiaa_p Re: przemyślałam i chyba przesadziłam 13.09.04, 23:37
            tak Asiu to jest kurownik bo niechce obrażać normalnych kierowników-a zdarzają
            się jescze tacy smile)))
            Bosze co za pieski świat - kurcze mój pies ma dobrze, bydle jedno wink)
            gosia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 22:07
      Cześć!
      Próbuję wejść na czata i się nie da....Czyżby ten elokwentny kibic cracovii coś
      na serwerze snajperskim namieszał?

      U nas nic nowego, praca, dom, praca, dom...Już się robię trochę zajechana...
      W sobotę Kuba skończył pół roczku (nadal kombinuję co mu kupić...heheh), zębów
      brak, choć od 3 dni marudny jakiś bardziej...

      My też walczymy od czasu do czasu z ciemieniuchą: też pomaga oliwka potem
      sczesanie szczoteczka do zębów (zapasową oczywiście smile), ale najważniejsze (i
      tego nam brakuje) to systematyczność w działaniu.

      Gocha- spotkanie deszczowe- Rura Park przy ul. Złotej koło wesołego miasteczka
      (tzn. skręca się w lewo przy wesołym jadąc z Chorzowa i jedzie jakieś 300m-
      Rura Park jest po lewej stronie).

      U Kuby jedzonko wygląda tak (wszędzie przedział +- pół godziny):
      1.30 - cycuś
      5.30 j.w.
      9.00 - mleczko -moje odciągnięte w pracy dzień wcześniej lub awaryjnie Bebiko z
      kaszką ryżową Bobovity (jabłkowa lub bananowa) ok. 200ml
      12.00- zupka (już od miesiąca z mięskiem, ehhh..te kupy....) ok. 200ml
      15.30 - cycuś smile))
      18.00- cycuś
      20.15. Bebiko 2R (120ml) + cycuś.
      W weekendy staram się żeby było podobnie. W przerwach czasami soczek jabłkowy
      najczęściej.

      Pozdrawiam Was wszystkie!!!
      Basia
      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 13.09.04, 22:24
        Ja dzisiaj tak troche z innej beczki. Dostałam avizo. Poszłam na poczte -
        patrze, jakies pisemko z ZUS-u. Wiecie co to? Mam sie stawic w piatek rano na
        komisje lekarska, celem sprawdzenia czy nie symuluje choroby! Fakt, siedze juz
        2-gi miesiac na zwolnieniu, ale mój kregosłup na zdjeciach RTG wyglada jak
        elipsoida(?). W kadym razie jest maksymalnie poprzestawiany i dlatego tak
        starsznie boli raz szyjny a raz dolny odcinek (obecnie nerw kulszowy). Ostatnie
        zdjecie RTG robiłam tydzien temu i widac czarno na białym ze konieczna jest
        długa rehabilitacja. Wiec z tego tytułu dostałam zwolnienie do 22-go wrzesnia,
        cobym sie mogła troche podleczyc zabiegami i cwiczeniami. I wiece co jest
        najsmieszniejsze? W żadnej, podkreslam, zadnej przychodni w całym K-kowie albo
        nie ma w ogóle tych zabiegów albo terminy sa na przyszły rok!smile A ja mam 2
        tygodnie zeby sie wyleczyc...Fajnie , prawda? wiec ide na te komisje w piatek
        bez zbytniego stresu - mam wszystkie wyniki badan, zdjecia, opisy itd. i
        zobaczymy co mi doradząsmile
        Poza ty nocki bez zmian, pobudki regularnie czyli co chwilę.
        Jedzenie zupek idzie nawet ok, oczywiscie gotuje sama zeby nie było rumienców i
        juz musze leciec bo mała sie drze! NIEEEEEE!!!!!
      • marzenawl Re: ciemieniucha 13.09.04, 22:28
        ja też miałam problem z ciemieniuchą i smarowałam oliwką, czesałam i zawsze
        troche jej tam było, nasiliła się po antybiotyku; chciałam kupić oliwkę Skarb
        Matki ale w najbliższej aptece nie było, dostałam receptę na robioną oliwke
        jakąś salicylową typu za 5 zł-nasnarowałam porządnie a potem te łuski=po prostu
        zdrapałam paznokciem delikatnie, sczotką szło mi opornie-i mała miała strasznie
        czerwoną główkę=przy okazji zdrapałam trochę włosów (te pierwsze noworodkowe)
        ale po ciemieniuszce ani śladu
        a tak w ogóle to sprawdziły mi sie tez maść do pupy i maść do ciała na tej
        samej zasadzie-przygotowywane w aptece na receptę-za ok. 5 zł

        mała kaszle nadal troche ale niby nic tam wielkiego jej nie jhest -jakiś wirus-
        za to ten wirus zaatakował mnie i czuję sie 5 razy gorzej niż Zuzia a nie
        miałam kataru z 1,5 roku co najmniej (w czasie ciąży żadne choróbska się mnie
        nie imały)
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 13.09.04, 22:54
          Witam, poniewaz czuje sie wywolana do odpowiedzi to juz pisze... Anetko,
          absolutnie sie nie gniewam, to nawet mile, ze sie ktos martwi cisza z mojej
          strony, to dla mnei znak, ze jednak ktos o mnie pamieta.
          Milczalam jakis czas, ale uwaznie Was czytam, bo dopada mnie jakas cholerna
          deprecha. Nie chce smucic... Myslalam, ze weekendzik spedzony wspolnie z
          mezusiem troche poprawia mi humor, no i niby tak sie stalo, ale... nie do konca.

          W sobote kupilismy Albercikowi spozniony prezencik z okazji ukonczenia pol
          roczku. Pierwszy samochod Toli, zabawka od 12 miesiaca, ale maly tak sie niej
          cieszy i bawi nia, ze stwierdzilismy, ze zabawki na 6 miesiecy to juz nie dla
          niego smile) Obkupilismy go tez w nowe ubranka, bo jakos nam chlopak wyrosl.
          Niestety w H&M z promocji za 4,90 nic juz dla czlopczyka nie zastalismy.

          Aga, wspolczuje i trzymam kciuki za prace mezusia, znam ten stresik, moj luby
          stracil prace jak bylam w 3 miesiacu ciazy i biedak ponad 2 miesiace siedzial w
          domu, oj ciezko bylo, ciezko... I nie tylko finansowo.

          Do odparzonej pupy polecam alantan, u nas zdal egzamin na 5 z plusem

          W srode oczywiscie sie stawiamy, podajcie tylko czy 12 czy inna pora. Nam
          pasuje kazda godzinka.

          Albercik poplakiwal mi w nocy, ale na szczescie juz sa 4 zeby na wierzchu i tez
          licze na krotka przerwe. Podajada deserki, soczki nie wchodza, i troszke podje
          kaszki, ale max to 80 ml i tylko lyzeczka. Dlatego Basiu podziwiam, ze Kubus
          zjada na raz tyle kaszki czy mleczka.

          Zapomnialam co mialam jeszcze napisac sad(
          • yasmin24 Re: MARZEC 2004 13.09.04, 22:57
            Jeszcze jedno... Witam tez mame Bartusia ze slodkim malenstwem. Gdzie chodzicie
            na basen? Moj Albercik ma identyczne kolo, ale juz nie korzystamy z niego, bo
            maly szaleje sam w wodzie, tzn na raczkach mamy lub taty.
            • ainer1 dziewczyny! kiedy spotkanie? sroda czy czwartek? 13.09.04, 23:57
              ja moge w oba dni ale w srode bedzie Olinerkha i Ani79 bardziej pasuje
              • jollyg pi piri pipi.... gdzie moge sobie poprzeklinac? 14.09.04, 03:02
                Hehehe, siedze sobie i sie ucze... i ucze... i ucze... i jestem coraz
                glupsza... hehehe, mialam tu nie zagladac, ale jakos moze tu sie odstresuje.
                Jutro a wlasciwie dzis o 13 mam egzamin.
                Sorry, jesli cos przeoczylam i ze nie skladalam polroczniakom zyczen, ale to
                przez ta nauke uncertain
                3majcie mocno kciuki, bo musze to cholerstwo wreszcie zdac... Z Hania dookola
                Polibudy bedzie biegala moja kolezanka z podstawowki... reeety
                Poza tym... od 3 dni Hania zasypia na brzuszku, pozniej ja przekrecam na boczek
                lub plecki... Ciagle marudzi i do cycusia wstaje co okolo 2 godziny... wczoraj
                zrobila mi 1xnormalna kupka i 1xzielona... czy ta druga moze byc skutkiem
                owocow, ktore jadlam jak opetana? Poza tym znow ma jakas kaszke na buzi... uncertain
                tym razem to chyba nie jest smietana - juz sama nie wiem... moze kilka dni nic
                nie bede jadla, to pozniej sie okaze wink Dieta o pustym pysku i wodzie
                buehehehe... dobra, czas na dalsza nauke... see ya

                Jolka
                • gochagocha Re: pi piri pipi.... gdzie moge sobie poprzeklina 14.09.04, 07:48
                  Jolu, bede trzymac kciuki z calych sil !!!
                  I znowu musze Ci kropnac komplement: jest dzielna dziewczyna, ze potrafisz
                  pogodzic nauke i studia z wychowywaniem a wlasciwie z opieka nad niemowlakiem.
                  Powiem Ci szczerze, ze jak wspominam moja nauke to nie wyobrazam sobie
                  jednoczesnej opieki nad maluchem, przynajmniej w czasie sesji. A studiow
                  ciezkich nie mialam - zajecia 4 dni w tygodniu, przez caly rok sie nic nie
                  robilo ale potem w czasie sesji byla przerwa w zyciorysie - kucie, kucie i
                  jeszcze raz kucie od rana do wieczora. I wtedy musialby mi ktos maluszka zabrac
                  na 1,5 miesiaca bo bez szans, juz nie mowiac o tym, ze z okazji pierwszej sesji
                  stracilabym pokarm ze stresow ... eh, to tyle Ci chcialam napisac.
                  Moj numer gg 5767287 - skrobnij cos moze ?
                  Daj znac jak poszedl egzamin i jak Hania zniosla te sprinty hehe

                  Basiu !!! Dzieki, dla mnie to czarna magia ale mam nadzieje, ze po pierwsze nie
                  bedzie deszczu, a po drugie Andrzej mnie dowiezie w to miejsce - jest bardziej
                  obcykany w Katowicach.

                  Kasiu !!! Dzis rano wyprobowalam na Agacie "a psik" i ... DZIALA !!! Zaczela
                  sie tak chichrac, ze dostala czkawki i jej sie ulalo !!!

                  Reniu !!! Odpisze, odpisze tylko ciagle cos

                  U nas zapowiada sie piekny dzionek. I tak sobie mysle, ze chyba trzeba jednak
                  Agatke zaczac wozic w spacerowce - odstawic gondolke. Bo w tej gondolce to
                  nadal taki dzidzius z niej a przeciez to juz duza panna !!! Ale kiedy mnie z
                  ta gondolka tak fajnie sie jezdzi !!!

                  No coz ... A co slychac u Arka Lemony ?

                  Pozdrawiam
                  • kj74 Re: pi piri pipi.... gdzie moge sobie poprzeklina 14.09.04, 08:59
                    Jola trzymam kciuki!
                    Aga (agagacek) daj znać jak poszło na tej komisji.
                    Baszaj i Gochagocha, mam nadzieję, że i my trafimy. Jest nas już cztery chętne,
                    tzn. Wy, ja i Ola2004. Mam nadzieję, że ankubek przyjedzie i dziewczyny z
                    Krakowa. Czyli ostatecznie 26 o 14. Jeśli bedzie brzydko to umówimy sie
                    konkretnie już bliżej tego terminu.
                    Balbinko poślę Ci za chwilkę maila na adres gazetowy.
                    Moja Mała też ma troszke ciemieniuchy. Przy włoskach powyżej czoła zdrapałam
                    paznokciem, ale jak ja jej mam naoliwić te szkutki? smile
                    Teraz się brzdąc wyleguje w wanience do kąpieli. Bardzo lubi ostatnio w niej
                    siedzieć (pustej ma się rozumieć). Nie wiem czemu ona taka marudna (nocki
                    przesypia od 20 do 3 i do 6-7), ale w dzień marudzi. Jęczy przystawiona do
                    piersi, odwraca głowę, jęczy jak leży, jeszcze siedzieć lubi dzięki bogu.
                    A zębów jak nie byo tak nie ma sad
                    Gosiu, Arek Lemony ma się leiej. Cofnęło się zwężenie w moczowodach, nie ma
                    stanu zapalnego. Został tylko mały torbielek, ale jest nadzieje, że się
                    wchłonie. Trzymajmy kciuki!
                    Jak mała nie zacznie ssać to mi lewy cycol eksploduje! Rany!
                    • mama_bartusia Aha, jeszcze coś 14.09.04, 10:50
                      Kasiu, mój Bartek też ostatnio strasznie jęczy i stęka, może to będą jednak
                      ząbki, albo tylko zmiana pogody wink
                      Agnieszka
                  • aania79 Re: marzec 2004 14.09.04, 09:02

                    No to ustalone spotkanie warszawianek środa (15.09) godz.12.00 Łazienki przy
                    Chopinie.Mam nadzieję ,że monjar tez dotrze, bo reszcie pasuje (robiłam
                    wywiad).Zabiorę cyfrówkę i bede reporterem jak ostatnio smile
                    Napisze smska do Iwo, bo cos jej tu nie widać, może tez wpadnie smile.
                    Miłego dnia- ale pogoda!
                    P.S.Niestety wdług TVN Meteo w środę ma padać, ale ostatnio ich przepowiednie
                    się nie sprawdzaja, więc może damy radę.
                    • aania79 Re: Jolu! Trzymamy kciuki! 14.09.04, 09:06
                      Jolu trzymamy kciuki o 13-tej.Może niech Hania sie rozpłacze pod sala
                      egzaminacyjną i prof. szybciej skończy? Oczywiście na Twoja korzyść.Pamiętam
                      jak moja koleżanka ze studiów zawsze przychodziła po wpis oceny z kolokwium
                      razem ze swoim małym synkiem.Zawsze działało pozytywnie.Profesor mówił: 2 dla
                      Ciebie, 2 dla małego- i wpisywał 4 smile
                      • magdawe Re: Jolu! Trzymamy kciuki! 14.09.04, 09:47
                        Jolka - jestesmy z Toba!! Trzymaj sie Dziewczyno!!

                        No i do nas dotarl jakis wirus i zaatakowal Malenstwo. Pierwszy raz w swoim 5,5
                        miesiecznym zyciu tak plakalasad Katarek zalewal ja od srodka i sie bidulka
                        dusiala, nie potrafila sobie z tym poradzic. No wiec nosilismy ja w pionie i
                        tak zasypiala na chwilke, ale potem znow sie budzila z placzem itd. sad(( Teraz
                        ma niezly humorek, ale stan podgoraczkowy. Zaraz jade z Nia do lekarza. Sama
                        ledwo zyje - nie wyspana i plecy mi chyba "pekna".

                        Apropo plecow. Dostalam skierowanie od internisty do.....Szkoly plecowsmile Niezle
                        sie nazywa, co? Sa to indywidualne zajecia z kinezyterapii, mam nadzieje, ze mi
                        to pomoze, bo jak nie to sie chyba wykoncze.

                        Wlasnie przyszla paczkasmile) Wygralam na allegro sliczny komplecik z Guessa smile)

                        Milego, slonecznego dzionka

                        Ps. czy z tym katarem bedzie nam wolno spacerkowac?
                      • marzenawl Re: Jolu! Trzymamy kciuki! 14.09.04, 09:50
                        tez trzymam kciuki Jolu!

                        dziewczyny-pozdrowienia dla wszystkich którzy sie spotkaja w Lazienkach od
                        mojej Zuźki, tak bym chciała zobaczyc jak sie Wasze dzieciaczki zmieniaja...
                        moze nastepnym razem wezme jakis urlopik... tym razem nie moge niestety
                        • mmagaa Trzymamy kciuki! 14.09.04, 10:45
                          Trzymam kciuki za wszystkie zdające mamy? Życzę samych piątek
                          Powodzenia

                          PS. Dobrze że ja mam to za sobąsmile)))

                          Pozdrawiamy: Magda i Jagoda
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15330630&a=15330630
                        • kabr4 Re: Jolu! Trzymamy kciuki! 14.09.04, 12:12
                          Jolka dasz radę na egzamienie, wiem co to jest nauka z dzieckiem bo sama 3
                          miesiace po porodzie broniłam magisterki, powodzenia, anpisz jak poszło.
                          Kasia
                      • mama_bartusia Nowa mama pozdrawia wszystkie marcowe Mamusie 14.09.04, 10:42
                        Cześć dziewczyny!

                        Przede wszystkim składam gorące życzenia samych radości, wesołych zabaw i
                        smacznych cycusiów smile wszystkim już obecnym półroczniakom oraz Piotrusiowi i
                        Adriankowi, którzy wczoraj skończyli pół roku.

                        Duuużooo szczęścia i miłości z okazji pierwszej rocznicy ślubu dla Ani.

                        Bardzo dziękuję Mamom za ciepłe przyjęcie do Waszego grona.smile)

                        Wczoraj miałam zwariowany dzień i długi wieczór, mój Bartek zasypiał 3 godziny,
                        aż wreszcie usnął przed dwunastą. Na szczęście usypiał w swoim łóżeczku i
                        męczył tylko zabawki, które zostały strasznie wytarmoszone, ale wreszcie
                        zasnęły z moim dzielnym synkiem wink. Za to teraz odsypia i mogę trochę popisać...

                        Gosiu - pływać chodzimy na Rokossowską na Ochocie, bardzo fajny basen, tym
                        bardziej, że mamy firmowy karnet na wejście. Bartek uwielbia wodę, początkowo
                        był trochę speszony tym bezkresem basenu, ale szybko się przyzwyczaił i
                        siedzimy teraz w wodzie po 40 minut. Chcieliśmy zapisać się na zajęcia pływania
                        dla maluchów, ale niestety nie było już miejsc. To chyba teraz bardzo modne, bo
                        jest tam zapisanych już 130 dzieci ?! Podejrzę na forum ćwiczenia, jakie
                        opisują dziewczyny i sami spróbujemy jutro. Twój Albercik, to rzeczywiście
                        kawał chłopaka, rośnie nam chyba nowa kadra olimpijska AD 2024.wink A gdzie Wy
                        chodzicie na basen?

                        Magda, życzymy zdrowia Jagódce, bidulki jesteście, a ja Tobie szczerze
                        współczuję tego bólu pleców - okropne, przez całą ciążę się męczyłam. Pierwszy
                        raz słyszę o szkole pleców, też mam nadzieję, że Ci pomoże.

                        Jolu! powodzenia, trzymamy kciuki. Zdasz na pewno.

                        Bosze dziewczyny oglądałam zdjęcia waszych Pociech! Są wspaniałe, dziewczynki
                        przesłodkie - sama marzyłam o córeczce kiedy zaszłam w ciążę, a chłopcy tacy
                        duzi! Mój Barteuszek w porównaniu z nimi to jeszcze dzidziuś. Już chyba
                        wszystkie zaczęłyście urozmaicać dziecięcą dietę, my dopiero przedwczoraj
                        wystartowaliśmy z tartym jabłuszkiem. Mimo tego, że było bardzo słodziutkie -
                        niespecjalnie zachwyciło mojego syna. Wczoraj natomiast rozgnieciony bananek
                        zyskał jego większe uznanie, chociaż miał minę "zdziwko". Taka to z
                        niego "małpeczka". Muszę już powoli oglądać słoiczki z daniami dla maluchów, bo
                        na poważnie z jedzeniem ruszamy, kiedy skończy 6 miesięcy.

                        W niedzielę chrzcimy naszego diabełka, a ja jeszcze wciąż nie mogę się
                        zdecydować w co go ubrać, sprawdzam wciąż pogodę na onecie, prognozy codziennie
                        inne (?)

                        Kończę już, bo zaraz pewnie Bartuś się obudzi i wychodzimy na spacerek, bo
                        słoneczko prześliczne.

                        Pozdrawiamy
                        Agnieszka i Bartuś
                        • ainer1 no to zaczelam ostatnia :) 14.09.04, 18:00
                          Hej!

                          witam MameBartusia!
                          skoro ty zaczelas 12 wrzesnia to musze powiedziec ze ja COKOLWIEK zaczelam
                          podawac dokladnie 13 wrzesnia heheheheh - jak w zegarkusmile
                          i byly to 3 lyzeczki soczku jablkowegowink
                          Jestem taka dumna, ze do 6 mca mimo nagabywan ze strony rodziny utrzymalam tylko
                          i wylacznie karmienie piersia!
                          ha!
                          Renia
    • jaiza Re: MARZEC 2004 część II 14.09.04, 12:32
      Kochane kobitki, my „mamy starające się” mamy prośbę. Napiszcie jak poczęłyście
      swojego dzidziusia. Niektóre z nas starają się już rok i są bliskie obsesji
      jakiejś. Mamy więc do Was pytania:
      1. Ile cykli starałyście się?
      2. Jeśli wiecie to w którym (których dniach cyklu) Wam się to udało?
      3. Czy przytulaliście się co dzień, co drugi dzień, czy może
      zachowywaliście post miesięczny?
      4. Czy stosowaliście jakieś specjalne pozycje, zabiegi (np. lezenie z pupa
      do góry) itp.?
      Czekamy też na inne uwagi.
      Piszcie na forum W OCZEKIWANIU w wątku PRZEPIS NA DZIDZIUSIA. Z GÓRY WDZIĘCZNE-
      dziewczyny z wrześniowych starań
      • jollyg egzamin polany hehe, ale Hania i tak sie usmiecha 14.09.04, 17:15
        No wiec, polalam, gosciu znow dal jakis kosmos... kiedys na pewno zdam. Teraz
        mam postanowienie, meczyc go dzien w dzien (przynajmniej 2 razy w tygodniu)
        zeby zaliczyc w tym zimowym semestrze, bo na letni chce isc na indywidualny tok
        i musze to miec pchniete. W sobote jeszcze jeden egzamin, ale z nim nie powinno
        byc problemow, poki co jestem na dobrzej drodze smile Tu mial byc egzamin, a
        walnal w polowie jakies dziwne zadania... gdzie danych brakowalo, albo nie
        wiem... w kazdym badz, nie tylko ja jestem "pod wrazeniem" tego co wymyslil
        buehehehe. Coz, w koncu przez niego ponad polowa rocznika co zaczynal ze mna,
        spadlo rok albo i 2 lata nizej. Mi sie udalo wytrwac, ale przez ciaze dogonilam
        ich (tez spadlam) hihihi, a wlasciwie mam przestoj, bo szla bym dalej, ale nie
        poswiecilabym nic dziecku smile Generalnie mam semestr urlopu. Jakos dam rade, bo
        musze smile bede tak upierdliwa az zdam. Ale co to za teksty on do mnie rzuca?
        Wczoraj przyszlam spytac czy w ogole moge pisac, bylam z Hania a on: "o Boze
        jeszcze z dzieckiem mi tu przylazi". Dziaj zanioslam mu protokol, a on: "ale
        chyba Pani z dzieckiem mi nie przyjdzie pisac". a kiedys mi powiedzial: "Jak
        sie pani rozbierze, to mozemy porozmnawiac". Hehehehe, porypany gosciu, ale
        coz, przejde go, bede twarda smile

        Teraz z innej beczki, nie zgadniecie kto zadzwonil, albo zgadniecie hihihi
        Krzysiek oczywiscie. (ostatnio dzwonil w sobote o 23:56) i co chcial? spytal
        czy moze przyjechac choc na godzinke, dzisiaj, zobaczyc Mala. Odmowilam, bo
        bylam nie w humorze. Teraz mnie rodzinka bedzie wkurzac czemu nie zdalam uncertain
        Tata juz zaczyna... ehhh no i sie wkurzylam. nie chce juz mi sie pisac, ide, pa

        Dzieki za kciuki i wiare smile Buziaki dla Was!
        • ainer1 Re: egzamin polany hehe, ale Hania i tak sie usmi 14.09.04, 17:43
          hej!

          jolly - ja znam z autopsji - trzeba byc upartym.
          mi sie w koncu udalo - sprawa uderzyla o rektora ktory stwierdzil "widocznie sie
          pani dr podoba" wiec... zafarbowalam wlosy wink
          kosztowalo mnie to sporo zachodu, ale warto bylo wink

          dzis odwiedzilam mego ulubionego gina - dr Pazia.
          te ktore mnie nieco znaja to wiedza, ze to oryginal nieziemski hehehe
          na moj widok dzis: ciaza?
          ja: a kto to wie? hihihihih

          a przechodzac do konkretow : jestem "zdrowa jak kon", "pieknie poszyta"
          przy okazji opowiedzial o pani po zelaznej z ... dziura w kroczu po beznadziejny
          szyciu. teraz to juz po frytkach.
          co do nast dzidziusia to zaleca taki casz zeby to pierwsze cos juz umialo wink
          chociaz "kobieta wszystko zniesie"
          a ja: "ale ja rekordow nie chce pobijac" wiec np wiosna 2007 czemu nie?
          ale za 10 lat odradza, bo mi moze cukier skoczyc (mialam nietolerancje glukozy
          podczas ciazy i diete z tego powodu, ale bez insuliny)

          odwiedzilam tez dzis swoja prace i przypomnioalam, ze ja chetnie od XII.2004 pol
          etatu plus lekcje francuza na koszt pracodawcy wink
          mam pytac mego max zabieganego szefa za miesiac!
          trzymajcie kciuki, bo juz bym cos porobila wink

          to tyle,
          do jutra!!!
          Renia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 14.09.04, 17:37
      Jolka - tak trzymac!
      Agnieszko - Bartus jest slicznym chlopcem i wcale nie wyglada na dzidziusia.
      Jest najmlodszy - to fakt, ale od mojej Jagodki tylko o 1 dziensmile Rodzilam w
      poblizu, bo na Inflanckiejsmile
      Bylam u lekarza z moim Bidulkiem. Poki co - tylko katarek i goraczka - byc moze
      wirus, byc moze trzydniowka. W ciagu dnia nie jest zle, jakos sobie radzi z
      katarkiem, zobaczymy co bedzie w nocy.
      Ja sie przespalam w ciagu dnia godzinke i czuje sie znacznie lepiej.
      Buzka
      Ps. z powodu katarku....... sad nie bedzie mnie jutro w Lazienkach, buuuuuuuu
      • malgosiar Re: MARZEC 2004 część II -opiekunka 14.09.04, 21:41
        Witam!
        Gratuluje wszystkim polrocznym mamusiom smile
        Moj skarb skonczy pol roku w piatek.

        Ale ja mam inne pytanie. Czy ktoras z Was wrocila do pracy? Bo ja bylam dzis
        drugi dzien. Mam opiekunke (wyglada na to ze wszyko jest dobrze) na 7 godzin.
        Czy wiecie moze jak poznac po dziecku, czy mu dobrze z opiekunka, nowa
        sytaucja? Moj maluszek sie smieje.
        Ale czy to wystarczajacy dowod?

        W sumie wiedzialm,ze nie bedzie to latwe.......

        pozdrawiam serdecznie!
        Gosia

        p.s.
        dopiero dzis znalazalm ten watek, tak ze nie zdarzylam go jescze przejrzec. Byc
        moze ktos juz poruszal ten temat..
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 14.09.04, 22:06
        Jolu cieszę się, że się nie poddajesz, z taką ilością trzymanych kciuków na pewno zdasz. A teksty faceta wyrażają wysoki poziom jego kultury, hehe.
        Magdawe polecam na katarek wodę morską, wspaniale oczyszcza nosek i wszystko ładnie wypływa, szczególnie gdy katarek mniej wodnisty. No i życzę dużo zdrówka i Jagódce i Tobie.
        Przepraszam ale chyba nie przywitałam nowej mamy-no więc teraz witam serdecznie.
        Odnośnie zabawy z maleństwem Oleńka uwielbia się bawić w "a ku-ku" gdy np. chowam głowę za pieluszkę. Głośno się wtedy śmieje. Poza tym śmieje się z rzeczy mało śmiesznych, np. gdy westchnęłam przy przebieraniu pościeli , albo gdy przez telefon rozmawiałam i gestykulowałam rękoma rechotała aż miło. No cóż dziecięce poczucie humoru jest niepowtarzalne i przewspaniałe smile)))))))
        Zaczyna moje maleństwo coraz ładniej jeść obiadki, a najbardziej smakują jej zupki z mięskiem. W samych warzywnych coś nie gustuje.
        Pozdrawiam. Asia
        • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 14.09.04, 22:21
          Jolu trzymaj się i nie poddawaj! Sama dobrze wiem, że na tej naszej Polibudzie
          trzeba duuużo cierpliwości. wytrwałości i samozaparcia. Będzie dobrzesmile
          Chyba też wcześniej przeoczyłam nową Mamę z Bartusiem i dlatego dopiero teraz
          witam serdeczniesmile
          Kasiu, dziękuję bardzo, bardzo za fotki i opis pokrowca, w czwartek idę kupić
          polar i też Matikowi taki uszyję.
          No a u nas kolejny marudny dzień, ale jest szansa na rychły koniec, bo widać już
          taką maleńką kreseczkę na dziąsełkusmile Więc może już jutro Matik będzie małym
          zębaczemsmile
          Tyle od nas, lecę bo mi moje ząbkujące Maleństwo coś kwęka, dobrej nocki życzę
          Gosia
          • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 09:55
            Ulice zaplakane deszczem........ czy Lazienki dzisiaj wypala? Ja sie i tak nie
            wybiewralam, bo katarek, ale martwie sie o Was kobitki - cobyscie nie przemokly
            i Wasze dzieciaczki nie zlapaly katarkow.
            U nas nocka lepsza, ale po wieczornym Viburcolu. Dopiero nad ranem, kolo 5.00
            trzeba bylo Malenstwo ponosic, zeby katarek splynal. Ale goraczki juz nie bylo,
            uffffff smile
    • kj74 Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 11:01
      No właśnie, jak w pytaniu. Zastanawiam się i tak myślę o 10 m-cach, ale jeszcze
      sama nie wiem. A wy?

      A moja mała siedzi w wózku, przegląda się w lustrze i ciśnie coś z całych sił i
      stęka przy tym jak stary facet smile

      Nicolce małej z okazji pół roczku przesyłamy 1000 całusków!!!

      Jejku jaka maruda z Ingulki się zrobiła sad
      Wczoraj bylismy zapisać się na basen. Karnecik 260 zł, za 10 zajęć po pól
      godzinki. Na 9 zajęciach będą robione zdjęcia podwodne smile Mam nadzieję, że
      Ingusi będzie zabawa w wodzie się podobała.
      A u nas dziś pada i pada....
      Idę zmienic pieluszkę małej smile
      • gosiaa_p Re: Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 11:13
        ja myślę, że tak do 13 m-cy. Chyba to jest najbardziej optymalne - tak karmiła
        moja znajoma, kuzynka karmi jeszcze synka a ma 2.5 roku to już ciut za długo.
        Chciałaby małego odstawić ale on się niedaje.
        U nas karnet za 12 zajeć/ 0.5 godz. 240 zł. I ogólnie podwodne ćwiczenia
        Matteimu się podobają smile)
        Ucałowania dla Nicoli kolejnego półroczniaka smile))

        • agagacek2 Re: Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 11:49
          Witajcie!
          Chyba jakas epidemia katarów nastapiła, bo u mnie obydwie dziewczyny
          zasmarkane. Z Ola mam teraz jazdy, bo nie chce, nie moze ssac przez zatakany
          nosek, starzsnie sie denerwuje i płacze. Co za tym idzie nie moze usnac przy
          cycu, wiec od 2 dni usypiamy sie na rekach, lub w wersji optymistycznej czasem
          uda sie w wózku. Poza tym jest okropna maruda, popłakuje, nie polezy chwile
          sama, nic nie moge zrobic, bo praktycznie cały czas na rekach. Zapodaje jej
          calcium i zwiekszyłam troszke dawke cebionu, poza tym na noc viburcol i zel na
          zabki. w nocy juz troszke lepiej dzisiaj spała, ale za to wczoraj usypiałysmy
          sie prawie 2 godziny - w tym noszenie na rekach, i tak usneła.
          Co do karmienia to ja bym chciała tak do roku pociagnąć, w ogóle i tak jestem
          dumna ze dotrwałam do pól roku na samym cycu. A propos kiedy zaczełyscie
          wprowadzac deserki, tzn, jak długo po zupkach? I kiedy zupki z mieskiem po tych
          bezmiesnych?
          Co do spotkania, to naprwde nie wiem czy uda mi sie dojechac. Chciałabym, ale z
          drugiej strony nie znam Śląska, i troche sie boje sama wyruszac z dzidzią, tym
          bardziej ze dni coraz krótsze i pewnie wracałabym juz po ciemku.
          Ola miała miec teraz szczepienie, ale znów sie opóxni przez katarek. Zeby tylko
          Nika potem czegos z przedszkola nie przyniosła, bo bedzie sie odwlekac do
          przyszłego rokusmile
          Kurcze, tyle mam wydatków, a równoczesnie tyle rzeczy bym kupiła, m in.
          krzesełko do karmienia, bo narazie karmie mała w foteliku samochod. i juz nie
          wiem jaki był jego pierwotny kolor... Ale te krzesełka sa tak drastycznie
          drogie, ze szok!
          Ide uspic moja marudę.
          A, i wszystkim półrocznikaom składam serdeczne zyczonka, i witam nowa mamę z
          Bartusiem, bo jescze nie miałam okazji.
          Aha, Ingga - z bluzka na wesele to juz niekatualne bo nie idziemysad (przez Oli
          nocne zrywy).
          Ok, moze uda mi sie wpasc jescze wieczorem. Pa, całuski.
          • mama_bartusia Re: Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 12:04
            Zakatarzone Mamusie!
            Spróbujcie kropelek do nosa: "Euphorbium compositum S", to homeopatyczne krople
            w bardzo komfortowym aerozolu, bardzo delikatnie "psika", mój Bartek wogóle nie
            protestował. W każdym razie wszystkim zakichanym życzymy sto latsmile

            Z tym karmieniem jest tak, że jak już zaczyna sprawiać mamie przyjemność, to
            trzeba odstawiać... Ja będę starała się karmić Bartiego na pewno do roku, a
            potem na pewno życie podpowie. Moje koleżanki kończyły karmienie różnie od 8
            miesięcy do 1,3 roku. Później chyba jest kłopotliwe, chociaż podobno bardzo
            dobre dla dziecka ze względu na przeciwciała.

            Jeszcze nie przywitałam nowej Mamusi marcowej z naszym imiennikiem. Fajnie,
            mamy już trzech Bartusiów - ładne imię co wink.

            Rozmawiałam dziś ze swoim szefem o powrocie do pracy. To naprawdę równy
            Szefuńcio, powiedział, że jest pro rodzinny i akceptuje każdy termin, który
            wybiorę. Super, tylko teraz się miotam, czy wrócić do pracy od stycznia, czy
            poczekać, aż Bartuś skończy rok. Co o tym myślicie?
            • mama_bartusia Jeszcze o odparzeniach. 15.09.04, 12:07

              • mama_bartusia Re: Jeszcze o odparzeniach. 15.09.04, 12:10
                Sorry, klikam w temacie Enter i wysyłam bez treści... bez sensu.
                Ale do rzeczy: my stosujemy na odparzenia Tormentiol, bardzo skutecznie. Każde
                zaczerwienienie znika z pupki do następnego przewijania. Spróbujcie.
                Całuski od
                Agi i Barteuszka
                • mmagaa Re: Jeszcze o odparzeniach. 15.09.04, 12:29
                  Ja też stosuję Termentiol jak się dupka zaczerwieni,
                  a codziennie sudocrem.

                  A co stosujecie do "namaszczania" ciałka. Oliwki nie lubię, a używam krem Nivea.
                  • mama_bartusia Re: Jeszcze o odparzeniach. 15.09.04, 12:37
                    Ja pozostałam przy ciekłej parafinie, rozgrzewam w dłoniach i smaruję jescze
                    wilgotne ciałko, ale nie codziennie, bo niezbyt nam się skórka wysusza. To
                    znaczy Bartusiowi nie, bo mnie owszem smile
                    Agnieszka
            • kabr4 Re: Krople do nosa 15.09.04, 12:32
              My też stosowalismy te krople homeopatyczne do noska. Wygodne w dozowaniu, nie
              zaszkodzi spróbowac i polecane były przez pediatrę - honeopatyka. W aptece bez
              recepty.
              Kasia
      • yasmin24 Re: Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 11:25
        Kasiu, ja tez sie ostatnio zastanawialam jak dlugo karmic mojego smoka piersia,
        i sama nie wiem, chyba rok, apotem pomalutku odstawianie, chyba... Bo to
        dziecko moze samo zdecydowac, a moj maly ssak nie chce cos od wczoraj piersi,
        Do tej pory zakochany w cycusiu... a tu prosze, possie chwileczke i juz nie,
        albo na zlosc jak go przystawiam to mnie gryzie sad( Nie wiem co sie dzieje.
        Wlasnie debatowalysmy z Renia na gg co sie dzieje z naszymi chlopakami. Jak
        pochwlailam Alberta to zaczely sie nocne cyrki sad( Budzi sie z placzem, nie
        chce piersi, na rekach jeszczewiekszy wrzask. Nie mam pomyslu co mu jest, 4
        zeby na wierzchu, ale nie bylo tak do tej pory. Prezy sie, puszcza bczki,
        placze i nie chce spac w nocy sad( Chyba mamuska za bardzo szaleje z
        jedzeniem????

        Aga pomarchewce to norma, ze kupki trudniej ida, w koncu marchewke sie zaleca
        przy biegunkach. Niestety po ryzu jest podobnie, Albert robi plastelinkowe
        kupki. Na szczescie zawsze z pomoca przychodzi jabluszko smile)
        A kaszke ryzowa robie na wodzie, tak mi zalecil lekarz, przez 2 tygodnie tak
        mamay jest a potem moze sprobowac mleczno-ryzowej. Wiem, ze mamy robia na swoim
        mleczku, ale dla mnie za dyzu stres ze sciaganiem mleka sad(


        Do mamy Bartusia - Aga my chodzimy na Potocka, Albert tez uwielbia plywac w
        basienie. Echh mialam nadziej, ze jakas marcowa mamusia tez chodzi na Potocka i
        sie kiedys spotkamy.

        Jola, nie daj sie, co to kurcze za jakis glupi fagas tak gada???? Co dla niego
        dziecko do studentki nie pasuje??? Strasznie zacofany!! Nadety bubek...
        • ainer1 Re: Jak długo chcecie karmić piersią? 15.09.04, 13:33
          Hej!

          Ja chce kamric do roku zcasu z zalozenia, a potem jak sie komus znudzismile
          tzn albo malemu albo mniewink
          moj kolega sie smieje, ze do 12stego roku zycia bede karmic znajac moj upor heheheh
          Kuzynka karmila do 4tego rpawie bo potem zaszla w ciazesmile
          ale nie pracowala, wiec to tez co innego.

          Na razie jestem po dwoch beznadziejnych nocach; wg mnei bzruszek albo zeby
          dzis dieta (zas ostrzejsza) i zobacze co to?
          Czy komus zaszkodzil sam soczek jablkowy? 3 lyzeczki? bo podaje od pzredwczoraj?
          Dodam, ze kupki sa.

          Renia
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 15:12
      Właśnie obejrzałam zdjęcia od reni z prób raczkowania synka, w tych czerwonych
      spodenkach wygląda U R O C Z O. Jetsem ciekawa czy mój Bartulek będzie
      raczkował, podobno nie wszystkie dzieci potrafią raczkować.

      Dzisiaj mieliśmy noc jęczącą. Dosłownie, mały niby spał, oczy zamknięte, ale co
      chwile jakieś jęki, w konsekwencji on rano budzi się o 6.00 wyspany, a ja nie :
      ((((

      A zębulów nie widać sad((((

      Na Bartka zdrobniale mówię "klocek". jeju jaki on ciężki, jak go się trochę
      ponosi na rękach to zakwasów można dostac. We wtorek idziemy na szczepienie to
      się pochwalę ile waży mój klocuś.

      W pracy nudyyyyy, więc nadrabiam zaległości w necie. Miłego popołudnia
      Kobietki, życze przespanych nocek. Pa!!!!!
      Kasia
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 15:31
        Kasiu,

        JA TEZ MOWIE KLOCEK NA MALUCHAsmile

        Renia
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 15:34
        a osatatnio "prosiaczku" heehe do niego mowie
        typu "ales sie obrzygal Prosiacku slodki" albo "ojej, zalsiniles mamusie,
        Prosiaczku"
        niezle, co?
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 16:43
          Witam Was w ten deszczowy dzionek.
          Uściski i całuski dla Nikoli - naszej kolejnej solenizantki.
          Wszystkim"zasmarkanym"zdrówka, jak najbardziej polecam Euphorbium, już nie raz
          uratował mi dziewczyny od bezsennych nocy.

          Jola, pamiętaj że takich facetów jak Twój wykładowca trzeba traktowac jak
          potencjalnego osobnika do leczenia, czyli na poważnie nie bierze się niczego co
          mówi. A ty sie trzymaj,bo to ze dasz radę jest murowane, to nawet sie nie
          martwię.

          Miałam jeszcze mnóstwo rzeczy do napisania, ale niestety Martyna ma inne
          plany....może uda mi sie wieczorem, pa aneta
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 16:46
          hi hi hi każde zmiękczenie naszych maluszków jest genialne, do klocka dorzucam
          jeszcze łobuziaka, i moje ulubione- borsuczek, ale skąd mi się to wzięło to nie
          wiem smile))
          Kasia
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 16:53

            Ja kiedyś mówiłam na swoja Zuzię "ty moja klusko ślaska"-taka pyzata była
            albo :"mój pulpeciku" A teraz mówię na nia "Zuzik", a to dla tego ze moja
            kolezanka hinduska urodziła córeczke o imieniu "Anik".No i tak mi sie spodobało
            Zuzik hihih.Aha kiedyś był "Zuzol" lub Suzi
            Ps: ja już nie wiem czy to normalne ale mamy 6 zębów!!! 4 na górze i dwa na
            dole! Mam nadzieję, że teraz bedzie spokój!
            • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 17:50

              A tu najnowsze fotki Zuzika
              • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 17:51

                tu:
                share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzCHA
                • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 15.09.04, 18:56
                  no jasne wszystkie mamusie są the best smile))
                  Ja ma swoje dzieciątko mówię: karaluszrk, Mateo, świrek macświrek ( jak
                  zabardzo się rzuca), dzidziun lub dzidek smile)
                  AAAAA jeszce dzydzy amorozo ( a to skąd się wzięło tego niwiem)
                  Jutro idziemy na szczepienie i ciekawam ile przybrał przez 2 tygodnie.
                  Renia pupcia w tych czerwonych "gaciach: jest superowska smile)
                  Ściąganie mleczka i mrożenie rozpoczęte sad( Jeszcze dzisiaj mąż przyniósł
                  wiadomość, że jak ja będę pierwszy tydzień w pracy to on w tym czasie będzie na
                  szkoleniu w Wawie buuuuuuuuuuuu sad(( Komu się wypłaczę w mankiet sad(
                  Paaaa Gosia
                • gosiaa_p do mama_bartusia 15.09.04, 18:59
                  Ja jakbym mogła tobym na twoim miejscu została z małym do roczku smile)
                  Albo i dłużej smile)
                  Gosia
                  • marzenawl Re: marzec 2004 15.09.04, 20:50
                    aaniu79-ale super kapelusz zma Twoja Zuźka no i gatki Piotrusia ainer
                    niepowtarzalne, moja Zuźka niestety nie bierze się do raczkowania-ona by stała
                    najchetniej-juz ja siłą musze sadzać.
                    euphorbium, też polecam-sama teraz zażywam bo sie "rozłożyłam";
                    a moja Zuźka dostała kerpce-dzisiaj przyjechały z Zakopca (mój dział był na
                    super wyjeździe 4-dniowym -mnie tam mnie było buuu..., ale chyba bym sie
                    zapłakała bez małej)
                    cholera miałam coś napisać, znowu wyleciało
                    • gochagocha Re: marzec 2004 15.09.04, 21:17
                      Postaram sie krotko bo zawsze mi wychodza epistoly

                      Aagnieszka12 !!! Tez stosuje chusteczki pampers ale pudru nie. Normalnie
                      smaruje pupe Agatki linomagiem mascia i jest ok ale wskutek 5 kupek na dzien
                      pupa sie zrobila czerwona. Po podleczeniu tormentiolem smaruje juz alantanem
                      przy kazdym przewijaniu i faktycznie jest dobrze !!!
                      A co do kaszki to mam taka ryzowo-kukurydziana bifidus Nestle i dodaje ja do
                      zupki aby ja zagescic i do przecierkow owocowych aby byly tresciwsze. Gdybym
                      robila jako samodzielny posilek to na mleku modyfikowanym albo moim, nie na
                      wodzie.

                      Kj74 !!! Tez myslalam aby karmic Agatke 10 miesiecy bo pozniej wracam do
                      pracy. Tzn. moze uda sie dluzej utrzymac np. 2 karmienia dziennie ale nie bede
                      stawac na glowie. Jesli sie nie da - bedzie koniec karmienia. W pracy nie bede
                      mleczka odciagac bo leniwiec jestem a i warunkow za bardzo nie ma (bo co ? w
                      toalecie ogolnodostepnej, siedzac na wc ?)

                      Malgosiar !!! Odpowiem Ci krociutko - na siebie. Ale kazdy czlowiek jest inny
                      i nie ma zadnych regul. Moj numer gg 5767287. Gdybys chciala to kliknij.

                      Agagacek !!! Moj pediatra zalecil mi podac zupki miesne po 10-14 dniach
                      podawania zupek jalowych. Warunek jest taki, ze zupki jalowe sa dobrze
                      tolerowane i ze wyprobowalam rozne ich rodzaje.

                      Co do smarowania: niczym cialka Agatki nie smaruje. Jest myta mydelkiem Oilatum
                      i to wystarcza.

                      Teraz ide sie myc i lulu bo 5.30 pobudka.

                      Pozdrawiam.
                      • jollyg Re: marzec 2004 15.09.04, 21:44
                        Teraz ja wink

                        Facetem sie nie przejmuje, bo jest walniety i juz kiedys zmarnowal mi mnostwo
                        nerwow, wiec teraz go olewam, bo i tak go kiedys przejde.

                        Hani cialka niczym nie smaruje, myje ja plynem J&J z mleczkiem (1/3 mleczka czy
                        jakos tak) smile

                        Pupcie smaruje tym co mi wpadnie w lapy (krem na odparzenia nivea, sudokrem,
                        bepanthen, alantan, masc posladkowa) ale najlepsza jest posladkowa, albo
                        mieszanka alantan + nivea smile ten przeciw odparzeniom oczywiscie - mieszam na
                        pupci bezposrednio.

                        No i zapomnialam co chcialam napisac uncertain

                        Znowu Hania nie chciala sie wykapac, darla sie strasznie, ze dzis moj tata i
                        bracki sie zlecieli zobaczyc co robie dziecku uncertain

                        Na poprawe humoru kupilam sobie 2 pary spodni. W reserved jest przecena 50% z
                        50% smile czyli mozna kupic cos za 25% wartosci pierwotnej.

                        Ide spac,bo juz jestem zmeczona... i zapomnialam co chcialam napisac sad
                      • nicole369 Re: marzec 2004 15.09.04, 22:01
                        Pieknie dziekujemy wszystkim za zyczenia pólroczkowe. Mama kupila dzidzi w
                        prezencie cudny komplecik na jesien, a dzidzia w prezencie zasnela o 20 z
                        minutami.
                        Witamy nowe mamy marcóweczki.

                        Bylam dzisiaj u dentysty i w poczekalni rozmawialam z pania, która byla z 2-
                        letnia córcia. Okazalo sie, ze ona ciagle karmi ja piersia. Postanowilam sobie
                        w duchu, ze ja tak dlugo karmic nie bede, bo to troche dziwne jak dziecko mówi:
                        mama daj cyca, np. w poczekalni do dentysty. A tak serio to mysle, ze mloda da
                        sie odstawic okolo roku, bo juz teraz ograniczylysmy cyca do 4 razy na dobe, no
                        i wyjatkowo, jak mamy trudne dni to czesciej.

                        Dzis maz mnie zalamal wiadomoscia, ze zabrali im w wojsku tzw. rozlakowe, czyli
                        nalezne wolne dni, kiedy zolnierz pracuje daleko od domu. Do tej pory Marek byl
                        co miesiac caly tydzien w domu, od tego zalezal mój powrót do pracy na pól
                        etatu. A teraz nie mam pojecia, co zrobie. Do pracy musze wrócic przed koncem
                        roku, bo mnie zwolnia. Na razie musimy pomyslec z mezem, co z tym fantem zrobic.
                        Wszystkim pracujacym i wracajacym bardzo wspólczuje. Szczególnie, jak ktos
                        pracuje, bo musi.

                        Pa, moze zajrze jeszcze na czacik.
                        • jollyg 1400!! 15.09.04, 23:18
                          hehehe jestem na czacie, a tu taki okragly numer posta smile

                          buziaczki!
                          • kj74 Re: 1400!! 16.09.04, 08:20
                            Na początek tysiąc całusków od Ingusi dla Zuzików od aani79 i mamyzuzanny,
                            Tymka od myfmyf i Kubusiów od mady i agul Zuzia, które razem z moja pociechą
                            kończą pół roku. Jejku jak to dorośle brzmi smileJa również ściskam maluszki i
                            gratujulę rodzicom!

                            Jeśli chodzi o zupki to mamy za sobą jarzynową, jarzynową z porem, z
                            kalafiorem, marchwiową z ryżem. Dziś półroczniak mój kochany dostanie królika
                            albo kurczaczka, oczywiście w zupce. Z deserków to chyba wszystkie dozwolone
                            zaliczone. Tolerujemy wszystko oprócz samej marchewki, która nie smakuje.

                            Aniu79 Zuzia wygląda jak cukiereczek w tym kapelusiku smile

                            A ja na nią wołam różnie, od wszelkich zdrobnień jej imienia, przez dzidziula,
                            dżidżula, tłuściska (chociaż jest chuda), żabeczki, myszeczki, misianki. Ty
                            moja misianko!- to lubię smile

                            Aniu- kluska śląska mnie rozbawiła smile)))
                            • kj74 Re: 1400!! 16.09.04, 08:22
                              Chyba najwięcej dzieci urodziło sie 16-tego nie?
                              Wkleiłam wczoraj troche fotek, dam znać jak moderator je puści.
                            • kj74 Re: 1400!! 16.09.04, 08:23
                              A skąd Zuzia znalazła się w środku życzeń? smile)
                              • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 09:02
                                Cześć
                                Dzisiaj to byłaby impreza!Tylu solenizantów!!Fajnie, że nam te dzieciaczki
                                szybko rosną - DUŻO serdeczności dla Zuzi,Ingusi,Zuzi(tym razem z
                                Gdyni),Tymusia,Kubusia i jeszcze dla jednego Kubusia.
                                idę uśpić Mychę, zobaczymy kiedy będę mogła tutaj wrócić.A
                                • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 09:19
                                  tak tak, ja tez zycze wszystkim jubilatom i jubilatkom... zarowno Zuziom jak i
                                  Kubom i oczywiscie Tymonkowi smile Zeby Wasze Dzieciaczki zdrowo rosly, duzo
                                  spaly, chcetnie jadly i wszystkiego naj naj naj smile

                                  Wlasnie... teraz wiem co chcialam wczoraj napisac smile

                                  Na Hanie mowie: Hania Hanka Haniula Haneczka Hańcia i wszelakie pochodne
                                  imienia smile oraz: córuś psqdo "wyjcu jeden" "moj ty klopsie jeden"
                                  albo "klopsiku" "pączuś brzdączuś" "pączek brzdączek" "purtawka" (to od ilosci
                                  puszczanych baczkow buehehehe) jak rowniez maruda pyza śmieszka smile to tyle.
                                  Sorry za brak przecinkow, ale nie chcialo mi sie ich wstawiac smile Kurcze duzo
                                  tu tych negatywnych, a ona niby spokojna buehehehe...

                                  Karmic chce tyle ile bedzie pokarm, albo ile bedzie chciala jesc, ale nie
                                  dluzej ja 1,5 roczku no moze 2, pozniej to juz chyba ostra przesada... moze te
                                  1,5 tez... no okaze sie smile

                                  No to ide, bo wyje hihihi moze nakarmie i zasnie...

                                  papa buziaczki dla jubilatow smile
                  • mamazuzanny nareszcie wieczór :) 15.09.04, 21:06
                    Witam,
                    moja Zuzia już śpi a ja też chyba zaraz do niej dołącze bo okrutnie zmęczona
                    jestem. No ale przedtem coś tu popisze smile)).
                    U nas była dzisiaj ładna pogoda więc zabrałam Zuzie na całodniowy spacerek na
                    nasz gdyński bulwar. Ostatnio moją Zuzie energia roznosi i w wózku już sobie
                    grzecznie nie leży jak kiedyś tylko ciągle przewraca się na brzuszek i wygląda
                    na świat smile). Mam jeszcze gondolę no ale to chyba są jej ostatnie dni (gondoli)
                    bo już nie mogę Zuzi samej zostawić w wózku bo tak fika że może mi wypaść.
                    Podnosi już pupę do góry jak jest na brzuszku, opiera się na dłoniach i
                    kolanach i robi coś takiego jakby na koniku jechała - prześmiesznie to wygląda.
                    Chyba już niedługo mi dziewczyna zacznie raczkować, narazie potrafi posuwać się
                    do tyłu jak rak smile. Apetyt jej dopisuje, dzisiaj zjadła cały słoiczek zupki
                    dyniowej Bobovity. Narazie próbowałyśmy: marchewki, marchewki z ziemniakiem, z
                    jabłkiem, oraz zupke dyniową i dynie z ziemniakiem (o szpinaku nie mówie bo to
                    była porażka i mój błąd). Jutro dam jabłuszko. Mam pytanie: kiedy się wprowadza
                    zupki z dodatkiem mięska - po jakim czasie od wprowadzenia jedzonka?
                    Jutro tak z ciekawości pójdę ją zważyć do naszej przychodni, to się potem
                    pochwalę smile.
                    Witam też serdecznie nową mamę z Gdyni - malgosiar. Nasze grono gdynianek się
                    powiększa smile))).
                    Co do pytania Kasi, to karmić piersią chciałabym tak do końca grudnia napewno.
                    9,5 miesiąca karmienia myśle że wystarczy, no ale zobacze co na to Zuzia, hehe.
                    Takie mam plany ale czy wypalą to nie wiem smile.
                    Acha, gdybym miała możliwośc wyboru - wracać do pracy w styczniu czy w
                    kwietniu, to wybrałabym kwiecień. Sama jeszcze nie wiem kiedy zacznę pracę,
                    napewno nie wcześniej jak w listopadzie.
                    Ok, będę kończyć, miłego wieczoru wszystkim
                    pa pa
                    Ania
                    • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 09:49
                      Spanko poszło nam całkiem szybko, zupka się gotuje, kawka zrobiona, przekonamy
                      się ile mamie należy się relaksu?

                      Co do karmienia piersią, to ja chciałabym jeszcze jakieś 2, 3 miesiące, ale
                      wiem, że to zależy w dużej mierze od dziecka, więc na wszelki wypadek się nie
                      nakręcam.
                      Jasna cholera, dzisiaj w moim bloku wymieniają jakieś rury i strasznie warczą,
                      zaraz mi dziecko paskudy obudzą.

                      Wszelakie jedzonka idą już Martynce całkiem, całkiem.Najlepiej smakują jej
                      dania z mięskiem, a jabłuszko musi byc z kaszką ryżową, samo jest ble.

                      Ja dosyć długo odczekałam pomiędzy samymi jarzynowymi a tymi z mięsem, no ale
                      Martyna je juz miesiąc, bałam się, że za wcześnie dostaje inne jedzonko poza
                      mleczkiem.

                      Jak wam się spisują nianie, babcie i teściowe w opiece nad dzidziulami?
                      Moja niania jest ok.,ale przecież tak naprawdę to nie da się na tym etapie
                      jednoznacznie stwierdzić, że nasze dziecko jest zadowolone z tej czy innej
                      opiekunki(któraś dziewczyna o to pytała).Chyba najbardziej trzeba polegać na
                      własnej intuicji no i oczywiście bacznie obserwowac maleństwo, tyle tylko że
                      marudne to ono może byc z tysiąca różnych powodów a nie dlatego że niania się
                      nim źle zajmuje.

                      Martik już wyspana, jak zwykle dyrdam wózek nogą, a wczoraj spała opiekunce
                      przed południem 2 1/2 godziny, nie będę komentować...brak szacunku dla matki.smile
                      Pozdrawiam, dzisiaj do pracy na 14.00, nie luuubię, a na dodatek zakręcili nam
                      wodę, brrr i co ja mam teraz robić?Znowu zabawa, noszenie, karmienie, a taka
                      miałam nadzieję, że pośpi troche dłużej...było 40min.Pa Aneta.
                      • ankubek Re: zapomniałam 16.09.04, 10:01
                        Do pracy to ja wolałabym pójść jak dzieciątko ma już przynajmniej rok, a gdybym
                        mogła to nie poszłabym wcale, tylko otworzyłabym sobie własny gabinet i
                        pracowałabym tyle ile by mi się podobało, a co! Niestety mężulo nie zarobi tyle
                        żeby ten chytry plan dało się zrealizować.
                        A moja szefowa wczoraj:Anetko miło jest wrócic do pracy, prawda.Tyle się tutaj
                        dzieje! Czy ona nie wie ile w moim domu się dzieje? Brak wyobraźni czy co?
                • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 10:22
                  Aniu, Zuzka ma piekne oczęta, brązowe??? Dobrze widzę, i bardzo duże o fikuśnym
                  kształcie, oj będzie uwodziła naszych synów, będzie, będzie .
                  Kasia
                  • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 10:30

                    jesli chodzi o moja Zuzie to ma duze brazowe, ale Zuzia innej Ani- mamyzuzanny
                    tez ma chyba duze brazowe.No a co do zbieznosci to obchodzimy dzisiaj razem
                    urodzinki.Ale nie tylko nasze Zuzie koncza dzis polroczku.Wszystkiego naj...
                    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 10:41
                      Zdrówka, apetytu, i usmiechu wszystkim półroczniakom i ich rodzicom.
                      Kasia
                      • malgosiar Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 11:28
                        Duzo usmiechow zebnych i bezzebnych, przespanych nocy, zdrowia i duzo sil dla
                        mam dzisiejszych polroczniaków!


                        Baruś z mamą
                        • cloud-ac odliczanie - za 2 dni do pracy chlip, chlip, łaaaa 18.09.04, 09:52
                          Sto lat dla "naszego" wypoczywającego na łonie natury Igorka dzisiejszego (jedynego) solenizanta! Niech cię rodzice rozpieszczają (póki jeszcze nic z tego nie rozumieszwink)

                          jolka - trzymam kciuki, choć myślę, że już jesteś po egzaminie i dasz znać (nie wiem dlaczego ale ja chyba się tym przejmuję tak jakbym to ja zdawać miała)

                          renia, malgosiar - trzymajcie się dziewczyny dzielnie, dzieciaki z tych alergii wyrosną

                          agagacek - no to mnie szlag trafił - ZUS to rwa ze znakiem jakości jest po prostu jakaś mega pomyłka. Ci orzecznicy to niezłe premie muszą dostawać za tyle zaoszczędzonych pieniędzy dla "państwa". Jak się nie ma koperty dla nich to po prostu jesteś zdrów jak ryba i choćbyś nie miał ręki to możesz pisać, szyć - nadajesz się do pracy.

                          A propos alergii - zjadłam trochę fistaszków - Zazul obsypany, jem coś smażonego - Zazul obsypany, mleko piję co 2 dni 1 szkl. dziennie (a kiedyś był litr dziennie! - jak ja kocham mleko) i chyba po cynamonie też ją obsypało (wczoraj zrobiłam ryż z jabłkami).
                          Dostałam wczoraj Dziecko i razem z nim lampkę - ale fajna rzecz. A mój mężulo na to - i co znowu zamówiłaś (w sensie "na jakie pierdoły wydałaś pieniądze")? Jest tam parę fajnych artykułów, szczególnie polecam Krzywica (str.42), bo jest tam coś o tej naszej D3 - każda z nas ma inne zdanie czy, ile, kiedy podawać.

                          A co do mojej starszej pocieszki - Sara chodzi cały tydzień do przedszkola choć miała jeszcze katarek (resztki), ale widzę że tam połowa dzieciaków z katarem chodzi czyli że nie uchronię jej przed choróbskami. Zastanawiam się czy jej nie zaszczepić przeciw grypie - przedszkole to idealny inkubator chorób. Zapytam lekarza.

                          Mój mężulo "zostawił" nas na kolejne 3 dni i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzę (niania, przedszkole), ale i na to musze wypracować sposób, bo już tak zostanie - bardzo "zapracowany" ten mój mąż.
                          Aha. Nie mogę iść na wychowawczy, bo mój mąż jest na wychowawczym... fajnie, co?
                          • jollyg Re: odliczanie - za 2 dni do pracy chlip, chlip, 18.09.04, 12:29
                            Agagacek2 dzieki za przkazanie pozdroowek, no i za te kciuki smile Generalnie
                            jestem zadowolona z tego so napisalam (4 zadania na 5), ale wyniki dopiero w
                            srode.

                            Reniu, MalgosiuR, Agato, ja tez jestem bez wolowiny, cieleciny i mleka i
                            orzechow wloskich, pewnie jeszcze cos sie znajdzie, po czym Hania ma wysypke.

                            Najlepsze zyczenia dla wczorajszych polroczniakow:
                            Martynki od ankubek, Kubusia od emiczek, Oliwii od agnieszki12, Bartusia od
                            malgosir
                            oraz dzisiejszego Igorka od Karoliny smile

                            Dziewczyny!!! to sa jubilaci (jesli urodziny) - solenizant to jak imieniny! to
                            taka mala dygresja smile

                            Buziaki i do sklikania! ide pomoc mojej Hani - czkawka ja dopadla)

                            papa
                            ---------------------------------------------------------------
                            Hania 5.09.2004: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeCtWLZm4bODA
                            Spotkanie Marcówek 2: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeCtWLZm4bOLg
                            Hania 10.09.2004: share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeCtWLZm4bOag
                          • cloud-ac odliczanie - jutro do pracy 19.09.04, 10:04
                            Witam słonecznie w niedzielę.
                            I od razu zdaję relację - moja Zuzia chyba rozumie, że idę do pracy, bo wczoraj jak poszła spać ok.21 tak obudziłam się (tak - ja nie ona) dziś o 5.30 (kciuk w jej buzi mnie obudziłwink). Wczoraj było podobnie czyżby jutro też tak było? Ale wczoraj zjadła połowę swojej porcji zupki i nic więcej. MIałam nie odciągać mleka w pracy, ale po waszych postach spróbuję przynajmniej. Co prawda warunków u mnie nie ma (wc albo jak się zgodzą to w pokoju gościnnym o ile nie będzie zajęty wink, no i nie kupiłam sobie laktatora z tego wszystkiego. Ale może jakoś przeżyję. Dziś nie mogę się jej naprzytulać - już tęsknię. Pracujące z was chyba mnie rozumieją.

                            Wczoraj sobie poczatowałam do północy ze "starymi wyjadaczkami" jak mówi yasmin i to by było na tyle - teraz tak długo na pewno nie będę w tygodniu. Ale mi będzie brakować. Czytanie postów też pewnie będzie mi zajmować godzinę albo lepiej, ale postaram się najczęściej odzywać jak tylko dam radę.

                            Sara mówi "chodź, puść mi Lolka i Lolka" (na video) więc idę. Miłej niedzieli i duuuuuużo słońca!
                            • cloud-ac poprawka 19.09.04, 10:07
                              Nie dzisiaj się urodził tylko pół roku temu miało być.
                              • cloud-ac odliczanie - a jednak jutro do pracy 20.09.04, 16:59
                                Tak, właśnie, jutro, dzisiaj miałąm opiekę "kodeksową", bo Sara miała wczoraj temp. i przez noc niby nie skoczyło wyżej, ale rano kasłanie, smarki do ziemi i gorące czoło, więc do lekarza. Oprócz tego co dawałam sama dostała jeszcze krople do nosa i zobaczymy. Podobno to jakis wirus, że wiele dzieci rozłożyło. Z przedszkola nici przez cały tydzień, a jutro.... dziewczyny, jutro mój mąż zostaje z nimi obiema przez 7 h. Zobaczymy co to będzie. Ryki na powitanie mamy po pracy czy coś innego.
                                A dzisiaj jak pojechałam po tą opiekę to musiałam rano jeszcze do zakładu męża podjechać po świstek, że on nie brał. No i była już 7.32, zanim dojechałam do sądu była 7.37 (że ludzi po drodze nie pozabijałam to cud). Lecę na zbity pysk na 2 piętro a tu jedna pani mnie oświeca, że ... w poniedziałki mamy na 8.30. Super. Tylko co ja zrobię z tym moim karmieniem. Przecież będę godzinę później wychodzić. Może się nie przyczepią, że co to za karmienie itp.

                                monjar - gratulacje dla Adrianka i dla mamy - ważne, że już po tym całym zgiełku

                                renia - jak tam wizyta z umówioną lekarką yasminową? a jednak umiesz się jeszcze uśmiechnąć

                                asiadeb - piersi już nie są takie nabrzmiałe bo podaż zrównała się z popytem, jest tyle ile trzeba, na pewno nie za mało, a każdy maluszek dorasta do tego żeby jeść coś więcej niż nasze mleczko - jeden sszybciej, inny później, bo te 6 m-cy to przecież nie są jakieś wytyczne; dobrze, że Kamil ci nie grymasi bo miałabyś dopiero problem jak z tego wybrnąć (zerówka obowiązkowa teraz)

                                magdawe - taaaaaa,dinozaur z ciebie faktycznie stary, ja co prawda młodsza ('75) ale dinozaury to już wymarły a ty żyjesz, nie?

                                ingga - bo w ZOO najfajniesze do oglądania to zwiedzający (hihi)

                                Dobra, Zazul ryczy - idę do niej. Do wieczorka, hihi
                              • cloud-ac i jeszcze ... 20.09.04, 21:27
                                ... hip hip huraaaaaa!!! na cześć Elizy i Bartka, coby rośli zdrowo i wysoko smile

                                asiadeb - cierpliwośći ci życzę, bo ja małej dawałam butlę od 2 m-ca życia (zdenerwowałam się, że długo jadła - do 3 godzin przy cycu z przerwami, wieczorem oczywiście); może daj jej najpierw pierś a potem gdy nie będzie bardzo głodna spróbuj butlę, nic innego mi nie przychodzi do głowy; każde dziecko jest inne.

                                a jutro już naprawdę do pracy... magda jestem z tobą myślami - trzymajmy się kupy, bo ... kupy nikt nie ruszy
    • cloud-ac odliczanie - za 4 dni do pracy, bu-u-u 16.09.04, 11:28
      Wszystkim dzisiejszym półroczniaczkom - całej roześmianej 6-tce - życzymy apetytu żeby rosły "w oczach" i co tylko najlepsze. Rodzice są i tak z was dumni (nawet jak plujecie na nich zupą smile)
      Faktycznie, że dziś najwięcej się "nam" urodziło pociech.

      Zazul śpi chwilowo. Dziś w nocy było papu o 0.20 (ten kciuk mnie doprowadza do szewskiej pasji!), 4.00 i 6.30. Widzę, że dodajecie do zup kaszkę - chyba też tak zacznę bo po zupie i tak po jakichś 10-15 min. cycuś musi być. Choć na chwilkę. Nie wiem jak to będzie z tym jedzeniem z butli, bo w dzień nie bardzo ma na to ochotę. Nawet nie chce popić zupy herbatką. Cyc i już.
      Wczoraj miałam ubaw - wieczorkiem tzn. przed bajką Sara zajadała parówki przy ladzie w kuchni (mam kuchnię z pokojem odgrodzone właśnie tą ladą) a Zazula leżała w wózku, miała uniesione oparcie i śmiała się z Sary w głos (nie wiedziałam, że jedzenie parówek jest takie śmieszne) chyba ze 20 min. albo lepiej. Sara jeszcze też jej odśmiechiwała i po prostu żałuję, że nie mam kamery. Uśmiałam się z tej ich siostrzanej rozmowy. Aha. Zazulka moja wczoraj miała jakąś fazę do przekręcania się z pleców na brzuch - idzie jej to niby wolno, ale kiedy ląduje na plecach to jeszcze nie przyuważyłam, w każdym razie zatrzymuje się na szczebelkach łóżeczka i po chwili ryczy, że ma dość. Nawet jej normalnie nie mogę przewinąć, bo zawsze jest tak powykręcana, że ten pampers byłby na boku zapięty a nie na brzuszku.
      Co do śmiechu (kj - ten mail mnie rozbawił, puszczam to cały czas) to na apsik reaguje uśmiechem ale na chrumkanie (jak świnka) to dopiero jest śmiechu.
      Karmienie - ja mam zamiar do roku a potem to może sama odstawi. Sara odstawiła gdy miała 1 rok i 2 m-ce (nawet dokładnie dzień pamiętam!). Jak? Przyglądała się, śmiała do cycusia i już nijak nie mogłam je przystawić i... przestałam karmić. Ale nie pamiętam czy mnie piersi bolały z powodu pokarmu, który jeszcze tam się gromadził. Mam nadzieję, że Zuza też tak zrobi wink

      jolu - i jakoś te chwile bez przybytku minęły i już masz luksus, tylko nie szalej...

      anetko - ja też najchętniej nie poszłabym wcale, ale po 1-sze) zmieniam stanowisko, szef na mnie postawił i jak mam go zawieść?, po 2-gie) jednak z moim lubym aż tak różowo mi się nie żyje i nie chcę słyszeć że to czy tamto teraz nie jest potrzebne i po 3-cie) każdy pieniądz się przyda - 2-je dzieci to już jest wydatków na następne 20 lat

      Coś jeszcze chciałam, ale mi "umkło" a i tak już spisałam się, że hoho. Miłego dnia (u mnie szaro, buro i ponuro, ale chłodno).
      • mamazuzanny Sto lat!! 16.09.04, 12:35
        Najserdeczniejsze życzenia dla dzisiejszych solenizantów: Zuzi, Ingusi, Tymusia
        i dwóch Kubusiów. Moja Zuzia też się znajduje w tym zacnym gronie smile))).
        A propo moja Zuzia ma oczka niebieskie smile.
        Chciałam Was się spytać jakich firm dajecie zupki i dania z mięsem. Ja jeszcze
        nie daje ale tak już się szykuję na tę chwilę (gdzieś za dwa tyg.). Chciałam
        zacząć na początek z puree jarzynowym z indykiem Hippa, jako że oni mają własne
        hodowle drobiu (drób chowany na naturalnych paszach a nie hormonach). No ale
        danie zawiera sól, no a przecierz soli tak małym dzieciom się nie podaje bo
        szkodzi (na nerki). No i bądź tu mądry. Podpowiedzcie jakie wy dania słoiczkowe
        dajecie.
        Ok to na tyle,
        pa pa
        Ania
        • mama_bartusia Re: Sto lat!! 16.09.04, 15:34
          Dziś aż szósteczka naszych dzidziusiów kończy szósteczkę. My też śpiewamy
          głośno Sto lat! i życzymy dużo radości, zdrówka i wesołych zabaw obu Zuziom,
          Ingusi, Tymusiowi i dwóm Kubusiom. Rośnijcie duże swoim Mamusiom smile
          Bartuś z mamą.
          • gosiaa_p Re: Sto lat!! 16.09.04, 16:12
            Zuziu,Zuziu, Ingusiu,Tymonku, Kubusiu, Kubusiu sto lat, sto lat a kto z nami
            tego nie zaśpiewa tego niech myszy ( jako Popiela) zjedzą smile))
            więcej potem bo mama mi prasuje a sobie czytam wink)
            Gosia i Matti
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 13:51
      Zły dzień, oj zły sad(((((((
      Kasia
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 14:15

        kabr4: czemu zły dzień?
        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 15:51
          Hurraa! Podjęliśmy wczoraj z mężem odważną decyzję, że zostaję z Bartusiem do
          kwietnia smile)) W końcu nic nie zrekompensuje mi tych dodatkowych chwil z
          synkiem, no i może postawi przy mnie pierwszy kroczek i z karmieniem nie będzie
          już kłopotu. Warto też było skorzystać z tego, że mój szef taki ok. A poza tym
          myślę, że mój mąż wystraszył się chyba dodatkowych obowiązków które spadłyby na
          niego.wink Nie powiem, że w decyzji nie pomogły mi wasze opinie. Dzięki! Już
          złożyłam podanie o wychowawczy i o 2 dni opieki nad dzieckiem. Dziewczyny, czy
          Wy pamiętałyście o tych dniach?, ja sobie przypomniałam dopiero niedawno, a
          personalny oczywiście mi nie podpowiedział, że mi to przysługuje.

          Co do zdrobnień to do naszego brzdąca mówimy: Barteuszek, Dziubek Dziubiński,
          Szczęśliwiec (oficjalnie Szczęśliwiec 2-4 \od 2004\), Karaluszek i Bombeczka
          (dlaczego bombeczka?, a ostatnio Śmierdziuszek (z powodu bączków).

          Pozdrawiamy i kończymy, bo mamusia musi coś fajnego wyhaftować na szatce do
          chrztu, a czasu coraz mniej (dlaczego to się nazywa "szatka".

          Miłego dnia!
          Bartuś i Aga
          • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 16:17
            dziękujemy wszystkim za życzenia!!!smile
            Mamozuzanny - my z mięskeim kupiliśmy BoboVitę.
            Mamo_Bartusia - dobry wybór!!!
            Już są nowe fotoski Ingusi, zaczynają się od tego linku
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=15811450
            Nie wiem czy jeszcze coś dziś napiszę, bo jutro jedziemy na wesele do Puław.
            Żegnam się z Wami do poniedziałku.
            O bosze! Już tęsknie za Wami smile
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 17:22
            Cześć Mamusiom!
            Po pierwsze - zdrówka, spokojnych, przespanych nocy, wesołych, dzikich zabaw z
            rodzicami i wszystkiego naj naj naj dla Kubusia, Tymusia, Zuzanki, Kubusia,
            Zuzi, Ingusi i Zuzi!!! Oraz dla Nicole wczorajszej "solenizantki", oraz dla
            wszystkich już półroczniaków!
            Po drugie - Haneczka jest naszą - Hanusią, Niuśką, Trufelkiem (?!), Lulusiem,
            Laleczką, Smerfem, Kochaniem i jeszcze wiele, wiele określeń do niej przylgnęło
            od nas i od całej rodzinki - np. mój tata mówi do niej "Koteczek Dziadków",
            słodkie, nie?
            Po trzecie - Jolka trzymaj się, i nie popuszczaj studiów!Czekamy wytrwale na
            kolejną mgr wśród marcowych mam!
            Po czwarte - witam ciepło nowe mamusie marcowe - mamębartusia i gosię -
            pozdrawiam Was od siebie i dzieciaczki od Haneczkismile
            Po piąte - Hanutka zajada już zupki - (marchewkaowa z ryżem jest the best,
            jarzynowa gerber - be), jabłuszko, jabłko z marchewą, i najchętniej - wszystkie
            kaszki - jabłkową, malinową, owoce leśne, i Sinlaca z Nestle. Wszystko łyżeczką
            i z apetytem.
            Po szóste - wczoraj miałam rocznicę ślubu, trzecią, (a znamy się już prawie 10
            lat, poznaliśmy się w ...marcu 1995), no i zrobiłam pyszny obiadek,
            posprzątałam, wystroiłam siebie i Haneczkę w nową sukienkę, do przyjścia Męża
            10 minut - szybki make-up, i co robi Hanka w tej sytuacji? Oczywiście megakupę!
            Na szczęście superszybkie przebieranie nie zepsuło tej romantycznej chwilismile
            Zgubiłam się już w numeracji, ale dawno mnie nie było i muszę się wygadać.
            Hania coraz częściej bawi się sama w łóżeczku, a jej ulubionym zajęciem
            ostatnio jest odwiązywanie ochraniacza i cumkanie sznureczków. A jej ulubiona
            zabawka to dmuchana żyrafa z dzwonkiem w środku, spędza z nią długie minuty,
            czasem nie wiem czyje to nogi - Hani czy żyrafy - tak się w nią zaplącze!
            Jeśli chodzi o spotkanie, to ja dalej na taksmile
            Ale się rozpisałam, pozdrawiam was wszystkie, buziaki.
            Nareszcie zamieściłam zdjęcia Hanuśki, zapraszam do oglądania.
            Olga
            • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 17:38
              Moja Zuzia też namiętnie odwiązuje sznureczki z ochraniacza i je ciumka smile.
              Ochraniacz się przydaje jak widać smile.
              Na Zuzię wołam: Zuziak, niuńka, niunia, panna zuzanna smile, czasami koczkodan,
              małpiszon smile)).
              A kaszki jak robicie? Jakie proporcje stosujecie (ile mleka, ile kaszki). Bo wg
              proporcji podawanych na opakowaniu - kaszka wychodzi strasznie wodnista.

              ok, idę do Zuziaka bo coś marudny dzisiaj jak smok
              pa
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 16:34
          Aniu, zły dzień bo mam stresik w pracy sad(((((( Byle do piątku popołudnia sad((
          Kasia
        • kabr4 aaaa jeszcze do Kasi! 16.09.04, 16:38
          Udanego wesela,też bym trochę potńczyła, wstyd się pzryznać ale ostatnio
          tańczyłam na swoim.... a bardzo lubie.
          Pozdrawiam, buziaczki
          Kasia
          • aania79 Re: aaaa jeszcze do Kasi! 16.09.04, 17:11
            Równiez zycze udanego wesela, ja takze bym potańcowała (tez ostatnio tańczyłam
            na swoim sad).Najbiliższe wesele zapowiada się w grudniu, no chyba że wczescniej
            wyskoczymy z mężem na dicho hihihi.W ilosci odwiedzanych wesel chyba króluje
            Renia-na ilu juz byłas?
            Ale dzisiaj zimno brrrr
            • ola2004 kaszka 16.09.04, 17:43
              Ja robię tak jak na opakowaniu, a jak wyda mi się za rzadka, to dosypuję
              troszkę "na oko"
              • kali_jj Witam 16.09.04, 18:55
                dziwewczyny,jestem na chwilkę w Łodzi. u siosty..
                Igo ma drugiego zęba!!!!!!!!!!!!!!!!
                Wszystkiego naj naj PÓŁROCZKOM!!
                nas czeka to już w sobote..
                smile
                może wieczorem uda mi sie przeczytać posty, ale tego naprodukowałyście...

                buziaczki...
                nie mogę się doczekac kiedy do domku wrócę i na czata polecę..
                ech..

                może jeszcze rano też zajrzę..
                • jollyg Re: Witam 16.09.04, 20:10
                  Witaj kali_jj i wypoczywaj smile

                  Kj74 nie wiem jakim cudem "zjadlam" Ingusie, wiec teraz jeszcze raz wszystkiego
                  naj naj naj dla Niej smile na forum gazety smile

                  Hania dzis znow histeryzowala przy kapieli, ale mniej jak wczoraj... teraz
                  kima, a ja ide robic babke smile

                  papa

                  Aha nie poddam sie, studia skoncze, no i mozgownica mi dzis strasznie paruje
                  juz z kolezanka zaczelysmy cuda wymyslac hihihi

                  Oo Hania znow sie przekrecila i spi na brzuszku... Tak juz chyba od tygodnia ma.

                  Jolka
                  • marzenawl Re: pół roczku 16.09.04, 21:14
                    ja tak szybko-wszystkim półroczniakom 100 lat

                    a kaszki robie na oko-gesciejsze i dodaje deserków ze słoiczków
                  • balbina16 Re: Witam 16.09.04, 21:15
                    Przede wszystkim najlepsze życzenia dla dzisiejszych półroczniaków! Ale to
                    szybko zleciało!
                    Matik dołączył do grona zasmarkańców, no i do tego ma jeszcze lekki kaszelek,
                    więc jutro rańcem wybieramy się do pani doktor.

                    Kasiu, zdjęcia Ingusi są przednie(jak zwykle), a najlepsze to to w waniencesmile

                    Olu (ola2004) dopiero teraz jak obejrzałam zdjęcia Hani(świetna laskasmile)
                    zobaczyłam,że urodziła się tego samego dnia co mój MateuszeksmileCiekawe o której
                    godzinie?

                    Jolka-tak trzymać i nie daj się temu burakowi!

                    U nas w Gdańsku dziś ziąb był okrutny, więc z powodu zasmarkania spędziliśmy
                    dzień w domku, głównie śpiącsmilePoza tym Matikowego zęba już czuć pod palcem, więc
                    pewnie lada moment się zabielismile
                    Tyle na dziś , lecę prasować, bo mi góóóóra urosła w domu.
                    Pa, pa
                    Gosia
                  • nicole369 Re: Witam 16.09.04, 21:17
                    Niedlugo skonczy sie dzien, wiec szybciutko - wszystkiego naj,naj,najlepszego
                    dla Zuzek, Kubusiów, Tymka i Ingusi od Nicoli i Marzeny.

                    Kasiu, zdjecia Ingi, jak zwykle przecudowne. Zastanawialam sie , jak jej sie
                    udaje utrzymac równowage w sliskiej, jakby nie bylo, wanience. Moja tez lubi w
                    niej siedziec, tylko ciagle jezdzi jej pupa.

                    Hanusia tez cudowna, w koncu wiemy jak wyglada.

                    Do mojej córci mówie w zaleznosci od zachowania: paskudo przebrzydla, rykso
                    etatowa, brzydalu, kochany uszatku, cukiereczku, tatusiowa córeczko itp.

                    Dzis byla i paskuda i cukiereczkiem.
                    Pa, pa.
                • cloud-ac odliczanie - za 3 dni do pracy, bu-u-eeeee 17.09.04, 12:58
                  Na szybko, bo mi net rwie się non-stop i nic nie mogę napisać.
                  Całej trójeczce dzisiejszych solenizantów życzonka zdrówka i rośnijcie zdrowo,
                  bo rodzice nie mogą się doczekać aż będziecie mówić, biegać, sprzątać po sobie... smile

                  Na Zuzię mówimy: Zuzia, Zazulka, Zazul, Zuzieńka, mąż mówi jeszcze Zuźka (ale ja
                  tego nie lubię,brrr, ale to tatuś...), no i jeszcze: papulu, grubasie, żabko,
                  żabeńko (Sarze wychodzi to najsłodziej: ziabeńko), robaczku, i masa innych,
                  zależy od weny twórczej.
                  Maśćimy się balsamem oliwkowym z Nivei i jak się ta butla skończy to już chyba
                  skończę. Do pupci używam praktycznie tylko chusteczek pampers, a w razie
                  zaczerwienienia linomag krem.
                  Zazul od 2 czy 3 dni przekręća się namiętnie z pleców na brzuch, odwrotnie
                  jeszcze nie praktykuje. Przez te jej cwiczenia nie mogę jej ani umyć normalnie,
                  ani przebrać. Ona już chyba tylko jak śpi potrafi leżeć na plecach wink
                  Dziś dałam do zupy march. z warzywami trochę kaszki ryżówej (miałam tylko ...
                  bananową) i jakoś nawet buzię otwierała. Ale i tak cyc był po 20 min.
                  I już "mamo, chodź tu".
                  Aha. Też ma katarek - Sara tak ją obściskiwała, całowała, że dała jej takie coś
                  w prezencie.
                  No i wczoraj śnił mi się powrót do pracy - nie było źle, ale... co wam będę
                  mówić. I tak wiecie.
                  • aania79 Re: zupka marchwiowa z ryzem 17.09.04, 13:31
                    Spróbowałam dzisiaj tej sławetnej zupki, tj.Zuzia spróbowała.Pożarła cały
                    słoik, a nigdy jej sie to nie zdażyło.Spróbowałam i ja , macie racje -pyszna!
                    Ale dyniowa Zuzik tez lubi .
                    Jutro zjeżdza mi się do domu na weekend pół rodziny...Sprzątam od rana.Teraz
                    Zuzia zasnęła więc sobie przerwę szczeliła (kawkę sącze).Ja Zuzance kupiłam
                    krzesełko do karmienia (Bebe confort- suuuperrr) oraz kluczyki do zabawy.O
                    dziwo woli krzesełko smile Siedzi sobie w nim wysoko i patrzy z dumą
                    heheh.Swietnie wygląda.My też juz siedzimy, ale sama nie potrafi usiąśc-dopiero
                    jak ja posadzę to siedzi.No i nie wiem czy ją tak sadzać czy nie... Wolno?
                    Idę się relaksować dalej....
                    • malgosiar 5 dni z opiekuna 17.09.04, 13:52
                      Dziekujemy za zyczenia!
                      I my skladamy dzidziejszym polroczniakom wszyskiego, co najlepsze!!!!!!!!!!!!!
                      Barus urodzil sie o 22.20, a wasze malenstwa?
                      dzis taki szcezgolny dzien, pol roku minelo...opiekunka 5 dni bawi moje
                      dziecko...i psa smile
                      na razie nie wiadac zadnych niepokojacych objawow, wiec mam nadzieje ze bedzie
                      dobrze..

                      moj synek wyglada juz tak smile))
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13006673&a=15776735
                      chyba jest duzy, prawda? a urodzial sie taka kruszynka
                      i zadnych zupek
                      tylko marchewka i jabłko, ewnetualanie klein na wodzie..
                      ale karmic niemoze mama..od mamy tylko mleko smile
                      pozdrawaim z Sopotu (tutaj miejsci sie moje biuro)
                      • ainer1 do malgosiar 17.09.04, 14:00
                        Gosiu,

                        czy Twoj chlopczy to tez alergik?

                        Renia
                        • malgosiar Re: do malgosiar-odpowiedz 17.09.04, 14:04
                          Niestety tak sad
                          Chodz ja jzu nie jem mlecznych rzeczy (w tym wolowiny, cieleciny) od 4,5 m-ca
                          wiec jest szanasa ze mu minie. Kawe pije z mlekeim sojowym w proszku smile
                          Marze o jogurcie... smile
                          pozdrawaim serdecznie!

                          Gosia
                          • ainer1 Re: do malgosiar-odpowiedz 17.09.04, 14:20
                            Gosiu,

                            to mozemy sobie podac rece crying

                            malgosiar napisała:

                            > Niestety tak sad
                            > Chodz ja jzu nie jem mlecznych rzeczy (w tym wolowiny, cieleciny) od 4,5 m-ca
                            > wiec jest szanasa ze mu minie. Kawe pije z mlekeim sojowym w proszku smile
                            > Marze o jogurcie... smile
                            > pozdrawaim serdecznie!
                            >
                            > Gosia
                            >
                            • aania79 Re: do Reni 17.09.04, 14:24

                              Marchwiowa z ryzem Bobovity- pychaaaa
                            • malgosiar Re: do malgosiar-odpowiedz 17.09.04, 14:31
                              A czy w związku z tym zamierzasz długo karmić? Ja chciałąbym za jakieś dwa,
                              trzy miesiące juz przestac (bo sie posypie wink..tak mi rzekł mój lekarz smile
                              ale jaka byłam dumna jak Bartusiowi znikneła całą wysypka!
                              pozdawiam
                              M.
                              • ainer1 Re: do malgosiar-odpowiedz 18.09.04, 23:16
                                chcialabym rok...
                        • malgosiar do Gosi (balbina) 17.09.04, 14:06
                          Ale Twoj Mateuszek urósł! Superowy jest smile
                          Podaj mi prosze Twoj adres mailowy, to Ci przesle zdjecia z ogniska.
                          Ucałuj synka, pozdrow męża.
                          pa
                          Gosia
                          • balbina16 Re: do Gosi (balbina) 17.09.04, 16:49
                            Hej!
                            Te zdjęcia to były robione jak miał 4 miesiące, teraz to dopiero kawał chłopa,
                            ten mój prawie półroczniaksmile Ale Twój Bartek też się zmienił od tego czasu jak
                            Go widziałamsmile Urósł niesamowicie!
                            A zdjęcia z ogniska proszę prześlij mi na balbina16@gazeta.pl
                            Pozdrawiam całą waszą wesołą gromadkę i mam nadzieję, że może uda nam się
                            spotkać wcześniej niż przed naszą szkolną Wigiliąsmile
                            Gosia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 21:06
      Cześć!
      Dziewczyny, ale mój mąż mi dzisiaj zafundował niespodziankę!
      Dzwoni rano do mnie do pracy (on zawozi Kubę do mojej mamy bo zaczyna później i
      zabiera auto) i mówi, że wyczuł u Kuby ząbka! Aż mnie zatkało, bo nic rano nie
      wyczaiłam...czułam się jak jakaś wyrodna matka...a po południu pojechałam po
      Kubę, oczywiście od razu dopadłam jego buźkę, szukam, szukam, szukam....i NIC!
      To co niby miało być ząbkiem to było po prostu dziąsełko! Zęba ani
      śladu...hehehehehe. Ale go (męża)potem obśmiałam...

      Co do jedzonka- Kuba preferuje zupki Bobovity, a deserki Gerbera (z Hippa
      jeszcze nic nie próbowałam). Ale najbardziej lubi jednak zupki mojej mamy-
      potrafi wrąbać 220ml podawane ekspresowym tempem łyżeczką.

      Uciekam pod prysznic, potem spać...dzis jakoś nie mam siły na czata.

      Całuski dla najnowszych półroczniaków!!!

      Basia

      PS.Kasiu! (kj74)- co do spotkania Ślązaczek- jakby co to mi pasuje np. 13.00.

      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 22:08
        Wszystkim dzisiejszym solenizantom najlepsze zyczenia, mnóstwa usmiechu i
        smiechu na codzien oraz zdrówka i pomyslnosci na nastepne 95,5 lat albo dłuzejsmile

        A poza tym jutro mnie czeka wizyta na komisji lekarskiej i zaczynam łapac
        małego stresa, chcociaz tak naprawde wszystkie badania i opisy wykazuja czarno
        na białym ze mam kregosłup do wymianysmile Wiec chyba bedzie ok. Dam wam znac
        jutro, teraz lece spac bo o 7-mej pobudka.
        Pa, aga.
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 22:16
          no to ja jeszcze na chwileczkęsmile
          Nic, ale to kompletnie nic nie spakwane a rano jedziemy sad smile

          Fajnie, że zdjątka się podobają. Mam filmiki z dziś, ale wyślę po powrocie.
          Ingula w wanience radzi sobie, czasem podtrzymuje się rączką.

          Coś jeszcze miało być.....

          Na jutro Martynce, Kubie, Oliwce i Bartkowi; na sobotę Igorkowi; na
          poniedziałek Elizce i Bartkowi 100 buziaków!!!

          Och Jolu smile)))).......

          No to lecę, mam nadzieję, że dziecko da nam się pobawić : PAAAAAAA
        • agagacek2 Re: aha... 16.09.04, 22:16
          A to ja tez jeszcze dopisze jak mówię na moja Ole. Najczęsciej : Olinek-
          okrąglinek, pitu-pitu lub pitulek, balbina, zieberko, słoneczko, uszatek i
          mnóstwo innych wymyslonych na poczekaniu. Jak zaczynam ja całowac i łaskotac to
          rózne takie dziwolagi mi wychodzą z ustsmile
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 16.09.04, 22:14
        Kasiu- Ingusia jak zwykle śliczniutka i (powtórzę się) włoski ma zarąbiaste.
        Olu Twoja Haneczka cudowna i podobna do mojej Olci smile
        Basiu czy Twój Kuba naprawdę tyle je? Tylko pogratulować, ja mojej ledwie parę łyżeczek zupki wcisnę i to przy wielkim zabawianiu.
        Na ciałko stosujemy mleczko z NIVEA i chwalę sobie-fajnie się wchłania i skórka taka nawilżona(oczywiście skórka Olci).
        Co do zdrobnień to u nas wszelkie odmiany imienia oraz słoneczko mamusi, cycuś mamusii tatusiowa córeczka.Marzena rośmieszyłaś mnie swoimi zdrobnieniami.
        I na koniec wszystkiego naj..., naj..., naj... dzisiejszym solenizantom, oj wspaniale się ich dzisiaj nazbierało .
        Asia
        • ainer1 gdzie jestescie? 16.09.04, 22:41
          jestem na snajperze a tu zero strzelcowsad
          • ainer1 nutramigen, soczek, waga i inne :) 16.09.04, 22:58
            100 lat kochane półroczniaczki!!!
            Oby Wam zawsze slonko swiecilo, ale nie w oczysmile

            My dzis zadebiutowalismy nutramigen - zaczailam sie 6 h (tak wyszlo, nie
            specjalnie daje slowo nie glodze synasmile i zjadl tego smierdziela 130 ml.
            Chcialam reszte dopic zatykajac nos (tak smierdzi jak psia karma a wiem co pisze
            bo pracowalam dla producenta) ale smak mnie odrzucil na sciane...
            Jej
            w promocji byl cyc na oslode (doslownie) ciezkich chwilsmile

            potem nowy soczek jablkowy - tym razem bobofrut po bobovicie - zjadl z 10
            lyzeczeksmile ale nutricia lepsza smile

            Bylismy sie tez wazyc i 25 centyl: 7 890 gr/67,5 cm
            jest postep szybszy niz ostatnio wiec sie ciesze.

            zaczelam sie wczoraj doedukowywac o posilkach z podrecznikow: nestle, nutricia,
            gerber i inne.
            wiecej teog nei zrobiewink

            ReniA
            • iwo_72 Re: nutramigen, soczek, waga i inne :) 17.09.04, 08:06
              Cześć Dziewczyny,
              Znowu mnie kilka dni nie było ale obydwie dziewczyny chore (pisałąm o tym
              aani79) i trochę roboty w związku z nowa firmą daje mi popalić.

              U nas nadal głównie cyc (szczególnie przy chorobie był niezastąpiony) ale jemy
              także zupki bobovita i owocki (różnych firm). Niestety alergia nas co chwile
              dopada i wysypka na całym ciele - nie wiem od czego...Chciała bym wprowadzić
              jakieś sztuczne mleczko - moze doradzicie jakie??????

              Młoda ostatnio przybyła kiepsko i ważyła (2 tyg. temu) 8860 g (tylko 300 gr.
              przybyła przez miesiąc - ale podobno to częste przy ząbkowaniu).

              Dziewczyny nawet nie wiecie jak tesknie za czasem kiedy miallam trochę czasu na
              zaglądanie tutaj. Będę sie starać jak najczęściej, bo strasznie mi brakuje
              naszych pogawędek!!!!!!!!!!!!!!!

              Lecę bo młoda wzywa a za chwilę musze wyjechać na godzinkę - czekam tylko na
              nianie (sprawdza się nieźle).
            • gochagocha Re: nutramigen, soczek, waga i inne :) 17.09.04, 08:23
              Jako ze tutaj pustki weszlam na forum "dzieci z wrzesnia 2004". Eh...
              noworodusiow tam pelno. Przy nich te nasze maluchy to juz "stare" niemowlaki
              hehe

              Reniu ! Jak Piotrus zjadl nutramigen to zje juz wszystko hihi. Gratuluje
              wagi. Zreszta na fotkach widac te 7900 prawie !!!

              Olu2004 ! Twoja coreczka urocza, ciesze sie, ze bede ja mogla poznac osobiscie
              juz za tydzien. Bo spotkanie aktualne, prawda ?

              U nas wreszcie sie troche unormowalo z kupkami. Sa normalne plastelinki i nie
              wiem czy jestem odkrywcza ale Agatka miala problem wycisnac cokolwiek, gdy
              przez 2 dni nie zjadlam jablka. Hmm ...

              Dzis zaczynamy zupke jarzynowa z kalafiorkiem, bedziemy ja jesc przez 4 dni a
              potem juz miecho !!! Przy okazji dzisiejszych zakupow musze tez zakupic jakies
              zupki miesne. Jakie polecacie ? Gerbera, Bobovity ? A ktorych nie kupowac ?

              Pytam bo zupke z dynii Bobovity musialam wyrzucic. Agatka wyplula, ja
              sprobowalam i przyznalam Jej racje. Probowalyscie tego ? Jeje jakie to ohydne w
              smaku.

              Cos jeszcze chcialam ... Aaaa - Agatka zjada na obiad tak 100g zupki (z 3
              sloiczkow 140g robie porcje na 4 dni) z wielka lyzeczka kaszki ryzowo-
              kukurydzianej. Chyba jej to wystarcza bo zwykle dopiero po 3-4 godzinach domaga
              sie cycusia. Oczywiscie przy karmieniu jest teatrzyk no ale zjada i to nawet
              szybko jej idzie. Juz nie robi mi takiej blokady z wciagnietej
              i "przygryzionej" dolnej wargi. Moze jej smakowala zupka marchwiowa z ryzem ?
              Bo faktycznie smaczna. Probowalam !!! Zobaczymy jak bedzie dzisiaj !!!

              A tak wogole to zauwazylam zmiane w Jej sposobie "cysiania" z piersi odkad
              zaczelam podawac zupki, przecierki i soczki. Choc co do tych soczkow to dobrze
              jest gdy z kubeczka Aventu - tego niekapka - pociagnie choc dwa lyki. A krzywi
              sie jakby zjadla cytryne a przeciez soczku slodszego od jablkowo-winogronowego
              to juz chyba nie ma. Oj, cudak z niej.
              No ale o cycusiu mialo byc: wiec je coraz krocej, macha nogami tak mocno ze
              jestem cala obolala na brzuchu po karmieniu i wogole jakos tak mniej sie
              przyklada. Czyzby poczatki konca karmienia ???? Tylko jak ja ja bede karmic bo
              z butli to ni du du. Lyzeczka ?

              No nic, mam nadzieje, ze jednak troche jeszcze pociagnie. Choc przy 4
              karmieniach na dobe to moja laktacja moze dlugo nie pociagnac.

              Pozdrowionka w ten sloneczny dzionek
              • gochagocha Re: nutramigen, soczek, waga i inne :) 17.09.04, 08:35
                Do iwo72 - pozdrawiam Cie serdecznie i zycze zdrowka dziewczynkom. Jesli
                Malgosia ma problemy z wysypkami to moze sprobuj Bebiko Omneo. To mleczko
                przeznaczone dla dzieci "zagrozonych" alergia ale u ktorych nie stwierdzono
                alergii na bialko mleka krowiego. Czytalam, ze mleczko to pomaga przejsc z
                piersi na sztuczny pokarm bo ma szereg wlasciwosci korzystnych dla ukladu
                pokarmowego niemolaczka karmionego dotad mlekiem mamy. Napisalabym wiecej ale
                ulotke mam w pokoju, w ktorym spi Agatka.

                Jak przeczytalam post Iwonki to przypomnialo mi sie, ze w poniedzialek
                przychodzi na rozmowe kandydatka na opiekunke. Bylam u niej w domu i choc gosci
                sie nie spodziewali w mieszkanku bylo czysciutko (dla mnie to plus). Kolejny
                plus to fakt, ze mieszka w bloku na przeciwko - z okien mojego mieszkania widac
                okna jej mieszkania. Ma meza emeryta, ktory gotuje (!!!) i dwoch synkow w
                szkole.
                No coz zobaczymy - wprawdzie do pracy wracam dopiero w styczniu ale bylabym
                spokojniejsza majac "zaklepana" opiekunke dla Agatki.
                • mamazuzanny Re: nutramigen, soczek, waga i inne :) 17.09.04, 09:20
                  Dzieńdobry wszystkim!
                  Na początek najlepsze życzenia zdrówka, radości i uśmiechu dla dzisiejszych
                  solenizantów - Martynki od Anety, Kubusia od emiczka (ale chyba już tu nie
                  zagląda), Oliwiki od Agnieszki i Bartusia od Małgosi.
                  Z Zuzią dziękujemy bardzo za liczne wczorajsze życzenia. Zuzia prezentu jeszcze
                  odemnie nie dostała, ale może dzisiaj jej coś kupie bo wybieram się na zakupy
                  do Klifu z kumpelą (Zuzia z dziadkami zostanie). Mam upatrzoną taką ładną
                  bluzeczkę w Mothercare (ok 30 zł)...sama nie wiem, jeszcze popatrzę co tu
                  fajnego kupić (i niedrogiego hehe).
                  gochagocha - zupkę dyniową z Bobovity próbowałam a jak smile)) i fujjjjj niedobra,
                  no ale Zuziak mój zjadł i nie narzekał smile). Ale lepiej zdecydowanie smakuje
                  dynia z ziemniakiem Hippa - Zuzia poprostu pożarła cały słoiczek smile)). Tak
                  chwalicie zupkę marchwiową z ryżem więc dzisiaj ją zapodam Zuzi, mam tylko
                  nadzieje że seler (ciut tam go jest) jej nie uczuli.
                  Po wczorajszym jabłuszku niestety dzisiaj kupa zielona.... ale jak jadła
                  marchewke z jabłkiem było ok....więc chyba samego jabłuszka nie może, ale
                  spróbuje z kaszką, może przejdzie.
                  ok, to na tyle narazie odezwę się wieczorkiem
                  pa pa
                  Ania i Zuzia
                  • kali_jj TGiF 17.09.04, 10:58
                    witamy..
                    słoneczka zawsze wszystkim PÓŁROCZKOM!!!

                    pisałam wcześńiej ale net u siostry działa..oszałamiająco i to co napisałam mi
                    wcięło..
                    szybko pisze bo niedługo iść stąd musimy..
                    co do zupek:u nas marchewkowqa z ryżem..absolutnie nie przeszła..teraz wcinamy
                    głównie jarzynową gerbera,ale ostatnio zaaplikowałam Igo danie z warzywami
                    indykiem i jabłuszkiem a ostatnio jakies inne i chyba dania smakują lepiej niż
                    zupki...

                    poza tym..jutro nasze półrocze..nie mam ponmysłu o kupic i kaski tak szczerze
                    mówiąc,niestety..
                    w ciągu półtora tygodnia dostaliśmy dwa ząbki i siedzximy już.. tylko czasem
                    składamy się jak scyzoryk..
                    nie raczkujemy..pełzamy.. częsciej do tyłu ale do przodu tez troche już umiemy..

                    dziś znów podróż..oj wczoraj ładnie się napodróżowaliśmy.. i dziś wradcamy na
                    wieś..do 26ego.. a potem wracamy do Was dziewczyny dziewczynki i chłopaczki..

                    pozdrawiamy..

                    miłego piąteczku, i weekendziku

                    smile
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 17.09.04, 11:32
      Koszke robie na oko. Juz wiem, jaka konsystencje lubi Jagodka i nie patrze na
      ten przepis w ogole.

      Jolka - sprobuj jakos uatrakcyjnic Hani te kapiele. U nas pomoglo: a) kapiel w
      duzej wannie - malo wody, duzo przestrzeni, b) w malej wanience z woda po
      brzegi i pozycja "podtrzymywana - siedzaca" oraz c) kaczki piszczki, ktore
      Jagoda usiluje zlapac i oczywiscie wepchnac do buzi.

      My dalej walczymy z katarkiem. Buuuu, jakie to nieprzyjemne.

      Dzisiaj ide starszej corci kupic kroliczka. Tak bardzo mnie o to prasila, ze
      wreszcie wymieklam. Wiem oczywiscie jak to sie skonczy i wiem jak dlugo bedzie
      trwala milosc do zwierzatka, ale..... trzeba czasem spelniac marzenia dzieci,
      prawda? smile

      Renia - Piotrus jest cudny. I radzi sobie juz na tych kolankach niezle. Moja
      Nina, jak Go zobaczyla, to powiedziala do Jagodki: zobacz, moze to Twoj
      przyszly mazsmile)))))

      Pozdrowki,
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 17.09.04, 13:58
        Hejsmile

        Magdawe - ubawilaS MNIE TYM SWATANIEMsmile ale kto wie, kto wiewink
        mnie samej sie udalo juz 2xsmile

        A ja dzis sie wreszcie wyspalam - wstalam dzis porzadnie w poludnie, bo
        wczensiej to wykapac malego itp
        Pewnie zapytacie po co kapac tak rano? Otoz po wprowadzeniu "pierwszych pokarmow
        stalych" zgodnie z podrecznikiem pokazala sie pierwsza "smierdzaca" kupasmile
        W cudzyslowiu smierdzaca, bo te wczensiejszej fiolkami bynajmnije nie pachnialysmile
        No, ale roznica tak porazajaca ze po zuzyciu 5 chusteczek (mam spory zapas smile
        postanowilam synka okapac.
        Wogole walcze z zapachami bo wczoraj po tym nutramigenie czuc go bylo od
        Piotrusia po kilku h... Co za swinstwo!@ a tu wieczorem gosciesmile
        Oczywiscie dobzre ze nieco zjadl, a ja w tym czasie odciagnelam 140 ml na
        przyszly tydzien, kiedy wroci moja szwagierka i wyskocze zdac test z
        francuskiego pzred kursem. Musze sie zakwalifikowac na jaki (jakikolwiek!!!)
        wyzszy poziom niz podstawowy, a mam wrazenie, ze nic nie pamietam.

        Dziewczyny, jaka to ta pyszna zupka? Jakiej firmy? Ta z marchewka?

        Renia
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 17.09.04, 20:48
          I nastał nam wieczorek.
          W imieniu Martyny dziękuję za wszystkie życzenia jakie dziś otrzymała, przyznam
          się że to pół roczku jakoś dziwnie mnie rozczula, a co bedzie za 6 miesięcy?

          Agnieszka co z tym L4, komisja była pijana, czy co?Dosłownie mnie zamurowało!

          do Martyni mówimy wieloma "dziwactwami", aż się boje czy dziecko wie jak ma na
          imięsmile.Ja lubię Martik, rudziaszku, myszko, słoneczko mamusi, a Agatka mówi do
          niej Martyńciu kochana, i jeszczo plujko.
          Smaruję ją całą oliwką z serii Skarb Matki i uważam, że jest rewelacyjna, do
          pupy linomag a po kąpieli lub po kupie sudocrem.Myję zwykłym mydłem bambino,
          łącznie z głową.
          Gdy buzia jej się wysuszy od ciągłego obślinienia to mam polecony przez
          dermatologa rewelacyjny krem z apteki Cutibaza - naprawdę dobry, niedrogi,
          sprawdza się dla alergików.

          Dzisiaj zrobiłam nalot na słoiczkowe jedzonko, zdecydowana większość to dania
          mięsne, bo za deserkami Martynia jakoś nie szaleje.Zdecydowałam się na
          Bobovitę, ale nie wiem czy inne są lepsze czy gorsze? O dziwo marchwiową z
          ryżem, którą tak zachwalacie moja córcia potraktowała z dystansem.

          Katar nas nie ominął, choć narazie ma tylko Agata.Dzisiejsza noc była
          koszmarna, bo płakała i starsza i młodsza; starsza bo zapchany nos, a młodsza
          jak zwykle....

          Dziewczyny nie wiem czy dojadę na spotkanie za tydzień.Jest to dla mnie
          wyprawa, musiałby nas zawieźć Jacek, bo ja kiepsko znam Katowice i Chorzów, a
          on ostatnio taki urobiony, że nie wiem czy zdołam go namówić, ale pracuję nad
          tym.Bardzo bym chciała.

          W ramach jesiennej poprawy nastroju pobiegłam dzisiaj po pracy na małe
          zakupy.Opiekunka była uprzedzona więc z czystym sumieniem to zrobiłam, tylko
          moja dostawa mleka bardzo sie już niecierpliwiłasmile

          Jednak sukces tylko połowiczny bo znalazłam jedynie byty, a spódnica, która
          jest mi niezbędna gdzieś się jeszcze ukrywa, a ja przecież nie mam czasu biegac
          po całym mieście na zakupy!!!!

          Agata,myślę o Tobie, bo wiem że wracasz już do pracy, ja niedawno to samo
          przechodziłam i bardzo ci współczuję.Mam nadzieję,że obie z córcią będziecie
          dzielne i uda się to jakoś przejść w miarę bezboleśnie.A jak Sara radzi sobie w
          przedszkolu?Nie przypominam sobie żebys ostatnio coś wspominała, chodzi czy
          nadal katarzysko?

          Asiadeb a jak u Was w zerówce?
          Pozdrawiam Was i życzę spokojnej nocy, przespanej, zdrowej, cichutkiej.....
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 17.09.04, 23:13
            Tak, moje drogie - ja tez nie mogłam uwierzyc własnym uszom, ale pan dr na
            komisji lekarskiej stwierdził ze cyt.:"nie ma dysfunkcji kregosłupa", czyli
            jeżeli nie leże plackiem to moge OD JUTRA wrócic do pracy! Na moje uwagi ze z
            powodu bólu nerwu kulszowego nie potrafie sama wstac z łóżka lub podniesc sie z
            krzesła (tylko z pomoca męża)i ze mam skierowanie na długotrwała
            rehabilitacje, odpowiedział ze moge sie rehabilitowac poza godzinami pracy...
            Zdjecia rtg poogladał, popukał mnie młoteczkiem po kolanach i po łókciach,
            zmierzył cisnienie i osłuchał (!) oraz pokrecił szyją i pozginał nogi. I tyle
            badania.
            Całe szczescie mam jeszcze 35 dni urlopu wypoczynkowego, wiec teraz sobie wezme
            urlop a potem przejde sie znów do ortopedy, ponownie zrobie zdjecia i niech
            mnie znów wzywają.
            A moje słoneczka sie uspiły , w takiej samej pozycji (obydwie na brzuszkach i
            głowa w te sama stronę) - słodko to wygląda i chyba zaraz do nich dołączę bo
            jestem skonana po dzisiejszym dniu.
            Oli dałam dzis zupke marchwiowa z ryzem, ale cos nie bardzo jej podchodziła
            (ankubek smile), zjadła moze pół słoiczka i poprawiła cycem.
            Poza tym martwie sie troche poniewaz wyszedł jej w niektórych miejscach taki
            jakby liszajec czy nie wiem jak to nazwac, w kazdym razie takie czerwone
            placki, szorstkie momentami wpadajace w kolor brązowawy. Ma takie pod na
            wewnetrznej stronie kolan, oraz pod szyjka i w zgieciach łokci, a takze malenki
            na brzuszku. Mysłałam najpierw ze w tych miejscach gdzie zgina nózki i rączki i
            w fałdkach pod szyja sie najbardziej poci, ale to przybrało ostrzejsza forme i
            chyba ja swedzi, zwłaszcza po kapieli jak jej wysmaruje, bo łapie rączkami
            nóżki od spodu i drapie, szyjke tez. Posmarowałam to narazie hydrokortizonem,
            zobacze przez kilka dni, w razie czegos mam jeszcze elocom. Jesli macie jakies
            zdanie w tej kwesti to chetnie wysłucham.
            Oki, koncze, przekazuje wam jeszcze pozdrowienia od Joli, która ma jutro
            egzamin i sie uczy bidula. Trzymajmy za nia kciuki.
            Pa, dobranoc, podobnie jak ankubek zycze wszystkim spokojnej nocki.
            • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 15:19
              Hej, a co to wszystkie na spacerku? Takie pustki aż dziw bierze.
              Spóźnione, ale szczere życzenia wszystkim wczorajszym półroczniakom.
              Agnieszko w szoku jestem, że Ci cofnięto zwolnienie. Ale w tym popieprzonym kraju tak jest: jesteś młody, chodzisz, nie ważne że boli, charować trzeba, bo na nich kto będzie robił-tych co tam siędzą. Mówię Wam dobijają mnie takie decyzje. A odnośnie tych zmian skórnych u Twojej Olci to nie mam pojęcia co to może być, może inne dziewczyny mają jakies doświadczenie. A ja życzę dużo zdrówka małej.
              Miałam coś jeszcze pisać, ale mała się obudziła i już jojczy(nie da mamusi się zrelaksować) więc zajrzę tu później.
              Asia
            • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 15:21
              Cześć Mamusiom!
              Ale pustki przy sobocie!
              Reniu - zupka marchewkowa z ryżem bobovity, spróbuj, choć jak widać nie
              wszystkim dzieciaczkom smakuje.
              gochagocha - nadal aktualne- stawię się na spotkaniu (byle nie deszcz!) - czy
              przyjdziesz też ze starszą latoroślą - Mateuszkiem?Kto będzie na spotkaniu?
              gochagocha
              kj74
              ola2004
              baszaj
              ankubek(?)
              Poprawcie jak się pomyliłamsmile
              Hania dziś pospałą ślicznie i dała pospać nam, pogoda cudowna, weeekend!
              Buziaki!
              • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 15:38
                Agata mnie oswiecila, ze solenizant i jubilat to to samo wlasciwie hihihi, no
                dobra, po takich definicjach sie poddaje smile

                Wlasnie co do plamek... nie uwazasz, ze hydrokortizon jest zbyt silny? o ile mi
                wiadomo jest to masc antybiotykowa... trzeba z nia ostroznie. U malych dzieci
                czasem wywoluje zmiany skorne (przebarwienia) - i mnie i siostre to dopadlo uncertain

                Pozdrawiam

                Aha, chcialam sie... pochwalic? Hania nie chciala za bardzo ciagnac z piersi i
                dalam jej na to konto flaszke, no i co? wziela sobie trzymala i ciagnela -
                wyduldala 50 ml hihihi
                • nicole369 Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 16:04
                  Joleczko, tym razem ja cie poprawie. Hydrokortyzon to nie antybiotyk, ale
                  rzeczywiscie trzeba z nim uwazac, bo zawiera sterydy. A z tego co wiem, to
                  sterydów u dzieci nie wolno stosowac zbyt dlugo, najlepiej skonsultowac sie z
                  lekarzem.
                  Ja na wszystkie suche i luszczace zmiany na skórze, a byly kiedys co chwile,
                  stosowalam alantan masc. Smarowalam min. 2 razy dziennie, przez dluzszy czas i
                  zawsze pomagalo, nawet na buzi.
                  Pozdrawiam, Marzena.
                  • ingga Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 17:20
                    Joluś! Trzymam kciku za "wydymałę", hi hi!!!!

                    Aguś (agagacek2)! Przy następnym zwolnieniu się uda. Nie poddawaj się!
                    Elocomu nie stosuj, bratowa męża pracuje w Warszawie jako menadżer w polskim
                    przedstawicielstwie Schering-Plough (producent leku). Kiedyś i my miałyśmy
                    zapisane to przez lekarkę, ale podobno u małych dzieci nie powinno się stosować
                    sterydów, bo bardziej szkodzą niż pomagają (sami przedstawiciele tak sądzą).
                    Skóra jest bardziej poddatna wtedy na różne gronkowce, paciorkowce, osłabiona
                    jak dobrze pamiętam.
                    Wysypka zniknie za jakiś czas, jak sama nie zjesz lub Olci nie podasz alergenu.
                    Ale pamiętaj: mi lekarka tak powiedziała: może uczulić coś, co raz się zjadło a
                    efekty mogą być aż do 6 tygodni. Pamiętaj o dobrym nawilżaniu skóry.

                    Co jeszcze? U nas najlepiej wchodzą zupki Gerbera, a szczególnie marchwiowa z
                    warzywami. Dwa razy w tygodniu dajemy po pół żółtka i w te dni zupki bez mięsa,
                    a w pozostałe dni zupki z mięsiwkiem. Zupka raz dziennie, reszta cyc. I tak wg
                    lekarki mamy dociągnąć do 9 miesiąca.... A ja myślałam, że jak zupki przeszły
                    to teraz zamiast jeszcze jednego cyckania np. deserek lub kaszka. Widać nasza
                    pani pediatra ma inny pogląd...
                    wink)))

                    Zdjątka nowe Martusine wysłałam na forum, ale wieczorkiem wczoraj, a moderator
                    chyba w weekendy ma wolne, więc pewnie dopiero puści w poniedziałek. Zapraszam
                    do oglądnięcia. Mam nadzieję, że dobrze wyjdą, bo pomniejszałam i może nie za
                    bardzo????

                    Pozdrówka dla wszystkich.
                    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 19:02
                      agagacek2 - takie "liszajki" w miejscach, ktore opisalas, to, jak pewnie wiesz,
                      alergia i doberze ci tu dziewczyny radza - nie stosuj masci ze sterydami.
                      nawilzaj - dobra jest lipobase (tak sie chyba pisze).

                      U nas dalej katarek i wychodzace zabki. buuuuuuu. w dzien jeszcze nie zle ale
                      wieczorem uuuuuuuuuu hard core!

                      Mamy kroliczka! Jest slodki smile

                      Dziesiaj mielismy festyn w szkole u Ninki. Fajna pogodna imprezka.

                      Ide walczyc z buuuuczkiem.
                      Pa,
                      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 21:22
                        agagacek2 mnie też się wydaje,że to może być alergia i też nie stosowałabym tych
                        maści, bo to dość silne sterydy. Jeśli już steryd to delikatny, np.maść
                        Cutivate, ale najlepiej skonsultuj to z lekarzem. O, dobra też jest tzw. maść
                        skazowa, robiona w aptece, to jej skład: woda destylowana, euceryna i wazelina
                        biała. Bardzo dobrze natłuszcza i nawilża, my ją stosujemy u Matika nawet jak ma
                        potówki na twarzy, schodzą bardzo ładnie i szybko.

                        A u nas wyszło zapalenie wirusowe gardła i do tego zapalenia spojówek, no i
                        Matik na prochach (całe szczęście bardzo delikatnych i bez antybola), ale trzeba
                        przyznać, że mu nawet te syropki smakują. Jak widzi łyżeczkę to aż się śmieje z
                        radości.Natomiast jak widzi kropelki do noska (te polecene przez Was) to tak
                        fajnie marszczy nosek, tylko kropelek do oczu cosik nie lubi.
                        Dziś ponowiliśmy próby z marchewką, tym razem zapodaliśmy Hippa i czekamy na
                        wynik, tj. kolor policzków ( po Gerberze -rumiane). Ale Hipp coś Matikowi nie
                        podchodzi, bo krzywił się jakby cytrynę jadłsmile
                        Dziś byliśmy na spacerku w Parku Oliwskim i naoglądaliśmy się młodych par, że
                        ho,ho. To chyba ( razem z molem w Gdyni-Orłowie) najczęściej używany plener do
                        sesji zdjęć ślubnych. No a Matikowi tak spodobała się fontanna, że mało do niej
                        nie zeskoczył z maminych kolan.
                        Kończę, bo wrócił mąż z całodziennego wygnania do piwnicy (porządki po zalaniu,
                        brrrrr),idę robić kolacyjkę i dobrej nocki życzę
                        Gosia
                        P.S. Wszystkiego naj, naj, naj dla Igorkasmile
                        • gochagocha Spotkanie mam pod zyrafa 18.09.04, 21:37
                          U nas dzis goscie wiec ja tylko na chwile: prawdopodobnie zorganizujemy sie
                          tak, ze Andrzej z Mateo nas przywioza i w czasie naszego spotkania beda jezdzic
                          na rowerkach po parku. Oby tylko pogoda dopisala !!!

                          Ankubek !!! Fajnie by bylo gdyby udalo Ci sie przyjechac. Pracuj nad tym dalej
                          hihi

                          Pozdrowionka i wracam do gosci

                          PS. Zadnego hydrokortizonu ani tym bardziej elocomu nie stosujcie
                          dziewczyny !!! U takich maluszkow ich stosowanie moze miec fatalne nastepstwa
                          dla skory. Wiem cos o tym.
                        • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część II 18.09.04, 21:44
                          Kurcze, dziewczyny wystraszyłyscie mnie tymi ostrzezeniami odnosnie
                          hydrocortizonu. W poniedziałek ide z mała do przychodni i zobaczymy co powie
                          lekarka. A tak na marginesie to po posmarowaniu w/w kremem dzisiaj juz jest
                          poprawa - placki sa mniejsze i nie takie czerwone, tak jaby z tenedencja do
                          znikania? Musiałam jej posmarowac jescze dzisiaj na noc bo widze ze jej to
                          sparwia ulge, chyba nie swedzi juz tak bardzo. I pierwszy raz od kilku nocy
                          przespała spokojnie do 5-tej rano! Mam nadzieje ze przez 2 dni stosowania nic
                          powaznego jej nie bedzie.
                          Poza tym dzisiaj jadła zupke marchwiowa z ryzem, bo połowa słoiczka została z
                          wczoraj i znów sie pojawiły rumience, wiec daje za wygrana i od jutra znów
                          zaczynam gotowac. Tylko kurcze, co ją uczula do choinki? Czytałam skład tej
                          zupki - jedyne co przychodzi mi na mysl to olej sojowy (ponoc jego białko moze
                          uczulac) lub seler.
                          Mielismy sie dzisiaj bawic na weselu mojej kuzynki, ale z powodu ostatnich
                          pobudek Oli co pół godziny, - zrezygnowalismy, bo z zabawy byłyby nici.
                          Tymczasem jak na ironie, tak jak mówie Ola przespała prawie cała wczorajsza
                          noc. Jesli dzisiaj bedzie spac równie ładnie, to smiem twierdzic ze dzieci są
                          wrednesmile))
                          Ok, ide sie kapac, moje dziewczyny mnie dzisiaj wykonczyły, zwłaszcza starsza.
                          Skąd u 3,5 latki takie niespozyte pokłady energi? Czasem sie zastanawiam czy
                          ona nie ma tego syndromu ADHD czy cos takiego (nadpobudliwosc). Ona po prostu
                          jest nie do zdracia jesli chodzi o ruch, zabawe, bieganie, skakanie, a przy tym
                          non stop papla albo piszczy albo wrzeszczy. A Ola jak ja widzi to momentalnie
                          zaczyna machac wszytskimi czterema konczynami, wyrywa sie z rak jakby chciała
                          wyskoczyc i ma taki usmiech na twarzy ze az sie robie zazdrosnasmile Po prostu
                          zakochana w starszej siostrze na maxa. Juz widze jak mi dadza obie popalic za
                          jkaies półtora roku...
                          Dobra, ide wiec. Na czata bym chciała, ale sie rozgadam i mi mąz zajmie
                          łazienke na godzine albo dłuzej. Pa, dobranoc, do "zobaczenia".Aga.
            • ainer1 Agagacek 18.09.04, 22:39
              Poza tym martwie sie troche poniewaz wyszedł jej w niektórych miejscach taki
              > jakby liszajec czy nie wiem jak to nazwac, w kazdym razie takie czerwone
              > placki, szorstkie momentami wpadajace w kolor brązowawy. Ma takie pod na
              > wewnetrznej stronie kolan, oraz pod szyjka i w zgieciach łokci, a takze
              malenki na brzuszku. Mysłałam najpierw ze w tych miejscach gdzie zgina nózki i
              rączki i w fałdkach pod szyja sie najbardziej poci, ale to przybrało ostrzejsza
              forme i
              > chyba ja swedzi, zwłaszcza po kapieli jak jej wysmaruje, bo łapie rączkami
              > nóżki od spodu i drapie, szyjke tez.

              Hej!
              to jak opis plackow u mego Piotrusia sad
              troszke sie to tez luszczy i mce wyst tez sie zgadza.
              Renia
              • jollyg Do magdawe 18.09.04, 22:59
                jesli bedziesz miala jakies pytania co do kroliczka, to chetnie sluze rada smile
                wychowalam dosc dobrze smile zalatwia sie w jedno miejsce i jest fajniutki smile
                • marzenawl Re: Do magdawe 18.09.04, 23:42
                  hej,
                  Jolu-czy "wydymała" to wytrzymałość materiałowa?

                  No i my też mamy ząbka-ale fajnie,śmiesznie kłuje, wyszedł sobie bez wiekszego
                  marudzenia.

                  Zuźka robi smieszną minke ostatnio-marszczy nosek i wciąga powietrze jak mala
                  świnka-stąd nowe przezwiska-"świnka, prosiaczek"
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 10:34
      Cześć!
      Moi mężczyźni śpią razem pod jedną kołdrą juz od ponad godziny, a ja korzystam
      z wolności smile.

      Kuba od kilku dni zrobił się strasznie gadatliwy, a jego aktualny repertuar to
      głównie "dada" powtarzane do znudzenia i czasem rozdzielane innymi dźwiękami.
      Mały potrafi tak gadać na cały głos przez 15 minut!

      Co do osiągnięć gimnastycznych, ząbków itp. to nic ciekawego się nie dzieje.

      Nie wiem jak u Was, ale u mnie w Rudzie Śląskiej jest tak jak wczoraj świetna
      pogoda, na pewno pójdziemy na rodzinny spacerek.

      Już nie moge się doczekać, żeby "zwymiarować" Kubę- czekam na zawiadomienie o
      szczepieniu z przychodni- coś maja opóźnienie...

      Mamy ze Śląska! O której się spotykamy w wersji ostatecznej za tydzień? O 13
      tej? Dajcie znać!

      Słodkie całuski dla najnowszych półroczniaków!!!

      Pozdrawiam! Basia


      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 11:42
        Agnieszka (agagacek2) następnym razem na komisję do Zus-u idż z kimś ( mąż,
        mama, koleżanka itp.) rób z siebię "ofiarę" tj. jak będziesz siadała vzy
        wstawała to stękaj kwękaj,przy wchodzeniu i wychodzeniu z pokoju też wolno idż,
        krzyw się z bólu słowem odstawiaj szopkę. U nie co prawda inna choróbka ale
        ciut szopki pomogło. Jak oni tak to my też musimy być takie smile) Powodzenia!
        My od ładnych paru dni mamy kiepskie noce ( a sypiał juz calutką mockę)
        budzenie co 2-3 godz. i długie zasyp[ianie. Niech te zębiska w końcu wylezą bo
        jak tak dalej będzie a ja wrócę do roboty to tam chyba mogi wyciągnę. chyba
        jedno dobre z tego powrotu do robotu to bedzie to,że podniosa mi cisnienie,
        ktore mam b.niskie sad
        Matti juz nie przybiera tylko 30 g przez 14 dni aly wyciaga sie w gore. W srode
        idziemy do okulisty bo cos mi sie niepodoba zbytnie łzawienie prawego oczka.
        Oczywiscie jak chcialam sie zarejestrowac to zaproponowano mi termim na koniec
        pazdziernika, naskoczylam na pilegniarke i ta kazala dzwonic bezposrednio do
        pani doktor.Okazala sie ta doktorka ludzka i jak uslyszala wiek Mattiego to
        kazala przyjsc rano zanim zacznie przyjmowac" bo z takim małym dzieckiem to
        popoludniu niezabardzo" tak stwierdziła.
        Jakos sie pogodziłam z tym powrotem do roboty ale i tak bedzie ciezko i mam
        nadzije, ze to bedzie na krotko.
        Aha marchwiowa z ryzem Bobovity jest super a wszystkie deserki byłyby pożerane
        wraz ze słoiczkiem ( to po mammie bo ja też uwielbiam owoce i warzywka.
        Jolka trzymam kciuki za wyniki smile)
        Wczoraj poszłam z mężem do Reserved i kupiłam sobie torebkę i spodnie a potem w
        domu miałąm wyrzuty, że wydałam tyle forsy. Oj głupia ja głupia ( jak u
        Rodowiczki "Małgośka glupia tyś"). Heheh już nawet rozmiar S na mnie zaduzy
        jeszcze troszkę a będę się ubierać w tych sklepach co Matti wink))
        Miłej niedzieli
        Pogoda tak piękna, że trzeba iść na spacerek.
        Gosia i Matti

        Cloud trzymam kciuki za twój jutrzejszy powrót do pracy i jestem duchem przy
        Tobie smile)
        • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 13:11
          Porwali mi dziecko... zostawilam core z moim bratem i poszlam do kosciola.
          Wracam, a brat mi oznajmia iz nie ma mojego dfziecka, ze Babcia wziela i gdzies
          poszla uncertain no zesz... Niby z jednej strony fajnie, ale z drugiej... za chwile
          pora karmienia i w ogole nie wiem jaka czapke ubrala, bo ta co ja ubieram wisi
          przewieszona przez lozeczko... Kurcze, mogla mnie uprzedzic, to bym
          przygotowala cos do ubrania, a tak to mi pewnie ja przegrzeje uncertain boszz...
          zamiast sie relaxowac to sie stresuje... Gdzie jest moje dziecko buuuuu

          Juz mi lepiej spi w nocy, tzn. budzi sie co 3 h na cycusia i zasypia.

          Dobra ide cos zjesc, bo jak sie denerwuje to jem uncertain

          papa
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 18:03
            o!ja też jem jak się denerwuję (na moją zgubę)!
            balbina16- Hanutka urodziła się o 8,40, chyba już kiedyś Ci o tym pisałam?
            Oglądałam ostatnio zdjęcia Mateuszka - fajowy, marcowy chłopak!
            Byłam ostatnio na imprezie w parku, siedzę zobie z Haneczką i resztą rodziny, a
            obok mama z synkiem - na oko roczek - chodził trzymany przez mamę po trawce w
            trampeczkach na nóżkach - na to ja do siostry - patrz Hanuśka za pół roczku też
            tak będzie tuptać...Tak się złożyło że póżniej chłopczyk podreptał do nas, i
            jak to między mamuśkami - jego mama pyta ile ma Hania, ja ile chłopczyk, a ona
            na to 7 miesięcy - zatkało mnie - a ona na to że on już tak dawno chodzi, ma 4
            zęby i sam siedzi..To potwierdza zasadę że każde dziecko jest inne, i rozwija
            się w swoim tempie, ale słowo - wyglądał na roczniaka!
            Kończę już bo wieczory chłodne, a my musimy wrócić od rodziców do domku (pół
            godzinki spacerku).
            Jeśli chodzi o spotkanie - to mi pasuje 13.Tego się trzymamy?
            Pa!
            • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 18:42
              Jolka - dzieki, bede pamietac, ze jestes zrodlem wiedzy o kroliczku. Na razie
              nie ma z nim problemu. Jaqk bedziesz miala chwile, to napisz na priva
              gazetowego, jak sie go uczy siusiac w jednym miejscu.

              W "Rodzicach" tematem miesiaca jest spanie. Wskazowki i rady, co robic, zeby
              nam dzieciaczki spaly. Polecam.

              Caly weekend sama, jestem juz naprawde zmeczonasad Jagoda ostatno zachowuje sie
              tak, jakby zarzucala amfe 2 x dziennie. Ma takiego spida, ze nie dlugo wyleci w
              kosmoswink

              Pozdrawiam,
              • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 20:24
                Adnieszko, u mnie tez takie zmiany skorne były (u Małgosi oczywiście) i trwały
                ponad miesiąc. Po 1000000 konsultacjach dwóch lekarzy zdecydowało się na
                cutivate też ze sterydami, ale nic innego nie pomagało. Smarowałąm przez 2 dni
                i wszystko zniknęło. Teraz mam nie smarowac tą maścią tylko libobaża lub
                cutibazą. Jak na razie OK.

                A u nas dzisiaj PIERWSZY ZĄBEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                A jeśli chodzi o minkę "na świnkę" to tez robimy. Małgoś robi tez ryjka, tak
                buzię w ciup i oddych noskiem....Jest kochana ale i męcząca. Jak tylko znikam
                to płacz a jak mnie widzi to najchętniej na rączkach...ufffffffffffff a trudno
                nosić to 9 kilo, oj trudno.

                Teraz już śpi to ja jeszcze coś przekąsze i tez ide spać.

                Przez 3 dni jestem słomianą wdową, mąż do Paryża poleciał a ja tu musiałam
                zostać, buuuuuuuuuuuu
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 19.09.04, 21:15
                  Cześć wszystkim zmeczonym mamom, bo innych tu chyba nie ma.
                  Widać nasze dzieciaczki sprawdzają wytrzymałość swoich rodzicielek.My właśnie
                  wróciliśmy od rodzinki, gdzie świętowaliśmy 6 urodziny bratanka męża.Myslałam,
                  że odpocznę, ale właściwie jestem zmęczona zupełnie jakbym była w domu.

                  U nas bez ząbków, ale za to z katarkiem, uczulenie też na coś jest ale nie wiem
                  na co, a co do sterydów to faktycznie bardzo ostrożnie!!!Mojej Agacie zostały
                  dwie paskudne plamy na nogach.Martynię smaruję lipobazą, pisałyście już o tym
                  kremie, potwierdzam - bardzo dobry.

                  Myszka też gada jak najeta i jest taka ciekawska że głowa kręci jej się non
                  stop.
                  Cloud - będzie dobrze!!!!Wysyłam dużo pozytywnej energii, my "matki polki"
                  jesteśmy silne, damy rade!

                  Dziewczyny pędzę spać bo jutro przed 6 drrrrrrr.....Aneta
                  • malgosiar Re: MARZEC 2004 część II-maść 19.09.04, 21:47
                    Ja tak szybko i na krotko :0
                    Bartus mial za uszkami barzdo czerwone i szorskie...i pomogla masz Aquastop
                    firmy Ziłolek. A naprawde nie wygladało to ciekawie. Polecam ja bardzo!
                    Zycze sil w domu i w pracy na ten tydzien!
                    Cos pewnie poczytam pomiedzy projektami w pracy.. smile

                    aaa cos wesolego,zeby nie bylo ze sie tylko wyrzalam
                    nie wiem czy macie psa,ale generalnie ktos wymyslil gumowe piszczace
                    zabawki..takie same dla psa i dla dzieci
                    i moj trzyletni pies zabiera wszykie Bartusiwi gumowe piszczalki bedac
                    przekonany ze sa dla niego...
                    a dzis Barus sie juz kapial w duzej wannie z kaczuszkami trzema...a pies
                    piszczal pod wanna probujac do niej wejsc i wylowic te kaczki.......smile))
                    i czeka przed lazienka na mozliwosc wejscia i zabrania ich smile

                    pozdarwiam
                    Gosia
                    • ingga Brrrrr...... wrdeny humor 19.09.04, 22:11
                      Jolka! Widzisz, a dziwiłaś się, jak ja się denerwowałam, gdy moje dziecko
                      porwała teściowa!!!!! Teraz rozumiesz!!!!!!!! A swoją drogą gdyby z dzieckiem
                      poszła moja mama, z którą mieszkamy, wcale bym się nie stresowała. Ma dziecko
                      na co dzień, wszystko o nim wie, a jest tak przewrażliwiona, że pilnuje do
                      przesady.

                      Co do zdrobnień to ja używam wszelakie od Marta oraz Myszka, a ostatnio
                      Łobuziak oraz Rozbójnik Rumcajs. Mój mąż Myszko oraz !!!!!!!!!!!!! Brzydalu do
                      niej mówi, a to dlatego hi hi że mała jest śliczna (jak to każdy rodzic o swoim
                      dziecku) i żeby nie wpadła w samozachwyt, hi hi!
                      Jedna babcia: Nusia, dziadek od pary: Lala oraz Śliczna, druga babcia Niunia a
                      dziadek numer dwa: Gwiazdeczka, Perełka.

                      Skąd tytułowy wredny humor???? Możecie sobie wyobrazić, że mój mąż przejechał
                      dzisiaj samochodem mój ukochany wózeczek? Wykrzywił kółka, trzeba było wrócić
                      do znienawidzonej przeze mnie gondoli. Mądrze jechał na spacer samochodem i
                      zapomniał schować wózka do bagażnika tylko zostawił z tyłu za samochodem i
                      zaczął cofać..... Uffff.... Ale się wściekłam. Chyba nie będę chodzić na
                      spacery dopóki nie zawiezie wózeczka do sklepu i nie naprawią w serwisie kółek
                      lub nie wymienią na nowe.
                      Bożesz Ty mój....... Też macie dziewczyny takich chłopów???? A mój tata broniąc
                      mojego męża i starając się mnie pocieszyć, mówi, że powinnam się cieszyć, że
                      dziecka w wózku nie było. Ale chyba byłoby ciężko jechać z dzieckiem na spacer
                      i nie wziąć go do samochodu... hi hi

                      A teraz śmieszne. Byliśmy dziś w ZOO, a moja Myszeńka zamiast oglądać słonia,
                      małpy, lwy itp itd. oglądała z zainteresowaniem chmarę zwiedzających, a
                      szczególnie fascynowały ją inne dzieci.

                      Pozdrawiam.
                      • cloud-ac dzięki.... 19.09.04, 22:19
                        .....dziewczyny, ale i tak mam ziazia jak chol... Jeszcze na dodatek Sara chora
                        - temp. i katar mega - z przedszkola nici. Jola chyba wezmę tą opiekę. Do jutra.
                        • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 19.09.04, 23:31
                          Dziewczyny, dzieki za wszystkie rady dot. tego paskudnego liszaja. Reniu -
                          czego ty uzywałaś? Ja przez 2 dni smarowałam hydroxcortizonem i poprawa była
                          naprawde znaczna, a dzisiaj zmieniłam na elocom i w zasadzie znikło juz
                          wszystko. Podobnie jak u Iwo, po prostu nic innego nie skutkowało , musiałam
                          właczyc te sterydy, ale tylko do jutra, bo idziemy sie szczepic to zapytamy.
                          A tak w ogóle to postanowiłam nie podawac narazie zadnych pokarmów poza cycem,
                          az do ustapienia objawów alergii, a potem zaczac od poczatku i to włączając po
                          jednym składniku. Mam nadzieje ze w ten sposób wyeliminuje "wroga".
                          Jutro jest wazny dzien - mąz ma rozmowe (aż w Warszawie)w sprawie super pracy ,
                          nie bede nic wiecej pisać zeby nie zapeszyc. Bardzo sie denerwujemy obydwoje,
                          wiec ide go teraz "pocieszyc" i spac, bo jutro trzeba wstac raniutko i zrobic
                          mu kawkesmile
                          A, i wkleiłam 3 zdjecia Oli jak próbuje sama usiedziec, pewnie jutro moderator
                          je puści, zapraszam do ogladniecia.
                          Ok, zmykam, trzymajcie sie, pa. aga.
                          P.S.
                          Cloud-ac, katar jest u nas z przedszkola na porzadku dziennym jesli cie to
                          pocieszy, przez pierwszy rok moja Weronika wiecej nie chodziła niz chodziłasmile
                          • gochagocha Re: MARZEC 2004 cz.II 20.09.04, 07:49
                            Baszaj i Ola2004 - mnie ta 13.00 pasuje ale tu glownie chodzilo o Kasie (kj74)
                            bo Kasia ma basen i Ona prosila o zmiane godziny spotkania. A Kasia jak wiemy
                            na weselisku. Jak wroci to sie pewnie wyjasni co do tej godziny spotkania.
                            A ja sprawdzilam pogode na onecie i nie mam optymistycznych informacji - w
                            niedziele ma byc 9 stopni (!!!) i co gorsze - deszczowo. Ble ... mam nadzieje,
                            ze im sie pogoda nie sprawdzi.

                            Cloud_ac !!! Troche za pozno ale powodzenia w tym pierwszym dniu

                            A u nas co ?
                            Jestem wsciekla jak ... Byli u nas goscie i kaslali jak najeci. Jeden gosc
                            kaslal ponoc z alergii a drugi ponoc byl po chorobie. I nie wiem czy moja
                            Agatka czegos nie podlapala bo dzis rano cos jej w nosku "posniupuje" i wyrwal
                            sie jej mokry kaszelek. No ale z lekami poczekam na ewidentne objawy.

                            I jeszcze z nowosci: od soboty Agatka jezdzi w spacerowce !!! Gondolka poszla
                            w odstawke. Pierwszy spacerek nie byl zbyt udany bo plakala ale w niedziele juz
                            bylo ok. Spala smacznie, pozniej sie obudzila - ogladala przesuwajacy sie
                            krajobraz i znowu zasnela. Tak wiec dzis tez w spacerowce wyruszamy na
                            spacerek. Woze ja w tej spacerowce w pozycji lezacej, choc w sobote dzwignelam
                            jej oparcie i byla baaardzo zadowolona ale jakos mam jeszcze opory aby ja
                            sadzac zanim sama sie tego nauczy.

                            I jeszcze cos mi wpadlo do glowy. Tak z ciekawosci: czy jest tutaj jakas mama
                            starsza ode mnie ? (moj rocznik to 1971)

                            No ide sie myc i jesc sniadanko bo musze byc gotowa jak Agatka wstanie.

                            I jeszcze: mamy dzis pracujace - trzymajcie sie !!! Poniedzialki sa wstretne.
                            • magdawe do gochagocha 20.09.04, 09:49
                              Jest. Nie martw sie, nie jestes najstarsza smile))) To ja jestem dinozaurem
                              naszego forumwink)) 68, hmmmmmmm

                              Poogladalam Twoje poiechy. Agatka bardzo sie zmienila od urodzenia. Na poczatku
                              miala takie rudawe wloski, prawda? czy to tak na zdjeciu wyszlo? Teraz ma juz
                              jasniutkie. No i niezla rewie mody Mama robisz - co zdjecie to ladniejszy
                              zestawsmile Jagodka ma spodenki od tego kompletu z 5, 10, 15 smile))
                              • gosiaa_p do magdawe 20.09.04, 17:17
                                HMmmmmmmmmmmmmmmmmmm no to kim ja jestem?????? co było przed dinozaurami????
                                chyba nic wink Więc ja nicość jestem 65 wink))

                                Gosia I Matti (02.03)
                            • asiadeb Re: MARZEC 2004 cz.II 20.09.04, 10:05
                              No i stało się...mam za mało pokarmu. Od jakiegoś czasu Olcia już marudna: na rękach płacze, zabawiana płacze, cycka possie a za chwilę znowu chce. Myślałam, że to na ząbki ale ząbki wyszły a ona dalej taka. Poza tym nie mam już tak "pełnych" piersi i rzadko zdaża mi się uczucie skurczu przy karmieniu. No cóż nie chciałam tej myśli dopuścić do siebie ale po rozmowie z przyjaciółką doszłam do wniosku, że to chyba przyszła pora na dokarmianie. Tak więc dzisiaj zaczynamy popołudniu z mężem cudowanie, bo Olcia ze smoczka nie za bardzo ciągnie, ale ostatnio wynalazłam jej z Awentu taki zaokrąglony na końcu i soczek trochę pociągnie, to mleczko może też. A tak odnośnie smoczków to wynalazłam też smoczek podobny do końcówki niekapka-tak więc dobry na przejście ze zwykłego smoczka na kubeczek.
                              Anetko Kamil z zerówki zadowolony, trochę się bałam bo do przedszkola nie chciał chodzić ale chyba "dorósł" i teraz chodzi chętnie(jak na razie hihi). Ale tak samo jak dziewczynom z przedszkola dzieciaczki przynoszą katar tak mój Kamcio też zakatarzony i pokasłuje, żeby tylko małej nie zaraził. Dziewczyny dajecie dodatkowo jakieś witaminki maluszkom? Z reguły jestem przeciwna wszelkim sztucznym witaminom, ale w taką porę roku może coś dawać?
                              Aga trzymam kciuki za Ciebie - na pewno dasz radę. Tyle razy byłaś w kosmosie, że wszelkie problemy na ziemi to dla Ciebie pikuś. No i oczywiście dużo zdrówka dla Sary.
                              Wszystkiego dobrego półroczniakom.
                              Asia
                              • monjar6 Chrzciny i po chrzcinach!!!! 20.09.04, 11:35
                                Witajcie wczoraj mój bąbelek został ochrzczony-Adrian,Tadeusz!!Pogoda była
                                super,ale mały w kościele strasznie marudził i musiałam co chwila pędzić na
                                zachrystię go uspokajać sad( a na dodatek ksiądz prowadzący chyba 15 minut
                                ogłoszeń parafialnych walnął nie wiem o czym mówił i inni chyba też bo już
                                większość dzieciaczków miało dosyć, więc jaki jest sens wydłużać mszę na której
                                są chrzty ??bez sensu!!Najważniejsze ,że impreza w domu się udała i nie tak
                                strasznie było z przygotowaniami bo trochę babcia, a trochę prababcia
                                poprzyżądzałysmile))Oczywiście mąż musiał na ten czas wywieżć psa bo goście by
                                powychodzili jak misie(śierść)!!A teraz z innej beczki -mam pytanie kiedy
                                spotkanie Warszawianek??Miało być w tym tygodniu i cisza?Proszę o odzew mi
                                pasuje każdy dzień!!Życzę udanego dnia wszystkim mamusiom,pozdrawiam!!!
                                • ainer1 Re: Chrzciny i po chrzcinach!!!! 20.09.04, 14:09
                                  hej!

                                  Monjar - gratuluje chrzcin! fajnie, ze juz "po" co? wink
                                  co do spotkania to ja sie spotykam wink
                                  ostatnio z 2 mamami z marca 2004 wink
                                  a jesli chodzi o wieksze spotkanie - to jutro nie moge, a w srode wieczorem
                                  wyjezdzam na kilka dni do Katowic, wiec pewnie bede zabiegana.
                                  Ale pozniej - nie ma ze mna problemu wink
                                  deszcz mnie tez nie odstrasza odkad mam folie wink

                                  Renia
                                  • ainer1 masc 20.09.04, 14:14
                                    Masci mam 3 - ze sterydami - do stosowania co 2 tyg, z wit E i jeszcze jedna.
                                    stosuje tylko te z wit E i dzis ni ma plam, a w sobote zjadlam salatke nicejska
                                    z cebula i pomidorem, i zaczelam jesc zolty ser.
                                    oby tak dalej!
                                    Poza tym w sobote zrobilam cos tylko dla siebie - balejaz i czuje sie lepiej wink
                                    ah Ci fryzjerzy, pomachaja raczkami i czlek jak nowy wink
                    • ankubek Re: MARZEC 2004 część 20.09.04, 15:10
                      Hej
                      no i zasnęła....
                      Zaraz wróci moje starsze szczęście z przedszkola, więc musze się spieszyć.

                      Asiu czy to napewno za mało pokarmu?Pełnych piersi to ja juz baaaardzo dawno
                      nie czuję.Trochę ratowałam się homeopatią, Hippem i jakoś karmię.W weekendy
                      faktycznie trochę mi gorzej idzie ale to dlatego, że mniej karmię w
                      tygodniu.Ale przecież Ty karmisz małą na żadanie więc trochę to dziwne.Sama nie
                      wiem...Nie załamuj się, nawet jeśli zdecydujesz, że pora zacząć dokarmiać to
                      powtórzę to co Wy mi już mówiłyście - "karmiłam aż 6 miesięcy"(nie dopuszczać
                      myśli "tylko 6 miesięcy").

                      Ainer gratulację dla nowego ochrzczonego, fajnie ze impreza wam się udała.

                      Inga - z tego co piszesz mąż miał dużo szczęścia, że go nie udusiłaśsmile

                      Mamazuzanny co Cię tak rozłożyło?Jakieś wredne choróbsko?

                      U nas dzisiaj brzydki dzień, nawet na spacer nie da się pójść, szkoda.
                      No i katarzysko panoszy się w naszym domu...
                      Dziewczyny tak mi brakuje naszego czatowania, ale jestem okropnie zmęczona
                      wieczorami i perspektywa wczesnego wstawania skutecznie mnie mobilizuje do
                      spania, ale mam nadzieję, że będzie lepiej, kiedyś....Pozdrawiam Aneta
                      • ainer1 do ankubek 20.09.04, 17:21
                        Pomylilas mnie z Monjar, a moj byl chrzczony w czerwcusmile

                        Renia
                      • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część 20.09.04, 17:40
                        Witam, witam
                        na początek sto lat dla dzisiejszego solenizanta Bartusia od Kasi smile.
                        Mnie niestety rozłożyło na maksa, temperatura 38, cieknący katar i kaszel
                        gruźlika. Mój ojciec najpierw zachorował, no a teraz on już prawie zdrowy a my
                        z mamą stękamy. Oby Zuzia nie podłapała niczego, mam nadzieję że karmienie
                        piersią ją osłoni od tych wirusów. W niedziele wieczorem już się bardzo źle
                        poczułam i poszłam spać razem z Zuzią o 17:30!!!! smile)) i tak spałyśmy obie do 6-
                        tej rano, oczywiście z przerwami na karmienie.
                        U nas dzisiaj była ładna pogoda, dziadek się zlitował i poszedł z małą na
                        spacerek a ja między czasie spaaałam smile.
                        cloud-ac - trzymam kciuki za bezbolesny powrót do pracy (na ile to jest
                        możliwe).
                        Wszystkim chorującym i małym i dużym życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
                        No i nie wiem co chciałam więcej, może później dopisze....
                        pa
                        Ania i Zuzia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 20.09.04, 18:38
      gosiaa_p - 65 i 68 to jedna banda - to juz niewielka roznica, nalezymy do tej
      samej klasy.

      ainer - nie tylko fryzjerzy....mi dzisiaj poprawila humor i samopoczucie
      manicure i pedicure' stka smile

      jagoda zaczyna powtarzac cos na ksztalt: babababa.....smile

      w srode do pracy, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusad((((((

      pozdro.,
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 20.09.04, 20:14
        Ainer i Monjar - przepraszam za pomyłkę, oczywiście że gratulacje należały się
        tym razem Adriankowi a nie Piotrusiowi.To wszystko dlatego,że gadałyśmy
        wcześniej z Renią na gg i mi "utkwiła" w pamięci.

        A ja 72 jestem, ale żeby tak z tymi dinozaurami wyjeżdżać to przesada
        koleżanki, oburzona jestem smile

        Cloud i Magda - głowy do góry!!piersi do przodu hi,hi,hi.
        Sto lat Bartusiu!Rośnij zdrowo!!


        Oj mnie też jakaś kosmetyczka by się przydała, ale z kaską kruchosad
        Pa,Pa Aneta
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część II 20.09.04, 20:56
        Anetko chyba tak, bo Olcia w dzień przy cycu co godz. i w nocy nie lepiej, jestem już zmęczona tym ciągłym (dosłownie) karmieniem. Ale dziś próbowaliśmy z mężem i.....porażka. Olcia spłakana, ja spłakana, mąż zdenerwowany...oj ciężko to będzie. Nie wiem już który smoczek najlepszy, nie wiem czy lepiej od razu gwałtownie przejść na butlę czy po trochę oswajać ją z butelką? Już nic nie wiem a moze po prostu jestem przemęczona i mój umysł nie potrafi racjonalnie funkconować tzn. myśleć. Marzę o całej przespanej nocy, bez jojczenia. Pomarudziłam Wam trochę, aż mi lżej.
        A może macie jakieś sprawdzone sposoby na łagodne przejście na butlę (z podgrzanym smoczkiem próbowałam).
        Idę wziąśc prysznic i do wyrka, póki mała kima. Ja też nie wpadam na czata- wieczorami poprostu padam.
        Asia
        A może podać butlę - na śpiocha.....
        • aagnieszka12 DOBRYWIECZÓR 20.09.04, 21:50
          Dziś czytałam troszkę tego wątku tylko część 1 i tak mi się na sentymenty
          wzięło smile
          W sobotę moja koleżanka urodziła synka, ale przed terminem jakieś trzy
          tygodnie, a to z powodu bakterii jaka się do niej przyczepiła. Dostałą
          zapalenia pęcherza i gorączka wszystko przyspieszyłą. Tak więc Radek po
          urodzeniu ważył tylko 2,40 i miał 47cm, a na dodatek ma zapalenie płuc sad( taki
          maluszek malutki sad a ona przeżyła koszmar, bo prawie cały dzień i to w takich
          mękach, dostała przyspieszacze chyba 2 albo 3 razy, zastrzyk przeciw bólowy, na
          koniec jeszcze łożysko jej się przykleiło i ją uśpili no gożej mieć już nie
          mogła, tymbardziej, że mały po urodzeniu nie oddychał, ale dziś już jest OK i
          jest już z nią. Dobrze ,że ja miałąm całkiem gładki poród (dwie i pół godziny)

          U nas dziś zupka jarzynowa z kurczakiem z bobo vity i bardziej smakowała, chyba
          niż wczorajsza jarzynowa z gerbera. W piątek Oliwka miała szczepienie sad ale
          nawet nie było płaczu. Waży teraz 7,620 tak jak przypuszczałam mamy dawać dwa
          razy w tygodniu żółtko do zupki. Następne szczepienie dopiero jak skończy rok!!
          Ale pani doktor byłą zdziwiona, że mała już sama tak ładnie siedzismile)
          Pytałam się dlaczego dzieci z marca mają takie różne dawki wit.D3, bo my mamy
          tylko kropelki Multi tabs i żadnej więcej samej D3, a ona na to, że dzieci są
          różnie karmione, i że ciemiączko inaczej się goi . A Oliwce jej nie trzeba, bo
          jest śliczna dziewczynka i ładnie się rozwija, ciemiączka prawie nie ma i
          wszystko jest cacy smile)

          Aniu trzymaj się i nie daj się chorobie!!!!!

          To tyle na razie, bo zaraz zasnę. Zauważyłyście ,że prawie wszystkie jesteśmy
          taaaaaak padnięte??? A mój Krzyś to się czasem dziwi, że prawie zasypiam w
          ciągu dnia, bo on śpi nawet mniej niż ja i nic mu nie jest! Ale to jest facet i
          nie wie jak to jest być wyrywanym ze snu parę razy w ciągu nocy, a potem
          pobudka o 6:30 ,albo i wcześniej smile)

          Życzę wszystkim dobrej nocki i w miare możliwości długiej i przespanej.
          • ingga Nowe zdjęcia 20.09.04, 23:12
            Zapraszam do oglądnięcia nowych zdjęć Martusi, przy okazji uśmiałam się jak nie
            wiem, bo moderator je... ocenzurował!!!!!!! Pisiawkę zakrył "rybką" lub
            słoneczkiem, hi hi!!!!!!!!!!!!

            Anetko! Fakt, do mordu to wczoraj było niedaleko. Widzę, że dobry z Ciebie
            psycholog!!!!!!!
            wink))) Dzis tylne kółka pojechały do serwisu do Poznania, kiedy wrócą nie
            wiadomo, a ja musiałam na spacerek krową Inglesiną Magnum jechać.

            Echhh....

            Chyba tyle miało być.

            Pozdrówka.

            P.S. A ja myślałam, że to ze mnie dinozaur i na dziecko zdecydowałam się tak
            późno, hi hi!!!
            • ainer1 apropos dinozaurow 20.09.04, 23:21
              srednia wieku urodzenia pierwszego dziecka to ok 28 lat, SREDNIA smile
              wiec bez kompleksowsmile
              ja chetnie mialabym drugie za 10 lat zeby meic nianie za friko (hahahah) ale
              musze uwazac, bo im bede starsza tym moze byc korzej z tolerancja glukozy wiec
              10 lat czekac nnie bede wink
              • gochagocha marzec 2004 21.09.04, 08:24
                Musze cos sprostowac - ja nie czuje sie padnieta !!! Zasypiam o 22.00 i wstaje
                o 6.00. Wystarcza. Mecza mnie tylko jakies dodatkowe atrakcje typu goscie (jak
                w weekend) albo dzisiejsza wyprawa do przychodni (szczepienie + wazenie). Agate
                bede musiala chyba zaraz obudzic bo w koncu do tej przychodni nie zdazymy !!!

                A padnieta sie nie czuje, bo zawsze lubilam rano wstawac i moze dlatego te
                pobudki o 6.00 czy 5.30 nie sa takie odczuwalne. No i nocka przespana bardzo
                duzo daje. Ostatnio, poniewaz w mieszkaniu jest juz chlodno, Agatka spi pod
                kolderka. Ona w nocy tak spi, ze nawet sie nie wykopie spod tej kolderki !!!

                Co do dinozaurow to Mateuszek sie urodzil jak mialam wlasnie 28 lat (srednia
                wieku na pierwsze dziecko wedlug postu Reni). I bylo calkiem ok.
                A dinozaur to moze bardziej ktos po 40-tce ? Choc tez sie nie zgadzam bo moj
                Andrzej na dinozaura nie wyglada a po 40-tce jest i to sporo hehe

                Cos mialam jeszcze napisac ale mi ucieklo ...
                • gochagocha Re: marzec 2004 21.09.04, 08:28
                  Aha, przypomnialo mi sie

                  Magdawe !!! To nie poswiata na zdjeciach Agatki - to faktycznie byly rudawe
                  wloski hihi. "Zlociste" jak powiedziala lekarka.
                  Teraz trudno wyczuc, raz Agatka jest blondynka a raz znowu "ryszawa" poswiata
                  sie ujawnia. Zobaczymy co z "tego" wyrosnie. W kazdym badz razie cery typowej
                  dla rudych to raczej nie ma choc karnacje ma dosc jasna (czyli na pewno nie po
                  mnie bo ja mam raczej ciemna).

                  Pozdrawiam w ten wietrzny dzien
                  • balbina16 Re: marzec 2004 21.09.04, 10:05
                    W dniu imienin najlepsze życzenia Mateuszkom składa Mateuszek z mamąsmile

                    U nas po kilku nockach zarywanych dzisiejsza była bardzo sympatyczna-Maqtik spał
                    od 21 do 5.45smile Wczoraj też po raz drugi zapodaliśmy marchewkę Gerbera, jak
                    dotąd rumieńców brak, ale Mati krzywił się jak przy Hippie. Dziś kupujemy jabłuszko.
                    Pogoda u nas nieciekawa, zaczęły się jesiennwe wietrzyska, ale opatulimy się i
                    będziemy korzystać jeszcze ze słoneczka, choć na dzisiaj zapowiadali deszcz, ale
                    jak dotąd się nie sprawdza.
                    Kończę, bo mi Matik piszczy na kolanach
                    Gosia
                    To od niegosmile n mrj io vio ui scx u; bui xjs cd vdb
                    • magdawe Re: marzec 2004 21.09.04, 10:30
                      Dziewczyny, jakos Was te dinozaury ruszyly hihi, a ja to o sobiesmile) Ale tak
                      naprawde to ja sie wcale nie czuje jakos staro. Zawsze wygladalam na mniej lat
                      niz mam, a teraz jeszcze male dziecko i partner 5 lat mlodszy....wink)) Odmladzam
                      sie jak moge wink) Hihihi

                      Ostatni dzien luzu. Jutro do roboty. Nie wiem jak to bedzie ale jakos chyba
                      damy rade, co?

                      Jagoda przy przewijaniu tak sie makabrycznie kreci, ze czasem to sie nie da jej
                      utrzymac, robimy juz cuda, dajemy jej do reki rozne rzeczy zeby sie
                      zainteresowala, ale to nie zawsze sie udaje. macie tez taki problem?

                      Buziaki,
                      • aagnieszka12 Re: marzec 2004 21.09.04, 10:44
                        Co do wietrznego dzionka to u nas też wiejesad ale co tam, to tylko wiaterek.

                        Jeśli chodzi o przewijanie to Oliwka potrafi w trakcie zakładania pieluszki
                        obrucić sie na brzuszek i pokazuje nam pupę smile) też trudno czasem ją upilnować,
                        ale koło przewijaka mamy koszyczek z różnymi zabawkami i sama sobie je wyciąga,
                        wtedy jest szansa na szybkie i bez stresowe przewijanie, hi,hi,hi,hi
                        ale zdarza się też, że wszystko co ma pod ręką ląduje na ziemi i wtedy wołamy
                        (jak jest w domku) tatusia zabawiacza smile)

                        Miłego dnia, kożystajmy ze słoneczka póki jeszcze jest smile
                      • gosiaa_p Re: marzec 2004 21.09.04, 11:21
                        noo może nie tak do końca ale ...... wink)) no cóż ja też odmładzam się jak
                        mogę smile mój "tylko" 2 lata młodszy hihih a ja na swój wiek też niewyglądam i
                        jak powiedział mój ulubiony lekarz gin. ( hmmm co za faciowink) nikt patrząc na
                        mnie nie powie, że babcia z wnusiem na spacer wyszłą wink)
                        Ehhhh my pokolenie super mamusiek smile)
                        Całuski
                        Gosia

                        Ps.Na marginesie teraz ja zaczynam odliczać 1.5 tygodnia ze skarbkiem a potem
                        kierat sad
                        • balbina16 Re: do gosii_p 21.09.04, 11:24

                          • balbina16 Re: do gosii_p 21.09.04, 11:27
                            Sorki, przypadkiem mi się wysłało pustesmile
                            Oj, Pani Nicość-Pani to nic a nic odmładzać się nie musismile Niejedna w twoim
                            wieku chciałaby tak wyglądaćsmile))
                            • gosiaa_p do Balbiny 16 21.09.04, 11:37
                              hi hi hi na wygląd zapracować sobie trzeba wink)) dzieki za miłe słowa smile)) jak
                              wróce do roboty to wieczorami na pyska padać będę, boje o kompa z lubym toczyć
                              ale zaglądac do Was bede smile)
                              • aagnieszka12 szydełkowanie :)) 21.09.04, 11:54
                                Dziewczynki ostatnio wzięło mnie na robutki szydełkowe, bo na drutach to za
                                długo schodzi.
                                I mam do was pytanie, czy nie macie czasem jakichś pomocy naukowych odnośnie
                                szydełkowania, bo ja sama doszłam do robienia rękawiczek z jednym palcem i
                                buciki małej robię, a raczej zrobiłam jednego, a grugi to jakoś nie chce się
                                zgrać z tym pierwszym i ciągle muszę go poprawiaćsmile) trzeba było zpisywać
                                wszystko przy tym pierwszym ale jakoś go skończę smile
                                Bo z nudów i troszkę dla włąsnej satysfakcji chciałąbym coś porobić, a nie mam
                                żadnej książki na ten temat sad może macie coś na kompa??? bo wysyłać do mnie to
                                chyba niesad
                                A tak na marginesie to chciałam się wam pochwalić, że też szyję smile)) większość
                                moich ubrań jest mojego wykonania, a malutka też ma już troszkę smile

                                A dodałąm nowe zdjęcia na Zobaczcie, są też wczorajsze jak pije soczek.
                                A może stwozyły byśmy na Zobaczcie wątek "dzieciaczki marcowe 2004" tak na pół
                                roczne urodzinki, wstawiłybyśmy tam aktualne zdjęcia dzidzów w kolejności
                                urodzeniowej smile hmmmm??

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&wv.x=2&v=2&s=0 zobaczcie
                              • balbina16 Re: do Balbiny 16 21.09.04, 12:03
                                Napisz jak to się pracujesmile))(na ten wygląd oczywiście)
                          • aania79 Re: kaszelek 21.09.04, 11:40

                            Ech dopadła nas (czytaj Zuzię) kaszelek taki mokry fuj...Zadzwoniłam do
                            pediatry przerażona (Zuzia pierwszy raz przeziebiona)i powiedziała, ze jesli
                            nie ma temperatury i dziecko pogodne i chce jesc to podawać tylko Cebion i nic
                            wiecej nie robić.Tak sie martwię jak widzę ją gdy kaszle.Ale poza tym wesoła
                            jest!Jutro wyjeżdzam do szczyrku do moich rodziców.Mam nadziejee ze tam się jej
                            nie pogorszy.
                            Pochwalę sie ze kupilismy fotelik samochodowy dla Zuzanyy , bo w tym od0-13 kg
                            sie juz nie mieściła (nawet rączką trudno jej było ruszyć).Kupilismy tej samej
                            firmy (bebe confort) ale do 18 kg.Najbardzie z fotelika cieszy sie mój mąż (bo
                            jakieś tam bajery ma.Dla mnie najwazniejsze by był bezpieczny i łatwo spieralny
                            ( za niedługo zaczną się soczki, bananki itp), bo duzo podróżujemy.
                            Njlepsze życzenia dla Mateuszków!Duzo zdrowia w te chłodne dni.
                            U was też tak ponuro?
                        • kabr4 pieprzone szkolenia :((( 21.09.04, 11:33
                          cześć Mamcie!

                          Mam dzisiaj niemrawą minę sad((( w weekend muszęjechać na 2-dniowe szkolenie.
                          Nie dość że pierwszy raz zostawię na 2 dni moją kruszynkę, to jeszcze mój mąż
                          jest w domu tylko w weekedny ( i na chwilkę w tygodniu) więc jest mi przykro
                          podwójnie. Ale taka praca... człowiek uczy się do końca życia... a moze by tak
                          pracę zmienić, muszępomyśleć...
                          dzisiaj Bartek ładnie spał, o 20.00 zasnał, obudził sie o 3.30, o 4.00 ponownie
                          zasnął i obudził się około 6.30. Może to nie to co u Gosi, której córcia
                          przesypia całe noce, ale jak na nas i tak dobrze.

                          Mieliśmy iść dzisiaj do szczepienia, ale nie ma pani doktor. Ale moze to i
                          dobrze, bo pada cały czas, nieprzyjemnie, wietrznie, zal dziecka z domu
                          wyciągać.
                          W pracy ostatnio takie nudy, że hcyba poważnie pomyśle o zmianie pracy...
                          Pozdrawiam
                          Kasia
                          • gosiaa_p wdzięczność dziecka ;)) 21.09.04, 11:45
                            Wczoraj była u nie moja ciocia z wizyta i jak zwykle gadka szmatka. W pewnym
                            momencie ciocia mówi do Mattiego no gdzie jest mama też siedzi i sie na mią
                            patrzy, no a gdzie jest babcia to samo siedzi i nic a za chwilę sie pyta no a
                            gdzie jest Fuksio a ten mały łobuziak zaczyna sie rozglądać!!! Wyobrażacie
                            sobie nie za mną która go karmi, tyłeczek mu obciera itp itd tylko za psem!!!!
                            Ochhhhhh zostałam zdegradowana, jestem chyba?! zaraz za psem wink)
                            Jeśli on już we wczesnym "szcenięctwie" jest taki co będzie potem? Zresztą
                            coraz bardziej widać, że to będą dwaj najlepsi kumple. Jak są razem to jeden
                            drugie pilnuje i zaczepia smile) Ciekawam kiedy zaczną jeść ze wspólnej miski wink)
                            Gosia
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 21.09.04, 11:47
      AAAA własnie przeczytałam że dziecko jednej z Was powtarza babababab, no moje
      też!!!!!!!!!! od dwóch dni, a składa przy tym tak śmiesznie te ustka, tak się
      skupia, że jestem zlana ze smiechu. A dzisiaj rano pomiędzy bababababababa
      powiedziała mama, omal się nie rozbeczałam. Oczywiście mówi to nie znając
      znaczenia słów, ale zarówno ja jak i babcia (moja mama) jesteśmy z niego dumne.
      Pa!!
      • ainer1 do kabr i nie tylko 21.09.04, 13:54
        No Kochana! - serdeczne gratulacje!!!
        ja na razie uslyszalam "dzik" oraz "da" i mnostwo typu: "blebleble,ggaga.,gugu,
        gha, kra" itp
        Ja od dzis do soboty slomiana wdowa: maz sie deleguje i dlatego jutro jade do
        Katowic tez se podelegowacsmile Moze kupie cos na wesele na moj nowy rozmiar zeby
        nie wisialosmile
        Piorus dzis zadebiutowal sockziem marchewkowo-jablkowym (jest zdegustowany proba
        jego otrucia) a wczoraj marchewka dania (ble) - znaczy sie marchewka do bani a
        cery brzoskwiniowej nie bedzie tylko bladziuch jak mamusia heheheh
        Oprocz tego od kilku dni spi sobie krociutko: idzie spac o 23-24, budzi sie 1-2,
        potem 4-5 i od 7mej nie spisad Jelsi pisze to poraz kolejny to wybaczcie - jestem
        niewyspana, no i glodna ale to juz wieciesmile
        Z tego glodu sie ostatnio objadalam czekolada (tak, tak, - mam z firmy duzo
        taniej sad) az mi sie cera popsula wiec staram sie ograniczac i juz dizs wygladam
        lepiejsmile
        Zaczelam wiec wcozraj jesc podwojne obiadki: kotlecik + ziemniaczki i ogorek a
        za pol godizny jako ze jestem glodna - rybka z grilla wink
        Ciekawe, czy w Katowicach mnei "podfutruja" jak zapowiada mama smile
        Info dla mam podrozujacych pociagiem - za malucha sie nie placi, ale trzeba miec
        pzry sobie jego ksiazeczke zdrowia (chodiz o date urodzenia) i miejcowke tam
        gdzie wymagana, a za skladany wozek mam zaplacic 9 zl (jako bagaz).
        Mam nadzieje, ze trafie jutro w pociagu na milych wspolpasazerow bo chyba bede
        karmic piersia - nie chce mi sie odciagac na podroz mleka wole zebrac i zamrozic
        na wesele w sobote.

        Pogoda do bani i ak sobie mysle co mam spakowac dla malego???

        Renia
        • aania79 Re: do Reni i nie tylko 21.09.04, 14:53

          Ale tobie dobrze tak sobie mozesz jesc bezkarne...No i te zakupy, co tydzień
          nowa sukienka... smile
          kabr: gratuluje pierwszych słow, no w sumie musze sie tez pochwalic, moja jak
          tatus wraca do domku krzyczy heeeeeeeejjj lub ejjjj.A czesto ostatnio
          mówi "psi" tak przez zęby (posiada ich 6).Dzis dużo spi, moze przez to ze jest
          zaziębiona... sad
          • balbina16 Re: do Reni i nie tylko 21.09.04, 15:49
            Faktycznie Ci Reniu fajowosmile A ja jeszcze z prośbą do Ciebie: możesz podać mi
            jakieś namiary na sklepy, hurtownie w Olsztynie z art. dla maluchów. Będę
            najprawdopodobniej tam w weekend i chciałabym trochę obkupić mojego Matika.
            Będę bardzo wdzięcznasmile
            I jeszcze do gosi_p: w Akpolu są fajowe śliniaczki ceratowe z frotkową
            podściółką, za 5PLN (chybasmile)
            A my sobie słuchamy piosenek Misia i Margolci-Matik cały uchachanysmile
            Lecę robic obiadek, a później jedziemy na zakupy, bo w lodówce już echo, echo,
            echo...
            Pa,
            Gosia
            • mamazuzanny MARZEC 2004 21.09.04, 16:42
              Witajcie,
              Zuzia śpi więc ja przy kompie. Dzisiaj deszczowo, ja dalej chora więc ze
              spacerku nici.
              Sto lat dla dzisiejszych solenizantów: Karolinki od Agnieszki (xyz24) i Sandry
              od Moniki (moniko25) - co prawda dawno nie widziałam na forum żadnej z mam sad.
              Tak wogóle to jest nas na liście dużo, ale jak tak policzyłam to tak około 16
              mam ostatnio wogóle na naszym forum nie bywa sad.
              monjar - trochę późno no ale gratuluję udanych chrzcin smile
              ainer - dziękuję za "raczkujące" zdjęcia smile), moja Zuzia robi podobnie, tyle że
              teraz daje szczupaka do przodu jak się rozbuja smile.
              aagnieszka12 - fajnie że sobie sama szyjesz, a wiesz że ja dzisiaj obudziłam
              się też z myślą żeby małej coś poszydełkować smile)), coprawda ostatnio coś
              szydełkowałam 10 lat temu hihihi.
              ingga - zdjęcia Martusi fajniutkie, moderator ocenzurował (zresztą bardzo
              sympatycznie tymi rybkami i słoneczkami) fotki dlatego że nie można "gołych"
              zdjęć umieszczać - żeby niepożądane osoby ich nie oglądały.

              kończe bo zuzia woła...
              pa pa
              Ania
              • mamazuzanny trzęsienia ziemi!!!! 21.09.04, 16:53
                zapomniałam napisać że u nas dzisiaj trzesło!!!! Ja nic nie poczułam bo
                walczyłam z Zuzia, ale rodzice tak. Jestem ciekawa czy też poczułyście????
                (mamy trójmiejskie i nie tylko)
                • kabr4 Re: trzęsienia ziemi!!!! 21.09.04, 17:00
                  Też szłyszałam o trzęsieniach, ale w radio. podobno były odczuwalne na Warmii,
                  Mazurach i Kujawach!!! Nie pamiętam, żeby wcześniej coś się takiego zdażyło.
                  trochę mnie to przeraża sad((
                  Kasiu-kj74, jeden filmik już zdążyłam obejrzeć, Inga siedzi w łóżeczku w cudnej
                  czerwonej sukieneczce. a pozostałe właśnie ściągam. jak było na weselu?
                  Opowiadaj, mała dała Wam się pobawić???
                  Lecę zaraz do domku, więc do jutra mamcie!!!
                  Kasia
                  • nicole369 Re:Dlugi, ciezki dzien... 21.09.04, 18:43
                    Dzis od rana bylysmy w akcji. Najpierw pobudka o 7-mej i szykowanie sie na
                    wyjazd do Poznania. W koncu doczekalam sie wizyty u chirurga dzieciecego w
                    Poznaniu, bo u nas nie ma takowego. Lekarz przesympatyczny, obmacal Nicoli tego
                    krwiaczka na glówce i orzekl, ze nie mam sie niczym martwic, ze z czasem sie
                    wchlonie. Mam go obserwowac i za 3 mies. do kontroli. A do Niki powiedzial, ze
                    nastepnum razem, jak sie zobaczymy, to juz bedziesz mówic...ha,ha.

                    W domu zjawilysmy sie o 13.30, a na 14.50 lecialam do naszej przychodni na
                    kontrole do ortopedy (ostatnia na szczescie). Mala byla juz padnieta, wiec
                    zasnela po drodze, musialam ja obudzic przed wejsciem do gabinetu. Oczywiscie
                    jak pólprzytomna zobaczyla gebe pana doktora, to zaraz w placz, nie moglam jej
                    uspokoic. A ten durny dziadna to: no przestan ryczec, pokaz mi w koncu to
                    biodro. Normalnie mnie zamurowalo. Wyszlam szybko, zeby nie wybuchnac.
                    Po zmaganiach z wielka wichura wrócilam do domu, a tu avizo na drzwiach wisi od
                    kuriera, który przywiózl spacerówke i mnie nie zastal. Wchodze do domu,
                    telefon, odbieram i kogo slysze?- moja naczelna z pracy, która po wscibskich
                    pytaniach, jak dlugo chce ciagnac opieke na dziecko, w koncu wydusila z siebie,
                    ze ma wielka prosbe (?!), zebym wrócila do pracy od pazdziernika, nie od
                    listopada. Najlepiej na caly etat, bo nie ma obstawionych 20 dyzurów na
                    oddziale. Powiedzialam, ze dam jej zmnac jutro. Jestem zalamana, zostalo mi 10
                    dni z mala. Po rozmowie z mezem stwierdzilam, ze dzm jej ultimatum -pól etetu
                    albo wcale.I przez caly pazdziernik tylko w weekendy, bo maz nie dostanie
                    wolnego.

                    Uffff. Przepraszam, ze tak wam tu marudze, ale musialam sie komus wyzalic.
                    Dolaczam do mam, które gryza sie powrotem do pracy, najbardziej sie martwie,
                    czy Marek sobie poradzi 12 godzin z Nicole, bo ona nawet zasnac u niego nie
                    chce. No i bez cyca ukochanego na zawolanie....Koncze, bo ryczec mi sie chce.
                    Pa.
                    • jollyg Re:Dlugi, ciezki dzien... 21.09.04, 20:25
                      Naj naj polroczniakom smile
                      Aga jak nie latasz w kosmosie, to burza... boszz gdzie Ty zyjesz wink
                      Nicole369 bidulo... mialas dzis gorszy dzien, ale bedzie lepiej smile hihi
                      no i zapomnialam co komu jeszcze mialam napisac uncertain
                      trzesienia nie odczulam...
                      Renia znow idzie sie bawic - zazdroszcze.
                      moniar (chyba dobrze pamietam) gratuluje udanych chrzcin.
                      wiecej nie pamietam uncertain
                      Hania mnie troche wykancza i te egazminy co mialam, jutro wyniki i mam stresa.
                      Dzis K. ma urodziny, zlozylam mu zyczenia przez gg a on na to "no dziekuje,
                      moge miec urodzinowe zyczenie?" chce zobaczyc w piatek Hanie.
                      Hania nic nowego nie potrafi, troche marudzi i nie chciala mi dzis spac uncertain
                      dobrze, ze teraz jakos udalo sie "uspic".
                      lece looknac na czat i poczte i spac smile
                      papa
                      Buziaki
                      Glowy do gory, choc pogoda kiepska smile
                    • mamazuzanny Re:Dlugi, ciezki dzien... 21.09.04, 21:30
                      Witam,
                      nicole369 - dzień faktycznie koszmarek...., szybszy i nieprzewidziany powrót do
                      pracy może zdołować, oby wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
                      Kasiu - dziękuję za filmiki smile
                      Idę zaraz spać...no może na czata na chwilę zerknę....dawno nie byłam...
                      Muszę się pochwalić że moja Zuzia dzisiaj nauczyła się robić buziaczki -
                      cmokałam do niej co chwila aż w końcu sama zaczęła układać usteczka w dziubek i
                      cmokać smile))). Rozbroiła mnie tym smile)))
                      Acha a na przewijaku już jej upilnować nie mogę, ciąglę na brzuszek się
                      przekręca i się kręci, nie mam jak jej pieluchy założyć smile))))
                      ok kończe, miłej nocki wszystkim
                      Ania
                      • mamazuzanny Re:Dlugi, ciezki dzien... 21.09.04, 21:34
                        No niemożliwe, nikogo na czacie nie ma sad(((. Idę spać wtedy,
                        dobranoc
                        • kj74 Re:Dlugi, ciezki dzien... 21.09.04, 21:40
                          No jak mąż wyjechał i mi nie truje, żeby z nim siedzieć to was nie ma na
                          czacie sad((((
                          nicolka prześpij się a jutro spojrzysz na wszystko z innej perspektywy
            • ainer1 Re: do Reni i nie tylko 21.09.04, 20:50
              poleca, sklep Gracja w Olsztynie
              • balbina16 Re: do Reni i nie tylko 21.09.04, 22:08
                Reniu jakbyś mogła podać ulicę, na którejjest ów sklep, to byłoby mi łatwiej tam
                trafićsmile
                A trzęsienia nie czułam (tzn. miałam takie małe lokalne z Matikiem na macie),
                ale mojemu mężowi w pracy zatrząsł się monitorek i podobno u moich rodziców w
                Elblągu też było czuć.
                Dobrej i przespanej nocki wszystkim życzę
                Gosia
                • ainer1 Re: do Reni i nie tylko 21.09.04, 22:30
                  ogogog
                  na ulicach w Olsztynie to ja sie nie znamsmile
                  ale blisko tego wypasnego kosciola co go buduh\ja na rogu ulic i ktory ostanio
                  dach w pozarze stracilsmile
                  zapytam jutro sie Olsztyniaka jakowego to podam mzoewink
                  • gochagocha do kj74 i nie tylko 22.09.04, 07:42
                    Kasiu !!!

                    To se Ingula z Agata moga podac lapki, hehe
                    Wczoraj bylam z nia na szczepieniu i co sie okazalo ? Ze przez 2 tygodnie
                    przybrala 80g. Lekarka pokrecila glowa, pocieszyla mnie, ze dobrze, ze nie
                    schudla, nie kazala bron boze dokarmiac ani tym bardziej budzic na nocne
                    karmienie (poszlam do innej niz ostatnio), kazala zakupic sinlac i sprobowac
                    podawac jej naprzemiennie jednego dnia zupke z miesem a drugiego sinlac z czyms
                    (np. z marchewka, brokulami itp. albo tym co sama ewentualnie ugotuje). Sinlac
                    to kaszka wysokokaloryczna i ma Agatke podtuczyc, hehe
                    Mamy tez zrobic morfologie i mocz, zeby sie upewnic, ze nic sie tam nie czai w
                    Agatce. Ogolnie pani dr stwierdzila, ze Agata chuda nie jest ani wyciagnieta
                    (cokolwiek to znaczy), ze wyglada na zdrowe i zadowolone dziecko. No i tyle.
                    Gdyby nie powtorka z rozrywki (z Mateuszem mialam to samo) to pewnie bym sie
                    zamartwiala ale tak to nawet jakos niespecjalnie sie przejmuje.

                    Wczoraj zadebiutowalismy zupka z miesem i ... pare razy byla "cofka" - juz
                    myslalam, ze zupka wyleci z brzuszka ale jakos poszlo.

                    Dziewczyny !!! Trzesienie to fajna sprawa. U nas trzesie srednio raz na dwa
                    tygodnie hehe (moj blok stoi nad kopalnia). Dzwonia kieliszki, kanapa sie rusza
                    i takie tam atrakcje. No ale mieszkamy na 4 pietrze, nad nami tylko dach takze
                    na nas nikt nie spadnie jakby co, tylko leciec dluzej bedziemy hihi

                    A co do spotkania - to 13-ta na bank, tak ?
                  • balbina16 Re: do Reni i nie tylko 22.09.04, 09:39
                    Dzięki Reniu, ale już namierzyłam ten sklep (dzięki forum regionalnemusmile)
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 21.09.04, 17:52
      No i po weselu.
      Ja też słomiana wdowa! Wczoraj wieczorem wrócilismy a dziś mój kochany już w
      Moskwie.
      A teraz troszkę o weselu. Było super. Myśleliśmy, że pobawimy się do 21 i ze
      względu na małą do domu, a bawiliśmy się do 2. Inga o 21 zasnęła, nic jej nie
      przeszkadzało, ani orkiestra ani rozśpiewani goście. Obudziła się o 1, dostała
      cyca, zaczęła śmiać się do wszystkich i stwierdziliśmy, że czas na nas, bo jak
      się rozkręci to nie zaśnie potem. Wytańczyłam się za wszystkie czasy. Drugiego
      dnia też było fajnie. Oczywiście mała przez wszystkich wynoszona, chwalona itd.
      Jutro wkeję fotki.
      Wysłałam wszystkim mamom, do których mam adres trzy filmiki.
      Dziś było szczepienie Infanrixem. Teraz Ingunia okropnie marudna (nigdy nie
      było takich reakcji).
      Zważono mi małą i okazało się, że od 3 września urosła, ale NIC nie przybrała.
      Waga 6850g.
      Jeśli chodzi o spotkanie to oczywiście 13 jest aktualna (basenik o 17).
      Dziewczyny spotkajmy się bez względu na pogodę, upałów już pewnie nie będzie.
      A Ty ankunek męcz męża smile
      Wieczorkiem na czaciku?
      a! 100 lat dla solenizantów smile

      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 22.09.04, 10:14
        No to Matik juz po kontroli-po infekcji ani śladu i teraz za dwa tygodnie na
        szczepienie ostatnie w tym rokusmile
        W Gdańsku dziś wieje i leje, szaro, buro i ponuro, więc kisimy się w domku. Mam
        tylko nadzieję, że Matik pośpi więcej (jak zwykle to robi przy takiej pogodzie)
        i ja będe mogła sobie dzisiejszą nockę odespać, bo dzisiejszej nocy mój synek
        zapragnął zabawy o 3,30smile Fun by ł nie z tej ziemi!
        Miłego dzionka życzę,
        Gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja