MARZEC 2004 część II

    • cloud-ac ufffffff, i po 1-szym dniu w pracy 21.09.04, 18:22
      i nie było źle, ale nie chcę chodzić do pracy, ja chcę do Zuzi!
      Rany, zaraz u mnie będzie burza z pieronami, więc szybko.
      Piersi wytrzymały, choć troszkę dla ulgi odciągnęłam do ... wc, niestety, a jak wróciłam to Zuzia spała. Obudziła się i ja zaraz chap za nią i ratuj Zazul. Szybko sobie z tym poradziła.
      A w ciągu dnia tatuś nie bardzo się spisał, bo dziecko darło się, nie chciało mleka i nie chciało zupki - choć coś tam zjadła.
      No i trochę mnie zaczyna rozbierać choroba - gardło, katar, ból głowy.
      Tak, w pracy prezes mnie przywitał, że mam się zabierać do pracy ostro!!!, a od najdalej 1 października nowy zakres czynności - informatyka. Trzęsę porami jak nie wiem, ale musze się wziąć w garść.

      magda - trzymam kciuki jutro!

      Solenizantom dzisiejszym życzę wszytskiego naj, naj, naj!!!

      Zamykam sprzęt, bo zaraz go coś trafi. Pa!
    • ainer1 hej? daczego ni ducha na czacie? 21.09.04, 22:28

      • xyz24 dzięki za pamięć 22.09.04, 11:07
        Witajcie Mamy i Półroczniaki !!!
        u nas wczoraj były połowinki Karolinki. Był torcik (wedlowski) i świeczka z
        cyferką 6. Karolinka jest fajniutka, ale w osiagnięciach sportowych to chyba na
        zarym końcu. Czasami uda jej się przewrót na plecki i to wszystko na razie. Ja
        wracam do pracy od października, niania juz się szkoli.Mam niestety pod górkę z
        pracodawcą. Dzisaj dostałam ifo od kadr, że przerwA NA KARMIENIE TO PRZERWA, A
        NIE MOŻLIWOŚĆ KOŃCZENIA PRACY GODZINĘ WCZEŚNIEJ.A u was jak jest, Mamy
        pracujace? Kończycie godzinę wcześniej??? jak wrócę do pracy to mam zamiar
        pisywać z wami częściej-w domu mam kiepskie łącze, ale czytać, czytam. Martwię
        się jak to będzie po powrocie, ale nie ja jedna chyba. Pozdrawiam.
        Agnieszka i Karolinka
        • gosiaa_p do xyz24 22.09.04, 12:24
          Agnieszko zanieś tym paniom w kadrach wydruk z Kodeksu pracy , który mówi:
          Art.187 Par.1 Kodeksu pracy stanowi: Pracownica karmiąca ma prawo do dwóch
          półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. .... PRZERWY NA
          KARMIENIE MOGĄ BYĆ NA WNIOSEK PRACOWNICY UDZIELANE ŁĄCZNIE!!!
          One łaski Tobie nie robią tylko nieznają kodeksu pracy! Możesz to sobie
          wydrukować z netu.
          Jak widzę w każdej firmie matkom robią jakieś "kwiatki".
          Wczoraj mąż poczuł u Mattiego zębiska !!! Już niebędzie tego rozbrajającego
          bezzębnego uśmiechu sad
          Bylisny dzisiaj u okulisty dała kropelki + atropinę ( mam ją podawać tydzień
          przed następ[na wizytą) wyznaczyła wizytę i wtedy sie okaże co dalej. Zapchany
          kanalik łzowy czy może wada wzroku po mamusi. Ehhhh. Coraz bliżej do godziny
          zero sad(( Ściągam, mrożę i denerwuję się jak sobie teściowa poradzi - chyba
          zamontuję kamery i ją sprawdzę wink
          Zimno, głodno chłodno i do domu daleko wink Psisko nawet wychodzić niechce.
          A ja trzęsienie odczułam, Matti spał w najlepsze smile)
          Życzenia dla Półroczniaków.

          Gosia i Mateusz (02.03)
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 14:02
            W Krakowie dzisiaj pogoda szaleje - raz słonce, raz chmury, raz wiatr, raz
            zimno, raz ciepło,raz deszcz...Nie wiadomo jak sie ubrac, czy wychodzic na
            spacer, czy nie?
            Po koszmarnej nocy, zaspalismy wszyscy i obudzilismy sie o 8.30. Nika nie
            poszła wiec do przedszkola i mam kocioł, bo w domu jej sie nudzi niesamowicie,
            snuje sie z kata w kat i marudzi. A noc koszmarna, bo Ola znów ma katar, nosek
            cały zapchany i nie mogła biedna nic jesc, bo sie dusiła. Kilka razy wiec
            musiałam jej czyscic gruszka i zakrapiac, ale wtedy sie rozbudzała i podnosiła
            krzyk na całego. I tak ze 4 razy, w koncu nad ranem troche przysneła i my razem
            z nia...
            Okazało sie, ze mój mąz raczej nie dostanie wymarzonego kontraktu, a co za tym
            idzie - musze sie pomału nastawic na powót do pracysad Mysle ze gdzies koło
            listopada. Niestety, a tak liczyłam ze mu sie uda i posiedze na wychowawczym...
            Nastepne podejscie dopiero za pół roku - moze wtedy?...Póki co, nie wyobrazam
            sobie powrotu do pracy, tym bardziej ze prace mam zmianowa i musze jeszcze
            wykombinowac zeby nie miec nocek! I te przerwy na karmienie -u mnie tez raczej
            nie przejdą, bo któras z dziewczyn musiałaby przychodzic godzine wczesniej do
            pracy... No ale napewno nie odstawie Oli w ciagu półtora m-ca od cyca, skoro
            budzi sie w nocy jeszcze przynajmniej ze 3 razy. Nicole - nie jestes sama, tez
            mam przez to podły humor!
            Kasiu (kj74) -dostałam filmiki, dziekuje, twoja mała jest niesamowitasmile) To
            marszczenie noska i "fukanie" mnie rozsmieszyło do łez. I zdjecia z wesela tez
            super - zazdroszcze wam że Inga jest tak bezproblemowa, my musielismy
            zrezygnowac z wesela przez Olke, nie było szans zeby tak spokojnie przespała
            pól nocysad
            Dzisiaj ide do dentystki, starsznie mmie boli cały tył jamy ustnej - mam
            wrazenie ze cos mi wyrasta z dziasła, ale nie ząb,. Ból okropny - nie mogłam
            zjesc sniadania, w ogóle nie potrafie otworzyc ust, wiec nie wiem jak mi
            dentysta sprawdzi co mi tam rosnie?smile
            Koncze. Ide gotowac zupke Oli, wczoraj ugotowałam jej sama marchewke, ale tak
            sie krzywiła i pluła ze nie było szans zeby zjadła. Wiec dzis dodam
            ziemniaczka - moze załapie smaka...Jezu, musze ja przyzwyczaic do jakichs
            normalnych pokarmów, bo niedługo okaze sie ze ja do pracy a ona nadal nic nie
            umie jesc!
            Oki, lecę, do wieczorka?
            • ola2004 Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 15:43
              Cześć właśnie nadszła wielka chmura , zrobiło się ciemno i będzie lało! Oby w
              niedzielę było ładnie.
              Hania przewraca się już z plecków na brzuch i odwrotnie, i sama siada jak się
              jej przytrzyma nóżki, albo sama się czegoś ucapi rączkami (często sa to mamine
              włosy).
              Dziś Hania została na 3 godziny z Dziadkiem - moim Tatą - byla grzeczna i
              ślicznie się bawiła, zjadła kaszki i była nawet drzemka, a ja cały czas myślami
              przy niej załatwiałam urzędowe sprawy.
              ainer - Reniu jak będziesz w Katowicach to może zahaczysz o nasze śląskie
              spotkanie w niedzielę?
              Inga- moja Hania też wcina sinlaca, czasem z jabłuszkiem, czasem samego -
              smakuje jejsmile
              Pozdrawiam Was Mamuśki, ttrzymajcie się w tą pogodę pod psemsmile
              Olga
              • ainer1 do Oli2004 22.09.04, 22:05
                Olu, chetnie, ale w niedizele bede jeszcze w.. Krakowie na weselu a potem
                dopiero wracam do katowic i potem do Warszawy smilewiec bede dosc hm zabiegana smile

                R
            • mmagaa Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 15:48
              Pozdrawiam mamy i maluszki!

              Długo mnie nie było, mam tyle pracy w robocie, przyjdę do domu to nadrabiam z
              Jagodą, a wieczorem padam i tak przez cały tydzień. Weekendy staram się mieć
              dla rodziny więc poświęcam tylko im czas, ale czytam was.

              U nas pogoda typowo jesienna, ale za to w domku cieplutko.
              Szkoda mi że niektóre jak ja podzielą się między pracą a domem. To nie powinno
              być tak skonstrułowane, dziecko powinno mieć cały czas jednego rodzica przy
              sobie. Ale ta POLSKA rzeczywistoś, a niech ją szlak!!!

              U nas jeszcze Jagoda bezzębna, waga 7 kg i 64 cm. Malutka ta moja mała w
              porówaniu do waszych pociech.

              Pozdrawiam i życze uśmiechu w ten szary dzień!!
    • cloud-ac pracująca od 2 dni mama 22.09.04, 16:12
      Tosi dzisiejszej solenizantce śpiewam sto lat!!!

      agagacek - a może to ząb mądrości?

      nicole - ja wiem co czujesz, ale czy ty musisz się zgodzić na ten powrót do pracy?

      Tak skończyło się dobre, zaczęła się praca. Dziś nawet nie odciągałam nic (i tak byłam na sali od 9 do 14.30 z przerwą na siku ok.12), ale piersiątka już przyzwyczajone od 2 -m-cy że Zuzia je zupki, deserki i nie są jak kamienie. Za to Zuzia nie chce jeść - przynjamniej tak przedstawia to mój mąż. Krzyczy, płacze i nie chce. Jak tak dalej pójdzie to zacznie tracić na wadze. Zjada ok. 150 ml mleka i dziś cudem pół słoika deseru. Co to dla takiego maluszka? A on się obrażą, że ja od wejścia do domu huzia na niego i go opierniczam. A ja pytam ile jadła, ile spała, co robiły - czy to takie upierdliwe?

      xyz - z tą przerwą na karmienie to ściema jakich mało www.laktacja.pl/problemy/pr22.htm , przecież nie masz pracy w domu a nikt nie zdąży ci małej przynieść na karmienie, sama nazwa "na karmienie" a nie na bieganie do domu i z powrotem do pracy, jakieś upierdliwce w tej twojej robocie, w ostateczności postrasz ich sądem pracy (wniosek bezpłatny) - wygrasz bez 2 zdań

      A swoją drogą ja napisałam tak "Zwracam się z prośbą o możliwość korzystania z przysługujących przerw na karmienie dziecka – 2 przerwy łącznie." i powiedziałam kiedy moja Zuzka je i że mi bardziej pasuje wychodzić wcześniej - bo ona wtedy je (ok.15-15.30). Nie było problemów. ŻADNYCH. Zresztą w sądzie to by było głupio, nie?...

      A. I jeszcze coś. Zuzia śpi od 21 do 5 rano (no, dziś było papu o 4 i 6.15), potem przed pójśćiem do pracy ok. 6.30 papu i wariacje, śmiechy, chichy. A ja muszę iść do pracy jak one takie fajne z rana!

      Jestem z wami mamuśki powracające do pracy (nicole369, gosiaa_p, xyz... chyba nikogo nie pominęłam, hmmm?), trzymam kciuki żeby poszło po waszej myśli (mi nic z tego nie wyszło).

      A moje panny śpią...smile
      • jollyg zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:00
        Hip Hip Hura!
        po 3 latach udalo sie zdac egzamin smile mam 3,0 ale lepszych nie bylo hehehe,
        poza tym nie wazne na co, wazne ze zdane.
        Bylo to tak...
        Obudzilam sie po sredno przespanej nocce (Hania krzyczala w nocy i 3 razy sie
        budzila). Ubralam siebie i Hanie i szykowalam sie do wyjscia. Nagle dostaje
        smsa "Jola niestety nie ma cie na liscie osob ktore zdaly przykro mi tym
        bardziej, ze Agaty tez nie ma sad". Jak sie pewnie domyslacie z lekka sie
        wqrzylam, ale to nic... mysle sobie - wiem co napisalam, musze zdac. Deszcz
        lał, pochmurno, zimno wietrznie, a ja Hanie hyc do wozka i dyla na uczelnie.
        Wchodze do gmachu, a tam kolega od progu, z usmiechem na buzi "Jola zdalas". No
        i mnie dopiero strzelilo, ze po co Remi - debil jeden mnie denerwuje! Coz...
        dostalam wpis, Stuk pochwalil Hanie hihihi i wylecialam dzwonic do Agaty (to z
        nia codziennie sie uczylam). Dzwonie, odbiera zaplakana i pytam ja czy Remi byl
        u niej z nowinkami, bo zdala - nie chciala mi wierzyc, ochrzanilam jej faceta
        (Remiego) przez nia i troche mi ulzylo. Wrocilam do domu i Hania znow zaczela
        marudzic. Juz nie wiem co jej jest. Zabkow nie widze, spuchnietych dziaselek
        chyba tez nie ma (nie znam sie) zaczyna krzyczec (wtedy najlepiej wychodzi jej
        gaworzenie "gaga djadja cos na ksztalt (dada/tata)" itp.). Prezy sie, placze,
        nie chce siedziec, lezec, stac, byc noszona, poprostu wyje uncertain Cycus tez be,
        choc ostatecznie wciagnela 2 za jednym posiedzeniem i zasnela po 18, zaraz
        pewnie sie obudzi i bedzie kąpiel smile lece wiec przygotowywac.

        Mamuski pracujace trzymam za Was kciuki!

        Dzieki wszystkim Mamuskom za trzymanie kciukow za mnie smile zdaaaaaalam
        huraaaaa smile

        POzdrawiam

        Jolka
        • gosiaa_p Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:12
          Gratulacje, gratulacje smile))
          Balbina to jest (czyli praca na wygląd) tajemnica rodzinna prekazywana z matki
          na córkę smile)) Powiem ci na ucho jak się spotkan=my smile)
          Cloud dzięki za trzyma nie kciuków smile)
          Z bioderkami wszystko ok i juz nie trzeba na kontrole chodzic. Dobrze,że nasz
          prezydent dla maluszków zameldowanych w Gdyni zrobił bezpłatne tj dogadał sie z
          NFZ. Tak to jedno badanie 40 zł ale jak trzeba to trzeba. Czy gdzieś dzieci też
          ( a właściwie portfele rodziców) mają dobrze?
          Całuski dla Mam i Dzieciaczków

          Gosia i Mateusz (02.03)
          • mamazuzanny Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:59
            Gratulacje Jolka!!! Zresztą fajna nazwa - wydymała hihihii
            Najlepsze życzenia dla dzisiejszej solenizantki Tosi!! Sto lat!!! smile
            U nas dzisiaj pogoda paskudna, nie ruszałam się z domu. Powoli też już
            zdrowieję, z dolegliwości został tylko kaszel. Wylegiwałysmy się z Zuzią w
            łóżku, bawiłysmy się, co chwila jedzonko - raz ona, raz ja smile) - tak pobyczyć
            się w domu też jest fajnie smile))).
            Chciałam już przy paru okazjach napisać że zazdroszczę co poniektórym tych
            zabaw weselnych, tez chętnie bym się gdzieś zabawiła smile no ale na wesele już
            żadne sie nie załapie bo towarzystwo dawno po ślubach i weselach.
            Coś jeszcze chciałam ale nie wiem co... może później....
            pa
            Ania
            • kj74 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 21:58
              JOlu jesteś wielka!
              Gosiu u nas badanie bioderek jest bezpłatne jak się ma skierowanie.
              Gochagocha o 13! Ale jeszcze zgadamy się w sobotę co i jak myślę.
              agagacek-cieszę się, że filmiki i fotki podobają się (no własnie możma zobaczyć
              kilka zdjęć z wesela, już są wklejone).
              U nas pogoda dziś katastofalna, deszcz, grad, tornada..... A ja wcinam pyszne
              kluchy z mięsem, zaraz pęknę, ale co tam smile
              A! A gdzie kupić ten sinlac? Ile kosztuje i jakiej jest firmy?
              • balbina16 Re: do kj74 22.09.04, 22:31
                Ingula jak zwykle wygląda fenomenalniesmile
                A Sinlac jest produktem Nestle, w Gdańsku można go kupić w hurtowni z art. dla
                maluchów. Niestety nie wiem ile kosztujesad
                Pozdr.
                Gosia
                P.S. już naprawdę idę spać, wyłączcie mi ten komputrsmile))
                • kj74 Re: do kj74 22.09.04, 22:42
                  dzięki Gosiu, musze poszukać
                  U nas zaczęli grzać. Alleluja!!!!!!!
                • kj74 do Reni 22.09.04, 22:42
                  namiar na czata www.sniper-zone.com/chat.htm
        • balbina16 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 21:52
          No gratuluję, gratuluję! To kobyłka już z głowysmile Tak trzymać!

          Gosiaa_p już przebieram nózkami na to spotkanie i nie moge się doczekać
          zdradzenia tej tajemnicysmile

          Dziś zadebiutowaliśmy z soczkiem podawanym przez kubek-niekapek. Na pierwszy
          ogień poszedł taki z Canpola i mój "jednozębny bandyta" porysował cały dziubek
          tym swoim zębiszczemsmile Ale pociągnął soczek bez problemu, nawet mu smakowałsmile

          Mam nadzieję, że jutro juz się poprawi pogoda i bedzie można wyjść na dwór, bo
          nie lubie siedzieć cały dzień w domu, brrr.

          Tyle z deszczowego Gdańska, dobrej i przespanej nocki życzę
          Gosia
        • ainer1 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 22:11
          Jolui!

          Serdecznie gratuluje!
          Wierzylam caly zcassmile

          Renia

          jollyg napisała:

          > Hip Hip Hura!
          > po 3 latach udalo sie zdac egzamin smile mam 3,0 ale lepszych nie bylo hehehe,
          > poza tym nie wazne na co, wazne ze zdane.
          > Bylo to tak...
          > Obudzilam sie po sredno przespanej nocce (Hania krzyczala w nocy i 3 razy sie
          > budzila). Ubralam siebie i Hanie i szykowalam sie do wyjscia. Nagle dostaje
          > smsa "Jola niestety nie ma cie na liscie osob ktore zdaly przykro mi tym
          > bardziej, ze Agaty tez nie ma sad". Jak sie pewnie domyslacie z lekka sie
          > wqrzylam, ale to nic... mysle sobie - wiem co napisalam, musze zdac. Deszcz
          > lał, pochmurno, zimno wietrznie, a ja Hanie hyc do wozka i dyla na uczelnie.
          > Wchodze do gmachu, a tam kolega od progu, z usmiechem na buzi "Jola zdalas".
          No
          >
          > i mnie dopiero strzelilo, ze po co Remi - debil jeden mnie denerwuje! Coz...
          > dostalam wpis, Stuk pochwalil Hanie hihihi i wylecialam dzwonic do Agaty (to
          z
          > nia codziennie sie uczylam). Dzwonie, odbiera zaplakana i pytam ja czy Remi
          byl
          >
          > u niej z nowinkami, bo zdala - nie chciala mi wierzyc, ochrzanilam jej faceta
          > (Remiego) przez nia i troche mi ulzylo. Wrocilam do domu i Hania znow zaczela
          > marudzic. Juz nie wiem co jej jest. Zabkow nie widze, spuchnietych dziaselek
          > chyba tez nie ma (nie znam sie) zaczyna krzyczec (wtedy najlepiej wychodzi
          jej
          > gaworzenie "gaga djadja cos na ksztalt (dada/tata)" itp.). Prezy sie, placze,
          > nie chce siedziec, lezec, stac, byc noszona, poprostu wyje uncertain Cycus tez be,
          > choc ostatecznie wciagnela 2 za jednym posiedzeniem i zasnela po 18, zaraz
          > pewnie sie obudzi i bedzie kąpiel smile lece wiec przygotowywac.
          >
          > Mamuski pracujace trzymam za Was kciuki!
          >
          > Dzieki wszystkim Mamuskom za trzymanie kciukow za mnie smile zdaaaaaalam
          > huraaaaa smile
          >
          > POzdrawiam
          >
          > Jolka
        • kali_jj Witamy.. 27.09.04, 21:41
          Dziewczyny jesteśmy....

          wróćiliśmy..
          bogatsi jesteśmy o nowego ząbka (mamy teraz dwa..) i o umiejętnośc siedzenia..
          juz prawie tak na 100%..
          lecę czytać posty...może je sobie wydrukuję.. jesteście na czacie?A.znów
          majsterkował w kompie i nie mam asdresu.. plissssss przeslijcie..
          pozdrawiam..

          ps.czy powstała część III??????
        • kali_jj Witamy.. 27.09.04, 21:43

          Kali

          Igo-marcowy chłopak!!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15549305
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 22.09.04, 21:43
      Cześć dziewczyny!
      Dziś bylismy na szczepieniu, następne w marcu 2005!
      Wezwanie dostałam dopiero wczoraj, więc się musiałam nieźle sprężać, na
      szcęście było na 16 tą więc już po pracy.
      Kuba waży 8,5 kg (w ciągu niecałego miesiąca przybrał ponad 1 kg- nadrabia małe
      przysorty sprzed 2 miesięcy)a z wzrostem to się pani pielęgniarka chyba
      pomyliła, bo wpisała mniej niż było...hehehe...
      Jolka! Nasze dzidzie rozwijają się w bardzo zblizonym tempie- Kuba tez jest na
      etapie dada (tata- szeptem), zębów zero, niestety jeszcze całkiem sam nie
      siedzi.
      Ja to mam nieźle z ta przerwą na karmienie- mogę wyjść godzinę wcześniej , nie
      musiałam pisać podania, przyniosłam tylko zaświadczenie od pediatry, że karmię.
      A do tego jeszcze odciągam w pracy mleczko, choć coraz mniej mi się chce, więc
      odciągam tylko tyle, żeby na wieczór było do zmieszanai z kaszką i do podania
      butlą przed cycusiem na lepsze spanko.
      Potwierdzam śląskie spotkanie na 13 tą w niedzielę (mam nadzieję, że
      przynajmniej nie będzie padać).
      Uciekam! Pa!
      Basia
      • ainer1 podajcie prosze nmiary na czata!!! 22.09.04, 22:02
        jestem w Katowicach i chetnie z Wami pogadamsmile
        moj tlen to: xaoon22@tlen.pl
        gg: 1189647
        • lemona1 ciagle pada...:) 22.09.04, 22:43
          Ale się naczytałam, aż nie mam siły pisaćsmile
          1.10.04 wracam do pracy - buuuuuusad
          Trafiła nam się świetna niania (okazałą się teściową naszego kolegi, którą
          znamy z opowiadań- przypadek zaskoczył wszystkichsmile)
          Aruś ma dwie dolne jedynki i od 2 tygodni (od ukończenia 6 miesiąca wcina, mało
          w\cina on wtranżala zupki - uwielbia jesmile
          Karmię piersią, śiągam, i mrożę na chude czasy gdy będę w pracy.
          Trzymajcie kciuki, pisałam o wiszącej nad nami operacji Arka - zwężenie
          moczowodu i torbielek na miedniczce nerkowej - to jakby się wchonęło i cofało
          po leczeniu!!! Może się uda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!smile))))))))))))))))))
          Arek codziennie 1-2 razy robi siusiu na nocnik, , wczoraj udało się kupkę, a
          dzisiaj zawołał e-e kilka razy, głupiutcy rodzice myśleli że się wygłupia i nie
          wysadzili, a za dwie minuty kupka była w pieluszce.
          Powiedział ostatnio akuk, gdy starszy brat robił z nim akuku. Strasznie się
          buja, tak że aż uderza pleckami o to co ma z tyłu - podobno ćwiczenia do
          raczkowania.
          Pozdrawiamy Was, idę spać, bo mój skarb budzi się w nocy do karmienia co 2
          godziny!!! mam nadzieję że mu przejdziesmile...kiedyś...
          lemona1 i Aruś mały 03.03.04
          • jollyg Re: ciagle pada...:) 23.09.04, 10:31
            Asia, wreszcie zawitalas... kurcze juz sie stesknilam smile Kiedy wreszcie bedzie
            ladna pogoda? Licze na to, ze wreszcie uda sie nam (wszystkim 3miejskim Mamom)
            spotkac. Jakos brzmi to po "polskiemu" ale wiadomo o co chodzi smile
            Fajnie masz, ze Arus juz robi do nocniczka i informuje o potrzebach hihi smile

            Czmycham do mojej Hani
    • magdawe Klikanie z pracy 23.09.04, 08:30
      No i jakos przezylam pierwszy dzien w pracy. Nie bylo tak zle. Wszyscy witali
      mnie bardzo sympatycznie. Mleczko odciagalam 3 razy - uciagnelam 350 (bedzie na
      2 karmienia dzisiaj). Jeszcze nie mam zadnych zadan, wiec jestem tu troche
      towarzyskosmile) i to mi lagodzi cala sytuacje. Jagodka podobno fajnie. Ladnie je,
      tylko bardzo malo spi - wczoraj niani udalo sie ja uspic na 2 razy po pol
      godzinki.
      Ze skroceniem czasu pracy nie mam zadnego problemu, wiec wychodze o 15 i to
      jest dobra pora, bo nie ma jeszcze korkow w Warszawie, wiec w domku jestem juz
      ok. 15.30 i od razu rzucamy sie na siebie z Jagodkasmile))
      Nie wiem tylko jak bedzie z moja koncentracja, kiedy juz sie zacznie normalna
      praca, bo nocki to mamy kiepskie, co widac po moich workach pod oczami.

      Jolka - gratulacje!!!!
      Kasiu - sinlac kosztuje ok. 22 - 23 zl i mozna go kupic w kazdym hipermarkecie.
      Aga - o mnie zapomnialas, wymieniajac mamy wracajace do pracywink)))
      • olinerkha Re: Klikanie z pracy 23.09.04, 10:25
        Hej,
        Solidaryzuje się z wszystkimi, które klikają z pracy lub po pracy wink Da sie
        jakos przezyc - czego jesteśmy żywym dowodem już od prawie 1,5 m-ca.
        Jeżeli chodzi o "newsy rozwojowe" to w sobotę byliśmy na ostatnim na razie
        szczepieniu (nastepne w wieku 13-14 m-cy, bo blizna po gruźlicy jest i dr'ka
        nie przewiduje potrzeby doszczepiania po roczku). Waga w porzadku - 8 450g i
        generalnie wszystko ok smile
        Wczoraj zapakowałam Babuchę i jednak wyszłysmy na spacerek. Miałam troche
        watpliwości, bo to jednak wiało itp, ale po chwili marudzenia zasnęła słodko,
        więc chyba nie było jej zimno. (Jak ubieracie dzieciaczki w taka pogodę?)
        Cloud, Emilka pozdrawia Zuzię półroczkowo smile
        pozdrawiam,
        Ola
      • ankubek buuuu...kiepski dzień 23.09.04, 10:26
        Cześć dziewczyny
        U nas ciągle panoszy sie katarzysko i w związku z tym wszystko jest do d....
        W niedzielę nie przyjadę, bo zasmarkańce, na spacer nie chodzę bo zasmarkańce,
        w nocy nie śpię bo...., w dzień noszę bo...., z chłopem się kłócę, bo ..., no
        właśnie dlaczego?
        Jolu WIELKIE GRATULACJE!!!!
        Marzena współczuję z powodu tego nagłego powrotu do pracy.
        Magdawe z wielkim podziwem przeczytałam ile ściągasz mleka!Trzymaj się w tej
        pracy!
        Kasiu dziękuję za filmiki - Inga super łobuziak.
        Wczoraj byłam u dermatologa z Martynką i niestety moje przypuszczenia się
        potwierdziły - jest alergia.Nie jest tragicznie, ale dobrze też nie.I to co
        niektóre z was znają, uważać na jedzenie, swoje i maluszka, smarować,
        natłuszczać, dbać o skórę, kąpać w Balneum,i wiele innych zaleceń, które dobrze
        poznałam przy Agacie i miałam wielgachną nadzieję, że nie będzie powtórki z tej
        średniej rozrywki.

        Zębów jeszcze mała nie ma, siedzi coraz lepiej, z jedzeniem też przyzwoicie,
        tylko pic diabełek nie chce.Wypróbowałam już chyba wszystkie możliwe soki i
        zaden nie wzbudza jej zainteresowania.

        A mówi ne,ne, ne, ne, ne; a trzymając smoczek w buzi - lego, lego, lego, lego -
        to jest suuuuper.

        Wszystkim dziewczynom zmuszonym wracać do pracy wielkie uściski, musimy sobie
        przecież jakoś radzić!A nasze dzieciaczki będą dzielne.
        Pozdrawiam, może uda mi się zajrzeć do Was z pracy, dzisiaj niestety dopiero na
        14.00.Cześć Aneta.
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 10:15
      Sto lat!!! Tosi (wczoraj miala hihi, ale zapomnialam)
      Sto lat!!! Zuzi cloud-ac i Emilce olinerki smile

      Ide czytac co naskrobalyscie smile
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 10:43
        mam zaległości w składaniu życzeń urodzinowych
        buziaki od Martyny dla dzisiejszych solenizantek - Zuzi i Emilki, rośnijcie
        dziewczynki zdrowo i wesoło!
        Lemona z Arusia to już dorosły facet skoro na nocniku siedzi, ale z tym
        wołaniem kupy to chyba jednak przypadek co?Bo jeśli nie to cała teoria o
        kontrolowaniu potrzeb fizjologicznych przez dzieci bierze w łeb!No ale może
        Arek bedzie pionierem nowej teoriismilePa A.
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 11:18
          Witam Mamcie!
          Jola gratuluję zdnaego egzaminu!
          Lemona jestem pod wrażeniem, już siku do nocnika??? jesteś wielka , jak tego
          nauczyłaś???
          Poza tym u nas bez rewelacj, nocka nieciekawa, mó wyjazd na 2-dniowe szkolenie
          się zbliża sad(((
          Kasia
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 11:44
            Dołączam się do gratulacji dla Joli!!!I sama jestem ciekawa tego nocnika u
            Lemony? Jak to jest możliwe?
            A ja siedze sobie w górach w Szczyrku, pogoda fatalna, pada, wieje, 7
            stopni.Siedzimy w domu i podziwiamy widoki przez okno.Dalej mamy ten wstretny
            kaszel.Bylam u lekarza z mala, kazal podawac tylko Cebion (moj pediatra jest
            przeciwny podawania lekow jesli nie ma takiej potrzeby).Zuzia jest wesola i
            pogodna, z dnia na dzien coraz bardziej.Przy okazji wizyty dokonalysmy pomiarow
            9,2 kg i 70 cm, 6 zębów.
            W sobote jade na jakies zakupy ubraniowe dla małej- z wszystkiego wyrosła nie
            mam jej w co ubierać sad.
            Miłego dnia!
            • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 13:08
              Jejku czemu te wasze pociechy tak ładnie ważą a Ingulek niecałe 7 kilo?
              Ale zaa to dziś zajarzyła obracaniez brzucha na plecki smile Strasznie też chce
              siadać z pozycji leżącej, ale nie daje jeszcze rady.
              Dzięki za info o Sinlacu.
              Sto latek dla Tosi (wczoraj)Zuzi i Emilki!!!!smile))))
              Kurcze dziś Romek obdził mnie o 11smile)telefonem z Moskwy, a Inga to wstała
              prawie o 12. To wszystko wina pogody! Dobrze, że chociaż kaloryfery już ciepłe.
              Buziaki,
              Kasia
              Moja słodka Ingunia 16.03.04
              • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 13:58
                Hej!
                Oj ostatnio lapia mnie stany przygnebienia i nie mam nawet sily pisac. Dzis
                wstalismy z malym o 11, bo nocka zarwana,po wczorajszych szalenstwach
                jedzeniowych mamusi ( zeberka i buraczki, a potem ciasto z wisniami). My, mimo
                potwornego wiatru w dniu wczorajszym szwedalismy sie przez caly dzien na
                dworzu - ale sila wyzsza. Malemu wiatr nie przeszkadzal, ubrany na cebulke
                (body, koszulka z rekawem, bluza polarowa i czapeczka).

                Arus jest nieamowity z tym nocniekiem, zastanaiam sie Asiu jak to zrobiliscie???
                A mnie moj ukochany syncio tak zaskoczyl 2 dni temu,z e malo z krzesla nie
                spadlam. Otoz, lezal grzecznie w lozeczku, podciagnal sie i ladnie usiadl i
                jakby tego bylo malo dalej ciagnei za szczebelki i siup stoi na nozkach. Jej,
                nie chce, on ma najpierw raczkowac!! Z tego wszytskoiego tak sie wytraszylam,
                ze od 2 dni nie wkladam go do lozeczka, i nie klade w poblizu urzadzen
                pomocnych przy podciagaiu.
                A najlepsze jest to,z e udalo mi sie niechcacy nagrac synka jak pierwszy raz
                wstaje, przez przypadek. Chcialam nakrecic jak sie podciaga i siada i nie
                zdarzylam wlaczyc kamery a on juz stal w lozeczku. Mecze mezusia, zeby wyciag
                ten fragmencik, tak abym mogla sie pochwalic i wyslac filmik mailem ( tak, tak
                pozazdroscilismy fantastycznych filmikow Ingusi).
                • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 14:04
                  Kurcze czytam tak o mamach pracujacych i mi glupio, ze narzekam, ze nie dali mi
                  wrocic do pracy na pol etatu. Powinnam sie cieszyz z mozliwosci bycia z moim
                  malym terrorysta smile)

                  I mam jeszcze pytanko glownie do mam alegrikow. Moj maly 3 dni temu dystal
                  kalafiorka, malusienko z ziemniaczkiem. Kalafior byc z uprawy ekologicznej.
                  Ale wczoraj i dzis robi kupkki ciemno-zielone, nie sa sluzowate, ani rzadkie,
                  takie plastelinkowate. Wysypki nie ma, skorka idealna. Czy to po porstu reakcja
                  organizmu na nowosc, czy mam podejrzewac uczulenie????
                  • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 15:18
                    Kaśka, no co ty do 11.00 spałaś????? a Inga do 12.00???? Ja chyba tego nie
                    doczekam nigdy. A mąż dzwoni z Moskwy? A co on tam robi jeśli można zpaytać.

                    Yasmin jak będziesz miała ten filmik z wstawaniem z łóżeczka to proszę na
                    kasiabryl@gazeta.pl lub gtn@chrobry.org.pl.

                    Ja wyrwałam się dzisija z pracy i byłam u szczepienia z Bartkiem. Ma 8400 i
                    77cm, jesli dobrze zapamiętałam. Według pani doktor jest długi, ale ja jestem
                    wysoka 170 i Roman też 180. szczepienie zniósł bardzo ładnie. W lutym mamy
                    przyjść do oczytu blizny, ale jak na razie blizny prawie nie widać i moze
                    będzie musiał być doszczepiony sad((

                    No to na tyle, pa!!
                    Kasia

                    U nas świeci słonko smile))
                    • kj74 do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 15:54
                      a u Ingi blizna już jest wystarczająca, więc na 100% nie będzie trzeba
                      szczepienia powtarzać. Za 6 tyg. mamy jeszcze jedno na żółtaczkę a potem rok
                      przerwy.
                      No pospałam troszkęsmile A mąż na delegacji (często go nie mam w domu).
                      Yasmin ja też poproszę o filmik na adres, z którego dostajesz moje maile.
                      • gosiaa_p Re: do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 16:17
                        a ubieramy sie na cebulkę no bo lepiej się rozpiąć a u nas te "wiaterki".
                        Boże tyle mleczka odci.ągnąć w pracy toż to CUD !!! U nie to chyba nic z tego
                        nie wyjdzie bo będą liczone wyjścia na sikanie a z tym k....m kurownikiem
                        kłócić sie niebędę a jak mnie posadzą w sekretariacie ( bo sekretarka zwiała do
                        innego działu od niego a my musimy ją zastąpić bo nikt o zdrowych zmysłach
                        niechce z nim pracowaćsmile)) to nawet sikać nie będę miała czasu. No bo przecież
                        swiją pracę wykonać też będę musiała. A dowalą oj dowalą sad(
                        Zajrzyjcie sobie na stronkę www.bellvit.com.pl mają bardzo fajne ubranka smile) U
                        nas można je dostać normalnie w sklepie i hurtowni. Bardzo fajne jakościowo.
                        Asiu jak nauczyć w tym wieku dzieciaczka korzystać z nocnika ? smile)) Czy nie
                        zawcześnie??
                        Mały śpi a ja sobie tu smile)
                        Chciałam dzisiaj kupić Mattiemu rękawiczki a tu wszyscy się na mnie patrzeli
                        jak na jakąś cudaczkę. No przecież lato to już niejest a ja chcę wykorzystać te
                        ostatnie wolne dni i pozałatwiać co mogę. ehhhhhhhhh
                        Chyba się drzemnę koło Matta
                        Pozdrowionka
                        Gosia i Mateusz (02.03)
                        • jollyg Re: do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 16:41
                          Haniula kima od 15tej z minutami, a ja zdazylam zrobic obiadek bratu i sobie i
                          teraz tutaj wskoczylam smile Kasiu, niestety filmiki Ingusi ogladam tylko
                          fragmentarycznie, bo tu na kompie wszystko zamotane, ale fakt, ze zdolniacha z
                          Niej smile
                          Basiu, fajnie, ze nasz szkraby rozwijaja sie w tym samym niemalze tempie smile
                          Ciekawe czy caly czas tak bedzie hihi

                          POzdrawiam!!! i mykam sama chwilke sie zdrzemnac, bo Hania dzis ok polnocy sie
                          obudzila i poltorej godziny nawijala hihihi, az moja mama byla w szoku, ze ta
                          nie chce spac. Coz smiesznie bylo, ale teraz jestem lekko padnieta (oczywiscie
                          pozniej pobudki co 2,5 h.
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 17:08
      Dziękujemy za życzenia "pół-urodzinowe"!!! Emilko - Tobie to szczególnie ślemy dziś buziaki - rośnij mamie i tacie "w oczach" i na ich pociechę, a uśmiechaj się jak najczęściej tą swoją kochaną buzią!

      magdawe - tak, zapomiałam, ale ty już jesteś w pracy, a niektóre dziewczyny dopiero mają ziazia przed; gratuluję samozapracia przy odciąganiu mleka - ja spadowałąm i w ogóle nie odciągam (zbiera się przez 8 h i o 15-tej jest lawina)
      jola - gratulacje!!!!! wierzyłam w ciebie (i w humor egzaminatora wink)
      lemona - prawie spadłam jak przeczytałam - przecież to niemożliwe!!!!!! ale każda reguła ma wyjątek smile
      gosiaa_p - z tymi rękawiczkami to ja nie rozumiem czym tu się dziwić - przecież to normalne, że taki maluszek musi być lepiej ubrany niż my
      yasmin - ja też chcę film na gazetowy albo wp.pl; a czym ty się tak gnębisz? mąż daleko - ale wróci i szybciej niż zdążysz pomyśleć; a z tymi zielonymi kupami to wg mnie reakcja na nowe, bo pamiętasz że przy tej marchewce było inaczej
      kabr - no, 77 cm to już chłop! a moja Zuzia ma 62...
      ankubek - trzymaj się dzielnie, może Martynka wyrośnie z tego? a Agatce przeszło z wiekiem? a walkę z katarem zwyciężysz

      Zuzia zaczyna łapać się za palce u nóg - ale to śmiesznie wygląda. Do siadania jeszcze daleko. Nie wiem jak wy ale ja zaczynam przestawiać ją na proszek dla wszystkich - dosypuję coraz więcej do każdego prania i póki co brak reakcji skórnych.
      A mój mężuś wczoraj dał Sarze jajecznicę z 2 jaj - niby nic, ale wieczorem miała takie plamy na całym ciele, drapała się, już myślałam, że to może półpasiec, ale dziś pojechał mąż z nią do lekarza (musiałam nakrzyczeć, bo nie chciał - "po co") i okazało się, ze to pokrzywka (czyli uczuleniowe) najpewniej na to jajco - a ja tyle razy mówiłam, że ona jest uczulona na białko, tylko wszyscy niedowierzali, że niby ja sobie wymyśłiłam, a teraz dziecko się męczy. CHOL...!!! Zawsze jest mądrzejszy ten mój ślubny!

      No, ale mi wyszła pisanina. Ktoż to będzie czytał?

      Jestem trochę chora i nie dałam rady na wczorajszego czacika. Gdzie te czasy...
      Zazul płacze - lecę.
      • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 20:23
        Cześć dziewczyny!
        Najlepsze życzenia dla dzisiejszych półroczniaczków: Zuzi i Emilki!
        lemona1 - tez jestem pod wrażeniem że Aruś już na nocniku siedzi! Naprawdę
        gratuluje.
        magdawe - Tobie gratuluję takiej ilości (350ml) ściągniętego mleczka. Ja też
        ściągam w domu z rana i z wieczora, ale nigdy mi się tyle nie udało zebrać.

        No cóż dziewczyny chyba i ja dołączę do mam wracających do pracy. Chociaż w
        moim przypadku to jest rozpoczęcie nowej pracy. Dzisiaj się dowiedziałam że od
        października: 1 lub 15-go (jutro się dowiem szczegółów) czeka na mnie pół etatu
        w firmie mojego znajomego. Biuro jest w Gdyni więc będę miała blisko (15 minut
        autobusem). I do tego prawdopodobnie sama będę mogła sobie wybrać godziny na
        jakie chce przychodzić smile). Więc nie jest źle moim zdaniem, 4 godzinki (max 5 z
        dojazdami) to szybko zlecą i Zuzia chyba nie zdąży zatęsknić za mamą (bo ja
        pewnie tak :o)). Oczywiście Zuzia z babcią i dziadkiem zostaje, i tu plus
        mieszkania z rodzicami - nie musze niani szukać smile.
        Cieszę się bardzo że tak to się ułożyło, bo naprawdę bez pracy byłam już bardzo
        długo (no a wiadomo jak to dzisiaj z pracą jest) no a do tego dochodzi to że
        sama wychowuję Zuzię więc i finansowo musze też sama sobie poradzić. Liczyłam
        się z tym że gdzieś zaczne pracę październik-listopad - chociaż bardziej
        pociągał mnie ten listopad smile no ale dosyć obijania się i czas do roboty! Tylko
        mam trochę pietra czy dam radę, no ale co mam nie dać no nie? smile))

        Moja Zuzia dzisiaj dostała deserek jabłko z czarną jagodą i po prostu go
        pożarła! smile Tak jej smakował smile)). Dostała pół słoiczka bo jagoda była pierwszy
        raz. Deserek był popołudniu a w południe cały słoiczek zupki marchewkowej z
        ryżem. A na noc trochę kaszki z malinami na miom mleku smile(też jej ogromnie
        smakuje!). Oczywiście wszystko przeplatane cycusiem smile. Mam więc nadzieję że
        moje dziecko się najadło i da pospać trochę mamie w nocy smile))).
        Oki na tym kończe i na czacika jeszcze zerknę,
        papa
        Ania
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 21:07
          hej, czytam Was i czytam a potem nie pamietam co miałam napisać.
          moja dzidzia nie robi jeszcze do nocniczka (w ogóle uważam to za wyczym
          nielada), mamy jednego ząbka, siedzi superowo-nawet podskakuje na siedząco jak
          się z czegoś cieszy-i minka-świnka to właśnie takie fukanie jak na filmiku
          Ingusi;
          iwo-chyba jesteś bardzo zajęta bo widzę że też nie masz czasu żeby popisać-a
          swoja drogą to można wiedzieć co za firmę otworzyłaś?
          jolu ja też swojego czasu męczyłam sie z wydymałką-no i wiem że kamień z
          serca...

          a w pracy jak w pracy-od jakiegoś czasu myslałam o zmianie-ale najpierw nie
          było ciekawych ofert (wynagrodzeniowo szczególnie)potem zaszłam w ciążę-a teraz
          się cieszę że nie muszę chodzić na zmiany (a powinnam czasami zostac do późnego
          wieczora), wychodzę wczęśniej i nie muszę pracować w soboty (a powinnam) no i
          zimę musze tu przeczekać-szczególnie że żłobek blisko, chociaż nienawidzę
          jeździć w korkach a rano i o 16.00 jest to nieuniknione;

          kiedy już ta zima? wolę zime niż takie niewiadomo co -najgorzej jak tak wieje
          że szkoda tego dziecka na dworzu ale podobno ma jeszcze być złota-polska jesień
        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 21:31
          Dobry wieczór kobietki smile))
          Ja krótko, bo chyba położę się wcześniej spaćsmile

          Więc, jeśli chodzi o pranie ubranek Oliwki, to my pierzemy je od pierwszego
          miesiąca w Bryzie, bo ma płatki mydlane i płuczemy w Lenorze dla dzieci po
          pierwszym miesiącu i nie było żadnych alergii skórnych, i dobrze smile)

          Małą wczoraj zjadła cały słoiuczek zupki jarzynowej z indykiem z gerbera i
          musiała jej naprawdę smakować, bo żadna do tej pory nie poszła cała hihihi,
          a dziś było danie też z indyczkiem i też całkiem łądnie poszło.
          Z jednym mamy dobrze, Alima gerber jest w Rzeszowie i możemy kupować małej
          smakołyki w sklepie przy zakłądowym troszkę taniej, np. 6-cio pak zupek
          kosztuje 13 z czymś, a 12-sto pak chyba 24, 3 jabłuszka kupiłam za 3,96 i
          kosmetyki też są tańsze i to nawet sporo niż w zwykłym sklepie.

          A co do wyczynów dzidzi, to ucieka już z wanienki podczas kąpieli, odkryła, że
          można wstać i przy każdej nadażającej się okazji próbuje się podnieść, jak jest
          rączka w wózku złożona tak, że do niej dostaje to sama wstaje na nóżki i dumna
          stoi, ale tylko chwilę. Aha wczoraj karmiłam ją jabłuszkiem i przez chwilę coś
          pisałąm, a ona wtedy do mnie "am" i bużkę otwiera smile), aż mnie zatkało, ładnie
          się jej udało.

          Dziękuję za miłe słowa na "Zobaczcie" macie rację, Oliwka jest cały czas
          usmiechnięta, czasem wydaje mi się, że jest bardzo szczęśliwa smile Będziemy się
          starać, żeby tak było.

          Zapomniałabym (ale się spiszę) ten głupkowaty prezes z afery o pracę mojego
          męża pozwalniał tyle ludzi, że teraz chce, żeby mój tam został, ale ma facet
          tupet. Zostanie do czasu znalezienia nowej, a potem to my mu pokażemy tyłek smile)

          No to tyle (chyba smile ) dobranoc kochane i trzymajcie się ciepło, bo jesień
          idzie wielkimi krokami.
          Pozdrawiam gorąco
          • jollyg pustki na czacie? to ide spac - pusty post! :-) 23.09.04, 22:54
          • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 24.09.04, 00:45
            Strasznie dawno nie byłam na forum. Siedzę więc i czytam już od dwóch i pół
            godz. Zacznę od życzeń zdrówka i radości w poznawaniu świata i jego nowych
            smaków dla wszystkich świeżo upieczonych półroczniaków! (Martynko, Kubusiu,
            Oliwko, Bartusiu i Bartusiu, Igorku, Elizko, Karolinko, Sandro,Tosiu, Zuziu i
            Emilko) przegapiłam Wasze świąteczne dni, bo nie było mnie na forum sad((
            Dużo buziaków również dla Mateuszka i Hani, którzy kończą dziś 6 miesięcy.

            No i nas też dopadł jesienny katarek. Zasmarkaniec straszny z Bartusia.
            Słyszałam bardzo ciekawą teorię na temat katarku i ząbkowania. Podobno idą w
            parze. Skłonna jestem się do niej nawet przychylić, patrząc ile naszych
            półrocznych pociech przeszło już katarki, a ile jest właśnie w trakcie wink

            Po ostatnich szalonych dniach (chrzest w niedzielę, przeziębienie, wizyty
            lekarskie itp. itd)Dzisiaj miałam niesamowity wieczór. Po ósmej wyszłam na jogę
            zostawiając moich chorych facetów samych. Kiedy wróciłam o 21:30 przywitał mnie
            tylko kot. Synuś i mężulek spali już w najlepsze. Dzięki temu rzuciłam się na
            forum i wszystko przeczytałam (ok. 1500 postów)!

            Muszę być bardziej systematyczna smile

            Agnieszka
            • mama_bartusia Mamy dinozaury???! 24.09.04, 00:53
              Do dziewczyn, podobno już wiekowych mam wink:
              - Wy kochane, macie już kolejne dzidziusie, a ja wystartowałam ze swoim
              pierwszym dopiero po trzydziestce (jestem rocznik '73) i trochę drżę przed
              drugim. Z jednej strony powinnam się trochę spieszyć, a z drugiej nie chcę
              jeszcze odbierać mojemu Bartusiowi mamusi na wyłączność przez jakieś 3 lata,
              szkoda mi go, jak sobie tylko o tym pomyślę.
              A drugiego malucha chcę mieć na pewno, bo sama jestem jedynaczką i znam ten
              ból, a poza tym dzieci dużo szybciej rozwijają się wśród rodzeństa.

              Pozdrawia Was niemłoda już
              Mamusia Bartusia
              • magdawe Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 08:20
                Agnieszko, spokojnie mozesz poczekac te 3 lata. Bedziesz wtedy miala 34, tak?
                To jest zupelnie dobry wiek. Moim zdaniem do 36 mozna bezpiecznie poczekac. Dla
                pewnosci zawsze mozna zrobic badania prenatalne (ktore ja sobie zrobilam i
                mialam duzy komfort, wprawdzie dopiero po otrzymaniu wynikow, ale za to reszte
                ciazy nie zylam w stresie). Wiele kobiet decyduje sie na pierwsze dziecko w
                takim wieku, wiec drugie spokojnie mozesz zaplanowac za 3-4 lata.

                Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie
                mleczkasmile Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj
                wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem
                i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze,
                bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego.
                Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala
                pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy.

                Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie
                mleczkasmile Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj
                wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem
                i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze,
                bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego.
                Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala
                pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy.
                Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie
                mleczkasmile Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj
                wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem
                i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze,
                bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego.
                Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala
                pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy.

                Widze, ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie
                mleczkasmile Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj
                wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem
                i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze,
                bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego.
                Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala
                pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy.

                Milego dzionka, pozdrawiam,
                • gosiaa_p Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 09:38
                  Magda ty też musisz być pod super wrażeniem ściągalności mleczka skoro to aż
                  trzy razy powieliłaś smile))
                  U nas zimno, trwają przygotowania do powrotu do pracy sad
                  Gosia
                  • aania79 Ząbkowanie a przeziębienia 24.09.04, 10:12
                    Macie racje z tymi katarami przy ząbkowaniu, pediatra powiedział nam ze podczas
                    ząbkowania dziecko ma obnizona odporność dlatego czesto coś łapie jak zębiska
                    idą.Moja Zuzia jest dowodem również. Jak mozna trzeba wtedy duzo karmić piersią
                    (wiecie przeciwciała itp.)
                    Ja juz drugi dzień bez męża na odludziu, no ale dzis wraca i w niedziele
                    wracamy do Warszawy.Szkoda , ze nie ma złotej jesieni, która to podobno miała
                    być sadGóry są takie piekne o tej porze roku...
                    • gosiaa_p Re: Ząbkowanie a przeziębienia 24.09.04, 10:30
                      Całe szczęście, że nas ominęły katarki podczas ząbkowania. Mówią, że apetyt
                      podczas ząbkowania może się obniżyć ale ja jakos tego nie zauważyłąm wrecz
                      przeciewnie wzrósł smile)
                      I co zaprzeczenie teorii wink)
                      Buziaczki
                      Gosia
              • mamazuzanny Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 10:42
                Dzieńdoberek!
                mama_bartusia - nie jest z Tobą aż tak źle smile. Jam rocznik 71 i też Zuzia moim
                pierwszym dzieckiem smile. Nie masz co się martwić swoim wiekiem - są starsze wink -
                zdążysz urodzić drugiego dzieciaczka smile.
                Zmykam karmić Zuziaka,
                pa
                Ania
    • magdawe PRZEPRASZAM!!! 24.09.04, 10:42
      Sorry dziewczyny, nie wiem co ja zrobilam, ze ten tekst tak pokopiowalam, to
      chyba efekt niewyspaniawink))
      • kj74 Re: PRZEPRASZAM!!! 24.09.04, 12:49
        Madza, ale mnie rozbawiłaś tym postem (tyle razy to samosmile)))
        Dziś znów pozapychałam wam skrzynki filmikami smileWybaczcie! Sa też zdjęcia z
        dziś wklejone już.
        Hani i Mateuszkowi śpiewamy 100lat!
        mamabartusia, no co Ty! Nie wszystkie mamy mają ju ż drugie. Ja wprawdzie
        jestem młodsza, ale już styczniu stuknie mi 31 smile Inga to moje pierwsze dziecko
        i na pewno nie ostatnie.
        A wiecie, że moja pociecha nauczyła się nie całować. Na serio! Ja chce mnie
        pocałować to ciągnie swoimi usteczkami do moich. Och jakie to slodkie.
        Idę, bo we dwie przy jednej klawiaturze to za dużo smile
        • mama_bartusia kj74 24.09.04, 13:00
          Kasiu, my was t67.,////;l. w
          • mama_bartusia Re: kj74 24.09.04, 13:03
            Sorry, kończę, bqo Bartuś sam wysłał maila, niedokończonego. A ja właśnie
            chiałam napisać, że my też razem siedzimy przy komp.
            A to były pozdrowienia od Bartusia dla Ingusi. Ja też pozdrawiam e
            Ba
          • mama_bartusia Re: kj74 24.09.04, 13:03
            Sorry, kończę, bqo Bartuś sam wysłał maila, niedokończonego. A ja właśnie
            chiałam napisać, że my też razem siedzimy przy komp.
            A to były pozdrowienia od Bartusia dla Ingusi. Ja też pozdrawiam A. i kończę,
            bo już i klawiatura mokra, a B. czka. e
            Ba
            • kj74 Re: kj74 24.09.04, 13:09
              dziękujemy za pozdrowienia.
              Jesli chodzi o spacerówkę, to my jeździmy od sierpnia. Na piczątku Inga w niej
              leżała całkiem na płasko, potem troszkę wyżej a teraz to już czasem siedzi.
              Spiworek do wóżka mam już, kupiłam od razu z wózkiem.
      • mama_bartusia Kiedy spacerówka 24.09.04, 12:59
        Aniu i Magdo! Bardzo wam dziękuję za słowa pociechy, od razu poczułam się
        pewniej.

        Dziewczyny, kiedy zmieniacie, bądź zmieniłyście wózeczki z gondoli na
        spacerówki? Niby dzieci już tak interesują się światem, że już mogłyby jeździć
        w spacerówkach, ale pogoda tak bardzo nie sprzyja. Z drugiej strony przecież i
        tak nie da się jeździć całą zimę w wózku głębokim, więc prędzej czy później
        trzeba się przesiąść. Pytam się Was, bo czytałam też, że nie powinno się
        jeździć w wózku spacerowym, dopóki dziecko jeszcze samo nie siada.

        A z tym siadaniem, to też kłopot. Lekarze odradzają sadzanie na siłę. A mój
        Bartek, choć sam jeszcze nie potrafi siedzieć, to całą duszą rwie się do tej
        pozycji, czy to na leżaczku, czy na huśtawce - na niej poprostu wisi pochylony
        do przodu, czy podczas karmienia - wygina się w rogal. Nie ma się co dziwić,
        świat z pozycji horyzontalnej jest znacznie mniej ciekawy. Ja idę na kompromis
        i sadzam go tylko w pozycji półleżącej, albo normalnie - ale tylko u siebie na
        kolanach i trzymam pod paszkami.

        I jeszcze jedno. Czy na zimę kupjecie tylko kombinezony, czy też specjalne
        śpiworki do wózków?

        Pozdrawiamy Agnieszka i Bartuś

        Ps.: Już wiem, skąd słowo "śliniaczek", Bartek cały mokry. Skąd tyle śliny u
        takiego bobasa ?smile))
        • agagacek2 MARZEC 2004 -CZ.II 24.09.04, 14:16
          Dopadł mnie okropny katar, jak zreszta wszystkich u mnie w domu po kolei, i
          chcoc łeb mi peka to forum sobie nie odmówiesmile
          spacerówki tez uzywamy juz od dawna, Ola co prawda jeszcze nie siedzi sama
          całkiem pewnie, ale do spania lepsza spacerówka bo szersza od gondoli i
          wygodniejsza. A teraz na zime mysle ze bedzie jeszcze praktyczniejsza, bo
          dzieciaki poopatulane w kombinezony troche nam sie "powiekszą"...
          Kasiu - dzieki za filmiki, twoja Inga wyglada na tak dużą, ze moja mama była
          przekonana ze ona ma przynajmniej 2 lata! I jak ładnie juz siedzi. Mojej Oli
          mata juz sie chyba znudziła, bo nie ma mowy zeby tak ładnie sobie lezała i
          potrząsała grzechotkami - ona od razu na brzuch i patrzy na świat, mate ma w
          nosiesmile
          Aha, a tak z innej beczki - mąz mojej kolezanki pochodzi tez z Rybnika, moze go
          znacie? - Marek Skowroński. Pytam, bo czasem sie okazuje ze swiat jest małysmile)

          Wracam do pracy od listopada i w zwiazku z tym mam pytanie do mam które juz
          pracuja: jak ułożyłyscie menu malucha kiedy nie ma was w domu. Bo ja
          najprawdopodobniej bede wychodzic z domu ok. 6.30 wiec przed wyjsciem cyc, ale
          co później? I o jakich porach. Teraz Ola je zupke ok. 15, no ale do tego czasu
          trzeba by jej cos podac. Tylko co i kiedy - poradźcie.

          Koncze, bo męzu przyszedł i głodny. A jak głodny to zły smile))
          Pa, trzymajcie sie.
          • xyz24 Re: MARZEC 2004 -CZ.II - menu gdy mama w pracy 24.09.04, 17:14
            ja do pracy ide w nastepny piatek, ale moja Karolinka juz od dawna
            przygotowana. Przed wyjsciem karmienie piersia ( u mnie ok.7.00 ). ok. 10.00
            kaszka-teraz na moim mleczku, a jak nie sciagne w pracy, to pewnie kaszka
            mleczno-ryzowa. Ok. 13.00 obiadek-u nas juz ok. 180 ml Bobovity od 6 mca, w
            róznych smakach, ok.16.00 deserek, ale coraz niechętniej, więc może bedzie
            drugi raz zupa. ja powinnam sie zjawiać o 17.00- ludzie, bede widziala moje
            dziecko jakieś trzy godziny zanim uśnie!!!! co za kraj ;-(((((

            agnieszka
            • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 -CZ.II - menu gdy mama w pracy 24.09.04, 20:45
              Sto lat i moc buziaków dla dzisiejszych półroczniaczków: Hani i Mateuszka!
              Dzień minął jak zwykle szybko, czy Wy też macie takie poczucie że czas coraz
              szybciej mija? Nim się obejrzymy i już będzie Boże Narodzenie i Sylwester smile.
              Powodzenia i wytrwałości życze mamom które wracają do pracy oraz tym które już
              zaczęły pracować.
              xyz24 - na pocieszenie masz to że zaczynasz pracę w piątek - wracasz i masz już
              weekend przed sobą smile. No ale faktycznie to dołujące że potem tak mało czasu
              zostaje dla własnego dziecka sad.
              Dziękuje Kasiu za kolejne filmiki - Twoja Ingusia jest cudowna, no i te
              spineczki we włosach...smile))) kiedy mnie to czeka (znaczy Zuzie) smile)))???
              Ok, idę na chwilę na nasz czat, bo wzywają smile
              pa,
              Ania
          • balbina16 Re: MARZEC 2004 -CZ.II 24.09.04, 21:09
            Dziękuję bardzo za życzenia, w imieniu Matika oczywiściesmile A my poświętowalismy
            sobie, a jakże, nawet serniczek na zimno mieliśmysmile A Matik tak się rozochocił
            tym świętowaniem, że jeszcze nie śpi tylko pieje swoje piosenki w łóżeczku.
            Dziś sprawił mamie dwa prezenty: zaczął podczas pełzania podnosić tyłeczek do
            góry, jakby chciał raczkować i jak mu powiedziałam, że będziemy jeść jabłuszko
            to zaczął mlaskaćsmile Niesamowity ten mój maluchsmile
            A co do spacerówki, to my jeszcze w gondolce, ale już w najbliższym czasie
            przesiadamy się do spacerówki.A na zimę oprócz kombinezonu zamierzamy kupić
            jeszcze śpiworek.
            Pa, na razie
            Gosia
            P.S. Kasiu, jak możesz to prześlij mi najnowsze filmiki z Ingą raz jeszcze, bo
            mam zapchaną skrzynkę.
    • ainer1 chodzcie na czat! 24.09.04, 20:19

      • aagnieszka12 Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:21
        Mamusie mam do was pytanie, gdzie kupujecie warzywa na zupki dla dzieciaczków,
        a żółtko z jakiego jajeczka,,sklepowego????? Bo chyba NIE, myślałąm, że może
        sama coś ugotuje małej smile

        A spacerówką to wozimy się też od sierpnia, Oliwka bardzo łądnie siedzi i nawet
        nie lubi się opierać tylko sama, taka mała Zosia-samosia hihihi, na płąsko to
        tylko jak śpi, bo inaczej to płacz jest!!!

        A czat to mi coś szwankuje, wysyłam wiadomości i ich nie widzę i pozostałych
        też nie, więc tak jak bym pisałą do siebie sad( i kicha.
        • balbina16 Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:26
          No i jeszcze oczywiście najlepsze zyczenia dla Hanusismile))
          • ankubek Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:54
            Mateuszku i Haniu - samych szczęśliwości z okazji Waszego dzisiejszego święta!!

            Mamazuzanny - na pewno poradzisz sobie w nowej pracy!!Na tym naszym forum są
            same dzielne kobiety, a nawet jesli czasami cos nam nie idzie jak nalezy to i
            tak dajemy radę, prawdziwe "matki polki" i już.

            Skoro katarek ma iść w parze z zabkami to może i u nas są już blisko, bo katar
            upierdliwy jak jasny gwint.Ale ostatnie dwie noce jest postęp w spaniu.
            Martynia budziła się tylko dwa razy do jedzenie i zaraz zasypiala w swoim
            łóżeczku a nie tak jak dotychczas u nas.Pod materac podłożyłam jej małą
            poduszkę i to zdecydowanie pomogło.

            Szkoda że nie będę mogła przyjechac na spotkanie w Chorzowie, życzę udanej
            imprezy i mam nadzieję że będą zdjęcia.

            Ja też już od sierpnia wożę małą w spacerówce, ale raczej na leżąco, minimalnie
            podwyższone oparcie.A śpiworek kupiliśmy jeszcze w wakacje bo były w
            promocyjnej cenie i teraz będzie jak znalazł.

            Dzisiaj Martynka dostała deserek jabłko, marchewka i winogrona z kaszka
            ryzową.Jak zwykle deserek bez fascynacji, no i będziemy czekać czy nie będzie
            uczulenia.Ona zdecydowanie lubi dania obiadowe, chyba po tatusiu, bo ja lubie
            owocki.

            Ciemieniuchę posmarowałam maścią od pani doktor i właściwie po dzisiejszym
            myciu głowy nic juz nie zostało, rewelacja!

            Nie wiem co jeszcze miałam napisac, skleroza nie boli, a czasami może powinna?
            Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.
            aaa, Kasiu dziękuję za słodką Ingusię, gwiazda Wam rośnie.Aneta.
            • aagnieszka12 Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 22:13
              My mamy do spacerówki osłonkę na nóżki, nie wiem jak wy?? Więc może nie trzeba
              śpiworka, zresztą my od początku mieliśmy tą spacerókę, bo stwierdziliśmy, że
              jak kupujemy pod koniec kwietnia, to już nie będzie tak zimno, no i mieliśmy
              racje smile), no a w maju to Oliwka była ubrana w kąplecik polarkowy, kocyk i ta
              osłonka na nóżki i wystarczyło, bo było jej cieplutko, więc teraz chyba też
              wystarczy,prawda?????? Czy może trzeba śpiworek?????

              Kasiu dzięki za filmiki smile i wysyłąm Ci najnowsze zdjęcia Oliwki w zamian,
              któraś jest jeszcze zainteresowana??
              Jak macie jakieś nowe zdjątka to ja też proszę na agnieszka.kaja@poczta.fm

              pa,pa,pa,pa buziaczków 102 smile
              • myfmyf Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 22:42
                Ale miałam czytania !!! Czytam juz od wczoraj na raty smile
                Widzę że u niektórych dzidziusiów duże zmiany - siedzą , siusiają do
                nociniczka , mówią wink
                No mój Tymulek jeszcze nie jest taki duży - leży sobie spokojniutko i cieszy
                się . To jest bardzo szczęśliwy człowieczek - cały czas zadowolony i
                uśmiechnięty , podobnie jak Oliwka - pozdrawiamy smile)
                Malutki chyba bedzie prędzej raczkował niż siedział , na razie porusza się po
                dywanie techniką mieszaną - głównie turlanie , trochę pełzanie . Troszkę wstaje
                na kolanka , ale nie wie co dalej z tym zrobic , śmieje sie i przewraca smile

                Najlepsze życzenia od Tymusia dla koleżanki Hani i kolegi Mateuszka .
                Poprzednie spotkanie przegapilismy ,teraz będę czujniejsza !

                Mój synek jeździ równiez w spacerówce, z osłonką na nóżki -jeśli jest wiatr. Na
                zime na pewno przyda sie śpiworek ! My juz mamy ( po straszym synku )

                miłego wieczoru
                myfmyf
                • jollyg Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 23:25
                  POki piatek smile

                  Naj naj najlepszego dla Hani od Hani i dla Mateuszka od Hani, no i oczywiscie
                  ode mnie tez dla Waszych pociech Olu i Gosiu smile kiss
                  • gochagocha Do baszaj, kj74, ola2004 25.09.04, 11:52
                    Wyslalam Wam liscik na priva.
                • cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 28.09.04, 17:35
                  "spisywaczka" wpisała co wiedziała
                  1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
                  2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) Ruda Śląska
                  3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                  4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
                  5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03)
                  6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                  7) renkras + Jaś (02.03) i Kuba (28.03.1998) Płock
                  8) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
                  9) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
                  10) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
                  11) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                  12) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
                  13) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
                  14) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
                  15) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
                  16) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
                  17) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                  18) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                  19) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                  20) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                  21) inki [Kasia] + Kuba (12.03)
                  22) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                  23) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                  24) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                  25) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
                  26) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
                  27) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
                  28) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
                  29) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                  30) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                  31) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                  32) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
                  33) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03)
                  34) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                  35) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
                  36) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
                  37) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza (20.03) & Julia 19.09.1999- Jasło
                  38) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
                  39) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                  40) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                  41) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                  42) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
                  43) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                  44) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
                  45) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
                  46) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań
                  47) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk
                  48) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
                  49) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
                • cloud-ac wrrrrrrrrrrr 28.09.04, 17:48
                  Jestem jeszcze zła, a byłam wściekła. MIałam nic dziś nie pisać, ale muszę gdzieś to wylać.
                  Otóżpo powrocie z pracy o g.15.00 wchodzę do domu a tu kleży pakunek z rzeczami dla Zuzki (zabawki, ubranka, pampersy, mleko, butle) - i pierwsza myśl "o której zaniósł je do niańki?" (Zuzkę i Sarę,bo coś załatwiał). Pęzę do niańki na zbite pyszczydło i okazuje się, że ... mój chol.. mąż o g. 10.00 zanióśł je tam!!!!!!! Zuzka NIC nie jadła przez 5 godzin. ROZUMIECIE?!?!?! Najpierw szlag mnie trafił na męża, a potem wkurzyłąm się na niańkę- czemuż do chol.. nie zadzwoniła tylko "nosiły ją (jej córki) przez te 5 godzin żeby nie płakała"???? Tzn. spała kilka razy po 20 min. I co byście zrobiły? Ja nie idę na żadne wesele, odechciało mi się!! Mam to w nosie. A najchęniej poszłabym na wychowawczy, bo kto mi dziecka poiplnuje, jakiś normalny?
                  Do mężula nie odzywałam się chwilę jak wrócił, a teraz już mi trochę przeszło. Właściwie prawie całkiem, bo ja chol.. szybko wybaczam. Durna baba ze mnie.
                  Idę bo jeszcze zacznę brzydkie wyrazy pisać.
                  • nicole369 Re: wrrrrrrrrrrr 28.09.04, 19:06
                    Aga, nie denerwuj juz sie, takie juz sa te nasze chlopy. Nic nie poradzisz,
                    tylko nerwy stracisz. Malej nic sie nie stalo, mam nadzieje. Tylko szkoda, ze
                    poplakala sobie u niani.
                    Ja tez mialam "udany" weekend przez mojego pana, ale nie o tym chcialam pisac.
                    Mialam gosci od srody do niedzieli-brata Marka z zona i 2,5-letnim synkiem.
                    Myslalam, ze zwariuje, ja sama z dzieckiem, a tu gotowanie na 5 osób,
                    sprzatanie,a najgorszy to byl ten maly Mikolaj. Co to za diabel wcielony! A
                    jeszcze rok temu zazdroscilam im takiego grzecznego dziecka. To ja juz wole
                    moja marude. Mam nadzieje, ze nie bedzie taka jak kuzyn za 2 lata.

                    Dzis bylysmy sie szczepic- ostatnie wzw i pierwszy Hib, nastepny za 6 tyg.
                    Dziwnie to u nas organizuja, bo dzieci nie maja przerwy w szczepieniach, a mala
                    na dodatek bedzie doszczepiona na gruzlice na roczek, bo blizny brak.
                    Aktualna waga 7810- w 3 tyg. 550g.,niezle nie? Nicole nadrabia chyba te male
                    przyrosty z 4 pierwszych miesiecy. To chyba zasluga kaszek i miesnych zupek,
                    które uwielbia. No i cyca oczywiscie.

                    Co do powrotu do pracy, przeplakalam caly tydzien, ale juz powoli sie z tym
                    godze. Dzis sprawdzilam mój grafik na oddziale, nie jest zle-4 niedziele
                    dniówki, 1 sobota dniówka i 2 piatki nocki. Ale dowiedzialam sie, ze lepiej jak
                    wróce od stycznia na caly etet, bo mi nie przedluza umowy. Mam 3 miesiace na
                    znalezienie opiekunki- chyba ktos sie znajdzie.

                    Obejrzalam wszystkie nowe zdjecia, sa suuuuperasne.
                    Witam nowa mame z Czestochowy- Anetko masz w koncu kolezanke z tej samej
                    miejscowosci.
                    Wspolczuje pogryzionych sutków, znam ten ból, ale krwi jeszcze nie bylo.
                    Co do siadania, moja siedzi coraz lepiej, ale musze ja asekurowac, bo zawsze
                    poleci tam, gdzie nie ma poduszki zabezpieczajacej. Ale Nika uwielbia ta
                    pozycje, nie wspomne juz o staniu.

                    No dobra, mloda dopomina sie kapieli, lece, pa.
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 24.09.04, 22:38
      Wreszcie ten piątek. Ja ja lubię piątki!
      Hip hip huraaaa!!!!! dla Mateuszka i Hani - ... pół roku już minęło jak jeden dzień... (melodia wiadomo jaka melodiawink)

      A co do menu to moja Zuzia powinna jeść tak:
      5 - karmienie naturalne
      6.15-6.30 - karmienie naturalne
      8 - bebiko2 ok.120ml
      10-10.30 -bebiko2 ok.120ml
      ok.12 - zupka (pół słoiczka) + herbatka (ile zechce popić)
      ok.14 - deser (pół słoiczka) + herbatka (ile zechce popić)
      15 - karmienie naturalne (full service!!)
      i potem to już wolna amerykanka - na żądanie.
      Dziś np. po jedzeniu ok.16.00 zasnęła i spała prawie 2 godziny.
      Zuzka chora - katar, oczy dziś załzawione, koszmar. Dałam Cebion (2x10 kropli) i Atecortin do noska + Tetrisal. Zobaczymy czy jej do poniedziałku choć trochę przejdzie. Jak nie - do lekarza. Sarze powoli choć opornie przechodzi. Ja zaczynam czuć gardło (piecze) - ale dziś od 21 do przed chwilą (ok.22.15) czytałąm bajki i śpiewałam 10 razy te same piosenki. W końcu przestałam i zasnęła wreszcie.
      Wreszcie wszyscy poszli spać u mnie, a ja mogę poczatować (ale tęskniłam, prawie jak za Zuzią z pełnym barkiem) aż padnę - chyba, że nikogo nie upoluję.
      Huzia na czata!
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 12:53
      Dzisiejszej Zuzi buziaki z pół-roczkowymi życzeniami zdrówka i uśmiechniętej buzi - żeby rodzice też zawsze mieli dobry humor jak na ciebie popatrzą smile!!!

      A tak na marginesie o pracy: wczoraj byłam na sali tzn. spisywałam te różności i taki jeden chciał mieć odroczenie kary, przedstawił m.in. odpis aktu urodzenia swojego dziecka (sierpniowe) i zobaczyłam imię: Zuzanna. Ta Zuzia jest jakimś mocno modnym imieniem w tym roku. Ale ta Zuzia to akurat pociechy z taty nie będzie miała przez jakiś czas...

      Życzę miłego dzionka - u mnie pochmurno, chłodno, ale coś się może słoneczko na chwilę przebije. Dziewczyny moje zasmarkane więc w domu rozrabiamy.
      A wczoraj nic nie upolowałam na czacie, bo nie chciał mnie wpuścić - ale nie tylko mnie wink
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 13:51
        Nooo, ktos tu cos pisze wink Z Hania wylegiwalysmy sie w lozku do 10tej -
        sobota, czy co?
        Z tymi Zuziami, to serio jakis urodzaj (chcialam napisac epidemia, ale to jakos
        niezbyt ladne slowko).
        Zuzi od julik79, duzo zdrowka i pogodnych dni zycza Hania z mama.

        Lece bo moja destrojerka juz broi i sie wyrywa...
        paaaaaaaa
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 14:49
          Cześć!
          ankubek, balbina16, jollyg, mama_bartusia, cloud-ac, kj74, mamazuzanny, myfmyf -
          wielkie dzięki za życzenie dla mojego półrocznego od wczoraj słoneczka!!!
          Mateuszku - Hania też życzy ci samych radości i zero złości (wczoraj nie
          mieliśmy okazji dopaść neta)smile
          Dziś 1000 lat Zuziaczkowi!
          gochagocha, dzięki za maila, przykro nam sad((, ale rozumiemy, będziemy z Tobą
          myślamismile
          Jeśli chodzi o spotkanie to stawimy się na pewno (oczywiście nie biorąc pod
          uwageę wszelkich nieprzewidywalnych okoliczności), o 13.00. pod Żyrafąsmile
          Postaram się jeszcze zajrzeć wieczorem na forum czy wszystko ustalone, bo jutro
          rano już nie dam rady. Może weźmiemy jakieś zdjęcia maluszków, których nie
          widziałyśmy na "Zobaczcie"?Ja wezmę Hanuśkowy albumik.
          Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy - cieszcie się weekendem i nie myślcie o
          poniedziałku!
          Pa! A na czacie pusto - ale to pewnie taka pora...A ja nie mogę z wieczorasmile
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 15:32
            Dzisiaj też mamy solenizantkę, ale jakoś nie kojarzę, czy mama Julia do nas
            zagląda.Jeśli tak to przepraszam i dla Zuzi moc radości, szczęsliwości i
            słodkości od Martynki.

            A u nas dzisiaj wreszcie trochę ładniejszy dzień, ale chyba na spacerek jeszcze
            się nie wybierzemy ?(nadal katar).Natomiast starsza córcia wybiera się na
            urodziny do koleżanki i od kilku godzin suszy nam głowę, czy aby już nie trzeba
            wychodzić.Ja też w związku z tym tracę cierpliwość i nie mogę się doczekać
            godziny zero smile

            Nic ciekawego się nie dzieje, jakoś nawet pisać mi się nie chce, ostatnio nie
            mam najlepszego nastroju.....
            Oby jak naszybciej mi przeszło
            Pozdrawiam Aneta
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 16:35
      Ja tak szybka, bo zaraz mam mieć gości.

      Ola, baszaj oczywiście my będziemy o 13 pod żyrafą. Ola wysłałam Ci mój nr tel.
      na maila, baszak Twój mam prawda?

      My warzywka mamy z działki, więc na 100% bez zadnych nawozów.
      Jeśli chodzi o zimę to mamy i cieplutki śpiworek i osłonkę na nóżki.

      Buziaki dla Zuzi od julik79
      --
      Buziaki,
      Kasia
      Moja słodka Ingunia 16.03.04
      • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 18:52
        Cześć! Co do spotkania w Chorzowie, to melduję się, że będę. Jak nie zapomne to
        wezmę album Kuby.
        Uciekam nadrabiać forumowe zaleglości.
        Pa!
        Basia
        • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:07
          Witam!
          Najlepsze życzenia dla Zuzi od Mateuszka z mamąsmile
          A my spędziliśmy sobotę na polowaniu po sklepach i nie powiem udało nam się,
          udało to polowaniesmile Po pierwsze kombinezon dla Matika, po niezwykle atrakcyjnej
          cenie-tylko 79zł i to Coccodrillosmile Co prawda z zeszłorocznej kolekcji, ale nam
          sie i tak podobasmile I do tego superaśne ogrodniczki fundęliśmy synkiowismile Było
          jeszcze parę innych drobiazgów, ale niezbyt ważnych, choć cieszącychsmile
          Matik dziś zbuntował sie ze spaniem i poza króciutką drzemką w samochodzie od 10
          na nogach, a starzy na pisk padają. No ale zaraz kąpiel i mam nadziję, że synek
          grzecznie uda się w objęcia Morfeuszasmile
          A, i jeszcze mam pytanko czy Wasze maluchy też tak strasznie pedałują w wodzie,
          bo mój Matik od dwóch dni urządza nam istny potop. Aż się boję co to będzie we
          wtorek na basenie, żeby tylko nam nie kazali płacić z wychlapaną wodęsmile
          Pozdrawiam i lecę do moich chłopaków ze szmatą (ratować podłogęsmile)
          Gosia
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:36
            Kasiu, ja też przesyłam ci mój tel, na priv gazetowy, pa pa do jutrasmile
            Olga
            • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:43
              Kasiu, nie dostałam twojego numer, ale przesyłam swój, jakby co to poślij mi
              smsa pa
            • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:50
              My dzis z przebojami. Wysylam z Hania na maly spacerek. Wracam do domu, a tu
              nikogo nie ma. Wiec karmienie zaliczylysmy na schodach kolo windy. Na komorce
              0,0zl uncertain wysylam smsa SOS do Mamy, nie oddzwania, wysylam ostatniego SOSa do
              Taty - nie oddzwania... stoje, siedze, wisze, bujam Hanie i nagle
              kuuuuuuupaaa uncertain pieluchy mam chusteczki 2, to dam rade. Wytarlam tyle co sie
              dalo, zalozylam nowa pieluche i dalej bujam... Hania sie wierci, prezy,
              krzyczy. Na raczki nie, siedziec nie, lezec na pleckach nie, na brzuszku nie :-
              / szlag juz mnie trafial. Wreszcie zasnela (minela juz godzina czekania pod
              drzwiami). Czekalam jeszcze chwile przeliczylam kase i poszlam po karte POP.
              Laduje, dzwonie do brata i cisza uncertain No zesz juz czekam 1h i 40 min. Dzwonie do
              jego dziewczyny. Odebrala, huraaaa, wlasnie wrocili z rolek, wiec moj brat
              zaraz do domu. Stoje pod klatka i czekam na brata a tu Tata mowi, co nie mozesz
              wejsc? uncertain Ledwie weszlismy do domu, to zaraz za nami moj brat uncertain Hania siup
              do kapieli, a teraz lezy w lozeczku i bawi sie lampka z Dziecka. No to na
              tyle... uhhhh ulzylo mi smile

              Pozdrawiamy!
              • mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 20:57
                Jolka wyobrażam sobie jak musiałaś być wkurzona, tyle czasu czekać pod drzwiami
                z dzieckiem!!!! Czy rodzice nie wpadną wkońcu na to żeby ci klucz dać? Przecież
                to szlag może trafić! Sama się zdenerwowałam Twoim postem smile.
                U mnie jakoś dzień zleciał, bez żadnych ekscesów smile.
                Dziewczyny zmieniam nicka!!! Od teraz będę zuziowa_mama :o). Mała zmiana,
                poprzedni wydawał mi się taaaki dłuuugi wink
                pozdrawiam,
                Ania
                • zuziowa_mama nie ma chata :( 25.09.04, 21:29
                  To ja z nowego nicka smile. Nie mogłam wejść na nasz czat - pisze: połączenie z
                  serwerem zostało utracone. Chyba zniknął w kosmosie. Zalogowałam się na stały
                  nick na polchacie, no ale tam naszego pokoju nie ma sad. Chyba musimy założyć
                  swój własny, albo się gdzieś przenieść na inny czat.
                  Proponuję inny bo na tym polchacie coś bardzo wolno strony się otwieraja. Na
                  onecie jest spory wybór jak również można własny pokój założyć.
                  No ale to tylko propozycja, musimy coś zdecydować - chyba że nasz czat odżyje smile
                  pozdr,
                  Ania
                  • kj74 Re: nie ma chata :( 25.09.04, 22:38
                    no własnie, zawsze jak chcę wejść to jest problem sad(
                    zuziowa mama- ładniesmile
                    Ja też myślałam o zmianie, ale sama nie wiem...
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 10:31
      A dziś nam pół roczku kończy Hania naszego forumowego podlotka - niech ta twoja mama będzie z ciebie dumna (już jestsmile)

      A Zuzia wrzeszczy i lecę do niej.
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 10:36
        Agatooo smile Dzieki baaaardzo za zyczonka, hehehe ja Ci dam "podlotka" wink no
        cóż, ale przyznam, że właściwie podoba mi sie to określenie hihihi, skoro nie
        moge sie postarzać, to chociaż "podlotek" mnie odmładza smile - nie ma tego
        złego wink hihihi

        Znów się nie mogę zdecydować na pisownię z ogonkami czy bez hihihi

        Buziaki!
        • zuziowa_mama Sto lat dla Hani!!!! 26.09.04, 10:55
          Słoneczka na niebie, uśmiechu na twarzy i smacznego nowego jedzonka dla
          ślicznej Hanusi od naszej dzielnej mamy Joli, moc buziaków przesyła Zuzia z
          mamą :o).
          Piękny dzień dzisiaj mamy, słoneczko świeci, w miarę ciepło więc zaraz jak mój
          Zuziak się obudzi idziemy na dłuuugi spacerek. Nocka minęła dobrze (3
          karmienia) o 6-tej już pobudka, ale jak wzięłam małą do siebie to jeszcze razem
          pospałysmy do 7-dmej, no a to duża różnica ta godzinka, bo o 6-tej ciemno
          jeszcze a o 7-dmiej już nie :o))).
          Acha i też teraz szukam winowajcy w jedzonku, bo Zuzia ma zaczerwienione
          policzki. Podejrzenie pada na zupki bobovity marchwiową z ryżem lub jarzynową -
          jest tam seler i prawdopodobne że one mogły uczulić. No a kaszka ryżowa z
          malinami bobovity jest u nas hitem, robię ją na moim mleczku i Zuzia tak
          pałaszuje z apetytem że szok :o). Daję ją dopiero od 3 dni tak przed 18-tą. Z
          nadzieją żę dłużej pośpi, ale gdzie tam budzi się jak zwykle o 22-giej na
          karmienie.
          Ok, kończę i życzę miłej i spokojnej niedzieli.
          pa
      • romiszcze Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 21:54
        cześć
        mam na imię Magda, a moja córcia Ola, jesteśmy z Częstochowy i właśnie dzisiaj
        trafiłam na to forum. Nie przeczytałam wszystkich postów bo jest ich za dużo, a
        ja zaliczam się niestety do mam pracujących i mam czas dla siebie tylko
        wieczorami jak Ola śpi.
        Oleńka je codziennie zupkę z marchewki, ziemniaczka i pieruszki z dodatkiem
        masełka. Gotuje to wszystko moja Niania, która jest bardzo kochana, a warzywka
        kupuję ze wsi załatwione od koleżanki.
        Ola kąpie się już w dużej wannie na specjalnej gąbeczce i sprawia jej to bardzo
        dużo radości.
        Chętnie przyłącze się do Waszych dyskucji na temat marcowych dzieciaczków,
        pozdrawiam wszystkie maluszki i mamusie
        Magda i Ola
        • kali_jj Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 22:16
          dziewczyny co z pocztą.. nie działa....
        • kali_jj witam nową mamę 27.09.04, 22:28
          Witam nową mamuskę..

          oj zobaczysz co tu się dzieje.....
    • jollyg debiut marchewki ;-) 26.09.04, 10:34
      Hania sie urodzila co prawda o 12:40, ale te 2 h i 25 min nie robia juz roznicy
      hihihi.
      Tym samym dolaczam do Mamusiek, ktore karmily wylacznie piersia przez pol
      roku smile
      Dzis o 10:15 podalam Hani marcheweczke Hipp'a "mloda marchew".
      Posadzilam Hanie w lozeczku, z nozkami miedzy szczebelkami i podalam lyzeczke z
      marchewka. Dzioba otwierala chetnie, ale jak chwycila "wiekszy kes" to tak
      troszke sie cofnela wzdrygnela i za chwile znow dziobek otwarty. Rety jak
      raczki wyciagala... Zastanawiam sie czy bardziej podobala sie jej lyzeczka, czy
      moze bardziej smakowala marchewka. Probowalam, nie jest taka najgorsza, ale
      moglaby byc lepsza... no i mnie pogonila hihihi.
      Hania zjadla 3 lyzeczki i postanowilam wiecej nie dawac, bo to pierwszy raz
      (moze zle zrobilam? skoro otwierala buzke?). Po jedzonku polozyla sie i poszla
      spac. Tak latwo nie zasnela hihi, musialam jej nucic i glaskac po glowce smile
      Teraz smacznie spi.

      Pytanie do Mam juz "słoiczkowych" hihihi (co za okresleniewink):
      Czy sloiczki podgrzewacie w kapieli wodnej, czy w mikrofali i jak dlugo, a jak
      w mikrofalowce, to na ile nastawiacie itp. itd.

      POzdrawiamy!

      Jolka z Hanią
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 17:37
      agagacek - harmonogram jedzeniowy Jagodki wyglada tak:
      6.00 - piers (7.00 wychodze z domu)
      8.30 - 9.00 butelka z pokarmem odciagnietym z poprzedniego dnie
      spanie
      po spaniu - k. 10.30 kaszka z owocami
      13.00 butelka z odciagnietym mlekiem
      15.00 sloiczek - zupka lub danie
      16.00 - jestem juz w domu, wiec potem juz tylko piers. Czasem wieczorem jest
      chyba niedojedzona wiec dostaje jeszcze 100 ml Bebilonu 2, ale nie zawsze.

      Co do wozka, to nasza gondola jest szersza i wydaje mi sie, ze w niej Jagodka
      ma przestrzen, ale na dlugosc juz sie powoli nie miesci wiec zima trzeba
      uruchomic spacerowke. Ja planuje kupic kombinezon, ale spiworka juz nie. Moja
      niania mowi, ze wystarczy kocyk - jeden pod pupe i drugi do przykrycia.

      Sloiczki podgrzewam w podgrzewaczu, ale kaszke, jak mi czasem sie za zimna
      wydaje dogrzewam w mikroweli - na oko - na chwile, zeby tylko lekko cieple bylo.

      Pozdrawiam,
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 20:03
      Cześć!
      Jesteśmy po spotkaniu Ślązaczek!!! Było naprawdę super!!! Musimy to powtórzyć
      juz w pełnym składzie...
      Kasiu! Mamy mały problem z aparatem (coś z kartą) i Remek musi popracować nad
      odzyskaniem zdjęć. Jak tylko mu się uda, wyslę Ci mailem, żebyś moze wszystkie
      zdjęcia w jednym miejscu umieściła. Co Ty na to?
      Uciekam, bo Kuba już zmieeeeerzły...
      Pa! Basia

      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 21:09
        Haniu od mamy Joli - zdrówka, uśmiechów, wesołego buziaczka i wspaniałych
        wszystkich kolejnych 6 - ciu miesięcy życzy Martynia z mamą.

        Jola wszelkie jedzonka podgrzewam w ciepłej kąpieli - super nazwa, bo nie mam
        mikrofali, Martynia lubi lekko podgrzane.

        Ale żałuję, że nie mogłam być dzisiaj w Chorzowie!Dobrze, że jestescie
        zadowolone ze spotkania, czekam na relacje i zdjęcia!Pozdrawiam Aneta
      • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 21:29
        Do Joli
        ja podgrzewam słoiczki w kąpieli wodnej, sama będziesz kiedy jest już dobre do
        podania smile zupki, czy dania to wkłądam do wody i czekam, aż zacznie się gotować
        (woda) i dalej czekam chwilkę czasem mieszając.

        Powodzenia smile

        A dziś nasza zupka z króliczkiem wylądowała na mamusi sweterku i łóżeczku sad
        ale poza tym, to łądnie zjadła całą. Chyba zupki z mięskiem smakują bardziej.

        Dobrej nocki smile
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 22:18
          Czesc!

          my po wojazach i weselach wreszcie w domku
          trudno w to uwierzyc, ale sie wyspalam na weselusmile bo maluch zostal z
          dziadkamismile a wrocilismy w poludnie smile
          mam nadzieje, ze dzisiejsza nocka juz bedzie normalniejsza bo gorna jedynka sie
          prawie wyrznelasmile
          osatnie 2 tygodnie mialam pobudki z placzem co 2 godizny w nocy i brak snu w
          ciagu dnia : podejzrewam albo jablka albo zabki.
          Zobaczymy.
          Mam pomysl, zeby jesc czesciej to nei bede chudnacwink
          obym miala czas jesc smile
          czego sobei i Wam zycze!!!

          Renia
          • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 22:41
            Dziękuję dziewczyny za życzenia dla Hani i dla mnie smile oraz za
            porady "słoiczkowe" smile Dzis byla marchewka, 2 razy dalam (w sumie pol
            sloiczka) - nie wiem czy to nie za duzo, ale jadlaby wiecej, tylko moj rozsadek
            kazal wiecej nie dawac. Jutro dostanie znow pol sloiczka, i bede musiala
            dokupic marchewke, bo w domu mam 2 sloiczki jabłek. Za poradą Agaty, tydzień
            marchewka, tydzień jabłuszko i zobaczymy co uczula (oby nic hihihi).

            POzdrawiamy goraco smile

            Jutro przejdę przeobrażenie, ciekawe jak będę wyglądała hihihi

            J&H
            • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 08:03
              Renia - Ty to sie naimprezujesz! A z tym chudnieciem to absolutna
              niesprawiedliwosc dziejowa. Ty - taka szczupla i wciaz chudniesz, a mnie by sie
              przydalo ciut zrzucic i nic. Fakt, ze nie ma ku temu zadnych warunkowwink))
              Wieczorki na kanapce i objadanie sie.... glownie slodyczami..... to jak tu niby
              mialabym schudnac. Ech, trzeba sie za siebie wziac.

              Nowy tydzien w pracy. Siedze tu juz od 1/2 godziny i juz mi sie chce wyc. No
              coz - jakos trzeba przetrwac. Jagodka rano w cudownym humorze i Jej obrazek
              poprawia mi humor. Acha i jeszcze - dostala wczoraj w prezencie troche
              pieniedzywink) Zarqaz wybieram sie dzisia do Galeriui Mokotow. W planie mam:
              plaszcz, puder i szal. Uhaaaaaaaa!! To z pewnoscia poprawi mi humorsmile))

              Buziaki dla pracujacych szczegolne, dla nie pracujacych usciski smile))
              • monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 09:40
                Hej!Magda mam nadzieję,że humorek zaraz Ci się poprawi-głowa do góry!!Jolka u
                nas też testy słoiczkowe do tej pory najgorsze były zupki jarzynowe gerbera i
                bobovity-efekt wymiotny w obu przypadkach!Za to marchewkowa z ryżem o.k!i
                jarzynowa z kalafiorem też z bobovity!Jabłuszko i marchewka oraz dynia też
                zjadliwe(to gerber)za to soczków żadnych sad(Dziewczyny, jak spieracie plamy po
                tych zupkach bo u mnie jedyny sposób to vanish??Jeszcze chcałam spytać czy
                robimy to spotkanie Warszawianek bo jak widzę to najgorzej zorganizowane
                miastosmile)Pozdrawiam!!
                • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:04
                  Dzień doberek
                  ale mamy mgłę sad a my dziś same z Oliwką, bo tatuś do Krakowa jedzie na
                  rozmowę, jak się uda to wyjedzie w listopadzie do Irlandii sad(( ale za to
                  miesięcznie ok.7 tyś. zł i tak na dwa miesiące, może wytrzymamy, chociaż
                  wczoraj mówił, że dobrze by było na trzysad(( Już raz wyjechał do Angli na
                  trzy, ale wtedy jeszcze nie było Oliwki (nawet w brzuszku), i było ciężko sad
                  Lecz cóż jak chcemy nie martwić się o to ile mamy jeszcze kasy na wydatki, to
                  trzeba.

                  Co doi plam z zupek, to ja najpierw przepieram mydełkjiem i gorącą wodą, a
                  później w proszku, co prawda nam żadko zdarzają się takie plamy.
                  A możecie mi pomuc?? dziś zabieram się do prania, szykuję sobie białe rzeczy,
                  rozkłądam prześcieradło, a tu kropeczkowe z pleśnisad i jak mam się teraz tego
                  pozbyć??? Tak to jest jak nie ma się na nic czasu.

                  Dodam dziś zdjęcia Oliwki z pierwszumi próbami wstawania na Zobaczcie, może
                  jeszcze dziś będą, jak się pośpieszę.

                  Pa,pa
                  • aagnieszka12 Są już nowe zdjęcia ;-)) 27.09.04, 10:22
                    na Zobaczcie są nowe zdjęcia Oliweczki jak wstaje, zapraszamy
                • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:09
                  Dzień dobry!
                  Od nas spóźnione, ale najgorętsze i najlepsze życzenia dla pólrocznej Haneczki!
                  Wczoraj mieliśmy kiepski dzień, a mianowicie wylądaowaliśmy w szpitalusad
                  Nad ranem jak zwykle wzięliśmy Matika do siebie do łóżka na karmienie i juz z
                  nami został do rana, a że w weekendy "dyżury" przy synku pełni tata, to mama po
                  nakarmieniu usnęła snem kamiennym. No i o 7 tata wstał szykować sie na swoje
                  sporty, a nas zostawił samych w łóżku, myśląc, żeja śpię czujnie. No i o 7.30
                  obudził mnie huk i płacz Matika-Spadł nam z łóżkasad Co prawda jest tylko 40 cm
                  wysokie, ale zawsze to upadek malucha z wysokości. Pojechaliśmy do szpitala
                  dziecięcego, pani doktor obejrzała Matika i kazała udać się do chirurga. No to
                  pojechałiśmy do kolejnego szpitala, tam oględziny, rentgen i obserwacja... A tu
                  jeszcze moi rodzice mieli do nas przyjechać.
                  Jak byliśmy w tym drugim szpitalu, siedzimy sobie spokojnie w sali
                  obserwacyjnej, a mi tu nagle się przypomina, że zupa została w domu na gazie
                  (tak gdzies po 1,5 h od wyjazdu z domu). No to Hubert w te pędy w samochód i do
                  domu na ratunek, całe szczęście była wstawiony na malutkim gazie, ale zupa
                  wyszła nam baaaardzo skoncentrowana.
                  Najważniejsze jednak, że Matikowi nic się nie stało i po 2,5 h obserwacji
                  mogliśmy wrócić do domku, nawet zdążyliśmy przed babcią i nic jej nie
                  powiedzieliśmy, bo by nam dopieru dała... Teraz przez najblizsze trzy dni mamy
                  bacznie synka obserwować i w razie czego (odpukać!) jechać do szpitala.
                  No i tak zakończyła się nasza niedzielna przygoda, a wieczorem była tak padnięta
                  po tych emocjach, że usnęłam już o 20, razem z Matikiem.
                  Gosia
                  • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 15:03
                    Gosiu, przeraziłaś mnie swoją relacją z weekendu sad, na pewno wszystko skończy
                    się tylko na strachu, ale rany! jak to trzeba uważać. Współczuję weekendu
                    serdecznie, to musiał być dla Was prawdziwy horror. Mam nadzieję, że Mateuszek
                    wieczorem już nic nie pamiętał i chlapał się wesoło w wanience. smile Mój Bartuś
                    też uwielbia się pluskać, tak samo wali nogami z całych sił, rozpryskując wodę
                    na całą kuchnię. Przyznam się szczerze, że sama go do tego nakręcam... Bardzo
                    to dobra zabawa dla całej rodziny. Skończy się chyba, jak nasi chłopcy będą
                    sami siedzieć w wanienkach, no bo jak tu wtedy chlapać? Chyba, że rączkami wink
                    -..-..-
                    ad. podgrzewania mleka. Czytałam, że nie jest dobrze podgrzewać pokarm w
                    mikrofalach, bo niszczą one przeciwciała.
                    -..-..-
                    Jeszcze dziękuję za porady dot. spacerówek i śpiworków. Już mniej więcej wiem
                    za czym rozglądać się w sklepach.
                    -..-..-
                    Jolu, koniecznie musisz nam pokazać na Zobaczcie Twój nowy image!

                    Pozdrawiam razem ze swoim synkiem, który w międzyczasie usnął z nudów.
                    Agnieszka
                    • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 15:36

                      Jolu-pokaż nową fryzurę-koniecznie wszyscy czekaja! smile
                      Gosiu- moja Zuzia tez spadła kiedyś z sofki, a nie umiała wtedy jeszcze dobrze
                      ruszać głową, a co dopiero całym ciałem, do tej pory nie wiem jak to sie
                      stało.Zasnęła na sofce, zabezpieczyłam podychami i przycisnęłam wózkiem.Obudził
                      mnie w środku nocy płacz, podbiegam do sofki-Zuzi nie ma!!! Wózek na drugim
                      końcu salonu, poduchy przewrócone na podłodze a obok moja Zuzanna twarzą w
                      podłodze cichutko płacze.Musiała się powoli zsunąć, nie miała żadnego guza i
                      tylko popłakiwała przestraszona.Za to ja juz nie spałam do rana!!!Ale to było
                      dawno.Teraz jej nawet na sekunde nie zostawiam na żadnym łóżku czy kanapie.
                      Z tego co słyszałam co drugie dziecko kiedys skąś wypadło... Ech...
                      Kasiu! Ingusia świetnie wygląda na basenie! Ty oczywiscie także! Foty ze
                      spotkania super!!!
                      Moja Zuzanna spi sobie teraz, ja rozpakowuje bagaże po przyjeżdzie ze Szczyrku.
                      Lecę!
                      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 16:04
                        Jolka a właściwie Hanuś sto lat i samych smakołyczków i buziaczków od Matta.
                        Ciekawam tej twojej nowej fryzury smile)
                        Ja wykladam jedzinko do kubeczka, wstawiam do garnuszka i wlewam wrzątek i jest
                        ok.Wczoraj był strajk na pokładie i zero zupki ( wyladowała w koszu) tylko cyc
                        i cyc. Udało sie dzidziunowi i cała nocke przespal w naszym wyrku. No bo: jak
                        szłam spać ok 23.30 to on sie budził i cyca w wyrku dostał, mąż szedł krótko po
                        mnie a Matti jeszce "pracował na cycu" , ja zasnęlam szybciutko i obudzil mnie
                        syncio o 3.30 na jedzonko a ze zaraz tatus wstawał ( pojechał na tydzien do
                        wawy) wiec zosytal smarkacz w wyrze bo mi sie wstwac niecciało a rano budzi
                        mnie szarpanie za koszle bo znowu głodomorek i tak 2 x ale do 9.30 sobie
                        pospalismy.
                        Udusze teścowa!!! Przyszla na przeszkolenie ( no bo juz do roboty sad((() i
                        wyzla z małym ok 13 na spacer i jeszcze niewrocila!!! A wcale tak cieplo
                        niejest!!!! Jeszcze mi dzieciaka przeziebi wrrrrrrr.
                        A tak wogole to dzisiaj mam nastroj gorszy niz pod psem. Poszłam i kupilam w
                        swoim ulubionym sklepie zielone sztruksy. szlafroczek ( bez paska ale co tam )
                        i siuper polo dla Matta a sobie spodnie XS bo juz nawet S jest na mnie zaduża
                        ehhh.
                        Zaczelo padac gdzie ona jestttttttttttt.
                        Chandra. Ide bo niechce was dolowac.
                        Buziaczki
                        Gosia i Matti (02.03)

                        Aha zdjęcia ze spotkanoia Ślązaczek bardzo fajne smile) Jak widać wózki Deltima są
                        popularne smile)

                        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 19:57
                          Oliwka ciągle wstaje, czy to w łóżeczku, czy to w wózku, czy też na swoim
                          okrągłym fotelusmile) no i stoi sama!! ale nie wiem, czy tak może??? bo może to
                          jakoś wpływa źle na nóżki, hmmmm a co wy na to??
                          • ainer1 gosia_p i nie tylko 27.09.04, 20:19
                            hej!

                            doskonale Cie rozumiem!
                            moja mama na wesle zwezala mi spodnie rozmiar 36 a gorset po calkowitym
                            zasznurowaniu spadal nieco (34)
                            stwierdzilam wiec, ze musze jesc czesciej i dzis kupilam sobie danko risotto z
                            indykiem od 12m-ca wink
                            po doprawieniu - ok
                            mialam tez dzis szczepienier- ok, a wazenie i mierzenie pokazalo 7900 i 67 czyli
                            ok 25 centyla
                            1 gorna sie wyzyna i stad od 2 tyg nie spimy...
                            koncze bo skacze mi tu pilka m oja mala wink
                            • gosiaa_p Dla tych co po chrzcinach 27.09.04, 20:32
                              Dziewczyny powiedzcie co kupuje chrzestny a co chrzestna tj świeca, chusteczka
                              itp. smile))
                              Gosia
                              • balbina16 Re: Dla tych co po chrzcinach 27.09.04, 20:43
                                Hej!
                                My kupowaliśmy wszystko sami, ale zwyczaj jest taki, że chrzestny świecę, a
                                chrzestna białą szatkę.
                                Po dzisiejszym dniu obserwacji wynika, że z Matikiem wszystko oksmile
                                Wrąbał prawie cały słoiczek brokułów, jaki był krzyk jak po połowie postanowiłam
                                przerwać karmieniesmile Potop urządził jak zwykle, no a jutro zaczynamy kurs na
                                basenie, aż się boję co będzie wyrabiała ta moja torpedasmile
                                Pozdr.
                                Gosia
                          • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 20:44
                            co jest z czatem ???
                            G.
                        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:11
                          hEJ!

                          pISALAM JUZ TO WCZORJA GOSIU, ALE CHYBA MI TO WYCIELI HM..
                          Bylam teraz na weselu i moja mama zwezala mi spodnie z rozmiaru 36 a gorset 34
                          byl za luzny zasznurowany na maxa, wiec wiem co pzrezywaszsmile
                          Ale ja juz jem ser zolty i powoli inne rzeczy oraz jedzonko dla Piotrusia
                          podjadam - wczorja risotto z indu\ykiem od 12 mca npsmile
                          Trezba jakos zyc smile
                          pozdrawiam serdecznie!!!
                          Renia


                          gosiaa_p napisała:

                          > Jolka a właściwie Hanuś sto lat i samych smakołyczków i buziaczków od Matta.
                          > Ciekawam tej twojej nowej fryzury smile)
                          > Ja wykladam jedzinko do kubeczka, wstawiam do garnuszka i wlewam wrzątek i jest
                          >
                          > ok.Wczoraj był strajk na pokładie i zero zupki ( wyladowała w koszu) tylko cyc
                          > i cyc. Udało sie dzidziunowi i cała nocke przespal w naszym wyrku. No bo: jak
                          > szłam spać ok 23.30 to on sie budził i cyca w wyrku dostał, mąż szedł krótko po
                          >
                          > mnie a Matti jeszce "pracował na cycu" , ja zasnęlam szybciutko i obudzil mnie
                          > syncio o 3.30 na jedzonko a ze zaraz tatus wstawał ( pojechał na tydzien do
                          > wawy) wiec zosytal smarkacz w wyrze bo mi sie wstwac niecciało a rano budzi
                          > mnie szarpanie za koszle bo znowu głodomorek i tak 2 x ale do 9.30 sobie
                          > pospalismy.
                          > Udusze teścowa!!! Przyszla na przeszkolenie ( no bo juz do roboty sad((() i
                          > wyzla z małym ok 13 na spacer i jeszcze niewrocila!!! A wcale tak cieplo
                          > niejest!!!! Jeszcze mi dzieciaka przeziebi wrrrrrrr.
                          > A tak wogole to dzisiaj mam nastroj gorszy niz pod psem. Poszłam i kupilam w
                          > swoim ulubionym sklepie zielone sztruksy. szlafroczek ( bez paska ale co tam )
                          > i siuper polo dla Matta a sobie spodnie XS bo juz nawet S jest na mnie zaduża
                          > ehhh.
                          > Zaczelo padac gdzie ona jestttttttttttt.
                          > Chandra. Ide bo niechce was dolowac.
                          > Buziaczki
                          > Gosia i Matti (02.03)
                          >
                          > Aha zdjęcia ze spotkanoia Ślązaczek bardzo fajne smile) Jak widać wózki Deltima są
                          >
                          > popularne smile)
                          >
                  • malgosiar do Gosi(balbina 16) 27.09.04, 22:43
                    Witaj Gosiu!
                    Wysylam Ci zdjcia z ognisak
                    pozdrawiam serdecznie!
                    Gosia
                    • cloud-ac do kali 27.09.04, 22:46
                      poczta nawaliła, popatrz tu
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14175287&wv.x=1&a=16026283
                  • malgosiar witam po przerwie 27.09.04, 22:51
                    Przesyłam pozdrowienia,
                    zyczenia dla półroczniakow,ktorzy w tym czasie dmuchali pol swieczki smile))
                    a wlasnie! bedzie smiesznie jak kazdemu sie uda zrobic zdjecie ze swieczka w
                    marcu- ale bedzie galeria!
                    Nasz synek dzis usnal na obowdnicy Tromiejskiej kolysany rytmem samochodu
                    (wczesniej walczylam z nim 2,5 godziny)

                    pozdrawiam nowe mamy,ktore tu zajrzaly
                    ja pomalu sie przyzwyczajam do pracy i zaczym nawet widziec pewne plusy..-grunt
                    to dobra racjonalizacja smile, przeciez nie bede marudziala, a przyznac musze ze
                    prace mam ciekawa.
                    Piszecie tak duzo,ze nie wszystko uda mi sie poczytac! Ale sie staram!smile
                    Pozdrawiam serdecznie
                    i ide spac, bo padam smile
                    Gosia z 10 kilowym szczesciem smile
                    • gochagocha Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 08:08
                      Witam serdecznie nowa mamusie !!!

                      Pozdrawiam mamusie pracujace, ehhh ... Trzymajcie sie szczegolnie mocno.

                      Fotki ze spotkania ogladalam z lezka w oku - super. Mam nadzieje, ze nastepnym
                      razem bedziemy juz wszystkie.

                      Czy wiecie, ze dzis juz 28 wrzesnia ? Uswiadomilam sobie, ze za pare dni nasze
                      dzieci zaczna konczyc juz 7 miesiac zycia !!! Alez ten czas pedzi !!!

                      Jolu, chyba Ty pytalas o podgrzewanie sloiczkow. Podgrzewam zwyczajnie w
                      podgrzewaczu. Mam taki philipsa z funkcja sloiczka ale mysle, ze w kazdym mozna
                      podgrzac bez wiekszych problemow. A i gratuluje wytrwalosci w wylacznym
                      karmieniu piersia przez 6 miesiecy - ciezko bylo ale dalysmy rade !!! Wiem, ze
                      jeszcze Renia karmila wylacznie i kto jeszcze ?

                      Co do spiworkow na zime: mam spiworek cienszy (byl w komplecie do spacerowki) i
                      spiworek gruby z futerkiem na mrozna zime (po Mateuszku). Mysle, ze to spoko
                      wystarczy tym bardziej, ze Agatka zima jeszcze chodzic nie bedzie.

                      Teraz o Agatce: do katarku doszedl kaszelek (flegma w gardle) i musielismy
                      zastosowac oprocz cebionu jeszcze deflegmin (rewelacja na kaszel - ulatwia
                      odksztuszanie). Teraz jest juz znacznie lepiej ale bardzo uwazam ze spacerami
                      tzn. jesli swieci sloneczko wychodzimy, jesli jest tak jak dzisiaj - mglisto i
                      deszczowo - nie wychodzimy.

                      Z innych ciekawostek to MOJA CORKA JEST WEGETARIANKA !!! Zupki z miesem za
                      choinke nie przelknie i nie da sie w zaden sposob oszukac. Jadla by tylko
                      marchwiowa z ryzem. Do przecierkow owocowych, ktore na szczescie zajada dodaje
                      jej sinlacu aby ja troszeczke podtuczyc (wazy 6680g tak ze otylosc po kaszce
                      jej nie grozi hehe). I tak sobie jakos probujemy radzic.
                      Mamy wszystkiego 6 posilkow dziennie (4 x piers, zupka, przecier owocowy) i
                      gdyby zaistniala taka potrzeba moge juz spokojnie wracac do pracy, czego sobie
                      wcale nie zycze hehe

                      Co do siedzenia sama wciaz nie siada ale posadzona bez podparcia swietnie sobie
                      radzi i potrafi siedziec nawet z pol godziny bawiac sie zabawkami. Nie wiem czy
                      dobrze, ze ja sadzam ale doszlam do wniosku, ze skoro posadzona siedzi i sie
                      nie przewraca to chyba ok (z Mateuszem z sadzaniem czekalam do momentu az sam
                      usiadzie - wogole go wczesniej nie sadzalam).

                      Zabkow wciaz nie mamy.

                      Za to mamy juz opiekunke "zaklepana". Gdy w styczniu wroce do pracy bedzie z
                      Agatka.

                      Co do wstawania: synek mojej kolezanki z 9 lutego raczkuje i wstaje w
                      lozeczku. Tez sie martwi czy to nie za wczesnie, ale mysle, ze skoro sam do
                      tego dojrzal to ok.

                      Cos mialam jeszcze napisac ... moze pozniej mi sie przypomni.
                      • gochagocha Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 08:16
                        Juz mi sie przypomnialo co chcialam napisac.

                        Chcialam Was zapytac czy Wasze Maluszki sie jeszcze bawia na matach (Ingusia
                        tak - widzialam na filmie). Agatka juz nie za bardzo chce na niej lezec (mam
                        wrazenie, ze jej sie znudzila), interesuja ja tylko zdjete zabawki, ktore moze
                        pakowac do buzi. Zastanawiam sie czy nie sprzedac tej maty na allegro i czy nie
                        kupic malej jakiejs fajnej zabawki za te pieniadze. Co byscie polecaly ?

                        Widzialam swietne zabawki - tez tiny love: taki muzyczny slonik z jakimis
                        koleczkami do nakladania i jeszcze jedna, ktorej tak wyraznie nie zapamietalam.
                        Macie jakies swoje typy ? Mysle juz w sumie o czyms dla siedzacego malucha. A
                        tiny love podobaja mi sie, bo nawet jesli sa muzyczne to nie ogluszaja dziecka
                        hihi
                      • mama_bartusia Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 10:36
                        Witam serdecznie nową mamusię! Jest już nas 49 smile, jak w dużym lotku wink
                        Pozdrawiamy Agnieszka & Bartek
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:51
      Wczoraj nie miałam czasu na forum, więc dziś nadrabiam zaległości. Największą
      są zyczenia dla Hani oczywiście!
      Haniu malutka żebyś zawsze była tak cudnie uśmiechnięta! Duża buźka od
      Ingusi smile

      Basiu- czekam na fotki, wkleję je w jeden wątek. Mam nadzieję, że da się je
      odzyskać.

      Dzięki dziewczyny za super spotkanko, już nie mogę się doczekać następnego.
      Zaraz wkleję fotki.

      Jolu ja podgrzewam słoiczki w mikrofali tak 15-20 sekund.

      Wczoraj bylismy na basenie. Inga badała z poważna miną o co w tym chodzi, ale
      pod koniec sie rozkręciła. Były piski radości i ruchy dupką w górę i w dół, jak
      syrenka smile Też zaraz wkeję fotki.
      • kj74 Nowe fotki 27.09.04, 12:53
        Dziewczyny sa juz nowe fotki I(ngi z kąpieli, basenu i spotkania.
        No a tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16152019&v=2&s=0
        własnie zdjęcia ze spotkania.
        Miłego oglądania!
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 12:55
        Dzieki za zyczonka i porady "sloiczkowe". Dzis rano musialysmy wstac o 7:00 i
        to na pelne juz obroty, bo mama na 9:00 do fryzjera smile Najpier mama wskoczyla
        w ciucy, pozniej cyc i Hania ubierana. Szybko wstawiam butle z odciagnietym
        mleczkiem do mikrofalowki... 20 sek. - zimne, jeszcze raz 20 - zimne uncertain kurde
        na 40 sek. - nawet gorace hihihi ale sie nie zagotowalo smile Umowilam sie z
        kolezanka w pociagu. Aga chodzila z Hania 2h a ja w najlepsze siedzialam u
        fryzjera smile Mam pasemka, taki lekki balejage (czy jak to sie pisze) wlosy
        znaaacznie krotsze, ale warkoczyki jeszcze mozna plesc, tak jak byly do polowy
        pupci, teraz sa lekko za lopatki hihihi. Przez ten czas jak bylam
        sie "upiekszac" Hania wypila mleczko z flachy i nie marudzila cioci hihi.
        Pozniej dyla do pociagu o do domu smile. Za fryzjera zaplacilam 110 zl, jakby
        ktoras to interesowalo. (2,5 paczki pieluch wink hihi)
        W domku Hania do cycusia sie podlaczyla, a zaraz dam marcheweczke smile pokaz
        popremierowy hihihi.

        Na gg widze 7 mam, i ja to 8 a na czacie pustki tongue_out coz...

        dobra spadam papa i buziaczki!
        • mama_bartusia życzenia urodzinowe dla Haneczki 27.09.04, 14:28
          Haniu, choć spóźnione to bardzo serdeczne życzenia zdrówka, radości i pociechy
          dla Mamusi z okazji Twojego półroczku przesyła Bartuś z mamą
          • ainer1 do Jollyg 27.09.04, 15:25
            hej!

            serdeczne zyczenia dla Haneczki i pokaz no ten swoj balejaz!

            fanka bajejazu wink
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 22:39
      Witam nowa marcową mamę!
      Wiesz, mamy tu swoją listę gdzie wpisujemy nick, imię mamy i dziecka , datę jego urodzenia i miejscowość - wpisałabym cię, ale paru danych mi brakuje (posortowane datami), dawaj namiary to wklepiemy.

      kali - no, powróciła nam wypoczęta mama; teraz masz dwa dni na przeczytanie postów, aha - sprawdź pocztę (hmmmm..., to konto nie istnieje? puszczam, jeszcze raz i na dawne)

      aagnieszka - dobrze, że sama Oliwia stoi, ale .. to za wcześnie, poradź się pediatry czy ortopedy - chyba takie samo zdanie o tym mają

      balbina - mam nadzieję, że Matik zdrów i akrobacje nie uczyniły niczego złego; ale jak wcina z apetytem to myślę, że jest bardzo dobrze; a co do takich wybryków to chyba niejdna z nas coś podobnego już przeszła lub o mały włos

      renia - ty w końcu zacznij tyć, bo będziemy cię musiały szukać z lupą; byłaś u yasminowej dermatolog? co usłyszałaś?

      zuziowa_mama - hihi, takich jest nas tu parę, ale fajny nick

      śląskie mamy - spotkanko wypaliło a pogodę to chyba zamówiłyście, zdjęcia są extra (mi osobiście najbardziej podoba się Inga z Kubą i ten wpychany smok - choć niby Hania go zabierała)

      gosiaa_p - Mati chyba przeżył wycieczkę z teściową, hmmmm?, a teśćiowa to też człowiek, bądź wyrozumiała...

      A jeśli chodzi o czata naszego kochanego, to widzę, że nie tylko mnei wywala, albo nie chce wpuścić. Ktoś zaproponował na innym portalu - więc niech ktoś założy i da wszystkim linka na priv-y (ja już rzadko bywam z okazji pracusi, więc "nie wypada"), chyba na interii nie jest najgorzej (całkiem ładny), ale wszędzie byle nie na ... wiecie gdzie, bo tam ostatnio często szwankuje.

      A ja dziś miałam na 8.30, popędziłam na badania i spędziłam tam ... 1,5h bo nie było gośćia od spraw ginekologicznych (kurde, że też tylko jeden człek może to pobierać) i spóźniłam się 30 min. do pracy. Ale wyszłam normalnie - na karmienie. Myślałam, że dziś eksploduję, na szczęście Zazul obudził się na wrzeszcząco i ulżyłyśmy sobie. Jednak godzina różnicy to sporo. Dziś nie wiedziałam jak się nazywam, bo wszędzie coś, gdzieś ktoś chciał ode mnie. Nie wyrabiam.

      Aha. W sobotę idziemy na wesele. Mój ślubny wczoraj się zdecydował, że "skoro nigdzie nie chodzimy to może byśmy w końcu poszli?" On w ogóle nie ma z niczym problemu. Z kim dzieci, w czym ja pójdę (hipopotam to nie za bardzo ma sie w co ubrać), z czym do młodych - zero problemu. W ogóle o tym nie myśli. Z jednej strony chcę iść, a z drugiej - teraz cały dzień z moimi dziewczynami jestem tylko w weekend. Echhhhh... Ale idziemy...
      Ale entuzjazm, co?
      NA czacie nikogo nie było, więc papa, jutro do pracy...
      Ale wam zazdroszczę, że jesteście z dziećmi w domu!!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 08:37
      Czesc dziewczyny,
      kolejny dzionek w pracy. Zaczyna sie cos dziac. Dostalam swoje zadania, wiec
      juz mi bedzie czas lecial szybciej.
      Jagodka wczoraj powiedziala TATA! Tatus uszczesliwiony, w nagrode kupil Jej
      zabaweczkesmile
      Dzewczyny ze Slaska - super fotki! Swietnie wygladacie Wy i Wasze Dzieciaczki.
      Zapomnialam juz, ze ten park chorzowski jest taki fajnysmile
      Jolka - pokaz sie koniecznie! Zadowolona z nowego image?
      W niedziele chrzciny siostrzenca mojego nie-meza, ktory bedzie chrzestnym. No i
      co kupic?! Chyba zdecydujemy sie na zabawke typu interaktywny stolik albo
      fontanna Playskool. Chlopczyk ma juz 8 miesiecy, wiec powinno to byc teraz w
      uzyciu. A jakos nie jestem przekonana do lancuszkow, medalikow itp. Co Wy na
      to? Bo to oczywiscie wszystko na mojej glowie. Tak to jest z tymi chlopakamismile
      Milego dzionka, pa,
      • aania79 Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 09:16
        Chwaliłam sie już ,że moja córeczka kochana (hihihi) ma 6 ząbków, już chyba
        przestane się chwalić.Wczoraj zostałam pogryziona przez własna córkę w sam
        sutek!!!! Krew się polała, mam ranę!!!! A ból? Nie do opisania. Krzyknęłam na
        nią obolała , a ta !!!! Zaczeła się w głos śmiać! Po prostu hańba! Wybiegłam z
        sypialni w ramiona męża wykrzykując ,że od dziś koniec karmienia piersią! Mąż
        przytulił, opatrzył ranę i wyciągnął nakładki aventu mówiąc: "Spróbuj tego!"
        Spróbowałam, ale Zuzanka nawet nie chce słyszec o jakiś sztucznych sutkach smileOd
        wczoraj karmię w wielkim stresie tylko jedną piersią (druga się goi).
        ps: sutek boli jak holera do tej pory!
        • balbina16 Re: Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 09:18
          No to faktycznie córeczka kochanawink Mój Matik jak na razie ostrz sobie swego
          zęba na szczebelku od łóżeczkawink
        • mama_bartusia Re: Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 10:29
          Aniu, współczuję, aż strach pomyśleć jaki to ból!! Bardzo się cieszę, że mój
          Bartuś jeszcze bezzębny! wink
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 09:16
        Cześć!
        Z Matikiem nic złego się nie dzieje, ale chyba nie wyciągnął wniosków z
        niedzielnej przygody, bo dziś rano próbował ponownie. Niby tak mimochodem, bawił
        się, fikał i chyc juz przy krawędzi i na główkę. Ale mama czuwała i nie udał mu
        się ten numersmile
        W Gdańsku dzis pochmurno, aż się wyłazić nie chce, ale trzeba będzie, bo wczoraj
        siedzieliśmy cały dzień w domu.
        Do wieczora i miłego dnia życzę (a mamom pracującym szybkiego powrotu do pociech)
        Gosia
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 10:43
          cześć, meldujemy się że zyjemy, ale jakoś nic ciekawego się u nas nie dzieje.
          oglądam wasze zdjęcia, czytam posty, jetsem na bieżąco.
          W weekend byłam na szkoleniu 2 -dniowym jakoś przeżyłam bez synusia,ale miałam
          kryzys...
          pa!Kasia
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:06
            Sprawdzam cos
            • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:07
              Udało się! Umiesciłam na zaobaczcie pare fotek Zuzi, niestety przesadziłam
              chyba ze zmniejszaniem, ile ma byc kb?
          • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:12
            a ja dzisiaj wolne bo musze isc z Zuźką do lekarza w środku dnia a głupio się
            ciągle urywać. żuźka znowu pokasłuje, w ciągu dnia jest wszystko ok i ciocie w
            żłobku powiedziały ze moge ją przywozić, ale dzisiaj w nocy nie dosc ze kasłała
            to jeszcze marudziła (ząbki)i musiałam jej dac czopek z paracetamolem.
            zaczynam sie łamac z tym żłobkiem ale jak widze jak ona sie cieszy jak widzi te
            dzieci i ciocie po weekendzie szczególnie to az szkoda mi jej tego zabierac a
            chyba przed chorobami w ogóle jej nie uchronie...

            aha-ja zupki tez podgrzzewam w mikrofalówce-wszystko oprócz własnego
            ściagnieteo pokarmu.

            wkleiłam zdjecia z huśtawki z naszego nowego placu zabaw, Zuźka by mogła na
            niej godzinami...
          • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:15
            Witajcie,
            mam chwilkę więc piszę smile))
            balbina16 - jak to dobrze że skończyło się tylko na strachu, teraz trzeba
            bardzo uważać bo nasze dzieci zrobiły się bardzo mobilne. Ja przestałam już
            korzystać z przewijaka, bo nie dawało rady ją tam upilnować, w sekunde się
            przekręcała i przesuwała, teraz ubieram i przewijam na moim łóżku.
            aania79 - współczuję, moja Zuzia narazie bezzębniak i chyba powinnam się z tego
            cieszyć.
            Jolka - ja chcę zobaczyć Twoją nową fryzurę !! smile)))
            kj74, ola2004, baszaj - fajnie że sie spotkanko udało, super wyglądacie na
            zdjęciach ze swoimi dzieciaczkami smile
            Również witam nową mamę Magdę ze swoją córeczką Olą - napisz nam datę urodzin
            Oli smile
            Co za pogoda! Wczoraj siedziałyśmy w domu, nie wiem jak dzisiaj, chyba trzeba
            się ruszyć choć na chwilę, buro i szaro jest. Ale ponoć weekend ma być
            słoneczny ale chłodny (cieplej to już raczj nie będzie).
            Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie,
            Ania z Zuzią
            • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:40
              To jeszcze raz ja.
              Zapomniałam Wam polecić wątek o "słoiczkowym" jedzonku. Nim kupicie słoiczek
              czytajcie uważnie skład, bo nie wszystko co dozwolone w sprzedaży jest zdrowe
              dla naszych dzieci.
              Oto on:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=15511077&v=2&s=0
              no i co ciekawe autorka tego postu nie może za chiny doczekać się odpowiedzi.
              Napiszie co o tym sądzicie.
              pozdrawiam,
              Ania
              • jollyg Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 13:43
                Witam nowa Mame Magde z corcia Ola smile koniecznie podaj date urodzin Oli smile to
                znajdziesz sie na liscie mamusiek, ktora skrupulatnie poprawia
                nasza "spisywaczka" - hahaha ale mi sie to ujelo buehe - cloud_ac.

                Doszlam do wniosku, ze jestem mietka uncertain Nie wiedzialam Krzyska 3 tygodnie i
                co... jak zobaczylam go przez okno, to najpierw sobie mysle a niech stoi... ale
                za chwile, jak juz wszedl do gory, jak zobaczyl Hanie... ehhhh znow serduszko
                mi wstrzasow dostalo uncertain ale oczywiscie nie obylo sie bez zdenerwowania hihihi.
                Bo kazalam mu myc rece zanim ja wezmie (ale przeciez mam czyste), ale umyl.
                Hania jak to Hania znow zaczela patrzec na niego jak na "dziwadlo" i sie
                rozplakala, ale teraz szybciej ja uspokoil. Jestesmy w polowie wyprowadzone do
                akademika. Zawiezione lozeczko, komp, rower i bielizniarka. Dzis musze sie
                poskladac zeby tata mogl reszte mi przywiezc. Jesli chodzi o ta "mietkosc" to
                znow sobie zartowalam z Krzyskiem jak kiedys... no i nie powiedzialam nic o tym
                ze chyba go podam do sadu o alimenty. Powiedzial, ze pogadamy na spokojnie w
                piatek, jak przyjedzie. Byl wlasciwie od 9:30 do 12:00.
                Hania zjadla pol sloiczka marchewki (dzis gerber-na moj smak lepszy od Hipp'a)
                i o 13 zasnela w wozeczku. Dobra ide troche sprzatnac, bo taaaaki balagan mam,
                ze ojej.

                Pozdrawiamy!

                J&H

                Aha, nie wiem czy pisalam, ale kupilam w H&M biala polarkowa czapeczke i
                rekawiczki, chce dokupic buciczki, ale nie bylo Hani rozmiaru smile slodziutkie
                sa. Co do mojego nowego image, to jak siostra pstryknie mi fotke, to
                porozsylam smile albo wstawie na shutterfly smile
                • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 14:13
                  Czesc kochane!
                  Witam nową mamę. A tu o mamie, bo przedstawiła więcej szczegółów na innym wątku
                  ("Moja Olusia urodziła się 03.03.2004r. o godz 11.57
                  ważyła 3150 i 56[cm]")
                  Gosiu dobrze, że z małym ok.
                  Aniu, rany boskie współczuję małego gryzonia. Jak Inga dziabnie mnie dziąsłem
                  to żadna przyjemnośc a co dopiero ząbkami.
                  A my siedzimy w domu, bo czekam na kuriera. Zamówiłąm krzesełko małej do
                  karmienia.
                  Aha! Aniu zdjątka ja przynajmniej zawsze zmniejszam 640*480. Maksymalnie mogą
                  mieć 64kb.
                  MOże coś uprasuję sad((
                  Chya kurier, bo jakieś autko pełne paczek podjechało smile
    • kabr4 Maruda 28.09.04, 14:08
      Miałam Was zapytać czy wieczorami wasze pociechy są bardziej marudne. Ja
      przychodze do domu po pracy po 17.00, i koło 18.00 zaczyna się "najgorszy humor
      Bartka". Na lezaczku nieee, na rękach nieee, na brzuszku nieee , to kurde
      jak?????????? Nic mu nie pasuje sad
      Kasia
      • jollyg Re: Maruda 28.09.04, 14:28
        Właśnie, właśnie, Aniu bidulko... oby szybciutko sie zagoilo... nie mysl o tym,
        to nie bedzie bolalo, ach te nasze ssaczki, odkad wychodza zabki, powinny zwac
        sie gryzoniami wink

        Co do marudzenia, to Hania jak nie zasnie o 17, to juz od 17 marudzi, a jak
        zasnie o 17, to o 18 juz wstaje i marudzi... Dokladnie tak samo, na rekach nie,
        siedziec nie, lezec ani na brzuszku, ani na pleckach, w wozku nie, w foteliku
        nie, tylko chodzic, podrzucac itp. w ciaglym ruchu musi byc
        leeeece
        bo obudzila sie i placze ojojoj nic nie zrobilam z tego co mialam uncertain
        • mstrus1 marzec 2004 28.09.04, 14:57
          Nie wiem jak to zrobiłam ale poprzedni post poszedł pusty.
          Cześć dziewczyny i dzieciaczki.
          Wszystki półrocznicowe życzenia - spóźnione i dla tych maleństw przed którymi
          jeszcze ten wielki dzień. Przede wszystkim zdrowia i uśmiechu na twarzach i
          żebyście były i byli bardzo szczęśliwi.
          Nie nadążam czytać tego co piszecie poprostu nie mam kiedy.
          Żebyście do końca o mnie i mojej córci Maryś (07.03.2004) nie zapomniały to
          napiszę kilka słów o nas.
          Moja panna jak ją posadzę to już siedzi ale sama usiąść od początku do końca
          nie umie. Jak chce to przekręca się z brzuszka na plecy i z pleców na brzuszek.
          Teraz ulubiona pozycja to jest stanie jak mama podtrzymuje pod paszkami.
          Zębów u nas jeszcze brak - a idą już chyba od 3 m-cy.
          Teraz od 3 tyg nie mam przespanej ani jednej nocy - moja córcia budzi się co 40
          min - 1 godz. także ja jeszcze nie zdążę się położyć a już muszę do niej wstać -
          najgorszy problem to to że nie umiem karmić na leżąco - uwierzcie mi
          próbowałam ale mojej córci mleko wypływa nosem - nie wiem co źle robię może coś
          mi podpowiecie.
          Przez to że tak mało ostatnio śpię jestem blada jak trup ale to najmniej ważne.
          Mój mąż mówi mi że jak niunia skończy 2 latka to może się wyśpię - no super.
          Ja pracuję od 8 do 15.00 i staram się o tej 15 wychodzić z roboty.
          Moja panna w ciągu dnia je mleczko z butli - raz moje; drugi raz Bebiko 2 a w
          nocy cycuś. Zazwyczaj w dzień to bardzo mało je czeka aż ja wrócę z pracy i
          wtedy nadrabia - Pani dr powiedziała że ona może w ten sposób pokazywać że jej
          mi brakuje.
          Dziewczyny jutro postaram się też tu na chwilę zajżeć teraz pędzę już do domu
          do mojej kruszynki.
          Życzę Wam wszystki dobrego nastroju żeby wszystko ułozyło się po waszej myśli.
          Buziaki.
          Majka
          • kali_jj Dziewczyny!!!` 28.09.04, 17:16
            Słuchajcie muszę mieć jeszcze jeden dzień.. albo noc na przeczytanie wszsytkich
            postów. napłodziłyście ich tyle...

            u nas ok.trochę marudkę mamy....
            pogoda.. bleeeeeeeeee

            pozdrawiamy
      • mstrus1 marzec 28.09.04, 14:30
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 20:17
          Witam wszystkie mamy z dzieciaczkami
          Ale dzisiaj przede wszystkim witam mamę Magdę z Oleńką, nareszcie doczekałam
          się mamy z Częstochowy!Mam nadzieję, że będziesz często tutaj zagladać!

          Dziewczyny jak tak na szybko trzeba czytać to co piszecie i na dodatek jeszcze
          szybciej odpisywać, to to przestaje być zabawne......ja nie chcę chodzić do
          pracy.Wiem,lepiej nie narzekać, bo robi się błędne koło, ale może trochę mi
          ulży!

          Ale mnie przeraziła historia Mateuszka!Ten szpital w niedzielęsad Dobrze, że
          wszystko jest ok.Pozdrowienia dla "małego twardziela".

          Agata na temat męskiej inteligencji to można książkę napisać, a co do szybkiego
          wybaczania to wiem coś o tym.....szkoda tylko, że oni tego nie rozumieją
          (najczęściej).

          Marzena bardzo Ci współczuję z tą pracą, kurcze takie dyżury po kilkanaście
          godzin - 12 - tak? Co za kraj!Polityka prorodzinna na najwyższym poziomie....

          Aniu ja po twojej relacji z karmienia też przestałam wypatrywać zębów u
          Martyni.Dobrze że mąż tak się ładnie zajął obolałym miejscem smile

          A u nas chyba trzydniówka, bo była temperatura, jest wysypka,
          marudzenie....katar przechodzi, ale na wszelki wypadek odwiedziłyśmy wczoraj
          lekarza.Niczego na szczęście się nie dopatrzyła poza tym pierońskim katarem.

          Martyna mocno nas eksploatuje, najchętniej na rączkach i krążyć po całym
          mieszkaniu.A z opiekunką śpi - ile? nawet 3 godziny.
          Dziewczyny idę prasować, bo jutro nikt z nas nie ma w czym wyjść z
          domu.Baaaaardzo mi się nie chce.
          Jola kiedy pokaz?
          Zdjęcia z Chorzowa obejrzałam podobnie jak Ty Gosiu z łezką w oku, ale mam
          nadzieję, że jeszcze to kiedyś nadrobimy....
          Trzymajcie się.
          jak mnie trafi przy żelazku to jeszcze tu zajrzę, ajak będę bardzo cierpliwa to
          chyba dopiero jutro pa, pa aneta.
          • aania79 Re: A jednak mozna 28.09.04, 20:33
            Po przeczytaniu artykułu w "Rodzicach" na temat zasypiania u dzieci
            postanowiłam ostro wziąść się do roboty i nauczyc Zuzankę zasypiania
            samodzielnego.Zaczełam 3 dni temu.Dałam kaszkę, dałam cycka i odłozyłam do
            łóżeczka mówiąc: "teraz spimy smile" i wyszłam.10 min się bawiła ochraniaczem po
            czy zaczeła płakać.Poczekałam pare min i poszłam-utuliłma ugłaskałam i znów
            wyszłam.Za 4tym razem zasnęła.Twarda byłam, mąż ledwo to wytzrymywał-naprawdę
            bardzo płakała.Wczoraj zasnęła za 3 cim razem.A dziś!!!! Nakarmiłam, wyszłam i
            co? Śpi!!!!! SAma! Chyba można jednak! Nahważniejsze podobno to byc twardym i
            konsekwentnym, nie dać się złamać, choc to naprawdę ciężkie.Acha-pierwszego
            dnia musiałam na chwilkę ją wziąć na rączki, bo naprawdę bardzo płakała.
            Czy wasze dzieci same zasypiają? Czytałam w artykule, że im później je nauczymy
            tym podobno gorzej i że właśnie 5, 6ty miesiąc to juz ostatni dzwonek.Wzięłam
            sobie to do serca, widziałam jak moja siostra się męczyła ze swoim
            synkiem,Najpierw gdy była małay zasypiała szybko w wózku bujany (po 5 min).Po
            tem (gdy miał ok 1 roku) trzeba go było wozić godzinami, a on nie spał i nie
            spał.Sam zaczął zasypiać gdy miał 3 latka! To był jakis koszmar (wiem , bo
            zostawałam z nim czasem sama).ZAtem wzięłam się za Zuzankę juz teraz.
            Ps: tam napisali, ze jak sie jest konsekwentnym dziecko samo zasypia po 3 do
            7dni nauki,
            • gosiaa_p Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:08
              Mi Matti zasypia przy cycu smile)
              No dobrze, że Mati od Balbiny dobrze sie czuje smile)
              Przezyłam "porwanie" i odpuściłam teściowej ale dzisiaj mały pokasłuje.Więc
              mama herbatkę na przeziebienie pije.
              Moze sprobuje z tym zasypianiem. Hmmmmmmmm
              Ja juz od dluzszego czasu rozszerzam diete. Dzisiaj mama sama zaproponowała,
              żebym wykorzystala tem ostatni czas i skoczyla na ploteczki do psiapsiółki. Nie
              namyslając sie dlugo zadzwoniłąm ( nawet zaczelam w trakcie mowy mamy wink) i
              pojechalammm. Fajnie bylo tylko krótko ( bylysmy razem na wczasach pare dni i
              jeszcze sie niemoglysmu nagadac)komentarz na moj wyglad, który padla z jej
              strony pomijam wink)) haha grunt to przyjaciółka.
              Zimno jeszcze niegrzeja brrrrrrrrr.
              Współczuję pogryzionych sutków i mam nadzieję, że mnie to ominie wink)
              Miłych snów
              Gosia
              • zuziowa_mama Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:37
                No ja się muszę pochwalić że moja Zuzia od początku sama zasypia. No może
                pierwszy miesiąc, półtora to było zasypianie przy cycu, ale teraz nie ma
                żadnego problemu. Kładę ją i po 10 minutach już śpi, troszkę się bawi jak nie
                jest bardzo zmęczona i potem przewraca się na boczki trzymając ulubionego
                tygryska w rączkach i tak zasypia. Też miałam w pamięciu dzieci niektórych
                koleżanek co to mając już 5 lat niepotrafiły same zasnąć, trzeba je było lulać
                1-2 godziny.
                Ok, kończę idę na cowieczorne spotkanie z laktatorem smile))
                dobranoc wszystkim
                • kali_jj Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:52
                  Igo ma ostatnio róznie w ciągu dnia już nie ma obowiązku posiadania cyca przy
                  uspyiania i coraz lepiej idzie mi usypianie go w ten sposób (dumna z tego
                  jestem-sama z siebie)
                  a wieczorem to różnie. głownie pada jeszcze przy cycku ale ostatnio zdarzało
                  się pare razy żę po cycku był . pełen życia i nie maił absolutnie ochoty na
                  spanko,wkładałam go wtedy w kołyske i zaczyna się zabawa..rzut poduszką, kto
                  pierwszy wyłamie pałąka z kołyski i takie tam, potem przerzut na brzuszek i
                  walenie główką w poduche.. aż się odpadnie..
                  hihi

                  ale w między czasie zdarza mi się interweniować.. proba cycka i próba rąk..
                  zazwyczaj nieskuteczne..

                  pozdrawiam i oświadczam,zę posty przeczytałam.. częśc tak po Łebkach za co
                  wszsytkie Was przepraszam ale chciałam jak najprędzej do Was dołaczyć..
                • iwo_72 Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 21:57
                  Czesc dziewczyny. Ale duzo piszecie!!!!!!!! Ja się połąpać nie mogę!!!

                  Ale piszę bo mam problem z Małgosią. Nie chce mi jeść nic słoiczkowego. jedynie
                  kaszki owocowe (Hipp Owoce Leśne) udaje mi się w nią wepchnąć i troszkę
                  herbatek i oczywiśće CYC!!!!!! Był moment że troszkę jadła słoiczków, a teraz
                  robi buzię w ciup i koniec. Poratujcie poradami i sposobami na niejadków.

                  Dodam że dawałąm różne jedzonka z podobnymi wynikami. HELP!!!!!!!!!!

                  A u nas zakręcony czas. Ja walcze z nową spółką, mąż robi chyba więcej niż ja a
                  i tak trudno cokolwiek załątwić. Te 4 godziny, na które mam nianię zaczynają mi
                  nie starczać, ale zanim ta moja mała terrorystka nie zanie normalnie jadać nie
                  mam jak jej zostawiać!!!

                  No i to spanie!!!!!!!!!!!! Ratunku ona budzi się co 2-3 godziny i do cyca!!!
                  Wydaje mi się że w dzień się nie najada i nadrabia to wo nocy. Jak to wygląda u
                  was????

                  Tydzień temu skończyła 7 miesięcy i miałą około 74 cm i ważyłą 9,1 kg. Całkiem
                  nieźle!!!!
                  • kali_jj Re: Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 22:08
                    Kochana Iwonko
                    co do tego co dziewczyny naprodukowały.. zgadzam się nadrobić zaległości
                    trudno..
                    co do jedzenia.. igo ciężko prszyjmuje posiłki
                    zupek-zupek w ogóle nie daję.. nie wchodzą absolutnie
                    ale smakuja mu całkiem dania.. np.warzywa z cielęciną i brokułami
                    czy indyk z warzywami i jabłkiem..

                    z deserkó marchewka z jabłkiem inne średnio.. a nawet jeszcze gorzej..
                    natomiast w ogóle nie próbowałam tyvh kaszek o któych już pisało kilka
                    mamusiek..
                    dobre to?
                    co do spania. to w ciągu dnia mamy kilka drzemek 3 góa po 30 minut (z zegarkiem
                    w ręku cholerka jasna)
                    a w nocy różnie.. na wywczasach z których własnie wróćiliśmy niezbyt dobrze
                    spał.. bo chyba kołyska już przymała..
                    ale pierwszą noc w domku obudził się o 00,30 na cycka.. i spał do... ÓSMEJ!!!!!
                    niesamowita. zobaczymy jak dziś będzie..
                    pozdrawiam
                    • ainer1 http://www.multikino.pl/index.php/multibabykino/ 28.09.04, 23:05
                      Hej!!!

                      Jutro w kinie "Terminal" z Catharinasmile
                      Moze ktos sie skusi???
                      Godizna jak zwykle 12.00, Multikino, metro Imielin.

                      Poza tym ida od 2 tyg gorne jedynki i jest jeszcze gozrej niz pzry dolnych - ale
                      dzis byla mala poprawa: soal 1-4-9 wink
                      Oby tak dalej!!!

                      Co do powrotu do racy t nie wiadomo cyz bedzie pol etatu na razie sad

                      Musze sobei wynalezc cos innegosmile

                      pozdrawiam,
                      Renia
                    • agagacek2 Re: Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 23:10
                      U nas zasypainie wieczorne tylko przy cycu. W dzien róznie - czasem Ola sie
                      naje wczesniej niz sie zrobi spiaca i potem jest problem bo do cyca nie da sie
                      jej w zaden sposób przystawic - tak jakby wiedziała ze wtedy usnie i broni sie
                      okropnie. Wiec wozimy sie w wózku po domu lub... na spacereksmile Co do
                      samodzielnego zasypiania to powiem ze to nie na moje nerwy - przerabiałam to z
                      Weroniką i nie mam zamiaru powtarzac z Olą. Weronika potrafiła sie drzec przez
                      1,5 godz, a nawet wymiotowac z płaczu i zmeczenia, ale nie zasneła za cholere!
                      Wiec tez dałam spokój i nauczyła sie zasypiac sama (tzn. po przeczytaniu bajki)
                      niestety dopiero jak miała 2 lata, ale przynajmniej bez takich cyrków. Ola póki
                      ja karmie - moze zasypiac przy cycu, mnie to absolutnie nie przeszkadza, a
                      nawet lubie sie do niej przytulic i słuchac jej spokojnego oddechu i odgłosu
                      przełykania mleczka.
                      Co do jedzonka - tu troche gorzej. Praktycznie odkad zaczełam jej podawac
                      zupki, mała ma cały czas uczulenie. Juz sama nie wiem co ja uczula - próbowałam
                      wszystko po kolei eliminowac i cały czas cos jej wychodzisad Deserków narazie
                      nie wprowadzam, bo nie wiem kiedy jej sie uspokoi z zupkami.
                      Mam pytanie do mam które podaja kaszke na swoim mleczku - jakie stosujecie
                      proporcje? Bo mi dzisiaj wyszła taka żadka, tak jak samo mleko. Co robie nie
                      tak?
                      I jeszcze jedno pytanie - jak myslicie z czego dziecko szybciej nauczy sie pic:
                      ze smoka czy z kubka-niekapka? Mam dylemat, i raz podaje jej w tym, raz w tym i
                      przez ta moja niekonsekwencje Ola sama juz nie wie czego od niej chce i nie
                      pije z niczego.
                      A z nowych umiejetnosci: Ola zaczyna przejawiac pierwsze próby raczkowania.
                      Podnosi sie na prostych rączkach i podciaga pupę i tak podpełza do przodu ze 2
                      razy az sie zmeczy.
                      Ząbków jeszcze nie wyczuwam ale widzę taka białą kreseczke tuz pod dziąsłem i
                      mam nadzieje ze wkrótce mnie zakłuje wink
                      I tyle. Odliczam dni do powrotu do pracy i jestem coraz bardziej przerazona!
                      Co bedzie po moim wyjsciu z domu? Ola czasem do 6 rano do 8-mej co chwila
                      ciągnie cyca i w ten sposób dosypia, a jak mnie nie bedzie? Bedzie bidula
                      płakac cały ranek?sad
                      Mam coraz czesciej coraz wiekszego doła....
                      Dobranoc, ide do moich kruszynek.

                      PS. Hani od Joli składam spóźnione zyczonka, żeby rosła sliczna, zdrowa i
                      usmiechnietasmile
                      Obejrzałam fotki ze spotkania na Śląsku - super! Strasznie wam zazdroszcze i
                      na nastepne postaram sie stawicsmile

            • mama_bartusia Re: A jednak mozna 29.09.04, 01:01
              Dobry wieczór - w zasadzie dobra noc
              Aniu, trzymam kciuki za Twoją cierpliwość w nauce usypiania. My już od początku
              staraliśmy się o to, żeby Bartuś zasypiał nam sam. Na początku to nie było
              trudne, bo był strasznym śpiochem. Z czasem jednak zaczęły się problemy, po
              prostu chyba za dużo wrażeń i szkoda czasu na spanie wink
              Mimo to konsekwentnie odkładamy go do łóżeczka. Czasem to wygląda tak:
              cycuś do oporu i półprzytomny dzieciak do łóżeczka
              plecki dotykają materacyka - oczka szeroko otwarte,
              karuzelka, ja wychodzę i czekam ile się da,
              kiedy się poddam to znowu cycuś, itd...
              ale najpóźniej za 3 razem się udaje!smile
              i tak jest nieźle.
              Powodzenia!
              Jeżeli chodzi o karmienie na leżąco, ja nigdy nie próbowałam. Zawsze nawet w
              nocy zmuszałam się do wstawania i karmienia na fotelu, może dlatego mój Bartek
              woli napompować się wieczorem na maksa i śpi do rana (już od 3 mies.) Tak mi
              się wydawało, że karmienia przez sen są krótsze i częstsze, a czasem to tylko
              takie pieszczoty, ale na to nie wyraził zgody mój mąż sad niestety. sad(, bo to
              jednak miło poprzytulać się do śpiącego buziaka.
              A poza tym to muszę się pochwalić, że wreszcie zrzuciłam ostatni, dwudziesty
              czwarty ciążowy kilogram i mam nadzieję, że od tej pory jeszcze coś zrzucę,
              przydałoby się. Co za tym idzie bardzo zazdroszczę Wam mamom szczupłym i bardzo
              szczupłym tego, że możecie objadać się słodyczamy za którymi przepadam ja, ale
              niestety nie moja "figurka".
              Raczkującym dopingujemy i czekamy na kolejne sukcesy. U nas na razie nie ma się
              za bardzo czym chwalić, ale my jeszcze przecież nie skończyliśmy półroczka smile
              Pozdrawiamy
              Agnieszka & Bartek
              • mstrus1 Re: A jednak mozna 29.09.04, 08:28
                U nas noc troszkę lepsza dzisiaj moja panna przespała ciurkiem 2,5h.jak na nią
                to naprawdę bardzo dużo.
                Przedwczoraj moja kuzynka która zajmuje się moją córcią oznajmiła mi że
                ponieważ od października zaczyna uczelnię to jeżeli wogóle to będzie mogła
                maksymalnie przychodzić 3 x w tygodniu np. poniedziałek, wt, i śr. zastanawiam
                się czy dla takiego maleństwa lepiej jest jak jest jedna osoba zajmująca się
                czy np. może być przez trzy dni ktoś inny a 2 dni moja babcia (czyli prababcia
                mojej córci).
                Ja dziewczyny jestem załamana tym że najprawdopodobniej będę musiała szukać
                jakiejś niani. Oj poklełabym sobie - dlaczego do ............ ja muszę
                pracować. Tak bardzo chciałabym spędzać więcej czasu z moją córcią. A przez to
                że ona w nocy tak często się budzi ja nie mam siły jak doczołgam sie z roboty
                bawić się z nią i nosić na rękach. Ręce mi drętwieją jak trzymam butlę, nogi
                mam uczucie że cały czas mi drżą to jak sądzę ze zmęczenia ale kiedy ja będę
                mogła odpocząć? Ciągle gdzieś pędzę. Już zaczęłam się modlić o siłę bo naprawdę
                czuję że jeszcze trochę i zwariuje.
                Sory że tutaj o tym piszę ale muszę się komuś wygadać a do Was mam zaufanie i
                czuję że Wy mnie zrozumiecie.
                Chce mi się płakać ale chyba nawet i na to nie mam siły.
                Postaram się później tu zajżeć teraz muszę się już zająć sprawami służbowymi.
                Buziaki
                Majka
                • mama_bartusia Marzec 2004 cz II 29.09.04, 11:09
                  Dzień dobry
                  Maju, kochana trzymaj się! To naprawdę jest strasznie niesprawiedliwe. Kobiety
                  muszą tyle wytrzymywać. Wychowanie dzieci, zajęcia domowe, praca zawodowa
                  czasem nawet nauka jednocześnie, a na dodatek często i opieka nad mężusiem.
                  Jest przecież taki slogan, że kobiety są bardziej wytrzymałe od mężczyzn. I
                  tyle? Wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego.
                  A po co tyle gadania o niżu demograficznym? Dla naszego państwa 16 tygodni to
                  wystarczający czas na opiekę nad niemowlęciem. Przecież jest takie duże
                  bezrobocie, a gdyby tak pozwolić matkom zostać w domu dłużej… tak na przykład 9
                  miesięcy? Ciekawe, kto wychowywał naszych legislatorów? Szlag mnie trafia,
                  kiedy myślę, jak Wy pracujące mamy musicie się dwoić i troić, żeby na wszystko
                  mieć czas i siłę.
                  Przepraszam za te wynurzenia, ale czasem nie mogę się pogodzić z oczywistym.
                  Pozdrawiam
                  Agnieszka
                  • nicole369 Re: Marzec 2004 cz II- szukam piguly! 29.09.04, 11:58
                    Czesc dziewczyny. Przypomnialo mi sie, ze kiedys na czacie któras z was
                    powiedziala, ze jest pielegniarka. Zabijcie, nie pamietam która. Jestem ciekawa
                    jak u niej wyglada praca, czy w ogóle wrócila do pracy. Bo ja mam zmiany 12-
                    godzinne i nie wiem jak mala to zniesie.
                    Czekam na odzew.
                    Marzena.
            • kabr4 Re: A jednak mozna 29.09.04, 11:02
              Cześć!!
              Ja od kilku tygodni zanosze Bartka dołóżeczka, zazwyczaj chwilę sie bawi, po 15-
              20 minutach zasypia. Nie płącze, jak jest dość głośno to idę włożyc mu smochei
              i wychodze. W nocy wogóle nie wyciągam go z łóżeczka. pozdrawiam
              kasia
              • mama_bartusia Re: A jednak mozna 29.09.04, 11:43
                Już się trochę uspokoiłam i chciałabym nawiązać jeszcze do tematu zasypiania.
                Jestem ciekawa, czy jeszcze któraś mama tak jak ja nie podaje wcale smoczka?
                Dotychczas nie mieliśmy takiej potrzeby, ale coraz częściej zaczyna mnie
                kusić... Nie wiem, czy to miałoby sens, bo przecież już niedługo i tak
                musielibyśmy zacząć się od smoka odzwyczajać.

                Kwestią krzesełka do karmienia też jestem żywo zainteresowana smile
                Właśnie dzisiaj wybieram się na objazd sklepów, w celu rzucenia okiem.

                Pozdrawiam i życzę miłego dnia

                Agnieszka
                Ps.: Bartuś zaczął ostatnio wykrzykiwać "AGA", ale to tylko zbieg
                okoliczności wink Pa!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 08:36
      Kiepska nocka dzisiaj. Jagodke bolal brzuszek, plakala, wiec nosilam Ja ok.
      4.00 nad ranem i bardzo cierpialam z Nia, ze nie moge Jej pomoc. Musze chyba
      skonczyc z jedzeniem w pracy obiadkow. Niby wyglada wszystko dobrze, ale
      obawiam sie, ze jak to w zywieniu masowym, dodawane sa jakies polepszacze, soda
      or smth i to Jagodce szkodzi. Zrobilam sobie dzisiaj o jedna kanapke wiecej do
      pracy, a "obiad" bede jadla w domu. Zobaczymy. Bardzo byla dzisiaj biedniutkasad(

      Kasiu - skad Ci krzeselko przyjechalo? Kupowalas w jakims sklepie internetowym?
      Pochwal sie jakie krzeselko i w jakim sklepie.

      Kasiu (od Bartusia) - u mnie jest dokladnie to samo wieczorem, ale ja robie
      chyba najgorsza rzecz z mozliwych - po prostu caly czas mam Jagodke przy sobie -
      na rekach, kolanach itp. Zaspakaja to przede wszystkim moja za Nia tesknote,
      ale cholernie nie wychowawczewink

      aaniu79 - tez sobie wzielam ten artykul do serca, ale ja z zasypianiem
      wieczornym staralam sie tak robic od poczatku. Mala Terorystka czasem jeszcze
      domaga sie towarzystwa, ale jestesmy konsekwentni. Ja natomiast probowalam w
      nocy zrobic, tak jak pisza w Rodzicach tzn. jak sie Mala budzi, to nie karmic
      Jej tylko utulic, dac smoczek i powoli odzwyczajac od nocnego karmienia.....
      Nic z tego sad Nie ma szans. Szuka cycusia i tylko to Ja moze uspokoic.
      Odpuscilam. Daje piers i spimy dalej.
      • kaka73 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 08:49
        Cześć witam po długiej nieobecności
        Staram się was czytać co jakiś czas, jak mam dostęp do netu.
        Ja już od miesiaca w pracy - mała nawet dobrze to znosi, opiekunka ok, ja
        jestem trochę zmęczona, bo mała się budzi 2,3 razy w nocy.
        Jutro jadę do Warszawki do mężusia, mam nadzieję że nie będzie korków, ostatnio
        jechałam aż 5 godzin - mała była marudna.
        Mam nadzieję że będę niedługo miała neta w pracy to będę się częściej odzywać.
        Witam nowe mamuśki, dużo nas tutaj teraz.
        Moja mała jeszcze nie raczkuje , zębów brak, mówi ba-ba, ta-ta i strasznie
        głośno piszczy - braciszek ją nauczył, i tak wogóle to jest bardzo fajna -
        tatus strasznie w niej zakochany.
        Pa do zobaczenia , bo muszę wracać do pracy
        Karina
        • jollyg Re: witam dziewczyny 29.09.04, 09:19
          Ja jak zwykle wszystko pozapominalam co mialam pisac i od paru dni nie moge
          jakos normalnie posta napisac uncertain
          Malgosiu Matik to kawal chlopaka i niec mu nie bedzie smile pewnie nawet
          siniaczka nie ma smile
          Dziekujemy za wszystkie zyczonka dla Haneczki kiss
          Hania od zawsze zasypia sama w lozeczku, po cycusiowaniu jak jeszcze jest
          rzeska, to bawi sie chwile, wierci kreci a pozniej zasypia, czasem musze dac
          smoka i poglaskac lub kolysanke zaspiewac, ale ona caly czas u siebie w
          lozeczku smile
          Fotki za spotkanka suuuper i rzeczywiscie mialyscie ladna pogode (obejzalam je
          ledwie sie pokazaly, ale jakos nie pisalam chyba jeszcze o tym uncertain). Dziewczyny
          niesamowicie wpatrzone w jedynego mezczyzne hihihi, ale tak bedzie... ponoc 2
          babki na 1 kolesia przypadaja hihihi.
          Tez jestem ciekawa jakie i skad Kasia ma krzeselko...
          Jesli chodzi o nas... to mnie lapie jakas alergia... chodze i kicham od
          jakiegos tygodnia, teraz juz smarkam (ale juz gardlo nie boli). Z nosa leci od
          wczoraj, wiec podejzewam kurz... Hania budzi sie z "zaschnieta dziurka od
          nosa", ale tylko jedna i nie wiem czy to poczatek katarku? 5.10 idziemy na
          szczepienie - oby sie nie rozlozyla.
          Pogoda jest beznadziejna!
          Wczoraj przegladalam ciuszki ze Stanow co dostalam jakies 4 miechy temu... i
          znalazly sie, na szczescie, ciuszki na teraz. Jak wczoraj w dzien skladalam za
          male ciuszki, to okazalo sie, ze Hania ma tylko 2 spiszki i moze 4 kaftaniki...
          stad moje przebudzenie nt. paczki. Do dzinsow jeszcze nie dorosla, ale jak juz
          bedzie miala 8-9 miesiecy, to powinny byc ok.
          Prawie od godziny pisze tego posta, bo wciaz biegam do Hani, ale juz na
          szczescie spi.
          Zycze milego dnia pracujacym i "nie pracujacym" Mamom smile Lepszej pogody
          wszystkim, u ktorych szarowka... ehhh jak nic sie nie chce i jeszcze to
          chorobsko uncertain a do pulmonologa nie chce mi sie isc uncertain Moze znow pokusze sie o
          wizyte telefoniczna hehehe.

          Pozdr.

          J&H
          • yasmin24 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 10:39
            Witam
            u nas tez nicka jak zwykle nieciekawa, ale jest juz znaczna poprawa. Albert
            wczesniej budzil sie ok 3 i do 5-6 nie spal sad( Teraz daje mu ciepla herbatke z
            kopru wloskiego i maly zasypia dalej. Wiec juz nie wiem, czy to brzuszek, czy
            kolejne zeby, czy jest glodny. Glodny, gdyz w ciazgu dnia wciaga ok. 180 ml
            marchwi ( tak, tak, alergie mamy chyba za soba smile) i ok 200 ml kaszki ryzowej.
            I caly sloiczek deserku. Zjadlby wiecej, ale nie chce przesadzac.
            Ja gotujemy malemu sama, warzywka zamaiam w fimire www.symbio.pl, to
            ekologiczne, bezpieczne i i baaardzooo smaczne warzywa i owoce. Nawet mojemu
            miesozernemu mezczyznie smakuja smile).
            W poniedzielek zaliczylismy ostatnie zagubione szczepnie, maly osiaga juz wage
            zawodnika sumo 9250 - jak dla mnie to zdecydowanie za ciezki sie robi. No i w
            zwiazku z apetytem synka pediatra polecil wprowadzenie padliny do diety, i sie
            teraz zastanawiam skad tu jakiegos kroliczka upolowac.

            Co do usypiania, to my mamy okropny problem, bo Albert zasypia wylacznie przy
            cycu, a ja mam po malu dosc. Kupilam nawet ksiazke opisujaca te metode Kazde
            dziecko moze nauczyc sie spac. Strasznie sie boje reakcji Alberta, bo nie wiem
            czy wytrzymam jego placz. Ale chyba czas zaczac nauke, bo rzeczywiscie potem
            bedzie za pozno. No wiec moze od jutra ??? Ech ide pomeczyc Anie na gg jak jej
            Zuzik to zniosla.
            • aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:00
              Dla mam , które chca wypróbować metodę:
              Oto fragment książki przytoczony przez którąś dziewczynę z forum, której też
              się udało:
              Stosowałam ją przez trzy dni przy każdym spaniu. A dokładnie: Kładziesz dziecko
              (jeśli ma powyżej 6msc-y, blo da młodszych jest trochę inaczej) do łóżeczka,
              przykrywasz i wychodzisz. Dziecko płacze gdy zorientuje się że jest samo. Jeśli
              po dwóch minutach nie przestaje, wchodzisz i usypiasz go przez dwie minuty, nie
              wyjmując z łóżeczka (głaszczesz, itp.). Po dwóch minutach wychodzisz i jeśli
              dziecko płacze, czekasz cztery minuty - dopiero wtedy wchodzisz, jeśli nie
              przestało. Usypiasz j.w. przez cztery minuty, potem sześć, osiem, itd. Zazwyczaj
              przy ósmej min. dziecko słodko śpi, a po najwyżej kilku dniach zaczyna zasypiać
              samo. Należy wcześniej wyjąć wszelkie zabawki i ruchome przedmioty z łóżeczka,
              żeby kojarzyło się ze spaniem. No i trzeba naprawdę wielkiej cierpliwości i
              wytrwałości, bo efekty zazwyczaj nie przychodzą po jednym razie, ani jednym
              dniu. Dziecko potrzebuje trochę czasu, żeby zrozumieć i przestać się bać smile
              Powodzenia smile


              Zyczę powodzenia!
              • aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:01
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13341767&wv.x=2&s=2
                tu poruszono ten wątek
                • aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:07
                  Tak sobie czytam o tym wszystkim i myślę, że przeciwniczki tej metody też mają
                  rację,że zostawianie płaczącego maleństwa samego to nie jest w porządku.Ono nie
                  rozumie, cały czas spało z mama, a teraz co?.Najlepiej było chyba zrobiś tak
                  jak Jola z Hanią-od poczatku w łóżeczku i zadnego problemu.Każda z nas zrobi
                  pewni tak jak jej sumienie podpowiada.Mnie podpowiada- naucz Zuzie spać.Póki co
                  sie udało.
                  • aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:08
                    do kabr- a jak w nocy zapłacze to tez nie wyciągasz?
                    • kabr4 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 13:14
                      Mam chyba szczęście, bo w nocy nie płacze. jak sie obudzi to zaczyna coś pod
                      nosek mruczć, daje mu herbatkę, nad ranem mleczko i spi dalej.
                      Kasia
                      • ankubek Re: witam dziewczyny 29.09.04, 13:39
                        Witam po bardzo ciężkiej nocy i fatalnym dniu w pracy.
                        Majka bardzo Ci współczuję!Ja chodzę tylko na 4 godziny i jestem wypluta, a
                        takiej dniówki 8 czy 9 - cio godzinnej to nawet sobie nie wyobrażam.

                        Z tym usypianiem to złożona sprawa, bo same przecież widzimy że nasze
                        dzieciaczki tak bardzo różnią się od siebie.Wiadomo, że te które przesypiają
                        całą noc nie będą się domagały bliskości cycusia, a te płaczki lubią się
                        poprzytulać.Wiem, że nie ma idealnej metody sprawdzającej sie do wszystkich
                        dzieci.Nasz zdrowy rozsądek jest tu najważniejszy i nic na siłę nie da się
                        zrobić.Nie chciałam się wymądrzać, ale niestety trochę tak wyszło.No to
                        jeszcze....metoda na przeczekanie nie sprawdzi się też u tych pociech które
                        mają mniej wytrzymałe....mamy.
                        Ja osobiście tego wrzasku długo nie wytrzymuję i jeszcze na dodatek Agata się
                        budzi, a dwoje marudzących dzieci to już zdecydowanie nie na moje nerwy.
                        Wszystkim mamom wcielajacym tą metodę usypiania w życie - dużo wytrwałości i
                        samozaparcia!

                        Czy Wy kupiłyście kiedyś coś sensownego (myślę o ubraniach dla dzieci) na
                        allegro?Jakoś nic mnie nie przekonuje, nawet te z opisem - nowe.Podpowiedzcie
                        jak kupić fajne ciuszki.

                        Marzena o ile pamiętam to Asiadeb jest pielęgniarką ale coś od kilku dni się
                        nie odzywa (chyba się nie pomyliłam).

                        U nas też wstrętna pogoda, kropi deszcz, kaloryfery ledwie "niezimne".Katary
                        przechodzą, ale Martyna straszliwie marudna, a w nocy dała takiego czadu, że
                        mamrotałam na nią tak , że aż mi teraz wstyd....

                        W pracy szykują mi się jakieś szkolenia, konferencje....nie wiem jak to zrobię.
                        Pozdrawiam, trzymajcie się dzielnie.Aneta.
                        • monjar6 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:09
                          Witajcie !Co do smoczka to Adrianek też nie używa i nie będzie bo teraz to już
                          nie miało by sensu a on i tak by go nie chciał(odruch wymiotny).Ja też karmiłam
                          małego 6 mies. cycusiemsmile) a teraz ciężko wprowadzać cokolwiek bo większość
                          be sad(Na allegro czasami kupuję ciuszki nowe, nieraz są śliczne kompleciki mam
                          parę sprzedawców u których kupuję i jest ok!Gratuluję Aniu cierpliwości u mnie
                          chyba jej braksad(Pozdrawiam !!
                        • aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:21
                          Jeśli chodzi o smoczek to ja też nie podawałam-dałam kiedys (miesiac temu) po
                          raz pierwszy w pewna noc przy zabkowaniu.Chciala caly czas ssac piers wiec
                          dalam smoczek (dziwne ale zassała).Ale to byla tylko jedna noc, potem smoczek
                          słuzył jej do zabawy.
                          Jeśli chodzi o kupowanie na allegro to radze kupować od ludzi mających same
                          dobre opinie.Ja czesto kupuje i sprzedaje na allegro.Kupilam duzo rzeczy dla
                          Zuzi (głownie zabawki, leżaczek itp).Sprzedaje tez ubranka po Zuzi -ida jak
                          burza.
                          Mysle ze nowych ubranek znanych firm nie ma sie co obawiać.
                          Jesli chodzi o krzesełko ja mam bebe confort-drogie fakt, ale bardzo faje
                          stabilne, ma kółka, może dziecko leżeć, ma 7 pozycji wysokosci, super w
                          obsłudze i wogóle extra (aha i mozna go złozyc-zajmuje mało miejsca)-jest jedno
                          zdjecie na "zobaczcie"-jak ktoras by chciala zobaczyc. smile
                          Dzis gotowałam sobie kalafior i postanowiłam dac tez Zuzi.Rozgniotłam widelcem,
                          zmieszałam z gotowana marchewka-ale sie zajadała!
                          • gosiaa_p Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:33
                            #$%^*)!@#$%^&*()(*@+_)(*&^%$#!@$)_+ to jest reakcja na wizyte w pracy.
                            podkurownik powiedzial, że kurownik bedzie sie zastanawiał - zanioslam podanie
                            wczesniejsze wychodzenie ze wzgl. na karmienie- czy sie zgodzi!!!!!! K........
                            ja mu na to , że kodeks pracy mi to gwarantuje i nikt sie zgadzac mi nie musi a
                            podanie do kurownika, zeby wiedzial ze wychodze wczesniej, gLupek mi na to, że
                            mu sie plany walą a ja im "wisze" juz od roku i takie dyrdymaly. Ucielam
                            dyspute stwierdzeniem, że w poniedzielek jest na 8 i sobie poszlam. Aha
                            powiedzialam .......... , że jest polityka prorodzinna ( haha bo ja w to
                            uwierzę). Nerwów mnie to kosztowało ze hej. Aha jeszcze do mnie
                            podkurownik ...... , że przeciez mogę iść na macierzyński a ja mu na to, ze to
                            ja decydyje czy mam iść czy nie. *********.
                            Jeszcze gardło mnie zaczyna pobolewać, Matti marudny bo chyba z lekka
                            podziebiony i jeszcze baba na hali sprzedała mi trefna pietruchę ( gotuję
                            rosół) i muszę iść po następną a tu padaaaaaaa
                            Gosia

                            Sorki za zanudzanie ale chłop jak mu powiedziałam, że musi stanąć na rzęsach i
                            znaleść lepsza pracę to stwierdził, że mu coś dzwoni i że zadzwoni później.
                            Cholera jasna z tymi chłopami.
                            W robocie to juz widzę, że cisnienie mi tak skoczy, że hej smile)
                          • gosiaa_p Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:33
                            aha Matti też smoczka nie uznaje smile) Jakby były zawody w pluciu smokiem toby
                            chyba zajął I miejsce.
                            • yasmin24 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 15:07
                              Gosiu, wspolczuje kurownika i podkurownika - osly jedne, ale niestety u mnie w
                              pracy podobne panuja zwyczaje. Ciezarowke to sie na L4 wysyla, albo sadza przy
                              kompie na 8-9 godzin i nic sobie nie robia jak im mowie, ze kodeks, srututu.
                              Tak samo bylo z moim powrtotem za pol etatu, juz nie mysle jak by bylo z
                              wychodzeniem wczesniej... echhh, szkoda slow.

                              Ja na szczescie moge sobie pozwolic na "leniuchowanie" w domku z dzidka smile)

                              Smoka moj Albert tez nie akceptuje i wydaje mi sie, ze taraz to juz nie ma
                              sensu uczyc dziecko ssac smoka, raczej to czas juz na odzwyczajanie.
                              My tez mamy krzeselko bebe confort i jestem z niego bardzo zadowolona, chociaz
                              to nie ta wypasioana wersja, tylko to drugie skromniejsze, ale i tak kosztowalo
                              wystarczajaco duzo.

                              Co do allegro to z mezem tez sporo sprzajemy i kupujemy, ale z ubrankami to sie
                              ostatnio mocno oszukalam. Kupilam polarek od dziewczyny, same poz. komentarze,
                              polarek LOGG mial byc stan idealny, a tu przychodzi paczka z jakas szmatka,
                              caly zmechacony, jakos dziwnie pachnial perfumami ( musialam prac dwukrotnie) i
                              teraz nie wiem co robic, napisac i odeslac jej???
                              Dziewczyny podjelam decyzje, od jutra zaczynam nauke zasypiania, tzrymajcie
                              kciuci i zyczcie mi duuuuzzzoooo wytrwalosci. Bedzie potrzebne.
                              • kabr4 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 15:40
                                gosiaa spoko, bo pokarm stracisz..
                                yasmin a może zacznij od dzisiaj tę naukę??? Czy dzisiaj chcesz spokojnie
                                zasnąć??

                                Pozdrawiam Mamcie, nie stresujmy sie bo na urodzie stracimy smile)) ale jestem
                                mądra a przez cały dzień irytuje się na koleżanke z pracy sad(((
                                Kasia
                                • mama_bartusia Re: witam dziewczyny 29.09.04, 16:17
                                  Hej Mamusie!
                                  No po prostu uwielbiam to nasze forum smile)), to naprawdę świetny relaks, wymiana
                                  doświadczeń a także świetny sposób uzyskania porad albo zrozumienia. Fajnie, że
                                  jesteście smile

                                  Oglądałam dzisiaj krzesełka. Rzeczywiście bebe confort najładniejsze, trochę
                                  jestem przywiązana do marki z powodu wózeczka i fotelika sam. (ale śpiworki
                                  mają b. drogie ok. 200 zł sad ). Niezłe też były Chicco, muszę się namyśleć.
                                  Dzisiaj byłam w Sadyba Best, więc było b. drogo, bo krzesełko bebe confort:
                                  699,- zł !! (w sklepach firmowych: ok. 600 zł, ale żadnego nie ma w W-wie)Jutro
                                  pojadę do Otwocka, tam jest tani sklep - porównam ceny i pewnie się na coś
                                  zdecyduję.

                                  Kończę, bo mój Bartuś już nie ma siły piać. Podśpiewuje mi różne serenady od
                                  wczoraj wink, muszę go chyba nagrać, bo wyje bosko!

                                  I jeszcze na koniec: PRECZ Z KUROWNIKAMI I PODKUROWNIKAMI. wink

                                  Całuski
                                  Agnieszka
                              • mama_bartusia do: yasmin24 29.09.04, 16:26
                                Gosiu, zajrzałam na e-stronę Twojego męża, przez stronę Albercika. No naprawdę
                                bardzo ładne zdjęcia robi Ci mąż.
                                Pozdrawiam
                                A.
                                • aania79 Re: do: mamy bartusia 29.09.04, 17:17
                                  Ja tez lubie bebe confort, mam wózek fotelik krzeseło, nawet obcinacz do
                                  paznokietków heheh, a do Sadyby jezdze tylko poogladac.KUp w internecie na
                                  www.swiatdziecka.pl tam maja te krzesełka po 579 zł!!!
                                  Sklep w sadybie ma bardzo wygórowane ceny.Spiworek ktory kupiłam za 250 zł w
                                  sadybie kosztuje 350!!! No to juz przesada.Polecam stronę.Albo na
                                  www.bebeconfort.pl są adresy sklepów firmowych, z ktorych mozna zamówic taniej.
                                  Pozdrawiam.
                                  • aania79 Re: do: mamy bartusia 29.09.04, 17:18
                                    widziałam zdjecia Bartusia-boskie!!!
                                    • iwo_72 Takie tam pytania!!!!!!!!!!! 29.09.04, 18:09
                                      Czesc dziewczyny,

                                      Czytam i za kazdym razem nie moge sie nadziwic ile tych posow powstaje. Nie
                                      nadazam z czytaniem!!!!!
                                      Jesli chodzi o zasypianie to u nie roznie. Czasami przy cycusiu a czasami w
                                      lozeczku - ale niestety obowiazkowo mama musi byc w poblizu!!!!!!! Nie wiem jak
                                      mam ją nauczyć samodzielnego zasypiania. Pamiętam że z Anką też miałam ten
                                      problem i w wiku 2-3 lat z tego wyrosłą...więc cierpliwość zachowuję.

                                      Cały czas mam problem z jedzeniem. Naprawdę już nie wim co mam jej podawać....
                                      Nic tylko cycuś, herbatka i czasami kaszka Hippa....zupki, słoiczki i inne
                                      kończą się płaczem i zamykaniem buziaczka...

                                      Co do zakupów, to ostatnio poszalałąm i kupiłam Małej kilka super ciszków:
                                      drsiki, nawet jedna sukienka, kombinezonik i takie tam inne - wygląda w tym
                                      super. A na jaki rozmiar kupujecie małym ubranak bo ja w zaleśności od firmy to
                                      80 a czasami nawet już 86!!!!!!!!!!!!!!!

                                      Kolejne pytanie dotyczy fotelika samochodowego, poszukuję takiego od 9 kg -
                                      macie jakieś preferencje??? a może pozytywne doświadczenia???? Podzielcie się,
                                      bo już niedługo muszę zakupić taki fotelik!!!!!!!

                                      I jeszcze o pracy. Dzisiaj pojechałąm do firmy i złożyłam podanie o urlop
                                      wychowawczy. Głupio się jakoś czułąm. Byłam bardzozwiązana z ta firmą. Byłam 3
                                      pracownikiem w firmie , czyli właściwie od samego początku.... a teraz słysze
                                      delikatne sugestie od kadrowej, żebym nie liczyła na wiele po powrocie, bo już
                                      nie jestem taka dyspozycyjna, a szefowa działu obsługi klienta powinna być 24
                                      godziny na dobę... Bardzo się nie przejęłam, bo znacie moje plany...mam
                                      nadzieje że wyjdą, ale jak sobie przypominam jak tyrałam przed i czasami w
                                      czasie ciąży to sama o sobie myśle: TY IDIOTKO, a oni teraz mają ciebie
                                      GDZIEŚ!!!!!! Tak to jest jak nie pracujesz na siebie tylko u kogoś...zawsze
                                      mogą powiedzieć BY, BY i tyle..... No koniec marudzenia.

                                      Pozdrawiam was wszystkie mocno!!!!!!!!!!! Cieszę się ze juesteście i zawsze
                                      można się wyżalić....

                                      Postaram się dzisiaj na czacik wpaść!!!!
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 17:18
      Witajcie laseczki!
      Agatko ja to bym chyba zmieniła niańka=ę, skoro taka niedomyślna z niej baba!
      Krzesełko kupiłam w internetowym tanimmarkecie. To Drewex Alex z plastikowym
      blatem. Szkoda mi było wywalić tyle kasy na składane, chociaż bardzo mi się
      podobają (te co ma Ania jest super), bo nie wiem czy Inga zechce siedzieć (póki
      co siedzi, ale jak długo) w krzesełku a po drugie mam duże mieszkanie i potem
      rozłożę je na stolik z krzesełkiem. No i musze sie pochwalić, że sama je
      złożyłam, bo nie chciało mi się czekać na męża.
      A teraz o Ingulku. Przeważnie (90%) zasypia wieczorem przy cycu, ale jak dziś
      nie zaśnie to rozpoczynam "szkołę".
      leży teraz znudzona i wołą "ajajaj" smile)
      Nauczyła się turlać. Przekręca się z brzuszka na plecki i znów na brzuszek w
      prawo, czasem potwarza to 2 razy a potem powrót w lewo.
      Idę do niej, bo nudzi się a matka nieczuła na forum.
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 18:47
        Hej!

        dziewczyny - szczegolnie Mamo-bartusia i Aniu79 - nie jedzcie do sadyba best
        mall (bo tam drozyzna ) tylko skreccie 2 pzrystanki w strone Wilanowa i mnie
        odwiedzciesmile Apropos - ja dzis tez bylam w Sadyba w ekosklepie (na parterze)
        kupic ziemniaczki, marchew i pietruszke bo maly nie jadl sloiczkow i co?
        Wracam do domu a moja pociecha zjadla poł sloiczka marchew z brokulami i popila
        sokiem!!! Te dziecismile bestie zlosliwe smile
        Fotelik czy tez kzreselko - prosze powedzcie po co Wam ono? 600 zl to sporo, a
        nie wiem kiedy sie pzrydaje?
        Jesli do karmienia to ja wieszam na linie z hakiem (maz zmontowal - regulowana
        wysokosc zawieszone na belce u sufitu profesjonalna lina z karabinczykiem do
        regulacji) fotelik samochodowy i siadam sobie na krzesle i karmiesmile Czasem
        wsadzam fotelik w wozeczek Graco i wtedy maly jest wzrokiem na poziomie rybek w
        akwarium czy TV, a czasem wsadzam go do wozeczka bezposrednio i jezdze po
        mieszkaniu tam, gdzie akurat ma ochote.
        Nie wiem wiec gdzie i w jakiej sytuacji mialabym uzywac kzreselka zamiast wozka,
        fotelika czy hustawki? Ale mzoe nie wiem wszystkiego co mozna robic z kzreselkiemsmile

        Co do smoczka to nie podawalam bo i tak plul, teraz czasem jak juz spi jedzac na
        piersi to wyciagam piers i pakuje smok i tak wkladam do lozeczka i spi. Smoka
        potem sam wypluwa,
        A co do spania to od 2 mca zycia spi sam w lozeczku w drugim pokoju a ja mam
        uchylone drzwi i slysze jak sie budzi smile
        W nocy najczesciej biore na karmienie do mego lozka i juz tak zwykle zostaje do
        rana. Zaczelam tak spac jak skonczyly sie kolki, ktore trwaly pierwsze 6 tygodni
        i zaczelam sie wysypiac smile czym zbulwersowalam sporo mamsmile
        Obnizylam tez wczoraj lozeczko, bo maly juz nie tylko staje w pozycji do
        raczkowania ale i prostuje nozki. Lada chwila sie podniesie i wole nie ryzykowac.

        Zaliczylam dzis w kinie "Terminal" i niech zaluje te co mogly a nie poszly!
        Jesli noc bedzie dobra to jutro ide pocwiczyc z Piotrusiem :0

        pozdrawiam,
        Renia
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 21:06
          a ja mam zwykłe krzesełko drewniane, niedrogie i Zuzia fajnie sobie w nim
          siedzi, bawi się , je, zawsze w kuchni-nie muszę z nią nigdzie jeździć...

          i zasypia też sama, nie pamietam od kiedy-no chyba, że babcia przyjedzie-
          próbuje mi wmówić, że Zuzia nie chce sama zasypiać, jasne.

          nie mam siły ostatnio-mała ząbkuje i marudzi w nocy, miałam 4 noce pod rząd
          takie że hej, a rano do pracy-ale wczoraj jak mi już z deka sie kręciło w
          głowie to na szczęście już noc przespała...
        • kali_jj Wieczór dobry.. albo nie... 29.09.04, 21:07
          ech dziewczyny.. chyba udało mi się juz nadrobić czytanie Waszych postó-moich
          zaległych.. ufffffffffff
          Igo śpi.. tatus jeszcze w pracy.ja dzis u przyjaciółki byłam z małym
          oczywiście..ech,fajnie jest móc w koncu z kims pogadac w cztery oczy, tak
          nmaocznie a nie przez telefon..

          poza tym.. to wiecie,zacząć muszę poracę nad męzulkiem.. tyle czasu mnie
          przecież nie było..że się rozbrykał Byczek Fernando..
          wczoraj oświadzczył mi ,że w sobotę i niedzielę ma wolne-ale od rana do szkoły
          idzie(to wiedziałam) a w sobotę o 22.00(!!!!!!!!!!!!!) idzie na rynek na
          urodziny koleżanki z pracy(!!!!!!!!!!!!!) zatkało mnie!!!!!!
          ręce opadają.prawie 3 i pół miesiąca nie było mnie i Igo a on oświadcza że
          wybiera się na urodziny..
          a ja?może ja potrzebuje poprostu z nim pobyć,żęby wykąpał, uspił małego. a może
          do cholerki ja chciałabym mieć chwile wolnego..
          no poprostu.. mogłabym tak.. dłłłługo..jedno jest pewne..że nie wiem co zrobić
          w tym i innych przypadkach które nakładają się równocześnie z tym..(rzeczy
          które chciałam żęby zrobił podczas naszej nieobecności..)
          czyżby na prawdę my z Wenus oni z MArsa?
          a może jak ja coś mówię to to "powiedziane"natrafia na przeszkodę i np.moje
          zrób porządek z wędkami;dociera do niego"nie ruszaj wędek skarbeńku, żebyś się
          nie przemęczył"?????
          nie mam pojęcia..
          kończę smęty..
          choć widzę że nie tylko mnie się zachciało posmęcić..
          sad((((((((((
          • kali_jj Coś do poczytania.. trochę długie... 29.09.04, 21:17
            REWELACYJNA OFERTA SZKOLEŃ DLA PANÓW!
            Kurs przysposobienia do życia w społeczeństwie dla
            mężczyzn - szkolenie otwarte.
            Tematy zajęć:
            1. Jak pracować nad własnym ograniczeniem umysłowym
            2. Dlaczego nie ma nic złego w dawaniu kwiatów
            3. Ty tez możesz siedzieć obok kierowcy (i to cichutko)
            4. I ty możesz prasować
            5. Zadbaj o piękno swoich stóp - jak obcinać sobie paznokcie
            6. Jak się napełnia kostkarkę (lub woreczki) do lodu - z pokazem slajdów
            7. Zalety oddawania zepsutych urządzeń elektrycznych do punktu napraw - Ty a
            elektryczność
            8. Nowocześni rodzice: zadanie, które nie kończy się na stosunku
            9. Szkoła przetrwania I - smażenie jajka sadzonego
            10. Szkoła przetrwania II - mycie podłogi w łazience
            11. Przyznanie się do niewiedzy nie jest ostateczna klęską
            12. Ty: słaba pleć
            13. Powody dla których zakłada się nowa rolkę papieru w toalecie, gdy
            poprzednia się skończyła (ze slajdami i przykładami)
            14. Techniki walki ze snem po stosunku
            15. Techniki relaksacyjne i sposoby zaśnięcia mimo ze by się chciało...
            16. Jak opuszczać deskę klozetowa - krok po kroku
            17. Pilot od telewizora - jak walczyć z uzależnieniem
            18. Jak pozbyć się chęci wyglądania młodziej niż własny syn - triki i propozycje
            19. Cel możliwy do osiągnięcia - jak ograniczyć spożycie alkoholu
            20. Dlaczego nie należy odkrywać kołdry po puszczeniu baka
            21. Prawdziwi mężczyźni tez pytają przechodniów o drogę,gdy się zgubią
            22. Twoja odzież (I) - jak składać spodnie. Zastosowanie wieszaka
            23. Twoja odzież (II) - do czego służy szafa
            24. Twoja odzież (III) - użycie kosza na brudna bieliznę
            25. Pralka. Wielka nieznajoma
            26. Krzeslo i jego nieprawidłowe wykorzystanie jako wieszaka na ubrania
            27. Czy można trafiać do sedesu? Ćwiczenia w grupach
            28. Cwiczenia nadgarstków - opróżnianie popielniczki
            29. Rozwój zdolności motorycznych - mycie wnętrza garnka zmywakiem i płynem do
            naczyń
            30. Wanna pełna włosów (czyli co należy zrobić po kąpieli)
            31. Dolegliwości nocne i bezsenność, czyli dlaczego nie opłaca się jeść
            herbatników w łóżku
            32. Jak rozmawiać z partnerka bez podnoszenia głosu


            A TAKŻE NOWA REWELACYJNA OFERTA SZKOLEŃ DLA PAŃ!
            Kobiety sądzą, że wiedzą wszystko. My jednak oferujemy następujące kursy dla
            kobiet:
            1. Cisza - Ostateczna Granica: Czego Żadna Kobieta Jeszcze Nie Osiągnęła.
            2. Nieznane Strony Bankowości: Posiadanie Oszczędności.
            3. Imprezy: Jak obejść się Bez Nowych Strojów.
            4. Zarządzanie Mężczyzną: Prace Domowe Mogą Poczekać do Zakończenia Meczu.
            5. Etykieta łazienkowa
            I: Mężczyzna Również Potrzebuje Miejsca w Szafce.
            II: Jego Maszynka do Golenia Jest Jego (lub specjalna polska wersja: Jego
            Maszynka do Golenia Nie Jest Do Golenia Nóg).
            7. Umiejętności Komunikacyjne
            I: Łzy - Ostatnia Deska Ratunku, Nie Pierwsza.
            II: Myślenie Przed Mówieniem.
            III: Osiąganie Celu Bez Brzęczenia.
            10. Bezpieczne Prowadzenie Samochodu: Umiejętność, którą MOŻESZ nabyć.
            11. Umiejętności Telefoniczne: Jak Odłożyć Słuchawkę.
            12. Wprowadzenie do Parkowania.
            13. Zaawansowane Parkowanie: Parkowanie Tyłem.
            14. Zatrzymywanie Wody w organizmie: Fakt czy Tłuszcz.
            15. Gotowanie
            I: Powrót do Bekonu, Jajek i Masła.
            II: Otręby i Torf Nie Służą do Konsumpcji Przez Ludzi.
            III: Jak Nie Narzucać Swojej Diety Innym Ludziom.
            18. Komplementy: Przyjmowanie z Wdzięcznością.
            19. Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego: Problem Twój... Nie Jego.
            20. Taniec: Dlaczego Mężczyźni Tego Nie Lubią.
            21. Strój Klasyczny: Noszenie Strojów, Które Już Masz.
            22. Kurz: Nieszkodliwe Zjawisko Dostrzegane Tylko Przez
            Kobiety.
            23. Integracja Prania: Pranie Wszystkiego Razem.
            24. Olej i Paliwo: Twój Samochód Potrzebuje Obu (nie tylko odświeżaczy
            powietrza).
            25. Pilot do TV: Tylko Dla Mężczyzn.
            26. Przygotowanie do Wyjścia: Zacznij Dzień Wcześniej
            • agagacek2 Jest pierwszy zabek!!! 29.09.04, 21:44
              Nareszcie! Po ponad miesiacu nieprzespanych nocy, budzenia sie z płaczem,
              slinienia, gryzienia, i co tam jeszcze mozliwe - jeeeeeeeest!!! Pierwszy Ząbek.
              A raczej namiastka ząbka - malenka kreseczka, slicznie stukająca pod łyzeczka.
              Teraz, juz zaprawione w bólach czekamy na nastepne. Jesli beda sie w ten sam
              sposób ujawniac, to chetnym wypozycze moje dzieciatko na jakis czaswink

              A w rodzinie euforia - jakby co najmniej sie nowe dziecko urodziłosmile

              Dobranoc, spadam bo padam...
              • kali_jj Re: Jest pierwszy zabek!!! 29.09.04, 21:55
                GRATUUUUUUUUUUULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • aania79 Re: Jest pierwszy zabek!!! 29.09.04, 22:12
                  hip hip hura!
            • gochagocha Re: Marzec 2004 część II 29.09.04, 22:04
              Musialam sobie wynotowac co chcialam napisac bo inaczej marne szanse ...

              Ale zanim zaczne to oferty szkolen prezentowane przez kali_jj swietne.
              Posmialismy sie razem z Andrzejem zarowno z czesci damskiej jak i meskiej. I
              faktycznie - niektore szkolenia - choc nie wszystkie - by nam sie przydaly.

              Reniu - jeszcze raz gratulacje !!! Wiesz z jakiego powodu, prawda ?

              Ankubek !!! - mam nadzieje, ze nastepnym razem sie spotkamy i poznamy
              wszystkie. Nasze starsze pociechy tez !!!

              Mamo_bartusia - Agnieszko !!! Nie dawaj smoka, badz silna !!! I Mateo i Agatka
              sa chowani bez smoczka - da sie !!! I zwroc uwage np. na spacerach, ze rzadko
              teraz w sumie widac maluchy ze smoczkami. Moze to i taka moda ale mam wrazenie,
              ze nie tylko o to chodzi.

              Co do allegro: wyprzedaje wszystko po Agatce wlasnie tam ale kupilam tylko 2
              rzeczy - buty sweary dla kolezanki i sukienke na chrzest dla Agatki. Nie
              sparzylam sie ale jakos kupowanie mnie nie pociaga. Wole sprzedawac.

              Mstrus1 - Majko !!! Musisz byc dzielna. Wytrzymasz !!!

              Co do zasypiania: zywo poruszona Wasza dyskusja pokazalam Andrzejowi zasady
              uczenia maluszka samodzielnego zasypiania. I co ? Dostalam buziaczka i
              uslyszalam, ze jemu sprawia przyjemnosc usypianie Agaty na rekach. No i co mam
              zrobic z takim chlopem ?
              A do mam, ktore stosuja albo chca stosowac te metode: a co z usypianiem w
              dzien ? Tez tak robic ? W dzien Agatka ma 3 drzemki po minimum godzince (+
              drzemka na spacerze). Gdybym probowala ja tak usypiac w dzien to obawiam sie,
              ze te`drzemki by sie bardzo skrocily albo wogole by ich nie bylo.
              Tak wiec usypiam Agatke w dzien na rozne sposoby, czasem w gondolce po malym,
              czasem na rekach, czasem sama zasnie np. na macie.
              Wieczorem usypia ja Andrzej na rekach i odklada do lozeczka.
              Gdy czasami przebudzi sie w nocy i nie placze wogole do niej nie wstajemy -
              ignorujemy ruchy w lozeczku, gdy zacznie plakac czekamy dluzsza chwile
              (pisze "my" choc wlasciwie w nocy to ja spie jak kamien i dopiero rano sie
              dowiaduje co sie dzialo). Gdy placz sie nasila i trwa Andrzej ja nosi.
              Ale w nocy karmilam ja tylko gdy byla noworodkiem (bo potem przestala zadac) i
              gdy Andrzej poplynal do Danii a ja se rady nie moglam sama dac wiec na
              odczepnego dalam jej cyca kolo 1 w nocy.

              Fajnie by bylo wlozyc Agatke do lozeczka i zeby sama zasnela ale ja jestem
              chyba z tych miekkich mam - chyba nie strzymalabym placzu a Andrzej ? Ten od
              razu leci do niej jak tylko kweknie. No ja wiem, ze nosic to zle, bardzo zle.
              Ale z Mateo bylo tak samo. Tez byl noszony a samodzielnie nauczyl sie zasypiac,
              kiedy mial okolo roku choc tak nie do konca bo trzeba bylo siedziec kolo
              lozeczka dopoki nie zasnal.

              No dobrze, juz koncze bo ja zawsze elaborat wysmaze. Ide do wyrka, dobrej nocki.

              Anetko - przepraszam, ze nie zajrze ale ide spac.
              • kali_jj DO Gochagocha 29.09.04, 22:34
                Podziwiam ignorancje w nocy..
                ja jakos nie mogę sie zacząć ignorować..
                a spanie jak akmien.. moja mama podobno też to miała.. dwoie córki przespała..
                tato wszystko robił-karmienie z butli, przewijanie.. a mamma chrapała..
                • jollyg Juz w akademiku!!! 29.09.04, 23:14
                  My juz jestesmy zakwaterowane, jutro jeszze CD. papierkowej roboty i ukladanie
                  na polkach, ale juz tu jestesmy.
                  Gratulujemy zabka smile my nadal czekamy
                  Dzis Hania zrobila mega kupe marchewkowa smile (od niedzieli nie robila) dzuma w
                  pokoju rodzicow zostala rozsiana hihihi. Jutro dam juz caly sloiczek, a w
                  piatek zaczynamy jabluszko. Moze za wczesnie na caly sloiczek albo na
                  jabluszko? Poradzcie prosze smile
                  Na czata wejsc nie mglam, a teraz ide spac smile
                  Dobranoc!
                • romiszcze cześć 29.09.04, 23:23
                  cześć Dziewczyny
                  Jest mi bardzo miło, że zostałam tak miło powitana na tym forum.
                  Tak strasznie dużo piszecie, że nie nadążam z czytaniem, ale to naprawdę super!
                  Dziekuję Kasi za uzupełnienie informacji o mnie, tzn o tym, że moja córcia
                  urodziła się 03.03.2004r. gdzieś mi to "uciekło" po drodze.
                  Jeżeli chodzi o smoczka to Ola w ogóle go nie zna, bo jej nie dałam. Wiele osób
                  się ze mnie wręcz śmiało i mówili, że prędzej czy później kupię smoczka, a tu
                  już Ola ma prawie 7 mc i smoczka nie ma - i już nie będzie.
                  Olusia ma dwa ząbki na dole, które już wypróbowała na moim sutku. Raz ścisnęła
                  ząbkami i patrzyla na moją reakcję, ale ja zareagowałam bardzo szybko. Włożyłam
                  jej mojego palca do buzi i rozchyliłam szczęki, tym sposobem udało mi się
                  uniknąć ugryzienia. Próbowała tego jeszcze raz, ale również byłam szybsza. Na
                  razie mam spokój, ale nigdy nie wiadomo. Jeżeli chodzi o mój refleks to
                  opanowałam to do perfekcji na samym początku, kiedy Ola bardzo często ściskała
                  mnie dziąsełkami, co również bardzo bolało.
                  pozdrowionka dla wszystkim Mamuś i Dzidziusiów, a szczególnie dla Anety z
                  Częstochowy
    • kamus74 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 23:45
      Witam!
      Jestem tu pierwszy raz (w tym wątku). Mój Bartuś urodził się 1 marca, w związku
      z czym pojutrze kończy 7 miesięcy! W ostatnią niedzielę wyszły mu ząbki - 2
      dolne jedynki, siedzi coraz częściej bez podparcia i jest wiecznie
      uśmiechnięty!
      Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki!
      Kasia
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:02
        Witamy Kamus z bartusiem (sliczny chłopczyk) i zapraszamy do czynnego udziału w
        naszym forum smile
        • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:17
          Ja również witam Kamus i Bartusia-fajnie, że nasza gromadka ciągle się powiększasmile
          U nas dziś straaaasznie szaro i ponuro, ale chyba się wybierzemy na spacer, choć
          pogoda naprawdę niespacerowasad

          Przedwczoraj byliśmy na basenie i co? Moja "torpeda" zmieniła się w "buczka
          portowego", prawie cały czas buczał i buczałsad Aż dziwne, bo jak byliśmy przed
          wakacjami, to bardzo mu się podobało. Zobaczymy jak będzie na następnych
          zajęciach. Ale oczywiście podczas kąpieli w domu nie zapomniał urządzić potopusmile

          Co do jedzenia, to Matik wciąga praktycznie wszelkie dania słoiczkowe (wczoraj
          próbowaliśmy dynię), jak zobaczy, że wyjmuję słoiczek z lodówki to mlaska i
          cieszy się niesamowicie. Nie zapomina oczywiście o cycu, z którego pociąga tak
          gdzieś pól godziny po innym jedzonku.

          Tearz o pozycjach karmienia: ja karmię Matika zarówno na leżąco, jak i na
          siedząco i zadna z tych pozycji nie sprawiała mi i jemu nigdy kłopotu. Najgorzej
          było z pozycją "spod pachy", ale też daliśmy radę. No ale zdecydowanie moją
          ulubioną pozycją była taka , jak Matik leżał swoim brzuszkiem na moim brzuchu,
          rewelacja. A jak fajnie było jak tak zasypiał po jedzonkusmile No ale to było jak
          był maleńki, bo kto by teraz dał uwalić się na sobie takiemu klocuszkowismile

          Najlepsze życzenia półroczkowe dla ostatnich szkrabów z naszej paczki-Jagódki i
          Bartusiasmile

          Pozdrawiam z Gdańska, w którym właśnie zaczęło laćsad((
          Gosia
          • balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:19
            Te "ostatnie szkaraby" tak jakoś nieładnie mi wyglądają, chyba lepiej będzie
            "ostatnich półroczniaków".
            No więc jeszcze raz wszystkiego naj, naj ,naj....smile))))
            Gosia
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 07:37
      Ja szybko z pracusi.
      Dużo zdrówka i słodyczy dla dzisiejszej Jagódki i jutrzejszego Bartusia - pół
      roczku to piękny wiek smile)
      • gochagocha O karmieniu na lezaco 30.09.04, 08:02
        Witam serdecznie nowa mame z Bartusiem !!!

        A wczoraj zapomnialam jeszcze napisac o karmieniu na lezaco bo ktoras pisala,
        ze nie umie - przepraszam, ze nie pamietam ktora. Ze mleczko wychodzi maluchowi
        noskiem. Mysle, ze to kwestia umiejetnosci dziecka a nie mamy.

        U mnie z kolei jest tak, ze nie umiem karmic na siedzaco. Wlasnie wczoraj
        sprobowalam przystawic Agatke siedzac na kanapie. Ani ja sie nie umialam
        usadowic ani Agata jesc. Zlapala a i owszem, pociagnela nawet kilka razy ale
        zaraz bylo widac, ze to dla niej meczaca pozycja.
        Wykarmilam dwoje dzieci i nie nauczylam sie karmic w innej pozycji niz lezaca
        hehe

        Aha, moze to wazne: Agatka gdy wsuwa ma pod glowka cienka poduszeczke (taka z
        rozka). A swoja droga to ja podziwiam bo osobiscie chyba bym nie potrafila pic
        na lezaco i to jeszcze na boku.

        U nas dzis leje, ze spaceru nici ... A Mateuszek ma wycieczke z przedszkola,
        bidulki pomokna. Milego dnia
        • aagnieszka12 O wszystkim ;-)) 30.09.04, 10:22
          Dzień dobry mamusiesmile
          Na początku witam dwie nowe mamy smile szkoda, że nie z Rzeszowasad

          Co do spania, to Oliweczka od dawna sama zasypia, czasem płacze, ale po
          krótkiej chwili śpi smile czasem jest też tak, że mój Krzyśsmile trzyma mnie, żebym
          do niej nie szła. Ale się nauczyła do czego jest łóżeczko smile a po kąpieli to
          zawsze zasypia sama, albo u nas w łóżku, po przewrotkach i fikołkach pada na
          brzuszku najczęściej, albo jak już widzę, że chce spac to wkałądamy ją do
          łóżeczka i od razu zasypia. I zgadzam się , że najlepiej przyzwyczajać dzidzię
          do samodzielnego spania od początku. Aha Oliwka też po pierwszym przebudzeniu w
          nocy śpi z nami do rana.
          I najważniejsz rzecz, do spania puszczamy kołysanki!! bo bez nich ani rusz.
          Czasem biorę ją na kolana, siadamy na łóżku przytulam ją do siebie
          boczkiem,przykrywam kołderką i też zaraz zasypia smile wyptóbujcie, może też wam
          się uda.

          Teraz o karmieniu na leżąco, to my kiedyś jadłyśmy na siedząco i na leżąco, ale
          jak podrosłą to zaczęła się interesować wszystkim dookoła i teraz tylko na
          leżąco!! a słoiczki i kaszka też na leżąco wchodzi lepiej, nie ma rozglądania
          się na wszystkie strony i czasem jak szłą za łyżeczką to główkę dawałą tak
          nisko, że nie było mowy , żeby się nie wybrudziła smile i teraz jak jemy w domku,
          a nie na polku to prawie zawsze na leżaka smile

          A pisałam już wam o wstawaniu Oliwki, to teraz już po włożeniu jej do łóżeczka
          pół minuti i już na nóżkach i tak cały czas i wszędzie gdzie się da!! muszę
          zadzwonić do jej ortopedy i się zapytać ,czy tak może, no ale przecież jak jej
          tego zabronię. Jak tak dalej pójdzie to będzie za dwa miesiące nam biegać smile)
          No i nie byłąbym taka pewna,że w zimie nasze pocieszki nie będą chodzić, więc
          lepiej się tak nie nastawiajcie, bo to różnie bywa. Buciki pewnie będziemy
          musieli kupić.

          To na razie tyle,piszę ale nie mogę wysłąć, bo mi neta wyłączył takji jedensad!!!
          Potem wyślę

          Całuski dziewczynki i musimy się trzymać, bo coś wszystkie mamy oststnio jakieś
          problemysad
          • kali_jj Re: O wszystkim ;-)) 30.09.04, 10:44
            witam również..
            moi panowie na szczepienie poszli.. ja chwilę dla siebie przeznaczyłam na
            sprzątanie,gotowanie, zmywanie, i takie tam a teraz piję bawarkę.. i usiadłam
            na moment do kompa..słucham Krawczyka i Kowalskiej i milutko.

            Wiecie znó nachodzą mnie przeróżne niedobre nastroje-to chyba ta jesień..
            z A.od poniedziałku nic tylko się kłócimy, nawet w nocy..bo mały marudził -
            chyba reszta zębolów idzie..
            naprawdę.. nie wiem.. mam ochote to wszystko piżgnąć w cholerke i słuchac tylko
            Joss Stone!!

            Czy to normalne, zę od rana się śpieszę żeby ze wszystkim zdązyć i razem z
            A.wyjść na spacer po drodze do jego pracy.. a on leży "jeszcze chwilke
            podrzemię.."
            no szlag jasny mnie trafia..
            ale musimy się chyba na nowo zgrac.. w końcu długo mnie nie było...

            Ech..
            poza tym witam nowe mamuski..
            może jakaś z Wrocławia sie dołączy???????
            Wszytskiego naj nja nja nja najmłodszym PÓŁROCZKOM!!! i tym którym do tej pory
            jeszcze nie życzyłam..
            kończe bo ubrać się muszę i chyba polecę do przychodni nakarmić małego..
            a jeszcze chyba zrobię kanapki do pracy dla A.i obiorę ziemnaiczki do
            barszczyku czerwonego.. choć mało.. amm muszę dokupić .. jeszcze dosmakować
            zupkę.. i moge spokojnie na spacerek iść..

            ech..
            do popołudnia lub wieczorku..
            • aania79 Re: O wszystkim ;-)) 30.09.04, 11:12
              kali- podziwiam 11:00 a ty juz barszczyk gotujesz, sprzatasz zmywsza ,
              ziemniaczki obierasz.Żonka wzór smile Ja raczej nie z tych... sadCzytałam sobie z
              mężem wczporaj tematy szkolenia smile.HMMM...Raczej nie dla nas.Mój mąż sam
              prasuje sobie koszule do pracy, nie ma problemy by zapytał o droge jak się
              zgubi, sam sobie robi kanapki do pracy.W weekendy gotuje obiadki lub kolacyjke
              robi.Sprzatamy wspólnie (podział mamy co i kto)...no ale nie o tym
              Co do fotelików samochodowych to my mamy bebe confort taki od 0-18kg.Odchyla
              sie do tyłu, ma dodatkowe zabezpieczenia na gówkę, dodatkowy pokrowiec i wogóle
              fajny jest.
              Pisałam wczoraj ze dalam kalafior po raz pirwszy (taki rozgnieciony
              widelcem).Uczulenia po niem raczej nie widze za to kupa! Co za zapach...Uchh...
              Chyba juz nie dam kalafiora.Musiałam isc smieci wysypac w deszcz. smile
              Dzis ide do dentysty, boli mnie dziąsło, cos mi tam urosło.Podobno przy
              karmieniu piersia zeby sa narazone na szwank sad.
              I tyle...
              Acha Joss Stone lubie słuchać zwłaszcza jesienią, choć fakt jak śpiewa to
              przypominaja mi się same smutne historie.
      • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 11:23
        a życzenia dla Bartusia z 31 marca bo kiedy mu złożę?
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 12:04
          Ja wlasnie po batali z Albertem o zasypianie. Powiem krotko, w naszym przypadku
          to porazka. Synek zachowywal sie tak, jakby nie wiedzial do czego sluzy jego
          lozeczko, za to po wyjeciu na raczki usnal w ciagu 2 minut.

          Jolu, co do wprowadzania nowego pokarmu to ja bym sie wstrzymala do tygodnia,
          tym bardziej, ze jestes alergikiem, wiec Hania tez jest niestety narazona sad(
          U nas objaw alergii wystapil po 4-5 dniach, wiec lepiej chyba zaczekac, tym
          bardziej, ze alergolodzy zalecaja nawet okres 14 dniowy u dzieci narazonych na
          alergie.
          • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 12:07
            I jeszcze do Agi na teamt wstawiania, pisalam Ci na GG, ale chyab nie
            odebralas sad( Rozmawialam z moim pediatra i znajoma lekarka, ze lepiej by bylo,
            zby nasze pociechy jeszcze nei wstawaly, bo slabiutki kregoslup. Pediatra
            powiedzial, zeby dawac jak najmniej okazji dziecku do wstawania, ale jak sie
            nie da to trudno, czasem dzieciaczki najpierw chodza a potem odkrtywaja, ze
            jeszcze je po drodze cos ominelo - raczkowanie.
            W kazdym badz razie absolutnie nie wolno dziacka prowokowac do wstawania i mu w
            tym pomagac.
            • kj74 do agi 30.09.04, 12:21
              Ingusia nie wkłada sobie paluszków do buzi, ale czasem ssie dolną wargę smile
              • aania79 Ja dzikujeza takie kupy!!! 30.09.04, 13:06
                Przejdziemy chyba na wegetarianizm.Dzis dalam po raz pierwszy miesko mojej
                córeczce.Efkt:wietrze dom godziny heheh.
                To jakis koszmar.
                Moze mam zaczuły węch ?
                • jollyg wszystkiego po trochu 30.09.04, 13:27
                  Rety kupka marchewkowa byla beeee, a co dopiero po miesku, juz sie boje bac
                  hihihi
                  Wszystkiego naj naj, duzo slonka, usmiechu na buzce i kolorowego slodkiego
                  zycia dla Jagodki, ktora dzis konczy pol roczku, oraz dla Bartusia (niestety
                  wrzesien ma 30 dni).
                  Zapomnialam co chcialam napisac, jak to ja wink
                  Hania zjadla prawie caly sloiczek marchewki i teraz smacznie spi, nie jestem
                  alergikiem pokarmowym (poza niegdysiejszym mlekiem)... wiec sprobujemy jutro
                  jabluszko.
                  Ide zrobic Bratu obiad... bo Mama prosila smile
                  jak wroce do akademika, to moze jeszce cos napisze!

                  Aha witam nowa Mame z Bartusiem! Przypomnialo mi sie hihihi, juz jest nas 50 smile

                  J&H
                  • gosiaa_p Re: wszystkiego po trochu 30.09.04, 13:53
                    Aktualnie to mi zapach kupek nieprzeszkada bo i tak nic nie czuję (
                    katarzysko) smile)
                    Matulkowy katarek na mausię przeszdł i trzyma mocno a tu do pracy za 3 dni
                    eeeeeeee. Hmmmmmm a może to uczulenie na pracę wink))
                    Matti wkłada sobie paluszki do buzi w poszukiwaniu zębisków a mamy juz 2 dolne
                    a smoczka mimo, że mu przy ząbkowaniu dawałam niechciał. Więc co mam zrobić??
                    Uciąć łapki?wink) Potem się będę martwić. Kochany synek dał dzisiaj chorej matce
                    pospać do 10.30 i w sumie to obudził mas dzwonek do drzwi. Dwa razy szarpnął
                    matke za koszulinę bo głodny był a bar zakryty. Dostał i momentalnie zasnął. Ot
                    kochany mój Dzidunek. Teraz z Babcią i niańką ( przytł ni kundel huraaaa) na
                    spacerku a ja w domu mam se robić napar z rumianku więc robię hahaha. Ale Wy
                    jesteście pierwsze smile)
                    Aha witam nowe dwie mamusie z pociechami smile)
                    Najmłodszym półroczniakom dużoooo zdrówka a ich mamom cierpliwości smile)
                    I wiecie, że co poniektórzy zaczeli już siódmy miesiąc o rany jak ten czas leci
                    jeszce ciut ciut i będziemy świętować ROCZEK smile))
                    Dobra idę robic napar bo mnie rodzicielka zatłucze jak wróci smile)
                    Hura jutro wraca mężuś ze szkolenia i jeszce coś jeszce jutro jest ale to już
                    raczej nie powód do radości dla mnie ehhhhhhh

                    Zajrzę tu wieczorkiem ( chyba) i mam nadziję, że was nie pozararzałam wink)

                    Gosia
            • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:06
              Bardzo dziękujemy za życzenia, wprawdzie to trochę zakamuflowane urodziny -
              pomiędzy 30.09 a 01.10, trochę tak jak w Harrym Potterze - peron.smile Nie mogę
              niestety już więcej pisać, choć tyle spraw mnie zainteresowało przy czytaniu
              Waszych postów, bo Bartuś marudzi i pewnie cycuś potrzebny, bo Prababcia nie
              daje rady.
              Miłego popołudnia
              Agnieszka
              • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:21
                No to "wybiła" nam 50-tka!
                Witam kolejną marcówkę z Bartkiem - ale nam się Bartków urodziło smile)

                1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
                2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) Ruda Śląska
                3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03)
                4) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
                5) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
                6) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03)
                7) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                8) renkras + Jaś (02.03) i Kuba (28.03.1998) Płock
                9) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
                10) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
                11) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
                12) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań
                13) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
                14) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
                15) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
                16) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
                17) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
                18) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                19) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt
                20) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                21) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                22) inki [Kasia] + Kuba (12.03)
                23) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice
                24) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                25) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                26) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
                27) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
                28) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
                29) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
                30) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                31) mada25 [Magda] + Kuba (16.03)
                32) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03)
                33) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
                34) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03)
                35) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                36) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
                37) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
                38) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza (20.03) & Julia 19.09.1999- Jasło
                39) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
                40) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
                41) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                42) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa
                43) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
                44) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                45) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
                46) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
                47) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań
                48) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk
                49) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
                50) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa

                wasza "spisywaczka" wink
                • kali_jj Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:35
                  ech czwartek...

                  Igo prawie nie spał w nocy (idą górne zębole) a rano był na szczepieniu(znów
                  120PLN...), troche stresów..na spacerze spał ponad póltorej godziny i teraz
                  usnął o 16ej i 16,40obudził się na cyca i spi dalej...nie pamiętam kiedy tak
                  długo spał..ciekawe co będzie w nocy... siedzę i cieszę się ciszą..
                  i jak się obudzi będzie maruda już do kąpieli ostatnia godzina dnia jest
                  najgorsza.

                  co do smoczka. owszem używamy..
                  drapiemy się nim w dziąsęłka..wkłądamy w pyszczek i wyjmujemy z super odgłosem-
                  jak korek od szampana... i do tego potrzebny jest nam smoczek..

                  coś jeszcze chciałam. alejak zwyjke zapomniałam. hihi do wieczora, dziewczyny?
                  na czacie? może i dziś chwilę wytrzymam...
                  • kali_jj GG 30.09.04, 18:21
                    dziewczyny.. znow gg mi nawalilo wiec prosze odezwijcie sie do mniee... to
                    sobie zapisze was..
              • cloud-ac jutro nowa część - III... 30.09.04, 20:20
                ...i ciekawam kto założy, bo Iwona coś ostatnio zalatana - proponuję podlotka (Jolka pewnie będziesz o północy?)
                a co z tym nowym czatem? aagnieszka - o co chodzi? wszystkie mamy dość tego "starego" (wiecznie nie chodzi), a ja ostatnio tak rzadko bywam (oj jak mi tego brakuje).

                kali - ja nie mam twojego gg - twoje konto w gazeta.pl nie istnieje? moje g:8976924; aha - kursy baaaaardzo mi się podobają - muszę mojego ślubnego na parę zapisać wink

                a dziś zamiast napisać, że to lista trzasnęłam i poszło jako Marzec 2004...

                usypianie wg "Rodzice" - hmmm, ja nie zamierzam tak się męczyć i Zuzki męczyć, Sara mi jeszcze sama nie zasypia (czytanie bajek, śpiewanie, a do roku było trzymanie za rękę), a obie śpią od urodzenia w łóżeczkach (ze mną tyle spały co w szpitalu czyli ok. tygodnia jak już mogłyśmy być razem), no , skłamałam, bo Sara czasami do nas nad ranem przychodzi, ale życzę wam wytrwałości - bo ja to chyba leniwa jestem wink
                a smoczek - to Zuzka toleruje, daję jej zamiast kciuka - wolę smoka, bo od niego odzwyczaję, a od kciuka nie (ten zawsze jest "pod ręką"), a Sara odkąd zaczęła chodzić do przedszkola to ze smokiem chodzi prawie cały dzień (gada z nim w buzi - nie wiem jak to wykorzenić ale musi mieć stresów w tym przedszkolu skoro tak reaguje; aha - nie chodzi już 2-gi tydzień bo jeszcze nie jest zupełnie zdrowa)

                lecę do Zuzi - dziś mnie zdradziła, nie chciała ode mnie ani butli ani cyca, darła się, a tatuś zaśpiewał, kołysał i zjadła od niego - chyba idę w odstawkę.. buuuuuuuu, ja nie chcęęęęęęęęę!!!!!!
                • jollyg Re: jutro nowa część - III... 30.09.04, 21:28
                  tak tak, bede i zaloze nowa czesc III smile
                  Wlasnie co z tym opisem dot. czata? aagnieszka? nie mozesz nazwy wymyslec czy
                  moze zalozyl ktos i nie wiadomo jak sie nazywa? hihihi
                  Haneczka spi smile Mamy juz za sciana sasiadke, ktora dala fajna sukieneczke z 5-
                  10-15 tam tez przeceny smile

                  Pozdrawiam i ide looknac na czata
                • cloud-ac meldunek 01.10.04, 18:06
                  no i my też jesteśmy.
                  Listę zacznę uaktualniać dla części III wieczorkiem (teraz mi wyszło jakieś 20) - zaboczymy ile nas teraz jest.

                  Muszę się pochwalić moją Zuzką - od wczoraj leżąc na brzuszku podpiera się na dłoniach i michę śmieje tak, że może jeść banany wszerz - zagląda filuternie zza poręczy łózeczka, zadowolona że hej. Wiem, że wasze maluchy już dawno to opanowały, ale Zazulka moja jest wcześniaczkiem więc i tak nieźle na nią (korygowany wiek - 4,5 m-ca).

                  Wreszcie piątek i weekend więc dziś szaleję (z głodu) na naszym nowiutkim czaciuku. Nazwa jak dla mnie obojętna byleby mnie nie wywalało i chciało wpuścić.

                  kali - to na pewno zatkany kanalik - zrób tak jak radzi Magda-romiszcze, ja to miałam i wsadziłam cycusia do gara z mocno ciepłą wodą (taka żeby nie poparzyć się) chwilę potrzymałam potem masowanie i odciąganie mleka, a potem jeszcze Zazul ciągnął w innej pozycji (u mnie akurat spod pachy) i do rana było dobrze. Często przystawiaj Igorka i to tak że dolną wargę miała z tej strony z której boli (bo tam najlepiej "zasysa"). Jak "odetka" się kanalik to na pewno poczujesz ulgę

                  asiadeb - napisałam na gg, ale ja też chcę fotki na priv wp.pl albo gazetowy (obojętne)

                  ankubek - nie zazdroszczę takich uczniów

                  myfmyf - my też bezzębne smile

                  yasmin - narobiłaś mi smaka na takie ciasto - ja też chcę przepis byleby był łatwy i szybko się robiło (bo ja leń do potęgi)

                  Jutro idę na wesele ale nie mam ochoty jak chol...

                  I tyle, bo Sara wstała, a Zuzia płaaaaaaacze okropelnie.
                  fajnie tu smile
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:35
      Aga dzieki za zyczonka dla mojej Jagodki. Jak na pol roczku to osiagniecia mamy
      marnewink Nie siedzi, nie ma zabkow, nie mowi po angielsku, nie tanczy
      twista.....smile), ale za to pieknie sie smieje, piszczy, turla, je wszystko co
      sie Jej daje, mowi babababa, tatatata i wawawa. I w ogole jest cudnym
      polrocznym dzidziusuiemsmile))
      Ide odciagac mleczko. Pa.
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 10:00
        Dziekuje tez za zyczenia Gosismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja