Dzieciaczki z lipca 2004

    • opkasia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.01.05, 22:03
      Jest was tak dużo,że ciężko się połapać.Już wcześniej chciałam przyłączyć się
      do was,ale z tego "przejęcia "odpisałam na pierwszy list.
      • myszu13 do opkasi 11.01.05, 22:25
        Szybko sie połapiesz. To jest nasza lista, ale piszących mamusiek jest ok. 20.
        Napisz coś więcej o sobie to ją uaktualnie. Pozdrawiam

        1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
        08.07.2004r.,gg9064324
        2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola
        p-sze
        dziecko 21.07.2000.
        3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
        4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
        Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
        6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
        19.07.04 gg.3263730
        7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
        8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
        ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
        9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
        dziecko ur. 26.03.03
        10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
        11) * beri123, ,Warszawa, Igor, p-e dziecko, ur. 14.07.2004
        12) * cwiatooschec, Karina, Włocławek ,Marcel, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        13) * daol, Marzena, Gliwice, Ola 2-gie dziecko ur. 19.07.04, Dawid p-e
        dziecko
        ur. 19.07.1999
        14) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        15) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
        16) * fey, Ania, Warszawa, Gabriel, p-e dziecko, ur.08.07.04
        17) * hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
        Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
        18) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        ur.30.04.2000 , gg6000201
        19) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        20) * karkaz, Karolina, W-wa ,Benio, p-e dziecko, ur.16.07.04
        21) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        22) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        dziecko 28.02.03.
        23) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
        24) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004
        25) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        26) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        27) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
        28) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        29) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
        30) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        31) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04


        • opkasia Re: do opkasi 11.01.05, 23:17
          Dzięki wielkie.Ja jestem z Dęblina woj.lubelskie.Mam na imie Kaśka.Ola to moje
          pierwsze dziecko ur.5.VII.2004r.Dopiero teraz mogę coś napisać,bo coś szwankuje
          mi łącze.Nie chciało mi wyświetlić strony,a wcześniej miałam problem z
          przesłaniem odpowiedzi.Musiałam 2x pisać to samo a i tak na sam koniec pojawiły
          się 2 takie same odpowiedzi.
        • opkasia Re: do myszu13 11.01.05, 23:31
          Ja już spadam.Póżna pora mi nie służy.
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.01.05, 22:13
      Cześć lipcóweczki!
      Witam nowe mamuśki:susy, opkasię i strawberry. Mam nadzieję ,że na dobre się
      rozgościcie i będziecie dużo pisać. Napiszcie cos o sobie i oczywiscie o
      skarbach.

      Megi- najlepsze życzenia dla Zosieńki z okazji półroczku.

      Aaaniu i bearbel- dzięki wielkie za książkismile))

      ka-wier- trzymajcie się ze Staszkiem. A może teraz przepis na aroniówkę?

      cwiatooschec- fajnie, ze zaglądasz do starych postówsmile. Miło poznać Twoją
      historię. Podobnie jak Ty miałam skurcze w ciązy i nie zdawałam sobie z tego
      sprawy (potem tez bylo leżenie, zwolnienie i fenoterol)

      agnieszka- fajne określenie "popsuLeS dziecko"wink) Tez się zastanawiamy jakie
      wino kupić. Jak cos wymyslimy dam znać

      fey- ja nie wiem jak się robi sygnarurkę. Dziewczyny pisały juz wiele razy -jak
      odszukam post to Wkleję link\

      kingha- to w poniedziałek jestem z Toba. Też ruszam do pracysad((((
      Ale nie mam takiego powera- narazie zaliczyłam tylko fryzjera i chyba na tym
      skończę. A kto z dziećmi zostaję?

      Zuzia nam się zbuntowała i zaczęła znowu mostkować. Wybierzemy sie jednak do
      neurologa tak na wszelki wypadek. Mamuśki mam pytanie-trzeba udać się do
      neurologa dziecięcego czy wystarczy normalny? Narazie mam probllllem ze
      znalezieniem dziecięcego.

      Buziaczki

      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.01.05, 22:55
        Myszu to ma byc twoja sygnaturka ale nie wiem czy mi wyjdzie, wykasuj tylko
        gwiazdki<a *href="*https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16207823">A
        to moja Zuzia</a>
        • fey Próbka 11.01.05, 23:28
          Agnieszka33 - również dziękuję za książkę wink

          Próbuję sygnaturkę!
          • fey Re: Próbka 11.01.05, 23:29
            No i wyszło ;> DZIĘKI!!
        • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.01.05, 23:39
          Hej dziewczyny!Strasznie już póżno się zrobiło a ja miałam napisać takiego
          długiego posta,ale jak zwykle wsiąkłam w czytanie forum i gadanie na ggsmile))

          Na początku gorąco witam nowe mamusie Strawbery,Opkasię i Susy11 .Nie zrażajcie
          się ilością postów dołączcie do nas i piszcie jak najczęściej!

          Ka-wier-napisz jak sprawuje się blender brauna bo mi też się tak marzy.I ile
          kosztował?
          A po za tym czy może on służyć do czegoś po za robieniem zupek niemowlęciu?
          Bo boję się że póżnie nie będę już z niego korzystać.Czy macie pomysły na inne
          zastosowanie?

          Fey_świetny pomysł z tym winkiem.Ale trzeba mieć silną wolę żeby go nie
          wypićsmileMy jak maciek miał rok to robiliśmy soje i mieliśmu zachować ale się nie
          udało.

          Tehanu71-mój kochany mężuś nadal na zwolnieniu,ale na szczęście lepiej si ejuż
          czuje i może nosić Mateuszasmile)) i to jest najważniejszesmile
          A co do wózka graco citysport to faktycznie jest on mały ja jak go zobaczyłam to
          przeraziłam się że mateusz się nie zmieścismile)) ale zrobiliśmy przymiarkę i
          wsadziliśmy tam maćka no i też całkiem wygodnie mu tam było.POmimo tego że waży
          ok 20kgsmile.Tak więc on tylko wygląda na mały ale jest pojemnysmile

          Kingha-jak twój nastrój przed powrotem do pracy?????Będę trzymać kciuki,ja już
          mam to za sobą.Najgorszy jest początek,a pózniej to już jakoś lecismile))

          Bearbel-dzięki za książkę!!Już zaczęłam czytać.Myślę żę jest niezła.

          Kwiatuszku-fajna ta twoja historia o ciążysmileAż miło tak powspominać.Myślę żę
          ciąża to najmilszy czs w życiu kobietysmile

          U nas Maciek wykurował się już z ospy teraz czekamy na Mateuszasad((
          Chciałabym mieć to już za sobąsad((

          Dzisiaj byliśmy z Mateuszem pierwsz raz na ćwiczeniach w
          por.rehabilitacyjnej.Ćwiczenia bardzo mu się podobały,pani rehabilitantka
          też.Ogólnie powiedziała że wsystko z nim w porządku tylko trochę za mocno napina
          mięśnie nóżek i piąstki.Trochę poćwiczymy to napewno nie zaszkodzi.

          Zapomniałam też napisać że od kilku dni Mateusz je już deserki,pije soczek i je
          kaszkę.Jest tym zachwycony i zjada wszystko co dostajesmile))
          oby tylko to się nie zmieniło bo Maciek też na początku jadł nieżle,a potem stał
          się niejadkiem i tak jest do dziśsad((

          Dzisiaj kupiliśmy kubek niekapek i mam nadzieję że nauczę Mateusza pić z
          niegosmile)Ciekawe co on na to...zobaczymy jutro hehehe.

          Kończę bo północ mnie tu zastanie idę trochępospać.Zyczę wszystkim dobrej nocki!!!
      • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.01.05, 23:59
        Ach te pół roczku, świętowaliśmy dziś tylko gości trochę mało, ale dla Zosi ci
        najważniejsi byli wink)) Upiekłam ciasto, szarlotkę, chciałam orzechowe
        wypróbować, ale orzechów nie było w sklepie... Ale było 'Sto lat' i całusy od
        rodziców.
        Mimo, że dziś takie święto, to rehabilitacja musiała być i oczywiście płacze.
        Tym razem już tylko Zosi, moje tylko sfrustrowanie bo ciężko czegoś się uczyć,
        gdy maluszek tak prosi o pomoc. Ale była pochwała pani, że nie widać już
        asymetrii i postępy już po tygodniu widoczne, tak się z tego cieszę, mówię Wam.
        Zosia tak bardzo próbuje się przekręcać, że dziśprawie to zrobiła, z plecków
        oczywiście, bo z brzuszka potrafi, ale pani mówi, że to patologia, a
        umiejętność to dopiero z plecków, więc czekamy. Ale mobilna jest i też zwykle w
        tył lub na boki, potrafi już tyle rzeczy, czasem wydaje mi się, że ona rozumie
        co do niej mówię. I ciągle powtarza to swoje ulubione 'tata' a ja ciągle do
        niej mówię 'mama' odwrotnie niż u Zuzi Myszowej. I pięknie robi 'nie nie' macha
        tą główką, jak np nie chce już jeść, to tak robi, ślicznie. Ja ją w ogóle
        uwielbiam!

        Myszu, nie wiem czy neurolog musi być dziecięcy, my chodzimy chyba do
        dziecięcego, choć już sama nie wiem a jak z Waszymi postępami w przekręcaniu,
        może warto wybrac się na takie ćwiczenia, czasem podsuwają tam rozwiązania
        takie oglne, np jak dzicko podnosić i jak dokładnie nosić. Tak się mądruję, bo
        u nas to dużo daje, już są efekty widoczne przez rehabilitantkę. Na basenie też
        ciągle molestuję jedną z pań by mi coś pokazywała, ona też rehabilitantka.
        Dzięki Myszko za życzonka dla Zosinki, buziaczki odsyłamy wink)))

        Cwiatooshec, fajnie, że napisałaś tą historię, piękną, jak nasze Małe pociechy
        zmieniają nam życie i wywracają życie od góry nogami. Przypomniało mi się, że
        też miałam zagrożenie i wcześniejsze skórcze ale po odstawiniu fenoterolu
        czekałam aż do terminu dokładnie, 4 tygodnie na Zosię. Teraz będę Cię kojarzyć
        bo już coś wiem o Tobie i o Twojej rodzince.

        Agnieszko33 dzięki za ksiązkę i że piszesz tu regularnie, bo tu jakiś przestój
        chwilowy był. Powiedz co tam wymyślacie nowego ze zjęciami, bo niedługo dziń
        Babci i Dziadka więc trzeba cośwymyślić co?

        Wysyłam posta by jeszcze 11 zdążyć
        papa
    • opkasia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 08:34
      Cześć dziewczyny.Wczoraj chciałam jeszcze napisać do was kilka słów,ale nie
      udało mi się.Wogóle nie chciało mi wyświetlić strony,a jak już coś napisałam to
      nie mogłam wysłać.Musiałam 2x to samo pisać.Poza tym straciłam cierpliwość,bo
      wszystkie strony otwierały mi się w żółwim tempie.Na koniec wkurzyłam się,bo
      jednak wysłało dwa jednakowe posty.Pozdrawiam.
      • karkaz pytanie 12.01.05, 09:45
        Dziewuszki, powiedzcie no mi łaskawie, czy wasze maluchy też takie od tego
        ślinienia zapryszczone? Bo Benio w krostki cały, ale chyba to nie uczulenie,
        więc główkuję, że jednak ślina, jako że litrami się nam leje już od baaaardzo
        dawna (a zębów jak nie było, tak nie ma sad ). Juz się trochę zaczynam martwić,
        bo coraz więcej mu tych syfków wyskakuje. Ja to w ogóle chyba przewrażliwiona
        jestem lekko na punkcie wysypek, ale przechodziliśmy trądzik niemowlęcy, no i
        tak mi już jakoś zostało...

        A, no a te książki to mi ktoś prześle? PLEASE! 'Uśnij wreszcie' niekoniecznie,
        ale kucharską i 'Język niemowląt' poproszę bardzo ładnie.

        Buziaki.
        • karkaz Re: pytanie 12.01.05, 09:49
          Jeszcze tylko spóźnione trochę, ale gorące mimo to, uściski i całuski dla
          Zosinki- malutka, oby ćwiczenia nie były ci zbytnim ciężarem i abyś już wkrótce
          tak niesamowicie zaskoczyła i tą panią rehabilitantkę i mamusię i
          tatusia...Gratulujemy szybciutkich postępów i czekamy na następne. Siły,
          zdrówka i wytrwałości. Buziaczki ( zaślinione!) od Benia.
          • agnieszka33 Re: pytanie 12.01.05, 10:05
            Karkaz wysłałam ci na gazetowy adres ksiązki, pozdrawiam, bo mała sie wyrywa. pa
            • ka_wier Re: pytanie 12.01.05, 10:32
              hej babeczki,

              dam przepis na aroniówkę ale teraz nie ma aronii jak będą to zrobimysmile)))))))))

              blender brauna jest rewelacyjny- sieka mięso, surowe warzywa no i oczywiscie
              robi papki. do tego jest to mikser- ma dodatkowe wysokie naczynie do miksowania
              i taką końcówkę i dodatkowo rozdrabniacz- na wypadek jakby sie chcialo
              rozdrabniac coś w garnku. nazywa się braun turbo 600 watt, kosztował 219 w
              media markcie. nie sprawdzałam cen gdzie indziej bo nie miałam czasu. co do
              zastosowań to ma 1000 np, mieli marchew na marchwiaka do zupy marchwiowej, a
              przy okazji robienia ciasta orzechowego posiekał orzechy.

              a u mojego synka, nadal wyrzynanie i to tak bolesne, ze nie przyjmuje już
              zadnych pokarmów oprócz mleka, nawet ulubionego gruszkowego deseru, zup tez nie:
              (((((((((
              strasznie mi go zal.

              buziaki, k
            • a-g-n-i-e-sz-k-a @& #35; (*& #35; )@(*& #35; !!!!! 12.01.05, 11:13
              Witam dziewczyny!

              @#@#(*@)#$^ się okropnie, bo miałam juz conajmniej 1/3 epopei o Adasiu, a tu

              przyszli panowie odczytywacze liczników prądu i coś grzebali i przez chwilę
              prądu

              nie było. Akurat tyle, zeby mi zresetwać komp! @^%#@&#%!!!

              Witam więc od nowa Basię z Danielkiem i wszystkie nowe mamuśki. Piszcie jak

              najczęściej, jak będzie nas juz dużo to założymy forum smile

              Nowości z życia Adasia: Adasiowi przypomniało się, jak się przemieszczać.

              Najchętniej przemieściłby się z wersalki na podłogę. Mamy wzorzysty dywan i
              chyba

              te wzory tak go ciągną wink) Nie puszczam go niestety, bo czasami (on to chyba
              robi

              specjalnie) zdarza mu się przywalić główką w podłoże. Wygląda to w ten sposób,
              że

              odrywa pół ciałka od podłoża i potem leci w dół. Czasami wyhamuje z głową, a

              czasami nie. Mam nadzieję, że to nie oznacza nic złego.

              Poprawiło się u nas z siedzeniem. Plecki ma już proste, ale jeszcze się "gibie"

              na boki i do przodu.

              Sprężynowanie opanowane do perfekcji. Potrafi przez pół wieczoru skakać. Przy

              okazji obserwuje tatę siedzącego na komputerze i się do niego śmieje wink)
              Nauczył

              się też na stojąco przekręcać się w którą chce stronę.

              Pogorszyło się natomiast z kąpielą. Stracił chyba cierpliwość. Nóżki i jajka

              jeszcze znosi, ale brzuch gorzej a buzię to już w ogóle! Oczywiście chlapie.
              Nie

              interesuje go kaczuszka tylko najchętniej próbuje oderwać z dna matę

              antypoślizgową.

              Zmieniliśmy rozmiar papersów z 3 na 4. Niewiele większe te 4, ale przynajmniej

              nie ma odcisnietych gumek na nóżkach.

              W związku z mobilnością Adasia mieliśmy ostatnio wypadek sad Ponieważ ostatnio

              zainteresował się firankami i zasłonkami to bardzo go do nich ciągnie. Wersalka

              stoi pod oknem, wiec ma blisko smile) No i podturlał się do zasłonki i spadł mi za

              wersalkę!!! Ja w tym czasie żaliłam się mężowi na gg jaka to jestem
              nieszczęśliwa

              z niewyspania. Niby zrobiłam barierę taką jak zawsze i taka wystarczała, ale
              nie

              tym razem sad( Pomyślałam sobie "Głupia babo, żaliłaś sie na jakieś pierdoły to

              masz, Siła Wyższa pokazała ci, gdzie twoje miejsce". Na szczęście skończyło się

              tylko na strachu. Ale jak odsuwałam tą wersalkę, to dostałam jakiejś
              nadludzkiej

              siły, bo tak zmiełam dywan przy okazji, że póżniej mąż z siostrą nie mogli go

              rozprostować.

              agnieszka33 - kiedyś jak zajmowałam się dzieckiem mojej siostry, to właśnie w
              ten

              sposób mi wypadła jej córeczka z gondoli. POdciągała się do siedzenia i się

              przeważyła! Na szczęście też skończyło się tylko na strachu. Mój Adaś
              identycznie

              jak Twoja Julcia patrzy na mnie jak jem wink Poskrobałam mu raz po języczku

              bułeczką to był zainteresowany smile


              Fey - widziałam Gabika, uroczy chłopczyk smile) Piękny ma nosek. Ty uwielbiasz

              "słowo" GIE, ja uwielbiam jak Adaś mówi GI smile

              Groszku - nasze serduszko z orkiestry też chciało uciec wink

              Kwiatuszku, interesująca Twoja opowieść o ciąży. Ja też miałam skurcze, w 18

              tygodniu, to był początek marca, całe szczęście ja zorientowałam się tego
              samego

              dnia co się zaczęły i pognałam do gina. Też wylądowałam w szpitalu. Na
              szczęście

              później już się nie pojawiały. Ponoć przyczyną był stres, a ja bym dodała
              jeszcze

              długie przebywanie w pozycji siedzącej, pracowałam wtedy często po godzinach.

              Opkasiu, witam Cię szczególnie serdecznie, jako że jesteś z moich okolic smile Ja

              jestem z Lublina.

              inez21 - my sprawiliśmy sobie blender brauna, najprostszy model, ten niebieski.

              Nie używałam go jednak jeszcze. W weekend planuję ugotować Adasiowi jakieś
              zupki

              i pomrozić, jako, że kuchnia moim przeznaczeniem nie jest i wolę tam spędzać
              jak

              najmniej czasu. Ale napisane jest na nim (blenderze), ze i ciasto nim zrobisz

              hehe wink

              Byliśmy też już bliscy zakupu spacerówki Graco Quattro, ale wstrzymamy się do
              prawdziwej wiosny. Wózek ten kosztuje od 630 do 930 zł w zależności od sklepu i
              koloru. Szkoda, że nie znam nikogo w USA, kto by wracał do Polski niedługo, bo
              tam kosztuje on 99,99$ czyli polowe lub 1/3 tego co u nas i ma bogatsze
              wyposażenie.

              Kończę dziewczyny. Dużo mi wyszło i Adasiuś juz przytomny smile
        • opkasia do karkaz 12.01.05, 12:25
          My też przechodziłyśmy trądzik niemowlęcy i dlatego teraz na widok 1 krostki
          panikuje.Moja mała teraz b.ślini się i też ma krostki na buzi.Mam nadzieję,że
          to od ślinienia.Oluśka też nie ma żadnego zęba.Czekam na pierwszego z ogromną
          niecierpliwością.Pozdrawiam.
        • susy11 Re: pytanie 14.01.05, 15:22
          Moja Zuzia ma na bródce troche krostek (właściwie są to czerwone plamki), które
          pojawiły się juz jakieś 2mies temu - właśnie wtedy, gdy zaczęła sie intensywnie
          ślinić.
          Ale to podobno normalne, wiec sie wcale tym nie przejmuję. Ona tez miała
          trądzik (czy wyprysk) niemowlecy (najwiecej na głowie - całej i troche na
          tułowiu) jak miała ok.6tyg.Chociaż dermatolog stwierdził, że to jakieś
          uczulenie..
          Wogóle zauważyłam, że cokolwiek się nie dzieje (wysypka, zaparcie,
          ulewanie....) to wszyscy lekarze (przynajmniej u mnie) stwierdzaja poważnym
          głosem "to może być alergia". A ja uwazam że ona nie ma żadnej alergii, bo
          chyba jeżeli przy karmieniu piersia bywało, że objadłam się czekolady,
          orzechów, cytrusów i innych zakazanych produktów i nic..To chyba nie jest
          alergiczką??
          A Twój synek jest alergikiem?
          Pozdrawiam, Kaśka
    • cwiatooschec Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 11:25
      Ależ się Dziewczyny rozpisałyście ostatniej nocy!

      Witam gorąco kolejne mamusie: opkasię (tego samego dnia co Ola urodził się mój
      Marcel, czyli Misiek ), susy11 i strawberry5. Jestem tu od niedawna, ale juz zdążyłam
      poczuć się jak u siebie, mam nadzieję, że Wy też zagościcie na dobre.

      Dziewczyny, powiedzcie mi proszę, czy konsekwentnie stosowałyscie metody
      usypiania z "Uśnij wreszcie"? My zaczęliśmy wczoraj wieczorem i serce mi
      ściskało. Do tej pory Marcel usypiał tylko na rękach i stawało to się coraz
      bardziej uciążliwe, a poza tym normalne chyba też nie było. Wczoraj pierwszy
      raz zasnął sam w łóżeczku, trwało to 40 min., płakał, wył i kwilił. Co 5 min.
      chodził do niego mąż, zeby mu pokazać, ze nie jest sam, że nikt go nie
      porzucił. W końcu zasnął i spał 9 godzin (!), o 6-tej rano pociągnął cyca i
      znów zasnął na 2,5 godz. Spał jak zaczarowany, jakby mi dziecko ktoś podmienił.
      Ale mało się dzisiaj uśmiecha, chyba jest ciężko obrażony sad Podobno po
      tygodniu się przyzwyczai i już będzie sam zasypiał. Nie wiem tylko jak ja ten
      tydzień wytrzymam i czy w międzyczasie sąsiedzi nie zgłoszą nas do kuratorów
      rodzinnych z podejrzeniem maltretowania dziecka.

      Muszę kończyć, bo zaraz idziemy się zaszczepić przeciwko żółtaczce.

      Tehanu71 - jeszcze raz bardzo Ci dziekuję za namiary na alergologa.

      Na razie !
      K.




      • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 11:57
        Cześć dziewczyny.
        na początku witam nowe lipcowe mamusie, my też jesteśmy tu stosunkowo od
        niedawna ale wszystkie dziewczyny są tutaj takie kochane że jak raz zajrzałyśmy
        to już zostałyśmy.
        Aneczko jeszcze raz serdecznie dziękuję za książkę, którą od kilku dni
        namiętnie w wolnych chwilach czytam i tak sobie myślę że w większości
        stosowałam wskazówki Tracy Hogg wcale o tym nie wiedząc.Intuicja? Jedno mi
        tylko nie wychodzi, w książce jest napisane żeby nie usypiać dziecka zaraz po
        karmieniu bo dziecko wtedy kojarzy jedzenie ze spaniem a tak nie powinno być. A
        moja Gosiula zazwyczaj zasypia przy butelce właśnie. Dzisiaj postanowiłam ją od
        tego oduczyć i położyłam ją na drzemkę bez butli co jednak nie spotkało się ze
        zrozumieniem z jej strony. A jak jest u was? Wasze dzieciaczki zasypiają przy
        jedzeniu czy po zabawie?
        Dziewczyny wie któraś jak zrobić masę solną żeby odcisnąć łapki?
        A my nadal walczymy ze zdjęciami, kiedyś w końcu musi się udać.
        Pozdrawiam Aga i Gosia
        • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 14:02
          cześć dziewczyny!
          Ale mnie tu dawno nie było tzn czytam was regularnie ale niestety Mateusz nie pozwala mi na nic więcej, cały czas chce żebym była przy nim i sie z nim bawiła. Co do nowości Mateusz ma 8kg i 68cm to wymiary z wczoraj. No i oczywiście uwielbia ładowac sobie nózki do buzi ale martwie sie tym, że nie chce przekładac się z plecków na brzuszek zrobił to może z 2x i na tym koniec. dziewczyny czy mam sie tym martwić?Może za bardzo panikuje. jeżeli chodzi o krostki to Mateusz tez je ma oczywiście od sliny tez sie tym martwiłam ale lekarz powiedział, że nie ma czym. Oprócz tego zauwazyłam, że strasznie poca mu sie stopki ma zimne ale zapaszek nie zabardzosad i nie wiem co z tym robić.Kończe bo mały dopiero zasnął a obiadek czeka na zrobienie, ostatnio mam strasznego lenia i nie chce mi sie nic robić.
          Wi tam jeszcze nowe mamy, mam nadzieje, że nie będziecie sie obijac tak jak ja i będzieice częściej cos pisać. To ja uciekam buziaki dla waszych maleńswt i miłego dzionka. Pa
          • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 15:07
            Cześć!Jestem tu coraz rzadszym gościem, alekoniec semestru ma swoje prawa oi odbyłamjuż rady, a dziś muszę za chwilę jechać na wywiadówki. U nas po staremu, Kuba osiąga szczyty uspołecznienia i ani na chwilę nie chce zostać sam. Ale kiedy wracam z pracy, to jest piękne zobaczyć tę rozpromienioną mordkę i wycałować go. Na ferie chcemy wyskoczyć na Mazury, odwiedzić teścia, którego już przewieżli do tamtejszego szpitala. Właśnie zaczyna rehabilitację, usiłują mu rozruszać tę prawą część, ciągle chciałby coś powiedzieć, ale lekarz powiedział, że z tym będzie najgorzej. Jak pomyślę, jaki był ruchliwy i rozmowny, to mi się serce ściska...Trochę się boję, żeby nam się Kuba nie rozregulował ze spaniem, zwłaszcza nocnym, podczas tego wypadu. A jak z tym było u Was na wyjazdach świątecznych. Ach i bardzo, bardzo ładnie proszę, jeśli macie "Język niemowląt", wyślijcie mi na tona76@wp.pl. Będę baaaardzo wdzięczna, papapap.
            • bearbel Re: Jak zrobić krochmal??? 12.01.05, 16:58
              Dziewczyny, wiem ze się powtarzam, ze temat ten juz był poruszany, ale
              oczywiście nie zanotowałam tego jak zrobić dziecku krochmal do kąpieli, a teraz
              jest mi bardzo potrzebny. Małemu na podbródku wyskoczyło dużo potówek, więc
              bardzo potrzebuję Waszej pomocy.

              Mały właśnie śpi, ale od momentu przyjścia ze szpitala jest tak absorbujący,
              nie pozwala mi ani na moment oddalić się, a najlepiej gdyby non stop był na
              kolankach przy mamusi..... czuję się po tym wszystkim tak wyczerpana jak zaraz
              po porodzie.......

              Proszę o przepis....na krochmal!!!
              Potem ten krochmal wymieszać z wodą w której mały będzie kąpany??
              • karkaz Re: Jak zrobić krochmal??? 12.01.05, 19:09
                Basiu droga- kKopiuję z 'niemowlę':
                'Zagotowac litrowy garnek wody. W pol szklanki zimnej wody rozrobic 1 lyzke
                maki
                ziemniaczanej. Nastepnie rozrobiony krochmal wlac do wrzatku i zagotowac. Tak
                przygotowany krochmal wlac do wanienki.'

                Mnie się wydaje, że dodawałam trochę więcej mąki ziemniaczanej (2-3 łyżki?). A
                nie myślisz, że te krostki pod bródką to od śliny? Bo my też takie mamy a tam
                włąśnie najwięcej śliny małemu spływa.
                Powodzenia.
                • bearbel Re: Jak zrobić krochmal???-dziękuję za pomoc :) 12.01.05, 21:45
                  Dzięki karkaz za pomoc!!!
                  Widzę, ze sprawa wygląda podobnie jak przy przyrządzaniu kisielu.
                  Danio na brodzie ma dwie krostki, to pewnie będzie od śliny. Ale na szyjce, ma
                  dużo krostek, a nawet teraz swoistego rodzaju odparzenie!
                  Nie wiem czy to reakcja na Johnsona top-to-toe czy zwykłe potówki? No nic
                  próbujemy coś z tym zrobić.
                  Miłej nocki wszystkim e-mamom i e-bobasom, a tym którzy kończą pół roczku-
                  wszystkiego co najlepsze, a co najważniejsze dużo, duuuużo zdróweczka!!
        • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.01.05, 21:48
          Boze drogi, dziewczyny, przestancie tak duzo pisac smile))))))!!!!

          Witam opkasie - nasze dzieciaczki sa z tego samego dnia - moj Jas, sa juz cztery maluchy z z
          5-tego!!!

          inez, ja mam taki sam blender jak karolina i jest super! Mam go juz cztery lata bo kupilam dla
          Kasi i blenderuje w nim wszystko, jakies milkshake'i, drinki, bita smietane, nawet lod. Do
          niedawna nie mialam miksera, tylko wszystko tym blenderem, polecam!!

          a-g-n-i-e-s-z-k-a, ja bym ci z checia ten wozek ze stanow sprowadzila bo wprawdzie
          mieszkamy w stanach ale w bazie wojskowej amerykanskiej i mamy adres specjalny wojskowy
          ALE: przesylka ze stanow kosztuje sporo, ja nie jade do Polski narazie (i nie wiem kiedy bede) a
          jak jade to jestem maksymalnie zawalona a jakbys chciala to pzreslac z niemiec do Polski to
          straszne ceny. Ale jak chcesz to daj znac, moj adres: aniuko@gaponline.de

          Czy ja tez mohe prosic ta ksiazke "usnij wreszcie" bo moze nasz Jasiek usnie po niej smile) moj
          adres: aniuko@gaponline.de

          Jasiek szalal dzis, marudzi caly czas, slini sie i placze. Usypia tylko na 20 minut. Na noc dalam
          mu paracetamol dla dzieci i narazie spi bomba. Dziewczyny ale zazdroszcze tym, ktorych
          dzieciaki spia dluzej niz 3 godizny w nocy!!!! JAsiek wprawdzie je tylko raz no czasami dwa ale
          budzi sie ciagle i trzeba go przelozyc, pogladzic albo podac smoczek a do tego jak sie budzi,
          piszcze glosno i budzi Kasie mimo, ze w drugim pokoju..od jutra robie kalendarz dzremaek i
          spanka Jasia jak pisza w jezyku niemowlat...zobaczymy...

          JAsiek nie ma krostek ale ma takei czerwone, suche policzki i brode. Mial takie same jak
          wychodzily jego pierwsze zabki na dole. Mam wiec nadzieje, ze niedlugo zobacze te male
          perelki na gorze. chyba ze sie myle i to jakas alergia i to mnie przeraza bo z KAsia ROK
          jezdzilam po dermatologach.

          pozdrowionka i dobrej nocy, ania
          • aaniaaa Re: Do Aniuko! 12.01.05, 23:35

            • aaniaaa Re: Do Aniuko! 12.01.05, 23:50
              Sorry wcisnęłam enter bez sensu.
              Aniu! Nie wiem co sie stało ale wysłałam Ci książkę już chyba 2 czy 3 dni temu,
              a emaila zwrotnego nie miałam więc nie wiem o co chodzi sad(( Uwaga! Wysyłam
              poraz drugi mam nadzieję że dojdzie.

              A tak poza tym u mnie standardowo Paulinka niespokojna. Teraz tak mi daje
              popalić że mam czasem naprawdę dość. Coś jej się pomieszało i mało chce
              cyca,najchętniej -o zgrozo -by ciągnęła, szarpała i paluszkami drapała. Aż się
              boję o laktację. Zupki i deserki wcina jak odkurzacz, dziś pierwszy raz z
              mięskiem - aż myślałam że mi wyrwie łyżeczkę z pazerstwa smile
              Jutro pędzę na szczepienia to przynajmniej bedę na 100% wiedzieć czemu marudzi
              a tak to tylko pozostaje nieszczęsne ząbkowanie z potężnym ślinotokiem ale bez
              chrostek.Idę spać bo strasznie wolno mi się już myśli.
              Pa! Oczywiście ucałowanka dla wszystkich małych solenizantów i solenizantek
              półroczkowych.
              • cwiatooschec Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.01.05, 09:08
                Ale Wy dziewczyny nocne marki jesteście. Ja to już dawno spałam jak tu ostatni
                wczorajszy list powstawał. Ale najważniejsze, że mój syn spał również. W drugi
                wieczór nauki samodzielnego zasypiania zrobił to w 20 min. i przespał znów całe
                9 godz. Mimo wszystko wciąż to tak głęboko przeżywam, że się wczoraj
                poryczałam, dobrze, że to wdrażanie nowych przyzwyczajeń wziął na siebie tata.

                Aktualna waga Marcela to 9 600 g, a przy szczepionce lekko tylko kwilnął.
                Pewnie z czasem dopiero będzie coraz gorzej jak zacznie rozumieć po co idzie do
                gabinetu, wczoraj byłam świadkiem wielkiej histerii 6-letniego chłopca.

                Kończę, bo ma mnie odwiedzić koleżanka, a mieszkanie mam "zagruzowane".
                Pa!
                K.
              • ka_wier hejka 13.01.05, 09:20
                cześć,
                u nas nocka w miarę spokojna. odstawiam meałego, więc cycka dostal o 19 a potem
                bebilon z kleikiem ryżowym ale spał po tym tylko do 2, potem cycek. ale nie
                marudził, spal ładnie. no i nie było kłopotów z zasypianiem, bo poprzednie 2
                nocki cierpiał przez ząbki i płakał. trochę mu tez śpiewam- 1 piosenkę- ballade
                dla okruszka osieckiej i po 3 dniach śpiewania- on zaczyna milczeć i wpatruje
                mi sie głęboko w oczy... i nie marudzi, chociaz ja nie jestem andreą
                bocellismile)))

                dzis przychodzi ciocia żeby zabrac małego na spacer- zwiedzają razem wszystkie
                okoliczne galerie, muzea i wystawy. maja też swoją ksiegarnie, gdzie pan
                księgarz obnosi staszka i pokazuje mu ksiażki. także mój syn ma bogate życie
                duchowe w przeciwieństwie do swoich zmęczonych starych.
                taka ciocia to fajny wynalazek....smile))))))))))

                buziaki, dobrego dnia, k
                • cwiatooschec Re: hejka 13.01.05, 10:00
                  Jeeeny, Karola, skąd Ty wzięłaś tę ciocię ??? A może chciałaby przyjechać na
                  trochę do Włocławka?
                  A w ogóle to ja miałam sprzątać...
                  • aaniaaa Re: witam w czwartek! 13.01.05, 10:36
                    cwiatooscheczku mogłam wczoraj dłużej poszaleć bo miałam możliwość
                    popołudniowej drzemki. W normalnym wypadku to ta pora też dla mnie jest
                    kosmosem.
                    ka_wier ale masz fajowo z ciocią, ja też tak chcę smile

                    Dziewuszki, wczoraj trochę kopałam po necie i zobaczcie co znalazłam dla
                    naszych pupilków:
                    kiedy to mogę zjeść?
                    Fajne no nie?



                    moje_córeczki nowe fotki
                    Paulinka_ma_dziś
      • susy11 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.01.05, 15:12
        Cześc dziewczyny,
        ja sie nawet nie przedstawiłam.. na imie mam Kaska, a moja córeczka Zuzia
        (2.07.04 w pruszkowie). Dopiero od paru dni mam stałe łącze i szczerze mówiać
        tyle spraw na głowie, ze nie za bardzo kiedy mam czas, zeby coś napisać.Ale
        bede sie starać, bo to bardzo fajna rzecz to forum.. jak byłam w ciaży to
        często zagladałam na "W oczekiwaniu"(?)czyl io ciazy..ale bez czynnego udziału -
        tylko czytałam..
        Moja mała juz bardzo sprawnie sie przemieszcza, pełzajac.Ulubiona jej pozycja
        to na brzuszku, staje na kolankach i smiesznie balansuje, a wczoraj nawet w tej
        pozycji prostowała nóżki..ale wcale nie gaworzy, czasami jakies "ma"
        lub "ba"..A jak postepy Waszych maluchów??
    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 13.01.05, 16:06
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004 ,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola
      p-sze dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
      ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
      9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      11) * beri123, ,Warszawa, Igor, p-e dziecko, ur. 14.07.2004
      12) * cwiatooschec, Karina, Włocławek ,Marcel, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      13) * daol, Marzena, Gliwice, Ola 2-gie dziecko ur. 19.07.04, Dawid p-e
      dziecko ur. 19.07.1999
      14) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      15) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      16) * fey, Ania, Warszawa, Gabriel, p-e dziecko, ur.08.07.04
      17) * hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
      Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
      18) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      19) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      20) * karkaz, Karolina, W-wa ,Benio, p-e dziecko, ur.16.07.04
      21) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      22) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      23) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      24) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004
      25) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      26) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      27) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      28) * opkasia, Kasia, Dęblin, Ola, p-e dziecko, ur. 5.07.2004
      29) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      30) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      31) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      32) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04

    • myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 13.01.05, 16:08
      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop), Jaś(aniuko), Marcel(cwiatooschec)i Ola(opkasia)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) i Gabriel (fey)
      9.VII.2004- Laura(agni71), Staszek(ka-wier) i Xavier(m_anee)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      14.VII.2004- Igor(beri123)
      15.VII.2004- Pola(hanetchka)
      16.VII.2004- Benio(karkaz)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71) i Kuba(mona26)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)i Ola(daol)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      21.VII.2004 -Karolinka (Niebieska)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)
      • strawberry5 Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 13.01.05, 20:22
        Witajcie,
        Ostatnio nie miałam czasu aby znów coś napisać ale postaram się nadrobic
        zaległości.
        Proszę wpiszcie na listę mojego Hubercika (ur. 07.07.2004). Hubcio jest moim
        pierwszym dzieckiem (i mam nadzieję że nie jedynym). Jesteśmy z Krakowa.
        A jeśli chodzi o jego postępy to umie już od grudnia odwracać się na brzuszek -
        co skwapliwie wykorzystuje gdy tylko nadarzy sie okazja do ucieczki z miejsca
        wskazanego przez rodziców smile)) Siadać sam nie potrafi, choć w leżaczku zdarza
        mu sie usiąść. Ma jeszcze za ciężką główkę - od urodzenia była większa niż u
        innych dzieci (przez ułożenie pupcią) ale się wyrównuje. Zabków też na razie
        nie posiada (choć może to i lepiej bo karmię go piersią). Niestety biedak nie
        trawi laktozy z mojego mleka (miał biegunki)więc juz w 5 mies musielismy zaczac
        wprowadzac zupki do menu. Od soboty chce zaczac dawac mu deserki ale widze ze
        wy raczej nie dajecie dzidziom gotowych rzeczy ze słoiczków. Ja zupki z
        poczatku gotowałam ale na troche daje sobie spokój bo teraz zaczynam zajmować
        się spaniem Hubcia i nie mam czasu.
        Właśnie jestem w trakcie "Języka niemowląt" - dzięki aaaniu - i zaczęłam
        stosować się do Planu i usypiac Hubcia bez noszenia na rączkach (nabawił się
        tego przykrego nawyku w trakcie ostatniego pobytu w szpitalu). Wczoraj w dzień
        było koszmarnie ale wieczorem ze zmeczenia usnął od razu . W nocy to nawet nie
        wstawałam (nie płakał tylko budził się i skuczał) i ładnie sam usypiał - o 3
        dałam mu jeść i poszedł spać znów bez noszenia. Dziś w dzień było trochę lepiej
        ze spaniem (tylko pół godz. mu zajęło uśniecie) ale za to teraz nie bardzo chce
        spać i leży w łóżeczku. No cóż bawi się świetnie. Zobaczymy, ale dzisiejszej
        nocy się boję.
        Ale się rozpisałam...
        A jak wy usypiacie wasze Maleństwa???
        Miłych snów!!!
        Aga i Hubercik
        • strawberry5 Miłych snów wszystkim!!!! 13.01.05, 20:27
          Acha i dziękuję Wam za tak miłe przyjęcie. Mam nadzieję że będę miała więcej
          czasu na pisanie, bo czytać forum będę napewno.
    • myszu13 Nowe forum? 13.01.05, 16:12

      • myszu13 Re: Nowe forum? 13.01.05, 16:15
        Lipcóweczki!
        A moze przeniesiemy się na forum prywatne ukryte?
        Napiszcie co tym myślicie?

        Papatki
        • aaniaaa Re: Nowe forum? 13.01.05, 16:38
          Ja jestem za!
          Myszu13! w/g mnie to super pomysł .Nie chciałam sama wyskakiwać z tą myślą bo
          nie jestem weteranką ale też o tym myślałam smileCiekawa jestem jak inne
          dziewuszki?
          • groszek1 dzieciaczki z lipca 2004 15.01.05, 14:09
          • groszek1 dzieciaczki z lipca 2004 15.01.05, 14:30
            Czesc dziewczyny. Ja jak zwykle nie mam za dużo czasu. Pozdrawiam wszystkie
            chore dzeciaczki i ich mamy. Wracajcie szybko do zdrowia. U nas po kilku dniach
            wietrznych przyszła wiosna znowu. A wraz z wiosną kłopoty. Od kilku dni mam
            poważne problemy z Agnieszka. Nie przyjmuje do wiadomości że z piersi można się
            najeść. Staram ograniczyć sie na maksa podawania jej mleka zbutelki. Aczkolwiek
            się złamałam i dałam jej bebiko2. I tu perwsza porażka. Aga cgyba nie przyswaja
            tego mleka. Jednocześnie zbiegło mi się szczepienie, wychodzenie górnych
            jedynek no i efekt: moje baby nie chce nic jeść. Nie wiemczy lepiej nie dawać
            jej tego mleka zastępczego i czekać aż będie okrutnie głodna? Co radzicie. Mam
            pełne piersi mleka a ona nie chce ssać. Jak ściągnę to owszem ale z butelki.
            Przeciez nie będe jej ścuiągać pokarmu przez cały czas, Pomimo wprowadzania
            produktów stałych chciałabym zachować jeszcze laktację. Nie wiem czy mnie ktoś
            zrozumie. Moja bratowa powiedziała że jestem głupia i że jak mam okazję
            zrezygnować bez problemu z karmienia to ona nie widzi problemu. A ja widzę ja
            chcę karmić agunię jak najdłużej przynajmniej do roku.I co będeę ściągać do
            roku. Zmieniłam jej mleko na Nan 2 i jest lepiej.A tak w ogóle to ostatnio ona
            tylko ryczy. Dostaje czopek przeciwbólowy ale to mało pomaga. Mam za sobą juz
            chyba trzy nieprzespane noce i powoli mam dość. Na rękach niby już spi tylko ją
            odłoże od razu w ryk. Na nic zaklinaczka. Agnieszka nie śpi włózeczku, nie śpi
            w wózkuu ani nawet w naszym łózku przy mnie.Tylko pozycja pionowa. więc może
            jednak mleko? .Po rozmowie z Agą33 nie dałam jej bebiko 2 wcale za to podałam
            bobotic i pomogło na chwilę.Jestem zielona w tym przypadku.Byłyśmy na
            szczepieniu i podam wymiary i wagę :
            Aga ma 67 cm długośći o ile pani ją dobrze zmiezrzyła i waży 7400.Mateusz za to
            waży 13kg i ma 88cm wzrostu.
            Niewiem czy moe sie tu chwalić "pomiarami" mojego synka bo to forum dzieci z
            lipca 2004. Ale to było silniejsze ode mnie.
            Myszu i Agnieszka 33 bardzo dzięjkuje za wsparcie podczas "walk" z moją
            Agnieszką. Po prostu to forum jest kopalnią dobrych rad i wspaniałych ludzi.
            Którzy bwezinteresownie służą pomocą.
            Bearbel wracajcie szybciutko do zdrowia.
            Jeżeli opuściłam kilka wypwiedzi nie ustosunkowałam się do nich to przepraszam.
            Jeszcze jedno- pomyślałam sobie że wezmę Agnieszkę głodem. Nie wiem ale co ś
            jest nie tak. Od rana praktycznie nic nie jadła popiła tylko wode przegotowaną
            i trochę cycka na siłe. Dziewczyny ona spała na spacerzekoło 0,5 godziny. Potem
            ciut ją nakarmiłam u mamy mojej i podczas powrotu zasnęła a było to kiele
            13 :30. A ona jeszcze spi.Nawet nie ppłacze i nie kręci sie w wózku aczkolwiek
            oddycha. Cholercia może z tej miłości ja ją przekarmiłam i ją brzuszek
            bolał.Zobaczymy co będzie dalej. Całuski spadam gotować obiad.(rosół)
            • groszek1 Re: dzieciaczki z lipca 2004 15.01.05, 14:33
              Przepraszam za pustego posta tak mi się ener wcisnęło. ALee jak już znowu
              jestem to mam pytanie. Jak zrobić żeby przy zdjęciach zamiast adresu strony
              pokazywała się np. nazwa moja Ukochana przekarmiona Agunia?
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Nowe forum? 13.01.05, 17:40
          Myslalam tez kiedys o forum, ale nie wiem czy dobry pomysl zeby bylo ukryte.
          Okropnie mnie wkurzaja ukryte fora. Skad mam wiedziec, czy chce uczestniczyc w
          tym forum, skoro nie wiem kto i co tam pisze? Chyba, ze jedynym "kryterium
          przyjecia" bedzie podanie daty urodzin swojego dziecka wink
      • megi122 Re: Nowe forum? 13.01.05, 16:48
        Myszu o nowym forum myślałam już jakiś czas temu, bo długo trwało to otwieranie
        naszej strony. Teraz odkryłam, że można dodać do ulubionych konkretną setkę już
        otwartą i jest szybciej, jak ktoś prócz mnie na to jeszcze nie wpadł, polecam.

        Wiadomość Dnia, nawet tygodnia, ba miesiąca - Zosia nauczyła się obracać z
        plecków, wczoraj wieczorem zrobiła to pierwszy raz i za jakiśczas znowu
        powtórzyła. Tak się cieszę z tego, całowałam ją a bidula nie wiedziała o co
        chodzi i chciała bym dała jej już spokój. Ciąglr ciężko jej to idzie, musi
        sporo siły użyć, przeszkadzają jej ramionka, z którymi nie wie co zrobić.
        Ćwiczenia w domu są dla niej jużteraz zabawą, przy których zwykle się śmieje,
        (ciekawe dlaczego inaczej jest na rehabilitacji). Dori76, pytałaś czy powinnaś
        się tym martwić, myślę, że niekoniecznie, w końcu Mateusz pokazał, że to umie i
        jest też o dwa tygodnie młodszy od Zosi, więc rzez ten czas sporo może się
        zdarzyć. Ale dla spokoju spytaj o to pediatrę, a jak zbędzie Cię, to możesz iść
        do neurologa, ja tak zrobiłam bo jużwidziałam, że u nas to wzmożone napięcie,
        jak widać powoli z niego wychodzimy.

        Kwiatuszku, ja stosuję metodę Uśnij Wreszcie od ok miesiąca i przyniosło nam to
        rezultaty, tak jak u Was stopniowo, ale po kilku dniach nie było już płaczów i
        na tym zależało mi najbardziej. Ja nie nosiłam Zosi do usypiania, ale zwykle
        płakała przy zasypianiu w łóżeczku, lub robiła to przy jedzeniu (Agrestka jak u
        Was). Wtedy braliśmy ją na ręce, zabawialiśmy i właśnie to źle robiliśmy, aż
        wytrzymała nam panna do jedzenia i potem lulu. Dlatego stosuję rady Uśnij
        wreszcie i Tracy Hogg na temat Łatwego Planu i razem się sprawdza super!!!
        Niestety kiedy wyjechaliśmy na święta do rodziców i tu informacja dla Many76,
        niestety stało się tak jak myśleliśmy Zosia się rozregulowała, 'popsuła',
        trzeba było znowu uczyć od nowa dobrych nawyków, po ok tygodniu wróciło nam
        rytm spania do normy.

        Mamy pewien problemik natomiast z jedzeniem stałym, Zosia świenie na początku
        jadła, zaczęliśmy od marchewki, potem zupka jarzynowa, niestety przyniosło nam
        poważne zaparcie (może za dużo?) a teraz Zosia nie chce kompletnie ruszyć
        jabłka, ani tartego, ani całego do lizania, ani soczku czy wody (w ogóle nie
        chce butelki)zamyka buzię i koniec. To już 4 dzień bez kupki nie licząc
        dziesiejszego 'małego twardego bobka' po wielkim trudzie. Szkoda mi jej, ma
        twrardy brzuszek i wydęty. Dziewczyny, pomóżcie co robić? Na razie nie daję od
        dwóch dni jedzonka stałego. czy próbować ciągle z tą butelką, czy uczyć pić z
        kubeczka, ale w końcu powinna nauczyć się pić z butelki. Kinga Ty uczyłaś
        Danielka pić z butelki, jak Ci się to udało?

        No i jeszcze jedna znów mniej fajna wiadomość, dostałam @ i wcale się z tego
        nie cieszę, po 15 miesiącach spokoju... Jestem ;opaskowana z każdej strony, bo
        ciągle jeszcze używam wkłądek laktacyjnych, już się pogodziłam, że tak zostanie
        do końca karmienia.

        pozdrawiam gorąco
        • cwiatooschec Re: Nowe forum? 13.01.05, 18:54
          Moje gratulacje dla Zosieńki za opanowanie manewru obracania!!! Megi, dziękuję
          Ci mocno za wsparcie, jak to miło usłyszeć od kogoś, że te metody się
          sprawdzają.

          Tego się obawiałam, od kilku minut słyszałam Miśka zawodzenie i właśnie został
          mi przekazany na kolana. Super.

          Myszu, myślę, że prywatne ukryte forum to świetny pomysł. Jak to kiedyś Karkaz
          fajnie ujęła, niech przepustką do tego elitarnego klubu będzie fakt urodzenia
          dziecka w lipcu 2004.
          Ostatnio chciałam się dostać na forum Dla dziewczyn po 30-stce, ale mnie nie
          wpuszczono, bo skończę dopiero w czerwcu.

          No dobra, Misiek wrócił do taty. To jeszcze Wam powiem, że mój syn jak typowy
          mężczyzna jest mięsożercą i uwielbia zupki z indykiem, natomiast deserki z
          cyklu marchewka z dodatkami zupełnie mu nie podchodzą.
          A czytałam kiedyś o związku między grupą krwi a upodobaniami żywieniowymi i z
          tego co pamiętam to ludzie z grupą A (czyli tak jak Marcel i tak jak ja) nie
          powinni jeść zbyt dużo mięsa, bo im nie służy. Jak widać mój syn jest innego
          zdania smile

          Pozdrowionka smile
          K.

          Marcel, czyli Misiek


          • agnieszka33 Re: Nowe forum? 13.01.05, 19:30
            Mam sekunde bo tatus zabawia panne, co sie rzadko zdarza, mała zachwycona. Ja
            jestem za takim forum. Fajnie ze sie ostatnio rozpisałysmy, miałam dzis kłopot
            z przeczytaniem wszystkich postów, jeszcze fajniej ze wysyłam te ksiązki a
            potem dwa posty dalej widze ze juz dawno wysłane czyli macie po 3, 4 wersje
            jednej ksiązki ale od przybytku głowa nie boli. Ja natomiast jeszcze nie
            dobrnęłam w tej zaklinaczce dalej niz do połowy 1 rozdziału, bo mam dziecko
            rączkowe, cały dzien by chciała wisiec na mnie. Do tego doszły mi problemy z
            Kubą, nagle wyraźnie okazuje zazdrość o Jule, mówi ze Jula ma dobrą mamusie a
            on nie, ma niemiłą, sama nie wiem czemu, staram sie byc dla niego wyjątkowo
            miła, ale niestety czasem musze mu zakazać czegos i wtedy jest tekst powyższy,
            strasznie mi przykro, Darek tez nic mądrego mi nie radzi. Jejku macie jakis
            pomysł? Kubuś to moje oczko, mój syneczek i nie chciałabym aby się między nami
            popsuło.
            Kończe bo jakos sie głupio czuje jak Darek tak sam z dzieckiem- taka głupia
            jestem ale pędze do nich.
            Pozdrawiam wszystkie e-mamy, moze jeszcze zajrze bliżej północy. Aga
            • agnieszka33 Re: Nowe forum? 13.01.05, 19:36
              Acha gratulacje dla Zosi- no jest super, teraz mała wyruszy na podbój
              mieszkania, a i ćwiczenia będą was bardziej cieszyc skoro takie efekty. Megii
              tylko tak dalej! Jula niestety nic nowego nie robi, jedzenie dalej jej
              nieciekawi, ale od dzis gotuje sama i zamrażam- w zatyczkach od butelek avent-
              polecam, dzis jedno gotowanie a obiadek na 7 dni (1 duzy ziemniak, 1 duza
              marchew, 1 mała pietrucha i łyzka oliwy na końcu, jarzyny starłam na tarce a
              ziemniamk w kostke i 30 minut gotowałam, dodałam oliwe i zmiksowałam, acha
              odlałam na końcu troche wywaru zeby było geste i nie dodaje kleiku, bo po co
              tuczyc)Pa Acha jak juz zje to nastepnym razem dodam burak, bedzie czerwona
              zupka.
        • aaniaaa Re: Ach te zupki !!! 13.01.05, 20:34

          • aaniaaa Re: Ach te zupki !!! 13.01.05, 20:58
            Chyba znow poszedł sam tytuł, niedługo to będzie moja rutyna, kurczę bladesad(((

            Megi122 moja Pauliś też miała straszne zaparcia, zdarzyło jej się nie robić
            kupki 7 dni mimo że od 3 dnia podawałam laktulozę (starsza córa też miała
            problemy za młodu - stąd wiem że można)A jak robiła to takie koreczki że aż
            przykro. Wyczaiłam że to z marchewki bo ja jej dawałam zupki kupne (niech żyje
            moja próżność)a tam głównie króluje marchewka co widać choćby po kolorze. Od
            tygodnia gotuję sama (moja próżność padła) daję na dwie porcje: z pół maleńkiej
            marchewki za to więcej pora , brokółów,nawet pół ząbka czosnku
            dzisiaj,troszeczkę ziemniaka, selera i pietruszki i kupa jak "malowane" bez
            problemu. Jabłuszka wcześniej też nie pomagały. Teraz daję jej pół deserka z
            gruszkami williamsa - aż piszczy! Ale efekty są i to najważniejsze.
            Może spróbuj też dawać mniej marchewki jak mała ma skłonnośći? W końcu
            wszelakie marchwianki polecane są na biegunki .
            Do @ już się przyzwyczaiłam ,pierwszy raz w listopdzie o zgrozo!!!

            A tak poza tym moja mała córunia pada ok.19-19.00 ledwo ją dotrzymuję do tej
            pory, ewidentnie ranny ptaszek, ale to rodzinne w szczególności po genach
            tatusia smile Nie noszę jej w ogóle, jest kąpiel ,karmionko (choć od 2-óch dni z
            tym na bakier) i lulu. Waży 7400 i nie ma ząbków (choć niewątpliwie nadchodzą)
            A teraz idę utulić starszą smilebo mi wisi na szyi i się dopytuje co tak głośno
            klikam.

            Acha Aga33 na pewno z Kubą się ułoży dzieciaczki starsze z reguły muszą jakoś
            zwrócić uwagę na siebie,na pewno mu przejdzie!!
            Pa!
            • agnieszka33 Re: Ach te zupki !!! 13.01.05, 21:22
              Aniaa mam nadzieje ze sie nie mylisz, bo ja po Oli mam takie złe doświadczenia,
              tak mi sie zblokowała, własciwie jeszcze do 7 roku zycia czuc było dystans
              jakim sie ode mnie oddzieliła (czy to po polskiemu?) potem nagle minęło ale w
              mojej pamięci chyba będzie tkwiło zawsze. Najgorsze ze ja chyba mam taką cechę
              w sobie że strasznie zagłaskuje niemowleta więc starsze siła rzeczy musi to
              czuć. Ale Ola juz na tyle dojrzała ze sama ma instynkt macierzynski do Juli,
              czasem jak do niej gada i tuli to jakbym siebie widziała. I zapowiada ze ona
              chce bliźniaki więc już 2 wnuki mam zaklepane. Miła myśl, 3 dzieci razy 2
              wnuki=6 wnuczątek na mnie jedną babunie, smile
              A na takie kupki betonowe, to polecam śliweczke suszoną mamusi zjeść jak karmi,
              a dziecku czasem można pomóc czopeczkiem glicerynowym albo termometrem troche
              pokręcic w pupci. Nie za często zeby się zwieracz nie rozleniwił, ale raczej
              bym nie dopuszczała do braku stolca wiecej niz 4-5 dni, bo potem dziecko
              cierpi. Jest jeszcze ten proszek troisty- super, na czubek noża sie daje i do
              butli z herbatką.
              Tyle w temacie kupkowym.
              A propos spacerówek to jeszcze bym nie zmieniała bo zdarzają sie duże wiatry a
              w większości nie da sie przestawic rączki i trzeba z dzieckiem prosto pod wiatr
              spacerowac. Takze ja za chwile zakładam spacerową wersję do mojej gondoli
              (implast) i do wiosny będzie wystarczające. Tym bardziej ze dzis zapowiadali za
              tydzien prawdziwą zime, taką ze śniegiem i mrozem. Co mi własnie przypomniało
              ze jade do mojej Szczawy na ferie wiec 2 tygodnie bez netu chyba umre i bez
              forum, chyba ze mi Darek będzie kopiował posty to sobie na laptopie poczytam,
              bo on jak to prywaciarz ferii miec nie będzie
    • myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 13.01.05, 22:01
      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop), Jaś(aniuko), Marcel(cwiatooschec)i Ola(opkasia)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)i Hubercik(strawberry5)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) i Gabriel (fey)
      9.VII.2004- Laura(agni71), Staszek(ka-wier) i Xavier(m_anee)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      14.VII.2004- Igor(beri123)
      15.VII.2004- Pola(hanetchka)
      16.VII.2004- Benio(karkaz)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71) i Kuba(mona26)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)i Ola(daol)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      21.VII.2004 -Karolinka (Niebieska)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)
    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 13.01.05, 22:07
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004 ,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dziecko 7.07.2004, Ola
      p-sze dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
      ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
      9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      11) * beri123, ,Warszawa, Igor, p-e dziecko, ur. 14.07.2004
      12) * cwiatooschec, Karina, Włocławek ,Marcel, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      13) * daol, Marzena, Gliwice, Ola 2-gie dziecko ur. 19.07.04, Dawid p-e
      dziecko ur. 19.07.1999
      14) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      15) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      16) * fey, Ania, Warszawa, Gabriel, p-e dziecko, ur.08.07.04
      17) * hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
      Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
      18) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      19) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      20) * karkaz, Karolina, W-wa ,Benio, p-e dziecko, ur.16.07.04
      21) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      22) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      23) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      24) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004
      25) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      26) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      27) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      28) * opkasia, Kasia, Dęblin, Ola, p-e dziecko, ur. 5.07.2004
      29) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      30) * strawberry5, Aga, Kraków, Hubercik, p-e dziecko ur.7.07.2004
      31) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      32) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      33) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04

      • susy11 Re: LISTA LIPCÓWECZEK 14.01.05, 15:57
        myszu!
        To ja jeszcze dodam, ze Zuzia to moje 1dziecko, mieszkam w Miedzyborowie
        (k/Grodziska Maz. pod Warszawą), gg 2717157
    • myszu13 do strawberry 13.01.05, 22:31
      Juz uzupełnilam listę. Sprawdź czy wszystko sie zgadza.
      Miło, że się odezwałaś. Mamy nadzieję, ze uda Ci sie częściej pisywać. Czekamy
      na opowiesci o Huberciku i nie tylko.
      Pa
      • tarkosia1 Re: do strawberry 13.01.05, 23:17
        Ale Wy dziewczyny czesto piszecie! (przynajmniej czesc z Was) Podziwiam.
        Witam nowe mamy! Ci do forum prywatnego - jestem za. Piszemy czasem o b.
        prywatnych sprawach, im dluzej sie znamy, tym o intymniejszych...

        aaniaaa - fajny link, wrzucilam do Ulubionych.

        Ja juz synkowi daje jabluszko, dynie, marchewke, brokuly, zupki jarzynowe,
        soczek jablkowy... na razie jest milosnikiem jabluszka i brokulow. Ja
        otwierajac po tych ostatnich pieluszke malo nie zemdlalam wink Nie daje malemu
        wogole kaszek - czy powinnam, jak myslicie??? I powiedzcie mi, czy tylko ja
        jestem "wyrodna matka", ktora daje synkowi gotowe sloiczki zamiast pichcic
        zupki? Jesli nie, odezwijcie sie prosze ze argumentami "za", bo jutro czeka
        mnie kolejne starcie z mama, ktora nie moze mi tego darowac. Jesli tak... to
        sie chyba zalamie, ale zaczne gotowac jak Wy!

        megi122 - gratuluje Zosi szybkich postepow cwiczen! ja troche sie ostatnio
        opuscilam, prawde mowiac po ostatniej wizycie u neurlog i jej ochach achach moj
        entuzjazm spadl, bo Adaska cierpliwosc najwyrazniej sie wyczerpala i ostatnio
        wyl juz, nie plakal. Juz tydzien zbieram sie do powaznej rozmowy z
        rehabilitantka.
        Co do kupek betonowek, ja wierze w moc jabluszka startego i soczku jablkowego.
        Brokuly tez powinny pomoc... ale to rozwiazanie ostateczne wink(jw)
        Co do Tracy Hogg, to jej ksiazke uwazam za jedna z ciekawszych tego typu, ale
        mi brakuje wystarczajacej konsekwencji do realizacji jej wszystkich zalecen.
        Adas przesypia juz w nocy 6-7 godzin non stop - co jest dla mnie i meza
        sukcesem - i o 5 rano z radoscia zabieram go do naszego lozka na karmienie.
        Chaotyczni rodzice - to my, za to jacy szczesliwi! wink
        Zainteresowane mamy - w czwartki na TVP 2 ok. 12tej jest powtorka
        serialu "Zaklinaczka dzieci", pewnie o tym wiecie i sie powtarzam?

        Bearbel - jak tam krochmal? ja tez kiedys mialam zrobic krochmal, kupilam nawet
        paczke maki ziemniaczanej...ale tak sobie na nia popatrzylam, a potem na
        niebieska butelke Oilatum i...reszty sie domyslasz wink No i napisz koniecznie
        jak sie zakonczyla "afera krzeselkowa" na allegro!

        Z nowosci Adaskowych - wazy 9800 g, mowi ma-ma i ta-ta (ma-ma - gdy wola na
        ratunek, ta-ta - gdy jest rozbawiony - troche to odzwierciedla podzial rol w
        rodzinie, co nie? wink, zasypia sam w lozeczku niekoniecznie przy cycusiu (ten od
        czasu wprowadzenia nowych pokarmow cieszy sie slabnacym zainteresowaniem sad,
        przesypia ok. 6 godzin w nocy, jest kreciolkiem i sroczka bez zmian. Dzis dalam
        mu ze 3 chrupki kukurydziane, byl zachwycony chyba nie tyle ich smakiem, co
        tym, ze sobie nimi mogl podrapac swedzace dziaselka! Po zabkach ani sladu,
        zdaje sie ze zapowadaja sie dluzsze cierpienia. Smaruje dziaselka Dentinoxem i
        podaje Adaskowi takie kuleczki homeopatyczne.

        Z nowosci maminych - dzis kolezanka z pracy wyciagnela mnie na fitness i przy
        okazji na ploty. Fitness jest w bloku obok, ale jakos mi zawsze nie po dorsze
        bylo wink Co jeszcze, ide na 99% od lutego na studia podyplomowe.

        Pozdrawiam cieplo! Ale mamy wiosne w styczniu tego roku, prawda?! Ania z
        Adaskiem





      • tarkosia1 Re: do strawberry 13.01.05, 23:18
        Ale Wy dziewczyny czesto piszecie! (przynajmniej czesc z Was) Podziwiam.
        Witam nowe mamy! Ci do forum prywatnego - jestem za. Piszemy czasem o b.
        prywatnych sprawach, im dluzej sie znamy, tym o intymniejszych...

        aaniaaa - fajny link, wrzucilam do Ulubionych.

        Ja juz synkowi daje jabluszko, dynie, marchewke, brokuly, zupki jarzynowe,
        soczek jablkowy... na razie jest milosnikiem jabluszka i brokulow. Ja
        otwierajac po tych ostatnich pieluszke malo nie zemdlalam wink Nie daje malemu
        wogole kaszek - czy powinnam, jak myslicie??? I powiedzcie mi, czy tylko ja
        jestem "wyrodna matka", ktora daje synkowi gotowe sloiczki zamiast pichcic
        zupki? Jesli nie, odezwijcie sie prosze ze argumentami "za", bo jutro czeka
        mnie kolejne starcie z mama, ktora nie moze mi tego darowac. Jesli tak... to
        sie chyba zalamie, ale zaczne gotowac jak Wy!

        megi122 - gratuluje Zosi szybkich postepow cwiczen! ja troche sie ostatnio
        opuscilam, prawde mowiac po ostatniej wizycie u neurlog i jej ochach achach moj
        entuzjazm spadl, bo Adaska cierpliwosc najwyrazniej sie wyczerpala i ostatnio
        wyl juz, nie plakal. Juz tydzien zbieram sie do powaznej rozmowy z
        rehabilitantka.
        Co do kupek betonowek, ja wierze w moc jabluszka startego i soczku jablkowego.
        Brokuly tez powinny pomoc... ale to rozwiazanie ostateczne wink(jw)
        Co do Tracy Hogg, to jej ksiazke uwazam za jedna z ciekawszych tego typu, ale
        mi brakuje wystarczajacej konsekwencji do realizacji jej wszystkich zalecen.
        Adas przesypia juz w nocy 6-7 godzin non stop - co jest dla mnie i meza
        sukcesem - i o 5 rano z radoscia zabieram go do naszego lozka na karmienie.
        Chaotyczni rodzice - to my, za to jacy szczesliwi! wink
        Zainteresowane mamy - w czwartki na TVP 2 ok. 12tej jest powtorka
        serialu "Zaklinaczka dzieci", pewnie o tym wiecie i sie powtarzam?

        Bearbel - jak tam krochmal? ja tez kiedys mialam zrobic krochmal, kupilam nawet
        paczke maki ziemniaczanej...ale tak sobie na nia popatrzylam, a potem na
        niebieska butelke Oilatum i...reszty sie domyslasz wink No i napisz koniecznie
        jak sie zakonczyla "afera krzeselkowa" na allegro!

        Z nowosci Adaskowych - wazy 9800 g, mowi ma-ma i ta-ta (ma-ma - gdy wola na
        ratunek, ta-ta - gdy jest rozbawiony - troche to odzwierciedla podzial rol w
        rodzinie, co nie? wink, zasypia sam w lozeczku niekoniecznie przy cycusiu (ten od
        czasu wprowadzenia nowych pokarmow cieszy sie slabnacym zainteresowaniem sad,
        przesypia ok. 6 godzin w nocy, jest kreciolkiem i sroczka bez zmian. Dzis dalam
        mu ze 3 chrupki kukurydziane, byl zachwycony chyba nie tyle ich smakiem, co
        tym, ze sobie nimi mogl podrapac swedzace dziaselka! Po zabkach ani sladu,
        zdaje sie ze zapowadaja sie dluzsze cierpienia. Smaruje dziaselka Dentinoxem i
        podaje Adaskowi takie kuleczki homeopatyczne.

        Z nowosci maminych - dzis kolezanka z pracy wyciagnela mnie na fitness i przy
        okazji na ploty. Fitness jest w bloku obok, ale jakos mi zawsze nie po drodze
        bylo wink Co jeszcze, ide na 99% od lutego na studia podyplomowe.

        Pozdrawiam cieplo! Ale mamy wiosne w styczniu tego roku, prawda?!
        Ania z Adaskiem





        • myszu13 Nowe forum 13.01.05, 23:47
          Cześc babeczki!
          Powrocę jeszcze do propozcji i napiszę to co przemyslałam.
          zalety forum ukrytego:
          -mozna pisac o rzeczach, o których nie mozna na forum ogólnym ( nie wiadomo kto
          to czyta)
          -zaden mąż, szef, teść, znajomy i nieznajomy oraz uczensmile)) tego nie będzie
          czytaL
          -byc może częsciej nasze lipcóweczki bądą pisać

          Wady:
          - nie wiadomo czy to się sprawdzi i czy nam się spodoba

          Nasze mozliwości:
          a)zostajemy tutaj
          b)przenosimy się na forum pryawtne ukryte
          c)zostajemy tutaj i zakładmy forum prywatne ukryte na próbę
          d)zostajemy tutaj i równolegle piszemy w forum ukrytym o problemach bardziej
          osobistych

          ale nawymyślałamsmile))) Mam nadzieję, ze się połapiecie. I co Wy na to?
          papatki

          • opkasia Re: Nowe forum 14.01.05, 10:02
            Cześć dziewczyny.Dawno nie pisałam,ale u mnie istny młyn.Otóż przymierzam się
            do powrotu do pracy.Nie wiem tylko czy dam radę,ponieważ do pracy mam 1,5h
            jazdy.Najbardziej szkoda mi straconego czasu na dojazdy(szpital w Otwocku pod W-
            wą).Wczoraj tworzyłam cv-w poniedziałek zamierzam złożyć podanie w naszym
            szpitalu.Może kiedyś i tu będzie jakiś wolny etat.
            Co do prywatnego forum uważam,że to świetny pomysł.Mogłybyśmy pisać na wiele
            innych tematów.Jestem za opcją b).Pozdrawiam.
            • dori761 Re: Nowe forum 14.01.05, 10:27
              Cześć dziewczyny!
              Na początku moje zdanie co do prywatnego forum oczywiście jeżeli będzie brane pod uwage to jestem całkowicie za!!!
              I poprawka mój synus ma 8kg i 72cm rosnie nam z niego taki szczypiore. A co do jedzonka wczorak Mateuszek pierwszy raz dostał zupke z marchewka i buraczkiem chyba mu smakowała bo sie jeszcze domagał. Jeżeli chodzi o to czy kupuje czy robie więc zupki ma robione w domku a deserki mu kupuje, Mateuszek nie lubi jabłuszka startego w domu woli kupne z winogronkiem lub dzika róża ostatnio też dostał z malinka i jagodami i wcinał równiez z apetytem. także niw idze nic złego w podawaniu gotowych słoiczków. Wiecie mam do was pytanie, mój Mati nie lubi soczków pediatra kazala mi dodawac troche wody i cukier i wiecie co własnie mam pytanie co do tego cukru, czy dobrze jest podawać?Dlatego wstrzymałam sie teraz z sokami i pije tylko herbatki ale kurcze ile mozna na samych herbatkach. Co do kaszek nie lubi ich pluje nimi dalej niz widzi, co prawda dałam mu kaszkę z bananami i może mam inna wypróbować, co o tym myclicie?
              No i współczuje Wam problemów z kupkami u nas to mały robi regularnie 2x dziennie jeszcze nigdy nie miał przerwy w kupkowaniusmile także nie znam tego problemu. Ostatnio Mati przestał opowiadac po swojemu tylko cały czas wzdycha albo kwiczy , nie wiem czy w takim razie wszystko jest w porządku tylko 2x udało mu sie powiedziec taj-taj, może kurcze za duzo od niego wymagam? Dzisiaj mateusz robił sobie przerwu w spaniu co 2 godzinki nie wiem co mu przeszkadzało w spaniu może to taki mały barometr bo dzisiaj za oknem pogoda paskudna, a tak to przesypia nam po 6 godzin bez budzenia zazwyczaj budzi sie o 3 nad ranem zjada 150 mleczka i spi do 7-8 rano a zasypia nam 19-20 w między czasie na śpiku dostaje 120 mleka z kleikiem bo więcej nie zjada, no i jego ulubiona domowa czynnośc to kapiel wtedy cały pokój nam pływa a my musimy sie suszyć. Kończe bo musze dzisiaj leciec do miasta po zasiłek i pozapłacac rachunki a z małym zostaje na słuzbie ukochana Babcia. A własnie co szykujecie na Dzień Babci i Dziadka, bo u nas to pierwsze ich świeto. Pozdrawiam ciepluto was i buziaki dla waszych maleństw. pa pa
              • cwiatooschec Do: tarkosia1 14.01.05, 11:00
                Tarkosiu kochana, mój Marcel również dostaje zupki ze słoiczków, bo:
                Po pierwsze – kuchnia moim przeznaczeniem nie jest, robię w niej tylko tyle,
                ile naprawdę muszę,
                Po drugie – produkty kupne są według mnie bardziej zróżnicowane, weźmy takiego
                królika, gdybym chciała zrobić Miśkowi zupkę króliczą , to skąd miałabym
                takiego królika wziąć?,
                Po trzecie – nie mam czasu, wolę posiedzieć na forum smile
                Po czwarte – z założenia, bo im bardziej moja mama twierdzi, że się źle zajmuję
                dzieckiem (w tym nie gotuję mu), tym mniej mam ochotę robić to zgodnie z jej
                oczekiwaniami.

                Marcel, czyli Misiek
                • karkaz mokro i ponuro...dobrze że jest forum :-))) 14.01.05, 11:50
                  ja tu szybciutko tylko dziewuszki.
                  Też porzuciłam na razie romantyczną wizję gotowania dla Benka. Wmawiam sobie,
                  że słoiczki zdrowsze, bo testowane źródła pochodzenia tych składników i w
                  ogóle...Ugotowałam coś wprawdzie kilka razy, ale poddałam się po tym jak i tak
                  musiałam wszystko wywalić, bo młody smakosz nie raczył zaszczycić moich dań
                  swoim uznaniem wink. Wolę wywalać słoiczkowe- mniej mi przykro i czasu tyle nie
                  tracę. Wczoraj próbowałam przemycić w zupce trochę brokuła- wszystko do misek
                  psów poszło, bo Benio taki cyrk odstawił, że hej! Odruch wymiotny mu się od
                  brokuła robi i normalnie nie ma mocnych na to. Tak właściwie to nie wiem co się
                  z tym jego jedzeniem dzieje, bo na początku to niesamowita fascynacja była-
                  byle co mu można było dać i zjadł bez mrugnięcia. A teraz mu się odwidziało. I
                  tak kombinuje przy jedzeniu, że wszystko jest ważniejsze od zupki np.: psy,
                  okno, oparcie krzesła...Kurczę, strasznie mi się łatwo rozprasza jakoś, taki
                  trochę podminowany jest. Buczy też więcej niż zwykle, ale chyba jednak muszę
                  zwalić to na dziąsła, bo nawet mi się po nich nie pozwala dotknąć. Kiedy te
                  cholerne zęby się w końcu pojawią?!

                  Dziwne trochę chyba dawanie cukru do wody i soczku? Po co niby? W ogóle z tego
                  co mi lekarze radzą to soczki są raczej zbędnym trunkiem w diecie dziecka.
                  Składniki odżywcze ma te same w deserkach, a do picia najlepsza woda- nie ma
                  ryzyka próchnicy. My soczków mamy cały zapas, ale też nie wchodzą za bardzo. W
                  ogóle mały preferuje 'słone' pożywienie niż deserki, więc z owocami jeszcze
                  trudnij niż z całą resztą. Ech, z tym jedzeniem to tyle zachodu! Ja to bym
                  najchętniej do końca życia samym cyckiem karmiła i oboje byśmy byli happy.

                  Czytam sobie Tracy Hogg chwilami- mądra babka, ale sama nie wiem...U nas niby
                  kilka rzeczy inaczej jest robionych (np. wieczorem mały dostaje pierś tuż przed
                  spaniem) ale nikomu to nie sprawia kłopotów, więc czy warto ingerować? W ogóle
                  to ja lubie strasznie w nocy Benia do siebie przytulić, on i tak się nie
                  wybudza tylko sobie chce czasem pociumkać trochę, więc co mi tam...Jak
                  przeczytam wszystko to zadecyduję, zobaczymy. Poza tym jak teraz grzeją mocno
                  to nawet mnie się w nocy pić chce, wiec zgaduję, że może i dziecku też? Zresztą
                  pieluchę trzeba zmienić jakoś o 12.00- tak że też się nam pobudka wtedy zdarzy.

                  My krochmal też przerabialiśmy i też z wygody i lenistwa (wstyd, wstyd!)
                  Oilatum wybraliśmy. Dobre jest tak swoją drogą. Choć moja ciocia położna nigdy
                  by z krochmalu nie zrezygnowała i twierdzi, że nie ma nic lepszego.

                  Już sama nie wiem co piszę szczerze mówiąc. Spać się chyba chce...Pogoda
                  mroczna i lulająca taka.

                  A forum to może sobie być i ukryte- fajnie by było. Chociaż mój Adam to i tak
                  nie ma szans nic mi podczytać, bo ciągle bidulek po Polsku nie za bardzo wink

                  Trzymajcie się laski.
                  Słoneczka życzę.
                  Karolina.
                  • karkaz Re: mokro i ponuro...dobrze że jest forum :-))) 14.01.05, 12:22
                    Jeszcze mi się przypomniało: Dzień Babci i Dziadka to kiedy dokładnie jest?
                    Wiem, że teraz jakoś, ale kiedy? Boże, ja to jak z jakiejś innej planety!

                    Poza tym to czy któraś z warszawskich mam w okolicach natolina lub kabat
                    mieszka może? Bo pomyślałam, że jakiś tam procent prawdopodobieństwa jest i
                    moze sie nawet na spacerach mijamy czasem?...

                    Lecę, Benio tu u mnie i się dobiera do klawiatury.
                    papa

                    ps. zle mi benio przed chwila wyslał- nowy watek cwaniak utworzył
                    • wordshop Re: mokro i ponuro...dobrze że jest forum :-))) 14.01.05, 12:55
                      cześć lipcóweczki!

                      jestem, żyję, piszę wink zupełnie nie miałam ostatnio czasu, bo zaangażowałam
                      się w pracy w duży projekt i jak już siedziałam przy kompie - to głównie nad
                      pracą. czasem zaglądałam na forum, ale tylko czytałam, co u Was słychać. teraz
                      projekt się skończył, ale zbliża się przeprowadzka surprised w dziś za to jedziemy do
                      teściów do Ustki na weekend, więc teraz postaram się nieco nadrobić moją
                      nieobecność.

                      przede wszystkim witam nowe mamy! super, że ciągle nasze grono się powiększa!
                      piszcie jak najwięcej i czujcie się jak u siebie smile zauważyłam, że Ola opkasi
                      jest z tego samego dnia, co Ania smile

                      nie wszystko doczytałam, ale do tego, co mi sie udało przetworzyć, mam parę
                      komentarzy:

                      bearbel - jak dobrze, że szpital juz za Wami. nawet nie potrafie sobie
                      wyobrazić, przez co przechodziłaś. oby nigdy więcej!

                      mana - wciąż tzrymam kciuk za teścia. skoro zawsze był taki żywotny, liczmy na
                      to, że się nie da i wkrótce dojdzie do siebie. co też on musi czuć, wiedząc, że
                      nie jest w pełni sprawny! pamiętam, jak mój Tata to strasznie przeżywał. grunt
                      to dodawać otuchy i nie tracic wiary. on naprawdę może odzyskać sprawność!

                      agnieszka33 - czytałam tę strasznie smutną historię Michałka. ależ z niego
                      dzielny chłopczyk. życzę mu i jego rodzicom, żeby już nigdy los ich nie
                      wystawiał na takie próby.

                      dori - co do dnia babci/dziadka, to ja nic nie będę szykować, bo
                      stwierdziłam ,że niech robi to Ania, jak już będzie w stanie wink to będzie
                      fajniejsze, jak dziadkowie dostaną prezent (pewnie jakąś laurkę) lub zyczenia
                      od samej wnuczki.

                      kwiatuszek - strasznie mi się spodobała Twoja ciążowa story. trochę radości,
                      trochę łez. samo życie. do tego bardzo fajnie opisane. chętnie więcej takich
                      poczytam, jakbyś miała wenę smile

                      myszu - super, że cały czas trzymasz rękę na listach. bez nich bym sie juz
                      dawno pogubiła. co do forum, to ja jestem za opcją b. podobnie jak tarkosia,
                      uważam, że poruszamy tu czasem dość intymne sprawy, a z czasem będą pewnie
                      coraz prywatniejsze, więc lepiej zawęzić grono czytających do tych naprawdę
                      zainteresowanych. dostęp do forum mogłaby uzyskać każda mama, która urodziła w
                      lipcu 2004 (chociaż nie mam nic przeciwko innym mamom i jeśli którejś bez
                      lipcowego dziecka zależałoby, żeby do nas dołączyć, to nie miałabym nic
                      przeciwko).

                      teraz ciut o nas:

                      Święta mieliśmy "rozjechane": najpierw u dziadków męża zjazd jego rodzinki (200
                      km od Gdańska), potem pojechalismy do moich rodziców (następne 300 km), a po
                      sylwestrze wróciliśmy do Gdańska (200 km). przez te świąteczno-sylwestrowe
                      wrażenia Ania się rozregulowała i przez pewien czas chodziła spać o 22. z
                      prezentów dla Ani najbardziej mnie ujęła sukieneczka, którą prababcia sama
                      zrobiła jej na drutach smile poza tym ciuszki i fajne zabawki (np. szmaciana
                      książeczka z różnymi szeleszczącymi, przesuwanymi aplikacjami itp.).

                      co u Ani? zrobiła się strasznie silna. wyrwać jej coś z rączki to wyzwanie.
                      zaczęła też rzucać zabawkami (szczególnie grzechotkami), więc trzeba uważać na
                      zęby i okulary wink znęca się też nad sobą, waląc rączkami o ciałko lub rzucając
                      nóżkami o podłoże wink dużą przyjemność sprawia jej przewracanie się z plecków
                      na brzuszek.
                      waży niestety trochę za mało (7120), więc zaczęłam dawać jej pierwsze produkty
                      pozamleczne. na razie Ania traktuje je dość nieufnie: kaszkę czasami zjada z
                      apetytem, a czasem z grymasem obrzydzenia, zupki raczej nie lubi (ale na razie
                      próbowała tylko tej z dyni, a ona jest po prostu obrzydliwa w smaku - jak stary
                      ziemniak), tylko na jabłuszko rzuca sie jak szalona. próbowałam też poczęstować
                      ja soczkiem z niekapka, ale bardzo jej nie smakował. mam nadzieję, że jednak
                      się przekona, bo muszę ją trochę podtuczyć. w sumie to nasze pierwsze dni z
                      nowymi pokarmami, więc pewnie będzie lepiej.

                      przy okazji odpowiadam na apel Tarkosi - ja daję Ani jedzenie na razie tylko ze
                      słoiczków. pytałam pediatrę i ona zaleciła na początek jedzenie słoiczkowe, bo
                      robione jest z "czystych", ekologicznych warzyw i owoców, musi sprostać surowym
                      normom itp. a ze sklepu to niegdy nic nie wiadomo. póki co - daję więc
                      słoiczki, a sama będę robić później (w bliżej nieokreślonej przyszłości wink.

                      Ania ma pierwszego ząbka, a znalazła go - wstyd przyznać - pediatra (więc ona
                      stawia flaszkę wink. mój M coś tam wcześniej bąkał, że coś widzi, ale mu nie
                      wierzyłam wink a tu już całkiem ładny kawałek Rafaello (nawiązując do pamiętnej
                      historii bearbelsmile ząbkowanie Ania przechodzi jak narazie w miarę łagodnie.
                      jest trochę marudniejsza, potrafi obudzić się z krzykiem, ślina się toczy jak
                      szalona, ale ogólnie nie jest tak źle (odpukać!).

                      za to po ostatnim szczepieniu Ania dała wieczorem taki koncert, że już nie
                      wiedziałam, co robić. pierwszy raz tak płakała. kiedy nic nie pomagało (cyc,
                      kąpiel, noszenie, zabawa), położyliśmy ja do łóżeczka. i tam powoli zaczęła się
                      uspakajać, ale aż się zanosiła od tego płaczu i jakiś taki charkotek wydawała
                      (to chyba przez katar). normalnie się przestraszyłam. ale na szczęście jej
                      przeszło, jak się uspokoiła.

                      kąpiele to podobnie jak u Was - i nas teraz kończą się potopem. na szczęście w
                      nowym mieszkaniu będzie wanna i tam też się przeniesiemy na wspólne rodzinne
                      kąpiele smile Ania lubi, jak się jej gmera myjką koło szyjki (to dziwne, bo kiedyś
                      bardzo nie lubiła, jak się ją tam dotykało, co ja tłumaczyłam wspomnieniem po
                      okręconej pępowiniewink. teraz śmieje się jak wariatka i tak się uroczo marszczy
                      jak się ja tam łaskocze.

                      dźwięki na topie to bzzzz, prrrr, pfffff i podobne wydawane przez
                      półprzymkniete usteczka. szczególnie malowniczy efekt uzyskujemy podczas
                      jedzenia kaszki wink

                      kończę, bo muszę sie jeszcze spakować. odezwę się po weekendzie. do spisania! :-
                      )
                      • wordshop Re: wordshop - reaktywacja ;-) 14.01.05, 12:57
                        ale mi epistoła wyszła! surprised wink
                        • mamalilki Ja to czytam! 14.01.05, 13:36
                          Kiedy odkrylam Wasze forum i zaczęłam sobie podczytywac to teraz chcecie je
                          ukrywac! Nie robcie tego! Moze ktos tak jak ja zupelnie nie ma czasu pisac ale
                          bardzo jest ciekaw, jak inne dzieciaki jedza, spia, walcza z zebami itd. Moja
                          Lilka jest z 11.07, jezeli mialybyscie sie ukrywac to dopiszcie mnie bardzO
                          prosze. Jestesmy z Wwy. Jak Wy to robicie, ze wasze dzieci spia po 9 godzin?!
                          Lilka budzi sie o 12 w nocy (klade ja o osmej) potem o 1, o 2, o 3, o4, o 5, o
                          6, potem sie bawi i idzie spac o 9.
                          Pozdrawiam wszystkie piszace
                          Hanka
                        • myszu13 Re: wordshop - reaktywacja ;-) 14.01.05, 13:49
                          Czesc mamuski!
                          Własnie wrócilismy ze szczepienia i Zuza odsypia dzisiejsze przezycia.
                          Zaliczlismy chirurga w szpitalu oraz mierzenie ,wazenie i badanie w osrodku
                          zdrowia. Z pępuszkiem narazie mamy luzik. Od miesiąca juz nie nosimy plastra, a
                          ostatecznie się wchłonie przepuklinka gdy Zuza zacznie na dobre siadać.
                          Wymiary naszej modelki:
                          waga-7120
                          wzrost-64,5cm
                          Przez 2 najbliższe tyg mamy podawac soczki i deserki, a gdy stanie sie
                          półroczniakiem zaczniemy jadac zupki. Samo badanie wypadło dobrze- Zuza
                          popisywała się na maxa-siadała, gadała ,uśmiechała się i oczywiście zero
                          mostków. Lekarz powiedział, ze wg niego jest ok ,a przewracac się jeszcze nie
                          musi(?). Na naszą prośbe dostalismy jednak skierowanie do neurologa na badanie
                          kontrolne.

                          Czy robiłyście test z książki "Język niemowląt"?
                          Nam wyszło ,że Zuza jest w połowie średniaczkiem a w połowie aniolkiem.

                          Wordshop- nareszcie!!!!!!wrOciLaS!!!!!!Ba ardzo nas to cieszy. Koniecznie
                          upomnij się o flaszkęwink))
                          A jak mieszkanko? Juz kupione? Bę?ę miała do Ciebie pytanko o kredyt, bo tez
                          się przymierzamy do Kupna. Ale to moze następnym razem.

                          tarkosia- tez zamierzam podawac zupki ze słoiczka. O gotowaniu pomyślę latem
                          gdy bądą świeże warzywa i będę miała więcej czasu. Poza tym tez uwazam ,że
                          warzywa w sklepie są pełne chemii.

                          karkaz- wydaje mi się ,że dzien babci i dziadka przypada na 21-22 stycznia.
                          I fajny ten nowy wąteksmile))

                          dori- chyba wyslę na dzien babci kartke okolicznosciowa z odciśniętą łapką?

                          ooomuszę przerwac, bo zuzol cos marudzi po tym szczepieniu

                          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: wordshop - reaktywacja ;-) 14.01.05, 14:54
                            Witajcie dziewczyny!

                            Mam nadzieje, że dziś nie przyjda sprawdzac licznikow, nie bede pisac w notesie
                            i nie wyjdzie mi post "co druga linijka" smile

                            aniuko kochana, dziekuje za chec pomocy, ale jak sie tak tluc z tym wozkiem po
                            calym swiecie to pewnie drozej by wyszlo. Mamy rodzine w Kanadzie i poprosimy
                            ich o zorientowanie sie w cenach a jak stamtad sie nie da, to do wiosny jeszcze
                            duzo czasu i na pewno cos sie wymysli. Istnieje jeszcze prawdopodobienstwo, ze
                            mi sie ten wozek odwidzi smile)

                            Moj Adasiuś ("Adaś nie siusia" jak mówi moja siostrzenica w odpowiedzi na to
                            zdrobnienie) też nie śpi w nocy dłużej niż 2 godziny, tzn. co dwie godziny
                            zaczyna się wiercić. Wczoraj zjadł mi o 21 180 ml kaszki, takiej rzadkiej,
                            zrobionej z polowy tego co podają w przepisie i spał dwie godziny, zaczał się
                            kręcic - wzięłam go do karmienia, pociamkał i zasnął, później tak samo, raz
                            tylko jadł uczciwie, a conajmniej dwa - trzy - ciamkanie i przytulanie się do
                            mamy.

                            Co do jedzenia stałych pokarmów, to jutro zamierzam ugotować zupki i zobaczymy.
                            Trochę szkoda mi pieniędzy na razie - słoiczki trochę kosztują, a wiadomo, że
                            na początek daje się mało, a jak nie posmakuje i trzeba będzie zjeść za niego?
                            Zresztą ja już chyba o tym pisałam, że zamierzam zamrozić na cały tydzień???

                            Ka_wier, super masz z tą ciocią. A ona wszędzie z wózkiem wjeżdza? Czy może ma
                            Staszka w nosidle? Pytam, bo może bym "zgapiła" ten pomysl?

                            A propos "zgapiła", gdańskie dziewczyny, czy wy się spotkałyście z tym
                            określeniem? Jak przyjechałam do Lublina to wszyscy byli zdziwieni, co to
                            znaczy, tu się tego nie używa smile)

                            strawberry5 - my małego usypiamy głównie w wózku. Jakoś nie mam cierpliwości
                            robić mu "uśnij wreszcie" czy "zaklinaczkę". Do niedawna musiałam go nosić na
                            rękach, tak więc i tak sukces wink)

                            megi122 - gratulacje dla Zosi smile Skończyło się spokojne przewijanie hehe wink) U
                            mnie jest w tej chwili walka smile ja @ dostałam na Wigilię, fajny prezent, nie ma
                            co wink

                            Co do linku w ulubionych - jak się skończy setka i link już będzie nieaktualny,
                            to zamiast kasować stary i robić nowy wystarczy kliknąc prawym w ulubionych na
                            link, wybrać właściwości i powiększyć ostatni numer w linku o 1 smile) Mam
                            nadzieję że to w miarę zrozumiałe wink

                            tarkosia - co takiego było po tych brokułach? Mega kupa? Jeżeli tak, to może
                            mojemu by trzeba spróbować dać?

                            myszu13 - fakt nieczytania forum przez męża przekonał mnie do ukrycia się winkU
                            Adasia wyszło w teście to samo, ale chyba oszukiwaliśmy bo w.g. mnie aniołkiem
                            to on nie jest, albo nie doceniam własnego dziecka wink

                            opkasia - powodzenia z cv.

                            Co do Tracy Hogg to uważam, że nie trzeba się przecież sztywno stosowac do
                            tego, co ona pisze. Jeżeli i mama i dziecko są szczęśliwi, to nic nie szkodzi,
                            że je przed spaniem, jeżeli to jest jego rutyna.

                            Jeju, już mi się Adaś obudził, co za pimpek, przez to nie zdążę opowiedzieć
                            jaki się ruchliwy zrobił przez ostatnie dwa dni, i jak wczoraj chciał nam uciec
                            z wanienki smile))

                            Dzień Babci jest 21.01. Moją szwagierka przychodzi do mnie wczoraj i sie pyta
                            - Agnieszka, a kiedy jest Dzień Babci?
                            - 21 stycznia
                            - A bo mnie ktoś nastraszył, że wczoraj był.

                            Hihi smile

                            Ja to nigdy nie zapomnę, kiedy jest, bo mam tego dnia imieniny big_grin

                            Kończę, bo chciałam obrać ziemniaki, i tak już nic z tego na razie wink)
    • susy11 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.01.05, 16:03
      Dziewczyny,
      czy któras z Was mogłaby przesłać mi tę książkę "Język niemowlat".
      Dzieki.. Mój adres wyskasia@wp.pl
      Kaska&Marudząca dzisiaj Zuzia
      • fey ... 14.01.05, 18:02
        No to my też zaczynamy chodzić na rehabilitację. Właśnie wróciłam z Gabikiem od
        neurologa - musimy poćwiczyć mięśnie brzucha i barki. Miałam juz próbkę płaczu
        podczas ćwiczeń crying Poza tym Mały został pochwalony za niebywałą umiejętność
        koncentracji wink

        Ja się przyznaję - gotuję zupki, robię deserki i podaję soczki (babcinej roboty-
        z cukrem). Do słoiczków uciekamy się, kiedy nie mamy czasu i możliwości
        pichcenia, tzn. podróż, długa wizyta. Generalnie Gabikowi nie bardzo wchodzą
        słoiczki ;/

        Na kupki wyciskam Malcowi sok z winogron. U nas się sprawdza w 100%.

        Jeśli chodzi o zasypianie. Na początku Gabi spał w łóżeczku, zasypiał przy
        cycu. Później w wózku - do czego przyzwyczaiły go częste wyjazdy do mojej Mamy.
        W międzyczasie nauczył się sypiać w swoim łóżeczku - zasypiał przy pozytywce i
        z moją ręką przy policzku. Teraz znów tak zasypia.

        A z kosmetyków nadal stosuję tylko mydełko Bambino, szampon Johnsona i ciekłą
        parafinę wink

        Dzień Babci - 21 stycznia
        Dzień Dziadka - 22 stycznia - tego dnia nie zapomnę, bo rok temu Gabiś pierwszy
        raz mnie kopnął, budząc jednocześnie, bo była 4.22 rano wink
        • fey Re: ... 14.01.05, 18:03
          A forum może być ukryte wink
          • fey znowu ja 14.01.05, 19:33
            Dopiero teraz weszłam na stronę poradni, w której dzisiaj byłam u neurologa -
            nie miałam pojęcia, do kogo idę!!!
            www.medserwis.pl/prezentacje/prezentacja.asp?id=69236&idsz=539
            A kobitka jest naprawdę i miła i rzeczowa i bardzo dokładna wink
            • agnieszka33 Forum moje kochane 14.01.05, 22:53
              Witam was drogie mamusie. Tylko jula spi, reszta dzieci łazi po kątach. Kuba
              upiera się zeby za niego narysować grzybki w podręczniku do zerówki bo to nuda
              i nie chce jutro iść do fryzjera, zatem dalej faza buntu i uporu. Ola
              wymalowana szminkami z Witch, myślałam ze jej wargo zsiniały i już rokowałam
              wade sercasmile a tu bidulka sie rumieni i mówi ze sie umalowała. Wczoraj
              nieopatrznie otwarłam przy niej mail i tam był bardzo śmieszny siusiaczek który
              sie podnosił i opadał, niestety moje dziecko za moimi plecami nie było tak
              rozbawione jak ja- cóz koniec wolności we własnym domu. Powiedziała ze ochyda i
              poszła sobie, dobrze ze ma w domu braciszka bo nie był to jakis szok niezwykły.
              Co nie znaczy ze nie wolno do mnie przysyłac takich rzeczy, musze tylko zacząc
              być czujna, dobra nauczka, bo mogło by to bycv cos znacznie gorszego niz taki
              animowany gif.
              Naprawili mi dzis na poczekaniu wózek(wymiana gum na rączce i przenitowanie
              hamulcow bo goniły) i naprawde doznałam radości, taka mała rzecz a cieszy, nic
              juz mi nie dynda, nie skrzypi, aż miło.
              Jula dązy do raczkowania z wielką siłą, jak ją tylko połoze to myk na brzuch i
              pupa w góre, jeszcze tylko kolanka sie jej nie chcą podgiąć do 90 stopni ale
              prawie, strasznie to zabawne. I powiem wam ze nie pamiętam takiego czegos u
              Oli, a Kuba to w ogóle raczkował jak już chodził za rączke wczesniej nie. W
              wannie jak ma mniejszą siłe so pokonania to juz przyjmuje pozycje do
              raczkowanoia i dzis mi sie tak okreciła pupą do siadu więc rozumiem ze ona juz
              wie co ma byc dalej tylko jeszcze musi to dopracowac. No i wielki sukces -
              opłaciło się gotowanie- moja zupka juz wczoraj jakos weszła ale dzis to było
              prawdziwe łykanie, cały słoiczek zjadła chętnie. Tylkjo jakas wysypka na
              policzkach sie pojawia i teraz klops, czy to po selerze czy ja cos zjadłam
              (ostatnio torcik z truskawkami zrobiłam-to w ramach decyzji o odchudzaniu, ze
              jutro zacznesmile)
              torcik leci tak:
              na ciasto:
              5 jaj
              szklanka mąki
              szklanka cukru
              cukier waniliowy
              pół łyżeczki proszku do pieczenia
              galaretka do ponczowania
              masa:
              kostka masła
              troche truskawek rozmrożonych
              budyń waniliowy( ja dałam słodką chwile z lenistwa ale w przepisie jest
              normalny)
              cukier puder do smaku
              oraz na góre truskawki nie rozmrozone i galaretka truskawkowa albo 2 galaretki
              zeby było wyzsze

              jaja całe miksujemy z cukrem i c.wanilinowym dosyc długo zeby było puchate,
              dodajemy mąkę powoli i proszek i pieczemy około 40 minut, 200 stopni
              Przekrawamy na pół, ja samą górę odcinam i daje dzieciom do jedzeniai wtedy mi
              zostają dwa równe krążki. Każdy krążek ponczuję galaretką truskawkową- robie wg
              przepisu studze i polewam aby ciasto było nasączone ale nie za "chlapiate",
              potem idzie połowa masy i drugi krązek biszkopta, też go nasączam i masa a na
              to truskawki mrożone i zalewam galaretką która robie w mniejszej ilości wody,
              np nie 500 ml wody a 400 ml
              Masa masło miękkie miksuje dodaje po łyzeczce ostudzony budyń, gdy już masa
              jest taka jak trzeba(zwykle troche budyniu zostaje) dodaje tryskawki rozmrozone
              (np 5 sztuk) i puder - musi byc kwaskowate i słodkie zarazem i gotowe. Jeśli
              sie zważy to wystarczy dodac ciepłego masła troche i pomiksowac i powinno byc
              ok.
              Torcik potem do lodówki, acha galaretka na góre musi byc zimna i lekko
              tężejąca. Smacznego.
              To jest niestety przepis wcale nie szybki ale można robic na raty, np biszkopt
              jednego dnia a reszte drugiego. To samo można zrobic kupując gotowe spody
              biszkoptowe, tylko ze one są bardzo słodkie wiec mase tzreba mniej posłodzic
              wtedy.

              Dobra chyba sie juz zmęczyłam tym pisaniem więc miłego weekendu i podzielcie
              sie jeszcze jakimis przepisami na obiadki na przykład bo mi juz bokiem wychodzą
              moje specjalności kuchni.
              • inez21 Re: Forum moje kochane 14.01.05, 23:33
                hej!
                Zastanawiam się czemu ja jeszcze nie śpię??? Jutro idę do pracy i trzeba rano
                wstaćsad a ja zamiast spać to przed kompem siedzę,ale musze koniecznie napisać
                parę słówsmile))

                Agnieszko 33-jeśli chodzi o gotowanie to ostatnio znalazłam strasznie fajną
                stronkę z przepisami.Są tam naprawdę fajne rzeczy.W razie potrzeby można nawet
                dopisać komentarze i dopytać o jakieś niejasne szcegóły ja już parę rzeczy
                robiłam i były super.A najlepsze takie ciasto co się zwało "orzechowiec
                Agnieszki".Podaję link,możecie tam poszperać:

                www.gotowanie.wkl.pl/przepisy.php
                Megi122-gratuluję Zosi obrotów!Fajnie tak obserwować jak nasze maluchy zdobywają
                nowe umiejętności.
                Mateusz właśnie zaczął ładować nogi do bużki co bardzo zabawnie wyglądasmile
                Próbuje też podnosić pupę w leżeniu na brzuch i całkie sprawnie w ten sposób się
                porusza niestety do tyłu ku własnemu rozczarowaniusmile))

                Opkasiu-napisałaś że szukasz pracy w szpitalu,a jaki masz zawód jeśli można
                zapytać?Bo ja też pracuję w szpitalu,jestem pielęgniarką.

                Wordshop-fajnie że wróciłaś już za tobą tęskniłyśmysmile))

                Dziewczyny jeśli chodzi o zatwardzenia u takich maluchów to u nas położne
                polecają taki sposób:zalać 1-2śliwki suszone wodą gorącą i podać maluchowi kilka
                łyżeczek tego wywaru.Ponoć efekt murowany:0

                Mamalilki-fajnie
                że do nas zaglądasz ale nie ograniczaj się do czytania pisz częściej.Wysłałam ci
                tak jak prosiłaś obie książki jedna jest w 3częściach a druga w jednejsmile Napisz
                cy doszło.
                Susy11-tobie też wysłałam.

                Myszu-ja nawet nie wiedziałam że może być takie forum zamknięte,ale teraz tam
                zajrzałm i żeczywiście nawet jest to fajne.Zauważyłam nawet że sierpniówki już
                się tam przeniosły,ale zrobiły bardzo niemiły dopisek,że nikogo już nie
                przyjmują bo są bardzo ze sobą zżytesad Mam nadzieję że jak się przeniesiemy to
                będziemy bardziej otwarte na ludzismile)))
                Ale pomysł mi się podoba.A kto bedzie założycielem i moderatoremsmile))???

                Kończę bo jutro nie wstanę do pracy a jeszcze po pracy czeka mnie impreza a w
                niedzielę znowu do pracysad ciężki weekend mnie czeka .Wam życzę miłego i mniej
                pracowitego weekendusmile))

                Gorąco pozdrawiam papapapa!

                a
                • bearbel Pilne!Pomocy!Jak zdobyc odsysacz do kataru, Fryda? 15.01.05, 09:17
                  Nawet nie wiem czy tak to się nazywa, a więc od początku.
                  Danio znowu od przedwczoraj chory. Dostał tem. prawie 39 stopni-a ja wczoraj
                  podzieliłam jego los. Ale do rzeczy.
                  Potrzebuję kupić szybko ten odsysacz do kataru. Wiem ze macie juz doświadczenie
                  w tej sprawie. Proszę napiszcie gdzie go kupić, czy w aptece czy w internecie??
                  Za 1,5 godzinki jadę do apteki (mimo gorączki) więc proszę jeśli coś wiecie, to
                  podzielcie się informacjami jeszcze teraz!!
                  • bearbel Juz znalazłam stronę FRIDY! 15.01.05, 09:53
                    Prośba nieaktualna smile)
                  • agnieszka33 Re: Pilne!Pomocy!Jak zdobyc odsysacz do kataru, F 15.01.05, 09:55
                    Basia juz ci szukam linka bo tylko w necie kupisz:
                    www.skandprojekt.pl/frida/frida_man.htm
                    no jest, życzymy wam obojgu zdrówka!!!!!!!
                  • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Pilne!Pomocy!Jak zdobyc odsysacz do kataru, F 15.01.05, 09:56
                    Fride tylko w necie, ale kiedys czytalam ze w aptekach mozna kupic jakas
                    podrobke. Aspirator Sopelek sie to nazywa, wlasnie znalazlam na forum zdrowie,
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17459729&a=17553225
                    ogolnie nie polecaja, ale na weekend moze wystarczy.
    • susy11 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.01.05, 13:08
      Dziewczyny,
      Dziękuje za książke "Język niemowląt". Dostałam nawet 3..smile)
      Mam nadzieje że wkrótce znajde czas żeby ja przeczytać..
      Pozdrawiamy,
      kaśka&mała ZUzia
      • karkaz !!!FRIDA!!! 15.01.05, 17:44
        Sory, że dopiero teraz, ale właśnie ze spaceru wróciliśmy.

        Dziewczyny! FRIDĘ sprzedaje też SUPERPHARM (w Warszawie np. Galeria Mokotów).
        My kupiliśmy- maja cały czas, nie trzeba zamawiać. Nawet jest o jakieś parę
        złotych tańsza niż przez internet. Dobry to wynalazek, jakby się ktoś nad
        zakupem zastanawiał. Rzeczywiście wyciąga dużo więcej niż tradycyjna gruszka.

        Basiu- przykro mi strasznie słyszeć, że Danio znów bidulek się rozkłąda. Może
        go tak do końca nie złapie? Trzymajcie się i nie dawajcie wstrętnemu
        choróbsku!!!

        Karolina.
        • ka_wier hej 15.01.05, 18:12
          a 'propos fridy to u nas sprzedają ją w hurtowni artykułów dzieciecych w akpolu-
          moze u was tez?????????
          ale koleżanka matka, która ma 2 swoich dzieciuków a innymi się opiekuje
          powiedziała że super skuteczna jest gruszka do lewatytwy dla dzieci. ja nie
          próbowałam, bo Stachur tylko raz miał katar a właściwie katarek, za radą aniuko
          używałam olbas i pomogło.

          co do ukrytego forum to jestem za. nie widze innej możliwosci adminem i
          moderatorem musi być myszu.

          tylko co z naszymi wiernymi uczestniczkami, które sie jeszcze nie ujawniły a
          czytują nas regularnie?????????smile)))))))))) ))
          nie ma innego tak ciepłego forum wolnego od "super matek polek
          supermenek"smile))))))

          a u nas znowu zajęty weekend. grzesiek miał porąbać drewno do kominka, ale znów
          mieliśmy gości. byliśmy z nimi na długim spacerze po sopocie. jest mroźno i
          wieje halnysmile)))))))

          buziaki, karolina

          aha wordshop koniecznie napisz gdzie sie przeprowadziliscie.... (dzielnica,
          ulica....- zazdroszczę ci- Sopot to nie to samo , co Gdynia)
          • bearbel Jakoś mi nie do śmiechu :( 15.01.05, 22:08
            Dziewczyny, wielkie dzięki za linki.
            Też juz to znalazłam rano. Po wielu telefonach, do różnych aptek i hurtownii,
            będę miała Fridę juz jutro koło południa.

            Danio wczoraj dostał temperatury 38,5, katar, kszel no i... wyszedł mu drugi
            ząbek!!!!
            Ja od wczoraj wieczorem temperatura między 38-39 stopni. Dziś niestety dostałam
            antybiotyk.
            Właśnie udało mi się małego uspać, i az się we mnie gotuje!!! MAmy tak
            nienormalnych sąsiadów, ze aż szlag mnie trafia!!!!! Sory za wyrażenie. Ale tak
            jak teraz potrafią za 10 dziesiąta podłośnić swój grający sprzęt i dają tak
            czasu przez jakiś czas, a ja non stop walczę wewnętrznie ze sobą, dzwonic do
            nich czy nie dzwonić. Są w wieku naszych rodziców, a zachowują się jakby byli
            co najmniej nastolatkami.
            Juz skonczyło się jedną sprawą w sądzie, po tym jak nie przyjmowali interwencji
            policji (nie otwierali im drzwi) i widzę, ze od nowa zaczynają. TAk niemalże
            tydzień w tydzień!!!!!!!!
            Czy możecie to sobie wyobrazić???
        • groszek1 Re: !!!FRIDA!!! 15.01.05, 23:41
          Cześć dziewczyny. Głodówka u Agnieszki poskutkowała.Teraz smacznie śpi. Aga
          zaczęła znowu "cycac" i jestem z niej dumna. A tak notabene? lepiej było
          pogłodzić niż dawać jej znowu te mleko po którym pewnie bolał je brzuszek. Ona
          go pewnie nie toleruje.Byliśmy u teściów i okazało się że mój mąż czyli tata
          Agi też ppodobno nie przyswajał bebiko.AGA33 DZIEKUJE raz jeszcze. Miał przy
          tym biegunkę. A Aga miała temperaturę bolał ją brzuszek i wstyd się przyznać
          dziś w końcu zrobiła kupkę. To zdanie powinno odzwierciedlić wszystko: O jezu.
          Nie wszystkie maluchy tak reagują. Mateusz miał bebiko i nic mu nie było.
          Po południowym spaerze spała do 15:30.czyli była zmęczona już tym wszystkim. A
          ząbki dołoożyły soje. Nie wiem na ile udało mi się obejrzeć ich stan ale wydaje
          mi się że skóra jest przecięta czyli lada chwila mogę się spodziewać kolejnego
          zabka.
          bearbel- po pierwsze nie wiem jak u Dania, ale Mateusz właśnie dostawał
          dziwnego kataru jaak mu szły zęby. Kaszel przy katarze też może być.Może Danio
          nie jest chory..A jeżeli to faktycznie choroba to niech szybko z niej
          wychodzi...Po drugie -sąsiedzi wiem co czujesz. Ja mm za scianą 2 pary
          studentów. głośne rozmowy i śmiech są na porządku dziennym . Z kłótni miedzy
          nimi można dowiedzieć się wszystkiego u mnie wdomu tak robią to cicho. głośsna
          muzyka to pikuś. A może wiercenie dziury w ścianie o 22:30? Ale o tym kiedyś
          pisałam. Co powiesz na to? Jednym słowem współczuję Ci takich sąsiadów bo zam
          twój ból.Dobranoc dziewczyny uciekam do łoóżka póki moja córeczka śpi.
          • kingha Re: Jutro do pracy! 16.01.05, 11:28
            W koncu i ja sie dopisuje, bo opornie mi to idzie. Jutro zdecydowanie do pracy
            na 8 rano, mieszcze sie w wiekszosc mundurkow, wiec jest niezle. Myszu trzymam
            kciuki, zeby ten dzien nie byl dla nas taki straaaaaaszny.

            Daniel do mojego pracowania zostal przygotowany, nie dostaje w dzien cycka,
            jest na roznych kombinacjach jedzeniowych. Przy okazji wyszlo, ze mam skaze
            bialkowa, dlatego nei chcial jesc mleka. Oprocz szorstkiego na buzi, dochodzily
            bole brzuszka i starszne kupy. Nutramigen jest okropny, ale powoli sie
            pryzwyczajamy. Wczoraj mielismy super gotowanie. Dorwalam sie do rolnikow i
            kupilismy kurczaka i warzywa ekologiczne. Nagotowalam Danielowi troche zupek i
            dan, wcale duzo tego nie wyszlo i jestem troszke zawiedziona, bo myslalam, ze
            beda to zapasy na miesiacewink Ciekawa jestem jak mu to bedzie smakowac.
            Generalnie jestem zwolennikiem sloiczkow, jak juz pisalam glownie z powodow
            ekologicznych.

            Z naszych osiagniec Daniel juz sam siedzi, nawet trzyma sie dziarsko, jak sie
            zapomni to sie gibnie na twarz i jest placz. "Chodzi" tzn pelza po calym
            mieszkaniu zazwyczaj za ksiazka, dzis za pudelkiem z zabawkami, daje mu to taka
            radosc, ze az zal przeszkadzac. Poza tym jest mistzrem w pluciu jedzeniem,
            dochodzi do perfekcji w brudzeniu siebie, fotelika, mnie i kanapy. Masakra.

            Megi gratuluje postepow Zosi, jesli chodzi o przywyczajanie do butli do dluga
            historia. Najpierw probowalam roznych smoczkow i codziennie dawalam mu pic. Na
            zachete wpuszczalam troche soczku na jezyczek i jak zasmakuje to z czasem samo
            pojdzie, moze wyprobuj tak z wlasnym mleczkiem. POtem dziecko zalapuje jeden
            lyczek, to tak jakby probowal zlapac co dobre, potem dwa lyczki, az w koncu sie
            zassie. U nas trwalo to ze 2 tygodnie, ale ja nie naleze do systematycznych
            mamussmile)))) U nas wygral Avent i wcale sie nie dziwie, bo mi samej sie podoba
            ich wyprofilowany smoczek.

            Bez ksiazek a dzieci Waszym opisom udalo mi sie nauczyc Daniela zasypianaia
            samemu w lozeczku. Nawet jak jest najbardziej rozbudzony to i tak po 5 minutach
            zasypia, tylko musze mu malo miejsca zrobic do spania, tzn ma z 2 bokow takie
            male podusie + pieluszke. Wlaczam tez mu pozytywke. Zasypia tak od tygodnia i
            nie wydaje mi sie, zeby mu sie odwidzialo. Niestety w dzien zasypia na
            raczkach, no ale nie wszytsko od razu.

            Jako pierwsza i chyba jedyna nie podchodze entuzjastycznie do forum prywatnego,
            moze dlatego, ze nie wiem jak to wyglada. Z drugiej strony wydaje mi sie ten
            pomysl egoistyczny. Zreszta mi wszystko jedno i tak wchodze tu z ulubionych,
            zatem jest to kwestia pierwszego wejscia i zapamietania adresu.
          • agrestka1 Re: dzieciaczki z lipca 2004 16.01.05, 11:33
            Dziewczyny a ja nadal nie mogę wyjść z podziwu dla was jak wy to robicie że
            zawsze macie czas coś pisać, może ja zwyczajnie jakaś niezorganizowana jestem.
            Co do fridy, też jestem zadowolona z tego wynalzku, u nas akurat też nie można
            jej kupić ale że jak już kiedyś wspominałam mam siostrę w Gdyni więc kupiła mi
            ją w akpolu właśnie.
            co do jedzonka Gosia bardzo upodobała sobie zupkę z dyni i marchewkowż z
            warzywami za to deserki i soczki nie cieszą się u nas zainteresowaniem.
            Zębów nadal brak.
            Dziewczyny mam do was pytanie ile płaicie (albo wasi znajomi) opiekunkom? bo za
            niedługo wracam do pracy i już się rozglądam. mYślałam wcześniej o żłobku ale
            teraz to już sama nie wiem aż mi z tego wszystkiego włosy wychodzą garściami.
            Muszę kończyć bo Gośka usilnie stara się coś napisać na klawiaturze, uczy się
            od mamy. Może nasze dzieciaczki też założą kiedyś forum o takim samym tytule i
            będą nas w nim obsmarowywać.
            pozdrawiam
            • ka_wier Re: dzieciaczki z lipca 2004 16.01.05, 12:15
              hejka,
              ja tylko o opiekunkach w trójmiscie to jest wydatek 800 zł to koszty przejazdu,
              a wynajmowanie na godzny to od 4-8 zł za godzine.
              mamy tez przedszkole ciotki dorotki, gdzie tez mozna dziecko zostawiac na
              godziny i to kwota od 4,5 do 6zL bo jak sie wykupi abonament (!) to wychodzi
              taniej., a zostawienie dziecka na sylwestra w przedszkolu kosztuje 100 zł.
              • kasinekg Re: dzieciaczki z lipca 2004 16.01.05, 22:47
                Cześć babeczki,
                dawno nie pisałam, ale czytam regularnie
                Myszu - ja też dorzucam swój głos za forum ukrytym
                bearbel - na takich sąsiadów to chyba tylko policja, ja mam sąsiadów, którzy
                często urządzają imprezy i od razu dzwonię na policję, często nawet z dwóch
                albo trzech różnych telefonów, żeby myśleli, że dużo osób się skarży i szybciej
                interweniowali, zwykle pomaga, jeśli nie to znów dzwonię, mam prawo do spokoju
                we własnym mieszkaniu, a oni jak chcą się bawić to niech idą na disco.
                Megi - gratulacje dla Zosieńki
                Tarkosiu - ja tez nie gotuję, szkoda mi czasu, wolę spędzić go bawiąc się z
                Polą, poza tym uważam, że słoiczki są bezpieczniejsze, ze spaecjalnych upraw, a
                warzywa sklepowe to może być syf co rósł przy ruchliwej drodze. Ale zamierzam
                poprosić mamę, żeby na lato zasiała trochę warzywek dla wnuczki i wtedy będę je
                przerabiać.
                Aha i dzięki za info o powtórce Zaklinaczki, oglądałam tylko jeden odcinek,
                więc chętnie obejrzę sobie te powtórki.
                Dziewczyny, prześlijcie mi, proszę "Język niemowląt"
                Agrestka - ja płacę 7 zł za godzinę , a moi znajomi 5,5 zł, ale słyszałam też o
                stawkach 10 zł za godzinę, wejdź sobie na stronę www.niania.pl , tam na forum
                możesz poczytać o stawkach w różnych miastach.

                A teraz krótko o Poli
                1. mamy wreszcie pierwszy ząbek, nie przebił się chyba jeszcze całkowicie, bo
                nie jest biały tylko tak jakby obciągniety cieniutką błonką, ale od kilku dni
                wystaje już na 2-3 milimetry i jest strasznie ostry, obyło się bez większego
                bólu i gorączki, ale z większym niż zwykle marudzeniem i częstymi pobudkami w
                nocy.
                2. aktywności mojego dziecięcia - przemieszcza się coraz sprawniej, klasyczne
                raczkowanie na kolankach, a nie jak przedtem z pupą w górze na wyprostowanych
                nogach, stojąc trzyma się jedną ręką jakiegoś oparcia a drugą schyla się po
                zabawkę, śpiewa ile sił w płucach lalalala i ejaja, najchęniej wtedy kiedy
                dobrze słychać czyli jak jest zupełnie cicho np. 4.30 rano, spężynkuje piszcząc
                z uciechy.
                A a'propos gadżetów ze zdjęciami dzieciaczków, to Poli dziadkowie byli
                zachwyceni kubkami z jej podobizną. Zamawialiśmy w fotojokerze.
                dziewczyny, czy robicie swoim maluszkom zdjęcia z lampą błyskową, wiem, że
                noworodkom nie wolno, ale nie wiem czy naszym dzieciom można już świecić po
                oczkach, może któraś pytała lekarza?
                Trzymajcie się cieplutko,
                Kasia iPola

                nowe zdjęcia Poli
              • bearbel Mamy drugi ząbek :) 16.01.05, 22:47
                Kupiliśmy dziś fridę, ale na szczęście odpukać w niemalowanesmile mały nie ma na
                razie katarku. Czy to możliwe, aby od ząbków był ten katarek? Lekarka raczej
                zaprzeczyła. No, ale wiadomo my mamuśki wiemy lepiej. Możemy nawzajem
                powymieniać się doświadczeniami, już i tak pewnie razem wiemy więcej niż
                niejeden lekarz.

                Daniel dziś zaczął w pewnym sensie wracać do siebie. Słychać go w całym domusmile
                Próbuje śmiesznie pełzać. Podnosi pupę, i posuwistym ruchem nóżek-jak żabka,
                próbuje przesuwać się do przodu, blokując jednocześnie ten ruch głową leżącą na
                podłożu. A ileż się przy tym nasapie, nastęka. Widok przekomiczny.

                A teraz z innej beczki. Jakbyśmy mało mieli nieszczęść, …..tych choróbsk!
                Wyobraźcie sobie, ze od kilku dni mam temp. zbliżoną do 39. Daniel mnie
                zaraził. Od kilku dni bolało mnie gardło, ale jak doszła ta temp. to juz
                zrobiło się nie wesoło. Ale wczoraj kupiłam 3 gazetki, m.in. Mamo to ja, i
                bodajże tam jest art. Jak leczyć się domowymi sposobami. No i oboje z mężem
                wspaniałomyślnie stwierdziliśmy ze zjem porządną porcję surowego czosnku i to
                mi pomoże, a obejdzie się bez antybiotyku. Było to okropne, gardło mnie tak
                paliło, jakbym z setkę wódeczki na raz łyknęła smile))), no ale czego nie robi się
                dla zdrowia swojego, ale przede wszystkim maluszka. Wszystko oby tylko karmić
                piersią.
                Około 19 zadzwoniłam do lekarki Danielka z pytaniem ile można takiemu dziecku
                podawać paracetamolu w czopkach itd. i przy okazji zapytałam do jakiej temp.
                można dziecko karmić. Przy okazji opowiedziałam o sobie i......... kobieta jak
                usłyszała ze zjadłam czosnek, była lekko przerażona. Powiedziała ze mały może
                okropnych kolek dostać, ze mam natychmiast jechać do lekarza po antybiotyksad(
                Ale to jeszcze nic. Młody przystojnysmile lekarz, a ja taka wstrętnie śmierdząca
                czosnkiem no i ten jego ton, "no wie Pani, w zasadzie przy antybiotyku nie
                powinno się karmić, jak Pani uważa, nie wiadomo w ogóle czy ten antybiotyk
                pomoże… etc." żadnych konkretów.
                Ale najlepsze miało nadejść nocą...
                Karmiłam małego u siebie w łóżku, śpimy i....zresztą bez szczegółów. Mały po
                tym czosnku dostał takiego okropnego rozwolnienia, ze myślałam, ze sobie w łeb
                strzelę!!!! Oboje z mężem przerażeni, wizją ponownego odwodnienia małego,
                ponownej wizyty w szpitalu, tam złapania kolejnych wirusów itd.
                4 rano, karmimy małego kaszką, wybudził się na dobre 1,5 godziny.
                I tak przez cały dzień zamiast mamusinego mleka, był kleik!
                Czy można mieć jeszcze większego pecha??? Wiem, ze tak, ale marzę by ten kiedyś
                nas opuścił!!!
                • agnieszka33 Re: Mamy drugi ząbek :) 16.01.05, 23:43
                  Cześc czyli dobry wieczór!
                  Widze ze powoli wszystkie mamusie sie meldują że czytajam, chociaz piszą zatem
                  my wszystkie piszące musimy się wziąć ostro do roboty. Ja jak zauważyłyście
                  lubie pisać, bo jestem nieuleczalną gadułą, jak będziemy miały okazję się
                  poznać w realu to się za głowe złapiecie, w tempie wyrzucania słów na minute
                  dorównuje mi chyba tylko moja córa starsza, co do Julci jeszcze nie wiem, na
                  razie niestety, tylko grrrr i buuu, żadnych sylab i wogóle gdyby nie jęczenie
                  to bym nie wiedziała ze mam dzieckosad
                  Co u nas? Popadam w depreche finansową, nienawidze być biedna, przywyklam do
                  luksusów i cholera trudno spaść na ziemie, koniec narzekania, musi byc lepiej i
                  już! Poza tym wzruszyłam się, moja Olusia kazała się zawieść do fryzjera i to
                  dobrego i obciąc włosy na fryzure młodzieżową, coś w stylu Moniki Richardson
                  nazywa się mix, bo nie da sie chyba znalesc dwóch kosmykow o jednakowej
                  długości, z tyłu na żelu do góry i jejku panna mi sie w domu zjawiła. Od razu
                  też poszła na urodziny koleżanki i było wielkie strojenie, a przecież jeszcze
                  niedawno przewijałam i smarowałam pupke oliwką, uff, nawet nie wiecie jak to
                  szybko zleciało, za 5 miesięcy 10 lat i juz nastolatka! Chyba sobie popłaczę.
                  Julcia coraz wyzej podnosi pupe ale jeszcze nie podciąga kolan do 90 stopni,
                  fajnie patrzec jak sie męczy. Pełza dalej do tyłu ale jest jazda super, raz sie
                  zdarzyło że sie tylko odwróciłam pomieszac w garach a ona juz powędrowala przez
                  caly pokój i była w kuchni, oczywiście zła bo chciała pod okno. Generalnie
                  ciągle mam stracha że coś jest nie tak, że powinna robić wszystko szybciej,
                  moze w innej kolejnosci ale powtarzam sobie że nie można się dać zwariować. Tu
                  na osiedłu jest taka Basia i jej córeczka ma o 1,5 miesiąca więcej niz moja a
                  dalej sie nie obraca, siedzi sama posadzona od jakichs czterech dni a moja juz
                  to robi od tygodnia z hakiem. A Matysia koleżanki jast pod kontrolą dwóch
                  pediatrów którzy mówią ze jest ok. Więc dziewczyny nie wariujmy. Podziwiam Polę
                  naprawdę, ona to jakis ekspres polarny jest. Wszystkie książki wyprzedza, ale
                  też powspółczujmy Kasi bo ona ma teraz urwanie głowy a większość z nas jeszcze
                  spokój, podczas gdy etap chodzenia dzieci jakoś już równo osiągają. Pamiętam
                  jak Oskarek siostry i Gosia szwagierki byli w takim wieku to Gosia była jak
                  sprężyna, wszystko robiła wczesniej niz oskar a była 2,5 miesiąca młodsza, a
                  efekt był taki że oskar zaczął sam chodzic jak miał 9,5 miesiąca a gosia
                  raczkowała i nie myślała o chodzeniu do 12 miesiąca. Ile dzieci tyle wzorców
                  rozwojowych a te podręczniki to tylko uśrednienie.
                  Kubuś coraz gorszy, moze osiągnie jakieś apogeum i siądzie na d... Mam
                  nadzieje, strasznie to frustrujące jak sie nie ma pomysłu co zrobić.
                  Oj mała sie rozwyła, spadam aga
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.01.05, 00:02
      Hej babeczki!
      wpadam tylko na chwilke, aby się przywitac. dzisiaj idę do pracysad(((((((((
      trzymajcie za nas kciuki.za Kingę i za mnie. wieczorem napiszę więcej, bo
      teraz muszę przygotowac się do lekcji sad(((((((
      pa
      • strawberry5 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.01.05, 09:41
        witajcie w tym pięknym słonecznym dniu - w Krakowie mrozik ale jest ślicznie smile)
        kingha i myszu13 trzymam za was kciuki, żeby ten pierwszy dzień w pracy minął
        baaaardzo szybko.
        berabel za Danielka i Ciebie tez trzymam kciuki zebyscie wreszce zdrowi byli bo
        dobrze wiem co znaczy chora dzidzia i jezdzenie po szpitalach sad( Nie martw sie
        jak mały ma biegunke to daj mu marchwianki i bedzie ok. a co do ciebie i
        antybiotyku to przeciez kazdy lekarz ma taka zaczarowana ksiazeczke o lekach i
        tam pisze ktory antybiotyk mozna stosowac przy karmieniu piersia - nie ma ich
        duzo ale zawsze... Moja lekarka ZAWSZE sprawdza KAZDY lek zanim mi go
        przepisze. Jak nie masz czasu na marchwiane to polecam Hippa ORS200 to taki
        kleik marchewkowy do kupienia w aptece - b. dobry a wiem o czym mowie bo Hubcio
        przez 5 mies mial biegunki ktore doprowadzily do tego ze bylismy 4x w szpitalu :
        ((( Trzeba myslec pozytywnie, a tez juz mialam dosyc i myslalam ze tak juz
        bedzie ciagle ale (odpukać) od miesiaca jest ok. Możemy się pocieszać że jak
        się teraz dzidzie wychorują to potem będą zdrowsze smile)
        kasinegk gratulacje dla Poli - no proszę ząbek, raczkowanie - zuch dziewczynka -
        Hubcio tylko się turla jak chce gdzies iść a i ząbków nie widać choć jest
        coraz bardziej płaczliwy. Jedno jest pewnie bardzo smakuje mu żel do dziąsełek -
        wczoraj jak mu posmarowaliśmy na śpiąco po jedzeniu to z wrażenia aż się
        obudził i zaczął ciamkać i ssać ... Pychota ...
        Mam jeszcze jedno pytanie - jak sie zmniejsza zdjecia ???
        Zmykam, bo Hubcio domaga się mojej uwagi.
        Pozdrowionka i miłego dnia dla Wszystkich dzieciaczków i ich mamuś!!!!


        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.01.05, 11:38
          strawberry-co to marchwianka? Tego hippa kleik marchewkowy kupiłam, jak
          wyszliśmy ze szpitala, ale mały pluje tym i wypił tego może ze 20 ml. Sam kleik
          ryżowy+owoce leśne wcina, że aż uszy mu się trzęsą. Więc dobre i to.
          Podaję mu dodatkowo smectę.

          Może i masz rację, jeśli teraz się wychorują... trzeba mieć taką nadzieję.
          Mój mąż jak był mały, dużo chorował w przedszkolu, a teraz...serce jak dzwon.
          Ze mną znowu było odwrotnie, nie chorowałam niemalże wcale, za to teraz nie
          mogę pochwalić się największą odpornością.

          A jaki to żel smakuje Hubciowi? Daniel polubił nawet Calgel-choć wcześniej ok.
          4 m-ca wymiotował po nim. Tak mu nie smakował.
          • strawberry5 Do bearbel 17.01.05, 13:09
            Marchwianka - przepis (taką dają dzieciom na biegunkę w szpitalu im Sw. Ludwika
            w Krakowie)
            1/2 kg marchwi gotować w 1l. wody. Marchewkę pokrój drobno żeby się dobrze
            ugotowała. Gotuje się b. długo tak że woda może się prawie wygotować, następnie
            zmiksować marchew i dodać gotowaną wodę tak aby razem miało to ok 0,5 l i
            zagotować ponownie. Podawać kilka razy dziennie po kilka łyżeczek (choć Hubcio
            butelkami to pił). Trzeba uważać aby się mikstura nie przypaliła smile))
            Ja pod koniec nie stosowałam takich proporcji tylko na oko 1 marchewkę
            rozgotowywałam (ok godzine)i dodawałam troche wody bo Hubcio lubił tylko gęste.
            A jeśli chodzi o żel to nazywa się Dentinox. Moja kumpela dawała synkowi ten
            który dajesz ale mu nie smakował a Dentinkox i owszem. Spróbuj - jak dla mnie
            pachnie trochę żubrówką smile)) Może dlatego tak smakuje smile))
            Acha, i Hubcio chyba niedługo będzie miał zębiska , chyba coś tam na dole
            zauważyłam - czy to możliwe że pójdą dwa na raz??? Płacze ciągle biedak (co u
            niego jest nienormalne) a teraz dostał zupkę nurofenik i śpi moje Słoneczko na
            balkonie (zamraża dziąsełka smile)))
            Pozdrowionka!!!! I dużo zdrówka!!!!
            • tarkosia1 Do fey 17.01.05, 14:38
              Dr Banaszek to tez lekarka Adasia smile No prosze, jaki ten swiat maly, moze
              widzialysmy sie w poczekalni na Gardenii?
              Do jakiej rehabilitantki trafiliscie? Do nas do domu przyjezdza Zaneta, moj syn
              i ja jestesmy nia zachwyceni...poki nie zaczniemy cwiczyc wink Ale Magda tez
              wyglada na mila osobe, bylam u niej raz. Lepszy kontakt zlapalam jednak z
              Zaneta.
              Pozdrawiam! Ania
              • megi122 Re: Do fey 17.01.05, 17:37
                Wróciłam po krótkim, lecz dalekim wyjeździe. Siostra jechała w piątek do
                rodziców pod Koszalin i zabrałyśmy się z nią na dwa dni. Spakowałam nas w 10
                min i już gotowe, tylko długa ta droga. No i teraz po dwóch dniach niańczenia
                przez sztab babć i cioć stęsknionych mam okropnie rozkapryszone dziecko z
                Aniołka stała się Żywczykiem, płacz był już w drodze powrotnej (musiałam sporo
                trzymać na kolanach!) a teraz z usypianiem makabra, w nocy jedzenie, płacze,
                okropność a tylko dwa dni... Ale i tak nie żałuję, babciów radość była
                nieopisana z niespodzianki a i niech Zosia babcie zna.

                Ja tu na chwilkę, bo Zosia teraz bardzo wymagająca, jak pójdzie spać, to wrócę
                i poczytam co przez weekend się działo

                Kinga, jak w pracy, to dziś prawda???
    • cwiatooschec Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.01.05, 18:59
      Cześć!
      Muszę Wam Dziewczyny powiedzieć, że usypianie mojego synka według książki
      wzięło w łeb. Metoda się sprawdza, owszem, ale nie sprawdzają się rodzice
      (czytaj matka). Czwartego dnia wieczorem nie wytrzymałam tych płaczów i
      skapitulowałam, po czym nastąpił powrót do tradycyjnej metody rączek i cycków.
      Tata był zły, mama zmęczona, a Misiu cały szczęśliwy. I znów od kilku nocy nie
      omija mnie karmienie.
      Ponadto wczoraj moje dziecko miało pierwsze w życiu imieniny i... zapomnieliśmy
      o nich. Tak.
      O nie, ta maruda znowu się załączyła, chyba w odwecie za te imieniny.
      Kończę! Pa!
      K.

      Marcel, czyli Misiek
      • fey DO tarkosia1 ;) 17.01.05, 23:37
        Rzeczywiście mały ten świat! Raczej się nie minęłyśmy, bo w piątek byliśmy
        pierwszy raz w Elpisie (moja siostra jest tam logopedą), rehabilitować Gabika
        będzie Sławomir Rolka - pasował nam 'godzinowo'. Na samą myśl o płaczu Małego
        przechodzą mnie ciarki crying
        Jutro jeszcze szczepienie - zobaczymy, jak z wagą i dłuuuuuuugością.
        • mamalilki zasypianie 18.01.05, 01:19
          przeczytalam "Usnij wreszcie". Czy Wasze dzieci naprawde tak spia? Cale noce?
          Bo Lilka sie budzi i domaga jedzenia o 12 i kolo 3 (klade ja o 20.00) i rano
          kolo szostej. To co, nie dawac jej? ma plakac? Bo nic juz nie rozumiem. Zasypia
          juz sama ale budzi sie co 1-2 godz i placze przez chwilke az zasnie. Tak tez ma
          byc? Szczerze mowiac to od poczatku tej nauki zyje w duzym stresie ze cos robie
          nie tak, napiszcie cz Wasze spia, dobra?
          • ka_wier Re: zasypianie 18.01.05, 08:32
            hej babeczki,
            dziecko mnie odmieniło- wczoraj nie dalam zaliczeń tylko 4 studentom.... a
            przedtem to nawet 70%....

            co do sypiania- to Staszek w najlepszych momentach przesypiał 6 godzin, więc
            tak czy siak go karmiłam w nocy.
            teraz ma gorsze dni (Staszek ogólnie ma tylko dni złe i gorsze) i budzi się co
            2 godziny, no to tak go karmię w nocy, a ze go odstawiam to część z cycka,
            część z butli. do tego śpi z nami bo w swoim łóżeczku robi sobie krzywde.
            i nie zmierzam stosowac metod zaklinaczki bo i tak jestem padnięta, nie mam
            siły się bardziej dobijać podchodzeniem do Staszka i tuleniem- zwłaszcza ze
            zasypia ładnie przed 22 tylko się budzi w nocy.
            w związku z tym stawiam na zywioł. jak skończy osiemnaście lat to chyba już nie
            będzie jadł w nocy i spal z nami, cosmile)))))))))))))))))?????????? ??????//

            buziaki, k
            • cwiatooschec Re: zasypianie 18.01.05, 09:26
              Ka_wier, no to Twoi studenci mają poważne powody do świętowania! Ależ te
              dzieciaczki nas zmieniają.

              Za osiemnaście lat to chyba będą naszych chłopców usypiać inne osiemnastki smile
              Zobacz ile tutaj pięknych laseczek rośnie. Co prawda chciałabym być dla mojego
              syna istotną osobą, ale mam nadzieję, że na Edypa to on mi nie wyrośnie smile
              I jeszcze mi się jedna myśl nasunęła. Tyle słyszymy i czytamy naokoło o
              kiepskich relacjach z teściowymi, a wiecie, że my też kiedyś teściowymi
              zostaniemy??? Ciekawe jak sobie z tą rolą poradzimy...

              Pozdrówka!
              K.

              Marcel, czyli Misiek
            • agnieszka33 Re: zasypianie 18.01.05, 09:31
              Do mamy mileny- ja tez zastosowałam metode zaklinaczki do nauki samodzielnego
              zasypiania i dało super efekt mała zsaypia sama w swoim łóżeczku ale to koniec
              sukcesu bo spi od 21 do 1 potem do 3 i potem to juz w moim łózku do rana ale
              leząc koło mnie doi mnie nie wiem ile razy bo ma samoobsługe, po stanie
              poduszki rano(mokra) podejrzewam ze z 1000 razy. Więc nie wiem jak sie ma ta
              teoria ze jak nauczysz zasypiac to dziecko jak sie zbudzi w nocy to sie na
              drugi bok obraca i zasypia samo?
              Do Kawier- metoda na żywioł całkiem niezła, moje starszaki na żywiole spały juz
              normalnie od skończenia 2 lat, czyli zostało ci tylko 574 noce!!!wink
          • strawberry5 Re: zasypianie 18.01.05, 14:33
            Droga mamolilki , z tego co widze to sporo dzieciaczków nie przesypia całej
            nocy. Ja zaczęłam stosować metody zaklinaczki aby oduczyc Hubcia zasypiania na
            rączkach, bo brzdąc coraz cięższy a ja siły mam jakby coraz mniej ... Po prawie
            tygodniu musze przyznac ze zadanie wykonałam choc moze nie idealnie (chciałam
            zeby sam zasypiał). Teraz kiedy Hubcio zasypia wieczorem przy cycu odbijam go
            na siedząco (5min) i od razu kładę do łózia - nawet jak od razu nie śpi to
            nawet zasypia sam po jakimś czasie (czasem tylko podejde jak bardzo jest zły i
            podniosę go, uspokoję i odkładam). W nocy podobnie - teraz wstaje jakieś dwa
            razy do jedzienia. Choc pewnie jak bym sie uparła to co najmniej jedno
            karmienie mogłoby odpaść, bo z początku próbowałam go również i tego oduczyć
            (nawet parę razy Hubciowi udało się usnąć bez cyca)ale po wizycie u lekarki
            okazało się że mało przybrał na wadze i zaniechałam chwilowo tych
            eksperymentów. Hubcio wstaje nawet o podobnych porach jak twa Lilka (ok12 i
            3)smile)) a około 6 biorę go do naszego łóżka i dosypiamy do 7 razem.
            Lekarze twiedzą że w tym wieku już dziecko powinno przesypiać noc bez jedzenia
            ale każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby. Ważne jest aby je prawidłowo
            odczytać i zaspokoić.
            Niedługo znów zacznę Hubcia oduczać jedzenia w nocy ale chyba spróbuję dać mu
            smoka (teraz nie ma) tylko do zaśniecia zamiast cyca (może się nie skapnie
            zaspany w nocy smile)) Acha, w dzień też już Hubcio nie zasypia na rączkach.Choć z
            tym spaniem jest już więcej zachodu widzę wyraźne postepy - dziś rano spał 40
            min a zasypiał tylko 15. Z początku proporcje były dużo gorsze (1 godz jojcenia
            i ryku , snu od 5-20 min).
            Jeśli jesteś zdecydowana proponuję najpierw spróbować ograniczyć jedno
            karmienie (ale okupisz to pewnie płaczem i bolącymi rękami) i zobaczyć jak
            Lilka reaguje. Może spróbuj smoka??
            Pozdrowionka!!!!
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.01.05, 09:36
        Oj kwiatuszku ja bede super tesciową, to znaczy nie oddam synka żadnej babie
        oczywiście, a nawet jak sie sam wyrwie spod mojej spódnicy to nie dam tej
        harpii zyc! Jest tylko mój, tyle go wytuliłam że mi sie nalezy. A moje
        dziewuszki niech sobie zabieraja jakieś przystojniaki, dla nich będę cudowną
        teściową! I co wy na to? Och ciężko będzie syneczka oddać. A dziewczynki i tak
        przy mamie potem najczęściej siedzą.
        • cwiatooschec Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.01.05, 10:06
          Aga33, nadajesz się na teściówkę mojego syna!
          Odnośnie usypiania, chyba skorzystam z Twojego pomysłu samoobsługi, gdyż
          ostatniej nocy wstawałam 5 razy!!! Kiedy te kilka razy Marcel zasypiał sam, to
          potrafił przespać jednym ciągiem 9 godzin, a teraz znów wymaga nocnego
          naprawiania.

          Marcel, czyli Misiek
          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.01.05, 10:33
            Wiecie co ten Pimpek, mój Adaś, sobie umyślił? Stawanie!!!!

            Skakał już od dawna, ale przy tym skakaniu tak nim sterowałam, żeby za długo na
            nóżkach się nie opierał. A ostatnio biorę go za rączki, żeby się do siedzenia
            podniósł, a on usiadł, posiedział z 3 sekundy i wstał...

            Jak tylko znajdzie oparcie dla rączek, to już podciąga się do wstawania. Stoi
            na paluszkach. Teściowa straszy krzywymi nogami, jak będzie tak stawał w tak
            młodym wieku.

            A najlepsze jest to, że troche kolejność mu się pomyliła, bo siedząc jeszcze
            się kiwa, do raczkowania też zbytnio się nie przygotowuje, podciąga tyłeczek do
            góry, ale jeszcze brzuch ma ciężki i nie potrafi go poderwać z podłoża.

            Ka_wier, co sobie Staszek robi w łóżeczku? Nasz Adaś też około trzeciej ląduje
            u nas w łóżku, ponieważ zasypiam przy karmieniu i już go nie odkładam. A
            rozpycha się już niemiłosiernie i z mężem kulimy się na takiej powierzchni jaką
            zajmuje sam nasz synek wink
          • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.01.05, 11:16
            Czesc mamuski!
            Zuza wlasnie zasnęła i mam nadzieje, że uda mi się troszeczkę popisac.

            Mam juz za soba pierwszy dzien w pracy. Nie bylo az tak strasznie, bo z Zuzia
            została teściowa a w drugim pokoju Artur postanowil pisac doktoratwink)))))).
            Tylko dlaczego nic nie napisał? Nie wiem? Do domu z pracy dzwoniłam 3x.
            Czas szybko mi zlecial i w sumie byłoby ok gdyby nie te piersi. Na ostatniej
            lekcji chciało mi się juz płakać z bólu. Przecież nie pójdę na 5-minutowej
            przerwie do szkolnej toalety z laktatorem. Ka-wier jak Ty znosisz te wyprawy do
            W-wy? Początki tez miałas bolesne?

            Z osiągnięć Zuzy:
            -ciągle mówi ta-ta ( a mmammma bylo tylko raz)
            -od paru dni bawi się juz na dobre stópkami(ale nie potrafi tego jeszcze co
            Zosia na zdjęciu)
            -przekręca się na boczki( tylko pupa za ciężka i przywiera jeszcze do podłoża)

            Megi z tym całowaniem mam tak samo . Gdy czeka się długo na nową umiejętnośc i
            gdy zostaje przez dzidzię opanowana, to nie mozna się juz opanować.

            A co do zasypiania to ja stosuję metodę własną (instynktowną?) i jest mi z tym
            dobrze. Zuza zasypia po kąpieli przy cycu o 20. Spi w łózeczku do 1 w
            nocy( wtedy my się kładziemy spać i robimy duzo hałasu). Pogadamy z nia trochę,
            przewijamy i karmimy. Młoda zasypia ponownie przy cycu lub nie. Po jedzeniu
            odkładam do łózeczka( SpiAcA lub nie), gaszę światło i zasypiamy. śpimy do 8
            rano. Czasami zdarza się przerwa na jedzonko o 6(potem śpimy do 10).
            Pewnie nie powinam tak robic. W metodę zaklinaczki się nie wgłębiałam, bo
            pewnie miałabym wyrzuty sumienia. Do tej pory(odpukac) nie usypiamy, nie
            kołyszemy, nie lulamy i nie nosimy na rękach - odkładamy najedzone dziecko do
            łóżeczka, przykrywamy ,czasem dajemy smoczka i juz.

            To tyle z bieżących spraw.
            narazie
            • myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 18.01.05, 11:25
              1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
              2.VII.2004- Zuzia( susy11)
              3.VII.2004- Kacper(edalia)
              4.VII.2004- Kuba(mana76)
              5.VII.2004- Ania(wordshop), Jaś(aniuko), Marcel(cwiatooschec)i Ola(opkasia)
              6.VII.2004- Dominika(agamardom)
              7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)i Hubercik(strawberry5)
              8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) i Gabriel (fey)
              9.VII.2004- Laura(agni71), Staszek(ka-wier) i Xavier(m_anee)
              11.VII.2004- Zosia(megi122)i Lilka(mamalilki)
              14.VII.2004- Igor(beri123)
              15.VII.2004- Pola(hanetchka)
              16.VII.2004- Benio(karkaz)
              17.VII.2004- Emma(tehanu71) i Kuba(mona26)
              19.VII.2004- Julia(agnieszka33)i Ola(daol)
              20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
              21.VII.2004 -Karolinka (Niebieska)
              26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
              27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
              28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
              29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)

    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 18.01.05, 11:37
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004 ,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dziecko 7.07.2004, Ola
      p-sze dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
      ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
      9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      11) * beri123, ,Warszawa, Igor, p-e dziecko, ur. 14.07.2004
      12) * cwiatooschec, Karina, Włocławek ,Marcel, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      13) * daol, Marzena, Gliwice, Ola 2-gie dziecko ur. 19.07.04, Dawid p-e
      dziecko ur. 19.07.1999
      14) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      15) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      16) * fey, Ania, Warszawa, Gabriel, p-e dziecko, ur.08.07.04
      17) * hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
      Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
      18) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      19) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      20) * karkaz, Karolina, W-wa ,Benio, p-e dziecko, ur.16.07.04
      21) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      22) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      23) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      24) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004
      25) * mamalilki, Hanka, ,Lilka,1-sze dziecko, ur.11.07.04
      26) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      27) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      28) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      29) * opkasia, Kasia, Dęblin, Ola, p-e dziecko, ur. 5.07.2004
      30) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      31) * strawberry5, Aga, Kraków, Hubercik, p-e dziecko ur.7.07.2004
      32) * susy11,Kaśka, Międzyborów, Zuzia, 1-sze dziecko, ur.2.07.04
      33) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      34) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      35) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04

      • wordshop Re: LISTA LIPCÓWECZEK 18.01.05, 14:00
        cześć!

        myszu - mam do Ciebie pytanko: czy częste mostki oznaczają, że coś z dzidzi
        jest nie teges? Ania ostatnio znowu zaczęła bawić się w panią Mostowiak wink i
        zastanawiam się, czy to ok, bo czasami to już z nimi przesadza.
        służę pomocą przy kredycie, choc to raczej m ój M załatwiał, ale jakby co - to
        go spytam.
        przeprowadzamy się na przełomie stycznia i lutego, więc wszystko przed nami.
        obecnie szukamy mebli i pomysłów na dobór kolorów w mieszkaniu.

        co do moderatora nowego forum to też nie widzę na tym nikogo innego niż myszu z
        jej dokładnością i zorganizowaniem smile

        inez - dzięki za fajnego linka kuchennego. ja często korzystam z tej strony:
        www.mniammniam.pl/
        wprawdzie pełen dostęp do strony kosztuje, ale w ramach abonamentu dostaje się
        np. książeczkę z przepisami itp., a opłaty nie są wysokie, więc uważam, że
        warto. bardzo często korzystam z tych przepisów - szczególnie z tych, które
        mają dużo opinii (np. przepis na ciasto na pierogi był z tej strony).

        dzieczyny - piszcie, jak mijają Wam pierwsze dni w pracy.

        ka_wier - otóż ani Gdynia, ani Sopot, tylko... Gdańsk. I to Gdańsk Brzeźno! w
        życiu nie sądziłam, że zamieszkam w tej "bandyckiej" dzielnicy z własnej woli.
        ale mieszkanie jest śliczne, a lokalizacja rewelacyjna: 200 metrów od morza smile
        (ulica Mazurska)

        wrzuciłam nowe fotki Ani i fotki ze świąt:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14454839&a=19448602
        do przeczytania!
        • kasinekg Re: prośba 18.01.05, 15:12
          Dziewczęta,
          prześlijcie na maila gazetowego "Język niemowląt" pliiiiiz
          • ka_wier hej 18.01.05, 15:17

          • ka_wier wcielo mi post... 18.01.05, 15:23
            kasinku- wysłałam ci książke.

            myszu- miałam straszny problem z cyckami na początku, pissałam kiedyś, ze jak
            tylko opuszczam dom to mi zaraz, chyba z tesknoty, robią sie balony i zamiast 3
            razy ściągam 6. teraz już odstawiam, więc w ogole działam na innych zasadach.
            ale generalnie mam opanowane ściaganie na przerwach w toalecie (mamy
            nauczycielską) i w pociągu...sad((((((((((((((((((( bleeeeeeeeeeeeeeeeeee
            oczywiście całe mleko wylewam.
            pij szałwię jak jesteś w szkole to mniej boli.
            ale współczuję ci, chociaż ja odkąd odstwawiam tez mam problemy...............

            ja będę fajną teściową. tak myśle. bo mam straszną heterę teścciową, głupią
            prostą babę i nie cierpię jej. na pewno będę inna, nie będę chciwa, zawistna,
            szantażująca, awanturująca(jak ona).... a jak taka nie będę to już będę
            supersmile)))).


            pozdrowionka
            • evelinek Re: wcielo mi post... 18.01.05, 18:25
              Dziewczyny szukam mam dzieciaczków urodzonych 31.07.2004. Nie mam sił (i czasu)
              przebijać sie przez 1600 postów, założyłam na tym forum wątek "31.07.04 - co za
              dzień". Jeśli są tu takie mamusie, serdecznie i gorąco zapraszam.
            • aaniaaa Re:Hejka!.. 18.01.05, 18:35
              ka_wier - ciasto orzechowe ODLOT .M samej masy orzechowej "trochę" zjadł ledwo
              starczyło na kruche! Potem wrąbaliśmy całą blaszkę na 2 razy. Cud miód.
              Dziewczyny to ciacho w 100% polecam!

              A tak z innych wątków to zauważyłam że wrześniówki się już przeniosły na priv.
              Chronią swoją prywatność przed różnymi zbokami. Fakt ,przecież choćby poprzez
              forum "Zobaczcie" można znależć upatrzonego dzieciaczka a do tego wszystkiego
              piszemy tu o różnych swoich namiarach, lepiej chronić nasze Aniołki!
              Na dobitkę spójrzcie jakie posty krążą po e-dziecku :
              <href="https://forum.gazeta.pl/f orum/72,2.html?f=569&w=16787396 "</a>
              mam nadzieję że ten link się wklei?!

              Myszu! Zakładaj nowe forum , otwarte na wszystkie mamuśki dzieciaczków
              lipcowych 2004.
              • aaniaaa Re:Hejka!.. 18.01.05, 18:38
                nIE WKLEIŁ SIĘ BRZYDAL!
                ten powyższy link
              • aaniaaa Re:Hejka!.. 18.01.05, 18:46
                ten link nieszczęsny brzmiał:
                link
                • aaniaaa Re:Hejka!.. 18.01.05, 18:46
                  Jak piszę to 4 posty na raz- rewelacja!!! Wybaczcie!
              • strawberry5 Re:Hejka!.. 18.01.05, 21:04
                dzięki Aniu, bardzo chciałam się wam pochwalić moim Hubercikiem ale po
                przeczytaniu twego "linka" stwierdzam, że nie będę ryzykować i Hubercik nie
                zaistnieje w necie.
                Ja także jestem za forum ukrytym - zawsze to ogranicza ilość osób czytających
                posty.
                Spokojnej nocy dla wszystkich mamuś i bobasów!!!
            • mamalilki Re: wcielo mi post... 18.01.05, 18:39
              Dzieki,juz mysalam ze to tylko u nas taka porazka. Lilka zsypiala tylko z
              piersia w buzi. Smoczka nie chce- pluje i sie zlosci, nie chce tez butelki a z
              kubka niekapka sie smieje, ze jej wkladam do buzi, ale pic nie umie.
              Dziewczyny, to Wy tez jestescie nauczycielkami? Bo ja uczylam w gimnazjum i
              nawet musialam zostawic klase wychowawcza sad A w ogole ta moja corka to jest
              straszny lobuz, wiec raczej mowimy na nia Zdzisiek niz Lilcia. Czy Wy juz
              uzywacie spacerowek? Bo ja sie jakos nie moge zdecydowac, niby ona siedzi, ale
              jak pijany zajac, a z kolei w gondoli to juz sie po prostu nie bardzo miesci!
              • karkaz aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:07
                O rany, dziewczyny! Co za dzień! Padam normalnie całkowicie- ale nie mogę
                jeszcze iść spać, bo mi Adam łazienkę zajął.

                Benek ryczy już któryś dzień, a zębów dalej kurczę nie ma! Tak mi go żal-
                wkurza się straszliwie, a ja niewiele mogę zrobić. Oboje jesteśmy przez to tak
                umęczeni...

                Poza tym głupia jestem, bo sobie chciałam z zaklinaczką potestować jakieś
                cztery noce temu zaczęłąm próbować nie karmić go w nocy. Naprawdę nie wiem co
                mnie podkusiło, bo malutki zawsze ślicznie zasypiał w łóżeczku i w dzień i w
                nocy, a to że się na ciumkanie budził (właściwie nawet nie budził, bo zawsze
                robił to przez sen) nikomu nie przeszkadzało wcale. No ale mama inteligentna
                chciała dobrze...No i pierwszej nocy nawet smoczek zadziałał. Dałam mu cycka
                tylko raz i było ok. Ale drugiej nocy się zaczęło! Pobudka, smoczek ryk, ryk,
                smoczek, ryyyyyyk. Może to przez te zęby? Chyba najgorszy moment sobie wybrałąm
                na wprowadzanie jakiejś metody. Zresztą cała ta zaklinaczka to niby
                zaspokajanie potrzeb dziecka, pomaganie mu itd. No ale jeśli tą rzeczą, która
                malucha uspokaja i której on chce najbardziej na świecie jest właśnie pierś, to
                czemu do cholery mu jej nie dać?! Jezu, przecież po to jestem jego mamą, żeby
                mu w trudnych sytuacjach z pomocą spieszyć i w ogóle. No i co z tego, że
                właściwie te nocne dziamdziania to nie dla jedzenia- ale jak dziecko ciepła i
                bliskości potrzebuje to mu odmówić tego? Do diabła z tym wszystkim- grzeczne
                dziecko miałam i mi się je ulepszać zachciało...Jest takie powiedzenie
                (przynajmniej w Anglii jest) 'jak coś nie jest popsute, to tego nie naprawiaj'.
                No a ja właśnie się wzięłam za naprawianie świetnie właściwie funkconującej
                struktury. Poddaję się. Dzisiaj mały dostanie cycka ile tylko mu sie razy
                zamarzy. Macie rację, że przecież w którymś momencie dziecko przestanie się
                budzić samo z siebie- poczekam sobie cierpliwie. Znam co prawda jednego
                dwunastoletniego chłopca, który do tej pory nie spedził ani jednej nocy nigdzie
                poza łóżkiem swoich rodziców. No ale to już chyba patologia. Najtragiczniejsze
                jest to, że teraz ni z tego ni z owego rodzice chcą go wysłąć do jakiegoś
                collegu z internatem. Oni jacyś porąbani są, jak Boga kocham! Już widzę to
                biedne dziecko nagle wyrwane z tej dziwnej rzeczywistości, którą mu rodzice
                stworzyli...Zgroza...

                A wiecie, że mój Adam został panią przedszkolanką?! Serio- zaczął właśnie
                pracować w międzynarodowym przedszkolu. Mamusie dzieciaczków zachwycone nowym
                panem wychowawcą a Benio na tatę obrażony, że już go całe dnie w domu nie ma...
                Ja to teraz dopiero zaczynam doceniać talent i siłę takich ludzi, którzy się
                potrafią zająć dwudziestką maluchów ( a podobno niezłe osobowości się
                zdarzają!). Ja mam nie rzadko problemy z zapanowaniem nad jednym...

                A propos teściowych to moja właśnie pojutrze przyjeżdża. Niby jest ok babka.
                Mieszka w Portugalii- typowa stara hippiska taka, nietrudno się z nią dogadać.
                Tyle, że nigdy nie mam jej zbyt wiele do powiedzenia. Kolosalna różnica
                charakterów, sprzeczne wartości (to jest taka najmniej matczyna matka jaką znam-
                zostawiłą dwójkę kilkuletnich dzieci z ojcem i pojechała sobie dookoła świata
                podróżować), inne podejście do świata...To będzie trudne kilka dni. No i
                ciekawe jeszcze jak nam się uda posprzątać choć w niewielkim stopniu mieszkanie
                przed jej przyjazdem- doba to już się taka krótka dla mnie zrobiła, że trwa co
                najwyżej ze dwie godziny...

                Dwa dni temu Benio dołączył do grona półroczniaków i nareszcie spodobało mu się
                siedzenie, z czego jestem dumna niewymownie! Nie żeby potrafił sam usiąść, ale
                przynajmniej jak sie go posadzi to już tak cwaniaczy, że potrafi sobie ta
                równowagę ślicznie utrzymać. I jak zauważy, że sam siedzi i nikt go nie trzyma
                to taki dumny jest, tak mu się oczka śmieją, tak buźkę rozdziawia z uciechy, że
                aż serce człowiekowi rośnie!

                Pójdę chyba Adama z tej łazienki wyganiać. Ile można, nie?

                A na to forum ukryte to juz się może przenieśmy, co? Bo tak mnie ania tym
                linkiem nastraszyła. Poza tym na 'niemowlę' jakieś oszołomy zaczęły grasować,
                to i pewnie tu sobie zaglądają jak chcą. Kryjmy się!

                Śpijcie dobrze dziewczyny.
                Miłej środy (zwłaszcza tym, co to muszą do pracy sad).
                Buziaki.
                Karolina.
                • wordshop Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:24
                  przeczytałam sobie ten wątek podany przez aanię i stwierdziłam, że wolę dmuchać
                  na zimne. nie muszę za wszelką cenę jej pokazywać innym, ale chronić chcę za
                  wszelką cenę. dlatego nie ma już wątku z jej fotkami.

                  Ania ma teraz strasznie zmienne nastroje - z jednej strony potrafi przez 15
                  minut leżeć sobie sama bez żadnej zabawki i tylko mnie obserwować cichutko (!),
                  a z drugiej potrafi marudzić i nie dać się niczym uspokoić. zmienna jest jak
                  prawdziwa kobieta wink

                  karkaz - powodzenia z teściową! a Twojego M to szczerze podziwiam. do takiej
                  pracy trzeba mieć dar. miałam kiedyś epizod (na szczęście tylko epizod), kiedy
                  uczyłam kilkulatków angielskiego. trzeba mieć anielską cierpliwość, której mi
                  brak. nie dla mnie to, ale całe szczęście inni sie do tego nadają.
                  a o co chodzi z tymi oszołomami na "niemowlę"? co tam się dzieje?

                  ka_wier - wspomniałaś coś o przedszkolu na godziny. możesz mi podać namiary?

                  kończę na dziś. spokojnej nocy, lipcóweczki smile
                  • karkaz Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:28

                  • karkaz Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:32
                    Oj, pomyłka! Magda, sygnaturka nie chce mi się usunąć. Trzeba zrobic coś
                    szczególnego? A cały wątek z 'zobaczcie' można usunąć? Nie chcę tu panikować i
                    histeryzować, ale racja- nie ma co się o kłopoty prosić.

                    Oszołomy na 'niemowlę' nie warte opisywania. Zresztą pewnie właśnie o to im
                    chodzi, żeby o nich pisać, więc sobie daruję.

                    Kiss.
                • agnieszka33 Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:28
                  Dziewczyny, ja dzis siedze na modemie bo Darek podlaczyl sie doaszego monitora
                  z firmowym macintoshem i nici z korzystania z kabla, wi`ec sie streszczam bo
                  pieniazki uciekaja. Ania strasznie nastraszylas ale ja tez na ten post chomczy
                  trafilam wczesniej i dodalam dwa do dwoch i niestety glupota chyba ma na ime
                  tak jak ja. Wprawdzie golaska nie umiescilam ale zawsze to czlowiek sie
                  odslania. Tak wiec Myszu moze jakos jutro uda nam sie cos przez gadu ustalic
                  jak to z tym forum albo jak nie masz czasu to ja cos rozeznam. Racja ty teraz
                  rabotajesz wiec moze nie bedziesz miala kiedy to moderowac, ja moge ale jak
                  narazie to nic na ten temat nie wiem, jak sie to robi.
                  • karkaz Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:48
                    Sorki dziewuszki. Tylko sprawdzam, czy się sygnaturka zmieniła. PA.
                  • wordshop Re: do karkaz 18.01.05, 22:50
                    sygnaturkę usuwasz, czyszcząc pole Sygnatura i klikając ok. powinno wystarczyć.
                    wątek z Zobaczcie usunęłam, pisząc w swoim wątku tytuł postu "do moderatora", a
                    w treści prośbę o usunięcie wątku. na wszelki wypadek załączyłam jakieś
                    zdjęcie, żeby mieć pewność, że moderator zobaczy mój post (te bez zdjęć są
                    chyba umieszczane na forum automatycznie,a te z fotkami moderator akceptuje
                    ręcznie).

                    no to nie pisz o oszołomach. nie nalegam. wierzę, że nie warto.

                    a teraz już naprawdę dobranoc smile
                  • inez21 Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 23:13
                    Hej dziewczyny ja też dziś byłam w pracy i miałyśmy strasznie ciężki dzieńsad
                    ja już pomijam ogrom pracy,ale najgorsza jest glupota ludzka i zawiśćsad
                    No na szczęście teraz mam kilka dni wolnych.

                    U nas nic nowego.Mateusz sam jeszcze nie siada,a posadzony posiedzi tylko
                    chwilkę,ząbków jeszcze nie ma.Nawet gaworzyć mu się nie chce bo woli krzyczećsmile
                    Najsprawniej mu idzie przewracanie się na brzuch i usiłowanie stawania na
                    czworaka co bardzo śmiesznie wyglądasmile
                    maciek jak skończył pół roku to samodzielnie siadał,myślę że Mateuszowi jeszcze
                    daleko do tego,ale może za to osiągnie jakieś inne niezwykłe możliwoścismile))

                    Ja jeszcze nie przeczytałam "Języka niemowląt" ale czytałam "uśnij wreszcie" i
                    doszłam do wniosku że nie stać mnie na konsekwencję w stosowaniu tej
                    metody.Zastosowałam tylko niektóre jej elementy .Mateusz zasypia ok 21więc w
                    wózku zawożę go do sypialni, budzi się po 20 minutach wyjmuję go z wózka kładę
                    się z nim do naszego łóżka a jak ponownie zaśnie to wychodze.Śpi do 1-2 ale
                    póżniej budzi się co 20minut,a za to rano wstaje ok 9smile
                    Też mam nadzieję że nasze dzieci wyniosą się z naszego łóżka przed skończeniem
                    18tego roku życia,bo narazie to śpimy wszyscy na kupiesmile

                    Wiecie ja już ten wątek Chomczy czytałam dawno,ale według mnie to trochę
                    paranoja.To naprawdę możn już całkiem nie wychodzić z domu i unikać ludzi w
                    obawie przed pedofilami i innymi tego typu...
                    Któraś z mam pisze że dziwi się jak mamusie moga umawiać się na forum podawać
                    miejsce spotkania i wygląd,przecież ktoś może je napaść.No jeśli ktoś zechce
                    napaść matkę z dzieckiem to doprawdy nie musi jej szukać na forum,bo wszędzie
                    jest pełno samotnych kobiet z wózeczkami.Myślę że nie należy popadać w
                    paranoję.Napewno zamieszczanie zdjęć golasków jest lekkomyślne,ale ubrane
                    maluchy?Myślę że wszędzie należy zachowac zdrowy rozsądeksmile))

                    A mnie strasznie boli gardełkosad( mam nadzieję że nie rozchoruję się na dobre.

                    Myszu-fajnie że już masz za sobą pierwszy dzień w pracy.

                    Kingha- odezwij się jak tobie minął pierwszy dzionek?

                    Dobranoc i do jutra!!!!!
                • myszu13 Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 22:56
                  Cześć babeczki!
                  Wpadam tylko na chwilkę, bo babcia przyjechała zaopiekowac się Zuzią i
                  dzisiejszy wieczór mam z głowy.

                  Tez myslę, ze najwyższy czas przeniesc się na nowe forum!!!
                  Kto zakłada?
                  Ja zgłaszam się na ochotnika do pracy. Tylko nie wiem czy sobie poradzę???
                  Moze ktos sprawniejszy komputerowo?
                  Aga 33, A-g-n-i-e-sz-k-a? Co Wy na to?
                  a moze ktos jeszcze?

                  czekam na odzew
                  papatki




                  • inez21 Re: aaaa kotki dwa.... 18.01.05, 23:21
                    Myszu-myślę że poradzisz sobie smilemyślę że pozostałe dziewczyny też chętnie
                    pomogą.Ze mnie niestety tez słaby komputerowiec,w bardziej skomplikowanych
                    swprawach zatrudniam mojego Msmile))
              • tehanu71 Re: wcielo mi post... 18.01.05, 23:17
                Cześć dziewczyny
                Po paru dniach odzyskałam komputer była u nas moja teściowa która jest
                wielbicielką gier komputerowych i na spółkę z moja starszą córką okupowały
                kompa smile))

                Witam nowe dziewczyny z maluszkami na pewno szybko się wszystkie poznamy.

                U nas minęło pół roczku i mamy jeden ząbek, no i jedno sturlanie z wersalki na
                szczęście nie groźne, Emka coraz bardziej zajmująca i wiem że będzie coraz
                bardziej i bardziej, męczą ją ząbki i budzi się w nocy ale karmię ją dwa razy a
                resztę to dostaje smoczek
                chociaż jak czytam posty o innych dzieciaczkach i problemach ze spaniem czy
                marudzeniem to i tak myślę że jest nadzwyczaj spokojną dziewczynką.

                Myszu ja tak jak ty usypiam moje dziecko intuicyjnie odkładam ją do łóżeczka i
                głaszczę albo śpiewam jak to nie daje rezultatu to mamy następną próbę za kilka
                chwil ale czasami jest taka zmęczona że nie jest w stanie sama usnąć więc ja po
                kołyszę, czasami też usypia przy piersi ale nie jest to dla mnie problem. Jest
                jednak jedna rzecz stała – zawsze ją odkładam do łóżeczka.
                Ale chętnie poczytam o języku niemowląt więc jak któraś mogłaby mi przesłać to
                byłoby superowo najlepiej na jaras@aster.pl bo o gazetowym oczywiście nie
                pamiętam.


                Czytałam wasze opinie o ukrytym forum i muszę przyznać że ja czytam tylko nasze
                bo jestem z nim związana, czasami nawet zapominam że istnieje jeszcze coś
                takiego jak „zobaczcie” i jakoś nigdy nie myślałam o tym w ten sposób że ktoś
                może szukać okazji, przekonują mnie jednak argumenty za prywatnym ale myślę że
                pozostaniemy otwarte na wszystkie nowe dusze smile A w ogóle to niezły klubik
                się już utworzył, ja też gdyby nie listy to bym się nie połapała dzięki dzięki
                Myszu strażniczko list klubu lipcowych mam i bączków.

                Megi i Myszu bardzo się cieszę z postępów Zosi i Zuzi a tak się martwiłyście,
                teraz to już będzie z górki.

                Aga33 a jak sprawy z Kubą, u nas na topie także Witch więc moja starsza córa
                oczywiście robi sobie sesje z koleżankami a ponieważ nazbierała w końcu na
                cienie to całe są wysmarowane.

                Acha i jeszcze chciałam powiedzieć że Emka też jest na słoiczkach i nie widzę w
                tym nic złego a jak przyjdzie czas i ochota to będę jej gotować. I w ogóle
                podchodzę do różnych rzeczy elastycznie ale to dobra strona kolejnego
                macierzyństwa bo pamiętam ze przy Patrycji żywienie to była jedna z
                najtrudniejszych rzeczy.

                Wordshop gratuluję przeprowadzki i baaardzo zazdroszczę to fajna rzecz szukać
                czegoś do nowego mieszkania życzę ci fajowych sąsiadów nie takich jak Bearbel.
                U nas na szczęście takie rzeczy zdarzają się sporadycznie ale dla mnie to
                zawsze płachta na byka bo niestety budzę się przy każdym stuknięciu, no i nie
                waham się wtedy straszyć policją no i jakoś nie musiałam jej wzywać.

                Bearbel jak się trzymacie, tak sobie pomyślałam że musicie mieć obniżoną
                odporność a antybiotyki jeszcze się do tego dokładają, może trzeba wziąć jakieś
                szczepionki immunologiczne, mały pewnie jeszcze nie może ale chociaż ty. Ja
                Patrycji jakiś tydzień po zapaleniu kiedy zaczęła łapać następną chorobę
                postawiłam bańki i pomogło ale ona wtedy miała lata. Tak czy inaczej życzę
                zdrowia i nie dajcie się choróbskom.
                Będę kończyć tylko jeszcze któraś pytała o ciasto solne ja robię miarka mąki na
                miarkę soli ewentualnie w razie potrzeby dosypuję jeszcze trochę mąki

                No i coś na ząbkowanie mi polecono Dentinox Gel jest droższy niż Calgel ale
                podobno skuteczniejszy.
                Jak zwykle jeszcze nie wszystko ale i tak dałam popis długości, chyba biorę
                przykład z Wordshop smile)
                Dobrej nocki M
                • inez21 Re: wcielo mi post... 18.01.05, 23:30
                  Tehanu-wysłałam ci książkęsmile

                  a jeśli chodzi o jedzonko to ja też daję słoiczki chociaż ciągle mam ambicję i
                  zamiar zacząć gotować sama ale ciągle mam za mało czasusadTeż uważam że słoiczki
                  są bardziej ekologiczne niz warzywa kupowane w sklepiesad(

                  No teraz już naprawdę spadam spac!!
                  • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: wcielo mi post... 19.01.05, 09:08
                    Mogę spróbować założyć forum. Moderatorów chyba można dodawać smile
                    • ka_wier Re: wcielo mi post... 19.01.05, 09:21
                      napisałam żeby myszu zakładała forum, ale oczywiscie A-g-a mozesz to robić Ty
                      (czytaj: pozwalam cismile))))))))))).
                      pozdrówka, k
                      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: wcielo mi post... 19.01.05, 09:27
                        Dzięki, o łaskawa smile))))))))))))))))
                        • ka_wier do a-g-i 19.01.05, 09:32
                          smile))))))))))))))))))))))))))

                          i to za zupełna darmochęsmile)))))))))))))
    • aaniaaa Re: Witam w środę ! 19.01.05, 08:58
      No i ja też napisałam do moderatora Zobaczcie o skasowanie mojego wątku, lepiej
      chronić dzieciaczki. Trochę szkoda że porządni ludzie muszą tracić na tym, no
      ale tak generalnie jest że najczęściej uczciwy dostaje w skórę.Też nigdy nie
      pomyślałam ,ze te zdjęcia mogłyby być gdzieś wykorzystane aż do tego momentu -
      te zdjęcia nawet można przecież skopiować i robić fotomontaże. Zdrowy czlowiek
      powie,że po co, a oszołomy mogą to wykorzystać sad(
      Dziewuszki, a może nic straconego? Może na tym nowym forum będzie można w jakiś
      sposób pokazywać fotki?

      Powiem wam że ja też chciałabym,żeby mój maluszek przesypiał calą noc ale nic
      na siłę. Jestem zdania (jak niektóre z Was) że dzieciaczek musi do tego sam
      dorosnąć. W sumie podobnie jak np. z chodzeniem jeden chodzi jak ma 8msc, drugi
      jak ma 24 msc a jeden i drugi przypadek jest fizjologiczny i jak najbardziej
      normalny. Więc ja Paulinkę karmię w nocy bo tego widocznie potrzebuje jej mały
      organizm. Potem z tego wyrośnie.Pocieszam się ,ze starsza zaczęła przesypiać
      nockę jak miała 9-10msc ,jakoś zleci smile
      Acha i jeszcze powiem wam co ja wiem na temat żeli na ząbkowanko. W zasadzie
      ten dentinox nie różni sie w składzie od tańszego calgelu. Srodek znieczulający
      jest w takiej samej ilości i stężeniu w obydwóch. Dentinox tylko dodatkowo ma w
      składzie wyciąg z rumianku czyli działa troszkę łagodząco na zaognione
      dziąsełka, ale to nie jest jakiś silniej działający specyfik .Powiało nauką i
      wymądraniem .Naprawę nie chciałam by brzmiało to bardzo poważnie,potraktujcie
      to np. jako ciekawostkę smile,uciekam. Nara
      • aaniaaa Re: Witam w środę ! 19.01.05, 09:00
        oczywiście machłam się z tymi 24 msc, miałam na myśli 14!
      • ka_wier Re: Witam w środę ! 19.01.05, 09:19
        hej babeczki,
        po pierwsze zgadzam sie z Inez- nie popadajmy w paranoję. zdjęcia nagusków,
        owszem, ale inne... jak ktoś będzie chciał napaść to i tak to zrobi. bardziej
        narazone jesteśmy oddając filmy do wywoływania u fotografa.

        wordshop- przedszkole ciotki dorotki jest na Karwinach, to chyba nie za bardzo
        po drodze od was, ale znajdę zaraz namiary to ci wyślę na priv. gratuluję
        przenosin, a opisz troszkę nowe mieszkanko- dużo wieksze? mówisz ze 200 metrów
        do morza- a do deptaka? może sie spotkamy w połowie drogi na spacerze?

        co do zeli do ząbków0- uzywamy bobodentu i napisze tak: jak małemu wychodziły
        ząbki to za chiny ludowe nie dawał sie dotknąć i posmarować, wiec o
        skuteczności trudno mi napisaćsmile)))

        a ciasto orzechowe---
        • agnieszka33 Re: Witam w środę ! 19.01.05, 09:37
          Chciałam tylko sprostować że nic mi nie wiadomo żebyśmy jako właściciele
          zakładu fotograficznego wykorzystywali jakieś zdjęcia, zwłaszcza dzieci, znamy
          tez osobiście połowe krakowskich włascicieli i pracowników zakładów i ci też
          normalni także spokojnie. Ja nawet sama nieraz miałam okazje robić odbitki ze
          zdjęć baaaardzo intymnych i naprawde człowiek sie do tego przyzwyczaja i
          zupełnie nie zwraca uwagi, a uwierzcie że w takim zakładzie sa tysiące odbitek
          dziennie więc pojedynczy klient może sie czuć anonimowy. A zdjęcia dzieci nawet
          golasków uwielbiam oglądac sama bo to sama radość, uważam że dzidziuś to
          najdoskonalszy twór Boski. Ale też nie wpycham na zobaczcie zdjęć golasków z
          powodów jakie podała ta chomcza, ani zdjęć starszych dzieci mogących budzic
          skojarzenia a takie tez sie trafiają jak sie namietnie fotografuje swoje dzieci.
          Acha i narazie nie usuwam swoich zdjec, moze dokladniej bede je selekcjonowac.
          Dziewczyny zakladajmy to forum jeszcze dzis, przypominam moje gadu 3263730,
          zaraz wchodze na prywatne moze sie doczytam jak to robic
          • ka_wier Re: Witam w środę ! 19.01.05, 09:48
            Aga33, ja nie chcialam Ciebie obrazic, daję tylko przykład, ze zawsze i
            wszedzie ma sie styczność z przypadkoymi ludzmi i tego nie unikniemy.
            absolutnie nie generalizuję i wybacz jeśli cie to dotknęło, bo nie mialam
            takiego zamiaru.
          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Witam w środę ! 19.01.05, 09:58
            Ja juz wiem jak to zrobic, wiec jezeli nikt nie ma nic przeciwko temu to sie za
            to zabieram.
            • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Witam w środę ! 19.01.05, 10:32
              ok, zalozylam forum. Napisane jest, ze pojawi sie za godzinie w spisie forow.
              teraz bede musiala was wszystkie dodac, myszu, zbawicielko, dzieki za liste.
            • inez21 Re: Witam w środę ! 19.01.05, 10:40
              Dziewczyny to ja czekam na namiary nowego forumsmile)))

              Mam nadziejęże będziemy bardziej sympatyczne i otwarte na nowe mamusie niż mamy
              sierpniowesmile
              muszę niestety kończyć bo mateusz ciągle beczy,nie wiem on poprostu ostatnio nie
              może ani sekundy posiedziec spokojnie sam trzeba go ciągle nosić i to jeszcze
              jest niezadowolonysad

              Pozdrawiam i życzę miłego dniasmile
            • agrestka1 Re: Witam w środę ! 19.01.05, 10:56
              cześć dziewczyny
              my jak zwykle dużo czytamy mało piszemy
              co do wstrętnych sąsiadów my chyba trafiłyśmy najgorzej, z góry cały czas
              wierci,śmiejemy się z mężem że ma chyba w domu zakład stolarski albo ściany jak
              ser szwajcarski, na szczęści Gośce jakoś to nie przeszkadza bo ten sąsiad
              wiercił całe 9 miesięcy jak byłam w ciązy więc dla Gośki jest to odgłos bardzo
              dobrze znany. Z kolei sąsiedzi z dołu wyjechali do stanów i zostawili dwóch
              synów jeden lat dwadzieścia parę drugi nie ma chyba jeszcze 18, więc możecie
              sobie wyobrazić co my przeżywamy, prawie dzień w dzień impreza i muza na fula a
              sprzęt mają oj dobry aż mi meble wibrują.Niestety straszenie policją nic nie
              daje, mój mąż kiedyś poszedł zwrócić uwagę bo to już późno było i Goska nie
              mogła się uspać to wyobraźcie sobie zaczęli go straszyć że jak chce tu meszkać
              to żeby nie fikał.Więc się jednak trochę boimy bo do nich całe hordy kolesi
              przychodzą a ja zazwyczaj sama w domu... i cóż cierpliwie milczymy chociaż
              czasem to aż mi łzy z wściekłości lecą.

              Tehanu a ja jeszcze do ciebie, bo to ja prosiłam o tę masę solną ale jak ty to
              rozrabiasz i ile wody dajesz, i jak już odcisne te gosine łapki to co dlej z
              tym ciastem, ono samo zaschnie? napisz coś więcej bo ja nic nie wiem.
              Na razie tyle bo mi Gośka zaraz klawiaturę zrzuci
              Pozdrawiamy Aga i Gośka
              • wordshop Re: Witam w środę ! 19.01.05, 11:14
                a-g-n-i-e-sz-k-a - brawo! no to szykuję się do przeprowadzki na nowe forum smile
                jestem za otwartością, czyli żebyśmy wpuszczały na forum wszystkie chętne mamy
                z lipcowymi dziećmi. może napisać o tym we wstępie, żebyśmy nie odstraszały
                ludzi "skrytością" naszego forum?

                zapomniałam Wam napisać o przezabawnym incydencie. przez weekend byliśmy w
                Ustce. tam Ania była już futrowana na całego kaszkami, zupkami, deserkami itp.
                za to kupki ani widu ani słychu (no - może trochę słychuwink. w końcu
                zdecydowałam się jej pomóc skrawkiem mydełka, po czym zaczęliśmy Anię kąpać. ta
                nagle zrobiła poważną minę i dosłownie skupiła się smile w wannie pojawił się
                żółty wężyk smile)) M poszedł wymienic wodę, teściowa zabawia naguska, M wraca z
                nową wodą w wanience, wkładamy Anię, a ta znowu - skupienie i wężyk! smile
                pokładliśmy się ze śmiechu. potem jeszcze poprawiła, leżąc na ręczniku,
                zasraniec mały wink
                • wordshop Re: do ka_wier 19.01.05, 11:29
                  no rzeczywiście to przedszkole ciut daleko. ale mimo wszystko podaj namiar. jak
                  nie będzie alternatywy - to i na Karwiny się dojedzie.

                  nowe mieszkanie jest ze 2 razy większe (ma 75m2). na razie nie chcę się za
                  bardzo rozpisywać, bo w weekend mamy podpisac umowę końcową i dopiero wtedy
                  uwierzę, że to nasze smile wtedy pewnie będę o tym dużo pisać i sama mnie
                  poprosisz, żebym już przestała wink do deptaka rzut beretem, więc nasze
                  spotkanie robi się coraz bardziej realne smile
                • aaniaaa Re: Witam w środę ! 19.01.05, 11:30
                  a-g-a jaki tytuł forum będzie?
                  Fajnie że sie przeprowadzamy, lubię zmiany na lepsze smile- miejmy nadzieje.
                  To z tym poczciwym forum trzeba się powolutku żegnać, nie?

                  Wordshop fajnie z tą kupką wyszło,jak za kilka lat opowiesz to Ani to sama się
                  pewnie będzie z tego chichrać.
                  Jak moja starsza Ola ogląda jakieś swoje fotki z pieluszkową kupą to już się
                  śmieje jaką była "sraczusią".
                  • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Witam w środę ! 19.01.05, 12:02
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25421 To link do naszego forum.

                    Niestety, nie wiem czemu, nie chca mi sie dodac: Dori761, edalia, opkasia,
                    wordshop i kingha. Popracuje jeszcze nad tym.
                    • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Witam w środę ! 19.01.05, 12:06
                      ok, problem zazegnany. Zapraszam!
                      • strawberry5 Re: Witam w środę ! 19.01.05, 12:29
                        ok, super że już jest forum ale jak na nie wejść???
                        • a-g-n-i-e-sz-k-a LINK DO NOWEGO FORUM 19.01.05, 12:41
                          <a href ="https://forum.gazeta.pl/forum/ 71,1.html?f=25421"> LINK DO FORUM </a>

                          strawberry, nie powinnas miec problemu z wejsciem, jestes na liscie.
              • strawberry5 Do agrestki 19.01.05, 11:54
                Droga agrestko,
                znalazłam w necie taki przepis na masę solną:
                masa solna
                materiał 15 pełnych łyżek mąki
                15 łyżeczek soli
                2 łyżki oleju
                1/4 litra gorącej wody
                barwnik spożywczy, jeśli masa ma być kolorowa
                wykonanie Wszystkie składniki wymieszaj dokładnie i zagniataj, aż powstanie
                plastyczna masa bez grudek. Na koniec dodaj barwnik.
                trzeba piec ja w piekarniku az cala wyschnie
                • mana76 Re:nowe forum 20.01.05, 17:33
                  dziewczyny czytam i się przestraszyłam, bo nic sie nie znam na tych prywatnych forach. napiszcie proszę łopatologicznie gdzie się włazi, żeby być w tym naszym nowym (naszym - bo mam nadzieję, że też mogę, chociaż rzadko piszę). Czy to oznacza, że już tutaj nic nie będzie?ten wątek zostanie przeniesiony, czy tam będziesię pisało o bardziej prywatnych sprawach?nie śmiejcie się, tylko wyjasnijcie zacofańcowismileMy na Mazurach, ale więcej zimą z Kubą tu nie przyjadę, zimno w naszych rodzinnych domach okrutnie, boję się o chorobę, tym bardziej, że boli mnie już gardło o pęcherzu nie wspominając.No, uciekam i napiszcie coś, bo będę zrozpaczona, jak nie będę wiedziała, gdzie szukać nowych wiadomości o was i dzieciaczkachsmilepapapa
                  • inez21 Re:nowe forum 20.01.05, 18:04
                    Mana-wklejam ci link do naszego forum:

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25421
                    A dotrzeć możesz też tak:wchodzisz na edziecko i tam jest spis wszystkich
                    forów,na samym końcu jest napis-więcej prywatnych-tam wchodzisz i szukasz
                    forum"Dzieciaczki z lipca2004" wchodzisz tam logojesz się i juz jesteś z namismile

                    Tam jest super!Czekamy na ciebie!
                    Fajnie ci że jestesteś na Mazurach-nawet pomimo zimna zazdroszczę!

                    W razie problemów to odezwij się na gg 6000201
                    Pozdrawiam!
                    • myszu13 Re:nowe forum 21.01.05, 22:40
                      ŻEGNAJ WĄTKU
                      • osiunia Re:nowe forum 28.01.05, 21:14
                        Dzień Dobry,

                        Jestem tutaj "Nowa". Nie bardzo nawet wiem jak poruszać się po forum. Mam na
                        imię Dorota, jestem mamą lipcowej Karolinki. Szukam informacji na temat gdzie
                        mogłabym kupić zdrowe ekologiczne warzywka dla mojej Małej. Jestem z Warszawy -
                        Grochowa. Jeśli ktoś posiada adresy sklepów bardzo proszę o pomoc.
    • rrogue Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.02.05, 19:26
      Moja Weronika Natalia urodziła sie 14 lipca 2004 o godz 4.30 w Cieszynie. Ma
      juz prawie trzy miesiace i jest straszna gaduła...wyszedł jej pierwszy zabek i
      nadgryza mi brodawki, jak mowie ze nie wolno ona sie smieje w głos....moj urwis
      kochany. Do wczoraj martwiłam sie ze strasznie powoli sie rozwija ruchowo, ale
      na forum przeczytałam ze jest naprawde roznie i teraz wiem ze moja corcia nalezy
      do leniuszków smile Dopiero niedawno zaczeła przewracac sie z pleckow na
      brzuszek....przyznaje sie nasza wina za malo lezała sama za duzo była na rekach
      i nie miała mozliwosci....z brzuszka na plecy nie umie sie jeszcze obrocic bo
      przeszkadza jej reka....nie wspominajac o raczkowaniu....Drogie emamy pocieszcie
      mnie ze wasze pociechy tez sa leniuszkami i nie raczkuja jeszcze...plizzz
      Wydaje mi sie ze Wercia nadrabia to jednak innymi umiejetnosciami...
      "umysłowymi" smile jak czytam rozne artykuly o rozwoju niemowlat i porownuje z moja
      corcia to dochodze do wniosku ze ma niektore umiejetnosci 9 miesiecznych
      brzdacow....wiec nie jest chyba tak zle smile))
      Alez sie rozpisałam....jakby ktoras chciała poklikac to gg 3526095
      pozdrawiam
      Kasia i Weronika
      • marg75 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.02.05, 22:05
        Michałek urodził się 11 lipca 2004 o 5:15 we Wrocławiu. Czyli ma już skończone
        7 miesiecy. Ierzy 74 cm i waży około 8600. Na brzuszku od początku nie lubił
        leżeć i niestety do tej pory za bardzo mu to nie przeszło. Szybciej nauczył się
        siedzieć (w połowie grudnia) niz przewracać z brzuszka na plecki i odwrotnie
        (jak to się mówi jak chce to potrafi, tylko że to chce to nie jest zbyt
        często). Ponieważ nie lubi spędzac czasu na brzuszku, to i pełzac też nie
        potrafi. Siedzi natomiast napradę ładnie i często przybiera pozycję jakby
        chciał raczkowac, tzn przechyla się do przodu lub na boki, opiera na raczkach i
        podnosi pupę do góry i kołysze się w przód i tył opierając się na jednym
        kolanku. Wygląda zabawnie, tak jakby druga nózka mu ugrzęzła i nie może jej
        wyjąć. Duzo gada a jego repertuar to głównia BABABABA smile, szczególnie rano
        buzia mu sie nie zamyka. Nie wiem co robi "na czasie" a czego nie ale ponoc
        każde dziecko ma swoje indywidualne tempo rozwoju.
        pozdrawiamy
        Iwona z Michałkiem
        • agnieszka33 NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 10.03.05, 23:20
          Cześć, witam wszystkie nowe mamy które nie dostały się do naszego zamkniętego
          forum. Myślę że równie miło możecie porozmawiać tu i poznać się a potem założyć
          jeszcze jedno forum mam lipcowych. Piszcie o swoich marzeniach, o dniu
          codziennym i postępach waszych lipcątek a ja tu będe zaglądać i dotrzymywac
          towarzystwa żeby ten wątek mógł być dla was taki fajny jak dla mnie był kiedyś.
          O mnie w skrócie: Mam na imię Agnieszka. Mam 33 lata a właściwie niedługo ( w
          lipcu)34. W moim dorobku są : Ola prawie 10 latka, Kuba prawie 7 latek i
          najmniejsze szczęście- Julka 8 miesięcy prawie( 19.07. 2004) Obecnie Jula
          raczkuje, wstaje przy wszystkim i ciągle doi cyca- z dodatkowych posiłków tylko
          zupa z mięsem i deserek, no i soczek ale po pół flaszeczki dziennie, reszta od
          mamusi. Jest malutka ale ubita 66 cm i 8 kg żywej wagi. Na dziś tyle. Zobaczymy
          czy pojawią się jakieś nowe mamusie. Serdecznie zapraszam! Aga
          • susy11 Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 11.03.05, 23:39
            CześcAgnieszka..
            Fajnie ze coś tu dopisałassmile)) Przez przypadek tu trafiłam - kiedyś tez pisałam
            na tym wątku - i dodałam go do ulubionych - i przed chwilą zobaczyłam że ktoś tu
            dzisiaj zapostował..i zajrzałam..
            Napiszę Ci, że Zuzia podobnie jak Twoja Jula - raczkuje, wstaje przy wszystkim i
            tez doi cycawink
            A starsze dzieci tez karmiłas piersią - jak długo??
            Pozdrawiam i do zobaczenia na "ukrytym" i tu tez..
            • bearbel Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 12.03.05, 15:19
              Ja również ten wątek darzę wieeeeelką sympatią!!!
              Mój Danielek w przeciwieństwie do Waszych pociech nie raczkuje jeszcze, jedynie
              pełza, ale to i tak nie przeszkadza mu w dotarciu do wybranego przez siebie
              celu. Słyszałam że dziewczynki są sprawniejsze i ta teoria zaczyna się
              potwierdzać, choć mój mąż był podobno właśnie tak sprawny jak dziewczynka, więc
              ciekawe po kim nasz Danielek ma to obijanie się?? big_grin
              Trzymajcie za niego kciuki, bo biedaczysko chory....
              • agnieszka33 Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 19.03.05, 23:12
                i stając a ta siedzi w miejscu i patrzy zdziwiona- ani myśli zdobywać świat
                więc jednak dysproporcje są ogromne między dziećmi.
                Powiem wam że dziś zajrzałam na zamknięte lipcówki i oczopląsu dostałam, tak
                się rozrosło, kameralne forum ma jednak swój urok!
                Dzisiaj już ide do spanka bo dzien byl męczący, Darek wyjechał do łodzi a ja
                sama z trójką cały dzień- wpółczuję samotnym matkom. W tygodniu to jednak tylko
                przez kilka godzin jestem z trójką na raz sama, wieczorem jest darek a rano ola
                z kubą są poza domem. Chyba mi te hałasy zaszkodzą, oni wszyscy drą sie na
                raz!!!! teraz już śpią i takich najbardziej kocham.
                • peggy1 Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 22.03.05, 18:25
                  kurcze jak ja tu daaawno nie bylam. Nawet nie wiem czy ktos mnie tu jeszcze
                  pamietasad(( Zadko pisze bo studia i moj maly rozrabiaka zajmuja mi mase czasu.
                  My nadal ( jak juz kiedys pisalam )namietnie walczymy z alergia. Jak twierdzi
                  nasza alergolog : jestesmy trodnym przypadkiem ale walczymy ile sie dasmile
                  Juz coraz cieplej wiec chodzimy codziennie na spacerki - czasem park
                  naprzeciwko, czasem łazienki.
                  • myszu13 Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 23.03.05, 11:00
                    peggy! czekamy caly czas na Ciebiesmile)) szukaj nas na wątku prywatnym i napisz
                    koniecznie ja chowa się Kacperek
                    pa
                    • agnieszka33 Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 27.03.05, 23:40
                      No Peggy jak mamy nie pamiętać? Wracaj na łono forum. Co potrafi twój syneczek?
                      My też kochamy takąpogodę chociaż spacerowałyśmy całą zimę odważnie nawet w
                      mrozy. Opłaciło sie bo jula zdrowa jak rydz i tylko trzydniówke miała przez
                      zimę.
                      Na dzisiaj tyle bo już pólnoc się skrada. Piszcie dziewczyny, zwłaszcza nowe
                      zapraszam.
                      Agnieszka
                      • latajacamysz Re: NIECH OD DZIŚ TEN WĄTEK ZNOWU ZATĘTNI ŻYCIEM 31.03.05, 17:07
                        Witajcie dopiero was znalazłam! Mój szkrab urodził się 24 lipca 2004 dzień po
                        urodzinach swojego taty! smile Teraz zawsze mówi że nic nie przebije takiego
                        prezentusmile
                        Michał zaczął w wielkanoc pewnie raczkować. Wcześniej tylko pełzał do tyłu po
                        dywanie, bał się chyba śliskiej podłogi. Teraz już się nie boi. Niestety.
                        Co słychać u was i u waszych pociech?
                        Pozdr
    • julip Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.04.05, 12:35
      Witam.Moja Emilia za kilka dni skonczy 9 miesiac,rozwija sie swietnie-
      samodzielnie siada,raczkuje,wstaje i chodzi przy meblach,potrafi tez chodzic do
      przodu trzymana za raczki,ale .. no wlasnie jest pewne ale-ona nie chce nic
      jesc poza moim mlekiem.Podaje jej zupki,deserki,soczki,a ona tylko macha
      raczkami na wszystkie strony i zaciska usteczka.Toleruje tylko chrupki
      kukurydziane i biszkopty bezglutenowe.Ostatnio zjadla tez pol banana.Jak jest u
      Was drogie mamy?Co mam zrobic,aby przekonac ja do normalnego jedzenia?Bylam z
      Emilia u lekarza,ale on nic konkretnego mi nie powiedzial-mam jej zrobic
      badanie krwi,aby wykluczyc anemie.
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.04.05, 21:57
        Latająca myszko fajny masz nick. Jula też już raczkuje superowo, całe
        mieszkanie jest jej, ostatnio juz wstaje gdzie popadnie i robi po pare kroczków
        wzdłuż mebli- horror mamusi, kuchenka i kurki to zabawa super i jeszcze jak
        otworze drzwi zmywarki to ona leci jakby tam było co do jedzenia, wstaje i
        oparta podziwia jak wkładam gary lub wyjmuje czyste. Niestety zabawa ta ma
        czasem marne skutki kiedyś wzięła z koszyczka nóż a dziś oblizała łyżke po
        zupie, fuj. Na szczęście odporna na bakcyle. Odkurzanie to juz zajęcie na dwa
        razy dziennie bo mała wkłada do buzi nawet okruszki wielkości szpilki, gdzie
        ten mój schludny bobasek się podział, teraz taki gżdyl pędzi po podłodze jak
        diabeł tasmański i wciąga wszystko co na jej drodze, czy twój maluch też taki
        radar na śmieci?
        Julip. moja Jula też cycuch zapalony, anemie ma bo badałyśmy się niestety więc
        hemofer zażywamy. Jula je wprawdzie sporo oprócz cyca ale zupki tylko te co ja
        ugotuję, teraz nawet nie wysilam się i miksuje jej nasze obiadowe zupy czyli
        zawierają wegete i sól, nawet makaron, niby nie powinno się, ale wole to niż
        miałaby mi pluć gerberem, ja nauczyłam Jule ze razo pije z flachy kaszke
        bobovita mleczno- ryżową z owocami(gotowa kaszka i tylko do wody sie dodaje)
        potem zupka w południe ale tylko jakies 130 ml, potem owocki z jogurtem lub
        zwykły jogurt aksamitny danona( lekarka pozwoliła) i je chętnie, może spróbuj
        normalnego jedzenia bo Emilia pewnie ma w nosie te niemowlęce paskudztwa.
        Pozdrawiam was gorąco- fajnie że tu się odnalazłyście, piszcie regularnie, w
        miarę możliwości. Mam nadzieję że dziewczyny które przeniosły się razem ze mną
        na forum zamknięte lipcówek też tu czasem zajrzą, na mnie w każdym razie
        mozecie liczyć. Acha i powiedzcie jak macie na imię. Agnieszka(Kraków)
        • lorana Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.04.05, 16:39
          Nasza Laurunia właśnie dziś kończy 9 miesięcy i również raczkuje idzie gdzie
          jej się tylko podoba co mnie niedługo doprowadzi do zawału. Poza tym uwielbia
          jak się ją prowadza za rączki, niestety nie chce nam jeździć w wózku. Z
          jedzeniem nie mamy najmniejszego problemu je wszystko czasami się martwie że za
          dużo bo je to co i my. Juz nie raz zjadła kawałek schabowego naszczęście jej
          nic nie jest. Ma również juz jednego ząbka a drugi właśnie się wyżyna i tu
          trochę jest marudna ale ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem. w tej chwili
          waży 8,5 kg i ma 73 cm.
          • julip Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.04.05, 17:32
            Witam.Nasza Emilunia tez dzis konczy 9 miesiac.Jutro odbieram wyniki krwi i
            moczu to bede wiedziala czy malej cos dolega czy nie(musze sie wyzalic-
            przezylam koszmar gdy pobierali Emilci krew:kilka razy wbijali sie jej w
            zylke,pozniej jak sie juz udalo,to krew nie chciala leciec,no i wyciagneli jej
            igle i wkuli sie w dlon-i dopiero udalo sie pobrac-myslalam,ze umre z jej bolu)
            Pewnie macie racje,ze wolalaby dorosle posilki-ostatnio podkradala mi
            ziemniaczki i dosc duzo zjadla.Pozdrawiam serdecznie.Emilia wazy 7800g i ma 72
            cm.
            • zabka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.05.05, 11:24
              Olcia 27 skończy 10 m-cy i dochodzę do wniosku że jest rzeczywiście duża 77 cm
              i 9300. Miała też braki żelaza i po 3 miesięcznym uzupełnianiu już jest dobrze,
              jemy dużo zielonych warzyw. No i też raczkuje na całego i wcina swoje i napada
              po trochu na mój obiad.
              Pozdrówka
              • lorana Dzieciaczki z lipca 2004 21.05.05, 10:08
                Laura od 8 miesiąca życia raczkuje, mając 9 miesięcy zaczęła chodzić
                przytrzymując nas za jedną rączkę więc myślę że lada moment zacznie biegać bez
                pomocy. Ale juz teraz jest trudno ją upilnować. A co do jedzenia to mleko tak
                średnio chce jeść czasami ma dni że nic wogóle do ust nie weźmie a czasem nie
                można ją odciągnąć od jedzenia cały czas by buzia ruszała. Obecnie je wszystko
                co jej się da, dajemy jej już to co i my jemy. A jak u was.
                • gusion Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.05.05, 18:07
                  Hej!
                  Moja Zuza urodzila sie 9 lipca 2004 o godz. 10.00.
                  Ma ponad 10 miesiecy, jeszcze nie chodzi, ale raczkuje i to jak. Wszedzie jej
                  pelno. juz sie boje co bedzie jak zacznie chodzic. niestety ma tylko 2 zeby,
                  gorne juz prawie na wierzchu i nie chce jesc rzeczy ktore nie sa zmiksowane.
                  moze jak bedzie miec wiecej zabkow to sie skusi?
                  pozdrawiam
                  Aga
                  • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.05.05, 13:52
                    Mqam coraz mniej czasu więc tylko sie przywitam z nbowymi mamusiami i ich
                    dzieciaczkami, widze ze królują dziewczynki i dobrze czyli nie będzie wojny.
                    Jula juz teraz po skonczeniu 10 miechów, strasznie urocza i łobuz, chodzi za
                    rączke i po 2 kroczki sama ale jeszcze daLEKO DO CHODZENIA pełną parą. Jemy
                    wszystko czasami mysle ze az za duzo więc dziewczyny chyba tak jak u was?
                    Ponieważ na forum ukrytym teraz temat kremiku z filtrem, ja mam nivea i dax
                    cosmetics ale ten pierwszy mnie niepokoi bo po uzyciu Jula ma jakies takie
                    jasniejsze mirjsca na skórze jak ją słonko chwyci a gęsty bardzo więc ciężkio
                    równomiwrnie rozsmarować, a jak u was?
                    Pozdrawiam Aga i Jula
                    • m771 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.06.05, 13:48
                      Witam!
                      Moja córeczka urodziała się 6 lipca 2004 i jeszcze nie chodzi ale za to
                      raczkuje. Mam takie małe pytanko co dajecie swoim pociechom do jedzenia?
                      Bo ja jeszcze karmię piersią (tylko w nocy) ale za to 3 razy - czy to jest
                      normalne czy powinnam już przestać ją karmić.
                      W dzień jada zupki bo ja pracuję, ale zastanawiam się czy może jeść jakieś
                      owoce, warzywa?
                      • mamawiktorka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.06.05, 23:09
                        No właśnie. Nie wiem czy juz gdzieś na tym forum wystąpiłam, ale pewnie nie.
                        Mój synuś urodził się 26.07.2004. Równiez karmię go piersią.Dostaje cycusia ok
                        3 razy dziennie, czasami więcej czasami tylko 2, no ale w nocy to cały czas
                        wisi na cycu. Pozatym je sniadanko, np. kaszka Hipp, lub bułeczka z twarozkiem,
                        lub płatki ryżowe z jogurtem lub musem owocowym, potem jakis chrupek lub
                        herbatnik, obiadek, z reguły słoiczek 190ml + czasami to co jedzą rodzice,
                        podwieczorek( w zależności co jadł actimel, jogurt lub deserek ze słoiczka lub
                        jakis owoc) kolacja- np. lane kluseczki na mleku, lub kanapeczka lub
                        budyń lub kaszka lub nic jak nie ma ochoty. Pozdrawiam.
                        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.06.05, 09:48
                          M771 moja Jula też jeszcze na cycu, niestety u nas jest to po prostu popijanie
                          przed spaniem po spaniu jak gorąco i w nocy jeden raz, czyli dużo tego, ale
                          ponieważ u mnie tylko jedna pierś jest w użyciu (drugą znielubiła już dawno
                          temu) to jej nie starcza jako posiłek, więc jest oprócz tego 3 razy dziennie
                          coś- w południe zawsze zupa ( sama robię z naszej zupki tylko jarzyny jej
                          wcieram a nam niesmile i mięsko obowiązkowo w tej zupie lub żółtko, a rano i
                          wieczotem jest kaszka smakija lub, serek waniliowy lub jogurcik danon aksamitny
                          lub kaszka bobovita bezmleczna z połówką deserku owocowego ze słoika. Oprócz
                          tego podłapuje chlebek z masełkiem, truskawki, banana. Czasem robię brokuły z
                          mięskiem i oliwą, czasem szpinaczek. Klusków na mleku nie umiem, podziel się
                          mamowiktorka jak robisz.
                          Acha wczoraj dalam jej kaszke na mleku łowicz z kartona i nic jej nie jest ale
                          nie doradzam takich eksperymentów bo jednak niektóre dzieci są alergiczne.
                          Pozdrawiamy aga i Jula
                • kajka04 dziewczyny, które nie są na forum zamkniętym 12.01.06, 22:43
                  zajrzyjcie..:
                  • lorana Re: dziewczyny, które nie są na forum zamkniętym 13.01.06, 22:31
                    Napewno warto coś pociągnąc w tym temacie. Pozdrowienia dla wszystkich
                    • kajka04 Re: dziewczyny, które nie są na forum zamkniętym 14.01.06, 00:00
                      dlatego zapraszam;
    • mama-smyka Re: Dzieciaczki z lipca 2004 16.06.05, 10:31
      Szukam e-mam z terenu Górnego Śląska z bąbelkiem urodzonym w 2004roku
      (najchętniej z lipca, bo mój mały urodził się właśnie w tym miesiącu - 13-
      tego. smile
      Cel - towarzyski. smile
      Kontakt do mnie: dagmara@onet.pl
      Gadu: 1428480
      • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.06.05, 08:01
        Mamowiktorka, piszesz ,że dajesz małemu actimel, czy ten zwykły, dla dorosłych?
        można go dawać dziecku tak małemu? Wiem, że u starszaków podwyższa odporność,
        ale bałabym się dać takiego "gotowca" dla dorosłych. Powiedz, czy pytałaś o to
        lekarza, czy sama spróbowałaś?
        Ja Zosi sama gotuję a w tygodniu je w żłobku, ale jeszcze nie daję jej jedzenia
        dorosłego głównie ze względu na sól i przyprawy, już myślałam o tym, by gotować
        nie przyprawiając dla wszystkich a potem samemu na talerzu doprawić, tylko nie
        wiem, czy mi bedzie smakować, dlatego na razie jest jak jest.
      • legiss XXXXXXXXXXXX 26.07.05, 09:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=26937133
        • legiss Re: XXXXXXXXXXXX 26.07.05, 09:25
          Szanowne Panie,
          przepraszam z góry, że powyższym postem zaśmieciłam Wasze forum, niemniej
          jednak bezwstydne wykorzystywanie adresów innych mam przez mamę tu bywającą
          zdenerwowało mnie na tyle, że zapomniałam o kilku słowach wyjaśnienia.
          Przepraszam jeszcze raz i pozdrawiam,
          Legiss
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.09.05, 12:49

      • lorana Dzieciaczki z lipca 2004 29.09.05, 10:15
        Cześ mamusie roczniaków i jak co sie zmienia w życiu waszych dzieciaczków, co
        nowego im dajecie do jedzenia. Bo moja Laurunia od około 2 miesięcy zbuntowała
        sie i wogóle nie chce jeś mleka. Jak wy sobie radzicie.
        • beata132 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.10.05, 11:24
          Witam!

          Mój szymonek mleko (a właściwie kaszę) pije chętnie 2 razy dziennie (rano i
          wieczorem). Poza tym chodzi do żłobka i tam je obiadek i podwieczorek
          (zaprowadzamy go do żłobka po śniadaniu). W domku dostaje około 17 jabłuszko,
          banana lub jakiś serek. Mój synek to wielki chłop, waży ponad 12 kg i mierzy 82
          cm. Będzie duży jak tatuś - 2 metry wzrostu smile
          Beata z zamkniętego forum "Dzieciaczki z lipca 2004"
          Pozdrawiam Ciebie i Laurunię
          • lorana Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.10.05, 22:47
            Dziękujemy za pozdrowienia. Niestety próbowałam juz wszytskich sposobów żeby ja
            nakłonic do jedzenia mleka ale nic nie skutkuje. W zeszły weekend np. wogóle
            zastrajkowała i jadła tylko ogórki. A mimo to waży 10kg 300g. i ma wzrostu
            78cm. a na buzi to taka pyza zresztą widac na zdjęciach.
    • bbb21 dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 06.01.06, 22:33

      • lorana Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 09.01.06, 21:11
        Widzisz tak top jest ten wątek umarł śmiercią naturalna a z miła chęcią
        poczytałabym co słycga u rówieśników mojej córci i jakie są między nimi różnice
        • bbb21 Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 09.01.06, 23:39
          no właśnie, próbowałam znaleźć rówieśników dla mojego synka (lipiec '04), ale
          jedno forum jest zamknięte, tam nie przyjmują, więc swego zgłoszenia nawet nie
          wysyłałam; jakiś czas temu widziałam tu wątek o lipcu'04, ale nikt nie
          odpowiadał. Rodziło się wtedy sporo dzieci
        • kajka04 Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 10.01.06, 00:22
          to pogadajmy w miejscu poniżej, od długiego czasu szukam rówieśników... a kilka
          dni temu stworzyłam to miejsce, że może...

          ...stary nick mi się znudził...
          • karmazynowa_dama Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 15.02.06, 10:30
            witam,
            jestem mamą malutkiej dziewczynki o imieniu Amelkasmile
            Moja mała ma aktualnie 89cm wzrostu i waży 13kg.
            Jej ulubiona przekąską jest kiełbaska z ogórkiem.
            Śmiejemy się z mężem że na całe szczęście nie stanowią one
            (jeszcze)przegrychy do wódeczki...wink
            Mleczko je jak musi, zupki jak mamusia uparcie podajewink
            Zdecydowanie preferuje już dorosłejedzonko, co nie oznacza,
            że dostaje wszystko co jej się zamarzy.
            Ostatnio przeżyliśmy jednodniową MEGA gorączkę (40st w cieniu)smile
            Generalnie i tak więcej je oczyma niż buziąsmile
            A u Waszych dzieciaczkówco słychać mamusie??smile
            Pozdrawiamysmile
            • lorana Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 16.02.06, 21:22
              Witaj
              Moja Luarunia też juz zajada się dorosłym jedzeniem i niestety mleka nie jada.
              Ale muszę sie pochwali wreszcie moja dzidzia chodzi bez pampersa po domu,
              jedynie jak wychodzimy na dwór to go zakładam. A jak u was z siusianiem?
            • kajka04 Re: dlaczego skończyłyście w październiku '05 ? 16.02.06, 23:05
              witam, nasz synek jada chętnie w zasadzie wszystko, mięso przemycam mu w zupce,
              bo w tzw.II daniu niebardzo chce jeść, nabiału i mleka nie jada, tylko mleko
              kozie, uwielbia owoce, pija dużo soków, jest wesoły i kochanysmile
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja