Dzieciaczki z lipca 2004

    • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 11:35
      Cześć dziewczyny
      właśnie z Emką przeczytałyśmy wszystkie posty od kiedy nas nie było.
      Kasia dzięki za namiar na usg prawdopodobnie skorzystamy o wynikach dam znać.
      Bearbel co do odcisków to moja starsza córa miała w przedszkolu robione z gipsu
      i jest on w formie proszku, musisz go rozrobić z wodą, później najlepiej
      przelać go do jakiegoś mudełeczka np. po margarynie i zrobić odcisk możesz też
      włożyć wykałaczkę na dziurkę do zawieszenia, glinki nie trzeba rozrabiać jest
      gotowa do zrobienia, nie jest droga ja ją kupowałam w sklepie plastycznym. A i
      jeszcze jedno gips będzie biały a glinka brązowa więc wybór należy do
      Ciebie smile).

      Dziewczyny niestety muszę się przyłączyć do wojny z nowymi Pampersami Emce
      wszystko wychodzi bokiem nawet gdy nie jest pełny dzisiaj po nocy miała całe
      ubranko mokre sad( A co od jej postępów to jest OK potrafi leżeć na leżaczku pod
      zawieszonymi zabawkami nawet z godzinę, karuzelka tak lubiana zaczyna ją
      nudzić, gada sobie, chwyta i próbuje siadać, leży ślicznie na brzuszku, ale
      chciałam zapewnić wszystkie zmartwione pierwsze mamy że każdy dzień u takich
      maluszków może przynieść wielkie zmiany, najważniejsze to nie porównywać zbyt
      często bo można się wprowadzić w lekki amok.

      Co do jazdy samochodem to w naszej rodzinie kierowcą jestm ja, mój M nie ma
      prawka i jak jeździmy same to Emma jest z przodu a jak wszyscy to Patrycja ją
      zabawia z tyłu jak trzeba. Jedno muszę przyznać że jeżdżę ostrożniej, bo czy
      chcę czy nie zerkam na małą a to się może nieciekawie skończyć.

      Życzę zdrowia wszystkim "zasmarkanym" dziewczynom, a w związku z karmieniem to
      czytałam gdzieś że wraz z pokarmem przekazuje się dzieciaczkom przeciwciała a i
      sama miałam taką sytuację że przez dwa tygodnie miałam prawie 40 st.C które
      zakończyło się operacją i lekarz powiedział że powinnam karmić.

      Wszystkim mamom dużo przyjemności z bycia z maluszkami, leniuchowania,
      spacerowania dla każdej to co lubi, ja na razie lubię być w domu
      teraz idę do mojej gaduły
      pozdrawiam
      Marta
    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 14:17
      Cześć Kobitki!!
      U mnie ostatnie przygotowania do chrztu, jedzonko zrobione, jeszcze tylko jutro
      do obioru tort i dzisiaj o 18 do księdza na spotkanie.
      Na szczęscie przeziebienie już mi mija, i mały nic nie złapał to chyba dały te
      krople wit C i herbatka z hippa na przeziebienie którą dostawał zapobiegawczo.
      W środe Mati ma 3 szczepienie, mam nadzieje że przejdzie je tak samo jak
      poprzednie no i 25.10 mamy wiztye też 3 u ortopedy.
      A wracając do chrztu, to szkoda, że u nas tak puxno bo dopiero na 18 więc Mały
      będzie miał trochę rozbity dzień i wieczór. Dzisiaj obudził nas o 5 rano swoim
      gadaniem, zrobiła się z niego nie zła gaduła i tu mój M mówi, że ma to po
      mniesmile przynajmniej coś. Dzisiaj jak wracałam rano z kościoła spotkałam swojego
      szefa, pytał mi sie kiedy wracam do pracy, no wiecie jak bym chciała ale szkoda
      mi tracić te chwile z synkiem, w końcu juz nigdy nie wrócą a on juz nigdy nie
      bedzie taka słodką kruszynką.
      Widziałam ostatnio w sklepie taka fajna piłke, która wydaje dźwieki i swieci na
      kolorowo i tak fajnie pełza po podłodze, chyba mu ja kupie jak zacznie
      raczkować to bedzie miał zajęcie. A narazie to na gwałt musimy kupic fotelik do
      auta bo gondola z wózka juz odpada.
      Pewnie nie odezwe się juz przez weekend, w takim razie udanego weekendu. I
      trzymajcie się mamuski!!
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 16:58
        hejka babeczki,
        to ja chyba w końcu tez zacznę tym wozem jeździć, już sie dosć nasiedziąłam w
        domu. na początek zaczne jeździć na basensmile))
        Dori, zajrzyj na allegro, moja szwagierka 3 miesiace temu kupiła fotelik chicco
        za 150 złotych, zupełnie nowy.
        ja mam taki, co już chyba ze 100 dzieci w nim siedziało (dostaliśmy od
        znajomych) i mały już z niego wyrasta chociaż podobno on jest do 13 kilo... ,
        chyba dla krótkich nabitych dzieci, co? smile))) wiec nie ma co inwestować za
        dużo, ważne żeby miał atesty i tyle.
        ciekawa jestem co z Myszu i chorobą?
        daj znać, jak sie czujesz................
        no i zyczę miłego weekendu, w poniedziąłekj o 5 rano znów b ede jechała do
        pracy i tym razem mam nadzieję ze dojadę,
        pozdrawiam, k
        • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 15.10.04, 22:42
          Witam babeczki!
          Na początku chwalę się w końcu swoim maleństwem, znalazłam czas na zdjęcie w
          Zobaczcie, przy okazji zauważyłam Wordshop, że mamy te same karuzelki smile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&v=2&s=0

          Odpowiadam na kilka postów
          Bearbel- odcisk stópki zrobiłam z masy dentystycznej do szczęk. Ale pewno
          można i ze zwykłego gipsu, tylko trzeba sprawdzić najpierw na swojej skórze,
          czy nie wysusza jej za bardzo. Ja wykorzystałam pudełko po lodach, rozrobiłam w
          nim masę z wodą, dość rzedką i czekałam az stężeje do konsystencji plastycznej
          i wtedy przycisnęłam stópkę Zosi. Dziurkę do zawieszenia zrobiłam z paluszka
          (słonego). Wyszło pięknie, cudowna pamiątka.

          Myszu, wracaj do zdrowia, trzymam kciuki i czekamy na Ciebie.

          Mana- witaj na forum, jesteśmy chyba w tym samym wieku (76?) Nie przejmuj sie
          tak bardzo rytmem dnia maleństwa, każdy jest tu indywidualistą. My mamy to dość
          poukładane, tnz pierwsze karmienie ok 7 rano i dalej sen do 10, potem 10 am-am,
          przebieranie, zabawy, krótki sen zwykle z płaczem, 13-am-am, spacer do 16, am-
          am, zabawy, 19 am-am, 21:30 kąpiel, 22 am-am, i spanie do 7 rano. Tak jest
          przeważnie, ale zdarzaja się jeszcze odchyłki od normy, zwykle nie chce spać o
          22 i wtedy trzeba wytrzymać do 23-24 i przy cycusiu zaśnie.

          Dori- życzymy Matiemu dużo spokoju w czasie chrztu i niech wypędzą mu diabełka
          a teraz będzie grzeczny jak aniołek, u nas tak było po chrzciesmile

          Ka_wier- współczuję tej wczesnej godziny do pracy o 5 rano, nawet Zosia się nie
          budzi, dobrze, że nie co dzień. A co na to Stachu, jak on bez Twojego cycusia
          sobie poradzi?

          Pisałam ten list ze 4 godziny, ale w końcu się udało, Zosia śpi ale ja padam.
          Cały wieczór pajacowałam przed nią, ona na podłodze a ja w 100 różnych
          pozycjach. Zauważyłam, że ona lubi widok nowych rzeczy, obejrzała moje prawie
          wszystkie co bardziej kolorowe kosmetyki, łyżki i zielonego pilota z diodą. Nie
          zawsze muszą to być grzechotki, widzę, że one po jakimś czasie się jej znudzą,
          a tak jest zawsze coś nowego.
          Na dziś już kończę pójdę może wcześniej spać.

          • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 16.10.04, 11:22
            Cześć dziewczyny
            Magda masz śliczną córeczkę i na dodatek bardzo "poukładaną", gratulacje od nas
            trzech, moje córki też mają niebieskie oczy, niestety nie po mnie smile).

            Myszu jak sobie radzisz no i jak z karmieniem mam nadzieję że już wszystko jest
            ok.

            Dziewczyny nie wiem czy któraś z was kupuje Dziecko ale ostatnio było trochę
            pytań na temat seansów z bobasem i w najnowszym numerze jest wszystko o tym
            plus darmowy bilet do Multikina ważny do 1 grudnia, dodatkowo jest płytka
            (wszędzie ich pełno) z kołysankoami śpiewanymi przez M Umer i G Turnała brzmią
            całkiem fajnie. Może was to zainteresuje.

            Ja weekend spędzę sama z moimi pannami i niestety tak będzie do końca roku ale
            radzimy sobie całkiem, całkiem, myślałam że będzie gorzej zwłaszcza z moją
            cierpliwością. Najważniejsze że wszystkie jesteśmy zdrowe, bo jak by mnie
            uziemiło to by było nie wesoło. Emka w niedzielą kończy trzy miechy a ja w
            czwartek skończyłam 33 lata więc urządzimy sobie romantyczną kolację we trzy i
            upijemy się mlekiem, pikolo i wodą smile) a później grzecznie lu lu.
            tym czasem miłego weekendu dla wszystkich lipcówek małych i dużych PA


            • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 16.10.04, 23:41
              Z jakiego miesiąca jest to Dziecko? Czy to juz numer listopadowy? Bo
              październikowy mam i nie kojarzę takich dodatków.
              Chętnie kupię.
              Pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę spokojnej niedzielki.
              • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 10:12
                ojejku!!! nie bylo mnie kilka dni a tu tyyyyle postow do przeczytania.
                Bearbel: tak to juz numer listpadowy, ja ma zamowiona prenumerate i przyszedl
                mie chyba w czwartek. w ta srode nie mam zajec wiec chyba w koncu wybiore sie
                do kina z malym i wykorzystam ten bilet.
                Witam nowa czlonkinie lipcowych mamusiek - z tego co piszesz wynika ze moje
                dziecko tez jest nadpobudliwe. Jego "godziny marudzenia" tez prz7ypadaj mniej
                wiecej na 6-7 wieczorem. czasem to sie ciagnie nawet do 1-2 w nocy. Coraz
                czesciej mam dosc, ale jak tylko mowie :idz spac, to on sie usmiecha i mnie to
                rozbraja - nie potrafie na niego byc zla.
                Opiekunki w koncu nie biore. Moje kolezanki sie zbuntowaly, ze "obcej babie
                Kacpra nie oddadza" i tak to wszystko jest zorganizowane ze zadna opiekunka nie
                potrzebna. Byle wiecej takich przyjaciol...
                Temat maty widze ze na topie - w sumie prawda ze mate mozna zrobic z koca i
                innych bajerow (swoja droga super pomysl - moglaby byc fajniejsza ood Tiny
                Love), ale przy moim antytalencie krawieckim i chronicznym braku czasu Kacper
                dostalby ta mate chyba na 18-stke!!! smile
                Coraz ciezej opiekowac sie synkiem , domem i studiowac... czasem lape taaakiego
                dola....
                Myszu - jak Twoja choroba???!!! odezwij sie bo sie martwimy
                • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 14:59
                  Cześć kochane babeczki!
                  Ostatnie dni mogę wyjąć z życiorysu. Męczyła mnie gorączka, katar, kaszel i
                  straszny niepokój o to, by nie zarazić malenstwa. To okropne, gdy nie mozna
                  normalnie przytulić i całować szkraba. Na szczęście nie przerwałam karmienia i
                  mam nadzieję,że z tymi przeciwciałami to prawda. Zuzia -odpukać-nie ma
                  goraczki,tylko kicha i trochę kaszle. Gorzej z mężem. A jutro czeka nas wizyta
                  u chirurga. Gdy ogarnę chatę,to napiszę więcej.
                  Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się żadnym wirusom.
                  • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 17:00
                    Dzięki Wam wszystkim! od razu poczułam się lepiej. peggy czy naprawdę twoje dziecko marudzi od 7 do 1?chyba coś źle zrozumiałam, niemniej jednak wyluzowałam się odrobinę, bo myślałam, że tylko ja jedna mam takie absorbujące dziecko - teraz właśnie popłakuje sobie na macie, w ogóle zauważyłam, że im dalej w dzień tym trudniej mu zasnąć, poranne drzemki ok ta o tej porze poprzedzona długim płaczem, chyba trzeba polubićsmileWczoraj pierwszy raz byliśmy z nim, na szczęście na chwile na zakupach, zachowywał się bardzo przyzwoicie, a później z wizytą u znajomych, tu było już gorzej, toteż zakończyliśmy wizytę, a ten skubaniec zasnął od razu jak wsiedliśmy do samochodu. szkoda że moje najbliższe mutikino w gdańsku, z gdyni z małym dzieckiem to jednak wyprawa, może jak będzie większy...A jeszcze pytanko chodzicie już ze swoimi na basen?Pozdrowionka dla wszystkich!
                    • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 20:17
                      Miałyśmy dzień pełen wrażeń. Byłyśmy na pierwszych zajęciach na basenie.
                      Wytrzymałyśmy całe pół godziny, ale niestety była to zła pora dla Zosi, bo
                      akurat była śpiąca i z 4 dzieci z kursu ona tylko marudziła. Najmłodsze dziecko
                      miało 2 miesiące, najstarsze 4. To bardzo fajne zajęcia i jak trafimy w porę,
                      będziemy miały mnóstwo radości. Później byliśmy na zakupach, szukaliśmy jakieś
                      fajnej zabawki rozwijającej, ale nic ciekawego nie znaleźliśmy.
                      Mana, my chodzimy z Zosią do centrów handlowych od urodzenia. W pierwszym
                      miesiącu było trochę nerwowo, bo małą jadła kiedy chciała, nawet co pół godziny
                      i była tam zwykle marudna. Teraz jest już dobrze, chodzimy z niąwszędzie, do
                      kościoła, do znajomych nawet czasem na cały dzień znikamy z domu i się
                      włóczymy. Moja mama jest tym przerażona, szczególnie basenem, za jej czasów
                      dzieci wychowywało się całkiem inaczej.

                      Poza tym Zosia dziś kończy roczek istnienia na tym świecie. Tzn, część z tego
                      czyli 9 miesięcy była w brzuszku. Fajnie,że pamiętam tą datę...
      • agnieszka33 kopiuje post od afrika11 bo wlazł wyżej 17.10.04, 19:59
        afrika11 napisała 17-tego o 10.30:
        czy ktoś wie, w jaki sposób umieścić zdjęcie naszego Cudeńka w necie, aby cały
        świat mógł Go podziwiać?
        • agnieszka33 życie z Julanką 17.10.04, 20:42
          afrika tu masz link do mojego postu o wkładaniu zdjęć.
          Dziewczyny, nie wiem czemu ale ciągle jestem zestresowana, teraz zastanawiam
          się czy z moja Julą wszystko ok. Piszecie że wasze maluszki gaworzą , a mojej
          jak się dwa razy dziennie jakiś inny dźwięk wyrwie niż płacz ta święto,
          uśmiecha się ale nie śmieje głośno, wydaje d zwięki radości, piski takie ale
          nie jest to śmiech. Zastanawiam się czemu nie gaworzy bo miała badanie słuchu w
          szpitalu i było ok i wiem że słyszy po jej reakcji na dżwięki mówione i nie
          tylko.
          Dalej płaczliwa, rzadko budzi się wesoła, raczej dopiero po cycuchu się
          rozchmurza, potem bawi się 20 minut sama, jeszcze chwilę ze mną i już znowu
          płacz, na który nic nie pomaga oprócz uśpienia. My jeździmy wszędzie, bo życie
          ucieka i głupio zamknąć się w domu. Jeśli my musimy wytrzymać płacz dziecka,
          inni też mogą!! Ale zdecydowanie Jula nie lubi jeżdzić autem, i wyje, nie lubi
          wizyt, zamieszania, sklepów, czapek i wogóle ubrań tzw zimowych, zabiegów po
          kąpieli, i co dziwne nie lubi swojego braciszka Kubusia, chyba że to zbieg
          okoliczności, że płacze gdy on zaczyna do niej gadać. Muszę go bajerować że to
          nie jego wina, że boli ją brzuszek itp. Kocha świeże powietrze, gdy ją wynoszę
          w wózku przed blok zareaz przestaje wyć! Chyba zamieszkam z nią tam. Lubi kolor
          żółty, cichą muzykę.
          Napiszcie co lubią wasze dzieci, a czego nie znoszą?
          Czy już kładziecie je wyżej na spacerze - na półleżąco?
          Czy moja Jula jest najmniejsza? 57 cm i 5200g (25 centyl)?
          Pozdrowionka z Krakowa- Agnieszka
          • tarkosia1 zycie z Adaskiem 17.10.04, 21:13
            Witam serdecznie, jestem pierwszy raz na Waszym forum, dotad hulalam na forum
            Niemowle, ale Bearbel namowila mnie do dolaczenia do Was, drogie lipcowki.
            Pewnie z czescia z Was juz sie z nam z forum dla ciezarowek. Witam Was ponownie
            i gratuluje pomyslnego dotarcia do mety wink
            Jestem mama Adasia Mieszka, ktory przyszedl na swiat w moje imieniny 26 lipca
            (a termin mialam na 8 lipca!!!) i jest moim WIELLKIM szczesciem (67 cm i waga
            4440 kg przy urodzeniu, dzis juz chyba juz 74 cm i waga 8 kg!).
            Odpowiadajac Agnieszce33: moj synek lubi jak mu spiewamy (moj maz spiewa mu
            hymn Legii Wwy!), lubi byc na golaska (robie mu codziennie masaz shantala, jest
            wniebowziety), lubi kapiele (odkryl ze w wodzie mozna sie pluskac i teraz cala
            lazienka jest zalana), lubi byc w centrum uwagi (dlatego lubi tez wizyty
            lekarskie!) i kocha byc noszony na naszych rekach (o, nasze kregoslupy!).
            Adas nie lubi przebieranek (przeklinam wiekszosc producentow odziezy i to ze
            najlepiej ubierac dziecko na cebulke. cebulka = wiecej warstw do zalozenia =
            wiecej placzu), nie lubi kremowania twarzy, nie lubi bawic sie sam (a wiec na
            macie edukacyjnej lezy wraz z nim tez mama lub/i tata wink
            Wogole to pogodny, ciekawy swiata i baardzo silny chlopak, ja juz placze ze nie
            mam dziecka w domu wink
            Pozdrawiam wszystkie mamy lipcowki i ich male Raczki i Lewki,
            Ania z Warszawy
            • mana76 Re:dzieciaki z lipca 17.10.04, 21:53
              to jeszcze szybko ja, bo postanowiłam wcześniej pójść spać.agnieszko nie przejmuj się tym gaworzeniem, z tego co widziałam twoja julka jest z 19 lipca, a np mój kuba z 4 to jednak 2 tyg różnicy, a na tym etapie to chyba dużo, a poza tym jakbym czytała o nim budzenie z płaczem u mnie butelczyna 20 min samodzielności trochę ze mną i marudzenie na które pomaga sen. lubi on bardzo wierzganie gołymi nóżkami na przewijaku, rozmowy ze mną ja produkuje "a gi a gi" a on mi odpowiada tym samym a produkuje to z takim słodkim wysiłkiem, nie znosi leżenia na brzuszku i ani myśli się przewracać. mam coraz większą ochotę na basen, może wiecie gdzie w gdyni z takimi maluchami?
    • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 22:41
      witajcie
      cześć Tarkosiu możesz zerknąć na naszą listę, jest gdzieś we wcześniejszych
      postach, sa tam imiona nasze i dzieciaczków możesz się dopisać.

      Przeczytałam twój post Agnieszko i pierwsze co mi przyszło do głowy to to że
      wpędzamy się w takie koło porównywań. Nie wiem jak ty ale ja jeszcz jak byłam w
      ciąży to zaczytywałam się postami i im więcej czytałam tym gorzej się czułam.
      Dla mamy najważniejsze jest by jej maleństwo dobrze się czuło i było szczęśliwe
      i towje zmartwienie jest całkiem normalne a Julka na pewno coś chce ci
      powiedzieć tylko może trzeba czasu żeby ją zrozumieć. Mojej siostry córeczka
      przestała płakać dopiero jak skończyła 4 mies. cały czas doskwierał jej
      brzuszek a tera jest śliczną i mądrą dziewczynką.
      A co do Kubusia to może złapał Julką mocniej albo przy niej krzykną a ona sobie
      to zapamiętała.


      Ja akurat nie mam z Emisią żadnych problemów, nie ma rzeczy których by nie
      lubiła, może z wyjątkiem długiego leżenia na brzuchu i jestem bardzo szczęśliwa
      że tak jest bo jesteśmy tu prawie całkiem same i nie wiem jak bym odreagowała
      jak by było inaczej. Ale nawet jak wszystko jest ok to i tak gdzieś się szuka
      dziury w całym.
      Masz śliczne dzieci i napewno wszystko jest w porządku
      pozdrawiam i dobrej nocki dla wszystkich wracam do moich
      • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 17.10.04, 23:05
        Witajcie kobietki po dluuugirj przerwie, witam szczegolnie nowe e-mamy smile)))
        jestesmy po chrzcinach ... ufff . Igi plakal az do ceremonii chrztu, a potem
        zasnal. Ksiadz nawet powiedzial, zeby cos zrobic, zeby on sie uspokoil i jak
        diabel z niego wyszedl to zasnal. Impreza byla taka sobie bo Igi mial kolke i
        wyl okropnie, az w koncu zasnal okolo 20. W sumie nie wiem co sie dzialo przy
        stole. Ale mamy z glowy chrzest. Bylo 15 doroslych i 5 dzieci (lacznie z
        moimi). Nastepna duza uroczystosc - I komunia ... za 8 lat wink))
        ka_wier - mam pytanie jaki olejek dolewasz do nawilzacza jak jest katar?
        Ja uwazam, ze nawilzacz to rewelacja i goraco polecam, nie koniecznie taki
        nakladany na kaloryfer, bo u mnie on nie zdal egzaminu.
        myszu13 - jesli chodzi o ssanie kciuka, to mialam ten problem z Pawlem. Ssal
        kciuk do tego stopnia ze skrzywil sobie caly paznokiec i do tej pory ma zeby
        (jedynki) wykrzywione do przodu, kciuk wrocil do normy. Nie chcial zadnego
        smoczka a chyba mu kupilismy z 6 sztuk ... I w koncu moja mama dopasowala mu
        jakis smoczek i ma go do dzis. nie chce innego ... A zaczal go ssac jak mial 7
        miesiecy ... A tak to nic nie pomagalo .. ani pieprz , ani gorzkie ani NIC ...
        KOSZMAR
        Mam tylko nadzieje, ze pozniej stale zeby nie wyjda mu takie krzywe jak te
        mleczaki ...
        mana76 - basen dla dzieci w Gdyni jest na Witominie w DOmu Starcow. Podobno sa
        fajne zajecia, ale ja niestety nie moge chodzic bo jestem uczulaona na
        chlor ... Ale wiem ze sa tez zajecia w soboty, bo moja kolezanka chodzi.
        Zadzwon tam i sie wszystkego dowiesz.
        A poza tym to Igi lezac na plasko sam wysoko podnosi glowe (i plecy) i placze
        jak mu sie nie pomaga, smieje sie i gaworzy i sie przekreca na boki.
        Kojec - super sprawa, nic nie opoznia a wiemy na 100% ze dziecko jest
        bezpieczne i NIC mu sie nie stanie. Pawel zaczal raczkowac jak mial 7 iesiecy a
        chodzic sam jak mial 10 miesiecy. W kojcu sie bawil i byl tam bezpieczny.
        Szybko zaczal sie w nim poruszac na nogach samodzielnie, a w chodzik go
        wlozylam dopiero jak mial 8,5 miesiaca i to byl dobry okres. Wiec ja jestem za
        kojcem.
        To chyba tyle po tak dlugiej przerwie. Trzymajcie sie cieplutko i do milego.
        Agata (GG 1147903)
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 00:41
          Cześć kobietki!
          Chyba wraca mi zdrowie, bo północ na zegarze a ja przed kompem. Dzięki za
          dobre słowa, bo chociaż gorączka mnie położyła, to udało mi się pare razy
          zajrzeć i było mi bardzo miło,że ktoś życzy mi zdrowia.
          Teraz jeszcze raz czytam posty i pewnie będę pisać w odcinkach.
          Witam wszystkie nowe lipcóweczki.Fajnie, że powiększa się nasze grono. Piszcie
          często o swoich pociechach.
          Zuzia lubi gdy coś się przy niej robi-przewija, oliwkuje, kąpie.Na przewijaku
          chętnie gada, ale czyni to z dużym wysiłkiem (ja zagaduję,potem robię przerwę i
          wtedy ona próbuję wydać dzwięk ). W czasie kąpieli jest zawsze mocno zdziwiona
          (oczy robi jak 5 zł) i patrzy tylko na mnie( ojciec jest wtedy zazdrosny). Lubi
          też wycieczki po mieszkaniu oczywiście na rękach i spać na brzuchu taty.
          Podnosi główkę gdy leży na brzuchu. Jeszcze się nie przewraca i nie trzyma
          główki przy podciąganiu do siadu. Nie znosi czapy (zawsze wpada w histerię) i
          ostatnio popołudniami odmawia jedzenia( płacze w niebogłosy, jest głodna ,a
          cyca nie chcę???)
          Muszękonczyć.Pa
          • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 09:36
            Cześć Mamusie!!
            No my też już po chrzcinach, Mati zachował się wzorowo prawie całą msze
            przespał a jak sie obudził to oglądał na ścianach drogę krzyżową i oczywiście
            jego ulubione lampysmile
            A co do Mateuszka- 27.10 kończy 3-mieś waży 6400 i ma 62cm.
            Uwielbia być kąpany, no gorzej z wycieraniem. Uwielbia swoje krówki na
            karuzelce no i jest strasznym koneserem sztuki wszystkie obrazy ogląda na
            ścianach, uwielbia być łaskotany po brzuszku i smarowany oliwką. Uwielbia tez
            leżeć na przewijaku i jeździć samochodem, zasypia wtedy jak mały niedźwiadek.
            A czego nie lubi, hmm no własnie ubierania czapek i koszulek przez głowe no i
            nie cierpi body nosić i chyba koloru zielonegosmileno i oczywiście leęnia na
            brzuszkusmile
            A co już potrafi: śmieje się juz głośnio, czasem jak mały osiołek, ładnie
            trzyma główkę przy podciągnięciu do pozycji siedzącej i ładnie się podpiera na
            rączkach leżąc na brzuszku, przestał juz typowo mówic aguu tylko teraz
            przeciaga i mówi yyyy albo auuuuuuuuusmile także mamy ubaw bo po tym ma zawsze
            czkawkę i sie strasznie złości.
            Kończe, bo o małym mogłabym posisac godzinami. Jest moim najwiekszym skarbem
            zwłaszcza, że czekałam na niego prawie 7 lat.
            No mały sie budzi, chyba pora na mleczko. Pa Pa miłego dnia.
          • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 09:39
            tak mana76, dobrze zrozumialas,moje dziecko potrafi naprawde dluuuugo nie spac.
            Wczoraj bylo marudzenie w godzinach 17-24. dobrze ze maz w domku juz o tej
            porze i mi pomoc moze, bo bym sie chyba zaplakala...
            dzis dzien bez uczelni bo kolezanka opiekujaca sie kacperkiem w poniedzialki
            zaspala i nie przyjechala. troche jestem zla...
            moj kacperek nie lubi dlugiego kezenia na brzuchu i..... cycka. karmie juz
            prawie wylacznie sciagnietym mlekiem co jest niesamowicie meczace...
            no dobra ubieram malego i na spacerki czas.
            pozdrawiam nowe i te starsze mamy lipcowe
            • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 11:22
              Fajnie że się ruch zrobił po weekendzie. Miło poczytać o waszych maluchach. U
              mnie jeszcze wczoraj wszyscy zdrowi, dziś rano Ola i Kuba kaszlą więc pewnie
              będzie bal. Posłałam do szkoły i przedszkola bo bez temp ale pewnie się
              rozkręcą do jutra i będę miała szpital.
              W sobotę pożarłam się z mamą. Poszła do Plazy z dziećmi i moją siostrą, ja
              zostałam z małą w domu. Po powrocie afera. Kuba miał ode mnie pieniądze na
              jakieś lody w Mc Donaldzie i zażyczył sobie naraz loda i sheka, Ola zaczęła się
              z nim klócić przy kasie i awantura na cały budynek, bo Ola ma głos jak dzwon.
              Mama oczywiście do mnie, że nie wychowane a ja że dorosła osoba nie umie
              poradzić sobie z 6 i 9 latkami, mi zwykle wystarczą dwa słowa żeby ich usadzić!
              No i mama się wściekła. Ach mój niewyparzony język! Zobaczcie jak fajnie mieć
              duże dzieci, na szczęście można się przyzwyczaic, a poza tym fajnie obserwować
              takiego dużego człowieka, jak się zmienia. Mój Kubuś w te wakacje stracił całą
              dziecięcość w zachowaniu i wyglądzie, a jeszcze niedawno go sadzałam w
              przedszkolu na podłodze opartego o szafkę (6 mies) i ubierałam 3,5 letnią Olę.
              To wydaje sie tak niedawno a już minęło 6lat. Teraz jego hobby to pieniążki -
              namiętnie je liczy, komiksy Kaczora Donalda - czyta i kolekcjonuje no i
              nurkowanie - w wannie z maską, a w wakacje na chorwacji w basenie. Ola zaś
              czyta trzynastkę i witch, i już zaczynają się dyskusje o chłopakach, a
              przecież "wczoraj" ssała mlesio z cyca. Wszystko przed wami i przede mną
              jeszcze raz to samo więc będzie ciekawie. Na razie Juleczka nic nie czyta, może
              coś śni o facetach ale jeszcze nie powie co, myśle że śni jej się cycuś pełen
              mleka i kolorowe grzechotki więc daleko do dorosłości. Chrzest 7.11 i już drżę,
              problemy z chrzestnymi, bo już mi brakło bliższej rodziny. Chrzestną będzie
              moja kumpela z liceum , a chrzestnym chyba jeden kuzyn, który jeszcze o yym nie
              wie-hi hi.
              Na "polku" słoneczko więc zaraz pognam na spacerek, poznałam jedną mamusie z 2
              mies Frankeiem więc może będzie z kim pogadać oprócz Juli. Acha z tym
              gaworzeniem to jest tak że Jula wydaje dżwięki ale nie guuu gaaa tylko aaaa,
              yyy więc może jest ok. Czy wasze dzieci były bardziej marudne po szczepieniu
              (tak 2-3 dni), bo Jula taka mękoła, że strach, a nawet śladu nie miała na
              rączce! Wzięłam tylko infantix bez hiba - 60 zł, bo szczerze powiedziawszy nie
              spotkała się jeszcze z zachorowaniem na tę chorobę, a skoro szczepionka jest
              już od dawna dostępna w Polsce a pediatrzy dopiero teraz ją zalecają to
              dlaczego?Nagle jest epidemia? Nie, tylko reklama pracuje!
              Dobra, na razie kkończę, życzenia dla wszystkich co już oblewli 3 miesiączki,
              my dopiero jutro oblewamy! Zdrówka dla przeziębionych i nie chorowania dla tych
              zdrowych.
              Acha dziewczyny czy szczepicie się na grypę????? W pytaniu na śniadanie mówili,
              że matki karmiące mogą!!! Ja miałam taką straszną grypę i wszyscy u mnie w domu
              w poprzednie święta Bożego Narodzenia, że strach a powikłaniem jest Juleczka,
              więc chciałabym się zbezpieczyć.
              Pa trzymajcie się zdrowo Aga
          • tarkosia1 jakie leki mozna brac??/ 20.10.04, 14:11
            Myszu13 i inne przeziebione lipcowki ratujcie! jakie leki bralyscie w czasie
            przeziebienia? Dostalam dzis w nocy wysokiej goraczki i czuje ze rosnie mi jez
            w gardle sad Wyslalam tesciowa po kilka lekarstw polecanych w poradniku "Po
            porodzie"... ale po przyjsciu do domu sprawdzilam ulotki i nawet Aspiryny C nie
            mozna brac w czasie karmienia piersia! Nie wiem czy herbata z lipy, z sokiem z
            malin, gorace mleko wystarczy, by zwakczyc to chorobsko sad
            • 1groszek Re: jakie leki mozna brac??/ 20.10.04, 14:32
              Przeziębione mamy. Jak mnie dopadło choróbsko dwa tygodnie temu to brałam:
              syrop kupny z apteki"ALCEP"(wyciąg z cebuli- taki miałam w domu dla Maatka, mi
              pomógł bo zabija wirusy i bakterie),dodatkowo brałam paracetamol dla dzieci ,
              witaminę C w kropelkach 3 razy po 15 kropli. Piłam jeszcze napar z czarnego bzu
              (można kupić w aptece), czarny bez obniża temperaturę i działa jak naturalny
              antybiotyk. Dodatkowo sok z czarnego bzu można podawać dzieciom od pierwszego
              miesiąca. Ja w tym roku robiłam już sama sok z czarnego bzu (czego nie robi się
              dla dzieci to tylko wie moja kuchnia)
      • agnieszka33 LISTA 18.10.04, 11:25
        > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
        Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        > agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
        > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
        ur. 26.03.03
        > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
        > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        dziecko 28.02.03.
        > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
        > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        > ur.30.04.2000
        • kingha Re: LISTA 18.10.04, 15:29
          Witamy nowe mamy, jest nas coraz wiecej!
          My po kilku dniach marudzenia po szczepiennych. Daniel byl wyjatkowo
          wymagajacy, spedzil te kilka dni albo przy piersi albo na rekach. Dzis odsypia
          i minelo mu marudzenie. Kolejne za 6 tygodni, a zabkowanie jeszcze nam nie
          grozi, starsza corcia wystartowala z zebami pozno, takze i u Daniela nie
          spodziewam sie teraz zebow. Daniel wazy 5900 i ma 62 cm, jest taki akuratny, a
          ze swoja bujna, choc juz przycieta, czuprynka wyglada powazniej niz wiekszosc
          niemowlaczkow. Wlasciwie to on nie wyglada jak niemowlak, tylko taki maly
          facecik. Nie moge nim sie nacieszyc i wiem, ze raczej na 99% nie bedziemy miec
          juz wiecej pociech. SZkoda mi kazdej chwili, a widze jak rosnie z dnia na
          dzien. Aktualnie bardzo polubil lezac na macie przygladac sie kwiatuszkowi,
          nawet do niego zaczyna mowic. Inne grzechotki lapie a dzis nawet przekrecil
          sie na boczek, nogami pedaluje zaciecie, fajnie tak obserwowac zmiany.
          Daniel lubi cycolic, lezec na brzuszku, kapac sie, usmiechac do gadajacych nad
          nim osob, zasypiac w samochodzie. Ale za to niecierpi czyszczenia uszu,
          smarowania buzi kremem i samotnosci. Ubieranie jakos znosi, ale tylko dlatego,
          ze go wtedy zagaduje. Nie odbiega z upodobaniami od wiekszosci dzieciaczkow.
          Choc moja strasza corcia, obecnie rok i 8 m-cy, lubila i nadal lubi czysczenie
          uszu i noska, smarowanie buzki kremem, uwielbia sie przebierac, buty i czapki
          to niemal jej fetysze, dopomina sie zalozenia apaszki. Wogole straszna z niej
          strojnisia bardzo lasa na komplementy, jak ja ubieram to tatus sie zahwyca a
          Nadia idzie i z duma oglada sie w lusterku, ciekawe co z niej wyrosnie smile)))
        • tarkosia1 Re: LISTA 19.10.04, 01:08
          tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
        • 1groszek Re: LISTA 19.10.04, 14:46
          Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
        • 1groszek Re: LISTA 19.10.04, 21:32
          1groszek.Olsztyn. aga 08.07.2004r.,Mateusz 05.12.2002r.
    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 15:32
      Jaja ale tu cisza!!
      My bysmy sie wybrali na spacerek, ale u nas strasznie wieje i troche sie boje w
      taki wiatr wyjśc z Matim. Mam nadzieje, że u was pogoda dopisujesmile My dzisiaj
      wybieramy się kupic w końcu fotleik do auta i małemu jakąś zabawkę, a więc
      Mateuszek jedzie do dziadków na słuzbe. Życze Wam miłego popołudnia i wieczorku
      i odezwijcie się co tam u Was? Aha jeszcze jedno czy Wasze maleństwa tez robią
      takie bańki z śliny? bo mój synus chodzi cały mokry i musze mu przez to
      zakładać sliniak a bardzo tego nie lubi. Pa
      • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 21:28
        Heja, ale okropna pogoda ...
        oby do wiosny smile
        zapomnialam wczoraj Wam napisac o pieluszkach, ktorych ja uzywam dla Igora,
        Nazywaja sie Ultra Baby Soft i nie ma ich w sklepach ale sa w hurtowniach.
        Przedzial 4-10 kg kosztuje okolo 32-34 zl i jest tam 72 albo 74 pieluchy. Jesli
        Igi nie robi kupy ( a robi tylko raz dziennie), to daloby si ena jednej
        wytrzymac caly dzien bo tak mocno chlonie, ale ze wzgledow higienicznych
        zmieniam co jakis czas. Po nocy nie zawsze jest cala mokra. Kupa sie nie wylewa
        i moim zdaniem sa naprawde super!!! W Trojmiescie sa do dostania w Akpolu czy w
        Vitalii (w Gdyni).
        A poza tym dzis byla kolejna wizyta u laryngologa, tym razem prywatnie (50 zl),
        i pan doszedl do wniosku, ze Igi ma wysuszona sluzowke i krople, ktore mu
        podawalam nie dzialaly tak jak powinny, bo wysuszaly a powinny nawilzac... Tym
        razem w jednej wizycie facet sprawdzil mi tez Pawla ... a nie to co owa pani
        laryngolog w przychodni ... kilka tygodni temu. Mowie Wam nasza sluzba
        zdrowia ... KOSZMAR !!!!!!! Spadam, bo padam na twarz ze zmeczenia. Do
        nastepnego razu. Pa Aga
      • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 22:21
        Cześc lipcóweczki!
        U nas pogoda względna, ale my od paru dni na spacerki nie chodzimy. Jeszcze
        dzień-dwa i mam nadzieję,że choróbsko minie. Dzisiaj zafundowalismy sobie
        jedynie dwukrotną przejażdżkę do szpitalnego chirurga. Umówieni byliśmy na
        godzinę 15:20, stawiliśmy się punktualnie, a tu okazalo się,że przed nami
        jeszcze tlum osób(wchodzili pacjenci z godz13)?!!!. O żadnym przepuszczeniu nie
        można było marzyć.Bo to przecież poradnia dziecięca i inne dzieci czekały,a że
        inne były duuuuużo starsze od Zuzy nikt nie zauważył. Wkurzyliśmy się
        maksymalnie. Zmieniliśmy datę wizyty i wróciliśmy do domu. Po 2h przemyślałam
        wszystko jeszcze raz i wrócilismy do szpitala. Nikogo juz nie było, ale na
        szczęście ściągneli lekarza z oddziału i Zuzia zostala przebadana. Ma drobną
        infekcję w pępuszku (mamy przemywać spirtem) i przepuklinkę(na którą póżniej
        założą plaster?) Nastąpną wizytę kazałam wyznaczyć z samego rana, by uniknąć
        podobnej sytuacji.

        Dori- Zuza też robi bańki ze śliny, ale ona wyciera się łapkami i rękawami
        podczas wkładania kciuka do buzi
        Kingha- też mi szkoda każdej upływającej chwili, ale cieszę się, że mamy nasze
        forum, które w zasadzie staje się pamiętnikiem. Piszemy o naszych malych
        codziennych radosciach, o których byśmy pewnie zapomniały po miesiącu, a tak
        zostaną utrwalone i to nie tylko w naszej pamięci.Tak sobie myślę, że pewnie
        zgram sobie te nasze teksty, o ile wczesniej nas nie wykasują.
        Agnieszko- ja nie ufam tym szczepionkom przeciw grypie. Moi znajomi się
        szczepili i nic im to nie dało. Ale może teraz już są lepsze? Mówili,że te
        szczepionki chronią tylko od grypy? a przeziębienia po staremu?
        Peggy- moja mała ostatnio też histeryzuje przy cycku. Wczoraj mąż znalazł
        sposób :gdy krzyczy dajemy smoka,gdy ochłonie podmieniamy na cyca i narazie to
        działa.
        Muszę kończyć, bo mąż będzie robił czystkę w kompach.
        Pa!
    • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 18.10.04, 22:38
      Cześć dziewczyny. Moja Aga urodziła się 8 lipca. Waga urodzeniowa 2850 g. W tej
      chwili Adzia waży 5900, długości nie znam ( lekarze jej nie mierzyli). Na pewno
      rośnie bo ubranka o rozmiarze 62 są już za małe.Adzia to wymysł naszego synka,
      który w tej chwili ma rok i dziesięć miesięcy. To podwójne szczeście ale i dużo
      pracy. Kto ma dwa takie słodkie bąbelki?
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 00:11
        Witaj 1groszek, dopisz się do listy, którąznajdziesz w moim poprzednim poście.
        Fajnie rośnie twoja Adzia, urodziła się mniejsza od mojej i już ją
        przeskoczyła, pewnie ma wysokich rodziców. Moja Jula najmniejsza z całej trójki
        (centylami) ale mój mężuś należy raczej do mikrusków, więc nie mam co liczyć na
        wysokie dzieci.
        U nas też wiało jak diabli i spacerek skończył się kombinowniem jak tu się
        ustawić żeby Juli nie nawiało do wózka.
        Dziś mamy urodzinki 3 miesięczne i kolki powinny zniknąć jak sen jaki złoty ale
        coś w to wątpie. Natomiast Jula coraz dojrzalsz, już rozróżniam rodzaje płaczu,
        na cyca płacze eche eche, na kolke jest ryk przeciągły a jak zmęczona to auuuu.
        Robi mi lekkiego zezka i nie wiem czy to się wyrówna. Po urodzeniu oczki były
        ok a teraz taki zbieżny zez, zwłaszcza podczas zabawy rączkami i zabawkami.
        Ślina toczy się gęsto, bańki też i ręce gryzione namiętnie, ale też robi mi na
        złość i zaciska dziąsła na brodawce co boli okropnie i wywołuje u mnie odruch
        wyrywnia piersi na co jest wrzask! Ach te zęby, ile jeszcze?
        Podziwiam was mamy, które macie dwójkę w odstępie mniejszym niż dwa lata. Ja
        miałam 3 lata miedzy Olą i Kubą a i tak było ciężko, mimi niebiańskiego
        charakteru Kuby.
        Z tym że moje dzieci zaczęły się bawić jak Kuba miał 4 lata a wasze zaczną jak
        młodsze będzie miało około 1,5 roku(wiem od kumpeli która tak miała, teraz
        chodzą do jednej klasy i ona ma wygodę)
        Kończę już bo już się zrobiło jutro!
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:51
          Agnieszka33- dzięki za wsparcie co do "choroby" Agi. tak jak napisałam do
          wordshop prawdopodobnie maleńkiej nic nie jest . tylko nie lubi pewnej pani
          doktor, tak jak braciszek. Będę jąobserwować ale bez paniki już. Dałam sobie na
          spokój z encyklopediami i wymyślaniem jej chorób. Najważnieższe że w tej
          chwili nie mamy problemów z brzuszkiem i nocnym zasypianiem Agi. Teraz Maateusz
          ogłosił bunt i nie chce spać w swoim łóżeczku, chce żeby spać z nim.jest to
          efekt wiercenia dziur naszego sąsiada. Mati spał a ten go budził wieceniem.
          Teraz Maatek nawet nie chce wejść do łóżeczka.Ciekawe czy to się zmieni
          jeszcze. Nadmieniam że do tej pory Mateuszek sam chodził spać i sam się
          usypiał. Dawaliśmuy mu buziaka na dobranoc , kasza + bajka. Buziak i misiek sam
          zasypiał w pokiku. Wchodziliśmy tylko sprawdzać czy jest ok. A teraz mamy
          DRAMAT ŁÓŻECZKOWY.
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 15:43
          No i zapomniałam:
          dori-gratuluję pierwszego ząbalka.
      • agni71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 00:31
        1groszek napisała:

        > Adzia to wymysł naszego synka,
        > który w tej chwili ma rok i dziesięć miesięcy. To podwójne szczeście ale i
        dużo pracy. Kto ma dwa takie słodkie bąbelki?

        Witaj groszku,

        Ja mam Laure z 9 lipca i Gabrysie, ktora ma teraz 2 latka i 1 miesiac. Lekko
        nie jest, bo starsza to maly diabelek. Pocieszam sie tylko, ze juz niedlugo
        beda sie razem bawily smile

        aga
        • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 07:29
          Cześć!jestem wściekła, bo się przeziębiłam i chyba nie ma szans żeby nie zarazić kuby, który już podejrzanie często kicha.i to akurat wtedy jak definitywnie skończyłamkarmić więc o przeciwciałach nie może być mowy, a za tydzień szczepienie.apblok fajnie że napisałaś o pieluchach, do akpolu mam blisko wypróbuję je. ech, jaka jestem zła...
          • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 07:36
            ach, jeszcze lista:
            > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
            Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
            > agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
            > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
            ur. 26.03.03
            > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
            > Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
            > ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
            > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
            > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
            dziecko 28.02.03.
            mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
            > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
            > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
            > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
            > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
            > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
            > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
            > ur.30.04.2000
            • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 08:30
              Czesc Mamusie!!
              Pisze bez polskich znaków w wiekszości bo mam małego na rekachsmile
              Witam nasze nowe mamusie lipcowe, fajnie że jest nas co raz więcej.
              -Mana76; nie koniecznie musi sie malenstwo zarazic, ja tez juz nie karmie
              piersia i byłam chora, lekarka kazała mi tylko zwiększyc wit C małemu z 8
              kropli na 12 i dostawał calcium w syropie 3xpo 1 łyżeczce i jest zdowiuseńki a
              ja brałam antybiotyki, no i jeszcze dawałam mu herbatke z hippa na
              przeziebienie. I jest wszystko ok jak narazie i tak trzymać. Więc zadzwoń do
              swpjego pediatry i powiedz mu jak i co napewno coś zaradzismile Trzymam kciuki za
              Was!
              Wczoraj kupilismy wreszcie ten fotelik do auta i dodatkowo śpiworek ocieplany
              polarkiem w środku a na zewn z materiału chroniącego przed deszczem i wiatrem
              do wózka no i jak mi powiedziała cene za wszystko to nogi mi sie ugieły, no ale
              co sie nie robi dla dziecka. Stwierdziłam, że na siebie nie tracę tyle
              pieniędzy co na Mateusza no ale to jest choroba o nazwie Mamasmile pewnie też to
              znaciesmile
              No a pogoda dzisiaj znowu straszna, niby na dworze w miare ciepło ale ten wiatr
              jest okropny i boje sie troche z małym wychodzic, a ja juz dostaje kociokwiku
              od siedzenia w mieszkaniu, brakuje mi powietrza. Dziewczyny ja chcę wiosny,
              lata!!
              Dzisiaj robie na obiad papryke faszerowaną, ale jaos nie mogę się za nic zabrać
              mam dfo tego chyba potwornego lenia, czyżby depresja jesiennasad?
              No uciekam i cos porobie w domku, jutro lecimy do lekarza na szczepienie, tez
              się tym dodatkowo denerwuje. pa pa
              • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 10:50
                No to i ja się dołożę jesiennie. Dzieci już kaszlą na całego, mała też coś
                dziwna a mnie drapie w gardle, ach wiosenko wiosenko....
                • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:11
                  Zaczne po kolei:

                  *Witam nowe forumowiczki. Jejku jak nas juz duuuzo. Coraz ciezej mi zapamietac
                  co u ktorej slychac jak tak sobie czytam.smile
                  *Myszu13: smoczek nie dziala. Moze mamy jakies zle ale wyprobowalismy juz
                  Aventu (2 rozmiary), Nuka, Canpolu i jeszcze jakis jeden dostalismy, ale zaden
                  mu nie "pasuje". Dzis w nocy udalo nam sie "pokarmic" , ale w dzien to nawet
                  mowy nie ma.
                  *Dori, Mana : wy juz nie karmicie? ja od ponad juz miesiaca sciagam ale ledwie
                  wyrabiam bo mleka coraz mniej, nie mam czasu na sciaganie, a wczoraj maz "przez
                  przypadek" wylal dwie porcje mleka do zlewu. Oj jaka jestem wsciekla!!! To mnie
                  do konca zniechecilo do sciagania i dawania mojego mleka. Ale wracajac do
                  tematu: jakie mleko dajecie swoim maluszkom? Ja narazie dokarmiam Bebikiem -
                  rada pediatry - ale zasatanawiam sie nad jakims innym. Bebiko je chetnie i nie
                  ma problemu.
                  *agnieszko33 skladam wam najmleczniejsze zyczonka z okazji 3 miesiecznych
                  urdzinek smile
                  *pozdrowionka lipcoweczki
                  • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:44
                    peggy ja też do piątku karmiłam ściąganym mlekiem żsiągałam 6 razy na dobę po 125, ale miałam już tego serdecznie dosyć, tym bardziej że w ciągu m-ca zaliczyłam 2 zapalenia piersi. w piątek poczułam że znowu zaczyna mnie boleć i stwierdziłam że czas to skończyć. ale tydzień wcześniej zaczęłam mu dawać humanę, a swoje mroziłam. teraz chcę dawać jedno moje reszta humanka. wreszcie poczułam że żyję. a jak twój je chętnie bebiko to po co zmieniać?pozdrówka
                    • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 12:56
                      hejka witam,w róciłam, po wyjexdzie do pracy na zajęcia. spedziłam 8 godzin w
                      pociagu klimatyzowanym więc dziś leci mi z nosa i gardło mnie boli i głowa, temp
                      [eratura 35 stopni,. chyba się przeziebiłam, mam tylko nadzieję ze oszczędzi
                      małego.
                      Agata, apblok, używam do nawilżacza olejku inhalol z apteki. i mam pytanie do
                      ciebie- te pieluchy sa gumowane czy takie przeiwewne z nibyfizeliny jak pampers
                      czy happy. bo jak podgumiowane to nie powinno się ich wkładac chłopcom, zeby
                      im nie zakłócić płodności, bo guma zbyt nagrzewa... np pieluchy firmowe reala
                      sa podgumowane.
                      a pogoda-------
                      • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 14:56
                        U nas sie zaczela przemoc w rodziniewink)))
                        Nadia czyli starsza corcia- rok i 8 m-cy- uderzyla Daniela w glowke pilotem od
                        tv. Daniel wrzeszczal wnieboglosy, a Nadia z przestarszenia jeszcze glosniej.
                        Trudno mi ocenic na ile zrobila to specjalnie, ale co tam stalo sie, efekt
                        uspokajalam dwojke. Juz wyobrazam sobie ten czad za kilkanascie miesiecy, gdzie
                        dzieci z mala roznica wieku beda sie same bawic!!!!!!!!!
                        Z atrakcji posiadania dwojki, wczoraj wybieralismy sie na spacer, zazwyczaj tak
                        staram sie wychodzic, zeby Daniel byl zaraz po jedzeniu, bo jest to gwarancja,
                        ze nie bedzie sie darl na dworze. Daniel gotowy od dawna a Nadia robi cyrki
                        najpierw przy jedzeniu a potem przy ubieraniu. Do niejedzenia mozna sie
                        przyzwyczaic, ale namowy do ubrania w kurtke to juz absurd, cos sie
                        poprzestawialo wczoraj w tej malutkiej glowce. Po pol godzinie negocjacji, ja
                        zgrzana, mlody zaczyna kwiczec, wyszlismy, mysle sobie ufff spokoko. Okazalo
                        sie, ze na dworzu pada deszcz, powiedzialam wale to, nadia kaptur, mlody buda
                        idziemy na spacer, po pol godziny spacerku, z 15 min od domu Nadia wdziecznie
                        usmiechajac sie do mnie mowi a a co w jej narzeczu oznacza, mama walnelam
                        kupe! Odechciewa sie spacerow, oby do lata.
                        Wspominacie o kosztach zwaizanych z dziecmi, sa zdcydowanie najwieksze w domu,
                        no przeparszam wieksze sa tylko raty kredytowesmile)) Niestety najwiecej idzie
                        nam na pieluchy, marzy mi zeby nadia juz umiala panowac nad zwierazcami, ale
                        dzisiejsze dzieci troche sa leniwe przez papmersy, niewspominajac o rodzicachwink
                        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 15:01
                          Skądś znam "te wspaniałe" wychodzenie na spacer. Chociaż u nas jest chyba
                          łatwiej niż u ciebie.Jednak najgorszesą spacery rodzinne, starszy bąbel
                          strasznie sie wtedy popisuje.
                      • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 15:45
                        Witajcie mamuśki po dłuższej przerwie.
                        Tyle jest teraz tego czytania, że brak mi czasu na odpisywanie wink
                        Właśnie jestem w trakcie robienie pysznego sosiku z borowików i pomidorówki,
                        więc jestem tu z doskoku....
                        myszu13-nie martw się. Mój Danio też miał plasterki przyklejane na pępuszek. Za
                        pierwszy razem przeżył to strasznie, był malutki i bardzo płakała, ale
                        teraz....dziś był na przyklejeniu 4 (ostatniego) plasterka i gaworzył,
                        rozmawiał z panią Dr i był bardzo zadowolony. Te plasterki naprawdę mu pomogły
                        i ma teraz śliczny pępuszek-już wewnątrz brzuszka a nie na zewnątrz. Te sprawy
                        podobno często spotykają chłopców...-no ale jak widać i dziewczynkom zdarza się.
                        1groszek- Witamy Cię na forum!Twoja Aga urodziła się w tym samym dniu co mój
                        syneczek! Ale on był nieco większy 3550 g i 57 cm. Teraz waży ok. 7 kg i ma 66
                        cm!!!
                        Juleczko-wszystkiego najlepszego z okazji 3-miesięcznych-urodzinek!
                        agnieszka33-mój Danio też czasem zezuje-ale podobno do pół roku to normalne-
                        słabe mięśnie oczu-dopiero po tym okresie można zacząć się martwić-mam
                        nadzieję, że minie to naszym pociechom i zezolek je opuści smile))
                        ka_wier-skad wiesz o pieluchach ze te podgumowane szkodzą chłopcom? Używam tych
                        wstrętnych nowych pampersów-ale pierwzy raz słyszę taką ciekawostkę. Dziewczyny
                        czy wiecie jeszcze coś w tym stylu na temat wychowanie chłopców? Jeśli znacie
                        jakieś tego typu ciekawostki to proszę podzielcie się nimi!!!

                        Całuski dla wszystkich smerfiątek!
                        Aha!!! Tarkosia1-witamy na forum!!!!
                        • ka_wier o pieluchach. 19.10.04, 19:35
                          hejka,
                          Bearbel- odpowiadam o pieluchach. bo robiono badania i okazało się że chłopcy
                          pieluchowani w pieluchach jednorazowych mają problemy z płodnoscia i zbadano
                          dlaczego. otóż chodziło o jednorazówki podgumowane, dlatego pampers, huggies
                          mają fizelinowe z hasłem ze pupa sie wietrzy itd. wiecie po prostu chodziło o
                          przegrzewanie jajek, które mają nizszą temperaturę niz reszta ciała.
                          i dlatego też wielu pediatrow zaleca używanie tetry jak juz dzieci robią mniej
                          kupek.
                          ja od początku chciąłam używać tetry, mam 4o wypranych i wyprasowanych pieluch,
                          które leżą i czekają. jak mały zacznie stawać, zamierzam go sadzać na nocniku
                          (te wieści ze dzieci czują swoje zwieracze ok 18 miesiaca lekceważe, bo i ja i
                          brat siadaliśmy na nocniku zanim skończylismy rok i nie mam z tego powodu
                          zadnych problemów...)i używać tetry, zeby go odzwyczaic od pieluch.
                          mam na wzgledzie nie tylko swoją wygodę, ale nade wszystko ekologię i tak mam
                          wyrzuty sumienia że nie dąłam rady z tetrą od samego początku, ale
                          częstotliwosc z jaka stachu się wypróżnia troche mnie przerosła.

                          tymczasem konczę już o kupie. jutro mój mąż jedzie do wawy, wiec będę cały
                          dzień sama. a czuję się psio z tym przeziębieniem. pozdrawiam,k
                          • apblok Re: o pieluchach. 19.10.04, 20:36
                            Witam jesiennie z przemoczonej Gdyni ...
                            ka_wier - te pieluchy sa cale papierowe i jakosciowe chyba nawet lepsze niz
                            Pampersy. Pawel uzywa Pampersow, bo mamy sponsora na 1 paczke w miesiacu smile)) i
                            czasami sie "kisiel" z nich wysypuje, a z tych mi sie nie trafilo, zeby cos
                            peklo i sie wysypalo. I jeszcze zdrowka zycze smile))
                            Ja Pawla zaczelam sadzac na nocnik jak mial 9 miesiecy ... Przez jakis czas
                            nosil tetre i to nie dalo zadnych efektow !!! Maly uparciuch !!!
                            Czasami zrobi siku do nocnika, ale kupa .... kilka razy zlapalam "w locie", ale
                            jak usiadl na nocnik to nastepowala blokada i juz sie nie zalatwil. Nie wiem od
                            czego to zalezy.
                            Poza tym witam goraco nowe mamusie, jest mi niezmiernie milo.
                            1groszek, ja tez mam 2 maluchow ... Pawel ma prawie 1,7 i Igi, ktory ma prawie
                            3 miesiace (26 obydwaj skoncza kolejne miesiace).
                            Spadam, bo ide sie wykapac i do lozeczka. Pozdrowionka Paaaaa Agata
                      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 22:13
                        A to są moje maluchy:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372
    • myszu13 Lista 19.10.04, 21:41
      * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
      * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      ur. 26.03.03
      * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      * mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko,
      * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 22:56
      Hej dziewczyny!czytam was codziennie,ale nie mam czsu zeby pisać,bo mój synuś
      jest strasznie absorbujący przeważnie siedzzę przy kompie z nim na rączkach i
      nie chce mi się pisać jedną ręką.
      jutro mój Mateusz kończy 3 miesiące,ależ ten czas szybko leci.Najbardziej lubi
      cycusia,leżenie na macieoraz noszenie na raczkach.Zdecydowanie nie lubi
      spania,uspanie go zwłaszcza wieczorem zajmuje dużo czasu.
      Dziś kupiliśmy mu strasznie drogą zabawkę z fisher price,ja też chyba choruję
      na ta chorobę o nazwie mama.Długo się zatanawialiśmy ,ale w końcu doszliśmy do
      wniosku,że i tak większość rzeczy ma po starszym braciszku to wkoncu cos nowego
      mu się należy.
      Dzisiaj podjęłam tez decyzję,że 15 grudnia wracam do pracy,jeszcze trochę
      czas,a ja już się boję jak to bedzie zwłaszcza z karmieniem.
      Pozdrawiam was goraco szczególnie te chorei zagrypione!!! I do jutra!!
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 23:00
      Cześć lipcówki!
      Fajnie, że robi się nas coraz więcej.
      Witaj 1groszku - pisz dużo i często.
      U nas przeziębienie dalej się ciągnie, więc nie ruszamy się z domu. W piątek
      mamy zaplanowane szczepienie, ale mam nadzieję,że lekarz przełoży termin, bo
      Zuza trochę kaszle. A w niedziele chrzcimy i nie chciałabym tej imprezy
      przekładać.
      Dość mam tej pogody, chociaż to moja ulubiona pora roku. Ale jak mówią
      macierzyństwo wszystko zmienia i tęsknie już teraz za lipcowym słońcem, a nie
      jak kiedyś za pazdziernikowym deszczem .

      Ka-wier- trzymaj się ciepło i nie daj się chorobie. Lacze się jutro z Tobą w
      tym osamotnieniu-też bedę sama, bo mąż musi jechać do W-wy instalowac program w
      jakims nowym centrum handlowym . Jutro jest otwarcie, a program ma działać.
      Zatem ja położę się spać, a mąż wstanie i pojedzie do pracy.
      Baerbel- te plasterki przyklejane są na stałe? Można w nich kąpać brzdąca? Jak
      długo Daniel je nosił? Odkryłam jeszcze nowe cudne zdjęcia Daniela i Twoje.
      Bardzo pasuje mi Twój wygląd do mojego wyobrażenia. Czy zamieścisz więcej zdjęć
      z Zakopca?
      Agnieszko-najlepsze życzenia Dla Julci od Zuzi z okazji 3 miechów
      Tehanu- i spóźnione, ale najszczersze życzenia dla trzymiesięcznej już Emmy od
      Zuzy
      Znowu muszę przerwać, bo mąż tęskni za mną.
      Zdrówka wszystkim mamuśkom i pociechom.
      • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.10.04, 23:51
        Cześć Dziewczyny,
        Jakoś dawno sięnie odzywałam, ale tak jak wiele z Was czytam namiętnie
        szybkopojawiające się posty.

        Witam nowe Mamy -Groszek a w szczególności Tarkosię, którą świetnie pamiętam z
        ciążowego forum. Pamiętam, że zazdrościłam Ci, że wcześniej zobaczysz swoją
        kruszynkę a tymczasem miałaś spory poślizg a ja terminowo urodziłąm. Swoją
        drogą olbrzym ten twój Maluszek Adaś.

        Zazdroszczę mamom, które mają już dwójeczkę lub trójeczkę i to w krótkim
        okresie czasu, jest tu Was trochę. Też tak planuję mieć drugiego dzidziusia za
        niedługo, choć jak Kinga pisała o spacerku, to faktycznie 'sajgon' ale za to
        ile szczęścia na raz. Moja mama urodziła 3 dzieci w dwa lata (rok po roku) i to
        nie był koniec i jakoś to wszystko sobie poukładała. Tak naprawdę już teraz
        tęsknię za tym nowym dzidziusiem i chyba gdyby nie karmienie piersią juz chyba
        byśmy się o nie starali. Nie wiem czemu tak jest, zwykle słyszę od młodych mam
        coścałkiem innego.
        Magda
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 14:15
          Hello megi122.Ja karmiłam swojego Mateusza przez 13 mięsięcy,przez ostatnie 4
          mięsięce byłam już w ciąży z Agnieszką. Moja decyzja była świadoma, nie była to
          wpadka.Lekarz stwierdził ze nie widzi przeszkód.Ciąża nie była zagrożona
          zatem..., przepisał mi tylko dawkę witamin i po krzyku.Dzieciaki są super, na
          nasze oko bardzo suię lubią o miłości brata d o siostry trudnio jeszcze
          powiedzieć. Nie żałują, choć fakt że czaasem jest bardzo ciężko. Al;e ich
          uśmiechy wszystko wynagradzają. Ps. Chwila ciszy w domu oba dzieciaczki
          smacznie śpią. Całuski
    • myszu13 LISTA 19.10.04, 23:08
      * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
      * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      ur. 26.03.03
      * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04


      Jeszcze raz kopiuję listę, bo w poprzedniej coś przez pomyłkę skasowałam.
      Chyba stuknie nam 400.
      • kingha Re: wstretne chorobska 20.10.04, 09:40
        Niestety powoli i nas dopadaja choroby, Daniel pokasluje, Nadia ma gila a nas
        bola gardla, dzwonie po lekarza. Zaplanowalismy w weekend wyjazd w Gory
        Swietokrzyskie do rodzicow i jak tak dalej pojdzie to bedziemy zakatarzeni
        siedziec w domu brr brr. Zycze wszystkim, Wam i sobie powrotu do zdrowia, moze
        do soboty przejdzie:0000
        Wczoraj robilam zdjecia mojej parki jak lezeli na macie, juz widze
        zmniejszajaca sie roznice w wielkosciach, jeszcze chwilka a beda tacy sami.
        Chyba zaczna byc zwolennikiem dzieci z mala roznica w wieku. Bo przeciez dla
        rodzenstwa to same korzysci, beda sie razem bawic, uczyc, chodzic na imprezki,
        pomagac w potrzebie a przede wszystkim miec ze soba kontakt. Z wad pewnie beda
        sie lac, no ale tego nie da sie uniknac. Ja mam dwoch mlodszych braci, jeden o
        5 a drugi o 10 lat. Z tym satrszym to teraz mam niezly kontakt, bo z
        dziecinstwa pamietam, ze go lalam, wykorzystywalam i traktowalam na zasadzie
        idz 3 metry za mna lub przede mna. Okropnosc taka siostra,. Mlodszy dla mnie
        zawsze byl dzieckiem, teraz tez, ale ja przynajmniej dla niego jestem
        autorytetem. Lubie patrzec jak sie dziwi kto to jest np Tina Turner itp, i ze
        Like a virgin to spiewala Madonna a nie jakies dzisiejsze wynalazki. Roznica
        nie do pokonania co???? Dobra bo sie rozczule i przypomne o swoich 3 siwych
        wlosach na mojej glowie zreszta szybko wyrwanychsmile))))))
        • ka_wier Re: wstretne chorobska 20.10.04, 10:23
          hejka, ciąglem zakatarzona, mały na szczęście nie.

          mam problem z włosami. okazało się ze mam tragiczne siwe odrosty (mam 28 lat),
          do tego górna warstwa przesuszona- więc jak ponownie zafrabuję to je jeszcze
          bardziej zniszcze a jak nie- to będę wyglaać na zaniedbana starą babę. macie
          jakieś rady?

          Apblok, dzięki za wiadomość o tych pieluchach, wypróbuję je, zwłaszcza ze w
          pampersach i happy- codzinnie Stachu sie zasikuje z boku. nie wiem jak, ale
          denerwuje mnie conocne zmienianie piżamki, rozbudzanie, usypianie, itd.
          ale dzieki pampersowi przestalam wierzyć w swojego pecha- bo dostaliuśmy
          wyróznienie za hasło ze szkoły rodzenia i przysłali nam paczkę pieluch.
          wyobraźcie sobie nasze zdziwienie- ja leżałam w szpitalu a tu awizo że paczka
          do odebrania, poszedł grzesiek i jak zobaczył wielką pakę co waży ze 2 kilo to
          sie zdumiał. a tu pampersy...
          no ale przeciekają więc nie mam sentymentu.

          megi, co do dzieci- mam to samo. napiocz ątku nienawidziłam stachasmile)) był
          straszny, ciągle się darł albo jadł, a teraz jest taki fajowy, ze już myslę o
          rodzeństwie dla niego, ale na pewno poczekamy ze 2 lata. musze najpierw sie
          zając karierą naukowąsurprisedOO

          dobra mamuśki, buziaki na dobry dzIEń, kara

          aha, witam nowe mamy super że się powiękaszamy.
          no i dziś w sopocie : SŁONECZKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • peggy1 Re: wstretne chorobska 20.10.04, 11:06
            A u nas w Wawie tez niczego soie pogodasmile
            ka_wier: zakladalam malemu tetre przez pierwsze prawie 2 miesiace. Bylo mi go
            zal zeby wkladac jaka wstretna ceratke wiec przebieralam go niemal non stop.
            Mialam cala szafe jego ubranek a pralka z ciuszkami chodzila czasem 2 razy
            dziennie. To strasznie meczace...
            inez21: wracasz do pracy? Ja wrocilam na uczelnie 3 tygodnie temu. Sciagam
            mleko i dajemy je Kacprowi butla. Ostatnio mial okres buntu i juz w ogole nie
            chcial cycka, ale dzis w nocy juz znowu ladnie ssal. I WSZYSTKIEGO NAJ dla
            Mateuszka z okazji 3 miechow smile
            KIngha: przede wszystkim walczcie dzielnie z wszytkimi chorobskami. Napisalas
            ze mieliscie jechac w Gory Swietokrzyskie. Ja stamtad pochodze i jezdze tam w
            miare mozliwosci do moich rodzicow.
            Ide walczyc z ksiazkasad Maly spi a ja sie pouczesad((( pozrowienia lipcoweczki
            • ka_wier Re: wstretne chorobska 20.10.04, 12:21
              no peggy, dlatego ja chcę używac tetry jak mały będzie sie rzadziej wypróżniał,
              czyli wiosną...//hi, hi.
              a u nas własnie znikło słoneczko i sie chmurzy, cholera.
              a ja zabieram sie za pisanie, bo ciocia zabrałam małego na spacer.
              • peggy1 Re: wstretne chorobska 20.10.04, 13:21
                moze i bedzie sie zadziej wyproznial ale za to wiecej jednorazowo. pobijesz
                rekord prania smile ale trzymam kciuki! jak zaczniesz pakowac go w tetre to pisz,
                moze i ja powroce do starych przyzwyczajen... bedziemy najwyzej prac razemsmile
                • myszu13 Re: wstretne chorobska-do Tarkosia1 20.10.04, 14:30
                  Hej!
                  Juz odpowiadam. Dzwoniłam do pediatry i pytałam sie co mogę brać.Ja biorę:
                  wapno,rutinoscorbin, witaminę c,syrop stodal,tabletki homeogene9,paracetamol i
                  amol do nacierania. Przy wiekszej gorączce można nawet brac aspirynę.
                  Bezpieczne są ziołowe i homeopatyczne. Ja gorączkę zbiłam paracetamolem, ale
                  choróbsko wstrętne wyłazi powoli. Może dlatego,że całe życie zażywałam
                  antybiotyki a teraz próbuję się obyć bez nich. Życzę zdrówka.
                  • tarkosia1 Re: wstretne chorobska-do Tarkosia1 20.10.04, 20:20
                    wielkie dzieki (tez dla groszka), dzis jeszcze wysle meza do apteki, akurat
                    pieluchy sie skonczyly, to bede miala pretekst zeby go naklonic do wyjscia z
                    domu po meczyku wink
                    a propos pieluch - tez oceniam nowe pampersy jako fatalne! doslownie co ranek
                    synek ma przekupciana pizamke! ale na tetre bym sie nie zdecydowala, chyba
                    jestem zbyt leniwa... choc i tak odkad jest Adas pralka chodzi codziennie.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 14:11
      Hej dziewczyny!Fajnie ,że pogoda troche się poprawiła,może wasze przeżębienia
      szybciej miną.Mój maluszek na szczęście zdrowy,ale Maciuś już chyba coś załapał
      w przedszkolu,bo wczoraj gorączkował.Rano nie miał temperatury więc posłałam go
      do przedzskola,ciekawe co będzie po powrocie.
      Megi122-ja też mam dwójkę dzieci tylko u mnie jest trochę większa różnica,bo aż
      4 lata i szczerze mówiąc podziwiam wszystkie mamy które decydują sie
      wcześniej,bo jednak jest naprawdę duzo obowiązków przy dwójce takich
      maluchów.Mój Macius był tak płaczliwym i nadpobudliwym dzieckiem,ze ja przez
      długi czas bałam sie myśleć o drugim,chociaż wszyscy mówili ,że drugie napewno
      będzie grzeczniejsze,no niestety jednak nie jest.Fajnie mieć maluszki z nieduzą
      różnica wieku,ale napewno nie jest wtedy łatwo.
      Peggy1 ja planuję wrócic do pracy w grudniu i właśnie tego boje się najbardziej
      ,że jak zacznę dokarmiac butlą to może póżniej mały ni będzie chciał ssać
      piersi.Pociesza mie tylko to,,,,ze od 15 do 31grudnia będę pracować tylko po
      6godzin,a pózniej wezmę jeszcze 2tyg urlopu,a po urlopie czyli od 16stycznia
      bedę juz pracować po12godzin,ale Mateusz bedzie już miał pól roku to moze bedzie
      też jadł coś oprócz piersi.
      Ka_wier ja używałam tetry przy pierwszym synku,bo miał czeste zakażenia
      ukł.moczwego,ale wspominam ten okres okropnie.Jakąkolwiek się zakładało ceratke
      to i tak prawie za każdym razem trzeba było go przebierać w całości,takze ilości
      prania były ogromne.Wcale nie nauczył sie przez to wcześniej sikac na
      nocnik,dopiero gdzieś ok drugiego roku życia.Jedyna chyba korzyść z tetry to to
      ,że jest bardziej ekologiczna.
      Konczę ,bo musze leciec robic obiadek,a ciekawa jestem co wy gotujecie dzis
      dobrego?
      • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 15:11
        Ja na obiadek mm gołąbki. A oprocz tego nic nie zrobilam, bo calusieńki dzień w
        necie siedzesad no dobra ide cos porobic sad(((
      • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 15:15
        Cześć Kobitki!!
        Ale pogoda super, byłam juz na spacerku ale po obiadku tez się wybieramy.
        Dzisiaj byłam u lekarza i szczepienia z Mateuszkiem, a więc w 12 tyg ma:
        6370wagi i 63cm długości urósł przez ostatnie 6 tyg 6cmsmile fajnie centymetr
        tygodniowo.
        W czoraj robiłam papryczkę, myslałam że zostanie na dzisiaj ale mój Jarek
        wszystko zjadł więc dzisiaj na obiadek schaboszczak, bo dawno nie było,
        pieczarki faszerowane i ziemniaczki. Ale musze się przyznać, że ostatnio mam
        lenia na robienie obiadków, ja dla siebie bym nie robiła wystarczyłby jogurcik
        i jabłuszko, no ale dla M musze cos zrobic no i przy okazji sama cos zjem.
        Dziewczyny a jak wasza waga, bo mi zostało jeszcze 4kg z ciązy zachodząc w
        ciąże miałam 60kg przy wzroście 174cm i teraz staram się zbic ten nadmiar ale
        waga jak stała tak stoisad no mam nadzieje, że w końcu wrócę do formy z przed
        ciąży.
        Współczuje Wam z tymi choróbskami, mnie nie oszczęsciło tez no ale na szczęscie
        Mati jest chyba uodporniony skoro się nie zaraził.
        Mojemu synusiowi poprzestawiały sie nocne pory jedzenia zjada przed 20 i
        zasypia z butla w buzi i tak mi spi do 1-2 w nocy puźniej zjada 120ml i spi do
        7-8 także ostatnio chodzę wyspanasmile chociaż i tak od kąd mały jest z nami nic
        nie obejżałam do końca góra 30 min filmu i śpie. Także mam niezłe zaległoścismile
        No własnie co do spania, ostatnio mam straszne bóle krzyża, a to przez to że
        śpimy z małym w łózku i on sie rozpycha a ja skręcona na małym skrawku, boje
        się że nie będzie chciał spać u siebie w łóżeczku, ale gdy go odkładam samego
        żeby spał to cały czas zaglądam czy wszystko wporządku i czy oddycha, Boże
        chyba mam jakąs chorobę. Mam nadzieje, że nie jestem samotna w tymsmile
        Kończę, musze cos zrobić w domku bo obiadek mam już prawie gotowy.
        Miłego popołudnia Pa pa
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:08
          Hey Mamusie!!
          Muszę się pochwalić, że mój synuś wreszcie polubił leżenie na brzuszku smile)
          A wszystko zapewne za sprawą telewizora. Podnosi tak wysoko główkę-by móc
          patrzeć co dzieje się na ekranie. Tak nawiasem mówiąc czy na pewno mu nie
          zaszkodzi kilkanaście minutek dziennie wpatrywac się w tv? Nie ma rady na
          niego, jakkolwiek obróciłabym matę to tak się odwróci by oglądać ten swój
          ekran. Nawet jak obrócę go tyłem do telewizora. Czasem się śmieję, że to mu
          pomaga, to dzięki niemu potrafi tak długo trzymać wysoko główkę, ale oczywiscie
          nie chcę mu zaszkodzić.
          Wiecie, ze od wczoraj świadomie obraca się z brzuszka na plecki? I baaardzo mu
          się to podoba-co mamusia ołoży go na brzuszku on zaraz znajduje się na pleckach.

          inez-jaką zabawkę Fisher Price kupiłaś? Może przyrząd gimnastyczny? To pianinko
          z 10 melodyjkami?

          kingha- u mnie w domu też ta sama różnica wieku- tzn. mam siostrę młodszą o 5
          lat i drugą o 10 lat. Identyczna sytuacja co u Ciebie zarówno wiekowa jak i
          stosunki panujące między nami. Nawet w ostatni weekend była u mnie siostra i
          wspominałyśmy jak to ją "katowałam" a potem przed przyjściem rodziców prosiłam-
          tylko nie mów nic mamie smile))))

          myszu13- te plasterki miał Danio 4 razy naklejane (właśnie ma naklejony ten
          ostatni) i trzymałam to po 7 dni (choć lekarka powiedziała ze można nawet do 14-
          stu jak tylko skóra to wytrzyma), bałam się tego odklejania, ale właśnie pod
          wpływem kąpieli plasterek namakał stopniowo i po tych 7 dniach schodził
          niemalże jak folia... odchodził samoistnie. Przyznam szczerze, że jak mu
          ścisnęli tym plastrem brzuszek za pierwszym razem-to płakałam razem z nim-bo
          jeszcze zaraz po tym miałam wizytę u ortopedy-normalnie nie mogłam go tam
          uspokoić-ale za każdym następnym razem juz był tak wesoły ze gaworzył,
          rozmawiał z panią Dr i w ogóle był wesolutki-a biorąc pod uwagę efekt jaki dają
          te plasterki-to warto pomęczyć ten brzuszek, bo potem całe życie będzie
          córeczka miała ładny pępuszek. No a jeśli kiedyś zamarzy jej się noszenie
          króciutkich bluzeczek, to...... nic dodać nic ująć-będzie z niej laseczka, że
          ho ho wink))))))))
          Cieszę się, że sprawdziły się Twoje wyobrażenia co do mojego wyglądu, ale nie
          wiem czy to dobrze, czy źle wink))
          Mogę co nieco jeszcze z Zakopca zamieścić-choć raczej same widoczki tam są,
          aniżeli jakiekolwiek twarze. Ale to miło, że tam jeszcze zaglądacie. Będę
          stopniowo tam dorzucać fotki. Choć spędzamy większość czasu na tym forum i
          ciągle o tamttym forum syneczka zapominam-traktuję go jak pasierba-musi się to
          zmienić!!!
          Kończę bo synuś mnie woła-to niesamowite, jak te dzieci rosną-z dnia na dzień
          coś nowego-uwielbiam go obserwować-i ze smutkiem będę szła do pracy.....

          Całuski i pozdrowienia dla maluszków!!!
        • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:14
          dzis mialam nielada szczescie, pojechalam do bankomatu wyplacilam kaske 200 zl,
          potem pojechalam do sklepu, krzywo spojrzalam na zuli zebrzacych pod sklepem
          ale co tam, weszlam, robie zakupy, ktos mnie wola, prosze pani, patzre zul,
          trzyma w rece moje 200 zl i i wszystkie karty kredytowe, platnicze, mowi
          wypadlo pani, ja rybka, po prostu oddal i usmiechnal sie. W zyciu bym nie
          przypuszczala, ze zul odda kase, karty olac, nie mieli by czasu do
          wykorzystania, ale kaske mogl zabrac, dostal ode mnie znalezne i przywrocil mi
          wiare w czlowieka a konkretnie w zuli.
          Peggi wychowalam sie w Kielcach i mieszkalam tam cala podstawowke, liceum w
          Lodzi a pracuje w W-wie. Ciekawa jestem skad Ty pochodzisz, jeszcze sie okaze,
          ze mamy wspolnych znajomych...
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 18:34
      hej!To znowu ja jakoś dzisiaj mam wiecej czasu mały troche grzeczniejszy.
      Dori761-piszeszże masz lenia do robienia obiadków oj chyba nie jak chciało ci
      się robić pieczarki faszerowanesmile),ja to naprawdę mam lenia ostatnio ide po
      najprostszej linii oporu gulasz,albo spagetti hahaha!
      bearbel-tez oglądałam te grające pianinko i kilka innych zabawek,ale wkońcu
      zdecydowaliśmy sie na takigrający i świecący chodzik pchaczek,który póżniej
      mozna złozyć i bedzie służył jako samochód.To taka zabawka dla dziecka od
      6-7mca,ale kupiliśmy juz teraz żeby nie rozpuścić pieniążków,które Mateusz
      dostał w prezencie.Jest wiele fajnych zabawek ale doszliśmy do wniosku,ze to
      będzie najdłużej służyć.
      Kingha to co cie spotkało faktycznie przywraca wiarę w ludzi czsem dobrze coś
      takiego przeczytac.zwłaszcza po tym jak przeczytałam wczoraj na emamie post
      dziewczyny,której okradziono dom.oni sobie spali,a złodzieje uśpil psy,wyważyli
      drzwi balkonowei okradli mieszkaniePrzeraziło mnie totym bardziej,ze my też
      mieszkamy w domu i czasem latem nawet nie zamykamy balkonu nigdy do głowy by mi
      nie przyszło,ze ktoś może wejśc kiedy my jysteśmy w domu...
      • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 21:58
        Cześć Mamusie i Maluszki! trafiłam tu dzisiaj pierwszy raz (dzięki inez21).
        moja córcia urodziła się 29 lipca i tak sobie pomału przyzwyczajmy się do
        siebie.
        Pozdrawiam i obiecuję częściej tu zaglądać
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 23:12
          Cześć mamuśki!
          Moje dwa skarby padły i mogę spokojnie popisać.
          Witam nową mamuśkę. Agrestka1 napisz coś więcej o swoim skarbie. Moja córa jest
          o jeden dzień starsza od Twojej.
          Kingha- niesamowita jest ta historia...
          Bearbel- u nas też najlepszą zabawką na świecie jest telewizor i jak widać
          magia ekranu działa już na niemowlęta. A co do zdjęcia to Daniel może być dumny
          z tak ładnej mamusi.
          Dori- u mnie z wagą jest tragicznie-jeszcze nie mieszczę się w swoje rzeczy. W
          ciąży przytyłam ponad 20kg i teraz zostało mi na plusie jeszcze 6. I chyba mam
          tę samą chorobę-ciągle zagladam do łóżeczka i sprawdzam czy wszystko jest ok.
          Poza tym straaasznie nie lubię dawać dziecka obcym do ponoszenia( szczególnie
          takim co nidgy dziecka nie trzymali w rękach). Oczywiście daję córę , ale cały
          czas patrzę czy dobrze ktoś trzyma, czy głowka się nie odchyla za bardzo do
          tyłu i stoję obok by łapac małą. To chyba jest chore. Zawsze staczam wewnetrzna
          walkę i tłumaczę sobie,że nikt nie chce zrobić dziecku krzywdy.Może będę mniej
          przewrażliwiona, gdy główka niuni nie będzie się tak kiwać?

          Dzisiaj mamy dwójkę jubilatów. Dla Mateuszka i Danielka wszystkiego naj.

          Megi- my również chcemy,w miarę szybko, postarać się o rodzeństwo dla Zuzi.
          Może nie jutro, ale za rok pewnie tak. Długo czekaliśmy na Małą i boję się już
          odkładać tej decyzji w czasie. I zasadzie staramy się, aby wszystkie rzeczy,
          które kupujemy Zuzince, były solidne i były dobre też dla drugiej dzidzi.
          Z tego co czytam ,widzę, że przy dwójce maluszków bywa ciężko, ale posty
          naszych podwójnych mam są tak optymistczne, że już utwierdziłam sie w tym
          postanowieniu. Byle tylko sie udało.
          Chyba już skończę.
          Dobrej nocy.
        • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.10.04, 23:29
          Cześć Agrestka, witamy wsród lipcóweczek!!!
          Ja jakoś nigdy nie mam czasu tu coś napisać wcześniej niż o tej porze. Za to
          wstaję z łóżka o 10 a czasem nawet później, zależy od córci o której "wstanie".
          Obiecuję sobie codziennie, że zacznę wcześniej wstawać ale na tym się kończy,
          bo późno chodzę spać i chcę się wyspać. Mój M o zgrozo śpi do tej co ja, choć
          pracuje (ma wolny zawód) jak tak dalej pójdzie to pójdziemy pod most...

          To fajnie, że Wy też myślicie podobnie jak ja co do rodzeństwa dla waszych
          maluszków, choć sama nie wiem, czy zdecyduję sięna ten krok za pół roku???

          Co do pracy, chciałabym wrócić chociaż na pół etatu, gdy Zosia skończy 7
          miesięcy. Tak sobie obmyśliłam, że chodziłabym jak najwcześniej na 3,5 h
          (przerwa na karmienie 0,5h) tak od 7 do 10:30 a M zostawaiłby Niunię ok 9 w
          żłobku, tym samym byłaby tam tylko 2 h dziennie. Ale on na razie nie chce o tym
          słyszeć, mówi, że to za wcześnie, żeby to planować. Nie mam tu nikogo, kto
          mógłby zająć się córką, więc został żłobek. A jaki Wy macie stosunek do
          żłobków, myślałyście o tym?
          Może dziś już skończę bo znów nici z przestawienia się w spaniu.
          Magda
          nowe zdjęcia Zosieńki

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&v=2&s=0
          • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 07:59
            Hej!ja to mam pecha, przeziębienie, o którym pisałam, okazało się kolejnym 3 w tym m-cu zapaleniem piersi...na pożegnanie karmienia jeszcze to i 3 raz antybiotyk.ufff. ja w ciązy przytyłam 13 kilo i teraz ważę mniej niż przed - 45 kilo, a poprzednią wagę miałam już tydzień po porodzie. nie wiem, czy to od tych zapaleń, ale cały czas czuję się, delikatnie mówiąc, zdechle, czasem nie mam siły się podnieść, a wcale się nie przepracowuję hehe - obiadki i raz w tygodniu sprzątanko.podziwiam was, że już myślicie o następnych pociechach - mi kuba wystarczy na długo smile
          • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 08:15
            Cześć dziewczyny!!
            Ale dzisiaj mamy brzydką pogodę, pada tak bardzo a chciałam wyjść z
            Mateuszkiem na spacereksad
            Podziwiam Was za tą decyzję o drugiej dzidzi, ja też bym chciała rodzeńswto dla
            synusia zwłaszcza, że na Matiego czekałam prawie 7 lat no ale chyba poczekamy
            z tym krokiem z 3 lata.Już w tej chwili jestem na tabletkach anty tylko że boje
            się, że znowu mi się moja choroba wróci i będe przechodzić przez to wszystko co
            ostatnio. No ale możecie mnie skrytykować stoimi w dołku finansowym, i trudno
            by nam było ponieważ mój M płaci alimenty na swoje pierwsze dziecko a mimo
            wszystko chciałabym zapwenić moim dzieciom wszystko co jest mozliwe. Na
            szczęscie Mateuszek bedzie miał prawie rówiesnika u mojej siostry róznicy
            będzie około 7 mieś także sam nie będzie sie tak całkowicie wychowywać.
            Od dzisiaj ucze małego zasypiania w jego łózeczkusad trochę się boje, dzisiaj w
            nocy obudził się ze strasznym płaczem ledwo go uspokoilismy, aż mnie serce
            bolało gdy tak na niego patrzyłam a on się uspokajał na rękach mojego M, z
            jednej strony to był tak cudowny widok. Uwielbiam patrzeć na nich, uwielbiam
            jak Jarek bawi się i rozmawia z Matim, jak bierze go na kolana i siedzą sobie
            razem, to taki fajny widoczek synuś i tatasmilewtedy wiem, że mój M kocha naszego
            synka najbardziej jak potrafi i jestem taka spokojna.
            Ale mnie wzieło na pisanie, ale to chyba ta pogoda nastraja człowieka do
            nostalgii.
            Myszu13- ja też to mam jak ktos bierze małego na ręce zwłaszcza moja siostra i
            nie to że coś źle złapie ale ona jest w ciązy a uparcie chce go nosić a ja boje
            się, że zasłabnie albo coś w tym stylu. Bo tak to poprostu nie daje innym
            małego, także nie jest z Tobą tak źle. Poprostu dbamy i kochamy nasze małe
            istotki i to jest normalne chyba uczucie z tym związane. Zawsze będziemy się
            bać o nasze dzieciaczki nie zaleznie od tego w jakim będa wieku.
            A co do tv to jest racja, mój synus z kolei lubi patrzeć w monitor od komp bo
            telewizji od kąd jest mały nie oglądamysmile ale jak jesteśmy u rodziców to on
            zawsze patrzy w to wielkie pudło.
            Ale Was pewnie zanudziłam, to w takim razie kończe bo pewnie przez to
            zabronicie mi sie odzywać na naszym forum z tydzieńsmile
            Pozdrawiam Was i buziaki dla Waszych maleńswt. Pa
            • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 10:12
              Melduję się ponownie.
              coś o nas? Jesteśmy z Białegostoku, moja Gosia urodziła się z wagą 3400 i miała
              56 cm, dzisiaj waży 5350 i cały czas mam wrażenie że słabo przybiera na wadze
              bo mało je,wisi przy cycu jakieś 10 minut) ale lekarz uspokaja mnie że mieści
              się w normach. Na razie jestesmy zdrowe, ale my swoje wizyty u lekarzy
              odrobiłyśmy w pierwszym tygodniu Małgosi, najpierw okazało się że wypisali nas
              ze szpitala ze straszną żółtaczką więc musiałyśmy się codziennie meldować u
              lekarza a potem (na piąty dzień) zauważyła po nocy że mała ma całą czerwoną
              stópkę, znowu do lekarza, ten dał skierowanie do chirurga bo wyszło że Małgosia
              urodziła się z wrośniętym paznokciem, chirurg musiał troszkę naciąć paluszka i
              odciągnąć ropę kóra się nagromadziła i potem znowu wizyty kontrolne.i tak sobie
              wtedy pomyślałam że skoro od pierwszych dni życia codziennie jesteśmy u jakichś
              lekarzy to co będzie później?ale teraz jest na szczęście ok.
              Jeżeli chodzi o moją wagę już po powrocie do domu miałam taką sama jak przed
              ciążą, ale przytyłam w ciąży tylko 7 kg (stwierdzili u mnie cukrzycę ciążową,
              zero słodyczy, mało owoców, soki tylko bez cukru,żadnych smażonych rzeczy-to na
              czym miałam przytyć)
              Pozdrawiam
              Aga i Małgosia
              • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 14:25
                kingha-miałaś niesamowite szczęśćie z tą swoją "zgubą"! Takich ludzi jak
                ten "żuelek" więcej na naszej drodze!
                inez21-co to za zabawka, która potem przekształca się w samochodzik? Możesz
                napisać o niej coś więcej? Np. pełną nazwę?? Chętnie poszukałabym tego w
                internecie. Maluszek zadowolony z niej? CZy jeszcze się nią nie bawi?
                myszu13-dziękuję bardzo za miłe słówka-jakoś tak przyjemnie zrobiło mi się na
                serduszku smile)
                megi122-z tego co wiem, to przerwa na karmienie przysługuje, po 4 godz. pracy,
                a więc gdy pracuje się co najmniej te 4 godz. Wydaje mi się, że gdy ktoś
                pracuje na pół etatu tj. te 4 godz. to nie przysługuje mu ta przerwa. No moze
                błędnie to zinterpretowałam,ale teraz z ciekawości zerknę do poradnika.
                Chyba jednak przysługuje ta przerwa, tekst brzmi następująco: "jeśli pracujesz
                krócej niż cztery godziny dziennie, nie masz prawa do przerw na karmienie, a
                gdy pracujesz więcej niż cztery, ale nie dłużej niż sześć godz. dziennie, to
                przysługuje ci tylko jedna przerwa."
                A więc wynikałoby z tego ze jeśli pracujesz na pół etatu, tj. 4 godz.to tak
                naprawdę pracujesz 3,5. Zgadzacie się z tym? No mam nadzieję, że tak jest!!!
                A wcześniej myślałam, że jednak nie przysługuje, ale namieszałam co??

                Dziewczyny, pod wpływem waszych postów..... też zaczęłam się zastanawiać nad
                rodzeństwem dla Danielka. Co prawda syneczek mój jest mało absorbującym
                dzieckiem, kolek nie miał-jedynie lubi jak mamusia go przytula, nosi i bawi się
                z nim-ale to przeciez jego prawo smile)
                Nawet rozmawiałam już z babcią na ten temat - i stwierdziła ze to dobre
                rozwiązanie, by odchowała oba wnuki za jednym zamachem-jak stwierdziła, że
                jedno za rączkę drugie do wózeczka i jakoś to będzie. Wesołe jest to, że zawsze
                powtarzała, żeby Daniel miał chociaz trzy latka, wtedy będzie mogła zająć się
                drugim-a tu proszę taka niespodzianka, tak się rozochociła, że już jeden
                wnuczuś jej nie wystarcza smile)))))))))
                Oczywiście mowa tu o czasach, gdy mama pójdzie do pracy...ach będzie cieżko
                zostawić smerfusia.
            • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 10:21
              Mamy lekki wirus, Daniel kaatrek dostal w prezencie od siostry sad
              Do piatku musimy byc zdrowi, bo sie szykujemy na wyjazd. Pierwszy raz w
              czworke, zaczelam robic liste co zabrac, ale przyznam, ze nie "fiksuje" juz jak
              z Nadia. Pamietam, ze M. biegal z 5 razy obladowany do auta, zeby bagaze
              zapakowac. Zabieralam doslownie wszystko, lozeczko, wanienke, torby-termosy,
              wozek, foteliki do jedzenia, wozenia, reczniki, ciuchy na tydzien a nie 2 dni
              itp. Teraz to jest takie troche smieszne, choc wczesniej nie dalam sobie nic
              przetlumaczyc. Takze dziewczyny nie martwicie, sie, wszystko z Wami jest w
              porzadku, nawet nadmierna troska o maluszka jest usprawiedliwiona, po prostu
              mamy pierworodki tak juz maja, i dobrze!
              Mlody za nic w swiecei nie chce sie przewracac na plecki z brzuszka, jedyne co
              mu sie podoba to krecenie sie wokol wlasnej osi. Indywidualista. A i tez
              babelkujemy i slinimy sie, choc lekarz powiedzial, ze nie widzi zadnego
              rozpulchnienia w buzi.
              Jak pisalam do pracy wracam w styczniu, planuje juz w listopadzie, uczyc
              Daniela pic z butelki, a w grudniu zapodac pierwsze warzywka ze sloiczka. Z
              wlasnego doswiadczenia wiem, ze dzieci dokarmiane z butli szybko sie
              rozleniwiaja i nie chce juz im sie pracowac nad cycusiem jak wczesniej. Tak
              bylo z moja starsza corcia, odrzucila mi piers juz w miesiac po pojsciu do
              pracy. Z odciaganiem u mnie to nie jest latwa sprawa, mam duze piersi i
              laktator nie daje rady, zeby sciagnac choc 120 musze sie porzadnie z godzine
              umeczyc. Wiem, ze juz powinnam robic zapasy, zeby choc jedno karmienie bylo na
              moim mleczku. Zobaczymy. Na pocieszenie dodam, ze znam kolezanke, ktore karmila
              piersia do roku i 7 m-cy, mimo, ze poszla do pracy jak jej corcia miala 5 m-cy.
              DZiecko przestawilo sie na nocne karmienia od mamy, w dzien sciagniete mleko,
              ale ona siciagala w 10 min z 200, to sie nazywa mleczarenka!
              • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 11:08
                cześć lipcóweczni stare i nowe witajcie
                ale się wkurzyłam właśnie mnie wyrzuciło i muszę zaczynać od nowa
                Dori mnie nie zanudziłaś a co do drugiego dziecka to uważam że nie ma znaczenia
                kiedy się ono pojawi najważniejsze żeby mama czuła że jest to odpowiedni
                moment. Między moimi dziewczynami z różnych względów jest 8 lat różnicy i
                niestety nie będą się bawić w te same zabawy ale czy się będą kochały zależy
                tylko ode mnie. Patka jest super siostrą chociaż czasami wkrada się zazdrość a
                Emma jest szczęściarą że już ją ma.

                Kingha powodzenia w pakowaniu wyprawa z dwójką maluchów to nie lada wyczyn, my
                stosujemy minimalim ale przysłowie mówi kto ze sobą nosi to nikogo nie prosi smile.

                Mana dbaj o siebie i o piersi, wiem jakie to może być trudne, u mnie skończyło
                się operacją pod całkowitą narkozą i niestety nie wspominam tego najmilej. Jak
                urodziłam Emkę to bałam się karmienia. Nie wiem czy robiłać ale może warto
                zrobić usg może są tam jakieś zatory skoro pojawiają się nawroty. Życzę ci dużo
                zdrowia i wszystkiego naj.

                Wczoraj u nas była "kupa radosci". W pewnym momencie życia dzieciaczka jest ona
                elementem porozumienia smile) i dobrych wieści że wszystko jest ok, Emka niestety
                od paru dni nie wysyłała listów i wyraźnie jej to przeszkadzało. Za radą mojej
                siostry dałam jej odrobinę proszku troistego i w dwie godziny przyszła do nas
                duża paczka...ha ha a mała poczuła ulgę.

                Wiecie co zadzwoniłam do mojej koleżanki która od trzech miesięcy się do nas
                wybiera i miałam ją objechać że tak olała doniosły fakt urodzin mojej córki a
                tu co dowiedziałam się że jej mąż spadł z 11m, połamał się i ma niedowład od
                pasa w dół. Ale mi było łyso!! i moje problemy nagle bardzo zmalały.

                W następny czwartek wybieramy się z Emmą na ćwiczenia dla mam z maluszkami
                ciekawa jestem jak będzie liczę na to że fajnie

                Więc dziewczyny łapmy cudne chwile oby było ich jak najwięcej, dużo zdrowia dla
                choryszków, życzenia wszystkiego najsłodszego dla trzymiesięczniaczków
                pozdrawiam
                • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 12:21
                  Cześć mamuśki!
                  Ja tylko na chwilkę. Dzisiaj przyjeżdza do nas rodzinka i zacznie się młyn
                  okołochrzcinowy. Pewnie będę więcej czytać niż pisać. Piszcie dużo. Dori Ty
                  nikogo nie zanudzasz i nie rób żadnej przerwy w pisaniu.
                  Agrestka1- wpisałam Cię na listę. Sprawdź czy wszystko się zgadza. Pierwsze
                  dziecko?
                  Mana- bardzo Ci współczuję, trzymaj się dzielnie i wracaj do zdrowia
                  Wordshop- gdzie się podziewasz?
                  Tehanu- co to za proszek?
                  Kingha- udanej wyprawy i ładnej pogody
                  Tyle w telegraficznym skrócie. 3majcie się ciepło.
                • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 21:40
                  > W następny czwartek wybieramy się z Emmą na ćwiczenia dla mam z maluszkami
                  > ciekawa jestem jak będzie liczę na to że fajnie

                  Mam pytanko, a gdzie te cwiczenia beda i kto je zorganizowal? Ciekawi mnie to,
                  bo sama bylam na takich i jesli to te same, to ciekawi mnie jakie byly Twoje
                  wrazenia... napisz koniecznie!
                  Ania
    • myszu13 LISTA 21.10.04, 11:58
      * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
      * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
      * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      ur. 26.03.03
      * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      • ka_wier Re: LISTA 21.10.04, 12:32
        hej Babeczki, witam z ulewnego sopotu, a wczoraj było tak ładniesad((((((((((

        mały te z chyba sfrustrowany pogodą bo zasnał.

        najpierw podziękowania dla Myszu, że aktualizuje listę. ja kompletnie nie
        jestem systematyczna, pozazdroscić...

        co do ccycków, to ja co drugi dzień mam nawał, mam totalnie dośc karmienia, z
        tymże mam do tego ogromny talent, z każdego z cycków mogę jednorazowo ściągnac
        i ze 150 ml. a mam strasznie małe cycki, bo 75 b, i teraz tylko 75 c. ale mam
        śi=wietnego doradcę laktacyjnego (myślę o staszkusmile))))))))))))))w kazdym razie
        zamierzam karmić dp stycznia, potem będę musiała wyjezdzać na dwa dni, wiec
        lepiej skończyć.

        mana- mam pytanie. wszystkei kuby jakie znam (łącznie z moim bratem) to
        straszne wiercipięty 9nie usiedzi w miejscu, musi wszystko mieć natychmiast,
        niecietrpliwy...). jak jest z twoim- czy to imię jest jakos naznaczonesmile))?
        jakie macie dziewczyny doświadczenia z imionami?
        ja np planowałam gdybym maiał córeczkę dac jej na imię marta- a potem poznałam
        straszna ciotkę męża o tym imieniu i zrezygnowałam...(tehanu- nie obraż sie ja
        nadal uważam ze to piękne imię)

        no dobra, na razie paaaaa
        • tehanu71 Re: LISTA 21.10.04, 13:31
          cześć dziewczyny to jeszcze raz ja
          w W-wie właśnie też zaczęło lać a my wybieramy się do ortopedy mała marudzi

          Myszu udanej imprezki i serdeczne życzenia dla Zuzi. Ten proszek nazywa się
          Proszek Troisty i jest starym specyfikiem łagodnie przeczyszczającym tanim i
          czytałam o nim różne opinie ale w naszym przypadku podziałał błyskawicznie.
          Wzięłam na czubek łyżeczki i rozpuściłam go w herbatce.

          Ka_wier oczywiście się nieborażę smileja lubię swoje imię choć uważam że jest
          trochę wyniosłe i ludzie czasami tak mnie odbierają ale wydaje mi się że mylą
          wyniosłość z moja nieśmiałością. Myślę że imiona mają wpływ na ich właścicieli,
          nie wiem czy Emma nie będzie mi miała kiedyś za złe że daliśmy jej tak na imię
          ale kiedy pierwszy raz o nim pomyśleliśmy to już później nie mogliśmy się
          zdecydować na żadne inne. Kiedyś powiedziałam mojemu M że ono nie jest bardziej
          oryginalne niż Bernadka (moja siostra) trzydzieści lat temu. A on na to że nie
          jest bardziej oryginalne niż Bernarda teraz i uśmieliśmy się.
          Koleżanki Patrycji lubią to imię, ale może przez pryzmat maleństwa.

          Ja mam z dzieciństwa takie imiona kolegów których nie lubiłam i zostało mi do
          dzisiaj że tych imion nie lubię, myślę że każdy ma tak.

          Dziewczyny dbajcie o siebie i trzymajcie się cieplutko
          pa
          • inez21 Re: LISTA 21.10.04, 18:28
            Tehanu Emma to naprawdę piękne i orginalne imię,mi też się marzyło coś takiego
            np Inez alboLaura niestety dla chłopców nie ma takich ładnych imionsad(((
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:13
      hej!Kurcze tyle napisałam i wylogowało mnie!!!
      Trochę smutno mi dzisiaj.Byliśmy na szczepieniu i powiedziałam lekarce o moich
      wątpliwościach związanych ze zwiększonm napięciem.Ona obejrzała małego i
      stwierdziła ,że może faktycznie coś w tym jest,dała skierowanie do
      neurologa.Idziemy juttro się zapisać,ale doktór juz nas pocieszyła,że są długie
      kolejki.Jaki sens czekać z takim maluchem 3 miesiące????!!!!A prywatnie tez sie
      troche obawiam,bo wydaje mi się że im głównie zależy na wyciągnięciu kasy tak
      wiec trzeba czy nie zalecą rehabilitacje.Już nie wie czy wogóle potrzebnie o tym
      wspominałam bo może to tylko moje przewrażliwienie.Najgorsz jest to,ze mój mąż
      uważa ,że ja wymyślam i szukam dziury w całym.Zamiast mnie wesprzec to jeszcze
      mnie dołuje...Pocieszcie mnie choć trochę,bo się boję...
      Wysyłam bo znów mnie wyloguje.
      • edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:39
        hej dziewczyny
        Mam synka Kacperka ur. 03.07.04. Na poczatku pazdziernika bylam z malym na
        szczepieniu i badaniu kontrolnym. Pediatra powiedziała ze mały nie podnosi
        główki podciagany za raczki leżac na pleckach. skierowala nas do neurologa a
        ten do poradni rehabilitacyjnej. Rehabilitant zalecił 3 cwiczenia i oswiadczyl
        ze to wzmozone napiecie miesniowe. Strasznie sie zmartwilam, opowiedzialam o
        wszystkim mezowi a on podobnie jak maz Inez stwierdził ze niepotrzebnie
        dramatyzuje. Cwiczylam z malym kilka razy dziennie i doszukiwalam sie jeszcze
        innych chorób. Wczoraj bylam na badaniu stawów biodrowych ortopeda pochwalił
        małego ze tak ładnie trzyma główkę w pozycji na brzuszku i ze jest bardzo
        sprawny. Opowiedzialam o przebojach ze wzmozonym napieciem. lekarz zaczal sie
        smiac i powiedział ze mam sie nie przejmowac, bo dziecku nic nie jest
        bynajmniej on nic nie zauwaza nipokojącego. Mówie wam zgłupiałam. Martwie sie o
        małego ale chyba maz miał racje ze kazde dziecko ma swoje wlasne tempo rozwoju.

        Ach jeszcze jedno : musimy pieluchowac małego (profilaktycznie) tzn. zakładac 2
        flanelowe pieluchy. Nie moge sie z tym pogodzic. Kacper wyglada jak w kokonie.
        Pieluchuje go tylko na noc,w dzien niech sobie luzno fika.
        NIENAWIDZE TEGO PIELUCHOWANIA.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 21:56
        A prywatnie tez sie
        > troche obawiam,bo wydaje mi się że im głównie zależy na wyciągnięciu kasy tak
        > wiec trzeba czy nie zalecą rehabilitacje.

        Oj zalezy sad ja bylam z Adaskiem u neurologa i pani doktor powiedziala ze jest
        w 100% zdrowy, ale zawsze mozna nad czyms popracowac, np. nad wzmocnieniem
        miesni brzuszka. Przystalam ochoczo, bo czemu nie mialabym pocwiczyc z
        maluszkiem skoro jestem z nim na urlopie, ale zalamalam sie po pierwszej
        wizycie u rehabilitantki - kazala nam naciskac synka pod cycusiem i... to
        wszystko!!! liczylam na jakis zestaw cwiczen, jakies zadanie do wykonania, a ta
        super-mega-skomplikowana "rehabiltacja" kosztowala nas 60 zeta i za 2 tygodnie
        powtorka... i ile jeszcze?! Bylismy z mezem zszokowani jak teraz prywatna
        sluzba zdrowia zarabia na siebie.
        Za to polecam Wam lipcowczeki masaz maluszka. Ja poszlam na godzinny kurs
        masazu shantala i uzupelnilam jeszcze ten krotki masaz kilkoma elementami z
        ksiazki Gabriele Zeib "Gimnastyka dla maluchow". W sumie zabiera nam to ok. 15-
        20 min., ale to naprawde magiczne chwile. Adasiek uwielbia ten masaz, poddaje
        sie ze spokojem wszystkim figurom, jest usmiechniety od ucha do ucha, gada do
        mnie jak najety, a po masazu jest tak odprezony, ze zaraz ucieka mi w slodka
        drzemke.
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:05
          Cześć dziewczyny. Ja byłam z moją Agnieszką na szczepieniu terazjak skończyła 3
          miesiące.Lekarka ją zbadała i stwierdziła że wszystko jest w
          porządku.Aczkolwiek na sam koniec stwierdziła ż maleńka jest
          taka "sztywna".Położyła ją na brzuszek i tu stwierdziła za całkiem nieźle sobie
          radzi.więc nie wiem czy jej coś jest czy nie. Z gabinetu wyszłam nieco zielona
          i zszokowana, ze może jednak Agnieszka jest chora.Dodatkowym atutem są jej
          problemy z zasypianiem czasem płacze i krzyczy przez pół godziny albo i
          więcej.Myślałam że to kolka. Ale wyczytałam że te prężenie to tez może być
          objaw tej choroby . Skierowania na badania nie dostaliśmy i w zasadzie
          zostawiono nas bez pomocy.
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:10
          Czesc dziewczyny, jestem zła bo mnie wylogowało a tak się namęczyłam z
          pisaniem , to teraz trochę mniej najwyżej podzielę na dwa razy. Byliśmy na
          ostatnim szczepieniu z moją Agnieszką, Lekarka ją zbadałai zaszczepiła., jednak
          jakją badała to stwierdziła ze mała jest "sztywna" Położyła ją na brzuchu i tu
          stwierdziła ze całkiem nieźźle sobie radzi. Powiedziała ze mała może mieć
          wzmożone napięcie mięśniowe. I to było wszystko co powiedziała.cdn
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 22:22
          To znowu ja . Zaczęłam szukać w internecie i po encylklopediach oraz
          przyjaciółkach co mam z tym zrobić. Mąż rodzina prawie ze mnie wyśmiali, że
          panikuję. Ja nawet prosiłam o pomoc koleżankę która pracuje z ludzmi
          niepełnosprawnymi.Ale wpadliśmy na pomysł zeby ją kąpać w ciepłej wodzie dwa
          razy dziennie. Dodatkowo ruszałam rączkami i nóżkami w wodzie. W tej chwili
          faktycznie mała zasypia przed godziną 21 i nie mamy z nią problemów. Nawet w
          dzień nie łacze tak jaj poprzednio. Zaczęła chętniej się ruszać. nie krzyczy i
          nie płacze przy zasypianiu.Moim zdaniem to jej pomogło nie potrzebna jej żadna
          dodatkowa rehabilitacja za którą trzeba by pewnie zapłacić. Dla pewności
          sprawdzimy jeszcze co powie lekarz w poradni preluksacyjnej.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 18:24
      Agrestko1 witam cie na tym wątku i cieszę się że do nas dołączyłas.Pisz jak
      najczęściej.A wiesz mój maluch też miał żółtaczkę na szczęście wykryli w
      szpitalu tak więc leżeliśmy dłużej,bo był naświetlany.
      bearbel-nie pamiętam jak to się nazywa,bo juz wyrzuciliśmy pudło,ale kupiliśmy
      to w Fartlandii cena od 170do 250złbo były różny rodzaje.TO MA TAKIE KÓLKA NA
      BOKU I KIEROWNICĘ MALUCH SIE TRZYMA I IDZIE PCHAJĄC TO PRZED SOBĄ ,a póżniej
      można te kółeczka połaczyc i odpychając się nogami maluch będzie jeżdził.Mateusz
      jeszcze się nie bawi tym ,bo to dla wiekszego dzieciaczka takiego co juz próbuje
      stawać.
      Kingha-to bardz pocieszające co napisałaś o karmieniu,bo ja własnie boję
      się,że jak pójdę do pracy to licho weżmie karmienie piersią,ale jak twojejn
      koleżance się udało to może i u nas jakoś będzie..
      Myszu13 wspólczuję ci całego chrzcinowego zamieszania my już na szczęście mamy
      to za sobą,ale trzymamy za ciebie kciuki napewno wszystko będzie ok!
      aha zapomniałam napisać,ze mateusz waż już 6200 to chyba nieżle jak na wagę
      urodzeniową 2900???
      No to narazie papapapa!
      • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 19:27
        dzięki za ciepłe słowa dziewczyny, jakoś żyję, wsuwam doxycyklinę i mój żołądek ledwo to znosi. tehanu przestaszyłaś mnie z tą operacją, tym bardziej cię podziwiam że karmisz dzielnie kolejne dziecko. ja już z karmieniem skończyłam pomału odmrażam zapasy.inez nie przejmuj się zanadto, wydaje mi się że wiele osób zwariowało z tym napięciem, za tzw naszych czasów nie dopatrywano się w co drugim dziecku tego i jakoś żyjemy i mamy się nieźle hehe. ka_wier trudno stwierdzić, myślę że moje dzieko to taki przeciętny sobie kuba, jest aniołkiem dopółtorej godziny po obudzeniu, potem z godzinę marudzi (ale do zniesienie)iśpi. Z dumą stwierdzam, że dzielnie dziesiaj znosił od 11 do 16 wizyty moich kolejnych koleżanak, gruchał, jadł i spał,naprawdę nieźle smile
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.10.04, 23:40
          Agrestka1(Aga) moja Jula urodziła się 3550 a teraz ma dopiero 5700 i wcale nie
          wygląda na zagłodzoną, więc się nie martw, oprócz takich wielkichludków jak
          inne lipcóweczki są też takie drobne dziewuszki jak Gosia i Julcia. Mój mąż się
          rozczula bo nasza pozostała dwojka(Ola i Kuba) to były wielkoludy i klocki więc
          oglądamy z radością drobne paluszeczki drobny łepek i robimy odciski stopek
          plakatówkami. Małe jest piękne (i kręgosłup nie boli).
          Barbeal zazdroszcze babci - moja teściowa mówiże się zajmie i tego nie robi a
          mama pomaga ale jest już uchetana bo ma już 4 wnuczątka i nie wydoli. Babcia to
          cudowna instytucja, ja wynajmuję domek w górach i ona tam siedzi z moją dwójką
          ferie, wakacje, weekendy, kiedy się da, oni ją wykorzystują, np gotuje dla
          każdego inne potrawy, idzie nad rzekę niosąc dwa koła, hipcia(dmuchanego, 3
          koce i butle z piciem, nie pływa bo nie lubi i tylko ich obsługuje i lubi to!!!
          A jak wracają do mnie to mówią do mnie babciusmile
          Kingha-życzę zdrówka, i miłego wyjazdu i tobołami, skąd ja to znam. Nie wiem
          czemu obwiniasz wielkość swoich piersi za to że mało odciągasz- chyba zły
          odciągacz. Ja mam co najmniej duże i nie mam problemu z odciąganiem, mam avent
          isis, a np medelą elektryczną nie skutkowało.
          tehanu- strach z tym mężem koleżanki, dodam że kilka dni temu zmarł mąż mojej
          koleżanki (34 lata) i teraz ciągle mojego gonie na badania bo on ma 39 a
          cholesterol nie próżnuje. Acha Emma to śliczne imię, lubisz Jane Austen?
          Mana- ja miałam też zapalenia piersi ale leczyłam kapustą i obyło się bez
          antybiotyków, ale rozumiem że miałaś dość karmienia bo jak leżałam z gorączką
          39,4 a Darek mi przystawiał kilkudniową Ole to się darłam żeby sobie poszedł,
          bo ja nie wyjdę spod sterty kołder bo mnie trzepie i pierś rwie jak ch..era.
          Ale jakoś przeżyłam. Kuba ssał jak laktator elektryczny i tył więc o zatorach
          nie było mowy z Julą już zaliczyłam zapalenie ale tylko raz i teraz pilnuję
          żeby nie zawiać pełnej piersi.
          Ka-wier twoja teoria Kubciów się nie sprawdza bo co powiesz o moim, grzeczny ,
          słodki, kochany miś, mądry i same naj..., może to jeszcze zależy od znaku
          zodiaku?(byk)
          Inez- ja też miałam ochote zasugerować lekarce przed szczepieniem ale mąż mi
          powieział że jak jej tak powiem to ona się doszuka tego czego nie ma , więc
          badała go bez moich sugesti i nawet pochwaliła że ładnie ciągnie główkę. I co,
          ja myślałam że za ładnie, że jest zbyt prężna i może to napięcie bo się
          naczytałam na forum. Pod tym względem forum jest do bani że matki zdrowych
          dzieci czytają o rehabilitacji, chorobach, śmierci dzieci. Pamiętam jak
          przeczytałam raz książkę Robina Cooka, nie pamiętam tytułu, o tym że córka gł.
          bohatera zjadła niedosmażonego hamburgera z zakażonej gronkowcem krowy i opis
          jak umierała, do dziś jak mi dziecko mówiże go boli brzuci lub ma biegunkę lub
          wymioty( a to częste dolegliwości dziecięce) to mam w głowie obrazy
          posztkowanych toksyną organów itp. Dajmy sobie na wstrzymanie!!!
          Ale skoro masz to skierowanie to idź, dmuchaj na zimnei pamiętaj że z tego
          dzieci wychodzą bez szwanku zwykle w 2-6 miesięcy, po ćwiczeniach. Powtarzam że
          siostra też miała skierowanie i dowiedziała się żeby dała dziecku spokojnie się
          rozwijać bo mu nic nie jest. Acha i nie czekaj 3 miesięcy!!!!! bo jeśli odpukać
          coś jest nie tak to zawalisz. Popytaj na forum rehabilitacja o dobrago lekarza
          lub rehabilitanta w twoim mieście i idż prywatnie. Dobry lekarz nie będzie
          ciągnął kasy bo ma i tak dość roboty.
          Edalia - ja bym się nie martwiła, skoro ortpeda tak mówi, ale ćwiczenia nie
          zaszkodzą a tylko jeszcze go usprawnią. Co do pieluchowania to jednak tego nie
          zaniedbuj, bo byłam raz z Olą w szpitalu i widziałam 8 mies dziewczynkę w
          rozwórce Freyki i to był koszmar, mama ją wiązała w to po każdej zmianie
          pieluchy i podciągała paskami nogi go kąta 180 stopni między udami i taki
          tobołek nosiła, dodam że po 2 tyg zadzwoniłam do niej do domu i mąż mi
          powiedział że Freyka nic nie dała i mała jest na operacji i ileś tam będzie
          leżała w gipsie, więc chyba warto się te kilka tygodni pomęczyć z flanelą,
          teraz zimno więc utrzymój niższą temperaturę i dziecku będzie dobrze w tych
          dodatkowych pieluchach.
          1groszek moja Jula jest też sztywna ale to przecież dobrze, jest sztywna jak
          się ją nosi i jak ją boli brzuch i się pręży ale nie jest wcale sztywna jak
          sobie leży i fajta nóżkami, jak leży na brzusiu i jest spokojna po kąpieli, jak
          ją karmie i nic nie boli, bo jak zaboli to tak się wyprostowuje aż mi ją ciężko
          utrzymać i zwykle idzie potem bączek a ona wraca do spokojnego, lużnego leżenia
          i jedzenia. A jak krzyczy to ma być wiotka? przecież ona jest coraz silniejsza
          i przez to coraz "twardsza". Dzieci z napięciem nie ciągną główki bo im się do
          tyłu odgina albo nie trzymają w pionie i usztywniają barki i rączki, które są
          ciągle!!!przygięte w łokciach, na brzuchu odginają o więcej niż 90 stopni, na
          wznak tez się odginają, na takie mostki, własciwie nie uleżą spokojnie. To tyle
          co wyczytałam. Myśle że nasze dzidzie są ok i na razie sobie mówię że jestem
          idiotka że takie mi myśli chodzą po głowie. Acha Jula zanim zaśnie w łóżeczku
          też wrzeszczy bo powiedzieć płacze to eufemizm i powiem ci że cała trójka moja
          ma(lub miała) to samo z zasypianiem w okresie niemowlęcym i to żadna choroba!
          Jakby wrzaski dziecka świadczyły o chorobie to co drugie jest chore! Mój Kuba
          np się nie odwracał z pleców na brzuch aż do 9 miesiąca i szm nie umiał usiąść
          ale posadzony siedział, raczkował i chodził jak miał 9,5 miesiąca i jest zdrowy
          jak rydz (chyba to wina jego budowy jest szeroki w bioderkach a płaski i był
          strasznie grubym bobasem)

          • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 08:32
            cześć e-mamy!
            jakoś ostatnio nie mogłam się zabrać za napisanie. za każdym razem wydawało mi
            się, że mam tyle do napisania, że nie zdążę, a miałam trochę pracy. a teraz
            zlecenie oddane i mamuśka wyluzowana.
            witam nowe mamy na naszym forum. szczególnie ciepło 1groszka, bo ja też
            pochodzę z Olsztyna smile wprawdzie po studiach zostałam w Gdańsku, ale uwielbiam
            moje miasto i myślę po cichu (przed mężem), żeby kiedyś, na emeryturkę wrócić
            nad jeziorka wink

            dziewczyny - mam pewien problem. Ania często ma zapadnięte ciemiączko. doktorka
            mówi, żeby dopajac ją herbatką. jednak nie jestem pewna, czy to rzeczywiście
            odwodnienie, bo Ania miewa zapadnięte ciemiączko nawet tuż po karmieniu. poza
            tym jest w dobrej formie: żywa, dynamiczna, radosna, więc nie wiem, co jest
            grane z tym ciemiączkiem. może macie jakieś pomysły?

            u nas też trwa festiwal śliny, rączki w buzi i bańki ze śliny. już czuję na
            plecach oddech pierwszych ząbków wink

            ostatnio Ania dała nam koncert. nic nie pomagało: cycek, noszenie, sucha
            pielucha. aż w końcu położyliśmy małą do łóżeczka... i to było to. po prostu
            chciała poleżeć w swoim łóżeczku smile

            kurcze - ja też mam problem z wagą. w ciąży przytyłam ok. 16 kg i jeszcze
            zostały mi 2 sad i to w newralgicznych miejscach, które uniemożliwiają mi
            wciśnięcie się w przedciążowe dzinsy.

            miło czytać, że niektóre mamy planują już rodzeństwo dla swoich pociech. ja
            również chcę się za to zabrać w najbliższej przyszłości. z kilku powodów: chcę
            kolejnego niemowlaczka (bo Ania długo takim juć nie będzie); nie chcę, żeby
            Ania była jedynaczką; czas leci, a mam już 30 na karku i najważniejszy powód:
            chcę mieć już ten poród z głowy wink

            dziewczyny z w-wy (tehanu i tarkosia) wspominają o zajęciach z maluchami. na
            czym te zajęcia polegają. a może dziewczyny z trójmiasta też o czymś takim
            słyszały?

            myszu - napisz, jak poszły chrzciny. miejmy nadzieję, że pogoda Wam dopisze, bo
            teraz zmienia się, jak w kalejdoskopie.

            ka_wier: ja też mam takie imiona, które zawsze kojarzą mi się z jednym typem
            osoby (prawie zawsze słusznie), sztandarowy przykład to Maciek: wszystkie
            Maćki, jakich znam, to chłopaki przy kości. co do Ani, to wszystkie znane mi
            Anie to fajne i inteligentne dziewczyny smile oczywiście moja córeczka będzie taka
            sama (po mnie wink))

            1gorszek - być może Agnieszce nic nie jest, ale może dla spokoju warto
            skonsultować tę "sztywność" z innym lekarzem. moja siostra ma dwumiesięczną
            córeczkę, która w porównaniu z moją Anią też jest sztywna. Kasia (tak ma na
            imię) miewa też kolki i inne problemy wczesnego niemowlęctwa. moja mama
            załatwiła siostrze kontakt do jakiegoś fachowca i ten zalecił Kasi takie
            ćwiczonka na zasadzie zabawy. jesli chcesz, to mogę poprosić siostrę o namiar
            na tego lekarza (siostra mieszka w Olsztynie).

            moja Ania (jak pewnie część Waszych pociech) jest spod znaku raka. czy znacie
            jakieś starsze raki? jakie są cechy typowe dla tego znaku?

            dla tych, które system wylogował przed wysłaniem postu, mam propozycję: przed
            wysłaniem postu skopiujcie jego zawartość do Notatnika na wszelki wypadek.
            lepiej dmuchać na zimne.

            pozdrawiam ze słonecznego dziś Gdańska smile
            • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 08:33
              oczywiście miałam napisać "1groszek", a nie "1gorszek". sorki smile
              • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:23
                hej Magdo- a wiec kawa na ławę ja jestem rakiem. a wszystkie raki są
                inteligentne i uczuciowe. częsc z nich to wielcy domatorzy skupieni na rodzinie-
                niestety nie ja, mam w ascendencie bliźniaka- i stąd moje umiłowanie
                podrózowania, no taki latawiec jestem...smile)))

                mój Stachu tez ma często zapadniete ciemiączko, nawet po jedzeniu, koleżanka z
                medycyny mi powiedziała że taki jego urok, więc pewnie nie ma co panikować.
                mojej szwagierki córeczka tez tak ma. to pewnie normalne...

                my mamy szczepienie w środe to sie zapytam, jak nie zapomnę..

                buziaki, k
              • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:26
                witajcie dziewczyny!
                Pozdrawiamy z mokrego B-stoku, dzisiaj chyba nici ze spacerku...
                moja Gosia też strasznie się ślini i pcha rączki do buzi ale na szczęśc równie
                chętnie ssie smoczka więc paluchy są mokre tylko wtedy kiedy nie zauważę że
                smoczek wypadł.Dziewczyny o co chodzi z tymi sztywnymi maluszkami?moja mała jak
                ją wezmę na ręce wcale się nie przytula tylko się odrywa i sama trzyma się
                sztywno ja myślałam że to dobrze a to może wcale dobrze nie jest (to moje
                pierwsze dziecko więc nic nie wiem).
                Ja też bardzo bym chciała siostrzyczkę dla Gosi jak najszybciej ale niestety
                miałam ciężką cesarkę i lekarz przez najbliższy rok zabronił a co będzie po
                roku nie wiem, może już ta ochota mi przejdzie.
                Życzę dużo dużo zdrówka
                Aga i Gosia
              • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:40
                wordshop- Przepraszam Cie bardzo za skopiowanie części listu ale mam wrażenia
                że mój synek jest lepszy w te klocki internetowe ode mnie. Jeszcze raz
                przepraszam.
                Chciałabym Wam pokazać swoje pociechy ale niestety nie wiem jak to zrobić. Czy
                ktoś może mi dać instrukćję?(internet mamy od miesiąca a forum znalazłam gdzieś
                tydzień temu i nie wszystko jeszcze umiem)
                • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:28
                  Na foru zobaczcie jes taki wątek z dokładną instrukcją .Poczytaj tam wszystko
                  jest dokładnieopisane krok po kroku.Powodzenia.
                  a to link do tego wątku
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&a=10790929
            • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:29
              wordshop napisała:

              > cześć e-mamy!
              > jakoś ostatnio nie mogłam się zabrać za napisanie. za każdym razem wydawało
              mi
              > się, że mam tyle do napisania, że nie zdążę, a miałam trochę pracy. a teraz
              > zlecenie oddane i mamuśka wyluzowana.
              > witam nowe mamy na naszym forum. szczególnie ciepło 1groszka, bo ja też
              > pochodzę z Olsztyna smile wprawdzie po studiach zostałam w Gdańsku, ale
              uwielbiam
              > moje miasto i myślę po cichu (przed mężem), żeby kiedyś, na emeryturkę wrócić
              > nad jeziorka wink
              >
              > dziewczyny - mam pewien problem. Ania często ma zapadnięte ciemiączko.
              doktorka
              >
              > mówi, żeby dopajac ją herbatką. jednak nie jestem pewna, czy to rzeczywiście
              > odwodnienie, bo Ania miewa zapadnięte ciemiączko nawet tuż po karmieniu. poza
              > tym jest w dobrej formie: żywa, dynamiczna, radosna, więc nie wiem, co jest
              > grane z tym ciemiączkiem. może macie jakieś pomysły?
              >
              > u nas też trwa festiwal śliny, rączki w buzi i bańki ze śliny. już czuję na
              > plecach oddech pierwszych ząbków wink
              >
              > ostatnio Ania dała nam koncert. nic nie pomagało: cycek, noszenie, sucha
              > pielucha. aż w końcu położyliśmy małą do łóżeczka... i to było to. po prostu
              > chciała poleżeć w swoim łóżeczku smile
              >
              > kurcze - ja też mam problem z wagą. w ciąży przytyłam ok. 16 kg i jeszcze
              > zostały mi 2 sad i to w newralgicznych miejscach, które uniemożliwiają mi
              > wciśnięcie się w przedciążowe dzinsy.
              >
              > miło czytać, że niektóre mamy planują już rodzeństwo dla swoich pociech. ja
              > również chcę się za to zabrać w najbliższej przyszłości. z kilku powodów:
              chcę
              > kolejnego niemowlaczka (bo Ania długo takim juć nie będzie); nie chcę, żeby
              > Ania była jedynaczką; czas leci, a mam już 30 na karku i najważniejszy powód:
              > chcę mieć już ten poród z głowy wink
              >
              > dziewczyny z w-wy (tehanu i tarkosia) wspominają o zajęciach z maluchami. na
              > czym te zajęcia polegają. a może dziewczyny z trójmiasta też o czymś takim
              > słyszały?
              >
              > myszu - napisz, jak poszły chrzciny. miejmy nadzieję, że pogoda Wam dopisze,
              bo
              >
              > teraz zmienia się, jak w kalejdoskopie.
              >
              > ka_wier: ja też mam takie imiona, które zawsze kojarzą mi się z jednym typem
              > osoby (prawie zawsze słusznie), sztandarowy przykład to Maciek: wszystkie
              > Maćki, jakich znam, to chłopaki przy kości. co do Ani, to wszystkie znane mi
              > Anie to fajne i inteligentne dziewczyny smile oczywiście moja córeczka będzie
              taka
              >
              > sama (po mnie wink))
              >
              > 1gorszek - być może Agnieszce nic nie jest, ale może dla spokoju warto
              > skonsultować tę "sztywność" z innym lekarzem. moja siostra ma dwumiesięczną
              > córeczkę, która w porównaniu z moją Anią też jest sztywna. Kasia (tak ma na
              > imię) miewa też kolki i inne problemy wczesnego niemowlęctwa. moja mama
              > załatwiła siostrze kontakt do jakiegoś fachowca i ten zalecił Kasi takie
              > ćwiczonka na zasadzie zabawy. jesli chcesz, to mogę poprosić siostrę o namiar
              > na tego lekarza (siostra mieszka w Olsztynie).
              wordshop- myślę,że Agnieszce raczej nic nie jest bo jak patrze na nią w domu
              jak macha rączkami i nóżkami to ja nie widzę w tym nic podejrzanego( tym
              bardziej ze jest to 2gie dziecko). A wtedy u lekarza mogła być" sztywna" może
              lekarka jej się nie spodobała. Mój Mateusz jak poszłam z nim kiedyś do lekarza
              też miał 3 miesiące to jak ją zobaczył nie dał się mi rozebrać. przyszła inna
              lekarka i nie było problemu.Dodam ze był to ten sam lekarz i u córki i u
              synka.Ale gdybym dostała od ciebie ten adres to chętnie skorzystam.jeszcze
              jedno pytanie : z jakiego osiedla pochodzisz? Ja jestem z Nagórek.
    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 09:20
      Cześć mamusie!
      Muszę się Wam pochwalić na początek że mój mati pierwszy raz przespał całą noc
      w swoim łóżeczku, a my nareszcie moglismy spać na całej szerokości łózkasmile
      Chyba się dzisiaj wybiore na spacerek, tylko jak pomysle o tym znoszeniu tego
      wózka to już mi się odechciewa wszystkiego, a do piwnicy wózka nie zniosę bo
      sie boje piwnicsmile taka stara a się boi!
      Dziewczyny wydaje mi się, że Wasze obawy co do Waszych maleńswt chyba są
      bezpodstawne z tego co wiem to lekarze zawsze cos znajdą żeby napędzać sobie
      kasy, a nasze dzieci poprostu zawsze troszke inaczej się rozwijają. My mamy 3
      wizyte u ortopedy w poniedzuiałek i sama jestem ciekawa co pan nam powie, bo
      tez mam juz dośc pieluszkowania małego zwłaszcza, że go denerwuje ja dodatkowa
      pielucha między nóżkami.
      Wieicie co jestem zdziwiona ale mój mały dalej jest pod wpływem karuzelki, gada
      do niej i sie śmieje jak mały osiołek, mam nadzieje że mu tak szybko to nie
      przejdzie i nie będzie sie tak szybko nudził zabawkami.
      Jutro jedziemy do koleżanki z która leżałam na patologii w ciązy, juz sie tak
      wybieralismy przez mies ale chyba czas najwyższy pojechać. Wczoraj też
      przetestowalismy fotelik Mateuszek zasnął w nim od razusmilei był straszny płacz
      gdy go wyciągnelismy z niego z tego wynika że fotelik przeszedł test.
      uciekam cos zrobić w domku. Życze Wam udanego weekendu. Buziaki Pa
      • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 10:00
        cześć dziewczyny
        u nas piękne słońce ale spacerek będzie na zakupach bo przyjeżdzają moi
        rodzice, cieszę się bo widujemy się od święta.
        Dori musisz znaleźć miłego silnego sąsiada smile), który ci pomoże z tym wózkiem.
        A moja mała urządza sobie poranne drzemki pod karuzelką smile).
        Wczoraj byłyśmy u ortopedy i mówi że wszystko jest ok, miałam jej robić usg ale
        może nie szukać dziury w cały. W poczekalni było pełno matek z maluszkami i z
        mężami, mamami, koleżankami tylko ja z dwiema dziewczynami małą i większą ale
        byłyśmy chyba najmniej zestresowanym triem - Patrycja śpiewała małej bo nie
        wzięłam żadnej grzechotki. A jak jest u was.

        Dziewczyny ja mam dwa raczki jedna z 17 druga 19 lipca i szczerze mówiąc
        wolałabym żeby emka nie była taka wrażliwa a nawet przewrażliwona jak Patka.
        Ja w domu nie mogę nawet podnieść głosu bo Patrycja strasznie to przeżywa, jest
        też dosyć nieśmiała ale jak ją widzę w grupie to świetnie sobie radzi jest
        lubiana i zawiązuje trwałe przyjaźnie. W przedszkolu przyjaźniła się z tą samą
        dziewczynką przez wszystkie lata i widzę że w szkole jest podobnie.

        Wordshop co do ćwiczeń to na pierwsze wybieram się w czwartek. Ja nie mam
        problemów z wagą ale potrzebuję wyjść dalej niż moje osiedle i znlazłam w
        fundacji rodzić po ludzku gimnastykę poporodową, inspirowaną tai-chi. Piszą że
        pomaga odzyskać kondycję i znakomicie relaksuje. Sprawdzę mogę, też zapytać czy
        w innych miastach jest coć podobnego.

        Na razie tyle życzę wszystkim miłego weekendu i udanych zlotów rodzinnych
        pa

        • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 10:25
          Kingha: urodzilam sie w Kielcach, ale wychowalam w malym miasteczku 40
          iklometrow od kielc u mojej babci. Do Wawy przyjechalam na studia i tak juz
          mnie sie w stolicy zostalo. sad
          My dzis na szczepionkesad bardzo nie lubie tego ani ja ani Kacperek. Dobrze ze
          maz ma wolne i z nami pojedzie.
          U nas tez festiwal: raczka-buzia i slinotok. Smoczka nie chce (czy to
          dobrze???) ale chetnie "gryzie" podany mu gryzaczek.
          Coraz mniej tego mojego mleczka sciagam. Jeszcze troche i w ogole przejdziemy
          na miesznke... Mam troche wyrzuty sumienia no ale trudno. Nie daje sobie rady...
        • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 12:48
          No my juz po spacerku, pogoda super 16st i słoneczko a park o tej porze
          cudownysmile
          - Tehanu71 no u mnie gorzej jest z takim sąsiadem bo wszyscy w wieku
          emerytalnymsad a karuzeka, nie masz czasem dosc pozytywki bo ja ostatnio
          stwierdziłam, że kupie sobie zatyczki do uszu bo słysze ją dziesiątki razy
          dziennie a Mati w siódmym niebie jak słyszy.

          No u mnie sezon na raczki w buzi juz sie skończył, teraz mały odkrył swoje
          dłonie i palce inaczej i cały czas się nimi bawi łapie się za rączki i fajnie
          porusza paluszkami. Dzisiaj kupiłam mu misia z lampką w brzuszku która mieni
          się różnymi kolorami, mam nadzieje że spełni swoja rolą przy usypianiu
          wieczorami synusia.

          Co do wizyty u ortopedy u nas nie ma z tym większego problemu, chodzimy na ksae
          chorych dzieci takie małe są przyjmowane w pierszej kolejności i przy każdej
          wizycie robi lekarz usg bioderek, także jestem zadowolona.

          I dziewczyny pytanie już całkowicie inne. byłam 6 tyg temu na kontroli u
          swojego gin on stwierdził, że wszystko jest ok że rana po nacięciu sie wygoiła.
          Ale nie wiem jak Wy ja po całym dniu czuje ból w miejscu nacięcia, czuje gdy
          dłużej posiedze na tyłeczku swoim no i czuje ból po miłych chwilach spędzonych
          ze swoim panemsmilei nie wiem czy czasem nie wybrać się znowu do gin?
          Buziaki dla Was ide szykowac powoli obiadek
          • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 14:49
            1groszek - ta doktorka nazywa się Surażyńska i przyjmuje w Poradni
            rehabilitacyjnej w szpitalu dziecięcym. Ponoć najbliższy wolny termin jest pod
            koniec listopada, ale jak się przyjdzie rano (ok. 7), to zapisują na ten sam
            dzień (!). trzeba mieć skierowanie od lekarza rodzinnego.
            w Olsztynie parwie od urodzenia mieszkałam na osiedlu Kormoran (bloki przy
            rondzie Dworcowa-Piłsudskiego). Chodziłam do podstawówki nr. 2 i do liceum nr.
            2. Tak że to chyba nie Twoje rejony.

            ka_wier: ja tez podejrzewałam, że z tym ciemiączkiem to może być już taka uroda
            Ani. dzięki za uspokojenie.

            dori: moja Ania też cały czas gada z karuzelką i smieje się do niej smile ciekawe,
            co też sobie te maluchy myślą i co je tak bawi w tych przedmiotach?? smile)

            tehanu: to jak nie zapomnisz, to spytaj o tę gimnastykę w trójmieście. brzmi
            fajnie. zdaj też relację z zajęć.

            dziś się wybieramy na spacer aż do gdyni, bo ostatnio łączymy spacery z
            poszukiwaniem nowego mieszkania. napieszcie plis, czy Wasze obecne siedliska
            traktujecie już jako docelowe i jak się sprawdza liczba posiadanych pokoi
            względem liczby domowników. a do mam paru pociech mam dodatkowe pytanie: czy
            Wasze dzieci mieszkają w jednym pokoju, czy każde ma osobny (i jakie są zalety
            i wady tych rozwiązań)? My teraz mieszkamy w 36m2 (2 pokoje) i jest ok, ale jak
            dorobimy Ani rodzeństwo to będzie ciasno. szukamy większego (3 lub 4 pokoje).

            pozdrawiam!
            • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 15:03
              wordshop-Dziękuję za nazwisko lekarza. Pewnie skorzystam dla pewności.Co do
              rodzeństwa i pokoji to my mamy trzy pokoje. Jeden pokój na razie mamy jak mały
              magazynek. Foteliki, krzeseła za duże ubrankai wózeczki dla maluchów. Agnieszka
              dołączyła do pokoju Mateusza.Łatwiej ogarnąć ten bałagan zabawkowy na co trochę
              czasem brakujeczasu. Mieszkamy sami i nie mamy pomocy.Więc czasem zabawki się
              walają aczkolwiek powoli Mateusz zaczyna sprzątać po sobie. Aga śpi spokojniej
              w łożeczku jak misiek śpi z nią w pokoju. Matek do niej zagląda jak nie śpi. Na
              swój sposób bardzo nam pomaganp. Ja roboię obiad a on bawi się zabawkami a Aga
              leży w łóżeczku , mała zaczyna płakać to misio leci i krzyczy:mama AGA Łeeee
              albo mama Aga meko(czyli Agnieszce się ulało. A do ulewania to jest
              specjalistka.Smieją się do siebie , mała wodzi wzrokiem za nim jak ten szaleje
              i szczerzy się śliniąc.
            • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 15:10
              My mamy trzy pokje, dzieciaczki są na razie razem i mam nadzieję że tak
              zostanie chwilowo przynajmnie jak Matek pójdzie do szkoły.Zalety:mniej
              sprzątania, wspólne zabawki nie ma moje,wspólne czytanie bajek (Aga bardzo to
              lubi)i nie ma problemu z usypianiem nawet teraz kiedy on się boi spać
              włóżeczku. Mateusz zasypia ja karmię na leżąco Agnieszkę i zasypiamy wszyscy
              razem. I to jest wada bo jak mąż pracuje na nocną zmianę to ja budzę się czasem
              o 3 w nocy a tu wszędzie bałagan.Martwiący jednak jest ten cholerny kredyt
              mieszkaniowy i czynsz bo pochłania większość naszych pieniędzy.
              • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 17:00
                Jak wy to robicie, ze wszystko pamietacie co komu odpisywac?????? Przy takiej
                ilosci postow ja wysiadam, mnie sie wszystko myli, zapominam o czym mialam
                napisac i najczesciej pisze spontanicznie, a potem sie okazuje, ze czegos nie
                dodalam itp.
                A propos przypomnialo mi sie o przemakajacych pieluchach. Te nowe pampersy
                rzeczyiscie sa zawodne, choc niestety ostatnio wszystkie pieluchy nam
                przepuszczaja, ranek mamy zalany, a zdarza sie, ze i nocki.
                Jesli chodzi o ciemiaczko, to tez mialam na poczatku obawy u Daniela czy nie
                jest lekko opadniete, zwlaszcza, ze wiem czego jest konsekwencja. Ale lekarz
                mnie uspokoil, powiedzial, ze to co wedlug mnie jest opadniete wedlug niego
                jest ok. Czyli jeszcze raz na wierzchu nasze matczyne przewrazliwienie.
                Mamuskki nie ma sie czym przejmowac, zreszta jak dzidzia "zalewa" 6-8 pieluch
                mokrych w ciagu doby tzn., ze nie moze byc odwodniona.
                My mieszkamy w 3 pokojach, tylko jeden to taki otwarty salon bez drzwi do
                kuchni i przedpokoju, a dwa pozostale sa dosc male. Niestety wiemy, ze mamy za
                malo miejsca. Jeszcze sami sie miescimy, ale jak przyjezdzaja goscie to juz
                kompletna klapa. Dopoki dzieci nie pojda do szkoly moga byc w jednym pokoju,
                potem wypadalo by dac im osobne lokum. Ale do tego czasu mam nadzieje, ze
                bedziemy mieszkac gdzie indziej, w koncu po co wracam do pracy wink)))))))
                Wracam jeszcze do laktatora, moze rzeczywiscie to nie wielkosc piersi tylko ich
                felernosc wplywa na moje znikome odciaganie. Mam od 2 lat w firmowym pudelku
                avent izis, tym to sobie moge pompowac i nic nie wyleci, dziala polowicznie na
                mnie elektryczny z Canpolu. Jak sie pomalteretuje, to troche poleci, ale to
                bylo okolo 120 w godzine, wrr wrr. Taki urok. Daniel ledwo zdazy przelykac, tak
                leci a laktator ani drgnal, moze nie potrzebnie sie streuje i negatywnie
                nastawiam.
                Ja juz prawie spakowana, tym razem cechuje mnie minimalizmsmile) Pozdrowie od Was
                Kielce.
                • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 20:29
                  Kinga - myśle tak o tym odciąganiu czemu nie wychodzi i że małemu dużo leci.
                  Wychodzi mi że jak odciągasz to nie wydzielasz oksytocyny. Więc rada jest taka:
                  czy jak mężuś pobudza ci piersi to nie masz po chwili takiego mrowienia i
                  pokarm leci - u mnie to niestety wyeliminowało piersi z gry wstępnej bo zlewam
                  wszystko - jeśli tak to kiedy odciągasz z jednej piersi pobudzaj brodawkę
                  drugiej - szczyp, masuj, turlaj palcami, co tam ci poskutkuje i powinno ci
                  polecieć bo pobudzenie seksualne to też oksytocyna. Był taki post na forum i
                  dziewczyny kóre się zastosowały pisały że jest skuteczne. Acha i pomyśl o czymś
                  miłym - o dzidziusiu albo mężusiu!!!
                  Któraś pytała o gojenie się krocza i bolesność - po pierwszym i drugim dziecku
                  miałam nacięcie i niestety boli ładnych parę miesięcy po dużym nacięciu, krócej
                  po drugim dziecku bo mniej nacinają. Teraz mnie nie nacieli i miałam tylko 1
                  szew tak dla kosmetyki - i już po 4 tygodniach nic nie czułam (dzięki ci
                  panie), po Oli to było straszne, do dziś mam to miejsce takie jakby martwe ale
                  nie boli. Pocieszam że mija i potem jest nawet lepiej niż przed porodem!!!!
                • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 20:37
                  hejka my mamy bardzo dużo miejsca 130 m(i fajny kredytsmile))), ale praktycznie to
                  3 pokoje- przechodni salon, mały dzieciecy jakies 12 m i 30 metrowa sypialnia.
                  z czasem jak będziemy mieli dwoje dzieci to pewnie przeniesiemy się do mąłego.
                  a moze będę już bogata i dzieci wyprowadze z domu??? ja mieszkałam w swoim
                  mieszkaniu odkad skończyłam 18 lat i uważam to za doskonałae rozwiazanie...

                  fajna historia: słuchamy właśnie trójki- lista, na liście depeche mode utwór
                  enjoy the silence. i słysze jak Grzesiek mówi do Staszka: to pierwszy koncert
                  na który pojechaliśmy z mamą. a ja pamiętam to tak: zaczęliśmy chodzic ze sobą
                  pod koniec czerwca, w lipcu na imieniny dostałam bilety na koncert od Grześka i
                  pamiętam co sobie pomyślałam: ufff, to zostanie do września (koncert bbył we
                  wrześniu, a ja byłam pewna że jestem tak straszna że on zaraz mnie rzuci) i
                  mówię to przed chwilą do Męża i mówię; to juz 3 lata chyba się trochę
                  zasiedziałam, a on do mnie: to idź jużsmile)))

                  jego poczucie humoru, mnie trzyma na powierzchni, a jak was?

                  a teraz leci sydney polak: "otwieram wino ze swoją dziewczyną chciałbym zeby
                  ten czas nie przeminął... " no własnie mam tak ciągle. ciągle tęsknię za czyms
                  czego już nie ma. za staszkiem jak miał 2 tygocnie i za staszkiem jak miał
                  miesiąc... i ten depeche mode koncert też już się nie powtórzy.

                  buziaki, dobrej nocy
    • agnieszka33 lista+gadu 22.10.04, 20:35
      Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online:

      --------------------------------------------------------------------------------
      * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
      * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      ur. 26.03.03
      * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      • agnieszka33 Re: lista+gadu 22.10.04, 20:58
        ach ka-wier, sentymentalna dziś jesteś, to fajnie. Mój m mi zamówił bieliznę w
        necie i dziś ją założę też mi sentymentalnie się robi....No to miłej nocki i
        wam.
      • 1groszek Re: lista+gadu 22.10.04, 22:02
        1groszek-nie mamy gg ale mamy tlena do szybkiego porozumiewania się z tlenem i
        gg. A oto i adres:rakus82@tlen.pl
      • 1groszek Re: lista+gadu 23.10.04, 14:31
        agnieszka33 napisała:

        > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online:
        >
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > dopisałam numer gg
        > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.gg
        9064324
        > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
        > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
        > 19.07.04 gg.3263730
        > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
        > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
        dzieck
        > o
        > ur. 26.03.03
        > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
        > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        > ur.30.04.2000
        > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        > dziecko 28.02.03.
        > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
        > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
        > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        >
        • 1groszek Re: lista+gadu 23.10.04, 14:55
          1groszek napisała:

          > agnieszka33 napisała:
          >
          > > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online:
          > > dodaję gg
          > > -------------------------------------------------------------------------
          > -----
          > -

          > > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.gg
          > 9064324
          > > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
          > > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
          > > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
          > > 19.07.04 gg.3263730
          > > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
          > > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
          > dzieck
          > > o
          > > ur. 26.03.03
          > > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
          > > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
          > > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
          > > ur.30.04.2000
          > > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
          > > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
          > > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sz
          > e
          > > dziecko 28.02.03.
          > > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
          > > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
          > > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
          > > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
          > > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
          > > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
          > > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
          > >
          • tarkosia1 Re: lista+gadu 23.10.04, 22:38
            1groszek napisała:

            > 1groszek napisała:
            >
            > > agnieszka33 napisała:
            > >
            > > > Dziewczyny dopiszcie swoje gadu gadu, można pogadać online:
            > > > dodaję gg
            > > > -------------------------------------------------------------------
            > ------
            > > -----
            > > -
            >
            > > > * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.200
            > 4r.gg
            > > 9064324
            > > > * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.0
            > 7.04,
            > > > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
            > > > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, J
            > ulka
            > > > 19.07.04 gg.3263730
            > > > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
            > > > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawe
            > l p-e
            > > dzieck
            > > > o
            > > > ur. 26.03.03
            > > > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
            > > > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
            > > > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek
            > 1-sze
            > > > ur.30.04.2000
            > > > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
            > > > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
            > > > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadi
            > a 1-sz
            > > e
            > > > dziecko 28.02.03.
            > > > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
            > > > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
            > > > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
            > > > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
            > > > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
            > > > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.9
            > 6
            > > > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
            > > >
            • 1groszek Re: lista+gadu 24.10.04, 10:01
              Hello mamuśki. Chyba naprawdę mamy weekend, bo mała cisza w postach.Nasze
              maluchy zafundowały nam dzisiaj pobudkę o godzinie 6 rano.U nas w Olsztynie
              cała noc padał deszcz. Teraz jest mokro i wieje wietrzyk. Z mojego 5 tego
              piętra wydaje mi się ze to mały wietrzyk ale okaże się na spacerku czy to
              prawda.Wybieramy się zaraz na rodzinny spacerek.Poszukamy wiosny. życzymy
              wszystkim miłego dnia.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:07
      Hej dziewczyny!!!Ale dużo napisałyście dzisiaj,aż miło było poczytać.
      My byliśmy dzisiaj u neurologa,pani chciała nas zapisać na grudzień,,ale
      powołałam się na to że tez pracuje w służbie zdrowia i łaskawie wyznaczyła nam
      na 9 listopada to jeszcze całkiem nieżle.Teraz myślę,ze może niepotrzebnie
      wogóle poszliśmy,ale lepiej na zimne dmuchać.Najbardziej niepokoi mnie to,żemały
      tak mocno zaciska piąstki np.przy kąpieli to aż mu łapki sinieją.
      Jeśli chodzi o szerokie pieluchowanie to ja mam mieszane uczucia,nawet tu na
      forum spotyka się głosy za i przeciw,bo profilaktycznie zaleca sie wszystkim
      dzieciom ,ale jeśli naprawdę coś jest nie tak to to nie pomoże.Mam dwie
      kolezanki w Stanach i one nie słyszały o tym pieluchowaniu.Szczerze mówiąc ja
      nie stosowałam tego i przy drugiej wizycie lekarz powiedział,że wszystko ok i
      kazał zgłosić się dopiero do kontroli chodu.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:17
      Za wcześnie się wysłało.
      Odciąganie mleka faktycznie jest koszmarne.Dzisiaj musiałam trochę odciagnać i
      namęczyłam się nieżle,ciekawe jak będę odciagać jak pójdę do pracy.Narazie mam
      taki stary laktator medeli,a marzy mi się avent isis,ale nie wiem czy zdecyduje
      się na kupno.
      Dzisiaj też mam taki sentymentalny dzień ,bo jest nasza 5 rocznica ślubu i tak
      sobie wspominamy jak to było 5 lat temu...Nawet udało nam się wyrwać na
      piwko,zostawiliśmy dzieciaczki z teściową i wyrwaliśmy się sami na
      3godzinki.Było naprawdę super!!!!Jeśli macie możliwość to polecam taki mały
      relaksik.Kończę bo już póżno.Dobrej nocki życzę i miłego weekendu!!!!
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.10.04, 23:33
      DOPISUJĘ MOJE GG

      * 1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
      * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      ur. 26.03.03
      * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 gg6000201
      * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.10.04, 14:39
        Co do sciagania: sciagam codziennie bo maluszek podczs dnia zjada wylacznie
        butelke. Super to jest męczące. Na poczatku prawie nic nie lecialo ale teraz
        180 sciagam w 10 minutek. Najlepiej jak wtedy jednoczesnie robie cos innego
        (ogladam TV, czytam , gadam przez telefon), moze to smieszne ale wtedy nie
        mysle o tym ze musze z siebie wydusic jedzonko i jakos butelka napelnia sie
        sama. Zycze powodzonka przy sciaganiu. Pozdowionka
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 12:02
          Dziewczyny czy wasze maleństwa też już są takie silne? Nie mogę julki utrzymać
          na rękach jak się złości, odpycha sie rękami i nogami i kręci na boki, jest to
          super męczące ją trzymać. Jedyna pozycje w której daje na wstrzymanie to
          przodem do widoków a plecami do mnie. Wtedy jest spokojna, chyba ze sobie
          usiądę to wtedy też zaczyna się kręconko. Dwa dnie temu jeszcze poleżała chwile
          pod karuzelką i wieszakiem z gruzakami, a dziś jesy koszmar, nie chce ani
          chwili lezeć, ma głowę chyba na łożysku obrotowym, do tego ręce chodzą we
          wszystkich kierunkach, nawet sobie je zakłada za głowę i włosy swoje ciągnie,
          albo wpoycha raz jeden raz drugi kciuk do buzi. Jeszcze kilka dni temu
          grzechotka włożona do jej rączki trzymała się długo bo był tem odruch mocny a
          teraz zaraz wylatuje jak jej nie chce. Jak sedzi mi na kolanach półleżąco to po
          chwili dżwiga się do góry )jak gąsienica sie ciągnie do nóg. Jak ja mam ją
          trzymać? Chyba ją przywiążę. Obróciła się dziś z pleców na bok bo akurat leżała
          na lekkin spadzie na środku wersalki, wiec raczek przypadek, a co ciekawe
          wcześniej jak się ja pchnęło za główkę na bok (na brzuszku) to leciała sama na
          plecy , teraz można pchać a ona wraca jak wańka wstańka! Ten łeb jest taki
          silny czy to normalne. Po tych wszystkich strasznych postach mam ochote ją
          zatrzymać żeby się tak szybko nie usprawniała bo może za szybko. Jak ją noszę
          na samolocik to nogi juz nie wiszą na dół ale są do góry proste i głowa też do
          góry, wasze tez tak mają, bo może to żle. Już bzika dostałam całkiem.
          Dziewczyny stosujcie metode zklinaczki jest świetna!! Ta moja mała cwaniara jak
          ją dam do łóżeczka to wyje ajak ją podniose i położe 1 raz ro już rezygnuje z
          płaczu i zasypia sama!!! A na początku z 20 minut podnosiłam i kładłam a ona
          wyła!!! I co ciekawe dziecko wcale nie usypia z płaczu a się nagle uspokaja
          jakby wiedziało że mama jest przy nim i sobie leży i zamyka oczka, na chwile
          otwiera i znów zamyka i po chwili śpi - znacznie dłużej niż usypiane przy
          piersi czy na rękach bo nawet jak sie ocknie to wie że jest tam gdzie zasypiało
          i idzie spać dalej!
    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 12:16
      Czemu się samo wysłało? Pewnie moderator uznał że zanudzam. Oglądałyście
      zaklinaczke w sobote o 8.50 na dwójce? Było o takiej dziewczynce, która sie
      cały czas darła jak mama ją wkładała do stołeczka albo chodzika bo chciała być
      tylko przy niej cały czas. Matka nie mogła nic w domu zrobić. Ta Tracy jest
      świetna, Olka tak za mną chodziła od maleńkości, byłam dosłownie uwiązana ale
      wtedy nikt mi nie pokazał jak ją oduczyć, efektem jest do dziś uzależnienie Oli
      ode mnie. Kocha tylko mnie, zawsze ja jestem dla niej najważniejsza,
      makabrycznie zazdrosna o Kubę, Julkę na szczęście kocha bo już jest duża i
      chyba instynkt macierzyński działa. Fakt że ma dużo pewności siebie, ale ja to
      przypłaciłam nerwicą, nie zrobiłam doktoratu, chociaż profesor chciał a ja
      wiedziałam że jak ją z kimś zostawię to będzie dramat, wymioty, sikanie po
      nogach itd. Oczywiście wina jest moja bo za bardzo się zaangażowałam w bycie
      mamą. Teraz już zresztą stare dzieje i jest mi dobrze jak jest.
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 15:26
        Spacerek był super. Mateusz oczarował pewną pięcioletnią panienkę a Agnieszka
        smacznie sobie spała.
        Agnieszka33- oglądamy zaklinaczkę dzieci co tydzień ma super pomysły.Podobało
        mi się w tamtym tygodniu o układaniu dziecka dosnu we własnym łóżeczku.Aga
        zasypia w wózku a potem ją przenoszę do łłóżeczka(niejednokrotnie jest to
        koniec jej spania)
        Agnieszka rusza się niemożliwie, jak leży na lecach to wygina się w łuk i
        próbuje coś oglądać. Uwielbia telewizor.Albo patrzyć co wyprawia starszy
        brat.Lubi jak trzymamy ją półleżąco na kolanach,i wtedy podnosi główkę. A my
        oczywiście ją cofamy z czego jesteśmy bardzoo niezadowoleni.Na brzuszku bardzo
        ładnie już trzyma główkę na przedramionach. Może do woli ruszać nogami w górę i
        do dołu.
        • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 18:55
          Cześć dziewczyny!Mamy za sobą spokojny, miły weekend. wczoraj cały dzieć wyjazdowy, kuba bardzo dzielny, no i historyczny moment - pierwsza łyżeczka soku jabłkowego - dzidziuś zdziwiony i uśmiechnięty, ale więcej znalazło się na pieluszce niż w mordce. Agnieszka Kuba też już silniejszy i bardziej ruchliwy, z leżenia na brzuszku odbija się od mojej ręki i przewraca, a potem stęka i usiłuje wrócić, podczas samolocików również trzyma łapki i nóżki w górze.No i też uwielbia telewizor, na co mu pozwalamy od czasu do czasu smile. Dzisiaj postanowiłam wykorzystać to, że moje wpisy tutaj to przecież zapisy zmian w omoim dziecku. już któraś z was wcześniej pisała, że warto to skopiować. Zainspirowałam się i pokopiowałam moje wszystkie wpisy stąd do worda do nich w innym pliku dołączyłam posty z innych forów i maile do znajomych. świetna sprawa, naprawdę fajnie mieć
          • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.10.04, 23:36
            Cześć dziewczęta!
            Wracam po przerwie na chrzest. Impreza już za nami. Jestem zmęczona i bardzo
            rozkojarzona. W zasadzie nigdzie nie mogę znależć sobie miejsca. Zuzia też jest
            chyba zmęczona bo śpi juz od 6 godzin i trudno ją obudzić nawet na jedzenie.
            Pogoda nam dopisała, chociaz przy tym słońcu Mała wyglądała jak miś polarny na
            wakacjach. Sam chrzest był bardzo fajnie zorganizowany. Naprawdę czuło się ,że
            maluchy są najważniejsze w kościele. Rzadko bywam na takich uroczystościach i
            wiele sytuacji podczas mszy mnie zaskoczyło i wzruszyło. Najbardziej chyba
            runda z dziećmi po kościele(2x dłuższa niż przy ślubie). Zuzia trzymala się
            dzielnie,nie spała, nie zapłakała ani razu i robiła fajne miny gdy grały organy
            ( wyglądało jakby śpiewała). A my ,razem z chrzestnymi, nie mogliśmy przez całą
            mszę oderwać od niej oczu.
            Tyle u nas.
            Do jutra.
            Spokojnej nocki.
            • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:45
              CZeść dziewczyny,
              Myszu fajnie że uroczystość się udała i to miłe że wciąż robi wrażnie, bardzo
              mi się podobało "Mała wyglądała jak miś polarny na wakacjach". A w co ubierałaś
              małą?
              My chrzcimy Emkę dopiero na święta, ja osobiście wolę jak dzieciaczki mają tą
              doniosłą chwilę za sobą wcześniej ale żeby zebrać wszystkich musimy to zrobić w
              Zamościu skąd pochodzimy więc dopiero na święta.
              Dziewczyny miłego dnia u nas jest słoneczny
            • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:56
              Dziewczyny przepraszam za puste posty, ale miałam pisać , zalogowałam się i Aga
              sie rozpłakała. A ten smerf niedobry (Mateusz)wykorzystał sytuację i zarządził
              w moim kompie.On chaotycznie waląc w klawiaturę wyprawia lepsze rzeczy niż ja
              trochę się na tym znając. Wyprawia cuda z naszym pulpitem a ja się potem długo
              zastanawiam jak to poprawić.Sorry.
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:41
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:41
            • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:49
              co tak slabiutko lipcoweczki piszecie?? Megahitem u nas w domku jest polozyc
              Kacpra do lezaczka i oblozyc go grzechotkami. Probuje je wziac do aczki a jak
              mu sie uda to wyglada jakby je ocenial - oglada je w takim skupieniu i ciszy ze
              jeszcze troche i zapomne ze mam dziecko smile
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 08:51
            manu76-wracając do sentymentów.Jak Mateuszek był malutki przez wpadliśmy na
            pomysł nagrania go.Nie mamy możliwości nagrania go na magnetofon czy inny
            sprzęt. Nagraliśmy go na telefon komórkowy(memo głosowe lub własne dźwięki
            zależy od możliwości telefonu)Nagraliśmy w 3 miesiącu jak zaczynał gaworzyć jak
            ryczy i się śmieje.Posłuchajcie po tych kilkunastu miesiącach jest to pamiątka
            nieoceniona.To już teraz a co będzie za kilka lat.A ha jeszcze jedno teraz
            mieliśmy mozliwość u znajomych zgrania tego na dysk twardy w komputerze, i
            teraz nie boję się że gdzieś zginie bo dodatkowo zrobiłam kopie na cd. To samo
            zrobuiliśmy z Gaworzeniem Agniesi. Nagraliśmy jak się śmieje i gaworzy.
            U nas wychodzi słoneczko i mam nadzieję, że będzie ładny dzień na spacer.
            • peggy1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 09:52
              co do nagrywania gaworzenia na telefon : my mamy niepowtarzalne dzwonki smile
              piekna pogoda i idzimy na spacerki wink)))
              • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 13:18
                niedawno wróciliśmy ze spaceru. Pogoda jest prześliczna.Mateusz już śpi,
                niezdążyłam nakarmić głodnej po spacerze Agi a on już smacznie spał. Aga
                wyspała się na spacerze. Chociaż zauważyłam ze lubi jak upuszczam jej budkę(jak
                nie ma wiatru)oglądać niebo i resztkę liści na drzewie.
                Wytrzymuje około 30 minut nie śpiąc.Teraz leży na materacyku i bawi
                sięgrzechotkami.Kupiliśmy jej taką "rogatą" piłkę na baterie. która skacze
                powolutku.i ją testujemy w lewo w prawo. gŁowa Agnieszki kręci się za nią jak
                tylko ppozwala jej kręgosłup. Leży na brzuszku i patrzy się jak zaczarowana.
                Zabawka jest niezła.Aga jest coraz sprawniejsza i bardziej zadowolona z zycia.
                Wystarczy się do niej nachylić a ta już pieje z zachwytu. czasami jest trzecia
                w nocy i mi nie do śmiechu no ale...Dzisiaj w nocy obudziła się dwa raz a a
                trzecim to był już koniec spania.
                Ile razy w nocy wstają wasze maaluchy?
                Co do dzwonków to pamiętam jak Mati był malutki , zachwycona mamusia wgrała
                sobie płacz dziecka do telefonu razem ze śmiechem i innymi bajerami. Ale nie to
                jest najważniejsze. Jako dzwonek kogoś z rodziny wgrałam ten płacz. Jestem w
                sklepie spożywczym robięzakupy bez dziecka a tu jakieś dziecko drze się w
                niebogłosy. Ludzie się patrzą szukają a ja razem z nimi Dopiero po 2 minutach
                do mnie dotarłoże to mój telefon dzwoni.Mąż dał sygnał ze maly się obudził.
                Głupio mi się zrobiło i już po powrocie do domu zmieniłam dzwonki na normale
                takie z telefony .
            • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 10:13
              dobry pomysł z tym nagraniem. Ja na to nie wpadłam ale mam taśmy wideo z Olą
              jak spaceruje za takim samochodzikiem do popychania i się śmieje, cudna
              naprawdę, Kubę na wakacjach we Włoszech jak spaceruje po chodniczku i ma główkę
              całą w loczkach blond (teraz ma ciemno blond szczecinę!), Julcia na razie
              nakręcona tylko przy porodzie, tzn dziecko tylko, mnie nie! No i mnóstwo
              zdjeęć.
              Dziewczyny mamy kolki za sobą! Dzidzia jest kochana. Jak leży na plecach to
              nogi do góry i prrr bączek za bączkiem i jest spokój. A przez trzy miesiące był
              horror. Dobrze że to moje trzecie a nie pierwsze dziecko bo bym zwątpiła i
              popadła w depresję a tak przeżyliśmy to ze spokojem i nie daliśmy się
              zwariować. Żebyście widziały jak się Jula śmieje do Oli i do Kuby, cała się
              rozświetla. Byliśmy ostatnio na zakupach w Realu. Nie mamy stelaża na fotelik
              więc wkładamy fotelik do kosza na zakupy. Kuba szedł obok i całą droge do Juli
              wołał"będę miał miał miał" a ona się śmiała i piszczała z radości. Było super.
              Dziś rano miałam rewolucję bo mój Darek pojechał wcześnie do firmy i nie mógł
              odprowadzić Kubusia do przedszkola, więc ubrałam Julę i zapakowałam do wózka i
              na mrozik,mgła była okropna i zimno. Przypomniałam sobie jak zapychałam dzień w
              dzień do przedszkola z Olą a Kubuś miał pół roczkui była zima, i musiałm też
              tak rano go zrywać z łóżeczka, brr. Teraz pewnie będę miała to samo z Julą,
              chociaż zawsze mogę Olę wysłać z Kubą ale nie chcę przesadzać z obarczaniem 9-
              latki bratem.
              Też słoneczko teraz świeci więc spacerek będzie super. Na razie Ola jeszcze w
              domu bo ma na 11.25 i kończy o 15 (bez sensu), a mnie czeka, gotowanie
              nastawienie pralki i porzadki i nie wiem co zdąże między drzemkami Juli więc
              pędze do robótki!! Aga
              • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 11:44
                Witam po fantastycznym weekendzie, pogoda byla super! Wyjazd ogolnie udany,
                dzieci rozpieszczane, prawie brak zgrzytow, widac, ze dawno nie bylismy i
                wszyscy sie za soba stesknilismile)))). Ja powoli przestawiam swoje nastawienie
                do tesciowej na pozytywniejsze, widze jak stara sie ogromnie, wnuki sa calym
                jej swiatem, a i Nadia babcie uwielbia.
                Dzieki Agnieszka za rday z odciaganiem, musze sie przesatwic i wykorzystac
                Twoje rady, moze pojdzie. Fakt niecierpie odciagania i nie wiem czasem czy nie
                blokada psychiczna, a to przeciez wszystko hormony!
                Inez jak chcesz mam do sprzedania laktator aventu, stoi od urodzenia Nadii w
                oryginalnym pudelku, pachnie nowoscia, probowalam go uzywac ze trzy razy ale
                jak slyszysz to proby nieudane. Daj znac jak bedziesz zainteresowana.
                A propos dzieci i ich upamietniania - ja mam na tym punkcie lekkiego hopla.
                Nagrywam wszystkie wazniejsze momenty w zyciu moich dzieci, mam pierwsze chwile
                po wyjeciu z brzucha, Nadia w inkubatorze, zabawy gzrechotkami, proby siadania,
                raczkowania, pierwsze kroki, slowa. Ogladalam teraz te nagrania jak sie Daniel
                urodzil, zeby sobie wszystko przypomniec, rzeczywiscie pamiec ludzka bywa
                ulotna i duzo fantastycznymch momentow dawno juz zapomnialam, teraz sa na nowo.
                Daniel tez juz ma kawalek tasmy na swoim koncie. Planuje to zgrac na plytke i
                obrobic, kupa roboty ale ja lubie taka dlubanine. Dodatkowo moje hobby to
                zdjecia, robie je czesto, wpadlam na pomysl zrobic dodatkowy album dla Nadii, w
                ktrorym umieszczam ladniejsze i wyjatkowe zdjecia, calosc dostanie w prezencie
                na 18 urodziny. Daniel tez juz ma swoj osobny album. Zazwyczaj jak dzieci
                opuszcaja swoj dom rodzinny nie maja swoich zdjec w osobnym albumie, chyba, ze
                zabieraja je rodzicom. Mam nadzieje, ze moje dzieci beda sie cieszyly z tych
                prezentow a mnie obecnie daja ogromna radosc tworzenia, czyliprzyjemne z
                porzytecznym.
                Posty tez sobie zgrywam, brak lepszego pamietnika niz to forum...
    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 13:10
      Cześć!!
      My już po spacerku i mały zasypia w łóżeczku, pogoda jest super a my dzisiaj
      jeszcze na kontrole do ortopedy. I jestem ciekawa czy nastąpiła jakaś poprawa z
      bioderkami.
      Nie rozpisuje się za duzo bo chce zrobić na obiadek pyzy parowane z mięskiem i
      sosikiem więc troche czasu mi to zajmie. Życze miłego dnia i świetnej pogody na
      spacerki. Pa
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 14:31
      hej dziewczyny ale piekna pogoda dzisiaj!Nie mogło tak być wczoraj??My
      wybraliśmy się całą rodziną na spacerek do parku i oczywiście w drodze powrotnej
      złapał nas deszcz.Ale i tak zdążyliśmy nzrobic trochę fajnych zdjeć pięknej
      złotej jesieni.Dzisiaj skończył się dwutygodniowy urlop mojego mężusia i
      musiałam juz iśc sama na spacer.
      Myszu13 fajnie że chrzciny wam sie udały i że mieliście taką piekną uroczystośc.
      Groszek1-mój Mateusz zasypia ok22 i śpi do 4 póżniej budzi się na karmienie i
      dalej śpi do 8 takze w sumie mamy noce całkiem niezłe.Gorzej jest w dzień,bo
      zajmuje się głównie marudzeniem,a śpi tylko raz ok3-4godzin.
      Mateusz też już próbuje podnosić główkę leżąc w leżaczku,a ja już zamartwiałam
      sięże on rozwija sie z opóżnieniem.
      Kingha a za ile byś chciała sprzedać swój laktator jeśli nie jest ci
      potrzebny?Ja już patrzyłam na Allegro ,ale ceny nieraz też są dość wygórowane.
      Jak możesz to napisz na priv,albo na GG 6000201.
      Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.
      • bearbel Re: A u nas od kilku dni kolka, wrrrr!!!! 25.10.04, 17:48
        Witam mamusie!
        Alez miałam zaległości! Tak to jest-dwa dni internet nie działa-a potem nie
        mozna nadrobić w czytaniu! Wreszcie wszystko przeczytane i można brać się za
        odpisywanie.... och gdyby nie moje kochane notatki, to nie pamiętałabym co i
        komu napisać....więc,
        agnieszka33-gdzie czytałaś o WNM? możesz mi podać linka?bo sama zaczynam się
        nieco martwić-mój mały rzadko trzyma sztywno główkę przy podnoszeniu za rączki-
        ale czytałam w "Pierwszym roku zycia dziecka", że tylko nieliczne bobaski
        potrafią to robić pod koniec czwartego miesiąca-więc chyba faktycznie takie
        porównywanie naszych bobasów-może nas prędzej do grobu wprowadzić smile) no nie
        chciałam, ale tak jakoś wyszło...dramatycznie, brrr!!
        Skoro poruszyłaś temat blizn poporodowych... zapytam Cię, czy poza tą blizną,
        raczej inne miejsce może boleć?? Na czym polegał ten ból o którym piszesz?Moją
        koleżankę za bardzo zszyli-zostawili jej jednym słowem za małą dziurkę ;o) i
        musieli ją od nowa nacinać, wydaje mi się, że mam podobny objaw, dziewczyny
        jutro ide do gina-trzymajcie za mnie kciuki-bo jeśli będę miała znowu nacinanie-
        to chyba tego nie zniosę-ale tak tam mnie wszystko boli, że badanie na koziołku
        jest po prostu koszmarem!
        Jutro wieczorem odezwę się-jak się sprawy mają...
        techanu74-proszę zapytaj też o gimnastykę po porodzie w Gliwiacach, będę czakać
        na info-może uda Ci się coś znaleźć. Ja na żaden aerobic się nie nadaję-
        podskakiwanie z tak ciężkim biustem jest nie do zniesienia-czasem jak pada
        deszcz by podbiec do samochodu to problem i trzeba te swoje baloniki
        przytrzymywać dodatkowo rękami-bo mam wrażenie, że zaraz mi skóra pęknie. Też
        macie takie uczucie?
        wordshop- znam Kormoran w Olszytnie... macie pewnie takie podzielniki na
        kaloryferach.......
        kingha- to świetny pomysł, ja też małemu wszystko nagrywam, najpierw na kamerkę
        a potem na CD-jak i zdjęcia, króciutkie filmiki w aparacie, po prostu mam fioła
        na punkcie nagrywania wszystkich ruchów, odgłosów małego-bo już wyobrażam sobie
        jaką to będzie miało zarówno dla niego jak i dla nas rodziców w przyszłości
        wartość. Sama mam mało zdjęć, więc wiem co to znaczy. Chciałam nakręcić
        puszczanie baniek ze śliny-ale ledwo co złapię kamerkę, to mały tak się w nią
        wpatruje, że o bankach można zapomnieć!
        Dla naszych dzieci, wszystko to będzie przesympatyczną niespodzianką, nawet te
        nasze forum, w którym nie tylko są zapiski tego co potrafią nasze pociechy, ale
        też czasem nasze użalanie się na pogodę etc. To wszystko tworzy ten
        jednorazowy, niepowtarzalny klimat trwającej chwili, która już niestety nigdy
        nie wróci... chyba że we wspomnieniach. Ach ta jesień i te nostalgiczne
        nastroje....

        Wyobraźcie sobie, że my.... wszystko przez to ze się pochwaliłam ostatnio ze
        nie było kolek... od trzech dni z nimi walczymy!!! To straszne jak dziecko
        potrafi krzyczeć-takim błagalnym tonem, wpatruje się tymi swoimi ślipkami w
        oczka mamusi, a ta... cóż może zrobić....podaję wodę koperkową i potem cycusia
        i przechodzi, ale jakikolwiek teraz usłyszę mocniejszy płacz i już panikuję, że
        to kolka. Byłam tak w piątek przerażona ze płakałam razem z małym i chciałam
        natychmiast wzywać lekarza, bo nie wiedziałam co małemu jest.
        Jak Wy sobie z tym radziłyście?? Do kiedy to moze potrawać?? Myślałam ze do 3-
        go miesiąca, dlatego się pochwaliłam ze nas to nie dotyczyło i chyba wywołałam
        wilka z lasu. Spróbuję podawać wodę koperkową profilaktycznie raz dziennie
        łyżeczkę, chyba to małemu nie zaszkodzi. Napiszcie proszę jak to przetrwać!

        Może jakby mnie gin skierował na zabieg, też będę potrzebować laktatora...
        • 1groszek Re: A u nas od kilku dni kolka, wrrrr!!!! 25.10.04, 21:42
          Cisza i spokój. Aga śpi po kąpieli, Mateusza usypia tatuś,ostatnio wymógł na
          nas że jest ktoś przy nim jak zasypia.Zatem ja mam chwilę wolnego.
          bearbel- jak Agnieszka miała problemy z brzuszkiem to dawaliśmy jej takie
          kropelki o nazwie Bobotic. Są moim zdaniem całkiem niezłe. Mają jeszcze jedną
          zalete nie tylko są dla takich maluchów na kolkę, są też na wzdęcia u starszych
          dzieci. Czyli nie trzeba ich wyrzucać bo mogą się przydać potem.
          Agnieszka33-myślę że nie wart porównywać dzieci , bo każde z nich jest
          indywidualnością. Możemy się pochwalić co umieją nasze pociech ale nie
          porównywać. Bo będziemy się dołować. Moja Aga się nnp. nie przekręca a wasze
          pociechy już tak. Za to rozkosznie gada z nami i się do nas uśmiecha. Składa
          ładnie rączki i cudnie się ślini. Potrafi trzymać zabawki i nimi potrząsać.
          Ładnie trzyma głowkę jak leży na brzuszku. To tyle żeby pochwalić się co umie
          Aga. NIEPORÓWNUJMY DZIECI KAŻDE jest inne, każde inaczej się rozwija, jedne
          umieją to a inne tamto.
          Mój mąż wisi nade mną i poprawia co nie tak jego zdaniem napisałam. Mądrala
          jedenwink.
          Co do utrwalania bąbli to my też mamy chopla. Telefony, magnetofony,
          kamera,aparaty itp.Każde z dzieci ma swoje ubranko do chrztu ładnie zapakowane
          i schowane do specjalnie klejonego przez mamusię i tatusia pudełka. Tylko
          świece są nie schowane bo przydadzą się do komunii.Pochowaliśmy kikuty pępowiny
          i te "obrączki ze szpitala"
          Dzisiaj byliśmy w odiedzinach u mojej koleżanki, która ma córkę w wieku
          mojegosynka było całkiem nieźle. Maluchy trochę spierały się o zabawki ale dało
          się rozwiązać konflikty polubownie.Się rozpisałam, kończę bo zanudzę was na
          śmierć i kto zajmie się naszymi dziećmi. Pa
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:36
      Cześć lipcówki!
      Ladną wiosnę mamy tej jesieni. Oby to ciepełko trwało jak najdłużej.

      Tehanu- małą ubraliśmy w komplet z białego polaru ( dluga
      sukienka,kapelusz,buciki i pelerynka) i to zabawnie wyglądalo w ostrym slońcu.
      Tym bardziej ,że cały czas wtulona była w ojca. Zaskoczyla nas wiosenna pogoda,
      ale w kosciele bylo trochę chlodniej i nie przegrzalismy malej.
      Zamosc spoko miasto-mam tam sporo znajomych ze studiów i jedną bliską
      przyjaciolkę(uczy polskiego w ogolniaku)
      1groszek- my noce mamy w miarę spokojne. Po kąpieli, około godziny 20 ,Zuzia
      dostaje jedzonko i zasypia.śpi całą noc z przerwą na żarcie okolo 1 i 6, a
      budzi się okolo 9. Z tym, że przez to zamieszanie z chrzcinami coś jej sie
      pokręciło i nie jest już tak rózowo. Ale już jest po wszystkim i mam nadzieję,
      że wszytko wróci do normy.
      Niezły numer z tym płaczącym dzwonkiem. Wyobrażam sobie miny tych ludzi w
      sklepie.Dobrze, że nikt nie posądził Cię o to,że trzymasz dziecko w torbie.
      Mój znajomy ustawił sobie kiedyś dzwonek z muczeniem krowy. Było zabawnie, ale
      nie zawsze.Jednego dnia krówka ryczala w pracy ,a on zapomniał, że to dzwoni
      jego komóra.
      Dori- podziwiam Cie za te obiadki Ja jestem strasznie niezorganizowana i z
      niczym nie moge się wyrobic. A o takich obiadkach moge pomarzyc.Jak Ty to
      robisz?
      Baerbel- nic w przyrodzie nie ginie. Też myślałam,że ominęły nas kolki a tu od
      2 tygodni Zuza urządza nam takie dziwne histeryczne płacze. Pręży
      się ,wrzeszczy , nie można jej uspokoić i sztywnieje gdy próbuję jej dać cyca,a
      widać,że jest głodna. Wszystko wskazuje na brzuszek-masujemy,nosimy na
      ramieniu,próbujemy dawać plantex(ale nie chce pić z butelki).Ostatnio pomaga
      jej jedna rzecz-kladę się z małą i podaję jej smoczek,gdy się trochę uspokoi i
      zaczyna żuć smoka podmieniam na cyca .I wycieńczona zasypia.

      Narazie kobietki.
      • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:52
        Mamuśki!
        1groszek zamieścil zdjęcia swoich maleństw. Link można znależc w poście nr
        400. Pa.
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.10.04, 23:59
        Dziewczyny , bardzo wszystkim współczuję kolki, wiem co mówię, bo u mnie nawet
        pediatra się przestraszyła i zleciła kupę badań, mała miała kolki od 9 rano do
        21 a potem słodki sen i nic nie wyszło - badania ok, więc po prostu to
        przeczekaliśmy i dalej przeczekujemy bo zdarza się gorszy dzień. Ale to minie,
        już niedługo! Ja radzę sobie tak, że staram się małą uspokoić, nie daj Boże się
        samej zdenerwować, spokój i luz, moszę ją na samolocik, chociaż teraz ciężej,
        bo silna i sie kręci, mam termofor (w aptece 4 zł) i uladam ją w wózku na
        termoforze, lulam na boki ijej grzeje i chlupocze i skutkuje, z leków to
        wszystkie takie sobie, ja mam esputicon(to samo to infacol i bobotic) i gripe
        water, teraz kupiłam proszek troisty - ten ostatni jeszcze nie wiem czy dobry.
        Daje czasami ale nie widze znaczącej poprawy. I jeszcze rurka do pupci (ucięty
        cewnik moczowy) do odgazowania i wykupkania. I jakoś żyjemy, jest już
        przyzwoicie.
        Apropo WNM to jest na stronie e-dziecko, jak znajde czas to prześle link,
        gdzies w rozwoju od 0 do 1 roku.
        Musze kończyć bo mąż mi dziś okupuje kompa i na sekunde wskoczyłam. Pozdrówki
        i całuki dla kochanych małych mordeczek Agik
        • bearbel Re: Dziewczyny pomóżcie przy wyborze pieluszek! 26.10.04, 11:07
          Już na dniach będę kupować nowy zapas pieluszek.
          Stąd moja ogromna prośba do Was. Piszcie jakie polecacie (nowe Pampersy
          niestety przepuszczają bokiem jak i plecki sa mokre-stąd moja decyzja o zmianie
          pieluch). Czy macie już jakieś wypróbowane?? Wiem ze juz był ten temat na forum
          poruszany. Czekam z niecierpliwością!!!
        • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 11:29
          bardzo to dziwne - kolki dopiero w tym wieku. ciekawe, co pediatrzy na to?
          człowiek oddycha z ulgą, że jego dziecko ominęły kolki, a tu nagle taka bomba!
          mam nadzieję, że kolki się szybko zreflektują i ustąpią.

          1groszek, ka_wier - my też wciąż spłacamy kredyty: jeden mieszkaniowy, a drugi
          samochodowy. do końca oby zostały nam jeszcze 3 lata, więc jak miną, to się
          nagle poczujemy baaaaaardzo bogaci wink ale chyba szybciej sprzedamy obecne
          mieszkanko, spłacimy z niego kredyty i kupimy nowe, biorąc nowy kredyt.

          kingha - ja nie pamiętam, co komu odpisywać. po prostu trzymam otwarte drugie
          okienko z forum i jadę po kolei przez posty, komentując to i owo smile
          no właśnie - jak dzieci są przeciwnej płci, to miło żeby miały później osobne
          pokoje.

          ka_wier - fajne są takie historie z początków randkowania. mój M jest z Ustki i
          śmialiśmy się, że chłopaki z Ustki przed wakacjami rzucają swoje dziewczyny
          (aby być wolnymi dla tabunów turystek) i co za tym idzie - przed wakacjami z
          nami koniec. jednak przetrwaliśmy wakacje i tak już nam się razem zostało do
          dziś wink ja też uwielbiam poczucie humoru mojego męża. mamy podobne "poczucia" i
          to jest rewelacyjna sprawa. nie wyobrażam sobie być z kimś, kto nie kuma moich
          żartów.

          znacie tę reklamę z małym głodem siedzącym za stołem i wymachującym rączkami?
          wypisz-wymaluj moja Ania wink zaczęliśmy ją nazywać mały głód, bo też tak
          nieskoordynowanie rzuca rączkami. a jak ją położę na pleckach, to za chwilę
          leży już w poprzek - mały breakdance'owiec wink

          agnieszka33 - na razie tylko raz oglądałam zaklinaczkę, kiedy próbowała
          poskromić kilkulatka zaborczego względem uczuć mamy. a jak metoda podziałała na
          tę dziewczynkę, o której wspomniałaś?

          1groszek - uśmiałam się nieźle z tego tekstu Mateuszka: "mama Aga mleko" na
          ulanie smile)) świetne są takie skoajarzenia maluchów. moja jest jeszcze za mała
          na takie teksty (na wszelkie teksty w ogóle), ale starsza córa mojej siostry
          obserwowała kiedyś, jak mama robi kanapki do pracy tacie i wywnioskowała, że
          tata chodzi do pracy, żeby jeść smile

          myszu13 - no to fajnie, że impreza się udała. może zamieścisz jakieś fotki z
          chrztu?

          my też uwieczniamy Anię, jak się da (zdjęcia i filmiki z aparatu). co miesiąc
          dziadkowie dostają CD z nowymi fotkami wnusi. kingha - świetny pomysł z albumem
          na osiemnastkę. chyba "zmałpuję" smile to fakt - ja też musiałam "wykradać" swoje
          fotki z dzieciństwa.

          1groszek - Ania w nocy budzi się dwa razy: około 2 na pierwsze karmienie i koło
          6.30 na drugie. zasypia około 20.

          bearbel - powiem szczerze, że nie wiem, czy mamy podzielniki. kiedy się
          wyprowadzałam, to ich nie było, a potem nie sprawdzałam. czyżbyś miała coś
          wspólnego z podzielnikami na Kormoranie? smile

          napiszcie, gdzie kupujecie w miarę tanio ciuszki dla maluchów. ja się
          zaopatruję głównie w hurtowni Akpol w Gdańsku (ale mam wrażenie, że coraz
          trudniej znaleźć tam ładne ciuszki)i w H&M, bo mam sklep pod nosem.

          pozdrawiam!
          • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 12:18
            Hej Mamusie!
            My własnie wrócliliśmy ze spacrku, pogoda super. Mały jeszcze śpi w wózkusmile
            -Myszu13- co do obiadków staram sie robić jak mały spi na szczęscie zasypia mi
            ładnie pomiędzy 13-15 i mam czas a jeżeli marudzi to kłade go pod karuzelka i
            dziecka tez nie mam na dobrą godzinkę. A po drugie chyba pomyliłam sie z
            powołaniem i powinnam zostać kucharką bo uwielbiam siedzieć przy garach.
            - Bearbel już wcześniej mówiłam, że mojemu Mateuszkowi pasują haggisy my
            kupujemy 86szt za 43zł w pampersach też miał zawsze zlany bok i kupke na
            pleckach, także zrezygnowałam z nich ale moja koleżanka z kolei twierdzi
            odwrotnie. Może to zależy od dziecka ona ma córeczkę i niby ona to miała co ja
            tylko, że w hagisach chyba zostaje Tobie poprostu sprawdzanie pileuszek i
            dopasowanie do synka. A własnie jak tam mały ucałuj go ode mniesmile

            Wczoraj bylismy u ortopedy i szłam z bólem żołądka poniewaz nie wiele go
            kładłam od ostatniej wizyty na brzuszku i przestałam go pieluszkowac, no ale
            lekarz powiedział że zalicza i koniec wizyt. Także wydaje mi się, że poprostu
            bioderka potrzebuja troche czasu żeby same dobrze sie rozwijały.
            Mój M ostatnio kupił płyte Arki Noego i to jest w domu ostatnio wielkim
            przebojem, mały reaguje na piosenki i fajnie sie usmiecha a ja chyba znam juz
            wszystkie na pamięć.
            No kończe i biorę sie za porządki w domu, popołudniu zabiore suię za mycie
            okien bo za niedługo świata nie będę widzieć przez nie.
            Pozdrawiam i buziaki dla wszystkich maleńswt. Pa
    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 12:33
      Dziewczyny jeszcze jedno, od kiedy chcecie i będziecie wprowadzać marchewke
      albo jabłuszko dla maleństw bo ja chcę gdzies za 2 tyg nie wiem czy nie za
      szybko?
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 13:31
        a ja mam takie marzenie zeby kiedyś kupić domek w jakiejś głuszy...

        Tymczasem moj synek rozpoczał już we własnym zakresie naukę siadania. cholera
        jasna, nie cieszy mnie to bo ja ciagle w trakcie remontow a od siedzenia tak
        blisko do raczkowania i wywalania wszystkiego co an drodze...
        poza tym robi sie już taki samodzielnysad((((((((((((((((((((((((((((((((((((

        wczoraj byłam cały dzień w wawie. i wiecie co, musiałam ściągać mleko i
        zauważyłam (ostatnim razem też tak było) ze ściągam i mi się za każdym razem
        robi potem nawał- więc dziś mam cycki jak banie. nie wiem dlaczeo, nie ściągam
        żeby cycki były puste0 tyulko tyle ile mi sie wydaje że powinnam. myślałam w
        zeszłym tyg, że ściągam za dużo, wczoraj sciągałam po 3o,40 ml i to samo? czy
        to dlatego, że po prostu laktator to co innego niż Staszek?

        kolezanka kupiła mi piękna matkę edukacyjną na ebayu za 5 dolców, i wiecie co,
        tam matki tiny love można kupić za 9,99...
        w Polsce firma marko- przedstawiciel tinylove ma oferte od 200. lekka przesada.

        już nie moge sie doczkać ąż przyjdzie i będziemy sie ze stachem edukować.

        buziaki, k
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 14:23
          Ja też po spacerku i też maa jeszcze dosypia. Wkurzyłam sie na siebie o te
          nerwy o Julę i poszłam do pediatry . Powiedziałam że boje się czy się dobrze
          rozwija chociaż bałam się ze się uprzedzi i wykryje nawet to czego nie ma ! I
          słuchajcie lekarka mnie wysłuchała, i dokładnie małą zbadała, co było o tyle
          proste że pierwszy raz Jula się nie darła. I powiedziała że jest super!
          Powiedziała że niektóre dzieci mają ruchy atetyczne czy jakoś tak i to jest
          norma inne ba brzuchu zamiast się podpierać robią łódkę i też norma a inne
          mostki jak się złoszczą, i nic. Mówi że układ nerwowy się różnie rozwija i
          trzeba ogólnie spojrzeć na umiejętności dziecka, jak się zachowuje, jak reaguje
          na inne osoby, zabawki itp. Powiedziała że teraz będzie za chwilę łapać
          rączkami nóżki i chwytać zabawki, i na nogach sie zacznie utrzymywać trzymana
          pod paszki ale to jeszcze czas. Więc koniec strachu. Inez nie panikuj jak ja
          tylko idż do pediatry i powiedz. To bzdura że wszyscy sie sugerują i lepiej nie
          uprzedzac że podejrzewamy coś złego. Piszesz że mała czasami przyciąga główkę a
          czasmi nie - u mnie też tak było na początku a potem coraz częściej jej się
          udawało, więc wszystko gra.Zresztą Oskarek siostry też nie ciągnął główki na 12
          tygodni i dopiero zaczął koło 3 mies i 3 tygodni. A chodził jak miał 9,5
          miesiąca!!
          Ka-wier chamstwo z ty Tiny love, taka drożyzna u nas, zresztą w necie też
          drogie te maty. Ja ci ten Stachy siada sam? to chyba nie możliwe, moze jak go
          posadzisz to sam siedzi? Julka z leżenia w leżaku ciągnie głowe do siedzenia
          ale jak ją posadzisz to w pasie miękka jeszcze jak guma. Tylko jak nosze ją w
          pionie to twarde ale jak np szybko idę to muszę główkę pilnować bo jeszcze się
          majdnie. Ostatnio po spaniu ją wzięłam na kolana tak swedząco a ona mi tak
          łebkiem do tyłu machnęła że się uderzyła o moje zęby, na sczeście miałam
          zamkniętą buzię!! Płaczu było że hej. U Oli w klasie jeden chłopiec popchnął
          jednego i tamten wpadł na trzeciego chłopca z otwartą buzią - była masakra-
          zęby pękły i wbiły się w czoło. Na szczescie skonczylo sie szwami u jednego, a
          drugi ma troche krótsze siekacze ale było nieciekawie(w pierwszej klasie.)
          Z tym gotowaniem to tez podziwia, bo ja gotuje w 30 minut. Ziemniaki i jarzyne
          obieram, jednoczesnie kroje lub ubijam mieso i juz mam - zupa sie gotuje, mięso
          sie dusi, ziemnaki potem nastawie przed obiadem a suróke to monotonnie pomidory
          lub bursczki ze słoika. Czasem makaron z serem, albo nalesniki ale to musi byc
          ktos do pilnowania Juli, dodam ze w miedzyczsie pralka pierze, zmywarka myje
          gary a ja gadam do Juli albo doglądam czy spi. Matka Polka!!!
          Obudzila sie wiec spadam. Piszcie bo cztanie przy dziecku latwiejsze niz
          pisanie.
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 14:41
            ja małego sobie sadzam jak leże na plecach i ma ugięte kolana, on sie na nich
            opiera. a dziś zauważyłam że już sie nie opiera tylko siedzi taki pochylony do
            rpzodu- a minę ma przy tym jakby odkrył amerykę. jeśli chodzi o samodzielne
            siadanie to on się unosi na jakieś 10 cm i opada, jeszcze te mięsnie brzucha
            nie graja mu do końca. ale wrzeszczy jak mu si ę nie udaje, tak by już chciał,
            maly majstersmile)))

            jeśli chodiz o gotowanie, to ja też matka polka- siedzę ze stachem w kuchni,
            gadamy, robię w tym czasie obiad, czasem nawet 2 dania z deseremsmile))
            ostatnio z forum kuchnia wyciągnełam super przepis na ciasto jogurtowe, robi
            sie je 5 minut i wystarczy wymieszać łyżką więc co 2 dni mamy etraz ciasto.
            super pyszne....

            hej Agnieszko, te matki edukacyjne tam też są drogie- wystarczy wejsć na strone
            tinylove, ale za to na aukcjach kosztuję naprawdę grosze, bo na naszych
            aukcjach....
            • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 15:45
              dzisiaj mieliśmy drugie szczepienie infanrixem. kuba dał taki popis, że szkoda słów hehe, prężył się,dostał totalnej histerii przy badaniu, aż zachrypł. z ważenia nicia, przypuszczalnie 6300, na wadze robił mostek. pediatra powiedziała przypuszczająco "on tak ciągle ma", ja na to, że nie marudzi w zasadzie przy zasypianiu, najdłużej przed kąpielą. stwierdziła, że podejrzewa nadpobudliwość i wylądowaliśmy ze skierowaniem do neurologa w domu. mało tego, kuba ma bardzo małe ciemiączko i jest ostatni moment na wykonanie usg, idziemy za tydzień. Wiecie co, nie mam pojęcia, co o tym myśleć. to już druga kobita mówi, że on jest nadpobudliwy, może coś w tym jest, ale z drugiej strony po przeczytaniu tych wszystkich wpisów na forum pocieszyłam się już dawno, że on jest takim sobie zwykłym, przeciętnym chłopaczkiem jak jest wyspany, najedzony jest pgodnym dzieciątkiem, gdy go boli brzuszek (ostatnio prawie nigdy), czy chce spać marudzi, płacze. nadpobudliwy? Sama nie wiem...Ale, oczywiście, niepewność zaczęła mnie podgryzać...
              • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 15:55
                z moich doswiadczeń na temat Kubusiów (nie wściekaj sie ze ja znowu swoje)
                wynika ze to po prostu urwisy i nie usiedzą w miejscu. moja mama miała z bratem
                straszne przejscia bo on szybciej biegał niż myslal, ale nie był nadpobudliwy
                czy coś takiego. po prostu wiercipięta. teraz znajomi mają małego Kube i on
                jest wypisz wymaluj jak mój brat. żywe srebro.
                myslę mana, ze wszystko będzie ok, nie martw sie na zapas. teraz sie ciągle
                lekarze dopatrują różnych syndromów, chorób. ale prawda jest taka że dzieci są
                różne, jedne grzeczniejsze inne bardziej nerwowe. na pewno wszytsko będzie ok,
                po prostu masz w domu małego urwisa.
                • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 16:14
                  Mana zrób tak jak ja - idz do lekarza bez ważenia i niech go ogląda pogodnego,
                  a nie jak wrzeszczy . Moja Jula jak się złości też robi mostek i lekarka to
                  widziała i nie przejęła się tym. Też mi powiedziała że Jula jest nadwrażliwa
                  ale w tym wieku nie jest to nic niepokojącego - jej chodziło o wrzaski Julci
                  przy kolkach - przez cały dzień. Jula też się drze na wadze i szaleje.
              • edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 21:02
                1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
                * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
                Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
                * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
                19.07.04 gg.3263730
                * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
                * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
                ur. 26.03.03
                * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
                * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
                * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
                * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
                ur.30.04.2000
                * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
                * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
                * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
                dziecko 28.02.03.
                * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
                * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
                * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
                * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
                * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
                * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
                * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 16:42
      mana i inez zobaczcie mój wąte o mostkach - ja się uspokoiłam!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17014979&a=17014979
      • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 18:17
        Taka ladna pogoda, ze dzis pol dnia spedzilismy na dworze. Oby takich
        slonecznych dni bylo jak najwiecej, najgorzej jest jak leje.
        U nas na mini kolki sprawdzal sie Infacol, ale nie wiem jak sie sprawdza przy
        mega kolkach.
        Daniel najlepiej lubi siadanie, rwie sie i jak by mogl to by gdzies poszedl,
        jak lezy na brzuszku tak rusza nogami jakby startowal do raczkowania, ale wciaz
        nie przewraca sie z brzuszka na plecy.
        Oboje moich dziecio mialo zacisniete raczki przy kapieli, moim zdaniem wynika
        to ze stresu, po chwili Daniel puszcza sam lub potrzymany sie rozluznia, z
        Nadia tez tak bylo. Takze dziewczyny prosze bez paniki, zwlaszcza mamy
        wielorodki, musimy swiecic przykladem dla mam niedoswiadczonycvh a nie siac
        prerazeniesmile))))
        Gotowanie to dla mnie przykry obowiazek, tylko w kuchni brakuje mi
        kreatywniosci, jedyna moja radosc to gdy Nadia-niejadek zje obiadek ze smakiem.
        Za to moj M ma zdolnosci kulinarne i czesto improwizuje i wymysla takie
        pychotki, ze az palce lizac.
        Zasypianie u nas tylko przy cycku i inaczej na razie nie da rady. probowalam
        klasc i podnosic, ale nie moglam sobie pozwolic na bezdusznosc do Daniela bo
        placzem obudzilby Nadie. W efekcie zasypiamy szybko i sprawnie ale tylko z
        cycusiem w buzi.
        Jesli chodzi o pieluchy to ze starsza corcia bylam ogromnym zwolennikiem
        pampersow, uwazalam je za najlepsze. Teraz kombinuje i probuje wszystkiego co
        jest na rynku. Huggisy mnie nie rzucaja na kolana ale sa w porzadku. Ostatnio
        trafilam na pieluchy podobne materialowo do huggisow z dodatkowym wskaznikiem
        wilgotnosci w postaci paska, ktory zmienia kolor. Cenowo wychodza na razie ciut
        powyzej 0,50 groszy, serwowane w sklepach Lidl, calkiem niezle, ze zaczne
        kupowac je rowniez dla Nadii. Maja sciagacz z tylu, wiec kupki nie wypadaja, sa
        mile, ladnie chlona, polecam.
        koncze bo porzadnie nadwyrezylam cierpliwosc mojego mezczyzny..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja