mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 14:21 WIEŚCI Z FRONTU Juleczka lepiej, choć obawiam się, że w krótkim czasie zje sobie całe rączki Ale dużo lepiej śpi, czyli wszystko wraca do normy Zresztą ja jestem zwolenniczką ewentualnego wspomagania się farmakologicznego w razie potrzeby, więc jakby co czopki i maści czekają w pogotowiu. Mam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej dla Julci, nie dlatego broń Boże, żeby było coś nie tak, ale oceniłyśmy wspólnie z panią doktor, że Julcia troszkę taka leniwa jest i może trzeba ją troszkę postymulować Wiktorek w ramach urodzin stał się szczęśliwym posiadaczem swojego pierwszego dużego zestawu klocków Lego. Oznacza to, że stałam się fanką tych klocków, chodzę za Wiktorem i obsesyjnie pilnuję, żeby ich nie pogubił, no i planuję kiedy będzie mnie stać na następny zestaw) Julce też spodobały się klocki, a właściwie zbudowany przeze mnie bałwanek. Gugała do niego tak, jakby się zakochała od pierwszego wejrzenia) Z pamiętnika poszukującej pracy: Wczoraj dowiedziałam się już na pewno, że przeszłam do trzeciego etapu w rozmowach o pracę... Jedynie nie wiem kiedy mnie ten "trzeci etap" czeka. Pewnie w przyszłym tygodniu jak znam życie. No i niestety nie ma się co podniecać, ten trzeci etap jest najtrudniejszy i co najlepsze jeszcze nie ostatni. To cud, że na poprzednim udało mi się zrobić dobre wrażenie, bo eksperymentowałam z próbką nowego podkładu i przez całą rozmowę miałam wrażenie że mi skóra z twarzy schodzi... Może zrobiło się im mnie żal??? Odpowiedzi na listy: Ramota/Miniaxv - troszkę wam zazdroszczę tego wychowawczego... Antola - to jeszcze nią nie jesteś??!!))) Aniutek75 - witaj ponownie i pisz częściej, czy z nicka dobrze sądzę, że taka stara jesteś jak i ja??) Miniaxv - rzeczyczywiście mały Rusek z tej twojej Emilki pochwalę ci sie tylko , że na kursie idzie mi coraz lepiej, nawet się wyluzowałam i dość dużo mówię polecam ci tę książkę (Tangram), są tam naprawdę ekstra teksty i aż się chce na takie tematy gadać, gdybyś stała kiedyś przed wyborem podręcznika, to przy tym na pewno kursowicze się nie zanudzą POWRÓT DO PRACY Dobra26 - dylematy w związku z powrotem do pracy nie są mi obce. Ja też czuję się z tym strasznie. Przy Wiktorze było mi łatwiej, ba nawet chciałam się wyrwać z domu. Teraz przy dwójce baardzo chciałabym zostać w domu. Na szczęście mogę liczyć na moich rodziców, Wiktorem zajmował się dziadek, Julka pójdzie pod opiekę babci. Ale będę chciała aby mój tata nadal przyprowadzał Wiktorka z przedszkola. Nie wiem, czy będę umiała wynagrodzić moim dzieciom fakt, że będę tyle godzin poza domem. Wiem tylko że nie mam wyjścia. Z pensji mojego męża możemy się i nawet może wyżywić, ale nawet czynszu już nie zapłacimy, o kredytach nie wspomnę, a ja chcę, żeby moje dzieci miały książeczki i w miarę przyzwoite ciuchy, trochę zabawek, żeby było mnie stać na rozwijanie ich zainteresowań, żebym nie musiała oszczędzać na lekach. To nie jest dokładnie tak, że dokonuję tego wyboru w zgodzie z samą sobą, po prostu mój mąż nie zarobi tyle co ja. To są fakty. Ba, nie zarobi nawet tyle, żebyśmy przebiedowali jakoś najbliższe trzy lata, tak aby dzieci nieco podchować. Zresztą mnie już stuka trzydziestka do drzwi. W dzisiejszych czasach chyba nie można sobie pozwolić na dwu-trzyletnią przerwę w życiorysie zawodowym. Ech, zasmuciłam się... Zmykam po mojego smyka do przedszkola, może nacieszę się tymi ostatnimi tygodniami... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 25.11.04, 16:12 Milo ze jest ktos kto przez to przechodzil. Ja niestety nie mam juz mamy, ojciec pracuje caly czas zawodowo a tesciowie sa 100 km od nas, tak wiec jestem zdana tylko na siebie. Niemaz tez pracuje po 10 godz. dziennie, w weekendy rowniez a czasami nawet dluzej. Z jednej pensji nie jestesmy w stanie wyzyc, a chcac zapewnic Iwusiowi jakis byt na dobrym poziomie musze wrocic do pracy. Zwlaszcza ze swietnie sie w niej czuje i po prostu lubie pracowac. Masz racje, w dzisiejszych czasach, gdy tak trudno o jakakolwiek prace nie ma sznas na dlugie przestoje i na 3 - letnie przewry. Tylko czy kiedykolwiek bede w stanie zrekompensowac ten brak czasu swojemu Synkowi?.. Mhhh smutno mi rowniez jak o tym pisze... Sama wychowywalam sie w domu w ktorym byla matka, bo pracowala tylko od 9 do 12. Taki zawod Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 25.11.04, 17:04 To są zawsze trudne decyzje. Mnie też gnębi cały czas myśl, ile czasu będę w stanie poświęcać moim dzieciom... Przy Wiktorze nawet sobie radziłam. Ale wtedy mój macierzyński trwał pół roku. Potem jak tylko odbierałam go od dziadków to cały wieczór zajmowałam się tylko nim, całość prac domowych zostawiając na kiedy indziej. Rano wstawał razem ze mną do pracy, asystował przy kawie, prysznicu, suszeniu włosów. W sumie nie było tak źle, bo u dziadków przeważnie nie spędzał więcej niż 6-7 godzin. Teraz w ciąży byłam długo na l4 a on znowu przyzwyczaił się do mamy w domu. A z dwójką?? To dopiero będzie gimnastyka... Ja niestety nie miałam mamy w domu jak byłam mała. Od początku miałam nianie, potem przedszkole i to na regularne 9 godzin, potem szkoła i klucz na szyi. Mama pracowała na zmiany i często do 20. Bardzo przeżywałam to, że mama po powrocie do domu była bardzo zmęczona i nie miała siły na wysłuchiwanie naszych opowieści. Teraz ją rozumiem, ale wtedy czułam się baaardzo źle... Myślę, że pozostaje nam się pogodzić ze stanem faktycznym. I starać się poświęcać dzieciom jak najwięcej czasu. Nie przeskoczymy sytuacji. Chyba, że: - wygramy w totka - mój mąż zacznie baaaardzo dużo zarabiać - pójdę żebrać i nie będzie mi to przeszkadzało, ale to wiąże się ze zmianą mentalności, więc chyba nie wyjdzie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 14:49 Witam czwartkowo, Pochwalilam tego mojego Synka na forum ze jest jak Aniolek i mam za swoje. Cala noc budzil sie co 1 - 1,5 godz i marudzil. Jesc nie chcial, tylko by sie bawil. OBIECUJE JUZ NIGDY GO NIE POCHWALE. Teoria ze jak cos dobrego napisze o Nim a wszystko potem jest odwrotnie dziala nadal. Dobrze ze sie oboje zdrzemnelismy dzisiaj kolo poludnia, bo wygladalam wczesniej jak zombi.dzis wielki dzien. Bylam z Malym w zlobku do ktorego ma chodzic od stycznia. Ogolnie swietne wrazenie na mnie zrobil, czysto, cicho, kompetentna opiekunka. Jego grupa, czyli dzieci do 1 roczku liczy 19 dzieciaczkow, opiekuje sie nimi 5 opiekunek i pielegniarek. Do dyspozycji jest rowniez dietetyk, tak wiec nie ma problemu z tym ze dziecko ma skaze bialkowa, bo mu uklada sie wtedy menu pod niego, wykluczajac rzeczy uczulajace. Wogole zrobila na mnie ta placowka bardzo dobre wrazenie. Opiekunka powiedziala ze lepiej dawac dzieci jak sa mniejsze, bo jeszcze nie wszystko rozumieja i o niebo lepiej sie aklimatyzuja niz starsze, takie 8-miesieczne czy roczne. Pytalam o choroby, powiedziala ze z 19 dzieciaczkow na razie 3 sa chore. Poza tym powiedziala ze sa dzieci ktore choruja raz na rok a inne non stop- wiec po prostu trzeba sie samemu przekonac jak to bedzie z wlasnym dzieckiem. Uspokoilam sie troszke, bo juz sie martwilam zer Iwus bedzie szedl do zlobka. Na pewno to przezyje bardzo ale jakos mi juz jest lzej. Poza tym bedzie tam 6 godz. dziennie, wiec zosanie jeszcze mnostwo czasu na to by pobyl z mamusia. Pozyjemy - zobaczymy, na rzie korzystam z tego ze jeszcze prawie miesiac bedzie ze mna. antola- mpoj Iwus mimo tego ze nie mial problemow zoladkowych wczesniej tez nie nauczyl sie zasypiac przy cycusiu. Jedynie robi to w nocy, podczas nocnego karmienia, bo daje mu jesc jak jeszcze jest w polsnie. Ale nie ma potem problemow z tym zeby Go odlozyc do lozeczka, w ktorym zasypia od urodzenia. Co do przytulania, to uwielbiam przytulac i nosic Iwusia, ale wtedy jak jest wybudzony i nie chce mu sie spac tylko oglada wszytko wokol. ramota - ja gdybym miala w pracy umowe na czas nieokreslony tez bym pewnie wziela sobie urlop wychowawczy na pol roku. Lecz moja umowa konczy sie w marcu, i chcialabym zeby mi ja przedluzyli juz na stale. Tak wiec u mnie wychowawczy odpada. Poza tym kocham moja prace i przebywanie z ludzmi, a w domu po prostu juz pomalu dostaje swira Co innego gdyby to bylo lato, ale zima, tragedia. Brak mi wysilku umyslowego akiego jak mam w pracy i tych ludzi z ktorymi pracuje. Nie nadaje sie kompletnie na kure domowa, ktora bedzie tylko siedziala w domu i wychowywala dzieci ( z calym szacunkiem dla takich kobiet- podziwiam je za to), niemam takiej natury, non stop mnie gdzies pedzi. Co do spiworka, nie ma sensu zebys sie bala o Olenke, byl wyprany wiec drobnoustroje chorobotworcze, jesli nawet byly zostaly zlikwidowane, jesli nie goraca woda to na pewno proszkiem. Poza tym ty karmisz mlekiem z piersi, dziecko jest o wiele bardziej odporne niz karmione mieszankami. Iwus tez juz lapie raczkami grzechotki zawieszone nad Nim. Taka mala rzecz a jak potrafi cieszyc, co miniaxv- Moniczko, finea jest przepysna, a w sklepie pod domem juz zamowilam karton mleka sojowego, oj wroca budynie i platki na mleku, az mi slinka kapie na klawiature. Ze tez wczesniej nie pomyslalam o tym sojowym mleku, durna jakas jestem. Co do mojej wagi to troszke przybralam bo zaczelam jesc smazone rzeczy, gotowac bardzi tlusto, bo Iwusiowi nic nie jest np. po cebulce smazonej czy plackach ziemniaczanych.Powoli zaczynam wracac do mojej wagi sprzed ciazy, poza tym basen robi swoje - znowu mi miesnie rosna Dobrze ze Emi tyle spi, jak dziecko spi to rosnie, pewnie dlatego moj Iwus taki wielki, hihi. Wlasnie teraz spi na balkoniku bo wrocilismy ze spacerku godzinke temu a on ani mysli sie budzic - i niech spi ile chce. Ja nie spodziewan sie po Iwusiu na raie zadnych przewrotek czy siadania, wszystko w swoim czasie, nie ma co przyspieszac. Madra ta twoja pediatra, ciesz sie ze taka masz, bo moja faszerowala Iwa Zyrtkiem Dziekuje za p0ocieszenie odnosnie pracy, kochana jestes. krysias - Iwus tez ostatnio non stop nakrywa sobie twarz kocykiem, wiec tez stoje na strazy zeby sie nie poddusil. A on ma zabawe jak mu ten kocyk sciagam z buzi anmala - Iwek tez niestety zapomnial juz jak sie przewraca z brzuszka na plecki, za duzy juz jest, za ciezki. Masci na razie nie zrobilam bo po tej wazelinowej jest juz z buzia ok. Ale przepis trzymam schowany, bo nigdy nic nie wiadomo. Poprosze mojq pediatre o to by mi ta masc przepisala na recepte, po co przeplacac. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 16:49 uff, znalażłam troche czsu no i od razu zagladam do was, czytam zaległe posty, ale pewnie z miesiąc mio zejdzie, padnięta jestem, od rana mam gości, dopiero co poszli, Kubus zasnął, Olka czyta książke, błogosławiona cisza.Dziewczyny mam pytanie czy dajecie dzieciaczkom coś oprócz jabłka, tzn inne deserki??? A soczki też tylko jabłkowe??Kubuś woli jablkowo-marchewkowe,ale nie wiem czy możemy spróbować innych smaków, ogólnie nowe jedzonko znosi dobrze, może tyle tylko,że są dwie kupki dziennie, przedtem jedna,dzisiaj przwrócił się dwa razy z brzuszka na plecki, rączki ssie niemiłosiernie, a przy tym cały ośliniony, ale nie wiem czy to ząbki, dziąsła bez zmian,kupiliśmy wczoraj huśtawkę ale taką co można rozłożyć do pozycji półleżącej i nie mam synka!!!szczęśliwy, bo w leżaczku nieraz marudził, ach te dzieciaki. mama wiktora niestety w przyszłym roku 30tka. Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 19:41 To znowu ja!wieczorynkową porą.Mój "poszczepieniec" zasnął i to nawet bez większych lamentów.Czółko ma chłodne więc chyba obędzie się bez temperatury (oby,oby) "ZAKLINANIE" Zaczęłam przymierzac sie do tej metody zaraz po programie.U nas problem tkwił,że ja tak do końca nigdy nie byłam pewna czy on już chce spać czy jeszcze nie.Zdarzało się często ,że nieświadomie przetrzymywałam Mikiego a on potem był tak rozdrażniony i zmęczony że nie mógł się uspokoić nie mówiac o zaśnięciu. A poza tym na pierwsze dwie drzemki musiałam go usypiać kołysząc w leżaczku.Przy cycusiu zdarzało mu się także zasypiać ale z reguły sen kończył się wraz z moim wstaniem z łóżka(my się karmimy na leżąco)A poza tym był nieodbity po jedzonku... No i stwierdziłam że warto spróbować,a że na efekty nie musiałam długo czekać (hurrra!)to tym bardziej postanowiłam być w tym konsekwentna. U nas trochę to inaczej wygląda-bo Mikołaj idzie spać po jedzonku.Nawet jak uśnie przy cycu to ja go podnoszę do pionu-chwilkę potrzymam-wtedy się wybudza.Potem jest kolej na drugiego cycusia I znów do góry.No i owijam go w kocyk(rączek nie układam w jakiś szczególny sposób,z reguły ma je na brzuszku)A i co chyba jest ważne ze względu na stawy biodrowe-nóżek nie zawijam wogóle.Włączam karuzelę ale wyłączam dzwięk i tyle.Wychodzę z pokoju.Ale początki były z wieeeeeelkim krzykiem A wiecie ,że są już nowe zdjęcia moich robaczków na "zobaczcie"???)) Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 22:45 Hej Mamuśki! Dziś znowu batalia przed spaniem (jak się przed chwilą okazało nadal w toku). Czytając forumowe dyskusje (na forum „niemowlę” nie robię się wcale mądrzejsza w kwestii snu. Bo Tosia zasypia sama (w dzień bez najmniejszych problemów- kładę do łóżeczka, opatulam, buzi, smoczek i lulu). Wieczorem też tak bywa, ALE: czasem zaczyna się prężyć. Zaczyna się od tego, że po kąpieli nie daje się wyciszyć- chociaż widzę, że oczy jej się kleją- bardzo gwałtownie macha rączkami i nóżkami, nóżki wyrzuca do wyprostu i na kilka sekund robi się sztywna jak struna. I dzieje się tak pomimo, że światło jest przygaszone, w pokoju ciepło (szumi farelka), ja spokojna, Tosia wymasowana. Kończy się na płaczu- niezależnie, czy Tosia jest w łóżeczku, na rękach, czy na naszym łóżku. Oczywiście o jedzeniu nie ma mowy. Pojęcia nie mam, czy to boli ją brzuszek, czy jest po prostu zbyt pobudzona, by spać. Może Wy coś mądrego wymyślicie. W moim odczuciu dokucza jej brzuszek ALE ONA SKOŃCZYŁA TRZY MIESIĄCE! Wiem, że kolki mogą się przeciągać ale Tosia nie miała typowych kolek. Może to alergia.... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 08:46 Dzisiaj jestem pierwsza z ranka...) Ola zasnęła, ale zaraz muszę Ją budzić bo czeka nas szczepionka -brrrr ( Na 10.15 jesteśmy umówione, więc czas się pomalutku zbierać! Zobaczymy jak tam mój mały niejadek przybiera na wadze i czy w ogóle przybiera..?? Antola-ja Ci raczej w tej kwestii niewiele doradzę. Sama jestem zielona. Powiem Ci tylko tyle, że moja Niuńka z reguły zasypiała zawsze przy cycu. Ostatnio nawet przy cycu wieczorami zasyiać nie chciała tylko był płacz i to tak donośny że myślałam że ktoś z sąsiadów policję wezwię No i teraz robimy tak, że jest kąpiel, potem jedzonko (i Ona nie zaspia), gasimy światło,potem kładę się obok Niej, przytulam Ją, głaszczę po główce, czasami daję smoka (nigdy nie chciała, ale teraz czasami po prostu domaga się go). No i raczej wtedy zasypia. Czasami jest troszkę marudna! Wczoraj nawet po jedzonku zostawiłam Ją samą w łózku i leżała sobie, leżała i oczka się Jej zamknęły! Myśle, ze Tośkowi też minie taka marudność A co do kolek-to też nic nie wiem bo Oleńka nie miała wcale (odpukać). Kończę pisanie, bo czas goni.... Pa. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 14:30 cześc ! Widzę ze te nasze dzieciaczki jak zaprogramowane,bo "objawy "te same.Karolina od kilku dni wieczorem mimo,że najedzona i wykąpana odstawia jakieś chcki- klocki.Zawsze zasypiała bez większych problemów,a teraz płacze i to bez przyczyny.Nawet jak ja trzymam w pionie to sie nie może uspokoić i ciężko coś na to poradzić-chyba musi się wypłakać.Raczej to nie brzuszek bo to mamy za sobą-myślę że to nadmiar nowych doznań w ciągu dnia ,bo przecież teraz dzieci się wszystkim interesują,głowa jej ciągle chodzi dookoła i wszystko ja interesuje.W nocy tez tak od 3 dni budzi sie i popłakuje ale za chwilę sama zasypia no i zaczęła znowu jeść w nocy 1lub 2 razy a było już tak,że w ogóle się nie budziła na jedzenie.Nie wiem co mam o tym myśleć.Ja sądziłam że przez chrzciny i pobyt gości tak ja wybił z rytmu,ale u was jest to samo więc o co tu chodzi?????Czyżby zęby,ale nic nie widzę.Obudziła się -może potem jeszcze wpadne pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 14:52 Witajcie. Zgadzam sie naszym maleństwom coś "odbija". Grześ nigdy nie był szczególnie wyrywny do snu w dzień ale to co się teraz dzieje to przechodzi najśmielsze oczekiwania. Śpi tylko na cycu po 20 max 40min. Potem pobudka a po 1h ostre marudzenie. Teraz sie zryczał i spi, juz miałam dosyć tego jego podjadania co max 1,5 h, ale moze źle robię. Może dzieki temu częstemu jedzeniu w dzień będzie dalej dobrze spał w nocy. Chociaż ostatnia do najłatwiejszych nie należała. Jestem juz głupia, nie wiem czy stosować juz konsekwentnie tę metodę czy może jednak karmić go tak nadal aż do czasu wprowadzenia czegoś nowego do jedzenia. Boję się, że bedzie się często a nawet bardzo często budził w nocy na cyca. Ksaga, Emka55- jak u was wyglada ta sytuacja. Już kilka dni uczycie wasze dzieciaczki samodzielnie zasypiać w łóżeczku. Budzą się cześciej w nocy czy jest ok? poskarże się jeszcze troszkę, przez tę sytuację z Grzesiem nie mam czasu dla Oli. Czasami odganiam sie od niej jak od muchy. Jestem taka zmęczona tą sytuacją,że moje nerwy już puszczają, a niestety do spokojnych osób nie należę. Teraz obydwoje śpią a ja chyba troszkę się zrelaksuję. Niestety nie uda mi się to Grzesiek się obudził. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 15:41 anmala- cały plan wziąl w łeb, dzis probował uspic go tata, pod moja nieobecność i du....skonczylo sie na cycu, nawet noszony na rekach - ryczał a po poludniu 45 min.noszenia na rekach, bo co go odłozyłam do łózeczka to był płacz, tak wiec na razei pogratulowac jedynie emce55... co mnie cieszy w tej sytuacji, po nocnym cycu około 21 spi do rana, ewentualnei z jedna pobudką dzis dostane wydruk ksiazki tej ktora stynka rozsyłała, ale ponoc są w niej braki stron, STYNKO wiesz cos o tym...? Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 do ksaga 26.11.04, 15:58 Mam oryginał tej książki jak chcesz sprawdzic czy ci czegos brakuje to daj znac moze cos wymyslimy Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 16:45 Czesć dziewczyny! ja tak krótko- nas choroby niestety zaiwtały na dobre. Mati machore oskrzela i dostał antybiotyk. Z Majka byłam u lekarza - osłuchowo jest czysta, ale dusi ja kaszel spowodowany katerkiem. Na szczęście obeszło sie bez zastrzyków, dostała cebion, sól fizjologiczna do noska, calcium i pulmeks do smarowania. poza tym mam ja często inhalować , więc siedzę godzinami w łazience, gdzie puszczam gorącą wodę do wanny i gotuję w garnku wode grzałką z odrobina amolu . Robię saunę i tam siedzimy- Maja w swoim leżaczku a ja na zamkniętej klapie sedesu -ona bawi sie zabaweczkami zawieszonymi , aj a poczytuję. RAmota- niestety juz skusiłam się na czekoladę i to w dużych ilościach- Majka nie ma uczulenia. Wogóle to jem juz wszystko- oprócz kapusty i strączkowych, skusiłam się nawet na suschi z surową rybą i było dobrze. Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 17:20 Hej witam po baaaaardzo długiej nieobecnosci - strasznie się za wami stęskniłam.Biorę się teraz za czytanie a wieczorkiem może uda mi się cos skrobnąć. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 17:44 Witajcie ponownie! Wróciłyśmy ze szczepienia-Ola była bardzo dzielna...... No i powiem Wam że te jednodniowe głodówki w Jej wykonaniu-całe szczęście nie zaszkodziły Jej. Ładnie przybiera-waży juz 5.9 kg i ma 67 cm. Czyli nieźla jak na Jej "wyjściowe" rozmiary Rozmawiałam z lekarką i powiedziała że mogę zacząć wprowadzać Jej zupki. Najlepiej za jakies 2 tygodnie. I nie ze słoiczków tylko sama mam je robić-pierś z kurczaka, marchewka, pietruszka, zmiksować i na poczatek małe ilosci... Tylko zapomniałam zapytać jak małe te ilości mają być na początek Wiecie moze?????? Poza tym dzisiaj byłą u nas piękna pogoda i prawie całe południe spędziłysmy na dworku! Iwonaff-witaj, witaj!!!!!!!! Mija-wiec jednak nie oparłaś się pokusie-hę?? Teraz to już z górki z tymi słodyczami poleci-wiem co mówię-hehe! Chyba że będziesz twarda i się nie dasz !!!! Miniaxv-a Ty gdzie dzisiaj?? Znowu Emilkę na balkonie wietrzysz i pewno razem z Nią tam śpisz, ze dzisiaj do nas nie zaglądasz!! Nieładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 18:28 Hej! No to mnie pocieszyłyście- nie tylko Tośka tak marudzi. Może to faktycznie nadmiar wrażeń. Niestety ulubioną zabawką Tosi jest... telewizor. Nie, żebym ją sadzała przed tym pudłem- sama prawie nie oglądam telewizji ale mój niemąż stosuje go jako "chwilowy odwracacz uwagi", jak musi np. iść do toalety. Bo nasza Tosia niestety już opracowała technikę wyskakiwania z leżaczka- robi się prosta, jak struna i hyc- na boczek. Boję się, że wypadnie, więc niemąż ma przykazane, że ma z dziecka nie spuszczać oczu. Generalnie Tosia owinęła sobie tatusia do okoła palca i chyba podobają się jej te sam na sam z tatą dwa razy w tygodniu (jak już poczłapię na zajęcia). Bo jak mamusi nie ma, to NIE DO POMYŚLENIA JEST- odłożenie dzieciątka do łóżeczka, samotne spanie i inne rzeczy, które (o zgrozo!) praktykuje wyrodna matka. Dziecko przez calutki dzień prowadzi ożywioną dyskusję z rodzicielem, z małymi przerwami na spanie (Tosia śpi- tatuś głaszcze ją po czółku), jedzenie i wspólne śpiewanie. Całe szczęście, że to tylko dwa popołudnia w tygodniu, bo inaczej córcia zostałaby rozpuszczona jak przysłowiowy dziadowski bicz. TOSIA ODKRYŁA NÓŻKI!!! Gdy leży na pleckach obydwie nóżki wędrują w górę,zostają poddane bacznej obserwacji, po czym z impetem lądują na dole. Najfajniej jest tak zrobić w wannie, bo można sobie w ten sposób nalać wody np. do oka (a jak się dziecko postara to również mamusi)... A teraz lecę do mojej małaj marudy, bo kwęka już dłuższą chwilę i zaraz się wścieknie na serio................ papatki- Ir. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 19:36 Hej Dziołchy, Ramotko - dzisiaj wyjątkowo Emi nie była balkonowana, tylko zafundowałam jej cywilizowany spacer. Pojechałyśmy do mojej pracy (to bardzo blisko) oddać podanie o zaległy urlop, a później byłam umówiona z moją przyjaciółką na wspólny spacer. Zwiedziłyśmy setny już raz pobliskie osiedla i pojechałyśmy do niej na kawkę. Tam sobie miło pogadałyśmy)) Wróciłam dopiero popołudniu, potem przyjechał niemąż. Emilka zasnęła już o 19.00 po długiej kąpieli z tatusiem. Jest bardzo bardzo grzeczniutka))) A co do zuperk to co lekarz to inna opinia, mi pani doktor kazała kupować (szczególnie na początku) gotowe słoiczki!!!!!!!! Zacznij dawać od 1 jednej łyżeczki i codziennie trochę więcej, jak nic jej nie będzie to niech zjada ile chce!!! Choć pewnie trochę potrwa zanim "załapie" jak to się je z łyżeczki. Chyba, że chcesz podawać takie rzadkie zupki z butelki? To już Twój wybór)) Ale znając Twoje Słoneczko, to lepsza będzie łyżeczka. Będziesz mogła zupką zastąpić cyca, którego Oleńka powinna dostać pod Twoją nieobecność. A waga Oleńki wręcz wzorcowa na ten wiek:- ))))) antola - u Tośki to pewnie tak zwany płacz egzystencjalny, który pojawia się właśnie w 3 i 4 miesiącu! I wynika właśnie z natłoku wrażeń w ciągu dnia i dużej ilości bodźców, jakie otrzymuje dziecko podczas aktywności.Ukłądy nerwowe takich maluszków sa jeszcze za mało rozwinięte, żeby to wszystko "przetworzyć". Emi przechodziła coś takiego parę tygodni temu, nazywałyśo wtedy na forum :kolką wkurzeniową"!!! Lekarstwem na to jest podobno maksymalne wyciszenie dziecka po kąpaniu, a przed pójściem spać. Nie wolno wtedy np. intensywnie się bawić, puszczać głośnej muzyki itd. Dobranoc Mamuchy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 20:26 Hej Hej!!! Baby- ja chce czytać, a tu prawie nie ma co!!! Ramotka, Minia- dzięki za odzew! Faktycznie, to chyba ta "kolka wkurzeniowa". Od kilku dni stosuję wyciszacze i powoli, powoli widać efekty, bo na początku Tośka zawzięcia walczyła, żeby nie dać się wyciszyć. A dziś Tosia wykąpała się w DUŻEJ wannie z mamusią. Myślałam, że będzie się bała ale Toś to najwyraźniej taki sam miłośnik wody, jak ja. Podobno mnie jako dziecko nie można było wyciągnąć z wanny! Bardzo chciałabym chodzić z nią na basen ale mój brak prawa jazdy sprawia, że byłoby to bardzo kłopotliwe (wielka rodzinna wyprawa). Poczekamy więc do wiosny i może to i rozsądniej, bo przeczekamy sezon grypowy (jesień, zima). Tosia chyba rzeczywiście jest najdrobniejsza ze wszystkich dzieciaczków z forum. Nawet forumowe niejadki- Emilka i Oleńka ważą więcej. Martwić się? czy jeżeli ubiorę Tośkę na chrzest w ciemnoróżowe spodenki i białą kurteczkę, to będzie to profanacja? Znikam, bo nie śpi- mghprw!!!!!!!!!!!!!!!!!! IRA Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Antola!!! 26.11.04, 21:35 Zapomniałam napisać, że telewizor przyciąga uwagę Emilki jak nic innego. Umie gapić się w to pudło bardzo długo, jest zachwycona i nawet oczkami nie mruga!!! Oczywiście nie pozwalamy jej na to, ale jak się ma jeden pokój, to czasami zdarzy się, że jakoś dojrzy ten telewizor. Cieszę się, że wyciszacze działają:- ))) U mnie trwało bardzo długo zanim zrozumiałam, że Emilka w takich chwilach chce być po prostu sama! Po włożeniu do łóżeczka zaczynała się uspokajać. Teraz cały czas zasypia sama w łóżeczku zaraz po kąpieli. Natomiast bardzo się denerwuje jak chce się ją wtedy nosić, albo bawić z nią - macha okropnie łapkami, nóżkami, pręży się i krzyczy. Emilka nie jest specjalnie wodolubna, ale coraz bardziej przekonuje się do kąpieli)) Jednak basen to byłby jednak za duży stres dla niej. Poza tym niemąż wraca za późno, żeby z nią chodzić, a ja też nie mam prawo jazdy W wieku 3 miesięcy Emi wazyła 5700-5800g, a waga urodzeniowa była 2890, czyli podwoiła ją już. Podobnie Oleńka. Twoja Tosia przybrała rzeczywiście mało, bo około 1600g. Nie jest to jednak chyba jakaś bardzo niska wartość. Przyrost wagi nie jest jedynym kryterium. Gdyby płakała z głodu, była marudna i słabo się rozwijała to co innego, ale z tego co wiem, to nic takiego się nie dzieje. Na Twoim miejscu nie przejmowałabym się tym! Jeśli Tosiek jest obciążony alergią, a Ty chcesz dalej karmić piersią to nie zaczynaj tylko dokarmiać. Wiem z własnego doświadczenia, że pokarm zanika wtedy po prostu w tempie ekspresowym. Ja z każdą podaną butelką miałam coraz mniej własnego mleka. Odciągałam laktatorem, ale nie pomogło. Zabrakło mi detrminacji. Dlatego póki nic się nie dzieje, a waga rusza z miejsca to zostań przy cycu!!!!!!!!!! Poza tym w 3 miesiącu i w następnym dzieciaki przybierają już dużo wolniej. Natomiast zastanowiłabym się jednak na Twoim miejscu nad wcześniejszym wprowadzeniem nowego jedzonka niż po 6 miesiącu. W okresie, w którym są nasze dzieciaczki podobno bardzo wzrasta zapotrzebowanie na kalorie, a skoro ten przyrost był taki mały to może Tośkowi Twoje mleczko nie wystarczać. Może nie od razu w 4 miesiącu, ale w 5 mogłabyś wprowadzić już jakieś deserki i zupki polecane właśnie takim dzieciaczkom z grupy ryzyka. A jak chcesz się upewnić czy taki przysrost wagi nie ma negatywnego wpływu na jej zdrwie to możesz zawsze zrobić jej analizę krwi. Naprawdę - nie przejmuj się. U Ciebie w rodzinie taka już uroda)) Każde dziecko rośnie w innym tempie, może później przyśpieszy, a jak nie to też dobrze)) Będzie drobniutka i śliczna po mamie)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 do Antola!!! 26.11.04, 22:46 Miniu, jak będziesz nam prawić takie komplementy, a ja będę się tak rumienić przy komputerze, to niemąż nabierze podejrzeń... Ale jest w tej chwili 300 km ode mnie, więc mogę się rumienić do woli! Z Tosią spokojnie poczekam jeszcze do kolejnego szczepienia (28 grudnia)- wtedy zobaczymy, jak z tą wagą. Będzie wtedy miała skończone cztery miesiące i b może wtedy wprowadzę jakieś extra jedzonko. Tylko, że u mnie mleka aż za dużo, gdy się "rozwarstwia" w lodówce, to widać sporo tłuszczyku, a Toś jednorazowo zjada jedną pierś i do drugiej za Chiny nie da się przystawić- nie da sie jej namówić na żadne "dokładki". Morfologię miała niedawno robioną, przy okazji badań w kierunku alergii i chyba wszystko było ok, bo wyniki widział lekarz i nie mówił nic na ich temat. Po prostu postanawiam się nie martwić- widać Toś tak ma. A Sztokholm jest PIĘKNY- Twój niemąż musi być nielada ASEM, skoro porzuciłaś dla niego Szwecję! mamo_wiktora- jestem od dawna ale myślałam o takim profesjonalnym fan-clubie- z szalikami i nadrukami na koszulkach......... emka- ja też się lepiej czuję, jak mój dzień ma swój porządek- chyba potrzebuję tego bardziej niż Tosia.... A Toś przewraca się tylko w leżaczku- położona gdzie indziej leży jak kłoda- no bo co to za frajda, jak nie można z niczego zlecieć i matka nie biegnie z obłędem w oczach... Muszę wziąć się za prezentację dla niemęża- muszę odrabiać za starego dziada zadania domowe (!!!). Dobranoc - Słodkich snów- IR. Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 26.11.04, 23:03 witam wszystkich wieczorową porą!! Cos ostatnio nie miałam czasu żeby coś napisać!Ledwie nadążałam was czytać!! Przez ostatnie 3 dni zawzięłam się i ustalałyśmy z Martną cykl dnia!I muszę się wam pochwalić że pomijając wieczorne pokąpielowe cyrki cały dzień idzie jak w szwajcarskim zegarku!! ( obym tylko jutro sobie w brodę nie pluła że sie pochwaliłam :0 )! W momencie kiedy wstajemy codziennie o tej samej porze ( to znaczy mamusia sie zwleka o tej samej porze bo dla niuni to żadna nowość ) wszystko dalej leci według schematu! Wczesniej mala tez wstawala codziennie mniej wiecej tak samo tylko ze ja oczu otworzyc nie moglam wiec bralam ja do wyra i dosypialysmy jeszcze do 10 na przykład ale teraz pełen reżim!! ( dlA MNIE oczywiście a że ze mnie śpioch niesamowity to nie jest łatwo wstać o 8.30 ) bo jak róznie wstawałyśmy to nic sobie zaplanować nie mogłam! A wiec plan dnia mamy opanowany, jedzenie, spanie, spacer ale zasypianie wieczorne....ZGROZA!! nie wiem czemu może ona też cierpi na tą kolkę nerwową czy jak to tam nazwałyście. Od tygodnia cyrk! wczoraj byl wyjątek czyli tak jak być powinno: kapiel, cyc, łóżeczko pół godziny marudzenia, oglądania rączek i tyle ją widziałam! Dzis niby zaraz zasnęła ale tak szybko że to aż niemożliwe było aż nienormalne no i rzeczywiscie po 40 min pobudka, potem 40 min darcia ( w łóżeczku wycie podchodze biore na rece na moment automatycznie mordka uśmiechnięta i gadanie do misia się włancza, odkładam ryk i to taki prawdziwy z łzami !)a potem na zabawe ja wzielo o 22!!! Tyśka odkryła ostatnio miozliwość przemieszczania sie! odpycha sie pietami i szoruje do góry ( po mamusi to ma ja tak robiac wpadlam za lóżko a był to półkotapczan i mieli malutki problemik ja mnie wyciagnać coby nic nie uszkodzic i udało się bez rąbania siekierą mebla do którego mój dziadek był już gotów )na łóżku kladę ja tak coby mi na podłogę "sama nie zeszła". No a łożeczko dość szybko jej sie konczy wiec przesówam ja niżej i od początku do góry!! ANTOLA moja niunka nóżki też już zauważyła!! W sumie to sie zastanawiałam o co jej chodzi bo co i rusz do góry je podnosi nawet w wannie a potem łuuup do wody i mialam maly basen dookoła!!Wogóle w kąpieli tak się rwie i wydziwia że zastanawiam się kiedy ją w końcu przytopię. No i widze zę ulubioną "zabawka" dla większości jest TV!!Jakbym ją nie polożyła to tak się odwraca ( a coraz sprawniej jej to wychodzi) żeby sobie popatrzeć!! Zrobiłam 2 dni przerwy z jabłuszkiem ( po tym wysypaniu) dziś znów dostała zobaczymy jutro.... strasznie powoli wprowadzamy nowe rzeczy ale przygladam sie jej z każdej strony coby czegoś nie przeoczyć jakiejs następnej ( tfu tfu nie daj Boże) wysypki czy alergii. DOBRA26 - czym ty smarujesz (smarowałaś) Iwo jak go wysypywało? A czym jak sie robiły suche placki? Ja miałam ostatnio spokój z niespodziankami na skórze Martyśki ale czas minął!I najpierw ja wysypało teraz niby zeszło ale ma policzki takie jakieś szorstkie czuć po prostu że coś nie tak i na udach nie widać a czuć takie chrostki pod skórą gdzieś!To co mam jakies nieskuteczne!A tymi sterydami to staram sie naprawde raz na ruski rok! Moze masz coś godnego polecenia? ANTOLA czy ja cos przegapiłam albo niedokładnie doczytałam???Tośka już ci chciała z leżaczka bryknąć??? No ładne rzeczy takie numery juz w tym wieku! wiecie co a mój numer leży w łóżeczku i coś ani myśli o spaniu ( dobrze że przynajmniej syreny wyłączyła bo to po 23!)Nie wiem co z nią robić !Albo darcie albo krótka drzemka po kąpieli a potem szaleństwa do północy! I kiedy ta biedna matka ma sie wyspać co???!! eeeech..... Dobra dobra juz kończe!! Sory ale ja to niestety krótko napisać nie umiem....! Dobranoc tym co juz moga spać!! Ja niestety jeszcze do nich nie należę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 27.11.04, 07:16 Antola - tylko błagam, jak zaczniesz drukować te koszulki to daj znać, wyślę ci jakieś lepsze zdjęcia, bo tamte stanowczo się nie nadają))))) Jeśli chodzi o spanie, to też miałam z Julką taki dziwny etap, że zamiast wyciszać się po kąpieli to zaczynała dawać czadu.... Ale absurdalnie okazało się, że to dlatego, że za mało śpi w ciągu dnia i w ten sposób za mało odreagowuje całość wrażeń, poza tym ewentualne problemy z trawieniem nasilają się im dalej w dzień i wieczorem osiągają swoje apogeum, swędzenie dziąseł przy ząbkowaniu też właściwie może być wtedy najsilniejsze. U nas pomogła konsekwencja. Uspakajałam małą kołysząc i robiąc "ciiii" maksymalnie do jedzenia, żeby się nie krztusiła, potem po odbiciu do koszyka i smok. ALe musisz znaleźć metodą prób i błędów coś co pasuje wyłącznie dla twojego dziecka. Jestem zdecydowanie przeciwna wszelkim "uniwersalnym metodom" będącym niczym innym jak próbą dostosowania dziecka do metody. Jeśli chodzi o wagę, to Julcia w wieku trzech miesięcy waży 5700 (urodzeniowa masa 3400), myślałam że to dużo, ale okazuje się że nie i wcale mnie to nie martwi, bo przede wszystkim od początku właściwie jest na butli, a zjada tyle ile na opakowaniu pisze czyli dużo, a po drugie widocznie metabolizm ma po szanownym małżonku, czyli chuda będzie)) Krysias70 - jeśli chodzi o zasypianie to pisałam wyżej, natomiast ząbki to nic nieprawdopodobnego, bo one rosną długo zanim je widać, jakieś dwa, trzy miesiące, a dziecko już odczuwa swędzenie dość boleśnie, Wiktor miał pierwszy ząbek w piątym miesiącu Dziewczyny, widzę, że wszystkie narzekacie na to spanie, ja stawiam na to, że dzieci robią się bardziej kumate i potrzebują więcej wyciszenia żeby odreagować wrażenia całego dnia. Osobiście uważam, że jeśli stosujecie jakiekolwiek metody, typu Zaklinaczki, czy książki "uśnij wreszcie", to zawsze powinnyście zwracać uwagę czy to pasuje do was i waszego dziecka. Nie czytałam ani książki, ani nie widziałam Zaklinaczki (mój ojciec za to się dokształca w tym względzie)) ale nie znam psychologa, który zalecałby pozostawienie płaczącego dziecka samego bez prób uspokojenia. Zresztą dzieci są różne, każde ma swój temperament, charakter, humory, chyba nie można tego traktować metodą... Ramota - rzeczywiście "co kraj, to obyczaj", mnie lekarka przy Wiktorze mówiła, że jeśli zupki to tylko słoiczki, a jak chcę gotować to mam kupować warzywa tylko z gospodarstw ekologicznych oczywiście Wiktor zupki zwykłe gotowane w domu też jadał, ale więcej "słoiczków", bo ja w pracy, a mój tata nie umie gotować Mija4 - kurujcie się!!! Emka55 - morfologię właśnie zrobiłyśmy, o basenie też myślę. Wiktor nie chodził, ale teraz nadrabia, bo mają zajęcia na basenie w przedszkolu, w sumie chyba niewiele stracił WIEŚCI Z FRONTU Zapomniałam wam polecić chyba foczki, takiego fotelika do kąpieli. Używamy już dwa, trzy tygodnie i Julcia zachwycona. Kąpie się ze starszym bratem, wygodnie leży, macha rączkami, nóżkami i guga Julcia na razie pozostaje przy zainteresowaniu rączkami. Bardzo mi się podoba ten niewprawny system naprowadzania - zwinięcie piąstki w wyproście rączki i "pijane" doprowadzenie jej do buzi Kończę, bo przedszkolak mi się wpycha do przytulania) Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 27.11.04, 09:18 wiecie co sa dni ( tak jak dzis ) że oddałabym wszystko za własne M i nawet samotne ( bez rodziców!) mieszkanie w nim!!! I dzis jest taki dzień! Na 2 dni wpadła moja mama i oczywiście niemiłosiernie stęskoniona za swoją jedyna wnusią wbiła mi się do pokoju grubo przed 8. Niuńka własnie zjadła i pewnie by zaras zanęła jeszcze na troche a ja z nią!Wczoraj walczyła do 24 i ja też poszłam koło 1 spać. Ale babcia nie dała się zbyć :"ooo nie śpi " i jazda a gugu a gaga itp.I mialysmy po spaniu! Tylko że teraz mi mała zasnęła a powinna w sumie wstawać o tej porze i szlag dziś pewnie trafił cały "poukładany" dzień!!!!WRRRRRRR......!! I tak jest zawsze!Wiec widzicie ze moge mieć dość!! Moja mama odgórnie lubi wszystkim wszystko ustalać nawet nie pytając o zdanie i plany innych! Dostaje po prostu furii za każdym razemjak slysze że ona coś tam zaplanowała dla mnie i już! Dlatego wciąż są spięcia bo ja sie nie daję zreformować!Mam prawie 30 więc nikt nie będzie decydował za mnie kiedy np mam ochrzcić MOJE DZIECKO!! Tak było ostatnio. Wpada sobie mama na weekendzik do kraju i mówi do mnie tonem nie znoszącym sprzeciwu: w boże narodzenie ROBIMY chrzciny!! Nie: czy robimy? Nie:kiedy planujecie, chcecie itp. tylko ROBIMY. I wtym momencie cisnienie mam już na końcówkach włosów!!! My z nie-mężem planujemy w marcu. Myślelismy żeby zrobić podwójną imprezę chrzciny i ślub ewentualnie. marzec wybrałam ja bo może troche cieplej, niuńka duża, i jeśli będzie ten ślub ( bo wciąż jeszcze myślimy) to chciałabym jak człowiek już wyglądać! Rodzicom powiedziałam że w marcu (o ślubie co prawda jeszcze nie ) ale jak widzicie nie zawsze dociera!!! Sorrry za przynudzanie od rana ale MUSIAŁAM sie wygadać!!!Już mi lżej a po wypiciu paru łyczków porannej kawy świat znów robi się przyjazny!! a swoja droga wszystkie już macie chrzciny za sobą?? Powiedzcie jeszcze jak zmierzyć takiego szkraba?Bo moja pani doktor nie pofatygowała sie jeszcze z tym ani razu? Chciałabym to sama zrobić ale nie bardzo wiem jak! Od czubka glowy do piętki ale co ze zgięta nozka?Taka zgięta mierzyć? Moja niunia mając 3 i pół miesiąca waży 7200 to chyba dużo co?Tylko nie wiem ile centymetrow ma ale jest długaśna ( to jedyne co po mamausi!) pa pa Asik&Tyśka Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 27.11.04, 11:42 Hej, Wczoraj wrócił mąż - yyhh, skończy się czytanie forum o północy i inne tego typu atrakcje - o to ostatnio ma do mnie pretensję, że czytam forum, zamiast się nim zająć. Tylko że ja chciałabym mieć po prostu chwilkę dla siebie. Poza tym po niektórych jego zachowaniach w dzień, nie chce mi się z nim gadać, bucem jednym. Nie mówiąc już o innych atrakcjach... Ksaga, niestety nic nie wiem o brakujących stronach, wysłałam Ci wszystko co sama dostałam. Nawet nie miałam jeszcze czasu wszystkiego przeczytać, ale na razie nie jest mi to potrzebne, bo u Asi z usypianie nie jest najgorzej, no ale wiem, że nie jest to dane raz na zawsze, może niedługo jej się to zmieni? Poza tym, są dni, że zasypia łatwo, a czasami krzyczy i z pół godziny zamiast zaśnie - to chyba ten natłok wrażeń w ciągu dnia, tak to sobie tłumaczę, no i tylko jednego nie potrafię jej zmienić - chodzi spać około 23 i za nic na świecie nie zaśnie wcześniej. Nawet jak ją wcześniej kąpię i zasypia około 21, to budzi się po pół godzinie i bawi do 22 z hakiem. Tyniu - Twoja córa jest naprawdę wyjątkowo dorodna - moja ma skończone 4 miesiące i waży na moje oko coś około 7kg, no ale my z mężem jesteśmy raczej drobni. Dobra26, u mnie też Asia zmienia się diametralnie, jak ją pochwalę na forum i też będę bardziej oszczędna, jeśli chodzi o pochwały, może nasze pociechy podczytują forum ukradkiem i chcą nam potem spłatać psikusa? Emka, gratuluję sukcesów w usypianiu! Ja też wolę metodę zaklinaczki, uważam że jest mniej drastyczna i gdybym miała w przyszłości którąś stosować, to zdecydowałabym się na nią. Mija4 – oby te paskudne choróbska szybko Was opuściły. U nas też telewizor stanowi dla Asiuli wielką atrakcję, odkryłam też, że bardzo ją bawi, jak podrzucam kolorowe kulki – potrafi wpatrywać się w nie jak zaczarowana nawet ze 20 minut, a gaworzy tak głośno, że chyba sąsiedzi słyszą. Lubi też jak Justynka kręci się obok niej, tylko czasami burzy się, gdy ta okazuje jej zbyt wielkie zainteresowanie, tzn. pochyla się nad nią łaskocząc włosami i ciągle gdzieś poklepując albo za coś łapiąc. A co do jedzonka, na razie odpuściłam sobie soczki, bo zaniepokoiły mnie kupki Asi. Do tej pory była jedna na 5 dni, od czasu wprowadzenia soczku jabłkowego były 2 dziennie i chyba zbyt rzadkie, więc odpuściłam sobie na razie. Będę we wtorek z małą u gastrologa, to go zapytam co on na to. Kończę już, całusy, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 27.11.04, 22:54 Cześć!!! Ale się naczytałam. A tylko dwa dni nas nie było. Komputer się troszkę sypnął, ale i tak bym nie miała czasu na pisanie. Całe dnie poza domem. Zamęczą nas dziadkowie. Pamiętacie nas jeszcze ??? Widzę, że nie tylko Marek się zrobił taki marudny. Też go ostatnie chyba przechwaliłam. Myślałam, że już się przezwyczaił do babcinego noszenia. Jak go tylko kładę do łóżeczka to ryyyyyyyyyyyk niemiłosierny. Przy cycku też jest znacznie cześciej. Sprawdzałam dziąsełka i jeszcze nic. Wczoraj w dzień to spał chyba łącznie godzinkę Może nasze maluszki mają jakiś dziwaczny okres?!?!?!? Od wczoraj Szeryf bardzo mocno podnosi głowe jak leży na pleckach a właściwie zawsze jak lezy to tak robi. Daje znać, żeby go podnieść albo posadzić. On prawie wale nie leży. Dziewczyny jak długo można trzymać takie dziecko w pozycji siedzącej??? Ale on nie protestuje podoba mu sie. Chyba gdyby go coś bolało to by marudził co? Normalnie głowę kark i plecki podnosi. Wiecie jak to fajnie wygląda jakby chciał wstawać Jedzonka mu jeszcze nie wprowadzam. Chociaż nie wiem czy mu cycek starcza. Kupki juz tydzień nie ma . Czyżby wszystko trawił?? Ostatnio robił co 5 dni więc czekamy dalej. Idę spać bo Szeryf ostatnio czyje się wyspany ok 6 rano więc się nie wysypiam Poadrowienia i całuski dla wszystkich kochanych dzieciaczków!!!! Ania & szeryf Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.11.04, 23:12 Witam wieczorową porą. Udało mi się dzisiaj wyjśc na spacer. Nawet Grzesio spał w wózku i nie płakał. Ola też troszkę pospacerowała i wróciła taka zmęczona, że nie dało się z nią rozmawiać. Miałam dzisiaj jakieś nadchnienie, aż mąż pytał się co mi jest. Zrobiłam ciasto, to Krysi, jeszcze nie do końca. Ubijanie śmietany i te inne rzeczy z wierzchu zostawiłam sobie na jutro, będę miała małego pomocnika- Olę. Mam nadzieję, że nie będzie zakalca ale i to pochłonę. Na jutro planuję robienie ciasta na piernik, zobaczymy co wyjdzie z planów.... Tynka11- odpuść mamie, może ona jeszcze nie zauważyła, że ma dorosłą córkę. Mój teść zają sie wychowaniem mojego męża jak ten miał 21 lat, wcześniej cały czas pracował))))Ja jeszcze nie chrzciłam małego, poczekam aż troszkę podrośnie może na wiosnę. Ola poszła za rączkę do chrztu (1rok) i bardzo protestowała, że ma być chrzczona, cały czas mówiła "nie". My robiliśmy chrzest taki rodzinny, poza mszą tylko rodzina i trwało to jakieś 1/2 h. Stynka-Grześ jeszcze nic "normalnego" nie dostawał, a Ola zaczynała od marchewki. Mały też lubi telewizor, mało mu się głowa nie urwie jak się go odwraca w inną stronę. Emka55-dzięki za pocieszenie, czasami mam wrażenie że małemu brakuje spacerków, ale co mam zrobić jeśli sistra jest chora, samej nie zostawię jej w domu, a na pomoc z rana czy wczesnym popołudniem nie mam co liczyć. Mija4-Zdrówka, zdrówka. No tak dzieciaki nam rosną, wasze gugają a moje nie chce, od czasu do czasu coś mu się wyrwie i to wszystko, nie wiem może za mało z nim gadam, a może on za mało śpi w dzień i go potem wszystko drażni. Wieczorem jest bardzo rozdrażniony, chce być cały czas noszony i przytulany. Tak on stanowczo za mało śpi w dzień, chyba jednak wybiorę się z nim do neurologa, pediatra sugerował herbatkę na uspokojenie, ale czy w tym jest metoda? Dobranoc Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 28.11.04, 13:20 Hej dziewczyny Zuzia z mężem na spacerze, obiad zrobiony, wiec postanowiłam w końcu opowiedzieć co nowego u nas. We środę byliśmy pierwszy raz u rehabilitantki z powodu asymetrii Zuzi. No i robimy ćwiczenie - na razie mamy na celu ustabilizowanie jej, żeby leżąc na plecach podnosiła nóżki prosto - a zazwyczaj skręcają jej w lewa stronę.Ćwiczymy 4 razy dziennie po 6 min. A zachodu z tym, bo trzeba rozebrać niuńkę, rozłożyć matę. No, ale mam nadzieję, że to pomoże. Zuzia reaguje różnie - czasami płacze, czasami się śmieje, raz uda sie zrobić ćwiczenie dobrze, raz nie... Moje dziecko rozgadało się na dobre. A jak super się śmieje w głos. To cudowne uczucie słyszeć, jak nasze dziecko szczęśliwe śmieje się i piszczy.... Wczoraj po raz pierwszy Zuzia dostała jabłuszko- miałam co prawda poczekać do skończenie 4 miesiąca, ale nie wytrzymałam. Zuzi bardzo smakowało nowe jedzonko - dostała łyżeczkę, ale pewnie zjadłaby jeszcze.No i zaraz poszła piękna kupa... Dziś będzie powtórka z jabłuszka, ciekawe tez czy z kupy Widzę,że i wasze dzieciaczki są fanami TV. Zuzia aby tylko dostrzegła kątem oka włączony telwizor a już przekręca główkę w tamtym kierunku i potrafi patrzeć w "okienko" dłuższy czas. Oczywiście nie pozwalamu jej na to, ale czasami uda jej sie cos "obejrzeć". Ostatnio z uwagą śledziła pościg samochodowy w "Glinie"... Maluszek ładnie sie już potrafi bawić grzechotkami - bierze do rączek, ogląda z uwagą no i oczywiście wszystko w końcu ląduje w buzi. Najbardziej lubi zabawki, które grają i świecą - hitem jest radyjko, które gra 3 melodie i w ich takt miga lampka. Można zająć ją tym na dłużej... Mycha - widziałam, że Dagmar wysłała Ci listę pensjonatów w Karkonoszy. Z czystym sumieniem mogę polecić pensjonat kolorowa w Karpaczu - bardzo ładne pokoje z sosnowymi mebelkami, pyszne jedzenie - smak naleśników pamiętam do tej pory... pozdrowienia dla wszystkich mam, które pewnie są ze swoimi maluszkami na spacerku, bo posucha dzis straszna) i dla dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.....do mycha 28.11.04, 12:07 Witamy!!! A więc tak: KARPACZ: Astor-075 7618147 Abbir-075 7616231 Bogdanówka-075 7619824 Daglezja-075 7619273 Gero-075 7618442 Grań-075 7618511 Jemioła-075 7619582 Pen. Pod Stokiem-075 7619567 Ostoja-0757619302 Brzozowy Gaj-075 7618793 Ariston-075 7619512 Halny-075 7619363 Karkonosze-075 7618032 Kolorowa075 7619503 Morskie Oko-075 7616510 Vivaldi-075 7619930 SZKLARSKA PORĘBA: Husarz-075 7173737 Alfa-075 7172526 Argo-075 7173046 Belweder-075 7173205 Bolero-075 7172604 Carmen-075 7172413 Gtacja-075 7172987 Jurat-075 7173046 Liczyrzepa-075 7173400 Mirton-075 7172722 Pory Roku-075 7173209 Sosnówka-075 7172602 Zacisze-0757172682 Bornit-075 7539503 Karkonosze-075 7172276 Sasanka-075 7528000 Jagna-075 7172962 SZrenica-075 7173665 Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 28.11.04, 13:05 Cze Stare Moje NAjukochańsze Ropuszki! Wpadam na chwilkę, nie mam czasu na nic w ten weekend!!! Zaraz wracam do Poznania i znow pustynia internetowa... Niemąż jest we Wrocławiu, więc zaraz będę musiała zasiąść do mojego kochanego samochodu i lecieć po niego, a z tamtąd prosto na Poznań. Ale tak w ogóle to jestem u rodziców od piątku wieczorem i tylko dwa razy miałam czas do Was zajrzeć, więc poczytałam tylko posty i to nie wszystkie i teraz próbuję coś skrobnąć, ale nie wiem czy mały zaraz nie zacznie domagać się mojej obecnośi, więc w skrócie: - telewizor- najwiekszy przyjaciel, szczególnie Tvn24, może zostanie prezenterem, a może będzie naprawiał telewizory? - deserki ze słoiczka- pyszności, jabłuszko kocham ponad życie, ale też lubię czasami popluć na mamusię, kiedy chcę pogadać, a nie wcinać jakieś papki, a matka usilnie mi w tym przeszkadza (bo to niedobra kobieta była...), - brzuszek- nadal nie lubię leżeć na brzuszku, wkurzam się strasznie, a co za tym idzie, żadne przewracanie się na boczek nie wchodzi w grę, - nóżki- nie lubię spać ani pod kocem, ani pod kołderką, wykopuję się strasznie i matka cały czas się wkurza, że może marznę, ale mi takie spanko odpowiada. A jak już uda jej się mnie nakryć na tyle porządnie, że nie wykopię się podczas spania, to na pewno wie, kiedy wstaję, bo najpierw nóżki są w górze i najczęściej kocyk na podłodze, - mata Tiny Love Zoo- całkiem fajna, ale najlepiej jak ktoś leży na niej ze mną, bo nie lubię się sam bawić, - katarek- w końcu wyleczony, ale brałem antybityk, bo miałem w nosku bakterię, która powoduje zapalenie opon mózgowych, matka z ojcem trzęśli się nade mną strasznie. - randki z Emi- ...co tu dużo gadać...fajna z niej laska... ale Tosia podobno też chce się ze mną umówić, więc czekam na propozycje...co dwie kobiety to nie jedna..., -spanie- tak już fajnie mamie spałem, od ok 12:00 do 07:00, jadłem mleczko i spałem do 10:00, teraz stwierdziłem, że trzeba trochę poimprezować i od trzech dni chodzę spać o 03:00, a wstaję tak samo, więc matka chodzi już na rzęsach. I to chyba tyle w skrócie, bo nie mamy zbytnio czasu. Składam tylko zaległe życzonka dla wszystkich Dzieciaczków: rośnijcie Łobuzy zdrowiótko i nie dawajcie swoim Starym popalić tak jak Jaśko mi! Witam wszystkie Nowe Forumowiczki!!!!! No to już po Was, wpadłyście w nałóg i nie dacie rady z niego wyjść, ale to cieszy, nie powiem! Miniaxv- Jaśko tęskni za Emilką... Irenka- czekamy na odwiedziny, zawsze możesz liczyć na mój transport, przywiozę, zawiozę- pełen wypas. CZekamy z Jasiem niecierpliwie na spotkanie! Jakby co to pisz na forum, Monia przekaże (No nie, Moniś?), że trzeba Panią dowieźć, albo pisz Kochana do mnie na komórkę. Dobra- te ząbki Iwa to rewelacja!!! Niedługo mam mieć neta w Poznaniu, więc się nie opędzicie ode mnie... Niemąż kupił notebooka, ma zamiar podłczyć nas do sieci. Cieszycie się, żę będę Was nawiedzać regularnie? Bo jak nie, to... Fajnie być tu u Was znowu... Spadam, bo DZwonił niemąż, mam wyjechać o 14:00, a ja nie spakowana. Buziaki Mamuśki!!! Do następnego!!! daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 28.11.04, 21:01 czesc dziewczyny, cos tu cicho przy niedzieli!Połówki w domu i razem spędzacie czas co? fajnie macie... EMKA jesli mozesz to podaj namiar na te kalendarze! Też myślalam o czyms takim. Widziałam gdzies na forum ktos się ogłaszał ale te wzory nie za bardzo mi sie podobały. 35 zł to chyba nie tak strasznie a jeśli rzeczywiście ładny! U nas robia kubki ze zdjęciem tez sie zastanawiałam ale jeszcze nie wiem. A jak tam sierpniowe pociechy? A może was nie ma bo tak daja w kość co? My wciąż walczymy z wieczornym spaniem. albo meki z zasypianiem ( próbuje ją trochę wyciszyć bo fika w łóżeczku albo się drze ) albo zaśnie a po 30, 40 minutach się budzi i dopiero daje czadu do 24!! a i pobudki ranne ostatnio jakieś wczesniejsze!O 6 np ale nic z tego zasypiamy na siłe bo matka nie bedzie w środku nocy z wyra sie zwlekać! Więc niunię do wyrka i dosypiamy. No i coraz sprawniej jej idzie przesówanie sie na plecach robi to już ekspresowo!!Dopóki cos je nie przyblokuje potem darcie więc mama przeklada na miejsce i zabawa od początku!! no i wlasnie chyba już po spaniu mamy !!! ((( A teraz zapasy do pólnocy! Nie wiem już jak do niej podchodzić? Klade ją za wcześnie czy jak??ale 20-20.30 to chyba nie!! Spala cale pol godziny!!!!niestety spadam. pa Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 09:08 Witam poniedzialkowo, Ale jest dzisiaj okropna pogoda za oknem, u Was tez? Chyba sobie podaruje spacerek i pojde w slady Miniaxv - pobalkonuje troche Iwusia. Od kilku dni, dokladnie od 3, Iwo budzi sie rano okolo 5.30 - 6.00 z wielkim placzem i musze Go brac do lozka i uspakajac w ramionach i kolysac.. Ciekawa jestem czemu sie tak dzieje, czy Wasze dzieciaczki tez tak maja? Iwus zjada okolo pol sloiczka jabluszka dziennie, nawet mu to niezle idzie, ale soczku jablkowego nie tknie za zadne skarby, zaczyna strasznie pluc. W sobote wieczor bylam na imprezie organizowanej przez moja prace. Wynajeta knajpa, jedzenie, tance. Poczulam sie jak za starych czasow. Tylko ze Niemeza przy mnie nie bylo bo zostal z Malym w domu. Troche mi tego brakuje, takich wyjsc, a Wam? A tak wogole to mi troche smutno, po pierwsze - mojego Niemeza widuje sporadycznie, prawie nie gadamy, non stop pracuje, nie mamy dla siebie nawet chwilki wolnej, bo jak juz jest w domu i nie pracuje lub nie siedzi przy komputerze ( o zgrozo!) to bawi sie z Iwem. Troche czuje sie odtracona. A przeciez nie jestem tylko matka ale rowniez kobieta...A poza tym moj powrot do pracy zbliza sie nieuchronnie, pozwolicie ze pozostawie to bez komentarza mama_wiktora - napislas ze " Nie przeskoczymy sytuacji. Chyba, że: - wygramy w totka To raczej nam chyba nie grozi, jstem za duza realistka, a prawdopodobienstwo trafienia przynajmniej 5 w totka jest abstrakcyjnym procentem - mój mąż zacznie baaaardzo dużo zarabiać Kocham mojego Niemeza ale smykalki do robienbia pieniedzy to on nie ma wogole. Ciezko pracuje a zarabia marne grosze. Tak to juz jest, chyba ze sobie zmienie tego niemeza na innego , hi, hi - zartowalam. - pójdę żebrać i nie będzie mi to przeszkadzało, ale to wiąże się ze zmianą mentalności, więc chyba nie wyjdzie" Zgadzam sie z Toba, poza tym na tym zebraniu wiele sie nie zarobi a wiecej sie wyda na lekarstwa, bo przeciez siedzac na ziemi "wilka" mozna dostac mija4 - trzymam kciuki za Twoje dzieciaczki, niech szybko wracaja do zdrowia. ramota - ciesze sie ze Olenka ladnie przybiera na wadze. A tak sie denerwowalas ze nie je. Widocznie sama sobie reguluje ile chce i nie ma co jej wpychac na sile. Dzielna z niej dziewczynka, jak tak ladnie zniosla szczepienie. Co do jedzenia, ktore masz jej sama robic, ja by proponowala nie kurczaka tylko np. indyka. Kurczaki sa faszerowane hormonami, a wiesz czym to grozi!!! Ze bedziesz miala koloska a nie dziecko antola - Iwus tez uwielbia ogladac swoje nozki. Smieje sie do nich a moj Niemaz zaczyna mu je wkladac do buzi, z czego Iwo skrzetnie korzysta i cmoka sobie duzy paluch tynka11 - Iwus jest smarowamy mascia wazelinowa z wit. A. Kosztuje ona 1.85 zl w aptece, est na bazie parafiny i napisane jest ze sluzy do poprawy skory, gdy jest odmrozona, latwo sie luszczy itd. Tnka brawo ze tak spokojnie znioslas swoja matke. Tak to jest starsi zawsze wiedza lepeij. NIewazne ile bysmy mialy lat dla nich zawsze bedziemy dziecmi, ktore musza sie ich sluchac. Pozdrawiam i ide dac Malemu jabluszko Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=16400542 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 10:02 Cześć kobitki! Pogoda nie nastraja mnie optymistycznie. Czyżby listopadowy dół??? W weekend zaglądałam na forum, ale dość pusto było i ja również postanowiłam trochę czasu poświęcić mężusiowi. Ciągle powraca temat: "POWRÓT DO PRACY" i nie daje mi spać ta cholerna perspektywa zbliżająca się nieubłagalnie wielkimi krokami. Czy zawsze muszę mieć takie dylematy? Czy nie mogłoby być prościej i łatwiej. Ja do szaleństwa kocham moją córunię i ciągle mówię do niej: Kochanie, jak ja Ciebie zostawię na 8 godzin dziennie? Nie wiem co robić, naprawdę serca mi pęka jak o tym pomyślę. Na razie cieszę się każdą chwilą spędzoną z niuńką, na pewno mamy dla siebie jeszcze ponad 2 m-ce. A co później??? Może wygram w totka? Zawsze można pomarzyć. Ech... To troszkę sobie ponarzekałam. Moja mamusia, ledwo dopłynęła do Szwecji, a już rozpoczęła "akcję AMELKA", tzn. szał zakupów dla wnusi. Mój mąż śmieje się, że mama wróci TIR-em. Z nowości: - niuńka strasznie rwie się do siadania, jak leży na poduszeczce to odrywa od niej głowę, podciąga się za wszystko co się da (pasy w leżaczku, kocyk, kołderka, itp.), jak chwyci się czyichś palców i siądzie , to nie chcę się później położyć, a przecież kręgosłup niespełna 4-miesięcznego dziecka jest jeszcze dośc słaby i nie wolno go w ten sposób obciążać - od kilku dni, oprócz jabłuszka i soczków, je kaszkę ryżową i (o dziwo!!!) bardzo jej smakuje - na razie zupki ze słoiczka (próbowałąm już róznych) nie przypadły jej do gustu, każda próba nakarmienia niuńki kończyła się wyciąganiem jedzonka z buziaczka malutką rączką albo opluciem matki Jutro idziemy na kontrolę do ortopedy. Podczas pierwszej wizyty zalecił szerokie pieluchowanie. Ciekawe czy to pomogło i rezultaty będą zadowalające? Mam nadzieję, że tak. W przyszłym tygodniu czeka nas trzecie szczepienie. Ciekawa jestem ile niunia waży, bo jak na moje oko, to ponad 7 kg (w 12-tym tygodniu ważyła 6035 g). mija4 - życzę zdrówka Twoim dzieciaczkom. Wstrętnym choróbskom mówimy zdecydowanie NIEEEEE!!! ramota - Oleńka ma dobrą wagę, martwiłaś się kochana, a wszystko jest OK. Wpadnę później, bo niunia stęka i będzie pewnie wieeeeelka kupa! Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 do tynka11 29.11.04, 10:42 hej! U mnie też leje i pogoda "pod zdechłym Azorkiem".Dziś Mikoś obudził się z o niebo lepszym humorkiem niż wczorajW dodatku przylatuje dziś moja kochana teściowa(naprawdę kochana bez """"),nie widziałyśmy się pół roku...już nie mogę się doczekać Jej no i ...prezentów oczywiście Tynka11-podaję Ci namiar na Anię która robi te kalendarze(gg4805675)-zaklikaj do niej a ona wysyła mailem wzory i cennik.Potem napisz koniecznie tu na forum czy Ci się podobają ok? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 14:51 CześC mamuchy, Emi śpi na balkonie, a rosół na obiadek się gotuje, więc mam chwilkę czasu. U nas fantastycznie!!!! Emilka grzeczna jak aniołekm wypija gzrecznie całe butle, dużo śmieje i jak tylko nie śpi to się cudownie bawimy:- ))) Tak jak Wasze pociechy cały czas chiałaby siedzieć, bez przerwy odrywa główkę i kategorycznie wyprosiła sobie pozycję leżącą na rękach. Je jabłko - chętnie i marchewkę - dużo mniej chętnie Nakupowałam wczoraj mnóstwo różnych nowych soczków i deserków. Niedługo rozpoczniemy degustację nowych słiczkowych potraw i napojów!!!!! Zupki planuję po ukończeniu 5 miesiąca, wtedy też zmienię mleko na 2. A jak już o butelce, to Emisia zaczęła trzymać obydwie rączki na moich trzymających butelkę. Czasem próbuje objąć nimi sama butelkę. Zaczęła chwytać zabawki, choć na razie jest to bardzo nieporadne i stosuje tę sztuczję tylko do tych wiszących przed jej noskiem)) Nie chce jej się wyciągać wysoko łapek Dużo gada, ale raczej nie śmieje się głośno. Nie zorientowała się też jeszcze, że ma nogi:-0 No ale ona taką "rakietą rozwojową" to nie jest. Na szczęście przynajmniej na jakiś czas wyleczyłam się z panikowania)) Zasypia zawsze o 19.00 w parę minut w swoim łóeczku. Śpi 12 godzin, w tym dwa razy je (ok.24.00 i 4.00), ale właściwie na śpiąco. A ile razy w nocy jedzą Wasze dzieciaki. Potem około godzinki po obudzeniu i butli + herbatce zasypia znów na 30-40 minut. Następnie zasypia na balkonie lub dworze ok.12.00 - na około 2-3 godziny, no i popołudniu jeszcze raz na 3- minut do godzinki. No i o tej 19.00 zaczyna się sen nocny! Czyli na dobe przesypia około 16-17 godzin. Nie wiem, czy to dużo, czy mało, ale cieszę się, że przynajmniej na razie jest bardzo przewidywalna)) Z ogromną obawą czekam na ząbkowanie, bo wtedy może ten rozkład dnia może ulec zmianie Kupiłam łyżeczkę silikonowa i rzeczywiście karmi się niądużo lepiej))) Dzięki za podpowiedź))) emka55 - to zdecydowanie moje pierwsze dziecko...!!!!! A to, że się tak często tu wymądrzam wynika z mojej nieustającej chęci zdibywania nowej wiedzy i umiejętności. Wprost pochłaniam wszystko na temat pielęgnacji, wychowania i żywienia dzieciaczków. Poza tym mam wokół siebie same młode mamusie, moja przyjaciółka ma 18-miesięczną córeczkę, więc wiadomo, o czym dyskutujemy!!!! anmala - my tez jeszcze nie ochrzciliśmy Emilki i na razie nie zamierzamy, pewnie dopiero jak będziej bardziej kumata. No a Grześ to śpiochem rzeczywiście nie jest(( Pewnie stąd właśnie to rozdrażnienie, bo nie ma kiedy "przerobić" tego, co się wydarzyło w czasie czuwania. Moja Emi zachowywała się tak jak nie była na dworze i nie odespała swojego. Od urodzenia może 3 razy upuściłyśmy spacer (rozumieć też:balkon) i wtedy dawała czadu. Ale doskonale rozumiem, że u Ciebie to spacerowanie jest cząesto niemożliwe. A herbatka na uspokojenie to chyba nie jest najlepszy sposób. Jak się udało ciasto???? anna75 - Szeryf jest zdolny z tą główką. Niech ćwiczy dalej!!!!! stynka2 - mój niemąż tez ma czasem pretensje, że siedzę tu z Wami. Ale ja mam zawsze mocny argument w kieszeni - GRY !!!!! No i od Was uczę się czegoś, a czy te jego strzelanki, czytam strategie wzbogacają go jakoś??? Oj wątpie???? No ale odezwac czasem chyba się mozesz jak mąż wróciła???????? tynka11 - mieszkamy razem z moimi rodzicami i generalnie stosunki układają się znakomicie, no ale wiadomo, to nie tak jakby było się samemu. Brakuje tej specyficznej intymności! Na mieszkanie niestety nie mamy szans, bo nie chcą nam dać kredytu Natomiast jak staruszkowie czasem udzielają mi "dobrych rad" to grzecznie, ale zarazem stanowczo wypraszam sobie i mówię, co na ten temat myślę. Takie wzajemne ukrywane pretensje są chyba gorsze na dłuszą metę niż nawet gorzkie słowa w twarz. Jak na razie po mającej miejsce parę razy wymianie zdań rodzice nie wtrącanie się w nasze życie. radzę Ci powiedzieć mamie, co czujesz w zwiazku z jej zachowaniem!!! U mnie w przychodni też nie mierzą niemowlaków, stąd nie wiem jak "wysoka" jest Emi!!!! Wzrostu po urodzeniu tez nie znam, bo mierzyli bez pupki, miała 36cm i kazali dodać 20cm na nóżki - no ale chyba nie wszystkie dzieci mają równiej długości kończynki???? A Twoja córcia to kawała baby - słuszna waga:-00000!!!! mama_wiktora - Ty bidulko!!! Następny etap???? Już mnie ręce bolą od trzymania kciuków:-0 Ale cały czas w Ciebie bardzo wierzę)) Dzięki za info o tej książce, której używasz na kursie. Nie wiem, czy do szkoły nadawałaby się, ale na mój kurs chyna jak najbardziej. A brak mi już powoli inwencji twórczej, więc pójdę ją obejrzec do księgarni, bo muszę zorientować się w poziomie poszczególnych części! Gratulacje za sukcesy językowe!!!! Gadaj jak najwięcej:- )))) Zgadzam się z Tobą w zupełnośco co do tych wszystkich nowych sposobów usypiania dzieci i ich wdrażania w życie!!! dobra26 - jak się podoba Iwo na balkonie??????? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Oleńki!!!! 29.11.04, 15:00 Śliczna Oleńko, ciocia pamięta, że urodziłaś się dzień po jej wyznaczonym terminie urodzenia Emilki. A więc dokładnie trzy miesiące temu. Przyjmij więc ode mnie, Emilki i jej tatusia (vel. niemąż) najserdeczniejsze życzenia. Życzymy Ci, żebyś byłą zawsze szczęśliwa i wesoła, a uśmiech nie znikał z Twojej buziuni. Spędź wspaniale święta razen Z Twoją kochaną rodzinką i pamiętaj, ze Tobie też należą się prezenty)))) Bądź zdrowiutka i pij ładnie mleczko jak mamusi nie ma w domku, bo ona się później bardzo martwi(( Baw się jak najwięcej i rozkoszuj w nowym jedzonku!!!! Masz szczęście, że przyszłaś na świat w domu, w którym wszyscy Cię tak bardzo kochają))))) Całuski!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do ??????????? 29.11.04, 15:03 Któraś z Was pytała kiedyś jak ma na imię mój niemąż??? Otóż Norbert!!!! Emilka zaczęła ostatnio bardzo przechylać główkę do tyłu i stara się bardzo zobaczyć, co jest za nią!!! czy Wasze dzieciaczki też tak robią?????? Pozdrawiamy - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 16:19 Witam Kobietki! Jestem po tygodniowej przerwie. Nawet nie wiem gdzie się podziewałam ale na wszystko mi czasu brakowało. Teraz Milenka sobie spi w łóżeczku a ja przebrnęłam przez Wasze posty z ostatnich paru dni i oczywiście wszystko mi się pomieszało kto i co i jak! Milenka nie odryła nóżek, nie podnosi głowy jak leży na pleckach, nie ma zamiaru dzwigać się do siadania, że o obracaniu już nie wspomnę! Póki co nie mam zamiaru się tym martwić bo na moje oko rozwija się dobrze, może trochę wolniej niż niektóre dzieciaczki, ale pewnie ten typ tak ma. Któraś z Was pisała (przepraszam, że nie pamiętam), że dzidzia budzi się płaczem. Otóż Milenka ma dokładnie tak samo od paru dni i też nic jej nie uspokaja. Wygląda to tak jakby spała i płakała, tzreba albo dać cyca, co też nie zawsze działa, albo zabrać na wycieczkę po mieszkaniu. Nie mam pojęcia o co może chodzić!? Mija - życzymy zdrówka! Ramota - wygląda na to, że Oleńka postanowiła zadbać o linię od samego początku, ale i tak ślicznie przybiera na wadze. Zyczymy Oleńce wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i poprawy apetytu, a także superowego Mikołaja, który już wyruszył w swoją podróż do grzecznych dzieci! Antola - Milena też należy do drobnych dzieciaczków, 17 XI ważyła 5300 g, czyli gigantem nie jest. Mamo_wiktora - trzymam kciuki za następną przeprawę!!! Dagmar - jak się dorobisz netu w Poznaniu to już nam spokoju nie dasz i super bo świetnie się czyta Twoje posty! Ksaga - gdzie się podziewasz??? Uciekam, jak coś mi jeszcze wpadnie do głowy to napiszę, a teraz idę pranie powiesić póki mała śpi! PaPa Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 17:37 Witam Dziewczyny! Dziękuję za życzonka powrotu do zdrowia, ale niestety choróbska tak polubiły nasz dom, że nie dają się wykurzyć. Z Majką lepiej, a to za sprawą nawilżacza powietrza ultradźwiękowego. rewelacyjna sprawa! Polecam! Po 1 dniu zywania jest poprawa- nie jest tak sucho w domu, katar mniejszy i kaszel mokry , a wiec odkrztuszany.Pomimo choroby majka jest bardzo pogodna, ładnie się bawi, tylko niestety w dzień bardzo mało śpi.Teraz jakiś cud- bo kima juz 2 godziny, a ja próbuje nadrobic zaległości w domu. Co do jej rozwoju- to również wyrywa się do siedzenia, z uporem maniaka podnosi barki, a jak się zmęczy to drze się i po krótkim ukojeniu zapomina o gimnastyce. Na brzuchu przestała lubić leżeć- chyba po tym ,że ciągle ją oklepujemy i czujew tym przymus. ale inhalacje i oklepywanie płuc przynoszą najlepsze ezultaty lecznicz u takich maluchów.Poza tym,kiedy siedzi w leżaczku wyciąga i łapie zabawki a najbardziej to czruje pewnego misia- chyba bardzo przypadł jej do gustu , gdyz ślini sie i chichocze do niego. No cóz juz w wieku niemowlęcym ustalają się jej pewne preferencje do typu urody męskiej. Minia- zazdroszczę Tobie tego dopływu powietrza, które fundujesz małej. Brawo dla Ciebie za ilość spacerków ! Ja niestety bardzo tak chciałam ,ale Maja zachorowała i spacery się skończyły na jakiś czas. A Emila to faktycznie Mały Rusek- jest fest dziewczyna. życzę dalej takich sukcesów w spaniu- to nieamowite- masz prawdziwa śpiącą królewnę . Dyrka- Milenka widocznie rozwija się w swoim tempie i nie należy jej zmuszać do niczego, czego sama nie chce , albo nie umie robić. Wszstko w swoim czasie. Dagmar- fajnie,że będziesz częściej tu zaglądać - pisz dużo , bo rozweselasz nas często. Dokończę później , gdyz Maja wstała i dopomina się o swego cyca! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 18:17 Maja zjadła cyca i dalej śpi, więc wracam. Ha_nka- ja też dostałam skierowanie na rechabilitację Majki, gdyz preferuje lewą stronę , ale jeszcze nie byłam ze względu na chorobę .Jestem bardzo ciekawa, co powie lekarz- jak ja ćwiczyć. Kasiulek- straszne są zozstania z dzieciaczkami , gdy trzeba wracać do pracy. Szkoda,że nie żyjemy w państwie socjalnym , gdzie urlop macierzyński trwa rok, tylko w "prorodzinnym" ( ale tylko z haseł wyborczych), gdzie rodzina, matka są niedocenioane społecznie .Nie przejmuj się , większosć z nas ma takie dylematy. Dobra- Iwus to prawdziwyspryciuch z tymi nóżkami- ja nie mogę się tego etapu nożkowego doczekać , bo jest to strasznie słodkie i rozbrajające. Anmala- może grześ ma gorsze dni i poprostu chce się przytulic do mamusi i w ramionach pomarudzić ... pewnie za moment to się zmieni. trzeba korzystać z przytulania swoich dieciaczków, bo mó 14-latek twierdzi ,że to obciach. A teraz coś z żargonu młodzieżowego- obecnie obowiązuje słowo LANS i wszelkie jego odmiany- np. byc dobrze ubranym= nosic lanserskie ciuchy. Ramota- Ucałuj od Majuni Olenkę i pożycz wiele zdrówka, duzo miłości od rodziców, ślicznych zabaweczek na na pierwsze święta( ja juz nie mogę się doczekać reakcji ożywienia na choinkę ze świątecznymi zabaweczkami) - pewnie będzie super. A waga Oli jest ok!Pamiętam jak trzy miesiące temu czekałyśmy jak nadejdzie TEN dzień, a mnie się wydaje ,że maja jest conajmniej roczek z nami. U mnie zaraz minie rok od poczęcia majeczki- bo było to napewno w Mikołajki! Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 18:57 ale sie uśmiałam!!!Dałam niuńce soczek z butelki i nie miała pojęcia co się z nią robi!! smoczek silikonowy tak jak łyżeczka więc go lizała jak łyżeczkę! i troche potrwało zanim zaskoczyła o co chodzi!! Tyśka całymi dniami trenuje swój głosik ( i chyba ma go po mamausi!) Nie słychać zadnedo guuu gaaa i innych tylko aaaaaaaaaa o róznej sile natężenia i e różnej tonacji i bardzo jej sie to podoba! Aż ją na parterze słychać i wygłada to tak jakbym dziecko ze skóry obdzierała!! a ja nie mam z tym nic wspólnego! ponadto tak sie wywija do tyłu że chyba jej sie w końcu głowa odkręci wyglada jak literka "c" i główkę to ma czasem chyba w kącie prostym do plecków! I nie ważne jak ją położe czy umiejscowię i tak zawsze dużo ciekawsze rzeczy są z tyłu!! ocho soczeka jabłkowy działa ekspresowo zaczyna go być czuć hi hi pozdrowionka Asik&Tyśka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 20:13 mija4 - czekałam na dobre wieści o zdrówku Majeczki, teraz to już pewnie parę dni i będzie zdrowa jak rybka)) Napisz coś o tym wspaniałym nawilżaczu, bo też chcieliśmy taki kupić. Myśleliśmy o takim zbiorniku z wodą na kaloryfer, ale jak ten Twój jest taki fajnyto może warto. Niemąż ma też problemy z katarem, wciąż wysychają mu śluzówki, więc może też pomógłby jemu!!! Ile kosztował? Pewnie dużo, bo "ultradźwiękowy" brzmi tak mądrze!!! A słowo LANS i jego pochodne znałam, bo używa go mój młodszy brat. Zawsze mi opowiodał do jakich knajp trzeba w Poznaniu, żeby się lansować)) Trzeba też "odpowiednio" siedzieć przy stoliku, no i nie zamawiać byle czego Zawsze przy takich opowieściach uśmieję się, że HEJ!!!! Niestety ostatnio nie jestem "na czasie", bo Michałek jest na stypendium w Hiszpani i wróci dopiero w wakacje też nie mogę się doczekać pierwszych świąt Emilki. Jaj już nawet nie moge sobie przypomniec jak to było bez niej????? A to rzeczywiście dopiero 3 miesiące:-000 A spacerkami się nie przejmuj, najważniejsze, żeby do końca wyleczyć Majeczkę, a potem stopniowo znów możesz wyjeżdżać z nią na coraz dłuższe spacerki!!! A mati chodzi z siostrzyczką na spacerki??? Mata już kupiona??? tynka11 - dzieciaczki to w ogóle fajny obiektdo pośmiania się, a pierwsze próby jedzenia to powinno się nagrywać))) Ale Tyśka to straszna bystrzacha!!! Szybciutko załapała, o co chodzi w piciu z butelki!!!! A jak smakował jej soczek??? A jak mam rozumieć ten głosik po mamusi??? tak jak pisałam Emilka też wygina tak mocno głowkę do tyłu, ale może to normalne na tym etapie??? Wygląda jakby chciała zrobić mostek)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 21:04 Hej wieczorową porą! Oleńka bardzo dziękuje Wam za pamięć i za życzenia Mija, Dyrka, Miniaxv!! Całuski od Oleńki No, tak.....moja Niunia kończy dzis 3 miesiące....Mija-ja też pamiętam jak w końcówce sierpnia czekałyśmy na TEN DZIEŃ! I nadszedł w końcu. Mam wrazenie jakby Oleńka była z Nami od zawsze....) A ja dzisiaj znowu byłam w szkole, zapasy mleka stały w lodówce...... Przez cały dzionek zastanawiałam się jak tam Niunia z Tatusiem się miewa, no i przede wszystkim czy coś je! I wiecie co-wypiła mleczko, ale zgadnijcie w jaki sposób...???? Z "kubka-niekapka" ))) Ostatnio Jej takowy zakupiłam i okazało się że dobrze zrobiłam...uffff! Ale ulga )) Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa co do wagi i "diety" mojej Niuńki , Dobra-a zamiast tego kuraka chyba za Twoją radą wezmę się za indyka )) Idę do mojego słoneczka, moze da mi sie dzisiaj wyspać. Długich i cieplutkich snów. Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 22:07 Cześć dziewczęta!(jak to młodzieńczo brzmi!) Weekend za nami więc nadrabiałam braki w czytaniu i tu od razu dołączam się z życzeniami dla Oleńki,kt.ora skończyła 3 miesiączki a moja Karolinia już niedługo(bo 10)skończy juz 4 miesiączki.NBaprawde ten cxzas leci jak zwariowany.Dokładnie 7 grudnia zeszłego roku oznajmiłam mężowi,że zostanie znowu tatusiem to był taki spóźniony prezent do buta.Sprezentowałam mu wtedy takie malutkie buciki i pamiętam ,że on nie od razu załapał o co chodzi.Miałam niezły ubaw.Mateusz prosił wtedy Mikołaja o siostrzyczkę ,no i się spełniło.W tym roku prosi o to aby rodzice się nie kłócili i z tym to raczej będzie krucho,bo jak tu się nie kłócić? No to sobie popisałam ,bo niunia juz płacze ,ale sobie pospała-40 min. Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 29.11.04, 22:30 Witam po kilku dnach przerwy! Ramota-całuski dla trzy-miesięcznej Oleńki;mam wielki sentyment do imienia Aleksandra,moje dwie chrześnice mają takowe i są słodziutkie; Miniaxv-moja niuńka również budzi się dwa razy w nocy na jedzonko, dzisiaj ją "balkonowałam"(podoba mi się określenie)ale to dziecko co uwielbia,jak się ją buja,więc długo nie pospała,woli długie spaceki,wtedy też potrafi spać do trzech godzin;wiesz nawet rytm dnia jest podobny jak u Emilki,także dużo śpi,mam nadzieję,że od jutra to się nie zmieni,bo zawsze jak ją pochwalę to skutek odwrotny jest natychmiastowy. Niebawem kończy cztery miesiące,więc zamierzamy wprowadzić jabłuszko,zobaczymy czy jej posmakuje)) Dagmar-jak Jasiek znosi takie długie podróże?pewnie uwielbia jazdę autem?moja Wika od razu usypia w samochodzie,wprost uwielbia jazdę samochodem; Dobra26-też chciałabym od czasu do czsu gdzieś wyskoczyć z mężem,brakuje nam tego,zwłaszcza,że dużo i długo pracuje ((a co do chrzcin to już załatwione na drugi dzień świąt; Moja Wika też uwielbia siedzieć,położona głośno (bardzo głośno) protestuje,nóżek jeszcze nie zauważyła,terza jast na etapie rączek,które są non stop w buzi,ewentualnie jakiś gryzak,bo bidula męczy się z tym nieznośnym ząbkowaniem,smaruję jej też maścią znieczulającą;a katar ma już chyba od miesiąca,teraz mniejszy ale jeszcze niestety,dostał antybiotyk w postaci maści,po uprzednim wymazie z noska(byliśmy u laryngologa) Kończę bo idę spać,dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 do miniax 29.11.04, 22:18 miniax to są mostki przynajmniej w wydaniu Martyny tylko że nie podpiera sie na rękach a na głowie! A głosik po mamusi no...donośny taki....bo ja potrafię się wydrzeć oj potrafię....! Skoro tyśka i Emi robią to samo to pewnie prawo ich wieku! A swoją drogą to zaraz oszaleję!! Znów pospała pół godzinki po kąpaniu a teraz wydziwia!! Chociaż od 30 sekund ucichło więc albo odpływa ( oby !!! ) albo degustuje misia pozytywke bo coraz częściej jej się to udaję! Rośnie mi małe czorcisko!! Nietety to i po mamusi i po tatusiu upssss! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do miniax 30.11.04, 09:21 Witam, witam! Chyba dzisiaj jestem pierwsza. Niunia właśnie zasnęła, więc mam chwileczkę luzu. Ramota - spóźnione, ale z głębi serducha, życzenia dla Twojej kochanej Oleńki. Dużo zdrówka, uśmiechu i cudownych chwil w gronie kochającej rodzinki. Miniaxv - moja niuńka od pewnego czasu również robi mostki. Bardzo interesuje ją co jest za nią z tyłu, szczególnie podczas jedzenia, więc musze się z niuńką gimnastykować żeby się nie zakrztusiła. Ze spankiem sprawa wygląda nastepująco: po kąpieli (ok. 19:30 - 20) Amelka zjada kaszkę (bo jest bardziej treściwa i niunia przez dłuższy czas nie czuje głodu) i śpi do godz. 5:30 - 6 (czyli bez przerwy śpi ok. 8 godzin). Później poranna toaleta i mleczko, ok. 1,5 - 2 godz. zabawa i zasypia na ok. 2 godzinki. W ciągu dnia śpi kilka razy po ok. 40 min. i raz dłużej (1,5 - 2 godz.), czyli łącznie przesypia ok. 15 godzin. mija4 - w dalszym ciągu zdrówka życzę! tynka11 - z tym głosikiem to mój mąż twierdzi, że niuńka również ma to po mnie. Kiedyś, jak moje kochane pieski zwiały mi z podwórka i za nimi wołałam, to mąż śmiał się, że nad Zalewem (Zemborzyckim) było mnie słychać (ok. 3 km od naszego domu). Ja na ogół to jestem "do rany przyłóż", ale jak mi ktoś za paznokieć zajdzie, to dość dosadnie wyrażam swoją opinię. W ciąży byłam b. nerwowa, krzyczałam na męża z byle powodu i niuńka też jest trochę nerwuskiem. Tzn. jak jest np. głodna to jedzenie ma być w tej chwili i basta! A poza tym jest bardzo pogodna. Rano jak sie obudzi- ciemno w pokoju, ciemno za oknem - to śmieje się w głos i nawija jak H. Bielicka, a ja mam chwilkę żeby się dobudzić, poprzeciągać i dopiero po ok. 10 min. idę do jej pokoiku, a ona cały czas uśmiech od ucha do ucha. Buziaczki Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 11:13 Dzieńdoberek! Toś śpi, a ja kończę śniadanko. Aż mi się nie chce wracać do kuchni, bo mój super porządny niemąż, chyba się dziś źle czuje, bo po sobie nie posprzątał. Wiecie, że rok temu jeszcze nie wiedziałam o tym, że będziemy mieli Tosię? W grudniu krwawiłam, więc myślałam, że mam okres i do głowy mi nie przyszło, że jest nas już troje. Na sylwestra czułam się dziwnie- wszystko mi śmierdziało, alkoholu w ogóle nie mogłam wypić, bo skręcało mnie już na sam widok, o zapachu nie wspomnę. No i na początku stycznia zrobiłam test ciążowy, bo coś mi zaczęło nie pasować.... Jejku- wydaje mi się, jakby to było setki lat temu! Dziś wieczorem pierwszy raz od urodzenia Tosi wychodzimy „na imprezę”. Do nas przyjeżdża moja mama- uprzedzona już, że z Tośką są ostatnio „jazdy” w kwestii spania. Moja mama podsumowała to tak, że tak to jest z dziećmi: młodsze nie śpią, a starsze pyskują- nie wiem skąd jej się to wzięło- przecież ja byłam grzecznutka... A jak już przy spaniu jesteśmy- Miniu- ZAZDROSZCZĘ tego uregulowanego dnia. Tosia dwa tygodnie temu też tak miała- potem zaczęła jeść co 1,5- 2 godziny (w nocy też) i cały uporządkowany dzień diabli wzięli. Teraz wygląda na to, że powoli wraca do normy, chociaż najdłuższa nocna przerwa trwała dziś 3 godzinki. Z dziennym spaniem też jest różnie. Pocieszam się tylko, że to może jakiś „okres przejściowy”, bo Toś ostatnio chwyta w łapki wszystko i strasznie się tym wybudza. Tośka też robiła mostki- właśnie dlatego o mało nam nie wyskakiwała z fotelika, bo stojąc w foteliku na piętach i głowie przekręcała się na bok i „gleba” prawie pewna. Nóżki to teraz fajniejsza sprawa, niż rączki ale nie da się jeszcze ich niestety wsadzić do buźki. Na razie Toś chwyta się za kolanka i paluszki i strasznie śmiesznie tak wygląda, bo nie do końca jeszcze wie, jak „poskromić” te niegrzeczne nóżki, żeby tak nie fikały, tylko dały się spokojnie zjeść. Dagmar- to bardzo miło z Twojej strony ale czy Ty zdajesz sobie sprawę, że ja mieszkam DOKŁADNIE po drugiej stronie Poznania????????? Ale dajcie hasło, kiedy się spotykacie, to może dowiezie mnie niemąż (obiecał!). Podłącz się w końcu do tego netu, bo stanowczo zbyt rzadko tutaj zaglądasz. Niewiele brakowało, a byłybyśmy „sąsiadkami”, bo mój tata wychował się w Cieplicach, a ja tam jeździłam do dziadków w każde wakacje przez całe dzieciństwo. Należało zawsze z dziadkiem zaliczyć obowiązkowa wycieczkę na Chojnik do Kunegundy. Mięliśmy się tam przeprowadzić ale niestety wyszło inaczej. Ramotko- spóźnione najserdeczniejsze życzenia dla Oleńki- samych dobrych soczków, świetnych zabawek i dobrego humorku przez cały czas! Świetnie, że kubek niekapek okazał się panaceum na skołatane serduszko mamusi! Oleńka po prostu nie życzyła sobie tych dziecinnych gadżetów, tylko chciała, jak normalny człowiek wypić z kubka- uważaj, jak następnym razem zażąda noża i widelca! Mija- ZDRÓWKA! A w tym roku co będzie mikołajkowym prezencikiem??? Dzięki za doinformowanie starej baby- niestety nie jestem już na bieżąco w kwestii młodzieżowych sformułowań- mimo, że mam siostrę w wieku twojego Matiego. Oho- Toś nie chce już leżeć w tym głupim łóżeczku !!!! PAPA- Irena PS- Położyłam Tosię spać na pleckach, a przed chwilą obudziła się na brzuszku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 11:53 czesc mamuski melduje sie ze jeszcze żyje, czytam na bieżąco , ale na psianei juz czasu nie mam ,poza tym moj mąż ma osatnio za duzo wolnego i zgadnijcie kto wtedy siedzi przed kompem... pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 do Majeczki...;)) 30.11.04, 12:01 Kochana Maju!!!! Dzisiaj to Ty kończysz 3 miesiączek swojego życia Dużo uśmiechów, mnóstwa przepięknych zabawek i cudownego dzieciństwa u boku kochających Cię rodziców..... Całuski-Oleńka i Asia! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 12:07 Myslałam że popiszę coś więcej, ale moje słoneczko się właśnie rozbudza...chyba czuję, ze czas na spacerek nadchodzi ) i tak już spała od 10.00!! Więc na długo nie zagoszczę... Dzięujemy za kolejne życzenie..)))) Antola-dzięki za ostrzezenie-chyba będę musiała zacząć uważać na noze i widelce- hehe! Ksaga-wygoń męża sprzed komputera i zdaj relację szczegółową co u Ciebie i Pawcia. Jak z zasypianiem?? oj, musze uciekać-wołają....paaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 13:08 Witam! My już po dwóch wizytach u lekarzy.Zaliczyliśmy dziś ortopedę i nastepna kontrola za dwa miesiące.Wszystko w porządeczku to nie wiem po co tak te dzieciaki męczyć kontrolami.Rozumiem jeszcze jedną kontrolę jak zaczną chodzić ,no ale teraz?Druga pani doktor tzn.kardiolog kazała nam przyjśc za pół roku ,bo nic niepokojącego nie widzi,ale nie chce nam jeszcze odpuścić tych wizyt.MiałaM JESZCZE DZIŚ IŚĆ NA SZCZEPIENIE ,ale niunia już tak była zmęczona,że sobie odpuściłyśmy i przełożyłam te stresy na czwartek.Dowiem się wtedy ile mój kolosik waży ,bo na rękach to jest co trzymać.Ostatnio zamiast gugania jest etap mruczenia lub stękania(jakby kupkę cisnęła)i Smiesznie to jej wychodzi.Gdy leży w leżaczku to oparcie muszę opuszczać ,bo od razu siada i też się boję aby nie wypadła.Z nóżek to Karolnia odkryła dopiero kolanka,a telewizorek to ulubiony obiekt zainteresowania.A jak tam koleżanki szaleństwo prezentowe przed świętami,bo ja już zaczynam się rozglądać.Teraz wybieramy się na spacerek wózeczkiem,bo przejażdżki samochodem się nie liczą.to na razie Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Majuni!!!! 30.11.04, 13:41 Skarbie najdroższy, w dniu Twojego małego święta dużo zdrówka, niech wszystkie choroby tego świata Cię omijają, a jeśli pojawią się już ząbki to koniecznie bezboleśnie)) Cudownych zabaw i pięknych prezentów!!! Bądź rozpieszczana i kochana!!!! życzą - Emi&rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do Majuni!!!! 30.11.04, 14:32 Majeczko kochana, przede wszystkim dużo, dużo zdrówka, radości, miłości i wszystkiego naj, naj, naj życzy Amelka. Ps. Poprosiłam moją starą żeby do Ciebie skrobnęła (robi za tłumacza), bo ja na razie to mogę Tobie powiedzieć gugugu, gigigi, gańgańgań, aaaaaa, eeeee i kilka jeszcze w tym stylu. Buziaczki Mamuśka dołącza się do życzeń Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 14:04 no to sie dorwałam do kompa , poki chłopa nie ma, ale bedzie krótko. Ramoto - pytasz co z zasypianiem, różnie to bywało w ostatnich dniach.... wczoraj byłam sama w domku wiec odważyłam sie na metode "usnij wreszcie" ael jest to ogromna katorga moim zdaniem a nie metoda, 50 min. płaczu i pawelek spocony w końcu padł, ale wcale mi sie to niepodobalo myśle ze zrezygnuje z tych książkowych metod i pozostane przy cycu, bo tak naprawde to co mi przeszkadza że moje Szczęscie zasypia blisko mnie, czując moje ciepło, a ja uwielbiam na niego patrzec jak ciągnie cyca.gdybym żyła bez TV i internetu to wcale bym nie sądziła ze moge go usypiac inaczej, bo do tej pory było nam rewelacyjnie z tym usypianiem przy cycu,Pawełek zawsze dawał sie uspić.wieć po co to zmieniac? choc nie powiem NIE innym sposobom, dzis np. padł przy lataniu samolotem i wtedy położyłam go na brzusiu. to na tyle tematu usypiania dziewczyny doradźcie jaki fotelik samochodowy kupić, bo jeszcze takowego nie mamy. dobrze ze nie kupilismy takiego 0-13kg, bo Pawełek śmiga ze hohohoh teraz mysle o takim 9-18 co by dluzej posłużył. Poprosze oblatane mamusie w tej sprawie o opinię, jakiej firmy, jakie powinien miec funkcje, moze jakies stronki internetowe proucentów, sklepów...? dodam tylko że mamy niewielki budżet na ten fotelik buziaczki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 16:11 Hej dziewczyny ojej już w piątek nadrobiłam zaległosci w czytaniu ale już nie zdążyłam nic napisać bo mnie ciemna noc zastała, sobota i niedziela upłynęły na zakupowych szleństwach i dopiero dzisiaj znalazłam chwilkę. Ponieważ mój mąż bardzo intersywnie pracuje ze względu na okres przed Świąteczny to ja pomieszkiwałam u rodziców.Nie bardzo chce mi się siedzieć samej w domku z moimi skarbami gdy wieczory takie długie.Zuzia już koło 17 pyta mnie kiedy Dobranocka i kąpiel. Kubus podobnie jak Tosia ma nowy rytm jedzenia, szczególnie w nocy jadłby co 1,5 godzinki a 3 to szczyt moich marzeń.Podobnie jak wasze maluch smieje się na głos i to już ponad miesiąc (ostatnio ryczał ze smiech gdy mamusia spiewała mu Ach spij kochanie - a ja myslałam że idzie mi całkiem nieźle).Stópki równiez go interesują ale tylko gdy leży w leżaczku i nie musi się wysilać by je zobaczyć.W dalszym ciągu nie chce podciągać główki podnoszony do siadu za rączki ale może jutro rozwieję swoje obawy bo idę do ortopedy a ta lekarka sprawdza również to . Mam nadzieję że wszystko jest w porządku.Mały chyba nie bardzo wie o co mi wtedy chodzi bo wygina się w łuk i ani mysli podciągać główki. Na spacerach czapka musi być obowiązkowo na oczach bo dzisaj próbowałam to zmienić i obudził się po pół godzinie.Gdy mu zasłoniłam od razu zasął i pociągnąl jeszcze 2,5 godziny.Widocznie ten typ tak ma. Choć lekarka mi tego nie powiedziała podejrzewam u niego skazę białkową ponieważ ostatnio wyszły mu czerwone suche plamy na brzuszku po zjedzeniu przeze mnie Almette (a taką miałam ochotę...).Od długiego czasu nie jem nabiału a wtedy się skusiłam.Kąpię małego w Oillatum i skóta jest ładniejsza.Czy wy myjąc w tym wasze dzieci używacie mydła bo ja gdzies czytałam że to wtedy osłabia efekty ? Dobra jesli chcesz uzupełnieć niedbór wapnia to kup sobie Calperos 500 i bierz jedną tabletkę dziennie (jest bez recepty i kosztuję ok.8 zł.30 tabl.) Na razie również nic mu nie wprowadziłam nowego do jedzenia bo znowu w nocy pojawiają się problemy brzuszkowe tzn. po karmieniu zaczyna się prężyć i puszczać bączki.Nie bardzo wiem od czego bo w dzień tego nie ma. W sobotę Kuba dostał pierwszy raz mleko z butelki i wypił całe 100 co jak na niego to chyba nieźle.Podejrzewam że jest w pierwszej piątce najmniej ważących maluchów (12 tydz.5600).Ponieważ w Święta robimy chrzciny wybralismy się na zakupy i nie chcielismy go ciągnąż ze sobą w te tłumy.Ja cieszę że się z tego bo przynajmniej będę mogła się gdzies wybrać i mieć więcej czasu niż 3 godziny. Tak jeszcze myslę że dałam mu mleko Hippa i przecież gdyby miał skazę to po nim również co ? jak to jest ? Mija serdeczne życzenia dla Majuni niech rosnie mamusi i nie choruje. Co do tej maty to dopiero wczoraj byłam w tym komisie i maty już nie ma a komis likwidują. Przez okres zimowy ma być tylko sprzedaż na ich stronie inernetowej więc wątpię czy do Świąt będzie. Ksaga my mamy fotelik Playa ale on był dosć drogi ale myslę że powinnas poszukać na Alegro i na sronie edziecko na forum kupię/sprzedam.Ja tam kupiłam fotelik dla Kubusia. Spadam bo synek się obudził... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do ksaga:-))) 30.11.04, 16:17 Hej, miło Cię znów czytać)) W wakacje szukałam z przyjaciółką dobrego i taniego fotelika dla jej rocznej córeczki (ona wtedy ważyła niecałe 9 kg!. Mogę Ci polecić fotelik firmy Ramatti - porządnie wykonany, ma wszystkie atesty i niedrogi ok.250zł). U niej się sprawdza))) Na forum miał też dobre opinie! Tylko nie wiem, czy jest już teraz dobry dla Pawełka, bo foteliki 9-18 są przeznaczone teoretycznie dla dzieci od 1-4lat. Na razie mógłby nie spełniać swojej funkcji i zapewniać odpowiedniego bezpieczeństwa, bo Pawełkowi jeszcze trochę brakuje do 9kg. Choć nie warto tez kupowac tego mniejszego. Widziałam kiedyś taki od 0-18 kg, ale nie pamiętam jakiej firmy. Może taki???? Wklejam link, żebyś zobaczyła ten Ramatti. Na żywo wygląda bardzo ładnie)) Pozdrowionka - Monika&Emisia www.maluchy.com.pl/x_C_Dz__P_12010109.html Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 17:41 Oglądam dziś cały dzien komisję!!! Wstyd mi, że żyję w tak chorym kraju(((( ramota - super, że Olenka załapała picie z tego kubeczka - niekapka. Widziałam, że on jest od 3 miesiąca, ale na razie nie kupuję, bo Emi ładnie ciągnie z butli! A Oleńka ugięła się, bo ciocie ją o to prosiły z swpich życzonkach antola - nie możesz porównywac Emi i Tośka, bo u dzieci na butelce jest chyba o to łatwiej - przynajmniej tak mi się wydaje! Emisia też zaczęła jeść częściej, chciałam wydłużać jej przerwy między butlami, bo dosteje też inne jedzonko, ale nie udało się.W nocy jadła już kiedyś tylko raz, a teraz 2,czasem nawet 3 razy. Myślę, że wzrasta pewnie zapotrzebowanie na kalorie. Jak będziemy się umawiały z Dagmarą to zaraz damy Ci znać!!!! A Dgamara wie, gdzie mieszkasz!!!! To bardzo miła, życzliwa i uczynna kobitka - pojechałaby po Ciebie pewnie nawet poza Poznań)) iwonaf77 - gdyby uczulenie Kubusia było poważne to na pewno dostałby też wysypki po tym leczku, bo ono przecież nawet nie jest hipoalergiczne! Ale jeśli to jakaś lekka postać tej skazy to chyba możliwe, że wywołał ją akurat ten serek. Białko w tych mleczkach jest tak przetworzone, aby dzieciaczki je tolerowały, natomiast serek to "dodrosły" produkt i białko nie jest w nim przetworzone. Obserwuj Maluszka, oby to nie była skaza)) Może dziewczyny powiedzą Ci więcej, bo niektóre mają uczulone dzieciaczki. A Kubuś jest podobnych gabarytów co Emilka, w 13 tygodniu ważyła 5700-5800, choć skala u chłopców jest inna. Ale Zuzia też jest chyba taka drobniutka??? Mają to pewnie po Tobie))) kasiulek74 - ciesze się, że Amelka też "mostkuje" (oczywiście na głowie)!!! marie7 - bardzo podobne te nasze dzieciaczki!!!!! Oby im się nic tam nie poprzestawiało i spały nadal tak ładnie))))) Nawet wagę urodzeniowa miały nasze córeczki prawie taką samą A ile waży Twoja Wiki? ksaga - nic na siłę!!!! Jeśli Pawełek jest zadowolony, a Tobie to zasypianie przy cycu odpowiada to nie ma co z tym walczyć! A ta metoda, w której dziecko płacze 50 minut w łóżeczku jest wręcz barbarzyńska. Jakiego zaufania nabierze taki maluszek do mamusi???? Wzywa i wzywa, a tu nic Kieruj się własną intuicją! To taki krótki okres, kiedy można utulić maleństwo na rękach do snu - trzeba się nim cieszyć!!!!! Powiem Ci, że Emi nauczyła się zasypiać wyłącznie sama w łóżeczku i niby fajnie, ale mi jest przykro teraz nie ma mowy o wieczornym przytulaniu przed zaśnięciem, albo spaniu w moc ramionach - jest wtedy okropny ryk i szarpanina. Trzeba ją włożyć do łóżeczka i zaraz jest spokój, parę minut i śpi! Tak samo jest w dzien, na rękach owszem ale nie zasypiać!!! Może jestem dziwnna, ale jest mi bardzo smutno z tego powodu. Czasem żałuję, że nauczyłam ją samodzielnego zasypiania, bo jednocześnie coś straciłam! No ale nie można miec wszystkiego Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 20:16 Aguua, uuuuuła,maaaa- tak moja Majeczka dziękuje za życzonka dla wszystkich cioći dzieciaczków! I jak na dużą dziewczynkę przystało- w końcu skończyła 3 miechy- dziś nałożyłam jej pierwszy raz sukienkę . Wygląda Bosko- mały bobas w sukienusi- to widok rozbrajający! Minia- poprzytulać i wytarmosić z miłości Emilkę przecież możesz w każdej chwili- a teraz ciesz sie dziewczyno,że problem z usypianiem na rękach masz z głowy. To dobrze, że mała potrafi sama zasypiać . Moja niestety nie potrafi- muszę ją przytulić , zakryć oczy pieluszką i mruczeć- wtedy ona raczy łaskawie zapaść w sen. dosłownie kilka razy udało jej sę zasnąć samej, a chciałabym by czasami usypiała samodzielnie. Musze jednak przyznac ,że mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie bardzo to lubię - patrzec jak z ufnoscia zasypia wtulona w mamusię- cudowne uczucie. A co do tego nawilżacza- to jest to bardzo udany zakup, powietrze w mieszkaniu znacznie się poprawiło, co ułatwia odksztuszanie przez Małą . Kupiłam w EURO RTV I AGD- koszt 300 zł, ale sie opłaca- jestem naprawdę zadowolona z tego zakupu- więc polecam.A maty jeszcze nie nabyliśmy, gdyż przyszły ojciec chrzestny Majki zdeklarowała sie jej to podarowac z okazji Bożego Narodzenia. Kasiulek- ja w ciaży tez byłam strasznym nerwusem , wręcz histeryczka i obawiałam się a nawet byłam więcej niż pewna,że Majka będzie płaczliwym , nerwowym niemowlakiem - a jest wręcz przeciwnie- jest usmiechnięta, zadowolona i pogodna. Może Amelka będzie gimnastyczka - skoro tak wcześnie mostkuje- to musi byc fajny widok. maja dopiero usiłuje przewrócic się z brzucha na plecki- ale niestety jej odziana w pampers i pieluche flanelowa dupcia jest jeszcze za ciężka. Antola- a Tosinek widać spryciulka rośnie- zywe sreberko, skoro umie sie tak przekręcać.Na mikołajki w tym roku zamówiłam od męzyka perfumy- juz dawno mi nic takiego nie kupił. Zakochałam się w zapachu Hipnotic Poison Diora i nic innego nie chcę ! Ksaga- wiadomo, kto okupuje nasze komputery częściej- zdziecinniali faceci grający w durne gierki- Marsjanie jedni.A usypiaj dzieciątko przy cycu skoro tak Ci wygodnie i sprawia przyjemnosść! Ja tez na rękach muszę moja poprzytulac , ale na razie bardzo mi się to podoba- wiec "wychowywać " będziemy razem i oswajac z łóżeczkiem jak pociechy trochę podrosną i wagowo zaczna być cięzkie- wtedy siłą rzeczy nie będziemy chciały juz "kloca" nosic , węc odzwyczaimy. Krysias- czy musicie jeszcze pieluchować ? A czy jakoś miałas z dzieckiem ćwiczyć? Ja interesuje sie tym , ponieważ też mam pieluchowacszeroko Majke i dostałam nakaz kładzenia jej w pozycji na pleckach lub brzuchu , a nie na bokach do spania. Na kontrolę idę 7.12. Iwonaff- dziękuję w spawie maty- juz zapomniałam ,że miałaś się zorientować- tak myslałam ,że juz nie będzie- to była atrakcyjna cena. Na allegro też można kupic taniej- wiec chrzestny będize licytował. A co do uczulenia Kubusia- to może to nie skaza , ale jakies podrażnienie albo alergia na coś innego. Nie przejmuj sę , może to nie po mleku. Dziewczyny- wczoraj dostałam juz poczta książkę Tracy Hogg(zaklinaczki " Język niemowlat". rewelacja! Bardzo dobrze napisana ksiażka, która opiera się na obserwacji tysięcy dzieci , inna od poradników dostępnych w księgarniach. zapowiada sie ciekawie, jak przeczytam wiecej - to postaram się coś skmentowac . Kończę , bo wrócił mężulek i domaga się obiadu, a ja musze się postarać na te perfumy- hi,hi. Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 22:00 miniaxv, mija4 ,emka55- dzieki dziewczyny, poczułam się jeszcze lepiej po waszych wypowiedziach a synus jakby nowo narodzony, gruchał ze mną po poludniu i wieczorkiem jakby chciał powiedzieć "Mamo , super że skonczyłas z tymi barbarzynskimi metodami i wrocilismy do cyca, kocham cie za to". jego wzrok wpatrzony we mnie podczas zabawy był dzis wyjatkowo rozbrajaący i nawet tatus ktory siedział dzis cały dzien przed kompem juz tak bardzo mnie nie wkurzał. co do fotelika - miniaxv- to rzeczywiscie juz ktos mi tez polecał te firmę dziewczyny, kocham byc Mamą!! dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 22:04 kochana Majeczko z okazji ukończenia 3 miesięcy życzę ci samych słodkości, dużo miłości, góry zabawek i zadnych czkawek!!!! Bądz zawsz zdrowa i uśmiechnięta!!! - SZERYF* Dla cibie Oleńko spóżnione ale najszcersze życzonka (matka nie dopuściła mnie wczoraj do komputera)!!! Rośnij zdrowo i szybciutko (bedziesz dostawała dużo fajnych ciuchów) !!! 3 miesiące juz za tobą (pewnie niezła laseczka z ciebie ) życzę następnych 1200 miesięcy w szczęsciu i miłości!!! - SZERYF* Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 22:11 oj MINIA a ja ci zazdroszczę tego Ze kładziesz Emi i masz wieczór tylko dla siebie!! Jeszcze niedawno też tak miałam i powiem szczerze że czasem to się nie mogłam doczekać godz20 zeby troszkę złapać oddech! A teraz jak już pisałam wcześniej Tyśka zasypia po wieczornym jedzonku na jakieś calutkie 30 minut czasem nawet krócej i po obudzeniu pełna nowych sił świruje do poźna!!niezły sobie rytm, wieczoru ustaliła nie ma co!!! Mija4 ty też nie masz źle- przynajmniej masz jakiś sposób na Maję pieluszka, mruczenie! Ja nie potrafię wyciszyć małej może to stad? Ona ma za dużo energi przed snem macha łapkami na prawo i lewo, wierzga się, ppróbowałam potulić gdzie tam, położona do łózeczka urzadza spacery i wrzask kiedy juz sie zaklinuje, u mnie w łóżku ma za duży plac i jest jeszcze gorzej bo nie dość żę sie do góry przemieszcza to jeszcze wokół własnej osi!Brak mi słów! Mam tylko nadzieję że to okres przejściowy! Proszę powiedzcie że tak!! MIJA4 a ta nerwowość i płacz w ciązy to chyba norma! Moja mama mówiła że mała powinna być tak wredna jak ja w ciąży w stosunku do innych żebym zobaczyła! A mój nie-mąż mówił :zobaczysz że to maleństwo ci wszystko odda! Ciągle się złościłam, płakałam.Ale to chyba normalne i na szczęście przepowiednie sie nie sparwdziły! ufff.... no moja "syrena" znów włączona pewnie się zaklinowała! Marzy mi sie pójscie do wyrka przed 22 ach dobrze ż epomarzyć można.... Dobranoc Mamusiom bo dzieciaczki pewnie już spią tylko mój urwis nie... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 30.11.04, 23:48 Hej Ksaga ja również przyłączam się do grona zazdrosnic, może powinnam się cieszyć że Kuba usypia sam ale mi czegos brakuje.Czasem gdy się pręży biorę go na ręce i tak usypia a ostatnio zasnęłam z nim leżącym na moim brzuchu.Super uczucie.Może to po Zuzi która spała wtulona we mnie i do dzis praktycznie nikt inny nie może jej uspić.Czasem to męczące i smiejejmy się z mężem że to najlepszy srodek antykoncepcyjny - Zuzia w naszym łóżku.Ale widocznie nie jest tak z nami źle bo mimo tego jest Kuba. Mija ja mam jedno pytanko co do nawilżacza czy gdy go używasz ta para wodna nie opada ci na podłogę i czy nie robi się kałuża ? My kupilismy gdy urodziła się Zuzia też ultradźwiękowy i musielismy podkładać worek foliowy by wykładzina nie była mokra.Trochę to było upierdliwe i dlatego rzadko go używalismy.Ostatnio go wyjęłam bo Kubusiowi rano cos charcze w nosku a katarku nie widać. Minia dzięki za słowa otuchy , w czsie najbliższej wizyty upewnię się czy to może być skaza. Dobranoc Ps.Dziewczyny dawajcie znać kiedy wrzucacie nowe zdjęcia waszych skarbów bo z chęcią obejrzę a nie zawsze tam zaglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - usypianie raz jeszcze 01.12.04, 10:06 Cześć Dziewczyny, Tyniu, mój urwis też ostatnio chadza spać bardzo późno – kąpiemy około 21, potem jedzonko, chwila spokojnej zabawy i zasypia na około 40 minut – wczoraj obudziła się o 23 i nie mieliśmy z mężem zupełnie pomysłu i siły co z nią robić, więc na zmianę nosiliśmy w pozycji samolot, po paru minutach odkładaliśmy do łóżeczka i tak parę razy – samolot, łóżeczko – zasnęła około północy – zbudziła się o 3 na jedzonko, cyckałyśmy do 4.30, potem do 6.30 zabawa i znowu śpi, a ja chodzę na rzęsach, bo to trwa już kilka dni. Nie wiem zupełnie jak ją przestawić. Najgorzej było właśnie wczoraj, wizyta u gastrologa zupełnie ją rozstroiła – kolejki, badania, krótki, urywany sen na rękach – odsypiała to w domu 4 godziny, więc wszystko się przestawiło. Jednym słowem chaos – a dzisiaj rehabilitacja, w piątek – szczepienie ( co oznacza czekania co najmniej godzinę w kolejce, bo u nas barany umawiają kilka osób na tę samą godzinę) – mała rozstroi się zupełnie. I jeszcze trochę o usypianiu. Ksaga, jeśli taki sposób usypiania Ci odpowiada – zostań przy nim. Metoda „uśnij wreszcie” nie polega na zostawianiu samego malca na 50 minut – to metoda kontrolowanego płaczu, wyczytałam niedawno, że nie powinna być stosowana u dzieci poniżej 10 miesiąca. Uważam, że maluch, który budzi się w nocy kilka, kilkanaście razy i usypia w wielkich mękach, nie jest szczęśliwy, wręcz przeciwnie – marudzi przez cały dzień (tak było z moją pierwszą córą, tylko wtedy nie znałam tej metody), a notoryczne niewyspanie rodziców, powoduje, że są ono zmęczeni, maluch ich denerwuje, atmosfera w rodzinie robi się fatalna – uważam, że zastosowanie wtedy tej metody jest jak najbardziej wskazane. No ale to nie jest Twój przypadek. Jeśli Asiula będzie mi fiksowała dalej – na pewno spróbuję znaleźć skuteczną metodę, by to zmienić, bo ja jak jestem niewyspana, jestem jędzą i krzyczę na wszystkich wkoło, a mózg mi fiksuje po pewnym czasie, chyba dzieci nie będą przez to szczęśliwsze. Poza tym jak już wcześniej pisałam, mi bardziej odpowiada metoda zaklinaczki – w przypadku dzieci w naszym wieku jest ona na pewno łagodniejsza. No i jeszcze parę słów o usypianiu przy cycu, to jest na pewno bardzo słodkie i miłe dla matki i dla dzidziusia, ale u mnie to przerodziło się w horror. Jak już Wam wspominałam wcześniej, moja Justysia uspiała tylko i wyłącznie przy cycu do 18 mies. życia, w dzień również. Całe noce leżałam na boku, a ona trzymała mój sutek w buzi, jak jej wypadał darła się w niebogłosy, w dzień było podobnie. Nie zawsze dała się oszukać smoczkiem. No i te wybudki co 20, 30 minut przez całą noc. Kręgosłup mi już wysiadał od sypiania na boku bez ruchu. To trwało 18 miesięcy – odstawiłam od cyca i przeszło z dnia na dzień. Odstawianie było bardzo bolesne dla nas obu, ona płakała i prosiła o cycusia, mi się serce krajało, ale najgorsze dla mnie było to, że ona w nocy przez sen szukała cyca, robiła takie ruchu buzią, jak mały bezbronny ssak, szukający cyca mamusi – a ja jej go nie mogłam dać – płakałyśmy wtedy obie, ale musiałam wytrwać, no i po dwóch tygodniach mała zaczęła mi powoli przesypiać noce. Chociaż i teraz nie śpi rewelacyjnie, potrafi się obudzić w nocy z rykiem- raz lub dwa i ostatnio wstaje o 6. Ale ja karmiłam zdecydowanie za długo, popełniłam masę błędów, przydałaby mi się wtedy zaklinaczka. Wydaje mi się, że Ksago sama wyczujesz, kiedy usypianie przy cycu przestanie Ci odpowiadać i wtedy to zmień, jeśli teraz jest ok, to niczego nie zmieniaj. Rozpisałam się bardzo na temat usypiania, ale jest mi on bardzo bliski i do tej pory, jak dzwoni do nas ktoś z rodziny pierwszym pytaniem jest: „ jak dziewczyny śpią?”, bo wiedzą jak nam było ciężko. To tyle, pozdrawiam, niedługo muszę budzić Asiulę na rehabilitację, biudulę moją. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 - 01.12.04, 11:54 Cześć dziewczyny! czuję się dumna mając juz od dziś 4-miesięczniaka, ale jestem straszliwie zmęczona, gdyz w nocy Majka chyba postanowiła uczcic swoje obchody i prawie wcale nie spała- tzn zasnęła o 19 przed kąpielą i kiedy chciałam ja obudzić o 20:30 - za nic nie chciała wstać , więć nakarmiłam ją przez sen , darowałam kąpiel- zrobiłysmy świąteczny dzień świnki i dałam jej spać. No i córunia obudziła się o 2 , znów zjadła , ale nie dała się zapakowac ponownie do łóżeczka na spanie- zachciało się jej pobalować i głośno sobie "śpiewała" - aguuuguuu. I tak to trwało do 4. póxniej na szczęscie zasnęła i spała do 7. Mam tylko nadzieję ,że był to jejjednorazowy wybryk i że wróci do swego mniej więcej ustalonego rytmu- czego sobie i jej życzę. Anna- Maja aż się rumieni na wieść o życzeniach od Szeryfa- fajny z niego chłopak!Dziękujemy! Ksaga_ tak trzymaj! Grunt to zadowolona z życia i macierzyństwa mama. Ja również lubię być mamą! A na odzwyczajane od zasypiania przy cycu przyjdzie jeszcze czas- sama stwierdzisz ,że przyszedł odpowiedni moment. Iwonaff- co do nawiżacza- to ten jest nowej generacji- więc jest cichy i suchy. Rozpyla mgiełke z mikkroskopijnych cząstek, tak,że sprawia wrażenie powietrza sprężonego i nie pozostawia wokol siebie ni plamki wody. Rzeczywiście trzymając rękę w parach tej mgiełki czuć tylko chłód a nie wilgoć. Domniemywam,ze kupiliście swój nawilżacz kilka lat temu,a wtedy może była jeszcze trochę inna technologia. A może ma niewymieniony filtr? Stnka- podaj grabę z niewyspania. Mam nadzieje ,że Asiulka też ma okres przejściowy ze swoimi nocnymi szaleństwami. Trzymaj się dzielnie, pewnie niedługo to się zmieni i nie będziesz sfiksowana! Ja też nie jestem zwoenniczka metody "uśnij wreszcie". dla mnie jest to nieludzkie dać dziecku płakać 50 minut- to męczą się wszyscy i rodzicie i dziecko, które niepotrafi zrozumieć dlaczego nagle znalazło sie samo , opuszczone i zaostawione w łożeczku, dlaczego nie przychodzi mama kiedy ją woła płaczem. Smutna metoda. Wolę swoją - pieluszka na głowie , wtulona we mnie córcia i obie mruczymy i śpiewamy aaaa. Nocóż jak nie będę jej mogła unieść - to napewno tak nie będę robić , znajdę wtedy metodę . A rzeczywiście musiałyście z Justysia obie cierpiecprzy odstawieniu cyca- 18 miesiący - to bardzo dużo- pewnie mała juz rozumiała i była niepocieszona, że nie może dstać ukochanego cyca. Tak więc potwierdza się,że lepiej odstawic malucha od piersi , gdy jeszcze nie rozumie. Ale zawsze sąto zapewne trudne decyzje- czy dziecko ma 6. 9. 12 czy 18 m-cy. Tynko- Tysia rzezcywiście może mieć za dużo podniet i wyzwań zmysłowych i zawsze to kumuluje się to pod koniec dnia. Pewnie należy do typu dzieci "WRAŻLIWCÓW" ( zgodnie z typologia zawartą w książce Tracy Hogg- zaklinaczki -zatytułowaną - "Język niemowląt" ) . Niemowlętaz tej grupy łatwo wypadaja z rytmu , poniewazich organizmy sąniezbyt stabilne. Dzieci z tej grupy kochają rutynę , porządek i przewidywalne harmonogramy. Więcej o postępowaniu dowiesz się z w/w książki, która polecam. Bardzo ciekawie napisana, dowiedziałam sie szeregu znaczeń płaczu i układu ciała, rąk w komunikacji dziecko - mama. Inne typy dzieci- Aniołek - niemowle grzeczne, pogodne i bezproblemowe- jak każda matka wyobraża sobie dzieck przed porodem. Wiadomo o co chodzi. Średniaczek- zachowania takiego niemowlaka łatwo przewidzieć, opieka nad nim jest stosunkowo łatwa, rozwija się książkowo. Wrazliwiec- juz opisałam. Żywczyk- sprawiaja wrażenie,jakby dokładnie wiedziały co lubia , a czego sobie nie życzą i staraja się to zakomunikować . Protestuja i domagaja się swego. Poprzeczniak- niemowlęta zachowuja się jakby juz wcześniej były na świecie. To stare dusze, które nie są zbyt szczęsliwe ze swojego powrotu do świata i potrafią rodzicom dać w kość- są wściekłe i obrazone na cały świat i chcą by wszyscy o tym wiedzieli. Uspokojenie niemowlęcia o takich cechach wymaga od rodziców nie lada cierpliwości i opanowania, dziecko przejawia agresywną złość. W książce jest test do rozwiązania, który pozwala zakwalifikować dziecko do danego typu. Mi po tęście wyszło, ze jestem szczęsliwą posiadaczka dziecka na granicy Aniołka i Średniaczka. dziś Maja odkryła,że może swoje rączki z=składac i odrywać - jest tym zafascynowana, puszcza bąble ze śliny z radości. Posadziłam ja w leżaczku naprzeciw lustara- mamy takie duże od sufitu do podłogi i Majka ze zdumieniem i fascynacja zaprzyjaznia sie ze swoim lustrzanym odbiciem Ale czad! Papatki, muszę coś ugotować . Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 - usypianie raz jeszcze 01.12.04, 16:35 stynka2- u nas cycanie wyglada inaczej, Pawcio nie wisi na cycu non stop, a nocki sa z jedną pobudką lub wogóle, a te 50 min. to byl płacz kontrolowany, ni e zosatwiłabym przeciez dziecka na tak długo samego, wiec w sumie ten cyc nie taki zły... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 11:46 Czesc dziewczyny, Wreszcie umiescilam najnowsze zdjecia Iwusia na necie - jesli ktoras chce zobaczyc mojego Koloska i Tłuścioszka to zapraszam na Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
jokka Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 12:00 Cześć Dziewczyny! Mam nadzieję, że moge sie do Was dołączyć. Podczytywałąm co u Was słychać jeszcze w watku w oczekiwaniu, teraz też staram sie być na bierząco, bardzo sie z wami zżyłam, mimo, że tak anonimowo, Ale pomyślałam sobie, że może się ujawnię. Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie. Może sie przedstawie. Mam na imię Justyna, 18 sierpnia urodziłam Julke, miała 58 cm, i ważyła 3770. Na początku miałyśmy straszne problemy z jedzeniem, bo mała nie umiała jeść, ale się nauczyła. Kolosem teraz nie jest, chyba jest najmniejsza z sierpniowych dzieci, bo waży tylko 5600. Po badaniu krwi okazało sie, ze ma niedokrwistośc i dostaje biedactwo żelazo+ cebion+ kwas foliowy+ cebionmulti. Mam nadzieje, ze dobrze bedzie! taraz Mała śpi, dlatego pisać moge. Skończyłam studia w wawie i od lipca mieszkamy z niemężem w malborku, on dojeżdza do pracy, a ja siedze w domu z mała i psem, trchę tesknie za wawa, bo tutaj nie znamy nikogo,.Dobrze, może już starczy jak na pierwszy post Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 12:50 HEJ! HEJ! Witam panie! My ZĄBKUJEMY! Toś jest popada w euforię i rozpacz na przemian ale wytrzymamy! Dla Majeczki: gorące całuski od niegrzecznej Tośki- samych słodkich chwil z mamusią, tatusiem i braciszkiem (mam nadzieję, że się Mat nie obrazi za tego „braciszka”, bądź zawsze słoneczkiem mamusi i niech cię choróbska omijają z daleka. Krysias- Karolinka stęka, a Toś mówi TYLKO I WYŁĄCZNIE na wdechu. Widocznie to takie próby niekonwencjonalnej mowy. Za to mówienie na wdechu czuje się trochę odpowiedzialna, bo jak Tośka zaczęła tak robić, to strasznie mnie to bawiło i ją naśladowałam i teraz Maluda uznała widać, że z matką najlepiej się porozumiewać właśnie w ten sposób... Ksaga- nie jestem oblatana ale po swoim foteliku (easy-bob 0-13 kg do wózka Implast) widzę, że te kilogramy są mocno naciągnięte, bo Toś to 5 kg drobiazg, a w skafandrze zimowym ledwo się mieści, dlatego radzę wziąć Młodego pod pachę, ubrać go grubo (zimowo) i pojechać do sklepu, w którym jest duuuuuuuuuuużo różnych fotelików, a tam go po prostu poprzymierzać. Słyszałam kiedyś opinię, że fotelik powinno się kupować nowy lub z drugiej ręki ale trzeba mieć co do niej pewność, bo kupując od obcego, nie ma się pewności, czy nie jest „powypadkowy”. To tyle o fotelikach. A co do usypiania to mogę ci tylko przyklasnąć- faktycznie, gdybyśmy nie siedziały przed TV i kompem nie znałybyśmy tych cudownych uniwersalnych metod i zaleceń. Z Tosiem są ostatnio „jazdy” z wieczornym usypianiem- nagle łóżeczko jest wtedy beee, rączki są fajne ale na 5 minut, na cyca nie może w ogóle patrzeć- TYLKO SUSZARKA. Myślałam, że Tośka chce porządzić, a tu moja mama spojrzała na jej zachowanie swoim doświadczonym okiem (4 córy) i wyjaśniła ZĘBY IDĄ!!! A ja głupia pewnie za parę dni zaczęłabym męczyć moje biedactwo jakąś zaklinaczkową metodą! Iwonaf- Myję Tośkę (niemal od urodzenia) kostką myjącą Oilatum (kosztuje ok. 24 zł ale wystarcza na ok. 3 m-ce codziennej kąpieli) i Tos ma skórkę jak aksamit. Z wagą nas nie przelicytujesz, bo Toś ważyła 5 kg. , a tak na serio, to co ci powiedział lekarz na temat tej wagi? Ja postanowiłam się nie martwić ale jestem ciekawa. Minia- w takim razie jesteśmy umówione ale nie chcę, żebyście się czuły zobowiązane wobec mnie. Bo to mogło tak trochę głupio wyjść – że się narzuciłam. Faktycznie z butlą jest trochę inaczej. Przy piersi jest moim zdaniem więcej emocji- czasem aż nadmiar- Toś zamiast jeść, coś mi tam opowiada, czasem się skarży. Jak już naprawdę nie mogę wykręcić- odciągam pokarm i dają tatusiowi Tosię+ butlę i jest spokój. Teraz dodatkowo Toś traktuje moje piersi jako fajny gryzaczek, a moja mam powiedziała, że to może długo trwać (RATUNKU!!!!). Mija- jak będę w jakiejś perfumerii, to muszę sobie powąchać. Uwieeeelbiam te wszystkie flakoniki i kosmetyki, mimo, że rzadko się maluję. Takie nieszkodliwe (ale kosztowne) zboczenie. Gdzie kupiłaś tę książkę? Chętnie bym zajrzała, mimo, że daleka jestem od uciekania się do ‘metod”, uważam, że takie spisane obserwacje mogą byś faktycznie ciekawe. Tynka- Tyśka ma dokładnie, tak jak Tośka (hi hi). Na razie jeszcze brak sukcesów ale mogę Ci powiedzieć- to okres przejściowy- też się tak pocieszam. Mimo braku chęci współpracy staram się Małą zawsze TAK SAMO wyciszać. Powoli mam efekty- nie ma już wariackich wyrzutów rączek i nóżek i zaczepnego spojrzenia- oczka są maślane ale nadal spanie jest beee i koniec. Tosia na całe szczęście się nie przemieszcza. Nie martw się – wydaje mi się, że najważniejsze jest konsekwentne powtarzanie tych samych czynności i w końcu maludy „załapią”. Stynko- życzę spokojniejszych nocek- najwyraźniej Asiula ustawiła sobie dzień w nocy. Faktycznie może być to wina tych wizyt u lekarzy. U mnie w poradni jest to samo, nawet moja „złota” Tosia się wtedy niecierpliwi. Emka- witam w klubie ząbkujacych- u nas jeszcze nic nie widać, są tylko symptomy. Dobra- co za rozkoszne uśmiechy!!! Śliczny duży chłopak z Twojego Iwo! Jokka- witamy i zapraszamy do wspólnego pisania. To wsio! Znikam do mojego słoneczka! Pa! Irena. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 12:53 Jokka- witaj wsród mam sierpnowych! dobrze, ze zdecydowałaś się ujawnić ! zapraszamy do częstwgo uczestnictwa. a wagą Julki się nie przejmuj- widać ma zadadki na modelkę - długa przy urodzeniu i szczupła- może rośnie nowagwiazda wybiegów? Dobra- rzeczywiście Iwuś to kolosek. Na zdjęciach wygląda na półroczniaka. Uroczy kawaler! Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 14:09 Witajcie po latach! To ja - Wyrzucona Poza Margines Forumowego Życia Matka Trójki Bardzo Fajnych Acz Nadzwyczaj Pracochłonnych Dzieci. NIe mam czasu was czytać nie mówiąc o pisaniu. Boże, jak ja teraz żyję!!To ciągła gonitwa za czasem nie życie. teraz piszę bo mam anginę więc siedzę w domu żrąc antybiotyk, którym z koniecznoiści podkarmiam też Dawidka. Hania ma kolejną przedszkolną chorobę - tym razem nie jest to zapalenie oskrzeli jak poprzednio ale zwykły katar ( dałam jej cały blik do zamalowania żeby urwać tę chwile dla soiebie ale przed chwilą zerkałam i już się kończy!!). Mówię wam: trójka dzieci + PRACA to ... brak mi słów. Pojęcie czasu wolnego już dla mnie nie istnieje od dawna, odpoczynek to miłe wspomnienie z czasów ciąży, schudłam już 12 kg, sypiam od1 lub 2 do 6.30 z kilkoma przynajmniej przerwami na Dawidzia, rano gotuję obiadki, jadę z dziećmi do przedszkola, wracam po jakimś czasie do pracy... no i łapię wzwiązku z tym każdą chorobę jaką Hania mi oferuje po powrocie z przedszkola. Żeby jeszcze nie te specjalne gotowania dla nich to może by było trochę lżej. Albo inny rodzaj mojej pracy - muszę tyle przygotowywać w domu pomocy! ąle nie jestem w stanie odwalić popeliny jak wiem że mogę zrobić coś fajnego dla dzieciaczków które uczę. Tylko ta podłoga zaczyna mi sie coraz wcześniej ruszać pod stopami, kiedyś zaczynała dopiero ok. 2 w nocy... Ale optymizm wieje z tego mojego pisania, rety!! Zła jestem że mi to wszystko umyka dookoła - nawet nie mam czasu się z moimi dziećmi bawić, już mnie nawet o to rzadko proszą. Muszę coś zmien8ić w swoim życiu tylko jeszcze nie wiem co i jsak. Jak na razie straciłam dziś mleko i walczę jak lwica żeby je odzyskać, bo przy takiej ilo.ści chorób nie mogę dać go na butlę - zaraz się pewnie czymś zarazi. JUż się obudził, niestety, strasznie mało sypia ostatnio. Wykryłam co go b. uczulało: konserwanty. Nie jem więc wędlin ze sklepu ani grahamek ulubionych. A dziś idziemy do naszego Magika po lekarswa wreszcie - może coś się polepszy, poprzednim medycyna tybetańska pomogła. Jeszcze choć parę słó o Dawidka - i nareszcie coś miłego w tym moim poście: JEST ŚWIETNY! Turla się juz na brzuszek i z powrotem , chwyta zabawki choć jeszcze mu wypadają i szaleńczo uwielbia czytać książki - ręce mu drżą z wrażenia jak przewracam kartkiz obrazkami. Umie już rechotać ze śmiechu i dużo rozmaiw. Znacie pewnie to z własnego życia i swoich dzieci. Muszę kończyć, płacze. Trzymajcie się, bardzo mi żal że nie wiem co się u was dzieje - przydałoby mi się streszczenie w jednym poście tego co najważniejsze. Ale i to już nie to, trzeba tu być, ,żeby być, nie? Pa, bo mi niewygodnie z trzepoczńącymi czterema odnóżami nad klawiaturą. A Hania to chyba uzią malowała ten swój czarny deszczowy dzień zamiast pedzlem! P.S. A wiecie co to jest kubek "przewidzialny"? Przeźroczysty, szklanka po prostu. PaPa i trzymajcie się, może kiedyś wrócę..... Coś nie mogę się pożegnać... Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re:książka -Język niemowląt- gdzie zamówić 01.12.04, 14:09 Antola- zamówiłam książkę telefonicznie pod nr 022 5175000. Jest to internetowy serwis wysyłkowy. Koszt 24,90 + koszt przesyłki 8 zł. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 sierpien 2004 01.12.04, 19:27 czesc Mija4 -nie musze pieluchować i żadnych ćwiczeń też nie robię ,bo lekarz powiedział ,że wszystko ok i za pierwszym razem tez tak było,a przychodzić i tak każą ,bo im płacą za każdego pacjenta. Jokka-ciesze sie bardzo że się ujawniłaś ,bo wreszcie ktoś z moich okolic -my jesteśmy z Elblaga.Mam nadzieję ze będziesz dużo pisała abysmy mogli cię lepiej poznać i twoją córunię. Anulaf-kobietojak ja ci współczuję i wcale się nie dziwię,ze tyle schudłaś-przy takim młynie -ja pewnie padłabym już na twarz.Trzymaj się i nie musisz czytać,ale chociaż daj znak życia od czasu doczasu. Ile jqa bym dała aby móc zostać z niuńką w domu ,a przecięz wreszcie i na mnie przyjdzie czas aby wrócić do tego młyna który się praca nazywa.Na samą myśl kręci mnie w brzuchu ze strachu.Gwiżdzę w tej chwili na wqszystkie metody i muszę poświęcic ten czas który mi pozostał(bycia w domu)całkowicie niuni i dużo ją przytulać.Tylka jak my potem zniesiemy te kilkugodzinną rozłąkę. Jutro podam aktualne rozmiary mojej córuni,az sama jestem ciekawa,bo ledwo mi sie miesci w śpiworku w wózku.To na razie tyle ,bo królewna czeka na kolacyjkę czyli cycusia .Aha -dziś tatus pierwszy raz wykąpał córunię-no i zdał egzamin.pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: sierpien 2004 01.12.04, 21:40 Witam Mija4-spóznione,ale serdeczne życzenia dla Majeczki,dużo zdróweczka,śliczych uśmiechów co dzień,radości i dużo miłości -od Wikusi i jej mamusi)) Minia-moja dzidzia waży 6400,czy to mało,czy dużo biorąc pod uwagę jej wagę urodzeniową? Krysias70-gratuluję dzielnego i oważnego męza,mój się nie może odważyć,ech...szkoda,ale może za kilka miesięcy)) Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: sierpien 2004 01.12.04, 21:45 witam wieczorową porą w pierwszym dniu ostatniego miesiąca tego roku! a dopiero był styczeń i nie wychodziłam z toalety reagując w ten sposób nawet na rosół! wydaje mi sie że to wieki temu...i całe szczeście bo to akurat nie wspominam mile! Jokka-witaj Jokka, ja tez calkiem niedawno się tu wkręciłam i mnie dziewczyny nie pogoniły więc ciebie też nie pogonią! Pisz pisz kochana i nie krępuj się! MIJA4-najlepsze życzenia dla Majeczki to już taka "dorosła" 4 miesięczna panna!! Aniedawno miała 4 dni. potem 4 tygodnie ale ten czas zasówa!Dopiro teraz zdaję sobie z tego sprawę patrząc na takiego maluszka! Antola- a o co chodzi z ta suszarka?Jakaś nowa metoda? Widzę że to teraz u naszych dzieciaczków na topie dać mamuśkom w kość co by nie myślały że zawsze tak lekko będzie co?A swoją drogą to albo im klimat nie służy albo w tym wieku tak mają że rozrabiają tak mocno przed snem i w nocy! Myśmy z Tyśka walczyły wczoraj do 24.30!!Oczy mi się zamykały i zasypiałam z 14 razy za każdym razem wydawało mi się że ona już spi albo za momencik odleci ale gdzie tam!Na ręce to sie wyginała, w łóżeczku uskuteczniała swoje wędrówki(jest w tym coraz lepsza czytaj szybsza!) skończyło sie na tym że przygarnęłam ja do siebie i po tym jak przywalila matce pare razy w głowe machając łapkami w końcu padła ( w sumie to nie wiem która z nas padła szybciej ). Co do bicia rodziców przez dzieci to Tyśka zaczyna trenować jak ją karmie z lewej piersi to jej lewa ręka tak lata że co chwilę dostaję po zębach!Mam nadzieję że nie będzie rozwijać tej nowej umiejętności! Anulaf- trzymaj się i nie daj zdominować obowiązkom!!Swoją drogą to podziwiam kobiety takie jak ty które mają3 czy 4 dzieci i dają radę!Nie mają juz w sumie wyjścia to fakt!Ale ja bym chyba odpadła w przedbiegach?A może teraz mi się tak wydaje? W każdym razie Anulaf tak czy siak zaraz będzie tylko łatwiej dzieci coraz większe coraz bardziej samodzielne i potem bedziesz miała satysfakcję! Krysia70- no no gratulacje dla tatusia za zdany egzamin!!A swoja droga ciekawe kiedy "mój" tatuś podejdzie do tego egzaminu!!!Oj chyba nie prędko! Ostatnio jak był nie dał się namówić! I w sumie to chyba mu się nie dziwię bo ostatnio ją wykąpać to nie lada gimnastyka!Pominę temat kręgosłupa w pół zgiętej pozycji i dźwigania 7 kg w jednej ręce!Ale dziś była pełna gimnastyka w wanience-robiła sobie swój słynny MOSTEK! nie mogła porzeć się na głowie (no bo jak w wodzie kiedy ja ją trzymam ), ale wcale jej to nie zniechęciło, zaparła się nogami, wygięła jak struna opierając sie na nogach jakby stanąc chciała i za nic nie mogłam jej "przełamać"!Wasze dzieciaczki tez tak wydziwiają w wodzie? Co i rusz któraś pisze że zęby idą u nas na razie nic podobnego sie nie dzieje! Zaglądam na te bezzębne dziąsełka z lekką obawą i nic!Ale mi dość późno zęby wyszły (może też późno wyjdą? ) więc może po mamusi! nie chcę być zła wróżka ale mała jak na razie sie nie obudziła tfu tfu na psa urok i niech spi!! Jak już zauważyłyście nie umiem krótko pisać więc znów nieco przydługi pościk. Lece na zobaczcie i spróbuję coś tam zmajstrować bo jeszcze tam nas nie ma! papatki Asik&Tyśka Odpowiedz Link Zgłoś
agata_21_51 Re: sierpien 2004 12.12.04, 19:42 czesc moj sliczny synus Loui urodzil sie w sierpniu a dokladnie 21.Mieszkamy w Londynie i tu tez sie urodzil.pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: sierpień 2004 01.12.04, 21:46 U nas nic nowego. Emilak już dawno śpi, niemąż również. ostatnio właściwie wszystkie wieczory spędzam samotnie(( Byłam dziś na kursie, a potem w mieście rozejrzeć się po sklepach " w temacie" prezenty. A mam ich do kupienia bardzo dużo, bo oprócz Gwiazdki - ojciec ma urodziny i imieniny, mama ma imieniy, a brat urodziny!!!! W sobote rano na 8.00 idę do fryzjera, a potem jedziemy z niemężem do miasta zrobić pierwsze podarunkowe zakupy, bo potem jest straszny tłok w sklepach, a ja tego nienawidzę!!!! Miałam zamiar przefarbowac włosy na rudo, ale im bliżej wizyty u fruzjera tym bardziej zaczynam się bac tej zmiany i pewnie wrócę tak jak zawsze z tą samą fryzurą!!! Najgorsze, że nie mam pomysłu na prezent dla siebie, a mój niemąż sam nic nie wymyśli!!!! Trochę się mu nie dziwię, bo mój gust jest często nieprzewidywalny, a rozpiętość rozmiarowa ogromna No inie chce pewnie potem wysłuchiwać, że coś jest nie tak! Kupiłam dziś Emilce w H&M śliczną sukienkę na rozmiar 74 z Myszką Miki, była przeceniona z 59zł na 29zł, jeszcze pewnie dużo czasu upłynie zanim ją założy, bo na razie rozmiar 62 jest nawet trochę duży!!!! Martwię się Dziewczyny, że Emilka nie śmieje się głośno(( No i znów znalazłam sobie jakiś durny powód do smucenia się. Wmawiałam sobie, że nie powinnam i oczywiście wszystko wiem, ale....! jokka - witam serdecznie Justynko i Julko!!!A waga Twojej córeczki nie odbiega wcale od tej u naszych dzieciaczków, a przede wszystkim dziewczynek! Dobrze, że kłopoty jedzeniowe już za Wami!!!! Za karę, że ujawniłaś się tak późno, musisz pisać często i obszernie. My się już znamy, a Was musimy poznać w tempie expresowym)))) Wciągnę Cię na listę!!! A dlaczego postanowiłaś wyjść z ukrycia akurat teraz, co o tym zadecydowało??? Zawsze dziwię się, z jakiego powodu dziewczyny dołączają do nas tak późno, a piszą, że śledzą naszą pisaninę od dawna!!! tynka11 -ale urwis z tej Twojej córuni!!! Prawdziwa podróżniczka, wycieczki po łóżeczku sobie urządza:-0 Emi nie ma takiego zwyczaju, jedynie wędruje podczas snu do góry, aż w końcu lezy główką na szczebelkach. Ma oczywiście ochraniacz, więc nie jest to dla niej bolesne. iwonaf77 - tak jak antola używam do kąpania mydła Oilatum (rzeczywiście bardzo wydajne), a co jakiś czas fundujemy jej kąpiel w płynie Balneum Hermal. Jak używam tego płynu to nie stosuję już mydła. Emisia skórkę ma śliczną, codziennie po kąpieli smaruję ją mleczkiem Nivea, a buźkę kremem Balneum. Po normalnym mydełku miała niestety bardzo suchą i szorstką skórkę. stynka18 - to Ci dopiero Asiunia, nocne życie prowadziMasz ode mnie medal za to karmienie Justynki do 18 miesiąca!!!!!!! emka55 -witam kolejne ząbki, oby było coraz lepiej i mniej boleśnie!!!!! Jestem fanką zabawek niemowlęcych, ale takiego sprytnego robota nie widziałam:-0 krysias70 - ale Was ciągają po tych lekarzach. My byliśmy tylko na jednej wizycie u ortopedy. Pani powiedziała, że wszystko wręcz wzorowo inie musimy więcej przychodzić. Biedna Karolinka naczeka się w tych poczekalniach I jak tu być spokojnym niemowlakiem??? mija4 - kusisz tym nawilżaczem!!! I książką też!!! Jak będę w mieście w sobotę to poszukam w Empiku, a jak nie będzie to zamówię!!! A do Emilki nie jest tak łatwoprzytulac się nawet w dzien To nie ten typ milusiński!!! Żeby się przytulić musiałaby chociaz na chwilkę przestać się ruszac, ato prawie niemożliwe!!!! Kręci się, wierci, obraca i wyrywa cały czas! Ciekawa jestm jakim typem dziecka jest Emilka? Mam wrażenie, że każdym po trochu! Przypomniało mi się, że obiecałaś nam opowieść o swojej rekordowo długiej wizycie u fruzjera! I co???? dobra26 - Emilce aż ślina poleciała na widok Iwo!!! To mówi samo za siebie)) Dodam tylko, że piękny ma uśmiech i zgadzam się z Miją, że wyglada na dużo straszego! antola - super, że chcesz się z nami spotkać!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: sierpień 2004 01.12.04, 22:07 marie7 - no jak na tak małą wagę urodzeniową to Wiki solidnie sobie waży. Nie wiem z którego tygodnia pochodzi ten "pomiar", ale wynik bardzo ładny!!! Oczywiście nie waży za dużo - takiego pojęcia na tym etapie chyba nie ma!!! Dzielna dziewczynka goni ochoczo rówieśników!!!!! Ciesz się, że tak ładnie rośnie i jest zdrowa))) Najbardziej mnie dziwi jak czytam w książkach, że dzieciaczki powinny podwoić wagę urodzeniowa w 6 miesiącu???? To chyba rzadkość??? tynka11 - i jeszcze boksuje?????? ale Ci rośnie łobuziak, za parę rad będzie chodziła po drzewach i strzelała z procy Emi nie "świruje" w kąpieli, bo nie przepada za moczeniem się Jedynie odpycha się cały czas nóżkami od wanienki (paluszki u stópek są zaciśniete!).Życzę Ci, żeby obudziła się dopiero rano!!! Emisia chrapie, że hej!!!! anulaf - no nareszcie!!!!!!!!!!! Jak ja Cię Aniu podziwiam)) Pewnie nie dałabym sobie rady z 3 dzieci, tymi objadkami i jeszcze pracą, a szczególnie przygotowywaniem się do niej!!! Cieszę się, że Dawidek jest taki kochany i tak super się rozwija! A Tobie życzę jak najwięcej czasu dla siebie i czasem też dla nas Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
jokka Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 22:35 CzeŚĆDziekuje za przyjęcie Fajowo. Z ta waga Julki to już mi troche przeszło, choc mam wage w domu i waże ja sama, dobrze, że chociaż udało mi się opanować i ważę ją co tydzień, a nie co dwa dni. Uff. Może to przez taką rodzinna paranoje, że mleka brak, a dzieci nie przybierają, Co prawda nie jest. Moja siostra ma synka 10 miesięcznego i od niej ta "paranoja " się zaczęła. Mała już śpi to moge pisać. To po kolei- Mała urodziła się z ciemnymi włosami, które jak na razie ciągle ma na głowie. Urodziła się w gdańsku, bo sobie wymyśliłam , że tam chce rodzić, czyli w nocy jechaliśmy z niemężem i psem do gdańska, dobrze, że zdązylismy, bo dosyć szybko poszło. Działo to sie wszystko 3 miesiące temu, a wydaje mi się jakby ze 100 lat temu. Wszystko się zmieniło od tej pory. Julka jest fajowa, choć podobnie jak wasze dzieci jużnie jest tak grzeczna jak była. od paru dni wkurza sie jak ja połoze, a ona właśnie miała plan, żeby troche pozwiedzać mieszkanie, niepodoba jej sie zbyt długie utrzymywanie tej samej pozycji, potrzebuje ciagłych zmian. Nowe widoki. Lubi telewizję, staram sie jej nie pokazywać, ale czasem trudno. Podoba jej się viva i tvn24. Jesli chodzi o dniowe rytuały to jest mniej wiecej tak: ok 7 pobudka - machanie nogami, rękami, usmiechy, tata ja zabiera na przewijarke, pogada do niej, zmienia pieluche. ja korzystam i zajmuje sie sobą i psem. tata mała usypia lub nie (ostatnio coraz trudniej) i do pracy jedzie, a my zostajemy. jemy, śpimy, biegamy, gadamy, spacerujemy, itp, itd tata z pracy wraca wieczorem, to kapiel, mała je, zasypia pzy cycu i do łóżeczka. Były próby wkładania jej do łóżeczka na obudzeniu, ale to nie przejdzie, straszny płacz, nie bede jej meczyć. Podobnie jak Tobie Ksaga- mi to nie przeszkadza, jak mała tak lubi to ok, to miłe, że lubi ze mna zasypiac. krysias70- to fajowo, bo Elbląg faktycznie niedaleko jest tynka11- Julka tez praktykuje mostek, ale to wyglada jakby była wtedy konkretnie wkurzona, a może próbuje coś zrobic, bo robi mostek , równoczesnie wydyma wargi i mruczy, a w zasadzie huczy i babelkuje slina, śmiesznie to wygląda . miniavx- trudno mi powiedziec dlaczego akurat teraz się ujawniłam, od jakiegos czasu miałam na to ochote. Dzis mała mi "pozwoliła" bo nieoczekiwanie zasneła w ciagu dnia i spała wystarczajaco długo. Dzięki za info wagowe, to fajnie, ze Julka nie jest najmniejsza. mam jeszcze jedno pytanie. wiem ze była juz o ty mowa na forum, no ale spytam. na początku Julka nie umiała jeść, była nauka w szpitalu jeszcze, (pare razy ja tam butla dokarmili), potem w domu i się udało- Julka tylko na cycu, efekt taki, że panicznie bałam się butli, żeby małej nic sie z nowu nie pomieszało, A teraz, kiedy prubowałam jej dać moje mleko z butelki okazało się, że ona nie umie, a do tego absolutnie nie zgadza się na butelkę. Wszelkie próby zakończyły sie strasznym płaczem. Dziś próbowałam kubka niekapka, ale jest tak samo. Ona nie wie jak ssać, wypycha smoczek językiem i tyle. macie może jakiś sposób nauki? Ok to tyle. jeszcze raz Dziekuje za miłe przyjecie do napisania Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 01.12.04, 23:32 Kochne przed chwilą przez sentyment zajrzałam na forum W oczekiwaniu i wątek sierpniowy już zaczęty, aż mi łzy w oczach stanęły a tak nie dawno to my tam pisałysmy ? Czy któras tak jak ja miała by ochotę jeszcze raz to przeżyć? Mam nadzieję że mąż nie przeczyta bo powie że zwariowałam.Od stycznia "nakazał" mi szukać pracę ale chyba źle to wspomina bo jak rok temu raz kupił mi GW z dodatkiem praca to po tygodniu okazało się że jestem w ciąży.Hi hiii Słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 10:35 WIEŚCI Z FRONTU Ostrzegam, dziś będzie mało optymistycznie Widzicie moje drogie, niektórzy cierpią na jakieś normalne dolegliwości: grypy, przeziębienia, czasem PMS, ale oczywiście nie ja, ja muszę być oryginalna I co mnie dopadło?? ZAPALENIE KRTANI !!! W ten sposób przez parę dni mój mąż był zachwycony tym, że nie mogę na niego pokrzyczeć Oczywiście znowu biorę antybiotyki i na szczęście mój głos powoli odzyskuje normalną barwę. Julcia z zachwytem goni pieski na swojej karuzeli, zaczyna wyciągać też w górę nóżki, więc sądzę, że niedługo nastąpi „wielkie odkrycie”. Teraz już na pewno mogę powiedzieć, że ząbkujemy Zaopatrzyłam się więc w tony Bobodentu, Viburcolu i Panadolu no i czekamy na pierwszy prześwit bieli na dziąsełkach Chciałam napisać dopiero jak już będę wiedziała co z tą pracą, ale nadal nie dzwonią i straciłam już nadzieję. Cóż, mogli choć zadzwonić i powiedzieć, że mnie nie chcą... A tak to narobiłam sobie apetytu i teraz odchorowuję. Na szczęście dostałam parę zleceń z tłumaczeń. Jakieś układy elektryczne. No ale lepsze takie gó.. niż nic. Pecunia non olet. Szczególnie w takiej ilości Niestety charakter mam taki, że nienawidzę tłumaczyć, choć robię to podobno nieźle, i bardzo źle znoszę taką pracą. Jestem strasznie spięta i warczę na wszystkich. Wszystko wówczas wyprowadza mnie z równowagi. No ale poczucie odpowiedzialności nie pozwala mi odmówić takiej roboty – banki już upomniały się o spłatę Wiktorek nadal zaniedbany. Szczególnie teraz trudno mi znaleźć więcej czasu. No i jestem podminowana. On zresztą też nie jest łatwy we współżyciu ostatnio. W przedszkolu nauczył się bić, krzyczeć... Właściwie nie mówi już normalnie, tylko drze się... Zaczął wzbudzać we mnie naprawdę złe odczucia. Aż dziś gdy odprowadzałam go do przedszkola zobaczyłam jakim jest małym, wystraszonym, samotnym chłopcem, jak bardzo mnie jeszcze tak naprawdę potrzebuje, jaki jest bezbronny i zdałam sobie sprawę, ze on znowu próbuje zwrócić na siebie uwagę i poryczałam się, że jestem taka wredna matka.... Tynka11 – nie przejmuj się, teściowa mojej koleżanki zaplanowała chrzciny gdy ta była jeszcze w ciąży, zamówiła ciasta, zaprosiła gości, mało tego ustaliła kto będzie chrzestnym!! Wiem, że to cię nie pocieszy, ale twoja mama nie osiągnęła jeszcze ekstremum))))))))))))) KALENDARZE – znalazłam na allegro osoby które robią kalendarze 12 stronicowe za 35-40zł, można też zaznaczyć sobie różne własne ważne daty, typu urodziny dziecka, swoje itp. POWRÓT DO PRACY – jak tak dalej pójdzie (czytaj: nie dostanę pracy) to będę musiała ciągnąć L4 i jakoś długo posiedzę w domu... trudno wyczuć, jak to sobie nasz Najwyższy umyślił... BUDZENIE SIĘ Z PŁACZEM – stawiam na to, że albo dzieciaki zaczęły śnić i odreagowywać stres dnia, coś się po jelitach przewala albo zęby idą Marie7 – naprawdę polecam Viburcol, a przy dużych bólach przy ząbkowaniu nawet panadol, pozwala dziecku pospać, a mamie odetchnąć Antola – ja też przyłączam się do wspomnień z zeszłego roku. Ja z kolei test zrobiłam jeszcze przed świętami i przy Wigilii podałam do rodzinnej wiadomości nowinę I pamiętam dokładnie, że Julcia poczęta została właśnie w pierwszych dniach grudnia, czyli dokładnie rok temu Planowałam tę ciążę, ale fakt, że udało się za pierwszym „strzałem” do tej pory mnie zadziwia... TELEWIZOR – nasz kurzy się od urodzenia Wiktora, przestałam go po prostu włączać przy małym. Czasem oglądałam coś, jak poszedł spać. Bajki na video i vcd wprowadziłam mu pół roku temu, ale nie garnie się do nich jakoś nadmiernie. Czasem sama mu proponuję, jak potrzebuję 20 minut żeby coś zrobić, ale to tylko wtedy gdy już dany odcinek oglądaliśmy razem, bo ja strasznie cięta jestem na tv i zawsze parę pierwszych razy oglądam bajkę z nim, żeby móc potem ją „obgadać” aż do bólu (bo Wiktor jest cholernie dociekliwy). Julka więc tv nie widziała i raczej długo nie zobaczy szczególnie, że szanowny małżonek kładąc kabel internetowy przewiercił kabel od kablówki i różnie bywa z odbiorem)))))))))))))))) FOTELIK – Julcia „donasza” Chicco po Wiktorku, dostałam nowy w prezencie od kolegów i koleżanek z pracy. Tak więc „pewniak” bezwypadkowy. Wiktorek jak finanse pozwolą niedługo przesiądzie się na Graco Junior Plus (strasznie mi się podoba) a Julcia jak przyjdzie czas to chyba do Deltim Mały Podróżnik. Ale najlepiej z dzieckiem fotelik „przymierzyć”. Wiktor na przykład był zbyt grubaśny na Deltima Miałam wrażenie, że się z niego wylewa... KSAGA, są takie modele od 0-18, wydaje mi się, że ten Chicco chyba transit jet to się nazywa, (Wiktor ma taki teraz jeszcze) jest taki, można go troszkę wysunąć do pozycji półleżącej do spania i przez pierwsze miesiące montować tyłem do kierunku jazdy, potem przodem. Ja nie jestem z niego zadowolona tylko dlatego, że kupiłam używany i trochę był już zużyty, a ten fotelik to na dosyć długo starcza, bo Wiktor już ponad dwa lata w nim jeździ. SPANIE – nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, co to znaczy ze łzami w oczach modlić się, żeby dziecko WRESZCIE zasnęło. Ale metody typu „uśnij wreszcie” stanowczo są dla starszych dzieci. Nasze maluchy muszą mieć jeszcze mamę na każde wezwanie natychmiast, muszą być brane na ręce (nie dlatego, że są wredne, ale np. jak leżą a przewala im się coś w brzuszku, to pozycja pionowa przynosi im ukojenie!!), ostatecznie nie tylko wasze ręce muszą być do dyspozycji Szczerze mówiąc, ja wolałabym naszpikować dziecko Viburcolem lub Panadolem niż zostawić je żeby się zapłakało. Ale zgadzam się ze Stynką, że niewyspana matka, to matka warcząca Iwonaf77 – dołączam się z radami dot. skóry: pediatra może przepisać taki krem – lekobaza +witamina A i E, robi się w aptece, kosztuje 5 złotych, skóra Julci po tym baaardzo ładna Podziwiam, że przy dwójce myślisz jeszcze o kolejnym maluszku Jokka – no jak mogłaś tak mnie zdublować??!! Ja też 18 sierpnia urodziłam Julkę Choć urodziłam to za dużo powiedziane, wyciągneli mi ją Anulaf – jak znajdziesz jakąś metodę na uzyskanie trochę czasu dla dzieci i siebie to daj znać, bardzo mi się przyda jakaś rada w tym względzie.... Mija4 – jeśli nie doczytałam, to sorki, ale napisz dokładnie co to za cudo ten nawilżacz!! Wyprodukowałam posta giganta!!!!!!!!!!! a teraz wracam do moich elektrycznych bzdur.... za całkiem fajną kaskę A wiecie co za nią kupię?? No część dam bankowi, ale trochę zostanie dla Wiktorka, bo koleżanka w Stanach kupi mi dla niego książeczki o Kamyczku których u nas nie ma, ale będzie zadowolony Całuski i sorki za te długie wypociny Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 11:01 Dzień doberek! Ale u nas dzisiaj śliczna pogoda .....słoneczko pięknie swieci, zaraz na spacerek idziemy! Oleńka siedzi sobie tu koło mnie w leżaczku i z wielkim apatytem delektuje sie pieluszką, śliniąc się przy tym niemiłosiernie ))) Mama_wiktora-w końcu jesteś!!!! A z pracą-to może jeszcze się odezwą. Trzeba mieć nadzieje cały czas. A narazie i tak masz swoje tłumaczenia. Lepsze to niż nic!! ) Iwonaff-ja też juz wczoraj zajrzałam na forum w oczekiwaniu i też dojrzałam sierpniowy wątek. Nawet sobie podczytałam troszkę.... I też miałabym ochotę przeżyć to jescze raz... Jokka-witaj! A co do nie jedzenia, to moja Ola właśnie nie chce za nic butli i walczyłam z nia dłuuugo. No i ostatnio u mnie pomógł ten niekapek. Z niego wypiła prawie 100 A teraz jestem na etapie szukania butelki Medeli tzw. Habermana (ostatnio w "Zaklinaczce" z takiej butli właśnie karmiono dziecko).... Oj, Ola marudzi-muszę kończyć. POtem zajrze Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 11:09 Dzien dobry Mamuski, Jakos przez te ostatnie dni nie mialam ani chwilki zeby cos napisac, choc poczytywalam Was caly czas. Moj Aniolek, choc sie cudnie usmiecha w dzien za to w nocy zrobil sie Diabelkiem. Zasypia okolo 21 a potem od 3 w nocy non stop sie budzi, a juz o 5 rano to zaczyna tak ryczec, ze chyba sasiadow budzi za kazdym razem. Niewiem dlaczego. Chyba rzezywiscie odreagowuje stresy dnia codziennego , bo coraz wiecej zaczyna rozumiec i po prostu ma swoje problemiki. Tak sobie to tlumacze. Niestety odbija sie to na mnie, bo chodze potem jak zombi po domu w ciagu dnia. Ma dwoista nature widocznie. Acha od kilku dni daje jabluszko, oj zjada z apetytem, ale dzis dodalam do tego jablka lyzeczke marchewki, nie sadzilam ze takiemale dziecko moze PLUC !!! I to jak! Bardzo mu nie smakowalo. Co do kupek to po jabluszku wreszcie nie sa plynne tylko maja jakas lepsza konsystencje. A poza tym Iwus byl wczoraj na cystografi i wprowadzali mu cewniczek do siusiaczka, brrr. Jejku jaki byl biedny. Rozkrwawila mu lekarka napletek, ach szkoda gadac, tak zawodzil i plakal, musialo Go to bolec a mi sie serce krajalo. Ramota - Przepraszam ze nie pisalam, tak wiec skladam zalegle zyczenia urodzinowe Olence, wiesz ze naprawde szczere.Kiedys bedzie lamala serca facetom takim jak IwoCo do jedzonak to rzeczywiscie polecam indyka lub krolika a nie te hormonalmne kurczaki, chyba ze masz dostep do takich ze wsi , nie pedzonych tym paskudztwem. mija4 - zyczonka dla Majusi, niech rosnie zdrowo i nie przysparza Mamie klopotow. I niech bedzie najszczesliwszym dzieckiem pod sloncem. Iwus tez niedlugo konczy 4 miechy, jejku jak ten czas szybko plynie. Sama widzialas jak wyglada, na polrocziaka jokka- witam w naszym gronie, milo widziec kolejna sierpniowa mamusie. Mam nadzieje ze bedziesz sie tu czula tak dobrze jak inne kobietki, m.i. ja antola, miniaxv - dziekuje za mile slowa dotyczace Iwusia i jego usmiechow, rzeczywiscie jest rozbrajajacy. Oki ide stad bo sliczne slonce na zewnatrz iaz szkoda siedziec w domku w taka pogode Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 14:22 Cześć Kobitki! Kasiulek74-Wikusia przesyła Amelce życzonka z okazji jej święta!!!rośnij zdrowiutka,wesolutka i grzeczniutka,aby Cię nic nie bolało i wszystko na około cieszyło)) Dobra26-śliczny Twój Iwo,a jaki ma rozbrajający uśmiechżal tylko,że biedaczek musiał się namęczyć na tym paskudnym badaniuWika też miała tak kilka dni z tym płaczem,teraz głównie wieczorami popłakuje,odreagowując dzień; Miniaxv-dzięki za pochwałę wagi Wiktorii,mój mąż też tłumaczy mi że ślicznie przybiera,ten pomiar jest z tego wtorku,a jak z wagą Emilki? A H&M to mój ulubiony slkep,mają śliczne ubranka,zawsze coś kupię,nie mogę się oprzeć,ostatnio kupiłam jej sukienię na święta-bordową.Też nosi rozmiar 62,choć ostatnio robi się za mały,a kupuję także z wyprzedzeniem większe rozmiary. Mama_Wiktora-dzięki za radę w sprawie ząbkowania Na razie, uciekam do córeńki,zaglądnąć do niej,śpi sobie na podwórku,koło domku.papatki Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 14:47 Cześć! U nas dziiś fatalna pogoda bo ciemno i pada.Jak zapowiadalam to byłam z niuńka u pani doktor,ale szczepiona nie była a dostała skierowanie na morfologie z rozmazem i mocz.Z tego względu ze powiedziałam o jej stanach podgoraczkowych bez dodatkowych objawów.Mam przyjść we wtorek juz z wynikami i wtedy zobaczymy.jezeli chodzi o wage to mamy chyba rekord wśród dziewczynek-ma 3 misiące i 3 tygodnie i waży 7270g,wysokosci dziecka u nas nie mierzą.Od ostatniej wizyty przybrała około 1,5 kg! Dobra -podziwialam zdjęcia syneczka-tłuściutki bobasek-Karolinka ma podobnej grubości udka. Jokka-Karolinka tez sie urodziła zciemnymi włoskami ale robi się z niej blondyneczka no i z tyłu wloski się wytarły ma takie śmieszne łyse jajo.W sprawie butli to nic ci nie umiem doradzić bo Karolka potrafi ssać pierś i z butlątez sobie dobrze radzi-mam aventa i canpol-smoczki majajednakowe.Ja natomiast bezskutecznie próbuje przekonac ja do smoczka. Iwonaff-ja bardzo dziękuję za takie przezycia i już więcej nie chcę!!!!!!!!!!!!! Koszmarnie się czułam przez całe 9 miesięcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mama-wiktora-ja tez mam nieraz watpliwości i myśle ze zaniedbałam starsze dziecko,ale staram sie mu wszystko wynagradzać rozmowami na spacerach i wieczornymi przytulankami jak już mała śpi. Dziewczyny zazdroszcze wam tych sklepów z niemowlęcymi ciuchami,bo u mnie takich nie ma (h&m)no i ceny nie są tak przystepne .Ostatnio ogladalam sukienke,która bardzo mi sie podobala ale cena -45.0zl. Musze kończyć bo mąż idzie na obiad pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 15:27 Cześć kobitki, Będzie krótko, bo za chwilkę wybieramy się do pediatry na sprawdzenie główki. Ostatnio jak pisze posta, to jednocześnie nawijam z przyjaciółką na GG i w związku z tym piszę dość długo, a jak chcę wysłać to dupa mokra (zostaję wylogowana) – z długiej i mozolnej pisaniny nici. Tak było wczoraj, aż przeszła mi ochota ponownego pisania. Od dzisiaj piszę w Wordzie i kopiuję, co by moja praca nie poszła na marne. Po wtorkowej kontroli u ortopedy mam mieszane uczucia. Co prawda powiedział, że nie jest tak źle, ale bioderka jeszcze nie są takie jak być powinny. W dalszym ciągu mam szeroko pieluchować niuńkę i nosić z szeroko rozłożonymi nóżkami (może być np. na mamusinym bioderku). Następna wizyta za 6-8 tyg. Dodam, że za każdym razem lekarz robi USG bioderek. Marie7 – ucałuj Wikusię i podziękuj za życzenia dla Amelki. Iwonaf77 – ja też czule wspominam mój stan odmienny i pewnie szybciutko zdecydowałabym się na drugiego dzidziusia gdyby nie ta cesarka. Jak przypomnę sobie pierwsze ruchy i kopniaki niuni, to łezka kręci mi się w oku. Dobra26 – Iwuś rzeczywiście jest duźy i strasznie słodziutki. Miniaxv – zazdroszczę Ci sklepu H&M (Lublin to jednak pod tym względem cholerna prowincja). Sama mam sporo ciuchów z tą metką i niuńka również, ale to za sprawą mojej mamusi, która zaopatruje nas w Szwecji. Zresztą (jeśli się nie mylę) jest to szwedzka (a na pewno skandynawska) sieć sklepów. Poza tym Poznań to drugie po Krakowie miasto, w którym mogłabym mieszkać. Jest duży, ale nie przytłacza tak jak W-wa swoim rozmiarem. Buziaki. Do wieczorka lub do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 19:33 Hejka wczoraj byłam z Kubusiem na drugiej wizycie u ortopedy.Miła pani doktor obejrzała go dokładnie, nie podciaganiem się za rączki kazała się nie martwić i powiedziała że teraz zobaczymy się jak Kuba przyjdzie na własnych nóżkach.Od razu przypomniało mi się jak 3 lata temu powiedziała to samo Zuzi i jak to szybko minęło. Emka55 trzymam kciuki aby ząbki Mikusiowi przebiły się jak najszybciej i bezbolesnie.Kuba mówi że też chce takiego robota od Mikołaja - zobaczymy co się da zrobić. Mija co do nawilżacza to kupilismy go gdy się urodziała Zuzia a więc 3 lata temu ale są one nadal sprzedawane i tani nie był.Od samego początku mgiełka opadała na podłogę więc to chyba nie wina filtra. Jesli któras chce kupić to ja odradzam firmy Bionaire. Dobra26 Iwo to sliczny i naprawdę duży chłopczyk ,mojego Kubę przerósł dwa razy. Witaj Jokka fajnie że do nas dołączyłas, mój Kubus też ma niedokrwistosć i przyjmuje żelazo już od ponad dwóch m-cy więc pewnie niedługo drugie kłucie i kontrola.Szkoda że już nie mieszkasz w W-wie. Tosieńko tobie również ciocia Iwona życzy bezbolesnego ząbkowania.Co do wagi do moja pani doktor przez chwilę się zawahała chyba nad dokarmianiem ale powiedziała że Kuba od początku przybiera powoli ale widocznie w swoim tępie więc jest Ok. Anulaf zagładaj do nas chociaż od czasu do czasu i pisz co u Dawidka.A wiesz co to orzeszki "włoskowe"? Orzechy włoskie wg.Zuzi. Dziewczyny reszta odpowiedzi dopiero ok.niedzieli bo lecimy na imprezkę a jutro zmykam do rodziców na weekend. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 20:25 Cześc Mychy i Myszątka, Emisia już grzecznie śpi Jest ostatnio z dnia na dzien coraz bardziej ruchliwa, a jeśli chodzi o osiągnięcia to jak siedziała dzisiaj ze mną przy stole, to chwyciła długopis, który na nim leżał. Trzeba będzie zacząć uważać na noże i inne niebezpieczne rzeczy w zasięgu jej rączek! Emi staje się tez małych strachulcem - bardzo łatwo ją wystraszyć:-0 A tak jest bardzo grzeczna i pogodna)) Coraz bardziej interesują ją zabawaki, a szczególnym uczuciem obdarzyła swój łuk z zabawkami! Nie musze oczywiście dodawać, że tak jak Wasze pociechy wszystko próbuje włożyć do buźki)) Ząbków przebijających się przez dziąsełka jeszcze nie widać! jokka - nasze córeczki mają podobny gust, Emi też ogląda chętnie tvn24 (to po mamusi), tvn turbo (to po tatusiu) i programy muzyczne!!! Co do problemów z karmieniem butelką to proponuję wejść na forum "karmienie butelką" tam jest mnóstwo postów na ten temat. Nie miałam takiego problemu, bo Emisia załapała od pierwszego razu, o co w tym chodzi)) Z rad, które mi się przypominają to najważniejsza jest sprawa smoczka, bo to często on decyduje o tym czy dziecko ciągnie, czy nie. Ważny jest materiał(niektóre szkraby wolą kauczukowe), kształt i ilość oraz rozmiary dziurek - nie może lecieć ani za wolno ani za szybko. Osobiście używam sprzętu Aventu i jestem bardzo zadowolona. Słyszałam, że najlepiej jest na początku przytulić maleństwo do gołego cycka, a smoczek od butelki posmarować pokarmem, ten smoczek (najlepiej o kształcie anatomicznym) dobrze jest leciutko wsuwać i wysuwać. Nie zniechęcaj się, jak się od razu nie uda. Albo spróbuj oszukiwania, jesli ssie normalny smoczek to wyjmij go z buźki i włóż szybciutko butlę. Możesz też spróbować karmić z butelki przez sen - może tak załapie??? A może wypije od kogoś innego? Spróbuj!!! W kazdym razie powodzenia i informuj nas o postępach! iwonaf77 - też widziałam ten sierpniowy wątek na "W oczekiwaniu". Również się wzruszyłam))) A ojciec spytała mnie, czy Ty w tym roku dostaną taki sam prezent jak w zeszłym??? Na począku się nie zorientowałam, o co chodzi??? No i przypomniało mi się - w Wigilię powiedzieliśmy im o istnieniu Emilci!!! W tym roku nie planujemy takiego podarunku, choć nie byłoby to wcale takie głupie!!! Chcę mieć drugie dziecko, a odrobina przypadku przyśpieszyłaby bieg rzeczy i różnica wieku byłaby fajna!!!! dobra26 - po takiej ilości snu byłabym cieniem człowieka((( emi smakuje jabłuszko i jabłuszko z owocami leśnymi!!!! A marchewka podobnie jak u Ciebie jest ble!!!! Chociaż i tak jest już lepiej, bo przestała ją PLUĆ! Jeszcze trochę, a może ją polubi)) marie7 - znam tylko wagę Emilki z 13 tygodnia i wynosiła wtedy ok.5700g-5800g, dokładnie nie wiem, bo ważą w ciuszkach i pieluszce i nigdy nie wiem, ile odjąć - wyszła waga 5900g. Wiki była ważona niedawno jako prawie czteromiesięczna dziewczynka Sądzę, że Emilka będzie ważyla podobnie, bo teraz nie przybiera już tak szybko jak na początku! Mam wagę elektroniczną w domu, ale z dokładnością do 0,5 kg, więc dla takiego maluszka się nie nadaje. Wychodzi na niej 6kg, ale równie dobrze może być 5800g jak i 6200g. W dodatku ta waga jest chyba niedokładna. Bożenko, widziałam tę bordową sukieneczkę - PRZEPIĘKNA!!! Nie kupuję jednak nic specjalnego na święta, bo Emisia ma tyle ciuszków, że i tak ich nie wynosi, a sukienkę na ten rozmiar ma bardzo ładną z różowego sztruksu z bordo kokardkami. H&M to też mój ulubiony sklep)))) I również "poluję" teraz na większe ciuszki! Żałuję tylko, że mają tak mało przecen krysias70 - mam nadzieję, że Karolinka okaże się zdrowa i będzie mogła być szybciutko zaszczepiona)) A co do rekordu wagowego wśród dziewczynek to nie byłabym taka pewna!!!! Majka od mija też jest duża, a sporo młodsza!!! A więc: Karolinka - 3 miesiące i 3 tygodnie: 7270 Majka - 3 miesiące: ........... Mija - przebijecie???????? kasiulek74 - witaj w klubie wielbicielek H&M!!!!!! To jest reczywiście frima szwedzka - pewnie dlatego ją tak lubię!!! Miło, że podoba Ci się Poznań)) Ja bardzo chętnie odwiedziłabym Kraków - byłam tam jako małe dziecko i nic nie pamiętam A co do wylogowywania, to mi to też się zdarza. Czasem logowałam się ponownie i post nadal był, a czasem nie było śladu po nim i musiałam pisać od nowa Ja robię tak: piszę posta na forum, później go zawsze na wszelki wypadek zaznaczam i kopiuję, Jak mnie system wyloguje ten loguję się na nowo i wklejam ten skopiowany post! No i NAJWAŻNIEJSZE!!!! Z okazji ukończenia 4 miesiąca serdeczne życzenia dla kochanej Amelki)) Rośnij ślicznie i bądź zdrowiutka! Ząbkuj bezboleśnie i bądź dzielna na następnym szczepieniu! Wspaniałych zabaw i dużo przytulania do mamusi i tatusia)) No i pięknych sukieneczek Dużo dużo miłości! - Emi&Monika&Norbert Dobranoc Stworki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 20:59 Witam wieczorową porą. Wybaczcie że nie odpowiadam na posty, nie mam siły od soboty pierwszy raz zajżałam dopiero dzisiaj. Od poniedziałku do dzisiaj spałam może 12 godzin to daje 3godziny na dobę. Ręce mi odpadają, chce mi się płakać. Grześ ma zapalenie oskrzeli, dzisiaj mu się to wyklarowało. Nie może oddychać, nie je W przyszłym tygodniu mialam iść z młodym na szczepienie, ale będzie to musialo trochę poczekać, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!! 02.12.04, 21:11 Kochana Aniu, bardzo bardzo Wam współczuję Tobie nerwów i niewyspania, a Grzesiowi paskudnej choroby i zapewne złego samopoczucia!!!! Niech Twój synek wraca szybciutko do zdrowia, a Ty do nas!!!Ściskam Was i jeszcze raz ZDRÓWKA!!!! Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 02.12.04, 22:54 ja jak zwykle późna wieczorową porą! Moja dzisiejsza maruda z lekke mnie wykańcza! Wczoraj sie na całe szczescie nie obudziła ale dziś dla odmiany cały dzięń marudna!Może to pogoda bo ja też jakaś przytłumiona chodzę!I ZAWSZE jak chce wykorzystać to że mała śpi izdrzemnąć się też choć na chwileczkę to ona wstaje!!Złośliwa czy co?Teraz za to lęży i świergoli, piszczy, drze sie, pogaduje- co kto chce! Bezpośrednio po kąpieli i jedzeniu póbnowałam nie dać jej zasnąć! Gdzie tam !Laskotałam , podszczypywałam, palcem po nosku pukałam, wzięłam do pionu - orkiestra dęta pewnie też by nić nie zdziałała!Poprzekladałam ją na rękach w te i wewte NIC! Zasnęła snem kamiennym...na calutkie 30 minut!!!!i ciekawe do której teraz będzie wojować a ja z nią! MINIA- moja Tyśka też teraz jakiś strachliwiec sie zrobiła!Bawie sie z nią gadam i w pewnym momencie ona podskakuje!bo za mocno głową machnęłam!!hmm to kolejny etap w rozwoju?? To fakt kupki po jabłuszkach gęstsze jakieś i odrazu je czuć nie dziewczyny?! my jedziemy dalej na jabłuszku! Marchewka juz też weszła do menu i to nawet dość chętnie! Ale po 3 dniach jakaś wysypka ( ZNOWU !!!) więc przerwałam i jutro chyba znow powrócimy!!Ja nie wiem czy ona taka wrażliwa?Jak mi tak będzie na każdą nowość reagować to ja wysiadam!!Ale sama wcinam marchewke w róznej postaci więc też powinna zareagować!Tak mi sie wydaje!? Tyśka jakby zapomniała przez chwilę o samodzielnym siadaniu nie próbuje za wszelka cene tak jak wcześniej teraz cała energia w mostkach i "jeździe" na pleckach! No i troche marudna sie zrobiła!Wcześniej mogła posiedziec sama w leżaczku aby tylko coś jej się przed twarza ruszało zabawka dyndajaca, lub rybki w akwarium a teraz powiedziała stanowcze NIE!!I jak tylko znikam na moment z jej pola widzenia dobiega mnie jej miuczenie!Momentami troche to upirdliwe! Ale pocieszam sie że będzie jeszcze gorzej! Zębów jeszcze nioe widać!! kończę bo znów miauczenie dochodzi!Ze też jej się nie znudzi cały dzień!? pa pa miłych snów!i przespania CALUTKIEJ nocy! Asik&Tyśka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!! 02.12.04, 22:57 Grzesiu, skarbie, życzę Ci zdróweczka. Niech choróbsko odczepi się kochany od Ciebie raz na zawsze. Jak Ty będziesz zdrowy, to mamusia wreszcie się wyśpi i powróci jej dobry humor i radość życia. Trzymajcie się cieplutko. Pozdrawiam Kasia i Amelcik Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do miniaxv 02.12.04, 23:02 Kochana Monisiu! Amelka dziękuje za pamięć o jej małej rocznicy z całego serduszka. Ucałuj Emisię. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do PAWEŁKA 03.12.04, 08:48 Pawełku, z okazji ukończenia 4-tego miesiąca życzę Ci dużo zdróweczka, zawsze uśmiechniętej buźki, fajnych samochodzików i szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa. Amelcik z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - do PAWEŁKA 03.12.04, 09:20 Pawełku, przyjmij też życzonka od Emisi i jej starych pierników! Samych szczęślwych, radosnych i zdrowych dni, spędzonych na zabawie i innych niemowlęcych przyjemnościach)) Cyckaj ile wlezie i nie daj się tym wszystkim nowoczesnym metodom usypania - walcz o swoje!!! I dopominaj się już prezentów na Gwiazdkę, żeby rodzice nie myśleli, że jak taki malutki jesteś, to można na Tobie zaoszczędzić Przesyłamy Ci wirtualnie całuski, a mama pzrekaże je osobiście)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - do PAWEŁKA 03.12.04, 09:35 STO LAT, STO LAT!!!!!!!! Rosńij zdrowy i duży na pociechę Mamusi )) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - do Amelki ;)) 03.12.04, 09:53 Dla Ciebie Kochana Amelko-mnóstwa słonecznych uśmiechów, zdróweńka i samych radosnych chwil..... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 10:15 Dzień doberek! Moja mała wiercipiętka właśnie pojadła i zasnęła!! Ola jest teraz na etapie łapania zabawek na karuzeli. Jak tylko leży w łóżeczku to łapie za miśki i ciągnie z całej siły..) Dobra-Ola dziękuje za życzenia (wiemy ze są szczere) A Twój Iwuś faktycznie duży chłopaczek ))) no i jaki śliczny!!! Tynka-moja Niuńka też "miauczy" jak tylko znikam...... Anmala-trzymam kciuka co by Grzesiu szybckiutko wyzdrowiał!!! Dziewczyny-ja też zamieściłam nowe zdjęcia Oleńki..... Jak macie ochotę to możecie zobaczyć jak urosła moja Niuńka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15465032&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&v=2&s=0 A-kupiłam na Allegro matę edukacyjną Tiny Love i teraz czekamy, moze zdąży na Mikołaja dla Oli??? Ciekawi mnie jak zareaguje na taką zabawkę?? Uciekam na śniadanko, no i troszkę muszę do szkoły coś porobić, więc korzysam póki Ola pozwala. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 - 03.12.04, 10:30 Cześc! No to jak zwykle po wizytach u lekarzy moja Karolina jest gotowa tzn.katar gigant.Wyniki ma w porzadku a przynajmniej te z krwi ,bo z moczu bedę miała jutro. Anmala -współczuję malutkiemu Grzesiowi że się tak męczy i już się boję czy niuni katar też się nie zamieni na jakies gorsze choróbko.Mam nadzieje ze z dnia na dzień będzie co raz lepiej a nie gorzej,bo to okropne jak dzieciaczki chorują.Ja to od razu mam wizje szpitala,którego panicznie sie boję. My również oczywiscie dołączamy się z życzeniami dla wszyustkich maluszków,które obchodzą swoje malutkie rocznice i przede wszystkim życzymy duzo zdróweczka!!!!!!!!! No a ja myslałam że Karolka to taki kolosik i już zaczęłam na nią wołać grubasie! Ja równięż zauważyłam że Karolina reaguje strachem na kiwanie głową,ale za chwilejuż ją to śmieszy.Natomiast boi sie bardzo głośnego śmiechu lub podniesionych głosów i szczególnie jak ktoś obcy do niej głośno mówi to od razu jest podkówka.Bardzo reaguje na Mateusza i smieje się do niego cała buźką jak tylko go widzi i o mało co głowa jej sie nie "urwie"tak sie za nim ogląda.Zawsze mu tłumaczę że ona bardzo go kocha i wie że jest jej ukochanym braciszkiem. Pytałam sie lekarki a propos tego powrotu do karmień nocnych to powiedziała że może ona głodna i powiedziała że mimo że jest na piersi ,ale za 2-3 tygodnie mogę zacząć wprowadzać nowe jedzonko. Więcej chyba nie popiszę bo sie "kruszynka" obudziła.Zastanawiam sie czy iść na spacer,ale temperatury wysokiej nie ma to chyba pójdę .Może na dworzu leiej będzie jej się oddycxhało.Pozdrawiam Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Ramota 03.12.04, 10:38 Ogladalam zdjecia+sa sliczne(klawiatura mi znow szwankuje)Tez zamowilam zabawke dla Karoli =gwiazdki Fisher price i czekam na paczke.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 10:58 Dzien dobry Wszystkim Mamusiom, Dzis poraz pierwszy od wielu wielu dni sie wyspalam. Iwus obudzil sie tylko na cycusia o 3.30 a potem od razu zasnal i dal nam spac do 6.45 - bo wtedy moj Niemaz wstaje do pracy. Obudzil sie bez krzyku i placzu, z wielkim usmiechem na ustach - to duzy sukces. Od razu inaczej zaczyna sie dzien, humorek mi dopisuje Dzisiaj idziemy do szpitala po wyniki badan tej cystografi, ktora mial 2 dni temu. No i oczywiscie bedziemy uskuteczniali jedzenie jabluszka z odrobinka marchewki, zobaczymy jak pojdzie jedzenie dzisiaj. marie7 - Co do sklepow H&M to ja zyje na prowincji jaka jest Krakow, bo nie posiadamy tutaj takiego sklepu. A moze i dobrze by bym pewnie zostawiala w nim pol pensji. Iwus dziekuje za te slodkosci krysias70- rzeczywiscie kawal baby z tej Twojej Karolinki, przynajmniej nikt jej nie podskozy Dziekuje za mile slowa dotyczace Iwusia. iwonaf77 - nie martw sie Kuba na pewno niedlugo dogoni Iwusia. A ten moj maly szkrab tez podciagany za raczki nie trzyma jeszcze glowki, nie ma sie co denerwowac, na pewno niedlugo nadgonia to obaj. miniaxv- wlasnie przed chwilka Iwus dostal jabluszko z marchewka, zjadl ale nie z takim apetytem jak samo jablko. Moze tez sprobuje mu dac jabluszko z owockami lesnymi - to jest z Gerbera czy Hipp? Ja sama nie przepadam za owocami lesnymi, moze dlatego wczesniej nie kupilam tego Synkowi, ale pewnie bedzie miec inny gust niz ja nieprawdaz? anmala - biedulko, wiem co to znaczy nie spac, mialam to jak Iwus byl w szpitalu i ostatnio tez. Trzymam kciuki za Grzesia, mocny z niego chlopak i na pewno szybko wyzdrowieje a Ty w koncu sie wyspisz. ramota - dziekuje za slowa dotyczace iwusia. Ogladalam wlasnie Olenke na Zobaczcie, wiesz ze z kazdym dniem robi sie coraz ladniejsza?! I tez ma cudny usmiech, Iwus z zaciekawianiem ogladal kolezanke, chyba mu sie spodobala. Zmykam nakarmic mojego Koloska i na spacerek, zeby nawdychal sie nowych spalinek w tym centrum Krakowa. Do poklikania pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Kasiulek74 03.12.04, 11:02 Za posrednictwem mamusi Iwus przesyla Amelce sto caluskow i oslinionych piastek, z okazji 4- miesiecznicy. Niech sie usmiecha i niech bedzie najszczesliwsza dziewczynka na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Ksaga 03.12.04, 11:05 Pawełku, prawie rówieśniku, z pominięciem 2 dni Kolos z Ciecie tak jak ze mnie wiec zycze Ci z okazji 4 miesiecy duzo mleka z cyca, smacznego jabluszka i Mamusi na kazde zawolanie. Kiedys pewnie sie posilujemy na reke. Wszystkiego najlepszego - aguuuuuuu... Iwo syn Dobrej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179251 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 11:39 Cześć dziewczyny! wlaśnie dzis postanowiłam nauczyć spać swoją mała w łózeczku. Jestem trochę przeziebiona, więc myślałam,że to dobry moment, by odzwyczic od rąk. I tak jak nakazuje Zaklinaczka w książce- kiedy zauważyłam pierwsze symptomy senności u Majki połozyłam ja w łózeczku, zaaplikowałam smoczka i poczekałam na reakcję . Oczywiście jak było do przewidzenia- mała zaczęła głośno płakać , bo zdziwiona nie kumała o co chodzi- dlaczego matka wyrodna zostawiła samą bidulinkę - cóż za nowe zwyczaje zapanowały w tym domu.... Wtedy wzięłam ja na ręce , uspokoiłam i spokojną z odlatjącymi oczkami znów odłozyłam . Potem nastąpił ryk! I znów powtórka z rozrywki- uspokajanie na ękach, odkładanie , ryk i tak z 6 razy. W końcu skapitulowałam.< przytuliłam mała. popatrzyłyśmy sobi w oczy i powiedziałm jej ,że będzie po staremu- czyli ma zasypiać na rękach. Bidulka tylko westchnęła, wtuliła nosek w moja rękę i zasnęła. I tak to się skończył mój debiut matki-zaklinaczni tak to Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 11:58 nie wiem co się stało, ale powyższy post sam się wysłał... dziewczyny też zajrzałam na wątek w oczekiwaniu -sierpień 2005 i przed oczami stanął mi okres sprzed roku- kupowanie testu, dwie krechy, radość, obawa i ogromne podniecenie, wielka nadzieja , zmiany nastroju itd. Eh, co tu dużo mówic - z dzisiejszej perspektywy okres ciaży tez ma swój urok(oprócz końcówki, która jest straszna)... Minia- moja maja tez nie śmieje się głośno, udało się jej tylko raz a my chcemy jasprowokować teraz i nic... Widać był to przypadek. JA tez juz bym chciała, by Mała rechotała w głos, ale wszystko w swoim czasie.Nie sądzę , żeby nasze dziewczyny należały do smutasów- a szczególnie Twój Rusek ( bo jak wiesz, ten naród jest nadzwyczaj wesoły- hi, hi)- jeszcze nam brzuchy pekna od wspolnego ubawu! A co do prezentów gwiazdkowych- to ja juz wiem co bym chciał- torbę czarną zamszowa , dużą , by pomiesciła różne gadżety i mnóstwo dziwnych przedmiotów, które mając dziecko będziemy nosiły. Krysias- mój mąz od dawna kąpie mała, a teaz to nawt kąpia sie w wannie razem, a ja asystuje. majka uwielbia wspolne kapiele w duzj wannie, podtzrymuwana pod paszki unosi sie na wodzie, a ostatnio zauważyła,że nogami może zrbic trochę zamętu i podkurcza i wyprostowuje na zmianę . Anulaf- przydalaby sięTobie 48 godz doba- podziwiam Cię za to ,że pomimo tylu obowiązków masz jeszcze czas by zajrzeć tu do nas. Dawaj znać co jakis czas co u Was. Życże dużo, dużo zdrowia i sił! Mama- wiktora - trzymam kciki , za to by się do Ciebi z ta robotą odezwali- wiem jak to jest czekajac na telefon. Mnie po nowym roku też czeka szukanie nowej pracy- a szczególnie tego nie znoszę !A co to za seria o KAmyczku? Lecę robić obiadek dla matiego- zaraz wraca ze szkoły, a poxniej jedzie na "mikołajkowy rajd" z harcerzami, więc muszę mu jeszcze naszykowac wałówkę! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jokka Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 12:03 Cześć!!! Tu jaJ. Moje słoneczko podjadło mleczko, wypiła żelazo+ kwaśną wit C i teraz macha nogami, to ja coś napiszę, żebyscie nie pomyślały, że pojawiłam się i znikłam od razu. Julka już zaczyna odkrywać nogi, się im przygląda, ale na razie tyle, z o siągnięć, to raz udało jej się przewrócić z brzucha na plecy, jak na brzuchu leży to głowe trzyma ładnie, jak leży na plecach i jak ją złapię za ręce to podciaga się do siedzenia, głowa już nie opada. Mama-Wiktora- to że Julka będzie Julką, to okazało się jak urodziłam, a dokładnie to było tak, że Mała urodziła się troche wcześniej (chociaż to chyba kiepskie wytłumaczenie, bo góra 2 tyg wcześniej). Niemąż nalegała na imię Dagna, a ja się broniłam twardo. Mieliśmy na kartce wypisane imiona które nam się podobaja. A w końcu ten poród przebiegł tak szybko, jeszcze ta nocna jazda z malborka do gdanska, że jak się lekarz zapytał, a jak córka będzie miała na imię to spontanicznie na Julii staneło. I tak Julka a na drugie Dagna jest. Ciekawe czy podobne te Julki naszeJ. Mam pytanie- skąd wiesz że zęby idą? Julka ślini się trochę i oczywiście piąstki to najlepsi przyjaciele buzi, ale czy to znaczy, że to zęby, czy są jakieś inne objawy? A z tą butlą, to chyba sobie sama problemów narobiłam. Jeszcze w szpitalu pare razy z butli jadła. Jeszcze jak miała 3 tygodnie pojawiła się grożba dokarmiania i miałam sprawdzić ile mleka z siebie jestem w stanie wyciągnąć, a potem to mleko Mała ładnie z butli zjadła. To wydawało mi się że umie. A jak spróbowałam jej dać ze dwa tygodnie temu to sprzeciw. Tzn na początku może i by zjadła, ale nie wie jak , próbowała, a tu jezyk smoczek wypycha, to się wkurzyła. I tyle. Smoczek mam Avent. To próbowałam niekapka, ale podobnie, próbuje, nie wychodzi, to się wkurza. O tyle dobrze, że to nie takie pilne, bo do pracy nie idę, dopiero w sierpniu. Skończyłam studia, to taki wolny rok mam. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić. Krysias70- Julce trochę się włoski z tyłu głowy wytarły, ale minimalnie, i ciagle ciemne sa. Śmiesznie, bo jak ja rodziłam to położna mówi- No proszę przeć , już widać czuprynę, A ja na to- A jaki kolor?. Nie wiem dlaczego zafiksowałam się, żeby Mała miał ciemne włosy. Miniavx- Faktycznie podobne gusta mają nasze pannyJ A muzyczne programy po tatusiu Julka też Dzięki za rady butelkowe, Będę próbować. Coby mała soczku się napiła. Też mam avent, ale smoczka mała nie używa, to zamiana się nie uda. Ale Dziękuje! Iwonaf77- Czy tez zauważyłaś u Kubusia ozywienie odkad je żelazo? Bo Jula odżyła zdecydowanie, ale płacze też wiecej A skad wiedziałaś ile czasu masz mu dawać zelazo? My jesteśmy na 13 stycznia na kolejne szczepienie umówione, to może wtedy pani mnie skieruje na kolejne kłucie, bo nic nie mówiła, A ja też na tych wizytach tak zakręcona jestem, że zapominam o wszelkich badaniach. Chyba muszę sobie zapisac. Też żałuje, że w wawie nie mieszkam, tęskni mi się, sporo lat tam spędziłam, trudno mi się przyzwyczaic do malborka, nie spodziewałam się po sobie, że aż tak lubie warszawe, no cóż, pewno trzeba wyjechać, żeby ją docenic, to , ze do wszystkiego jest dostęp, itp., ech... Ramota- Dzięki za wsparcie butelkowe Anmala- DUUUUUUUUUŻO ZDROWIA DLA SYNKA!!! OK, Muszę kończyć, Julce już znudziło się leżenie. POzdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 13:53 Dobra26, Ramota - Amelcia serdecznie dziękuje za życzenia. Ramota - Oleńka jest słodziutka - oglądałam nowe zdjęcia. Ja również wrzuciłam w miarę aktualne zdjęcia niuńki (sprzed 2-3 tyg.), jak macie ochotę zobaczyć to serdecznie zapraszamy. Już uciekam, bo wybieramy się z Tomkiem na zakupy, lista jest bardzo długa, ciekawe jak mój portfel to wytrzyma. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 17:26 czesc dziekuje za życzenia dla Pawełka i to by było na tyle co zdołam napisac bo jubilat strasznie zły dzis, tylko noszenie go uspokaja, to jakby zęby chcialy sie wykluć... paweł z wściekłoscia juz wrecz pakuje wszystko do buzki pa AGA i PAWEŁEK Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 19:30 Jokka - moja panna też się trochę pospieszyła, dokładnie 10 dni też ma bujną ciemną czuprynę, która zresztą troszkę się już z tyłu wytarła, u mnie z kolei na Julkę uparł się mąż, a ja się zgodziłam, bo tym razem nie wymyślał nic zbyt egzotycznego... Myślę, że to zęby bo: Julka się ślini to raz, wszystko wkłada do buzi to dwa, no i robi to tak jakby coś jej tam w buzi przeszkadzało to trzy, bywa o pewnych porach rozdrażniona, marudna, płaczliwa, ewidentnie coś ją drażni (narzeka strasznie żałośnie), gorzej śpi to cztery, częściej robi kupy) to pięć (biegunka bywa objawem ząbkowania), no i to wszystko przechodzi gdy podam jej viburcol) obstawiam że w ciągu dwóch miesięcy ząbek wyjdzie... Marie7 - my też nie mamy H&M ale słyszałam, że mają na wiosnę otworzyć, zdecydowanie jestem za Ramota - Julcia też goni zwierzaki na karuzeli, a co się przy tym nawnerwia i na nie pokrzyczy... Mały frustrat Anmala - trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia i ekspresową regenerację sił!! Krysias70 - ja też staram się Wiktorowi wynagradzać jak mogę, ale okazuje się czasem, że za dużo jest na mojej głowie, a wtedy i czasu i chęci brak....(( Spytać co z tą pracą sama zadzwoniłam, pani podziękowała, że się interesuję, prosiła, żeby się nie martwić, po prostu teraz nie mają czasu ale niedługo mnie umówią na konkretny termin, bo oczywiście nadal są mną zainteresowani. Czyli nadal mam szansę Na razie złożyłam wniosek o zaległy urlop i w ten sposób do końca stycznia uzyskałam wolne... Mam nadzieję, że tych tłumaczeń będzie więcej, bo banki nie są miłe w egzekwowaniu swoich wierzytelności Dziś wyczerpałam swoje siły na maksa, sorki ale odpadam koło dzieci spać po prostu niunia już odpadła, a mąż daje sobie poskubać rękę u Wiktorka, a ja łyknę tonę leków (antybiotyki i cała reszta...) i może pośpię trochę Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 21:22 Czołem Kobitki! Ksaga-serdeczne życzonka dla Pawełka Kasiulek74,Ramota-śliczne te Wasze córeczki! Anmala-dużo zdróweczka dla Grzesia,aby to wstrętne choróbsko szybko go opuściło;a wiesz,że nasze dzieciaczki urodziły się w tym samym dniu,no i ma tak samo na imię jak mój mąż Dobra-w tej twojej "prowincji"jest całkiem fajnie,bardzo mi się podoba Kraków; Również czytałam nowy wątek w oczekiwaniu,też łza zakręciła mi się w oku,pamiętam to drżenie rąk jak odczytywałam wynik testu i radość,że zostanę mamą mama_wiktora-dużo zdrówka i powodzenia w sprawie pracy,trzymam kciuki,no i za ten sklep również hehe Odpowiedz Link Zgłoś
jokka Re: SIERPIEŃ 2004 03.12.04, 21:31 A oto moja Julka, mam nadzieje, że dobrze wkleiłam link. Miłego wieczora wszystkim Kolorowych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 04.12.04, 18:33 Czyżbym dzisiaj pierwsza była???? Gdzie sie podziewają wszyscy???? Dzisiaj słoneczko ładnie nam świeciło, wydawało sie że pogoda piękna i cieplutko, ale jak dłużej pobyłyśmy na podwórku to troszkę mi sie przymarzło, a i Oleńka czerwony nosek miała )) Teraz sobie smacznie chrapie, a mamusia korzysta z tej sposobności ...i myk na forum! Dziękujemy Wam za ciepłe i miłe słowa o Olusi Jokka i Kasiulek-ja też oglądałam Wasze Maleństwa. Śliczne to sierpniowe dzieciaczki... Mija-ja też często przypominam sobie okres ciazy...I tak z perspektywy czasu to nawet ta końcówka nie jest taka straszna...po prostu takie magiczne oczekiwanie!!! A ostatnio nagrałam na płytkę wszystkie nasze posty z SIERPNIOWYCH MAMUŚ i schowałam głęboko do szafki. Kiedyś dam do poczytania Niuni jak urośnie. Poza tym mam takie specjalne pudełko, gdzie kolekcjonuję dla Niej różne rzeczy związane z Jej narodzinami. Jest tam opaska która miała na rączce w szpitalu, kartka z kalendarza z Sierpnia 2004, Jej pierwszy malutki kaftanik i skarpetki, zdjęcia z USG a nawet test ciążowy..)) No i obowiązkowo kartki z gratulacjami które dostaliśmy gdy sie urodziła, pamiatki z chrztu i ostatnio kupiłam KRONIKĘ NASZEGO DZIECKA, gdzie wpisuje sie wszystkie ważniejsze wydarzenia z życia Niuńki!! Jakaś taka sentymentalna chyba jestem..... Dobra-Iwuś też spodobał sie Oleńce, oczu oderwac od monitora nie chciała )) A moja Ola to uwielbia patrzeć na rybki pływające w akwarium.. Najpierw była zdziwiona.."co to tam jest??", ale teraz bardzo lubi i ma zawsze takie wielkie oczka i otwartą buźkę.....)) Idę cosik przekąsić...(szkoda ze sezon na arbuzy skończony) Zajrzycie tu jeszcze dzisiaj??? Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 04.12.04, 19:00 czesc rzeczywiście posucha tu dziś, czy wszystkie dzieciaki ząbkują czy tez panuje u Was rodzinna atmosfera że nie otwieracie kompa? u nas po trosze i jedno i drugie) najlepsze życzonka z okazji 4 miesiecy dla Poli, Gregora, Wiktorii, czy kogos pominęłam w końcu zebrałam sie w sobie by założyć wątek z fotkami Pawełka, zapraszam do oglądania forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18223349&a=18223349 Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 04.12.04, 23:16 No niewiarygodne gdzie się wszystkie matki podziały???? Nie mówię o sobie bo też nie miałam ostatnio czasu na pisanie ale czytałam na bierząco. Tak mi się coś wydaje że juz o nas zapomniałayście czy co??? W ramach przpomnienia tu Ania ze swoim cudnym SZERYFKIEM i niesfornym tatusio-mężem!! Jak tak czytam wasze posty to nie wierzę jak nasze szkraby sie podobnie rozwijają. Marek wręcz uwielbia telewizję taki mały kinomaniak. Z ząbkami to nie jestem pewna ale ślini się strasznie i co do rączki to do buzi. Łapki juz ma czasami całe czerwone. Ze stołu jeszcze nie sięga ale juz ma na to wielką ochotę. A czy wasze maleństaw też sie wam tak bardzo przyglądają jak coś jecie. SZERYF tak na mnie patrzy jakby chciał mi powiedzieć zeteż chce troszkę Ksaga - Pawełek jest uroczy!!! Ramota - ja też jestem taka sentymentalna i wszystkie pamiątki Marka chowam w pudełko (pudło) może kiedyś bedzie taki sentymentalny jak mamusia!! Mój brat ma teraz 28 lat i pół roku temu za szafą znalazł taką plasttikową objemką na rączkę ze szpitala. To jego!! Bardzo się wzruszył. Nasza mama nie żyję od 12 lat więc taka miła niespodzianka!! jokka - Julcia jest śliczna. Ja mieszkam niedaleko Malborka więc miło poznać kogoś prawie z okolic. Muszę uciekać dokończe pisanie potem!! Ale mi się dzisiaj udał super murzynek. Swietny przepis jak bede miała chwile to wam podam!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 04.12.04, 23:17 Spóżnione życzenia dla wszystkich 4 miesięczniaków. Rośnijcie nam w ZDROWIUUU!!! Ania i SZERYF Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004- do Poli, Wiki i Grzesia 05.12.04, 09:15 Kochane Juropko, Anmalo i Marie7 - prosze o przekazanie dzieciaczkom zyczen z okazji 4-ro miesiecznicy. Super zabaweczek i mnostwo mleka i przytulanek. Mam sentyment do tej daty o sama urodzilam sie 4 sierpnia. Na pewno wasze dzieciaczki beda super optymistami - tak jak ja jestem. Caluski i "piąteczki" od Iwusia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004- do Poli, Wiki i Grzesia 05.12.04, 09:38 Kochane Dzieciaczki, spóźnione, ale najszczersze życzenia dla Was Rośnijcie zdrowo!!! Dużo śmiechu podczas wspaniałych zabaw przepięknymi zabawkami oraz z mamusią i tatusiem)) Niech Was nie męcza ząbki i szczepienia! Fajnych spacerków i dużżzzżżoooo śniegu)))))))))))))))) Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004- do Iwo!!!! 05.12.04, 09:42 Hej Iwo - tutaj Emi)) Z okazji ukończenia 4 miesiąca życzę Ci bardzo dużo miłości, samych wesołych dni i pysznego jedzonka! Badź zdrowy i wygoń tę skazę:- ) Rośnij dalej tak ładnie i kochaj mamusię i tatusię, bo oni kochają Cię bardzo mocno!!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15166022 Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004- do Iwo!!!! 05.12.04, 09:56 Z tej strony Oleńka......... Ale z Ciebie juz duuuuży facet )) 4 miesiące- ho,ho,ho... Zdrówka mnóstwo,usmiechu na twarzy, kolejnych ząbków no i super prezentcików od Mikołaja! Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 05.12.04, 11:20 Czesc dziewczyny, miniaxv, ramotka - dziekujemy za zyczenia dla Iwusia, bardzo sie ucieszyl ze pamietalyscie. Mamusia tez zyczy Synalkowi mnostwa prezentow i usciskow i lagodnej aklimatyzacji w zlobku, bo to juz w tym miesiacu Jejku jak ten czas szybko leci. Juz 4 miesiace. Juz nie pamietam jak chodzilam z wielkim brzuchem, choc okres ciazy pamietam jako czas bardzo wesoly i szczesliwy. Mam nadzieje ze nie macie mi tego za zle, ale pozwolilam sobie na uaktualnienie listy obecnosci i ulozenie jej ze wzgledu na dzien urodzin, czyli od konca lipca do konca sierpnia. Tak to jest jak sie weekend spedza samemu z Synkiem, bo moj niemaz jest na szkoleniu w Pultusku. LISTA OBECNOŚCI: Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 waga: 3600, wzrost: 56 cm (córka Zuzia, ur. 04.01.2002) Stynka2 z Warszawy córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50 waga: 3300g, wzrost: 56cm (córka Justyna, ur. 12.04.2002) Mycha40 - Sylwia z W-wy córka Milenka, ur. 26.07.2004 waga: 2930g, wzrost: 53cm (syn Michaś, ur. 12.10.1998) (syn Juluś, ur. 12.07.2000) Borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia, ur.28.07.2004 waga: 2900g, wzrost: 53cm (synek Szymek, ur. 31.01.2001) Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina córka Amelka ur. 02.08.2004 waga: 3400g, wzrost: 55cm Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 waga: 3670g, wzrost: 56 cm Marie7 - Bożena z Wrocławia córka Wiktoria, ur. 04.08.2004 waga: 2860g, wzrost: 52cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 waga: 3080g, wzrost: 53 cm (córka Ola 21, ur.04.2001) Juropka - Agnieszka z Łodzi córeczka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600g, wzrost 52cm Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 synek Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 waga: 3280g, wzrost: 57cm Surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm Krysias70 - Krysia z Elbląga córeczka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 waga: 4540g, wzrost: 53cm (synek Mateusz, ur.09.07.1997) Tynka11 - Aśka z Nowej Soli l.29 córka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 waga: 3470g, wzrost: 57cm Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 córeczka Emilka, ur. 14.08.2004 waga: 2890g, wzrost: 55cm Joannam7-Joanna z Łodzi córka Oliwia, ur. 14.08.2004 waga: 3000g, wzrost: 50cm (córka Julia, ur 11.07.2000) Anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga" 4300g, wzrost: 60 cm (córka Hania - 3 latka) (syn Kuba - 6 lat) Ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.2004 waga: 3660, wzrost: 56 cm Jokka, Justyna Córeczka Julka waga: 3770 wzrost: 58 cm Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 waga: 3400g, wzrost: 55cm (syn Wiktor, ur 18.11.2001) Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 (córka Maja, ur. 27.04.2002) Hania - Aniołek - 19.08.2004 Aniutek75 z Bydgoszczy synek Kubuś ur.19.08, waga 3570 i 55cm córka Ola 96r. Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20 waga: 3570g wzrost: 54cm Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24 córcia Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 waga: 2850g, wzrost: 52cm Dolotka - Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga: 3430g, wzrost: 54 cm Antola- Irena z Poznania córeczka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga: 3390g, wzrost: 55 cm Dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga: 3680g, wzrost: 57cm. Ramota - Asia z Opola córeczka Oleńka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga: 3040g, wzrost: 52cm Mija4 - Mija z B-stoku, córeczka Maja, ur. 30.08.2004 waga: 3950g, wzrost: 57cm, 10 Apgar (syn Mat - 13 lat) Pozdrawiam i ide zjesc jakies male sniadanko, odezwe sie pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 05.12.04, 17:34 Cześć dziewczyny! Piszę od teśćiów, żyjemy mamy się dobrze ale nie mamy netu i nie wiem kiedy będziemy mieć. Nie wiem co się u Was dzieje bo nie mam gdzie czytać. W każdym razie pozdrawiam gorąco i postaram się szybko wracać no chyba, że nie tęsknicie to będę się jeszcze lenić! Żartuję, wracam jak szybko się da! Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Poli, Wiki, grzesia i Iwo 05.12.04, 18:17 Pola, Wiki i Grzesiu - spóźnione, ale serdeczne i szczere życzenia z okazji Waszego małego święta. Duzo zdróweczka i uśmiechniętego buziaczka. Iwuś - Tobie również wszystkiego naj, naj, naj, a przede wszystkim szybkiego zaklimatyzowania się w żłobku. Pozdrawiamy Kasia i Amelcik Odpowiedz Link Zgłoś
jokka Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 09:47 Wszystkiego najlepszego z okazjii MIKOŁAJwk Dla wszystkiech sierpniowych Maluchów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Piszę krótko, bo Jula właśnie się obudziła. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 10:36 cześć dziewczyny! Z okazji Mikolajek życzymy z Mają wszystkim dzieciaczkom sierpniowym i ich mamom dużo zdrówka , cudownych wzajemnych relacji, wspaniałych prezentów, dobrych i troskliwych facetów wokół oraz mnóstwa radości. U mnie trochę obniżenia nastroju- nie wiem dlaczego- smutno mi było przez cały weekend- ogarnęła mnie jakas apatia. MAm zawalone zatoki już 2 tydzień,bronię sie przed antybiotykiem, ale nie wiem jak długo. Majka na szczęście wyzdrowiała- nie kaszle juz , nie ma kataru i jest juz w formie- dzieki bogu! Musze się pochwalic jak Majka dziś spała- zasnęła o 20:30, karmienie o 23:30 i dalej spanko do 7:30. AAle się wyspałam! Ja od 2 dni z powodu mego osłabienia staram się odzwyczajać Maję od zasypiania na rękach poprzez bujanie, kołysanie i noszenie- odkładam ją do łóżeczka,po czym płaczącąpodnoszę , staram się uspokoić i odkładam znów. Zgodnie z metodą Tracy Hogg- złe nawyki trzeba zastapić dobrymi- a więc , kiedy ją podnoszę z łóżeczka nie układam ja poziomo narękach , tylko pionowo , nie bujam , tylko oklepuję po pleckach i do uszka szepczę aaaaaaaa. Już widzę małe efekty - nie muszę jej bujać . Co prawda nie zasypia w lozeczku tylko w moich ramionach, ale w pozycji pionowej w tulona w moja klatkę piersiową. Może jak będę konsekwentna to może w końcu usnie w łóżeczku. Maja jest na etapie intensywnej zabawy swoimi rączkami-widać ,że fascynuje ją składanie i dotykanie własnych dłoni. Poza tym wkłada piąstki do buzi i strasznie się ślini. Potrafi juz chwycić zabawki zawieszane na pałąku leżaczka, próbuje się podciągać . Nie potrafi: śmiać się w głos ( a ja tak ją prowokuje), przewracać się z brzuszka na plecki, podnosić nóżek w celu obserwacji swoich stóp. Dziś denerwuję się trochę jutrzejszą wizytą u ortopedy- jestem ciekawa, czy szerokie pieluchowanie coś dało. Trzymajcie za nas kciuki. A dziś jest rocznica poczęcia Majki- to właściwie było tak dawno i tak niedawno.Cieszę się bardzo ,że ona z nami jest. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 10:38 dzien doberek wszystkim mamusiom i dzieciaczkom bucików pełnych słodkości i niespodzianek życzymy u nas zdrówko dopisuje , choc niepokoi mnie troszke katarek Pawełka, ogólnie stan bardzo dobry, nocki przespane.Wczoraj mielismy gości i ubaw był po pachy z Pawcia, sam on zrestza rozumiejac że z niego mamy pocieche - wygłupiał sie jeszcze bardziej i dawał popisy.No ale w skutek tego zasnąl kamiennym snem o 21 do 8 z jednym karmionkiem o 4 w tym tygodniu wybieramy sie na trzecie szczepienie ( w sumei 4 liczac to w szpitalu) i dziewczyny otwieram licytacje wagową 4 - miesięczniaków) moj Klopsik pewnei znowu bedzie w czołówce, a mnie ręce opadną)) dobra26-brawo za poukładanie listy świezy jeszcze wątek Pawełka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18223349&a=18223349 Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 10:48 Hello, hello!!! No to ja już z domowego netu melduję się!!! W końcu nie muszę wpadać na cudzy komputerek!!! No i nie opędzicie się już ode mnie, chyba że niemąż wyjedzie gdzieś z notebookiem. Po pierwsze to dzięki za wszystkie cieplutkie slówka na mój temat. Po dugie skladam spóźnione życzonka wszystkim Sierpniaczkom! Po trzecie witam nową Sierpniową Mamuśkę! Po czwarte oglądalam zdjęcia na Zobaczcie!, ale te nasze dzieciaczki rosną!!! Antolka- ja za Tobą na koniec świata, nie tylko na koniec Poznania!!! Jak tylko skrzykniemy się z Monią na randkę to zaraz dajemy Ci znać, ja wrzucam Jacha w fotelik i frunę po Ciebie Moja Kochana! Napiszę jeszcze tylko tyle, że jestem przeziębiona od tygodnia, a Jasiek zarazil się ode mnie. Także oboje jesteśmy na antybiotyku- Jasiek już drugi raz w ciągu trzech tygodni. Jakoś pomalu dochodzimy do siebie. Jaśko wciąga wszystko co popadnie, jablko, marchewkę, jabko z jagodami, gruszkę Williamsa- nic go nie rusza, wszystko smakuje, malo pluje i w ogóle jest zadowolony, że dostaje coś oprócz mleka. Wlaśnie leży w leżaczku i powoli zaczyna kwiczeć! Przeczytaam Wasze wszystkie posty, ale zrobilam to w tepie ekspresowym i niestety nie odpiszę do każej z Was osobno. Mam nadzieję, że będzie mi wybaczone... Napiszę coś więcej po czternastej, przychodzi niania (o tym też napiszę) to będę miala więcej czasu żeby cosik skrobnąć. A do tego momentu niech mi któraś z Was, do jasnej cholery!!!!!!!!, napisze jak się pisze na tym szrocie (l)- na przyk. w wyrazie mala. Za colerę nie mogę znaleźć! p.s. Jaśko wlaśnie zasnąl w leżaczku po raz pierwszy... Niesamowite!!! Buziaki LAseczki Moje Kochaniutkie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 12:54 Cześć, melduję się i donoszę, co u nas słychać)) Najpierw o mnie - zmieniłam kolor włosów, mam teraz pofarbowane na ciemno rudy kolor, taki kasztanowy i na tym mam parę jasnych cienkich pasemek. Nie mogę się jeszcze przyzwyczaić i chyba nie jestm do końca zadowolona, bo kolor jest bardzo intensywny Fryzjerka zapewniała mnie jednak, że z czasem się wypłucze. Ogólnie pdobnie jak mija4 mam raczej kiepski humor, choć jakiś konkretnych powodów ku temu raczej brak. W sobotę byliśmy w mieście i kupiliśmy prawie wszystkie prezenty, nadal myslę jeszcze nad czymś dla mnie i chyba zążyczę sobie sportowy zegarek, bo mam tylko taki raczej elegancki. Emi zdrowa, ale od wczoraj bardziej marudna, wypływają jej litry śliny i cały czas je rękę lub zabawki. Jest niespokojna i chętnie się przytula, co oznacza, że musi się źle czuć. Przypuszczam, że to ząbki! Jedzenie słoiczkowe dostaje, ale je z umiarkowanym entuzjazmem i mało , soczki pije za to dość chętnie Przestałam podawać jej marchewkę, bo po ostatnich dwóch próbach dokuczał jej chyba brzuszek, nie jestem pewna, ale dziwnie się kręciłą w nocy. Zayzpia i śpi nadal bardzo ładnie. Z nowych ulubionych zajęć - walenie w klawiaturę siedząc mamusi na kolankach, oglądać wzorki na spodenkach, kopac nogami zabawki wiszące na łuku, a siedzi już prawie cały czas i nic się nie da z tym zrobić No i mam pytanko, Emi skończy niedługo 4 miesiące i teoretycznie od 5 miesiąca zaleca się zmianę na następne, czyli 2. Ale lekarka mojej kolezanki mówiła, że te oznaczone 1 można stosowac dłużej i żeby za wcześnie nie wprowadzać 2, bo jest bardziej sycąca i dzieci mogą tyć. Tylko, że Emi jest bardzod robniutka. Jaka jest wasza opinia na ten temat??? Wiem, że niewiele z Was karmi mlekiem modyfikowanym, ale może któraś będzie umiała mi pomóc???? dagmar22 - OGROMNIE się cieszę i nawet nie zamierzam opedzać się od Ciebie)) Mam nadzieję, że Jaśko już zdrowieje)) Super, że jest już trochę grzeczniejszy i ma taaaaaaki apetyt. Wszyscy, którzy oglądają wspólne zdjęcia naszych dzieciaczków, pytają: A ten chłopiec to ile jest starszy????? Dobrze wygląda ten Twój Jaśko)))) ksaga - chyba rekord macie w kieszeni))) Bezbolesnego szczepienia niczym lekkie muśnięcie dla "malutkiego" Pawełka)) mija4 - poprawy humorku i jeszcze raz zdrówka))) Mija, Ty zawsze byłaś taka chorowita bidulko???? Ogromnie się cieszę, że Majunia czuje się już lepiej. Emi podobnie jak Majka nadal nie śmieje się głośno i nie przewraca! Zabawki łapie, ale chyba też nie rewelacyjnie Powodzenia w zaklinaniu córuni!!!!!!! kasiulek74 - ile wypija Amelka mleczka? Emi wypija co 3 -4 godziny (generalnie 6 razy dziennie) mleko ze 120 ml wody. Ale często niw wypija wszystkiego. Nie wiem nigdy, czy podaje się ilość po dodaniu proszku czy przed? A kiedy podasz mleko następne i jakie???? Pozdrowionka - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 13:31 Cześć dziewczynki! Minia - ja karmię niunię Bebilonem. Od soboty wprowadziłam Bebilon 2 (jakiś czas temu pytałam pediatry czy jak Amelka skończy 4 m-ce to można wprowadzić Beb.2 i mówiła, że tak). Na opakowaniu jest napisane, że dziecko w 5-tym m-cu powinno wypijać 180-210 ml, 4 razy dziennie. 180 to niuńka wypija tylko rano (bo w nocy ma długą przerwę w jedzeniu - ok. 10 godzin), a w ciągu dnia za każdym razem zostawiała ok. 40-50 ml (ale to ilość już po dodaniu mleka, czyli fizycznie wypijała ok. 150 ml). Robię tak, że rano po obudzeniu daję 180, a w ciągu dnia 150 i na noc kaszkę 150 ml, w sumie je 5 razy dziennie, oprócz tego soczki, czasem jakaś herbatka, deserek i zupka (ale zupki je bardzo opornie, próbowałam już różnych i niunia wszystkimi pluje). Wczoraj niunia odstawiała takie popisy przy mojej babci, że aż cała była spocona. Piszczała, śmiała się w głos jak szalona, a jak nikt nie zwracał na nią uwagi to zaczepiała swoim cienkim, aczkolwiek strasznie piskiliwym i donośnym głosikiem. Trwało to ponad godzinę, po czym wyczerpana na maxa zasnęła. Moja babcia stwierdziła, że niuńka ma zadatki na solistkę zespołu ludowego. Właśnie się obudziła i śmiechem nawołuje matkę. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 16:08 Hej u nas Mikołajki były już w niedzielę ze względu na Zuzię która już się doczekać nie mogła a mąż również chciał zobaczyć czy się ucieszy z prezentów.Kupiłam jej do pokoju małą choineczkę w doniczce i sama ubrała ją w cukierki ( większosć pochłonęła podczas ubierania),drewniane i słomiane zabaweczki .Ponieważ u mnie był zwyczaj chowania prezentów pod poduszkę a u męża do skarpety miała schowane i tu i tu.Dostała taki fajny fartuszek z Ikei, koronę z berłem z H&M (bardzo lubi takie festyniarskie rzeczy i od wczoraj to jej ulubione nakrycie głowy) oraz również z Ikei takie łyżki do gotowania.Kubus dostał tylko grzechotkę bo mam straszny problem z prezentami dla niego.Pokój Zuzi już pęka w szwach i naprawdę z zabawek nie mam co kupować .Myslę również o tym chodziku o którym pisała Minia bo takiego nie mielismy.Na brak ubranek też nie mam co narzekać ale powoli coraz więcej jest typowo dzięwczęcych więc może cos takiego.A wy jakie macie pomysły na prezenty? Dziewczyny jakie kupki robią wasze maluchy karmione piersią bo u nas są one cały czas rzadkie i nie wiem czy to normalne.Piszecie że są bardziej gęste po jabłku ciekawe czy i u nas tak będzie.Spróbuję może jutro dać Kubusiowi bo ostatnio nie ma żadnych problemów brzuszkowych. Spóźnione życzenia od Kubusia dla Pawełka,Amelki,Poli,Grzesia,Wiki i Iwusia. Ramotka Oleńka na zdjęciach wygląda na dużą dziewczynkę i według mnie podobna do mamusi. Szybkiego powrotu do zdrowia dla Grzesia i Karolinki. Dobra26 jak wyniki cystografii czy wszystko Ok? Super że uzupełniłas naszą listę ja też się do tego przymierzałam ale czasu wciąż było za mało. Dagmar no to czekam na zamęczanie nas swoimi postami.Zazdroszczę wam tych spotkań i liczę na to że może i warszawiankom to się uda. Minia wrzuć jakies zdjęcie w nowej fryzurze , a czy Emi poznał mamusię?Co do mleczka to wydaje mi się że na twoim miejscu podałabym do następne.Malutka teraz dużo rosnie i będzie ono dla niej odpowiedniejsze. Jokka ja nie zauważyłam u małego pobudzenia po żelazie i nie wiem czy to ze względu na tą niedokrwistosc ale b. dużo spał w dzień bo teraz po troszku się to zmienia.Lekarka powiedziała mi że trzeba podawać żelazo min.3 m-ce bo ono się trudno wchłania i po tym czasie zrobić badania.Ja 14 będę na kontroli to zapytam jak długo mam jeszcze podawać.A ile podajesz tego żelaza i jakie?Czy były jakies problemy żołądkowe?Zdjęcia malutkiej sliczne. Kasilek74 z Amelki to już prawdziwa panienka nosi już sukineczki i pewnie chciałbys jej już zapinać spineczki.Ja u Zuzi się też nie mogłam tego etapu doczekać. Lecę robić obiad pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 16:47 Jeeeeejku, jak dawno tutaj nie zaglądałam- całe trzy dni!!!!! A w międzyczasie Tosia- poganka została Tosią- chrześcijanką. Chrzciny- BAJKA!!!! Tosia przez całą mszę (z przydługim kazaniem) przesiedziała u mnie na kolanach na przemian rozsyłała uśmiechy i podziwiała wystrój kościoła, przy samym chrzcie nawet proboszcz „wymiękł”- taka była śmieszna. Oczywiście nie było żadnego płaczu przy polewaniu główki, bo Toś uwielbia wodę- wszystko jedno w jakich ilościach. Naszych gości nakarmiliśmy w restauracji, wobec czego po wszystkim nie czekała na mnie góra naczyń, tylko rachuneczek (to już nie było takie miłe ale nie było też aż tak źle). Ze sportów ekstremalnych- ostatnio Toś zrobiła ogroooomną kupkę i ubabrała się po szyję, więc jej mamusia postanowiła (żeby było czyściej) umyć jej pupę pod bieżącą wodą w umywalce. No i zrobiła sobie dwa razy więcej roboty, bo jakoś tak niosła Tośkę, że wymalowała kupką te części tośkowej garderoby, które pozostały czyste oraz oczywiście własne ubranie. Pożytek tylko był taki, że Tosi bardzo się ta impreza spodobała... Teraz zabieram się za czytanie, tego, co naskrobałyście pod moją nieobecność! Papapa!!! Iri. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 17:46 Hej Dziewczyny! A ja czekam na Mikołója- może coś dostanę ? Akurat! zrobilismy prezent tylko Matiemu- dostał Kasę , gdyz tej mu zawsze brakuje. ma wieli talent do wydawania pieniędzy, niewiadomo jaką ilosć rozpuściłby na bzdety, więc dla niego to najlepsze rozwiązanie, a majusia dostała od męża , który wrócił z Zakopca z nart futrzane kapcie, kóre będą dobra chyba za rok, kiedy Majka będzie chodzic , wioęc trafiły do połki " Przyszłościowej" która pęka w szwach. Czy wy też macie takie półki z rzeczmi na za jakiś czas- u mnie jest wypchana po brzegi zabawkami, ubrankami większymi i lalkami. Minia- coś TRy, ja nigdy nie byłam chorowita- zawsze miałam duzo energii i zdrowia, bo od jakiegoś czasu dbam o to. Zatoki- to sprawa przewlekła, która mi się ciągnie już od liceum , gdy to czapka była tylko na głwie w momencie wyjścia i przyjścia do domu, a tak , to spoczywała na dnie teczki szkolnej- no cóz, wtedy rady rodziców wiadomo ma sie w "głębokim" poszanowaniu. ale historia lubi sie powtarzać, gdyz mam to samo z moim 13 letnim "żelboyem". A co do mleczka to chyba bym na twoim miejscu podała, gdyz mleko następne ma inny skład, prystosowany do rozwoju dzieciaczka, dostarcza więcej składników i jest bardziej tresciwsze, a maluch chyba tego potrzebuje. Wierzę ,że czujesz się dziwnie z fryzurą - przyzwyczajenie to kilka dni, zobaczysz- później juz się sobie będziesz podobać. Ja musiałam przyciemnić włosy, gdyz na skutek pracy hormonów nie chciały mi się rozjaśniać - były żółte, wieć musiałam zmienić na brązowo, popielate( a miały być blond) , a po kilku dniach przyzwyczaiłam się do swojego nowego wizerunku. Iwonaff- u mjki po mleczku naturalnym kupki sa płynne, bo takie powinne byc , koloru musztardowego. Nie przejmuj się - wszystko jest w porządku. Dagmar- fajnie ,że masz juz neta- czekamy na pełne humoru opowieści( dziwnej treści)! Antola- zazdroszczę ,że juz jestescie po chrzcinach- mnie to czeka na 1 dzień Świąt- ale robię w domu- na 13 osób.Oczywiście menu już ustaliłam , rozdzieliłam robotę pomiędzy mamę i teściową i mam spokój. Papatki, lecę do malej, bo coś pokwękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 21:38 Dobry wieczorek )) Oj, a u nas mikołajki niezbyt specjalne - Oleńka zachorowała (( Miała katarek, a wczoraj w nocy zaczęła strasznie kaszleć i sie biedna męczyła bardzo. Więc poszliśmy do lekarki dzisiaj z rana, no i powiedziała że gardełko zaczerwienione, a katarek spływa i przez to ten kaszel. Paskudztwo. Dostała dwa syropki, krople do noska, no i obowiązkowo ściąganie gruszką (oj, jak Ona tego nie lubi)! Trzymajcie kciuki aby Jej to szybciutko przeszło, bo w innym razie czeka antybiotyk ((((((( Bidulka moja malutka!! Mnie też coś gardło zaczyna pobolewać, mąż też narzeka że przeziębiony się czuje-brrrrr (( Dobrej nocki dziewuszki-jutro postaram się zajrzeć.... Dagmar-witaj wśród "żywych" Iwonaff-wszyscy uważają że Oleńka jest do mnie podobna.......więc chyba tak jest )) Uciekam, papatki ) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 ZDROWIEJ OLEŃKO!!!!! 06.12.04, 22:18 Asiu, trzymamy kciuki, żeby Oleńka szybciutko wyzdrowiała, niech kaszelek i katarek szybciutko przechodzą, a lekarstewka działają)))))) I nie chcemy nic słyszę o antybiotyku!!!!!!!!!!!! Wierzymy, że nie będzie potrzebny))) Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 22:14 Przeprosiłam się z żelazkiem i uporałam się z ogromną górą prasowania - nie miałam wyjścia, bo nie brakowało już ubranek dla Emi. Emilątko bardzo grzeczne, choć trochę marudne i takie przygaszone, no i znów pogorszył jej się apetyt - podobno przy ząbkach też się tak zdarza. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za rady dotyczące "starszego" mleczka dla Emika))) Macie rację, przejdę na mleczko 2, bo tak jak pisze potrzebna jej będzie większa ilość energii na nowe wygibasy, a ona i tak mało je, więc jest to wskazane!!!! Tylko nie wiem, czy zostanę przy Humanie, bo wydaje mi się, że Humana2 ma dodatek glukozy, a nie chciałabym, żeby przywyczaiła się już do słodkiego smaku. Przejdę się do sklepu i poczytam skład tych mleczek. Może wybiore jakieś inne? Na szczęście Emi nie jest uczulona, więc moge jej podawać normalne mleko, bo te "specjalne" sa straszne drogie i okropne w smaku! mija4 - z czapką byłą u mnie tak samo i od czasów liceum mam problemy z zatokami, choć teraz jest już dużo lepiej. Były tony antybiotyków, inhalacje, naświetlania i bez przerwy ropny katar oraz okropne bóle głowy. Teraz powazny stanów już nie mam, jedynie bardzo szybko łapię ropny katar, ale na ogół mija samo. A z fryzurą się jeszcze nie oswoiłam, jak przechodzę koło lustra to mam wrażenie, że mijam obcą osobę Jasne włosy miałam od końca podstawówki, więc już prawie 15 lat!!!!!! Fryzjerka uprzedzała mnie, że Emi może się przestraszyć, ale na szczęście poznała mamusię)) W ciąży tez farba gorzej mi przyjmowała i musiałam bardzo długa siedzieć pod tą suszarką, żeby ppolepszyć efekt, ale i tak szło opornie. Dobrze, że polubiłaś już swoją fryzurkę, mam nadzieję, że u mnie tez to niedługo nastąpi)) Nienawidzę jednak najbardziej spotykac po zmianie rakcji ludzi, nie to, żebym się bała ich odbioru, ale nie lubię samego momentu, kiedy się ustosunkowują do mojego nowego wyglądu - no szczerzy to i tak nie będę!!! A co do półek przyszłościowych - posiadam dwie wielkie szuflady ciuszków "na zaś"!!!! Obecnie kompletuję rozmiarówkę 74, niedługo zabiorę się za 86!!! A dla młodego chłopaka kaska jest najlepsza, jeszcze byście kupili coś obciachowego i nie mógłby się chłopak lansować)))) Uśmiałam się z "żelboya", hihihihihih!!!! Prezentów mikołajkowych nie robiliśmy sobie i Emi też nie. Wyrodni rodzice(((( kasiulek74 - dzięki za wyczerpujące informacje. Też wprowadzę mleko2 i może rownież zdecyduję się na Bebilon. Widzę, że Twoja Amelka też nie zjada normy z opakowania, chyba rzadko które dziecko to robią. Tak myślę, że podają tę ilość mleka świadomie trochę na wyrost, żeby ludzie nie głodzili dzieciaków! Rodzice są różni - położna mówiła mi, że bardzo wiele matek oszczędza na mleku i dają np. o połowę mniej proszku niż powinny! Emilka też nie chce jeść dań warzywnych Chyba jeszcze za wcześnie. Amelia - jako pseudonim arytstyczny to nawet pasuje))))))))) iwonaf77 - Iwonko też mam problem z prezentami dla Emilki. Myślałam na początku o tym chodziku-jeździku, ale on jest od 9 miesiąca, a moja Emi jak na razie za "zdolna" nie jest, więc pewnie będzie jej przydatny jeszcze później. Zauważyła, że ona właściwie nie umie za bardzo bawić się zabawkami od 3 miesiąca, jedynie jak jej w tym towarzyszę. Natomiast nie mamy miejsca, żeby przechowywać dość duże pudło z tym pojazdem, więc chyba kupimy jej ten chodzik na Wielkanoc. Tylko pytanie, a co teraz????? Ona ma już wiele rzeczy, no i skąd wiedzieć, czy zechce tym się bawić. Zupełnie nie kręci jej np. mata, a podoba jej się bardzo łuk z zabawkami. Myślałam o takim żólwiu Tiny Love, który śmieje się i gaworzy jak dziecko je dotknie. Ale mamy jedną zabwakę, która bardzo się podoba Emilce, więc może byłąby też fajna dla Kubusia. Jest dość droga, ale ma dużo "gadżetów" i starczy na długo! Emilka jest nią bardzo zainteresowana)) Wklejam Ci link z allegro z tą zabawką, nie chodzi mi akurat o tę ofertę ani sprzedwacę, ale żebyś się zorientowała o czym piszę. www.allegro.pl/show_item.php?item=36657252 Może być też chyba interaktywna? Z Zuzią Ci nie pomoge, bo nie mam pojęcia z czego cieszą się dziewczynki w wieku 3 lat Jak ma dużo zabawek to może rzeczywiście jakiś fajny ciuch - koniecznie różowy)))) A Emilka też już nosi sukienki, a spineczek nie mogę się doczekać)))))))))) dobra26 - odwaliłaś kawał roboty z tą listą))))) Należą Ci się podziękowania - teraz będzie wiadomo, kiedy jaki dzieciaczek ma swoje kolejne miesięczne rocznice)) A ten deserek jabłuszko z owocami leśnymi to był chyba Gerbera, powinien Iwo smakować, bo jest słodki)) antola - brawa dla grzecznego Tośka!!! Co za dzielna dziewczynka))) Nie dziwię się, że zrobiłaś imprezkę w knajpie, zawsze to mniej pracy i nerwów! Niedługo tylko moja Emi będzie w tym gronie poganką)) Pozdrawiamy drgie ciocie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 22:26 iwonaf77 - ta zabawka z allegro nie jest w sklepach tak droga jak napisał ten sprzedawca, trochę się minął z prawdą, w Smyku kosztowała niecałe 200zł. A jakbyś chciała kupić coś z zabawek na Allegro to polecam sprzedawcę "eboro", ma dużo taniej niż w sklepach i jest rzetelny. Kupowałam od niego już 3 rzeczy i ma też ten chodzik Fisher-Price. dagmar22 - tak się odgrażałaś, że nas zamęczysz postami i co??????? Już dawno po 14!!!! I wielkie JAJO! Pewnie Stary się dorwał i jesteś następna w kolejce:- )))) Tylko nie zapomnijcie dać jeść Jaśkowi Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 06.12.04, 22:58 witam wieczorową porą ! Minia- to zabiłąś mi ćwieka z tą zabawką "Świat odkryć" . Do tej pory byłam przekonana,że Majce kupimy matę -zoo, a teraz już nie wiem.a tak notabene to Tiny love ma świetne zabawki! Muszę bardzo się zastanowić...hmm. zatoki też leczę naświetleniami, antybotykami , biorę raz na dwa lata szczepionki- ale niestety to powraca- bo mówi się ,że zatoki się nia leczy a zalecza. A fryzurkę pewnie masz bardzo ładną . Minia- czy dobrze zrozumiałam ,że Emilce idą ząbki? Gratulacje jak tak! Oby przeszło bezboleśnie. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do Ramoty 06.12.04, 23:07 Rammotko- bardzo Wam współczuję tej choroby i życze zdrówka. My z Mają przechodziłyśmy to w ubiegłym tygodniu. Oprócz lekarstw koniecznie pamiętaj o inhalacjach Małej, poklepywaniupo pleckach i nawiżaniu mieszkania. Wszystko to razem niedoprowadza do zajęcia oskrzeli. Ułóż małą na brzuszku na swoich kolanach tak, by główka była troszke niżej i poklepujplecki( górną partie ) od połowy pleców w górę . Rób to kilka razy w ciągu dnia. Smaruj również jej piersi i plecki maścią PULMEX dla dzieci, bo troszke rozgrzewa i olejki eteryczne niwelują katar. Mi tę maść przepisała pani doktor pomimo ,że niby jest od 6 miesiąca , ale tym się nie sugeruj. Przy tych wszystkich zabiegach napewno Oleńce wkrótce przejdzie. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś