tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 11:35 Cześć dziewczyny właśnie z Emką przeczytałyśmy wszystkie posty od kiedy nas nie było. Kasia dzięki za namiar na usg prawdopodobnie skorzystamy o wynikach dam znać. Bearbel co do odcisków to moja starsza córa miała w przedszkolu robione z gipsu i jest on w formie proszku, musisz go rozrobić z wodą, później najlepiej przelać go do jakiegoś mudełeczka np. po margarynie i zrobić odcisk możesz też włożyć wykałaczkę na dziurkę do zawieszenia, glinki nie trzeba rozrabiać jest gotowa do zrobienia, nie jest droga ja ją kupowałam w sklepie plastycznym. A i jeszcze jedno gips będzie biały a glinka brązowa więc wybór należy do Ciebie ). Dziewczyny niestety muszę się przyłączyć do wojny z nowymi Pampersami Emce wszystko wychodzi bokiem nawet gdy nie jest pełny dzisiaj po nocy miała całe ubranko mokre ( A co od jej postępów to jest OK potrafi leżeć na leżaczku pod zawieszonymi zabawkami nawet z godzinę, karuzelka tak lubiana zaczyna ją nudzić, gada sobie, chwyta i próbuje siadać, leży ślicznie na brzuszku, ale chciałam zapewnić wszystkie zmartwione pierwsze mamy że każdy dzień u takich maluszków może przynieść wielkie zmiany, najważniejsze to nie porównywać zbyt często bo można się wprowadzić w lekki amok. Co do jazdy samochodem to w naszej rodzinie kierowcą jestm ja, mój M nie ma prawka i jak jeździmy same to Emma jest z przodu a jak wszyscy to Patrycja ją zabawia z tyłu jak trzeba. Jedno muszę przyznać że jeżdżę ostrożniej, bo czy chcę czy nie zerkam na małą a to się może nieciekawie skończyć. Życzę zdrowia wszystkim "zasmarkanym" dziewczynom, a w związku z karmieniem to czytałam gdzieś że wraz z pokarmem przekazuje się dzieciaczkom przeciwciała a i sama miałam taką sytuację że przez dwa tygodnie miałam prawie 40 st.C które zakończyło się operacją i lekarz powiedział że powinnam karmić. Wszystkim mamom dużo przyjemności z bycia z maluszkami, leniuchowania, spacerowania dla każdej to co lubi, ja na razie lubię być w domu teraz idę do mojej gaduły pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 14:17 Cześć Kobitki!! U mnie ostatnie przygotowania do chrztu, jedzonko zrobione, jeszcze tylko jutro do obioru tort i dzisiaj o 18 do księdza na spotkanie. Na szczęscie przeziebienie już mi mija, i mały nic nie złapał to chyba dały te krople wit C i herbatka z hippa na przeziebienie którą dostawał zapobiegawczo. W środe Mati ma 3 szczepienie, mam nadzieje że przejdzie je tak samo jak poprzednie no i 25.10 mamy wiztye też 3 u ortopedy. A wracając do chrztu, to szkoda, że u nas tak puxno bo dopiero na 18 więc Mały będzie miał trochę rozbity dzień i wieczór. Dzisiaj obudził nas o 5 rano swoim gadaniem, zrobiła się z niego nie zła gaduła i tu mój M mówi, że ma to po mnie przynajmniej coś. Dzisiaj jak wracałam rano z kościoła spotkałam swojego szefa, pytał mi sie kiedy wracam do pracy, no wiecie jak bym chciała ale szkoda mi tracić te chwile z synkiem, w końcu juz nigdy nie wrócą a on juz nigdy nie bedzie taka słodką kruszynką. Widziałam ostatnio w sklepie taka fajna piłke, która wydaje dźwieki i swieci na kolorowo i tak fajnie pełza po podłodze, chyba mu ja kupie jak zacznie raczkować to bedzie miał zajęcie. A narazie to na gwałt musimy kupic fotelik do auta bo gondola z wózka juz odpada. Pewnie nie odezwe się juz przez weekend, w takim razie udanego weekendu. I trzymajcie się mamuski!! Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 16:58 hejka babeczki, to ja chyba w końcu tez zacznę tym wozem jeździć, już sie dosć nasiedziąłam w domu. na początek zaczne jeździć na basen)) Dori, zajrzyj na allegro, moja szwagierka 3 miesiace temu kupiła fotelik chicco za 150 złotych, zupełnie nowy. ja mam taki, co już chyba ze 100 dzieci w nim siedziało (dostaliśmy od znajomych) i mały już z niego wyrasta chociaż podobno on jest do 13 kilo... , chyba dla krótkich nabitych dzieci, co? ))) wiec nie ma co inwestować za dużo, ważne żeby miał atesty i tyle. ciekawa jestem co z Myszu i chorobą? daj znać, jak sie czujesz................ no i zyczę miłego weekendu, w poniedziąłekj o 5 rano znów b ede jechała do pracy i tym razem mam nadzieję ze dojadę, pozdrawiam, k Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 22:42 Witam babeczki! Na początku chwalę się w końcu swoim maleństwem, znalazłam czas na zdjęcie w Zobaczcie, przy okazji zauważyłam Wordshop, że mamy te same karuzelki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&v=2&s=0 Odpowiadam na kilka postów Bearbel- odcisk stópki zrobiłam z masy dentystycznej do szczęk. Ale pewno można i ze zwykłego gipsu, tylko trzeba sprawdzić najpierw na swojej skórze, czy nie wysusza jej za bardzo. Ja wykorzystałam pudełko po lodach, rozrobiłam w nim masę z wodą, dość rzedką i czekałam az stężeje do konsystencji plastycznej i wtedy przycisnęłam stópkę Zosi. Dziurkę do zawieszenia zrobiłam z paluszka (słonego). Wyszło pięknie, cudowna pamiątka. Myszu, wracaj do zdrowia, trzymam kciuki i czekamy na Ciebie. Mana- witaj na forum, jesteśmy chyba w tym samym wieku (76?) Nie przejmuj sie tak bardzo rytmem dnia maleństwa, każdy jest tu indywidualistą. My mamy to dość poukładane, tnz pierwsze karmienie ok 7 rano i dalej sen do 10, potem 10 am-am, przebieranie, zabawy, krótki sen zwykle z płaczem, 13-am-am, spacer do 16, am- am, zabawy, 19 am-am, 21:30 kąpiel, 22 am-am, i spanie do 7 rano. Tak jest przeważnie, ale zdarzaja się jeszcze odchyłki od normy, zwykle nie chce spać o 22 i wtedy trzeba wytrzymać do 23-24 i przy cycusiu zaśnie. Dori- życzymy Matiemu dużo spokoju w czasie chrztu i niech wypędzą mu diabełka a teraz będzie grzeczny jak aniołek, u nas tak było po chrzcie Ka_wier- współczuję tej wczesnej godziny do pracy o 5 rano, nawet Zosia się nie budzi, dobrze, że nie co dzień. A co na to Stachu, jak on bez Twojego cycusia sobie poradzi? Pisałam ten list ze 4 godziny, ale w końcu się udało, Zosia śpi ale ja padam. Cały wieczór pajacowałam przed nią, ona na podłodze a ja w 100 różnych pozycjach. Zauważyłam, że ona lubi widok nowych rzeczy, obejrzała moje prawie wszystkie co bardziej kolorowe kosmetyki, łyżki i zielonego pilota z diodą. Nie zawsze muszą to być grzechotki, widzę, że one po jakimś czasie się jej znudzą, a tak jest zawsze coś nowego. Na dziś już kończę pójdę może wcześniej spać. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 16.10.04, 11:22 Cześć dziewczyny Magda masz śliczną córeczkę i na dodatek bardzo "poukładaną", gratulacje od nas trzech, moje córki też mają niebieskie oczy, niestety nie po mnie ). Myszu jak sobie radzisz no i jak z karmieniem mam nadzieję że już wszystko jest ok. Dziewczyny nie wiem czy któraś z was kupuje Dziecko ale ostatnio było trochę pytań na temat seansów z bobasem i w najnowszym numerze jest wszystko o tym plus darmowy bilet do Multikina ważny do 1 grudnia, dodatkowo jest płytka (wszędzie ich pełno) z kołysankoami śpiewanymi przez M Umer i G Turnała brzmią całkiem fajnie. Może was to zainteresuje. Ja weekend spędzę sama z moimi pannami i niestety tak będzie do końca roku ale radzimy sobie całkiem, całkiem, myślałam że będzie gorzej zwłaszcza z moją cierpliwością. Najważniejsze że wszystkie jesteśmy zdrowe, bo jak by mnie uziemiło to by było nie wesoło. Emka w niedzielą kończy trzy miechy a ja w czwartek skończyłam 33 lata więc urządzimy sobie romantyczną kolację we trzy i upijemy się mlekiem, pikolo i wodą ) a później grzecznie lu lu. tym czasem miłego weekendu dla wszystkich lipcówek małych i dużych PA Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 16.10.04, 23:41 Z jakiego miesiąca jest to Dziecko? Czy to juz numer listopadowy? Bo październikowy mam i nie kojarzę takich dodatków. Chętnie kupię. Pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę spokojnej niedzielki. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 10:12 ojejku!!! nie bylo mnie kilka dni a tu tyyyyle postow do przeczytania. Bearbel: tak to juz numer listpadowy, ja ma zamowiona prenumerate i przyszedl mie chyba w czwartek. w ta srode nie mam zajec wiec chyba w koncu wybiore sie do kina z malym i wykorzystam ten bilet. Witam nowa czlonkinie lipcowych mamusiek - z tego co piszesz wynika ze moje dziecko tez jest nadpobudliwe. Jego "godziny marudzenia" tez prz7ypadaj mniej wiecej na 6-7 wieczorem. czasem to sie ciagnie nawet do 1-2 w nocy. Coraz czesciej mam dosc, ale jak tylko mowie :idz spac, to on sie usmiecha i mnie to rozbraja - nie potrafie na niego byc zla. Opiekunki w koncu nie biore. Moje kolezanki sie zbuntowaly, ze "obcej babie Kacpra nie oddadza" i tak to wszystko jest zorganizowane ze zadna opiekunka nie potrzebna. Byle wiecej takich przyjaciol... Temat maty widze ze na topie - w sumie prawda ze mate mozna zrobic z koca i innych bajerow (swoja droga super pomysl - moglaby byc fajniejsza ood Tiny Love), ale przy moim antytalencie krawieckim i chronicznym braku czasu Kacper dostalby ta mate chyba na 18-stke!!! Coraz ciezej opiekowac sie synkiem , domem i studiowac... czasem lape taaakiego dola.... Myszu - jak Twoja choroba???!!! odezwij sie bo sie martwimy Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 14:59 Cześć kochane babeczki! Ostatnie dni mogę wyjąć z życiorysu. Męczyła mnie gorączka, katar, kaszel i straszny niepokój o to, by nie zarazić malenstwa. To okropne, gdy nie mozna normalnie przytulić i całować szkraba. Na szczęście nie przerwałam karmienia i mam nadzieję,że z tymi przeciwciałami to prawda. Zuzia -odpukać-nie ma goraczki,tylko kicha i trochę kaszle. Gorzej z mężem. A jutro czeka nas wizyta u chirurga. Gdy ogarnę chatę,to napiszę więcej. Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się żadnym wirusom. Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 17:00 Dzięki Wam wszystkim! od razu poczułam się lepiej. peggy czy naprawdę twoje dziecko marudzi od 7 do 1?chyba coś źle zrozumiałam, niemniej jednak wyluzowałam się odrobinę, bo myślałam, że tylko ja jedna mam takie absorbujące dziecko - teraz właśnie popłakuje sobie na macie, w ogóle zauważyłam, że im dalej w dzień tym trudniej mu zasnąć, poranne drzemki ok ta o tej porze poprzedzona długim płaczem, chyba trzeba polubićWczoraj pierwszy raz byliśmy z nim, na szczęście na chwile na zakupach, zachowywał się bardzo przyzwoicie, a później z wizytą u znajomych, tu było już gorzej, toteż zakończyliśmy wizytę, a ten skubaniec zasnął od razu jak wsiedliśmy do samochodu. szkoda że moje najbliższe mutikino w gdańsku, z gdyni z małym dzieckiem to jednak wyprawa, może jak będzie większy...A jeszcze pytanko chodzicie już ze swoimi na basen?Pozdrowionka dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 20:17 Miałyśmy dzień pełen wrażeń. Byłyśmy na pierwszych zajęciach na basenie. Wytrzymałyśmy całe pół godziny, ale niestety była to zła pora dla Zosi, bo akurat była śpiąca i z 4 dzieci z kursu ona tylko marudziła. Najmłodsze dziecko miało 2 miesiące, najstarsze 4. To bardzo fajne zajęcia i jak trafimy w porę, będziemy miały mnóstwo radości. Później byliśmy na zakupach, szukaliśmy jakieś fajnej zabawki rozwijającej, ale nic ciekawego nie znaleźliśmy. Mana, my chodzimy z Zosią do centrów handlowych od urodzenia. W pierwszym miesiącu było trochę nerwowo, bo małą jadła kiedy chciała, nawet co pół godziny i była tam zwykle marudna. Teraz jest już dobrze, chodzimy z niąwszędzie, do kościoła, do znajomych nawet czasem na cały dzień znikamy z domu i się włóczymy. Moja mama jest tym przerażona, szczególnie basenem, za jej czasów dzieci wychowywało się całkiem inaczej. Poza tym Zosia dziś kończy roczek istnienia na tym świecie. Tzn, część z tego czyli 9 miesięcy była w brzuszku. Fajnie,że pamiętam tą datę... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 kopiuje post od afrika11 bo wlazł wyżej 17.10.04, 19:59 afrika11 napisała 17-tego o 10.30: czy ktoś wie, w jaki sposób umieścić zdjęcie naszego Cudeńka w necie, aby cały świat mógł Go podziwiać? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 życie z Julanką 17.10.04, 20:42 afrika tu masz link do mojego postu o wkładaniu zdjęć. Dziewczyny, nie wiem czemu ale ciągle jestem zestresowana, teraz zastanawiam się czy z moja Julą wszystko ok. Piszecie że wasze maluszki gaworzą , a mojej jak się dwa razy dziennie jakiś inny dźwięk wyrwie niż płacz ta święto, uśmiecha się ale nie śmieje głośno, wydaje d zwięki radości, piski takie ale nie jest to śmiech. Zastanawiam się czemu nie gaworzy bo miała badanie słuchu w szpitalu i było ok i wiem że słyszy po jej reakcji na dżwięki mówione i nie tylko. Dalej płaczliwa, rzadko budzi się wesoła, raczej dopiero po cycuchu się rozchmurza, potem bawi się 20 minut sama, jeszcze chwilę ze mną i już znowu płacz, na który nic nie pomaga oprócz uśpienia. My jeździmy wszędzie, bo życie ucieka i głupio zamknąć się w domu. Jeśli my musimy wytrzymać płacz dziecka, inni też mogą!! Ale zdecydowanie Jula nie lubi jeżdzić autem, i wyje, nie lubi wizyt, zamieszania, sklepów, czapek i wogóle ubrań tzw zimowych, zabiegów po kąpieli, i co dziwne nie lubi swojego braciszka Kubusia, chyba że to zbieg okoliczności, że płacze gdy on zaczyna do niej gadać. Muszę go bajerować że to nie jego wina, że boli ją brzuszek itp. Kocha świeże powietrze, gdy ją wynoszę w wózku przed blok zareaz przestaje wyć! Chyba zamieszkam z nią tam. Lubi kolor żółty, cichą muzykę. Napiszcie co lubią wasze dzieci, a czego nie znoszą? Czy już kładziecie je wyżej na spacerze - na półleżąco? Czy moja Jula jest najmniejsza? 57 cm i 5200g (25 centyl)? Pozdrowionka z Krakowa- Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 zycie z Adaskiem 17.10.04, 21:13 Witam serdecznie, jestem pierwszy raz na Waszym forum, dotad hulalam na forum Niemowle, ale Bearbel namowila mnie do dolaczenia do Was, drogie lipcowki. Pewnie z czescia z Was juz sie z nam z forum dla ciezarowek. Witam Was ponownie i gratuluje pomyslnego dotarcia do mety Jestem mama Adasia Mieszka, ktory przyszedl na swiat w moje imieniny 26 lipca (a termin mialam na 8 lipca!!!) i jest moim WIELLKIM szczesciem (67 cm i waga 4440 kg przy urodzeniu, dzis juz chyba juz 74 cm i waga 8 kg!). Odpowiadajac Agnieszce33: moj synek lubi jak mu spiewamy (moj maz spiewa mu hymn Legii Wwy!), lubi byc na golaska (robie mu codziennie masaz shantala, jest wniebowziety), lubi kapiele (odkryl ze w wodzie mozna sie pluskac i teraz cala lazienka jest zalana), lubi byc w centrum uwagi (dlatego lubi tez wizyty lekarskie!) i kocha byc noszony na naszych rekach (o, nasze kregoslupy!). Adas nie lubi przebieranek (przeklinam wiekszosc producentow odziezy i to ze najlepiej ubierac dziecko na cebulke. cebulka = wiecej warstw do zalozenia = wiecej placzu), nie lubi kremowania twarzy, nie lubi bawic sie sam (a wiec na macie edukacyjnej lezy wraz z nim tez mama lub/i tata Wogole to pogodny, ciekawy swiata i baardzo silny chlopak, ja juz placze ze nie mam dziecka w domu Pozdrawiam wszystkie mamy lipcowki i ich male Raczki i Lewki, Ania z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re:dzieciaki z lipca 17.10.04, 21:53 to jeszcze szybko ja, bo postanowiłam wcześniej pójść spać.agnieszko nie przejmuj się tym gaworzeniem, z tego co widziałam twoja julka jest z 19 lipca, a np mój kuba z 4 to jednak 2 tyg różnicy, a na tym etapie to chyba dużo, a poza tym jakbym czytała o nim budzenie z płaczem u mnie butelczyna 20 min samodzielności trochę ze mną i marudzenie na które pomaga sen. lubi on bardzo wierzganie gołymi nóżkami na przewijaku, rozmowy ze mną ja produkuje "a gi a gi" a on mi odpowiada tym samym a produkuje to z takim słodkim wysiłkiem, nie znosi leżenia na brzuszku i ani myśli się przewracać. mam coraz większą ochotę na basen, może wiecie gdzie w gdyni z takimi maluchami? Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 22:41 witajcie cześć Tarkosiu możesz zerknąć na naszą listę, jest gdzieś we wcześniejszych postach, sa tam imiona nasze i dzieciaczków możesz się dopisać. Przeczytałam twój post Agnieszko i pierwsze co mi przyszło do głowy to to że wpędzamy się w takie koło porównywań. Nie wiem jak ty ale ja jeszcz jak byłam w ciąży to zaczytywałam się postami i im więcej czytałam tym gorzej się czułam. Dla mamy najważniejsze jest by jej maleństwo dobrze się czuło i było szczęśliwe i towje zmartwienie jest całkiem normalne a Julka na pewno coś chce ci powiedzieć tylko może trzeba czasu żeby ją zrozumieć. Mojej siostry córeczka przestała płakać dopiero jak skończyła 4 mies. cały czas doskwierał jej brzuszek a tera jest śliczną i mądrą dziewczynką. A co do Kubusia to może złapał Julką mocniej albo przy niej krzykną a ona sobie to zapamiętała. Ja akurat nie mam z Emisią żadnych problemów, nie ma rzeczy których by nie lubiła, może z wyjątkiem długiego leżenia na brzuchu i jestem bardzo szczęśliwa że tak jest bo jesteśmy tu prawie całkiem same i nie wiem jak bym odreagowała jak by było inaczej. Ale nawet jak wszystko jest ok to i tak gdzieś się szuka dziury w całym. Masz śliczne dzieci i napewno wszystko jest w porządku pozdrawiam i dobrej nocki dla wszystkich wracam do moich Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 23:05 Witajcie kobietki po dluuugirj przerwie, witam szczegolnie nowe e-mamy ))) jestesmy po chrzcinach ... ufff . Igi plakal az do ceremonii chrztu, a potem zasnal. Ksiadz nawet powiedzial, zeby cos zrobic, zeby on sie uspokoil i jak diabel z niego wyszedl to zasnal. Impreza byla taka sobie bo Igi mial kolke i wyl okropnie, az w koncu zasnal okolo 20. W sumie nie wiem co sie dzialo przy stole. Ale mamy z glowy chrzest. Bylo 15 doroslych i 5 dzieci (lacznie z moimi). Nastepna duza uroczystosc - I komunia ... za 8 lat )) ka_wier - mam pytanie jaki olejek dolewasz do nawilzacza jak jest katar? Ja uwazam, ze nawilzacz to rewelacja i goraco polecam, nie koniecznie taki nakladany na kaloryfer, bo u mnie on nie zdal egzaminu. myszu13 - jesli chodzi o ssanie kciuka, to mialam ten problem z Pawlem. Ssal kciuk do tego stopnia ze skrzywil sobie caly paznokiec i do tej pory ma zeby (jedynki) wykrzywione do przodu, kciuk wrocil do normy. Nie chcial zadnego smoczka a chyba mu kupilismy z 6 sztuk ... I w koncu moja mama dopasowala mu jakis smoczek i ma go do dzis. nie chce innego ... A zaczal go ssac jak mial 7 miesiecy ... A tak to nic nie pomagalo .. ani pieprz , ani gorzkie ani NIC ... KOSZMAR Mam tylko nadzieje, ze pozniej stale zeby nie wyjda mu takie krzywe jak te mleczaki ... mana76 - basen dla dzieci w Gdyni jest na Witominie w DOmu Starcow. Podobno sa fajne zajecia, ale ja niestety nie moge chodzic bo jestem uczulaona na chlor ... Ale wiem ze sa tez zajecia w soboty, bo moja kolezanka chodzi. Zadzwon tam i sie wszystkego dowiesz. A poza tym to Igi lezac na plasko sam wysoko podnosi glowe (i plecy) i placze jak mu sie nie pomaga, smieje sie i gaworzy i sie przekreca na boki. Kojec - super sprawa, nic nie opoznia a wiemy na 100% ze dziecko jest bezpieczne i NIC mu sie nie stanie. Pawel zaczal raczkowac jak mial 7 iesiecy a chodzic sam jak mial 10 miesiecy. W kojcu sie bawil i byl tam bezpieczny. Szybko zaczal sie w nim poruszac na nogach samodzielnie, a w chodzik go wlozylam dopiero jak mial 8,5 miesiaca i to byl dobry okres. Wiec ja jestem za kojcem. To chyba tyle po tak dlugiej przerwie. Trzymajcie sie cieplutko i do milego. Agata (GG 1147903) Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 00:41 Cześć kobietki! Chyba wraca mi zdrowie, bo północ na zegarze a ja przed kompem. Dzięki za dobre słowa, bo chociaż gorączka mnie położyła, to udało mi się pare razy zajrzeć i było mi bardzo miło,że ktoś życzy mi zdrowia. Teraz jeszcze raz czytam posty i pewnie będę pisać w odcinkach. Witam wszystkie nowe lipcóweczki.Fajnie, że powiększa się nasze grono. Piszcie często o swoich pociechach. Zuzia lubi gdy coś się przy niej robi-przewija, oliwkuje, kąpie.Na przewijaku chętnie gada, ale czyni to z dużym wysiłkiem (ja zagaduję,potem robię przerwę i wtedy ona próbuję wydać dzwięk ). W czasie kąpieli jest zawsze mocno zdziwiona (oczy robi jak 5 zł) i patrzy tylko na mnie( ojciec jest wtedy zazdrosny). Lubi też wycieczki po mieszkaniu oczywiście na rękach i spać na brzuchu taty. Podnosi główkę gdy leży na brzuchu. Jeszcze się nie przewraca i nie trzyma główki przy podciąganiu do siadu. Nie znosi czapy (zawsze wpada w histerię) i ostatnio popołudniami odmawia jedzenia( płacze w niebogłosy, jest głodna ,a cyca nie chcę???) Muszękonczyć.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 09:36 Cześć Mamusie!! No my też już po chrzcinach, Mati zachował się wzorowo prawie całą msze przespał a jak sie obudził to oglądał na ścianach drogę krzyżową i oczywiście jego ulubione lampy A co do Mateuszka- 27.10 kończy 3-mieś waży 6400 i ma 62cm. Uwielbia być kąpany, no gorzej z wycieraniem. Uwielbia swoje krówki na karuzelce no i jest strasznym koneserem sztuki wszystkie obrazy ogląda na ścianach, uwielbia być łaskotany po brzuszku i smarowany oliwką. Uwielbia tez leżeć na przewijaku i jeździć samochodem, zasypia wtedy jak mały niedźwiadek. A czego nie lubi, hmm no własnie ubierania czapek i koszulek przez głowe no i nie cierpi body nosić i chyba koloru zielonegono i oczywiście leęnia na brzuszku A co już potrafi: śmieje się juz głośnio, czasem jak mały osiołek, ładnie trzyma główkę przy podciągnięciu do pozycji siedzącej i ładnie się podpiera na rączkach leżąc na brzuszku, przestał juz typowo mówic aguu tylko teraz przeciaga i mówi yyyy albo auuuuuuuuu także mamy ubaw bo po tym ma zawsze czkawkę i sie strasznie złości. Kończe, bo o małym mogłabym posisac godzinami. Jest moim najwiekszym skarbem zwłaszcza, że czekałam na niego prawie 7 lat. No mały sie budzi, chyba pora na mleczko. Pa Pa miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 09:39 tak mana76, dobrze zrozumialas,moje dziecko potrafi naprawde dluuuugo nie spac. Wczoraj bylo marudzenie w godzinach 17-24. dobrze ze maz w domku juz o tej porze i mi pomoc moze, bo bym sie chyba zaplakala... dzis dzien bez uczelni bo kolezanka opiekujaca sie kacperkiem w poniedzialki zaspala i nie przyjechala. troche jestem zla... moj kacperek nie lubi dlugiego kezenia na brzuchu i..... cycka. karmie juz prawie wylacznie sciagnietym mlekiem co jest niesamowicie meczace... no dobra ubieram malego i na spacerki czas. pozdrawiam nowe i te starsze mamy lipcowe Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 11:22 Fajnie że się ruch zrobił po weekendzie. Miło poczytać o waszych maluchach. U mnie jeszcze wczoraj wszyscy zdrowi, dziś rano Ola i Kuba kaszlą więc pewnie będzie bal. Posłałam do szkoły i przedszkola bo bez temp ale pewnie się rozkręcą do jutra i będę miała szpital. W sobotę pożarłam się z mamą. Poszła do Plazy z dziećmi i moją siostrą, ja zostałam z małą w domu. Po powrocie afera. Kuba miał ode mnie pieniądze na jakieś lody w Mc Donaldzie i zażyczył sobie naraz loda i sheka, Ola zaczęła się z nim klócić przy kasie i awantura na cały budynek, bo Ola ma głos jak dzwon. Mama oczywiście do mnie, że nie wychowane a ja że dorosła osoba nie umie poradzić sobie z 6 i 9 latkami, mi zwykle wystarczą dwa słowa żeby ich usadzić! No i mama się wściekła. Ach mój niewyparzony język! Zobaczcie jak fajnie mieć duże dzieci, na szczęście można się przyzwyczaic, a poza tym fajnie obserwować takiego dużego człowieka, jak się zmienia. Mój Kubuś w te wakacje stracił całą dziecięcość w zachowaniu i wyglądzie, a jeszcze niedawno go sadzałam w przedszkolu na podłodze opartego o szafkę (6 mies) i ubierałam 3,5 letnią Olę. To wydaje sie tak niedawno a już minęło 6lat. Teraz jego hobby to pieniążki - namiętnie je liczy, komiksy Kaczora Donalda - czyta i kolekcjonuje no i nurkowanie - w wannie z maską, a w wakacje na chorwacji w basenie. Ola zaś czyta trzynastkę i witch, i już zaczynają się dyskusje o chłopakach, a przecież "wczoraj" ssała mlesio z cyca. Wszystko przed wami i przede mną jeszcze raz to samo więc będzie ciekawie. Na razie Juleczka nic nie czyta, może coś śni o facetach ale jeszcze nie powie co, myśle że śni jej się cycuś pełen mleka i kolorowe grzechotki więc daleko do dorosłości. Chrzest 7.11 i już drżę, problemy z chrzestnymi, bo już mi brakło bliższej rodziny. Chrzestną będzie moja kumpela z liceum , a chrzestnym chyba jeden kuzyn, który jeszcze o yym nie wie-hi hi. Na "polku" słoneczko więc zaraz pognam na spacerek, poznałam jedną mamusie z 2 mies Frankeiem więc może będzie z kim pogadać oprócz Juli. Acha z tym gaworzeniem to jest tak że Jula wydaje dżwięki ale nie guuu gaaa tylko aaaa, yyy więc może jest ok. Czy wasze dzieci były bardziej marudne po szczepieniu (tak 2-3 dni), bo Jula taka mękoła, że strach, a nawet śladu nie miała na rączce! Wzięłam tylko infantix bez hiba - 60 zł, bo szczerze powiedziawszy nie spotkała się jeszcze z zachorowaniem na tę chorobę, a skoro szczepionka jest już od dawna dostępna w Polsce a pediatrzy dopiero teraz ją zalecają to dlaczego?Nagle jest epidemia? Nie, tylko reklama pracuje! Dobra, na razie kkończę, życzenia dla wszystkich co już oblewli 3 miesiączki, my dopiero jutro oblewamy! Zdrówka dla przeziębionych i nie chorowania dla tych zdrowych. Acha dziewczyny czy szczepicie się na grypę????? W pytaniu na śniadanie mówili, że matki karmiące mogą!!! Ja miałam taką straszną grypę i wszyscy u mnie w domu w poprzednie święta Bożego Narodzenia, że strach a powikłaniem jest Juleczka, więc chciałabym się zbezpieczyć. Pa trzymajcie się zdrowo Aga Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 jakie leki mozna brac??/ 20.10.04, 14:11 Myszu13 i inne przeziebione lipcowki ratujcie! jakie leki bralyscie w czasie przeziebienia? Dostalam dzis w nocy wysokiej goraczki i czuje ze rosnie mi jez w gardle Wyslalam tesciowa po kilka lekarstw polecanych w poradniku "Po porodzie"... ale po przyjsciu do domu sprawdzilam ulotki i nawet Aspiryny C nie mozna brac w czasie karmienia piersia! Nie wiem czy herbata z lipy, z sokiem z malin, gorace mleko wystarczy, by zwakczyc to chorobsko Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: jakie leki mozna brac??/ 20.10.04, 14:32 Przeziębione mamy. Jak mnie dopadło choróbsko dwa tygodnie temu to brałam: syrop kupny z apteki"ALCEP"(wyciąg z cebuli- taki miałam w domu dla Maatka, mi pomógł bo zabija wirusy i bakterie),dodatkowo brałam paracetamol dla dzieci , witaminę C w kropelkach 3 razy po 15 kropli. Piłam jeszcze napar z czarnego bzu (można kupić w aptece), czarny bez obniża temperaturę i działa jak naturalny antybiotyk. Dodatkowo sok z czarnego bzu można podawać dzieciom od pierwszego miesiąca. Ja w tym roku robiłam już sama sok z czarnego bzu (czego nie robi się dla dzieci to tylko wie moja kuchnia) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 LISTA 18.10.04, 11:25 > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: LISTA 18.10.04, 15:29 Witamy nowe mamy, jest nas coraz wiecej! My po kilku dniach marudzenia po szczepiennych. Daniel byl wyjatkowo wymagajacy, spedzil te kilka dni albo przy piersi albo na rekach. Dzis odsypia i minelo mu marudzenie. Kolejne za 6 tygodni, a zabkowanie jeszcze nam nie grozi, starsza corcia wystartowala z zebami pozno, takze i u Daniela nie spodziewam sie teraz zebow. Daniel wazy 5900 i ma 62 cm, jest taki akuratny, a ze swoja bujna, choc juz przycieta, czuprynka wyglada powazniej niz wiekszosc niemowlaczkow. Wlasciwie to on nie wyglada jak niemowlak, tylko taki maly facecik. Nie moge nim sie nacieszyc i wiem, ze raczej na 99% nie bedziemy miec juz wiecej pociech. SZkoda mi kazdej chwili, a widze jak rosnie z dnia na dzien. Aktualnie bardzo polubil lezac na macie przygladac sie kwiatuszkowi, nawet do niego zaczyna mowic. Inne grzechotki lapie a dzis nawet przekrecil sie na boczek, nogami pedaluje zaciecie, fajnie tak obserwowac zmiany. Daniel lubi cycolic, lezec na brzuszku, kapac sie, usmiechac do gadajacych nad nim osob, zasypiac w samochodzie. Ale za to niecierpi czyszczenia uszu, smarowania buzi kremem i samotnosci. Ubieranie jakos znosi, ale tylko dlatego, ze go wtedy zagaduje. Nie odbiega z upodobaniami od wiekszosci dzieciaczkow. Choc moja strasza corcia, obecnie rok i 8 m-cy, lubila i nadal lubi czysczenie uszu i noska, smarowanie buzki kremem, uwielbia sie przebierac, buty i czapki to niemal jej fetysze, dopomina sie zalozenia apaszki. Wogole straszna z niej strojnisia bardzo lasa na komplementy, jak ja ubieram to tatus sie zahwyca a Nadia idzie i z duma oglada sie w lusterku, ciekawe co z niej wyrosnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: LISTA 19.10.04, 01:08 tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: LISTA 19.10.04, 14:46 Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: LISTA 19.10.04, 21:32 1groszek.Olsztyn. aga 08.07.2004r.,Mateusz 05.12.2002r. Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 15:32 Jaja ale tu cisza!! My bysmy sie wybrali na spacerek, ale u nas strasznie wieje i troche sie boje w taki wiatr wyjśc z Matim. Mam nadzieje, że u was pogoda dopisuje My dzisiaj wybieramy się kupic w końcu fotleik do auta i małemu jakąś zabawkę, a więc Mateuszek jedzie do dziadków na słuzbe. Życze Wam miłego popołudnia i wieczorku i odezwijcie się co tam u Was? Aha jeszcze jedno czy Wasze maleństwa tez robią takie bańki z śliny? bo mój synus chodzi cały mokry i musze mu przez to zakładać sliniak a bardzo tego nie lubi. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 21:28 Heja, ale okropna pogoda ... oby do wiosny zapomnialam wczoraj Wam napisac o pieluszkach, ktorych ja uzywam dla Igora, Nazywaja sie Ultra Baby Soft i nie ma ich w sklepach ale sa w hurtowniach. Przedzial 4-10 kg kosztuje okolo 32-34 zl i jest tam 72 albo 74 pieluchy. Jesli Igi nie robi kupy ( a robi tylko raz dziennie), to daloby si ena jednej wytrzymac caly dzien bo tak mocno chlonie, ale ze wzgledow higienicznych zmieniam co jakis czas. Po nocy nie zawsze jest cala mokra. Kupa sie nie wylewa i moim zdaniem sa naprawde super!!! W Trojmiescie sa do dostania w Akpolu czy w Vitalii (w Gdyni). A poza tym dzis byla kolejna wizyta u laryngologa, tym razem prywatnie (50 zl), i pan doszedl do wniosku, ze Igi ma wysuszona sluzowke i krople, ktore mu podawalam nie dzialaly tak jak powinny, bo wysuszaly a powinny nawilzac... Tym razem w jednej wizycie facet sprawdzil mi tez Pawla ... a nie to co owa pani laryngolog w przychodni ... kilka tygodni temu. Mowie Wam nasza sluzba zdrowia ... KOSZMAR !!!!!!! Spadam, bo padam na twarz ze zmeczenia. Do nastepnego razu. Pa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 22:21 Cześc lipcóweczki! U nas pogoda względna, ale my od paru dni na spacerki nie chodzimy. Jeszcze dzień-dwa i mam nadzieję,że choróbsko minie. Dzisiaj zafundowalismy sobie jedynie dwukrotną przejażdżkę do szpitalnego chirurga. Umówieni byliśmy na godzinę 15:20, stawiliśmy się punktualnie, a tu okazalo się,że przed nami jeszcze tlum osób(wchodzili pacjenci z godz13)?!!!. O żadnym przepuszczeniu nie można było marzyć.Bo to przecież poradnia dziecięca i inne dzieci czekały,a że inne były duuuuużo starsze od Zuzy nikt nie zauważył. Wkurzyliśmy się maksymalnie. Zmieniliśmy datę wizyty i wróciliśmy do domu. Po 2h przemyślałam wszystko jeszcze raz i wrócilismy do szpitala. Nikogo juz nie było, ale na szczęście ściągneli lekarza z oddziału i Zuzia zostala przebadana. Ma drobną infekcję w pępuszku (mamy przemywać spirtem) i przepuklinkę(na którą póżniej założą plaster?) Nastąpną wizytę kazałam wyznaczyć z samego rana, by uniknąć podobnej sytuacji. Dori- Zuza też robi bańki ze śliny, ale ona wyciera się łapkami i rękawami podczas wkładania kciuka do buzi Kingha- też mi szkoda każdej upływającej chwili, ale cieszę się, że mamy nasze forum, które w zasadzie staje się pamiętnikiem. Piszemy o naszych malych codziennych radosciach, o których byśmy pewnie zapomniały po miesiącu, a tak zostaną utrwalone i to nie tylko w naszej pamięci.Tak sobie myślę, że pewnie zgram sobie te nasze teksty, o ile wczesniej nas nie wykasują. Agnieszko- ja nie ufam tym szczepionkom przeciw grypie. Moi znajomi się szczepili i nic im to nie dało. Ale może teraz już są lepsze? Mówili,że te szczepionki chronią tylko od grypy? a przeziębienia po staremu? Peggy- moja mała ostatnio też histeryzuje przy cycku. Wczoraj mąż znalazł sposób :gdy krzyczy dajemy smoka,gdy ochłonie podmieniamy na cyca i narazie to działa. Muszę kończyć, bo mąż będzie robił czystkę w kompach. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 22:38 Cześć dziewczyny. Moja Aga urodziła się 8 lipca. Waga urodzeniowa 2850 g. W tej chwili Adzia waży 5900, długości nie znam ( lekarze jej nie mierzyli). Na pewno rośnie bo ubranka o rozmiarze 62 są już za małe.Adzia to wymysł naszego synka, który w tej chwili ma rok i dziesięć miesięcy. To podwójne szczeście ale i dużo pracy. Kto ma dwa takie słodkie bąbelki? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 00:11 Witaj 1groszek, dopisz się do listy, którąznajdziesz w moim poprzednim poście. Fajnie rośnie twoja Adzia, urodziła się mniejsza od mojej i już ją przeskoczyła, pewnie ma wysokich rodziców. Moja Jula najmniejsza z całej trójki (centylami) ale mój mężuś należy raczej do mikrusków, więc nie mam co liczyć na wysokie dzieci. U nas też wiało jak diabli i spacerek skończył się kombinowniem jak tu się ustawić żeby Juli nie nawiało do wózka. Dziś mamy urodzinki 3 miesięczne i kolki powinny zniknąć jak sen jaki złoty ale coś w to wątpie. Natomiast Jula coraz dojrzalsz, już rozróżniam rodzaje płaczu, na cyca płacze eche eche, na kolke jest ryk przeciągły a jak zmęczona to auuuu. Robi mi lekkiego zezka i nie wiem czy to się wyrówna. Po urodzeniu oczki były ok a teraz taki zbieżny zez, zwłaszcza podczas zabawy rączkami i zabawkami. Ślina toczy się gęsto, bańki też i ręce gryzione namiętnie, ale też robi mi na złość i zaciska dziąsła na brodawce co boli okropnie i wywołuje u mnie odruch wyrywnia piersi na co jest wrzask! Ach te zęby, ile jeszcze? Podziwiam was mamy, które macie dwójkę w odstępie mniejszym niż dwa lata. Ja miałam 3 lata miedzy Olą i Kubą a i tak było ciężko, mimi niebiańskiego charakteru Kuby. Z tym że moje dzieci zaczęły się bawić jak Kuba miał 4 lata a wasze zaczną jak młodsze będzie miało około 1,5 roku(wiem od kumpeli która tak miała, teraz chodzą do jednej klasy i ona ma wygodę) Kończę już bo już się zrobiło jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:51 Agnieszka33- dzięki za wsparcie co do "choroby" Agi. tak jak napisałam do wordshop prawdopodobnie maleńkiej nic nie jest . tylko nie lubi pewnej pani doktor, tak jak braciszek. Będę jąobserwować ale bez paniki już. Dałam sobie na spokój z encyklopediami i wymyślaniem jej chorób. Najważnieższe że w tej chwili nie mamy problemów z brzuszkiem i nocnym zasypianiem Agi. Teraz Maateusz ogłosił bunt i nie chce spać w swoim łóżeczku, chce żeby spać z nim.jest to efekt wiercenia dziur naszego sąsiada. Mati spał a ten go budził wieceniem. Teraz Maatek nawet nie chce wejść do łóżeczka.Ciekawe czy to się zmieni jeszcze. Nadmieniam że do tej pory Mateuszek sam chodził spać i sam się usypiał. Dawaliśmuy mu buziaka na dobranoc , kasza + bajka. Buziak i misiek sam zasypiał w pokiku. Wchodziliśmy tylko sprawdzać czy jest ok. A teraz mamy DRAMAT ŁÓŻECZKOWY. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 15:43 No i zapomniałam: dori-gratuluję pierwszego ząbalka. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 00:31 1groszek napisała: > Adzia to wymysł naszego synka, > który w tej chwili ma rok i dziesięć miesięcy. To podwójne szczeście ale i dużo pracy. Kto ma dwa takie słodkie bąbelki? Witaj groszku, Ja mam Laure z 9 lipca i Gabrysie, ktora ma teraz 2 latka i 1 miesiac. Lekko nie jest, bo starsza to maly diabelek. Pocieszam sie tylko, ze juz niedlugo beda sie razem bawily aga Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 07:29 Cześć!jestem wściekła, bo się przeziębiłam i chyba nie ma szans żeby nie zarazić kuby, który już podejrzanie często kicha.i to akurat wtedy jak definitywnie skończyłamkarmić więc o przeciwciałach nie może być mowy, a za tydzień szczepienie.apblok fajnie że napisałaś o pieluchach, do akpolu mam blisko wypróbuję je. ech, jaka jestem zła... Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 07:36 ach, jeszcze lista: > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 08:30 Czesc Mamusie!! Pisze bez polskich znaków w wiekszości bo mam małego na rekach Witam nasze nowe mamusie lipcowe, fajnie że jest nas co raz więcej. -Mana76; nie koniecznie musi sie malenstwo zarazic, ja tez juz nie karmie piersia i byłam chora, lekarka kazała mi tylko zwiększyc wit C małemu z 8 kropli na 12 i dostawał calcium w syropie 3xpo 1 łyżeczce i jest zdowiuseńki a ja brałam antybiotyki, no i jeszcze dawałam mu herbatke z hippa na przeziebienie. I jest wszystko ok jak narazie i tak trzymać. Więc zadzwoń do swpjego pediatry i powiedz mu jak i co napewno coś zaradzi Trzymam kciuki za Was! Wczoraj kupilismy wreszcie ten fotelik do auta i dodatkowo śpiworek ocieplany polarkiem w środku a na zewn z materiału chroniącego przed deszczem i wiatrem do wózka no i jak mi powiedziała cene za wszystko to nogi mi sie ugieły, no ale co sie nie robi dla dziecka. Stwierdziłam, że na siebie nie tracę tyle pieniędzy co na Mateusza no ale to jest choroba o nazwie Mama pewnie też to znacie No a pogoda dzisiaj znowu straszna, niby na dworze w miare ciepło ale ten wiatr jest okropny i boje sie troche z małym wychodzic, a ja juz dostaje kociokwiku od siedzenia w mieszkaniu, brakuje mi powietrza. Dziewczyny ja chcę wiosny, lata!! Dzisiaj robie na obiad papryke faszerowaną, ale jaos nie mogę się za nic zabrać mam dfo tego chyba potwornego lenia, czyżby depresja jesienna? No uciekam i cos porobie w domku, jutro lecimy do lekarza na szczepienie, tez się tym dodatkowo denerwuje. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 10:50 No to i ja się dołożę jesiennie. Dzieci już kaszlą na całego, mała też coś dziwna a mnie drapie w gardle, ach wiosenko wiosenko.... Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:11 Zaczne po kolei: *Witam nowe forumowiczki. Jejku jak nas juz duuuzo. Coraz ciezej mi zapamietac co u ktorej slychac jak tak sobie czytam. *Myszu13: smoczek nie dziala. Moze mamy jakies zle ale wyprobowalismy juz Aventu (2 rozmiary), Nuka, Canpolu i jeszcze jakis jeden dostalismy, ale zaden mu nie "pasuje". Dzis w nocy udalo nam sie "pokarmic" , ale w dzien to nawet mowy nie ma. *Dori, Mana : wy juz nie karmicie? ja od ponad juz miesiaca sciagam ale ledwie wyrabiam bo mleka coraz mniej, nie mam czasu na sciaganie, a wczoraj maz "przez przypadek" wylal dwie porcje mleka do zlewu. Oj jaka jestem wsciekla!!! To mnie do konca zniechecilo do sciagania i dawania mojego mleka. Ale wracajac do tematu: jakie mleko dajecie swoim maluszkom? Ja narazie dokarmiam Bebikiem - rada pediatry - ale zasatanawiam sie nad jakims innym. Bebiko je chetnie i nie ma problemu. *agnieszko33 skladam wam najmleczniejsze zyczonka z okazji 3 miesiecznych urdzinek *pozdrowionka lipcoweczki Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:44 peggy ja też do piątku karmiłam ściąganym mlekiem żsiągałam 6 razy na dobę po 125, ale miałam już tego serdecznie dosyć, tym bardziej że w ciągu m-ca zaliczyłam 2 zapalenia piersi. w piątek poczułam że znowu zaczyna mnie boleć i stwierdziłam że czas to skończyć. ale tydzień wcześniej zaczęłam mu dawać humanę, a swoje mroziłam. teraz chcę dawać jedno moje reszta humanka. wreszcie poczułam że żyję. a jak twój je chętnie bebiko to po co zmieniać?pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:56 hejka witam,w róciłam, po wyjexdzie do pracy na zajęcia. spedziłam 8 godzin w pociagu klimatyzowanym więc dziś leci mi z nosa i gardło mnie boli i głowa, temp [eratura 35 stopni,. chyba się przeziebiłam, mam tylko nadzieję ze oszczędzi małego. Agata, apblok, używam do nawilżacza olejku inhalol z apteki. i mam pytanie do ciebie- te pieluchy sa gumowane czy takie przeiwewne z nibyfizeliny jak pampers czy happy. bo jak podgumiowane to nie powinno się ich wkładac chłopcom, zeby im nie zakłócić płodności, bo guma zbyt nagrzewa... np pieluchy firmowe reala sa podgumowane. a pogoda------- Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 14:56 U nas sie zaczela przemoc w rodzinie))) Nadia czyli starsza corcia- rok i 8 m-cy- uderzyla Daniela w glowke pilotem od tv. Daniel wrzeszczal wnieboglosy, a Nadia z przestarszenia jeszcze glosniej. Trudno mi ocenic na ile zrobila to specjalnie, ale co tam stalo sie, efekt uspokajalam dwojke. Juz wyobrazam sobie ten czad za kilkanascie miesiecy, gdzie dzieci z mala roznica wieku beda sie same bawic!!!!!!!!! Z atrakcji posiadania dwojki, wczoraj wybieralismy sie na spacer, zazwyczaj tak staram sie wychodzic, zeby Daniel byl zaraz po jedzeniu, bo jest to gwarancja, ze nie bedzie sie darl na dworze. Daniel gotowy od dawna a Nadia robi cyrki najpierw przy jedzeniu a potem przy ubieraniu. Do niejedzenia mozna sie przyzwyczaic, ale namowy do ubrania w kurtke to juz absurd, cos sie poprzestawialo wczoraj w tej malutkiej glowce. Po pol godzinie negocjacji, ja zgrzana, mlody zaczyna kwiczec, wyszlismy, mysle sobie ufff spokoko. Okazalo sie, ze na dworzu pada deszcz, powiedzialam wale to, nadia kaptur, mlody buda idziemy na spacer, po pol godziny spacerku, z 15 min od domu Nadia wdziecznie usmiechajac sie do mnie mowi a a co w jej narzeczu oznacza, mama walnelam kupe! Odechciewa sie spacerow, oby do lata. Wspominacie o kosztach zwaizanych z dziecmi, sa zdcydowanie najwieksze w domu, no przeparszam wieksze sa tylko raty kredytowe)) Niestety najwiecej idzie nam na pieluchy, marzy mi zeby nadia juz umiala panowac nad zwierazcami, ale dzisiejsze dzieci troche sa leniwe przez papmersy, niewspominajac o rodzicach Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 15:01 Skądś znam "te wspaniałe" wychodzenie na spacer. Chociaż u nas jest chyba łatwiej niż u ciebie.Jednak najgorszesą spacery rodzinne, starszy bąbel strasznie sie wtedy popisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 15:45 Witajcie mamuśki po dłuższej przerwie. Tyle jest teraz tego czytania, że brak mi czasu na odpisywanie Właśnie jestem w trakcie robienie pysznego sosiku z borowików i pomidorówki, więc jestem tu z doskoku.... myszu13-nie martw się. Mój Danio też miał plasterki przyklejane na pępuszek. Za pierwszy razem przeżył to strasznie, był malutki i bardzo płakała, ale teraz....dziś był na przyklejeniu 4 (ostatniego) plasterka i gaworzył, rozmawiał z panią Dr i był bardzo zadowolony. Te plasterki naprawdę mu pomogły i ma teraz śliczny pępuszek-już wewnątrz brzuszka a nie na zewnątrz. Te sprawy podobno często spotykają chłopców...-no ale jak widać i dziewczynkom zdarza się. 1groszek- Witamy Cię na forum!Twoja Aga urodziła się w tym samym dniu co mój syneczek! Ale on był nieco większy 3550 g i 57 cm. Teraz waży ok. 7 kg i ma 66 cm!!! Juleczko-wszystkiego najlepszego z okazji 3-miesięcznych-urodzinek! agnieszka33-mój Danio też czasem zezuje-ale podobno do pół roku to normalne- słabe mięśnie oczu-dopiero po tym okresie można zacząć się martwić-mam nadzieję, że minie to naszym pociechom i zezolek je opuści )) ka_wier-skad wiesz o pieluchach ze te podgumowane szkodzą chłopcom? Używam tych wstrętnych nowych pampersów-ale pierwzy raz słyszę taką ciekawostkę. Dziewczyny czy wiecie jeszcze coś w tym stylu na temat wychowanie chłopców? Jeśli znacie jakieś tego typu ciekawostki to proszę podzielcie się nimi!!! Całuski dla wszystkich smerfiątek! Aha!!! Tarkosia1-witamy na forum!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier o pieluchach. 19.10.04, 19:35 hejka, Bearbel- odpowiadam o pieluchach. bo robiono badania i okazało się że chłopcy pieluchowani w pieluchach jednorazowych mają problemy z płodnoscia i zbadano dlaczego. otóż chodziło o jednorazówki podgumowane, dlatego pampers, huggies mają fizelinowe z hasłem ze pupa sie wietrzy itd. wiecie po prostu chodziło o przegrzewanie jajek, które mają nizszą temperaturę niz reszta ciała. i dlatego też wielu pediatrow zaleca używanie tetry jak juz dzieci robią mniej kupek. ja od początku chciąłam używać tetry, mam 4o wypranych i wyprasowanych pieluch, które leżą i czekają. jak mały zacznie stawać, zamierzam go sadzać na nocniku (te wieści ze dzieci czują swoje zwieracze ok 18 miesiaca lekceważe, bo i ja i brat siadaliśmy na nocniku zanim skończylismy rok i nie mam z tego powodu zadnych problemów...)i używać tetry, zeby go odzwyczaic od pieluch. mam na wzgledzie nie tylko swoją wygodę, ale nade wszystko ekologię i tak mam wyrzuty sumienia że nie dąłam rady z tetrą od samego początku, ale częstotliwosc z jaka stachu się wypróżnia troche mnie przerosła. tymczasem konczę już o kupie. jutro mój mąż jedzie do wawy, wiec będę cały dzień sama. a czuję się psio z tym przeziębieniem. pozdrawiam,k Odpowiedz Link Zgłoś
apblok Re: o pieluchach. 19.10.04, 20:36 Witam jesiennie z przemoczonej Gdyni ... ka_wier - te pieluchy sa cale papierowe i jakosciowe chyba nawet lepsze niz Pampersy. Pawel uzywa Pampersow, bo mamy sponsora na 1 paczke w miesiacu )) i czasami sie "kisiel" z nich wysypuje, a z tych mi sie nie trafilo, zeby cos peklo i sie wysypalo. I jeszcze zdrowka zycze )) Ja Pawla zaczelam sadzac na nocnik jak mial 9 miesiecy ... Przez jakis czas nosil tetre i to nie dalo zadnych efektow !!! Maly uparciuch !!! Czasami zrobi siku do nocnika, ale kupa .... kilka razy zlapalam "w locie", ale jak usiadl na nocnik to nastepowala blokada i juz sie nie zalatwil. Nie wiem od czego to zalezy. Poza tym witam goraco nowe mamusie, jest mi niezmiernie milo. 1groszek, ja tez mam 2 maluchow ... Pawel ma prawie 1,7 i Igi, ktory ma prawie 3 miesiace (26 obydwaj skoncza kolejne miesiace). Spadam, bo ide sie wykapac i do lozeczka. Pozdrowionka Paaaaa Agata Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 22:13 A to są moje maluchy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372 Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Lista 19.10.04, 21:41 * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 22:56 Hej dziewczyny!czytam was codziennie,ale nie mam czsu zeby pisać,bo mój synuś jest strasznie absorbujący przeważnie siedzzę przy kompie z nim na rączkach i nie chce mi się pisać jedną ręką. jutro mój Mateusz kończy 3 miesiące,ależ ten czas szybko leci.Najbardziej lubi cycusia,leżenie na macieoraz noszenie na raczkach.Zdecydowanie nie lubi spania,uspanie go zwłaszcza wieczorem zajmuje dużo czasu. Dziś kupiliśmy mu strasznie drogą zabawkę z fisher price,ja też chyba choruję na ta chorobę o nazwie mama.Długo się zatanawialiśmy ,ale w końcu doszliśmy do wniosku,że i tak większość rzeczy ma po starszym braciszku to wkoncu cos nowego mu się należy. Dzisiaj podjęłam tez decyzję,że 15 grudnia wracam do pracy,jeszcze trochę czas,a ja już się boję jak to bedzie zwłaszcza z karmieniem. Pozdrawiam was goraco szczególnie te chorei zagrypione!!! I do jutra!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 23:00 Cześć lipcówki! Fajnie, że robi się nas coraz więcej. Witaj 1groszku - pisz dużo i często. U nas przeziębienie dalej się ciągnie, więc nie ruszamy się z domu. W piątek mamy zaplanowane szczepienie, ale mam nadzieję,że lekarz przełoży termin, bo Zuza trochę kaszle. A w niedziele chrzcimy i nie chciałabym tej imprezy przekładać. Dość mam tej pogody, chociaż to moja ulubiona pora roku. Ale jak mówią macierzyństwo wszystko zmienia i tęsknie już teraz za lipcowym słońcem, a nie jak kiedyś za pazdziernikowym deszczem . Ka-wier- trzymaj się ciepło i nie daj się chorobie. Lacze się jutro z Tobą w tym osamotnieniu-też bedę sama, bo mąż musi jechać do W-wy instalowac program w jakims nowym centrum handlowym . Jutro jest otwarcie, a program ma działać. Zatem ja położę się spać, a mąż wstanie i pojedzie do pracy. Baerbel- te plasterki przyklejane są na stałe? Można w nich kąpać brzdąca? Jak długo Daniel je nosił? Odkryłam jeszcze nowe cudne zdjęcia Daniela i Twoje. Bardzo pasuje mi Twój wygląd do mojego wyobrażenia. Czy zamieścisz więcej zdjęć z Zakopca? Agnieszko-najlepsze życzenia Dla Julci od Zuzi z okazji 3 miechów Tehanu- i spóźnione, ale najszczersze życzenia dla trzymiesięcznej już Emmy od Zuzy Znowu muszę przerwać, bo mąż tęskni za mną. Zdrówka wszystkim mamuśkom i pociechom. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 23:51 Cześć Dziewczyny, Jakoś dawno sięnie odzywałam, ale tak jak wiele z Was czytam namiętnie szybkopojawiające się posty. Witam nowe Mamy -Groszek a w szczególności Tarkosię, którą świetnie pamiętam z ciążowego forum. Pamiętam, że zazdrościłam Ci, że wcześniej zobaczysz swoją kruszynkę a tymczasem miałaś spory poślizg a ja terminowo urodziłąm. Swoją drogą olbrzym ten twój Maluszek Adaś. Zazdroszczę mamom, które mają już dwójeczkę lub trójeczkę i to w krótkim okresie czasu, jest tu Was trochę. Też tak planuję mieć drugiego dzidziusia za niedługo, choć jak Kinga pisała o spacerku, to faktycznie 'sajgon' ale za to ile szczęścia na raz. Moja mama urodziła 3 dzieci w dwa lata (rok po roku) i to nie był koniec i jakoś to wszystko sobie poukładała. Tak naprawdę już teraz tęsknię za tym nowym dzidziusiem i chyba gdyby nie karmienie piersią juz chyba byśmy się o nie starali. Nie wiem czemu tak jest, zwykle słyszę od młodych mam coścałkiem innego. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 14:15 Hello megi122.Ja karmiłam swojego Mateusza przez 13 mięsięcy,przez ostatnie 4 mięsięce byłam już w ciąży z Agnieszką. Moja decyzja była świadoma, nie była to wpadka.Lekarz stwierdził ze nie widzi przeszkód.Ciąża nie była zagrożona zatem..., przepisał mi tylko dawkę witamin i po krzyku.Dzieciaki są super, na nasze oko bardzo suię lubią o miłości brata d o siostry trudnio jeszcze powiedzieć. Nie żałują, choć fakt że czaasem jest bardzo ciężko. Al;e ich uśmiechy wszystko wynagradzają. Ps. Chwila ciszy w domu oba dzieciaczki smacznie śpią. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA 19.10.04, 23:08 * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Jeszcze raz kopiuję listę, bo w poprzedniej coś przez pomyłkę skasowałam. Chyba stuknie nam 400. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: wstretne chorobska 20.10.04, 09:40 Niestety powoli i nas dopadaja choroby, Daniel pokasluje, Nadia ma gila a nas bola gardla, dzwonie po lekarza. Zaplanowalismy w weekend wyjazd w Gory Swietokrzyskie do rodzicow i jak tak dalej pojdzie to bedziemy zakatarzeni siedziec w domu brr brr. Zycze wszystkim, Wam i sobie powrotu do zdrowia, moze do soboty przejdzie:0000 Wczoraj robilam zdjecia mojej parki jak lezeli na macie, juz widze zmniejszajaca sie roznice w wielkosciach, jeszcze chwilka a beda tacy sami. Chyba zaczna byc zwolennikiem dzieci z mala roznica w wieku. Bo przeciez dla rodzenstwa to same korzysci, beda sie razem bawic, uczyc, chodzic na imprezki, pomagac w potrzebie a przede wszystkim miec ze soba kontakt. Z wad pewnie beda sie lac, no ale tego nie da sie uniknac. Ja mam dwoch mlodszych braci, jeden o 5 a drugi o 10 lat. Z tym satrszym to teraz mam niezly kontakt, bo z dziecinstwa pamietam, ze go lalam, wykorzystywalam i traktowalam na zasadzie idz 3 metry za mna lub przede mna. Okropnosc taka siostra,. Mlodszy dla mnie zawsze byl dzieckiem, teraz tez, ale ja przynajmniej dla niego jestem autorytetem. Lubie patrzec jak sie dziwi kto to jest np Tina Turner itp, i ze Like a virgin to spiewala Madonna a nie jakies dzisiejsze wynalazki. Roznica nie do pokonania co???? Dobra bo sie rozczule i przypomne o swoich 3 siwych wlosach na mojej glowie zreszta szybko wyrwanych)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: wstretne chorobska 20.10.04, 10:23 hejka, ciąglem zakatarzona, mały na szczęście nie. mam problem z włosami. okazało się ze mam tragiczne siwe odrosty (mam 28 lat), do tego górna warstwa przesuszona- więc jak ponownie zafrabuję to je jeszcze bardziej zniszcze a jak nie- to będę wyglaać na zaniedbana starą babę. macie jakieś rady? Apblok, dzięki za wiadomość o tych pieluchach, wypróbuję je, zwłaszcza ze w pampersach i happy- codzinnie Stachu sie zasikuje z boku. nie wiem jak, ale denerwuje mnie conocne zmienianie piżamki, rozbudzanie, usypianie, itd. ale dzieki pampersowi przestalam wierzyć w swojego pecha- bo dostaliuśmy wyróznienie za hasło ze szkoły rodzenia i przysłali nam paczkę pieluch. wyobraźcie sobie nasze zdziwienie- ja leżałam w szpitalu a tu awizo że paczka do odebrania, poszedł grzesiek i jak zobaczył wielką pakę co waży ze 2 kilo to sie zdumiał. a tu pampersy... no ale przeciekają więc nie mam sentymentu. megi, co do dzieci- mam to samo. napiocz ątku nienawidziłam stacha)) był straszny, ciągle się darł albo jadł, a teraz jest taki fajowy, ze już myslę o rodzeństwie dla niego, ale na pewno poczekamy ze 2 lata. musze najpierw sie zając karierą naukowąOO dobra mamuśki, buziaki na dobry dzIEń, kara aha, witam nowe mamy super że się powiękaszamy. no i dziś w sopocie : SŁONECZKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: wstretne chorobska 20.10.04, 11:06 A u nas w Wawie tez niczego soie pogoda ka_wier: zakladalam malemu tetre przez pierwsze prawie 2 miesiace. Bylo mi go zal zeby wkladac jaka wstretna ceratke wiec przebieralam go niemal non stop. Mialam cala szafe jego ubranek a pralka z ciuszkami chodzila czasem 2 razy dziennie. To strasznie meczace... inez21: wracasz do pracy? Ja wrocilam na uczelnie 3 tygodnie temu. Sciagam mleko i dajemy je Kacprowi butla. Ostatnio mial okres buntu i juz w ogole nie chcial cycka, ale dzis w nocy juz znowu ladnie ssal. I WSZYSTKIEGO NAJ dla Mateuszka z okazji 3 miechow KIngha: przede wszystkim walczcie dzielnie z wszytkimi chorobskami. Napisalas ze mieliscie jechac w Gory Swietokrzyskie. Ja stamtad pochodze i jezdze tam w miare mozliwosci do moich rodzicow. Ide walczyc z ksiazka Maly spi a ja sie poucze((( pozrowienia lipcoweczki Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: wstretne chorobska 20.10.04, 12:21 no peggy, dlatego ja chcę używac tetry jak mały będzie sie rzadziej wypróżniał, czyli wiosną...//hi, hi. a u nas własnie znikło słoneczko i sie chmurzy, cholera. a ja zabieram sie za pisanie, bo ciocia zabrałam małego na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: wstretne chorobska 20.10.04, 13:21 moze i bedzie sie zadziej wyproznial ale za to wiecej jednorazowo. pobijesz rekord prania ale trzymam kciuki! jak zaczniesz pakowac go w tetre to pisz, moze i ja powroce do starych przyzwyczajen... bedziemy najwyzej prac razem Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: wstretne chorobska-do Tarkosia1 20.10.04, 14:30 Hej! Juz odpowiadam. Dzwoniłam do pediatry i pytałam sie co mogę brać.Ja biorę: wapno,rutinoscorbin, witaminę c,syrop stodal,tabletki homeogene9,paracetamol i amol do nacierania. Przy wiekszej gorączce można nawet brac aspirynę. Bezpieczne są ziołowe i homeopatyczne. Ja gorączkę zbiłam paracetamolem, ale choróbsko wstrętne wyłazi powoli. Może dlatego,że całe życie zażywałam antybiotyki a teraz próbuję się obyć bez nich. Życzę zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: wstretne chorobska-do Tarkosia1 20.10.04, 20:20 wielkie dzieki (tez dla groszka), dzis jeszcze wysle meza do apteki, akurat pieluchy sie skonczyly, to bede miala pretekst zeby go naklonic do wyjscia z domu po meczyku a propos pieluch - tez oceniam nowe pampersy jako fatalne! doslownie co ranek synek ma przekupciana pizamke! ale na tetre bym sie nie zdecydowala, chyba jestem zbyt leniwa... choc i tak odkad jest Adas pralka chodzi codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 14:11 Hej dziewczyny!Fajnie ,że pogoda troche się poprawiła,może wasze przeżębienia szybciej miną.Mój maluszek na szczęście zdrowy,ale Maciuś już chyba coś załapał w przedszkolu,bo wczoraj gorączkował.Rano nie miał temperatury więc posłałam go do przedzskola,ciekawe co będzie po powrocie. Megi122-ja też mam dwójkę dzieci tylko u mnie jest trochę większa różnica,bo aż 4 lata i szczerze mówiąc podziwiam wszystkie mamy które decydują sie wcześniej,bo jednak jest naprawdę duzo obowiązków przy dwójce takich maluchów.Mój Macius był tak płaczliwym i nadpobudliwym dzieckiem,ze ja przez długi czas bałam sie myśleć o drugim,chociaż wszyscy mówili ,że drugie napewno będzie grzeczniejsze,no niestety jednak nie jest.Fajnie mieć maluszki z nieduzą różnica wieku,ale napewno nie jest wtedy łatwo. Peggy1 ja planuję wrócic do pracy w grudniu i właśnie tego boje się najbardziej ,że jak zacznę dokarmiac butlą to może póżniej mały ni będzie chciał ssać piersi.Pociesza mie tylko to,,,,ze od 15 do 31grudnia będę pracować tylko po 6godzin,a pózniej wezmę jeszcze 2tyg urlopu,a po urlopie czyli od 16stycznia bedę juz pracować po12godzin,ale Mateusz bedzie już miał pól roku to moze bedzie też jadł coś oprócz piersi. Ka_wier ja używałam tetry przy pierwszym synku,bo miał czeste zakażenia ukł.moczwego,ale wspominam ten okres okropnie.Jakąkolwiek się zakładało ceratke to i tak prawie za każdym razem trzeba było go przebierać w całości,takze ilości prania były ogromne.Wcale nie nauczył sie przez to wcześniej sikac na nocnik,dopiero gdzieś ok drugiego roku życia.Jedyna chyba korzyść z tetry to to ,że jest bardziej ekologiczna. Konczę ,bo musze leciec robic obiadek,a ciekawa jestem co wy gotujecie dzis dobrego? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 15:11 Ja na obiadek mm gołąbki. A oprocz tego nic nie zrobilam, bo calusieńki dzień w necie siedze no dobra ide cos porobic ((( Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 15:15 Cześć Kobitki!! Ale pogoda super, byłam juz na spacerku ale po obiadku tez się wybieramy. Dzisiaj byłam u lekarza i szczepienia z Mateuszkiem, a więc w 12 tyg ma: 6370wagi i 63cm długości urósł przez ostatnie 6 tyg 6cm fajnie centymetr tygodniowo. W czoraj robiłam papryczkę, myslałam że zostanie na dzisiaj ale mój Jarek wszystko zjadł więc dzisiaj na obiadek schaboszczak, bo dawno nie było, pieczarki faszerowane i ziemniaczki. Ale musze się przyznać, że ostatnio mam lenia na robienie obiadków, ja dla siebie bym nie robiła wystarczyłby jogurcik i jabłuszko, no ale dla M musze cos zrobic no i przy okazji sama cos zjem. Dziewczyny a jak wasza waga, bo mi zostało jeszcze 4kg z ciązy zachodząc w ciąże miałam 60kg przy wzroście 174cm i teraz staram się zbic ten nadmiar ale waga jak stała tak stoi no mam nadzieje, że w końcu wrócę do formy z przed ciąży. Współczuje Wam z tymi choróbskami, mnie nie oszczęsciło tez no ale na szczęscie Mati jest chyba uodporniony skoro się nie zaraził. Mojemu synusiowi poprzestawiały sie nocne pory jedzenia zjada przed 20 i zasypia z butla w buzi i tak mi spi do 1-2 w nocy puźniej zjada 120ml i spi do 7-8 także ostatnio chodzę wyspana chociaż i tak od kąd mały jest z nami nic nie obejżałam do końca góra 30 min filmu i śpie. Także mam niezłe zaległości No własnie co do spania, ostatnio mam straszne bóle krzyża, a to przez to że śpimy z małym w łózku i on sie rozpycha a ja skręcona na małym skrawku, boje się że nie będzie chciał spać u siebie w łóżeczku, ale gdy go odkładam samego żeby spał to cały czas zaglądam czy wszystko wporządku i czy oddycha, Boże chyba mam jakąs chorobę. Mam nadzieje, że nie jestem samotna w tym Kończę, musze cos zrobić w domku bo obiadek mam już prawie gotowy. Miłego popołudnia Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:08 Hey Mamusie!! Muszę się pochwalić, że mój synuś wreszcie polubił leżenie na brzuszku ) A wszystko zapewne za sprawą telewizora. Podnosi tak wysoko główkę-by móc patrzeć co dzieje się na ekranie. Tak nawiasem mówiąc czy na pewno mu nie zaszkodzi kilkanaście minutek dziennie wpatrywac się w tv? Nie ma rady na niego, jakkolwiek obróciłabym matę to tak się odwróci by oglądać ten swój ekran. Nawet jak obrócę go tyłem do telewizora. Czasem się śmieję, że to mu pomaga, to dzięki niemu potrafi tak długo trzymać wysoko główkę, ale oczywiscie nie chcę mu zaszkodzić. Wiecie, ze od wczoraj świadomie obraca się z brzuszka na plecki? I baaardzo mu się to podoba-co mamusia ołoży go na brzuszku on zaraz znajduje się na pleckach. inez-jaką zabawkę Fisher Price kupiłaś? Może przyrząd gimnastyczny? To pianinko z 10 melodyjkami? kingha- u mnie w domu też ta sama różnica wieku- tzn. mam siostrę młodszą o 5 lat i drugą o 10 lat. Identyczna sytuacja co u Ciebie zarówno wiekowa jak i stosunki panujące między nami. Nawet w ostatni weekend była u mnie siostra i wspominałyśmy jak to ją "katowałam" a potem przed przyjściem rodziców prosiłam- tylko nie mów nic mamie )))) myszu13- te plasterki miał Danio 4 razy naklejane (właśnie ma naklejony ten ostatni) i trzymałam to po 7 dni (choć lekarka powiedziała ze można nawet do 14- stu jak tylko skóra to wytrzyma), bałam się tego odklejania, ale właśnie pod wpływem kąpieli plasterek namakał stopniowo i po tych 7 dniach schodził niemalże jak folia... odchodził samoistnie. Przyznam szczerze, że jak mu ścisnęli tym plastrem brzuszek za pierwszym razem-to płakałam razem z nim-bo jeszcze zaraz po tym miałam wizytę u ortopedy-normalnie nie mogłam go tam uspokoić-ale za każdym następnym razem juz był tak wesoły ze gaworzył, rozmawiał z panią Dr i w ogóle był wesolutki-a biorąc pod uwagę efekt jaki dają te plasterki-to warto pomęczyć ten brzuszek, bo potem całe życie będzie córeczka miała ładny pępuszek. No a jeśli kiedyś zamarzy jej się noszenie króciutkich bluzeczek, to...... nic dodać nic ująć-będzie z niej laseczka, że ho ho )))))))) Cieszę się, że sprawdziły się Twoje wyobrażenia co do mojego wyglądu, ale nie wiem czy to dobrze, czy źle )) Mogę co nieco jeszcze z Zakopca zamieścić-choć raczej same widoczki tam są, aniżeli jakiekolwiek twarze. Ale to miło, że tam jeszcze zaglądacie. Będę stopniowo tam dorzucać fotki. Choć spędzamy większość czasu na tym forum i ciągle o tamttym forum syneczka zapominam-traktuję go jak pasierba-musi się to zmienić!!! Kończę bo synuś mnie woła-to niesamowite, jak te dzieci rosną-z dnia na dzień coś nowego-uwielbiam go obserwować-i ze smutkiem będę szła do pracy..... Całuski i pozdrowienia dla maluszków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:14 dzis mialam nielada szczescie, pojechalam do bankomatu wyplacilam kaske 200 zl, potem pojechalam do sklepu, krzywo spojrzalam na zuli zebrzacych pod sklepem ale co tam, weszlam, robie zakupy, ktos mnie wola, prosze pani, patzre zul, trzyma w rece moje 200 zl i i wszystkie karty kredytowe, platnicze, mowi wypadlo pani, ja rybka, po prostu oddal i usmiechnal sie. W zyciu bym nie przypuszczala, ze zul odda kase, karty olac, nie mieli by czasu do wykorzystania, ale kaske mogl zabrac, dostal ode mnie znalezne i przywrocil mi wiare w czlowieka a konkretnie w zuli. Peggi wychowalam sie w Kielcach i mieszkalam tam cala podstawowke, liceum w Lodzi a pracuje w W-wie. Ciekawa jestem skad Ty pochodzisz, jeszcze sie okaze, ze mamy wspolnych znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:34 hej!To znowu ja jakoś dzisiaj mam wiecej czasu mały troche grzeczniejszy. Dori761-piszeszże masz lenia do robienia obiadków oj chyba nie jak chciało ci się robić pieczarki faszerowane),ja to naprawdę mam lenia ostatnio ide po najprostszej linii oporu gulasz,albo spagetti hahaha! bearbel-tez oglądałam te grające pianinko i kilka innych zabawek,ale wkońcu zdecydowaliśmy sie na takigrający i świecący chodzik pchaczek,który póżniej mozna złozyć i bedzie służył jako samochód.To taka zabawka dla dziecka od 6-7mca,ale kupiliśmy juz teraz żeby nie rozpuścić pieniążków,które Mateusz dostał w prezencie.Jest wiele fajnych zabawek ale doszliśmy do wniosku,ze to będzie najdłużej służyć. Kingha to co cie spotkało faktycznie przywraca wiarę w ludzi czsem dobrze coś takiego przeczytac.zwłaszcza po tym jak przeczytałam wczoraj na emamie post dziewczyny,której okradziono dom.oni sobie spali,a złodzieje uśpil psy,wyważyli drzwi balkonowei okradli mieszkaniePrzeraziło mnie totym bardziej,ze my też mieszkamy w domu i czasem latem nawet nie zamykamy balkonu nigdy do głowy by mi nie przyszło,ze ktoś może wejśc kiedy my jysteśmy w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 21:58 Cześć Mamusie i Maluszki! trafiłam tu dzisiaj pierwszy raz (dzięki inez21). moja córcia urodziła się 29 lipca i tak sobie pomału przyzwyczajmy się do siebie. Pozdrawiam i obiecuję częściej tu zaglądać Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 23:12 Cześć mamuśki! Moje dwa skarby padły i mogę spokojnie popisać. Witam nową mamuśkę. Agrestka1 napisz coś więcej o swoim skarbie. Moja córa jest o jeden dzień starsza od Twojej. Kingha- niesamowita jest ta historia... Bearbel- u nas też najlepszą zabawką na świecie jest telewizor i jak widać magia ekranu działa już na niemowlęta. A co do zdjęcia to Daniel może być dumny z tak ładnej mamusi. Dori- u mnie z wagą jest tragicznie-jeszcze nie mieszczę się w swoje rzeczy. W ciąży przytyłam ponad 20kg i teraz zostało mi na plusie jeszcze 6. I chyba mam tę samą chorobę-ciągle zagladam do łóżeczka i sprawdzam czy wszystko jest ok. Poza tym straaasznie nie lubię dawać dziecka obcym do ponoszenia( szczególnie takim co nidgy dziecka nie trzymali w rękach). Oczywiście daję córę , ale cały czas patrzę czy dobrze ktoś trzyma, czy głowka się nie odchyla za bardzo do tyłu i stoję obok by łapac małą. To chyba jest chore. Zawsze staczam wewnetrzna walkę i tłumaczę sobie,że nikt nie chce zrobić dziecku krzywdy.Może będę mniej przewrażliwiona, gdy główka niuni nie będzie się tak kiwać? Dzisiaj mamy dwójkę jubilatów. Dla Mateuszka i Danielka wszystkiego naj. Megi- my również chcemy,w miarę szybko, postarać się o rodzeństwo dla Zuzi. Może nie jutro, ale za rok pewnie tak. Długo czekaliśmy na Małą i boję się już odkładać tej decyzji w czasie. I zasadzie staramy się, aby wszystkie rzeczy, które kupujemy Zuzince, były solidne i były dobre też dla drugiej dzidzi. Z tego co czytam ,widzę, że przy dwójce maluszków bywa ciężko, ale posty naszych podwójnych mam są tak optymistczne, że już utwierdziłam sie w tym postanowieniu. Byle tylko sie udało. Chyba już skończę. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 23:29 Cześć Agrestka, witamy wsród lipcóweczek!!! Ja jakoś nigdy nie mam czasu tu coś napisać wcześniej niż o tej porze. Za to wstaję z łóżka o 10 a czasem nawet później, zależy od córci o której "wstanie". Obiecuję sobie codziennie, że zacznę wcześniej wstawać ale na tym się kończy, bo późno chodzę spać i chcę się wyspać. Mój M o zgrozo śpi do tej co ja, choć pracuje (ma wolny zawód) jak tak dalej pójdzie to pójdziemy pod most... To fajnie, że Wy też myślicie podobnie jak ja co do rodzeństwa dla waszych maluszków, choć sama nie wiem, czy zdecyduję sięna ten krok za pół roku??? Co do pracy, chciałabym wrócić chociaż na pół etatu, gdy Zosia skończy 7 miesięcy. Tak sobie obmyśliłam, że chodziłabym jak najwcześniej na 3,5 h (przerwa na karmienie 0,5h) tak od 7 do 10:30 a M zostawaiłby Niunię ok 9 w żłobku, tym samym byłaby tam tylko 2 h dziennie. Ale on na razie nie chce o tym słyszeć, mówi, że to za wcześnie, żeby to planować. Nie mam tu nikogo, kto mógłby zająć się córką, więc został żłobek. A jaki Wy macie stosunek do żłobków, myślałyście o tym? Może dziś już skończę bo znów nici z przestawienia się w spaniu. Magda nowe zdjęcia Zosieńki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 07:59 Hej!ja to mam pecha, przeziębienie, o którym pisałam, okazało się kolejnym 3 w tym m-cu zapaleniem piersi...na pożegnanie karmienia jeszcze to i 3 raz antybiotyk.ufff. ja w ciązy przytyłam 13 kilo i teraz ważę mniej niż przed - 45 kilo, a poprzednią wagę miałam już tydzień po porodzie. nie wiem, czy to od tych zapaleń, ale cały czas czuję się, delikatnie mówiąc, zdechle, czasem nie mam siły się podnieść, a wcale się nie przepracowuję hehe - obiadki i raz w tygodniu sprzątanko.podziwiam was, że już myślicie o następnych pociechach - mi kuba wystarczy na długo Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 08:15 Cześć dziewczyny!! Ale dzisiaj mamy brzydką pogodę, pada tak bardzo a chciałam wyjść z Mateuszkiem na spacerek Podziwiam Was za tą decyzję o drugiej dzidzi, ja też bym chciała rodzeńswto dla synusia zwłaszcza, że na Matiego czekałam prawie 7 lat no ale chyba poczekamy z tym krokiem z 3 lata.Już w tej chwili jestem na tabletkach anty tylko że boje się, że znowu mi się moja choroba wróci i będe przechodzić przez to wszystko co ostatnio. No ale możecie mnie skrytykować stoimi w dołku finansowym, i trudno by nam było ponieważ mój M płaci alimenty na swoje pierwsze dziecko a mimo wszystko chciałabym zapwenić moim dzieciom wszystko co jest mozliwe. Na szczęscie Mateuszek bedzie miał prawie rówiesnika u mojej siostry róznicy będzie około 7 mieś także sam nie będzie sie tak całkowicie wychowywać. Od dzisiaj ucze małego zasypiania w jego łózeczku trochę się boje, dzisiaj w nocy obudził się ze strasznym płaczem ledwo go uspokoilismy, aż mnie serce bolało gdy tak na niego patrzyłam a on się uspokajał na rękach mojego M, z jednej strony to był tak cudowny widok. Uwielbiam patrzeć na nich, uwielbiam jak Jarek bawi się i rozmawia z Matim, jak bierze go na kolana i siedzą sobie razem, to taki fajny widoczek synuś i tatawtedy wiem, że mój M kocha naszego synka najbardziej jak potrafi i jestem taka spokojna. Ale mnie wzieło na pisanie, ale to chyba ta pogoda nastraja człowieka do nostalgii. Myszu13- ja też to mam jak ktos bierze małego na ręce zwłaszcza moja siostra i nie to że coś źle złapie ale ona jest w ciązy a uparcie chce go nosić a ja boje się, że zasłabnie albo coś w tym stylu. Bo tak to poprostu nie daje innym małego, także nie jest z Tobą tak źle. Poprostu dbamy i kochamy nasze małe istotki i to jest normalne chyba uczucie z tym związane. Zawsze będziemy się bać o nasze dzieciaczki nie zaleznie od tego w jakim będa wieku. A co do tv to jest racja, mój synus z kolei lubi patrzeć w monitor od komp bo telewizji od kąd jest mały nie oglądamy ale jak jesteśmy u rodziców to on zawsze patrzy w to wielkie pudło. Ale Was pewnie zanudziłam, to w takim razie kończe bo pewnie przez to zabronicie mi sie odzywać na naszym forum z tydzień Pozdrawiam Was i buziaki dla Waszych maleńswt. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 10:12 Melduję się ponownie. coś o nas? Jesteśmy z Białegostoku, moja Gosia urodziła się z wagą 3400 i miała 56 cm, dzisiaj waży 5350 i cały czas mam wrażenie że słabo przybiera na wadze bo mało je,wisi przy cycu jakieś 10 minut) ale lekarz uspokaja mnie że mieści się w normach. Na razie jestesmy zdrowe, ale my swoje wizyty u lekarzy odrobiłyśmy w pierwszym tygodniu Małgosi, najpierw okazało się że wypisali nas ze szpitala ze straszną żółtaczką więc musiałyśmy się codziennie meldować u lekarza a potem (na piąty dzień) zauważyła po nocy że mała ma całą czerwoną stópkę, znowu do lekarza, ten dał skierowanie do chirurga bo wyszło że Małgosia urodziła się z wrośniętym paznokciem, chirurg musiał troszkę naciąć paluszka i odciągnąć ropę kóra się nagromadziła i potem znowu wizyty kontrolne.i tak sobie wtedy pomyślałam że skoro od pierwszych dni życia codziennie jesteśmy u jakichś lekarzy to co będzie później?ale teraz jest na szczęście ok. Jeżeli chodzi o moją wagę już po powrocie do domu miałam taką sama jak przed ciążą, ale przytyłam w ciąży tylko 7 kg (stwierdzili u mnie cukrzycę ciążową, zero słodyczy, mało owoców, soki tylko bez cukru,żadnych smażonych rzeczy-to na czym miałam przytyć) Pozdrawiam Aga i Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 14:25 kingha-miałaś niesamowite szczęśćie z tą swoją "zgubą"! Takich ludzi jak ten "żuelek" więcej na naszej drodze! inez21-co to za zabawka, która potem przekształca się w samochodzik? Możesz napisać o niej coś więcej? Np. pełną nazwę?? Chętnie poszukałabym tego w internecie. Maluszek zadowolony z niej? CZy jeszcze się nią nie bawi? myszu13-dziękuję bardzo za miłe słówka-jakoś tak przyjemnie zrobiło mi się na serduszku ) megi122-z tego co wiem, to przerwa na karmienie przysługuje, po 4 godz. pracy, a więc gdy pracuje się co najmniej te 4 godz. Wydaje mi się, że gdy ktoś pracuje na pół etatu tj. te 4 godz. to nie przysługuje mu ta przerwa. No moze błędnie to zinterpretowałam,ale teraz z ciekawości zerknę do poradnika. Chyba jednak przysługuje ta przerwa, tekst brzmi następująco: "jeśli pracujesz krócej niż cztery godziny dziennie, nie masz prawa do przerw na karmienie, a gdy pracujesz więcej niż cztery, ale nie dłużej niż sześć godz. dziennie, to przysługuje ci tylko jedna przerwa." A więc wynikałoby z tego ze jeśli pracujesz na pół etatu, tj. 4 godz.to tak naprawdę pracujesz 3,5. Zgadzacie się z tym? No mam nadzieję, że tak jest!!! A wcześniej myślałam, że jednak nie przysługuje, ale namieszałam co?? Dziewczyny, pod wpływem waszych postów..... też zaczęłam się zastanawiać nad rodzeństwem dla Danielka. Co prawda syneczek mój jest mało absorbującym dzieckiem, kolek nie miał-jedynie lubi jak mamusia go przytula, nosi i bawi się z nim-ale to przeciez jego prawo ) Nawet rozmawiałam już z babcią na ten temat - i stwierdziła ze to dobre rozwiązanie, by odchowała oba wnuki za jednym zamachem-jak stwierdziła, że jedno za rączkę drugie do wózeczka i jakoś to będzie. Wesołe jest to, że zawsze powtarzała, żeby Daniel miał chociaz trzy latka, wtedy będzie mogła zająć się drugim-a tu proszę taka niespodzianka, tak się rozochociła, że już jeden wnuczuś jej nie wystarcza ))))))))) Oczywiście mowa tu o czasach, gdy mama pójdzie do pracy...ach będzie cieżko zostawić smerfusia. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 10:21 Mamy lekki wirus, Daniel kaatrek dostal w prezencie od siostry Do piatku musimy byc zdrowi, bo sie szykujemy na wyjazd. Pierwszy raz w czworke, zaczelam robic liste co zabrac, ale przyznam, ze nie "fiksuje" juz jak z Nadia. Pamietam, ze M. biegal z 5 razy obladowany do auta, zeby bagaze zapakowac. Zabieralam doslownie wszystko, lozeczko, wanienke, torby-termosy, wozek, foteliki do jedzenia, wozenia, reczniki, ciuchy na tydzien a nie 2 dni itp. Teraz to jest takie troche smieszne, choc wczesniej nie dalam sobie nic przetlumaczyc. Takze dziewczyny nie martwicie, sie, wszystko z Wami jest w porzadku, nawet nadmierna troska o maluszka jest usprawiedliwiona, po prostu mamy pierworodki tak juz maja, i dobrze! Mlody za nic w swiecei nie chce sie przewracac na plecki z brzuszka, jedyne co mu sie podoba to krecenie sie wokol wlasnej osi. Indywidualista. A i tez babelkujemy i slinimy sie, choc lekarz powiedzial, ze nie widzi zadnego rozpulchnienia w buzi. Jak pisalam do pracy wracam w styczniu, planuje juz w listopadzie, uczyc Daniela pic z butelki, a w grudniu zapodac pierwsze warzywka ze sloiczka. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze dzieci dokarmiane z butli szybko sie rozleniwiaja i nie chce juz im sie pracowac nad cycusiem jak wczesniej. Tak bylo z moja starsza corcia, odrzucila mi piers juz w miesiac po pojsciu do pracy. Z odciaganiem u mnie to nie jest latwa sprawa, mam duze piersi i laktator nie daje rady, zeby sciagnac choc 120 musze sie porzadnie z godzine umeczyc. Wiem, ze juz powinnam robic zapasy, zeby choc jedno karmienie bylo na moim mleczku. Zobaczymy. Na pocieszenie dodam, ze znam kolezanke, ktore karmila piersia do roku i 7 m-cy, mimo, ze poszla do pracy jak jej corcia miala 5 m-cy. DZiecko przestawilo sie na nocne karmienia od mamy, w dzien sciagniete mleko, ale ona siciagala w 10 min z 200, to sie nazywa mleczarenka! Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 11:08 cześć lipcóweczni stare i nowe witajcie ale się wkurzyłam właśnie mnie wyrzuciło i muszę zaczynać od nowa Dori mnie nie zanudziłaś a co do drugiego dziecka to uważam że nie ma znaczenia kiedy się ono pojawi najważniejsze żeby mama czuła że jest to odpowiedni moment. Między moimi dziewczynami z różnych względów jest 8 lat różnicy i niestety nie będą się bawić w te same zabawy ale czy się będą kochały zależy tylko ode mnie. Patka jest super siostrą chociaż czasami wkrada się zazdrość a Emma jest szczęściarą że już ją ma. Kingha powodzenia w pakowaniu wyprawa z dwójką maluchów to nie lada wyczyn, my stosujemy minimalim ale przysłowie mówi kto ze sobą nosi to nikogo nie prosi . Mana dbaj o siebie i o piersi, wiem jakie to może być trudne, u mnie skończyło się operacją pod całkowitą narkozą i niestety nie wspominam tego najmilej. Jak urodziłam Emkę to bałam się karmienia. Nie wiem czy robiłać ale może warto zrobić usg może są tam jakieś zatory skoro pojawiają się nawroty. Życzę ci dużo zdrowia i wszystkiego naj. Wczoraj u nas była "kupa radosci". W pewnym momencie życia dzieciaczka jest ona elementem porozumienia ) i dobrych wieści że wszystko jest ok, Emka niestety od paru dni nie wysyłała listów i wyraźnie jej to przeszkadzało. Za radą mojej siostry dałam jej odrobinę proszku troistego i w dwie godziny przyszła do nas duża paczka...ha ha a mała poczuła ulgę. Wiecie co zadzwoniłam do mojej koleżanki która od trzech miesięcy się do nas wybiera i miałam ją objechać że tak olała doniosły fakt urodzin mojej córki a tu co dowiedziałam się że jej mąż spadł z 11m, połamał się i ma niedowład od pasa w dół. Ale mi było łyso!! i moje problemy nagle bardzo zmalały. W następny czwartek wybieramy się z Emmą na ćwiczenia dla mam z maluszkami ciekawa jestem jak będzie liczę na to że fajnie Więc dziewczyny łapmy cudne chwile oby było ich jak najwięcej, dużo zdrowia dla choryszków, życzenia wszystkiego najsłodszego dla trzymiesięczniaczków pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 12:21 Cześć mamuśki! Ja tylko na chwilkę. Dzisiaj przyjeżdza do nas rodzinka i zacznie się młyn okołochrzcinowy. Pewnie będę więcej czytać niż pisać. Piszcie dużo. Dori Ty nikogo nie zanudzasz i nie rób żadnej przerwy w pisaniu. Agrestka1- wpisałam Cię na listę. Sprawdź czy wszystko się zgadza. Pierwsze dziecko? Mana- bardzo Ci współczuję, trzymaj się dzielnie i wracaj do zdrowia Wordshop- gdzie się podziewasz? Tehanu- co to za proszek? Kingha- udanej wyprawy i ładnej pogody Tyle w telegraficznym skrócie. 3majcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 21:40 > W następny czwartek wybieramy się z Emmą na ćwiczenia dla mam z maluszkami > ciekawa jestem jak będzie liczę na to że fajnie Mam pytanko, a gdzie te cwiczenia beda i kto je zorganizowal? Ciekawi mnie to, bo sama bylam na takich i jesli to te same, to ciekawi mnie jakie byly Twoje wrazenia... napisz koniecznie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA 21.10.04, 11:58 * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA 21.10.04, 12:32 hej Babeczki, witam z ulewnego sopotu, a wczoraj było tak ładnie(((((((((( mały te z chyba sfrustrowany pogodą bo zasnał. najpierw podziękowania dla Myszu, że aktualizuje listę. ja kompletnie nie jestem systematyczna, pozazdroscić... co do ccycków, to ja co drugi dzień mam nawał, mam totalnie dośc karmienia, z tymże mam do tego ogromny talent, z każdego z cycków mogę jednorazowo ściągnac i ze 150 ml. a mam strasznie małe cycki, bo 75 b, i teraz tylko 75 c. ale mam śi=wietnego doradcę laktacyjnego (myślę o staszku))))))))))))))w kazdym razie zamierzam karmić dp stycznia, potem będę musiała wyjezdzać na dwa dni, wiec lepiej skończyć. mana- mam pytanie. wszystkei kuby jakie znam (łącznie z moim bratem) to straszne wiercipięty 9nie usiedzi w miejscu, musi wszystko mieć natychmiast, niecietrpliwy...). jak jest z twoim- czy to imię jest jakos naznaczone))? jakie macie dziewczyny doświadczenia z imionami? ja np planowałam gdybym maiał córeczkę dac jej na imię marta- a potem poznałam straszna ciotkę męża o tym imieniu i zrezygnowałam...(tehanu- nie obraż sie ja nadal uważam ze to piękne imię) no dobra, na razie paaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: LISTA 21.10.04, 13:31 cześć dziewczyny to jeszcze raz ja w W-wie właśnie też zaczęło lać a my wybieramy się do ortopedy mała marudzi Myszu udanej imprezki i serdeczne życzenia dla Zuzi. Ten proszek nazywa się Proszek Troisty i jest starym specyfikiem łagodnie przeczyszczającym tanim i czytałam o nim różne opinie ale w naszym przypadku podziałał błyskawicznie. Wzięłam na czubek łyżeczki i rozpuściłam go w herbatce. Ka_wier oczywiście się nieborażę ja lubię swoje imię choć uważam że jest trochę wyniosłe i ludzie czasami tak mnie odbierają ale wydaje mi się że mylą wyniosłość z moja nieśmiałością. Myślę że imiona mają wpływ na ich właścicieli, nie wiem czy Emma nie będzie mi miała kiedyś za złe że daliśmy jej tak na imię ale kiedy pierwszy raz o nim pomyśleliśmy to już później nie mogliśmy się zdecydować na żadne inne. Kiedyś powiedziałam mojemu M że ono nie jest bardziej oryginalne niż Bernadka (moja siostra) trzydzieści lat temu. A on na to że nie jest bardziej oryginalne niż Bernarda teraz i uśmieliśmy się. Koleżanki Patrycji lubią to imię, ale może przez pryzmat maleństwa. Ja mam z dzieciństwa takie imiona kolegów których nie lubiłam i zostało mi do dzisiaj że tych imion nie lubię, myślę że każdy ma tak. Dziewczyny dbajcie o siebie i trzymajcie się cieplutko pa Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: LISTA 21.10.04, 18:28 Tehanu Emma to naprawdę piękne i orginalne imię,mi też się marzyło coś takiego np Inez alboLaura niestety dla chłopców nie ma takich ładnych imion((( Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:13 hej!Kurcze tyle napisałam i wylogowało mnie!!! Trochę smutno mi dzisiaj.Byliśmy na szczepieniu i powiedziałam lekarce o moich wątpliwościach związanych ze zwiększonm napięciem.Ona obejrzała małego i stwierdziła ,że może faktycznie coś w tym jest,dała skierowanie do neurologa.Idziemy juttro się zapisać,ale doktór juz nas pocieszyła,że są długie kolejki.Jaki sens czekać z takim maluchem 3 miesiące????!!!!A prywatnie tez sie troche obawiam,bo wydaje mi się że im głównie zależy na wyciągnięciu kasy tak wiec trzeba czy nie zalecą rehabilitacje.Już nie wie czy wogóle potrzebnie o tym wspominałam bo może to tylko moje przewrażliwienie.Najgorsz jest to,ze mój mąż uważa ,że ja wymyślam i szukam dziury w całym.Zamiast mnie wesprzec to jeszcze mnie dołuje...Pocieszcie mnie choć trochę,bo się boję... Wysyłam bo znów mnie wyloguje. Odpowiedz Link Zgłoś
edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:39 hej dziewczyny Mam synka Kacperka ur. 03.07.04. Na poczatku pazdziernika bylam z malym na szczepieniu i badaniu kontrolnym. Pediatra powiedziała ze mały nie podnosi główki podciagany za raczki leżac na pleckach. skierowala nas do neurologa a ten do poradni rehabilitacyjnej. Rehabilitant zalecił 3 cwiczenia i oswiadczyl ze to wzmozone napiecie miesniowe. Strasznie sie zmartwilam, opowiedzialam o wszystkim mezowi a on podobnie jak maz Inez stwierdził ze niepotrzebnie dramatyzuje. Cwiczylam z malym kilka razy dziennie i doszukiwalam sie jeszcze innych chorób. Wczoraj bylam na badaniu stawów biodrowych ortopeda pochwalił małego ze tak ładnie trzyma główkę w pozycji na brzuszku i ze jest bardzo sprawny. Opowiedzialam o przebojach ze wzmozonym napieciem. lekarz zaczal sie smiac i powiedział ze mam sie nie przejmowac, bo dziecku nic nie jest bynajmniej on nic nie zauwaza nipokojącego. Mówie wam zgłupiałam. Martwie sie o małego ale chyba maz miał racje ze kazde dziecko ma swoje wlasne tempo rozwoju. Ach jeszcze jedno : musimy pieluchowac małego (profilaktycznie) tzn. zakładac 2 flanelowe pieluchy. Nie moge sie z tym pogodzic. Kacper wyglada jak w kokonie. Pieluchuje go tylko na noc,w dzien niech sobie luzno fika. NIENAWIDZE TEGO PIELUCHOWANIA.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 21:56 A prywatnie tez sie > troche obawiam,bo wydaje mi się że im głównie zależy na wyciągnięciu kasy tak > wiec trzeba czy nie zalecą rehabilitacje. Oj zalezy ja bylam z Adaskiem u neurologa i pani doktor powiedziala ze jest w 100% zdrowy, ale zawsze mozna nad czyms popracowac, np. nad wzmocnieniem miesni brzuszka. Przystalam ochoczo, bo czemu nie mialabym pocwiczyc z maluszkiem skoro jestem z nim na urlopie, ale zalamalam sie po pierwszej wizycie u rehabilitantki - kazala nam naciskac synka pod cycusiem i... to wszystko!!! liczylam na jakis zestaw cwiczen, jakies zadanie do wykonania, a ta super-mega-skomplikowana "rehabiltacja" kosztowala nas 60 zeta i za 2 tygodnie powtorka... i ile jeszcze?! Bylismy z mezem zszokowani jak teraz prywatna sluzba zdrowia zarabia na siebie. Za to polecam Wam lipcowczeki masaz maluszka. Ja poszlam na godzinny kurs masazu shantala i uzupelnilam jeszcze ten krotki masaz kilkoma elementami z ksiazki Gabriele Zeib "Gimnastyka dla maluchow". W sumie zabiera nam to ok. 15- 20 min., ale to naprawde magiczne chwile. Adasiek uwielbia ten masaz, poddaje sie ze spokojem wszystkim figurom, jest usmiechniety od ucha do ucha, gada do mnie jak najety, a po masazu jest tak odprezony, ze zaraz ucieka mi w slodka drzemke. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:05 Cześć dziewczyny. Ja byłam z moją Agnieszką na szczepieniu terazjak skończyła 3 miesiące.Lekarka ją zbadała i stwierdziła że wszystko jest w porządku.Aczkolwiek na sam koniec stwierdziła ż maleńka jest taka "sztywna".Położyła ją na brzuszek i tu stwierdziła za całkiem nieźle sobie radzi.więc nie wiem czy jej coś jest czy nie. Z gabinetu wyszłam nieco zielona i zszokowana, ze może jednak Agnieszka jest chora.Dodatkowym atutem są jej problemy z zasypianiem czasem płacze i krzyczy przez pół godziny albo i więcej.Myślałam że to kolka. Ale wyczytałam że te prężenie to tez może być objaw tej choroby . Skierowania na badania nie dostaliśmy i w zasadzie zostawiono nas bez pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:10 Czesc dziewczyny, jestem zła bo mnie wylogowało a tak się namęczyłam z pisaniem , to teraz trochę mniej najwyżej podzielę na dwa razy. Byliśmy na ostatnim szczepieniu z moją Agnieszką, Lekarka ją zbadałai zaszczepiła., jednak jakją badała to stwierdziła ze mała jest "sztywna" Położyła ją na brzuchu i tu stwierdziła ze całkiem nieźźle sobie radzi. Powiedziała ze mała może mieć wzmożone napięcie mięśniowe. I to było wszystko co powiedziała.cdn Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:22 To znowu ja . Zaczęłam szukać w internecie i po encylklopediach oraz przyjaciółkach co mam z tym zrobić. Mąż rodzina prawie ze mnie wyśmiali, że panikuję. Ja nawet prosiłam o pomoc koleżankę która pracuje z ludzmi niepełnosprawnymi.Ale wpadliśmy na pomysł zeby ją kąpać w ciepłej wodzie dwa razy dziennie. Dodatkowo ruszałam rączkami i nóżkami w wodzie. W tej chwili faktycznie mała zasypia przed godziną 21 i nie mamy z nią problemów. Nawet w dzień nie łacze tak jaj poprzednio. Zaczęła chętniej się ruszać. nie krzyczy i nie płacze przy zasypianiu.Moim zdaniem to jej pomogło nie potrzebna jej żadna dodatkowa rehabilitacja za którą trzeba by pewnie zapłacić. Dla pewności sprawdzimy jeszcze co powie lekarz w poradni preluksacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:24 Agrestko1 witam cie na tym wątku i cieszę się że do nas dołączyłas.Pisz jak najczęściej.A wiesz mój maluch też miał żółtaczkę na szczęście wykryli w szpitalu tak więc leżeliśmy dłużej,bo był naświetlany. bearbel-nie pamiętam jak to się nazywa,bo juz wyrzuciliśmy pudło,ale kupiliśmy to w Fartlandii cena od 170do 250złbo były różny rodzaje.TO MA TAKIE KÓLKA NA BOKU I KIEROWNICĘ MALUCH SIE TRZYMA I IDZIE PCHAJĄC TO PRZED SOBĄ ,a póżniej można te kółeczka połaczyc i odpychając się nogami maluch będzie jeżdził.Mateusz jeszcze się nie bawi tym ,bo to dla wiekszego dzieciaczka takiego co juz próbuje stawać. Kingha-to bardz pocieszające co napisałaś o karmieniu,bo ja własnie boję się,że jak pójdę do pracy to licho weżmie karmienie piersią,ale jak twojejn koleżance się udało to może i u nas jakoś będzie.. Myszu13 wspólczuję ci całego chrzcinowego zamieszania my już na szczęście mamy to za sobą,ale trzymamy za ciebie kciuki napewno wszystko będzie ok! aha zapomniałam napisać,ze mateusz waż już 6200 to chyba nieżle jak na wagę urodzeniową 2900??? No to narazie papapapa! Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 19:27 dzięki za ciepłe słowa dziewczyny, jakoś żyję, wsuwam doxycyklinę i mój żołądek ledwo to znosi. tehanu przestaszyłaś mnie z tą operacją, tym bardziej cię podziwiam że karmisz dzielnie kolejne dziecko. ja już z karmieniem skończyłam pomału odmrażam zapasy.inez nie przejmuj się zanadto, wydaje mi się że wiele osób zwariowało z tym napięciem, za tzw naszych czasów nie dopatrywano się w co drugim dziecku tego i jakoś żyjemy i mamy się nieźle hehe. ka_wier trudno stwierdzić, myślę że moje dzieko to taki przeciętny sobie kuba, jest aniołkiem dopółtorej godziny po obudzeniu, potem z godzinę marudzi (ale do zniesienie)iśpi. Z dumą stwierdzam, że dzielnie dziesiaj znosił od 11 do 16 wizyty moich kolejnych koleżanak, gruchał, jadł i spał,naprawdę nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 23:40 Agrestka1(Aga) moja Jula urodziła się 3550 a teraz ma dopiero 5700 i wcale nie wygląda na zagłodzoną, więc się nie martw, oprócz takich wielkichludków jak inne lipcóweczki są też takie drobne dziewuszki jak Gosia i Julcia. Mój mąż się rozczula bo nasza pozostała dwojka(Ola i Kuba) to były wielkoludy i klocki więc oglądamy z radością drobne paluszeczki drobny łepek i robimy odciski stopek plakatówkami. Małe jest piękne (i kręgosłup nie boli). Barbeal zazdroszcze babci - moja teściowa mówiże się zajmie i tego nie robi a mama pomaga ale jest już uchetana bo ma już 4 wnuczątka i nie wydoli. Babcia to cudowna instytucja, ja wynajmuję domek w górach i ona tam siedzi z moją dwójką ferie, wakacje, weekendy, kiedy się da, oni ją wykorzystują, np gotuje dla każdego inne potrawy, idzie nad rzekę niosąc dwa koła, hipcia(dmuchanego, 3 koce i butle z piciem, nie pływa bo nie lubi i tylko ich obsługuje i lubi to!!! A jak wracają do mnie to mówią do mnie babciu Kingha-życzę zdrówka, i miłego wyjazdu i tobołami, skąd ja to znam. Nie wiem czemu obwiniasz wielkość swoich piersi za to że mało odciągasz- chyba zły odciągacz. Ja mam co najmniej duże i nie mam problemu z odciąganiem, mam avent isis, a np medelą elektryczną nie skutkowało. tehanu- strach z tym mężem koleżanki, dodam że kilka dni temu zmarł mąż mojej koleżanki (34 lata) i teraz ciągle mojego gonie na badania bo on ma 39 a cholesterol nie próżnuje. Acha Emma to śliczne imię, lubisz Jane Austen? Mana- ja miałam też zapalenia piersi ale leczyłam kapustą i obyło się bez antybiotyków, ale rozumiem że miałaś dość karmienia bo jak leżałam z gorączką 39,4 a Darek mi przystawiał kilkudniową Ole to się darłam żeby sobie poszedł, bo ja nie wyjdę spod sterty kołder bo mnie trzepie i pierś rwie jak ch..era. Ale jakoś przeżyłam. Kuba ssał jak laktator elektryczny i tył więc o zatorach nie było mowy z Julą już zaliczyłam zapalenie ale tylko raz i teraz pilnuję żeby nie zawiać pełnej piersi. Ka-wier twoja teoria Kubciów się nie sprawdza bo co powiesz o moim, grzeczny , słodki, kochany miś, mądry i same naj..., może to jeszcze zależy od znaku zodiaku?(byk) Inez- ja też miałam ochote zasugerować lekarce przed szczepieniem ale mąż mi powieział że jak jej tak powiem to ona się doszuka tego czego nie ma , więc badała go bez moich sugesti i nawet pochwaliła że ładnie ciągnie główkę. I co, ja myślałam że za ładnie, że jest zbyt prężna i może to napięcie bo się naczytałam na forum. Pod tym względem forum jest do bani że matki zdrowych dzieci czytają o rehabilitacji, chorobach, śmierci dzieci. Pamiętam jak przeczytałam raz książkę Robina Cooka, nie pamiętam tytułu, o tym że córka gł. bohatera zjadła niedosmażonego hamburgera z zakażonej gronkowcem krowy i opis jak umierała, do dziś jak mi dziecko mówiże go boli brzuci lub ma biegunkę lub wymioty( a to częste dolegliwości dziecięce) to mam w głowie obrazy posztkowanych toksyną organów itp. Dajmy sobie na wstrzymanie!!! Ale skoro masz to skierowanie to idź, dmuchaj na zimnei pamiętaj że z tego dzieci wychodzą bez szwanku zwykle w 2-6 miesięcy, po ćwiczeniach. Powtarzam że siostra też miała skierowanie i dowiedziała się żeby dała dziecku spokojnie się rozwijać bo mu nic nie jest. Acha i nie czekaj 3 miesięcy!!!!! bo jeśli odpukać coś jest nie tak to zawalisz. Popytaj na forum rehabilitacja o dobrago lekarza lub rehabilitanta w twoim mieście i idż prywatnie. Dobry lekarz nie będzie ciągnął kasy bo ma i tak dość roboty. Edalia - ja bym się nie martwiła, skoro ortpeda tak mówi, ale ćwiczenia nie zaszkodzą a tylko jeszcze go usprawnią. Co do pieluchowania to jednak tego nie zaniedbuj, bo byłam raz z Olą w szpitalu i widziałam 8 mies dziewczynkę w rozwórce Freyki i to był koszmar, mama ją wiązała w to po każdej zmianie pieluchy i podciągała paskami nogi go kąta 180 stopni między udami i taki tobołek nosiła, dodam że po 2 tyg zadzwoniłam do niej do domu i mąż mi powiedział że Freyka nic nie dała i mała jest na operacji i ileś tam będzie leżała w gipsie, więc chyba warto się te kilka tygodni pomęczyć z flanelą, teraz zimno więc utrzymój niższą temperaturę i dziecku będzie dobrze w tych dodatkowych pieluchach. 1groszek moja Jula jest też sztywna ale to przecież dobrze, jest sztywna jak się ją nosi i jak ją boli brzuch i się pręży ale nie jest wcale sztywna jak sobie leży i fajta nóżkami, jak leży na brzusiu i jest spokojna po kąpieli, jak ją karmie i nic nie boli, bo jak zaboli to tak się wyprostowuje aż mi ją ciężko utrzymać i zwykle idzie potem bączek a ona wraca do spokojnego, lużnego leżenia i jedzenia. A jak krzyczy to ma być wiotka? przecież ona jest coraz silniejsza i przez to coraz "twardsza". Dzieci z napięciem nie ciągną główki bo im się do tyłu odgina albo nie trzymają w pionie i usztywniają barki i rączki, które są ciągle!!!przygięte w łokciach, na brzuchu odginają o więcej niż 90 stopni, na wznak tez się odginają, na takie mostki, własciwie nie uleżą spokojnie. To tyle co wyczytałam. Myśle że nasze dzidzie są ok i na razie sobie mówię że jestem idiotka że takie mi myśli chodzą po głowie. Acha Jula zanim zaśnie w łóżeczku też wrzeszczy bo powiedzieć płacze to eufemizm i powiem ci że cała trójka moja ma(lub miała) to samo z zasypianiem w okresie niemowlęcym i to żadna choroba! Jakby wrzaski dziecka świadczyły o chorobie to co drugie jest chore! Mój Kuba np się nie odwracał z pleców na brzuch aż do 9 miesiąca i szm nie umiał usiąść ale posadzony siedział, raczkował i chodził jak miał 9,5 miesiąca i jest zdrowy jak rydz (chyba to wina jego budowy jest szeroki w bioderkach a płaski i był strasznie grubym bobasem) Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 08:32 cześć e-mamy! jakoś ostatnio nie mogłam się zabrać za napisanie. za każdym razem wydawało mi się, że mam tyle do napisania, że nie zdążę, a miałam trochę pracy. a teraz zlecenie oddane i mamuśka wyluzowana. witam nowe mamy na naszym forum. szczególnie ciepło 1groszka, bo ja też pochodzę z Olsztyna wprawdzie po studiach zostałam w Gdańsku, ale uwielbiam moje miasto i myślę po cichu (przed mężem), żeby kiedyś, na emeryturkę wrócić nad jeziorka dziewczyny - mam pewien problem. Ania często ma zapadnięte ciemiączko. doktorka mówi, żeby dopajac ją herbatką. jednak nie jestem pewna, czy to rzeczywiście odwodnienie, bo Ania miewa zapadnięte ciemiączko nawet tuż po karmieniu. poza tym jest w dobrej formie: żywa, dynamiczna, radosna, więc nie wiem, co jest grane z tym ciemiączkiem. może macie jakieś pomysły? u nas też trwa festiwal śliny, rączki w buzi i bańki ze śliny. już czuję na plecach oddech pierwszych ząbków ostatnio Ania dała nam koncert. nic nie pomagało: cycek, noszenie, sucha pielucha. aż w końcu położyliśmy małą do łóżeczka... i to było to. po prostu chciała poleżeć w swoim łóżeczku kurcze - ja też mam problem z wagą. w ciąży przytyłam ok. 16 kg i jeszcze zostały mi 2 i to w newralgicznych miejscach, które uniemożliwiają mi wciśnięcie się w przedciążowe dzinsy. miło czytać, że niektóre mamy planują już rodzeństwo dla swoich pociech. ja również chcę się za to zabrać w najbliższej przyszłości. z kilku powodów: chcę kolejnego niemowlaczka (bo Ania długo takim juć nie będzie); nie chcę, żeby Ania była jedynaczką; czas leci, a mam już 30 na karku i najważniejszy powód: chcę mieć już ten poród z głowy dziewczyny z w-wy (tehanu i tarkosia) wspominają o zajęciach z maluchami. na czym te zajęcia polegają. a może dziewczyny z trójmiasta też o czymś takim słyszały? myszu - napisz, jak poszły chrzciny. miejmy nadzieję, że pogoda Wam dopisze, bo teraz zmienia się, jak w kalejdoskopie. ka_wier: ja też mam takie imiona, które zawsze kojarzą mi się z jednym typem osoby (prawie zawsze słusznie), sztandarowy przykład to Maciek: wszystkie Maćki, jakich znam, to chłopaki przy kości. co do Ani, to wszystkie znane mi Anie to fajne i inteligentne dziewczyny oczywiście moja córeczka będzie taka sama (po mnie )) 1gorszek - być może Agnieszce nic nie jest, ale może dla spokoju warto skonsultować tę "sztywność" z innym lekarzem. moja siostra ma dwumiesięczną córeczkę, która w porównaniu z moją Anią też jest sztywna. Kasia (tak ma na imię) miewa też kolki i inne problemy wczesnego niemowlęctwa. moja mama załatwiła siostrze kontakt do jakiegoś fachowca i ten zalecił Kasi takie ćwiczonka na zasadzie zabawy. jesli chcesz, to mogę poprosić siostrę o namiar na tego lekarza (siostra mieszka w Olsztynie). moja Ania (jak pewnie część Waszych pociech) jest spod znaku raka. czy znacie jakieś starsze raki? jakie są cechy typowe dla tego znaku? dla tych, które system wylogował przed wysłaniem postu, mam propozycję: przed wysłaniem postu skopiujcie jego zawartość do Notatnika na wszelki wypadek. lepiej dmuchać na zimne. pozdrawiam ze słonecznego dziś Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 08:33 oczywiście miałam napisać "1groszek", a nie "1gorszek". sorki Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:23 hej Magdo- a wiec kawa na ławę ja jestem rakiem. a wszystkie raki są inteligentne i uczuciowe. częsc z nich to wielcy domatorzy skupieni na rodzinie- niestety nie ja, mam w ascendencie bliźniaka- i stąd moje umiłowanie podrózowania, no taki latawiec jestem...))) mój Stachu tez ma często zapadniete ciemiączko, nawet po jedzeniu, koleżanka z medycyny mi powiedziała że taki jego urok, więc pewnie nie ma co panikować. mojej szwagierki córeczka tez tak ma. to pewnie normalne... my mamy szczepienie w środe to sie zapytam, jak nie zapomnę.. buziaki, k Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:26 witajcie dziewczyny! Pozdrawiamy z mokrego B-stoku, dzisiaj chyba nici ze spacerku... moja Gosia też strasznie się ślini i pcha rączki do buzi ale na szczęśc równie chętnie ssie smoczka więc paluchy są mokre tylko wtedy kiedy nie zauważę że smoczek wypadł.Dziewczyny o co chodzi z tymi sztywnymi maluszkami?moja mała jak ją wezmę na ręce wcale się nie przytula tylko się odrywa i sama trzyma się sztywno ja myślałam że to dobrze a to może wcale dobrze nie jest (to moje pierwsze dziecko więc nic nie wiem). Ja też bardzo bym chciała siostrzyczkę dla Gosi jak najszybciej ale niestety miałam ciężką cesarkę i lekarz przez najbliższy rok zabronił a co będzie po roku nie wiem, może już ta ochota mi przejdzie. Życzę dużo dużo zdrówka Aga i Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:40 wordshop- Przepraszam Cie bardzo za skopiowanie części listu ale mam wrażenia że mój synek jest lepszy w te klocki internetowe ode mnie. Jeszcze raz przepraszam. Chciałabym Wam pokazać swoje pociechy ale niestety nie wiem jak to zrobić. Czy ktoś może mi dać instrukćję?(internet mamy od miesiąca a forum znalazłam gdzieś tydzień temu i nie wszystko jeszcze umiem) Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:28 Na foru zobaczcie jes taki wątek z dokładną instrukcją .Poczytaj tam wszystko jest dokładnieopisane krok po kroku.Powodzenia. a to link do tego wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&a=10790929 Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:29 wordshop napisała: > cześć e-mamy! > jakoś ostatnio nie mogłam się zabrać za napisanie. za każdym razem wydawało mi > się, że mam tyle do napisania, że nie zdążę, a miałam trochę pracy. a teraz > zlecenie oddane i mamuśka wyluzowana. > witam nowe mamy na naszym forum. szczególnie ciepło 1groszka, bo ja też > pochodzę z Olsztyna wprawdzie po studiach zostałam w Gdańsku, ale uwielbiam > moje miasto i myślę po cichu (przed mężem), żeby kiedyś, na emeryturkę wrócić > nad jeziorka > > dziewczyny - mam pewien problem. Ania często ma zapadnięte ciemiączko. doktorka > > mówi, żeby dopajac ją herbatką. jednak nie jestem pewna, czy to rzeczywiście > odwodnienie, bo Ania miewa zapadnięte ciemiączko nawet tuż po karmieniu. poza > tym jest w dobrej formie: żywa, dynamiczna, radosna, więc nie wiem, co jest > grane z tym ciemiączkiem. może macie jakieś pomysły? > > u nas też trwa festiwal śliny, rączki w buzi i bańki ze śliny. już czuję na > plecach oddech pierwszych ząbków > > ostatnio Ania dała nam koncert. nic nie pomagało: cycek, noszenie, sucha > pielucha. aż w końcu położyliśmy małą do łóżeczka... i to było to. po prostu > chciała poleżeć w swoim łóżeczku > > kurcze - ja też mam problem z wagą. w ciąży przytyłam ok. 16 kg i jeszcze > zostały mi 2 i to w newralgicznych miejscach, które uniemożliwiają mi > wciśnięcie się w przedciążowe dzinsy. > > miło czytać, że niektóre mamy planują już rodzeństwo dla swoich pociech. ja > również chcę się za to zabrać w najbliższej przyszłości. z kilku powodów: chcę > kolejnego niemowlaczka (bo Ania długo takim juć nie będzie); nie chcę, żeby > Ania była jedynaczką; czas leci, a mam już 30 na karku i najważniejszy powód: > chcę mieć już ten poród z głowy > > dziewczyny z w-wy (tehanu i tarkosia) wspominają o zajęciach z maluchami. na > czym te zajęcia polegają. a może dziewczyny z trójmiasta też o czymś takim > słyszały? > > myszu - napisz, jak poszły chrzciny. miejmy nadzieję, że pogoda Wam dopisze, bo > > teraz zmienia się, jak w kalejdoskopie. > > ka_wier: ja też mam takie imiona, które zawsze kojarzą mi się z jednym typem > osoby (prawie zawsze słusznie), sztandarowy przykład to Maciek: wszystkie > Maćki, jakich znam, to chłopaki przy kości. co do Ani, to wszystkie znane mi > Anie to fajne i inteligentne dziewczyny oczywiście moja córeczka będzie taka > > sama (po mnie )) > > 1gorszek - być może Agnieszce nic nie jest, ale może dla spokoju warto > skonsultować tę "sztywność" z innym lekarzem. moja siostra ma dwumiesięczną > córeczkę, która w porównaniu z moją Anią też jest sztywna. Kasia (tak ma na > imię) miewa też kolki i inne problemy wczesnego niemowlęctwa. moja mama > załatwiła siostrze kontakt do jakiegoś fachowca i ten zalecił Kasi takie > ćwiczonka na zasadzie zabawy. jesli chcesz, to mogę poprosić siostrę o namiar > na tego lekarza (siostra mieszka w Olsztynie). wordshop- myślę,że Agnieszce raczej nic nie jest bo jak patrze na nią w domu jak macha rączkami i nóżkami to ja nie widzę w tym nic podejrzanego( tym bardziej ze jest to 2gie dziecko). A wtedy u lekarza mogła być" sztywna" może lekarka jej się nie spodobała. Mój Mateusz jak poszłam z nim kiedyś do lekarza też miał 3 miesiące to jak ją zobaczył nie dał się mi rozebrać. przyszła inna lekarka i nie było problemu.Dodam ze był to ten sam lekarz i u córki i u synka.Ale gdybym dostała od ciebie ten adres to chętnie skorzystam.jeszcze jedno pytanie : z jakiego osiedla pochodzisz? Ja jestem z Nagórek. Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:20 Cześć mamusie! Muszę się Wam pochwalić na początek że mój mati pierwszy raz przespał całą noc w swoim łóżeczku, a my nareszcie moglismy spać na całej szerokości łózka Chyba się dzisiaj wybiore na spacerek, tylko jak pomysle o tym znoszeniu tego wózka to już mi się odechciewa wszystkiego, a do piwnicy wózka nie zniosę bo sie boje piwnic taka stara a się boi! Dziewczyny wydaje mi się, że Wasze obawy co do Waszych maleńswt chyba są bezpodstawne z tego co wiem to lekarze zawsze cos znajdą żeby napędzać sobie kasy, a nasze dzieci poprostu zawsze troszke inaczej się rozwijają. My mamy 3 wizyte u ortopedy w poniedzuiałek i sama jestem ciekawa co pan nam powie, bo tez mam juz dośc pieluszkowania małego zwłaszcza, że go denerwuje ja dodatkowa pielucha między nóżkami. Wieicie co jestem zdziwiona ale mój mały dalej jest pod wpływem karuzelki, gada do niej i sie śmieje jak mały osiołek, mam nadzieje że mu tak szybko to nie przejdzie i nie będzie sie tak szybko nudził zabawkami. Jutro jedziemy do koleżanki z która leżałam na patologii w ciązy, juz sie tak wybieralismy przez mies ale chyba czas najwyższy pojechać. Wczoraj też przetestowalismy fotelik Mateuszek zasnął w nim od razui był straszny płacz gdy go wyciągnelismy z niego z tego wynika że fotelik przeszedł test. uciekam cos zrobić w domku. Życze Wam udanego weekendu. Buziaki Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 10:00 cześć dziewczyny u nas piękne słońce ale spacerek będzie na zakupach bo przyjeżdzają moi rodzice, cieszę się bo widujemy się od święta. Dori musisz znaleźć miłego silnego sąsiada ), który ci pomoże z tym wózkiem. A moja mała urządza sobie poranne drzemki pod karuzelką ). Wczoraj byłyśmy u ortopedy i mówi że wszystko jest ok, miałam jej robić usg ale może nie szukać dziury w cały. W poczekalni było pełno matek z maluszkami i z mężami, mamami, koleżankami tylko ja z dwiema dziewczynami małą i większą ale byłyśmy chyba najmniej zestresowanym triem - Patrycja śpiewała małej bo nie wzięłam żadnej grzechotki. A jak jest u was. Dziewczyny ja mam dwa raczki jedna z 17 druga 19 lipca i szczerze mówiąc wolałabym żeby emka nie była taka wrażliwa a nawet przewrażliwona jak Patka. Ja w domu nie mogę nawet podnieść głosu bo Patrycja strasznie to przeżywa, jest też dosyć nieśmiała ale jak ją widzę w grupie to świetnie sobie radzi jest lubiana i zawiązuje trwałe przyjaźnie. W przedszkolu przyjaźniła się z tą samą dziewczynką przez wszystkie lata i widzę że w szkole jest podobnie. Wordshop co do ćwiczeń to na pierwsze wybieram się w czwartek. Ja nie mam problemów z wagą ale potrzebuję wyjść dalej niż moje osiedle i znlazłam w fundacji rodzić po ludzku gimnastykę poporodową, inspirowaną tai-chi. Piszą że pomaga odzyskać kondycję i znakomicie relaksuje. Sprawdzę mogę, też zapytać czy w innych miastach jest coć podobnego. Na razie tyle życzę wszystkim miłego weekendu i udanych zlotów rodzinnych pa Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 10:25 Kingha: urodzilam sie w Kielcach, ale wychowalam w malym miasteczku 40 iklometrow od kielc u mojej babci. Do Wawy przyjechalam na studia i tak juz mnie sie w stolicy zostalo. My dzis na szczepionke bardzo nie lubie tego ani ja ani Kacperek. Dobrze ze maz ma wolne i z nami pojedzie. U nas tez festiwal: raczka-buzia i slinotok. Smoczka nie chce (czy to dobrze???) ale chetnie "gryzie" podany mu gryzaczek. Coraz mniej tego mojego mleczka sciagam. Jeszcze troche i w ogole przejdziemy na miesznke... Mam troche wyrzuty sumienia no ale trudno. Nie daje sobie rady... Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 12:48 No my juz po spacerku, pogoda super 16st i słoneczko a park o tej porze cudowny - Tehanu71 no u mnie gorzej jest z takim sąsiadem bo wszyscy w wieku emerytalnym a karuzeka, nie masz czasem dosc pozytywki bo ja ostatnio stwierdziłam, że kupie sobie zatyczki do uszu bo słysze ją dziesiątki razy dziennie a Mati w siódmym niebie jak słyszy. No u mnie sezon na raczki w buzi juz sie skończył, teraz mały odkrył swoje dłonie i palce inaczej i cały czas się nimi bawi łapie się za rączki i fajnie porusza paluszkami. Dzisiaj kupiłam mu misia z lampką w brzuszku która mieni się różnymi kolorami, mam nadzieje że spełni swoja rolą przy usypianiu wieczorami synusia. Co do wizyty u ortopedy u nas nie ma z tym większego problemu, chodzimy na ksae chorych dzieci takie małe są przyjmowane w pierszej kolejności i przy każdej wizycie robi lekarz usg bioderek, także jestem zadowolona. I dziewczyny pytanie już całkowicie inne. byłam 6 tyg temu na kontroli u swojego gin on stwierdził, że wszystko jest ok że rana po nacięciu sie wygoiła. Ale nie wiem jak Wy ja po całym dniu czuje ból w miejscu nacięcia, czuje gdy dłużej posiedze na tyłeczku swoim no i czuje ból po miłych chwilach spędzonych ze swoim panemi nie wiem czy czasem nie wybrać się znowu do gin? Buziaki dla Was ide szykowac powoli obiadek Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:49 1groszek - ta doktorka nazywa się Surażyńska i przyjmuje w Poradni rehabilitacyjnej w szpitalu dziecięcym. Ponoć najbliższy wolny termin jest pod koniec listopada, ale jak się przyjdzie rano (ok. 7), to zapisują na ten sam dzień (!). trzeba mieć skierowanie od lekarza rodzinnego. w Olsztynie parwie od urodzenia mieszkałam na osiedlu Kormoran (bloki przy rondzie Dworcowa-Piłsudskiego). Chodziłam do podstawówki nr. 2 i do liceum nr. 2. Tak że to chyba nie Twoje rejony. ka_wier: ja tez podejrzewałam, że z tym ciemiączkiem to może być już taka uroda Ani. dzięki za uspokojenie. dori: moja Ania też cały czas gada z karuzelką i smieje się do niej ciekawe, co też sobie te maluchy myślą i co je tak bawi w tych przedmiotach?? ) tehanu: to jak nie zapomnisz, to spytaj o tę gimnastykę w trójmieście. brzmi fajnie. zdaj też relację z zajęć. dziś się wybieramy na spacer aż do gdyni, bo ostatnio łączymy spacery z poszukiwaniem nowego mieszkania. napieszcie plis, czy Wasze obecne siedliska traktujecie już jako docelowe i jak się sprawdza liczba posiadanych pokoi względem liczby domowników. a do mam paru pociech mam dodatkowe pytanie: czy Wasze dzieci mieszkają w jednym pokoju, czy każde ma osobny (i jakie są zalety i wady tych rozwiązań)? My teraz mieszkamy w 36m2 (2 pokoje) i jest ok, ale jak dorobimy Ani rodzeństwo to będzie ciasno. szukamy większego (3 lub 4 pokoje). pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 15:03 wordshop-Dziękuję za nazwisko lekarza. Pewnie skorzystam dla pewności.Co do rodzeństwa i pokoji to my mamy trzy pokoje. Jeden pokój na razie mamy jak mały magazynek. Foteliki, krzeseła za duże ubrankai wózeczki dla maluchów. Agnieszka dołączyła do pokoju Mateusza.Łatwiej ogarnąć ten bałagan zabawkowy na co trochę czasem brakujeczasu. Mieszkamy sami i nie mamy pomocy.Więc czasem zabawki się walają aczkolwiek powoli Mateusz zaczyna sprzątać po sobie. Aga śpi spokojniej w łożeczku jak misiek śpi z nią w pokoju. Matek do niej zagląda jak nie śpi. Na swój sposób bardzo nam pomaganp. Ja roboię obiad a on bawi się zabawkami a Aga leży w łóżeczku , mała zaczyna płakać to misio leci i krzyczy:mama AGA Łeeee albo mama Aga meko(czyli Agnieszce się ulało. A do ulewania to jest specjalistka.Smieją się do siebie , mała wodzi wzrokiem za nim jak ten szaleje i szczerzy się śliniąc. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 15:10 My mamy trzy pokje, dzieciaczki są na razie razem i mam nadzieję że tak zostanie chwilowo przynajmnie jak Matek pójdzie do szkoły.Zalety:mniej sprzątania, wspólne zabawki nie ma moje,wspólne czytanie bajek (Aga bardzo to lubi)i nie ma problemu z usypianiem nawet teraz kiedy on się boi spać włóżeczku. Mateusz zasypia ja karmię na leżąco Agnieszkę i zasypiamy wszyscy razem. I to jest wada bo jak mąż pracuje na nocną zmianę to ja budzę się czasem o 3 w nocy a tu wszędzie bałagan.Martwiący jednak jest ten cholerny kredyt mieszkaniowy i czynsz bo pochłania większość naszych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 17:00 Jak wy to robicie, ze wszystko pamietacie co komu odpisywac?????? Przy takiej ilosci postow ja wysiadam, mnie sie wszystko myli, zapominam o czym mialam napisac i najczesciej pisze spontanicznie, a potem sie okazuje, ze czegos nie dodalam itp. A propos przypomnialo mi sie o przemakajacych pieluchach. Te nowe pampersy rzeczyiscie sa zawodne, choc niestety ostatnio wszystkie pieluchy nam przepuszczaja, ranek mamy zalany, a zdarza sie, ze i nocki. Jesli chodzi o ciemiaczko, to tez mialam na poczatku obawy u Daniela czy nie jest lekko opadniete, zwlaszcza, ze wiem czego jest konsekwencja. Ale lekarz mnie uspokoil, powiedzial, ze to co wedlug mnie jest opadniete wedlug niego jest ok. Czyli jeszcze raz na wierzchu nasze matczyne przewrazliwienie. Mamuskki nie ma sie czym przejmowac, zreszta jak dzidzia "zalewa" 6-8 pieluch mokrych w ciagu doby tzn., ze nie moze byc odwodniona. My mieszkamy w 3 pokojach, tylko jeden to taki otwarty salon bez drzwi do kuchni i przedpokoju, a dwa pozostale sa dosc male. Niestety wiemy, ze mamy za malo miejsca. Jeszcze sami sie miescimy, ale jak przyjezdzaja goscie to juz kompletna klapa. Dopoki dzieci nie pojda do szkoly moga byc w jednym pokoju, potem wypadalo by dac im osobne lokum. Ale do tego czasu mam nadzieje, ze bedziemy mieszkac gdzie indziej, w koncu po co wracam do pracy ))))))) Wracam jeszcze do laktatora, moze rzeczywiscie to nie wielkosc piersi tylko ich felernosc wplywa na moje znikome odciaganie. Mam od 2 lat w firmowym pudelku avent izis, tym to sobie moge pompowac i nic nie wyleci, dziala polowicznie na mnie elektryczny z Canpolu. Jak sie pomalteretuje, to troche poleci, ale to bylo okolo 120 w godzine, wrr wrr. Taki urok. Daniel ledwo zdazy przelykac, tak leci a laktator ani drgnal, moze nie potrzebnie sie streuje i negatywnie nastawiam. Ja juz prawie spakowana, tym razem cechuje mnie minimalizm) Pozdrowie od Was Kielce. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 20:29 Kinga - myśle tak o tym odciąganiu czemu nie wychodzi i że małemu dużo leci. Wychodzi mi że jak odciągasz to nie wydzielasz oksytocyny. Więc rada jest taka: czy jak mężuś pobudza ci piersi to nie masz po chwili takiego mrowienia i pokarm leci - u mnie to niestety wyeliminowało piersi z gry wstępnej bo zlewam wszystko - jeśli tak to kiedy odciągasz z jednej piersi pobudzaj brodawkę drugiej - szczyp, masuj, turlaj palcami, co tam ci poskutkuje i powinno ci polecieć bo pobudzenie seksualne to też oksytocyna. Był taki post na forum i dziewczyny kóre się zastosowały pisały że jest skuteczne. Acha i pomyśl o czymś miłym - o dzidziusiu albo mężusiu!!! Któraś pytała o gojenie się krocza i bolesność - po pierwszym i drugim dziecku miałam nacięcie i niestety boli ładnych parę miesięcy po dużym nacięciu, krócej po drugim dziecku bo mniej nacinają. Teraz mnie nie nacieli i miałam tylko 1 szew tak dla kosmetyki - i już po 4 tygodniach nic nie czułam (dzięki ci panie), po Oli to było straszne, do dziś mam to miejsce takie jakby martwe ale nie boli. Pocieszam że mija i potem jest nawet lepiej niż przed porodem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 20:37 hejka my mamy bardzo dużo miejsca 130 m(i fajny kredyt))), ale praktycznie to 3 pokoje- przechodni salon, mały dzieciecy jakies 12 m i 30 metrowa sypialnia. z czasem jak będziemy mieli dwoje dzieci to pewnie przeniesiemy się do mąłego. a moze będę już bogata i dzieci wyprowadze z domu??? ja mieszkałam w swoim mieszkaniu odkad skończyłam 18 lat i uważam to za doskonałae rozwiazanie... fajna historia: słuchamy właśnie trójki- lista, na liście depeche mode utwór enjoy the silence. i słysze jak Grzesiek mówi do Staszka: to pierwszy koncert na który pojechaliśmy z mamą. a ja pamiętam to tak: zaczęliśmy chodzic ze sobą pod koniec czerwca, w lipcu na imieniny dostałam bilety na koncert od Grześka i pamiętam co sobie pomyślałam: ufff, to zostanie do września (koncert bbył we wrześniu, a ja byłam pewna że jestem tak straszna że on zaraz mnie rzuci) i mówię to przed chwilą do Męża i mówię; to juz 3 lata chyba się trochę zasiedziałam, a on do mnie: to idź już))) jego poczucie humoru, mnie trzyma na powierzchni, a jak was? a teraz leci sydney polak: "otwieram wino ze swoją dziewczyną chciałbym zeby ten czas nie przeminął... " no własnie mam tak ciągle. ciągle tęsknię za czyms czego już nie ma. za staszkiem jak miał 2 tygocnie i za staszkiem jak miał miesiąc... i ten depeche mode koncert też już się nie powtórzy. buziaki, dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 lista+gadu 22.10.04, 20:35 Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online: -------------------------------------------------------------------------------- * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: lista+gadu 22.10.04, 20:58 ach ka-wier, sentymentalna dziś jesteś, to fajnie. Mój m mi zamówił bieliznę w necie i dziś ją założę też mi sentymentalnie się robi....No to miłej nocki i wam. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: lista+gadu 22.10.04, 22:02 1groszek-nie mamy gg ale mamy tlena do szybkiego porozumiewania się z tlenem i gg. A oto i adres:rakus82@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: lista+gadu 23.10.04, 14:31 agnieszka33 napisała: > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online: > > ------------------------------------------------------------------------------ - > dopisałam numer gg > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.gg 9064324 > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka > 19.07.04 gg.3263730 > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dzieck > o > ur. 26.03.03 > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze > dziecko 28.02.03. > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: lista+gadu 23.10.04, 14:55 1groszek napisała: > agnieszka33 napisała: > > > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online: > > dodaję gg > > ------------------------------------------------------------------------- > ----- > - > > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.gg > 9064324 > > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, > > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka > > 19.07.04 gg.3263730 > > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 > > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e > dzieck > > o > > ur. 26.03.03 > > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > > ur.30.04.2000 > > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sz > e > > dziecko 28.02.03. > > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 > > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > > Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: lista+gadu 23.10.04, 22:38 1groszek napisała: > 1groszek napisała: > > > agnieszka33 napisała: > > > > > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online: > > > dodaję gg > > > ------------------------------------------------------------------- > ------ > > ----- > > - > > > > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.200 > 4r.gg > > 9064324 > > > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.0 > 7.04, > > > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. > > > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, J > ulka > > > 19.07.04 gg.3263730 > > > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 > > > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawe > l p-e > > dzieck > > > o > > > ur. 26.03.03 > > > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > > > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > > > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek > 1-sze > > > ur.30.04.2000 > > > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > > > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 > > > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadi > a 1-sz > > e > > > dziecko 28.02.03. > > > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > > > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > > > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > > > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > > > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714 > > > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.9 > 6 > > > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 > > > Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: lista+gadu 24.10.04, 10:01 Hello mamuśki. Chyba naprawdę mamy weekend, bo mała cisza w postach.Nasze maluchy zafundowały nam dzisiaj pobudkę o godzinie 6 rano.U nas w Olsztynie cała noc padał deszcz. Teraz jest mokro i wieje wietrzyk. Z mojego 5 tego piętra wydaje mi się ze to mały wietrzyk ale okaże się na spacerku czy to prawda.Wybieramy się zaraz na rodzinny spacerek.Poszukamy wiosny. życzymy wszystkim miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:07 Hej dziewczyny!!!Ale dużo napisałyście dzisiaj,aż miło było poczytać. My byliśmy dzisiaj u neurologa,pani chciała nas zapisać na grudzień,,ale powołałam się na to że tez pracuje w służbie zdrowia i łaskawie wyznaczyła nam na 9 listopada to jeszcze całkiem nieżle.Teraz myślę,ze może niepotrzebnie wogóle poszliśmy,ale lepiej na zimne dmuchać.Najbardziej niepokoi mnie to,żemały tak mocno zaciska piąstki np.przy kąpieli to aż mu łapki sinieją. Jeśli chodzi o szerokie pieluchowanie to ja mam mieszane uczucia,nawet tu na forum spotyka się głosy za i przeciw,bo profilaktycznie zaleca sie wszystkim dzieciom ,ale jeśli naprawdę coś jest nie tak to to nie pomoże.Mam dwie kolezanki w Stanach i one nie słyszały o tym pieluchowaniu.Szczerze mówiąc ja nie stosowałam tego i przy drugiej wizycie lekarz powiedział,że wszystko ok i kazał zgłosić się dopiero do kontroli chodu. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:17 Za wcześnie się wysłało. Odciąganie mleka faktycznie jest koszmarne.Dzisiaj musiałam trochę odciagnać i namęczyłam się nieżle,ciekawe jak będę odciagać jak pójdę do pracy.Narazie mam taki stary laktator medeli,a marzy mi się avent isis,ale nie wiem czy zdecyduje się na kupno. Dzisiaj też mam taki sentymentalny dzień ,bo jest nasza 5 rocznica ślubu i tak sobie wspominamy jak to było 5 lat temu...Nawet udało nam się wyrwać na piwko,zostawiliśmy dzieciaczki z teściową i wyrwaliśmy się sami na 3godzinki.Było naprawdę super!!!!Jeśli macie możliwość to polecam taki mały relaksik.Kończę bo już póżno.Dobrej nocki życzę i miłego weekendu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:33 DOPISUJĘ MOJE GG * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 gg6000201 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.10.04, 14:39 Co do sciagania: sciagam codziennie bo maluszek podczs dnia zjada wylacznie butelke. Super to jest męczące. Na poczatku prawie nic nie lecialo ale teraz 180 sciagam w 10 minutek. Najlepiej jak wtedy jednoczesnie robie cos innego (ogladam TV, czytam , gadam przez telefon), moze to smieszne ale wtedy nie mysle o tym ze musze z siebie wydusic jedzonko i jakos butelka napelnia sie sama. Zycze powodzonka przy sciaganiu. Pozdowionka Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 12:02 Dziewczyny czy wasze maleństwa też już są takie silne? Nie mogę julki utrzymać na rękach jak się złości, odpycha sie rękami i nogami i kręci na boki, jest to super męczące ją trzymać. Jedyna pozycje w której daje na wstrzymanie to przodem do widoków a plecami do mnie. Wtedy jest spokojna, chyba ze sobie usiądę to wtedy też zaczyna się kręconko. Dwa dnie temu jeszcze poleżała chwile pod karuzelką i wieszakiem z gruzakami, a dziś jesy koszmar, nie chce ani chwili lezeć, ma głowę chyba na łożysku obrotowym, do tego ręce chodzą we wszystkich kierunkach, nawet sobie je zakłada za głowę i włosy swoje ciągnie, albo wpoycha raz jeden raz drugi kciuk do buzi. Jeszcze kilka dni temu grzechotka włożona do jej rączki trzymała się długo bo był tem odruch mocny a teraz zaraz wylatuje jak jej nie chce. Jak sedzi mi na kolanach półleżąco to po chwili dżwiga się do góry )jak gąsienica sie ciągnie do nóg. Jak ja mam ją trzymać? Chyba ją przywiążę. Obróciła się dziś z pleców na bok bo akurat leżała na lekkin spadzie na środku wersalki, wiec raczek przypadek, a co ciekawe wcześniej jak się ja pchnęło za główkę na bok (na brzuszku) to leciała sama na plecy , teraz można pchać a ona wraca jak wańka wstańka! Ten łeb jest taki silny czy to normalne. Po tych wszystkich strasznych postach mam ochote ją zatrzymać żeby się tak szybko nie usprawniała bo może za szybko. Jak ją noszę na samolocik to nogi juz nie wiszą na dół ale są do góry proste i głowa też do góry, wasze tez tak mają, bo może to żle. Już bzika dostałam całkiem. Dziewczyny stosujcie metode zklinaczki jest świetna!! Ta moja mała cwaniara jak ją dam do łóżeczka to wyje ajak ją podniose i położe 1 raz ro już rezygnuje z płaczu i zasypia sama!!! A na początku z 20 minut podnosiłam i kładłam a ona wyła!!! I co ciekawe dziecko wcale nie usypia z płaczu a się nagle uspokaja jakby wiedziało że mama jest przy nim i sobie leży i zamyka oczka, na chwile otwiera i znów zamyka i po chwili śpi - znacznie dłużej niż usypiane przy piersi czy na rękach bo nawet jak sie ocknie to wie że jest tam gdzie zasypiało i idzie spać dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 12:16 Czemu się samo wysłało? Pewnie moderator uznał że zanudzam. Oglądałyście zaklinaczke w sobote o 8.50 na dwójce? Było o takiej dziewczynce, która sie cały czas darła jak mama ją wkładała do stołeczka albo chodzika bo chciała być tylko przy niej cały czas. Matka nie mogła nic w domu zrobić. Ta Tracy jest świetna, Olka tak za mną chodziła od maleńkości, byłam dosłownie uwiązana ale wtedy nikt mi nie pokazał jak ją oduczyć, efektem jest do dziś uzależnienie Oli ode mnie. Kocha tylko mnie, zawsze ja jestem dla niej najważniejsza, makabrycznie zazdrosna o Kubę, Julkę na szczęście kocha bo już jest duża i chyba instynkt macierzyński działa. Fakt że ma dużo pewności siebie, ale ja to przypłaciłam nerwicą, nie zrobiłam doktoratu, chociaż profesor chciał a ja wiedziałam że jak ją z kimś zostawię to będzie dramat, wymioty, sikanie po nogach itd. Oczywiście wina jest moja bo za bardzo się zaangażowałam w bycie mamą. Teraz już zresztą stare dzieje i jest mi dobrze jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 15:26 Spacerek był super. Mateusz oczarował pewną pięcioletnią panienkę a Agnieszka smacznie sobie spała. Agnieszka33- oglądamy zaklinaczkę dzieci co tydzień ma super pomysły.Podobało mi się w tamtym tygodniu o układaniu dziecka dosnu we własnym łóżeczku.Aga zasypia w wózku a potem ją przenoszę do łłóżeczka(niejednokrotnie jest to koniec jej spania) Agnieszka rusza się niemożliwie, jak leży na lecach to wygina się w łuk i próbuje coś oglądać. Uwielbia telewizor.Albo patrzyć co wyprawia starszy brat.Lubi jak trzymamy ją półleżąco na kolanach,i wtedy podnosi główkę. A my oczywiście ją cofamy z czego jesteśmy bardzoo niezadowoleni.Na brzuszku bardzo ładnie już trzyma główkę na przedramionach. Może do woli ruszać nogami w górę i do dołu. Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 18:55 Cześć dziewczyny!Mamy za sobą spokojny, miły weekend. wczoraj cały dzieć wyjazdowy, kuba bardzo dzielny, no i historyczny moment - pierwsza łyżeczka soku jabłkowego - dzidziuś zdziwiony i uśmiechnięty, ale więcej znalazło się na pieluszce niż w mordce. Agnieszka Kuba też już silniejszy i bardziej ruchliwy, z leżenia na brzuszku odbija się od mojej ręki i przewraca, a potem stęka i usiłuje wrócić, podczas samolocików również trzyma łapki i nóżki w górze.No i też uwielbia telewizor, na co mu pozwalamy od czasu do czasu . Dzisiaj postanowiłam wykorzystać to, że moje wpisy tutaj to przecież zapisy zmian w omoim dziecku. już któraś z was wcześniej pisała, że warto to skopiować. Zainspirowałam się i pokopiowałam moje wszystkie wpisy stąd do worda do nich w innym pliku dołączyłam posty z innych forów i maile do znajomych. świetna sprawa, naprawdę fajnie mieć Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 23:36 Cześć dziewczęta! Wracam po przerwie na chrzest. Impreza już za nami. Jestem zmęczona i bardzo rozkojarzona. W zasadzie nigdzie nie mogę znależć sobie miejsca. Zuzia też jest chyba zmęczona bo śpi juz od 6 godzin i trudno ją obudzić nawet na jedzenie. Pogoda nam dopisała, chociaz przy tym słońcu Mała wyglądała jak miś polarny na wakacjach. Sam chrzest był bardzo fajnie zorganizowany. Naprawdę czuło się ,że maluchy są najważniejsze w kościele. Rzadko bywam na takich uroczystościach i wiele sytuacji podczas mszy mnie zaskoczyło i wzruszyło. Najbardziej chyba runda z dziećmi po kościele(2x dłuższa niż przy ślubie). Zuzia trzymala się dzielnie,nie spała, nie zapłakała ani razu i robiła fajne miny gdy grały organy ( wyglądało jakby śpiewała). A my ,razem z chrzestnymi, nie mogliśmy przez całą mszę oderwać od niej oczu. Tyle u nas. Do jutra. Spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:45 CZeść dziewczyny, Myszu fajnie że uroczystość się udała i to miłe że wciąż robi wrażnie, bardzo mi się podobało "Mała wyglądała jak miś polarny na wakacjach". A w co ubierałaś małą? My chrzcimy Emkę dopiero na święta, ja osobiście wolę jak dzieciaczki mają tą doniosłą chwilę za sobą wcześniej ale żeby zebrać wszystkich musimy to zrobić w Zamościu skąd pochodzimy więc dopiero na święta. Dziewczyny miłego dnia u nas jest słoneczny Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:56 Dziewczyny przepraszam za puste posty, ale miałam pisać , zalogowałam się i Aga sie rozpłakała. A ten smerf niedobry (Mateusz)wykorzystał sytuację i zarządził w moim kompie.On chaotycznie waląc w klawiaturę wyprawia lepsze rzeczy niż ja trochę się na tym znając. Wyprawia cuda z naszym pulpitem a ja się potem długo zastanawiam jak to poprawić.Sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:49 co tak slabiutko lipcoweczki piszecie?? Megahitem u nas w domku jest polozyc Kacpra do lezaczka i oblozyc go grzechotkami. Probuje je wziac do aczki a jak mu sie uda to wyglada jakby je ocenial - oglada je w takim skupieniu i ciszy ze jeszcze troche i zapomne ze mam dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:51 manu76-wracając do sentymentów.Jak Mateuszek był malutki przez wpadliśmy na pomysł nagrania go.Nie mamy możliwości nagrania go na magnetofon czy inny sprzęt. Nagraliśmy go na telefon komórkowy(memo głosowe lub własne dźwięki zależy od możliwości telefonu)Nagraliśmy w 3 miesiącu jak zaczynał gaworzyć jak ryczy i się śmieje.Posłuchajcie po tych kilkunastu miesiącach jest to pamiątka nieoceniona.To już teraz a co będzie za kilka lat.A ha jeszcze jedno teraz mieliśmy mozliwość u znajomych zgrania tego na dysk twardy w komputerze, i teraz nie boję się że gdzieś zginie bo dodatkowo zrobiłam kopie na cd. To samo zrobuiliśmy z Gaworzeniem Agniesi. Nagraliśmy jak się śmieje i gaworzy. U nas wychodzi słoneczko i mam nadzieję, że będzie ładny dzień na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 09:52 co do nagrywania gaworzenia na telefon : my mamy niepowtarzalne dzwonki piekna pogoda i idzimy na spacerki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 13:18 niedawno wróciliśmy ze spaceru. Pogoda jest prześliczna.Mateusz już śpi, niezdążyłam nakarmić głodnej po spacerze Agi a on już smacznie spał. Aga wyspała się na spacerze. Chociaż zauważyłam ze lubi jak upuszczam jej budkę(jak nie ma wiatru)oglądać niebo i resztkę liści na drzewie. Wytrzymuje około 30 minut nie śpiąc.Teraz leży na materacyku i bawi sięgrzechotkami.Kupiliśmy jej taką "rogatą" piłkę na baterie. która skacze powolutku.i ją testujemy w lewo w prawo. gŁowa Agnieszki kręci się za nią jak tylko ppozwala jej kręgosłup. Leży na brzuszku i patrzy się jak zaczarowana. Zabawka jest niezła.Aga jest coraz sprawniejsza i bardziej zadowolona z zycia. Wystarczy się do niej nachylić a ta już pieje z zachwytu. czasami jest trzecia w nocy i mi nie do śmiechu no ale...Dzisiaj w nocy obudziła się dwa raz a a trzecim to był już koniec spania. Ile razy w nocy wstają wasze maaluchy? Co do dzwonków to pamiętam jak Mati był malutki , zachwycona mamusia wgrała sobie płacz dziecka do telefonu razem ze śmiechem i innymi bajerami. Ale nie to jest najważniejsze. Jako dzwonek kogoś z rodziny wgrałam ten płacz. Jestem w sklepie spożywczym robięzakupy bez dziecka a tu jakieś dziecko drze się w niebogłosy. Ludzie się patrzą szukają a ja razem z nimi Dopiero po 2 minutach do mnie dotarłoże to mój telefon dzwoni.Mąż dał sygnał ze maly się obudził. Głupio mi się zrobiło i już po powrocie do domu zmieniłam dzwonki na normale takie z telefony . Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 10:13 dobry pomysł z tym nagraniem. Ja na to nie wpadłam ale mam taśmy wideo z Olą jak spaceruje za takim samochodzikiem do popychania i się śmieje, cudna naprawdę, Kubę na wakacjach we Włoszech jak spaceruje po chodniczku i ma główkę całą w loczkach blond (teraz ma ciemno blond szczecinę!), Julcia na razie nakręcona tylko przy porodzie, tzn dziecko tylko, mnie nie! No i mnóstwo zdjeęć. Dziewczyny mamy kolki za sobą! Dzidzia jest kochana. Jak leży na plecach to nogi do góry i prrr bączek za bączkiem i jest spokój. A przez trzy miesiące był horror. Dobrze że to moje trzecie a nie pierwsze dziecko bo bym zwątpiła i popadła w depresję a tak przeżyliśmy to ze spokojem i nie daliśmy się zwariować. Żebyście widziały jak się Jula śmieje do Oli i do Kuby, cała się rozświetla. Byliśmy ostatnio na zakupach w Realu. Nie mamy stelaża na fotelik więc wkładamy fotelik do kosza na zakupy. Kuba szedł obok i całą droge do Juli wołał"będę miał miał miał" a ona się śmiała i piszczała z radości. Było super. Dziś rano miałam rewolucję bo mój Darek pojechał wcześnie do firmy i nie mógł odprowadzić Kubusia do przedszkola, więc ubrałam Julę i zapakowałam do wózka i na mrozik,mgła była okropna i zimno. Przypomniałam sobie jak zapychałam dzień w dzień do przedszkola z Olą a Kubuś miał pół roczkui była zima, i musiałm też tak rano go zrywać z łóżeczka, brr. Teraz pewnie będę miała to samo z Julą, chociaż zawsze mogę Olę wysłać z Kubą ale nie chcę przesadzać z obarczaniem 9- latki bratem. Też słoneczko teraz świeci więc spacerek będzie super. Na razie Ola jeszcze w domu bo ma na 11.25 i kończy o 15 (bez sensu), a mnie czeka, gotowanie nastawienie pralki i porzadki i nie wiem co zdąże między drzemkami Juli więc pędze do robótki!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 11:44 Witam po fantastycznym weekendzie, pogoda byla super! Wyjazd ogolnie udany, dzieci rozpieszczane, prawie brak zgrzytow, widac, ze dawno nie bylismy i wszyscy sie za soba stesknili)))). Ja powoli przestawiam swoje nastawienie do tesciowej na pozytywniejsze, widze jak stara sie ogromnie, wnuki sa calym jej swiatem, a i Nadia babcie uwielbia. Dzieki Agnieszka za rday z odciaganiem, musze sie przesatwic i wykorzystac Twoje rady, moze pojdzie. Fakt niecierpie odciagania i nie wiem czasem czy nie blokada psychiczna, a to przeciez wszystko hormony! Inez jak chcesz mam do sprzedania laktator aventu, stoi od urodzenia Nadii w oryginalnym pudelku, pachnie nowoscia, probowalam go uzywac ze trzy razy ale jak slyszysz to proby nieudane. Daj znac jak bedziesz zainteresowana. A propos dzieci i ich upamietniania - ja mam na tym punkcie lekkiego hopla. Nagrywam wszystkie wazniejsze momenty w zyciu moich dzieci, mam pierwsze chwile po wyjeciu z brzucha, Nadia w inkubatorze, zabawy gzrechotkami, proby siadania, raczkowania, pierwsze kroki, slowa. Ogladalam teraz te nagrania jak sie Daniel urodzil, zeby sobie wszystko przypomniec, rzeczywiscie pamiec ludzka bywa ulotna i duzo fantastycznymch momentow dawno juz zapomnialam, teraz sa na nowo. Daniel tez juz ma kawalek tasmy na swoim koncie. Planuje to zgrac na plytke i obrobic, kupa roboty ale ja lubie taka dlubanine. Dodatkowo moje hobby to zdjecia, robie je czesto, wpadlam na pomysl zrobic dodatkowy album dla Nadii, w ktrorym umieszczam ladniejsze i wyjatkowe zdjecia, calosc dostanie w prezencie na 18 urodziny. Daniel tez juz ma swoj osobny album. Zazwyczaj jak dzieci opuszcaja swoj dom rodzinny nie maja swoich zdjec w osobnym albumie, chyba, ze zabieraja je rodzicom. Mam nadzieje, ze moje dzieci beda sie cieszyly z tych prezentow a mnie obecnie daja ogromna radosc tworzenia, czyliprzyjemne z porzytecznym. Posty tez sobie zgrywam, brak lepszego pamietnika niz to forum... Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 13:10 Cześć!! My już po spacerku i mały zasypia w łóżeczku, pogoda jest super a my dzisiaj jeszcze na kontrole do ortopedy. I jestem ciekawa czy nastąpiła jakaś poprawa z bioderkami. Nie rozpisuje się za duzo bo chce zrobić na obiadek pyzy parowane z mięskiem i sosikiem więc troche czasu mi to zajmie. Życze miłego dnia i świetnej pogody na spacerki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 14:31 hej dziewczyny ale piekna pogoda dzisiaj!Nie mogło tak być wczoraj??My wybraliśmy się całą rodziną na spacerek do parku i oczywiście w drodze powrotnej złapał nas deszcz.Ale i tak zdążyliśmy nzrobic trochę fajnych zdjeć pięknej złotej jesieni.Dzisiaj skończył się dwutygodniowy urlop mojego mężusia i musiałam juz iśc sama na spacer. Myszu13 fajnie że chrzciny wam sie udały i że mieliście taką piekną uroczystośc. Groszek1-mój Mateusz zasypia ok22 i śpi do 4 póżniej budzi się na karmienie i dalej śpi do 8 takze w sumie mamy noce całkiem niezłe.Gorzej jest w dzień,bo zajmuje się głównie marudzeniem,a śpi tylko raz ok3-4godzin. Mateusz też już próbuje podnosić główkę leżąc w leżaczku,a ja już zamartwiałam sięże on rozwija sie z opóżnieniem. Kingha a za ile byś chciała sprzedać swój laktator jeśli nie jest ci potrzebny?Ja już patrzyłam na Allegro ,ale ceny nieraz też są dość wygórowane. Jak możesz to napisz na priv,albo na GG 6000201. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: A u nas od kilku dni kolka, wrrrr!!!! 25.10.04, 17:48 Witam mamusie! Alez miałam zaległości! Tak to jest-dwa dni internet nie działa-a potem nie mozna nadrobić w czytaniu! Wreszcie wszystko przeczytane i można brać się za odpisywanie.... och gdyby nie moje kochane notatki, to nie pamiętałabym co i komu napisać....więc, agnieszka33-gdzie czytałaś o WNM? możesz mi podać linka?bo sama zaczynam się nieco martwić-mój mały rzadko trzyma sztywno główkę przy podnoszeniu za rączki- ale czytałam w "Pierwszym roku zycia dziecka", że tylko nieliczne bobaski potrafią to robić pod koniec czwartego miesiąca-więc chyba faktycznie takie porównywanie naszych bobasów-może nas prędzej do grobu wprowadzić ) no nie chciałam, ale tak jakoś wyszło...dramatycznie, brrr!! Skoro poruszyłaś temat blizn poporodowych... zapytam Cię, czy poza tą blizną, raczej inne miejsce może boleć?? Na czym polegał ten ból o którym piszesz?Moją koleżankę za bardzo zszyli-zostawili jej jednym słowem za małą dziurkę ;o) i musieli ją od nowa nacinać, wydaje mi się, że mam podobny objaw, dziewczyny jutro ide do gina-trzymajcie za mnie kciuki-bo jeśli będę miała znowu nacinanie- to chyba tego nie zniosę-ale tak tam mnie wszystko boli, że badanie na koziołku jest po prostu koszmarem! Jutro wieczorem odezwę się-jak się sprawy mają... techanu74-proszę zapytaj też o gimnastykę po porodzie w Gliwiacach, będę czakać na info-może uda Ci się coś znaleźć. Ja na żaden aerobic się nie nadaję- podskakiwanie z tak ciężkim biustem jest nie do zniesienia-czasem jak pada deszcz by podbiec do samochodu to problem i trzeba te swoje baloniki przytrzymywać dodatkowo rękami-bo mam wrażenie, że zaraz mi skóra pęknie. Też macie takie uczucie? wordshop- znam Kormoran w Olszytnie... macie pewnie takie podzielniki na kaloryferach....... kingha- to świetny pomysł, ja też małemu wszystko nagrywam, najpierw na kamerkę a potem na CD-jak i zdjęcia, króciutkie filmiki w aparacie, po prostu mam fioła na punkcie nagrywania wszystkich ruchów, odgłosów małego-bo już wyobrażam sobie jaką to będzie miało zarówno dla niego jak i dla nas rodziców w przyszłości wartość. Sama mam mało zdjęć, więc wiem co to znaczy. Chciałam nakręcić puszczanie baniek ze śliny-ale ledwo co złapię kamerkę, to mały tak się w nią wpatruje, że o bankach można zapomnieć! Dla naszych dzieci, wszystko to będzie przesympatyczną niespodzianką, nawet te nasze forum, w którym nie tylko są zapiski tego co potrafią nasze pociechy, ale też czasem nasze użalanie się na pogodę etc. To wszystko tworzy ten jednorazowy, niepowtarzalny klimat trwającej chwili, która już niestety nigdy nie wróci... chyba że we wspomnieniach. Ach ta jesień i te nostalgiczne nastroje.... Wyobraźcie sobie, że my.... wszystko przez to ze się pochwaliłam ostatnio ze nie było kolek... od trzech dni z nimi walczymy!!! To straszne jak dziecko potrafi krzyczeć-takim błagalnym tonem, wpatruje się tymi swoimi ślipkami w oczka mamusi, a ta... cóż może zrobić....podaję wodę koperkową i potem cycusia i przechodzi, ale jakikolwiek teraz usłyszę mocniejszy płacz i już panikuję, że to kolka. Byłam tak w piątek przerażona ze płakałam razem z małym i chciałam natychmiast wzywać lekarza, bo nie wiedziałam co małemu jest. Jak Wy sobie z tym radziłyście?? Do kiedy to moze potrawać?? Myślałam ze do 3- go miesiąca, dlatego się pochwaliłam ze nas to nie dotyczyło i chyba wywołałam wilka z lasu. Spróbuję podawać wodę koperkową profilaktycznie raz dziennie łyżeczkę, chyba to małemu nie zaszkodzi. Napiszcie proszę jak to przetrwać! Może jakby mnie gin skierował na zabieg, też będę potrzebować laktatora... Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: A u nas od kilku dni kolka, wrrrr!!!! 25.10.04, 21:42 Cisza i spokój. Aga śpi po kąpieli, Mateusza usypia tatuś,ostatnio wymógł na nas że jest ktoś przy nim jak zasypia.Zatem ja mam chwilę wolnego. bearbel- jak Agnieszka miała problemy z brzuszkiem to dawaliśmy jej takie kropelki o nazwie Bobotic. Są moim zdaniem całkiem niezłe. Mają jeszcze jedną zalete nie tylko są dla takich maluchów na kolkę, są też na wzdęcia u starszych dzieci. Czyli nie trzeba ich wyrzucać bo mogą się przydać potem. Agnieszka33-myślę że nie wart porównywać dzieci , bo każde z nich jest indywidualnością. Możemy się pochwalić co umieją nasze pociech ale nie porównywać. Bo będziemy się dołować. Moja Aga się nnp. nie przekręca a wasze pociechy już tak. Za to rozkosznie gada z nami i się do nas uśmiecha. Składa ładnie rączki i cudnie się ślini. Potrafi trzymać zabawki i nimi potrząsać. Ładnie trzyma głowkę jak leży na brzuszku. To tyle żeby pochwalić się co umie Aga. NIEPORÓWNUJMY DZIECI KAŻDE jest inne, każde inaczej się rozwija, jedne umieją to a inne tamto. Mój mąż wisi nade mną i poprawia co nie tak jego zdaniem napisałam. Mądrala jeden. Co do utrwalania bąbli to my też mamy chopla. Telefony, magnetofony, kamera,aparaty itp.Każde z dzieci ma swoje ubranko do chrztu ładnie zapakowane i schowane do specjalnie klejonego przez mamusię i tatusia pudełka. Tylko świece są nie schowane bo przydadzą się do komunii.Pochowaliśmy kikuty pępowiny i te "obrączki ze szpitala" Dzisiaj byliśmy w odiedzinach u mojej koleżanki, która ma córkę w wieku mojegosynka było całkiem nieźle. Maluchy trochę spierały się o zabawki ale dało się rozwiązać konflikty polubownie.Się rozpisałam, kończę bo zanudzę was na śmierć i kto zajmie się naszymi dziećmi. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:36 Cześć lipcówki! Ladną wiosnę mamy tej jesieni. Oby to ciepełko trwało jak najdłużej. Tehanu- małą ubraliśmy w komplet z białego polaru ( dluga sukienka,kapelusz,buciki i pelerynka) i to zabawnie wyglądalo w ostrym slońcu. Tym bardziej ,że cały czas wtulona była w ojca. Zaskoczyla nas wiosenna pogoda, ale w kosciele bylo trochę chlodniej i nie przegrzalismy malej. Zamosc spoko miasto-mam tam sporo znajomych ze studiów i jedną bliską przyjaciolkę(uczy polskiego w ogolniaku) 1groszek- my noce mamy w miarę spokojne. Po kąpieli, około godziny 20 ,Zuzia dostaje jedzonko i zasypia.śpi całą noc z przerwą na żarcie okolo 1 i 6, a budzi się okolo 9. Z tym, że przez to zamieszanie z chrzcinami coś jej sie pokręciło i nie jest już tak rózowo. Ale już jest po wszystkim i mam nadzieję, że wszytko wróci do normy. Niezły numer z tym płaczącym dzwonkiem. Wyobrażam sobie miny tych ludzi w sklepie.Dobrze, że nikt nie posądził Cię o to,że trzymasz dziecko w torbie. Mój znajomy ustawił sobie kiedyś dzwonek z muczeniem krowy. Było zabawnie, ale nie zawsze.Jednego dnia krówka ryczala w pracy ,a on zapomniał, że to dzwoni jego komóra. Dori- podziwiam Cie za te obiadki Ja jestem strasznie niezorganizowana i z niczym nie moge się wyrobic. A o takich obiadkach moge pomarzyc.Jak Ty to robisz? Baerbel- nic w przyrodzie nie ginie. Też myślałam,że ominęły nas kolki a tu od 2 tygodni Zuza urządza nam takie dziwne histeryczne płacze. Pręży się ,wrzeszczy , nie można jej uspokoić i sztywnieje gdy próbuję jej dać cyca,a widać,że jest głodna. Wszystko wskazuje na brzuszek-masujemy,nosimy na ramieniu,próbujemy dawać plantex(ale nie chce pić z butelki).Ostatnio pomaga jej jedna rzecz-kladę się z małą i podaję jej smoczek,gdy się trochę uspokoi i zaczyna żuć smoka podmieniam na cyca .I wycieńczona zasypia. Narazie kobietki. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:52 Mamuśki! 1groszek zamieścil zdjęcia swoich maleństw. Link można znależc w poście nr 400. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:59 Dziewczyny , bardzo wszystkim współczuję kolki, wiem co mówię, bo u mnie nawet pediatra się przestraszyła i zleciła kupę badań, mała miała kolki od 9 rano do 21 a potem słodki sen i nic nie wyszło - badania ok, więc po prostu to przeczekaliśmy i dalej przeczekujemy bo zdarza się gorszy dzień. Ale to minie, już niedługo! Ja radzę sobie tak, że staram się małą uspokoić, nie daj Boże się samej zdenerwować, spokój i luz, moszę ją na samolocik, chociaż teraz ciężej, bo silna i sie kręci, mam termofor (w aptece 4 zł) i uladam ją w wózku na termoforze, lulam na boki ijej grzeje i chlupocze i skutkuje, z leków to wszystkie takie sobie, ja mam esputicon(to samo to infacol i bobotic) i gripe water, teraz kupiłam proszek troisty - ten ostatni jeszcze nie wiem czy dobry. Daje czasami ale nie widze znaczącej poprawy. I jeszcze rurka do pupci (ucięty cewnik moczowy) do odgazowania i wykupkania. I jakoś żyjemy, jest już przyzwoicie. Apropo WNM to jest na stronie e-dziecko, jak znajde czas to prześle link, gdzies w rozwoju od 0 do 1 roku. Musze kończyć bo mąż mi dziś okupuje kompa i na sekunde wskoczyłam. Pozdrówki i całuki dla kochanych małych mordeczek Agik Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dziewczyny pomóżcie przy wyborze pieluszek! 26.10.04, 11:07 Już na dniach będę kupować nowy zapas pieluszek. Stąd moja ogromna prośba do Was. Piszcie jakie polecacie (nowe Pampersy niestety przepuszczają bokiem jak i plecki sa mokre-stąd moja decyzja o zmianie pieluch). Czy macie już jakieś wypróbowane?? Wiem ze juz był ten temat na forum poruszany. Czekam z niecierpliwością!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 11:29 bardzo to dziwne - kolki dopiero w tym wieku. ciekawe, co pediatrzy na to? człowiek oddycha z ulgą, że jego dziecko ominęły kolki, a tu nagle taka bomba! mam nadzieję, że kolki się szybko zreflektują i ustąpią. 1groszek, ka_wier - my też wciąż spłacamy kredyty: jeden mieszkaniowy, a drugi samochodowy. do końca oby zostały nam jeszcze 3 lata, więc jak miną, to się nagle poczujemy baaaaaardzo bogaci ale chyba szybciej sprzedamy obecne mieszkanko, spłacimy z niego kredyty i kupimy nowe, biorąc nowy kredyt. kingha - ja nie pamiętam, co komu odpisywać. po prostu trzymam otwarte drugie okienko z forum i jadę po kolei przez posty, komentując to i owo no właśnie - jak dzieci są przeciwnej płci, to miło żeby miały później osobne pokoje. ka_wier - fajne są takie historie z początków randkowania. mój M jest z Ustki i śmialiśmy się, że chłopaki z Ustki przed wakacjami rzucają swoje dziewczyny (aby być wolnymi dla tabunów turystek) i co za tym idzie - przed wakacjami z nami koniec. jednak przetrwaliśmy wakacje i tak już nam się razem zostało do dziś ja też uwielbiam poczucie humoru mojego męża. mamy podobne "poczucia" i to jest rewelacyjna sprawa. nie wyobrażam sobie być z kimś, kto nie kuma moich żartów. znacie tę reklamę z małym głodem siedzącym za stołem i wymachującym rączkami? wypisz-wymaluj moja Ania zaczęliśmy ją nazywać mały głód, bo też tak nieskoordynowanie rzuca rączkami. a jak ją położę na pleckach, to za chwilę leży już w poprzek - mały breakdance'owiec agnieszka33 - na razie tylko raz oglądałam zaklinaczkę, kiedy próbowała poskromić kilkulatka zaborczego względem uczuć mamy. a jak metoda podziałała na tę dziewczynkę, o której wspomniałaś? 1groszek - uśmiałam się nieźle z tego tekstu Mateuszka: "mama Aga mleko" na ulanie )) świetne są takie skoajarzenia maluchów. moja jest jeszcze za mała na takie teksty (na wszelkie teksty w ogóle), ale starsza córa mojej siostry obserwowała kiedyś, jak mama robi kanapki do pracy tacie i wywnioskowała, że tata chodzi do pracy, żeby jeść myszu13 - no to fajnie, że impreza się udała. może zamieścisz jakieś fotki z chrztu? my też uwieczniamy Anię, jak się da (zdjęcia i filmiki z aparatu). co miesiąc dziadkowie dostają CD z nowymi fotkami wnusi. kingha - świetny pomysł z albumem na osiemnastkę. chyba "zmałpuję" to fakt - ja też musiałam "wykradać" swoje fotki z dzieciństwa. 1groszek - Ania w nocy budzi się dwa razy: około 2 na pierwsze karmienie i koło 6.30 na drugie. zasypia około 20. bearbel - powiem szczerze, że nie wiem, czy mamy podzielniki. kiedy się wyprowadzałam, to ich nie było, a potem nie sprawdzałam. czyżbyś miała coś wspólnego z podzielnikami na Kormoranie? napiszcie, gdzie kupujecie w miarę tanio ciuszki dla maluchów. ja się zaopatruję głównie w hurtowni Akpol w Gdańsku (ale mam wrażenie, że coraz trudniej znaleźć tam ładne ciuszki)i w H&M, bo mam sklep pod nosem. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 12:18 Hej Mamusie! My własnie wrócliliśmy ze spacrku, pogoda super. Mały jeszcze śpi w wózku -Myszu13- co do obiadków staram sie robić jak mały spi na szczęscie zasypia mi ładnie pomiędzy 13-15 i mam czas a jeżeli marudzi to kłade go pod karuzelka i dziecka tez nie mam na dobrą godzinkę. A po drugie chyba pomyliłam sie z powołaniem i powinnam zostać kucharką bo uwielbiam siedzieć przy garach. - Bearbel już wcześniej mówiłam, że mojemu Mateuszkowi pasują haggisy my kupujemy 86szt za 43zł w pampersach też miał zawsze zlany bok i kupke na pleckach, także zrezygnowałam z nich ale moja koleżanka z kolei twierdzi odwrotnie. Może to zależy od dziecka ona ma córeczkę i niby ona to miała co ja tylko, że w hagisach chyba zostaje Tobie poprostu sprawdzanie pileuszek i dopasowanie do synka. A własnie jak tam mały ucałuj go ode mnie Wczoraj bylismy u ortopedy i szłam z bólem żołądka poniewaz nie wiele go kładłam od ostatniej wizyty na brzuszku i przestałam go pieluszkowac, no ale lekarz powiedział że zalicza i koniec wizyt. Także wydaje mi się, że poprostu bioderka potrzebuja troche czasu żeby same dobrze sie rozwijały. Mój M ostatnio kupił płyte Arki Noego i to jest w domu ostatnio wielkim przebojem, mały reaguje na piosenki i fajnie sie usmiecha a ja chyba znam juz wszystkie na pamięć. No kończe i biorę sie za porządki w domu, popołudniu zabiore suię za mycie okien bo za niedługo świata nie będę widzieć przez nie. Pozdrawiam i buziaki dla wszystkich maleńswt. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 12:33 Dziewczyny jeszcze jedno, od kiedy chcecie i będziecie wprowadzać marchewke albo jabłuszko dla maleństw bo ja chcę gdzies za 2 tyg nie wiem czy nie za szybko? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 13:31 a ja mam takie marzenie zeby kiedyś kupić domek w jakiejś głuszy... Tymczasem moj synek rozpoczał już we własnym zakresie naukę siadania. cholera jasna, nie cieszy mnie to bo ja ciagle w trakcie remontow a od siedzenia tak blisko do raczkowania i wywalania wszystkiego co an drodze... poza tym robi sie już taki samodzielny(((((((((((((((((((((((((((((((((((( wczoraj byłam cały dzień w wawie. i wiecie co, musiałam ściągać mleko i zauważyłam (ostatnim razem też tak było) ze ściągam i mi się za każdym razem robi potem nawał- więc dziś mam cycki jak banie. nie wiem dlaczeo, nie ściągam żeby cycki były puste0 tyulko tyle ile mi sie wydaje że powinnam. myślałam w zeszłym tyg, że ściągam za dużo, wczoraj sciągałam po 3o,40 ml i to samo? czy to dlatego, że po prostu laktator to co innego niż Staszek? kolezanka kupiła mi piękna matkę edukacyjną na ebayu za 5 dolców, i wiecie co, tam matki tiny love można kupić za 9,99... w Polsce firma marko- przedstawiciel tinylove ma oferte od 200. lekka przesada. już nie moge sie doczkać ąż przyjdzie i będziemy sie ze stachem edukować. buziaki, k Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 14:23 Ja też po spacerku i też maa jeszcze dosypia. Wkurzyłam sie na siebie o te nerwy o Julę i poszłam do pediatry . Powiedziałam że boje się czy się dobrze rozwija chociaż bałam się ze się uprzedzi i wykryje nawet to czego nie ma ! I słuchajcie lekarka mnie wysłuchała, i dokładnie małą zbadała, co było o tyle proste że pierwszy raz Jula się nie darła. I powiedziała że jest super! Powiedziała że niektóre dzieci mają ruchy atetyczne czy jakoś tak i to jest norma inne ba brzuchu zamiast się podpierać robią łódkę i też norma a inne mostki jak się złoszczą, i nic. Mówi że układ nerwowy się różnie rozwija i trzeba ogólnie spojrzeć na umiejętności dziecka, jak się zachowuje, jak reaguje na inne osoby, zabawki itp. Powiedziała że teraz będzie za chwilę łapać rączkami nóżki i chwytać zabawki, i na nogach sie zacznie utrzymywać trzymana pod paszki ale to jeszcze czas. Więc koniec strachu. Inez nie panikuj jak ja tylko idż do pediatry i powiedz. To bzdura że wszyscy sie sugerują i lepiej nie uprzedzac że podejrzewamy coś złego. Piszesz że mała czasami przyciąga główkę a czasmi nie - u mnie też tak było na początku a potem coraz częściej jej się udawało, więc wszystko gra.Zresztą Oskarek siostry też nie ciągnął główki na 12 tygodni i dopiero zaczął koło 3 mies i 3 tygodni. A chodził jak miał 9,5 miesiąca!! Ka-wier chamstwo z ty Tiny love, taka drożyzna u nas, zresztą w necie też drogie te maty. Ja ci ten Stachy siada sam? to chyba nie możliwe, moze jak go posadzisz to sam siedzi? Julka z leżenia w leżaku ciągnie głowe do siedzenia ale jak ją posadzisz to w pasie miękka jeszcze jak guma. Tylko jak nosze ją w pionie to twarde ale jak np szybko idę to muszę główkę pilnować bo jeszcze się majdnie. Ostatnio po spaniu ją wzięłam na kolana tak swedząco a ona mi tak łebkiem do tyłu machnęła że się uderzyła o moje zęby, na sczeście miałam zamkniętą buzię!! Płaczu było że hej. U Oli w klasie jeden chłopiec popchnął jednego i tamten wpadł na trzeciego chłopca z otwartą buzią - była masakra- zęby pękły i wbiły się w czoło. Na szczescie skonczylo sie szwami u jednego, a drugi ma troche krótsze siekacze ale było nieciekawie(w pierwszej klasie.) Z tym gotowaniem to tez podziwia, bo ja gotuje w 30 minut. Ziemniaki i jarzyne obieram, jednoczesnie kroje lub ubijam mieso i juz mam - zupa sie gotuje, mięso sie dusi, ziemnaki potem nastawie przed obiadem a suróke to monotonnie pomidory lub bursczki ze słoika. Czasem makaron z serem, albo nalesniki ale to musi byc ktos do pilnowania Juli, dodam ze w miedzyczsie pralka pierze, zmywarka myje gary a ja gadam do Juli albo doglądam czy spi. Matka Polka!!! Obudzila sie wiec spadam. Piszcie bo cztanie przy dziecku latwiejsze niz pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 14:41 ja małego sobie sadzam jak leże na plecach i ma ugięte kolana, on sie na nich opiera. a dziś zauważyłam że już sie nie opiera tylko siedzi taki pochylony do rpzodu- a minę ma przy tym jakby odkrył amerykę. jeśli chodzi o samodzielne siadanie to on się unosi na jakieś 10 cm i opada, jeszcze te mięsnie brzucha nie graja mu do końca. ale wrzeszczy jak mu si ę nie udaje, tak by już chciał, maly majster))) jeśli chodiz o gotowanie, to ja też matka polka- siedzę ze stachem w kuchni, gadamy, robię w tym czasie obiad, czasem nawet 2 dania z deserem)) ostatnio z forum kuchnia wyciągnełam super przepis na ciasto jogurtowe, robi sie je 5 minut i wystarczy wymieszać łyżką więc co 2 dni mamy etraz ciasto. super pyszne.... hej Agnieszko, te matki edukacyjne tam też są drogie- wystarczy wejsć na strone tinylove, ale za to na aukcjach kosztuję naprawdę grosze, bo na naszych aukcjach.... Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 15:45 dzisiaj mieliśmy drugie szczepienie infanrixem. kuba dał taki popis, że szkoda słów hehe, prężył się,dostał totalnej histerii przy badaniu, aż zachrypł. z ważenia nicia, przypuszczalnie 6300, na wadze robił mostek. pediatra powiedziała przypuszczająco "on tak ciągle ma", ja na to, że nie marudzi w zasadzie przy zasypianiu, najdłużej przed kąpielą. stwierdziła, że podejrzewa nadpobudliwość i wylądowaliśmy ze skierowaniem do neurologa w domu. mało tego, kuba ma bardzo małe ciemiączko i jest ostatni moment na wykonanie usg, idziemy za tydzień. Wiecie co, nie mam pojęcia, co o tym myśleć. to już druga kobita mówi, że on jest nadpobudliwy, może coś w tym jest, ale z drugiej strony po przeczytaniu tych wszystkich wpisów na forum pocieszyłam się już dawno, że on jest takim sobie zwykłym, przeciętnym chłopaczkiem jak jest wyspany, najedzony jest pgodnym dzieciątkiem, gdy go boli brzuszek (ostatnio prawie nigdy), czy chce spać marudzi, płacze. nadpobudliwy? Sama nie wiem...Ale, oczywiście, niepewność zaczęła mnie podgryzać... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 15:55 z moich doswiadczeń na temat Kubusiów (nie wściekaj sie ze ja znowu swoje) wynika ze to po prostu urwisy i nie usiedzą w miejscu. moja mama miała z bratem straszne przejscia bo on szybciej biegał niż myslal, ale nie był nadpobudliwy czy coś takiego. po prostu wiercipięta. teraz znajomi mają małego Kube i on jest wypisz wymaluj jak mój brat. żywe srebro. myslę mana, ze wszystko będzie ok, nie martw sie na zapas. teraz sie ciągle lekarze dopatrują różnych syndromów, chorób. ale prawda jest taka że dzieci są różne, jedne grzeczniejsze inne bardziej nerwowe. na pewno wszytsko będzie ok, po prostu masz w domu małego urwisa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 16:14 Mana zrób tak jak ja - idz do lekarza bez ważenia i niech go ogląda pogodnego, a nie jak wrzeszczy . Moja Jula jak się złości też robi mostek i lekarka to widziała i nie przejęła się tym. Też mi powiedziała że Jula jest nadwrażliwa ale w tym wieku nie jest to nic niepokojącego - jej chodziło o wrzaski Julci przy kolkach - przez cały dzień. Jula też się drze na wadze i szaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 21:02 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004 * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04 * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 16:42 mana i inez zobaczcie mój wąte o mostkach - ja się uspokoiłam! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17014979&a=17014979 Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 18:17 Taka ladna pogoda, ze dzis pol dnia spedzilismy na dworze. Oby takich slonecznych dni bylo jak najwiecej, najgorzej jest jak leje. U nas na mini kolki sprawdzal sie Infacol, ale nie wiem jak sie sprawdza przy mega kolkach. Daniel najlepiej lubi siadanie, rwie sie i jak by mogl to by gdzies poszedl, jak lezy na brzuszku tak rusza nogami jakby startowal do raczkowania, ale wciaz nie przewraca sie z brzuszka na plecy. Oboje moich dziecio mialo zacisniete raczki przy kapieli, moim zdaniem wynika to ze stresu, po chwili Daniel puszcza sam lub potrzymany sie rozluznia, z Nadia tez tak bylo. Takze dziewczyny prosze bez paniki, zwlaszcza mamy wielorodki, musimy swiecic przykladem dla mam niedoswiadczonycvh a nie siac prerazenie)))) Gotowanie to dla mnie przykry obowiazek, tylko w kuchni brakuje mi kreatywniosci, jedyna moja radosc to gdy Nadia-niejadek zje obiadek ze smakiem. Za to moj M ma zdolnosci kulinarne i czesto improwizuje i wymysla takie pychotki, ze az palce lizac. Zasypianie u nas tylko przy cycku i inaczej na razie nie da rady. probowalam klasc i podnosic, ale nie moglam sobie pozwolic na bezdusznosc do Daniela bo placzem obudzilby Nadie. W efekcie zasypiamy szybko i sprawnie ale tylko z cycusiem w buzi. Jesli chodzi o pieluchy to ze starsza corcia bylam ogromnym zwolennikiem pampersow, uwazalam je za najlepsze. Teraz kombinuje i probuje wszystkiego co jest na rynku. Huggisy mnie nie rzucaja na kolana ale sa w porzadku. Ostatnio trafilam na pieluchy podobne materialowo do huggisow z dodatkowym wskaznikiem wilgotnosci w postaci paska, ktory zmienia kolor. Cenowo wychodza na razie ciut powyzej 0,50 groszy, serwowane w sklepach Lidl, calkiem niezle, ze zaczne kupowac je rowniez dla Nadii. Maja sciagacz z tylu, wiec kupki nie wypadaja, sa mile, ladnie chlona, polecam. koncze bo porzadnie nadwyrezylam cierpliwosc mojego mezczyzny.. Odpowiedz Link Zgłoś