aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 15:02 próbuje podać link do zdjęc Kubusia, ale nie wiem co z tego wyjdzie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18588077 Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 19:09 serwus dziewczyny okazało się że mam w domu super nianię a raczej nianiego ( rodzaj męski od niani).moj tato potrafi usypiać Pawełka w 5 minut, trzyma go w pozycji poziomej na boczku przytulony do brzuszka dziadzi, dziadzia siedzi i buja kolankami, a Pawełek do tego wkłada rączkę do ust dziadka, wygląda to słodko, tylko co ja zrobie jak dziadek wróci do pracy, bo obecnie jest na chorobowym i znalazł sobie zajęcie w postaci usypiania wnuka z przygotowań światecznych 1. choinka ubrana 2. prezenty kupione , tylko do synusia nie mamy jeszcze nic, tatus ma sie tym zająć i jakos marnie mu to idzie 3.jako tako chatka ogarnięta 4. szukam ciekawych przepisów światecznych, żeby zrobić cos new pozdrawiam Agneszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 19:34 WIEŚCI Z FRONTU Julka wykazuje się nowymi umiejętnościami wokalnymi. Czasem sobie myślę, że skończy jako wokalistka w jakiejś kapeli death-metalowej Wydaje z siebie niskie, groźne pomruki, warknięcia, pokrzykiwania, zupełnie niegodne młodej damy. Oczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko to oczywiście matki wina. Gdy tylko mama nie zauważy dyskretnych podrygów pupy na przykład, Julka włącza „deathowy” wokal, by od razu po zmianie pieluchy rozjaśnić twarzyczkę w uroczym uśmiechu i zaszczebiotać wdzięcznie „aaa-ghiiii”. Podobnie gdy mama zajmie się czymś innym niż konwersacja z córką Menu Julci zostało w bardzo szybkim tempie rozszerzone o kaszkę na dobranoc oraz popołudniowy deserek z jabłuszka. Pierwsze podanie wbrew wszelkim przewidywaniom nie skończyło się zapluciem całej kuchni Julka jak wszystko w swoim życiu, tak i łyżeczkę z jabłuszkiem potraktowała ze stoickim spokojem, choć nie bez marsu zdziwienia na czole. Memłała długo języczkiem, ale w końcu część jabłuszka została zjedzona. Za drugim razem zaś raźnie już pokrzykiwała na matkę, aby ta zagęszczała ruchy podając to jabłuszko. Oby równie dobrze poszło nam z zupkami Ulubiona zabawa na dzień dzisiejszy to niestety żaden z cudów znanych firm zabawkarskich, a rozrzucanie zwykłych grzechotek dookoła leżaczka, a następnie uśmiechy, oraz krótkie pokrzykiwania, znaczące ni mniej ni więcej a tylko „mama, aport!”. Zabawa występuje również w wersji łóżeczkowej. Pieski z karuzelki zostały dogonione, obślinione, obgryzione i obszczekane. Chyba czas zdemontować karuzelę? Z pamiętnika poszukującej pracy: Nie dzwonią, no i nie zadzwonią pewnie w tym roku... W związku z tym wymyślam co będę robić gdy nie dostanę tej pracy. I tak: będę płaszczyć się i czołgać, żeby ktoś mi zlecił jakieś tłumaczenia, wyjadę do Irlandii i znajdę ciężką, ale za to dobrze płatną robotę, poproszę Agorę, żeby wydali zbiór „wieści z frontu” Z pamiętnika perfekcyjnej matki, żony i kochanki: Przygotowania do świąt nie idą pełną parą, a ledwo pyrkoczą. Dziś dokonałam czegoś co ciężko nazwać umyciem okien, ale niewątpliwie zostały przetarte. Efekt: widać to co za oknem Upiekliśmy też ze Stworzeniem pierniczki. Pierwsza spalona blacha trafiła do kosza... A to dlatego, że będąc u szczytu formy w zakresie perfekcji w międzyczasie goliłam wykładzinę w pokoju dziecinnym... Znalazłam też w lodówce mięsko, które kupiłam pięć dni temu, miałam je zmielić i zamrozić. Również trafiło do kosza. Istnieje ryzyko, że jeśli mąż nie wyniesie szybko śmieci, mięsko wyjdzie samo... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Pierwszy dzien w pracy 20.12.04, 20:13 Czesc Mamusie, Nie bylo mnie raptem 3 dni a juz nie nadazam z czytaniem postow. Ten ostatni weekend chcalam maxymalnie wykorzystac, zanim pojde do pracy. Po pierwsze i najwazniejsze - SERDECZNE ZYCZENIA dla wszystkich 4-ro miesieczniaczkow tzn. Dawidka, Zuzi, Julki i Julki oraz dla Kubusia i Mareczka. Wszystkiego najlepszego i zeby ta gwiazdka byla najcudowniejsza na swiecie i zebyscie dostaly cudowne zabaweczki i by nie bolaly Was brzuszki. Po drugie bylam dzisiaj 1 raz w pracy od czasu urodzenia Iwusia. Cale szczescie ze mialam na popoludnie. Weszlam w ten kierat jakos nadwyraz spokojnie. Na razie Iwem bedzie przez 2 tyg. opiekowala sie moja mlodsza siostra, wiec bylam spokojna ze z Malym jest wszystko ok i zaglebilam sie w robocie. Wiecie co? Oczywiscie troszke o Synku myslalam ale tak prawde mowiac bylo tyle pracy, ze niewiem kiedy minely te 5 godzin i szybciutko wrocilam do domku,do Mojego Skarbka. W czasie mojej nieobecnosci wypil 150 ml. mojego mleczka z butli i zjadl pol sloiczka jabluszka. Jednak gdy sie zjawilam o 18.30 to z rozkosza "wciagnal" calego cycusia Jednak cyc to cyc Chyba sobie poradze na te 2 etaty - czyli z Iwusiem i w pracy, bo do roboty chodze na 5 godz. dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 20:46 Jejku, napisalam taki dlugi post z odpowiedziamy na listy i go szlag trafil wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 20:59 Ok sprobuje jeszcze raz napisac.Zapomnialam - w piatek przyszla zamowiona ksiazka "Jezyk Niemowlat" dlatego tez nie zagladalm na forum, zaluje ze wczesniej jej nie dostalam w swoje lapki, bo to swietna ksiazka. Tynka11- ja jeszcze nie dawalam Malemu kaszki, ale zamierzam tak jak Ty wymieszac moje odciagniete mleko z kaszka z jabluszkami i zobaczymy czy to zasmakuje moejmu Synalkowi. Co do skazy to od czwartku smaruje Iwowi suche placki mascia sterydowa. Juz ich prawie nie ma wiec prawdopodobnie w ten czwartek zamierzam sie przezucic na zwykla masc z wazelina i vit. A+E. Acha i malego myje w Balneum - ma po tym badzo mila i gladka skorke. Trzymam kcuki za Fioletowego Stworka, niech plesniawki pojda precz, a kysz. A tak wogole to sie zdziwilam ze jests blondynka, bo jakos wydawalo mi sie ze masz raczej ciemne wlosy miniaxv - niestety masc sterydowa byla w przypadku Iwa konieczna, ale juz jest z jego skora ok wiec ja odstawie Powiedz mi o wszechwiedzaca Moniko jakie mleko modyfikowane daje sie przy skazie bialkowej? Bo o ile sobie dobrze przypominam to Emilka tez takowa miala? Tez bylas na diecie bezmlecznej. ramota - brawo dle zucha Olenki ze nie plakala przy szczepieniu, rosnie Nam mala bohaterka ksaga - oddaje Ci palme pierwszenstwa w kwestii wagi naszych Sierpniaczkow. Twoj Pawelek jest nie do pobicia I oczywiscie gratujuje zabkow, mamy juz dwoch gryzoni na tym forum - Twojego i Mojego mama_wiktora - dziwna sprawa z ta Cleratina, odkad Iwo ja bierze to niestety zamiast przybywac na wadze to on chudnie i je mniej, czy to mozliwe, ze reaguje dokladnie odwrotnie? Dobra, ide sie umyc i poczytam troszke ksiazke Tracy Hogg, zanim kolo 22 obudzi sie maly potwor i bedzie wolal o cyca, Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 21:42 Hejka! Ja tylko na chwilkę. Po areobiku w wodzie jestem padnięta jak pies... Maly dostal histerii na wieczór (minia, co z nimi się dzisiaj dzieje? (Twoja do poludnia, mój popoludniu). Placze jak szalony, a jak nie placze to krztusi się do granic wytrzymalości i caly czas boję się, że nie będzie mial jak zlapać powietrza. Mamo wiktora - pisz więcej, Twoje golenie dywanów i wychodzące mięsko doprowadzilo mnie do lez, ale ze śmiechu. To na tyle na dzisiaj, nie mam sily ruszac palcami zeby wystukiwać literki. daga Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 21:53 Czołem laseczki, właśnie dziś postanowiłam, idąc za prezykładem tynki zamieścić najnowsze zdjęcia Majki . Zaczęłam od zmniejszania zdjęć w Painciei gó... Mam tam tylko powiększanie, zmniejszać nie umiem. weszłam w Obraz i nie ma tam komendy zmniejszania. Póżniej na forum zobaczcie chciałm poczytac jak się wstawia pod swój post sygnaturkę i niestetyprawie nic nie zrozumiałam. Chyba jestem gorzej niż blondynka. Tynko- więc nie martw się , bo moich postów będzie kiedyś 50000 zanim ja wstaię fotki! I pozdrowienia dla jagodowego ludka- podobno teraz jest modny fiolecik! Dobra- gratulacje,że tak dobrze przezyłaś swój pierwszy dzień w robocie. Możenie taki diabeł straszny niż myslimy. Ja natomiast po macierzyńskim mam urlop do końca stycznia, a później albo dostaję wypowiedzenie albo wychowawczy. Pracy na razie nie szukam , bo mmi sie nie chce. mam w zanadrzu jeszcze pomyśł na własną działalnosc , ale szukam wwśród koleżanek wspólniczki i niestety nie ma takiej odważnej. Mama- wiktora- ale ubawił mnie twój post, chyba dziś masz niezłą wenę. fakt faktem ,że zarobiłabyś niezłą kaskę za zbiór felietónów " z Pamiętnika doświadczonej Młodej mamy". A że jest koniunktura na macierzyństwo i wszystko co z nim zwiazane- wydaj taki poradnik i prezy dobrej reklamie i PR wróżę Ci karierę większą niz Grocholi(choć to mierny talent) Spadam) Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 22:27 Cześć! Boziu jakie wy płodne jesteście czytam i czytam i końca nie widzę.Doszłam do wniosku,że musze coś napisac bo nigdy sie tu nie wstrzelę spowrotem. Dzieciaczki zdrowe i oby juz tak zostało.Pobudki nadal po 4 razy i wiecej, juz zapomnialam jak to było jak biust mi pękał, bo córcia spała calutka noc.Chyba juz wolę te cieknace cycki niz te ciągłe pobutki.Doszłam do wniosku ze to z głodu i wprowadziłam jabłuszko(słoiczek na 3 dni),kaszkę(około 60 ml)i dzis pierwszy raz marchewka z ryżem.Wszystko podaje łyżeczką bo niunia zapomniała obsługi butelki.Jeszcze piewszy soczek wypiła z butelki a teraz nie wie co ma znia zrobić-miele językiem smoczek i nie wie co ma z tym zrobić!To samo jest z mlekiem-nie wiem co o tym myślec. Każde takie jedzonko poprawia cyckiem bo za dużo to tego nie zje-zaczyna sie denerwować a nie ma sensu ja zmuszac bo sie zniechęci. Przygotowania do świąt też juz poczyniłam.Dywany wyprane(przez firmę),firanki nowe wiszą-teraz tylko zakupy robić i ruszac do garów! Mam nadzieje ze jeszcze uda mi sie tu zajżeć ,aby złożyć życzonka.Tymczasem pa. Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 20.12.04, 23:37 Cześć dziewczyny, Już naprawdę poczułam nadchodzące święta. Bardzo sie z nich cieszę. Dzisiaj razem ze starszakami ubieraliśmy choinke i śpiweliśmy kolędy. Milenka była zachwycoba kolorowymi świtełkami na choince, więc ja również mogłam uczestniczyć. A w sobotę piekliśmy z chłopcami pierniczki- ale z tym roboty. Ale frajda jest. Mój czterolatek- Juluś uwielbia pomagać mi w kuchni- więc dzielnie robił ciasteczka przez 2 godziny. Stroik z jemioły- dość prosty. Na koło o średnicy około 40- 50cm drutu ( ze sztywnego drutu) mocujemy cienkimi drucikami kawałki jemioły, na przemian z gałązkami jodły, tak aby sporo wystawały poza koło. A potem ślicznie ozdabiamy wedłyg gustu- np. do tego montujemy, małe bombeczki, małe jabłuszka lub tak jak sugerujcie suszone cytrusty , można też dla ożywienia na całości wpleść kolorowy - ładnie wygląda czerwony lub złoty łańcuszek z koralików ( w supermarketach jest duży wybór za grosze). Stroik o takiej wielkości super wyglada zamontowany nad stołem , do sufitu- np. do żyrandola. Można też zrobić o mniejszej średnicy i udekorować nim stół lub powiesić na ścianie. Pozdrowionka! Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do mycha40 20.12.04, 23:42 Wyslalyśmy posta tak samo co do minuty... Może wpadniesz do mnie i mi też upieczesz parę pierniczków? daga Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 A Jaśko jeszcze nie śpi!!! 20.12.04, 23:45 Fajnego mam synka? Toż to rodowity nocny marek. Miniaxv- nie ma rady, ja biorę Emi, a Ty Jacha na tydzień - musisz nauczyć go spać o normalnych porach. Obiecuję, że nie nauczę Emilki kolysania i noszenia na rękach. Nie przyjmuję odmowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! daga Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004..........do mija4 20.12.04, 23:37 Kochanie, jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale wpisz co uznasz za stosowne. daga Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004..........do dagmar 21.12.04, 10:35 dzieki za instrukcje, juz pomniejszyłam wszystko co trzeba! Zostało mi rozpracowanie umieszczania zdjęc pod postem! dziś umieszczę kilka fotek na zobaczcie, może mi sie uda przenieść na mnnasze forum. A u nas powoli się rozkręcam z e światecznym nastrojem. dziś rozmrażam mięso na pasztet, cielecinę do pieczenia i gęś. Jutro z Matim robimy stroiki, bo na propozycję robienia kruchych ciastek " gwiazdek" -zrobił mine cierpiętnika, więc olewam to i przynajmniej bez kłopotu. Mycha- ciesz sie ,że jeszcze synuś Ci pomaga przy pierniczkach, bo jak będzie takim 14-latkiem, to juz pewnie nie zagonisz do roboty. u nas tez zawsze była tradycja pieczenia ciasteczek i mati miał frajdę w dekorowaniu ich bakaliami, orzechami i migdałami oraz lukrem i czekolada . Z wypiekami na twarzy czekał na ten ciasteczkowy dzień. a teraz ma wypieki jak do niego panny dzwonią, cóż takie jest " dorosłe " nastoletnie życie. Mysle ,że za dwa, trzy latka wznowię tradycję z Majusią . Już nie mogę sie doczekać kiedy będzie pomagała mi w kuchni....... Minia- jak tam z werandowaniem Twojej Emi- Ruska? Nadal śpi na balkonie tak długo? A jak przygotowania do świat? Pełną parą? papa,jeszcze tu dzis wpadnę ! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 aktualne zdjęcia 21.12.04, 11:50 Hej dziewczyny, są juz aktualne zdjęcia majki na zobaczcie. później pokombinuje by były pod postem, a teraz nie mam czasu. A, poszłakm sie wykąpać, połozyłam Majkę na macie , wychodze z łazienki po 20 min, a ona smacznie sobie śpi- widać nie działa na nią aż tyle wrażeń... pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 aktualne zdjęcia 21.12.04, 11:50 Hej dziewczyny, są juz aktualne zdjęcia majki na zobaczcie. później pokombinuje by były pod postem, a teraz nie mam czasu. A, poszłakm sie wykąpać, połozyłam Majkę na macie , wychodze z łazienki po 20 min, a ona smacznie sobie śpi- widać nie działa na nią aż tyle wrażeń... pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 12:07 hej Dziewczyny! puk, puk, gdzie jesteście???? Czy to przedświąteczna gorączka? Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 12:07 hej Dziewczyny! puk, puk, gdzie jesteście???? Czy to przedświąteczna gorączka? Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 13:00 Hej, mija4 - jestem, jestem. Dzisiaj nie mam za dużo czasu Idę popołudniu na wigilię w pracy i próbuję zrobić się na "bóstwo". A ponieważ pracy jest dużo, to zaczęłam już przedpołudniem od włosów. Właśnie siedzę z nałożoną odzywką i skończyłam malowac paznokcie. Przygotowań świątecznych nie stwierdzam, bo nie muszę - wszystko robią rodzice))) Obejrzałam zdjęcia Majki, jest naprawdę prześliczna - ma piękną buziunię. Od razu widac, że to dziewczynka!!! Bardzo ładnie ją ubierasz i ma cudne włoski - takie długie!!!! Czy tylko moja Emi łysieje?????? Masz piękną parkę dzieciaczków!!!! A mata to wspaniała rzecz, Emi ma taką zwykłą i jej niestety nie lubi. Ale jak byłam z nią u Dagmary, to wprost szalała za tą matą Tiny Love Zoo!!! Ślicznie się nią bawiła i była bardzo zainteresowana. Po prostu interesują ją tylko DROGIE zabawki!!!! MI też sie bardzo podoba! A zainteresowanie Emi Oceanem niestety maleje Teraz na czasie jest właśnie ciągnięcie pluszaków Dokonałaś bardzo dobrego wyboru! A ten Muzyczny Ocean na nastepną okazję. A Emi - Rusek nadal śpi codziennie na balkonie bez protestów i bujania. Wyjeżdżam wózkiem na balkon, a ona momentalnie zasypia. Śpi tak około 2-3 godzin teraz po dwóch biorę ją do domku i dosypia jeszcze nawet godzinkę Śpi tez nadal bardzo ładnie. A dzisiaj udało jej się nawet przełożyć grzechotke z jednej raczki do drugiej)))))) Mija, strasznie żałuję, że nie mieszkamy bliżej siebie, bo czuję, żebyśmy znalazły wspólny język i się zaprzyjaźniły(( Całuski dla Was dobra26 - Kochana, Emi nie miała nigdy skazy białkowej. Jak byłą młodsza miała silne kolki i lekarze kazali mi nie jeść nabiału, bo to podobno częsta przyczyna takich bólów. Nie jadłam produktów mlecznych, ale to raczej nie bardzo pomagało Po ukończeniu przez Emi 2 miesiąca kolki przeszły - pewnie brzuszek dojrzał? Teraz Emisia pije normalne mleczko modyfikowane i nic jej nie jest. Nogdy jednak nie miała żadnej wysypki, albo skórki typowej dla dzieci ze skazą! Cieszę się, ze ta maść tak szybko pomogła Iwo)))) A melczka dla dzieci ze skaza to m.in: Bebilon Pepti, Nutramigen i mleka sojowe: Isomil, Bebiko sojowe, Bebilon sojowy. Najlepiej jakbyś skosultowała z pediatrą, które ewentualnie wybrać, bo one różnią się między sobą! mozesz też dostać od lekarza receptę, wtedy wykpisz je taniej w aptece, bo normalnie są dość drogie. A po co Ci takie mleczko????? Przecież karmisz piersią???? A kaszkę rób na odciągniętym mleku. kasiulek74 - Kasiu, po ciąży wada wzroku nie pogorszyła mi się. Od wielu lat mam -1,5 i nie ursza, więc jest OK! Jakie noisz soczewki? Ja miesięczne Bauscha, Soflens 66 - mają dużą zawartość wody, a mam zespół suchego oka i inne mnie drażnią! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 18:22 Cześć kobiety to ja! Pamiętacie mnie jeszcze? Piszę szybciutko bo nie jestem u siebie, ale jutro już powinnam powrócić na dobre! Jutro napiszę co się z nami działo przez tak długi czas! Pozdrawiam Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 23:20 Cześć. Nie było mnie wczoraj, bo byłam w Rzeszowie i wróciłam tak padnieta, że od razu dzieci spać i ja też. Udało mi się w końcu zaszczepić Maksymka. Nawet nie płakał tylko troszkę przy Hibie. Niestety starsza córcia dalej ma nalot ropny na gardełku, chociaż z zewnątrz to chodzący okaz zdrowia ( co się rzadko zdarza ) i musieliśmy jej szczepienie odłożyć na po świętach. Aha Maksymka chrypienie przeszło po kolejnej serii Ambroksolu i Deflegminu. Spróbuję dodać w kolejnym poście link do zdjęć z Zobaczcie jak mi wyjdzie wkrótce pokażę wam aktualne zdjęcia moich pociech. Wasze (oglądam wszystkie jakie są podane, więc piszę do każdego kto podał link do zdjęć) są śliczne , a zresztą ten kto nie podał linku tez ma śliczne dzidzie. Jak żyję na tym świecie jeszcze nie widziałam brzydkiego dzieciaczka. Czy ktoś może mi powiedzieć co stało się z założycielką wątku librą alicją, bo nie czytałam tych początkowych postów tylko te gdzieś od grudnia (same rozumiecie, że jest ich taki ogrom, że zajęłoby mi to całą noc albo ze trzy ) Iwonkaff--- Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 21.12.04, 23:25 To próbuję wkleić link do zdjęć forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18571656 Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 10:58 Witajcie dziewczyny, Dziś Krzyś kończy 4 miesiące.Właśnie leży w łóżeczku już godzinę i gaworzy. Dziś zrobił nam niespodziankę, bo obudził nas o 7:30 gaworzeniem, a poszedł spać o 22:00. Niepokoi mnie to że mało je (w porównaniu do waszych maleńsw). Dostaje ok 130ml mleka modyfikowanego + moją pierś (mam mało mleka i je ją ok 5minut bo się buntuje). I tak 4-5 razy dziennie. Poza tym nie dostaje nic dodatkowego.Waży obecnie ok 7,5kg. czy to normalne? Na Wigilię jezdziemy do teściów, a w 1 dzień świąt przyjeżdzają moi i Marka rodzice. Na szczęście nic nie muszę przygotowywać, bo mój mąż gotuje (ja wolę sprzątać). Dziś idziemy znowu na rehabilitację i do psychologa(pewnie żeby sprawdzić czy dobrze sie rozwija) z Krzysiem . Jeśli nie zdążę jeszcze przed świętami tu zajrzeć to życzę wam wszystkim i waszym dzieciaczkom i rodzinom przede wszystkim dużo zdrowia, miłości, szacunku i spełnienia najskrytszych marzeń w nadchodzącym Nowym Roku. Bella i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 12:30 Czesc dziewczyny! wpadłam tu na chwilę , bo mam mnóstwo roboty> Minia- dzieki za uspokojenie mnie w sprawie maty- Ty zawsze znajdujesz odpowiednie słowa na pocieszenie. Pomimo ,że osobiście nie znamy sie w realu- to i tak jestes moja netową przyjaciółką. Fajnie byłoby się spotkać w rzeczywistości- marzy mi sie taki zlot nasz wszystkich z dzieciakami- ale byłby wtedy czad! A wigilia pracowa się udała?: pewnie wyglądalaś super1 Ja zbojkotowałam Wigilięw mojej pracy i nie poszłam, gdyz nie chciałam robić niezręcznej sytuacji, skoro i ak tak nie wrócę , bo nie ma juz dla mnie etatu. Pieprzę ich wszystkich! Bellafe- Myślę ,że Krzys się najada- waży bardzo dobrze. Widocznie ten typ tak ma- nie jest łakomczuchem. Tobie też życzę pieknych i pogodnych świąt! Dyrka- pewnie, że Cie pamiętamy! Napisz co u was, tak jak obiecałaś. Gosiakli- fajne te Twoje dzieciaczki! spadam - musze zacząc coś w kuchni! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 12:30 Czesc dziewczyny! wpadłam tu na chwilę , bo mam mnóstwo roboty> Minia- dzieki za uspokojenie mnie w sprawie maty- Ty zawsze znajdujesz odpowiednie słowa na pocieszenie. Pomimo ,że osobiście nie znamy sie w realu- to i tak jestes moja netową przyjaciółką. Fajnie byłoby się spotkać w rzeczywistości- marzy mi sie taki zlot nasz wszystkich z dzieciakami- ale byłby wtedy czad! A wigilia pracowa się udała?: pewnie wyglądalaś super1 Ja zbojkotowałam Wigilięw mojej pracy i nie poszłam, gdyz nie chciałam robić niezręcznej sytuacji, skoro i ak tak nie wrócę , bo nie ma juz dla mnie etatu. Pieprzę ich wszystkich! Bellafe- Myślę ,że Krzys się najada- waży bardzo dobrze. Widocznie ten typ tak ma- nie jest łakomczuchem. Tobie też życzę pieknych i pogodnych świąt! Dyrka- pewnie, że Cie pamiętamy! Napisz co u was, tak jak obiecałaś. Gosiakli- fajne te Twoje dzieciaczki! spadam - musze zacząc coś w kuchni! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 22.12.04, 15:10 Witam, Ja tak na chwilkę. Jestem w szale przygotowań do świąt. Dzisiaj muszę jeszcze upiec boczuś, jutro karczek i schab i może sernik. Moja teściowa jak zwykle upiecze 5-6 ciast i dostaniemy swój przydział (rodzinka jest mała, a ona piecze tyle, że jemy do Nowego Roku). Mija - dzieciaczki masz śliczne, a Mati to niezły przystojniak (nic dziwnego, że panny już wydzwaniają). Ja również myślę o własnej działalności gospodarczej (mam finansowe wsparcie mojej mamusi), ale jeszcze brakuje mi dobrego pomysłu. Szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie - może dogadałybyśmy się w tej kwestii. Ja Wigilię firmową też olałam, zapraszali mnie, ale wykręciłam się nadmiarem prac domowych, itp. Minia - ja noszę 3-miesięczne Bausch & Lomb Optima FW. Okulary nosiłam dawno temu i wszyscy twierdzili, że bardzo mi pasują. Ostatnio przymierzałam b.fajne i skłaniam się po Nowym Roku do zakupu. Pozdrawiam serdecznie. Do miłego! Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Może się zdarzyć, ze będę szukać sobie mieszkania 22.12.04, 23:12 to ja... Pewnie dużo nie napiszę, bo beczę właśnie jak wariatka. Źle, źle, gorzej, coraz gorzej, gorzej już być chyba nie może. Postanowiłam od stycznia szukać mieszkania, wyprowadzam się z Jaśkiem, bo mam tego dosyć. Jeżeli przez święta się nie dogadamy to sprawa staje się jasna i mówimy sobie do widzenia. Nie mam zamiaru wychowywać dziecka w atmosferze ciągłych kłótni, darcia na siebie. A powody zawsze się znajdą, a są tak potwornie błahe i durne, że szkoda gadać. Dzisiaj poszło o to, że w Tesco (robiliśmy zakupy świąteczne) było potwornie dużo ludzi i szanownemu panu to przeszkadzało ( a święta w Poznaniu sam sobie wymyślił, mówiłam żebyśmy jechali do moich rodziców). Po powrocie do domu doczepiał się do byle gówna i tak poleciało po raz kolejny. I za każdym razem zaczyna się od jakiejś drobnostki, a konczy na tym, ze najchętniej byśmy się pozabijali. Już nie mam sil na to wszystko. Mówiłam mu, ze jeżeli mamy się nadal tak kłócić to ja się wyprowadzam, dobrze było jeden dzień za każdym razem, a następnego a piac od nowa. A ja tak nie potrafię... Kocham tego durnia najbardziej na świecie, po Jachu oczywiście, ale nie mam zamiaru dostawać na łeb od tego wszystkiego. Czuje się tak potwornie bezradna, ze nie wiem co dalej robić... Teraz pojechał po lampki na choinkę i stojak, wysyła mi smsy z pytaniami jakiego maja być koloru, jakby nic się nie stało. Jasko dzięki Bogu śpi, bo nie wiem czy byłabym w stanie się nim zająć. Musze szybko cos z tym zrobić, bo czuje jak dopada mnie deprecha, a do tego nie mam zamiaru doprowadzić. I chyba ta wyprowadzka będzie najlepszym wyjściem... Boże, jaka ja jestem naiwna! Myślałam, ze miłość jest taka piękna, ze wtedy wszystko jest proste i cudowne. Ale idiotka ze mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! p.s. Bella, wszystkiego naj dla Krzysia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Sierpień 23.12.04, 00:03 Zyczę Wam Kochane Dziewczyny Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia, Zdrówka dla Was i Waszych rodzinek ( dzieciaczków, mężów i niemężów). Aby Swieta były radosne, rodzinne i abyście po prostu były SZCZĘŚLIWE.!!!!! Dagmar- My6 znowu o podobnej porze. Też jesteś nocnym markiem? A lubisz rano pospać? Ja uwielbiam.Ale już niedługo nie będę mogła bo wracam do pracy. Bardzo smutny Twój ostatni post. Bardzo chciałabym Ci coś mądrego doradzić. Ale nie znam sytucjji wiec nie będę się wymądrzać. Chociaż może jednak spróbuj tak naprawdę szczerze z nim porozmawiać. Bo jak się wyprowadzisz to już będzie trudno do siebie wrócić iżeby bylo tak jak kiedyś. Może powiedz mu co Ci lezy na sercu, powiedz,że go kochasz i że chciałbyś abyście raze sobie spokojnie i fajnie zyli. Najlepiej myślę zrobiłąby szczera rozmowa i ustalenie w czym tkwi problem. Jezeli wczesniuej było dobrze, to moze jest to tylko krótkotrwały kryzys. Moze on ma jakieś problemy w pracy, może dzidzia tak na niego wpłynęła.Jednak macie za pewne inny tryb zycia niż przed pojawieniem się maleństwa. Różnie to bywa z facetami. Niektórzy przeżywają poważne kryzysy w zwiąku z tym. Życzę Ci aby, tak się to ułozyła jak byś Ty tego chciała. Trzymaj się. Jezli Ci na nim zalezy to spróbuj wykorzystać Świeta na zjednanie . Mija- Masz rację za pewne za kilka lat moi chłopcy nie będą chcieli bawic się w ciasteczka. Na szcęście tak jak i Ty rośnie mi mała pomocniczkai kompanka w kuchni.Ale Twój Mati to naprawdę śliczny chłpak. Mogę sobie wyobrazić jakie ma powodzenie. A już się interesuje dziewczynami , czy na razie to one nim? Gosialiks- Pocieszę Cię ,że moja mała też nie nalezy do wielkoludów. Ma prawie 5 miesięcy i waży około 6600. Bellafe- Twój mały ma piekną wagę. A nawet 130 bez piersi na ten wiek to jest O.K. na tych opakowania podaj dziwne ilości. Moja mała nigndy tyle nie zjadła, co oni sugerują. Pa Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 01:29 Wrzucilam zdjęcia Jaśka i Emilki na "Zobaczcie!". Rano powinny być, a to tak w ogóle z nudów, nerwów i tego, że nie mogę spać... Buziak!!! daga&Jachu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 07:14 WIEŚCI Z FRONTU Czas Świąt – czas relaksu. Dlatego też oczy przymykają mi się ze zmęczenia. A na ramionach czuję ciężar straszliwy. To chyba od tego relaksu??!! Dziś również będę się relaksować. Stworzenie udaje się na służbę do dziadków. Zostanie tam wykorzystane do różnych prac domowych, głównie do ubrania choinki Ja natomiast z Julcią na rękach (baaardzo ząbkuje): umyję okna w ostatnim pokoju, umyję łazienkę i ubikację, wyszoruję podłogi, w tym baardzo newralgiczny punkt – fugi w kuchni (przy remoncie okazałam się być „blondynką”, proszę co nie robi z człowieka farbowanie, i mam jasne fugi (!) w kuchni(!)), oraz zapakuję prezenty, które mają przyjść dzisiejszą pocztą. Po takim relaksie wybiorę się z Julką na spacer i odbiorę Stworzenie od dziadków. Jutro zaś w ramach relaksu upiekę sernik, ugotuję grzybową, zbiorę cały majdan (czytaj: dwie tony prezentów, gar bigosu, gar grzybowej, worek uszek, sernik, ciastka, pierniki, osprzęt dzieciaków, dzieciaki) i pojadę pomóc mamie w: smażeniu rybki, robieniu makiełek, rozkładaniu naczyń itp. itd. A jak Bóg i firma X pozwoli, to mój mąż zdąży na Wigilię, może trochę niewyspany, zmęczony, z podkrążonymi oczami, może trochę upocony i wymięty, ale jest szansa, że zdąży!! I chwała firmie X za to! Z pamiętnika poszukującej pracy: Na ostatniej rozmowie na jakiej byłam zostałam zapytana o dwie moje pozytywne cechy. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że bardzo dobre zorganizowanie (to było przed tym incydentem z mięskiem)) i wymieniłam jeszcze jakąś cechę. Pan powiątpiewająco spojrzał na mnie i rzekł: „ale zdaje sobie pani sprawę, że jeżeli nie jest to prawdą to po zatrudnieniu szybko wyjdzie to na jaw?”. Uśmiechnęłam się więc uroczo i stwierdziłam, że „ależ oczywiście”. Myślałam zaś: „chłopie, mam dwójkę małych dzieci, nie chodzą głodne, mają czyste, wyprasowane ubranka, lekarstwa podane na czas jeśli trzeba, junior jest punktualnie odprowadzany i przyprowadzany z przedszkola, opanowałam sztukę wyjścia z domu z dwójką dzieci nie zapominając o uczesaniu się i wysmarowaniu im buzi kremem, zabierając wszystkie niezbędne klamoty, mieszkanie jeszcze nie zarosło mi brudem (choć tu akurat mamy pewne niedociągnięcia), mnie też czasem udaje się umyć i uczesać, ba, ja nawet czasem przed południem zdołam wypić poranną kawę, co ty kur... możesz wiedzieć o dobrej organizacji??!!” List do Świętego Mikołaja: Drogi Święty Mikołaju, jestem baaardzo zmęczona i trochę zdołowana, oprócz zwykłych, drobnych prezentów, małych przyjemności, których tak bardzo mi teraz trzeba, przynieś mi proszę trochę radości życia i umiejętności cieszenia się z drobiazgów, tak abym była szczęśliwsza, oraz żebym mogła umiejętność tą przekazać moim dzieciom. Dziewczyny: Mycha, Dagmar – a może meliska? ja wypijam dwie na wieczór, potem łykam dwie tabletki Persen Forte, w nocy jeśli nie mogę zasnąć powtarzam zabieg... Dagmar – a ja się wymądrzę mam to we krwi Nie znam sytuacji, ale bywa tak, że po narodzeniu się maleństwa trudno jest zarówno młodej mamie jak i młodemu tacie znaleźć się w nowych rolach. Kobiecie oprócz statusu żony i kochanki dochodzi jeszcze bardzo wymagająca rola matki. Mężczyzna tego długo nie potrafi zrozumieć, przeważnie sądzi, że dziecko nie przyniesie aż takich zmian. Nie zawsze potrafi od razu zrozumieć sytuację żony, która nagle staje się np. 24- godzinną mleczarnią na wezwanie, której brak snu i zmęczenie odbierają ochotę na to żeby być miłą dla męża. Ona sądzi, że on widząc jej sytuację powinien jej pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Ona jeszcze ma w organiźmie szalejące, pociążowe hormony (szaleć mogą nawet do roku po porodzie....). On myśli, że okres zmian hormonalnych mają już za sobą. Ona się obraża i mówi: dam sobie radę, skoro on jest takim bucem. On czuje się odepchnięty, niekochany. Cóż, brak seksu również może mu baardzo doskwierać... Jeśli kłócicie się o drobiazgi, to znaczy, że chodzi wam o coś zupełnie innego. Parę dni odpoczynku od siebie i zastanowienia czego tak naprawdę od siebie nawzajem oczekujecie powinno przynieść jakieś rozwiązania. Potem tylko szczera, spokojna rozmowa, bez atakowania, tylko mówienie o tym co czujecie w tej sytuacji, jak byście chcieli żeby wyglądało wasze wspólne życie. I to jest droga Pisałam o sobie Przepraszam jeśli nie ma to zastosowania u Ciebie i nadmiernie się wymądrzyłam Jeśli ma zastosowanie, to moje gg 1019396. Dyrka – pisz koniecznie!! Dobra26 – to rzeczywiście dziwne Tynka – no i jak te pleśniawki? Ciekawa jestem strasznie, czy moje rady są skuteczne)))))))))) Dziewczyny !!! Jest mi tu z wami jak w domu, tak więc moja nowa rodzinko: łamię się z wami opłatkiem i życzę wam wszystkim baaardzo miłych, spokojnych, rodzinnych Świąt, relaksu, oraz najwspanialszych prezentów, jakie tylko od ludzi i losu można dostać, choć po takim małym podarku od losu każda z nas już w sierpniu otrzymała Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 09:13 Hej szanowne forumowe koleżaneczki My już sobie nie śpimy od jakiegoś czasu ..... Ola stara się grzecznie bawić, a ja jestem w ferworze świątecznych przygotowań. Choinka ubrana, stroiki gotowe, karp zamodrowany na balkonie leżakuje, piernik sie piecze, a po nim cała reszta czeka na kolejkę ... A, i jeszcze serwetki czekają na złożenie według przepisu Iwonaff )) Mam nadzieje ze mi sie uda! Będę sie bardzo starała! W tym roku Wigilię robimy u nas (pierwszy raz), na co bardzo się cieszę. Oprócz naszej trójki, przyjdzie szwagierka ze swym przyszłym narzeczonym i teściu No ale wszystko pozostało na mojej głowie, bo wszyscy pracują! A w pierwszy dzień Świąt pojedziemy odwiedzić moich rodziców! Prezenty juz zapakowane leżą i czekają ....) Wczoraj doczłapałam sie w końcu do okulisty, no i ....zakupiłam okulary. co prawda muszę mieć takie do jazdy samochodem, do kina-po prostu niedowidzę z daleka ) No i teraz będę okularnikiem Ciekawe czy Ola mnie pozna?????? Dagmar-przykro mi że ostatnio tak bardzo Wam sie nie układa. U nas też występują drobne utarczki, ale staramy sie o tym rozmawiać i jest lepiej. Tak jak napisała Ci Mama_wiktora-tak często bywa po urodzeniu dziecka, że rodzice, którym przybywa masa nowych obowiązków, często sobie z nimi nie radzą i stad te problemy. Trzymam kciuki abyście się dogadali!!!!!! A z nowych umiejętnosci Oleńki: Ostatnio bardzo podciąga sie do siadania, robi to wszędzie i prawie na okrągło. Ostatnio nawet złapałam Ją na tym, że przez sen też chciała usiąść ) Ponadto ochraniacze w łóżczeku okazały sie bardzo potrzebne, gdyby nie one, pewno niejeden guz byłby już na główce. NO i NIuńka ma teraz taki okres, ze uwielbia trzymać paluszki w buźce i sobie tak rozmawia! Uciekam bo strasznie juz krzyczy!paaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: do Dagmar 23.12.04, 10:11 Hej Bekso! Miałam tutaj tylko złozyć Wam życzenia ale mnie Twój post uderzył po oczach. Ej, głowa do góry! Tak, jak ty nie jestem żoną, lewituje sobie w tym bezpiecznym kokonie, jakim są studia, więc wiem, co czujesz. I coś mi się zdaje, że wyprowadzka byłaby NAJGORSZYM z możliwych rozwiązań, bo powiedzmy sobie szczerze, że miałaby służyć temu, żeby niemąż zrozumiał, jaki jest wstrętny i obiecując poprawę poprosił Cię o powrót. Ale to Twój scenariusz. Poza tym (moim zdaniem oczywiście) skoro pojawił się już Jaśko, to nie można nawet sugerować takiej alternatywy, że żyjecie osobno, bo w końcu to, co dziś wydaje się nierealne, stanie się dla któregoś z Was całkiem możliwym (i wygodnym) rozwiązaniem (to tak, jak z tą kroplą, co drąży skałę). No i na końcu dowiesz się, że "przecież to ty tak chciałaś!" Mama_Wiktora (jak zawsze) ma moim zdaniem rację- skoro idzie o pierdoły, to znaczy, ze chodzi o coś innego. I dobrze jest od siebie odpocząć, a nie dokonywać radykalnych cięć (to sobie pozostaw na inne okazje, których Ci oczywiście nie życzę) Nie wiem, co myśli druga strona (tj. Twój niemąż) ale coś mi się tak mocno wydaje, że on Ciebie też MOCNO kocha, a te pytanie o lampki, to własnie chęć zażegnania sporu- jakbym słyszała mojego Michała! Faceci są dziwni.... A decyzje np. o wyprowadzce nalezy podejmować "na zimno", żeby sobie nie spieprzyć życia, "bo w Tesco było za dużo ludzi". Na pocieszenie - ostatnio usłyszałam, że mój niemąż musiał by byc wariatem, żeby się ze mną ożenić, a poszło o podobną pierdołę, której juz sobie nawet nie potrafię przypomnieć. Mój sposób na dziada: nie biorę udziału w kłótni o głupoty. Nauczyłam się tego, bo jestem raczej typem wybuchowym. Jak niemąż ma jakieś z księżyca wzięte pretensje, to niech sobie mamrocze- ale do siebie, bo mnie to nie interesuje. Niemaż widzi, że robi z siebie kretyna i przestaje, albo stwierdza, że w ogóle się nim nie interesuję i się do mnie nie odzywa. W obu przypadkach jest cicho! Przepraszam za te wymądrzanie się ale mi Ciebie strasznie żal, bo sama to przechodziłam i to jest okropne uczucie, jak tak się czuje, że wszystko sie wali. Trzym się. Wesołych Świąt- bez walk i warczenia na siebie. Całuski!!!!! Ira. PS. A jak już bedzie bardzo źle, to zadzwoń do mamusi- to pomaga! Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Jeszcze do Dagmar 23.12.04, 10:29 Hej Dagmar, Wiem przez co przechodzisz. Ja to samo mialam we wrzesniu i pazdzierniku. Chcialam sie tak jak Ty, wyprowadzac z domu. U nas nie dosc, ze sie klocilismy, to dochodzilo do tego jeszcze to, ze mojego Niemeza nie bylo non stop w domu, pracowal wieczorami, weekendami. A jak byl to nie rozmawialismy, tylkjo byl placz i klotnie. Wogole nie moglismy sie porozumiec. Ja siedzialam caly czas sama w domu z Iwem, dostawalam kota, bo byl Malutki, plakal a ja nie mialam chwilki wytchnienia. A Moj Niemaz mial tak udzial w obowiazkach domowych, ze przychodzil, myl sie i szedl spac. KOSZMAR i horror. Ale po pewnym czasie porozmawialam z Nim, udalo mi sie to i powiedzialam ze jak tak dalej pojdzie to niech sie wyprowadza, to w koncu moje mieszkanie. Chyba cos do niego trafilo. Jedyny sposob to ROZMOWA. Ale taka na zimno, bez goraczkowania sie. Dagmar wez sobie leki uspakajajace i pogadaj, nie unos sie i wyjasnij. Nie chcesz chyba zeby Jasiek nie mial ojca, no nie? Powodzenia. Mi sie to udalo, Tobie tez poowinno, trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!!! Pozdrawiam Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179251 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179329 Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Szczesliwych i Wesolych Swiat 23.12.04, 10:32 Niewiem czy mi sie uda przed Swietami jeszcze tu zajrzec, tak wiec n awszelki wypadek dla Wszystkich Forumowych Mam wysylam Zyczenia Swiateczne, oby te Swieta , pierwsze z Maluszkami na tym swiecie byly wyjatkowe i cudowne. A to karteczka dla Was, kochane Mamuski: kartki.onet.pl/29057942-134570-32424418.html Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 10:11 Dzien dobry Mamuski, Ja juz od 8 rano siedze w pracy Zle nie jest, gorzej bylo w te wczesniejsze 3 dni. Wysylalismy 400 kartek i prezentow swiatecznych z firmy, mowie wam, urwanie glowy. Przez to ze dziennie nie ma mnie min. 6 godzin w domku, dopiero teraz wiem co to znaczy tesknic. Brakuje mi mojego Iwusia bardzo. Jak przychodze do domku to z milosci o malo go nie udusze. A Moj maly, o dziwo, dosc dobrze znosi rozlake ze mna. Opiekuje sie nim na razie moja siostra a od 1 stycznia bedzie opiekunka. Zobaczymy jak wtedy sie bedzie zachowywal. Troszke sie tego stycznia boje, bo moja siostra poodchodzi do Iwa z wielka miloscia, zakochana w siostrzencu bardzo, a on jej sie za to odplaca wielkimi usmiechami.Natomiast opiekunka jest osoba na razie obca i niewiem jak ona bedzie do niego podchodzila... Mhhh Chyba jestem przewrazliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota WESOŁYCH ŚWIĄT....;-) 23.12.04, 10:51 Kochane-ja też nie wiem czy jeszcze przed Świętami tu zajrzę, w związku z tym, już dzisiaj chciałabym Wam złożyć cieplutkie Świąteczne życzenia.... Niech biały opłatek W dłoni nie drży z lęku, jak z zimna. Niech drży szczęściem Wzruszony jak święta Noc Wigilijna Życzę Wam otwartości serca Na przyjście tej Malutkiej Miłości Oraz, abyście potrafili Dzielić się Nią z innymi. Niech każda chwila tych świąt Żyje swym własnym pięknem. A szczęście pozostanie z Wami Na cały Nowy Rok. Dzieląc sie z Wami wirtualnym opłatkiem chciałabym życzyć pełnych radości, miłości, ciepła i nadzieji Cudownych Świąt...... Asia, Oleńka i Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 11:00 Pamiętacie nas jeszcze? Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia, szczęścia i powodzenia w Nowym Roku. Precz wszystkie zmartwienia i niepowodzenia nadchodzi nowa era gdzie............. ( w miejscach wykropkowanych proszę wpisać własne pragnienia i życzenia) )) Ania Grześ i Ola A co u nas. Grześ wyszedł już z tego choróbska, ale znowy lekko pokasłuje, mam nadzieję że nie zakończy sie to nowym antybiotykiem. Ola przez niego nie chodzi do przedszkola, aby w okresie rekonwalescencji nie przywlec nowego choróbsa. No tak ja tez zakończyłam w zeszłym tygodniu branie antybiotyku ( zapalenie krtani i bezgłos). Nie mogłam was przez ten czas czytać: 1. nie miałam kompletnie czasu i byłam tak zmęczona że zasypiałam w każdym miejscu w którym siedziałam dłużej niz 2 min. 2. net się popsuł totalnie, w naszej osiedlowej sieci coś ostro nawaliło a potem ktoś ukradł kabel . Muszę teraz nadrobić braki w lekturze. Osiągnięcia Grzesia: piszczy, pogryzione rączki a ząbków jak nie było tak nie ma, zaczął zasypiać ze smokiem zobaczymy co będzie z jego wagą, podciągany za rączki trzyma wmiarę sztywno główkę, dla nas jest to osiągnięcie jeszcze tydzień temu tego nie robił a ma już 4,5 miesiąca a może dopiero 3,5. Czasami zastanawiam sie jak go traktować dawać mu miesiąc forów czy nie. Dalej ma asymetrię tylko teraz w druga stronę, przestymulowałam go. Jest taki kochany, cieplutki i milutki że całty czas mam ochotę go nosić przytulac i całować, łapię sie na tym że drazni mnie zachowanie Oli. Kocham ją bardzo ale na punkcie Grześka mam fioła. Zawsze chciała mieć syna. Święta mnie w tym roku nie cieszą. Dlaczego bo na niewiele rzeczy możemy sobie pozwolić. Starczy tylko albo aż na skromne jedzenie, dobrze że idziemy do rodziców na Wigilię. Chce mi się wyć. Czeka nas cięcie wydatków, juz zawiesiliśmy telefon stacjonarny, pewnie niedługo przyjdzie czas na neta. Kicha i tyle. Są jeszcze długi do spłacenia, tylko z czego, tego nie wiem. Do pracy nie moge wrócić dostane wilczy bilet i nie będę miała nawet zasilku.. Pozdrawiam Was Wszystkie. Mam nadzieję że jednak będe mogła z wami pisać. Ania i Grześ Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 23.12.04, 20:26 Świętego w kominie, prezentów po szyję, zielonej choinki, podarków trzy skrzynki. Zimnego szampana i Sylwka do rana, życzy Małgosia, Mariusz, Paulinka i Maksymek Kliś wszystkim, co to będą czytać Cieszę się, że udało się wkleić link do zdjęć. Wkrótce je uaktualnię. Zupki podawania ciąg dalszy. Dziś udało mi się wmusić bez większych oporów pół słoiczka ( warzywa kurczak jabłka z bobovity ). Pod koniec troszkę protestował. Są dopiero od 6 miesiąca, ale nic mu na razie po nich nie jest. Smakowały znacznie lepiej niż te świństwa od 5 miesiąca. Siadły nam baterie w muzycznym oceanie. Chyba tatuś musi założyć akumulatorki (starczą na dłużej). Jutro wielkie gotowanie Dzięki Paulince Kaczkę-dziwaczkę znam na pamięć. Czytałam ją jej dziś chyba ze sto razy. Ostatnio uwielbia wiersze Brzechwy i Tuwima. Oprócz tego Frankiln na okrągło. Zaczynam nie lubić zielonych żółwi Do Dagmar22-------- Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: Życzonka 23.12.04, 21:12 Dla wszytskich mamuś, ich pociech i partnerów: Świąt rozświetlonych blaskiem choinki, wypełnionych zapachem barszczu z uszkami, a przede wszystkim otulonych uściskami miłości od najbliższych. Niech wśród prezentów św. Mikołaj obdarzy Was zdrowiem, szczęściem, optymizmem. A codziennie rano życzę Wam powodu do chętnego wstania z łóżka, niech każdy nowy dzień Nowego 2005 Roku bedzie kwiatem, który rozkwitnie w waszych rękach. Codziennie wieczorem, gdy będziecie kłaść się spać po całym dniu, życzę Wam uśmiechu na twarzy tak promiennego jak światła na choince, tak szerokiego jak wtedy, gdy zasiadacie przy wigilijnym stole. I jeszcze jedno życzenie: wiary że marzenia można spełniać, życze Wam więc odwagi i determinacji by choć jedno, to najmniejsze, raz na miesiąc spełnić, bo marzenia są źródłem szcześcia i mają w dodatku to do siebie,że w sklepie ich kupić nie można a jakoś nigdy ich nie braknie w naszym życiu A dla niecierpliwych, którym nie chciało się czytać piszę poprostu: WESOŁYCH ŚWIAT I DOSIEGO NOWEGO 2005 ROKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Agnieszka z Pawełkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: Życzonka 23.12.04, 21:39 Kochane - niech te nadchodzące Święta będą dla Was wyjątkowe, rodzinne, pełne miłosci, radości i spokoju..... Ula,Jacek i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Wesołych Świąt! 23.12.04, 21:42 Drogie mamusie! Z okazji tych najpiękniejszych świąt w roku,życzymy Wam samych pogodnych dni,spełniających się marzeń,radości z każdego dnia,zdróweczka i niech ten świąteczny,piękny okres upłynie w miłej,rodzinnej atmosferze. bożena&wika&grzegorz Wikusia troszkę przeziebiona-na szczęście już jest lepiej.Odetchnęłam z ulgą bo na święta będziemy chrzcić nasze Słoneczko. Dagmar-trzymaj się kochana,wiem co przeżywasz,miałam podobnie,tylko nie myśl o wyprowadzce!!!Staraj sie porozmawiać spokojnie z niemęzem, warto spróbować,jemu pewnie też nie jest łatwo.Trzymam kciuki,aby wszystko się ułożyło.No i zebyście z radością zasiedli razem do wigilijnej wieczerzy... widziałam zdjęcia z randki-bomba)) gosiaklis-dziękuję za zdjęcia-urocze)) Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 21:57 Wesołych, Spokojnych Świąt, zdrowia dla dzieci, tony miłości, ślicznej zielonej choinki, wielu pysznych potraw wigilijnych, udanej zabawy sylwestrowej, samych dobrych toastów, wiele radości i nadziei, wiele czasu na przyjemności, wielu szans, wystrzałowej bryki,albo i dwóch, lepszego komputera, dobrych wiadomośći, udanego partnera, porzucenia nałogów, mniej kłopotów, wielu przyjaciół WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!! ŻYCZĄ: SZERYF Z MAMĄ I TATĄ Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:16 -Witam! Bellafe-przede wszystkim spóźnione ale szczere życzonka dla Twojego Krzysia z okazji skonczenis 4 miesiaczków. Teraz dla wszystkich forumowiczek i dzieciaczków ,a także całych rodzinek wszystkiego najlepszego w ten świąteczny czas,dużo prezencikow,pysznego jedzonka i wspaniałej atmosfery ,a także szczęsliwego Nowego Roku,bo pewnie wpadne tu dopiero po świetach(wszystkich). Krysia z rodzinką- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15336694 Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:17 Patrzysz w górę-pierwsza gwiazda zabłysła na niebie... Myślisz-jaka piękna!-ona zabłysła dla Ciebie... Idą święta-Święta Bożego Narodzenia, Rodzą miłość,nadzieję ,budzą wspomnienia... Idzie wielkimi krokami rok 2005,nowy... W zadumie pewnie myślisz-będzie wyjątkowy, Jest niewątpliwie okazją by złożyć życzenia, Aby przyniósł zrowie,uśmiech i spełnione pragnienia... Monika,Jacek,Emilka i Mikołaj Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:48 Kochane dziewczyny , dzieciaczki i partnerzy! życzymy pogodnych, zdrowych świąt w rodzinnej atmosferze, radosnych chwil, miłości i wybaczenia, czułych gestów, usmiechu, smacznych potraw, pięknych prezentów a przede wszystkim niezapomnianych chwil w gronie najblizszych! Niech jutrzejsza pierwsza gwiazdka natchnie wszystkich optymizmem i nadzieją! Mija, Mariusz, Mat i Maja. "Bóg się rodzi.............. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 23:54 To ja też wam złożę życzenia słowami wiersza x.J. Twardowskiego "Aniele Bożego Narodzenia choinki pierwszej gwiazdki na niebie podarunków opłatków świątecznych życzeń kolęd nie opuszczaj nas" Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 00:32 Kochane! Życzę Wam zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęścia i wszelkiej pomyślności w Nowym 2005 Roku. Te święta będą wyjątkowe za sprawą wszystkich naszych najukochańszych skarbeczków. I to jest najważniejsze! Kasia, Tomek i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Gwiazdki dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 01:22 Kochane moje, w tempie natychmiastowym wszystkie macie zajrzeć na pocztę gazetową, tam Wam coś zostawilam. Jeżeli któras z Was nie dostala wiadomosci to przepraszam,sporo nas w tzm watku. Prosze mnie upomniec i zaraz wysylam tym, ktorym nie wyslalam!!! Wlasnie skonczylam przygotowania swiateczne, jutro tylko koncowe poprawki i piernik do upieczenia, bo dzisiaj juz nie mam sily. Dzieki za wsparcie, co dalej okaze sie pewnie w trakcie swiat, trzymajcie kciuki!!! Spadam, bo wzrok mi gdzies ucieka daga&Jas Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Anioł Miłości 24.12.04, 08:42 Przyfrunął do mnie Anioł Miłości w Swiatecznym przebraniu z....podarunkiem.... Zapytał mnie......Czy mogę Ci coś ofiarować? Mile zaskoczona-zapytałam ....a co chcesz mi dać...?.Oczy jego płonęły jasnym ..pogodnym spojrzeniem..pełnym ciepła i miłości.....Ofiarowuje Ci MIŁOŚĆ.......taką prawdziwą...jedyną...gorącą...bezinteresowną..świąteczną....... Z ktorą możesz zrobić ..co tylko zechcesz ....JEST TWOJA........ Pamietaj jednak ..że jest malenka..bo nowonarodzona....potrzebuje opieki i czułości..aby mogła wzrastać......Będzie taka jak Ty ją ukształtujesz...będzie na miarę Twoich marzeń i pragnień.... Anioł powiedział...Ciągle rodzą się NOWE MIŁOŚCI....ale umierają....bo nikt nie chce się nimi opiekować...i przyjąć pod swoj dach......Smutne to i bolesne............. Wiem jednak ..ze TA miłość bedzie piekna i silna...bo potrafisz się nia zaopiekować i ukształtować ja......Jestem jej Aniołem Stróżem.....i Twoim też.... Możesz podzielić się nią z kim tylko zechcesz...bo MIŁOŚĆ ma taką naturę,że im bardziej się nią dzieli z innymi...tym jest jej więcej.....i jest piękniejsza..radośniejsza i silniejsza.... W ten wigilijny wieczór...prosze przyjmijcie ją ode mnie...jako podarunek swiąteczny.... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: Gwiazdki dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 09:07 ja nie dostałam((( może lepiej na mama_wiktora@interia.pl a może się obraziłaś za moje wymądrzanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!! 24.12.04, 14:12 DROGIE MAMUSIE I TATUSIOWIE ORAZ NAJUKOCHAŃSZE DZIECICAZKI!!!!!! W tym pięknym dniu chciałabym podzielić się z Wami moi Kochani opłatkiem i życzyć Wam wspaniałych i niezapomnianych Świąt, cudownej atmosfery, pachnącej choinki i wymarzonych prezentów. Dziewczyny wzruszyłam się (( Mam nadzieję, że następny rok będzie jeszcze wspanialszy niż obecny, kochajcie i bądźcie kochane I niech się spełnią Wasze najskrytsze marzenia!!!! Ucałujcie dzieciaczki pozdrówcie mężów i niemęzów)))) Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anmala WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!! 24.12.04, 20:54 Wesołych Świąt. Spokoju ducha, zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. Dla Was i Waszych Najbliższych. W myślach dzielę się z Wami opłatkiem. Aniołek, którego ulepiłam z moją córcią jest dla Hani...... Jest mi dzisiaj tak smutno, tak bardzo smutno i przepraszam was za to Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!- od Dolotki 24.12.04, 23:13 Dziewczyny kochane, przesyłam Wam Życzenia radosnych, ciepłych Świąt Bożego Narodzenia od naszej Dolotki Amelki i Freda-dla was wszystkich i waszych dzieciaczków i całej świty Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!-od Dolotki 24.12.04, 23:10 Dziewczyny kochane, przekazuję wam serdeczne, ciepłe życzenia świąteczne od naszej Dolotki i Amelki i Freda. Dużo radości, ciepła i uśmiechu dla was i waszych dzieciaczków i całej reszty świty Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!-od Dolotki 24.12.04, 23:15 A myślałam, że mnie wywaliło i pisałam drugi raz -macie za to podwójne życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kmianka Miniaxv! 25.12.04, 01:10 Miniu, to ja, Krzemianka z dziecko-info. Dziękuję Ci za życzenia i pamięć )) Daaawno nie było Cię na tamtym forum, i trochę jesteś do tyłu Moj synek, który mial być Adasiem, jest Hubertem )) Adaś zostal na drugie. Może odwiedziłabyś nas czasem??? Malo nas zostalo starych sierpniówek... Tam jest nieco spokojniej niz tutaj... Tempo rozwoju tego wątku mnie przeraża, inaczej pewnie byłabym stałą bywalczynią hihi... Mozliwe to, by Cie tam zobaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 07:50 Witam w świateczny dzień! dziś nie śpię od 6, bo u nas wielki dzien majusi- o 11 jej chrzest. Właściwie przwie wszystko przygotowane, chata wypucowana, jedzonko grzecznie czeka w lodówce i na balkonie na konsumpcje , Maja śpi , faceci moi dziarsko mi ponmagają przystroic stół, a ja mam sekundę na kawkę i na Was! Przeczytałam wszystkie posty świateczne i stwierdzam,ze w Nas Siła drzemie i ogromna pogoda ducha. Tak trzymać !!!!! Wstąpiłam tu by tej siły na dzisiaj nabyć, gdyz bardzo chcę by wszystko wypadło dobrze i jestem strasznie podekscytowana i zarazem poddenerwowana. Pozdrawiam was gorąco z wcale nie z zimowego Białegostoku( takiej pogody na Świeta to ja jeszcze nie pamiętam..... jutro napiszę jak nam poszło! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re:Sierpień 2004-do Mija4 25.12.04, 13:54 Kochana, jutro będę czekać z niecierpliwością na relacje z pierwszej, tak poważnej, uroczystości Majuni - jej chrztu. Mam nadzieję, że zdjęcia też wkrótce się pojawią. Na pewno wyglądała prześlicznie. Pozdrawiam Kasia i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 14:05 Kochane, Mam chwilkę odpoczynku, więc myk do kompa. Wigilia (już po raz czwarty) odbyła się u nas, ale w tym roku była magiczna, jedyna i niepowtarzalna - z naszym najukochańszym skarbeczkiem. Nie wyobrażam sobie wspanialszego prezentu gwiazdkowego. Przygotowań było duuuuużo, sprzątania również, ale za to dzisiaj odpoczywamy. Przyjechał tylko mój tatuś, a po obfitym drugim śniadaniu panowie ucinają sobie drzemkę, a niuńka im wtóruje. Jutro jedziemy na obiad do teściów. I tak święta zlecą. Ja również, jak sięgam pamięcią daleko wstecz, nie pamiętam świąt bez śniegu. Pogoda prawie jak na Wielkanoc. Pozdrawiam Was kochane i Wasze słodkie skarby! Odezwę się po świętach. Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re:Sierpień 2004 25.12.04, 19:23 Cześć Skarbi i Skarbiki, Emi zasnęła właśnie po kąpieli z tatusiem. O dziwo polubiła swoje kąpiele i teraz pluska się okrutnie))) A tak u niej nic nowego - zębów nie widać, zaczęła mieć napady histerii z niewiadomego powodu, dalej śpi na balkonie i ładnie sama zasypia. Martwię sięjednak trochę, bo na policzku wyszło jej jakieś uczulenie, takie małe czerwone krostki na czerwonym tle i jest takie szorstkie. Boję się, że to może być SKAZA!!!! Innych objawów brak!!! Na początku przyszłego tygodnia idziemy do lekarza i na 3 szczepienie, więc będę wiedziała co z buziunią i ile wazy - jestem bardzo ciekawa ile przytyła. Kasiulek74 - ja też ze względu na pogodę czuję jakby to była Wielkanoc!!!! Brakuje tego śniegu:- ((( Te dwa dni spędziliśmy razem z moimi rodzicami, a jutro jedziemy do nieteściów na wieś. Nie powiem, żebym się cieszyła, ale nie ma wyboru:-000 Emisia dostała tego dużego żółwia tiny Love, który śpiewa, gaworzy i śmieje się - bardzo jej się podoba i regauje na te odgłosy śmiechem, chociaż nie umie oczywiście go sama uruchomić! Oprócz tego dziadkowie podarowali jej słonik- grzechotkę Tiny Love, śpioszek, buciki i śliczny komplecik!!!Natomiast ja otrzymałam śliczny zegarek Casio, sweterk i pidżamę - wszystko ŚLICZNE!!!!Wiem, że nieładnie się chwalić, ale trochę musiałam)) A tak jedzonko pyzne i zjadłam zdecydowanie za dużo - teraz to mam już stanowczo parę kilosów do zrzucenia Czuję, że z lekka puszczam w szwach(( Napiszcie koniecznie jak dzieciaczkom spodobał się OCEAN? i inne prezenty???? Jak zareagowały na choinkę??? Emilka się bardzo przyglądała, ale większej euforii nie było! Mam nadzieję, że po świętach będziecie więcej pisać!!!!!!!!!!!!!!!! mija4 - MAM NADZIEJĘ, ŻE CHRZCINY SIĘ UDAŁY!!! o ILE CIEBIE JUŻ ZNAM TO SPISAŁAŚ SIĘ NA MEDAL I WSZYSTKO BYŁO ZAPIĘTE NA OSTATNI GUZIK!!!!!! nAPISZ JAK NAJSZYBCIEJ JAKIE WRAŻENIA I WRZUCAJ ZDJĘCIA)))))) Pytałaś o Wigilię firmową - było drętwo, wszyscy udawali, że się lubią. Kedzenie raczej podłe, a zupa rybna to nawet koło ryby nie leżała. Wina zdecydowanie za mało, a pan dyrektor nawet nie udawał, że mnie lubi!!!! Przy składaniu życzeń, po prostu nic mi nie życzył, ja byłam jednak uprzejma i złożył piękne życzenia. Zmyłam się szybko. Kiedyś bym się tym przejmowała, ale teraz mam zlew na wszystko - dziecko strasznie zmienia perspektywę patrzenia na wiele spraw)))))) Okazało się, że mój dyrko nawet nie wie, że idę na wychowawczy - muszę w styczniu wybrać się do niego i mu to oznajmię - pewnie poczuje ogromną ulgę))))) Kończę Kochane - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re:Sierpień 2004 25.12.04, 19:32 Muszę się pochwalić - Jaśko przeklada sobie grzechotkę z ręki do ręki!!!!! Robi to dzisiaj caly dzień!!! Fajowo to wygląda. Podzielilyście się jajkiem zamiast oplatkiem? Zające kicają po domu? daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re:Sierpień 2004 25.12.04, 23:10 WITAJCIE PO LATACH!!!!!!!!!!!!!!! Że też ja jeszcze swóje hasło i login jeszcze pamiętam...! Może mi to potrójne macierzyństwo jeszcze mózgu całkowicie nie wyżarło....))))))) I od czego ja mam niby zacząć? i czy w ogóle jeszcze kogoś to interesuje..? Udam, że tak i popiszę trochę, bo dzieci śpią i nie mam wyrzutów sumienia typowych wyrodnym matkom co to z dziećmi się nie bawią tylko sobie za pomoca komputra przyjemność sprawiają (czy to zabrzmiało "dziwnie"?). 1. O mnie: jestem wykończona zdrowotnie - pewnie przez tę cholerną dietę, brak snu, stresy i "urobienie po pachy". Chorowałam na każdego wirusa zaproponowanego mi przez Hanię via przedszkole, ostatnio angina ropna, potem jakaś dziwna gorączka, no a teraz takie bóle stawów że jestem na lekach non stop i nie mogę karmić. Ściągam w nadziei ,że to minie i latam p[o lekarzach, ale co z tego będzie - nie wiem. Niemniej OBŻERAM SIĘ W SPOSÓB ZIDIOCIAŁY! Na pierwszy ogień poszła jajecznica jak tylko przyleciałam od lekarza z receptami na te "złe" leki. Potem ptasie mleczko, czekolady (brzuch mnie rozbolał, ale się nie dałam - zaparzyłam koperku, popiłam i jadłam dalej). Teraz wędliny drobiowe, buiałe bułeczki, herbatka z cytryną, ciasta...Rety jaki raj w gębie! Ale w pasie już ciaśniej. I jelitka wracają do dawnego - obolałego stanu, bo mi nie wolno tak jeść. A tak pięknie schudłam - od porodu to już 16 kg. Tylko bolą mnie te stawy tragicznie, mam nadzieję że to nie tak na zawsze jakieś choróbsko, bo ja jeszcze młoda jestem dość..... 2. Dzieci: zdrowe i nadal fajne.Hania prawie nie chodzi do przedszkola, mam dosyć jej i swego chorowania. Dawidzio też do tej pory jakoś się trzymał karmiony moim mlekiem, co będzie teraz...? Kuba jak dotąd nie ruszyły za bardzo choroby. Tfu, tfu!na psa urok! No, to tak na wszelki wypadek. Dawidek jest wielki dośćale podobno mogłby przybierać lepiej. Teraz ma 66,5 cm i waży 7 kg. Śmieszny jest bardzo - rechocze najlepiej przy gilgotaniu, albo zabawie "Nie ma, nie ma - jest!!" kiedy mu buźkę przykrywamy pieluszką a on udaje mumię i sie w ogóle nie rusza, a potem po zerwaniu pieluszki aż się krztusi od śmiechu. Przekłada też zabawki z rączki do rączki, a najfajniej bawi się piłką dmuchaną - jak mały kociak, wszystkimi czterema kończynami ją łapie i obraca, tylko dobrze, że pazurków nie ma) Problem, że nie bardzo lubi mleko z puszki, moje to jeszcze jakoś pił, to - dopiero jak jest b. głodny. No i oczywiście najpierw należy posmarować zęby Dentinoxem! bez tego ani rusz.A niby jeszcze nic nie widać w sprawie uzębienia. Ostatnio trochę wiecej sypiam, bo mąż zaczął nocami wstawać (chyba się przeraził, że w końcu padnę jak zepsuta krowa - od tych chorób), no i synek też lepiej sypia po mleku puszkowym. Czyli ogólnie jakos się to wszystko kręci - czasem jak na zwariowanej karuzeli, ale na razie wszyscy żyjemy. I na szczęście wciąż jeszcze razem, choć nawałnice były ostatnio potężne. Dagmar - ja to cię rozumiem kobieto. Miałam takie burze w swoim życiu, ale NA SZCZĘŚCIE nie miałam dokąd uciec. Chyba tylko dlatego jesteśmy wciąż razem, i naprawdę się kochamy, bo to wszystko można dogadać, choć czasem wydaje się że jest już bez szans. Wyprowadzka to ostatnia dobra rzecz jaką można w tej sytuacji zrobić, naprawdę. To zdążysz zrobić zawsze. Ja uważam, że kryzys po pierwszym dziecku jest normalny i jest prawie zawsze - z różnym natężeniem- i oby go przetrwać! Do tej pory nie rozumiem jak mój mądry i kochany mąż mógł się wtedy tak zachowywać, a on uważa że tak musiał. Każde z nas było niedocenione, niezrozumiane, pozostawione samo sobie. Wciąż pretensje. Ciężko było, ale przetrwaliśmy. Żona mojego brata uciekła do mamy - raz, potem drugi, potem przy każdej poważniejszej scysji. Nie są razem, a ich dzieci bardzo cierpią, bo kobiety "pokrzywdzone", zaślepione nienawiścią chcą ranić nawet kosztem własnych dzieci. Być może sama bym tak robiła... Czyż w chwilach złości nie chodzi nam po głowie "A z dziećmi się nie zobaczysz, kołku jeden"? Zrób wszystko, żebyście przetrwali, proszę. Uda się. Tylko oni są naprawdę z kosmosu i prawie wszystko widzą inaczej, pamiętaj! Ufoki po prostu! On cię będzie pytał o lampki jak ty w domu ostatnie łzy wypłakujesz, nie? I on naprawdę nie zrozumie pretensji o to.Powiedz to spokojnie a wtedy usłyszy ,pewnie nawet "postara się zmienić" - i to wszystko. Tacy są. Ale źle bez nich. No, to trzymam kciuki.Wierz mi, trzeba przetrwać "nie dać umrzeć tej miłości", bo to taki specjalny - piękny ale i potwornie ciężki czas. U nas niby rutyna , bo trzecie dziecko, a też burze jak cholera. Za dużo pracy i zmęczenia. Trzeba ustalać najdrobniejsze szczególy i mówić mówić mówić - zanim wybuchnie jak czajnik z gwizdkiem. Ale się pomądrzyłam. To chyba dobrze, że nie za często tu zaglądam, mentorka Przemondżała (jak Sowa od Puchatego). Ale tak mi żal jak widzę że ktoś cierpi to samo co ja i , nie daj Boże, za szybko zrezygnuje. No to już chyba pójdę do ężulka co to wytrwale na mnie czeka. TRZYMAJCIE SIĘ WSZYSTKIE BAAAAAAAAARDZO CIEPŁO, tęsknię za tym forum, ale ciągle mam nadzieję, że kiedyś wrócę na "normalnych zasadach". Nie zapominajcie o nas. Może mi się uda w końcu ze zdjęciem... Czy ten post w ogóle się zmieści na forum?????!! Pa Pa, ściskam Was mocno Stare (ups), tzn. jeszcze ciążowe Foremki i te Nowe - co to ich za bardzo nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 19:15 Święta Święta i już prawie po świetach. Mam taki nieświateczny nastrój. Jeszcze nigdy nie miałam takiego doła jak w te świeta, jeśli w takim samym nastroju powitam Nowy Rok to dopiero będzie super. Dagmar-mam nadzieję że tobie nastrój się poprawił. A tak z serii "pozytywnego" nastawienia to Grześ przez tydzień przybrał aż 40 g dokładnie tyle i nie jest to pomyłka, cały czas płacze, je rączki. Sama juz nie wiem czy z głodu czy go mocno bolą dziąsła. Daje mu panadol, bo te wszystkie żele to się do niczego w naszym wypadku nie nadają. Ania i Grzesio Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 21:53 Aniu-nie przejmuj się tym za bardzo. Ja też nie mam świątecznego nastroju ale taki nastrój ma to do siebie, że przychodzi i odchodzi. Ja zamiast świętować to dbywałam codzienny spacer do Hanki... I sroka o mie nie zapomniała w te święta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 26.12.04, 22:03 U nas też po świętach. Mąż zaskoczył mnie mile w I dzień świąt. Pozwolił mi pospać, a on przewinął, nakarmił małego i starszą córkę. Jak wstałam na stole czekało pyszne śniadanko i gorąca herbatka. Dostałam propozycję nie do odrzucenia i idziemy na bal sylwestrowy ze znajomymi do lokalu. Nawet zdążyłam fryzjera zamówić. Tylko mamy problem z dzieciakami. Moi rodzice co roku wyjeżdżają na sylwka. A u teściów moja córka nie chce zostawać. Ale będzie musiała. Boję się o nią , bo na sylwka będzie też tam syn brata męża ( nadpobudliwy 4 latek) Już nieraz rozbił Pauli głowę. Nie wiem jak teściowa da sobie radę z rozbrykaną dwójką i małym Maksymkiem na kilku metrach kwadratowych w bloku Cały czas będę się denerwować i w sumie rozważałam pozostanie w domu. Ale już ponad 2 lata nie byliśmy nigdzie i bardzo mi brakuje takich kontaktów międzyludzkich w szerszym gronie. Z drugiej strony nie mogę tak panicznie bać się o dzieci, bo przecież zostaną pod okiem "odpowiedzialnej" teściowej. Mam nadzieję, że przez te kilka godzin nic im się złego nie stanie. Ale w przyszłym roku na pewno nie zostawię mojej już wtedy 4 latki i roczniaka, jeżeli już to może moi rodzice nie będą mieli planów to ewentualnie z nimi mogę zostawić, ale co będzie za rok, to zobaczymy. Aha !!! Postęp w sprawie zupek - Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 00:11 Witam Was serdecznie!! W Wwie też bardziej Wielkanoc niż Boże Narodzenie. Troszke snieżku by sie przydało, może w Sylwstra się uda i poczujemy nastrój. U nas Wigilia bardzo rodzinna- było bardzo sympatycznie. Uwielbiam ten dzień. Ale pomimo tego,że była składkowa- każda rodzinka coś przygotowywał, to sie urobiliśmy po pachy ( 17 osób). Sczególnie ze sprzątaniem. Skończyliśmy niedawno, bo w 1-y dzień świąt cały dzień się gościliśmy. Milenka w Wigilię była niesamowita. Cały wieczó nic nie płakała, była bardzo pogodna, do wszystkich sie uśmiechała. A wyglądała nieziemsko- jak mała królewna. Ubrałam ją w bordową śliczną sukieneczkę i biłą bluzeczkę- nie mogłam się na nią napatrzeć. Aż głupio się tak chwalić, ale chce się z wami dzielić różnymi rzeczami. A przecież życie składa się z drobiazgów. Dzisiaj kolezanka pożyczyła mi matę z zabawkami na " pałakach". Podobna jak Tiny Love. Byłam zaskoczona, mała śietnie się bawiła, a przede wszystkim zaczęła się przewracać,porządnie na boki, a 2 razy zpleców bna brzuszek! Tylko rączka jeszce zostaje pod brzuszkiem. Gosialiks- korzystaj z okazji. Wybaw się na Sylwka . Teściowa na pewno sobie poradzi. Jeżli wyraża chęć, to najważniejsze. Przecież to tylko jdna noc. My tez mielismy ochotę iśc na jakąś porządna imprezkę. Ale teściowie zrobili nam numer i powiedzieli ,że w tym roku dziećmi si e nie zaopiekują na Sylwestra. Na poczatku się spłakała, a potem stwietrdziłąm,ze muszę to uszanować. I jedziemy z naszą trójeczką do znajomych na działkę. Zapowiada się całkiem fajnie kilka par ( niektórzy z dziećmi). Dagmar- Wspaniała niepodzianka. Wzruszyłam się. Dzięki!!!. Ucieszyłam się,że jest troszkę leipiej. Trzymam kciuki, abyś niedługo zapomniała,że w ogóle był kryzys. Mija- Chyba zmęczona po chrzcinach, nie odzywasz się. Pozdrowionka Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 08:40 Hej! I my witamy poświątecznie )Alez szybciuto Święta minęły..... Nasza Ola też była bardzo grzeczna (chyba czekała na prezenty-hehe)....a kiedy przyszła pora otwierania paczek i zobaczyła "szalonego ślimaka" (taki grający, jeżdżący i świecąco-migający ślimak) to ze zdziwienia zrobiła wieeeelkie okrągłe oczka i aż ślinka po brodzie Jej pociekła ))))Ale sie uśmialiśmy ) A co do Sylwestra to dostaliśmy zaproszenie pójscia do znajomych (oczywiście razem z Olą). Oni mają córeczkę trzy dni starszą od Oleńki, w sumie to nasze dziewczynki "znają" sie od urodzenia i prawie codziennie spotykają sie na spacerkach Prawie jak siostry..... Dagmar i Miniaxv-ale randka Waszych Maluszków to chyba sie udała-co? Fajniste zdjęcia........ Ja też wstawiłam nowe zdjęcia Oleńki... Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 12:50 Cześć dziewczynki! Święta zleciały jak z bicza strzelił. Na jedzenie już nie mogę patrzeć! Amelce spodobała się choinka, a najbardziej światełka. Już po raz czwarty ubrałam choinkę na srebrno-granatowo (granatu zdecydowanie mniej), światełka białe i granatowe, choinka oczywiście żywa. Powiem nieskromnie, że wygląda bardzo łądnie. Razem z mężem mamy uraz z dzieciństwa do sztucznych choinek i odkąd jesteśmy na swoim zawsze jest żywe drzewko. Tegorocznego Sylwestra spędzamy w domciu z niunieczką, może przyjdą do nas znajomi, ale to jeszcze nie potwierdzone. Co roku chodzimy na organizowane bale do lokalu, więc nic nam się nie stanie jak tym razem posiedzimy w domu. Zresztą ja od początku tak się nastawiłam, że Nowy Rok powitamy z naszym kochanym skarbem. Anmala - wiem, że jest Ci ciężko, ale zawsze "po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój" - jak śpiewa mój ziomal. Dla Was też niedługo zaświeci słoneczko. Jestem przekonana, że wkrótce wszystko się ułoży. Pozdrawiam. Ramota - obejrzałam sobie zdjęcia Oleńki. Śliczna panienka wam rośnie. Miniaxv - u mojej niuńki też czasem pojawiają się takie suche placki na policzku z drobnymi krosteczkami, ale u nas jest to za sprawą straaaasznego ślinienia się i roznoszenia tej śliny po całej buziuni. Cały czas rączki są mokre od śliny i nie nadążam z wycieraniem. Pediatra przepisała Laticort i pomaga natychmiastowo. Nie wiem jaka jest przyczyna tego typu krostek u Emisi. A wiesz, mój tato też rewelacyjnie gotuje. Wszyscy znajomi mówią, że może z powodzeniem jakąś knajpkę otwierać. Anulaf - dobrze, że dajesz znak życia. Pozdrowienia dla całej rodzinki. Dagmar22 - ja też chciałam się trochę powymądrzać w kwestiach damsko-męskich sporów, ale wkońcu odpuściłam i dobrze, bo z tego co piszesz, to porozmawialiście sobie tak od serca. Ja jestem mężatką z 6,5-letnim stażem i wiele było wzlotów i upadków. Ja jestem straaaasznie uparta, wybuchowa (wręcz jak wulkan) i niestety pamiętliwa, ale też trafił mi się taki uparty egzemplarz (zodiakalny Baran) i to ja (któż by pomyślał???!!!) częściej idę na kompromis, aby zakończyć kłótnie (najczęściej o pierdoły). Tak to już jest w związku, że trzeba być zarówno dyplomatą, strategiem, managerem, psychologiem i Bóg wie jeszcze kim, żeby ta instytucja jako tako funkcjonowała. Pozdrawiam Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 13:19 Hej! Wróciłam i mam nadzieję, że już na dobre! Przez ponad miesiąc nie miałam netu i tylko moja determinacja spowodowała, że znów jestem w sieci. Obiecałam napisać co u nas. Piszę więc szybciutko. Milenka to już duża dziewczyna, wyrasta mi z ubranek na 68 a ja myślałam, że dorośnie do nich dopiero na wiosnę. Jak widać nie doceniałam mojej kruszynki. Ładnie bawi sie na macie i łukiem, potrafi się sama sobą zająć przez bardzo długi czas. Ślini się okropnie i rączki ma cały czas w buzi, a gryzakami gardzi. Uśmiecha się do wszystkich, taka jest radosna. Z osiągnięć to nareszcie trzyma głowę sztywno przy podciąganiu za rączki. Jakiś miesiąc temu pytam pediatry czy nie zasłabo trzyma głowę właśnie w tej pozycji i pani doktor powiedziała żeby się nie matrwić bo ma jeszcze czas. A na następny dzień ta spryciula już trzymała głowę sztywno i matka oczywiście wyszła na panikarę. Choróbska nas niestety nie ominęły i Milena zaliczyła katar i zapalenie krtani, ale już jest dobrze i po Nowym Roku wybieramy się na szczepienie. Wtedy też dowiem się ile Milenka waży, ale pewnie dalej będzie jednym z najlżejszych forumowych dzieciaczków. To tyle narazie bo słyszałam odgłos kupki i muszę zrobić z tym porządek. Nie zdążyłam nic przeczytać, więc nie gniewajcie się na mnie że nie odpisuję każdej z osobna. Po tak długiej przerwie to muszę się znowu zadomowić. Pozdrawiam Was tak jakby wiosennie? Pogoda chyba oszalała! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Coś na poprawę humorków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.04, 13:35 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&content_id=40436&page_id=40436 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=32761&page_id=32761 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=27951&page_id=27951 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=6&content_id=32205&page_id=32205 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=36102&page_id=36102 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=15995&page_id=15995 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=7139&page_id=7139 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=11015&page_id=11015 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=6667&page_id=6667 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=600&page_id www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=29711&page_id=29711 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=15006&page_id=15006 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=23444&page_id=23444 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=6&content_id=21653&page_id=21653 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=36809&page_id=36809 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=50032&page_id=50032 www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&content_id=42211&page_id=42211 A TO SZCZEGÓLNIE DLA WAS MOJE KOCHANE DZIEWCZYNKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! www.smilepop.com/index.cfm?action=viewcard&type=1&content_id=539&page_id=539 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 sierpien 2004 27.12.04, 14:43 o fuck !!!!!! napisałam dłuuuuuugiego posta i gdzieś wcięło, jestem wkurzona, moze napiszę później jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka ŻYCZENIA 31.12.04, 22:54 JA tylko na chwilę - po powrocie ze Świąt muszę nadrobić zaległości w czytaniu, ale musiałam na chwilę wpaść dziś.... Dziewczyny - na ten Nowy Rok przyjmijcie zyczenia płynące prosto z serca - życze Wam samych radosnych chwil, uśmiechu i spełnienia marzeń. Jak przeczytam wszystko, to napiszę co u nas. Bawcie się dobrze ... ha_nka i zuzia maruda Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Po świętach 27.12.04, 16:55 Czesc Mamuski, Widze ze nastroje poswiateczne nieciekawe. U nas to samo. Wogole jakby tych Swiat nie bylo. Czulam sie tak jak by to byla Wielkanoc z nie Boze Narodzenie. Mysmy z niemezem pojechali do Bielska do Nietesciow, ale juz w sobote wieczor wrocilismy do Krakowa. Atmosfera byla taka sobie. Wssystko dlatego ze do Tesciow zjechala rowniez rodzinka z 7 miesiecznym kuzynem Iwa. Niestety nasz Synalek stal sie wtedy niewidzialny. Wszyscy sie zachwycali i gadali do Tego malucha. Bylo nam z Niemezem niemilo. Wiem ze jest starszy od Iwusia i wiekszy z nim kontakt ale to nie znaczy ze Nasz Syn jest nikim. A szkoda gadac.Tak wiec spakowalismy manatki i pojechalismy do domku. Niedziele spedzilismy na leniuchowaniu i przy ruskich pierogach. I wiecie co - bylo swietnie. Jednak najlepiej sie czujemy we trojke. Iwus dostal super zabawki - gumowa ksiazeczke, ktora namietnie slini i takie malusie pianinko z kolorowymi swiatelkami i roznymi melodyjkami. Bardzo mu przypadlo do gustu. Wogole jest z tym moim Szkrabem coraz wiekszy kontakt i to jest swietne. Jak Go zostawiamy w loziu to potrafi przez godzine sie sam bawic , to grzechotkami zawieszonymi nad lozkiem, to swoimi stopkami lub ksiazeczka. No i obkreca sie na boczki i wokol wlasnej osi - trzeba uwazac na szczebelki bo non stop ociera sie o nie glowa, ochraniacz malo co mu pomaga. SYLWESTER Sylwestra spedzimy w domu. To pierwszy Sylwester z Iwem wiec nie wyobrazam sobie inaczej, a po drugie na pewno beda puszczali sztuczne ognie i petardy wiec bedzie glosno i boje sie czy Iwus nie bedzie plakal, rozwazam nawet podanie mu wieczorem Paracetamolu, by spokojnie i smacznie spal, nie nekany przez halasy. gosiaklis - ja Iwusiowi gotuje sama zupki, zjada 130 ml naraz i jeszcze popija okolo 60 ml soczku lub herbatki. Natomiast podanie jakiegokolwiek sloiczkowego jedzenia tzn. zupki lub mieska konczy sie wielkim pluciem Nie to co kuchnia mamusi - skromnie mowiac Ja robie te zupki raz na tydzien i zamrazam gotowe porcyjki w sloiczkach np. po jablku Gerbera. Rano odmrazam i zagotowuje, dodaje mieska ( tez uprzednio przegotowanego i poporcjowanego i zamrozonego) i mam gotowe danie. Smacznie i prosto. mija - jak tam chrzciny? Udaly sie? NIc nie piszesz, chyba sprzatasz po nich mieszkanko ramota - ogladałam zdjecia Olenki, jaka sliczna dziewunia. Te nasze dzieci z dnia na dzien robia sie coraz piekniejsze, nie uwazasz? A myslalam ze ladniejsze niz po urodzeniu to juz nie moga byc A tu taka zmiana na lepsze. Ok wracam do roboty, bo w pracy jestem Po poklikania Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re:sierpień 2004 27.12.04, 17:43 Hej! Chrzciny udały sie bardzo! Majka zachowywała się jak dama,była grzeczniutka i pogodna, w kościele całą mszę spała. Wyglądała na conajmniej półroczne dziecko, nie miał beciku tylko płaszcz i kapelusz i wyglądała przecudnie. Inpreza w domu wyszła bardzo fajnie, było miło i wesoło, a jedzenia oczywiscie pełno i pół lodówy zostaało. Ja tylko byłam zmęczona podawaniem i przygotowywaniem , bo nie lubie jakktos mi chodzi po mojej kuchni i nie pozwoliłam sobie pomóc prawie wcale. Chrzest byl zbiorowy- było 12 -cioro dzieci, ale trudno- nie rwało to zbyt długo. dobrze,że to już za nami! napiszę póżniej jeszcze.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re:Sierpień 2004 27.12.04, 19:01 Hej nareszcie znalazłam czas by popisać i od razu bardzo was szystkie przepraszam za nie złożenie Światecznych życzeń ale przez te chrzciny nie miałam chwilki czasu. Przygotowania zaczęły się już w poniedziałek ale najwięcej pracy było w czwartek i piątek.Upiekłam 10 kg schabu, 2 karkówki i 3 boczki, do tego zrobienie kilku surówek do obiadu i sałatek uff...na szczęscie już po.A chrzciny były na bagatela 40 osób ale przyszło tylko 35.Cała impreza odbyła się tesciów którzy dysponują dużym salonem.Z sąsiedniej restauracji pożyczalismy stoły, ławy i całą zastawę, ale naprawdę było warto.Wszyscy wpaniale się bawili a nawet były tańce.Ostatni goscie wyszli dobrze po 24. Kuba w Kosciele spisał się na medal, calutką mszę nawet nie zapłakał, jedynie troszkę się skrzywił po polaniu główki ale odłożony do wózka momentalnie zasnął. Dobrze że Kosciół był blisko bo mamusia zapomniała swiecy i trzeba było po nią lecieć w trakcie mszy.Potem rownież jakby dziecka nie było, zawieźlismy do tesciów łóżeczko więc czuł się jak u siebie w domku. Wigilię spędzilismy u nas ale tylko w malutkim gronie ze względu na chrzciny, byli tylko moi rodzice i tesciowie.Było bardzo skromnie ale przyjemnie ze względu na dzieci.Był Mikołaj i przyniósł dużo prezentów.Zuzia najbardziej cieszyła się z kasy i z wózka na zakupy (taki jak w supermarkecie)oraz drewnianej kolejki która była kupiona też z myslą o Kubie.Kubus był zachwycony Muzycznym Oceanem a krabika uruchamia kopiąc nóżkami (Zuzi też się bardzo podoba więc można zagwarantować że nasze maluchy będą się nim bawić do 3 lat). Kończę bo mam męża na urlopie i jest walka o komputer. Ps.Sylwestra chyba spędzimy u mojej siostry a dzieci będą z rodzicami którzy mieszkają piętro wyżej.Ja tak naprawdę za Sylwkiem nie przepadam bo często zwykła impreza wypada fajniej niż ta jedna noc. Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 18:39 Czesc Kochane!!!! Mnie jeszcze nie opuscił swiateczny nastrój choc w wigilie zapowiadało sie na burze...na szczescie szybko mineła i było cudownie.... Było bardzo rodzinnie-swieta spedzalismy u moich tesciów(kochanych) ojjjjj chyba nie popisze...z mikosia zrobił sie straszny urwis.Bardziej niz straszny Wróce tu jutro w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach. lece bo czas na wieczornego cyca. Jesli macie ochote nas zobaczyc to bedzie nam miło-mamy swiezutkie zdjecia z wigilii. buziaczki i do jutra monika i dwa urwiski Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 19:59 Witam Kochaniutkie, u mnie niemąż też na urlopie, a w związku z tym komputer prawie cały czas zajęty, no i o zgrozo roboty więcej W drugi dzień swiąt byliśmy u nieteściów (za Koninem,około 2 godziny drogi). Emisia spała w samochdozie tylko 30 minut więc zajechała tam średnio wyspana. Na miejscu okazało się też, że strasznie boi się obcych, a to dla nas całkowita nowość!!!! Nie było mowy, żeby ktokolwiek zbliżył się do niej, nie mówiąc już o braniu na ręce. I tak rodzice oraz bracia niemęża w liczbie 3 nie mieli nawet możliwości, żeby ją trochę ponosić. Na widok obych w niebezpiecznej odległości Emi wpadała w histerię i wyginała si w łuk. Uspokajała się tylko u nas na rękach. Nie zasnęła też tam ani na minutkę, więc musieliśmy szybko się zwijac, bo trudno było wytrzymać to wycie. Całą drogę powrotną spała, a w domku odzyskała humorek i była wesolutka Myślałam, że ten okres strachu przed obcymi przychodzi trochę później, ale widać nas nawiedził już teraz Zauważyliśmy też, że źle się czuje w obcych miejscach Doświadczone mamuśki, napiszcie jak długo trwa ten okres "dzikuska" u dzieciaczków?????? Dzisiaj byliśmy na szczepieniu, Emilka ma teraz dokładnie 4,5 miesiąca i waży 6600g. Przez ostatnie 1,5 miesiąca przybrała ok.800g. Należy więc chyba do średniaków??? Pana doktora potraktowała nie jak obcego, ale najlepszego znajomego i namiętnie posyłała mu bezzębne uśmiechy. Jeśli chodzi o samo szczepienie, to nawet nie zauważyła momentu wkłucia i w ogóle nie płakała)) Przed zaśnięciem bardziej marudziła i była płaczliwa, ale mam nadzieję, że większych dolegliwości nie będzie. Jeśli chodzi o zupki i deserki, to Emisia jest "już" na etapie zjedzenia nawet 1/2 słoiczka :-0 Idzie jej to coraz lepiej, ale zachwytu na buźce nadal brak Jeśli chodzo o gusta kulinarne to chyba najbardziej smakuje jej deserek: gruszka i zupka: jarzynowa (Gerber). Kupiłam tez kubek-niekapek Aventu, ale ten większy od 6 miesiąca i dodatkowo sam miękki ustnik, żeby przerobić go na taki od 3 miesiąca. Picie z ustnika idzie jej tak sobie, bo sa aż 3 dziurki i to dosyć duże, a ona pije z 2 mniejszych! ramota - Oleńka jest rzeczywiście coraz ładniejsza i chyba coraz bardziej podobna do mamusi mija4 - wiedziałam, że Twoja imprezka się uda)) Komu jak komu, ale Tobie musiała! Brava dla Majuni, że była taka dzielna i czekamy na zdjęcia!!! Twoje też))))))) Ileż można się ukrywać?????????????? kasiulek74 - masz rację z tymi krostkami Dzięi za podpowiedź! Za radą Dagmar22 posmarowałam jej to sudocremem i momentalnie zeszło! Będę to obserwować, ale mam nadzieję, że już się nie pojawi A jak z gotowaniem u Twojego męża, bo mój NIC nie umie!!!!!! anulaf - zawsze oczekuję na Twoje posty)) Cieszę się, że u Was wszystko OK! emka55 - piękne zdjęcia dzieciczków i Ty też ślicznie wyglądasz))) A Mikołaj jakie ma fajne ubranko)))))) A Emilka jest przepiękna, a w tym stroju to prawdziwa królewna)) Pozdrawiam Was Kochaniutkie!!!! - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do iwonaf77!!! 27.12.04, 20:02 Cieszę się bardzo, że Ocean zrobił u ciebie taką furorę, w końcu to Ty go "wynalazłaś" i podsunęłaś nam pomysł kupna właśnie tej zabawki na prezent. Jeszcze raz dzięki, że podzieliłaś się z nami swoimi prezentowymy planami)) Pozdrawiamy - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 22:04 witam wieczorową porą! Majka zmęczyła sie kapielą z tatusiem w dużej wannie i zasnęła na przewijaku podczas ubierania. Pierwszy raz mi sie to zdarzyło! ale chyba kąpiel tak na nia wpłynęła, bo trwała 20 min. Zuch dziewczyna. tak w ogóle to zasypia juz przepięknie w lózeczku- po 1-2 min od odłozenia. A wszystko to zawdzieczam ksiązce Tracy Hogg. Minia- moja tez reaguje juz na obcych, robi taka minę w podkówkę i zaczyna szukać wzrokiem bliskich, czasem popłakuje i wtedy musze ja przytulic i mówić do niej , to pod wpływem głosu uspokaja się . My bylismy na wigilii u rodziców i maja też nie mogła zasnąć w obcymm-scu. zasypiała i po 15 min budziła sie , dopiero kiedy wrócilismy do domu to zasnęła na dobre. Miiu, obiecuje ,że jutro wrzucę zdjęcia z chrztu z całą moja rodzinką- w końcu umiem zmniejszać , a to był problem wczesniej. Zaraz uzyję sudokremu- może i mojej pomoże. Iwonaff- niezła jesteś z tą liczbą gości- toż to bal jak na wesele! wyobrażam sobie ile miałaś pracy, bo ja na 13 osób tez szykowałam od poniedziałku- a zakupom nie było końca. A teraz mam pełną lodówkę i zamrażarke . Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.12.04, 23:00 Witajcie kobietki. Niestety nastrój mi nie dopisuje, ale cóz tak czasami bywa. Mąż uświadomił mi dzisiaj że istnieje duża szansa na mój bardzo szybki powrót do pracy.(( Jeśli sytuacja w parcy mu się nie poprawi (dogada ze wspólnikiem) to on siedzi w domu z dziećmi a ja do kieratu. W związku z tym nie bardzo wiem co mam robić, uczyć młodego pić z butelki, czy raczej z kubeczka. Jeszcze trochę a Grzesio będzie jedynym poganinem na tym forum ) Ah, muszę go znowu zważyć we czwartek, czy przybrał więcej niz magiczne 40g na tydzień,a jak nie to nie wiem pewnie czeka nas morfologia. Minia-Grześ nie lubi nowych miejsc, narazie pozwala się brać na ręce, ale podejżewam że to kwestia czasu kiedy zacznie protestować. W drugi dzień Świąt byłam u teściów az 1h, taki był niespokojny,że szkoda gadać, w drodze powrotnej cały czas płakał. Moje starsze dziecko uwielbiało ludzi i rączki, wogóle nie płakała w nowych miejscach i na widok nowych, tylko blade brunetki były w stanie wyprowadzić ja z równowagi. Ramota- Ola śliczna, mała dama. Ktoś mi kiedyś powiedział,że Olki to małe trzpioty i gagatki i coś w tym jest. Moja Ola swojego pana doktora to urabia od małego, nawet uparła się pójść do przychodni złożyć mu życzenia świąteczne. Generalnie to jako niemowlak i roczniak to uwielbiała wdzięczyć się do facetów i zasłaniać sobie buźkę spódniczną, cokolwiek to miało znaczyć. Iwonaff- zgłoszę się do ciebie na kurs organizacji imprez, podziwiam. Mija4-jak przebrnę przez Tracy to pozwolisz że się poradzę ciebie w kilku sprawach zwiaznych z niemowlęcym snem. Emka55-Duży Aniołek i Mały Aniołek fajne dzieciaczki. Dobra26- jak znosisz powrót do pracy? Jak z mleczkiem? POzdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 09:25 Dzien dobry z rana, Ja jak zwykle pisze z pracy, tutaj znajduje chwilke dla Was bo jak przychodze do domu to ganiam jak kot z pecherzem. Iwo nadwyraz dobrze znosi te 6 godzinna rozlake z Mamusia. Jak wychodze na 8 rano to karmie malego cycusiem okolo 7 potem okolo 10 dostaje zupke i do popicia rozrzedzony soczek jablkowy i dopiero jak jestem w domu o 13.20 to dostaje cycusia. Wytrzymuje bez problemu, wiec nie musze sciagac pokarmu. Gdy natomiast ide na 13 to cycus jest okolo 12 potem dostaje o 15 odciagniete moje mleczko i o 18.30 cycusia znowu. Niewiem jak zmusic malego do picia herbatki, strasznie mu nie smakuje. Macie jakies ulubione herbatki Waszych dzieciaczkow? Boi niechce dawac Malemu non stop soczku jablkowego. No i mam pytanie. Dzis przychodzi opiekunka tak na kilka godzin zebym zobaczyla jak sie zachowuje przy dziecku i jak Iwo na Nia reaguje. Na co mam zwrocic uwage? Acha i o co sie jej zapytac. Poradzcie kolezanki... Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 11:02 witajcie, Ja po świętach jestem wykończona. Krzyś na Wigili był bardzo niegrzeczny. Byliśmy u teściów, zdążyliśmy podzielić się opłatkiem a mały dosta spazmów i dopiero po 2,5 godzinie mogłam usiąść do stołu. W pierwszy dzień świąt by ł u nas obiad-było trochę lepiej, ale na widok innych osób oprócz rodziców była podkówka i płacz. W niedzielę to samo. Anmala- nie tylko twój Grześ jest jeszcze poganiniem, mój Krzyś również- zapisaliśmy go na chrzciny na 3 kwietnia(chciałam ,żeby było już ciepło) Minia-jak widzisz mój Krzyś też miewa podkówki na widok obcych i siebie w lusterku. Niepokoi mnie to że Krzyś strasznie niespokojnie śpi i je. Jakoś miota się odwraca głowę i próbuje zrobić mostek. Czy wasze dzieciaczki też tak mają? Bella i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 01:47 Hejka Laski!!! Mycha – Ty mój kochany Towarzyszu!!! Jak zwykle nie śpimy o tej porze. Przesyłam Ci gorące buziaki! Na pewno z brzuszkiem wszystko dobrze, czekam na wiadomości!!! No cóż, Kris pojechał do Piły, zabrał laptopa, więc się nie odzywałam. Ale dzisiaj wrócił, więc nie zamierzam Wam odpuścić. Przez te dwa dni jak go nie było Jachu oczywiście musiał pokazać kto rządzi w domu i dal mi tak popalić, że aż strach! Nie mogłam go odłożyć nawet na chwilę, wył wtedy wniebogłosy i ja jak wariat leciałam po niego oczywiście. Z okazji ukończenia czwartego miesiąca pokazał mamusi jak to się przewraca na boczek, ale niestety zrobił to tylko raz i powiedział, że nie ma zamiaru w żadnym wypadku tego powtórzyć w najbliższym czasie, więc podejrzewam, że wyszło mu to przez przypadek i nie było to zamierzone. A wczoraj na kolację wciągnął tylko 240ml mleczka z kaszką malinową, nie wiem gdzie to zmieścił... Dzisiejszy dzień zaliczam do tych gorszych. Jaśko walczył ze mną jak z największym wrogiem, spal po piętnaście minut, jęczał, mruczał i grymasił. Taki jest ten mój syn!!! A Kris wracając z Piły miał prawie wypadek, bo jakaś głupia baba stanęła na skrzyżowaniu (Kris jechał główną), zapomniała wyrzucić bieg, puściła sprzęgło, samochód wjechał jej sam na środek skrzyżowania, po czym babka dodała gazu zamiast nic nie robić i się zatrzymać. Krzysiek jechał „tylko” 120 km/h, więc ładnie go obróciło, a laska wpadła do rowu i urwała sobie zderzak. Dobrze, że Kris w nią nie wjechał, bo z jej Fiacika pewnie nic by nie zostało. Zdjęcia boskie, dzieciaczki prześliczne!!! Ramota – wszystkiego naj dla Oluśki!!! P.s. Na tych zdjęciach wyglądasz na straszną chudzinkę od czasów ciąży... ale Ci zazdraszczam... Chudzielec wstrętny!!!!!!!!! Mija – Fajna babka z Ciebie, a synek... mniam, mniam, chyba podeślę mu moją 18- letnią siostrzyczkę, bo ja to już za stara jestem i dzieciata, kto by taką chciał... Emka – trzymam kciuki za Twoje Maleństwo!!! Ksaga – z tego Twojego Pawelka to niezła Dracula rośnie!!! Gosiaklis – niestety nie wiem co Ci poradzić z tym krztuszeniem, ale dużo nas tutaj, pewnie któraś mama Ci pomorze! Marie – u nas lepiej, ale zawsze mogłoby być jeszcze lepiej. Jak człowiek przez cztery lata przyzwyczajony jest do dobrych stosunków, to nie może znieść tego, że jest gorzej... Dobra – fajnie, że znalazłaś taką opiekunkę, a z tym pampersem to śmieszna sprawa, moja mama też czasem się myli z zakładaniem. Może to przez roztargnienie? Ale przyjrzyj się pani, żeby nie było wątpliwości. Anulaf – niestety nie ciacho, a czekolada – utrapienie moje, a jestem na nią uczulona... I po pierwsze to Ty też nie wcinaj tyle tego ciacha!!! Widzę wszystko, widzę!!! Antola – może byś tak napisała nam coś więcej co u Ciebie słychać!!! Tęsknimy za Tobą!!! Bellafe – mój Jachu też przez sen robi czasem takie wygłupy, a Twojego Krzysia podczas jedzenia może po prostu boli brzuszek, bo nałyka się dużo powietrza? U nas tak właśnie było, teraz jak tak się dzieje to biorę go do odbicia, a następnie dalej daję jeść. Witam także nową Mamuśkę, zwinnej klawiaturki życzę! Pisz dużo i często! MINIAXV – wpadam jutro wieczorem sama na kawkę, nie planuj nic z Norbertem ( hi, hi, hi). Dopiero jak pójdę to głupoty mogą mu chodzić po głowie!!! No chyba, że nie masz czasu, zresztą zadzwonię jeszcze. Kończę, bo muszę staremu wyprać jeszcze koszulę – jedzie jutro na pogrzeb ojca przyjaciela ze studiów, facet miał 46 lat, zawal, śmierć na miejscu... Ale spłodziłam posta! A macie! Za to, że dzisiaj Wasze czytałam w cholerę czasu – pisać Wam się zachciało!!! Daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Sto lat!!! 30.12.04, 01:50 Serdeczne życzonka dla dzisiejszych Solenizantek!!! Zdrówka, zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka!!! Resztę życzonek zostawiam innym mamusiom, one też coś w końcu muszą życzyć... daga&Jachu Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do mycha40 30.12.04, 23:46 Opuścilaś mnie dzisiaj - Kobieto, puchu marny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 10:41 c.d. wracając do umiejetności to mikołaj jeszcze nie potrafi się przekręcać ani na plecki z brzuszka ani na odwrót(zrobił to może ze trzy razy ale całkiem przypadkowo)Jest narazie na etapie prób przekręcania się na boczki,zwłaszcza w poszukiwaniu cycusia)Ale jakoś się jeszcze tym szczególnie nie martwię. 26 stycznia mamy wizyte u ortopedy i muszę skonsultować to jego ciągłe machanie jedną nóżką(opanował tuż to do perfekcji tak chuśta nogą ,że aż się cały kołysze...a duga cały czas "odpoczywa"-tym się trochę martwię...Mąż jest "lewonożny"ale ,żeby aż tak się to przejawiało u maluszka???Nie wiem. A teraz moja prośba Mam taką "małą "słabość do choinek i tak sobie pomyślałam ,żeby naszym szkrabom zrobić zdjęcia z choineczką i zamieścić na forum...z przyjemnością popodziwiam i szkrabki i ...choinki Trzymajcie dziś kciuki za nas.Odezwę się jak wrócę. M i M Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:39 Cześć! dzis majka zaczęła przekręcać sie z brzuszka na plecki. I to na macie Tiny love, więc cieszę sie ,że zdecydowaliśmy się na jej kupno, chociarz mąż twierdził,ze ta mata wzbudza negatywne odczucia w naszej córce, ponieważ krzyczy i denerwuje sie , gdy nie może złapać w raczki zabawki.A właśnie, czy Wasze dzieciaczki równiez przejawiaja juz reakcje złości, gniewu i niezadowolenia? Majk ajuz nam pokazuje swój charakterek. Dobra- zadaj kilka pytań typu: -gdzie pracowała pani ostatnio i dlaczego wygasł stosunek pracy, -czego pani zdaniem dzicko w takim wieku potrzebuje, -jak wyobraża pani sobie spędzanie czasu z dzieckiem w tym wieku, -jak widzi pani rolę swoja w zyciu mego dziecka, -czy ma pani włane dzieci i w jakim wieku, - jaki jest stan pani zdrowia, czy choruje pani na jakas chorobę, - czy potrafipani ugotować dla dziecka( i dla was o ile tego chcecie), Zwróć uwagę , jak przyszła ubrana, czy jestsschludna i czysta, jakie m ręcę i paznokcie, czy jest godna zaufania, czy chcesz by ktos taki spędzał duzo czasu z twoim dzieckiem, czy jest dobra dla dziecka, jak sie do niego odnosi, czy dobrzeczujesz się w jej towarzystwie. Pewniemasz jeszcze całą masę pytań, więc to na razie tyle. trzymam kciuki, by była to idealna kandydatka. Daj znać jak poszło! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:54 buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!! Mikołaj ma zapalenie oskrzeli((Jest juz po pi erwszym zastrzyku.a czeko go jeszcze 13...Oby tylko pomogły. ma 4,5 miesiaca i wazy 8400 i ma 73cm to na którym miejscu jestesmy wsród grubasków???? monika i "zapalony" biedny misio Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- co za wstyd!!!!!!! 28.12.04, 14:18 Hej Mamuśki!!! Pale się ze wstydu, bo chyba jako jedyna nie złożyłam Wam życzeń światecznych! Niestety zamieszanie zwiazane z wyjazdem mnie przerosło i wszystko odbywało się w biegu, na dodatek zapomniałam komórki, więc nawet nie mogłam skorzystać z uprzejmości Minii. Zatem złożę Wam pioświąteczne życzenia: Niech Wam słoneczko zagląda do serduszek- nawet w te zimowe dni, a w domach panuje zawsze atmosfera miłości- życzę tego Wam i wszystkim tym, których kochacie! Irena Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 13:53 i jeszcze zapomniałam moje dzieci aktualne i ja . forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15935543 Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004- do emka55 28.12.04, 18:12 Zdrowia dla Mikiego, niech to choróbsko szybko zmyka. Szkoda że dostał zastrzyki, Grzesiek miał antybiotyki w zawiesinie. Już 3 tyg ich nie bierze a jeszcze do siebie nie doszedł, apetyt już nie ten. Nie będę juz stresować. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Pilnuj córy aby nic nowego nie przyniosła do domu. Ania i Grześ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 21:30 Witajcie ) Emka-trzymam kciuki za Maluszka, oby szybciutko zdrowiał. Te choroby to paskudne są, że tak czepiają sie naszych biednych dzieciaczków ((( A co do zdjęć z choinkami-ja też lubię je podziwiać i z chęcią sobie obejrzę. Więc pokażcie swoje Dzieciaczki i choinki.... Ja już wysyłam Nasze wigilijne zdjęcie pod choinką.. Mija-oglądałam właśnie Wasze zdjęcia pod choinką i z chrztu. Ale Maja śliczniutka )) No i Mat-to niezły przystojniak.... Dobra-jak tam Niania???? Bellafe-witaj. Moja Niuńka też miała taki okres że była bardzo niespokojna, ale już jej to minęło. Uciekam spać. Długiej nocki kochane....paaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 22:47 Oj, czuć, że to święta skoro ja tak często tu zaglądam! Emka - pozdrowienia dla maluszka, biedniutki musi być. Nie popękałyście w szwach po tych świętach? Mam do was ważne pytanie, szczególnie do mamuś, które maja dzidziusia w oddzielnym pokoju: mój maluszek juz wyrósł z kołyski, która stoi przy naszym łóżku w naszym pokoju. Dużego łóżeczka nie mogę tu za bardzoo wstawić, a boję sie zostawiania go w pokoju dzieci na noc - to tak daleko!!! przez cały przedpokój, do tego pokoje dzieli łazienka, więc niewiele słychać. No i co mam najlepszego zrobić? Bo widzę 3 wyjścia: 1. wyprowadzić się do pokoju dzieci na następny rok (!!!) jak to było poprzednio (jestemz tych mam-kwok co to boja sie o dziecko może nieco nadmiernie..Muszę mieć blisko i słyszeć czy się nie dusi, nie kaszle, albo kołderką na buzię nie przykryło..no pomysłow nieszczęścia mam 100!) Ale mi szkoda małżeńskiego łoża, no i ciasno tam już jest, mały ten pokoik. 2. Kupić elektroniczną nianię. Jak to się sprawdza w praktyce?bo nigdy nie miałam? Jak mam go obok to budzi mnie każde jęknięcie czy nawet wiercenie się - daję smoka i śpi, lub mleczko(je jeszcze 2 razy w nocy). Miałabym kuopić taki z monitorem oddechu czy ruchu czy co jeszcze? czy zwykły by wystarczył? Ale wtedy to pewnie usłyszę go dopiero jak się rozwrzeszczy - a jestem daleka od takiej wersji wydarzeń na noce moje umęczone. 3. Kupić dodatkowe rozkładane łożeczko turystyczne i rozkładać je na noc przy swoim łóżku - na ten rewelacyjny pomysł wpadłam dziś, ale kolejny sprzęt wielkości łóża (nawet składanego) w tym mieszkaniu to zgroza. Aczkolwiek jak się porządnie pomyśli...Jakieś haki na ścianie czy coś w tym stylu... No, to doradźcie mi, głównie jak to jest z tą nianią, elektronoiczną znaczy się. A tak poza tym to doszłam dziś do wniosku (po spędzenoi z moim potomstwem większej niż zazwyczaj ilości czasu), że świetne mam te dzieciaki! Skromna jestem, nie? Ale są super, i każdy inny, cudaki kochane. Ide spać, bo jutro dalszy ciąg eksploatacji mamula z wszystkich czterech stron świata (bo mąż ten się dołącza). Pa, śpijcie dobrze. I proszę odłożyć ten kolejny "ostatni" kawałeczek ciasta!!! Do ciebie mówię kobieto, do ciebie. No. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 28.12.04, 23:31 Hej, u nas też nie za wesoło Po szczepieniu wieczorem Emi dostała ponad 38 stopni gorączki, zaczęła bardzo kaszleć i przypałętał się katar. Dałam jej czopek i gorączka spadła, ale noc była ciężka Same wiecie jak to jest z takimi chorymi maluszkami! Nie wiem, co myśleć o tej jej chorobie. Gorączka mogłaby być po szczepieniu i katar podobno też. Ale z drugiej strony ja też jestem chora i źle się czuję. No coś co mnie oburzyło - byliśmy dzień przed Wigilią u mojej przyjaciółki. Dzisiaj rozmawiałam z nią przez telefon i okazało się, że jej córeczka (1,5 roku) też jest chora. No i wtedy padło przypuszczenie, że pewnie nasze córeczki zaraziły się od jej niemęża, bo przechodził wtedy właśnie zapalenie oskrzeli!!!!!!!!! Szczerze mówiąc mam teraz do niej pretensje, bo mogła mnie uprzedzić, że szanowny konkubent jest chory, to byśmy odwołali wizytę! Trochę to niepoważne((( Na razie daję Emi syropek na zapalenie górnych dróg oddechowych i zakraplam nosek Nasivinem i Sterimarem. Jak nie będzie poprawy to lecę do lekarza, a gorączka na szczęście spadła. Byłam u ginekologa, no i oprócz standardowego zapalenia mam jeszcze nadżerkę Muszę czekać teraz na wyniki cytologii, jak będa złe na zabieg. Przepisał mi Cilest. Pocieszyłyście mnie Dziewczyny, że nie tylko moja Emilka zaczęła bać się obcych mija4 - piękne zdjęcia. Wcale nie wyglądzasz staro, nigdy bym nie przypuszczała, że masz juz tak dużego synka. No i mężulek wygląda sympatycznie. A strój Majki po prostu cudny. Mat??? - przystojniacha!!! A Emilka ma napady złości już o dawna, szczególnie jak jest już znudzona albo zmęczona. Ostatnio coraz więcej też krzyczy głośno jak jej coś nie pasuje! anulaf - nie pomogę Ci w sprawie tej elektronicznej niani - zupełnie nie orientuję się w tym temacie A w szwach pękam- OWSZEM! Muszę sobie odjąc trochę od ryjka, bo będzie katastrofa anmala - Emilka to też poganka!!!! A jej chrzest nie jest nawet jeszcze w planach)) Tak sobie myślę, że nie ma chyba sensu wazyć tak często Grzesia, teraz przyrost tygodniowy wagi może być bardzo mała i waga może go nawet nie pokazać. A ile on waży, że się tak zamartwiasz???? emka55 - życzę dużo zdrówka!!! Mam nadzieję, że te antybiotyki pomogą)) dobra26 - Super się ułożyło z Twoją pracą i opieką nad Iwo!!!! Co do herbatek, to Emilka też za bardzo ich nie lubi, ale trochę chętniej je pije od kiedy dostaje dwie nowe: z owowców leśnych i ziół oraz jabłkową z melisą. Obie firmy Hipp. Ale dlaczego podajesz tylko soczek jabłkowy? Spróbuj innych z tego przedziału wiekowego, np. gruszkowego, jabłkowo-winogronowego (kupuję Gerbera). Pozdrawiam i uciekam, bo dzisiaj może być ciężka noc - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 29.12.04, 10:42 Zycze Mikolajkowi szybkiego powrotu do zdrowia. Nie masz sie co obwiniac ze Maly choruje, niestety tak to jest ze dzieciaczki choruja i nic na to nie mozna poradzic. A swoim zamartwianiem sie nic nie polepszysz jego stanu, a jak bedziesz miala lepszy humor to Synalkowi na pewno sie udzieli i latwiej bedzie znosil te zastrzyki. Ogladalam zdjecia, Emi jako Aniolek jest sliczna a marynarz Mikos tez cudny, fajnie miec takie male dzieciaczki. Wigilia w wiekszym gronie zawsze jest milsza... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:51 Hej dziewuszki!!! Dobra-a Ty pewno znowu w pracy i cichaczem na forum zaglądasz??? hehe!! Ciesze sie że Niania przypadła Ci do gustu. nO i najważniejsze ze Synalkowi tez sie spodobała. A incydentem z pampersem bym sie nie przejmowała....Twój niemąż ma rację.....może używała tetry...??? Emka-nie obwiniaj sie. Chociaż wiem, ze jak Ola była chora to też tak sie czułam. Ale pomyśl, że chyba lepiej że Mały dostaje zastrzyki (wiem, że to na pewno nic miłego dla Mamy)-ale wtedy masz pewność że dostaje dawkę jaką powienien, a z syropkami to nigdy nie wiesz czy tyle łyknie ile potrzeba.. Wiem po Mojej Niuńce-ile razy pluła syropem i ja nigdy nie miałam pewności czy dostała odpowiedną dawkę syropu czy może nie.,.....Wiesz o co mi chodzi??? No i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia ) Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:35 Witam Mamuskie, Wczoraj mialam pierwsze popoludnie z Niania. Pani Tereska zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie, o wiele lepsze niz podczas pierwszego spotkania. Wtedy byl w domu Moj Niemaz i Ciocia i dlatego Opiekunka czula sie chyba troche nieswojo, nawet nie mogla podejsc do Malego bo Iwo byl trzymany non stop na rekach u Tatusia. Tym razem bylam tylko ja, ona i Iwo. To chyba milosc od pierwszego wejrzenia. Jak tylko sie nachylila nad lozeczkiem to od razu dostala wielki usmiech od Mojego Synka, a jak zaczela go glaskac i laskotac, to rechotal tak glosno, jak jeszcze nigdy dotad. Okazalo sie ze nie ma meza ani dzieci i od 9 lat (odkad zlikwidowali jej miejsce pracy, gdzie byla zatrudniona przez 27 lat!) opiekuje sie dziecmi znajomych, rodziny. Taka prawdziwa Ciocia- Babcia. Ma 54 lata a wogole nie wyglada na tyle. Jest bardzo zadbana i przyszla 5 min. przed umowionym czasem spotkania. Gadula straszna, wiec bez problemu sie dogadalysmy, bo ja tez zaliczam sie do paplajacych non stop. Zaskoczyla mnie tym ze sprawdzala czy maly zrobil kupke tak jak ja - czyli na wech a nie rozbierala go by to sprawdzic. Do jednej rzeczy tylko mialam zastrzezenia - moze jestem wyczulona, ale wydalo mi sie to dosc dziwne. Gdy Go przewijala, to o maly wlos nie zalozyla mu pampersa tylem do przodu. Co wy o tym myslicie? Niemaz stwierdzil ze mozliwe ze uzywala przy innych dzieciach tetry badz np. Huggisow lub innych pieluch a nie Pampersow. Co wy o tym myslicie? Acha i umowione jestesmy jeszcze na piatek, zeby Jej pokazac trase spacerkow i jeszcze innych rzeczy w domu, typu soczki, herbatki i na to by Iwo sie z Nia oswoil. Iwus jeszcze nie przechodzi etapu strachu przed obcymi, z reguly reaguje na obcych obojetnie, sporadycznie sie usmiecha i nie boi sie ich, ale kto wie, moze sie to zmienic z dnia na dzien. miniaxv - Biedulka Emilka, strasznie mi zal ze ma katarek i ze jest chorenka.Z drugiej strony Twoja przyjaciola wykazala sie brakiem wyobrazni, ze zapraszajac Was do siebie nie powiadomila Cie o tym ze jej niemaz jest chory. Mam nadzieje ze Emi szybko zareaguje na syropek i ze to chorobsko to tylko efekt szczepienia a nie cos grozniejszego, brrr. A co do Ciebie Monisiu, ja tez mialam kiedys nadzerke, cale szczescie szybko zostala wymrozona i tyle po niej zostalo co po zeszlorocznym sniegu. Glowa do gory. Zazdroszcze Ci zwyklych tabletek antykoncepcyjnych - ja na razie nie biore zadnych wiec nasz seks z Niemezem nie ma finalow takich jak przed ciaza. Wiesz co mam na mysli Ale jak tylko skoncze karmic, to sobie to odbije z nawiazka. Iwus pije jeszcze soczki jablkowy z winogronami. Natomiast jablkowy z dynia? - obrzydliwosc, strasznie mu nie smakuje. Moze tez sprobuje herbatki tej jablkowej z melisa. Tylko szkoda mi ze mam porozpoczynane dwa opakowania innych Hippa ( rumiankowa i na trawienie) i leza prawie pelne w szafce A jak Iwusiowi ta nowa tez nie zasmakuje, oj wybredny strasznie jest ten moj Synalek. mija4 - zgadzam sie z Miniaxv - slicznie wygladasz na Tych zdjeciach z rodzinka. Twoj Syn jest taki duzy, prawie dorosly, nie sadzilam ze masz takie duze dziecko. A Majka śliczna w tym kapelusiku, wyglądała jak prawdziwa dama. anulaf - niewiem co Ci doradzić w związku z tą elektroniczną nianią. Sama mam lóżeczko Iwa obok naszego łóżka i uważam to za bardzo wygodne. W nocy nie muszę się męczyć i nosić Go z drugiego pokoju by nakarmić.Słysze jak sie budzi czy stęka. Lecz sądzę że poczekam aż będzie przesypiał cała noc i sam się przekręcal z boczków na plecki lub brzusio i wtedy odstawię Go do drugiego pokoju. U mnie całe szczeście pokój jest obok naszego więc przez otwarte drzwi bedzie slychać czy Maly płacze i czy wszystko jest w porzadku. Oki wracam do roboty. Milego dzionka wszystkim Mamuskom zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:36 MIJA-piękna ta Twoja RODZINKA aż miło popatrzećA Maja wyglądała na chrzcinach jak prawdziwa królewna!!! ANMALA-dzięki za żyzcenia zdrówka dla Mikiego.Wiesz ,jeśli chodzi o zastrzyki to nie było mi wcale łatwo się na nie zdecydować ale bałam się troszkę podawać antybiotyk w zawiesinie z co najmniej trzech powodów: -nie połknie wszystkiego,częć wypluje albo zwróci(i co wtedy ?podawać jesze raz???) -oszczędzam bąbelkowi bóli brzuszka i co gorsze biegunek -działają szybciej(zapalenie oskrzeli u takich maluszków bardzo szybko może przerodzić się w zap.płuc-liczy się szybkość zadziałania leku)... MINAXV- tzrymam mocno kciuki za Emisię,kto jak kto ale tak zahartowanemu balkonowaniem "ruskowi"nawet nie wypada chorować!!! z syropków polecam eurespal- na moja Emcię działał zawsze rewelacyjnie może i na Twoją zadziała uzdrawiająco.Czego Ci bardzo bardzo życzę)) Pożyczyłam aparat zaraz zrobię zdjęcia z moją choinką i bączkami papap Monika i reszta Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 10:55 Miniaxv-bidulka z Emilki....Ale taki mały "rusek" to pewno szybko sie wykuruje )) Trzymamy kciuki za Emi ..) Anulaf-w sprawie elektronicznej niani-to i ja jestem zielona, wiec nic nie doradze.... ....musze uciekać-Olik mnie wzywa......postaram sie jeszcze zajrzec Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- Do Oleńki! 29.12.04, 11:14 Kochana Oleńko- dużo zdrówka, ładnych zabaweczek, kolorowych sukieneczek , pysznych soczków, dużo uśmiechu , bezbolesnego ząbkowania i długiego w nocy spania- życzy Majka z mamą ! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 jestem "nowa"-mam córeczkę z 30 sierpnia 29.12.04, 13:31 Cześć kochane mamusie! Mam 4 miesięczną Weroniczkę.Nie wchodziłam zbyt często na to forum, jedynie zaglądałam. Częściej do butelkowych mam. Ale przypadły mi do gustu rozmowy o rówieśnikach córeczki.Chciałabym do Was dołączyć. Mam nadzieję,że nas przyjmiecie do swego cieplutkiego grona.Jestem troszkę "zielona" jeśli chodzi o umieszczanie sygnaturek i zdjęć. Pomożecie? To pokażę Wam moje malutkie Szczęście. Mam kilka fotek.Pozdrawiam wszystkie mamuśki! Kasia z Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 14:53 Katarina- witaj! Moja maja tez jest z 30.08!- więc już nie będzie od dziś najmłodsza . Pisz jak najwięcej i koniecznie napisz ile Weronika ważyła i mierzyła , skąd jesteście, czy masz juz dzieci...Czekamy na więcej info od Ciebie. pa, pa , wpadnę później ! Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 20:35 Witajcie kobitki! Na początek:serdeczne życzonka dla czteromiesięcznej Oleńki,dużo zdróweczka i samych szczęśliwych dni!!! Moja Wikusia była chrzczona w drugi dzień świąt,była bardzo grzeczniutka,uśmiechała się do wszystkich,a na księdza patrzyła z ogromnym zdziwieniem)Ostatnio zrobiła się bardzo nieufna w stosunko do obcych ,do znajomych twarzy -uśmiech od uch do ucha))Ocean bardzo jej się podobał!!!! przez pierwsze dwa dni((muszę bawić się razem z nią,wtedy jest bardziej zainteresowana)Ulubione zajęcie ostatnio to przekręcanie się na brzuszek,w drugą stronę nie chce zbytnio.Niestety zaczęła budzić się na karmienie w nocy nawet po 4,5 razy.W dzień śpi tylko na spacerku( Minia-życzę zdrówka Emisi,moja Wiki była przeziębiona przed świętami,dostawała eurespal a do noska sterimar i specjalne robione kropelki do noska.Też mam nadżerkę-tylko nie mogę się wybrać do gina-może w styczniu... Anulaf-my mamy elektroniczną nianię-telemama,firmy bellwood,dostaliśmy od mojej siostry,osobiście jestem bardzo zadowolona,chociaż Wika śpi jeszcze w naszym pokoju,to jednak używamy jej w ciągu dnia,lub wieczorami,no i nie należy do tych najdroższych,w smyku za ok 170zł;no i jest bardzo czuła)) Mija4-Majeczka śliczna,zresztą reszta rodzinki również,moja niuńka też miała podobny strój,tylko bez kapelusza)) Dobra-cieszę się,że niania spodobała sie Iwusiowi,oby tak dalej,a tym incydentem z pieluszką się nie przejmuj)) Dagmar-co u ciebie,już oki??? Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 21:22 Witajcie wieczorkiem Dziękujemy bardzo za pamięć i za życzenia.... Oj, ale ten czas szybko leci, 4 m- ce temu pierwszy raz tuliłam Oleńkę...a tu Niuńka juz taaaka duża ) Z okazji takiej rocznicy, zamieściłam nowe zdjęcia Olusi........... Marie-moja dziewuszka też bardzo mało śpi w ciągu dnia (tak jak u Ciebie-na spacerku), no i również częściej budzi sie w nocy (wcześniej tylko 2 razy, a teraz dochodzi i do 5-ciu)!! Katarina171-witaj serdecznie ) Napisz coś więcej o sobie.... No i z chęcią zobaczymy Twoją Weronikę. Aby umieścić zdjęcie wejdź na forum "Zobaczcie" i tam jest szczegółowa instrukcja jak zamieścić zdjęcie...powinnaś sobie poradzić! A gdyby co-to daj znać, a my Ci pomożemy..)) Emka-gdzie Wasze zdjęcia z choinką???? Czekamy..... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!!! 29.12.04, 21:51 Miju, pisząc: "Wcale nie wyglądzasz staro, nigdy bym nie przypuszczała, że masz już tak dużego synka" oczywiście żartowałam. Dopiero później tak sobie pomyślałam, że mogłaś mnie źle zrozumieć. Z moimi znajomymi pozwalamy sobie na mało wyrafinowane żarty i czasem zapominam, że nie wszyscy muszą mieć takie samo poczuciu humoruA wyzywanie się od staruch to nasze ulubione zajęcie. Jeśli Cię uraziłam to przepraszam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:02 dzięki za przyjęcie do grona 4-miesięczniaków. Moja córa jutro będzie miała 4M.Weronika urodziła się drogą naturalną z wagą 3180 i mierzyła 54 cm.Chyba nieduża była prawda, ale śliczna. Jak nauczę się zamieszczać zdjęcia to pokażę.Dziś ma na pewno ponad 6 kg-ważymy za tydzień na szczepieniu.Od miesiąca jedziemy na butli- bebilon 1 i jesteśmy obie zadowolone.Chyba jutro kupię już mleko następne, no i zacznę wprowadzać jakiś kleik i kaszkę.Co wy podajecie? Za miesiąc wracam do pracy na pół etatu- to będzie dla mnie ciężka sprawa.A tymczasem Weroniczka jest pogodna i zdrowa, przesypia noce, z czego bardzo jestem z mężem zadowolona .Ale muszę ją zawsze usypiać na rękach.Za to od pierwszych dni śpi w swoim pokoiczku, w dzień też.I kocha kołysanki Turnała. Polecam wszystkim- już śpiewam z płytką, a mała mruczy.pa,pa Kasia,mama Weroniki Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 21:49 Witam kobietki Po pierwsze mam znowu problem , może mnie poratujecie tak jak z zupkami. Zaczęłam je dawać za radą którejś z was (jest nas tyle, że wybaczcie, że nie pamiętam, kto mi tak radził)jeden słoiczek przez trzy dni i już zeszliśmy do pół słoiczka dziennie ( ale warzywa z królikiem nadal wchodzą opornie) z resztą jest ok. Ten problem to: podczas snu mój Maksymek czasami krztusi się śliną. W dzień mu się to nie zdarza, raczej w nocy, codziennie raz albo dwa. Zastanawiam się, czy nie ma za płasko w łóżeczku... Kiedy śpi we wózku nie krztusi się. Zaczął kapować o co chodzi w muzycznym oceanie i z szybkością błyskawicy ściąga z boków żółwia i gwiazdkę i pakuje sobie do buźki. Lubi też trącać łapkami kraba i prowadzić z nim długie monologi (grrrrgrrr). Dalej nie przekręca się z plecków na brzuszek , ale na boki udaje mu się całkiem sprawnie Oglądałam zdjęcia, cudeńka ramota- Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Katarina171 - ZDJĘCIA!!!! 29.12.04, 22:07 Kasiu(???), witam i zapraszam do częstego pisania! No i czekam oczywiście na więcej informacji o WasJ A co do zdjęć i ich zmniejszania, to poniższa instrukcja jest dla Ciebie! Napisałam ją kiedyś dla Mija4, ale ona sama poradziła sobie dzielnie ze wszystkim i jej nie zamieściłam. No a po co ma się marnować. Może komuś się przyda, na przykład Tobie. 1. Po pierwsze musisz w jakiś sposób umieścić zdjęcia w komputerze. Dokonasz tego zgrywając je z aparatu cyfrowego za pomocą USB. 2. Zgrane zdjęcia umieszczasz najlepiej na pulpicie. 3. Otwierasz je w jakimś programie graficznym, może być Paint/Office. Teraz zajmujesz się ich rozmiarami. Zdjęcie nie może być większe niż 64kb i szersze niż 700 pikseli. Jeśli Twoje zdjęcia są większe to musisz je za pomocą któregoś programu odpowiednio zmniejszyć. ZMIEJSZANIE ZDJĘĆ metodą blondynki!!!!!!!! Za pomocą programu ściągniętego z internetu. Napisze Ci więc najpierw jak go ściągnąć, bo to darmowy program. Wejdź na stronę: www.underpl.org. Następnie wybierz "użytki" (po lewej stronie). Potem pojawi Ci się okienko do wyszukiwania, wpisz tam nazwę tego programiku: ACDSee. Pojawią Ci się jego trzy rodzaje, wybierz ostatnią i ściągnij ją, a następnie zainstaluj u siebie w komputerze. Komputer sam wybierze ścieżkę docelową I trochę o zmniejszaniu za jego pomocą: 1. Klikasz zdjęcie prawym przyciskiem myszy i wybierasz "otwórz za pomocą": a tam właśnie ten program ACD 2. Pojawi się duże zdjęcie, kliknij znów prawym klawiszem myszki i odchacz "full screen". 3. Zdjęcie się zmniejszy i u góry pojawi się pasek z ikonkami. Za lupkami bedzie takie oko w kwadraciku - kliknij na nie. 4. Znów pojawi się zdjęcie, ale z innymi ikonkami u góry. Za dwoma lupkami, są takie kwadraciki (funkcja nazywa się "resize"), klikasz na to i możesz już wpisać rozmiar zdjęcia jaki sobie życzysz. Aby zdjęcie przeszło na forum wpisuję zawsze w pierwszym okienku wartość 700. Są pewnie też inne możliwości tego programu, ale umiem tylko to, co mi potrzebne. To taki prymitywny program, ale dla mnie łatwy w obsłudze i do prostych rzeczy starcza! Za pomocą programu Paint/Office (prawa autorskie: DAGMAR22) Jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale wpisz co uznasz za stosowne. Jeśli zmniejszyłaś już zdjęcia za pomocą innego programu to powyższy punkt pomińJ))) UMIESCZANIE ZDJĘĆ NA „ZOBACZCIE” 1) Wchodzisz na forum "Zobaczcie" i jak jesteś już zalogowana wybierasz link: "Rozpocznij nowy wątek". Wpisujesz temat postu oraz jego treść. 2) Pod okienkiem z treścią postu jest napis: " Tutaj możesz wstawić zdjęcia" i 3 linijki "Przeglądaj". Klikasz po kolei każdą z nich i z ich pomocą szukasz zdjęć u siebie w komputerze. Jak znajdziesz zdjęcia to klikasz na "Otwórz" - informacje o zdjęciu są wtedy w tym okienku. 3) Klikasz "Wyślij" i czekasz na akceptację moderatora, zdjęcia ukażą się następnego dnia! AKTYWNY LINK ZE ZDJĘCIAMI POD POSTEM Jak będziesz już miała swoją stronkę, to otwórz ją i w okienku przeglądarki zaznacz jej adres, a następnie skopiuj (koniecznie cały razem z ) Następnie wejdź w "Moje forum" (pod tym dużym napisem) i tam w okienku sygnaturka wklej ten adresik. Twój link do zobaczie będzie aktywny dopiero po wysłaniu postu. Mam nadzieję, że Ci pomogłam Jeśli będziesz miała problem ze zmniejszeniem zdjęć, to możesz je do mnie wysłać, a ja to zrobię Mój mail: miniavx@wp.pl Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 02.01.05, 21:32 Oto próba generalna.Dziękuję serdecznie miniaxv za pomoc. Muszę przyznać,że było to łatwiejsze niż przypuszczałam. Chyba się udało? szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=katarina171&ile=10&orderby=data_od+desc&spojnik=and&tag=621&poz=0&ta blicaSzukaj=forum_autor&zywe=2&x=8&y=12 Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 03.01.05, 00:28 Kochanie, jak wpiszesz w sygnaturkę to:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=18971906&a=18971906, to będziesz mial link prosto do zdjęć! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: Weronika- ZDJĘCIA!!!! 03.01.05, 01:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18971906&a=18971906 Coś źle poszlo. Jeszcze raz próbuję, a jak nie wyjdzie to nie zwracaj uwagi na moje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 do dagmar22-zdjęcia 03.01.05, 14:15 Dzięki, ale zrobiłam coś innego.Za porada którejś mamy teraz powinno być lepiej. <a href>="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=18971906&a=19067673">weroniczka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
katarina171 Re: do dagmar22-zdjęcia 03.01.05, 14:25 przepraszam, mój błąd. Próbuję jeszcze raz weroniczka" Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Katarina171 - ZDJĘCIA 29.12.04, 22:12 Kasiu, witam i zapraszam do częstego pisania! No i czekam oczywiście na więcej informacji o WasJ A co do zdjęć i ich zmniejszania, to poniższa instrukcja jest dla Ciebie! Napisałam ją kiedyś dla Mija4, ale ona sama poradziła sobie dzielnie ze wszystkim i jej nie zamieściłam. No a po co ma się marnować. Może komuś się przyda, na przykład Tobie. 1. Po pierwsze musisz w jakiś sposób umieścić zdjęcia w komputerze. Dokonasz tego zgrywając je z aparatu cyfrowego za pomocą USB. 2. Zgrane zdjęcia umieszczasz najlepiej na pulpicie. 3. Otwierasz je w jakimś programie graficznym, może być Paint/Office. Teraz zajmujesz się ich rozmiarami. Zdjęcie nie może być większe niż 64kb i szersze niż 700 pikseli. Jeśli Twoje zdjęcia są większe to musisz je za pomocą któregoś programu odpowiednio zmniejszyć. ZMIEJSZANIE ZDJĘĆ metodą blondynki!!!!!!!! Za pomocą programu ściągniętego z internetu. Napisze Ci więc najpierw jak go ściągnąć, bo to darmowy program. Wejdź na stronę: www.underpl.org. Następnie wybierz "użytki" (po lewej stronie). Potem pojawi Ci się okienko do wyszukiwania, wpisz tam nazwę tego programiku: ACDSee. Pojawią Ci się jego trzy rodzaje, wybierz ostatnią i ściągnij ją, a następnie zainstaluj u siebie w komputerze. Komputer sam wybierze ścieżkę docelową I trochę o zmniejszaniu za jego pomocą: 1. Klikasz zdjęcie prawym przyciskiem myszy i wybierasz "otwórz za pomocą": a tam właśnie ten program ACD 2. Pojawi się duże zdjęcie, kliknij znów prawym klawiszem myszki i odchacz "full screen". 3. Zdjęcie się zmniejszy i u góry pojawi się pasek z ikonkami. Za lupkami bedzie takie oko w kwadraciku - kliknij na nie. 4. Znów pojawi się zdjęcie, ale z innymi ikonkami u góry. Za dwoma lupkami, są takie kwadraciki (funkcja nazywa się "resize"), klikasz na to i możesz już wpisać rozmiar zdjęcia jaki sobie życzysz. Aby zdjęcie przeszło na forum wpisuję zawsze w pierwszym okienku wartość 700. Są pewnie też inne możliwości tego programu, ale umiem tylko to, co mi potrzebne. To taki prymitywny program, ale dla mnie łatwy w obsłudze i do prostych rzeczy starcza! Za pomocą programu Paint/Office (prawa autorskie: DAGMAR22) Jeżeli chodzi o pomniejszanie zdjęć w Paint'cie to musisz wejść w Obraz, a następnie w "rozciągnij/pochyl". Tam masz procenty, na dzień dobry wpisane jest 100, oba musisz zmienić na mniejsze, ja zawsze wpisuję po 35, ale wpisz co uznasz za stosowne. Jeśli zmniejszyłaś już zdjęcia za pomocą innego programu to powyższy punkt pomińJ))) UMIESCZANIE ZDJĘĆ NA „ZOBACZCIE” 1) Wchodzisz na forum "Zobaczcie" i jak jesteś już zalogowana wybierasz link: "Rozpocznij nowy wątek". Wpisujesz temat postu oraz jego treść. 2) Pod okienkiem z treścią postu jest napis: " Tutaj możesz wstawić zdjęcia" i 3 linijki "Przeglądaj". Klikasz po kolei każdą z nich i z ich pomocą szukasz zdjęć u siebie w komputerze. Jak znajdziesz zdjęcia to klikasz na "Otwórz" - informacje o zdjęciu są wtedy w tym okienku. 3) Klikasz "Wyślij" i czekasz na akceptację moderatora, zdjęcia ukażą się następnego dnia! AKTYWNY LINK ZE ZDJĘCIAMI POD POSTEM Jak będziesz już miała swoją stronkę, to otwórz ją i w okienku przeglądarki zaznacz jej adres, a następnie skopiuj (koniecznie cały razem z ) Następnie wejdź w "Moje forum" (pod tym dużym napisem) i tam w okienku sygnaturka wklej ten adresik. Twój link do zobaczie będzie aktywny dopiero po wysłaniu postu. Mam nadzieję, że Ci pomogłam Jeśli będziesz miała problem ze zmniejszeniem zdjęć, to możesz je do mnie wysłać, a ja to zrobię Mój mail: miniavx@wp.pl Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:15 PRZEPRASZAM - WYSŁAŁAM TEN SAM DŁUGAŚNY POST DWA RAZY:-000000 Monika Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Oleńki!!!! 29.12.04, 22:19 Kochana Oluniu - Emilka, eciocia Monika i ewujek Norbert życzą Ci dużo dużo zdrówka, uśmiechu na buziuni, wspaniałych zabaw i jeszcze szczęśliwszych kolejnych miesięcy)) I żeby udało Ci się w tym roku zobaczyć śnieg!!!! Rośnij dalej tak ładnie i bądż tak grzeczna jak do tej pory))) Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:17 Czesc Witam wszystkie mamusie po świetach, dopiero… Ale zgadnijcie kto blokował komputer… No i na dodatek to ząbkowanie, jakby dwóch ząbków było mało Pawełkowi, kolejne pchają się na świat Emka55- wychodźcie szybciuchno z tego choróbska, no i witaj w klubie mamusiek „kolosków” bo wynik 8400 to całkiem sporo, choć do Pawełka mu daleko (9100 w 4 miesiącu) Iwonaff – dzięki za pomysł na prezent, ocean jest fajowy, tylko nie pali mi się fioletowa lampka? Czy to ja mam bubel? ściąganie zwierzątek z boków to standard i już ich raczej tam nie wieszam bo boje się że włozy sobie do oczka tym elementem za który się wiesza stworki, oczywiście hitem jest czerwony krab, a muszelke potrafi włączyc nózkami Katarina171-witaj i uważaj trudno tu nadążyć z czytaniem))) Marie7- pobudki nocne to u nas tez norma od kilku dni, 4- 5 , a w dzień maluśko snu, zganiam to wszystko na ząbkowanie , a ty? A co u mego synusia Stan zębów – 2 jedynki na dole Nie przewraca sie jeszcze , choc koleboce się na boki, w łózeczku nóżki wędrują między szczebelki i pozycja na literkę L Na obcych reaguje przyjaźnie, uśmiecha się nieśmiało, lecz rozśmieszony chichra w głos W ogóle to podczas świąt wszędzie się dobrze klimatyzował, byliśmy w trzech różnych miejscach, u moich teściów, siostry i babci i wszędzie było mu ok., obce twarze nie były mu obce No a ja obawiałam się podrózy samochodem, bo do tej pory jeździliśmy zaledwie do teściów oddalonych o 11 km. Pawełek szybciuchno polubił swój nowy fotelik i podróze autkiem, albo śpi albo podziwia świat Pewnie należe do jedynych które dopiero co wprowadzają nowinki do menu, podaliśmy Pawełkowi jabłuszko i czekamy na reakcje organizmu, bo przy samym próbowaniu nie było problemu, wyciągał rączki po łyżeczkę, memlał języczkiem i część wypychał sobie na zewnątrz, komicznie to wygląda Za to bacznie zaczął obserwować jak konsumują domownicy, wodzi wzrokiem za kubkiem który zbliżam do ust, czy tez za widelcem i śmiesznie przerabia usteczkami przy tym, jak by chciał powiedzieć „ja też chce spróbować” Musze jeszcze nadrobić ogladanie zdjęć waszych pociech no i wkleić nowe foto Pawełka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 do Oli 29.12.04, 22:53 Olu dziś są twoje mini urodzinki. Rośnij zdrowa, szczęśliwa. Niech mamusia i tatuś zawsze mają dla Ciebie czas, kupują dużo zabawek i Kochają całym sercem. I taka cicha rada tatusiowie dają sie bardzo łatwo owijać córciom. Cit) Ciocia Ania i śpiący Grześ. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 22:54 Dziękujemy wszystkim eciociom za życzenia zdrówka dla Emi!!!!! Bardzo pomagają:- )))) Emi nie ma już dzisiaj gorączki, ale dalej zawalona jest okrutnie. Kaszle, a katar dosłownie się leje. Najgorsze, że spływa też po gardle i malutka krztusi się Wtedy łapię i trzymam głową w dół, a ona wypluwa ten śluz - MAKABRA!!! Na szczęście jak to chory Rusek jest dzielna i nawet dopisuje jej humorek, noc też przespała ładnie. Gorzej ze mną, bo budziłam się przy kadym kaszlnięciu z obawą, czy wszystko jest w porządku. Nasza kochana i niezastąpiona Dagmarka udzieliła mi rad co do sposobów walki z katarkowym choróbskiem))) Całuski i dzięki!!!! Podaję jej właśnie ten syrop Eurespal (został od ostatniej wizyty u lekarza), nacieram maścią Pulmex, oklepuję, robię inhalacje za pomocą Olbas oil, zakraplam Streimarem, a katerek wyciągam Fridą. Mam nadzieję, że niedługo będzie poprawa))) ksaga - A Ty myślisz, że niby dlaczego piszę teraz tylko wieczorami???? Jaki kupiłaś fotelik, bo nas ten wybór kiedyś też będzie czekał??? gosiaklis - to ja Ci radziłam, żeby podawać początkowo jeden słoiczek przez 3 dni i wyobraź sobie, że u mnie też są już efekty, bo Emi zaczęła zwiększac ilość i też jemy już 1/2 słoiczka. A co do krztuszenia się śliną, to głowka w łóżeczka powinna być wyżej niż reszta ciałka. Możesz podłożyć coś pod przednie nożki łóżeczka (będzie nadal twardo i zdrowo dla kręgosłupa), albo dać mu poduszkę. Poduszki nie są zalecane przez pediatrów, ale Emi ma ją od dawna, bo kiedyś też się krztusiła i tak już zostało. A może to nie ślina tylko Maksiu ma katar i dlatego ta wydzielina jest taka gęsta i przeszkadza mu??? Możesz też kłaść go na brzuszku, albo na boczkach. marie7 - Emi w ogóle najchętniej bawi się z kimś. Trochę umie też sam, ale najlepiej jak ktoś jej w tych zabawach towarzyszy)) No a nieufność to widać naturalna przypadłośćtego okresu emka55 - nie masz żadnego powodu, żeby się obwiniać!!!!!! Przecież nie życzyłaś MIkołajowi choroby i robiłaś wszystko, żeby udało się bez antybiotyku - już my wiemy o tym najlepiej Wierzę, że boli Cię serce jak go kłują, ale to naprawdę tylko dla jego dobra! Sama wiesz, że najgorsza rzecz to niedoleczona choroba i powikłania. Te zastrzyki pewnie nie tyle go bolą, co odczuwa niepokój związany z tą całą sytucją. A co do lekarstw w zawiesinie to zgadzam się z Tobą, tak do końca nigdy nie wiadomo ile dziecko go połknęło. Za każdym razem jak daję Emi syrop to jego część jakimś cudem wyleci jej z buźki, choćbym nie wiem jak się starała. A dokladna dawka w antybiotykach to podstawa. Pomyśl sobie, że już niedługo Mikuś będzie zdrowiutki))))))) dobra26 - ta opiekunka rzeczywiście zdaje się być odpowiednia))) Fajnie, że tak szybko trafiłaś na taką fajną ciocię dla Iwo, no i że on ją polubił - dzieci wyczuwają dobrych ludzi instynktownie!!!! A co do tej pieluchy, to jest to moim zdaniem kompletnie bez znaczenia. Może była zdenerwowana, albo rzeczywiście używała innych pieluch, a może zgapiła się?????? Mi samej zdarzają się takie wpadki, np. źle zapnę pieluchę albo ubiorę coś Emi na lewą stronę:- ))) A co do nadżerki to czekam na wieści od gina! Pisz z pracy jak najczęściej!!! Pozdrawiamy - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 29.12.04, 23:43 Witam wieczorową porą. Późno, późno i ciemno. Dzisiaj cały dzień upłynął mi na walce z Grzesiem o jedzenie. Jadł co 4 godziny po 3 min. Sprawdzałam z zegarkiem w ręku. Dla własnego spokoju zważe go, bo inaczej się zamartwię. Ksaga- oj Pawełek nie jest ostatni we wprowadzaniu nowości to chyba Grześ. Jeszcze żadnych nowości, po antybiotykach brzuszek musi dojść do siebie a tu niedługo konczy 5m. Stan uzębienia 0, ilość ciał obcych w buzi: co pod ręką, pielucha kołderka, zabawka, ale nie ma jak paluszki a i broda mamy. Skubaniec łapie mnie za warkocz jedna łapką, drugą za ucho i przysysa się do mojej brody. A jaki jest nieszczęśliwy jak go odrywam. jAKA zawiedziona minka. Gosiaklis- możesz sprubować podłożyć pod nogi łóżeczka jakieś książki aby było pochyło (starsze tak spało a i młodsze też tak śpi). Może to głupio wyglada ale młodemu nie przeszkadza a i zadowolony bo coś widzi a nie tylko sufit. Gregor też ma Ocean, podnosi go nogami do góry i fru z kanapy sprzęcior spada z hukiem. Marie, ramota- Grześ też mało sypia w ciągu dnia uzbiera się tego max 2 godz. Noce też mam przechlapane. Przeważnie dzieciom to przechodzi po odstawieniu od cyca. Emka55-pediatra nawet nam nie zaproponował zastrzyków, tylko zawiesinę. Bardzo szybko zaadziałała na Grega po 1,5 dnia nie było już szmerów na oskrzelach. Poczuł sie zdecydowanie lepiej. Tylko potem doszedł brzuszek, ale pomału wyjdzie z tego. A co do dawki to podaję małemu lekarstw strzykawką i łyka wszystko, a łyżeczką wypluwa, nauczyłam się na starszej )Jak się miewa Miki. Dobra 26-Mam wrażenie,że nniania perzypadła ci do gustu. A o tą pieluchę to się nie martw. Kilka razy przyłapałam się że própowałam załóżyć swoim dzieciom pieluchy tył na przód. Kobieta mogła być w stresie, patrzyłaś jej na ręce. Co do napoi młody nic jeszcze nie dostaje, ale Olka uwielbiała pić wodę, soki zaczęła pić jak miała 2 lata. Poza tym jest fanem ziółek, a naszym maluchom mozna je podawć tylko że dobrze rozcieńczone, a tymi herbatkami Hipp czy bobovita czy impress to plułą albo płakała. Spróbuj wodę, po umyciu ząbków albo w nocy jak znalazł, jak już oczywiście Iwo nie będzie pił z cycusia. Miniaxv- trzymam kciuki za Emi, mam nadzieję że jej choroba nie zmognie. Szczepisz małą szcze[pionką skojażoną, bo ja grga tak i też nie najlepiej to znosi, po szczepieniu w nocy dawałam mu panadol. Z Olka takich cyrków nie miałam a dostawała nie jedna a 3 . Uświadomiłąś mi że ja tez muszę iść do gina i jeszce zrobić sobie obciążenie glukozą, to pamiątak po cukrzycy w ciąży buu. Katarina171-witaj i pisz. Bardzo lubię to twoje miasto. Anulaf- nie mam doświadczenia w kwesti niani elektrycznej, ja sama jestem jak na tranzystorach reaguję na szmery w łózeczku Grzesia i dobiegające z Oli pokoju. Peregrynyję miedzy sypialnią a Oli pokojem na przykąłd cztery razy w nocy. Mija4-fajnie Majunia wyglądała, a co do syna to nie dałabym mu 14 lat tylko troszkę więcej. nawet nie mogę zamieścić zdjęć nie mam jak ich zrobić , a skanera też nie mam, jak sie doproszę u mężą o odebranie zdjęć i zeskanowanie to zamieszczę . Dobranoc Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 00:25 Cześć Dziewczyny, Milenka na szczęście wyszła z katarku i kaszelku na dobre. Udało się bez antybityku. Myślę,ze najbardziej pomogły oklepywania. Mina- Dlatego oklepuja soją mała jak nnajczęściej- i to dosyć mocne, delikatne poklepywnaie nic nie daje. Aby nie zrobic dziecku krzywdy, trzeba oklepywać wysoko, nie po zeberkach. Życzę Emilce dużo zdrówka. Trzymajcie się Emka- Bądz dzielna.Absolutnie nie obwiniaj siebie. Tyle dzieciaczków choruje. Sama widzisz na forum. Zyczę, aby szybciutko była poprawa. RAmota- Zdrówka, zdrówka , i dużo, dużo szczęcia dla Oleńki. Aby kazdy miesiąc przynosił jej i Tobie więcej radości!!!! Marie 7- Moja mała też budz sie teraz częściej. Nie liczę, bo staram się nie rozbudzać. Niestety czasami się nie udaje. Ale kila razy. Staram sie nie dawać cycusia, ani butelki, chyba ,że jest to już ostateczność- czyli płacz, placz. A tak to staram się dać smoczusia, i pogłaskać. tak radzi Tarcy Hogg- zaklinaczka w swojej książce, aby dzidzia się nie przyzwycziła do nocnego jedzenia . Ale w dzień to śpi pieknie- w sumie około 5 godz. Jutro idę do gina, od kilku dni pobolewa mnie całe podbrzusze. Troszkę się martwię. Ale jutro zobaczymy. Pa Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Olenki 30.12.04, 09:29 Kochana Olenko, W dniu Twoich 4-ro miesiecznych urodzinek Ciocia Dobrochna wraz z Synusiem Iwusiem zyczy Ci Olenko samych slodkich chwilek w zyciu, mnostwa milosci i zdrowka. Bys zawsze byla szczesliwa i by nie dokuczaly Ci katarki ani inne brzydkie chorobska. Rosnij zdrowo... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Weroniczki i Majeczki 30.12.04, 09:33 Oj dziewuszki-kwiatuszki, jak Wy szybciutko rosniecie. Z okazji 4 miesiecy prosze Mamusie o przekazanie dziewczynkom caluskow i usciskow od Iwa. A od Jego Mamusi duzo zdrowka i radosci i mnostwa slodkosci Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 09:35 Hej, ja tylko na chwilkę Emka - tylko bez wyrzutów sumienia, biorąc pod uwagę ilość przeziębień moich dzieci no i ilość razy kiedy zlekceważyłam pierwsze objawy, to moje sumienie powinno być już dawno zjedzone... Dobra - z tą pieluchą to raczej bym się nie przejmowała, ja sama choć od ponad trzech lat zmieniam pampersy codziennie to zdarza mi się próbować założyć tył na przód) po prostu miała zły dzień) Obiecuję długiego posta w najbliższym czasie, że aż nie będzie się wam chciało czytać Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 DO MAJI I WERONIKI ;)) 30.12.04, 10:05 Kochane dziewuszki-zdróweńka przede wszystkim, ślicznych zabaweczek, różowych sukieneczek, długich warkoczyków, no i nieustającego noszenia na rękach-życzy Ola i reszta )) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:08 Dziękujemy jeszcze raz za kolejne życzonka ...... Olusia kazała ucałować wirtualnie każdą e-ciocię i każdego dzieciaczka ))CMOK !!!! Wstałyśmy dzisiaj już o 7.30......no i przed chwilką Niunia jeszcze zapadła w sen... mam nadzieje że troszki pośpi! Potem czeka nas spacerek.... A jak tam Wasze przygotowania do Sylwestra???? hmm???? Kreacje wieczorowe juz gotowe-hehehehe????............................ Dagmar-co z Tobą??????? Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:37 cześć kobitki! wszystkim dzieciaczkom i ciociom majeczka dziękuje za życzenia i przesyła piękny, bezzębny uśmiech! Weroniczko - tobie życzymy wszystkiego dobrego , radosnego niemowlęctwa i duzo , duzo zdrówka! Majka zrobiła się strasznym gadulcem, guga i śpiewa non-stop i jest to przecudowne! nawet jak ma smoka w bużce- to gaworzy! Z racji tego,ze skończyła 4 m-ce postanowiłam wprowadzić jej troszkę "ludzkiego" jedzonka- od czego zacząć? Soczki jablkowe, czy może marchewka? Poradźcie doświadcczone mauśki! MINIA!!!- ale sie dziś usmmiałam,że pomyślałaś ,ze się obraziłam- Coś Ty, dobrze odczytałam Twoje intencje i wcale się nie obraziłam ( ale jak Cię spotkam - to Ci dopiero przyłożę!- ha, ha). Zupełnie nie jestem wrażliwa na p- kcie mego wieku- i tak na wywiadówkach u Matiego jestem najmłodsza! Kochane, żeyczę zdrówka Emilce- i Ruska wzięło niestety- to przez tą cholerną pogodę w kratkę - ni to zima ,ni jesien , ni wiosna. Trzymamykciuki za szybkie wyzdrowienie. A za szczegółową instrukcję do zdjęć barzo dziękuję - doceniam to i musze właśnie Cipowiedzieć , że dzięki Tobie nauczyłam sie sama, gdyz kiedyś napisałaś, że jesteś bardzo dociekliwa i zawsze wszystko drążysz do uzyskania efektu , więc pomyslałam sobie,że wystarczy jak się na spokojnie wszystko krok po kroku przeanalizuje! Emka- życzymy duzo zdrówka Mikosiowi, biedna ta jego dupka! Staraj sie przed zastrzykiem zajać go czymśinnym, tak,że rozluzni mieśnie. Dobra- to świetnie ,ze niania Ci się spodobała. A incydent z pielucha zbagatelizuj całkowicie- to nic nie znaczący drobiazg, mi się to też często zdarza-a kobitka pewnie była w stresie! lecę do małej, bo chyba dopomina sie o zmiane pieluchy- to chyba grubsza sprawa..... jeszcze tu wpadnę . Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 10:37 cześć kobitki! wszystkim dzieciaczkom i ciociom majeczka dziękuje za życzenia i przesyła piękny, bezzębny uśmiech! Weroniczko - tobie życzymy wszystkiego dobrego , radosnego niemowlęctwa i duzo , duzo zdrówka! Majka zrobiła się strasznym gadulcem, guga i śpiewa non-stop i jest to przecudowne! nawet jak ma smoka w bużce- to gaworzy! Z racji tego,ze skończyła 4 m-ce postanowiłam wprowadzić jej troszkę "ludzkiego" jedzonka- od czego zacząć? Soczki jablkowe, czy może marchewka? Poradźcie doświadcczone mauśki! MINIA!!!- ale sie dziś usmmiałam,że pomyślałaś ,ze się obraziłam- Coś Ty, dobrze odczytałam Twoje intencje i wcale się nie obraziłam ( ale jak Cię spotkam - to Ci dopiero przyłożę!- ha, ha). Zupełnie nie jestem wrażliwa na p- kcie mego wieku- i tak na wywiadówkach u Matiego jestem najmłodsza! Kochane, żeyczę zdrówka Emilce- i Ruska wzięło niestety- to przez tą cholerną pogodę w kratkę - ni to zima ,ni jesien , ni wiosna. Trzymamykciuki za szybkie wyzdrowienie. A za szczegółową instrukcję do zdjęć barzo dziękuję - doceniam to i musze właśnie Cipowiedzieć , że dzięki Tobie nauczyłam sie sama, gdyz kiedyś napisałaś, że jesteś bardzo dociekliwa i zawsze wszystko drążysz do uzyskania efektu , więc pomyslałam sobie,że wystarczy jak się na spokojnie wszystko krok po kroku przeanalizuje! Emka- życzymy duzo zdrówka Mikosiowi, biedna ta jego dupka! Staraj sie przed zastrzykiem zajać go czymśinnym, tak,że rozluzni mieśnie. Dobra- to świetnie ,ze niania Ci się spodobała. A incydent z pielucha zbagatelizuj całkowicie- to nic nie znaczący drobiazg, mi się to też często zdarza-a kobitka pewnie była w stresie! lecę do małej, bo chyba dopomina sie o zmiane pieluchy- to chyba grubsza sprawa..... jeszcze tu wpadnę . Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 11:05 Mija-mam do Ciebie pytanie??? Czy Ty jeszcze w ogóle nie podawałaś Majce innego jedzonka niż mleczko?? (karmisz piersią???) No bo moja Ola jest karmiona tylko piersią i zastanawiam sie już nad wprowadzaniem czegoś innego..... No, ale niby mamine mleczko wystarcza do 6 m- ca życia.... I myśle czy coś wprowadzać czy jeszcze poczekać?? 7 stycznia idziemy na szczepienie to wtedy będę mogła wypytać lekarki co Ona na to......... A Ola też ostatnio zrobiła sie strasznie rozmowna )) I tak jak Maja, gaworzy nawet kiedy ma smoka w buźce, wkłada do buźki pieluszkę i też gaworzy, no i kiedy cyca ciągnie to teżżżżżżżżżż )))) Fajniste to..... A ostatnio to kiedy Ją karmię, i po jakimś czasie kiedy już sie naje, to trzyma cyca w buźce, zaciska usteczka i ciągnie w prawo i w lewo............... Chyba chce mi go urwać... )) Ciekawe co będzie jak urosną Jej ząbki???.... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Post z pracy :) 30.12.04, 12:10 Czesc, Ja jak zwykle pisze z pracy. Tylko tu mam troche czasu na poklikanie z Wami. Iwus dzis zostal z tatusiem a jutro mam wolne wiec bedzie ze mna a w poniedzialek wielki dzien - 6 godz z niania Tereska. Uspokoilyscie mnie troszke ze nie nalezy sie przejmowac ta pielucha zalozona na lewa strone. Kobita jest swietna, przynajmniej na razie. Miejmy nadzieje ze bedzie tak dalej jak juz Iwus bedzie z nia przebywal wiecej. Jakos milej mi sie wychodzi na popoludnie ( 2 razy w tygodniu pracuje od 13 do 18) bo poprzebywam z Malym rano. Jak mam na 8 to mi sie serce kroi jak Go zostawiam takiego ledwo co obudzonego. Sadze ze sie przywyczaje do tego, to przeciez 2 tydzien odkad jestem w pracy. ksaga - ciesze sie ze juz 2 zeby masz za soba. Iwek tak jak Twoj Pawelek uwielbia lezec na boczku w literke L i odpychac sie od szczebelkow. Trzeba uwazac na glowe bo juz 2 razy sobie przytarl o szczebelki swoja lepetynke. I tez mlaszcze jak widzi ze cos jem, czy jak cos wkladam do buzi to krazy za tym wzrokiem. Powiedz mi czy myjesz czyms te 2 zeby Pawelkowi przed wieczornym snem? miniaxv - trzymaj sie mocno i niech ta nasza kochana Emilka choruje jak najkrocej. W koncu nie kazdy sie rodzi "Ruskiem" Az sie boje pomyslec co bedzie jak zlapie to Iwusia. Chyba wogole nie bede spala, bo bede sie bala ze sie Maly zadlawi. Nie wyobrazam sobie jak mozesz trzymac Emi glowa w dol. Musisz przezywac straszne chwile Ale zycie to sinusoida, czyli jak sie jest na dole za chwilke bedzie gora, czyli lepiej anmala - nie przejmuj sie ze Grzes srednio je. Czasami dziecviaczki maja takie okresy ze nie jedza zbyt duzo. Iwek raz na kilka tygodni tez ma takie 2 lub 3 dni. Widocznie mu wiecej nie potrzeba. Zobaczysz, za kilka dni wszystko wroci do normy. Chyba zaczne Malemu dawac wode, bo kiedys z braku laku mu dalam i bez problemu wypil pol butelki. mycha40 - gratuluje ze Milenka juz jest zdrowa i obylo sie bez antybiotyku. Byle jak najdluzej wytrzymala bez silnych lekarstw. I by byla teraz zdrowa jak rydz emka - biedulko, straznie mi zal Twojego Mikosia, niewiem co Ci poradzic w sprawie napietych posladkow. Moze rzeczywiscie bedzie trzeba czyms zajac Synalka, jakas ulubiona zabawka czy grzechotka by sie tak nie spinal i by Go tak nie bolalo. ramota - Iwek jak je cycusia i jak sie juz naje to patrzac mi sie w oczy, z cycem w buzi sie usmiecha i gada do mnie. Nie moge sie powstrzymac i cala chodze ze smiechu. Niestety nauczyl sie jeszcze czegos. Jak sobie poje cycusia i chce mu jeszcze go wlozyc do buzi zeby dopil,a on nie chce to wtedy potrafi mnie strasznie mocno ugryzc tymi swoimi 2 zebami. Skurczybyk jeden. Nauczylam sie nie dawac mu cycusa jak go sam wypluje, bo widocznie wypije wystarczajaco duzo i tyle Mu wystarczy. Maly a juz zaczyna wychowywac Matke hi hi Ok wracam do pracy, na razie Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Majuni i Weroniczki:-))))) 30.12.04, 12:12 Drogie Jubilatki, życzymy Wam przede wszystkim bardzo dużo zdrówka - niech obrzydliwe choróbska Was się nie czepiają Rośnijcie ładnie i czerpcie przyjemność z odkrywania świata. Samych pięknych dni i uśmiechu na ślicznych buziuniach!!! DUŻO miłości))))))) życzą - Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 12:42 U Ruska nic nowego W nocy wstawałam do niej z 20 razy! Ale walczymy dzielnie mija4 - uuuuffff!!! Cieszę się, że dobrze mnie zrozumiałaś, abycie najmłodszym na zebraniu to chyba miłe - niestety nie doznam tego uczucia;-0 Na początku możesz dać Majuni jabłuszko, polecam Gerbera. Najpierw jedną łyżeczkę i tak przez pare dni coraz więcej, a jak wszystko będzie ok to dawaj ile wlezie. U mnie karmienie funkcjonuje dużo lepiej jak sadzam Małą w foteliku samochodowym (jest też leżaczkiem) w pozycji mocno pionowej. Gorzej było jak sadzałam ją na kolanach i tak karmiłam. Zawsze szczelnie ją owijam - mam taki ślinieczek jak sukieneczka. Polecam też łyżeczkę silikonową, ale nie za dużą i nie za głęboką. No i zostanie Ci tylko robić z siebie wariatkę przed Majunią. Przynajmniej ja musze stawać na głowie, żeby mój Rusek zechciał jeść. Tak tydzień po jabłku możesz wprowadzić marchewkę, potem n.p. marchewkę z jabłkiem. Możesz też zacząć dawać soczki (jabłkowy, potem winogronowo-jabłkowy, marchewkowy). Ja wszystkie soczki rozcieńczam tak pół na pół z wodą. dobra26 - to krztuszenie to rzeczywiście stres:-0 Za każdym razem wpadam w taką samą panikę i cała się pocę! Zazdroszczę Ci, że Iwo jest przekonany do picia samej wody!!! To rewelacja - moja Emi nie chce To odbre dla ząbków, bo nie rozwija się próchnica! emka55 - strasznie mi szkoda Mikiego(( Możesz spróbowac maści nagietkowej. Poleciła mi ją kiedyś pielęgniarka jak dostawałam serię zastrzyków na kręgosłup. Ona rozluźnia i rozgrzewa mięśnie. Tylko nie wiem, czy wolno ją stosować u tak małych dzieci? Te miejsca po zastrzyku mogą go boleć, jeśli mięśnie podczas wstrzyknięcia były spięte. Mogłabyś też chyba nacierać to miejsce maścią Pulmex, Już sama nie wiem. Z doświadczenia wiem jednak, że toczy zastrzyki bolą zależy bardzo od kompetencji pielęgniarki. Powinna rozetrzeć to miejsce gdzie ma się wkłuć i wstrzykiwać bardzo powoli. A może byś smarowała tą mascią, której się używa przed szczepieniami, żeby dzieci nie bolało? Mam nadzieję, że szybciutko będzie poprawa)))) A z tą odpornością to jest różnie, jak widać wszystkie dzieci chorują, i te na piersi i te na butelce - cudów nie ma!!!!! Też powinnam mieć wyrzuty sumienia, ze nie karmię piersią i dlatego Emi jest chora, ale to przecież bzdura, bo nie zaraziła się ode mnie tylko od sosoby tzrecie, więc pewnie moje przeciwciała na niewiele by się zdały! Głowa do góry Kochana))))))) anulaf - dzięki za radę! Oklepuję Emi i mam nadzieję, ze tak jak u Milenki obędzie się bez powikłań anmala - napisz koniecznie, ile waży Twój Grześ, bo może niepotrzebnie się zamartwiasz! mama_wiktora - czekam na ten długaśny post))))))) Do roboty!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&emi Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 12:48 Minia- dziękujemy za zyczenia! Ramota- MAja jest zupełnie na cycku, nie daję jej nic innego nawet herbatek. Owszem 2 tygodniebyła na sztucznym mleku , kiedy byłam w szpitalu, ale od tej pory - czyli od 1 listopada znów wyączniena naturalnym pokarmie. Ja tez słyszałam ,że dziecko najlepiej karmić wyłacznie piersia do 6 m-ca, ale strasznie mnie korci , by podać raz dziennie coś innego, tym bardziej,ze Majka jest spora- w tej chwili waży ponad 7 kg, a oferta dziecięcego jedzonka kusi , oj kusi.... Ja tez wybieram się 5 .01 na szczepienie, więc zapytam pediatrę jak z tym jedzeniem. Nie powiem - jest to dla mnie dośc trudna decyzja - pozostać wyłącznie na piersi- tym bardziej ,ze idę na wychowawczy, czy wprowadzic już inny pokarm...... hm,zastanawiam sie nad tym , ale decyzję podejmę po rozmowie z lekarzem. Majka tak samo ciągnie sutek w prawo i lewo i widzę ,że ją to bawi, wtedy uznajemy ,ze panna się najadła. pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.......do dobra26 30.12.04, 13:50 Zajrzyj na swoją gazetową pocztę Kobieto, króra żadnej pracy się nie boi!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Oleńki, Majuni i Wikuni 30.12.04, 14:41 Kochane koleżanki, Życzę Wam dużo zdrówka, smacznego jedzonka, cudownych zabaweczek, uśmiechniętych buziaczków i wiele miłości. Amelka z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - upsss 30.12.04, 14:43 Weroniczko nazwałam Cię Wiktorią, ale to wszystko przez to, że nie umiem jeszcze czytać. Sorki. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam. Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 14:54 Witajcie kochane! Mąż troszkę urlopował i nie miałam sumienia siedzieć z nosem w kompie. Dzisiaj musiał pojechać do pracy - koniec roku, więc zostało dużo do zrobienia. Jutro już ma wolne. Minia - strasznie sie zmartwiłam chorym Ruskiem - Emisią. Mam nadzieję, że wstrętne choróbsko szybko sie od niunieczki odczepi. Pytałaś jak z gotowaniem u mojego męża. Otóż z bardziej skomplikowanych dań potrafi zrobic jajecznicę, jajecznicę i jeszcze chyba... jajecznicę. Antytalent kulinarny. Chociaż muszę przyznać, że potrafi te braki nadrobić serwując mi np. śniadanka czy kolacyjki. U Amelki pierwszy okres strachu i nieufności wobec obcych był krótki i szybko minął. Ok. m-c temu na widok nowych twarzy robiła podkówke i zbierało jej sie na płacz. Teraz jest wprost przeciwnie. Śmieje sie do każdego, nawija jak Bielicka. Mija 4 - ślicznie wszyscy wyglądacie. A Majusia to prawdziwa gwiazda. Emka - biedny Mikuś. Pupa skuta. Życzymy zdróweczka. Dobra - cieszę się, że niania przypadła Ci do gustu. Buziaczki. KAsia i AMelka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 16:29 Ech wiecie co nowy rok przywitam w nieciekawym humorze Mąż dzwonił z roboty, że ktoś ukradł laptopa ze sklepu w którym jest sprzedawcą i pracownicy maja bulić ze swej kieszeni za niego po 400 zl, to 3 tygodnie jego zarobku, SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak więc nowy rok zaczniemy od szukania nowej pracy, bo nie dość ze płacą marnie to jeszcze taka odpowiedzialność finansowa, ech szkoda gadać. Poza tym ledwo żyje , mały budził się w nocy z 6 razy, od 6 .00 już nie spał, totalnie mu się poprzestawiało, przechwalony w święta został Miniaxv- fotelik rzecz nie łatwa do kupienia, bo niby wiekowo powinnam kupić taki od 0 do 18 kg, ale jak wiesz Pawełek przegina z wagą i ma już chyba z 10 kg, wiec mąż namówił mnei na taki fotelik od 9 do 36 już z góra do demontażu na pozniej , firmy ci teraz nie podam,nie pamietam, ale żadna tam firmówka, u nas w mieście był to jedyny fotelik w dwóch kolorach wiec szału nie było, ale i z kosztami musieliśmy się liczyć, wydaliśmy niecałe 180 zl. Ramota- z tym trzymaniem cyca i zaciskaniem usteczek a następnie kręceniem się w prawo i lewo to już to przerabiamy w wersji brutalniejszej , bo PAWEŁEK ma 2 zęby i dopiero jest ból,no i wtedy musze się powstrzymywac żeby nie krzyknąc bo bym go wystraszyła jeszcze bardziej Jak u ciebie usypianie teraz wygląda? Przy cycu? Dobra 26- zębów Pawelkowi nie myje niczym, własnie dziś mój tato był u dentystki i kazałam mu się wypytać o pielęgnację tych maluśkich ząbków i pani odrzekła ze nie trzeb ana razie niczym myć, a jedynie dawac do gryzienia coś, najlepsza byłaby skórka od chleba (ale to się praktykuje u starszych dzieci) no i trzeba uważać na czystość zabawek by nie zrobiły się torbiele , jak to ona powiedziała, i tyle. A ty jakie masz zdanie, myc czymś? Papap bo mały już skończył drzemke Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004-do miniaxv 30.12.04, 18:31 wlasnei czytam forum i jesli interesuje cie fotelik dla cięzszej wagi 9-36 to odsylam do linku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=18941269&v=2&s=0pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 20:22 ksaga - dziękuję bardzo za namiary na fotelik, chętnie poczytam na tem temat. A interesuje mnie też taki tani, bo idę na wychowawczy i trochę kaski ubędzie. Poza tym takie foteliki też mają wszystkie niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa, a na firmie mi nie zależy! Agnieszko - bardzo mi przykro z powodu tej historii z laptopem Kutas z tego szefa - znalazł sobie jeleni do roboty. Mam nadzieję, że Twojemu mężowi uda siż znaleźć lepsza, a przede wszystkim lepiej płatną pracę! Trzymam kciuki)))) anmala - Kochana Aniu, mam wrażenie, że po prostu trochę panikujesz. Rozumiem, że martwisz się, że Grześ nie chce jeść, ale on ma rewelacyjną wagę! Nawet zdążył już dawno podwoić wagę urodzeniową - szczerze mówiąc, nie rozumiem czym się martwisz? Emi miała takie okresy, że nie jadła prawie nic i to zarówno na piersi, jak i potem z butelki. No i to jest zawsze zmartwienie. Ja też oczywiście panikowałam na punkcie wagi, ale dawno się z tego wyleczyłam)) Warto oczywiście sprawdzić, czy nie jest chory, ale do wagi nie możesz się przyczepić. Sprawdziłam w książeczce zdrowia Emilki na siatce centylowej - 50 centyl, czyli waga "idealna" (taka dokładna średnia na ten wiek) w 5 miesiącu wynosi ok. 7700g. A Twój prawie tyle waży!!!! Więc czym się martwisz? Emi zjadła dziś przez cały dzień około 200ml! A jak się objawia to, że Grześ nie chce jeść? Ile je na dobę? Przykro mi, że tracisz pokarm, ale dokarmianie to też nie koniec świata))) I chyba łatwiej będzie z butelki niż z łyżeczki. Powoli posiłków mlecznych będzie coraz mniej, a umiejętność picia z butli przyda się do soczków, zupek czy herbatek. Kochanie - trzymam kciuki, żeby to nie była żadna choroba i Twój Grześ odzyskał wkrótce apetyt! Może nie chce jeść, bo masz mało pokarmu i się denerwuje! Nie przejmuj się i główka do góry. Zaraz po badaniach napisz, co i jak??? kasiulek74 - dzięki za troskę o zdrówko Emilki. A widzę, że pod względem talentów kulinarnych to nasi panowie są bardzo podobni)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 16:43 Dużo zdrówka i samych szczęśliwych chwil dal kochanych jubilatek. Grześ Mało waże mamusia bardzo sie martwi. Od zeszłego tygodnai przytyłem 25 g. Jutro będą pobierać mi krew i mamusia musi złapać moje siusiu. A ode mnie. Grześkowi grozi kolejny antybiotyk, może się okazać że ma zapalenie układu moczowego i przez to może nie chcieć jeść. Tracę pokarm, więc czeka mnie zabawa z laktatorem i dokarmianie młodego łżeczkąa. Obecna waga Grzesia 5 dni przed 5 miesiąacen 7475g. Narazie kończę Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 21:02 Minia-wszystko to prawda, tylko ja się boję, że mały mógł po mnie odziedziczyć pewien feler. Polega on na tym, że w wieku ok 4 mcy wystąpił u mnie zanik łaknienia, ssalam owszem ręce szmatki, smoka byle nic z jedzeniem. Mam nadzieję,że to najwyżej u Grga problem chwilowy. A jak on je, pręży się , odgina odwraca głowę possie może 3 min i zasypia. Generanie to mało śpi i starsznie niespokojnie. W nocy budzi sie co 1,5 godz i zaraz po dostaniu cyca zasypia. A i moczy 4 pieluchy na dzień i to wcale nie mocno. Właśnie zaparzyłam sobie ziółka i będę pić i uszlachetniać piersi laktatorem do północy mam zamiar to zrobić ze dwa razy. Ksaga- a jaki jest zakres odpowiedzialności finansowej męża. Kto odpowiada za braki w towarze( w sensie ich niedoborów), mąż cos podpisywał. Jak już coś ma płacić to niech domaga się na piśmie z podaniem uzasadnienia jak znajdzie nową pracę to proponuję iść do sądu pracy. Trzeba się bronić przed sukinkotami. To w tym sklepie nie ma ochrony. Głowa do góry, najprawdobodobniej ltego laptopa rąbną on sam albo ktos z jego znajomych. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 30.12.04, 22:11 Dobrywieczorek!!! Ramotka - wlącz sobie "sortuj-od najnowszego", tam jest mój post z 30.12.04, z 1:40, pewnie go nie bylo widać, Miniaxv też go u siebie nie widziala. Kasiu - wspólczucia, szef baran i tyle. Anmala - dzieci mają to do siebie, że regulują sobie dawkę jedzonka, mój Jachu też mial okres, że nie chcial jeść. Może to przejściowe? Przecież tak pięknie waży- Miniaxv ma rację, glowa do góry!!! Miniaxv - wrócilam z tej kawki od Ciebie, w domku czekal na mnie Krisa brat i jego dziewczyna - ulubieńcy mojego synka. Jachu wstal pięć minut przed moim przyjściem i byl jeszcze lekko nieprzytomny. Siedzial sobie u Gosi na kolanach i pewnie wszystko byloby ok, ale ja od razu do niego podeszlam... i tu byl klops. Jachu kapnąl się, ze Gosia to nie ja i że to nie mama go trzyma na rękach. Rozpoczęla się tak straszna histeria, że uspokajaliśmy go okolo 15 minut i bylo to baaaarrrrrddddzzzzoooo trudne. Jak juz się wyluzoowal to Gosia wzięla go jeszcze raz na ręcem i co się stalo?!? Powtórka z rozgrywki - kolejne 15 minut walki zeby dziecko się uspokoilo. Jak już wyszli po okolo 45 minutach Jaśko walczyl z butelką, smoczkiem, ze mną, Krzyśkiem i ze wszystkim na okolo. W końcu zjadl w wielkich bólach mleczko i padl pokonany. Jak widzisz moja Kochana Jachu nie chce ani na trochę odbiegać od zachowań Emilki. Albo nie chce żebyś myślala, ze jest z niej maly tchórz i broni narzeczonej ile sil tylko ma!!!!! p.s. Jachu przesyla Emi tysiące buziaków!!!!!!!!! daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 17:01 może znajdziecie coś dla dzieciaczków drogie mamy aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619 Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaklis Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 21:36 Jejku strasznie dużo piszecie. Ja was poczytuję tak z doskoku kilka razy dziennie, ale z napisaniem to gorzej, bo na to trzeba poświęcić troszkę więcej czasu, a czasu mi brak strasznie Życzę wam wszystkim udanej zabawy sylwestrowej i spełnienia najskrytszych marzeń w Nowym 2005 Roku! Napiszę więcej w przyszłym roku Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 22:08 padam na twarz!!!Mój synuś spał dziś tylko 40 minut...resztę dnia spedził na marudzeniu i płakaniu.Przed chwilą zwymiotował podczas snu((Boję się o niego.I mimo ,że do kontroli miałam iść w poniedziałek myślę ,że do lekarza wybiorę się jutro. Idę zmienić męża w czuwaniu nad naszym skarbkiem.PA MONIKA Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 22:24 Emka-trzymam kciuki za Mikiego, mam nadzieję że to jednorazowe i już się nie powtórzy. A może to od kaszlu? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 ŻYCZONKA NOWOROCZNE!!!! 30.12.04, 23:07 OTWIERAĆ MI TEN LINK, NATYCHMIAST!!!!!!!!!!!!!!! kartki.interia.pl/odbierz?kod=2172389892892317 daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: ŻYCZONKA NOWOROCZNE!!!! 30.12.04, 23:15 A macie jeszcze taką, fajniejsza jest!!!!!!!!! kartki.onet.pl/29766439-40004-33367796.html Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 DZIEŃ DOBRY 31.12.04, 09:43 Skończylam dzień i go zaczynam... Mam nadzieję, że będzie lepszy od poprzedniego. Lecę nakarmić Krecika, bo zaraz ze zlości odgryzie mi palec... daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 11:16 Witam Wszystkich Sylwestrowo! Powróciłam ale jakoś tak nie do końca. Ostatnio na nic nie mam czasu, Milena zrobiła się marudna w ciągu dnia, w nocy źle śpi i nie wiem co mogę na to poradzić. Wydaje mi się, że to zęby, ale pewności nie mam. Pamiętacie jak się chwaliłam, że nie mam problemów z usypianiem? No to chyba chwaliłam się za wcześnie. Niby nadal zasypia w łóżeczku, ale już nie sama i trzeba nad nią stać, a co gorsze to trzeba kołysać łóżeczkiem. Nie wiem co w tym jest, bo jak ją przebieram do spania to gada jak najęta, uśmiech od ucha do ucha, a jak tylko poczuje, że ją wkładam to łóżeczka to wrzask jakby ją ze skóry obdzierali. I na dodatek ta mała wydra chodzi spać ok 22! A zawsze zasypiała ok. 20 - 20:30! W dzień też mało śpi tak ok. 2 godzin. Już nie wiem jak sobie z tym poradzić, jak ją przestawić na wcześniejsze spanie, bo z usypianiem to może jakoś dam radę. Chyba, że ma po tatusiu późne chodzenie spać i również późne wstawanie, bo tu akurat nie muszę narzekać, wstajemy ok. 10 - 10:30. Może ten typ tak ma. Minia - życzymy Emilce powrtotu do zdrówka, a koleżanka faktycznie mało odpowiedzialna. Emka - zastrzyki to nic przyjemnego i mamy nie mogą patrzeć jak ich dzieciaczki cierpią, ale może pocieszy Cię to, że ja w dzieciństwie przyjmowałam bardzo dużo zastrzyków, a było to ponad 20 lat temu i te zastrzyki były bardzo bolesne. Mama opowiadała mi, że dostawałam krystaliczną penicylinę, ponoć bardzo bolesny zastrzyk, a moja pupa wyglądała jak jeden wielki siniec. Tak, więc głowa do góry, Mikusia poboli i zapomni, ważne żeby był zdrowy. Ksaga - no cóż by Ci tu na pocieszenie napisać? Chyba nic nie wymyślę, bo mam podobne doświadczenia z mojej byłej pracy, takie są realia naszego kapitalizmu, niektórzy szefowie myślą, że im wszystko wolno, bo na stanowisko np. Twojego męża czeka kilka osób. Mało pocieszające ale niestety prawdziwe. Pozostaje mi tylko życzyć Wam pomyślnego zakończenia całej sprawy. Jeśli się nie uda nie płacić to może chociaż uda się spłacić w ratach? Dobra - moja mama też jest nianią, pilnuje od 2,5 roku trzyletniego chłopczyka. Ja wiem, że dla matki zostawienie takiego maleństwa z obcą, bądź co bądź kobietą to stres, ale wiem z doświadczenia, że dla mojej mamy to też jest duży stres zajmowanie się czyimś dzieckiem, bardzo wszystko przeżywa, a Kubuś jest już żywym, dużym i bardzo wygadanym trzylatkiem, i czasem pokazuje swoje humorki, np. potrafi mamę kopnąć, uderzyć. Także jednym słowem niania też nie ma łatwo! Wierzę, że obie Ty i niana będziecie zadowolone ze wspólpracy a Iwuś bardzo polubi swoją nianię! Mija - cała Wasza rodzinka jest przepiękna! Wyglądaliście prześlicznie, widać, że jesteście bardzo szczęśliwi! Spóźnione, ale bardzo szczere życzenia dla maluszków, Oleńki, Weroniczki i Majeczki! Niech się Was choróbska nie chytają, a zabaweczki szerokim strumieniem do Was spływają! Mam jeszcze pytanie do mamusiek po cesarce. Czy odczuwacie jeszcze jakieś doleglwości typu ból w okolicy rany. Mnie jeszcze czasem bobolewa. I smarujecie czymś bliznę? I jak ona wygląda, nadal jest czerwona czy już zbledła? Pozdrawiam szampańsko Daria i marudna Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-do dyrki 31.12.04, 12:04 Daria, moja blizna po cesarce ma jasnoróżowy kolorek z kilkoma "przerwami" w kolorze skóry. Zdarza się czasem, że trochę mnie szczypie w okolicach blizny. Smaruję Contractubexem, ale dość sporadycznie (systematycznie smarowałam przez ok. 2 m-ce). Odnoszę natomiast wrażenie, że czasem boli mnie blizna na macicy (jak np. dźwignę coś ciężkiego). W związku z tym, że macica obkurczyła się, to wyczuwam bliznę mniej więcej na wysokości pępka. Pozdrawiam Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:21 Kochane kobitki, Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Wam oraz Waszym mężom/niemężom dużo szczęścia i wszelkiej pomyślności, samych radosnych chwil, miłości, aby ewentualne problemy same się rozwiązywały i żadne choróbska Was nie nękały. Życzę Wam również szampańskiej zabawy sylwestrowej do białego rana. Waszym kochanym dzieciaczkom życzę przede wszystkim dużo zdróweczka, bezbolesnego ząbkowania, pełnych brzusiów, uśmiechniętych pysiaczków oraz wiele miłości, troski i czułości ze strony najbliższych. Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:24 Kochane kobitki, Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Wam oraz Waszym mężom/niemężom dużo szczęścia i wszelkiej pomyślności, samych radosnych chwil, miłości, powodzenia w życiu osobistym i zawodowym, aby ewentualne problemy same się rozwiązywały i żadne choróbska Was nie nękały. Życzę Wam również szampańskiej zabawy sylwestrowej do białego rana. Waszym kochanym dzieciaczkom życzę przede wszystkim dużo zdróweczka, bezbolesnego ząbkowania, pełnych brzusiów, uśmiechniętych pysiaczków oraz wiele miłości, troski i czułości ze strony najbliższych. Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-Życzenia Noworoczne 31.12.04, 12:31 Kochane Kobitki, życzę Wam, oby ten następny rok był równie wspaniały jak ten, w którym urodziły się nasze Skarbki Dużo miłości i zrozumienia ze strony mężów, niemężów i kochanków! Niech spełnią się Wasze najskrytsze marzenia I zdrówka całym rodzinkom! A nasze Sierpniątko niech się pięknie rozwijają i nie chorują)) NO i wspaniałej zabawy na balu radia-telewizji))))))))) Monika&Norbert&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: NOWE ZDJĘCIA EMILKI!!!!!! 31.12.04, 12:34 Wrzuciłam aż 9 nowych zdjęć Emilki! Są na jej wątku. ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Monika&Emi Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Życzenia 31.12.04, 15:08 Kochane dziewczyny, pociechy i partnerzy! Z okazji zbliżającego się 2005 roku życzymy : zdrówka, szczęścia i miłości, radości z każdego kolejnego etapu dzieciaczków, pogody ducha, sukcesów i spełnienia marzeń! Oby ten następny roczek lepszy jeszcze był od poprzedniego! I obyśmy po raz pierwszy a nie po raz ostatni składały tu na forum życzenia, by nasz wątek sierpniowych festmam dalej rozwijał się w takiej rodzinnej, ciepłej i pełnej humoru atmosferze! Mija z rodzinką P.S. Właśnie wczoraj dowiedziałam się , że w związku z chorobą mojej mamy zostajemy w domku na sylwestra. w związku z tym zmontowalismy małą imprezkę na 6 osób, a ja bym nie wypadła z wprawy( chrzciny tydzień temu) znów do garów... całuski! Lecę kroić sałatke . I jeszcze jedno- Szampańskiej zabawy , dobrych humorków i miłego towarzystwa na dzisiejszą noc! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: NOWE ZDJĘCIA EMILKI!!!!!!- do Mini 31.12.04, 15:10 Minia- juz wiadomo, po kim Emilka odziedziczyła urodę ! prawdziwe blond piekności z Was! No i narzeczonego ma Emka niezłego BOYA! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004-do Mini 31.12.04, 15:12 Mnia- już wiadomo po kim Emilka odziedziczyła urodę ! Niezłe zWas blond laski! A i narzeczony Emki to niczego sobie kawaler! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 16:45 Witamy w szampańskim nastroju )) I my dołączamy sie do życzeń........ Wszystkiego dobrego w Nowym Roku...... web.icq.com/friendship/swf/0,,16961_rs,00.swf pędzę sie zbierać, bo na 18.00 idziemy do znajomych...Położyłam Olusie spać już koło 15.30, tak co by sie troszki wyspała i aby była wesolutka na swoim pierwszym Sylwestrze-hehehe!!! Do "zobaczenia" w następnym roku )) Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Wieści od Antoli!!!!!!!!!!!!!!!! 31.12.04, 19:02 No więc Antolka Was serdecznie pozdrawia, jej druga polowa wraca 16 stycznia. Póki co jest u mamy, dlatego tak żadko do nas zagląda. Poza tym Tosiek a katar i troszkę się męczy. Ale zaplanowalyśmy spotkanie 3in1, czyli Miniaxv, Antola, Dagmar22. Jeszcze raz wszystkiego naj Dziewczynki w tym nowym roku!!!!!!!!!!!!!!!! p.s. Nasze dzieciaczki będą jutro mialy już po roczku!!!!!! He,he, ale doroślaki z nich!!! daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Życzenia Noworoczne 31.12.04, 19:30 Z okazji Nowego Roku życze Wam ... kartki.wp.pl/k.html?k=2833067_2f47fb88d8 i basta Odpowiedz Link Zgłoś
zojja Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 20:41 maly urodzil sie 26-go. (4040, 58) Teraz wazy ok 8.5 kg. Przed kilkoma dniami wyrznely mu sie dwa dolne zeby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 21:20 ufff zdążyłam jeszcze w starym roku!! czy ktos nas tu jeszcze pamięta????? Internet nam padł! Dzis zrobili dopiero! Mam nadzieje ze Mikołaje wam dopisały??Były pracowite i przyniosły kupe prezentów dla was mamuśki i dla dziecieczkow!! No i zycze wam wszysstkiego NAJ w nowym roku! Zeby sierpniaczki chowałay sie zdrowiutko i bezproblemowo!!!!1 Czy ktos tu dzis ze mna razem sylwestra spedza???? gg3455447 no to lece czytac posty!! Zaległości mam nieziemskie!!Ale nocka długa!później wpadne i napiszę po krótce co u nas!! Trzymajcie sie sylwestrowo!! Asik&Tyśka Odpowiedz Link Zgłoś