Dzieciaczki z lipca 2004

    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.10.04, 22:35
      Hej Mamuśki!

      Dzisiaj dwie kolejne pociechy koncza trzy miechy. Małym mężczyznom Igorowi i
      Adamowi życzymy wszystkiego co najlepsze - rzeki mleka, slonecznych spacerków i
      kolorowych snów.
      apblok- gdzie jesteś?
      Wrócę jeszcze do kilku tematów;
      Mieszkanie- w bloku, 4 pokoje ,pow ok80m i wydaje się być idealne gdyby nie
      fakt,że nie jest nasze.Jest to mieszkanie moich rodziców(narazie mieszkają 70
      km dalej), w którym pomieszkują także moi młodsi bracia(jeden jeszcze
      studiuje).W tej chwili mamy juz dośc komuny i rozglądamy się za chatą.
      Początkowo chcieliśmy szybko coś kupić w myśl zasady - lepiej ciasne,ale
      własne. Póżniej myśleliśmy o mieszkaniu 3pokojowym w nowym bloku(wspólnocie
      mieszkaniowej). Gdy zorientowaliśmy się w cenach doszlismy do wniosku, że
      lepiej będzie kupic domek. Szukamy teraz małego parterowego domku o pow.100m z
      działką.(cenowo podobnie jak w wersji z nowym blokiem).Chcielibysmy juz
      przeprowadzić się w wakacje.Z tym ,że trudno znależć mała chatę, ale mam
      nadzieję, że nam się uda. No i czeka nas mega kredyt, ale to lepsze wyjście niż
      oszczędzanie całe życie na mieszkanie.
      Kojec- mąż juz zapowiedział, zę kupi mi jako prezent na gwiazdkę( a dziecku
      zabawkę) Chyba odwdzięczę się krzesłem do karmienia
      Praca- wracam najprawdopobniej w drugim semesrtze czyli 15 stycznia. Zuzię
      pewnie zostawię z bratem ( jest na 4 roku i ma mało zajęć) Narazie jest
      zachwycony ,szczególnie po tym jak powiedzieliśmy że coś będziemy mu płacić (hi
      hi nie wie ile chcemy dać)Jak widać mieszkanie z bratem może miec też plusy
      To tyle z zaległych tematów. Narazie kończę.pa.
      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 00:28
        W imieniu Adasia dziekuje za zyczenia miesiecznikowe. Dzis az mi sie lza
        zakrecila w oku, jak uswiadomilam sobie ze to juz 3 miesiace jak nasz synek
        jest z nami. juz zapomnielismy z mezem na dobre jak to bylo jak go nie bylo. I
        juz nie chcemy tego pamietac.
        Nasz syn od trzech nocy bojkotuje drugie nocne karmienie ok. 4-5 rano i spi od
        pierwszego karmienia (ok 1-2 w nocy) az do...8-9 rano! alleluja! wiem, ze za
        wczesnie by otwierac szampana, ale to niesamowite - jestesmy z mezem WYSPANI!
        za to martwie sie troche stanem porannej pieluchy. Po takich 7 bitych godzinach
        wazy chyba z kilogram! czy Wy zmieniacie w nocy dzieciaczkom pieluche? boje sie
        ze maly dostanie zapalenia skory...
        Na koniec podziele sie z Wami ostatnimi wymiarami syna, w piatek bylismy u pani
        pediatry i na wadze okazalo sie ze moje 3-miesieczne dziecie wazy... 8400 g!
        Martwie sie bo fotelik samochodowy jest juz ciasny - a za wczesnie kupowac ten
        sredni, bo Adasko przeciez jeszcze nie siedzi. i gondolka tez chyba starczy
        tylko do grudnia maks, teraz syn wypelnia ja juz cala. tego nie
        przewidzielismy, miala sluzyc cala zime, a tu nawet do zimy nie starczy sad taki
        wielkoludek
        pozdrawiam cieplo!
        • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 09:01
          Cześć mamowe lipcówki
          no to my też jesteśmy po ważeniu i mierzeniu. Wczoraj byłyśmy na szczepieniach,
          posmarowałam małej miejsca kremem Emla i bbyło się bez większego płaczu.
          Właśnie się zbudziła i gada do siebie. No więc moja dziewczyna w wieku 3 miechy
          i 10 dzni waży 7200 i mierzy 63 cm. Wydawało mi się że strasznie dużo ale jej
          siostra była jeszcze większa. Pediatra powiedziała że mogę jej podawać potrawy
          jednoskładnikowe ale jeszcze z tym zaczekam.

          Chciałam wam je pokazać ale nie mogłam zamieścić zdjęć bo sa za ciężkie muszę
          znależć jakś program do ich zmniejszania czy coś takiego.

          Tarkosia ja nie zmieniam pieluchy Emce, jak dziecko śpi spokojnie to nie warto
          go rozbudzać tak uważam. Ale przy zmianie wietrzę jej dupinę i nie ma żadnych
          odparzeń. Moja śpi od 23 do 6 nad ranem.
          Któraś z was wcześniej pytała o pieluchy. My po katastrofie z ostatnimi
          pampersami - nawet nie skończyłam opakowania tak się lały - przeszłyśmy na
          huggies'y 4-9 i jest OK.

          My jesteśmy na etapie wyboru drugiego wózka i przyznam że zaczynam mieć na tym
          punkcie fixum dyrdum. Emka co prawda mieści się w swój ale ma głęboki chicco w
          spadku i tak trzeszczy że doprowadza mnie to do białej gorączki. Wczoraj
          siedziałam w necie chyba ze 3 godziny oglądałam i czytałam i im głębiej w las
          tym ciemniej. A wy jesteście zadowolone ze swoich wózków, a może jakiś jest
          szczególnie wart uwagi???

          Zainteresowane dziewczyny - zapytam o tą gimnastykę, teraz kończę bo mała się
          niecierpliwi jak to moja mama mówi głód do dupki zajrzał
          miłego dnia pa
          • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 09:19
            Hej dziewczyny
            Kurcze tak czytam i jestem w szoku duże te wasze dzieciaczki nasz był ważony
            tydzień temu i miał 6370 i 63cm także wydaje się być kruszynką a wydawało mi
            się , że kawał chłopa z niegosmile
            Co do mieszkania my mamy 29m ciasne no ale własne i bardzo przytulne, co prawda
            myslimy i rozglądamy sie juz za jakims domkiem i pewnie gdzieś za rok coś
            kupimy do remontu, bo póki mały może spać w łózeczku i nie potrzebuje własnego
            pokoju to jest wystarczające.
            Ja też nie budze małego w nocy do zmiany pieluchy, nie chce żeby mi się
            rozbudził i nie mam problemów z zapaleniem skóry u Mateuszka. Mateuszek
            ostatnio zauważył, że ma stópki rusza paluszkami i je ogląda, fajny widok jak
            ktos tak zawzięcie patrzy na swoje małe stópkismile
            Wczoraj dostałam pierwszego kopniaka od swojej siostrzenicysmile no mam nadzieje
            że siostrzenicy, bo chłopów w rodzinie jest już stanowczo za dużo a równowaga w
            przyrodzie musi być. I łza mi poleciała, jejka jak ja czekałam na pierwszego
            kopniaka i jaka byłam dumna gdy poczułam jak ja za tym tęsknie.
            No pogoda dzisiaj fatalna,deszcz od rana i jakos dziwnie ciemno za oknem, a
            lenia mam potfornego. No a wczoraj za te okna oczywiście się nie zabrałam, ooo
            nmały sie budzi na jedzonko. miłego dnia Pa
          • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 09:24
            Tarkosia - spokojnie kupuj już fotelik 0-18, jak miałam Kubusia to był jeszcze
            większy i też tylko do 3 mies jeżdził w tym nosidełku, tylko porównaj
            głębokości fotelików bo siostra kupiła synkowi nowy fotelik a potem dostała ode
            mnie stary do drugiego samochodu i okazało się że mój jestlepdzy bo głębszy i
            małemu jest wygodniej. Te foteliki się przechylają i tworzą taką kołyskę więc
            mały nie musi umieć siedzieć!!! Moja Jula jest maleńka (5700) a też się
            zastanawiam nad kupnem bo w tym 0-13 jest jej niweygodnie w kombinezonie. Na
            razie tyle bo ide ugotować dopóki śpi. Aga
            • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 10:23
              Cześć mamuśki.Pogoda beznadziejna dzisiaj i spacer stoi pod wielkim znakiem
              zapytania.
              tarkosia1- co do fotelika. Pamiętam jak było z Mateuszkiem. Normalny fotelik
              kupiliśmy jak misiek skończył 5 miesięcy bo nie chciał w nim siedzieć. Niestety
              pasy zrobiły się już za krótkie.Jezeli kupisz dobry fotelik to mają one pozycję
              do spania dla dziecka.I ja wtedy z tego korzystałam żeby nie obciążać
              kręgosłupa. Po prostu leżał w nim w samochodzie . Dodatkowo miał frajdę bo mógł
              machać nogami. Wtedy już była wiosna. Dodatkowym czynnikiem teraz jest to że
              idzie zima i nasze maluchy będą miały pewnie cieplutkie ubranka przez co bedzie
              im ciasno w nosidełkach. Czyli czeka nas zmiana fotelikow.

              tarkosia1 - gratuluję twoje maleństwo jest naprawdę duże to moja Aga jak
              kurczak przy nim. Aga ważyła wtym czasie tylko 6kg.jeszcze jedno zazdroszcze ci
              spania w nocy Aga budzi się trzy razy a mały wstaje już o 6. więc dzień jest
              bardzo długi.Pieluch nie zmieniam w nocy. Nie ma potrzeby rozbudzać jej.
              Pamiętam jak przy miśku gorliwie zmieniałam pieluchy co trzy godziny. On się
              budził i nie spał kolejne dwie godziny. Mordęga brr......

              wordshop- zamieściłam zdjęcia "nieśpiącej" Agi.



              • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 10:33
                myszu13- Mati jest bardzo opiekuńczy jak na swój wiek.Musimy uwazac zeby z tej
                miłości nie zrobił jej krzywdy.Nie pisze polskich znaków bo małą mam na ręku a
                braciszek pokazuje jej misia olbrzyma.Mamy nieraz takie scenki że boki zrywać,
                czasem płacz nas ogarnia a czasem się bardzo rozczulamy. np. jak jedziemy
                samochodem to Mateusz zawsze trzyma iostrzyczkę za rączkę.

        • agamardom Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 13:07
          Cześć wszystkim mamuniom z lipcowych porodów! Nasza Dominisia jest z 6 lipca,
          teraz śpi, chyba pogoda ją uśpiła.
          Troszkę o nas:
          odkąd skończyła półtora miesiąca przesypiała całą nockę (od ok. 21, 22 do
          6:00!!!), ostatnio budzi się raz ok. 4 na piciu (tzn, na mleczko mamusi) i spi
          do 7:30 (jak zegareczek). Nigdy nie zmieniałam jej pieluszki w czasie snu i nic
          złego się nie działo.
          Jak miała 3 miesiące (dokładnie) to mierzyła 62 cm i ważyła 5900, zobaczymy co
          się zmieniło, bo jutro idziemy do lekarza...
          Było też ciężko, bo jak skończyła 3 TYGODNIE!! to dopadła ją kolka i to taka
          ogromna, więc maleństwo wycierpiało się co niemiara a my razem z nią. Na
          szczęście od ok. 2 tygodni mamy spokój, ale Dominisia nadal nerwowo reaguję jak
          coś jej nie pasuje, mam nadzieję, że to minie.
          Inna sprawa, że lekarz neurolog (sama poprosiłam pediatrę o skierowanie, bo nie
          podobało mi się jak maleńka odgina się do tyłu) stwierdził u szkraba wzmożone
          napięcie mięśniowe. Od 9 listopada zaczynamy rehabilitację i mam nadzieję, że
          wkrótce opiszę Wam postępy, aż wszystko ustąpi.
          Napiszcie mi dzewczyny, czy wszystkie już robiłyście chrzciny Waszym lipcowym
          maluszkom? My robimy 6 listopada, troszkę się martwię o pogodę, ale jakoś to będzie.
          Zmykam, bo chcę wstawić obiad, a maleńka się już kręci
          Pozdrawiamy
          Agnieszka i Dominisia
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 11:43
      Witam !
      Mam pytanko do mamusiek, które kupiły ostatnio "Dziecko" z pLyta "KoLysanki-
      utulanki". Półtora roku temu też był taki załącznik ,ale z inną okładką.
      Zawierał 6 piosenek(siwa chmurka,juz gwiaazdy lśnią,dorotka,ach śpijcie moje
      dzieci,kołysanki utulanki,śłoneczko już). Płyta świetna i chcemy kupić
      oryginalną( zawiera ok.20 piosenek) - widziałam w księgarni internetowej.Czy w
      listopadowym "Dziecku" sA te same koLysanki o ktOrych pisałam?
      czy macie jakies plyty z fajnymi piosenkami dla dzieci?
      narka-zuzia kwili
      • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 12:19
        Hej!

        Myszu13- na tym załaczniku sa inne kołysanki,(pora dobrej nocy,bajka
        iskierki,złotowłosa królewna, wróżki i aaa, kotki dwa) ale tak szczerze to na
        Mateuszka nie działają wręcz odwrotniesmile My mamy płyty Arki Noego ale mysle też
        o kupnie płyt z muzyką bobasa czy cos w tym rodzaju.Pozdrawiam
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 15:43
          Hey mamuśki!
          Znowu nazbierało się tych postów co nie miara!
          dori761- ja też zastanawiałam się nad muzyką dla Bobasa-wiem ze są 3 płytki-
          znalazłam gdzieś na necie. Czytałam bardzo dobre opinie na temat tych kołysanek-
          ale chyba nie pochodziły one od osób postronnych... zastanawiam sie czy można
          je kupić jedynie drogą internetową, czy może w jakimś Empiku będzie?

          Cieszę się ze został poruszony na forum tak fajny temat jak foteliki-my may
          easyboba (do implasta) i jest on tak wąski, ze mały ledwo wciska się ramionkami
          w niego ubrany jedynie w body-więc o kombinezonie nie ma juz zupełnie mowy-
          kurce taka szkoda-wydalismy na niego tyle kasy a tak krótko posłużył (jak
          pewnie większość sprzętów które do tej pory kupowaliśmy sad )

          Kupiłam dziś pieluszki w Lidlu-fajną tasiemkę-tumeczkę mają na pleckach-
          zobaczymy jak małemu się one spodobają. Mam już dosyć przebierania i mycia
          małego gdy tylko zrobi kupeczkę-całe plecki były wtedy umorusane.

          ka_wier-proszę o przepis na ciasteczko jogurtowe-albo linka do tego i innych
          przepisów.

          Dziewczyny umyłam już połowę okien-ostatnio było tak ciepło-a druga połowa
          czeka na sobotę! Sukces!
          Najlepsze życzonka dla Adaśka od Tarkosi smile i innych jego rówieśników! To
          niesamowite, ale mój Daniel za 10 dni skonczy 4 miesiące!!!

          Dziewczyny! Jestem po wizycie u gina-powiedział ze urodziłam duże dziecko
          (3550g!!!) i dlatego jestem mocniej zszyta i stąd moje obawy przed
          drugim "pierwszym razem"- jego recepta to wyluzować się-lampką winka i powinno
          być ok!! Tak na marginesie-to jakie są wasze opinie na temat winka przy
          karmieniu piersią? Może faktycznie małemu lampka nie zaszkodzi?? Nie żebym za
          tym tęskniła-ale jeszcze nie skusiłam się ani razu-a jednak byłoby fajnie, jak
          za dawnych czasów poczuć znów że się żyje-jak pisała jedna z Was....
          Gdy widziałam wczoraj w poczekalni te kobietki w ciązy tak się rozczuliłam...to
          niesamowity stan, taki piękny okres, a tak szybko mija...jak to jest że
          człowiek zawsze w życiu chciałby mieć to czego nie ma- gdy jest w ciąży marzy o
          tym by miec już dzieciątko, a gdy je ma znów chciałby być w ciąży!!
          Mam koleżankę, która ma termin na luty i to z nią mogę "przeżywać" tę jej
          ciążę, tak jakby to mnie dotyczyło, ale już dotyczy to tej mojej mądrzejszej
          części. Tej doświadczonej.

          Dori-Danielek dziękuje za buziaczki i przesyła je również Twojemu synusiowi!

          agnieszka33-mialam podobną historię do Ciebie-gdy opowiadałaś o zderzeniu się z
          Twoimi ząbkami...wyobraźcie sobie, mój mały, gdy był u siostry na rękach tak
          niesamowicie odgiął jej się do tyłu, tak fiknął, odgiął się do tyłu-ze jak
          leciał to widziałam to jak w zwolnionym tempie. Tak przeraźliwie płakał ze
          wystraszyłam się czy nie uszkodził sobie jakiegoś kręgu, to było przerażające!
          Ale jak do tej pory cycuś dobrym lekarstwem na wszystko tak i tym razem
          poskutkował-za 10 min mały już się uśmiechał promieniście do swojego tatusia i
          o nieczym nie pamiętał!! Jak to dobrze, ze dizecki tak szybk zapominają....

          tarkosia1-jeszcze trochę cierpliwości-jak się spotkamy to dasz mi po głowie,
          obiecuję, ze na dniach uzupełnię swoje zaległości
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 16:36
            cześć babeczki

            dziś moj mały ma 3 miesiace i 18 dni i w tym dniu dostalismy szczepionke, wiec
            został też zważony: uwaga: 8250 i 65 cm. wielki cżłowiek. w przychodni infanrix
            miał kosztować 135 ale sie skończył wiec mnie wysłali do apteki, drzwi obok i
            tam zapłaciłam 114. co wy na to, nieżły przekręt, co? pani z przychodni
            tłumaczyła, ze to na pewno nowa dostawa w aptece...?

            dzis mam bardzo pechwoy dzień, łącznie z wdepnięciem w gó.., godzinnym płaczem
            małego po szczepieniu, ulewą, wysypałam nawet w sklepie karton lizaków (mogło
            być gorzej, to mogły być jajka). mam nadzieję ze u was dzis lepiej.

            oto przepis na ciasto jogurtowe: kubek jogurtu nat,
            ( nieważne czy duży czy mały bo reszta przepisu to tylko zwielokrotnianie kubka)
            2 kubki cukru, 3 kubki mąki, pół kubka oleju, 3-4 jajka (jak kubek ma 150 ml to
            daję 3 jajka- wtedy wychodzi ciasta jakies 10 kawałków)i pół paczki proszku do
            pieczenia (jakieś 7 g) to mieszamy wylewamy na blache- polecam z wiśniami albo
            brzoskwiniami, palce lizać.

            co do winka, to ja sobie pozwalam, po szklaneczce czasem. i mały żyje, wręcz ma
            sie swietnie. nawet czasem piję piwko.
            poza tym nie można sobie wszystkiego odmawiać...

            ja mam gorzej, jeszcze nie jadłam ani kapusty, ani nawet fasolki. i ciagle sie
            boję... i juz powinnma zacząć, ae jakoś takie mam obawy...

            co do fotelika i nosidełka- to u nas potrzymają jeszcze moze z miesiac. smutne
            to. jak on rośnie.za szybko.

            buziaki, k
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 16:22
      Cześć dziewczyny,jak zwykle nie mogłam się przybrać żeby napisać,a teraz
      nazbierało się tyle,że nie wiem od czego zacząć.
      Faktycznie pogoda dzisiaj okropna,ale u nas zaczęło padać dopiero po południu to
      jeszcze załapaliśmy się na spacerek.
      Agnieszko33-ja już na szczęście zapisałam się na wizytę do neurologa,także teraz
      czekam cierpliwie do 9listopada i juz staram sie nie zamartwiac różnymi
      wymysłami.Mateusz nie robi mostków,ale teraz np.nie chce wogóle leżec na
      brzuszku i nie podnosi głowy do góry z kolei podciągany za raczki już bardzo
      ładnie trzyma głowę.
      Dori761-pisałaś coś już o wprowadzaniu innych pokarmów.Jeśli karmisz piersią to
      trochę za wcześnie a jeśli butlą to włąściwie już można,ale nikoniecznie.Ja
      zaczekam,aż mały skończy 5miesięcy
      Chyba wyślę bo znowu mnie wyloguje.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 16:41
      Mana-nie martw się tą nadpobudliwością to naprawde trudno ocenić w czasie
      krótkiej wizyty kiedy dziecko płaczeże jest ono nadpobudliwe.
      Tarkosia-wszystkiego najlepszego dla maluszka z okazji ukończenia 3miesięcy.
      Jeśli chodzi o pieluchę to my też w nocy nie zmieniamy i do rana nic się nie
      dzieje nawet dupcia nie jest czerwona.
      Nie mogę się nadziwić że wasze maluszki tak dużo ważą zawsze myślę ze moj
      jest duży ,ale widzę że należy raczej do mniejszych.No ale z wagi urodzeniowej
      2900 na 6200 to chyba też nieżle.
      Bearbel-podziwiam twój zapał,że chciało ci się myć okna,we mni wlazł taki
      leń,że nawet obidku nie chce się robić,a jak już patrzę na górę prasowania no to
      czarna rozpacz.
      Muszę kończyć,bo Maciek domaga się uwagi i zabawy i tak jest poszkodowany,bo
      większość czasu niestety poświęcam Mateuszkowi.
      Wreszcie zamieściłam zdjęcia Maciusia.Zapraszam do obejrzenia.

    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 17:18
      No my ju zpo spacerku, przyznam że mi nogi włażą w pewną nie małą część ciała-
      3 godziny chodziłyśmy po osiedlu i parku i przerwą na cyca w ciucholandzie -
      cóż nie ma jak cyc ale na dworze już nie da się karmić. Mała się wyspała ale
      nie długo była wesoła bo ona niestety od 15 w góre coraz marudniejsza. teraz
      znów śpi ale jak wstanie to do wieczora będzie bal i uśnie koło 21, więc mam
      chwilę wytchnienia.
      Pozdrawiam nową forumowiczkę. Widze że twoje maleństwo ma taki sam tryb spania
      i czuwania jak moja Jula. Też przerabialiśmy kolki i też teraz jest bardziej
      wrażliwana niewygody niż inne dzieci.
      Dziewczyny powiem wam coś śmiesznego. Moja Jula będzie striptizerką! Jak płacze
      to wystarczy zdjąć pampers! Leży z gołą pupcią przez co najmniej pół godziny i
      ssie kciuk - to pierwsze z moich dzieci które ssie kciuk wiec nie zabraniam to
      tak słodko wygląda! Moja mama krzyczy że przeziębię mała tym wietrzeniem pupy ,
      że rączki ma zimne ale jak mają być ciepłe jak całe oplute jej ślinką.
      Słuchajcie moczy tak koszulki, ze można wyciskać. Słyszłam że w Ikei są fajne
      śliniaki na rzepki i chyba kupię, bo ciągłe przebieranki są bez sensu.
      Moje starszki poszły na kółko ceramiczne - rewelacja, mam spokój od 16-18 a
      płace po 2 zł za zajęcia i są w bloku obok.
      Dobra kończe i pa pa.
      Acha jak dodajecie linki do wyrazów(np zeby sie klikalo na zwrot "Moje
      dzieciaczki" i wchodziło do zdjęć Julki)????
      • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 17:36
        Cześć dziewczyny! Rany jakie tu jest tempo! Ja nie nadążam wszystkiego czytać,
        co mówić o wpisaniu się raz dziennie... Teraz znowu kilka dni mnie nie będzie
        jedziemy do babć 430km, jużnie pierwszy raz. Mam sporo spraw teraz do
        załatwienia, dziś np byłam w pracy, bo kończy mi sie urlop mac od poniedziałku,
        a Zosia to jeszcze taki maluszek!!!!!!!! Teraz idę na wypoczynkowy do końca
        roku, ale chyba od stycznia tam nie wrócę, to za wcześnie, pal licho kasę ja
        chcęwychowywać własne dziecko! Strasznie mi smutno jakoś dzisiaj.
        Magda i Mała Zosia
      • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 17:53
        Zapomniałam.........
        Dziś Danio też był ważony-i cieszyłam się, a nawet byłam zaskoczona, że tak
        dużo, no ale przy niektórych naszych bobasach i tak wysiada. Jego waga to
        7430 g i 66 cm. W wózku głębokim już ledwo się mieści. Pani dr sprawdzała czy
        mały podnoszony za rączki podnosi też główkę-ale nie chciał, kazała się tym nie
        przejmować. Powiedziała ze tak się dzieje gdy dzieci nie lubią leżeć na
        brzuszku. Leżąc na brzuszku główkę podnosił ładnie i to jej wystarczyło.
        Nie doszukała się nieprawidłowości. Po tych wszystkich naszych porównaniach w
        postach zaczynam szaleć i doszukiwać się różnych dziwnych rzeczy....
        Kiedy zmieniacie głębokie na spacerówki?? Ja mam pompowane koła ale chętnie
        sprzedałabym go juz razem z fotelikiem i kupiła spacerówkę na mniejszych
        plastikowych. Co Wy na to? Jak wygląda jazda takim wózkiem w zimę? Czy może
        lepiej zostawić jeszze te pompowane??Jest tam też spacerówka, ale juz może
        miałabym kupca na całość.
        Doświadczone mamy pomóżcie!!

        Dziwna ta pogoda u Was - w Gliwicach dziś nie padało - nie spadła z nieba ani
        kropelka!?!

        ka_wier-dzieki za przepis, ale ile czasu to się piecze i w jakiej temperaturze?
        Gdy robisz z brzskwiniami, to są one w malutkich kawałeczkach i wymieszane w
        cieście czy wyłożone na wierzch? Mowa tu o brzoskwiniach z puszki?
        Jeszcze nie jadłam wiśni? Nie szkodzą maluchom?Jako jedyne pestkowe owoce
        omijałam śliwki i wiśnie. Brzoskwinie jadłam codziennie. Nic małemu nie było,
        więc może i wiśnie należałoby spróbować?
        Kapustę już jadłam-ale zawsze w niewielkich ilościach-góra dwie łyżki. Czosnek
        juz w dużych ilościach i mały żyje! Jedynie po ostrych przyprawach ma drobne
        uczulenie.
        To na to winko skuszę się koniecznie...........

        będziecie wprowadzać w 6-m m-cu dodatkowe pokarmy i podawać je sporadycznie czy
        już codziennie?
        Dzieci karmione piersią mogą od 7-go m-ca być dodatkowo karmione, ale to chyba
        ie znaczy ze czasem nie mozna im czegos wczesniej podać?? Mówiąc szczerze
        chciałam o to zapytać lekarkę, ale wyleciało mi to z głowy.
        Aha-oglądała małemu ząbki-tak fajnie odchyliła języczek patyczkiem i zobaczyłam
        dwa śliczne, maleńkie wgłębienie gdzie pojawią się ząbki mojego syneczka... i
        znowu się wzruszyłam.

        inez21-to moje pierwsze mycie okien od czasu porodu-wcześniej w ciąży
        wysługiwałam się mężem w tej kwestii, jak i w kwestii prasowania-przez trzy
        miesiące mi się udawało, teraz robię to już od jakiegoś czasu sama...a było tak
        pięknie! No ale coś trzeba robić nie tylko siedzieć na forum smile))

        My małemu też nie zmieniamy pieluchy w nocy-kupki juz nie robi-a siku
        wytrzymuje tyle. Zresztą biorąc pod uwagę to ile śpi! Dzisiaj spał do godz.21
        do 4.30 więc to naprawdę coraz lepiej. Ale nie chcę zapeszać tak jak to
        zrobiłam z tymi kolkami......

        agnieszka33-dizeci uwielbiają być na golaska-ja małemu robię co rano taki
        striptiz-leży sobie tak pół godz. i jesz szczęśliwy, a gdy zakładam mu rękawki,
        strasznie marudzi....

        oo, muszę lecieć, właśnie się obudził!!!
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 17:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=11751360&v=2&s=0
      tu poczytaj Agnieszko,jest taki watek na emamie tam jest dokładnie wyjaśnione
      najlepiej przeczytaj odrazu 9 post od poczatku chyba jagusi 1 tam jest dobrze
      objaśnione i mozesz tam wypróbowac.spadam bo malutki strasznie płacze.PAPAPAPA!
      • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 18:33
        Wyobrazcie sobie ze ja sama skrocilam sobie macierzynski az o 4 dni!!!
        Zapomniałam dołaczyc ostatnie L4 sad((
        Zastanawiają sie co z tym fantem zrobic, ale szanse sa nikłe sad
        Taka byłam zakrecona po porodzie!
        • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 19:38
          No to postanowione, zmieniamy fotelik! ten obecny to chyba dla lalki.
          Bearbel, gratuluje mycia okien. Ja raz wyslalam tesciowa i synka na spacer bo
          chcialam umyc okna i umylam... ale w 1 pokoju (a mamy 3), bo postanowilam
          zrobic sobie krotka przerwe i sprawdzic co w necie... i wpadlam po uszy
          oczywiscie! Co do winka, to nie odmawiam sobie, wieczorem Adasko spi 3-4
          godziny, wtedy sobie na nie pozwalam, bo wierze ze wyparuje ze mnie zanim moj
          pierworodny otworzy oczy na nocne karmienie.
          Wogole jak czytam Wasze listy, to dochodze do wniosku, ze ja jestem mega-leniem
          i do tego niezorganizowanym. Rzeczy do prasowania wysypuja sie z szafy, w
          ktorej zalegaja az po sufit (a na poczatku stalo w szafie pudelko na te
          rzeczy wink, ciasto - owszem, ale tylko kupne (i to jesli zdaze pojsc do sklepu
          je kupic), obiad - tak, ale szybki i prosty (faszerowane papryczki itp sa w tym
          momencie zycia totalnie poza zasiegiem)
          dzis odwiedzily mnie w domu kolezanki z pracy i nie mogly sie nadziwic ze nie
          chce wracac do domu, ze sie nie nudze z malym w domu. A ja doslownie mam
          wrazenie ze od kiedy mam dziecko, wskazowki zegara przeskakuja co dwie godziny -
          po 10tej jest 12ta, po 12tej - 14ta, itp. O qrde, juz prawie osma! No nie,
          ciagle jestem w niedoczasie!
        • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 19:45
          odpowiadam co do ciasta jogurtowego, to owoce kłade na wierzch i chodziło mi o
          brzoskwinie z puszki. wisni mój mały nawet nie poczuł, wszystko ok.aha pieke w
          elektrycznym w 170 stopniach jakies pół godziny, ale ja zawsze to robię na oko.
          wkładam patyczek...

          co do wózka, to mamy deltim voyager, który z zasady jest spacerówką jestem z
          niego b. zadowolona, wiec na razie nie zamierzamy wymieniać na inny.

          a poza tym mam dzis starszny humor, ryczeć mi sie chce i najchetneij uciekłabym
          z domu, dzis nie lubię mojego dziecka, meza i głowa mnie strasznie boli. a
          jutro grzesiek jedzie do wawy do piątku więc bedzie jeszcze gorzej.sad(((((((((((
          dobrej nocy
          • bearbel Re: Apel o pomoc!!! 27.10.04, 21:31
            Kochani!

            Posyłam Wam link do stronki o chorej Michalince. To jest dziewczynka z forum
            edziecka. Mam nadzieję, że chociaż w taki sposób będę mogła się przyczynić do
            zebrania większej kwoty pieniędzy na jej leczenie. Może Wy albo ktoś z Waszych
            znajomych wpłaci jakieś marne grosze, które mogą naprawdę bardzo dużo znaczyć.
            Pozdrawiam,
            Basia

            www.neco.freshsite.pl/michalina/index.php
            • myszu13 Re: Apel o pomoc!!! 27.10.04, 23:57
              ...strasznie smutno się zrobiło....
              Na pewno pomożemy


    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.10.04, 23:13
      Cześć maminki!
      Zuzia już śpi. Jakaś pokręcona jestem.Gdy długo nie śpi, to chcę by zasnęła. A
      gdy dlugo śpi, to tesknie za roześmianymi oczkami, guganiem i marzę by juz się
      obudziła.
      Wczoraj odebrałam fajny telefon. Podnoszę słuchawkę, słyszę głos dziecka i
      pytanie "zastałam Zuzię?". Ja na to oczywiście odpowiedziałam"tak" i po chwili
      słyszę "mogę porozmawiać?". Odpowiedziałam twierdząco i dodałam,że Zuzia ma
      dopiero 3 miesiące. Dziewczynka chyba chciała rozmawiac z inną Zuzą, a ja
      miałam ubaw z tej pomyłki.
      Przed chwilą mąż oświadczył, że jutro kupi nową zabawke Zuzi, bo te które ma
      już...mu się znudziły.

      Dori- najlepsze życzenia dla Twojego Matiego. Wybierz najładniejszą piosenkę z
      płyty Arki i puśc od nas.
      Agamardon- witamy. Napisz cos więcej o sobie i jak znajdziesz chwilkę dopisz
      się do naszej listy. Częsć mamusiek już po chrzcinach, a część przed. Ja
      miałam 24.x.
      Bearbel- ja już pilam winko i wszystko było ok.
      inez,tarkosia- troszke mi ulżylo. Myślalam, ze tylko ja mam problemy z pracami
      domowymi.
      Edalia- fajnie, że się wpisalaś na listę. Ale co u Ciebie i maleństwa?

      A jak funkconują Wasze mamine organizmy? Mnie od tygodnia strasznie wypadają
      włosy a wczoraj po raz pierwszy w życiu poszła krew z nosa. Może to z braku
      witamin? Lykam jakieś tabletki, ale odżywiam się falalnie. Owoców i warzyw
      prawie nie tykam,bo się obawiam,że małej zaszkodzą. Nie piję mleka i jogurtów.
      Czy Wy już jecie normalnie?
      Kończę już b piszę 3 godzinę. Oczywiście z przerwami.pa.
      • bearbel Re: lista+gadu gadu 27.10.04, 23:29
        dodaję moje gg
        1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.200
        > 4r.gg
        9064324
        agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.0
        > 7.04,
        > > > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        > > > * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, J
        > ulka
        > > > 19.07.04 gg.3263730
        > > > * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
        > > > * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawe
        > l p-e
        > > dzieck
        > > > o
        > > > ur. 26.03.03
        > > > * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
        > > > * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        > > > * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek
        > 1-sze
        > > > ur.30.04.2000
        > > > * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        > > > * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        > > > * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadi
        > a 1-sz
        > > e
        > > > dziecko 28.02.03.
        > > > * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        > > > * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        > > > * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
        > > > * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        > > > * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
        > > > * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.9
        > 6
        > > > * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        > > >
        • dori761 Lipcowe maleńswta 28.10.04, 08:55
          -Myszu13- dziekuje w imieniu mateuszka za zyczenia i również Mateuszek wysyła
          dzisiaj małej Zuzi dużego buziaka i najlepsze życzenia i dedykuje piosenke Arki
          (A gu gu)

          Witam równiez wszystkie nowe mamusie lipcowe i ich maleństwasmile
          No a tutaj u nas kolejny brzydki deszczowy dzień, czyli znowu zero spacerkusad
          Mateuszek wczoraj dał mi w ciągu całego dnia niezły wycisk przespał może z
          godzinke, za to padł o 20 z butelka w buzismile No ale o 2 juz mialam pobudkę na
          jedzonko a o 4 nad ranem zachciało mu się rozmowy i znowu była pobudka. Chyba
          sprawdza moja cierpliwośćsmileRzomawiałam wczoraj z pediatrą Mateuszka
          stwierdziła, że na wprowadzanie nowych pokarmów mam poczekac do końca 4 mieś
          chyba za szybko napaliłam sie na te jabłuszka i marchewkę, no ale jak trzeba to
          trzeba.
          Wracając do tematu fotelika, my kupiliśmy ten do 18kg także mam nadzieje, że
          troche nam posłuzy a najwazniejsze, że synuś od razu w nim zasypiasmile
          jejka ale mam znowu lenia ta pogoda do niczego nie nastraja, a tu jeszcze cała
          zima przed nami, buuusad jak ja to wytrzymam?
          Uciekam pewnie, się jeszcze odezwę, chyba że leń mnie całkowicie rozłozy. Pa
        • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 09:19
          mam to samo: jak Ania śpi, to ja już tęsknię za nią obudzoną (chociaż śpiąca
          jest przerozkoszna). taaak - wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma wink

          a propos linku do Michalinki. wpłacałam niedawno poeniądze na konto chorego
          Rafałka i ryczałam jak bóbr, oglądając jego zdjęcia. nie mogę się pogodzić z
          takimi tragediami sad((

          czy któraś z Was myślała o żłobku? jakie znacie plusy i minusy tego
          rozwiązania. zaczęliśmy z mężem rozważać żłobek, bo nie mamy zaufanej
          opiekunki, a w żłobku przynajmniej patrzą sobie nawzajem na ręce. minus to te
          choróbska, którymi dzieci się dzielą.

          ja również pijam wino (czasem nawet 2 kieliszki na noc) albo podpijam piwo
          mężowi i nie ma żadnych skutków ubocznych u Ani. jem właściwie już wszystko
          (poza kapustą i mocno smażonymi rzeczami). i też nie zmieniam Ani pieluszki w
          nocy (a że śpi od 20 do 6, to całkiem długo) i skórkę ma jak pupa niemowlaka wink

          mi również wypadają włosy, chociaż moja fryzjerka stwierdziła, że mam gęste.
          może wypadają, ale i rosną jak szalone? poza tym czuję się ok, chociaż siostra
          namówiła mnie na łykanie witamin, bo ponoć dzidźka zabiera wszystko, co
          najlepsze.

          ponawiam swoje pytanie z poprzedniego postu: "napiszcie, gdzie kupujecie w
          miarę tanio ciuszki dla maluchów. ja się
          zaopatruję głównie w hurtowni Akpol w Gdańsku (ale mam wrażenie, że coraz
          trudniej znaleźć tam ładne ciuszki)i w H&M, bo mam sklep pod nosem."

          co do prac domowych to u mnie bywa różnie: czasem mam czas i "pałera" i robię
          jakieś fajne danie, ale częściej (np. dziś) mam leniwca: pranie czeka na
          rozwieszenie, śniadanie na zrobienie i zjedzenie, mieszkanie na posprzątanie, a
          mamuśka siedzi w necie wink

          tehanu - żeby szybko zmnijeszyć fotki, spróbuj:
          1. zaznaczyć je.
          2. kliknąć prawym przyciskiem myszy
          3. z menu podręcznego wybrać polecenie "Wyślij do"
          4. wybrać polecenie "Adresat poczty"
          5. w okienku "Wysyłanie obrazów pocztą email" zaznaczyć opcję "Zmniejsz
          wszystkie moje obrazy"
          6. kiedy zdjęcia pojawią się w załączniku wiadomości - przeciągnąć je z
          powrotem do folderu, w którym masz swoje zdjęcia i zastąpić stare, duże fotki
          nowymi - zmnijeszonymi.
          ufff- dużo szybciej się to robi wink któraś z mam pytała jeszcze, jak zamieścić w
          sygnaturce linka do fotek (w postaci tekstu). polecam forum edziecko od kuchni -
          tam na pewno znajdziesz odpowiedź.

          agamardom - witaj wśród lipcówek. Twoja Dominisia jest o dzień młodsza od mojej
          Ani.

          wczoraj namówiłam M, żeby zamontował karmnik na naszym balkonie. wsypałam tam
          trochę pokruszonej bułki i dzisiaj mam rewię piórek smile była już sroka, seria
          sikorek i full wróbelków. widzę karmnik z mojego stanowiska kompowego, więc
          jest fajny show smile

          megi122 - doskonale Cię rozumiem. ja też najchętniej wypięłabym się na kasę i
          siedziała z małą w domku. okazuje się jednak, że trochę mało zarabiam, pracując
          w domu i jeśli chcemy kupić większą chatę - to być może wrócę do firmy, a
          dzidzię damy do żłobka. ale jak sobie o tym pomyślę, to żal mi serce ściska.
          może przynajmniej znajdę żłobek blisko pracy, tak że będę mogła wyskakiwać na
          karmienie... i pomyśleć, że jeszcze niedawno byłam przekonana, że wrócę do
          pracy w 3 miesiące po porodzie!

          bearbel - spacerówka chyba nie wcześniej niż dla roczniaka. wcześniej jednak
          zalecana jest pozycja horyzontalna. ja też najchętniej zrezygnowałabym już z
          gondoli (strasznie ciężka, a muszę ją wnosić na 4 piętro), ale to jednak za
          wcześnie, żeby sadzać w spacerówce. wydaje mi się też, że zimą jednak lepsze
          będą pompowane koła (małe plastki ugrzęzną w śniegu).

          ka_wier - wypróbuję to ciasto. takie ekspresowe ciasto MUSI być smaczne smile poza
          tym głowa do góry - jutro (czyli dzisiaj) będzie lepiej! może pogoda dalej nie
          teges, ale spójrz na Stacha - prawda, że uroczy? a jaki zakochany w mamusi! smile

          życzę każdej z Was jakiejś fajnej niespodzianki na dziś!
          pozdrawiam!
          • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 09:41
            Wordshop dzięki dzięki właśnie je zmniejszyłam smile) jak już przeczytam wszystkie
            zaległe posty to napiszę więcej
            • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 11:34
              wracam po krótkiej przerwie
              strasznie jesiennie dzisiaj. No i d...a, nie poszłyśmy z Emką na ćwiczenie bo
              ta spała do 10-tej!! i szkoda mi było ją budzić. Ale dziewczyny Wordshop i
              Bearbel może warto zorientować się w szkołach rodzenia, znalazłam taką ale ...
              w Krakowie, niestety jak dzwoniłam do fundacji to nie powiedzieli mi nic
              konkretnego sad(.

              My mieszkamy sobie w dwupokojowym m ale strasznie mi brakuje przestrzeni nigdy
              nie miałam swojego pokoju, a to z siostrą, a to akademik a to mąż. Myślę o tym
              żeby zamienić nasze na większe ale to pieśń przyszłości.

              Bearbel to chyba ty mówiłaś o pieluchach z lidla no i jakie są?
              Ka_wier jak twoje samopoczucie?
              Weszłam na stronę Michalinki, strasznie jest ciężko czytać o chorobie a co
              dopiero z nią żyć. Mam koleżankę, pochodzi z moich stron i widujemy się jak
              przyjeżdża Centrum Zdr. Dziecka. Jej drugie dziecko urodziło się bardzo chore i
              do 8 mies przeszło z 5 operacji, były bardzo ciężkie chwile i muszę wam
              powiedzieć że jestem z niej baaardzo dumna, a Kuba rozwija się bardzo dobrze
              choć prawdopodobnie nigdy nie będzie całkowicie sprawny. Ale dostyć smutków!!

              A co do winka to ja piję a i owszem - bardzo lubię w rozsądnych granicach.
              A mój organizm radzi sobie całkiem nieźle, ale jak pamiętam to biorę witaminy.
              Jak urodziłam Patrycję to po ok 3 mies tak mi zaczęły wypadać włosy że mogłam
              je zbierać garściami i zaczęłam brać H-pantoten lub H-panteton nie pamiętam już
              i potem widziałam jak odrastają śmiesznie bo jedna były krótkie a drugie długie.

              Myślałam o żłobku, Patrycja od 2 mis życia do zerówki była z opiekunkami,
              czasmi nie wiem czy żłobek nie byłby lepszym rozwiązaniem, jeszcze nie wiem co
              zrobię, bardzo bym chciała zostać z małą do września przyszłego roku.

              Ja ciuszki kupuję też w H&M trzymają rozmiar i są brdzo ładne ale też zdarza mi
              się kupować w ciuchlandzie.

              No to tak w telegraficznym skrócie życzenie dla wszystkich lipcowych krasnali i
              właśnie wyszło słońce!!! miłego dnia

              A i jak dobrze wleiłam link to w końcu pokażę wam moje dziewczyny

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17113318
            • edalia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 12:49
              czesc Dziewczyny. U nas wszystko w porządku. Kacperkowi rosna ząbki wiec stal
              sie marudny i często płacze. Polubił lezenie na brzuszku lecz jeszcze sie sam
              nie przekreca ( 3 listopada skonczy 4 miechy), łapie zabawki i zaczyna
              przekładac z rączki do rączki. Bardzo sie ciesze ze w końcu zaczął sie śmiać na
              głos jest juz coraz fajniejszy. 4 lipca idziemy na kontrole rehabilitacyją
              (przypomnę: mały podnoszony za raczki w pozycji na pleckach słabo dzwiga
              główke). Sa juz male postepy.
              w grudniu wracam do pracy i zastanawiam sie jak to bedzie. mam zamiar caly
              grudzien karmic malego sciaganym mlekiem. a od stycznia zaczne wprowadzac zupki
              i deserki, nie chcialabym dawac sztucznego mleka. w styczniu Kacperek bedzie
              mial skonczone 6 msc. Jak u was wyglada karmienie maluszków?
              Dodam ze dotychczas karmie tylko piersia.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 11:21
      cześć dziewczyny.Pomyslałam ,że napisze pare słówek rano ,bo im blizej wieczora
      tym mały bardziej marudzi i mam mniej czasu,a pózniej jak zasypia ok 22 to ja
      zamiast spac to siedzę pól nocy na necie,a rano wstaję nieprzytomna i za każdym
      razem obiecuję sobie że to już ostatni raz hehehe!
      Tarkosia-ja tez mam wrażenie,że godziny przeskakują mi tak szybko i całe dni
      uciekają migiem.I niestety coraz bliżej do dnia kiedy trzeba będzie do pracysad((((
      Jeśli chodzi o alkohol to ja tez wypijam czasem małą lampkę winka
      wieczorkiem.A wczoraj mężuś przyniósł mi Red'sa o smaku malinowym,mówie wam
      pycha....coś dla wielbicieli piwa z sokiem to takie dwa w jednym.
      Myszu13-ja jem już prawie wszystko, z wyjatkiem produktów mlecznych,ale tez
      zauważyłam ,ze mój organizm jakoś słabo funkcjonuje.Włosy niestety wypadają
      garściami i ciągle jestem zmęczona.Trzeba chyba łykać regularnie witaminki.
      Niestety muszę już kończyć, bo karmie małego,a karmienie przy kompie nie jest
      łatwe...
      Miłego dzionka wam życzę!
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 11:51
        o jejka, ale miałam wczoraj zasypianie. mały przez to szczepienie nie mogł
        zasnąć, płakał, nawet po viburcolu i tak prawie do 12 tej,. za to dziś budzenie
        dopiero o 9, więc ok. ale tak sie boje powtórki z tej szczepionki, bo mały
        starsznie to przeżył.

        było pytanie o ubranka, ja mam pod nosem taką małą hurtownie (Sopot)- tam się
        zaopatruje we wszelkiej maści body. a resztę wstyd przyznać- dostajemy w
        prezentach od znajomych... aha, jeszcze w cubusie kupiliśmy piękny kombinezon.
        no i moja mama trochę przynosi z lumpeksu- ciuszki H&m głównie, np takie małe
        śmieszne pulowerki lub bojówki... strasznie zqbawne, taki łysy człowieczek w
        bojówkach...

        a jutro jak wróci grzesiek to planuje coś specjanlnego, jakąs romansową kolacje
        i na pewno z winem. musze sobie wynagrodzić poprzednią noc, he, he, he...

        buziaki, k
      • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 11:59
        tehanu- spróbuję też poszukać takich zajęć na forum regionalnym. jak Wy się
        mieścicie w dwóch pokojach? rozumiem z jednym dzieckiem, ale z dwoma to już
        chyba ciasnawo. a jaki macie metraż? oglądałam już fotki Twoich dziewuszek - są
        super smile

        inez21 - narobiłaś mi smaku tym reddsem. chyba też sobie zamówię wink

        ka_wier - miejmy nadzieję, że Staszek się uodporni na efekty poszczepienne. a
        jutro kolacja przy winku powiadasz? to się będzie działo... wink

        dziewczyny - napiszcie, gdzie pracujecie, kiedy zamierzacie wrócić do pracy i
        kto wtedy zajmie się Waszymi dziećmi.
        • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 12:19
          no to mam dzisiaj ciąg
          jakoś się mieścimy mamy 46m2, mała jest na razie z nami w pokoju ale ma już
          swoje łóżko w Ptrycji smile). Przyznam że najbardziej przeszkadza mi nie ona ale
          nocne komputerowanie Jarka bo ja mam taki sen że ledwo coś puknie to się budzę.
          Niestety ciąży nam baaardzo nawet jak na warszawskie warunki kredyt i dopuki go
          nie spłacimy to nic nie możemy zrobić.
          Jak już pisałam chciałabym posiedzieć z Emką do września zwłaszcza że nie
          miałam tej szansy z Patką. Mam dosyć opiekunek!!! niestety u nas jest to
          koniecznością obie babcie są 300km od W-wy i chciałabym odciągnąć w czasie ten
          moment zwłaszcza że finansowo nie ma za czym gonić. Z perspektywy czasu widzę
          że Patrycji bardzo mnie brakowało i teraz jak jestem w domu to to nadrabiam.

          Z wykształcenia jestem pedagogim i nauczycielem Montessori ale od kilku lat
          pracuję w biurze i zajmuję się funduszmi emerytalnymi i inwestycyjnymi ale nie
          jest to moja pasja. Chyba muszę się przyzwyczaić do myśli że nowa praca to nie
          konieczność ale okazja do nowych możliwości.
          to tyle wyszło słoneczko i my też wyjdziemy na spacer
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 12:29
          hejka|
          ...na forum "w oczekiwaniu" pojawiL się juz wątek "lipiec2005"....To już rok
          upłynął od początków naszego oczekiwania. Nie wiem kiedy zleciał ten czas. Ale
          na pewno był to jeden z najpiekniejszych okresow w moim zyciu.

          Ka-wier- uwazaj z tym wieczorem, bo masz jeszcze szanse dołączyć do wątku
          lipcówek 2005-hihi
          tehanu- super dziewczyny

          tez zaszaleje i zrobie sobie extra wieczor- upieke ciasto jogurtowe i kupie
          redsa malinowego. ale narobilyscie mi smaku

          spadam, bo mala sie budzi(przysypia teraz na moim brzuchu) i pomkniemy na
          spacer.pa
          • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 12:50
            oj - ubawiłaś mnie myszu tym dołączeniem ka_wier do lipcówek 2005 smile))))))
            a może wszystkie się tam spikniemy? hmmmmmmmm? wink
            • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 12:55
              wszystko możliwe... wiadomo jak ten reds malinowy działa?...
              • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 13:55
                nawet sobie nie żartujcie z tym przychówkiem, redsa też spróbuję ale na
                wiatropylność się nie piszęsmile
                • ka_wier lipcówki 2007!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.04, 14:21
                  wy jesteście wariatki!!!!!!!!!!.

                  ja strasznie chcę mieć drugie dziecko ale w okolicach lipcówek 2007smile))))))))))

                  to już pomarzyć nie można... zresztą jak znam Staszka to włąnsie urządzi nam
                  piekło i nic z romansu nie wyjdzie. wyobraźcie sobie ze mi koleżanka przysłała
                  piękne zapachowe swieczki i ja jej odpisąłam że zuzyje je na romansową kolacje
                  z mężem. a ona po jakimś czasie pyta jak było. no własnie nie było, a świeczki
                  przysłała półtora miesiaca temu....
                  tzn w ogóle było, ale nie kolacja i nie romansowo, tylko tak "tu i teraz bo
                  mały sie zaraz obudzi" smile))))

                  Wordshop, ty [pytałaś o te ciuszki a ja zapomniałam dopisać ze czasem
                  zaopatrujemy się na rynku, zapraszam na wyscigi, odbywa sie to we wtorki i
                  piątki i można dokładnie kupić wszystko. jest mniejszy niż na przymorzu, moze
                  dzięki temu łatwiej coż znaleźć.

                  na razie, k
                  • mana76 Re: lipcówki 2007!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.04, 15:15
                    Korzystając z okazji, że Kubuś po godzinnym marudzeniu usnął (ka_wier zachowywał się jak Kubusie , ktorych znasz, heheh, nadrobię zaległości. Mieszkamy w 3-pokojowym mieszkaniu, niestety, na 10 piętrze i przy Morskiej (mieszkanki 3miasta wiedzą, co to za pech), ale w porównaniu z latami dzieciństwa, kiedy mieszkaliśmy we 4 w dwupokojowym mieszkaniu, to i tak luksus. Jestem "chłop z Mazur", więc marzy mi się coś równie małego, ale z ogródkiem, na razie widoków nie ma sad. Pytałyście, kiedy do pracy - ja 26 listopada, Kubą zajmie się moja mama. Minusem tego rozwiązania jest to, że mama też z Mazur i będzie musiała zamieszkać z nami. Jak się układ nie sprawdzi, to opiekunka, nic na siłę, heheh. A z zawodu jestem nauczycielką i to polskiego, ale nie kontrolujcie moich wpisów, bo okrutnie się zaniedbałam... Niektóre Wasze dzieciaczki są naprawdę olbrzymie, mój Kubuś waży przypuszczalnie (pamiętacie może, że robił mostki na wadze) 6300.Od tygodnia usiłujemy walczyć z łyżeczką i sokiem jabłkowym, bez większego powodzenia, jutro spróbujemy przecieru. Pytałyście też o zakupy. Ja najczęściej jak Ty, wordshop, w akpolu, ale i w 5-10-15, i w lumpeksie. Nie jestem przesadnie oszczędna, ale ceny ciuszków powalają mnie niekiedy, zwłaszcza, że średnio się mają do jakości. H&M jest pod tym wzgdlędem najbardziej w porządku, niestety, trochę daleko. Narobiłyście mi apetytu na to ciasto jogurtowe, chyba je zrobię, chociaż codziennie obiecuję sobie rezygnację ze słodyczy, zwłaszcza, że przestałam karmić i to od razu widać na mojej wadze. Ale się rozpisałam, kończę i życzę przyjemnych romantycznych kolacji nie tylko ka_wier!!!
                • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 14:52
                  Witam!

                  Czytam Was w zasadzie od początku, ale teraz dopiero zdecydowałam się napisać.
                  Jestem mamą Adasia, który dziś kończy trzy miesiące. Mieszkamy w Lublinie. Adaś
                  urodził się z wagą 3660 i 53 cm długości, teraz mierzy 64 cm i waży 6 kilo.
                  Długi i chudy, po tatusiu indifferent

                  Adaś pięknie trzyma główkę, rwie się do siadania, trzymany za ręce potrafi się
                  podciągnąc prawie do 45 stopni, dziś pierwszy raz się przekręcił z brzuszka na
                  plecki, wkłada sobie rączki do buzi, wydaje dużo różnych dzwięków, dziś to
                  nawet miałam wrażenie, że powiedział "mama" big_grin PO imieniu - Aga - już mówi na
                  mnie odkąd skończył miesiąc smile Uśmiecha się promiennie, a wczoraj pierwszy raz
                  roześmiał się na głos - szkoda tylko, że do żyrandola, nie do mnie smile

                  Chowamy się raczej zdrowo - w szóstym tygodniu mieliśmy przygodę z rotawirusem
                  złapanym u ortopedy, teraz mamy przygodę z zaparciami. Adaś dostał Debridat,
                  któty pomógł mu na kolki - okropne kolki mieliśmy, ratowało nas tylko
                  sprowadzone z Kanady homeopatyczne lekarstwo - ale na kupy niebardzo.

                  Acha, Adaś też robi mostki - jak się zaaferuje czymś, np. jak jest w dobrym
                  humorze i się bawimy i on tak bardzo by chciał coś powiedzieć, albo zrobić i
                  nie może to robi mostek wink Ale nie znalazłam u niego innych objawów
                  zwiększonego napięcia, więc się nie martwię.

                  Ostatnio Adaś zaczął zwracać uwagę na zabawki, ale i tak najbardziej lubi jak
                  robię do niego głupie miny i wydaję różne ogłosy.

                  Gorsze zmartwienie, że obraził się na piersi - lekarka kazała go przepajać
                  rumiankiem i tak mu się spodobało, że domaga się mleczka z butelki - a ja nie
                  umiem ściągnąć sobie więcej niż 20 ml mniej więcej - chyba muszę iść dziś po
                  laktator.

                  Jutro idziemy na szczepienie - jesteśmy wyposażeni w Emlę - ciekawe, jak
                  zadziała, bo ostatnie szczepienie przeżywałam jeszcze dwa dni po, tak Adaś
                  zareagował.

                  Z usypianiem mamy mały problem, bo przez te kolki Adaś nie jest nauczony
                  zasypiać sam, i śpi z nami w łóżku, ale teraz jak mu przeszły po tym
                  Debridacie, to może jak mąż będzie miał długi weekend w okolicach 11 listopada,
                  to go zaczniemy uczyć.

                  Zauważyłyście, że w lipcu urodziło dużo Agnieszek? Jak leżałam w szpitalu z
                  Adasiem, to na sześć dziewczyn na sali, trzy były Agnieszki. Z czego jedna też
                  nazwała synka Adam smile) Druga miała córeczkę.

                  Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki.

                  Agnieszka i Adaś.
                  • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 15:48
                    witam a-g-n-i-e-sz-k-o z l-u-b-l-i-n-a!!!!!-!!!-!!!!

                    leje strasznie a ja godzinę temu wypuściłam małego na spacer z ciocią. i mam
                    wyrzuty sumienia, leje straszliwie, ciocia miała parasol, ale wózek był bez
                    folii

                    teraz czekam, mam nadzieję ze siedzą najlepsze w kawiarni ezoterycznej (klimaty
                    cioci) i słuchaja mnichów buddyjskich, które Staś podobno uwielbia.
                    paaa. k
                    • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 20:12
                      aaaaaaaaleeeeeeeee ciszaaaaaaaaaa surprised

                      Witam nową forumowiczkę - rozgość się smile Parę postów wyżej jest nasza lista -
                      jeśli chcesz, to dopisz się do niej, żebyśmy były uporządkowane.

                      ciekawa jestem, czy kąpiecie swoje maluchy codziennie. u nas ostatnio co drugi
                      dzień Ania ma "dzień dziecka". na razie, póki nie raczkuje, nie brudzi się
                      jakoś dramatycznie, więc dajemy upust naszemu lenistwu wink

                      ja już się żegnam na dziś. do miłego jutra!
                      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 20:24
                        my kąpiemy Stacha codziennie, nie ze my niby takie czysciochy, po prostu on
                        potem lepiej zasypia.
                        dobrej nocki, k
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 22:15

      • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 22:23
        Cze!
        ja to mam pecha. Znowu cos nakombinowałam i zjadło mi cały tekst.buuuuuu a
        tyle już nastukałam. jeszcze trochę i zacznę wysyłac po jednym zdaniu.
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 22:57
          Nie dam się tej bezdusznej maszynie i napiszę jeszcze raz. No może w
          telegraficznym skrócie.
          1. Zuza skończyła dzisiaj 3 miechy i zrobiła nam prezent- przekręciła się z
          brzuszka na plecy. Rano pokazała sztuczkę mamie, a wieczorem tacie.
          2. Zuza składa najlepsze życzenia urodzinowe rowieśnikom- Kacperkowi i
          Adasiowi.Ona już popiła i śpi w łóżeczku . Rano pewnie będzie się leczyć
          mleczkiem.
          3.Wordshop- my też kąpiemy Zuzę codziennie ze względu na sen.Pilnujemy też
          stalej godziny kąpieli( 19-20). Wszystko idzie nam już bardzo sprawnie-
          przygotowanie,mycie, oliwkowanie,ubieranie trwa do 25min (na początku trwało to
          godzinę) Po kąpieli karmię Zuzę a ona zasypia w trakcie jedzenia i śpi do1-2.
          Czasami gdy jesteśmy wszyscy zmęczeni to robimy małej dzień dziecką.
          4. ka-wier- zapytaj Staszka jak było na spacerze? kawiarnia czy deszcz? U nas
          caly dzień słoneczko
          5. A-g-nieszko-witaj.Nasze maluchy są z jednego dnia, a Lublin jest mi bliski-
          spędzilam tam 5 studenckich lat.
          6.mana- strasznie szybko wracasz do pracy.Pracujesz w szkole? Moj macierzyński
          konczy się 16 listopada i doliczą mi chyba jeszcze 8 tygodni za wakacje i ferie.
          Muszę to sprawdzić w szkole.
          7.tyle na dzis
          8.pa
          9.wysyłam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16207823
      • aniuko ile spia te dzieciaczki z lipca 29.10.04, 17:09
        Czesc!! Buziaki ka_wier!! Kupe czasu tu nie bylam!! Przypominam sie, ze mam na imie Ania i jestem
        mama Kasi (4 lata) i Jaska ur. 5 lipca. Jak wam spia te wasze dzieciaki z lipca. Rozmawialam z kilkoma
        mamami mlodszych szkrabow a te ze im spi po 5-6 godzin w nocy i wogole. A JAsiek budzi sie o 12.00
        (polozony o 8.00) potem o 3.00 potem np o 5.00 nie zeby jesc a zeby robic kupe przez nastepne 2
        godziny a potem ta ja juz musze wstac do przedszkola z Kasia. A jak u was ze spaniem? A
    • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 28.10.04, 23:31
      Cześć lipcóweczki. Składam życzenia wszystkim maluszkom które dzisiaj mają
      swoje małe urodzinki.
      tehanu-oglądałam zdjęcia twoich dziewczynek. Są wspaniałe.Pati pewnie cieszy
      się że ma młodszą siostrzyczkę. Jak radzi sobie z zazdrością? Tyle czasu miała
      was tylko dla siebie.

      wordshop- pytałaś o pracę i powrót do niej. Jestem nauczycielem matematyki i
      fizyki a ściślej mówiąc byłam. Diabli wzięli mój awans zawodowy i
      pracę.Aczkolwiek wszystko zgodnie z prawem. Miałam umowę na czas określony.Od
      10 listpada idę na zasiłek dla bezrobotnych. Na początku przyszłego roku
      rozpocznę poszukiwania nowej pracy. Pocieszam się że może będą potrzebować
      matematyka.Mateusz pójdzie do przedszkola ponieważ oni zapewnią mu lepszy
      rozwój intelektualny niż ja. W końcu tam się nie tylko bawią, A Aga zostanie z
      babcią albo zafundujemy jej nianię.Jak teraz pracowałam to z Mateuszkiem
      zostawała moja mama. Ale niewiem jak za rok będzie się czuła. Ma stwardnienie
      rozsiane od 25 lat, ale świetnie funkcjonuje jeszcze.

      edalia-ja karmię moją Agę też tylko piersią. Nowe pokarmy zamierzam jej
      wprowadzać w 6-7 miesiącu tak jak zalecają pediatrzy. Cieszę się bardzo że
      jesteś z mojego miasta i witam cie serdecznie.

      myszu - ja wysiadam jestem pewna że niedołącze do was w lipcu2005. Ani moja
      sytuacja finansowa na to nie zezwala ani rozum. Muszę najpierw troszkę odchować
      moje maleńkie groszki.One mnie potrzebują a jednak troszkę muszą się dzielić.
      jednak furtki nie zamykam a może lipiec 2010? Chyba też nie bo popatrzyłam na
      datę i pomyślałam sobie prr klamocie.

      wordshop-kąpię Agnieszkę codziennie bo śpi potem spokojnie. zakończyły się
      problemy zasypianiem. Starszego kąpaliśmy w tym wieku co dwa dni. było zimno i
      on miał atopowe zapalenie skóry. Pewnie jak większość dzieci.Teraz kąpiemy go
      codziennie, ponieważ uczymy się załatwiać na nocnik. to jest troszkę trudne i
      czasem leci mu po nogach. A nie chcę żeby muchy go odwiedzały.
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 00:16
        To jeszcze raz ja . sorki za urwaną wypowiedz ale maa się przebudziła z płaczem
        i poleciałam na pomoc.
        myszu=ja tak pisałam wczoraj .Pisałam pisałam i w pewnym momencnie bum i znowu
        od zera. Zaczynałam chyba sześć razy aż w końcu dałam sobie spokój.Przyczyną
        było to że zamiast zminimalizować okno ja je zamykałam . No cóż życie też toczy
        się szybko.Gratuluję ze Zuza się przekręca moja mała jeszcze nie. Jak dojrzeje
        do tego to się przewróci.Myszu ty też pracujesz w szkole ?

        Dziewczyny ja czasem kupuję ubranka w swojej osiedlowej hurtowni a czasem po
        prostu w ciuchejce.Można tam kupić fajne firmowe i niezniszczone. jak wieci
        pierwszym dzieckiem był chłopczyk drugie dziecko też miał być chłopczyk. Ale
        urodziła się Agunia i jesteśmy z moim Pawłem dumni i bardzo zadowoleni. Mamy
        wspanialą parkę. (przynajmniej naszym zdaniem). Stąd mamy przygotowaną
        garderobę dla chłopca a nie dla dziewczynki ale już nadrabiamy zaległości i
        zaopatrujemy szafę Adzi w sukieneczki i spodnie np. w kwiatuszki.Te ubranka w
        ciuchejce pomimo że używane to nieraz wyglądają lepiej niż ciuszki kupione w
        sklepie po jednym praniu.Chrzciny również mamy juz za sobą, były 3
        października.Zamieściłam jedno zdjęcie. Akurat ubieraliśmy Adzię do kościoła.
        (leży w wózeczku). Dostała ode mnie w prezencie złoty łańcuszek,taki który ja
        dostałam od swojej chrzestnej z okazji chrztu. Qrcze może to będzie tradycja?

        apblok-co się z tobą dzieje?.Zaczynam się niepokoić!!! Czy twoja ukochana
        dwójeczka daje Ci w kość.
        Na tym kończę dzisiaj idę spać. Bąble śpią, mąż tez. To i ja się chociaż do
        niego przytulę.

        Sukces Aga od trzech dni śpi w swoim łózeczku.
        Dobranoc wszystkim mamom.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&a=17054103
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&a=17055766
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 10:02
          Poprawiam link bo nie chodzi:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&a=17054103
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&a=17055766
          Ciekawe czy teraz zadziała? hi hi
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 12:28
      Hej laseczki! No przyznam,że z tym lipcem 2005 to zaskoczyłyście mnie,ale ja
      raczej nie reflektuje,zadowolę się moją dwójeczką smile))))
      Co do ubranek to u nas niestety nie ma takiego wyboru sklepów.My najczęściej
      kupujemy w fartlandii,w hurtowniach,albo na bazarze,bo tam można kupić o połowę
      taniej niż w fartlandii.Pozatym większość rzeczy mamy po Maćku,chociaż nigdy nie
      moge oprzeć się pokusie kupienia czegoś nowego,ładniutkiego.
      ka_wier a jak ci się udała kolacja???smile))))
      My mieszkamy w połówce 'bliźniaka",ale narazie zajmujemy tylko parter,bo nie
      mamy kasy na remont,żeby przeprowadzić się na górę.Na dole mamy dwa pokoje,więc
      spimy wszyscy w jednym.Bardzo śmiesznie to wygląda.Przysunięte do okna łużeczko
      Mateusz,przy nim nasz,a nastepnie łożeczko Maćka.Najczęściej rano budzimy się
      wszyscy w jednym łóżku.Ja to nazywam noclegownią dla bezdomnychsmile))) odkładamy
      już pieniążki na remont,to może latem przeniesiemy się na góre i tam każdy
      będzie miał swój pokój.
      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 14:21
        Byliśmy dziś z Adasiem na szczepieniu. Dzięki Emli nie było nawet 1\10 tego
        płaczu, co poprzednim razem smile

        Z tym przekręcaniem się z brzucha na plecy, to nie chce mi się wierzyć. Mój
        Adaś nabył tą umiejętność wczoraj i na brzuchu juz nie uleży - przekręca się za
        każdym razem i zawsze w ten sam sposób. Nie sądzę, aby to było przypadkowo.

        Tak szczerze mówiąc, to z ubranek,jak dotąd, kupiłam Adasiowi jedynie czapeczkę
        i rajstopki smile) Jak jeszcze byłam w ciąży, to zaopatrzyła nas we wszystko
        teściowa - zrobiła zapas taki, że mam ubranka i na roczek - a że gust ma
        świetny i ubranka jakościowo bardzo dobre to jestem bardzo zadowolona z takiego
        układu. Troche mam po siostrzenicy, jedną kamizelke to mam jeszcze po mnie smile

        Mieszkanko mamy malutkie, dwupokojowe. POmieszkuje u nas jeszcze siostra męża,
        ale niedługo się wyprowadza. Zdziwiła mnie ta siostra bardzo, bo kiedy
        zamieszkała z nami, to miałam nadzieję, że pomoże mi troche przy dziecku, a ona
        nic: "O Boże, ściągasz mleko, o fu, ulał, zabierzcie go, o nie, chyba robi
        kupę". Zastanawia mnie to tym bardziej, ze ma 27 lat i uważa, że bardzo
        chciałaby mieć swoje dziecko.

        Adaś mi zasnął w wózku na spacerze i śpi biedaczek juz ponad połtorej godziny,
        jadł ostatnio o 11, powinien się już budzić, a on nic. Idę, może pozmywam smile
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 12:50
      witam też nową forumowiczkę Agnieszkę zaglądaj do nas jak najczęściej!
      My kąpiemy Mateusza prawie codziennie,bo też lepiej śpi po kąpieli,ale czasem
      jak są goście albo bardzo nam się nie chce to sobie odpuszczamy.
      Myszu-wszystkiego najlepszego dla Zuzi z okazji skończenia 3miesięcy,a także
      Adasiowi i kacperkowi.
      Wordshop-pytałaś o pracę ja jestem pielęgniarką i wracam do pracy w połowie
      grudnia na dwa tygodnie potem jeszcze dwa tyg.urlopu i w połowie stycznia już na
      stałe.
      Wiecie co wyczytałam na forum niemowle? Ze dziecko najpierw powinno się
      przekręcać z pleców na brzuszek,a potem odwrotnie nawet gdzieś ok, 6miesiąca.A
      wcześniej kiedy z brzuszka kombinuje na plecy to jest to przypadkowe.A ja już
      się takm ucieszyłam że Mateusz się przewraca...
      Mateusz chyba się przeziębił,zaczyna trochę kaszlać mam nadziejęże nie
      wyniknie z tego nic poważnego zwłaszcza na weekend.Chociaż z Maćkiem tak właśnie
      byłoże zawsze zaczynał chorować w piątek wieczoremsad(((
      A jakie macie plany na najbliższy weekend?Czy wyjeżdżacie gdzieś na groby
      bliskich?
      Kończę bo i tak się za dużo rozpisałam papapa!
      • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 14:55
        myszu - a może spróbuj pisac post np. w Notatniku windowsowym, a potem
        przeklejać tekst do okienka postu? dzięki temu będziesz miała kopię awaryjną
        swojego tekstu.

        życzenia od Ani dla wszystkich 3-miesięczniaków! smile

        myszu, inez - a z kim zostaną dzieci, jak wrócicie do pracy?
        1groszek - ale masz dzielną mamę!

        będziemy dziś odbijać Ani stopki i łapki w masie plastycznej, a potem wrzucimy
        to w ramki i dzieło sztuki gotowe! smile ciekawa bardzo jestem, jak wyjdą...

        wczoraj zrobiłam ciasto jogurtowe wg przepisu od ka_wier. musiałam dłużej
        potrzymać w piekarniku (gazowym) i dać wyższą temp. wynik jest pyszny, choć
        trochę zakalcowaty wink ale i ja i M lubimy zakalce, a dzidzia nie ma wyboru wink
        zrobiłam z brzoskwiniami. aha - zamówiłam też reddsa u M. i wypiłam całego.
        pyyycha. i nawet się wstawiłam tą butleczką, a Ania po piwnym mleczku spała
        baaaaardzo długo wink

        apblok - no właśnie, gdzy Ty jesteś. gdzie założycielka naszego wątku??

        dobra - kończę, bo M stoi nade mną i pogania sad jako że wieczorem oddaję mu
        kompa, a jutro jedziemy na cały długi weekend do Olsztyna, żegnam się z Wami do
        piniedziałku i życzę niechorujących dzieci i spokojnego weekendu smile

        pozdrawiam cieplutko!
        • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 14:57
          aha - zapomniałabym napisać. wrzuciłam na Zobaczcie 6 fotek Ani z tuż po
          porodzie. wzięło mnie dziś na wspomnienia! smile
      • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 15:02
        Cześć dziewczyny
        no i kończy się październik i niedługo nasze trzymiesięczniaczki będą cztero.
        Moja jest już taka ciężka że czasami jest mi ja trudno znosić w foteliku
        samochodowym, na szczęście nie muszę nosić wózka.

        Tak naopowiadałyście o tych kolacjach że jak robiłam dzisiaj zakupy to też
        kupiłam sobie redsa. Karmię piersią ale zdarzyło mi się kilka razy dać jej
        butlę w zasadzie Jarkowi jak musiałam wyjść, ja nie mam z tym problemu chyba
        dlatego że Patrycja była na sztucznym od 2 mies. Emka chyba też smile. Zacznę jej
        wprowadzać nowe chyba troszkę wcześniej niż w 6 miesiącu, zobaczymy

        Właśnie przed chwilą powiedziałam szefowi że nie wybieram się szybko do pracy,
        nie przyszło mi to łatwo bo spodziewali się że jednak wrócę, a jemu też lada
        dzień urodzi się maleństwo.

        Groszku (fajny login) Patycja bardzo się cieszyła jak się dowiedziała że będzie
        miała siostrę, mała się urodzila jak ona była na koloniach i jak przyjechała to
        była trochę zaskocznona ale nigdy nie widziałam wyraźnych oznak
        zazdrości ...chociaż jak kupiliśmy emce matę edukacyjną to patrycji tak się
        spodobała że powiedziała że będzie na taką sama zbierać pieniądze smile)). Ale w
        ogóle jest super i zachowuje się w stosunku do Emki tak jak my, ale poza tym ma
        swój świat i swoje koleżanki i to też jest bardzo OK na ten temat tyle bo was
        uśpię smile)

        My wyjeżdżamy do Zamościa ale dopiero 11 listopada wedy odwiedzimy wszystkich i
        wsztstkie miejscz o kurcze chyba muszę kończyć bo piszę z małą i ta traci
        cierpliwość
        Dziewczyny życzę udanego weekendu i trzymajcie się cieplutko

        Myszu ja też studiowałam w Lublinie


      • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 15:04
        Hejka Kobietki
        Witam wszystkie nowe e-mamy. Jest mi strasznie milo ze jest nas coraz wiecej.
        nie bylo mnie bo albo komputer nam siadl i trzeba bylo formatowac dyski albo
        nie bylo netu przez 3 dni ... KOSZMAR z ta technika.
        Moj Igi chyba jest najciezszy z wszystkich dzieciaczkow ... tydzien temu wazyl
        7140 ... Nie wiem ile mierzy, bo jeszcze nie bylismy na USG bioderek. Bezplatne
        juz sie skonczyly, a platne w przychodni 30 zl tez nie jest od reki robione
        tylko dopiero mamy termin na 5.11. Ja mam juz dosc naszej "czadowej" sluzby
        zdrowia.
        Igi sam siada ... jak lezy na poduszce to sie podnosi do siadu i sie cieszy.
        Jest silny i sztywny niesamowicie. Podaje mu juz inne pokarmy dlatego ze nie
        karmie go piersia tylko mlekiem NAN 1. Najlepsze jest to, ze jak go klade na
        noc do lozeczka na boku to czasami on sie budzi na brzuchu ...
        Pawel juz jest OK w stosunku do Igora i ja juz sie przyzwyczailam do nich
        razem, a bylo ciezko. Spacerki nam "wychodza" i jest dobrze.
        Praca? Urlop maciezynski konczy mi ise 28.11. Pozniej mam jeszcze 8 tygodni
        urlopu wypoczynkowego, a pozniej chce isc na roczny urlop zdrowotny bo
        wychowawczy bylby bezplatny, a ten bedzie platny 100%. Jakos nie chce mi sie
        teraz wracac do pracy. Ja dzieci oddalabym do zlobka ale na pewno wtedy bylabym
        czesto na zwolnieniu. Tak bylo z Pawlem jak poszedl do zlobka gdy mial 5
        miesiecy ... Moj dyro sie wkurzal bo mnie ciagle nie bylo w pracy. I zaszlam w
        druga ciaze i bylam na zwolnieniu caly czas ... KOncze te bzdetki. Pa Juz bede
        czesciej si epojawiala. Aga + chlopaki
    • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 15:14
      to jeszcze ja ostatkiem cierpliwości mojej emki wskoczyłam na zobaczcie
      Wordshop śliczna Anusia i super niemowlaczkowe miny zostały jej takie ciemne
      oczka??
      Groszku też mamy taki smoczek smile) i już czuję się zbratana a jak się udały
      chrzciny
      kończę bo mała mnie przeklnie
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 16:46
        wydaje mi sie apblo, ze to ja wygrywam w konkurencji na najcięższe dziecko.
        stachu ważył przedwczoraj 8240. i mierzył 65,5.
        a nie jest gruby, po prostu chyba taki nabitysmile)))

        byłam już dziś na grobach w Gdańsku, a jutro spacerkiem przejdziemy sie z
        wózkiem do Oliwy.
        a pierwszego to już nigdzie sie nie ruszę.

        czy pisąłam wam ze wynajmujemy salę i od 2 tyg, trzaskamy w niedzielne poranki
        w siatkę. jest bosko. grałam w siatę do 7 miesiaca ciaży i nareszcie znowu mogę
        się trochę popocić...

        buziaki, mamuśki wyjeżdzajace uważajcie na siebie, k
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 20:45
          Dziewczyny jak czytam to Wam aż zazdroszczę...jak tam Wasz drugi "pierwszy
          raz"??
          Kupiłam dobre winko jak zalecił lekarz... chyba zaraz je otworzymy...uhmmm
          • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 21:52
            Cześć!
            tehanu71-widzisz jak to jest, ja chciałabym pracować w funduszach
            inwestycyjnych...20 marca b.r. obroniałam nawet pracę o funduszach...
            Pytasz o pieluchy? Są ok-lepsze zabezpieczenia przed kupką niż Pampersy-ale
            małemu siuśki dwa razy bokiem wyszły-moze coś źle zalożyłam?! Są fajne-w nocy
            tez sie dobrze sprawdzaja.

            Pytacie o ubranka-ja kupuję w 5-10-15 i czasem w ciuchciach, ale najwięcej
            kupiłam od jednej dziewczyny przez internet-głównie H&M, Peantusa i Kappahl'a.
            Fakt ze noszone wyglądają lepiej niż niektóre zwykłe po jednym praniu. Dlatego
            jestem zwolenniczką używanych ubranek dobrej jakości-no i oczywiście są one
            adekwatne cenowo w stosunku do swojego wieku-czytaj tanie.

            edalia-mój Daniel też nie podnosi główki gdy leży na plecach a mimo to pediatra
            nie zaleciła rehabilitacji, czy to dobrze?? Sprawdzala go i powiedziala ze to
            przez to ze nie lubi lezec na brzuchu, ale podobno to nie szkodzi-będzei to
            robil później-najważniejsze ze dobrze trzyma główkę gdy leży na brzuszku.

            wodshop-Ty pytałaś gdzie pracuję? w firmie która rozlicza centralne ogrzewanie
            z podzielników (dlatego pytałam o osiedle Kormoran w Olsztynie-miałam z nim
            baaardzo dużo do czynienia). Wracam jak mały będzie miał jakieś 1,5 roczku, tj.
            w styczniu 2006 roku. Prawda, że brzmi pięknie!! Spędziłam w firmie 7 lat-więc
            teraz uznałam ze mogę odpocząć-całkowicie poświęcająć się dziecku-z czego
            jestem bardzo szczęśliwa-bo to szczęście móc sobie na to pozwolić. Na szczęśćie
            u nas w firmie nie robią problemów z powrotem. Dziś nawet spotkałam koleżankę,
            która po trzech latach wychowawczego wróciła na pół etatu. Nawet jest
            zadowolona, że wreszcie coś nowego-p r a c a. ha ha ciekawe na jak długo
            starcza takiego zapału smile))

            agnieszka- mieszkasz w Lublinie. Na jakim osiedlu?

            wordshop-oglądałam TWoje fotki z Anią- i muszę Ci zadać to pytanie. Co to za
            podusie te sztruksowe?? Pewnie były razem z kanapą? Szukam czegoś takiego do
            przykrycia mojej sofy-która będzie w pokoju syneczka i powiem Ci dokładnie taki
            sztruks mnie rusza. Co mam zrobić by go mieć?? Uszyje mi ktoś coś takiego?? Mam
            taką zwykłą sofę z ikei-i ona często musi być czyszczona, a takie przykrycie to
            byłoby rewelacyjne rozwiązanie.

            Lecę do lubego-winko pyszne...............

            • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.10.04, 22:07
              To znowu dzis ja smile)))
              Ale mi ise milo zrobilo ,po przeczytaniu okolo 160 postow, ze sie o mnie
              martwicie smile)). juz jestem i chyba bede ... chyba, ze znowu nam siec wylacza
              na kilka dni albo komp mi wysiadzie ...
              Moje dzieci nie nosza nowych ubranek, niestety, bo ie stac nas na takowe.
              Kupuje wszystkie ciuszki w lumpach,ale sa to rzeczy czadowej jakosci i
              markowych firm. Ale niestety wiem, ze nadejdzie czas, ze bede musiala zaczac
              kupowac w sklepach, bo po prostu w pewnym wieku rzeczy sie bardziej zuzywaja.
              Chyba nie ma sie czego wstydzic? (mam nadzieje smile)) )
              Na groby nigdzie nie jedziemy, pojdziemy sobi ena cmentarz na Witominie i
              zapalimy swieczki przy duzym krzyzu i w domu tez sobie zapalimy swieczke. chyba
              nie ma co sie pchac na cmentarze z 2 maluszkow ... To tyle. Pozdrowionka
              Kolorowych snow. Aga i chlopaki
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.10.04, 00:03
      Cześć lipcóweczki!
      Mam nadzieję,że nie zostanę sama na forum w ten weekend. My nigdzie nie
      wyjeżdżamy i do nas też nikt nie przyjeżdża. Mąż ma strasznie dużo pracy
      i "wszystko na wczoraj". Pewnie nawet na spacer nie uda mi się go wyrwać.
      Zatem wszystkie wolne chwile spędzę przed kompem. Na szczęście mamy 2
      komputery. Teraz się cieszę,m pracuje na jednym ,a ja siedzę przy drugim. A nie
      tak dawno stukałam się w czoło i pytałam po co nam sieć w domu. Najzabawniejsze
      jest to,że siedzimy w dwoch różnych pokojach i gadamy na gg. Wolałabym jednak
      mieć jednego kompa i męża ,przynajmniej w weekend,tylko dla siebie. Ale czasami
      tak sie układa , że jedni nie mają pracy a inni mają jej za dużo. Artur pracuje
      na 2,5 etatu i z żadnej pracy nie może zrezygnować. Niedługo będę córce
      pokazywać zdjęcia,zeby wiedziała jak wygląda ojciec.
      Skonczę już, bo jak sama zostanę na forum ,to zabraknie mi tematów do postów.
      Trzymajcie się ciepło lipcóweczki.
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.10.04, 20:46
        Cześc Myszu, jak zwykle jeszcze ja tu jestem. Też się nigdzie nie wybieram.
        Jula mi dostarcza dość atrakcji. Coś ostatnio bardziej nerwowa się zrobiła, nie
        wiem może coś zjadam ale nic nowego nie jem więc błądze po omacku. Chciałabym
        żeby już był 7 miesiąc i żeby już siedziała i wiedziałabym że wszystko jest ok.
        Na razie to mnie śmieszy bo widzi zabawkę i cała się aż trzęsie do niej,
        wyciąga łapy, dotyka jej i od razu odskakują a Jula w płacz z frustracji. Na
        brzuszku poprostu ślicznie leży i chyba więcej niż na wznak. Fajnie wygląda jak
        ją wkładam do wózka odwrotnie i może stamtąd podziwiać nas jak się kręcimy po
        mieszkaniu.Wtedy jest zadowolona. Bo na plecach to się wkurza, pakuje ręce do
        buzi i gryzie, a jak się już ca ła zaślini to wrzask. Wogóle to strasznie jest
        płaczliwa i trzeba jej szukać zjęcia bo nuda=wrzask(płacz to mało powiedziane)
        i tak sobie myśle, od czego to zależy że chłopaka miałam aniołka, a te dziewuch
        to mi zdrowie odbierają?
        Właśnie popiłam winka i jest mi fajnie, jestem lekka jak piórko, fajny stan,
        Jula śpi i mam nadzieje że się też przestawi na nowy czas i da pospać. Była tu
        dziś siostra z Oskarkiem, załamana bo na bilansie dwólatka jej lekarka
        nagadała, że za wolno rośnie, że złe rzeczy je, że trzeba mu dać psychotropy,
        żeby się wyciszył i jadł. Ona beczy a ja jej na to że pediatra to idiotka i
        trzeba zmienic. Fakt,że Oskarek ma sposób na rodziców i jak czegośm nie lubi to
        nie i już ale to nie znaczy że od razu trzeba go faszerować uspokajaczami. A z
        tym wzrostem to lekarka zmierzyła przy ścianie 83 cm a Jolka go w domu mierzyła
        na ścianie i potem na podłodze i wyszło 86 cm, zaś na pewno jest większy od
        koleżanki która ma 89 cm i co o tym myśleć. Moja Jola to już całkiem się
        załamała, nie chce już dzieci bo ma dość. A ja nie wiem jak ją pocieszyć, bo
        przecież wiem że przy maleństwach są chwile kiedy się chce wyjść i trzasnąć
        drzwiami a trzeba wytrwać.
        To nara, jak coś napiszesz to jeszcze sie odezwe, teraz ide robic kolacyjke bo
        moja kolej dziś. Pa pa
        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.10.04, 23:41
          Cześć dziewczyny. My również jesteśmy w domu aczkolwiek dziś robiliśmy
          zakupy:chcieliśmy kupić dla Matiego buty na zimę. Kupiliśmy ale było
          ciężko.Zamierzamy jutro odwiedzić groby naszych bliskich ale to dwa wypady i to
          blisko max. koło15 km.Przy okazji kupiliśmy znicze w Tesco. Wróciliśmy do domu
          a mały powiedział że mam mu dać szklankę. Znicze to szklanki- niezłe
          skojarzenia.
          Agnieszka33-nie wiem czy coś w tym jest ale nasza Aga daje się nam bardziej we
          znaki. Znacznie gorzej śpi po południu, problemem jest jej usypianie. Może
          dziewczynki mają w sobie TO COŚ.Z doświadczenia mojej mamy: Mam dwóch braci
          starszego i młodszego ale podobno właśnie ja byłam najgorsza.!!!!!!!

          Co do lekarzy-sami widzicie. Naszym dzieciom prawdopodobnie nic nie jest one
          mają opory przed lekarzem Pewnie odzywa się u nich syndrom białego fartucha.
          Co do malinowego Redsa to nie zabieram głosu, ponieważ go nie lubię ale dzisiaj
          pozwoliłam sobie na pół szklaneczki smaczniutkiego piwka.I wiecie co chyba się
          lekko wstawiłam. Alkoholu to ja praktycznie nie piłam od trzech lat. Najpierw
          ciąż z Matim potem karmienie potem ciąża z Agą i karmienie Agi. tyle lat
          abstynecji.
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.10.04, 23:56
          Hejka!
          Agnieszko -fajnie,że jesteś. Strasznie ciężki dzień dzisiaj miałam.
          Mieliśmy być sami w weekend, a tu nic z tego nie wyszło. Mój brat miał zawieżć
          rodziów do rodziny (w dwa rózne miejsca-około 300km stąd) i nawalił mu
          samochód. Rodzice czekali na niego od godz 8 do 16 i ostatecznie przyjechali do
          nas. Jak na złośc nikt nie mógł im pomóc - Artur cały dzień miał zajęcia na
          uczelni,ja z małą, brat u mechanika itd. Był jeden wielki płacz. Rodzicom
          bardzo zależało na wyjeżdzie, a tu z każdej strony wiatr w oczy. Namówiłam
          rodziców, aby już nie jechali dalej. Samochód niezbyt pewny, droga daleka i od
          początku nic się nie układa. W sumie wszyscy jesteśmy zdenerwowani, ale mam
          nadzieję, że jutro rodzice się wyciszą i przejdzie im wielki żal jaki mają do
          brata. Zapowiedziałam im obowiązkowy spacer z Zuzią.
          Jutro napiszę więcej. Teraz czuję,że padam na pysk.
          Spokojnej nocy.
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 00:06
            myszu -buziaczki. Uśmiechnij się. Spacer z Zuzią będzie najlepszym
            rozwiązaniem. Mam nadzieję że twoim rodzicom przejdzie do jutra złość na brata.
            Nie zawsze wszystko układa się tak jak byśmy chcieli. U nas dzień zaczął się
            bardzo fajnie, po południu też było super jak pewnie przeczytałaś byliśmy na
            zakupach. potem diabeł nas podkusił i "wpadliśmy" do moich teściów,powiem tylko
            tyle to był okropny błąd. Miało być tak fajnie a jest ...szkoda gadać.Mój Paweł
            twierdzi że mam wyluzować i się nie przejmować teściami. Idę spać, może jutro
            będzie lepiej.
            ps. masz nowe zdjęcia Zuzi, chętnie bym obejrzała kruszynkę.
          • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 00:23
            Hej nocny groszku! To już jesteśmy we trzy. Może ktoś jeszcze zajrzy?
            Popłakałam się dzisiaj jeszcze z jednego powodu .Moi znajomi od roku starają
            się o dzidziusia(przez adopcję)i w tym tygodniu dostali wiadomość, że synuś na
            nich czeka. Ma 6 tygodni i ponoć jest śliczny. Spędzają z nim każdą wolną
            chwilę i za tydzeń pewnie z nimi zamieszka o ile urzędnicy nie będą robić
            problemów. Trzymam za nich kciuki.
            pa
            • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 00:40
              Groszku dzięki za dobre słowa. Już mi się lepiej na duszy robi. A na teściów to
              faktycznie najlepsza metoda- wyluzować i nie przejmować się. Wiem ,że to
              trudne , ale skuteczne. Najważniejsze są nasze dzieciaczki .Śpij dobrze i oby
              Ci się teściowie nie przyśnili w nocy.
              • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 10:00
                Oj dziewczyny Wy to macie zdrowie, po polnocy dyskutowac na forum. Nie wiem jak
                to robicie, ja padam gdzies kolo 10, a poza tym to mnie sie ciagle chce spac i
                przyznam, ze lozko wygrywa kompem.
                Bylam w piatek na spotkaniu rowiesnikow Nadii, serdecznie polecam. Dzieciaki
                szaleja, a my przy swiezo upieczonej szarlotce nadrabiamy plotkowanie. Moze i
                my gdzies sie spotkamy, jest kilka warszawianek, z Trojmiasta dziewczyny tez
                mogly by sie spotkac, szkoda, ze reszta jest rozrzucona po Polsce. Moweier Wam
                takie spotkania to czysta przyjemnosc. Jakby stolica byla chetna moge sie
                podjac organizacji, co Wy na to????? Zreszta same zobaczcie
                Tak sie bawia luciaki 2003
                • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 10:26
                  to jeszcze raz ja
                  Kingha właśnie o tym wczoraj myślałam!!smile, ja jestem za możemy tak zrobić że
                  raz u jednej raz u drugiej co ty na to?
                  Agnieszka tak myślałam o Oskarku, no i oczywiście sprawdziłam siatkę centylową
                  i nie zauważyłam żeby bardzo odbiegał od normy nawet gdyby miał 83 a moja
                  Patrycja w jego wieku na śniadanie jadła tylko serek waniliowy i to trwało ze
                  dwa lata, myślę że twoja siostra żeby uspokoić swoje wątpliwości powinna
                  znaleźć innego lekarza i ufać sobie.
                  A ja też nie jesem nocnym markiem wczoraj miałam w planie obejrzeć Pianistkę
                  ale mała zasnęła późno i nie dałam rady, nadrobiłam dzisiaj rano ale w
                  konspiracji przed Patką bo jest kilka ostrych scen ale film godny polecenia.
                  Dziewczyny miłego dnia pa
              • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 10:09
                cześć dziewuszki
                dzisiaj ja dołączę do was, mam nadzieję że dzisiaj będziecie miały lepszy dzień
                zwłaszcza Myszu.
                Wczoraj ja dołączyłam do płaczek, ostatnio jesteśmy we czworo tylko póxnymi
                wieczorami no i czasami wysiadam, sprzątałyśmy z Patką jej pokój i wiem że się
                stara ale czasami wyskoczy takie coś że wyprowadza mnie z równowagi że aż mi
                świeczki w oczach stoją no i mam dwa bieguny małą która się do mnie uśmiecha i
                starszą która już ma swoje zdanie i czasami prośba przechodzi bokiem. No i
                wczoraj widziałam takie roczniaczki na placu zabaw i pomyślałam że chciałabym
                żeby emka urosła jeszcze ze dwa miesiące i już tak została smile).

                Czasami chciałabym mieć mamę blisko żeby móc spojrzeć na dziewczynki z dystansu.

                Groszku nie dokończyłam ostatnim razem a jak u ciebie z zazdrością, między mną
                i moją siostrą jest też 1,5 roku różnicy i powiem ci że do tej pory jesteśmy
                bardzo blisko, chociaż jak byłyśmy małe to się tłukłyśmy.

                A teściową mam daleko na szczęście dla nas obu smile). Przyznam że ze względu na
                Jarka staram się uniknąć komentarzy ale czasami mi to przychodzi bardzo trudno,
                zwłaszcza że moi rodzice starają się traktować wszystkie wnuki i nas jednakowo
                i porównania przychodzą same.

                Myszu jak pracowałam w przedszkolu miałam w grupie jednego adoptowanego chłpca
                i nigdy go nie zapomnę zwłaszcza rozmowy kiedy od niego dowiedziałam się że
                jest adoptowany. Mam nadzieję że twoi znajmi będą szczęśliwi z maluszkiem i
                życzę im wszystkiego naj, naj.

                My nie wyjechaliśmy ale jutro może pojedziemy gdzieś na groby i postawimy
                świeczkę na którymś z myślą o naszych, zwłaszcza o Jarka ojcu.
                tym czasem trzymajcie się mocno
    • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 10:42
      Kingha świetne zdjęcia, aż miło popatrzeć, całkiem was sporo i zaskoczyła mnie
      wyjściowa imprezka w San Marzano.
      pozdrawiam M
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 14:49
        Hello, część grobów odwiedzona dzisiaj z samego rana. Chcieliśmy jechać na
        cmentarz w Dywitach ale zrezygnowaliśmy . Nasza Aga lubi szybko jeździć
        samochodem a nie wlec się 10 km na godzinę.
        świetny pomysł z tym spotkaniem, można się spiknąć . Kingha obejrzałam zdjęcia
        z waszego spotkania rówieśników są świetne.
        Między mną a moim bratem też jest 1,5 roku różnicy wieku. A my również
        tłukliśmy się niemiłosiernie. Dobrze że mam miała trzy pokoje do dyspozycji
        zeby nas rozdzielić gdy trzeba było. Ale w przeciwieństwie do ciebie ja nie mam
        w tej chwili z nim dobrego kontaktu. Znacznie lepiej mi się układa z moim
        młodszym 0 7 lat bratem.
        myszu noc była spokojna. Teściowie mi się nie przyśnili . Dzięki za słowa
        otuchy. Mam nadzieję ze toi znajomi staną się rodziną już w przyszłym tygodniu
        tak jak pisałaś, Zyczę im powodzenia i trzymam za nich kciuki. Mam nadzieję że
        nasza polska biurokracja nie stanie już im na przeszkodzie. Narka.
        • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 16:15
          Ciesze sie, ze pomysl spotkania sie podoba. Imprezy z dziecmi w naszym wieku to
          sama przyjemnosc, bo mozna tylko plotkowac. Najgorszy jest okres raczkowania
          wtedy trzeba w domu. Potem juz z gorki, ale trzeba sie ruszac i biegac za
          szkrabami. Mamy warszawskie moze spotkamy sie w listopadzie, pierwsze spotkanie
          moze byc u mnie ze wzgledu na doswiadczenie. A i dodam, ze nie straszne mi sa
          starsze dziecismile
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 16:14
      Hej dziewczyny!
      Ja też siedzę w domu,ale nawet do komputera nie mam nastroju,bo Mateusz jest
      bardzo mocno przeziębiony.Kicha i kaszla,nosek zatkany przez co nie może spać i
      ciągle się budzi.My mieliśmy tyle planów na te dni,ale niestety trzeba siedzieć
      w domku.Może juro jakoś się wybierzemyy na cmentarz jak uda się małego zostawić
      ze szwagrem.Oby tylko to przeziębienie nie przerodziło się w coś gorszego
      np.zapalenie oskrzeli.
      1groszek-piszeszże dziewczyny mają w sobie to coś...no ja mam dwóch chłopaków
      i obaj nieźle dają mi się we znaki.Z przykładów w bliskiej rodzinie to myślałam
      że dziewczyny są grzeczniejsze.
      Kingha fajne te spotkanie lutowych dziciaczków szkodaże tak mało jest emamuś
      w Białymstoku.
      jeśli chodzi o teściowe to chyba ja mam swoją najbliżej...bo mieszkamy w
      jednym domu,też różnie bywało,ale teraz już jest całkiem nieżle.
      Kończę bo mały płacze ,a pisanie jedna reka nie jest łatwe.
      Trzymajcie się cieplutko!!!
      • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 20:29
        Alez mnie dzisiaj teściowie podpadli!!
        To pierwszy raz-i mam dość!!
        Niestety widujemy sie codziennie odkad jest maly z nami........ i nie mamy jak
        od siebie odpoczac.
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 20:33
          Dziewczyny pomysl spotkania podoba mi sie.....ale w okolicach Gliwic surprised)
          Musze sie pochwalic ze w listopadzie planujemy spotkanie z tarkosia1 w W-
          wie smile)) Po prawie roku mailowania ze soba...
          Bede wtedy u mojej kuzynki.
          • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 22:28
            Dziewczyny witam was serdecznie. Miałam dziś sądny dzień naprawde. Jula jak
            ostatnio ostro marudziła od rana, deszcz nam przerwał spacer w połowie a po
            powrocie mała od razu się obudziła chociaż ma w zwyczju spac około2,5 h na
            spacerze, grzeczna była za do odbicia po cycu, potem zaczęła znowu marudzić(
            czytaj nie poleży ani chwili, zadowolona tylko noszona twarzą do kierunku
            chodzenia, albo jak się nad nią wyprawia tańce indiańskie z grzechotkami.
            Zmęczeni takim dniem postanowiliśmy odwiedzić brata Darka z żoną i dziećmi, bo
            mają duże mieszkanie i sa strasznie fajni - i byli fajni ale Jula ryczała cały
            czas bez ustanku, nie dała się uśpić w wózku (parasolce Małgosi-bratanicy) ani
            na rękach. Ryki się nasilały, aż moja szwagierka mówi - ucho ją boli i naciska
            koło ucha, mała w ryk stulecia, my bladzi, wizje gorączki wycia dwie noce i
            noszenia godzinami. Zabieramy szybko klamoty i do auta, plan taki - do szpitala
            na ostry dyżur. W drodze do auta(40 m) mała pada zmęczona i śpi. Jedziemy, ja
            mówię do męża odwieźmy starszych do domu i połóżmy , potem pojedziemy z małą. I
            wracamy do domu, mała niby powinna nocnym snem spac ale się budzi po rozebraniu
            betów - i co wesoła, macam uszy-nic, cisne mocno- tylko odwraca główkę ale nie
            krzywi sie nawet. Zgłupieliśmy. Znowu zaczyna płacz- termometr w ruch i kupka -
            woda z bańkami powietrza- mała się uspokaja- zadowolona. Dałam jej w końcu
            viburkol i jak padła to śpi do teraz. Jestem ogłupiała od tego. Macie jakiś
            pomysł? Myśle że Jula zareagowała tak u szwagrów bo nie chciała być w obcym
            domu-kupujecie ten argument. Chyba za mała żeby była taka cwana? Drugi pomysł-
            szwagier pali, my nie. Wprawdzie pali w przedpokoju i zdala od małej ale może
            zapach jej przeszkadzał? Pzrecież nie zamknę się z nią w domu!!!
            • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 23:16
              Hej!!!
              Oj Agnieszka33 ja mam to samo z Igorem co Ty. Dzis pojechalismy na obiad do
              moich rodzicow i bylo wiecej ludzi doroslych niz 4 i po prostu NIC nie
              pomaga!!!! Ani noszenie, ani jedzenie. Trzeba sie ubrac i wyjsc. I tak
              zrobilismy. To zdarzylo sie juz ktorys raz. Niedawno tak samo sie zachowal u
              mojej babci i tez wyszlismy po godzinie ... Nie mam slow na tego dzieciaka ...
              Okropna matka ze mnie, ze tak mowie, ale NIC nie moge juz zrobic i mam go dosc.
              Chyba Boze Narodzenie spedzimy sami w domu ... Bo ja nie wytrzymam psychicznie
              tego napiecia np. u tesciow, ktorych serdecznie nie trawie ...
              Ale co tam. Moze mu przejdzie do tego czasu. Pawel byl w tym wieku aniolem, a
              ten jest diablem (A rodzice ci sami ... smile))) )
              Moze znacie jakies lekarstwo? Moze on jest jakis nadpobudliwy? Nie wiem sama.
              I jeszcze moj "boski" maz tez mnie wkurzyl. I nie wiem co mam z nim zrobic.
              Orazil sie, ze wszyscy usiedli do obiadu przed naszym przyjsciem (spoznilismy
              sie 20 mniut) i powiedzial, ze sie zle czuje i NIC nie bedzie jadl ... Macie
              pojecie? Nie potrafie go czasami zrozumiec. A do Igora on w ogole nie
              podchodzi. Igi go tylko wkurza swoim placzem... czasami rycze jak glupia... bo
              jestem bezsilna.
              Ide spac. Pozdrowionka Agata
              • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 31.10.04, 23:24
                to znowu ja smile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17173227
                a tej stronie znajdziecie nasze zdjecia. Pa
          • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 00:02
            Potwierdzam, ze planujemy smile
            ja ciuszki dla Adaska kupuje glownie w H&M i w ulubionym sklepie w Starych
            Babicach pod Warszawa, ale prawde mowiac prawie nic nie kupuje, bo mase
            ciuszkow dostalam i wciaz dostaje w prezencie od rodziny i znajomych. Teraz mam
            ich nawet za duzo, mysle ze kilku rzeczy synek po prostu nie zdazy zalozyc, bo
            ja nawet juz nie pamietam ze ma takie jeszcze spodenki czy spioszki, a maly
            rosnie jak na drozdzach (mysle ze to jednak moj Adasko ma zolta koszulke lidera
            jesli chodzi o wage i wymiary - 8,400 g w 3 miesiacu zycia oraz ponad 70 cm
            wzrostu!) Z tymi ciuszkami to nawet wyszlo smiesznie - bo wiadomo kazdy ma swoj
            gust i nie zawsze podobaja mi sie te prezenty. Moj maz szczegolnie przeklina
            rozowe ubranka, bo ma jakas schize, ze to zawazy w przyszlosci na tozsamosci
            plciowej naszego syna wink)))
            Ja wracam do pracy 1 lipca 2005, a wiec kiedy syn skonczy 11 miesiecy, ale juz
            teraz chce mi sie plakac na sama mysl o tym. Mam cicha nadzieje, ze do tego
            czasu mojemu mezowi splynie z nieba jakas super oferta pracy z pensja wieksza o
            moja obecna pensje i okaze sie ze stac nas na to, abym zostala z malym jeszcze
            rok. Minimum. Kocham swoje obecne zycie. Kocham byc kobieta "udomowiona",
            kocham byc na etacie mamy full time. Sama w te swoja metamorfoze nie moge
            uwierzyc. I pomyslec ze przed porodem sama planowalam wroci do pracy, ktora
            bardzo lubie (lubilam?) w styczniu 2005... To bylam inna ja. Wszystko mi sie
            teraz poprzestawialo.
            Co do pieluszek, to testuje teraz Happy 8-18 kg i nawet jestem zadowolona. Moze
            dlatego ze sa OLBRZYMIE w porownianiu z 4 Huggiesow i Pampersow, nic sie nie
            wylewa. Na razie.
            Czy ogladacie Klub Mlodej Mamy na TVN Style we wtorki? Pytam przez ciekawosc.
            ja ostatnio zrobilam synkowi plansze ze slowami, tak jak radzila pani w tym
            programie, ale bardziej z ciekawosci jak na nie zareaguje niz z wiary, ze
            cokolwiek z nich zrozumie czy zapamieta.
            Rzeczywiscie, dzieci powinny sie najpierw przekrecac z pleckow na brzuszek a
            nie na odwrot. Rozmawialam o tym z rehabilitantka.
            Co do winka, to widze ze sie lipcoweczki rozpijamy! Co za odmiana po 9
            miesiecznej prohibicji smile))
            Czy stosujecie jakies zeliki na swedzace dziaselka? Moj synek az piszczy i
            krzyczy tak go te dziasla draznia, ale na razie nic poza wodnymi gryzaczkami i
            szczoteczka silikonowa Canpolu nie stosowalam, bo lekarka powiedziala mi ze te
            zele to pic na wode... ale moze sie myli?
            Musze tez Was zapytac czy Wasze malenstwa jeszcze zezuja? Wlasnie wpadlam w
            schize, ze moj syn lekko zezuje na prawe oko i ogladam wszystkie jego zdjecia
            (a sa ich setki), zeby to sprawdzic. Oczywiscie raz mi sie wydaje, ze zezuje,
            raz pukam sie w glowe... Podobno do ukonczenia 3 miesiaca zycia asymetria oczek
            powinna juz zniknac...
            I jeszcze martwie sie troszke wydzielina z noska synka, w nocy zatyka mu sie
            nosek, bardzo sie meczy. wkraplam mu sol morska, ale nie zawsze pomaga od razu.
            Boje sie ze rozwinie sie to w katar, a to juz powazniejsza sprawa. Macie jakies
            rady?
            Sorki ze nie odnioslam sie do listu agnieszki33, ale nie mialam nigdy takiej
            sytuacji i nic nie umiem podpowiedziec...
            Pozdrawiam cieplo.



            • mana76 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 12:32
              Hej!widzę że wczoraj nasze dzieci miały trudny dzień. My też porwaliśmy się na wizytę u znajomych w gdańsku. ona na dniech ma rodzić, więc niech się wprawia. Pierwszą godzinę był spokój, pogadałyśmy sobie, ale kiedy nadszedł czas spania zaczęła się jazda i tak jak pisałyście, trzeba się było spakować i wyjść.Oczywiście w samochodzie od razu zasnął, ale już w domu kwękolił i tak do kąpieli. Ja cała w nerwach, bo chieliśmy go przetrzymać z kąpielą do 7 nowego czasu, jakoś się udało, ale marudnie było. Apblok, naprawdę masz prawo mieć dość, taki dzień może wykończyć, a ty masz dwójkę dzieci. A jeśli jeszcze mąż nie zawsze cię wspiera... Ale nie martw się, Igor będzie rósł to i mąż się ośmieli.Wiecie, dziewczyny, niewiele teorii na temat wychowania dzieci do końca do mnie przemawia, tym bardziej, że często są sprzeczne, ale wierzę, że niemowlaki są niewolnikami rutyny i jeśli ich dzień wygląda jakoś inaczej, pojawia się za dużo miejsc, twarzy, to potrafią naprawdę się rozdrażnić. Kuba właśnie tak ma i trzeba z tym żyć smileBardziej wkurzające jest to , że ostatnio przestał lubić spacery, zasypia z takim trudem, jak w domu, śpi pół godziny i marudzi. Wtedy ja cała w nerwach biegnę do domu, jak nie uda się go zapchać herbatką. Tak więc spacery przestały być przyjemnością...A jak tam Wasze dzieci na spacerach? Nie wiem, może już nie chce mu się leżeć, za nudno? A miałam nadzieję na spokojną wizytę na cmentarzu...
              • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 13:36
                CzeSć!
                Miałam mieć tyyyyyle czasu na siedzenie przed kompem, a wyszło zupełnie
                odwrotnie. Teraz rodzice są w kościółku, Mała śpi a ja korzystam z wolnej
                chwili i posiedzę przed monitorem do momentu ich powrotu.
                W piątek oszaleliśmy i kupilismy aparat cyfrowy( taki najtańszy reklamowamy w
                tv). Stwierdziliśmy, że wydaliśmy już majątek na normalne zdjęcia(filmy,
                wywołanie,archiwizacja na cd, odbitki) i bardziej opłaca nam się cyfrówka.Tym
                bardziej,że nie możemy oprzeć się robieniu zdjęć i do tej pory efekt byl taki,
                że oglądając wywołane zdjęcia zadawaliśmy sobie zadanie" znajdź 10 szczegółów
                różniących trzy zdjęcia". Teraz możemy robić zdjęcia bez opamiętania i pewnie
                zadręcze Was zdjęciami .
                Muszę zrobić przerwę.
                Narka
                • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 13:59
                  Agnieszka33, Apblok ja mialam podobnie ze starsza corcia. Moim zdaniem jest
                  brak umiejetnosci radzenia sobie z nadmiarem otoczenia. Nadie nie dalo sie
                  uspokoic, wpadala w taka histerie, ze musialam ja dluuuugo nosic, zeby choc
                  przez chwilke przestala plakac. Dawalam sobie rade w sposob prosty i skuteczny,
                  maczalam smoczek w herbacie albo w cytrynie, taka zmiana smaku po slodkim
                  mleku. Dziecko momentalnie cichlo, zajmowala sie ssaniem innego niz zawsze i w
                  efekcie uspokajalo sie i zasypialo.
                  • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 17:20
                    Dzieki dziewczyny za pocieszenie , może to nie feir ale miło usłyszećże nie
                    tylko u mnie takie są hocki klocki. Dziś Jula nie ta sama, od rana-5,30
                    wesolutka, micha szczęścia i wogóle. Dopiero teraz zaczyna marudzić ale to
                    normalna pora. Z zębami mamy też kłopot bo swędzą ale żel guzik daje- kupiłam
                    calgel bo połowe tańszy od Dentinoxu a sład zbliżony, troche działa ale lepsza
                    ta silikonowa nakładka na palec, Jula może ją godzine międlić (razem z moim
                    paluchem. Mam też gryzak wodny ale chyba zły kształt, bo jej wylatuje z rączki
                    i jeszcze bardziej się złości. Wreszcie śmieje się głośno chociaż bardziej to
                    przypomina szczekanie niż śmiech ale jest pocieszne. Największe śmiechy są o 6
                    rano więc nie jestem aż taka szczęśliwa z nich- wolałabym pospać jeszcze.
                    Nie obejrzałam zaklinaczki, bo była później niż zwykle a podobno był fajny
                    odcinek o tym, że babka traciła pokarm a zaklinaczka odkryła, że dziecko jakoś
                    żle układa dolną wargę gdy ssie-nigdy nie zaglądałam pod pierś jak dzieci
                    układają wargę- ale to ciekawe. Oskarek miał problemy z ssaniem piersi i
                    dopiero teraz okazało się że powodem było za krótkie wędzidełko języka( język
                    przyrośniety) i teraz pediatra mówi że tzreba było to uciąc zaraz po urodzeniu
                    i błąd- siostra wściekła bo nie dość że pytała wtedy dwóch pediatrów to jeszcze
                    była u chirurga i też powiedział że nie trzeba- teraz ma perspektywę zabiegu w
                    znieczuleniu miejscowym na dwólatku z trudnym charakterkiem, a to wędzidełko
                    już się ukrwiło i unerwiło co pogłębia problem - i jeszcze język ma potem
                    dziecku wypadać, bo mięśnie inaczej wyćwiczone. Ja bym tych lekarzy na gałęzi
                    powiesiła. Siostra już ma nerwicę od tych wszystkich diagnoz, a przecież
                    dziecko jest zdrowe. Co byłoby gdyby było z jakąś poważną wadą ?
                    Agata, nie martw sie mezem, mój na początku też się tak zachowywał- złościł się
                    na mnie że się z teściową nie umiem dogadać, że dziecko płacze akurat wtedy gdy
                    mu nie pasuje( patrz bo jego mama to widzi), najbardziej był zły jak się gdzieś
                    spóźnialiśmy bo on mi już wcześniej mówił żebym sie pospieszyła- on stoi w
                    drzwiach a ja miałam przygotować siebie, dziecko, ciuszki,pieluszki. Byłam
                    załamana,i nie umiałam na to poradzić. I nie wiem jak to sie stało ale czas
                    wszystko ułożył. Teraz rodzina nie zaczyna bez nas, Darek nawet jeśli zapomni
                    na chwile że nie sama sobie dziecko uczyniłam, to mu szybko przypominam,
                    czasami moja mama mużartem przypomni i jakoś leci. Faceci już tak mają że baba
                    i dzie koło nich z dzieckiem na ręku i torbami a oni machaja kluczykami od
                    samochodu. Moja mama jak to raz zobaczyła u nas(już lata temu) to tak Darka
                    zjechała aż mu głupio było - a on poprostu nie pomyślaL!!! Nie złośliwie. Do
                    głowy mu nie przyszło żeby pomóc a ja byłam taka zakręcona że nie poprosiłam. A
                    Igiego musisz mu na siłę wpychać, nawet zostawić i wyjść. Muszą się lepiej
                    poznać jak facet z facetem, sam na sam. Mnie sie to udaje dopiero przy Juli ale
                    lepiej późno niż wcale.
                    Kończe bo dziadki przyszli. Nara.
                    • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 18:13

                      hej babeczki,

                      u nas od 3 dni jakis koszmar, mały zasypia o 24 albo w okolicach, budzi sie co
                      chwila, nie wiem co robić. a jeszcze ta zmiana czasu... fakt, że mieliśmy
                      gości, moze to jest przyczyną, ze stachu tak cieżko zasypia.
                      no i ciągle karmię go w nocy 3 razy. jak słyszę że niektóre dzieci już
                      przesypiaja po 8 godzin, to aż jestem zielona z zazdroscismile))

                      my używamy na ząbki bobodent i nic nie daje. ciekawa jestem co to za silikonowa
                      nakładka na palec, mozecie przybliżyC?


                      na razie buziaki, k
                      • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 20:03
                        Hejka!
                        Ja znowu z doskoku. Zwolnił się komputer okupowany przez mojego tatę.
                        Mam czas do końca wiadomości.
                        Też mi się wydaje, że problemy z dzieciaczkami, o których pisałyście wynikają
                        z nadmiaru wrażeń. Ktoś już wcześniej pisał, ze maluszki nie potrafią się
                        jeszcze same wyciszyć. Zuza też nam marudziła i wieczorami płakała. Myślę, że
                        wizyta dziadkow zakłociła normalny rytm -była ciągle w centrum zainteresowania,
                        (noszenie, przytulanie, zagadywanie,bawienie itd).Poza tym poprzesuwały sie nam
                        godziny spacerów, kąpieli i zmiana jedzonka(mama gotowała i nie potrafiłam się
                        oprzeć niezdrowemu jedzeniu). Lekarka nam kiedyś powiedziala, że dziecko może
                        byc niespokojne nawet wtedy gdy czuje tylko dotyk innej osoby niż rodzice.
                        W takiej sytuacji wychodzę z Zuzą do pustego pokoju, zapalam lampkę, przytulam
                        do piersi i zasłaniam jej dłonią caly świat tzn nie pozwalam jej obserwowac
                        otoczenia.Czasmi podaję smoczek. Mała chwilę jeszcze kwili i zasypia.
                        Chyba muszę oddać kompa tacie.
                        pa

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16207823
                        • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 20:12
                          kurcze, Stachu, chociaż w dzień jest pogodny, w nocy, robi sie straszliwe
                          marudny, jak zje i przy tym nie zasnie to musimy go nosić. ja juz nie daję
                          rady, bo on już swoje waży. raz, czy dwa, zasnął sam, ale to było jak przez
                          przypadek.
                          nie wiem co robić, rozstraja mnie to. wasze dzieci coraz bardziej grzeczne,
                          mają swoje przyzwyczajenia. a nasz... a staramy sie,., słowo daję, kąpiemy
                          zawsze o tej samej porze, a on nam i tak nie zasypia o tej samej porze. co
                          wieczór jest koszmarnie, to trwa i trwa zanim zaśnie, oboje potem jesteśmy
                          wykończeni. bo na zmianę go nosimy.
                          a metody zaklinaczki- coż po ca lym dniu zajmowania sie dzieckiem kt óre jestv
                          strasznie absorbujące (śpi tylko na spacerach) nie mam na to siły, a grzeisek
                          jest jeszcze bardziej wykończony niż ja.
                          no i stachu nie uznaje smoczka, naprawdę jest beznadziejnie.sad((
                          poradzcie coś, albo pocieszcie....
                          • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 21:32
                            Ka-wier - Zuza tez nie lubi smoczka ( ciagle wypluwa) i w zasadzie go nie
                            dajemy. Smoczek pomaga nam tylko przy wieczornych histeriach. Przytulam i
                            wciskam smoka tzn trzymam zeby nie wypluła. Przez parę minut żuje bardzo
                            nerwowo, potem się uspokaja. Pomaga też przytulanie do brzucha taty( często
                            zasypia leżąc brzuszkiem na tacie). Kąpiemy przed karmieniem i wtedy mała
                            zasypia przy jedzeniu. To nasze sposoby. Nic specjalnego. Może czegoś nie
                            próbowałaś? A może ząbki Stacha wkurzają? Trzymaj się-to na pewno chwilowe.
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 22:38
      Hej dziewczyny!
      Niestety ja to dopiero mam "przerąbane".Wczoraj doszliśmy do wniosku,że
      przeziębienie małemu nie mija ,a kaszel jest coraz brzydszy.Pojechaliśmy na
      pogotowie no i okazało się,ze ma zapalenie oskrzeli.Dostał oczywiście
      domięśniowy antybiotyk na 7 dnisad(((( i co jest najgorsze to muszę go sama
      robić,serce mi pęka jak biedaczek płacze jutro chyba kogoś poprosze żeby
      zrobił,bo ja poprosty nie mam siły tak go męczyc.
      Dodatkowo mam wyrzuty sumienia,ze to pewnie ja go zaziębiłam,napewno zalekko
      go ubrałam,albo coś.Biedaczek nawet spać nie może ,bo albo kaszel go budzi albo
      zatkany nos.
      Tak mi smutnosad(( człowiek często jest bezradny wobec cierpienia takiego malucha.
      Pozdrawiam was i kończę już.Może jutro bedzie lepiej to coś więcej napiszę.
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 01.11.04, 23:23
        inez zyczę małemu szybkiego powrotu do zdrowia a tobie bardzo współczuję.
        • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 08:03
          Hej!!
          Musze się Wam pochwalic mamy pierwszego ząbkasmile Myslałam,że bedzie gorzej na szczescie oprócz slinienia sie i wkładania prawie wszystkiego do buzi jest w miare możliwie. Odezwe sie jeszcze bo mam Mateuszka na rękach. Pa
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 09:08
            oj Inez współczuje choroby, ale zawsze to jednak lepiej jak ty robisz
            zastrzyki, nikt inny nie będzie tak delikatny... i nie miej wyrzutów sumienia,
            równie dobrze ktoś go mógł zarazić.

            dori, gratulujemy ząbka, u nas na razie ślinienie płakanie, wpychanie do buzi
            wszystkiego a najchętniej kołdry i na razie ząbków nie widac...

            a w dodatku Stachu sie dziś budził 4 razy w nocy na jedzenie... ja myślę ze
            moze pokarm mu nie wystarcza na więcej niż 2 godziny- on jest strasznie
            ruchliwy, moze wszystko spala?
            w przyszłaym miesiacu zacznę wprowadzać soczki i zupke marchewkowa, wtedy
            zobaczymy...
            a moze dam mu kotlet?smile)))
            a razie buziaki, k
          • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 09:18
            Cześć Dziewczyny
            Inez przykro mi że tak się sprawa ułożyła bo zawsze serce się kroi jak się
            patrzy na płaczącego maluszka, nie wiem czy używałaś kremu Emla, jak są to
            zastrzyki domięśniowe a pewnie są to nie zapobiegnie bólowi ale na pewno
            troszkę złagodzi. Życzymy dużo zdrowia i sił.

            I dziewczyny oklepujcie swoje maluszki jak mają katar, ja niestety tego nie
            robiłam z Patrycją i po którymś antybiotyku i rtg okazało się że ma zapalenie
            płuc. Miała wtedy 3lata ale z powodu krwotoków z nosa bałą się wydmuchiwać, no
            a takie maluszki nie potrafią i wszystko im spływa na oskrzela.

            Dori gratulacje z powodu ząbka. A gdzie te książkowe 6 miesięcy smile)! Nasza mała
            za to albo apatyczna albo płaczliwa ale myślę sobie spokój nas uratuje smile), no
            i oczywiście wszystko idzie do buzi łącznie z pieluchami śliniakami itd itd

            Tym czasem miłego dnia i trzymajcie się cieplutko
          • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 09:40
            Dziewczyny współczuję wam i sobie bo widze że dzieciaczki mają chyba taki
            ciężki okres, może to ta jesień co nas w końcu dopadła- mniej słońca to i
            humorki gorsze. Jula jest strasznie męcząca i mamy z nią wieczorami to samo co
            ka-wier, wczoraj wykąpana o 19 usnęła o 22 a rano pobudka 5.30. Oczy mnie dziś
            bolą i pieką ze zmęczenia a tu trzeba żyć, gotować itp. Wydaje mi się też że
            kolka się wróciła, a może to nasilenie przy zębach. Ta szczoteczka canpolu to
            taka silikonowa nakładka na palec z małymi wypustkami w kształcie szczoteczki.
            Kupisz w każdym sklepie dla niemowląt, za jakies 5 zł. Ja to kupiłam żeby małej
            czyścic dziąsła i język bo tak zalecają dentyści, zeby jeszcze przed ząbkami
            czyścić, dziecko sie przyzwyczaja i potem łatwiej myć ząbki. Obecnie uzywam do
            masowania dolnych dziąsełek, bo Jula ma opuchnięte i zaróżowione i tak
            śmiesznie zagryza wargi, a jak płacze to masowanie takie mocne ją uspokaja.
            Ja tez w nocy karmie i z tym przesypianiem nocy jest coraz gorzej z wiekiem.
            Dwa karmienia nocne są ok, ale trzecie okolo 5tej jest straszne, bo małą daje
            do swojego łóżka i usiłuję spać kiedy ona je - ciągnie się to około godzinę,
            mała ssie i puszcza, a ja jestem coraz bardziej wkurzona. Mam nadzieję że
            zaśnie ale mowy nie ma. Zasypia dopiero okło 8.30.
            Dori - gratulacje z powodu pierwszego ząbka, podobno ten kto zauważył ma
            postawić flaszkę- to kto stawia? Ja ostatnio dwa takie ząbki wyrwałam moim
            starszakom na nitce a tak niedawno wyrosły. Łza mi się kręci w oku. Ja nie
            spodziewam się tak szybko bo dziąsła nie są jeszcze zaokrąglone od góry ani
            sine i daleka droga nas czeka. Natomiast wiem że przeżyjemy to ząbkowanie mega
            ciężko patrząc po tym jak jest juz teraz.
            Ka-wier, ja wieczorami mam taką metodę, ze próbuje uśpić- w łóżeczku lub w
            wózku, jak widze że nic z tego to ją wyjmuje i bawię się z nią, potem jak się
            trochę zmęczy znowu próbuję, jeśli znowu nic to znowu ją wyjmuję za któryms
            razem ona jest gotowa i szybko zasypia. Noszenie ciągle nic nie daje bo dziecko
            się denerwuje i jeszcze gorzej mu zasnąć- nie chce spać, to nie i juz. Moja
            Jula jakoś się nie uspokaja po kąpieli tylko odwrotnie złości się ubieraniem,
            oliwkowaniem, a już patyczek w uchu czy nosie to trauma, potem wcale nie chce
            piersi taka jest zła więc nici z wyciszenia po kąpieli. Chyba zacznę kąpać
            ranosmile Moja metoda jest o tyle dobra że dziecko się zmęczy ale nie rozdrażni.
            Fakt że zabawa z maluchem o godz 21 jest trochę wkurzająca ale cóz, będzie
            lepiej. Moi starsi, też dawali popalić z tym spaniem, a teraz marudzą jak
            trzeba wstać rano, a spróbuj im dać w nocy lekarstwo- nieprzytomni. Ola
            przestała się budzić jak miała 2 lata, zaś Kuba rekordzista- 5 lat. Więc jestem
            zaprawiona w bojach. Najbardziej się boje jak wyjdą ząbki, bo wtedy mam zamiar
            nie karmić po myciu zębów wieczornym aż do rana, tylko wodę dawać - będzie
            lament i histeria, ale juz miałam przeboje z próchnicą u Kuby więc wolę na
            zimne dmuchać.
            Dobra kończe przynudzać. Trzymcie się.
            • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 09:53
              A ja przestałam się denerwować, moja Emka tak ma że zasypia ok 23, po kapieli
              czy nie nie ma znaczenia, nie usypiam jej wcześniej bo nie ma sensu, leżymy,
              bawimy się, wczoraj np. Patrycja czytała jej książkę z pół godziny i ta
              słuchała. Montessori kiedyś powiedziała podążaj za dzieckiem tzn obserwój je i
              pomagaj w naturalnym rozwoju, oczywiście to nie jest takie proste ale coś w tym
              jest
              całusy M
              • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 09:55
                Sorki za błędy ale ten typ tak ma sad(
          • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 10:02
            cześć dziewczyny!

            aż przykro czytać, jak się męczycie z maluchami. sądzę, że główne przyczyny są
            dwie: zbyt dużo wrażeń i nadchodzące ząbki. z nadwrażliwości na wrażenia
            dzidzie wyrosną, a ząbki w końcu się pojawią i będzie lepiej. niektóre z Was
            mają fajne sposoby doraźne. my w ten weekend mieliśmy prawdziwy maraton
            (codziennie odwiedziny w kilku nowych dla Ani miejscach oraz urodziny jej
            kuzynki, gdzie była 4 małych dzieci) i muszę powiedzieć, że Ania dzielnie to
            zniosła. mój brat stwierdził nawet, że jest bardzo reprezentacyjna wink fakt,że
            było trochę problemów z zaśnięciem, ale bez dramatów.

            a teraz trochę humoru: jeden z odwiedzanych przez nas kilkulatków płci męskiej
            na pytanie, czy chciałby mieć taką siostrzyczkę, jak Ania, powiedział: "Ja nie
            chcę mieć takiej siostrzyczki. Ja się chcę z nią ożenić". smile)))

            próbowaliśmy zrobić odciski stopek Ani. najpierw w glince plastycznej. okazała
            się za twarda. ledwie sama mogłam odcisnąć swoją rękę, nie mówiąc o delikatnej
            stopce niemowlaka. nie wiem, jak Wam się to udało. potem wzięliśmy gips, ale
            okazało się, że jest cały w grudkach. potem pożyczyliśmy od 3-letniej kuzynki
            Ani farbki do malowania rękoma. posmarowaliśmy Ani stopkę i rękę i jakoś udało
            się uwiecznić coś w rodzaju odcisku. ale nie spoczniemy: dziś idę po nowy gips
            i huzia na stopki wink

            sporo myślałam nad powrotem do pracy od stycznia i oddaniem Ani do żłobka,
            żebyśmy mogli zarobić na nowe mieszkanie. doszłam do wniosku, że mieszkanie
            zawsze zdążymy zmienić, a Ani nikt nie zastąpi matczynej opieki, a mi nic nie
            zastąpi obsowania z takim maluszkiem (przecież ona już nigdy nie będzie taka
            malutka). gdybym wróciła do pracy, potem żałowałabym, że nie spędziłam z Anią
            tych pierwszych miesięcy. a mieszkanko jest obecnie w sam raz. nawet jeśli
            pojawi się rodzeństwo Ani, to się jakoś pomieścimy na naszych 36m2. w końcu to
            dwa pokoje, a nie jeden. mam zamiar nadal brać zlecenia z firmy i dorzucać do
            domowego budżetu parę groszy. lepsze to niż nic. jestem przekonana, że podjęłam
            słuszną decyzję.

            ale fajnie było poczytać tyle postów po kilku dniach nieobecności!

            tehanu - dziękuję w imieniu Ani za miłe słowa. oczka na początku miała
            granatowe, a teraz ma niebieskie (podobnie jak ja i mój M).

            ka_wier - fajnie się tak poruszać po ciąży na siatce, co? ja tydzień temu po
            raz pierwszy od kilku miesięcy poszłam na basen i byłam załamana moją kondycją.
            ale będę chodzić co tydzień i MUSZĘ ją poprawić.

            bearbel - te sztruksowe poduszki kupiłam razem z kanapą w IKEI. wzięłam kanapę
            w komplecie z białą sztruksową poszewką (to chyba niezbyt fortunne słowo, ale
            chodzi mi o to zdejmowane "obicie") i poduszkami. jednak tak naprawdę podobała
            mi się poszewka w kolorze oliwkowym, ale wówczas nie mieli ich w magazynie.
            poczekałam więc i dokupiłam tę oliwkową oraz poduszki oliwkowe. możesz więc
            spytać w IKEI o same poduszki/poszewkę. ja kupowałam je jakieś trzy lata temu.

            wspomiacie o swoich nie najlepszych stosunkach z teściami. a czy któraś z Was
            lubi swoich teściów? bo ja moich lubię (może dlatego, ze widujemy się co parę
            tygodni wink. teściowa jest świetną babeczką: bardzo miła, taktowna, gościnna,
            ciepła i zakochana we wnusi. teściu z kolei ma dość specyficzne poczucie humoru
            (czsami potrafi walną niezły tekst, ale przeważnie mało taktowne), jednak jak
            się już do niego przyzwyczaiłam, to jest to nawet zabawne. poza tym jest bardzo
            pomocny i zawsze nam jakąś półkę w domu przykręci wink

            tarkosia - Ani aczasem zezuje i na razie się nie przejmuję, bo chyba jednak ma
            do tego jeszcze prawo. na dziąsełka nic jej nie daję - na razie zapycha się
            swoimi paluszkami. jak będzie lepiej chwytać - dostanie gryzaczek. co do noska -
            spróbuj jeszce posmarować pod noskiem maścią majerankową. powinna ułatwić
            oddychanie.

            mana76 - Ania na spacerach coraz rzadziej śpi i wtedy staram się chodzić z nią
            pod drzewami, żeby mogła ze swojej pozycji obserwować coś więcej niż niebo albo
            moją twarz (w którą, nawiasem mówiąc, potrafi się wpatrywać z uwilbieniem
            podczas podróży samochodem wink).

            myszu13 - cyfrówka to jest to! smile koniecznie dawaj nowe fotki - chętnie
            pooglądam!

            agnieszka33 - okrutnie się obśmiałam z tego tekstu: "Faceci już tak mają że
            baba
            idzie koło nich z dzieckiem na ręku i torbami a oni machaja kluczykami od
            samochodu." smile)) ale niestety jest w nim sporo prawdy...

            inez - niech mały szybciutko zdrowieje! 3-miesięczna córeczka mojej siostry
            niedawno wylądowała w szpitalu, bo miała brzydki kaszelek (zapalenie płuc).
            pobyła tam parę dni, dostała antybiotyki i już jest prawie ok smile

            dori - gratulacje. super, że mały tak dobrze znosi ząbkowanie. oby tak dalej.

            no - kończę nareszcie, bo już Was pewnie zanudziłam, ale musiałam się wypisać wink
            życzę udanego dzionka!
          • agnieszka33 do myszu 04.11.04, 18:55
            myszu wejdz na strone www.lilypie.com
    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 10:00
      Ach zapomniałam o Inez, ucałuj maluszka. Miałam takie oskrzelowe sprawy z
      Kubusiem i wiem jak jest. Oklepuj go i nawilzaj powietrze i duzo nos w
      pionie.Najgorsza noc ale trzeba przezyc. zapytaj pediatry czy mozna stosowac
      aromoterapie u 3 misieczniaka - to tez jest dobre. Acha i duzo wietrz
      mieszkanie! Ja do noska dawałam na noc nasivin - wprawdzie nie jest to takie
      neutralne jak sól morska ale odtyka i maluch spokojnie śpi. Pisz jak mały, bo
      się martwic będziemy.
      • natalia19 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 10:07
        ile ważą wasze dzieci???? mój chłopczyk z 26 lipca nieco ponad 6 kg
      • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 10:08
        chciałam jeszcze napisać, że Ania bardzo lubi zabiegi pielęgnacyjne. jak
        wkładam patyczek do ucha albo myję buziaczka, to się kurczy i marszczy nosek. a
        ulubioną zabawą jest "paćkanie" mokrym wacikiem po usteczkach: Ania śmieje się
        wtedy na głos, aż się zanosi śmiechem smile
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 11:21
          wordshop -co ty masz za dziecko złote, zamienie sie!
          witam Natalie, moja Jula chyba najmniejsza 2 tyg temu wazyla 5200 i miuerzyla
          57 cm-idealny 25 centyl -czyli krasnalek, teraz pewnie z 400 gr wiecej. Napisz
          cos o sobie i dopisz sie do listy.
          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 13:22
            Witam po przerwie wink W weekend mój mąż psuł komputer, a poza tym ja nie lubię
            pisać, kiedy on jest wink

            bearbel - mieszkam na LSM, tuż nas wąwozem. Dużo was studiowało w Lublinie, ja
            dla odmiany studiowałam w Gdańsku, na wybrzeżu mieszkałam do ukończenia lat
            23 wink

            natalia19 - o jak to dobrze, ze nie tylko mój Adaś taka chudzinka. Jest z 28.07
            i ważył w piątek 6160. Moim zdaniem on wygląda dobrze, nie jest za chudy, ale
            co prawda ślicznych wałeczków też nie ma. Pediatra powiedziała, że jest "żywym
            dzieckiem" i nie będzie dużo ważył. Ciekawa jestem, po czym to poznała smile Adaś
            troche gadał i machał łapkami, wniosek z tego byłby taki, że inne dzieci tylko
            leżą i patrzą się w sufit. Ogólnie ta lekarka mnie denerwuje troche, ciężko
            jest się dostać, a to wcale nie jest jakaś wybitna specjalistka, jak już się
            człowiek dostanie, to są opóźnienia, bo rozmawia przez telefon (co prawda o
            chorobach, i dobrze jest móc zadzwonić do lekarza, ale nie w czasie wizyt),
            stwierdziła, że Adaś się dobrze rozwija nie kładąc go nawet na brzuch. Ciekawe
            co by było, jakbym była niewyedukowaną mamą i nie wiedziałabym nic o dzieciach.
            Chyba pójdę dziś na zwiady do innej przychodni.

            Adaś w weekend zachowywał się standardowo - marudził. Mnie wczoraj okropnie
            bolała głowa, może jemu też dolegało coś pogodowego? Myślałam też, że może to
            uczulenie na sztuczne mleko, którym go dokarmiam, bo dostał też wysypki na
            buzi, i chciałam dziś iść do lekarza, żeby to sprawdzić, ale oczywiście nie ma
            miejsc i pojde jutro.

            W przerwach w marudzeniu Adaś nabył nową umiejętność - chwyta zabawki i stara
            się je włożyć do buzi. Jego słownictwo także się wzbogaciło wink Wydaje dzwięk
            podobny do płukania gardła i odkrył, że można mówić głośniej lub ciszej smile

            Jestem bardzo zmęczona, mąż co prawda dzieckiem się zajmuje, ale najcięższymi
            przypadkami i tak ja się muszę zająć, i ciągle zadaje mi pytania, jakbym
            odchowała 50 dzieci i wiedziała o nich wszystko na wyrywki. Najgorzej się
            czuję, jak mi wskazuje - "a co mu tu wyskoczyło, a czemu on ma tu takie na
            nóżce?" itp, wtedy mam wrażenie, że mi specjalnie wytyka zaniedbania, a
            przecież dzieciom czasami coś wyskoczy i czasami podrapią się w buzie, czy w
            nóżkę. Mamę mam w Gdańsku, teściową - bardzo miłą - w Kanadzie i nie ma mi kto
            pomóc, uspokoić, a mnie czasami wszystko przytłacza, zwłaszcza, że siedzę sama
            w domu do 17 - 18, zależy, jak mój mąż wyjdzie z pracy, a nie mam tu żadnej
            koleżanki, bo mieszkam tu od niedawna.

            Gratuluję pierwszego ząbka - u nas się zanosi już od miesiąca i chyba jeszcze
            długo się będzie zanosiło smile)

            Kończę, Adaś śpi, poprawię zdjęcia, których mnóstwo robimy mu cyfrówką i może
            wrzucę gdzieś jakieś, co by go przedstawić szerszemu gronu? smile
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 13:07
      Cześć babeczki!
      Przed chwila goście odjechali, Zuza zasnęła, mąż w pracy a ja juz w pierwszej
      wolnej chwili skierowałam swoje kroki do kompa. Zauważyłam jeszcze jeden plus
      naszego forum- piszę coraz szybciej. Do tej pory mąż nie mógł patrzeć na to jak
      wolno piszę i gdy pisałam np testy to często mnie wyręczał.

      Inez- trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą. Dobrze, że już wiadomo co Matiemu
      dolega i że dostaje właściwe lekarstwa. Na pewno teraz szybciuto wyzdrowieje.
      Duuuuzzo zdrówka życzymy.

      Dori- gratulacje pierwszego ząbka. Pewnia Mati teraz fajnie wygląda. Trochę
      mnie te wieści zaskoczyły. Teraz muszę baczniej obserwować Zuzę. My mamy
      jeszcze jeden problem-podajemy Hemofer i słyszałam ,ze zabarwia on zęby na
      czarno. W ulotce jest napisane żeby podawać do gardła przez rurkę, ale nie jest
      to wykonalne. Póki nie ma ząbków podajemy łyżeczką , ale mała nauczyła się już
      wypluwać i większosć ubranek ma już w żelazie. Mam nadzieję, że może nie
      zabarwiają się ząbki pod dziąsłami. Mamuśki-Może ktOraS podawała już żelazo?

      Agnieszka- nie słyszałam o tej flaszce, ale zapamiętam i powiem mężowi w
      stosownej chwili. na pewno się ucieszy.

      Wordshop- faktycznie Ania jest złotym dzieckiem. Czy czpę też pozwala sobie
      założyć? My ostatnio znaleźliśmy metodę na zakładanie czapki po kąpieli. Przy
      oliwkowaniu kładziemy Zuzę na brzuszek ( śpiwamy wtedy "ChałupY", bo wygląda
      jak na plaży nudystów) i zakladamy czapkę. Zabawnie wygląda- nagusiańka i w
      czapie. i zazroszczę teściów. Moi mieszkają w tym samym mieście , ale
      specjalnie się nie interesują swoja pierwszą wnuczką. Byli u nas 3x ( w tym
      chrzciny i pierwsze oględziny) i nawet nie dzwonią by się o cokolwiek zapytać.
      A czasu mają dość, bo już nie pracują. To trochę przykre, bo moi rodzice
      mieszkają znacznie dalej, ale często zaglądają i ciągle dzwonią ,aby dowiedzieć
      się czegoś nowego o Zuzi i zaoferować swoją pomoc.

      Natalia- witaj. A jak Two synek ma na imię? Moja Zuza 2 dni starsza waży ok
      6kg i mierzy 64cm( kurcze sprawdziłam i nie mieści się w tej siatce centylowej-
      za długa??/, ale lekarka nam nic nie mówiła na ten temat)

      Kingha- świtene sa te zdjęcia ze spotkania luciaków. Szkoooda,że ja tak daleko
      mieszkam. Chociaż jak Zuza podrośnie to do stolicy na pewno będziemy śmigać. A
      może nas odwiedzicie?

      To tyle na teraz. pa
      • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 13:25
        hej!!
        to jeszcze raz ja, mam chwile czasu bo Mateuszek sie troszkę uspokoił i zasypia. A dzisaj juz mam dość, te zęby go wykańczaja no i nas. Musze kupić coś przeciwbólowego i uspokajającego, bo mnie serce boli jak widze że mały sie meczy. Myslałam, że jeszcze troche czasu na te ząbki a tu taka niespodzianka, no ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Rozmawiałam z pediatrą, mówiła że trochę źle, że tak szybko jest ząbek po powinny być koło 5-6mieś no ale jak juz jest to nic juz nie zrobimy. Moga być trochę słabsze poprostu, także lepioej dziewczyny jak wasze maleńswta jeszcze troszke poczekaja z tymi ząbkami.
        Co do wagi mój Mateuszek w 13tyg ważył 6370 i miał 63cm długości czyli wg tej całej siatki miał 50/50 czyli chyba dobrze, bo ja sie na tym nie znam.Rozmawiałm tez w sprawie wprowadzanie jabłuszka i marcheweczki powiedziala mi żeby poczekać do skończonego 4 mieś, wiec my czekamy, a tak szczerze mówiąc to juz chciałam mu powoli wprowadzać.
        Przez tą zmiane godzinnasz Mati całkowicie sie przestawił teraz zasypia nam o 19 i spi do 12 w nocy puxniej karmienie o 4 i jego wczesno poranne pogaduszki o 5 rano a zasypia jak my wstajemysad tzn jakbysmy mieli planowo wstawać bo niestety on nam robi wczesniejsza pobudkę.
        Ja też zauważyłam że Mateuszek nie lubi gdy jest więcej ludzi wokół niego, robi sie marudny i tez nic nie daje noszenie na rękach, wtedy zawsze musimy się zmywac z imprez. No ale tak to widocznie musi być.
        No powrót do pracy zaplanowałam gdy synus skończy pełny roczek no może mies puxniej czyli na wzresień 2005, ale jeszcze zobaczymy jak to będzie, czasem mam ochotę uciec od tego wszystkiego, i to sa własnie takie dni jak dzisiejszy gdy mały cały czas marudzi i popłakuje.A jeszcze się dzisiaj dowiedziałam,że mój Jarek jedzie w czwartek z samego rana na delegacje i strasznie smutno mi się zrobiłosad
        no a u mnie jeszcze na dodatek pojawił się pierwszy @ od zajścia w ciąże, i czuje sie jakby po mnie czołg przejechał także dzień paskudny, nawet obiadek robie odgrzewany bo nic mi sie nie chce robić.
        Kończe i porobie trochę porządków w domku, póki mały spi.Miłego dnia Pa
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 16:28
          Hey dziewczyny!
          Małe sprostowanie na temat teściów. To co napisałam ostatnio zdarzyło się
          pierwszy raz. Mam ich dwa piętra nad sobą (mieszkamy w wieżowcu 11-
          kondygnacyjnym) juz dwa lata i jak do tej pory było cudownie. Naprawdę jestem
          ich ukochaną "córeczką", ale... przegięli zwracając mojemu mężowi uwagę, ze
          niestosownie go (męża)nazwałam przy nich i nie powinien on sobie na to
          pozwalać! Potraktowałam to jako totalny atak na moją osobę i to na dodatek za
          moimi plecami. No cóż zostali oni wychowani nieco inaczej niż my i to na co my
          nie zwaracamy uwagi-dla nich może być totalną obrazą drugiej osoby.
          Dziś przyszli po małego na spacer (nawet nie wiedzą jak to wszystko przeżyłam-
          moze za bardzo się przejmuję-zresztą pewnie nawet nie wiedzą ze mi mąż wszystko
          opowiedział-całą ich rozmowę). Wnuka swojego jedynego kochają jak swojego syna
          albo jeszcze bardziej. Nie widzą świata poza nim. Nie mogę na nich narzekać-no
          ale ten ostatni incydent spowodował że pojawił się jakiś dystans z mojej strony.
          Dobra dosyć przynudzania.
          agnieszka-ja nie studiowałam w Lublinie-Kojarzę Lubelską SM z pracy-z pracy za
          sprawę podzielników. Jak wcześniej Kormoran w Olsztynie-juz o tym pisałam.
          Próbowałyście juz tej nakładki silikonowej? Chętnie pomasowałabym Danielkowi
          dziąsełka, jak widzę jak się męczy to mi go niesamowicie żal. Wkłada rączusie
          do buźki niemalże non stop.
          Wordshop-ja też mam tę sofę, którą chcę "udekorować" sztruksem z IKEI-taka
          niebieska w liście. Nie wiesz czy oni mają gotowe przykrycia na sofy-czy też
          moze można coś uszyć u nich na zamówienie?? Wiem ze firanki obszywają na
          miejscu, więc moze i coś takiego robią? Jeśli nie to moze u tapicera szukać
          pomocy?? Chcę w każdym bądź razie by było to zdejmowane i wrzucane do pralki.
          tarkosia1-czytałam w gazecie ze zezowanie jest w normie do nawet 6-go miesiaca
          zycia.
          Musze konczyc bo maly na rece, a pisanie jedna reka jest niestety uciazliwe surprised)
          co przerabiala juz nie jedna z nas.
          Milego wieczoru
          Ps. Inez 3maj sie mocno-duzo zdrowka dla syneczka-jestesmy z Wami!!
    • agamardom Re: Dziękujemy za powitanie agnieszko33 02.11.04, 15:48
      Bardzo miło się nam zrobiło, gdy przekonałyśmy się, że w tym natłoku ktoś
      zwrócił na nas "nowe" swoją uwagę i nas przywitał. Dziękujemy.
      Moja maleńka też się ślini co niemiara, a najbardziej lubi wypluwać ślinkę
      trzymając paluszek wskazujący w buzi i śpiewając swoje "buuuuuu". Myję więc te
      łapinki kilka razy dziennie, a i tak mokre są rekawki i pod szyjką..... A ona
      znowu robi banieczki ze śliny, maluszek kochany.
      Pozdrawiam i uciekam, bo mnie dzidziuń potrzebuje
      Agnieszka
      • bearbel Re: Dziękujemy za powitanie agnieszko33 02.11.04, 16:32
        aha! zapomniałam, zajrzyjcie do fotek Danielka- umiesciłam tam zdjecie, które
        sama obrobiłam smile))
      • bearbel Re: Nowa fotka 02.11.04, 16:33
        aha! zapomniałam, zajrzyjcie do fotek Danielka- umiesciłam tam zdjecie, które
        sama obrobiłam smile))
        • apblok Re: Dzieciaczki z lipca 2004 02.11.04, 21:33
          Witajcie wszystkie kobietki !!! (te nowe "pisarki" rowniez, zawsze jest fajniej
          jak jest nas wiecej smile)) )
          Chyba cos musi byc w powietrzu, bo Igi dzis w nocy tez nie chcial spac za
          bardzo. Budzil sie co 1,5-2h i bylam wkurzona na niego okropnie. Wiem, ze nie
          powinnam, ale ja czasami mam dosc jego wycia i w nocy tez bywa taki moment. Moj
          maz nie wstaje w nocy do dzieci... Wiec jestem sama. Ledwo widze na oczy, moze
          tez mu zeby wychodza? Juz sama nie wiem.
          Jutro ide na masaz kregoslupa, bo w koncu zaczynam dbac o siebie i swoja
          dyskopatie ... Oby bylo lepiej, bo ledwo chodze.
          Ide obejrzec Robinsona na TVN i spac. Pozdrowionka Agata i chlopaki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17173227
    • myszu13 Lista+gadu 02.11.04, 21:55


      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004r.,gg9064324
      2) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      3) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      4) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
      5) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      6) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      7) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      8) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      9) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      10) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      11) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      12) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      13) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      14) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      15) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      16) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      17) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      18) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      19) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04


      Skopiowałam listę, aby nowe mamuśki mogły się dopisać
      • myszu13 Lista lipcowych dzieciaczków 02.11.04, 22:34
        1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
        3.VII.2004- Kacper(edalia)
        4.VII.2004- Kuba(mana76)
        5.VII.2004- Ania(wordshop)
        8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
        9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
        11.VII.2004- Zosia(megi122)
        17.VII.2004- Emma(tehanu71)
        19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
        20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
        26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
        27.VII.2004- Mateusz(dori761)
        28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)
        29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)

        Listę dzieciaczków zrobiłam na podstawie listy lipcóweczek.
        Narazie mamy na tej liście 9 dziewczynek i 10 chłopczyków.
        I jedna kobitka ma już 4 miechy.
      • myszu13 Lista+gadu 02.11.04, 23:00

        1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
        08.07.2004r.,gg9064324
        2) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
        Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        3) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
        19.07.04 gg.3263730
        4) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
        5) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
        dziecko ur. 26.03.03
        6) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
        7) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        8) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
        9) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        ur.30.04.2000 , gg6000201
        10) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        11) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        12) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        dziecko 28.02.03.
        13) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        14) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        15) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
        16) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        17) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
        18) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        19) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04

        Skopiowałam listę, aby nowe mamuśki mogły się dopisać.
        Zapomniałam o swoim gg. pa
        • tehanu71 Re: Lista+gadu 03.11.04, 09:05
          Cześć dziewczyny
          widzę że ja jestem z tych rannych, współczuję nocy, człowiek jak śpiący kret
          nic nie widzi, zmęczony i zły
          u mnie noce są ok ale wczoraj to musiałam aż wychodzić ze sklepu taki dała
          popis i to wyraźnie była złość bo jak się zagaduje to się uśmiecha, ale jak nie
          to robi się cienko.
          No i niestety u nas ząbki będą raczej wcześnie widać już dwie białe kropeczki
          na dolnych dziąsłach, wolałabym żeby miała tak jak Patka książkowo, może z tego
          powodu te humory. Doszła też rzecz której ewidentnie nie lubi tzn być ubierana
          w kombinezon i wkładana do fotelika, o co to to nie, mało miejsca i brak ruchu
          tego zdecydowanie nie.

          Myszu jesteś strażniczką naszej listy, coś jak strażniczka ogniska domowego ha
          ha smile ale dzięki temu wszystko wiem. Ja mam gg ale i tak spędzam baaaardzo dużo
          czasu na forum sprawdzając czy już piszecie czy napisałyście czy... że czasami
          muszę włączać sobie czerwoną lampkę wiec na razie się nie dopiszę smile
          miłego dnia M
          A jeszcze oglądałam fotki i jakoś tak robi się rodzinnie jak się czyta w poście
          imię dziecka i widzi się jego buziaka w głowie też tak macie
          a i jeszcze ja też nie lubię jak mój Jarek czyta to co piszę, kedyś się o to
          żachnął, uważam to za prywatną korespondencję, chociaż full ludzi to czyta
          dziwne co
        • agamardom Re: Lista+gadu 03.11.04, 10:11
          Jestem od niedawna i dopisałam się na 20 miejscu. Pozdrawiam

          > 1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
          > 08.07.2004r.,gg9064324
          > 2) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
          > Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
          > 3) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
          > 19.07.04 gg.3263730
          > 4) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
          > 5) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
          > dziecko ur. 26.03.03
          > 6) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
          > 7) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
          > 8) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
          > 9) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
          > ur.30.04.2000 , gg6000201
          > 10) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
          > 11) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
          > 12) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
          > dziecko 28.02.03.
          > 13) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
          > 14) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
          > 15) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
          > 16) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
          > 17) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
          > 18) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
          > 19) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
          > 20) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04

          • agamardom Re: Trochę się boję! 03.11.04, 10:23
            Dzisiaj jedziemy na usg główki przez ciemiączko do Centrum Zdrowia Matki Polki-
            to w związku z napięciem mięśniowym maleńkiej. Boję się, żeby nie wyszły jakieś
            złe rzeczy, tak bardzo bym chciała żeby Misiunia była zdrowa!!!!!!

            Agnieszka
            • ka_wier Re: Trochę się boję! 03.11.04, 10:39
              spoko,będzie dobrze, napewno, daj znac.

              u mnie stachu nie śpi od 7 i urządza konkurs na najbardziej marudne dziecko
              galaktyki. ja jestem jurorem. nagrody już rozdane, oczywiscie dostał główną,
              ale teraz urzadza pokazy dla prasy itdsmile))))))))))
              w każdym razie padam z nóg a to dopiero 10 ta.

              agamardom, będzie dobrze. trzymam kciuki.
              pozdrawiam , karolina ze stachem marudą.
    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 09:53
      Ząbkowania u nas ciąg dalszy, oczko zaropiało, brak pogody- jesienny blues.
      Ale dość marudzenia. Juleczka rankami kochana, śmieje się jak klaun i szczeka
      śmiechem głośnym, więc zabawnie jest. Uwielbia Kubę, a ten drań też kocha się z
      nią bawić- a mówi się że u dziewczynek to jest wrodzone. Ola zajmuje się Julką
      5 min i woła czy już może iść, Kuba co najmnie pół godziny. a powinien być
      zazdrosny, bo go tak wyniuniałam, że hej.
      Teraz luzik bo dziatki starsze w przechowalniach, Jula śpi, a mi sie nie chce
      nic robic.
      Spacerowałam wczoraj trzy godziny w mżawce, było cool, troche mokra byłam a
      Julcia spała jak aniołek, w domu to 20 minut jej wystarcza snu, wiec bede
      chodzic w najgorsza pluche.
      Mamy dziewczynek -kolczykujecie swoje księżniczki? Słyszałam że od 3 miesiąca
      można a pamiętam przy Oli tego nie zrobiłam i załowałam bo poszłyśmy jak miała
      7 lat bo chciała i to był dla niej duży stres. Zwłaszcza przekłuć drugie ucho
      bo juz wiedziała jak to boli. Jedyny problem to ze Jula śpi na brzuchu i
      wkrętki moga sie jej wbijac. za uchem. W sumie fajnie talie małe dziewuszki
      wyglądają z kolczykami i nie ma problemów z rozróżnieniem płci. Czytałam
      krytyczne posty na forum, że dziecko wygląda jak stara malutka itp, czy ja
      wiem? U Oli w klasie wszystkie dziewczyny mają , bo jak jedna ma to inna tez
      chce, wiec pewnie i tak mnie to nie ominie. Co sądzicie?
      Jakie buciki ubieracie dzieciaczkom, są już prawdziwe buty zimowe na takie małe
      nózki? Nie mam nawet kiedy jechac do sklepów, bo to straszny kłopot z Julą- nie
      ma jeszcze w sobie passji zakupowej- cały czas jojcy. Ja na razie takie butki z
      włóczki ale już sie coraz zimniej robi i coś by się przydało jak mała jedzie
      autem w foteliku, bo do wózka to butki od kombinezonu wystarczą. Kończe już bo
      się rozpisałam. narazie.
      • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 13:31
        Ja kupiłam takie butki sztruksowe z futerkiem w środku. Mały ma je właśnie do
        podróżowania w foteliku.
        Odkryliśmy u nas fajny patent w foteliku, który przedłuży nam jego użytkowanie
        moze o jakiś miesiąc, dwa. Wyciągana wkładka ze steropianiu pod pupką dziecka
        daje dodatkowe kilka centymetrów, co oznacza, ze jeszcze nie musimy się
        rozstawac z naszym fotelikiem, co nas oczywiśćie baaardzo cieszy smile

        Miałam napisać o pieluchach lidl'owych-jeśli chodzi o kupeczkę są rewelacyjne-
        nic nie wychodzi ani bokie, ani tyłem-choć miałoby ku temu okazję, ale z siku
        sobie nie dają tak dobrze rady jak pampersy-tzn. szybciej się wypełniają, a
        potem siku jakoś bokiem wychodzi, ale jeszcze przetestujemy huggisy.
        A mamuśki, które używały huggisów-mają już jakieś zdanie na ich temat? Czy są
        lepsze od pampersów?

        Ps. Właśnie sprawdzałam Danielkowi ząbki na dole-ma już takie dwie piękne białe
        kreseczki smile
        • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 13:36
          Zapomniałam napisać, ze czytam właśnie październikowy numer Twojego Dziecka i
          są tam dwa rewelacyjne artykuły. Tzn. coś co na pewno było tu na forum
          poruszane i spędza nie jednej mamie sen z powiek, mianowicie artykuł "Za silne
          czy za słabe?" o wzmożonym napięciu mięśniowym i drugi art. "Więcej żelaza?".
          Wiem ze jedna z Was pisała co nieco o żelazie i o przebarwianiu zębów. Pisze tu
          ze "preparat, który ma kontakt ze szkliwem może powodować jego przebarwienia,
          nmatomiast nie uszkadza zawiązków zębów." Czyli dziecki, które jeszcze ząbków
          nie mają (jak większość naszych pociech z wyjątkiem Mateusza Dori) moze
          spokojnie przyjmować żelazo.
          A może któraś chciałaby te artykuły by przesłać mailem? Co prawda skaneram nie
          mam, ale cyfrówką moznaby zrobić fotkę a potem powięszyć i spokonie przeczytać.
          Gdyby któraś była zainteresowana..... to spróbujemy!
          Tymczasem pozdrowionka.
          Bearbel
        • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 13:40
          hejka,
          huggiesy sa przyjemniejsze w dotyku, ale ciekną tak samo jak pampersy. cena
          identyczna.
          a te lidlowe- są podgumowane?
          ja chcę w ogole znaleźć jakąs nową markę, która mnie totalnie zaskoczy....
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 15:27
            Cześć dziewczyny . Witam serdecznie wszystkie te "nowe" i te "stare".
            Oczywiście nikogo nie chcę obrazić. Składam serdeczne życzenia dla Poli i
            Kacpra z okazji ukończenia 4 miesięcy.Nie miałam czasu na pisanie i mój dostęp
            do kompa był również ograniczony.Mężulek rozgrywał relaksacyjne partyjki w
            agenta 007.Ale praca go znów wezwała. Dziewczyny macie racjęm mnie również by
            poniosło gdyby mój mąż czytał te wypowiedzi . Uważam to za moją prywatność.
            Niech sobie założą forumnp. UKOCHANY LIPCOWY TATUŚ, I nech piszą sobie co tam
            chcą . Wiem że mój mąż nie czyta tego ale potrafię was zrozumieć. Mąż mojej
            koleżanki sprawdza ją ze wszystkim komputer, komórka itd . Moim zdaniem ona
            jest zaszczuta przez niego i nie ma już teraz własnego zdania.
            Byłam z moją Agnieszką u swojego wujka pediatry i poprosiłam o zbadanie Agii
            pod kątem tego wzmożonego napięcia mięśniowego. Chyba sie przyłozył do tego ,
            to co z nią wyprawiał to ja myślałam ze mi ją połamie i zrobi jej krzywdę.
            Powiedział zże mała jest zdrowa i nic jej nie dolega. mam się nie martwić.
            Podejrzewam że u większości dzieci z naszego forum te napięcia to wymysł. po
            prostu po tyrzecim miesiącu dziecko rozpoznaje już obcych i pewnie dlatego są
            spięte u lekarza.
            agaamardom- myślę że wszystko będzie ok. życzę powodzenia . Napisz co lekarz
            powiedział. Ja jutro idę za to na USG bioderek bo mała miała niedorozwój
            panewek. Ale jak się komuś śpieszy i nie mógł poczekać jeszcze ze dwa tygodnie
            to takie są efekty.Głowa do góry , bedzie dobrze.

            myszu- świetna robota z tą listą.

            Agnieszka33- Aga pamiętam że z Mateuszem wychodziłam nawet w deszcz , on
            przyzwyczajony do codziennychspacerów, nie umiał mi spać w domu. Ubierałam się
            w kurtkę nieprzemakalną jemu zakładałm folię na wózek i jazda na dwór. Inaczej
            darł się wniebogłosy jak by go kto zarzynał. Darł się aż padł ze zmęczczenia a
            wtedy spał około 15 minut. Więc spacery w mżawce i w deszczu są wskazane i w
            modzie. Nadmieniam, ze Aga również już pokazuje pazurki i zasypia na dworze.

            apblok- dlaczego twój mąż nie wstaje w nocy?. Z tego co piszesz to twój
            małżonek nie spędza dużo czasu z Igorem. (piszę z pamięci i chyba nie pomyliłam
            imienia maleństwa)Nie zazdroszczę ci przecież twoje maluszki są jeszcze
            maleńkie i oba potrzebują waszej wspólnej opieki.Nie wiem jak jest u ciebie ale
            u mnie Mateusz budzi się jeszcze. A wtedy ktoś musi iścć do niego . Albo mama
            albo tata to zależy jak mu czapka stanie.

            Dziewczyny nie odpisałam na wszystkie posty, z góry przepraszam Nie chcialam
            nikogo zignorować ale mój mały głodomorek się już wyspał.Spała tylko tyle co ja
            pisałam. Ma zabójczo długi sen.
            • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 16:06
              1groszek-my też jutro USG bioderek-a biorąc pod uwagę to ze nasze maluszki z 8
              lipca są-to i daty badań nam się jakoś równiutko układają.
              Ale mały ma podobno wszystko ok z bioderkami-a mimo wszystko ciągłe te badania
              kontrolne. Zobaczymy co jutro powie. Napisz też co u Ciebie po badaniu.
              Martwię się czy z moim małym wszystko ok, jeśli ciągle mowa o tym wzmożonym
              napięciu. W fachowych poradnikach nic nie wskazywałoby na to ze z małym cos nie
              tak, ale biorąc pod uwagę jego ciężki poród-boję się czy jedna wizyta u
              neurloga (na szczęście wykluczająca cokolwiek) jest wystarczająca??
              • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 17:22
                Witam po dłuuuuugim weekendzie u babciów. Mam niewiele czasu, bo muszę
                kolacyjkę zrobić, poza tym ciągle czytam zaległe posty zajmie mi to ze dwie
                godziny, ale tylko się przywitam - Cześć Wszystkim !!!!

                Zosia
    • myszu13 Lista lipcowych dzieciaczków 03.11.04, 21:06


      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
      9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)


      Mamy już 10 par-10 dziewczynek i 10 chłopczyków.
      Wszystkiego najlepszego dla Kacperka.
      • apblok Re: Lista + GG 03.11.04, 21:19
        Dopisuje swoje GG, chociaz juz kilka razy sie pojawialo na naszym forum smile
        1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
        08.07.2004r.,gg9064324
        2) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
        Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
        3) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
        19.07.04 gg.3263730
        4) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004
        5) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
        dziecko ur. 26.03.03 GG 1147903
        6) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
        7) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        8) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
        9) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        ur.30.04.2000
        10) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        11) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
        12) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        dziecko 28.02.03.
        13) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        14) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        15) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
        16) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        17) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
        18) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        19) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        • agnieszka33 mam sygnaturkę 03.11.04, 22:07
          Dzieki megi za link wreszcie zrobiłam sobie sygnaturkę jak się patrzy.
          U mnie wieczorek bez zmian- walka o ogień. Było lepiej bo Julę kąpałam w dużej
          wannie i Kuba wlazł do niej i jej się podobało! Nawet po kąpieli wytrzymała
          wycieranie i mycie buzi wodą przegotowaną, ale oliwka juz ją wkurzyła, nie
          powiem co było przy wciąganiu body. Ale cyucha zjadla i poszła lulu już
          grzecznie. Najgorzej ją wytrzymać te dwie godziny do kąpieli, już nie wiem jak
          ją zabawiać. Cały teatrzyk odstawiamy z dzieciakami i jak przerwiemy miny i
          wygibasy to podkówka. Nie wiem może być wredną matką i zostawić niech płacze?
          Znowu 2,5 godziny spaceru było, ciekawe jak moje mięśnie nóg to znoszą. Ale po
          paskudnym ranku mieliśmy ładne popołudnie więc super. Najgorsze że nie mogę
          pójść nad Wisłę bo zasypało alejki liśćmi i taki syf potem na kołach a mam
          niestety pompowane i strasznie wchodzi. Więc kółka robimy po osiedlu, a
          maleńkie jest osiedle i jest śmiesznie jak co chwika spotykamy te same osoby.
          Poznałam fajną dziewczynę, z 5 miesieczną Polą. Ona jest przedszkolanką i
          szkoda że nie w naszym przedszkolu, bo to co mówi -u nas niestety się nie
          wysilają. Ona nawet na zielone przedszkole z dziećmi jeżdzi.
          Troche mi rażniej.
          Dziewczyny ściągnęłam z forum książkę kucharską dla niemowląt więc jak chcecie
          to się podziele- fajna jest, dokładnie wszystko wypisane co kiedy i jakie
          ilości. A zresztą tu macie link:
          www.e-book.com.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1&mode=&order=0&thold=0
          Dobra kończe bo może coś zrobie jeszcze koło siebie. do jutra Aga
          • agnieszka33 Re: mam sygnaturkę 03.11.04, 22:09
            no i jeszcze wszystkiego mlecznego dla Kacperka
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 22:08
      Cześć babeczki!
      Jak mi dobrze na urlopie macierzyńskim. Tylko dlaczego tak krótko trwa?
      Szkoda, że tak póżno odkrywam uroki macierzyństwa. Trzeba było pomyśleć o
      drużynie piłkarskiej, a nie poświęcać się pracy. A jeszcze parę miesięcy temu
      nie wyobrażałam sobie życia bez szkoły , a długie siedzenie z dzieckiem
      wydawało mi się nudne. A teraz ja nieeeeee chcccccę wracać do pracy. Wracać nie
      wracać? Pomyślę jutro.

      Megi122- czeeeeeść

      1groszek- pytałaś kiedyś o pracę - "robię w kredzie"tj pracuję w szkole
      średniej i powrót do pracy przed nową maturą strasznie mnie przytłacza

      Bearbel- dzięki za namiar na artykuł w gazecie- już przeczytałam i trochę mnie
      to uspokoiło . Widziałam kiedyś maluszka po kuracji żelazem i nie można było
      oderwać oczu od jego czarnych zębów. My jesteśmy na etapie testowania huggiesów-
      jak narazie nic nie wychodzi tyłem(zabezpiczony gumką), ale boki trochę
      puszczają. Wydaje mi się , że nie zjeżdzają z pupy tak szybko jak pampersy.

      Agnieszko- ja poczekam z kolczykami do momentu aż mała będzie o nich marzyła. A
      pewnie fajnie jest spełniać marzenia dzieci. Za parę lat na pewno będzie to
      bezbolesne.

      Ka-wier- a co wygrał Staszek? Kotleta?

      Agamardon- trzymamy kciuki za Twoje maleństwo.

      Tehanu- ja też strasznie nie lubię jak mąż mi zagląda przez ramię na nasze
      forum. Obiecałam,że mu pokażę za parę lat gdy będziemy na emeryturze wspominać
      początki rodzicielstwa.

      Dori- ten ząbek jest na dole?

      Inez- jak zdrówko Matiego ? Dajesz radę z tymi zastrzykami?

      A-g-n-i-e-sz-ko-czekamy na zdjęcia i dopisz się do naszej listy

      Siemanko dziewczynki
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 22:12
        myszu a ty znowu nie śpisz, my to mamy zdrowie nie? Miłej nocki i całuski dla
        Zuzanki
        • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 22:27
          agnieszko- czekam aż się smok mlekopij obudzi. Buziaczki dla wesołej gromadki.
          Cały czas kąpiesz Julcie w dużej wannie?
          • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 22:54
            Cześć dziewuszki
            dobiłam do nocnych Jarek "tańczy" z Emką
            Agnieszka dzięki za książkę jeszcze jej nie ściągnęłam ale dużo o niej
            słyszałam, kupiłam dzisiaj małej tą szczoteczkę silikonową i wygląda na to że
            mała ją uwielbia, patrycja też sobie taką zażyczyła smile.

            Agamardom trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze, jakby co to mam namiar do
            bardzo dobrej pani doktor z warszawskiego centrum, która zajmowała się
            dzieckiem naszych znajomych też w związku z ciemiączkiem ale mam nadzieję że to
            nie będzie konieczne.

            My używamy Huggies'ów i na razie jest ok, a co do kolczyków to właśnie na tych
            wakacjach przekłuliśmy starszej na wyraźne życzenie co do emki to myślę
            podobnie jak Myszu a butki to mamy polarowo materiałowe i myślę że to narazie
            wystarczy.

            Dajcie znać jak tam bioderka, ja małej nie robiłam usg bo lekarz powiedział że
            wszystko jest ok i tak się zastanawiam czy nie powinnam we własnym zakresie?

            Megi witaj po długim weekendzie, my wybieramy się so Zamościa 11 listopada już
            się cieszę na ten wyjazd.
            Życzenia wszystkiego naj dla "wczesnych" czteromiesięczniaczków
            kończę bo mała mnie wzywa, dobrej nocy pa
    • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 03.11.04, 23:31
      Hej dziewczyny,ale wy szybko piszecie!Wystarczy 1 dzień i już tyle postów,ze nie
      można nadrobić zaległoścismile))
      Dziękuję wam za wszystkie ciepłe słowa,aż lżej na duszy mi się zrobiło gdy
      wszystko poczytałam.Mateuszek już jest zdrowszy,nosek wreszcie się odetkał i
      nocke juz nawet nieżle przespalismy.
      Groszku pytasz jak zastrzyki?TRAGICZNIE!!! poprzednie dni jeszcze jakoś
      szło,a dzisiaj jakiś pechowy dzień.Rano igła się zatkała i wszystko wyprysnęło
      mężowi na garnitur.Wieczorem przyszła koleżanka,która ma naprawdę wprawę w
      robieniu zastrzyków dzieciom i jej też się igła zatkała musiałyśmy robic drugi
      razsad((((
      Jeśli chodzi o pieluszki to my używamy pampersów,ale niestety gówienko górą
      wypływa,a z koleji w huggisach siczki wylatywały.Teraz zamierzam kupić happy
      może się sprawdzą ale z tego co pamiętam przy Maćku to też przemakały.
      Oj mnie też drażni jak mężuś zagląda mi przez ramię co tam pisze .Wogóle to
      on uważa że ja jestem uzalezniona od internetu i od forumsmile)))Wysyłam bo mnie
      wyloguje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja