Dzieciaczki z lipca 2004

    • ksenia21c Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 13:49
      Wiatam wszystkie lipcóweczki.

      No to mamy pierwszy śnieg za oknem, prawda Gdynianki!

      Przedchwilą zamątowałam Maćkowi w foteliku grzechotki (takie co do wózka się
      montuje). Myślałam że będę miała troche spokoju, ale mały stasznie tym
      chałasuje i cały czas piszczy i denerwuje się przy tym. Ale przynajmniej nie
      bierze rączek do buzi.

      Przy okazji.
      Ma na buzi przy usteczkach dużo krostek.
      mam jakoś z tym walczyć czy zostawić i samo zniknie. I o czywiście ma troche
      pleśniawki.

      Spadam o mały troszke marudzi chyba nie podoba mu się ta zabawa. Strasznie
      krzyczy!!!!!!

      Pozdrawiam.
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:06
        hej Groszki to trzymajcie się, przesyłam wam Ciepłe pozdrowienia!!!!!!!!!!11

        kseniu, mój staszek tez ma takie krostki wokół ust- jedyne pytanie pediatry na
        ten temat brzmiało czy jak leży na brzuszku to to jest naturalne- ja ze tak
        100% bawełna i ten pediatra już nic. zero odzewu. takze nie wiem czy tak ma
        być, czy to uczulenie. ale nie panikuję. w razie czego pozwę pediatręsmile))

        • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:19
          Tak błyskawicznie
          Emka też ma, zauważyłam że nasilają się jak zjem coś pośrednio z mleka a
          później znikają
        • ksenia21c Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:27
          Mam jeszcze jeden drobny problem!!

          Mam dość prania ciuszków Maciusia smile.
          Tzn ciągle robiąc kupkę, zawartość pieluszki ucieka mi na plecki!!!
          To straszne!! I muszę to szorować!!!
          Czy coś robie żle, pieluszka wydaje mi się jest odpowiednio zamontwana!!!
          Czy tylko ja mam taki problem.
          Oczywiście karmie piersią więc kupki nie są twarde, a szkoda!!!

          Co do Gdyni, faktycznie jest tu ładnie. Nie polecam Pustek Cisowskich. Mieszka
          się tu świetnie. Same lasy, ale żeby wyjść na spacer z wózkim tragedia nie ma
          gdzie. Do lasu nie idę bo się boje!!!!
          Zazdroszcze Wzgórza.

          • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:33
            Kseniu, mam dokładnie ten sam problem, przynajmniej raz na dzień, tylko
            lokalizacja kupki jest różna w zależności od aktualnej pozycji w jakiej
            znajduje się moje dziecko (plecy, brzuszek, boczek), to chyba nie jest kwestia
            pieluszki tylko wielkości kupy, która poprostu się nie mieści.
        • aniuko Ka_wier!! KArolina!!!! 20.11.04, 13:15
          Czesc! Sorry, ze tak nie na temat ale szukam KAroliny. Nie mam jak sie z Toba skontaktowac,
          dluga historia internetowa, oto moj terazniejszy adres na czas podytu Stanach:
          chriseczku@earthnet.net Tamten co ci podalam jest do d...Blagam odezwij sie!!!! Sorry jeszcze
          raz ze wykorzystuje forum. Ania
    • ksenia21c Re: Lista 19.11.04, 14:46
      Pozwolicie że troszkę odświeżę listę i dopiszę siebie.
      Jeżli kogoś ominełam to przepraszam.

      1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
      agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
      agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, Gabrysia -
      sze dzoecko, ur. 10.09.02r.
      apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko
      26.03.03
      bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
      Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000
      ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
      peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
      tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04

      I proszę o uzupełnienie, jeżeli to nie problem! :
      aaniaa ?
      hanetchka ?
      a-g-n-i-e-s-z-k-a ?
      kasinekg ?
      • kasinekg Re: Lista 19.11.04, 15:17
        wordshop-załączam linka do strony o lampach, myślę, że jest to też dobry pomysł
        na prezent świąteczny
        www.allegro.pl/search.php?string=lampa+solna&category=&buy=&new=
      • kasinekg Re: Lista 19.11.04, 15:20

        Dopisałam się, ale dlaczego mnie zeżarło, przedtem byłam


        1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
        > agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
        > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04,
        Gabrysia
        > -
        > sze dzoecko, ur. 10.09.02r.
        > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
        dziecko
        > 26.03.03
        > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
        > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
        > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
        > ur.30.04.2000
        kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04
        > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
        > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
        > dziecko 28.02.03.
        > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
        > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
        > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
        > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
        > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
        > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
        > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
        > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
        • tehanu71 Re: prezenty 19.11.04, 15:29
          w apropie prezentów dla dzieci to może znacie tą stronę jeśli nie zobaczcie
          może caś was zainspiruje
          www.ezabawki.pl
          ps lampy są świetne
          • tehanu71 Re: prezenty 19.11.04, 15:31
            a teraz linkuję
            ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi
        • aaniaaa Re: Lista 19.11.04, 15:34
          No to i ja dopisuję się do tej listy :

          1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
          3.VII.2004- Kacper(edalia)
          4.VII.2004- Kuba(mana76)
          5.VII.2004- Ania(wordshop)
          7.VII.2004-Paulinka (aaniaaa)
          8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
          9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
          11.VII.2004- Zosia(megi122)
          17.VII.2004- Emma(tehanu71)
          19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
          20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
          26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
          27.VII.2004- Mateusz(dori761)
          28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)
          29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)


          i jeszcze do tej :

          1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
          > aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze
          dziecko 21.07.2000.
          > agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04
          > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04,
          Gabrysia p-sze dzoecko, ur. 10.09.02r.
          > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
          dziecko
          > 26.03.03
          > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
          > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
          > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
          > ur.30.04.2000
          kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04
          > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
          > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
          > dziecko 28.02.03.
          > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
          > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
          > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
          > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
          > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
          > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
          > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
          > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
          • mana76 Re:Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 16:16
            Ja w Gdyni mieszkam 7 lat i mam doświadczenia z Chylonią. Nie mieliśmy możliwości wyboru, bo mieszkanie mamy po teściach, którzy przed przeprowadzką na Mazury mieszkali w nim 10 lat. Cieszymy się więc, że nie zakopaliśmy się w kredycie. Tak jak ka_wier podoba mi się wzgórze, ale lubię też okolice Pogórza Górnego, to są już zupełnie wiejskie klimaty, sama marzę o tym, żeby przenieść się do Rumi, bo ma ona ten klimat małego miesta, do którego tęsknię, a jednocześnie jest o rzut beretem od dużego miasta, które też ma swoje zalety.
            agnieszka33 wysłałam, napisz, czy doszło.
          • agrestka1 Re: Lista 19.11.04, 16:18
            Ja też wcześniej byłam a teraz mnie nie ma więc się dopisuję

            1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.
            > > aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-s
            > ze
            > dziecko 21.07.2000.
            > > agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.
            > 07.04
            > > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04,
            > Gabrysia p-sze dzoecko, ur. 10.09.02r.
            > > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
            > dziecko
            > > 26.03.03
            agrestka1,Agnieszka,BIałystok,Małgosia pierwsze dziecko ur.29.07.2004
            > > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04
            > > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
            > > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
            > > ur.30.04.2000
            > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04
            > > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
            > > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
            > > dziecko 28.02.03.
            > > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
            > > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
            > > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
            > > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04
            > > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
            > > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04
            > > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
            > > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
          • ksenia21c Re: Lista 19.11.04, 17:05
            Tej listy jeszcze nie znalazłam, ale się dopisze:

            1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
            3.VII.2004- Kacper(edalia)
            4.VII.2004- Kuba(mana76)
            5.VII.2004- Ania(wordshop)
            7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
            8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
            9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
            11.VII.2004- Zosia(megi122)
            17.VII.2004- Emma(tehanu71)
            19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
            20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
            26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
            27.VII.2004- Mateusz(dori761)
            27.VII.2004- Maciuś (ksenia21c)
            28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)
            29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)
            • agrestka1 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 17:36
              Gosia chwilowo śpi, więc mam 10 minut dla siebie, więc jedną reka jem obiad a
              jedna piszę. Jeżeli chodzi o książki ostatnio przeczytałam "Julita i
              huśtawki"Hanny Kowalewskiej i bardzo polecam.Kowalewska napisała tam że
              niemowlaczki często gaworzą i śmieją się same do siebie bo je aniołki
              zabawiają, starsze dziecko juz ich nie widzi ale takie jak nasze tak i teraz
              jak ją samą zostawię a ona się roześmieje to mówię do męża że znowu jej jakiś
              aniołek kawał opowiedział.

              kasinekg-ja biorę cerazette, jestem w połowie drugiego opakowania i oprócz
              kilkudniowego krwawienia na samym początku, żadnych skutków ubocznych nie ma,
              tak jak bym ich wcale nie brała.

              a wracając do usypiania to ja też mam dobrze wychowane dziecko, kąpiemy ją po
              19, potem karmienie a potem kładę ją do łóżeczka i nawet nie czekam aż zaśnie
              tylko ją utulam i wychodzę z pokoju potem tylko zaglądam czy jest wszystko ok a
              ona już zazwyczaj słodko śpi.W nocy nie czekam aż się przebudzi tylko jak widzę
              że zaczyna się wiercić (mniej więcej koło 2)to ją karmię przez sen, delikatnie
              przewijam i śpimy sobie dalej, później pół cyca koło 5 i śpimy tak mniej więcej
              do 8. Wcześniej Gosia potrafiła spać od 8 do 4 bez przerwy ale ta zmiana czasu
              trochę ją z rytmu wybiła.

              Gdynianki-ja też bardzo lubię wasze miasto, moja siostra wyszła za marynarza i
              teraz mieszka na Babich Dołach na Ikara, co roku jeździmy do niej na wakacje i
              na niektóre długie weekendy,ale w przyszłym roku to z wyjazdu nici bo moja
              siostra jest w ciąży i ma termin na czerwiec więc już nie będziemy się jej
              zwalać na głowę.Chyba że pojadę sama trochę jej pomóc w tych trudnych
              pierwszych dniach.

              To na razie tyle.
              Pozdrawiam Aga i Małgosia
              • ksenia21c Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:33
                Kiedyś mieszkałam na ul Zielonej, ta droga prowadzi na Babie Doły,
                Jest to fajna dzielnica, szczególnie latem. Bardzo blisko do plaży, zawsze na
                tej plaży spędzam wakacje.

                pozdrawiam.
              • megi122 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:53
                Witajcie w naszej bajce! Jestem teraz na etapie czytania wierszyków, większość
                pezypomniałam sobie i znów znam je na pamięć, Zosia dostała świetną książeczkę
                z samymi znanymi wierszykami, polecam również na Mikołaja! Dziś śniegu napadało
                w warszawie i świętami zapachniało.

                Wczoraj byłyśmy u ortopedy na kontroli, wszystko z bioderkami ok, pieluchować
                nie trzeba (nie robiłam tego nigdy), ale pani doktor prawie pokrzyczała na nas,
                że dziecko za mało na brzuszku leży, bo główka płaska i łysinka z tyłu.
                Wydawało mi się, że dośćdużo ją kładę na brzuszek. A ona czy na spacerku leży
                na brzuszku, ja że nie. Jak kłaść dziecko w tych betach w śpiworku i
                kombinezonie zimowym, zadusi się. Ona, że w takim razie w spacerówce, dziwna
                ona była, ja nie chcę jeszcze spacerówki. Z resztą, Zosia by nie wytrzymała
                cały spacer głową w dół, bo i tak buntuje się że mało widzi a sadzać broń Boże
                jeszcze nie wolno. Sama nie wiem, co jeszcze mogę zrobić. Kiedy zaczęłam
                przyklejać plasterkiem uszko kóre odstawało nasłuchałam się, że męczę dziecko
                od każdego kto to zobaczył. Ja tych plasterków nie odklejam tylko czekam aż
                odkleją się same w wodzie a to przecież też dla urody dziewczynki i chyba
                ważniejsze niż płaska głowa. Zauważyłam, że najczęściej krytykują mnie mamy,
                których dzieci już mają odstająze uszy i pewno same gdyby na to wpadły
                wcześniej by przyklejały, ale nie czytały tego forum i trudno...

                Agnieszko33 dziś chyba Julci 4 miesiąc się kończy, słodkiego mleczka jak
                życzymy z Zosią.

                Hanetchko, my nie karmimy z dwóch piersi, chyba bym na to nie wpadła bo nam
                ciężko jedną pić co trzy godziny a trwa to 20 min, jak jest bez oglądania sięi
                wykręcania, gdybym miała karmić z dwóch to 40min, trochędługo tyle jemy przed
                snem. Gdzieś czytałam, że dzicko powinno jeść ok 20 min żeby zjeść wszystko z
                piersi i dopiero się naje. Czy wasze maluchy też tyle przy cycu siedzą?

                Co do spotkania, ja również się na nie piszę, może być kino 'Rybki z ferajny'
                nie oglądałam więc może być, no to co, umawiamy się Warszawianki?
                Megi
                Nasze wyczyny basenowe:
                • megi122 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:56
                  Coś ten link kiepsko wkleiłam jeszcze raz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&a=17715414
                  Megi
                  • kingha Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 20:43
                    Po dwoch godzinach czytania, oczywiscie z przerwami, jestem kompletnie
                    zakrecona. Zawierucha dzis taka, ze na dworze szaro, a jestesmy w Kielcach,
                    skad zimowo pozdarwiamy. Tatus w W-wie remontuje lazienke.
                    Na poczatku witam serdecznie nowe e-mamy i lipcowe dzieciaczki. Jest nas juz
                    coraz wiecej. Obrazimy sie jak nie przeczytacie wszystkich postow od poczatkuwink

                    My z angina dalysmy sobie rade-pomogla homeopatia, ale za to mam od 4 dni
                    blokade na wysokosci kregow piersiowych. Ogolnie jestem unieruchomiona,
                    poprzednia nocka byla ciezka, milej wspominam cesarkesad Taka pogoda, ze
                    kazdego cos lapie, zyczymy wszystkim szkrabom duzo zdrowka i oczywiscie ich
                    mamusiom, dziewczyny udzielajace sie na gg, napiszcie co Igorem Agaty.

                    Na spotkanie jak wiecie jestem chetna zaaaaaawsze, zreszta probuje cos w tym
                    kierunku zrobic, zadroszcze Bearbel i Tarkosi, ze mogly sie poznac w realu,
                    moze i nam Warszawiankom sie uda. Moze byc kino, choc graja bajke. W Multikinie
                    jest miejsce gdzie chwilke mozna posiedziec. Albo spotkajmy sie u kogos w domu
                    bedzie kameralnie. Ja zaproszenie podtrzymuje, ale musza byc chetne.

                    Macierzynski konczy mi sie w poniedzialek, potem urlop wypoczynkowy i krotkie
                    L4 i tak dobije do konca roku, w styczniu do pracy. Troche mi sie nie chce, ale
                    szefowa chce sie spotkac i mam wrazenie i troche wiem z przecieku, ze szykuja
                    mi zmiany na lepsze. Jedaqnk bardzo zazdroszcze Wam, ze mozecie pracowac w
                    domu, ja mam wybitnie prace z klientami i to b.wymagajacymi. CZesto zarywam
                    popoludnia. Nadia juz zaczyna plakac jak wychodze z domu, Danielowi jeszcze
                    dlugo bedzie wszystko jedno. No i musze sie zabrac za zamrazanie pokarmu, jak
                    znajde nieoporny mi laktator. Ostatnio po Waszych radach, cycus po nocy nie
                    ruszany z 6 h, wykapany w goracej wannie, Daniel zaczal ciagnac, potem lezal i
                    sie usmiechal a ja odciagalam... Wyszlo 40ml i przestalo kapacsad((((
                    Daniel nie wyglada na zaglodzonego, rosnie i dobrze sie rozwija, po prostu
                    masakra.
                    Daniel nie interesuje sie jeszcze swoim nozkami, ale moge polecic skarpetki z
                    grzechotka, wyprobowany sposob na Nadii, zabawia niesamowice. Innym moim
                    wynalazkiem jest balon z odopustu z helem przywiazany do nozki. Dzidzia sie
                    cieszy, ze widzi cos nad nia kolorowego, rusza nozkami, balon sie rusza a
                    dzidzia cieszy sie jeszcze bardziej i tak w kolko. Nadia lubila tak sie cieszyc
                    ponad godzinke:-00

                    Dzis mialam fajny moment, mlody usnal u dziadkow, a ja pojechalam podrzucic
                    brata do pracy, wracajac podglosilam muze, lecialy hity z lat 80-tych i
                    poczulam sie jak kiedys, jak nastolatka, ktora wyrwala rodzicom malucha i
                    jechala na imprezke. Chyba dzis poogladam zdjecia, bedzie wieczor wspomnien,
                    czasem dobrze miec rodzicow troche dalej
                  • agnieszka33 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 21:03
                    Madziu obejrzałam właśnie Zosię, super dziewczyna, basenu wam zazdroszcze, dla
                    mnie to nie do zorganizowania przy takim przychówku. Zwłaszcza ujeżdżanie psa
                    fajnie wyszło. Moje młodsze pociechy ujeżdżały tak jamnika, trzeba było widzieć
                    jego minę- oczy jak baset, spojrzenie mówiące-co ja mam z tymi dzieciakami.
                    Julcia już niestety nie doświadczy tej frajdy, pieseczek wącha od spodu choinkę
                    na działce i żyje tylko w naszych wspomnieniach (cukrzyca).
                    Myszu ja bym się nie martwiła rym że twoja mała jeszcze nie unosi główki -
                    przecież wy jesteście niemal najmłodsze z naszych maluchów - 9 dni od mojej
                    Juli, nawet nie wiesz jaki to w tym wieku odstep. Jak czytam o Stachu albo
                    innych maluszkach z początku lipca- przecież to prawie 5 miesięczniaki, moja ma
                    4 miechy a twoja jeszcze 3,5 więc spoko, w końcu chodzisz do pediatry i gdyby
                    coś było nie teges to by ci powiedziała. Ja myślę że teraz to już raczej nie ma
                    tematu że u którejs coś będzie nie tak, jak nie wyszło wczesniej to już nie ma
                    prawa wyjść.
                    Niestety Jula chora, nocka poprzednia była dziwna, co chwila pobudkiz płaczem i
                    dziwne ksztuszenie się, byłam u pediatry- mówi że kaloryfery ale do teraz już
                    katar porządny i kaszel, jakby się pogorszyło zawijam małą w śpiwór i gnam po
                    nocy do ambulatorium, bo się panicznie boję zapalenia płuc. Na razie na własną
                    reke dałam jej 1,5 ml Drosetoux, bo to homeopatyczne i siora mówi że dawała
                    Oskarowi- troche złagodziło kaszel, do nosa tetrisal i jakoś to będzie, nie
                    znoszę jak chorują, ale cóż.
                    U mnie też śnieżek i ślicznie ale wiatr nas przeraził. gnaliśmy z Kubą do domu
                    z przedszkola jak na skrzydłach tak duło, też unikaliśmy drzew.
                    A propos książek to przyznam że czytam i łykam niestety nieambitną literaturę,
                    romanse, obyczje, trillery medyczne i sensacje- zabijcie ale kocham to.
                    Ostatnio pasjami czytam też harrego Pottera i pewnie też zakrzyczycie że
                    szmira, trudno nie zaniecham i nie poprawię się bo mój mózg odkąd urodziłam
                    dzieci nadaje tylko na tych falach- totalne odmóżdżenie. Mam chociaż odwage się
                    przyznać.

                    A to moje maleństwa
                    republika.pl/julanka/

                    src="lilypie.com/baby1/050719/0/16/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday"
                    border="0" /><
    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 19.11.04, 22:06
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004r.,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze
      dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      9) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      10) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      11) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      12) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      13) *hanetchka,
      14) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      15) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      16) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      17) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      18) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      19) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      20) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      21) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      22) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      23) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      24) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04


      Znalazłam chwilkę czasu i odświeżyłam listę. Wcześniej poszła w ruch starsza
      wersja listy i dlatego trochę mamusiek się zgubiło.
    • myszu13 LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 22:22
      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
      9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      15.VII.2004- Pola(hanetchka)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)


      Mam nadzieję ,że się wszystko zgadza.
      • inez21 Re: LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 23:23
        Cześc dziewczyny!
        Po przeczytaniu zaległych postóważ mnie głowa rozbolałasmile))

        na początku pozdrawiam gorąco nowe forumowiczki Ksenię21c i Kasinekg fajnie,że
        do nas dołączyłyścię!

        DZisiejszej 4 miesięcznej jubilatce Juli życzymy wiele zdrówka i słodkiego
        mleczka!!!

        A teraz zpostaram się nadrobić zaległości.

        Dziąsełek jeszcze naazie nie pielęgnujęmy,poczekamy na pierwsze zeby,teraz
        jestem na etapie zastanawiania się nad podawanie mZymaflyoru.Dla Maćka
        podawałam ,ale teraz naczytałam się tez negatywnych opinii,a wy podajecie czy
        nie?

        Aania pytałaś co kupiłam dla Mateusza -kupiliśmy takipchaczek jeżdżik z fisher
        price>jeśli kupujesz miesięcznikDziecko to w grudniowym jest reklama tej
        zabawki.A na Swięta chyba kupimy mu jakąś grającą zabawkę bo Maciek swoje
        połamał i nic takiego ne mamy.
        Dla Maćka kupiliśmy już świetny prezent taki duży jeep na akumulator w bardzo
        okazyjnej cenie,a jeszcze namówiliśmy rodzinę żeby trochę się dołożyła,ale
        Maciek chyba oszaleje ze szczęścia bo to jego wielkie marzenie było.Już nie
        mogę doczekać się żeby zobaczyć jego radośćsmile)))

        Agrestko-cieszę się z naszego spotkania,fajnie tak pogadać na żywo.Może w
        przyszłości uda nam się spotkać w większym gronie?

        Wordshop-Ania na nowych fotkach jest świetna!
        Mój mateusz też jeszcze nie interesuje się nóżkami,ale to nic czekamy
        cierpliwie.
        • inez21 Re: LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 23:42
          Kasinekg-pytałaś o cerazette ja nie stsuję,bo boję się że będzie to jednak
          miało jakiś wpływ na dziecko,poza tym słyszałam że nieraz zmniejszają laktację
          i trochę się boję.

          Książki uwielbiam czytać i czytam dużo,ale teraz naprawdę mam mało
          czasu.pozatym też się czuję kompletnie odmóżdżona i nad niczym nie mog esię
          skupić dłużej.
          Agnieszko33-nie wiem czemu tak sama się skrtykowałaś?Przy dzieciach naprawdę
          nie ma czasu ani siły na ambitne lektury,ja czytam też troche kryminałów,trochę
          lekkiej beletrystyki,czasem jakis romansik,a ostatnią moją wielką fascynacją
          był właśnie "Harry Poter".Już po urodzeniu Mateusza w szybkim tempie pochłone
          łam wszystkie 5tomów i nie mogę się doczekać 6.Moim zdanie jest superrrrr!Dla
          mnie to książka kultow tak jak 'Opowieści z Narni" czy"Władca pierścieni".Z
          bardziej ambitnych to czytałam ostatno"Demon i panna Prym"P.Coelho i "Klub
          wspomnień"Laury Kalpakian też niezłe.Ale ostatni to naprawdę czuję że mój mózg
          działa tylko w 40% i nie mogę się nad niczym skupićsad((

          Dzięki wszystkim za życzenia zdrowia dla Maciusia.Okazało się że teraz on ma
          zapalenie oskrzeli.Dostał antybiotyk na szczęście w syropku.pierwszego dnia
          czuł się fatalnie,ale teraz już ozdrowiał i tak rozrabia cały dzień w domu,że
          niedługo chyba osiwieję,a będę musiała przetrzymać go wdomu jeszcze
          przynajmniej do środy...
          Mateusz na szczęście zdrowysmile)))

          Muszę już kończyć bo mój mąż już dziwnie na mnie zerka i puka się w głowę
          znacząco...
          Pozdrawiam was gorąco i dobrej nocki życzę!
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 23:55
      To teraz mogę się przywitać.
      CZEŚĆ MAMUŚKI!
      U nas także zimowo. Dzisiaj wybrałam się wreszcie do mojej pracy (przez 3,5
      miesiąca czekałam aż pogoda zgra się z moją chęcią powrotu do szkoły). A tam
      czekały na mnie same dobre niespodzianki. Doliczono mi 56 dni urlopu, więc
      pojawię się w szkole w połowie stycznia. I na szczęście wracam tylko na 14h.
      Miałam wrócić na cały etat, ale jak tylko usłyszałam ,że istnieje możliwość
      pracy w mniejszym wymiarze godzin i bez zmiany umowy o pracę, to zgodziłam się
      od razu. I jeden dzień w tygodniu mam mieć wolny. Kasy będzie mniej,ale duzo
      więcej czasu będę mogła poświęcić Zuzi. Na koniec posiedziałam w pokoju n,
      pochwaliłam się zdjęciami i odpaliłam kompa zostawiając stronkę Zuzi na
      monitorze.

      Groszki- duże i małe trzymajcie się. Jak sytuacja balkonowa? opanowana?

      Wordshop -Zuza jeszcze nie odkryła swoich nóżek. Lubi swoje rączki,moje okulary
      i włosy taty.

      agnieszka- wszyskiego co najlepsze dla Twojej Julci z okzji 4 miechów.I
      buziaków sto.I uśmiechów miliony.A najwięcej zdrówka.
      Dzięki za słowa otuchy. Nam lekarka mówiła ,,,ze przy kaszelku ważne jest
      oklepwanie i podnoszenie dziecka do pionu gdy kaszle, aby poskudztwo nie
      spływało dalej.

      Ka-wier- ja ciągle leczę się z jakiegoś przeziębienia. Ostatnio odkryłam
      tabletki do ssania-tantum verde

      Kasinekg- koniecznie daj znać, jak znajdziesz czas i będziesz w Siedlacach, to
      zorganizujemy sobie forumowe spotkanko. Ja mieszkam nad zalewem(k.hetmana). Tak
      sobie myslę, że pewnie nie jestem młodsza , a Twojej szkole też pracowałam,ale
      krótko. Fajny podsunęłaś pomysł na prezent.

      Megi- Zuza też ma dużą łysinkę z tyłu i jeszcze żaden lekarz nie zwrócił na to
      uwagi. Za dużo na brzuszku nie leży ,bo nie lubi i zaraz płacze. A w wózku? Nie
      mogę sobie tego wyobrazić. Dziecko pewnie miałoby zaraz poobijaną buźkę od
      jazdy po naszych chodnikach. Ale Chyba od jutra będę częściej męczyć małą
      brzuszkowaniem w domu, aż się zrobi łysinka z przodu. Kto ma jeszcze dzidzię z
      łysinką?

      Hanetcha- dopisałam Cię do listy,ale nie wiem co mam zapisać(Twoje imię i data
      urodzin Matyldy)

      Kingha- świetny pomysł z tymi balonikami. Tylko jak to zrobić zimą?


      Skarpetki z grzechotkami? Gdzie można znależć? w sklepie z zabawkami? Jeszcze
      nigdzie nie namierzyłam. Może któraś ma i zna producenta- wtedy łatwiej szukać.

      Kończę, życzenia dla Julci pójdą jeszcze dzisiaj.
      Papa
      • hanetchka Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 12:38
        Hej dziewczyny, nigdy nie pemietam waszych hasel wiec odpowiem bez imiennie...

        Pantofelki z zabawka mam firmy TIAMO, sa mieciutke i bardzo przyjemne. Pola
        niestety nie ma nawet pojecia ze ma nogi wiec narazie sama sie zachwycam tymi
        bucikami. Mat nigdy sie nie bawila stopami, chyba maja za krotkie nozki!!! smile

        Czytam rewelacyjna kziazke, polar James'a Lee Burke, czytam po francusku i
        tytul brzmi mniej wiecej tak: "wiezni nieba" jest to drugi tom calej serii z
        tym samym bohaterem Dave Robicheaux, polecam, styl jest rewelacyjny. Zupelnie
        niezwykly polar. Przy tym uwazam ze Chandler blednie... Czy ktos zna?

        Ale byla wczoraj pogoda, chyba w calej polsce...

        Na swieta w Szwajcarii je sie pieczonego indyka faszerowany kasztanami i
        specialny tort, ciasto ktore sie nazywa "drewno swiateczne". Jest dosyc ciezki,
        z kremem, ale pycha...
        A propos, czy ktos wie jak sie robi kasztany?

        Mam jeszcze jedno pytanie, ile dni pod zad moge dac Poli Viburcol?

        Co do listy, nie wiem czy mam gdzies specialnie sie zapisac czy wystarczy ze
        podam swoje brakujace dane tutaj?
        Mam na imie Haneczka (nie Hanna), Matylda urodzila sie 20 Kwietnia 2003 (w
        Wielka Niedziele smile)w Krakowie, Pola 15 lipca 2004 w Genewie. Mieszkamy narazie
        w Krakowie, wyjezdzamy do Genewy w styczniu... Chyba to wszystko co trzeba?

        Co z tym spotkaniem w Warszawie? Kto mieszka w Warszawie albo moglby dojechac?
        Mozemy cos zorganizowac... Jezeli ktos mi pomoze pomuc to mam 100m mieszkanie
        puste, brzydkie co prawda ale duzo miejsca i dzieci moga sie bawic... Jezeli
        macie czas i ochote to mozemy zorganizowac duze spotkanie. Mamy zainteresowane
        zeby mi pomoc cos zorganizowac moga sie ze mna skontaktowac na moj adres e-
        mail: hanetchka@op.pl

        Milego dnia!


        • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:12
          Czesc mamuśki.
          Mateuszku i Danielku wszystkiego najlepszego z okazji maleńkich ale jak ważnych
          urodzinek.
          Balkon zabezpieczony. Zimę przetrzymamy mam nadzieję. Jak nie to zostaje nam
          pokój dzieci. Wczoraj popadał u nas pierwszy śnieg, który utrzymał się do dziś.
          Dzisiaj pogoda niezła byliśmy na dwugodzinnym rodzinnym spacerze. Powiem
          szczerze chyba jest lepiej z moją dwójką spacerować pojedyńczo, Mateusz
          wariował uciekał i po prostu nie chciał nas słuchać. Koszmar. W tej chwili
          słodko śpi. Mała męczy misia na podłodze(leży na materacu). W dalszym ciągu nie
          wiem co kupić swoim dzieciom na gwiazdkę, ale zamierzam poszperać w neci coś im
          kupić. Może coś wypatrzę na allegro.
          co do lektur: ja ostatnio czytałam fajny horrorek-sensacja. Tytułł: CHIRURG a
          rdugi to SKALPEL.a tak ogólnie to na topie:
          1. Zosia Samosia
          2. Chory kotek
          3. Spóźniony słowik
          4. Paweł i Gaweł
          Jest to zestaw podrózny i do spania i do nocnika po prostu do wszystkiego.przed
          snem wszystkie te bajki maja byc przeczytane koniecznie inaczej jest ryk.
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:23
            Jeszcze jedno. Zapomniałam. Co doproblemu z pieluchami. Myślę ze to nie problem
            stanowią pieluchy a "rozmiar" kup naszych maluchów. Jak Mateuszbył mały to
            również szukaliśmy różnych rodzaji pieluch bo często zdażało się że zawartość
            lądowała na ubrankach. Pomimo zakładania tak jak opisują kupa wypływała.
            Daliśmy sobie spokój. Po pewnym czasie sytuacja się ustabilizowała. Dziewczyny
            ile kupek dziennie robią wasze maluchy? Może za rzadko się wypróżniają i potem
            za jednym razem pielucha nie wyutrzymuje. Z tego cozauważyłam u moich dzieci
            jeżeli pielucha ma koło godziny półtorej to jest już mniej chłonna i
            jednoczesnie kupa robi się nbardziej rzadka. Chociaż reklama zapewnia że nic
            juz się nie wydostaje na zewnątrz jeżeli już wpadło do środka. Ale nie jest już
            tak chłonna. Dodam że my używamy pampersów dla jednego i drugieg o malucha. Jak
            do tej pory u Agnieszki zawartość pieluchy "wyszła" sobie może trzy-cztery
            razy. Za to u matka notorycznie przez pierwsze 6 miesięcy. To chyba trzeba
            przetrwać.
    • myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:01
      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
      9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      15.VII.2004- Pola(hanetchka)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)


      Najnajnajlepsze życzenia z okazji mini urodzin dla Mateuszka i Danielka. Dużo
      zdrówka,mleczka,pociechy z rodzeństwa i rodziców na każde zawołanie.
      • aaniaaa Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:11
        Ja dziś skromnie wpadam , czas mnie b. goni . Wpadam z serdecznymi życzeniami
        dla chłopaczków. Danielku i Mateuszku rośnijcie zdrowo i i bądźcie całe życie
        dumą dla swych rodziców smile
        • aniuko aaniaa!!! 23.11.04, 02:39
          Aniu (masz na imie Ania, nie?) wlasnie sobie czytalam liste dzieciaczkow z lipca i zauwazylam ze
          masz coreczke w wieku mojej Kasi!!!! Kasia urodzila sie dokladnie tego samego dnia i roku jak
          twoja Olenka!!! MOj Jasiek troche sie pospieszyl bo urodzil sie 05.07.2004 ale i tak nielze, nie?
          Pozdrawiam ciebie i dzieciaczki. Buziaki. Ania
          • ka_wier hej babeczki lipcóweczki 23.11.04, 09:43
            wróciłam wczoraj z wawy- znowu nie grzali w wagonie nr 8. tylko ze ja mam od
            porodu zapsuty termostat- nie czuję zimna. też tak macie?. mam ciągle
            temperature 35 a jak mi podskoczyla do 36,3 to sie czułam chora. muszę zrobić
            badania... no i zmarzłam strasznie - czuam bo mi wtedy ręce sztywnieją. ale
            ogólnie było mi gorąco...smile))))

            niestety zaraziłam Staszka kataremsad((((((( pomimo ciągłego mycia rąk i nie
            noszenia.sad(((((((
            pediatra będzie w ośrodku dopiero o 14 wiec wtedy do niej zadzwonię, tymczasem
            jakie macie rady?
            ta sól morska to wiem, ale za oknem śnierzyca wiec kupię potem. ale lepiej
            kłasć go na brzuszku, czy na podwyzszeniu, co robić zeby nie poszło na
            oskrzela.
            temperatury nie ma troszke kaszle bo mu spływa ten katar poza tym radosny jak
            zwykle. i co robić?

            i bardzo mi się podobał wątek z zenusiem czarusiem a teraz poborowym... nasz
            mały ma tylkko kępkę na czubku, jeszcze długo nie będę go obcinać...
            drogie mamy paru dzieci- biedne jestescie. pamiętam jak ja nienawidziłam
            swojego młodszego brata zwłaszcza że rodzice lubili jak to ja sie nim
            zajmuję... więc ciągle musiałam go pilnować, a on ciągle uciekał. jak sie raz
            zgubił to poszłam bo na podwórku była taka chałda piachu i wszystkie dzieci sie
            tam bawiły. mój brat był cały czarny- poznałam go po ... dwóch smużkach pod
            nosem (to były jedyne czyste, choć obrzydliwie zakatarzone miejsca)smile))

            bilismy sie i wyzywaliśmy. trudne czasy... nawet dziś nie jest pomiędzy nami
            bardzo dobrze, jakaś trauma z dzieciństwa została.

            na razie buziaki. czekam na rady co z nosem.
            k
      • ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:21
        część dziewcyny, dziś mialam tragiczną noc. mały płakł co 2 godziny jakbyśmy go
        ze skóry obierali, i w ogóle jest taaaki marudny jak juz dawno nie był. mam
        nadzieję że go nie zaraziłam, co nie będzie trudne bo ja mam tragicznie
        zawalony nos- a spałam ze staszkiem bo przez to jego marudzenie, wzięłam go do
        nas na całą noc. no i ani isę nie wygrzałam ani nie wyspałam. mam nadzieję ze
        dzisiaj w nocy będzie lepiej- bo na p[oniedziałek musze być wypoczęta.

        hanetchko, nie wiem ile dni pod rząd mozna brać viburcol bo to sie powinno brać
        sporadycznie, ja dawałam kiedyś 3 dni pod rząd.

        na razie, idę robić obiadek, k
    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 20.11.04, 13:09
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004r.,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze
      dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      9) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      10) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      11) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      12) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      13) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
      Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
      14) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      15) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      16) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      17) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      18) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      19) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      20) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      21) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      22) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      23) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      24) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
      • aniuko myszu!!! 23.11.04, 02:34
        Chcialam wspisac sie na wasza liste ale jestem jakas niekumata, nie wiem jak. Moze ktos by
        mnie wpisal, co? Mam na imie Ania mieszkamy w Garmisch-Partenkirchen, NIemcy, Jas 2-gie
        dziecko ur. 05 Lipiec 2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur. 21 lipiec 2000. Dziekuje z gory za
        pomoc. Ania
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 13:30
      Hej mamuśki!
      Własnie zrobiłam sobie przerwę na kawę. Teraz tylko na moment,bo czeka mnie
      ogrom pracy. Mąż cały dzień na uczelni,mają przyjść goście a Zuza marudzi(
      wLaSnie przysnELa po spacerze pokojowym-będąć u kresu wytrzymałości zapakowałam
      do wózka i jeżdziłam po mieszkaniu).

      Hanetchka-uzupełniłam listę-sprawdź czy się wszystko zgadza. Z viburcolem nie
      pomogę, bo jeszcze nie stosowałam i nie wiem. Może spróbuj zapytać w aptece.
      a może tu coś znajdziesz szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?
      t=&tag=572&VE_szukaj_a=viburcol&zywe=2&ile=10&tablicaSzukaj=forum_tresc&spojnik=
      and&orderby=data_od%20desc&ktory=3

      "Drewno swiateczne"-fajne określenie. A jak brzmi nazwa oryginalna?

      Miłej rodzinnej soboty.
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 13:46
      Hej!
      hanetchka-wpisz nazwę leku i znajdziesz dużo postów na temat stosowania
      viburcolu

      ka-wier- Zdrówka życzę a przeciwciała w mleku mają moc . I nie wiem czy
      zauważyłaś -jest do Ciebie post od Aniuko(piszę tak na wszelki wypadek)

      OOo już czas na mnie- Zuzula wola.Pa
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 14:06
        ja jestem gapa, wysłałam swójego posta nie odświeżając, a tu Aniuko mnie szuka,
        już sie do niej odezwałam, ale sie dramaturgia zrobiłaa.

        to wszystko przez katar i zapewne przez niemcasmile))
        Aha, myszu, ja mam to tantum verde w sprayu do gardła. ale dzis akurat mam
        strasznyyyy katar. z zatoksad((((
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 14:51
          Kawier, moja Jula tak rozrabiała 2 noce temu a skończyło się to infekcją
          następnego dnia, dzisiaj już biedna strasznie gulgoczący kaszel, taki z krtani
          czasami i katar ale nie wylewający się z nosa tylko zatykający, męka pańska,
          cały czas na rękach albo krótkie drzemki.
          Ja polecam ci do nosa sól motską Sterimar lub tetrisal, o albo sterimar z
          miedzią rewelacja,łagodne jest a fajnie przetyka, na noc możesz spokojnie dać
          sobie nasiwin taki dla dzieci ja mam dla moich starszaków i myśle że nawet jak
          do mleka dojdzie to dawka nieszkodliwa(dla Juli mam nasivin soft polecam) W
          ogóle to czekam na transport(mąż) i jade z małą do lekarza bo nigdy nie wiadomo
          czy to opukiwanie uchroniło od złego, może mi też pozwoli jakiś pulmex
          posmarować jej- na aromoterapie. U nas ładnie, ale dzieciska nie mają z kim
          wyjść, wścieka mnie to żeby zdrowe dzieci siedzialy w domu całą sobotę ale
          życie pisze takie głupie scenariusze.
          Sory że się tak skrytykowałam z tą literaturą ale się wolałam zaasekurować.
          Zresztą tak żle nie jest, niektóre z pozycji przez was przytoczonych też
          łyknęłam, np Kod Leonarda da Vinci- bomba, poza tym chyba całego Wartona (ach
          te niezawinione śmierci do dzziś przeżywam).
          Apropo skarpetek z grzechotkami- lepiej kupić takie grzechoczące zwierzątka na
          rączki- to jest na rzepy i zapąć na nogach, super działa, ja mam pieska i
          pajaca i są fajne, jakies 8 zł jedno, są też droższe ale po co?Wordszop ty
          pisałaś link do Bellvit? Cholibaka weszłam i jestem 200 do tyłusmile W
          poniedziałek przyjedzie paczuszka- może to wystarczy Juli od nas na Mikołajki-
          w końcu jeszce będą zabawki od 2 babć, 2 cioć z wujkami.
          Oskarek już wyszedl ze szpitala, rota wyleczony, a w dodatku nauczył się spać w
          łóżeczku ze szczebelkami- bo tam tylko takie miał, jest pocieszny jak się
          czegoś boi albo zmęczony to pokazuje na te szczebelki, tak pzreżył ten szpital.
          Mam mówi że jak czekały na wypis to widziały z czym dzieci przyjeżdżają do
          szpitala- głowy nogi połamane, koszmar. Chyba będe Jule trzymać tylko w
          łóżeczku jak małpke w zoo.
          Zyczonka wspaniałych mikołajkowych prezentów dla Matiego i Danielka.
          PaPa
    • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:26
      Cześć dziewczyny
      ja też tylko na chwilę z życzeniami dla Mateuszka i Daniele i zdrowia dla
      choryszków.
      U mnie chyba zimowa depresja siedzimy same z dziewczynkami, wczoraj się
      pokłóciłam z patrysią, strasznie mnie przygnębiają te sytuacje, muszę z nią
      rozmawiać strasznie delikatnie bo inaczej wpada w histerię, nie wiem czy nie
      skończy się u psychologa i jeszcze wróciły jej tiki sad((, dzisiaj cały dzień
      łzy mi stoją w oczach a ona pyta mamo jesteś smutna czy zmęczona, ja jej na to
      zmęczona go co jej powiem, mała marudzi jarka nie ma, dobrze że chociaż wy
      jesteście
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:56
        Maluchy jeszcze śpia. Aga własnie zasnęła. Paweł na zakupach.Tehanu nie martw
        się . u mnie tez jest nie najlepiej z Mateuszkiem. Sama zastawiałam się czy nie
        szukać pomocy u psychiatry. Nasz Matyś próbuje wymóc wszystko krzykiem. Na co
        my próbujemy nie reagowac. Ale to się kończy w bardzo przykry sposób
        szczególnie dla nas. Opis dzisiejszej sceny: Wróciliśmy ze spaceru i chcieliśmy
        jak zawsze kłaść go spać. Na spacerze kupiłam mu sok w buteleczce z dzióbkiem.
        (pewnie wiecie o co chodzi), chciał go pić . W między czaie Paweł ściagnął mu
        spodnie do spania a ten w ryk mama mama mama. Skończyło się tym że "zahaftował'
        mi cały dywamn w pokoju potem przedpokój i zaraz potem całe łożeczko z
        poduszką materacem i tym co si etam znajdowało. DZIEWCZYNY RATUNKU JA JUŻ NIE
        WIEM CO Z NIM ROBIĆ.Mam już dosyć tego. wszystko placzem i wymiotowaniem.
        mam cholernego doła a jeszcze musimy pojechać do męża rodziców i dziadkow bo
        pradziadzio moich dzieci ma imieniny. Nie mam na to ochoty.Powiedziałam że nie
        pojadę a ten do mnie że jak to będzie wyglądało.Co on ma powiedzieć.itd. Już mu
        powiedziałam żeby powiedział że dzieci są chore. A ten się uparł jak osioł.
        Dobra mina do złej gry.
        • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 16:05
          Kamila, moja Patka też tak miała, ja wtedy myślałam że ona chce coś wymusić ale
          z perspektywy czasu myślę że nie umiała sobi z czymś poradzić ale ja byłam
          twarda jak bym mogła cofnąć czas to bym ja mocno przytuliła czasami bardzo bym
          chciała cofnąć czas może ona nie była by dzisiaj taka przewrażliwiona
          • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 22:34
            Groszku, daj czas i wiecej cierpliwosci, masz takiego szkraba jak ja.
            Potoraroczne dzieci sa krzykliwe, troche upiorne, co jakis czas lekka histeria,
            a wszystko po to by zwrocic na siebie uwage, a u nas dochodzi element zazdrosci
            o mlodsze rodzenstwo. Mnie na Nadie czasem taka wscieklosc nachodzi, ze
            chcetnie spralabym dupsko i odstawila do pokoju, ale tlumacze sobie, ze to
            mamla dziecinka, ktora jeszcze nie potrafi poradzic sobie z ogromem informacji
            z zewnatrz, wtedy caluje, przytulam, tlumacze. Zazwyczaj skutkuje. Widze jak
            usypiam Nadie, ze zanim zasnie jeszcze przez okolo pol godziny przezywa caly
            dzien, a to dzidza placze, a to sil sial czyt. piesek szzceka, to jakby caly
            dzien przemykal jej przed oczkami. Tehanu ma racje wiecej milosci i
            tlumaczenia, a nie psychiatra. I glowa do gory.

            My na wygnaniu mamy ciezko, wlasnie usypialam dwojke, nowe miejsce, duzo
            wrazen. Masakra, jedna glosniejsze od drugiego. Dodakowo Nadia chyba sie
            zaziebila, zbralam dzis od jednej babci do drugiej, a tu kaszelek z
            odkaslywaniem, gil do pasa, tylko czekac az mlody zacznie kaslac. Jakas
            epidemia wsrod lipcowek. Dobrze, ze jutro do domu, choc dzis jazda autem po
            lodzie troche nerwow mnie kosztowala.

            Niektore z Was pisaly, ze sa przeciwnikiem smoczkow. Ja podzielam zdanie, wole
            zeby mlody ssal smoczek niz kciuka. Z miesiac temu Nadii pocielismy smoka, a
            Daniel sie nauczyl sie ssac. Z corcia poszlo lawtiej niz myslalm, jeden dzien
            przy usypianiu miala problemy, przez tydzien oznajmiala wszystkim ze "sie
            bobsiul". Teraz nie pamieta, ze byla fanka smoka. A z mlodym wreszczie mam
            swiety spokoj. Moje dziecie nie usypia samo w lozeczku, ale odkad jet smok,
            potrafi grzecznie zasnac w samochodzie, na spacerze, nie brzeczy mi nad uchem,
            ja juz nie kraze wokol bloku gotowa z cyckiem na karmienie. Jest luzik, chocbym
            miala z miesiac oduczac.
            Moj syn pzreszedl wczoraj metamorfoze. Skonczyla sie era Zenusia i Czarusia.
            Los obdarzyl go czuprynka, dosc bujna, od urodzenia. Pierwsze sciecia pomogly
            mu w lato uniknac potowek, potem wyrownalam. Ale jakos ostatniow wygladal jak
            taki Zenuś, no czasami jak sie urokliwie usmiechnal to byl Czarusiem. Ksywki
            pasowaly jak ulal, rodzince tez sie spodobalo, a Zenus wpadl w ucho, wiec
            wczoraj z tata wzielismy maszynke i tak mamy........ poborowego. Zupelnie inny
            chlopak i wresczie podobny z ta lysinka do nowordka smile)))

            I jeszcze pochwale sie jak romantycznie poinformowalam mojego M o ciazy. testy
            kupilam wczesniej i wstalam w nocy, a wlasciwie nad ranem na siusiu,
            przypomialo mi sie o tescie wiec sparwdzilam. siarczyste "k..wa" obudzilo M i
            pyta co sie stalo, ja siadlam zrezygnowna na lozku i mowie, ze jestem w ciazy.
            Lezelismy z godzinke, az zaczelo switac i nie moglismy uwierzyc, M przekonywal
            mnie, ze tak bedzie lepiej, zebym sie nie martwila i zdaze jeszce zrobic
            kariere... Z Nadia tez sie nie wysililam, bo nie wytrzymalam. Zaplanowalam
            przesylke, buciki i takie tam pierdoly. Ale gdy jadlam sledzie zaraz po
            obiedzie i wyzeralam cebule, M mowi zachowujesz sie jakbys byla w ciazy, a ja
            usmiech od ucha do ucha i samo wyszlo...

            Haneczka musimy pogadac z tym spotkaniem, bo ja lubie organizowac.
            Cos jeszcze miala skrobnac, aaa skarpetki, kupilam je w normalnym sklepie
            dzieciecym za jakies 13 zl. Widzialam ladniejsze wersje od moich, ale drozsze,
            wazne zeby brzeczalo. Myszu z balonami w zimie rzeczywiscie kiepsko. I
            podziwam Cie za te listy, gdyby nie Ty nie mialabym okazji podziekowac za
            zyczenia. sorki dziewczyny ja nie zagladam codziennie na forum i moje zyczenia
            bylyby w kratke, zreszta pisze czesto nieskadnie, zapominam co mam napisac, po
            tygodniu mi sie cos przypomina, no i to leniwe nie stosowanie polskich znakow,
            zgonmy to wszystko na otepienie po ciazowe, bo faktycznie czesto jestem
            zakrecona. Buziaki.
            • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 23:43
              Witam cieplo!
              Najpierw link do bucikow z grzechotka, na tej stronie znajdziecie kilka wzorow
              firmy SIMBA Baby:

              ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=bmdjjorwxraeiwyfmyemwpttkoonxpxc&com=PT/5997

              Niestety nic nie pisza o rozmiarze tych bucikow.
              Ja teraz ciagle buszuje w sieci na stronach sklepow z zabawkami. Maz sie
              smieje, ze nie pozwoli mi wydac nic ponad ustalona kwote, bo Adas i tak
              dostanie mase prezentow od dziadkow, no i fakt, ze maly jest w takim wieku ze
              najlepsza zabawka jest moja i maza twarz oraz woreczki na pieluszki, wiec moze
              nie ma co szalec? Dziekuje za kilka podpowiedzi prezentow. Szczegolnie
              zapamietalam mloteczek - fajowy!

              Dzis zwazylismy naszego Goliata u znajomych lekarzy. 9 kg bez 30 g. Niezle jak
              na 3,5 miesieczne bobo! No i nareszcie nasz syn zaczyna sie rozkrecac jesli
              chodzi o gadanie i glosne smianie, takze przy obcych! Nareszcie, bo po wizycie
              u nas Bearbel i Dania troche sie martwilismy - Danio Basi to strasny smieszek!
              A propos Bearbel - ma problemy z komputerem, dlatego sie nie odzywa. Mam
              nadzieje, ze ma dobry i szybki serwis komputerowy!

              Rehabilitantka dala nam nowe cwiczenie, polaczenie kung-fu z judo, jeden wielki
              horror, Adasko ryczy w nieboglosy i jest zszokowany, ze taka krzywda spotyka go
              ze strony mamusi sad Rzucilabym juz to w cholere, bo psychicznie nie wyrabiam,
              ale doktorka pochwalila nas w piatek, ze widac postepy cwiczen, czyli
              wzmacniamy brzuszek. Pytala sie mnie, czy maz mnie wspiera w tych cwiczeniach,
              czy mowi mi jaka jestem dzielna, ze wzielam je na siebie. Ja na to: Tak, pani
              doktor, mowi mi, ze dziecko bedzie mialo traume przeze mnie i ze sie
              przeziebia sad(( (Adas w czasie cwiczen musi byc golutki, a cwiczenia robie az 4
              razy dziennie)

              Ja tez chetnie pomoge w organizacji spotkanka warszawianek, choc opcja
              MultiBabykino i Rybki z ferajny tez brzmi fajnie. Pozdrawiam cieplo!
          • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 23:22
            Czesc dziewczyny. Ja już na krótko. Myślę zę wszystko będzie już w porządku.
            Pokochałam poprzytulałam i mam nadzieję ze wszystko będzie dobrze . Bo szkoda
            mi patrzyć tak na niego> Tehanu ja naprawdę ile mogę too poświecam mu wolny
            czas,przytulam go kiedy tylko on chce i kiedy mogę,ciągle mówię mu że go
            kocham. CZasem Aga płacze a ja nie przerywam wykonywanej z nim
            czynności.Przerywam karmienie Agnieszki czy inne czynności żeby lecieć do niego
            kiedy płacze. Czasem padam na twarz i mam dość wszystkiego ale zabieram go
            samego na spacer, do sklepu. Jestem tylko jego. Jest bardzo wrażliwym
            chłopaczkiem, nie chciałam go skrzywdzić podejmując decyzję o drugim dziecku.
            wiem że jest zazdrosny o Agę, cieszę sie tylko że zazdrość raczej wyładowuje
            właśnie na mnie niż na siostrzyczce. Chodzi mi o jego zachowanie jakie wam
            opisałam.
            • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 11:00
              cześć dziewczyny
              mała się golasie więc króciutko u nas śliczna zimowa pogoda, słońce, bardzo
              pachnie świętami, Patka jest na sankach.
              Groszku nie chciałam cię zdołować ja wiem że daje się dzieciom tyle ile można
              czasem nawet więcej a wrażliwe dzieci tak już mają, rozmawiałam z Jarekiem i mi
              powiedział że jakbym cofnęła czas to wcale nie znaczy że byłoby lepiej i na
              pewno ma rację uczymy się cały czas ale też mamy granicę swoich sił. Patrycja
              wczoraj wstała i nie było śladu po kłótni szybko przychodzi i szybko mija to
              chyba cecha dzieciaczków. powtarzam sobie że muszę wierzyć w słuszność swoich
              decyzji w końcu to co robię robię z serca a że czasami bez cierpliwości i tak
              też czasami musi być.
              Dziewczyny miłego dnia i jeszcze życzenia dla Kacperka wszystkiego najlepszego
              Marta i Emka
              • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 12:38
                Czytam o tych waszych codziennych kłopotach z zazdrością starszych dzieci i
                jakbym widziała siebie kilka lat temu, tysiąc sposobów by zapobiec siostrzanej
                zazdrości, by dziecko nie odczuło ze do domu wszedł uzurpator, który mu
                zabiera mamusiową miłość. Wiele łez wylałam, nerwów zjadłam. Ola mi robiła to
                samo co Mateuszek- wymiotowała, rzucała się po ziemi, ciągnęła się za mną do
                toalety, najbardziej manifestowała jak pół roku po urodzeniu się Kuby poszła do
                przedszkola, do dziś mi sie to śni po nocach. Ja nie byłam aż taka święta
                nieraz nie wytrzymałam i dałam w pupę- potem żałowałam a Ola jakoś to spoko
                znosiła, klaps ustawiał jakoś świat i wszystko we właściwych proporcjach. Jakoś
                to minęło dzieki Bogu ale fakt że dopiero fajne relacje zrobiły się jak Kubuś
                dorósł do wieku że też był karcony na równi z Olą i też już od niego wymagałam,
                nagle okazało się że są równi i Ola się otzrąsnęła. Teraz nawet moja mama mówi
                że ja się inaczej zachowuję dzieci spokojniejsze, czuję że pogodzona jestem z
                sobą staram się najpierw pomyśleć potem reagować i jakoś się udaje, jak już nie
                wytrzymuję to mówię- ide do drugiego pokoju bo muszę się uspokoić, potem wróce
                i pogadamy. Ale mnie jest łatwiej bo moi są już duzi naprawde wiele rozumieją,
                poza tym jest ich dwoje więc nawet jak ja nie mam czasu to mają siebie nawzajem
                i łatwiej to znoszą. Pocieszam was że dzieci wyrastają z wszystkich takich
                problemów i w końcu kiedyś zaczynają rozumieć że chcecie dla nich dobrze. Jeśli
                dobrze pamiętam Patka ma 10 lat- nie dziwięsię jej zachowaniu przecoeż ona ma
                jeszcze bliżej do dojrzewania niż Ola, a z Olą już teraz zaczynają się dorosłe
                problemy, na szczęście te można rozwiązywać z dzieckiem na ręku lub przy
                piersi. Z Mateuszkiem widze że nawet lepiej postępujecie niż ja więc się tym
                bardziej uloży ja nie miałam męża który by się zajął Kubą żebym z Olą pobyła
                sama, cały czas pracował wtedy, zginął tragicznie jego szef z żoną i dzieckiem
                i próbował utrzymać drukarnię na powierzchni, do czasu aż bracia przejmą
                spadek, więc go nie było całymi dniami a czasem nocami. Teraz żałuje bo potem
                ci sami braciszkowie go wyrolowali ale takie jest życie.
                Dobra kończe bo Jula jeszcze śpi a trzeba jakiś obiad sklecić. Byłam w
                ambulatorium, dostała Bactrim(awny biseptol) i flegamine i difergan, na
                oskrzelach nie ma ale gardło brzydkie, katar i kaszle, zastanawiam się nad
                zamówieniem Fridy ale pewnie zanim dojdzie już będzie po katarze. Nocka spoko
                bo po diferganie Jula śpi jak trup, ale dzień męczący nie uśmiecha się wcale
                tylko marudzi.
                Pa Pa
                • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 13:09
                  cześć!

                  Ania się nam "psuje". zaczęło się wieczorne marudzenie. przypuszczam, że to
                  nadchodzące ząbki i liczę na to, że to nie chrakterek. potrafi też obudzić się
                  w środku nocy i zacząć gadać te swoje urocze agu. na początku to urocze, ale
                  potem człowiek chciałby już zasnąć.

                  ka_wier - mam chyba wszystkie książki Irvinga, bo tak jak wspomniałam kupuję
                  je, ale ostatnio ich nie czytam, więc nie będę pożyczać. zresztą nie lubię
                  pożyczać książek, bo wolę mieć swoje i "miętolić" je jak mi wygodnie. ale
                  dzięki wielkie za ofertę! smile
                  jak Twoje przeziębienie? Staszek się nie daje?

                  u nas dzisiaj piękna zima. słoneczko świeci, snieżek leży. gdyby jeszcze nie
                  ten wiatr! wczoraj udało się nam z M wyskoczyć razem na basen. Ania została z
                  ciocią i zaliczyła pierwszy zimowy spacer. przy okazji mam pytanie: jak
                  radzicie sobie z marznącymi dłońmi podczas spacerów. wiadomo, że wózek trzeba
                  pchać i po godzinie takiego eksponowania rąk na powietrze (nawet w
                  rękawiczkach) ja mam już skostniałe. wkładam wtedy jedną rękę do kieszeni
                  kurtki i drugą pcham wózek, a potem zmieniam ręce, ale jest to niewygodne. może
                  macia jakieś lepsze metody?

                  dziękuję w imieniu Ani za miłe słowa, jakimi komentujecie jej fotki! smile) parę
                  dni po urodzeniu Ani uświadomiłam sobie, że zupełnie nie jestem w stanie ocenić
                  jej obiektywnie: czy jest ładnym dzieckiem. dla mnie naturalnie jest
                  najpiekniejsza na świecie, co nie przeszkadza mi docenić urody innych dzieci.
                  ale nie mam pojęcia, czy ona rzeczywiście jest ładna wink ciekawe to zjawisko -
                  ta matczyna ślepa miłość.

                  kasinekg - współczuję diety bezmlecznej. ja też jestem fanką nabiału i modliłam
                  się, żeby Ania go dobrze tolerowała. na szczęście nie ma nic przeciwko temu smile
                  a ten pomysł z odsmażeniem pierogów z czosnkiem i parmezanem muszę
                  przetestować. brzmi apetycznie.
                  a gdzie można kupić taką lampkę solną i jaki to koszt? o - właśnie doczytałam,
                  że zamieściłaś linka. dzięki! czuję, że skorzystam smile
                  jakiś czas temu pisałam na forum o Depoproverze. przekleję Ci to:
                  "ciekawa jestem, czy stosujecie już jakieś metody antykoncepcji? mi lekarz
                  polecił depoproverę albo tabletki. te drugie odpadają, bo nie jestem w stanie
                  brać ich regularnie, a depoprovera cieszy się bardzo złą sławą wśród znajomych
                  ginekologów mojej kuzynki (jest przedstawicielem farmaceutycznym, czy jak to
                  się nazywa).
                  ten zastrzyk na 3 miechy to właśnie depoprovera. z informacji, które udało mi
                  się zebrać, wynika, że jest ona skuteczna, ale szkodliwa. ten lek wcześniej
                  miał zastosowanie w leczeniu raka macicy chyba, a jego zastosowanie w
                  antykoncepcji odkryto parę lat temu. moja kuzynka (po weterynarii) mówiła, że
                  robili takie zastrzyki z depoprovery zwierzętom i że są okrutnie bolesne.
                  ludziom robi się je ze znieczuleniem. ponoć powoduje krwawienia (to jest niby
                  normalne, ale krwawienia mogą być bardzo długie i obfite), mogą wypadać przy
                  niej włosy i - co moim zdaniem najgorsze - po odstawieniu można mieć problemy z
                  szybkim zajściem w ciążę. moja kuzynka pytała 3 znajomych ginów, czy daliby ten
                  lek swoim żonom. Żaden nie odpowiedział twierdząco."

                  ksenia21c - Ania też co pewien czas przesika lub "przesra" sie na wylot. nie
                  mam pojęcia, dlaczego. pampersy zmieniliśmy na inne pieluszki i dalej jest to
                  samo.

                  megi122 - to bardzo dziwne, co poleciał ortopeda. spacer na brzuszku?! nie
                  wyobrażam sobie. chyba żadne dziecko się na to nie zgodzi. chyba, że na śpiąco,
                  ale też sobie tego nie wyobrażam w tych odmętach śpiworków, kombinezonów itp.
                  Ania też ma łysinkę z tyłu. No w sumie to ma łysinkę wszędzie, ale z tyłu
                  największą wink u nas, tak jak u Zuzy myszu13 - nikt nie zwrócił na to jeszcze
                  uwagi.
                  Ania je krócej niż 20 minut (z wyjątkiem ostatniego karmienia, po kąpieli -
                  wtedy sobie pozwala na dłużej). normalnie po kilku minutach jest już wiercenie
                  i koniec jedzenia.

                  agnieszka33 - Julcia już zdrowsza?
                  absolutnie nie mam zamiaru potępiać Cię za literackie gusta. nie ma się czego
                  wstydzić, bo najważniejsze to "dogodzić sobie". jeśli lubisz taką literaturę -
                  to jak najbardziej na zdrowie smile ja czytam różne książki, z różnych półek, aż
                  czasami się dziwię, że Ci autorzy nie pokłócą się, stojąc obok siebie wink
                  pamiętam, jak się w liceum zaczytywałam Whartonem: Ptasiek to było objawienie,
                  potem Tato i W tę jasną księżycową noc. Ale potem przeczytałam Spóźnionych
                  kochanków i tak mnie zniesmaczyli (książka wydała mi się naciągana), że już nie
                  wróciłam do Whartona.
                  ja też już zrobiłam zakupy w Bellvicie - i też 200 pln do tyłu. ale
                  przynajmniej przesyłka gratis wink

                  inez21 - ja nie podaję Zymafluoru. ani pediatra o tym nie wspomniała, ani
                  książka, z której korzystam przy Ani. na razie więc się wstrzymam.

                  1groszek - ale horror mieliście z tym balkonem. czy macie ubezpieczone
                  mieszkanie? może ubezpieczenie może pokryć takie szkody?
                  wspominasz o bajeczkach. ja juz się nie moge doczekać, kiedy będę Ani czytać
                  bajki (tak, żeby juz coś kumała). zawsze lubiłam, jak mi mama czytała. miałyśmy
                  z siostrą piętrowe łóżko. mama kładła się na ziemi w naszym pokoju i nam
                  czytała, a my wyglądałyśmy z łózka tak, żeby widzieć obrazki smile a kiedyś
                  (ponoć) porzygałam się Adze na głowę smile

                  przypomniało mi się - byliśmy na szczepieniu. Ania waży 6675, więc do gigantów
                  nie należy. główka i klata mają taki sam obwód, a długości ciałka nie znam, bo
                  jej nie zmierzono. szczepienie odbyło się bezboleśnie. popłakała się dopiero,
                  jak ją położyłam na płasko, zeby ubrać kombinezon wink aha - Ania też ma takie
                  krostki koło buzi. to pewnie od tego, że wszystko pakuje do buzi.

                  hanetchka - nie wiem, jak się robi kasztany, ale chętnie bym się dowiedziała.
                  ostatnio widziałam w sklepie takie pakowane już, gotowe kasztany, ale jakos się
                  nie przemogłam, żeby kupić.

                  Spóźnione, ale gorace życzenia dla małych solenizantów: Mateuszka i Daniela!

                  Udanej niedzieli!
                  • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 14:19
                    to znowu ja
                    mała śpi, obiad się gotuje niestety za oknem zimowa zamieć, słońce chyba poszło
                    świecić nad morze smile
                    Wordshop fajnie wam mama czytała, mi czyała moja młodsza siostra smile do dzisiaj
                    to pamiętam, my patce czytaliśmy bardzo dużo dopóki sama nie zaczęłą czytać,
                    też mam nadzieję że będzie to dobrze wspominać.
                    Ja wkładam podwójnie rękawiczki, cieńsze włóczkowe i polarowe.
                    Agnieszka33 Patka ma 8 lat i nie mogę powiedzieć że jest zazdrosna,ona po
                    prostu zawsze była wrażliwym nerwusem. Nie moge na nią krzyknąć bo gdzieś się
                    "zapada" i trace z nią zupełny kontakt a prośby nie zawsze skutkują, klaps
                    jeszcze gorzej. Jak miała ok 6lat to nakrzyczałam na nią a ona "traktujecie
                    mnie jak wroga a nie dziecko... i coś tam jeszcz i uśmialiśmy się wtedy z M.

                    Chyba zacznę tak jak ty "najpierw pomyśleć potem reagować" ale znowu nie zawsze
                    mam tyle cierpliwości.
                    A może zacznę jak jedna kobieta z książki "Jak mówić..." powieszę sobie na szyi
                    kartkę "jestem chodzącą bombą nie dotykać bo wybuchnę" smile).

                    Cieszę się że Julka ma się trochę lepiej może jak odeśpi to pojawi się uśmiech

                    to tyle trzymajcie się cieplutko
                    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 20:01
                      Znowu mam chwilę, ta choroba Julki nakłada się z porządnym już rozdrażnieniem,
                      idzie któtaś jedynka dolna i mała daje popalić, gryzie mnie po brodawkach, jak
                      zaciśnie dziąsełka to nie moge jej wyj=ąć , M jak to widzi to aż go ciarki
                      przechodzą, na szczęście ona zaciska jakoś za samą brodawką a tam jest pusto
                      więc boli tylko trochesad dziąsełka czerwone i widać take charakterystyczne
                      okienka, jakby ząki okryte błonką od góry, szkoda że już nie pamiętam ile to
                      jeszcze powinno potrwać, radzimy sobie żelem, panadolem i moją brodą w roli
                      gryzaka, mała zaciska szczęki a ja staram się nie wrzasnąć. Wesoło jest. Katar
                      się rozwija, teraz już bez gruchy nie dz się obej ść rozpacz jest zupełna-
                      nienawidzi odsysania, trudno jej się dziwić.
                      Przeraża mnie Mikołaj- 6 dzieci w rodzinie do obkupienia, chyba taniej by
                      wyszło mieć fabrykę zabawek.
                      Tehanu popitoliło mi się z tą patrycją, myślałam ze o rok starsza od Oli a ona
                      o rok młodsza, to teraz komunia, oj popłaczecie się ze wzruszenia jak my,
                      obejrzyj sobie Olę na komunistycznych zdjęciach na moim linku z Julanką(
                      robiliśmy jej sami w naszym studio przed komunią) a potem była u fryzjera
                      rankiem w dzień komunii i za 80 zł wyczarował jej burzę loków, moja
                      księżniczka, sukienka już czeka na Julę w szafie, ale obawiam się że będzie za
                      wielka- Jula 25 centyl Ola 75 centyl.
                      Strasznie jestem ciekawa tych ubranek belvit, mam jakieś pojedyncze po siostrze
                      ale to nie to samo co nówki. Zresztą ona kupowała pod kątem chłopaka. Wzięłam
                      dla Juli 2 sukieneczki bo już mnie ZKuba zamęcza że dziewczyna a w spodniach
                      chodzi.
                      Kubuś jest straszny miłośnik kobiet, jak był karmiony piersią wkładał wszystkim
                      paniom które go braly na ręce łapkę za dekolt i miział, po pierwszym szoku
                      wszystkie były wniebowziętesmile Wogóle to on jest dotykowiec, jak cos do kogoś
                      mówi to zawsze utrzymuje kontakt dotykowy, np gładzi po ręce lub włosach,
                      przyznam się że to uwielbiam, dlatego tak marzył mi się synuś, ale teraz
                      przynajmniej mam jednego Kubusia do głaskanek i nie jest nieszczęśliwy,ja zas
                      choduję nową kumpelke do rozmów i kucharzenia. Ostatnio Ola namiętnie piecze
                      ciasta z proszku- Delekty-rewelacja, babke piaskową i piernik kętrzyński
                      polecam, właśnie konsumujemy z Darkiem ku uciesze naszych brzuszków. Kuba też
                      zresztą edzie chyba Makłowiczem, bo zawsze jak ogląda programy o gotowaniu to
                      mnie namawia na zakup produktów bo on to ugotuje, to łatwe! Słuchajcie jeszcze
                      ze 2 lata a nic nie będe robić w domu-hura.
                      Dobra już nie wiem co pisać. Acha kasztany robiliśmy z mężem w piekarniku - w
                      łupinach, trzeba je piec aby były miękkie jak ziemniaki takie maczyste się
                      robią, ale już dawno ich nie widziałam u nas, a szkoda bo pyszne.
                      Tarkosia, czy lekarze cos mówią o tym ile bedzie trzeba rehabilitować?I czy
                      będzie wszystko ok? Na forum rehabilitacja czytałam że problemy z napięciem
                      mogą zaskutkować skoliozą czy dysleksją jeśli nie ćwiczone ale raczej niczym
                      poważniejszym. W każdym razie większość dziewczyn pisze po kilku miesiącach że
                      już lekarze im powiedzieliże koniec rehabilitacji i jest ok. Napisz jakie są
                      twoje odczucia. Widziałam też edalię na tym forum, coś się u nas nie pokazuje
                      ostatnio, też jej komputer padł?, mam nadzieję że z dzidzią wszystko idzie ku
                      dobremu, tez było coś o napięciu, nie?
                      No i może któras się natknęła na agemardom? Też sie martwię co na tym usg
                      przezciemiączkowym wyszło, pewnie ok a ona się zaszyła i nie ma czasu na
                      pisanie.
                      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 20:31
                        Ja chyba mam chorobe pisaniową. Groszek- dopiero dzis odszukałam twoj post o
                        tych oknach i balkonie bo cos mi nie grało co dziewczyny do ciebie pisały, on
                        się wpisał między 17 .11 a był z 19 tego stąd go zgubiłam, bo czytam na
                        bieżaco, powiem ci że nie znałam grozy sytuacji jak sobie klikałyśmy na gadu,
                        podziwiam cie wytrzymać z dziećmi takie przeboje. U mnie ciasnota straszna ale
                        przynajmniej okna bezpieczne i szczelne no ale moje okna wszystkie kosztowały
                        1800 a u ciebie coś koło tego połowa okien, dodam ze nie płaciłam za montaż-
                        teściu zakładał za friko(jeśli nie liczyć piwa i wałówki). Dobrze że macie już
                        mieszkanie, a kredyty powolutku spłacicie i będzie dobrze, ty przecież jeszcze
                        chwila a będziesz mogła iść do roboty a maluchy do instytucji państwowych oddać-
                        całkiem fajne są przedszkola, żłobek nie wiem bo nie korzystałam ale wiem że
                        rodzice starszych maluchów sobie chwala a kosztuje 180 miesięcznie a nie 600
                        jak opiekunka do jednego dziecka. Przedszkole tyle samo. Mam nadzieję że wiecie
                        o przysługującym nam jednorazowym zasiłku porodowym (ok 500 zł ) i rodzinnym ok
                        40 zł na dziecko na miesiąc,warunek zarobki nieprzekraczające ok 500 zł na
                        osobę na miesiąc. Mnie niestety na razie przekraczało ale po nowym roku będe
                        się starała bo mój teraz nie wykazuje dochodu żadnego. A ten zasiłek do roku po
                        porodzie można dostać.
                      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 21:42
                        Agnieszka33 - nasza sytuacja jest troche inna, Adasko nie ma zadnych problemow
                        neurologicznych, tylko pani neurolog namowila mnie na te cwiczenia aby uniknac
                        ewentualnej skoliozy, a wiec wzmacniamy miesnie brzuszka i prawa strone, ktora
                        ma nieco slabsza niz lewa. Sama sie zastanawiam jak dlugo ta rehabilitacja
                        bedzie trwala, no bo co tu ukrywac, cwiczenia sa nieprzyjemne i wiaza sie z
                        niemalymi kosztami. Wstepnie slyszalam cos o tym, ze jak dziecko zacznie siadac
                        to skonczymy, ale to pewnie zalezy od postepow Adaska. Na razie postepy sa, ale
                        sama widze ze ta lewa strona wciaz mocniejsza niz prawa. Na razie zrobilam
                        przerwe, bo moj synek sie strasznie przeziebil! Nosek zapchany katarem, lekki
                        kaszelek.... jutro biegniemy do pediatry! Czeka nas wszystkich ciezka noc sad
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 00:03
      Czesć babeczki!
      Jestem wykończona robieniem ...wirtualnych zakupów. Śnieg za oknem,idą święta-
      czas pomyśleć o prezentach. W tym roku nie mam czasu ani ochoty na buszowanie
      po sklepach i postanowiłam kupić wszystko przez internet. I to jest chyba
      bardziej męczące niż bieganie po sklepach w realu. Same zakupy pewnie nie , ale
      szukanie pomysłow to koszmar. Narazie zaatakowałam księgarnie i mam straszny
      mętlik w głowie. Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że przyzwyczailiśmy
      rodzinkę do fajnych i dośc drogich prezentów. Obskakujemy 2 wigilie i nic nie
      robimy do jedzenia, to chociaz taki chcemy mieć udział. A do obdarowania mamy
      12 osób. Alaz chciałabym zmienić ten układ. Teraz tylko szukanie prezentów dla
      Zuzi jest przyjemnosćią.

      A tak wracając do tematu książek, to my tez jesteśmy bibliofilami. Choc
      ostatnio częściej kupuję niż czytam. Mnie pociąga literatura lekko zakręcona
      typu B.Vian, R.Topor, J.Carroll(teraz przejedzony), K.Vonnegut. A odkąd znam
      Artura pokochałam też fantasy - obowiązkowo Tolkiena,Sapkowskiego a Harry
      Potter też się załapał. Na pewno znajdę pod choinką najnowszego Sapkowskiego, a
      dla Artura zamówię ksiązkę S. Clark.

      Ależ rozkojarzona jestem przez te prezenty.

      tarkosia-dzięki za link do skarpetek. Te pszczólki są słodkie.
      Kingha- niezłe to powiadomienie o ciążysmile

      Apblok- co U Ciebie? daj jakiś znak, bo się martwimy

      Zdróweńka chorutkom życzymy

      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 09:54
        Kraków też zasypany i zimnica. A my z Julą i Kubkiem w ciepełku się gzrejemy,
        Olka pognała do szkółki bidulka. Jula jakoś żyje , jeszcze nie zdrowa ale
        gorzej nie jest więc postęp. Wymyśliłam dziś własną fridę, dokleiliśmy taśmą
        klejącą do kanki od gruszki (ma taką rurkę na końcu która wchodzi do gruchy)
        wężyk silikonowy (miałam z apteczki samochodowej jako zacisk na tętnicę) długi
        dość i rano wypróbowałam, troche się bałam żeby nie pociągnąć katarku za bardzo
        do góry ale jakoś taka jest ta banieczka że zostaje w niej a nie idzie do góry-
        rewelacja, tylko płuca bolą od tego ciągniecia ale nosek super oczyszczony i
        dziecko mniej się męczy, zamówię więc tą fridę i nie będę prowizorek
        uskuteczniać, 25 zł +wysyłka jakoś przeżyjemy. Na razie kończe bo czas się
        domem zająć.
        Acha groszek ma problem z siecią gadu jej działa ale forum nie więc chwilowo
        przeprasza za nieobecność. Jak dam rade to będe jej kopiować na gadu nasze
        wypocinki. Pa Pa.
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 12:29
          Witam po weekendzie z zasypanego i mroznego Lublina!

          Newsy z zycia Adasia: Adas opanowal sztuke przewracania sie na brzuch i z
          powrotem. Teraz nie tylko kreci sie wokol swojej osi ( a raczej punktu, ktorym
          jest glowka), ale takze turla sie po wersalce smile

          agnieszka33 - moj Adas ma takie samo na dziaslach. Pediatra powiedziala, ze
          dziasla juz sa gotowe, zeby ida, ale jeszcze "troche czasu" minie zanim
          wyjda smile raz juz nawet sadzilam, ze zab jest, bylo to jednak cos innego,
          zapomnialam nazwy smile Juz zniklo.
          Ty chyba tez mialas problem, ze Ci dzieciatko odmowilo jednej piersi, napisalam
          Ci o moich doswiadczeniach z Adasiem, nie wiem czy go przeczytalas, bo poszedl
          mi jakos w srodek, w kazdym razie nadal karmisz jedna piersia?

          W ogole czy ktoras mama nie karmi juz w ogole piersia?

          myszu13 - moze polecisz jakies fajne sklepy internetowe, bo ja w tym roku
          tez "realnych" zakupow nie zrobie smile Nie mam komu zostawic Adasia, a nie
          wyobrazam sobie ciagac go po sklepach w zimowym ubranku. Na szczescie (odpukac,
          tfu tfu) jest na razie zdrowy i niech tak pozostanie.

          O cos jeszcze chcialam spytac, ale razem z wlosami trace chyba pamiec smile
          Ostatnio zjadlam jogurt i kubeczek wrzucilam do zlewu, a lyzeczke do
          kosza indifferentJak mi sie przypomni, to napisze smile
      • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 14:38
        Cześć mamuśki. Dwa dni ptaktycznie byłam bez forum. Może to Zemsta sąsiadów.
        Ten co zarzadza cała siecia coś zmieniał w konfiguracjach i wszystko nei
        działało jak trzeba. Trochę skarg od innych "sieciowców" i wszystko chodzi jak
        trzeba.
        tarkosia życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Adasia.
        wordshop-wracam do wczesniejszego tematu. Mieszkanie mamy ubezpieczone, ale
        taka szkoda nie podlega odszkodowaniu. To tylko trzeba było naprawić zawiasy na
        nowo i po kłopocie. Już naprawione. Co do czytania bajek to ja też przeważnie
        czytam na podłodze a misiek patrzy między szczebelkami.
        kingha-dzięki za słowa otuchy. Staram się jak potrafię. A ztym przeżywaniem to
        masz rację miś jak zasypia to mam wrażenie że z powrotem mam cały dzień przed
        oczami. Tylko on dodatkowo przez sen jeszcze przezywa.
        Czy jak Nadia zaśnie to spokojnie możesz wyjść z pokoju dzieci? Mateuszek jak
        budzi się w nocy to mnie woła, tata nie może być bo popada w histerię i jest
        jeszcze gorzej.Muszę położyć się koło niego i czekać aż znowu zaśnie. Jak jest
        u was? Szkoda mi mojego synka, że to może przyjście na swiat Aguni tak go
        poruszyło, przeraziło. Nawet nie wiem jak to nazwać.Dodatowo gdybyście
        zobaczyli ich razem to nie powiecie że mamy takie problemy. Czasem jak on
        kładzie głowę koło niej czy nad nią się pochyla to mam wrażenie że Aga wstaje i
        idzie do niego. śmieje się , piszczy łapie go rączkami. i co tu kurcze zrobić.
        TEMAT SKARPETEK BRZĘCZĄCYCH ja kupiłam Mateuszowi takie w leklerku. Nie wiem
        czy macie takie sklepy , cena koło 13 zł. Wiem że teraz też sa bo specjalnie
        patrzyłam.
        Dziś pogoda w miarę możliwa, 1 stopień i śniegu po kostki.Bylismy godzinkę i
        zmarzilśmy. A Matyś gada : PADA NIEK.
        CAŁUSKI
        • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 19:44
          Witam, po długiej chyba 3 dniowej przerwie, miałam czas na czytanie tylko.

          Wczoraj Zosia SAMA PŁYWAŁA !!! była tylko w rękawkach. I właśnie wtedy
          poprosiłam M żeby na trochę wszedł do niej bo chciałam popływać. Jak to
          zobaczyłam biegłam jak szalona i wskoczyłam musiałam to przeżyć sama. Najpierw
          dziecko leży na pleckach i trzyma się tylko główkę potem wolno puszczaliśmy
          główkę i ręka potrzymywała bródkę do góry. Miałam wrażenie jakby robiła
          sięjużtaka samodzielna. Podobnie przeżywałam pierwsze kroki swojej chrześnicy
          (stawiała je przy mnie) tylko teraz to moje dziecko i już samo pływało. Byłam
          taka szczęśliwa. Dla Zosi to też chyba było duże przeżycie bo potem jak
          wracaliśmy ze sklepu całą drogę wyła w niebogłosy, dopiero w domu uspokoiłam ją
          cyckiem.

          A co do karmienia cycusiem, ja karmię, zamierzam do roczku. Mamy teraz taki
          problem z tym, tak jak mała Ania Zosia się bardzo dekoncentruje. Już prawie
          wyłącznie karmię na stojąco i chodząco. Wszystko wyłączam, nikomu nie pozwalam
          się ruszać, bo od razu się odwraca i koniec karmienia czasem nawet na godzinę.
          Nie chcę tyle czasu chodzić z dzieckiem do karmienia kręgosłup mi siądzie. Już
          nie wiem co robić, jest tu jakaś zaklinaczka??

          My dziś mimo 6 stopni mrozu godzinę na dworku, bez wiatru, mam nadzieję że
          będzie ok, bo po przyjściu jeszcze 2 godz spała i karmienie spóźniło się o 2,5
          godz.
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 20:02
          chyba was dziewuszki zasypało albo się posty dopiero wieczorkiem późnym pokażą?
          A-g-n-i-e-s-z-k-o karmie nadal jedną mała więcej przybiera niż rośnie więc
          chyba jej starcza inna sprawa ze mną wkurza mnie to na maksa, boje sie o tą
          piers bo czasami po całym dniu pobolewa(ta nieużywana więc ją musze na wieczór
          odciągnąć- całe 40 ml, cóż bliźniaków już nie wykarmie. Już nawet Kuba jak małą
          próbuję oszukać woła mamo to zła pierś- mój M też omija z daleka obie bo
          mleczko leci więc się troche czuje niezaspokojona jednopiersiowosmile
          Mała coraz lepiej, podróba fridy działa jak złoto i noskiem może oddychać,
          kaszle z rzadka, myśle że do piątku będzie zdrowa jak rybka. Wreszcie można
          powiedzieć że to co wyczynia na leżąco to obrót na boczek, daleka droga u nas
          do obrotu na brzuch chyba że akurat leży na lekkim spadzie wtedy się udaje.
          Natomiast stoi na nogach jak stara, tylko to by robiła ale ja ją oszukuje- pupę
          przyciskam do mnie żeby nogi nie utrzymywały ciężaru- macie jakiś lepszy pomysł
          aby udaremnić stanie, w innym razie jest jekolenie na rekach. Na łózku poleży
          jeśli jej sie podaje zabawki, chwyta super, gryzie namiętnie i międli tylko się
          złości bo to niewiele na te zęby pomaga.
          Śpi 3 razy dziennie, pierwszy sen długi koło1,5 godziny nastepne po 20-25
          minut, dobre i to bo potem wstaje radosna. Najgorzej po 19 tej, żadnej szansy
          na utrzymanie jej do 21 bez spania, maruda straszna. Dobrze że Ola jest chętna
          i troche ponosi bo bym fixum dyrdum dostała.
          Chłop wraca dopiero o 21 po całym dniu więc żadnej innej pomocy (czasem
          babcia). Samarytanka jestem kurcze.
          Czuje że zbiera mi się na małżeński wybuch, a on nic nie winny, firma ma swoje
          prawa, gorzej niż etat. Tak bym chciała sie gdzies bez dziecka wybrać choc raz.
          Znacie tą metodę EASY- karmienie, aktywność, sen, ty(you), tego ostatniego u
          mnie nie ma- nie ma JA jest tylko ONI, ja zniknęłam, duszkiem jestem.
          • tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 20:54
            cześć dziewczyny
            nas w w-wie właśnie zasypuje Agnieszka wpadłam na krótko żebyś nie czuła się
            osamotniona smile)
            fajnie że Julcia ma się lepiej co to znaczy potrzeba matką wynalaków,
            co do wyjścia to doskonale cię rozumiem no ale to są uroki rodzicielstwa
            najpierw dzieci potem my. Czasami śmiejemy się z Jarkiem ze na emeryturze
            wszystko sobie nadrobimy o właśnie śpiewa Emce "wybiraj szota na wietrzny fał a
            na zawietrzny luz" no ale ty nie czekaj z chwilą dla siebie do emerytury tylko
            zabierz kogoś albo solo i na spacer marsz nad wisłę albo gdzie tam lubisz smile.
            A i jeszcze widziałam fotki oli z komunii bardzo fajne zwłaszcza pierwsze
            bardzo mi się podobało no i jak możesz to chętnie zobaczę burzę loków.
            Ja jestem na etapie szukania fajnej krawcowej bo sukienkę to już chyba wybrałam
            ale w sklepie kosztuje 500zł uważam za drogo.

            Groszku trzymaj się z każdym dniem będzie lepiej między mną a moją siostrą jest
            1,5roku różnicy i zawsze była i jest moją najlepszą przyjaciółką.

            Megi brawa dla Zosi.
            ja też karmię na chodząco dopiero jak się wessie to mogę usiąść
            Moja emka przewraca się sporadycznie i z plecków na brzuszek ale widzę że jest
            ruchliwa więc się nie przejmuję.

            A od przeglądania internetowych stron mam zaczerwienione oczy i mętlik czy
            mentlik w głowie, wtórne grafomaństwo i dalej poszukuję.

            Doszłam do wniosku że potrzebujemy dużo słońca żeby się nie dac smutkom, może
            jakaś kuracja światłem?
            Kończę rodzinka wzywa na omlet z szynką mniam mniam
            miłego wieczoru
            M
          • hanetchka Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 21:19
            Hej dziewczyny!
            Widze ze spolne spotkanie was jakos nie podniecilo, moze jak bedzie ladniej
            bedzie wiecej chetnych.
            Kasztany zrobilam w piekarniku, byly pyszne! Strasznie sie cieszylam bo w
            Genewie sa w zimie wszedzie butki z kasztanami i ten smak kojarzy mi sie z moim
            krajem... Rany, tesknie...

            1groszek: Kiedy Polinka skonczyla 3 mies (skonczyly sie kolki) to Matylda
            wpadla wjakas histerie. Rzucala sie na mnie, na Pole, darla sie, kopala, gryzla
            (Pola ma blizne na nosie po ugryzieniu Matyldy!) nie wiedzialam wogole jak ja
            opanowac, czytalam tony ksiazek o rodzenstwie, probowalam wszelkie metody,
            krzyczalam, ignorowalam ja, zamykalam w pokoju, calowalam i nic tylko jej
            straszliwe krzyki i rzucanie sie na ziemi. Raz nawet zemdlala, prerazilam sie
            ale pediatra mi wytlumaczyla ze czasami dzieci tak robia (tak samo jak wymioty)
            ze to nie jest grozne dla niej, ze moze sie powturzyc (to jakos sie nazywa...)
            i zebym sie nie przejela... Szczerze mowiac stalam sie strasznie nerwowa,
            krzyczalam, szarpalam, plakalam... (mojego meza nie bylo, sama w domu przez
            trzy tygodnie, a mama tak daleko...) i nagle wrocila mi energia, stalam sie
            spokojniejsza, i moje dziecko tez... Pole najwiecej caluje, na dobranoc dostaje
            trzy buziaki, tatus (kiedy jest) jeden, a ja moge sie sama pocalowac... Teraz
            sa cudne... Popatrz sie na swoje dzieci, na ten zachwyt twojego synusia bo PADA
            NIEG! Kiedy podchodzie do agi i ona sie tak do niego usmiecha, kiedy spia,
            kiedy Mateusz tanczy bo leci wieczorynka (napewno to robi...!)kiedy aga sie
            tuli do twojej piersi... To sa twoje dzieci i zawsze nimi beda, a ty zawsze
            bedziesz ich mama, to cudne uczucie , nie? Co by sie stalo beda twoje...
            Usmiechnij sie bo macierzynstwo jest piekne! Wysylam ci mnostwo pozytywnej
            energi i wspieram cie... (mam nadzieje ze sie nie pomylilam i ze jest agnieszka
            i mateusz?)

            Agnieszka33: czy chodzisz do instytutu na ta rehabilitacje? Mieszkam niedaleko,
            na Biezanowie, gdybys miala ochote to kiedys mozemy sie spotkac...?

            Apropos gruszki do nosa: Kiedy Matylda miala 10 dni pojechalam z nia do
            Warszawy, w nocy dostala strasznego kataru. Miala zatkany nos, plakala, nie
            mogla oddychac, dusila sie, bylam sama i nie wqiedzialam co robic! Nagle
            przestala wogole oddychac i zrobila sie cala czerwona, polozylam usta na jej
            nos i odciagnelam jej katar buzia... Zaczela znowu wswobodnie oddychac a ja
            kupilam na drugi dzien gruszke!!! Mam nadzieje ze ktos to powie mojej corce
            kiedy bedzie miala 16 lat i czasnie drzwiami krzyczac ze mnie nienawidzi i ze
            jej nie rozumiem!!! big_grin

            To wszystko na dzisiaj, musze isc odgracz obiad dla mojego M ktory wraca za nie
            dlugo... Milej nocy.
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 21:41
      hej babeczki!
      też się melduję, chociaż jeszcze jestem nieprzytomna po wczorajszym
      internetowym shoppingu. Oprócz zaczerwienionych oczu, mętliku w głowie mam też
      ból w krzyżu i szyi. I Wczorajsze pomysły dzisiaj wydają mi się durne.
      Najwięcej prezentów znalazłam tutaj
      www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?skad=yubhdfrsag. Nie wiem
      jak sklep wypada cenowo,ale książek ,płyt i filmów mają sporo. Zamówiłam też
      lampkę solną ze strony, którą podała kasinekg. Jak znajdę coś ciekawego to dam
      znać.

      Agnieszka, Tehanu- mam pytanko: jakie zabawki są na topie wśród waszych
      córeczek. Muszę znależć prezent dla 8,5 letniej dziewczynki. Z lalek chyba
      wyrosła?


      Z kazdej strony wdziera sie jesienna deprecha.
      Jest taka fajna piosenka "Byle do wiosny" Kasprzyckiego.
      Dedykuję ją wszystkim lipcóweczkom.
      Jakos przezimujemy.

      Trzymajcie się mamuski
    • aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:12
      Cześć dziewczyny!My znowu siedzimy w domu. Pogoda masakryczna. Już wczoraj było
      lepiej choć sypał taki mokry śnieg i wróciłam oblepiona jak bałwanek iwózek tak
      samo. No a dzsiaj deszcz i jeszcze ten wiatr huczy...

      Widzę myszu13 że poszłaś na całość z zakupami.Jesteś wielka. Ta stronka merlin
      całkiem całkiem, kusi mnie tam trochę książek. Nie chodzę po księgarniach i
      taki internet to fajna sprawa aczkolwiek nieraz mnie załamują koszty przesyłki.
      Na lampke solną chyba też się skuszę.

      Aniuko - wielkie cmoki dla dzieciaczków no i Ciebie oczywiście!

      ka_wier - oprócz wyciągania wydzielinki z nosa gruchą czy fridą ja jeszcze
      stosuję inhalcje. Daję parę kropelek jakiegoś olejku np. sosnowego do
      pojemniczka na kaloryferze albo do miski z gorącą wodą i pod łóżeczko.Wtedy
      bardzo intensywnie pachnie.Bo nie mam nawilżacza z prawdziwego zdarzenia. Acha
      i jeszcze smaruję pod noskiem maścią majerankową. Nie martw się na pewno będzie
      dobrze nie każde śpikole kończą się poważnym chorubskiem smile
      Narobiłyście mi smaka na kasztany , jak gdzieś spotkam to też kupię i
      przypiekę. Napiszcie w jakiej temp. i jak długo co by wyszły nie węgielki smile

      Dziewczyny wrzućcie trochę pomysłów na prezent dla mężusiów,bo ja nie mam coś
      natchnienia. Jak się pytam co by chciał to odpowiada że ma wszystko. Niby
      powinnam się cieszyć ale ja lubię dawać prezenty szczególnie pod choinkę.
      Jak macie jakiś fajny wypróbowany przepis na piernik to też chętnie
      skorzystam .

      A tak ogólnie to Paulinka coś zrzędna od kilku dni. Chce mieć cały czas kogos -
      czyt. mnie na widoku.Jak nie widzi to się burzy. Tym sposobem jak nie śpi to
      wszędzie w nosidełku ją tacham z sobą. Mam nadzieję, że jej to przejdzie albo
      przynajmniej będzie mniej intensywne. Do obrotu z plecków na brzuszek też jej
      trochę brakuje.A-g-n-i-e-sz-k-a - buziaki dla Adaśka za ten wyczyn Zdecydowanie
      moja mała woli być spionizowana. Miłość siostrana kwitnie - polecam jedynakom i
      jedynaczkom. Różnica wieku 4 lata jest O.K.
      Idę coś ugotować - u mnie dziś spagetti z sosikem pomidorowym mmniam.
      Nara.
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:40
        zamiast piernika proponuje ci Aniuuu ciasto marchewkowe, podobnie smakuje, stoi
        długo, i jest fantastyczne no i to z serii ciast tylko do zamieszania wiec
        absolutnie nie ma problemu z robieniem i zawsze wychodzi. daj znać jeśli cię
        skuszę.

        ja na święta robie właśnie marchewkowe i takie małe pierniczki kruche.
        • aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:49
          Bardzo mnie skusiłaś wink poproszę o recepturkę! na te kruche pierniczki też.
          • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 23.11.04, 12:11


            1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
            08.07.2004r.,gg9064324
            2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze
            dziecko 21.07.2000.
            3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
            4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
            Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
            5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
            6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
            19.07.04 gg.3263730
            7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
            8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
            ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
            9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
            dziecko ur. 26.03.03
            10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
            11) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
            12) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
            13) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
            ur.30.04.2000 , gg6000201
            14) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
            Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
            15) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
            16) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
            17) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
            dziecko 28.02.03.
            18) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
            19) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
            20) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
            21) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
            22) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
            23) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
            24) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
            25) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
            • myszu13 Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:18


              1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
              3.VII.2004- Kacper(edalia)
              4.VII.2004- Kuba(mana76)
              5.VII.2004- Ania(wordshop) i Jaś(aniuko)
              6.VII.2004- Dominika(agamardom)
              7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
              8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
              9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier)
              11.VII.2004- Zosia(megi122)
              15.VII.2004- Pola(hanetchka)
              17.VII.2004- Emma(tehanu71)
              19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
              20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
              26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
              27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
              28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
              29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)

              Mamy juz 12 kobiet i 13 mężczyzn.
              • ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:20
                Myszu jesteś boska z tym odświeżaniem listysmile))))))))
              • myszu13 Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:38
                Cześć dziewczęta!
                Międzynarodowo sie robi na naszym forum. Fajnie.

                Aniuko- cieszę się ,że powrociłas na forum. Widzialam Twoje posty na pierwszej
                stronie. Mam nadzieję ,że będziesz częściej zaglądać i duuuuużo pisac. Napisz
                coś więcej o swoich skarbach i oczywiście o sobie.

                Ka-wier- na kararek też stosowałam sterimar i maść majerankową. Często kładż
                Stacha na brzuszku i nie pozwalaj mu leżeć na plecach(ponoć wtedy najwięcej
                spływa tego paskudztwa).Nie zaszkodzi też oklepywanie(ja kładłam Zuzę na
                kolanach brzuszkiem do dolu i klepałam dłonią od pupy w górę). Też narobiłaś mi
                smaku na ciacho- czekamy na przepis.

                aaaaniaa- ja mężowi na pewno kupię książkę i dobry krawat, bo lubi.jak wymysle
                cos fajnego dam znac

                zuza sie obudzila i musze skonczc.pa
                • ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:46
                  no dobra jak juz tak prosisz o ten przepissmile)))):
                  1 i 1/4 szklanki oleju
                  4 jajka
                  2 szklanki drobno utartej marchewki
                  2 szklanki mąki
                  2 szkalnki cukru
                  2 łyżeczki proszku do pieczenia i 2 łyżeczki sody
                  2 łyżeczki cynamonu,
                  szczypta soli
                  orzechy rodzynki i inne

                  jajka + cukier utrzec na puszysto, powoli dodawać reszte, wymieszać,
                  piec ok 40 minut
                  aha wychodzi duża blacha

                  na wierzch polecam zrobić lukier i posypać wiOrkami czekolady albo serek
                  waniliowy, albo krem ole

                  smacznego.
                  to jest najlepsze ciasto jakie znam...
                  • aniuko Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 13:47
                    czesc dziewczeta!! Myszu, bardzo dziekuje o dokonanie wpisu na listy smile))) i za przywitanie
                    piekne!! Ja tez mam nadzieje, ze bede tu czesciej. Teraz mam troche wiecej czasu bo jestem na
                    "wakacjach" w Stanach no i mam meza do pomocy z dziecmi. A pomocy potzrebuje bo jeszcze
                    sie ciagle przestawiaja na ten czas a trwa to juz prawie tydzien (nawiasem mowiac za tydzien
                    wracamy wiec bedzie znowu wesolo). Jasiek budzi sie po tzry razy w nocy, troche go karmie
                    troche zelu na zeby (mamy juz jednego od tygodnia a drugi wychodzi) troche wciskam smoczek
                    bo KAsia spi obok zeby nie odbudzic. Kasia natomiast (4,5 roku) jakas tak blada i zmeczona a
                    po 15.00 naszego czasu czyli po 21 waszego (no i naszego tez wlasciwie) to juz kaplica!!

                    POza tym OK, gratuluje obrotow brzuszkowo-pleckowych, JAskowi ani sie o tym nie sni, on jest
                    chyba za ciezki (wazy 8650), jest chyba takim cholerykiem bo jak mu sie cos nie podoba (a
                    zdarza sie to czesto) to piszczy i dzre sie jak szalony i wyglada na takiego wkurzonego ze hej!
                    NO i JAsiek na najbardziej szalone wlosy na swiecie, jak tylko bede w domu to poprosze was o
                    pomoc z zalaczaniu zdjec.

                    Dzisiaj na zakupy, przeceny tuitaj w stanach ze hej wiec szaleje!!! Jutro bede probowala robic
                    sernik bo pojutzre dzien dziekczynienia i oni tu jakies pumpkin pie a ja serniczek zapodam
                    (przywiozalam z niemiec ser aha bo mieszkam w niemczech no i ser tez nie polski ale lepszy
                    taki niz amerykanski). Ide jesc bajge, mniam mniam bo u nas dopiero sniadanie.

                    karolina, to ciasto serio smakuje jak pierniczek???? Buziaki.A
                    • ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 14:07
                      serio smakuje jak piernik nawet kolor ciemno brązowy... i zdrowsze bo z
                      marchewki...

                      spróbujcie zapewniam ze wejdzie do kanonu waszego kucharzeniasmile))
      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 12:36
        Hej dziewczyny smile

        Wczoraj mialam dzień pełen emocji smile Jak juz pisałam, Adaś się nauczył
        przewracać na brzuch. Teraz to już nawet śpi na brzuchu smile
        Łóżeczko Adasia stoi przy naszym i ogradza je z jednej strony na około 3/4
        długości. Położyłam go na samym początku naszego łóżka, poszlam zrobić sobie
        jeść, siadam do komputera żeby mieć rozrywkę przy jedzeniu, a tu mi kątem oka
        mignął jakiś kształt. Patrze, a to Adaś wink głowa już poza ogrodzeniem smile)
        Podchodzę do niego, a ten uśmiech od ucha do ucha wink Przełożyłam go do
        łóżeczka, położyłam na pleckach, a on buch na brzuch smile Mało nie wylądował na
        szczebelkach smile Zaraz wyciągnełam z szafy ochraniacz i przywiązałam wink

        Tak więc skończył mi się spokój, moje dziecko zrobiło się mobilne wink

        Drugie zdarzenie dnia wczorajszego obrazuje jak potrzeba staje się matką
        wynalazku smile Adaś pięknie śpi na spacerkach. Wczoraj ułożyłam go spać ok. 15,
        miałam nadzieję, że sama się przy nim zdrzemnę, ale jakiś &^@#&*^@ zaczął
        wiercić i obudził Adasia po trzech minutach snu. Potem dziecko było marudne i
        samo nie wiedziało, czego chce od zycia. W końcu włożyłam go do wózka.
        Widziałam, że by usnął, ale czegoś mu brakuje - w pokoju za płaska podłoga.
        Podłożyłam kapcie pod koła i miał sztuczne nierówności, zadziałało
        rewelacyjnie smile Po 5 minutach spał i nie obudził się chyba przez około 2
        godziny smile) Spał 2 godziny nie u mnie na rękach smile Mam nadzieję, że ta metoda
        będzie się sprawdzać nadal, bo to oznacza inne życie dla mnie wink)

        Martwi mnie natomiast jego zamilowanie do kciuka. Potrafi sobie wyjac smoka,
        zeby wlozyc kciuka. Z tego, co czytalam zalecaja zakladanie
        rekawiczki/skarpetki. Ja sie boje, ze taka rekawiczka moze zaburzylaby rozwoj
        raczki, w koncu teraz dzieci doskonala chwytanie.

        A propos chwytania - wkladanie do buzi udaje sie juz w 90% przypadkow smile

        Ja Adasia karmie na lezaco. Ma widok glownie na moj dekolt, wiec nic go nie
        rozprasza i karmienie idzie sprawnie.

        agnieszka33 - ja mam tak samo z ta druga piersia. 30, 40, w porywach do 50 ml
        odciagnietego mleka wieczorem. Mam zamiar karmic do okolo pol roku, jeszcze te
        2 mce jakos wytrzymam, bo przeciez dzieci potrzebuja coraz wiecej jedzenia i ta
        uzywana piers sie robi coraz wieksza.

        Pozdrawiam was dziewczyny serdecznie i zycze: chorym zdrowka i zmeczonym
        cierpliwosci smile
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 12:40
          Ja rowniez jestem ciekawa ciasta marchewkowego. W zamian moge sluzyc przepisem
          na piernik z kabaczka/cukinii/patisona, w zaleznosci kto co ma na skladzie wink
    • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 13:39
      cześć dziewczyny. U nas bardzo brzydko śnieg pada i jest -3 stopnie. Byliśmy na
      krótkim spacerku.Mateuszek śpi a Aga gapi się na mnie co ja robię. chyba sobie
      myśli Moja matka zwariowała klepie i klepie cos tam w tym komputerze).
      ka_wier- ja mam starszego brata o 1,5 roku i młodszego o siedem lat. Ze
      starszym mam bardzo ubogi kontakt. Zmłodszym jest ok. Całkiem nieżle się
      dogadujemy. Chociaż ja jako dziewczynka i starsza od niego o siedem lat
      traktowana byłam jak niania bez wakatu i wypłaty. Weż Grzesia do piaskownicy,
      zabierz Grzesia na podwórko, nakarm Grzesia.itp. Tylko że akurat jak Grześ się
      urodził to moja mama miała przerzuty choroby i trochę nie domagała. Nie że nic
      nie robiła ale ja starałam się jej pomagać .
      hanetchka- (chyba dobrze napisałam) kurcze tak ładnie to napisałaś że mi się
      łza zakręciła.

      jakis pir.....baran wierci. Koniec spania Mateusza. Lecę bo już sie drze.
      • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 14:10
        Cześć Dziewczyny.
        Ja dzisiaj tylko na chwilkę, bo parę dni nie było nas w domu i nazbierało się
        trochę roboty. Ostatnie dni nie zaglądałam bo nie miałam jak, niestety zmarł
        mój wujek i te kilka dni wyjęte z kalendarza.Wogóle to jestem jakaś taka zła i
        rozżalona bo wyobraźcie sobie nie chcieli nam wujka pochować bo...nie był przed
        śmiercią u spowiedzi(zmarło mu się nagle), pokłóciliśmy się z księdzem, bo
        żadne z nas nie wie czy zdąży się wyspowiadać, ksiądz był tak wkurzony,że
        odwlił zwyczajną chałturę, już w domu stwierdziliśmy,że on nam go nie pochował
        tylko zwyczajnie zakopał. A, szkoda słów. Nie będę już smucić bo to przecież
        radosny wątek.
        Ale dobrze, że jesteście mam się chociaż komu pożalić.
        Pozdrawiam
        • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 14:32
          Oj agrestka, bardzo mi przykro z powodu smierci wujka ale ja mam z ksiezmi na pienku tez.
          Moj tata zmarl 14 temu i nie chcieli nam wydac klucza na cmentarz kiedy chcielismy zrobic
          pomnik bo mama nie miala kasy na zaplacenie 10% ceny pomnika (ktory kupila firma taty dla
          nas), wyobrazasz sobie? A z Jaska chrztem dopiero bylo przeboje (mamy slub cywilny) dwohc
          ksiezy odmowilo!!! Dopiero jakis studencki ksiaz za darmo nam ochrzcil. To dobrze ze kosciol
          tak fajnie zacheca mlodych ludzi do siebie, nie? Aagrestka1 napisała:

          > Cześć Dziewczyny.
          > Ja dzisiaj tylko na chwilkę, bo parę dni nie było nas w domu i nazbierało się
          > trochę roboty. Ostatnie dni nie zaglądałam bo nie miałam jak, niestety zmarł
          > mój wujek i te kilka dni wyjęte z kalendarza.Wogóle to jestem jakaś taka zła i
          > rozżalona bo wyobraźcie sobie nie chcieli nam wujka pochować bo...nie był przed
          >
          > śmiercią u spowiedzi(zmarło mu się nagle), pokłóciliśmy się z księdzem, bo
          > żadne z nas nie wie czy zdąży się wyspowiadać, ksiądz był tak wkurzony,że
          > odwlił zwyczajną chałturę, już w domu stwierdziliśmy,że on nam go nie pochował
          > tylko zwyczajnie zakopał. A, szkoda słów. Nie będę już smucić bo to przecież
          > radosny wątek.
          > Ale dobrze, że jesteście mam się chociaż komu pożalić.
          > Pozdrawiam
    • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 16:38
      Po kolei odpowiem bo strasznie dużo postów mam do czytania:
      Hanetchka, pomyliły ci się Agnieszki- ja z Julą nie chodze na rehabilitacje, na
      Bieżanów mam niezbyt blisko- mieszkam koło Plazy(Dąbie) ale od czego są
      samochody? Zaplanujmy jakieś spotkanko, może na jakimś neutralnym terenie, bo u
      mnie brak powierzchni mieszkalnej, ale jeśli ci to nie przeszkadza zapraszam do
      ciasnego 2-pokojowego mieszkanka w mrówkowcu, albo już jak się zrobi ciepło w
      plenerek.
      Jak piszesz o tym odciąganiu nosem to sie przyznam że to robiłam raz u Kuby w
      takiej samej desperacji ale na drugi dzień sama byłam chora, chyba dostały się
      do mnie te bakterie, ja tez jestem gotowa na każde poświęcenie, ja to zrobiłam
      bo wcześniej widziałam jak moja babcia to robiła, króremuś z licznych kuzynów,
      wtedy wydawało mi się to obrzydliwe, a teraz cóż- normalka.
      Ladnie piszesz o tym że dzieci są nasze, ja też tak samo to czuję.
      Myszu- niestety u Oli ciągle lalki- obecnie My scene- jak kupuję teraz
      garderobe dla My scene(99 zł), oraz film "Barbi jako księżniczka i żebraczka",
      no i nudzą oboje o reklamowaną matę co napisy znikają firmy EPEE.
      Ania kasztany musisz sama wypróbować czas pieczenia bo ja nie pamiętam może
      haneczka ci napisze.
      U mnie śnieg był i nie ma obecnie leje a ja mam to i tak w nosie bo siedze w
      chałupce. Różnica 4 lata nie jest dla mnie ok- ja zsiostrą mamy 4,5 lat i było
      do niczego, ciągłe kłótnie- ja stawiam na mniej niż 3 lub więcej niż 6.
      Ka-wier dawaj ten przepis zaraz pieke, marchew uwielbiam, a ciasto takie moja
      mam kiedys piekła i było super przepis oczywiście zgubiła. Dobra mała ryczy
      ide, wróce póxniej
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 19:45
        No jestem, dałam popalić przed chwilą, już z nerwów wyszłam, Jula marudzi, z
        nosa jej leci, drze się jak opętana przy wyciąganiu kataru, Kuba szaleje zaraz
        koło jej głowy mało nas nie zdepta, a tu Ola nagle łzy i płacz bo ona chce na
        obóz narciarski, ja że nie pojedzie bo nie ma kasy, jeszcze gorszy rayk, cały
        wywód mi zrobiła o tym jakie pna ma koszmarne życie, koleżanki mają to i to i
        tamto, a ona nawet na głupi obóz nie jedzie( a ma wszystko kurcze bo kłopoty z
        kasą są świeżuteńkie), koleżanki się zzyją, a ona będzie najgorsza itd, ja już
        sfiksowałam, za telefon do firmy i do Darka co on tam jeszcze robi, on że na
        klientkę czeka bo jej pokaże wzory kalendarzy. Ja go zbluzgałam że za 5 zł
        zarobku się z głupią baba umawia a ja tu nie panuje nad sytuacją i oczywiście
        całą żółć wylałam przy akompaniamencie wyjżcego niemowlęcia żeby było
        dramatycznie, a teraz mi głupio. Minęło 15 minut, dzieci spokojne Jula śpi i
        jest ok, ach te nerwy. Kończe bo słysze że już Darek idzie chyba podziałało!
        • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 23:41
          My dziś po szczepieniu, Zosia tylko zająknęła przez chwilkę, obyło się bez
          płaczu, ale to pewno ostatnie takie szczepienie bez hisetrii, półroczniaki już
          pewno więcej kumają, ale obym się myliła. Waga 6900 g czyli raczej przeciętnie
          wzrost czy raczej jeszcze długość 65, choć to ciężko zmierzyć.

          Dla zainteresowanych ciastem marchewkowym, Ka_wier już je zamieściła wyżej. To
          super pomysł z tymi przepisami szybkimi i zawszeudającymi się. Ja też mogę
          dorzucić jedem przepis na keksik jabłkowy, to jest moje firemne, jak mówi mój
          M, piekę je co kilka dni. Jak ktoś jest zaineresowany, to prosze bardzo.

          Agnieszko33 wysłałam Ci na adres gazetowy Uśnij wreszcie ale zapomniałam o tym
          napisać, ściągnij pocztę jeżeli jeszcze tego nie dostałaś.

          Z problemów dzieciaczkowych mamy ciągle niewyleczoną ciemieniuchę, Oliwkuję,
          smaruję oliwą, wyczesuję, ale skutkuje tylko wyciąganie paznokciem. Później od
          nowa to samo. Czy Wy już poradziłyście sobie z tym??

          Aniuko napisz gdzie warto kupować rzeczy dziciuszkowe i zabawki w Stanach i co
          warto kupić, wyślę instrukcję szwagrowi, te ciuszki ze Stanów sąrewelacyjne,
          najładniejsze i najlepsze jakie mam.
          • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 02:41
            czesc, wy sobie smacznie spicie a ja dopiero wrocilam z kolacji rodzinnej. Jasiek chyba c iagle
            nie moze sie przestawic czasowo bo zasnal o tutejszej 18.30 (czyli 24.30) i nie moglam go
            dobudzic w domu. Obudzilam go po to zeby go umyc, przebrac, nakarmic i polozyc spac, ja juz
            nie wiem, jaka bida ten moj Jas i drugi zabek mu wylazi. Megi122, ja to sie tak znam na tych
            amerykanskich zakupach jak, jak to mowia u nas pod czestochoea, kot na kwasnym mleku.
            wedlug mnie sliczne i najlepszej jakosci sa ciuchy z takich dobrych sklepow jak The Children's
            Place (lub Baby Place dla maluszkow), Gymboree to juz superowe i takie z tej wyzszej polki
            najtansze to GAP - sliczne!!! Jak maja obnizki to mozna naprawde super cos kupic! OLd NAvy to
            firma "podlegajaca" pod GAP, jest o wiele taniej a jak jest przecena to juz super. Czasami kupuje
            tez cos w takich naszych Auchanach czy Careforach np: WalMart. To tyle o zakupkach a jak
            masz szwagra to super, zbliza sie boze narodzenie i teraz pzreceny sa super a po bozym to juz
            szalenstwo!!

            A ja z innej beczki. Czy zaczelyscie podawac juz jakies inne pokarmy??? JAchor sie rwie do
            talerza jak szalony, nie ma tego tam jakiegos odruchu wyrzucania pokarmu czy jak to tam bylo,
            zapomnialam. Teraz jak jestem w Stanac h nie zamierzam ale jak wroce myslalam, ze mozna
            zaczac z kaszka czy czyms takim. No i wlasnie to kraj to obyczaj (pewnie co pediatra to obyczaj)
            i kaza zaczynac z roznymi pokarmiami. Z czyms zaczynalyscie ze starszymi dziecmi albo z
            czym macie zamiar zaczac teraz?? Ja z KAsia zaczelam z kaszka ale plula to dadalam owocow i
            bylo lepiej. Amerykanie mowia zeby owocow nie bo ze za slodkie, ze najpierw warzywa i taka
            ichnia kaszka, niemcy ze najpierw zupki na obiad, moja pani pediatra w warszawie ze tylko
            kaszki na poczatek i zeby sie nie szczypac tylko zaraz mleczne albo dodawac mleka, krowiego
            oczywiscie. ja nie dodawalam ale BO JA WIEM. Co wy na to wszystko?? Dobra, ide spac do
            dzieciakow bo maz oglada telewizje, chlop sie dorwal do swojej amerykanskiej to patrzy.
            buzki.A
            • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 08:50
              koniecznie prosze o przepis na keksik jabłkowy i inne przepisy , co zawsze
              wychodząsmile))

              co do pytań o wprowadzanie potraw dla maluchów, to ja mam, wy pewnie też?, taką
              ksiazke kucharską netową, jest super, ma przepisy i co w którym miesiacu
              wprowadzac. służę, jeśli chciecie, a nie macie, podawajcie na jakie adresy
              wysyłać to powysyłam.
              poza tym u nas nadal sztorm- chociaz ładniej niz wczoraj, na razie buziaki, k

              aha i co taka cisza, babeczki gdzie jesteście?
              • aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:11
                Hej! Ja też mam takiego e-booka,w/g mnie też jest lux.
                Ja wprowadzam Paulisi na razie soczki i deserki ale nie za dużo tylko żeby
                posmakowała (a b. smakuje)i nauczyła się jeść łyżeczką. Tak żeby już zupki za
                jakiś miesiąc dawać bezproblemowo łyżką.

                Też bardzo proszę o przepis na ciasta sprawdzone,wiecie co to zawsze wychodzą smile
                Teraz mamy dużo jabłuszek to mogą być z jabłkami.
                Ciasto jogurtowe wypróbowałam- pyychaa! Ciasto z marchwii też nieomieszkam.

                U nas też wietrznie ale to nie sztorm ,powiedziałabym, że bardziej w kierunku
                halnego.No i śnieg pada co z tym wietrzyskiem daje niezłą mieszankę.

                Papatki
                • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:16
                  ale dlaczego, to by brzmiało nawet bardzo surrealistycznie że u nas w Sopocie
                  halnysmile)))))))))))
                  ja uwielbiam takie klimaty.
                  myszu napisała ze lubi topora, wiec ten dowcip też pewnie w jej guści...

                  przypomniał mi sie taki mój durny tekst z czasów ciąży. mój mąż pija marvit
                  (taki sok jednodniowy, który on uwielbia a moim zdaniem ma smak ziemi) a ze
                  pije go w pracy i od pewnego czasu te butelki już nie są na wymiane, wiec
                  ustawia te butelki i wynosi dopiero jak już nie ma miejsca koło biurka. kiedys
                  wchodzę po niego do pracy i patrzę na tę kolekcję i mówię " o batalia butelek"
                  zamiast bateria butelek, a grzesiek : nie kochanie one ze sobą nie walczą...
                  • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:57
                    Cześć lipcóweczki!

                    Aniuko - witaj z powrotem na naszym forum. pisałam do Ciebie na adres, który mi
                    podałaś w mailu, ale coś jest nie tak z tym adresem. tak czy inaczej, miałam na
                    celu nakłonienie Cię do powrotu na forum, więc misja i tak jest spełniona smile
                    napisz, gdzie przebywasz w Stanach (jakie miasto?). byłam dwa lata temu w
                    Lexington (Kentucky) na warsztatach i w Nowym Jorku u koleżanki i mam duży
                    sentyment smile ale przestawienie się na ichny czas i z powrotem to rzeczywiście
                    koszmar (a dla maluszków to już w ogóle).
                    widzę, że Jasiek, mimo że rówieśnik Ani co do dnia, to 2 kg od niej cięższy!
                    ale to w końcu chłopak - może zostanie pakerem? wink
                    przypomniałaś mi pyszne bajgle, którymi się zajadałam w NY. świeżutkie bułeczki
                    z dziurką i nadzieniem dowolnej maści. pyyyyycha!! codziennie je wtrząchałam na
                    śniadanie.

                    Ania zaczyna nadal walczy: na topie są próby przewrotów z brzuszka na plecki
                    oraz wyginanie się podczas przebierania, dzięki czemu zyskała ksywki precelek i
                    przecinek smile przebieranie jej teraz to mordęga, bo to ciałko się wije i rzuca
                    jak szalone wink

                    wczoraj niestety nie byliśmy na basenie, bo wiatr nas przestarszył. dziś w
                    końcu jest spokojniej, więc pójdziemy na spacer. wczoraj dzwoniła teściowa (z
                    Ustki) i mówiła, że huragan spowodował spiętrzenie fal sztormowych i zalało
                    nadmorską część Ustki! mole usteckiego nie było widać pod falami. brrrr.
                    na weekend jedziemy do teściów, więc obejrzymy Ustkę po potopie.

                    co do 6.12, to my z M rezygnujemy z prezentów dla siebie (zaczęliśmy
                    oszczędzać, na czym sie da, bo chcemy jednak kupić teraz mieszkanie), najwyżej
                    Ani coś skapnie wink

                    agnieszka33 - jak Ci się podobają ciuszki Bellvit? moja paczka już doszła -
                    ciuszki fajne, tylko dwie pary śpioszków są szersze niż sądziłam i z 1,5 Ani by
                    się tam zmieściło. jeszcze wrzucili kaledarz reklamowy do paczki.

                    a-g-n-i-e-sz-k-a - ja zorbiłam podobny numer do Twojego: pustą torebkę
                    papierową po pieczywie położyłam na talerz, a świeżo zrobioną kanapkę
                    wyrzuciłam do kosza surprised
                    co do metody rękawiczek, to raczej nie polecam. wkładałam je Ani, jak się
                    zaczął etap rączek w buzi, ale po chwili rękawiczki były mokre od śliny i
                    rączki przez to marzły. chyba że masz jakieś nieprzemakalne wink

                    megi122 - Ania też już "sama" pływała. odbyło sie to podobnie jak u Was - czyli
                    miała rękawki, leżała na pleckach i została puszczona, żeby sama dryfowała smile
                    śmiesznie to wyglądało - taka drobinka sobie dryfuje smile)

                    hanetchka - ubawiłaś mnie tym tekstem: "...polozylam usta na jej
                    nos i odciagnelam jej katar buzia... Mam nadzieje ze ktos to powie mojej corce
                    kiedy bedzie miala 16 lat i czasnie drzwiami krzyczac ze mnie nienawidzi i ze
                    jej nie rozumiem!!! big_grin" BRAWO! smile)

                    myszu13 - z moich doświadczeń zakupów w merlinie wynika, że razem z przesyłką
                    książki wychodzą mniej więcej za tyla samo, co w "realnych" księgarniach.

                    ka_wier - znam to ciasto marchewkowe i należy do moich ulubionych. dziewczyny -
                    polecam, przetestujcie koniecznie. tyle że ja robię bez bakalii, bo mój M nie
                    lubi (!!!)
                    po Twoich rekomendacjach wybieramy się wkrótce obejrzeć 2 mieszkania na Wzgórzu
                    w Gdyni smile może coś z tego będzie?

                    muszę kończyć, bo mam dużo pracy do piątku.
                    miłego dnia!
                    • dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 10:54
                      Hej!
                      Ja tylko na moment.
                      Z nowosci mój Mati łapie sie za stojak i podciaga na dobre 7-8cmsmile
                      A co do jedzenia Mateuszek od tygodnia wcina tarte jabłuszko, wcina kaszke po której rewelacyjnie spi do 8 godzin i uwielbia sok marchwiowy. Za tydzien chce wprowdzic obiadkismile przy czym nie karmie juz Mateusza piersie gdzies od 1,5 mies.Tak sie ciesze, że w końcu cos innego niz tylko mlekosmile
                      A prezent mój J sobie juz wybrał wiec dostanie nagrywarke DVD.
                      Koncze i buziaki dla wszystkich maleństw.
          • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:42
            Czy moge tez prosic o przeslanie Usnij wreszcie na adres tarkosia1@gazeta.pl?
            Z gory dziekuje!
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 11:49
      Cześć babeczki!
      U nas dzisiaj chyba halny z bryzą się połączył.
      Przypomniał mi się mój jeden durny tekst ze szkoły. Na zajęciach mam taki
      temat "Ruchy masowe", a raz zdarzyło mi się przejęzyczyć i kazałam zapisać
      uczniom w zeszytach ..."Muchy rasowe". Oczywiście śmiechu było dużo i nici z
      lekcji.

      megi- też pojawił sie u nas ten sam problem-ciemieniuszka. Kupilam
      wczoraj "olejek na ciemieniuszkę" firmy Skarb matki. Kosztuje ok 17 zl. Jeszcze
      nie wypróbowalam, ale znalazłam dobre opinie o tym kosmetyku na forum eksperckim

      agnieszka-dzięki za podpowiedż w sprawie prezentu- muszę się zorientować czy
      mała bawi się lalkami i móże fakycznie kupimy gadzety dla lalki

      agrestka-bardzo Ci współczuję ostatnich przeżyć. a ksiądz-szkoda gadać

      a-g-a- skorzystałam wczoraj z Twojego pomysłu. Zrobiłam tor przeszkód na
      balkonie,jeżdziłam wózkiem po nierównościach i zadziałało. zuza zasnęła

      ka-wier-ależ miło mi się zrobilo, a zabawa z listą to dla mnie przyjemność

      Dziewczyny! dzięki Wam obudzę w sobie talent kulinarny. Gdy czytam te przepisy
      to aż chce się gotować. Artur juz mnie nie poznaje. Ciast zazwyczaj nie piekę.
      A teraz od kilku tygodni -co weekend. Nie zdziwcie się gdy któregos dnia posta
      napisze M z prośbą o przepisy.

      Chyba nie jest mi dane popisać. Wrócę póżniej. Miłego dnia.

      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:41
        Czesc dziewczyny! ja tylko na chwile...
        zaliczmy pierwsze w zyciu Adaska przeziebienie. Dostal lek homeopatyczny (male
        granulki, ktorymi pluje na wszystkie strony!), zwiekszylam dawke Cebionu i
        Nasivin do noska, masc majerankowa pod nosek (wszystkie ubranka sa juz w tej
        masci - skad on sie nauczyl wycierania noska w rekaw?) oklepuje i odciagam
        katarek Frida. To ostatnie to niemal walka na smierc i zycie - a kiedys maluch
        pozwalal sobie na to bez mrugniecia okiem.
        Chyba bedzie juz poprawa, ale nie chce zapeszac.
        Zla jestem, bo albo to wina moich rodzicow albo wozka. Moich rodzicow - bo
        zaprosili nas na obiad pomimo przeziebienia taty, o ktorym nie wspomnieli
        (wscieklam sie, bo moja mama to typ osoby, ktora zawsze wie wszystko najlepiej
        i ona JEST PEWNA, ze Adas nie zarazil sie od taty. Ciekawe, skad ta pewnosc?!)
        A wozek niby taki aj waj, a nie ma dobrej oslonki przeciw wiatrowi, buzka
        dziecka calkiem odslonieta i narazona na zimne powietrze. Chyba kupie wielkie
        agrafki i bede spinac kocyk na budce? Swoja droga, czlowiek nie kupilby polowy
        rzeczy dla dziecka, gdyby wiedzial na co TRZEBA zwracac uwage.
        Pozdrawiam cieplo!
        • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:54
          Cześć Dziewczyny.
          Ja jak zwykle szybciutko.Jak sobie tak czytam wasze posty to trochę się
          zakompleksiam, bo moja Gosia do przewracania strasznie leniwa, kilka razy jej
          się udało z brzucha na plecy i to wszystko a poza tym postępów wcale. Aha maść
          majerankową spod nosa mankietem wyciera doskonale.No i nauczyła się krzyczeć co
          jej się chyba bardzo podoba bo od kilku dni nie guga tylko krzyczy. Ale z
          drugiej strony Gosia jest najmłodsza więc i postępy przyjdą chyba później, no i
          chyba jest jedną z najmniejszych (obok Julki)bo ma 67 cm i waży 6100.

          Myszu-pisałaś,że chcesz kupić mężowi krawat, ja swojemy wyszukałam na allegro
          taki wesoły z mikołajem i z pozytywką za 16zł. Pewnie jeszcze są bo to takie
          typowo świąteczne.

          Ka_wier będę wdzięczna za przesłanie przepisów dla maluszków, mój adres to
          agrestka@wp.pl
          Pozdrawiam
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 13:04
            właśnie wróxciłam ze spaceru, brrr nie lubię takiej pogody.

            króciutko: tarkosia leki homeopatyczne w granulkach mozna rozpuszzac dzieciom w
            pół łyżeczki wody i podawać na łyzeczce.

            agrestka wysłałam ci przepisy.

            mój stachu przewracał się w tę i spowrotem już dawno temu, ostatnio zauważyłam
            ze tego nie robi, i ryczy jak już nie chce leżec na brzuszku ale sam sie nie
            przewróci.
            zaczełam sie doszukiwać przyczyny, i chyba już wiem,,,, jest za gruby....
            • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 14:00
              czesc, wlasnie stalismy w tych stanach smile)) Kurcze ja jak czytam to sie "kompleksuje". Jasiek sie
              nie przewraca, niecierpi lezec na bzruszku a za to lubi wrzeszczec...aaa ma zebek!! I jeszcze nic
              nie je oprocz mojego mleka.

              Wordshop, dzieki za mail na moja adres, ktroy chyba rzeczywiscie nie dziala, cos wogole nie
              dziala czasami, mamy jakies kiepskie amerykanskie polacznie i ten nsz laptop tez taki nijaki. Ja
              jest w Hackettstown, NJ jakies 40 kilometrow od Nowego Yorku. Troche tu jak na wsi wiec nie
              jestem jakos tak specjalnoie zachywcona. No ale za to zakupy fajne.

              Sorry, ze tak bezimiennie ale ktoras dziewczyna mial przepis na jakies zawszesie udajace ciasto
              jablkowe, nie? Czy moglabym taki pzrepisisk dostac. A jak tylko bede w domu to przesle
              chetnym przepis na moze troche bardziej skomplikowane ale za to pyszniutkie ciasto z Prince
              Polo, na swieta jak znalazl!!

              Dobra lece bo JAsiek sie drze..
              • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:08
                to jak wy macie fajne teksty to ja wam napisze tekst zycia mojego Chrisa (meza oczywiscie).
                Pracowal w jakims tam biurze w W-wie i kiedys po powrocie z pracy pytam jkak bylo, kto z nim
                pracuje, kokieterujnie czy sa jakies kobitki, czy jakas mu sie moze bardziej podoba a on ta to
                po polsku: "nie kochanie, zadna nie ciagnie moj interes, tylko ty!!" Przetlumnaczyl sobie bidula:
                doesn't attract my interest. lece do JAcha
              • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:33
                Jeszcze ja . chwilowo dzieci śpią mąż na zakupach. Potem nie będzie mnie do
                wieczora. Pewnie to znacie ale wam przypomnę. Dzisiaj mam najazd: rano o dziwo
                teściowie a potem wpadł do nas mój 92 letni dziadzio a dla bąbli pradziadzio.
                Jurny jeszcze facio.Jak tak to pies z kulawą nogą do mnie zaleci, a jak już to
                wszyscy jednego dnia i wszyscy razem.Dobra było minęło. Dobrze że mam was i
                wasze problemy. Jakoś mi lżej że nie tylko ja nie jestem ideałem. Moja Aga ma w
                nosie przewracanie się na brzuszek chociaż jedna z młodszych. Ale może dlatego
                że wcześniaczek. Ząbków nie mamy, nie siadamy.Za to pięknie się uśmiecha i
                gdacze po swojemu.
                Ubawił mnie dzissiaj mój synek pomocnik- rano składałam pranie do szafek. Na
                kaloryferze zostały jeszcze majteczki Mateuszka. Po pewnym czasie już po
                wizytach gości przylatuje do mnie do kuchni i mwi z ogromną powagą:
                Misio: Mama przątłem pianie
                Ja: jakie pranie gdzie
                Misiek prowadzi mnie do pokoju gdzie wisiały majty i pokazuje
                Misio: Przątlem majki
                pytam gdzie?
                Misio: o tu
                i pokazuje męża szafkę z majtkami.
                I tak mokre majtki wylądowały w szafie tatusia. Intencje dobre wykonanie
                gorzej. Ale myślę ze będę miała pomoc już niedługo.
                Aniuko-witam i pozdrawiam. Rozśmieszył mnie tekst twojego męza.
                Trzymajcie się cieplutko . Do wieczora. Oba maluchy się już obudziły . Pa
      • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:47
        Cześć Dziewczyny,
        ja tylko na dwa słowa, nie było mnie tu kilka dni, czytałam na bieżąco, ale nie
        miałam czasu pisać. Polka daje mi ostatnio popalić, no i pracy mnóstwo.
        megi - ja ciemieniuszkę wyleczyłam Skarbem Matki w dwa dni, polecam
        Dziewczyny, bardzo dziękuję za info o cearazette i deproverze, przepraszam, że
        tak nie imiennie
        No dobra wpadnę tu później, może wieczorem uda mi się coś skrobnąć, moja
        dziewczyna znów się domaga mojej obecności (czy ona wchodzi w okres przeżywania
        tzw. lęku separacyjnego?)
        • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:14
          No to mamy pierwszy sloiczek z marchewka za soba, Daniel jadl nawet chetnie,
          bez wypluwania. Juz od dawna mowie, ze jednemu dziecku bede z ust zabierac, a
          drugiemy wpychac, bo Nadia dla odmiany jest malym niejadkiem.
          Mnie w kregoslupie prawie puscilo, jutro ide do lekarza i na przeswietlenia, no
          i niestety musze byc na glodowce. A tu brat narobil nalesnikow, zaraz mnie
          skreci, bo ja dzis tylko na wodzie.
          Patent z trzesacym wozkiem by uspic dziecko powtarza sie w kazdym pokoleniu. Ja
          ponoc bylam potwornie upiorna, zasypialam najchetnie na rekach, a przy kazdej
          porbie odlozenia zalaczal sie czujnik, mama wpadla na pomysl pod dywan deski
          polozyc, i tak wytrzesiona przez pol godziny zasypialamsmile))))
          W domu plac budowy, czyli ciag dalszy remonciku. Podloga w lazience po prostu
          mi sie nie podoba, ale nie bedziemy juz jej zmieniac. Wlasnie panowie koncza
          szafe w przedpokoju, a w piatek przywiaza nowe szafki do lazienki. Takie pod
          wymiar, az sie boje, bo to wszytsko na lapu capu, bez dluzszego zastanowienia i
          boje sie, zeby kaszanka nie wyszla. Tak to jest jak sie okazalo w listopadzie,
          ze nam faktur brakuje do urzedu, a placic podatki, to nie mam zamiaru, wole w
          dom zainwestowac!
          spadam, bo znowu mlody sie przebudzil, oj w tym halasie nie pospia dzis moje
          dzieci. no i w kinie nie bylam buu buu
          • megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 16:00
            A ja właśnie wróciłam z kina, myślałam, że ktoś się jeszcze wybierze, ale
            odzewu na forum nie było, to pewno nikogo nie było od nas. Dziśwybraliśmy się
            całą rodziną, tata pozazdrościł ostatniego razu i dziś musiał pójść na Rybki z
            ferajny, uśmialiśmy się.

            Teraz przepis na ciasto KEKS JABŁKOWY

            6 dużych jabłek
            szkl. cukru
            łyżeczka proszku do pieczenia
            łyżeczka sody
            cukier waniliowy
            3 całe jajka
            1,5 szkl. mąki
            kieliszek oleju (taki średni literatka)
            rodzynki, orzechy włoskie, skórka pomarańczowa i kto co lubi z bakalii

            Pokroić jabłka w talarki i zasypać cukrem, zostawić do puszczenia soku, można
            nawet na noc, później dodać całą resztę, mieszać łyżką. Piec ok 40-60 min w
            zależności od wysokości blaszki. Efekt murowany za każdym razem, udaje się
            również bez bakalii tylko z jabłkami, to moje ulubione, mniam...
    • 1groszek APBLOK 24.11.04, 15:18
      Cześć mamuśki. Nie mam za dużo czasu w tej chwili, ale podzielę się z wami
      wiadomośią. Udało mi się nawiązać kontakt z mężem Agaty-Piotrem.Chwała
      komputerom.Agata z Igorem jest w szpitalu. Mały ma infekcję dróg oddechowych
      pod nazwą PNEUMOCYSTOZA. Będą tam jeszcze jakiś czas,dokładnie nie wiadomo.
      O 14:30 wybierali się do szpitala. Piotrek opiekuje sie sam w domu z Pawełkiem.
      Obiecałże będzie mnie informował o swojej rodzince i przebieg leczenia małego
      Igora i stanie psychicznym Agaty.

      • wordshop Re: APBLOK 24.11.04, 15:25
        biedny maluszek! sad(( trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej wyzdrowiał.
        mam nadzieję, że Agata jakoś się trzyma. groszku - pisz proszę szybciutko, jak
        się czegoś nowego dowiesz.
        • hanetchka Re: APBLOK 24.11.04, 18:46
          Hej dziewczyny!!!
          Moj starszak (cale 19 mies!) nauczyl sie wchodzic na przewijak z ktorego siega
          do pulki gdzie jest wszystko i wszystko laduje na podlodze, oliwka, puder i
          takie tam... Sprzedam nie drogo, czy ktos jest zainteresowany? Spi cala noc od
          8ej do 7ej, je samo, jeszcze robi w pieluchy... Prosze sie zgloszic, zaplace za
          transport.
          Witaj aniutko, faktycznie jaja z twoim mezem, mnie sie tez takie zdazyly, to
          urok obcokrajowcow... Przez dwa lata kupowalam "tarta chlebke" w sklepie, az
          kolezanka mi powiedziala ze sie mowi bulka tarta. Kiedy poprosilam mojego M o
          wyjasnienie powiedzial ze to bylo takie slodkie ze nie mogl sie zdecydowac zeby
          mnie poprawic!!! Super!
          Pozatym moje dziewuchy zdrowe i wesole, kisimy sie w domu gdzie juz sie krecimy
          jak lwy ale w piatek jedziemy w gory i bedzie fajowsko, w zeszlym roku
          zjezdzalam na nartach w piatym miesiacu ciazy z 9 mies Matylda w nosidle na
          plecach, w tym roku chyba beda poprostu sanki ale tez nie moge sie doczekac!!!
          Uwielbiam snieg i gory!

          Narazie tyle, teraz bede kapac, kapie je obie w tej samej wannie a pozniej
          ratuje swoja lazienke przed potopem... Pozniej wieczorynka, butla i cyc i
          dobranoc...
          Buziaczki
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 21:58
      witam wieczorkiem!
      A teraz o postępach Zuzi:
      - pięknie sie uśmiecha(glownie do taty)
      - gada i pokrzykuje(chyba na matkę)
      - łapie wszystko co znajdzie pod ręką(najczęściej moje okulary)
      - pluje witaminami(gdzie się da)
      - ściśle przylega do podloża leżąc na brzuszku
      - przy podciąganiu do siadu robi piękny mostek
      - uwielbia tv i jazdę samochodem
      - sprawdza pojemnosc buzki na rózne sposoby
      - ma niesamowite łaskotki
      - juz histeryzuje przy ubieraniu(konflikt pokoleń?)

      hanetchka- szalona z Ciebie mamuska, a do Matyldy musisz coś dorzucić, moze
      tego drewnianego pieska?
      tarkosia- nie wiesz co z Bearbel, zabrali kompa?
      apblok- duzo zdrowka dla Igorka i wracajcie szybko do domu

      I znowu muszę konczyć . Powieść w odcinkach. Papa
      • m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:06
        witam mamy i dzieciaczki Lipcowe ,po 30 godzinnym porodzie...09.07.04 przyszedl
        na swiat moj synus Xavier waga 3.700 wzrost 49cm wiem ze jestem opozniona ale
        szybko nadrabiam....duzy chlopak z niego teraz ma prawie 8 kg,i w zwiazku z tym
        mam pytanie do mam poniewaz moj maly jest wiecznie glodnym dzieckiem(karmie
        piersia)jak to jest z wprowadzaniem tych pokarmow ,przyznam sie ze od 3 dni
        dostaje jabluszko ze sloiczka i placze ze malo narazie dostaje po pare
        lyzeczek ale z kazdym dniem daje mu wiecej ,jak wy zaczynalyscie??
        aneta
      • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:25
        hej dziewczyny!
        Zaglądam tu kilka razy diennie,ale nie mam czasu nic skrobnąć,bo mój kochany
        maciuś cały czs w domku i skutecznie mi czas organizujesmile)))Ciągle muszę się w
        coś bawić,albo znim dyskutować tak więc nawet jak śpi Mateusz to nie mam czsu.

        Aniuko-ja też jeszcze nie wprowadzam innych pokarmów chociaż właściwie to już
        powinnam,bo 15 grudnia wracam do pracysad((Dzisiaj dałam mu pare łyzek kaszki,ale
        to tylko z tego powodu ,że miałam iśc wieczorem na "piwko" z koleżankami i kiedy
        juz ściągnełam sporo mleczkażeby zostawic małemu to kochane koleżanki
        zadzwoniłyże jednak nie idziemy(kingha-laktator sprawdził się nieżle w niecałe
        10minut ok 60ml!)zeby się mleczko nie zmarnowało postanowiłam zrobić na nim
        kaszkę.Mateusz jadł ja ze zdziwioną miną trochę pluł,troche połykał,ale
        generalnie chyba był zadowolony.Jednak z wprowadzeniem czegoś na stałe to
        jeszcze trochę poczekam.

        na Mikołajki 6 grudnia też tylko dzieciom kupimy prezenty i to raczej drobne
        większe będą na gwiazdkę.

        Hanetchka-świetna była ta "tarta chlebka" nie dziwię się że mąż cie nie
        poprawiał,bo to naprawdę fajnesmile))

        Apblok-trzymaj się!mam nadziejęże z Igim już jest lepiej.Groszku informuj nas na
        bierząco.

        Jeśli chodzi o postepy to mateusz nadal tylko prónuje się przewracać na
        boczki,ale jeszcze mu to zupełnie nie wychodzi za to jak leży w leżaczku to tak
        sie podnosi,że prawie siedzi.
        lubi też gugać zwłaszcza do swego odbicia w lustrzesmile))

        Dzisiaj przeraził mnie mój Maciuś.wieczorem kiedy kładliśmy sie spać nagle
        zaczął przerażliwie płakać.Zaczełam pytać synku co sie stał coś cię
        boli?odpowiada że brzuszek,ale ja byłam pewna że to nie to więc pytam dalej coś
        cię przestraszyło czegoś się boisz? A on mówi że tak boi się że ktoś spali nasz
        domek i płacz przerażliwie.zaczęłam go pocieszać,że to nie możliwe bo domek jest
        murowany i się nie może spalić itp.ale on nie dawał się uspokoić,Putam synku ale
        czy to ci się przyśniło?On mówi że tak zawsze mu się to śni.Nigdy czegoś takiego
        nie mówił.Długo jeszcze nie mógł zasnąć i ciągle o tym mówił.Nie wiem z kąd to
        sie wzięło,poprostu przeraził mnie ten jego lęk i płacz taki realistyczny.On
        jest takim nadwrażliwym dzieckiem,ale jeszcze tak nigdy się nie zachowywał.
        Czy waszym starszakom przytrafiają się takie lęki???

        Kończę bo i tak się za mocno rozpisałam
        Pozdrówka dla wszystkich!!!
        • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:35
          zapomniałam jeszcze napisać że wkleiłam kilka nowych fotek na "Zobaczcie"Jest
          tam tez zdjęcie z naszego spotkania z Agrestką,a na nim Mateusz i Gosia.
          witam też nową mamę m_anee fajnie że do nas dołączyłaś!Zaglądaj częściej.
          ja jeszcze nie wprowadzam nic nowego,ale jeśli twój maluch lubi więcej zjeść to
          powinnaś mu stopniowo zwiększać porcje i wprowadzić kaszkę nawet dwa razy
          dziennie oczywiście kaszkę na wodzie lub twoim mleku.Jeśli dobrze toleruje
          nowości to po kilku dniaach można dołączać nowe dania i stopniowo zwiększać
          porcje.Nie bój się z reguły maluchy bardzo dobrze znoszą poszerzenie meenu.

          Papapa!Dobrej nocy życzę!
      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:55
        Bearbel mi dzisisiaj se-se-mesowala, ze juz dzis odbiera komputer i odpisuje na
        maile... ale nie odpisala sad W sumie na forum ma troche w czytaniu do
        nadrobienia, biedna!
      • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 00:23
        Napisalam i mi wcielo... Basia miala dzis odebrac komputer z serwisu i odpisac
        na maile... ale nie odpisala. Moze czyta zalegle posty? Troche sie ich zebralo
        w miedzyczasie...!
        • agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:24
          Cześć dziewczyny.
          Ja czasami mam wrażenie że Gosia celowo zczyna płakać jak ja siadam do
          komputera ciekawe...
          Dziewczyny, mam pytanie czy wasze dzieciaczki mają jeszcze odruch Moro, bo
          gdzieś czytałam,że już nie powinny mieć ale moja Margolcia jak ją coś
          przestraszy to nadal robi pajacyka, a ja nie wiem czy to tak ma nadal być?
          no i już...
          Dużo zdrówka dla Igorka, apblok, ja i Gosia myślimy o was ciepluto.
          Może później jeszcze zajrzę.
          Pozdrawiam
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:52
            hejka babeczki, witam nową mamę, ucłaowania i pozdrowienia i zyczenia zdrowia
            dla apblok i syneczka.

            u nas piękna nocka- staszek zasnął z nami bez zadnego marudzenia tylko chwile
            pogadał i usnął a w nocy obudził sie tylko raz- o 4 na jedzonko!!!!!!!!!!!!1
            cudowne kochane dziecko!!!!!!!!!!!!

            co do wprowadzania pokarmów to już wam pisąłam że 17 list. zrobiłam małem,u
            zupkę, przyjęta bez zachwytu- deserek anstępnego dnia też bez zqchwytu. w
            ostatni poniedziałek maly dostal dynie- zjadł nawet żwawo. zresztą nie wiedzieć
            czemu dzieci lubią dynie- a moim zdaniem jest paskudna, moja babcia robi zupe z
            dyni i mleka- baniankę- i mnie mdli na sam widok, nie mówiac o jedzeniu tego...

            także nowa forumowiczko Aneto (a propos nasze dzieci sa z tego samego dnia)
            mozesz spokojnie juz coś wprowadząc, mogę ci nawet wysłać ksiażke kucharska dla
            niemowląt tylko podaj mejla.

            to na razie tyle. aha pogoda paskuuuuuuuuuudna , wieje halnywink)))))))))))))0
          • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:58
            aha, agrestko, z tym odruchem moro- czy margolcioa ma tak cały czas, czy tylko
            czasami? stachu ma raz na 50 przestraszen, wiec to znak że już przechodzi.
            generalnie zdaje się ze gdzieś wyczytałam ze odruch ten powinien zaniknąc koło
            4 misiąca +/- 1 miesiac, wiec jeszcze jest czas. chyba, bo pamieć mi ostatnio
            płata figle.
            • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:33
              cześć dziewczyny!

              ależ mam dzisiaj paskudny dzień!
              1. od rana czekam na zlecenie - firma się spóźnia i potem będę musiała lecieć
              na łeb na szyję, żeby się wyrobić na czas. wrrrrrr!
              2. komputer mi pada. to chyba przez zasilacz, który wrócił z reklamacji i nadal
              szwankuje. wczoraj w ten sposób zepsuł mi plik, nad którym pracowałam.
              3. fatalna pogoda. już drugi dzień pod rząd siedzimy z Anią w domu w obawie
              przed wietrzyskiem. nawet nie mam sensownego balkonu, żeby tak z małą wyjść.
              4. no i najgorsze: Ania od rana ma częste i rzadkie kupki. do tego jest marudna
              i słabo je sad(( dzwoniłam do doktorki - kazała podawać swój ulubiony Enterol
              (chyba ma prowizję od sprzedażywink i karmić jak najwięcej. jak nie pomoże - mamy
              przyjść.

              hanetchka - tarta chlebka jest supersmile ktoś powinien zacząć ją produkować jako
              konkurencję dla tartej bułki wink
              mój znajomy białorusin miał kiedyś problem z łękotką. poszedł do lekarza i
              poprosił o obejrzenie... łechtaczki smile)) inny obcokrajowiec nie wiedział, jak
              poprosić o kurę w sklepie i poprosił o... matkę jajek smile))

              m_anee - witaj na forum! napisz coś więcej o sobie. skąd jesteś, czym się
              zajmujesz? ile masz dzieci?

              agrestka - Ania też robi jeszcze czasami rozrzut kończynek, jak się
              przestraszy. myślę, że nic w tym złego.

              ka_wier - brawo dla Stacha! oby tak dalej. może ten halny tak na niego działa wink
              • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:42
                czesc dziewczyny!!! JAk tylko tak szybko bo dzis u ans dzien dziekczynienia i tzreba indyczka
                do piekarnika - ja jakos wegetarianka, nie pochwalam ale pzryjmuje z pokora! U nas nocak tez
                Ok ale nie przebije dzisiejszego Staska!

                Wiatm nowa mame!!! Opowiedz cos wiecej o sobie!

                Jasiek tak jak Stas tez ma ten odruch moro od czasu od czasu znaczy ze chyba zanika. Ale nie
                martw sie, napewno to nic powaznego. Kasia miala go troszke dluzej niz wszyscy ale urodfzila
                sie 3 tygodnie wczesniej, nie wiam jak twoja Ania ale moze to to.

                Pedze sie udzielac w kuchni. Buziaki. ania
              • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 14:08
                Cześć mamuśki. Serdecznie witam nowa mamę. Ostatnio dzieciaki troche dają mi
                popalić. Mniej spacerów na podwórku. Mati nie wybiegany wścieka się w domu.
                Zamierzam wysłać dzisiaj Matysia z tatusiem do babci. Muszę troszkę odpocząć bo
                jestem zmęczona. Męzulek dokLada mi trochę pracy dla swoich znajomych. Szukałam
                juz wiadomości o prawach dziecka i o eutanazji. Sama to robię bo on jest
                całkiem zielony w obróbkach wordowskich i jak bym czekała az on coś znajdzie w
                necie i przerobi żeby miao ręce i nogi to do kompa nie siadłabym chyba do
                stycznia. Pocieszające jest to ż trochę dla osłody w n między czasie pogadulę
                na gg z myszu, Agą 33i wcześniej z Agatą. Chwilowo nie mam żadnych wiadomści od
                nich dałam już znać że coś nowego nas interesuje i czekam. Z pewnością was
                powiadomię jak się czegoś dowiem.
                Dzisiaj byłam z agą na szczepieniu i dlatego równiez chciałabym żeby i ona
                miała dzisiaj spokój i mogla soię wyspać tak jak chce a nie jak Matyś jej
                pozwoli. Agnieszka waży w tej chwili 6700, a wzrostu ma mniejwięcej 60 cm. Nie
                rozciągaliśmy jej.chyba niezły wynik? Powiem wam że byłam dziś u SUPER
                pediatry. Pani doktor pogadała z agą jak z równym pośmiała się do niej i
                polaskotała. Agnieszka była zadowolona i szczepienie odbyło ię bez szwanku. Oby
                więcej było takich lekarzy. Natychmiast przepisałam swoją dwójkę do niej .
                Muszę kończyć Aga krzyczy a nie chcę żeby obudziła Braciszka.
                • aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 16:05
                  O matko swieta!! Jedna moja amerykanska noc i jestem jakies 20 postow do tylu. Chcialam cos
                  komus po kolei ale juz nie wiem co komu pisac wieem tak jakos jak popanie. Moja dzieci sa na
                  skrajach siatki centylowej, Jasiek wazy 8700 g a KAsia ma 4 lata i wazy 15 kilo!! I ja nie wiem jak
                  ona zyje bo serio, nie je nic!!! Pamietam jak zaczelam jej dawac jedzonko to, teraz tak mi wstyd,
                  wciskalam jej na sile bo nic nie chciaa jesc. Moze to ja ja tak zepsulam....W kazdym badz razie
                  chudzinka jak nie wiem co ale wszystkie badanie krwi i inne sa w normie wiec jakos zyje!!

                  Prezenty!!! Wlasnie, te kalendarze, koszulki, ja tez robilam kubki i te podstawki pod myszki
                  komp z dziecmi sa super prezentami. Moja mama ma wciaz na scianie kalendarz z KAsia z
                  2001.

                  Przepisy dziewczyny macie super...ja jednak jestem wegetarianka, moze ktos ma cos fajnego na
                  cieplo wegetarianskiego. Ja tez uwielbiam gotowac i jak chcecie to tez moge kilka
                  wegetarianskich.

                  Swieta w Stanach jak z filmu!!?? Pewnie u innych rodzin moze i jak z filmu. Rodzina mojego
                  meza jest troche dziwna, bardzo polityczna i o niczym innym nie rozmawiali przy pieknym
                  pelnym pysznosci dziekczynnym stole tylko o polityce stanow zjednoczonych.
                  NUUUUUDDDDYYYYY. A moze ja jestem burakiem i potrafie tlyko gadac o dzieciach. No nie
                  wiem. W kazdym badz razie nie bylo tak fajnie jak sobie wyobrazalam. Jedzonko za to
                  przepyszne. Ciasto bylo do kitu, zupelnie sztucznie, ja zrobilam serniczek przepyszne a oni
                  nawet go nie tkneli. Co za nietakt!!

                  koncze bo mnie amerykanie mnie zagadauja i musze z nimi pogadac o moim zdaniu na temat
                  polityki us w stosunku do mojego kraju...

                  zajrze pozniej. A
            • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:37
              cześć dziewczyny

              ależ mam dzisiaj paskudny dzień!
              1. od rana czekam na zlecenie - firma się spóźnia i potem będę musiała lecieć
              na łeb na szyję, żeby się wyrobić na czas. wrrrrrr!
              2. komputer mi pada. to chyba przez zasilacz, który wrócił z reklamacji i nadal
              szwankuje. wczoraj w ten sposób zepsuł mi plik, nad którym pracowałam.
              3. fatalna pogoda. już drugi dzień pod rząd siedzimy z Anią w domu w obawie
              przed wietrzyskiem. nawet nie mam sensownego balkonu, żeby tak z małą wyjść.
              4. no i najgorsze: Ania od rana ma częste i rzadkie kupki. do tego jest marudna
              i słabo je sad(( dzwoniłam do doktorki - kazała podawać swój ulubiony Enterol
              (chyba ma prowizję od sprzedażywink i karmić jak najwięcej. jak nie pomoże - mamy
              przyjść.

              hanetchka - tarta chlebka jest supersmile ktoś powinien zacząć ją produkować jako
              konkurencję dla tartej bułki wink
              mój znajomy białorusin miał kiedyś problem z łękotką. poszedł do lekarza i
              poprosił o obejrzenie... łechtaczki smile)) inny obcokrajowiec nie wiedział, jak
              poprosić o kurę w sklepie i poprosił o... matkę jajek smile))

              m_anee - witaj na forum! napisz coś więcej o sobie. skąd jesteś, czym się
              zajmujesz? ile masz dzieci?

              agrestka - Ania też robi jeszcze czasami rozrzut kończynek, jak się
              przestraszy. myślę, że nic w tym złego.

              ka_wier - brawo dla Stacha! oby tak dalej. może ten halny tak na niego działa wink
              • wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:47
                no tak! i jeszcze post mi się zdublował! nie powinnam dziś dotykać kompa.
                wrrrrrr!
                • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 16:04
                  No i dorwałam się wreszzcie do kompa, Kuba chory więc okupuje rankami a Ola po
                  szkole więc ja musze czekać na moją kolej. Byłam u lekarki z Julą i Kubą, Kuba
                  chory Jula zdrowa ale podobno długo może się jeszcze utrzymywać ten śluz w
                  nosku i pokaszliwanie, gardło blade płuca czyste, ufff.
                  Agata zdrowiejcie szybko i wracajcie do nas, trzymamy kciuki za Igiego. Co to
                  za bydle ta pneumocytoza? Zapalenie pęcherzyków płucnych?
                  Witam nową dziewczynęz synkiem głodomorkiem, ja na razie mam zakaz wprowadzania
                  ze względu na silnie alergiczną rodzinę, więc mała zamęcza moją jedną pierś co
                  godzinę, drugiej nie akceptuje, chyba w kropki jest czy co? albo leci bawarka?
                  Dałam raz poskrobane jabłuszko, Jula trochę się męczyła, wypychała mi to
                  językiem ale zjadła i na drugi dzień śliczna kupka a nie to rzadkie paskudztwo
                  więc czekam niecierpliwie aż mi pozwolą wzbogacić dietę.
                  Właśnie zjadam pyszne ciasto marchewkowe, Kawier jestes boska, jak skończe to
                  keksik upiekę, mój mężuś jak widzi ciasto to pyta piekłaś czy kupiłaś? i jak
                  piekłam to je.dziwak.
                  papa
                  • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 17:13
                    hej dziewczyny!
                    U nas fajny śnieżek dzisiaj sypałjak wybraliśmy się na spacerek.Mateusz schowany
                    w wózku nie widział uroków zimy,ale my z Maćkiem poużywaliśmy sobie.porzucaliśmy
                    śniezkami i pojeżdziliśmy na sankachsmile))

                    dziewczyny może macie jakieś fajne pomysły na sałatki i szybkie dania z
                    mięskiem?Bo jutro mamy gości a ja mam pustkę w głowie i nic nowego fajnego nie
                    mogę wymyślić.Może pomożecie??????
                    • m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 20:42
                      heja dziewczyny
                      wlasnie nadrabiam i ogladam sobie wasze dzieci
                      narazie widzialam Anie od Magdy i Mateusza od inez21,juz wkrotce I JA pochwale
                      sie moim Xavierem ,
                      a tak wogole powyzej czytalam o odruchu moro ,czy chodzi o to jak dzidzia macha
                      raczka wokol ucha???bo moj maly tak wlasnie robi szczegolnie jak sie denerwuje?
              • m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 19:58
                hej dziewczyny tyle was jest ze juz sie nie moge polapac...
                widze ze chcialy byscie wiedziec wiecej o mnie ...
                moj maly jest z 9 lipca musze sie przyznac ze moj maly daje niezle popalic a
                wszystko przez to ze pierwsze 3 miesiace spal w kolysce wiec do snu byl
                hustany...smoczus w buzce ,w miedzy czasie glaskany po czolku i tatus mu
                spiewal ...a teraz nigdzie sie nie moge ruszyc bo piszczy...powoli oduczam go
                tego ale ciezko mi to idzie,tak jak czytam wasze listy ze wychodzicie z domu a
                dzieci zostawiacie pod opieka to ja jeszcze nigdzie bez mojego malego nie
                wyszlam ,kurcze....
                mam 25 lat mieszkam w Londynie
                i to tyle musze uciekac...do jutra pozdrawiam
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 18:48
      Cześc dziewczęta!
      Zuzia przysnęła a Artur jeszcze w pracy, więc mogę sobie pozwolić na kompa.
      Dzisiaj spróbuję sama wykąpac córę. To będzie mój pierwszy raz i mam nadzieję,
      że krzywdy dziecku nie zrobię. Jutro szykuje mi się ciężki dzień- rano chirurg,
      w południe pediatra, a wieczorem babska impreza. Nareszcie wyrwę się z chaty.
      Co miesiąc kobitki z mojej pracy organizują tzw "sabat czarownic" czyli imprę
      babską na którą każdy coś przynosi( w szkole wcześniej krąży lista i każdy
      wpisuje co może zrobić) i żeby było sprawiedliwie za każdym razem odbywa się w
      innym domu. he,he mozna wtedy spokojnie poplotkować o uczniach.

      inez- ze mnie raczej kiepski kucharz i robię tylko proste, szybkie dania. Moje
      salatki:
      1. por(pokroić)
      fasola czerwona i ananas(z puszki)
      ser żółty(zetrzeć)
      majonez + 2łyżki syropu ananasowego z puszki
      2.ryż+tuńczyk+kukurydza+majonez
      a z szybkich dań mięsnych to robię ryż po meksykańsku

      wordshop- dzisiaj mało napisalaś, ale za to 2x(hi,hi)
      aniuko- czy święto wygląda u Was jak na filmach?
      m_anee-witamy na forum

      I muszę skonczyć ten odcinek.papa
      • ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 20:04
        ach a ja zrobilam dzis ten keksik- właściwie to chyba jednak jabłecznik bo
        ciasta to tam jest tyciu tyciu- 80% to jabłka. oczyw3iście pyszne, dziękuję za
        przepis!!!!!!!!
        jeśli chodzi o potrawy to mogę dowolne kombinacje podawać bo ja jestem
        maniakiem gotowania, ale szybkiego jak przygotowanie zajmuje wiecej niz pół
        godziny to nie mam cierpliwości. gotować to się może długo, ale siekania i
        krojenia długiego nie lubie. a wiec zawsze wykwintnie się prezentuje pieczony
        schab ze śliwką napychasz schab sliwkami smarujesz takim mixem oleju z
        przyprawami i pieczesz, sos najlepiej z tego co sie wyleje ze schabu + słodka
        śmietana, odrobine mąki, do tego ryz i np buraczki. w wersji tańcszej- można
        zrobić roladki z piersi kurczaka i ponadziewać, śliwkami, marchewką świeza, czy
        czym tam sobie zamarzysz.
        a sałatki to u nas -śmieszne -ale najlepiej ma sie zwykła imieninowa- ale
        dodaję do niej gotowana na ostro pierś z kurczaka, dalej grecka z fetą- ale
        moze być z mozarella i sałatka z selera naciowego, ananasa, kukurydzy i
        gotowanego kurczaka z majonezem.
        mogę też przepisy na fajne zupy wam podac, dajcie tylko znak a ja siadam i
        piszę i zjadam klawiaturę w "międzyczasie"...

        paaa
        • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 22:37
          wy tak o jedzeniu piszecie, a ja drugi dzien na glodowce, brr brr Chce zrobic
          pzreswietlenie kregoslupa i musze miec dla czystosci obrazu puste jelita, no i
          czekam. Jak jutro nie pojdzie to chyba sie zlamie i cos zjem. Z drugiej strony
          jest to tanie i dobrze wplywa na liniewink
          My dzis po szczepieniach Daniel wazay 6300 i to troszke za malo jak stwierdzil
          lekarz, tzn dobzre do wagi wyjsciowej, ale przyrost wagi ciagle maleje. Takze
          dokarmiamy - zalecenie lekarza. I mam kolejny sloiczek za soba z zupka
          jarzynowa, zjedzona chetnie. Troche mnie martwi ten wolny przyrost wagi,
          zobaczymy. Ale to dziwne, bo mlody nie placze i nie chce byc ciagle przy cycku,
          jest zadowolony z zycia.
          Ciesze sie Inez, ze laktator sie spisuje, ja jestem wyjatkowo oporna na
          wszytskie tego typu sprzety
          witam nowa mame na naszym rozrastajacym sie forum
          uciekam, bo ciagle mysle o jedzeniu...
          • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:16
            dzięki za pomysły kulinarne!
            Ka_wier ten schabik ze śliwkami to całkiem ,całkiem aż mi ślinka pociekła,chyba
            skorzystam.Możesz też wrzucić parę przepisów na jakieś fajne zupki,bo ja to
            raczej tylko takie banalne gotuje typu rosół,pomidorowa czy barszczyk.Pamiętam
            że kiedyś pisałyście o jakiejś meksykańskiej chyba zkukurydzą?Może któraś wrzuci
            przepis?

            Jeśli chodzi o odruch moro to Mateusz tez jeszcze ma i pamietam że Maciek miał
            też dłużej niż to w książkach podają także Agrestko nie zamartwiaj się tym.

            Kingha-mój Maciuś też tak mało na wadze przybywał i tez pediatra coś ciągle
            gadała,ale myslęże to taką urodę mają niektóre dzieci przecież nie wszystkie
            rozwijają się książkowo.Maciek do dzisiaj jest szczupły ma 4 lata i waży 18kg co
            jest dolną granicą normy.ale myslę że lepiej być szczupłym niż póżniej ciągle
            się odchudzćsmile))Tak więc nie przejmuj się tym jeśli mały jest zadowolony tzn że
            się najada i taka jego uroda.Czasem na to co mówią lekarze trzeba patrzeć przez
            palcesmile))

            Muszę kończyć bo jeszcze mam trochę sprzątania.jutro goście przyłażąsmile)) i
            niestetytrzeba dom przywrócić do stanu używalności.

            Dobranoc!!!
          • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:33
            Cześć Dziewczyny,
            wreszcie mam wolną chwilę, ostatnio czuję się jakbym była samotną matką, mąż
            albo siedzi długo w pracy, albo gdzieś wyjeżdża, a ja wszystko sama załatwiam.
            Byłam dziś wieczorem z Polką u dermatologa, jedna torba, nosidełko z 7
            kilogramową zawartością, jakiś siąpiący syf z nieba co natychmiast zamarza,
            ciemno, ślisko, buuuu ja chcę wiosny i męża do pomocy.
            inez21 - ja ostatnio odkryłam super przepis na piersi z kurczaka, nigdy nie
            lubiłam tego mięsa, bo suche, ale z tego przepisu wychodzą mniam,mniam. Piersi
            z kurczaka trzeba naciąć żeby zrobił sie taki większy cieńszy płat, rozbić
            lekko tłuczkiem (najlepiej przez folię, żeby nie uszkodzić włókien), zamoczyć w
            rozpuszczonym maśle, obtoczyć bułką tartą zmieszaną z parmezanem (więcej
            parmezanu niż bułki), zrolować, spiąć wykałaczkami, do piekarnika na 30 minut,
            przed końcem pieczenia można posypać migdałami, ja robię to w jednym naczyniu z
            małymi ziemniakami pokrojonymi na ćwiartki obtoczonymi w oliwie, majeranku i
            kminku (ziemniaki wstawiam 20 minut wcześniej), jak był świeży szpinak, to
            kładłam liście szpinaku na te piersi i z tym rolowałam. Robi się szybko i jest
            pyszne.
            Warszawianki, widzę,że wszystkie jesteśmy chętne na spotkanie, ale jakoś tak
            nie możemy się zebrać. Proponuję więc: w następny czwartek robię ciasto
            marchewkowe (rzeczywiście jest pyszne, często robiłam)i może keksik jabłkowy i
            albo wpadniecie mi pomóc to zjeść, albo będziecie miały na sumieniu moje
            biodra. Chętnym podam adres na gg 7012461. Mieszkanie mam duże, więc się
            pomieścimy.
            Zamieściłam wreszcie zdjęcia Poli na Zobaczcie, mam nadzieję, że uda mi się
            wkleić
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18019965
            • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:38
              udało się, widzę, że niektóre mamy martwią się, że dzieci za mało ważą, a ja
              się martwię, że Pola to taka mała pyzunia
              • inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:51
                kasinekg-dzięki za przepis jest świetny
                obejrzałam twoją Polę jest wspaniała,nie martw się takie pulchne dzieciaczki są
                uroczesmile)) a jak zacznie chodzić to i tak schudnie.

                A ja ciągle siedzę przed kompem zamiast coś robicsad((
                • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:01
                  Witajcie dziewczyny!!!!!

                  Komputer juz wrócił z serwisu!
                  Postanowiłam jedynie się przywitać... bo aż się przeraziłam, zaglądając tutaj
                  przekonałam się jakież mam zaległości po dwóch tygodniach nieobecności.
                  Czy ponad 200 postów jest możliwe do nadrobienia? Pozostawię to pytanie bez
                  odpowiedzi.
                  Życzę dobrej nocki!!
                • bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:03
                  Witajcie dziewczyny!!!!!

                  nie wiem o co tu chodzi, ale gdzieś zniknął mój post.
                  Na wszelki wypadek wklejam go jeszcze raz.
                  A moze to forum się na mnie obraziło i automatycznie mnie wyrzuca?

                  Komputer juz wrócił z serwisu!
                  Postanowiłam jedynie się przywitać... bo aż się przeraziłam, zaglądając tutaj
                  przekonałam się jakież mam zaległości po dwóch tygodniach nieobecności.
                  Czy ponad 200 postów jest możliwe do nadrobienia? Pozostawię to pytanie bez
                  odpowiedzi.
                  Życzę dobrej nocki!!
              • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:20
                Obejrzalam zdjecia Twojej Poli.....i zatkalo mnie! My sie juz znamy! My - to
                znaczy i mamusie i nasze dzieciaczki. Gimnastyka biustu w hotelu Westin smile (mam
                to nagrane na video) Ja to taka wysoka babka z duzym synkiem, cwiczylismy z
                Adaskiem z tylu.
                Zapisalas sie na zajecia do Kasi? Ja jednak wole wyskoczyc na fitness bez
                dzieciaczka, wtedy przynajmniej mam prawdziwa chwile dla siebie. Jesli tak,
                napisz jak to wyglada.
                A, i gdzie mieszkasz - w jakiej dzielnicy?
                Pozdrawiam!
                • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:50
                  Hej tarkosia, o rany ale niespodzianka, fajnie, że masz to nagranie, dużo
                  znajomych mówiło mi, że widziało nas w telewizji a ja nie mam TVN Style i nie
                  oglądałam tego, do Kasi nie chodzę, bo mam trochę daleko (mieszkam na Bemowie),
                  a poza tym nie bardzo mam czas, może znajdę coś bliżej.
                  • tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 12:55
                    kasinekg - ojej, szkoda ze na Bemowie, bo ja na Ochocie, nie wyciagne Cie na
                    wspolny spacer sad
                    jesli dotre do Was w czwartek (Adasko w tym tygodniu chorowal, wiec wiadomo -
                    MUSI w 100% wyzdrowiec, zeby innych babli nie pozarazac), to postaram Ci sie
                    przywiezc przegrana kasete, tam jest takie ladne zblizenie Poli, pewnie bys
                    miala duza frajde
                    kalendarz super, ja szukam takiego na rok z kazdym miesiacem osobnym, bo mamy
                    tyle zdjec Adaska...ale na razie znalazlam za 150 ZETA!!! i stwierdzilam, ze to
                    przesada, wiec poszukam jeszcze albo zrobie taki jak Ty, bo tez jest baaaardzo
                    ladny

                    A pamietacie kiedy jest dzien dziadka i babci? ja dotad nie obchodzilam, bo
                    moim dziadkowie juz nie zyja niestety, ale teraz to bedzie super wazne swieto w
                    kalendarzu smile

                    Bearbel - CZEKAMY!!! smile))
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:29
      hej mamuśki!
      Czas na drugi odcinek.
      Wykąpałam maleństwo i jestem zaskoczona jakie to łatwe,proste i przyjemne. I
      juz nie pamiętam, dlaczego do tej pory tak panicznie balam się sama kąpać Zuzię.

      ka-wier-czekamy na przepisy

      kingha-jak już będzie ok ze zdrówkiem,będziesz musiała to wszysko ugotować i
      upiec,a potem umieścic zdjęcia na forum (i w ten sposób powstanie wielka
      internetowa księga kucharska). Lepiej zdrowiej szybko, bo tego duzo się nazbiera

      m_anee- znalazłam coś dla Ciebie
      "Odruch Moro
      Na głośne dźwięki, np. klaśnięcie dłonią, albo spryskanie wodą noworodek
      reaguje w charakterystyczny sposób: najpierw gwałtownym ruchem szeroko rozrzuci
      rączki oraz wyprostuje nóżki, a potem wolno przyciągnie je do siebie. Robił to
      już w życiu płodowym!Czas trwania. Odruch Moro zanika około czwartego miesiąca "
      Mojej małej tez to sie jeszcze zdarza.

      I duzo zdrowka wszystkim chorutkom zyczymy
      • kasinekg prezenty 26.11.04, 00:56
        Ja też coś piszę po kawałku dzisiaj.
        Chciałam dorzucić coś do pomysłów prezentowych. Naszych rodziców czyli dziadków
        Poli jednych i drugich zamierzamy obdarować koszulkami z jej podobizną. Może
        nie jest to zbyt wyszukane, ale jak się spotkamy wszyscy na święta i dziadki
        przymierzą prezenty, to może być zabawnie. Dorzucimy też kalendarz (zobaczcie
        link), mają świra na punkcie wnuczki więc im więcej takich gadżetów tym będą
        szczęśliwsi.
        www.allegro.pl/show_item.php?item=35465154
        • ka_wier Re: prezenty 26.11.04, 08:55
          hejka, nocka mineła jako tako- dzis niestety z jedzeniem co 2 godziny. trochem
          zmęczona.
          przepis na 2 zupki: jedna francuska marchewkowa (bo my uwilebiamy marchewke)
          marchew zetrzec na dużych oczkach w tarce podsmażyć na maśle przez chwilę 9ona
          zmienia kolor na bardziej pomarańczową) do garnka, dodać kostkę rosołową, wodę
          i chwilę pogotować, dodać zimeniaczki pokrojone w kostkę i na koniec serki
          topione o smaku kremowym. proporcje sa takie ze na 4 duze marchwie 2 serki, a
          wody jak lubicie zezy zupa byla gesta czy nei. normalnie ja daję jeszcze masę
          czosnku, ale teraz nie....
          a druga ta kukurydziana- ja robie tak (może wordshop poda lepszy przepis),
          gotuję pierś kurczaka pokrojoną w kostkę, do tego pokrojone w kostkę
          ziemniaczki (chyba ze decydujecie się podać z grzankami) i zmieloną wcześniej w
          blenderze kukurydzę z puszki. chwilę pogotować żeby ziemniaczki były miekkie,
          doprawic i dodać taki sos beszamelowy (choć nie cąłkiem, masło na patelni
          rozpścic dodać łyżkę mąki i pomieszać i szklanke mleka lub słodkiej śmietanki)
          i to dolać do zupy, i już tylko podgrzac nie gotować.

          smacznego. idę se kąpać.

          zjadłam klawiaturę, taką mam ochote.
          • wordshop Re: prezenty 26.11.04, 10:35
            Witam w piątkowy, piękny ranek!

            okazało się, że mamy wirusa na kompie (mimo firewalla i innych zabezpieczeń),
            ale już chyba jest ok. swoją drogą zasilacz też był do d. niestety Ania się
            chyba zaraziła od kompa, bo dziś wstała z katarkiem i kaszelkiem sad

            wiecie co? aż się się boję wyjeżdzać na weekend, bo potem się nie odkopię z
            tych nowych postów wink a pomyślcie, co będzie po dłuższym wyjazdowym urlopie!

            inez21 - ale fajnie, jak sobie pomyślę,że i mnie wkróce czeka zabawa z Anią w
            rzucanie śnieżkami, lepienie bałana, szukanie bursztynów (z racji lokalizacji)
            i inne okazje, żeby obudzić w sobie małą dziewczynkę smile

            moja ulubiona sałatka: parę pomidorów sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w
            plasterki, podobnie pokroić mozarellę. ułożyć na talerzu naprzemiennie po
            plasterku pomidora i mozarelli, posypać świeżą bazylią i czarnymi oliwkami,
            polać sosem (ocet, olej, woda, maggi, ciut cukru), posypać solą i świeżo
            zmielonym pieprzem. pyyyyycha!

            myszu13 - zazdroszczę Ci tych babskich imprez. moja babska ekipa właśnie się
            rozpączkowała (tzn. wszystkie mamy świeże dzieci) i na smaodzielny wypad
            jeszcze poczekamy, ale i tak super, że mamy bejbusy w tym samym wieku! smile

            kingha - napisz, co masz z kręgosłupem. apblok też narzekała na kręgosłup. czy
            wszystkie nas (matki) to czeka? surprised

            apetyczne te Wasze przepisy - muszę je gdzieś przekleić, żeby mi nie uciekły.
            nie ma to jak sprawdzone dania, a nie jakieś "no name" z gazet smile

            bearbel - specjalnie dla Ciebie postaram się dziś napisać krócej (i nawet nie
            dublować wątkuwink, żebyś szybciej nadrobiła zaległości wink)

            podaję jeszcze przepis na kukurydzianą, bo mam jednak nieco inny niż ka_wier:
            gotuję kurzego cycka i kroję na kawałki, miksuję 2 puszki kukurydzy i szklankę
            bulionu drobiowego. do garnka wkładam 1/4 szklanki (taka głupia miara, ale to z
            amerykańskiego przepisu) masła i rozpuszczam, dodaję zmiskowaną kukurydzę,
            mieszam 5 minut, żeby nie przylegało do garnka. dodaję 2 sz. mleka, 2 ząbki
            czosnku (wycisnięte), łyżkę oregano, sól, pieprz i gotuję. zmniejszam ogień,
            dodaję 1-2 łyżeczki posiekanej papryczki chilli (zielone) lub pepperoni (rzadko
            mogę dostać chilli), mieszam 5 minut. dodaję kurczaka, pomidora (bez skórki i
            pokrojonego w kawałeczki), mieszam do zagotowania. zdejmuję z ognia i dodaję
            starty ser zółty (1 sz.), grzanki i posiekaną pietruszkę. i wsuwam smile

            smacznego!
            • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: prezenty 26.11.04, 11:06
              Witajcie dziewczyny.

              Tak jakos sie nie moglam zebrac pare dni zeby napisac, choc czytalam wszystko,
              a to dlatego, ze nastroj u mnie znizkuje, z gotowania jestem noga, a to
              ostatnio temat na topie, Adas nie zrobil nic nowego, tak wiec nie ma sie na
              razie czym chwalic.

              Gorsze, ze jestem jakas podziebiona, katar mam i gardlo mnie pobolewalo, ale
              herbatka z miodem i cytryna zaradzila temu. Boje sie, zeby sie Niuniek nie
              zarazil sad

              Dostalam tez jakiegos pseudo-okresu, przez jeden dzien mialam brudna wkladke, a
              dzien wczesniej bolala mnie glowa jakby mnie ktos walil mlotkiem.

              Miałam też okazję przetestować na sobie żel na ząbki Bobodent. Uraziłam sobie
              przy jedzeniu dziąsło po wyrwanym zębie, niby żaden ból, kiedy byłam zajęta w
              dzień, to nie czułam, ale wkurzało przy zasypianiu. Nie chciałam brać procha i
              przypomniałam sobie o tym Bobodencie. Znieczulil smile Jednak dopiero jak ogrzalam
              to miejsce (polozylam sie na tym boku, bo to dziaslo z tylu). Pamietając ból
              wyrzynającej się ósemki pare lat temu, wątpię, żeby taki ból znieczulił. Poza
              tym jak ogrzać dzieciątku dziąsełka z przodu? Na razie Adaś się ślini i nie
              widać, żeby coś się wyrzynało konkretnie, ale jak się zacznie, to chyba kupię
              coś mocniejszego.

              Myszu - cieszę się, że pomógł zabieg ze sztucznymi "wertepami". Żałuję, że
              wcześniej na to nie wpadłam, bo zaczęło się dla mnie nowe życie smile) Mogę w
              końcu coś zrobić, jak Adasiunio śpi, choćby posiedzieć wygodnie przed kompem smile

              kasinekg - fajny pomysł na prezent! Ciekawe, ile by kosztowało, gdyby samemu
              przygotować jakiś fajny fotomontaż, lub dać ciekawe zdjęcie.

              Koncze, bo musze jeszcze cos zjesc, a tu male oczka sie otwieraja smile
              • ka_wier Re: prezenty 26.11.04, 12:20
                ach przypomniało mi sie coś ważnego. jak dzieci ząbkują to lepiej żeby były
                trochę uniesione, posadzone lub noszone niż leżące bo jak się leży to bardziej
                boli bo się ukrwienie robi na jedno miejsce.
                • wordshop Re: ps 26.11.04, 13:00
                  a mi się przypomniało, ze do sosu sałatki z mozarellą dodaję jeszcze
                  rozdrobnione ząbki czosnku smile
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 15:37
      Cze maminki!
      Wpadłam tylko na chwilkę pochwalić się wymiarami Zuzy.
      -waga: 6500
      -wzrost: 62 (dziecko mi się kurczy????? poprzednim razem,gdy miała 2,5 miesiąca
      pomiar wzkazywał 64 a teraz 62??. I ledwie mieści sie w śpiochy 68. Co Wy na
      to?)
      A tak w ogóle to jesteśmy po szczepieniu i Zuzinka śpi. Rano z kolei bylismy u
      chirurga- ponownie zakleił brzuszek i jeszcze 2 tygodnie nie będziemy oglądac
      naszego pępka. Ijak zwykle mamy dość naszej służby zdrowia, bo nieobyło się bez
      bezsensownego czekania.

      Bearbel- super, że już powróciłaś. Brakowało nam Ciebie.

      Zajrzę po imprezie, bo nie zamierzam pić(dużo) i pewnie będę w stanie trafić w
      klawiaturkę. A cieszę się na to wyjście jak małe dziecko. PaPa
      • myszu13 p/s 26.11.04, 15:44
        A piszę z błędami juz na samą myśl o alkoholu
    • 1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 17:53
      Hejka. Aga ma niewielką gorączkę, dałam jej pparacetamol przeciwbólowo i
      przeciw gorączkowo. Składam najserdeczniejsze życzenia
      dzisiejszym "solenizantom" Igorowi dodatkowo życzę bardzo szybkiego powrotu do
      zdrowia. Jak mamusia z nim wróci do domu to mu pewnie przeczyta życzeniaZ tego
      to czytam to chyba jeszcze ja nie robiłam ciasta marchewkowego, i nie zrobię.
      Mój mąż i synek nie znoszą gotowanej, pieczonej marchewki. Więc kto to będzie
      jadł?. Co do sałatek to je uwielbiamy,jakie by nie były. Zawsze jest kłótnia
      kto ma zjeeśc ostatnią porcję. chwilowo ja wygrywam bo jestem matka karmiąca.
      Tez chętnie bym gdzieś wyszła ale przy dwójce bąbli jest sporo pracy. I
      większość moich znajomych ma takie maluszki stad z piwka nici. A z dziewczynami
      z pracy to tez nie wypali bo zanim ja dojade do nich na te jedno piwo to będzie
      czas juz wracać. Ja dojeżdzałam do pracy około18 km.Olsztyn-Dywity. Może któraś
      z was wie gdzie to jest to informuję.
      Fajnie wam że możeci zorganizować sobie spotkania nawet w takim multikinie,
      zawsze to miło się spotkać.Oglądałam zdjęcia ze spotkań waszych i wam
      zazdroszczę.
      Muszę kończyć. Narka.

      najnowsze zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&wv.x=2&a=18042168
      • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 19:25
        Może uda mi się wreszcie coś napisać po całym dniu męki z moją kochaną marudką.
        Nie wiem co się dzieje powinno być lepiej bo niby zdrowsza a jest gorzej,
        drażliwa strasznie, usypianie horror trze oczy a nie może za nic zasnąć, w
        końcu w środku dnia jej zrobiłam noc, zasłoniłam okna, pościeliłam naszą
        wersalkę i poszłyśmy lulu, trochę jeszcze sie buntowała ale padła w tych
        pieleszach. Najgorsze że chyba się dała oszukać na stałe to było o 16 a teraz
        19 a ona śpi! chyba ją zoatawie na nocny sen, ale wtedy już o 4 będzie rano-buu.
        • agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 19:40
          Myszu zazdroszcze imprezy, pytałaś lekarkę o rozwój zuzi? Martwiłaś się o to
          dźwiganie główki a nic nie napisałaś co powiedziała.
          Jula jest mistrzynią chwytu łapkami i celowania do buzi, 100 trafien na sto,
          więc jest strasznie, trzeba uważać na włosy, łańcuszki, okulary, już mi mało
          ucha nie urwała bo zauważyła kolczyk. Fajne te nasze bestyjki małe, w oczach
          rosną i coraz dalej in do tych prawie ślepych maluszków po wyjściu z brzuszka,
          ale już mi żal tamtych chwil.
          Macie jakiś pomysł na zabawkę, lub zabawę która na dłużej przykuje uwagę małej
          cwaniary, jak tylko się oddalam to już się zaczyna wołanie-eeee, yyyy itp
          przechodzące szybko w płacz. Zębów dalej nie ma ale okresowo wpędzają nas w
          stres, straznie gryzie, marudzi i pakuje całe łapy do buzi jęcząc przy tym,
          żele są do bani, panadol może lepszy ale ile można dawać, a następnego dnia
          cisza, potem znowu, czy te zęby rosną na raty?
          Po syropach było rozwolnienie, teraz nie może zrobić kupki- koniec świata za 2
          lata.
          My idziemy jutro na Katarzyny, ciekawe ile mała nam da posiedzieć, mama na
          pewno z nią nie zostanie i wcale się jej nie dziwię, takie cyckowe dziecko to
          potrzebuje mamy nie tylko do jedzenia niestety. To jedyny minus karmienia.
          Kawier kto siedzi ze Stachem jak jedziesz uczyć- tatuś taki dzielny? Mój ma już
          trójke dzieci a w życiu tak nie zostawał.
          O właśnie mąż wraca więc spadam. Miłego weekendu.Agik
          • m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 23:06
            witam
            myszu13 dzieki za to moro nie wiedzialam ze to sie tak nazywa moj to mial ale w
            drugim miesiacu juz zaniklo
            teraz ma inne nawyki...
            chciala bym wybrac sie z Xavierem na basen moze w przyszlym tygodniu i chciala
            bym sie Was zapytac jak to u was wygladalo,jak dzieci zareagowaly? czy poradze
            sobie sama z malym ,maz musi do pracy a zadna z kolezanek sie nie wybiera
            pozdrawiam
            • kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 15:03
              Hej babeczki,
              co tu taka cisza?
              Myszu13-nie wróciłaś jeszcze z imprezy czy nie możesz trafić w klawiaturę?
              U nas ciężka noc była, Polka zrobiła o 4-tej pobudkę, wyspana, wesolutka i
              chętna do zabawy. Przez godzinę ją zabawiałam, a potem przez kolejne dwie
              wisiała mi na cycu, nie jadła, chyba nawet spała, ale bardzo czujniem, co jej
              wyjęłam, to natychmiast podnosiła łepek i tak z zamkniętymi ślepkami po omacku
              nerwowo szukała gdzie można chapsnąć. Wogóle od kilku dni nie może usiedzieć
              przez chwilę spokojnie. Wykonuje dziesiątki ruchów na minutę, żeby ją przewinąć
              to muszę robić jakieś przedstawienia z minami, gulgotaniem i śpiewaniem. Na
              przewijaku błyskawicznie obraca się z plecków na brzuch. Pani doktor ostatnio
              stwierdziła, że przez ten jej temperament, to chyba będę częstym gościem w
              szkole.
              • kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 21:41
                kasinekg, brawo, moze wreszcie dojdzie do spotkania. Ja przyjde na 100% z
                dwojka dzieci, jesli mozna. GG nie mamy, wiec pls o adres na e-mail gazetowy.
                Dziewczyny obiecuje upiec szarlotke. A pewnie z czescia spotkam sie w srode w
                kinie bo beda grali Brydzie. Zapowiada sie atrakcyjny tydzien!
                Groszek zapomnialam Ci odpisac a propos usypiania Nadii. Moja corcia jest
                wybitnie tatusiowa, takze ja nie mam problemow. Od 5 m-ca usypia sama w
                lozeczku, troche sie "zepsula" po zabraniu smoka, ale po 2 tyg wrocilo do
                normy, tzn zostawiamy ja sama, mowimy dobranoc i wychodzimy, jak placze to
                zazwyczaj pomaga siedzenie i trzymanie za raczke.
                Inez z waga sie niepokoje, bo od poczatku z Nadia mam problemy. Nadia urodzila
                sie o czasie z waga ponizej 2 kg i tez za malo przybierala mimo, ze pilam,
                rozne cuda by polepszyc laktacje, wychodzi na to , ze mam malo mleka. Teraz
                przekladam to na Daniela.
                Glodowka po 3 dniach zostala okupiona zdjeciem rtg kregoslupa no i wyszlo, ze
                mam zmiany w odcinku szyjnym i ledzwiowym, masakra. Zobaczymy co na to powie
                neurolog i co mi zaleci, moze nie dzwiganie?!? Ale nie martwcie sie dziewczyny,
                to nie przez dzieci, prze 8 lat trenowalam pilke reczna i to prwadopodobnie
                jest glowny winowajaca moich boli.
    • myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 21:32
      Cześc mamuski!
      Z imprezy wróciłam wczoraj,ale niestety głowa mnie rozbolała z nadmiaru
      wrażeń. Spotkanie jak zawsze było udane. Ja bawilam się świetnie przez 2
      pierwsze godziny. Przez następna zerkałam na komórę, a potem zaczęłam
      wydzwaniać do domu. I nie mogłam się dodzwonić. Dopiero pod koniec imprezy M
      wpadł na pomysł i przysłał mi smsa z netu" kochanie baw sie dobrze, śpimy a
      komórę mam w samochodzie" Trudne bywaja pierwsze rozstania.
      Zuza od paru dni ma nową zabawkę-pieluszkę. Uwielbia nakrywać sobie nią
      głowę. I potrafi odpychac się stopami. Wczoraj dzięki tej umiejętności
      przeżyliśmy u lekarza horror. Podczas ważenia odepchnęła się tak mocno,że omal
      nie spadła z wagi. Przestaszylismy się wszyscy, a pielęgniara najbardziej, ale
      na szczęście zdążyła złapać. Potem długo tłumaczyła się, aZuza płakała.

      Agnieszka-pytałam lekarkę o ten brak postępów w podnoszeniu główki.
      Powiedziała,że jedne dzieci juz podnoszą , inne nie i narazie nie mam co się
      martwić. I tyle. Za 2 tyg. idziemy do neonatologa i zobaczymy co powie.
      Kasinekg- kupiliśmy lampki solne. Faktycznie dają b. mało światła
      M_anee- wpiszę Cię na naszą liste-sprawdź czy wszystko się zgadza

      Dzisiaj bawiłam się w kucharkę. Ugotowałam zupę z marchewki(wg Ka-wier)-
      pyyyszna. Zjedliśmy od razu wszystko. Zabrałam się też za keks jabłkowy.
      Obrałam 6 jabłek, starłam na tarce i ....przeczytałam,że trzeba pokroić w
      talarki. Jutro 2 podejście.

      3majcie się ciepło
    • myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 27.11.04, 21:46
      1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka
      08.07.2004r.,gg9064324
      2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze
      dziecko 21.07.2000.
      3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04
      4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04,
      Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r.
      5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04
      6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojesurprisedla 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka
      19.07.04 gg.3263730
      7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898
      8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko
      ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000.
      9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e
      dziecko ur. 26.03.03
      10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236
      11) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04
      12) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04
      13) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze
      ur.30.04.2000 , gg6000201
      14) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04,
      Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03
      15) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04
      16) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04
      17) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze
      dziecko 28.02.03.
      18) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r.
      19) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004
      20) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04
      21) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04
      22) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120
      23) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04
      24) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714
      25) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96
      26) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04
    • myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 27.11.04, 21:57
      1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg)
      3.VII.2004- Kacper(edalia)
      4.VII.2004- Kuba(mana76)
      5.VII.2004- Ania(wordshop) i Jaś(aniuko)
      6.VII.2004- Dominika(agamardom)
      7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa)
      8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel)
      9.VII.2004- Laura(agni71), Staszek(ka-wier) i Xavier(m_anee)
      11.VII.2004- Zosia(megi122)
      15.VII.2004- Pola(hanetchka)
      17.VII.2004- Emma(tehanu71)
      19.VII.2004- Julia(agnieszka33)
      20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha)
      26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1)
      27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c)
      28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a)
      29.VII.2004- Małgosia(agrestka1)

      Mamy juz 12 kobiet i 14 mężczyzn. Faceci górą.


      Spóźnione życzenie życzenia dla wczorajszych jubilatków-Igorka i Adasia.
      I wszystkiego dobrego dla dzisiejszych-Mateuszka i Maciusia.
      Drodzy panowie- wszyskiego naj naj naj, duuuuzo zdrówka, uśmiechów
      całą ,gębusią fury zabawek i samych przyjemności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja