yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 10:41 hej, Oj, Stynka trzymaj się dziewczyno, nie wiem co mogę ci powiedzić, bo nie mam takich płaczliwych doświadczeń, ale wiem, jak to może na ciebie wpływać, bo Maja miała takie napady ze 2,3 razy i mnie do płaczu to doprowadzało. Fajna ta moja teściowa nie?? Teraz się z tego smieję, ale czasami mnie do szału doprowadza. Np. dawniej nie potrafiła o mnie inaczej mówić jak ta k..., ponieważ miałam swoje mieszkanie i synek przychodził do mnie na weekendy, ale zapomniała, że jej córka urodziła w wieku 17 lat, a ja miałam wtedy 23. Dobrze, że mieszka na drugim końcu miasta, szkoda tylko, że to nie W-wa Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:09 Dzień dobrek kochane! Oleńka sobie leży spokojnie (nie wiem jak długo), pranie zrobione więc chwilka czasu-i wpadam do Was Wiecie co-to chyba jednak nie była żadna biegunka, po prostu ja spanikowałam i przewrażliwiona jestem.. A krosteczki z pośladków fajnie i szybko zeszły jak zaczęłam smarować Sudocremem! Wczoraj bylismy na spacerku takim długim-trzygodzinnym i w końcu Oleńka się rozbudziła, a bylismy tak z 10 minut drogi od domku i bidulka chyba głodna była, bo tak strasznie zaczęła płakać...aż mi sie serco kroiło .. A wiatr wiał, jak na złość żadnej ławki aby Ją nakarmić..nic! Trza było do domu gnać. Pędzilismy z mężem jak szaleni A smoczka nie chciała tylko płakała jeszcze ardziej. Biedna moja Maleńka ( Muszę isc i kupić laktator, tak co by na spacery zawsze troszkę mleka w butelce zabierać-tak chyba będzie najlepiej A Wy jak robicie? Karmicie Wasze Maleństwa a dworze jak zajdzie taka potrzeba, czy z butelką jeździce??? Yen-wyrazy współczucia z powodu teściowej....brak słów!! Stynka-jak malutka Joasia? Lepiej już u Was? Mycha-moja Malutka też w nocy dzisiaj długo pospała. Jak zasnęła o 21.30 to obudziła się dopiero o 4.00! Oby tak dalej! Dolotka- a jak sytuacja z Fredem? Unormowało się coś?? A co do naszych postów z "oczekiwania" to ja właśnie tak wszystko po kolei kopiowałam, no i zgadza się, ze zajęło mi to troszkę czasu.. Dziewczyny, a co z Waszymi zdjęciami?? Czekamy!!!!!!!!!! Uciekam coś na obiadek robić! A potem na spacerek! Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:12 Agrzys-Twój Adrianek jest rówieśnikiem mojej Oleńki ) O której godzinie się urodził????? A co do karmienia-też staram się tak robic, że karmię jedną piersią i jak ewentualnie Malutka się nie naje to daje drugą, a następnym razem zaczynam odwrotnie.. Całuski.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:27 Hej! Teraz w nasz konflikt tzn mój i Freda wplątana została moja Mama. Przed chwilą była ostra smsowa awantura-ach! ta dzisiejsz technika! co najlepsze teraz jakiejś głupawki dostałam i się hichram(nie wiem jak to się pisze!). To chyba z nerwów co? anulaf-Fred mógłby wracać, bo to zaledwie 15 min drogi!!! Ale nie wraca, bo ma ze swoją córeczką (lat 7) nocno-poranne rytuały...no i nim zamieszkałam z Fredem to on i córeczka spali razem Fred nie może sobie poradzić z tą sytuacją. Ja od niego wymagam, eks wymaga i szantażuje, a on nigdzie nie ma spokoju...Rozumiem go, ale kto zrozumie mnie? Yen74-teraz to rozumiem Twoją teściową! Kobieta z kolczykiem w nosie nie może być dobrą żoną, ani matka Ja chyba oszaleję z tym wszystkim...nie mam pomysłu jak tu zrobić, żeby zapanował wreszcie spokój. Tylko nie wiem skąd ja mam dzisiaj taki dobry humor??? Może to pierwsza oznaka szaleństwa? Najbardziej śmieszy mnie fakt, że Mama z Fredem awanturowali się smsowo rzucając hujami. Czy to już patologia??? Wczoraj Aurelka nie spała do 2 w nocy. Przestawała płakac tylko na raczkach i tylko w 1 pozycji: brzuch oparty na rece, a nogi, raczki i głowka zwisaja w dół. ide bo kreci mi sie na rece i pisac nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:48 Witajcie! Mam teraz chwilkę oddechu od dzieciaczków, bo teściowa zabrała starszą na spacer, a Asiula zasnęła umęczona ciągłym wyciem, zobaczymy na jak długo. Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i wsparcie, czytając Wasze posty robiło mi się ciepło w okolicy serca. Naprawdę to wiele znaczy, że jest ktoś, kto rozumie, bo często przechodzi to samo. Mija, Dolotka, Antola, Mycha, Joannam, Anulaf, Krysias, Yen, Ramota – jesteście wspaniałe dziewczyny, naprawdę czytając Wasze posty uspokoiłam się, dziękuję za mądre rady. Wiem, że maluszek wyczuwa moje zdenerwowanie i że nie robi tego na złość, ale ta świadomość niewiele pomaga w opanowaniu nerwów. Zaczęłam właśnie pić herbatki uspokajające, mam nadzieję, że mi trochę pomogą, a może też i Asi. Z tą pomocą to jest raczej ciężko. Wprawdzie mam nianię, ale ona zajmuje się głównie starszą , tzn. czasami chodzi z nią na spacerki, nie biorę jej za często, bo wiadomo – to kosztuje, nie wyrobiliśmy finansowo, gdybym ją brała na dłużej. Od czasu do czasu zostaje też z Asiulą, ale są to krople w morzu moich potrzeb. Mój mąż jest tłumaczem, więc bardzo często wyjeżdża na tydzień lub dwa, np. teraz nie ma go od dwóch tygodni, potem wraca na tydzień i znowu wyjeżdża na tydzień. Niestety, taka praca. Teściowa – pomaga mi teraz przez kilka dni, ale niedługo wraca do siebie, jej córka niedawno urodziła i pomaga głównie jej. Na swoich rodziców niestety nie mogę liczyć. Ano – trzeba sobie radzić samej. Anulaf, Krysias – na pewno będę się przykładała do rehabilitacji małej, wiem, że ważna jest systematyczność i ćwiczenia w domu. Anulaf napisz jak długo to może potrwać (mamy na razie skierowanie na 10 „zabiegów”, a potem ponowna kontrola). Czy to plus ćwiczenia w domu wystarczy, czy raczej potrzebna jest ich większa ilość. I czy maluch szybko przyzwyczaja się do tych masaży, bo raczej jest to dla niego przykre i stale płacze? Rozumiem, że Twoja Hania miała to samo, jak długo z nią ćwiczyłaś? Dziewczyny zaczęłam się poważnie zastanawiać nad odstawieniem małej od cyca. Co będzie, jak badania nie odnajdą przyczyn jej płaczu? Może jednak ona ma jakąś alergię, sama już nie wiem. Jak już wspominałam wcześniej byłam przez dwa tygodnie na diecie bezbiałkowej (tak profilaktycznie) i mała robiła mi wtedy jedną kupkę na 4 dni – była to sama woda, bez treści, więc rzuciłam dietę i kupki wróciły do normy. Od 2 tygodnia życia Asi, od czasu do czasu daję jej Bebiko Omneo. Dodam, że Asia świetnie przybiera na wadze, jest prawdziwym kolosem, waży grubo ponad 5 kilo (ma 8 tygodni), skórę ma bez skazy, ale bardzo dużo ulewa, wręcz chlusta . Zastanawiam się też nad ponownym wprowadzeniem ścisłej diety, ale nie wierzę, że to coś da, może jak ją przestawię na mleko modyfikowane nasze męki się skończą. Co o tym myślicie? Jak długo zamierzacie karmić swoje maluchy piersią? Oho, Asia znowu „koncertuje” (tak mówi starsza córa), lecę do kieratu, pozdrawiam serdecznie. Stynka z Justysia i Joasią Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:46 Dziewczyny straciłam pokarm co robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 14:24 dori761 - nie masz już nic pokarmu? Chyba najlepiej jest pobudzać wytwarzanie przez częste przystawianie i odciąganie, może to dłużej potrwać, ale jak sztucznie zaczniesz dokarmiać to może po czasie zaniknąć. Chyba cierpliwość jest potrzebna i zaciśnięcie zębów Ja przestałam karmić po 7-8 m-cach. Sam mi pokarm zanikał a Maja była głodna, no i lekarz poradził na kaszki przejść, Maja się najadała a ja straciłam w ciągu tyg. pokarm. Ramota - ten sudocrem jest dobry na krostki i odparzenia, dermatolog mi mówiła, że na buzię też można jakby coś było Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 15:04 Witajcie kochane! Dawno tu nie zaglądałam, a tu widzę nowa lista. Jeśli szefowa pozwoli to się przypomnę-Bella z W-wy, Syn Krzyś ur. 22.08.2004-waga 4410g wzrost-58cm. Tak naprawdę to jeszcze dochodzę do siebie po porodzie-dopiero w ten poniedziałek zdjęli mi szwy po ponownym szyciu i 3 pobycie w szpitalu.Krzyś ciągnie z bojlerów, ale niestety nie wystarcza mu to więc musi być dokarmiany mieszanką i przez to robi zielone śmierdzące kupy. Ogólnie jest bardzo grzeczny tylko czasami jak boli go brzuszek krzyczy. Ja niestety jeszcze nie mogę go nosić ,bo jestem mocno osłabiona, a waży już swoje. Mam nadzieję że to sie niedługo zmieni-pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 14:57 Mamusie karmiace czy można jeść żurek, bo ja mam straszną ochote i co prawda dużo eksperymentuje, ale tego sie troche boje. Dolotka nasza Natala też jest wymagająca jeśli chodzi o noszenie jej na rekach i dużo pomogł nam leżaczek bujaczek. Wkładam ją do niego dostaje smoka otulam pieluszką bujne pare razy i zasypia, a przy tym kiedy ona sie ruszy to leżaczek sie buja. Dzieki temu ona spi a ja moge cos zrobić. Od dwóch dni nawet na noc zasypia w nim o normalnej porze a ja ja poźniej delikatnie przekładam. Stynka zaciskaj i zeby i powtarzaj sobie ze z dnia na dzień Twoja Asia jest starsza i będzie coraz lepiej. Córeczka mojej koleżanki nie wyła tylko na rękach a na noc bardzo często dostawala viburcol bo biedna mama na rzęsach by chodzila. A jak mala skończylą trzy miesiące wszystko minelo. Teraz jest wesołą dwulatką i nkt by nawet nie pomyślał że byl z niej taki wyjec. Pozdrawiamy Anka Szymek i Natalka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 15:29 Hej Mamuśki, odezwę się wieczorkiem jak wróci niemaz i oczywiście wytłumaczę się z mojej nieobecności. U nas w porządku, tylko Emilka miała trudne dni, a dzisiaj nie miałam jeszcze czasu, a mam sporo do nadrobienia w czytaniu, no i pisaniu! Obiecuję poprawę! Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004...do Stynki 16.09.04, 15:30 Cześć Biedactwo! Wiem, że mi łatwo pisać, bo z Antośką nie mam takiego kieratu ale wydaje mi się, że odstawienie od piersi powinno być ostatecznością. Tak sobie myślę i widzę po mojej małej, że nawet, jak dokucza jej brzuszek i płacze daje się utulić i uspokoić w moich ramionach, mimo, że wiem, że nadal cierpi. Bliskość koi. Karmienie piersią oprócz poczucia sytości daje też naszym maleństwom poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Poza tym ostatnio usłyszałam od mojej położnej, że w swojej praktyce więcej spotyka przypadków dzieci cierpiących z powodu tego, że matki zbytnio ograniczają dietę, niż tych ,które cierpią z powodu nabiału etc. Dodała też, że jak tylko coś jest nie tak, to matki od razu zwalają winę na swój pokarm. Nie wiem jak ja bym się zachowywała w takiej sytuacji ale może ta położna i ma rację. Wkońcu naoglądała się tylu dzieciaczków.... Może uda Ci się jeszcze dotrzymać do tych wszystkich badań lekarskich, a zwłaszcza do wizyty u gastrologa i on Ci doradzi. Bo może być tak, że spadniesz z deszczu pod rynnę. No i przy sztucznym karmieniu jest cztery razy więcej roboty... Nie chcę żeby mój post został odebrany jako agitacja na rzecz naturalnego karmienia, tylko w szkole rodzenia położna w kółko powtarzała, że zbyt często się z niego za szybko rezygnuje, a przyczyna problemów leży zupełnie gdzie indziej. Mam nadzieję, że się nie gniewasz za ten post - bo ja wiem, że z boku się dobrze radzi, a Ty jesteś zdana na siebie w opiece nad Małą i wychodzisz już z siebie. A mąż kiedy wraca? Życzę wytrwałości, a Malutkiej jak najwięcej spokoju. (Minia kiedyś pisała o homeopatycznych czopkach na uspokojenie- ponoć skuteczne) Irena + Antosia Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004... 16.09.04, 16:17 Cześc dziewczyny1 dzisiaj nad ranem miałm przerąbane- od 5 do 10 mała nie chciała spać , marudziła, a ja podawałam jej raz jedna cycę raz drugą - a ona chciała je pożuć. Nie płakała jak na kolkę , tylko marudziła. Więc jak zasnęłyśmy o 10 - to spałysmy do 12:30. Później muszę się Wam pochwalić poszłam na swój pierwszy samodzielny spacer- czyli wyprowadziłam wózek, zniosłam gondolę z 3 piętra i byłyśmy na prawie 2 godz. spacerku. a teraz majka jeszcze śpi. Mycha- ale zazdroszcze wam tej przespanej nocy! Ramota- w sprawie dokarmiania dziecka na spacerku- połoxna przestrzegalaa mnie przed dokarmianiem w taka pogodę ,żby tego nie robic - nie wyziębiać piersi. latem to co innego- jak najbardziej wskazane- ale jesienia ubierać ciepło i tak tzrymac nasze mleczernie. Stynko- Moja znajoma chodzi na masaże ze swoim dzieckiem i jest super zadowolona, bo malutka zaczęła sie wspaniale rozwijać- a była dzieckiem dystroficznym.przez 2 tygodnie nie widział niestety poprawy u dziecka i chciała zrezygnować - ale kontynuowała i są rewelacyjne efekty- gdyz masaż działa stymulująco zarówno na fizyczny jak i emocjonalno- umysłowy rozwój.Co do karmienia- to powalcz o mleczko swoje- najklepiej będzie Asiuli jak jeszcze z niego skorzysta-dostarczysz jej cennych porzeciwciał.Trzymaj się cieplutko i nie łam się , a napewno Asia to odczuje- zwłaszcza,że ona teraz bardzo cię potrzebuje! Dolotka- a może fred chce swoim dzieciom okazac,że nie stracił dla nich zainteresowania, gdy urodził mu sie córeczka? Może dzieci właśnie teraz potrzebuja zapewnień ,że tatuś je kocha jak dawniej? Dori - może niepotrzebnie panikujjesz- amoże to k=ryzys laktacyjny? Pij duzo herbatek mlekopędnych, ściągaj piersi laktatorem, a może pokarm wróci. Tylko sie nie stresuj! anulaf- życze powrotu do zdrówka twoim maluchom. Wczoraj upiekłam super pyszna szarlotkę , zjadłam 1/3 blachy na wieczór- i może to od tego marudziła Majka nad ranem? może wiece ile czsu mija od zjedzenia czegoś na pokarm? Kiedy to co zje matka przechodzi do mleka? zauważyłam ,ze dzisiaj duzo piszecie- siedzicie w domku? Jak u was pogoda- bo u mni w biłaymstoku 20 stopni, ale trochę wietrznnie. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004... 16.09.04, 17:39 jejku!!!!!!!!!!!!!! Jaka Tośka dziś marudna!!!!!!!!!!!!!!!! W ogóle nie spała dziś (od 11) i nadal nie śpi, choć bardzo chce. Cholerny brzuszek!!!!!!!!! To tyle. Pa. Irena. Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004...- do Antoli 16.09.04, 18:57 Antola, nie gniewam się za Twój post, wręcz przeciwnie, jestem wdzięczna za wszelkie porady. Uważam, że masz w rację. W głębi serca chcę dalej karmić Asię piersią (starszą córę karmiłam 1,5 roku), też jestem zwolenniczką karmienia naturalnego, ale czasami sił już brak i wciąż powracają te natrętne myśli, że jem coś, co ją uczula, a ja nie mam pojęcia co to takiego i że karmiąc ją sztucznym mlekiem nie miałabym takich dylematów i może Asia zrobiłaby się spokojniejsza. Z ostateczną decyzją poczekam do wizyty u gastrologa, mam nadzieję, że coś się wyjaśni. Asia jest naszym ostatnim dzieckiem (przynajmniej więcej nie planujemy, ale różnie to bywa) i jak pomyślę, że już nigdy więcej nie poczuję bobasa przy cycu, to coś mnie ściska w dołku. Mąż wraca jutro, bardzo się cieszę, brakuje mi męskiego ramienia. Spróbuję też z tymi czopkami, może choć trochę pomogą. Pozdrawiam i dziękuję Stynka z córami Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 18:45 Wysłałam zdjęcia Tosi i teraz czekam na umieszczenie ich na "Zobaczcie". Teraz muszę się tylko nauczyć wstawiać link.... Papatki - Irena Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 23:04 Hey! jestem wykończona- mała nie schodzi mi z rąk, jest czujna- jak ja włoże do jej lożeczka- to od razu się budzi i płacze. tak więc dziś 1,5 godziny ją trzymałam i usypiałam. A miało być z założenia tak pięknie- że odkladam ją po każdym karmieniu do lóźeczka i ona sobie śpi. Akurat. Życie weryfikuje nasze zamierzenia i plany. Ja nie chciałam zrobć tego , co z Matim- brałam go do łóżka swojego, spał z nami kiedy chciał, kołysałam go w wózeczku, później na rękach, co w konsekewncji doprowadziło do tego ,że do 3 roku życia musiałm go usypiac leżąc z nim ,a on skręcał na palcach moje włosy. Mogłam wysunąć się ukradkiem, kiedy już przestał miętolic mi fryzurę. Właśnie tego chciałam uniknąc z drugim dzieckiem- ale przeciez nie zostawię jej w łóźeczku, kiedy płacze, bo ją boli brzuszek. Mam nadzieje ,że jak mina po 3 m-cu kolki- to wtedy będe mgła ja uczyć zasypiac u siebie. Mam taką nadzieję ! Dziewczyny, kiedy rana po cięciu krocza całkowicie się zabliźnia? ja jestem 18 dni po porodzie i ciągle mam tam zgrubienie. TAk wogóle - to cyba blizna mi się trochę rozeszła, bo wygląda to tak sobie.Mam wrażenie ,że mi się nie goi. Stosowałam tantum rose oraz neomycynę w sprayu. a może jest jakaś maść, która przyspieszy zabliźnianie? Biegnę spać , bo musze wykorzystac każda chwilę - mam nadzieję ,zę Majka da mi się dziś choć troszkę wyspać. Dobranocka- kobranocka. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 00:27 Aurelka spi ale tylko na rekach...własnie sie kiwam na wszystkie strony, pisze lewa reka i kur...mi niewygodnie! uprawiałam dzis seks!!!!!!!!!!!i to nawet z Fredem Jak sie godzilismy to tak jakos wyszło...czuje sie baaaardzo dobrze i przestałam załowac cesarki!!!!!!!!!! zwłaszcza jak sobie poczytałam posty bellafe i mija4 -Współczuję wam Dziewczyny tych problemów z kroczem!!!Zdrowiejcie jak najszybciej! później byliśmy z Fredem na romantycznym spacerze we trójkę. Freda obtarły buty, a mi coś w krzyżu przeskoczło i na prawą nogę stanąc nie mogę m Do domu dotarliśmy dopiero o 20. ramotka- ja z aurelką mam to samo, tzn jak zaczyna być głodna to nagle w okolicy nie ma żadnej ławki! dori-nie wiem co robić, bo ja akurat pokarmu mam dużo (tfu! tfu!)ale 3mam kciuki. Może jeszcze wróci! (Aurelkę odłożyłam na brzuch tatusia) stynka2-Ale Ty dzielna jesteś, nie to co ja. Trzymajcie się wszyscy razem!!! yen74-przeczytałabym sobie coś sapkowskiego; najlepiej jakieś nowe opowiadania, bo sagę skończyłam czytać na 3 części. Ale sapkowski coś się opieprza ostatnio, nie? A tak w ogóle to czytujesz fantastykę czy tylko sapka? Może któraś z was poleciłaby mi jakąs fajna książkę. Co prawda nie wiem kiedy znajdę na nią czas, ale może coś wygospodaruję... borunia, antola- jutro jade do komisu moze beda mieli taki lezaczek...do sklepu tez zobacze. to chyba nie jest drogie, czy jest? zobacze jutro! Dzisiaj Aurelka gotowała ze mną w kuchni w foteliku samochodowym, ale wytrzymała tylko 15 min. No i Aurelka smoka nie chce ssać...jak jej wkładam do paszczy to dostaje odruch wymiotny???Nie wiem co to? Smoczek jest aventu taki od 0 do 3 mieś. z fosforyzującym kułkiem, ale co z tego... No i co miniaxv-gdzie jesteś??? Trochę Cię zmobilizowałam tym dzwoneczkiem, co? Mam nadzieję, że wszytsko dobrze u ciebie!!! Czekam na posta! Buziaki dla Emilki! mija4-z Fredem i jego dziećmi to masz rację-właśnie o to między innymi chodzi! Poza tym Fred potrzebuje sam sobie też to udowodnić. Do tego dochodza problemy wychowawcze ze starszym synem...Staram się go zrozumieć, ale ja też jestem tylko człowiekiem...on się wnerwia, a całą złość przynosi do nas do domu...a ja potzrebuję spokoju i tego żeby ktoś choć na chwilkę wziął Aurelkę z moich rąk. A on wykończony psychicznie nie nadaje się do niczego Ale dzisiaj jest dobrze! zobaczymy tylko jak długo... krysias70-ja dzisiaj też się nawpieprzałam świństw: coca-cola i czekolada tiramisu Mauxiona-4 kostki :-0 PYYYYCHA! Szybko wypiłam też 2 herbatki z kopru...ciekawe co się bedzie działo? oby mojej Malusi nie zaszkodziło! także krysias70 też mi jest OBS cokolwiek to znaczy??? antola-czekam i czekam i zaglądam, a Twoich zdjęć ani widu...Ja jutro przesle swoje do mamy38 zeby mi zmniejszyła, bo próbowałam zamiescic i były za duże juropka-nie dziwie się, ze masz doła...3maj się i niech Malutka zdrowieje! napisz po wizycie u lekarza co z tym ciemiączkiem! No dziewczynki chyba najwyższa pora iść spać, co? Mam nadzieję, ze po tym seksie nic mi nie będzie! No i w ciąze chyba jeszcze nie zajdę, co? Dobranoc Mamusie! Dobranoc Maluszki te mniejsze i te większe! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 09:30 Hej Mamusie!!! Ja też czekam na zdjęcia mojej małej. Może dziś moderator wrzuci je na stronkę, to wrzucę link. Na moje trzeba trochę poczekać, bo do kompletu brakuje nam zdjęcia z tatusiem. Dziś jedę do rodziców, to może uwiecznią nas we trójkę. Dolotka- jakże szczęśliwe uwieńczenie pochmurnych dni!!!! Od Twojego postu aż pachnie sielanką. Niestety nie mam pojęcia, ile może kosztować leżaczek ale jak znam życie to pewnie w sklepie jest o wiele droższy niż powinien. Wiadomo, że największe pieniądze robi się na zaślepionych rodzicach. (strasznie mnie to wkurza, bo nie cierpię być traktowana jak frajerka)(nawet jeżeli nią jestem Ja część sprzętu otrzymałam "w spadku" po córeczce nieszwagierki -leżaczek jest już trochę zdezelowany ale Tośka go uwielbia i śpi w nim jak zabita. Mija, Juropka- ja wczoraj miałam też sądny dzień. Kolka całodniówka. Dzidź był obolały, marudny i nieśpiący cały dzień. Dopiero po kąpieli Maleńka zasnęła, ja też padłam i nawet nie słyszałam, jak Tosia z wielkim hałasem wystrzeliła kupkę. Usłyszał mój niemąż i nie omieszkał mnie obudzić, żeby przekazać tą elektryzującą wiadomość. A gdzie Minia?!?! Miała zajrzeć! Acha- niemąż miał przyjechać. No to jesteś rozgrzeszona... Dagmar- czekamy na zdjęcia i wiadomości. Zamontuj sobie w Poznaniu kabel, bo nam ciebie brakuje!!! Agrzys, Mama_ Wiktora - czy wy nas już nie lubicie???? Idę na śniadanko- Irena (i Tośka, co śpi w leżaczku...) Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- a oto Antosia 17.09.04, 09:34 Ukazały się już zdjęcia Antosi. Spróbowałam wstawić link- może wyjdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- a oto Antosia 17.09.04, 09:37 antola napisała: > Ukazały się już zdjęcia Antosi. Spróbowałam wstawić link- może wyjdzie.... Jeszcze raz.... Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: dziewczyny pomocy!!!!!! 17.09.04, 09:39 Zabieram tylko masę miejsca- nie mogę wstawić linku. wstawiłam adres jako sygnaturkę i nic się nie zmienia. Może wyloguję się i zaloguję od nowa... Mam nadzieję,że się tym razem uda. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Jest Antosia- jest link !!!!!!!!!!! 17.09.04, 09:40 Jeeeeeeeeest!!!!!!!!!!!!!!!!11 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: Jest Antosia- jest link !!!!!!!!!!! 17.09.04, 09:50 Sliczna dziewczynka z super czuprynką.Widać że bardzo wygodnie jej się spi na brzuszku. Uzupełniaj zdjęcia z tatusiem to porównamy do kogo jest podobna. Niedługo zajrzę i nadrobię zaległosci bo wczoraj zajęłam się odgruzowaniem mieszkania i musiałam sobie przyrzec że nie włączę kompa.Udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 10:32 Antola - jaka ona sliczna... Dolotka - przeczytaj sobie Terry Pratchet - wyprawa czarownic. To fantasy, ale uśmiejesz się po pachy Potem jeszcze przyjdę Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 11:17 cześć dziewczyny! Co tam u was z rana się dzieje? Bo ja musiałam Karolinkę dokarmić butlą ,bo było jejmało i wreszcie Spi-oby długo.Obiadek też już ugotowałam i cieszę sie ,ze już piątek to przynajmniej nie będe przez dwa dni sama z dziećmi.Mam tylko nadzieje ze w TV nie nadadzą żadnego meczu abym miała z męża pożytek. Dostałam wczoraj Sab więc zobaczę jak działa i czy bedzie lepiej z brzuszkiem. Dolotka-OBS to Orgazm Bez Stosunku!!!Z książek polecam "Spóźnieni kochankowie" Whartona to nie fantastyka ,ale piękna książka .Fantastyki nie czytam odkąd się, w liceum jeszcze, przy jednej strasznie przestraszyłam.Lubie natomiast ksiażki typu ''Saga o ludziach lodu",bo tam też działy sie niesamowite rzeczy. wpadnę jeszcze później Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 12:01 Hej Mamuśki, rzeczywiście dolotka skutecznie zmobilizowała mnie do odwiedzenia Was! Poświęcając sen siadłam więc do pisania, ale niestety się nie udało. Coś mi się spieprzyło i nie mogę używać na forum literki „z” z kropką, bo komputer wyłącza sięL No i jako głupia blondynka skasowałam sobie wczoraj 6 postów, dzisiaj 4! Wciąż o tym zapominam! W końcu wpadłam, żeby napisać w Wordzie i skopiować do gazety, zobaczymy, czy się uda??? Emilka ma ostatnio ciężkie dni, chociaż od wczoraj jest trochę lepiej. A wygląda to tak: w nocy jęki, stękanie i prężenie się z buraczkową twarzyczką, zaś w dzień marudzenie, popłakiwanie i wrzaski!!! Płacz jest teraz po każdym jedzeniu, zaraz po odstawieniu od piersi. Nie wiem, o co chodzi? Jeść przestaje sama, więc chyba się najada? Może mam słaby pokarm? No bo brzuch nie może chyba zacząć boleć minutę po jedzeniu. Już nie mam pomysłuL Wieczorem są natomiast typowe kolki, nie sposób jej uspokoić! Nic nie pomaga! Po takich atakach Malutka jest bledziutka i mokra od zmęczenia, a zasnąć nadal nie może. Myśleliśmy, że chodzi o kupę, ale okazało się, że nie. Co 3 dni dajemy jej czopek, bo inaczej nie wypróżnia się i po osraniu się, stękanie nie ustąpiło. Piję tę obrzydliwą herbatkę z kopru włoskiego, ale na nią nie działa, za to ja popierduję więcej i częściej latam na kibelek. Dzisiaj słoneczko śpi już 1,5 godziny, więc oby szło ku lepszemu. Jesteśmy prawie cały czas same, więc mam częste kryzysy, wtedy denerwuję się na nią, a potem dopadają mnie wyrzuty sumienia i płaczę, bo przecież nie płacze złośliwie! Wyrodna i świńska matka to JA! Na szczęście nie krzyczę na nią , tylko staram się denerwować wewnątrz, choć wiem, że ona tez to czuje. Chciałabym, żeby Emilka była pogodna i radosna, myślę nawet, że ona może nie jest szczęśliwa z nami? I znów się pobeczałam. Jak zaleję klawiaturę to już zupełnie przestanie działać! Z pozytywniejszych wiadomości, to ta, że chyba minął mój kryzys laktacyjny i od 3 dni mam więcej pokarmu niż ona zjada więc nie dokarmiam już!!!!!!! Codziennie chodzimy na spacerki i Emilka opaliła się nawet!!! Ale z tego co czytałam, to Wasze dzieciaczki też mają ostanio marudne dni i Was też czasem ponosi, więc może taka najgorsza nie jestem. Od 3 dni stosuję dietę, nie jem w ogóle nabiału i czekam na efekty, został mi tylko ryż, brokuły, buraczki, margaryna i wybrane pieczywko! Zaczynam wątpić, czy to pomoże, ale próba trwa jeszcze krótko, a chcę wytrzymać tydzień. Mam serdecznie dość tego karmienia, jedynie wielki stres, tak jak stynka2 mam myśli o przejściu na sztuczne, gdybym wiedziała, że od tego będzie lepiej to od razy bym to zrobiła. Czytałam sporo postów o dzieciaczkach, które uspokajały się po przejściu na butlę. Ale liczę, że jakoś wytrwamy przy cycu! Ja też dostałam skierowanie do ortopedy na kontrolę bioderek, a wizyty patronażowe też sa u nas, Położna była u mnie właśnie 6 razy!!! Jak nie macie tego skierowanka, to się upominajcie, bo żaden pediatra nie ma takiej wiedzy, żeby dostrzec wiele rzeczy! Jeszcze się odezwę, musze szykować się na spacerek! Pa! Juropka – w ulotce Sab Simplexu jest napisane, żeby podawać 15 kropel przed każdym jedzeniem, ale mi lekarz polecał 15 przed porannym karmieniem i 15 przed wieczornym, a jeśli to nie pomoże to 5 przed każdym. Ta dawka z ulotki jest trochę duża, ale jakby te nie pomagały, to tez warto spróbować! A to lekarstwo nie ma żadnych skutków ubocznych, więc możesz śmiało używać, nawet poniżej 1 miesiąca. Ja podaję go na łyżeczce. Jak będziesz chciała coś jeszcze wiedzieć, to pytaj!!!! Pozdrawiamy – Monika&Emilka Wrócę jeszcze dzisiaj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 12:50 Witajcie z "rana" ) Dolotka- jak miło "widzieć" Cię w dobrym humorze!!!! W końcu powróciłaś taka jak dawniej! Cieszę sie że wszystko dobrze Teraz my bedziemy zazdrościć Ci tej cesarki z tego względu, ze Ty możesz sobie baraszkować już bez ograniczeń-a My??????? ( No, a ciążą się nie przejmuj-jakby co to Aurelka będzie miała brata prawie rówieśnika-hihi ) A moja Niuńka też ma odruch wymiotny gdy chce podać Jej smoka.. Mianixv-dobrze że w końcu tego posta udało Ci się nie skasować Powiem Ci ze ja też siedze większość czasu sama z Oleńką bo mąż jak idzie o 5.00 do pracy to wraca o 18.00 a czesto i poźniej No i nawet w sobotę do 14.00 musi isc do pracy! Więc też czuję sie bardzo samotnie i podobnie jak Ty mam czasami takie ataki gniewu, żalu i złości, szczególnie jak Malutka płacze i nie da się Jej uspokoić. Staram się nie denerwować, ale czasami to się nie da! No i potem te wyrzuty sumienia, że jestem złą matką (( Antola-Tosiek jest śliczny! I ma fajnistą bujną czuprynkę ) Mija-ja też sie zastanawiałam jak to z tą raną krocza jest?? Co prawda ja nie byłam nacinana, tylko troszkę popękałam wewnątrz i założyli mi rozpuszczalne szwy. Już minęło 19 dni, a ja te szwy dalej wyczuwam, ze tam są i nie chcą się rozpuścić. Jeden to chyba mi wypadł podczas kąpieli, a co z resztą? A do gina dopiero za 3 tygodnie mam się zgłosić.. Uciekam bo prasowanko mnie czeka.. A co z akcją "ujawniamy się"?????? Jakoś niechętne jesteście???? Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
mama38 do dolotki 17.09.04, 13:04 Hej, no i gdzie te zdjęcia do zmniejszenia? :o) Do poczytania polecam "Młode żony" Olivii Goldsmith. Pozyczyłam sobie z biblioteki. To nie fantastyka...bardziej literatura dla kobiet (chociaż zwykle takiej nie czytam), polecam przy problemach z mężami i niemężami. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Sierpień 17.09.04, 14:18 Cześć Dziewczyny, Ja właśnie pierwszy raz od urodzenia małej zostałam sama i mam chwilę dla siebie . Opiekunka wyszła na spacerek. A więc kapiel, gazetka i oczywiście forum. A propos tej nocy o której pisałam od 21 do 8, to malutka oczywiście budziła sie na cycusia. Mniej więcej co 2-3 godziny. Pierwszy sen ma zawse najdłuzszy, ale rekord to 4 godziny. Tak więc Ramota o Ciebie to super - tyle godzin ciągłego snu . Ja tez nie narzekam, bo karmie właściwie śpiąc. Po pierwszym dłuższym śnie biorę małą do naszego łóżka i juz do rana śpi ze mną. Z jednej strony chciałąbym ją odkładać, ale jest to dla mnie za trudne. Rozbudzałabym się i bym się nie wysypiałą. A tak praktycznie nie odczuwam wybudzania małej. Natomisat nie chciałąbym, aby tak spałą z nami do 2 lat- jak to czasami bywa. A jak Wy sobie z tym radzicie? Dolotka- Fajnie,ze z Fredem jest już romantico. A propos seksu- ja się zabezpieczam ( prezerwatywa). Mam kuzynkę który 2 razy wpadła w czasie karmienia piersią. Tak więc ma śliczne 3 dziewczynki. Ale u mnie byłoby to czwarte- więc chyba mnie rozumniesz. A u Ciebie druga dzidzia - więc chyba nie byłoby tak źle? Minia- Super,że udałą się Wam z laktacją. Naprawdę wydaje mi się, ze butelka nie rozwiązała by problemu popłakiwań małe. Wiekszość niemowlaczków obojątnei jak karmionych jednak popłakuje - z różnych powodów. Podobno bardzo częstym jest po prostu niedojrzałość przewodu pokarmowego - stąd te bóle brzuszka oraz nerwowego. A jeżli u Ciebie to jest po jedzeniu to moze mała ma zgagę. Zdziwiłam się bardzo, ale podobno dużo niemowlaczków ją ma - a to strasznie nieprzyjemne. Moja opiekunka widziała program o tym w TVN i radzili, aby dzidzie po karmieniu z 15 minut w pozycjii pionowej ponosić, lekko powolo poklepując- aż się kila razy odbije. Podobno nie wystarczy jeden raz. Jest to strasznie upierdliwe. Ja się musze przyznać ,że nie mam tyle cierpliwości. Ale może warto spróbować. Może nie 15 min ale kilka. Moja mała też połakuje a czasmi wrzeszczy. Czasami jest super- np. dzis - jeszce żadnych krzyków, ale wczoraj to juz mi ręce opadały i nie mogłąm sie doczekać kiedy przyjdzie Marcin i zajmie się małą. Trzymaj sięio buziaczki od cioci dla małej. Pozdrawiam Was dziewuszki i Wasze skarbki.Pa! Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 14:59 Witam, humor to ja mam dziś nieszamański jakiś (cholera wie dlaczego), ale postaram się was nie zarazić. Dzięki za życzenia zdrowia (powoli wraca), informacje o wit. C i praniu ciuszkow razem. Dawid niby nie chory ale jakiś dziwny dziś - mało śpi i słabo je. A to nie brzuszek bo nie płacze, nie pręży się. Może go ten wirus jakos meczy tylko daje sobie znim radę... MIniaxv - ty jedz jakieś mięso, kobieto, bo zaczniesz mdleć, a skoro jesteś sama to to niebazpieczne. Wieprzowej szyneczkoi byś nie mogła? ja to ją nawet ostatnio do obiadu jem, bo już nire mam pomysłow co do paszczy włożyć. Ale wyszło mi z tego coś fajnego: marchewka gotowana starta na dużych oczkach - z masełkiem zawinięta w plastry szynki, z ziemniaczkami. Pyszne było! A marchewki jesz? B. rzadko szkodzą. Może skoro już się tak postanowiłaś skatować dietą to jeszcze brokuła odłóż - trochę gazowy to on chyba jest. Makarony, ziemniaki, miecho. Dasz radę jeszcze te parę dni. I oby to dało jakis efekt. A złą mamą to na pewno nie jesteś choć wiem jak płacze dziecka mogą wkurzać i załamać. Szczególnie jak jesteś sama. A popłakać też sobie dobrze - potem człowiek spokojniejszy wraca do malucha, nie? przerabiałam to, niestety. No., to trzymam kciuki. A do butli rzeczywiście kusi, to fakt. Tylko ten kij ma drugi koniec - jeśli dziecko jest rzeczywiście uczulone to karmienie piersią daje mu większe szanse na wyrośniecie z tego. Czyli że na teraz zrobiłabyś jej dobrze, ale potem być może byłoby jej trudniej z nowymi potrawami, czy w ogóle alergiami. Aha. a jak ją dokarmiasz butlą (zakładając, że może ma jednak uczulenie na mleko) to poproś lekarkę o receptę na mleko "bezmleczne" prawie - Nutramigen. Bellafe - może te zielone kupy to właśnie od mieszanki? Ja miałam takie doświadczenie z Hanią - jak ją odstawiłam już od piersi to dawałam Bebilon Pepti - mleko dla uczulonych na nabiał, ale jeszcze nie do końca wyczyszczone z "mleka". No i zaczęły się zielone kupy. Zastapiłam go Nutramigenem i było ok - piła przez nastepne 1,5 roku. Stynka - Hania miała asymetrię lewostronną - tak to nazwał lekarz, ale niewielką. Neurolożka powiedziała, że możemy ją poćwiczyć rehabilitacyjnie i to na pewno jej pomoże ale że nie jest to jakiś poważny, zły stan. Nawet nie kazała na kontrolę przychodzić, bo po co mam wydawać pieniądze na nią - lepiej jeszcze jedne zajęcia z rehabilitantem wziąć. Bo my to wszystko robiliśmy prywatnie, niestety. Terminy w przychodniach były dalekie, a ja się przejmowałam że ona się tak skręca (w literkę C) i jak ją przebierałam to czasami tak zaczynała wrzeszczeć jakbym jej cos urwała, szczególnie jak manipulowałam przy lewym barku. Myslę, że miała tam może jakieś napięcie duże w mięśniach i ją to bolało. musiąlm z nią baaardzo delikatnie się obchodzić. Ale pamiętam, że nieraz się popłakałam ze złości na te jej wrzaski. Przecież nie chciałam jej krzywdy robić a ubrać musiałam! dobrze że byłam tak w niej zakochana po uszy bo może by we mnie jakaś niechęć urosła a potem to z nią trudno sobie poradzić. A co do ćwiczeń t my nie mieliśmy masaży tylko zwykłe ćwiczenia. Do tego instrukcję jak nosić, a jak nie, jak układać, itp. Jak np. kłaść na brzuszku, żeby się nie skręcała (podkłada się wałeczek z kocyka pod pachy, a łokcie do przodu). Nie zrażaj się tym, że dziecko krzyczy przy ćwiczeniach a rehabilitant dalej robi swoje - tak musi być, to dla jej dobra, chociaż ciężko to zaakceptować, bo stoisz i patrzysz jak ktoś męczy twoje dziecko. No i ja ćwiczyłam z nią chyba do 6, 7 miesiąca i powinnam była dalej jeszcze ale że była duża poprawa i kasy mało to przestaliśmy chodzić, niestety. Teraz bym tak szybko tego nie zarzuciła. I w domu trzeba tyle czsu ile każą, nie skracać, bo płacze czy nie chce. A jest to trudne, bo dziecko albo śpi, albo jest najedzone(więc sie porzyga), albo głodne i wsciekłe. Powodzenia, mam nadzieję że cię nie zniechęciłam. Pamiętaj, że to daje szybkie dość i widoczne efekty - przynajmniej u nas tak było. tylko ta systematyczność i cierpliwość... dolotka - no, jak miło, że już dobrze. Oby tak nadal. A te buty za ciasne to ty tak z zemst mu kupiłaś?za te wszystkie krzywdy i smutki)) Żartuję, pewnie sam sobie kupił, żeby jakieś przyziemne cierpienie ściągnęło go do przyziemnych kłopotów. Bo buty i nogi to bardzo przy-ziemne, nie? Idę, mleczarnia nażądanie jest wzywana. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- Miniaxv 17.09.04, 16:43 Cześć Dziewczyny!!! Wpadłam jeszcze przed obiadkiem (przed zrobieniem + zjedzeniem obiadku- nie ma lekko...). Wkońcu udało mi się moją Tosię wysłać w świat (internetowy, bo tak w rzeczywistości, to nadal nie umiem się z nią rozstać, nawet nie lubię jak jest w innym pokoju...) Minia- Tosia też tak ma- zaraz po jedzeniu zaczyna się prężyć. Dosłownie najpierw je spokojnie, a sekundę potem mam dziecko wygięte jak pałąk. I zaczyna się płacz. Całe szczęście to koniec jej brzuszkowego repertuaru. Trochę pomaga to, że jak tylko usłyszę, że łyka powietrze lub puści na chwilę pierś kładę ją sobię na ramię i odbekuje. Czasem beknie, czasem nie ale na ogół powtórnie przystawiona zaczyna jeść dużo spokojniej. Czasem robimy tak trzy, cztery razy w czasie jednego karmienia. W czasie karmienia gładzę ją po główce i rączkach i przemawiam, żeby jadła spokojniej. Może się zasugerowałam ale wydaje mi się, że Tosia "zwalnia" i zaczyna normalnie jeść. Nauczyłam się też, że nigdy nie można podkarmiać prężącego się dziecka. Najpierw trzeba ponosić, uspokoić, odbeknąć- cokolwiek, byle brzuszek był luźny... Ale wczoraj u mnie to wszystko nic nie pomogło, więc rozumiem Twoje łzy.... Co do poczucia, że jesteś złą matką, to przy takim "zestawie" brzuszkowych dolegliwości, jakie ma Emilka to, że dajesz sobie radę, w dodatku sama świadczy tylko o tym, że niewiele może Cię złamać. Ja ryczałabym chyba non- stop! Jak następnym razem pomyślisz, że jesteś złą mamą to poczytaj sobie swoje posty i sama zobacz ile tam troski i miłości dla Twojej Maleńkiej! ....a tak w ogóle trzymaj się dzielnie, jak dotychczas Irena + Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 16:34 Hej dziewczyny - mam chwilę czasu, bo mała z tatusiem na spacerze, ale pewnie niedługo wrócą. zdążyłam porobic porządki, bo w niedziele przyjeżdżają goscie, a dom zaniedbany troszeczkę. Zmieniły mi sie priorytety. wczoraj bylismy z Zuzia u lekarza i katastrofa. Zuzia w ciągu miesiąca przybrała tylko 300 g. A ładnie je, jest spokojna, nie krzyczy, w nocy śpi nawet 4,5 godz. I z czego to może wynikać. Wszystkie dzieci znajomych w pierwszym miesiącu przybrały co najmniej kg.Lekarz stwierdził, że może pokarm jest za chudy, ale przecież wsztystkie mądre gazety twierdzą, że pokarm mamy jest najlepszy i jego skład jest optymalny i połozna, do której dzisiaj zadzwoniłam to potwierdziła. I bądź tu madrym. Za dwa tygodnie mamy szczepenie i wtedy sie okaże, czy są postępy. Na razie znów daję jedną butlę dziennie. Zobaczymy. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 19:24 hejMamuśki! ale jestem wypompowana- Majka dziś od 16 nie zeszła mi z rąk, popłakuje, pręży się , a później wyje, a ja nie mogę nic na to aradzić. dałam jej Esputicon, ale chyba mało pomógł. dziś zjadłam na obiad kotleta milonego i może to jest przyczyna bolu brzucha. Pewnie była tam cebulka- bo moja mama nie potrafi niestety gotowac dietetyznie i lekko i niepotrzebnie to zjadłam.Poza tym kładłam ją na moim brzuchu i piersiach i naciskałam na nie , co pewnie spowodowało ,ze mam mało mleka. I przez te kilka godzin nic nie piłam i nie jadłam i boję się ,zę cycki sa puste. Bu!!!! A do tego jestem dziś sama- mąż pojechał na szkolenie- i nawet do mnie w ciągu dnia nie zadzwonił, a komórka nie odpowiada, toteżmam doła i jest mi przykro ,że o nas zapomniał. Zauważyłam taka prawidlowośc- jak się nie uskarżam i mówię ,że sobie świetnie radziłyśmy- to on uważa ,że tak jest codziennnie.Nie bierze pod uwagę tego,że minęło 18 dni od porodu i uważa ,że czuję sie wyśmienicie. A mnie jak pochodze , ponoszę małutką to napiernicza kręgosłup i kość łonowa, która dakje mi jeszcze we znaki. A dziś rano mnie też wkurzył, bo zapytał ,dlaczego nakładam podpaski. I był bardzo zdziwiony, jak powiedziałam ,ze jeszcze plamię. Musiłam mu powtórzyć ,że pológ trwa 6 tygodni a nie tydzień. Mam taka konkluzję ,ze faceci są bardzo wygodni i niestety trzeba im co jakiś czs przypomniec ,zę my to jednak słabsza płeć i nie dawać po sobi poznać ,że jesteśmy samowystarczalne. Nie mam się komu wyzalić ani wypłakać. Jakoś mi smutno. Idę wezmę kąpiel może mi nastrój się poprawi. Ha_nka- nie przejmuj się , grunt,że Zuzia przybrała, a nie stoi w miejscu , bąź schudła! PAPATKI! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 20:20 Antola, skoro pytasz, to jestem, ale jakoś tak obco się ostatnio tu czułam, że co prawda czytam, ale jakoś nic nie chciało mi się napisać... No i zmęczona jestem jak cholera. Skrobnę coś jak prześpię kilka godzin ciurkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 21:05 Hej mama_wiktora-no przeiez ja codziennie szukam twojej obecności i czekam na obiecany przepis na ciasto.Juz myślałam,ze walczysz z maluszkiem,bo nasze ostatnio płczliwe.Odezwij sie i napisz co tam u ciebie. Mija4 -to witaj w klubie.Też mam zawsze doła jak zostaje sama.Jestem takie rodzinne zwierze i nie potrfiłabym być sama w zyciu.Jest mi raźniej gdy jest mąż z nami. MaZ mi sie rozchrował wiec wygonilam go do spania w drugim pokoju,aby nam za bardzo w sypialni nie nakichał,bo nas zarazi[sypialnia to nasz najmniejszy pokój]Oby dzieci to przetrwały.A tak w razie czego,to co my możemy brac na przeziębienie? Dobranoc Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 22:03 Hej! Krysias- ja tez jestem stadna.Poza tym straszna ze mnie przytulanka i lubię jakmogę się do faceta poprzytulać , łasa jestem na czułości i nie lubię zostawac w domu bez niego.Zaraz czuję sie nieszczęsliwa i nieporadna, a nie jestem typem supermanki. Mama-wiktora- wiem co czujesz z tym snem- ja tezbym oddała wiele za nieprzerwany 6 godz. błogi sen- a tu niestety- maluchy dają we znaki! Nie przejmuj się - w końcu przyjdzie ten dzień , a raczej noc, kiedy wstaniemy wypoczęte. I ja tez czekam na ciasto- bo jestem strasznym łakomczuchem. A teraz idę spać , bo Majka mi zasnęła i może ja choć troszkę oddam się w bjęcia Morfeusza. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - podziękowania!!! 17.09.04, 22:36 Hej. Najpierw chciałabym BARDZO BARDZO BARDZO mocno podziękować Wam za wsparcie w czasie mojego kryzysu laktacyjnego)) Gdyby nie Wasze rady i słowa zachęty poddałabym się i przeszła na butlę. Nawet nie wiecie jak duzo dla mnie zrobiłyście. Teraz mam nawet lekki nadmiar pokarmu, więc chcę to wykorzystać i biegnę jutro po woreczki do mrozenia pokarmu, moze się kiedyś przyda, np.przy kolejnym kryzysie! Jesteście bardzo kochane i mądre!!!! I moja mała rada: walczcie o mleczko!!! Jak pokarmu miałam bardzo mało, a było to najczęściej popołudniu, to szłam wtedy na spacer. 2-3 godzinki spacerowałam, Emilka spała, a jedzonko się produkowało! Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 22:51 Obiecałam sobie,że popiszę tylko 10 min. i się wyłączam - nawet w polowie zdania. Poza tym mąż padł już i jak zobaczy, że ja zamiast spać piszę to przestanie mi pomagać w nocy, skoro jestem tak wypoczęta, że po nocy nad kompem siedzę. Tak się obawiam, na razie nie groził... Ale to prawda, że przy nich nie można być za silną, bo to takie typy, że daj palca to ci rękę obgryzą z kosteczkami. Im więcej się pracuje w domu tym bardziej to oczywiste, ża mozemy to robić i śiwat się nie wali, nie? Trzeba trochę oczekiwać od nich, to fakt. A myslę, że i im to czasem potrzebne, że tacy są niezbędni i silni. Tylko nie zapominajmy o chwaleniu i docenianiu tych naszych duzych dzieci. JA też jestem bardzo stadna, tzn. zestaw ja i mąż to już dobre dla mnie stado, a jeszcze do tego dzieci... A jak go nie ma zbyt długo to tak mi źle! Odkąd jesteśmy razem to rozstaliśmy się 6 razy: 3 moje pobyty w szpitalu po porodach, jeden z chorą Hanią i 2 jego wyjazdy samotne do rodziny 300 km stąd. A poza tym to zawsze razem. A kiedyś byłam takim niezależnym samotnikiem...I smakowało mi to bardzo. A teraz smakuje mi to stadko. Krysias - na przeziebienie to najlepsze nasze mleko! Ja dziś poleciałam z Dawidem do lekarza bo obudził się o 15 i miał 38,6 gorączki (w pupie). A od rana b. mało pił mleczka, mało spał - dziwny był. Przed samym lekarzem najadl się jak wariat z obu cycorków i jak bylismy o 17 u lekarki to już było znim lepiej! A teraz już po goraczce ani sladu! Ja nie wiem co to było, ale wymysliłam, że to może wirusek zaczął go podgryzać i dopóki pił mleko to sobie radził, a jak zawiesił ssanie to go zaraz wzi.ęło. I dopiero jak podjął dalsze leczenie (ssanie) to mu się polepszyło. Ale czopki p. gorączkowe dla dzieci już mam w domu. Oby się nie przydały. Ktoś kiedyś pisał o krostkach na twarzy? dolotka może? i co to było? i jak wyplenić? u Dawida są już z 5 dni i wcale nie znikają. Bledna po śnie, czerwienieją po płaczu lub potarciu o pieluszkę. A dziś zrobiły się nawet na powiekach! Lekarka powiedziala, że to chyba potówki, ale zbyt pewna to nie była. I czym to smarować, żeby znikło? Sudocrem na twarz? a jak zje trochę? Wiecie, mój maluch to czsem marudzi , bo chce żeby mu pampersa zmienić. Nie cierpi pampersów. I to wcale nie z kupą czy przepełnionych jakoś szczególnie. Ale jak juz się tam trochę nazbiera to jęczy i warczy, a jak go rozbiorę to zaraz się śmieje. Przy zakładaniu nowego jest b. niezadowolony, ale co zrobić? rozmawiałam z nim na temat nocnika, ale powiedział "giee" i temat się skończył. Jutro pogadam o zmianie firmy pampersowej, może się zgodzi... i czy to było 10 min??! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 09:46 czołem dziewczyny! Anulaf- te krostki na twarzy - to wykwity łojowe- absolutnie nie używac tłustych rzeczy typu oliwka czy sudokrem, gdyż się zatka kanalik łojowy i ędzie gorzej. Osusza się to pudrem a najlepiej mąką ziemniaczna i to punktowo. Potówki nie występuja na twarzy! Mama_wiktora- z nieba spadłaś z tym przepisem , bo właśnie robię listę zakupów dla moich facetów i na weekend myslałam o szarlotce. Dam znac jak wyszła. Lecę , bo Majka zaczyna grymasic ! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 02:58 Mój przepis na szarlotkę kopiuję z wątku ciążowego: Do miski wsypujemy -szklankę cukru -szklankę mąki tortowej -szklankę mąki krupczatki -pół szklanki mąki ziemniaczanej -łyżeczkę/dwie proszku do pieczenia -pół opakowania cukru waniliowego Mieszamy Do tego dodajemy -kostkę masła, byle dobrego -jedno jajko -trzy żółtka (białka do szklaneczki na potem) -dwie łyżki spirytusu (to ważne!!) - trochę spirytusu w czasie nieciążowym mieszam z kolą i zapijam przy robieniu ciasta, ale to chyba teraz nie wchodzi w rachubę Zarabiamy kruche ciasto dodając ewentualnie mąki tortowej, dzielimy na dwie części i wkładamy do lodówki. Jabłek potrzeba około 1,5 kilo i muszą być kwaskowe (zwykle renety, landsberskie, a teraz to co jest bo nie ma wyboru), obieramy, zcieramy na tarce (ja jestem wygodna, używam przystawek do maszynki do mięsa). Dodajemy sporo cynamonu i cukru waniliowego. Z białek które nam zostały ubijamy pianę (oczywiście mikserem, bo nie lubimy się przemęczać) i dodajemy ją do jabłek. Mieszamy. Wyjmujemy ciasto z lodówki, wałkujemy osobno dwa kawałki, jeden dajemy do blachy na spód (blacha oczywiście wyłożona jest papierem do pieczenia), posypujemy trochę bułką tartą, wykładamy jabłka, na to drugi rozwałkowany kawałek ciasta. Jak wam nie wyjdzie tak żeby idealnie rozwałkować na rozmiar blachy to nie szkodzi, ja przeważnie robię łatki. W cieście na górze robię trochę dziurek widelcem. I do piekarnika. Mniej więcej 160 stopni i około 40-50 minut, na termoobieg najlepiej. Mleczny potwór właśnie zjadł i nie chce spać, to już druga noc w ten sposób, a o szóstej obudzi mnie Wiktor. Pięć godzin snu to stanowczo za mało... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 11:04 Dzień doberek kochane! Ja tylko tak na momencik wpadłam, bo posprzatać jeszcze troszkę wypadałoby w domku Dzisiaj moja kochana Niuńka spała tak dłuuuugo w nocy, że aż nadziwić się nie mogłam. Zasnęła o 21.30 i obudziła się dopiero ok 4.00! Tyle godzin snu! Aż zastanawiałam się czy przypadkiem nie budzić Jej na karmienie???? co myslicie? Gdyby się powtórzyło takie spanko, to mam Malutką budzić w srodku nocy, czy czekać aż sama oczka otworzy i zgłodnieje???? Mama_wiktora-ja też skorzystam z przepisu! Wielkie dzięki! Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Jeszce tu wrócę dzisiaj. papatki. Asia i Oleńka! Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 16:36 czesc zamieszczam link w ktorym sa zdjecia cwiczen,ktore pomagaja ponoc na kolke.pa Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 13:10 Cześć, ja też tylko na chwileczke...dobrze mija, ze napisałaś o tych krostkach, bo Aurelka cały czas je ma. Raz więcej, raz mniej, ale cały czas są. Smarowałam różnymi rzeczami, ale nie schodzi. Jednocześnie Mała ma bardzo suchą skórkę na czole także smarowałam jej bużkę też oliwką... A z Fredem to już faktycznie lepiej, ale jeszcze nie romantico czasami kłótnia wisi na włosku, ale oboje staramy się bardzo, bardzo...Tylko Mama teraz żal do Freda ma i ze mną też tak jakoś dziwnie gada. Ech, dla niej też nowa sytuacja-pierwszy raz babcią została i mocno się w to zaangażowała. Teraz znowu próbuje się od tego odciąc zupełnie...z jednej skrajności w drugą...wszyscy tak sie szarpiemy W mojej wyobrażni narodziny Aurelki jednoczyły całą rodzinę, a nie dzieliły...ale wiem, ze życie i rzeczywistośc czesto odbiega od marzeń- zwłaszcza tak naiwnych jak moje. W dodatku wszyscy w 3 mamy katar...Mnie i Freda łby i gardła bolą. Na głowę wziełam sobie paracetamol, na gardło zdajsie można tantum verde. Coś jeszcze mogę brać z lekarstw? pozdrawiam! ramotka-ja zdjęcia zamieszczę tylko zmobilizowac sie musze i wysłać do mamy38 żeby mi zmniejszyła. pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 jak zmniejszyć zdjęcia? 18.09.04, 13:49 Juz 3 razy wysyłalam zdjęcia na Zobaczcie i mi nie przyjmowano ze względu na wielkośc zdjęć. Jak zropbic , żeby je zmniejszyc ? Dolotko- pisałaś ,że mama38 zmniejsza? Mamo38 - można do Ciebie na adres wysłać zdjęcia do zmniejszenia? Pozdrawiam późnij się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-mogę pomóc 18.09.04, 14:41 Jeżeli nie chcecie "zaorać" mamy38 możecie przesłać zdjęcia do mnie, to Wam je zmniejszę. Mój adres: iri_na@poczta.onet.pl lub na konto gazetowe ale wolę na to z onetu. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-mogę pomóc 18.09.04, 15:00 Antola, ja spróbuję Tobie wysłać z męża maila - dziękuję z góry za zmniejszenie, odeślij mi jak możesz na mija4@Nospam.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 18.09.04, 15:19 Cześć, Mam nadzieję, że uda mi się w końcu coś napisać za jednym razem, bo co chwila odciąga mnie płacz Asi. Jusia jest na rowerze z tatą, który wczoraj wrócił z wojaży (nie na długo niestety), więc znowu mam chwilkę dla siebie. U nas dzisiaj trochę lepiej, mała była spokojniejsza i śpi już prawie godzinkę. Jeśli chodzi o nocki, to nie mogę narzekać - mała potrafi spać nawet 4 godziny, potem cycuś i znowu kimanko. Śpi o różnych porach, ale budzi się zawsze o 6, można zegarek regulować. Ja po pierwszej pobudce też ją biorę do łóżka i karmię na leżąco. Miniaxv – współczuję Ci tych trudnych chwil z małą, rozumiem Cię doskonale, też często mam myśli typu – „Asia mogła trafić lepiej”. Pocieszam się myślą, że nic nie trwa wiecznie i kiedyś one z tego wyrosną, z kolek, ciągłego płaczu, alergii, itp. Ostatnio przerzuciłam się na mleko Bebilon AR dla niemowląt ulewających i rzeczywiście działa, tzn. mała po nim nie ulewa. Ostatnio Asia zaprotestowała przeciwko butelce Aventu – do tej pory piła z niej chętnie, a ostatnio krzyczy jak tylko poczuje ją w ustach. Przerzuciłam się więc na zwykłe butelki Canpolu ze smoczkiem kauczukowym i podjęła. Wczoraj wieczorem wypiła 120 ml, a dzisiaj rano nie chciała jej wziąć do ust, chociaż była głodna. Cyca zassała od razu. Martwi mnie to, że w końcu odrzuci całkowicie butlę, a ja nie mogę na to sobie pozwolić, bo od października będę znikać 2 razy w tygodniu na jakieś 3 –4 godziny i co wtedy? Dziewczyny czy myślałyście już o antykoncepcji? Za radą mojego gina zacznę niedługo łykać Cerazette – tabletki antykoncepcyjne dla kobiet w ciąży, bo boję się kolejnej, a więcej dzieci nie planujemy. Na dłuższą metę zastanawialiśmy się z mężem nad wkładką Mirena – wystarcza na 5 lat, ale jest bardzo droga (około 1000zł), no i nie każdy organizm ją przyjmuje, ale jest najskuteczniejsza. Mój gin powiedział, że trzeba się zabezpieczać i nie liczyć na to, że karmienie piersią uchroni przed kolejną ciążą, gdyż miał pacjentki, które zaszły w ciążę 6 tygodni po porodzie. Ale na razie - ochoty brak. Ramota, ja bym nie wybudzała małej, jak od czasu do czasu pośpi dłużej, na pewno nadrobi to dłuższym ssaniem cyca w dzień, ale gdyby tyle spała każdej nocy, wtykałabym jej pierś starając się nie rozbudzać. Dolotka na ból gardła polecam, jak dla mnie rewelacyjne, tabletki homeopatyczne HOMEOGENE 9- ból gardła przeszedł mi po nich bardzo szybko i antybiotyk do gardła BIOPAROX (ten ostatni na receptę). Na szorstką buźkę dzidzi polecam krem Oilatum do skóry wrażliwe i suchej – rewelacja ! Moja Asia ma po nim skórkę gładziutką. Kończę, miłego weekendu Stynka z Justysią i Joasią Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 - do Mychy 18.09.04, 15:31 Mycho, W tym tygodniu nie uda mi się niestety wyrwać na spacerek, bo praktycznie codziennie mamy wizyty u lekarzy, no i rehabilitacja, nie wiem jak będzie w przyszłym, jak to się w końcu skończy i trochę odetchniemy, zadzwonię do Ciebie i się umówimy. Podaję Ci też swoją komórkę - 0606625509. U nas niestety bez większych zmian, Asia nadal dużo krzyczy, mam nadzieję, że wizyty u neurologa i gastrologa coś wyjaśnią, bo czasami ręce mi opadają z bezsilności i bezradności, bo nie umiem pomóc własnemu dziecku. A jak Twoja Milenka? Czy Twoi synkowie są zazdrośni i jakoś to okazują? Moja Jusia (2,5), zaczyna okazywać ostatnio dosyć dużą zazdrość, zniknęła gdzieś jej wyrozumiałość, jaką okazywała przez pierwszy miesiąc dla Asi. Aż się boję co będzie dalej. Pozdrawiam, miłego weekendu. Stynka z Asią i Justysią Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-do Mija 18.09.04, 15:28 OK- czekam. "Oddam" wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Sierpień 2004 18.09.04, 17:40 Hej Sierpniowe Mamusie!!! U nas dzisiaj trochę lepiej. Od wczoraj Emilka jest spokojniejsza, zaczęła spać w ciągu dnia i nie ma kolki!!! Ciekawe, czy dzisiaj tez będzie spokojny wieczór? Zaczęłam wczoraj podawać jej przed kazdym karmieniem herbatkę z kopru włoskiego i Infacol (dopiero w przyszłym tygodniu będę miała nową dostawę Sab Simplexu). Nie wiem, czy to zasługa tej herbatki, ale zrobiła dzisiaj pierwszy raz od 2 tygodni samodzielnie kupę)) Święto w domu!!! Teraz jest na spacerku z moim bratem anulaf - trwam w diecie i zgodnie z Twoją sugestią dołozyłam mięsko - szyneczkę wieprzową! Trudno powiedzieć czy to pomaga, bo wyrywanie się w czasie jedzenia i pręzenia po są nadal.Jestem Ci cały czas bardzo wdzięczna za cierpliwość w stosunku do moich wszystkich dietowych wątpliwości i brzuszkowych problemów Emilki Wiele się od Ciebie nauczyłam! Jeszcze raz wielkie dzięki! Twoje maluszki to szczęściarze, bo mają cudowną mamę! Ja + cała moja rodzina jesteśmy alergikami (głównie na pyłki) więc Emilka ma spore "szanse" mieć tez alergię, dlatego rzeczywiście lepiej jak najdłuzej zostać przy cycu! A jeśli chodzi o pranie to piorę rzeczy Emilki razem z naszymi w Loveli, inaczej nie nazbierałabym pełnej pralki. Szkoda tylko, ze te proszki dla dzieciaczków są takie drogie mycha40 - postawiłaś trafną diagnozę - lekarka, z którą konsultowała się moja mama twierdzi, ze to refluks (czyli właśnie ta zgaga), bo wszystkie objawy się zgadzają: chlustanie, krztuszenie sokami zołądkowymy, wylewanie się mleka nosem i płacz oraz pręzenie podczas i po jedzeniu. Emilka śpi juz od jakiegoś czasu z poduszeczką i po jedzonku trzymam ją długo w pionie. Szkoda, ze nie widziałam tego filmu, ale dzięki za przekazane wskazówki! agrzys - bardzo dobrze, ze podajesz odciągnięte mleko. Ja tez tak czasami robiłam i robię nadal, przydaje się, gdy się człowiek urwać i nie trzeba się denerwować powrotem na karmienie. Ja podaję tez herbatki z butli, a moja mała nadal bardzo dobze ssie cyca, więc nie bój się!A Adrianek je wręcz przepisowo, więc nie musisz się niczym martwić! Fajnie, ze sobie tak dobrze radzisz bez męza! ramota - do sklepów chodzę z Emilką codziennie, odwiedzamy równiez supermarkety, bo nikt tego za nas nie zrobi, a trzeba jakoś zyć i coś jeść! Mozna brać odciągniete mleczko na spacery, ale chyba nie warto kupować tylko z tego powodu laktatora. Jak zrobi się chłodniej, to spacerki będą krótsze a Oleńka zacznie tez rzadziej jeść. Chyba, ze planujesz wychodzić czasami sama, wtedy odciąganie to super sprawa! Ja biorę na spacerek herbatkę i Emilka daje się na jakiś czas oszukać i uspokaja się, a ja zdązam dotrzeć do domku! Jeśli chodzi o sen, to nie budziłabym Oleńki. Jak będzie głodna to sama się obudzi. Bardzo Ci zazdroszczę tylu przespanych godzin. Emilka budzi się na karmienie w nocy co ok. 3 godziny, ale szybko zasypia ponownie, najlepiej (i coraz częściej) u nas w łózku! antola - Twoje słowa pocieszenia bardzo mi pomogły! Psychicznie czuję się juz duzo lepiej! A Antosia jest cudowna i ma prześliczne włoski. Wygląda jakby miała ciemne oczka. Super dziewczynka!!! surinam - dzięki za rady odnośnie prezentu dla gina, grafika to fajny pomysł! A historia ze zboczeńcem obrzydliwa!!! Skąd się biorą tacy ludzie, az strach puszczać dzieci same na dwór ha_nka - rzeczywiście Zuzia przytyła trochę za mało, ale nie ma co panikować! Moze spróbuj ją częściej przystawiać, najwyzej będziesz musiała ją dokarmiać, ale mam nadzieję, ze nie!!! iwonaf77 - jestem pod wrazeniem Twojej zabawy w pralce!!! Ja mam ogromną ochotę na jakiś alkohol, piłam juz male piwo Zywiec niskoalkoholowe, około 1,5% - pycha! A marzę o ginie z tonikiem i limonką!!! stynka - cieszę się, ze u Was juz lepiej)) Tez mam zamiar zabezpieczać się tymi tabletkami cerazette. Podobno mozna jeszcze zafundowac sobie takie zastrzyki raz na 3 miesiące! Moze to - zastanowię się!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 20:56 Mleczny Potwór zasnął, chory starszak też, mąż robi fuchy, więc ja próbuję rozszerzyć nieco szparki które kiedyś były moimi oczami i napisać co nieco. Daję sobie 10-15 minut, to akurat tyle że butelki sie wygotują Zmywarkę rozładuję rano, podobnie jak pozmywam to-co-nie-nadaje-się-do-zmywarki, będzie to miało miejsce jednocześnie z szykowaniem mleka dla Julci i śniadania dla Wiktora, gdzieś pomiędzy zakładaniem mu skarpetek i papci i wycieraniem Julci buzi po tym jak beknie po jedzeniu... Julci katar nie przechodzi, pomimo że stosujemy się dokładnie do zaleceń pani doktor. Zakrapiamy nosek solą fizjologiczną na przemian z homeopatycznym Euphorbium, do tego czyszczenie gruszką, które mała jak pewnie się domyślacie uwielbia, ale sąsiedzi jeszcze nie nasłali na nas policji, że się znęcamy nad dzieckiem, więc pewnie tylko mi się wydaje że tak głośno krzyczy. Do tego witaminka C i Biodacyna, no i nic, noc i tak mam z głowy. Nie dlatego że nie chce spać, chce ale z takim nosem((( Wiktor również pomimo zakrapiania nosa, witamin, syropków padł jak miętowy za osiem. Tak więc w poniedziałek czeka mnie koszmarna wizyta u pediatry z dwójką dzieci i nie bardzo wiem jak dam sobie radę z wyjącym duetem... Na szczęście małżonek się w miarę wykurował, bo i on mocno niedomagał ostatnio, a do tego ostatnio ma dużo pracy. Nie muszę mówić, że to bardzo niekorzystnie wpłynęło na mój kręgosłup. Stynko - ja też już mam przepisane Cerazette, potem planuję Mirenę, ale u nas tyle nie kosztuje??!! Dolotka - tak jak Stynka polecam Bioparox, bardzo skuteczny, a małej na buzię np. E45, albo cokolwiek typu Lipobaza, bo to specjalne kremy dla szorstkiej, wysuszonej skóry. Jeśli chodzi o akcję ujawniania, to dziewczyny obawiam się że ja pasuję, bo zdecydowanie jestem za anonimowością w sieci, mogę wam zdjęcia mailem na priva powysyłać, ale cały wątek na serwerze gazety to dla mnie za duża jawność, sorki. Dobra, chyba te 15 minut zleciało, butelki wychodzą z garnka, więc i czas na mnie, do momentu jak małej na dobre nie zatka się nos to może parę godzin pośpię... Eeee, marzenia, Wiktor za dwie godziny przytupta do sypialni, rozwali się na środku łóżka, a potem będzie co dwie minuty zmieniał pozycje kopiąc mnie po plecach, cóż za urocza perspektywa!! Nie wiecie czy są większe wymiary łóżek niż 160na200??????? Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- Mija zdjęcia poszły 18.09.04, 21:13 Wysłałam Ci zdjęcia- jakby nie doszły- wołaj!!!!! Całusy -Iri Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 21:38 Cześć Dziewczyny!!! U nas na szczęście (odpukać!) katarów brak. Są za to bolące brzuszki u córci i niemęża, co stawia w złym świetle zarówno moją kuchnię jak i mleczarnię... Czasem tak sobie zamarzę, żeby minęły już te trzy miesiące ale z drugiej strony ona już wtedy nie będzie taka malutka... Dzisiaj na zakupach stała w kolejce przede mną dziewczyna z wózkiem. Oczywiście zajrzałam a tam leżał sobie uśmiechnięty może trzymiesięczny dziź. Jejku- jaki on był wielki w porównaniu z moją Kruszyną!!!! Mama_Wiktora- Masz teraz prawdziwe urwanie głowy!!! Katar ponoć ma to do siebie, że rządzi się własnymi prawami i trwa z reguły tyle, żeby odpowiednio wymęczyć. Ta akcja "ujawniania się" jest absolutnie niezobowiązująca i jeśli z jej powodu poczułaś się nieswojo, to zupełnie niepotrzebnie, bo wydaje mi się, że wszystkie ją tak traktujemy. Zaczęło się od tego, że pare z nas przedstawiło swoje wyobrażenia dotyczące wyglądu niektórych forumowiczek i tak jakoś wyszło... Ale wydaje mi się, że to czy ktoś prześle zdjęcie, czy nie absolutnie niczego nie zmienia. A co do sąsiadów- ja sama parę lat temu po kilku przerażających reportarzach w telewizji zaczęłam się zastanawiać, czy dzidziuś mieszkający piętro wyżej za często i za głośnio nie płacze. Nie skończyło się to zadenucjowaniem sąsiadów- i dobrze, bo dziś wiem, że to byłu kolki... Ja też dałam sobie limit czasowy..... papa! czas minął- Irena Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do Antoli 19.09.04, 08:21 Antola, sorrki, ale nie doszły. Może spróbuj na mija4@gazeta.pl. Słoneczne buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Antoli 19.09.04, 09:27 Posłałam- teraz powinny dojść. Jak nie to może spróbuję na adres męża. Daj znać. A fotki świetne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 10:02 Witajcie o niedzielnym poranku!!! Pobudkę już miałam o 6.00. potem dzienna porcja pogaduchów z córunią, kupka i znowu spać. I śpią teraz moje dwa skarby jeden większy ode mnie, drugi zupełnie malutki. Właśnie odciągnęłam 80 ml mleka i dziś zrobimy pierwszą butelkową próbę. Tośka popija z butli herbatkę z kopru ale dostaje ją, kiedy się pręży i strasznie chce ssać, a wtedy podejrzewam zassałaby wszystko. Zobaczymy, jak wyjdzie jej jedzenie z butli "na spokojnie". Musimy się powoli tego uczyć, bo od października kończy się sielanka i będę musiała czasem zostawić Antosię z tatusiem. Minia- bardzo się cieszę, że kryzys minął. Byłaś bardzo dzielna i masz nagrodę. A dla nas pozostała nauka, że opłaca się zacisnąć zęby. Szkoda, że Emilka nadal kolkuje ale może teraz, kiedy mleczka jest więcej będzie jeść spokojniej i choć częściowo brzuszkowe problemy odejdą w niepamięć. Dziesiąta- trzeba budzić towarzystwo..... trzymajcie się- Irena Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 11:02 Antola- jeszcze raz wielkie dzięki-wiesz za co. Dziś postaram się wysłać zdjęcia na zobaczcie i wkleićlink( w to wątpię czy mi się uda, ale jak juz będą zdjęcia - to dam znac ).Zazdroszczę Tobie ,że jesteś tak zorganizowana- wstajesz o 6 rano, masz ochotę od razu napisać i do tego jeszcze znajdujesz chwilę by pomóc innym . Minia- brawo za przezwyciężenie kryzysu- trzeba nam niestety cały czas dbac o mleczrnie. A moja Majka też od dwóch dni jak je to co chwilę przerywa, pręży się i płacze i trudno jej znów złapać pierś. Nie wiem co wtedy robić.A herbatki z kopru jeszcze nie podaje - dałam krople esputicon i faktycznie po 15-20 minutach wychodzą jej głośne pierdy. Ja mam jazdę z kolkami w godzinach popołudniowych- tzn do kąpieli. Po kąpieli z kolei jest faza marudzenia. Niby malutka jest najedzona, ale spać nie chce- zasypia na 10 minut, wybudza sie , mariu=udzi, kwili, a czasem wyje, a nagle ni stąd ni zowąd zasypia.A później spi juz elegancko do 2 rano. Mama- wiktora- szarlotka wyszła wyśmienicie!Robiłam z Twego przepisu i polecam wszystkim dziewczynom. Zjedliśmy pol blachy jeszcze ciepłej z lodami na wierzchu- super. To było chyba kulinarne szaleństwo, ale nic specjalnie z Majka się nie działo. PA, jeszcze dzis tu wpadnę .Lecimy zaraz po karmieniu do parku, gdyz mamy sliczna pogodę ! Papatki Mija Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 11:52 Noc upłynęła w miarę spokojnie, widocznie dobrze oczyściłam Julci nosek na wieczór Za to Wiktor charczy i mówi przez nos, jak nic pare dni będzie musiał posiedzieć w domu i bez antybiotyku się nie obejdzie. Jak dam sobie radę z dwójką sama w domu??!! Mija4 - nie chwaląc się, ale rzeczywiście lepszego ciasta z jabłkami jeszcze nie jadłam, dlatego też to najczęściej pieczone ciasto u nas w rodzinie, nie wiem skąd moja mama dorwała ten przepis ale chwała jej za to. Ja też uwielbiam gorące prosto z pieca, a z lodami waniliowymi to już w ogóle czad. Antola - ja wiem że ujawnianie się jest dobrowolne, i to nie tak że mam coś do ukrycia, po prostu sieć to takie miejsce otwarte, nie można przewidzieć kto i po co tu zagląda, lepiej po prostu uważać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 19:09 cześć Po wczorajszym szaleństwie z kolkami dzisiaj spokojniejszy dzień.Za to wczoraj niunia pobiła rekord w spaniu.cały dzięń wczoraj marudzila i spala tylko tyle co na spacerze.Namęczyliśmy sie przy tym koszmarnie i wieczorem już padalismy na twarz.Dziecko wykapaliśmy przed 19.00 i poniewaz przez te jeki mialam juz pusta mleczarnie dałam jej wczoraj butlę z mleczkiem.Wypiła 100ml i zasneła przed 20.00, no i wyobraźcie sobie ,że na jedzonko obudziła sie dopiero o 4.00- jak spojżałam na zegarek to byłam w szoku ,że tak długo wytrzymała bez mleczka. Mama_wiktora-dziekuje za przepis,na pewno zrobie to pyszne ciasto na nastepny weekend.No i kurujcie sie tam szybciutko. My pierwsze chróbska jesienne mam nadzieje mamy za sobą tzn syn i mąż, na razie mała i ja jakoś sie trzymamy Wysłałam nasze zdjęcia na zobaczcie,wiec pewnie niedługo sie ukażą Lecę kąpać małą pa Krysia. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 21:46 Hej Mamuśki - co sie stało? Niska tu dzis frekwencja... Krysias- zazdroszcze tego dłuuuuugiego snu. mam nadzieje ,zę ja też się tak wyśpię kiedyś( niedługo). Zauważyłam dziś ,że Majka lubi tylko spac na prawej stronie. Kiedy kłade ją na lewej- to momentalnie się budzi, albo wygina w łuk , odchyla się się i prawie przekłada mi się na plecy. jak leży z koleu=i na plecach- to równiez głowę odwraca w prawo i wygina sie w litere c na prawo. Nioe wiem jak zaradzić temu. czy trzeba dziecko ćwiczyc ?Ale jak , skoro ona nie chce leżeć na lewym boku. Bardzo lubi też leżeć na brzuszku na żabkę . I tak ją kładę często. Ja dzis miałam dużo czasu dla siebie, bo moi chłopcy zupełnie mnie odciązyli- nosza ja i zabawiają , a ja tylko jestem "żywicielką " . Jak to cudownie, kiedy nnie nie boli kręgosłup. Papatki! Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:12 Rzeczywiście dzisiaj słaba frekwencja, czyżby kłopoty z maluchami? U nas, podobnie jak u Krysi, problemy z kolką - Asia wczoraj wrzeszczała od 16 do 22, praktycznie nic nie pomagało, trochę ją ukoiła włączona suszarka, ale tylko na kilka minut. Ręce nam opadały z bezsilności. Aśka bardzo się prężyła na rękach, mieliśmy wrażenie, że za chwilę nam wypadnie, tak się wyginała na wszystkie strony. Mija - Asia też zawsze śpi z główką zwróconą na prawą stronę i muszę nieźle się nakombinować, żeby chciała ją odwrócić. I też wygina się w literkę C - ma stwierdzoną asymetrię i skierowanie na rehabilitację. Od wtorku zaczynamy. Jeśli masz to samo - idź koniecznie do lekarza. Asia nie chce niestety długo leżeć na brzuszku, chociaż powinna - zalecenie ortopedy. Pa, pa, uciekam do dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:31 Dzień doberek Witam z ranka! No moja Oleńka juz nie chce powtarzać tego swojego wyczynu z poprzedniej nocki, kiedy spała tyyyyle godzin...cóż! Teraz budzi się co 2-3 godzinki na karmienie! Wczoraj przyjechali do nas znajomi i Oleńka dostała swojego pierwszego misiaczka, tyle, że jest on większy od Niej jakies 5 razy-hihi! Ale jest fajnisty! ) A ja dostałam całą torbę niemieckich słodyczy... i jak tu nie jeść czekoladek i innych takich pyszności?????? Właśnie pokusiłam się na 2 Raffaello-mam nadzieję, że Niuńce to nie zaszkodzi...... A reszta słodkosci z wielkim żalem powędrowała na dół do szafy, tak co by w oczy nie raziła i będzie tam czekać na lepsze czasy, albo na gości.....-buuuu ((( Dzisiaj idziemy na naszą pierwszą wizytę do pediatry. Ciekawi mnie ile Oleńka przybrała na wadze. Mam nadzieje że sporo i ze moje mleko jest w porząsiu!!!!! Krysias7-z niecierpliwością czekam na ukazanie się Twoich zdjęć. Miło będzie Cię w końcu poznać Fajno że Malutka tak dała Ci się wyspać, oby częściej. Moja zrobiła raz taki wybryk i potem powróciła do dawnych zwyczajów Mama_wiktora-wszyscy tak zachwalają to Twoje ciasto, aż ślinka cieknie! A ja nie miałam czasu aby zrobić. Moze dzisiaj mi się uda...??? Uciekam, bo obiadek jeszcze muszę jakiś zrobić, i trzeba wykorzystać czas póki Malutka słodko śpi! Całuski. Asia i Oleńka! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:47 Powiedzcie mi moje kochane-jak WY obcinacie dzieciaczkom paznokcie? Ja jeszcze nie obcinałam w ogóle, ale widzę że mojej Oleńkce już najwyższa pora to zrobić! Ale jak? Próbowałam kiedy śpi, ale zaraz się rozbudza, a boję się ze zrobię Jej krzywdę..... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: do Ramota 20.09.04, 10:56 Ramotka, ja wkładam swój palec wskazując w dłon niuni i od spodu podtrzymuje jej paluszki a kciukiem trzymam od góry. Oczywiście obcinam tylko podczas jej snu. Amelka często sie wierci podczas tego zabiegu, ale przez to, że lewą ręką trzymam jej paluszki nie zrobiłam jej do tej pory (tfu, tfu) krzywdy. Mojej niuni paznokietki rosna w strasznym tempie. Właśnie uświadomiłam sobie jak ten czas zapiernicza-niunia skończyła dzisiaj 7 tygodni. Cały czas sie zmienia i tak mądrze na nas patrzy jakby chciała nam coś powiedzieć. Aha, już sobie poklikałam. Niunia sie budzi Buziaczki. Pa Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 12:30 Wiktorek nie poszedł do przedszkola, tylko do lekarza, tony leków i tydzień ma spędzić w domu, chyba zwariuję z dwójką Ramota - paznokcie obcinam podczas snu dziecka, ja preferuję taką obcinarkę dla dzieci, bo szczerze mówiąc nożyczki jak dla mnie nadają się do wybicia oka, ale paznokci mi się jeszcze nie udało nimi obciąć Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 zdjęcia moich dzieci już są ! 20.09.04, 16:15 na " zobaczcie" juz są zdjęcia moich kochanych dzieciaków. Niestety jestem igprantem komputerowym i nie potrafię wstawić tu linka ( naawet nie ptróbowałam). A dzisiaj sennie mi dzień płynie, bo majka dała w nocy koncert kolkowy c-dur! Musiałam ją nosić poł nocy- niestety męża nie mogłam prosic o pomc, gdyz dzisiaj od rana miał ważne sprawy w pracy i sama chodziłam j=z nia jak błędna. Totez dzisiaj cały czas jak mi zasypia to wykorzystuję tez na odespanie. Dziewczyny jak u was z wagą ? czy chudniecie cały czas, czy może tylko na początku? bo ja dzis zaczynam 4 tydzień połogu-a waga zatrzymała mi się w miejscu- 3 kg do przodu do wagi sprzed ciąży. Niestety nie wchodzę w swoje ulubione spodnie i boję się ,zę nie będędalej tracić na wadze a przybierac , bo apetyt mam ogromny. Ciągle bym coś jadła- a to jabłuszko, a to kanapka, a to jogurcik z płatkami. Na okrągło. Boję się ,że nie będę miała pokarmu- to wcinam. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 16:16 Hejka, witam was po 3 dniowej nieobecnosci spowodowanej nawałem gosci w naszym domku. Kubus jest bardzo spokojny i własnie smacznie spi po spacerku.W czwartek się troszkę zmartwiłam bo okazało się że jego morfologia kiepsko wyszła,ma niski poziom hemoglobiny i pani doktor przepisała mu żelazo i Cebion.Troszkę mam z tym problemu bo 3 razy dziennie muszę mu podawać lekarstwa za którymi nie przepada.Strasznie się wtedy rzuca i pluje na wszystkie strony.Sama nie wiem ile z tego łyka.Okarze się za 2 tygodnie na kontroli.Z drugiej strony ciekawe czy ja nie mogłabym brać żelaza lub jesć rzeczy w nie bogate bo przecież wszystko przenika do mleka.Odpukać nie ma żadnych objawów ubocznych tzn.zaparć,bóli brzuszka i zmian na buzi o których mówiła lekarka. Nie pamiętam która z was pisała że jej dziecko zasypiało do 3 lat bawiąc się mamusinymi włosami a ciekawa jestem jak mu to przeszło bo mam to samo z Zuzią? Włosów na krótko nie zamierzam obcinać a ona bez nich nie wyobraża sobie spania. Mija4 masz sliczną córeczkę która ma b.przystojnego starszego brata.Myslę że będzie jej bronił przed tłumami wielbicieli. Ramotka ja obcinam dzieciakom paznokcie nożyczkami ale nie dla dzieci tylko takimi zwykłymi przemytymi spirytusem.Obcinaczem się boję bo moja koleżanka obcieła swojemu synkowi opuszek palca bo nie zauważyła.Kuba również bardzo się kreci ale robię to gdy spi. Mama_wiktora dasz radę z dwójką,a najważniejsze żeby Wiktorek szybko wyzdrowiał czego mu życzę. Pochwalcie się swoimi maluchami w wątku Nasze pociechy Lipiec/Sierpień 2004 bo narazie nie ma nas dużo . forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940 Pozdrawiam Iw Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Wysłałam nasze zdjęcia! 20.09.04, 17:37 Cześć Dziewczynki, wysłałam nasze zdjęcia! Coś weny twórczej nie mam ostatnio Ale u nas wszystko dobrze! Pozdrawiam was! 3majcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 18:21 Cześć dziewczyny!!! Długo mnie,a właściwie nas, tu nie było. Po prostu dzień jest za krótki! Przypomnę może moje pociechy: Zuzia 3latka Kubuś ur. 10.08.2004, godz.11.15 waga:3840, wzrost:56cm Mama Gosia - Warszawa Kuba jak na razie chowa się znakomicie i mam nadzieję, że tak pozostanie. Obyło się bez kolek i innych problemów. Moja uwaga głównie skierowana była teraz na Zuzię, ponieważ poszła do przedszkola, więc musiałam jej poświęcać dużo czasu. No i pojawienie się Kuby tez zaburzyło jej trochę świat. Ale teraz jest już wszystko OK. Bardzo fajnie traktuje Kubę, bez rzadnej przemocy i złości. Ramotka- je też obcinam paznokcie nożyczkami Kubie jak śpi, ale słyszałam, że można obgryzać dzieciaczkom paznokcie. Trochę wydawało mi się to dziwne do momentu jak nie zobaczyłam tego u mojej siostry, która w ten sposób radziła sobie z tym problemem. Powodzenia. Mama_ Wiktora- ja też mam 2 dzieci, Zuzia obecnie chodzi do maluchów. Tydzień była chora (zaraziła się od siostry ciotecznej a nie w przedszkolu) ja też myślałam, że sobie nie poradzę ale jakoś minęło. Musiałam wykazać się dużym zapasem cierpliwości bo Zuzia czasami robiła coś na przekór lub potrzebowała mnie akurat jak zajmowałam się Kubą. Gdy tylko Kuba spał cały czas poświęcałam jej, jęsli musiałam coś w domu zrobić to starałam się ją angażować. Moja rada to spokój i konsekwencja bo krzyk działa jeszcze gorzej, choć czasami nie wytrzymałam i krzyczałam na nią ale ona wtedy reagowała płaczem i musiałam ją uspokajać. Przetrwałam ten tydzień choć przyznaję, że miałam momenty zwątpienia. A jak sobie radzisz z odprowadzaniem małego rano do przedszkola? Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 18:44 Gosiu251- jak to zrobiłaś ,że Kubuś nie ma kolek???? Może jesteś na specjalnekj diecie? zdradź jej tajniki! Iwonaf- to u mnie mati bawił się moimi włosami do usni,ęcia. Póxniej przez cały czas miał i ma zamiłowanie do włosów. Specjalnie nawet ścięłam włosy ,żęby mi nie plątał ,ale nic z tego, jak był juz duży i przychodził sie poprzytulac czy pożalić - to zawsze jego ręka bezwiednie błądziła po mojej fryzurze. Dzieci widocznie tak lubią! Mama-Wiktora- niech Tobie Wiktorek szybciej zdrowieje! I niech nie zarzi dzidziulki! Dolotka- " herbata stygnie , zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic".... czekamy ,aż brak weny twórczj Ci przejdzie! Moja Maja śpi już 3 godzinkę i nie wiem czy dac jej pospać ,czy wyrywać ze snu do kąpieli? Malutka jak jest głodna- to nienawidzi sie kąpać- cały czas wrzeszczy i płacze. W sobote kupiłam jej leżaczek - bujaczek i stwierdzam ,zę jest rewelacyjny! PPo karmieniu przypinam ją do siedzenia, ustawiam prawie do pionu i czekamy na beknięcie. Przypięłam zabaweczki do rączki leżaczka i malutka patrzy się na nie i stroi śmieszne minki. Pewnie mało jeszcze kuma, ale dla mnie jest to urocze i zabawne. Papatki! A co się anulaf, Antola, Minia nie odzywają ? Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 21:02 Witam wieczorkiem! Wróciliśmy dzisiaj od lekarki-bardzo miła pani.... Oleńka rośnie jak na drożdżach-w ciągu trzech tygodni przytyła 1 kg i urosła o 8 cm. Teraz waży juz 4025g i ma 60 cm wzrostu!! Ale wielka z Niej dziewuszka Poza tym, była bardzo grzeczna, ciekawie się rozglądała dookoła i uśmiechała do wszystkich! Dzięki dziewczyny za porady co do paznokci. Już sobie poradziłyśmy z tym. Wzięłam się za obcinanie podczas karmienia i nawet mi się udało!!! Nie było tak źle... Krysias-bardzo miło zobaczyć Cię "na żywo". Troszkę inaczeaj wyglądałaś z mojej wyobraźni. A rodzinka super, nawet tego czerwonego mężowego nosa tak nie widać- hihi! Uciekam spać. Do jutra. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 23:05 Witajcie, Dzisiaj wjątkowo wcześnie jak na mnie. Jestem nocnym markiem, przeważnie ostatnia na forum. Pewnie się zmieni, jak pójdę do pracy - a to juz za 4 miesiące. Ojej- aż się boję myśleć jak to będzie. Jak będę zostawiac tą moją Kruszynkę. Ale jakoś to funkcjonowało z moimy chłopcami - więc mam nadzieje,ze teraz też będzie dobrze. Dobrze,że do pracy mam 5 minutek samochodem. Czy któras z Was tez będzie za jakiś niedługi czas wracać do pracy- czy raczej posiedzicie z pocieszkami w domu? Milenka nadal ma kolki czy po prostu krzyki. Jest to dosyc ciężkie - codziennie przynajmniej raz wieczorem około 20 godzinka, a potem śpi pieknie- ostatnio nawet 5-6 godzin bez karmienia. Wydaje mi sie,ze nie ma leku na tą nieszczęsną kolke. U mnie nic nie pomaga tak definitywnie. Czasami pomaga suszarka, czasami po prostu jakaś zmiana- np rozbiramay ją do golaska i robimy masażyk oliwką. Ale to pomaga przeważnie na chwilkę. Jak wypróbujecie czegoś nowego co działą dajcie Kochane znać. Stynko- współczuję Ci,że u Asia kolki nadal takie uciążliwe. Pocieszmy się,że być moż juz tylko miesiąc. Podobno trawają do 3-cy. Jeżeli chodzi o spacer, po prostu spotkajmy sie jak Ty sobie wszystko wyprostujesz. Ja do stycznia nie mam specjalnych obowiązków- poza dzieciaczkami, obiadkami, porządkami itd - więc sie dostosuję. Mija4- Współczuję Ci tej nocki- ja po godzince wymiękam. Odsypiaj ile mozesz w ciagu dnia. Ale może więcej takich nocek już nie będzie- Życzę Ci tego. A props wagi ja mam podobnie - 3-4 kg na plusie i teraz ogromny apetyt. Naprawdę cięzko mi się powstrzymać- ale walczę , ale i tak wcinam. Pocieszam się,że jak przestanę karmi to wilczy apetyt minie . Ale ponieważ ograniczanie jedzonka mi nijak nie wychodzi postanowiłam spróbować chodzić najakieś ćwiczonka-TBC, aerobik. Ale nie wiem co z tego wyjdzie i czy mała mi pozwoli. Po porzedniej ciązy tak zrobiłam i chodziłam 3 razy w tygodniu na ćwicznia. Ramota- Ale Oleńka super Ci rośnie- 1kg w ciagu miesiąca i aż 8 cm. Nie wiedziałam,ze aż tak dzidzia moze urosnąć. Musze moją zmierzyć. Dobrej Nocki Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 00:59 No i dlaczego nie ma jeszcze moich zdjęć? Ze zdjęciami dołącze się również do wątku lipiec/sierpień tylko znowu muszę mamę38 wykorzystać Dziewczynki, a co u was prócz kolek i kupek??? Ja ostatnio mam ochotę poczytać o czymś innym niż tematy niemowlęce U mnie z Fredem nawet sielankowo troszkę, także nie mam na co narzekać...Przygód też specjalnie ciekawszych nie mam, ani snów dlatego nie mam o czym pisać Z nowości to tyle, że zaczyna do mnie docierać, ze jestem mamą, a Aurelka to nie moja siostra tylko moja córeczka otwiera się przede mną pełen wachlarz nowych doznań. No i to tyle...chyba czas iść spać... Dobranoc Kobitki....dużo z nas się nie odzywa i smutno tu jakoś! ramotka może jakiś apel wystosujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 08:45 Hej!!!! Widzę, że występuję tutaj w roli rannego ptaszka. Nigdy bym nie sądziła, że taka rola mi przypadnie w udziale, bo od czasów niemowlęcych odpowiednią dla mnie porą zaczynania nowego dnia była godzina 8.30.- jak mogę spać do woli, to się zawsze budzę o tej 8.30. A teraz.... 6.00- jeeeeeść!!!! Potem wymasować brzuszek, pogadać, utulić i możesz mama iść się myć. Mam teraz malutkie oczka i ciężką głowę ale zdaje się idzie ku lepszemu, bo dziś w nocy miałam tylko jedną pobudkę o 1.30- między godz. 20.00 a 6.00- mała spała jak anioł!!! Mam nadzieję, że wejdzie jej to w nawyk, a jej mamusia nie wykaże się znowu brakiem mózgu i pójdzie spać, zamiast do północy gadać z niemężem... Moja Antosia w ogóle dużo śpi (tfu, tfu ... na psa urok- oby jej nie minęło) poza jakimiś czterama godzinami czuwania, no i przynajmniej dwiema godz. prężenia cały dzień przesypia, a w nocy budzi się tylko na jedzenie. Mija- posłałam Ci zdjęcie- odnalazłam je przypadkiem, więc przepraszam za zwłokę. Mama_Wiktora- jak tam Twoja dwójka? Niestety przedszkola mają ten "urok", że się co i rusz coś z nich przywleka. Ponoć ja byłam rekordzistką w tym względzie. Ale potem dzieciaczki się uodparniają i w szkole nie ma już tych problemów. Wytrzymujesz jakoś? Dolotka- zdjęcia pewnie "wskoczą" lada chwila. Moje też wysłałam po południu, a pojawiły się następnego dnia rano. Minia znowu umilkła- mam nadzieję, że wyjechała gdzieś i relaksuje się do oporu, a nie walczy z kolkami..... Anulaf- potrójna mamusiu- też coś milczysz...........(????????) Idę się zamontować do laktatora. Papapapa - Irena (+ Tośka) Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 11:01 Mycha- ja zastanawiam się ,czy wracać do pracy, czy może pojśc na urlop wychowawczy do roku. szkoda mi będzie zostawić takie maleństwo , kiedy właśnie robi się najfajniejsze, kiedy intensywnie się rozwija, nie chcę by opiekunka była świadkiem jej pierwszych słów, pierwszych świadomych usmiechów, a może i pierewszego kroczka. a ,że pracę mam bardzo stresującą, wymagającą pełnej koncentracji i zaangazowania- to myślę ,żę dylematów mieć większych nie będę . Ramota- gratulaccje dla Was- brawo za "pottuczenie" córeczki- to niesamowite ,że w tak krótklim czasie dziecko tak przybrało i urosło! Zdradź taniki swojej diety! Antola- dziękuję za zdjęcie- ale oczywiście nie wytrzymałam i posłałam tylko 2. Ja tez do rannych ptaszków nigdy nie należałam , wręcz przeciwnie- byłam raczej ospała i bez 3-4 kaw dziennie nie funkcjonowałam. W ciąży wypijałam rano jedna rytualna kawę , a teraz od urodzenia Majki wypiłam pół filiżanki. jakoś boję sie ,że mała zareaguje niespaniem , a ja choć troszkę potrzebuję być wyspana. Widzę ,że ty Z Tosia nie masz klopoów ze snem. Bardzo ci zazdroszczę . No cóż , mmam tylko nadzieje ,ze z dnia na dzień bdzie lepiej. Dolotka- ja tez czasem mam juz dość rozmów i całej tej otoccki , która wytworzyła sioe po urodzeniu Majki. Wszyscy , którzy do mni edzwonia , przychodza pytaja tylko o dziecko, jak je, śpi, sra, zapominajac, ze oprocz tego ,że jestem matka jestem tez tą sama osoba , która chętnie czyta, lubi dobre kino, modę , interesuje się światem. ostatnio wysłałam syna do kiosku,żeby kupił mi prasę kobieca - chciałam byc na bieżąco jakie trendy w modzie jesienej itd. I przekartkowałam te pisma, zerknęłam na zdjęcia i j odłozyłam , a znów do ręki wzięłam "pierwszy rok z życia dziecka" - bo jednak to jest specyficzny czas- intensywna opieka i pielegnacja niemowlęcia- czas, kiedy jestesmy niezastapione, jedyny okres kiedy tez bardzo duzo o sobie się uczymy. I chcę to wykorzystać , a poźniej i tak wrocimy do dawniejszego życia- ódziemy na pogadych z koleżankami przy winku, wytańczymy i polaszejemy na parkiecie w klubie, przesiedzimy kolejna dłuzącą się godzinę u fryzjerki z farbą na głowie. A teraz jest specjalny okres kupek, karmień i kolek. I takie jest życie. Ja przyjęłam ten okres jako odpoczynek w dresach od biurowj sztampy, od kostiumów i apaszek , od przyklejonego usmiechu do twarzy i zamieniłam życie na to co ważne. Papatki! Idę jakąś zupe ugotować ! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 12:38 Witam!!! Kubuś śpi, Zuza w przedszkolu, zupa ugotowana więc mogę trochę poszaleć w internecie. Tylko sterta prania do uprasowania na fotelu mnie przeraża. Dlaczego nikt nie wymyslił materiałów, których nie trzeba prasować? mija4- nie wiem od czego zależy, że jedne dzieci mają kolki a drugie nie. Zuzia, moja starsza córcia ich też nie miała, więc może to jest dziedziczne? Jem prawie wszystko, nawet mleka sobie nie odmawiam, ostatnio skusiłam się na kawałek czekolady i też nic. Piję planteX tak zapobiegawczo i właściwie to tyle. W tą niedzielę zamierzamy chrzcić Kubusia, jeszcze nie mam go w co ubrać. Trochę szkoda mi wydać kasę na ubranko, które założy jeden raz.Ale coś muszę wykombinować. Dziewczyny, czy byłyście już z waszymi pociechami u ortopedy na badaniu bioderek? My mamy termin dopiero na 15 pażdziernika, Kuba będzie miał już wtedy ponad 2m-ce, a podobno trzeba zbadać bioderka ok.4-6 tygodnia. to na razie tyle idę prasować choć strasznie mi się nie chce, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 12:38 witam was wszystkie i tez sie dopisuje, urodziłam 19 sierpnia synka Kubusia ważył 3570 i miał 53cm, to drugie nasze dziecko, pierwsze to córka Oleńka, w grudniu skończy 8 lat.Kubus od poczatku śpi w nocy po 8 godzin i w żaden sposób nie da sie dokarmić, bo podobno to za duza przerwa w jedzonku, ale nic na to nie mogę poradzic, bo jak nawet złapie cycusia to i tak nie ciągnie, zasy[ia nam miedzy 22 a 23, czasami trochę płacze wieczorkiem, bo nękaja go kolki, ale nie codziennie na szczęście, w dzien mało śpi, bo ok 12 przez 1,5godziny i na spacerku ok 16 dwie godzinki, a reszta czasu to jedzonko, trozhe piszę haotycznie, ale jakoś rozkojarzenie ciążowe mi nie przeszło.Pozdrawiam was i wszystkie maluszki. Jeszcze coś kubuś na 4 tygodnie ważył 4600, a jak wychodziliśmy ze szpitala 3300. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 13:58 Czesc, beda tez zdjecia Aurelki na watku lipiec/sierpien 2004 i to az 6 szt! pozdrawiamy wszystkie Mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 15:16 Dolotka ja sobie Ciebie zupełnie inaczej wyobrażałam!!!!!!!---> vide opis. Ale fajni jesteście!!! Pozdrowienia dla całej brygady!!! Muszę się zmobilizować i puścić w końcu nasze fotki. Na razie mój niemąż jest umierający i nie chcę wyjść na bezdusznego papparazzi (w sumie, to nie do końca wiem, jak to się pisze) i fotografowac jego męki. A poza tym ma zakaz zbliżania się do Tośki, bo wystarczająco się tutaj naczytałam o katarach itp. Dziękuję- wolę zapobiegać... Zatem zdjęcia rodzinne nie wchodzą w grę. Marzy mi się aparat cyfrowy, bo w szufladzie znowu czeka kilka rolek filmów i muszę wybrać te "priorytetowe" do wywołania, żeby nie zbankrutować! Nie wiem dlaczego tak mnie ostatnio wzięło i często myślę, gdie spędzę przyszłe wakacje. Nigdy nie robiłam tak dalekosiężnych planów (...czy ja w ogóle robiłam takie plany? Jechało się i już...). Tego lata gin nie pozwolił mi się ruszyć i jakaś taka spragniona jestem jakiegoś wyjazdu. I wyobrażam sobie, jak to będzie- pierwsze wojaże z Tosinkiem.... Czy któraś z was ma doświadczenia wakacyjne z dzidziem i pieluchami? Ja bym chciała pojechać na taką rowerową wyprawę ale trochę mnie przeraża kwestia pieluch, bo musiałyb to być chyba takie zapasy, że byśmy się nie zabrali.... A poza tym co to za EKO- wakacje z pampersami... Wiecie- stęskniłam się za swoim ginem.... przez 9 miesięcy oglądałam go co trzy tygodnie, a teraz mijają cztery i nic. A poza tym mam takie wrażenie, że mój poród to był jakieś pięć lat temu!!! Do wszystkich, których martwi milczenie Minixv: u niej wszystko ok, tylko miała problemy z internetem. Wpadnie wieczorkiem.(Właśnie dostałam smsa ) A co u Anulaf????????? Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka tu zobaczycie moją córeczkę :) 21.09.04, 15:53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=15970589i forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=15970501 antola-tak mi przykro, ze Cię zawiodłam Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 16:39 Cześć sierpnióweczki, melduję się z opóźnieniem ale w ogóle nie mam czasu na kompa. Nie wiem jak wy to robicie, że znajdujecie trochę wolnego, żeby tu wchodzić, Ja jestem tak zagoniona z moją Alką, że na nic nie mam czasu. Chociaż mała nie jest bardzo kłopotliwa. Ten pierwszy miesiąc to był dla mnie jakiś horror. Totalne rozregulowanie trybu życia. Chodziłam jak we śnie. Teraz jest juz trochę lepiej ale wciąż nie ogarniam wszystkiego. Jak sobie radzi Krzemianka, która ma dwa bobasy. Na prawdę podziwiam. Teraz szukam basenu dla niemowląt w Warszawie. Może znacie jakiś? Właśnie budzi się moje szczęście Do usłyszenia a. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 22:48 Witam wieczorkiem, och ciekawa jestem jak dam sobie radę z dwójką dzieci bo Adam jedzie jutro w delegację i zostaję sama na 3 dni.Troszkę mi smutno będzie samej w domku i z kim tu pogadać z 2 letnią Zuzią czy 2 m-cznym Kubusiem ? Dzisiaj byłam u mojego gina na kontroli ponieważ jego nie było zbadał mnie jego ojciec(pewnie głupio to zabrzmiało ale to też ginekolog)i wszystko jest OK.Co do antykoncepcji on jest przeciw tabletkom które możne brać podczas karmienia.Powiedział że może po nich zanikać pokarm i nie wiadomo czy nie mają wpływu na dziecko.Polecił mi spiralę, kosztuje 400 zł i 200 jeżeli chcę ją mieć zakładaną pod narkozą.Czy któras z was wie czy boli jej zakładanie? Za 2 tygodnie mam wizytę u ortopedy więc Kubus będzie miał 2,5 m-ca.Gosia251 nie martw się że to za późno bo moja lekarka powiedziała że nie.W W-wie są niestety tak długie terminy. Co do chrztu to my robimy w Boże Narodzenie więc jeszcze jest czas na zakup ubranka.A czy któres z waszych dzieci obchodziło już imieniny? My cały cas nie wiemy kiedy.W zasadzie powinno się wybrać pierwszy termin po urodzinach ale u nas to jest dwa dni póżniej.Adam strasznie zaprotestował bo on był w dzieciństwie nieszczęsliwy bo imieniy obchodził w Wigilię i do dzis pamięta jak dostał na imieniny czapkę a pod choinkę szalik.Urodziny ma 3 stycznia więc wielu nie wytrzeźwiało jeszcze po Sylwestrze.Tak więc cały czas się wahamy. Agathea ja chodziłam z Zuzią na basen na Wodniku (Gocław) i byłam bardzo zadowolona.Basen dla dzieciaczków jest spory więc nawet gdy dziecko wejdzie z dwójką rodziców nie ma tłoku.Karnet obejmuje wejscie na basen mamy z dzieckiem a osoba towarzysząca może wejsć za 5 zł.i sobie popływać.Może też wejsć za darmo do szatni i pomóc w przebieraniu co przy takich maluchach jest ważne.Jeżeli dzicko ominie lekcję można tą godzinkę odebrać samemu. Aniutek witaj w naszym gronie i pochwal się Kubusiem. Dolotka - Aurelka sliczna jak mały motylek.Nie wiem czemu ale maleństwa są najpiękniejsze jak spią co? papa Iw Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 23:29 Totalna załamka!!! Przez ostatnią godzinę pisałam do Was posta i jak juz kończyłam to wcisnęłam to głupie "z" z kropką i wszystko poszło w cholerę(( U nas wszystko w najlepszym porządku, Emilka grzeczna, wali sama kupy i z brzuszkiem tez lepiej!!! Antola - bardzo wzruszył mnie Twój SMS, miło dowiedzieś się, ze ktoś się o nas marwti! Jesteś kochana! Miałam kopnięty internet, bo była jakaś modernizacja sieci i u mnie przestał działać. Przyszli panowie komputerowcy, coś tam pogrzebali i działa!!! Tylko ta literka! Dzisiaj nie mam juz cierpliwości pisać całego wypracowania od nowa. Do jutra! Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 09:13 Dzień dobry Mamusie i Dzieciaczki! Wczoraj ostatnia, a dzisiaj pierwsza!!! Emilka była wczoraj bardzo grzeczna, a noc przespała całą od 22 do 7.30 z dwoma przerwami na karmienie, cyc i komarek od nowa. Od początku starałam się uczyć ją rozpoznawania dnia od nocy ichyba coś skapowała, bo śpi ślicznie i usypiać jej w nocy tez nie trzeba. Od kiedy stała się spokojniejsza śpi duzo w dzień i przestała tak strasznie stękaćKolki pojawiają się teraz popołudniami, ale juz nie codziennie i trwają 30-40 minut. Jestem więc bardziej wypoczęta i mniej nerwowa. Wczoraj popołudniu byłam z Emilką w mojej pracy. Razem z dwoma kolezankami, które urodziły w lecie pokazywałyśmy oficjalnie nasze babys. Cała impreza odbyła się przed radą pedagogiczną i dyrektor zwolnił nawet uczniów z ostatniej lekcji, zeby wszyscy nauczyciele mogli w tej swoistej "wystawie" uczestniczyć - ale dzieciaki musiały być nam wdzięczne)) Kupiłyśmy pyszne torty, których niestety zadna z nas nawet nie spróbowała, ale "podziwiaczom" smakowały W szkole duzo nowych osób, więc wiele gęb było mi obcych. Całość trwała na szczęście tylko niecałą godzinkę, a Emilka była bardzo grzeczna. Niestety później trochę marudziła i nie mogła zasnąć - chyba z natłoku wrazeń (pełno ludzi i straszny hałas)!Po tej izycie upewniłam się tylko w przekonaniu, ze nie chcę wracać do pracy((!!!! Czy u Was tez jest w zwyczaju takie pokazywanie dzieci?????? mama_wiktora - mam nadzieję, ze z noskami Twoich dzieciaczków juz wszystko OK, bo katar wbrew pozorom to trudna do zwalczenia rzecz. Emilka katarku nie ma, ale nosek jest cały czas zapchany - nawet chrapie w nocy! Tez jej czyszczę gruszką i patyczkami nasączony solą fizjologiczną albo Sterimarem, iniestety efekt niewielki Zyczę Juleczce i Wiktorkowi duzo zdrowia, a Tobie jeszcze więcej wytrwałości z tą słodką dwójką)) mija4 - moja Mała tez czasem szarpie cycka. Wydaje mi się, ze tak naprawdę ona wtedy nie jest w ogóle głodna! A moze to brzuszek? Nie wiem, na szczęście zdarza się to bardzo rzadko! Emilka śpi zarówno na prawej, jak i na lewej stronie, ale najchętniej na brzuszku na poduszce, tak zeby nózki zwisały trochę!!! Waze 2 kilo mniej niz przed ciązą i nie mam juz brzucha!!! Z powrotem cieszę się swoimi "starymi" ubraniami Mam takie wyjątkowe szczęście, ze łatwo chudnę i powoli tyję. A po urlopie macierzyńskim chciałabym pójść na wychowawczy, bo do pracy nie opłaca mi się wracać - opiekunka kosztowałaby chyba tyle samo ile wynosi moja pensja Chciałabym być z Malutką przynajmniej do ukończnia przez nią roczku, a potem moze złobek? Mam bardzo fajny koło domku i mozna dawać tam dzieciaczki na ile się chce. Obejrzałam zdjęcia Gosiu - masz piękne dzieciaczki!!! Mat jest bardzo przystojnym facetem i wygląda powazniej niz na 13 lat. Pewnie kręci się juz duzo dziewuch, co? Ciekawe jaką będziesz tęściową? No a Julka to prawdziwy miodek - urocza! Ma piękne włoski! Do kogo są podobne Twoje pociechy? stynka2 - współczuję, ze nadal walczysz z takimi długimi i silnymi kolkami, bardzo mi zal Twojej Asiuni! Gratulacje dla córeczki z okazji ukończenia dwóch miesięcy Jesteś bardzo dzielna! Wytrzymasz jeszcze ten, a moze kolki puszczą wcześniej - bardzo Wam tego zyczę! gosia251 - zazdroszczę braku kolek, ale ząbkowanie juz Cię ie ominie! ramota - no nieźle przybiera Twoja Oleńka, masz dobrą mleczarnię Nowe zdjęcia są super, nawet widać, ze Wasza Mała zmieniła się od czasu porodu! A paznokcie obcina niemąz jak Mała śpi obcinaczką, a potem piłuje pilniczkiem. Ja mam zakaz wykonywania tej czynności, bo za pierwszym razem odcięłabym jej prawie paluszek iwonaf77 - mam nadzieję, ze następna morfologia Kubusia będzie juz dobra! A Emilka zazywa lekartswa chętnie, na łyzeczce lub z zakraplacza! aniutek75 - gratuluję 8 godzin snu!!! antola - tez sciągam mleko laktatorem, jak Mała długo śpi a cycyki są za pełne, próbuję tez zamrazać, ale idzie cięzko, bo chyba jest go jednak trochę za mało. Emilka ciągnie bardzo ładni i chętnie z butelki, a przestawia się bez problemwo. No i na sczęście bardzo chętnie bierze cyca Dla mnie to tez bardzo azne, bo mogę swobodnie wyjść, a od przyszłego tygodnia będę wybywać raz w tygodniu w celach zarobkowych. A cyfrówka tez mi się marzy!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 11:14 Hej dziewczynki Wczoraj miałam jeden dzeń nieobecności, a to z tego powodu że Oleńka przez cały dzionek nie chciała spać. Tylko tak na 10-15 minut zasypiała i budziła się znowu, domagając się cyca )) No i nie jadła tylko przy nim zasypiała.....i tak w kółko! Wymęczyła mnie troszkę. Za to w nocy spokojniutko spała. Ciekawe jak bedzie dzisiaj, ale wydaje mi sie że niewiele się zmieni bo już się rozbudza.... No i wykrakałam-już nie śpi. Chyba muszę do Niej uciekać. Dzisiaj idę kupić Jej smoczek (mam NUKA, ale Ona go nie chce) taki w kształcie sutka-słyszałyście o takich-"rurkowy" czy jakoś tak! Moze ten Jej się spodoba! Uciekam. Jak mi pozwoli to jeszcze wpadnę do Was. Całuski. Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 11:42 Czesc Mamuśki U nas kryzys laktacyjny, Mloda wyla z glodu a ja wylam bo musialam jej mieszanke dac, a obiecywałam że tego nie zrobie buuuu. Teraz pomału mija, a ja przez caly dzień, odciągne tyle, żeby wieczorkiem starczyło ją dokarmić. Tylko strsznie się boję że cycka żuci. W domu straszny balagan, bo odnawiamy pokój na chrzciny, które robimy za tydzień i moja psychika jest już mocno nadwyrężzona, a w dodatku szymek znowu przeziębiony w domu siedzi. Ramota Natalka ma taki smoczek rurkowy i okrągly na końcu dokladna imitacja sutka z canpol baby. Ciągnie go bardzo ładnie, a po nuku niestety na wymioty ją naciągało. A tak wogóle to Oleńka bardzo ładnie ci przybrała na wadze, Twoja mleczarnia nie źle działa. Natalka po 6 tygodniach ważyła 4500,a wychodząc ze szpitala 2730, tak ze calkiem dobrze sobie wygląda, tylko teraz żarłokowi mojemu mleka brakuje. Mija4 bardzo ładne Twoje pociechy, syn już pewnie teraz od dziewczyn się nie może odpędzić. Zimno na polku sie zrobiło i sama nie wiem jak Malutką na spacer ubierać. Dodatkowo mieszkamy na gorce i strasznie nam wieje z kazdej strony, najchętniej to bym nigdzie nie wychodzila, tylko cały dzień w dresach i najlepiej żebym jeszcze nie musiala nic robić. Nie wiem czy to jakaś odmiana depesji czy tylko taki maly dołek.Dodatkowo w niedziele mamy wesele i jak pomyśle o kolejnej zarwanej nocy bez możliwości odespania to szlak mnie trafia, a iść musze bo to najlepsi znajomi. Przydalą by sie jakaś pomoc niestety nie wykonalne, ale pomazyć można. Sorry za te moje głupoty, ale musiałam sie gdzieś wypłakać. _ A to moje Słoneczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Borunia2 22.09.04, 16:38 Hej Borunia2, współczuję kryzysu laktacyjnego To bardzo stresująca sytuacja dla matki, dziecko wyje z głodu i powinno się je dokarmić, z drugiej strony nie chce się podawać mieszanki Ja przeszłam jeden taki kryzys i miałam nadzieję, ze pierwszy ostatni, ale niestety od wczoraj u mnie tez mniej mleka Niewiele Ci mogę poradzić, bo ja się poddałam i przez parę najtrudniejszych dni podawałam raz lub dwa razy dziennie mieszankę, oprócz tego przystawiałam ją często - tylko to tez trudne, bo moja Mała bardzo się denerwowała, ze nic jej nie leci. U mni ten krysys był najdotkliwszy w godzinach popołudniowych, a najwięcej mleka miałam i mam w nocy. Ku pocieszeniu Emilka nie rzuciła cyca i nadal go preferuje, mieszankę z butelki toleruje tylko wtedy, kiedy jest bardzo głodna. W godzinach największego kryzysu chodziłam z córeczką na spacer, bo wtedy spała, a mleczarnia produkowała! Przyjmuj bardzo duzo płynów i wypróbuj moze herbatkę na laktację!!! Nie martw się tym, ze dokarmiasz, Natalka tak łatwo nie zrezygnuje z cyca, a nawet jakbyś miała juz na stałe dokarmiać to nie tragedia, bo Malutka była na cycu juz prawie 2 miesiące i nabrała juz sporo odporności. Podobno najwazniejsze jest, zeby karmić przez pierwsze 3 miesiące! Tylko nie rezygnuj od razu z cyca i dawaj Natalce jak najczęściej, a wszystko będzie dobrze I nie denerwuj się, bo produkcja spadnie jeszcze bardziej Czekam na zdjęcia!!!!!!!!!! Dziewczyny, pewnie głupie pytanie, ale jak wygląda Wasze mleko? Ja odciągam czsem, więc mogę je poobserwować i jestem trochę zaniepokojona, bo moje jest bardzo rzadkie i przezroczyste, zupełnie jak woda. Kiedyś było bardziej gęste i było białe z lekko zółtawym odcieniem. No i kiedyś odkładała się na nim gruba warstwa tłuszczu, a teraz go prawie nie ma - takie siki!!!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do DOLOTKA!!! 22.09.04, 16:01 Dolotko, obejrzałam zdjęcia i bardzo mi się podobają, ale nie tak wyobrazałam sobie Ciebie. Nie to, ze lepiej lub gorzej, ale po prostu INACZEJ!!! Masz bardzo fajną fryzrkę, zamieść koniecznie aktualne zdjęcia! A Aurelka jest bardzo podobna do Ciebie, szczególnie na zdjęciach w foteliku i w ręczniczku!!! Bardzo się ciesze, ze u Was sielankowo!!! Tak trzymać)))))))))) ramota - moja Emilka jest dziś tak samo marudna jak Twoja Ola wczoraj, zasnęła dopiero jak się połozyłam razem z nią o. 13.30, ale śpi nadal! Myślę, ze to moze ta pogda tak na nie wpływa, albo źle się czuje, bo sporo wymiotowała. A te smoczki imitujące cyca to są firmy Nuby, ale moja Mała nie przepada za nimi. Jej odpowiadają smoczki Avent! Niedługo się ujawnię, dzisiaj wraca niemąz i moze wyśle jeszcze wieczorkiem zdjęcia!!!!! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 12:15 Ja rownież dolonczyłam do Was na Zobaczcie, tylko trzeba czekać aż moderator zaakceptuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 13:03 Hej w Warszawie również beznadziejna pogoda straszne wiatrzysko i deszcz.Dziewczyny a jak wy ubieracie maluchy w taką pogodę bo ja nie za bardzo wiem co założyć. Co do smoczków to ja używam Aventu a o tych rurkowych nie słyszałam i ich nie widziałam.Może małej Oleńce bardziej przypadną do gustu. Minia u mnie w firmie nie ma zwyczaju pokazywania dzieci a to może przez panią prezes która chyba sama dzieci mieć nie może.Było mi b.przykro kiedy zadźwoniłam do pracy zapytać się o urlop macierzyński na Kubusia (byłam w tym czasie na wychowawczym na Zuzię i musiałam go przerwać) a ona nawet nie zapytała się co urodziłam.Zakochana jest za to w swoim piesku Yorku który chodzi z nią do pracy i spi na jej biurku.Myslę że troszkę dziwnie to wygląda gdy ktos przychodzi na spotkanie a w jej gabinecie chrapie piesek. Borunia nie martw się z tym kryzysem laktacyjny może Minia ci cos podpowie bo sama taki dzielnie zwalczyła.Powodzenia!Z niecierpliwoscią czekam na twoje zdjęcia. Serdeczne życzenia dla malutkiej Asi wszystkiego naj naj naj lepszego,pysznego mleczka i bezkolkowych dni i nocek z okazji skończenia dwóch miesięcy od jej rówiesnika Kubusia. Pozdrawiam Iw Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Borunia2 22.09.04, 17:27 Aniu, śliczne to Wasze ujawniające małzeńskie zdjęcie!!! Wyglądacie na bardzo szczęśliwym, no a Ty prezentujesz się wyjątkowo ładnie - masz fajną urodę, taką dziewczęcą A to mam dwójki dzieci!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 18:03 Hej, Witam również z beznadziejnej pogodowo Warszawy. Czy Wy w ogóle wychodzicie w taką pogodę? Bo mi się zupełnie nie chce. Zwłaszcza, że starsza znowu przeziębiona, no więc siedzimy w domku. Iwona, ja swoją Asię w taką pogodę ubieram w ciepły polarek plus kocyk i sądzę, że nie marznie. A jak jest bardzo silny wiatr to nie wychodzę domu. Miniaxv - cieszę się, że Emilka już lepiej śpi i koleczki trwają krócej, oby wkrótce zupełnie minęły. Próbowałaś już może Sab Simplex? Ja dostałam go niedawno z Niemiec, Asia dostała go dwa razy i było lepiej - gdy dostała go na wieczór spała rekordową ilość godzin - 8,40 minut! Zastanawiam się czy to przypadek, czy też pomógł ten lek. Ale to stwierdzę dopiero po dłuższym stosowaniu. Jeśli chodzi o mleko, to zawsze na początku jest ono bardziej wodniste, a potem zwyczajnie białe. W pierwszym tygodniu jest ono takie, jak je opisywałaś Miniaxv – żółtawe, bardziej gęste, po około 7 – 10 dniach jest ono już rzadsze i przybiera nawet barwę niebieskawą. Ramota - Twoja córeczka rzeczywiście rośnie jak na drożdżach i jest śliczniutka - właśnie oglądałam zdjęcia. My jesteśmy po pierwszej rehabilitacji - Asia zniosła ćwiczenia całkiem dzielnie, najbardziej podobało jej się skakanie z rehabilitantką na wielkiej piłce. U gastrologa też była dzielna, zrobiliśmy jej USG brzuszka, było w porządku. Wygląda na to, że nie ma refluksu. Mamy jeszcze zrobić badania moczu – posiew i ogólne. Anulaf – bardzo dziękuję za informacje o rehabilitacji Hani, napisz mi jeszcze czy często ćwiczyłaś z Hanią, tzn. raz czy więcej razy dziennie? Mycho – mam nadzieję, że pogoda się polepszy i spacerek będzie udany, jeśli nie - zapraszam Cię na kawę (bezkofeinową) do siebie, zadzwonię! Asieńka dzisiaj skończyła 2 miesiące - waży obecnie 5500, nie wiem ile mierzy, ale jest ogromna, większa niż Justynka w jej wieku, odczuwam to dotkliwie przy noszeniu, kręgosłup mi już siada. Miniaxv, Iwonko - dziękuję bardzo za życzenia dla Asieńki. Iwonko - składam również życzenia Twojemu Kubusiowi - rówieśnikowi Asi, oby Ci się chował zdrowo i omijały go wszelkie choroby. Całuski od Asieńki dla przystojnego Kubusia. Jak się nauczę umieszczę również nasze zdjęcia. Pozdrawiam Stynka z Asią i Justysią Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 18:27 Iwonaf77 - Twój Kubuś tez skończył dziś 2 miesiące)) No to wszystkiego naj!!! Przde wszystkim zdrówka samych beztroskich i bezbolesnych dni bez kolek itd spędzonych na wspaniałych zabawach A Emilkę ubieram na spacer podobnie jak stynka2 - w polarkowy kominezonik i przykrywam kocykiem. Nie chcę ubierać jej grubiej, bo co wtedy zrobię w zimie? stynka2 - bardzo się ucieszyłam, ze u Twojej Asi na razie wszystko w porządku, oby tak dalej. Dobrze, ze nie stwierdzono tego refluksu Ćwiczcie dzielnie, a wszystko będzie dobrze. Zuzyłam juz jedno opakowanie Sab Simplexu i Emilce bardzo pomagało, był nawet okres kiedy nie miała kolek! Później lekartswo mi się skończyło, a nie udało nam się szybko sprowadzić i uzywaliśmy polskiego Infacolu i efekty były niestety duzo gorsze Dzisiaj dostaniemy nową dostawę Sab Simplexu i mam nadzieję, ze znów będzie taki skuteczny! Te dwa leki mają w składzie tę samą substancję czynną, ale inne proporcje i substancje wspomagające, no i wiele osób łącznie z lekarzami uwazają, ze ten niemiecki środek jest duzo lepszy! Na pewno Asiunia spała tak długo, bo nie bolał ją brzuszek Oby tak dalej!!!!!!!! A z tym lekiem chodzi właśnie o to, ze ono zmieniło się ostatnio, jeszcze jakiś temu było inne! A Emilka nie przybiera chyba rewlacyjnie, zobaczę w poniedziałek jak pójdziemy na szczepienie i wtedy będę się najwyzej martwić, ale dzięki za informacje! A jeśli chodzi o psacerki,to tez mi się nie chce! Dzisiaj nie byłam, bo b.zimno i wieje strasznie, ale jutro wyjdę, bo muszę wreszcie zrobić zakupki, no i nie chcę tak bunkrować Małej. Ale sama siedziałabym najchętniej w dresie w moich 4 ścianach! Pozdrawiamy - Monika&Emilka (która śpi juz 5 godzin!) Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 19:05 Minia- ja też w taka pogode najchętniej siedziałabym w domu, no cóź ale trzeba dzidzie dotleniac i jutro wybieram sie na krótkin spacerek. Miniu, ten Sam Simpleks załatwiasz we własnym zakresie- ile on kosztuje, na ile starcza ile kosztuje.znajoma jedze do niemiec i zastanawiam sie czy nie zlecić jej zakup tego specyfiku... Stynko- no widzisz- Wszystko jest ok z twoją Asiulką ! I będzie coraz lepiej. JA konsultowałam z pediatra moją Maję i lekarka powiedziała ,że mam ja układać częściej na lewym boku, ale na ćwiczenia nie kazała chodzic - mówiła ,że do 6 tygodni to może minąć,że tak mogła byc ułożona w brzuszku i dlatego woli tę jedną stronę . A u mnie dziś moja panienka ładnie śpi w dzień- ciekae , co będzie w nocy.... Ramota- śliczniutlkaOleńka! nie przejmuj sie ,że dziś troszkę gorzej kje. tak sie zdarza! A TWojeje dorodnej Córci nic się nie stanie! lecę do kąpieli! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 19:39 Witam Szanowne Panie!!! Na początku napiszę, że Wasze zdjęcia są boskie, boskie, boskie!!! Maluszki są śliczne, ale po takich Mamuśkach niczego innego się nie spodziewałam!!! A u nas jakoś to leci... Do powrotu na studia zostały mi dwa tygodnie i nie wiem jak to rozwiązać. Mały cały czas siedzi przy piersi, dosłownie po 12 razy na dzień, a laktator mi nic nie ściąga. Jasiek nadal gryzie mi brodawki, poza tym zanim połknie to co wyssał to musi pozaciągać mleczko z sześć razy. Więc nie wiem czy to wina moich kanalików mlecznych czy tego, że John ma za krótkie wiązadełko pod języczkiem. Lekarz powiedział, że przecina je się jak maleństwo skończy rok, ale ja do tego czau chyba umrę, bo jak do tej pory karmienie to dla mnie udręka a nie przyjemność. Ale ze względu na dobro Małego nie rezygnuję. Poza tym Jasiek ma kłopoty z robieniem kupki, załatwia się raz na pięć, sześć dni i kończy się tak, że trzeba mu pomóc termometrem, bo ani kładzenie na brzuszek ani masowanie nie pomaga. Już nie wiem co robić, a Mały cierpi... A przecież jem przepisowo, piję dwa litry napojów i nic to nie daje. Właśnie się obudził... do kolejnego!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 10:02 Wypadłam trochę z rytmu... Przez parę ostatnich nocy ledwo spałam, a w dzień nie miałam możliwości odespać, więc chodzę jak zombi. Na szczęście oba moje maleństwa lepiej, choć Wiktor jeszcze nie najlepiej bo zaprawił się mocniej, Julka w końcu przynajmniej częściowo jest na cycu Ze zmęczenia w końcu nie mogłam spać i musiałam wypróbować herbatkę z melisy. Polecam. Napiszę więcej jak dojdę do siebie, tzn. prześpię parę godzin ciurkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: ...do Dolotka 23.09.04, 10:26 Sto lat, sto lat!!!!!!!!! Ucałowania dla miesięcznej Aurelki od rówieśnicy Tosi!!!! Niech się Motylek zdrowo chowa i kwitnie tak, jak dotychczas!!! Całusy Ir+ Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
edta1 Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 11:23 dziewczyny mam małoczasu i pytanie czy któreś z waszych maleństw miało śluz w kupce i co z tego wynikło? pozdrawiam Edyta i Klara Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Tu Aurelka do Tosi 23.09.04, 13:57 Droga Tosiu, serdecznie dziekuje za zyczenia! Ja równiez zycze Ci 100 lat, zdrówka, szczescia i kasy Wpadnij do mnie na ciacho i ploty! A tak z innej beczki...ile kalorii ma Twojej matki mleko, bo mojej dużo za dużo, no i juz po po biodrach widze, ze troche ograniczyc tego cyca bede musiała Wiesz, boje sie tego celulitisu jak ognia...No i te moje trudnosci z wypróznieniem... co ona do jasnej cholery zre, ze ja tak cierpiec musze!? A jak tam Twoja stara??? Dajesz jakos sobie z nia rade? odpisz! Aurelka Odpowiedz Link Zgłoś