myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.09.04, 20:30 Cześć dziewczęta! Ja jeszcze raz z tym samym pytaniem. Czy smarujecie buzie dzieciaczkom przed spacerem? Jeżeli tak to jakim kremem i czy wszystko jest ok. Jeżeli nie to też napiszcie. Jest to dla mnie ważne,bo chcę kupić krem .Wcześniej nie używałam kremu, bo Zuza miała wysypkę i lekarz nie zalecał. Spadam bo Mała płacze-wrócę gdy zaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.09.04, 20:42 cześć myszu śpieszę donieść że ja jeszcze nie smaruję ale swojej starszej córce jak była taka mała i zrobiło się mroźnie smarowałam zwykłym linomagiem co prawda nie pachnie zbyt pięknie ale chroni buzię bardzo dobrze nawet w największe mrozy i chyba przy tym zostanę pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.09.04, 22:03 ja też nie smaruję, ale jak się zaczną mrozy to na pewno będę. myślę, że wybiorę coś z oferty nivea: może "Krem na każdą pogodę". Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.09.04, 22:16 Witam ponownie! Maleństwo już śpi, więc z czystym sumieniem mogę sobie postukac w klawiaturę. Nie mam pojęcia skąd wzięły mi się takie puste pola w poprzednim poście. Mam nadzieję, że teraz pójdzie lepiej. Tehanu-dzięki za odzew. Apblok-życzę zdrówka Peggy-dobrze, że już wróciłaś Ka-wier-ja też nie śpiewam i też uczę. Napisz ,jeżeli możesz, co jest Twoją specjalnością i jak stoisz z awansem. Kobiety!może zrobimy listę lipcówek i pociech? Co Wy na to? Pozdrawiam wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 deprecha, deprecha 30.09.04, 22:42 Cześć znowu. Dziś koszmarny dzień, mała coraz gorzej cierpi, na pewno brzuch bo jak w końcu sie złamałam i włożyłam termometr do pupy, zaraz spokój, ale też na chwilę, jakby to wszystko z jelit zaraz znowu spłynęło w dół, czy to tak jest? Nic nie działa ale za 19 dni już 3 miesiączki więc wytrwam, choć mam w szafie nutramigen i mnie kusi żeby przerwać tę mękę... Myszu - nivea na każdą pogodę super, ale ja też jeszcze nie smaruje. Zresztą jak tu wychodzić - słonko świeci, deszczyk pada... Tyle co do auta to przecież wytrzyma bez kremu. A jeszcze dermosan stosowałam ale chyba u troche starszego dziecka. Humor dziś mam troche lepszy bo może z tą pracą męża coś wyjdzie, trzymajcie kciuki. Jula taka śliczna i taka zołza - czemu tak jest??? To chyba reguła bo Kubuś urodziwy nie jest a taki grzeczny od urodzenia -masełeczko tylko go kochać, zaś Olaska lat 9 to samo co Julanka - śliczna i zołzowata, nadzieja tylko w tym, że takie zołzy są potem strasznie zaradne, potrafią sobie wszystkich owinąć dokoła palca HI hI Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: deprecha, deprecha 30.09.04, 23:55 agnieszka33 napisała: > Jula taka śliczna i taka zołza - czemu tak jest??? To chyba reguła bo > Kubuś urodziwy nie jest a taki grzeczny od urodzenia -masełeczko tylko go > kochać, Cos w tym jest? Moja starsza coreczka sliczna, ale z charakteru maly potworek :- ) A mlodsza chyba taka ladna nie bedzie, ale jest taka grzeczniutka - tez na nia mowie maseleczko, albo maslaczek aga Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: deprecha, deprecha 01.10.04, 09:03 czyli ze to norma, następnym razem będę się modliła nie o ładne ale o grzeczne! Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel kolki... 01.10.04, 09:08 apblok-czy kolki mijaja po 3 m-cu zycia? Moj maly ich nie mial, a wkrotce konczy 3 m-ce. Czy jest szansa ze nas to ominelo?? sory za literki ale pisze jedna reka, bo na drugiej siedzi maly..... Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: kolki... 01.10.04, 09:58 Do Agnieszki-Nadia ma skonczony rok i 7 miesiecy. Jesli chodzi o kolki to zazwyczaj ustepuja po 3 miesiacu, jezeli Cie bearbel to ominelo to masz szzcescie! My tez raczej kolek nie mamy, co prawda daniel jest troche bardziej nerwowy wieczorami miedzy 6 a 8. Ale to jest taka kolka "lajtowa", u mnie na rekach jest juz ok. Teraz mlody zrobil mi przerwe na kompa, polozylam go na brzuszku w lozeczku i poszlam zrobic sniadanie, tak sie cicho zrobilo, ze zapomnialam na chwile, ze mam drugie dziecko. Okazalo sie, ze mlody sobie przysnal, a co 12 godzin w nocy to za malo! Dobrze, ze moje dzieci maja sen po mnie )))))))))) Wszedzie i zawsze i w kazdym miejscu, usypiam bez ostrzezenia. Teraz wiem, ze min przyczyna jest bardzo niski poziom cukru. W pierwszej ciazy spalam prawie non stop, budzilam sie na jedzenie i na powrot meza :0000. Teraz juz jest lepiej po prostu zaczelam slodzic herbate glukoza. Tez jestem z Warszawy i chetnie wybiore sie na jakis spacer, moze byc w lazienkach, choc rzeczywiscie moze byc klopot z graniem. Wedlug moich wyliczen 3 dziewczyny sa z Trojmiasta, mamy Krakow i Gliwice, a 5 mam jest z Wawy. Takie spotkania polecam. CZesto spotykam sie z z mamami rowiesnikow Nadii, od roku prawie w tym samym gronie. Fajnie tak popatrzec na inne dzieciaki przy szarlotce z lodami. Mamy lipcowki, my mozemy spotkac sie wszedzie, wlacznie z jakas knajpka. Nasze dzieci jeszcze nie broja, a jak beda niegrzeczne dostana cycka ) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: kolki... 01.10.04, 10:01 Zapomnialm dodac, ze spis bylby super, bo rzeczywiscie mozna sie pogubic. Ja jestem wzrokowcem i mnie jest latwiej jak kogos zobacze. Pojawil sie na zobaczcie watek dzieci lipcowo-sierpniowe, proponuje, moze sie wpiszmy i pokazmy jak my mamy z dzieciaczkami???? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: kolki... 01.10.04, 10:40 Nas kolki jakos ominely (odpukac w niemalowame). Od poniedzialku zostawiam Kacpra i wracam na studia. Aż mi sie serce kraje jak o tym pomysle... Wczoraj bylismy mezem "na wychodnym". Ale i tak glownym temate rozmow byl nasz bobas i ogladanie zdjec z nim w roli gownej. My na szczescie w wawie mamy rodzicow meza, a i znajomi chetnie oferuja pomoc w opiece. Dopiero po powrocie stwierdzilam ze takie wyjscie bylo nam bardzo potrzebne (wczesniej nie chcialam sie nigdzie ruszyc bez dzidziusia). Pozdrawiam lipcoki i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 12:00 Hello, juz z Pawlem troche lepiej, mam teraz chwilke spokoju, bo chlopaki spia ufff . (tylko jak dlugo? hihihi) Barbel - Pawel nie mial kolek, wiec Igor jest moim pierwszym dzieckiem, ktore ma cos takiego. Podaje mu wode koperkowa (Gripe Water do kupienia w aptekach albo herbatke Plantex tez w aptekach i to mozna na sztuki), i z tego co wiem po 3 miesiacu kolki mijaja, bo sie uklad pokarmowy praktycznie rozwinal, a kolki sa skutkiem niedorozwiniecia ukladu pokarmowego z tego co wiem. Nam zostalo jeszcze 25 dni cierpienia !!! Krem na dwor jaki stosowalam u Pawla i sie sprawdzil zima to Nivea na kazda pogode i polecam goraco. Myszu13 i Ka-wier - Czego uczycie ? ja tez jestem nauczycielka w szkole sredniej i ucze angielskiego juz od 11 lat ... jestem nauczycielem mianowanym z rozpoczetym stazem na dyplomowanego, ale staz bede musiala zaczynac od poczatku ze wzgledu na przerwe w pracy ... A ten pomysl ze zrobieniem listy jest super bo naprawde mozna sie pogubic. Pozdrowionka Agata Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 15:15 hej babeczki. smaruje małemu buzię kremem nivea do twarzy i ciała. jak będzie zimniej, to pewnie nabędę coś tłustszego, pewnie linomag. wiecie ja nadal uzywam do smarowania go parafiny a nie oliwki, to jest żelazne dziecko, chociaż kolki nas nie ominęły- na szczęście już sie skończyły- jak stachu skończył 2 miesiace. co do zawodu to ja jesta=em nauczycielem akademickim, uczę prawa. wiec u nas nie ma awansów, mianowania, itd. za to musimy pisać doktoraty... tymczasem mozecie sobie wyobraźić e z dzieckiem u cyca w ogóle mi to nie wychodzi((( no i listę, tak!!! koniecznie: może być tak: ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 ? jeśli tak, to kopieujcie i dopisujcie sie wedle alfabetu przed lub za. pozdrówka, k Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 15:39 ja również mam epizod nauczycielski za sobą. uczyłam dzieci i młodzież języka angielskiego, ale z radością porzuciłam ten zawód na rzecz tłumaczenia. nie nadaję się na pedagoga głównie z tego powodu, że nie mam cierpliwości i nudzi mnie powtarzalność. propozycja listy jest super. dopisuję się: ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 15:42 To ja się poprawiam i dopisuje ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 20:18 ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 01.10.04, 15:39 Hej Mamuśki! Dawno się nie odzywałam, no ale ostatnio mój Mati w dzień nie lubi sypiać. Co do jego umiejętności to zrobił się strasznie gadatliwy szczególnie rano, uwielbiam gdy budzi mnie swoim usmiechem. Ładnie też podciaga się i stabilnie przy tym trzyma główke, no jeszcze nie chwyta chyba że przypadkowo wyciągnie sobie smoka ale wtdy jest potforny krzyk w domu. Muszę się pochwalić, że ustalił też już sobie godziny na nocne jedzonko także budzi mnie tylko o 3 i o 6. Kolki, a co to kolki na szczęscie nas to omineło z kolei nie omija nas co wieczór jego marudzenie potrafi tak przez 2 godzinki. Wczoraj był ważony i waga 6100 a kończy we wtorek 9 tyg. Ostatnio stwierdzilismy, że chyba przy takim marudzeniu bedziemy go pakować do auta i robić pare okrążeń po mieście bo śpi wtedy jak aniołekW tej chwili jest zafascynowany karuzelką, a dokładnie jedną krówką w kolorze czerwonym, wogóle zauwazylismy że zwraca uwagę na przedmioty o tym kolorze. Dziewczyny jak dajecie sobie rade z obcinaniem paznokietek u nóżek? Bo mam z tym kłopoty. Dobra kończe bo czas obiadek serwować. Odezwe się w poniedziałek bo pewnie mój M przez cały wekend będzie siedział przy komp. I jeszcze jedno: Dori761- Dorota Ostrów Wlkp synek Mateuszek ur. 27.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Lipcóweczki 01.10.04, 20:44 ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Lipcóweczki 01.10.04, 21:05 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop,Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 agnieszka33, Aga, Kraków, Julka, 3-cie dziecko, ur. 19.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.10.04, 22:20 Cześć babeczki! Mała wreszcie zasnęła a mąż ma nową zabawkę tzn.nową komórkę, więc spokojnie mogę siedzieć przed kompem. Kolki do tej pory nas omijały, ale dzisiaj po kilkugodzinnym płaczu Zuzi myślę, że nas też dopadły. Wszystkie objawy się zgadzają, ale żeby w trzecim miesiącu... Zobaczymy jutro. Dziwczyny dzięki za porady dotyczące kremu. Trochę mi się rozjaśnilo i poczekam z tym smarowaniem.(.. mąż gra teraz w mini golfa na komórze i jest bardzo zadowolony-wtrącam te zdania,bo cały czas mi przeszkadza opowidając o nowej komórze) Apblok,Ka-wier- uczę w ogólniaku geografii i mam już mianowanie. W zeszłym roku rozpoczęlam staż na dyplomowanego, ale chyba po dłuższej przerwie traci ważność i trzeba zaczynać wszystko od nowa. Strasznie mnie to wkurza i nie wiem czy sobie nie odpuszczę dalszego awansu. Może podejmę temat gdy Zuza podrośnie. A od doktoratu mam męża (też jest nauczycielem akademickim) Apblok- a kiedy rozpoczęłaś staż na dyplomowanego? Jak długą miałaś przewę w stażu? Wiem, że można złożyć podanie o przerwanie stażu i wówczas nie trzeba wszystkiego powtarzać. Ja byłam długo na L4 i ostatecznie zrezygnowałam z pisania podania o przerwę. Do listy dopisz koniecznie Pawełka i datę jego urodzin Wordshop- dobrze, że Cię ominął ten durny awans Dori- dobrze,że się pojawilas i że wszystko u Ciebie w porząsiu. Ja jeszcze nie próbowałam obcinać pazurków u stópek, bo w zasadzie nie ma co obcinać. Problem mam z łapkami- ciągle skracam te pazurki, a i tak Zuza drapie się po twarzy aż do krwi. Czy Wasze dzieci tez tak mają? Kingha-zazdroszczę Ci takiego snu. Ja nie potrafię spać w dzień, a spać chadzam bardzo późno(2-3 w nocy). Przez pierwszy miesiąc po narodzinach córy spałam po 3 godziny i w zasadzie ciągle byłam w letargu. Agnieszka -trzymamy kciuki. Na pewno się uda z tą pracą. Jeżeli Twój M zrezygnował sam z pracy, to pewnie musiał. Jeżeli człowiek męczy się w miejscu swojej pracy, to nic dobrego z tego nie wynika. A już na pewno odbija się to na rodzinie. Ja sama też kiedyś zrezygnowałam z miejsca pracy, które mi nie? odpowiadało i dzisiaj wiem,że postąpiłam dobrze. Nic nie dzieje się bez celu. Kończę,bo mąż już nie bawi się komórą. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.10.04, 23:22 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop,Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 agnieszka33, Aga, Kraków, Julka, 3-cie dziecko, ur. 19.07.04 agnieszka33, podaj rowniez daty urodzin swoich poprzednich dzieciaczkow myszu13 - we wrzesniu, ale od stycznia bylam na zwolnieniu i nie pisalam zadnego podania bo nawet nie wiedzialam, ze mozna )). Ale spoko, damy rade. Zaraz ide spac. Trzymajcie sie cieplutko. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.10.04, 10:17 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop,Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 agnieszka33, Aga, Kraków, Julka, 3-cie dziecko, ur. 19.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 lista cd 02.10.04, 21:43 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.10.04, 22:09 Uzupełniłam listę a teraz mam chwilę więc piszę. Dziś miałyśmy lepszy dzień z Julką, nie wiem może ten Debridat pomaga ale nie chcę zapeszyć. Oglądałam zaklinaczkę dzieci w tv i stwierdziłam że muszę z moją małą powalczyć i nauczyć spać w łóżeczku, które do tej pory robiło za magazyn ubranek do prasowania i zabawek, a Jula rezydowała w wózku i trzeba ją było co chwila doluliwać bo jaa nie to po 15 min pobudka. Walczyłyśmy ze 2 godziny. Ona ryczała a ja ją wkładałam, za chwile na ręce, troche poklepałam i znowu do łóżeczka itd, ale dało efekt i teraz spokojnie śpi, podobno każdego dnia jest mniej tego wyciągania aż całkiem się dziecko odzwyczai. Trzymajcie kciuki. Apblok dzięki za słowa otuchy, masz rację nie dało się tam wytrzymać, oboje mieliśmy świadomość, ale te pieniążki zapewniały nam naprawdę godziwe życie, bo oprócz tego mamy firmę ale ona nie przynosi tyle zeby wystarczyło na coś więcej niż opłaty i życie (dopiero 2 lata hula). Ale może i dobrze się stało. Teraz będzie robił wszystko żeby rozwinąć to co już mamy. Żeby tylko dało się z nim teraz wytrzymać w domu. Cały w nerwach i to się przenosi na cały dom. Ale z drugiej strony nikt go już nie poniża, nie oskarża o coś czemu nie był winien, nie wyklina itp. Niestety prywatni włściciele firm są dziś najczęściej koszmarni dla pracowników, wyżywają się, ciągle podejrzewają o najgorsze. Siostra jest księgową w firmie jakiegoś niemca to klnie na nią po niemiecku a tłumaczka tłumaczy " szef jest bardzo zdenerwowany" a on wrzeszczy "idioten" czy coś w tym stylu, a ona potem mi beczy w słuchawkę i to za marne 2 tysiące. A jeszcze dodam że w domu ma małego Oskarka który swoją mame ogląda dopiero o 18-tej. Znowu siedzę sama, dzieci starsze chyba już śpią, nawet nie wiem bo przez ten sajgon z Julą mają przyspieszone dojrzewanie, nawet kolację robi im Ola bo ja mam wtedy ryk gigant. Ale każdy dzień zbliża nas do lepszego jutra! Kolki miną, rodzeństwo będzie dla Juli obiektem zainteresowania i będę miała błogi spokój. Nie ma jak duża rodzina, nawet z przypadku. Bo czy ktoś widział żeby zajść w ciążę 4 tygodnie od daty poprzedniej miesiączki? Cóż Jula jest efektem ubocznym grypy! Ale cudownym! Czas już kończyć, może choć raz zasnę przed 24. Dobranocki wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.10.04, 00:18 Hejka! Jak przystało na nocnego Marka piszę tuż po północy.Mała właśnie śpi na ojcowskim brzuchu. Lekarz kazał ćwiczyć brzuszek, ale nie określił czyj. Agnieszko- widzialam zdjęcia Twoich córeczek.Fajowe. Możesz być dumna ze swoich pociech. Julka ma niesamowitą czuprynkę. Nie wycierają się jej włoski, bo mojej Zuzi juz tak(z przodu).A gdzie zdjęcie Kuby? Kończę, bo to drugi post (poprzedni utraciłam z powodu komplikacji na łączach) i nie wiem czy nie piszę na darmo. Może ten już dojdzie. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.10.04, 18:32 Agnieszka - a wczym "robi" Wasza firma? ciekawa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.10.04, 20:52 hej babeczki, padam. miałam straszny weekend. to znaczy Staszek dał czadu. oprócz budzenia w nocyy na jedzenie budził się też na marudzenie i gadanie. pierwszy raz i to dwie noce z rzedu to się zdarzyło. nie wiem czemu, ale wymęczyło mnie to doszczętnie. i tak budzę sie w nocy ze3,4 razy na karmienie, a jeszcze to. noce bezsenne((( i w dzień też koszmar, poszliśmy na spacer na molo, całą drogę powrotną wył. wiec niesliśmy go na zmianę. to był chyba konkurs na najgłośniejsze dziecko w okolicy. ale je, nie jest apatyczny więc to nie żadna choroba. macie jakies sugestie? i poza tym nic takiego. mieliśmy gości, robiłam ciasto marchwiowe i po weekendzie. a w przyszły poniedziałek ide do pracy((( na szczęscie tylko 1 dzień. ale i tak... mam nadzieję dobrej nocy)) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 wieczorem, późnym wieczorem... 03.10.04, 21:40 Wordshop, firma to zakład fotograficzny, nawet przy głównej ulicy ale konkurencja duża. Ka-wier moja też sie ostatno bardziej drze więc rozumiem cię dobrze. Może za dużo miał wrażeń, był zmęczony i nie umiał się wyciszyć, zębów nie podejrzewam bo za wcześnie, kolkę umiesz rozpoznać, więc chyba nie to. Moja Ola jak miała prawie trzy miesiące była chrzczona i ta cała impreza razem z wizytą gości w domu tak ją rozstroiło że darła się aż do nocy a potem przez dwa tygodnie miałam problemy z karmieniem piersią. Takie maluchy mają niedojrzały układ nerwowy i reagują niewspółmiernie do bodźca. Sprawdż też uszy, łatwo o infekcję w okresie kiedy ciągle coś się dziecku leje z noska. A w ogóle uszy do góry. Dzieci z wszystkiego wyrastają i to potem tylko temat do pogaduszek o dzieciach. Czego i tobie i sobie życzę. Dziewczyny moje gg to 3263730 Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: ząbki, ząbeczki.... i długi sen 03.10.04, 22:13 Dziewczyny, wyobrażacie sobie ze mój mały juz ma rozpulchnione dziąsła? To zęby- ale jedynie w środku-lekarz powiedział ze to jeszcze moze potrwać zanim ujrzą światło dzienne ) Wiecie ze mój mały juz przesypia po 6,5-7 godzin!! Jak zaśnie o 23.00-00.00 to śpi aż do siódmej rano. To cudowne spać tak długo... Zaraz dołączę się do spisu. A może ułożę go alfabetycznie, co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: ząbki, ząbeczki.... i długi sen 03.10.04, 22:18 agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: ząbki, ząbeczki.... i długi sen 04.10.04, 08:35 agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 A tak w ogole to dzis wracam na uczelnie i mam stresa milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 08:35 Cześć Mamusie!! I już po weekendzie znowu cały dzień sama z Mateuszkiem ale widzę, że będzie pogoda i chyba koło 11 wyparuje z małym na spacerek. Dziewczyny 16 robie chrzciny, mam nadzieje że to nie jest dość puźno. Dziewczyny w co mam ubrać oczywyiście poza ubrankiem do chrczenia małego do kościoła w końcu to już nie jest za ciepło. Nie będę kupować becika bo nie widze sensu, ale czy mozna owinąć go kocykiem i czy musi on być w kolorze białym. Już sama nie wiem co robić i myslę po nocy w czasie karmienia, co i jak Ostatnio stwierdziłam, że muszę Matiego uczyć samemu zasypiać trochę marudzi i popłakuje ale ile mozna nosić go na rekach zwłaszcza, że na rekach zasnie a gdy go położymy do łóżeczka to od razu się budzi, mam nadzieje że nie stwierdzicie, że jestem wyrodną matką Ale cisza w domu... tak fajnie tylko ciekawe na jak długo, ponieważ mój syncio w ciągu dnia zasypia na 20-30min. No kończe odezwe się jak wrócę ze spacerku. Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 08:39 ja chrzcilam 2 tygodnie temu. Mialam polarowy bialy kombinezonik. teraz chodzimy w nim na spacerki. dzieci wcale nie sa ubierane teraz na bialo. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 10:52 Szybko dziewczyny wzielyscie sie za chrzciny. Podziwiam. Ja planuje jak Daniel bedzie mial okolo pol roczku, mam nadzieje, ze bedzie grzecznie siedzial i cieszyl sie ze wszystkich koscielnych atrakcji. Tak mialam ze starsza corcia, chrzcilismy ja jak miala 6,5 miesieca. Teraz balam bym sie ryzykowac, bo jak tu wycyrklowac z karmieniem)) Daniel jest na etapie radosnego usmiechania sie pelna geba, milo tak popatrzyc jak sie zmieniaja dzieciaczki. te usmiechy ciesza tak samo jak u starszego dziecka, mimo, ze wiadomo czego sie spodziewac. Takie ponowne odkrywanie tez jest super, pewnie potwierdza mamy, ktore juz maja dzieci. oooo pora na karmienie spadam Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 13:21 cześć dzieczyny ja potwierdzam zwłaszcza że jak moja starsza córka miała 3 miesiące to dawno już byłam w pracy z konieczności niestety i bardzo tego żałuję ale niewiele pamiętam, i muszę wam powiedzieć że bardzo podoba mi się siedzenie z nią w domu Emka jest na etapie chwytania, uśmiechania się i dzisiaj jak ją całowałam to śmiała się w głos i w ogóle jest spokojna i pogodna i nie wiem co to kolki bo żadna z moich córek ich nie miała. Wiem za to co to dieta bezmleczna no i spanie od 12 w nocy bo ona nie należy do śpiochów - jeden sen w ciągu dnia i w nocy od ok półmnocy ale za to do 7 rano. Jak tam zakatarzone dzieciaczki, my chyba powoli z tego wychodzimy. Psikam małej euphorbium i czasami roztwór wody morskiej i chyba pomaga Kończę bo wybieramy się po starszą do świetlicy i dzień taki ładny więc długi spacer byłby super, pozdrawiam wszystkie lipcóweczki jeszcze tylko wpis na listę (ps świetny pomysł) agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 16:56 Fajnie z nas tak dużo, bardzo miło poznać nowe osoby i nawet na innych forach jużwas rozpoznaję. To takie chwile wytchnienia od kieratu który niestety mam z Julcią. Biedna jest ta moja kruszynka, nie ma kiedy się głośno śmiac, bo ciągle boli brzuszek, gulgocze tam i się napina i puszcza bączki po których płacze jeszcze bardziej. Dobrze ze pogoda bo jeszcze na spacerze spi jak jeżdże wózkiem. W domu mini szpital. Ola spadła w nocy z łóżka piętrowego na twarz, cud że zyje, ma szyte wędzidełko między zębami spuchnięty nos i wargi. Kuba zaś gorączkuje, podobno od gardła ale nie angina, już tydzień bierze antybiotyk a gorączka znow dziś wylazła. Na lekarstwa Darek dał 40 zł! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 16:58 Fajnie z nas tak dużo, bardzo miło poznać nowe osoby i nawet na innych forach jużwas rozpoznaję. To takie chwile wytchnienia od kieratu który niestety mam z Julcią. Biedna jest ta moja kruszynka, nie ma kiedy się głośno śmiac, bo ciągle boli brzuszek, gulgocze tam i się napina i puszcza bączki po których płacze jeszcze bardziej. Dobrze ze pogoda bo jeszcze na spacerze spi jak jeżdże wózkiem. W domu mini szpital. Ola spadła w nocy z łóżka piętrowego na twarz, cud że zyje, ma szyte wędzidełko między zębami spuchnięty nos i wargi. Kuba zaś gorączkuje, podobno od gardła ale nie angina, już tydzień bierze antybiotyk a gorączka znow dziś wylazła. Na lekarstwa Darek dał 40 zł! Kończe bo jade po zakupy, może wieczorem wpadnę Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 17:10 hejka. my w ogóle nie chrzcimy małego, nie mamy nawet ślubu kościelnego. wychodze z złąożenia że jak będzie chciał to sam sie ochrzci, ja nawet to zorganizuję ale niech to bedzie jego decyzja. czyli za parę lat pomyslimy... ale mój brat był takim płaczkiem, ze go mama dopiero chrzciła jak juz siedział- miał pół roku, wiec nigdy nie jest na to za poźno. a dziś po strasznym weekendzie - spokój. piękna pogoda, byliśmy na spacerze, potem znowu zasnał bez problemów i nadal śpi. a ja siedzę przy kompie i odpisuję na mejle, jest cudnie cicho. pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 17:10 Aga właśnie przeczytałam twój post życzę zdrowia dla wszystkich Twoich dzieciaczków Ola jest w podobnym wieku jak moja Patrycja, ale piszę szczególnie w sprawie Kuby, ja miałm złe doświadczenia z długim podawaniem antybiotyku, i nauczyło mnie to że jeżeli nie widać poprawy po 3 dniach to coś jest nie tak miałam taką sytuację z Patrycją barała jeden przez dwa tygodnie i kolejny i gorączka wciąż się utrzymywała i po iluś tam wizytach okazało się że ma zapalenie płuc. Oczywiście nie zakładam takiego scenariusza, jakoś tak na gorąco mi wyszło więc piszę no i jeszcze raz wszystkiego najlepszego Marta Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 18:36 nieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 Ja też dopisuję się do waszej listy ,chociaż zaglądam tu codziennie to żadko piszę ,bo przeważnie trzymam Mateusza na rękach ,albo karmię,a dość trudno pisać w takiej pozycji.Cieszę się że wątek tak ładnie się rozwinął.Mój synuś w dzień mało śpi,na szczęście w nocy budzi się tylko raz po czym zabieramy go do swojego łóżka i do rana śpi grzecznie z nami.Ale ja i tak jestem niewyspana i ciągle ziewam,ale to chyba wina jesiennej pogody.Napiszcie czy wasze dzieciaczki trzymają jeszcze zaciśnięte piąstki,bo mój jeszcze często zaciska i już zaczynam się bać czy to nie jest jakieś zwiększone napięcie mięsniowe? Teraz postaram się pisać częściej .Pozdrawiam was gorąco ! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 19:42 tehanu(Marto) dzięki za żeyczenia zdrowia, na szczęście u Kuby nie ma kaszlu ani kataru, tydzień temu pediatra z ambulatorium dała mu Ospamox żeby zatrzymać rozwijającą się infekcję gardła (z gorączką) Jestem torba bo podałam zamiast zaczekać jeszcze dzień, bo na drugi dzień Kuba był zdrowy - możliwe że po 2 dawkach antyb taka poprawa-wątpię, czyli obyłoby się bez, ale nie mogłam już przerwać. W piątek lekarka kazała już odstawić a w niedziele wieczór (wczoraj) dostal znowu gorączkę - inna pediatra nie dała już antybiotyku tylko groprinosin i tantum. zobaczymy. Najbardziej żal bo to zerówka ale Kuba jest mózgowiec, czytał już w wieku 4 lat, teraz czyta płynnie i liczy do 200, dodaje odejmuje do 20 czyli ma umiejętności jaki Ola z trudem osiągnęła w 1 klasie! Inez: Teżmam myślenice z tymi piąstkami. Jak śpi to ma lużne paluszki ale jak czuwa to zwykle zamknięte ale nie jakoś na siłę zaciśnięte. Lubi te piąstki pchać do bużki i wtedy cała się tak śmiesznie napina bo próbuje trafić. Myślę że to normalne. Nie pamiętam jak było u starszych dzieci ale wydaje mi się że trudno przeoczyć objawy jakichś poważniejszych zaburzeń. Oskarek mojej siostry w wieku 3 mies nie dżwigał główki z brzucha i nie dociągał ciągnięty za rączki, lekarki szalały, a w poradni rehabilitacyjnej popukali się w głowe, dodam ze chodził w wieku 9,5 miesięcy, czyli szybciej niż rówieśnicy robiący wszystko inne o czasie. Myśle że Mateuszek jest chłopak zdrowiutki. Jula wczoraj pierwszy raz utrzymała główkę ciągnięta za rączki a jest młodsza od twojego o 1 dobę! I jeszcze się głośno nie śmieje. Każde dziecko ma swoje tempo. Pozdrówka Aga Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 21:28 Hejka, co za dzien!!!!!! Pogoda piekna byla. Pojechalam na caly dzien w odwiedziny do mojej mamy, a Igi dostal takiej kolki, ze moja mama "zrobila mu dobrze" Pogmerala mu troche termometrem w odbycie i poszly mu i gazy i kupa, ktorej nie mogl z siebie wydusic od wczoraj. Po powrocie do domu lezal spokojnie w lozeczku i gadal sobie z karuzela HIHIHI Ja tez robie chrzest 16.10. Juz sie boje kolejnej wizyty calej rodzinki u nas (bedzie 16 osob), ale juz raz to przezywalam i bylo 18 osob. Pawel byl tez chrzczony jak mial okolo 2,5 miesiaca i bylo OK. My do chrztu Igora zaniesiemy w nosidle samochodowym wyslanym taka fajna poduszka biala i w blekitnym polarze o ile jeszcze sie w niego zmiesci, bo rosnie jak dziki. A jak nie to w czyms innym. Dori761 - wspolczuje z tym zasypianiem malego, ja wieczorem po nakarmieniu Igora klade go do lozeczka i gasze swiatlo. Pawel z zasady juz spi (tez sam zasypia od malenkosci). I szczerze powiem, ze nie wyobrazam sobie usypiania dzieci i to na rekach. Ale moze to minie. Zycze powodzenia. i to nie Ty jestes wyrodna matka, tylko ja ... trzymajcie sie cieplutko. Zycze wytrwalosci Aga Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 22:23 Cześć dziewczęta! Fajnie, że po spokojnym weekendzie zrobił się ruch na forum. Moja mała też ostatnio zaczęła częściej marudzić i płakać. I chyba to nie jest kolka. Problemy z brzuszkiem.??? Najczęściej wydziera się w niebogłosy przy karmieniu. Początkowo je bardzo spokojnie, po 2 minutach robi przerwę i zaczyna koncert,po następnych 5 wraca do jedzenia. Miałyście coś takiego? My Zuzę chrzcimy i to juz niedługo, bo 24 pażdziernika. Na szczęście impreza będzie mała (około 10 osób). Strasznie nie lubię takich sztywnych uroczystości. Ale dla małej i dziadków wszystko robimy po bożemu.(Własny ślub zorganizowaliśmy w ciągu 2 tygodni, w przydrożnej kapliczce, w środku tygodnia, dla kilkunastu osób, kwiaty do wiazanki zrywaliśmy wzdłuż torów i było b.romantycznie - dalsza rodzina się obraziła, a jedna ciotka skomentowała"co to za wesele pod krzakiem", inni się pytali czy ksiądz chociaż był prawdziwy) Doris- też miałam problem ze strojem, ale dzisiaj moja mama zadzwoniła i powiedziała, że już zakupiła. Z tego co opowiadała, to mozna kupić strój do chrztu na każdą porę roku. Ona kupiła wersję zimową tzn.wszystko z polaru- czapę, sukienkę,pelerynę i spodnie? Jeszcze tego nie widziałam, ale mam nadzieję,że przyda się nie tylko do chrztu. Gdy będzie zimno, to wezmę jeszcze kocyk(normalny, domowy- niebieski?). Nie wiem jak wyglądają chrzciny, ale moja mama poszła do kościoła na zwiady i powiedziała, że dzieci są różnie ubrane tzn. kolorowo i są w różnym wieku. Większy problem mam z ubraniem dla siebie- w stare ubrania się niezmieszczę (jeszcze sporo kg na +) a w ciążowych juz głupio wyglądam. Nie mam też czasu na zakupy- mąż cały tydzień w pracy. A mama już nie kupi. Inez- zaglądaj i pisz jak najczęściej. Moja Zuza też zaciska piąstki. Za tydzień mamy mamy wizytę w szpitalu to dokładnie wypytam się o te piąstki. Pisałam już wcześniej, że Zuzią opiekują się też neonatolodzy, z czego jesteśmy zadowoleni. Na wizyty chodzimy zawsze z długą listą pytań no i oczywiście z Zuzą Bearbel- karmisz Danielka gdy tak długo śpi, czy nie budzisz go wcale? Wszystkim chorym dzieciaczkom i ich rodzicom życzymy zdrówka. Zuzia z mamą . Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 22:03 hej!AGNIESZKO dzięki za słowa otuchy,ja chyba jestem przewrażliwiona,a jeszcze jak poczytam na forum niemowle albo na forum rehabilitacja to już zaczynam doszukiwać się niewiadomo czego.Mój starszy synek też tak zaciskał łapki do pól roku,albo i dłużej,a że chodziliśmy z nim do poradni patologii noworodka to tamta doktór ciągle mowiła że to już za długo i że trzeba to obserwować,ale nie wspominała nic o neurologu,ani rehabilitacji,może 4 lata temu jeszcze nie było takiej "mody",bo teraz rehabilitują chyba co trzecie dziecko,a swoją drogą to ciekawe jakie są skutki nie rehabilitowania nadmiernego napięcia?Opóżnienie rozwoju,czy póżniejsze problemy z nauką? My naszego mateuszka ochrzciliśmy jak miał 3tygodnie.Apblok współczuję ci szykowania takiej imprezy ja na szczęście mam już za sobą chrzciny na20 osób i odwiedki na 15 0sób.To jest koszmar szykowanie takiej imprezy,a najgorsze jest wymyślanie menu i zmywanie naczyń po imprezie he he he! Co do usypiania to zazdroszczę mamom których dzieci same zasypiają my musimy Mateuszka nosić,albo bardzo intensywnie bujac w wózku,a miałam nadzieję że choć jedno dziecko trafi mi się spokojne. Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 23:02 Heyka wszystkim mamuśkom!! myszu13-nie budzę małego, gdy po kąpielce kładę go spać-to śpi w sowim łóżeczku, dopiero jak wezmę go do karmienia, to śpi juz do rana w naszym łóżku. I dopóki mały mnei nie wybudzi swoim słodkim cmokaniem-to spię jak zabita i nie wiem ile to już godzin minęło. A budzika sobie nie ustawiam-jestem szczęśliwa ze on tak długo śpi, a ja razem z nim. Moja koleżanka, której dziecko nie przybierało na wadze-tak było w okresie noworodkowym-musiala ustawiać budzik co dwie godzinki-i wybudzać małego do karmienia. Ja na szczęście ten problem mam z głowy-mały w ciągu 3,5 tygodnia przybrał 1,05 kg!! Pobija rekordy-ale chyba jeszcze nie ma nadwagi ha ha )) Tak na marginesie to z 3550 g w ciągu 12 tygodni utył do 6650 g!!! Niesamowity grubasek, co? Urósł aż 9 cm. To moje dodatkowe 9 cm do kochania. Co do tematu chrzcin-to współczuję mamuśkom przygotowywania takiej imprezki- maluch mały ciągle wisiałby przy cycusiu a tu trzeba niemalże non stop w kuchni siedzieć-ja bałabym się ze nawet ziemniaków nie dam rady obrać dla tylu osób ))) Roczek zrobię w domciu-bo lubię robić imprezki-ale na chrzciny wolałam nie ryzykować i zaprosiliśy gości do restauracji.Nie było nas wiele, bo 10 osób-i na szczęście koszta w stosunku do tego co było na stole-były naprawdę niewielkie. Myślę, ze w domu urządzana imprezka kosztuje bardzo podobnie. Na szczęście można jeszcze znaleźć niedrobie restauracje. Poleciła mi ją koleżanka, za co jestem jej wdzięczna. Więc jeśli mogę doradzić osobom, które obawiają się robienia chrztu małym niemowlaczkom - jeśli widzą kłopot w wieku dziecka-to jeśli tylko moga sobie pozwolić na taki wydatek- to szczerze polecam takie rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 23:40 Ależ mi Was brakowało i ile postów przez te kilka dni. Byliśmy na weekend na Mazurach, M żeglował a ja u rodzinki zostałam na lądzie. Szkoda, że nie zobaczyłam nawet wody, ale może za rok uda się wybrać całą rodzinką?? Co do chrzcin, to Zosia odbyła je miesiąc temu i to 430 km stąd!! U dziadków, my nie mialiśmy warunków w domu i cała rodzina za daleko. Ale teściowa do tej pory ma jakieś żale do tych chrzcin(jak to teściowe!) U nas zaprosiliśmy ponad 30 osób i 5 dzieci!!! Zosia miała jeszcze ładną pogodę i była w sukienusi, których miała 2. Moja mama jedną uszyła a teściowa gdy się dowiedziała o tym koniecznie uparła się że musi kupić swoją. Tragedia, rodzice i teściowa w jednym mieście i to daleko od wnuczki, ciągle kłótnie. Peggy1 mówiłaś o spotkaniu w łazienkach i jakoś pomysł upadł, może jast jakaś mama odwiedzająca codziennie to miejsce, jeżeli tak to może nawet się widzimy a lepiej byłoby razem pospacerować. Dori761, dobrze, że uczysz Matiego usypiać samemu, czytałam o tej metodzie w 'Rodzice' że podstawą jest samodzielne zasypianie, wtedy i noce całe prześpi dzidzia. Zosia dobrze śpi od 23/24-7 karmienie na śpiąco i do 10. Ale czasem sama też nie chce zasnąć i troszkę ją tego uczymy, ale czasem nie wytrzymujemy, mówiąc 'ona taka malutka'. Tak długo czytałam Wasze listy że nie zauważyłam że trzzeba by już pójść spać. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 04.10.04, 23:45 agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 08:45 ka-wier napiasas ze jestes nauczycielem akademickim. no i stad moje ytanko: jak patrzycie na studiujace (ja-IV rok dziennie) mamy? chodzi mi o to ze wiekszosc wie ze bylam w ciazy (traktowali mnie barzdzo milo choc bez ulg) i nie wiem jak bedzie teraz - bo niektorzy sa zlosliwi U nas tez sa ostatnio koncerty przy jedzeniu - karmie sciagnietym mlekiem i z butelka przy kacpra buzi potrafie spedzic nawet ponad godzine. no i jesze czas na to sciaganie... po jedzeniu tez koncert - zasypia jak sie zmeczy najczesciej na rekach. zazdroszcze mamom ktorch dzieci zasypiaja same... moj nie potrafi... A co do Lazienek to ja juz odpadam ze wzgledu na codzienne studia. najwyzej w wekendy i to bardzo chetnie milego dnia lipcowki Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 09:14 hejka babeczki. mały zasnał beze mnie. mam nadzieję ze w końcu zacznie usypiać sam bez mojej pomocy, noszenia, itd. peggy. ja rzeczywiscie miałam kilka studentek w ciązy lub z maleństwami, nawet przychodziły tak na zaliczenia bo nie miały z kim zostawić. wiesz, traktuje je raczej normalnie, zawsze można sie umówić na zaliczanie, jak juz bedą gotowe. i jestem raczej pobłażliwa. była jedna dziewczyna, której historie traktuję jak osobista porażkę. przemiła dziewczyna, wiecznie zmęczona, spoźnialska, niedospana. w połowie 1 semestru powiedziała mi że ma maeńką córeczkę. to już wiedziałam skad zmęczenie. potem sie okazało, ze mąż zupłnie nieodpowiedzialny, nie zajmował się dzieckiem w ogóle, a jej rodzice nie mieszkali w tym samym mieście, do tego studia płatne. jakoś dałam jej zaliczenie, chociaz umawiałysmy sie ze 3 razy, w końcu zdała egzamin, w sesji poprawkowej. spotkałyśmy sie w listopadzie, jak szła ttttaaaaka smutna ze szkoły. powiedziała ze właśnie zabrała papiery bo nie daje rady, maż odszedł, ona musi pracować, a małą musiała oddać do przedszkola (ona miała wtedy 1,5 roku!!!!) i mówila mi to ze łzami w oczach. ja jej na to, że nich weźmie urlop dziekański, że sie jakoś ułoży... ona na to, pani magister ja już mam 27 lat , ja już tu pewnie nie wrócę, nie mam juz na to siły. i tak sie pozegnałyśmy. dziewczyny nie mogłam wtedy rozpocząć zajęć bo ryczałam. ja wtedy byłam w jej wieku i różnie sie w życiu układało, ale nigdy nie musiałam podejmowac tak ciężkich decyzji jak ta dziewczyna. dziś patrze na matki zupłnie inaczej. i to nie macierzyństwo otworzyło mi oczy ale ta historia. takiego małego heroizmu. nie mam rad dla zdajacych. myślę ze z każdym można się dogadać. mnie akurat postrzegają jako jędzę, ale sprawiedliwą.... a mój mały teraz śpi. a ja walczę ze sobą- powinnam pójsć sie wykąpać a mam ochotę jeszcze z wami troche posiedzieć. ... dobrego dnia. aha, piąstki to tak do końca 4 miesiaca dzieci zaciskają. potem już można zaczać sie martwic)). Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 08:48 ale rozpisane forum! ja się ostatnio mało udzielam, bo wzięłam fuchę z pracy i jak Ania śpi, to ja pracuję. trzeba jakoś na te waciki zarobić u mojej też katarek w końcu mija. ale za to zafundowałam jej nową kontuzję. dwa dni temu poprawiałam Ani czapeczkę i mała szybko odwróciła główkę, a ja jej wsadziłam palec w oko nie tak po chamsku, ale dotknęłam opuszkiem gałki ocznej. oczko zaczęło łzawić, a potem ropieć. przemywałam je solą fizjologiczną i rumiankiem. wczoraj chciałam już iść do okulisty (przy okazji absurd: okulista państwowy nie ma miejsc, a prywatny łaskawie za dwa dni! nie wiem, na co idą moje składki zus), ale koleżanka poleciła mi przemyć oczko Ani... moim mlekiem. na początku zdziwiłam się, ale ponoć tak radzą lekarze i szkoły rodzenia. przemyłam więc i... poprawiło się. dziś już tylko troszkę cieknie. mam nadzieję, że już przechodzi. Agnieszka - aż mi ciarki przeszły, jak przeczytałam o Oli. brrrr. jak dobrze, że się w miarę dobrze skończył ten upadek. ja też miałam z siostrą łóżko piętrowe i moja sistra kiedyś schodząc z góry, spadła akurat na worek z naszymim żołnierzykami. miała cały tyłek pokłuty a ja kiedyś, śpiąc na górze, ponoć rzygnęłam na moją siostrę jak widać - dużo atrakcji takie łóżko przysparza my szykujemy chrzest w ten weekend. Ania "pójdzie" do chrztu w polarowym śpiworku z H&M (taki z naszytyn misiem). już teraz chodzi w nim na spacerki i jest super. cieplutki, milutki i ładniutki chrzciny robimy u teściów w Ustce, bo oni mają chatę (my raptem 36m2). tam zjadą moi rodzice i moja siostra z mężem (chrzestny) i córkami. obiad chce zrobić moja złota teściowa ledwie wywalczyłam, że zrobię chociaż ciasto i sałatkę. po weekendzie będę mogła zdać relację. moja Ania też zasypia w swoim łózeczku. zawsze po kąpieli dostaje cyca, a potem ląduje w swoim łóżeczku z przygaszonym światłem i włączoną karuzelką-pozytywką. zasypia u siebie, a budzi się już u nas, bo po nocnym karmieniu przeważnie nie chce mi się jej odkładać. teraz też dosypia u nas wrzuciłam na Zobaczcie trzy nowe fotki z minkami Ani (są pod linkiem Najnowsze fotki). te jej minki są zabójcze wracam do pracy, a o 17 mamy kolejny basen. miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 11:00 Witam, dziś taki piekny dzień a my jeszcze w domu. Ale mała zasnęła więc poczekam ubraniem na dwór. Wordshop, czy my już nie spotkałyśmy się 'W oczekiwaniu" opowiadałaś drogę do Ustki a ja do Bobolic, okazało się że mamy podobną odległość do rodziców? Może tak, jeżeli to Ty to miło spotkać tu 'dawną znajomą'. Jestem zaskoczona, że Wy często piszecie tak wcześnie, ja zwykle wstaję o 10, czy to znaczy, że mało śpicie, czy wcześniej się kładziecie? A może to ja jestem śpioch, bo kładę się ok północy i mam przerwę na karmienie zwykle o 7 rano. Zazdroszczę Wam, że przesyłacie tu swoje zdjęcia pociech, a ja ich nawet nie mogę obejrzeć, nawet nie wiem czemu, poprostu się nie otwierają( Ka-wier, ta historia o Twojej studentce, też mnie wzruszyła, kiedy studiowałam, też nie maiałam lekko, ale napewno nie tak jak ona, mam nadzieję, że kiedyś wróci choć na zaoczne. pozdrawiam do wieczora Magda Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 13:42 ja studiuje diennie, rodzice tez daleko, dobrze ze maz odpowiedzialny - pracuje do 18 a co za tym idzie nie moze siedziec z malym. nie chodze na wyklady (no dobra na jeden) a jak ide na cwiczenia to przyjezdzaja do nas do domu kolezanki i sie opiekuja.zastawiam sie czy nie przejsc na zaoczne, ale troche mi zal.n No oczywiscie ciezko jest ale naprawde mi nieduzo zostalo (IV rok). A co do rannego wstawania - maly tez spi do 10 ale ja musze wstac wczesniej - cos w domu zrobic - no i od paru dni zaczynam sie oczywiscie uczyc. Mam nadzieje ze dam sobie rade. Mama ma zabrac do siebie malego w czasie sesji na kilka dni. Jestem w stanie zrozumiec ta dziewczyne ze zrezygnowala. Zwlaszcza ze rodzice daleko. Nawet baaaaardzo dlugie rozmowy telefoniczne nie pocieszja mnie. Mamy w sumie rodzicow meza ale oni pracuja i tez srednio moga pomoc. Mam nadzieje ze bedzie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 05.10.04, 14:07 trzymam kciuki. pamiętaj peggy zawsze mozesz zabrac dzieciaczka ze sobą na egzamin. jeszcze nie widziałam zeby kogokolwiek to oburzało))) nie wiem, jakie macie zdanie na ten temat, ale są ciągle restauracje, sklepy, bary, gdzie maluchy sa niemile widziane. czas to zmienić. ja wtarbaniam się z wózkiem wszędzie, i jak amm problem z wjechanie=m do jakiegos urzędu to krzyczę do urzędników, zeby przyszli mi pomóc wnieść wózek. wszystko można zmienic małymi kroczkami. a że ustawodawca, władza lokalna czy fryzjer nie dba o matki z dziećmi... zawsze tak było- jak same nie zawalczymy to nikt nam za darmo w Polsce nie da. proponuje rezygnować z odwiedzania miejsc do których nie da sie wjechać wózkiem. w danii nawet w w muzeum jest meijsce gdzie mozna dziecko zostawić pod opieką i samemu obejrzęc eksponaty. kiedy u nas? za 100 lat. pozdrawiam,k Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: zakazy, zakazy.... 05.10.04, 14:51 Wzruszające historie mam studiujących...mnie na szczęście udało sie zajść w ciążę, tak jak planowałam tj. na ostatnim semstrze 5 roku-broniłam się w szóstym miesiącu razem z moim syneczkiem-śmieję się ze już z niego mgr choć jeszcze mówić nie potrafi Nawet mały pomógł mi w uzyskaniu najlepszych ocen- byłam w domu na L4 i zamiast pracować, non stop uczylam się. Trzymam kciuki za wszytkie studiujące mamuśki i życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu!!!!!!! Faktem jest ze nie traktują mamusiek z wózkami za dobrze-ostatnio kawiarenka w pasażu w hipermarketcie zabroniła mi wjechać z wózkiem!!!!!!!! Powiedzieli ze mogę wejść, ale zeby wózek został na zewnątrz, tzn. za ogrodzeniem-parawanem. Co Wy na to???? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: zakazy, zakazy.... 05.10.04, 15:01 co ja na to: SABOTOWAĆ. !!!!!!!!!!!!!!!!! niech zyje pierwsze internetowe forum matek walczących)))))))) moze zmienimy nazwę??????? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: zakazy, zakazy.... 05.10.04, 15:31 jestem jak najbardziej za... to moze powalczmy jeszcze z barierami archtektonicznymi - ostatnio bylam w sklepie z artykulami dla dzieci do ktorego nie dalo sie wjechac wozkiem (3 wysokie schodki) Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: zakazy, zakazy.... 05.10.04, 17:13 Ja też coś dodam w tym temacie. W Galerii Mokotów, tej najsłynniejszej w Warszawie a może i Polsce nie można karmić piersią na ławeczce!!! Można tylko w wyznaczonych miejscach obok kibla. Spotkałam się kiedyś z mamą karmiącą w tej klitce, która powiedziała mi, że poproszono ją by zabrała dziecko do karmienia w miejsce wyznaczone, więc musiała karmić na stojąca, bo tam jest tylko jedno krzesło. Dla mnie był to skandal i ten piękny sklep wiele stracił w moich oczach. Ja już nawet nieraz karmiłam w kościele a w parku, norma że choć raz dziennie. Ale tam jest zbyt elegancko. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 05.10.04, 21:10 Witajcie , Fajne "babie lato". A ja nawet nie moge wyjsc z maluchami na spacer przez angine Pawla, ktora sie nie cofnela i nadal mu siedzi w gardle. myszu13 - ja mialam cos takego, ze mi maly plakal z Pawlem, Jak sie pozniej okazalo ... brak pokarmu albo za cienki. Dzieciak sie wkurzal, ze nie lecialo. Ale jak Ty masz duzo pokarmu i jest OK, to nie wiem jaki jest powod. inez21 - chrzest u nas jest na 17:15 w sobote, a goscie przychodza tylko na kolacje i menu opracowane do perfekcji : 2 indyki pieczone, jakies salatki i pozniej ciasto , a pozmywa zmywarka ))))) wiec sie nie martwie. Spada, bo mi Igi marudzi. Dobrej nocki Agata Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 05.10.04, 23:09 Czesć wojujące mamuski! Też wszędzie pcham się z wózkiem, a że wózek mam szeroki,to robię przy tym sporo zamieszania. Narazie nie spotkałam się z nieprzychylnością, ale to pewnie dlatego, że bywam w okolicznych sklepach, gdzie spotykam sprzedawczynie - matki. A sama widzę po sobie, że zmieniło sie moje podejście do kobiet w ciąży i matek z dziećmi. Wkrótce wybiorę się do centrum, a tam na pewno bedzie z czym walczyc. U nas do największego sklepu z artykulami dla dzieci trzeba zejsc po 20 wysokich schodach. Wczesniej nie zwracałam na to uwagi. Jezeli matki nie zaczną dzialac same, to nasze państwo "prorodzinne" na pewno niczego nie zmieni. Niestety daleko nam do Europy. Ka-wier- może staniesz na czele matek wojowniczek? Peggy- co studiujesz? U nas na wyższych latach wykladowcy byli bardzo zżyci ze swoimi studentomi i pomagali w trudnych sytuacjach. Z tym,że mój kierunek był specyficzny-częste wyjazdy w teren i nikt nie był anonimowy. Fajnie, że możesz liczyć na swoje koleżanki.IV rok-to juz z górki i zajęć pewnie coraz mniej. Dasz radę. Megi- i w której sukience chrzcilaś Zosię? ja tez pózno wstaję, ale też póżno chodzę spać. Oboje z mężem jesteśmy nocnymi markami i przez pierwszy miesiąc kąpaliśmy małą o ..........24. Chcieliśmy wcześniej, ale zawsze zastawała nas północ. Teraz już jest lepiej. Wordshop- jak oczko Ani? mleczko pomogło? Mój mąż, dowiedzial się kiedyś, że mleko matki jest dobre na wiele rzeczy. Któregoś dnia powiedzialam mu,ze wysmarowałam Zuzie mleczkiem ( Nivea Baby),to był przekonany, że użyłam własnego. Bearbel, Apblok- ja z karmienim to mam jazdę. Mała płacze dalej przy karmieniu . A w nocy wstaję i budzę ją jedzonko co 4 godziny. Z tym budzeniem też jest problem, bo mala nie chce wstać. Nie wiem czy te pobudki mają sens, ale z drugiej strony boje się jej nie karmić. W pierwszym miesiącu musielismy ją karmić co 2,5 godziny(godzina budzenia-10 minut karmienia), w tym miesiacu co 3-4 godziny. Takie zalecenia lekarzy po tym epizodzie ze spadkiem wagi. Pokarm mam , mała jest już okrąglutka, może powinnam odpuścić sobie to karmienie nocne na siłę? Dziewczyny dajcie znać jak dajecie sobie radę z chrzcinami. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 06.10.04, 08:27 Cześć Mamusie!! Mamy o co walczyć, ja miałam problemy z wysłaniem listu poleconego bo wszystkie urzędy pocztowe no niestety ale uniemozliwiały mi wjazd wózkiem przynajmniej po 3-4 schody. I jak tu normalnie żyć, a co maja powiedziec osoby niepełnosprawne, czy oni nie korzystają z urzędów pocztowych, bo z tego wynika. W czoraj kupiłam Matiemu strój do chrztu, tzn nie taki typowy ale komplecik niebieski z polarku do tego buciki białe i całość mnie kosztowała 100zł, cholera nie wiem czy duzo czy mało ale przy tutejszych zarobkach to jest nie mały wydatek, zwłaszcza że jeszcze kasa dla księdza no i oczywiście małe przyjęcie w domu. Na szczęscie mama mi pomaga i ja mam tylko zrobić sałatkę, a Ona się resztą zajmie. Martwie się tym charczeniem małego, tzn zauwazyłam, że robi to gdy ma dużo sliny, ostatnio cały się ślini i muszę go z tego powodu często przebierać, ale chyba zaczne mu po domu zakładać sliniak. Wiecie co zauwazyłam, ostatnio tak jak wczesniej pisałam uczę małego samemu zasypiać i ma z tym nie lada problemy, zaśnie po wielu krzykach ale po paru minutach zaczyna się dziwnie rzucać i się budzi, to tak wyglada jakby bał się zasnąć, już nie wiem czy czasem nie zaserwować mu przed snem herbatki uspokajającej. Zasypia ładnie i spokojnie gdy połozymy się obok niego, troche marudzi ale jest spokojniejszy. Co o tym sądzicie. Kończe, muszę cos porobić w domu i na spacerek póki ładna pogoda. Na szczęscie obiad mam odgrzewany Pa Pa Miłego dnia Wam i Waszym dzieciaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 06.10.04, 09:49 hejka babeczki. widze ze kazda ma jakies doswiadczenia ze schodkami, lub miejscami, gdzie czegos z dzieckiem/wózkiem nie wolno. pomylślę co mozna z tym zrobic... wiecie, mam doświadczenia z prasą i tpsą)))))))))))))) dori, mój staszek tez sam rzadko zasypia w nocy. dzieci się boją zapadającego zmierzchu- to trwa gdzieś do końca 4 miesiaca. poza tym potrzebują bliskości ale to wszystkie wiemy. buziaki na dobre dzień, mój mały bandyta własnie sie wybudza. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 23:43 To i ja sie dopisze > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko > 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze > dziecko 28.02.03. > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, Gabrysia - sze dzoecko, ur. 10.09.02r. My tez wkrotce chrzcimy Laure, 17.10. Balam sie, ze w samej sukience bedzie jej za zimno, wiec kupilam bialy kombinezonik na Allegro za niewielkie pieniadze. Wczesniej myslalam o beciku, ale corcia jest duza i pewnie juz zaraz by sie w nim nie miescila. Kombinezon kupilam troche za duzy, zeby go jeszcze wykorzystac na spacerkach. Ja nie mam tez sily na urzadzanie calej imprezy w domu, tym bardziej ze nie mam dziadkow do pomocy na miejscu. Dlatego obiad bedzie w restauracji, a pozniej tort, ciasta i kawa w domu. Ew. przygotuje tez cos na kolacje, jakby sie goscie zasiedzieli Jak czytam o karmieniach nocnych, to ciesze sie, ze ta moja druga corcia jest taka nietypowa, bo przesypia cala noc juz od dawna. Kapiel jest ok. 20.00, pozniej karmienie, odbijanie, znow karmienie, odbijanie i klade ja do lozeczka ok. 21.00. Sama zasypia (z paluszkiem w buzi niestety, probuje od 2 dni dawac jej smoczka ale wypluwa) i spi do 7-8 rano! Kolki tez nas ominely, ale ja przestrzegam dosc restrykcyjnej diety. Ostatnio byly po raz pierwszy sensacje zoladkowe (bardzo plakala, nie mogla zrobic kupki) chyba po zupie z dyni. Szkoda, bo bardzo lubie...Ale juz jem od jakiegos czasu smazone mieso, bo przez pierwsze 2 mies. tylko gotowane i duszone. Pozdrawiam, aga Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 12:06 Czesc Mam pytanko na dzien dobry: wlosy myjecie dzieciaczkom specjalnym szamponem czy plynem do kąpieli? Pisze jedna reką, bo na drugiej Zuza wisi. Wroce pozniej. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 19:15 ja myłam Anię w Oilatum i tym też myłam jej włoski. teraz myję ją mydłem, więc i włoski nim traktuję. wkrótce zamierzam myć szamponem, bo mydło chyba nie najlepiej robi włosom. czy smarujecie dalej po kąpieli dzieciaczki? ja smarowałam tylko ciekłą parafiną, a ostatnio przestałam i nie widzę różnicy. byłam dziś z Anią na szczepieniu. przy okazji dostałam dla niej kropelki do oczka. po mleku rzeczywiście się poprawiło, ale doktorka powiedziała, że ona nie wierzy w takie metody. aha - nie czytałam ulotki od szczepionki i okazało się, że nieprawidłowo ją przechowywałam (szczepionkę, nie ulotkę). zamiast w lodówie - w temp. pokojowej. i teraz odporność może nie być całkowita (( z utrudnień dla matek/ojców z wózkami dodam najpopularniejszą w Gdańsku hurtownię artykułów dziecięcych - nie wolno tam wchodzić z wózkami. absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 20:05 Witam, witam panie i panienki! Ja dziś kupiłam szczepionkę Infanrix IPV HIB za 160zł. Miałam do wyboru wziąć na dwa kłucia albo na jedno o 50zł droższą, wiadomo co wybrałam. Pierwsza szczepionka skojarzona kosztowała 60zł, jak każda jest o tyle droższa, to niezły wydatek. Przecież wiadomo, że nikt na zdrowiu diecka nie będzie oszczędzał, pewno dlatego tak drogo, jak wszystko dla dzieciaczków. Czy Wy również kupujecie skojarzone szczepionki? Myszu13, Zosię chrzciłam w sukience szytej przez mamę, czapeczkę zrobiła mi na szydełku, była śliczna, nawet dziś dziewczyna pytała mnie gdzie można taką kupić. W drugiej sukience porobiłam zdjęcia i było dobrze. Cieszę się, że choć na trochę wróciło lato, byłam dziś pół dnia na spacerze, drugą połowę kleiłam pierogi, taka 'matka polka' albo ,kura domowa' czy ja wiem? magda Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 20:08 Cześć dziewczyny. Nie wiem jak dla was ale dla mnie to forum to jak zbawienie. Zawsze można coś fajnego poczytać. Szkoda tylko, że brak Krakowianek. Nie uważacie że spacery z maleńkimi dziećmi są strasznie nudne? Jak mi ktoś mówi jak to mam dobrze, siedze w domu i na spacerki chodze, nic bardziej złudnego. W domu robota goni robotę, a jak idę na spacer to nogi odpadają, bo Jula nie lubu leżeć w stojącym wózku i trzeba iść. Zresztą co wam będę tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 21:08 cos mi sie poslalo za wczesnie. Myje Julkę mydłem nivea, przedtem też Oilatum, jest super ale włoski są jakby tłuste i nie pachnie tak ładnie jak po mydełku. Też nie oliwkuję od kiedy przestała się łuszczyć, resztą położna powiedziała ze się od tego odchodzi. Z kolkami chyba trochę lepiej, i strasznie fajny kontakt z nią jest, śmieje się jak klaun, do mnie i do dzieci też. Bardzo też się silna zrobiła, drut baba. Chrzcimy 7.10 i tez drże przed tym przyjęciem. Widziałam w Entliczku śliczne ciuszki do chrztu ale nie wiem czy warto na tę godzinę kupować coś czego juz nigdy nie ubiorę. Właśnie Darek mój zadzwonił,że mu pekła linka sprzegła w naszym autku i znowu wydatek, a do tego stoi na jakimś skrzyżowaniu i nie wie co ma robić. Dzieci starsze już ok, Ola zagojona prawie, tylko ten szef na dziąsłach musi się rozpuścić. Dentystka szkolna kazała iść do ortodonty, zadzwoniłam i pani mi powiedziała że na ten rok ma komplet, może po nowym roku!!! Bo to z funduszu. Pewnie poczekamy do dorosłości. Kuba w przedszkolu, więc mam większy luz. Przez kilka godzin czuję się jakbym miała tylko Juleczkę. Jestem za robieniem afery o utrudnienia dla matek z wózkami i miejsca do karmienia piersią!!! Wymyślmy coś razem. Na dziś dobranoc. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 22:45 Cześ ć dziewczyny!Piszę o tej porze bo dopiero teraz mam spokojna chwilę dla siebie,nikt mi nie wrzeszczy nad uchem tylko słyszę chrapanie mężusia,hehehe! D zisiaj z okazj ślicznej pogody byliśmy w lesie na grzybach,grzybów co prawda nie nazbieraliśmy,bo chodzenie z wózkiem po lesie nie jest proste,ale i tak było miło. Ja szczepiłam Mateusza zwykłą podstawową szczepionką,bo doktór nic innego nam nie proponowała,następnym razem chyba sama spytam, Też bardzożałuję że nie ma tu dziewczyn z mojego miasta,fajnie byłoby wyjść razem na spacerek.Wiecie jaki mam sposób aby się nie nudzić w czasie spaceru?Czytam sobie książkę idąc powoli,coprawda ludzie troche dziwnie na mnie patrzą,ale przynajmniej mogę nadrobić zaległości w lekturze.Uwielbim czytać,a w domu przy dwójce maluchów nie ma na to za wiele czasu. Włoski maluszkowi myje mydełkiem,narazie są to bardzo wątłe włoski tak więc myślę,że szampon nie jest konieczny. No może już czas spać.Dobranoc!I do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 23:19 Jak się cieszę, że w końcu widzę wasze zdjęcia. Widziałam dzieciaczki wordshop, agnieszki33 i myszu13 śliczne są i mam nadzieję pochwalć sięswoją Zofiką w niedługim czasie. Ja śpać się jeszcze nie wybieram, poszperam tu jeszcze troszkę. Reszcie życzę milutkich snów Magda Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 23:55 Hej Megi! Czekamy na zdjęcia twojej Zosieńki.Na "zobaczcie" znajdziesz też zdjęcia Danielka Bearbel. Miłego szperania. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 06.10.04, 23:45 Cześć babeczki! Mnie jak zwykle północ zastanie przy kompie. Zuza teraz ładnie śpi, ale wcześniej dała mi popalić. Po kąpieli jadła przez godzinę, przez następną machała bardzo intensywnie rączkami i nózkami i na koniec zwymiotowała wszystko. Wróciliśmy więc do rozbierania,mycia, jedzenia i ćwiczeń. Ja już chyba uzależniłam się od naszego forum. Jeżeli nie czytam, piszę, to chociaz sprawdzam czy nie ma nowych wiadomości. Książka to dobry sposób na samotne spacery. Ja chodzę z gazetą monotematyczną- kupuję w kiosku np "Dziecko" i idę nad zalew. Gorzej gdy wieje wiatr. Trochę glupio będzie się wyglądać zimą. Po kąpieli dalej smarujemy córę oliwką. Nie wiem czy dobrze.Nie słyszałam, że teraz od tego się odchodzi. Do kąpieli też używaliśmy Oilatum, a teraz Płyn do kąpieli z oliwką(nivea baby) i wydaje mi się, że po płynie skóra jest fajniejsza. Agnieszko- jutro masz chrzciny? Wordshop- jak Ania zareagowała na szczepionkę? Chyba juz skończę, bo północ bliska. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 07:02 My tez kupilismy te szczepionke, tylko ze za 175zl... Dzis pierwszy raz zostawiam malego na caly dzien. Troche sie obawiam, ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Zycze milego dnia i koncze bo za 15 minut mam autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 09:16 hejka. na razie co do bojkotowania mijsc gdzie nie mozna wejsć z wózkami, proponuję zaćząć sporządzać listę, ale rownież rozesłąć po innych forach edziecko apel o przyłączenie. postaram sie to zrobić, jak starczy czasu. wracam przecież na uczelnie i muysze sie przygotować... mam pytanie. zadałam je już na forum o pielegnacji, ale z 1 odzewem. staszek miał 2 dni temu wieczorem temperaturę w pupie 38,3. po odjęciu pół stopnia to i tak dużo 37,8. nie wiedziałam co zrobić, bo jadł normalnie no minimlnie mniej i gaworzył. kupiłam czopki ale nie podałam. w tym poscie z forum dziewczyna napisała że ona by zaraz wezwała lekarza albo przynajmniej poszła z dzieckiem następnego dnia. staszkowi temperatura zniknęła tak jak przyszła i nawet do głwoy mi nie przyszlo zeby iść do lekarza. a co wy byście zrobiły. jak myślićie co to mogło być? teraz zaczełam panikować. mały ma taką wysypkę na twarzy od paru tygodni, co nie schodzi po niczym, więc moze ma to jakis zwiazek? zamierzałam to skonsultowac na szczepieniach w przyszłym tygodniu, moze powinnam już teraz. i w ogóle jak to pisze to sie sobie wydaję strasznie nieodpowiedzialna. dajcie znać, pozdrawiam, k u nas p-a szczepionka 57, ale wzięłam też hibb- wiec 103 druga ma być 120 (ale to chyba p[otrójna a nie ta z 5) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 09:57 k-wier, ja nie naleze do panikar, ale jesli chodzi o takie maluszki jak nasze zadzwonilabym po/do lekarza. Temperatura jest strasznie niezbezpieczna a stan niemowlakow moze drastycznie sie pogorszyc nawet w ciagu kilku godzin. Jak masz mozliwosc to zadzwon do lekarza, niekoniecznie trzeba isc, my tak mamy, lekarz, ktory przyjmuje nas w przychodni, jest rowniez lekarzem, ktory przychodzi do dzieci w kazdej chwili, czesto konsultuje z nim pewne rzeczy prez telefon i czesto to wystarczy. Wychodze z zlozenia, ze lepiej dmuchac... Tempo macie nieprzyzwoite, zagladam prawie codziennie, ale wciaz mam braki. Daniel jest kapany i myty od poczatku w delikatnej piance do mycia nmiemowlat firmy Skarb Matki, a glowe mu myje szamponem dla dzieci, jakims niemieckim. po kapieli smaruje oliwka i pewnie jeszcze bede smarowac, uwielbiam taki zapach dziecka. Oilatum tez mamy a soba, mlody mial jakies krostki i w szpitlu polecili takie kapiele, wystarczylo z 6 razy. Polecam film Vinci, prawie tak samo dobry jak dawne filmy Machulskiego. Warszawianki a moze macie ochote na kino, w przyszlym tygodniu graja Moj Nikifor. Jutro ide do fryzjera, postanowilam sie przeistoczyc. Kitka choc wygodna i idealna dla takiego leniuszka jak ja moze sie znudzic. Tesciowa, ktora jest goscinnie zaoferowala pomoc przy dziecku, takze sie wyrywam jutro rankiem))) do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 11:40 ja z kolei jestem panikarą i pewnie bym zadzwoniła do lekarza po konsultacje. wczorajsze szczepienie Ania przeszła bezobjawowo (poza płaczem w czasie kłucia naturalnie i mam nadzieję, że kolejne też będzie. ka_wier: a może tę kwestię miejsc nieprzyjaznych dzeciatym wrzucić w nowy wątek (np. na emamie)? niestety muszę kończyć, bo dziś zjeżdża moja siostra z mężem i córkami, a jutro moi rodzice i brat i ruszamy na chrzciny. muszę posprzątać i przygotować żarełko. a tak mi się nie chceeeeeeeeeee.... pewnie zajrzę tu wieczorem, a napiszę po weekendzie. trzymajcie się lipcóweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 11:46 Cześć Mamusie!! Ale mamy dzisiaj brzydką pogodę, szkoda chciałam wyjść z małym na spaverek a tu pada cały czas. Wiecie co wczoraj wywołałam całą klisze ze zdjęciami z ciązy i tak je ogladam z wielkim sentymentem i wydaje mi się, że to mineły już wieki a to dopiero upłyneło niecałe 3 mieś. Wczoraj jak byłam na spacerku z matim to tak patrzyłam z wielką zazdrością na te brzuszki u kobiet które spacerowały po parku, pewnie sobie myslicie że zwariowałam, ale to był dla mnie najwspanialszy okres w moim zyciu, mimo obaw o małego i takich tam głupot jak przyrost wagi czy opuchlizna pod koniec ciązy. Teraz uwielbiam dotykac brzuszka mojej siostry, jest w 19 tyg i własnie wczoraj mi powiedziała że poczuła pierwsze ruchy maleństwa.Jejka jak to dawno było u mnie.Jeszcze po porodzie brakowało mi tego uczucia, a mały był juz obok mnie. No ale się rozkleiłam. Ale czy to nie było fajne?? Ostatnio mały zrobił sie niejadkiem wcina w sumie po 120ml mleczka 3 x dziennie a wczesniej jadł tak co 3-4godz mam nadzieje, ze mu to przejdzie. Kończe bo maluszek obudził sie i wcina swoja rączke. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 15:05 hejka, dzwoniłam do pediatry. powiedziała ze jak nie wymiotuje to nie ma czym sie martwić. prawda jest taka że dziś wymiotowal ,ale raz bo go zaraz po jedzeniu połozyłam na brzuchu, zaczął stękać no i stało się... ale dzis tmperatury nie ma . byłam dzis na długim spacerze do mola (jakieś 2 kilomtry ode mnie) i tam mały sie obudził i zaczął wyć. powinnam była zatrzymać się i go nakarmić, ale nie chcę przeziębić piersi.już raz to miałam i płakałam z bólu. wiec biegiem do domu, a ten wył coraz abrdziej. więc prawie całą drogę niosłam go w 1 ręce (7 kilo(). drugą pchałam wózek. przyszliśmy do domu, a ten nie chce cyca i ryczy. przetrzymałam go troche no i w końcu zjadł. ale mało. też jakoś tak od tygodnia je mniej. aż dostałam znowu nawału. Dori, może to normalne. Stachu jadł tyle, że ja jestem zdziwiona, ale może to normalne. może Mati i Stachu po prostu jedzą mniej.??? co do twoich sentymentów Dori, to ja tak załuję ze to minęlo tak szybko. chciałabym cofnąć czas. na początku miałam dosć Staszka, był kimś obcym, ten instynkt troche we mnie dojrzewał. a teraz mi żal tych pierwszych tygodni kiedy nie traktowałam go z pełnym oddaniem i czułością. z drugim dzieckiem będzie inaczej, ale czuję jak te chwile ulatują, jak je tracę. Stachu jest coraz wiekszy niedługo juz nie będzie mnie potrzebował... tzn będzie chciał kieszonkowe))) Wordshop, Magdo. myślę włąśnie o założeniu watku na edziecku, ale np ja nigdy nie zaglądałam na ematkę, więc pomyślałam zeby założyc na kilku naraz, zebu przyłaczyły sie inne mamy i przyszłe mamy. oczywiście byśmy to firmowały jako wspólna inicjatywę. moze ułoże ładny post i zamieszczę tu do akceptacji, dobra? a moze macie jakieś propozycje??? dobra, buziaki i na razie pa. aha dziś jedziemy wybierać kredens do kuchni., chcemy jakiś rustykalny bo cały dom jest w ty,m stylu. oj, zeby sie udało. bo ja ciągle na kartonach. a małe zacznie chodzic zanim sie obejrzę... Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 15:37 JA też zauważyłam ze mój mały je mniej-mam ciągle przepełnione piersi, moze to ten okres kiedy dzieci juz tak duzo nie potrzebują jedzonka, bo juz będą stopniowo mniej przybierały na wadze? Lekarka powiedziała ze do 3,4 m-ca dzieci tak duzo przybierają a potem juz o wiele mniej. My jutro obchodzimy swoje małe urodzinki 3 MIESIĄCE!!! Jedziemy na 4 dni do Zakopanego-wiec przez jakiś czas nas nie będzie. Trzymajcie kciuki obyśmy mieli ładną pogodę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 15:33 Hey Mamuśki!! myszu13- ja nie budzę małego na nocne karmienia skoro tak dobrze przybiera na wadze tzn. ze wszystko jest ok. Mały naprawdę dużo przybiera na wadze, więc to chyba jest podstawowy wyznacznik tego czy budzić go czy nie. Zresztą on jak jest głodny-od razu daje znać o sobie-głośno mlaskając tak ze mama chcąc nie chcąc musi się obudzić ) megi122-ja też kupuję szczepionki skojarzone (6 w 1) pierwsza dawka u ordynatora kosztowała aż 200 zł-druga 150-no i trzecia może tyle samo a może trochę mniej, to się okaże. Ale tym samym trzecia dawka będzie ostatnią szczepionką aż do skonczenia przez Danielka 12 miesięcy życia. dori 761- pediatra mi powiedziała ze to charczenie przez zwiększone wydzielanie się śliny, która drażni gardełko-podobno dziąsełka już się rozpulchniają, a to wszystko przez ząbki, które na razie wyżynają się ale wewn. dziąsełka. Czym myjecie włoski?? Ja Johnsona mydłem w płynie top-to-toe. Jakie wasze rady? czy ten nivea baby z oliwką dajecie do wody w wanience, czy normalnie tym płynem myjecie?? Co w końcu z tym oliwkowaniem? Ja to nadal robię-wydaje mi się mały wtedy taki odświeżony-zresztą on lubi te zabiegi masujące. Jak u Was wygląda sprawa leżenia na brzuszku?? Mój mały bardzo tego nie lubi. Robi kołyski-leży na samej klatce piersiowej nogi i ręce trzyma w górze, a to go bardzo męczy i wtedy strasznie się denerwuje. Kupiłam tę matę edukacyjną z lusterkiem-ale na razie to żaden patent na niego nie działa. Macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić? Pozdrawiam serdecznie Bearbel Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 17:33 Cześć dziewczyny, właśnie jestem po lekturze postów mam chwilę ale jakoś chyba jestem rozkojarzona bo tyle chciałam wam napisać i nie mogę się zebrać Spróbuję po kolei, z leżeniem na brzuszku u nas są postępy Emka nie jest fanką ale leży coraz dłużej nawet się uśmiecha i podnosie główkę wysoko a niedawno się martwiłam że nie chce ... no bo wcale nie chciała podnosić no i dzisiaj mnie zażyła bo odpychała się się jedną rączką i nóżką aż myślałam że się przewróci na plecy Bearbel myślę że małemu na pewno się mata spodoba w okolicach 4 mies jak będzie mu się podobało leżenie na brzuszku My wciąż kąpiemy małą z głową w Oilatum głównie ze względu na nawilżoną skórę i tak na razie zostanie ... o przerwa podwieczorkowa ) Ka_wier napisałaś o chwytaniu chwil i aż się uśmiechnęłam się jak przeczytałam o kieszonkowym. U mnie właśnie tak jest mała się uśmiecha jak do niej podchodzę i to jest urocze a starsza prosi o kieszonowe. A wczoraj jak ją przyprowadziłam z zajęć to aż się zapytałam czy nie lubi jak po nią przychodzę, bo jak mnie widzi to tylko zdawkowe cześć i aż miło wrócić to małego szkraba który na twój widok cały się pręży w uśmiechu. Wracając do starszej to może właśnie to jest część samodzielności nad którą tak od zawsze pracujemy. Ostatnio przeraziła mnie myśl, że tak zajmuje mnie życie moich dzieci i że może kiedy one będą już całkiem duże to ja nie będę umiała wrócić do mojego. Na razie pozdrawiam wszystkie lipcowe mamy zwłaszcze te które musiały wrócić do szkoły albo pracy i życzę dużo sił i wiary w siebie, pamiętam jak sama musiałam zostawić Patrycję jak miała 2,5 mies, teraz na szczęście mam ten komfort i siedzę sobie z małą w domu, choć czasami myślę czy będę miała dokąd wrócić trzymajcie się ciepło Marta Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 16:58 Cześć babeczki! Zuzia wprawdzie śpi' ale chciałaby złożyć najlepsze życzenia urodzinowe z okazji 3 miechów Ani i Danielowi. Dużo mleka. Bearbel- ja wlewam płyn do wanienki.Zuzia też lubi oliwkowanie, wpada w histerię dopiero gdy zakładamy czapę. Za brzuszkowaniem nie przepada. Gdy leży na brzuszku to przyciskamy jej pupę do podłoża i rączki wyciągamy do przodu, aby ćwiczyła główkę (zalecenia lekarza). Cdn ( mąż wraca ) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 20:38 ja tylko na chwilkę, bo dostałam prace zlecone od pracodawcy i musze zasiaść... ale musze wam coś napisać. już chyba wiem skad ten stan podgorączkowy Staszka. on ząbkuje.!!!! nie ma jeszcze rozpulchnionych dziąseł czy spuchniętych policzków, tylko gryzł palec, koc, ślinił sie dąłam mu gryzak i gryzie. no to sie zaczyna...a dopiero co minęły kolki.... jeszcze dobrze nie umie chwycić gryzaka.... co do kosmetyków- uzywamy oliwki nivea do wszystkiego, parafiny do smarowania i na razie nie zrezygnujemy bo w czasie smarowania masujemy go i robimy ćwiczenia, co się u nas nazywa: nogi roztańczone (bo obowiązkowo przy tym śpiewam))) dobrej nocki babolki. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 20:42 >> co do kosmetyków- uzywamy oliwki nivea do wszystkiego, parafiny do smarowania i > oczywiście chodziło mi o płyn do kąpieli nivea, po cóz by nam była wtedy parafina. oj moja głowa... nadal dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 22:18 Hej kobietki, ale smutno na tym forum, piszcie troche o radosciach jakie macie z dzieciaczkami )))) Tyle w nich ciepla i szczescia, ze az chce sie o tym mowic!!! Moj Igi zaczal sie glosno smiac i piszczy jak mu cos sie podoba, podnosi sam glowe i plecy jak na nich lezy, zaczynam mu dawac dynie i jabluszko i jest fajnie. Pawel mi we wszystkim pomaga )) (o ile dziecko poltoraroczne moze pomagac hahaha) Ja myje Igorowi wlosy szamponem Johnson's baby z rumiankiem i bardzo go chwale. Dziecko nie ma pozniej za duzej ciemieniuchy po szamponie, bo po myciu mydlem zawsze jest gorzej. A smarowanie - parafina bo jest chyba jeszcze najlepsza. a szczepionki - panstwowe. Czyli bezplatne, bo nie ma na to kasy. Pawel tez mial panstwowe i zyje. A tak swoja droga to ja mysle, ze te platne szczepionki zostaly wymyslone tylko po to, zeby komus nabic kieszenie kasa, bo my w sumie tez bylysmy szczepione "panstwowymi" szczepionkami i zyjemy. Moze jestem nienormalna ale badzmy rozsadne i nie sugerujmy sie moda, tylko swoim przeczuciem, doswiadczeniami i pogadajmy tez z innymi, ktorzy wiedza cos wiecej na dane tematy. Trzymajcie sie cieplutko i duzo sloneczka i usmiechu zycze. Pa Agata Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 22:53 cd czyli witam po przerwie! Bearbel- też kupilismy matę z lusterkiem. Narazie bawi się tatuś-najbardziej spodobał mu się słonik, bo dopiero po godzinie odkrył jego zalety. Zuza narazie dostrzega tylko lusterko i to gdy lezy na plecach. Myslę, że na większe zainteresowanie trzeba jeszcze poczekać. Aaaa..zazdrościmy wyjazdu i życzymy słoneczka. Ka-wier- też przychodzi mi termin ząbkowanie,gdy patrzę na córę-ślini się, non stop pcha ręce do buzi, ale już ...??? spróbuję podać gryzak A przy oliwkowaniu też mamy stały repertuar:"kulfon co z ciebie wyrośnie" Jak zakupy? Kredens wypatrzony? Megi- też kupujemy szczepionkę skojarzoną (hib?-5 w jednym). Dostępna jest w przychodni i kosztuje 120 zl. Jutro czeka nas straszny dzień. Jedziemy do szpitala na badanie krwi. Ciekawe skąd pobierają? Z nóżki? A w sobotę mamy wizytę u ortopedy. Dziewczyny macie juz za sobą badanie bioderek? Nam wyznaczono wizytę na 11 tydzień. A jak u Was ? Spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 23:20 hej ja jak zwykle póżno,bo mały cały dzień płacze i nawet nie miałam kiedy napisać parę słow.Chociaż pogoda niezabardzo,ale też byliśmy dziś na spacerku i oczywiście też musiałam syneczka nieść przez pól drogi na rękach,no ale u nas to już tradycja.zadko się zdarza przespany spacer ((( Mój Mateuszek też nie lubi leżeć na brzuszku,wogóle ostatnio jakoś dużo płacze.Nie ma kolek,ale i tak dużo marudzi i mało śpi,niestety nie ma regularnego trybużycia. Myszu my już byliśmy na bioderkach ,we wtorek drugi raz.Doktór nie był zbyt rozmowny,na szczęście powiedział,że wszystko ok,kazał tylko szeroko pieluchować i przyjśc do kontroli jak mały będzie chodził.Szczerze mówiąc to ja nie dostrzegam sensu w tym zakładaniu dodatkowej pieluchy,a wy to robicie?Myszu trzymam kciuki za maluszka żeby przeżył bezboleśnie pobieranie krwi!!! Pooglądałam zdjęcia waszych maluchów i też zamieściłam swojego,a oto i on forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16452946 Szkoda że nie pomyślałam o starszym synku,ale może póżniej to nadrobię. goraco was pozdrawiam!Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 07.10.04, 23:50 Ja dziś spacerowałam w deszczu, akurat jak zniosłam wózek zaczęło padać, tak nie lubie wnoszenia na góórę, że spacerowałyśmy tak 3 godziny w mżawce. Inez, ja nie pieluszkuję i nigdy tego nie robiłam, mimo,że byłyśmy u ortopedy.Nic mi nie mówiono, a lekarka widziała jak jest ubrana,że tylko w pampersie. Wydaje mi się, że jak jest oki, to nie trzeba?? Zakopanego zazdroszczę, czy będziecie chodzić po górkach? W zeszłm roku spotkaliśmy takiego 3mies. dzieciaczka pod Murowańcem, kto by pomyślał, że teraz ja mam takiego bąbla. idę spać, miłych snów)) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 08:48 ach no i kupilismy kredens. piekny i cholera drogi 2,2. postarzany ma nawet dziury od korników hi, hi, hi. co do płatnych szczepień. to wiem tylko tylke że sa to bardziej oczyszczone szczepionki. zaszczepiłam nimi malego, ale tylko z tego powodu żeby miał mało skutków ubocznych (wysypka, temperatura). i wiem ze popyt napędza to ze one sa cholernie drogie i wkurza mnie to, jak wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 08:45 Inez22, to koniecznie musze ci coś napisać. nasz dr Sieliwończyk od bioderek powiedział ze dodatkowe pieluchowanie jak się uzywa pampersów to za przeproszeniem o kant dupy potłuc (tak powiedział) że lepiej wykonywac jedno proste małe cwiczenie. jak przewijasz dziecko łapiesz je za kolana, ono ,ma taką pozycję zabkę, stópki na zewnątrz i leciutko te kolanka dociskasz na boki. i to podobno wystarczy zamiast dodatkowej pieluchy na bioderka. pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 09:50 Maly wczoraj caly dzien z kolezanka ale przezyl to chyba lepiej ode mnie. My tez kupilismy te mate z lustrkiem, a slonik bije rekordy zainteresowania u tatusia. Synek za to najbardziej lubi zyrafke. Odczepiamy ja od maty i zabieramy wszedzie ze sobaNapiszcie jak wam te chrzciny sie udaly. Moj Kacperek wcale nie plakal, a gdy polewali mu glowke woda powiedzial slodkie: aguuuuu. To rozbroilo wszystkich lacznie z ksiedzem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 10:14 Dziś i u mnie pada a do wczoraj było lato! Ach co my będziemy robić jesienią? Chyba wpatrywać się w siebie i siedzieć razem przy kompie. Jula coraz fajniejsza, dalej się "gniecie" (wzdęcia i dręczy coś w brzuszku) ale rzadziej ją to pobudza do płaczu. Niestety utrudnia spokojny sen i trzeba polulać w wózku. Noce ok, pobudka na papu o 3-4 i 6-7 zależnie o której uśnie. do szczepienia idę we wtorek (12 tyg) i to będzie nasze pierwsze dtpi polio bo moja pediatra ma w nosie te przepisy i na 6 tyg szczepi tylko wzw i dobrze. Bo teraz dopiero wychodzą problemy neurologiczne! Może być tak że dziecko ma zaburzenia ale tego nie widać! Często te zwiększone napięcia wychodzą właśnie w 2-3 miesiącu a szczepienie w 6 tykg może dodatkowo pogorszyć sprawę. Mam złe doświadczenia w rodzinie ze szczepieniami, na szczęście niez moimi dziećmi, więc jestem zadowolona że dopiero teraz ją zaszcepią. Też mi brak kasy ale wydam na szczepionkę płatną bo w niej są tylko błony komórkowe z antygenami a nie całe komórki - nie ma ryzyka że dziecko dostanie krztuśca lub tężca po szczepionce. Ola i Kuba byli szczepieni klasycznie i dobrze znieśli ale nie było wtedy alternatywy. Dodam że od początku szczepiłam ich na świnkę i różyczkę, mimo że wtedy nie było to popularne i jako jedyni nie przechodzili tych chorób gdy były epidemie w przedszkolu/szkole, za to na ospę nie ma szcepionki (teraz ponoć już jest) i chorowali koszmarnie w tamtym roku brrr, mają kilka dziurek, nawet na twarzy. Kolega jest chirurgiem i sam szczepił swoje dzieci, bo mówi że sam widział przypadki krztuśca w szpitalu!!! Dobra koniec smutków, Jula śpi, sama jestem w domu a to święto we wsi, trzeba się cieszyć, o słoneczko wyszło więc chyba popędzę bo ranek był koszmarnie ciemny i zimny. Ola ma dziś party piżamowe u koleżanki więc muszę kupić przyzwoitą piżamę bo to w czym śpi się nie nadaje do użytku, Ola lubi malować, zresztą robi to naprawdę profesjonalnie, często w piżamie i ma na niej śliczne ślady po farbkach witrażowych, przed którymi ostrzegam mamy przyszłych artystów - niczym ich się nie da sprać!!! Trzymajcie więc kciuki za udane zakupy! Kończę już, pozdrowionka. Zobaczcie też nowe zdjęcia Julanki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 11:38 Dziewczyny, powiedzcie mi jak zrobiłyście odcisk stópek maluszków w gipsie. Chodzo mi o gips jaki użyłyście i w czym ten gips rozrobić i czy dziecku nic się na skórce nie stanie? Myślałam o takim gipsie do odlewów figurek dla dzieci, czy on różni się od gipsu budowlanego? Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 13:26 Hey e-mamuśki!!! agnieszka33-co masz na myśli pisząc o tym ze wychodzą rózne sprawy neurologiczne w 2-3 miesiącu?? Mój mały był niedotleniony przy porodzie, leżał potem ponad dobę w inkubatorze, więc stasznie się o niego martwiłam. Mieliśy konsultację neurologiczną by wykluczyć jakieś powikłania poporodowe (miał niską punktację Apgar-bo był bardzo słabiutki). Po konsultacji neurologicznej niby wszystko ok. Czy powinnam się czegoś jeszcze obawiać?? Czy dalej prosić o skierowania na konsultacje do neurologa?? Danielek po USG ma niby wszyskto w porządku z bioderkami.Jeden lekaz nie kazał pieluchować drugi tak?! MAły ma często nogi szeroko rozstawione-więc nie chcę go dodatkowo obciążać i odparzać-przegrzewać, więc tej pieluszki już nie daję. Dawałam przez dwa miesiące i w trzecim na noc i uważam ze to juz chyba wystaraczy. Miał pobieraną krew z paluszka-tylko zapłakał--ale był naprawde cierpliwy-więc nie było źle. Zresztą on niemalże każde kłucie znosi wytrwale-jest dzielny Wracając do tematu szczepień-sa one podobno bezpieczniejsze i w niektórych krajach stosowane jako standard-u nas w Polsce jak zwykle trzeba za wszytko płacić. A wiadomo mamusie starają się zrobić dla swych pociech wszystko co tylko w ich mocy. Te szczepionki zalecane dla dzieci, które przeszły ciężki poród, były po nim osłabione itd. Muszę konczyć bo mały mi tu z boku koncertuje....mata juz się powolutku znudziła.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 15:31 Witam wszystkie lipcowe mamusie i ich dzieciaczki, postanowiłam do Was dołączyć, choć narazie nie będę zbyt częstym gościem (mamy nowe mieszkanie, w którym nie ma jeszcze linii telefonicznej, narazie czasami łaczę się przez komórkę, ale z przyczyn finansowych nie mogę robić tego codziennie). Kilka słów o sobie i moim kochanym dzidziulu. Polę urodziłam 1 lipca w szpitalu na Solcu. Jest zdrowym, bardzo pogodnym dzieckiem. Szybko się rozwija, jest bardzo silna (główkę trzyma prosto od drugiego tygodnia), rośnie jak na drożdżach, nie choruje (odpukać), choć ja już poraz drugi jestem przeziębiona. Mam pytanie do Tehanu. Czy miałabyś ochotę na bliższe poznanie?. Mieszkamy w tej samej części Warszawy i jesteśmy w podobnym wieku. My mieszkamy na Lazurowej i na codzienne spacery chodzimy na stadion WAT-u, który w zasadzie położony jest w lesie. Ponieważ mieszkamy tu od niedawna nie mam w tej okolicy żadnych znajomych, zwłaszcza takich, z którymi mogłabym spotykać się w ciągu dnia. Jeśli miałabyś ochotę mogłybyśmy się spotkać (mój adres mailowy k.gildner@wp.pl) Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 18:43 bearbel napisała: > > agnieszka33-co masz na myśli pisząc o tym ze wychodzą rózne sprawy > neurologiczne w 2-3 miesiącu?? Mój mały był niedotleniony przy porodzie, leżał > potem ponad dobę w inkubatorze, więc stasznie się o niego martwiłam. Mieliśy > konsultację neurologiczną by wykluczyć jakieś powikłania poporodowe (miał niską > > punktację Apgar-bo był bardzo słabiutki). Po konsultacji neurologicznej niby > wszystko ok. Czy powinnam się czegoś jeszcze obawiać?? Czy dalej prosić o > skierowania na konsultacje do neurologa?? nie mówię o takich przypadkach jak twój, który był konsultowany z neurologiem, ale o takim jak mój - czyli dziecku, które miało do czynienia tylko z pediatrą, który rzadko kiedy wcześniej przed 3 miesiącem wykryje nieprawidowości. Tak usłyszłam od siostry, u której synka w 3 miesiącu wyszły problemy, tak jej powiedział rehabilitant, u niej się okazało że to krzywica, więc po leczeniu było ok. Więc nie masz się co denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 20:59 Hej lipcóweczki! k.Ale się zdenerwowałam. Napisałam dłuuugiego posta. Wyslałam i .......... pojawił się napis, że system mnie wylogował. Oczywiście wszystko utracilam. Wrócę jak mi przejdzie złość- narazie nie mogę patrzeć na kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 08.10.04, 23:31 a ja chciałam coś napisać ale mój kochany kwękaczek się obudził.Chyba mu się dzień z nocą porzestawiał,wczoraj nie spał do 2-giej,myślałam że sie wścieknę,a dzisiaj zapowiada się na to samo.No cóż pozostaje tylko przyzwyczaić się... Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 18:07 czesc babeczki, mlody rozkosznie zasnal, tatus zabawia starsza, bez grzechu rzucilam sie na komputer, dzis odmieniona, z nowa fryzura, troche krotsza i w nowym kolorze, czuje sie tak "freszowo" POlecam, mala rzecz a cieszy. Nawet moj maz zauwazyl zmiany i rzucil mi komplement, co mu sie niezmiernie rzadko zadarza. Pisalyscie o miejscach, gdzie jest nieprzyjaznie dla matek z dziecmi, ja dzis chcialam pozytywnie. Bylismy dzis z przypadku w Folk hata w w-wie przy ul. Walicow, knajpka z polskim jedzonkiem, zreszat bardzo dobrym. Zawitalismy tam z cala gromadka, nikt sie nie krzywil, skierowano nas do sali dla niepalacych, zaproponowano menu dla Nadii, przyniesiono stolik do karmienia, konika na biegunach i klocki do ukladania. Szok! Oby bylo wiecej takich miejsc, gdzie mimo przygotowania wielu rzeczy pod dzieci naprawde jest przyjaznie i super obsluga. Mam zle doswiadczenia z San Marzano, szkoda gadac o szczegolach, z dziecmi nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 19:15 Cześć dziewczyny dołączam się do pozytywów, byłam dzisiaj w serwisie Peugeota z dwiema pannami i czekałam na naprawę prawie 3 godziny wszyscy byli bardzo ok mogłyśmy siedzieć w zacisznej sali starsza dostała batoniki ja mogłam spokojnie karmić małą, obsługa przychodziła do mnie ja nie musiałam nigdzie chodzić było ok A teraz z innej beczki MOJA MAŁA PRZEWRACA SIĘ Z BRZUSZKA NA PLECKI ) i ma z tego radochę i ja też. Wczoraj byłyśmy u laryngologa żeby sprawdzić co z tą krtanią i powiedział że pod względem laryngologicznym wszystko jest w najlepszym porządku więc jeszcze nie wiem skąd to podduszanie, ale wydaje mi się że zdarza się to coraz rzadziej, no i jeszcze ortopeda. Na pierwszej wizycie powiedział nam że jest wszystko dobrze ale dla własnego spokoju chciałabym zrobić jej usg bioderek, warszawianki może znacie jakieś sprawdzone miejsce. Kasia ja mieszkam na Górcach i chętnie cię poznam niestety ze względu na starszą córkę najwięcej czasu mam tylko w środę. Pozdrawiam wszystkie lipcowe mamy i ich dzieciaczki trzymajcie się ciepło Marta Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 21:56 Cześć dziewczęta! Może zrobimy dwie listy: miejsca przyjazne i nieprzyjazne matkom z małymi dziećmi? Ostatnie dwa dni były dla nas bardzo trudne. Wczoraj bylismy z Zuzą na badaniu krwi. Widok był nieciekawy. Jedna pani wbiła grubą igłę w dłoń, druga łapała spływające krople do probówki, a Zuza darła się w niebogłosy. Mialam ochotę wyrwać dziecko i uciec stamtąd. Na szczęście córę trzymał tata, a mnie wyproszono(chyba widać było moje przerażenie). Na koniec tata powiedział, że "niedobre panie zrobiły kuj kuj", a panie "to rodzice są źli". Dzisiaj mieliśmy pierwszą wizytę u ortopedy. Lekarz zrobił usg, obejrzał nóżki i stwierdził, że wszystko jest ok. Następną wizytę mamy za 6 tygodni. Pokazał nam jak mamy w pionie nosić dziecko (kłaść wysoko i spuszczać powoli pupę w dół,aż nogi rozjadą się do pozycji na żabę i tak nosić) i jak układać na brzuszku( tak jak pisała Ka-wier). Poza tym mówił, że zdrowe dzieci można profilaktycznie pieluchować do pół roku( 2 p. flanelowe na pampersa i na to body). On zalecał, ale jakoś tego sobie technicznie niewyobrażam. Do tej pory tego nie robiliśmy. Tehanu- Twoja Emma chyba jako pierwsza z grona przekręca się na plecki.Gratulacje od Zuzi. Kasinekg- witaj lipcóweczo.Zyczymy kabla i częstych odwiedzin. Jak znajdziesz chwilkę dopisz siebie i córę do naszej listy. Bearbel-współczuję Ci takich przeżyć. Dzieci, które po porodzie miały jakieś problemy są pod szczególną opieką i bardzo dokładnie przebadane. Na pewno wszystko jast w porządku. Megi -fajny pomysł z tym gipsem, ale nie wiem jak to można zrobić. My malowaliśmy stópki i rączki plakatówkami i odbijaliśmy na kartkach. Jakbyś dowiedziała się czegoś więcej, to daj znać. Agnieszko- jaką kreacje zafundowałaś Oli. Napisz jak wyglądają teraz takie imprezy. Może czas już zbierać informacje, by za parę lat nie wyjść na wapniaków. Ciekawe czy znów mnie wylogowali? dobrej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 23:16 to jeszcze raz ja Myszu dzięki za gratulacje czekamy na następców ), właśnie skończyłam oglądać Wzgórze nadziei i tam jest taka scena z płaczącym niemowlakiem na dworze w zimie, i chyba się starzeję albo to zasługa Emki bo strasznie mnie ruszają takie sceny i kiedyś, jak Patrycja była mała nie rozumiałam jak to jest że wszystkie maluszki sa ładne a teraz właśnie takie są, ale film ogólnie zrobił dobre wrażenie. Co do wizyt lekarskich to ja właśnie niedawno objechałam pediatrę aż siebie nie poznałam ale szlag człowieka może trafić zanim się czegokolwiek doczeka. My też do tej pory nie pieluszkowaliśmy Emki bo lekarz powiedział że nie ma takiej potrzeby ale chciałabym sprawdzić jej biodra na usg. A jeszcze chciałam powiedzieć że w sklepach papierniczych jest taka fajna glinka plastyczna dla dzieci, (nie mam na myśli play-doh), kupowałam starszej i myślę że nadawałaby się do robienia odcisków, Gips jest kruchy i dosyć długo schnie. My spróbujemy bo pomysł jest super, Ptrycja ma tylko odbite farbą dobranoc i kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.10.04, 23:54 Z tymi odciskami w gipsie to coś mi się ubzdurało, że od Was usłyszałam. Kupiłam już gips i mam dostać specjalny gips od siostry do odcisków szczęk, ale szczęi nie odcisnę Zosia kiedy miała niecałe dwa miesiące przekręciła siędwa razy z brzuszka na plecki i powtórzyła to trzy razy a potem była spora przerwa i już myślałam że zrobiła się za ciężka na te akrobacje, ale dziś powtórzyła to jeszcze raz. Jednak nie robi tego jeszcze stale. Używacie przed szczepionką maści przeciwbólowej? np krem emla z lidokainą? Kasiu, witamy serdecznie na forum, czekamy na częstsze wizyty(Pola będzie chyba najstarsza) pozdrawiam wszystkich, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 10.10.04, 20:41 hejka witam babeczki, widzę że tu straszna cisza i nie miałam pisac bo już powinnam być w łóżku. jutro zaczynam zajecia i powinnam sie wyspać, a cały weekend był do bani, bo Staszek nie dał nam spać i budził się i płakał. nie wiem czy to przez te ząbki, ale wszystko możliwe. a w dzień nie mogłam spać,, bo musiałam pisać i tak jakoś zleciało, ze padam z nóg. pozdrawiam, odezwę sie dopiero we wtorek bo jutro wrócę do domu koło 22. ponad 14 godzin bez Staszka- jak ja to zniosę, jak zniosą to moje cycki))???? paaaa, k Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Lista lipcóweczek 2004 10.10.04, 22:56 Odnawiam listę i dodaje Kasię, która się nie wpisała: > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 A to nowe fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16283557&a=16500114 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 10.10.04, 23:33 I tak minął weekend. Przyznam się, że był to najgorszy chyba w moim życiu i wszystko przez to kochane forum. Basiu(Inez21) pamiętasz jak pisałaś o zaglądaniu na forum o rehabilitacji? No i właśnie zajrzałam i zaczeło się. Główkowanie... Przyznam że jako osoba poniekąd wykształcona (bilogia na UJ) powinnam mieć więcej rozumu. Patrzyłam na moją kruszynkę i wymyślałam najgorsze scenariusze: - zaciska piąstki (zamyka i otwiera)- pewnie ma wzmożone napięcie (WN) - dużo płacze (bo ma kolkę) - to samo - woli układać się na brzuchu z główką na prawo ( ale po zaśnięciu obraca)- asymetria - podczas karmienia wije mi się na rękach po czym puszcza bączka i się uspokaja- pewnie to też WN - nie śmieje sie głośno (uśmiecha się i piszczy z radości)- coś nie tak Słuchajcie, jeśli matka dwójki odchowanych już dzieci tak zgłupiała to co dopiero mamy pierwszego dziecka!!! Dziewczyny nie czytajcie tego, można naprawde oszalec! Moja biedna Juleczka jest okazem zdrowia, otrzeźwiałam gdy obejrzałam albumy ze zdjęciami Oli i Kuby. I co, piąstki też zamknięte zazwyczaj, Ola w wózku wygięta w przecinek - akurat się prężyła na bączka pewnie, i tak dalej. Już nie będę wariować i tobie Basiu też radzę! Koniec z pesymizmem. Moje dziecko jest meteopatką, jak słoneczko to grzeczna, jak deszczyk marudzi. Wcale się jej nie dziwię. Z nowych umiejętności - pedałuje nogami tak że wychodzą autentyczne kółeczka stopami. Tak ze dwa razy dziennie leży w łóżeczku pod karuzelą i się bawi - wali misie rączką i raz nawet zawróciła karuzelę, aż się tatuś śmiał. Wyciągałapki do grzechotek ale nie umie chwycić, jak się jej włoży to pakuje do buzi. Zauważyłam zaczerwienienie dziąseł w okolicy polączenia dziąsełek z wargami i zarys ząbków pod dziąsłami na przodzie więc dlatego tak się ślini!!! Dżwiga się ciągnieta do siedzenia, a traz podniosła też pupę i stanęła na nogach, na 2 sekundy bo zaraz jej się załamały. Gapi się w telewizor! Odwraca głowę jak ssie pierś i zalewam ubranke więc musze wyłączać. A poza tym stosuje metodę zaklinaczki i to działa!!!!!! Dziś już po pierwszym podniesieniu i położeniu przytuliła się do podusi i sama zasnęła, ze dwa razy podeszłam i dotknęłam główki jak zajęczała! Gorzej w nocy, bo nie wiem czy mogę takiemu maleństwu odmówić piersi? Z tymi obrotami to mam podobnie jak któraś z was pisała - zrobiła to najpierw raz potem przerwa potem dwa razy i teraz znowu przerwa ale się nie martwię bo wysoko na rękach się dżwiga, więc to tylko kwestia załapania o co biega. Dobra idę lulu bo późno. Miłych snów i do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 10.10.04, 23:55 Hej kobitki! Fajnie Agnieszko, że odnowiłaś listę. Teraz wyraznie widac, że jeszcze dwie pociechy skończyły trzy miechy. Lauro i Staszku wszyskiego mlecznego. Nam weekend minął szybko i boleśnie. Zuza strasznie marudzila, plakała, nie chciala jesc i non stop pchała sobie rączki do buzi. Może to faktycznie ząbkowanie. Jutro mamy wizytę w szpitalu i zobaczymy, czy lekarze to potwierdzą. Megi- w przychodni pielęgniarki powiedziały mi, że szczepienie Hib jest bezbolesne( ???) Agni- w podobny sposób chcemy urządzic chrzciny. Kościół-restauracja-dom. Kolacji nie przewiduję. O której godzinie masz chrzest? Ka-wier- Ty już na dobre wróciłaś do pracy? Napisz jak zorganizowałaś karmienie i jak to wytrzymały Twoje cycki. Zuza wczoraj zrobiła sobie głodówkę, a ja myśłałam,że piersi mi eksplodują. Następnym razem pewnie poratuję się laktatorem. Pracujące Dziewczyny- kiedy wracacie do pracy? Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 09:15 Cześć dziewczyny!! Jestem dzisiaj zła, nbuzowana a to dlatego , że wczoraj jakiś głupkowaty lekarz odmówił mi zbadania Matiwego. Zacznego od początku. W sobote o 22 Mati zaczął się dławić i płakać, charczał tak jakby miał cos w nosku zakropliłam mu nosek i to chyba pomogo i tak było co 2 godzin przez całą noc, ale rano było jeszcze gorzej, więc wpakowalismy sie w auto i do szpitala. Tam miał dyzur lekarz rodzinny, który po zorientowaniu się do jakiej przychodzi nalezymy odmówił zbadania małego bo stwierdził, że mamy jechać do innej przychodzi dyzurującej. I wiecie co mi odpowiedział na moje pytanie a co gdyby dziecko miało temp? że w takim wypadku wzywa się pogotowie, i przypomniała mi się ta sytuacja z forum. No wiecie co byłam zła jak cholera jak miałam wytłumaczyc małemu dziecku że ma oddychać buzią nie noskiem. Przecież on ma obowiązek zbadania dziecka. Dzisiaj od rana dzwoniłam do szpitala, dzwonie o 11 do dyr na skarge. A co gdyby to było naprawdę cos powaznego przecież mólby mi się udusić przez ten czas.Może jestem pod wpływem emocji, ale nie zostawie tak tego bo twierdze, że lekarz po to jest lekarzem i ma zasrany obowiązek tak samo jak du.. do srania żeby zbadać pacjenta a już 3 mies dziecko. A tak wogóle to stara bieda. Ja do pracy nie wracam, nie opłaca mi się po odebraniu mi składek i po zapłaceniu żłobka czy tez opiekunki wychodze na to samo co bym miała na wychowaczym a tak to przynajmniej jestem przy małym. Tak mysle dziewczyny, że może te kłopoty z małym to sprawa suchego powietrza, jak sa dobre nawilżacze i czy one spełniają tą swoją funkcje? Dzisiaj jeszcze będę starała skontaktowac się z laryngologiem i zobaczymy może Mati ma nosek do przeczyszczenia. Ale jestm zła!! Kończe i napiszę jak to wszystko się skończyło. Miłego dnia i buziaki dla Waszych maleństw. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 09:38 Jakis feralny weekend za Wami dziewczyny, nastepny bedzie lepszy! U nas weekend bez ekscesow, maz zabral sie za niedzielny obiad i roboty domowe, wiec jestem zadowolona. Mlody grzeczny, wyjatkowo, tylko starsza corcia troche upiorna, jak sie okazuje widze przebijajace sie trojki, ponoc bardzo bolesne. I wszystko jasne, zeby sa duzym problemem, mecza sie wszyscy. Moja corcia dostala zeby bardzo pozno, bo okolo 10 miesiaca, wszystkie jej humory wczesniej zganialam na zabkowanie i w efekcie zuzylismy 3 tubki masci, ale zawsze sie uspokajala)))) Ja z drugim dzieckiem sie wyjatkowo sie wyluzowalam, diety juz dawno nie trzymam, jem co chcem i wlasciciwe wszystko. Nie kapie daniela codziennie, chocby nie wiem co, nie prasuje juz ubran itp. Z Nadia bylo troche ksiazkowo. Coz do pewnych rzeczy trzeba dojrzec, tylko po co ja sie wtedy tak klocilam ze wszystkimi, bo przeciez wiedzialam lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 11:40 my już po chrzcinach. kiedy jechaliśmy do kościoła, zaczął padać deszcz, padał przez całą ceremonię, a jak wyszliśmy była tęcza. było więc podwójne lanie jak ksiądz polewał Ani główkę- ta się zaczęła śmiać impreza się udała - teściowa naszykowała ful pysznego jedzenia. teraz jeszcze dojadamy to, co nam dała "na wynos". Ania chyba też się przymierza do ząbkowania: ślini się i ciągle je łapki. też chce już siadać, a nawet jakby stawać! myślałam, żeby wrócić do pracy, jak mała będzie miała 6 miesięcy i zacznie jesć coś poza mlekiem. teraz "popracowuję" w domu. biorę mniejsze zlecenia z mojej firmy. ale na mysl, że mam komuś obcemy zostawić małą, robi mi się źle. może weźmieny niankę, a ja będę pracować w domu. będę mogła mieć ją na oku i jednocześnie więcej zarabiać... to jeszcze kwestia nierozwiązana. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 12:53 Dziś Zosi małe urodzinki 3-miesięczne. Niestety z tej okazji była na szczepieniu ale całe szczęście nie płakała, faktycznie Infanrix jest bezbolesny, nawet bez maści dziecko tylko kwęknęło. Wczoraj natomiast zapisaliśmy Zosię na basen. Jestem pełna obaw i na wczorajszym zebraniu miałam najwięcej pytań. Nawet spytałam trochę beszczelnie o kwalifikacje, ale to przecież dla bezpieczeństwa. Zosia jak na razie jest w grupie najmłodsza. Zapisaliśmy ją do dwóch szkół naraz i zobaczymy gdzie jest lepiej. Już któraś mamusia chodzi z maluchem na basen, nie pamiętam która, powiedz jak to wygląda. A tak na marginesie to może są mamy z Wawy chętne na basen z maluchem. My byliśmy na Ursusie, choć mieszkamy na mokotowie ale tam jest nowiutki basen i przyjemnie. Jak ktoś chce mogę dać namiary na te dwie szkoły. Dziś zimno i nie wiem czy się wybierzemy na spacer? A wy chodzicie w taką pogodę? pozdrawiam, Megi Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 13:40 ehjka babeczki, tak mój stachu skończył w weekend 3 miesiace))))))) ja wypiłam piwko, a włąsciwie pół a Grzesiek aronióweczke. było miło i romansowo, mały spał... a dziż jak pamiętacie- miałam jechać do pracy ... i jak przyszłam na pociąg to sie okazało, ze obsunął sie most i nie jadą zadne pociągi a te co jadą mają objazd przez kościerzyne. wiec nie dojachalam do pracy i pierwszy raz wypadnie w przyszłym tygodniu. bo ja tylko 1 dzien w tygodniu pracuję, bo tak jest na uczelni. a stałam na tym dworcu, i wiało i padało... koszmarna ta pogoda. byliśmy dziś na spacerze pół godziny bo i było tak zimno. ale pojedziemy po południu na spacer (sic!) do supermarketu, bo lodówka pussssssta. i muszę kupić wkładki laktacyjne- czy wy też ich ciągle używacie? a co do szczepionki, to koleżanka była z synkiem, brała te prywatne i mały dostal aż 3 zastrzyki! myslałam że te prywatne są trochę skumulowane i jest tylko 1 zastrzyk? napiszcie co wiecie... czyzbym się myliła. stachu ma go dopiero za 2 tyg. wiec jeszcze przez to nie przechodziliśmy. pozdrawiam,k Odpowiedz Link Zgłoś
afryka11 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 10:39 czy ktoś wie, w jaki sposób umieścić zdjęcie naszego Cudeńka w necie, aby cały świat mógł Go podziwiać? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 13:54 aha, Megi 122, co do spacerków to pediatra nam zaleciła koniecznie zeby przynajmniej na 20 minut dziecko zabrać na spacer i darowac sobie tylko w mrozy. powiedizął tez że jak sie nie chce to w wózek, opatulić i okna pootwierać albo na balkon. to hartuje maluchy. ja na razie chodzę, chociaz dzis strasznie zmarzłam. musze zaczać nosić rekawiczki... Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 14:22 sto lat, stachu! szczepionka Infarix, którą ja kupiłam dla małej, była podana za jednym kłuciem. kilka informacji o basenie: zarówno szatnia, jak i woda w basenie jest ogrzewana. byłam do tej pory na 2 zajęciach: głównie oswajanie dzieci z większą wodą i pokazywanie chwytów bezpiecznych w wodzie. w wodzie siedzi jeden rodzic, a drugi może krążyć wokół basenu, robić zdjęcia, zagadywać dzidzię itp. w mojej szkole jest 2 prowadzących: facet z brzegu prowadzi zajęcia, a babeczka chodzi między nami w wodzie i pomaga i patrzy, czy wszystko jest ok. megi - jeśli masz jeszcze jakieś pytania - napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 14:57 Magdo, hej, napisz mi ile ta szczepionka kosztowała, bo mi mówili ok 120 i nie wiem czy chodzi o tę samą. bo może infarix to jakas inna, a ja koniecznie chcę mu zrobic tylko 1 wkłucie. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 15:20 ja płaciłam ok. 160 pln. kłucie było w udko. nie było skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: chrzest 13.10.04, 00:17 myszu13 napisała: > > Agni- w podobny sposób chcemy urządzic chrzciny. Kościół-restauracja-dom. > Kolacji nie przewiduję. O której godzinie masz chrzest? O 12.00. Troche sie boje, jak to bedzie, bo ostatnio nam karmienie wypada wlasnie ok. 12.00, czasem blizej 13.00. Wymyslilam sobie, w dniu chrztu nastawie sobie budzik i obudze mala na karmienie wczesniej niz zwykle (ostatnio budzi sie dopiero ok. 8.30) i pozniej sprobuje ja nakarmic ok. 11.00. aga Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 23:30 Hej dziewczęta! Paskudny ten dzisiejszy dzień. Ja sobie darowałam spacerek. Troche wykonczyła nas wizyta w szpitalu. Mała waży juz prawie 6 kg i mierzy 64cm. Wyniki krwi wyszły tak sobie i dostala cały zestaw witamin. Teraz oprócz wit D i Cebinu Multi (którym zwraca) ma brać żelazo i kwas foliowy. Nie wiem jak to wszystko podawać.Z moich obliczeń wychodzi,że w sumie muszę dziecku witaminową chemię dawać 10x/dobę. Poza tym dostaliśmy skierowanie do chirurga. Coś jest nie tak z pępuszkiem (wcześnij było ok). Od tygodnia jest zaczerwieniony i lekko spuchnięty. Strasznie się tym wszystkim denerwuję. Agnieszko- o co chodzi z tą metoda zaklinaczki? Dori- też zastanawiam się nad nawilżaczem. Może to dobre rozwiązanie. Ka-wier- pisałas wcześniej o nawilżaczu, czy Tobie to urządzenie pomagało i czy polecasz zakup? Aaa u nas ta szczepionka kosztuje 120 (5 w 1)i jest to jedno wkłucie w nóżkę- ceny sa zróżnicowane (zależy od miejsca zakupu). A wkładki l.- tak Megi- Wszystkiego naj dla Zosienki od Zuzy ( to już szósta jubilatka w tym miesiącu) To narazie. Zdołowana mama Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 23:55 Witajcie, dziś po raz drugi. U nas właśnie skończyła się imprezka z okazji 3- miesiączków. Przyszła chrzestna Zosi wujek i Kajtek, faceci wypili flaszkę a my z siostrą robiłyśmy odcisk stópki w gipsie. Polecam wyszedł pięknie zrobiłam w nim dziurkę i mam piękny obrazek. Mała przy tym okropnie się rozpłakała bo akurat była przed kąpaniem, głodna i rozkojarzona, bo to zamieszanie i w ogóle... ale warto było. Właśnie ona bardzo się denerwuje gdy jest sporo ludzi w domu i jakiś szum. W domu nigdy nie jest cicho a ona i tak wyczuwa gości. Co do szczepionki to faktycznie infanrix jest najdroższy ale jedno kłucie (bezbolesne prawie) a koszt w aptekach ja spotkałam od 120-170. Następne to będzie ta sama szczepionka więc koszt znów ten sam. Wordshop, dzięki za wyjaśnienia co do basenu. Powiedz jeszcze czy nie boisz się mokrych uszków jak je dosuszyć? Kończę bo znów późno i posprzątać po imprezie trzeba papa Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 11.10.04, 23:59 Cześć dziewczyny!Znowu mieliśmy zepsuty internet przez weekend i nie mogłam nawet tu zajrzeć,ale za wami tęskniłam! Gratulacje dla wszystkich maluszków które skończyły już 3miesiące!Alez ten czs szybko leci. Agnieszka33 ja ciągle doszukuję sie jakichś dziwnych chorób i objawów,prz pierwszym diecku też tak było,ciągle wymyślałam ,że napewno ma jaakieś zaburzenia neurologiczne itp.teraz też doszukuję się dziury w całym ,a zwłaszcza jak pozaglądam na forum i poczytam posty o zwiększonym napięciu,albo asymetrii.Już nawet staram się głośno nic nie mówić żeby nie wyjść na histeryczkę. Kingha-ja też ostatnio myślałam o ty że przy drugim dziecku jest się bardziej na luzie ze wszystkim z kąpielą ,wychowaniem,karmieniem itp.Jak sobie przypomnę rygorystyczną dietę jaką trzymałam karmiąc Maćka,a on i tak miał niesamowite kolki.Teraz jem właściwie wszystko(z wyjątkiem produktów mlecznych) i Mateusz nawet nie wie co to kolki na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 00:10 Widzę że są tu same nocne marki. Megi fajnie ciże mialaś imprezkę może my tez zrobimy 20tego,to niezły pomysł. Myszu nie martw się,napewno jutro będzie lepszy dzień. życzę dobrej nocy wszystkim i do jutra. A mój synuś znowu nie śpi! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16422791 Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 12:34 myszu13 - rozumiem, że jesteś kłębkiem nerwów. w końcu zdrowie dzidzi jest najważniejsze. ale nie martw się na zapas. może leki zaczną szybko skutkować i będzie można je odstawić. był czas, kiedy Ania była faszerowana wieloma lekami (na śluzowate kupki). tu akurat okazało się, że leki nie pomagają, więc je odstaiłam. a czemu robiłaś badanie krwi? miałaś jakieś podejrzenia, czy tak na wszelki wypadek? co do podawania - zobacz, które leki można mieszać z pokarmem. ja większość rozpuszczałam w mleczku i podawałam łyżeczką. my też w zeszłym roku kupiliśmy nawilżacz, bo miałam problemy z gardłem. nie zauważyłam wielkiej różnicy, ale drobną owszem. myślę jednak, że dla malucha taka różnica będzie zauważalna. właśnie zaczął się sezon grzewczy i powietrze jest strasznie suche. za parę dni wracamy do nawilżacza. megi122 - pytałam o uszka prowadzącyc. oni mówili, że można je zamaczać, że nic złego się nie wydarzy. jestem jednak sceptyczna i nie szaleję z tymi uszkami. jesli mała ma mokre uszka - osuszam je wacikiem lub rożkiem chusteczki higienicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 12:16 Cześć Dziochy!! Jak tam mija Wam dzień?? Pogoda fatalna, niby świeci słoneczko ale wieje jak diabli, może popołudniu wyjdziemy na jakis krótki spacerek z moim M bo teraz nie chce mi sie taszczyć wózka z drugiego pietra, a to cholerswo ciężkie jak diabli. Wczoraj ważylismy Mateuszka waga 6300, rosnie jak na drożdżach. Ostatnio nas budzi swoim gadaniem, także mój M nie zaspi do pracy. My powoli szykujemy impreze, w piatek mam jeszcze spotkanie z księdzem no i spowiedź,jestem tylko ciekawa jak mały będzie się zachowywac w kościele. Musze mu przestawić porę jedzenia bo akurat je pomiędzy 18-19 a tak mamy chrzest. No i obawiam sie zimnicy, bo w kościołach zazwyczaj nie grzeją, na szczęscie my mamy w takim małym kościółku, także chyba nie bedzie tak źle. Mati robi sobie w nocy przerwe w snie na gadanie,i chodzimy z zapałkami na powiekach. Zasypia o 20 i śpi do 1 w nocy a puxniej pobudka co 2-3 godzinki.Mam nadzieje, że mu sie to znudzi w krótce. Dzisiaj idziemy kupić nawilżacz, bo chyba jednak te jego duszenie to z powodu suchego powietrza. No i jak tak dalej pójdzie to bedziemy kupowac nową karuzelkę, bo ta juz ledwo wytrzymuje, a własciwie to pozytywka.Mateusz krzykiem daje znać, że juz nie gra więc ja mam dość po całym dniu nakręcania i wysłuchiwania, chyba kupie sobie dodatkowo jakieś zatyczki do ucha Dzisiaj mi sie pierwszy raz zdarzyło, że haggisy przeciekły bokiem, w środku była pielucha sucha a mały cały przemokniety z boku. Sprawdzałam czy może źle załozyłam ale wszystko było ok. Mam nadzieje, że to pierwszy i ostatni taki wypadek bo inaczej to będziemy musieli zmienic pieluchy. Wiecie jak mi brakuje takiego wieczoru sam na sam z moim M, niby kładziemy małego spać o 20 ale zawsze na każdy ogłos czy ruch małego lecimy do niegoi patrzymy, czy wszystko ok. Także chyba poczekamy na ten wieczór kiedy on sam zacznie biegac na randki Kończe, musze coś porobić w domu.Pa Pa Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 12:56 Cześć kobitki Miałam właśnie dziś szczepić Julę, bo stuknęłowczoraj 12 tygodni, a tu klops, lekarka sobie wyszła bo miała jakiś nagły przypadek, a ja z tym wózkiem, zimnica taka, Jula naubierana jak na syberię, w polarkowy pajac, kombinezon, śpiwór zimowy czapę, wkurzyłam się na nich i na siebie, bo mogłam tam zadzwonić, ale to się pierwszy raz zdarzyło a już do tej przychodni chodzę 6 lat z dziecmi. Dori w sprawie przeciekających pieluch to nie reaguj tak szybko, ja używam pampersy i teraz jest cała afera na forum Niemowlę bo te nowe tak właśnie ciekną , matki są wkurzone bo muszą dzieci wybudzać w nocy i przebierać, bo aż na plecy jest mokro, a wiadomo czym się to kończy - koniec spania! Ja na razie używam Pampers Total care stare i nie ma problemu z sikaniem, ale kupa regularnie wypływa tyłem i muszę wędrować z małą nad wannę, gdzie w powietrzu odpinam pampers i wyczyniamy akrobacje,żeby nie ubrudzić łebka przy ściąganiu body - koszmarek, na przewijaku jest jeszcze gorzej- i pod kran lub do wanienki. Co do wieczorów z mężem, to szybko przywykniecie do obecności dziecka, na początku to faktycznie trudno się wyluzować przy maluchu postękującym przez sen, ale z czasem już to nie stresuje. Nam to nie przeszkadza, bardziej mi przeszkadza nadmiar uwagi ze strony męża bo jak karmię to jestem totalnie benadziejną kochanką hi hi. Zresztą nie powiem żeby rodzenie dzieci pozytywnie wpływało na komfort współzycia. U mnie słoneczko za oknem więc humorek dopisuje, mała słodko śpi w łóżeczku, usypianie trwało dziś 5 minut, więc jestem cała dumna z siebie. Pytała któraś o metodę zaklinaczki: W tVP2 jest program w soboty o 8.50 pt Zaklinaczka dzieci i ja stosuję metodę usypiania "podnieś i połóż" która jest rewelacyjna, wpiszcie w wyszukiwarce zaklinaczka i znajdziecie, albo wedżcie tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=16448477&a=16524720 Odpowiedz Link Zgłoś
edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 13:02 Witam wszystkich. Mam na imie Edyta. Jestem mamą Kacperka (ur. 03.07.2004). Mały rosnie jak na drozdzach: wazy 6200 i ma 62 cm. Trzymany za raczki w pozycji na plecach nie unosi jeszcze główki, martwie sie. Czy wasze dzieci rwą sie do siadania? Mam nadzieje ze przyjmniecie mnie do swojego grona. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 13:19 witaj edalia!!! widze ze pojawil sie kolejny Kacperek (ja tez mam synka Kacperka) coraz rzadziej tu zagladam bo srdnio daje sobie rade: zajmowac sie malym, zajmowac sie domem, chodzic na uczelnie i jeszcze sie uczyc w domku. Ktos zapytal jak zorganizowac sobie karmienia pracujac (w moim przypadku chodzac na uczelnie). Karmie malucha piersia w nocy i rano (bo najczesciej zaczynam kolo poludnia), potem ktos karmi moim sciagnietym mlekiem. Svciagam w nocy no i w dzien na uczelni. Jak narazie maly nie odmawia konsumpcji z cyca w nocy. Wieczorem dostaje najczesciej flaszke Bebika. No i jakos to narazie jest. Gorzej z czasem ktorego mi non stop brakuje. Wiem ze jeszcze gorzej bedzie w sesji... Widze (czytam)Ze mooj Kacper to jeden z najmlodszych (mamusia zreszta hcyba tez...). Wszystkim 3miesieczniakom skladam najszczersze mleczne zyczenia A co do siadania to moj sie absolutnie nie rwie - ale czy yo nie za wczesnie?! pozdrawiam i ide sie óczyc papa Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 14:22 hejka babeczki. ja mam w tym samym domu dziecko szwagierki o 18 dni od Staszka młodszą Julkę. i ona dopiero zaczęła dzwigać głowę (Stachu od początku, lekko nią chybotał, ale trzymał, więc sie nie martwcie, wyczytałam ze to wszystko jest +/- 1 miesiac. niektóre dzieci sa bardziej sprawne a inne mniej. to sie potem wyrówna, jak będą robili konkursy na picie piwa)))) co do nawilzacza to ja akurat bardzo sobie chwalę bo już drugi sezon udaje mi się przetrwac bez anginy, dobre to tez dla alergików bo jest mniej kurzu w powietrzyu. a jak mamy katar to dolewam trochę olejku i po katarze. peggy a ty stasznie dzielna jesteś. ja też nie mam czasu. poprosiłam ciocie zeby zajmowała sie Staszkiem w środy przez 3 godziny i wzieliśmy dziewczynę tez na 3 godziny na wtorki. to trocxhe odpoczne, chociaż przyznam szczerze ze troche sie boję oddawania Stszka. no ale nie mogę być kwoką... pozdrawiam, i cieszę sie ze grono lipcowych mamusiek sie powiększa. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 14:56 JA nie mam wyjscia i w czwartki zostawiam Kacpra na 11 godzin!!! W inne dni na troche mniej bo na czesc wylkadow nie chodze. Narazie przychodza kolezanki ale od listopada bierzemy opiekunke. Mamy pania z polecenia z ktora mam sie spotkac w niedziele. Nie mam pojecia o co ja spytac - no wlasnie - podpowiedzcie. To forum mnie uzaleznia. Siedze z otwarta ksiazka, noga bujam kolyske (moze zasnie to obiad zrobie - miec trzech facetow do wykarmienia to ciezka sprawa), i zamiast sie óczyc to czytam no i pisze. Juz mamy ponad 300 postow. Ciekawe z ile dni dojdziemy do polowy tysiaca)) Pozdrawiam maluszki i ich mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 20:48 np wez panią na spacer i daj jej do prowadzenia wózek i zobaczysz na co ona zwraca uwagę, czy nie wjeżdza w dziury i jak się stara. jak ją wypytasz to i tak nic z tego nie wyniknie bo tego nie zweryfikujesz. poproś ją o przewiniecie dziecka. zapytaj co mysli o biciu dzieci? (i wręcz wcale nie powinna odpowiedzieć że jest przeciwko!)zobacz jak wygląda- jakie ma paznokcie- czy nie za długie... jakie ma doświadczenie, czy ma swoje dzieci... powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 21:04 Cześć dziewuszki mała wykąpana właśnie zasnęła, starsza z tatą w drugim pokoju a ja na forum. Pozdrawiam nową emamę lipcówkę i przesyłam życzenia dla wszystkich 3miesięczniaczków-solenizantów dużo zdrowia i miłości składamy razem z Emką. Dzisiaj byłam na spacerze razem z moim M (który wziął sobie wolne) i Emmą w wózku, starsza córka była w szkole i czuliśmy się jak byśmy byli sami. Nawet Jarek (mój M) zażartował że wyglądamy jak młode małżeństwo, no jesteśmy średnio młode stażem ale duchem ... no i dzień byłu słoneczny i cudny. Dziewczyny które muszą zostawić swoje maluszki z kimś obcym, Peggy, chciałam wam opisać mnie osiem lat temu, kiedy Patrycja miała 2 miesiące i musiałam ją zostawić z opiekunką, a przewinęło się ich od tamtej pory sporo. Sama w obcym mieście, nowa praca, nowa sytuacja - pierwsze dziecko, zero znajomych, totalny stres. Przyszła do mnie kobieta pierwsza i ostatnia, to miala była jej pierwsza praca, nie miała referencji ani żadnych listów. Była ciepła, bardzo polubiła Patrycję, opiekowała się nią jak własną córką i szczerze mówiąc dzięki niej przetrwałam ten okres, do dziś pamiętam jej imię choć byłyśmy razem 10 miesięcy. Peggy oczywiście nie czuję się ekspertem ale zaufaj intuicji, zobacz czy ta osoba jest zainteresowana dzieckiem czy mówi tylko o sobie, możesz zapytać jak poradziłaby sobie w konkretnych sytuacjach, czy np. umyła ręce zanim weźmie Kacperka, jak mówi o własnej rodzinie - w takich rozmowach często wychodzą prawdziwe cechy, wierzę że będzie dobrze, choć z perspektywy czasu wiem że mama jest najważniejsza nawet dla 8-latki pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy, życzę dużo sił i zdrowia dla maluszków a formum rzeczywiście uzależnia nawet jak nie piszę to zawsze czytam o mała się właśnie zbudziła - ale wyczucie Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 12.10.04, 23:24 E-koleżanki cześć! Dzięki za wsparcie. U nas powoli kształtuje sie rytm czuwania i snów. Małą kąpiemy ok.19,potem karmienie i Zuza zapada w dłuuugi sen( do 24).Następna pobudka o 5 rano i 9. Za dnia jeszcze bywa różnie, ale generalnie śpi na spacerze. Ze stałej wczesnej pory kąpania jesteśmy z siebie dumni-przez pierwszy miesiąc kąpiel wychodziła nam......o 24. Dzisiaj w nocy obudziło mnie cmokanie. Wstałam i zdębiałam: Mała miała oczy duże jak 5zl, rozkoszny uśmiech na twarzy i kciuk w buzi. Ssała tak intensywnie,że aż zrobił się czerwony. Coraz częściej pakuje sobie ten palec do buzi np. po karmieniu, gdy leży na brzuchu, gdy noszę na rękach. Smoczek sprawdza się tylko na spacerach, w domu wypluwa. Inez- ja też dużo czytam o różnych chorobach.I jak to bywa, gdy się czyta opis choroby, to wszystkie objawy pasują. Wiem to i dalej czytam. Chociaż teraz staram się unikać wszelkich poradników medycznych by nie wpaść w paranoję. W ciąży przeszłam samą siebie-czytalam wykłady dla ginekologów. Nie wiem jak to wytrzymał mój gin. Wordshop- badanie krwi zleciła nam neonatolog, bo Zuzia wydała jej się zbyt blada( pediatra powiedział, że oni zawsze badają krew i wg niego wygląda ok).A poza tym ja pod koniec ciaży mialam słabe wyniki krwi. Dziewczyny łykajcie preparaty witaminowe dla kobiet karmiacych. Dori-kupilas nawilżacz? My na pampersy zawsze zakładamy body- wtedy się mniej zsuwają i rzadziej bywaja niespodzianki Ka-wier, Wordshop- jak długo musi pracować nawilzacz? Cały czas? Edalia- witaj na forum. Moja Zuza nie rwie się do żadnych ćwiczeń( no chyba ,,,,że ten kciuk to jakies osiągnięcie) Peggy- w książce "Pierwszy rok z życia dziecka" są przykładowe pytania jakie zadaje się kandydatce na opiekunke i jest opis na co warto zwrócić uwagę w czasie rozmowy. Jeśli nie masz tej książki, a byłabyś zainteresowana to daj znac -spróbuję przesłac te sensowniejsze pytania. To chyba tyle na dzis. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 08:53 Hej babeczki!! Na początku witam nową mamusie lipcową Ja od wczoraj walcze z przeziębieniem, i martwie się żeby tylko nie zachorował mi Mati zwłaszcza, że w sobote chrzestTa pogoda jest dobijająca w tamtym tygodniu prawie 20 a dzisiaj -1 i jak tu nie chorować. Kupilismy nawilżacz taki zwykły na grzejnik, ale zamówilismy też inny pożądniejszy, chociasz kobieta w sklepie nam powiedziała, że ona stosowała ten ceramiczny do pokoju dziecinnego i jest się sprawował. Mati mi własnie zasnął po porannej sesji z karuzelką. Ooo jednak nie pospał za długo Zauwazyłam ostatnio, że mój Mati przestał typowo gurzyć tylko teraz jak sobie opowiada po swojemu to strasznie przeciaga i wydaje okrzyki czasem sie smiejemy, że krzyczy ej, ej i najczęsciej słyszymy takie yyyyyyyy no i uwielbia siedzieć jak się go podciaga za rączki,ładnie już trzyma główke, choc nie raz mu jeszcze sie kiwa ale wtedy jest taki zadowolony i wygląda na bardzo dumnego z siebie a przy tym tak zabawnie marszczy czoło. No i oczywiście kto by nie zobaczył mówi czysty Tata a Twój ma tylko nos i wiecie co szlag mnie trafia, bo ja własnie chciałam, żeby nosek miał po tacie. O wczoraj była mopja siostra była na kontroli u gin jest w 19 tyg słyszała bicie serduszka i jak się ruszachciała zobaczyć płeć maleńswta ale sie ułożyło w poprzek i nie było takiej mozliwości. Ja pamietam, że wiedziałam kiedy mój synuś zmienił pozycje było to w 29 tyg i wtedy strasznie mi kopał wątrobe, jak mi tego brakuje,a teraz jestem kopana ale zazwyczaj w plecy jak brzdąc lezy w naszym łózku. Nie zanudzam Was więcej, bo znowu zaczyełam wspominać, no ale co ja moge na to że ciąża była dla mnie najwspanialszym okresem w zyciu. No nie licząc teraźniejszości kiedy mam synka przy sobie po drugiej stronie. Pa Pa buziaki dla Waszych maleństw a dla Was pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 09:45 Cześć! Witam nową lipcóweczkę. Edyta - może dopisz się do listy "porządkującej" mamusie z tego forum? Skopiuj ją do swojego postu i dopisz się alfabetycznie. agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 myszu - nawilżacz idealnie powinien chodić non-stop. jednak my włączamy go tylko na noc. dziewczyny - nie wiem, co robić, bo Ania cały czas gnie się do siadania. jak się ją położy na pleckach, to podnosi główkę (jakby chciała zrobić ćwieczenie na mięśnie brzucha). jak się ją posadzi półleżąco, to się podnosi do siadania. czy już ją sadzać (trzymając za rączki lub podpierając)? czy to nie za wcześnie dla kręgosłupa? ciekawa jestem, jakie macie wózki? pamiętam etap poszukiwania wózka. stałam się prawdziwym ekspertem. największy apetyt miałam na Inglesinę, Mutsy, BebeConfort albo BebeCar. W końcu (ze względów finansowych i na wagę, ponieważ wnoszę wózek na IV piętro) kupiliśmy Deltim Focus. Ogólnie jestem z niego zadowolona. Jak na swoją cenę jest ok. Minusem jest zacinający się i skrzypiący stelaż. dori761 - ja najfajniej z usg wspominam dwa widoczki: stopki "biegające" po brzuchu i profil dzidzi ssącej palec. oba mam nagrane na vhs u mnie też mała podobna jest do taty, a po mnie ma tylko zadarty nos. miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 23:54 wordshop napisała: > > dziewczyny - nie wiem, co robić, bo Ania cały czas gnie się do siadania. U nas podobnie. Ja na razie jej nie sadzam, jedynie czasami w lezaczku oparcie podnosze wyzej, ale na krotko. > ciekawa jestem, jakie macie wózki? Ja mam po starszej corce Implast Roy, ale marzy mi sie Emmaljunga aga Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 09:46 hejka. Dori, zamiast takiego ceramicznego nawilżacza lepiej mokry ręcznik kłaść na kaloryferach, taki mały ma małe pole "rażenia".nawet eektryczny trzeba stawiac blosko łóżka zeby dało efekty. ja takiego elektrycznego uzywam 2 godziny przed snem, a potem włączam nad ranem koło 5. wstajemy o 7. wieczorem żeby lepiej sie spało, a rano żeby wstać przewentylowanym. w dzień dużo wietrzę mieszkanie. mój Stachu to tak gada,,, umieramy ze śmiechu z grześkiem. mały tez odkrył piszczenie i jak da czadu.... no ale uwielbiam jak jest w dobrym humorze, bo przez te ząbki, ostatnio znów sie zrobił marudny... kupiłam gryzaki, ale ledwo umie je chwycić i włożyć do buzi... pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 10:50 myszu13:faktycznie w tej ksiazce sa przykladowe pytania - dzieki za podpowiedz. Wasze dzieciaczki z pocatka miesiaca robia ogromne postępy. Mój ta do siadania wcale sie nie rwie, narazie macha raczkami i nozkami i to mu od dluzszego czasu wstarcza. Wczoraj - totalny dol - nie za bardzo daje sobie rade, a tu tesciowa jeszcze mnie zaczela krytykowac ze jak to moge jednoczesnie karmic butla i sie uczyc. Ja w tym nnie widze nic zlego. Dori: tak jak juz ka_wier napisala od ceramicznego nawilzacza 100 razy lepszy recznik na kaloryfer. Rowniez w dzien wietrze - ja z malym na spacer, a okno otwarte (fakt ze w tych oknach kraty mamy i nie jest strach). Pozdrawiam i zmykam sie uczyc poki maly spi i o 15 kolokfium ((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 11:11 Witam ponownie, znów na chwilę udało mi się podłączyć, więc szybciutko przejrzałam ostatnie listy. Dziękuję za powitanie, mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła częściej tu zaglądać. Wordshop - moja mała też już od dawna rwie się do siadania, pytałam ortopedę czy to nie za wcześnie, czy mam ją powstrzymywać, powiedział, ze nie, bo jest to bardzo dobre ćwiczenie na brzuszek, ale w żadnym wypadku nie pomagać jej siadać, tzn. nie trzymać za łapki i nie ciągnąć do góry Tehanu - nie wiem czy już znalazłaś namiar na usg, ja byłam z Polą u najlepszej specjalistki w Warszawie od usg stawów, u dr Król (ul. Bartnicza 4, tel. 502 207 385)Niestety jest to wizyta prywatna, która kosztuje 100 zł, ale myślę, że warto iść do dobrego specjalisty, moja koleżanka poszła z córeczką do lekarza z przychodni i z badania wyszło , że kwalifikuje się do aparatu, przy czym opis badania nie był spójny, lekarz ortopeda zwrócił na to uwagę, a potem okazało się , że ta pani od usg wogóle nie miała doświadczenia w badaniu stawów dzieci, poszli więc do innego lekarza i okazało się, że mała ma bioderka idealne (1A) Niestety ostatnio chyba w złą godzinę chwaliłam Polę,że taka zdrowa, zaraziłam ją katarkiem i teraz obie kichające i prychające siedzimy w domu. Pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 11:09 Cześć! Chyba dopada mnie przeziębienie. Dziewczyny,jak myślicie ,czym można się leczyć karmiąc? Mleko+czosek+miód odpada. Do lekarza narazie się nie wybiorę, bo nie mam z kim zostawić małej.Może ktoś już walczył z przeziębieniem? Wordshop- ja bym nie pomagała w siadaniu, to za wcześnie dla kręgosłupa. Co do wózka, to my mamy bebecar raider at i jesteśmy zadowoleni. Najbardziej podobają mi się skrętne koła. Kupiliśmy go ze względu na to,że po złożeniu zajmuje mało miejsca ( rozłożony nie mogłby stać na klatce) i nie trzeba go wnosić- można łatwo wciągać i spuszczać. Niestety waży bardzo dużo.( gdy byłam w ciąży jeżdziłam do pracy autobusem MPK, któregoś dnia zbuntowałam się i mówie do męża "ty jeżdzisz samochodem, dziecku kupiłeś bebecar a ja muszę autobusem"i usłyszałam odpowiedź:"nie przesadzaj- volvo tez niezła marka i tyle masz w nim miejsca") Agni-chrzest też mamy w południe i ten sam problem- pora karmienia. Czuję, że może być w kościele koncertowo. Narazie. Idę płukać gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 11:55 Aha!! My mamy wozek na 3 kolkach sprowadzony z Niemiec. Jak na polskie realia: to nie miesci sie w drzwiach i trzeba go za kazdym razem skladac i rozkladac - koszmar. Poza tym jest strasznie ciezki i mam go serdecznie dosyc!!! Nigdy wiecej wozka na 3 klkach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 11:55 Czesć dziewczyny!Na poczatku witam Edalię nową forumowiczke.Nie martw się mój syneczek tez jeszcze nie zawsze podnosi głowę trzymany z rączki i tęz nie raz martwie się czytając tu o dokonaniach innych dzieci,bo mój głównie zajmuje się płakaniem i ani mu w głowie,podnoszenie się czy przewracanie. Dziewczyny napiszcie czy wasze maluchy umieja same poleżec choć chwilę na macie czy pod karuzelą,bo Mateusz wytrzymuje 5minut a pózniej jest wielki wrzask. Co do nawilżania to ja mam raczej odwrotny problem,bo nie mieszkamy w bloku,a w domu,nie palimy jeszcze codziennie w piecu i niestety jest wilgoć. Wózek mamy po Maćku Zwykłą dużą gondole,ale jest bardzo praktyczny,bo ma duże koła i wytrzymuje spacery po wszystkich drogach.Teraz rozgladamy sie za taką fajną spacerówka parasolką leciutką juz z myślą o przyszłym lecie. Fajnie że wasze niektóre maluchy mają regularny tryb życia.Mój niestety jest nieprzewidywalny,najczęściej zasypia ok1 w nocy chociaz naprawde staramy się go przestawiać to niestety nic nie pomaga. Dziewczyny kiedy zamierzacie wrócić do pracy?Bo ja jak o tym myślę to brzuch mnie boli,najbardziej boję sie tego jak to będzie z karmieniem. Muszę już kończyć,bo mój męzuś jest na urlopie i mamy jechać po korę do podsypania iglaczków jak jeszcze trochę posiedzę to pojedzie bezemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 11:58 Jezeli chodzi o mate to byl strzal w 10. Zaineresowanie na ponad godzine. a ja mam wtdy go z "glowy" Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 12:17 ja nie mam maty dla stacha a wiekszosc rzeczy robie mu sama, ale zawsze zainteresowanie jest 5 minut, nastepnego dnia troche dluzej itd. wiec probuj. ja mamm wozek deltim voyager, miesci sie do fiata uno, jedna ręką go rozkładam w druguiej dziecko, jestem b. zadowolona mam pytanie czy jeździcie same samochodem z dziexckiem, ja sie trochę boję że coś mu sie stanie, zakrztusi sie czy co, a jakie są wasze doswiadczenia? bardzo bym chciała sie zaczać przemieszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 12:35 dziś dotarła mata, którą zamówiłam Ani na allegro (nowa). na razie zainteresowanie jest nikłe. co do jazdy samochodem z małą, to mi daleko do tego, bo jestem dość świeżym i raczej beznadziejnym kierowcą. jeśli mam wieźć małą, to tylko z mężem w aucie (robi za pilota, nianię itd). w zasadzie moja jazda ogranicza się do wracania z zakrapianych imprez, kiedy M jest "w stanie". Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 15:17 magda., ja tez nie jestem wytrawnym kierowcą i mówie tylko o trasacgh które znam- do gdyniu i spowrotem, boję się tylko że małemu sie coś stanie w czasie jazdy a ja nie będe mu w stanie pomóc... a jaka matę kupiłas, tiny love zoo, czy jakąś inną? a co do kojca- to kojec opoźnia rozwój chodzenie- bo nie ma miejsca. ja mam duże mieszkanie ze schodami itd, ale nie kupię kojca bo i tak trzeba dziecko obswerwowac i tak, więc jesli o mnie chodzi to raczej zbędny wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 15:35 kupiłam matę z tego linka www.allegro.pl/show_item.php?item=32405802 (mata z falbanką). najpierw chciałam tiny love, ale siostra poleciła mi tę. jest dwa razy tańsza, a atrakcji sporo co do jeżdżenia z maluchem, to myślę, że nawet, jakbym była dobrym, doświadczonym kierowcą, to też bym miała obawy, bo nie widzę dziecka podczas jazdy. kojec chciałam kupić, bo mógłby robić za łózeczko turystyczne, a w domu mogłabym mieć małą na oku. ale rzeczywiście mógłby rozleniwić mnie i Anię i poóźnić pierwsze kroki... Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 00:12 ka_wier napisała: > a co do kojca- to kojec opoźnia rozwój chodzenie- bo nie ma miejsca. ja mam > duże mieszkanie ze schodami itd, ale nie kupię kojca bo i tak trzeba dziecko > obswerwowac i tak, więc jesli o mnie chodzi to raczej zbędny wydatek. A my uzywalismy nawet nie kojca, tylko lozeczka turystycznego w roli kojca. Coreczka zaczela chodzic w wieku ok. 10-11 miesiecy, wiec chyba jej nie opoznil chodzenia. Wychodzac z zalozenia, ze dziecko trzeba obserwowac wszedzie (rowniez w stosunkowo bezpiecznym miejscu, jakim jest kojec), to chyba by trzeba przy dziecku siedziec non-stop... Dla mnie kojec byl zbawieniem, bo mala byla w bezpiecznym miejscu i ladnie sie bawila, a ja moglam w tym czasie umyc sie czy zjesc sniadanie. Bardzo polecam taki wynalazek! Oczywiscie nikt chyba nie bedzie trzymal dziecka w kojcu non-stop... aga Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 12:50 Myszu13- ja tez walcze z przeziebieniem lekarz mi kazał pic herbatke z lipy, sok z malin i w razie temp paracetamol albo apap.A najlepiej to lek homeopatyczny jakos się nazywa oscilococinum chyba troche pokręciłam ale jakoś tak jest naprawde dobre i skuteczn. A co do wózka my mamy Beby dremas, dobry dość szeroki ale za to cholernie ciężki, także mam co wnosić na drugie piętro. Mati na szczęscie potrafi przy karuzelce spędzić nawet połowe dnia, pierwsze jak sie budzi to sprawdza czy są jego krówki i sie usmiecha, a teraz mamy dostać od koleżanki po jej synku mate edukacyjną. Dziewczyny co myslicie o kojcu dla dziecka, ja wiem że to jeszcze troche czasu wczoraj widziałam w sklepie koszt 220 zł. My mamy tylko jeden pokój i w nim wszystko także wydaje mi się, że chyba taki kojec się sprawdzi. Wczoraj pochowałam ubranka małego, kupowalismy rozmiar 62 mały miał przy urodzeniu 56cm i tak szybko wyrósł jaka szkoda , że te nasze maleńswta tak szybko wyrastają. Własnie dostałam świeżą dostawe leków na moje przeziebienie, taka dostawe moga tylko zapewnić rodzice Kończe, bo dzisiaj na obiadek robie gołąbki i czas cos zrobić, mały lezy i przesypia także będę miala chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 18:02 Ale sie tematow nazbieralo, chyba zaczne zapisywac U nas jest ok, Daniel tez robi postepy, jak by mogly to by zaczal siadac, ciagnie sie bardzo, z tego co pamietam lekarz powiedzial, ze jezeli dziecko samo cos robi to znaczy, ze jest na to gotowe, jezeli my rodzice zaczynamy mu pomagac to jest zle. A ze kazde dziecko ma inne tempo, nie nalezy sie przejmowac a zwlaszcza porownywac. Daniel rowniez posiada umiejetnosc trzymania sie za raczki, duzo gada, smieje sie przepieknie i potrafi sie zajac nawet do godziny na macie lub w lozeczku przy pozytywce. Jeszcze sie nie przewraca, choc juz kiedys to robil, ma w miare uregulowany tryb zycia i za nic w swiecie nie chce ssac smoka, a szkoda. Pielucha mokra powieszona przy lozeczku tez pomaga na zbyt suche powietrze. Ja jestem wytrawnym kierowca i wlasciwie wszedzie jezdze z dziecmi, najpierw z Nadia a teraz z Danielem. Jezdze nawet sporo i nie zdazyly mi sie zadne nieprzyjemne rzeczy, rowniez w dluzszych trasach. Ze starsza corcia zamiast kojca uzywalam lozeczka turystycznego. Osobiscie uwazam, ze warto, masz cos pilnego do zrobienia wrzucasz dziecko do srodka, ono sie dobrze bawi a ty masz spokojna glowe, ze nie zrobi sobie krzywdy. Jesli chopdzi o wozek mamy polski, bezimienny, w spadku, tez chce kupic w przyszlym roku jakas ladna spacerowke. Do praczy wracam w styczniu, Daniel bedzie mial pol roku. Jak mialam zostawic Nadie, tez w tym samym wieku, to na sama mysl plakalam, ale chce uspokoic wszystkie mamy, nie taki diabel straszny. Powrot do pracy byl spoko, dziecko nie ucierpialo, a i opiekunka fajna mozna miec. Na basen tez bym chetnie pochodzila, ale najblizej mamy na basen Polonez (brodno). Z Nadia nie wyszlo bo byla za mala, lekarze nie zalecali, potem byla za duza, a teraz zeby sie wybrac to musimy wszyscy, musimy sie zastanowic i zaplanowac, bo uwazam, ze warto. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 18:40 Dori, robisz gołąbki? Ale mi napedziłaś smaka...myyy a czy jesz już kapustę? Ja spróbowałam surówki z kapusty i nic nie było ale to było tylko troszkę. Niektóre z Was mówiły, że jedza już wszystko, czy to znaczy, że np. kap.kiszoną, fasolkę, śliwki i takie tam inne o których się mówi, że są ciężkostrawne lub uczulające też jecie? Ja wielu rzeczy już próbowałam, ale teraz Zosia ma wysypkę i niewiem od czego, ale pewno od truskawek. My jeździmy Implastem Driverem i też dość ciężki i bardzo szeroki, ale w jeździe sprawdza się świetnie. Najbardziej wygodne są skrtne koła. Maty jeszcze nie kupiliśmy i zastanawiam się czy kupić i jaka? Ciekawa jestem jak długo dziecko będzie zainteresowane? Ale może znajdziemy coś ciekawego, gdzie można zmieniać zabawki. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 23:13 Cześć dziewczyny, widzę że temat maty jest na topie. Ja też główkuję bo Tiny love zoo jest bombowa ale 214 zł (na alegro) to nie mało zważywzy że nie planuję następnych pociech a mata zainteresuje dzieciaka na około 3-4 miesiące (niezależnie od tego co piszą, bo miałam coś podobnego przy Kubie). Właściwie to tak karuzelka jak i mata to takie przyrządy służące do tego aby dzieci nie zawracały mamom głowy, bo najfajniejsze dla malucha jest wpoatrywanie się w twarz mamy i słuchanie jej głosu a nie gapienie się w zabawki, coś to trąci włączeniem 2 latkowi telewizora żeby się odczepił. Znam to już z wychowywania poprzednich dzieci i wiem że rosną za szybko żeby ten czas był tracony na porządki itp. Ja mam zamiar być przy Julci teraz jak najczęściej i wole machać jej zabawką przed noskiem i widzieć te uśmiechy, tą koncentrację. Za chwilę większość z nas wróci do pracy, szkoły, (albo maluchy dorosną) i wtedy żal bęzdzie każdej chwili, tak jak ja do dziś żałuję że Ola pierwsze chwile w piaskownicy przeżywała z moją siostrą a nie ze mną (ja akurat pisałam pracę magisterską). Acha żeby było jasne, nikogo nie chcę pouczać, ani krytykować tylko tak to teraz czuję, ten czas wyciekający przez palce i każdą uciekającą godzinkę. Kurcze mam już trójkę, na czwarte raczej nie ryzykujemy, chuchamy na zimne, a mnie się płakać chce jak widzę tą buzieczkę przy cycusiu, ten uśmiech jak u klauna i wiem że to tak krótko trwa i już się raczej nie powtórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 13.10.04, 23:58 Hej nocne marki! My tez zastanawiamy się nad kupnem maty,nawet fajna jest ta na alegro na którą namiary podała wordshop.Agnieszko napewno jest tak jak mówisz,że czas leci szybko i szybko rosną nasze dziciaczki,ale czasem miło jest wyrwać dla siebie chociaż minutkę i zająć się tylko swoimi sprawami a nie tylko maluszkiem.Niestety Mateusz preferuje głownie mamę inne rzeczy mało go interesują. Jeśli chodzi o jeżdżenie samochodem to kierowcą jestem średnim,ale czesto jeżdzę z dziecmi,bolubię"włóczyć się wszędzie a przy dwójce maluchów korzystanie z innych środków lokomocji jest trudne.Jesli samochód nie ma poduszki powietrznej dla pasażera to przecież można malucha przypiąć z przodu i wtedy widać co się z nim dzieje. JA TEZ CHCIAŁABYM CHODZIC NA BASEN, ALE NIESTETY U NAS JEST TYLKO JEDEN DLA TAKICH MALUCHÓW,A KOLEJKI SĄ TAM NIEZIEMSKIE TRZEBA ZAPISYWAĆ SIĘ KILKA MIESIĘCY WCZEŚNIEJ. Megi122 ja jem wszystko również kapuste i śliwki i mój maluszek nie ma kolek ,ani bólów brzuszka ,kupki też są prawidłowe.Jedynie unikam mleka,,bo po mleku dostaje wysypki.Ale to naprawde zależy od dziecka,bo róznie reaguja.Myślę jednak że warto stopniowo rozszerzać diętę,jest to korzystne i dla matki i dla dziecka. Mój kochany synuś jak zwykle nie śpi,a ja już padam na nos chyba zacznę stosować modną ostatnio metodę "zaklinaczki dzieci" może wtedy łatwiej bedzie go uspać. No to papa!D o jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 08:33 hejka. ja chetnie kupiłabym staszkowi mate ale te ceny. stac by mnie bylo na kupno, ale uwazam, ze to po prostu za duzo. skadinad uwazam ze szalenie wazne jest pobudzanie dziecka na rózne sposoby i mata jest jednym z nich, jest kolorowa, ma rózne faktury materiałow, ma lusterko, czasem pozytywke. ale prawda jest taka ze mozna mate zrobic z koca i poprzypinac/poprzyszywać kawałki materiałów, guziki itd. dziecko i tak nie wie, ze na macie jest np słonik, bo ono w zyciu słonika nie widziało.... hmm, zabawy fundamentalne.... ja cały czas robię coś z maluchem. daje mu kropelke soku, albo miodu do posmakowania, bo chcę mu juz pokazywac świat. opowiadam mu o tym co widzi za oknem. pewnie jakbym miała mate to leżałabym na niej ze staszkiem i obserwowała co go interesuje. pod sufitem mamy takiego drewnianego kolorowego ptaka, co jak sie ciągnie za sznurek to macha skrzydłami i staszek go lubi. staram sie byc małym dzieckiem, które po prostu troche wiecej wie. bo wiem że to tylko chwila i niedługo będzie duży. i nie ma znaczenia czy z matą czy bez bo ja i tak ten czas spedzę z nim. pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 09:54 ka_wier - jesteś świetną mamą, masz rewelacyjne podejście! ja często walczę, czy poświęcić tę minutę dzidzi, czy sobie i jak poświęcam sobie, to potem mam wyrzuty, że nie dzidzi. że znów wsadziłam ją do łóżeczka i włączyłam karuzelkę, żeby móc w spokoju np. poczytać forum... chciałabym bardziej skupić się na Ani, bo przecież ten czas już nie wróci, a ona będzie coraz starsza. potem mogę żałować (już żałuję, ale to niewiele zmienia), że za mało czasu jej poświęciłam. to jakieś błędne koło Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 15:04 Wordshop, tez myślę ze jestes rewelacyjną mamą. niczym się nie przejmuj, Ani to sie na nic nie zda, że będzie miała zaniedbaną matke z wyrzutami sumienia. pamietaj że dziecko będzie twoim obrazem, jeśli teraz nie znajdziesz czasu dla siebie- ona będzie taka sama. a to nie o to chodzi. ja często mam staszka dosć, oddaje go, to grześkowi, to teściowi jak sie nawinie. dzieki temu potem jestem bardziej efektywna w wymyślaniu i spędzanaiu z nim czasu. i zdarzają mi sie też dni jak dzis- że on płacze, nie chce sie bawić i ja czuje się okropnie. ale grunt to nie mieć wurzutów sumienia, robić to, co ty uważasz za dobre dla siebie, a nie brać sobie mnie za przykład, bo ja też czasem mam go dość!!! aha i przeczytalam to gdzies w tych gazetkach dla dzieci: wszystko co robisz dla swojego dziecka jest wspaniałe a ty jesteś dla niego cudowna. i tak trzeba o sobie myśleć!!!) co do basenu, to u nas jest kilka możliwości, na ten co chodzisz - wolne miejsca dopiero od grudnia, wiec chyba zdecyduje sie na hotel gdynia. tam jest prawie codziennie, więc kiedyś na pewno się załapię.i dodatkowo jest sauna. pozdrawiam mamuśki, k Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 15:19 masz rację. dzięki za sensowne słowa - nie dość, że rewelacyjna z Ciebie mama, to jeszcze mądra babeczka koniecznie opisz wrażenia z basenu. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 15:41 bo przeciez jestem wspaniała))))))))))) nie ma jak pozytywne myślenie, ale co innego nam zostało. skoro zima idzie pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 10:05 Witam Was wszystkie. jestem tu nowa i cieszę się że mogłam tyle przeczytać o rówieśnikach mojego kuby.urodził się on 04.07, a mieszkamy sobie w gdyni. chyba będę tu najbardziej spanikowaną i pokoślawioną matką.tyle chciałabym napisać a nie wiem czy zdążę.kubuś pięknie i głośno się śmieje, łapie zabawki gaworzy i to są jego największe osiągnięcia, nie przewraca się jeszcze.mata intersuje go krótko. napiszcie mi proszę jak wyglądają wasze dni z maluchami ale dokładnie bo już dostaję obsesji - wczoraj odwiedziła nas pediatra wszystko ok ale martwię się bo powiedziała, że kuba jest nadpobudliwy, to taka emerytowana pani, więc nie wiem czy nie używa tego słowa w takim straszliwym znaczeniu . trafiła akurat na jego wieczorne marudzenie zaczyna o 6 kończy kąpielą o 7 i faktycznie trudno go wtedy uspokoić. W ogóle zauważyłam że przed każdym spaniem jest płaczliwy marudny i kapryśny, ale czy to wystarczy żeby myśleć o nadpobudliwości?poza tym nurtuje mnie inna rzecz - ile czasu powinien on spędzać sam (zaraz uznacie mnie za wstrętną matkę - sama mam wyrzuty)tzn. nakarmiony, wyspany przebrany, wybawiony - bo kubuś ma tak ze 3 razy dziennie średnio po 20 min. potem gdy znikam mu z horyzontu płacze - no i macie tak?ja naprawdę lubię się z nim bawić i przebywać ale od czasu do czasu...poza tym ile śpią wasze dzieci? - kuba położony ok. 19 budzi się o 12, 3, 5 i potem 6-7 już gotowy do działania, a w dzień ze 2 razy po pół godziny no czasmi godzinkę i cały spacer. od wczoraj zadręczam się że to mało i też może świadczyć o nadpobudliwości - ta pani powiedziała że powinien spać ok 16 godzin na dobę, niby wiem że mało które dziecko jest książkowe ale męczę się z tym. dobrze, dość jak na pierwszy wpis, bo i tak jak go czytam to nienajlepiej w nim wypadam hehe (dość nierozgarnięcie), ale z niecierpliwością czakam na wasze odpowiedzi, zawsze raźniej jak się posłucha innych... Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 12:21 Witajcie mamuśki po tak długiej przerwie!! Nie było mnie tu zaledwie parę dni i... cieżko było nadrobić zaległości. Miałam tyle czytania, że musiałam rozłożyć je na raty, i zapisywać sobie, co komu chciałabym odpowiedzieć lub kogo o co zapytać. Wycieczka do Zakopanego udała się świetnie (chć pogoda była piękna jedynie w dniu naszego wyjazdu-ale i tak ją wykorzystalićmy). Mały na spacerkach spał po 4-5 godzin, wiec nieprzerwanie maszerowaliśmy po górach i nie musiałam w zadnych schroniskach karmić ani przewijać. Czy Wasze maluszki już też tak rzadko robią kupeczkę?? Mój czasem 2-4 na dobę. W porównaniu do tego co było na początku to niesamowita zmiana. I zresztą jak ją zrobi to od razu słychać, napnie się i za chwilę taki porządny grzmotek z niego wychodzi, ze nie sposób byłoby to ważne wydarzenie przeoczyć. To tak nieco humorystycznie, a teraz na poważnie. agnieszka33-gdzie mozna znaleźć forum Niemowlę a dokładniej info o nowych Pampersach? Chętnie coś dopiszę od siebie-są okropne, już od pierwszego dnia ich używania zauważyłam ze małemu kupka bokiem wychodzi przez dziureczki w gumeczce mającej niby chronić przed takimi zdarzeniami. Dzięki za dobre słowo w sprawach neurologicznych bo juz naprawde zaczęłam się martwić. JEśli mowa o szczepionkach ja też miałam te skumulowane ale 6 w 1 - i ona była droższa 200 zł w udo (pewnie zawierała napiwek dla lekarza ) a potem drugie kłucie 150 zł w ramię z wizytą lekarza w domu. Brak jakichkolwiek skutów ubocznych-no moze delikatne zaczerwienienie przez ok.2 dni. Dot.tego ostatniego kłucia. inez21-piszsesz ze Twój dzidzia pomimo iż jesz wszystko ma prawidłowe kupki. A jak takie wyglądają? Czy mają jakieś odrobiny śluzu, takich niteczek ciągnących się? Ja dwóch lekarzy pytałam o kupeczki mojego Danielka i powiedzieli mi ze taki śluz to normalna rzecz, uzależniony od diety matki i kazali mi się tym nie przejmować, mówią ze to normalna rzecz, ale ja jakoś mimo wszystko ciągle mam obawy. Kolek zadnych nie przechodziliśmy jedynie wygląd tych kupek mnei martwi.Co o tym sądzisz? tehanu71-czy mogłabym prosić o dokładną instrukcję co należy zakupić gdzie i jak to zrobić-by osiągnać zamierzony efekt końcowy- by mieć piękny obrazek z odciskami stópek i rączek maluszka? Ty pisałaś o glince plastycznej a ktoś o gipsie, napiszcie mi proszę coś więcej na ten temat.Krok po kroku... megi122-Ty pisałaś o obrazku zrobionym w "trzecie" miniurodzinki-prosze podaj szczgóły jak z tym gipsem? Ja też bardzo chciałabym taki obrazeczek. Moze być na priva bearbel@o2.pl. ka_wier- Mój synek tez ząbkuje-marudzi, wkłada piąstki do buźki i nie potrafi się juz dłuzej bawić, trzeba go ciągle nosić-bo go bolą te dziąsełka. Dziwne ze tak wczesnie, bo ja i mój maż mieliśmy zęby dopiero w 6 m-cu a to podobno dziedziczy się po rodzicach. co robić? Podałąm małemu juz wczraj panadol-bo po zelu p/bólowym na dziąsła wymiotował i mdliło go. Jak się czułaś po tych 14 godz. bez karmienia?? Ja wkładek lakt.od początku nie muszę uwżywać-nic mi nie wyciekało-a mały przybiera niesamowicie-juz 7 kg pewnie wazy (2 tyg. temu 6650, ponad kg w ciągu 3,5 tyg.) a pokarmu w nadmiarze nie mam.To pewnie dlatego ze mam zapas duzy tych wkładek i teraz zapeszyłam....będę musiała je komuś sprezentować. myszu13-ja do pracy wracam jak mały będzie miał nieco ponad 1,5 roku, tak się umówiłam z szefem, no chyba ze znajdę w międzyczasie coś interesującego zgodnie ze swoim wykształceniem (w marcu b.r. obroniłam się). Ale tak to chcę z małym jak najdłużej siedziec w domku-mam teściową 2 piętra wyżej-ale co mamusia to mamusia-chcę być przy syneczku w tych jego najpiękniejszych chwilach życia, a że los ku temu sprzyja, to dlaczego nie wykoryzstac takiej okazji. Dziewczyny mój mały nie chce opierać się na rączkach jak leży na brzuszku, tylko robi takie kołyski, tzn. ręce i nogi u góry,i koysze się na tym brzucholku, ale czy to może oznaczać ze ma słabe mięśnie rąk i nie chce ich używać?? Z drugiej strony jak leży na pleckach to robi mostki-opieo się na samej głowie i nóżkach, a wszystko inne ma u góry. Przesuwa się w ten sposób i juz muszę go pilnować na przewijaku i samego w łóżku też nie pozostaiwać na długo bo juz bez problemu potrafi obrócić się w poprzek. Ciągle zagląda w telewizor lub komputer, czy to zdrowe dla jego oczu? Chyba zakończę tego smiesznego niepoukładanego posta-choć i tak naprawdę bardzo się starałam-i pomimo notatek.... wyszło jak wyszło.Za dużą miałam przerwę i uzbierało się tego troszkę. Buziaczki dla wszystkich maluszków! Niech rosną zdrowiutko!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 10:18 Ka_wier zgadzam się z tobą, ja też wykorzystałabym matę w celu wspólnej zabawy z Julą. Wiadomo, że trzeba też znależć czas dla siebie ale moje wcześniejsze zycie tak wyglądało,że jakoś za nim nie tęsknię. Zanim zaszłam w ciążę z Julą, założyliśmy firmę, mąż pracował na etacie, więc wszystko było na mojej głowie, siedziałam tam od 9 do 20 -21 więc dzieci oglądałam tylko rankiem zaspane i wieczorem już śpiące. Do tego stres, szarpanina z klientami, częste wpadki, bolące nogi ,oczy od komputera, niedojadanie itp. Po kilku latach w domu z dziećmi, kiedy chodziłam wściekła, że macierzyństwo odbiera mi wolność, że stoczyłam się do rangi kury domowej, nareszcie miałam okazję pracować - i co sielanka nie była sielanką, miałam dla siebie jeszcze mniej czasu, bo gdy docierałam do domu, oprócz dzieciaczków do utulenia , wysłuchania miałem jeszcze całą domową robotę i tak w kółko. Teraz zatem mam w nosie całyświat dookoła, pracę, i tzw wolność. Cieszę się każdą minutką którą spędzam z Julą, a jak dołapię dobrą książkę to i tak zdąże przeczytać, na spacerku lub wieczorami, więc nie narzekam. Idę dziś Julę szczepić więc trzymajcie kciuki, zastanawiam się czy szczepić HIB, bo to nowy wymysł i po co płacić. Jula coraz fajniej łapie zabawki, ani się obejrzę pójdzie do szkoły Trzymajcie się ciepło. Za oknem paskudnie ale noski do góry! Agniecha Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Przeziębienie 14.10.04, 19:05 Hej babeczki! Ja tylko na chwilę. Rozłożyło mnie zupełnie. Temp38 ,katar, kaszel i do tego jestem sama. Dzwoniłam rano do przychodni do lekarza Zuzi i powiedział,że mam karmić i łykać lekarstwa. Ale doszły jeszcze wymioty. I teraz jestem w kropce. Czy słyszałyście o przeziębieniu z wymiotami? Mnie to zdaża się pierwszy raz. I nie wiem co mam robić? Czekać do rana? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Przeziębienie 14.10.04, 19:56 Myszu, to trzymaj sie. myślę ze mozesz spokojnie karmić bo nawet zatrucie pokarmowe nie odbija sie w twoim pokarmie, a dodatkowo masz w pokarmie przeciwciała, które może uchronią twojego dzieciaczka przed zarażeniem. zaraz zajrzę na karmienie piersią i jeśli sie myle to zaraz dam ci znać. a ty do łóżka i pocić sie!!!!!!!!!11 pozdrawiam,k Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 14.10.04, 10:31 Cześć mana2 witamy na forum. To co piszesz to wypisz wymaluj jak umnie. Wcale nie jest nadpobudliwy. Jula tyle samo wytrzymuje sama, 20 minut otoczona zabawkami, karuzelką i jeszcze do niej mówię jak się kręcę po domu potem noszenie pokazywanie świata i takie tam, potem znów chwilę poleży w leżaczku, już marudzi, stęka i za chwilę ryczy, śpi po 15-20 minut, chyba zże lulam w wózku to nawe 2 h. Wieczorami coraz bardziej płaczliwa, po kąpieli ryk bo zmęczona i nie umie się wyciszyć, to normalka. O nadpobudliwości mówi się w wieku przedszkolnym, czemu towarzyszy niezdolnośc do koncentracji, różne zaburzenia osobowości. Moja Ola - lat 9 była strasznym wyjcem, rozpuszczona jak dziadowski bicz, w jednej chwili uśmiech w drugiej bek nie wiadomo o co i wcale nie jest to nadpobudliwość, zmień pediatrę !!! Ola już wyrosła teraz nie płacze tylko pyskuje, a jest bardzo fajną panną! I chyba bardziej lubię z nią przebywać zniż z 6-letnim Kubusiem, który całe swoje życie był spokojny i dalej jest ale troche to nudne nie sądzisz. Ola jest cała ja - totalnie zakręcona, ma charakter a nie jest jak jakiś wymoczek. Więc ciesz się swoim dzieciaczkiem z charakterkiem. Pewnie będzie taki sam cwaniak jak moja Ola!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 09:16 ja też kiedyś miałam podejrzenia, że Ania jest nadpobudliwa. tak naprawdę to miała problemy wieku wczesnoniemowlęcego (bóle brzuszka, problemy z kupką i ogólna nadwrażliwość). zrobiłam jej test z ksiązki Małe dziecko Jolanty Zdzienickiej i wyszło, że mojemu dziecku bardzo daleko do nadpobudliwości, co okazało się prawdą. myślę, że u Ciebie, mana2, jest podobnie. a tak w ogóle - to witaj na forum! fajnie, że jest nas coraz więcej. jutro jedziemy na wesele do kuzynki mojego męża i przy okazji zaprezentujemy Anię prababci i pradziadkowi wracamy w poniedziałek i pewnie będę miała tutaj duuuuuuuuużo do przeczytania. wrzuciłam na Zobaczcie nowe fotki Ani (w tym kontemplację maty edukacyjnej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14454839&a=16716807 miłego dnia! zabieram się do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś