SIERPIEŃ 2004

    • aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 15:02

      próbuje podać link do zdjęc Kubusia, ale nie wiem co z tego wyjdzie





      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18588077
      • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 19:09
        serwus
        dziewczyny okazało się że mam w domu super nianię a raczej nianiego ( rodzaj
        męski od niani).moj tato potrafi usypiać Pawełka w 5 minut, trzyma go w pozycji
        poziomej na boczku przytulony do brzuszka dziadzi, dziadzia siedzi i buja
        kolankami, a Pawełek do tego wkłada rączkę do ust dziadka, wygląda to słodko,
        tylko co ja zrobie jak dziadek wróci do pracy, bo obecnie jest na chorobowym i
        znalazł sobie zajęcie w postaci usypiania wnuka

        z przygotowań światecznych
        1. choinka ubrana
        2. prezenty kupione , tylko do synusia nie mamy jeszcze nic, tatus ma sie tym
        zająć i jakos marnie mu to idzie
        3.jako tako chatka ogarnięta
        4. szukam ciekawych przepisów światecznych, żeby zrobić cos new

        pozdrawiam
        Agneszka
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 19:34
      WIEŚCI Z FRONTU

      Julka wykazuje się nowymi umiejętnościami wokalnymi. Czasem sobie myślę, że
      skończy jako wokalistka w jakiejś kapeli death-metalowejsmile Wydaje z siebie
      niskie, groźne pomruki, warknięcia, pokrzykiwania, zupełnie niegodne młodej
      damy. Oczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko to oczywiście matki
      wina. Gdy tylko mama nie zauważy dyskretnych podrygów pupy na przykład, Julka
      włącza „deathowy” wokal, by od razu po zmianie pieluchy rozjaśnić twarzyczkę w
      uroczym uśmiechu i zaszczebiotać wdzięcznie „aaa-ghiiii”. Podobnie gdy mama
      zajmie się czymś innym niż konwersacja z córkąsmile

      Menu Julci zostało w bardzo szybkim tempie rozszerzone o kaszkę na dobranoc
      oraz popołudniowy deserek z jabłuszka. Pierwsze podanie wbrew wszelkim
      przewidywaniom nie skończyło się zapluciem całej kuchnismile Julka jak wszystko w
      swoim życiu, tak i łyżeczkę z jabłuszkiem potraktowała ze stoickim spokojem,
      choć nie bez marsu zdziwienia na czole. Memłała długo języczkiem, ale w końcu
      część jabłuszka została zjedzona. Za drugim razem zaś raźnie już pokrzykiwała
      na matkę, aby ta zagęszczała ruchy podając to jabłuszko. Oby równie dobrze
      poszło nam z zupkamismile

      Ulubiona zabawa na dzień dzisiejszy to niestety żaden z cudów znanych firm
      zabawkarskich, a rozrzucanie zwykłych grzechotek dookoła leżaczka, a następnie
      uśmiechy, oraz krótkie pokrzykiwania, znaczące ni mniej ni więcej a
      tylko „mama, aport!”. Zabawa występuje również w wersji łóżeczkowej.

      Pieski z karuzelki zostały dogonione, obślinione, obgryzione i obszczekane.
      Chyba czas zdemontować karuzelę?

      Z pamiętnika poszukującej pracy:
      Nie dzwonią, no i nie zadzwonią pewnie w tym roku... W związku z tym wymyślam
      co będę robić gdy nie dostanę tej pracy. I tak: będę płaszczyć się i czołgać,
      żeby ktoś mi zlecił jakieś tłumaczenia, wyjadę do Irlandii i znajdę ciężką, ale
      za to dobrze płatną robotę, poproszę Agorę, żeby wydali zbiór „wieści z
      frontu”smile

      Z pamiętnika perfekcyjnej matki, żony i kochanki:
      Przygotowania do świąt nie idą pełną parą, a ledwo pyrkoczą. Dziś dokonałam
      czegoś co ciężko nazwać umyciem okien, ale niewątpliwie zostały przetarte.
      Efekt: widać to co za oknemsmile Upiekliśmy też ze Stworzeniem pierniczki.
      Pierwsza spalona blacha trafiła do kosza... A to dlatego, że będąc u szczytu
      formy w zakresie perfekcji w międzyczasie goliłam wykładzinę w pokoju
      dziecinnym... Znalazłam też w lodówce mięsko, które kupiłam pięć dni temu,
      miałam je zmielić i zamrozić. Również trafiło do kosza. Istnieje ryzyko, że
      jeśli mąż nie wyniesie szybko śmieci, mięsko wyjdzie samo...sad
    • dobra26 Pierwszy dzien w pracy 20.12.04, 20:13
      Czesc Mamusie,
      Nie bylo mnie raptem 3 dni a juz nie nadazam z czytaniem postow. Ten ostatni
      weekend chcalam maxymalnie wykorzystac, zanim pojde do pracy.
      Po pierwsze i najwazniejsze - SERDECZNE ZYCZENIA dla wszystkich 4-ro
      miesieczniaczkow tzn. Dawidka, Zuzi, Julki i Julki smile oraz dla Kubusia i
      Mareczka. Wszystkiego najlepszego i zeby ta gwiazdka byla najcudowniejsza na
      swiecie i zebyscie dostaly cudowne zabaweczki i by nie bolaly Was brzuszki.
      Po drugie bylam dzisiaj 1 raz w pracy od czasu urodzenia Iwusia. Cale szczescie
      ze mialam na popoludnie. Weszlam w ten kierat jakos nadwyraz spokojnie. Na
      razie Iwem bedzie przez 2 tyg. opiekowala sie moja mlodsza siostra, wiec bylam
      spokojna ze z Malym jest wszystko ok i zaglebilam sie w robocie. Wiecie co?
      Oczywiscie troszke o Synku myslalam ale tak prawde mowiac bylo tyle pracy, ze
      niewiem kiedy minely te 5 godzin i szybciutko wrocilam do domku,do Mojego
      Skarbka. W czasie mojej nieobecnosci wypil 150 ml. mojego mleczka z butli i
      zjadl pol sloiczka jabluszka. Jednak gdy sie zjawilam o 18.30 to z
      rozkosza "wciagnal" calego cycusiasmile Jednak cyc to cyc smile Chyba sobie poradze
      na te 2 etaty - czyli z Iwusiem i w pracy, bo do roboty chodze na 5 godz.
      dziennie.
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 20:46
        Jejku, napisalam taki dlugi post z odpowiedziamy na listy i go szlag trafil sad
        wrrrr
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 20:59
          Ok sprobuje jeszcze raz napisac.Zapomnialam - w piatek przyszla zamowiona
          ksiazka "Jezyk Niemowlat" dlatego tez nie zagladalm na forum, zaluje ze
          wczesniej jej nie dostalam w swoje lapki, bo to swietna ksiazka.

          Tynka11- ja jeszcze nie dawalam Malemu kaszki, ale zamierzam tak jak Ty
          wymieszac moje odciagniete mleko z kaszka z jabluszkami i zobaczymy czy to
          zasmakuje moejmu Synalkowi. Co do skazy to od czwartku smaruje Iwowi suche
          placki mascia sterydowa. Juz ich prawie nie ma wiec prawdopodobnie w ten
          czwartek zamierzam sie przezucic na zwykla masc z wazelina i vit. A+E. Acha i
          malego myje w Balneum - ma po tym badzo mila i gladka skorke. Trzymam kcuki za
          Fioletowego Stworka, niech plesniawki pojda precz, a kysz. A tak wogole to sie
          zdziwilam ze jests blondynka, bo jakos wydawalo mi sie ze masz raczej ciemne
          wlosysmile

          miniaxv - niestety masc sterydowa byla w przypadku Iwa konieczna, ale juz jest
          z jego skora ok wiec ja odstawie Powiedz mi o wszechwiedzaca Moniko jakie mleko
          modyfikowane daje sie przy skazie bialkowej? Bo o ile sobie dobrze przypominam
          to Emilka tez takowa miala? Tez bylas na diecie bezmlecznej.

          ramota - brawo dle zucha Olenki ze nie plakala przy szczepieniu, rosnie Nam
          mala bohaterkasmile

          ksaga - oddaje Ci palme pierwszenstwa w kwestii wagi naszych Sierpniaczkow.
          Twoj Pawelek jest nie do pobiciasmile I oczywiscie gratujuje zabkow, mamy juz
          dwoch gryzoni na tym forum - Twojego i Mojegosmile

          mama_wiktora - dziwna sprawa z ta Cleratina, odkad Iwo ja bierze to niestety
          zamiast przybywac na wadze to on chudnie i je mniej, czy to mozliwe, ze reaguje
          dokladnie odwrotnie?

          Dobra, ide sie umyc i poczytam troszke ksiazke Tracy Hogg, zanim kolo 22 obudzi
          sie maly potwor i bedzie wolal o cyca, Dobranoc.
          • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 21:42
            Hejka!
            Ja tylko na chwilkę.
            Po areobiku w wodzie jestem padnięta jak pies... Maly dostal histerii na
            wieczór (minia, co z nimi się dzisiaj dzieje? (Twoja do poludnia, mój
            popoludniu). Placze jak szalony, a jak nie placze to krztusi się do granic
            wytrzymalości i caly czas boję się, że nie będzie mial jak zlapać powietrza.
            Mamo wiktora - pisz więcej, Twoje golenie dywanów i wychodzące mięsko
            doprowadzilo mnie do lez, ale ze śmiechu.
            To na tyle na dzisiaj, nie mam sily ruszac palcami zeby wystukiwać literki.
            daga
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 21:53
            Czołem laseczki,
            właśnie dziś postanowiłam, idąc za prezykładem tynki zamieścić najnowsze
            zdjęcia Majki . Zaczęłam od zmniejszania zdjęć w Painciei gó... Mam tam tylko
            powiększanie, zmniejszać nie umiem. weszłam w Obraz i nie ma tam komendy
            zmniejszania. Póżniej na forum zobaczcie chciałm poczytac jak się wstawia pod
            swój post sygnaturkę i niestetyprawie nic nie zrozumiałam. Chyba jestem
            gorzej niż blondynka.
            Tynko- więc nie martw się , bo moich postów będzie kiedyś 50000 zanim ja
            wstaię fotki! I pozdrowienia dla jagodowego ludka- podobno teraz jest modny
            fiolecik!

            Dobra- gratulacje,że tak dobrze przezyłaś swój pierwszy dzień w robocie.
            Możenie taki diabeł straszny niż myslimy. Ja natomiast po macierzyńskim mam
            urlop do końca stycznia, a później albo dostaję wypowiedzenie albo
            wychowawczy. Pracy na razie nie szukam , bo mmi sie nie chce. mam w zanadrzu
            jeszcze pomyśł na własną działalnosc , ale szukam wwśród koleżanek wspólniczki
            i niestety nie ma takiej odważnej.

            Mama- wiktora- ale ubawił mnie twój post, chyba dziś masz niezłą wenę. fakt
            faktem ,że zarobiłabyś niezłą kaskę za zbiór felietónów " z Pamiętnika
            doświadczonej Młodej mamy". A że jest koniunktura na macierzyństwo i wszystko
            co z nim zwiazane- wydaj taki poradnik i prezy dobrej reklamie i PR wróżę Ci
            karierę większą niz Grocholi(choć to mierny talent)

            Spadam)
            • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 22:27
              Cześć!
              Boziu jakie wy płodne jesteście czytam i czytam i końca nie widzę.Doszłam do
              wniosku,że musze coś napisac bo nigdy sie tu nie wstrzelę spowrotem.
              Dzieciaczki zdrowe i oby juz tak zostało.Pobudki nadal po 4 razy i wiecej, juz
              zapomnialam jak to było jak biust mi pękał, bo córcia spała calutka noc.Chyba
              juz wolę te cieknace cycki niz te ciągłe pobutki.Doszłam do wniosku ze to z
              głodu i wprowadziłam jabłuszko(słoiczek na 3 dni),kaszkę(około 60 ml)i dzis
              pierwszy raz marchewka z ryżem.Wszystko podaje łyżeczką bo niunia zapomniała
              obsługi butelki.Jeszcze piewszy soczek wypiła z butelki a teraz nie wie co ma
              znia zrobić-miele językiem smoczek i nie wie co ma z tym zrobić!To samo jest z
              mlekiem-nie wiem co o tym myślec. Każde takie jedzonko poprawia cyckiem bo za
              dużo to tego nie zje-zaczyna sie denerwować a nie ma sensu ja zmuszac bo sie
              zniechęci.
              Przygotowania do świąt też juz poczyniłam.Dywany wyprane(przez firmę),firanki
              nowe wiszą-teraz tylko zakupy robić i ruszac do garów!
              Mam nadzieje ze jeszcze uda mi sie tu zajżeć ,aby złożyć życzonka.Tymczasem pa.
              Krysia
              • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 23:37
                Cześć dziewczyny,
                Już naprawdę poczułam nadchodzące święta. Bardzo sie z nich cieszę. Dzisiaj
                razem ze starszakami ubieraliśmy choinke i śpiweliśmy kolędy. Milenka była
                zachwycoba kolorowymi świtełkami na choince, więc ja również mogłam
                uczestniczyć.
                A w sobotę piekliśmy z chłopcami pierniczki- ale z tym roboty. Ale frajda jest.
                Mój czterolatek- Juluś uwielbia pomagać mi w kuchni- więc dzielnie robił
                ciasteczka przez 2 godziny.

                Stroik z jemioły- dość prosty. Na koło o średnicy około 40- 50cm drutu ( ze
                sztywnego drutu) mocujemy cienkimi drucikami kawałki jemioły, na przemian z
                gałązkami jodły, tak aby sporo wystawały poza koło. A potem ślicznie ozdabiamy
                wedłyg gustu- np. do tego montujemy, małe bombeczki, małe jabłuszka lub tak jak
                sugerujcie suszone cytrusty , można też dla ożywienia na całości wpleść
                kolorowy - ładnie wygląda czerwony lub złoty łańcuszek z koralików ( w
                supermarketach jest duży wybór za grosze). Stroik o takiej wielkości super
                wyglada zamontowany nad stołem , do sufitu- np. do żyrandola. Można też zrobić
                o mniejszej średnicy i udekorować nim stół lub powiesić na ścianie.

                Pozdrowionka!
                Mycha
                • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do mycha40 20.12.04, 23:42
                  Wyslalyśmy posta tak samo co do minuty... Może wpadniesz do mnie i mi też
                  upieczesz parę pierniczków?

                  daga
                • dagmar22 A Jaśko jeszcze nie śpi!!! 20.12.04, 23:45
                  Fajnego mam synka? Toż to rodowity nocny marek.
                  Miniaxv- nie ma rady, ja biorę Emi, a Ty Jacha na tydzień - musisz nauczyć go
                  spać o normalnych porach. Obiecuję, że nie nauczę Emilki kolysania i noszenia
                  na rękach. Nie przyjmuję
                  odmowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!

                  daga
              • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004..........do mija4 20.12.04, 23:37
                Kochanie, jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w
                Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry
                wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale
                wpisz co uznasz za stosowne.

                daga
                • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004..........do dagmar 21.12.04, 10:35
                  dzieki za instrukcje, juz pomniejszyłam wszystko co trzeba! Zostało mi
                  rozpracowanie umieszczania zdjęc pod postem! dziś umieszczę kilka fotek na
                  zobaczcie, może mi sie uda przenieść na mnnasze forum.

                  A u nas powoli się rozkręcam z e światecznym nastrojem. dziś rozmrażam mięso
                  na pasztet, cielecinę do pieczenia i gęś. Jutro z Matim robimy stroiki, bo na
                  propozycję robienia kruchych ciastek " gwiazdek" -zrobił mine cierpiętnika,
                  więc olewam to i przynajmniej bez kłopotu.
                  Mycha- ciesz sie ,że jeszcze synuś Ci pomaga przy pierniczkach, bo jak będzie
                  takim 14-latkiem, to juz pewnie nie zagonisz do roboty. u nas tez zawsze
                  była tradycja pieczenia ciasteczek i mati miał frajdę w dekorowaniu ich
                  bakaliami, orzechami i migdałami oraz lukrem i czekolada . Z wypiekami na
                  twarzy czekał na ten ciasteczkowy dzień. a teraz ma wypieki jak do niego panny
                  dzwonią, cóż takie jest " dorosłe " nastoletnie życie. Mysle ,że za dwa, trzy
                  latka wznowię tradycję z Majusią . Już nie mogę sie doczekać kiedy będzie
                  pomagała mi w kuchni.......

                  Minia- jak tam z werandowaniem Twojej Emi- Ruska? Nadal śpi na balkonie tak
                  długo? A jak przygotowania do świat? Pełną parą?

                  papa,jeszcze tu dzis wpadnę !
    • mija4 aktualne zdjęcia 21.12.04, 11:50
      Hej dziewczyny, są juz aktualne zdjęcia majki na zobaczcie. później pokombinuje
      by były pod postem, a teraz nie mam czasu.
      A, poszłakm sie wykąpać, połozyłam Majkę na macie , wychodze z łazienki po 20
      min, a ona smacznie sobie śpi- widać nie działa na nią aż tyle wrażeń...
      pa,pa
    • mija4 aktualne zdjęcia 21.12.04, 11:50
      Hej dziewczyny, są juz aktualne zdjęcia majki na zobaczcie. później pokombinuje
      by były pod postem, a teraz nie mam czasu.
      A, poszłakm sie wykąpać, połozyłam Majkę na macie , wychodze z łazienki po 20
      min, a ona smacznie sobie śpi- widać nie działa na nią aż tyle wrażeń...
      pa,pa
    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 12:07
      hej Dziewczyny! puk, puk, gdzie jesteście???? Czy to przedświąteczna gorączka?


      Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543
    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 12:07
      hej Dziewczyny! puk, puk, gdzie jesteście???? Czy to przedświąteczna gorączka?


      Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 13:00
        Hej,
        mija4 - jestem, jestem. Dzisiaj nie mam za dużo czasusad Idę popołudniu na
        wigilię w pracy i próbuję zrobić się na "bóstwo". A ponieważ pracy jest dużo,
        to zaczęłam już przedpołudniem od włosów. Właśnie siedzę z nałożoną odzywką i
        skończyłam malowac paznokcie. Przygotowań świątecznych nie stwierdzam, bo nie
        muszę - wszystko robią rodzicesmile))) Obejrzałam zdjęcia Majki, jest naprawdę
        prześliczna - ma piękną buziunię. Od razu widac, że to dziewczynka!!! Bardzo
        ładnie ją ubierasz i ma cudne włoski - takie długie!!!! Czy tylko moja Emi
        łysieje?????? Masz piękną parkę dzieciaczków!!!! A mata to wspaniała rzecz, Emi
        ma taką zwykłą i jej niestety nie lubi. Ale jak byłam z nią u Dagmary, to
        wprost szalała za tą matą Tiny Love Zoo!!! Ślicznie się nią bawiła i była
        bardzo zainteresowana. Po prostu interesują ją tylko DROGIE zabawki!!!! MI też
        sie bardzo podoba! A zainteresowanie Emi Oceanem niestety malejesad Teraz na
        czasie jest właśnie ciągnięcie pluszakówsmile Dokonałaś bardzo dobrego wyboru! A
        ten Muzyczny Ocean na nastepną okazję. A Emi - Rusek nadal śpi codziennie na
        balkonie bez protestów i bujania. Wyjeżdżam wózkiem na balkon, a ona
        momentalnie zasypia. Śpi tak około 2-3 godzin teraz po dwóch biorę ją do domku
        i dosypia jeszcze nawet godzinkęsmile Śpi tez nadal bardzo ładnie. A dzisiaj
        udało jej się nawet przełożyć grzechotke z jednej raczki do drugiejsmile))))))
        Mija, strasznie żałuję, że nie mieszkamy bliżej siebie, bo czuję, żebyśmy
        znalazły wspólny język i się zaprzyjaźniłysad(( Całuski dla Was

        dobra26 - Kochana, Emi nie miała nigdy skazy białkowej. Jak byłą młodsza miała
        silne kolki i lekarze kazali mi nie jeść nabiału, bo to podobno częsta
        przyczyna takich bólów. Nie jadłam produktów mlecznych, ale to raczej nie
        bardzo pomagałosad Po ukończeniu przez Emi 2 miesiąca kolki przeszły - pewnie
        brzuszek dojrzał? Teraz Emisia pije normalne mleczko modyfikowane i nic jej nie
        jest. Nogdy jednak nie miała żadnej wysypki, albo skórki typowej dla dzieci ze
        skazą! Cieszę się, ze ta maść tak szybko pomogła Iwosmile)))) A melczka dla
        dzieci ze skaza to m.in: Bebilon Pepti, Nutramigen i mleka sojowe: Isomil,
        Bebiko sojowe, Bebilon sojowy. Najlepiej jakbyś skosultowała z pediatrą, które
        ewentualnie wybrać, bo one różnią się między sobą! mozesz też dostać od lekarza
        receptę, wtedy wykpisz je taniej w aptece, bo normalnie są dość drogie. A po co
        Ci takie mleczko????? Przecież karmisz piersią???? A kaszkę rób na odciągniętym
        mleku.

        kasiulek74 - Kasiu, po ciąży wada wzroku nie pogorszyła mi się. Od wielu lat
        mam -1,5 i nie ursza, więc jest OK! Jakie noisz soczewki? Ja miesięczne
        Bauscha, Soflens 66 - mają dużą zawartość wody, a mam zespół suchego oka i inne
        mnie drażnią!

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 18:22
          Cześć kobiety to ja! Pamiętacie mnie jeszcze? Piszę szybciutko bo nie jestem u siebie, ale jutro już powinnam powrócić na dobre!
          Jutro napiszę co się z nami działo przez tak długi czas!

          Pozdrawiam
          Daria i Milenka
          • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 23:20
            Cześć. Nie było mnie wczoraj, bo byłam w Rzeszowie i wróciłam tak padnieta, że
            od razu dzieci spać i ja też. Udało mi się w końcu zaszczepić Maksymka. Nawet
            nie płakał tylko troszkę przy Hibie. Niestety starsza córcia dalej ma nalot
            ropny na gardełku, chociaż z zewnątrz to chodzący okaz zdrowia ( co się rzadko
            zdarza ) i musieliśmy jej szczepienie odłożyć na po świętach. Aha Maksymka
            chrypienie przeszło po kolejnej serii Ambroksolu i Deflegminu. Spróbuję dodać w
            kolejnym poście link do zdjęć z Zobaczcie jak mi wyjdzie wkrótce pokażę wam
            aktualne zdjęcia moich pociech. Wasze (oglądam wszystkie jakie są podane, więc
            piszę do każdego kto podał link do zdjęć) są śliczne , a zresztą ten kto nie
            podał linku tez ma śliczne dzidzie. Jak żyję na tym świecie jeszcze nie
            widziałam brzydkiego dzieciaczka.
            Czy ktoś może mi powiedzieć co stało się z założycielką wątku librą alicją, bo
            nie czytałam tych początkowych postów tylko te gdzieś od grudnia (same
            rozumiecie, że jest ich taki ogrom, że zajęłoby mi to całą noc albo ze trzy smile)
            Iwonkaff---
            • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 23:25
              To próbuję wkleić link do zdjęć
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18571656
              • bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 10:58
                Witajcie dziewczyny,
                Dziś Krzyś kończy 4 miesiące.Właśnie leży w łóżeczku już godzinę i gaworzy.
                Dziś zrobił nam niespodziankę, bo obudził nas o 7:30 gaworzeniem, a poszedł
                spać o 22:00. Niepokoi mnie to że mało je (w porównaniu do waszych maleńsw).
                Dostaje ok 130ml mleka modyfikowanego + moją pierś (mam mało mleka i je ją ok
                5minut bo się buntuje). I tak 4-5 razy dziennie. Poza tym nie dostaje nic
                dodatkowego.Waży obecnie ok 7,5kg. czy to normalne?
                Na Wigilię jezdziemy do teściów, a w 1 dzień świąt przyjeżdzają moi i Marka
                rodzice. Na szczęście nic nie muszę przygotowywać, bo mój mąż gotuje (ja wolę
                sprzątać).
                Dziś idziemy znowu na rehabilitację i do psychologa(pewnie żeby sprawdzić czy
                dobrze sie rozwija) z Krzysiem .
                Jeśli nie zdążę jeszcze przed świętami tu zajrzeć to życzę wam wszystkim i
                waszym dzieciaczkom i rodzinom przede wszystkim dużo zdrowia, miłości, szacunku
                i spełnienia najskrytszych marzeń w nadchodzącym Nowym Roku.

                Bella i Krzyś
                • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 12:30
                  Czesc dziewczyny!
                  wpadłam tu na chwilę , bo mam mnóstwo roboty>
                  Minia- dzieki za uspokojenie mnie w sprawie maty- Ty zawsze znajdujesz
                  odpowiednie słowa na pocieszenie. Pomimo ,że osobiście nie znamy sie w realu-
                  to i tak jestes moja netową przyjaciółką. Fajnie byłoby się spotkać w
                  rzeczywistości- marzy mi sie taki zlot nasz wszystkich z dzieciakami- ale byłby
                  wtedy czad! A wigilia pracowa się udała?: pewnie wyglądalaś super1 Ja
                  zbojkotowałam Wigilięw mojej pracy i nie poszłam, gdyz nie chciałam robić
                  niezręcznej sytuacji, skoro i ak tak nie wrócę , bo nie ma juz dla mnie etatu.
                  Pieprzę ich wszystkich!

                  Bellafe- Myślę ,że Krzys się najada- waży bardzo dobrze. Widocznie ten typ tak
                  ma- nie jest łakomczuchem. Tobie też życzę pieknych i pogodnych świąt!

                  Dyrka- pewnie, że Cie pamiętamy! Napisz co u was, tak jak obiecałaś.

                  Gosiakli- fajne te Twoje dzieciaczki!

                  spadam - musze zacząc coś w kuchni!
                • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 12:30
                  Czesc dziewczyny!
                  wpadłam tu na chwilę , bo mam mnóstwo roboty>
                  Minia- dzieki za uspokojenie mnie w sprawie maty- Ty zawsze znajdujesz
                  odpowiednie słowa na pocieszenie. Pomimo ,że osobiście nie znamy sie w realu-
                  to i tak jestes moja netową przyjaciółką. Fajnie byłoby się spotkać w
                  rzeczywistości- marzy mi sie taki zlot nasz wszystkich z dzieciakami- ale byłby
                  wtedy czad! A wigilia pracowa się udała?: pewnie wyglądalaś super1 Ja
                  zbojkotowałam Wigilięw mojej pracy i nie poszłam, gdyz nie chciałam robić
                  niezręcznej sytuacji, skoro i ak tak nie wrócę , bo nie ma juz dla mnie etatu.
                  Pieprzę ich wszystkich!

                  Bellafe- Myślę ,że Krzys się najada- waży bardzo dobrze. Widocznie ten typ tak
                  ma- nie jest łakomczuchem. Tobie też życzę pieknych i pogodnych świąt!

                  Dyrka- pewnie, że Cie pamiętamy! Napisz co u was, tak jak obiecałaś.

                  Gosiakli- fajne te Twoje dzieciaczki!

                  spadam - musze zacząc coś w kuchni!
                  • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 15:10
                    Witam,

                    Ja tak na chwilkę. Jestem w szale przygotowań do świąt. Dzisiaj muszę jeszcze
                    upiec boczuś, jutro karczek i schab i może sernik. Moja teściowa jak zwykle
                    upiecze 5-6 ciast i dostaniemy swój przydział (rodzinka jest mała, a ona piecze
                    tyle, że jemy do Nowego Roku).

                    Mija - dzieciaczki masz śliczne, a Mati to niezły przystojniak (nic dziwnego,
                    że panny już wydzwaniają). Ja również myślę o własnej działalności gospodarczej
                    (mam finansowe wsparcie mojej mamusi), ale jeszcze brakuje mi dobrego pomysłu.
                    Szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie - może dogadałybyśmy się w tej
                    kwestii. Ja Wigilię firmową też olałam, zapraszali mnie, ale wykręciłam się
                    nadmiarem prac domowych, itp.

                    Minia - ja noszę 3-miesięczne Bausch & Lomb Optima FW. Okulary nosiłam dawno
                    temu i wszyscy twierdzili, że bardzo mi pasują. Ostatnio przymierzałam b.fajne
                    i skłaniam się po Nowym Roku do zakupu.

                    Pozdrawiam serdecznie. Do miłego!

                    Kasia i Amelka
                    • dagmar22 Może się zdarzyć, ze będę szukać sobie mieszkania 22.12.04, 23:12
                      to ja...
                      Pewnie dużo nie napiszę, bo beczę właśnie jak wariatka.
                      Źle, źle, gorzej, coraz gorzej, gorzej już być chyba nie może.
                      Postanowiłam od stycznia szukać mieszkania, wyprowadzam się z Jaśkiem, bo mam
                      tego dosyć. Jeżeli przez święta się nie dogadamy to sprawa staje się jasna i
                      mówimy sobie do widzenia.
                      Nie mam zamiaru wychowywać dziecka w atmosferze ciągłych kłótni, darcia na
                      siebie.
                      A powody zawsze się znajdą, a są tak potwornie błahe i durne, że szkoda gadać.
                      Dzisiaj poszło o to, że w Tesco (robiliśmy zakupy świąteczne) było potwornie
                      dużo ludzi i szanownemu panu to przeszkadzało ( a święta w Poznaniu sam sobie
                      wymyślił, mówiłam żebyśmy jechali do moich rodziców). Po powrocie do domu
                      doczepiał się do byle gówna i tak poleciało po raz kolejny. I za każdym razem
                      zaczyna się od jakiejś drobnostki, a konczy na tym, ze najchętniej byśmy się
                      pozabijali. Już nie mam sil na to wszystko. Mówiłam mu, ze jeżeli mamy się
                      nadal tak kłócić to ja się wyprowadzam, dobrze było jeden dzień za każdym
                      razem, a następnego a piac od nowa. A ja tak nie potrafię...
                      Kocham tego durnia najbardziej na świecie, po Jachu oczywiście, ale nie mam
                      zamiaru dostawać na łeb od tego wszystkiego.
                      Czuje się tak potwornie bezradna, ze nie wiem co dalej robić...
                      Teraz pojechał po lampki na choinkę i stojak, wysyła mi smsy z pytaniami
                      jakiego maja być koloru, jakby nic się nie stało.
                      Jasko dzięki Bogu śpi, bo nie wiem czy byłabym w stanie się nim zająć.
                      Musze szybko cos z tym zrobić, bo czuje jak dopada mnie deprecha, a do tego nie
                      mam zamiaru doprowadzić. I chyba ta wyprowadzka będzie najlepszym wyjściem...
                      Boże, jaka ja jestem naiwna! Myślałam, ze miłość jest taka piękna, ze wtedy
                      wszystko jest proste i cudowne. Ale idiotka ze
                      mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



                      p.s. Bella, wszystkiego naj dla Krzysia!!!
                      • mycha40 Sierpień 23.12.04, 00:03

                        Zyczę Wam Kochane Dziewczyny Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia, Zdrówka dla
                        Was i Waszych rodzinek ( dzieciaczków, mężów i niemężów). Aby Swieta były
                        radosne, rodzinne i abyście po prostu były SZCZĘŚLIWE.!!!!!

                        Dagmar- My6 znowu o podobnej porze. Też jesteś nocnym markiem? A lubisz rano
                        pospać? Ja uwielbiam.Ale już niedługo nie będę mogła bo wracam do pracy.
                        Bardzo smutny Twój ostatni post. Bardzo chciałabym Ci coś mądrego doradzić. Ale
                        nie znam sytucjji wiec nie będę się wymądrzać. Chociaż może jednak spróbuj tak
                        naprawdę szczerze z nim porozmawiać. Bo jak się wyprowadzisz to już będzie
                        trudno do siebie wrócić iżeby bylo tak jak kiedyś. Może powiedz mu co Ci lezy
                        na sercu, powiedz,że go kochasz i że chciałbyś abyście raze sobie spokojnie i
                        fajnie zyli. Najlepiej myślę zrobiłąby szczera rozmowa i ustalenie w czym tkwi
                        problem. Jezeli wczesniuej było dobrze, to moze jest to tylko krótkotrwały
                        kryzys. Moze on ma jakieś problemy w pracy, może dzidzia tak na niego
                        wpłynęła.Jednak macie za pewne inny tryb zycia niż przed pojawieniem się
                        maleństwa. Różnie to bywa z facetami. Niektórzy przeżywają poważne kryzysy w
                        zwiąku z tym.
                        Życzę Ci aby, tak się to ułozyła jak byś Ty tego chciała. Trzymaj się. Jezli Ci
                        na nim zalezy to spróbuj wykorzystać Świeta na zjednanie .


                        Mija- Masz rację za pewne za kilka lat moi chłopcy nie będą chcieli bawic się w
                        ciasteczka. Na szcęście tak jak i Ty rośnie mi mała pomocniczkai kompanka w
                        kuchni.Ale Twój Mati to naprawdę śliczny chłpak. Mogę sobie wyobrazić jakie ma
                        powodzenie. A już się interesuje dziewczynami , czy na razie to one nim?

                        Gosialiks- Pocieszę Cię ,że moja mała też nie nalezy do wielkoludów. Ma prawie
                        5 miesięcy i waży około 6600.

                        Bellafe- Twój mały ma piekną wagę. A nawet 130 bez piersi na ten wiek to jest
                        O.K. na tych opakowania podaj dziwne ilości. Moja mała nigndy tyle nie zjadła,
                        co oni sugerują.

                        Pa
                        Mycha
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 01:29
      Wrzucilam zdjęcia Jaśka i Emilki na "Zobaczcie!". Rano powinny być, a to tak w
      ogóle z nudów, nerwów i tego, że nie mogę spać...

      Buziak!!!

      daga&Jachu
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 07:14

      WIEŚCI Z FRONTU

      Czas Świąt – czas relaksu. Dlatego też oczy przymykają mi się ze zmęczenia. A
      na ramionach czuję ciężar straszliwy. To chyba od tego relaksu??!! Dziś również
      będę się relaksować. Stworzenie udaje się na służbę do dziadków. Zostanie tam
      wykorzystane do różnych prac domowych, głównie do ubrania choinkismile Ja
      natomiast z Julcią na rękach (baaardzo ząbkuje): umyję okna w ostatnim pokoju,
      umyję łazienkę i ubikację, wyszoruję podłogi, w tym baardzo newralgiczny punkt –
      fugi w kuchni (przy remoncie okazałam się być „blondynką”, proszę co nie robi
      z człowieka farbowaniesmile, i mam jasne fugi (!) w kuchni(!)), oraz zapakuję
      prezenty, które mają przyjść dzisiejszą pocztą. Po takim relaksie wybiorę się z
      Julką na spacer i odbiorę Stworzenie od dziadków. Jutro zaś w ramach relaksu
      upiekę sernik, ugotuję grzybową, zbiorę cały majdan (czytaj: dwie tony
      prezentów, gar bigosu, gar grzybowej, worek uszek, sernik, ciastka, pierniki,
      osprzęt dzieciaków, dzieciaki) i pojadę pomóc mamie w: smażeniu rybki, robieniu
      makiełek, rozkładaniu naczyń itp. itd. A jak Bóg i firma X pozwoli, to mój mąż
      zdąży na Wigilię, może trochę niewyspany, zmęczony, z podkrążonymi oczami, może
      trochę upocony i wymięty, ale jest szansa, że zdąży!! I chwała firmie X za to!

      Z pamiętnika poszukującej pracy:
      Na ostatniej rozmowie na jakiej byłam zostałam zapytana o dwie moje pozytywne
      cechy. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że bardzo dobre zorganizowanie (to było
      przed tym incydentem z mięskiemsmile)) i wymieniłam jeszcze jakąś cechę. Pan
      powiątpiewająco spojrzał na mnie i rzekł: „ale zdaje sobie pani sprawę, że
      jeżeli nie jest to prawdą to po zatrudnieniu szybko wyjdzie to na jaw?”.
      Uśmiechnęłam się więc uroczo i stwierdziłam, że „ależ oczywiście”. Myślałam
      zaś: „chłopie, mam dwójkę małych dzieci, nie chodzą głodne, mają czyste,
      wyprasowane ubranka, lekarstwa podane na czas jeśli trzeba, junior jest
      punktualnie odprowadzany i przyprowadzany z przedszkola, opanowałam sztukę
      wyjścia z domu z dwójką dzieci nie zapominając o uczesaniu się i wysmarowaniu
      im buzi kremem, zabierając wszystkie niezbędne klamoty, mieszkanie jeszcze nie
      zarosło mi brudem (choć tu akurat mamy pewne niedociągnięciasmile), mnie też
      czasem udaje się umyć i uczesać, ba, ja nawet czasem przed południem zdołam
      wypić poranną kawę, co ty kur... możesz wiedzieć o dobrej organizacji??!!”

      List do Świętego Mikołaja:
      Drogi Święty Mikołaju, jestem baaardzo zmęczona i trochę zdołowana, oprócz
      zwykłych, drobnych prezentów, małych przyjemności, których tak bardzo mi teraz
      trzeba, przynieś mi proszę trochę radości życia i umiejętności cieszenia się z
      drobiazgów, tak abym była szczęśliwsza, oraz żebym mogła umiejętność tą
      przekazać moim dzieciom.

      Dziewczyny:
      Mycha, Dagmar – a może meliska? ja wypijam dwie na wieczór, potem łykam dwie
      tabletki Persen Forte, w nocy jeśli nie mogę zasnąć powtarzam zabieg...

      Dagmar – a ja się wymądrzęsmile mam to we krwismile Nie znam sytuacji, ale bywa tak,
      że po narodzeniu się maleństwa trudno jest zarówno młodej mamie jak i młodemu
      tacie znaleźć się w nowych rolach. Kobiecie oprócz statusu żony i kochanki
      dochodzi jeszcze bardzo wymagająca rola matki. Mężczyzna tego długo nie potrafi
      zrozumieć, przeważnie sądzi, że dziecko nie przyniesie aż takich zmian. Nie
      zawsze potrafi od razu zrozumieć sytuację żony, która nagle staje się np. 24-
      godzinną mleczarnią na wezwanie, której brak snu i zmęczenie odbierają ochotę
      na to żeby być miłą dla męża. Ona sądzi, że on widząc jej sytuację powinien jej
      pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Ona jeszcze ma w organiźmie szalejące,
      pociążowe hormony (szaleć mogą nawet do roku po porodzie....). On myśli, że
      okres zmian hormonalnych mają już za sobą. Ona się obraża i mówi: dam sobie
      radę, skoro on jest takim bucem. On czuje się odepchnięty, niekochany. Cóż,
      brak seksu również może mu baardzo doskwierać... Jeśli kłócicie się o
      drobiazgi, to znaczy, że chodzi wam o coś zupełnie innego. Parę dni odpoczynku
      od siebie i zastanowienia czego tak naprawdę od siebie nawzajem oczekujecie
      powinno przynieść jakieś rozwiązania. Potem tylko szczera, spokojna rozmowa,
      bez atakowania, tylko mówienie o tym co czujecie w tej sytuacji, jak byście
      chcieli żeby wyglądało wasze wspólne życie. I to jest drogasmile Pisałam o sobiesmile
      Przepraszam jeśli nie ma to zastosowania u Ciebie i nadmiernie się
      wymądrzyłamsmile Jeśli ma zastosowanie, to moje gg 1019396.

      Dyrka – pisz koniecznie!!

      Dobra26 – to rzeczywiście dziwnesmile

      Tynka – no i jak te pleśniawki? Ciekawa jestem strasznie, czy moje rady są
      skutecznesmile))))))))))

      Dziewczyny !!! Jest mi tu z wami jak w domu, tak więc moja nowa rodzinko: łamię
      się z wami opłatkiem i życzę wam wszystkim baaardzo miłych, spokojnych,
      rodzinnych Świąt, relaksusmile, oraz najwspanialszych prezentów, jakie tylko od
      ludzi i losu można dostać, choć po takim małym podarku od losu każda z nas już
      w sierpniu otrzymałasmile
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 09:13
        Hej szanowne forumowe koleżaneczki wink
        My już sobie nie śpimy od jakiegoś czasu .....
        Ola stara się grzecznie bawić, a ja jestem w ferworze świątecznych przygotowań.
        Choinka ubrana, stroiki gotowe, karp zamodrowany na balkonie leżakuje, piernik
        sie piecze, a po nim cała reszta czeka na kolejkę ... A, i jeszcze serwetki
        czekają na złożenie według przepisu Iwonaff wink)) Mam nadzieje ze mi sie uda!
        Będę sie bardzo starała! W tym roku Wigilię robimy u nas (pierwszy raz), na co
        bardzo się cieszę. Oprócz naszej trójki, przyjdzie szwagierka ze swym przyszłym
        narzeczonym i teściu winkNo ale wszystko pozostało na mojej głowie, bo wszyscy
        pracują! A w pierwszy dzień Świąt pojedziemy odwiedzić moich rodziców!
        Prezenty juz zapakowane leżą i czekają ....wink)
        Wczoraj doczłapałam sie w końcu do okulisty, no i ....zakupiłam okulary. co
        prawda muszę mieć takie do jazdy samochodem, do kina-po prostu niedowidzę z
        daleka wink) No i teraz będę okularnikiem crying Ciekawe czy Ola mnie pozna??????
        Dagmar-przykro mi że ostatnio tak bardzo Wam sie nie układa. U nas też
        występują drobne utarczki, ale staramy sie o tym rozmawiać i jest lepiej. Tak
        jak napisała Ci Mama_wiktora-tak często bywa po urodzeniu dziecka, że rodzice,
        którym przybywa masa nowych obowiązków, często sobie z nimi nie radzą i stad te
        problemy. Trzymam kciuki abyście się dogadali!!!!!!

        A z nowych umiejętnosci Oleńki: Ostatnio bardzo podciąga sie do siadania, robi
        to wszędzie i prawie na okrągło. Ostatnio nawet złapałam Ją na tym, że przez
        sen też chciała usiąść wink) Ponadto ochraniacze w łóżczeku okazały sie bardzo
        potrzebne, gdyby nie one, pewno niejeden guz byłby już na główce. NO i NIuńka
        ma teraz taki okres, ze uwielbia trzymać paluszki w buźce i sobie tak rozmawia!
        Uciekam bo strasznie juz krzyczy!paaaaaaaa
        • antola Re: do Dagmar 23.12.04, 10:11
          Hej Bekso!
          Miałam tutaj tylko złozyć Wam życzenia ale mnie Twój post uderzył po oczach.
          Ej, głowa do góry! Tak, jak ty nie jestem żoną, lewituje sobie w tym
          bezpiecznym kokonie, jakim są studia, więc wiem, co czujesz.
          I coś mi się zdaje, że wyprowadzka byłaby NAJGORSZYM z możliwych rozwiązań,
          bo powiedzmy sobie szczerze, że miałaby służyć temu, żeby niemąż zrozumiał,
          jaki jest wstrętny i obiecując poprawę poprosił Cię o powrót. Ale to Twój
          scenariusz.
          Poza tym (moim zdaniem oczywiście) skoro pojawił się już Jaśko, to nie można
          nawet sugerować takiej alternatywy, że żyjecie osobno, bo w końcu to, co dziś
          wydaje się nierealne, stanie się dla któregoś z Was całkiem możliwym (i
          wygodnym) rozwiązaniem (to tak, jak z tą kroplą, co drąży skałę). No i na końcu
          dowiesz się, że "przecież to ty tak chciałaś!"
          Mama_Wiktora (jak zawsze) ma moim zdaniem rację- skoro idzie o pierdoły, to
          znaczy, ze chodzi o coś innego. I dobrze jest od siebie odpocząć, a nie
          dokonywać radykalnych cięć (to sobie pozostaw na inne okazje, których Ci
          oczywiście nie życzę)
          Nie wiem, co myśli druga strona (tj. Twój niemąż) ale coś mi się tak mocno
          wydaje, że on Ciebie też MOCNO kocha, a te pytanie o lampki, to własnie chęć
          zażegnania sporu- jakbym słyszała mojego Michała! Faceci są dziwni....
          A decyzje np. o wyprowadzce nalezy podejmować "na zimno", żeby sobie nie
          spieprzyć życia, "bo w Tesco było za dużo ludzi".
          Na pocieszenie - ostatnio usłyszałam, że mój niemąż musiał by byc wariatem,
          żeby się ze mną ożenić, a poszło o podobną pierdołę, której juz sobie nawet nie
          potrafię przypomnieć.
          Mój sposób na dziada: nie biorę udziału w kłótni o głupoty. Nauczyłam się
          tego, bo jestem raczej typem wybuchowym. Jak niemąż ma jakieś z księżyca wzięte
          pretensje, to niech sobie mamrocze- ale do siebie, bo mnie to nie interesuje.
          Niemaż widzi, że robi z siebie kretyna i przestaje, albo stwierdza, że w ogóle
          się nim nie interesuję i się do mnie nie odzywa. W obu przypadkach jest cicho!
          Przepraszam za te wymądrzanie się ale mi Ciebie strasznie żal, bo sama to
          przechodziłam i to jest okropne uczucie, jak tak się czuje, że wszystko sie
          wali.
          Trzym się. Wesołych Świąt- bez walk i warczenia na siebie. Całuski!!!!! Ira.
          PS. A jak już bedzie bardzo źle, to zadzwoń do mamusi- to pomaga!
          • dobra26 Jeszcze do Dagmar 23.12.04, 10:29
            Hej Dagmar,
            Wiem przez co przechodzisz. Ja to samo mialam we wrzesniu i pazdzierniku.
            Chcialam sie tak jak Ty, wyprowadzac z domu. U nas nie dosc, ze sie klocilismy,
            to dochodzilo do tego jeszcze to, ze mojego Niemeza nie bylo non stop w domu,
            pracowal wieczorami, weekendami. A jak byl to nie rozmawialismy, tylkjo byl
            placz i klotnie. Wogole nie moglismy sie porozumiec. Ja siedzialam caly czas
            sama w domu z Iwem, dostawalam kota, bo byl Malutki, plakal a ja nie mialam
            chwilki wytchnienia. A Moj Niemaz mial tak udzial w obowiazkach domowych, ze
            przychodzil, myl sie i szedl spac. KOSZMAR i horror. Ale po pewnym czasie
            porozmawialam z Nim, udalo mi sie to i powiedzialam ze jak tak dalej pojdzie to
            niech sie wyprowadza, to w koncu moje mieszkanie. Chyba cos do niego trafilo.
            Jedyny sposob to ROZMOWA. Ale taka na zimno, bez goraczkowania sie. Dagmar wez
            sobie leki uspakajajace i pogadaj, nie unos sie i wyjasnij. Nie chcesz chyba
            zeby Jasiek nie mial ojca, no nie? Powodzenia. Mi sie to udalo, Tobie tez
            poowinno, trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!!!
            Pozdrawiam
            Dobra i Synuś Iwo
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179251
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179329
            • dobra26 Szczesliwych i Wesolych Swiat 23.12.04, 10:32
              Niewiem czy mi sie uda przed Swietami jeszcze tu zajrzec, tak wiec n awszelki
              wypadek dla Wszystkich Forumowych Mam wysylam Zyczenia Swiateczne, oby te
              Swieta , pierwsze z Maluszkami na tym swiecie byly wyjatkowe i cudowne. A to
              karteczka dla Was, kochane Mamuski:
              kartki.onet.pl/29057942-134570-32424418.html
              Pozdrawiam
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 10:11
          Dzien dobry Mamuski,
          Ja juz od 8 rano siedze w pracysmile Zle nie jest, gorzej bylo w te wczesniejsze 3
          dni. Wysylalismy 400 kartek i prezentow swiatecznych z firmy, mowie wam,
          urwanie glowy. Przez to ze dziennie nie ma mnie min. 6 godzin w domku, dopiero
          teraz wiem co to znaczy tesknic. Brakuje mi mojego Iwusia bardzo. Jak
          przychodze do domku to z milosci o malo go nie udusze. A Moj maly, o dziwo,
          dosc dobrze znosi rozlake ze mna. Opiekuje sie nim na razie moja siostra a od 1
          stycznia bedzie opiekunka. Zobaczymy jak wtedy sie bedzie zachowywal. Troszke
          sie tego stycznia boje, bo moja siostra poodchodzi do Iwa z wielka miloscia,
          zakochana w siostrzencu bardzo, a on jej sie za to odplaca wielkimi
          usmiechami.Natomiast opiekunka jest osoba na razie obca i niewiem jak ona
          bedzie do niego podchodzila... Mhhh Chyba jestem przewrazliwiona.
          • ramota WESOŁYCH ŚWIĄT....;-) 23.12.04, 10:51
            Kochane-ja też nie wiem czy jeszcze przed Świętami tu zajrzę, w związku z tym,
            już dzisiaj chciałabym Wam złożyć cieplutkie Świąteczne życzenia....

            Niech biały opłatek
            W dłoni nie drży z lęku, jak z zimna.
            Niech drży szczęściem
            Wzruszony jak święta Noc Wigilijna
            Życzę Wam otwartości serca
            Na przyjście tej Malutkiej Miłości
            Oraz, abyście potrafili
            Dzielić się Nią z innymi.
            Niech każda chwila tych świąt
            Żyje swym własnym pięknem.
            A szczęście pozostanie z Wami
            Na cały Nowy Rok.

            Dzieląc sie z Wami wirtualnym opłatkiem chciałabym życzyć pełnych radości,
            miłości, ciepła i nadzieji Cudownych Świąt......
            Asia, Oleńka i Wojtek wink
          • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 11:00
            Pamiętacie nas jeszcze?

            Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia, szczęścia i powodzenia
            w Nowym Roku. Precz wszystkie zmartwienia i niepowodzenia nadchodzi nowa era
            gdzie............. ( w miejscach wykropkowanych proszę wpisać własne pragnienia
            i życzenia) smile))
            Ania Grześ i Ola

            A co u nas.
            Grześ wyszedł już z tego choróbska, ale znowy lekko pokasłuje, mam nadzieję że
            nie zakończy sie to nowym antybiotykiem. Ola przez niego nie chodzi do
            przedszkola, aby w okresie rekonwalescencji nie przywlec nowego choróbsa. No tak
            ja tez zakończyłam w zeszłym tygodniu branie antybiotyku ( zapalenie krtani i
            bezgłos).
            Nie mogłam was przez ten czas czytać:
            1. nie miałam kompletnie czasu i byłam tak zmęczona że zasypiałam w każdym
            miejscu w którym siedziałam dłużej niz 2 min.
            2. net się popsuł totalnie, w naszej osiedlowej sieci coś ostro nawaliło a potem
            ktoś ukradł kabel .
            Muszę teraz nadrobić braki w lekturze.

            Osiągnięcia Grzesia:
            piszczy, pogryzione rączki a ząbków jak nie było tak nie ma, zaczął zasypiać ze
            smokiem zobaczymy co będzie z jego wagą, podciągany za rączki trzyma wmiarę
            sztywno główkę, dla nas jest to osiągnięcie jeszcze tydzień temu tego nie robił
            a ma już 4,5 miesiąca a może dopiero 3,5. Czasami zastanawiam sie jak go
            traktować dawać mu miesiąc forów czy nie. Dalej ma asymetrię tylko teraz w druga
            stronę, przestymulowałam go. Jest taki kochany, cieplutki i milutki że całty
            czas mam ochotę go nosić przytulac i całować, łapię sie na tym że drazni mnie
            zachowanie Oli. Kocham ją bardzo ale na punkcie Grześka mam fioła. Zawsze
            chciała mieć syna.

            Święta mnie w tym roku nie cieszą. Dlaczego bo na niewiele rzeczy możemy sobie
            pozwolić. Starczy tylko albo aż na skromne jedzenie, dobrze że idziemy do
            rodziców na Wigilię. Chce mi się wyć. Czeka nas cięcie wydatków, juz
            zawiesiliśmy telefon stacjonarny, pewnie niedługo przyjdzie czas na neta. Kicha
            i tyle. Są jeszcze długi do spłacenia, tylko z czego, tego nie wiem. Do pracy
            nie moge wrócić dostane wilczy bilet i nie będę miała nawet zasilku..

            Pozdrawiam Was Wszystkie. Mam nadzieję że jednak będe mogła z wami pisać.
            Ania i Grześ
            • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 20:26
              Świętego w kominie,
              prezentów po szyję, zielonej choinki,
              podarków trzy skrzynki.
              Zimnego szampana i Sylwka do rana,
              życzy Małgosia, Mariusz, Paulinka i Maksymek Kliś wszystkim, co to będą czytaćsmile
              Cieszę się, że udało się wkleić link do zdjęć. Wkrótce je uaktualnię.
              Zupki podawania ciąg dalszy. Dziś udało mi się wmusić bez większych oporów pół
              słoiczka ( warzywa kurczak jabłka z bobovity ). Pod koniec troszkę protestował.
              Są dopiero od 6 miesiąca, ale nic mu na razie po nich nie jest. Smakowały
              znacznie lepiej niż te świństwa od 5 miesiąca. Siadły nam baterie w muzycznym
              oceanie. Chyba tatuś musi założyć akumulatorki (starczą na dłużej).
              Jutro wielkie gotowaniesmile
              Dzięki Paulince Kaczkę-dziwaczkę znam na pamięć. Czytałam ją jej dziś chyba ze
              sto razy. Ostatnio uwielbia wiersze Brzechwy i Tuwima. Oprócz tego Frankiln na
              okrągło. Zaczynam nie lubić zielonych żółwi smile
              Do Dagmar22--------
              • ksaga Re: Życzonka 23.12.04, 21:12
                Dla wszytskich mamuś, ich pociech i partnerów:

                Świąt rozświetlonych blaskiem choinki,
                wypełnionych zapachem barszczu z uszkami,
                a przede wszystkim otulonych uściskami miłości od najbliższych.
                Niech wśród prezentów św. Mikołaj obdarzy Was
                zdrowiem, szczęściem, optymizmem.
                A codziennie rano życzę Wam powodu do chętnego wstania z łóżka,
                niech każdy nowy dzień Nowego 2005 Roku bedzie kwiatem, który
                rozkwitnie w waszych rękach.
                Codziennie wieczorem, gdy będziecie kłaść się spać po całym
                dniu, życzę Wam uśmiechu na twarzy tak promiennego jak światła
                na choince, tak szerokiego jak wtedy, gdy zasiadacie przy
                wigilijnym stole.
                I jeszcze jedno życzenie: wiary że marzenia można spełniać,
                życze Wam więc odwagi i determinacji by choć jedno, to
                najmniejsze, raz na miesiąc spełnić, bo marzenia są źródłem
                szcześcia i mają w dodatku to do siebie,że w sklepie ich kupić
                nie można a jakoś nigdy ich nie braknie w naszym życiu smile

                A dla niecierpliwych, którym nie chciało się czytać piszę
                poprostu:
                WESOŁYCH ŚWIAT
                I
                DOSIEGO NOWEGO 2005 ROKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Agnieszka z Pawełkiem
                • ha_nka Re: Życzonka 23.12.04, 21:39

                  Kochane - niech te nadchodzące Święta będą dla Was wyjątkowe, rodzinne, pełne
                  miłosci, radości i spokoju.....
                  Ula,Jacek i Zuzia
              • marie7 Wesołych Świąt! 23.12.04, 21:42
                Drogie mamusie!
                Z okazji tych najpiękniejszych świąt w roku,życzymy Wam samych pogodnych
                dni,spełniających się marzeń,radości z każdego dnia,zdróweczka i niech ten
                świąteczny,piękny okres upłynie w miłej,rodzinnej atmosferze.
                bożena&wika&grzegorz


                Wikusia troszkę przeziebiona-na szczęście już jest lepiej.Odetchnęłam z ulgą bo
                na święta będziemy chrzcić nasze Słoneczko.

                Dagmar-trzymaj się kochana,wiem co przeżywasz,miałam podobnie,tylko nie myśl o
                wyprowadzce!!!Staraj sie porozmawiać spokojnie z niemęzem, warto spróbować,jemu
                pewnie też nie jest łatwo.Trzymam kciuki,aby wszystko się ułożyło.No i zebyście
                z radością zasiedli razem do wigilijnej wieczerzy...
                widziałam zdjęcia z randki-bombasmile))
                gosiaklis-dziękuję za zdjęcia-uroczesmile))
                • anna75 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 21:57
                  Wesołych, Spokojnych Świąt,
                  zdrowia dla dzieci,
                  tony miłości,
                  ślicznej zielonej choinki,
                  wielu pysznych potraw wigilijnych,
                  udanej zabawy sylwestrowej,
                  samych dobrych toastów,
                  wiele radości i nadziei,
                  wiele czasu na przyjemności,
                  wielu szans,
                  wystrzałowej bryki,albo i dwóch,
                  lepszego komputera,
                  dobrych wiadomośći,
                  udanego partnera,
                  porzucenia nałogów,
                  mniej kłopotów,
                  wielu przyjaciół

                  WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!!

                  ŻYCZĄ: SZERYF Z MAMĄ I TATĄ
                  • krysias70 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:16

                    -Witam!
                    Bellafe-przede wszystkim spóźnione ale szczere życzonka dla Twojego Krzysia z
                    okazji skonczenis 4 miesiaczków.

                    Teraz dla wszystkich forumowiczek i dzieciaczków ,a także całych rodzinek
                    wszystkiego najlepszego w ten świąteczny czas,dużo prezencikow,pysznego
                    jedzonka i wspaniałej atmosfery ,a także szczęsliwego Nowego Roku,bo pewnie
                    wpadne tu dopiero po świetach(wszystkich).
                    Krysia z rodzinką-
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15336694
                  • emka55 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:17
                    Patrzysz w górę-pierwsza gwiazda zabłysła na niebie...

                    Myślisz-jaka piękna!-ona zabłysła dla Ciebie...

                    Idą święta-Święta Bożego Narodzenia,

                    Rodzą miłość,nadzieję ,budzą wspomnienia...

                    Idzie wielkimi krokami rok 2005,nowy...

                    W zadumie pewnie myślisz-będzie wyjątkowy,

                    Jest niewątpliwie okazją by złożyć życzenia,

                    Aby przyniósł zrowie,uśmiech i spełnione pragnienia...

                    Monika,Jacek,Emilka i Mikołaj
                    • mija4 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:48
                      Kochane dziewczyny , dzieciaczki i partnerzy!
                      życzymy pogodnych, zdrowych świąt w rodzinnej atmosferze, radosnych chwil,
                      miłości i wybaczenia, czułych gestów, usmiechu, smacznych potraw, pięknych
                      prezentów a przede wszystkim niezapomnianych chwil w gronie najblizszych! Niech
                      jutrzejsza pierwsza gwiazdka natchnie wszystkich optymizmem i nadzieją!
                      Mija, Mariusz, Mat i Maja.

                      "Bóg się rodzi..............
                    • yen74 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:54
                      To ja też wam złożę życzenia słowami wiersza x.J. Twardowskiego
                      "Aniele Bożego Narodzenia
                      choinki
                      pierwszej gwiazdki na niebie
                      podarunków
                      opłatków
                      świątecznych
                      życzeń
                      kolęd
                      nie opuszczaj nas"
                      • kasiulek74 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 00:32
                        Kochane!

                        Życzę Wam zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęścia i
                        wszelkiej pomyślności w Nowym 2005 Roku. Te święta będą wyjątkowe za sprawą
                        wszystkich naszych najukochańszych skarbeczków. I to jest najważniejsze!

                        Kasia, Tomek i Amelcia
                        • dagmar22 Gwiazdki dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 01:22
                          Kochane moje, w tempie natychmiastowym wszystkie macie zajrzeć na pocztę
                          gazetową, tam Wam coś zostawilam. Jeżeli któras z Was nie dostala wiadomosci to
                          przepraszam,sporo nas w tzm watku. Prosze mnie upomniec i zaraz wysylam tym,
                          ktorym nie wyslalam!!!


                          Wlasnie skonczylam przygotowania swiateczne, jutro tylko koncowe poprawki i
                          piernik do upieczenia, bo dzisiaj juz nie mam sily.
                          Dzieki za wsparcie, co dalej okaze sie pewnie w trakcie swiat, trzymajcie
                          kciuki!!!

                          Spadam, bo wzrok mi gdzies ucieka

                          daga&Jas
                          • ramota Anioł Miłości 24.12.04, 08:42
                            Przyfrunął do mnie Anioł Miłości w Swiatecznym przebraniu z....podarunkiem....
                            Zapytał mnie......Czy mogę Ci coś ofiarować? Mile zaskoczona-zapytałam ....a co
                            chcesz mi dać...?.Oczy jego płonęły jasnym ..pogodnym spojrzeniem..pełnym
                            ciepła i miłości.....Ofiarowuje Ci MIŁOŚĆ.......taką
                            prawdziwą...jedyną...gorącą...bezinteresowną..świąteczną.......
                            Z ktorą możesz zrobić ..co tylko zechcesz ....JEST TWOJA........
                            Pamietaj jednak ..że jest malenka..bo nowonarodzona....potrzebuje opieki i
                            czułości..aby mogła wzrastać......Będzie taka jak Ty ją ukształtujesz...będzie
                            na miarę Twoich marzeń i pragnień....
                            Anioł powiedział...Ciągle rodzą się NOWE MIŁOŚCI....ale umierają....bo nikt nie
                            chce się nimi opiekować...i przyjąć pod swoj dach......Smutne to i
                            bolesne.............
                            Wiem jednak ..ze TA miłość bedzie piekna i silna...bo potrafisz się nia
                            zaopiekować i ukształtować ja......Jestem jej Aniołem Stróżem.....i Twoim
                            też....
                            Możesz podzielić się nią z kim tylko zechcesz...bo MIŁOŚĆ ma taką naturę,że
                            im bardziej się nią dzieli z innymi...tym jest jej więcej.....i jest
                            piękniejsza..radośniejsza i silniejsza....
                            W ten wigilijny wieczór...prosze przyjmijcie ją ode mnie...jako podarunek
                            swiąteczny....
                            Asia
                          • mama_wiktora Re: Gwiazdki dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 09:07
                            ja nie dostałamsad(((
                            może lepiej na mama_wiktora@interia.pl
                            a może się obraziłaś za moje wymądrzanie??smile
                            • miniaxv Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!! 24.12.04, 14:12
                              DROGIE MAMUSIE I TATUSIOWIE ORAZ NAJUKOCHAŃSZE DZIECICAZKI!!!!!!

                              W tym pięknym dniu chciałabym podzielić się z Wami moi Kochani opłatkiem i
                              życzyć Wam wspaniałych i niezapomnianych Świąt, cudownej atmosfery, pachnącej
                              choinki i wymarzonych prezentów. Dziewczyny wzruszyłam się sad(( Mam nadzieję,
                              że następny rok będzie jeszcze wspanialszy niż obecny, kochajcie i bądźcie
                              kochanesmile I niech się spełnią Wasze najskrytsze marzenia!!!! Ucałujcie
                              dzieciaczki pozdrówcie mężów i niemęzówsmile))))

                              Całuski - Monika&Emilka
                              • anmala WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!! 24.12.04, 20:54
                                Wesołych Świąt. Spokoju ducha, zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń.
                                Dla Was i Waszych Najbliższych.
                                W myślach dzielę się z Wami opłatkiem.
                                Aniołek, którego ulepiłam z moją córcią jest dla Hani......
                                Jest mi dzisiaj tak smutno, tak bardzo smutno i przepraszam was za to
                                Ania
                                • yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!- od Dolotki 24.12.04, 23:13
                                  Dziewczyny kochane,
                                  przesyłam Wam Życzenia radosnych, ciepłych Świąt Bożego Narodzenia od naszej
                                  Dolotki Amelki i Freda-dla was wszystkich i waszych dzieciaczków i całej
                                  świty smile
                              • yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!-od Dolotki 24.12.04, 23:10
                                Dziewczyny kochane,
                                przekazuję wam serdeczne, ciepłe życzenia świąteczne od naszej Dolotki i Amelki
                                i Freda. Dużo radości, ciepła i uśmiechu dla was i waszych dzieciaczków i całej
                                reszty świty smile
                                • yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!-od Dolotki 24.12.04, 23:15
                                  A myślałam, że mnie wywaliło i pisałam drugi raz -macie za to podwójne
                                  życzenia smile
    • kmianka Miniaxv! 25.12.04, 01:10
      Miniu, to ja, Krzemianka z dziecko-info.
      Dziękuję Ci za życzenia i pamięć smile))
      Daaawno nie było Cię na tamtym forum, i trochę jesteś do tyłu wink
      Moj synek, który mial być Adasiem, jest Hubertem smile)) Adaś zostal na drugie.
      Może odwiedziłabyś nas czasem??? Malo nas zostalo starych sierpniówek...
      Tam jest nieco spokojniej niz tutaj... Tempo rozwoju tego wątku mnie przeraża,
      inaczej pewnie byłabym stałą bywalczynią hihi...

      Mozliwe to, by Cie tam zobaczyć?
      • mija4 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 07:50
        Witam w świateczny dzień!
        dziś nie śpię od 6, bo u nas wielki dzien majusi- o 11 jej chrzest.
        Właściwie przwie wszystko przygotowane, chata wypucowana, jedzonko grzecznie
        czeka w lodówce i na balkonie na konsumpcje , Maja śpi , faceci moi dziarsko mi
        ponmagają przystroic stół, a ja mam sekundę na kawkę i na Was! Przeczytałam
        wszystkie posty świateczne i stwierdzam,ze w Nas Siła drzemie i ogromna pogoda
        ducha. Tak trzymać !!!!! Wstąpiłam tu by tej siły na dzisiaj nabyć, gdyz bardzo
        chcę by wszystko wypadło dobrze i jestem strasznie podekscytowana i zarazem
        poddenerwowana.
        Pozdrawiam was gorąco z wcale nie z zimowego Białegostoku( takiej pogody na
        Świeta to ja jeszcze nie pamiętam.....

        jutro napiszę jak nam poszło!
        Buziaki!
        • kasiulek74 Re:Sierpień 2004-do Mija4 25.12.04, 13:54
          Kochana, jutro będę czekać z niecierpliwością na relacje z pierwszej, tak
          poważnej, uroczystości Majuni - jej chrztu. Mam nadzieję, że zdjęcia też
          wkrótce się pojawią. Na pewno wyglądała prześlicznie.

          Pozdrawiam
          Kasia i Amelcia
          • kasiulek74 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 14:05
            Kochane,

            Mam chwilkę odpoczynku, więc myk do kompa. Wigilia (już po raz czwarty) odbyła
            się u nas, ale w tym roku była magiczna, jedyna i niepowtarzalna - z naszym
            najukochańszym skarbeczkiem. Nie wyobrażam sobie wspanialszego prezentu
            gwiazdkowego.
            Przygotowań było duuuuużo, sprzątania również, ale za to dzisiaj odpoczywamy.
            Przyjechał tylko mój tatuś, a po obfitym drugim śniadaniu panowie ucinają sobie
            drzemkę, a niuńka im wtóruje. Jutro jedziemy na obiad do teściów. I tak święta
            zlecą. Ja również, jak sięgam pamięcią daleko wstecz, nie pamiętam świąt bez
            śniegu. Pogoda prawie jak na Wielkanoc.

            Pozdrawiam Was kochane i Wasze słodkie skarby!

            Odezwę się po świętach.

            Kasia i Amelka
            • miniaxv Re:Sierpień 2004 25.12.04, 19:23
              Cześć Skarbi i Skarbiki,
              Emi zasnęła właśnie po kąpieli z tatusiem. O dziwo polubiła swoje kąpiele i
              teraz pluska się okrutniesmile))) A tak u niej nic nowego - zębów nie widać,
              zaczęła mieć napady histerii z niewiadomego powodu, dalej śpi na balkonie i
              ładnie sama zasypia. Martwię sięjednak trochę, bo na policzku wyszło jej jakieś
              uczulenie, takie małe czerwone krostki na czerwonym tle i jest takie szorstkie.
              Boję się, że to może być SKAZA!!!! Innych objawów brak!!! Na początku
              przyszłego tygodnia idziemy do lekarza i na 3 szczepienie, więc będę wiedziała
              co z buziunią i ile wazy - jestem bardzo ciekawa ile przytyła. Kasiulek74 - ja
              też ze względu na pogodę czuję jakby to była Wielkanoc!!!! Brakuje tego śniegu:-
              ((( Te dwa dni spędziliśmy razem z moimi rodzicami, a jutro jedziemy do
              nieteściów na wieś. Nie powiem, żebym się cieszyła, ale nie ma wyboru:-000
              Emisia dostała tego dużego żółwia tiny Love, który śpiewa, gaworzy i śmieje
              się - bardzo jej się podoba i regauje na te odgłosy śmiechem, chociaż nie umie
              oczywiście go sama uruchomić! Oprócz tego dziadkowie podarowali jej słonik-
              grzechotkę Tiny Love, śpioszek, buciki i śliczny komplecik!!!Natomiast ja
              otrzymałam śliczny zegarek Casio, sweterk i pidżamę - wszystko ŚLICZNE!!!!Wiem,
              że nieładnie się chwalić, ale trochę musiałamwink)) A tak jedzonko pyzne i
              zjadłam zdecydowanie za dużo - teraz to mam już stanowczo parę kilosów do
              zrzuceniasad Czuję, że z lekka puszczam w szwachsad(( Napiszcie koniecznie jak
              dzieciaczkom spodobał się OCEAN? i inne prezenty???? Jak zareagowały na
              choinkę??? Emilka się bardzo przyglądała, ale większej euforii nie było! Mam
              nadzieję, że po świętach będziecie więcej pisać!!!!!!!!!!!!!!!!

              mija4 - MAM NADZIEJĘ, ŻE CHRZCINY SIĘ UDAŁY!!! o ILE CIEBIE JUŻ ZNAM TO
              SPISAŁAŚ SIĘ NA MEDAL I WSZYSTKO BYŁO ZAPIĘTE NA OSTATNI GUZIK!!!!!! nAPISZ JAK
              NAJSZYBCIEJ JAKIE WRAŻENIA I WRZUCAJ ZDJĘCIAsmile)))))) Pytałaś o Wigilię
              firmową - było drętwo, wszyscy udawali, że się lubią. Kedzenie raczej podłe, a
              zupa rybna to nawet koło ryby nie leżała. Wina zdecydowanie za mało, a pan
              dyrektor nawet nie udawał, że mnie lubi!!!! Przy składaniu życzeń, po prostu
              nic mi nie życzył, ja byłam jednak uprzejma i złożył piękne życzenia. Zmyłam
              się szybko. Kiedyś bym się tym przejmowała, ale teraz mam zlew na wszystko -
              dziecko strasznie zmienia perspektywę patrzenia na wiele sprawsmile)))))) Okazało
              się, że mój dyrko nawet nie wie, że idę na wychowawczy - muszę w styczniu
              wybrać się do niego i mu to oznajmię - pewnie poczuje ogromną ulgęwink)))))

              Kończę Kochane - Monika&Emilka
              • dagmar22 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 19:32
                Muszę się pochwalić - Jaśko przeklada sobie grzechotkę z ręki do ręki!!!!! Robi
                to dzisiaj caly dzień!!! Fajowo to wygląda.

                Podzielilyście się jajkiem zamiast oplatkiem? Zające kicają po domu?

                daga&Jaś
                • anulaf Re:Sierpień 2004 25.12.04, 23:10
                  WITAJCIE PO LATACH!!!!!!!!!!!!!!!
                  Że też ja jeszcze swóje hasło i login jeszcze pamiętam...! Może mi to potrójne
                  macierzyństwo jeszcze mózgu całkowicie nie wyżarło....smile)))))))

                  I od czego ja mam niby zacząć? i czy w ogóle jeszcze kogoś to interesuje..?
                  Udam, że tak i popiszę trochę, bo dzieci śpią i nie mam wyrzutów sumienia
                  typowych wyrodnym matkom co to z dziećmi się nie bawią tylko sobie za pomoca
                  komputra przyjemność sprawiają (czy to zabrzmiało "dziwnie"?).

                  1. O mnie:
                  jestem wykończona zdrowotnie - pewnie przez tę cholerną dietę, brak snu,
                  stresy i "urobienie po pachy". Chorowałam na każdego wirusa zaproponowanego mi
                  przez Hanię via przedszkole, ostatnio angina ropna, potem jakaś dziwna
                  gorączka, no a teraz takie bóle stawów że jestem na lekach non stop i nie mogę
                  karmić. Ściągam w nadziei ,że to minie i latam p[o lekarzach, ale co z tego
                  będzie - nie wiem. Niemniej OBŻERAM SIĘ W SPOSÓB ZIDIOCIAŁY! Na pierwszy ogień
                  poszła jajecznica jak tylko przyleciałam od lekarza z receptami na te "złe"
                  leki. Potem ptasie mleczko, czekolady (brzuch mnie rozbolał, ale się nie dałam -
                  zaparzyłam koperku, popiłam i jadłam dalej). Teraz wędliny drobiowe, buiałe
                  bułeczki, herbatka z cytryną, ciasta...Rety jaki raj w gębie! Ale w pasie już
                  ciaśniej. I jelitka wracają do dawnego - obolałego stanu, bo mi nie wolno tak
                  jeść. A tak pięknie schudłam - od porodu to już 16 kg.
                  Tylko bolą mnie te stawy tragicznie, mam nadzieję że to nie tak na zawsze
                  jakieś choróbsko, bo ja jeszcze młoda jestem dość.....

                  2. Dzieci:
                  zdrowe i nadal fajne.Hania prawie nie chodzi do przedszkola, mam dosyć jej i
                  swego chorowania. Dawidzio też do tej pory jakoś się trzymał karmiony moim
                  mlekiem, co będzie teraz...? Kuba jak dotąd nie ruszyły za bardzo choroby. Tfu,
                  tfu!na psa urok! No, to tak na wszelki wypadek.
                  Dawidek jest wielki dośćale podobno mogłby przybierać lepiej. Teraz ma 66,5 cm
                  i waży 7 kg. Śmieszny jest bardzo - rechocze najlepiej przy gilgotaniu, albo
                  zabawie "Nie ma, nie ma - jest!!" kiedy mu buźkę przykrywamy pieluszką a on
                  udaje mumię i sie w ogóle nie rusza, a potem po zerwaniu pieluszki aż się
                  krztusi od śmiechu. Przekłada też zabawki z rączki do rączki, a najfajniej
                  bawi się piłką dmuchaną - jak mały kociak, wszystkimi czterema kończynami ją
                  łapie i obraca, tylko dobrze, że pazurków nie masmile)
                  Problem, że nie bardzo lubi mleko z puszki, moje to jeszcze jakoś pił, to -
                  dopiero jak jest b. głodny. No i oczywiście najpierw należy posmarować zęby
                  Dentinoxem! bez tego ani rusz.A niby jeszcze nic nie widać w sprawie uzębienia.

                  Ostatnio trochę wiecej sypiam, bo mąż zaczął nocami wstawać (chyba się
                  przeraził, że w końcu padnę jak zepsuta krowa - od tych chorób), no i synek też
                  lepiej sypia po mleku puszkowym.

                  Czyli ogólnie jakos się to wszystko kręci - czasem jak na zwariowanej karuzeli,
                  ale na razie wszyscy żyjemy. I na szczęście wciąż jeszcze razem, choć nawałnice
                  były ostatnio potężne.

                  Dagmar - ja to cię rozumiem kobieto. Miałam takie burze w swoim życiu, ale NA
                  SZCZĘŚCIE nie miałam dokąd uciec. Chyba tylko dlatego jesteśmy wciąż razem, i
                  naprawdę się kochamy, bo to wszystko można dogadać, choć czasem wydaje się że
                  jest już bez szans. Wyprowadzka to ostatnia dobra rzecz jaką można w tej
                  sytuacji zrobić, naprawdę. To zdążysz zrobić zawsze. Ja uważam, że kryzys po
                  pierwszym dziecku jest normalny i jest prawie zawsze - z różnym natężeniem- i
                  oby go przetrwać! Do tej pory nie rozumiem jak mój mądry i kochany mąż mógł się
                  wtedy tak zachowywać, a on uważa że tak musiał. Każde z nas było niedocenione,
                  niezrozumiane, pozostawione samo sobie. Wciąż pretensje. Ciężko było, ale
                  przetrwaliśmy. Żona mojego brata uciekła do mamy - raz, potem drugi, potem
                  przy każdej poważniejszej scysji. Nie są razem, a ich dzieci bardzo cierpią, bo
                  kobiety "pokrzywdzone", zaślepione nienawiścią chcą ranić nawet kosztem
                  własnych dzieci. Być może sama bym tak robiła... Czyż w chwilach złości nie
                  chodzi nam po głowie "A z dziećmi się nie zobaczysz, kołku jeden"?
                  Zrób wszystko, żebyście przetrwali, proszę. Uda się. Tylko oni są naprawdę z
                  kosmosu i prawie wszystko widzą inaczej, pamiętaj! Ufoki po prostu! On cię
                  będzie pytał o lampki jak ty w domu ostatnie łzy wypłakujesz, nie? I on
                  naprawdę nie zrozumie pretensji o to.Powiedz to spokojnie a wtedy
                  usłyszy ,pewnie nawet "postara się zmienić" - i to wszystko. Tacy są. Ale źle
                  bez nich.
                  No, to trzymam kciuki.Wierz mi, trzeba przetrwać "nie dać umrzeć tej miłości",
                  bo to taki specjalny - piękny ale i potwornie ciężki czas. U nas niby rutyna ,
                  bo trzecie dziecko, a też burze jak cholera. Za dużo pracy i zmęczenia. Trzeba
                  ustalać najdrobniejsze szczególy i mówić mówić mówić - zanim wybuchnie jak
                  czajnik z gwizdkiem.

                  Ale się pomądrzyłam. To chyba dobrze, że nie za często tu zaglądam, mentorka
                  Przemondżała (jak Sowa od Puchatego). Ale tak mi żal jak widzę że ktoś cierpi
                  to samo co ja i , nie daj Boże, za szybko zrezygnuje.

                  No to już chyba pójdę do ężulka co to wytrwale na mnie czeka.

                  TRZYMAJCIE SIĘ WSZYSTKIE BAAAAAAAAARDZO CIEPŁO, tęsknię za tym forum, ale
                  ciągle mam nadzieję, że kiedyś wrócę na "normalnych zasadach". Nie zapominajcie
                  o nas. Może mi się uda w końcu ze zdjęciem...


                  Czy ten post w ogóle się zmieści na forum?????!!

                  Pa Pa, ściskam Was mocno Stare (ups), tzn. jeszcze ciążowe Foremki i te Nowe -
                  co to ich za bardzo nie znam.
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 19:15
      Święta Święta i już prawie po świetach.
      Mam taki nieświateczny nastrój. Jeszcze nigdy nie miałam takiego doła jak w te
      świeta, jeśli w takim samym nastroju powitam Nowy Rok to dopiero będzie super.

      Dagmar-mam nadzieję że tobie nastrój się poprawił.

      A tak z serii "pozytywnego" nastawienia to Grześ przez tydzień przybrał aż 40 g
      dokładnie tyle i nie jest to pomyłka, cały czas płacze, je rączki. Sama juz nie
      wiem czy z głodu czy go mocno bolą dziąsła. Daje mu panadol, bo te wszystkie
      żele to się do niczego w naszym wypadku nie nadają.

      Ania i Grzesio
      • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 21:53
        Aniu-nie przejmuj się tym za bardzo. Ja też nie mam świątecznego nastroju sad
        ale taki nastrój ma to do siebie, że przychodzi i odchodzi.
        Ja zamiast świętować to dbywałam codzienny spacer do Hanki...
        I sroka o mie nie zapomniała w te święta smile
      • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 22:03
        U nas też po świętach.
        Mąż zaskoczył mnie mile w I dzień świąt. Pozwolił mi pospać, a on przewinął,
        nakarmił małego i starszą córkę. Jak wstałam na stole czekało pyszne śniadanko
        i gorąca herbatka. Dostałam propozycję nie do odrzucenia i idziemy na bal
        sylwestrowy ze znajomymi do lokalu. Nawet zdążyłam fryzjera zamówić. Tylko mamy
        problem z dzieciakami. Moi rodzice co roku wyjeżdżają na sylwka. A u teściów
        moja córka nie chce zostawać. Ale będzie musiała. Boję się o nią , bo na sylwka
        będzie też tam syn brata męża ( nadpobudliwy 4 latek) Już nieraz rozbił Pauli
        głowę. Nie wiem jak teściowa da sobie radę z rozbrykaną dwójką i małym
        Maksymkiem na kilku metrach kwadratowych w blokusad Cały czas będę się
        denerwować i w sumie rozważałam pozostanie w domu. Ale już ponad 2 lata nie
        byliśmy nigdzie i bardzo mi brakuje takich kontaktów międzyludzkich w szerszym
        gronie. Z drugiej strony nie mogę tak panicznie bać się o dzieci, bo przecież
        zostaną pod okiem "odpowiedzialnej" teściowej. Mam nadzieję, że przez te kilka
        godzin nic im się złego nie stanie. Ale w przyszłym roku na pewno nie zostawię
        mojej już wtedy 4 latki i roczniaka, jeżeli już to może moi rodzice nie będą
        mieli planów to ewentualnie z nimi mogę zostawić, ale co będzie za rok, to
        zobaczymy. Aha !!! Postęp w sprawie zupek -
        • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 00:11
          Witam Was serdecznie!!
          W Wwie też bardziej Wielkanoc niż Boże Narodzenie. Troszke snieżku by sie
          przydało, może w Sylwstra się uda i poczujemy nastrój.
          U nas Wigilia bardzo rodzinna- było bardzo sympatycznie. Uwielbiam ten dzień.
          Ale pomimo tego,że była składkowa- każda rodzinka coś przygotowywał, to sie
          urobiliśmy po pachy ( 17 osób). Sczególnie ze sprzątaniem. Skończyliśmy
          niedawno, bo w 1-y dzień świąt cały dzień się gościliśmy.

          Milenka w Wigilię była niesamowita. Cały wieczó nic nie płakała, była bardzo
          pogodna, do wszystkich sie uśmiechała. A wyglądała nieziemsko- jak mała
          królewna. Ubrałam ją w bordową śliczną sukieneczkę i biłą bluzeczkę- nie mogłam
          się na nią napatrzeć. Aż głupio się tak chwalić, ale chce się z wami dzielić
          różnymi rzeczami. A przecież życie składa się z drobiazgów.

          Dzisiaj kolezanka pożyczyła mi matę z zabawkami na " pałakach". Podobna jak
          Tiny Love. Byłam zaskoczona, mała śietnie się bawiła, a przede wszystkim
          zaczęła się przewracać,porządnie na boki, a 2 razy zpleców bna brzuszek! Tylko
          rączka jeszce zostaje pod brzuszkiem.

          Gosialiks- korzystaj z okazji. Wybaw się na Sylwka . Teściowa na pewno sobie
          poradzi. Jeżli wyraża chęć, to najważniejsze. Przecież to tylko jdna noc.

          My tez mielismy ochotę iśc na jakąś porządna imprezkę. Ale teściowie zrobili
          nam numer i powiedzieli ,że w tym roku dziećmi si e nie zaopiekują na
          Sylwestra. Na poczatku się spłakała, a potem stwietrdziłąm,ze muszę to
          uszanować. I jedziemy z naszą trójeczką do znajomych na działkę. Zapowiada się
          całkiem fajnie kilka par ( niektórzy z dziećmi).

          Dagmar- Wspaniała niepodzianka. Wzruszyłam się. Dzięki!!!.
          Ucieszyłam się,że jest troszkę leipiej. Trzymam kciuki, abyś niedługo
          zapomniała,że w ogóle był kryzys.

          Mija- Chyba zmęczona po chrzcinach, nie odzywasz się.


          Pozdrowionka
          Mycha
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 08:40
            Hej! I my witamy poświątecznie wink)Alez szybciuto Święta minęły.....
            Nasza Ola też była bardzo grzeczna (chyba czekała na prezenty-hehe)....a kiedy
            przyszła pora otwierania paczek i zobaczyła "szalonego ślimaka" (taki grający,
            jeżdżący i świecąco-migający ślimak) to ze zdziwienia zrobiła wieeeelkie
            okrągłe oczka i aż ślinka po brodzie Jej pociekła wink))))Ale sie uśmialiśmy wink)
            A co do Sylwestra to dostaliśmy zaproszenie pójscia do znajomych (oczywiście
            razem z Olą). Oni mają córeczkę trzy dni starszą od Oleńki, w sumie to nasze
            dziewczynki "znają" sie od urodzenia i prawie codziennie spotykają sie na
            spacerkach wink Prawie jak siostry.....
            Dagmar i Miniaxv-ale randka Waszych Maluszków to chyba sie udała-co? Fajniste
            zdjęcia........
            Ja też wstawiłam nowe zdjęcia Oleńki...
            Papatki wink
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 08:40

            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 08:41
              Oto link do zdjęć Olusi..
              • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 12:50
                Cześć dziewczynki!

                Święta zleciały jak z bicza strzelił. Na jedzenie już nie mogę patrzeć! Amelce
                spodobała się choinka, a najbardziej światełka. Już po raz czwarty ubrałam
                choinkę na srebrno-granatowo (granatu zdecydowanie mniej), światełka białe i
                granatowe, choinka oczywiście żywa. Powiem nieskromnie, że wygląda bardzo
                łądnie. Razem z mężem mamy uraz z dzieciństwa do sztucznych choinek i odkąd
                jesteśmy na swoim zawsze jest żywe drzewko.

                Tegorocznego Sylwestra spędzamy w domciu z niunieczką, może przyjdą do nas
                znajomi, ale to jeszcze nie potwierdzone. Co roku chodzimy na organizowane bale
                do lokalu, więc nic nam się nie stanie jak tym razem posiedzimy w domu. Zresztą
                ja od początku tak się nastawiłam, że Nowy Rok powitamy z naszym kochanym
                skarbem.

                Anmala - wiem, że jest Ci ciężko, ale zawsze "po nocy przychodzi dzień, a po
                burzy spokój" - jak śpiewa mój ziomal. Dla Was też niedługo zaświeci słoneczko.
                Jestem przekonana, że wkrótce wszystko się ułoży. Pozdrawiam.

                Ramota - obejrzałam sobie zdjęcia Oleńki. Śliczna panienka wam rośnie.

                Miniaxv - u mojej niuńki też czasem pojawiają się takie suche placki na
                policzku z drobnymi krosteczkami, ale u nas jest to za sprawą straaaasznego
                ślinienia się i roznoszenia tej śliny po całej buziuni. Cały czas rączki są
                mokre od śliny i nie nadążam z wycieraniem. Pediatra przepisała Laticort i
                pomaga natychmiastowo. Nie wiem jaka jest przyczyna tego typu krostek u Emisi.
                A wiesz, mój tato też rewelacyjnie gotuje. Wszyscy znajomi mówią, że może z
                powodzeniem jakąś knajpkę otwierać.

                Anulaf - dobrze, że dajesz znak życia. Pozdrowienia dla całej rodzinki.

                Dagmar22 - ja też chciałam się trochę powymądrzać w kwestiach damsko-męskich
                sporów, ale wkońcu odpuściłam i dobrze, bo z tego co piszesz, to
                porozmawialiście sobie tak od serca. Ja jestem mężatką z 6,5-letnim stażem i
                wiele było wzlotów i upadków. Ja jestem straaaasznie uparta, wybuchowa (wręcz
                jak wulkan) i niestety pamiętliwa, ale też trafił mi się taki uparty egzemplarz
                (zodiakalny Baran) i to ja (któż by pomyślał???!!!) częściej idę na kompromis,
                aby zakończyć kłótnie (najczęściej o pierdoły). Tak to już jest w związku, że
                trzeba być zarówno dyplomatą, strategiem, managerem, psychologiem i Bóg wie
                jeszcze kim, żeby ta instytucja jako tako funkcjonowała.

                Pozdrawiam
                Kasia i Amelka
                • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 13:19
                  Hej! Wróciłam i mam nadzieję, że już na dobre! Przez ponad miesiąc nie miałam
                  netu i tylko moja determinacja spowodowała, że znów jestem w sieci.
                  Obiecałam napisać co u nas. Piszę więc szybciutko. Milenka to już duża
                  dziewczyna, wyrasta mi z ubranek na 68 a ja myślałam, że dorośnie do nich
                  dopiero na wiosnę. Jak widać nie doceniałam mojej kruszynki. Ładnie bawi sie na
                  macie i łukiem, potrafi się sama sobą zająć przez bardzo długi czas. Ślini się
                  okropnie i rączki ma cały czas w buzi, a gryzakami gardzi. Uśmiecha się do
                  wszystkich, taka jest radosna. Z osiągnięć to nareszcie trzyma głowę sztywno
                  przy podciąganiu za rączki. Jakiś miesiąc temu pytam pediatry czy nie zasłabo
                  trzyma głowę właśnie w tej pozycji i pani doktor powiedziała żeby się nie
                  matrwić bo ma jeszcze czas. A na następny dzień ta spryciula już trzymała głowę
                  sztywno i matka oczywiście wyszła na panikarę. Choróbska nas niestety nie
                  ominęły i Milena zaliczyła katar i zapalenie krtani, ale już jest dobrze i po
                  Nowym Roku wybieramy się na szczepienie. Wtedy też dowiem się ile Milenka waży,
                  ale pewnie dalej będzie jednym z najlżejszych forumowych dzieciaczków.
                  To tyle narazie bo słyszałam odgłos kupki i muszę zrobić z tym porządek. Nie
                  zdążyłam nic przeczytać, więc nie gniewajcie się na mnie że nie odpisuję każdej
                  z osobna. Po tak długiej przerwie to muszę się znowu zadomowić.

                  Pozdrawiam Was tak jakby wiosennie? Pogoda chyba oszalała!
                  • dagmar22 Coś na poprawę humorków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.04, 13:35
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&content_id=40436&page_id=40436
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=32761&page_id=32761
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=27951&page_id=27951
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=6&content_id=32205&page_id=32205
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=36102&page_id=36102
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=15995&page_id=15995
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=7139&page_id=7139
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=11015&page_id=11015
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=6667&page_id=6667
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=600&page_id
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=29711&page_id=29711
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=15006&page_id=15006
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=23444&page_id=23444
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=6&content_id=21653&page_id=21653
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=36809&page_id=36809
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=50032&page_id=50032
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&content_id=42211&page_id=42211


                    A TO SZCZEGÓLNIE DLA WAS MOJE KOCHANE DZIEWCZYNKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=539&page_id=539
                    • mija4 sierpien 2004 27.12.04, 14:43
                      o fuck !!!!!! napisałam dłuuuuuugiego posta i gdzieś wcięło, jestem wkurzona,
                      moze napiszę później jeszcze raz!
      • ha_nka ŻYCZENIA 31.12.04, 22:54

        JA tylko na chwilę - po powrocie ze Świąt muszę nadrobić zaległości w
        czytaniu, ale musiałam na chwilę wpaść dziś....
        Dziewczyny - na ten Nowy Rok przyjmijcie zyczenia płynące prosto z serca -
        życze Wam samych radosnych chwil, uśmiechu i spełnienia marzeń.
        Jak przeczytam wszystko, to napiszę co u nas.
        Bawcie się dobrze ...
        ha_nka i zuzia maruda
    • dobra26 Po świętach 27.12.04, 16:55
      Czesc Mamuski,
      Widze ze nastroje poswiateczne nieciekawe. U nas to samo. Wogole jakby tych
      Swiat nie bylo. Czulam sie tak jak by to byla Wielkanoc z nie Boze Narodzenie.
      Mysmy z niemezem pojechali do Bielska do Nietesciow, ale juz w sobote wieczor
      wrocilismy do Krakowa. Atmosfera byla taka sobie. Wssystko dlatego ze do
      Tesciow zjechala rowniez rodzinka z 7 miesiecznym kuzynem Iwa. Niestety nasz
      Synalek stal sie wtedy niewidzialny. Wszyscy sie zachwycali i gadali do Tego
      malucha. Bylo nam z Niemezem niemilo. Wiem ze jest starszy od Iwusia i wiekszy
      z nim kontakt ale to nie znaczy ze Nasz Syn jest nikim. A szkoda gadac.Tak wiec
      spakowalismy manatki i pojechalismy do domku. Niedziele spedzilismy na
      leniuchowaniu i przy ruskich pierogach. I wiecie co - bylo swietnie. Jednak
      najlepiej sie czujemy we trojke. Iwus dostal super zabawki - gumowa
      ksiazeczke, ktora namietnie slini i takie malusie pianinko z kolorowymi
      swiatelkami i roznymi melodyjkami. Bardzo mu przypadlo do gustu. Wogole jest z
      tym moim Szkrabem coraz wiekszy kontakt i to jest swietne. Jak Go zostawiamy w
      loziu to potrafi przez godzine sie sam bawic , to grzechotkami zawieszonymi nad
      lozkiem, to swoimi stopkami lub ksiazeczka. No i obkreca sie na boczki i wokol
      wlasnej osi - trzeba uwazac na szczebelki bo non stop ociera sie o nie glowa,
      ochraniacz malo co mu pomaga.

      SYLWESTER Sylwestra spedzimy w domu. To pierwszy Sylwester z Iwem wiec nie
      wyobrazam sobie inaczej, a po drugie na pewno beda puszczali sztuczne ognie i
      petardy wiec bedzie glosno i boje sie czy Iwus nie bedzie plakal, rozwazam
      nawet podanie mu wieczorem Paracetamolu, by spokojnie i smacznie spal, nie
      nekany przez halasy.

      gosiaklis - ja Iwusiowi gotuje sama zupki, zjada 130 ml naraz i jeszcze popija
      okolo 60 ml soczku lub herbatki. Natomiast podanie jakiegokolwiek sloiczkowego
      jedzenia tzn. zupki lub mieska konczy sie wielkim pluciemsmile Nie to co kuchnia
      mamusi - skromnie mowiacwink Ja robie te zupki raz na tydzien i zamrazam gotowe
      porcyjki w sloiczkach np. po jablku Gerbera. Rano odmrazam i zagotowuje, dodaje
      mieska ( tez uprzednio przegotowanego i poporcjowanego i zamrozonego) i mam
      gotowe danie. Smacznie i prosto.

      mija - jak tam chrzciny? Udaly sie? NIc nie piszesz, chyba sprzatasz po nich
      mieszkankosmile

      ramota - ogladałam zdjecia Olenki, jaka sliczna dziewunia. Te nasze dzieci z
      dnia na dzien robia sie coraz piekniejsze, nie uwazasz? A myslalam ze
      ladniejsze niz po urodzeniu to juz nie moga bycsmile A tu taka zmiana na lepsze.

      Ok wracam do roboty, bo w pracy jestem smile Po poklikania
      • mija4 Re:sierpień 2004 27.12.04, 17:43
        Hej!
        Chrzciny udały sie bardzo! Majka zachowywała się jak dama,była grzeczniutka i
        pogodna, w kościele całą mszę spała. Wyglądała na conajmniej półroczne
        dziecko, nie miał beciku tylko płaszcz i kapelusz i wyglądała przecudnie.
        Inpreza w domu wyszła bardzo fajnie, było miło i wesoło, a jedzenia oczywiscie
        pełno i pół lodówy zostaało. Ja tylko byłam zmęczona podawaniem i
        przygotowywaniem , bo nie lubie jakktos mi chodzi po mojej kuchni i nie
        pozwoliłam sobie pomóc prawie wcale. Chrzest byl zbiorowy- było 12 -cioro
        dzieci, ale trudno- nie rwało to zbyt długo. dobrze,że to już za nami!

        napiszę póżniej jeszcze....
        • iwonaf77 Re:Sierpień 2004 27.12.04, 19:01
          Hej

          nareszcie znalazłam czas by popisać i od razu bardzo was szystkie przepraszam
          za nie złożenie Światecznych życzeń ale przez te chrzciny nie miałam chwilki
          czasu.
          Przygotowania zaczęły się już w poniedziałek ale najwięcej pracy było w
          czwartek i piątek.Upiekłam 10 kg schabu, 2 karkówki i 3 boczki, do tego
          zrobienie kilku surówek do obiadu i sałatek uff...na szczęscie już po.A
          chrzciny były na bagatela 40 osób ale przyszło tylko 35.Cała impreza odbyła się
          tesciów którzy dysponują dużym salonem.Z sąsiedniej restauracji pożyczalismy
          stoły, ławy i całą zastawę, ale naprawdę było warto.Wszyscy wpaniale się bawili
          a nawet były tańce.Ostatni goscie wyszli dobrze po 24.
          Kuba w Kosciele spisał się na medal, calutką mszę nawet nie zapłakał, jedynie
          troszkę się skrzywił po polaniu główki ale odłożony do wózka momentalnie zasnął.
          Dobrze że Kosciół był blisko bo mamusia zapomniała swiecy i trzeba było po nią
          lecieć w trakcie mszy.Potem rownież jakby dziecka nie było, zawieźlismy do
          tesciów łóżeczko więc czuł się jak u siebie w domku.
          Wigilię spędzilismy u nas ale tylko w malutkim gronie ze względu na chrzciny,
          byli tylko moi rodzice i tesciowie.Było bardzo skromnie ale przyjemnie ze
          względu na dzieci.Był Mikołaj i przyniósł dużo prezentów.Zuzia najbardziej
          cieszyła się z kasy i z wózka na zakupy (taki jak w supermarkecie)oraz
          drewnianej kolejki która była kupiona też z myslą o Kubie.Kubus był zachwycony
          Muzycznym Oceanem a krabika uruchamia kopiąc nóżkami (Zuzi też się bardzo
          podoba więc można zagwarantować że nasze maluchy będą się nim bawić do 3 lat).

          Kończę bo mam męża na urlopie i jest walka o komputer.

          Ps.Sylwestra chyba spędzimy u mojej siostry a dzieci będą z rodzicami którzy
          mieszkają piętro wyżej.Ja tak naprawdę za Sylwkiem nie przepadam bo często
          zwykła impreza wypada fajniej niż ta jedna noc.
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 18:39
      Czesc Kochane!!!!

      Mnie jeszcze nie opuscił swiateczny nastrój choc w wigilie zapowiadało
      sie na burze...na szczescie szybko mineła i było cudownie....
      Było bardzo rodzinnie-swieta spedzalismy u moich tesciów(kochanych)
      ojjjjj chyba nie popisze...z mikosia zrobił sie straszny urwis.Bardziej niz
      strasznywink
      Wróce tu jutro w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach.
      lece bo czas na wieczornego cyca.



      Jesli macie ochote nas zobaczyc to bedzie nam miło-mamy swiezutkie zdjecia
      z wigilii.

      buziaczki i do jutra monika i dwa urwiski
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 19:59
        Witam Kochaniutkie, u mnie niemąż też na urlopie, a w związku z tym komputer
        prawie cały czas zajęty, no i o zgrozo roboty więcejsad W drugi dzień swiąt
        byliśmy u nieteściów (za Koninem,około 2 godziny drogi). Emisia spała w
        samochdozie tylko 30 minut więc zajechała tam średnio wyspana. Na miejscu
        okazało się też, że strasznie boi się obcych, a to dla nas całkowita nowość!!!!
        Nie było mowy, żeby ktokolwiek zbliżył się do niej, nie mówiąc już o braniu na
        ręce. I tak rodzice oraz bracia niemęża w liczbie 3 nie mieli nawet możliwości,
        żeby ją trochę ponosić. Na widok obych w niebezpiecznej odległości Emi wpadała
        w histerię i wyginała si w łuk. Uspokajała się tylko u nas na rękach. Nie
        zasnęła też tam ani na minutkę, więc musieliśmy szybko się zwijac, bo trudno
        było wytrzymać to wycie. Całą drogę powrotną spała, a w domku odzyskała humorek
        i była wesolutkasmile Myślałam, że ten okres strachu przed obcymi przychodzi
        trochę później, ale widać nas nawiedził już terazsad Zauważyliśmy też, że źle
        się czuje w obcych miejscachsad Doświadczone mamuśki, napiszcie jak długo trwa
        ten okres "dzikuska" u dzieciaczków??????
        Dzisiaj byliśmy na szczepieniu, Emilka ma teraz dokładnie 4,5 miesiąca i waży
        6600g. Przez ostatnie 1,5 miesiąca przybrała ok.800g. Należy więc chyba do
        średniaków??? Pana doktora potraktowała nie jak obcego, ale najlepszego
        znajomego i namiętnie posyłała mu bezzębne uśmiechy. Jeśli chodzi o samo
        szczepienie, to nawet nie zauważyła momentu wkłucia i w ogóle nie płakałasmile))
        Przed zaśnięciem bardziej marudziła i była płaczliwa, ale mam nadzieję, że
        większych dolegliwości nie będzie. Jeśli chodzi o zupki i deserki, to Emisia
        jest "już" na etapie zjedzenia nawet 1/2 słoiczka :-0 Idzie jej to coraz
        lepiej, ale zachwytu na buźce nadal braksad Jeśli chodzo o gusta kulinarne to
        chyba najbardziej smakuje jej deserek: gruszka i zupka: jarzynowa (Gerber).
        Kupiłam tez kubek-niekapek Aventu, ale ten większy od 6 miesiąca i dodatkowo
        sam miękki ustnik, żeby przerobić go na taki od 3 miesiąca. Picie z ustnika
        idzie jej tak sobie, bo sa aż 3 dziurki i to dosyć duże, a ona pije z 2
        mniejszych!

        ramota - Oleńka jest rzeczywiście coraz ładniejsza i chyba coraz bardziej
        podobna do mamusismile

        mija4 - wiedziałam, że Twoja imprezka się udasmile)) Komu jak komu, ale Tobie
        musiała! Brava dla Majuni, że była taka dzielna i czekamy na zdjęcia!!! Twoje
        teżsmile))))))) Ileż można się ukrywać??????????????

        kasiulek74 - masz rację z tymi krostkamismile Dzięi za podpowiedź! Za radą
        Dagmar22 posmarowałam jej to sudocremem i momentalnie zeszło! Będę to
        obserwować, ale mam nadzieję, że już się nie pojawiwink A jak z gotowaniem u
        Twojego męża, bo mój NIC nie umie!!!!!!

        anulaf - zawsze oczekuję na Twoje postysmile)) Cieszę się, że u Was wszystko OK!

        emka55 - piękne zdjęcia dzieciczków i Ty też ślicznie wyglądaszsmile))) A Mikołaj
        jakie ma fajne ubrankosmile)))))) A Emilka jest przepiękna, a w tym stroju to
        prawdziwa królewnasmile))

        Pozdrawiam Was Kochaniutkie!!!! - Monika&Emi
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do iwonaf77!!! 27.12.04, 20:02
          Cieszę się bardzo, że Ocean zrobił u ciebie taką furorę, w końcu to Ty
          go "wynalazłaś" i podsunęłaś nam pomysł kupna właśnie tej zabawki na prezent.
          Jeszcze raz dzięki, że podzieliłaś się z nami swoimi prezentowymy planamismile))

          Pozdrawiamy - Monika&Emi
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 22:04
            witam wieczorową porą!
            Majka zmęczyła sie kapielą z tatusiem w dużej wannie i zasnęła na przewijaku
            podczas ubierania. Pierwszy raz mi sie to zdarzyło! ale chyba kąpiel tak na
            nia wpłynęła, bo trwała 20 min. Zuch dziewczyna. tak w ogóle to zasypia juz
            przepięknie w lózeczku- po 1-2 min od odłozenia. A wszystko to zawdzieczam
            ksiązce Tracy Hogg.

            Minia- moja tez reaguje juz na obcych, robi taka minę w podkówkę i zaczyna
            szukać wzrokiem bliskich, czasem popłakuje i wtedy musze ja przytulic i mówić
            do niej , to pod wpływem głosu uspokaja się . My bylismy na wigilii u
            rodziców i maja też nie mogła zasnąć w obcymm-scu. zasypiała i po 15 min
            budziła sie , dopiero kiedy wrócilismy do domu to zasnęła na dobre. Miiu,
            obiecuje ,że jutro wrzucę zdjęcia z chrztu z całą moja rodzinką- w końcu umiem
            zmniejszać , a to był problem wczesniej. Zaraz uzyję sudokremu- może i
            mojej pomoże.

            Iwonaff- niezła jesteś z tą liczbą gości- toż to bal jak na wesele! wyobrażam
            sobie ile miałaś pracy, bo ja na 13 osób tez szykowałam od poniedziałku- a
            zakupom nie było końca. A teraz mam pełną lodówkę i zamrażarke .
            • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 23:00
              Witajcie kobietki.
              Niestety nastrój mi nie dopisuje, ale cóz tak czasami bywa. Mąż uświadomił mi
              dzisiaj że istnieje duża szansa na mój bardzo szybki powrót do pracy.sad(( Jeśli
              sytuacja w parcy mu się nie poprawi (dogada ze wspólnikiem) to on siedzi w domu
              z dziećmi a ja do kieratu. W związku z tym nie bardzo wiem co mam robić, uczyć
              młodego pić z butelki, czy raczej z kubeczka.
              Jeszcze trochę a Grzesio będzie jedynym poganinem na tym forum smile)
              Ah, muszę go znowu zważyć we czwartek, czy przybrał więcej niz magiczne 40g na
              tydzień,a jak nie to nie wiem pewnie czeka nas morfologia.

              Minia-Grześ nie lubi nowych miejsc, narazie pozwala się brać na ręce, ale
              podejżewam że to kwestia czasu kiedy zacznie protestować. W drugi dzień Świąt
              byłam u teściów az 1h, taki był niespokojny,że szkoda gadać, w drodze powrotnej
              cały czas płakał. Moje starsze dziecko uwielbiało ludzi i rączki, wogóle nie
              płakała w nowych miejscach i na widok nowych, tylko blade brunetki były w stanie
              wyprowadzić ja z równowagi.

              Ramota- Ola śliczna, mała dama. Ktoś mi kiedyś powiedział,że Olki to małe
              trzpioty i gagatki i coś w tym jest. Moja Ola swojego pana doktora to urabia od
              małego, nawet uparła się pójść do przychodni złożyć mu życzenia świąteczne.
              Generalnie to jako niemowlak i roczniak to uwielbiała wdzięczyć się do facetów i
              zasłaniać sobie buźkę spódniczną, cokolwiek to miało znaczyć.

              Iwonaff- zgłoszę się do ciebie na kurs organizacji imprez, podziwiam.

              Mija4-jak przebrnę przez Tracy to pozwolisz że się poradzę ciebie w kilku
              sprawach zwiaznych z niemowlęcym snem.

              Emka55-Duży Aniołek i Mały Aniołek fajne dzieciaczki.

              Dobra26- jak znosisz powrót do pracy? Jak z mleczkiem?

              POzdrawiam.
              Ania
              • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 09:25
                Dzien dobry z rana,
                Ja jak zwykle pisze z pracy, tutaj znajduje chwilke dla Was bo jak przychodze
                do domu to ganiam jak kot z pecherzem. Iwo nadwyraz dobrze znosi te 6 godzinna
                rozlake z Mamusia. Jak wychodze na 8 rano to karmie malego cycusiem okolo 7
                potem okolo 10 dostaje zupke i do popicia rozrzedzony soczek jablkowy i dopiero
                jak jestem w domu o 13.20 to dostaje cycusia. Wytrzymuje bez problemu, wiec nie
                musze sciagac pokarmu. Gdy natomiast ide na 13 to cycus jest okolo 12 potem
                dostaje o 15 odciagniete moje mleczko i o 18.30 cycusia znowu. Niewiem jak
                zmusic malego do picia herbatki, strasznie mu nie smakuje. Macie jakies
                ulubione herbatki Waszych dzieciaczkow? Boi niechce dawac Malemu non stop
                soczku jablkowego. No i mam pytanie. Dzis przychodzi opiekunka tak na kilka
                godzin zebym zobaczyla jak sie zachowuje przy dziecku i jak Iwo na Nia reaguje.
                Na co mam zwrocic uwage? Acha i o co sie jej zapytac. Poradzcie kolezanki...
              • bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 11:02
                witajcie,

                Ja po świętach jestem wykończona. Krzyś na Wigili był bardzo niegrzeczny.
                Byliśmy u teściów, zdążyliśmy podzielić się opłatkiem a mały dosta spazmów i
                dopiero po 2,5 godzinie mogłam usiąść do stołu. W pierwszy dzień świąt by ł u
                nas obiad-było trochę lepiej, ale na widok innych osób oprócz rodziców była
                podkówka i płacz. W niedzielę to samo.

                Anmala- nie tylko twój Grześ jest jeszcze poganiniem, mój Krzyś również-
                zapisaliśmy go na chrzciny na 3 kwietnia(chciałam ,żeby było już ciepło)

                Minia-jak widzisz mój Krzyś też miewa podkówki na widok obcych i siebie w
                lusterku.
                Niepokoi mnie to że Krzyś strasznie niespokojnie śpi i je. Jakoś miota się
                odwraca głowę i próbuje zrobić mostek. Czy wasze dzieciaczki też tak mają?

                Bella i Krzyś
              • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 01:47
                Hejka Laski!!!

                Mycha – Ty mój kochany Towarzyszu!!! Jak zwykle nie śpimy o tej porze.
                Przesyłam Ci gorące buziaki! Na pewno z brzuszkiem wszystko dobrze, czekam na
                wiadomości!!!

                No cóż, Kris pojechał do Piły, zabrał laptopa, więc się nie odzywałam. Ale
                dzisiaj wrócił, więc nie zamierzam Wam odpuścić.

                Przez te dwa dni jak go nie było Jachu oczywiście musiał pokazać kto rządzi w
                domu i dal mi tak popalić, że aż strach! Nie mogłam go odłożyć nawet na chwilę,
                wył wtedy wniebogłosy i ja jak wariat leciałam po niego oczywiście. Z okazji
                ukończenia czwartego miesiąca pokazał mamusi jak to się przewraca na boczek,
                ale niestety zrobił to tylko raz i powiedział, że nie ma zamiaru w żadnym
                wypadku tego powtórzyć w najbliższym czasie, więc podejrzewam, że wyszło mu to
                przez przypadek i nie było to zamierzone.
                A wczoraj na kolację wciągnął tylko 240ml mleczka z kaszką malinową, nie wiem
                gdzie to zmieścił...
                Dzisiejszy dzień zaliczam do tych gorszych. Jaśko walczył ze mną jak z
                największym wrogiem, spal po piętnaście minut, jęczał, mruczał i grymasił. Taki
                jest ten mój syn!!!
                A Kris wracając z Piły miał prawie wypadek, bo jakaś głupia baba stanęła na
                skrzyżowaniu (Kris jechał główną), zapomniała wyrzucić bieg, puściła sprzęgło,
                samochód wjechał jej sam na środek skrzyżowania, po czym babka dodała gazu
                zamiast nic nie robić i się zatrzymać. Krzysiek jechał „tylko” 120 km/h, więc
                ładnie go obróciło, a laska wpadła do rowu i urwała sobie zderzak. Dobrze, że
                Kris w nią nie wjechał, bo z jej Fiacika pewnie nic by nie zostało.

                Zdjęcia boskie, dzieciaczki prześliczne!!!

                Ramota – wszystkiego naj dla Oluśki!!! P.s. Na tych zdjęciach wyglądasz na
                straszną chudzinkę od czasów ciąży... ale Ci zazdraszczam... Chudzielec
                wstrętny!!!!!!!!!

                Mija – Fajna babka z Ciebie, a synek... mniam, mniam, chyba podeślę mu moją 18-
                letnią siostrzyczkę, bo ja to już za stara jestem i dzieciata, kto by taką
                chciał...

                Emka – trzymam kciuki za Twoje Maleństwo!!!

                Ksaga – z tego Twojego Pawelka to niezła Dracula rośnie!!!

                Gosiaklis – niestety nie wiem co Ci poradzić z tym krztuszeniem, ale dużo nas
                tutaj, pewnie któraś mama Ci pomorze!

                Marie – u nas lepiej, ale zawsze mogłoby być jeszcze lepiej. Jak człowiek przez
                cztery lata przyzwyczajony jest do dobrych stosunków, to nie może znieść tego,
                że jest gorzej...

                Dobra – fajnie, że znalazłaś taką opiekunkę, a z tym pampersem to śmieszna
                sprawa, moja mama też czasem się myli z zakładaniem. Może to przez
                roztargnienie? Ale przyjrzyj się pani, żeby nie było wątpliwości.

                Anulaf – niestety nie ciacho, a czekolada – utrapienie moje, a jestem na nią
                uczulona... I po pierwsze to Ty też nie wcinaj tyle tego ciacha!!! Widzę
                wszystko, widzę!!!

                Antola – może byś tak napisała nam coś więcej co u Ciebie słychać!!! Tęsknimy
                za Tobą!!!

                Bellafe – mój Jachu też przez sen robi czasem takie wygłupy, a Twojego Krzysia
                podczas jedzenia może po prostu boli brzuszek, bo nałyka się dużo powietrza? U
                nas tak właśnie było, teraz jak tak się dzieje to biorę go do odbicia, a
                następnie dalej daję jeść.


                Witam także nową Mamuśkę, zwinnej klawiaturki życzę! Pisz dużo i często!

                MINIAXV – wpadam jutro wieczorem sama na kawkę, nie planuj nic z Norbertem (
                hi, hi, hi). Dopiero jak pójdę to głupoty mogą mu chodzić po głowie!!! No
                chyba, że nie masz czasu, zresztą zadzwonię jeszcze.

                Kończę, bo muszę staremu wyprać jeszcze koszulę – jedzie jutro na pogrzeb ojca
                przyjaciela ze studiów, facet miał 46 lat, zawal, śmierć na miejscu...

                Ale spłodziłam posta! A macie! Za to, że dzisiaj Wasze czytałam w cholerę
                czasu – pisać Wam się zachciało!!!

                Daga&Jaś
                • dagmar22 Sto lat!!! 30.12.04, 01:50

                  Serdeczne życzonka dla dzisiejszych Solenizantek!!! Zdrówka, zdrówka, zdrówka i
                  jeszcze raz zdrówka!!! Resztę życzonek zostawiam innym mamusiom, one też coś w
                  końcu muszą życzyć...

                  daga&Jachu
                • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do mycha40 30.12.04, 23:46
                  Opuścilaś mnie dzisiaj - Kobieto, puchu marny!!!
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 10:25

    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 10:41
      c.d.

      wracając do umiejetności to mikołaj jeszcze nie potrafi się przekręcać ani na
      plecki z brzuszka ani na odwrót(zrobił to może ze trzy razy ale całkiem
      przypadkowo)Jest narazie na etapie prób przekręcania się na boczki,zwłaszcza w
      poszukiwaniu cycusiawink)Ale jakoś się jeszcze tym szczególnie nie martwię.

      26 stycznia mamy wizyte u ortopedy i muszę skonsultować to jego ciągłe
      machanie jedną nóżką(opanował tuż to do perfekcji tak chuśta nogą ,że aż się
      cały kołysze...a duga cały czas "odpoczywa"-tym się trochę martwię...Mąż
      jest "lewonożny"ale ,żeby aż tak się to przejawiało u maluszka???Nie wiem.

      A teraz moja prośbasmile Mam taką "małą "słabość do choinek i tak sobie
      pomyślałam ,żeby naszym szkrabom zrobić zdjęcia z choineczką i zamieścić na
      forum...z przyjemnością popodziwiam i szkrabki i ...choinkismile

      Trzymajcie dziś kciuki za nas.Odezwę się jak wrócę. M i M
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:39
        Cześć!
        dzis majka zaczęła przekręcać sie z brzuszka na plecki. I to na macie Tiny
        love, więc cieszę sie ,że zdecydowaliśmy się na jej kupno, chociarz mąż
        twierdził,ze ta mata wzbudza negatywne odczucia w naszej córce, ponieważ
        krzyczy i denerwuje sie , gdy nie może złapać w raczki zabawki.A właśnie, czy
        Wasze dzieciaczki równiez przejawiaja juz reakcje złości, gniewu i
        niezadowolenia? Majk ajuz nam pokazuje swój charakterek.

        Dobra- zadaj kilka pytań typu:
        -gdzie pracowała pani ostatnio i dlaczego wygasł stosunek pracy,
        -czego pani zdaniem dzicko w takim wieku potrzebuje,
        -jak wyobraża pani sobie spędzanie czasu z dzieckiem w tym wieku,
        -jak widzi pani rolę swoja w zyciu mego dziecka,
        -czy ma pani włane dzieci i w jakim wieku,
        - jaki jest stan pani zdrowia, czy choruje pani na jakas chorobę,
        - czy potrafipani ugotować dla dziecka( i dla was o ile tego chcecie),
        Zwróć uwagę , jak przyszła ubrana, czy jestsschludna i czysta, jakie m ręcę i
        paznokcie, czy jest godna zaufania, czy chcesz by ktos taki spędzał duzo czasu
        z twoim dzieckiem, czy jest dobra dla dziecka, jak sie do niego odnosi, czy
        dobrzeczujesz się w jej towarzystwie. Pewniemasz jeszcze całą masę pytań,
        więc to na razie tyle. trzymam kciuki, by była to idealna kandydatka. Daj znać
        jak poszło!


        pozdrawiam
        • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:54
          buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!

          Mikołaj ma zapalenie oskrzelisad((Jest juz po pi erwszym zastrzyku.a czeko
          go jeszcze 13...Oby tylko pomogły.

          ma 4,5 miesiaca i wazy 8400 i ma 73cm to na którym miejscu jestesmy wsród
          grubasków????
          monika i "zapalony" biedny misio
          • antola Re: SIERPIEŃ 2004- co za wstyd!!!!!!! 28.12.04, 14:18
            Hej Mamuśki!!!

            Pale się ze wstydu, bo chyba jako jedyna nie złożyłam Wam życzeń
            światecznych! Niestety zamieszanie zwiazane z wyjazdem mnie przerosło i
            wszystko odbywało się w biegu, na dodatek zapomniałam komórki, więc nawet nie
            mogłam skorzystać z uprzejmości Minii. Zatem złożę Wam pioświąteczne życzenia:
            Niech Wam słoneczko zagląda do serduszek- nawet w te zimowe dni, a w domach
            panuje zawsze atmosfera miłości- życzę tego Wam i wszystkim tym, których
            kochacie!
            Irena
    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:53
      i jeszcze zapomniałam

      moje dzieci aktualne i ja .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543
      • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- do emka55 28.12.04, 18:12
        Zdrowia dla Mikiego, niech to choróbsko szybko zmyka.
        Szkoda że dostał zastrzyki, Grzesiek miał antybiotyki w zawiesinie. Już 3 tyg
        ich nie bierze a jeszcze do siebie nie doszedł, apetyt już nie ten. Nie będę juz
        stresować.
        Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Pilnuj córy aby nic nowego nie
        przyniosła do domu.
        Ania i Grześ
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 21:30
          Witajcie wink)
          Emka-trzymam kciuki za Maluszka, oby szybciutko zdrowiał. Te choroby to
          paskudne są, że tak czepiają sie naszych biednych dzieciaczków crying(((
          A co do zdjęć z choinkami-ja też lubię je podziwiać i z chęcią sobie obejrzę.
          Więc pokażcie swoje Dzieciaczki i choinki....
          Ja już wysyłam Nasze wigilijne zdjęcie pod choinką..

          Mija-oglądałam właśnie Wasze zdjęcia pod choinką i z chrztu. Ale Maja
          śliczniutka wink)) No i Mat-to niezły przystojniak....
          Dobra-jak tam Niania????
          Bellafe-witaj. Moja Niuńka też miała taki okres że była bardzo niespokojna, ale
          już jej to minęło.
          Uciekam spać. Długiej nocki kochane....paaaaaaaaaaaaaa
          • anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 22:47
            Oj, czuć, że to święta skoro ja tak często tu zaglądam!

            Emka - pozdrowienia dla maluszka, biedniutki musi być.

            Nie popękałyście w szwach po tych świętach?

            Mam do was ważne pytanie, szczególnie do mamuś, które maja dzidziusia w
            oddzielnym pokoju:
            mój maluszek juz wyrósł z kołyski, która stoi przy naszym łóżku w naszym
            pokoju. Dużego łóżeczka nie mogę tu za bardzoo wstawić, a boję sie zostawiania
            go w pokoju dzieci na noc - to tak daleko!!! przez cały przedpokój, do tego
            pokoje dzieli łazienka, więc niewiele słychać.
            No i co mam najlepszego zrobić? Bo widzę 3 wyjścia:
            1. wyprowadzić się do pokoju dzieci na następny rok (!!!) jak to było
            poprzednio (jestemz tych mam-kwok co to boja sie o dziecko może nieco
            nadmiernie..Muszę mieć blisko i słyszeć czy się nie dusi, nie kaszle, albo
            kołderką na buzię nie przykryło..no pomysłow nieszczęścia mam 100!)
            Ale mi szkoda małżeńskiego łoża, no i ciasno tam już jest, mały ten pokoik.

            2. Kupić elektroniczną nianię. Jak to się sprawdza w praktyce?bo nigdy nie
            miałam? Jak mam go obok to budzi mnie każde jęknięcie czy nawet wiercenie się -
            daję smoka i śpi, lub mleczko(je jeszcze 2 razy w nocy). Miałabym kuopić taki z
            monitorem oddechu czy ruchu czy co jeszcze? czy zwykły by wystarczył? Ale wtedy
            to pewnie usłyszę go dopiero jak się rozwrzeszczy - a jestem daleka od takiej
            wersji wydarzeń na noce moje umęczone.

            3. Kupić dodatkowe rozkładane łożeczko turystyczne i rozkładać je na noc przy
            swoim łóżku - na ten rewelacyjny pomysł wpadłam dziś, ale kolejny sprzęt
            wielkości łóża (nawet składanego) w tym mieszkaniu to zgroza. Aczkolwiek jak
            się porządnie pomyśli...Jakieś haki na ścianie czy coś w tym stylu...


            No, to doradźcie mi, głównie jak to jest z tą nianią, elektronoiczną znaczy się.

            A tak poza tym to doszłam dziś do wniosku (po spędzenoi z moim potomstwem
            większej niż zazwyczaj ilości czasu), że świetne mam te dzieciaki! Skromna
            jestem, nie? Ale są super, i każdy inny, cudaki kochane.

            Ide spać, bo jutro dalszy ciąg eksploatacji mamula z wszystkich czterech stron
            świata (bo mąż ten się dołącza).

            Pa, śpijcie dobrze.

            I proszę odłożyć ten kolejny "ostatni" kawałeczek ciasta!!! Do ciebie mówię
            kobieto, do ciebie. No.
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 23:31
              Hej, u nas też nie za wesołosad Po szczepieniu wieczorem Emi dostała ponad 38
              stopni gorączki, zaczęła bardzo kaszleć i przypałętał się katar. Dałam jej
              czopek i gorączka spadła, ale noc była ciężkasad Same wiecie jak to jest z
              takimi chorymi maluszkami! Nie wiem, co myśleć o tej jej chorobie. Gorączka
              mogłaby być po szczepieniu i katar podobno też. Ale z drugiej strony ja też
              jestem chora i źle się czuję. No coś co mnie oburzyło - byliśmy dzień przed
              Wigilią u mojej przyjaciółki. Dzisiaj rozmawiałam z nią przez telefon i okazało
              się, że jej córeczka (1,5 roku) też jest chora. No i wtedy padło
              przypuszczenie, że pewnie nasze córeczki zaraziły się od jej niemęża, bo
              przechodził wtedy właśnie zapalenie oskrzeli!!!!!!!!! Szczerze mówiąc mam teraz
              do niej pretensje, bo mogła mnie uprzedzić, że szanowny konkubent jest chory,
              to byśmy odwołali wizytę! Trochę to niepoważnesad((( Na razie daję Emi syropek
              na zapalenie górnych dróg oddechowych i zakraplam nosek Nasivinem i Sterimarem.
              Jak nie będzie poprawy to lecę do lekarza, a gorączka na szczęście spadła.
              Byłam u ginekologa, no i oprócz standardowego zapalenia mam jeszcze nadżerkęsad
              Muszę czekać teraz na wyniki cytologii, jak będa złe na zabieg. Przepisał mi
              Cilest. Pocieszyłyście mnie Dziewczyny, że nie tylko moja Emilka zaczęła bać
              się obcychsmile

              mija4 - piękne zdjęcia. Wcale nie wyglądzasz staro, nigdy bym nie
              przypuszczała, że masz juz tak dużego synka. No i mężulek wygląda sympatycznie.
              A strój Majki po prostu cudny. Mat??? - przystojniacha!!! A Emilka ma napady
              złości już o dawna, szczególnie jak jest już znudzona albo zmęczona. Ostatnio
              coraz więcej też krzyczy głośno jak jej coś nie pasuje!

              anulaf - nie pomogę Ci w sprawie tej elektronicznej niani - zupełnie nie
              orientuję się w tym temaciesmile A w szwach pękam- OWSZEM! Muszę sobie odjąc
              trochę od ryjka, bo będzie katastrofasad

              anmala - Emilka to też poganka!!!! A jej chrzest nie jest nawet jeszcze w
              planachsmile)) Tak sobie myślę, że nie ma chyba sensu wazyć tak często Grzesia,
              teraz przyrost tygodniowy wagi może być bardzo mała i waga może go nawet nie
              pokazać. A ile on waży, że się tak zamartwiasz????

              emka55 - życzę dużo zdrówka!!! Mam nadzieję, że te antybiotyki pomogąsmile))

              dobra26 - Super się ułożyło z Twoją pracą i opieką nad Iwo!!!! Co do herbatek,
              to Emilka też za bardzo ich nie lubi, ale trochę chętniej je pije od kiedy
              dostaje dwie nowe: z owowców leśnych i ziół oraz jabłkową z melisą. Obie firmy
              Hipp. Ale dlaczego podajesz tylko soczek jabłkowy? Spróbuj innych z tego
              przedziału wiekowego, np. gruszkowego, jabłkowo-winogronowego (kupuję Gerbera).

              Pozdrawiam i uciekam, bo dzisiaj może być ciężka noc - Monika&Emi

              • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:12

                • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 29.12.04, 10:42
                  Zycze Mikolajkowi szybkiego powrotu do zdrowia. Nie masz sie co obwiniac ze
                  Maly choruje, niestety tak to jest ze dzieciaczki choruja i nic na to nie mozna
                  poradzic. A swoim zamartwianiem sie nic nie polepszysz jego stanu, a jak
                  bedziesz miala lepszy humor to Synalkowi na pewno sie udzieli i latwiej bedzie
                  znosil te zastrzyki. Ogladalam zdjecia, Emi jako Aniolek jest sliczna a
                  marynarz Mikos tez cudny, fajnie miec takie male dzieciaczki. Wigilia w
                  wiekszym gronie zawsze jest milsza...
                  • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:51
                    Hej dziewuszki!!!
                    Dobra-a Ty pewno znowu w pracy i cichaczem na forum zaglądasz??? hehe!!
                    Ciesze sie że Niania przypadła Ci do gustu. nO i najważniejsze ze Synalkowi tez
                    sie spodobała. A incydentem z pampersem bym sie nie przejmowała....Twój niemąż
                    ma rację.....może używała tetry...???
                    Emka-nie obwiniaj sie. Chociaż wiem, ze jak Ola była chora to też tak sie
                    czułam. Ale pomyśl, że chyba lepiej że Mały dostaje zastrzyki (wiem, że to na
                    pewno nic miłego dla Mamy)-ale wtedy masz pewność że dostaje dawkę jaką
                    powienien, a z syropkami to nigdy nie wiesz czy tyle łyknie ile potrzeba..
                    Wiem po Mojej Niuńce-ile razy pluła syropem i ja nigdy nie miałam pewności czy
                    dostała odpowiedną dawkę syropu czy może nie.,.....Wiesz o co mi chodzi???
                    No i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia wink)
              • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:35
                Witam Mamuskie,
                Wczoraj mialam pierwsze popoludnie z Niania. Pani Tereska zrobila na mnie
                bardzo dobre wrazenie, o wiele lepsze niz podczas pierwszego spotkania. Wtedy
                byl w domu Moj Niemaz i Ciocia i dlatego Opiekunka czula sie chyba troche
                nieswojo, nawet nie mogla podejsc do Malego bo Iwo byl trzymany non stop na
                rekach u Tatusia. Tym razem bylam tylko ja, ona i Iwo. To chyba milosc od
                pierwszego wejrzenia. Jak tylko sie nachylila nad lozeczkiem to od razu dostala
                wielki usmiech od Mojego Synka, a jak zaczela go glaskac i laskotac, to
                rechotal tak glosno, jak jeszcze nigdy dotad. Okazalo sie ze nie ma meza ani
                dzieci i od 9 lat (odkad zlikwidowali jej miejsce pracy, gdzie byla zatrudniona
                przez 27 lat!) opiekuje sie dziecmi znajomych, rodziny. Taka prawdziwa Ciocia-
                Babcia. Ma 54 lata a wogole nie wyglada na tyle. Jest bardzo zadbana i przyszla
                5 min. przed umowionym czasem spotkania. Gadula straszna, wiec bez problemu sie
                dogadalysmy, bo ja tez zaliczam sie do paplajacych non stop. Zaskoczyla mnie
                tym ze sprawdzala czy maly zrobil kupke tak jak ja - czyli na wech a nie
                rozbierala go by to sprawdzic. Do jednej rzeczy tylko mialam zastrzezenia -
                moze jestem wyczulona, ale wydalo mi sie to dosc dziwne. Gdy Go przewijala, to
                o maly wlos nie zalozyla mu pampersa tylem do przodu. Co wy o tym myslicie?
                Niemaz stwierdzil ze mozliwe ze uzywala przy innych dzieciach tetry badz np.
                Huggisow lub innych pieluch a nie Pampersow. Co wy o tym myslicie? Acha i
                umowione jestesmy jeszcze na piatek, zeby Jej pokazac trase spacerkow i jeszcze
                innych rzeczy w domu, typu soczki, herbatki i na to by Iwo sie z Nia oswoil.
                Iwus jeszcze nie przechodzi etapu strachu przed obcymi, z reguly reaguje na
                obcych obojetnie, sporadycznie sie usmiecha i nie boi sie ich, ale kto wie,
                moze sie to zmienic z dnia na dzien.

                miniaxv - Biedulka Emilka, strasznie mi zal ze ma katarek i ze jest chorenka.Z
                drugiej strony Twoja przyjaciola wykazala sie brakiem wyobrazni, ze zapraszajac
                Was do siebie nie powiadomila Cie o tym ze jej niemaz jest chory. Mam nadzieje
                ze Emi szybko zareaguje na syropek i ze to chorobsko to tylko efekt szczepienia
                a nie cos grozniejszego, brrr. A co do Ciebie Monisiu, ja tez mialam kiedys
                nadzerke, cale szczescie szybko zostala wymrozona i tyle po niej zostalo co po
                zeszlorocznym sniegu. Glowa do gory. Zazdroszcze Ci zwyklych tabletek
                antykoncepcyjnych - ja na razie nie biore zadnych wiec nasz seks z Niemezem nie
                ma finalow takich jak przed ciaza. Wiesz co mam na mysliwink Ale jak tylko
                skoncze karmic, to sobie to odbije z nawiazka. Iwus pije jeszcze soczki
                jablkowy z winogronami. Natomiast jablkowy z dynia? - obrzydliwosc, strasznie
                mu nie smakuje. Moze tez sprobuje herbatki tej jablkowej z melisa. Tylko szkoda
                mi ze mam porozpoczynane dwa opakowania innych Hippa ( rumiankowa i na
                trawienie) i leza prawie pelne w szafceuncertain A jak Iwusiowi ta nowa tez nie
                zasmakuje, oj wybredny strasznie jest ten moj Synalek.

                mija4 - zgadzam sie z Miniaxv - slicznie wygladasz na Tych zdjeciach z
                rodzinka. Twoj Syn jest taki duzy, prawie dorosly, nie sadzilam ze masz takie
                duze dziecko. A Majka śliczna w tym kapelusiku, wyglądała jak prawdziwa dama.

                anulaf - niewiem co Ci doradzić w związku z tą elektroniczną nianią. Sama mam
                lóżeczko Iwa obok naszego łóżka i uważam to za bardzo wygodne. W nocy nie muszę
                się męczyć i nosić Go z drugiego pokoju by nakarmić.Słysze jak sie budzi czy
                stęka. Lecz sądzę że poczekam aż będzie przesypiał cała noc i sam się
                przekręcal z boczków na plecki lub brzusio i wtedy odstawię Go do drugiego
                pokoju. U mnie całe szczeście pokój jest obok naszego więc przez otwarte drzwi
                bedzie slychać czy Maly płacze i czy wszystko jest w porzadku.

                Oki wracam do roboty. Milego dzionka wszystkim Mamuskom zycze.
              • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:36
                MIJA-piękna ta Twoja RODZINKA aż miło popatrzećsmileA Maja wyglądała na
                chrzcinach jak prawdziwa królewna!!!
                ANMALA-dzięki za żyzcenia zdrówka dla Mikiego.Wiesz ,jeśli chodzi o zastrzyki
                to nie było mi wcale łatwo się na nie zdecydować ale bałam się troszkę podawać
                antybiotyk w zawiesinie z co najmniej trzech powodów:
                -nie połknie wszystkiego,częć wypluje albo zwróci(i co wtedy ?podawać jesze
                raz???)
                -oszczędzam bąbelkowi bóli brzuszka i co gorsze biegunek
                -działają szybciej(zapalenie oskrzeli u takich maluszków bardzo szybko może
                przerodzić się w zap.płuc-liczy się szybkość zadziałania leku)...
                MINAXV- tzrymam mocno kciuki za Emisię,kto jak kto ale tak zahartowanemu
                balkonowaniem "ruskowi"nawet nie wypada chorować!!! z syropków polecam eurespal-
                na moja Emcię działał zawsze rewelacyjnie może i na Twoją zadziała
                uzdrawiająco.Czego Ci bardzo bardzo życzęsmile))
                Pożyczyłam aparat zaraz zrobię zdjęcia z moją choinką i bączkamismile papap

                Monika i reszta
                • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:55
                  Miniaxv-bidulka z Emilki....Ale taki mały "rusek" to pewno szybko sie
                  wykuruje wink)) Trzymamy kciuki za Emi ..wink)
                  Anulaf-w sprawie elektronicznej niani-to i ja jestem zielona, wiec nic nie
                  doradze....
                  ....musze uciekać-Olik mnie wzywa......postaram sie jeszcze zajrzec
                  • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- Do Oleńki! 29.12.04, 11:14
                    Kochana Oleńko- dużo zdrówka, ładnych zabaweczek, kolorowych sukieneczek ,
                    pysznych soczków, dużo uśmiechu , bezbolesnego ząbkowania i długiego w nocy
                    spania- życzy Majka z mamą !
                    • katarina171 jestem "nowa"-mam córeczkę z 30 sierpnia 29.12.04, 13:31
                      Cześć kochane mamusie! Mam 4 miesięczną Weroniczkę.Nie wchodziłam zbyt często
                      na to forum, jedynie zaglądałam. Częściej do butelkowych mam. Ale przypadły mi
                      do gustu rozmowy o rówieśnikach córeczki.Chciałabym do Was dołączyć. Mam
                      nadzieję,że nas przyjmiecie do swego cieplutkiego grona.Jestem
                      troszkę "zielona" jeśli chodzi o umieszczanie sygnaturek i zdjęć. Pomożecie? To
                      pokażę Wam moje malutkie Szczęście. Mam kilka fotek.Pozdrawiam wszystkie
                      mamuśki!
                      Kasia z Gdańska
                      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 14:53

                        Katarina- witaj! Moja maja tez jest z 30.08!- więc już nie będzie od dziś
                        najmłodsza . Pisz jak najwięcej i koniecznie napisz ile Weronika ważyła i
                        mierzyła , skąd jesteście, czy masz juz dzieci...Czekamy na więcej info od
                        Ciebie.


                        pa, pa , wpadnę później !
                        • marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 20:35
                          Witajcie kobitki!
                          Na początek:serdeczne życzonka dla czteromiesięcznej Oleńki,dużo zdróweczka i
                          samych szczęśliwych dni!!!
                          Moja Wikusia była chrzczona w drugi dzień świąt,była bardzo
                          grzeczniutka,uśmiechała się do wszystkich,a na księdza patrzyła z ogromnym
                          zdziwieniemsmile)Ostatnio zrobiła się bardzo nieufna w stosunko do obcych ,do
                          znajomych twarzy -uśmiech od uch do uchasmile))Ocean bardzo jej się podobał!!!!
                          przez pierwsze dwa dnicrying((muszę bawić się razem z nią,wtedy jest bardziej
                          zainteresowanasmile)Ulubione zajęcie ostatnio to przekręcanie się na brzuszek,w
                          drugą stronę nie chce zbytnio.Niestety zaczęła budzić się na karmienie w nocy
                          nawet po 4,5 razy.W dzień śpi tylko na spacerkusad(

                          Minia-życzę zdrówka Emisi,moja Wiki była przeziębiona przed świętami,dostawała
                          eurespal a do noska sterimar i specjalne robione kropelki do noska.Też mam
                          nadżerkę-tylko nie mogę się wybrać do gina-może w styczniu...

                          Anulaf-my mamy elektroniczną nianię-telemama,firmy bellwood,dostaliśmy od mojej
                          siostry,osobiście jestem bardzo zadowolona,chociaż Wika śpi jeszcze w naszym
                          pokoju,to jednak używamy jej w ciągu dnia,lub wieczorami,no i nie należy do
                          tych najdroższych,w smyku za ok 170zł;no i jest bardzo czułasmile))

                          Mija4-Majeczka śliczna,zresztą reszta rodzinki również,moja niuńka też miała
                          podobny strój,tylko bez kapeluszasmile))

                          Dobra-cieszę się,że niania spodobała sie Iwusiowi,oby tak dalej,a tym
                          incydentem z pieluszką się nie przejmujsmile))

                          Dagmar-co u ciebie,już oki???

                          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 21:22
                            Witajcie wieczorkiem wink
                            Dziękujemy bardzo za pamięć i za życzenia.... Oj, ale ten czas szybko leci, 4 m-
                            ce temu pierwszy raz tuliłam Oleńkę...a tu Niuńka juz taaaka duża wink)
                            Z okazji takiej rocznicy, zamieściłam nowe zdjęcia Olusi...........
                            Marie-moja dziewuszka też bardzo mało śpi w ciągu dnia (tak jak u Ciebie-na
                            spacerku), no i również częściej budzi sie w nocy (wcześniej tylko 2 razy, a
                            teraz dochodzi i do 5-ciu)!!
                            Katarina171-witaj serdecznie wink) Napisz coś więcej o sobie.... No i z chęcią
                            zobaczymy Twoją Weronikę. Aby umieścić zdjęcie wejdź na forum "Zobaczcie" i tam
                            jest szczegółowa instrukcja jak zamieścić zdjęcie...powinnaś sobie poradzić! A
                            gdyby co-to daj znać, a my Ci pomożemy..wink))
                            Emka-gdzie Wasze zdjęcia z choinką???? Czekamy.....
                            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!!! 29.12.04, 21:51
                              Miju, pisząc: "Wcale nie wyglądzasz staro, nigdy bym nie
                              przypuszczała, że masz już tak dużego synka" oczywiście żartowałam. Dopiero
                              później tak sobie pomyślałam, że mogłaś mnie źle zrozumieć. Z moimi znajomymi
                              pozwalamy sobie na mało wyrafinowane żarty i czasem zapominam, że nie wszyscy
                              muszą mieć takie samo poczuciu humoruwinkA wyzywanie się od staruch to nasze
                              ulubione zajęcie. Jeśli Cię uraziłam to przepraszamsad Monika
                            • katarina171 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:02
                              dzięki za przyjęcie do grona 4-miesięczniaków. Moja córa jutro będzie miała
                              4M.Weronika urodziła się drogą naturalną z wagą 3180 i mierzyła 54 cm.Chyba
                              nieduża była prawda, ale śliczna. Jak nauczę się zamieszczać zdjęcia to
                              pokażę.Dziś ma na pewno ponad 6 kg-ważymy za tydzień na szczepieniu.Od miesiąca
                              jedziemy na butli- bebilon 1 i jesteśmy obie zadowolone.Chyba jutro kupię już
                              mleko następne, no i zacznę wprowadzać jakiś kleik i kaszkę.Co wy podajecie? Za
                              miesiąc wracam do pracy na pół etatu- to będzie dla mnie ciężka sprawa.A
                              tymczasem Weroniczka jest pogodna i zdrowa, przesypia noce, z czego bardzo
                              jestem z mężem zadowolona .Ale muszę ją zawsze usypiać na rękach.Za to od
                              pierwszych dni śpi w swoim pokoiczku, w dzień też.I kocha kołysanki Turnała.
                              Polecam wszystkim- już śpiewam z płytką, a mała mruczy.pa,pa
                              Kasia,mama Weroniki
    • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 21:49
      Witam kobietkismile Po pierwsze mam znowu problem , może mnie poratujecie tak jak
      z zupkami. Zaczęłam je dawać za radą którejś z was (jest nas tyle, że
      wybaczcie, że nie pamiętam, kto mi tak radził)jeden słoiczek przez trzy dni i
      już zeszliśmy do pół słoiczka dziennie ( ale warzywa z królikiem nadal wchodzą
      opornie) z resztą jest ok. Ten problem to: podczas snu mój Maksymek czasami
      krztusi się śliną. W dzień mu się to nie zdarza, raczej w nocy, codziennie raz
      albo dwa. Zastanawiam się, czy nie ma za płasko w łóżeczku... Kiedy śpi we
      wózku nie krztusi się. Zaczął kapować o co chodzi w muzycznym oceanie i z
      szybkością błyskawicy ściąga z boków żółwia i gwiazdkę i pakuje sobie do buźki.
      Lubi też trącać łapkami kraba i prowadzić z nim długie monologi (grrrrgrrr).
      Dalej nie przekręca się z plecków na brzuszek , ale na boki udaje mu się
      całkiem sprawniesmile
      Oglądałam zdjęcia, cudeńkasmile
      ramota-
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Katarina171 - ZDJĘCIA!!!! 29.12.04, 22:07
        Kasiu(???), witam i zapraszam do częstego pisania! No i czekam oczywiście na
        więcej informacji o WasJ
        A co do zdjęć i ich zmniejszania, to poniższa instrukcja jest dla Ciebie!
        Napisałam ją kiedyś dla Mija4, ale ona sama poradziła sobie dzielnie ze
        wszystkim i jej nie zamieściłam. No a po co ma się marnować. Może komuś się
        przyda, na przykład Tobie.

        1. Po pierwsze musisz w jakiś sposób umieścić zdjęcia w komputerze.
        Dokonasz
        tego zgrywając je z aparatu cyfrowego za pomocą USB.

        2. Zgrane zdjęcia umieszczasz najlepiej na pulpicie.


        3. Otwierasz je w jakimś programie graficznym, może być Paint/Office.
        Teraz
        zajmujesz się ich rozmiarami. Zdjęcie nie może być większe niż 64kb i
        szersze
        niż 700 pikseli. Jeśli Twoje zdjęcia są większe to musisz je za
        pomocą któregoś
        programu odpowiednio zmniejszyć.



        ZMIEJSZANIE ZDJĘĆ metodą blondynki!!!!!!!!

        Za pomocą programu ściągniętego z internetu.

        Napisze Ci więc najpierw jak go ściągnąć, bo to darmowy program. Wejdź na
        stronę:
        www.underpl.org.
        Następnie wybierz "użytki" (po lewej stronie). Potem pojawi Ci się okienko do
        wyszukiwania, wpisz tam nazwę tego programiku: ACDSee. Pojawią Ci się jego trzy
        rodzaje, wybierz ostatnią i ściągnij ją, a następnie zainstaluj u siebie w
        komputerze. Komputer sam wybierze ścieżkę docelową

        I trochę o zmniejszaniu za jego pomocą:
        1. Klikasz zdjęcie prawym przyciskiem myszy i wybierasz "otwórz za pomocą": a
        tam właśnie ten program ACD
        2. Pojawi się duże zdjęcie, kliknij znów prawym klawiszem myszki i
        odchacz "full screen".
        3. Zdjęcie się zmniejszy i u góry pojawi się pasek z ikonkami. Za lupkami
        bedzie takie oko w kwadraciku - kliknij na nie.
        4. Znów pojawi się zdjęcie, ale z innymi ikonkami u góry. Za dwoma lupkami, są
        takie kwadraciki (funkcja nazywa się "resize"), klikasz na to i możesz już
        wpisać rozmiar zdjęcia jaki sobie życzysz. Aby zdjęcie przeszło na forum
        wpisuję zawsze w pierwszym okienku wartość 700.

        Są pewnie też inne możliwości tego programu, ale umiem tylko to, co mi
        potrzebne. To taki prymitywny program, ale dla mnie łatwy w obsłudze i do
        prostych rzeczy starcza!


        Za pomocą programu Paint/Office (prawa autorskie: DAGMAR22)

        Jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w
        Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry
        wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale
        wpisz co uznasz za stosowne.

        Jeśli zmniejszyłaś już zdjęcia za pomocą innego programu to powyższy punkt
        pomińJ)))


        UMIESCZANIE ZDJĘĆ NA „ZOBACZCIE”



        1) Wchodzisz na forum "Zobaczcie" i jak jesteś już zalogowana wybierasz
        link: "Rozpocznij nowy wątek". Wpisujesz temat postu oraz jego treść.

        2) Pod okienkiem z treścią postu jest napis: " Tutaj możesz wstawić
        zdjęcia" i
        3 linijki "Przeglądaj". Klikasz po kolei każdą z nich i z ich pomocą szukasz
        zdjęć u siebie w komputerze. Jak znajdziesz zdjęcia to klikasz na "Otwórz" -
        informacje o zdjęciu są wtedy w tym okienku.

        3) Klikasz "Wyślij" i czekasz na akceptację moderatora, zdjęcia ukażą się
        następnego dnia!


        AKTYWNY LINK ZE ZDJĘCIAMI POD POSTEM

        Jak będziesz już miała swoją stronkę, to otwórz ją i w okienku przeglądarki
        zaznacz jej adres, a następnie skopiuj (koniecznie cały razem z )
        Następnie wejdź w "Moje forum" (pod tym
        dużym napisem) i tam w okienku sygnaturka wklej ten adresik. Twój link do
        zobaczie będzie aktywny dopiero po wysłaniu postu.

        Mam nadzieję, że Ci pomogłamsmile Jeśli będziesz miała problem ze zmniejszeniem
        zdjęć, to możesz je do mnie wysłać, a ja to zrobięsmile Mój mail: miniavx@wp.pl

        Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • katarina171 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 02.01.05, 21:32
          Oto próba generalna.Dziękuję serdecznie miniaxv za pomoc. Muszę przyznać,że
          było to łatwiejsze niż przypuszczałam.smile Chyba się udało?
          szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=katarina171&ile=10&orderby=data_od+desc&spojnik=and&tag=621&poz=0&ta
          blicaSzukaj=forum_autor&zywe=2&x=8&y=12
          • dagmar22 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 03.01.05, 00:28
            Kochanie, jak wpiszesz w sygnaturkę to:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=621&w=18971906&a=18971906, to będziesz mial link prosto do zdjęć!
            • dagmar22 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 03.01.05, 01:22
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18971906&a=18971906
              Coś źle poszlo. Jeszcze raz próbuję, a jak nie wyjdzie to nie zwracaj uwagi na
              moje posty.
              • katarina171 do dagmar22-zdjęcia 03.01.05, 14:15
                Dzięki, ale zrobiłam coś innego.Za porada którejś mamy teraz powinno być lepiej.
                <a href>="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=621&w=18971906&a=19067673">weroniczka</a>
                • katarina171 Re: do dagmar22-zdjęcia 03.01.05, 14:25
                  przepraszam, mój błąd. Próbuję jeszcze raz
                  weroniczka"
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Katarina171 - ZDJĘCIA 29.12.04, 22:12
        Kasiu, witam i zapraszam do częstego pisania! No i czekam oczywiście na więcej
        informacji o WasJ
        A co do zdjęć i ich zmniejszania, to poniższa instrukcja jest dla Ciebie!
        Napisałam ją kiedyś dla Mija4, ale ona sama poradziła sobie dzielnie ze
        wszystkim i jej nie zamieściłam. No a po co ma się marnować. Może komuś się
        przyda, na przykład Tobie.

        1. Po pierwsze musisz w jakiś sposób umieścić zdjęcia w komputerze.
        Dokonasz
        tego zgrywając je z aparatu cyfrowego za pomocą USB.

        2. Zgrane zdjęcia umieszczasz najlepiej na pulpicie.


        3. Otwierasz je w jakimś programie graficznym, może być Paint/Office.
        Teraz
        zajmujesz się ich rozmiarami. Zdjęcie nie może być większe niż 64kb i
        szersze
        niż 700 pikseli. Jeśli Twoje zdjęcia są większe to musisz je za
        pomocą któregoś
        programu odpowiednio zmniejszyć.



        ZMIEJSZANIE ZDJĘĆ metodą blondynki!!!!!!!!

        Za pomocą programu ściągniętego z internetu.

        Napisze Ci więc najpierw jak go ściągnąć, bo to darmowy program. Wejdź na
        stronę:
        www.underpl.org.
        Następnie wybierz "użytki" (po lewej stronie). Potem pojawi Ci się okienko do
        wyszukiwania, wpisz tam nazwę tego programiku: ACDSee. Pojawią Ci się jego trzy
        rodzaje, wybierz ostatnią i ściągnij ją, a następnie zainstaluj u siebie w
        komputerze. Komputer sam wybierze ścieżkę docelową

        I trochę o zmniejszaniu za jego pomocą:
        1. Klikasz zdjęcie prawym przyciskiem myszy i wybierasz "otwórz za pomocą": a
        tam właśnie ten program ACD
        2. Pojawi się duże zdjęcie, kliknij znów prawym klawiszem myszki i
        odchacz "full screen".
        3. Zdjęcie się zmniejszy i u góry pojawi się pasek z ikonkami. Za lupkami
        bedzie takie oko w kwadraciku - kliknij na nie.
        4. Znów pojawi się zdjęcie, ale z innymi ikonkami u góry. Za dwoma lupkami, są
        takie kwadraciki (funkcja nazywa się "resize"), klikasz na to i możesz już
        wpisać rozmiar zdjęcia jaki sobie życzysz. Aby zdjęcie przeszło na forum
        wpisuję zawsze w pierwszym okienku wartość 700.

        Są pewnie też inne możliwości tego programu, ale umiem tylko to, co mi
        potrzebne. To taki prymitywny program, ale dla mnie łatwy w obsłudze i do
        prostych rzeczy starcza!


        Za pomocą programu Paint/Office (prawa autorskie: DAGMAR22)

        Jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w
        Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry
        wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale
        wpisz co uznasz za stosowne.

        Jeśli zmniejszyłaś już zdjęcia za pomocą innego programu to powyższy punkt
        pomińJ)))


        UMIESCZANIE ZDJĘĆ NA „ZOBACZCIE”



        1) Wchodzisz na forum "Zobaczcie" i jak jesteś już zalogowana wybierasz
        link: "Rozpocznij nowy wątek". Wpisujesz temat postu oraz jego treść.

        2) Pod okienkiem z treścią postu jest napis: " Tutaj możesz wstawić
        zdjęcia" i
        3 linijki "Przeglądaj". Klikasz po kolei każdą z nich i z ich pomocą szukasz
        zdjęć u siebie w komputerze. Jak znajdziesz zdjęcia to klikasz na "Otwórz" -
        informacje o zdjęciu są wtedy w tym okienku.

        3) Klikasz "Wyślij" i czekasz na akceptację moderatora, zdjęcia ukażą się
        następnego dnia!


        AKTYWNY LINK ZE ZDJĘCIAMI POD POSTEM

        Jak będziesz już miała swoją stronkę, to otwórz ją i w okienku przeglądarki
        zaznacz jej adres, a następnie skopiuj (koniecznie cały razem z )
        Następnie wejdź w "Moje forum" (pod tym
        dużym napisem) i tam w okienku sygnaturka wklej ten adresik. Twój link do
        zobaczie będzie aktywny dopiero po wysłaniu postu.

        Mam nadzieję, że Ci pomogłamsmile Jeśli będziesz miała problem ze zmniejszeniem
        zdjęć, to możesz je do mnie wysłać, a ja to zrobięsmile Mój mail: miniavx@wp.pl

        Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:15
          PRZEPRASZAM - WYSŁAŁAM TEN SAM DŁUGAŚNY POST DWA RAZY:-000000 Monika
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Oleńki!!!! 29.12.04, 22:19
          Kochana Oluniu - Emilka, eciocia Monika i ewujek Norbert życzą Ci dużo dużo
          zdrówka, uśmiechu na buziuni, wspaniałych zabaw i jeszcze szczęśliwszych
          kolejnych miesięcysmile)) I żeby udało Ci się w tym roku zobaczyć śnieg!!!!
          Rośnij dalej tak ładnie i bądż tak grzeczna jak do tej porysmile)))
      • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:17
        Czesc
        Witam wszystkie mamusie po świetach, dopiero…
        Ale zgadnijcie kto blokował komputer…
        No i na dodatek to ząbkowanie, jakby dwóch ząbków było mało Pawełkowi, kolejne
        pchają się na świat

        Emka55- wychodźcie szybciuchno z tego choróbska, no i witaj w klubie
        mamusiek „kolosków” bo wynik 8400 to całkiem sporo, choć do Pawełka mu daleko
        (9100 w 4 miesiącu)

        Iwonaff – dzięki za pomysł na prezent, ocean jest fajowy, tylko nie pali mi się
        fioletowa lampka? Czy to ja mam bubel?
        ściąganie zwierzątek z boków to standard i już ich raczej tam nie wieszam bo
        boje się że włozy sobie do oczka tym elementem za który się wiesza stworki,
        oczywiście hitem jest czerwony krab, a muszelke potrafi włączyc nózkami

        Katarina171-witaj i uważaj trudno tu nadążyć z czytaniemwink)))

        Marie7- pobudki nocne to u nas tez norma od kilku dni, 4- 5 , a w dzień maluśko
        snu, zganiam to wszystko na ząbkowanie , a ty?

        A co u mego synusia
        Stan zębów – 2 jedynki na dole
        Nie przewraca sie jeszcze , choc koleboce się na boki, w łózeczku nóżki
        wędrują między szczebelki i pozycja na literkę L
        Na obcych reaguje przyjaźnie, uśmiecha się nieśmiało, lecz rozśmieszony chichra
        w głos
        W ogóle to podczas świąt wszędzie się dobrze klimatyzował, byliśmy w trzech
        różnych miejscach, u moich teściów, siostry i babci i wszędzie było mu ok.,
        obce twarze nie były mu obce
        No a ja obawiałam się podrózy samochodem, bo do tej pory jeździliśmy zaledwie
        do teściów oddalonych o 11 km.
        Pawełek szybciuchno polubił swój nowy fotelik i podróze autkiem, albo śpi albo
        podziwia świat
        Pewnie należe do jedynych które dopiero co wprowadzają nowinki do menu,
        podaliśmy Pawełkowi jabłuszko i czekamy na reakcje organizmu, bo przy samym
        próbowaniu nie było problemu, wyciągał rączki po łyżeczkę, memlał języczkiem i
        część wypychał sobie na zewnątrz, komicznie to wygląda
        Za to bacznie zaczął obserwować jak konsumują domownicy, wodzi wzrokiem za
        kubkiem który zbliżam do ust, czy tez za widelcem i śmiesznie przerabia
        usteczkami przy tym, jak by chciał powiedzieć „ja też chce spróbować”
        Musze jeszcze nadrobić ogladanie zdjęć waszych pociech no i wkleić nowe foto
        Pawełka
        Pozdrawiam
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 do Oli 29.12.04, 22:53
          Olu dziś są twoje mini urodzinki. Rośnij zdrowa, szczęśliwa. Niech mamusia i
          tatuś zawsze mają dla Ciebie czas, kupują dużo zabawek i Kochają całym sercem. I
          taka cicha rada tatusiowie dają sie bardzo łatwo owijać córciom. Citsmile)
          Ciocia Ania i śpiący Grześ.
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:54
          Dziękujemy wszystkim eciociom za życzenia zdrówka dla Emi!!!!! Bardzo pomagają:-
          ))))

          Emi nie ma już dzisiaj gorączki, ale dalej zawalona jest okrutnie. Kaszle, a
          katar dosłownie się leje. Najgorsze, że spływa też po gardle i malutka krztusi
          sięsad Wtedy łapię i trzymam głową w dół, a ona wypluwa ten śluz - MAKABRA!!!
          Na szczęście jak to chory Rusek jest dzielna i nawet dopisuje jej humorek, noc
          też przespała ładnie. Gorzej ze mną, bo budziłam się przy kadym kaszlnięciu z
          obawą, czy wszystko jest w porządku. Nasza kochana i niezastąpiona Dagmarka
          udzieliła mi rad co do sposobów walki z katarkowym choróbskiemsmile))) Całuski i
          dzięki!!!! Podaję jej właśnie ten syrop Eurespal (został od ostatniej wizyty u
          lekarza), nacieram maścią Pulmex, oklepuję, robię inhalacje za pomocą Olbas
          oil, zakraplam Streimarem, a katerek wyciągam Fridą. Mam nadzieję, że niedługo
          będzie poprawasmile)))

          ksaga - A Ty myślisz, że niby dlaczego piszę teraz tylko wieczorami???? Jaki
          kupiłaś fotelik, bo nas ten wybór kiedyś też będzie czekał???

          gosiaklis - to ja Ci radziłam, żeby podawać początkowo jeden słoiczek przez 3
          dni i wyobraź sobie, że u mnie też są już efekty, bo Emi zaczęła zwiększac
          ilość i też jemy już 1/2 słoiczka. A co do krztuszenia się śliną, to głowka w
          łóżeczka powinna być wyżej niż reszta ciałka. Możesz podłożyć coś pod przednie
          nożki łóżeczka (będzie nadal twardo i zdrowo dla kręgosłupa), albo dać mu
          poduszkę. Poduszki nie są zalecane przez pediatrów, ale Emi ma ją od dawna, bo
          kiedyś też się krztusiła i tak już zostało. A może to nie ślina tylko Maksiu ma
          katar i dlatego ta wydzielina jest taka gęsta i przeszkadza mu??? Możesz też
          kłaść go na brzuszku, albo na boczkach.

          marie7 - Emi w ogóle najchętniej bawi się z kimś. Trochę umie też sam, ale
          najlepiej jak ktoś jej w tych zabawach towarzyszysmile)) No a nieufność to widać
          naturalna przypadłośćtego okresusad

          emka55 - nie masz żadnego powodu, żeby się obwiniać!!!!!! Przecież nie życzyłaś
          MIkołajowi choroby i robiłaś wszystko, żeby udało się bez antybiotyku - już my
          wiemy o tym najlepiejsmile Wierzę, że boli Cię serce jak go kłują, ale to
          naprawdę tylko dla jego dobra! Sama wiesz, że najgorsza rzecz to niedoleczona
          choroba i powikłania. Te zastrzyki pewnie nie tyle go bolą, co odczuwa niepokój
          związany z tą całą sytucją. A co do lekarstw w zawiesinie to zgadzam się z
          Tobą, tak do końca nigdy nie wiadomo ile dziecko go połknęło. Za każdym razem
          jak daję Emi syrop to jego część jakimś cudem wyleci jej z buźki, choćbym nie
          wiem jak się starała. A dokladna dawka w antybiotykach to podstawa. Pomyśl
          sobie, że już niedługo Mikuś będzie zdrowiutkismile)))))))

          dobra26 - ta opiekunka rzeczywiście zdaje się być odpowiedniasmile))) Fajnie, że
          tak szybko trafiłaś na taką fajną ciocię dla Iwo, no i że on ją polubił -
          dzieci wyczuwają dobrych ludzi instynktownie!!!! A co do tej pieluchy, to jest
          to moim zdaniem kompletnie bez znaczenia. Może była zdenerwowana, albo
          rzeczywiście używała innych pieluch, a może zgapiła się?????? Mi samej zdarzają
          się takie wpadki, np. źle zapnę pieluchę albo ubiorę coś Emi na lewą stronę:-
          ))) A co do nadżerki to czekam na wieści od gina! Pisz z pracy jak
          najczęściej!!!

          Pozdrawiamy - Monika&Emi
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 23:43
          Witam wieczorową porą.
          Późno, późno i ciemno. Dzisiaj cały dzień upłynął mi na walce z Grzesiem o
          jedzenie. Jadł co 4 godziny po 3 min. Sprawdzałam z zegarkiem w ręku. Dla
          własnego spokoju zważe go, bo inaczej się zamartwię.

          Ksaga- oj Pawełek nie jest ostatni we wprowadzaniu nowości to chyba Grześ.
          Jeszcze żadnych nowości, po antybiotykach brzuszek musi dojść do siebie a tu
          niedługo konczy 5m. Stan uzębienia 0, ilość ciał obcych w buzi: co pod ręką,
          pielucha kołderka, zabawka, ale nie ma jak paluszki a i broda mamy. Skubaniec
          łapie mnie za warkocz jedna łapką, drugą za ucho i przysysa się do mojej brody.
          A jaki jest nieszczęśliwy jak go odrywam. jAKA zawiedziona minka.

          Gosiaklis- możesz sprubować podłożyć pod nogi łóżeczka jakieś książki aby było
          pochyło (starsze tak spało a i młodsze też tak śpi). Może to głupio wyglada ale
          młodemu nie przeszkadza a i zadowolony bo coś widzi a nie tylko sufit. Gregor
          też ma Ocean, podnosi go nogami do góry i fru z kanapy sprzęcior spada z hukiem.

          Marie, ramota- Grześ też mało sypia w ciągu dnia uzbiera się tego max 2 godz.
          Noce też mam przechlapane. Przeważnie dzieciom to przechodzi po odstawieniu od cyca.

          Emka55-pediatra nawet nam nie zaproponował zastrzyków, tylko zawiesinę. Bardzo
          szybko zaadziałała na Grega po 1,5 dnia nie było już szmerów na oskrzelach.
          Poczuł sie zdecydowanie lepiej. Tylko potem doszedł brzuszek, ale pomału wyjdzie
          z tego. A co do dawki to podaję małemu lekarstw strzykawką i łyka wszystko, a
          łyżeczką wypluwa, nauczyłam się na starszej smile)Jak się miewa Miki.

          Dobra 26-Mam wrażenie,że nniania perzypadła ci do gustu. A o tą pieluchę to się
          nie martw. Kilka razy przyłapałam się że própowałam załóżyć swoim dzieciom
          pieluchy tył na przód. Kobieta mogła być w stresie, patrzyłaś jej na ręce. Co do
          napoi młody nic jeszcze nie dostaje, ale Olka uwielbiała pić wodę, soki zaczęła
          pić jak miała 2 lata. Poza tym jest fanem ziółek, a naszym maluchom mozna je
          podawć tylko że dobrze rozcieńczone, a tymi herbatkami Hipp czy bobovita czy
          impress to plułą albo płakała. Spróbuj wodę, po umyciu ząbków albo w nocy jak
          znalazł, jak już oczywiście Iwo nie będzie pił z cycusia.

          Miniaxv- trzymam kciuki za Emi, mam nadzieję że jej choroba nie zmognie.
          Szczepisz małą szcze[pionką skojażoną, bo ja grga tak i też nie najlepiej to
          znosi, po szczepieniu w nocy dawałam mu panadol. Z Olka takich cyrków nie miałam
          a dostawała nie jedna a 3 . Uświadomiłąś mi że ja tez muszę iść do gina i jeszce
          zrobić sobie obciążenie glukozą, to pamiątak po cukrzycy w ciąży buu.

          Katarina171-witaj i pisz. Bardzo lubię to twoje miasto.

          Anulaf- nie mam doświadczenia w kwesti niani elektrycznej, ja sama jestem jak na
          tranzystorach reaguję na szmery w łózeczku Grzesia i dobiegające z Oli pokoju.
          Peregrynyję miedzy sypialnią a Oli pokojem na przykąłd cztery razy w nocy.

          Mija4-fajnie Majunia wyglądała, a co do syna to nie dałabym mu 14 lat tylko
          troszkę więcej.

          nawet nie mogę zamieścić zdjęć nie mam jak ich zrobić , a skanera też nie mam,
          jak sie doproszę u mężą o odebranie zdjęć i zeskanowanie to zamieszczę .
          Dobranoc Ania


          • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 00:25
            Cześć Dziewczyny,

            Milenka na szczęście wyszła z katarku i kaszelku na dobre. Udało się bez
            antybityku. Myślę,ze najbardziej pomogły oklepywania.

            Mina- Dlatego oklepuja soją mała jak nnajczęściej- i to dosyć mocne, delikatne
            poklepywnaie nic nie daje. Aby nie zrobic dziecku krzywdy, trzeba oklepywać
            wysoko, nie po zeberkach. Życzę Emilce dużo zdrówka. Trzymajcie się

            Emka- Bądz dzielna.Absolutnie nie obwiniaj siebie. Tyle dzieciaczków choruje.
            Sama widzisz na forum. Zyczę, aby szybciutko była poprawa.
            RAmota- Zdrówka, zdrówka , i dużo, dużo szczęcia dla Oleńki. Aby kazdy miesiąc
            przynosił jej i Tobie więcej radości!!!!

            Marie 7- Moja mała też budz sie teraz częściej. Nie liczę, bo staram się nie
            rozbudzać. Niestety czasami się nie udaje. Ale kila razy. Staram sie nie dawać
            cycusia, ani butelki, chyba ,że jest to już ostateczność- czyli płacz, placz. A
            tak to staram się dać smoczusia, i pogłaskać. tak radzi Tarcy Hogg- zaklinaczka
            w swojej książce, aby dzidzia się nie przyzwycziła do nocnego jedzenia . Ale w
            dzień to śpi pieknie- w sumie około 5 godz.


            Jutro idę do gina, od kilku dni pobolewa mnie całe podbrzusze. Troszkę się
            martwię. Ale jutro zobaczymy.

            Pa
            Mycha
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Olenki 30.12.04, 09:29
      Kochana Olenko,
      W dniu Twoich 4-ro miesiecznych urodzinek Ciocia Dobrochna wraz z Synusiem
      Iwusiem zyczy Ci Olenko samych slodkich chwilek w zyciu, mnostwa milosci i
      zdrowka. Bys zawsze byla szczesliwa i by nie dokuczaly Ci katarki ani inne
      brzydkie chorobska. Rosnij zdrowo...
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Weroniczki i Majeczki 30.12.04, 09:33
        Oj dziewuszki-kwiatuszki, jak Wy szybciutko rosniecie.
        Z okazji 4 miesiecy prosze Mamusie o przekazanie dziewczynkom caluskow i
        usciskow od Iwa. A od Jego Mamusi duzo zdrowka i radosci i mnostwa slodkoscismile
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 09:35
      Hej, ja tylko na chwilkęsmile

      Emka - tylko bez wyrzutów sumienia, biorąc pod uwagę ilość przeziębień moich
      dzieci no i ilość razy kiedy zlekceważyłam pierwsze objawy, to moje sumienie
      powinno być już dawno zjedzone...smile

      Dobra - z tą pieluchą to raczej bym się nie przejmowała, ja sama choć od ponad
      trzech lat zmieniam pampersy codziennie to zdarza mi się próbować założyć tył
      na przódsmile) po prostu miała zły dzieńsmile)

      Obiecuję długiego posta w najbliższym czasie, że aż nie będzie się wam chciało
      czytaćsmile
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 DO MAJI I WERONIKI ;)) 30.12.04, 10:05
        Kochane dziewuszki-zdróweńka przede wszystkim, ślicznych zabaweczek, różowych
        sukieneczek, długich warkoczyków, no i nieustającego noszenia na rękach-życzy
        Ola i reszta wink))
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:08
        Dziękujemy jeszcze raz za kolejne życzonka ...... Olusia kazała ucałować
        wirtualnie każdą e-ciocię i każdego dzieciaczka wink))CMOK !!!!
        Wstałyśmy dzisiaj już o 7.30......no i przed chwilką Niunia jeszcze zapadła w
        sen... mam nadzieje że troszki pośpi! Potem czeka nas spacerek....
        A jak tam Wasze przygotowania do Sylwestra???? hmm???? Kreacje wieczorowe juz
        gotowe-hehehehe????............................

        Dagmar-co z Tobą???????
      • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:14

        po piątym zastrzyku...
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:37
          cześć kobitki!
          wszystkim dzieciaczkom i ciociom majeczka dziękuje za życzenia i przesyła
          piękny, bezzębny uśmiech!
          Weroniczko - tobie życzymy wszystkiego dobrego , radosnego niemowlęctwa i
          duzo , duzo zdrówka!
          Majka zrobiła się strasznym gadulcem, guga i śpiewa non-stop i jest to
          przecudowne! nawet jak ma smoka w bużce- to gaworzy! Z racji tego,ze skończyła
          4 m-ce postanowiłam wprowadzić jej troszkę "ludzkiego" jedzonka- od czego
          zacząć? Soczki jablkowe, czy może marchewka? Poradźcie doświadcczone mauśki!

          MINIA!!!- ale sie dziś usmmiałam,że pomyślałaś ,ze się obraziłam- Coś Ty,
          dobrze odczytałam Twoje intencje i wcale się nie obraziłam ( ale jak Cię
          spotkam - to Ci dopiero przyłożę!- ha, ha). Zupełnie nie jestem wrażliwa na p-
          kcie mego wieku- i tak na wywiadówkach u Matiego jestem najmłodsza! Kochane,
          żeyczę zdrówka Emilce- i Ruska wzięło niestety- to przez tą cholerną pogodę w
          kratkę - ni to zima ,ni jesien , ni wiosna. Trzymamykciuki za szybkie
          wyzdrowienie. A za szczegółową instrukcję do zdjęć barzo dziękuję - doceniam
          to i musze właśnie Cipowiedzieć , że dzięki Tobie nauczyłam sie sama, gdyz
          kiedyś napisałaś, że jesteś bardzo dociekliwa i zawsze wszystko drążysz do
          uzyskania efektu , więc pomyslałam sobie,że wystarczy jak się na spokojnie
          wszystko krok po kroku przeanalizuje!

          Emka- życzymy duzo zdrówka Mikosiowi, biedna ta jego dupka! Staraj sie przed
          zastrzykiem zajać go czymśinnym, tak,że rozluzni mieśnie.

          Dobra- to świetnie ,ze niania Ci się spodobała. A incydent z pielucha
          zbagatelizuj całkowicie- to nic nie znaczący drobiazg, mi się to też często
          zdarza-a kobitka pewnie była w stresie!

          lecę do małej, bo chyba dopomina sie o zmiane pieluchy- to chyba grubsza
          sprawa..... jeszcze tu wpadnę .
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:37
          cześć kobitki!
          wszystkim dzieciaczkom i ciociom majeczka dziękuje za życzenia i przesyła
          piękny, bezzębny uśmiech!
          Weroniczko - tobie życzymy wszystkiego dobrego , radosnego niemowlęctwa i
          duzo , duzo zdrówka!
          Majka zrobiła się strasznym gadulcem, guga i śpiewa non-stop i jest to
          przecudowne! nawet jak ma smoka w bużce- to gaworzy! Z racji tego,ze skończyła
          4 m-ce postanowiłam wprowadzić jej troszkę "ludzkiego" jedzonka- od czego
          zacząć? Soczki jablkowe, czy może marchewka? Poradźcie doświadcczone mauśki!

          MINIA!!!- ale sie dziś usmmiałam,że pomyślałaś ,ze się obraziłam- Coś Ty,
          dobrze odczytałam Twoje intencje i wcale się nie obraziłam ( ale jak Cię
          spotkam - to Ci dopiero przyłożę!- ha, ha). Zupełnie nie jestem wrażliwa na p-
          kcie mego wieku- i tak na wywiadówkach u Matiego jestem najmłodsza! Kochane,
          żeyczę zdrówka Emilce- i Ruska wzięło niestety- to przez tą cholerną pogodę w
          kratkę - ni to zima ,ni jesien , ni wiosna. Trzymamykciuki za szybkie
          wyzdrowienie. A za szczegółową instrukcję do zdjęć barzo dziękuję - doceniam
          to i musze właśnie Cipowiedzieć , że dzięki Tobie nauczyłam sie sama, gdyz
          kiedyś napisałaś, że jesteś bardzo dociekliwa i zawsze wszystko drążysz do
          uzyskania efektu , więc pomyslałam sobie,że wystarczy jak się na spokojnie
          wszystko krok po kroku przeanalizuje!

          Emka- życzymy duzo zdrówka Mikosiowi, biedna ta jego dupka! Staraj sie przed
          zastrzykiem zajać go czymśinnym, tak,że rozluzni mieśnie.

          Dobra- to świetnie ,ze niania Ci się spodobała. A incydent z pielucha
          zbagatelizuj całkowicie- to nic nie znaczący drobiazg, mi się to też często
          zdarza-a kobitka pewnie była w stresie!

          lecę do małej, bo chyba dopomina sie o zmiane pieluchy- to chyba grubsza
          sprawa..... jeszcze tu wpadnę .
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 11:05
            Mija-mam do Ciebie pytanie??? Czy Ty jeszcze w ogóle nie podawałaś Majce innego
            jedzonka niż mleczko?? (karmisz piersią???)
            No bo moja Ola jest karmiona tylko piersią i zastanawiam sie już nad
            wprowadzaniem czegoś innego..... No, ale niby mamine mleczko wystarcza do 6 m-
            ca życia.... I myśle czy coś wprowadzać czy jeszcze poczekać?? 7 stycznia
            idziemy na szczepienie to wtedy będę mogła wypytać lekarki co Ona na to.........
            A Ola też ostatnio zrobiła sie strasznie rozmowna wink)) I tak jak Maja, gaworzy
            nawet kiedy ma smoka w buźce, wkłada do buźki pieluszkę i też gaworzy, no i
            kiedy cyca ciągnie to teżżżżżżżżżż wink)))) Fajniste to.....
            A ostatnio to kiedy Ją karmię, i po jakimś czasie kiedy już sie naje, to trzyma
            cyca w buźce, zaciska usteczka i ciągnie w prawo i w lewo............... Chyba
            chce mi go urwać... wink)) Ciekawe co będzie jak urosną Jej ząbki???....
            • dobra26 Post z pracy :) 30.12.04, 12:10
              Czesc,
              Ja jak zwykle pisze z pracy. Tylko tu mam troche czasu na poklikanie z Wami.
              Iwus dzis zostal z tatusiem a jutro mam wolne wiec bedzie ze mna a w
              poniedzialek wielki dzien - 6 godz z niania Tereska. Uspokoilyscie mnie troszke
              ze nie nalezy sie przejmowac ta pielucha zalozona na lewa strone. Kobita jest
              swietna, przynajmniej na razie. Miejmy nadzieje ze bedzie tak dalej jak juz
              Iwus bedzie z nia przebywal wiecej. Jakos milej mi sie wychodzi na popoludnie (
              2 razy w tygodniu pracuje od 13 do 18) bo poprzebywam z Malym rano. Jak mam na
              8 to mi sie serce kroi jak Go zostawiam takiego ledwo co obudzonego. Sadze ze
              sie przywyczaje do tego, to przeciez 2 tydzien odkad jestem w pracy.

              ksaga - ciesze sie ze juz 2 zeby masz za soba. Iwek tak jak Twoj Pawelek
              uwielbia lezec na boczku w literke L i odpychac sie od szczebelkow. Trzeba
              uwazac na glowe bo juz 2 razy sobie przytarl o szczebelki swoja lepetynke. I
              tez mlaszcze jak widzi ze cos jem, czy jak cos wkladam do buzi to krazy za tym
              wzrokiem. Powiedz mi czy myjesz czyms te 2 zeby Pawelkowi przed wieczornym snem?

              miniaxv - trzymaj sie mocno i niech ta nasza kochana Emilka choruje jak
              najkrocej. W koncu nie kazdy sie rodzi "Ruskiem" wink Az sie boje pomyslec co
              bedzie jak zlapie to Iwusia. Chyba wogole nie bede spala, bo bede sie bala ze
              sie Maly zadlawi. Nie wyobrazam sobie jak mozesz trzymac Emi glowa w dol.
              Musisz przezywac straszne chwilesad Ale zycie to sinusoida, czyli jak sie jest
              na dole za chwilke bedzie gora, czyli lepiejsmile

              anmala - nie przejmuj sie ze Grzes srednio je. Czasami dziecviaczki maja takie
              okresy ze nie jedza zbyt duzo. Iwek raz na kilka tygodni tez ma takie 2 lub 3
              dni. Widocznie mu wiecej nie potrzeba. Zobaczysz, za kilka dni wszystko wroci
              do normy. Chyba zaczne Malemu dawac wode, bo kiedys z braku laku mu dalam i bez
              problemu wypil pol butelki.

              mycha40 - gratuluje ze Milenka juz jest zdrowa i obylo sie bez antybiotyku.
              Byle jak najdluzej wytrzymala bez silnych lekarstw. I by byla teraz zdrowa jak
              rydzsmile

              emka - biedulko, straznie mi zal Twojego Mikosia, niewiem co Ci poradzic w
              sprawie napietych posladkow. Moze rzeczywiscie bedzie trzeba czyms zajac
              Synalka, jakas ulubiona zabawka czy grzechotka by sie tak nie spinal i by Go
              tak nie bolalo.

              ramota - Iwek jak je cycusia i jak sie juz naje to patrzac mi sie w oczy, z
              cycem w buzi sie usmiecha i gada do mnie. Nie moge sie powstrzymac i cala
              chodze ze smiechu. Niestety nauczyl sie jeszcze czegos. Jak sobie poje cycusia
              i chce mu jeszcze go wlozyc do buzi zeby dopil,a on nie chce to wtedy potrafi
              mnie strasznie mocno ugryzc tymi swoimi 2 zebami. Skurczybyk jeden. Nauczylam
              sie nie dawac mu cycusa jak go sam wypluje, bo widocznie wypije wystarczajaco
              duzo i tyle Mu wystarczy. Maly a juz zaczyna wychowywac Matke smile hi hi

              Ok wracam do pracy, na razie
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Majuni i Weroniczki:-))))) 30.12.04, 12:12
              Drogie Jubilatki, życzymy Wam przede wszystkim bardzo dużo zdrówka - niech
              obrzydliwe choróbska Was się nie czepiająsmile Rośnijcie ładnie i czerpcie
              przyjemność z odkrywania świata. Samych pięknych dni i uśmiechu na ślicznych
              buziuniach!!! DUŻO miłoścismile)))))))

              życzą - Monika&Emi
              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 12:42
                U Ruska nic nowegosad W nocy wstawałam do niej z 20 razy! Ale walczymy
                dzielniesmile

                mija4 - uuuuffff!!! Cieszę się, że dobrze mnie zrozumiałaś, abycie najmłodszym
                na zebraniu to chyba miłe - niestety nie doznam tego uczucia;-0 Na początku
                możesz dać Majuni jabłuszko, polecam Gerbera. Najpierw jedną łyżeczkę i tak
                przez pare dni coraz więcej, a jak wszystko będzie ok to dawaj ile wlezie. U
                mnie karmienie funkcjonuje dużo lepiej jak sadzam Małą w foteliku samochodowym
                (jest też leżaczkiem) w pozycji mocno pionowej. Gorzej było jak sadzałam ją na
                kolanach i tak karmiłam. Zawsze szczelnie ją owijam - mam taki ślinieczek jak
                sukieneczka. Polecam też łyżeczkę silikonową, ale nie za dużą i nie za głęboką.
                No i zostanie Ci tylko robić z siebie wariatkę przed Majunią. Przynajmniej ja
                musze stawać na głowie, żeby mój Rusek zechciał jeść. Tak tydzień po jabłku
                możesz wprowadzić marchewkę, potem n.p. marchewkę z jabłkiem. Możesz też zacząć
                dawać soczki (jabłkowy, potem winogronowo-jabłkowy, marchewkowy). Ja wszystkie
                soczki rozcieńczam tak pół na pół z wodą.

                dobra26 - to krztuszenie to rzeczywiście stres:-0 Za każdym razem wpadam w taką
                samą panikę i cała się pocę! Zazdroszczę Ci, że Iwo jest przekonany do picia
                samej wody!!! To rewelacja - moja Emi nie chcesad To odbre dla ząbków, bo nie
                rozwija się próchnica!

                emka55 - strasznie mi szkoda Mikiegosad(( Możesz spróbowac maści nagietkowej.
                Poleciła mi ją kiedyś pielęgniarka jak dostawałam serię zastrzyków na
                kręgosłup. Ona rozluźnia i rozgrzewa mięśnie. Tylko nie wiem, czy wolno ją
                stosować u tak małych dzieci? Te miejsca po zastrzyku mogą go boleć, jeśli
                mięśnie podczas wstrzyknięcia były spięte. Mogłabyś też chyba nacierać to
                miejsce maścią Pulmex, Już sama nie wiem. Z doświadczenia wiem jednak, że toczy
                zastrzyki bolą zależy bardzo od kompetencji pielęgniarki. Powinna rozetrzeć to
                miejsce gdzie ma się wkłuć i wstrzykiwać bardzo powoli. A może byś smarowała tą
                mascią, której się używa przed szczepieniami, żeby dzieci nie bolało? Mam
                nadzieję, że szybciutko będzie poprawasmile)))) A z tą odpornością to jest
                różnie, jak widać wszystkie dzieci chorują, i te na piersi i te na butelce -
                cudów nie ma!!!!! Też powinnam mieć wyrzuty sumienia, ze nie karmię piersią i
                dlatego Emi jest chora, ale to przecież bzdura, bo nie zaraziła się ode mnie
                tylko od sosoby tzrecie, więc pewnie moje przeciwciała na niewiele by się
                zdały! Głowa do góry Kochanasmile)))))))

                anulaf - dzięki za radę! Oklepuję Emi i mam nadzieję, ze tak jak u Milenki
                obędzie się bez powikłańsmile

                anmala - napisz koniecznie, ile waży Twój Grześ, bo może niepotrzebnie się
                zamartwiasz!

                mama_wiktora - czekam na ten długaśny postsmile))))))) Do roboty!!!!!!

                Pozdrawiamy - Monika&emi
              • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 12:48
                Minia- dziękujemy za zyczenia!

                Ramota- MAja jest zupełnie na cycku, nie daję jej nic innego nawet herbatek.
                Owszem 2 tygodniebyła na sztucznym mleku , kiedy byłam w szpitalu, ale od tej
                pory - czyli od 1 listopada znów wyączniena naturalnym pokarmie. Ja tez
                słyszałam ,że dziecko najlepiej karmić wyłacznie piersia do 6 m-ca, ale
                strasznie mnie korci , by podać raz dziennie coś innego, tym bardziej,ze Majka
                jest spora- w tej chwili waży ponad 7 kg, a oferta dziecięcego jedzonka
                kusi , oj kusi.... Ja tez wybieram się 5 .01 na szczepienie, więc zapytam
                pediatrę jak z tym jedzeniem. Nie powiem - jest to dla mnie dośc trudna
                decyzja - pozostać wyłącznie na piersi- tym bardziej ,ze idę na wychowawczy,
                czy wprowadzic już inny pokarm...... hm,zastanawiam sie nad tym , ale decyzję
                podejmę po rozmowie z lekarzem. Majka tak samo ciągnie sutek w prawo i lewo i
                widzę ,że ją to bawi, wtedy uznajemy ,ze panna się najadła.

                pa, pa
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do dobra26 30.12.04, 13:50
      Zajrzyj na swoją gazetową pocztę Kobieto, króra żadnej pracy się nie boi!!
      • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Oleńki, Majuni i Wikuni 30.12.04, 14:41
        Kochane koleżanki,

        Życzę Wam dużo zdrówka, smacznego jedzonka, cudownych zabaweczek,
        uśmiechniętych buziaczków i wiele miłości.

        Amelka z mamą
        • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - upsss 30.12.04, 14:43
          Weroniczko nazwałam Cię Wiktorią, ale to wszystko przez to, że nie umiem
          jeszcze czytać. Sorki. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.
          Amelka
        • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 14:54
          Witajcie kochane!

          Mąż troszkę urlopował i nie miałam sumienia siedzieć z nosem w kompie. Dzisiaj
          musiał pojechać do pracy - koniec roku, więc zostało dużo do zrobienia. Jutro
          już ma wolne.

          Minia - strasznie sie zmartwiłam chorym Ruskiem - Emisią. Mam nadzieję, że
          wstrętne choróbsko szybko sie od niunieczki odczepi. Pytałaś jak z gotowaniem u
          mojego męża. Otóż z bardziej skomplikowanych dań potrafi zrobic jajecznicę,
          jajecznicę i jeszcze chyba... jajecznicę. Antytalent kulinarny. Chociaż muszę
          przyznać, że potrafi te braki nadrobić serwując mi np. śniadanka czy kolacyjki.
          U Amelki pierwszy okres strachu i nieufności wobec obcych był krótki i szybko
          minął. Ok. m-c temu na widok nowych twarzy robiła podkówke i zbierało jej sie
          na płacz. Teraz jest wprost przeciwnie. Śmieje sie do każdego, nawija jak
          Bielicka.

          Mija 4 - ślicznie wszyscy wyglądacie. A Majusia to prawdziwa gwiazda.

          Emka - biedny Mikuś. Pupa skuta. Życzymy zdróweczka.

          Dobra - cieszę się, że niania przypadła Ci do gustu.

          Buziaczki.

          KAsia i AMelka
          • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 16:29
            Ech wiecie co nowy rok przywitam w nieciekawym humorze
            Mąż dzwonił z roboty, że ktoś ukradł laptopa ze sklepu w którym jest sprzedawcą
            i pracownicy maja bulić ze swej kieszeni za niego po 400 zl, to 3 tygodnie jego
            zarobku, SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Tak więc nowy rok zaczniemy od szukania nowej pracy, bo nie dość ze płacą
            marnie to jeszcze taka odpowiedzialność finansowa, ech szkoda gadać.

            Poza tym ledwo żyje , mały budził się w nocy z 6 razy, od 6 .00 już nie spał,
            totalnie mu się poprzestawiało, przechwalony w święta został

            Miniaxv- fotelik rzecz nie łatwa do kupienia, bo niby wiekowo powinnam kupić
            taki od 0 do 18 kg, ale jak wiesz Pawełek przegina z wagą i ma już chyba z 10
            kg, wiec mąż namówił mnei na taki fotelik od 9 do 36 już z góra do demontażu
            na pozniej , firmy ci teraz nie podam,nie pamietam, ale żadna tam firmówka, u
            nas w mieście był to jedyny fotelik w dwóch kolorach wiec szału nie było, ale i
            z kosztami musieliśmy się liczyć, wydaliśmy niecałe 180 zl.

            Ramota- z tym trzymaniem cyca i zaciskaniem usteczek a następnie kręceniem się
            w prawo i lewo to już to przerabiamy w wersji brutalniejszej , bo PAWEŁEK ma 2
            zęby i dopiero jest ból,no i wtedy musze się powstrzymywac żeby nie krzyknąc bo
            bym go wystraszyła jeszcze bardziej
            Jak u ciebie usypianie teraz wygląda? Przy cycu?

            Dobra 26- zębów Pawelkowi nie myje niczym, własnie dziś mój tato był u
            dentystki i kazałam mu się wypytać o pielęgnację tych maluśkich ząbków i pani
            odrzekła ze nie trzeb ana razie niczym myć, a jedynie dawac do gryzienia coś,
            najlepsza byłaby skórka od chleba (ale to się praktykuje u starszych dzieci) no
            i trzeba uważać na czystość zabawek by nie zrobiły się torbiele , jak to ona
            powiedziała, i tyle. A ty jakie masz zdanie, myc czymś?
            Papap bo mały już skończył drzemke
            • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004-do miniaxv 30.12.04, 18:31
              wlasnei czytam forum i jesli interesuje cie fotelik dla cięzszej wagi 9-36 to
              odsylam do linku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=18941269&v=2&s=0pzdr
              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 20:22
                ksaga - dziękuję bardzo za namiary na fotelik, chętnie poczytam na tem temat. A
                interesuje mnie też taki tani, bo idę na wychowawczy i trochę kaski ubędzie.
                Poza tym takie foteliki też mają wszystkie niezbędne certyfikaty
                bezpieczeństwa, a na firmie mi nie zależy! Agnieszko - bardzo mi przykro z
                powodu tej historii z laptopemsad Kutas z tego szefa - znalazł sobie jeleni do
                roboty. Mam nadzieję, że Twojemu mężowi uda siż znaleźć lepsza, a przede
                wszystkim lepiej płatną pracę! Trzymam kciukismile))))

                anmala - Kochana Aniu, mam wrażenie, że po prostu trochę panikujesz. Rozumiem,
                że martwisz się, że Grześ nie chce jeść, ale on ma rewelacyjną wagę! Nawet
                zdążył już dawno podwoić wagę urodzeniową - szczerze mówiąc, nie rozumiem czym
                się martwisz? Emi miała takie okresy, że nie jadła prawie nic i to zarówno na
                piersi, jak i potem z butelki. No i to jest zawsze zmartwienie. Ja też
                oczywiście panikowałam na punkcie wagi, ale dawno się z tego wyleczyłamsmile))
                Warto oczywiście sprawdzić, czy nie jest chory, ale do wagi nie możesz się
                przyczepić. Sprawdziłam w książeczce zdrowia Emilki na siatce centylowej - 50
                centyl, czyli waga "idealna" (taka dokładna średnia na ten wiek) w 5 miesiącu
                wynosi ok. 7700g. A Twój prawie tyle waży!!!! Więc czym się martwisz? Emi
                zjadła dziś przez cały dzień około 200ml! A jak się objawia to, że Grześ nie
                chce jeść? Ile je na dobę? Przykro mi, że tracisz pokarm, ale dokarmianie to
                też nie koniec światasmile))) I chyba łatwiej będzie z butelki niż z łyżeczki.
                Powoli posiłków mlecznych będzie coraz mniej, a umiejętność picia z butli
                przyda się do soczków, zupek czy herbatek. Kochanie - trzymam kciuki, żeby to
                nie była żadna choroba i Twój Grześ odzyskał wkrótce apetyt! Może nie chce
                jeść, bo masz mało pokarmu i się denerwuje! Nie przejmuj się i główka do góry.
                Zaraz po badaniach napisz, co i jak???

                kasiulek74 - dzięki za troskę o zdrówko Emilki. A widzę, że pod względem
                talentów kulinarnych to nasi panowie są bardzo podobniwink))

                Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 16:43
            Dużo zdrówka i samych szczęśliwych chwil dal kochanych jubilatek.
            Grześ

            Mało waże mamusia bardzo sie martwi. Od zeszłego tygodnai przytyłem 25 g. Jutro
            będą pobierać mi krew i mamusia musi złapać moje siusiu.

            A ode mnie. Grześkowi grozi kolejny antybiotyk, może się okazać że ma zapalenie
            układu moczowego i przez to może nie chcieć jeść. Tracę pokarm, więc czeka mnie
            zabawa z laktatorem i dokarmianie młodego łżeczkąa. Obecna waga Grzesia 5 dni
            przed 5 miesiąacen 7475g.
            Narazie kończę
            Ania
            • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 21:02
              Minia-wszystko to prawda, tylko ja się boję, że mały mógł po mnie odziedziczyć
              pewien feler. Polega on na tym, że w wieku ok 4 mcy wystąpił u mnie zanik
              łaknienia, ssalam owszem ręce szmatki, smoka byle nic z jedzeniem. Mam
              nadzieję,że to najwyżej u Grga problem chwilowy. A jak on je, pręży się , odgina
              odwraca głowę possie może 3 min i zasypia. Generanie to mało śpi i starsznie
              niespokojnie. W nocy budzi sie co 1,5 godz i zaraz po dostaniu cyca zasypia. A i
              moczy 4 pieluchy na dzień i to wcale nie mocno. Właśnie zaparzyłam sobie ziółka
              i będę pić i uszlachetniać piersi laktatorem do północy mam zamiar to zrobić ze
              dwa razy.

              Ksaga- a jaki jest zakres odpowiedzialności finansowej męża. Kto odpowiada za
              braki w towarze( w sensie ich niedoborów), mąż cos podpisywał. Jak już coś ma
              płacić to niech domaga się na piśmie z podaniem uzasadnienia jak znajdzie nową
              pracę to proponuję iść do sądu pracy. Trzeba się bronić przed sukinkotami. To w
              tym sklepie nie ma ochrony. Głowa do góry, najprawdobodobniej ltego laptopa
              rąbną on sam albo ktos z jego znajomych.
              Pozdrawiam
              Ania
              • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 22:11
                Dobrywieczorek!!!
                Ramotka - wlącz sobie "sortuj-od najnowszego", tam jest mój post z 30.12.04, z
                1:40, pewnie go nie bylo widać, Miniaxv też go u siebie nie widziala.

                Kasiu - wspólczucia, szef baran i tyle.

                Anmala - dzieci mają to do siebie, że regulują sobie dawkę jedzonka, mój Jachu
                też mial okres, że nie chcial jeść. Może to przejściowe? Przecież tak pięknie
                waży- Miniaxv ma rację, glowa do góry!!!

                Miniaxv - wrócilam z tej kawki od Ciebie, w domku czekal na mnie Krisa brat i
                jego dziewczyna - ulubieńcy mojego synka. Jachu wstal pięć minut przed moim
                przyjściem i byl jeszcze lekko nieprzytomny. Siedzial sobie u Gosi na kolanach
                i pewnie wszystko byloby ok, ale ja od razu do niego podeszlam... i tu byl
                klops. Jachu kapnąl się, ze Gosia to nie ja i że to nie mama go trzyma na
                rękach. Rozpoczęla się tak straszna histeria, że uspokajaliśmy go okolo 15
                minut i bylo to baaaarrrrrddddzzzzoooo trudne. Jak juz się wyluzoowal to Gosia
                wzięla go jeszcze raz na ręcem i co się stalo?!? Powtórka z rozgrywki - kolejne
                15 minut walki zeby dziecko się uspokoilo. Jak już wyszli po okolo 45 minutach
                Jaśko walczyl z butelką, smoczkiem, ze mną, Krzyśkiem i ze wszystkim na okolo.
                W końcu zjadl w wielkich bólach mleczko i padl pokonany.
                Jak widzisz moja Kochana Jachu nie chce ani na trochę odbiegać od zachowań
                Emilki. Albo nie chce żebyś myślala, ze jest z niej maly tchórz i broni
                narzeczonej ile sil tylko ma!!!!!
                p.s. Jachu przesyla Emi tysiące buziaków!!!!!!!!!

                daga&Jaś
    • martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 17:01
      może znajdziecie coś dla dzieciaczków drogie mamy

      aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619
      Zapraszam
      • gosiaklis Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 21:36
        Jejku strasznie dużo piszeciesmile. Ja was poczytuję tak z doskoku kilka razy
        dziennie, ale z napisaniem to gorzej, bo na to trzeba poświęcić troszkę więcej
        czasu, a czasu mi brak straszniesmile Życzę wam wszystkim udanej zabawy
        sylwestrowej i spełnienia najskrytszych marzeń w Nowym 2005 Roku! Napiszę
        więcej w przyszłym rokusmile Pa.
        • emka55 Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 22:08
          padam na twarz!!!Mój synuś spał dziś tylko 40 minut...resztę dnia spedził
          na marudzeniu i płakaniu.Przed chwilą zwymiotował podczas snusad((Boję się o
          niego.I mimo ,że do kontroli miałam iść w poniedziałek myślę ,że do lekarza
          wybiorę się jutro. Idę zmienić męża w czuwaniu nad naszym skarbkiem.PA MONIKA
          • anmala Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 22:24
            Emka-trzymam kciuki za Mikiego, mam nadzieję że to jednorazowe i już się nie
            powtórzy. A może to od kaszlu?
            Ania
    • dagmar22 ŻYCZONKA NOWOROCZNE!!!! 30.12.04, 23:07
      OTWIERAĆ MI TEN LINK, NATYCHMIAST!!!!!!!!!!!!!!!

      kartki.interia.pl/odbierz?kod=2172389892892317
      daga&Jaś
      • dagmar22 Re: ŻYCZONKA NOWOROCZNE!!!! 30.12.04, 23:15
        A macie jeszcze taką, fajniejsza jest!!!!!!!!!

        kartki.onet.pl/29766439-40004-33367796.html
    • dagmar22 DZIEŃ DOBRY 31.12.04, 09:43
      Skończylam dzień i go zaczynam...
      Mam nadzieję, że będzie lepszy od poprzedniego.

      Lecę nakarmić Krecika, bo zaraz ze zlości odgryzie mi palec...

      daga&Jaś
      • emka55 Re: DZIEŃ DOBRY 31.12.04, 10:00

        • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 11:16
          Witam Wszystkich Sylwestrowo!
          Powróciłam ale jakoś tak nie do końca. Ostatnio na nic nie mam czasu, Milena
          zrobiła się marudna w ciągu dnia, w nocy źle śpi i nie wiem co mogę na to
          poradzić. Wydaje mi się, że to zęby, ale pewności nie mam. Pamiętacie jak się
          chwaliłam, że nie mam problemów z usypianiem? No to chyba chwaliłam się za
          wcześnie. Niby nadal zasypia w łóżeczku, ale już nie sama i trzeba nad nią
          stać, a co gorsze to trzeba kołysać łóżeczkiem. Nie wiem co w tym jest, bo jak
          ją przebieram do spania to gada jak najęta, uśmiech od ucha do ucha, a jak
          tylko poczuje, że ją wkładam to łóżeczka to wrzask jakby ją ze skóry
          obdzierali. I na dodatek ta mała wydra chodzi spać ok 22! A zawsze zasypiała
          ok. 20 - 20:30! W dzień też mało śpi tak ok. 2 godzin. Już nie wiem jak sobie z
          tym poradzić, jak ją przestawić na wcześniejsze spanie, bo z usypianiem to może
          jakoś dam radę. Chyba, że ma po tatusiu późne chodzenie spać i również późne
          wstawanie, bo tu akurat nie muszę narzekać, wstajemy ok. 10 - 10:30. Może ten
          typ tak ma.

          Minia - życzymy Emilce powrtotu do zdrówka, a koleżanka faktycznie mało
          odpowiedzialna.

          Emka - zastrzyki to nic przyjemnego i mamy nie mogą patrzeć jak ich dzieciaczki
          cierpią, ale może pocieszy Cię to, że ja w dzieciństwie przyjmowałam bardzo
          dużo zastrzyków, a było to ponad 20 lat temu i te zastrzyki były bardzo
          bolesne. Mama opowiadała mi, że dostawałam krystaliczną penicylinę, ponoć
          bardzo bolesny zastrzyk, a moja pupa wyglądała jak jeden wielki siniec. Tak,
          więc głowa do góry, Mikusia poboli i zapomni, ważne żeby był zdrowy.

          Ksaga - no cóż by Ci tu na pocieszenie napisać? Chyba nic nie wymyślę, bo mam
          podobne doświadczenia z mojej byłej pracy, takie są realia naszego kapitalizmu,
          niektórzy szefowie myślą, że im wszystko wolno, bo na stanowisko np. Twojego
          męża czeka kilka osób. Mało pocieszające ale niestety prawdziwe. Pozostaje mi
          tylko życzyć Wam pomyślnego zakończenia całej sprawy. Jeśli się nie uda nie
          płacić to może chociaż uda się spłacić w ratach?

          Dobra - moja mama też jest nianią, pilnuje od 2,5 roku trzyletniego chłopczyka.
          Ja wiem, że dla matki zostawienie takiego maleństwa z obcą, bądź co bądź
          kobietą to stres, ale wiem z doświadczenia, że dla mojej mamy to też jest duży
          stres zajmowanie się czyimś dzieckiem, bardzo wszystko przeżywa, a Kubuś jest
          już żywym, dużym i bardzo wygadanym trzylatkiem, i czasem pokazuje swoje
          humorki, np. potrafi mamę kopnąć, uderzyć. Także jednym słowem niania też nie
          ma łatwo! Wierzę, że obie Ty i niana będziecie zadowolone ze wspólpracy a Iwuś
          bardzo polubi swoją nianię!

          Mija - cała Wasza rodzinka jest przepiękna! Wyglądaliście prześlicznie, widać,
          że jesteście bardzo szczęśliwi!

          Spóźnione, ale bardzo szczere życzenia dla maluszków, Oleńki, Weroniczki i
          Majeczki! Niech się Was choróbska nie chytają, a zabaweczki szerokim
          strumieniem do Was spływają!

          Mam jeszcze pytanie do mamusiek po cesarce. Czy odczuwacie jeszcze jakieś
          doleglwości typu ból w okolicy rany. Mnie jeszcze czasem bobolewa. I smarujecie
          czymś bliznę? I jak ona wygląda, nadal jest czerwona czy już zbledła?

          Pozdrawiam szampańsko
          Daria i marudna Milenka
          • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-do dyrki 31.12.04, 12:04
            Daria, moja blizna po cesarce ma jasnoróżowy kolorek z kilkoma "przerwami" w
            kolorze skóry. Zdarza się czasem, że trochę mnie szczypie w okolicach blizny.
            Smaruję Contractubexem, ale dość sporadycznie (systematycznie smarowałam przez
            ok. 2 m-ce). Odnoszę natomiast wrażenie, że czasem boli mnie blizna na macicy
            (jak np. dźwignę coś ciężkiego). W związku z tym, że macica obkurczyła się, to
            wyczuwam bliznę mniej więcej na wysokości pępka.
            Pozdrawiam
            Kasia i Amelka
            • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:21
              Kochane kobitki,

              Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Wam oraz Waszym mężom/niemężom dużo
              szczęścia i wszelkiej pomyślności, samych radosnych chwil, miłości, aby
              ewentualne problemy same się rozwiązywały i żadne choróbska Was nie nękały.
              Życzę Wam również szampańskiej zabawy sylwestrowej do białego rana.

              Waszym kochanym dzieciaczkom życzę przede wszystkim dużo zdróweczka,
              bezbolesnego ząbkowania, pełnych brzusiów, uśmiechniętych pysiaczków oraz wiele
              miłości, troski i czułości ze strony najbliższych.

              Kasia i Amelka
              • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:24
                Kochane kobitki,

                Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Wam oraz Waszym mężom/niemężom dużo
                szczęścia i wszelkiej pomyślności, samych radosnych chwil, miłości, powodzenia
                w życiu osobistym i zawodowym, aby ewentualne problemy same się rozwiązywały i
                żadne choróbska Was nie nękały.
                Życzę Wam również szampańskiej zabawy sylwestrowej do białego rana.

                Waszym kochanym dzieciaczkom życzę przede wszystkim dużo zdróweczka,
                bezbolesnego ząbkowania, pełnych brzusiów, uśmiechniętych pysiaczków oraz wiele
                miłości, troski i czułości ze strony najbliższych.

                Kasia i Amelka
              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:31
                Kochane Kobitki,
                życzę Wam, oby ten następny rok był równie wspaniały jak ten, w którym urodziły
                się nasze Skarbkismile Dużo miłości i zrozumienia ze strony mężów, niemężów i
                kochanków! Niech spełnią się Wasze najskrytsze marzeniasmile I zdrówka całym
                rodzinkom! A nasze Sierpniątko niech się pięknie rozwijają i nie chorująsmile))
                NO i wspaniałej zabawy na balu radia-telewizjismile)))))))))

                Monika&Norbert&Emi
                • miniaxv Re: NOWE ZDJĘCIA EMILKI!!!!!! 31.12.04, 12:34
                  Wrzuciłam aż 9 nowych zdjęć Emilki! Są na jej wątku.
                  ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Monika&Emi
                  • mija4 Życzenia 31.12.04, 15:08
                    Kochane dziewczyny, pociechy i partnerzy!
                    Z okazji zbliżającego się 2005 roku życzymy : zdrówka, szczęścia i miłości,
                    radości z każdego kolejnego etapu dzieciaczków, pogody ducha, sukcesów i
                    spełnienia marzeń! Oby ten następny roczek lepszy jeszcze był od poprzedniego!
                    I obyśmy po raz pierwszy a nie po raz ostatni składały tu na forum życzenia,
                    by nasz wątek sierpniowych festmam dalej rozwijał się w takiej rodzinnej,
                    ciepłej i pełnej humoru atmosferze!
                    Mija z rodzinką

                    P.S. Właśnie wczoraj dowiedziałam się , że w związku z chorobą mojej mamy
                    zostajemy w domku na sylwestra. w związku z tym zmontowalismy małą imprezkę na
                    6 osób, a ja bym nie wypadła z wprawy( chrzciny tydzień temu) znów do garów...
                    całuski! Lecę kroić sałatke .


                    I jeszcze jedno- Szampańskiej zabawy , dobrych humorków i miłego
                    towarzystwa na dzisiejszą noc!
                  • mija4 Re: NOWE ZDJĘCIA EMILKI!!!!!!- do Mini 31.12.04, 15:10
                    Minia- juz wiadomo, po kim Emilka odziedziczyła urodę ! prawdziwe blond
                    piekności z Was! No i narzeczonego ma Emka niezłego BOYA!

                    Pa!
    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004-do Mini 31.12.04, 15:12
      Mnia- już wiadomo po kim Emilka odziedziczyła urodę ! Niezłe zWas blond
      laski! A i narzeczony Emki to niczego sobie kawaler!
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 16:45
        Witamy w szampańskim nastroju wink))
        I my dołączamy sie do życzeń........ Wszystkiego dobrego w Nowym Roku......
        web.icq.com/friendship/swf/0,,16961_rs,00.swf
        pędzę sie zbierać, bo na 18.00 idziemy do znajomych...Położyłam Olusie spać już
        koło 15.30, tak co by sie troszki wyspała i aby była wesolutka na swoim
        pierwszym Sylwestrze-hehehe!!!

        Do "zobaczenia" w następnym roku wink))
        Papatki
        • dagmar22 Wieści od Antoli!!!!!!!!!!!!!!!! 31.12.04, 19:02
          No więc Antolka Was serdecznie pozdrawia, jej druga polowa wraca 16 stycznia.
          Póki co jest u mamy, dlatego tak żadko do nas zagląda. Poza tym Tosiek a katar
          i troszkę się męczy.

          Ale zaplanowalyśmy spotkanie 3in1, czyli Miniaxv, Antola, Dagmar22.

          Jeszcze raz wszystkiego naj Dziewczynki w tym nowym roku!!!!!!!!!!!!!!!!

          p.s. Nasze dzieciaczki będą jutro mialy już po roczku!!!!!! He,he, ale
          doroślaki z nich!!!

          daga&Jaś
          • dobra26 Życzenia Noworoczne 31.12.04, 19:30
            Z okazji Nowego Roku życze Wam ...

            kartki.wp.pl/k.html?k=2833067_2f47fb88d8
            i basta wink
    • zojja Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 20:41
      maly urodzil sie 26-go. (4040, 58) Teraz wazy ok 8.5 kg. Przed kilkoma dniami
      wyrznely mu sie dwa dolne zeby!!!
      • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 21:20
        ufff zdążyłam jeszcze w starym roku!! czy ktos nas tu jeszcze pamięta?????
        Internet nam padł! Dzis zrobili dopiero! sad Mam nadzieje ze Mikołaje wam
        dopisały??Były pracowite i przyniosły kupe prezentów dla was mamuśki i dla
        dziecieczkow!!
        No i zycze wam wszysstkiego NAJ w nowym roku! Zeby sierpniaczki chowałay sie
        zdrowiutko i bezproblemowo!!!!1
        Czy ktos tu dzis ze mna razem sylwestra spedza????
        gg3455447

        no to lece czytac posty!! Zaległości mam nieziemskie!!Ale nocka długa!później
        wpadne i napiszę po krótce co u nas!!
        Trzymajcie sie sylwestrowo!!

        Asik&Tyśka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja