SIERPIEŃ 2004

    • mama_wiktora Najlepszego Nowego Roku!!! 31.12.04, 21:36
      Hej!!! Melduję się na te parę chwil przed Nowym Rokiem!!! Dziękuję za życzenia
      i dołączam się z najserdeczniejszymi życzeniami największych wspaniałości w
      Nowym Roku, samych szczęśliwych dni i mnóstwa wymarzonych sukcesów, no i
      pieniążków oczywiściesmile)

      My też w domkusmile) gg 1019396
      • mycha40 Re: Najlepszego Nowego Roku!!! 31.12.04, 22:03
        Kochane,

        Zdrówka, zdróka, radości- abyśie były bardzo szcęśliwe ze swoimi maleństwami i
        mężami i niemężami. Aby ten 2005 rok był po prostu cudowny!!!!!!

        My jednak w domku- pierwszy raz od niepamietnych czasów. Mielismy iść do
        znajomych na sulwka, a ja się wczoraj rozchorowałam na anginę buuuuu... Aż się
        wczoraj popłakałam jak dziecko. Ale dziś już dobry chumorek, pogodziłam się
        ztym. Mężulek dzielny z trójeczką pojechał do tych znajomych na 3 godzinki, aby
        chociaż starszaki miały radochę. Miła być bal przebirańców, zabawy itd.


        Buziaki!!!

        Dagmar- nie towarzyszyłam Ci kochana, ponieważ niedomagałam. Dziś już lepiej,
        ale za to jestem wcześniej. Myślę,że jeszce nie raz sie zgramy. Zyczę Ci super
        nocy!!!!!
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 31.12.04, 23:28
      uff uff byleby zdążyć
      kobitki moje kochane, powierniczki najdroższe
      zyczę WAm przede wszystkim zdrowych dzieciaczków, niech rosną nam na pociechę
      samych wyspanych nocek w Nowym Roku a dni pełnych słońca i radości
      i duzo dużo wiecej wolnego czasu byśmy wszystkie zdążyły się nawzajem czytać

      PODCIĄGAM WĄTEK SIERPNIOWYCH MAMUŚ
      WKLEJAC MI TU NOWE FOTKI
      MOJA NOWA FOTKA JUZ TU JEST...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15686133&a=19026198
    • dagmar22 Sylwester do bani...... 01.01.05, 11:33
      Nic Wam nie powiem więcej poza tym, że mój niemąż o godzinie 23:45 udal się na
      spoczynek, nie zlożyl mi życzeń, nie wypil ze mną szampana... Resztę sobie
      dopowiedzcie, kazda Wasza wersja nie będzzie lepsza od tej, która rozegrala się
      w moim sercu. Fajerwerki też oglądalam sama...
      Jeżeli caly rok będzie taki jak ten Sylwester to zapowiada się, ze będę
      najsamotniejszą osobą na tej planecie... kicha...
      A już myślalam, że będzie lepiej...

      daga&Jaś
    • dagmar22 WIEŚCI OD DOLOTKI!!!!!!!!!!!!!! 01.01.05, 11:38
      No więc Dorota Was Wszystkie serdecznie pozdrawia i życzy szczęśliwego Nowego
      Roku. Sylwestra spędzala z Fredem w domu - jak większość z nas. Maleńka po
      szczepieniu dostala strasznej gorączki, zapalenia gardla. Podobno przed
      szczepieniem badal ją internista, bo pediatry nie bylo na stanie!
      Poza tym tęskni za Wami!!!
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 . 01.01.05, 15:48
        Witam juz w nowym roczku i oby byl dla nas wszystkich jeszcze lepszy niz
        poprzedni.
        dziekujemy za wszystkie zyczonka i za gwiazdeczki od Dagmar.
        Sylwestra spedzalismy w domku i Karolina poszla spac dopiero o 22.00-widocznie
        tez chciala pobalowac.Troszke ja halasy uliczne budzily,ale potem juz spala.
        Przed koncem roku zaliczyliśmy tez szczepienia no i ważenie .Karolina obecnie
        waży 8000g,mierzenia na długość u nas nie ma,ale ciuszki nosi na 74,a body
        nawet na 80.Pampersy tez juz nosi 4,bo 3 ledwo zapinalam.W porównaniu z Matim
        to zupki je bardzo ładnie,a soczek tylko z kubeczka ,bo z butelki nie
        potrafi.Soczku jej dużo nioe daje,bo jeszcze caly czas ciagnie mleczko z piersi
        i mysle ze to jej wystarcza.Poniewaz pozwalam sobie juiz na duzo jeżeli chodzi
        o jedzenie to nie wiem czy nie zmienil sie smak mojego mleka juz nie pamietam
        jak to bylo na poczatku ,ale ostatnio zauwazylam iz moj pokarm jest bardzo
        słodki-czyżby to wpływ słodyczy?
        A jak jest u was-posze napiszcie,bo sama to bym nie chciala pic ciagle
        takich "słodyczy".
        Zauważyłam nowa mame na naszym forum i też witam.
        No a wszyscy mali solenizanci niech również od nas przyjma życzonka wszystkiego
        najlepszego.
        Właśnie zaczął sie ostatni miesiąc mojego siedzenia w domu i w zwiazku z tym
        bede teraz miala przez cały czas koszmary senne.Mam nadzieje ze teściowa z
        ochota zostanie z wnusia i sobie poradzi.Mam nadzieje ze w ostaniej chwili nie
        zrobi nam numeru i sie nie wycofa.
        Niunia marudzi z nudów i musze kończyć .Pozdrawiam
        Krysia
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 . 01.01.05, 17:57
          Witam kochane w nowym roku!
          u nas w domu pobojowisko po imprezie. Dopiero niedawno ogarnęłam część
          bałaganu, ale na prawdziwe porządki to nie mam ochoty. Niestety wczoraj chyba
          przesadziłam i wypiłam jedna lampkę szampana za dużo, bo poczulam lekki
          szumek w głowie, ale w porę się opamiętałam,że jestem matka karmiącą . mam
          nadzieję ,że alkohol nie przeszedł do mleka......
          Majka nie mogła wczoraj długo zasnać - budziły ja ciągle petardy za oknami, ale
          jak padła o 1 - to spała do 8!Cóż z tego skoro goście wyszli od nas o 4- nie
          wyspałam się wcale, więc dziś odsypiałam jej rytmem, w końcu wyiłam kawę i
          zabrałam się do rboty sama. Oczywiscie maz odmóil mi pomocy , bo jak twierdzi
          jest zmęczony i niewyspany(cholerny " biedaczek"), więc się do niego nie
          odzywam , więc rok 2005 też bedzie pod znakiem " cichych dni". Wierzę w
          porzekadło jaki 1 styczeń- taki cały rok.....

          Krysia- moje mleko tez jest słodkie, bo jem bardzo , bardzo dużo słodyczy, a
          wcześniej nie było aż takie. Mam nadzieję ,że od poniedziałku to się
          zmieni,bo postanowiłam wziaźć się za siebie, gdyz od Świąt utyłam 2 kilo i to
          za sprawą ciast.

          pa, pa, jeszcze tu wpadnę
          • dagmar22 NOWE ZDJĘCIA JACHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.01.05, 13:49
            Wrzucilam nowe zdjęcia, powinny być niedlugo!
            • dagmar22 Re: NOWE ZDJĘCIA JACHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.01.05, 13:59
              Już są!
              A w trzecim linku są prawie wszystkie fotki Krecika.
    • dagmar22 WREDNE BABY JESTEŚCIE I TYLE !!!!! 01.01.05, 21:20
      Wywialo Was dzisiaj czy co?
      Już wiem: KACA LECZYCIE PIJACZKI CHOLERNE!!!
      nieladnie, nieladnie!!!!!!!!!
      • anmala Re:Nowy Roczek Mamy 01.01.05, 22:06
        Witam w Nowym 2005.

        Wszystkiego naj, naj,naj dla wszystkich e-mamuś, e-niemowlaków, e-dzieciaków,
        e-nastolatków, e-mężów, e-niemężów. Aby przepowiednia jaki 1 styczeń nam się nie
        spełniła.

        Ja też dzisiaj obleciałam mężula, pewnie sąsiedzi mieli niezły ubaw. Trudno,
        niech sobie nie myśli, że jak jest w domu to mi będzie dzień destabilizował.
        Taka wredna byłam i mu żeklam coby z pracy do domu nie wracał jak ma być gościem
        i mi w niczym nie pomagać. Z łachy na uciechę zrobi zakupy, a dzisiaj to nawet
        chleba nie mieliśmy, bo się bidulek w pracy zasiedział. Było mineło.

        A Sylwek. No cóż imieniny jak imieniny, poszłam spać o 22.45 zakropiona piwem
        karmelkowym i zaakąszona chlebem z pasztetową, extra połączenie, no nie.
        Wczoraj to byłam tak padnięta, że mi sie nawet nie chciało siedzieć. Przez cały
        dzień latałam jak kot z pęcherzem. Z rana na pobranie krwi z Gregiem, ale
        najpierw trzeba było złapać mu siusiu. Jak na złość po założeniu woreczka nie
        chciał się załatwić. Najpierw leżał chyba z półgodziny na przewijaku z gołym
        pupskiem, ale próbował sobie to coć oderwać, potem wsadziliśmy mu stopy do
        cieplej wody, też nic nawet puszczanie wody nie pomogło. Dopiero 20min. po tych
        wszystkich zabiegach było co nieco w woreczku. Potem pęd do ambulatorium, kucie
        palca i pobranie. Prosiłam babki aby zrobiły do 12, bo pediatra jest do 13,
        zebym zdążyła mu pokazać. One zrobiła a baba wydająca wyniki kazała mi ponad
        półgodziny czekać, bo sobie tabelkę wypełniała, a Grzesia wyniki leżały na
        wierzchu z karteczką, że to są te co miały zrobić do 12. Ledwo zdążyłam. Okazało
        się że Grześ ma anemię. Przez to źle je i słabo przybiera na wadze.
        Ale się rozpiasałam.
        Dobra pierwszy balast zrzucony z serca.
        Latam z laktatorem i ściągam, zobaczymy ile tak wytrwam.

        Pozdrawiam
        Ania
        • mycha40 Re:Nowy Roczek Mamy 02.01.05, 13:26
          Witajcie w Nowym Roku,
          Ale u nas cichutko, chyba sie gościcie.

          Ja też mam nadzieję,ze przepowiednia - taki cały rok jak 1 stycznia się nie
          sprawdzi. Miałąąm średni nastrój, bo ja chora, słońca nie ma, generealnie
          dzieciaczki nawet na spacer z tatą wyjść nie mogły. Mąż śpiący. A ja bym
          chciałą,żeby mnie troszke poobskakiwał. Ale jak dzieci poszły spać się troszkę
          wurzaliłam do męża, i potem było fajnie. Przytulanki itd. Dziś jest fajnie.

          Dagmar- Szkoda,ż u Ciebie tak średnio.
          Mam nadzieję,że jakoś siw wyklaruje. Życzę Ci ,zeby było lepiej!!!


          Dziewczynki- dajcie znac co u Was.

          Czy Wasze dzieciaczki też wkładsaja sobie nózki do buziaczków. Milenka od jakiś
          2 tygodni tak słodko to robi. szcególnie przy przewijaniu pieluszki. A jak jest
          w śpiszkach czy rajstopkach to najchetniej je wcina- świetna zabawa. A na macie
          dalej super sie bvawi. Wprawdzie max 15- 20 min- ale dla mie to jest i tak
          super.

          Buziaki
          Ciao
          Mycha
          • gosiaklis Re:Sierpień 2004 02.01.05, 14:33
            Obiecałam długi post i zaczynam nim Nowy Roksmile Miłego czytaniasmile Najpierw po
            krótce jak spędziliśmy Sylwka. Po 15 wróciłam od fryzjera i zaczął się koszmar.
            Mąż cały czas poganiał mnie i pokrzykiwał, że z nami gdziekolwiek się wybrać,
            to trzeba rok wcześniej się pakować. A wiecie jak ciężko wybrać się z dwójką
            dzieci. Musiałam ich spakować i intensywnie myśleć żeby niczego nie zapomnieć.
            Ugotowałam też Pauli grysik (jeszcze ciągnie flachę rano i wieczorem) bo bałam
            się, że jak jej teściowa ugotuje , to nie będzie jej smakował. Jak już
            wszystkie toboły łącznie z wózkiem zapakowaliśmy do auta ( we wózku miał
            Maksymek spać) to przystąpiłam do makijażu i znowu się na mnie darł, że malować
            mogłam się rano(oczywiście chłop nie bierze pod uwagę, że makijaż by mi się
            rozmazał). W pewnym momencie miałam już dość i myślałam , że się rozpłaczę. A
            miało być tak fajnie.Powiedziałam mojemu mężowi , że jak ma się złościć to
            możemy nie iść nigdzie. Zresztą zawsze jak się wybieramy gdzieś z dziećmi to
            jest ogólne zamieszanie i bałagan i powiedziałam mu, że wogóle nie wiem
            dlaczego jest tym taki zdziwiony. Przecież jak zawsze tak jest to powinien się
            już przyzwyczaić. Zauważył, że zdążył mi zepsuć humor no i uffff w porę się
            dogadaliśmy. Jak zobaczył mnie w nowej wieczorowej bieliźnie kiedy zakładałam
            balową suknię, znów stał się czułym, kochającym facetem i dobry balowy humor
            powrócił nam na stałe. Jak więc widzicie sprzeczki między nami nie trwają długo
            i szybko z nich potrafimy wybrnąć. Dzieci zawieźliśmy do teściowej. Bal udał
            się super, towarzystwo przy stoliku było znajome, więc bawiliśmy się do 4 rano.
            O 6 zadzwoniła teściowa, że oboje strasznie kaszlą i ona się boi i mamy ich
            zabrać, więc skacowani pojechaliśmy po dzieciaki. Oczywiście oboje się
            rozchorowali. Kaszlą brzydko i co chwilę pakuje im syropki. Do tego śpiki po
            pas. Ale ogólnie Nowy Rok zaczyna się nieźle. Aha. Kilka dni temu kupiliśmy
            nowe kino domowe i.... Jak wczoraj zostawiliśmy na godzinkę dzieci pod opieką
            moich rodziców stała się rzecz straszna. Nasza mądra córeczka nasmarowała swoją
            płytę Danonkiem i włożyła do tego nowiutkiego DvD ( za które nie zaczęliśmy
            jeszcze rat płacić prawie 2tyś) Mąż dostał białej gorączki. Dzięki Bogu udało
            nam się je wyczyścić i chodzi, ale strachu było co nie miara.

            do Dyrka
            • tynka11 Re:Sierpień 2004 02.01.05, 14:46
              CZEŚĆ mamuśki!!!

              W końcu może uda mi sie co nieco do was skrobnąć!Nie moge sie do kompa dopchac
              brat ma wolne, nie-mąż w domu ( z kompa raczejnie kożysta ale mnie nie
              wypuszcza!)a wogóle to necik sie u nas wali i jak jest to wszyscy na hurra chcą
              skorzystac bo za chwilę znika i nie wiadomo kiedy powróci...!
              A wogóle to usiłuję jeszcze nadrobić czytanie i cos mi to nie idzie! Co
              przeczytam ze 3 posty to wy machniecie kolejne 4 i tak wciąż jestem do tyłu :
              ( !!!
              Co u nas?? Ano swieta jakoś zleciały nie za bardzo je odczułam ( czego nie
              można powiedziec o moich biodrach te NIESTETY poczuły!!Jeszcze do końca nie
              schudłam a juz znow przytyłam sad ) Tyśka jakas marudzinska sie zrobila! Dalej
              walczymy z wieczornym zasypianiem ( MIJA a co ty takiego wyczytałas i zrobiłaś
              że po 2 minutkach maleństwo już spi????? ) U nas to tak 22 23 godz! Jak zasnie
              wczesniej to na 1000% obudzi sie po jakims czasie i to nie po 30 min jak
              wczesniej ale nawet po 1,5 godz! Nie wiem o co chodzi!Pytanko do was: karmicie
              maluszki przed kapiela czy po???Bo ja po i moze to jest przyczyna?Wg Hogg to
              chyba powinnam nakarmic, wykąpac i potem spac położyc tylko ze wtedy to nie
              wiem czy pawie nie beda w wannie leciały!!???Jak to u was wygląda?
              U Tyśki zebow nie widac!Ale to marudzenie może własnie z tego wynika?Zrobiła
              sie przeokropnie towarzyska, a leżaczek zaczał ja prawie gryźć!!!Teraz kłade ja
              na podłoge na matę ( mamay taka do raczkowania 1,30m na 1,50 kolorowa gruba
              taka kołderka) i przemieszcza sie na niej robiąc swoje mostki na głowie. Na
              boczki to i owszem sie kula ale na brzuch nie da rady a z brzucha tez nie!!
              Zreszta nie za bardzo lubi na brzuchu ! Zawsze wtedy puści mniejszego lub
              większego pawia nawet jak jest jakis czas po jedzeniu!1U was tez jeszcze tak
              jest??Bo mnie to powoli wykańcza!!Nie ma juz takiego typowego ulewania ale
              serek leci dość czesto!Zreszta jak była mlodsz ulewała całkiem dużo może to
              dlatego???
              DOBRA - jak sie przcuje??Fajnie masz bo sie możesz za Iwusiem stesknic mi by
              sie tez czasem taka tęsknota przydała...! smile A Herbatke to głównie melisa z
              jabłkiem, trawienna pije sama...skoro kupilam to ktoś ją musi zużyć bo tyśka
              jej przez swoje gardziołko nie [przepuszcza!Soczki tez z jabłkiem najlepsze!!!
              Ale kubek niekapek stoi na półce....
              MAMA-WIKTORA- pleśniawki w koncu nas opuściły ale walczyłyśmy 2 tygodnie!!
              Namolne jakieś były!Miałaś rację dość szybko schodził fiolecik z dziecięcej
              buźki gorzej z moich palców jak nie założyłam rekawiczek!

              I to by było na tyle mała wstala wiec ciag dalszy nastapi....
    • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 02.01.05, 16:03
      Próbuję podać link do zdjęć moich pociech i chyba mi się udałosmile Miłego
      oglądania naszych świątecznych zdjęć i nie tylko.
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 02.01.05, 18:12
        cześć dziewczyny, o ile ktoś tu jeszcze zagląda....
        u nas w nowym Roku majka jakąś marudna.Całay czas coś marudzi, sama nie wie o
        co jej chodzi, to soać chce, to jesc co 2 godziny, to znów spać. Kiedy ja
        kładę na macie - to zaczyna ze złoscia ciągnać zabawki i pokrzykiwać na nie.
        ( ostatnio tak zachowuje się właśniena macie i maż stwierdził,żę jest to
        niudany zakup, gdyz jest żródłem frustracji dla dziecka, które nie potrafi
        bawić się zwisającymi zabawkami....) Rzeczywiście- on to by chciał, by Maja
        najpierw popatrzyła w lusterko, potem na lampki migające, wysłuchała muzyki ,
        potarmosiła zwierzątka za szeleszczące elementy , pociągała zabawki i po 2
        godzinach zabawy zasnęła. Ale to nierealne jeszcze.
        Dziewczyny, ja juz mam dosć tego jedzenia swiątecznego-marzą mi się naleśniki z
        serem albo zwykłe placuszki ziemniaczane. Na wyroby mięsne juz nie mogę ptrzeć.
        Od jutra postanowiłam zdrowo jadać, wyeliminować słodycze i białe pieczywo.
        Trzymajcie za mniekciuki , by mi się udało.

        Dagmar- a jak u Ciebie ? Poprawiło się trochę . Musi się poprawić ! Odladałam
        zdjęcia- są super!

        Anmala- rzeczywiście wredna ta babsztyl w przychodni, ale w słuzbie zdrowia
        pełno wciaz chamstwa. A czy Grześ dostał żelazo ? Po kuracji napewno
        odzyska apetyt!

        Gosiaklis- album rewelacja, dzieciaczki pieękne, a mały to włoski ma gęste ,ze
        ho, ho. tylko dlaczego nie ma tem mamusi? życzę dzieciaczkom powrotu do
        zdrowia, a rodzicom do formy po udanej zabawie sylwestrowej!

        Mycha- zazdroszczę tych nżek w buźce- to najfajnieszy etap u niemowlaczków, u
        mnie na razie maja przejawia zainteresowanie rączkami , nawet na macie jej się
        zdarza wpatrywać się na swoje dłonie. A obnizeniem nastroju się nie martw,
        może to faktycznie brak słońca tak nastraja, bo ja miałam to samo przez dwa
        dni. chcieliśmy póśc na spacer, ale jak tu chodzić w deszczu? I wracaj
        szybcutko do zdrowia. My się też wczoraj poprzytulaliśmy i dziś jest o wiele
        lepiej- nawet męzyk zmywał gary z własnej , nieprzymuszonej woli.

        Tynka- nie wiem co zrobiłam ,że mała mi tak ładnie śpi w nocy. Wydaję mi
        się ,że to dzięki temu,ze staram się wszystko wieczorem robić mniej/ więcej o
        tej samej porze, wypracowałam pewną rutynę . A karmię jakieś 30- 40 min przed
        kapielą , bo zauważyłam ,ze kąpiel bardzo relaksuje i odpęża MAję ,że zaraz
        jest zmęczona i od razu zasypia.

        lecę ja ponosić , bo troszkę marudzi.
        PA
        • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 02.01.05, 22:10
          c.d.
          no to możuda mi sie dokonczyc!!!Tylko że wena mnie opuściła i nie bardzo wiem
          co miałam napisać!! Ale od początku!
          Spóźnione ale najszczersze życzonka dla wszystkich sierpniaczków które obchodza
          swoje małe roczniczki!!!!No i teraz już bedziemy graturowali rozpoczęcia już 6
          miesiaca ( chyba dobrze liczec co???) cos mi sie z moja matematyka pochrzaniło
          i dzis musialam liczyc ile to już latek z moim nie-mężem jesteśmy!!A taka
          zakręcona jestem że dopiero o 19 przypomniałam sobie ze to nasza kolejna
          roczniczka i wyszło ze ...12!ale ten czas leci...
          Co do dni swiatecznych to cale szczescie ze sie koncza!!!ODjutra racjonalne
          odzywianie bez ciasta i slodkości!! hihi ciekawe jak ja dam rade!!!Za miesiac
          do kumpeli na wesele ide wiec trza wyg;ladac i wejsc w cos ekstra!!
          pooglądałam wasze zdjęcia świąteczno wigilijne i nie tylko!!!Fajniutkie !
          DZieciaczki tak elegancko poubierane!!My niestety musimy poskanować zeby coś
          wrzucić!!
          Któraś pytała o elektroniczna nianie anmala chyba? Ja mam taka jakąś kupilam ja
          jeszcze bedac w Niemczech koszt ok 80 zl nie duzo, jest dość czuła. poza tym
          moge regulowac ta czułość jak jest na maksa to reaguje na kazde chrząknięcie i
          mruknięcie niuni, jak troche zmniejszę czułośc to tylko na głośniejsze głosy!
          Myśle że to dobry pomysł!Ja na razie mało z niej korzystam ale myśle że latem
          cześciej bedzie ( mieszkamy w domku wiec pewnie sie nie raz przyda ) Ale mimo
          wszystko to tylko sprzet i zawsze może sie coś spieprzyc wiec nawet jak ja
          uruchamiam i ide na parter to i tak co jakis czas sama zaglądam nie do konca
          wierze temu sprzetowi!! w sumie to nie wyobrażam sobie teraz odstawienia
          dziecke do drugiego pokoju!Teraz wystarcze że podniosę głowe z nad poduszki i
          już niunie widze!Chociaz ma to swoje dobre strony np głośniej tv -
          mój "przygłuchy" nie-mąż powiedział że następnym razem sobie słuchawki
          przywiezie bo wciąż ściszam tv!! Ale jak mała zaśnie w miare wcześnie ( czytaj
          przyzwoita godz22 ) to zalęży mi na tym żeby już spała do rana więc mimo iż
          wcześniej tego nie robiłam to chodzę teraz prawie na rzęsach! A wiecie co jest
          najlepsze? Ze ja walczę żeby usnęła, kombinuję jak słoń pod góre a tatuś
          podchodzi na 2 minutki do łożeczka pogłaszcze Tyśke po rączce lub policzku i
          juz jej nie ma!!Chyba mała ma mnie już dość!Ja się produkuję żeby coś zagadała
          a tatuś tylko coś baknie a jej się buźka nie zamyka!!
          Próbowałam zagonić męża do kąpania małej - bez skutku!!Bo on sie boi , bo nie
          ma czucia w rekach itp!Wiec wymyśliłam podstęp!Poprosiłam któregoś razu żeby
          potrzymał mi ją w kąpieli bo strasznie boli mnie kręgosłup a ja ją umję i wtedy
          nie mial problemów !!Trzyma mi cały czas!Jak już sie oswoi to może wykapie!
          Trzeba przechytrzyć facetów!!! he he! smile
          Dagmar a jak tam sytuacja u ciebie???Polepszyło sie??Twoj poszedł spać przed
          24 a mój o 20 zszedł na "momencik" do rodziców na dół wrócił po ponad 2 godz (
          niunia nie spała więc nie mogłam zejść ) żeby posiedziec 10 min ze mna i znów
          zejść.... rozłożyłam wyrko i stwierdziła że w takim układzie pieprze wszsytko i
          ide spać!!FACECI.....ech!! Zreflektował sie szkoda tylko że tak późno i
          dopiero wtedy jak już sie wkurzyłam i poryczałam.
          A jak tam nasze chorowitki? Emi?Mikoś??? mam nadzieje ze juz ok????My we wtorek
          na szczepienie jesli nic sie do tego czasu nie przypałete tfu tfu odpukać!!!!
          Znów mama dostanie rozstroju nerwowego!!!
          MAMO-WIKTORA a co tam na froncie???Umieram ze śmiechu czytając twoje posty!!
          Wiec pisz jak najwięcej kiedy tylko masz chwilke!
          wiecie co Tyśka też mi mało cyca nie urwie zaciska szczeki w prawo w lewo i
          mama sie drze z bólu sadystka mała rośnie!! Aż sie boję co będzie jak wyjdą
          zęby...!!!
          No dobra kończę bo nie-mąż sie obrazi że na tyle czasu go zostawiłam...

          Dobrej nocki życzę wszystkim

          Asik&Tyśka

          ps.
          Wczoraj po kaszce popchniętej cycem o godz20 spała do 6 rano ciekawe jak
          dzisiaj!!!Fajnie tylko że cyce rano miałam kwadratowe i malutki potopik w wyrku
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 08:17

      po trzynastym zastrzyku....

      ZyjemysmileMiska czekaja dzis ostatnie wieczorne tortury!!!!!Pupinka wyglada jak
      sitko ale najwazniejsze jest to ze chyba jest juz zdrowy(pisze chyba bo nie
      chce zapeszac przed jutrzejsza wizyta u lekarza)
      Przyznam sie ze rozpusciułam Mikosia jak "dziadowski bicz".Przez okres jego
      choroby robiłam wszystkie "zakazane" rzeczy typu-noszenie na
      rączkach ,zasypianie w ramionach mamy i to w dodatku kiedy mama chodzi po całym
      mieszkaniu chodem kaczymsmile i wiele wiele innych...to tak aby wynagrodzic mu
      jego wszystkie cierpieniawink No i teraz bedzie....już jest!!!!Nawet siku musze
      razem z nim robićsad((Szybko sie nauczył no nie?Mam nadzieję,że choć 5 minut
      dziennie da mi dla forumowych eciotek i ekolegów(żanek)
      TAAAAAA NO TO CHYBA WŁASNIE MOJE 5 MINUT SIE SKOŃCZYŁOsad((

      postaram się jeszcze wytargować następne 5
      i wrócićwink Monika
      Oto moje DWA SZCZĘŚCIAsmileforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17375952
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 08:26

      • bejoy Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 11:24
        Cześć dziewczyny, czy mogę się do Was dołączyć?
        Moja Olcia jest z 1 sierpnia 2004...

        A sylwester przetrwaliśmy na wsi, tam, gdzie cisza ...
        Olcia padła o 23 a my 10 minut po północy...
        • katarina171 Re: do bejoy 03.01.05, 15:39
          cześć, sama jestem tutaj krótko.Przekonasz się,że jest tu miło. Napiz więcej o
          sobie i malutkiej. Moja córa jest prawie o cały miesiąc młodsza- 30
          sierpień.Więc przyda się ktoś "doświadczony". My np. dopiero wprowadzamy
          pierwsze jedzonko= jabłuszko.A jak to jest u Was?
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 10:03

      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do BANI!!!!!! 03.01.05, 15:07
        No to mamy Nowy Rok - u nas zaczął się do d.....y! Dzisiaj był u nas lekarz na
        wizycie domowej i okzało się, że Emisia ma ostre ubustronne zapalenie oskrzeli:-
        ( Dostała antybiotyk i kupę innych lekarstw. A ją do tego tak wymęczyłam - te
        inhalacje, oklepywania i nacierania - na NIC się zdałysad A co się przy tym
        naryczała! Ogólnie okrutnie kaszle i jest mega upierdliwa, na szczęście bardzo
        dużo śpiw dzień i nocki też ładnie. Niestety prawie nic ni jesad Wczoraj przez
        całą dobę 280ml. Lekarz kazał mi wmuszać w nia opicie, ale łatwo mówić - jak to
        zrobić??? Sylwester był do bani, niemąż zaczął chlać z moim niemężem i o nas
        kompletnie zapomniał. Ja poszłam spac po 24.00, a on po 3.00. Zapomniał też o
        złożeniu mi życzeń! Następnego dnia bardzi cierpiał i wymagał całodziennej
        opieki, której mu oczywiście odmówiłam! Oprócz tego niemąż ma pracować po 12
        godzin w systemie zmianowym i nie będzie mógł już do nas przyjeżdzać. No i na
        koniec jeszcze jedno - przechodzę właśnie na wychowawczy i trzeba zacząć
        oszczędzać, w tym miesiącu będzie katastrofa, bo na same lekarstwa moje i Emi
        wydałam już 300zł! Odezwę się wieczorem to może mi się humor poprawismile

        emka55 - bardzo się ciesze, że u MIkołaja już tak dobrze. Trzymam kciuki, żeby
        na wizycie kontrolnej okazało się, że wszytko jest ok!

        tynka11 - widze, że miałaś równie udanego Sylwestra!

        bejoy - witaj i napisz nam coś więcej o sobiesmile)))))

        Pozdrawiamy - Monika&Emi
        • katarina171 Re: SIERPIEŃ 2004 do BANI!!!!!! 03.01.05, 15:36
          Nie przejmuj się miniaxv!Sylwester jest co roku, jeszcze ich wiele przed Tobą!
          Co do malutkiej, to bardzo mi jej szkoda.Ale przecież niedługo będzie dobrze i
          na pewno córcia obdarzy Cię ogromnymi uśmiechami,a one warte są wszystkiego.
          Nie wiem jaka u Ciebie pogoda,ale u nas na chwilę wyszło dziś słoneczko. To mi
          przypomina,że zawsze nad chmurami świeci słońce.Unieś sie więc ponad nie i
          ujrzyj choć jeden jego promyk. I będzie lepiej.
          • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 02:27
            Hejka Laseczki!

            Piszę tego posta trzeci raz – po raz pierwszy Jachu się obudził, zapomniałam
            zapisać, bateria w „laptoku” padła, a po raz drugi wystąpił błąd w Wordzie i
            wszystko mi skasowało. Wrrrrr...

            Dzisiejszy dzień jakiś smętny, pogoda do dupy. Kris z grypą, więc fusiasty
            jeszcze bardziej niż zwykle, ale do jego humorków powoli się przyzwyczajam..
            Jaśko jak zwykle cały czas dopomina się o zainteresowanie, nie można go ani na
            chwilę samego zostawić – dziad jeden! Ale, dzięki Bogu, zdrówko mu dopisuje.
            Dzisiaj próbowałam jeszcze raz z zupką jarzynową, ale kazał mi ją sobie w tyłek
            włożyć albo w buty, on takich świństw jeść nie będzie!


            Gosiaklis – fajnie, że masz takiego męża, przynajmniej dogadać się z takim
            można. Bardzo mi przykro, że dzieciaczki chorują, a jeżeli chodzi o te spacery
            w czasie kataru to lekarz miał rację – nosek na świeżym powietrzu o wiele
            lepiej funkcjonuje.

            Anmala – przeraziłaś mnie tą anemią. Dacie radę coś z nią zrobić. A to żelazo
            to świństwo jak
            Małego brzuszek boli. Szkoda, że nie ma innego, lepszego środka.

            Mija – trzymam kciuki za to noworoczne postanowienie. U mnie też by się takie
            przydało – 172 cm, 76 kg, nadwaga jak się patrzy! I nic z tym nie robię, oprócz
            aerobiku wodnego, za leniwa jestem. A jeżeli chodzi o dietę to ze mną nie takie
            numery – za bardzo kocham jedzenie! A pomyśleć, ze jeszcze trzy lata temu moja
            waga nie przekraczała 55 kg... buuuu

            Tynka – nie martw się, nie Ty jedna walczysz ze spaniem. Jachu wczoraj zasnął o
            1:oo, dzisiaj o 23:oo. I tak co dnia. Już nie mam na niego sposobów. Pewnie
            dlatego jakaś takaś bezsenność się do mnie doczepiła od kilku dni, stąd te moje
            nocne posty...

            Anioleks – myślałam, że już się nie pojawisz! Sprawdź pocztę i pisz dużo!!!
            Czekam na nowinki o imienniku mojego synka!!!

            Mycha – ja Ci dam przytulanki i takie tam!!!!!!!! Zamiast solidaryzować się z
            koleżanką (czyt. dagmar22) to ty takie sprośne rzeczy robisz. Ma być posucha,
            POSUCHA Koleżanko, bo jak nie.... Poza tym zawodzisz Malutka, zawodzisz – nie o
            tej porze co trzeba pokazujesz się na forum. Za wcześnie!!!

            Krysias – duża ta Twoja Córeczka!

            Emka – mam nadzieję, ze Miki już lepiej po tych okropieństwach. A noszenie mu
            się należy – nie narzekaj. Ponarzekasz jak wyzdrowieje, wszystkie Cię
            wysłuchamy.

            Dobra – niania na pewno jest w porządku. Poza tym Maleństwo da po sobie poznać
            czy ta pani traktuje je dobrze. Będzie się śmiało na jej widok, gdy wszystko
            będzie ok., a na pewno Ci zapłacze, jeżeli ta kobieta zrobi mu jakąkolwiek
            krzywe. Mój Jachu bardzo polubił Monikę – naszą nianię. Ale i tak do tej pory,
            zawsze po tym jak zostaje z nim sama przy kąpieli dokładnie go oglądam czy
            czasem nie ma jakiś siniaków. Schizol ze mnie, nie?

            Marie – wszystkiego naj, naj, naj! Napisz jak Wikusia po lekarzu.

            Antolka – fajnie, że Ci się Sylwek udał – szczęściara! Fajnie też, że Frida się
            spisuje. A Krisa to bym z chęcią nie do USA, bo za blisko, ale na Marsa
            wysłała. Zachowuje się jak baba z okresem ( nie obrażając żadnej z nas). Szykuj
            się na spotkanie, jak tylko Emi wydobrzeje wpadam po Ciebie!!!

            Dyrka – nie narzekaj, 22:oo to super wczesna godzina. Chciałabym, żeby Jaśko
            zasypiał o tej porze!

            No i w końcu Miniaxv – Kochana moja, jak tam moja Synowa? Lepiej już. Jachu
            bardzo się martwi, nie śpi po nocach, wyje do księżyca. Dzisiaj złapałam go już
            pod drzwiami na zakładaniu butów i pakowani pod pazuchę czekoladek – tłumaczył,
            że Narzeczonej nie może zostawić w potrzebie, skubany. Kuruj Ją, kuruj, bo syn
            mi tu uschnie z tęsknoty, a wtedy to ja się z Tobą policzę... Teraz leży w
            łóżeczku (bo Emi ostatnio tam leżała – inaczej końmi byś go tam nie zaciągnęła)
            i pisze wiersze miłosne. Uważaj na komputer, bo Jach robił dzisiaj na mój
            zamach – chciał Emi e-maila wysłać.


            To się naprodukowałam, Ciekawe ile z Was przeczyta całość? hi, hi
            Dobra kończę, bo już 2:24, a rano trzeba wstać...

            daga&Jaś
            • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do dagmar 04.01.05, 08:42
              Witaj kobitko,
              Po pierwsze dziekuje bardzo za poczte na Nowy Rok. Bardzo fajne maile wysylasz.
              Po drugie ogladalm sobie Twojego Krecika - Jaska. Jejku jaki sliczny chloptas z
              niego. Cudne dziecko, naprawde. Nie mowie tego zeby Ci sie przypodobac, tylko z
              serca. Ogladalam cala galerie. Rozczulilo mnie zdjecie np. w kapieli z Jasiem.
              Alez masz z niego pocieche.
            • bejoy Gosiaklis, anatola i pozostałe sierpniówki :))) 04.01.05, 09:09
              Witajcie dziewczyny,
              coś o sobie: Magda, 25 lat, Płock, Ola 1.08.2004, mąż Adam 28 latek.
              Praca: strony www, na szczęście na własny rachunek, to mogę się urywać do małej
              kiedy chcę smile))
              Z gosiąklis już rozmawiałyśmy na gg, chyba kojarzysz małego alergika?

              Poza tym:
              Olka to taki mały łobuz, tyle że troszkę chorujący. Teraz daje nam się we znaki
              alergia (chyba pokarmowa), a poza tym czekamy niecierpliwie na usg serducha.
              Dziecko jest niemożliwe - bije wszelkie rekordy czuwania i braku snu, ale to
              chyba po mnie. Teraz walczymy jeszcze z katarem, ale nam pani doktor
              zafundowała i syropki i inhalacje i kropelki do nosa i maść pod nos - działa!!!

              Jesteśmy na etapie spuchniętych dziąseł i jest coraz gorzej, podobno oby do
              pierwszego zęba.
              Mała jest ma mleku z torebki po tym, jak najpierw nie chciała cyca, a potem do
              szczęścia zaczęła wymiotować po moim mleczku - stara położna powiedziała, że
              może moje za tłuste? Mi to pasuje (ale wredna jestem, prawda?), bo mogę do
              firmy na dłużej się urywać, a mała z babcią w domciu.

              Co do opiekunek - wiecie, ja się boję z babcią zostawiać, ale to chyba kwestia
              wychowania i poglądów...

              Na co dzień spacerujemy sobie z sąsiadką, która ma 2 maluchów (2latka i druga
              7 m-cy), ale teraz leżą zakatarzone obie.

              Szeryf - mąż wrócił i na razie muszę kończyć, do usłyszenia później.

              Pozdrawiam
            • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 09:37
              Chyba jestem jedna z niewielu osob, ktore mialy milego Sylwestra. Wypilismy
              szampana, zjedlismy sobie swiezego ananasa, zlozylismy zyczenia Noworoczne i
              poszlismy spac wtuleni w siebie i szczesliwi ze mamy Dziecko. Iwus nawet sie
              nie obudzil podczas puszczania petard czy tez sztucznych ogni. Jak spi to jak
              zabity. Przynajmniej narazie.

              miniaxv - ogladalam sobie zdjecia Emi, ale fajna z niej dziewuszka. Niewiem jak
              to mozliwe ale male dzieci sa takie sliczne, ze chcialo by sie je schrupac.Jak
              tam radzi sobie z zapaleniem oskrzeli? Juz lepiej? Martwie sie ze taka
              odrobinka musi cierpiec i za co? Kozystaj kobieo z tego wychowawczego, bo
              mozesz byc jeszcze non stop z Emi. Ja chodze do pracy, ale strasznie tesknie za
              Iwusiem, wydaje mi sie ze poswiecam mu za malo czasu.

              emka - ciesze sie ze Mikos juz po zastrzykach, na pewno mu sie humor z tego
              powodu poprawi.

              krysias70- moj Iwus uwielbia moje mleko, jak je sprobowalam to az sie zdziwilam
              ze takie slodkie. Ja tez pochlaniam mnostwo slodyczy i pewnie dlatego. Ja
              Iwusiowi daje soczki ale rozrzedzone pol na pol z woda. Lepiej gasza pragnienie
              i nie sa takie ulepkowate.

              anmala - jak Iwus mial pobierany mocz do analizy to tez sie z nim nameczylam
              strasznie. Jak juz sie uzbieralo duzo w woreczku to zrobil ogromna kupe i caly
              wysilek poszedl na marne. Co do anemi to sie nie przejmuj. Podobno dzieciaczki
              w tym wieku maja anemie fizjologiczna. Nie potrafia jeszcze przyswajac dobrze
              zelaza, a to ktore bylo w ich krwii od urodzenia to juz niestety sie rozpadlo.

              tynka11 - Iwusiowi nie daje herbatki jablkowej z melisa, bo moje dziecko jest
              dosc spokojne i dlatego nie ma sensu jeszcze go uspokajac. Kubek niekapek tez
              lezy w kacie bo na razie Iwek sie krztusil pijac z niego. Na razie do soczkow
              uzywamy smoczka z jedna dziurka a do mleka, jak zostaje z Niania to z dwoma
              dziurkami. Ja wieczorem tez wprowadzilam rutyne. Karmie Iwusia, potem po okolo
              45 min. idziemy sie kapac, pobawimy sie troche na przewijaku i po kapieli od
              razu idzie do lozeczka i po kilku minutach zasypia. Sprobuj tak zrobic, moze
              sie uda i Tyska nie bedzie szalala pol nocy.

              bejoy - witaj w naszym gronie, dopisz do listy obecnosci siebie i swoja Olcie.

              Pozdrawiam i wracam do pracy.
              Dobra i Synuś Iwo
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179251
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179329
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 15:51
          Czesc Mamusie,
          Ja jak zwykle pisze z pracy. Dzisiaj wielki dzien, Iwo po raz pierwszy zostal
          sam z niania w domu na 6 godz. Boje sie... Tyle sie slyszy o tym co robią jak
          nie ma rodzicow w domu... Jestem przewrazliwiona sadJakos nie moge pisac bo caly
          czas o tym mysle... Jak bedzie ok to popisze pozniej.
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 do BANI!!!!!! 03.01.05, 16:12
          Ojojoj ale sie narobiło.
          Minia- mam nadzieję że Emi dobrze zniesie antybiotyk. Rachunek za lekarstwa
          przeslij znajomej. A tak na serio to ludzie czasami wogóle nie myslą. Impreza
          imprezą, spotkać można sie i po chorobie, a dzieciaki najszybciej łapią, niestety.
          Staraj się dawać picie łyżeczką, może zabawa z tym jest, ale czasami mozna dać
          na gapę, albo odrobinę pod język. No niestety nie jest to łatwe. Trzymam kciuki
          za szybki powrót Emi do zdrowia. Dostała zastrzyki czy zawiesinę.

          Emka-mam nadzieję że Miki już będzie zdrowy, jak tam jego apetyt.

          Mija- Grzesiek dostaje żelazo, wit B6, Vit.C i kwas foliowy. Po żelazie boli go
          brzusio i nie może spać.

          A tak generalnie jeżeli chodzi o sen to tez mam przes...ane. W dzień prawie nie
          śpi, bo boli brzuszek i nie worzą w wózku (w domu) w nocy zasypia ale się często
          wybudza, staram się go wtedy nie zabawiać, nie zabierać do innego pomieszczenia
          tylko dać mu cyca i niech zasnie. Czasami sie udaje ale rano to jestem taka
          zmęczona, że najchętniej bym spała a tu się nie da. Dzisiaj jak szłam po Olę do
          przedszkola to się zryczał i dopiero zasną teraz spi w domu w gondoli ubrany w
          kombinezon z pielucha w buzi, kideys trzeba go bedzie od tego odzwyczic. Łudzę
          się że budzi sie częściej w nocy bo chce nadrobic zaległości i,że żelazo zaczęło
          działać. Mam taka nadzieję że to sie niedługo poprawi.

          ANia
          • anmala Re: Do Pawełka. 03.01.05, 16:31
            • dagmar22 WAŻNE!!! 03.01.05, 16:38
              Iwonaff, Stynka, Borunia, Mycha, Kasiulek, Ksaga, Marie, Anmala, Dobra,Krysias,
              Tynka, Emka, Anulaf, Ha_nka, Mama_wiktora, Dyrka, Antola, Ramota, Mija
              ZAJRZYJCIE NA SWOJĄ POCZTĘ GAZETOWĄ!!!!!!
              • iwonaf77 Re: WAŻNE!!! do Dagmar 03.01.05, 17:08
                Hej

                nic nie dostałam proszę wyslij jeszcze raz!
                Iwona
                • dagmar22 Re: WAŻNE!!! do Dagmar 03.01.05, 17:16
                  Wyslalam jeszcze raz
              • dagmar22 Re: WAŻNE!!! 03.01.05, 17:35
                Gosiaklis też ma zajrzeć na pocztę, o Yen już nie wspominam - jasne, że też.
                • anioleks4 Re: Do Dagmar22 03.01.05, 18:29
                  Witam!!!
                  Ślicznego masz Jasia i pozazdrościć ci twojej otwartości i szczerości.
                  Pewnie mały odziedziczy.
                  Nie podziękowałam ci jeszcze, bo długo mnie tu nie było, za gwiazdkę z
                  życzeniami. Bardzo dziękuję.
                  A w nowym roku życzę Ci i wszystkim innym mamą i ich rodzinom wszystkiego
                  dobrego, zadowolenia z partnera i dzieci, dużo miłości i zdrówka oraz
                  spełnienia marzeń.
                  Pozdrawiam.

                  Gosia
                • dagmar22 Re: WAŻNE!!! 03.01.05, 18:52
                  Jokka, Katarina i Anileks - też marsz sprawdzić pocztę.

                  Anioleks - a myślalam, ze już nas olalaś i już nie wrócisz!!!
          • anmala Do Pawełka!!!!!!!! 03.01.05, 16:32
            Dużo zabawek, całusów od mamy i taty, cieplutkiego mleczka i spokojnych nocy.
            Grześ.
            • dagmar22 Re: Do Pawełka!!!!!!!! 03.01.05, 21:35
              Dużo, dużo zabawek, fajnych koleżanek do podglądania, flachy... mleka i dużo,
              dużo milości od Starych Pierników!!!!!!!!!

              jachu
          • tynka11 Re: Styczeń juz 2005 03.01.05, 16:52
            Widze ze ogólne nastroje w nowym roku są do bani!!!Sylwestry nam sie widze
            większościowo udały nie ma co!!Faceci.....ech!!
            Mój dzis wymysli sobie wyjscie wieczorne do dawno nie widzianego kumpla ze niby
            w interesach!!!A ja to wyjde gdzies chyba tak po Tyśki maturze....!!!zawsze
            jest jakie swytłumav=czenie zeby z nia przypadkiem na dłużej nie zostać!!Dzis
            pojechałam pozałatwiać sprawy ale najpierw musialam zrobić przy małej wszystko,
            ubraci wyprawic tatusia z nia na spacerek dopiero mogłam pójśc!!Bo za trudne
            dla tatusia było dac słoiczek niuni i przebrac na spacer!Faceci zawsze maja
            jakis wybór zauważyłyście to???tylko my nie bardzo!!On może a nie musi
            uczestniczyć w porodzie, on sie boi kąpać ( ja niestety mimo iz sie bałam na
            poczatku nie moglam na nikogo zwalic ), on nie nakarmi bo cyca nie ma ( jak
            jest możliwość ze słoiczka to znów coś )itd,itp mogłabym przytaczać i
            przytaczać bez końca...
            Emisiu - zdrowiej szybciutko i jedz choć troszeńkę więcej bo się ta twoja
            mamcia zamartwi na amen!!!
            Dobra - rozumiem ze sie denerwujesz i wcale sie nie dziwie! Sprawdz może jakos
            jak pani zajmuje sie Iwciem w domu.Kamera to racze j odpada musiałaby byc jakas
            mini, ale czytalam f=gzdies na forum ze jakas mama dyktafon podłożyla z
            długaśna kaseta i nagrywała nianie!Moze spróbuj??Pożycz od kogos może ktos ma
            cyfrowy?Bedziesz spokojniejsza albo w razie W zareagujesz szybciej!!Chociaz z
            Twoich opisów wyglada na to że pani jest bardzo ok! I mam nadzieje ze tak jest!!
            Tyśkę leżaczek gryzie ostatnio i mostki wali na nim bez opamiętania! A jak tam
            wasze maleństwa??Bo czytająć wnioskuje że wszystkie sie pomału rozkrcaja i daja
            nam w kość powoli.
            Wczorj Tyśka położona na brzuchu podciągała nóżki i wiglądało to tak jakby
            chciała dźwignąć swój cięzki tyłek bez efektów oczywiście!1Za cięzki jest!
            Ostatnio słysze że powinnam ja oszukiwac i nie karmic tak w nocy tylko moze
            poić bo wage to ona juz ma i w tym wieku to juz tak w nocy konsumować nie
            powinna.Ale ona nie lubi pic!!!CZasem soczek z wodą najczesciej jabłkowy ten
            jeszcze jako tako wchodzi, herbatka od wielkiego dzwonu a wody nie toleruje!
            Wogóle od jakiegos czasu mamy problem z kupą!Jutro do lekarza to może coś
            poradzi! Nawet jabłko teraz na nia nie dzaiała! Robi co 3 dni malutka
            plastelinkę z ogromnym wysiłkiem?A jak wasze maluszki?A może macie jakis sposób?
            A może to normalne??Chociaż nie sądzę!
            Dośc pisania bo marudzińska daje o sobie znać coraz dobitniej!!I tak długo
            wytrzymała jak na ostatnie swoje możliwości!!
            EMKA - z dziwnym spaniem nie poradziłyśmy sobie!!1CZasem sie udaje czasem nie!
            Nie dopuszczam zeby mi zaraz po kąpieli zasnęła bo wtedy na bank pobudka za
            krótką chwile i potem szaleństwa do północy!!Chociaż jak już czasem przysypia
            to nic nie pomaga ani łaskotanie, ani ciągnięcie za uszko ani nic!!!

            PAPA i nie chorujcie dzieciaczki bo mamy sie zamartwią!!

            Asik & Tyśka
            • tynka11 Re: Styczeń juz 2005 03.01.05, 21:32
              halo!!! haaaloooo!!! HAAAALOOOOOO!!!! jest tu kto???????
              no tak jak ja mam troszkę czasun komputer, i internecik niezepsuty i jestem
              nabieżąco z postami to TU NIKOGO NIE MA!!!1 Gdzie zwiałyście????MAmy chorych
              maluszków są usprawiedliwione a reszta gdzie ???? Mój nie-mąż poszedł sobie do
              kolegi za niedługo miał wrócić 4 godz juz zeszły...bez komentarza!!

              ...ech życie...

              Asik sad & Tyśka
      • marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 21:45
        Witajcie!
        Dużo zdrówka,pogody ducha i radości z dzieciaczków,na ten nowy roksmile)
        Buziaczki dla wszystkich skarbeczków,które obchodziły swoje małe święta!!!
        Rośnijcie zdrowo Maleństwa!
        U mnie również zaczął się nieciekawie buu,mąż denerwuje,znów sie pożarliśmysad((
        hmm mimo tego,że mam dziś urodziny,jest mi smutnocrying((
        A Wikusia zaczęła coś bardzo kaszleć,wydawało mi się,że przeziebienie sprzed
        świąt wyleczone,a tu katar powrócił i jeszcze kaszel na dodatek,no cóż:jutro
        znów idziemy do lekarzacrying((

        dagmar-już odpisałamwink)a Jasiek fajny facet i cóż tu dużo mówić,bardzo
        przystojnysmile))

        miniaxv-trzymajcie się bidulki,głowa do góry,jutro będzie lepiejsmile))



        • antola Re: SIERPIEŃ 2004 03.01.05, 22:40
          JEEEEEEEEEEESTEM!!!

          Dagmar mnie już tutaj usprawiedliwiała, więc nie muszę tłumaczyć tej swojej
          długaśnej nieobecności.
          Tośtoś (tak mówią na nią u moich rodziców) spędziła święta u swoich dziadków
          i tak jej się tam spodobało, że została do Sylwestra. Teraz jesteśmy już na
          własnych śmieciach.

          Poczytam sobie teraz Wasze elaboraty- zajmie mi to zapewne parę dni (hi hi).
          Spadam.
          Pa!
          • antola Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 00:19
            To ja!

            Trochę Wam poodpowiadam, a co u nas- to będzie jutro, bo padam na twarz!

            Katarina, ewax, beyoi- witam serdecznie- podziwiam, że macie odwagę zmierzyć
            się z tym kolosem, jakim jest nasz wątek! Ja daję radę tylko dlatego, że jestem
            uzależniona i postanowiłam się nie leczyć!

            Dobra- wiem, że już po ptakach ale mi się kilka razy też tak zdarzyło (z
            pieluchą tył na przód) i zorientowałam się dopiero przy zapinaniu. Może ta pani
            była zdenerwowana i chciała za dobrze- wtedy takie kuchy się zdarzają!

            Ramotka- Oleńka jest słodziutką dziewczynką. Jakie ma śliczne usteczka! NO I
            TEN MISIO !!!!!!!

            Minia- jeżeli masz pełne zaufanie do swojego gina, to zapomnij o tym, co
            napiszę. Od kilku lat straszona byłam nadżerką- że trzeba usunąć po dziecku,
            bo inaczej .... Ciążę prowadził inny lekarz i na kontrolnej wizycie 6 tyg. po
            porodzie zapytałam o tą nadżerkę. Mój gin powiedział mi, że ta wcale nie
            kwalifikuje się do usuwania, a 90 % usuwanych nadżerek to naciąganie i
            wyciąganie pieniędzy, ponieważ sprzęt do tego jest drogi- lekarze maja go w
            kredycie i musi się to opłacić (!).Sam również jest szczęśliwym posiadaczem
            tego sprzętu, więc sądzę, że nie przemawiała przez niego zazdrość. I wiesz, że
            jestem skłonna mu wierzyć, bo moja przyjaciółka miała taki niepotrzebny zabieg
            za 450 zł (cztery lata temu). Jeżeli wzbudzi to u Ciebie wątpliwości- zapisz
            się na konsultację na Polną (np. )- co Ci szkodzi NFZ płaci. Ucałuj biedną
            Emisię- nie dziwię się tobie, ze jesteś zła na koleżankę! ZDRÓWKA !

            Ksaga- nie dziwię się, że Twój mąż rezygnuje z takiej pracy. Niech ścigają
            prawdziwego złodzieja- zawsze wkurzała mnie strasznie odpowiedzialność
            zbiorowa. Potraktowali wszystkich jak złodziei, a ten, co ukradł nie poniesie
            odpowiedzialności, bo sprawa już załatwiona!

            Dagmar- odbierz pocztę. Cieszę się na nasze spotkanie! Dzięki za polecenie
            fridy- genialne ustrojstwo- Toś ma pusty nosek! Strasznie humorzasty ten Twój
            Kris! Wyślij go do USA- wiesz, jakie smsy pisze mój niemąż.... (to było
            oczywiście żartem- nigdzie go nie wysyłaj ale z tym sylwestrem, to chyba
            przegiął- takie to trochę dziecinne...)

            A mi się Sylwek udał! Mój tatuś dolał do fondi (zapis fonetyczny) ciut za dużo
            wina i było dość INTENSYWNE w smaku ! Przyszli do nas przyjaciele rodziców (i
            sąsiedzi w jednym) i było bardzo miło. O 1.30 mnie zmogło, więc zostawiłam
            towarzystwo i poszłam do Tosi, którą nie ruszały żadne huki i wystrzały.

            Idę spać. Pa! Ira.
        • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 - do Marie7 03.01.05, 22:43
          Wszystkiego najlepszego w dniu Twojego Święta, dużo zdrowia, radości,
          wytrwałości! I samych dobrych chwil z mężem i oby kolejny rok Twojego życia
          obfitował w wspaniałe chwile spędzone z dzidziusiem!
          STO LAT!!!!!!!!!!!!!

          Daria i Milenka
          • mycha40 Marie7--100 lat 03.01.05, 22:58
            Marie,
            Życzę, Ci , abys miała wile powodów do uśmiechu, zdrówka- abyś była po prostu
            szczęśliwa, no iżeby z mężulkiem szybciutko się ułozłyło. Nie przejmuj sie ,
            tak często bywa,że w te najważniejsze dni są sprzeczki w małażeństwa- ja
            myślę,że człowiek ma trosszke większe oczekiawania od tych dni i wtedy coś
            siada. Ja tak miałam w Nowy Rok. A juz jest dobrze.. Tobie tego życzę.
            Mycha.
          • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Dagmar22 03.01.05, 23:00
            Cześć nocny marku,
            Ja nic nie dostałam.
            A za ostatnią niespodziankę, to chyba dziękowałam. Była naprawdę super.
            Pa
            • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 - 04.01.05, 01:13
              To ja też nocna porą.(godz 24:58) Właśnie ukończyłam połowę drugiego rozdziału
              tej cholernej pracy mgr. Byliśmy dziś z dzieciaczkami u lekarza. Ale jakiś
              dziwny ten lekarz (byliśmy u niego pierwszy raz). Dzieci mi kaszlą jak cholera,
              mało się nie uduszą, śpiki mają po pas, a wiecie co szanowny pan doktor na to:
              Żadnych lekarstw. (tylko starsza Eurespal) Mały jedynie syropek z witaminką C.
              I codziennie 2 godziny spacerów (!) Mówił, że świerze powietrze najlepiej leczy
              katar, a kaszel to nie powód, żeby zostać w domu. Poczekam ze dwa dni, ale
              dzieci naprawdę bardzo kaszlą i trochę się boję, ale może te syropki wystarczą
              a i jeszcze doraźnie raz dziennie wykrztuńy i smarowanie solidne klatki i
              pleców Pulmexem Baby. Z jednej strony może ma facet rację, że trzeba tylko
              delikatnie stymulować organizm dziecka a on na pewno i tak poradzi sobie sam z
              przeziębieniem ( bo moje nie mają gorączki). Obecna waga Maksymka - 7250 gr. To
              chyba jest średniakiem. Czytałam wasze posty dziś na raty i mam nadzieję, że
              nie pomylę się w odpisywaniu za chwilęsmile
              Mija4
            • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 - do Dagmar22 04.01.05, 01:27
              Ja dostałam pocztę, ale nie jestem pewna czy doszła odpowiedź ode mnie, jak
              będziesz pisać pościk, to tylko napisz mi, że dostałaś
            • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 - do Dagmar22 04.01.05, 01:31
              No nie wiem coś się nie zapisuje. Jak dostałaś odpowiedź ode mnie to jak
              będziesz pisać pościk to daj znać że doszedł
              • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 - do gosiaklis 04.01.05, 01:40
                Dostalam, dostalam, nię pękaj Laska!!!
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 08:31
      Dzien dobry,
      Jejku jaka pogoda, psa by sie na dwor nie wygonilo a co dopiero jakiekolwiek
      spacerki z dzieciaczkami. Pada, zimno, wiatr, odechciewa sie wszystkiego. Ja
      juz od 8 w pracy. Wczoraj wieczorem nie widzialam sie z niania, bo zmienil ja
      moj Niemaz zanim przyszlam z pracy. Za to rano wymienilysmy spostrzerzenia co
      do dziecka. Okazalo sie ze Iwus byl bardzo grzeczny, bez problemow, slicznie
      zjadl butelke mojego mleczka, tylko raz jak spal to sie strasznie rozplakal
      przez sen i trzeba Go bylo utulic. Widac sie przejmuje.Tak sobie mysle, ze jak
      by babka nie byla kompetentna, to by mi o tym nie powiedziala. A tak ja troszke
      uspokoilam, bo Iwek ostatnio potrafi budzic sie z placzem lub plakac we snie. A
      poza tym zostawilam na wierzchu ksiazke Tracy Hogg "Jezyk Niemowlat" i wiecie
      co? Ta kochana kobita, gdy Iwus spal, zaczela ja czytac i powiedziala ze
      swietna ksiazka, ze pomaga rozwiazywac wiele problemow.
      Moze udalo mi sie trafic na Aniola a nie na Nianie? Az sie boje zapeszac.
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004-do Pawelka 04.01.05, 08:37
        Wszystkiego naj naj, by nie nekaly Cie zadne choroby i by usmiech nie schodzil
        z Twojej twarzyczkismile
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do Pawelka i Amelka 04.01.05, 09:17
          Ciocia przeprasza, że życzenia będą spóźnione, ale Emilka jest chora i ciocia
          nie miała czasu zajrzeć do komputerkasmile

          Drogie Maluszki,
          z okazji ukończenia 5 miesiąca :-0 życzymy Wam przede wszystkim duż dużo
          zdrówka, miłości tatusia i mamusi oraz mnóstwa ślicznych zabawek! I oby świat z
          pozycji siedzącej okazał się jeszcze piękniejszy niż z leżącejsmile Bądźcie
          szczęśliwismile Dużo uśmiechu i radości!

          Monika&Norbert&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do dzisiejszych Jubilacików!!! 04.01.05, 09:28
            Wiktorio, Grzesiu i Jasiu - Emilka z rodzicami życzy Wam, aby nie przyplątały
            się do Was żadne choróbska! Cudownych zabaw i dużo przyjemności z odkrywania
            nowych umiejętnoścismile Niech Wam smakuje nowe jedzonko - opychajcie się ile
            wlezie, póki nie trzeba dbać o linięwink Cieszcie się miłością rodzinki i
            domagajcie się noszenia, całowania i usypiania! N samodzielność przyjdzie
            jeszcze czas;-0 Całuski dla Was!!!!!!

            Grzesiu - pokonaj choróbsko i zacznij ładnie jeść, bo Twoja matka osiwieje z
            zamartwiania sięwink

            Jasiu - jeszcze raz wszystkiego naj! Emilka ma słabość do tego imieniawink

            Wiktorio - jesz ładnie słoiczkowe jedzonkowink

            Pozdrawiamy urodzinowo - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 09:37
              Hejka, Emi czuje się o dziwo lepiej, to znaczy ma lepszy humoreksmile I noc
              przespała też ładnie - tylko dwa razy się obudziła, zjadła i zasnęła. To chyba
              dlatego, że katarek już mocno ustąpił. Niestety w klatce piersiowej wszystko
              jej aż chodzisad Daję jej antybiotyk w zawiesinie i ciężko idzie, bo jest
              niedobry - więc cały czas próbuje do wyplućsad Nie hce niestety nic pić,
              wczoraj dostała trochę zakraplaczem, aje już trochę lepiej. Zaczęłam na nowo
              wciskać jej słoiczki - przez prawie dwa miesiące nie zdążyłą się jednak z nimi
              oswoić i okazuje ogromne niezadowolenie przy każdej podawanej łyżeczce!
              Kochaniutkie, jak zaśnie w płudnie to napiszę więcejsmile))))

              Całuski - MOnika&Emi

              p.s Odpisujcie Dagmarzesmile)))))
            • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004-do dzisiejszych Jubilacików!!! 04.01.05, 09:49
              No to jeszcze krociutkie zyczonka dla 5-miesieczniaczkow.
              Wiki, Grzesiu i Jasiu - mnostwo slonca i usmiechow. By jedzonko wam sluzylo i
              na brzuszku nie siedzialo. Zebyscie sie slicznie bawily swoimi zabaweczkami i
              by nie nekaly Was zadne koszmary podczas snu.
              Caluski od ecioci i oslinione piastki od Iwusia
              Dobra i Synuś Iwo
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179251
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&wv.x=1&a=18179329
              • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004-do dzisiejszych Jubilacików!!! 04.01.05, 10:51
                Wszystkiego, naj, naj, naj Kochane Szkraby. Oby los dal Wam wszystko co
                najlepsze!!!

                Jachu
          • bellafe Re: SIERPIEŃ 2004-do miniaxv 04.01.05, 09:42
            Ja w sprawie nadżerki.
            Jestem zaskoczona, że lekarz od razu chce ci tą nadżerkę wypalić czy wymrozić.
            Ja miałam kiedyś nadżerkę z grupą III i lekarka wyleczyła mi ją robionymi
            globulkami-co prawda miałam dwie serie tych globulek, ale pomogło. Domagaj się
            więc leczenia farmakologicznego a jeśli nie pomoże dopiero wtedy zabieg.

            Pozdrawiam,
            Bella

            Ps. Niedługo pewnie wyślę wam zdjęcia mojego Krzysia , ale muszę skombinować
            kabel do telefonu (z aparatem)albo zeskanuję inne zdjęcia
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 10:01
          No to i my w końcu witamy w Nowym Roczku wink)
          Jakoś tak czasu nie miałam kompletnie do komputera, jedynie Wasze posty
          nadążała, czytać prawie na bieżąco, ale z odpisywaniem to już gorzej ...crying
          A u nas Sylwester minął bardzo miło....poszliśmy do znajomych, którzy mają
          córeczką 3 dni starszą od Olusi (których poznaliśmy w szkole rodzenia wink))
          Dzieciaczki nasze poszły grzecznie spać, a my siedzieliśmy i miło gawędziliśmy.
          Nawet pozwoliłam sobie na lampkę wina (pierwszy alkohol jaki miałam w ustach od
          października zeszłego roku)...wink) A o 23.50 Oleńka obudziła się na cycusia i
          już nie zasnęła do 3.00 (chyba chciała nam życzenia złożyć i z Nami
          pobalować)..wink)) I ogólnie było bardzo miło wink)

          Dzisiaj u nas pogoda paskudna!!!!!!!!!!!!!!Deszcz leje od wczoraj wieczorem. I
          chyba w domku przyjdzie nam siedzieć-buuuuuuuuuuuuuu crying(((
          A Olusia moja ma teraz okres piszczenia......Piszczy cały czas jak najęta i to
          w dodatku bardzo głośno...hihi.

          Miniaxv-bidulka z Emilki. Współczuję bardzo tej paskudnej choroby. No i trzymam
          kciuki za biednego chorego „ruska”........ I niech szybko zdrowieje bo John z
          tęsknoty usycha wink
          Dobra-ciesze się za Wasza Niania to chodzący Anioł. Super że udało Ci się na
          takiego Anioła trafić-hehe!

          Antola-dziękujemy za miłe słówka o Naszej Olusi wink))

          Bejoy-witaj w Naszym gronie... Moja Niuńka to też Olcia, tylko prawie cały
          miesiąc młodsza od Twojej, bo z 29 sierpnia wink)

          Uciekam bo Niuniek wrzeszczy!!! Papatki
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004-do Naszych solenizantów... 04.01.05, 10:47
            No to i my dołaczamy sie do życzonek!!!!!!!!!!! Wszystkiego
            najjjjjjjjjjjjjj...kochane dzieciaczki wink))
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 10:52
            Dziewczyny-właśnie przed chwilą dzwonił mój kierownik-złożył życzonka
            noworoczne no i pytał czy wracam do pracy?? Bo obecnie jestem na urlopie
            wypoczynkowym do 10 lutego....No i wcześniej dogadywałam sie z kierownikiem że
            dam Mu konkretną odpowiedź czy wracam do pracy-tak gdzies na początku
            stycznia...No i chyba sie stęsknił że juz dzwonił...hehehe! Więc jutro Mu
            powiem że na 100% zostaje w domku z moją
            Olusią......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


            A tak w ogóle to gdzie sie podziewacie???

            Ksaga-przypomniało mi sie ze pytałaś jak teraz u nas z zasypianiem...Wiec z
            reguły dalej cycuś i sporadycznie zdarza sie ze zasypia przytulona do mnie lub
            Tatsia wink) A u Was jak????
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004........do Ramota 04.01.05, 10:57
      Ty nie pierdziel trzy po trzy { smile)))))) ]tylko na pocztę maszeruj!!!!!!!!!!
      Gazetowąą oczywiście!
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004...DO DAGMAR 04.01.05, 11:15
        Już tam pomaszerowałam........... wink)))
        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004...DO DAGMAR 04.01.05, 11:28
          Wyslalam Ci odpowiedz i mam nadzieje ze ja otrzymasz.
          • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004... 04.01.05, 12:00
            Cześc!
            U nas w tym nowym roczku pogoda fatalna ,bo na termometrze +10 i leje.
            Mam nadzieje ze po Sylwku juz jesteście w lepszych nastrojach,a ze faceci to
            inny gatunek człowieka to przeciez wiemy chyba wszystkie.My ostatnio jakoś
            dajemy sobie rade i tatuś co raz częściej kąpie swoją królewnę,tymbardziej że
            ona ma co raz większy odlot na niego.Jak widzi swojego tatulka to aż pieje z
            zachwytu i musi ja koniecznie wziąc na ręce,bo tak go zaczepia.Jak już jest u
            góry to radość jest przeogromna.Noramalnie rośnie mi konkurencja i pewnie
            przegram ten pojedynek.Co to bedzie jak córa podrośnie-matke bedzie pewnie
            miala gdzieś-tylko tatulo sie liczy.
            Jak tak czytam o waszych kłopotach za słoiczkowym karmieniem to jakbym siebie
            widziala z przed siedmiu lat .Tak wyglądło moje karmienie Mateusza.Musialam
            rozkładać gazety na dywanie bo tam sie znajdowały jego marchewkowe
            zupki,tolerował jedynie kaszkę a potem małe danonki.Karolcia jest inna zupki
            wciąga nosem i na razie smakują jej wszystkie,do owocowych danek tez sie
            przekonala i potrafi wsunąc cały słoiczek .Kaszki oczywiście tez są
            smakuśne.Wszystko to dostaje łyżeczką bo z butli nie potrafi ciągnąć no i
            problem w zwiazku z tym jest z soczkami,bo przy piciu z niekapka to połowa
            wylatuje z buzi.To wszystko oczywiście poprawia jeszcze cycusiem(który od
            wigilii nazywa sie pierożek),bo inaczej cięzko z zasypianiem.
            Mari7-wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i lepszych humorków Ci życzę.
            Zycyoka tez dla maluszkow z okazji ich maej rocznicy.
            Zdrowka dla wszystkich chorujacych.
            Bejoy witam na naszym forum.

            Moja zolzunia sie obudzila i koniec piosania,bo widac jak mi to idzie jednym
            palcem.papa
            Krysia
            • antola Re: SIERPIEŃ 2004...o szmerach 04.01.05, 12:11
              Hej- nie martwcie sie za bardzo tymi szmerami. Podobno takie małe dzieci mogą
              je mieć i nic się nie dzieje- potem zanikają. (tak było u paru dzieciaczków z
              bliższej i dalszej rodziny)
              Załozę się, że nic nie będzie waszym pociechom!
        • anioleks4 Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 11:36
          Witajcie dziewczyny!
          Jak tak czytam ile wasze dzieciaczki ważą to mnie strach ogarnia, bo moj
          Jasiu dopiero 6900g. Nie wiem czy coś jest nie tak czy co? Razem z mężem
          pomyśleliśmy że waga w przychodni żle waży, bo on wydaje się dużo cięższy, no
          ale... A jak wy uważacie? Myślicie że coś może być nie tak?

          Bejoy - Co dolega Oli że czekacie na usg serduszka, bo nasz Jasiu dostał
          skierowanie do kardiologa, podobno słychać koło serduszka jakieś szmery, mam
          nadzieję że to nic poważnego zarówno jak i u ciebie tak i u nas.

          Pozdrawiam
          Jaś i mama Małgosia
          • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 12:12
            Witam wszystkie mamusie!
            Ale wstrętna pogoda! Moja Milena jeszcze śpi! Ostatnio zdarzyło się jej to jak
            miała z 2 miesiące. Usnęła wczoraj po 21 i śpi do tej pory, z kilkoma przerwami
            na cyca. Nie wiem czy Wam pisałam, że u Nas usypianie polega na bujaniu
            łóżeczkiem, więc wczoraj postanowiłam ją tego oduczyć. Na początku nawet było
            spoko, ale jak tylko poczuła, że nię będzie bujania to darła się jakby ją ze
            skóry obdzierali i branie na ręce nic nie dawało, łupiła się jeszcze bardziej.
            Trwało to około 40 minut, bidulka miała zamknięte oczy, prawie spała, a mimo
            wszystko się darła. W końcu nie wytrzymałam i dałam ją Krystianowi aby ją
            uspał, oczywiście bujając łóżeczkiem i usnęłą dosłownie w kilka sekund i spała
            bardzo spokojnie bez wybudzania się z płaczem co 10 minut. Czy Wasze
            dzieciaczki też płaczą jak zasną czy tylko moja to taki mały nerwusek, że nie
            może usnąć na dobre? Mam trochę wyrzuty sumienia, że ją tak wczoraj wymęczyłam
            tym płaczem, że aż śpi do tej pory. Co o tym myślicie? I tak się pewnie niczego
            nie nauczy, bo łóżeczko poszło w ruch!
            Napiszę jeszcze poźniej bo właśnie się obudziła!

            Daria i Milenka
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 12:20
            Cześć dziewzyny!
            ja tu dzis na krótko, gdyz mam dzis dzien pod hasłem " szorujmy swoje
            mieszkanie", a więc dochodzę do ładu z bałaganem świąteczno- sylwestrowym...
            Sterta prania, mycie blach po ciastach i pieczenach, układanie w szafach. A
            muszę się wyrobić, kied ymała śpi, a śpi w dzień beznadziejnie - co poł
            godz.się budzi. a wczoraj byłastrasznie marudna, że nawet nie mogłam zajrzeć na
            forum, a co dopiero napisać . Wtlała się we mnie, musiałam jacały czas
            zabawiać , źle reagowała na zabawki zasypiała tylko u mniena rękach. nie
            wiem ,co jej się stało, może coś ja bolało.

            Ramota- zastanowiłam się i zdecydowaam karmic majkę tylko cyca jeszcze przez
            ten m-c, a poźniej w 6 wprowadzę inne jedzonko.

            Dobra- no widzisz- z Niania jest w porzo (jakby powiedział mój syn) , ciesz
            się ,że trafiłaś na taka kobietkę i nie zamartwiaj się. Napewno wszystko
            będzie ok!

            Minia- wykuruj Emilkę - życzymy powrotu do zdrówka i na balkonowanie. Używasz
            pulmexu - baby- to bardzo pomocne przy oskrzelach. I oklepuj malutką dalej. A
            niemężem sie nie przejmuj- im wszystkim , którzy zostali w domu to chyba
            odwaliło i przyjęli to jako karę. trudno, odbijemy sobie kiedys - jak
            wykształcmy dzieciaki, jak wyprawimy im wesele i pójda na swoje- odegramy sie
            na wrednych partnerach- he, he, to za jakieś 25lat!

            Bejoy- pisz jak najwięcej, mam nadzieje ,że z serduchem Oli jest wszystko w
            porządku.

            Anioleks- nie przejmuj się wagą - prawie 7 kilo to ok. Może nie jest to
            następca Gołoty, ale to dobrze! najważniejsze ,ze przybiera regularnie, we
            własnym tempie.

            Antola- zagladaj tu częściej, napisz jak Tośka, czy już jej pleciesz warkocze.

            lecę wywabiać plamy z barszczu.......
            • dagmar22 Re: Ważne!!!!! 04.01.05, 12:25
              Bella i Bejoy - sprawdzcie pocztę gazetową.
              • dagmar22 Re: Ważne!!!!! 04.01.05, 12:36
                13 Dziewczyn + ja i Miniaxv jesteśmy za. Dolotka też, choć dawno nie pisala.
                Czekam na resztę Dziewczynek!
                • dagmar22 Re: Ważne!!!!! 04.01.05, 16:22
                  Póki co wszystkie jesteśmy za. Czekam tylko na maile od: Iwonaff, Stynki,
                  Boruni ,Mychy , Ksagi, Emki, Anulaf,Bellafe. Nie wiem czy jest sens czekać na
                  odpowiedz Stynki- odzywala się ostatnio 09.12.i Borunii- ostatni post 17.11.
                  Co o tym myślicie? Wyślę im maila gdzie można nas znaleźć. Zgoda?
                  • miniaxv Re: Ważne!!!!! do Dagmar22 04.01.05, 16:57
                    Nie będziemy czekać na odpowiedź Boruni i Stynki, bo przecież nawet nie
                    wiadomo, czy one nas regularnie czytają. Jak będą chciały to je przecież
                    chętnie przyjmiemysmile)) Wysłałam SMsa do Iwonaf - odpisała mi, że ajrzy do
                    poczty wieczorem, bo teraz Zusia ma urodzinki i mają gości. A może któraś z Was
                    ma kontakt z dziewczynami, które się jeszcze ustosunkowały do naszego pomysłu???
                    • miniaxv Re: Ważne!!!!! do anotli i bellafe- MOJA NADŻERKA! 04.01.05, 17:06
                      Jesteście kochane, że się zainteresowałyście moją nieszczęsną nadżerkąsmile)))
                      Macie rację, pisząc, że często ginekolodzy chcą zarobić na jej usuwanie. U mnie
                      wygląda to jednak tak, że mój gin powiedział, że ta zabieg to rzecz ostateczna!
                      Na razie mam sobie z tą moją nadżerką chodzić, bo podobno może się zmniejszyć,
                      bo jeszcze wszystko się trochę obkurczy. Następną wizytę mam za 6 miesięcy i
                      wtedy przyjrzy się temu świństwo dokładniej i może dostanę jakieś leki.
                      Natomiast nad zabiegiem trzeba się według niego zastanowić jeśli wynik
                      cytologii byłby zły. Miał zadzwonić w ciągu dwóch dni, jeśli coś byłoby nie
                      tak. Minęły już 14 dni, więc jest OK i nie muszę się wypalać, ani wymrażać.
                      Poza tym ten ekarz nie nalezy do naciągaczy, często babki chodzą do niego
                      właśnie, żeby przekonać się, czy jakiś tam zabieg jest potrzebnysmile MOjej
                      koleżance lekarz w przychodni powiedział, że ma nadżerkę i trzeba ją wypalić,
                      ale to może zrobić tylko w prywatnym gabinecie. Namówiłam ją twedy, żeby poszła
                      do mojego ginka i okazało się, że ją naciągał!!!!!! Dzięki wielkie za troskę!!!

                      MOnika&Emilka
                      • miniaxv Re:do bejoy!!!!!!!!!!! 04.01.05, 17:20
                        Trzymam kciuki, żeby tego 13.01 okazało się, że Wasza Oleńka ma z serduszkiem
                        wszystko w porządku! Szkoda, że nie da się tego zrobić szybciejsad Musicie się
                        bardzo denerwować. Takie szmery nie muszą oznaczać nic złego, sama ma takie od
                        urodzenia. Od malenkości byłam pod opieką kardiologiczną, przebadano mnie na
                        wszystkie sposoby i okazało się, że to tylko tzw. szmery czynnościowe. Można
                        powiedzieć taka uroda mojego serducha, są one łatwo "wykrywalne", każdy lekarz
                        je wysłuchuje, a one nie są zupełnie szkodliwesmile))))) Mama mówiła mi, że wtedy
                        kazano jej zwrócić uwagę, czy nie sinieję albo nie męczę się za szybko - to
                        byłyby niepokojące objawy!!!! A ta alergia to objawia się u Oleńki tylko
                        brzuchami brzuszka, czy ma też jakąś wysypkę? Pewnie wcina jedno z
                        tych "pysznych" mleczek, A do zagęszczania dla alergików można użyć Sinlaca. A
                        babcie to potrafią rozpieszczaćsmile)))) Zazdroszczę własnej firmy! Moja Emi też
                        cały dzień mostkuje, własnie woczoraj odkryła tę umiejętność. Również się nie
                        przewraca, tylko na boki - dalej ani ruszsad

                        Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z Twoim zdaniem, że fakt powierzenia
                        opieki nad dzieckiem ma coś wspólnego z wychowaniem i poglądami. Myślę, że ta
                        opinia może być krzywdząca dla niektórych dziewczyn! Masz szczęście, że Twoją
                        córeczką opiekuje się babcia, ale nie każda z nas jest w tak dobrej sytuacji.
                        Zatrudnienie opiekunki, bądź oddanie dziecka do żłobka nie jest oznaką innego
                        (gorszego wychowania), czy też jakiś dziwnych poglądów, to niestety prawie
                        zawsze konieczność!!!!!! I z pewnością żadna matka nie jest z tego faktu
                        szczęśliwa i chciałaby wychować swoje dziecko sama, ewentualnie, żeby robił to
                        ktoś z rodziny, ale nie zawsze się tak da.
                        Informuj nas, co słychać u córeczki!!!!!!!

                        Pozdrowionka - Monika&Emilka

                        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                        • miniaxv Re:SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 17:30
                          tynka11 - ale byłaś ostatnio produktywnasmile)) O której wrócił mąż? Ile trwają 4
                          godziny u samca??? Emi je w nocy 2 razy i prónbowałam ją tego oduczyć, ale to
                          bardzo oporny materiałsad
                          1.dawałąm herbatkę zamiast mleka - 2 razy pociągnęła i tak się wydarła, ze w
                          podskokach ruszyłam po mleczko! Piła i patrzyła na mnie takim wzrokiem, że
                          myślałam, ze się pod ziemię zapadnę!

                          2. rozcieńczałam mleko - zaczęła budzić się częściej!

                          3. próbowałam w ogóle nie karmić tylko dać smoka i uśpić - po paru
                          ostrzeżeniach krzyk na cały blok!

                          Trudno - wstaję i karmię!!!!!!!!!!!!!!!

                          marie7 - spóźnione życzenia urodzinowe! Zdrówka, pociechy z Wikusi i pokoju na
                          lini Ty-mąż! I żebyś znalazła więcej czasu dla nassmile)))))))

                          gosiaklis - pięknie waży Maksymek - zgrabny chłopaksmile)))))

                          Pozdrawiamy - Monika&Emi
                    • dagmar22 Do Zuzi Iwonaff 04.01.05, 17:34
                      Kochana śliczna Księżniczko!
                      Wszystkiego naj z okazji urodzinek, dużo zdrówka, ślicznych zabawek, uśmiechu
                      na codzień, jak najmniej dzieciencych zmartwień i gorącej milości rodziców!!!

                      jachu
              • dagmar22 !!!!!!do mama_wiktora!!!!!!!! 04.01.05, 12:41
                Jeżeli bardzo tego pragniesz!!!! smile)))
                Ale musi być zatytuowany: Wieści z frontu!!!!!!!! To najlepsza rzecz jaką od
                bardzo dawna czytalam!!!

                daga
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 13:16
      Cześć
      Pawełek dziekuje za życzonka
      A tak w ogóle to proszę która mi wyjaśni czy nasze sierpniowe pociechy w
      styczniu zaczynają 5 miesiąc czy go kończą , jak to liczyć?
      I jak liczyc to co podają na etykietach pokarmów od 5 miesiąca, czy to znaczy
      ze jeśli Pawełek urodził się 3 sierpnia to 3 stycznia zaczyna 5 miesięcy czy
      kończy 5 i zaczyna 6 i czy zgodnie z etykieta podawać mu pokarmy od 5 czy 6
      miesiąca, kto się w tym orientuje?

      Muzyczny ocean- jeszcze na topie, smaczne są niebieskie nózki do oblizywania w
      sam raz, przed chwilą sprzet wylądował na podłodze koziołkując przez główke
      Pawełka, krab jest już wyrywany

      Aha no i jednak szykuje się zmiana pracy u mego męża…troche się tego boję…
      Brakuje mi stabilizacji…

      Wiktorio, Grzesiu i Jasiu- wszystkiego naj, niech niczego wam nigdy
      niezabraknie!!!!zwłaszcza miłości matczynej

      NOWE FOTKI PAWEŁKA NA ZOBACZCIE
    • jokka Re: SIERPIEŃ 2004... do Dagmar 04.01.05, 13:20
      Odpowiedz już wysłana.
      Cos mi się porąbało i niechcacy założyłam wątek -do Dagmar.
      Chciałam napisać tu, ale mnie wyrzuciło.
      Pozdrosmilesmilesmilesmile
      Tak, Taksmilesmile
    • jokka Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 13:22
      Cześć DZIEWCZYNY!!!!!!!!!!!
      Wreszcie ja.
      Czytam, czytam, czytam i czytam i mętlik mam konkretny. Mam nadzieję że się nie
      obrazicie ze odpowiem tak ogólnie.
      Po Pierwsze- NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!!
      DUŻO SZCZĘŚCIA, RADOŚCI, MIŁOŚCI i PIENIĘDZY!!!!!!!!!!!!

      A u nas:
      Swieta spędzilismy u rodziców niemeza z moją mama ( bo moi rodzice razem nie
      sa), (z tata niestety przez telefon tylko w tym roku). Było ok. w sumie.
      Nietesciowa biegała i Julke zabawiała. Mała była bardzo grzeczna, ale na
      wigilii już miała dość ciagłych gugań, i grzechotania grzechotek.
      Nastepnego dnia pojechaliśmy do mojej siostry. A tam Miki, czyli 11 miesięczny
      kuzyn Julki. Fajny bardzo, wszędzie wchodzi, a dokładnie wraczkowywujewink Julka
      się uspokoiła i nawet gruchała do Mikiego.
      W poniedzałek byliśmy w domu.

      W piątek byliśmy z Julka u lekarza i :
      Wazy 6200- chyba jest najmniejszym sierpniowym maluchem?!?
      Ale od ostatniej wizyty przybrała 900 (przez 6 tygodni)i pani dr powiedziała
      żeby jej niczym nie dokarmiać do 6 miesiaca. Smoczka nie uczyć. A ponieważ ma
      niedokrwistość to można dac trochę soczku jabłkowego łyżeczką, a potem dawać z
      niekapka..
      Serduszko- jak Jula miała 6 tygodni to pani dr usłyszała szmery nad serduszkiem
      i skierowała na echo serca. Na szczęście- jak powiedział lekarz- na 90% wady
      nie ma. I powiedział, że jak będzie słychać za rok szmer to echo powtórzyć.
      W piątek pani szmer słyszałasad.
      Ale słyszałam teorie, że te szmery to przez taka dziurke nad serduszkiem, któta
      powinna zarosnąć do tygodnia po urodzeniu, ale u niektórych dzieci trwa to
      dłuzej. Synkowi mojej koleżanki zarosła gdy miał 4 lata..

      Sylwester- może być, o 12 wyszlismy na balkon, strzelił szampan, złozylismy
      sobie życznia, a pół godziny pózniej już spaliśmy. Jula spała od 20 do 4.(czyli
      tak jak zawsze).
      Za to 1 stycznia na milczącej , już nie pamiętam o co poszło, ale było nie miło.
      W niedziele nastapiła poprawa, odwiedzili nas znajomi. A od wczoraj znowu na
      milczacej.
      Bezsensu, ale już mi się nie chce tego wszystkiego łagodzic, co ma być to
      będzie.

      Dziewczyny od niemężów- Planujecie jakies śluby?
      U mnie rodzina naciska troche, a ja szczerze mówiac coraz mniejszą mam na to
      ochote. No bo po co.
      Sama przykład mam nienajlepszy (czyt. moi rodzice). Jakos wiary mi brak, a
      jeszcze do tego te ciche dni.
      Ech...

      Możecie mi doradzić jaki kupić fotelik?- Julka ma EasyBoba z którego w zasadzie
      już wyrosła i teraz nie wiem czy kupic foteli 0-18, czy 9-36? Jula jeszcze nie
      siedzi sama , aten wiekszy fotelik tego wymaga. I jeszcze jedno, czy kupic
      fotelik nowy( tanszy) ale firmy, której nie zna (allegro-meggy, globtroter?)
      czy uzywany, ale jakiejs znanej firmy- droższe sa.
      Easybob tani nie był, a tak krótko służył i już nie wiem.

      Podobnie jest z wózkiem- mam driver implasta i gondola zaczyna być już dla
      Julki na styk.
      Kto projektuje te rzeczy- chyba że chodzi tylko o naciaganie rodziców.

      Z Julkowych umiejetności- podciagana siada, przewraca się na boki, od wczoraj
      łapie się za stopy i się im przyglada. I wreszcie zaczeła zauważć swoje zabawki.
      Potrafi uruchomić Muzyczny ocean, wytrzymuje pod nim ze 20 min!!!!
      Od mojej siostry dostała krowę TOLO- polecam , strasznie fajna zabawka, uszy
      szeleszczą, w brzuchu ma dzwonek, itp.,itd. Na metce jest strona
      www.tolotoys.com - nie patrzyłam co na niej jest.
      O matko, ale się rozpisałam.
      Mam nadzieję, że będzie się wam to chciało czytać.


      P.S. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSKICHCH MAŁYCH (i dużych)
      JUBILATÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      DUUUUUUUUUUUUUUUUŻŻŻZO DOBREGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A DLA WSZYSTKICH SIERPNIOWYCH MALUCHÓW –DUŻZO ZDROWIA I
      RADOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      POZDRowienia smilesmilesmilesmile!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 13:34
      Hej dziewczyny - miałam napisać po przeczytaniu wszystkich waszych postów, ale
      doszłam do sylwestra i pomyślałam sobie, że szybciej o mnie zapomnicie niz ja
      dam radę nadrobić zaległosci. No, ale na pewno wszystko przeczytam.Jestem
      ciekawa co u was nowego?
      Chyba Zuzia była jedynym maluszkiem, który w Święta przejechał taka mase
      kilometrów - w sumie wyszło dobrze ponad 1000 w obie strony. Mała podróż
      znosiła dobrze - myślałam, że całą drog będzie spała, ale nie - trochę spała,
      trochę się bawiła, 2 razy jadła. Najgorzej szło z przewijaniem - dokonywałam
      cudów ekwilibrystycznych, żeby zrobić to w naszym Seicento - zapakowanym po
      dach, bo oczywiście jechały z nami nasze dwa koty - w dwóch klatkach na
      przednim siedzeniu.Jestem bardzo zadowolona, że jednak się zdecydowaliśmy na
      wyjazd - wszyscy zakochali się w małej,szczególnie prababcie.Zuzia została
      wynoszona za wszystkie czasy, tylko moja mama była pokrzywdzona, bo była
      przeziębiona i nie mogła brać niuni.Zuzia oczywiście dostała całą masę
      prezentów - nie wiem, gdzie już trzymać te wszytkie zabawki - już jeden kuferek
      cały jest zapakowany a i pewnie gdyby był dgugi to tez ...a Wy gdzie trzymacie
      zabawki Waszych maluszków. Może coś podpowiecie - przeciez to dopiero
      początek....
      Przed wyjazdem byliśmy u neurologa, no i niestety czeka nas jeszcze kilka
      miesięcy ćwiczeń - w tym tygodniu wybieram sie do innej pani doktor, która
      stosuje inne metody niż Vojty - m.in. masaże. Bedziemy działać na "dwa
      fronty"smile.
      Zuzia doskonali nową umiejetność przewracania się z pleców na brzyszek -
      czasami rtobi to nawet przez sen...A kiedy przewróci się w łóżeczku, to tak
      fajnie wyglada nad szczebelkami...Skubana - jest brdzo silna - kiedy siedzi na
      leżaczku, to podciąga się ciągnąc rękami za pałąk z zabawkami - jest wtedy z
      siebie bardzo zadowolona.
      Wg. ostatnich pomiarów mała waży 6850 i mierzy 73 cm. W ciągu 6 tyg. urosła aż
      10 cm!!!
      Oprócz jabłuszka je też marchewkę i oba dania bardzo jej smakuja. Ciekawe, czy
      na razie trafiłam w jej gust, czy rośnie mały żarłoczek...
      O.. już jej się znudziło pisanie - dziś pada i nie idziemy na spacer.
      pozdawiamy gorąco
      • bejoy Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 14:17
        Hej dziewczyny,
        dzięki za gorące powitanie smile))

        nie daję rady wszystkiego przeczytać, za szybko klikacie smile))

        Serducho - nie wiadomo co, bo brak diagnozy, jak będzie pani doktor, to 13
        stycznia mamy badanie usg i wtedy spróbuję coś wyciągnąć

        Sylwester o dziwo spokojny. Ok, kłamię, wywieźliśmy małą do teściów na wieś i
        tam cisza nieziemska była, więc ona padła o 23, a my 10 minut po północy smile))

        Usypianie mamyt dziwaczne, bo jak już się naczytałam o samodzielnym usypianiu
        malucha w łóżeczku i udało mi się to zastosować (z niezłym skutkiem), to babcia
        znowu rozpuściła małą jak dziadowski bicz i wróciłyśmy do usypiania na rękach.
        Wózka do domu nie wniosę (3 piętro bez windy) ale leżaczek czasami też się do
        tego przydaje.

        Z umiejętności - za żadne skarby nie chce się obracać na boki, za to próbuje
        włożyć stopę do buzi i brakuje jej jakieś 5 cm do udanej próby.
        Siadanie z pleców trenuje tak zawzięcie, że babcia mało raz zawału nie dostała,
        bo myślała, że Ola stoi w łóżeczku i wisi na szczebelkach smile)) Potrafi też
        podnosić się na łokciu.
        Mostek ćwiczy.
        Odpychanie się stopami od ziemi podczas leżenia na brzuchu też nieźle, ale na
        razie pupa za ciężka i do przodu posuwa się wężowym ślizgiem.
        W czasie kąpieli już nie leżymy - z takim zapałem ściska brzegi wanienki, że
        chyba musiałabym jej palce połamać, żeby puściła smile)) więc siedzimy w wannie.
        Na przewijaku zaczyna się to samo, body i koszulki - na siedząco.

        Najlepsza zabawa - mama albo tata trzyma za łapki, a mała zsuwa pupę i staje na
        nogi, a potem zaczyna podskakiwać. Do tego kręcenie w kółko z dużą prędkością
        (ja mam się po tym dużo gorzej niż moje dziecko smile))

        Jedzonko - do kitu, wyłazi nam alergia i na razie jesteśmy na etapie ostrego
        wrzeszczenia w czasie jedzenia (ból brzuszka). Miałyśmy już kaszkę ryżową, ale
        była zmiana mleka i kaszka poszła w odstawkę. Szkoda, bo dobra była smile))

        Uf, palce mniejuż bolą od klikania...
        pozdrawiam
        bejoy
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 14:40
        mycha40 - matka trójki dzieci i nic tylko by się przytulaławink))) Wstydu nie
        maszwink))???? Widze, że masz fajne układy z mężulkiem i zgadzam się, że
        Sylwester to dzień, co do którego mamy szczególnie duże oczekiwania! I stąd te
        rozczarowania późniejsmile)))))))) Emi nie wkłada jeszcze nóżek do buźki, czasem
        złapie się za stópkę, ale sporadycznie!

        jokka - gratuluję udanych świąt! Julka ma bardzo dobrą wagę, Emi wązy tylko
        400g więcej i to ważona w ciuszkach!!! Dziecko nie umie niestety odczytać
        siatki centylowej i stąd nie wie, ile przytyć, żeby zadowolić mamusięwink też
        mamy Easyboba, ale jeszcze trochę będzie ok! Używanego fotelika nie wolno
        kupowac, bo może być powypadkowy!!!! Przymierzam się do jakiegoś niefirmowego,
        bo nie moge na niego za dużo przeznaczyć, może firmy Ramatti, albo Deltim!
        Dokładnie się nie rozglądałamsad Kupię chyba 9-36, podobno niektóre mają
        specjalną wkładkę dla dzieci, które nie siedzą!!! Jak będę coś wiedziała, to
        dam znaćsmile

        ksaga - Pawełek jest uroczy, a w tej mikołajkowej czapce do schrupania. Nasze
        dzieciaczki w styczniu kończą 5 miesiąc, a zaczynają 6 miesiąc. Twój Paełek ma
        dzisiaj 5 miesięcy i 1 dzień. A słoczki od 5 miesiąca oznaczają po skończeniu 4
        miesiącasmile)) Mam nadzieję, że coś zrozumiałaś? Trzymam kciuki za nową pracę
        męża, zmiany prawie zawsze wychodzą na dobre! Uda się Wam i będzie jeszcze
        lepiej niż jestsmile))))

        mija4 - nie zazdroszczę tych porządków, ale udanego Sylwka owszemsmile)) Emi jest
        też czasem marudna. Może ząbki, albo zwykłe babskie fochy??? hihihi Dziękujemy
        za miłe słowa pod naszym adresemsmile))))

        dyrka - łatwo mi się mądrzyć, bo Emi zasypia sama. Według mnie jednak - BUJAJ!!
        Jeśli usypia przy tym szybciutko i jest dzięki temu spokojna, a Wam to nie
        przeszkadza to czemu nie??? Pewnie niedługo jej przejdzie!!! Może potzrebuje
        Waszej bliskości????? Szkoda jej łez i waszych nerwówsmile))))) Emi lubi jak się
        ją przy zasypianiu klepie po dupce:-00000000

        krysias70 - no to rozumiesz co przeżywam z emi i tymi słoiczkamisad((( Już
        straciłam nadzieję, że je polubi!!!!!!

        anioleks - Jasiu ma super wagę. Po prostu drobniejszy jest trochęsmile))))

        ramota - witaj na wychowawczym smile - żegnaj pensyjkosmile A Olunia zapowiada się
        na imprezowiczkę, po mamie, czy po tacie?????

        antola - to chociaż Tobie się pszczęściło z tym Sylwestrem, ale to pewnie
        dlatego, że Twój niemąż w USAwink)))Emi też ani drgęła, hałas był straszny jak
        to na osiedlachwink)))))

        dobra26 - dziękujemy za komplementy dla Emi! Bardzo się cieszę z dobrego wyboru
        nianismile))))) Ale lepiej być nadal czujnym!!!! A ta herbata jabłkowa z melisą
        to wcale nie działa uspokajająco!!!!

        później ciąg dalszy - łóżko jęczy!!!!!Monika&Emi
    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-do Dagmar 04.01.05, 14:00
      Coś się chrzani ta poczta gazetowa, nie pokazuje mi w wysłanych odpowiedzi do
      Ciebie. Jeśli nie doszła daj cynk.

      Pozdrawiam
      Kasia
      • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 04.01.05, 17:36
        Jestem znowu! Ale coś dzisiaj mało piszecie wink
        Minia - udało mi się uspać Milenę bez kołysania, na dodatek w łóżeczku, chociaż
        zawsze w dzień spała we wózku, ale powoli z niego wyrasta więc nadszedł czas na
        zmiany. Zgasiłam światło, wsadziłam do łóżeczka, siadłam obok na stołku (moje
        krzyże już nie wytrzymują stania) i trzymałam za rączke, głaskałam po policzku
        i wyobraźcie sobie śpiewałam aaa aaa kotki dwa i bidulka żeby nie słuchać
        matczynego zawodzenia poszła spać! Czas 15 minut! Teraz tylko czekam kiedy się
        obudzi!

        Mija - ja też karmię tylko piersią, nie dokarmiam, czasami dam soczek i też
        chcę poczekać do 6 miesiąca.

        Wczoraj byłam u doktorki na kontroli główki, pisałam Wam że jest miękka.
        Poprawa jest, aczkolwiek w jednym miejscu nadal jest za miekko. Milena coś
        słabo przyswaja tą witaminę D3! Jeszcze miesiąc 4 krople vigantolu, a później
        zobaczymy co dalej. Powiedzcie mi, drogie mamusie, czy tak dużemu dziecku można
        zrobić usg bioderek, bo jak byłam w październiku na kontroli to doktor
        powiedział, że w styczniu zrobimy rentgen, a ja głupia nie zapytałam dlaczego
        nie usg. I teraz się zastanawiam czy już nie jest za duża na usg!
        Milena wykazuje wszelkie objawy ząbkowania, ślini się, pluje, wścieka się i z
        przejęciem zajada piąstki, ale pani doktor wczoraj stwierdziła, że Milena
        zamała na ząbki sad Coś mi tu nie gra! a Pawełek, a Iwuś. Ciekawe coby pani
        doktor powiedziała jakby ich zobaczyła!!!

        Witam nowe mamusie, mam nadzieję, że szybko się zadomowicie i będziecie pisać
        co u Was!

        Ja z Milenką składamy najserdeczniejsze życzenia dzisiejszym jubilatom i
        oczywiście Pawełkowi (przepraszamy za spóźnienie). Rośnijcie zdrowo, śpijcie
        ładnie bo wtedy rośniecie, i bądzcie wszystkie bardzo szczęśliwe!

        Jokka - Milenka ważona wczoraj w śpiochach i kaftaniku - 6700, więc tak około
        6400 waży, jak widzisz wcale nie tak dużo, więc się nie martw, ważne aby dobrze
        przybierała Twoja córeczka!

        Uciekam coś zjeśc póki mała JESZCZE śpi!!!!
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004-POMOCY!!!! 04.01.05, 17:56
          Dziewczyny coś skutecznego na ząbkowanie. Żele nie pomagają. Ślini się
          niemiłosiernie, dalej nic nie je, tylko płacze, pięści w buzi, na boku leżeć nie
          chce, chyba go szczęki boląa. Pomaga tylko panadol albo eferalgan, ale dzieciak
          nie może być cały czas na śriodkach przeciwbólowych. POMOCY.
          ANia
    • dagmar22 Do Miniaxv 04.01.05, 17:45
      Nasze oczko w głowie
      Może być, czy chcesz inny napis?
      • anioleks4 Re: Do Bejoy! 04.01.05, 17:57
      • anioleks4 Do Bejoy! 04.01.05, 18:01
        Witaj!
        Czy możesz zdradzić ten sposób samodzielnego zasypiania dziecka. U nas w
        domu codziennie krzyki wieczorem bo mały nie chce spać tzn. chyba chce ale nie
        chce zasnąć w łóżeczku. Jeśli możesz to napisz co robiłaś. Pozdrawiam.

        Gosia
    • dagmar22 NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 19:03
      A oto adres: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25205
      Mam nadzieję, że o żadnej Z Was nie zapomnialam i że wszystkie będziecie mogly
      wejść. Jeżeli jednak zapomnialam to serdecznie przepraszam! W razie takiego
      wypadku proszę sie wpisać w miejscu komentarza, jak tylko wrócę z basenu to
      zaraz naprawię swój bląd. Ale wydaje mi się, że wszysto jest ok!!!!!!!!!

      daga
      • miniaxv Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 19:58
        Odwiedziłam już nasze nowe prywatne forum!!!! FAJOWOsmile)))))) Ale nie wiem jak
        z logowaniem. Jak weszłam na edziecko i w nasze forum na prywatnych to pojawiła
        się prosba o zalogowanie, po wpisaniu hasła i nicku, pojawił się napis, że
        forum nie istnieje albo jest niedostępne. Ale jak po wejściu na edziecko,
        zaloguję się tam u góry (czerwony napis "Zaloguj się", za "Moje forum",a
        później "Pomoc", to widze posty. Nie wiem, może tak ma być? A jak Wam się udało
        zalogować????

        Pozdrawiamy - Monika&Emi (już śpi!!!!)

        p.s. dzisiaj tam nie popisze, bo jutro mam kurs i muszę się przygotowywaćsmile))
        • marie7 Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 20:10
          Witajcie Kochane Kobitki!
          Po pierwsze- serdecznie dziękujemy za życzenia:moje urodzinowe i Wiki-
          pięciomiesięcznesmile))
          Po drugie-byłyśmy u lekarza,Wikusia ma zapalenie oskrzelisad((((i bardzo się
          męczy bidulka moja kochana,dostała antybiotyk.Kolejne szczepienie przeleciało
          koło nosa,nie dość,że już i tak ze 4 tygodnie opóznione,no cóżsad(
          Po trzeci też już odwiedziłam nowe forum,kto wie może coś jeszcze dzisiaj
          skrobnę tamsmile))
          A z mężem nadal ciche dnisad((
          • anmala Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 20:36
            Ja też odwiedziłam nasze nowe forum, nawet się udało. Jak byłam zalogowana to
            niestety nie dało rady, musiałam się wylogować i zalogować od nowa i wtedy poszło.

            Marie7-coś mi się wydaje że Grzesiek zaczął sezon na zapalenie oskrzeli a
            postami się rozniosło. Które to już zapalenie na forum chyba 4. Jakieś
            dziadostwo wisi w powietrzu i tyle. Ja chcę prawdziwej zimy albo ciepłej wiosny
            byle czegoś konkretnego.

            Spóźnione ale bardzo serdeczne życzenia dla małych jubilatów.

            Ania
      • mama_wiktora Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 20:52
        już się zameldowałam, czy przenosimy ten wątek tam czy tu też zostajemy?? ale
        to byłby bałagan...
        • dyrka Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.05, 21:06
          Buuuu! Ja się nie mogę zalogować, ale wysłałam do Dagmar wiadomość i mam
          nadzieję, że to naprawi! Ja też chcę zobaczyć Nasze FORUM!!!!!!!!!!!!!!!!
          • dagmar22 Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! do dyrka 04.01.05, 21:25
            Już jest ok, próbuj
            • antola Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! Dagmar 04.01.05, 21:52
              Napisałam smsa do Kasi (yen), bo nie wiem, czy do nas zagląda.
              • dagmar22 Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!!!!!!!! Antola 04.01.05, 22:10
                Yen już wie, pisalyśmy do siebie.
                • antola A co z tym watkiem? Ma ktoś pomysł? 04.01.05, 22:13
                  No i to wszystko, co chciałam napisać.
                  • dagmar22 Re: A co z tym watkiem? Ma ktoś pomysł? 04.01.05, 22:18
                    Pewnie umrze śmiercią naturalną albo może jakieś inne dziewczyny zaczną tu
                    pisać. Bo wątpię, żeby którejś chcialo się pisać i tu i tam.
                    Ale też jestem ciekawa.
                  • iwonaf77 Re:Dagmar !!!!!!! 04.01.05, 22:22
                    Please

                    pomóż mi nie mogę wejsć !!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Iwona
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 do Iwonaf 04.01.05, 22:32
      Nie wiem czemu, musisz się zalogować, wejść na prywatne, znależć nasz nowy
      wątek i spróbować. Jak nie dasz rady to wyślij mi sms'a 501604627, zadzwonię i
      Ci pomogę!!!
      • agrzys Re: SIERPIEŃ 2004 do Iwonaf 04.01.05, 23:23
        Witam, dziewczyny, od wczoraj próbuje przeczytac zalegle posty, ale nie dan
        rady... zbyt długo mnie tu nie było...
        Chcę pozdrowic przede wszystkim Ramotę, doczytałam sie postu,o dawnych
        forumowiczkach i o dziwo zobaczyłam tam siebie- "wieczna ciężarna" (jeeeny
        kiedy to było???)nie mogłam sie nie odezwac... smile
        Mój Adrianek jest pieknym, zdrowym i w miare spokojnym chłopczykiem (ostatnio
        moze byc nieprzewidywalny)Głosno sie smieje, robi mostki na głowie,czasami
        zasypia na balkonie, chce siedziec i byc noszonym jak król po całym mieszkaniu.
        Karmie go nadal piersią, ale ostatnio cos przestał dobrze przebierac na wadze i
        zaczełam na własna odpowiedzialnosc podkarmiac go raz dziennie rozciączonym
        soczkiem firmy Hipp.Dobrze robie???
        Postaram sie podac adres do naszysz rodzinnych zdjęc,zebyscie mieli jakąs
        wyobraznie o nas...
        Pozdrawiam mocno...
        www.winuel.com.pl/segr/foto/galeria07/index.html
        Jakbyscie chciały obejrzec zdjęcia wczesniejsze, to wystarczy zmienic numer
        galerii na mniejszy, całuski...
        • gosiaklis Re: SIERPIEŃ 2004 05.01.05, 00:38
          Odwiedziłam nasze nowe forum i też dopiero po wylogowaniu i zalogowaniu
          ponownym mi się udało.
          Dyrka22 - nie za bardzo lubię tą naszą pocztę gazetową, strasznie
          nieprzejrzysta i korzystałam z niej dopiero pierwszy raz, stąd te kłopoty, bo
          mi też nie pokazało wiadomości do ciebie w wysłanych.
        • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 do Agrzys 05.01.05, 00:53
          Agrzys !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Gdzie się podziewalaś Cholero jedna?????????A my tu zakladamy nowe forum,
          robimy wielką aferę i Jędzo! smile)) wiesz kiedy się pojawić co?
          A my ostatnio to z Dolotką o Tobie rozmawialyśmy i zastanawialyśmy się gdzie
          się podziewasz. I Antolka o Tobie nie zapomniala - obie jak pytalam czy
          zakladamy ukryte forum to się zgodzily, ale pod warunkiem, że jak się pojawisz
          to będziesz mogla na nie wejść.
          No więc spieszę dopisać Cię do listy. Zajrzyj na pocztę gazetową. BUZIAK!!!

          daga
          • bejoy Re: SIERPIEŃ 2004 do Agrzys 05.01.05, 09:52
            A ja pędzę już na forum smile))
            • jokka Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!! 05.01.05, 10:09
              ~HEJ!!!!!!!!!!!!1
              fAJOWE BARDZO , BYŁY MAŁE PROBLEMY Z LOGOWANIEM, ALE SIĘ UDAŁOsmile
              tO JA LECE TAMsmile
              • agrzys Re: NASZE NOWE FORUM!!!!!!!!!! 05.01.05, 10:29
                oj, dziewuszki, ale wymysliłyscie!!!Nowy forum!!!Dobry pomysł, mam ku temu
                powody...Moze tam trafie... smile kiedys... smile... narazie musze obcykac jak
                odbierac poczte gazetowa...
                • dagmar22 do Agrzys 05.01.05, 10:44
                  Pocztę masz na samej górze, kolo czerwonego napisu gazeta.pl. Dalej jest blog,
                  czat i w końcu poczta.
                  • emka55 Re: DO WSZYSTKICH 05.01.05, 11:34

                  • emka55 Re: do DAGMAR22 05.01.05, 11:49
                    Moja poczta nie wysyła maili(tzn nie mam ich w "wysłanych") I ZOSTANĘ TU
                    SAMAAAAAAAAsad
                  • emka55 Re: do Agrzys 05.01.05, 11:54

    • dagmar22 EMKA 05.01.05, 12:58
      Leć na pocztę z onetu.
      • ramota1 Re: EMKA 05.01.05, 18:17
        hej dziewuchy!!! tu ja-ramota, ale mam nowy login bo podczas logowania sie
        starym-moja stronka wygasza sie za kazdym razem ....sad((((((((((((((
        dagmar-wysłałam Ci mój nr GG

        POMOCYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!HELP!!!!!!!!!!!!!! JA CHCE DO WAS!!!!!!!!!!!!
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004DO RAMOTA 05.01.05, 18:28
      Ramota - robisz tak:
      1.Wchodzisz na www.edziecko.pl
      2.Wchodzisz na forum edziecko.
      3.Wpisujesz swój login i haslo.
      4.Wchodzisz w fora prywatne.
      5.Wchodzisz w dziecko, na czerwono napisane.
      6. Wchodzisz w nasz wątek.
      POWINNO BYĆ OK!!!!!!!
      I KONIECZNIE NASZE FORUM DODAJ DO ULUBIONYCH - WTEDY NIE BĘDZIE
      PROBLEMU!!!!!!!!!


      NIE DOSTALAM WIADOMOŚCI OD CIEBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      LEĆ NA POCZTĘ, WYSYLAM CI JESZCZE RAZ ZAPROSZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- pożegnanie 05.01.05, 23:18
        Czas chyba rozstać się z tym forum, skoro przeniosłyśmy się na prywatne.
        A muszę powiedzieć , ze było mio i ciepło. Bardzo się wciagnęłam w tę
        pisaninę, nawet rodzinka twierdzi, że to mo nałóg. A myślę ,ze zdrowy-
        zawarłam tu wiele fantastycznych eprzyjazni, które są dla mnie cenne.
        Trzymajcie się te, które tu wpadną ,czy będą pisały! Ja zmykam juz na tamta
        stronę lustra!
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- pożegnanie 05.01.05, 23:18
        Czas chyba rozstać się z tym forum, skoro przeniosłyśmy się na prywatne.
        A muszę powiedzieć , ze było mio i ciepło. Bardzo się wciagnęłam w tę
        pisaninę, nawet rodzinka twierdzi, że to mo nałóg. A myślę ,ze zdrowy-
        zawarłam tu wiele fantastycznych eprzyjazni, które są dla mnie cenne.
        Trzymajcie się te, które tu wpadną ,czy będą pisały! Ja zmykam juz na tamta
        stronę lustra!
        • mika01 Re: SIERPIEŃ 2004- pożegnanie 12.01.05, 01:10
          Sierpniowe mamusie!
          Bardzo żałuję,że przeniosłyście się na prywatne furum.Było tu naprawdę
          super.Trochę mi smutno,bo czytałam Was regularnie już od w oczekiwaniu (moje
          dziecko miało urodzić się na poczatku września,więc na wątku sierpniowym
          zapoznawałam się z tymi problemami,które za chwilę mały mnie również
          dotyczyć).Ostatecznie malutka trochę się pośpieszyła i została sierpniaczką i
          znów z małym wyprzedzeniem wiedziałam,co mnie za chwilę czeka-dzięki Wam!
          Jakoś nigdy nie miałam olbrzymiej ochoty pisać-wysatarczało,że mogłam sobie
          poczytać.Ale teraz koniec i stąd mój wielki żal.
          Dziewczyny! Chciałam Wam podziękować jeszcze w tym miejscu za te kilka
          miesięcy przez które Was "podglądałam",no i niewątpliwie zżyłam (trochę jak z
          ulubionym serialem).Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i Wasze
          dzieciaczki,a szczególne wyrazy wdzięczności za opisanie kawałka życia dla-
          Miniaxv,Ramoty,Antoli,MamyWiktora,Dagmar22,Krysias70,Mamyagnieszki,Dolotki,Yen75
          ,mija4,Ksagi,iwonaf77,Dobra26.Jeszcze raz wielkie dzięki!
          • coolka75 Re: SIERPIEŃ 2004- pożegnanie 12.01.05, 11:04
            Całuskismile szkoda że nie pisałaśsmile
            • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004- pożegnanie 12.01.05, 11:15
              Mika01 - szkoda, szkoda!!! Może byś byla teraz z nami na ukrytym, ach szkoda,
              szkoda!!!
    • lila1974 Re: SIERPIEŃ 2004 11.01.05, 22:52
      Kornelka urodziła się 6. sierpnia w Policach.
    • martad73 Re: SIERPIEŃ 2004 - ZAKUPY !!! 12.01.05, 11:24
      ZAPRASZAM NA ZAKUPY DLA MALUSZKÓW
      aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619
    • bewka7 Re: SIERPIEŃ 2004 12.01.05, 18:33
      Witajcie!
      Mi też jest bardzo przykro, że przeniosłyście się na prywatne forum, bo też
      czasmi śledziłam losy sierpniowych dzieci. Ciężko było przeczytać Wasze
      wszystkie posty, bo byłyście bardzo płodne. Dzięki Wam mój synek jeździ
      Implastem 3XL, ma kilka zabawek Tiny Love a ja upiekłam swoje pierwsze ciasto.
      No, ale cóż takie jest życie...
      Życzymy Wam powodzenia i zdrówka dla dzieciaczków.
      Pozdrawiamy
      Ewa&Szymek (20.08.2004)
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mika01:-))))) 12.01.05, 19:15
        Hej Mika, dzięki za miłe słowa. Cieszę się, że nawet nieświadomie mogłyśmy Ci
        pomóc i może choć trochę pokonać trudy ciąży i pierwszych miesięcy z
        Maluszkiem! Szkoda, że się nie ujawniłaś wcześniejsad Serdecznie pozdrawiam i
        życzę powodzenia w wychowywaniu Twojego Sierpniowego Dzieciątko! Trzymaj się!!!
        Pozdrawiamy ciepło - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do bewka7:-))))) 12.01.05, 19:18
          A Ty kobito czemu tak długo w ukryciu. Widzę, że byłyśy całkiem inspirujące dla
          Ciebiesmile))))) Powodzenia dla Ciebie i Szymka!!!!!! Całuski
    • elcia26 Re: SIERPIEŃ 2004 14.01.05, 11:42
      Witam wszystkie sierpniowe mamusie!!
      Właśnie przed chwilą trafiłam na te forum i chcę również podzielić się
      informacją,że mój skarb także przyszedł na świat w tym magicznym mięsiącu;
      dokładnie 26 sierpnia.Ważył 3475g i miał 53 cm długości.
      Mam nadzieję,że nie wszystkie mamusie przeniosły się na form prywatne...
      Pozdrawiam!

      • zelmerka Re: SIERPIEŃ 2004 14.01.05, 14:47
        Witajcie!
        Mój Mateunio(06.08.04)przekreca sie z pleców na brzucho ale upodobał sobie
        tylko lewy boczek na plecy nie umie sie jeszcze przewrócić. Niedawno nauczył
        sie wkładać nózki do buzi strasznie mu smakują hahaha. Chociaż karmie go
        piersią to zaczął już wcinać zupki, kaszki i deserki wcale przy tym nie
        marudząć.Je tyle ile mu sie da a waży 7860g. Jest tylko problem w nocy bo
        chociaż śpi średno 12 godzin to na karmienie przebudza sie co 2-2,5 godziny.Nie
        jest to mocno uciążliwe bo śpi razem ze mną wiec oboje już sie do tego
        przyzwyczailiśmy ale zastanawiam się czy nie powinin już więcej spać w
        nocy.Napiszcie jak wasze dzieciaczki zachowują sie nocą.Pozdrawiam Ania i Mati.

        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 14.01.05, 22:55
          Cześć dziewczyny!
          To że my przeniosłyśmy sie na forum prywatne nie znaczy ,że Wy nie możecie
          pociągnąć dalej tego wątku.Zostawiłyśmy tu przecież kawałek naszego życia-jak
          napisała jedna z dziewczyn.Fajnie by było gdybyście się tu zadomowiły i
          stworzyły swoją "grupę wsparcia"-dzieliły sie radościami i troskami.Na pewno
          jest wiele sierpniowych mam ,które tu jeszcze zajżą.Zyczę Wam takiej rodzinnej
          atmosfery jaka panuje u nas i powodzenia .Pozdrowienia dla wszystkich
          sierpniaczków.
          • zelmerka Re: SIERPIEŃ 2004 15.01.05, 10:49
            no właśnie mam nadzieję że są jeszcze jakieś sierpniowe mamusie które odezwą
            się i będą pisały o postępach swoich pociech, mój Mati zaczął ssać palce ale u
            nogi robi to dopiero od wczoraj wcześniej łapał nóżki ale ich nie pożerał.hahaha
            ozdrawiam Ania
            • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 15.01.05, 12:42
              Mój Jasiek też poluje na swoje paluchy!!!
              Fajnie to wygląda!
              Pozdrawiam Sierpniowe Mamusie i ich Szkrabiaki!!!
              • zelmerka Re: SIERPIEŃ 2004 16.01.05, 23:02
                czy już nie ma dzidziusiów sierpniowych? czemu nikt nie pisze o swoich
                pociechach?piszcie prosze!!!!!!!!!!!!!Mati w koncu zaczyna przewracac sie z
                pleców na brzusio w lewą strone dotychczas robił to tylko w prawą, ale nadal
                nie potrafi przewrócić się z brzucha na plecy, zaczyna mnie to martwic
                napiszcie jak to jest u waszych sierpniaków. Pozdrawiam - ania
                • bewka7 Re: SIERPIEŃ 2004 17.01.05, 16:03
                  Witajcie!
                  Szymcio niestety nie przewraca się sam z plecków na brzuszek ani odwrotnie, ale
                  niedługo mu się chyba uda, bo na boczki bez problemu się przekręca. Ogólnie
                  jest radosnym, śmiejącym się do wszystkich dzieciaczkiem. Potrafi sam się bawić
                  przez dłuższą chwilę a wszystko co jest w zasięgu ręki ładuje do buzi.
                  W ubiegły wtorek byliśmy na szczepieniu i Szymek waży już 8 kg (3350g waga
                  wyjściowa).Do tej pory jest tylko na moim mleczku, ale pani doktor kazała
                  zacząć wprowadzać nowe jedzonko. Od czwartku zaczynamy dawać jabłuszko.
                  Ja dzisiaj wróciłam do pracy i było mi bardzo ciężko rozstać się z Małym. Całe
                  szczęście, że uczę w szkole, więc wychodzę tylko na 4-6 godz.W tym czasie
                  opiekować się Nim będą babcia lub dziadziuś.
                  Mam pytanie: Które łóżeczko bardziej polecacie 60x120 czy 70x140 z opcją
                  przerobienia na tapczanik? Szymek do tej pory spał w koszu wilkinowym, ale
                  wyrósł już z niego i musimy kupić mu nowe spanie.
                  I jeszcze jedno: Czy jesteście zadowolone ze swoich wózków? My kupilśmy Drivera
                  3XL firmy Implast i bardzo sobie go chwalimy. Jest naprawdę super!
                  Pozdrowienia dla wszystkich sierpniowych maluchów i ich rodziców.
                  Ewa&Szymek
                  • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 18.01.05, 09:38
                    Iwus tez sie przekreca na boczki, a ja jestem mamusia pracujaca juz od
                    miesiaca. Tez wychodze na 6 godz z domu ale Iwo znosi to bezproblemowo ( sam ma
                    5,5 miesiaca i zostaje z niania)
                    - Trzymaj sie Ewa na pewno bedzie dobrze. A co do lozeczka to wez to wieksze,
                    na dluzej Ci posluzy.
                    • bejoy Re: SIERPIEŃ 2004 18.01.05, 10:11
                      Olcia preferuje lewy boczek i tylko na niego się przekręca.
                      Uwielbia skakać i łapie się wszystkiego co popadnie, byle tylko się podnieść do
                      pionu. Fakt, że dosyć chybotliwy ten pion, ale po zderzeniu z podłogą już wie,
                      że nie można opuszczać pierwszej głowy w czasie przewrotki smile))
                      Biedna mata edukacyjna... długo to ona nie wytrzyma takiego wieszania się na
                      niej smile
                      • super-kasiatko Re: SIERPIEŃ 2004 18.01.05, 14:45
                        hej, jestem tu nowa. dopiero niedawno znalazłam to forum. Mam pytanie: ile was
                        zostało po odejściu tamtych dziewczyn? Chciałabym porozmawiać o naszych
                        dzieciaczkach, ale nie wiem, czy mam z kim. Odezwijcie się!
                        • agathea Re: SIERPIEŃ 2004 18.01.05, 15:55
                          Witajcie sierpnióweczki,
                          jeszcze trochę nas zostało. Moja malutka Alcia w czwartek skończy 5 miesięcy.
                          Na razie jest tylko na cycusiu. Umie obracać się na boczki z plecków ale
                          jeszcze nie na brzuszek. Dwa dni temu odkryła istnienie nóg ale jeszcze nie
                          wkłada palców do buzi, na razie tylko ogląda i dotyka stópki. Jest bardzo
                          gadatliwa, chętnie gaworzy i lubi słuchać jak jej czytamy wierszyki.
                          Pozdrawiamy Agathea i Ala
                        • mamasebunia Re: SIERPIEŃ 2004 23.01.05, 22:16
                          odbierz pocztę - przesłałam maila smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja