ksenia21c Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 13:49 Wiatam wszystkie lipcóweczki. No to mamy pierwszy śnieg za oknem, prawda Gdynianki! Przedchwilą zamątowałam Maćkowi w foteliku grzechotki (takie co do wózka się montuje). Myślałam że będę miała troche spokoju, ale mały stasznie tym chałasuje i cały czas piszczy i denerwuje się przy tym. Ale przynajmniej nie bierze rączek do buzi. Przy okazji. Ma na buzi przy usteczkach dużo krostek. mam jakoś z tym walczyć czy zostawić i samo zniknie. I o czywiście ma troche pleśniawki. Spadam o mały troszke marudzi chyba nie podoba mu się ta zabawa. Strasznie krzyczy!!!!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:06 hej Groszki to trzymajcie się, przesyłam wam Ciepłe pozdrowienia!!!!!!!!!!11 kseniu, mój staszek tez ma takie krostki wokół ust- jedyne pytanie pediatry na ten temat brzmiało czy jak leży na brzuszku to to jest naturalne- ja ze tak 100% bawełna i ten pediatra już nic. zero odzewu. takze nie wiem czy tak ma być, czy to uczulenie. ale nie panikuję. w razie czego pozwę pediatrę)) Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:19 Tak błyskawicznie Emka też ma, zauważyłam że nasilają się jak zjem coś pośrednio z mleka a później znikają Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia21c Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:27 Mam jeszcze jeden drobny problem!! Mam dość prania ciuszków Maciusia . Tzn ciągle robiąc kupkę, zawartość pieluszki ucieka mi na plecki!!! To straszne!! I muszę to szorować!!! Czy coś robie żle, pieluszka wydaje mi się jest odpowiednio zamontwana!!! Czy tylko ja mam taki problem. Oczywiście karmie piersią więc kupki nie są twarde, a szkoda!!! Co do Gdyni, faktycznie jest tu ładnie. Nie polecam Pustek Cisowskich. Mieszka się tu świetnie. Same lasy, ale żeby wyjść na spacer z wózkim tragedia nie ma gdzie. Do lasu nie idę bo się boje!!!! Zazdroszcze Wzgórza. Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 14:33 Kseniu, mam dokładnie ten sam problem, przynajmniej raz na dzień, tylko lokalizacja kupki jest różna w zależności od aktualnej pozycji w jakiej znajduje się moje dziecko (plecy, brzuszek, boczek), to chyba nie jest kwestia pieluszki tylko wielkości kupy, która poprostu się nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Ka_wier!! KArolina!!!! 20.11.04, 13:15 Czesc! Sorry, ze tak nie na temat ale szukam KAroliny. Nie mam jak sie z Toba skontaktowac, dluga historia internetowa, oto moj terazniejszy adres na czas podytu Stanach: chriseczku@earthnet.net Tamten co ci podalam jest do d...Blagam odezwij sie!!!! Sorry jeszcze raz ze wykorzystuje forum. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia21c Re: Lista 19.11.04, 14:46 Pozwolicie że troszkę odświeżę listę i dopiszę siebie. Jeżli kogoś ominełam to przepraszam. 1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, Gabrysia - sze dzoecko, ur. 10.09.02r. apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko 26.03.03 bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 I proszę o uzupełnienie, jeżeli to nie problem! : aaniaa ? hanetchka ? a-g-n-i-e-s-z-k-a ? kasinekg ? Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Lista 19.11.04, 15:17 wordshop-załączam linka do strony o lampach, myślę, że jest to też dobry pomysł na prezent świąteczny www.allegro.pl/search.php?string=lampa+solna&category=&buy=&new= Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Lista 19.11.04, 15:20 Dopisałam się, ale dlaczego mnie zeżarło, przedtem byłam 1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, Gabrysia > - > sze dzoecko, ur. 10.09.02r. > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko > 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04 > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze > dziecko 28.02.03. > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: prezenty 19.11.04, 15:29 w apropie prezentów dla dzieci to może znacie tą stronę jeśli nie zobaczcie może caś was zainspiruje www.ezabawki.pl ps lampy są świetne Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: prezenty 19.11.04, 15:31 a teraz linkuję ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi Odpowiedz Link Zgłoś
aaniaaa Re: Lista 19.11.04, 15:34 No to i ja dopisuję się do tej listy : 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) 7.VII.2004-Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) i jeszcze do tej : 1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. > aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze dziecko 21.07.2000. > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, Gabrysia p-sze dzoecko, ur. 10.09.02r. > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko > 26.03.03 > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > ur.30.04.2000 kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04 > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze > dziecko 28.02.03. > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
mana76 Re:Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 16:16 Ja w Gdyni mieszkam 7 lat i mam doświadczenia z Chylonią. Nie mieliśmy możliwości wyboru, bo mieszkanie mamy po teściach, którzy przed przeprowadzką na Mazury mieszkali w nim 10 lat. Cieszymy się więc, że nie zakopaliśmy się w kredycie. Tak jak ka_wier podoba mi się wzgórze, ale lubię też okolice Pogórza Górnego, to są już zupełnie wiejskie klimaty, sama marzę o tym, żeby przenieść się do Rumi, bo ma ona ten klimat małego miesta, do którego tęsknię, a jednocześnie jest o rzut beretem od dużego miasta, które też ma swoje zalety. agnieszka33 wysłałam, napisz, czy doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Lista 19.11.04, 16:18 Ja też wcześniej byłam a teraz mnie nie ma więc się dopisuję 1groszek,Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r. > > aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-s > ze > dziecko 21.07.2000. > > agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19. > 07.04 > > agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 9.07.04, > Gabrysia p-sze dzoecko, ur. 10.09.02r. > > apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e > dziecko > > 26.03.03 agrestka1,Agnieszka,BIałystok,Małgosia pierwsze dziecko ur.29.07.2004 > > bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 > > Dori761,Dorota, Ostrów Wlkp,Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 > > inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze > > ur.30.04.2000 > kasinekg, Kasia, W-wa, Pola , p-sze dziecko ur. 1.07.04 > > ka_wier,Karolina, sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 > > kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze > > dziecko 28.02.03. > > ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. > > mana76, Magda,Gdynia, Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 > > megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 > > myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04 > > peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 > > tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04 > > tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 > > wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia21c Re: Lista 19.11.04, 17:05 Tej listy jeszcze nie znalazłam, ale się dopisze: 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) 7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761) 27.VII.2004- Maciuś (ksenia21c) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 17:36 Gosia chwilowo śpi, więc mam 10 minut dla siebie, więc jedną reka jem obiad a jedna piszę. Jeżeli chodzi o książki ostatnio przeczytałam "Julita i huśtawki"Hanny Kowalewskiej i bardzo polecam.Kowalewska napisała tam że niemowlaczki często gaworzą i śmieją się same do siebie bo je aniołki zabawiają, starsze dziecko juz ich nie widzi ale takie jak nasze tak i teraz jak ją samą zostawię a ona się roześmieje to mówię do męża że znowu jej jakiś aniołek kawał opowiedział. kasinekg-ja biorę cerazette, jestem w połowie drugiego opakowania i oprócz kilkudniowego krwawienia na samym początku, żadnych skutków ubocznych nie ma, tak jak bym ich wcale nie brała. a wracając do usypiania to ja też mam dobrze wychowane dziecko, kąpiemy ją po 19, potem karmienie a potem kładę ją do łóżeczka i nawet nie czekam aż zaśnie tylko ją utulam i wychodzę z pokoju potem tylko zaglądam czy jest wszystko ok a ona już zazwyczaj słodko śpi.W nocy nie czekam aż się przebudzi tylko jak widzę że zaczyna się wiercić (mniej więcej koło 2)to ją karmię przez sen, delikatnie przewijam i śpimy sobie dalej, później pół cyca koło 5 i śpimy tak mniej więcej do 8. Wcześniej Gosia potrafiła spać od 8 do 4 bez przerwy ale ta zmiana czasu trochę ją z rytmu wybiła. Gdynianki-ja też bardzo lubię wasze miasto, moja siostra wyszła za marynarza i teraz mieszka na Babich Dołach na Ikara, co roku jeździmy do niej na wakacje i na niektóre długie weekendy,ale w przyszłym roku to z wyjazdu nici bo moja siostra jest w ciąży i ma termin na czerwiec więc już nie będziemy się jej zwalać na głowę.Chyba że pojadę sama trochę jej pomóc w tych trudnych pierwszych dniach. To na razie tyle. Pozdrawiam Aga i Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia21c Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:33 Kiedyś mieszkałam na ul Zielonej, ta droga prowadzi na Babie Doły, Jest to fajna dzielnica, szczególnie latem. Bardzo blisko do plaży, zawsze na tej plaży spędzam wakacje. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:53 Witajcie w naszej bajce! Jestem teraz na etapie czytania wierszyków, większość pezypomniałam sobie i znów znam je na pamięć, Zosia dostała świetną książeczkę z samymi znanymi wierszykami, polecam również na Mikołaja! Dziś śniegu napadało w warszawie i świętami zapachniało. Wczoraj byłyśmy u ortopedy na kontroli, wszystko z bioderkami ok, pieluchować nie trzeba (nie robiłam tego nigdy), ale pani doktor prawie pokrzyczała na nas, że dziecko za mało na brzuszku leży, bo główka płaska i łysinka z tyłu. Wydawało mi się, że dośćdużo ją kładę na brzuszek. A ona czy na spacerku leży na brzuszku, ja że nie. Jak kłaść dziecko w tych betach w śpiworku i kombinezonie zimowym, zadusi się. Ona, że w takim razie w spacerówce, dziwna ona była, ja nie chcę jeszcze spacerówki. Z resztą, Zosia by nie wytrzymała cały spacer głową w dół, bo i tak buntuje się że mało widzi a sadzać broń Boże jeszcze nie wolno. Sama nie wiem, co jeszcze mogę zrobić. Kiedy zaczęłam przyklejać plasterkiem uszko kóre odstawało nasłuchałam się, że męczę dziecko od każdego kto to zobaczył. Ja tych plasterków nie odklejam tylko czekam aż odkleją się same w wodzie a to przecież też dla urody dziewczynki i chyba ważniejsze niż płaska głowa. Zauważyłam, że najczęściej krytykują mnie mamy, których dzieci już mają odstająze uszy i pewno same gdyby na to wpadły wcześniej by przyklejały, ale nie czytały tego forum i trudno... Agnieszko33 dziś chyba Julci 4 miesiąc się kończy, słodkiego mleczka jak życzymy z Zosią. Hanetchko, my nie karmimy z dwóch piersi, chyba bym na to nie wpadła bo nam ciężko jedną pić co trzy godziny a trwa to 20 min, jak jest bez oglądania sięi wykręcania, gdybym miała karmić z dwóch to 40min, trochędługo tyle jemy przed snem. Gdzieś czytałam, że dzicko powinno jeść ok 20 min żeby zjeść wszystko z piersi i dopiero się naje. Czy wasze maluchy też tyle przy cycu siedzą? Co do spotkania, ja również się na nie piszę, może być kino 'Rybki z ferajny' nie oglądałam więc może być, no to co, umawiamy się Warszawianki? Megi Nasze wyczyny basenowe: Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 19:56 Coś ten link kiepsko wkleiłam jeszcze raz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16725427&a=17715414 Megi Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 20:43 Po dwoch godzinach czytania, oczywiscie z przerwami, jestem kompletnie zakrecona. Zawierucha dzis taka, ze na dworze szaro, a jestesmy w Kielcach, skad zimowo pozdarwiamy. Tatus w W-wie remontuje lazienke. Na poczatku witam serdecznie nowe e-mamy i lipcowe dzieciaczki. Jest nas juz coraz wiecej. Obrazimy sie jak nie przeczytacie wszystkich postow od poczatku My z angina dalysmy sobie rade-pomogla homeopatia, ale za to mam od 4 dni blokade na wysokosci kregow piersiowych. Ogolnie jestem unieruchomiona, poprzednia nocka byla ciezka, milej wspominam cesarke Taka pogoda, ze kazdego cos lapie, zyczymy wszystkim szkrabom duzo zdrowka i oczywiscie ich mamusiom, dziewczyny udzielajace sie na gg, napiszcie co Igorem Agaty. Na spotkanie jak wiecie jestem chetna zaaaaaawsze, zreszta probuje cos w tym kierunku zrobic, zadroszcze Bearbel i Tarkosi, ze mogly sie poznac w realu, moze i nam Warszawiankom sie uda. Moze byc kino, choc graja bajke. W Multikinie jest miejsce gdzie chwilke mozna posiedziec. Albo spotkajmy sie u kogos w domu bedzie kameralnie. Ja zaproszenie podtrzymuje, ale musza byc chetne. Macierzynski konczy mi sie w poniedzialek, potem urlop wypoczynkowy i krotkie L4 i tak dobije do konca roku, w styczniu do pracy. Troche mi sie nie chce, ale szefowa chce sie spotkac i mam wrazenie i troche wiem z przecieku, ze szykuja mi zmiany na lepsze. Jedaqnk bardzo zazdroszcze Wam, ze mozecie pracowac w domu, ja mam wybitnie prace z klientami i to b.wymagajacymi. CZesto zarywam popoludnia. Nadia juz zaczyna plakac jak wychodze z domu, Danielowi jeszcze dlugo bedzie wszystko jedno. No i musze sie zabrac za zamrazanie pokarmu, jak znajde nieoporny mi laktator. Ostatnio po Waszych radach, cycus po nocy nie ruszany z 6 h, wykapany w goracej wannie, Daniel zaczal ciagnac, potem lezal i sie usmiechal a ja odciagalam... Wyszlo 40ml i przestalo kapac(((( Daniel nie wyglada na zaglodzonego, rosnie i dobrze sie rozwija, po prostu masakra. Daniel nie interesuje sie jeszcze swoim nozkami, ale moge polecic skarpetki z grzechotka, wyprobowany sposob na Nadii, zabawia niesamowice. Innym moim wynalazkiem jest balon z odopustu z helem przywiazany do nozki. Dzidzia sie cieszy, ze widzi cos nad nia kolorowego, rusza nozkami, balon sie rusza a dzidzia cieszy sie jeszcze bardziej i tak w kolko. Nadia lubila tak sie cieszyc ponad godzinke:-00 Dzis mialam fajny moment, mlody usnal u dziadkow, a ja pojechalam podrzucic brata do pracy, wracajac podglosilam muze, lecialy hity z lat 80-tych i poczulam sie jak kiedys, jak nastolatka, ktora wyrwala rodzicom malucha i jechala na imprezke. Chyba dzis poogladam zdjecia, bedzie wieczor wspomnien, czasem dobrze miec rodzicow troche dalej Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 21:03 Madziu obejrzałam właśnie Zosię, super dziewczyna, basenu wam zazdroszcze, dla mnie to nie do zorganizowania przy takim przychówku. Zwłaszcza ujeżdżanie psa fajnie wyszło. Moje młodsze pociechy ujeżdżały tak jamnika, trzeba było widzieć jego minę- oczy jak baset, spojrzenie mówiące-co ja mam z tymi dzieciakami. Julcia już niestety nie doświadczy tej frajdy, pieseczek wącha od spodu choinkę na działce i żyje tylko w naszych wspomnieniach (cukrzyca). Myszu ja bym się nie martwiła rym że twoja mała jeszcze nie unosi główki - przecież wy jesteście niemal najmłodsze z naszych maluchów - 9 dni od mojej Juli, nawet nie wiesz jaki to w tym wieku odstep. Jak czytam o Stachu albo innych maluszkach z początku lipca- przecież to prawie 5 miesięczniaki, moja ma 4 miechy a twoja jeszcze 3,5 więc spoko, w końcu chodzisz do pediatry i gdyby coś było nie teges to by ci powiedziała. Ja myślę że teraz to już raczej nie ma tematu że u którejs coś będzie nie tak, jak nie wyszło wczesniej to już nie ma prawa wyjść. Niestety Jula chora, nocka poprzednia była dziwna, co chwila pobudkiz płaczem i dziwne ksztuszenie się, byłam u pediatry- mówi że kaloryfery ale do teraz już katar porządny i kaszel, jakby się pogorszyło zawijam małą w śpiwór i gnam po nocy do ambulatorium, bo się panicznie boję zapalenia płuc. Na razie na własną reke dałam jej 1,5 ml Drosetoux, bo to homeopatyczne i siora mówi że dawała Oskarowi- troche złagodziło kaszel, do nosa tetrisal i jakoś to będzie, nie znoszę jak chorują, ale cóż. U mnie też śnieżek i ślicznie ale wiatr nas przeraził. gnaliśmy z Kubą do domu z przedszkola jak na skrzydłach tak duło, też unikaliśmy drzew. A propos książek to przyznam że czytam i łykam niestety nieambitną literaturę, romanse, obyczje, trillery medyczne i sensacje- zabijcie ale kocham to. Ostatnio pasjami czytam też harrego Pottera i pewnie też zakrzyczycie że szmira, trudno nie zaniecham i nie poprawię się bo mój mózg odkąd urodziłam dzieci nadaje tylko na tych falach- totalne odmóżdżenie. Mam chociaż odwage się przyznać. A to moje maleństwa republika.pl/julanka/ src="lilypie.com/baby1/050719/0/16/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" />< Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 19.11.04, 22:06 1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.,gg9064324 2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze dziecko 21.07.2000. 3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04 4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. 5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04 6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898 8) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 9) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236 10) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 11) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04 12) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 , gg6000201 13) *hanetchka, 14) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 15) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 16) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. 17) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. 18) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 19) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 20) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120 21) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 22) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714 23) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 24) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Znalazłam chwilkę czasu i odświeżyłam listę. Wcześniej poszła w ruch starsza wersja listy i dlatego trochę mamusiek się zgubiło. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 22:22 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) 6.VII.2004- Dominika(agamardom) 7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 15.VII.2004- Pola(hanetchka) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) Mam nadzieję ,że się wszystko zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 23:23 Cześc dziewczyny! Po przeczytaniu zaległych postóważ mnie głowa rozbolała)) na początku pozdrawiam gorąco nowe forumowiczki Ksenię21c i Kasinekg fajnie,że do nas dołączyłyścię! DZisiejszej 4 miesięcznej jubilatce Juli życzymy wiele zdrówka i słodkiego mleczka!!! A teraz zpostaram się nadrobić zaległości. Dziąsełek jeszcze naazie nie pielęgnujęmy,poczekamy na pierwsze zeby,teraz jestem na etapie zastanawiania się nad podawanie mZymaflyoru.Dla Maćka podawałam ,ale teraz naczytałam się tez negatywnych opinii,a wy podajecie czy nie? Aania pytałaś co kupiłam dla Mateusza -kupiliśmy takipchaczek jeżdżik z fisher price>jeśli kupujesz miesięcznikDziecko to w grudniowym jest reklama tej zabawki.A na Swięta chyba kupimy mu jakąś grającą zabawkę bo Maciek swoje połamał i nic takiego ne mamy. Dla Maćka kupiliśmy już świetny prezent taki duży jeep na akumulator w bardzo okazyjnej cenie,a jeszcze namówiliśmy rodzinę żeby trochę się dołożyła,ale Maciek chyba oszaleje ze szczęścia bo to jego wielkie marzenie było.Już nie mogę doczekać się żeby zobaczyć jego radość))) Agrestko-cieszę się z naszego spotkania,fajnie tak pogadać na żywo.Może w przyszłości uda nam się spotkać w większym gronie? Wordshop-Ania na nowych fotkach jest świetna! Mój mateusz też jeszcze nie interesuje się nóżkami,ale to nic czekamy cierpliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: LISTA DZIECIACZKÓW 19.11.04, 23:42 Kasinekg-pytałaś o cerazette ja nie stsuję,bo boję się że będzie to jednak miało jakiś wpływ na dziecko,poza tym słyszałam że nieraz zmniejszają laktację i trochę się boję. Książki uwielbiam czytać i czytam dużo,ale teraz naprawdę mam mało czasu.pozatym też się czuję kompletnie odmóżdżona i nad niczym nie mog esię skupić dłużej. Agnieszko33-nie wiem czemu tak sama się skrtykowałaś?Przy dzieciach naprawdę nie ma czasu ani siły na ambitne lektury,ja czytam też troche kryminałów,trochę lekkiej beletrystyki,czasem jakis romansik,a ostatnią moją wielką fascynacją był właśnie "Harry Poter".Już po urodzeniu Mateusza w szybkim tempie pochłone łam wszystkie 5tomów i nie mogę się doczekać 6.Moim zdanie jest superrrrr!Dla mnie to książka kultow tak jak 'Opowieści z Narni" czy"Władca pierścieni".Z bardziej ambitnych to czytałam ostatno"Demon i panna Prym"P.Coelho i "Klub wspomnień"Laury Kalpakian też niezłe.Ale ostatni to naprawdę czuję że mój mózg działa tylko w 40% i nie mogę się nad niczym skupić(( Dzięki wszystkim za życzenia zdrowia dla Maciusia.Okazało się że teraz on ma zapalenie oskrzeli.Dostał antybiotyk na szczęście w syropku.pierwszego dnia czuł się fatalnie,ale teraz już ozdrowiał i tak rozrabia cały dzień w domu,że niedługo chyba osiwieję,a będę musiała przetrzymać go wdomu jeszcze przynajmniej do środy... Mateusz na szczęście zdrowy))) Muszę już kończyć bo mój mąż już dziwnie na mnie zerka i puka się w głowę znacząco... Pozdrawiam was gorąco i dobrej nocki życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 19.11.04, 23:55 To teraz mogę się przywitać. CZEŚĆ MAMUŚKI! U nas także zimowo. Dzisiaj wybrałam się wreszcie do mojej pracy (przez 3,5 miesiąca czekałam aż pogoda zgra się z moją chęcią powrotu do szkoły). A tam czekały na mnie same dobre niespodzianki. Doliczono mi 56 dni urlopu, więc pojawię się w szkole w połowie stycznia. I na szczęście wracam tylko na 14h. Miałam wrócić na cały etat, ale jak tylko usłyszałam ,że istnieje możliwość pracy w mniejszym wymiarze godzin i bez zmiany umowy o pracę, to zgodziłam się od razu. I jeden dzień w tygodniu mam mieć wolny. Kasy będzie mniej,ale duzo więcej czasu będę mogła poświęcić Zuzi. Na koniec posiedziałam w pokoju n, pochwaliłam się zdjęciami i odpaliłam kompa zostawiając stronkę Zuzi na monitorze. Groszki- duże i małe trzymajcie się. Jak sytuacja balkonowa? opanowana? Wordshop -Zuza jeszcze nie odkryła swoich nóżek. Lubi swoje rączki,moje okulary i włosy taty. agnieszka- wszyskiego co najlepsze dla Twojej Julci z okzji 4 miechów.I buziaków sto.I uśmiechów miliony.A najwięcej zdrówka. Dzięki za słowa otuchy. Nam lekarka mówiła ,,,ze przy kaszelku ważne jest oklepwanie i podnoszenie dziecka do pionu gdy kaszle, aby poskudztwo nie spływało dalej. Ka-wier- ja ciągle leczę się z jakiegoś przeziębienia. Ostatnio odkryłam tabletki do ssania-tantum verde Kasinekg- koniecznie daj znać, jak znajdziesz czas i będziesz w Siedlacach, to zorganizujemy sobie forumowe spotkanko. Ja mieszkam nad zalewem(k.hetmana). Tak sobie myslę, że pewnie nie jestem młodsza , a Twojej szkole też pracowałam,ale krótko. Fajny podsunęłaś pomysł na prezent. Megi- Zuza też ma dużą łysinkę z tyłu i jeszcze żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi. Za dużo na brzuszku nie leży ,bo nie lubi i zaraz płacze. A w wózku? Nie mogę sobie tego wyobrazić. Dziecko pewnie miałoby zaraz poobijaną buźkę od jazdy po naszych chodnikach. Ale Chyba od jutra będę częściej męczyć małą brzuszkowaniem w domu, aż się zrobi łysinka z przodu. Kto ma jeszcze dzidzię z łysinką? Hanetcha- dopisałam Cię do listy,ale nie wiem co mam zapisać(Twoje imię i data urodzin Matyldy) Kingha- świetny pomysł z tymi balonikami. Tylko jak to zrobić zimą? Skarpetki z grzechotkami? Gdzie można znależć? w sklepie z zabawkami? Jeszcze nigdzie nie namierzyłam. Może któraś ma i zna producenta- wtedy łatwiej szukać. Kończę, życzenia dla Julci pójdą jeszcze dzisiaj. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
hanetchka Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 12:38 Hej dziewczyny, nigdy nie pemietam waszych hasel wiec odpowiem bez imiennie... Pantofelki z zabawka mam firmy TIAMO, sa mieciutke i bardzo przyjemne. Pola niestety nie ma nawet pojecia ze ma nogi wiec narazie sama sie zachwycam tymi bucikami. Mat nigdy sie nie bawila stopami, chyba maja za krotkie nozki!!! Czytam rewelacyjna kziazke, polar James'a Lee Burke, czytam po francusku i tytul brzmi mniej wiecej tak: "wiezni nieba" jest to drugi tom calej serii z tym samym bohaterem Dave Robicheaux, polecam, styl jest rewelacyjny. Zupelnie niezwykly polar. Przy tym uwazam ze Chandler blednie... Czy ktos zna? Ale byla wczoraj pogoda, chyba w calej polsce... Na swieta w Szwajcarii je sie pieczonego indyka faszerowany kasztanami i specialny tort, ciasto ktore sie nazywa "drewno swiateczne". Jest dosyc ciezki, z kremem, ale pycha... A propos, czy ktos wie jak sie robi kasztany? Mam jeszcze jedno pytanie, ile dni pod zad moge dac Poli Viburcol? Co do listy, nie wiem czy mam gdzies specialnie sie zapisac czy wystarczy ze podam swoje brakujace dane tutaj? Mam na imie Haneczka (nie Hanna), Matylda urodzila sie 20 Kwietnia 2003 (w Wielka Niedziele )w Krakowie, Pola 15 lipca 2004 w Genewie. Mieszkamy narazie w Krakowie, wyjezdzamy do Genewy w styczniu... Chyba to wszystko co trzeba? Co z tym spotkaniem w Warszawie? Kto mieszka w Warszawie albo moglby dojechac? Mozemy cos zorganizowac... Jezeli ktos mi pomoze pomuc to mam 100m mieszkanie puste, brzydkie co prawda ale duzo miejsca i dzieci moga sie bawic... Jezeli macie czas i ochote to mozemy zorganizowac duze spotkanie. Mamy zainteresowane zeby mi pomoc cos zorganizowac moga sie ze mna skontaktowac na moj adres e- mail: hanetchka@op.pl Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:12 Czesc mamuśki. Mateuszku i Danielku wszystkiego najlepszego z okazji maleńkich ale jak ważnych urodzinek. Balkon zabezpieczony. Zimę przetrzymamy mam nadzieję. Jak nie to zostaje nam pokój dzieci. Wczoraj popadał u nas pierwszy śnieg, który utrzymał się do dziś. Dzisiaj pogoda niezła byliśmy na dwugodzinnym rodzinnym spacerze. Powiem szczerze chyba jest lepiej z moją dwójką spacerować pojedyńczo, Mateusz wariował uciekał i po prostu nie chciał nas słuchać. Koszmar. W tej chwili słodko śpi. Mała męczy misia na podłodze(leży na materacu). W dalszym ciągu nie wiem co kupić swoim dzieciom na gwiazdkę, ale zamierzam poszperać w neci coś im kupić. Może coś wypatrzę na allegro. co do lektur: ja ostatnio czytałam fajny horrorek-sensacja. Tytułł: CHIRURG a rdugi to SKALPEL.a tak ogólnie to na topie: 1. Zosia Samosia 2. Chory kotek 3. Spóźniony słowik 4. Paweł i Gaweł Jest to zestaw podrózny i do spania i do nocnika po prostu do wszystkiego.przed snem wszystkie te bajki maja byc przeczytane koniecznie inaczej jest ryk. Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:23 Jeszcze jedno. Zapomniałam. Co doproblemu z pieluchami. Myślę ze to nie problem stanowią pieluchy a "rozmiar" kup naszych maluchów. Jak Mateuszbył mały to również szukaliśmy różnych rodzaji pieluch bo często zdażało się że zawartość lądowała na ubrankach. Pomimo zakładania tak jak opisują kupa wypływała. Daliśmy sobie spokój. Po pewnym czasie sytuacja się ustabilizowała. Dziewczyny ile kupek dziennie robią wasze maluchy? Może za rzadko się wypróżniają i potem za jednym razem pielucha nie wyutrzymuje. Z tego cozauważyłam u moich dzieci jeżeli pielucha ma koło godziny półtorej to jest już mniej chłonna i jednoczesnie kupa robi się nbardziej rzadka. Chociaż reklama zapewnia że nic juz się nie wydostaje na zewnątrz jeżeli już wpadło do środka. Ale nie jest już tak chłonna. Dodam że my używamy pampersów dla jednego i drugieg o malucha. Jak do tej pory u Agnieszki zawartość pieluchy "wyszła" sobie może trzy-cztery razy. Za to u matka notorycznie przez pierwsze 6 miesięcy. To chyba trzeba przetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:01 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) 6.VII.2004- Dominika(agamardom) 7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 15.VII.2004- Pola(hanetchka) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) Najnajnajlepsze życzenia z okazji mini urodzin dla Mateuszka i Danielka. Dużo zdrówka,mleczka,pociechy z rodzeństwa i rodziców na każde zawołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaniaaa Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:11 Ja dziś skromnie wpadam , czas mnie b. goni . Wpadam z serdecznymi życzeniami dla chłopaczków. Danielku i Mateuszku rośnijcie zdrowo i i bądźcie całe życie dumą dla swych rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko aaniaa!!! 23.11.04, 02:39 Aniu (masz na imie Ania, nie?) wlasnie sobie czytalam liste dzieciaczkow z lipca i zauwazylam ze masz coreczke w wieku mojej Kasi!!!! Kasia urodzila sie dokladnie tego samego dnia i roku jak twoja Olenka!!! MOj Jasiek troche sie pospieszyl bo urodzil sie 05.07.2004 ale i tak nielze, nie? Pozdrawiam ciebie i dzieciaczki. Buziaki. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier hej babeczki lipcóweczki 23.11.04, 09:43 wróciłam wczoraj z wawy- znowu nie grzali w wagonie nr 8. tylko ze ja mam od porodu zapsuty termostat- nie czuję zimna. też tak macie?. mam ciągle temperature 35 a jak mi podskoczyla do 36,3 to sie czułam chora. muszę zrobić badania... no i zmarzłam strasznie - czuam bo mi wtedy ręce sztywnieją. ale ogólnie było mi gorąco...)))) niestety zaraziłam Staszka katarem((((((( pomimo ciągłego mycia rąk i nie noszenia.((((((( pediatra będzie w ośrodku dopiero o 14 wiec wtedy do niej zadzwonię, tymczasem jakie macie rady? ta sól morska to wiem, ale za oknem śnierzyca wiec kupię potem. ale lepiej kłasć go na brzuszku, czy na podwyzszeniu, co robić zeby nie poszło na oskrzela. temperatury nie ma troszke kaszle bo mu spływa ten katar poza tym radosny jak zwykle. i co robić? i bardzo mi się podobał wątek z zenusiem czarusiem a teraz poborowym... nasz mały ma tylkko kępkę na czubku, jeszcze długo nie będę go obcinać... drogie mamy paru dzieci- biedne jestescie. pamiętam jak ja nienawidziłam swojego młodszego brata zwłaszcza że rodzice lubili jak to ja sie nim zajmuję... więc ciągle musiałam go pilnować, a on ciągle uciekał. jak sie raz zgubił to poszłam bo na podwórku była taka chałda piachu i wszystkie dzieci sie tam bawiły. mój brat był cały czarny- poznałam go po ... dwóch smużkach pod nosem (to były jedyne czyste, choć obrzydliwie zakatarzone miejsca))) bilismy sie i wyzywaliśmy. trudne czasy... nawet dziś nie jest pomiędzy nami bardzo dobrze, jakaś trauma z dzieciństwa została. na razie buziaki. czekam na rady co z nosem. k Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 20.11.04, 13:21 część dziewcyny, dziś mialam tragiczną noc. mały płakł co 2 godziny jakbyśmy go ze skóry obierali, i w ogóle jest taaaki marudny jak juz dawno nie był. mam nadzieję że go nie zaraziłam, co nie będzie trudne bo ja mam tragicznie zawalony nos- a spałam ze staszkiem bo przez to jego marudzenie, wzięłam go do nas na całą noc. no i ani isę nie wygrzałam ani nie wyspałam. mam nadzieję ze dzisiaj w nocy będzie lepiej- bo na p[oniedziałek musze być wypoczęta. hanetchko, nie wiem ile dni pod rząd mozna brać viburcol bo to sie powinno brać sporadycznie, ja dawałam kiedyś 3 dni pod rząd. na razie, idę robić obiadek, k Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 20.11.04, 13:09 1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.,gg9064324 2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze dziecko 21.07.2000. 3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04 4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. 5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04 6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898 8) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 9) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236 10) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 11) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04 12) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 , gg6000201 13) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04, Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03 14) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 15) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 16) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. 17) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. 18) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 19) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 20) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120 21) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 22) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714 23) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 24) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko myszu!!! 23.11.04, 02:34 Chcialam wspisac sie na wasza liste ale jestem jakas niekumata, nie wiem jak. Moze ktos by mnie wpisal, co? Mam na imie Ania mieszkamy w Garmisch-Partenkirchen, NIemcy, Jas 2-gie dziecko ur. 05 Lipiec 2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur. 21 lipiec 2000. Dziekuje z gory za pomoc. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 13:30 Hej mamuśki! Własnie zrobiłam sobie przerwę na kawę. Teraz tylko na moment,bo czeka mnie ogrom pracy. Mąż cały dzień na uczelni,mają przyjść goście a Zuza marudzi( wLaSnie przysnELa po spacerze pokojowym-będąć u kresu wytrzymałości zapakowałam do wózka i jeżdziłam po mieszkaniu). Hanetchka-uzupełniłam listę-sprawdź czy się wszystko zgadza. Z viburcolem nie pomogę, bo jeszcze nie stosowałam i nie wiem. Może spróbuj zapytać w aptece. a może tu coś znajdziesz szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html? t=&tag=572&VE_szukaj_a=viburcol&zywe=2&ile=10&tablicaSzukaj=forum_tresc&spojnik= and&orderby=data_od%20desc&ktory=3 "Drewno swiateczne"-fajne określenie. A jak brzmi nazwa oryginalna? Miłej rodzinnej soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 13:46 Hej! hanetchka-wpisz nazwę leku i znajdziesz dużo postów na temat stosowania viburcolu ka-wier- Zdrówka życzę a przeciwciała w mleku mają moc . I nie wiem czy zauważyłaś -jest do Ciebie post od Aniuko(piszę tak na wszelki wypadek) OOo już czas na mnie- Zuzula wola.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 14:06 ja jestem gapa, wysłałam swójego posta nie odświeżając, a tu Aniuko mnie szuka, już sie do niej odezwałam, ale sie dramaturgia zrobiłaa. to wszystko przez katar i zapewne przez niemca)) Aha, myszu, ja mam to tantum verde w sprayu do gardła. ale dzis akurat mam strasznyyyy katar. z zatok(((( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 14:51 Kawier, moja Jula tak rozrabiała 2 noce temu a skończyło się to infekcją następnego dnia, dzisiaj już biedna strasznie gulgoczący kaszel, taki z krtani czasami i katar ale nie wylewający się z nosa tylko zatykający, męka pańska, cały czas na rękach albo krótkie drzemki. Ja polecam ci do nosa sól motską Sterimar lub tetrisal, o albo sterimar z miedzią rewelacja,łagodne jest a fajnie przetyka, na noc możesz spokojnie dać sobie nasiwin taki dla dzieci ja mam dla moich starszaków i myśle że nawet jak do mleka dojdzie to dawka nieszkodliwa(dla Juli mam nasivin soft polecam) W ogóle to czekam na transport(mąż) i jade z małą do lekarza bo nigdy nie wiadomo czy to opukiwanie uchroniło od złego, może mi też pozwoli jakiś pulmex posmarować jej- na aromoterapie. U nas ładnie, ale dzieciska nie mają z kim wyjść, wścieka mnie to żeby zdrowe dzieci siedzialy w domu całą sobotę ale życie pisze takie głupie scenariusze. Sory że się tak skrytykowałam z tą literaturą ale się wolałam zaasekurować. Zresztą tak żle nie jest, niektóre z pozycji przez was przytoczonych też łyknęłam, np Kod Leonarda da Vinci- bomba, poza tym chyba całego Wartona (ach te niezawinione śmierci do dzziś przeżywam). Apropo skarpetek z grzechotkami- lepiej kupić takie grzechoczące zwierzątka na rączki- to jest na rzepy i zapąć na nogach, super działa, ja mam pieska i pajaca i są fajne, jakies 8 zł jedno, są też droższe ale po co?Wordszop ty pisałaś link do Bellvit? Cholibaka weszłam i jestem 200 do tyłu W poniedziałek przyjedzie paczuszka- może to wystarczy Juli od nas na Mikołajki- w końcu jeszce będą zabawki od 2 babć, 2 cioć z wujkami. Oskarek już wyszedl ze szpitala, rota wyleczony, a w dodatku nauczył się spać w łóżeczku ze szczebelkami- bo tam tylko takie miał, jest pocieszny jak się czegoś boi albo zmęczony to pokazuje na te szczebelki, tak pzreżył ten szpital. Mam mówi że jak czekały na wypis to widziały z czym dzieci przyjeżdżają do szpitala- głowy nogi połamane, koszmar. Chyba będe Jule trzymać tylko w łóżeczku jak małpke w zoo. Zyczonka wspaniałych mikołajkowych prezentów dla Matiego i Danielka. PaPa Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:26 Cześć dziewczyny ja też tylko na chwilę z życzeniami dla Mateuszka i Daniele i zdrowia dla choryszków. U mnie chyba zimowa depresja siedzimy same z dziewczynkami, wczoraj się pokłóciłam z patrysią, strasznie mnie przygnębiają te sytuacje, muszę z nią rozmawiać strasznie delikatnie bo inaczej wpada w histerię, nie wiem czy nie skończy się u psychologa i jeszcze wróciły jej tiki ((, dzisiaj cały dzień łzy mi stoją w oczach a ona pyta mamo jesteś smutna czy zmęczona, ja jej na to zmęczona go co jej powiem, mała marudzi jarka nie ma, dobrze że chociaż wy jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 15:56 Maluchy jeszcze śpia. Aga własnie zasnęła. Paweł na zakupach.Tehanu nie martw się . u mnie tez jest nie najlepiej z Mateuszkiem. Sama zastawiałam się czy nie szukać pomocy u psychiatry. Nasz Matyś próbuje wymóc wszystko krzykiem. Na co my próbujemy nie reagowac. Ale to się kończy w bardzo przykry sposób szczególnie dla nas. Opis dzisiejszej sceny: Wróciliśmy ze spaceru i chcieliśmy jak zawsze kłaść go spać. Na spacerze kupiłam mu sok w buteleczce z dzióbkiem. (pewnie wiecie o co chodzi), chciał go pić . W między czaie Paweł ściagnął mu spodnie do spania a ten w ryk mama mama mama. Skończyło się tym że "zahaftował' mi cały dywamn w pokoju potem przedpokój i zaraz potem całe łożeczko z poduszką materacem i tym co si etam znajdowało. DZIEWCZYNY RATUNKU JA JUŻ NIE WIEM CO Z NIM ROBIĆ.Mam już dosyć tego. wszystko placzem i wymiotowaniem. mam cholernego doła a jeszcze musimy pojechać do męża rodziców i dziadkow bo pradziadzio moich dzieci ma imieniny. Nie mam na to ochoty.Powiedziałam że nie pojadę a ten do mnie że jak to będzie wyglądało.Co on ma powiedzieć.itd. Już mu powiedziałam żeby powiedział że dzieci są chore. A ten się uparł jak osioł. Dobra mina do złej gry. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 16:05 Kamila, moja Patka też tak miała, ja wtedy myślałam że ona chce coś wymusić ale z perspektywy czasu myślę że nie umiała sobi z czymś poradzić ale ja byłam twarda jak bym mogła cofnąć czas to bym ja mocno przytuliła czasami bardzo bym chciała cofnąć czas może ona nie była by dzisiaj taka przewrażliwiona Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 22:34 Groszku, daj czas i wiecej cierpliwosci, masz takiego szkraba jak ja. Potoraroczne dzieci sa krzykliwe, troche upiorne, co jakis czas lekka histeria, a wszystko po to by zwrocic na siebie uwage, a u nas dochodzi element zazdrosci o mlodsze rodzenstwo. Mnie na Nadie czasem taka wscieklosc nachodzi, ze chcetnie spralabym dupsko i odstawila do pokoju, ale tlumacze sobie, ze to mamla dziecinka, ktora jeszcze nie potrafi poradzic sobie z ogromem informacji z zewnatrz, wtedy caluje, przytulam, tlumacze. Zazwyczaj skutkuje. Widze jak usypiam Nadie, ze zanim zasnie jeszcze przez okolo pol godziny przezywa caly dzien, a to dzidza placze, a to sil sial czyt. piesek szzceka, to jakby caly dzien przemykal jej przed oczkami. Tehanu ma racje wiecej milosci i tlumaczenia, a nie psychiatra. I glowa do gory. My na wygnaniu mamy ciezko, wlasnie usypialam dwojke, nowe miejsce, duzo wrazen. Masakra, jedna glosniejsze od drugiego. Dodakowo Nadia chyba sie zaziebila, zbralam dzis od jednej babci do drugiej, a tu kaszelek z odkaslywaniem, gil do pasa, tylko czekac az mlody zacznie kaslac. Jakas epidemia wsrod lipcowek. Dobrze, ze jutro do domu, choc dzis jazda autem po lodzie troche nerwow mnie kosztowala. Niektore z Was pisaly, ze sa przeciwnikiem smoczkow. Ja podzielam zdanie, wole zeby mlody ssal smoczek niz kciuka. Z miesiac temu Nadii pocielismy smoka, a Daniel sie nauczyl sie ssac. Z corcia poszlo lawtiej niz myslalm, jeden dzien przy usypianiu miala problemy, przez tydzien oznajmiala wszystkim ze "sie bobsiul". Teraz nie pamieta, ze byla fanka smoka. A z mlodym wreszczie mam swiety spokoj. Moje dziecie nie usypia samo w lozeczku, ale odkad jet smok, potrafi grzecznie zasnac w samochodzie, na spacerze, nie brzeczy mi nad uchem, ja juz nie kraze wokol bloku gotowa z cyckiem na karmienie. Jest luzik, chocbym miala z miesiac oduczac. Moj syn pzreszedl wczoraj metamorfoze. Skonczyla sie era Zenusia i Czarusia. Los obdarzyl go czuprynka, dosc bujna, od urodzenia. Pierwsze sciecia pomogly mu w lato uniknac potowek, potem wyrownalam. Ale jakos ostatniow wygladal jak taki Zenuś, no czasami jak sie urokliwie usmiechnal to byl Czarusiem. Ksywki pasowaly jak ulal, rodzince tez sie spodobalo, a Zenus wpadl w ucho, wiec wczoraj z tata wzielismy maszynke i tak mamy........ poborowego. Zupelnie inny chlopak i wresczie podobny z ta lysinka do nowordka ))) I jeszcze pochwale sie jak romantycznie poinformowalam mojego M o ciazy. testy kupilam wczesniej i wstalam w nocy, a wlasciwie nad ranem na siusiu, przypomialo mi sie o tescie wiec sparwdzilam. siarczyste "k..wa" obudzilo M i pyta co sie stalo, ja siadlam zrezygnowna na lozku i mowie, ze jestem w ciazy. Lezelismy z godzinke, az zaczelo switac i nie moglismy uwierzyc, M przekonywal mnie, ze tak bedzie lepiej, zebym sie nie martwila i zdaze jeszce zrobic kariere... Z Nadia tez sie nie wysililam, bo nie wytrzymalam. Zaplanowalam przesylke, buciki i takie tam pierdoly. Ale gdy jadlam sledzie zaraz po obiedzie i wyzeralam cebule, M mowi zachowujesz sie jakbys byla w ciazy, a ja usmiech od ucha do ucha i samo wyszlo... Haneczka musimy pogadac z tym spotkaniem, bo ja lubie organizowac. Cos jeszcze miala skrobnac, aaa skarpetki, kupilam je w normalnym sklepie dzieciecym za jakies 13 zl. Widzialam ladniejsze wersje od moich, ale drozsze, wazne zeby brzeczalo. Myszu z balonami w zimie rzeczywiscie kiepsko. I podziwam Cie za te listy, gdyby nie Ty nie mialabym okazji podziekowac za zyczenia. sorki dziewczyny ja nie zagladam codziennie na forum i moje zyczenia bylyby w kratke, zreszta pisze czesto nieskadnie, zapominam co mam napisac, po tygodniu mi sie cos przypomina, no i to leniwe nie stosowanie polskich znakow, zgonmy to wszystko na otepienie po ciazowe, bo faktycznie czesto jestem zakrecona. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 23:43 Witam cieplo! Najpierw link do bucikow z grzechotka, na tej stronie znajdziecie kilka wzorow firmy SIMBA Baby: ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=bmdjjorwxraeiwyfmyemwpttkoonxpxc&com=PT/5997 Niestety nic nie pisza o rozmiarze tych bucikow. Ja teraz ciagle buszuje w sieci na stronach sklepow z zabawkami. Maz sie smieje, ze nie pozwoli mi wydac nic ponad ustalona kwote, bo Adas i tak dostanie mase prezentow od dziadkow, no i fakt, ze maly jest w takim wieku ze najlepsza zabawka jest moja i maza twarz oraz woreczki na pieluszki, wiec moze nie ma co szalec? Dziekuje za kilka podpowiedzi prezentow. Szczegolnie zapamietalam mloteczek - fajowy! Dzis zwazylismy naszego Goliata u znajomych lekarzy. 9 kg bez 30 g. Niezle jak na 3,5 miesieczne bobo! No i nareszcie nasz syn zaczyna sie rozkrecac jesli chodzi o gadanie i glosne smianie, takze przy obcych! Nareszcie, bo po wizycie u nas Bearbel i Dania troche sie martwilismy - Danio Basi to strasny smieszek! A propos Bearbel - ma problemy z komputerem, dlatego sie nie odzywa. Mam nadzieje, ze ma dobry i szybki serwis komputerowy! Rehabilitantka dala nam nowe cwiczenie, polaczenie kung-fu z judo, jeden wielki horror, Adasko ryczy w nieboglosy i jest zszokowany, ze taka krzywda spotyka go ze strony mamusi Rzucilabym juz to w cholere, bo psychicznie nie wyrabiam, ale doktorka pochwalila nas w piatek, ze widac postepy cwiczen, czyli wzmacniamy brzuszek. Pytala sie mnie, czy maz mnie wspiera w tych cwiczeniach, czy mowi mi jaka jestem dzielna, ze wzielam je na siebie. Ja na to: Tak, pani doktor, mowi mi, ze dziecko bedzie mialo traume przeze mnie i ze sie przeziebia (( (Adas w czasie cwiczen musi byc golutki, a cwiczenia robie az 4 razy dziennie) Ja tez chetnie pomoge w organizacji spotkanka warszawianek, choc opcja MultiBabykino i Rybki z ferajny tez brzmi fajnie. Pozdrawiam cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 20.11.04, 23:22 Czesc dziewczyny. Ja już na krótko. Myślę zę wszystko będzie już w porządku. Pokochałam poprzytulałam i mam nadzieję ze wszystko będzie dobrze . Bo szkoda mi patrzyć tak na niego> Tehanu ja naprawdę ile mogę too poświecam mu wolny czas,przytulam go kiedy tylko on chce i kiedy mogę,ciągle mówię mu że go kocham. CZasem Aga płacze a ja nie przerywam wykonywanej z nim czynności.Przerywam karmienie Agnieszki czy inne czynności żeby lecieć do niego kiedy płacze. Czasem padam na twarz i mam dość wszystkiego ale zabieram go samego na spacer, do sklepu. Jestem tylko jego. Jest bardzo wrażliwym chłopaczkiem, nie chciałam go skrzywdzić podejmując decyzję o drugim dziecku. wiem że jest zazdrosny o Agę, cieszę sie tylko że zazdrość raczej wyładowuje właśnie na mnie niż na siostrzyczce. Chodzi mi o jego zachowanie jakie wam opisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 11:00 cześć dziewczyny mała się golasie więc króciutko u nas śliczna zimowa pogoda, słońce, bardzo pachnie świętami, Patka jest na sankach. Groszku nie chciałam cię zdołować ja wiem że daje się dzieciom tyle ile można czasem nawet więcej a wrażliwe dzieci tak już mają, rozmawiałam z Jarekiem i mi powiedział że jakbym cofnęła czas to wcale nie znaczy że byłoby lepiej i na pewno ma rację uczymy się cały czas ale też mamy granicę swoich sił. Patrycja wczoraj wstała i nie było śladu po kłótni szybko przychodzi i szybko mija to chyba cecha dzieciaczków. powtarzam sobie że muszę wierzyć w słuszność swoich decyzji w końcu to co robię robię z serca a że czasami bez cierpliwości i tak też czasami musi być. Dziewczyny miłego dnia i jeszcze życzenia dla Kacperka wszystkiego najlepszego Marta i Emka Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 12:38 Czytam o tych waszych codziennych kłopotach z zazdrością starszych dzieci i jakbym widziała siebie kilka lat temu, tysiąc sposobów by zapobiec siostrzanej zazdrości, by dziecko nie odczuło ze do domu wszedł uzurpator, który mu zabiera mamusiową miłość. Wiele łez wylałam, nerwów zjadłam. Ola mi robiła to samo co Mateuszek- wymiotowała, rzucała się po ziemi, ciągnęła się za mną do toalety, najbardziej manifestowała jak pół roku po urodzeniu się Kuby poszła do przedszkola, do dziś mi sie to śni po nocach. Ja nie byłam aż taka święta nieraz nie wytrzymałam i dałam w pupę- potem żałowałam a Ola jakoś to spoko znosiła, klaps ustawiał jakoś świat i wszystko we właściwych proporcjach. Jakoś to minęło dzieki Bogu ale fakt że dopiero fajne relacje zrobiły się jak Kubuś dorósł do wieku że też był karcony na równi z Olą i też już od niego wymagałam, nagle okazało się że są równi i Ola się otzrąsnęła. Teraz nawet moja mama mówi że ja się inaczej zachowuję dzieci spokojniejsze, czuję że pogodzona jestem z sobą staram się najpierw pomyśleć potem reagować i jakoś się udaje, jak już nie wytrzymuję to mówię- ide do drugiego pokoju bo muszę się uspokoić, potem wróce i pogadamy. Ale mnie jest łatwiej bo moi są już duzi naprawde wiele rozumieją, poza tym jest ich dwoje więc nawet jak ja nie mam czasu to mają siebie nawzajem i łatwiej to znoszą. Pocieszam was że dzieci wyrastają z wszystkich takich problemów i w końcu kiedyś zaczynają rozumieć że chcecie dla nich dobrze. Jeśli dobrze pamiętam Patka ma 10 lat- nie dziwięsię jej zachowaniu przecoeż ona ma jeszcze bliżej do dojrzewania niż Ola, a z Olą już teraz zaczynają się dorosłe problemy, na szczęście te można rozwiązywać z dzieckiem na ręku lub przy piersi. Z Mateuszkiem widze że nawet lepiej postępujecie niż ja więc się tym bardziej uloży ja nie miałam męża który by się zajął Kubą żebym z Olą pobyła sama, cały czas pracował wtedy, zginął tragicznie jego szef z żoną i dzieckiem i próbował utrzymać drukarnię na powierzchni, do czasu aż bracia przejmą spadek, więc go nie było całymi dniami a czasem nocami. Teraz żałuje bo potem ci sami braciszkowie go wyrolowali ale takie jest życie. Dobra kończe bo Jula jeszcze śpi a trzeba jakiś obiad sklecić. Byłam w ambulatorium, dostała Bactrim(awny biseptol) i flegamine i difergan, na oskrzelach nie ma ale gardło brzydkie, katar i kaszle, zastanawiam się nad zamówieniem Fridy ale pewnie zanim dojdzie już będzie po katarze. Nocka spoko bo po diferganie Jula śpi jak trup, ale dzień męczący nie uśmiecha się wcale tylko marudzi. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 13:09 cześć! Ania się nam "psuje". zaczęło się wieczorne marudzenie. przypuszczam, że to nadchodzące ząbki i liczę na to, że to nie chrakterek. potrafi też obudzić się w środku nocy i zacząć gadać te swoje urocze agu. na początku to urocze, ale potem człowiek chciałby już zasnąć. ka_wier - mam chyba wszystkie książki Irvinga, bo tak jak wspomniałam kupuję je, ale ostatnio ich nie czytam, więc nie będę pożyczać. zresztą nie lubię pożyczać książek, bo wolę mieć swoje i "miętolić" je jak mi wygodnie. ale dzięki wielkie za ofertę! jak Twoje przeziębienie? Staszek się nie daje? u nas dzisiaj piękna zima. słoneczko świeci, snieżek leży. gdyby jeszcze nie ten wiatr! wczoraj udało się nam z M wyskoczyć razem na basen. Ania została z ciocią i zaliczyła pierwszy zimowy spacer. przy okazji mam pytanie: jak radzicie sobie z marznącymi dłońmi podczas spacerów. wiadomo, że wózek trzeba pchać i po godzinie takiego eksponowania rąk na powietrze (nawet w rękawiczkach) ja mam już skostniałe. wkładam wtedy jedną rękę do kieszeni kurtki i drugą pcham wózek, a potem zmieniam ręce, ale jest to niewygodne. może macia jakieś lepsze metody? dziękuję w imieniu Ani za miłe słowa, jakimi komentujecie jej fotki! ) parę dni po urodzeniu Ani uświadomiłam sobie, że zupełnie nie jestem w stanie ocenić jej obiektywnie: czy jest ładnym dzieckiem. dla mnie naturalnie jest najpiekniejsza na świecie, co nie przeszkadza mi docenić urody innych dzieci. ale nie mam pojęcia, czy ona rzeczywiście jest ładna ciekawe to zjawisko - ta matczyna ślepa miłość. kasinekg - współczuję diety bezmlecznej. ja też jestem fanką nabiału i modliłam się, żeby Ania go dobrze tolerowała. na szczęście nie ma nic przeciwko temu a ten pomysł z odsmażeniem pierogów z czosnkiem i parmezanem muszę przetestować. brzmi apetycznie. a gdzie można kupić taką lampkę solną i jaki to koszt? o - właśnie doczytałam, że zamieściłaś linka. dzięki! czuję, że skorzystam jakiś czas temu pisałam na forum o Depoproverze. przekleję Ci to: "ciekawa jestem, czy stosujecie już jakieś metody antykoncepcji? mi lekarz polecił depoproverę albo tabletki. te drugie odpadają, bo nie jestem w stanie brać ich regularnie, a depoprovera cieszy się bardzo złą sławą wśród znajomych ginekologów mojej kuzynki (jest przedstawicielem farmaceutycznym, czy jak to się nazywa). ten zastrzyk na 3 miechy to właśnie depoprovera. z informacji, które udało mi się zebrać, wynika, że jest ona skuteczna, ale szkodliwa. ten lek wcześniej miał zastosowanie w leczeniu raka macicy chyba, a jego zastosowanie w antykoncepcji odkryto parę lat temu. moja kuzynka (po weterynarii) mówiła, że robili takie zastrzyki z depoprovery zwierzętom i że są okrutnie bolesne. ludziom robi się je ze znieczuleniem. ponoć powoduje krwawienia (to jest niby normalne, ale krwawienia mogą być bardzo długie i obfite), mogą wypadać przy niej włosy i - co moim zdaniem najgorsze - po odstawieniu można mieć problemy z szybkim zajściem w ciążę. moja kuzynka pytała 3 znajomych ginów, czy daliby ten lek swoim żonom. Żaden nie odpowiedział twierdząco." ksenia21c - Ania też co pewien czas przesika lub "przesra" sie na wylot. nie mam pojęcia, dlaczego. pampersy zmieniliśmy na inne pieluszki i dalej jest to samo. megi122 - to bardzo dziwne, co poleciał ortopeda. spacer na brzuszku?! nie wyobrażam sobie. chyba żadne dziecko się na to nie zgodzi. chyba, że na śpiąco, ale też sobie tego nie wyobrażam w tych odmętach śpiworków, kombinezonów itp. Ania też ma łysinkę z tyłu. No w sumie to ma łysinkę wszędzie, ale z tyłu największą u nas, tak jak u Zuzy myszu13 - nikt nie zwrócił na to jeszcze uwagi. Ania je krócej niż 20 minut (z wyjątkiem ostatniego karmienia, po kąpieli - wtedy sobie pozwala na dłużej). normalnie po kilku minutach jest już wiercenie i koniec jedzenia. agnieszka33 - Julcia już zdrowsza? absolutnie nie mam zamiaru potępiać Cię za literackie gusta. nie ma się czego wstydzić, bo najważniejsze to "dogodzić sobie". jeśli lubisz taką literaturę - to jak najbardziej na zdrowie ja czytam różne książki, z różnych półek, aż czasami się dziwię, że Ci autorzy nie pokłócą się, stojąc obok siebie pamiętam, jak się w liceum zaczytywałam Whartonem: Ptasiek to było objawienie, potem Tato i W tę jasną księżycową noc. Ale potem przeczytałam Spóźnionych kochanków i tak mnie zniesmaczyli (książka wydała mi się naciągana), że już nie wróciłam do Whartona. ja też już zrobiłam zakupy w Bellvicie - i też 200 pln do tyłu. ale przynajmniej przesyłka gratis inez21 - ja nie podaję Zymafluoru. ani pediatra o tym nie wspomniała, ani książka, z której korzystam przy Ani. na razie więc się wstrzymam. 1groszek - ale horror mieliście z tym balkonem. czy macie ubezpieczone mieszkanie? może ubezpieczenie może pokryć takie szkody? wspominasz o bajeczkach. ja juz się nie moge doczekać, kiedy będę Ani czytać bajki (tak, żeby juz coś kumała). zawsze lubiłam, jak mi mama czytała. miałyśmy z siostrą piętrowe łóżko. mama kładła się na ziemi w naszym pokoju i nam czytała, a my wyglądałyśmy z łózka tak, żeby widzieć obrazki a kiedyś (ponoć) porzygałam się Adze na głowę przypomniało mi się - byliśmy na szczepieniu. Ania waży 6675, więc do gigantów nie należy. główka i klata mają taki sam obwód, a długości ciałka nie znam, bo jej nie zmierzono. szczepienie odbyło się bezboleśnie. popłakała się dopiero, jak ją położyłam na płasko, zeby ubrać kombinezon aha - Ania też ma takie krostki koło buzi. to pewnie od tego, że wszystko pakuje do buzi. hanetchka - nie wiem, jak się robi kasztany, ale chętnie bym się dowiedziała. ostatnio widziałam w sklepie takie pakowane już, gotowe kasztany, ale jakos się nie przemogłam, żeby kupić. Spóźnione, ale gorace życzenia dla małych solenizantów: Mateuszka i Daniela! Udanej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 14:19 to znowu ja mała śpi, obiad się gotuje niestety za oknem zimowa zamieć, słońce chyba poszło świecić nad morze Wordshop fajnie wam mama czytała, mi czyała moja młodsza siostra do dzisiaj to pamiętam, my patce czytaliśmy bardzo dużo dopóki sama nie zaczęłą czytać, też mam nadzieję że będzie to dobrze wspominać. Ja wkładam podwójnie rękawiczki, cieńsze włóczkowe i polarowe. Agnieszka33 Patka ma 8 lat i nie mogę powiedzieć że jest zazdrosna,ona po prostu zawsze była wrażliwym nerwusem. Nie moge na nią krzyknąć bo gdzieś się "zapada" i trace z nią zupełny kontakt a prośby nie zawsze skutkują, klaps jeszcze gorzej. Jak miała ok 6lat to nakrzyczałam na nią a ona "traktujecie mnie jak wroga a nie dziecko... i coś tam jeszcz i uśmialiśmy się wtedy z M. Chyba zacznę tak jak ty "najpierw pomyśleć potem reagować" ale znowu nie zawsze mam tyle cierpliwości. A może zacznę jak jedna kobieta z książki "Jak mówić..." powieszę sobie na szyi kartkę "jestem chodzącą bombą nie dotykać bo wybuchnę" ). Cieszę się że Julka ma się trochę lepiej może jak odeśpi to pojawi się uśmiech to tyle trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 20:01 Znowu mam chwilę, ta choroba Julki nakłada się z porządnym już rozdrażnieniem, idzie któtaś jedynka dolna i mała daje popalić, gryzie mnie po brodawkach, jak zaciśnie dziąsełka to nie moge jej wyj=ąć , M jak to widzi to aż go ciarki przechodzą, na szczęście ona zaciska jakoś za samą brodawką a tam jest pusto więc boli tylko troche dziąsełka czerwone i widać take charakterystyczne okienka, jakby ząki okryte błonką od góry, szkoda że już nie pamiętam ile to jeszcze powinno potrwać, radzimy sobie żelem, panadolem i moją brodą w roli gryzaka, mała zaciska szczęki a ja staram się nie wrzasnąć. Wesoło jest. Katar się rozwija, teraz już bez gruchy nie dz się obej ść rozpacz jest zupełna- nienawidzi odsysania, trudno jej się dziwić. Przeraża mnie Mikołaj- 6 dzieci w rodzinie do obkupienia, chyba taniej by wyszło mieć fabrykę zabawek. Tehanu popitoliło mi się z tą patrycją, myślałam ze o rok starsza od Oli a ona o rok młodsza, to teraz komunia, oj popłaczecie się ze wzruszenia jak my, obejrzyj sobie Olę na komunistycznych zdjęciach na moim linku z Julanką( robiliśmy jej sami w naszym studio przed komunią) a potem była u fryzjera rankiem w dzień komunii i za 80 zł wyczarował jej burzę loków, moja księżniczka, sukienka już czeka na Julę w szafie, ale obawiam się że będzie za wielka- Jula 25 centyl Ola 75 centyl. Strasznie jestem ciekawa tych ubranek belvit, mam jakieś pojedyncze po siostrze ale to nie to samo co nówki. Zresztą ona kupowała pod kątem chłopaka. Wzięłam dla Juli 2 sukieneczki bo już mnie ZKuba zamęcza że dziewczyna a w spodniach chodzi. Kubuś jest straszny miłośnik kobiet, jak był karmiony piersią wkładał wszystkim paniom które go braly na ręce łapkę za dekolt i miział, po pierwszym szoku wszystkie były wniebowzięte Wogóle to on jest dotykowiec, jak cos do kogoś mówi to zawsze utrzymuje kontakt dotykowy, np gładzi po ręce lub włosach, przyznam się że to uwielbiam, dlatego tak marzył mi się synuś, ale teraz przynajmniej mam jednego Kubusia do głaskanek i nie jest nieszczęśliwy,ja zas choduję nową kumpelke do rozmów i kucharzenia. Ostatnio Ola namiętnie piecze ciasta z proszku- Delekty-rewelacja, babke piaskową i piernik kętrzyński polecam, właśnie konsumujemy z Darkiem ku uciesze naszych brzuszków. Kuba też zresztą edzie chyba Makłowiczem, bo zawsze jak ogląda programy o gotowaniu to mnie namawia na zakup produktów bo on to ugotuje, to łatwe! Słuchajcie jeszcze ze 2 lata a nic nie będe robić w domu-hura. Dobra już nie wiem co pisać. Acha kasztany robiliśmy z mężem w piekarniku - w łupinach, trzeba je piec aby były miękkie jak ziemniaki takie maczyste się robią, ale już dawno ich nie widziałam u nas, a szkoda bo pyszne. Tarkosia, czy lekarze cos mówią o tym ile bedzie trzeba rehabilitować?I czy będzie wszystko ok? Na forum rehabilitacja czytałam że problemy z napięciem mogą zaskutkować skoliozą czy dysleksją jeśli nie ćwiczone ale raczej niczym poważniejszym. W każdym razie większość dziewczyn pisze po kilku miesiącach że już lekarze im powiedzieliże koniec rehabilitacji i jest ok. Napisz jakie są twoje odczucia. Widziałam też edalię na tym forum, coś się u nas nie pokazuje ostatnio, też jej komputer padł?, mam nadzieję że z dzidzią wszystko idzie ku dobremu, tez było coś o napięciu, nie? No i może któras się natknęła na agemardom? Też sie martwię co na tym usg przezciemiączkowym wyszło, pewnie ok a ona się zaszyła i nie ma czasu na pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 20:31 Ja chyba mam chorobe pisaniową. Groszek- dopiero dzis odszukałam twoj post o tych oknach i balkonie bo cos mi nie grało co dziewczyny do ciebie pisały, on się wpisał między 17 .11 a był z 19 tego stąd go zgubiłam, bo czytam na bieżaco, powiem ci że nie znałam grozy sytuacji jak sobie klikałyśmy na gadu, podziwiam cie wytrzymać z dziećmi takie przeboje. U mnie ciasnota straszna ale przynajmniej okna bezpieczne i szczelne no ale moje okna wszystkie kosztowały 1800 a u ciebie coś koło tego połowa okien, dodam ze nie płaciłam za montaż- teściu zakładał za friko(jeśli nie liczyć piwa i wałówki). Dobrze że macie już mieszkanie, a kredyty powolutku spłacicie i będzie dobrze, ty przecież jeszcze chwila a będziesz mogła iść do roboty a maluchy do instytucji państwowych oddać- całkiem fajne są przedszkola, żłobek nie wiem bo nie korzystałam ale wiem że rodzice starszych maluchów sobie chwala a kosztuje 180 miesięcznie a nie 600 jak opiekunka do jednego dziecka. Przedszkole tyle samo. Mam nadzieję że wiecie o przysługującym nam jednorazowym zasiłku porodowym (ok 500 zł ) i rodzinnym ok 40 zł na dziecko na miesiąc,warunek zarobki nieprzekraczające ok 500 zł na osobę na miesiąc. Mnie niestety na razie przekraczało ale po nowym roku będe się starała bo mój teraz nie wykazuje dochodu żadnego. A ten zasiłek do roku po porodzie można dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 21.11.04, 21:42 Agnieszka33 - nasza sytuacja jest troche inna, Adasko nie ma zadnych problemow neurologicznych, tylko pani neurolog namowila mnie na te cwiczenia aby uniknac ewentualnej skoliozy, a wiec wzmacniamy miesnie brzuszka i prawa strone, ktora ma nieco slabsza niz lewa. Sama sie zastanawiam jak dlugo ta rehabilitacja bedzie trwala, no bo co tu ukrywac, cwiczenia sa nieprzyjemne i wiaza sie z niemalymi kosztami. Wstepnie slyszalam cos o tym, ze jak dziecko zacznie siadac to skonczymy, ale to pewnie zalezy od postepow Adaska. Na razie postepy sa, ale sama widze ze ta lewa strona wciaz mocniejsza niz prawa. Na razie zrobilam przerwe, bo moj synek sie strasznie przeziebil! Nosek zapchany katarem, lekki kaszelek.... jutro biegniemy do pediatry! Czeka nas wszystkich ciezka noc Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 00:03 Czesć babeczki! Jestem wykończona robieniem ...wirtualnych zakupów. Śnieg za oknem,idą święta- czas pomyśleć o prezentach. W tym roku nie mam czasu ani ochoty na buszowanie po sklepach i postanowiłam kupić wszystko przez internet. I to jest chyba bardziej męczące niż bieganie po sklepach w realu. Same zakupy pewnie nie , ale szukanie pomysłow to koszmar. Narazie zaatakowałam księgarnie i mam straszny mętlik w głowie. Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że przyzwyczailiśmy rodzinkę do fajnych i dośc drogich prezentów. Obskakujemy 2 wigilie i nic nie robimy do jedzenia, to chociaz taki chcemy mieć udział. A do obdarowania mamy 12 osób. Alaz chciałabym zmienić ten układ. Teraz tylko szukanie prezentów dla Zuzi jest przyjemnosćią. A tak wracając do tematu książek, to my tez jesteśmy bibliofilami. Choc ostatnio częściej kupuję niż czytam. Mnie pociąga literatura lekko zakręcona typu B.Vian, R.Topor, J.Carroll(teraz przejedzony), K.Vonnegut. A odkąd znam Artura pokochałam też fantasy - obowiązkowo Tolkiena,Sapkowskiego a Harry Potter też się załapał. Na pewno znajdę pod choinką najnowszego Sapkowskiego, a dla Artura zamówię ksiązkę S. Clark. Ależ rozkojarzona jestem przez te prezenty. tarkosia-dzięki za link do skarpetek. Te pszczólki są słodkie. Kingha- niezłe to powiadomienie o ciąży Apblok- co U Ciebie? daj jakiś znak, bo się martwimy Zdróweńka chorutkom życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 09:54 Kraków też zasypany i zimnica. A my z Julą i Kubkiem w ciepełku się gzrejemy, Olka pognała do szkółki bidulka. Jula jakoś żyje , jeszcze nie zdrowa ale gorzej nie jest więc postęp. Wymyśliłam dziś własną fridę, dokleiliśmy taśmą klejącą do kanki od gruszki (ma taką rurkę na końcu która wchodzi do gruchy) wężyk silikonowy (miałam z apteczki samochodowej jako zacisk na tętnicę) długi dość i rano wypróbowałam, troche się bałam żeby nie pociągnąć katarku za bardzo do góry ale jakoś taka jest ta banieczka że zostaje w niej a nie idzie do góry- rewelacja, tylko płuca bolą od tego ciągniecia ale nosek super oczyszczony i dziecko mniej się męczy, zamówię więc tą fridę i nie będę prowizorek uskuteczniać, 25 zł +wysyłka jakoś przeżyjemy. Na razie kończe bo czas się domem zająć. Acha groszek ma problem z siecią gadu jej działa ale forum nie więc chwilowo przeprasza za nieobecność. Jak dam rade to będe jej kopiować na gadu nasze wypocinki. Pa Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 12:29 Witam po weekendzie z zasypanego i mroznego Lublina! Newsy z zycia Adasia: Adas opanowal sztuke przewracania sie na brzuch i z powrotem. Teraz nie tylko kreci sie wokol swojej osi ( a raczej punktu, ktorym jest glowka), ale takze turla sie po wersalce agnieszka33 - moj Adas ma takie samo na dziaslach. Pediatra powiedziala, ze dziasla juz sa gotowe, zeby ida, ale jeszcze "troche czasu" minie zanim wyjda raz juz nawet sadzilam, ze zab jest, bylo to jednak cos innego, zapomnialam nazwy Juz zniklo. Ty chyba tez mialas problem, ze Ci dzieciatko odmowilo jednej piersi, napisalam Ci o moich doswiadczeniach z Adasiem, nie wiem czy go przeczytalas, bo poszedl mi jakos w srodek, w kazdym razie nadal karmisz jedna piersia? W ogole czy ktoras mama nie karmi juz w ogole piersia? myszu13 - moze polecisz jakies fajne sklepy internetowe, bo ja w tym roku tez "realnych" zakupow nie zrobie Nie mam komu zostawic Adasia, a nie wyobrazam sobie ciagac go po sklepach w zimowym ubranku. Na szczescie (odpukac, tfu tfu) jest na razie zdrowy i niech tak pozostanie. O cos jeszcze chcialam spytac, ale razem z wlosami trace chyba pamiec Ostatnio zjadlam jogurt i kubeczek wrzucilam do zlewu, a lyzeczke do kosza Jak mi sie przypomni, to napisze Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 14:38 Cześć mamuśki. Dwa dni ptaktycznie byłam bez forum. Może to Zemsta sąsiadów. Ten co zarzadza cała siecia coś zmieniał w konfiguracjach i wszystko nei działało jak trzeba. Trochę skarg od innych "sieciowców" i wszystko chodzi jak trzeba. tarkosia życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Adasia. wordshop-wracam do wczesniejszego tematu. Mieszkanie mamy ubezpieczone, ale taka szkoda nie podlega odszkodowaniu. To tylko trzeba było naprawić zawiasy na nowo i po kłopocie. Już naprawione. Co do czytania bajek to ja też przeważnie czytam na podłodze a misiek patrzy między szczebelkami. kingha-dzięki za słowa otuchy. Staram się jak potrafię. A ztym przeżywaniem to masz rację miś jak zasypia to mam wrażenie że z powrotem mam cały dzień przed oczami. Tylko on dodatkowo przez sen jeszcze przezywa. Czy jak Nadia zaśnie to spokojnie możesz wyjść z pokoju dzieci? Mateuszek jak budzi się w nocy to mnie woła, tata nie może być bo popada w histerię i jest jeszcze gorzej.Muszę położyć się koło niego i czekać aż znowu zaśnie. Jak jest u was? Szkoda mi mojego synka, że to może przyjście na swiat Aguni tak go poruszyło, przeraziło. Nawet nie wiem jak to nazwać.Dodatowo gdybyście zobaczyli ich razem to nie powiecie że mamy takie problemy. Czasem jak on kładzie głowę koło niej czy nad nią się pochyla to mam wrażenie że Aga wstaje i idzie do niego. śmieje się , piszczy łapie go rączkami. i co tu kurcze zrobić. TEMAT SKARPETEK BRZĘCZĄCYCH ja kupiłam Mateuszowi takie w leklerku. Nie wiem czy macie takie sklepy , cena koło 13 zł. Wiem że teraz też sa bo specjalnie patrzyłam. Dziś pogoda w miarę możliwa, 1 stopień i śniegu po kostki.Bylismy godzinkę i zmarzilśmy. A Matyś gada : PADA NIEK. CAŁUSKI Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 19:44 Witam, po długiej chyba 3 dniowej przerwie, miałam czas na czytanie tylko. Wczoraj Zosia SAMA PŁYWAŁA !!! była tylko w rękawkach. I właśnie wtedy poprosiłam M żeby na trochę wszedł do niej bo chciałam popływać. Jak to zobaczyłam biegłam jak szalona i wskoczyłam musiałam to przeżyć sama. Najpierw dziecko leży na pleckach i trzyma się tylko główkę potem wolno puszczaliśmy główkę i ręka potrzymywała bródkę do góry. Miałam wrażenie jakby robiła sięjużtaka samodzielna. Podobnie przeżywałam pierwsze kroki swojej chrześnicy (stawiała je przy mnie) tylko teraz to moje dziecko i już samo pływało. Byłam taka szczęśliwa. Dla Zosi to też chyba było duże przeżycie bo potem jak wracaliśmy ze sklepu całą drogę wyła w niebogłosy, dopiero w domu uspokoiłam ją cyckiem. A co do karmienia cycusiem, ja karmię, zamierzam do roczku. Mamy teraz taki problem z tym, tak jak mała Ania Zosia się bardzo dekoncentruje. Już prawie wyłącznie karmię na stojąco i chodząco. Wszystko wyłączam, nikomu nie pozwalam się ruszać, bo od razu się odwraca i koniec karmienia czasem nawet na godzinę. Nie chcę tyle czasu chodzić z dzieckiem do karmienia kręgosłup mi siądzie. Już nie wiem co robić, jest tu jakaś zaklinaczka?? My dziś mimo 6 stopni mrozu godzinę na dworku, bez wiatru, mam nadzieję że będzie ok, bo po przyjściu jeszcze 2 godz spała i karmienie spóźniło się o 2,5 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 20:02 chyba was dziewuszki zasypało albo się posty dopiero wieczorkiem późnym pokażą? A-g-n-i-e-s-z-k-o karmie nadal jedną mała więcej przybiera niż rośnie więc chyba jej starcza inna sprawa ze mną wkurza mnie to na maksa, boje sie o tą piers bo czasami po całym dniu pobolewa(ta nieużywana więc ją musze na wieczór odciągnąć- całe 40 ml, cóż bliźniaków już nie wykarmie. Już nawet Kuba jak małą próbuję oszukać woła mamo to zła pierś- mój M też omija z daleka obie bo mleczko leci więc się troche czuje niezaspokojona jednopiersiowo Mała coraz lepiej, podróba fridy działa jak złoto i noskiem może oddychać, kaszle z rzadka, myśle że do piątku będzie zdrowa jak rybka. Wreszcie można powiedzieć że to co wyczynia na leżąco to obrót na boczek, daleka droga u nas do obrotu na brzuch chyba że akurat leży na lekkim spadzie wtedy się udaje. Natomiast stoi na nogach jak stara, tylko to by robiła ale ja ją oszukuje- pupę przyciskam do mnie żeby nogi nie utrzymywały ciężaru- macie jakiś lepszy pomysł aby udaremnić stanie, w innym razie jest jekolenie na rekach. Na łózku poleży jeśli jej sie podaje zabawki, chwyta super, gryzie namiętnie i międli tylko się złości bo to niewiele na te zęby pomaga. Śpi 3 razy dziennie, pierwszy sen długi koło1,5 godziny nastepne po 20-25 minut, dobre i to bo potem wstaje radosna. Najgorzej po 19 tej, żadnej szansy na utrzymanie jej do 21 bez spania, maruda straszna. Dobrze że Ola jest chętna i troche ponosi bo bym fixum dyrdum dostała. Chłop wraca dopiero o 21 po całym dniu więc żadnej innej pomocy (czasem babcia). Samarytanka jestem kurcze. Czuje że zbiera mi się na małżeński wybuch, a on nic nie winny, firma ma swoje prawa, gorzej niż etat. Tak bym chciała sie gdzies bez dziecka wybrać choc raz. Znacie tą metodę EASY- karmienie, aktywność, sen, ty(you), tego ostatniego u mnie nie ma- nie ma JA jest tylko ONI, ja zniknęłam, duszkiem jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
tehanu71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 20:54 cześć dziewczyny nas w w-wie właśnie zasypuje Agnieszka wpadłam na krótko żebyś nie czuła się osamotniona ) fajnie że Julcia ma się lepiej co to znaczy potrzeba matką wynalaków, co do wyjścia to doskonale cię rozumiem no ale to są uroki rodzicielstwa najpierw dzieci potem my. Czasami śmiejemy się z Jarkiem ze na emeryturze wszystko sobie nadrobimy o właśnie śpiewa Emce "wybiraj szota na wietrzny fał a na zawietrzny luz" no ale ty nie czekaj z chwilą dla siebie do emerytury tylko zabierz kogoś albo solo i na spacer marsz nad wisłę albo gdzie tam lubisz . A i jeszcze widziałam fotki oli z komunii bardzo fajne zwłaszcza pierwsze bardzo mi się podobało no i jak możesz to chętnie zobaczę burzę loków. Ja jestem na etapie szukania fajnej krawcowej bo sukienkę to już chyba wybrałam ale w sklepie kosztuje 500zł uważam za drogo. Groszku trzymaj się z każdym dniem będzie lepiej między mną a moją siostrą jest 1,5roku różnicy i zawsze była i jest moją najlepszą przyjaciółką. Megi brawa dla Zosi. ja też karmię na chodząco dopiero jak się wessie to mogę usiąść Moja emka przewraca się sporadycznie i z plecków na brzuszek ale widzę że jest ruchliwa więc się nie przejmuję. A od przeglądania internetowych stron mam zaczerwienione oczy i mętlik czy mentlik w głowie, wtórne grafomaństwo i dalej poszukuję. Doszłam do wniosku że potrzebujemy dużo słońca żeby się nie dac smutkom, może jakaś kuracja światłem? Kończę rodzinka wzywa na omlet z szynką mniam mniam miłego wieczoru M Odpowiedz Link Zgłoś
hanetchka Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 21:19 Hej dziewczyny! Widze ze spolne spotkanie was jakos nie podniecilo, moze jak bedzie ladniej bedzie wiecej chetnych. Kasztany zrobilam w piekarniku, byly pyszne! Strasznie sie cieszylam bo w Genewie sa w zimie wszedzie butki z kasztanami i ten smak kojarzy mi sie z moim krajem... Rany, tesknie... 1groszek: Kiedy Polinka skonczyla 3 mies (skonczyly sie kolki) to Matylda wpadla wjakas histerie. Rzucala sie na mnie, na Pole, darla sie, kopala, gryzla (Pola ma blizne na nosie po ugryzieniu Matyldy!) nie wiedzialam wogole jak ja opanowac, czytalam tony ksiazek o rodzenstwie, probowalam wszelkie metody, krzyczalam, ignorowalam ja, zamykalam w pokoju, calowalam i nic tylko jej straszliwe krzyki i rzucanie sie na ziemi. Raz nawet zemdlala, prerazilam sie ale pediatra mi wytlumaczyla ze czasami dzieci tak robia (tak samo jak wymioty) ze to nie jest grozne dla niej, ze moze sie powturzyc (to jakos sie nazywa...) i zebym sie nie przejela... Szczerze mowiac stalam sie strasznie nerwowa, krzyczalam, szarpalam, plakalam... (mojego meza nie bylo, sama w domu przez trzy tygodnie, a mama tak daleko...) i nagle wrocila mi energia, stalam sie spokojniejsza, i moje dziecko tez... Pole najwiecej caluje, na dobranoc dostaje trzy buziaki, tatus (kiedy jest) jeden, a ja moge sie sama pocalowac... Teraz sa cudne... Popatrz sie na swoje dzieci, na ten zachwyt twojego synusia bo PADA NIEG! Kiedy podchodzie do agi i ona sie tak do niego usmiecha, kiedy spia, kiedy Mateusz tanczy bo leci wieczorynka (napewno to robi...!)kiedy aga sie tuli do twojej piersi... To sa twoje dzieci i zawsze nimi beda, a ty zawsze bedziesz ich mama, to cudne uczucie , nie? Co by sie stalo beda twoje... Usmiechnij sie bo macierzynstwo jest piekne! Wysylam ci mnostwo pozytywnej energi i wspieram cie... (mam nadzieje ze sie nie pomylilam i ze jest agnieszka i mateusz?) Agnieszka33: czy chodzisz do instytutu na ta rehabilitacje? Mieszkam niedaleko, na Biezanowie, gdybys miala ochote to kiedys mozemy sie spotkac...? Apropos gruszki do nosa: Kiedy Matylda miala 10 dni pojechalam z nia do Warszawy, w nocy dostala strasznego kataru. Miala zatkany nos, plakala, nie mogla oddychac, dusila sie, bylam sama i nie wqiedzialam co robic! Nagle przestala wogole oddychac i zrobila sie cala czerwona, polozylam usta na jej nos i odciagnelam jej katar buzia... Zaczela znowu wswobodnie oddychac a ja kupilam na drugi dzien gruszke!!! Mam nadzieje ze ktos to powie mojej corce kiedy bedzie miala 16 lat i czasnie drzwiami krzyczac ze mnie nienawidzi i ze jej nie rozumiem!!! To wszystko na dzisiaj, musze isc odgracz obiad dla mojego M ktory wraca za nie dlugo... Milej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 22.11.04, 21:41 hej babeczki! też się melduję, chociaż jeszcze jestem nieprzytomna po wczorajszym internetowym shoppingu. Oprócz zaczerwienionych oczu, mętliku w głowie mam też ból w krzyżu i szyi. I Wczorajsze pomysły dzisiaj wydają mi się durne. Najwięcej prezentów znalazłam tutaj www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?skad=yubhdfrsag. Nie wiem jak sklep wypada cenowo,ale książek ,płyt i filmów mają sporo. Zamówiłam też lampkę solną ze strony, którą podała kasinekg. Jak znajdę coś ciekawego to dam znać. Agnieszka, Tehanu- mam pytanko: jakie zabawki są na topie wśród waszych córeczek. Muszę znależć prezent dla 8,5 letniej dziewczynki. Z lalek chyba wyrosła? Z kazdej strony wdziera sie jesienna deprecha. Jest taka fajna piosenka "Byle do wiosny" Kasprzyckiego. Dedykuję ją wszystkim lipcóweczkom. Jakos przezimujemy. Trzymajcie się mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:12 Cześć dziewczyny!My znowu siedzimy w domu. Pogoda masakryczna. Już wczoraj było lepiej choć sypał taki mokry śnieg i wróciłam oblepiona jak bałwanek iwózek tak samo. No a dzsiaj deszcz i jeszcze ten wiatr huczy... Widzę myszu13 że poszłaś na całość z zakupami.Jesteś wielka. Ta stronka merlin całkiem całkiem, kusi mnie tam trochę książek. Nie chodzę po księgarniach i taki internet to fajna sprawa aczkolwiek nieraz mnie załamują koszty przesyłki. Na lampke solną chyba też się skuszę. Aniuko - wielkie cmoki dla dzieciaczków no i Ciebie oczywiście! ka_wier - oprócz wyciągania wydzielinki z nosa gruchą czy fridą ja jeszcze stosuję inhalcje. Daję parę kropelek jakiegoś olejku np. sosnowego do pojemniczka na kaloryferze albo do miski z gorącą wodą i pod łóżeczko.Wtedy bardzo intensywnie pachnie.Bo nie mam nawilżacza z prawdziwego zdarzenia. Acha i jeszcze smaruję pod noskiem maścią majerankową. Nie martw się na pewno będzie dobrze nie każde śpikole kończą się poważnym chorubskiem Narobiłyście mi smaka na kasztany , jak gdzieś spotkam to też kupię i przypiekę. Napiszcie w jakiej temp. i jak długo co by wyszły nie węgielki Dziewczyny wrzućcie trochę pomysłów na prezent dla mężusiów,bo ja nie mam coś natchnienia. Jak się pytam co by chciał to odpowiada że ma wszystko. Niby powinnam się cieszyć ale ja lubię dawać prezenty szczególnie pod choinkę. Jak macie jakiś fajny wypróbowany przepis na piernik to też chętnie skorzystam . A tak ogólnie to Paulinka coś zrzędna od kilku dni. Chce mieć cały czas kogos - czyt. mnie na widoku.Jak nie widzi to się burzy. Tym sposobem jak nie śpi to wszędzie w nosidełku ją tacham z sobą. Mam nadzieję, że jej to przejdzie albo przynajmniej będzie mniej intensywne. Do obrotu z plecków na brzuszek też jej trochę brakuje.A-g-n-i-e-sz-k-a - buziaki dla Adaśka za ten wyczyn Zdecydowanie moja mała woli być spionizowana. Miłość siostrana kwitnie - polecam jedynakom i jedynaczkom. Różnica wieku 4 lata jest O.K. Idę coś ugotować - u mnie dziś spagetti z sosikem pomidorowym mmniam. Nara. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:40 zamiast piernika proponuje ci Aniuuu ciasto marchewkowe, podobnie smakuje, stoi długo, i jest fantastyczne no i to z serii ciast tylko do zamieszania wiec absolutnie nie ma problemu z robieniem i zawsze wychodzi. daj znać jeśli cię skuszę. ja na święta robie właśnie marchewkowe i takie małe pierniczki kruche. Odpowiedz Link Zgłoś
aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 11:49 Bardzo mnie skusiłaś poproszę o recepturkę! na te kruche pierniczki też. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 23.11.04, 12:11 1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.,gg9064324 2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze dziecko 21.07.2000. 3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04 4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. 5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04 6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898 8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000. 9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236 11) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 12) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04 13) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 , gg6000201 14) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04, Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03 15) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 16) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 17) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. 18) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. 19) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 20) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 21) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120 22) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 23) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714 24) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 25) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:18 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) i Jaś(aniuko) 6.VII.2004- Dominika(agamardom) 7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71) i Staszek(ka-wier) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 15.VII.2004- Pola(hanetchka) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) Mamy juz 12 kobiet i 13 mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:20 Myszu jesteś boska z tym odświeżaniem listy)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:38 Cześć dziewczęta! Międzynarodowo sie robi na naszym forum. Fajnie. Aniuko- cieszę się ,że powrociłas na forum. Widzialam Twoje posty na pierwszej stronie. Mam nadzieję ,że będziesz częściej zaglądać i duuuuużo pisac. Napisz coś więcej o swoich skarbach i oczywiście o sobie. Ka-wier- na kararek też stosowałam sterimar i maść majerankową. Często kładż Stacha na brzuszku i nie pozwalaj mu leżeć na plecach(ponoć wtedy najwięcej spływa tego paskudztwa).Nie zaszkodzi też oklepywanie(ja kładłam Zuzę na kolanach brzuszkiem do dolu i klepałam dłonią od pupy w górę). Też narobiłaś mi smaku na ciacho- czekamy na przepis. aaaaniaa- ja mężowi na pewno kupię książkę i dobry krawat, bo lubi.jak wymysle cos fajnego dam znac zuza sie obudzila i musze skonczc.pa Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 12:46 no dobra jak juz tak prosisz o ten przepis)))): 1 i 1/4 szklanki oleju 4 jajka 2 szklanki drobno utartej marchewki 2 szklanki mąki 2 szkalnki cukru 2 łyżeczki proszku do pieczenia i 2 łyżeczki sody 2 łyżeczki cynamonu, szczypta soli orzechy rodzynki i inne jajka + cukier utrzec na puszysto, powoli dodawać reszte, wymieszać, piec ok 40 minut aha wychodzi duża blacha na wierzch polecam zrobić lukier i posypać wiOrkami czekolady albo serek waniliowy, albo krem ole smacznego. to jest najlepsze ciasto jakie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 13:47 czesc dziewczeta!! Myszu, bardzo dziekuje o dokonanie wpisu na listy ))) i za przywitanie piekne!! Ja tez mam nadzieje, ze bede tu czesciej. Teraz mam troche wiecej czasu bo jestem na "wakacjach" w Stanach no i mam meza do pomocy z dziecmi. A pomocy potzrebuje bo jeszcze sie ciagle przestawiaja na ten czas a trwa to juz prawie tydzien (nawiasem mowiac za tydzien wracamy wiec bedzie znowu wesolo). Jasiek budzi sie po tzry razy w nocy, troche go karmie troche zelu na zeby (mamy juz jednego od tygodnia a drugi wychodzi) troche wciskam smoczek bo KAsia spi obok zeby nie odbudzic. Kasia natomiast (4,5 roku) jakas tak blada i zmeczona a po 15.00 naszego czasu czyli po 21 waszego (no i naszego tez wlasciwie) to juz kaplica!! POza tym OK, gratuluje obrotow brzuszkowo-pleckowych, JAskowi ani sie o tym nie sni, on jest chyba za ciezki (wazy 8650), jest chyba takim cholerykiem bo jak mu sie cos nie podoba (a zdarza sie to czesto) to piszczy i dzre sie jak szalony i wyglada na takiego wkurzonego ze hej! NO i JAsiek na najbardziej szalone wlosy na swiecie, jak tylko bede w domu to poprosze was o pomoc z zalaczaniu zdjec. Dzisiaj na zakupy, przeceny tuitaj w stanach ze hej wiec szaleje!!! Jutro bede probowala robic sernik bo pojutzre dzien dziekczynienia i oni tu jakies pumpkin pie a ja serniczek zapodam (przywiozalam z niemiec ser aha bo mieszkam w niemczech no i ser tez nie polski ale lepszy taki niz amerykanski). Ide jesc bajge, mniam mniam bo u nas dopiero sniadanie. karolina, to ciasto serio smakuje jak pierniczek???? Buziaki.A Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 23.11.04, 14:07 serio smakuje jak piernik nawet kolor ciemno brązowy... i zdrowsze bo z marchewki... spróbujcie zapewniam ze wejdzie do kanonu waszego kucharzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 12:36 Hej dziewczyny Wczoraj mialam dzień pełen emocji Jak juz pisałam, Adaś się nauczył przewracać na brzuch. Teraz to już nawet śpi na brzuchu Łóżeczko Adasia stoi przy naszym i ogradza je z jednej strony na około 3/4 długości. Położyłam go na samym początku naszego łóżka, poszlam zrobić sobie jeść, siadam do komputera żeby mieć rozrywkę przy jedzeniu, a tu mi kątem oka mignął jakiś kształt. Patrze, a to Adaś głowa już poza ogrodzeniem ) Podchodzę do niego, a ten uśmiech od ucha do ucha Przełożyłam go do łóżeczka, położyłam na pleckach, a on buch na brzuch Mało nie wylądował na szczebelkach Zaraz wyciągnełam z szafy ochraniacz i przywiązałam Tak więc skończył mi się spokój, moje dziecko zrobiło się mobilne Drugie zdarzenie dnia wczorajszego obrazuje jak potrzeba staje się matką wynalazku Adaś pięknie śpi na spacerkach. Wczoraj ułożyłam go spać ok. 15, miałam nadzieję, że sama się przy nim zdrzemnę, ale jakiś &^@#&*^@ zaczął wiercić i obudził Adasia po trzech minutach snu. Potem dziecko było marudne i samo nie wiedziało, czego chce od zycia. W końcu włożyłam go do wózka. Widziałam, że by usnął, ale czegoś mu brakuje - w pokoju za płaska podłoga. Podłożyłam kapcie pod koła i miał sztuczne nierówności, zadziałało rewelacyjnie Po 5 minutach spał i nie obudził się chyba przez około 2 godziny ) Spał 2 godziny nie u mnie na rękach Mam nadzieję, że ta metoda będzie się sprawdzać nadal, bo to oznacza inne życie dla mnie ) Martwi mnie natomiast jego zamilowanie do kciuka. Potrafi sobie wyjac smoka, zeby wlozyc kciuka. Z tego, co czytalam zalecaja zakladanie rekawiczki/skarpetki. Ja sie boje, ze taka rekawiczka moze zaburzylaby rozwoj raczki, w koncu teraz dzieci doskonala chwytanie. A propos chwytania - wkladanie do buzi udaje sie juz w 90% przypadkow Ja Adasia karmie na lezaco. Ma widok glownie na moj dekolt, wiec nic go nie rozprasza i karmienie idzie sprawnie. agnieszka33 - ja mam tak samo z ta druga piersia. 30, 40, w porywach do 50 ml odciagnietego mleka wieczorem. Mam zamiar karmic do okolo pol roku, jeszcze te 2 mce jakos wytrzymam, bo przeciez dzieci potrzebuja coraz wiecej jedzenia i ta uzywana piers sie robi coraz wieksza. Pozdrawiam was dziewczyny serdecznie i zycze: chorym zdrowka i zmeczonym cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 12:40 Ja rowniez jestem ciekawa ciasta marchewkowego. W zamian moge sluzyc przepisem na piernik z kabaczka/cukinii/patisona, w zaleznosci kto co ma na skladzie Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 13:39 cześć dziewczyny. U nas bardzo brzydko śnieg pada i jest -3 stopnie. Byliśmy na krótkim spacerku.Mateuszek śpi a Aga gapi się na mnie co ja robię. chyba sobie myśli Moja matka zwariowała klepie i klepie cos tam w tym komputerze). ka_wier- ja mam starszego brata o 1,5 roku i młodszego o siedem lat. Ze starszym mam bardzo ubogi kontakt. Zmłodszym jest ok. Całkiem nieżle się dogadujemy. Chociaż ja jako dziewczynka i starsza od niego o siedem lat traktowana byłam jak niania bez wakatu i wypłaty. Weż Grzesia do piaskownicy, zabierz Grzesia na podwórko, nakarm Grzesia.itp. Tylko że akurat jak Grześ się urodził to moja mama miała przerzuty choroby i trochę nie domagała. Nie że nic nie robiła ale ja starałam się jej pomagać . hanetchka- (chyba dobrze napisałam) kurcze tak ładnie to napisałaś że mi się łza zakręciła. jakis pir.....baran wierci. Koniec spania Mateusza. Lecę bo już sie drze. Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 14:10 Cześć Dziewczyny. Ja dzisiaj tylko na chwilkę, bo parę dni nie było nas w domu i nazbierało się trochę roboty. Ostatnie dni nie zaglądałam bo nie miałam jak, niestety zmarł mój wujek i te kilka dni wyjęte z kalendarza.Wogóle to jestem jakaś taka zła i rozżalona bo wyobraźcie sobie nie chcieli nam wujka pochować bo...nie był przed śmiercią u spowiedzi(zmarło mu się nagle), pokłóciliśmy się z księdzem, bo żadne z nas nie wie czy zdąży się wyspowiadać, ksiądz był tak wkurzony,że odwlił zwyczajną chałturę, już w domu stwierdziliśmy,że on nam go nie pochował tylko zwyczajnie zakopał. A, szkoda słów. Nie będę już smucić bo to przecież radosny wątek. Ale dobrze, że jesteście mam się chociaż komu pożalić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 14:32 Oj agrestka, bardzo mi przykro z powodu smierci wujka ale ja mam z ksiezmi na pienku tez. Moj tata zmarl 14 temu i nie chcieli nam wydac klucza na cmentarz kiedy chcielismy zrobic pomnik bo mama nie miala kasy na zaplacenie 10% ceny pomnika (ktory kupila firma taty dla nas), wyobrazasz sobie? A z Jaska chrztem dopiero bylo przeboje (mamy slub cywilny) dwohc ksiezy odmowilo!!! Dopiero jakis studencki ksiaz za darmo nam ochrzcil. To dobrze ze kosciol tak fajnie zacheca mlodych ludzi do siebie, nie? Aagrestka1 napisała: > Cześć Dziewczyny. > Ja dzisiaj tylko na chwilkę, bo parę dni nie było nas w domu i nazbierało się > trochę roboty. Ostatnie dni nie zaglądałam bo nie miałam jak, niestety zmarł > mój wujek i te kilka dni wyjęte z kalendarza.Wogóle to jestem jakaś taka zła i > rozżalona bo wyobraźcie sobie nie chcieli nam wujka pochować bo...nie był przed > > śmiercią u spowiedzi(zmarło mu się nagle), pokłóciliśmy się z księdzem, bo > żadne z nas nie wie czy zdąży się wyspowiadać, ksiądz był tak wkurzony,że > odwlił zwyczajną chałturę, już w domu stwierdziliśmy,że on nam go nie pochował > tylko zwyczajnie zakopał. A, szkoda słów. Nie będę już smucić bo to przecież > radosny wątek. > Ale dobrze, że jesteście mam się chociaż komu pożalić. > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 16:38 Po kolei odpowiem bo strasznie dużo postów mam do czytania: Hanetchka, pomyliły ci się Agnieszki- ja z Julą nie chodze na rehabilitacje, na Bieżanów mam niezbyt blisko- mieszkam koło Plazy(Dąbie) ale od czego są samochody? Zaplanujmy jakieś spotkanko, może na jakimś neutralnym terenie, bo u mnie brak powierzchni mieszkalnej, ale jeśli ci to nie przeszkadza zapraszam do ciasnego 2-pokojowego mieszkanka w mrówkowcu, albo już jak się zrobi ciepło w plenerek. Jak piszesz o tym odciąganiu nosem to sie przyznam że to robiłam raz u Kuby w takiej samej desperacji ale na drugi dzień sama byłam chora, chyba dostały się do mnie te bakterie, ja tez jestem gotowa na każde poświęcenie, ja to zrobiłam bo wcześniej widziałam jak moja babcia to robiła, króremuś z licznych kuzynów, wtedy wydawało mi się to obrzydliwe, a teraz cóż- normalka. Ladnie piszesz o tym że dzieci są nasze, ja też tak samo to czuję. Myszu- niestety u Oli ciągle lalki- obecnie My scene- jak kupuję teraz garderobe dla My scene(99 zł), oraz film "Barbi jako księżniczka i żebraczka", no i nudzą oboje o reklamowaną matę co napisy znikają firmy EPEE. Ania kasztany musisz sama wypróbować czas pieczenia bo ja nie pamiętam może haneczka ci napisze. U mnie śnieg był i nie ma obecnie leje a ja mam to i tak w nosie bo siedze w chałupce. Różnica 4 lata nie jest dla mnie ok- ja zsiostrą mamy 4,5 lat i było do niczego, ciągłe kłótnie- ja stawiam na mniej niż 3 lub więcej niż 6. Ka-wier dawaj ten przepis zaraz pieke, marchew uwielbiam, a ciasto takie moja mam kiedys piekła i było super przepis oczywiście zgubiła. Dobra mała ryczy ide, wróce póxniej Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 19:45 No jestem, dałam popalić przed chwilą, już z nerwów wyszłam, Jula marudzi, z nosa jej leci, drze się jak opętana przy wyciąganiu kataru, Kuba szaleje zaraz koło jej głowy mało nas nie zdepta, a tu Ola nagle łzy i płacz bo ona chce na obóz narciarski, ja że nie pojedzie bo nie ma kasy, jeszcze gorszy rayk, cały wywód mi zrobiła o tym jakie pna ma koszmarne życie, koleżanki mają to i to i tamto, a ona nawet na głupi obóz nie jedzie( a ma wszystko kurcze bo kłopoty z kasą są świeżuteńkie), koleżanki się zzyją, a ona będzie najgorsza itd, ja już sfiksowałam, za telefon do firmy i do Darka co on tam jeszcze robi, on że na klientkę czeka bo jej pokaże wzory kalendarzy. Ja go zbluzgałam że za 5 zł zarobku się z głupią baba umawia a ja tu nie panuje nad sytuacją i oczywiście całą żółć wylałam przy akompaniamencie wyjżcego niemowlęcia żeby było dramatycznie, a teraz mi głupio. Minęło 15 minut, dzieci spokojne Jula śpi i jest ok, ach te nerwy. Kończe bo słysze że już Darek idzie chyba podziałało! Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 23.11.04, 23:41 My dziś po szczepieniu, Zosia tylko zająknęła przez chwilkę, obyło się bez płaczu, ale to pewno ostatnie takie szczepienie bez hisetrii, półroczniaki już pewno więcej kumają, ale obym się myliła. Waga 6900 g czyli raczej przeciętnie wzrost czy raczej jeszcze długość 65, choć to ciężko zmierzyć. Dla zainteresowanych ciastem marchewkowym, Ka_wier już je zamieściła wyżej. To super pomysł z tymi przepisami szybkimi i zawszeudającymi się. Ja też mogę dorzucić jedem przepis na keksik jabłkowy, to jest moje firemne, jak mówi mój M, piekę je co kilka dni. Jak ktoś jest zaineresowany, to prosze bardzo. Agnieszko33 wysłałam Ci na adres gazetowy Uśnij wreszcie ale zapomniałam o tym napisać, ściągnij pocztę jeżeli jeszcze tego nie dostałaś. Z problemów dzieciaczkowych mamy ciągle niewyleczoną ciemieniuchę, Oliwkuję, smaruję oliwą, wyczesuję, ale skutkuje tylko wyciąganie paznokciem. Później od nowa to samo. Czy Wy już poradziłyście sobie z tym?? Aniuko napisz gdzie warto kupować rzeczy dziciuszkowe i zabawki w Stanach i co warto kupić, wyślę instrukcję szwagrowi, te ciuszki ze Stanów sąrewelacyjne, najładniejsze i najlepsze jakie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 02:41 czesc, wy sobie smacznie spicie a ja dopiero wrocilam z kolacji rodzinnej. Jasiek chyba c iagle nie moze sie przestawic czasowo bo zasnal o tutejszej 18.30 (czyli 24.30) i nie moglam go dobudzic w domu. Obudzilam go po to zeby go umyc, przebrac, nakarmic i polozyc spac, ja juz nie wiem, jaka bida ten moj Jas i drugi zabek mu wylazi. Megi122, ja to sie tak znam na tych amerykanskich zakupach jak, jak to mowia u nas pod czestochoea, kot na kwasnym mleku. wedlug mnie sliczne i najlepszej jakosci sa ciuchy z takich dobrych sklepow jak The Children's Place (lub Baby Place dla maluszkow), Gymboree to juz superowe i takie z tej wyzszej polki najtansze to GAP - sliczne!!! Jak maja obnizki to mozna naprawde super cos kupic! OLd NAvy to firma "podlegajaca" pod GAP, jest o wiele taniej a jak jest przecena to juz super. Czasami kupuje tez cos w takich naszych Auchanach czy Careforach np: WalMart. To tyle o zakupkach a jak masz szwagra to super, zbliza sie boze narodzenie i teraz pzreceny sa super a po bozym to juz szalenstwo!! A ja z innej beczki. Czy zaczelyscie podawac juz jakies inne pokarmy??? JAchor sie rwie do talerza jak szalony, nie ma tego tam jakiegos odruchu wyrzucania pokarmu czy jak to tam bylo, zapomnialam. Teraz jak jestem w Stanac h nie zamierzam ale jak wroce myslalam, ze mozna zaczac z kaszka czy czyms takim. No i wlasnie to kraj to obyczaj (pewnie co pediatra to obyczaj) i kaza zaczynac z roznymi pokarmiami. Z czyms zaczynalyscie ze starszymi dziecmi albo z czym macie zamiar zaczac teraz?? Ja z KAsia zaczelam z kaszka ale plula to dadalam owocow i bylo lepiej. Amerykanie mowia zeby owocow nie bo ze za slodkie, ze najpierw warzywa i taka ichnia kaszka, niemcy ze najpierw zupki na obiad, moja pani pediatra w warszawie ze tylko kaszki na poczatek i zeby sie nie szczypac tylko zaraz mleczne albo dodawac mleka, krowiego oczywiscie. ja nie dodawalam ale BO JA WIEM. Co wy na to wszystko?? Dobra, ide spac do dzieciakow bo maz oglada telewizje, chlop sie dorwal do swojej amerykanskiej to patrzy. buzki.A Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 08:50 koniecznie prosze o przepis na keksik jabłkowy i inne przepisy , co zawsze wychodzą)) co do pytań o wprowadzanie potraw dla maluchów, to ja mam, wy pewnie też?, taką ksiazke kucharską netową, jest super, ma przepisy i co w którym miesiacu wprowadzac. służę, jeśli chciecie, a nie macie, podawajcie na jakie adresy wysyłać to powysyłam. poza tym u nas nadal sztorm- chociaz ładniej niz wczoraj, na razie buziaki, k aha i co taka cisza, babeczki gdzie jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
aaniaaa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:11 Hej! Ja też mam takiego e-booka,w/g mnie też jest lux. Ja wprowadzam Paulisi na razie soczki i deserki ale nie za dużo tylko żeby posmakowała (a b. smakuje)i nauczyła się jeść łyżeczką. Tak żeby już zupki za jakiś miesiąc dawać bezproblemowo łyżką. Też bardzo proszę o przepis na ciasta sprawdzone,wiecie co to zawsze wychodzą Teraz mamy dużo jabłuszek to mogą być z jabłkami. Ciasto jogurtowe wypróbowałam- pyychaa! Ciasto z marchwii też nieomieszkam. U nas też wietrznie ale to nie sztorm ,powiedziałabym, że bardziej w kierunku halnego.No i śnieg pada co z tym wietrzyskiem daje niezłą mieszankę. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:16 ale dlaczego, to by brzmiało nawet bardzo surrealistycznie że u nas w Sopocie halny))))))))))) ja uwielbiam takie klimaty. myszu napisała ze lubi topora, wiec ten dowcip też pewnie w jej guści... przypomniał mi sie taki mój durny tekst z czasów ciąży. mój mąż pija marvit (taki sok jednodniowy, który on uwielbia a moim zdaniem ma smak ziemi) a ze pije go w pracy i od pewnego czasu te butelki już nie są na wymiane, wiec ustawia te butelki i wynosi dopiero jak już nie ma miejsca koło biurka. kiedys wchodzę po niego do pracy i patrzę na tę kolekcję i mówię " o batalia butelek" zamiast bateria butelek, a grzesiek : nie kochanie one ze sobą nie walczą... Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 09:57 Cześć lipcóweczki! Aniuko - witaj z powrotem na naszym forum. pisałam do Ciebie na adres, który mi podałaś w mailu, ale coś jest nie tak z tym adresem. tak czy inaczej, miałam na celu nakłonienie Cię do powrotu na forum, więc misja i tak jest spełniona napisz, gdzie przebywasz w Stanach (jakie miasto?). byłam dwa lata temu w Lexington (Kentucky) na warsztatach i w Nowym Jorku u koleżanki i mam duży sentyment ale przestawienie się na ichny czas i z powrotem to rzeczywiście koszmar (a dla maluszków to już w ogóle). widzę, że Jasiek, mimo że rówieśnik Ani co do dnia, to 2 kg od niej cięższy! ale to w końcu chłopak - może zostanie pakerem? przypomniałaś mi pyszne bajgle, którymi się zajadałam w NY. świeżutkie bułeczki z dziurką i nadzieniem dowolnej maści. pyyyyycha!! codziennie je wtrząchałam na śniadanie. Ania zaczyna nadal walczy: na topie są próby przewrotów z brzuszka na plecki oraz wyginanie się podczas przebierania, dzięki czemu zyskała ksywki precelek i przecinek przebieranie jej teraz to mordęga, bo to ciałko się wije i rzuca jak szalone wczoraj niestety nie byliśmy na basenie, bo wiatr nas przestarszył. dziś w końcu jest spokojniej, więc pójdziemy na spacer. wczoraj dzwoniła teściowa (z Ustki) i mówiła, że huragan spowodował spiętrzenie fal sztormowych i zalało nadmorską część Ustki! mole usteckiego nie było widać pod falami. brrrr. na weekend jedziemy do teściów, więc obejrzymy Ustkę po potopie. co do 6.12, to my z M rezygnujemy z prezentów dla siebie (zaczęliśmy oszczędzać, na czym sie da, bo chcemy jednak kupić teraz mieszkanie), najwyżej Ani coś skapnie agnieszka33 - jak Ci się podobają ciuszki Bellvit? moja paczka już doszła - ciuszki fajne, tylko dwie pary śpioszków są szersze niż sądziłam i z 1,5 Ani by się tam zmieściło. jeszcze wrzucili kaledarz reklamowy do paczki. a-g-n-i-e-sz-k-a - ja zorbiłam podobny numer do Twojego: pustą torebkę papierową po pieczywie położyłam na talerz, a świeżo zrobioną kanapkę wyrzuciłam do kosza co do metody rękawiczek, to raczej nie polecam. wkładałam je Ani, jak się zaczął etap rączek w buzi, ale po chwili rękawiczki były mokre od śliny i rączki przez to marzły. chyba że masz jakieś nieprzemakalne megi122 - Ania też już "sama" pływała. odbyło sie to podobnie jak u Was - czyli miała rękawki, leżała na pleckach i została puszczona, żeby sama dryfowała śmiesznie to wyglądało - taka drobinka sobie dryfuje ) hanetchka - ubawiłaś mnie tym tekstem: "...polozylam usta na jej nos i odciagnelam jej katar buzia... Mam nadzieje ze ktos to powie mojej corce kiedy bedzie miala 16 lat i czasnie drzwiami krzyczac ze mnie nienawidzi i ze jej nie rozumiem!!! " BRAWO! ) myszu13 - z moich doświadczeń zakupów w merlinie wynika, że razem z przesyłką książki wychodzą mniej więcej za tyla samo, co w "realnych" księgarniach. ka_wier - znam to ciasto marchewkowe i należy do moich ulubionych. dziewczyny - polecam, przetestujcie koniecznie. tyle że ja robię bez bakalii, bo mój M nie lubi (!!!) po Twoich rekomendacjach wybieramy się wkrótce obejrzeć 2 mieszkania na Wzgórzu w Gdyni może coś z tego będzie? muszę kończyć, bo mam dużo pracy do piątku. miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 10:54 Hej! Ja tylko na moment. Z nowosci mój Mati łapie sie za stojak i podciaga na dobre 7-8cm A co do jedzenia Mateuszek od tygodnia wcina tarte jabłuszko, wcina kaszke po której rewelacyjnie spi do 8 godzin i uwielbia sok marchwiowy. Za tydzien chce wprowdzic obiadki przy czym nie karmie juz Mateusza piersie gdzies od 1,5 mies.Tak sie ciesze, że w końcu cos innego niz tylko mleko A prezent mój J sobie juz wybrał wiec dostanie nagrywarke DVD. Koncze i buziaki dla wszystkich maleństw. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:42 Czy moge tez prosic o przeslanie Usnij wreszcie na adres tarkosia1@gazeta.pl? Z gory dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 11:49 Cześć babeczki! U nas dzisiaj chyba halny z bryzą się połączył. Przypomniał mi się mój jeden durny tekst ze szkoły. Na zajęciach mam taki temat "Ruchy masowe", a raz zdarzyło mi się przejęzyczyć i kazałam zapisać uczniom w zeszytach ..."Muchy rasowe". Oczywiście śmiechu było dużo i nici z lekcji. megi- też pojawił sie u nas ten sam problem-ciemieniuszka. Kupilam wczoraj "olejek na ciemieniuszkę" firmy Skarb matki. Kosztuje ok 17 zl. Jeszcze nie wypróbowalam, ale znalazłam dobre opinie o tym kosmetyku na forum eksperckim agnieszka-dzięki za podpowiedż w sprawie prezentu- muszę się zorientować czy mała bawi się lalkami i móże fakycznie kupimy gadzety dla lalki agrestka-bardzo Ci współczuję ostatnich przeżyć. a ksiądz-szkoda gadać a-g-a- skorzystałam wczoraj z Twojego pomysłu. Zrobiłam tor przeszkód na balkonie,jeżdziłam wózkiem po nierównościach i zadziałało. zuza zasnęła ka-wier-ależ miło mi się zrobilo, a zabawa z listą to dla mnie przyjemność Dziewczyny! dzięki Wam obudzę w sobie talent kulinarny. Gdy czytam te przepisy to aż chce się gotować. Artur juz mnie nie poznaje. Ciast zazwyczaj nie piekę. A teraz od kilku tygodni -co weekend. Nie zdziwcie się gdy któregos dnia posta napisze M z prośbą o przepisy. Chyba nie jest mi dane popisać. Wrócę póżniej. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:41 Czesc dziewczyny! ja tylko na chwile... zaliczmy pierwsze w zyciu Adaska przeziebienie. Dostal lek homeopatyczny (male granulki, ktorymi pluje na wszystkie strony!), zwiekszylam dawke Cebionu i Nasivin do noska, masc majerankowa pod nosek (wszystkie ubranka sa juz w tej masci - skad on sie nauczyl wycierania noska w rekaw?) oklepuje i odciagam katarek Frida. To ostatnie to niemal walka na smierc i zycie - a kiedys maluch pozwalal sobie na to bez mrugniecia okiem. Chyba bedzie juz poprawa, ale nie chce zapeszac. Zla jestem, bo albo to wina moich rodzicow albo wozka. Moich rodzicow - bo zaprosili nas na obiad pomimo przeziebienia taty, o ktorym nie wspomnieli (wscieklam sie, bo moja mama to typ osoby, ktora zawsze wie wszystko najlepiej i ona JEST PEWNA, ze Adas nie zarazil sie od taty. Ciekawe, skad ta pewnosc?!) A wozek niby taki aj waj, a nie ma dobrej oslonki przeciw wiatrowi, buzka dziecka calkiem odslonieta i narazona na zimne powietrze. Chyba kupie wielkie agrafki i bede spinac kocyk na budce? Swoja droga, czlowiek nie kupilby polowy rzeczy dla dziecka, gdyby wiedzial na co TRZEBA zwracac uwage. Pozdrawiam cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:54 Cześć Dziewczyny. Ja jak zwykle szybciutko.Jak sobie tak czytam wasze posty to trochę się zakompleksiam, bo moja Gosia do przewracania strasznie leniwa, kilka razy jej się udało z brzucha na plecy i to wszystko a poza tym postępów wcale. Aha maść majerankową spod nosa mankietem wyciera doskonale.No i nauczyła się krzyczeć co jej się chyba bardzo podoba bo od kilku dni nie guga tylko krzyczy. Ale z drugiej strony Gosia jest najmłodsza więc i postępy przyjdą chyba później, no i chyba jest jedną z najmniejszych (obok Julki)bo ma 67 cm i waży 6100. Myszu-pisałaś,że chcesz kupić mężowi krawat, ja swojemy wyszukałam na allegro taki wesoły z mikołajem i z pozytywką za 16zł. Pewnie jeszcze są bo to takie typowo świąteczne. Ka_wier będę wdzięczna za przesłanie przepisów dla maluszków, mój adres to agrestka@wp.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 13:04 właśnie wróxciłam ze spaceru, brrr nie lubię takiej pogody. króciutko: tarkosia leki homeopatyczne w granulkach mozna rozpuszzac dzieciom w pół łyżeczki wody i podawać na łyzeczce. agrestka wysłałam ci przepisy. mój stachu przewracał się w tę i spowrotem już dawno temu, ostatnio zauważyłam ze tego nie robi, i ryczy jak już nie chce leżec na brzuszku ale sam sie nie przewróci. zaczełam sie doszukiwać przyczyny, i chyba już wiem,,,, jest za gruby.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 14:00 czesc, wlasnie stalismy w tych stanach )) Kurcze ja jak czytam to sie "kompleksuje". Jasiek sie nie przewraca, niecierpi lezec na bzruszku a za to lubi wrzeszczec...aaa ma zebek!! I jeszcze nic nie je oprocz mojego mleka. Wordshop, dzieki za mail na moja adres, ktroy chyba rzeczywiscie nie dziala, cos wogole nie dziala czasami, mamy jakies kiepskie amerykanskie polacznie i ten nsz laptop tez taki nijaki. Ja jest w Hackettstown, NJ jakies 40 kilometrow od Nowego Yorku. Troche tu jak na wsi wiec nie jestem jakos tak specjalnoie zachywcona. No ale za to zakupy fajne. Sorry, ze tak bezimiennie ale ktoras dziewczyna mial przepis na jakies zawszesie udajace ciasto jablkowe, nie? Czy moglabym taki pzrepisisk dostac. A jak tylko bede w domu to przesle chetnym przepis na moze troche bardziej skomplikowane ale za to pyszniutkie ciasto z Prince Polo, na swieta jak znalazl!! Dobra lece bo JAsiek sie drze.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:08 to jak wy macie fajne teksty to ja wam napisze tekst zycia mojego Chrisa (meza oczywiscie). Pracowal w jakims tam biurze w W-wie i kiedys po powrocie z pracy pytam jkak bylo, kto z nim pracuje, kokieterujnie czy sa jakies kobitki, czy jakas mu sie moze bardziej podoba a on ta to po polsku: "nie kochanie, zadna nie ciagnie moj interes, tylko ty!!" Przetlumnaczyl sobie bidula: doesn't attract my interest. lece do JAcha Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:33 Jeszcze ja . chwilowo dzieci śpią mąż na zakupach. Potem nie będzie mnie do wieczora. Pewnie to znacie ale wam przypomnę. Dzisiaj mam najazd: rano o dziwo teściowie a potem wpadł do nas mój 92 letni dziadzio a dla bąbli pradziadzio. Jurny jeszcze facio.Jak tak to pies z kulawą nogą do mnie zaleci, a jak już to wszyscy jednego dnia i wszyscy razem.Dobra było minęło. Dobrze że mam was i wasze problemy. Jakoś mi lżej że nie tylko ja nie jestem ideałem. Moja Aga ma w nosie przewracanie się na brzuszek chociaż jedna z młodszych. Ale może dlatego że wcześniaczek. Ząbków nie mamy, nie siadamy.Za to pięknie się uśmiecha i gdacze po swojemu. Ubawił mnie dzissiaj mój synek pomocnik- rano składałam pranie do szafek. Na kaloryferze zostały jeszcze majteczki Mateuszka. Po pewnym czasie już po wizytach gości przylatuje do mnie do kuchni i mwi z ogromną powagą: Misio: Mama przątłem pianie Ja: jakie pranie gdzie Misiek prowadzi mnie do pokoju gdzie wisiały majty i pokazuje Misio: Przątlem majki pytam gdzie? Misio: o tu i pokazuje męża szafkę z majtkami. I tak mokre majtki wylądowały w szafie tatusia. Intencje dobre wykonanie gorzej. Ale myślę ze będę miała pomoc już niedługo. Aniuko-witam i pozdrawiam. Rozśmieszył mnie tekst twojego męza. Trzymajcie się cieplutko . Do wieczora. Oba maluchy się już obudziły . Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 12:47 Cześć Dziewczyny, ja tylko na dwa słowa, nie było mnie tu kilka dni, czytałam na bieżąco, ale nie miałam czasu pisać. Polka daje mi ostatnio popalić, no i pracy mnóstwo. megi - ja ciemieniuszkę wyleczyłam Skarbem Matki w dwa dni, polecam Dziewczyny, bardzo dziękuję za info o cearazette i deproverze, przepraszam, że tak nie imiennie No dobra wpadnę tu później, może wieczorem uda mi się coś skrobnąć, moja dziewczyna znów się domaga mojej obecności (czy ona wchodzi w okres przeżywania tzw. lęku separacyjnego?) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 15:14 No to mamy pierwszy sloiczek z marchewka za soba, Daniel jadl nawet chetnie, bez wypluwania. Juz od dawna mowie, ze jednemu dziecku bede z ust zabierac, a drugiemy wpychac, bo Nadia dla odmiany jest malym niejadkiem. Mnie w kregoslupie prawie puscilo, jutro ide do lekarza i na przeswietlenia, no i niestety musze byc na glodowce. A tu brat narobil nalesnikow, zaraz mnie skreci, bo ja dzis tylko na wodzie. Patent z trzesacym wozkiem by uspic dziecko powtarza sie w kazdym pokoleniu. Ja ponoc bylam potwornie upiorna, zasypialam najchetnie na rekach, a przy kazdej porbie odlozenia zalaczal sie czujnik, mama wpadla na pomysl pod dywan deski polozyc, i tak wytrzesiona przez pol godziny zasypialam)))) W domu plac budowy, czyli ciag dalszy remonciku. Podloga w lazience po prostu mi sie nie podoba, ale nie bedziemy juz jej zmieniac. Wlasnie panowie koncza szafe w przedpokoju, a w piatek przywiaza nowe szafki do lazienki. Takie pod wymiar, az sie boje, bo to wszytsko na lapu capu, bez dluzszego zastanowienia i boje sie, zeby kaszanka nie wyszla. Tak to jest jak sie okazalo w listopadzie, ze nam faktur brakuje do urzedu, a placic podatki, to nie mam zamiaru, wole w dom zainwestowac! spadam, bo znowu mlody sie przebudzil, oj w tym halasie nie pospia dzis moje dzieci. no i w kinie nie bylam buu buu Odpowiedz Link Zgłoś
megi122 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 16:00 A ja właśnie wróciłam z kina, myślałam, że ktoś się jeszcze wybierze, ale odzewu na forum nie było, to pewno nikogo nie było od nas. Dziśwybraliśmy się całą rodziną, tata pozazdrościł ostatniego razu i dziś musiał pójść na Rybki z ferajny, uśmialiśmy się. Teraz przepis na ciasto KEKS JABŁKOWY 6 dużych jabłek szkl. cukru łyżeczka proszku do pieczenia łyżeczka sody cukier waniliowy 3 całe jajka 1,5 szkl. mąki kieliszek oleju (taki średni literatka) rodzynki, orzechy włoskie, skórka pomarańczowa i kto co lubi z bakalii Pokroić jabłka w talarki i zasypać cukrem, zostawić do puszczenia soku, można nawet na noc, później dodać całą resztę, mieszać łyżką. Piec ok 40-60 min w zależności od wysokości blaszki. Efekt murowany za każdym razem, udaje się również bez bakalii tylko z jabłkami, to moje ulubione, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek APBLOK 24.11.04, 15:18 Cześć mamuśki. Nie mam za dużo czasu w tej chwili, ale podzielę się z wami wiadomośią. Udało mi się nawiązać kontakt z mężem Agaty-Piotrem.Chwała komputerom.Agata z Igorem jest w szpitalu. Mały ma infekcję dróg oddechowych pod nazwą PNEUMOCYSTOZA. Będą tam jeszcze jakiś czas,dokładnie nie wiadomo. O 14:30 wybierali się do szpitala. Piotrek opiekuje sie sam w domu z Pawełkiem. Obiecałże będzie mnie informował o swojej rodzince i przebieg leczenia małego Igora i stanie psychicznym Agaty. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: APBLOK 24.11.04, 15:25 biedny maluszek! (( trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej wyzdrowiał. mam nadzieję, że Agata jakoś się trzyma. groszku - pisz proszę szybciutko, jak się czegoś nowego dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanetchka Re: APBLOK 24.11.04, 18:46 Hej dziewczyny!!! Moj starszak (cale 19 mies!) nauczyl sie wchodzic na przewijak z ktorego siega do pulki gdzie jest wszystko i wszystko laduje na podlodze, oliwka, puder i takie tam... Sprzedam nie drogo, czy ktos jest zainteresowany? Spi cala noc od 8ej do 7ej, je samo, jeszcze robi w pieluchy... Prosze sie zgloszic, zaplace za transport. Witaj aniutko, faktycznie jaja z twoim mezem, mnie sie tez takie zdazyly, to urok obcokrajowcow... Przez dwa lata kupowalam "tarta chlebke" w sklepie, az kolezanka mi powiedziala ze sie mowi bulka tarta. Kiedy poprosilam mojego M o wyjasnienie powiedzial ze to bylo takie slodkie ze nie mogl sie zdecydowac zeby mnie poprawic!!! Super! Pozatym moje dziewuchy zdrowe i wesole, kisimy sie w domu gdzie juz sie krecimy jak lwy ale w piatek jedziemy w gory i bedzie fajowsko, w zeszlym roku zjezdzalam na nartach w piatym miesiacu ciazy z 9 mies Matylda w nosidle na plecach, w tym roku chyba beda poprostu sanki ale tez nie moge sie doczekac!!! Uwielbiam snieg i gory! Narazie tyle, teraz bede kapac, kapie je obie w tej samej wannie a pozniej ratuje swoja lazienke przed potopem... Pozniej wieczorynka, butla i cyc i dobranoc... Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 21:58 witam wieczorkiem! A teraz o postępach Zuzi: - pięknie sie uśmiecha(glownie do taty) - gada i pokrzykuje(chyba na matkę) - łapie wszystko co znajdzie pod ręką(najczęściej moje okulary) - pluje witaminami(gdzie się da) - ściśle przylega do podloża leżąc na brzuszku - przy podciąganiu do siadu robi piękny mostek - uwielbia tv i jazdę samochodem - sprawdza pojemnosc buzki na rózne sposoby - ma niesamowite łaskotki - juz histeryzuje przy ubieraniu(konflikt pokoleń?) hanetchka- szalona z Ciebie mamuska, a do Matyldy musisz coś dorzucić, moze tego drewnianego pieska? tarkosia- nie wiesz co z Bearbel, zabrali kompa? apblok- duzo zdrowka dla Igorka i wracajcie szybko do domu I znowu muszę konczyć . Powieść w odcinkach. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:06 witam mamy i dzieciaczki Lipcowe ,po 30 godzinnym porodzie...09.07.04 przyszedl na swiat moj synus Xavier waga 3.700 wzrost 49cm wiem ze jestem opozniona ale szybko nadrabiam....duzy chlopak z niego teraz ma prawie 8 kg,i w zwiazku z tym mam pytanie do mam poniewaz moj maly jest wiecznie glodnym dzieckiem(karmie piersia)jak to jest z wprowadzaniem tych pokarmow ,przyznam sie ze od 3 dni dostaje jabluszko ze sloiczka i placze ze malo narazie dostaje po pare lyzeczek ale z kazdym dniem daje mu wiecej ,jak wy zaczynalyscie?? aneta Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:25 hej dziewczyny! Zaglądam tu kilka razy diennie,ale nie mam czasu nic skrobnąć,bo mój kochany maciuś cały czs w domku i skutecznie mi czas organizuje)))Ciągle muszę się w coś bawić,albo znim dyskutować tak więc nawet jak śpi Mateusz to nie mam czsu. Aniuko-ja też jeszcze nie wprowadzam innych pokarmów chociaż właściwie to już powinnam,bo 15 grudnia wracam do pracy((Dzisiaj dałam mu pare łyzek kaszki,ale to tylko z tego powodu ,że miałam iśc wieczorem na "piwko" z koleżankami i kiedy juz ściągnełam sporo mleczkażeby zostawic małemu to kochane koleżanki zadzwoniłyże jednak nie idziemy(kingha-laktator sprawdził się nieżle w niecałe 10minut ok 60ml!)zeby się mleczko nie zmarnowało postanowiłam zrobić na nim kaszkę.Mateusz jadł ja ze zdziwioną miną trochę pluł,troche połykał,ale generalnie chyba był zadowolony.Jednak z wprowadzeniem czegoś na stałe to jeszcze trochę poczekam. na Mikołajki 6 grudnia też tylko dzieciom kupimy prezenty i to raczej drobne większe będą na gwiazdkę. Hanetchka-świetna była ta "tarta chlebka" nie dziwię się że mąż cie nie poprawiał,bo to naprawdę fajne)) Apblok-trzymaj się!mam nadziejęże z Igim już jest lepiej.Groszku informuj nas na bierząco. Jeśli chodzi o postepy to mateusz nadal tylko prónuje się przewracać na boczki,ale jeszcze mu to zupełnie nie wychodzi za to jak leży w leżaczku to tak sie podnosi,że prawie siedzi. lubi też gugać zwłaszcza do swego odbicia w lustrze)) Dzisiaj przeraził mnie mój Maciuś.wieczorem kiedy kładliśmy sie spać nagle zaczął przerażliwie płakać.Zaczełam pytać synku co sie stał coś cię boli?odpowiada że brzuszek,ale ja byłam pewna że to nie to więc pytam dalej coś cię przestraszyło czegoś się boisz? A on mówi że tak boi się że ktoś spali nasz domek i płacz przerażliwie.zaczęłam go pocieszać,że to nie możliwe bo domek jest murowany i się nie może spalić itp.ale on nie dawał się uspokoić,Putam synku ale czy to ci się przyśniło?On mówi że tak zawsze mu się to śni.Nigdy czegoś takiego nie mówił.Długo jeszcze nie mógł zasnąć i ciągle o tym mówił.Nie wiem z kąd to sie wzięło,poprostu przeraził mnie ten jego lęk i płacz taki realistyczny.On jest takim nadwrażliwym dzieckiem,ale jeszcze tak nigdy się nie zachowywał. Czy waszym starszakom przytrafiają się takie lęki??? Kończę bo i tak się za mocno rozpisałam Pozdrówka dla wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:35 zapomniałam jeszcze napisać że wkleiłam kilka nowych fotek na "Zobaczcie"Jest tam tez zdjęcie z naszego spotkania z Agrestką,a na nim Mateusz i Gosia. witam też nową mamę m_anee fajnie że do nas dołączyłaś!Zaglądaj częściej. ja jeszcze nie wprowadzam nic nowego,ale jeśli twój maluch lubi więcej zjeść to powinnaś mu stopniowo zwiększać porcje i wprowadzić kaszkę nawet dwa razy dziennie oczywiście kaszkę na wodzie lub twoim mleku.Jeśli dobrze toleruje nowości to po kilku dniaach można dołączać nowe dania i stopniowo zwiększać porcje.Nie bój się z reguły maluchy bardzo dobrze znoszą poszerzenie meenu. Papapa!Dobrej nocy życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 24.11.04, 23:55 Bearbel mi dzisisiaj se-se-mesowala, ze juz dzis odbiera komputer i odpisuje na maile... ale nie odpisala W sumie na forum ma troche w czytaniu do nadrobienia, biedna! Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 00:23 Napisalam i mi wcielo... Basia miala dzis odebrac komputer z serwisu i odpisac na maile... ale nie odpisala. Moze czyta zalegle posty? Troche sie ich zebralo w miedzyczasie...! Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:24 Cześć dziewczyny. Ja czasami mam wrażenie że Gosia celowo zczyna płakać jak ja siadam do komputera ciekawe... Dziewczyny, mam pytanie czy wasze dzieciaczki mają jeszcze odruch Moro, bo gdzieś czytałam,że już nie powinny mieć ale moja Margolcia jak ją coś przestraszy to nadal robi pajacyka, a ja nie wiem czy to tak ma nadal być? no i już... Dużo zdrówka dla Igorka, apblok, ja i Gosia myślimy o was ciepluto. Może później jeszcze zajrzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:52 hejka babeczki, witam nową mamę, ucłaowania i pozdrowienia i zyczenia zdrowia dla apblok i syneczka. u nas piękna nocka- staszek zasnął z nami bez zadnego marudzenia tylko chwile pogadał i usnął a w nocy obudził sie tylko raz- o 4 na jedzonko!!!!!!!!!!!!1 cudowne kochane dziecko!!!!!!!!!!!! co do wprowadzania pokarmów to już wam pisąłam że 17 list. zrobiłam małem,u zupkę, przyjęta bez zachwytu- deserek anstępnego dnia też bez zqchwytu. w ostatni poniedziałek maly dostal dynie- zjadł nawet żwawo. zresztą nie wiedzieć czemu dzieci lubią dynie- a moim zdaniem jest paskudna, moja babcia robi zupe z dyni i mleka- baniankę- i mnie mdli na sam widok, nie mówiac o jedzeniu tego... także nowa forumowiczko Aneto (a propos nasze dzieci sa z tego samego dnia) mozesz spokojnie juz coś wprowadząc, mogę ci nawet wysłać ksiażke kucharska dla niemowląt tylko podaj mejla. to na razie tyle. aha pogoda paskuuuuuuuuuudna , wieje halny)))))))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 09:58 aha, agrestko, z tym odruchem moro- czy margolcioa ma tak cały czas, czy tylko czasami? stachu ma raz na 50 przestraszen, wiec to znak że już przechodzi. generalnie zdaje się ze gdzieś wyczytałam ze odruch ten powinien zaniknąc koło 4 misiąca +/- 1 miesiac, wiec jeszcze jest czas. chyba, bo pamieć mi ostatnio płata figle. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:33 cześć dziewczyny! ależ mam dzisiaj paskudny dzień! 1. od rana czekam na zlecenie - firma się spóźnia i potem będę musiała lecieć na łeb na szyję, żeby się wyrobić na czas. wrrrrrr! 2. komputer mi pada. to chyba przez zasilacz, który wrócił z reklamacji i nadal szwankuje. wczoraj w ten sposób zepsuł mi plik, nad którym pracowałam. 3. fatalna pogoda. już drugi dzień pod rząd siedzimy z Anią w domu w obawie przed wietrzyskiem. nawet nie mam sensownego balkonu, żeby tak z małą wyjść. 4. no i najgorsze: Ania od rana ma częste i rzadkie kupki. do tego jest marudna i słabo je (( dzwoniłam do doktorki - kazała podawać swój ulubiony Enterol (chyba ma prowizję od sprzedaży i karmić jak najwięcej. jak nie pomoże - mamy przyjść. hanetchka - tarta chlebka jest super ktoś powinien zacząć ją produkować jako konkurencję dla tartej bułki mój znajomy białorusin miał kiedyś problem z łękotką. poszedł do lekarza i poprosił o obejrzenie... łechtaczki )) inny obcokrajowiec nie wiedział, jak poprosić o kurę w sklepie i poprosił o... matkę jajek )) m_anee - witaj na forum! napisz coś więcej o sobie. skąd jesteś, czym się zajmujesz? ile masz dzieci? agrestka - Ania też robi jeszcze czasami rozrzut kończynek, jak się przestraszy. myślę, że nic w tym złego. ka_wier - brawo dla Stacha! oby tak dalej. może ten halny tak na niego działa Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:42 czesc dziewczyny!!! JAk tylko tak szybko bo dzis u ans dzien dziekczynienia i tzreba indyczka do piekarnika - ja jakos wegetarianka, nie pochwalam ale pzryjmuje z pokora! U nas nocak tez Ok ale nie przebije dzisiejszego Staska! Wiatm nowa mame!!! Opowiedz cos wiecej o sobie! Jasiek tak jak Stas tez ma ten odruch moro od czasu od czasu znaczy ze chyba zanika. Ale nie martw sie, napewno to nic powaznego. Kasia miala go troszke dluzej niz wszyscy ale urodfzila sie 3 tygodnie wczesniej, nie wiam jak twoja Ania ale moze to to. Pedze sie udzielac w kuchni. Buziaki. ania Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 14:08 Cześć mamuśki. Serdecznie witam nowa mamę. Ostatnio dzieciaki troche dają mi popalić. Mniej spacerów na podwórku. Mati nie wybiegany wścieka się w domu. Zamierzam wysłać dzisiaj Matysia z tatusiem do babci. Muszę troszkę odpocząć bo jestem zmęczona. Męzulek dokLada mi trochę pracy dla swoich znajomych. Szukałam juz wiadomości o prawach dziecka i o eutanazji. Sama to robię bo on jest całkiem zielony w obróbkach wordowskich i jak bym czekała az on coś znajdzie w necie i przerobi żeby miao ręce i nogi to do kompa nie siadłabym chyba do stycznia. Pocieszające jest to ż trochę dla osłody w n między czasie pogadulę na gg z myszu, Agą 33i wcześniej z Agatą. Chwilowo nie mam żadnych wiadomści od nich dałam już znać że coś nowego nas interesuje i czekam. Z pewnością was powiadomię jak się czegoś dowiem. Dzisiaj byłam z agą na szczepieniu i dlatego równiez chciałabym żeby i ona miała dzisiaj spokój i mogla soię wyspać tak jak chce a nie jak Matyś jej pozwoli. Agnieszka waży w tej chwili 6700, a wzrostu ma mniejwięcej 60 cm. Nie rozciągaliśmy jej.chyba niezły wynik? Powiem wam że byłam dziś u SUPER pediatry. Pani doktor pogadała z agą jak z równym pośmiała się do niej i polaskotała. Agnieszka była zadowolona i szczepienie odbyło ię bez szwanku. Oby więcej było takich lekarzy. Natychmiast przepisałam swoją dwójkę do niej . Muszę kończyć Aga krzyczy a nie chcę żeby obudziła Braciszka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuko Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 16:05 O matko swieta!! Jedna moja amerykanska noc i jestem jakies 20 postow do tylu. Chcialam cos komus po kolei ale juz nie wiem co komu pisac wieem tak jakos jak popanie. Moja dzieci sa na skrajach siatki centylowej, Jasiek wazy 8700 g a KAsia ma 4 lata i wazy 15 kilo!! I ja nie wiem jak ona zyje bo serio, nie je nic!!! Pamietam jak zaczelam jej dawac jedzonko to, teraz tak mi wstyd, wciskalam jej na sile bo nic nie chciaa jesc. Moze to ja ja tak zepsulam....W kazdym badz razie chudzinka jak nie wiem co ale wszystkie badanie krwi i inne sa w normie wiec jakos zyje!! Prezenty!!! Wlasnie, te kalendarze, koszulki, ja tez robilam kubki i te podstawki pod myszki komp z dziecmi sa super prezentami. Moja mama ma wciaz na scianie kalendarz z KAsia z 2001. Przepisy dziewczyny macie super...ja jednak jestem wegetarianka, moze ktos ma cos fajnego na cieplo wegetarianskiego. Ja tez uwielbiam gotowac i jak chcecie to tez moge kilka wegetarianskich. Swieta w Stanach jak z filmu!!?? Pewnie u innych rodzin moze i jak z filmu. Rodzina mojego meza jest troche dziwna, bardzo polityczna i o niczym innym nie rozmawiali przy pieknym pelnym pysznosci dziekczynnym stole tylko o polityce stanow zjednoczonych. NUUUUUDDDDYYYYY. A moze ja jestem burakiem i potrafie tlyko gadac o dzieciach. No nie wiem. W kazdym badz razie nie bylo tak fajnie jak sobie wyobrazalam. Jedzonko za to przepyszne. Ciasto bylo do kitu, zupelnie sztucznie, ja zrobilam serniczek przepyszne a oni nawet go nie tkneli. Co za nietakt!! koncze bo mnie amerykanie mnie zagadauja i musze z nimi pogadac o moim zdaniu na temat polityki us w stosunku do mojego kraju... zajrze pozniej. A Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:37 cześć dziewczyny ależ mam dzisiaj paskudny dzień! 1. od rana czekam na zlecenie - firma się spóźnia i potem będę musiała lecieć na łeb na szyję, żeby się wyrobić na czas. wrrrrrr! 2. komputer mi pada. to chyba przez zasilacz, który wrócił z reklamacji i nadal szwankuje. wczoraj w ten sposób zepsuł mi plik, nad którym pracowałam. 3. fatalna pogoda. już drugi dzień pod rząd siedzimy z Anią w domu w obawie przed wietrzyskiem. nawet nie mam sensownego balkonu, żeby tak z małą wyjść. 4. no i najgorsze: Ania od rana ma częste i rzadkie kupki. do tego jest marudna i słabo je (( dzwoniłam do doktorki - kazała podawać swój ulubiony Enterol (chyba ma prowizję od sprzedaży i karmić jak najwięcej. jak nie pomoże - mamy przyjść. hanetchka - tarta chlebka jest super ktoś powinien zacząć ją produkować jako konkurencję dla tartej bułki mój znajomy białorusin miał kiedyś problem z łękotką. poszedł do lekarza i poprosił o obejrzenie... łechtaczki )) inny obcokrajowiec nie wiedział, jak poprosić o kurę w sklepie i poprosił o... matkę jajek )) m_anee - witaj na forum! napisz coś więcej o sobie. skąd jesteś, czym się zajmujesz? ile masz dzieci? agrestka - Ania też robi jeszcze czasami rozrzut kończynek, jak się przestraszy. myślę, że nic w tym złego. ka_wier - brawo dla Stacha! oby tak dalej. może ten halny tak na niego działa Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 14:47 no tak! i jeszcze post mi się zdublował! nie powinnam dziś dotykać kompa. wrrrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 16:04 No i dorwałam się wreszzcie do kompa, Kuba chory więc okupuje rankami a Ola po szkole więc ja musze czekać na moją kolej. Byłam u lekarki z Julą i Kubą, Kuba chory Jula zdrowa ale podobno długo może się jeszcze utrzymywać ten śluz w nosku i pokaszliwanie, gardło blade płuca czyste, ufff. Agata zdrowiejcie szybko i wracajcie do nas, trzymamy kciuki za Igiego. Co to za bydle ta pneumocytoza? Zapalenie pęcherzyków płucnych? Witam nową dziewczynęz synkiem głodomorkiem, ja na razie mam zakaz wprowadzania ze względu na silnie alergiczną rodzinę, więc mała zamęcza moją jedną pierś co godzinę, drugiej nie akceptuje, chyba w kropki jest czy co? albo leci bawarka? Dałam raz poskrobane jabłuszko, Jula trochę się męczyła, wypychała mi to językiem ale zjadła i na drugi dzień śliczna kupka a nie to rzadkie paskudztwo więc czekam niecierpliwie aż mi pozwolą wzbogacić dietę. Właśnie zjadam pyszne ciasto marchewkowe, Kawier jestes boska, jak skończe to keksik upiekę, mój mężuś jak widzi ciasto to pyta piekłaś czy kupiłaś? i jak piekłam to je.dziwak. papa Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 17:13 hej dziewczyny! U nas fajny śnieżek dzisiaj sypałjak wybraliśmy się na spacerek.Mateusz schowany w wózku nie widział uroków zimy,ale my z Maćkiem poużywaliśmy sobie.porzucaliśmy śniezkami i pojeżdziliśmy na sankach)) dziewczyny może macie jakieś fajne pomysły na sałatki i szybkie dania z mięskiem?Bo jutro mamy gości a ja mam pustkę w głowie i nic nowego fajnego nie mogę wymyślić.Może pomożecie?????? Odpowiedz Link Zgłoś
m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 20:42 heja dziewczyny wlasnie nadrabiam i ogladam sobie wasze dzieci narazie widzialam Anie od Magdy i Mateusza od inez21,juz wkrotce I JA pochwale sie moim Xavierem , a tak wogole powyzej czytalam o odruchu moro ,czy chodzi o to jak dzidzia macha raczka wokol ucha???bo moj maly tak wlasnie robi szczegolnie jak sie denerwuje? Odpowiedz Link Zgłoś
m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 19:58 hej dziewczyny tyle was jest ze juz sie nie moge polapac... widze ze chcialy byscie wiedziec wiecej o mnie ... moj maly jest z 9 lipca musze sie przyznac ze moj maly daje niezle popalic a wszystko przez to ze pierwsze 3 miesiace spal w kolysce wiec do snu byl hustany...smoczus w buzce ,w miedzy czasie glaskany po czolku i tatus mu spiewal ...a teraz nigdzie sie nie moge ruszyc bo piszczy...powoli oduczam go tego ale ciezko mi to idzie,tak jak czytam wasze listy ze wychodzicie z domu a dzieci zostawiacie pod opieka to ja jeszcze nigdzie bez mojego malego nie wyszlam ,kurcze.... mam 25 lat mieszkam w Londynie i to tyle musze uciekac...do jutra pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 18:48 Cześc dziewczęta! Zuzia przysnęła a Artur jeszcze w pracy, więc mogę sobie pozwolić na kompa. Dzisiaj spróbuję sama wykąpac córę. To będzie mój pierwszy raz i mam nadzieję, że krzywdy dziecku nie zrobię. Jutro szykuje mi się ciężki dzień- rano chirurg, w południe pediatra, a wieczorem babska impreza. Nareszcie wyrwę się z chaty. Co miesiąc kobitki z mojej pracy organizują tzw "sabat czarownic" czyli imprę babską na którą każdy coś przynosi( w szkole wcześniej krąży lista i każdy wpisuje co może zrobić) i żeby było sprawiedliwie za każdym razem odbywa się w innym domu. he,he mozna wtedy spokojnie poplotkować o uczniach. inez- ze mnie raczej kiepski kucharz i robię tylko proste, szybkie dania. Moje salatki: 1. por(pokroić) fasola czerwona i ananas(z puszki) ser żółty(zetrzeć) majonez + 2łyżki syropu ananasowego z puszki 2.ryż+tuńczyk+kukurydza+majonez a z szybkich dań mięsnych to robię ryż po meksykańsku wordshop- dzisiaj mało napisalaś, ale za to 2x(hi,hi) aniuko- czy święto wygląda u Was jak na filmach? m_anee-witamy na forum I muszę skonczyć ten odcinek.papa Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 20:04 ach a ja zrobilam dzis ten keksik- właściwie to chyba jednak jabłecznik bo ciasta to tam jest tyciu tyciu- 80% to jabłka. oczyw3iście pyszne, dziękuję za przepis!!!!!!!! jeśli chodzi o potrawy to mogę dowolne kombinacje podawać bo ja jestem maniakiem gotowania, ale szybkiego jak przygotowanie zajmuje wiecej niz pół godziny to nie mam cierpliwości. gotować to się może długo, ale siekania i krojenia długiego nie lubie. a wiec zawsze wykwintnie się prezentuje pieczony schab ze śliwką napychasz schab sliwkami smarujesz takim mixem oleju z przyprawami i pieczesz, sos najlepiej z tego co sie wyleje ze schabu + słodka śmietana, odrobine mąki, do tego ryz i np buraczki. w wersji tańcszej- można zrobić roladki z piersi kurczaka i ponadziewać, śliwkami, marchewką świeza, czy czym tam sobie zamarzysz. a sałatki to u nas -śmieszne -ale najlepiej ma sie zwykła imieninowa- ale dodaję do niej gotowana na ostro pierś z kurczaka, dalej grecka z fetą- ale moze być z mozarella i sałatka z selera naciowego, ananasa, kukurydzy i gotowanego kurczaka z majonezem. mogę też przepisy na fajne zupy wam podac, dajcie tylko znak a ja siadam i piszę i zjadam klawiaturę w "międzyczasie"... paaa Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 22:37 wy tak o jedzeniu piszecie, a ja drugi dzien na glodowce, brr brr Chce zrobic pzreswietlenie kregoslupa i musze miec dla czystosci obrazu puste jelita, no i czekam. Jak jutro nie pojdzie to chyba sie zlamie i cos zjem. Z drugiej strony jest to tanie i dobrze wplywa na linie My dzis po szczepieniach Daniel wazay 6300 i to troszke za malo jak stwierdzil lekarz, tzn dobzre do wagi wyjsciowej, ale przyrost wagi ciagle maleje. Takze dokarmiamy - zalecenie lekarza. I mam kolejny sloiczek za soba z zupka jarzynowa, zjedzona chetnie. Troche mnie martwi ten wolny przyrost wagi, zobaczymy. Ale to dziwne, bo mlody nie placze i nie chce byc ciagle przy cycku, jest zadowolony z zycia. Ciesze sie Inez, ze laktator sie spisuje, ja jestem wyjatkowo oporna na wszytskie tego typu sprzety witam nowa mame na naszym rozrastajacym sie forum uciekam, bo ciagle mysle o jedzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:16 dzięki za pomysły kulinarne! Ka_wier ten schabik ze śliwkami to całkiem ,całkiem aż mi ślinka pociekła,chyba skorzystam.Możesz też wrzucić parę przepisów na jakieś fajne zupki,bo ja to raczej tylko takie banalne gotuje typu rosół,pomidorowa czy barszczyk.Pamiętam że kiedyś pisałyście o jakiejś meksykańskiej chyba zkukurydzą?Może któraś wrzuci przepis? Jeśli chodzi o odruch moro to Mateusz tez jeszcze ma i pamietam że Maciek miał też dłużej niż to w książkach podają także Agrestko nie zamartwiaj się tym. Kingha-mój Maciuś też tak mało na wadze przybywał i tez pediatra coś ciągle gadała,ale myslęże to taką urodę mają niektóre dzieci przecież nie wszystkie rozwijają się książkowo.Maciek do dzisiaj jest szczupły ma 4 lata i waży 18kg co jest dolną granicą normy.ale myslę że lepiej być szczupłym niż póżniej ciągle się odchudzć))Tak więc nie przejmuj się tym jeśli mały jest zadowolony tzn że się najada i taka jego uroda.Czasem na to co mówią lekarze trzeba patrzeć przez palce)) Muszę kończyć bo jeszcze mam trochę sprzątania.jutro goście przyłażą)) i niestetytrzeba dom przywrócić do stanu używalności. Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:33 Cześć Dziewczyny, wreszcie mam wolną chwilę, ostatnio czuję się jakbym była samotną matką, mąż albo siedzi długo w pracy, albo gdzieś wyjeżdża, a ja wszystko sama załatwiam. Byłam dziś wieczorem z Polką u dermatologa, jedna torba, nosidełko z 7 kilogramową zawartością, jakiś siąpiący syf z nieba co natychmiast zamarza, ciemno, ślisko, buuuu ja chcę wiosny i męża do pomocy. inez21 - ja ostatnio odkryłam super przepis na piersi z kurczaka, nigdy nie lubiłam tego mięsa, bo suche, ale z tego przepisu wychodzą mniam,mniam. Piersi z kurczaka trzeba naciąć żeby zrobił sie taki większy cieńszy płat, rozbić lekko tłuczkiem (najlepiej przez folię, żeby nie uszkodzić włókien), zamoczyć w rozpuszczonym maśle, obtoczyć bułką tartą zmieszaną z parmezanem (więcej parmezanu niż bułki), zrolować, spiąć wykałaczkami, do piekarnika na 30 minut, przed końcem pieczenia można posypać migdałami, ja robię to w jednym naczyniu z małymi ziemniakami pokrojonymi na ćwiartki obtoczonymi w oliwie, majeranku i kminku (ziemniaki wstawiam 20 minut wcześniej), jak był świeży szpinak, to kładłam liście szpinaku na te piersi i z tym rolowałam. Robi się szybko i jest pyszne. Warszawianki, widzę,że wszystkie jesteśmy chętne na spotkanie, ale jakoś tak nie możemy się zebrać. Proponuję więc: w następny czwartek robię ciasto marchewkowe (rzeczywiście jest pyszne, często robiłam)i może keksik jabłkowy i albo wpadniecie mi pomóc to zjeść, albo będziecie miały na sumieniu moje biodra. Chętnym podam adres na gg 7012461. Mieszkanie mam duże, więc się pomieścimy. Zamieściłam wreszcie zdjęcia Poli na Zobaczcie, mam nadzieję, że uda mi się wkleić forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18019965 Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:38 udało się, widzę, że niektóre mamy martwią się, że dzieci za mało ważą, a ja się martwię, że Pola to taka mała pyzunia Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 25.11.04, 23:51 kasinekg-dzięki za przepis jest świetny obejrzałam twoją Polę jest wspaniała,nie martw się takie pulchne dzieciaczki są urocze)) a jak zacznie chodzić to i tak schudnie. A ja ciągle siedzę przed kompem zamiast coś robic(( Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:01 Witajcie dziewczyny!!!!! Komputer juz wrócił z serwisu! Postanowiłam jedynie się przywitać... bo aż się przeraziłam, zaglądając tutaj przekonałam się jakież mam zaległości po dwóch tygodniach nieobecności. Czy ponad 200 postów jest możliwe do nadrobienia? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Życzę dobrej nocki!! Odpowiedz Link Zgłoś
bearbel Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:03 Witajcie dziewczyny!!!!! nie wiem o co tu chodzi, ale gdzieś zniknął mój post. Na wszelki wypadek wklejam go jeszcze raz. A moze to forum się na mnie obraziło i automatycznie mnie wyrzuca? Komputer juz wrócił z serwisu! Postanowiłam jedynie się przywitać... bo aż się przeraziłam, zaglądając tutaj przekonałam się jakież mam zaległości po dwóch tygodniach nieobecności. Czy ponad 200 postów jest możliwe do nadrobienia? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Życzę dobrej nocki!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:20 Obejrzalam zdjecia Twojej Poli.....i zatkalo mnie! My sie juz znamy! My - to znaczy i mamusie i nasze dzieciaczki. Gimnastyka biustu w hotelu Westin (mam to nagrane na video) Ja to taka wysoka babka z duzym synkiem, cwiczylismy z Adaskiem z tylu. Zapisalas sie na zajecia do Kasi? Ja jednak wole wyskoczyc na fitness bez dzieciaczka, wtedy przynajmniej mam prawdziwa chwile dla siebie. Jesli tak, napisz jak to wyglada. A, i gdzie mieszkasz - w jakiej dzielnicy? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:50 Hej tarkosia, o rany ale niespodzianka, fajnie, że masz to nagranie, dużo znajomych mówiło mi, że widziało nas w telewizji a ja nie mam TVN Style i nie oglądałam tego, do Kasi nie chodzę, bo mam trochę daleko (mieszkam na Bemowie), a poza tym nie bardzo mam czas, może znajdę coś bliżej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 12:55 kasinekg - ojej, szkoda ze na Bemowie, bo ja na Ochocie, nie wyciagne Cie na wspolny spacer jesli dotre do Was w czwartek (Adasko w tym tygodniu chorowal, wiec wiadomo - MUSI w 100% wyzdrowiec, zeby innych babli nie pozarazac), to postaram Ci sie przywiezc przegrana kasete, tam jest takie ladne zblizenie Poli, pewnie bys miala duza frajde kalendarz super, ja szukam takiego na rok z kazdym miesiacem osobnym, bo mamy tyle zdjec Adaska...ale na razie znalazlam za 150 ZETA!!! i stwierdzilam, ze to przesada, wiec poszukam jeszcze albo zrobie taki jak Ty, bo tez jest baaaardzo ladny A pamietacie kiedy jest dzien dziadka i babci? ja dotad nie obchodzilam, bo moim dziadkowie juz nie zyja niestety, ale teraz to bedzie super wazne swieto w kalendarzu Bearbel - CZEKAMY!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 00:29 hej mamuśki! Czas na drugi odcinek. Wykąpałam maleństwo i jestem zaskoczona jakie to łatwe,proste i przyjemne. I juz nie pamiętam, dlaczego do tej pory tak panicznie balam się sama kąpać Zuzię. ka-wier-czekamy na przepisy kingha-jak już będzie ok ze zdrówkiem,będziesz musiała to wszysko ugotować i upiec,a potem umieścic zdjęcia na forum (i w ten sposób powstanie wielka internetowa księga kucharska). Lepiej zdrowiej szybko, bo tego duzo się nazbiera m_anee- znalazłam coś dla Ciebie "Odruch Moro Na głośne dźwięki, np. klaśnięcie dłonią, albo spryskanie wodą noworodek reaguje w charakterystyczny sposób: najpierw gwałtownym ruchem szeroko rozrzuci rączki oraz wyprostuje nóżki, a potem wolno przyciągnie je do siebie. Robił to już w życiu płodowym!Czas trwania. Odruch Moro zanika około czwartego miesiąca " Mojej małej tez to sie jeszcze zdarza. I duzo zdrowka wszystkim chorutkom zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg prezenty 26.11.04, 00:56 Ja też coś piszę po kawałku dzisiaj. Chciałam dorzucić coś do pomysłów prezentowych. Naszych rodziców czyli dziadków Poli jednych i drugich zamierzamy obdarować koszulkami z jej podobizną. Może nie jest to zbyt wyszukane, ale jak się spotkamy wszyscy na święta i dziadki przymierzą prezenty, to może być zabawnie. Dorzucimy też kalendarz (zobaczcie link), mają świra na punkcie wnuczki więc im więcej takich gadżetów tym będą szczęśliwsi. www.allegro.pl/show_item.php?item=35465154 Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: prezenty 26.11.04, 08:55 hejka, nocka mineła jako tako- dzis niestety z jedzeniem co 2 godziny. trochem zmęczona. przepis na 2 zupki: jedna francuska marchewkowa (bo my uwilebiamy marchewke) marchew zetrzec na dużych oczkach w tarce podsmażyć na maśle przez chwilę 9ona zmienia kolor na bardziej pomarańczową) do garnka, dodać kostkę rosołową, wodę i chwilę pogotować, dodać zimeniaczki pokrojone w kostkę i na koniec serki topione o smaku kremowym. proporcje sa takie ze na 4 duze marchwie 2 serki, a wody jak lubicie zezy zupa byla gesta czy nei. normalnie ja daję jeszcze masę czosnku, ale teraz nie.... a druga ta kukurydziana- ja robie tak (może wordshop poda lepszy przepis), gotuję pierś kurczaka pokrojoną w kostkę, do tego pokrojone w kostkę ziemniaczki (chyba ze decydujecie się podać z grzankami) i zmieloną wcześniej w blenderze kukurydzę z puszki. chwilę pogotować żeby ziemniaczki były miekkie, doprawic i dodać taki sos beszamelowy (choć nie cąłkiem, masło na patelni rozpścic dodać łyżkę mąki i pomieszać i szklanke mleka lub słodkiej śmietanki) i to dolać do zupy, i już tylko podgrzac nie gotować. smacznego. idę se kąpać. zjadłam klawiaturę, taką mam ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: prezenty 26.11.04, 10:35 Witam w piątkowy, piękny ranek! okazało się, że mamy wirusa na kompie (mimo firewalla i innych zabezpieczeń), ale już chyba jest ok. swoją drogą zasilacz też był do d. niestety Ania się chyba zaraziła od kompa, bo dziś wstała z katarkiem i kaszelkiem wiecie co? aż się się boję wyjeżdzać na weekend, bo potem się nie odkopię z tych nowych postów a pomyślcie, co będzie po dłuższym wyjazdowym urlopie! inez21 - ale fajnie, jak sobie pomyślę,że i mnie wkróce czeka zabawa z Anią w rzucanie śnieżkami, lepienie bałana, szukanie bursztynów (z racji lokalizacji) i inne okazje, żeby obudzić w sobie małą dziewczynkę moja ulubiona sałatka: parę pomidorów sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w plasterki, podobnie pokroić mozarellę. ułożyć na talerzu naprzemiennie po plasterku pomidora i mozarelli, posypać świeżą bazylią i czarnymi oliwkami, polać sosem (ocet, olej, woda, maggi, ciut cukru), posypać solą i świeżo zmielonym pieprzem. pyyyyycha! myszu13 - zazdroszczę Ci tych babskich imprez. moja babska ekipa właśnie się rozpączkowała (tzn. wszystkie mamy świeże dzieci) i na smaodzielny wypad jeszcze poczekamy, ale i tak super, że mamy bejbusy w tym samym wieku! kingha - napisz, co masz z kręgosłupem. apblok też narzekała na kręgosłup. czy wszystkie nas (matki) to czeka? apetyczne te Wasze przepisy - muszę je gdzieś przekleić, żeby mi nie uciekły. nie ma to jak sprawdzone dania, a nie jakieś "no name" z gazet bearbel - specjalnie dla Ciebie postaram się dziś napisać krócej (i nawet nie dublować wątku, żebyś szybciej nadrobiła zaległości ) podaję jeszcze przepis na kukurydzianą, bo mam jednak nieco inny niż ka_wier: gotuję kurzego cycka i kroję na kawałki, miksuję 2 puszki kukurydzy i szklankę bulionu drobiowego. do garnka wkładam 1/4 szklanki (taka głupia miara, ale to z amerykańskiego przepisu) masła i rozpuszczam, dodaję zmiskowaną kukurydzę, mieszam 5 minut, żeby nie przylegało do garnka. dodaję 2 sz. mleka, 2 ząbki czosnku (wycisnięte), łyżkę oregano, sól, pieprz i gotuję. zmniejszam ogień, dodaję 1-2 łyżeczki posiekanej papryczki chilli (zielone) lub pepperoni (rzadko mogę dostać chilli), mieszam 5 minut. dodaję kurczaka, pomidora (bez skórki i pokrojonego w kawałeczki), mieszam do zagotowania. zdejmuję z ognia i dodaję starty ser zółty (1 sz.), grzanki i posiekaną pietruszkę. i wsuwam smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
a-g-n-i-e-sz-k-a Re: prezenty 26.11.04, 11:06 Witajcie dziewczyny. Tak jakos sie nie moglam zebrac pare dni zeby napisac, choc czytalam wszystko, a to dlatego, ze nastroj u mnie znizkuje, z gotowania jestem noga, a to ostatnio temat na topie, Adas nie zrobil nic nowego, tak wiec nie ma sie na razie czym chwalic. Gorsze, ze jestem jakas podziebiona, katar mam i gardlo mnie pobolewalo, ale herbatka z miodem i cytryna zaradzila temu. Boje sie, zeby sie Niuniek nie zarazil Dostalam tez jakiegos pseudo-okresu, przez jeden dzien mialam brudna wkladke, a dzien wczesniej bolala mnie glowa jakby mnie ktos walil mlotkiem. Miałam też okazję przetestować na sobie żel na ząbki Bobodent. Uraziłam sobie przy jedzeniu dziąsło po wyrwanym zębie, niby żaden ból, kiedy byłam zajęta w dzień, to nie czułam, ale wkurzało przy zasypianiu. Nie chciałam brać procha i przypomniałam sobie o tym Bobodencie. Znieczulil Jednak dopiero jak ogrzalam to miejsce (polozylam sie na tym boku, bo to dziaslo z tylu). Pamietając ból wyrzynającej się ósemki pare lat temu, wątpię, żeby taki ból znieczulił. Poza tym jak ogrzać dzieciątku dziąsełka z przodu? Na razie Adaś się ślini i nie widać, żeby coś się wyrzynało konkretnie, ale jak się zacznie, to chyba kupię coś mocniejszego. Myszu - cieszę się, że pomógł zabieg ze sztucznymi "wertepami". Żałuję, że wcześniej na to nie wpadłam, bo zaczęło się dla mnie nowe życie ) Mogę w końcu coś zrobić, jak Adasiunio śpi, choćby posiedzieć wygodnie przed kompem kasinekg - fajny pomysł na prezent! Ciekawe, ile by kosztowało, gdyby samemu przygotować jakiś fajny fotomontaż, lub dać ciekawe zdjęcie. Koncze, bo musze jeszcze cos zjesc, a tu male oczka sie otwieraja Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wier Re: prezenty 26.11.04, 12:20 ach przypomniało mi sie coś ważnego. jak dzieci ząbkują to lepiej żeby były trochę uniesione, posadzone lub noszone niż leżące bo jak się leży to bardziej boli bo się ukrwienie robi na jedno miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wordshop Re: ps 26.11.04, 13:00 a mi się przypomniało, ze do sosu sałatki z mozarellą dodaję jeszcze rozdrobnione ząbki czosnku Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 15:37 Cze maminki! Wpadłam tylko na chwilkę pochwalić się wymiarami Zuzy. -waga: 6500 -wzrost: 62 (dziecko mi się kurczy????? poprzednim razem,gdy miała 2,5 miesiąca pomiar wzkazywał 64 a teraz 62??. I ledwie mieści sie w śpiochy 68. Co Wy na to?) A tak w ogóle to jesteśmy po szczepieniu i Zuzinka śpi. Rano z kolei bylismy u chirurga- ponownie zakleił brzuszek i jeszcze 2 tygodnie nie będziemy oglądac naszego pępka. Ijak zwykle mamy dość naszej służby zdrowia, bo nieobyło się bez bezsensownego czekania. Bearbel- super, że już powróciłaś. Brakowało nam Ciebie. Zajrzę po imprezie, bo nie zamierzam pić(dużo) i pewnie będę w stanie trafić w klawiaturkę. A cieszę się na to wyjście jak małe dziecko. PaPa Odpowiedz Link Zgłoś
1groszek Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 17:53 Hejka. Aga ma niewielką gorączkę, dałam jej pparacetamol przeciwbólowo i przeciw gorączkowo. Składam najserdeczniejsze życzenia dzisiejszym "solenizantom" Igorowi dodatkowo życzę bardzo szybkiego powrotu do zdrowia. Jak mamusia z nim wróci do domu to mu pewnie przeczyta życzeniaZ tego to czytam to chyba jeszcze ja nie robiłam ciasta marchewkowego, i nie zrobię. Mój mąż i synek nie znoszą gotowanej, pieczonej marchewki. Więc kto to będzie jadł?. Co do sałatek to je uwielbiamy,jakie by nie były. Zawsze jest kłótnia kto ma zjeeśc ostatnią porcję. chwilowo ja wygrywam bo jestem matka karmiąca. Tez chętnie bym gdzieś wyszła ale przy dwójce bąbli jest sporo pracy. I większość moich znajomych ma takie maluszki stad z piwka nici. A z dziewczynami z pracy to tez nie wypali bo zanim ja dojade do nich na te jedno piwo to będzie czas juz wracać. Ja dojeżdzałam do pracy około18 km.Olsztyn-Dywity. Może któraś z was wie gdzie to jest to informuję. Fajnie wam że możeci zorganizować sobie spotkania nawet w takim multikinie, zawsze to miło się spotkać.Oglądałam zdjęcia ze spotkań waszych i wam zazdroszczę. Muszę kończyć. Narka. najnowsze zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16961372&wv.x=2&a=18042168 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 19:25 Może uda mi się wreszcie coś napisać po całym dniu męki z moją kochaną marudką. Nie wiem co się dzieje powinno być lepiej bo niby zdrowsza a jest gorzej, drażliwa strasznie, usypianie horror trze oczy a nie może za nic zasnąć, w końcu w środku dnia jej zrobiłam noc, zasłoniłam okna, pościeliłam naszą wersalkę i poszłyśmy lulu, trochę jeszcze sie buntowała ale padła w tych pieleszach. Najgorsze że chyba się dała oszukać na stałe to było o 16 a teraz 19 a ona śpi! chyba ją zoatawie na nocny sen, ale wtedy już o 4 będzie rano-buu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka33 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 19:40 Myszu zazdroszcze imprezy, pytałaś lekarkę o rozwój zuzi? Martwiłaś się o to dźwiganie główki a nic nie napisałaś co powiedziała. Jula jest mistrzynią chwytu łapkami i celowania do buzi, 100 trafien na sto, więc jest strasznie, trzeba uważać na włosy, łańcuszki, okulary, już mi mało ucha nie urwała bo zauważyła kolczyk. Fajne te nasze bestyjki małe, w oczach rosną i coraz dalej in do tych prawie ślepych maluszków po wyjściu z brzuszka, ale już mi żal tamtych chwil. Macie jakiś pomysł na zabawkę, lub zabawę która na dłużej przykuje uwagę małej cwaniary, jak tylko się oddalam to już się zaczyna wołanie-eeee, yyyy itp przechodzące szybko w płacz. Zębów dalej nie ma ale okresowo wpędzają nas w stres, straznie gryzie, marudzi i pakuje całe łapy do buzi jęcząc przy tym, żele są do bani, panadol może lepszy ale ile można dawać, a następnego dnia cisza, potem znowu, czy te zęby rosną na raty? Po syropach było rozwolnienie, teraz nie może zrobić kupki- koniec świata za 2 lata. My idziemy jutro na Katarzyny, ciekawe ile mała nam da posiedzieć, mama na pewno z nią nie zostanie i wcale się jej nie dziwię, takie cyckowe dziecko to potrzebuje mamy nie tylko do jedzenia niestety. To jedyny minus karmienia. Kawier kto siedzi ze Stachem jak jedziesz uczyć- tatuś taki dzielny? Mój ma już trójke dzieci a w życiu tak nie zostawał. O właśnie mąż wraca więc spadam. Miłego weekendu.Agik Odpowiedz Link Zgłoś
m_anee Re: Dzieciaczki z lipca 2004 26.11.04, 23:06 witam myszu13 dzieki za to moro nie wiedzialam ze to sie tak nazywa moj to mial ale w drugim miesiacu juz zaniklo teraz ma inne nawyki... chciala bym wybrac sie z Xavierem na basen moze w przyszlym tygodniu i chciala bym sie Was zapytac jak to u was wygladalo,jak dzieci zareagowaly? czy poradze sobie sama z malym ,maz musi do pracy a zadna z kolezanek sie nie wybiera pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 15:03 Hej babeczki, co tu taka cisza? Myszu13-nie wróciłaś jeszcze z imprezy czy nie możesz trafić w klawiaturę? U nas ciężka noc była, Polka zrobiła o 4-tej pobudkę, wyspana, wesolutka i chętna do zabawy. Przez godzinę ją zabawiałam, a potem przez kolejne dwie wisiała mi na cycu, nie jadła, chyba nawet spała, ale bardzo czujniem, co jej wyjęłam, to natychmiast podnosiła łepek i tak z zamkniętymi ślepkami po omacku nerwowo szukała gdzie można chapsnąć. Wogóle od kilku dni nie może usiedzieć przez chwilę spokojnie. Wykonuje dziesiątki ruchów na minutę, żeby ją przewinąć to muszę robić jakieś przedstawienia z minami, gulgotaniem i śpiewaniem. Na przewijaku błyskawicznie obraca się z plecków na brzuch. Pani doktor ostatnio stwierdziła, że przez ten jej temperament, to chyba będę częstym gościem w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 21:41 kasinekg, brawo, moze wreszcie dojdzie do spotkania. Ja przyjde na 100% z dwojka dzieci, jesli mozna. GG nie mamy, wiec pls o adres na e-mail gazetowy. Dziewczyny obiecuje upiec szarlotke. A pewnie z czescia spotkam sie w srode w kinie bo beda grali Brydzie. Zapowiada sie atrakcyjny tydzien! Groszek zapomnialam Ci odpisac a propos usypiania Nadii. Moja corcia jest wybitnie tatusiowa, takze ja nie mam problemow. Od 5 m-ca usypia sama w lozeczku, troche sie "zepsula" po zabraniu smoka, ale po 2 tyg wrocilo do normy, tzn zostawiamy ja sama, mowimy dobranoc i wychodzimy, jak placze to zazwyczaj pomaga siedzenie i trzymanie za raczke. Inez z waga sie niepokoje, bo od poczatku z Nadia mam problemy. Nadia urodzila sie o czasie z waga ponizej 2 kg i tez za malo przybierala mimo, ze pilam, rozne cuda by polepszyc laktacje, wychodzi na to , ze mam malo mleka. Teraz przekladam to na Daniela. Glodowka po 3 dniach zostala okupiona zdjeciem rtg kregoslupa no i wyszlo, ze mam zmiany w odcinku szyjnym i ledzwiowym, masakra. Zobaczymy co na to powie neurolog i co mi zaleci, moze nie dzwiganie?!? Ale nie martwcie sie dziewczyny, to nie przez dzieci, prze 8 lat trenowalam pilke reczna i to prwadopodobnie jest glowny winowajaca moich boli. Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 27.11.04, 21:32 Cześc mamuski! Z imprezy wróciłam wczoraj,ale niestety głowa mnie rozbolała z nadmiaru wrażeń. Spotkanie jak zawsze było udane. Ja bawilam się świetnie przez 2 pierwsze godziny. Przez następna zerkałam na komórę, a potem zaczęłam wydzwaniać do domu. I nie mogłam się dodzwonić. Dopiero pod koniec imprezy M wpadł na pomysł i przysłał mi smsa z netu" kochanie baw sie dobrze, śpimy a komórę mam w samochodzie" Trudne bywaja pierwsze rozstania. Zuza od paru dni ma nową zabawkę-pieluszkę. Uwielbia nakrywać sobie nią głowę. I potrafi odpychac się stopami. Wczoraj dzięki tej umiejętności przeżyliśmy u lekarza horror. Podczas ważenia odepchnęła się tak mocno,że omal nie spadła z wagi. Przestaszylismy się wszyscy, a pielęgniara najbardziej, ale na szczęście zdążyła złapać. Potem długo tłumaczyła się, aZuza płakała. Agnieszka-pytałam lekarkę o ten brak postępów w podnoszeniu główki. Powiedziała,że jedne dzieci juz podnoszą , inne nie i narazie nie mam co się martwić. I tyle. Za 2 tyg. idziemy do neonatologa i zobaczymy co powie. Kasinekg- kupiliśmy lampki solne. Faktycznie dają b. mało światła M_anee- wpiszę Cię na naszą liste-sprawdź czy wszystko się zgadza Dzisiaj bawiłam się w kucharkę. Ugotowałam zupę z marchewki(wg Ka-wier)- pyyyszna. Zjedliśmy od razu wszystko. Zabrałam się też za keks jabłkowy. Obrałam 6 jabłek, starłam na tarce i ....przeczytałam,że trzeba pokroić w talarki. Jutro 2 podejście. 3majcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCÓWECZEK 27.11.04, 21:46 1) *1groszek, Kamila.Olsztyn.Mateusz 05.12.2002r.,Agnieszka 08.07.2004r.,gg9064324 2) *aaniaaa, Ania, Dąbrowa Górnicza, Paulinka 2-gie dzicko 7.07.2004, Ola p-sze dziecko 21.07.2000. 3) * agamardom, Agnieszka, Łódź, Dominika - 1-sze dziecko, ur. 06.07.04 4) * agni71, Aga, Izabelin pod Warszawa, Laura 2-gie dziecko, ur. 09.07.04, Gabrysia p-e dziecko, ur. 10.09.02r. 5) * a-g-n-i-e-sz-k-a, Agnieszka, Lublin, Adaś, 1-sze dziecko, ur. 28.07.04 6) * agnieszka33, Aga, Kraków, trojela 5.06 1995, Kuba 18.05.1998, Julka 19.07.04 gg.3263730 7) * agrestka1, Aga, Białystok, Małgosia,p-e dziecko, ur.29.07.2004,GG 6514898 8) * aniuko, Ania, Garmisch-Partenkirchen (Niemcy),Jas 2-gie dziecko ur.5.07.2004 i Kasia 1-wsze dziecko ur.21.07.2000. 9) * apblok , Agata, Gdynia, Igor, drugie dziecko, ur. 26.07.04 , Pawel p-e dziecko ur. 26.03.03 10) * bearbel, Basia, Gliwice, Daniel, p-e dziecko, ur. 08.07.04 GG 3579236 11) * Dori761, Dorota, Ostrów Wlkp, Mateuszek,p-e dziecko,ur.27.07.04 12) * edalia, Edyta, Olsztyn, Kacper, p-e dziecko u 03.07.04 13) * inez21, Baśka, Białystok,Mateusz,2-gie dziecko,ur.20.07.04,Maciek 1-sze ur.30.04.2000 , gg6000201 14) *hanetchka, Haneczka, Kraków/Genewa, Pola,2-gie dziecko,ur.15.07.04, Matylda 1-sze dziecko, ur.20.04.03 15) * ka_wier, Karolina, Sopot, Staszek, p-e dziecko, ur.9.07.04 16) * kasinekg, Kasia, W-wa, Pola p-e dziecko, ur 1.07.04 17) * kingha, Kinga, Warszawa, Daniel 2-gie dziecko, ur. 20.07.04, Nadia 1-sze dziecko 28.02.03. 18) *ksenia21c, Ksenia, Gdynia, Maciek, p-e dziecko, ur. 27.07.2004r. 19) * m_anee, Aneta, Londyn, Xavier, p-e dziecko, ur. 9.07.2004 20) * mana76, Magda,Gdynia,Kuba, 1-sze dziecko, ur.04.07.04 21) * megi122, Magda, W-wa, Zosia 1-sze dziecko, ur.11.07.04 22) * myszu13, Gośka, Siedlce, Zuzia, p-e dziecko,ur.28.07.04, gg1212120 23) * peggy1, Ania, W-wa, Kacper, p-e dziecko, ur.28.07.04 24) * tarkosia1, Ania, Warszawa, Adam p-e dz ur. 26.07.04, gg 662714 25) * tehanu71, Marta W-wa, Emma 2-gie 17.07.04, Patrycja 1-sze 19.07.96 26) * wordshop, Magda, Gdańsk, Ania, p-e dziecko, ur. 5.07.04 Odpowiedz Link Zgłoś
myszu13 LISTA LIPCOWYCH DZIECIACZKÓW 27.11.04, 21:57 1.VII.2004- urodziła się Pola(kasinekg) 3.VII.2004- Kacper(edalia) 4.VII.2004- Kuba(mana76) 5.VII.2004- Ania(wordshop) i Jaś(aniuko) 6.VII.2004- Dominika(agamardom) 7.VII.2004- Paulinka (aaniaaa) 8.VII.2004- Agnieszka(1groszek) i Daniel(bearbel) 9.VII.2004- Laura(agni71), Staszek(ka-wier) i Xavier(m_anee) 11.VII.2004- Zosia(megi122) 15.VII.2004- Pola(hanetchka) 17.VII.2004- Emma(tehanu71) 19.VII.2004- Julia(agnieszka33) 20.VII.2004- Mateusz(inez21) i Daniel(kingha) 26.VII.2004- Igor(apblok) i Adam(tarkosia1) 27.VII.2004- Mateusz(dori761)i Maciuś (ksenia21c) 28.VII.2004- Zuzia(myszu13) i Kacper(peggy1)i Adaś(a-g-n-i-e-sz-k-a) 29.VII.2004- Małgosia(agrestka1) Mamy juz 12 kobiet i 14 mężczyzn. Faceci górą. Spóźnione życzenie życzenia dla wczorajszych jubilatków-Igorka i Adasia. I wszystkiego dobrego dla dzisiejszych-Mateuszka i Maciusia. Drodzy panowie- wszyskiego naj naj naj, duuuuzo zdrówka, uśmiechów całą ,gębusią fury zabawek i samych przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś