SIERPIEŃ 2004

    • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 10:41
      hej,
      Oj, Stynka trzymaj się dziewczyno, nie wiem co mogę ci powiedzić, bo nie mam
      takich płaczliwych doświadczeń, ale wiem, jak to może na ciebie wpływać, bo
      Maja miała takie napady ze 2,3 razy i mnie do płaczu to doprowadzało.
      Fajna ta moja teściowa nie??
      Teraz się z tego smieję, ale czasami mnie do szału doprowadza.
      Np. dawniej nie potrafiła o mnie inaczej mówić jak ta k..., ponieważ miałam
      swoje mieszkanie i synek przychodził do mnie na weekendy, ale zapomniała, że
      jej córka urodziła w wieku 17 lat, a ja miałam wtedy 23.
      Dobrze, że mieszka na drugim końcu miasta, szkoda tylko, że to nie W-wa
      Pozdrawiam
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:09
        Dzień dobrek kochane!
        Oleńka sobie leży spokojnie (nie wiem jak długo), pranie zrobione więc chwilka
        czasu-i wpadam do Was wink
        Wiecie co-to chyba jednak nie była żadna biegunka, po prostu ja spanikowałam i
        przewrażliwiona jestem..wink A krosteczki z pośladków fajnie i szybko zeszły jak
        zaczęłam smarować Sudocremem!
        Wczoraj bylismy na spacerku takim długim-trzygodzinnym i w końcu Oleńka się
        rozbudziła, a bylismy tak z 10 minut drogi od domku i bidulka chyba głodna
        była, bo tak strasznie zaczęła płakać...aż mi sie serco kroiło ..crying A wiatr
        wiał, jak na złość żadnej ławki aby Ją nakarmić..nic! Trza było do domu gnać.
        Pędzilismy z mężem jak szaleni wink A smoczka nie chciała tylko płakała jeszcze
        ardziej. Biedna moja Maleńka crying( Muszę isc i kupić laktator, tak co by na
        spacery zawsze troszkę mleka w butelce zabierać-tak chyba będzie najlepiej wink A
        Wy jak robicie? Karmicie Wasze Maleństwa a dworze jak zajdzie taka potrzeba,
        czy z butelką jeździce???
        Yen-wyrazy współczucia z powodu teściowej....brak słów!!
        Stynka-jak malutka Joasia? Lepiej już u Was?
        Mycha-moja Malutka też w nocy dzisiaj długo pospała. Jak zasnęła o 21.30 to
        obudziła się dopiero o 4.00! Oby tak dalej!
        Dolotka- a jak sytuacja z Fredem? Unormowało się coś?? A co do naszych postów
        z "oczekiwania" to ja właśnie tak wszystko po kolei kopiowałam, no i zgadza
        się, ze zajęło mi to troszkę czasu..wink
        Dziewczyny, a co z Waszymi zdjęciami?? Czekamy!!!!!!!!!!
        Uciekam coś na obiadek robić! A potem na spacerek! Papatki. Asia i Oleńka wink
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:12
          Agrzys-Twój Adrianek jest rówieśnikiem mojej Oleńki wink)
          O której godzinie się urodził?????
          A co do karmienia-też staram się tak robic, że karmię jedną piersią i jak
          ewentualnie Malutka się nie naje to daje drugą, a następnym razem zaczynam
          odwrotnie..smile
          Całuski.Pa
    • dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:27
      Hej!
      Teraz w nasz konflikt tzn mój i Freda wplątana została moja Mama. Przed chwilą
      była ostra smsowa awantura-ach! ta dzisiejsz technika! co najlepsze teraz
      jakiejś głupawki dostałam i się hichram(nie wiem jak to się pisze!). To chyba z
      nerwów co?
      anulaf-Fred mógłby wracać, bo to zaledwie 15 min drogi!!! Ale nie wraca, bo ma
      ze swoją córeczką (lat 7) nocno-poranne rytuały...no i nim zamieszkałam z
      Fredem to on i córeczka spali razem sad
      Fred nie może sobie poradzić z tą sytuacją. Ja od niego wymagam, eks wymaga i
      szantażuje, a on nigdzie nie ma spokoju...Rozumiem go, ale kto zrozumie mnie?
      Yen74-teraz to rozumiem Twoją teściową! Kobieta z kolczykiem w nosie nie może
      być dobrą żoną, ani matka wink
      Ja chyba oszaleję z tym wszystkim...nie mam pomysłu jak tu zrobić, żeby
      zapanował wreszcie spokój. Tylko nie wiem skąd ja mam dzisiaj taki dobry
      humor??? Może to pierwsza oznaka szaleństwa? Najbardziej śmieszy mnie fakt, że
      Mama z Fredem awanturowali się smsowo rzucając hujami. Czy to już patologia???
      Wczoraj Aurelka nie spała do 2 w nocy. Przestawała płakac tylko na raczkach i
      tylko w 1 pozycji: brzuch oparty na rece, a nogi, raczki i głowka zwisaja w
      dół. ide bo kreci mi sie na rece i pisac nie moge
      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:48
        Witajcie!

        Mam teraz chwilkę oddechu od dzieciaczków, bo teściowa zabrała starszą na
        spacer, a Asiula zasnęła umęczona ciągłym wyciem, zobaczymy na jak długo.
        Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i wsparcie, czytając Wasze posty
        robiło mi się ciepło w okolicy serca. Naprawdę to wiele znaczy, że jest ktoś,
        kto rozumie, bo często przechodzi to samo. Mija, Dolotka, Antola, Mycha,
        Joannam, Anulaf, Krysias, Yen, Ramota – jesteście wspaniałe dziewczyny,
        naprawdę czytając Wasze posty uspokoiłam się, dziękuję za mądre rady. Wiem, że
        maluszek wyczuwa moje zdenerwowanie i że nie robi tego na złość, ale ta
        świadomość niewiele pomaga w opanowaniu nerwów. Zaczęłam właśnie pić herbatki
        uspokajające, mam nadzieję, że mi trochę pomogą, a może też i Asi.
        Z tą pomocą to jest raczej ciężko. Wprawdzie mam nianię, ale ona zajmuje się
        głównie starszą , tzn. czasami chodzi z nią na spacerki, nie biorę jej za
        często, bo wiadomo – to kosztuje, nie wyrobiliśmy finansowo, gdybym ją brała na
        dłużej. Od czasu do czasu zostaje też z Asiulą, ale są to krople w morzu moich
        potrzeb. Mój mąż jest tłumaczem, więc bardzo często wyjeżdża na tydzień lub
        dwa, np. teraz nie ma go od dwóch tygodni, potem wraca na tydzień i znowu
        wyjeżdża na tydzień. Niestety, taka praca. Teściowa – pomaga mi teraz przez
        kilka dni, ale niedługo wraca do siebie, jej córka niedawno urodziła i pomaga
        głównie jej. Na swoich rodziców niestety nie mogę liczyć. Ano – trzeba sobie
        radzić samej.
        Anulaf, Krysias – na pewno będę się przykładała do rehabilitacji małej, wiem,
        że ważna jest systematyczność i ćwiczenia w domu. Anulaf napisz jak długo to
        może potrwać (mamy na razie skierowanie na 10 „zabiegów”, a potem ponowna
        kontrola). Czy to plus ćwiczenia w domu wystarczy, czy raczej potrzebna jest
        ich większa ilość. I czy maluch szybko przyzwyczaja się do tych masaży, bo
        raczej jest to dla niego przykre i stale płacze? Rozumiem, że Twoja Hania miała
        to samo, jak długo z nią ćwiczyłaś?
        Dziewczyny zaczęłam się poważnie zastanawiać nad odstawieniem małej od cyca.
        Co będzie, jak badania nie odnajdą przyczyn jej płaczu? Może jednak ona ma
        jakąś alergię, sama już nie wiem. Jak już wspominałam wcześniej byłam przez
        dwa tygodnie na diecie bezbiałkowej (tak profilaktycznie) i mała robiła mi
        wtedy jedną kupkę na 4 dni – była to sama woda, bez treści, więc rzuciłam dietę
        i kupki wróciły do normy. Od 2 tygodnia życia Asi, od czasu do czasu daję jej
        Bebiko Omneo. Dodam, że Asia świetnie przybiera na wadze, jest prawdziwym
        kolosem, waży grubo ponad 5 kilo (ma 8 tygodni), skórę ma bez skazy, ale bardzo
        dużo ulewa, wręcz chlusta . Zastanawiam się też nad ponownym wprowadzeniem
        ścisłej diety, ale nie wierzę, że to coś da, może jak ją przestawię na mleko
        modyfikowane nasze męki się skończą. Co o tym myślicie? Jak długo zamierzacie
        karmić swoje maluchy piersią?
        Oho, Asia znowu „koncertuje” (tak mówi starsza córa), lecę do kieratu,
        pozdrawiam serdecznie.
        Stynka z Justysia i Joasią
    • dori761 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 13:46
      Dziewczyny straciłam pokarmsad co robić??
      • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 14:24
        dori761 - nie masz już nic pokarmu? Chyba najlepiej jest pobudzać wytwarzanie
        przez częste przystawianie i odciąganie, może to dłużej potrwać, ale jak
        sztucznie zaczniesz dokarmiać to może po czasie zaniknąć. Chyba cierpliwość
        jest potrzebna i zaciśnięcie zębów smile
        Ja przestałam karmić po 7-8 m-cach. Sam mi pokarm zanikał a Maja była głodna,
        no i lekarz poradził na kaszki przejść, Maja się najadała a ja straciłam w
        ciągu tyg. pokarm.
        Ramota - ten sudocrem jest dobry na krostki i odparzenia, dermatolog mi mówiła,
        że na buzię też można jakby coś było
        • bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 15:04
          Witajcie kochane!
          Dawno tu nie zaglądałam, a tu widzę nowa lista. Jeśli szefowa pozwoli to się
          przypomnę-Bella z W-wy, Syn Krzyś ur. 22.08.2004-waga 4410g wzrost-58cm.
          Tak naprawdę to jeszcze dochodzę do siebie po porodzie-dopiero w ten
          poniedziałek zdjęli mi szwy po ponownym szyciu i 3 pobycie w szpitalu.Krzyś
          ciągnie z bojlerów, ale niestety nie wystarcza mu to więc musi być dokarmiany
          mieszanką i przez to robi zielone śmierdzące kupy. Ogólnie jest bardzo grzeczny
          tylko czasami jak boli go brzuszek krzyczy. Ja niestety jeszcze nie mogę go
          nosić ,bo jestem mocno osłabiona, a waży już swoje. Mam nadzieję że to sie
          niedługo zmieni-pozdrawiam was serdecznie
    • borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 14:57
      Mamusie karmiace czy można jeść żurek, bo ja mam straszną ochote i co prawda
      dużo eksperymentuje, ale tego sie troche boje.

      Dolotka nasza Natala też jest wymagająca jeśli chodzi o noszenie jej na rekach
      i dużo pomogł nam leżaczek bujaczek. Wkładam ją do niego dostaje smoka otulam
      pieluszką bujne pare razy i zasypia, a przy tym kiedy ona sie ruszy to leżaczek
      sie buja. Dzieki temu ona spi a ja moge cos zrobić. Od dwóch dni nawet na noc
      zasypia w nim o normalnej porze a ja ja poźniej delikatnie przekładam.

      Stynka zaciskaj i zeby i powtarzaj sobie ze z dnia na dzień Twoja Asia jest
      starsza i będzie coraz lepiej. Córeczka mojej koleżanki nie wyła tylko na
      rękach a na noc bardzo często dostawala viburcol bo biedna mama na rzęsach by
      chodzila. A jak mala skończylą trzy miesiące wszystko minelo. Teraz jest wesołą
      dwulatką i nkt by nawet nie pomyślał że byl z niej taki wyjec.

      Pozdrawiamy Anka Szymek i Natalka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 15:29
        Hej Mamuśki, odezwę się wieczorkiem jak wróci niemaz i oczywiście wytłumaczę
        się z mojej nieobecności. U nas w porządku, tylko Emilka miała trudne dni, a
        dzisiaj nie miałam jeszcze czasu, a mam sporo do nadrobienia w czytaniu, no i
        pisaniu! Obiecuję poprawę! sad Całuski - Monika&Emilka
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004...do Stynki 16.09.04, 15:30
        Cześć Biedactwo!
        Wiem, że mi łatwo pisać, bo z Antośką nie mam takiego kieratu ale wydaje mi
        się, że odstawienie od piersi powinno być ostatecznością. Tak sobie myślę i
        widzę po mojej małej, że nawet, jak dokucza jej brzuszek i płacze daje się
        utulić i uspokoić w moich ramionach, mimo, że wiem, że nadal cierpi. Bliskość
        koi. Karmienie piersią oprócz poczucia sytości daje też naszym maleństwom
        poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Poza tym ostatnio usłyszałam od mojej
        położnej, że w swojej praktyce więcej spotyka przypadków dzieci cierpiących z
        powodu tego, że matki zbytnio ograniczają dietę, niż tych ,które cierpią z
        powodu nabiału etc. Dodała też, że jak tylko coś jest nie tak, to matki od razu
        zwalają winę na swój pokarm. Nie wiem jak ja bym się zachowywała w takiej
        sytuacji ale może ta położna i ma rację. Wkońcu naoglądała się tylu
        dzieciaczków....
        Może uda Ci się jeszcze dotrzymać do tych wszystkich badań lekarskich, a
        zwłaszcza do wizyty u gastrologa i on Ci doradzi. Bo może być tak, że spadniesz
        z deszczu pod rynnę.
        No i przy sztucznym karmieniu jest cztery razy więcej roboty...

        Nie chcę żeby mój post został odebrany jako agitacja na rzecz naturalnego
        karmienia, tylko w szkole rodzenia położna w kółko powtarzała, że zbyt często
        się z niego za szybko rezygnuje, a przyczyna problemów leży zupełnie gdzie
        indziej.
        Mam nadzieję, że się nie gniewasz za ten post - bo ja wiem, że z boku się
        dobrze radzi, a Ty jesteś zdana na siebie w opiece nad Małą i wychodzisz już z
        siebie.
        A mąż kiedy wraca?

        Życzę wytrwałości, a Malutkiej jak najwięcej spokoju. (Minia kiedyś pisała o
        homeopatycznych czopkach na uspokojenie- ponoć skuteczne)

        Irena + Antosia


        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004... 16.09.04, 16:17
          Cześc dziewczyny1
          dzisiaj nad ranem miałm przerąbane- od 5 do 10 mała nie chciała spać ,
          marudziła, a ja podawałam jej raz jedna cycę raz drugą - a ona chciała je
          pożuć. Nie płakała jak na kolkę , tylko marudziła. Więc jak zasnęłyśmy o 10 -
          to spałysmy do 12:30. Później muszę się Wam pochwalić poszłam na swój pierwszy
          samodzielny spacer- czyli wyprowadziłam wózek, zniosłam gondolę z 3 piętra i
          byłyśmy na prawie 2 godz. spacerku. a teraz majka jeszcze śpi.
          Mycha- ale zazdroszcze wam tej przespanej nocy!

          Ramota- w sprawie dokarmiania dziecka na spacerku- połoxna przestrzegalaa mnie
          przed dokarmianiem w taka pogodę ,żby tego nie robic - nie wyziębiać piersi.
          latem to co innego- jak najbardziej wskazane- ale jesienia ubierać ciepło i tak
          tzrymac nasze mleczernie.
          Stynko- Moja znajoma chodzi na masaże ze swoim dzieckiem i jest super
          zadowolona, bo malutka zaczęła sie wspaniale rozwijać- a była dzieckiem
          dystroficznym.przez 2 tygodnie nie widział niestety poprawy u dziecka i chciała
          zrezygnować - ale kontynuowała i są rewelacyjne efekty- gdyz masaż działa
          stymulująco zarówno na fizyczny jak i emocjonalno- umysłowy rozwój.Co do
          karmienia- to powalcz o mleczko swoje- najklepiej będzie Asiuli jak jeszcze z
          niego skorzysta-dostarczysz jej cennych porzeciwciał.Trzymaj się cieplutko i
          nie łam się , a napewno Asia to odczuje- zwłaszcza,że ona teraz bardzo cię
          potrzebuje!

          Dolotka- a może fred chce swoim dzieciom okazac,że nie stracił dla nich
          zainteresowania, gdy urodził mu sie córeczka? Może dzieci właśnie teraz
          potrzebuja zapewnień ,że tatuś je kocha jak dawniej?

          Dori - może niepotrzebnie panikujjesz- amoże to k=ryzys laktacyjny? Pij duzo
          herbatek mlekopędnych, ściągaj piersi laktatorem, a może pokarm wróci. Tylko
          sie nie stresuj!
          anulaf- życze powrotu do zdrówka twoim maluchom.

          Wczoraj upiekłam super pyszna szarlotkę , zjadłam 1/3 blachy na wieczór- i może
          to od tego marudziła Majka nad ranem? może wiece ile czsu mija od zjedzenia
          czegoś na pokarm? Kiedy to co zje matka przechodzi do mleka?

          zauważyłam ,ze dzisiaj duzo piszecie- siedzicie w domku? Jak u was pogoda- bo u
          mni w biłaymstoku 20 stopni, ale trochę wietrznnie.
          • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004... 16.09.04, 17:22
            • antola Re: SIERPIEŃ 2004... 16.09.04, 17:39
              jejku!!!!!!!!!!!!!!
              Jaka Tośka dziś marudna!!!!!!!!!!!!!!!! W ogóle nie spała dziś (od 11) i
              nadal nie śpi, choć bardzo chce. Cholerny brzuszek!!!!!!!!!

              To tyle. Pa. Irena.
              • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004...- do Antoli 16.09.04, 18:57
                Antola,
                nie gniewam się za Twój post, wręcz przeciwnie, jestem wdzięczna za wszelkie
                porady. Uważam, że masz w rację. W głębi serca chcę dalej karmić Asię piersią
                (starszą córę karmiłam 1,5 roku), też jestem zwolenniczką karmienia
                naturalnego, ale czasami sił już brak i wciąż powracają te natrętne myśli, że
                jem coś, co ją uczula, a ja nie mam pojęcia co to takiego i że karmiąc ją
                sztucznym mlekiem nie miałabym takich dylematów i może Asia zrobiłaby się
                spokojniejsza. Z ostateczną decyzją poczekam do wizyty u gastrologa, mam
                nadzieję, że coś się wyjaśni. Asia jest naszym ostatnim dzieckiem (przynajmniej
                więcej nie planujemy, ale różnie to bywa) i jak pomyślę, że już nigdy więcej
                nie poczuję bobasa przy cycu, to coś mnie ściska w dołku.
                Mąż wraca jutro, bardzo się cieszę, brakuje mi męskiego ramienia.
                Spróbuję też z tymi czopkami, może choć trochę pomogą.
                Pozdrawiam i dziękuję
                Stynka z córami

    • antola Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 18:45
      Wysłałam zdjęcia Tosi i teraz czekam na umieszczenie ich na "Zobaczcie".
      Teraz muszę się tylko nauczyć wstawiać link....
      Papatki - Irena
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 16.09.04, 23:04
        Hey!
        jestem wykończona- mała nie schodzi mi z rąk, jest czujna- jak ja włoże do jej
        lożeczka- to od razu się budzi i płacze. tak więc dziś 1,5 godziny ją trzymałam
        i usypiałam. A miało być z założenia tak pięknie- że odkladam ją po każdym
        karmieniu do lóźeczka i ona sobie śpi. Akurat. Życie weryfikuje nasze
        zamierzenia i plany. Ja nie chciałam zrobć tego , co z Matim- brałam go do
        łóżka swojego, spał z nami kiedy chciał, kołysałam go w wózeczku, później na
        rękach, co w konsekewncji doprowadziło do tego ,że do 3 roku życia musiałm go
        usypiac leżąc z nim ,a on skręcał na palcach moje włosy. Mogłam wysunąć się
        ukradkiem, kiedy już przestał miętolic mi fryzurę. Właśnie tego chciałam
        uniknąc z drugim dzieckiem- ale przeciez nie zostawię jej w łóźeczku, kiedy
        płacze, bo ją boli brzuszek. Mam nadzieje ,że jak mina po 3 m-cu kolki- to
        wtedy będe mgła ja uczyć zasypiac u siebie. Mam taką nadzieję !

        Dziewczyny, kiedy rana po cięciu krocza całkowicie się zabliźnia? ja jestem 18
        dni po porodzie i ciągle mam tam zgrubienie. TAk wogóle - to cyba blizna mi się
        trochę rozeszła, bo wygląda to tak sobie.Mam wrażenie ,że mi się nie goi.
        Stosowałam tantum rose oraz neomycynę w sprayu. a może jest jakaś maść, która
        przyspieszy zabliźnianie?

        Biegnę spać , bo musze wykorzystac każda chwilę - mam nadzieję ,zę Majka da mi
        się dziś choć troszkę wyspać.
        Dobranocka- kobranocka.
    • dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 00:27
      Aurelka spi ale tylko na rekach...własnie sie kiwam na wszystkie strony, pisze
      lewa reka i kur...mi niewygodnie!

      uprawiałam dzis seks!!!!!!!!!!!i to nawet z Fredemsmile Jak sie godzilismy to tak
      jakos wyszło...czuje sie baaaardzo dobrze i przestałam załowac cesarki!!!!!!!!!!
      zwłaszcza jak sobie poczytałam posty bellafe i mija4 -Współczuję wam Dziewczyny
      tych problemów z kroczem!!!Zdrowiejcie jak najszybciej! później byliśmy z
      Fredem na romantycznym spacerze we trójkę. Freda obtarły buty, a mi coś w
      krzyżu przeskoczło i na prawą nogę stanąc nie mogę msmile Do domu dotarliśmy
      dopiero o 20.

      ramotka- ja z aurelką mam to samo, tzn jak zaczyna być głodna to nagle w
      okolicy nie ma żadnej ławki!

      dori-nie wiem co robić, bo ja akurat pokarmu mam dużo (tfu! tfu!)ale 3mam
      kciuki. Może jeszcze wróci!
      (Aurelkę odłożyłam na brzuch tatusia)

      stynka2-Ale Ty dzielna jesteś, nie to co ja. Trzymajcie się wszyscy razem!!!

      yen74-przeczytałabym sobie coś sapkowskiego; najlepiej jakieś nowe opowiadania,
      bo sagę skończyłam czytać na 3 części. Ale sapkowski coś się opieprza ostatnio,
      nie? A tak w ogóle to czytujesz fantastykę czy tylko sapka?
      Może któraś z was poleciłaby mi jakąs fajna książkę. Co prawda nie wiem kiedy
      znajdę na nią czas, ale może coś wygospodaruję...

      borunia, antola- jutro jade do komisu moze beda mieli taki lezaczek...do sklepu
      tez zobacze. to chyba nie jest drogie, czy jest? zobacze jutro! Dzisiaj Aurelka
      gotowała ze mną w kuchni w foteliku samochodowym, ale wytrzymała tylko 15 min.

      No i Aurelka smoka nie chce ssać...jak jej wkładam do paszczy to dostaje
      odruch wymiotny???Nie wiem co to? Smoczek jest aventu taki od 0 do 3 mieś. z
      fosforyzującym kułkiem, ale co z tego...

      No i co miniaxv-gdzie jesteś??? Trochę Cię zmobilizowałam tym dzwoneczkiem, co?
      Mam nadzieję, że wszytsko dobrze u ciebie!!! Czekam na posta! Buziaki dla
      Emilki!

      mija4-z Fredem i jego dziećmi to masz rację-właśnie o to między innymi chodzi!
      Poza tym Fred potrzebuje sam sobie też to udowodnić. Do tego dochodza problemy
      wychowawcze ze starszym synem...Staram się go zrozumieć, ale ja też jestem
      tylko człowiekiem...on się wnerwia, a całą złość przynosi do nas do domu...a ja
      potzrebuję spokoju i tego żeby ktoś choć na chwilkę wziął Aurelkę z moich rąk.
      A on wykończony psychicznie nie nadaje się do niczego sad
      Ale dzisiaj jest dobrze! zobaczymy tylko jak długo...
      krysias70-ja dzisiaj też się nawpieprzałam świństw: coca-cola i czekolada
      tiramisu Mauxiona-4 kostki :-0 PYYYYCHA! Szybko wypiłam też 2 herbatki z
      kopru...ciekawe co się bedzie działo? oby mojej Malusi nie zaszkodziło! także
      krysias70 też mi jest OBS cokolwiek to znaczy???

      antola-czekam i czekam i zaglądam, a Twoich zdjęć ani widu...Ja jutro przesle
      swoje do mamy38 zeby mi zmniejszyła, bo próbowałam zamiescic i były za duże sad

      juropka-nie dziwie się, ze masz doła...3maj się i niech Malutka zdrowieje!
      napisz po wizycie u lekarza co z tym ciemiączkiem!

      No dziewczynki chyba najwyższa pora iść spać, co?
      Mam nadzieję, ze po tym seksie nic mi nie będzie! No i w ciąze chyba jeszcze
      nie zajdę, co?
      Dobranoc Mamusie! Dobranoc Maluszki te mniejsze i te większe!
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 09:30
        Hej Mamusie!!!

        Ja też czekam na zdjęcia mojej małej. Może dziś moderator wrzuci je na
        stronkę, to wrzucę link. Na moje trzeba trochę poczekać, bo do kompletu brakuje
        nam zdjęcia z tatusiem. Dziś jedę do rodziców, to może uwiecznią nas we trójkę.

        Dolotka- jakże szczęśliwe uwieńczenie pochmurnych dni!!!! Od Twojego postu aż
        pachnie sielanką. Niestety nie mam pojęcia, ile może kosztować leżaczek ale jak
        znam życie to pewnie w sklepie jest o wiele droższy niż powinien. Wiadomo, że
        największe pieniądze robi się na zaślepionych rodzicach. (strasznie mnie to
        wkurza, bo nie cierpię być traktowana jak frajerka)(nawet jeżeli nią jestem smile
        Ja część sprzętu otrzymałam "w spadku" po córeczce nieszwagierki -leżaczek jest
        już trochę zdezelowany ale Tośka go uwielbia i śpi w nim jak zabita.

        Mija, Juropka- ja wczoraj miałam też sądny dzień. Kolka całodniówka. Dzidź był
        obolały, marudny i nieśpiący cały dzień. Dopiero po kąpieli Maleńka zasnęła, ja
        też padłam i nawet nie słyszałam, jak Tosia z wielkim hałasem wystrzeliła
        kupkę. Usłyszał mój niemąż i nie omieszkał mnie obudzić, żeby przekazać tą
        elektryzującą wiadomość.

        A gdzie Minia?!?! Miała zajrzeć! Acha- niemąż miał przyjechać. No to jesteś
        rozgrzeszona...

        Dagmar- czekamy na zdjęcia i wiadomości. Zamontuj sobie w Poznaniu kabel, bo
        nam ciebie brakuje!!!

        Agrzys, Mama_ Wiktora - czy wy nas już nie lubicie????

        Idę na śniadanko- Irena (i Tośka, co śpi w leżaczku...)
        • antola Re: SIERPIEŃ 2004- a oto Antosia 17.09.04, 09:34
          Ukazały się już zdjęcia Antosi. Spróbowałam wstawić link- może wyjdzie....
          • antola Re: SIERPIEŃ 2004- a oto Antosia 17.09.04, 09:37
            antola napisała:

            > Ukazały się już zdjęcia Antosi. Spróbowałam wstawić link- może wyjdzie....

            Jeszcze raz....
            • antola dziewczyny pomocy!!!!!! 17.09.04, 09:37
              • antola Re: dziewczyny pomocy!!!!!! 17.09.04, 09:39
                Zabieram tylko masę miejsca- nie mogę wstawić linku. wstawiłam adres jako
                sygnaturkę i nic się nie zmienia. Może wyloguję się i zaloguję od nowa...
                Mam nadzieję,że się tym razem uda.
                • antola Jest Antosia- jest link !!!!!!!!!!! 17.09.04, 09:40
                  Jeeeeeeeeest!!!!!!!!!!!!!!!!11
                  • iwonaf77 Re: Jest Antosia- jest link !!!!!!!!!!! 17.09.04, 09:50
                    Sliczna dziewczynka z super czuprynką.Widać że bardzo wygodnie jej się spi na
                    brzuszku.
                    Uzupełniaj zdjęcia z tatusiem to porównamy do kogo jest podobna.

                    Niedługo zajrzę i nadrobię zaległosci bo wczoraj zajęłam się odgruzowaniem
                    mieszkania i musiałam sobie przyrzec że nie włączę kompa.Udało się.
    • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 10:32
      Antola - jaka ona sliczna... smile
      Dolotka - przeczytaj sobie Terry Pratchet - wyprawa czarownic.
      To fantasy, ale uśmiejesz się po pachy smile
      Potem jeszcze przyjdę
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 11:17
        cześć dziewczyny!
        Co tam u was z rana się dzieje?
        Bo ja musiałam Karolinkę dokarmić butlą ,bo było jejmało i wreszcie Spi-oby
        długo.Obiadek też już ugotowałam i cieszę sie ,ze już piątek to przynajmniej
        nie będe przez dwa dni sama z dziećmi.Mam tylko nadzieje ze w TV nie nadadzą
        żadnego meczu abym miała z męża pożytek.
        Dostałam wczoraj Sab więc zobaczę jak działa i czy bedzie lepiej z brzuszkiem.

        Dolotka-OBS to Orgazm Bez Stosunku!!!Z książek polecam "Spóźnieni kochankowie"
        Whartona to nie fantastyka ,ale piękna książka .Fantastyki nie czytam odkąd
        się, w liceum jeszcze, przy jednej strasznie przestraszyłam.Lubie natomiast
        ksiażki typu ''Saga o ludziach lodu",bo tam też działy sie niesamowite rzeczy.
        wpadnę jeszcze później
        Krysia
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 12:01
          Hej Mamuśki, rzeczywiście dolotka skutecznie zmobilizowała mnie do odwiedzenia
          Was! Poświęcając sen siadłam więc do pisania, ale niestety się nie udało. Coś
          mi się spieprzyło i nie mogę używać na forum literki „z” z kropką, bo komputer
          wyłącza sięL No i jako głupia blondynka skasowałam sobie wczoraj 6 postów,
          dzisiaj 4! Wciąż o tym zapominam! W końcu wpadłam, żeby napisać w Wordzie i
          skopiować do gazety, zobaczymy, czy się uda??? Emilka ma ostatnio ciężkie dni,
          chociaż od wczoraj jest trochę lepiej. A wygląda to tak: w nocy jęki, stękanie
          i prężenie się z buraczkową twarzyczką, zaś w dzień marudzenie, popłakiwanie i
          wrzaski!!! Płacz jest teraz po każdym jedzeniu, zaraz po odstawieniu od piersi.
          Nie wiem, o co chodzi? Jeść przestaje sama, więc chyba się najada? Może mam
          słaby pokarm? No bo brzuch nie może chyba zacząć boleć minutę po jedzeniu. Już
          nie mam pomysłuL Wieczorem są natomiast typowe kolki, nie sposób jej uspokoić!
          Nic nie pomaga! Po takich atakach Malutka jest bledziutka i mokra od zmęczenia,
          a zasnąć nadal nie może. Myśleliśmy, że chodzi o kupę, ale okazało się, że nie.
          Co 3 dni dajemy jej czopek, bo inaczej nie wypróżnia się i po osraniu się,
          stękanie nie ustąpiło. Piję tę obrzydliwą herbatkę z kopru włoskiego, ale na
          nią nie działa, za to ja popierduję więcej i częściej latam na kibelek. Dzisiaj
          słoneczko śpi już 1,5 godziny, więc oby szło ku lepszemu. Jesteśmy prawie cały
          czas same, więc mam częste kryzysy, wtedy denerwuję się na nią, a potem
          dopadają mnie wyrzuty sumienia i płaczę, bo przecież nie płacze złośliwie!
          Wyrodna i świńska matka to JA! Na szczęście nie krzyczę na nią , tylko staram
          się denerwować wewnątrz, choć wiem, że ona tez to czuje. Chciałabym, żeby
          Emilka była pogodna i radosna, myślę nawet, że ona może nie jest szczęśliwa z
          nami? I znów się pobeczałam. Jak zaleję klawiaturę to już zupełnie przestanie
          działać! Z pozytywniejszych wiadomości, to ta, że chyba minął mój kryzys
          laktacyjny i od 3 dni mam więcej pokarmu niż ona zjada więc nie dokarmiam
          już!!!!!!! Codziennie chodzimy na spacerki i Emilka opaliła się nawet!!! Ale z
          tego co czytałam, to Wasze dzieciaczki też mają ostanio marudne dni i Was też
          czasem ponosi, więc może taka najgorsza nie jestem. Od 3 dni stosuję dietę, nie
          jem w ogóle nabiału i czekam na efekty, został mi tylko ryż, brokuły, buraczki,
          margaryna i wybrane pieczywko! Zaczynam wątpić, czy to pomoże, ale próba trwa
          jeszcze krótko, a chcę wytrzymać tydzień. Mam serdecznie dość tego karmienia,
          jedynie wielki stres, tak jak stynka2 mam myśli o przejściu na sztuczne, gdybym
          wiedziała, że od tego będzie lepiej to od razy bym to zrobiła. Czytałam sporo
          postów o dzieciaczkach, które uspokajały się po przejściu na butlę. Ale liczę,
          że jakoś wytrwamy przy cycu!

          Ja też dostałam skierowanie do ortopedy na kontrolę bioderek, a wizyty
          patronażowe też sa u nas, Położna była u mnie właśnie 6 razy!!! Jak nie macie
          tego skierowanka, to się upominajcie, bo żaden pediatra nie ma takiej wiedzy,
          żeby dostrzec wiele rzeczy!

          Jeszcze się odezwę, musze szykować się na spacerek! Pa!

          Juropka – w ulotce Sab Simplexu jest napisane, żeby podawać 15 kropel przed
          każdym jedzeniem, ale mi lekarz polecał 15 przed porannym karmieniem i 15
          przed wieczornym, a jeśli to nie pomoże to 5 przed każdym. Ta dawka z ulotki
          jest trochę duża, ale jakby te nie pomagały, to tez warto spróbować! A to
          lekarstwo nie ma żadnych skutków ubocznych, więc możesz śmiało używać, nawet
          poniżej 1 miesiąca. Ja podaję go na łyżeczce. Jak będziesz chciała coś jeszcze
          wiedzieć, to pytaj!!!!

          Pozdrawiamy – Monika&Emilka

          Wrócę jeszcze dzisiaj!!!!



          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 12:50
            Witajcie z "rana" wink)
            Dolotka- jak miło "widzieć" Cię w dobrym humorze!!!! W końcu powróciłaś taka
            jak dawniej! Cieszę sie że wszystko dobrze wink Teraz my bedziemy zazdrościć Ci
            tej cesarki z tego względu, ze Ty możesz sobie baraszkować już bez ograniczeń-a
            My??????? sad( No, a ciążą się nie przejmuj-jakby co to Aurelka będzie miała
            brata prawie rówieśnika-hihi wink)
            A moja Niuńka też ma odruch wymiotny gdy chce podać Jej smoka..wink
            Mianixv-dobrze że w końcu tego posta udało Ci się nie skasowaćwink Powiem Ci ze
            ja też siedze większość czasu sama z Oleńką bo mąż jak idzie o 5.00 do pracy to
            wraca o 18.00 a czesto i poźniej crying No i nawet w sobotę do 14.00 musi isc do
            pracy! Więc też czuję sie bardzo samotnie i podobnie jak Ty mam czasami takie
            ataki gniewu, żalu i złości, szczególnie jak Malutka płacze i nie da się Jej
            uspokoić. Staram się nie denerwować, ale czasami to się nie da! No i potem te
            wyrzuty sumienia, że jestem złą matką crying((

            Antola-Tosiek jest śliczny! I ma fajnistą bujną czuprynkę wink)

            Mija-ja też sie zastanawiałam jak to z tą raną krocza jest?? Co prawda ja nie
            byłam nacinana, tylko troszkę popękałam wewnątrz i założyli mi rozpuszczalne
            szwy. Już minęło 19 dni, a ja te szwy dalej wyczuwam, ze tam są i nie chcą się
            rozpuścić. Jeden to chyba mi wypadł podczas kąpieli, a co z resztą? A do gina
            dopiero za 3 tygodnie mam się zgłosić..crying

            Uciekam bo prasowanko mnie czeka..
            A co z akcją "ujawniamy się"?????? Jakoś niechętne jesteście????
            Pozdrowionka. Asia i Oleńka wink
            • mama38 do dolotki 17.09.04, 13:04
              Hej, no i gdzie te zdjęcia do zmniejszenia? :o)
              Do poczytania polecam "Młode żony" Olivii Goldsmith. Pozyczyłam sobie z
              biblioteki. To nie fantastyka...bardziej literatura dla kobiet (chociaż zwykle
              takiej nie czytam), polecam przy problemach z mężami i niemężami.
              Pozdrawiam
              Ania
              • mycha40 Sierpień 17.09.04, 14:18
                Cześć Dziewczyny,
                Ja właśnie pierwszy raz od urodzenia małej zostałam sama i mam chwilę dla
                siebie . Opiekunka wyszła na spacerek. A więc kapiel, gazetka i oczywiście
                forum.

                A propos tej nocy o której pisałam od 21 do 8, to malutka oczywiście budziła
                sie na cycusia. Mniej więcej co 2-3 godziny. Pierwszy sen ma zawse najdłuzszy,
                ale rekord to 4 godziny. Tak więc Ramota o Ciebie to super - tyle godzin
                ciągłego snu . Ja tez nie narzekam, bo karmie właściwie śpiąc. Po pierwszym
                dłuższym śnie biorę małą do naszego łóżka i juz do rana śpi ze mną. Z jednej
                strony chciałąbym ją odkładać, ale jest to dla mnie za trudne. Rozbudzałabym
                się i bym się nie wysypiałą. A tak praktycznie nie odczuwam wybudzania małej.
                Natomisat nie chciałąbym, aby tak spałą z nami do 2 lat- jak to czasami bywa. A
                jak Wy sobie z tym radzicie?

                Dolotka- Fajnie,ze z Fredem jest już romantico. A propos seksu- ja się
                zabezpieczam ( prezerwatywa). Mam kuzynkę który 2 razy wpadła w czasie
                karmienia piersią. Tak więc ma śliczne 3 dziewczynki. Ale u mnie byłoby to
                czwarte- więc chyba mnie rozumniesz. A u Ciebie druga dzidzia - więc chyba nie
                byłoby tak źle?

                Minia- Super,że udałą się Wam z laktacją. Naprawdę wydaje mi się, ze butelka
                nie rozwiązała by problemu popłakiwań małe. Wiekszość niemowlaczków obojątnei
                jak karmionych jednak popłakuje - z różnych powodów. Podobno bardzo częstym
                jest po prostu niedojrzałość przewodu pokarmowego - stąd te bóle brzuszka oraz
                nerwowego. A jeżli u Ciebie to jest po jedzeniu to moze mała ma zgagę.
                Zdziwiłam się bardzo, ale podobno dużo niemowlaczków ją ma - a to strasznie
                nieprzyjemne. Moja opiekunka widziała program o tym w TVN i radzili, aby
                dzidzie po karmieniu z 15 minut w pozycjii pionowej ponosić, lekko powolo
                poklepując- aż się kila razy odbije. Podobno nie wystarczy jeden raz. Jest to
                strasznie upierdliwe. Ja się musze przyznać ,że nie mam tyle cierpliwości. Ale
                może warto spróbować. Może nie 15 min ale kilka. Moja mała też połakuje a
                czasmi wrzeszczy. Czasami jest super- np. dzis - jeszce żadnych krzyków, ale
                wczoraj to juz mi ręce opadały i nie mogłąm sie doczekać kiedy przyjdzie Marcin
                i zajmie się małą. Trzymaj sięio buziaczki od cioci dla małej.

                Pozdrawiam Was dziewuszki i Wasze skarbki.Pa!

                Mycha


            • anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 14:59
              Witam, humor to ja mam dziś nieszamański jakiś (cholera wie dlaczego), ale
              postaram się was nie zarazić.

              Dzięki za życzenia zdrowia (powoli wraca), informacje o wit. C i praniu
              ciuszkow razem.
              Dawid niby nie chory ale jakiś dziwny dziś - mało śpi i słabo je. A to nie
              brzuszek bo nie płacze, nie pręży się. Może go ten wirus jakos meczy tylko daje
              sobie znim radę...

              MIniaxv - ty jedz jakieś mięso, kobieto, bo zaczniesz mdleć, a skoro jesteś
              sama to to niebazpieczne. Wieprzowej szyneczkoi byś nie mogła? ja to ją nawet
              ostatnio do obiadu jem, bo już nire mam pomysłow co do paszczy włożyć. Ale
              wyszło mi z tego coś fajnego: marchewka gotowana starta na dużych oczkach - z
              masełkiem zawinięta w plastry szynki, z ziemniaczkami. Pyszne było! A marchewki
              jesz? B. rzadko szkodzą. Może skoro już się tak postanowiłaś skatować dietą to
              jeszcze brokuła odłóż - trochę gazowy to on chyba jest. Makarony, ziemniaki,
              miecho. Dasz radę jeszcze te parę dni. I oby to dało jakis efekt. A złą mamą to
              na pewno nie jesteś choć wiem jak płacze dziecka mogą wkurzać i załamać.
              Szczególnie jak jesteś sama. A popłakać też sobie dobrze - potem człowiek
              spokojniejszy wraca do malucha, nie? przerabiałam to, niestety.
              No., to trzymam kciuki. A do butli rzeczywiście kusi, to fakt. Tylko ten kij ma
              drugi koniec - jeśli dziecko jest rzeczywiście uczulone to karmienie piersią
              daje mu większe szanse na wyrośniecie z tego. Czyli że na teraz zrobiłabyś jej
              dobrze, ale potem być może byłoby jej trudniej z nowymi potrawami, czy w ogóle
              alergiami. Aha. a jak ją dokarmiasz butlą (zakładając, że może ma jednak
              uczulenie na mleko) to poproś lekarkę o receptę na mleko "bezmleczne" prawie -
              Nutramigen.

              Bellafe - może te zielone kupy to właśnie od mieszanki? Ja miałam takie
              doświadczenie z Hanią - jak ją odstawiłam już od piersi to dawałam Bebilon
              Pepti - mleko dla uczulonych na nabiał, ale jeszcze nie do końca wyczyszczone
              z "mleka". No i zaczęły się zielone kupy. Zastapiłam go Nutramigenem i było ok -
              piła przez nastepne 1,5 roku.


              Stynka - Hania miała asymetrię lewostronną - tak to nazwał lekarz, ale
              niewielką. Neurolożka powiedziała, że możemy ją poćwiczyć rehabilitacyjnie i to
              na pewno jej pomoże ale że nie jest to jakiś poważny, zły stan. Nawet nie
              kazała na kontrolę przychodzić, bo po co mam wydawać pieniądze na nią - lepiej
              jeszcze jedne zajęcia z rehabilitantem wziąć. Bo my to wszystko robiliśmy
              prywatnie, niestety. Terminy w przychodniach były dalekie, a ja się
              przejmowałam że ona się tak skręca (w literkę C) i jak ją przebierałam to
              czasami tak zaczynała wrzeszczeć jakbym jej cos urwała, szczególnie jak
              manipulowałam przy lewym barku. Myslę, że miała tam może jakieś napięcie duże w
              mięśniach i ją to bolało. musiąlm z nią baaardzo delikatnie się obchodzić. Ale
              pamiętam, że nieraz się popłakałam ze złości na te jej wrzaski. Przecież nie
              chciałam jej krzywdy robić a ubrać musiałam! dobrze że byłam tak w niej
              zakochana po uszy bo może by we mnie jakaś niechęć urosła a potem to z nią
              trudno sobie poradzić.
              A co do ćwiczeń t my nie mieliśmy masaży tylko zwykłe ćwiczenia. Do tego
              instrukcję jak nosić, a jak nie, jak układać, itp. Jak np. kłaść na brzuszku,
              żeby się nie skręcała (podkłada się wałeczek z kocyka pod pachy, a łokcie do
              przodu). Nie zrażaj się tym, że dziecko krzyczy przy ćwiczeniach a rehabilitant
              dalej robi swoje - tak musi być, to dla jej dobra, chociaż ciężko to
              zaakceptować, bo stoisz i patrzysz jak ktoś męczy twoje dziecko.
              No i ja ćwiczyłam z nią chyba do 6, 7 miesiąca i powinnam była dalej jeszcze
              ale że była duża poprawa i kasy mało to przestaliśmy chodzić, niestety. Teraz
              bym tak szybko tego nie zarzuciła. I w domu trzeba tyle czsu ile każą, nie
              skracać, bo płacze czy nie chce. A jest to trudne, bo dziecko albo śpi, albo
              jest najedzone(więc sie porzyga), albo głodne i wsciekłe.
              Powodzenia, mam nadzieję że cię nie zniechęciłam. Pamiętaj, że to daje szybkie
              dość i widoczne efekty - przynajmniej u nas tak było. tylko ta systematyczność
              i cierpliwość...

              dolotka - no, jak miło, że już dobrze. Oby tak nadal. A te buty za ciasne to ty
              tak z zemst mu kupiłaś?za te wszystkie krzywdy i smutkismile)) Żartuję, pewnie sam
              sobie kupił, żeby jakieś przyziemne cierpienie ściągnęło go do przyziemnych
              kłopotów. Bo buty i nogi to bardzo przy-ziemne, nie?

              Idę, mleczarnia nażądanie jest wzywana.
              • antola Re: SIERPIEŃ 2004- Miniaxv 17.09.04, 16:43
                Cześć Dziewczyny!!!

                Wpadłam jeszcze przed obiadkiem (przed zrobieniem + zjedzeniem obiadku- nie
                ma lekko...). Wkońcu udało mi się moją Tosię wysłać w świat (internetowy, bo
                tak w rzeczywistości, to nadal nie umiem się z nią rozstać, nawet nie lubię jak
                jest w innym pokoju...)
                Minia- Tosia też tak ma- zaraz po jedzeniu zaczyna się prężyć. Dosłownie
                najpierw je spokojnie, a sekundę potem mam dziecko wygięte jak pałąk. I zaczyna
                się płacz. Całe szczęście to koniec jej brzuszkowego repertuaru.
                Trochę pomaga to, że jak tylko usłyszę, że łyka powietrze lub puści na chwilę
                pierś kładę ją sobię na ramię i odbekuje. Czasem beknie, czasem nie ale na ogół
                powtórnie przystawiona zaczyna jeść dużo spokojniej. Czasem robimy tak trzy,
                cztery razy w czasie jednego karmienia. W czasie karmienia gładzę ją po główce
                i rączkach i przemawiam, żeby jadła spokojniej. Może się zasugerowałam ale
                wydaje mi się, że Tosia "zwalnia" i zaczyna normalnie jeść.
                Nauczyłam się też, że nigdy nie można podkarmiać prężącego się dziecka.
                Najpierw trzeba ponosić, uspokoić, odbeknąć- cokolwiek, byle brzuszek był
                luźny...
                Ale wczoraj u mnie to wszystko nic nie pomogło, więc rozumiem Twoje łzy....
                Co do poczucia, że jesteś złą matką, to przy takim "zestawie" brzuszkowych
                dolegliwości, jakie ma Emilka to, że dajesz sobie radę, w dodatku sama świadczy
                tylko o tym, że niewiele może Cię złamać. Ja ryczałabym chyba non- stop!
                Jak następnym razem pomyślisz, że jesteś złą mamą to poczytaj sobie swoje posty
                i sama zobacz ile tam troski i miłości dla Twojej Maleńkiej!

                ....a tak w ogóle trzymaj się dzielnie, jak dotychczas
                Irena + Tosia
    • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 16:34
      Hej dziewczyny - mam chwilę czasu, bo mała z tatusiem na spacerze, ale pewnie
      niedługo wrócą. zdążyłam porobic porządki, bo w niedziele przyjeżdżają goscie,
      a dom zaniedbany troszeczkę. Zmieniły mi sie priorytety.
      wczoraj bylismy z Zuzia u lekarza i katastrofa. Zuzia w ciągu miesiąca
      przybrała tylko 300 g. A ładnie je, jest spokojna, nie krzyczy, w nocy śpi
      nawet 4,5 godz. I z czego to może wynikać. Wszystkie dzieci znajomych w
      pierwszym miesiącu przybrały co najmniej kg.Lekarz stwierdził, że może pokarm
      jest za chudy, ale przecież wsztystkie mądre gazety twierdzą, że pokarm mamy
      jest najlepszy i jego skład jest optymalny i połozna, do której dzisiaj
      zadzwoniłam to potwierdziła. I bądź tu madrym. Za dwa tygodnie mamy szczepenie
      i wtedy sie okaże, czy są postępy. Na razie znów daję jedną butlę dziennie.
      Zobaczymy.
      pozdrowienia
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 19:24
        hejMamuśki!
        ale jestem wypompowana- Majka dziś od 16 nie zeszła mi z rąk, popłakuje, pręży
        się , a później wyje, a ja nie mogę nic na to aradzić. dałam jej Esputicon, ale
        chyba mało pomógł. dziś zjadłam na obiad kotleta milonego i może to jest
        przyczyna bolu brzucha. Pewnie była tam cebulka- bo moja mama nie potrafi
        niestety gotowac dietetyznie i lekko i niepotrzebnie to zjadłam.Poza tym
        kładłam ją na moim brzuchu i piersiach i naciskałam na nie , co pewnie
        spowodowało ,ze mam mało mleka. I przez te kilka godzin nic nie piłam i nie
        jadłam i boję się ,zę cycki sa puste. Bu!!!!
        A do tego jestem dziś sama- mąż pojechał na szkolenie- i nawet do mnie w
        ciągu dnia nie zadzwonił, a komórka nie odpowiada, toteżmam doła i jest mi
        przykro ,że o nas zapomniał. Zauważyłam taka prawidlowośc- jak się nie
        uskarżam i mówię ,że sobie świetnie radziłyśmy- to on uważa ,że tak jest
        codziennnie.Nie bierze pod uwagę tego,że minęło 18 dni od porodu i uważa ,że
        czuję sie wyśmienicie. A mnie jak pochodze , ponoszę małutką to napiernicza
        kręgosłup i kość łonowa, która dakje mi jeszcze we znaki. A dziś rano mnie też
        wkurzył, bo zapytał ,dlaczego nakładam podpaski. I był bardzo zdziwiony, jak
        powiedziałam ,ze jeszcze plamię. Musiłam mu powtórzyć ,że pológ trwa 6 tygodni
        a nie tydzień. Mam taka konkluzję ,ze faceci są bardzo wygodni i niestety
        trzeba im co jakiś czs przypomniec ,zę my to jednak słabsza płeć i nie dawać po
        sobi poznać ,że jesteśmy samowystarczalne. Nie mam się komu wyzalić ani
        wypłakać. Jakoś mi smutno. Idę wezmę kąpiel może mi nastrój się poprawi.

        Ha_nka- nie przejmuj się , grunt,że Zuzia przybrała, a nie stoi w miejscu ,
        bąź schudła!

        PAPATKI!
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 20:20
      Antola, skoro pytasz, to jestem, ale jakoś tak obco się ostatnio tu czułam, że
      co prawda czytam, ale jakoś nic nie chciało mi się napisać...

      No i zmęczona jestem jak cholera. Skrobnę coś jak prześpię kilka godzin
      ciurkiem.
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 21:05
        Hej

        mama_wiktora-no przeiez ja codziennie szukam twojej obecności i czekam na
        obiecany przepis na ciasto.Juz myślałam,ze walczysz z maluszkiem,bo nasze
        ostatnio płczliwe.Odezwij sie i napisz co tam u ciebie.

        Mija4 -to witaj w klubie.Też mam zawsze doła jak zostaje sama.Jestem takie
        rodzinne zwierze i nie potrfiłabym być sama w zyciu.Jest mi raźniej gdy jest
        mąż z nami.
        MaZ mi sie rozchrował wiec wygonilam go do spania w drugim pokoju,aby nam za
        bardzo w sypialni nie nakichał,bo nas zarazi[sypialnia to nasz najmniejszy
        pokój]Oby dzieci to przetrwały.A tak w razie czego,to co my możemy brac na
        przeziębienie?
        Dobranoc Krysia
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 22:03
          Hej!
          Krysias- ja tez jestem stadna.Poza tym straszna ze mnie przytulanka i lubię
          jakmogę się do faceta poprzytulać , łasa jestem na czułości i nie lubię
          zostawac w domu bez niego.Zaraz czuję sie nieszczęsliwa i nieporadna, a nie
          jestem typem supermanki.
          Mama-wiktora- wiem co czujesz z tym snem- ja tezbym oddała wiele za
          nieprzerwany 6 godz. błogi sen- a tu niestety- maluchy dają we znaki! Nie
          przejmuj się - w końcu przyjdzie ten dzień , a raczej noc, kiedy wstaniemy
          wypoczęte.
          I ja tez czekam na ciasto- bo jestem strasznym łakomczuchem.
          A teraz idę spać , bo Majka mi zasnęła i może ja choć troszkę oddam się w
          bjęcia Morfeusza.
          Dobranoc!
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - podziękowania!!! 17.09.04, 22:36
            Hej. Najpierw chciałabym BARDZO BARDZO BARDZO mocno podziękować Wam za wsparcie
            w czasie mojego kryzysu laktacyjnegosmile)) Gdyby nie Wasze rady i słowa zachęty
            poddałabym się i przeszła na butlę. Nawet nie wiecie jak duzo dla mnie
            zrobiłyście. Teraz mam nawet lekki nadmiar pokarmu, więc chcę to wykorzystać i
            biegnę jutro po woreczki do mrozenia pokarmu, moze się kiedyś przyda, np.przy
            kolejnym kryzysie! Jesteście bardzo kochane i mądre!!!!

            I moja mała rada: walczcie o mleczko!!! Jak pokarmu miałam bardzo mało, a było
            to najczęściej popołudniu, to szłam wtedy na spacer. 2-3 godzinki spacerowałam,
            Emilka spała, a jedzonko się produkowało!
          • anulaf Re: SIERPIEŃ 2004 17.09.04, 22:51
            Obiecałam sobie,że popiszę tylko 10 min. i się wyłączam - nawet w polowie
            zdania. Poza tym mąż padł już i jak zobaczy, że ja zamiast spać piszę to
            przestanie mi pomagać w nocy, skoro jestem tak wypoczęta, że po nocy nad kompem
            siedzę. Tak się obawiam, na razie nie groził...
            Ale to prawda, że przy nich nie można być za silną, bo to takie typy, że daj
            palca to ci rękę obgryzą z kosteczkami. Im więcej się pracuje w domu tym
            bardziej to oczywiste, ża mozemy to robić i śiwat się nie wali, nie? Trzeba
            trochę oczekiwać od nich, to fakt. A myslę, że i im to czasem potrzebne, że
            tacy są niezbędni i silni. Tylko nie zapominajmy o chwaleniu i docenianiu tych
            naszych duzych dzieci.

            JA też jestem bardzo stadna, tzn. zestaw ja i mąż to już dobre dla mnie stado,
            a jeszcze do tego dzieci... A jak go nie ma zbyt długo to tak mi źle! Odkąd
            jesteśmy razem to rozstaliśmy się 6 razy: 3 moje pobyty w szpitalu po porodach,
            jeden z chorą Hanią i 2 jego wyjazdy samotne do rodziny 300 km stąd. A poza tym
            to zawsze razem. A kiedyś byłam takim niezależnym samotnikiem...I smakowało mi
            to bardzo. A teraz smakuje mi to stadko.

            Krysias - na przeziebienie to najlepsze nasze mleko! Ja dziś poleciałam z
            Dawidem do lekarza bo obudził się o 15 i miał 38,6 gorączki (w pupie). A od
            rana b. mało pił mleczka, mało spał - dziwny był. Przed samym lekarzem najadl
            się jak wariat z obu cycorków i jak bylismy o 17 u lekarki to już było znim
            lepiej! A teraz już po goraczce ani sladu! Ja nie wiem co to było, ale
            wymysliłam, że to może wirusek zaczął go podgryzać i dopóki pił mleko to sobie
            radził, a jak zawiesił ssanie to go zaraz wzi.ęło. I dopiero jak podjął dalsze
            leczenie (ssanie) to mu się polepszyło.
            Ale czopki p. gorączkowe dla dzieci już mam w domu. Oby się nie przydały.

            Ktoś kiedyś pisał o krostkach na twarzy? dolotka może? i co to było? i jak
            wyplenić? u Dawida są już z 5 dni i wcale nie znikają. Bledna po śnie,
            czerwienieją po płaczu lub potarciu o pieluszkę. A dziś zrobiły się nawet na
            powiekach! Lekarka powiedziala, że to chyba potówki, ale zbyt pewna to nie
            była. I czym to smarować, żeby znikło? Sudocrem na twarz? a jak zje trochę?

            Wiecie, mój maluch to czsem marudzi , bo chce żeby mu pampersa zmienić. Nie
            cierpi pampersów. I to wcale nie z kupą czy przepełnionych jakoś szczególnie.
            Ale jak juz się tam trochę nazbiera to jęczy i warczy, a jak go rozbiorę to
            zaraz się śmieje. Przy zakładaniu nowego jest b. niezadowolony, ale co zrobić?
            rozmawiałam z nim na temat nocnika, ale powiedział "giee" i temat się skończył.
            Jutro pogadam o zmianie firmy pampersowej, może się zgodzi...

            i czy to było 10 min??!

            Pa!
            • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 09:46
              czołem dziewczyny!
              Anulaf- te krostki na twarzy - to wykwity łojowe- absolutnie nie używac
              tłustych rzeczy typu oliwka czy sudokrem, gdyż się zatka kanalik łojowy i ędzie
              gorzej. Osusza się to pudrem a najlepiej mąką ziemniaczna i to punktowo.
              Potówki nie występuja na twarzy!
              Mama_wiktora- z nieba spadłaś z tym przepisem , bo właśnie robię listę zakupów
              dla moich facetów i na weekend myslałam o szarlotce. Dam znac jak wyszła.
              Lecę , bo Majka zaczyna grymasic !
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 02:58
      Mój przepis na szarlotkę kopiuję z wątku ciążowego:
      Do miski wsypujemy
      -szklankę cukru
      -szklankę mąki tortowej
      -szklankę mąki krupczatki
      -pół szklanki mąki ziemniaczanej
      -łyżeczkę/dwie proszku do pieczenia
      -pół opakowania cukru waniliowego
      Mieszamy
      Do tego dodajemy
      -kostkę masła, byle dobrego
      -jedno jajko
      -trzy żółtka (białka do szklaneczki na potem)
      -dwie łyżki spirytusu (to ważne!!) - trochę spirytusu w czasie nieciążowym
      mieszam z kolą i zapijam przy robieniu ciasta, ale to chyba teraz nie wchodzi w
      rachubęsmile
      Zarabiamy kruche ciasto dodając ewentualnie mąki tortowej, dzielimy na dwie
      części i wkładamy do lodówki.

      Jabłek potrzeba około 1,5 kilo i muszą być kwaskowe (zwykle renety,
      landsberskie, a teraz to co jest bo nie ma wyboru), obieramy, zcieramy na tarce
      (ja jestem wygodna, używam przystawek do maszynki do mięsa). Dodajemy sporo
      cynamonu i cukru waniliowego. Z białek które nam zostały ubijamy pianę
      (oczywiście mikserem, bo nie lubimy się przemęczać) i dodajemy ją do jabłek.
      Mieszamy.

      Wyjmujemy ciasto z lodówki, wałkujemy osobno dwa kawałki, jeden dajemy do
      blachy na spód (blacha oczywiście wyłożona jest papierem do pieczenia),
      posypujemy trochę bułką tartą, wykładamy jabłka, na to drugi rozwałkowany
      kawałek ciasta. Jak wam nie wyjdzie tak żeby idealnie rozwałkować na rozmiar
      blachy to nie szkodzi, ja przeważnie robię łatki. W cieście na górze robię
      trochę dziurek widelcem. I do piekarnika. Mniej więcej 160 stopni i około 40-50
      minut, na termoobieg najlepiej.


      Mleczny potwór właśnie zjadł i nie chce spać, to już druga noc w ten sposób, a
      o szóstej obudzi mnie Wiktor. Pięć godzin snu to stanowczo za mało...
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 11:04
        Dzień doberek kochane!
        Ja tylko tak na momencik wpadłam, bo posprzatać jeszcze troszkę wypadałoby w
        domku wink
        Dzisiaj moja kochana Niuńka spała tak dłuuuugo w nocy, że aż nadziwić się nie
        mogłam. Zasnęła o 21.30 i obudziła się dopiero ok 4.00! Tyle godzin snu! Aż
        zastanawiałam się czy przypadkiem nie budzić Jej na karmienie???? co myslicie?
        Gdyby się powtórzyło takie spanko, to mam Malutką budzić w srodku nocy, czy
        czekać aż sama oczka otworzy i zgłodnieje????
        Mama_wiktora-ja też skorzystam z przepisu! Wielkie dzięki!
        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Jeszce tu wrócę dzisiaj. papatki.
        Asia i Oleńka!
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 16:36
        czesc
        zamieszczam link w ktorym sa zdjecia cwiczen,ktore pomagaja ponoc na kolke.pa
    • dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 13:10
      Cześć, ja też tylko na chwileczke...dobrze mija, ze napisałaś o tych krostkach,
      bo Aurelka cały czas je ma. Raz więcej, raz mniej, ale cały czas są. Smarowałam
      różnymi rzeczami, ale nie schodzi. Jednocześnie Mała ma bardzo suchą skórkę na
      czole także smarowałam jej bużkę też oliwką...
      A z Fredem to już faktycznie lepiej, ale jeszcze nie romantico smile czasami
      kłótnia wisi na włosku, ale oboje staramy się bardzo, bardzo...Tylko Mama teraz
      żal do Freda ma i ze mną też tak jakoś dziwnie gada. Ech, dla niej też nowa
      sytuacja-pierwszy raz babcią została i mocno się w to zaangażowała. Teraz znowu
      próbuje się od tego odciąc zupełnie...z jednej skrajności w drugą...wszyscy tak
      sie szarpiemy sad W mojej wyobrażni narodziny Aurelki jednoczyły całą rodzinę, a
      nie dzieliły...ale wiem, ze życie i rzeczywistośc czesto odbiega od marzeń-
      zwłaszcza tak naiwnych jak moje.
      W dodatku wszyscy w 3 mamy katar...Mnie i Freda łby i gardła bolą. Na głowę
      wziełam sobie paracetamol, na gardło zdajsie można tantum verde. Coś jeszcze
      mogę brać z lekarstw?
      pozdrawiam!
      ramotka-ja zdjęcia zamieszczę tylko zmobilizowac sie musze i wysłać do mamy38
      żeby mi zmniejszyła.
      pa!
      • mija4 jak zmniejszyć zdjęcia? 18.09.04, 13:49
        Juz 3 razy wysyłalam zdjęcia na Zobaczcie i mi nie przyjmowano ze względu na
        wielkośc zdjęć. Jak zropbic , żeby je zmniejszyc ?
        Dolotko- pisałaś ,że mama38 zmniejsza?
        Mamo38 - można do Ciebie na adres wysłać zdjęcia do zmniejszenia?

        Pozdrawiam
        późnij się odezwę.
        • antola Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-mogę pomóc 18.09.04, 14:41
          Jeżeli nie chcecie "zaorać" mamy38 możecie przesłać zdjęcia do mnie, to Wam
          je zmniejszę. Mój adres: iri_na@poczta.onet.pl lub na konto gazetowe ale wolę
          na to z onetu.
          • mija4 Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-mogę pomóc 18.09.04, 15:00
            Antola, ja spróbuję Tobie wysłać z męża maila - dziękuję z góry za
            zmniejszenie, odeślij mi jak możesz na mija4@Nospam.gazeta.pl
            • stynka2 Re: sierpień 2004 18.09.04, 15:19
              Cześć,
              Mam nadzieję, że uda mi się w końcu coś napisać za jednym razem, bo co chwila
              odciąga mnie płacz Asi. Jusia jest na rowerze z tatą, który wczoraj wrócił z
              wojaży (nie na długo niestety), więc znowu mam chwilkę dla siebie.
              U nas dzisiaj trochę lepiej, mała była spokojniejsza i śpi już prawie godzinkę.
              Jeśli chodzi o nocki, to nie mogę narzekać - mała potrafi spać nawet 4 godziny,
              potem cycuś i znowu kimanko. Śpi o różnych porach, ale budzi się zawsze o 6,
              można zegarek regulować. Ja po pierwszej pobudce też ją biorę do łóżka i karmię
              na leżąco.

              Miniaxv – współczuję Ci tych trudnych chwil z małą, rozumiem Cię doskonale, też
              często mam myśli typu – „Asia mogła trafić lepiej”. Pocieszam się myślą, że nic
              nie trwa wiecznie i kiedyś one z tego wyrosną, z kolek, ciągłego płaczu,
              alergii, itp.

              Ostatnio przerzuciłam się na mleko Bebilon AR dla niemowląt ulewających i
              rzeczywiście działa, tzn. mała po nim nie ulewa. Ostatnio Asia zaprotestowała
              przeciwko butelce Aventu – do tej pory piła z niej chętnie, a ostatnio krzyczy
              jak tylko poczuje ją w ustach. Przerzuciłam się więc na zwykłe butelki Canpolu
              ze smoczkiem kauczukowym i podjęła. Wczoraj wieczorem wypiła 120 ml, a dzisiaj
              rano nie chciała jej wziąć do ust, chociaż była głodna. Cyca zassała od razu.
              Martwi mnie to, że w końcu odrzuci całkowicie butlę, a ja nie mogę na to sobie
              pozwolić, bo od października będę znikać 2 razy w tygodniu na jakieś 3 –4
              godziny i co wtedy?

              Dziewczyny czy myślałyście już o antykoncepcji? Za radą mojego gina zacznę
              niedługo łykać Cerazette – tabletki antykoncepcyjne dla kobiet w ciąży, bo boję
              się kolejnej, a więcej dzieci nie planujemy. Na dłuższą metę zastanawialiśmy
              się z mężem nad wkładką Mirena – wystarcza na 5 lat, ale jest bardzo droga
              (około 1000zł), no i nie każdy organizm ją przyjmuje, ale jest
              najskuteczniejsza.
              Mój gin powiedział, że trzeba się zabezpieczać i nie liczyć na to, że karmienie
              piersią uchroni przed kolejną ciążą, gdyż miał pacjentki, które zaszły w ciążę
              6 tygodni po porodzie. Ale na razie - ochoty brak.

              Ramota, ja bym nie wybudzała małej, jak od czasu do czasu pośpi dłużej, na
              pewno nadrobi to dłuższym ssaniem cyca w dzień, ale gdyby tyle spała każdej
              nocy, wtykałabym jej pierś starając się nie rozbudzać.

              Dolotka na ból gardła polecam, jak dla mnie rewelacyjne, tabletki homeopatyczne
              HOMEOGENE 9- ból gardła przeszedł mi po nich bardzo szybko i antybiotyk do
              gardła BIOPAROX (ten ostatni na receptę).

              Na szorstką buźkę dzidzi polecam krem Oilatum do skóry wrażliwe i suchej –
              rewelacja ! Moja Asia ma po nim skórkę gładziutką.

              Kończę, miłego weekendu
              Stynka z Justysią i Joasią

              • stynka2 Re: sierpień 2004 - do Mychy 18.09.04, 15:31
                Mycho,
                W tym tygodniu nie uda mi się niestety wyrwać na spacerek, bo praktycznie
                codziennie mamy wizyty u lekarzy, no i rehabilitacja, nie wiem jak będzie w
                przyszłym, jak to się w końcu skończy i trochę odetchniemy, zadzwonię do Ciebie
                i się umówimy. Podaję Ci też swoją komórkę - 0606625509.
                U nas niestety bez większych zmian, Asia nadal dużo krzyczy, mam nadzieję, że
                wizyty u neurologa i gastrologa coś wyjaśnią, bo czasami ręce mi opadają z
                bezsilności i bezradności, bo nie umiem pomóc własnemu dziecku.
                A jak Twoja Milenka? Czy Twoi synkowie są zazdrośni i jakoś to okazują? Moja
                Jusia (2,5), zaczyna okazywać ostatnio dosyć dużą zazdrość, zniknęła gdzieś jej
                wyrozumiałość, jaką okazywała przez pierwszy miesiąc dla Asi. Aż się boję co
                będzie dalej.
                Pozdrawiam, miłego weekendu.
                Stynka z Asią i Justysią
            • antola Re: jak zmniejszyć zdjęcia?-do Mija 18.09.04, 15:28
              OK- czekam. "Oddam" wieczorkiem.
              • miniaxv Re: Sierpień 2004 18.09.04, 17:40
                Hej Sierpniowe Mamusie!!!

                U nas dzisiaj trochę lepiej. Od wczoraj Emilka jest spokojniejsza, zaczęła spać
                w ciągu dnia i nie ma kolki!!! Ciekawe, czy dzisiaj tez będzie spokojny
                wieczór? Zaczęłam wczoraj podawać jej przed kazdym karmieniem herbatkę z kopru
                włoskiego i Infacol (dopiero w przyszłym tygodniu będę miała nową dostawę Sab
                Simplexu). Nie wiem, czy to zasługa tej herbatki, ale zrobiła dzisiaj pierwszy
                raz od 2 tygodni samodzielnie kupęsmile)) Święto w domu!!! Teraz jest na spacerku
                z moim bratemsmile

                anulaf - trwam w diecie i zgodnie z Twoją sugestią dołozyłam mięsko - szyneczkę
                wieprzową! Trudno powiedzieć czy to pomaga, bo wyrywanie się w czasie jedzenia
                i pręzenia po są nadal.Jestem Ci cały czas bardzo wdzięczna za cierpliwość w
                stosunku do moich wszystkich dietowych wątpliwości i brzuszkowych problemów
                Emilkismile Wiele się od Ciebie nauczyłam! Jeszcze raz wielkie dzięki! Twoje
                maluszki to szczęściarze, bo mają cudowną mamę! Ja + cała moja rodzina jesteśmy
                alergikami (głównie na pyłki) więc Emilka ma spore "szanse" mieć tez alergię,
                dlatego rzeczywiście lepiej jak najdłuzej zostać przy cycu! A jeśli chodzi o
                pranie to piorę rzeczy Emilki razem z naszymi w Loveli, inaczej nie
                nazbierałabym pełnej pralki. Szkoda tylko, ze te proszki dla dzieciaczków są
                takie drogiesad

                mycha40 - postawiłaś trafną diagnozę - lekarka, z którą konsultowała się moja
                mama twierdzi, ze to refluks (czyli właśnie ta zgaga), bo wszystkie objawy się
                zgadzają: chlustanie, krztuszenie sokami zołądkowymy, wylewanie się mleka nosem
                i płacz oraz pręzenie podczas i po jedzeniu. Emilka śpi juz od jakiegoś czasu z
                poduszeczką i po jedzonku trzymam ją długo w pionie. Szkoda, ze nie widziałam
                tego filmu, ale dzięki za przekazane wskazówki!

                agrzys - bardzo dobrze, ze podajesz odciągnięte mleko. Ja tez tak czasami
                robiłam i robię nadal, przydaje się, gdy się człowiek urwać i nie trzeba się
                denerwować powrotem na karmienie. Ja podaję tez herbatki z butli, a moja mała
                nadal bardzo dobze ssie cyca, więc nie bój się!A Adrianek je wręcz przepisowo,
                więc nie musisz się niczym martwić! Fajnie, ze sobie tak dobrze radzisz bez
                męza!

                ramota - do sklepów chodzę z Emilką codziennie, odwiedzamy równiez
                supermarkety, bo nikt tego za nas nie zrobi, a trzeba jakoś zyć i coś jeść!
                Mozna brać odciągniete mleczko na spacery, ale chyba nie warto kupować tylko z
                tego powodu laktatora. Jak zrobi się chłodniej, to spacerki będą krótsze a
                Oleńka zacznie tez rzadziej jeść. Chyba, ze planujesz wychodzić czasami sama,
                wtedy odciąganie to super sprawa! Ja biorę na spacerek herbatkę i Emilka daje
                się na jakiś czas oszukać i uspokaja się, a ja zdązam dotrzeć do domku! Jeśli
                chodzi o sen, to nie budziłabym Oleńki. Jak będzie głodna to sama się obudzi.
                Bardzo Ci zazdroszczę tylu przespanych godzin. Emilka budzi się na karmienie w
                nocy co ok. 3 godziny, ale szybko zasypia ponownie, najlepiej (i coraz
                częściej) u nas w łózku!

                antola - Twoje słowa pocieszenia bardzo mi pomogły! Psychicznie czuję się juz
                duzo lepiej! A Antosia jest cudowna i ma prześliczne włoski. Wygląda jakby
                miała ciemne oczka. Super dziewczynka!!!

                surinam - dzięki za rady odnośnie prezentu dla gina, grafika to fajny pomysł! A
                historia ze zboczeńcem obrzydliwa!!! Skąd się biorą tacy ludzie, az strach
                puszczać dzieci same na dwórsad

                ha_nka - rzeczywiście Zuzia przytyła trochę za mało, ale nie ma co panikować!
                Moze spróbuj ją częściej przystawiać, najwyzej będziesz musiała ją dokarmiać,
                ale mam nadzieję, ze nie!!!

                iwonaf77 - jestem pod wrazeniem Twojej zabawy w pralce!!! Ja mam ogromną ochotę
                na jakiś alkohol, piłam juz male piwo Zywiec niskoalkoholowe, około 1,5% -
                pycha! A marzę o ginie z tonikiem i limonką!!!

                stynka - cieszę się, ze u Was juz lepiejsmile)) Tez mam zamiar zabezpieczać się
                tymi tabletkami cerazette. Podobno mozna jeszcze zafundowac sobie takie
                zastrzyki raz na 3 miesiące! Moze to - zastanowię się!!!

                Pozdrawiamy - Monika&Emilka
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 20:56
      Mleczny Potwór zasnął, chory starszak też, mąż robi fuchy, więc ja próbuję
      rozszerzyć nieco szparki które kiedyś były moimi oczami i napisać co nieco.
      Daję sobie 10-15 minut, to akurat tyle że butelki sie wygotująsmile Zmywarkę
      rozładuję rano, podobnie jak pozmywam to-co-nie-nadaje-się-do-zmywarki, będzie
      to miało miejsce jednocześnie z szykowaniem mleka dla Julci i śniadania dla
      Wiktora, gdzieś pomiędzy zakładaniem mu skarpetek i papci i wycieraniem Julci
      buzi po tym jak beknie po jedzeniu...

      Julci katar nie przechodzi, pomimo że stosujemy się dokładnie do zaleceń pani
      doktor. Zakrapiamy nosek solą fizjologiczną na przemian z homeopatycznym
      Euphorbium, do tego czyszczenie gruszką, które mała jak pewnie się domyślacie
      uwielbia, ale sąsiedzi jeszcze nie nasłali na nas policji, że się znęcamy nad
      dzieckiem, więc pewnie tylko mi się wydaje że tak głośno krzyczy. Do tego
      witaminka C i Biodacyna, no i nic, noc i tak mam z głowy. Nie dlatego że nie
      chce spać, chce ale z takim nosemsad(((

      Wiktor również pomimo zakrapiania nosa, witamin, syropków padł jak miętowy za
      osiem. Tak więc w poniedziałek czeka mnie koszmarna wizyta u pediatry z dwójką
      dzieci i nie bardzo wiem jak dam sobie radę z wyjącym duetem... Na szczęście
      małżonek się w miarę wykurował, bo i on mocno niedomagał ostatnio, a do tego
      ostatnio ma dużo pracy. Nie muszę mówić, że to bardzo niekorzystnie wpłynęło na
      mój kręgosłup.

      Stynko - ja też już mam przepisane Cerazette, potem planuję Mirenę, ale u nas
      tyle nie kosztuje??!!

      Dolotka - tak jak Stynka polecam Bioparox, bardzo skuteczny, a małej na buzię
      np. E45, albo cokolwiek typu Lipobaza, bo to specjalne kremy dla szorstkiej,
      wysuszonej skóry.

      Jeśli chodzi o akcję ujawniania, to dziewczyny obawiam się że ja pasuję, bo
      zdecydowanie jestem za anonimowością w sieci, mogę wam zdjęcia mailem na priva
      powysyłać, ale cały wątek na serwerze gazety to dla mnie za duża jawność, sorki.

      Dobra, chyba te 15 minut zleciało, butelki wychodzą z garnka, więc i czas na
      mnie, do momentu jak małej na dobre nie zatka się nos to może parę godzin
      pośpię... Eeee, marzenia, Wiktor za dwie godziny przytupta do sypialni, rozwali
      się na środku łóżka, a potem będzie co dwie minuty zmieniał pozycje kopiąc mnie
      po plecach, cóż za urocza perspektywa!! Nie wiecie czy są większe wymiary łóżek
      niż 160na200???????
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004- Mija zdjęcia poszły 18.09.04, 21:13
        Wysłałam Ci zdjęcia- jakby nie doszły- wołaj!!!!!
        Całusy -Iri
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 18.09.04, 21:38
        Cześć Dziewczyny!!!

        U nas na szczęście (odpukać!) katarów brak. Są za to bolące brzuszki u córci
        i niemęża, co stawia w złym świetle zarówno moją kuchnię jak i mleczarnię...
        Czasem tak sobie zamarzę, żeby minęły już te trzy miesiące ale z drugiej strony
        ona już wtedy nie będzie taka malutka... Dzisiaj na zakupach stała w kolejce
        przede mną dziewczyna z wózkiem. Oczywiście zajrzałam a tam leżał sobie
        uśmiechnięty może trzymiesięczny dziź. Jejku- jaki on był wielki w porównaniu z
        moją Kruszyną!!!!

        Mama_Wiktora- Masz teraz prawdziwe urwanie głowy!!! Katar ponoć ma to do
        siebie, że rządzi się własnymi prawami i trwa z reguły tyle, żeby odpowiednio
        wymęczyć. Ta akcja "ujawniania się" jest absolutnie niezobowiązująca i jeśli z
        jej powodu poczułaś się nieswojo, to zupełnie niepotrzebnie, bo wydaje mi się,
        że wszystkie ją tak traktujemy. Zaczęło się od tego, że pare z nas przedstawiło
        swoje wyobrażenia dotyczące wyglądu niektórych forumowiczek i tak jakoś
        wyszło... Ale wydaje mi się, że to czy ktoś prześle zdjęcie, czy nie absolutnie
        niczego nie zmienia.
        A co do sąsiadów- ja sama parę lat temu po kilku przerażających reportarzach w
        telewizji zaczęłam się zastanawiać, czy dzidziuś mieszkający piętro wyżej za
        często i za głośnio nie płacze. Nie skończyło się to zadenucjowaniem sąsiadów-
        i dobrze, bo dziś wiem, że to byłu kolki...

        Ja też dałam sobie limit czasowy..... papa!
        czas minął- Irena
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do Antoli 19.09.04, 08:21
          Antola, sorrki, ale nie doszły. Może spróbuj na mija4@gazeta.pl. Słoneczne
          buziaki!
          • antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Antoli 19.09.04, 09:27
            Posłałam- teraz powinny dojść. Jak nie to może spróbuję na adres męża. Daj znać.
            A fotki świetne!!!
        • antola Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 10:02
          Witajcie o niedzielnym poranku!!!

          Pobudkę już miałam o 6.00. potem dzienna porcja pogaduchów z córunią, kupka i
          znowu spać. I śpią teraz moje dwa skarby jeden większy ode mnie, drugi zupełnie
          malutki.
          Właśnie odciągnęłam 80 ml mleka i dziś zrobimy pierwszą butelkową próbę. Tośka
          popija z butli herbatkę z kopru ale dostaje ją, kiedy się pręży i strasznie
          chce ssać, a wtedy podejrzewam zassałaby wszystko. Zobaczymy, jak wyjdzie jej
          jedzenie z butli "na spokojnie". Musimy się powoli tego uczyć, bo od
          października kończy się sielanka i będę musiała czasem zostawić Antosię z
          tatusiem.
          Minia- bardzo się cieszę, że kryzys minął. Byłaś bardzo dzielna i masz nagrodę.
          A dla nas pozostała nauka, że opłaca się zacisnąć zęby. Szkoda, że Emilka nadal
          kolkuje ale może teraz, kiedy mleczka jest więcej będzie jeść spokojniej i choć
          częściowo brzuszkowe problemy odejdą w niepamięć.

          Dziesiąta- trzeba budzić towarzystwo..... trzymajcie się- Irena
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 11:02
            Antola- jeszcze raz wielkie dzięki-wiesz za co. Dziś postaram się wysłać
            zdjęcia na zobaczcie i wkleićlink( w to wątpię czy mi się uda, ale jak juz będą
            zdjęcia - to dam znac ).Zazdroszczę Tobie ,że jesteś tak zorganizowana-
            wstajesz o 6 rano, masz ochotę od razu napisać i do tego jeszcze znajdujesz
            chwilę by pomóc innym .
            Minia- brawo za przezwyciężenie kryzysu- trzeba nam niestety cały czas dbac o
            mleczrnie. A moja Majka też od dwóch dni jak je to co chwilę przerywa, pręży
            się i płacze i trudno jej znów złapać pierś. Nie wiem co wtedy robić.A herbatki
            z kopru jeszcze nie podaje - dałam krople esputicon i faktycznie po 15-20
            minutach wychodzą jej głośne pierdy. Ja mam jazdę z kolkami w godzinach
            popołudniowych- tzn do kąpieli. Po kąpieli z kolei jest faza marudzenia. Niby
            malutka jest najedzona, ale spać nie chce- zasypia na 10 minut, wybudza sie ,
            mariu=udzi, kwili, a czasem wyje, a nagle ni stąd ni zowąd zasypia.A później
            spi juz elegancko do 2 rano.
            Mama- wiktora- szarlotka wyszła wyśmienicie!Robiłam z Twego przepisu i polecam
            wszystkim dziewczynom. Zjedliśmy pol blachy jeszcze ciepłej z lodami na
            wierzchu- super. To było chyba kulinarne szaleństwo, ale nic specjalnie z
            Majka się nie działo.

            PA, jeszcze dzis tu wpadnę .Lecimy zaraz po karmieniu do parku, gdyz mamy
            sliczna pogodę !
            Papatki
            Mija
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 11:52
      Noc upłynęła w miarę spokojnie, widocznie dobrze oczyściłam Julci nosek na
      wieczórsmile Za to Wiktor charczy i mówi przez nos, jak nic pare dni będzie musiał
      posiedzieć w domu i bez antybiotyku się nie obejdzie.

      Jak dam sobie radę z dwójką sama w domu??!!

      Mija4 - nie chwaląc się, ale rzeczywiście lepszego ciasta z jabłkami jeszcze
      nie jadłam, dlatego też to najczęściej pieczone ciasto u nas w rodzinie, nie
      wiem skąd moja mama dorwała ten przepis ale chwała jej za to. Ja też uwielbiam
      gorące prosto z pieca, a z lodami waniliowymi to już w ogóle czad.

      Antola - ja wiem że ujawnianie się jest dobrowolne, i to nie tak że mam coś do
      ukryciasmile, po prostu sieć to takie miejsce otwarte, nie można przewidzieć kto i
      po co tu zagląda, lepiej po prostu uważać.

      Pozdrawiam
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 19:09
        cześć
        Po wczorajszym szaleństwie z kolkami dzisiaj spokojniejszy dzień.Za to wczoraj
        niunia pobiła rekord w spaniu.cały dzięń wczoraj marudzila i spala tylko tyle
        co na spacerze.Namęczyliśmy sie przy tym koszmarnie i wieczorem już padalismy
        na twarz.Dziecko wykapaliśmy przed 19.00 i poniewaz przez te jeki mialam juz
        pusta mleczarnie dałam jej wczoraj butlę z mleczkiem.Wypiła 100ml i zasneła
        przed 20.00, no i wyobraźcie sobie ,że na jedzonko obudziła sie dopiero o 4.00-
        jak spojżałam na zegarek to byłam w szoku ,że tak długo wytrzymała bez mleczka.

        Mama_wiktora-dziekuje za przepis,na pewno zrobie to pyszne ciasto na nastepny
        weekend.No i kurujcie sie tam szybciutko.
        My pierwsze chróbska jesienne mam nadzieje mamy za sobą tzn syn i mąż, na razie
        mała i ja jakoś sie trzymamy

        Wysłałam nasze zdjęcia na zobaczcie,wiec pewnie niedługo sie ukażą
        Lecę kąpać małą pa
        Krysia.
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 19.09.04, 21:46
          Hej Mamuśki - co sie stało? Niska tu dzis frekwencja...
          Krysias- zazdroszcze tego dłuuuuugiego snu. mam nadzieje ,zę ja też się tak
          wyśpię kiedyś( niedługo).
          Zauważyłam dziś ,że Majka lubi tylko spac na prawej stronie. Kiedy kłade ją na
          lewej- to momentalnie się budzi, albo wygina w łuk , odchyla się się i prawie
          przekłada mi się na plecy. jak leży z koleu=i na plecach- to równiez głowę
          odwraca w prawo i wygina sie w litere c na prawo. Nioe wiem jak zaradzić temu.
          czy trzeba dziecko ćwiczyc ?Ale jak , skoro ona nie chce leżeć na lewym boku.
          Bardzo lubi też leżeć na brzuszku na żabkę . I tak ją kładę często.
          Ja dzis miałam dużo czasu dla siebie, bo moi chłopcy zupełnie mnie odciązyli-
          nosza ja i zabawiają , a ja tylko jestem "żywicielką " . Jak to cudownie, kiedy
          nnie nie boli kręgosłup.
          Papatki!
          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:12
            Rzeczywiście dzisiaj słaba frekwencja, czyżby kłopoty z maluchami? U nas,
            podobnie jak u Krysi, problemy z kolką - Asia wczoraj wrzeszczała od 16 do 22,
            praktycznie nic nie pomagało, trochę ją ukoiła włączona suszarka, ale tylko na
            kilka minut. Ręce nam opadały z bezsilności. Aśka bardzo się prężyła na rękach,
            mieliśmy wrażenie, że za chwilę nam wypadnie, tak się wyginała na wszystkie
            strony.
            Mija - Asia też zawsze śpi z główką zwróconą na prawą stronę i muszę nieźle się
            nakombinować, żeby chciała ją odwrócić. I też wygina się w literkę C - ma
            stwierdzoną asymetrię i skierowanie na rehabilitację. Od wtorku zaczynamy.
            Jeśli masz to samo - idź koniecznie do lekarza.
            Asia nie chce niestety długo leżeć na brzuszku, chociaż powinna - zalecenie
            ortopedy.
            Pa, pa, uciekam do dzieciaków.
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:31
              Dzień doberek winkWitam z ranka!
              No moja Oleńka juz nie chce powtarzać tego swojego wyczynu z poprzedniej nocki,
              kiedy spała tyyyyle godzin...cóż! Teraz budzi się co 2-3 godzinki na karmienie!
              Wczoraj przyjechali do nas znajomi i Oleńka dostała swojego pierwszego
              misiaczka, tyle, że jest on większy od Niej jakies 5 razy-hihi! Ale jest
              fajnisty! wink) A ja dostałam całą torbę niemieckich słodyczy...crying i jak tu nie
              jeść czekoladek i innych takich pyszności?????? Właśnie pokusiłam się na 2
              Raffaello-mam nadzieję, że Niuńce to nie zaszkodzi...... A reszta słodkosci z
              wielkim żalem powędrowała na dół do szafy, tak co by w oczy nie raziła i będzie
              tam czekać na lepsze czasy, albo na gości.....-buuuu crying(((
              Dzisiaj idziemy na naszą pierwszą wizytę do pediatry. Ciekawi mnie ile Oleńka
              przybrała na wadze. Mam nadzieje że sporo i ze moje mleko jest w porząsiu!!!!!
              Krysias7-z niecierpliwością czekam na ukazanie się Twoich zdjęć. Miło będzie
              Cię w końcu poznać wink Fajno że Malutka tak dała Ci się wyspać, oby częściej.
              Moja zrobiła raz taki wybryk i potem powróciła do dawnych zwyczajów wink
              Mama_wiktora-wszyscy tak zachwalają to Twoje ciasto, aż ślinka cieknie! A ja
              nie miałam czasu aby zrobić. Moze dzisiaj mi się uda...???
              Uciekam, bo obiadek jeszcze muszę jakiś zrobić, i trzeba wykorzystać czas póki
              Malutka słodko śpi! Całuski. Asia i Oleńka!
              • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 09:47
                Powiedzcie mi moje kochane-jak WY obcinacie dzieciaczkom paznokcie? Ja jeszcze
                nie obcinałam w ogóle, ale widzę że mojej Oleńkce już najwyższa pora to zrobić!
                Ale jak? Próbowałam kiedy śpi, ale zaraz się rozbudza, a boję się ze zrobię Jej
                krzywdę.....
                • kasiulek74 Re: do Ramota 20.09.04, 10:56
                  Ramotka, ja wkładam swój palec wskazując w dłon niuni i od spodu podtrzymuje
                  jej paluszki a kciukiem trzymam od góry. Oczywiście obcinam tylko podczas jej
                  snu. Amelka często sie wierci podczas tego zabiegu, ale przez to, że lewą ręką
                  trzymam jej paluszki nie zrobiłam jej do tej pory (tfu, tfu) krzywdy. Mojej
                  niuni paznokietki rosna w strasznym tempie.
                  Właśnie uświadomiłam sobie jak ten czas zapiernicza-niunia skończyła dzisiaj 7
                  tygodni. Cały czas sie zmienia i tak mądrze na nas patrzy jakby chciała nam coś
                  powiedzieć.
                  Aha, już sobie poklikałam. Niunia sie budzi

                  Buziaczki. Pa
                  Kasia i Amelka
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 12:30
      Wiktorek nie poszedł do przedszkola, tylko do lekarza, tony leków i tydzień ma
      spędzić w domu, chyba zwariuję z dwójkąsmile

      Ramota - paznokcie obcinam podczas snu dziecka, ja preferuję taką obcinarkę dla
      dzieci, bo szczerze mówiąc nożyczki jak dla mnie nadają się do wybicia oka, ale
      paznokci mi się jeszcze nie udało nimi obciąćsmile
      • mija4 zdjęcia moich dzieci już są ! 20.09.04, 16:15
        na " zobaczcie" juz są zdjęcia moich kochanych dzieciaków. Niestety jestem
        igprantem komputerowym i nie potrafię wstawić tu linka ( naawet nie
        ptróbowałam).
        A dzisiaj sennie mi dzień płynie, bo majka dała w nocy koncert kolkowy c-dur!
        Musiałam ją nosić poł nocy- niestety męża nie mogłam prosic o pomc, gdyz
        dzisiaj od rana miał ważne sprawy w pracy i sama chodziłam j=z nia jak błędna.
        Totez dzisiaj cały czas jak mi zasypia to wykorzystuję tez na odespanie.
        Dziewczyny jak u was z wagą ? czy chudniecie cały czas, czy może tylko na
        początku? bo ja dzis zaczynam 4 tydzień połogu-a waga zatrzymała mi się w
        miejscu- 3 kg do przodu do wagi sprzed ciąży. Niestety nie wchodzę w swoje
        ulubione spodnie i boję się ,zę nie będędalej tracić na wadze a przybierac ,
        bo apetyt mam ogromny. Ciągle bym coś jadła- a to jabłuszko, a to kanapka, a to
        jogurcik z płatkami. Na okrągło. Boję się ,że nie będę miała pokarmu- to
        wcinam. Pozdrawiam !
      • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 16:16
        Hejka,

        witam was po 3 dniowej nieobecnosci spowodowanej nawałem gosci w naszym domku.

        Kubus jest bardzo spokojny i własnie smacznie spi po spacerku.W czwartek się
        troszkę zmartwiłam bo okazało się że jego morfologia kiepsko wyszła,ma niski
        poziom hemoglobiny i pani doktor przepisała mu żelazo i Cebion.Troszkę mam z
        tym problemu bo 3 razy dziennie muszę mu podawać lekarstwa za którymi nie
        przepada.Strasznie się wtedy rzuca i pluje na wszystkie strony.Sama nie wiem
        ile z tego łyka.Okarze się za 2 tygodnie na kontroli.Z drugiej strony ciekawe
        czy ja nie mogłabym brać żelaza lub jesć rzeczy w nie bogate bo przecież
        wszystko przenika do mleka.Odpukać nie ma żadnych objawów ubocznych
        tzn.zaparć,bóli brzuszka i zmian na buzi o których mówiła lekarka.
        Nie pamiętam która z was pisała że jej dziecko zasypiało do 3 lat bawiąc się
        mamusinymi włosami a ciekawa jestem jak mu to przeszło bo mam to samo z Zuzią?
        Włosów na krótko nie zamierzam obcinać a ona bez nich nie wyobraża sobie spania.
        Mija4 masz sliczną córeczkę która ma b.przystojnego starszego brata.Myslę że
        będzie jej bronił przed tłumami wielbicieli.
        Ramotka ja obcinam dzieciakom paznokcie nożyczkami ale nie dla dzieci tylko
        takimi zwykłymi przemytymi spirytusem.Obcinaczem się boję bo moja koleżanka
        obcieła swojemu synkowi opuszek palca bo nie zauważyła.Kuba również bardzo się
        kreci ale robię to gdy spi.
        Mama_wiktora dasz radę z dwójką,a najważniejsze żeby Wiktorek szybko wyzdrowiał
        czego mu życzę.
        Pochwalcie się swoimi maluchami w wątku Nasze pociechy Lipiec/Sierpień 2004 bo
        narazie nie ma nas dużo .
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940

        Pozdrawiam Iw
    • dolotka Wysłałam nasze zdjęcia! 20.09.04, 17:37
      Cześć Dziewczynki,
      wysłałam nasze zdjęcia! Coś weny twórczej nie mam ostatnio sad
      Ale u nas wszystko dobrze! Pozdrawiam was! 3majcie się cieplutko!
      • gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 18:21
        Cześć dziewczyny!!!
        Długo mnie,a właściwie nas, tu nie było. Po prostu dzień jest za krótki!
        Przypomnę może moje pociechy:
        Zuzia 3latka
        Kubuś ur. 10.08.2004, godz.11.15
        waga:3840, wzrost:56cm
        Mama Gosia - Warszawa
        Kuba jak na razie chowa się znakomicie i mam nadzieję, że tak pozostanie. Obyło
        się bez kolek i innych problemów. Moja uwaga głównie skierowana była teraz na
        Zuzię, ponieważ poszła do przedszkola, więc musiałam jej poświęcać dużo czasu.
        No i pojawienie się Kuby tez zaburzyło jej trochę świat. Ale teraz jest już
        wszystko OK. Bardzo fajnie traktuje Kubę, bez rzadnej przemocy i złości.

        Ramotka- je też obcinam paznokcie nożyczkami Kubie jak śpi, ale słyszałam, że
        można obgryzać dzieciaczkom paznokcie. Trochę wydawało mi się to dziwne do
        momentu jak nie zobaczyłam tego u mojej siostry, która w ten sposób radziła
        sobie z tym problemem. Powodzenia.

        Mama_ Wiktora- ja też mam 2 dzieci, Zuzia obecnie chodzi do maluchów. Tydzień
        była chora (zaraziła się od siostry ciotecznej a nie w przedszkolu) ja też
        myślałam, że sobie nie poradzę ale jakoś minęło. Musiałam wykazać się dużym
        zapasem cierpliwości bo Zuzia czasami robiła coś na przekór lub potrzebowała
        mnie akurat jak zajmowałam się Kubą. Gdy tylko Kuba spał cały czas poświęcałam
        jej, jęsli musiałam coś w domu zrobić to starałam się ją angażować. Moja rada
        to spokój i konsekwencja bo krzyk działa jeszcze gorzej, choć czasami nie
        wytrzymałam i krzyczałam na nią ale ona wtedy reagowała płaczem i musiałam ją
        uspokajać. Przetrwałam ten tydzień choć przyznaję, że miałam momenty zwątpienia.
        A jak sobie radzisz z odprowadzaniem małego rano do przedszkola?
        Pozdrawiam Gosia
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 18:44
          Gosiu251- jak to zrobiłaś ,że Kubuś nie ma kolek???? Może jesteś na specjalnekj
          diecie? zdradź jej tajniki!
          Iwonaf- to u mnie mati bawił się moimi włosami do usni,ęcia. Póxniej przez cały
          czas miał i ma zamiłowanie do włosów. Specjalnie nawet ścięłam włosy ,żęby mi
          nie plątał ,ale nic z tego, jak był juz duży i przychodził sie poprzytulac
          czy pożalić - to zawsze jego ręka bezwiednie błądziła po mojej fryzurze.
          Dzieci widocznie tak lubią!
          Mama-Wiktora- niech Tobie Wiktorek szybciej zdrowieje! I niech nie zarzi
          dzidziulki!
          Dolotka- " herbata stygnie , zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic"....
          czekamy ,aż brak weny twórczj Ci przejdzie!
          Moja Maja śpi już 3 godzinkę i nie wiem czy dac jej pospać ,czy wyrywać ze snu
          do kąpieli? Malutka jak jest głodna- to nienawidzi sie kąpać- cały czas
          wrzeszczy i płacze.
          W sobote kupiłam jej leżaczek - bujaczek i stwierdzam ,zę jest rewelacyjny!
          PPo karmieniu przypinam ją do siedzenia, ustawiam prawie do pionu i czekamy
          na beknięcie. Przypięłam zabaweczki do rączki leżaczka i malutka patrzy się
          na nie i stroi śmieszne minki. Pewnie mało jeszcze kuma, ale dla mnie jest to
          urocze i zabawne.
          Papatki!
          A co się anulaf, Antola, Minia nie odzywają ?

          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 21:02
            Witam wieczorkiem!
            Wróciliśmy dzisiaj od lekarki-bardzo miła pani....
            Oleńka rośnie jak na drożdżach-w ciągu trzech tygodni przytyła 1 kg i urosła o
            8 cm. Teraz waży juz 4025g i ma 60 cm wzrostu!! Ale wielka z Niej dziewuszka wink
            Poza tym, była bardzo grzeczna, ciekawie się rozglądała dookoła i uśmiechała do
            wszystkich!
            Dzięki dziewczyny za porady co do paznokci. Już sobie poradziłyśmy z tym.
            Wzięłam się za obcinanie podczas karmienia i nawet mi się udało!!! Nie było tak
            źle...wink
            Krysias-bardzo miło zobaczyć Cię "na żywo". Troszkę inaczeaj wyglądałaś z mojej
            wyobraźni. A rodzinka super, nawet tego czerwonego mężowego nosa tak nie widać-
            hihi!
            Uciekam spać. Do jutra. Asia i Oleńka wink
            • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 20.09.04, 23:05
              Witajcie,
              Dzisiaj wjątkowo wcześnie jak na mnie. Jestem nocnym markiem, przeważnie
              ostatnia na forum. Pewnie się zmieni, jak pójdę do pracy - a to juz za 4
              miesiące. Ojej- aż się boję myśleć jak to będzie. Jak będę zostawiac tą moją
              Kruszynkę. Ale jakoś to funkcjonowało z moimy chłopcami - więc mam nadzieje,ze
              teraz też będzie dobrze. Dobrze,że do pracy mam 5 minutek samochodem.
              Czy któras z Was tez będzie za jakiś niedługi czas wracać do pracy- czy raczej
              posiedzicie z pocieszkami w domu?

              Milenka nadal ma kolki czy po prostu krzyki. Jest to dosyc ciężkie - codziennie
              przynajmniej raz wieczorem około 20 godzinka, a potem śpi pieknie- ostatnio
              nawet 5-6 godzin bez karmienia. Wydaje mi sie,ze nie ma leku na tą nieszczęsną
              kolke. U mnie nic nie pomaga tak definitywnie. Czasami pomaga suszarka, czasami
              po prostu jakaś zmiana- np rozbiramay ją do golaska i robimy masażyk oliwką.
              Ale to pomaga przeważnie na chwilkę.
              Jak wypróbujecie czegoś nowego co działą dajcie Kochane znać.

              Stynko- współczuję Ci,że u Asia kolki nadal takie uciążliwe. Pocieszmy się,że
              być moż juz tylko miesiąc. Podobno trawają do 3-cy. Jeżeli chodzi o spacer, po
              prostu spotkajmy sie jak Ty sobie wszystko wyprostujesz. Ja do stycznia nie mam
              specjalnych obowiązków- poza dzieciaczkami, obiadkami, porządkami itd - więc
              sie dostosuję.

              Mija4- Współczuję Ci tej nocki- ja po godzince wymiękam. Odsypiaj ile mozesz w
              ciagu dnia. Ale może więcej takich nocek już nie będzie- Życzę Ci tego.
              A props wagi ja mam podobnie - 3-4 kg na plusie i teraz ogromny apetyt.
              Naprawdę cięzko mi się powstrzymać- ale walczę , ale i tak wcinam. Pocieszam
              się,że jak przestanę karmi to wilczy apetyt minie . Ale ponieważ ograniczanie
              jedzonka mi nijak nie wychodzi postanowiłam spróbować chodzić najakieś
              ćwiczonka-TBC, aerobik. Ale nie wiem co z tego wyjdzie i czy mała mi pozwoli.
              Po porzedniej ciązy tak zrobiłam i chodziłam 3 razy w tygodniu na ćwicznia.

              Ramota- Ale Oleńka super Ci rośnie- 1kg w ciagu miesiąca i aż 8 cm. Nie
              wiedziałam,ze aż tak dzidzia moze urosnąć. Musze moją zmierzyć.

              Dobrej Nocki
              Mycha
    • dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 00:59
      No i dlaczego nie ma jeszcze moich zdjęć?
      Ze zdjęciami dołącze się również do wątku lipiec/sierpień tylko znowu muszę
      mamę38 wykorzystać smile
      Dziewczynki, a co u was prócz kolek i kupek??? Ja ostatnio mam ochotę poczytać
      o czymś innym niż tematy niemowlęce smile
      U mnie z Fredem nawet sielankowo troszkę, także nie mam na co
      narzekać...Przygód też specjalnie ciekawszych nie mam, ani snów dlatego nie mam
      o czym pisać sad
      Z nowości to tyle, że zaczyna do mnie docierać, ze jestem mamą, a Aurelka to
      nie moja siostra tylko moja córeczka smile otwiera się przede mną pełen wachlarz
      nowych doznań.
      No i to tyle...chyba czas iść spać...
      Dobranoc Kobitki....dużo z nas się nie odzywa i smutno tu jakoś! ramotka może
      jakiś apel wystosujesz???
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 08:45
        Hej!!!!

        Widzę, że występuję tutaj w roli rannego ptaszka. Nigdy bym nie sądziła, że
        taka rola mi przypadnie w udziale, bo od czasów niemowlęcych odpowiednią dla
        mnie porą zaczynania nowego dnia była godzina 8.30.- jak mogę spać do woli, to
        się zawsze budzę o tej 8.30. A teraz.... 6.00- jeeeeeść!!!! Potem wymasować
        brzuszek, pogadać, utulić i możesz mama iść się myć. Mam teraz malutkie oczka i
        ciężką głowę ale zdaje się idzie ku lepszemu, bo dziś w nocy miałam tylko jedną
        pobudkę o 1.30- między godz. 20.00 a 6.00- mała spała jak anioł!!! Mam
        nadzieję, że wejdzie jej to w nawyk, a jej mamusia nie wykaże się znowu brakiem
        mózgu i pójdzie spać, zamiast do północy gadać z niemężem...
        Moja Antosia w ogóle dużo śpi (tfu, tfu ... na psa urok- oby jej nie minęło)
        poza jakimiś czterama godzinami czuwania, no i przynajmniej dwiema godz.
        prężenia cały dzień przesypia, a w nocy budzi się tylko na jedzenie.

        Mija- posłałam Ci zdjęcie- odnalazłam je przypadkiem, więc przepraszam za
        zwłokę.
        Mama_Wiktora- jak tam Twoja dwójka? Niestety przedszkola mają ten "urok", że
        się co i rusz coś z nich przywleka. Ponoć ja byłam rekordzistką w tym względzie.
        Ale potem dzieciaczki się uodparniają i w szkole nie ma już tych problemów.
        Wytrzymujesz jakoś?
        Dolotka- zdjęcia pewnie "wskoczą" lada chwila. Moje też wysłałam po
        południu, a pojawiły się następnego dnia rano.

        Minia znowu umilkła- mam nadzieję, że wyjechała gdzieś i relaksuje się do
        oporu, a nie walczy z kolkami.....
        Anulaf- potrójna mamusiu- też coś milczysz...........(????????)

        Idę się zamontować do laktatora.
        Papapapa - Irena (+ Tośka)
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 11:01
          Mycha- ja zastanawiam się ,czy wracać do pracy, czy może pojśc na urlop
          wychowawczy do roku. szkoda mi będzie zostawić takie maleństwo , kiedy właśnie
          robi się najfajniejsze, kiedy intensywnie się rozwija, nie chcę by opiekunka
          była świadkiem jej pierwszych słów, pierwszych świadomych usmiechów, a może i
          pierewszego kroczka. a ,że pracę mam bardzo stresującą, wymagającą pełnej
          koncentracji i zaangazowania- to myślę ,żę dylematów mieć większych nie będę .

          Ramota- gratulaccje dla Was- brawo za "pottuczenie" córeczki- to
          niesamowite ,że w tak krótklim czasie dziecko tak przybrało i urosło! Zdradź
          taniki swojej diety!

          Antola- dziękuję za zdjęcie- ale oczywiście nie wytrzymałam i posłałam tylko 2.
          Ja tez do rannych ptaszków nigdy nie należałam , wręcz przeciwnie- byłam raczej
          ospała i bez 3-4 kaw dziennie nie funkcjonowałam. W ciąży wypijałam rano jedna
          rytualna kawę , a teraz od urodzenia Majki wypiłam pół filiżanki. jakoś boję
          sie ,że mała zareaguje niespaniem , a ja choć troszkę potrzebuję być wyspana.
          Widzę ,że ty Z Tosia nie masz klopoów ze snem. Bardzo ci zazdroszczę . No cóż ,
          mmam tylko nadzieje ,ze z dnia na dzień bdzie lepiej.

          Dolotka- ja tez czasem mam juz dość rozmów i całej tej otoccki , która
          wytworzyła sioe po urodzeniu Majki. Wszyscy , którzy do mni edzwonia ,
          przychodza pytaja tylko o dziecko, jak je, śpi, sra, zapominajac, ze oprocz
          tego ,że jestem matka jestem tez tą sama osoba , która chętnie czyta, lubi
          dobre kino, modę , interesuje się światem. ostatnio wysłałam syna do
          kiosku,żeby kupił mi prasę kobieca - chciałam byc na bieżąco jakie trendy w
          modzie jesienej itd. I przekartkowałam te pisma, zerknęłam na zdjęcia i j
          odłozyłam , a znów do ręki wzięłam "pierwszy rok z życia dziecka" - bo jednak
          to jest specyficzny czas- intensywna opieka i pielegnacja niemowlęcia- czas,
          kiedy jestesmy niezastapione, jedyny okres kiedy tez bardzo duzo o sobie się
          uczymy. I chcę to wykorzystać , a poźniej i tak wrocimy do dawniejszego życia-
          ódziemy na pogadych z koleżankami przy winku, wytańczymy i polaszejemy na
          parkiecie w klubie, przesiedzimy kolejna dłuzącą się godzinę u fryzjerki z
          farbą na głowie. A teraz jest specjalny okres kupek, karmień i kolek. I takie
          jest życie.
          Ja przyjęłam ten okres jako odpoczynek w dresach od biurowj sztampy, od
          kostiumów i apaszek , od przyklejonego usmiechu do twarzy i zamieniłam życie
          na to co ważne.

          Papatki! Idę jakąś zupe ugotować !
          • gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 12:38
            Witam!!!
            Kubuś śpi, Zuza w przedszkolu, zupa ugotowana więc mogę trochę poszaleć w
            internecie. Tylko sterta prania do uprasowania na fotelu mnie przeraża.
            Dlaczego nikt nie wymyslił materiałów, których nie trzeba prasować?

            mija4- nie wiem od czego zależy, że jedne dzieci mają kolki a drugie nie.
            Zuzia, moja starsza córcia ich też nie miała, więc może to jest dziedziczne?
            Jem prawie wszystko, nawet mleka sobie nie odmawiam, ostatnio skusiłam się na
            kawałek czekolady i też nic. Piję planteX tak zapobiegawczo i właściwie to
            tyle.

            W tą niedzielę zamierzamy chrzcić Kubusia, jeszcze nie mam go w co ubrać.
            Trochę szkoda mi wydać kasę na ubranko, które założy jeden raz.Ale coś muszę
            wykombinować.
            Dziewczyny, czy byłyście już z waszymi pociechami u ortopedy na badaniu
            bioderek? My mamy termin dopiero na 15 pażdziernika, Kuba będzie miał już wtedy
            ponad 2m-ce, a podobno trzeba zbadać bioderka ok.4-6 tygodnia.

            to na razie tyle idę prasować choć strasznie mi się nie chce, pa!
    • aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 12:38
      witam was wszystkie i tez sie dopisuje, urodziłam 19 sierpnia synka Kubusia
      ważył 3570 i miał 53cm, to drugie nasze dziecko, pierwsze to córka Oleńka, w
      grudniu skończy 8 lat.Kubus od poczatku śpi w nocy po 8 godzin i w żaden sposób
      nie da sie dokarmić, bo podobno to za duza przerwa w jedzonku, ale nic na to
      nie mogę poradzic, bo jak nawet złapie cycusia to i tak nie ciągnie, zasy[ia
      nam miedzy 22 a 23, czasami trochę płacze wieczorkiem, bo nękaja go kolki, ale
      nie codziennie na szczęście, w dzien mało śpi, bo ok 12 przez 1,5godziny i na
      spacerku ok 16 dwie godzinki, a reszta czasu to jedzonko, trozhe piszę
      haotycznie, ale jakoś rozkojarzenie ciążowe mi nie przeszło.Pozdrawiam was i
      wszystkie maluszki.
      Jeszcze coś kubuś na 4 tygodnie ważył 4600, a jak wychodziliśmy ze szpitala
      3300.
    • dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 13:58
      Czesc,
      beda tez zdjecia Aurelki na watku lipiec/sierpien 2004 smile i to az 6 szt!
      pozdrawiamy wszystkie Mamy!
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 15:16

        Dolotka ja sobie Ciebie zupełnie inaczej wyobrażałam!!!!!!!---> vide opis.
        Ale fajni jesteście!!! Pozdrowienia dla całej brygady!!!
        Muszę się zmobilizować i puścić w końcu nasze fotki.
        Na razie mój niemąż jest umierający i nie chcę wyjść na bezdusznego papparazzi
        (w sumie, to nie do końca wiem, jak to się pisze) i fotografowac jego męki. A
        poza tym ma zakaz zbliżania się do Tośki, bo wystarczająco się tutaj naczytałam
        o katarach itp. Dziękuję- wolę zapobiegać... Zatem zdjęcia rodzinne nie wchodzą
        w grę. Marzy mi się aparat cyfrowy, bo w szufladzie znowu czeka kilka rolek
        filmów i muszę wybrać te "priorytetowe" do wywołania, żeby nie zbankrutować!

        Nie wiem dlaczego tak mnie ostatnio wzięło i często myślę, gdie spędzę przyszłe
        wakacje. Nigdy nie robiłam tak dalekosiężnych planów (...czy ja w ogóle robiłam
        takie plany? Jechało się i już...). Tego lata gin nie pozwolił mi się ruszyć i
        jakaś taka spragniona jestem jakiegoś wyjazdu. I wyobrażam sobie, jak to będzie-
        pierwsze wojaże z Tosinkiem....
        Czy któraś z was ma doświadczenia wakacyjne z dzidziem i pieluchami? Ja bym
        chciała pojechać na taką rowerową wyprawę ale trochę mnie przeraża kwestia
        pieluch, bo musiałyb to być chyba takie zapasy, że byśmy się nie zabrali....
        A poza tym co to za EKO- wakacje z pampersami...

        Wiecie- stęskniłam się za swoim ginem.... przez 9 miesięcy oglądałam go co trzy
        tygodnie, a teraz mijają cztery i nic. A poza tym mam takie wrażenie, że mój
        poród to był jakieś pięć lat temu!!!

        Do wszystkich, których martwi milczenie Minixv: u niej wszystko ok, tylko miała
        problemy z internetem. Wpadnie wieczorkiem.(Właśnie dostałam smsa )

        A co u Anulaf?????????
    • dolotka tu zobaczycie moją córeczkę :) 21.09.04, 15:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=15970589i
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=15970501
      antola-tak mi przykro, ze Cię zawiodłam smile
    • agathea Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 16:39
      Cześć sierpnióweczki,
      melduję się z opóźnieniem ale w ogóle nie mam czasu na kompa. Nie wiem jak wy
      to robicie, że znajdujecie trochę wolnego, żeby tu wchodzić, Ja jestem tak
      zagoniona z moją Alką, że na nic nie mam czasu. Chociaż mała nie jest bardzo
      kłopotliwa. Ten pierwszy miesiąc to był dla mnie jakiś horror. Totalne
      rozregulowanie trybu życia. Chodziłam jak we śnie. Teraz jest juz trochę lepiej
      ale wciąż nie ogarniam wszystkiego. Jak sobie radzi Krzemianka, która ma dwa
      bobasy. Na prawdę podziwiam.
      Teraz szukam basenu dla niemowląt w Warszawie. Może znacie jakiś?
      Właśnie budzi się moje szczęście
      Do usłyszenia
      a.
      • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 22:48
        Witam wieczorkiem,

        och ciekawa jestem jak dam sobie radę z dwójką dzieci bo Adam jedzie jutro w
        delegację i zostaję sama na 3 dni.Troszkę mi smutno będzie samej w domku i z
        kim tu pogadać z 2 letnią Zuzią czy 2 m-cznym Kubusiem ?

        Dzisiaj byłam u mojego gina na kontroli ponieważ jego nie było zbadał mnie jego
        ojciec(pewnie głupio to zabrzmiało ale to też ginekolog)i wszystko jest OK.Co
        do antykoncepcji on jest przeciw tabletkom które możne brać podczas
        karmienia.Powiedział że może po nich zanikać pokarm i nie wiadomo czy nie mają
        wpływu na dziecko.Polecił mi spiralę, kosztuje 400 zł i 200 jeżeli chcę ją mieć
        zakładaną pod narkozą.Czy któras z was wie czy boli jej zakładanie?

        Za 2 tygodnie mam wizytę u ortopedy więc Kubus będzie miał 2,5 m-ca.Gosia251
        nie martw się że to za późno bo moja lekarka powiedziała że nie.W W-wie są
        niestety tak długie terminy.

        Co do chrztu to my robimy w Boże Narodzenie więc jeszcze jest czas na zakup
        ubranka.A czy któres z waszych dzieci obchodziło już imieniny? My cały cas nie
        wiemy kiedy.W zasadzie powinno się wybrać pierwszy termin po urodzinach ale u
        nas to jest dwa dni póżniej.Adam strasznie zaprotestował bo on był w
        dzieciństwie nieszczęsliwy bo imieniy obchodził w Wigilię i do dzis pamięta jak
        dostał na imieniny czapkę a pod choinkę szalik.Urodziny ma 3 stycznia więc
        wielu nie wytrzeźwiało jeszcze po Sylwestrze.Tak więc cały czas się wahamy.

        Agathea ja chodziłam z Zuzią na basen na Wodniku (Gocław) i byłam bardzo
        zadowolona.Basen dla dzieciaczków jest spory więc nawet gdy dziecko wejdzie z
        dwójką rodziców nie ma tłoku.Karnet obejmuje wejscie na basen mamy z dzieckiem
        a osoba towarzysząca może wejsć za 5 zł.i sobie popływać.Może też wejsć za
        darmo do szatni i pomóc w przebieraniu co przy takich maluchach jest
        ważne.Jeżeli dzicko ominie lekcję można tą godzinkę odebrać samemu.

        Aniutek witaj w naszym gronie i pochwal się Kubusiem.

        Dolotka - Aurelka sliczna jak mały motylek.Nie wiem czemu ale maleństwa są
        najpiękniejsze jak spią co?

        papa Iw
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.09.04, 23:29
          Totalna załamka!!! Przez ostatnią godzinę pisałam do Was posta i jak juz
          kończyłam to wcisnęłam to głupie "z" z kropką i wszystko poszło w choleręsad((
          U nas wszystko w najlepszym porządku, Emilka grzeczna, wali sama kupy i z
          brzuszkiem tez lepiej!!! Antola - bardzo wzruszył mnie Twój SMS, miło
          dowiedzieś się, ze ktoś się o nas marwti! Jesteś kochana! Miałam kopnięty
          internet, bo była jakaś modernizacja sieci i u mnie przestał działać. Przyszli
          panowie komputerowcy, coś tam pogrzebali i działa!!! Tylko ta literka! Dzisiaj
          nie mam juz cierpliwości pisać całego wypracowania od nowa. Do jutra!
          Całuski - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 09:13
            Dzień dobry Mamusie i Dzieciaczki! Wczoraj ostatnia, a dzisiaj pierwsza!!!
            Emilka była wczoraj bardzo grzeczna, a noc przespała całą od 22 do 7.30 z dwoma
            przerwami na karmienie, cyc i komarek od nowa. Od początku starałam się uczyć
            ją rozpoznawania dnia od nocy ichyba coś skapowała, bo śpi ślicznie i usypiać
            jej w nocy tez nie trzeba. Od kiedy stała się spokojniejsza śpi duzo w dzień i
            przestała tak strasznie stękaćsmileKolki pojawiają się teraz popołudniami, ale
            juz nie codziennie i trwają 30-40 minut. Jestem więc bardziej wypoczęta i mniej
            nerwowa. Wczoraj popołudniu byłam z Emilką w mojej pracy. Razem z dwoma
            kolezankami, które urodziły w lecie pokazywałyśmy oficjalnie nasze babys. Cała
            impreza odbyła się przed radą pedagogiczną i dyrektor zwolnił nawet uczniów z
            ostatniej lekcji, zeby wszyscy nauczyciele mogli w tej swoistej "wystawie"
            uczestniczyć - ale dzieciaki musiały być nam wdzięcznewink)) Kupiłyśmy pyszne
            torty, których niestety zadna z nas nawet nie spróbowała, ale "podziwiaczom"
            smakowaływink W szkole duzo nowych osób, więc wiele gęb było mi obcych. Całość
            trwała na szczęście tylko niecałą godzinkę, a Emilka była bardzo grzeczna.
            Niestety później trochę marudziła i nie mogła zasnąć - chyba z natłoku wrazeń
            (pełno ludzi i straszny hałas)!Po tej izycie upewniłam się tylko w przekonaniu,
            ze nie chcę wracać do pracysad((!!!! Czy u Was tez jest w zwyczaju takie
            pokazywanie dzieci??????

            mama_wiktora - mam nadzieję, ze z noskami Twoich dzieciaczków juz wszystko OK,
            bo katar wbrew pozorom to trudna do zwalczenia rzecz. Emilka katarku nie ma,
            ale nosek jest cały czas zapchany - nawet chrapie w nocy! Tez jej czyszczę
            gruszką i patyczkami nasączony solą fizjologiczną albo Sterimarem, iniestety
            efekt niewielkisad Zyczę Juleczce i Wiktorkowi duzo zdrowia, a Tobie jeszcze
            więcej wytrwałości z tą słodką dwójkąsmile))

            mija4 - moja Mała tez czasem szarpie cycka. Wydaje mi się, ze tak naprawdę ona
            wtedy nie jest w ogóle głodna! A moze to brzuszek? Nie wiem, na szczęście
            zdarza się to bardzo rzadko! Emilka śpi zarówno na prawej, jak i na lewej
            stronie, ale najchętniej na brzuszku na poduszce, tak zeby nózki zwisały
            trochę!!! Waze 2 kilo mniej niz przed ciązą i nie mam juz brzucha!!! Z powrotem
            cieszę się swoimi "starymi" ubraniamismile Mam takie wyjątkowe szczęście, ze
            łatwo chudnę i powoli tyję. A po urlopie macierzyńskim chciałabym pójść na
            wychowawczy, bo do pracy nie opłaca mi się wracać - opiekunka kosztowałaby
            chyba tyle samo ile wynosi moja pensjasad Chciałabym być z Malutką przynajmniej
            do ukończnia przez nią roczku, a potem moze złobek? Mam bardzo fajny koło domku
            i mozna dawać tam dzieciaczki na ile się chce. Obejrzałam zdjęcia Gosiu - masz
            piękne dzieciaczki!!! Mat jest bardzo przystojnym facetem i wygląda powazniej
            niz na 13 lat. Pewnie kręci się juz duzo dziewuch, co? Ciekawe jaką będziesz
            tęściową? No a Julka to prawdziwy miodek - urocza! Ma piękne włoski! Do kogo są
            podobne Twoje pociechy?

            stynka2 - współczuję, ze nadal walczysz z takimi długimi i silnymi kolkami,
            bardzo mi zal Twojej Asiuni! Gratulacje dla córeczki z okazji ukończenia dwóch
            miesięcysmile Jesteś bardzo dzielna! Wytrzymasz jeszcze ten, a moze kolki puszczą
            wcześniej - bardzo Wam tego zyczę!

            gosia251 - zazdroszczę braku kolek, ale ząbkowanie juz Cię ie ominie!

            ramota - no nieźle przybiera Twoja Oleńka, masz dobrą mleczarnięwink Nowe
            zdjęcia są super, nawet widać, ze Wasza Mała zmieniła się od czasu porodu! A
            paznokcie obcina niemąz jak Mała śpi obcinaczką, a potem piłuje pilniczkiem. Ja
            mam zakaz wykonywania tej czynności, bo za pierwszym razem odcięłabym jej
            prawie paluszeksad

            iwonaf77 - mam nadzieję, ze następna morfologia Kubusia będzie juz dobra! A
            Emilka zazywa lekartswa chętnie, na łyzeczce lub z zakraplacza!

            aniutek75 - gratuluję 8 godzin snu!!!

            antola - tez sciągam mleko laktatorem, jak Mała długo śpi a cycyki są za pełne,
            próbuję tez zamrazać, ale idzie cięzko, bo chyba jest go jednak trochę za mało.
            Emilka ciągnie bardzo ładni i chętnie z butelki, a przestawia się bez
            problemwo. No i na sczęście bardzo chętnie bierze cycasmile Dla mnie to tez
            bardzo azne, bo mogę swobodnie wyjść, a od przyszłego tygodnia będę wybywać raz
            w tygodniu w celach zarobkowych. A cyfrówka tez mi się marzy!!!

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 11:14
              Hej dziewczynki wink
              Wczoraj miałam jeden dzeń nieobecności, a to z tego powodu że Oleńka przez cały
              dzionek nie chciała spać. Tylko tak na 10-15 minut zasypiała i budziła się
              znowu, domagając się cyca wink)) No i nie jadła tylko przy nim zasypiała.....i
              tak w kółko! Wymęczyła mnie troszkę. Za to w nocy spokojniutko spała. Ciekawe
              jak bedzie dzisiaj, ale wydaje mi sie że niewiele się zmieni bo już się
              rozbudza....crying
              No i wykrakałam-już nie śpi. Chyba muszę do Niej uciekać. Dzisiaj idę kupić Jej
              smoczek (mam NUKA, ale Ona go nie chce) taki w kształcie sutka-słyszałyście o
              takich-"rurkowy" czy jakoś tak! Moze ten Jej się spodoba!
              Uciekam. Jak mi pozwoli to jeszcze wpadnę do Was. Całuski.
              • borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 11:42
                Czesc Mamuśki
                U nas kryzys laktacyjny, Mloda wyla z glodu a ja wylam bo musialam jej
                mieszanke dac, a obiecywałam że tego nie zrobie buuuu. Teraz pomału mija, a ja
                przez caly dzień, odciągne tyle, żeby wieczorkiem starczyło ją dokarmić. Tylko
                strsznie się boję że cycka żuci.
                W domu straszny balagan, bo odnawiamy pokój na chrzciny, które robimy za
                tydzień i moja psychika jest już mocno nadwyrężzona, a w dodatku szymek znowu
                przeziębiony w domu siedzi.

                Ramota Natalka ma taki smoczek rurkowy i okrągly na końcu dokladna imitacja
                sutka z canpol baby. Ciągnie go bardzo ładnie, a po nuku niestety na wymioty ją
                naciągało. A tak wogóle to Oleńka bardzo ładnie ci przybrała na wadze, Twoja
                mleczarnia nie źle działa. Natalka po 6 tygodniach ważyła 4500,a wychodząc ze
                szpitala 2730, tak ze calkiem dobrze sobie wygląda, tylko teraz żarłokowi
                mojemu mleka brakuje.

                Mija4 bardzo ładne Twoje pociechy, syn już pewnie teraz od dziewczyn się nie
                może odpędzić.

                Zimno na polku sie zrobiło i sama nie wiem jak Malutką na spacer ubierać.
                Dodatkowo mieszkamy na gorce i strasznie nam wieje z kazdej strony, najchętniej
                to bym nigdzie nie wychodzila, tylko cały dzień w dresach i najlepiej żebym
                jeszcze nie musiala nic robić. Nie wiem czy to jakaś odmiana depesji czy tylko
                taki maly dołek.Dodatkowo w niedziele mamy wesele i jak pomyśle o kolejnej
                zarwanej nocy bez możliwości odespania to szlak mnie trafia, a iść musze bo to
                najlepsi znajomi. Przydalą by sie jakaś pomoc niestety nie wykonalne, ale
                pomazyć można. Sorry za te moje głupoty, ale musiałam sie gdzieś wypłakać.
                _
                A to moje Słoneczka
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936
                • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Borunia2 22.09.04, 16:38
                  Hej Borunia2, współczuję kryzysu laktacyjnegosad To bardzo stresująca sytuacja
                  dla matki, dziecko wyje z głodu i powinno się je dokarmić, z drugiej strony nie
                  chce się podawać mieszankisad Ja przeszłam jeden taki kryzys i miałam nadzieję,
                  ze pierwszy ostatni, ale niestety od wczoraj u mnie tez mniej mlekasad Niewiele
                  Ci mogę poradzić, bo ja się poddałam i przez parę najtrudniejszych dni
                  podawałam raz lub dwa razy dziennie mieszankę, oprócz tego przystawiałam ją
                  często - tylko to tez trudne, bo moja Mała bardzo się denerwowała, ze nic jej
                  nie leci. U mni ten krysys był najdotkliwszy w godzinach popołudniowych, a
                  najwięcej mleka miałam i mam w nocy. Ku pocieszeniu Emilka nie rzuciła cyca i
                  nadal go preferuje, mieszankę z butelki toleruje tylko wtedy, kiedy jest bardzo
                  głodna. W godzinach największego kryzysu chodziłam z córeczką na spacer, bo
                  wtedy spała, a mleczarnia produkowała! Przyjmuj bardzo duzo płynów i wypróbuj
                  moze herbatkę na laktację!!! Nie martw się tym, ze dokarmiasz, Natalka tak
                  łatwo nie zrezygnuje z cyca, a nawet jakbyś miała juz na stałe dokarmiać to nie
                  tragedia, bo Malutka była na cycu juz prawie 2 miesiące i nabrała juz sporo
                  odporności. Podobno najwazniejsze jest, zeby karmić przez pierwsze 3 miesiące!
                  Tylko nie rezygnuj od razu z cyca i dawaj Natalce jak najczęściej, a wszystko
                  będzie dobrzesmile I nie denerwuj się, bo produkcja spadnie jeszcze bardziej
                  Czekam na zdjęcia!!!!!!!!!!

                  Dziewczyny, pewnie głupie pytanie, ale jak wygląda Wasze mleko? Ja odciągam
                  czsem, więc mogę je poobserwować i jestem trochę zaniepokojona, bo moje jest
                  bardzo rzadkie i przezroczyste, zupełnie jak woda. Kiedyś było bardziej gęste i
                  było białe z lekko zółtawym odcieniem. No i kiedyś odkładała się na nim gruba
                  warstwa tłuszczu, a teraz go prawie nie ma - takie siki!!!!!!!!

                  Pozdrawiamy - Monika&Emilka
              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do DOLOTKA!!! 22.09.04, 16:01
                Dolotko, obejrzałam zdjęcia i bardzo mi się podobają, ale nie tak wyobrazałam
                sobie Ciebie. Nie to, ze lepiej lub gorzej, ale po prostu INACZEJ!!! Masz
                bardzo fajną fryzrkę, zamieść koniecznie aktualne zdjęcia! A Aurelka jest
                bardzo podobna do Ciebie, szczególnie na zdjęciach w foteliku i w ręczniczku!!!
                Bardzo się ciesze, ze u Was sielankowo!!! Tak trzymaćsmile))))))))))

                ramota - moja Emilka jest dziś tak samo marudna jak Twoja Ola wczoraj, zasnęła
                dopiero jak się połozyłam razem z nią o. 13.30, ale śpi nadal! Myślę, ze to
                moze ta pogda tak na nie wpływa, albo źle się czuje, bo sporo wymiotowała. A te
                smoczki imitujące cyca to są firmy Nuby, ale moja Mała nie przepada za nimi.
                Jej odpowiadają smoczki Avent!

                Niedługo się ujawnię, dzisiaj wraca niemąz i moze wyśle jeszcze wieczorkiem
                zdjęcia!!!!!

                Monika&Emilka
    • borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 12:15
      Ja rownież dolonczyłam do Was na Zobaczcie, tylko trzeba czekać aż moderator
      zaakceptuje. Pozdrawiam.
      • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 13:03
        Hej

        w Warszawie również beznadziejna pogoda straszne wiatrzysko i deszcz.Dziewczyny
        a jak wy ubieracie maluchy w taką pogodę bo ja nie za bardzo wiem co założyć.

        Co do smoczków to ja używam Aventu a o tych rurkowych nie słyszałam i ich nie
        widziałam.Może małej Oleńce bardziej przypadną do gustu.

        Minia u mnie w firmie nie ma zwyczaju pokazywania dzieci a to może przez panią
        prezes która chyba sama dzieci mieć nie może.Było mi b.przykro kiedy
        zadźwoniłam do pracy zapytać się o urlop macierzyński na Kubusia (byłam w tym
        czasie na wychowawczym na Zuzię i musiałam go przerwać) a ona nawet nie
        zapytała się co urodziłam.Zakochana jest za to w swoim piesku Yorku który
        chodzi z nią do pracy i spi na jej biurku.Myslę że troszkę dziwnie to wygląda
        gdy ktos przychodzi na spotkanie a w jej gabinecie chrapie piesek.

        Borunia nie martw się z tym kryzysem laktacyjny może Minia ci cos podpowie bo
        sama taki dzielnie zwalczyła.Powodzenia!Z niecierpliwoscią czekam na twoje
        zdjęcia.


        Serdeczne życzenia dla malutkiej Asi wszystkiego naj naj naj lepszego,pysznego
        mleczka i bezkolkowych dni i nocek z okazji skończenia dwóch miesięcy od jej
        rówiesnika Kubusia.

        Pozdrawiam Iw
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Borunia2 22.09.04, 17:27
          Aniu, śliczne to Wasze ujawniające małzeńskie zdjęcie!!! Wyglądacie na bardzo
          szczęśliwym, no a Ty prezentujesz się wyjątkowo ładnie - masz fajną urodę, taką
          dziewczęcąsmile A to mam dwójki dzieci!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 18:03
            Hej,
            Witam również z beznadziejnej pogodowo Warszawy. Czy Wy w ogóle wychodzicie w
            taką pogodę? Bo mi się zupełnie nie chce. Zwłaszcza, że starsza znowu
            przeziębiona, no więc siedzimy w domku.
            Iwona, ja swoją Asię w taką pogodę ubieram w ciepły polarek plus kocyk i
            sądzę, że nie marznie. A jak jest bardzo silny wiatr to nie wychodzę domu.

            Miniaxv - cieszę się, że Emilka już lepiej śpi i koleczki trwają krócej, oby
            wkrótce zupełnie minęły. Próbowałaś już może Sab Simplex? Ja dostałam go
            niedawno z Niemiec, Asia dostała go dwa razy i było lepiej - gdy dostała go na
            wieczór spała rekordową ilość godzin - 8,40 minut! Zastanawiam się czy to
            przypadek, czy też pomógł ten lek. Ale to stwierdzę dopiero po dłuższym
            stosowaniu.
            Jeśli chodzi o mleko, to zawsze na początku jest ono bardziej wodniste, a potem
            zwyczajnie białe. W pierwszym tygodniu jest ono takie, jak je opisywałaś
            Miniaxv – żółtawe, bardziej gęste, po około 7 – 10 dniach jest ono już rzadsze
            i przybiera nawet barwę niebieskawą.

            Ramota - Twoja córeczka rzeczywiście rośnie jak na drożdżach i jest
            śliczniutka - właśnie oglądałam zdjęcia.
            My jesteśmy po pierwszej rehabilitacji - Asia zniosła ćwiczenia całkiem
            dzielnie, najbardziej podobało jej się skakanie z rehabilitantką na wielkiej
            piłce. U gastrologa też była dzielna, zrobiliśmy jej USG brzuszka, było w
            porządku. Wygląda na to, że nie ma refluksu. Mamy jeszcze zrobić badania moczu –
            posiew i ogólne.

            Anulaf – bardzo dziękuję za informacje o rehabilitacji Hani, napisz mi jeszcze
            czy często ćwiczyłaś z Hanią, tzn. raz czy więcej razy dziennie?

            Mycho – mam nadzieję, że pogoda się polepszy i spacerek będzie udany, jeśli
            nie - zapraszam Cię na kawę (bezkofeinową) do siebie, zadzwonię!
            Asieńka dzisiaj skończyła 2 miesiące - waży obecnie 5500, nie wiem ile mierzy,
            ale jest ogromna, większa niż Justynka w jej wieku, odczuwam to dotkliwie przy
            noszeniu, kręgosłup mi już siada.

            Miniaxv, Iwonko - dziękuję bardzo za życzenia dla Asieńki.
            Iwonko - składam również życzenia Twojemu Kubusiowi - rówieśnikowi Asi, oby Ci
            się chował zdrowo i omijały go wszelkie choroby. Całuski od Asieńki dla
            przystojnego Kubusia.
            Jak się nauczę umieszczę również nasze zdjęcia.
            Pozdrawiam
            Stynka z Asią i Justysią

            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 18:27
              Iwonaf77 - Twój Kubuś tez skończył dziś 2 miesiącesmile)) No to wszystkiego
              naj!!! Przde wszystkim zdrówka samych beztroskich i bezbolesnych dni bez kolek
              itd spędzonych na wspaniałych zabawachsmile A Emilkę ubieram na spacer podobnie
              jak stynka2 - w polarkowy kominezonik i przykrywam kocykiem. Nie chcę ubierać
              jej grubiej, bo co wtedy zrobię w zimie?

              stynka2 - bardzo się ucieszyłam, ze u Twojej Asi na razie wszystko w porządku,
              oby tak dalej. Dobrze, ze nie stwierdzono tego refluksuwink Ćwiczcie dzielnie, a
              wszystko będzie dobrze. Zuzyłam juz jedno opakowanie Sab Simplexu i Emilce
              bardzo pomagało, był nawet okres kiedy nie miała kolek! Później lekartswo mi
              się skończyło, a nie udało nam się szybko sprowadzić i uzywaliśmy polskiego
              Infacolu i efekty były niestety duzo gorszesad Dzisiaj dostaniemy nową dostawę
              Sab Simplexu i mam nadzieję, ze znów będzie taki skuteczny! Te dwa leki mają w
              składzie tę samą substancję czynną, ale inne proporcje i substancje
              wspomagające, no i wiele osób łącznie z lekarzami uwazają, ze ten niemiecki
              środek jest duzo lepszy! Na pewno Asiunia spała tak długo, bo nie bolał ją
              brzuszeksmile Oby tak dalej!!!!!!!! A z tym lekiem chodzi właśnie o to, ze ono
              zmieniło się ostatnio, jeszcze jakiś temu było inne! A Emilka nie przybiera
              chyba rewlacyjnie, zobaczę w poniedziałek jak pójdziemy na szczepienie i wtedy
              będę się najwyzej martwić, ale dzięki za informacje! A jeśli chodzi o
              psacerki,to tez mi się nie chce! Dzisiaj nie byłam, bo b.zimno i wieje
              strasznie, ale jutro wyjdę, bo muszę wreszcie zrobić zakupki, no i nie chcę tak
              bunkrować Małej. Ale sama siedziałabym najchętniej w dresie w moich 4 ścianach!

              Pozdrawiamy - Monika&Emilka (która śpi juz 5 godzin!)
              • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 19:05
                Minia- ja też w taka pogode najchętniej siedziałabym w domu, no cóź ale trzeba
                dzidzie dotleniac i jutro wybieram sie na krótkin spacerek. Miniu, ten Sam
                Simpleks załatwiasz we własnym zakresie- ile on kosztuje, na ile starcza ile
                kosztuje.znajoma jedze do niemiec i zastanawiam sie czy nie zlecić jej zakup
                tego specyfiku...
                Stynko- no widzisz- Wszystko jest ok z twoją Asiulką ! I będzie coraz lepiej.
                JA konsultowałam z pediatra moją Maję i lekarka powiedziała ,że mam ja układać
                częściej na lewym boku, ale na ćwiczenia nie kazała chodzic - mówiła ,że do 6
                tygodni to może minąć,że tak mogła byc ułożona w brzuszku i dlatego woli tę
                jedną stronę .

                A u mnie dziś moja panienka ładnie śpi w dzień- ciekae , co będzie w nocy....
                Ramota- śliczniutlkaOleńka! nie przejmuj sie ,że dziś troszkę gorzej kje. tak
                sie zdarza! A TWojeje dorodnej Córci nic się nie stanie!

                lecę do kąpieli!
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 22.09.04, 19:39
      Witam Szanowne Panie!!!
      Na początku napiszę, że Wasze zdjęcia są boskie, boskie, boskie!!! Maluszki są
      śliczne, ale po takich Mamuśkach niczego innego się nie spodziewałam!!!
      A u nas jakoś to leci... Do powrotu na studia zostały mi dwa tygodnie i nie
      wiem jak to rozwiązać. Mały cały czas siedzi przy piersi, dosłownie po 12 razy
      na dzień, a laktator mi nic nie ściąga. Jasiek nadal gryzie mi brodawki, poza
      tym zanim połknie to co wyssał to musi pozaciągać mleczko z sześć razy. Więc
      nie wiem czy to wina moich kanalików mlecznych czy tego, że John ma za krótkie
      wiązadełko pod języczkiem. Lekarz powiedział, że przecina je się jak maleństwo
      skończy rok, ale ja do tego czau chyba umrę, bo jak do tej pory karmienie to
      dla mnie udręka a nie przyjemność. Ale ze względu na dobro Małego nie rezygnuję.
      Poza tym Jasiek ma kłopoty z robieniem kupki, załatwia się raz na pięć, sześć
      dni i kończy się tak, że trzeba mu pomóc termometrem, bo ani kładzenie na
      brzuszek ani masowanie nie pomaga. Już nie wiem co robić, a Mały cierpi... A
      przecież jem przepisowo, piję dwa litry napojów i nic to nie daje.

      Właśnie się obudził...
      do kolejnego!!!!!

      daga&John
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 10:02
      Wypadłam trochę z rytmu... Przez parę ostatnich nocy ledwo spałam, a w dzień
      nie miałam możliwości odespać, więc chodzę jak zombi. Na szczęście oba moje
      maleństwa lepiej, choć Wiktor jeszcze nie najlepiej bo zaprawił się mocniej,
      Julka w końcu przynajmniej częściowo jest na cycusmile

      Ze zmęczenia w końcu nie mogłam spać i musiałam wypróbować herbatkę z melisy.
      Polecam.

      Napiszę więcej jak dojdę do siebie, tzn. prześpię parę godzin ciurkiem...
      • antola Re: ...do Dolotka 23.09.04, 10:26
        Sto lat, sto lat!!!!!!!!!
        Ucałowania dla miesięcznej Aurelki od rówieśnicy Tosi!!!!
        Niech się Motylek zdrowo chowa i kwitnie tak, jak dotychczas!!!

        Całusy Ir+ Tosia
    • edta1 Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 11:23
      dziewczyny mam małoczasu i pytanie czy któreś z waszych maleństw miało śluz w kupce i co z tego wynikło?
      pozdrawiam Edyta i Klara
      • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 16:26

    • dolotka Tu Aurelka do Tosi 23.09.04, 13:57
      Droga Tosiu,
      serdecznie dziekuje za zyczenia! Ja równiez zycze Ci 100 lat, zdrówka,
      szczescia i kasy smileWpadnij do mnie na ciacho i ploty! A tak z innej
      beczki...ile kalorii ma Twojej matki mleko, bo mojej dużo za dużo, no i juz po
      po biodrach widze, ze troche ograniczyc tego cyca bede musiała sad Wiesz, boje
      sie tego celulitisu jak ognia...No i te moje trudnosci z wypróznieniem... co
      ona do jasnej cholery zre, ze ja tak cierpiec musze!? A jak tam Twoja stara???
      Dajesz jakos sobie z nia rade? odpisz!
      Aurelka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja