cloud-ac ufffffff, i po 1-szym dniu w pracy 21.09.04, 18:22 i nie było źle, ale nie chcę chodzić do pracy, ja chcę do Zuzi! Rany, zaraz u mnie będzie burza z pieronami, więc szybko. Piersi wytrzymały, choć troszkę dla ulgi odciągnęłam do ... wc, niestety, a jak wróciłam to Zuzia spała. Obudziła się i ja zaraz chap za nią i ratuj Zazul. Szybko sobie z tym poradziła. A w ciągu dnia tatuś nie bardzo się spisał, bo dziecko darło się, nie chciało mleka i nie chciało zupki - choć coś tam zjadła. No i trochę mnie zaczyna rozbierać choroba - gardło, katar, ból głowy. Tak, w pracy prezes mnie przywitał, że mam się zabierać do pracy ostro!!!, a od najdalej 1 października nowy zakres czynności - informatyka. Trzęsę porami jak nie wiem, ale musze się wziąć w garść. magda - trzymam kciuki jutro! Solenizantom dzisiejszym życzę wszytskiego naj, naj, naj!!! Zamykam sprzęt, bo zaraz go coś trafi. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 dzięki za pamięć 22.09.04, 11:07 Witajcie Mamy i Półroczniaki !!! u nas wczoraj były połowinki Karolinki. Był torcik (wedlowski) i świeczka z cyferką 6. Karolinka jest fajniutka, ale w osiagnięciach sportowych to chyba na zarym końcu. Czasami uda jej się przewrót na plecki i to wszystko na razie. Ja wracam do pracy od października, niania juz się szkoli.Mam niestety pod górkę z pracodawcą. Dzisaj dostałam ifo od kadr, że przerwA NA KARMIENIE TO PRZERWA, A NIE MOŻLIWOŚĆ KOŃCZENIA PRACY GODZINĘ WCZEŚNIEJ.A u was jak jest, Mamy pracujace? Kończycie godzinę wcześniej??? jak wrócę do pracy to mam zamiar pisywać z wami częściej-w domu mam kiepskie łącze, ale czytać, czytam. Martwię się jak to będzie po powrocie, ale nie ja jedna chyba. Pozdrawiam. Agnieszka i Karolinka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do xyz24 22.09.04, 12:24 Agnieszko zanieś tym paniom w kadrach wydruk z Kodeksu pracy , który mówi: Art.187 Par.1 Kodeksu pracy stanowi: Pracownica karmiąca ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. .... PRZERWY NA KARMIENIE MOGĄ BYĆ NA WNIOSEK PRACOWNICY UDZIELANE ŁĄCZNIE!!! One łaski Tobie nie robią tylko nieznają kodeksu pracy! Możesz to sobie wydrukować z netu. Jak widzę w każdej firmie matkom robią jakieś "kwiatki". Wczoraj mąż poczuł u Mattiego zębiska !!! Już niebędzie tego rozbrajającego bezzębnego uśmiechu Bylisny dzisiaj u okulisty dała kropelki + atropinę ( mam ją podawać tydzień przed następ[na wizytą) wyznaczyła wizytę i wtedy sie okaże co dalej. Zapchany kanalik łzowy czy może wada wzroku po mamusi. Ehhhh. Coraz bliżej do godziny zero (( Ściągam, mrożę i denerwuję się jak sobie teściowa poradzi - chyba zamontuję kamery i ją sprawdzę Zimno, głodno chłodno i do domu daleko Psisko nawet wychodzić niechce. A ja trzęsienie odczułam, Matti spał w najlepsze ) Życzenia dla Półroczniaków. Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 14:02 W Krakowie dzisiaj pogoda szaleje - raz słonce, raz chmury, raz wiatr, raz zimno, raz ciepło,raz deszcz...Nie wiadomo jak sie ubrac, czy wychodzic na spacer, czy nie? Po koszmarnej nocy, zaspalismy wszyscy i obudzilismy sie o 8.30. Nika nie poszła wiec do przedszkola i mam kocioł, bo w domu jej sie nudzi niesamowicie, snuje sie z kata w kat i marudzi. A noc koszmarna, bo Ola znów ma katar, nosek cały zapchany i nie mogła biedna nic jesc, bo sie dusiła. Kilka razy wiec musiałam jej czyscic gruszka i zakrapiac, ale wtedy sie rozbudzała i podnosiła krzyk na całego. I tak ze 4 razy, w koncu nad ranem troche przysneła i my razem z nia... Okazało sie, ze mój mąz raczej nie dostanie wymarzonego kontraktu, a co za tym idzie - musze sie pomału nastawic na powót do pracy Mysle ze gdzies koło listopada. Niestety, a tak liczyłam ze mu sie uda i posiedze na wychowawczym... Nastepne podejscie dopiero za pół roku - moze wtedy?...Póki co, nie wyobrazam sobie powrotu do pracy, tym bardziej ze prace mam zmianowa i musze jeszcze wykombinowac zeby nie miec nocek! I te przerwy na karmienie -u mnie tez raczej nie przejdą, bo któras z dziewczyn musiałaby przychodzic godzine wczesniej do pracy... No ale napewno nie odstawie Oli w ciagu półtora m-ca od cyca, skoro budzi sie w nocy jeszcze przynajmniej ze 3 razy. Nicole - nie jestes sama, tez mam przez to podły humor! Kasiu (kj74) -dostałam filmiki, dziekuje, twoja mała jest niesamowita) To marszczenie noska i "fukanie" mnie rozsmieszyło do łez. I zdjecia z wesela tez super - zazdroszcze wam że Inga jest tak bezproblemowa, my musielismy zrezygnowac z wesela przez Olke, nie było szans zeby tak spokojnie przespała pól nocy Dzisiaj ide do dentystki, starsznie mmie boli cały tył jamy ustnej - mam wrazenie ze cos mi wyrasta z dziasła, ale nie ząb,. Ból okropny - nie mogłam zjesc sniadania, w ogóle nie potrafie otworzyc ust, wiec nie wiem jak mi dentysta sprawdzi co mi tam rosnie? Koncze. Ide gotowac zupke Oli, wczoraj ugotowałam jej sama marchewke, ale tak sie krzywiła i pluła ze nie było szans zeby zjadła. Wiec dzis dodam ziemniaczka - moze załapie smaka...Jezu, musze ja przyzwyczaic do jakichs normalnych pokarmów, bo niedługo okaze sie ze ja do pracy a ona nadal nic nie umie jesc! Oki, lecę, do wieczorka? Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 15:43 Cześć właśnie nadszła wielka chmura , zrobiło się ciemno i będzie lało! Oby w niedzielę było ładnie. Hania przewraca się już z plecków na brzuch i odwrotnie, i sama siada jak się jej przytrzyma nóżki, albo sama się czegoś ucapi rączkami (często sa to mamine włosy). Dziś Hania została na 3 godziny z Dziadkiem - moim Tatą - byla grzeczna i ślicznie się bawiła, zjadła kaszki i była nawet drzemka, a ja cały czas myślami przy niej załatwiałam urzędowe sprawy. ainer - Reniu jak będziesz w Katowicach to może zahaczysz o nasze śląskie spotkanie w niedzielę? Inga- moja Hania też wcina sinlaca, czasem z jabłuszkiem, czasem samego - smakuje jej Pozdrawiam Was Mamuśki, ttrzymajcie się w tą pogodę pod psem Olga Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Oli2004 22.09.04, 22:05 Olu, chetnie, ale w niedizele bede jeszcze w.. Krakowie na weselu a potem dopiero wracam do katowic i potem do Warszawy wiec bede dosc hm zabiegana R Odpowiedz Link Zgłoś
mmagaa Re: MARZEC 2004 cz.II 22.09.04, 15:48 Pozdrawiam mamy i maluszki! Długo mnie nie było, mam tyle pracy w robocie, przyjdę do domu to nadrabiam z Jagodą, a wieczorem padam i tak przez cały tydzień. Weekendy staram się mieć dla rodziny więc poświęcam tylko im czas, ale czytam was. U nas pogoda typowo jesienna, ale za to w domku cieplutko. Szkoda mi że niektóre jak ja podzielą się między pracą a domem. To nie powinno być tak skonstrułowane, dziecko powinno mieć cały czas jednego rodzica przy sobie. Ale ta POLSKA rzeczywistoś, a niech ją szlak!!! U nas jeszcze Jagoda bezzębna, waga 7 kg i 64 cm. Malutka ta moja mała w porówaniu do waszych pociech. Pozdrawiam i życze uśmiechu w ten szary dzień!! Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac pracująca od 2 dni mama 22.09.04, 16:12 Tosi dzisiejszej solenizantce śpiewam sto lat!!! agagacek - a może to ząb mądrości? nicole - ja wiem co czujesz, ale czy ty musisz się zgodzić na ten powrót do pracy? Tak skończyło się dobre, zaczęła się praca. Dziś nawet nie odciągałam nic (i tak byłam na sali od 9 do 14.30 z przerwą na siku ok.12), ale piersiątka już przyzwyczajone od 2 -m-cy że Zuzia je zupki, deserki i nie są jak kamienie. Za to Zuzia nie chce jeść - przynjamniej tak przedstawia to mój mąż. Krzyczy, płacze i nie chce. Jak tak dalej pójdzie to zacznie tracić na wadze. Zjada ok. 150 ml mleka i dziś cudem pół słoika deseru. Co to dla takiego maluszka? A on się obrażą, że ja od wejścia do domu huzia na niego i go opierniczam. A ja pytam ile jadła, ile spała, co robiły - czy to takie upierdliwe? xyz - z tą przerwą na karmienie to ściema jakich mało www.laktacja.pl/problemy/pr22.htm , przecież nie masz pracy w domu a nikt nie zdąży ci małej przynieść na karmienie, sama nazwa "na karmienie" a nie na bieganie do domu i z powrotem do pracy, jakieś upierdliwce w tej twojej robocie, w ostateczności postrasz ich sądem pracy (wniosek bezpłatny) - wygrasz bez 2 zdań A swoją drogą ja napisałam tak "Zwracam się z prośbą o możliwość korzystania z przysługujących przerw na karmienie dziecka – 2 przerwy łącznie." i powiedziałam kiedy moja Zuzka je i że mi bardziej pasuje wychodzić wcześniej - bo ona wtedy je (ok.15-15.30). Nie było problemów. ŻADNYCH. Zresztą w sądzie to by było głupio, nie?... A. I jeszcze coś. Zuzia śpi od 21 do 5 rano (no, dziś było papu o 4 i 6.15), potem przed pójśćiem do pracy ok. 6.30 papu i wariacje, śmiechy, chichy. A ja muszę iść do pracy jak one takie fajne z rana! Jestem z wami mamuśki powracające do pracy (nicole369, gosiaa_p, xyz... chyba nikogo nie pominęłam, hmmm?), trzymam kciuki żeby poszło po waszej myśli (mi nic z tego nie wyszło). A moje panny śpią... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:00 Hip Hip Hura! po 3 latach udalo sie zdac egzamin mam 3,0 ale lepszych nie bylo hehehe, poza tym nie wazne na co, wazne ze zdane. Bylo to tak... Obudzilam sie po sredno przespanej nocce (Hania krzyczala w nocy i 3 razy sie budzila). Ubralam siebie i Hanie i szykowalam sie do wyjscia. Nagle dostaje smsa "Jola niestety nie ma cie na liscie osob ktore zdaly przykro mi tym bardziej, ze Agaty tez nie ma ". Jak sie pewnie domyslacie z lekka sie wqrzylam, ale to nic... mysle sobie - wiem co napisalam, musze zdac. Deszcz lał, pochmurno, zimno wietrznie, a ja Hanie hyc do wozka i dyla na uczelnie. Wchodze do gmachu, a tam kolega od progu, z usmiechem na buzi "Jola zdalas". No i mnie dopiero strzelilo, ze po co Remi - debil jeden mnie denerwuje! Coz... dostalam wpis, Stuk pochwalil Hanie hihihi i wylecialam dzwonic do Agaty (to z nia codziennie sie uczylam). Dzwonie, odbiera zaplakana i pytam ja czy Remi byl u niej z nowinkami, bo zdala - nie chciala mi wierzyc, ochrzanilam jej faceta (Remiego) przez nia i troche mi ulzylo. Wrocilam do domu i Hania znow zaczela marudzic. Juz nie wiem co jej jest. Zabkow nie widze, spuchnietych dziaselek chyba tez nie ma (nie znam sie) zaczyna krzyczec (wtedy najlepiej wychodzi jej gaworzenie "gaga djadja cos na ksztalt (dada/tata)" itp.). Prezy sie, placze, nie chce siedziec, lezec, stac, byc noszona, poprostu wyje Cycus tez be, choc ostatecznie wciagnela 2 za jednym posiedzeniem i zasnela po 18, zaraz pewnie sie obudzi i bedzie kąpiel lece wiec przygotowywac. Mamuski pracujace trzymam za Was kciuki! Dzieki wszystkim Mamuskom za trzymanie kciukow za mnie zdaaaaaalam huraaaaa POzdrawiam Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:12 Gratulacje, gratulacje )) Balbina to jest (czyli praca na wygląd) tajemnica rodzinna prekazywana z matki na córkę )) Powiem ci na ucho jak się spotkan=my ) Cloud dzięki za trzyma nie kciuków ) Z bioderkami wszystko ok i juz nie trzeba na kontrole chodzic. Dobrze,że nasz prezydent dla maluszków zameldowanych w Gdyni zrobił bezpłatne tj dogadał sie z NFZ. Tak to jedno badanie 40 zł ale jak trzeba to trzeba. Czy gdzieś dzieci też ( a właściwie portfele rodziców) mają dobrze? Całuski dla Mam i Dzieciaczków Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 19:59 Gratulacje Jolka!!! Zresztą fajna nazwa - wydymała hihihii Najlepsze życzenia dla dzisiejszej solenizantki Tosi!! Sto lat!!! U nas dzisiaj pogoda paskudna, nie ruszałam się z domu. Powoli też już zdrowieję, z dolegliwości został tylko kaszel. Wylegiwałysmy się z Zuzią w łóżku, bawiłysmy się, co chwila jedzonko - raz ona, raz ja ) - tak pobyczyć się w domu też jest fajnie ))). Chciałam już przy paru okazjach napisać że zazdroszczę co poniektórym tych zabaw weselnych, tez chętnie bym się gdzieś zabawiła no ale na wesele już żadne sie nie załapie bo towarzystwo dawno po ślubach i weselach. Coś jeszcze chciałam ale nie wiem co... może później.... pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 21:58 JOlu jesteś wielka! Gosiu u nas badanie bioderek jest bezpłatne jak się ma skierowanie. Gochagocha o 13! Ale jeszcze zgadamy się w sobotę co i jak myślę. agagacek-cieszę się, że filmiki i fotki podobają się (no własnie możma zobaczyć kilka zdjęć z wesela, już są wklejone). U nas pogoda dziś katastofalna, deszcz, grad, tornada..... A ja wcinam pyszne kluchy z mięsem, zaraz pęknę, ale co tam A! A gdzie kupić ten sinlac? Ile kosztuje i jakiej jest firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: do kj74 22.09.04, 22:31 Ingula jak zwykle wygląda fenomenalnie A Sinlac jest produktem Nestle, w Gdańsku można go kupić w hurtowni z art. dla maluchów. Niestety nie wiem ile kosztuje Pozdr. Gosia P.S. już naprawdę idę spać, wyłączcie mi ten komputr)) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: do kj74 22.09.04, 22:42 dzięki Gosiu, musze poszukać U nas zaczęli grzać. Alleluja!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 21:52 No gratuluję, gratuluję! To kobyłka już z głowy Tak trzymać! Gosiaa_p już przebieram nózkami na to spotkanie i nie moge się doczekać zdradzenia tej tajemnicy Dziś zadebiutowaliśmy z soczkiem podawanym przez kubek-niekapek. Na pierwszy ogień poszedł taki z Canpola i mój "jednozębny bandyta" porysował cały dziubek tym swoim zębiszczem Ale pociągnął soczek bez problemu, nawet mu smakował Mam nadzieję, że jutro juz się poprawi pogoda i bedzie można wyjść na dwór, bo nie lubie siedzieć cały dzień w domu, brrr. Tyle z deszczowego Gdańska, dobrej i przespanej nocki życzę Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: zdałam wydymałę! 22.09.04, 22:11 Jolui! Serdecznie gratuluje! Wierzylam caly zcas Renia jollyg napisała: > Hip Hip Hura! > po 3 latach udalo sie zdac egzamin mam 3,0 ale lepszych nie bylo hehehe, > poza tym nie wazne na co, wazne ze zdane. > Bylo to tak... > Obudzilam sie po sredno przespanej nocce (Hania krzyczala w nocy i 3 razy sie > budzila). Ubralam siebie i Hanie i szykowalam sie do wyjscia. Nagle dostaje > smsa "Jola niestety nie ma cie na liscie osob ktore zdaly przykro mi tym > bardziej, ze Agaty tez nie ma ". Jak sie pewnie domyslacie z lekka sie > wqrzylam, ale to nic... mysle sobie - wiem co napisalam, musze zdac. Deszcz > lał, pochmurno, zimno wietrznie, a ja Hanie hyc do wozka i dyla na uczelnie. > Wchodze do gmachu, a tam kolega od progu, z usmiechem na buzi "Jola zdalas". No > > i mnie dopiero strzelilo, ze po co Remi - debil jeden mnie denerwuje! Coz... > dostalam wpis, Stuk pochwalil Hanie hihihi i wylecialam dzwonic do Agaty (to z > nia codziennie sie uczylam). Dzwonie, odbiera zaplakana i pytam ja czy Remi byl > > u niej z nowinkami, bo zdala - nie chciala mi wierzyc, ochrzanilam jej faceta > (Remiego) przez nia i troche mi ulzylo. Wrocilam do domu i Hania znow zaczela > marudzic. Juz nie wiem co jej jest. Zabkow nie widze, spuchnietych dziaselek > chyba tez nie ma (nie znam sie) zaczyna krzyczec (wtedy najlepiej wychodzi jej > gaworzenie "gaga djadja cos na ksztalt (dada/tata)" itp.). Prezy sie, placze, > nie chce siedziec, lezec, stac, byc noszona, poprostu wyje Cycus tez be, > choc ostatecznie wciagnela 2 za jednym posiedzeniem i zasnela po 18, zaraz > pewnie sie obudzi i bedzie kąpiel lece wiec przygotowywac. > > Mamuski pracujace trzymam za Was kciuki! > > Dzieki wszystkim Mamuskom za trzymanie kciukow za mnie zdaaaaaalam > huraaaaa > > POzdrawiam > > Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Witamy.. 27.09.04, 21:41 Dziewczyny jesteśmy.... wróćiliśmy.. bogatsi jesteśmy o nowego ząbka (mamy teraz dwa..) i o umiejętnośc siedzenia.. juz prawie tak na 100%.. lecę czytać posty...może je sobie wydrukuję.. jesteście na czacie?A.znów majsterkował w kompie i nie mam asdresu.. plissssss przeslijcie.. pozdrawiam.. ps.czy powstała część III?????? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Witamy.. 27.09.04, 21:43 Kali Igo-marcowy chłopak!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15549305 Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 22.09.04, 21:43 Cześć dziewczyny! Dziś bylismy na szczepieniu, następne w marcu 2005! Wezwanie dostałam dopiero wczoraj, więc się musiałam nieźle sprężać, na szcęście było na 16 tą więc już po pracy. Kuba waży 8,5 kg (w ciągu niecałego miesiąca przybrał ponad 1 kg- nadrabia małe przysorty sprzed 2 miesięcy)a z wzrostem to się pani pielęgniarka chyba pomyliła, bo wpisała mniej niż było...hehehe... Jolka! Nasze dzidzie rozwijają się w bardzo zblizonym tempie- Kuba tez jest na etapie dada (tata- szeptem), zębów zero, niestety jeszcze całkiem sam nie siedzi. Ja to mam nieźle z ta przerwą na karmienie- mogę wyjść godzinę wcześniej , nie musiałam pisać podania, przyniosłam tylko zaświadczenie od pediatry, że karmię. A do tego jeszcze odciągam w pracy mleczko, choć coraz mniej mi się chce, więc odciągam tylko tyle, żeby na wieczór było do zmieszanai z kaszką i do podania butlą przed cycusiem na lepsze spanko. Potwierdzam śląskie spotkanie na 13 tą w niedzielę (mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie padać). Uciekam! Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 podajcie prosze nmiary na czata!!! 22.09.04, 22:02 jestem w Katowicach i chetnie z Wami pogadam moj tlen to: xaoon22@tlen.pl gg: 1189647 Odpowiedz Link Zgłoś
lemona1 ciagle pada...:) 22.09.04, 22:43 Ale się naczytałam, aż nie mam siły pisać 1.10.04 wracam do pracy - buuuuuu Trafiła nam się świetna niania (okazałą się teściową naszego kolegi, którą znamy z opowiadań- przypadek zaskoczył wszystkich) Aruś ma dwie dolne jedynki i od 2 tygodni (od ukończenia 6 miesiąca wcina, mało w\cina on wtranżala zupki - uwielbia je Karmię piersią, śiągam, i mrożę na chude czasy gdy będę w pracy. Trzymajcie kciuki, pisałam o wiszącej nad nami operacji Arka - zwężenie moczowodu i torbielek na miedniczce nerkowej - to jakby się wchonęło i cofało po leczeniu!!! Może się uda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)))))))))))))))))) Arek codziennie 1-2 razy robi siusiu na nocnik, , wczoraj udało się kupkę, a dzisiaj zawołał e-e kilka razy, głupiutcy rodzice myśleli że się wygłupia i nie wysadzili, a za dwie minuty kupka była w pieluszce. Powiedział ostatnio akuk, gdy starszy brat robił z nim akuku. Strasznie się buja, tak że aż uderza pleckami o to co ma z tyłu - podobno ćwiczenia do raczkowania. Pozdrawiamy Was, idę spać, bo mój skarb budzi się w nocy do karmienia co 2 godziny!!! mam nadzieję że mu przejdzie...kiedyś... lemona1 i Aruś mały 03.03.04 Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: ciagle pada...:) 23.09.04, 10:31 Asia, wreszcie zawitalas... kurcze juz sie stesknilam Kiedy wreszcie bedzie ladna pogoda? Licze na to, ze wreszcie uda sie nam (wszystkim 3miejskim Mamom) spotkac. Jakos brzmi to po "polskiemu" ale wiadomo o co chodzi Fajnie masz, ze Arus juz robi do nocniczka i informuje o potrzebach hihi Czmycham do mojej Hani Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Klikanie z pracy 23.09.04, 08:30 No i jakos przezylam pierwszy dzien w pracy. Nie bylo tak zle. Wszyscy witali mnie bardzo sympatycznie. Mleczko odciagalam 3 razy - uciagnelam 350 (bedzie na 2 karmienia dzisiaj). Jeszcze nie mam zadnych zadan, wiec jestem tu troche towarzysko) i to mi lagodzi cala sytuacje. Jagodka podobno fajnie. Ladnie je, tylko bardzo malo spi - wczoraj niani udalo sie ja uspic na 2 razy po pol godzinki. Ze skroceniem czasu pracy nie mam zadnego problemu, wiec wychodze o 15 i to jest dobra pora, bo nie ma jeszcze korkow w Warszawie, wiec w domku jestem juz ok. 15.30 i od razu rzucamy sie na siebie z Jagodka)) Nie wiem tylko jak bedzie z moja koncentracja, kiedy juz sie zacznie normalna praca, bo nocki to mamy kiepskie, co widac po moich workach pod oczami. Jolka - gratulacje!!!! Kasiu - sinlac kosztuje ok. 22 - 23 zl i mozna go kupic w kazdym hipermarkecie. Aga - o mnie zapomnialas, wymieniajac mamy wracajace do pracy))) Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: Klikanie z pracy 23.09.04, 10:25 Hej, Solidaryzuje się z wszystkimi, które klikają z pracy lub po pracy Da sie jakos przezyc - czego jesteśmy żywym dowodem już od prawie 1,5 m-ca. Jeżeli chodzi o "newsy rozwojowe" to w sobotę byliśmy na ostatnim na razie szczepieniu (nastepne w wieku 13-14 m-cy, bo blizna po gruźlicy jest i dr'ka nie przewiduje potrzeby doszczepiania po roczku). Waga w porzadku - 8 450g i generalnie wszystko ok Wczoraj zapakowałam Babuchę i jednak wyszłysmy na spacerek. Miałam troche watpliwości, bo to jednak wiało itp, ale po chwili marudzenia zasnęła słodko, więc chyba nie było jej zimno. (Jak ubieracie dzieciaczki w taka pogodę?) Cloud, Emilka pozdrawia Zuzię półroczkowo pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek buuuu...kiepski dzień 23.09.04, 10:26 Cześć dziewczyny U nas ciągle panoszy sie katarzysko i w związku z tym wszystko jest do d.... W niedzielę nie przyjadę, bo zasmarkańce, na spacer nie chodzę bo zasmarkańce, w nocy nie śpię bo...., w dzień noszę bo...., z chłopem się kłócę, bo ..., no właśnie dlaczego? Jolu WIELKIE GRATULACJE!!!! Marzena współczuję z powodu tego nagłego powrotu do pracy. Magdawe z wielkim podziwem przeczytałam ile ściągasz mleka!Trzymaj się w tej pracy! Kasiu dziękuję za filmiki - Inga super łobuziak. Wczoraj byłam u dermatologa z Martynką i niestety moje przypuszczenia się potwierdziły - jest alergia.Nie jest tragicznie, ale dobrze też nie.I to co niektóre z was znają, uważać na jedzenie, swoje i maluszka, smarować, natłuszczać, dbać o skórę, kąpać w Balneum,i wiele innych zaleceń, które dobrze poznałam przy Agacie i miałam wielgachną nadzieję, że nie będzie powtórki z tej średniej rozrywki. Zębów jeszcze mała nie ma, siedzi coraz lepiej, z jedzeniem też przyzwoicie, tylko pic diabełek nie chce.Wypróbowałam już chyba wszystkie możliwe soki i zaden nie wzbudza jej zainteresowania. A mówi ne,ne, ne, ne, ne; a trzymając smoczek w buzi - lego, lego, lego, lego - to jest suuuuper. Wszystkim dziewczynom zmuszonym wracać do pracy wielkie uściski, musimy sobie przecież jakoś radzić!A nasze dzieciaczki będą dzielne. Pozdrawiam, może uda mi się zajrzeć do Was z pracy, dzisiaj niestety dopiero na 14.00.Cześć Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 10:15 Sto lat!!! Tosi (wczoraj miala hihi, ale zapomnialam) Sto lat!!! Zuzi cloud-ac i Emilce olinerki Ide czytac co naskrobalyscie Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 10:43 mam zaległości w składaniu życzeń urodzinowych buziaki od Martyny dla dzisiejszych solenizantek - Zuzi i Emilki, rośnijcie dziewczynki zdrowo i wesoło! Lemona z Arusia to już dorosły facet skoro na nocniku siedzi, ale z tym wołaniem kupy to chyba jednak przypadek co?Bo jeśli nie to cała teoria o kontrolowaniu potrzeb fizjologicznych przez dzieci bierze w łeb!No ale może Arek bedzie pionierem nowej teoriiPa A. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 11:18 Witam Mamcie! Jola gratuluję zdnaego egzaminu! Lemona jestem pod wrażeniem, już siku do nocnika??? jesteś wielka , jak tego nauczyłaś??? Poza tym u nas bez rewelacj, nocka nieciekawa, mó wyjazd na 2-dniowe szkolenie się zbliża ((( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 11:44 Dołączam się do gratulacji dla Joli!!!I sama jestem ciekawa tego nocnika u Lemony? Jak to jest możliwe? A ja siedze sobie w górach w Szczyrku, pogoda fatalna, pada, wieje, 7 stopni.Siedzimy w domu i podziwiamy widoki przez okno.Dalej mamy ten wstretny kaszel.Bylam u lekarza z mala, kazal podawac tylko Cebion (moj pediatra jest przeciwny podawania lekow jesli nie ma takiej potrzeby).Zuzia jest wesola i pogodna, z dnia na dzien coraz bardziej.Przy okazji wizyty dokonalysmy pomiarow 9,2 kg i 70 cm, 6 zębów. W sobote jade na jakies zakupy ubraniowe dla małej- z wszystkiego wyrosła nie mam jej w co ubierać . Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 13:08 Jejku czemu te wasze pociechy tak ładnie ważą a Ingulek niecałe 7 kilo? Ale zaa to dziś zajarzyła obracaniez brzucha na plecki Strasznie też chce siadać z pozycji leżącej, ale nie daje jeszcze rady. Dzięki za info o Sinlacu. Sto latek dla Tosi (wczoraj)Zuzi i Emilki!!!!)))) Kurcze dziś Romek obdził mnie o 11)telefonem z Moskwy, a Inga to wstała prawie o 12. To wszystko wina pogody! Dobrze, że chociaż kaloryfery już ciepłe. Buziaki, Kasia Moja słodka Ingunia 16.03.04 Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 13:58 Hej! Oj ostatnio lapia mnie stany przygnebienia i nie mam nawet sily pisac. Dzis wstalismy z malym o 11, bo nocka zarwana,po wczorajszych szalenstwach jedzeniowych mamusi ( zeberka i buraczki, a potem ciasto z wisniami). My, mimo potwornego wiatru w dniu wczorajszym szwedalismy sie przez caly dzien na dworzu - ale sila wyzsza. Malemu wiatr nie przeszkadzal, ubrany na cebulke (body, koszulka z rekawem, bluza polarowa i czapeczka). Arus jest nieamowity z tym nocniekiem, zastanaiam sie Asiu jak to zrobiliscie??? A mnie moj ukochany syncio tak zaskoczyl 2 dni temu,z e malo z krzesla nie spadlam. Otoz, lezal grzecznie w lozeczku, podciagnal sie i ladnie usiadl i jakby tego bylo malo dalej ciagnei za szczebelki i siup stoi na nozkach. Jej, nie chce, on ma najpierw raczkowac!! Z tego wszytskoiego tak sie wytraszylam, ze od 2 dni nie wkladam go do lozeczka, i nie klade w poblizu urzadzen pomocnych przy podciagaiu. A najlepsze jest to,z e udalo mi sie niechcacy nagrac synka jak pierwszy raz wstaje, przez przypadek. Chcialam nakrecic jak sie podciaga i siada i nie zdarzylam wlaczyc kamery a on juz stal w lozeczku. Mecze mezusia, zeby wyciag ten fragmencik, tak abym mogla sie pochwalic i wyslac filmik mailem ( tak, tak pozazdroscilismy fantastycznych filmikow Ingusi). Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 14:04 Kurcze czytam tak o mamach pracujacych i mi glupio, ze narzekam, ze nie dali mi wrocic do pracy na pol etatu. Powinnam sie cieszyz z mozliwosci bycia z moim malym terrorysta ) I mam jeszcze pytanko glownie do mam alegrikow. Moj maly 3 dni temu dystal kalafiorka, malusienko z ziemniaczkiem. Kalafior byc z uprawy ekologicznej. Ale wczoraj i dzis robi kupkki ciemno-zielone, nie sa sluzowate, ani rzadkie, takie plastelinkowate. Wysypki nie ma, skorka idealna. Czy to po porstu reakcja organizmu na nowosc, czy mam podejrzewac uczulenie???? Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 15:18 Kaśka, no co ty do 11.00 spałaś????? a Inga do 12.00???? Ja chyba tego nie doczekam nigdy. A mąż dzwoni z Moskwy? A co on tam robi jeśli można zpaytać. Yasmin jak będziesz miała ten filmik z wstawaniem z łóżeczka to proszę na kasiabryl@gazeta.pl lub gtn@chrobry.org.pl. Ja wyrwałam się dzisija z pracy i byłam u szczepienia z Bartkiem. Ma 8400 i 77cm, jesli dobrze zapamiętałam. Według pani doktor jest długi, ale ja jestem wysoka 170 i Roman też 180. szczepienie zniósł bardzo ładnie. W lutym mamy przyjść do oczytu blizny, ale jak na razie blizny prawie nie widać i moze będzie musiał być doszczepiony (( No to na tyle, pa!! Kasia U nas świeci słonko )) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 15:54 a u Ingi blizna już jest wystarczająca, więc na 100% nie będzie trzeba szczepienia powtarzać. Za 6 tyg. mamy jeszcze jedno na żółtaczkę a potem rok przerwy. No pospałam troszkę A mąż na delegacji (często go nie mam w domu). Yasmin ja też poproszę o filmik na adres, z którego dostajesz moje maile. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 16:17 a ubieramy sie na cebulkę no bo lepiej się rozpiąć a u nas te "wiaterki". Boże tyle mleczka odci.ągnąć w pracy toż to CUD !!! U nie to chyba nic z tego nie wyjdzie bo będą liczone wyjścia na sikanie a z tym k....m kurownikiem kłócić sie niebędę a jak mnie posadzą w sekretariacie ( bo sekretarka zwiała do innego działu od niego a my musimy ją zastąpić bo nikt o zdrowych zmysłach niechce z nim pracować)) to nawet sikać nie będę miała czasu. No bo przecież swiją pracę wykonać też będę musiała. A dowalą oj dowalą ( Zajrzyjcie sobie na stronkę www.bellvit.com.pl mają bardzo fajne ubranka ) U nas można je dostać normalnie w sklepie i hurtowni. Bardzo fajne jakościowo. Asiu jak nauczyć w tym wieku dzieciaczka korzystać z nocnika ? )) Czy nie zawcześnie?? Mały śpi a ja sobie tu ) Chciałam dzisiaj kupić Mattiemu rękawiczki a tu wszyscy się na mnie patrzeli jak na jakąś cudaczkę. No przecież lato to już niejest a ja chcę wykorzystać te ostatnie wolne dni i pozałatwiać co mogę. ehhhhhhhhh Chyba się drzemnę koło Matta Pozdrowionka Gosia i Mateusz (02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: do Kabr4 i nie tylko 23.09.04, 16:41 Haniula kima od 15tej z minutami, a ja zdazylam zrobic obiadek bratu i sobie i teraz tutaj wskoczylam Kasiu, niestety filmiki Ingusi ogladam tylko fragmentarycznie, bo tu na kompie wszystko zamotane, ale fakt, ze zdolniacha z Niej Basiu, fajnie, ze nasz szkraby rozwijaja sie w tym samym niemalze tempie Ciekawe czy caly czas tak bedzie hihi POzdrawiam!!! i mykam sama chwilke sie zdrzemnac, bo Hania dzis ok polnocy sie obudzila i poltorej godziny nawijala hihihi, az moja mama byla w szoku, ze ta nie chce spac. Coz smiesznie bylo, ale teraz jestem lekko padnieta (oczywiscie pozniej pobudki co 2,5 h. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 17:08 Dziękujemy za życzenia "pół-urodzinowe"!!! Emilko - Tobie to szczególnie ślemy dziś buziaki - rośnij mamie i tacie "w oczach" i na ich pociechę, a uśmiechaj się jak najczęściej tą swoją kochaną buzią! magdawe - tak, zapomiałam, ale ty już jesteś w pracy, a niektóre dziewczyny dopiero mają ziazia przed; gratuluję samozapracia przy odciąganiu mleka - ja spadowałąm i w ogóle nie odciągam (zbiera się przez 8 h i o 15-tej jest lawina) jola - gratulacje!!!!! wierzyłam w ciebie (i w humor egzaminatora ) lemona - prawie spadłam jak przeczytałam - przecież to niemożliwe!!!!!! ale każda reguła ma wyjątek gosiaa_p - z tymi rękawiczkami to ja nie rozumiem czym tu się dziwić - przecież to normalne, że taki maluszek musi być lepiej ubrany niż my yasmin - ja też chcę film na gazetowy albo wp.pl; a czym ty się tak gnębisz? mąż daleko - ale wróci i szybciej niż zdążysz pomyśleć; a z tymi zielonymi kupami to wg mnie reakcja na nowe, bo pamiętasz że przy tej marchewce było inaczej kabr - no, 77 cm to już chłop! a moja Zuzia ma 62... ankubek - trzymaj się dzielnie, może Martynka wyrośnie z tego? a Agatce przeszło z wiekiem? a walkę z katarem zwyciężysz Zuzia zaczyna łapać się za palce u nóg - ale to śmiesznie wygląda. Do siadania jeszcze daleko. Nie wiem jak wy ale ja zaczynam przestawiać ją na proszek dla wszystkich - dosypuję coraz więcej do każdego prania i póki co brak reakcji skórnych. A mój mężuś wczoraj dał Sarze jajecznicę z 2 jaj - niby nic, ale wieczorem miała takie plamy na całym ciele, drapała się, już myślałam, że to może półpasiec, ale dziś pojechał mąż z nią do lekarza (musiałam nakrzyczeć, bo nie chciał - "po co") i okazało się, ze to pokrzywka (czyli uczuleniowe) najpewniej na to jajco - a ja tyle razy mówiłam, że ona jest uczulona na białko, tylko wszyscy niedowierzali, że niby ja sobie wymyśłiłam, a teraz dziecko się męczy. CHOL...!!! Zawsze jest mądrzejszy ten mój ślubny! No, ale mi wyszła pisanina. Ktoż to będzie czytał? Jestem trochę chora i nie dałam rady na wczorajszego czacika. Gdzie te czasy... Zazul płacze - lecę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 20:23 Cześć dziewczyny! Najlepsze życzenia dla dzisiejszych półroczniaczków: Zuzi i Emilki! lemona1 - tez jestem pod wrażeniem że Aruś już na nocniku siedzi! Naprawdę gratuluje. magdawe - Tobie gratuluję takiej ilości (350ml) ściągniętego mleczka. Ja też ściągam w domu z rana i z wieczora, ale nigdy mi się tyle nie udało zebrać. No cóż dziewczyny chyba i ja dołączę do mam wracających do pracy. Chociaż w moim przypadku to jest rozpoczęcie nowej pracy. Dzisiaj się dowiedziałam że od października: 1 lub 15-go (jutro się dowiem szczegółów) czeka na mnie pół etatu w firmie mojego znajomego. Biuro jest w Gdyni więc będę miała blisko (15 minut autobusem). I do tego prawdopodobnie sama będę mogła sobie wybrać godziny na jakie chce przychodzić ). Więc nie jest źle moim zdaniem, 4 godzinki (max 5 z dojazdami) to szybko zlecą i Zuzia chyba nie zdąży zatęsknić za mamą (bo ja pewnie tak :o)). Oczywiście Zuzia z babcią i dziadkiem zostaje, i tu plus mieszkania z rodzicami - nie musze niani szukać . Cieszę się bardzo że tak to się ułożyło, bo naprawdę bez pracy byłam już bardzo długo (no a wiadomo jak to dzisiaj z pracą jest) no a do tego dochodzi to że sama wychowuję Zuzię więc i finansowo musze też sama sobie poradzić. Liczyłam się z tym że gdzieś zaczne pracę październik-listopad - chociaż bardziej pociągał mnie ten listopad no ale dosyć obijania się i czas do roboty! Tylko mam trochę pietra czy dam radę, no ale co mam nie dać no nie? )) Moja Zuzia dzisiaj dostała deserek jabłko z czarną jagodą i po prostu go pożarła! Tak jej smakował )). Dostała pół słoiczka bo jagoda była pierwszy raz. Deserek był popołudniu a w południe cały słoiczek zupki marchewkowej z ryżem. A na noc trochę kaszki z malinami na miom mleku (też jej ogromnie smakuje!). Oczywiście wszystko przeplatane cycusiem . Mam więc nadzieję że moje dziecko się najadło i da pospać trochę mamie w nocy ))). Oki na tym kończe i na czacika jeszcze zerknę, papa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 21:07 hej, czytam Was i czytam a potem nie pamietam co miałam napisać. moja dzidzia nie robi jeszcze do nocniczka (w ogóle uważam to za wyczym nielada), mamy jednego ząbka, siedzi superowo-nawet podskakuje na siedząco jak się z czegoś cieszy-i minka-świnka to właśnie takie fukanie jak na filmiku Ingusi; iwo-chyba jesteś bardzo zajęta bo widzę że też nie masz czasu żeby popisać-a swoja drogą to można wiedzieć co za firmę otworzyłaś? jolu ja też swojego czasu męczyłam sie z wydymałką-no i wiem że kamień z serca... a w pracy jak w pracy-od jakiegoś czasu myslałam o zmianie-ale najpierw nie było ciekawych ofert (wynagrodzeniowo szczególnie)potem zaszłam w ciążę-a teraz się cieszę że nie muszę chodzić na zmiany (a powinnam czasami zostac do późnego wieczora), wychodzę wczęśniej i nie muszę pracować w soboty (a powinnam) no i zimę musze tu przeczekać-szczególnie że żłobek blisko, chociaż nienawidzę jeździć w korkach a rano i o 16.00 jest to nieuniknione; kiedy już ta zima? wolę zime niż takie niewiadomo co -najgorzej jak tak wieje że szkoda tego dziecka na dworzu ale podobno ma jeszcze być złota-polska jesień Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 23.09.04, 21:31 Dobry wieczór kobietki )) Ja krótko, bo chyba położę się wcześniej spać Więc, jeśli chodzi o pranie ubranek Oliwki, to my pierzemy je od pierwszego miesiąca w Bryzie, bo ma płatki mydlane i płuczemy w Lenorze dla dzieci po pierwszym miesiącu i nie było żadnych alergii skórnych, i dobrze ) Małą wczoraj zjadła cały słoiuczek zupki jarzynowej z indykiem z gerbera i musiała jej naprawdę smakować, bo żadna do tej pory nie poszła cała hihihi, a dziś było danie też z indyczkiem i też całkiem łądnie poszło. Z jednym mamy dobrze, Alima gerber jest w Rzeszowie i możemy kupować małej smakołyki w sklepie przy zakłądowym troszkę taniej, np. 6-cio pak zupek kosztuje 13 z czymś, a 12-sto pak chyba 24, 3 jabłuszka kupiłam za 3,96 i kosmetyki też są tańsze i to nawet sporo niż w zwykłym sklepie. A co do wyczynów dzidzi, to ucieka już z wanienki podczas kąpieli, odkryła, że można wstać i przy każdej nadażającej się okazji próbuje się podnieść, jak jest rączka w wózku złożona tak, że do niej dostaje to sama wstaje na nóżki i dumna stoi, ale tylko chwilę. Aha wczoraj karmiłam ją jabłuszkiem i przez chwilę coś pisałąm, a ona wtedy do mnie "am" i bużkę otwiera ), aż mnie zatkało, ładnie się jej udało. Dziękuję za miłe słowa na "Zobaczcie" macie rację, Oliwka jest cały czas usmiechnięta, czasem wydaje mi się, że jest bardzo szczęśliwa Będziemy się starać, żeby tak było. Zapomniałabym (ale się spiszę) ten głupkowaty prezes z afery o pracę mojego męża pozwalniał tyle ludzi, że teraz chce, żeby mój tam został, ale ma facet tupet. Zostanie do czasu znalezienia nowej, a potem to my mu pokażemy tyłek ) No to tyle (chyba ) dobranoc kochane i trzymajcie się ciepło, bo jesień idzie wielkimi krokami. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 24.09.04, 00:45 Strasznie dawno nie byłam na forum. Siedzę więc i czytam już od dwóch i pół godz. Zacznę od życzeń zdrówka i radości w poznawaniu świata i jego nowych smaków dla wszystkich świeżo upieczonych półroczniaków! (Martynko, Kubusiu, Oliwko, Bartusiu i Bartusiu, Igorku, Elizko, Karolinko, Sandro,Tosiu, Zuziu i Emilko) przegapiłam Wasze świąteczne dni, bo nie było mnie na forum (( Dużo buziaków również dla Mateuszka i Hani, którzy kończą dziś 6 miesięcy. No i nas też dopadł jesienny katarek. Zasmarkaniec straszny z Bartusia. Słyszałam bardzo ciekawą teorię na temat katarku i ząbkowania. Podobno idą w parze. Skłonna jestem się do niej nawet przychylić, patrząc ile naszych półrocznych pociech przeszło już katarki, a ile jest właśnie w trakcie Po ostatnich szalonych dniach (chrzest w niedzielę, przeziębienie, wizyty lekarskie itp. itd)Dzisiaj miałam niesamowity wieczór. Po ósmej wyszłam na jogę zostawiając moich chorych facetów samych. Kiedy wróciłam o 21:30 przywitał mnie tylko kot. Synuś i mężulek spali już w najlepsze. Dzięki temu rzuciłam się na forum i wszystko przeczytałam (ok. 1500 postów)! Muszę być bardziej systematyczna Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Mamy dinozaury???! 24.09.04, 00:53 Do dziewczyn, podobno już wiekowych mam : - Wy kochane, macie już kolejne dzidziusie, a ja wystartowałam ze swoim pierwszym dopiero po trzydziestce (jestem rocznik '73) i trochę drżę przed drugim. Z jednej strony powinnam się trochę spieszyć, a z drugiej nie chcę jeszcze odbierać mojemu Bartusiowi mamusi na wyłączność przez jakieś 3 lata, szkoda mi go, jak sobie tylko o tym pomyślę. A drugiego malucha chcę mieć na pewno, bo sama jestem jedynaczką i znam ten ból, a poza tym dzieci dużo szybciej rozwijają się wśród rodzeństa. Pozdrawia Was niemłoda już Mamusia Bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 08:20 Agnieszko, spokojnie mozesz poczekac te 3 lata. Bedziesz wtedy miala 34, tak? To jest zupelnie dobry wiek. Moim zdaniem do 36 mozna bezpiecznie poczekac. Dla pewnosci zawsze mozna zrobic badania prenatalne (ktore ja sobie zrobilam i mialam duzy komfort, wprawdzie dopiero po otrzymaniu wynikow, ale za to reszte ciazy nie zylam w stresie). Wiele kobiet decyduje sie na pierwsze dziecko w takim wieku, wiec drugie spokojnie mozesz zaplanowac za 3-4 lata. Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie mleczka Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze, bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego. Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy. Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie mleczka Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze, bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego. Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy. Widze. ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie mleczka Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze, bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego. Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy. Widze, ze wielkie wrazenie zrobila na Was ilosc sciaganego przeze mnie mleczka Na mnie samej to robi wrazenie i jestem z tego dumna. Wczoraj wprawdzie w pracy sciagnelam nieco mniej - 310, ale troche jeszcze wieczorkiem i dzisiaj rano i zostalo dla Jagodki 2 razy po 180. Bardzo sie z tego ciesze, bo z kaszka, owocami i zupka wychodzi tak, ze nie dostaje w ogole sztucznego. Hah - oby tak dalej, ale mysle, ze to sie za dlugo nie uda. Zaraz mi dowala pracy i nie bedzie szans na wychodzenie do lazienki 3 razy. Milego dzionka, pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 09:38 Magda ty też musisz być pod super wrażeniem ściągalności mleczka skoro to aż trzy razy powieliłaś )) U nas zimno, trwają przygotowania do powrotu do pracy Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Ząbkowanie a przeziębienia 24.09.04, 10:12 Macie racje z tymi katarami przy ząbkowaniu, pediatra powiedział nam ze podczas ząbkowania dziecko ma obnizona odporność dlatego czesto coś łapie jak zębiska idą.Moja Zuzia jest dowodem również. Jak mozna trzeba wtedy duzo karmić piersią (wiecie przeciwciała itp.) Ja juz drugi dzień bez męża na odludziu, no ale dzis wraca i w niedziele wracamy do Warszawy.Szkoda , ze nie ma złotej jesieni, która to podobno miała być Góry są takie piekne o tej porze roku... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: Ząbkowanie a przeziębienia 24.09.04, 10:30 Całe szczęście, że nas ominęły katarki podczas ząbkowania. Mówią, że apetyt podczas ząbkowania może się obniżyć ale ja jakos tego nie zauważyłąm wrecz przeciewnie wzrósł ) I co zaprzeczenie teorii ) Buziaczki Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: Mamy dinozaury???! 24.09.04, 10:42 Dzieńdoberek! mama_bartusia - nie jest z Tobą aż tak źle . Jam rocznik 71 i też Zuzia moim pierwszym dzieckiem . Nie masz co się martwić swoim wiekiem - są starsze - zdążysz urodzić drugiego dzieciaczka . Zmykam karmić Zuziaka, pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe PRZEPRASZAM!!! 24.09.04, 10:42 Sorry dziewczyny, nie wiem co ja zrobilam, ze ten tekst tak pokopiowalam, to chyba efekt niewyspania)) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: PRZEPRASZAM!!! 24.09.04, 12:49 Madza, ale mnie rozbawiłaś tym postem (tyle razy to samo))) Dziś znów pozapychałam wam skrzynki filmikami Wybaczcie! Sa też zdjęcia z dziś wklejone już. Hani i Mateuszkowi śpiewamy 100lat! mamabartusia, no co Ty! Nie wszystkie mamy mają ju ż drugie. Ja wprawdzie jestem młodsza, ale już styczniu stuknie mi 31 Inga to moje pierwsze dziecko i na pewno nie ostatnie. A wiecie, że moja pociecha nauczyła się nie całować. Na serio! Ja chce mnie pocałować to ciągnie swoimi usteczkami do moich. Och jakie to slodkie. Idę, bo we dwie przy jednej klawiaturze to za dużo Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: kj74 24.09.04, 13:03 Sorry, kończę, bqo Bartuś sam wysłał maila, niedokończonego. A ja właśnie chiałam napisać, że my też razem siedzimy przy komp. A to były pozdrowienia od Bartusia dla Ingusi. Ja też pozdrawiam e Ba Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: kj74 24.09.04, 13:03 Sorry, kończę, bqo Bartuś sam wysłał maila, niedokończonego. A ja właśnie chiałam napisać, że my też razem siedzimy przy komp. A to były pozdrowienia od Bartusia dla Ingusi. Ja też pozdrawiam A. i kończę, bo już i klawiatura mokra, a B. czka. e Ba Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: kj74 24.09.04, 13:09 dziękujemy za pozdrowienia. Jesli chodzi o spacerówkę, to my jeździmy od sierpnia. Na piczątku Inga w niej leżała całkiem na płasko, potem troszkę wyżej a teraz to już czasem siedzi. Spiworek do wóżka mam już, kupiłam od razu z wózkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Kiedy spacerówka 24.09.04, 12:59 Aniu i Magdo! Bardzo wam dziękuję za słowa pociechy, od razu poczułam się pewniej. Dziewczyny, kiedy zmieniacie, bądź zmieniłyście wózeczki z gondoli na spacerówki? Niby dzieci już tak interesują się światem, że już mogłyby jeździć w spacerówkach, ale pogoda tak bardzo nie sprzyja. Z drugiej strony przecież i tak nie da się jeździć całą zimę w wózku głębokim, więc prędzej czy później trzeba się przesiąść. Pytam się Was, bo czytałam też, że nie powinno się jeździć w wózku spacerowym, dopóki dziecko jeszcze samo nie siada. A z tym siadaniem, to też kłopot. Lekarze odradzają sadzanie na siłę. A mój Bartek, choć sam jeszcze nie potrafi siedzieć, to całą duszą rwie się do tej pozycji, czy to na leżaczku, czy na huśtawce - na niej poprostu wisi pochylony do przodu, czy podczas karmienia - wygina się w rogal. Nie ma się co dziwić, świat z pozycji horyzontalnej jest znacznie mniej ciekawy. Ja idę na kompromis i sadzam go tylko w pozycji półleżącej, albo normalnie - ale tylko u siebie na kolanach i trzymam pod paszkami. I jeszcze jedno. Czy na zimę kupjecie tylko kombinezony, czy też specjalne śpiworki do wózków? Pozdrawiamy Agnieszka i Bartuś Ps.: Już wiem, skąd słowo "śliniaczek", Bartek cały mokry. Skąd tyle śliny u takiego bobasa ?)) Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 MARZEC 2004 -CZ.II 24.09.04, 14:16 Dopadł mnie okropny katar, jak zreszta wszystkich u mnie w domu po kolei, i chcoc łeb mi peka to forum sobie nie odmówie spacerówki tez uzywamy juz od dawna, Ola co prawda jeszcze nie siedzi sama całkiem pewnie, ale do spania lepsza spacerówka bo szersza od gondoli i wygodniejsza. A teraz na zime mysle ze bedzie jeszcze praktyczniejsza, bo dzieciaki poopatulane w kombinezony troche nam sie "powiekszą"... Kasiu - dzieki za filmiki, twoja Inga wyglada na tak dużą, ze moja mama była przekonana ze ona ma przynajmniej 2 lata! I jak ładnie juz siedzi. Mojej Oli mata juz sie chyba znudziła, bo nie ma mowy zeby tak ładnie sobie lezała i potrząsała grzechotkami - ona od razu na brzuch i patrzy na świat, mate ma w nosie Aha, a tak z innej beczki - mąz mojej kolezanki pochodzi tez z Rybnika, moze go znacie? - Marek Skowroński. Pytam, bo czasem sie okazuje ze swiat jest mały) Wracam do pracy od listopada i w zwiazku z tym mam pytanie do mam które juz pracuja: jak ułożyłyscie menu malucha kiedy nie ma was w domu. Bo ja najprawdopodobniej bede wychodzic z domu ok. 6.30 wiec przed wyjsciem cyc, ale co później? I o jakich porach. Teraz Ola je zupke ok. 15, no ale do tego czasu trzeba by jej cos podac. Tylko co i kiedy - poradźcie. Koncze, bo męzu przyszedł i głodny. A jak głodny to zły )) Pa, trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: MARZEC 2004 -CZ.II - menu gdy mama w pracy 24.09.04, 17:14 ja do pracy ide w nastepny piatek, ale moja Karolinka juz od dawna przygotowana. Przed wyjsciem karmienie piersia ( u mnie ok.7.00 ). ok. 10.00 kaszka-teraz na moim mleczku, a jak nie sciagne w pracy, to pewnie kaszka mleczno-ryzowa. Ok. 13.00 obiadek-u nas juz ok. 180 ml Bobovity od 6 mca, w róznych smakach, ok.16.00 deserek, ale coraz niechętniej, więc może bedzie drugi raz zupa. ja powinnam sie zjawiać o 17.00- ludzie, bede widziala moje dziecko jakieś trzy godziny zanim uśnie!!!! co za kraj ;-((((( agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 -CZ.II - menu gdy mama w pracy 24.09.04, 20:45 Sto lat i moc buziaków dla dzisiejszych półroczniaczków: Hani i Mateuszka! Dzień minął jak zwykle szybko, czy Wy też macie takie poczucie że czas coraz szybciej mija? Nim się obejrzymy i już będzie Boże Narodzenie i Sylwester . Powodzenia i wytrwałości życze mamom które wracają do pracy oraz tym które już zaczęły pracować. xyz24 - na pocieszenie masz to że zaczynasz pracę w piątek - wracasz i masz już weekend przed sobą . No ale faktycznie to dołujące że potem tak mało czasu zostaje dla własnego dziecka . Dziękuje Kasiu za kolejne filmiki - Twoja Ingusia jest cudowna, no i te spineczki we włosach...))) kiedy mnie to czeka (znaczy Zuzie) )))??? Ok, idę na chwilę na nasz czat, bo wzywają pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 -CZ.II 24.09.04, 21:09 Dziękuję bardzo za życzenia, w imieniu Matika oczywiście A my poświętowalismy sobie, a jakże, nawet serniczek na zimno mieliśmy A Matik tak się rozochocił tym świętowaniem, że jeszcze nie śpi tylko pieje swoje piosenki w łóżeczku. Dziś sprawił mamie dwa prezenty: zaczął podczas pełzania podnosić tyłeczek do góry, jakby chciał raczkować i jak mu powiedziałam, że będziemy jeść jabłuszko to zaczął mlaskać Niesamowity ten mój maluch A co do spacerówki, to my jeszcze w gondolce, ale już w najbliższym czasie przesiadamy się do spacerówki.A na zimę oprócz kombinezonu zamierzamy kupić jeszcze śpiworek. Pa, na razie Gosia P.S. Kasiu, jak możesz to prześlij mi najnowsze filmiki z Ingą raz jeszcze, bo mam zapchaną skrzynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:21 Mamusie mam do was pytanie, gdzie kupujecie warzywa na zupki dla dzieciaczków, a żółtko z jakiego jajeczka,,sklepowego????? Bo chyba NIE, myślałąm, że może sama coś ugotuje małej A spacerówką to wozimy się też od sierpnia, Oliwka bardzo łądnie siedzi i nawet nie lubi się opierać tylko sama, taka mała Zosia-samosia hihihi, na płąsko to tylko jak śpi, bo inaczej to płacz jest!!! A czat to mi coś szwankuje, wysyłam wiadomości i ich nie widzę i pozostałych też nie, więc tak jak bym pisałą do siebie ( i kicha. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:26 No i jeszcze oczywiście najlepsze zyczenia dla Hanusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 21:54 Mateuszku i Haniu - samych szczęśliwości z okazji Waszego dzisiejszego święta!! Mamazuzanny - na pewno poradzisz sobie w nowej pracy!!Na tym naszym forum są same dzielne kobiety, a nawet jesli czasami cos nam nie idzie jak nalezy to i tak dajemy radę, prawdziwe "matki polki" i już. Skoro katarek ma iść w parze z zabkami to może i u nas są już blisko, bo katar upierdliwy jak jasny gwint.Ale ostatnie dwie noce jest postęp w spaniu. Martynia budziła się tylko dwa razy do jedzenie i zaraz zasypiala w swoim łóżeczku a nie tak jak dotychczas u nas.Pod materac podłożyłam jej małą poduszkę i to zdecydowanie pomogło. Szkoda że nie będę mogła przyjechac na spotkanie w Chorzowie, życzę udanej imprezy i mam nadzieję że będą zdjęcia. Ja też już od sierpnia wożę małą w spacerówce, ale raczej na leżąco, minimalnie podwyższone oparcie.A śpiworek kupiliśmy jeszcze w wakacje bo były w promocyjnej cenie i teraz będzie jak znalazł. Dzisiaj Martynka dostała deserek jabłko, marchewka i winogrona z kaszka ryzową.Jak zwykle deserek bez fascynacji, no i będziemy czekać czy nie będzie uczulenia.Ona zdecydowanie lubi dania obiadowe, chyba po tatusiu, bo ja lubie owocki. Ciemieniuchę posmarowałam maścią od pani doktor i właściwie po dzisiejszym myciu głowy nic juz nie zostało, rewelacja! Nie wiem co jeszcze miałam napisac, skleroza nie boli, a czasami może powinna? Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy. aaa, Kasiu dziękuję za słodką Ingusię, gwiazda Wam rośnie.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 22:13 My mamy do spacerówki osłonkę na nóżki, nie wiem jak wy?? Więc może nie trzeba śpiworka, zresztą my od początku mieliśmy tą spacerókę, bo stwierdziliśmy, że jak kupujemy pod koniec kwietnia, to już nie będzie tak zimno, no i mieliśmy racje ), no a w maju to Oliwka była ubrana w kąplecik polarkowy, kocyk i ta osłonka na nóżki i wystarczyło, bo było jej cieplutko, więc teraz chyba też wystarczy,prawda?????? Czy może trzeba śpiworek????? Kasiu dzięki za filmiki i wysyłąm Ci najnowsze zdjęcia Oliwki w zamian, któraś jest jeszcze zainteresowana?? Jak macie jakieś nowe zdjątka to ja też proszę na agnieszka.kaja@poczta.fm pa,pa,pa,pa buziaczków 102 Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 22:42 Ale miałam czytania !!! Czytam juz od wczoraj na raty Widzę że u niektórych dzidziusiów duże zmiany - siedzą , siusiają do nociniczka , mówią No mój Tymulek jeszcze nie jest taki duży - leży sobie spokojniutko i cieszy się . To jest bardzo szczęśliwy człowieczek - cały czas zadowolony i uśmiechnięty , podobnie jak Oliwka - pozdrawiamy ) Malutki chyba bedzie prędzej raczkował niż siedział , na razie porusza się po dywanie techniką mieszaną - głównie turlanie , trochę pełzanie . Troszkę wstaje na kolanka , ale nie wie co dalej z tym zrobic , śmieje sie i przewraca Najlepsze życzenia od Tymusia dla koleżanki Hani i kolegi Mateuszka . Poprzednie spotkanie przegapilismy ,teraz będę czujniejsza ! Mój synek jeździ równiez w spacerówce, z osłonką na nóżki -jeśli jest wiatr. Na zime na pewno przyda sie śpiworek ! My juz mamy ( po straszym synku ) miłego wieczoru myfmyf Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Dobry Wieczór ;) 24.09.04, 23:25 POki piatek Naj naj najlepszego dla Hani od Hani i dla Mateuszka od Hani, no i oczywiscie ode mnie tez dla Waszych pociech Olu i Gosiu Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Do baszaj, kj74, ola2004 25.09.04, 11:52 Wyslalam Wam liscik na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: LISTA - uaktualnienie 28.09.04, 17:35 "spisywaczka" wpisała co wiedziała 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom 5) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03) 6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 7) renkras + Jaś (02.03) i Kuba (28.03.1998) Płock 8) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03) 9) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa 10) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa 11) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 12) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa 13) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków 14) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03) 15) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa 16) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa 17) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 18) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 19) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 20) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 21) inki [Kasia] + Kuba (12.03) 22) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 23) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 24) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 25) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl 26) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa 27) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik 28) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia 29) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 30) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 31) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 32) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa 33) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03) 34) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 35) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia 36) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław 37) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza (20.03) & Julia 19.09.1999- Jasło 38) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03) 39) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 40) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 41) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 42) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok 43) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 44) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk 45) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice 46) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań 47) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk 48) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa 49) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac wrrrrrrrrrrr 28.09.04, 17:48 Jestem jeszcze zła, a byłam wściekła. MIałam nic dziś nie pisać, ale muszę gdzieś to wylać. Otóżpo powrocie z pracy o g.15.00 wchodzę do domu a tu kleży pakunek z rzeczami dla Zuzki (zabawki, ubranka, pampersy, mleko, butle) - i pierwsza myśl "o której zaniósł je do niańki?" (Zuzkę i Sarę,bo coś załatwiał). Pęzę do niańki na zbite pyszczydło i okazuje się, że ... mój chol.. mąż o g. 10.00 zanióśł je tam!!!!!!! Zuzka NIC nie jadła przez 5 godzin. ROZUMIECIE?!?!?! Najpierw szlag mnie trafił na męża, a potem wkurzyłąm się na niańkę- czemuż do chol.. nie zadzwoniła tylko "nosiły ją (jej córki) przez te 5 godzin żeby nie płakała"???? Tzn. spała kilka razy po 20 min. I co byście zrobiły? Ja nie idę na żadne wesele, odechciało mi się!! Mam to w nosie. A najchęniej poszłabym na wychowawczy, bo kto mi dziecka poiplnuje, jakiś normalny? Do mężula nie odzywałam się chwilę jak wrócił, a teraz już mi trochę przeszło. Właściwie prawie całkiem, bo ja chol.. szybko wybaczam. Durna baba ze mnie. Idę bo jeszcze zacznę brzydkie wyrazy pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: wrrrrrrrrrrr 28.09.04, 19:06 Aga, nie denerwuj juz sie, takie juz sa te nasze chlopy. Nic nie poradzisz, tylko nerwy stracisz. Malej nic sie nie stalo, mam nadzieje. Tylko szkoda, ze poplakala sobie u niani. Ja tez mialam "udany" weekend przez mojego pana, ale nie o tym chcialam pisac. Mialam gosci od srody do niedzieli-brata Marka z zona i 2,5-letnim synkiem. Myslalam, ze zwariuje, ja sama z dzieckiem, a tu gotowanie na 5 osób, sprzatanie,a najgorszy to byl ten maly Mikolaj. Co to za diabel wcielony! A jeszcze rok temu zazdroscilam im takiego grzecznego dziecka. To ja juz wole moja marude. Mam nadzieje, ze nie bedzie taka jak kuzyn za 2 lata. Dzis bylysmy sie szczepic- ostatnie wzw i pierwszy Hib, nastepny za 6 tyg. Dziwnie to u nas organizuja, bo dzieci nie maja przerwy w szczepieniach, a mala na dodatek bedzie doszczepiona na gruzlice na roczek, bo blizny brak. Aktualna waga 7810- w 3 tyg. 550g.,niezle nie? Nicole nadrabia chyba te male przyrosty z 4 pierwszych miesiecy. To chyba zasluga kaszek i miesnych zupek, które uwielbia. No i cyca oczywiscie. Co do powrotu do pracy, przeplakalam caly tydzien, ale juz powoli sie z tym godze. Dzis sprawdzilam mój grafik na oddziale, nie jest zle-4 niedziele dniówki, 1 sobota dniówka i 2 piatki nocki. Ale dowiedzialam sie, ze lepiej jak wróce od stycznia na caly etet, bo mi nie przedluza umowy. Mam 3 miesiace na znalezienie opiekunki- chyba ktos sie znajdzie. Obejrzalam wszystkie nowe zdjecia, sa suuuuperasne. Witam nowa mame z Czestochowy- Anetko masz w koncu kolezanke z tej samej miejscowosci. Wspolczuje pogryzionych sutków, znam ten ból, ale krwi jeszcze nie bylo. Co do siadania, moja siedzi coraz lepiej, ale musze ja asekurowac, bo zawsze poleci tam, gdzie nie ma poduszki zabezpieczajacej. Ale Nika uwielbia ta pozycje, nie wspomne juz o staniu. No dobra, mloda dopomina sie kapieli, lece, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 24.09.04, 22:38 Wreszcie ten piątek. Ja ja lubię piątki! Hip hip huraaaa!!!!! dla Mateuszka i Hani - ... pół roku już minęło jak jeden dzień... (melodia wiadomo jaka melodia) A co do menu to moja Zuzia powinna jeść tak: 5 - karmienie naturalne 6.15-6.30 - karmienie naturalne 8 - bebiko2 ok.120ml 10-10.30 -bebiko2 ok.120ml ok.12 - zupka (pół słoiczka) + herbatka (ile zechce popić) ok.14 - deser (pół słoiczka) + herbatka (ile zechce popić) 15 - karmienie naturalne (full service!!) i potem to już wolna amerykanka - na żądanie. Dziś np. po jedzeniu ok.16.00 zasnęła i spała prawie 2 godziny. Zuzka chora - katar, oczy dziś załzawione, koszmar. Dałam Cebion (2x10 kropli) i Atecortin do noska + Tetrisal. Zobaczymy czy jej do poniedziałku choć trochę przejdzie. Jak nie - do lekarza. Sarze powoli choć opornie przechodzi. Ja zaczynam czuć gardło (piecze) - ale dziś od 21 do przed chwilą (ok.22.15) czytałąm bajki i śpiewałam 10 razy te same piosenki. W końcu przestałam i zasnęła wreszcie. Wreszcie wszyscy poszli spać u mnie, a ja mogę poczatować (ale tęskniłam, prawie jak za Zuzią z pełnym barkiem) aż padnę - chyba, że nikogo nie upoluję. Huzia na czata! Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 12:53 Dzisiejszej Zuzi buziaki z pół-roczkowymi życzeniami zdrówka i uśmiechniętej buzi - żeby rodzice też zawsze mieli dobry humor jak na ciebie popatrzą !!! A tak na marginesie o pracy: wczoraj byłam na sali tzn. spisywałam te różności i taki jeden chciał mieć odroczenie kary, przedstawił m.in. odpis aktu urodzenia swojego dziecka (sierpniowe) i zobaczyłam imię: Zuzanna. Ta Zuzia jest jakimś mocno modnym imieniem w tym roku. Ale ta Zuzia to akurat pociechy z taty nie będzie miała przez jakiś czas... Życzę miłego dzionka - u mnie pochmurno, chłodno, ale coś się może słoneczko na chwilę przebije. Dziewczyny moje zasmarkane więc w domu rozrabiamy. A wczoraj nic nie upolowałam na czacie, bo nie chciał mnie wpuścić - ale nie tylko mnie Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 13:51 Nooo, ktos tu cos pisze Z Hania wylegiwalysmy sie w lozku do 10tej - sobota, czy co? Z tymi Zuziami, to serio jakis urodzaj (chcialam napisac epidemia, ale to jakos niezbyt ladne slowko). Zuzi od julik79, duzo zdrowka i pogodnych dni zycza Hania z mama. Lece bo moja destrojerka juz broi i sie wyrywa... paaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 14:49 Cześć! ankubek, balbina16, jollyg, mama_bartusia, cloud-ac, kj74, mamazuzanny, myfmyf - wielkie dzięki za życzenie dla mojego półrocznego od wczoraj słoneczka!!! Mateuszku - Hania też życzy ci samych radości i zero złości (wczoraj nie mieliśmy okazji dopaść neta) Dziś 1000 lat Zuziaczkowi! gochagocha, dzięki za maila, przykro nam ((, ale rozumiemy, będziemy z Tobą myślami Jeśli chodzi o spotkanie to stawimy się na pewno (oczywiście nie biorąc pod uwageę wszelkich nieprzewidywalnych okoliczności), o 13.00. pod Żyrafą Postaram się jeszcze zajrzeć wieczorem na forum czy wszystko ustalone, bo jutro rano już nie dam rady. Może weźmiemy jakieś zdjęcia maluszków, których nie widziałyśmy na "Zobaczcie"?Ja wezmę Hanuśkowy albumik. Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy - cieszcie się weekendem i nie myślcie o poniedziałku! Pa! A na czacie pusto - ale to pewnie taka pora...A ja nie mogę z wieczora Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 15:32 Dzisiaj też mamy solenizantkę, ale jakoś nie kojarzę, czy mama Julia do nas zagląda.Jeśli tak to przepraszam i dla Zuzi moc radości, szczęsliwości i słodkości od Martynki. A u nas dzisiaj wreszcie trochę ładniejszy dzień, ale chyba na spacerek jeszcze się nie wybierzemy ?(nadal katar).Natomiast starsza córcia wybiera się na urodziny do koleżanki i od kilku godzin suszy nam głowę, czy aby już nie trzeba wychodzić.Ja też w związku z tym tracę cierpliwość i nie mogę się doczekać godziny zero Nic ciekawego się nie dzieje, jakoś nawet pisać mi się nie chce, ostatnio nie mam najlepszego nastroju..... Oby jak naszybciej mi przeszło Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 16:35 Ja tak szybka, bo zaraz mam mieć gości. Ola, baszaj oczywiście my będziemy o 13 pod żyrafą. Ola wysłałam Ci mój nr tel. na maila, baszak Twój mam prawda? My warzywka mamy z działki, więc na 100% bez zadnych nawozów. Jeśli chodzi o zimę to mamy i cieplutki śpiworek i osłonkę na nóżki. Buziaki dla Zuzi od julik79 -- Buziaki, Kasia Moja słodka Ingunia 16.03.04 Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 18:52 Cześć! Co do spotkania w Chorzowie, to melduję się, że będę. Jak nie zapomne to wezmę album Kuby. Uciekam nadrabiać forumowe zaleglości. Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:07 Witam! Najlepsze życzenia dla Zuzi od Mateuszka z mamą A my spędziliśmy sobotę na polowaniu po sklepach i nie powiem udało nam się, udało to polowanie Po pierwsze kombinezon dla Matika, po niezwykle atrakcyjnej cenie-tylko 79zł i to Coccodrillo Co prawda z zeszłorocznej kolekcji, ale nam sie i tak podoba I do tego superaśne ogrodniczki fundęliśmy synkiowi Było jeszcze parę innych drobiazgów, ale niezbyt ważnych, choć cieszących Matik dziś zbuntował sie ze spaniem i poza króciutką drzemką w samochodzie od 10 na nogach, a starzy na pisk padają. No ale zaraz kąpiel i mam nadziję, że synek grzecznie uda się w objęcia Morfeusza A, i jeszcze mam pytanko czy Wasze maluchy też tak strasznie pedałują w wodzie, bo mój Matik od dwóch dni urządza nam istny potop. Aż się boję co to będzie we wtorek na basenie, żeby tylko nam nie kazali płacić z wychlapaną wodę Pozdrawiam i lecę do moich chłopaków ze szmatą (ratować podłogę) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:36 Kasiu, ja też przesyłam ci mój tel, na priv gazetowy, pa pa do jutra Olga Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:43 Kasiu, nie dostałam twojego numer, ale przesyłam swój, jakby co to poślij mi smsa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 19:50 My dzis z przebojami. Wysylam z Hania na maly spacerek. Wracam do domu, a tu nikogo nie ma. Wiec karmienie zaliczylysmy na schodach kolo windy. Na komorce 0,0zl wysylam smsa SOS do Mamy, nie oddzwania, wysylam ostatniego SOSa do Taty - nie oddzwania... stoje, siedze, wisze, bujam Hanie i nagle kuuuuuuupaaa pieluchy mam chusteczki 2, to dam rade. Wytarlam tyle co sie dalo, zalozylam nowa pieluche i dalej bujam... Hania sie wierci, prezy, krzyczy. Na raczki nie, siedziec nie, lezec na pleckach nie, na brzuszku nie :- / szlag juz mnie trafial. Wreszcie zasnela (minela juz godzina czekania pod drzwiami). Czekalam jeszcze chwile przeliczylam kase i poszlam po karte POP. Laduje, dzwonie do brata i cisza No zesz juz czekam 1h i 40 min. Dzwonie do jego dziewczyny. Odebrala, huraaaa, wlasnie wrocili z rolek, wiec moj brat zaraz do domu. Stoje pod klatka i czekam na brata a tu Tata mowi, co nie mozesz wejsc? Ledwie weszlismy do domu, to zaraz za nami moj brat Hania siup do kapieli, a teraz lezy w lozeczku i bawi sie lampka z Dziecka. No to na tyle... uhhhh ulzylo mi Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzanny Re: MARZEC 2004 część II 25.09.04, 20:57 Jolka wyobrażam sobie jak musiałaś być wkurzona, tyle czasu czekać pod drzwiami z dzieckiem!!!! Czy rodzice nie wpadną wkońcu na to żeby ci klucz dać? Przecież to szlag może trafić! Sama się zdenerwowałam Twoim postem . U mnie jakoś dzień zleciał, bez żadnych ekscesów . Dziewczyny zmieniam nicka!!! Od teraz będę zuziowa_mama :o). Mała zmiana, poprzedni wydawał mi się taaaki dłuuugi pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama nie ma chata :( 25.09.04, 21:29 To ja z nowego nicka . Nie mogłam wejść na nasz czat - pisze: połączenie z serwerem zostało utracone. Chyba zniknął w kosmosie. Zalogowałam się na stały nick na polchacie, no ale tam naszego pokoju nie ma . Chyba musimy założyć swój własny, albo się gdzieś przenieść na inny czat. Proponuję inny bo na tym polchacie coś bardzo wolno strony się otwieraja. Na onecie jest spory wybór jak również można własny pokój założyć. No ale to tylko propozycja, musimy coś zdecydować - chyba że nasz czat odżyje pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: nie ma chata :( 25.09.04, 22:38 no własnie, zawsze jak chcę wejść to jest problem ( zuziowa mama- ładnie Ja też myślałam o zmianie, ale sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 10:31 A dziś nam pół roczku kończy Hania naszego forumowego podlotka - niech ta twoja mama będzie z ciebie dumna (już jest) A Zuzia wrzeszczy i lecę do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 10:36 Agatooo Dzieki baaaardzo za zyczonka, hehehe ja Ci dam "podlotka" no cóż, ale przyznam, że właściwie podoba mi sie to określenie hihihi, skoro nie moge sie postarzać, to chociaż "podlotek" mnie odmładza - nie ma tego złego hihihi Znów się nie mogę zdecydować na pisownię z ogonkami czy bez hihihi Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Sto lat dla Hani!!!! 26.09.04, 10:55 Słoneczka na niebie, uśmiechu na twarzy i smacznego nowego jedzonka dla ślicznej Hanusi od naszej dzielnej mamy Joli, moc buziaków przesyła Zuzia z mamą :o). Piękny dzień dzisiaj mamy, słoneczko świeci, w miarę ciepło więc zaraz jak mój Zuziak się obudzi idziemy na dłuuugi spacerek. Nocka minęła dobrze (3 karmienia) o 6-tej już pobudka, ale jak wzięłam małą do siebie to jeszcze razem pospałysmy do 7-dmej, no a to duża różnica ta godzinka, bo o 6-tej ciemno jeszcze a o 7-dmiej już nie :o))). Acha i też teraz szukam winowajcy w jedzonku, bo Zuzia ma zaczerwienione policzki. Podejrzenie pada na zupki bobovity marchwiową z ryżem lub jarzynową - jest tam seler i prawdopodobne że one mogły uczulić. No a kaszka ryżowa z malinami bobovity jest u nas hitem, robię ją na moim mleczku i Zuzia tak pałaszuje z apetytem że szok :o). Daję ją dopiero od 3 dni tak przed 18-tą. Z nadzieją żę dłużej pośpi, ale gdzie tam budzi się jak zwykle o 22-giej na karmienie. Ok, kończę i życzę miłej i spokojnej niedzieli. pa Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 21:54 cześć mam na imię Magda, a moja córcia Ola, jesteśmy z Częstochowy i właśnie dzisiaj trafiłam na to forum. Nie przeczytałam wszystkich postów bo jest ich za dużo, a ja zaliczam się niestety do mam pracujących i mam czas dla siebie tylko wieczorami jak Ola śpi. Oleńka je codziennie zupkę z marchewki, ziemniaczka i pieruszki z dodatkiem masełka. Gotuje to wszystko moja Niania, która jest bardzo kochana, a warzywka kupuję ze wsi załatwione od koleżanki. Ola kąpie się już w dużej wannie na specjalnej gąbeczce i sprawia jej to bardzo dużo radości. Chętnie przyłącze się do Waszych dyskucji na temat marcowych dzieciaczków, pozdrawiam wszystkie maluszki i mamusie Magda i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 22:16 dziewczyny co z pocztą.. nie działa.... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj witam nową mamę 27.09.04, 22:28 Witam nową mamuskę.. oj zobaczysz co tu się dzieje..... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg debiut marchewki ;-) 26.09.04, 10:34 Hania sie urodzila co prawda o 12:40, ale te 2 h i 25 min nie robia juz roznicy hihihi. Tym samym dolaczam do Mamusiek, ktore karmily wylacznie piersia przez pol roku Dzis o 10:15 podalam Hani marcheweczke Hipp'a "mloda marchew". Posadzilam Hanie w lozeczku, z nozkami miedzy szczebelkami i podalam lyzeczke z marchewka. Dzioba otwierala chetnie, ale jak chwycila "wiekszy kes" to tak troszke sie cofnela wzdrygnela i za chwile znow dziobek otwarty. Rety jak raczki wyciagala... Zastanawiam sie czy bardziej podobala sie jej lyzeczka, czy moze bardziej smakowala marchewka. Probowalam, nie jest taka najgorsza, ale moglaby byc lepsza... no i mnie pogonila hihihi. Hania zjadla 3 lyzeczki i postanowilam wiecej nie dawac, bo to pierwszy raz (moze zle zrobilam? skoro otwierala buzke?). Po jedzonku polozyla sie i poszla spac. Tak latwo nie zasnela hihi, musialam jej nucic i glaskac po glowce Teraz smacznie spi. Pytanie do Mam juz "słoiczkowych" hihihi (co za okreslenie): Czy sloiczki podgrzewacie w kapieli wodnej, czy w mikrofali i jak dlugo, a jak w mikrofalowce, to na ile nastawiacie itp. itd. POzdrawiamy! Jolka z Hanią Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 17:37 agagacek - harmonogram jedzeniowy Jagodki wyglada tak: 6.00 - piers (7.00 wychodze z domu) 8.30 - 9.00 butelka z pokarmem odciagnietym z poprzedniego dnie spanie po spaniu - k. 10.30 kaszka z owocami 13.00 butelka z odciagnietym mlekiem 15.00 sloiczek - zupka lub danie 16.00 - jestem juz w domu, wiec potem juz tylko piers. Czasem wieczorem jest chyba niedojedzona wiec dostaje jeszcze 100 ml Bebilonu 2, ale nie zawsze. Co do wozka, to nasza gondola jest szersza i wydaje mi sie, ze w niej Jagodka ma przestrzen, ale na dlugosc juz sie powoli nie miesci wiec zima trzeba uruchomic spacerowke. Ja planuje kupic kombinezon, ale spiworka juz nie. Moja niania mowi, ze wystarczy kocyk - jeden pod pupe i drugi do przykrycia. Sloiczki podgrzewam w podgrzewaczu, ale kaszke, jak mi czasem sie za zimna wydaje dogrzewam w mikroweli - na oko - na chwile, zeby tylko lekko cieple bylo. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 20:03 Cześć! Jesteśmy po spotkaniu Ślązaczek!!! Było naprawdę super!!! Musimy to powtórzyć juz w pełnym składzie... Kasiu! Mamy mały problem z aparatem (coś z kartą) i Remek musi popracować nad odzyskaniem zdjęć. Jak tylko mu się uda, wyslę Ci mailem, żebyś moze wszystkie zdjęcia w jednym miejscu umieściła. Co Ty na to? Uciekam, bo Kuba już zmieeeeerzły... Pa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 21:09 Haniu od mamy Joli - zdrówka, uśmiechów, wesołego buziaczka i wspaniałych wszystkich kolejnych 6 - ciu miesięcy życzy Martynia z mamą. Jola wszelkie jedzonka podgrzewam w ciepłej kąpieli - super nazwa, bo nie mam mikrofali, Martynia lubi lekko podgrzane. Ale żałuję, że nie mogłam być dzisiaj w Chorzowie!Dobrze, że jestescie zadowolone ze spotkania, czekam na relacje i zdjęcia!Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 21:29 Do Joli ja podgrzewam słoiczki w kąpieli wodnej, sama będziesz kiedy jest już dobre do podania zupki, czy dania to wkłądam do wody i czekam, aż zacznie się gotować (woda) i dalej czekam chwilkę czasem mieszając. Powodzenia A dziś nasza zupka z króliczkiem wylądowała na mamusi sweterku i łóżeczku ale poza tym, to łądnie zjadła całą. Chyba zupki z mięskiem smakują bardziej. Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 22:18 Czesc! my po wojazach i weselach wreszcie w domku trudno w to uwierzyc, ale sie wyspalam na weselu bo maluch zostal z dziadkami a wrocilismy w poludnie mam nadzieje, ze dzisiejsza nocka juz bedzie normalniejsza bo gorna jedynka sie prawie wyrznela osatnie 2 tygodnie mialam pobudki z placzem co 2 godizny w nocy i brak snu w ciagu dnia : podejzrewam albo jablka albo zabki. Zobaczymy. Mam pomysl, zeby jesc czesciej to nei bede chudnac obym miala czas jesc czego sobei i Wam zycze!!! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 26.09.04, 22:41 Dziękuję dziewczyny za życzenia dla Hani i dla mnie oraz za porady "słoiczkowe" Dzis byla marchewka, 2 razy dalam (w sumie pol sloiczka) - nie wiem czy to nie za duzo, ale jadlaby wiecej, tylko moj rozsadek kazal wiecej nie dawac. Jutro dostanie znow pol sloiczka, i bede musiala dokupic marchewke, bo w domu mam 2 sloiczki jabłek. Za poradą Agaty, tydzień marchewka, tydzień jabłuszko i zobaczymy co uczula (oby nic hihihi). POzdrawiamy goraco Jutro przejdę przeobrażenie, ciekawe jak będę wyglądała hihihi J&H Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 08:03 Renia - Ty to sie naimprezujesz! A z tym chudnieciem to absolutna niesprawiedliwosc dziejowa. Ty - taka szczupla i wciaz chudniesz, a mnie by sie przydalo ciut zrzucic i nic. Fakt, ze nie ma ku temu zadnych warunkow)) Wieczorki na kanapce i objadanie sie.... glownie slodyczami..... to jak tu niby mialabym schudnac. Ech, trzeba sie za siebie wziac. Nowy tydzien w pracy. Siedze tu juz od 1/2 godziny i juz mi sie chce wyc. No coz - jakos trzeba przetrwac. Jagodka rano w cudownym humorze i Jej obrazek poprawia mi humor. Acha i jeszcze - dostala wczoraj w prezencie troche pieniedzy) Zarqaz wybieram sie dzisia do Galeriui Mokotow. W planie mam: plaszcz, puder i szal. Uhaaaaaaaa!! To z pewnoscia poprawi mi humor)) Buziaki dla pracujacych szczegolne, dla nie pracujacych usciski )) Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 09:40 Hej!Magda mam nadzieję,że humorek zaraz Ci się poprawi-głowa do góry!!Jolka u nas też testy słoiczkowe do tej pory najgorsze były zupki jarzynowe gerbera i bobovity-efekt wymiotny w obu przypadkach!Za to marchewkowa z ryżem o.k!i jarzynowa z kalafiorem też z bobovity!Jabłuszko i marchewka oraz dynia też zjadliwe(to gerber)za to soczków żadnych (Dziewczyny, jak spieracie plamy po tych zupkach bo u mnie jedyny sposób to vanish??Jeszcze chcałam spytać czy robimy to spotkanie Warszawianek bo jak widzę to najgorzej zorganizowane miasto)Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:04 Dzień doberek ale mamy mgłę a my dziś same z Oliwką, bo tatuś do Krakowa jedzie na rozmowę, jak się uda to wyjedzie w listopadzie do Irlandii (( ale za to miesięcznie ok.7 tyś. zł i tak na dwa miesiące, może wytrzymamy, chociaż wczoraj mówił, że dobrze by było na trzy(( Już raz wyjechał do Angli na trzy, ale wtedy jeszcze nie było Oliwki (nawet w brzuszku), i było ciężko Lecz cóż jak chcemy nie martwić się o to ile mamy jeszcze kasy na wydatki, to trzeba. Co doi plam z zupek, to ja najpierw przepieram mydełkjiem i gorącą wodą, a później w proszku, co prawda nam żadko zdarzają się takie plamy. A możecie mi pomuc?? dziś zabieram się do prania, szykuję sobie białe rzeczy, rozkłądam prześcieradło, a tu kropeczkowe z pleśni i jak mam się teraz tego pozbyć??? Tak to jest jak nie ma się na nic czasu. Dodam dziś zdjęcia Oliwki z pierwszumi próbami wstawania na Zobaczcie, może jeszcze dziś będą, jak się pośpieszę. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Są już nowe zdjęcia ;-)) 27.09.04, 10:22 na Zobaczcie są nowe zdjęcia Oliweczki jak wstaje, zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:09 Dzień dobry! Od nas spóźnione, ale najgorętsze i najlepsze życzenia dla pólrocznej Haneczki! Wczoraj mieliśmy kiepski dzień, a mianowicie wylądaowaliśmy w szpitalu Nad ranem jak zwykle wzięliśmy Matika do siebie do łóżka na karmienie i juz z nami został do rana, a że w weekendy "dyżury" przy synku pełni tata, to mama po nakarmieniu usnęła snem kamiennym. No i o 7 tata wstał szykować sie na swoje sporty, a nas zostawił samych w łóżku, myśląc, żeja śpię czujnie. No i o 7.30 obudził mnie huk i płacz Matika-Spadł nam z łóżka Co prawda jest tylko 40 cm wysokie, ale zawsze to upadek malucha z wysokości. Pojechaliśmy do szpitala dziecięcego, pani doktor obejrzała Matika i kazała udać się do chirurga. No to pojechałiśmy do kolejnego szpitala, tam oględziny, rentgen i obserwacja... A tu jeszcze moi rodzice mieli do nas przyjechać. Jak byliśmy w tym drugim szpitalu, siedzimy sobie spokojnie w sali obserwacyjnej, a mi tu nagle się przypomina, że zupa została w domu na gazie (tak gdzies po 1,5 h od wyjazdu z domu). No to Hubert w te pędy w samochód i do domu na ratunek, całe szczęście była wstawiony na malutkim gazie, ale zupa wyszła nam baaaardzo skoncentrowana. Najważniejsze jednak, że Matikowi nic się nie stało i po 2,5 h obserwacji mogliśmy wrócić do domku, nawet zdążyliśmy przed babcią i nic jej nie powiedzieliśmy, bo by nam dopieru dała... Teraz przez najblizsze trzy dni mamy bacznie synka obserwować i w razie czego (odpukać!) jechać do szpitala. No i tak zakończyła się nasza niedzielna przygoda, a wieczorem była tak padnięta po tych emocjach, że usnęłam już o 20, razem z Matikiem. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 15:03 Gosiu, przeraziłaś mnie swoją relacją z weekendu , na pewno wszystko skończy się tylko na strachu, ale rany! jak to trzeba uważać. Współczuję weekendu serdecznie, to musiał być dla Was prawdziwy horror. Mam nadzieję, że Mateuszek wieczorem już nic nie pamiętał i chlapał się wesoło w wanience. Mój Bartuś też uwielbia się pluskać, tak samo wali nogami z całych sił, rozpryskując wodę na całą kuchnię. Przyznam się szczerze, że sama go do tego nakręcam... Bardzo to dobra zabawa dla całej rodziny. Skończy się chyba, jak nasi chłopcy będą sami siedzieć w wanienkach, no bo jak tu wtedy chlapać? Chyba, że rączkami -..-..- ad. podgrzewania mleka. Czytałam, że nie jest dobrze podgrzewać pokarm w mikrofalach, bo niszczą one przeciwciała. -..-..- Jeszcze dziękuję za porady dot. spacerówek i śpiworków. Już mniej więcej wiem za czym rozglądać się w sklepach. -..-..- Jolu, koniecznie musisz nam pokazać na Zobaczcie Twój nowy image! Pozdrawiam razem ze swoim synkiem, który w międzyczasie usnął z nudów. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 15:36 Jolu-pokaż nową fryzurę-koniecznie wszyscy czekaja! Gosiu- moja Zuzia tez spadła kiedyś z sofki, a nie umiała wtedy jeszcze dobrze ruszać głową, a co dopiero całym ciałem, do tej pory nie wiem jak to sie stało.Zasnęła na sofce, zabezpieczyłam podychami i przycisnęłam wózkiem.Obudził mnie w środku nocy płacz, podbiegam do sofki-Zuzi nie ma!!! Wózek na drugim końcu salonu, poduchy przewrócone na podłodze a obok moja Zuzanna twarzą w podłodze cichutko płacze.Musiała się powoli zsunąć, nie miała żadnego guza i tylko popłakiwała przestraszona.Za to ja juz nie spałam do rana!!!Ale to było dawno.Teraz jej nawet na sekunde nie zostawiam na żadnym łóżku czy kanapie. Z tego co słyszałam co drugie dziecko kiedys skąś wypadło... Ech... Kasiu! Ingusia świetnie wygląda na basenie! Ty oczywiscie także! Foty ze spotkania super!!! Moja Zuzanna spi sobie teraz, ja rozpakowuje bagaże po przyjeżdzie ze Szczyrku. Lecę! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 16:04 Jolka a właściwie Hanuś sto lat i samych smakołyczków i buziaczków od Matta. Ciekawam tej twojej nowej fryzury ) Ja wykladam jedzinko do kubeczka, wstawiam do garnuszka i wlewam wrzątek i jest ok.Wczoraj był strajk na pokładie i zero zupki ( wyladowała w koszu) tylko cyc i cyc. Udało sie dzidziunowi i cała nocke przespal w naszym wyrku. No bo: jak szłam spać ok 23.30 to on sie budził i cyca w wyrku dostał, mąż szedł krótko po mnie a Matti jeszce "pracował na cycu" , ja zasnęlam szybciutko i obudzil mnie syncio o 3.30 na jedzonko a ze zaraz tatus wstawał ( pojechał na tydzien do wawy) wiec zosytal smarkacz w wyrze bo mi sie wstwac niecciało a rano budzi mnie szarpanie za koszle bo znowu głodomorek i tak 2 x ale do 9.30 sobie pospalismy. Udusze teścowa!!! Przyszla na przeszkolenie ( no bo juz do roboty ((() i wyzla z małym ok 13 na spacer i jeszcze niewrocila!!! A wcale tak cieplo niejest!!!! Jeszcze mi dzieciaka przeziebi wrrrrrrr. A tak wogole to dzisiaj mam nastroj gorszy niz pod psem. Poszłam i kupilam w swoim ulubionym sklepie zielone sztruksy. szlafroczek ( bez paska ale co tam ) i siuper polo dla Matta a sobie spodnie XS bo juz nawet S jest na mnie zaduża ehhh. Zaczelo padac gdzie ona jestttttttttttt. Chandra. Ide bo niechce was dolowac. Buziaczki Gosia i Matti (02.03) Aha zdjęcia ze spotkanoia Ślązaczek bardzo fajne ) Jak widać wózki Deltima są popularne ) Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 19:57 Oliwka ciągle wstaje, czy to w łóżeczku, czy to w wózku, czy też na swoim okrągłym fotelu) no i stoi sama!! ale nie wiem, czy tak może??? bo może to jakoś wpływa źle na nóżki, hmmmm a co wy na to?? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 gosia_p i nie tylko 27.09.04, 20:19 hej! doskonale Cie rozumiem! moja mama na wesle zwezala mi spodnie rozmiar 36 a gorset po calkowitym zasznurowaniu spadal nieco (34) stwierdzilam wiec, ze musze jesc czesciej i dzis kupilam sobie danko risotto z indykiem od 12m-ca po doprawieniu - ok mialam tez dzis szczepienier- ok, a wazenie i mierzenie pokazalo 7900 i 67 czyli ok 25 centyla 1 gorna sie wyzyna i stad od 2 tyg nie spimy... koncze bo skacze mi tu pilka m oja mala Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Dla tych co po chrzcinach 27.09.04, 20:32 Dziewczyny powiedzcie co kupuje chrzestny a co chrzestna tj świeca, chusteczka itp. )) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Dla tych co po chrzcinach 27.09.04, 20:43 Hej! My kupowaliśmy wszystko sami, ale zwyczaj jest taki, że chrzestny świecę, a chrzestna białą szatkę. Po dzisiejszym dniu obserwacji wynika, że z Matikiem wszystko ok Wrąbał prawie cały słoiczek brokułów, jaki był krzyk jak po połowie postanowiłam przerwać karmienie Potop urządził jak zwykle, no a jutro zaczynamy kurs na basenie, aż się boję co będzie wyrabiała ta moja torpeda Pozdr. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:11 hEJ! pISALAM JUZ TO WCZORJA GOSIU, ALE CHYBA MI TO WYCIELI HM.. Bylam teraz na weselu i moja mama zwezala mi spodnie z rozmiaru 36 a gorset 34 byl za luzny zasznurowany na maxa, wiec wiem co pzrezywasz Ale ja juz jem ser zolty i powoli inne rzeczy oraz jedzonko dla Piotrusia podjadam - wczorja risotto z indu\ykiem od 12 mca np Trezba jakos zyc pozdrawiam serdecznie!!! Renia gosiaa_p napisała: > Jolka a właściwie Hanuś sto lat i samych smakołyczków i buziaczków od Matta. > Ciekawam tej twojej nowej fryzury ) > Ja wykladam jedzinko do kubeczka, wstawiam do garnuszka i wlewam wrzątek i jest > > ok.Wczoraj był strajk na pokładie i zero zupki ( wyladowała w koszu) tylko cyc > i cyc. Udało sie dzidziunowi i cała nocke przespal w naszym wyrku. No bo: jak > szłam spać ok 23.30 to on sie budził i cyca w wyrku dostał, mąż szedł krótko po > > mnie a Matti jeszce "pracował na cycu" , ja zasnęlam szybciutko i obudzil mnie > syncio o 3.30 na jedzonko a ze zaraz tatus wstawał ( pojechał na tydzien do > wawy) wiec zosytal smarkacz w wyrze bo mi sie wstwac niecciało a rano budzi > mnie szarpanie za koszle bo znowu głodomorek i tak 2 x ale do 9.30 sobie > pospalismy. > Udusze teścowa!!! Przyszla na przeszkolenie ( no bo juz do roboty ((() i > wyzla z małym ok 13 na spacer i jeszcze niewrocila!!! A wcale tak cieplo > niejest!!!! Jeszcze mi dzieciaka przeziebi wrrrrrrr. > A tak wogole to dzisiaj mam nastroj gorszy niz pod psem. Poszłam i kupilam w > swoim ulubionym sklepie zielone sztruksy. szlafroczek ( bez paska ale co tam ) > i siuper polo dla Matta a sobie spodnie XS bo juz nawet S jest na mnie zaduża > ehhh. > Zaczelo padac gdzie ona jestttttttttttt. > Chandra. Ide bo niechce was dolowac. > Buziaczki > Gosia i Matti (02.03) > > Aha zdjęcia ze spotkanoia Ślązaczek bardzo fajne ) Jak widać wózki Deltima są > > popularne ) > Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiar do Gosi(balbina 16) 27.09.04, 22:43 Witaj Gosiu! Wysylam Ci zdjcia z ognisak pozdrawiam serdecznie! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do kali 27.09.04, 22:46 poczta nawaliła, popatrz tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14175287&wv.x=1&a=16026283 Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiar witam po przerwie 27.09.04, 22:51 Przesyłam pozdrowienia, zyczenia dla półroczniakow,ktorzy w tym czasie dmuchali pol swieczki )) a wlasnie! bedzie smiesznie jak kazdemu sie uda zrobic zdjecie ze swieczka w marcu- ale bedzie galeria! Nasz synek dzis usnal na obowdnicy Tromiejskiej kolysany rytmem samochodu (wczesniej walczylam z nim 2,5 godziny) pozdrawiam nowe mamy,ktore tu zajrzaly ja pomalu sie przyzwyczajam do pracy i zaczym nawet widziec pewne plusy..-grunt to dobra racjonalizacja , przeciez nie bede marudziala, a przyznac musze ze prace mam ciekawa. Piszecie tak duzo,ze nie wszystko uda mi sie poczytac! Ale sie staram! Pozdrawiam serdecznie i ide spac, bo padam Gosia z 10 kilowym szczesciem Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 08:08 Witam serdecznie nowa mamusie !!! Pozdrawiam mamusie pracujace, ehhh ... Trzymajcie sie szczegolnie mocno. Fotki ze spotkania ogladalam z lezka w oku - super. Mam nadzieje, ze nastepnym razem bedziemy juz wszystkie. Czy wiecie, ze dzis juz 28 wrzesnia ? Uswiadomilam sobie, ze za pare dni nasze dzieci zaczna konczyc juz 7 miesiac zycia !!! Alez ten czas pedzi !!! Jolu, chyba Ty pytalas o podgrzewanie sloiczkow. Podgrzewam zwyczajnie w podgrzewaczu. Mam taki philipsa z funkcja sloiczka ale mysle, ze w kazdym mozna podgrzac bez wiekszych problemow. A i gratuluje wytrwalosci w wylacznym karmieniu piersia przez 6 miesiecy - ciezko bylo ale dalysmy rade !!! Wiem, ze jeszcze Renia karmila wylacznie i kto jeszcze ? Co do spiworkow na zime: mam spiworek cienszy (byl w komplecie do spacerowki) i spiworek gruby z futerkiem na mrozna zime (po Mateuszku). Mysle, ze to spoko wystarczy tym bardziej, ze Agatka zima jeszcze chodzic nie bedzie. Teraz o Agatce: do katarku doszedl kaszelek (flegma w gardle) i musielismy zastosowac oprocz cebionu jeszcze deflegmin (rewelacja na kaszel - ulatwia odksztuszanie). Teraz jest juz znacznie lepiej ale bardzo uwazam ze spacerami tzn. jesli swieci sloneczko wychodzimy, jesli jest tak jak dzisiaj - mglisto i deszczowo - nie wychodzimy. Z innych ciekawostek to MOJA CORKA JEST WEGETARIANKA !!! Zupki z miesem za choinke nie przelknie i nie da sie w zaden sposob oszukac. Jadla by tylko marchwiowa z ryzem. Do przecierkow owocowych, ktore na szczescie zajada dodaje jej sinlacu aby ja troszeczke podtuczyc (wazy 6680g tak ze otylosc po kaszce jej nie grozi hehe). I tak sobie jakos probujemy radzic. Mamy wszystkiego 6 posilkow dziennie (4 x piers, zupka, przecier owocowy) i gdyby zaistniala taka potrzeba moge juz spokojnie wracac do pracy, czego sobie wcale nie zycze hehe Co do siedzenia sama wciaz nie siada ale posadzona bez podparcia swietnie sobie radzi i potrafi siedziec nawet z pol godziny bawiac sie zabawkami. Nie wiem czy dobrze, ze ja sadzam ale doszlam do wniosku, ze skoro posadzona siedzi i sie nie przewraca to chyba ok (z Mateuszem z sadzaniem czekalam do momentu az sam usiadzie - wogole go wczesniej nie sadzalam). Zabkow wciaz nie mamy. Za to mamy juz opiekunke "zaklepana". Gdy w styczniu wroce do pracy bedzie z Agatka. Co do wstawania: synek mojej kolezanki z 9 lutego raczkuje i wstaje w lozeczku. Tez sie martwi czy to nie za wczesnie, ale mysle, ze skoro sam do tego dojrzal to ok. Cos mialam jeszcze napisac ... moze pozniej mi sie przypomni. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 08:16 Juz mi sie przypomnialo co chcialam napisac. Chcialam Was zapytac czy Wasze Maluszki sie jeszcze bawia na matach (Ingusia tak - widzialam na filmie). Agatka juz nie za bardzo chce na niej lezec (mam wrazenie, ze jej sie znudzila), interesuja ja tylko zdjete zabawki, ktore moze pakowac do buzi. Zastanawiam sie czy nie sprzedac tej maty na allegro i czy nie kupic malej jakiejs fajnej zabawki za te pieniadze. Co byscie polecaly ? Widzialam swietne zabawki - tez tiny love: taki muzyczny slonik z jakimis koleczkami do nakladania i jeszcze jedna, ktorej tak wyraznie nie zapamietalam. Macie jakies swoje typy ? Mysle juz w sumie o czyms dla siedzacego malucha. A tiny love podobaja mi sie, bo nawet jesli sa muzyczne to nie ogluszaja dziecka hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: Marzec 2004 część II 28.09.04, 10:36 Witam serdecznie nową mamusię! Jest już nas 49 , jak w dużym lotku Pozdrawiamy Agnieszka & Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 10:51 Wczoraj nie miałam czasu na forum, więc dziś nadrabiam zaległości. Największą są zyczenia dla Hani oczywiście! Haniu malutka żebyś zawsze była tak cudnie uśmiechnięta! Duża buźka od Ingusi Basiu- czekam na fotki, wkleję je w jeden wątek. Mam nadzieję, że da się je odzyskać. Dzięki dziewczyny za super spotkanko, już nie mogę się doczekać następnego. Zaraz wkleję fotki. Jolu ja podgrzewam słoiczki w mikrofali tak 15-20 sekund. Wczoraj bylismy na basenie. Inga badała z poważna miną o co w tym chodzi, ale pod koniec sie rozkręciła. Były piski radości i ruchy dupką w górę i w dół, jak syrenka Też zaraz wkeję fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Nowe fotki 27.09.04, 12:53 Dziewczyny sa juz nowe fotki I(ngi z kąpieli, basenu i spotkania. No a tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16152019&v=2&s=0 są własnie zdjęcia ze spotkania. Miłego oglądania! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 12:55 Dzieki za zyczonka i porady "sloiczkowe". Dzis rano musialysmy wstac o 7:00 i to na pelne juz obroty, bo mama na 9:00 do fryzjera Najpier mama wskoczyla w ciucy, pozniej cyc i Hania ubierana. Szybko wstawiam butle z odciagnietym mleczkiem do mikrofalowki... 20 sek. - zimne, jeszcze raz 20 - zimne kurde na 40 sek. - nawet gorace hihihi ale sie nie zagotowalo Umowilam sie z kolezanka w pociagu. Aga chodzila z Hania 2h a ja w najlepsze siedzialam u fryzjera Mam pasemka, taki lekki balejage (czy jak to sie pisze) wlosy znaaacznie krotsze, ale warkoczyki jeszcze mozna plesc, tak jak byly do polowy pupci, teraz sa lekko za lopatki hihihi. Przez ten czas jak bylam sie "upiekszac" Hania wypila mleczko z flachy i nie marudzila cioci hihi. Pozniej dyla do pociagu o do domu . Za fryzjera zaplacilam 110 zl, jakby ktoras to interesowalo. (2,5 paczki pieluch hihi) W domku Hania do cycusia sie podlaczyla, a zaraz dam marcheweczke pokaz popremierowy hihihi. Na gg widze 7 mam, i ja to 8 a na czacie pustki coz... dobra spadam papa i buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia życzenia urodzinowe dla Haneczki 27.09.04, 14:28 Haniu, choć spóźnione to bardzo serdeczne życzenia zdrówka, radości i pociechy dla Mamusi z okazji Twojego półroczku przesyła Bartuś z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Jollyg 27.09.04, 15:25 hej! serdeczne zyczenia dla Haneczki i pokaz no ten swoj balejaz! fanka bajejazu Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 27.09.04, 22:39 Witam nowa marcową mamę! Wiesz, mamy tu swoją listę gdzie wpisujemy nick, imię mamy i dziecka , datę jego urodzenia i miejscowość - wpisałabym cię, ale paru danych mi brakuje (posortowane datami), dawaj namiary to wklepiemy. kali - no, powróciła nam wypoczęta mama; teraz masz dwa dni na przeczytanie postów, aha - sprawdź pocztę (hmmmm..., to konto nie istnieje? puszczam, jeszcze raz i na dawne) aagnieszka - dobrze, że sama Oliwia stoi, ale .. to za wcześnie, poradź się pediatry czy ortopedy - chyba takie samo zdanie o tym mają balbina - mam nadzieję, że Matik zdrów i akrobacje nie uczyniły niczego złego; ale jak wcina z apetytem to myślę, że jest bardzo dobrze; a co do takich wybryków to chyba niejdna z nas coś podobnego już przeszła lub o mały włos renia - ty w końcu zacznij tyć, bo będziemy cię musiały szukać z lupą; byłaś u yasminowej dermatolog? co usłyszałaś? zuziowa_mama - hihi, takich jest nas tu parę, ale fajny nick śląskie mamy - spotkanko wypaliło a pogodę to chyba zamówiłyście, zdjęcia są extra (mi osobiście najbardziej podoba się Inga z Kubą i ten wpychany smok - choć niby Hania go zabierała) gosiaa_p - Mati chyba przeżył wycieczkę z teściową, hmmmm?, a teśćiowa to też człowiek, bądź wyrozumiała... A jeśli chodzi o czata naszego kochanego, to widzę, że nie tylko mnei wywala, albo nie chce wpuścić. Ktoś zaproponował na innym portalu - więc niech ktoś założy i da wszystkim linka na priv-y (ja już rzadko bywam z okazji pracusi, więc "nie wypada"), chyba na interii nie jest najgorzej (całkiem ładny), ale wszędzie byle nie na ... wiecie gdzie, bo tam ostatnio często szwankuje. A ja dziś miałam na 8.30, popędziłam na badania i spędziłam tam ... 1,5h bo nie było gośćia od spraw ginekologicznych (kurde, że też tylko jeden człek może to pobierać) i spóźniłam się 30 min. do pracy. Ale wyszłam normalnie - na karmienie. Myślałam, że dziś eksploduję, na szczęście Zazul obudził się na wrzeszcząco i ulżyłyśmy sobie. Jednak godzina różnicy to sporo. Dziś nie wiedziałam jak się nazywam, bo wszędzie coś, gdzieś ktoś chciał ode mnie. Nie wyrabiam. Aha. W sobotę idziemy na wesele. Mój ślubny wczoraj się zdecydował, że "skoro nigdzie nie chodzimy to może byśmy w końcu poszli?" On w ogóle nie ma z niczym problemu. Z kim dzieci, w czym ja pójdę (hipopotam to nie za bardzo ma sie w co ubrać), z czym do młodych - zero problemu. W ogóle o tym nie myśli. Z jednej strony chcę iść, a z drugiej - teraz cały dzień z moimi dziewczynami jestem tylko w weekend. Echhhhh... Ale idziemy... Ale entuzjazm, co? NA czacie nikogo nie było, więc papa, jutro do pracy... Ale wam zazdroszczę, że jesteście z dziećmi w domu!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 08:37 Czesc dziewczyny, kolejny dzionek w pracy. Zaczyna sie cos dziac. Dostalam swoje zadania, wiec juz mi bedzie czas lecial szybciej. Jagodka wczoraj powiedziala TATA! Tatus uszczesliwiony, w nagrode kupil Jej zabaweczke Dzewczyny ze Slaska - super fotki! Swietnie wygladacie Wy i Wasze Dzieciaczki. Zapomnialam juz, ze ten park chorzowski jest taki fajny Jolka - pokaz sie koniecznie! Zadowolona z nowego image? W niedziele chrzciny siostrzenca mojego nie-meza, ktory bedzie chrzestnym. No i co kupic?! Chyba zdecydujemy sie na zabawke typu interaktywny stolik albo fontanna Playskool. Chlopczyk ma juz 8 miesiecy, wiec powinno to byc teraz w uzyciu. A jakos nie jestem przekonana do lancuszkow, medalikow itp. Co Wy na to? Bo to oczywiscie wszystko na mojej glowie. Tak to jest z tymi chlopakami Milego dzionka, pa, Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 09:16 Chwaliłam sie już ,że moja córeczka kochana (hihihi) ma 6 ząbków, już chyba przestane się chwalić.Wczoraj zostałam pogryziona przez własna córkę w sam sutek!!!! Krew się polała, mam ranę!!!! A ból? Nie do opisania. Krzyknęłam na nią obolała , a ta !!!! Zaczeła się w głos śmiać! Po prostu hańba! Wybiegłam z sypialni w ramiona męża wykrzykując ,że od dziś koniec karmienia piersią! Mąż przytulił, opatrzył ranę i wyciągnął nakładki aventu mówiąc: "Spróbuj tego!" Spróbowałam, ale Zuzanka nawet nie chce słyszec o jakiś sztucznych sutkach Od wczoraj karmię w wielkim stresie tylko jedną piersią (druga się goi). ps: sutek boli jak holera do tej pory! Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 09:18 No to faktycznie córeczka kochana Mój Matik jak na razie ostrz sobie swego zęba na szczebelku od łóżeczka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: Zostałam pogryziona!!! 28.09.04, 10:29 Aniu, współczuję, aż strach pomyśleć jaki to ból!! Bardzo się cieszę, że mój Bartuś jeszcze bezzębny! Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 09:16 Cześć! Z Matikiem nic złego się nie dzieje, ale chyba nie wyciągnął wniosków z niedzielnej przygody, bo dziś rano próbował ponownie. Niby tak mimochodem, bawił się, fikał i chyc juz przy krawędzi i na główkę. Ale mama czuwała i nie udał mu się ten numer W Gdańsku dzis pochmurno, aż się wyłazić nie chce, ale trzeba będzie, bo wczoraj siedzieliśmy cały dzień w domu. Do wieczora i miłego dnia życzę (a mamom pracującym szybkiego powrotu do pociech) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 10:43 cześć, meldujemy się że zyjemy, ale jakoś nic ciekawego się u nas nie dzieje. oglądam wasze zdjęcia, czytam posty, jetsem na bieżąco. W weekend byłam na szkoleniu 2 -dniowym jakoś przeżyłam bez synusia,ale miałam kryzys... pa!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:07 Udało się! Umiesciłam na zaobaczcie pare fotek Zuzi, niestety przesadziłam chyba ze zmniejszaniem, ile ma byc kb? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:12 a ja dzisiaj wolne bo musze isc z Zuźką do lekarza w środku dnia a głupio się ciągle urywać. żuźka znowu pokasłuje, w ciągu dnia jest wszystko ok i ciocie w żłobku powiedziały ze moge ją przywozić, ale dzisiaj w nocy nie dosc ze kasłała to jeszcze marudziła (ząbki)i musiałam jej dac czopek z paracetamolem. zaczynam sie łamac z tym żłobkiem ale jak widze jak ona sie cieszy jak widzi te dzieci i ciocie po weekendzie szczególnie to az szkoda mi jej tego zabierac a chyba przed chorobami w ogóle jej nie uchronie... aha-ja zupki tez podgrzzewam w mikrofalówce-wszystko oprócz własnego ściagnieteo pokarmu. wkleiłam zdjecia z huśtawki z naszego nowego placu zabaw, Zuźka by mogła na niej godzinami... Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:15 Witajcie, mam chwilkę więc piszę )) balbina16 - jak to dobrze że skończyło się tylko na strachu, teraz trzeba bardzo uważać bo nasze dzieci zrobiły się bardzo mobilne. Ja przestałam już korzystać z przewijaka, bo nie dawało rady ją tam upilnować, w sekunde się przekręcała i przesuwała, teraz ubieram i przewijam na moim łóżku. aania79 - współczuję, moja Zuzia narazie bezzębniak i chyba powinnam się z tego cieszyć. Jolka - ja chcę zobaczyć Twoją nową fryzurę !! ))) kj74, ola2004, baszaj - fajnie że sie spotkanko udało, super wyglądacie na zdjęciach ze swoimi dzieciaczkami Również witam nową mamę Magdę ze swoją córeczką Olą - napisz nam datę urodzin Oli Co za pogoda! Wczoraj siedziałyśmy w domu, nie wiem jak dzisiaj, chyba trzeba się ruszyć choć na chwilę, buro i szaro jest. Ale ponoć weekend ma być słoneczny ale chłodny (cieplej to już raczj nie będzie). Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie, Ania z Zuzią Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 11:40 To jeszcze raz ja. Zapomniałam Wam polecić wątek o "słoiczkowym" jedzonku. Nim kupicie słoiczek czytajcie uważnie skład, bo nie wszystko co dozwolone w sprzedaży jest zdrowe dla naszych dzieci. Oto on: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=15511077&v=2&s=0 no i co ciekawe autorka tego postu nie może za chiny doczekać się odpowiedzi. Napiszie co o tym sądzicie. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 13:43 Witam nowa Mame Magde z corcia Ola koniecznie podaj date urodzin Oli to znajdziesz sie na liscie mamusiek, ktora skrupulatnie poprawia nasza "spisywaczka" - hahaha ale mi sie to ujelo buehe - cloud_ac. Doszlam do wniosku, ze jestem mietka Nie wiedzialam Krzyska 3 tygodnie i co... jak zobaczylam go przez okno, to najpierw sobie mysle a niech stoi... ale za chwile, jak juz wszedl do gory, jak zobaczyl Hanie... ehhhh znow serduszko mi wstrzasow dostalo ale oczywiscie nie obylo sie bez zdenerwowania hihihi. Bo kazalam mu myc rece zanim ja wezmie (ale przeciez mam czyste), ale umyl. Hania jak to Hania znow zaczela patrzec na niego jak na "dziwadlo" i sie rozplakala, ale teraz szybciej ja uspokoil. Jestesmy w polowie wyprowadzone do akademika. Zawiezione lozeczko, komp, rower i bielizniarka. Dzis musze sie poskladac zeby tata mogl reszte mi przywiezc. Jesli chodzi o ta "mietkosc" to znow sobie zartowalam z Krzyskiem jak kiedys... no i nie powiedzialam nic o tym ze chyba go podam do sadu o alimenty. Powiedzial, ze pogadamy na spokojnie w piatek, jak przyjedzie. Byl wlasciwie od 9:30 do 12:00. Hania zjadla pol sloiczka marchewki (dzis gerber-na moj smak lepszy od Hipp'a) i o 13 zasnela w wozeczku. Dobra ide troche sprzatnac, bo taaaaki balagan mam, ze ojej. Pozdrawiamy! J&H Aha, nie wiem czy pisalam, ale kupilam w H&M biala polarkowa czapeczke i rekawiczki, chce dokupic buciczki, ale nie bylo Hani rozmiaru slodziutkie sa. Co do mojego nowego image, to jak siostra pstryknie mi fotke, to porozsylam albo wstawie na shutterfly Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 14:13 Czesc kochane! Witam nową mamę. A tu o mamie, bo przedstawiła więcej szczegółów na innym wątku ("Moja Olusia urodziła się 03.03.2004r. o godz 11.57 ważyła 3150 i 56[cm]") Gosiu dobrze, że z małym ok. Aniu, rany boskie współczuję małego gryzonia. Jak Inga dziabnie mnie dziąsłem to żadna przyjemnośc a co dopiero ząbkami. A my siedzimy w domu, bo czekam na kuriera. Zamówiłąm krzesełko małej do karmienia. Aha! Aniu zdjątka ja przynajmniej zawsze zmniejszam 640*480. Maksymalnie mogą mieć 64kb. MOże coś uprasuję (( Chya kurier, bo jakieś autko pełne paczek podjechało Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Maruda 28.09.04, 14:08 Miałam Was zapytać czy wieczorami wasze pociechy są bardziej marudne. Ja przychodze do domu po pracy po 17.00, i koło 18.00 zaczyna się "najgorszy humor Bartka". Na lezaczku nieee, na rękach nieee, na brzuszku nieee , to kurde jak?????????? Nic mu nie pasuje Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Maruda 28.09.04, 14:28 Właśnie, właśnie, Aniu bidulko... oby szybciutko sie zagoilo... nie mysl o tym, to nie bedzie bolalo, ach te nasze ssaczki, odkad wychodza zabki, powinny zwac sie gryzoniami Co do marudzenia, to Hania jak nie zasnie o 17, to juz od 17 marudzi, a jak zasnie o 17, to o 18 juz wstaje i marudzi... Dokladnie tak samo, na rekach nie, siedziec nie, lezec ani na brzuszku, ani na pleckach, w wozku nie, w foteliku nie, tylko chodzic, podrzucac itp. w ciaglym ruchu musi byc leeeece bo obudzila sie i placze ojojoj nic nie zrobilam z tego co mialam Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 marzec 2004 28.09.04, 14:57 Nie wiem jak to zrobiłam ale poprzedni post poszedł pusty. Cześć dziewczyny i dzieciaczki. Wszystki półrocznicowe życzenia - spóźnione i dla tych maleństw przed którymi jeszcze ten wielki dzień. Przede wszystkim zdrowia i uśmiechu na twarzach i żebyście były i byli bardzo szczęśliwi. Nie nadążam czytać tego co piszecie poprostu nie mam kiedy. Żebyście do końca o mnie i mojej córci Maryś (07.03.2004) nie zapomniały to napiszę kilka słów o nas. Moja panna jak ją posadzę to już siedzi ale sama usiąść od początku do końca nie umie. Jak chce to przekręca się z brzuszka na plecy i z pleców na brzuszek. Teraz ulubiona pozycja to jest stanie jak mama podtrzymuje pod paszkami. Zębów u nas jeszcze brak - a idą już chyba od 3 m-cy. Teraz od 3 tyg nie mam przespanej ani jednej nocy - moja córcia budzi się co 40 min - 1 godz. także ja jeszcze nie zdążę się położyć a już muszę do niej wstać - najgorszy problem to to że nie umiem karmić na leżąco - uwierzcie mi próbowałam ale mojej córci mleko wypływa nosem - nie wiem co źle robię może coś mi podpowiecie. Przez to że tak mało ostatnio śpię jestem blada jak trup ale to najmniej ważne. Mój mąż mówi mi że jak niunia skończy 2 latka to może się wyśpię - no super. Ja pracuję od 8 do 15.00 i staram się o tej 15 wychodzić z roboty. Moja panna w ciągu dnia je mleczko z butli - raz moje; drugi raz Bebiko 2 a w nocy cycuś. Zazwyczaj w dzień to bardzo mało je czeka aż ja wrócę z pracy i wtedy nadrabia - Pani dr powiedziała że ona może w ten sposób pokazywać że jej mi brakuje. Dziewczyny jutro postaram się też tu na chwilę zajżeć teraz pędzę już do domu do mojej kruszynki. Życzę Wam wszystki dobrego nastroju żeby wszystko ułozyło się po waszej myśli. Buziaki. Majka Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Dziewczyny!!!` 28.09.04, 17:16 Słuchajcie muszę mieć jeszcze jeden dzień.. albo noc na przeczytanie wszsytkich postów. napłodziłyście ich tyle... u nas ok.trochę marudkę mamy.... pogoda.. bleeeeeeeeee pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część II 28.09.04, 20:17 Witam wszystkie mamy z dzieciaczkami Ale dzisiaj przede wszystkim witam mamę Magdę z Oleńką, nareszcie doczekałam się mamy z Częstochowy!Mam nadzieję, że będziesz często tutaj zagladać! Dziewczyny jak tak na szybko trzeba czytać to co piszecie i na dodatek jeszcze szybciej odpisywać, to to przestaje być zabawne......ja nie chcę chodzić do pracy.Wiem,lepiej nie narzekać, bo robi się błędne koło, ale może trochę mi ulży! Ale mnie przeraziła historia Mateuszka!Ten szpital w niedzielę Dobrze, że wszystko jest ok.Pozdrowienia dla "małego twardziela". Agata na temat męskiej inteligencji to można książkę napisać, a co do szybkiego wybaczania to wiem coś o tym.....szkoda tylko, że oni tego nie rozumieją (najczęściej). Marzena bardzo Ci współczuję z tą pracą, kurcze takie dyżury po kilkanaście godzin - 12 - tak? Co za kraj!Polityka prorodzinna na najwyższym poziomie.... Aniu ja po twojej relacji z karmienia też przestałam wypatrywać zębów u Martyni.Dobrze że mąż tak się ładnie zajął obolałym miejscem A u nas chyba trzydniówka, bo była temperatura, jest wysypka, marudzenie....katar przechodzi, ale na wszelki wypadek odwiedziłyśmy wczoraj lekarza.Niczego na szczęście się nie dopatrzyła poza tym pierońskim katarem. Martyna mocno nas eksploatuje, najchętniej na rączkach i krążyć po całym mieszkaniu.A z opiekunką śpi - ile? nawet 3 godziny. Dziewczyny idę prasować, bo jutro nikt z nas nie ma w czym wyjść z domu.Baaaaardzo mi się nie chce. Jola kiedy pokaz? Zdjęcia z Chorzowa obejrzałam podobnie jak Ty Gosiu z łezką w oku, ale mam nadzieję, że jeszcze to kiedyś nadrobimy.... Trzymajcie się. jak mnie trafi przy żelazku to jeszcze tu zajrzę, ajak będę bardzo cierpliwa to chyba dopiero jutro pa, pa aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: A jednak mozna 28.09.04, 20:33 Po przeczytaniu artykułu w "Rodzicach" na temat zasypiania u dzieci postanowiłam ostro wziąść się do roboty i nauczyc Zuzankę zasypiania samodzielnego.Zaczełam 3 dni temu.Dałam kaszkę, dałam cycka i odłozyłam do łóżeczka mówiąc: "teraz spimy " i wyszłam.10 min się bawiła ochraniaczem po czy zaczeła płakać.Poczekałam pare min i poszłam-utuliłma ugłaskałam i znów wyszłam.Za 4tym razem zasnęła.Twarda byłam, mąż ledwo to wytzrymywał-naprawdę bardzo płakała.Wczoraj zasnęła za 3 cim razem.A dziś!!!! Nakarmiłam, wyszłam i co? Śpi!!!!! SAma! Chyba można jednak! Nahważniejsze podobno to byc twardym i konsekwentnym, nie dać się złamać, choc to naprawdę ciężkie.Acha-pierwszego dnia musiałam na chwilkę ją wziąć na rączki, bo naprawdę bardzo płakała. Czy wasze dzieci same zasypiają? Czytałam w artykule, że im później je nauczymy tym podobno gorzej i że właśnie 5, 6ty miesiąc to juz ostatni dzwonek.Wzięłam sobie to do serca, widziałam jak moja siostra się męczyła ze swoim synkiem,Najpierw gdy była małay zasypiała szybko w wózku bujany (po 5 min).Po tem (gdy miał ok 1 roku) trzeba go było wozić godzinami, a on nie spał i nie spał.Sam zaczął zasypiać gdy miał 3 latka! To był jakis koszmar (wiem , bo zostawałam z nim czasem sama).ZAtem wzięłam się za Zuzankę juz teraz. Ps: tam napisali, ze jak sie jest konsekwentnym dziecko samo zasypia po 3 do 7dni nauki, Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:08 Mi Matti zasypia przy cycu ) No dobrze, że Mati od Balbiny dobrze sie czuje ) Przezyłam "porwanie" i odpuściłam teściowej ale dzisiaj mały pokasłuje.Więc mama herbatkę na przeziebienie pije. Moze sprobuje z tym zasypianiem. Hmmmmmmmm Ja juz od dluzszego czasu rozszerzam diete. Dzisiaj mama sama zaproponowała, żebym wykorzystala tem ostatni czas i skoczyla na ploteczki do psiapsiółki. Nie namyslając sie dlugo zadzwoniłąm ( nawet zaczelam w trakcie mowy mamy ) i pojechalammm. Fajnie bylo tylko krótko ( bylysmy razem na wczasach pare dni i jeszcze sie niemoglysmu nagadac)komentarz na moj wyglad, który padla z jej strony pomijam )) haha grunt to przyjaciółka. Zimno jeszcze niegrzeja brrrrrrrrr. Współczuję pogryzionych sutków i mam nadzieję, że mnie to ominie ) Miłych snów Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:37 No ja się muszę pochwalić że moja Zuzia od początku sama zasypia. No może pierwszy miesiąc, półtora to było zasypianie przy cycu, ale teraz nie ma żadnego problemu. Kładę ją i po 10 minutach już śpi, troszkę się bawi jak nie jest bardzo zmęczona i potem przewraca się na boczki trzymając ulubionego tygryska w rączkach i tak zasypia. Też miałam w pamięciu dzieci niektórych koleżanek co to mając już 5 lat niepotrafiły same zasnąć, trzeba je było lulać 1-2 godziny. Ok, kończę idę na cowieczorne spotkanie z laktatorem )) dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: A jednak mozna 28.09.04, 21:52 Igo ma ostatnio róznie w ciągu dnia już nie ma obowiązku posiadania cyca przy uspyiania i coraz lepiej idzie mi usypianie go w ten sposób (dumna z tego jestem-sama z siebie) a wieczorem to różnie. głownie pada jeszcze przy cycku ale ostatnio zdarzało się pare razy żę po cycku był . pełen życia i nie maił absolutnie ochoty na spanko,wkładałam go wtedy w kołyske i zaczyna się zabawa..rzut poduszką, kto pierwszy wyłamie pałąka z kołyski i takie tam, potem przerzut na brzuszek i walenie główką w poduche.. aż się odpadnie.. hihi ale w między czasie zdarza mi się interweniować.. proba cycka i próba rąk.. zazwyczaj nieskuteczne.. pozdrawiam i oświadczam,zę posty przeczytałam.. częśc tak po Łebkach za co wszsytkie Was przepraszam ale chciałam jak najprędzej do Was dołaczyć.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 21:57 Czesc dziewczyny. Ale duzo piszecie!!!!!!!! Ja się połąpać nie mogę!!! Ale piszę bo mam problem z Małgosią. Nie chce mi jeść nic słoiczkowego. jedynie kaszki owocowe (Hipp Owoce Leśne) udaje mi się w nią wepchnąć i troszkę herbatek i oczywiśće CYC!!!!!! Był moment że troszkę jadła słoiczków, a teraz robi buzię w ciup i koniec. Poratujcie poradami i sposobami na niejadków. Dodam że dawałąm różne jedzonka z podobnymi wynikami. HELP!!!!!!!!!! A u nas zakręcony czas. Ja walcze z nową spółką, mąż robi chyba więcej niż ja a i tak trudno cokolwiek załątwić. Te 4 godziny, na które mam nianię zaczynają mi nie starczać, ale zanim ta moja mała terrorystka nie zanie normalnie jadać nie mam jak jej zostawiać!!! No i to spanie!!!!!!!!!!!! Ratunku ona budzi się co 2-3 godziny i do cyca!!! Wydaje mi się że w dzień się nie najada i nadrabia to wo nocy. Jak to wygląda u was???? Tydzień temu skończyła 7 miesięcy i miałą około 74 cm i ważyłą 9,1 kg. Całkiem nieźle!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 22:08 Kochana Iwonko co do tego co dziewczyny naprodukowały.. zgadzam się nadrobić zaległości trudno.. co do jedzenia.. igo ciężko prszyjmuje posiłki zupek-zupek w ogóle nie daję.. nie wchodzą absolutnie ale smakuja mu całkiem dania.. np.warzywa z cielęciną i brokułami czy indyk z warzywami i jabłkiem.. z deserkó marchewka z jabłkiem inne średnio.. a nawet jeszcze gorzej.. natomiast w ogóle nie próbowałam tyvh kaszek o któych już pisało kilka mamusiek.. dobre to? co do spania. to w ciągu dnia mamy kilka drzemek 3 góa po 30 minut (z zegarkiem w ręku cholerka jasna) a w nocy różnie.. na wywczasach z których własnie wróćiliśmy niezbyt dobrze spał.. bo chyba kołyska już przymała.. ale pierwszą noc w domku obudził się o 00,30 na cycka.. i spał do... ÓSMEJ!!!!! niesamowita. zobaczymy jak dziś będzie.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 http://www.multikino.pl/index.php/multibabykino/ 28.09.04, 23:05 Hej!!! Jutro w kinie "Terminal" z Catharina Moze ktos sie skusi??? Godizna jak zwykle 12.00, Multikino, metro Imielin. Poza tym ida od 2 tyg gorne jedynki i jest jeszcze gozrej niz pzry dolnych - ale dzis byla mala poprawa: soal 1-4-9 Oby tak dalej!!! Co do powrotu do racy t nie wiadomo cyz bedzie pol etatu na razie Musze sobei wynalezc cos innego pozdrawiam, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Re: Jedzenie, spanie i inne dyrdymały!!!!! 28.09.04, 23:10 U nas zasypainie wieczorne tylko przy cycu. W dzien róznie - czasem Ola sie naje wczesniej niz sie zrobi spiaca i potem jest problem bo do cyca nie da sie jej w zaden sposób przystawic - tak jakby wiedziała ze wtedy usnie i broni sie okropnie. Wiec wozimy sie w wózku po domu lub... na spacerek Co do samodzielnego zasypiania to powiem ze to nie na moje nerwy - przerabiałam to z Weroniką i nie mam zamiaru powtarzac z Olą. Weronika potrafiła sie drzec przez 1,5 godz, a nawet wymiotowac z płaczu i zmeczenia, ale nie zasneła za cholere! Wiec tez dałam spokój i nauczyła sie zasypiac sama (tzn. po przeczytaniu bajki) niestety dopiero jak miała 2 lata, ale przynajmniej bez takich cyrków. Ola póki ja karmie - moze zasypiac przy cycu, mnie to absolutnie nie przeszkadza, a nawet lubie sie do niej przytulic i słuchac jej spokojnego oddechu i odgłosu przełykania mleczka. Co do jedzonka - tu troche gorzej. Praktycznie odkad zaczełam jej podawac zupki, mała ma cały czas uczulenie. Juz sama nie wiem co ja uczula - próbowałam wszystko po kolei eliminowac i cały czas cos jej wychodzi Deserków narazie nie wprowadzam, bo nie wiem kiedy jej sie uspokoi z zupkami. Mam pytanie do mam które podaja kaszke na swoim mleczku - jakie stosujecie proporcje? Bo mi dzisiaj wyszła taka żadka, tak jak samo mleko. Co robie nie tak? I jeszcze jedno pytanie - jak myslicie z czego dziecko szybciej nauczy sie pic: ze smoka czy z kubka-niekapka? Mam dylemat, i raz podaje jej w tym, raz w tym i przez ta moja niekonsekwencje Ola sama juz nie wie czego od niej chce i nie pije z niczego. A z nowych umiejetnosci: Ola zaczyna przejawiac pierwsze próby raczkowania. Podnosi sie na prostych rączkach i podciaga pupę i tak podpełza do przodu ze 2 razy az sie zmeczy. Ząbków jeszcze nie wyczuwam ale widzę taka białą kreseczke tuz pod dziąsłem i mam nadzieje ze wkrótce mnie zakłuje I tyle. Odliczam dni do powrotu do pracy i jestem coraz bardziej przerazona! Co bedzie po moim wyjsciu z domu? Ola czasem do 6 rano do 8-mej co chwila ciągnie cyca i w ten sposób dosypia, a jak mnie nie bedzie? Bedzie bidula płakac cały ranek? Mam coraz czesciej coraz wiekszego doła.... Dobranoc, ide do moich kruszynek. PS. Hani od Joli składam spóźnione zyczonka, żeby rosła sliczna, zdrowa i usmiechnieta Obejrzałam fotki ze spotkania na Śląsku - super! Strasznie wam zazdroszcze i na nastepne postaram sie stawic Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: A jednak mozna 29.09.04, 01:01 Dobry wieczór - w zasadzie dobra noc Aniu, trzymam kciuki za Twoją cierpliwość w nauce usypiania. My już od początku staraliśmy się o to, żeby Bartuś zasypiał nam sam. Na początku to nie było trudne, bo był strasznym śpiochem. Z czasem jednak zaczęły się problemy, po prostu chyba za dużo wrażeń i szkoda czasu na spanie Mimo to konsekwentnie odkładamy go do łóżeczka. Czasem to wygląda tak: cycuś do oporu i półprzytomny dzieciak do łóżeczka plecki dotykają materacyka - oczka szeroko otwarte, karuzelka, ja wychodzę i czekam ile się da, kiedy się poddam to znowu cycuś, itd... ale najpóźniej za 3 razem się udaje! i tak jest nieźle. Powodzenia! Jeżeli chodzi o karmienie na leżąco, ja nigdy nie próbowałam. Zawsze nawet w nocy zmuszałam się do wstawania i karmienia na fotelu, może dlatego mój Bartek woli napompować się wieczorem na maksa i śpi do rana (już od 3 mies.) Tak mi się wydawało, że karmienia przez sen są krótsze i częstsze, a czasem to tylko takie pieszczoty, ale na to nie wyraził zgody mój mąż niestety. (, bo to jednak miło poprzytulać się do śpiącego buziaka. A poza tym to muszę się pochwalić, że wreszcie zrzuciłam ostatni, dwudziesty czwarty ciążowy kilogram i mam nadzieję, że od tej pory jeszcze coś zrzucę, przydałoby się. Co za tym idzie bardzo zazdroszczę Wam mamom szczupłym i bardzo szczupłym tego, że możecie objadać się słodyczamy za którymi przepadam ja, ale niestety nie moja "figurka". Raczkującym dopingujemy i czekamy na kolejne sukcesy. U nas na razie nie ma się za bardzo czym chwalić, ale my jeszcze przecież nie skończyliśmy półroczka Pozdrawiamy Agnieszka & Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: A jednak mozna 29.09.04, 08:28 U nas noc troszkę lepsza dzisiaj moja panna przespała ciurkiem 2,5h.jak na nią to naprawdę bardzo dużo. Przedwczoraj moja kuzynka która zajmuje się moją córcią oznajmiła mi że ponieważ od października zaczyna uczelnię to jeżeli wogóle to będzie mogła maksymalnie przychodzić 3 x w tygodniu np. poniedziałek, wt, i śr. zastanawiam się czy dla takiego maleństwa lepiej jest jak jest jedna osoba zajmująca się czy np. może być przez trzy dni ktoś inny a 2 dni moja babcia (czyli prababcia mojej córci). Ja dziewczyny jestem załamana tym że najprawdopodobniej będę musiała szukać jakiejś niani. Oj poklełabym sobie - dlaczego do ............ ja muszę pracować. Tak bardzo chciałabym spędzać więcej czasu z moją córcią. A przez to że ona w nocy tak często się budzi ja nie mam siły jak doczołgam sie z roboty bawić się z nią i nosić na rękach. Ręce mi drętwieją jak trzymam butlę, nogi mam uczucie że cały czas mi drżą to jak sądzę ze zmęczenia ale kiedy ja będę mogła odpocząć? Ciągle gdzieś pędzę. Już zaczęłam się modlić o siłę bo naprawdę czuję że jeszcze trochę i zwariuje. Sory że tutaj o tym piszę ale muszę się komuś wygadać a do Was mam zaufanie i czuję że Wy mnie zrozumiecie. Chce mi się płakać ale chyba nawet i na to nie mam siły. Postaram się później tu zajżeć teraz muszę się już zająć sprawami służbowymi. Buziaki Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Marzec 2004 cz II 29.09.04, 11:09 Dzień dobry Maju, kochana trzymaj się! To naprawdę jest strasznie niesprawiedliwe. Kobiety muszą tyle wytrzymywać. Wychowanie dzieci, zajęcia domowe, praca zawodowa czasem nawet nauka jednocześnie, a na dodatek często i opieka nad mężusiem. Jest przecież taki slogan, że kobiety są bardziej wytrzymałe od mężczyzn. I tyle? Wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego. A po co tyle gadania o niżu demograficznym? Dla naszego państwa 16 tygodni to wystarczający czas na opiekę nad niemowlęciem. Przecież jest takie duże bezrobocie, a gdyby tak pozwolić matkom zostać w domu dłużej… tak na przykład 9 miesięcy? Ciekawe, kto wychowywał naszych legislatorów? Szlag mnie trafia, kiedy myślę, jak Wy pracujące mamy musicie się dwoić i troić, żeby na wszystko mieć czas i siłę. Przepraszam za te wynurzenia, ale czasem nie mogę się pogodzić z oczywistym. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Marzec 2004 cz II- szukam piguly! 29.09.04, 11:58 Czesc dziewczyny. Przypomnialo mi sie, ze kiedys na czacie któras z was powiedziala, ze jest pielegniarka. Zabijcie, nie pamietam która. Jestem ciekawa jak u niej wyglada praca, czy w ogóle wrócila do pracy. Bo ja mam zmiany 12- godzinne i nie wiem jak mala to zniesie. Czekam na odzew. Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: A jednak mozna 29.09.04, 11:02 Cześć!! Ja od kilku tygodni zanosze Bartka dołóżeczka, zazwyczaj chwilę sie bawi, po 15- 20 minutach zasypia. Nie płącze, jak jest dość głośno to idę włożyc mu smochei i wychodze. W nocy wogóle nie wyciągam go z łóżeczka. pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: A jednak mozna 29.09.04, 11:43 Już się trochę uspokoiłam i chciałabym nawiązać jeszcze do tematu zasypiania. Jestem ciekawa, czy jeszcze któraś mama tak jak ja nie podaje wcale smoczka? Dotychczas nie mieliśmy takiej potrzeby, ale coraz częściej zaczyna mnie kusić... Nie wiem, czy to miałoby sens, bo przecież już niedługo i tak musielibyśmy zacząć się od smoka odzwyczajać. Kwestią krzesełka do karmienia też jestem żywo zainteresowana Właśnie dzisiaj wybieram się na objazd sklepów, w celu rzucenia okiem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Agnieszka Ps.: Bartuś zaczął ostatnio wykrzykiwać "AGA", ale to tylko zbieg okoliczności Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 08:36 Kiepska nocka dzisiaj. Jagodke bolal brzuszek, plakala, wiec nosilam Ja ok. 4.00 nad ranem i bardzo cierpialam z Nia, ze nie moge Jej pomoc. Musze chyba skonczyc z jedzeniem w pracy obiadkow. Niby wyglada wszystko dobrze, ale obawiam sie, ze jak to w zywieniu masowym, dodawane sa jakies polepszacze, soda or smth i to Jagodce szkodzi. Zrobilam sobie dzisiaj o jedna kanapke wiecej do pracy, a "obiad" bede jadla w domu. Zobaczymy. Bardzo byla dzisiaj biedniutka( Kasiu - skad Ci krzeselko przyjechalo? Kupowalas w jakims sklepie internetowym? Pochwal sie jakie krzeselko i w jakim sklepie. Kasiu (od Bartusia) - u mnie jest dokladnie to samo wieczorem, ale ja robie chyba najgorsza rzecz z mozliwych - po prostu caly czas mam Jagodke przy sobie - na rekach, kolanach itp. Zaspakaja to przede wszystkim moja za Nia tesknote, ale cholernie nie wychowawcze aaniu79 - tez sobie wzielam ten artykul do serca, ale ja z zasypianiem wieczornym staralam sie tak robic od poczatku. Mala Terorystka czasem jeszcze domaga sie towarzystwa, ale jestesmy konsekwentni. Ja natomiast probowalam w nocy zrobic, tak jak pisza w Rodzicach tzn. jak sie Mala budzi, to nie karmic Jej tylko utulic, dac smoczek i powoli odzwyczajac od nocnego karmienia..... Nic z tego Nie ma szans. Szuka cycusia i tylko to Ja moze uspokoic. Odpuscilam. Daje piers i spimy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 08:49 Cześć witam po długiej nieobecności Staram się was czytać co jakiś czas, jak mam dostęp do netu. Ja już od miesiaca w pracy - mała nawet dobrze to znosi, opiekunka ok, ja jestem trochę zmęczona, bo mała się budzi 2,3 razy w nocy. Jutro jadę do Warszawki do mężusia, mam nadzieję że nie będzie korków, ostatnio jechałam aż 5 godzin - mała była marudna. Mam nadzieję że będę niedługo miała neta w pracy to będę się częściej odzywać. Witam nowe mamuśki, dużo nas tutaj teraz. Moja mała jeszcze nie raczkuje , zębów brak, mówi ba-ba, ta-ta i strasznie głośno piszczy - braciszek ją nauczył, i tak wogóle to jest bardzo fajna - tatus strasznie w niej zakochany. Pa do zobaczenia , bo muszę wracać do pracy Karina Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: witam dziewczyny 29.09.04, 09:19 Ja jak zwykle wszystko pozapominalam co mialam pisac i od paru dni nie moge jakos normalnie posta napisac Malgosiu Matik to kawal chlopaka i niec mu nie bedzie pewnie nawet siniaczka nie ma Dziekujemy za wszystkie zyczonka dla Haneczki Hania od zawsze zasypia sama w lozeczku, po cycusiowaniu jak jeszcze jest rzeska, to bawi sie chwile, wierci kreci a pozniej zasypia, czasem musze dac smoka i poglaskac lub kolysanke zaspiewac, ale ona caly czas u siebie w lozeczku Fotki za spotkanka suuuper i rzeczywiscie mialyscie ladna pogode (obejzalam je ledwie sie pokazaly, ale jakos nie pisalam chyba jeszcze o tym ). Dziewczyny niesamowicie wpatrzone w jedynego mezczyzne hihihi, ale tak bedzie... ponoc 2 babki na 1 kolesia przypadaja hihihi. Tez jestem ciekawa jakie i skad Kasia ma krzeselko... Jesli chodzi o nas... to mnie lapie jakas alergia... chodze i kicham od jakiegos tygodnia, teraz juz smarkam (ale juz gardlo nie boli). Z nosa leci od wczoraj, wiec podejzewam kurz... Hania budzi sie z "zaschnieta dziurka od nosa", ale tylko jedna i nie wiem czy to poczatek katarku? 5.10 idziemy na szczepienie - oby sie nie rozlozyla. Pogoda jest beznadziejna! Wczoraj przegladalam ciuszki ze Stanow co dostalam jakies 4 miechy temu... i znalazly sie, na szczescie, ciuszki na teraz. Jak wczoraj w dzien skladalam za male ciuszki, to okazalo sie, ze Hania ma tylko 2 spiszki i moze 4 kaftaniki... stad moje przebudzenie nt. paczki. Do dzinsow jeszcze nie dorosla, ale jak juz bedzie miala 8-9 miesiecy, to powinny byc ok. Prawie od godziny pisze tego posta, bo wciaz biegam do Hani, ale juz na szczescie spi. Zycze milego dnia pracujacym i "nie pracujacym" Mamom Lepszej pogody wszystkim, u ktorych szarowka... ehhh jak nic sie nie chce i jeszcze to chorobsko a do pulmonologa nie chce mi sie isc Moze znow pokusze sie o wizyte telefoniczna hehehe. Pozdr. J&H Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 10:39 Witam u nas tez nicka jak zwykle nieciekawa, ale jest juz znaczna poprawa. Albert wczesniej budzil sie ok 3 i do 5-6 nie spal ( Teraz daje mu ciepla herbatke z kopru wloskiego i maly zasypia dalej. Wiec juz nie wiem, czy to brzuszek, czy kolejne zeby, czy jest glodny. Glodny, gdyz w ciazgu dnia wciaga ok. 180 ml marchwi ( tak, tak, alergie mamy chyba za soba ) i ok 200 ml kaszki ryzowej. I caly sloiczek deserku. Zjadlby wiecej, ale nie chce przesadzac. Ja gotujemy malemu sama, warzywka zamaiam w fimire www.symbio.pl, to ekologiczne, bezpieczne i i baaardzooo smaczne warzywa i owoce. Nawet mojemu miesozernemu mezczyznie smakuja ). W poniedzielek zaliczylismy ostatnie zagubione szczepnie, maly osiaga juz wage zawodnika sumo 9250 - jak dla mnie to zdecydowanie za ciezki sie robi. No i w zwiazku z apetytem synka pediatra polecil wprowadzenie padliny do diety, i sie teraz zastanawiam skad tu jakiegos kroliczka upolowac. Co do usypiania, to my mamy okropny problem, bo Albert zasypia wylacznie przy cycu, a ja mam po malu dosc. Kupilam nawet ksiazke opisujaca te metode Kazde dziecko moze nauczyc sie spac. Strasznie sie boje reakcji Alberta, bo nie wiem czy wytrzymam jego placz. Ale chyba czas zaczac nauke, bo rzeczywiscie potem bedzie za pozno. No wiec moze od jutra ??? Ech ide pomeczyc Anie na gg jak jej Zuzik to zniosla. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:00 Dla mam , które chca wypróbować metodę: Oto fragment książki przytoczony przez którąś dziewczynę z forum, której też się udało: Stosowałam ją przez trzy dni przy każdym spaniu. A dokładnie: Kładziesz dziecko (jeśli ma powyżej 6msc-y, blo da młodszych jest trochę inaczej) do łóżeczka, przykrywasz i wychodzisz. Dziecko płacze gdy zorientuje się że jest samo. Jeśli po dwóch minutach nie przestaje, wchodzisz i usypiasz go przez dwie minuty, nie wyjmując z łóżeczka (głaszczesz, itp.). Po dwóch minutach wychodzisz i jeśli dziecko płacze, czekasz cztery minuty - dopiero wtedy wchodzisz, jeśli nie przestało. Usypiasz j.w. przez cztery minuty, potem sześć, osiem, itd. Zazwyczaj przy ósmej min. dziecko słodko śpi, a po najwyżej kilku dniach zaczyna zasypiać samo. Należy wcześniej wyjąć wszelkie zabawki i ruchome przedmioty z łóżeczka, żeby kojarzyło się ze spaniem. No i trzeba naprawdę wielkiej cierpliwości i wytrwałości, bo efekty zazwyczaj nie przychodzą po jednym razie, ani jednym dniu. Dziecko potrzebuje trochę czasu, żeby zrozumieć i przestać się bać Powodzenia Zyczę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13341767&wv.x=2&s=2 tu poruszono ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:07 Tak sobie czytam o tym wszystkim i myślę, że przeciwniczki tej metody też mają rację,że zostawianie płaczącego maleństwa samego to nie jest w porządku.Ono nie rozumie, cały czas spało z mama, a teraz co?.Najlepiej było chyba zrobiś tak jak Jola z Hanią-od poczatku w łóżeczku i zadnego problemu.Każda z nas zrobi pewni tak jak jej sumienie podpowiada.Mnie podpowiada- naucz Zuzie spać.Póki co sie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 11:08 do kabr- a jak w nocy zapłacze to tez nie wyciągasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 13:14 Mam chyba szczęście, bo w nocy nie płacze. jak sie obudzi to zaczyna coś pod nosek mruczć, daje mu herbatkę, nad ranem mleczko i spi dalej. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: witam dziewczyny 29.09.04, 13:39 Witam po bardzo ciężkiej nocy i fatalnym dniu w pracy. Majka bardzo Ci współczuję!Ja chodzę tylko na 4 godziny i jestem wypluta, a takiej dniówki 8 czy 9 - cio godzinnej to nawet sobie nie wyobrażam. Z tym usypianiem to złożona sprawa, bo same przecież widzimy że nasze dzieciaczki tak bardzo różnią się od siebie.Wiadomo, że te które przesypiają całą noc nie będą się domagały bliskości cycusia, a te płaczki lubią się poprzytulać.Wiem, że nie ma idealnej metody sprawdzającej sie do wszystkich dzieci.Nasz zdrowy rozsądek jest tu najważniejszy i nic na siłę nie da się zrobić.Nie chciałam się wymądrzać, ale niestety trochę tak wyszło.No to jeszcze....metoda na przeczekanie nie sprawdzi się też u tych pociech które mają mniej wytrzymałe....mamy. Ja osobiście tego wrzasku długo nie wytrzymuję i jeszcze na dodatek Agata się budzi, a dwoje marudzących dzieci to już zdecydowanie nie na moje nerwy. Wszystkim mamom wcielajacym tą metodę usypiania w życie - dużo wytrwałości i samozaparcia! Czy Wy kupiłyście kiedyś coś sensownego (myślę o ubraniach dla dzieci) na allegro?Jakoś nic mnie nie przekonuje, nawet te z opisem - nowe.Podpowiedzcie jak kupić fajne ciuszki. Marzena o ile pamiętam to Asiadeb jest pielęgniarką ale coś od kilku dni się nie odzywa (chyba się nie pomyliłam). U nas też wstrętna pogoda, kropi deszcz, kaloryfery ledwie "niezimne".Katary przechodzą, ale Martyna straszliwie marudna, a w nocy dała takiego czadu, że mamrotałam na nią tak , że aż mi teraz wstyd.... W pracy szykują mi się jakieś szkolenia, konferencje....nie wiem jak to zrobię. Pozdrawiam, trzymajcie się dzielnie.Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:09 Witajcie !Co do smoczka to Adrianek też nie używa i nie będzie bo teraz to już nie miało by sensu a on i tak by go nie chciał(odruch wymiotny).Ja też karmiłam małego 6 mies. cycusiem) a teraz ciężko wprowadzać cokolwiek bo większość be (Na allegro czasami kupuję ciuszki nowe, nieraz są śliczne kompleciki mam parę sprzedawców u których kupuję i jest ok!Gratuluję Aniu cierpliwości u mnie chyba jej brak(Pozdrawiam !! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:21 Jeśli chodzi o smoczek to ja też nie podawałam-dałam kiedys (miesiac temu) po raz pierwszy w pewna noc przy zabkowaniu.Chciala caly czas ssac piers wiec dalam smoczek (dziwne ale zassała).Ale to byla tylko jedna noc, potem smoczek słuzył jej do zabawy. Jeśli chodzi o kupowanie na allegro to radze kupować od ludzi mających same dobre opinie.Ja czesto kupuje i sprzedaje na allegro.Kupilam duzo rzeczy dla Zuzi (głownie zabawki, leżaczek itp).Sprzedaje tez ubranka po Zuzi -ida jak burza. Mysle ze nowych ubranek znanych firm nie ma sie co obawiać. Jesli chodzi o krzesełko ja mam bebe confort-drogie fakt, ale bardzo faje stabilne, ma kółka, może dziecko leżeć, ma 7 pozycji wysokosci, super w obsłudze i wogóle extra (aha i mozna go złozyc-zajmuje mało miejsca)-jest jedno zdjecie na "zobaczcie"-jak ktoras by chciala zobaczyc. Dzis gotowałam sobie kalafior i postanowiłam dac tez Zuzi.Rozgniotłam widelcem, zmieszałam z gotowana marchewka-ale sie zajadała! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:33 #$%^*)!@#$%^&*()(*@+_)(*&^%$#!@$)_+ to jest reakcja na wizyte w pracy. podkurownik powiedzial, że kurownik bedzie sie zastanawiał - zanioslam podanie wczesniejsze wychodzenie ze wzgl. na karmienie- czy sie zgodzi!!!!!! K........ ja mu na to , że kodeks pracy mi to gwarantuje i nikt sie zgadzac mi nie musi a podanie do kurownika, zeby wiedzial ze wychodze wczesniej, gLupek mi na to, że mu sie plany walą a ja im "wisze" juz od roku i takie dyrdymaly. Ucielam dyspute stwierdzeniem, że w poniedzielek jest na 8 i sobie poszlam. Aha powiedzialam .......... , że jest polityka prorodzinna ( haha bo ja w to uwierzę). Nerwów mnie to kosztowało ze hej. Aha jeszcze do mnie podkurownik ...... , że przeciez mogę iść na macierzyński a ja mu na to, ze to ja decydyje czy mam iść czy nie. *********. Jeszcze gardło mnie zaczyna pobolewać, Matti marudny bo chyba z lekka podziebiony i jeszcze baba na hali sprzedała mi trefna pietruchę ( gotuję rosół) i muszę iść po następną a tu padaaaaaaa Gosia Sorki za zanudzanie ale chłop jak mu powiedziałam, że musi stanąć na rzęsach i znaleść lepsza pracę to stwierdził, że mu coś dzwoni i że zadzwoni później. Cholera jasna z tymi chłopami. W robocie to juz widzę, że cisnienie mi tak skoczy, że hej ) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: witam dziewczyny 29.09.04, 14:33 aha Matti też smoczka nie uznaje ) Jakby były zawody w pluciu smokiem toby chyba zajął I miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 15:07 Gosiu, wspolczuje kurownika i podkurownika - osly jedne, ale niestety u mnie w pracy podobne panuja zwyczaje. Ciezarowke to sie na L4 wysyla, albo sadza przy kompie na 8-9 godzin i nic sobie nie robia jak im mowie, ze kodeks, srututu. Tak samo bylo z moim powrtotem za pol etatu, juz nie mysle jak by bylo z wychodzeniem wczesniej... echhh, szkoda slow. Ja na szczescie moge sobie pozwolic na "leniuchowanie" w domku z dzidka ) Smoka moj Albert tez nie akceptuje i wydaje mi sie, ze taraz to juz nie ma sensu uczyc dziecko ssac smoka, raczej to czas juz na odzwyczajanie. My tez mamy krzeselko bebe confort i jestem z niego bardzo zadowolona, chociaz to nie ta wypasioana wersja, tylko to drugie skromniejsze, ale i tak kosztowalo wystarczajaco duzo. Co do allegro to z mezem tez sporo sprzajemy i kupujemy, ale z ubrankami to sie ostatnio mocno oszukalam. Kupilam polarek od dziewczyny, same poz. komentarze, polarek LOGG mial byc stan idealny, a tu przychodzi paczka z jakas szmatka, caly zmechacony, jakos dziwnie pachnial perfumami ( musialam prac dwukrotnie) i teraz nie wiem co robic, napisac i odeslac jej??? Dziewczyny podjelam decyzje, od jutra zaczynam nauke zasypiania, tzrymajcie kciuci i zyczcie mi duuuuzzzoooo wytrwalosci. Bedzie potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: witam dziewczyny 29.09.04, 15:40 gosiaa spoko, bo pokarm stracisz.. yasmin a może zacznij od dzisiaj tę naukę??? Czy dzisiaj chcesz spokojnie zasnąć?? Pozdrawiam Mamcie, nie stresujmy sie bo na urodzie stracimy )) ale jestem mądra a przez cały dzień irytuje się na koleżanke z pracy ((( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: witam dziewczyny 29.09.04, 16:17 Hej Mamusie! No po prostu uwielbiam to nasze forum )), to naprawdę świetny relaks, wymiana doświadczeń a także świetny sposób uzyskania porad albo zrozumienia. Fajnie, że jesteście Oglądałam dzisiaj krzesełka. Rzeczywiście bebe confort najładniejsze, trochę jestem przywiązana do marki z powodu wózeczka i fotelika sam. (ale śpiworki mają b. drogie ok. 200 zł ). Niezłe też były Chicco, muszę się namyśleć. Dzisiaj byłam w Sadyba Best, więc było b. drogo, bo krzesełko bebe confort: 699,- zł !! (w sklepach firmowych: ok. 600 zł, ale żadnego nie ma w W-wie)Jutro pojadę do Otwocka, tam jest tani sklep - porównam ceny i pewnie się na coś zdecyduję. Kończę, bo mój Bartuś już nie ma siły piać. Podśpiewuje mi różne serenady od wczoraj , muszę go chyba nagrać, bo wyje bosko! I jeszcze na koniec: PRECZ Z KUROWNIKAMI I PODKUROWNIKAMI. Całuski Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia do: yasmin24 29.09.04, 16:26 Gosiu, zajrzałam na e-stronę Twojego męża, przez stronę Albercika. No naprawdę bardzo ładne zdjęcia robi Ci mąż. Pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do: mamy bartusia 29.09.04, 17:17 Ja tez lubie bebe confort, mam wózek fotelik krzeseło, nawet obcinacz do paznokietków heheh, a do Sadyby jezdze tylko poogladac.KUp w internecie na www.swiatdziecka.pl tam maja te krzesełka po 579 zł!!! Sklep w sadybie ma bardzo wygórowane ceny.Spiworek ktory kupiłam za 250 zł w sadybie kosztuje 350!!! No to juz przesada.Polecam stronę.Albo na www.bebeconfort.pl są adresy sklepów firmowych, z ktorych mozna zamówic taniej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do: mamy bartusia 29.09.04, 17:18 widziałam zdjecia Bartusia-boskie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Takie tam pytania!!!!!!!!!!! 29.09.04, 18:09 Czesc dziewczyny, Czytam i za kazdym razem nie moge sie nadziwic ile tych posow powstaje. Nie nadazam z czytaniem!!!!! Jesli chodzi o zasypianie to u nie roznie. Czasami przy cycusiu a czasami w lozeczku - ale niestety obowiazkowo mama musi byc w poblizu!!!!!!! Nie wiem jak mam ją nauczyć samodzielnego zasypiania. Pamiętam że z Anką też miałam ten problem i w wiku 2-3 lat z tego wyrosłą...więc cierpliwość zachowuję. Cały czas mam problem z jedzeniem. Naprawdę już nie wim co mam jej podawać.... Nic tylko cycuś, herbatka i czasami kaszka Hippa....zupki, słoiczki i inne kończą się płaczem i zamykaniem buziaczka... Co do zakupów, to ostatnio poszalałąm i kupiłam Małej kilka super ciszków: drsiki, nawet jedna sukienka, kombinezonik i takie tam inne - wygląda w tym super. A na jaki rozmiar kupujecie małym ubranak bo ja w zaleśności od firmy to 80 a czasami nawet już 86!!!!!!!!!!!!!!! Kolejne pytanie dotyczy fotelika samochodowego, poszukuję takiego od 9 kg - macie jakieś preferencje??? a może pozytywne doświadczenia???? Podzielcie się, bo już niedługo muszę zakupić taki fotelik!!!!!!! I jeszcze o pracy. Dzisiaj pojechałąm do firmy i złożyłam podanie o urlop wychowawczy. Głupio się jakoś czułąm. Byłam bardzozwiązana z ta firmą. Byłam 3 pracownikiem w firmie , czyli właściwie od samego początku.... a teraz słysze delikatne sugestie od kadrowej, żebym nie liczyła na wiele po powrocie, bo już nie jestem taka dyspozycyjna, a szefowa działu obsługi klienta powinna być 24 godziny na dobę... Bardzo się nie przejęłam, bo znacie moje plany...mam nadzieje że wyjdą, ale jak sobie przypominam jak tyrałam przed i czasami w czasie ciąży to sama o sobie myśle: TY IDIOTKO, a oni teraz mają ciebie GDZIEŚ!!!!!! Tak to jest jak nie pracujesz na siebie tylko u kogoś...zawsze mogą powiedzieć BY, BY i tyle..... No koniec marudzenia. Pozdrawiam was wszystkie mocno!!!!!!!!!!! Cieszę się ze juesteście i zawsze można się wyżalić.... Postaram się dzisiaj na czacik wpaść!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 17:18 Witajcie laseczki! Agatko ja to bym chyba zmieniła niańka=ę, skoro taka niedomyślna z niej baba! Krzesełko kupiłam w internetowym tanimmarkecie. To Drewex Alex z plastikowym blatem. Szkoda mi było wywalić tyle kasy na składane, chociaż bardzo mi się podobają (te co ma Ania jest super), bo nie wiem czy Inga zechce siedzieć (póki co siedzi, ale jak długo) w krzesełku a po drugie mam duże mieszkanie i potem rozłożę je na stolik z krzesełkiem. No i musze sie pochwalić, że sama je złożyłam, bo nie chciało mi się czekać na męża. A teraz o Ingulku. Przeważnie (90%) zasypia wieczorem przy cycu, ale jak dziś nie zaśnie to rozpoczynam "szkołę". leży teraz znudzona i wołą "ajajaj" ) Nauczyła się turlać. Przekręca się z brzuszka na plecki i znów na brzuszek w prawo, czasem potwarza to 2 razy a potem powrót w lewo. Idę do niej, bo nudzi się a matka nieczuła na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 18:47 Hej! dziewczyny - szczegolnie Mamo-bartusia i Aniu79 - nie jedzcie do sadyba best mall (bo tam drozyzna ) tylko skreccie 2 pzrystanki w strone Wilanowa i mnie odwiedzcie Apropos - ja dzis tez bylam w Sadyba w ekosklepie (na parterze) kupic ziemniaczki, marchew i pietruszke bo maly nie jadl sloiczkow i co? Wracam do domu a moja pociecha zjadla poł sloiczka marchew z brokulami i popila sokiem!!! Te dzieci bestie zlosliwe Fotelik czy tez kzreselko - prosze powedzcie po co Wam ono? 600 zl to sporo, a nie wiem kiedy sie pzrydaje? Jesli do karmienia to ja wieszam na linie z hakiem (maz zmontowal - regulowana wysokosc zawieszone na belce u sufitu profesjonalna lina z karabinczykiem do regulacji) fotelik samochodowy i siadam sobie na krzesle i karmie Czasem wsadzam fotelik w wozeczek Graco i wtedy maly jest wzrokiem na poziomie rybek w akwarium czy TV, a czasem wsadzam go do wozeczka bezposrednio i jezdze po mieszkaniu tam, gdzie akurat ma ochote. Nie wiem wiec gdzie i w jakiej sytuacji mialabym uzywac kzreselka zamiast wozka, fotelika czy hustawki? Ale mzoe nie wiem wszystkiego co mozna robic z kzreselkiem Co do smoczka to nie podawalam bo i tak plul, teraz czasem jak juz spi jedzac na piersi to wyciagam piers i pakuje smok i tak wkladam do lozeczka i spi. Smoka potem sam wypluwa, A co do spania to od 2 mca zycia spi sam w lozeczku w drugim pokoju a ja mam uchylone drzwi i slysze jak sie budzi W nocy najczesciej biore na karmienie do mego lozka i juz tak zwykle zostaje do rana. Zaczelam tak spac jak skonczyly sie kolki, ktore trwaly pierwsze 6 tygodni i zaczelam sie wysypiac czym zbulwersowalam sporo mam Obnizylam tez wczoraj lozeczko, bo maly juz nie tylko staje w pozycji do raczkowania ale i prostuje nozki. Lada chwila sie podniesie i wole nie ryzykowac. Zaliczylam dzis w kinie "Terminal" i niech zaluje te co mogly a nie poszly! Jesli noc bedzie dobra to jutro ide pocwiczyc z Piotrusiem :0 pozdrawiam, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 21:06 a ja mam zwykłe krzesełko drewniane, niedrogie i Zuzia fajnie sobie w nim siedzi, bawi się , je, zawsze w kuchni-nie muszę z nią nigdzie jeździć... i zasypia też sama, nie pamietam od kiedy-no chyba, że babcia przyjedzie- próbuje mi wmówić, że Zuzia nie chce sama zasypiać, jasne. nie mam siły ostatnio-mała ząbkuje i marudzi w nocy, miałam 4 noce pod rząd takie że hej, a rano do pracy-ale wczoraj jak mi już z deka sie kręciło w głowie to na szczęście już noc przespała... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Wieczór dobry.. albo nie... 29.09.04, 21:07 ech dziewczyny.. chyba udało mi się juz nadrobić czytanie Waszych postó-moich zaległych.. ufffffffffff Igo śpi.. tatus jeszcze w pracy.ja dzis u przyjaciółki byłam z małym oczywiście..ech,fajnie jest móc w koncu z kims pogadac w cztery oczy, tak nmaocznie a nie przez telefon.. poza tym.. to wiecie,zacząć muszę poracę nad męzulkiem.. tyle czasu mnie przecież nie było..że się rozbrykał Byczek Fernando.. wczoraj oświadzczył mi ,że w sobotę i niedzielę ma wolne-ale od rana do szkoły idzie(to wiedziałam) a w sobotę o 22.00(!!!!!!!!!!!!!) idzie na rynek na urodziny koleżanki z pracy(!!!!!!!!!!!!!) zatkało mnie!!!!!! ręce opadają.prawie 3 i pół miesiąca nie było mnie i Igo a on oświadcza że wybiera się na urodziny.. a ja?może ja potrzebuje poprostu z nim pobyć,żęby wykąpał, uspił małego. a może do cholerki ja chciałabym mieć chwile wolnego.. no poprostu.. mogłabym tak.. dłłłługo..jedno jest pewne..że nie wiem co zrobić w tym i innych przypadkach które nakładają się równocześnie z tym..(rzeczy które chciałam żęby zrobił podczas naszej nieobecności..) czyżby na prawdę my z Wenus oni z MArsa? a może jak ja coś mówię to to "powiedziane"natrafia na przeszkodę i np.moje zrób porządek z wędkami;dociera do niego"nie ruszaj wędek skarbeńku, żebyś się nie przemęczył"????? nie mam pojęcia.. kończę smęty.. choć widzę że nie tylko mnie się zachciało posmęcić.. (((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Coś do poczytania.. trochę długie... 29.09.04, 21:17 REWELACYJNA OFERTA SZKOLEŃ DLA PANÓW! Kurs przysposobienia do życia w społeczeństwie dla mężczyzn - szkolenie otwarte. Tematy zajęć: 1. Jak pracować nad własnym ograniczeniem umysłowym 2. Dlaczego nie ma nic złego w dawaniu kwiatów 3. Ty tez możesz siedzieć obok kierowcy (i to cichutko) 4. I ty możesz prasować 5. Zadbaj o piękno swoich stóp - jak obcinać sobie paznokcie 6. Jak się napełnia kostkarkę (lub woreczki) do lodu - z pokazem slajdów 7. Zalety oddawania zepsutych urządzeń elektrycznych do punktu napraw - Ty a elektryczność 8. Nowocześni rodzice: zadanie, które nie kończy się na stosunku 9. Szkoła przetrwania I - smażenie jajka sadzonego 10. Szkoła przetrwania II - mycie podłogi w łazience 11. Przyznanie się do niewiedzy nie jest ostateczna klęską 12. Ty: słaba pleć 13. Powody dla których zakłada się nowa rolkę papieru w toalecie, gdy poprzednia się skończyła (ze slajdami i przykładami) 14. Techniki walki ze snem po stosunku 15. Techniki relaksacyjne i sposoby zaśnięcia mimo ze by się chciało... 16. Jak opuszczać deskę klozetowa - krok po kroku 17. Pilot od telewizora - jak walczyć z uzależnieniem 18. Jak pozbyć się chęci wyglądania młodziej niż własny syn - triki i propozycje 19. Cel możliwy do osiągnięcia - jak ograniczyć spożycie alkoholu 20. Dlaczego nie należy odkrywać kołdry po puszczeniu baka 21. Prawdziwi mężczyźni tez pytają przechodniów o drogę,gdy się zgubią 22. Twoja odzież (I) - jak składać spodnie. Zastosowanie wieszaka 23. Twoja odzież (II) - do czego służy szafa 24. Twoja odzież (III) - użycie kosza na brudna bieliznę 25. Pralka. Wielka nieznajoma 26. Krzeslo i jego nieprawidłowe wykorzystanie jako wieszaka na ubrania 27. Czy można trafiać do sedesu? Ćwiczenia w grupach 28. Cwiczenia nadgarstków - opróżnianie popielniczki 29. Rozwój zdolności motorycznych - mycie wnętrza garnka zmywakiem i płynem do naczyń 30. Wanna pełna włosów (czyli co należy zrobić po kąpieli) 31. Dolegliwości nocne i bezsenność, czyli dlaczego nie opłaca się jeść herbatników w łóżku 32. Jak rozmawiać z partnerka bez podnoszenia głosu A TAKŻE NOWA REWELACYJNA OFERTA SZKOLEŃ DLA PAŃ! Kobiety sądzą, że wiedzą wszystko. My jednak oferujemy następujące kursy dla kobiet: 1. Cisza - Ostateczna Granica: Czego Żadna Kobieta Jeszcze Nie Osiągnęła. 2. Nieznane Strony Bankowości: Posiadanie Oszczędności. 3. Imprezy: Jak obejść się Bez Nowych Strojów. 4. Zarządzanie Mężczyzną: Prace Domowe Mogą Poczekać do Zakończenia Meczu. 5. Etykieta łazienkowa I: Mężczyzna Również Potrzebuje Miejsca w Szafce. II: Jego Maszynka do Golenia Jest Jego (lub specjalna polska wersja: Jego Maszynka do Golenia Nie Jest Do Golenia Nóg). 7. Umiejętności Komunikacyjne I: Łzy - Ostatnia Deska Ratunku, Nie Pierwsza. II: Myślenie Przed Mówieniem. III: Osiąganie Celu Bez Brzęczenia. 10. Bezpieczne Prowadzenie Samochodu: Umiejętność, którą MOŻESZ nabyć. 11. Umiejętności Telefoniczne: Jak Odłożyć Słuchawkę. 12. Wprowadzenie do Parkowania. 13. Zaawansowane Parkowanie: Parkowanie Tyłem. 14. Zatrzymywanie Wody w organizmie: Fakt czy Tłuszcz. 15. Gotowanie I: Powrót do Bekonu, Jajek i Masła. II: Otręby i Torf Nie Służą do Konsumpcji Przez Ludzi. III: Jak Nie Narzucać Swojej Diety Innym Ludziom. 18. Komplementy: Przyjmowanie z Wdzięcznością. 19. Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego: Problem Twój... Nie Jego. 20. Taniec: Dlaczego Mężczyźni Tego Nie Lubią. 21. Strój Klasyczny: Noszenie Strojów, Które Już Masz. 22. Kurz: Nieszkodliwe Zjawisko Dostrzegane Tylko Przez Kobiety. 23. Integracja Prania: Pranie Wszystkiego Razem. 24. Olej i Paliwo: Twój Samochód Potrzebuje Obu (nie tylko odświeżaczy powietrza). 25. Pilot do TV: Tylko Dla Mężczyzn. 26. Przygotowanie do Wyjścia: Zacznij Dzień Wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
agagacek2 Jest pierwszy zabek!!! 29.09.04, 21:44 Nareszcie! Po ponad miesiacu nieprzespanych nocy, budzenia sie z płaczem, slinienia, gryzienia, i co tam jeszcze mozliwe - jeeeeeeeest!!! Pierwszy Ząbek. A raczej namiastka ząbka - malenka kreseczka, slicznie stukająca pod łyzeczka. Teraz, juz zaprawione w bólach czekamy na nastepne. Jesli beda sie w ten sam sposób ujawniac, to chetnym wypozycze moje dzieciatko na jakis czas A w rodzinie euforia - jakby co najmniej sie nowe dziecko urodziło Dobranoc, spadam bo padam... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Jest pierwszy zabek!!! 29.09.04, 21:55 GRATUUUUUUUUUUULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część II 29.09.04, 22:04 Musialam sobie wynotowac co chcialam napisac bo inaczej marne szanse ... Ale zanim zaczne to oferty szkolen prezentowane przez kali_jj swietne. Posmialismy sie razem z Andrzejem zarowno z czesci damskiej jak i meskiej. I faktycznie - niektore szkolenia - choc nie wszystkie - by nam sie przydaly. Reniu - jeszcze raz gratulacje !!! Wiesz z jakiego powodu, prawda ? Ankubek !!! - mam nadzieje, ze nastepnym razem sie spotkamy i poznamy wszystkie. Nasze starsze pociechy tez !!! Mamo_bartusia - Agnieszko !!! Nie dawaj smoka, badz silna !!! I Mateo i Agatka sa chowani bez smoczka - da sie !!! I zwroc uwage np. na spacerach, ze rzadko teraz w sumie widac maluchy ze smoczkami. Moze to i taka moda ale mam wrazenie, ze nie tylko o to chodzi. Co do allegro: wyprzedaje wszystko po Agatce wlasnie tam ale kupilam tylko 2 rzeczy - buty sweary dla kolezanki i sukienke na chrzest dla Agatki. Nie sparzylam sie ale jakos kupowanie mnie nie pociaga. Wole sprzedawac. Mstrus1 - Majko !!! Musisz byc dzielna. Wytrzymasz !!! Co do zasypiania: zywo poruszona Wasza dyskusja pokazalam Andrzejowi zasady uczenia maluszka samodzielnego zasypiania. I co ? Dostalam buziaczka i uslyszalam, ze jemu sprawia przyjemnosc usypianie Agaty na rekach. No i co mam zrobic z takim chlopem ? A do mam, ktore stosuja albo chca stosowac te metode: a co z usypianiem w dzien ? Tez tak robic ? W dzien Agatka ma 3 drzemki po minimum godzince (+ drzemka na spacerze). Gdybym probowala ja tak usypiac w dzien to obawiam sie, ze te`drzemki by sie bardzo skrocily albo wogole by ich nie bylo. Tak wiec usypiam Agatke w dzien na rozne sposoby, czasem w gondolce po malym, czasem na rekach, czasem sama zasnie np. na macie. Wieczorem usypia ja Andrzej na rekach i odklada do lozeczka. Gdy czasami przebudzi sie w nocy i nie placze wogole do niej nie wstajemy - ignorujemy ruchy w lozeczku, gdy zacznie plakac czekamy dluzsza chwile (pisze "my" choc wlasciwie w nocy to ja spie jak kamien i dopiero rano sie dowiaduje co sie dzialo). Gdy placz sie nasila i trwa Andrzej ja nosi. Ale w nocy karmilam ja tylko gdy byla noworodkiem (bo potem przestala zadac) i gdy Andrzej poplynal do Danii a ja se rady nie moglam sama dac wiec na odczepnego dalam jej cyca kolo 1 w nocy. Fajnie by bylo wlozyc Agatke do lozeczka i zeby sama zasnela ale ja jestem chyba z tych miekkich mam - chyba nie strzymalabym placzu a Andrzej ? Ten od razu leci do niej jak tylko kweknie. No ja wiem, ze nosic to zle, bardzo zle. Ale z Mateo bylo tak samo. Tez byl noszony a samodzielnie nauczyl sie zasypiac, kiedy mial okolo roku choc tak nie do konca bo trzeba bylo siedziec kolo lozeczka dopoki nie zasnal. No dobrze, juz koncze bo ja zawsze elaborat wysmaze. Ide do wyrka, dobrej nocki. Anetko - przepraszam, ze nie zajrze ale ide spac. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj DO Gochagocha 29.09.04, 22:34 Podziwiam ignorancje w nocy.. ja jakos nie mogę sie zacząć ignorować.. a spanie jak akmien.. moja mama podobno też to miała.. dwoie córki przespała.. tato wszystko robił-karmienie z butli, przewijanie.. a mamma chrapała.. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Juz w akademiku!!! 29.09.04, 23:14 My juz jestesmy zakwaterowane, jutro jeszze CD. papierkowej roboty i ukladanie na polkach, ale juz tu jestesmy. Gratulujemy zabka my nadal czekamy Dzis Hania zrobila mega kupe marchewkowa (od niedzieli nie robila) dzuma w pokoju rodzicow zostala rozsiana hihihi. Jutro dam juz caly sloiczek, a w piatek zaczynamy jabluszko. Moze za wczesnie na caly sloiczek albo na jabluszko? Poradzcie prosze Na czata wejsc nie mglam, a teraz ide spac Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze cześć 29.09.04, 23:23 cześć Dziewczyny Jest mi bardzo miło, że zostałam tak miło powitana na tym forum. Tak strasznie dużo piszecie, że nie nadążam z czytaniem, ale to naprawdę super! Dziekuję Kasi za uzupełnienie informacji o mnie, tzn o tym, że moja córcia urodziła się 03.03.2004r. gdzieś mi to "uciekło" po drodze. Jeżeli chodzi o smoczka to Ola w ogóle go nie zna, bo jej nie dałam. Wiele osób się ze mnie wręcz śmiało i mówili, że prędzej czy później kupię smoczka, a tu już Ola ma prawie 7 mc i smoczka nie ma - i już nie będzie. Olusia ma dwa ząbki na dole, które już wypróbowała na moim sutku. Raz ścisnęła ząbkami i patrzyla na moją reakcję, ale ja zareagowałam bardzo szybko. Włożyłam jej mojego palca do buzi i rozchyliłam szczęki, tym sposobem udało mi się uniknąć ugryzienia. Próbowała tego jeszcze raz, ale również byłam szybsza. Na razie mam spokój, ale nigdy nie wiadomo. Jeżeli chodzi o mój refleks to opanowałam to do perfekcji na samym początku, kiedy Ola bardzo często ściskała mnie dziąsełkami, co również bardzo bolało. pozdrowionka dla wszystkim Mamuś i Dzidziusiów, a szczególnie dla Anety z Częstochowy Odpowiedz Link Zgłoś
kamus74 Re: MARZEC 2004 część II 29.09.04, 23:45 Witam! Jestem tu pierwszy raz (w tym wątku). Mój Bartuś urodził się 1 marca, w związku z czym pojutrze kończy 7 miesięcy! W ostatnią niedzielę wyszły mu ząbki - 2 dolne jedynki, siedzi coraz częściej bez podparcia i jest wiecznie uśmiechnięty! Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:02 Witamy Kamus z bartusiem (sliczny chłopczyk) i zapraszamy do czynnego udziału w naszym forum Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:17 Ja również witam Kamus i Bartusia-fajnie, że nasza gromadka ciągle się powiększa U nas dziś straaaasznie szaro i ponuro, ale chyba się wybierzemy na spacer, choć pogoda naprawdę niespacerowa Przedwczoraj byliśmy na basenie i co? Moja "torpeda" zmieniła się w "buczka portowego", prawie cały czas buczał i buczał Aż dziwne, bo jak byliśmy przed wakacjami, to bardzo mu się podobało. Zobaczymy jak będzie na następnych zajęciach. Ale oczywiście podczas kąpieli w domu nie zapomniał urządzić potopu Co do jedzenia, to Matik wciąga praktycznie wszelkie dania słoiczkowe (wczoraj próbowaliśmy dynię), jak zobaczy, że wyjmuję słoiczek z lodówki to mlaska i cieszy się niesamowicie. Nie zapomina oczywiście o cycu, z którego pociąga tak gdzieś pól godziny po innym jedzonku. Tearz o pozycjach karmienia: ja karmię Matika zarówno na leżąco, jak i na siedząco i zadna z tych pozycji nie sprawiała mi i jemu nigdy kłopotu. Najgorzej było z pozycją "spod pachy", ale też daliśmy radę. No ale zdecydowanie moją ulubioną pozycją była taka , jak Matik leżał swoim brzuszkiem na moim brzuchu, rewelacja. A jak fajnie było jak tak zasypiał po jedzonku No ale to było jak był maleńki, bo kto by teraz dał uwalić się na sobie takiemu klocuszkowi Najlepsze życzenia półroczkowe dla ostatnich szkrabów z naszej paczki-Jagódki i Bartusia Pozdrawiam z Gdańska, w którym właśnie zaczęło lać(( Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:19 Te "ostatnie szkaraby" tak jakoś nieładnie mi wyglądają, chyba lepiej będzie "ostatnich półroczniaków". No więc jeszcze raz wszystkiego naj, naj ,naj....)))) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 07:37 Ja szybko z pracusi. Dużo zdrówka i słodyczy dla dzisiejszej Jagódki i jutrzejszego Bartusia - pół roczku to piękny wiek ) Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha O karmieniu na lezaco 30.09.04, 08:02 Witam serdecznie nowa mame z Bartusiem !!! A wczoraj zapomnialam jeszcze napisac o karmieniu na lezaco bo ktoras pisala, ze nie umie - przepraszam, ze nie pamietam ktora. Ze mleczko wychodzi maluchowi noskiem. Mysle, ze to kwestia umiejetnosci dziecka a nie mamy. U mnie z kolei jest tak, ze nie umiem karmic na siedzaco. Wlasnie wczoraj sprobowalam przystawic Agatke siedzac na kanapie. Ani ja sie nie umialam usadowic ani Agata jesc. Zlapala a i owszem, pociagnela nawet kilka razy ale zaraz bylo widac, ze to dla niej meczaca pozycja. Wykarmilam dwoje dzieci i nie nauczylam sie karmic w innej pozycji niz lezaca hehe Aha, moze to wazne: Agatka gdy wsuwa ma pod glowka cienka poduszeczke (taka z rozka). A swoja droga to ja podziwiam bo osobiscie chyba bym nie potrafila pic na lezaco i to jeszcze na boku. U nas dzis leje, ze spaceru nici ... A Mateuszek ma wycieczke z przedszkola, bidulki pomokna. Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 O wszystkim ;-)) 30.09.04, 10:22 Dzień dobry mamusie Na początku witam dwie nowe mamy szkoda, że nie z Rzeszowa Co do spania, to Oliweczka od dawna sama zasypia, czasem płacze, ale po krótkiej chwili śpi czasem jest też tak, że mój Krzyś trzyma mnie, żebym do niej nie szła. Ale się nauczyła do czego jest łóżeczko a po kąpieli to zawsze zasypia sama, albo u nas w łóżku, po przewrotkach i fikołkach pada na brzuszku najczęściej, albo jak już widzę, że chce spac to wkałądamy ją do łóżeczka i od razu zasypia. I zgadzam się , że najlepiej przyzwyczajać dzidzię do samodzielnego spania od początku. Aha Oliwka też po pierwszym przebudzeniu w nocy śpi z nami do rana. I najważniejsz rzecz, do spania puszczamy kołysanki!! bo bez nich ani rusz. Czasem biorę ją na kolana, siadamy na łóżku przytulam ją do siebie boczkiem,przykrywam kołderką i też zaraz zasypia wyptóbujcie, może też wam się uda. Teraz o karmieniu na leżąco, to my kiedyś jadłyśmy na siedząco i na leżąco, ale jak podrosłą to zaczęła się interesować wszystkim dookoła i teraz tylko na leżąco!! a słoiczki i kaszka też na leżąco wchodzi lepiej, nie ma rozglądania się na wszystkie strony i czasem jak szłą za łyżeczką to główkę dawałą tak nisko, że nie było mowy , żeby się nie wybrudziła i teraz jak jemy w domku, a nie na polku to prawie zawsze na leżaka A pisałam już wam o wstawaniu Oliwki, to teraz już po włożeniu jej do łóżeczka pół minuti i już na nóżkach i tak cały czas i wszędzie gdzie się da!! muszę zadzwonić do jej ortopedy i się zapytać ,czy tak może, no ale przecież jak jej tego zabronię. Jak tak dalej pójdzie to będzie za dwa miesiące nam biegać ) No i nie byłąbym taka pewna,że w zimie nasze pocieszki nie będą chodzić, więc lepiej się tak nie nastawiajcie, bo to różnie bywa. Buciki pewnie będziemy musieli kupić. To na razie tyle,piszę ale nie mogę wysłąć, bo mi neta wyłączył takji jeden!!! Potem wyślę Całuski dziewczynki i musimy się trzymać, bo coś wszystkie mamy oststnio jakieś problemy Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: O wszystkim ;-)) 30.09.04, 10:44 witam również.. moi panowie na szczepienie poszli.. ja chwilę dla siebie przeznaczyłam na sprzątanie,gotowanie, zmywanie, i takie tam a teraz piję bawarkę.. i usiadłam na moment do kompa..słucham Krawczyka i Kowalskiej i milutko. Wiecie znó nachodzą mnie przeróżne niedobre nastroje-to chyba ta jesień.. z A.od poniedziałku nic tylko się kłócimy, nawet w nocy..bo mały marudził - chyba reszta zębolów idzie.. naprawdę.. nie wiem.. mam ochote to wszystko piżgnąć w cholerke i słuchac tylko Joss Stone!! Czy to normalne, zę od rana się śpieszę żeby ze wszystkim zdązyć i razem z A.wyjść na spacer po drodze do jego pracy.. a on leży "jeszcze chwilke podrzemię.." no szlag jasny mnie trafia.. ale musimy się chyba na nowo zgrac.. w końcu długo mnie nie było... Ech.. poza tym witam nowe mamuski.. może jakaś z Wrocławia sie dołączy??????? Wszytskiego naj nja nja nja najmłodszym PÓŁROCZKOM!!! i tym którym do tej pory jeszcze nie życzyłam.. kończe bo ubrać się muszę i chyba polecę do przychodni nakarmić małego.. a jeszcze chyba zrobię kanapki do pracy dla A.i obiorę ziemnaiczki do barszczyku czerwonego.. choć mało.. amm muszę dokupić .. jeszcze dosmakować zupkę.. i moge spokojnie na spacerek iść.. ech.. do popołudnia lub wieczorku.. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: O wszystkim ;-)) 30.09.04, 11:12 kali- podziwiam 11:00 a ty juz barszczyk gotujesz, sprzatasz zmywsza , ziemniaczki obierasz.Żonka wzór Ja raczej nie z tych... Czytałam sobie z mężem wczporaj tematy szkolenia .HMMM...Raczej nie dla nas.Mój mąż sam prasuje sobie koszule do pracy, nie ma problemy by zapytał o droge jak się zgubi, sam sobie robi kanapki do pracy.W weekendy gotuje obiadki lub kolacyjke robi.Sprzatamy wspólnie (podział mamy co i kto)...no ale nie o tym Co do fotelików samochodowych to my mamy bebe confort taki od 0-18kg.Odchyla sie do tyłu, ma dodatkowe zabezpieczenia na gówkę, dodatkowy pokrowiec i wogóle fajny jest. Pisałam wczoraj ze dalam kalafior po raz pirwszy (taki rozgnieciony widelcem).Uczulenia po niem raczej nie widze za to kupa! Co za zapach...Uchh... Chyba juz nie dam kalafiora.Musiałam isc smieci wysypac w deszcz. Dzis ide do dentysty, boli mnie dziąsło, cos mi tam urosło.Podobno przy karmieniu piersia zeby sa narazone na szwank . I tyle... Acha Joss Stone lubie słuchać zwłaszcza jesienią, choć fakt jak śpiewa to przypominaja mi się same smutne historie. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 11:23 a życzenia dla Bartusia z 31 marca bo kiedy mu złożę? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 12:04 Ja wlasnie po batali z Albertem o zasypianie. Powiem krotko, w naszym przypadku to porazka. Synek zachowywal sie tak, jakby nie wiedzial do czego sluzy jego lozeczko, za to po wyjeciu na raczki usnal w ciagu 2 minut. Jolu, co do wprowadzania nowego pokarmu to ja bym sie wstrzymala do tygodnia, tym bardziej, ze jestes alergikiem, wiec Hania tez jest niestety narazona ( U nas objaw alergii wystapil po 4-5 dniach, wiec lepiej chyba zaczekac, tym bardziej, ze alergolodzy zalecaja nawet okres 14 dniowy u dzieci narazonych na alergie. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 12:07 I jeszcze do Agi na teamt wstawiania, pisalam Ci na GG, ale chyab nie odebralas ( Rozmawialam z moim pediatra i znajoma lekarka, ze lepiej by bylo, zby nasze pociechy jeszcze nei wstawaly, bo slabiutki kregoslup. Pediatra powiedzial, zeby dawac jak najmniej okazji dziecku do wstawania, ale jak sie nie da to trudno, czasem dzieciaczki najpierw chodza a potem odkrtywaja, ze jeszcze je po drodze cos ominelo - raczkowanie. W kazdym badz razie absolutnie nie wolno dziacka prowokowac do wstawania i mu w tym pomagac. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do agi 30.09.04, 12:21 Ingusia nie wkłada sobie paluszków do buzi, ale czasem ssie dolną wargę Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Ja dzikujeza takie kupy!!! 30.09.04, 13:06 Przejdziemy chyba na wegetarianizm.Dzis dalam po raz pierwszy miesko mojej córeczce.Efkt:wietrze dom godziny heheh. To jakis koszmar. Moze mam zaczuły węch ? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg wszystkiego po trochu 30.09.04, 13:27 Rety kupka marchewkowa byla beeee, a co dopiero po miesku, juz sie boje bac hihihi Wszystkiego naj naj, duzo slonka, usmiechu na buzce i kolorowego slodkiego zycia dla Jagodki, ktora dzis konczy pol roczku, oraz dla Bartusia (niestety wrzesien ma 30 dni). Zapomnialam co chcialam napisac, jak to ja Hania zjadla prawie caly sloiczek marchewki i teraz smacznie spi, nie jestem alergikiem pokarmowym (poza niegdysiejszym mlekiem)... wiec sprobujemy jutro jabluszko. Ide zrobic Bratu obiad... bo Mama prosila jak wroce do akademika, to moze jeszce cos napisze! Aha witam nowa Mame z Bartusiem! Przypomnialo mi sie hihihi, juz jest nas 50 J&H Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: wszystkiego po trochu 30.09.04, 13:53 Aktualnie to mi zapach kupek nieprzeszkada bo i tak nic nie czuję ( katarzysko) ) Matulkowy katarek na mausię przeszdł i trzyma mocno a tu do pracy za 3 dni eeeeeeee. Hmmmmmm a może to uczulenie na pracę )) Matti wkłada sobie paluszki do buzi w poszukiwaniu zębisków a mamy juz 2 dolne a smoczka mimo, że mu przy ząbkowaniu dawałam niechciał. Więc co mam zrobić?? Uciąć łapki?) Potem się będę martwić. Kochany synek dał dzisiaj chorej matce pospać do 10.30 i w sumie to obudził mas dzwonek do drzwi. Dwa razy szarpnął matke za koszulinę bo głodny był a bar zakryty. Dostał i momentalnie zasnął. Ot kochany mój Dzidunek. Teraz z Babcią i niańką ( przytł ni kundel huraaaa) na spacerku a ja w domu mam se robić napar z rumianku więc robię hahaha. Ale Wy jesteście pierwsze ) Aha witam nowe dwie mamusie z pociechami ) Najmłodszym półroczniakom dużoooo zdrówka a ich mamom cierpliwości ) I wiecie, że co poniektórzy zaczeli już siódmy miesiąc o rany jak ten czas leci jeszce ciut ciut i będziemy świętować ROCZEK )) Dobra idę robic napar bo mnie rodzicielka zatłucze jak wróci ) Hura jutro wraca mężuś ze szkolenia i jeszce coś jeszce jutro jest ale to już raczej nie powód do radości dla mnie ehhhhhhh Zajrzę tu wieczorkiem ( chyba) i mam nadziję, że was nie pozararzałam ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:06 Bardzo dziękujemy za życzenia, wprawdzie to trochę zakamuflowane urodziny - pomiędzy 30.09 a 01.10, trochę tak jak w Harrym Potterze - peron. Nie mogę niestety już więcej pisać, choć tyle spraw mnie zainteresowało przy czytaniu Waszych postów, bo Bartuś marudzi i pewnie cycuś potrzebny, bo Prababcia nie daje rady. Miłego popołudnia Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:21 No to "wybiła" nam 50-tka! Witam kolejną marcówkę z Bartkiem - ale nam się Bartków urodziło ) 1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa 2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) Ruda Śląska 3) mstabin [Monika]+ Marysia (01.03) 4) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia 5) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom 6) bettyy [Beata]+ Oliwia (02.03) 7) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia 8) renkras + Jaś (02.03) i Kuba (28.03.1998) Płock 9) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03) 10) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa 11) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa 12) kuka9 [Gosia]+ Zuzanna (4.03) Poznań 13) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa 14) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków 15) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03) 16) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa 17) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa 18) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) 19) zielaszka [Kasia] + Ola (09.03) Nieporęt 20) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska 21) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów 22) inki [Kasia] + Kuba (12.03) 23) ministrowa [Agnieszka]+ Nadia (12.03) Gliwice 24) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa 25) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa 26) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl 27) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa 28) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik 29) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia 30) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia 31) mada25 [Magda] + Kuba (16.03) 32) agul77 [Aga]+ Kuba (16.03) 33) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa 34) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03) 35) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów 36) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia 37) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław 38) dzadzia [Agnieszka]+ Eliza (20.03) & Julia 19.09.1999- Jasło 39) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03) 40) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy 41) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03) 42) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika(27.08.2002)Warszawa 43) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok 44) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa 45) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk 46) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice 47) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań 48) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk 49) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa 50) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa wasza "spisywaczka" Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 17:35 ech czwartek... Igo prawie nie spał w nocy (idą górne zębole) a rano był na szczepieniu(znów 120PLN...), troche stresów..na spacerze spał ponad póltorej godziny i teraz usnął o 16ej i 16,40obudził się na cyca i spi dalej...nie pamiętam kiedy tak długo spał..ciekawe co będzie w nocy... siedzę i cieszę się ciszą.. i jak się obudzi będzie maruda już do kąpieli ostatnia godzina dnia jest najgorsza. co do smoczka. owszem używamy.. drapiemy się nim w dziąsęłka..wkłądamy w pyszczek i wyjmujemy z super odgłosem- jak korek od szampana... i do tego potrzebny jest nam smoczek.. coś jeszcze chciałam. alejak zwyjke zapomniałam. hihi do wieczora, dziewczyny? na czacie? może i dziś chwilę wytrzymam... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj GG 30.09.04, 18:21 dziewczyny.. znow gg mi nawalilo wiec prosze odezwijcie sie do mniee... to sobie zapisze was.. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac jutro nowa część - III... 30.09.04, 20:20 ...i ciekawam kto założy, bo Iwona coś ostatnio zalatana - proponuję podlotka (Jolka pewnie będziesz o północy?) a co z tym nowym czatem? aagnieszka - o co chodzi? wszystkie mamy dość tego "starego" (wiecznie nie chodzi), a ja ostatnio tak rzadko bywam (oj jak mi tego brakuje). kali - ja nie mam twojego gg - twoje konto w gazeta.pl nie istnieje? moje g:8976924; aha - kursy baaaaardzo mi się podobają - muszę mojego ślubnego na parę zapisać a dziś zamiast napisać, że to lista trzasnęłam i poszło jako Marzec 2004... usypianie wg "Rodzice" - hmmm, ja nie zamierzam tak się męczyć i Zuzki męczyć, Sara mi jeszcze sama nie zasypia (czytanie bajek, śpiewanie, a do roku było trzymanie za rękę), a obie śpią od urodzenia w łóżeczkach (ze mną tyle spały co w szpitalu czyli ok. tygodnia jak już mogłyśmy być razem), no , skłamałam, bo Sara czasami do nas nad ranem przychodzi, ale życzę wam wytrwałości - bo ja to chyba leniwa jestem a smoczek - to Zuzka toleruje, daję jej zamiast kciuka - wolę smoka, bo od niego odzwyczaję, a od kciuka nie (ten zawsze jest "pod ręką"), a Sara odkąd zaczęła chodzić do przedszkola to ze smokiem chodzi prawie cały dzień (gada z nim w buzi - nie wiem jak to wykorzenić ale musi mieć stresów w tym przedszkolu skoro tak reaguje; aha - nie chodzi już 2-gi tydzień bo jeszcze nie jest zupełnie zdrowa) lecę do Zuzi - dziś mnie zdradziła, nie chciała ode mnie ani butli ani cyca, darła się, a tatuś zaśpiewał, kołysał i zjadła od niego - chyba idę w odstawkę.. buuuuuuuu, ja nie chcęęęęęęęęę!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: jutro nowa część - III... 30.09.04, 21:28 tak tak, bede i zaloze nowa czesc III Wlasnie co z tym opisem dot. czata? aagnieszka? nie mozesz nazwy wymyslec czy moze zalozyl ktos i nie wiadomo jak sie nazywa? hihihi Haneczka spi Mamy juz za sciana sasiadke, ktora dala fajna sukieneczke z 5- 10-15 tam tez przeceny Pozdrawiam i ide looknac na czata Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac meldunek 01.10.04, 18:06 no i my też jesteśmy. Listę zacznę uaktualniać dla części III wieczorkiem (teraz mi wyszło jakieś 20) - zaboczymy ile nas teraz jest. Muszę się pochwalić moją Zuzką - od wczoraj leżąc na brzuszku podpiera się na dłoniach i michę śmieje tak, że może jeść banany wszerz - zagląda filuternie zza poręczy łózeczka, zadowolona że hej. Wiem, że wasze maluchy już dawno to opanowały, ale Zazulka moja jest wcześniaczkiem więc i tak nieźle na nią (korygowany wiek - 4,5 m-ca). Wreszcie piątek i weekend więc dziś szaleję (z głodu) na naszym nowiutkim czaciuku. Nazwa jak dla mnie obojętna byleby mnie nie wywalało i chciało wpuścić. kali - to na pewno zatkany kanalik - zrób tak jak radzi Magda-romiszcze, ja to miałam i wsadziłam cycusia do gara z mocno ciepłą wodą (taka żeby nie poparzyć się) chwilę potrzymałam potem masowanie i odciąganie mleka, a potem jeszcze Zazul ciągnął w innej pozycji (u mnie akurat spod pachy) i do rana było dobrze. Często przystawiaj Igorka i to tak że dolną wargę miała z tej strony z której boli (bo tam najlepiej "zasysa"). Jak "odetka" się kanalik to na pewno poczujesz ulgę asiadeb - napisałam na gg, ale ja też chcę fotki na priv wp.pl albo gazetowy (obojętne) ankubek - nie zazdroszczę takich uczniów myfmyf - my też bezzębne yasmin - narobiłaś mi smaka na takie ciasto - ja też chcę przepis byleby był łatwy i szybko się robiło (bo ja leń do potęgi) Jutro idę na wesele ale nie mam ochoty jak chol... I tyle, bo Sara wstała, a Zuzia płaaaaaaacze okropelnie. fajnie tu Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część II 30.09.04, 09:35 Aga dzieki za zyczonka dla mojej Jagodki. Jak na pol roczku to osiagniecia mamy marne Nie siedzi, nie ma zabkow, nie mowi po angielsku, nie tanczy twista.....), ale za to pieknie sie smieje, piszczy, turla, je wszystko co sie Jej daje, mowi babababa, tatatata i wawawa. I w ogole jest cudnym polrocznym dzidziusuiem)) Ide odciagac mleczko. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś