borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 16:18 Aurelka i Tosia dużo zdrowka od Natalki, żeby Was brzuszki nie bolaly, zebyście mamuskom odpocząć dały, bo ja jestem niegrzeczna córeczka i nie chce pić od mamusi mleczka Minia dzieki za rady mleka pomalu przybywa jak pije te wstrętne zielska, ale mloda wieczorem i tak robi sceny i nie chce cycka tylko butelke. Dzisiaj postanowilam ze będe twrda i nie dam flaszki bo mleka coraz wiecej, ale okaże sie w praniu. Fajnie nas określilaś, ja rzeczywiście wyglądam mlodo. Jakiś miesiąc temu pan od kablowki zapokal do drzwi i jak mu otworzyłam to sie spytał czy jest ktoś dorosły w domu i strasznie mu sie glupio zrobilo jak wylecial szymek i pyta mamuś kto to )) Facet zrobil sie czerwony jak burak i przepraszać zaczął. A drugi przypadek w ikei ja ide z młodym tatuś dumny pcha wózek podchodzi klaun z cukierkami czestuje Szymona i mowi siostrzyczka moze też sie poczęstuje ) Z nowości czoraj zjadlam leczo takie z mrożonki HOTREXU byla tam cebula, ja dodałam jeszcze wiejskiej kielbachy i młoda dzisiaj fajnie pierdzi i kupy już 3 zrobila co do niej nie podobne. A i od jakiegoś czasu codziennie jem jedną mała kostke czekolady, bo ie moge wytrzymać. _ A to moje Słoneczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Aurelki i Tośka!!! 23.09.04, 19:29 Drogie Kolezanki, właśnie dzisiaj z noworodków stałyście się niemowlakami!!! Z okazji Waszych małych urodzinek Wam samych szczęśliwych dni spędzonych na zabawach, brzuszków bez kolek, dobrego mleczka i bezbolesnych szczepień!!! - Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 do Aurelki i Tośka!!! 23.09.04, 20:11 Czesc Emilka, ach! mam taka ochote wpasc do Cibie i zapaskudzic kupka te białe mebelki Twojej mamy! Ekstra zabawa! próbowałas juz moze? Pozdrawiam! Aurelka ps. słyszałam, ze dobrze Ci idzie dbanie o linie! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 20:18 Natalka, Tobie równiez dziekuje za zyczenia! Ale ta Twoja matka rymuje! I co mleczko Ci jej nie smakuje??? Wiem co czujesz! Też już najchętniej bym schaboszczaka strzeliła z kapustką, ale wiesz ta moja matka jakaś szalona jest i ciągle mi te swoje wielkie cycki do gęby pcha! Jakaś zboczona! dobrze ze już nie pisze na tym forum, to ja sobie przynajmniej popisać tu mogę Trzymajcie się koleżanki i koledzy niemowlaki! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 21:39 Hej Aurelko i Tosiu !!! Mama nauczyła mnie takiego wierszyka więc wam napiszę: Powiedziały mi ptaszyny że dzis wasze urodziny Dużo szczęscia i słodyczy mały Kubus dzis wam życzy. Ps.Troszkę spóźnione te życzenia ale mama zabrała mnie dzis na plotki do swojej koleżanki.Był tam mój kolega 2 tygodnie odemnie młodszy ale cos mało towarzyski - cały czas spał jak nie on to ja.Uciekam bo nie chce mi się dzisiaj myć (zobaczymy co na to mama, może mi zrobi dzisiaj dzień dziecka). Całuski wasz Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
joannam7 Re: SIERPIEŃ 2004 23.09.04, 23:45 Cześć Aurelko i Tosiu! Witam w gronie niemowlaków i życzę zdrówka i szybkiego wzrostu, przespanych nocek (moja mama ciągle domaga się abym opróżniała jej cycki i przez to wcale nie mogę się wyspać...)i dobrego sycącego mleczka...acha i niech Rodzice Was noszą i całują cały czas bo to Wasze prawo a pewnie nie będzie to trwało podczas całego Waszego conajmniej 100 letniego życia - Oliwka A teraz oddaję klawiature w ręce mojej mamy... Cześć Diewczyny! Ponawiam pytanie jednej z Was jak to robicie, że macie tyle czasu i siły i jesteście codziennie na forum???? Podziwiam szczerze. Staram się tu zaglądać codziennie, ale kiedy zamierzam coś skrobnąć zwykle muszę zrobić tysiąc innych rzeczy, a potem jestem zmęczona i zwyczajnie mi się nie chce... Ale cieszę się,że jesteście. Dobrze,że tu zaglądacie! Mam pytanie do mam z więcej niż jednym dzieckiem: Jak Wasze starsze pociechy radzą sobie z burzą emocji po przyjściu na świat tego młodszego? Moja starsza córeczka (4 lata) po 1 miesiącu entuzjazmu stała się b płaczliwa. Nie można jej zwrócić uwagi, nie można nawet zażartować(do tej pory b.lubiła takie słowne zabawy - śmialiśmy sie wszyscy razem...Teraz my próbujemy "rozładować atmosferą uśmiechem, a ona zaczyna płakać i mówi, że skoro się śmiejemy to znaczy,że już jej nie kochamy. Tymczasem każdą chwilę kiedy młodsza uśnie ( a w ciągu dnia tych chwil jest dość dużo) spędzamy ze starszą córeczką, nie poszła od września do przedszkola, bo nie chciała, ustępujemy jej na każdym kroku, zapewniamy o swoich uczuciach, przytulamy cęściej niż maleństwo, chwalimy... a mimo to wciąż pod jej powiekami są łezki na zawołanie i bez konkretnych powodów. Czy popełniłam jakiś błąd? Macie takie doświadczenia? Co robić? Poradzcie.... Całuski dla Was A&O&J Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004-jubilaci 24.09.04, 00:02 Aurelko,Tosiu , Asieńko Życzę Wam uśmiechnietych mamuś i tatusiów, fajmych spacerków , przespanych nocy i zeby Was brzuszki nie bolały. Ja też za parę dni mam małe urodzinki ) kończę w niedzielę 2 miechy. Szkoda,ze nie możemy jeszcze razem poimprezować- ale za jakiś czas.... Ja dzisiaj dałam moim rodzicim popalic- przez dwie godzinki płakałam, tyle wrażeń przez cały dzień,ze muszę się w końcu wyżalić. Jak juz wysłuchałam wszyskich kołysanek i skończył im sie repertuar , to sobie zasnęłam. Ciociu Stnynko- z Asieńką to sie oczywiście z chęcią spotkam, bo dochodziły mnie słuchy,że planujecie wspólny spacer.Ja się bardzo cieszę. Pa Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.09.04, 08:16 Hej Dziewczynki,u nas ciezka noc, bo Emilkę juz od wieczora bolał brzuszek Nie była to kolka, bo Mała dawała się uspokoić, a calutką noc stękanie i prezenie się!!! Przedwczoraj minął tydzień stosowania mojej diety bezbiałkowej, przez te czas z brzuszkiem było lepiej i zero nocnych boleści, a wczoraj rozszerzyłam dietkę i zjadłam jogurt! No i to pewnie dlatego(((A miałam nadzieję, ze się uda! Muszę znów zrezygnować z nabiału, bo nie mogę patrzeć jak córunia się męczy!!! mija4 - Sab Simplex sprowadzaliśmy indywidualnie z Niemiec i kosztował 7.20 Euro. Trudno powiedzieć na ile starcza, bo to zalezy jakbyś dawkowała. My zuzyliśmy buteleczkę w miesiąc. W ulotce jest napiane, zeby podawac 15 kropel przed albo po jedzeniu, ale lakrka, która polecała to lekarstwo proponowała, zeby zacząć od mniejszych dawek. Najpierw 15 kropel rano i wieczorem, a gdyby to nie pomagało to 5 przed kazdym jedzonkiem, w ostateczności te 15 kazdym. My dawalismy 15 rano, i pare razy w ciagu dnia po 5! Ten lek mozna uzywac nawet przed ukończeniem przez malucha miesiąca i co najwazniejsze nie ma zadnych skutków ubocznych i nie mozna go przedawkować!!! Wiec jeśli Majunia ma kolki, to jak najbardziej warto, bo u większości dzieci przechodzą one wtedy całkowicie. A jeśli nie ma, a nie jest to dla Ciebie duze obciązenie finansowe i kłopot, to poproś kolezankę, zeby kupiła, będzie na czarną godzinę - oby się jednak wtedy nie przydało! Jak będziesz chciała coś jeszcze wiedzieć to pisz!!! borunia2 - cieszę się, ze Twój kryzys mija. Jeśli Twoja Natalka ma taki pociąg do butli i mogłaby zrezygnować z cyca, a pokarmu masz więcej to nie dokarmiaj jej!Niech wisi u yca nawet cały dzień, przynajmniej pobudzi produkcję! No i tylko pozazdrościć, ze Cię biorą za siostrę swoich dzieci! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 24.09.04, 12:48 Minia- dziękuję za informację op Sab Simpleksie. Myśle ,że skorzystam z okazji i zakupię ten specyfik, ale na razie ( odpukać ) od kilku dni nie zauważyłam kolek. Niestety Majka dziwnie reaguje jak chce spać . Położona w lóźezku wyje w niebogłosy, aż robi się sina. Jak ją wezmiemy na ręce- uspakaja się i podsypia. potem odłożona spowrotem wybudza się i spiewka zaczyna się od początku. ja już tego mam dość! Nie chcę jej nosić w kółko na rekach, bo przez to kręgosłup już mam w opłakanym stanie i nerwy też. Jak nauczyc ją zasypiać we własnym lożku? Szkoda mi jej z kolei jak płacze i ma spazmy i biorę ja na ręce i to jest błędne koło. Mąż namawia mnie by ją uczyc i nie reagować na płacz, to może sie nauczy. mnie natomiast serce się kraja i chcę dziecku pomóc, nie chcę uprawiać " zimnego chowu" , a z drugiej strony nie chcę dac sie terroryzować płaczem. I co tu robić???? czy zawsze reagujeciena płacz , czy może dajecie się dziecku wpłakać? Moja koleżanka na siłę odzwyczajała od płaczu nakładała walkmana na uszy , wkładała dziecko do łożeczka, puszczała mu pozytywkę i za 15 minut przychodziła do pokoju i mówi ,że dziecko juz spało, a ona nie wsłyszac placzu nie miała wyrzutów sumienia- ale czyz nie okrutna to metoda? A jakby dziecko zadławilo się w tym czasie? Ja niestety nie wiem co robic . Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 24.09.04, 14:22 Witam!!! Spóźnione życzonka dla Wszystkich Solenizantek!!! Dużo zdrówka, maminego mleczka i mało kolek, bólów brzuszka, dużo snu i zabaw ze starymi piernikami (mowa o rodzicach a nie dziadkach!!!!) !!!!! A u nas bez zmian, mały dużo je, mało śpi, często płaczze jak nie jest przy cycu - czyli wszystko po staremu. Dzięki Bogu jak na razie żadne kolki go nie łapią, więc współczuję Waszym Maluszkom. Ale jak mają łapać mojego brzdąca jak ja prawie nic nie jem. A to ze względu na to, że ja jestem strasznym uczuleniowce i jestem uczulona na prawie wszystko, począwszy od powietrza poprzez jedzenie i picie. No i żeby mały nie podzielił mojego losu wprowadziłam rygor żywieniowy. Przez 6 tygodni zero nabialu, a poza tym nie ruszam kompletnie czekolady, winogron, cytrusow i tego wszstkiego czego przepisowo nie powinno sie jesc. Mowie Wam, od wedlin chce mi sie juz zygac. -pada mi klawiatura, wiec nie mam paru znakow-sorka. Poya tym jak trzmam malego przy piersi, a on patrzy na mnie tymi swoimi slepkami to tak mi miekna nogi, ze szok. Takie kochane, bezbronne malenstwo... O, wlasnie sie to malenstwo obudzilo i drze sie w nieboglosy... Takie bezbronne, a matke do pionu postawic potrafi... BUZIAKI DLA WAS WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! daga&Jas Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.........do MINIAXV 24.09.04, 14:29 Z tego zamieszania poporodowego zapomnialam Ci podziekowac. Ta polozna, ktora mi polecilas przy porodzie spisala sie cudownie. Z ta kobieta moglabym rodzic codziennie!!! Byla mila, kompetentna, a przede wszystkim skuteczna. I duzo pomogla mi po porodzie. Dziekuje Ci slicznie za namiary na nia!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004.........do MINIAXV 24.09.04, 15:16 Dzień doberek! Przez dwa dni miałam problemy z internetem i bardzoooo smutno było mi bez Was dziewczyny!!!! Całe szczęście juz wszystko w porządku! Dziękuję za miłe słowa o Oleńce My także dołączamy się do życzeń urodzinowych........)) Zimno na dworku, ale na spacerek trzeba iść, niech Oleńka coś skorzysta, a nie tylko w domku śpi...!!! A dziewczyny,muszę Wam powiedzieć jaka jestem szczęśliwa!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pisałam Wam kiedyś ze będąc w ciąży miałam problemy z toxoplazmozą ( Łykałam ten antybiotyk przez cały czas i bałam się o zdrówko córeńki! Wiecie jaka to paskudna choroba....Przez to tak do końca nie mogłam i nie umiałam cieszyć sie ciążą. Bałam się bardzo.... W związku z tym po urodzeniu zrobili Oleńce badanie krwi i kazali powtórzyć za 3 tygodnie, aby wyjaśnic czy wszystko w porządku, czy Malutka ma przeciwciała na toxo czy nie! Powtórzylismy badanie w środę (biedna Oleńka, nie mogłam patrzeć jak płakała kiedy pobierali Jej krew z rączki) i dzięki Bogu, okazało się że ilość przeciwciał spada-co oznacza że wszystko jest ok!!!!!!!!)))))))) Że toxo nie przenikła przez łożysko i moja Malutka jest zdrowa )))))))))))))) Nie wyobrażacie sobie jaką poczułam ulgę!!! Tyle miesiący niepewności i czekania!!!!!!!!!!!! Teraz jesteśmy naprawdę szczęśliwi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! No a drugą wiadomoscią która dzisiaj wprawiła mnie w dobry nastrój-okazało się że od października idę do szkoły....hihihi! Składałam papiery i chciałam dostać się na studia doktoranckie, no i się dostałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11 października zaczynam!!! Ale fajno.... Tylko zastanawiam się jak mężuś da radę! Zajęcia będę miała jeden raz w tygodniu i mąż bedzie brał w ten dzień urlop, aby siedzieć z Oleńką W związku z tym kupiliśmy laktator i muszę zacząć ściągać mleko i uczyć Malutką pić z butelki. Czy któraś z Was też tak robi, ze uczy pić z butelki??? Jak Wam to idzie??? A czy cyca też normalnie takie dzieciątko też łapie???? No i mam jeszcze pytanko-jak sterylizujecie laktator? Przez gotowanie w wodzie??? Tak zrobiłam, ale osadza sie straszny kamień, a tam pisze że przed każdym użyciem trzeba sterylizować.... I jeszcze pytanko co do witaminy D! Podaję mojej Malutkiej od poniedziałku, jedną kroplę dziennie! Jak to podajecie? Bezpośrednio zakraplaczem do buźki czy na łyżeczce??? Uciekam, bo jeszcze chce Wasze zdjęcia zobaczyc, a Oleńka zaraz się pewno obudzi i nie zdążę. Wpadnę wieczorkiem. Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.........do RAMOTA 24.09.04, 15:40 Bardzo się cieszę,że Olusia zdrowa!!! Co do witaminki D to ja zakraplam prosto do buziuchny, zaraz po kąpieli przed karmieniem - Jaśkowi nawet smakuje. I gratulacje!!! Nie dość, że nasz Stróż, nasza Latarnia bez której na pewno zginęłbyśmy na tym morzu postów, to jeszcze Pani Doktor nam tu rośnie. HO,HO!!! A ja taki mały żuczek, dopiero trzeci rok zaczynam... Buziaki i przytulaki dla Ciebie i Oleńki ode mnie i Jaśka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004......... 24.09.04, 17:17 Hej dziewczyny Mija - miałam a raczej mam to samo ze swoją Zuzią - wkładana do łóżeczka drze się w niebogłosy i jest to najlepszy sposób, aby ja obudzić. Łóżeczko robi na razie za skład zabawek. U nas sytuację uratował bujaczek- lezaczek. Dziecko chętnie w nim sobie siedzi i śpi, a co ważne można go zabrać w każdą część mieszkania. Polecam - nie wiem, ile taki gadżet kosztuje w sklepie(nasz dostaliśmy w prezencie), ale na allegro widziałam takie już od 20 zł. A taki "zimny chów" to chyba nie jest dobra metoda . Mi tez serce by pękło, gdybym słyszała, albo nawet miała tylko świadomość, że moje dziecko tam w samotności zanosi się od płaczu. Ramota - ja Zuzi podaję witaminę na łyżeczce. Najpierw próbowaliśmy zakraplać bezpośrednio, ale zakraplacz jest tak beznadziejny, że czasami zamiast 1 kropli wylało się 3 - a przedawkowanie jest niebezpieczne.Łyżeczkę niunia super oblizuje.Ja Zuzi nie musiałam uczyć ssać z butelki - chyba wszystko jej jedno- aby tylko móc ssać. Myślę, ze u Twojej Oli będzie podobnie. pozdrawiam mamusie i maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004......... 24.09.04, 19:02 HA_nka- widac towarzyskie nasze dziewczyny! pomału będę uczyć odkładać Majeczkę do łózeczka. A leżaczek - bujaczek juz kupiłam w tym tygodniu- myślałam ,że on rozwiąże te problemy- ale gdzie tam! Mała w nim nie zaśnie. Pomagami on jedynie w sytuacjach , gdy chcę coś ugotować - wtedy stawiam leżaczek na tole, mówię i śpiewam do Majeckzi , a ona wtedy sobie patrzy. Ale jak chce spać to oczywiście jest wrzask. Ramota- mnie się wydaje, zę lepiej chyba z buteleczki zakraplać . Odciągam palcem dolną wargę , przechylam do pionu buteleczke i zakraplam bezpośrednio na języczek. zastanawia mnie tylko ,że Wy zakraplacie jedna kroplę , kiedy mi pediatra kazała jednorazowo zakraplac dwie.A też słyszałam ,że w nadmiarze witamina d szkodzi. Czy wy tez ciągle macie ochote na słodkości ? I jak sobie z tym radzicie? Bo ja piekę raz w tygodniu szarlotkę i ja wcinam . wkurza mnieto juz , bo ja przeciez nigdy nie zgubię zbędnych kilogramów. Papatki, bo czas kapieli zbliża sie duzymi krokami. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004......... 24.09.04, 20:00 Dzień doberek a raczej nocka! Znowu mam tu zaległości, musiałam najpierw przeczytać wasze posty a jest ich trochę i dopiero cos napisać. Ja Kubie daję wit.D z łyżeczki i też dwie krople, tyle zalecił lekarz. Nie wiem od czego to zależy, idę w poniedziałek z Kubą na szczepienie więc się zapytam. Nasz mały na szczęście nie ma alergii na łóżeczko, owszem czasami trochę pomarudzi, ale jak brzuszek pełny i sucha pielucha to wszystko OK, śpi jak aniołek. Niestey muszę kończyć bo Zuza ma awarię, nie chce sama spać muszę ją utulić, narka! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004...i coś do Ramotki 24.09.04, 22:13 Hej!!! Dziękujemy wszystkim dzieciaczkom i mamusiom za życzenia urodzinowe!!!!!!!!!! Bardzo nam się zrobiło cieplutko koło serduszek, jak tyle serdeczności się na nas posypało!!! Ramotka- gratuluję studiów doktoranckich!!! Ja od października zaczynam piąty rok, więc ściągam mleczko. Laktator wygotowuje w garnku (wrze 10 min.) ale w WODZIE DESTYLOWANEJ. Mała pije z butelki na razie b. male porcje, potem się buntuje i chce pierś ale robimy postępy. Natomiast w ogóle nie kuma o co chodzi, jak butlę chce podać tatuś. Na razie uczymy się więc pić z butli u mamusi, a potem przyjdzie pora na tatusia. Na karmienie piersią nie ma to wpływu. Trzeba tylko uczyć i wprowadzać zmiany powolutku. Pozdrawiamy i życzymy powodzenia --Ir + Toś Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004...i coś do Ramotki 24.09.04, 23:24 Cześć Dziewczyny! JA nadal jeszcze wciąż żyję, ale mam wrażenie, że ktoś ukradł z doby jakieś 3 godzinki! Na nic nie mam czasu!!!!!!!!!! To znaczy mam, ale na gotowanie, sprzątanie, karmienie, ........,.......,....... Może jutro znajdę chwilkę to coś napiszę - tera idę spać. Maluch śpi od 5 godzin więc pewnie za chwilę uzna, że się już wyspał. No to pa , pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004...do Antoli 25.09.04, 00:25 Tu też do ciebie napiszę Dziękuję ci kochana, że o mnie myślisz i że mnie podczytujesz Tak mi sie ciepło na sercu zrobiło, że chyba sie rozpłaczę. To takie miłe i w ogóle Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004...jeszcze raz ja :-) 25.09.04, 01:23 Mycha40,Dagmar22 - dziękuję wam kochane za to,że jesteście. Jest mi tak ciepło na sercu, że pamietacie o mnie i Hani naprawdę, lepiej nie mogłam trafic niz do sierpniowych mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004...jeszcze raz ja :-) 25.09.04, 14:54 stynka2, mija4- wiecie co? Chyba będę sama sobie zazdrościć, że mam wokół siebie tak wspaniałe dziewczyny nic juz nie powiem, bo mi po prostu słów brakuje )) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004... 25.09.04, 16:25 Hej Dziewczyny, u nas dokucz znów bardzo brzuszek, ale ty razem nie są to kolki. W dzień jest generalnie marudzenie, stękanie i pręzenie się, a w nocy to samo tylko spotęgowane Na szczęście Malutka duzo teraz śpi i przesypia ładnie noce, więc nie jest źle, tylko mizal jej bardzo. Mam tylko nadzieję, ze to się kiedyś skończy!!!! ramota - BARDZO, BARDZO się cieszę, ze Oleńka jest zdrowiutka i mozecie z męzulkiem odetchnąć z ulgą! Wasza córeczka jest prawdziwą szczęściarą, bo ma bardzo kochających ją rodziców, ktorzy tak bardzo o nią dbają! NO a Tobie Asiu gratuluję ogromnie dostania się na studia doktoranckie, to naprawdę duzy wyczyn! A w czym będziesz się doktoryzować? Emilki nie musiałam uczyć pić z butelki, sama załapała od razu, o co chodzi i nie robi jej róznicy, kto ją wtedy karmi. I nie wpłynęło to w zadn sposób na jej pociąg do cyca, który jest cały czas ogromny! A laktator, mam Avent Isis, wygotowałam tylko za pierwszym razem i tez mi się okamienił, no i niestety tylko częsciowo dało się to usunąć. A normalnie zalewam go (tak jak i: butelki i smoczki) gotującą się wodą albo po prostu myję w gorącej. Nie wiadomo jednak, jakie nastawienie do butli będzie mieć Oleńka, więc lepiej zacznijcie juz naukę Całuski dla ślicznej Oleńki dagmar22 - jak FAJNIE, ze się odezwałaś, brakuje mi Ciebie na tym forum. Cieszę się, ze u Jasia wszystko OK! No a z tym częstym karmieniem mozesz miec problem! Ciekawa jestm jak to rozwiązesz? Npisz coś więcej o Jaśku; jak wygląda i jakie ma swoje małe zwyczaje!!!! A moze uda Ci się kiedyś zamieścić jego zdjęcia? A masz juz moze internet w Poznaniu? No to zasypałam Cię pytaniami! Pozdrawiam całą druzynę, a szczególnie Waszego syneczka!!!))))) mija4 i ha_nka - moja Emilka jest tak samo towarzyska jak Wasze córeczki Zdecydowanie najlepiej jest jej na rączkach, obojętnie w jakiej pozycji, byle czuć ciepełko No i tak jak u Was Maleńk ma silną alergię na łózeczko i lezaczek Jak zaśnie na rączkach, to często budzi się o odłozeniu jej, ale jak śpi juz mocno to nie ma juz znaczenia, gdzie dalej pośpi. W nocy do pierwszego karmienia śpi w godolce, która stoi obok naszego łózka, a później z nami! Jeśli chodzi o niereagowanie na płacz dziecka to nie est metoda dla mnie, jestem na to zdecydowanie za miękka i za brdzo zal mi takiego rozpaczającego szkrabka, nawet jeśli tylko histeryzuje Taki noworodek czy niemowlaczek jest tak bezbronny i spragniony miłości, ze będąc w ciązy zdawałam sobie juz sprawę, ze razem z niemezem rozpieścimy naszą córeczkę. Czasem jak nie śpi a ja muszę do toalety, to zostawiam ją na chwilkę samą płaczącą i nawey wtedy denerwuję się, ze coś jej się w tym czasie stanie! anulaf - czekałam na wiadomość od Ciebie! Bałam się, ze coś u Was nie tak, ale na szczęście to "tylko" brak czasu Jak znajdziesz czas to czekam na wieści od Ciebie, a jak nie to dawaj tylko jakiś znak, ze zyjesz Uściski dla całej 5!!!!! joannam7 - z tym czasem na internet to tak jest, ze dla mnie to priorytetowa sprawa i jesli coreczka jest najedzona, przwinięta i nic jej nie trzeba to lecę tutaj. Co nie znaczy, ze nie mam wtedy czegoś innego do roboty! Teraz np, powinnam prasować! Ale mogę pozwolić sobie teraz na tak mało przyjemności, ze tej nieodpuszczę sobie za nic. Poza tym nie prowadzę teraz bogatego zycia towarzyskiego, a tutaj są wspaniałe dziewczyny z tymi samymi problemami i dobrze mi tu! A witaminę podaję rano 2 krople prosto do paszczy! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004...do Minia 25.09.04, 18:15 Czy wy nie możecie jakoś hurtem się wpisywać Żartowałam Nie powiem nic ponad to, co już napisałam w poprzednich postach do dziewczyn. Przesyłam Ci ogromne buziaki. Hania na pewno byłaby dumna z takich cioć... Ps. Ja też was czytam-codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004... 25.09.04, 19:32 Hello!!! Mały nie śpi kolejną noc, więc dziś chodzę już na rzęsach! Minia, ja nie wiem jak Ty dajesz sobie radę z tym laktatorem, ja mam taki sam i nic z tego nie wychodzi. W ogóle moje piersi poobrażały się na wszystkie laktatory i nici ze ściągania... a 4 października powrót na uczelnię... Mały jest śliczny - tak mówią wszyscy, którzy go "zwiedzają". Ma jaśniutkie włoski, które coraz bardziej ciemnieją (fajnie to brzmi), ciemnogranatowe oczka (czyli chyba jak wszystkie dzieci w jego wieku), malutkie przylegające do głowki uszka, nosek po tatusiu i drugi podbródek po mamusi. Aha, i paluszki Mozarta - takie długaśne (już zbieram na pianino). Wszyscy twierdzą, że jest podobny do mojego taty, a moja mama twierdzi, że ja byłam identyczna jak się urodziłam. Ze zwyczajów to nic szczególnego jeszcze nie zauważyła, oprócz tego, że całe dnie spędza przy cycu. Nawet przy nim zasypia - a jak oddalę się na moment to od razu jest pobudka i nici ze spania. Jeżeli chodzi o smoczek i butelkę to w momencie gdy dostaje je do buzi to mówi - Matka, ty stary rowerze spadaj z tym silikonem!!! Zdjęcia pokażę jak tylko przyjdzie mój kolega i wszystko zrobi co trzeba, bo dla mnie to czarna magia! W Poznaniu nie mam nawet kompa, bo pojechał do Piły. Także z kabla dupa... A jeżeli chodzi o witaminkę D to jasiek też dostaje dwie krople i też prosto do jadaczki. No i z łóżeczka też mogę mu zrobić składowisko zabawek, bo łóżeczko to kolejny największy wróg. Poza tym Krecik nienawidzi rozbierania i nie daj Boże żeby woda do kąpieli miała przepisowe 37 st., minimum 39 st., bo inaczej to on wychodzi i nie wraca. Ale wypracowanko strzeliłam, nawet miejsce się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004... 25.09.04, 19:39 Nie wyobrażm sobie powrotu do Poznania, gdzie brak netu w domu, bo znów uzależnienie mnie dopada i znów będę usychać z tęsknoty za Wami. Aha, w MOIM DZIECKU jest artykuł o kolce i pozycje jak masować maleństwo!!! Buziaki kłapaki!!!!!!!!!! daga&Jaśko Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004... 26.09.04, 06:57 Hej! Dagmar- to nie wracaj do Poznania. Obwiąż się tym kablem i zaprotestuj. Chyba, że ciągnie Cię tam głód wiedzy..(hi hi). Ja też wracam na uczelnię, tyle, że na V rok, a na końcówce z regułu nie ma za dużo zajęć, a prowadzący są już "urobieni" więc mam luz. Biorę zwolnienie na październik i pojawię się dopiero w listopadzie. Minia- spróbuj wygotować laktator w wodzie destylowanej (tej ze stacji benzynowej). Mi się na początku też okamienił, bo wygotowałam w "kranówie", potem parę razy użyłam wody destylowanej i kamień znikł. Anulaf- dobrze,że wszystko OK-tylko trójeczka daje czadu... Dolotka- a Ty gdzie?????????? Wiecie co, trochę niewygodnie mi się pisze, bo muszę jedną ręką trzymać rzęzy, żeby mi się oczy nie zamykały. Tośka przeszła wczoraj samą siebie- nie spała od 12 do 23- więc same rozumiecie.... a dziś pobudka oczywiście o 6.00. Idę się regenerować- Ir. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004... 26.09.04, 12:36 DZiewczyny, nie mam pokarmu!!!!!!!!!!!!!! Mały ryczy, ja ryczę, wszystko do dupy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004... 26.09.04, 13:36 Daga- zobacz na wcześniejsze posty na forum- Minia miała dość poważny kryzys laktacyjny. Gdzieś opisała, jak go zwalczyła. Nie płacz, nie denerwuj się, bo to tylko pogarsza sprawę. Niech Mały siedzi przy cycu non- stop. Jejku, nie wiem, co Ci jeszcze napisać, bo ja nie miałam tego problemu. Może któraś z dziewczyn Ci pomoże. Nie masz w ogóle, czy masz malutko? Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004... 26.09.04, 14:12 Cześć dziewczyny! Zaglądam i czytam Was codziennie ale zero czasu na pisanie ( Mam jakąś deprechę, problemy z karmieniem, mała ma kolki giganty, problemy w pracy i życiu osobistym, no i ostatnio byłyśmy na szczepieniu, boże trzy kłucia, wrzask i potem jeszcze trzy godziny płaczu non stop. Powiem Wam, że mam dosyć (( Wrócę jak będę w lepszym nastroju. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 do Dagmar 26.09.04, 19:50 Dagmar- zacznij od tego,że przestań się stresować. Nakarm dzidzulkę mieszanką sztuczna , a jak się naje to nie będzie płakać , a wtedy ty zajmiesz się produkcją mleczarni. Pij dużo =- ok. 3 litrów w ciągu dnia, w tym zioła na pobuszenie laktacji- np. Herbatke hipp, lbo ziółka mlekopędne- Fito - mix nr 4, dobrze sie odzywiaj. Równoczęsnie stosuj masaz sutków- tzn wewnętrzna stroną dłoni masuj ruchami kolistymi brodawki- ok. 5-7 min, a póxniej stosuj uciskaniew kciukiem i wskazującym palcem jakbyś się doiła.- czyli tak jakbyś odciągała pokarm. Powinno mleko zacząć lecieć. Możesz stosować( jeśli masz wyobraźnię dobrze rozwinietą) projekcję ' Mlecznej drogi" - zamknij oczy, skoncentruj się i wyobtraż sobie jak Twoje piersi napełniaja sie mlekiem , jak robią się ciężkie i na koniec wyobraz swoje dziecko jak ssie Twoje piersi. Myślę , że po tych zabiegach odzyskasz pokarm, a nie przejmuj się kryzysem laktacyjnym , gdyz jest to normalna sprawa prawie u 90% kobiet- szczególnie w 3,6 i 9 tygodniu życia malucha oraz w 4 miesiącu życia. O tym wszystkim mówiła mi połozna laktacyjna z Poradni Karmienia. Głowa do góry ! Będzie dobrze! m Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 26.09.04, 22:35 Witam, Kiedy te nasze dzieciaczki wyrosną z kolek i z płaczków? Mam nadzieję, że po 3 miesiącu to się uspokoi, ale żebym nie zapeszyła. U nas znowu kocioł - w Asię znowu coś wstąpiło - krzyczy i nie śpi (teraz chwilowo śpi, nie wiem jak długo), a ja sama - mąż tym razem w Niemczech (ale tylko na tydzień). Joannam, ja też jestem podwójną mamą - Justysia ma 2,5 roczku. Narodziny siostry na pewno narobiły zamieszania w jej życiu, ale nie zauważyłam, żeby miały na nią negatywny wpływ. Nie zmieniła się też jakoś diametralnie. Na pewno jest teraz dużo ciężej. Zazwyczaj jest tak, że jak karmię Asię (2 mies.) to Justysia chce mleczka, kaszkę albo zrobiła kupkę, ewentualnie chce, żeby jej coś narysować, poczytać. I latam ciągle z tą biedną Asią na rękach, bo starsza czegoś chce. Staram się nie mówić ciągle – poczekaj, bo Asia to, czy tamto, chociaż nie jest to łatwe. Malutka jest bardzo wymagającym i płaczliwym dzieckiem. Ostatnio neurolog powiedział nam, że jest nadpobudliwa (nie dziwię się, ja jestem straszny nerwus – widać moje geny). Często ma kolki i dużo płacze. Na spacerkach – też nie jest wesoło, bo Asia pośpi góra godzinę, a potem – wrzask. A Justynka chce na huśtawkę, na zjeżdżalnię, mama ma hustać – a Aśka zazwyczaj wtedy daje koncert. Nie mogę lecieć od razu do domu – Jusi się zazwyczaj nie śpieszy i nic dziwnego, wszystko ją interesuje, każdy kamień, listek, papierek musi dokładnie obejrzeć. Jak wracam z takiego spacerku to jestem mokra z nadmiaru wrażeń. I te spojrzenia ludzi w rodzaju (jak ja mogę pozwolić, żeby to maleństwo w wózku płakało?), ale tego maleństwa niestety nie da się uspokoić. Zaczyna się alergia na wózek (Juśka też tak miała do około roku). Na Asię Justysia reaguje raczej dobrze – szuka z nią kontaktu, fika koziołki – popisuje się, zagaduje, a nawet czasami pokazuje zabawki. Zabawek nie chce jej dawać – mówi, że to jej. W nocy jak jestem sama też bywa niewesoło, bo jak mała płacze, to budzi Justynkę i często drą się obie, a ja wiadomo mokra – latam od jednej do drugiej. Ale na szczęście nie jest tak ciągle. Czekam na chwilę, kiedy jedna będzie miała co najmniej rok , druga – 3,5. I mam nadzieję, że do tego czasu nie zwariuję. Tak to wygląda u nas. A jak jest u innych podwójnych i więcej mamuś? Napiszcie jak znajdziecie chwilkę. Kończę, bo Asia już daje czadu. Pa, pa, pozdrawiam wszystkie umęczone mamusie. Trzymajmy się! Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: Sierpień 2004 26.09.04, 22:50 No witajcie. Nie powiem, żebym właśnie miała czas, ale krochmalę! (jak mówi mój mąż), czy mogę być bardziej niewyspana? Mogę, mogę, niestety wiem to. Ale chociaż tylko chwilę. Dagmar - próbuj cierpliwie, uda się! Pij te herbatki, i spokój, spokój, spokój. Mi jeśli znika na dzień, dwa to zazwyczaj z niepicia lub stresu. Posłuchaj miji i uda się.Trzymam kciuki. Antola, Miniaxv - dzięki za pamięć, niełatwo jest z tym moim pisaniem, a będzie jeszcze gorzej, bo wracam do pracy od października. Fakt, że tylko na parę godzin dziennie, ale mimo to - muszę się przygotowywać w domu. Czasem jestem przerażona, że się zdecydowałam na to , ale czy mam wyjście... poza tym bardzo lubię swoją pracę, tylko ta ilość obowiązków w domu... Wcale nie żartuję z tym złodziejstwem czasu, na pewno ktoś coś buchnął. A mój dzidziulek jest wspaniały, i to nie z jego powodu tak nie mam czasu.To bardziej próba zorganizowania naszego zycia mnie zjada: zajęcia syna starszego - ustawienie tego wszystkiego, odprowadzanie, itp., zorganizowanie mojej pracy - co gdzie, kiedy, do tego lekarze, zakupy, no życie po prostu! Ale ja(o ludzka naiwności!!!) cały czas wierzę, że jak już wszystko poustawiam i wejdziemy w ten rytm - to będzie lepiej. Bo tak naprawdę to nie jest źle, przecież jeszcze 2 tyg. temu czytałam książke i ją nawet przeczytałam. Boże jakie to było piękne!!!czytanie, znaczy się. Książka też ok. A Dawidzio jest tak cudnym i śmiesznym typem, że jestem strasznie szczęśliwa, że go mamy i że jest nas tu tyle właśnie. Nie wyobrażam sobie naszej rodziny bez niego, taka jakaś nieopełna by była. Wiecie, on na widok cycusia już się śmieje. Kiedyś tak już pojękiwał bo chciał jeść, a ja gadając do niego, że już, za chwileczkę, zmieniałam wkładki w biustonoszu(zawsze mnie zalewa z drugiej jak karmię), no i pokazałam mu cycusia, że przecież jest i na niego czeka. I od tej pory jak mu pokażę przed karmieniem kiedy już pojękuje a ja się szykuję - to od razu się śmieje. szystko bym mu wtedy oddała, nie tylko całe mleko jakie jestem w stanie wyprodukować. W ogóle jesli go brzuszek nie boli (a boli dość rzadko) jest bardzo spokojny, usmiechnięty. Do rodzeństwa też się śmieje całą gębą. A do karuzelki piszczy i trzepocze nóżkami i rączkami, jakby naprawdę gonił te zwierzątka co mu latają przed oczami. Sama jestem czasami zdziwiona, że przeżywam to juz przecież kolejny raz a budzi to mój niezmienny zachwyt. Ale jak przychodzą znajomi go oglądać to mówią, że to ogromny chłop iwcale nie wygląda na miesięczne dziecko tylko na 3 miesieczne. Ubrany w spodnie i bluzkę rzeczywiście nie jest malutkim bobaskiem. Ciekawe ile przytył i urosł - idziemy na szczepienie we wtorek to się okaże. Czy szczepiłyście na Hib? Bo ja chyba isę zdecyduje choć starszych dzieci nie szczepiłam. Ale teraz podobno tym bardziej powinnam, bo b ędą mu ściągać bakterie do domu z przedszkola. Drogie to cholerstwo, ale trudno. Aha, wychodzimy też powoli z tej ohydnej wysypki na twarzy - to już była po prostu skorupa, pryszcz na pryszczu i niektóre ropne, wszystko czerwone. Lekarka niewiele go poratowała, smarowanie i ble, ble. A ja odstawiłam (!!) jeszcze kilka rzeczy no i VICTORIA!!!!!znika paskudztwo. I to chyba był ogórek! Bo już mu znikało, zjadłam i z powrotem czerwona buźka. I jeszcze odkryłam jedną rzecz: kasze dają wzdęcia! Zawsze po kaszy jeczmiennej noc do tyłu. Nie wiem jak z gryczaną - sprawdzę wkrótce. Ale on jest taki cudowny jak mu nic nie dokucza, że mogę nie jeść wielu rzeczy. Jęczący dość szybko wywołuje irytację w moim zmęczonym ciele i mózgu i robię się nerwowa do wszystkich, a potem zła na siebie że taka zła jestem .To juz wolę, żeby nie jęczał i nie prowokował moich nerwów. Podziwiam te z was co mają płacząco-jęczące, obolałe dzieci i jakoś w tym funkcjonują. To naprawdę ciężkie, nie? A tak: polęży w łóżeczku, popatrzy na karuzelkę, pośmieje się, zje, pośpi. Obudzi się i leży sobie z otwartymi oczkami, świat ogląda...Tylko przy jedzeniu czasem się wkurza, bo mu za dużo leci, ale umie już pluć nieźle tym niechcianym mlekiem. A potem jak już wyssie i leci mało i trzeba się nassać żeby leciało - to też się denerwuje, bo za mało. Ciężkie jest życie ssaka... Jak tak chodzę po domu to mysle, że tyle bym tu chciała na[isać a teraz mi ta ciężka łepetyna opada i nie mogę zebrać mysli. Pójdę już, może uda mi się wpaść wcześniej niż za 2 tygodnie...))) Pozdrawiam was bardzo ser-decznie, piszcie dużo - może znajdę czas przynajmniej na czytanie. Jak wywołamy obecny film do dam zdjęcia. No to pa.Dużo mleka i długich nocy wam zyczę. I sobie też. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 26.09.04, 23:45 Cześć! Jestem! W skrócie: -wysypka z buźki znikła; -katar utrzymuje się nadal-dobrze, ze są kropelki odtykające nosek... -z Fredem koszmarne awantury kończące się szaleńczym seksem-wiem, jesteśmy nienormalni; -Aurelka śpi już od godziny 14 z 1 przerwą na jedzenie (z zamkniętymi oczami), czyli już prawie 10 godzin. Yen mówi, że tak czasem bywa, moja mama potwierdza, ;więc nie budzę, ale sie niepokoje; -też jak karmię to z drugiego cycora wypływa rzeka mleka, a jak aurelka puści przed opróżnieniem całej piersi, to mleko pod ciśnieniem zalewa jej oczy. I też śmieje się do cycka -strasznie to faktycznie fajne... -huśtawka emocjonalna strasznie u mnie nadal duża i otępienie umysłowe po ciązy wcale mi nie przeszło, mam wręcz wrażenie, ze mi się pogorszyło...czasami to mi taka szajba odbija... ide odtykać nos dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 00:56 Cześć Dziewczyny, Jestem bardzo szczęśliwa, bo dzis juz po raz drugi malutka nie miała kolki. Jak to miło po kąpieli nakarmić maluszka i uśpić. Oj,żeby było tak zawsze. Tak naprawdę nie wiem czy te wieczorne płacze to kolka czy po prostu płacz ze zmęcznia. Milenka dziś skończyła dwa miesiące i wydaje mie sie taka duza- to naprawde szok jak dziecko szybko się zmienia. I cora częściej łapie z nami kontak - uśiecha sie i nawet troszke guga. Na razie tylko jeden dzwięk , ale go uwielbiam- "gu gu". Ja chyba tez przechodze lekki kryzys lakatacyjny- ale walczę , korzystając z waszych rad. Wczoraj nawet pierwszy raz dałam mieszankę . Ale dziś juz jest troszke lepiej. Udało sie bez dokarmiania. Tak naprawdę będę spokajna jak ja zważę. Wybieram się na szczepienie w tym tygodniu. Mija4- ja jestem za utulaniem gdy dzidzia płacza. No oczywiscie są wyjątki, czasami po prostu nie ma innego wyjścia i na pewno nic się nie stanie jak pódzie sie do kibelka czy zamieszać gotujące danie. Natomaiast wydaje mi się, że stosowanie amerykańskich metod - wypłacze się i przestanie żle wpływa na dziecko. Ale to temat rzeka. Duzo na ten temt czytałam i obserwowałam znajomych i moje dzieciaczki i naprawde uważam,że do 1-go roku dzidzię się nie rozpieści zaspakajając każde potrzeby. To jest właśnie dawanie swojej miłości. Gdy dziecko jest starsze to zupełnie inna sprawa. I ja na przykład nie jestem za bezstressowym wychowaniem. Ale się rozpisałam. Juz się nie wymądrzam . Czas najwyższy isć spać. A Ramotka- Serdecznie gratuluję przyszła Pani doktor. Ale mnei zaskoczyłaś. Też jestem ciekawa z jakiej profesji. A propos butelki - jeżli zalezy Ci, zby małą potrafiła z niej pić to juz powoli bym ja uczyła- herbatki lub Twojego mleczka. Ja raz dziennie daję małęj herbatkę ( zaczęłam jak skończyłą 6 tygodni). Niektóre dzieci nie chcą pić z butelki jak da im sie ją poźno,np.po skończeniu 2-3 miesięcy. Pozdrawiam Was cieplutko, Pa dobranocka! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 11:09 dziewczyny, nie wiem co to jest. Od soboty u Majeczki w pachwinkach zrobiły sie jakby płytkie ranki, placki zmacerowanej skórki. Nie wiem , czy to odparzenia czy może rumień pieluszkowy. Najpierw to zasypywałam Alantanem , dzis posmarowałam sudokremem. Nie wiem co to jest i jak to zlikwidować . Majeczka jest tłuściutka i fałdy ma konkretne i chciałabym ,żeby skórka była wypielęgnowana, a tu takie rzeczy wyłażą.... Nie wiem co z ym zrobić . Stynko- moja Malutka tez buntuje się jak zostaje włożona do wózka. Trzeba z nią non-stop chodzić , bo jak się stanie czy przysiądzie - to jest kręcenie się i płacz. Anulaf- zazdroszczę Tobie ,że przeczyutałaąs książkę - mnie się poprostu nie chce. Pomiędz karmieniami muszę oporządzic dom, coś ugotować mojemu strarszemu, wyprać , wyprasować, napisać na forum , że na ksiązki już brakuje doby. A przed urodzeniem dosłownie pochłaniałam literaturę . Szybko wracasz do pracy- dzielna z Ciebie dziewczyna! Ja wrecz przeciwnie - kombinuje jk=ak tu zostać dłużej z dzieckiem w domku. Dolotka- gratuluję udanego pożycia z Fredem. ja o seksie ppomysle dopiero za dwa- trzy tygodnie.... a juz mi tęskno- nie powiem..... Mycha- ja tez nie jestem za tym żeby dziecko płakało, jak Majka tylko popłacze- od razu biore ją na ręce, bo szoda mi dzieciaczka. niestety nie wytrzymałam dłużej niż 5 minut jak ona płakał , a poxniej było mi przykro,że jestem taka wyrodną matką , żę trzymam ją w łóźeczku i poprzytulałam , obcałowałam i dalej nosimy ją na rękach ( chyba za jakiś czas trafię na rekonstrukcje kręgosłupa) - do tej pory moje chłopaki dzielnie masuja mi plecy. A Majeczka to taki pocieszny szkrab, że wszystko wynagradza mi jej jedno spojrzenie. juz nawiązujemy kontakt wzrokowy, wodzi za mna oczkami i usta składa w literke "O"- wygląa przy tym komicznie. Wszyscy oszaleliśmy na jej punkcie i czasem żałuję ,że tak poźno zdecydowałam się na drugie dziecko ( Ku przypomniemniu mój starszy syn ma 13 lat). Majka jest supe córeczka! Lecę korzystając z tego ,że spi umyc głowę, a poźniej na spacerek! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 11:03 czesc dziewczyny czy znajdzie sie tu miejsce dla jeszcze jednej mamusi dopiero co trafiłam na Wasze posty i panuje tu taka sympatyczna atmosfera ze aż chce się do Was dołączyć, przygarniecie mnie? Mój skarb urodził się 3 sierpnia z wagą 3670 i mierzył 56 cm, w 6 tyg. miał juz 5450 g i nawet ostatnio miałam obsesje ze ma za duży brzuszek i że może to byc objawem jakiejś choroby, bo ponoc przy krzywicy brzusio się rozlewa. na pewno będe korzystać z Waszych rad, pozdrawiam Was wszystkie. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 11:12 Witaj Ksaga! Oczywiście ,że Cię przygarniemy! Ale utuczyłaś swego szkraba - BRAVO! ( jak mu na imię ?)- karmisz piersią ? Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 13:39 no tak , zapomniałam dodać że moj szkrab to Pawełek, sama sie dziwie ze go tak utuczylam bo po mnie nie widac ze swieza mamuska jestem, tzn. straszny chuderlak ze mnie ( chcialm zeby mi po ciazy cos zostalo kg hihi), karmie piersią , przed ciąża rozmiar A a teraz takie wieksze B i doprawdy nie wiem skad moj szkrab czerpie tyle pokarmu, śmieje sie ze noca zakrada sie do lodówki hihihi dodam tylko że o mało co to bym pewnei nie karmiła piersią, w szpitalu po porodzei wogole nie jadło dziecko, nie chcialo ssać, a i jedna brodawka była wciągnieta, pomoc w szpitalu była marna własnym uporem w domu zaczynajac od łyżeczki , pomagając wkładkami formującymi Medela udało sie !!!!!!!!!!!! i prosze 7 -tygodniowe dziecko wazy jak nie jedne 3 miesieczne dziecko napiszczie cos wiecej o badaniu usg bioderek, czy kierowal na nie ortopeda czy pediatra? ja mam wizyte u ortopedy dopiero w listopadzie, tyle sie u nas czeka, a rejestrowalam w polowie sierpnia mija 4 - dzięki za przygarnięcie))) Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 13:52 Ksaga, nas na USG bioderek kierował ortopeda (wizyta u ortopedy powinna mieć miejsce około 6-7 tygodnia), mamy zalecone szerokie pieluchowanie, ćwiczenia lewej nóżki i jak najczęstsze układanie na brzuszku. I pod koniec października do kontroli. Witaj w naszym gronie! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 27.09.04, 18:09 no ładnie, stynka2 piszesz ze wizyta u ortopedy powinna byc okolo 6 tyg. a u nas to bedzie 3 miesiac i niepokoi mnie to , bo co jesli cos będzie nie tak z bioderakmi, pozniejsza wizyta wpłynie niekorzystnie na rehabilitację prawda? brak słow na nasza służbe zdrowia, wszędzie kolejki a ostatnio słyszałyscie że w Łodzi jeden ze szpitali nie przyjmuje już na oddział położniczy i kobiety zmuszone są do wyboru innego szpitala w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Ksaga 27.09.04, 20:56 Ksaga, ja na Twoim miejscu znalazłabym innego ortopedę, to ważne, żeby właśnie w tym okresie miało miejsce pierwsze badanie bioderek, by w razie wykrytych nieprawidłowości można było działać. U nas też są kolejki i trzeba czekać, ale znalazłam przychodnię, w której są krótsze terminy. W najgorszym wypadku możesz iść gdzieś prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sandglass Re: SIERPIEŃ 2004 06.10.04, 20:17 Chyba Pawełki mają to do siebie, że szybko rosną (i tyją ) Mój Pawełek waży już 7 kg. Jest taki wielki, że wszyscy mówią, że ma pewnie pół roczku . Nie mam już siły nosić go na rękach, nie mówiąc już o podnoszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka własnie straciłam prace i mieszkanie! 27.09.04, 13:17 Własnie Prezes wypierdolił nas z mieszkania, no i mnie z pracy...ide na wychowawczy, a mieszkac mozemy jeszcze 3 tyg...fajnie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: własnie straciłam prace i mieszkanie! 27.09.04, 13:46 Dolotka jak to Cię wywalił? Nie można zwolnić kobiety będącej na urlopie macierzyńskim (16 tygodni), potem dopiero jest urlop wychowawczy. Chyba, że zakład pracy ogłosił upadłość, a chyba tak nie jest w Twoim wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: własnie straciłam prace i mieszkanie! 27.09.04, 14:56 To tylko taka przenośnia...po prostu poinformowano mnie, ze mam nie wracac i mieszkanie opuscic. Macierzyński + urlop wypoczynkowy- do 17 stycznia, a później wychowawczy. i ciesze się i smuce! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota SIERPIEŃ 2004.......do Dolotka 27.09.04, 18:37 Dolotka-jestem w szoku ( Jak to tak?? Co za dupek z tego prezesa (mało powiedziane)!!!!!!!!!!!!!!!!! A z pracy wywalił Cię z powodu ciąży i Aurelki czy jak??? Nie martw się i ciesz się tym, bo widocznie czeka na Ciebie jakaś lepsza praca Zawsze coś dzieje się z jakiegoś powodu i po coś..... I tak tez jest w Twoim przypadku....zobaczysz!!!!!!!!!!!!!!!!!! A z mieszkaniem-to chyba nie może "od tak" Was wyrzucić, tym bardziej ze teraz zaczyna się sezon zimowy i nie ma takiego prawa!!!! Musisz się w tym rozeznać!!! Trzymam kciuki! Odezwij się..... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004.......do Dolotka 27.09.04, 19:04 Dolotka, nie przejmuj się, widocznie tak miało być! Wiem, ze się na pewno martwisz, ale przynajmniej nie będziesz musiała zastanawiać się, czy pojść na macierzyński, czy wrócić do pracy! Ten dupek (az ciśnie się inne słowo) zadecydował za Ciebie. Przed skończeniem macierzyńskiego musisz złozyć podanie o wychowawczy, który maksymalnie moze trwać nawet 3 lata i nie wolno Cię wtedy zwolnić, o ile masz oczywiście umowę na czas określony. A jak nie, to i tak nie tragedia, bo będąc na wychowawczym jesteście z Aurelką ubezpieczone. A z tytułu bycia samotną matką przysługują Ci przeciez pieniązki, jak kiedyś liczyłam to około 700 zlotych! No i najwazniejsze - będziesz cały czas z Aurelką i będziesz mogła obserwować jak się rozwija)) Nie przegapisz momentu kiedy zacznie siadać, zrobi pierwszy kroczek albo powie: mamo! A jak odchowasz swój Skarbek, to poszukasz lepszej pracy i będziesz jeszcze temu bezdusznemu ..... dziękować, ze tak pokierował Twoim zyciem. Natomiast jeśli chodzi o miszkanie to ciezka sprawa, ale wydaje mi się, ze jest tak jak pisze Ramota - nie mają prawa Cię wyrzucić, bo w okresie zimowym nie dokonuje się eksmisji, no i masz malutkie dziecko. Teraz lokatorzy mają bardzo wiele nowych praw, podobno nawet nie wolno wyrzucić kogoś, kto wynajmuje mieszkanie i za nie nie płaci. Poradź się najlepiej jakiegoś prawnika i dopiero jak będziesz znała swoje prawa to idź do "szanownego" prezesa i poinformuj go o wszystkim! A jaki podał powód zwolnienia, jeśli to nie tajemnica? Główka do góry! Dacie radę)))))) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004.......do Dolotka 27.09.04, 19:21 A jeśli chodzi o mieszkanie to mamy już na oku takie w bloku A z tego zrezygnować też chcieliśmy już kilka razy tylko nie mieliśmy odwagi...bedziemy mieszkać bliżej centrum, no i na spacerki lepsze tereny będę miała...i do sklepu blizej Pokarmie Szkrabka do pół roku i zaczne szukac nowej pracy. Tak właśnie chciałam tylko tez odwagi mi brakowało. A na wychowawczym bede miała 613 zł jak liczyłam-zawsze coś. Tylko nie wiem co z netem??????????Dzieki za wsparcie! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004.......do Dolotka 27.09.04, 19:10 Dzieki Ramotka! Prace straciłam z powodu braku dyspozycyjnosci czyli ciazy i Aurelki, ale ciesze sie Prace chciałam zmienic jeszcze przed ciaza, ale nie miałam odwagi. A w mieszkanko włozylismy duzo serducha...Mieszkanie na terenie zakładu miało dużo +, ale jeszzce chyba więcej -. buziaki dla zdrowej Oleńki i gratulacje doktoranckich! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004.......do Dolotka 27.09.04, 19:34 Dolotka-cieszę się ze jednak wyjdzie Wam to na dobre )) Tylko obyś dostęp do internetu miała, bo jak my tu bez Ciebie będziemy???? Jak ręka bez palca.....( Dziękujemy za gratulacje ) Ksaga-witaj wśród nas )) A Pawełek niezłą ma wagę!!!! Mycha40 i Miniaxv-ja ten doktorat to będę robiła z dziedziny materiałoznawstwa a ściślej, prawdopodobnie temat będzie dotyczył korozji! No chyba że w trakcie coś się zmieni ) Mojej Oleńce próbowałam wczoraj pierwszy raz dać butelkę (dzisiaj powtórzyłam), no i nie wiem jak to będzie.... Na poczatku niby załapała i lekko zdziwiona była, troszkę popiła, a potem zaczęła płakać i ...do cyca Mam jeszcze 2 tygodnie aby Ją nauczyć!!!! Dagmar-a co u Ciebie???? Jak mleczko???? Jakas poprawa?? Bądź dobrej myśli A Krysias-gdzie się przez tyle czasu podziewa??? Uciekam, bo czas na kąpiel! Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 09:04 Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki! Właśnie uparałam sie z przeczytaniem wszystkich postów (uff!). Cały czas Was czytam, ale notorycznie brakuje mi czasu na pisanie. 2 października Amelka kończy 2 miesiące i do tej pory nie było żadnych kolek, więc mam nadzieję, że już się nie pojawią. Jak byłam w ciąży koleżanka straszyła mnie kolkami, bo jej synuś męczył sie prawie 6 miesięcy. Non stop krzyczał (dzień i noc), spał bardzo mało - kilka razy dziennie po pół godziny. Przerażała mnie taka wizja, ale na szczęście ominęło mnie to (mam nadzieję). Dolotka - życie (a właściwie prezes) samo zdecydowało za Ciebie. Bądź dobrej myśli, nic nie dzieje sie bez przyczyny. U mnie w pracy koleżanka wyleciała zaraz po powrocie z macierzyńskiego (+ zaległy urlop + zwolnienie). Mój szef (niedouczona oferma) dał jej wypowiedzenie bez świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, (bo myslał, że przysługuje jej miesięczny okres wypowiedzenia), a jej należały sie 3 miesiące. Siedziała w domu, dostawała kasę i szukała pracy, którą znalazła już w drugim miesiącu. I miała dochód z dwóch źródeł (bo na początku pracowała tam na czarno). Później dostała umowę na pół etatu, po trzech miesiącach na cały. Jest bardzo zadowolona, praca super. Przyznała mi, że szefunio oddał jej wielką przysługe tym zwolnieniem, bo ona byłą juz znudzona tą firmą i nie miała żadnej motywacji do pracy. Więc głowa do góry. Wszystko będzie OK Ramota - gratuluje studiów doktoranckich!!! Zdolna i ambitna dziewczyna z Ciebie. Ja dokarmiam niunie mieszanka, bo mam za mało pokarmu. Karmie tylko jednym cyckiem, bo drugi jest nieczynny po usunięciu ropnia. Jeden cycek nie wystarczy i niuńka je sztuczne mleczko, ale cyca ssie nadal bez problemu. Aha, juz spadam, bo córcia się wierci Buziaczki KAsia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 10:09 Cześć dziewczyny! Wczoraj wróciłam z malą ze szpitala gdzie byłyśmy 8 dni. Prawdę mówiąc nie mam siły na razie o tym szczegółowo pisać,ale spróbuje.W zeszlaniedziele jak zwykle okolo 20 polozyliśmy ja spać ,a ona po 2 godz sie obudzila i zaczela płakac,gdy mąż chciał dac jej smoczek to zacze;la sie dusic i nie mogla odzyskac normalnego oddechu -tak jakby sie zatkala wlasna ślina.Zaczelam krzyczeć,aby wezwał pogotowie i oni ponoc przyjechali bardzo szybko[mąz twierdzil ze to bylo okolo3 min],ale dla mnie tobyla cała wiecznośc.Mimo ze oddychala to nie zachowywała sie wg mnie jak zwykle tzn normalnie nie miala siły zapłakac i lekarka postanowila ze jedziemy do szpitala i tak o23.30zostalismy przyjeci na oddzial gdzie Karolinka została podłaczona do urządzenia monitorującego i do tlenu,bo w gazometrii wyszedł jej niski tlen.W szpitalu na drugi dzień zaczal jej sie katar czyli jakaś infekcja ale lekarka stwerdzila ze trzeba sprawdzić wszystko bo takie problemy z oddechem mogą Swiadczyco róznych chorobach i przebadał ja laryngolog ,okulista,neurolog,miala echo serca i USG przezciemiączkowe głowy i śledziony.No na szczeście wszystkie badania wyszly rewelacyjnie i neurolog tez stwierdzil ,ze jak na wiek to bardzo ładnie reaguje i trzyma sztywno główkę.Ostatecznie w rentgenie nie wyszło zapalenie płuc,ale dali jej w razie czego antybiotyk i już jest wszystko dobrze.Tak to wygłda ,że zwykły katar tak brzydko jej sie zaczął,że wylądowałyśmy w szpitalu,a ja przeżywałam horrory i siwych wł9osów mi przybyło,a mąż jeszcze bardziej schudł. Postaram sie nadrobić czas i stopniowo przeczytam wszystkie posty,aby być na bieżąco.Karolinę mam caly czas przy sobie a jak dziwnie zapieje to ja juz stoje przy niej na baczność i dostaje palpitacji serca.Ten strach to mi chyba już nigdy nie minie!!! Na razie pa i pozdrawiam Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 10:36 Krysias70 - serdecznie Ci współczuje takich przeżyć. Ciesze sie, że z niunią wszystko w porządku. Ja to mam chyba obsesję - jak niunia za długo śpi to wiszę nad nią jak nietoperz i sprawdzam czy oddycha. Buziaczki dla Karolinki Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 11:29 Cze Stare Ropuchy!!! U mnie już lepiej, dzięki wielkie za Wasze wsparcie, szczególnie Tobie Mija!!! Mleczko płynie troszkę lepiej, Mały spokojniejszy, piję ziółka i walczę o każdą kroplę jak lwica! Krysias - jak sobie pomyślę, że mój Jasiek zacząłby chorować to aż mnie ciary przechodzą. A tobie współczuję ogromnie. Mam nadzieję, że Karola już nigdy nie wystraszy do tego stopnia swoich Rodziców. Dolotka - sikaj na prezesa z góry! Głupi palant!!! I pamiętaj,że wszystko wraca do nas ze zdwojoną siłą, więc i jego niedługo spotka coś o wiele bardziej nieprzyjemnego. I tak poza tym to wczoraj o 9:00 w Jeleniej urodziła moja kuzynka. Majka waży 4150g i ma 61 cm. Kolos, co? Mój Jasiek przy niej to wypierdek mamuta... Ale wcale nie chciałabym urodzić takiego kloca. Mały już się krzyczy, więc kończę. BUZIAKI DLA WSZYSTKICH MUMINKÓW I MAMUŚ MUMINKÓW!!!!!!!!!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 12:20 Kasiu, fajnie ze nie borykasz się z kolkami, podobnie jest u nas, Pawełek ( z 3 sierpnia) tez na nie niecierpi, a tu wokoło tyle sie czyta o tych dolegliwościach, wiec cieszmy się że nas to omija!!!!!!!!!!!!!!!!oby tak zostało!!!!!!!!!!! Kasiu , jak u Ciebie z badaniem u ortopedy,mialas juz wizyte ?ja mam dopiero temin jak mały bedzie miał 12 tyg. i stynka 2 pisze to troche za pożno, a ja czytalam gdzis ze wlasnei wtedy mozna wychwycic nieprawdilowości, co sądzisz na ten temat Dolotka - dziewczyny maja racje, nic nie dzieje sie bez powodu, na pewno czeka na ciebie lepsza przyszłosc, najważniejsze MYŚL POZYTYWNIE!!!trzymamy kciuki z Pawełkiem Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 13:22 Aga - u ortepedy bylismy w ubiegłą środę (Amelka miała 7 tyg.)- państwowo. Lekarz od razu zrobił USG bioderek. Na razie zalecił tylko szerokie pieluchowanie i układanie na brzuszku (czego niunia nie lubi). Na kontrolną wizyte mamy przyjść za 2 miesiące. Ja słyszałam, że wszelkie wady bioderek wykrywa się między 2 a 3 m-cem. Podczas pierwszej wizyty położnej (Amelka miała 2 tyg.) mała słabo rozszerzała nóżki, a po ok. 2 tyg. była znaczna poprawa (samoistna, bo nie zakładałam jej wtedy dodatkowo tetry). Według mnie na wizyte w 12 tyg. nie powinno byc za późno. Pozdrawiam Kasia i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 13:39 Czesc dziewuszki! Dzieki za słowa otuchy! Ja tez walcze z katarem. Istny koszmar-nie wiem juz co robic! Niedługo bedzie juz 2 tyg. Pediatra kaze uzywac masci majerankowej, soli fizljologicznej, mokre reczniki na kaloryfer i kropelki nasivin 2 razy dziennie. Ja kropelki daje juz co 2, 3 godziny, bo Mała inaczej dusi sie (((Dzwoniłam do pediatry pozwoliła nawet co 2 godz i kazała kupic jeszcze tetrisal e. Nie wiem co robic...na nasivinie pisze, ze mozna stosowac dopiero od 3 m-ca. Poza tym z tymi kroplami to wydaje mi sie błedne koło, bo jest coraz gorzej. tylko jak nie zakrople to meczy sie okropnie, bo bidulka nie umie przez buzke oddychac...no i co ja mam zrobic??? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 17:23 Hej Maminki! Wreszcie znalazłam czas, zeby coś napisać Czytam na bieząco, ale często jak chcę właśnie zacząć pisac to budzi się mały stworek albo wzywają inne obowiązki. Brzuszek dokucza nam nadal, raz jest lepiej raz gorzej. Zaczynam się upewniać w przekonaniu, ze winny jest nabiał Gdy go nie jadłam przez tydzień było coraz lepiej, w zeszły czwartek zzarłam jogurt i z brzuszkiem było coraz gorzej, teraz znów nie jem i się polepsza Wczoraj byłyśmy na szczepieniu, w sobotę Emilka skończyła 6 tygodni. Wykupiłam dodatkowe szczepienie Infanrix, podobno lepsze i dodatkowo z szczepionką Habenix - nie wiem dokładnie co to, ale lekarz mówił, ze powinno być nawet obowiązkowe. Tak więc całość kosztowała mnie trochę, za 6 tygodni szczepienie 5w1 jeszcze drozsze! Malutka zniosła zastrzyki dzielnie, były dwa - jedno w ramię i jedno w udo.Płakała tylko przy wkłuciu i zaraz się uspokajała, jeszcze w przychodni zasnęła i pojechałyśmy na spacerek. Na szczęście nie ma gorączki, ani nic jej nie dolega, bo lekarz uprzedzał, ze niektóre dzieci tak reagują po szczepieniach. A najlepsze jest to, ze wazy juz 4550, a waga wyjściowa ze szpitala to 2790, czyli przytyła 1760 w 6 tygodni, a ja się martwiłam, ze mam złe mleko i Malutka nie tyje;-0 Córka mojej kolezanki, która jest jej rówieśnicą i wazyła przy urodzeniu kilogram więcej, wazy teraz mniej! Dzisiaj byłyśmy u niej i to maleństwo wisi u cyca po 40 minut, a Emilka najada się szybciutko, - w 5 minut! Niestety mnie tez dopada coraz częściej zły nastrój i ogólnie siada mi psycha - bardzo mnie martwi, ze moja Emilka cały czas albo płacze albo marudzi. Jesteśmy gotowi zrobić dla niej wszystko i bardzo ją kochamy, ale jej ciągły zły humor srasznie na mnie działa Nie wiem, co mam robić? Oczekiwałam, ze macierzyństwo da mi wiele radości płynącej z kontaktu z pogodnym dzieckiem! Jak piszecie o Waszych uśmiechniętych maleństwach to tylko płaczę przed komputerem. Robię wszystko co mogę - noszę, przytulam, śpię z nią, ale to jej pomaga. Dzisiaj na przykład ryczy od samego rana, choć to moze przez to szczepienie. Nawet mi się juz rano wstawać nie chce, bo wiem co mnie dzie czekać. Gdy zdarzają się te dni, gdy Emilka ma trochę lepszy humor to wstępuje we mnie nowe zycie ; szkoda tylko, ze tak rzadko. Teraz to jeszcze Wam przynudziłam Niemąz kupił mi bezgłośną klawiaturę, chyba go wkurzało, ze hałasuję mu nad uchem)) Jutro idę do gina i jestem ciekawa co powie, trochę dziwne, bo jak nadal krwawię trochę!Mam zamiar poprosić go o tabletki antykoncepcyjne, nadal nie zdecydowałam co mu kupię - nie mam więc wiele czasu. Wreszcie się udało i ujawniłam się, pokazałam tez niemieza! Kosztuje mnie to wiele stresu, ale co tam, tuttaj jesteśmy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15686133&a=15686133 ramota - trenuj Olenkę w korzystaniu z butli! ksaga - witaj wśród nas)) Na USG bioderek idziemy 7 października, i to będzie 7 tydzień Emilki. Niestety nie wiem, kiedy jest najlepiej trafić do tego ortopedy. Ale mozesz rzeczywiście spróbowac gdzie indziej, bo w Poznaniu jest wiele poradni ortopedycznych, które mają umowę z NFZ. A z jakiego jesteś miasta? dagmar22 - Ty Ropucho Młoda cieszę się, ze kryzys laktacyjny mija Mija dała Ci profesjonalne rady! dolotka - cieszę się, ze tak podchodzisz do tej całej sprawy z pracą i mieszkaniem, a na katarek nic Ci niestety nie umiem poradzić Ale zal mi Twojej Aurelki, ze tak się męczy mija4 - te ranki u swojej córeczki mozesz smarować maścią Bepanthen, moejej pękała w tych miejscach skórkach i bardzo pomogło! krysias - przykro mi, ze tyle przeszłyście. Wiem co przezywałaś, bo Emilce tez to się zdarzyło. Trafiliśmy do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc, ale na izbie przyjęć wykluczyli to i wrócliśmy do domku. A wyglądało to tak jak u Ciebie! Udzielili Ci tam jakiś rad jak masz postępować z Malutką przy skłonnoścoach do krztuszenia? kasiulek74 - witaj po dłuzszej przerwie! Pozdrawiamy - Monika&Emilka ksaga - witaj wśród nas Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 19:54 dzieki za powitanie, jestem z Inowrocławia, jesli wiesz gdzie to leży, i unas ,mamy do wyboru szpiatal i jedną przychodnię wiec niewiele tego jest, coz bede czekac bo prywatne wizyty to nie dla nas wydatek, pozdrawiam ps. a przy okazji wizyty 7 pazd. dopytaj swego lekarza o ten najlepszy termin wizyty, pa Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 - jaki KOMBINEZON??? 28.09.04, 17:19 czesc sierpniowe Mamuśki czy zakup zimowego kombinezonu macie juz za soba? jaki rozmiarek wybrałyście, tak żeby starczyło do marca? mój synuś urodził sie z miarą 56 cm, jak myslicie 80 cm starczy do wiosny? dodam ze w wieku 6 tyg. wazyl juz 5450 wiec sporo a może ktoraś z Mamuś ma na zbyciu kombinezonek jaki kombinezon lepiej sie sprawdzi dla takiego maluszka , jedno czy dwu czesciowy, ortalion czy taki milszy materiał? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - jaki KOMBINEZON??? 28.09.04, 17:42 Trudne pytanie, bo wszystko zalezy od tego jak duze jest dzieciątko i czym jeszcze chcesz je okrywać w wózku. Jeśli będziesz uzywała w zimie tylko koca, to wskazany jest chyba kombinezon ortalionowy, bo chroni przed wiatrem i dobrze grzeje. Jeśli masz taki śpiwór do wózka to straczy kombinezon polarowy, ta\ki lekko lub średnio ocieplany. Ja mam na przykład gruby spiworek do wózka i kupiłam kombinezon z polarka w rozmiarze 68, ale maja córeczka teraz nosi 56, rzadko 62. Jeśli Twój synek teraz jest juz taki duzy to 80 na pewno wystarczy do wiosny, a jaki rozmiar ma Twój synek teraz? Taki kombinezonik moze być za duzy, bo przeciez maleństwom to nie przeszkadza, a będą miały więcej miejsca na ruszanie się, no i odpada ewentualnie konieczność kupienia nowego! ale 86 to chyba za duzy, bo jak będzie bardzo odstawał to będzie tez mało grzał. To są jedynie takie moja rozwazania, bo z praktyką kiepsko - pierwsza zima z dzieckiem dopiero przede mną To tak na podstawie obserwacji dzieciaczków przyjaciół i znajomych! Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 28.09.04, 17:51 minia- fajna z was rodzinka! Zazdroszczę Tobie figury! no, no! mam identyczną karuzelkę nad lóżeczkiem- mój męzyk kupił jak byliśmy w szpitalu. Majka najbardziej lubi Bacha! (ha, ha, ha) ożywia się jak słyszy . Włączam często jak leży na przewijaku- jest w tej samej pozycji co u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - do mija4 28.09.04, 21:50 Mija, dzięki za miłe słowa! A Emilka uwielbia karuzelkę, a obserwuje ją równiez z przewijaka, bo w łózeczku dopadają ją silne boleści Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 - 28.09.04, 18:18 cd, sorry ,ze tak dziwnie skończyłam , akle właśnie przyszła mama na chwilkę , przyniosła mi obiadek na jutro. Doceniam właśnie dopiero jej troskę - bo nie ma to jak mama. Dgmar- cieszę się ,zę kryzys ustepuje! widać to to Twoim liście- powiało optymizmem! Tak trzymać! Ksaga- kombinezonik nie może byc mocno za duży- bo niestety Maluszkowui będzie zimno! 74-80 chyba będzie odpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 - jaki KOMBINEZON??? 28.09.04, 20:00 Moniko - To Emilka jest raczej mniejszym Skarbem jak piszesz, PAwełek nosi spiochy w rozmiarze 62 a body nawet 68, wiec chyab zdecyduje sie na kombinezon 80, no i moze rozwze jeszcze kupno śpiworka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.........do MINIAXV 28.09.04, 19:13 Miniaxv - Stara, nie dołuj się!!!! Krzysiek przyjechał dzisiaj do Jeleniej Góry, Małego nie widział około tygodnia, a od początku jak Jasiek jest z nami trwały żniwa i też mało spędzał z nami czasu. Dzisiaj stwierdził, że Mały ma zły humor i popłakuje sobie troszkę. Na co moja mama z wielkim zdziwieniem stwierdziła, że to jeden z jego lepszych dzionków... Co Ty na to? Jasio też nie jest idealnym dzieckiem, nie jest jak inne dzieci non stop pogodny i superowy. Także głowa do góry i pamiętaj, że zawsze możesz mi pomarudzić - ja przeżywam to samo... A jeżeli chodzi o wagę to John ważył 3420g, kiedy wychodziliśmy ze szpitala, a teraz waży 3700g i położna powiedziała, że to w normie. Więc Emi rośnie jak na drożdzach, aż Ci zazdroszczę!!! daga&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Jasio skończył dzisiaj miesiąc!!! 28.09.04, 19:15 Jasio skończył dzisiaj miesiąc!!! Jestem zdziwiona jak ten czas szybko leci! A jeszcze niedawno był w brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Jasio skończył dzisiaj miesiąc!- do Dagmar22 28.09.04, 19:39 Wszystkiego naj, naj dla Jaśka!!! Zeby rósł zdrowo, nie nękały go kolki i nie bolały szczepienia! No i kupek bez wspomagania! Miłych zabaw i wspaniałych doznań przy poznawaniu świata)I niech będzie bardziej pogodny, to rodzice będą szczęśliwszy zyczą ciocia Monika&Emilka P.S. Dzięki za słowa otuchy! Mam nadzieję, ze nasze dzieciaczki wyrosną z tego marudzenia Całuski!!!!!!!!!!! A czas leci szybciutko, tez doznaję co jakiś czas szoku:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPIEŃ 2004..... 28.09.04, 22:31 No cześć Kobiałki. Wcześnie dziś tu jestem, a to wszystko dzięki temu, że się wściekłam an mąża i nabrałam po południu takich obrotów ze złości, że juz o 20 miałam dzieci pokąpane, w łóżeczkach(z juniorem włącznie), obiad na jutro do przedszkola prawie ugotowany, no i właśnie 'oporządziłam" dom do kóńca. Ale się zagotowałam, mówię wam! A tak ostatnio było milusio, za milusio czy co.... Ale to chyba każde małżeństwo ma taki "dyzurny temat" na kłótnię jak jest długo zbyt idealnie, nie? Ufff..oby mi do jutra przeszło. A gdzie się podziewa Yen????? Gdzie wy ją tam znajdujecie na innym watku? bo mi jej tu brakuje, chociaż rozumiem, że może się jej nie chcieć tych naszych wypocin czytać. Yen, jakbyś tu czytała to pozdrawiam cię gorąco!! Bardzo często myslę o was, wszystkich. To pewnie dlatego że sama mam Hanię. Nigdy Twojej nie zapomnę. Czy zycie powoli odzyskuje choć część kolorów? Miniaxv - ja cię rozumiem, kobieto. JA przy pierwszym dziecku miałam to samo: nie chciałam wstawać rano do kolejnego koszmarnego dnia. Czasem jak mnie budził rankiem jego kolejny płacz to mi też się chciało płakać i myślałam, że przecież nie dam rady! nie wstanę po 4 miesiącach niespania na przeżycie kolejnego cholernego dnia!! Potrafiłam się na niego złościć, na szczęście nigdy nie potrząsnełam ani nic w tym rodzaju, ale pamiętam, że płakałam ze złości i bezsilności. Mogłabym znieść wiele ale nie notoryczny brak snu! Ale przeżyłam: 2 lata budzona co 2godz co noc. On też przeżył, jest tylko okrutnie pouczulany - o czym wtedy nie wiedziałam. Ale do tej pory mam wyrzuty sumienia, że go za mało przytulałam, niańczyłam. Z tego przemęczenia skupiłam się na "obsłudze" dziecka a nie dawaniu mu miłości. Emilka na pewno wyrośnie! i będzie kiedyś wesołym, usmiechniętym dzieckiem!(mój syn jest - mimo wszystko.Powiedziałabym że jest rechotliwie wesoły, czasem aż za bardzo). Ale jak masz jakiekolwiek możliwości to uwalniaj się od niej choć na chwilę! wyjdź gdzieś sama, zrób sobie kąpiel, itp, a wrócisz do niej z nową energią i siłami do walki. Bo najgorsze są te wyrzuty sumienia. A przecież jesteś dla niej najwspanialszą mamą na świecie! ona na pewno za nic nie chciałaby innej!nawet jak czasami tracisz do niej siły i entuzjazm. Kocha cię nad zycie, jestem pewna. Tak jak ty ją. Ja m.in. dlatego wolę się katować dietą, a mieć w zamian wesołe i spokojne dziecko niż znów wpaść w te załamania i braki chęci. Rzuć ten nabiał w diabły! da się bez niego wyżyć, gwarantuję! jeśli bez niego jest lepiej? JA jak widzę kolejne krostki na twarzy i obniżenie poziomu wesołości u Dawida - już się robię niespokojna, bo co tym razem zeżarłam? Obsesja normalnie. Ale ja tak kocham jak jest takim roześmianym skowroneczkiem! Dziś obudził się o 4 nad ranem i uznał, że zacznie dzień. A że leżał obok mnie to patrzył spokojnie na świat. A jak tylko otwierałam kontrolnie oczy to chwytał moje spojrzenie i śmiał się do mnie całą buźką! Aż sama chichotałam w końcu no i zaczęłam z nim gadać. A potem jadł, a potem była już prawie 6 , i nie warto zasypiać...bo zaraz pobudka do gotowania obiadu. Minia, będzie dobrze, trzymam kciuki i nie daj się nastrojom. DAgmar - gratulacje z okazji miesiączka! Ale żeby nas, koleżanki w doli-niedoli tak od Ropuch?!!No może Ropuchy to bym przełknęła, ale STARE ????!!! Ja, najstarsza chyba ropucha w tym gronie protestuję!!! A tak naprawdę to udało ci się mnie rozśmieszyć - mimo grobowego nastroju z powodu męskiego, istniejącego w mojej bliskiej bliskości. Ramota - No!, No! to ja już wiem dlaczego zostałaś naszym Naczelnym!To oczywiste! Bo któż tu jeszcze ma doktoracik? Gratuluję! Ciekawe czy jak go zrobisz to będziemy już w stanie "oblewalnym" czy jeszcze wszystkie na diecie bezalkoholowej? Dolotka - no to ci prezesik ułatwił życie, nie musisz podejmować trudnych decyzji. Będzie dobrze, obyście się z Fredem razem kupy (nie dosłownie!) trzymali to zawsze i wszędzie będzie wam dobrze. Byle razem. Dużo miłości zyczę. tylko się nie przemęczaj zeby mnleko dla Aurelki nie znikło!))) Idę spać, chyba jakaś nienormalna jestem, zę tyle czasu tu siedzę. Ale pociesza mnie, że nie ja jedna. Nienormalna, znaczy się, nie że sjedna siędzę...Rytery mi się mięszają... ide.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004..... 29.09.04, 00:38 Anulaf - jestem u was codziennie kochana I nie mogę się rozstać Bardzo dopinguję waszym dzieciaczkom tylko po prostu czasami nie mogę... Życie toczy się dalej, ale tęsknota pozostaje... Ale jakoś się sprężę i coś wam skrobnę czasami. Hania chyba by nie wybaczyła utraty TAKICH cioć Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 do Iwonaf77 29.09.04, 01:12 no i za szybko mi poszło Iwonko - po prostu sie poryczałam... Napisze do ciebie jutro na adresik Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 09:02 Witam z rana! Prawie codziennie sobie obiecuję, że jak niunia będzie spała to ja też sobie pokimam. Cóż plany planami, a jednak szkoda mi dnia i zasuwam na pełnych obrotach od bladego świtu (a właściwie to jeszcze ciemno było). Wyprasowałam stertę malusich ubranek, trochę posprzatałam, przygotowałąm obiadek i pora na necik. Amelka coraz dłużej śpi w nocy (ok. 5 godzin)przez co jestem bardziej wypoczęta. Poza tym w nocy po zmianie pieluchy i nakarmieniu nie trzeba jej usypiać (czytaj: nosić przez kilkanaście-kilkadziesiąt min. na rękach). Kładę ją w obok siebie (w małżeńskim łożu) w kojcu (mata z materiału z pompowanymi bokami), troszkę sie powierci, pomarudzi i zasypia. Odkąd niunia jest w domu mąż został oddelegowany do innego pokoju, bo dzidzia śpi ze mną (jakoś nie mam sumienia kłaść jej na noc w łóżeczku w jej pokoiku, czasem śpi tam w dzień). W ciągu dnia problem usypiania rozwiązuje leżaczek-bujaczek, który mamy od niedawna. Miałam taki dostać od kuzynki, ale jej córa jeszcze z niego korzysta, więc moja mama, jako kochająca babcia, kupiła go niuni przez co uratowała mój kręgosłup od całkowitej rozsypki. Martwi mnie trochę, że mój mężulek jest podziębiony. Przez parę dni ze mną było OK, a od wczoraj mam "żyletki" w gardle i kicham, no i oczywiście boję się, żeby małej nie zarazić. Moja Amelka tak głosno stęka - jak stary chłop - podczas jedzenia lub jak sie przeciąga, że jak jesteśmy w domu na górze, to mąż słyszy to na dole. Zaczęłam wymyslać, że to jakaś wada krtani, ale moja mama uspokoiła mnie, że ja robiłam podobnie. Wśród dzieci znajomych nie spotkałąm się z tak głośnym stękaniem, nie przesadzam - naprawdę daje czadu, ja chciałam to osobiście zademonstrować koleżance, ale nie potrafię tak głośno. W sobotę niunia kończy 2 miesiące, kawał baby z niej (bo była taka drobniutka, nóżki i rączki jak patyczki, pupcia jak dwa ząbki czosnku). Urodziła sie z wagą 3400, ale przy wypisie ważyła 3000 g. Przez pierwsze 3 tygodnie przytyła tylko 300 g, bo ja miałąm mało pokarmu (w jednym cycku na dobre zatkał sie kanalik i zrobił sie ropień, który juz mi operacyjnie usunęli). Zaczęłam dokarmiać mieszanką i przez następne 3 tygodnie przybrała na wadze 1110 g (niezła różnica!) Rozpisałam sie jak szalona, a niunia daje juz znać, że znudziło jej sie spanie. Dłużej nie przynudzam. Buziaczki dla wszytkich Kasia i Amelcia Ps. Wczoraj dzwonił do mnnie szef i pytał czy bywam na spacerkach w centrum (ja obecnie mnieszkam 2 km pod Lublinem, więc do centrum miasta spory kawałek). Co za pytanie-na piechotę mam niby chodzić. Poza tym pytał jak sie czuję i kiedy wracam i czy w ogóle wracam. Ciekawe czy to tak z troski, czy może nie mam po co wracaC? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Emilka nie chce do taty! 29.09.04, 10:05 Dziewczyny, co ja mam robić????? Mój dół się pogłębia, przeryczałam cały wieczór i dzisiaj tez nie moge się opanować. Jak wiecie mój niemaz pracuje 150 km od Poznania, w dodatku od 7.00 do 19.00. Na początku wynajął tam pokój i miał przyjezdzać tylko co jakiś czas. Stwierdził jednak, ze za bardzo za nami tęskni i nie moze spać, a poza tym Emilka tak szybko się rozwija, a on nie chce nic stracić. No i codziennie pokonuje 300 km, zeby byc z nami choc chwilkę wieczorem. W domu jest ok.21.00, w najlepszym wypadku ok.20.00 jeśli uda mu się urwać wcześniej. Emilka jest juz wykąpana, a ja czekam z obiadem. Wieczorem to on zajmuje się Emilką, ale od jakiegoś czasu zauwazyliśmy, ze nasza córeczka wpada wieczorami w straszną histerię, i to nie od brzuszka. Zaczęliśmy kojarzyć fakty i zrobiliśmy parę prób. No i jak ja brałam ją na ręce to się zaraz uspokajała, brał ją miemaz histeria od nowa! Najpierw myślałam, ze to przypadek, ale historia powtórzyła się przedwczoraj i wczoraj. Mała uspokaja się u mnie, i momentalnie zaczyna drzeć się jak idzie do niego i nic jej wtedy nie uspokoi, ani smok, ani chodzenie z nią. Ja jestem więc całkowicie uwiązana, a niemąz ma depresję - jest smutny i chce mu się płakać. Nawet juz nie chce brać jej na ręce. Jest mi go strasznie zal, bo on bardzo ją kocha i jest wspaniałym ojcem. I co ja mam robić? Nosić ją sama? Czy moze dawać jemu na ręce i czekac, az się wyryczy? Tylko to moze trwać bardzo długo, a niemąz nie chce, zeby ona cierpiała. Powiedział nawet wczoraj, ze nie widzi sensu, zeby przyjezdzać, bo wszyscy na tym cierpią, a Emilka i tak nie chce z nim być! Nigdy bym nie uwierzyła, ze 6-tygodniowe dziecko moze tak się zachowywać. Do tej pory myślałam, ze jest mu obojętne, kto je trzyma. No i taka histeria??? Pomózcie!!!!!!!! Nie wiem, co ma robić! W dodatku z tego stresu mam coraz mniej pokarmu i musiałam dokarmić Małą mieszanką! Anulaf - dziękuję Ci bardzo za to ze jesteś zawsze gotowa mi pomóc. Mam nadzieję, ze Emilka tez wyrośnie z tej płaczliwości i marudzenia! A nabiału nie jem w ogóle, tylko ten jeden raz w zeszłym tygodniu, bo chciałam rozszerzyć dietę, aby się przekonać od czego te kolki. Od dwóch dni kolek nie było, ma trudności z gazami, ale tylko stęka "puszczając" je sobie, czasem ją coś skręci, ale to o niebo lepsze niz te kolki, botak nie cierpi. A krostek nie ma zadnych. Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 10:13 mam w kompie wreszcie zdjęcia swoje i Majki. I co dalej? Zielona jestem kompletnie. Pomożcie mi jakoś albo podpowiedzcie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 10:22 Witam po dłuższej przerwie, Wiktorek zdrowszy, ale do przedszkola najwcześniej jutro, Julka ok, tylko zrobiła się bardziej wymagająca jeśli chodzi o usypianie. Nie wystarczy już cyc lub butla trzeba nosić itp. Nocki już znacznie lepsze, tzn. śpię trochę Dolotka - przerypane z takim podejściem prezesa, może i lepiej że będziesz musiała zmienić pracę. U mnie w robocie też nie najlepiej, zwalniają, no i pewnie też nie będę miała co tam szukać po macierzyńskim. Na nieszczęście ja jestem głównym żywicielem jak się to mówi. Nie mam wyjścia muszę już zacząć czegoś szukać, bo kredyty nie spłacą się same. Trochę mnie to męczy... Jeśli chodzi o katar to nam pediatra kazała sól fizjologiczną i za chwilę oczyszczać gruszką, wiem że ta gruszka strasznie brzmi, ale nos oczyszcza że ho ho, tylko taką porządną w aptece trzeba kupić, po oczyszczeniu nosa dawałam małej po kropelce biodacyny. Katar dość szybko przeszedł. Ksaga - witam i gratuluję sukcesu w karmieniu. Jeśli chodzi o usg, to u nas wyznaczają termin w szpitalu tylko trzeba wziąć skierowanie od pediatry ale to formalność. A było robione usg w szpitalu?? bo u nas robią najpierw w szpitalu, jak jest ok to na kolejne idzie się po trzech miesiącach, jak jest coś nie tak to od razu zalecają pieluchowanie, co robimy z Julcią, i kontrolne usg po miesiącu. A kombinezon dla takiego malucha stanowczo jednoczęściowy. Dopóki nie chodzi taki najlepszy. Ja kupię ortalionowy bo czasem też będziemy jeździć samochodem to jednak w drodze do samochodu też może zawiać, u nas rozmiar raczej 74 Ramota - cięzko z tą butlą coś poradzić, ja oba moje szkraby dość wcześnie zaczęłam dokarmiać i raczej były tym zachwycone... Kasiulek74 - mam nadzieję że i mnie tak dobrze pójdzie z tą pracą jak twojej koleżance. Jeśli chodzi o to spanie to też zawsze sobie sobie obiecuję, ale niewiele mi z tego wychodzi. Krysias70 - współczuję horroru, ale to na pewno pojedynczy przypadek, skoro tak dokładnie ją przebadali to na pewno wszystko jest ok. Miniaxv - wiem co czujesz z tym ryczeniem małej. Mój Wiktor był strasznym wyjcem jak był mały, najpierw z głodu, potem była skaza białkowa, ale przez to jakaś ogólna tendencja mu została. Grzeczność Julci jest dla mnie wielkim zbawieniem. Ale mogę cię pocieszyć: każde dziecko w dużym stopniu z tego wyrasta, niedługo twoja córcia zacznie bardziej kontaktować i tych radosnych chwil macierzyństwa będzie więcej. Na razie spróbuj znaleźć jak najwięcej pomocy, żeby ktoś cię odciążył, tak żebyś miała więcej czasu dla siebie, żeby odreagować. I nie miej do siebie pretensji, to jest indywidualna zmienna każdego dziecka. Ja przy Wiktorze wpadłam w autentyczną depresję, nie mogłam się umyć, zjeść, pójść dwa kroki od niego żeby nie płakał, w nocy spał na mnie strasznie to było męczące. Dopiero jak miał cztery miesiące to udało mi się ustalić mu jakieś regularne drzemki w dzień i lepszy sen w nocy. Niedługo będzie dobrze!! Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 29.09.04, 11:57 Dziękuje za wsparcie, juz mi trochę lepiej. Na szczęście lub nieszczęście widc, ze nie tylko ja mam takie płaczące dziecko! A z Wiktorem przeszłaś rzeczywiście duzo, w porównaniu z tym to moje "sensacje" z Emilką są chyba nieporównywalne. Ona ma dość ustabilizowane pory snu w dzień (przesypia połowę dnia), a noc właściwie przesypia z 2 lub 3 karmieniami i nawet nie trzeba jej za bardzo usypiać, czasem wystarczy odłozyć, a czasem przytulić ją. Tracę więc jedynie razem około godzinki, najwyzej dwóch snu, no ina szczęście jest wtedy cichutko. Bywają dni, kiedy jest z tym gorzej, ale ogólnie nawet nie mogę narzekać na brak czasu. Jest mi tylko ogromnie przykro, ze jak Emilka nie śpi to płacze albo marudzi. A ja bym chciała, zeby sobie lezała spokojnie, patrzyła i uśmiechała się do mnie, fikając nózkami i rączkami. Mam chyba ostatnio ogólnie złe dni, więc moze to ja przesadzam? Pewnie zamarzył mi się rózowiasty wesolutki bobasek z reklamówkiA tu widzę, ze wiele z Was ma duzo cięzej, bo zajmujecie się 2, a nawet 3 dzieciaczków i jesteście bardzo dzielne!!! Teraz jest mi głupio, ze pewnie panikuję i histeryzuję, ale musiałam to z siebie zrzucić! Przepraszam, jesli męczyłyście się czytając te wszystkie wypociny! Dzisiaj będę oswajać niemęza z Emilką, no i wizyta u gina - wiele wrazeń. A jeśli chodzi o pomoc to mogę zawszeliczyć na rodziców, bo przeciez nawet razem mieszkamy. Mojego ojca własciwie cały czas nie ma, bo pracuje poza Poznaniem - jest wykładowcą na kilku wyzszych uczelniach. A mama pracuje, ale chętnie by mi pomagała. Tylko ja mam taki charakter, ze nie lubię korzystać z ich pomocy. Wszystko chcę robić sama!!! Ale bedę musiała chyba to zmienić, pewnie wyjdzie to na dobre zarówno mi jak i Emilkę. Postaram się wziąc w garść. Jeszcze raz dzięki, ze mogłam się wyzalić No iczekam na tę pogodną Emilkę!!! P.S. Wieczorkiem napiszę, jak tam moje podwozie!!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15166022 Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 20:02 ojć dziewczyny , w jakim ja miescie żyję, w szpitalu żadne usg bioderek nie było wykonywane, przynajmneij nic o tym nie wiem, z tego co sie orientuje to robione jest dopiero po pierwszej wizycie u ortopedy z pieluchowaniem u nas kiepsko- jakoś zawzięcia nie mam do tetry, Mały nie ma żadnych odparzen w jednorazówkach i tak jakos trudno mi przerzucić sie na tetrę , czy bede za to w piekle sie smażyć?))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz3 Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 12:29 Pozdrawiam sierpniowe mamusie. Wprawdzie nie udzielam się (mam b. mało czasu - 2 dzieci, praca, nauka), ale czytuję ten wątek. Mój synek urodził się 03 sierpnia i ważył: 3920g. Dzisiaj był na szczepieniu i waży 6275g i to wszystko na moim mleczku . Czy szczepicie swoje dzieci na Hib? jeżeli nie to dlaczego? Często polecane są leki, szczepionki, zabiegi itd. a chodzi tylko o pieniądze. Mi w przychodni zaproponowano to szczepienie i teraz mam dylemat: szczepić czy nie. W Internecie na temat tej szczepionki wyczytałam same pozytywne opinie, wszystkie informacje brzmią jak reklama. Poszukuję opinii negatywnych (o ile w tym przypadku istnieją). Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 20:22 szemesz3 - nasze synusie sa z tego samego dnia, też niezle go utuczyłas, ja podobnie i tez na własnym mleczku Hib jak najbardziej, mysle ze coraz wiecej chorób nam zagraża a zwłaszcza naszym dizeciom wiec jak najbardziej warto , oczywiscie jesli jest kasa my szczepilismy skojarzona szczepionką za 120, decyzja nie była łatwa bo to kupa kasy, ale czego sie nie robi dla dziecka opinii negatywnych nie znalazłam pozdrawiam Aga z PAwełkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: kiedy chrzciny??? 29.09.04, 14:10 Witam mamusie! Coś tu pusto dzisiaj. Zresztą nie powinnam się temu dziwić, bo sama rzadko kiedy mam czas coś skrobnąć. Kochane, mam do Was pytanie: kiedy chrzcicie Wasze pociechy? Ja jeszcze nie byłam w kościele w tej sprawie, ale zastanawiam się nad 31 października, więc czas najwyższy się tam wybrać. pozdrawiam Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 17:11 Hej mamusie, u nas wszystko leci po malutku tylko czasu troszkę brakuje na regularne pisanie. Wczoraj byłam z Kubą u pediatry by zapytać się co dalej z tym żelazem i trochę mnie zmartwiła bo powiedziała że ma niedokrwistosć i musi je brać conajmniej przez 3 m-ce.Chyba przejdę się jeszcze do kogos by to skonsultować.Naszczęscie ominęły nas skutki uboczne takie jak zaparcia i bóle brzuszka.Za to zauważyłam że pojawiły mu się na brodzie malutkie krosteczki z czarnymi końcami(takie jak wągry)i nie wiem co dalej.Ona powiedziała że to albo trądzik niemowlęcy albo uczulenie na cos albo od smoczka.Ma to obejrzeć jeszcze raz przy szczepieniu. Chyba jakis wirus panuje bo dopadła mnie i Zuzię paskudny katar a jej dzisiaj doszedł kaszel.Leczymy się wszyscy Cebionem i soczkiem malinowym.Kubus dostaje Cebion wraz z żelazem więc mam nadzieję że on się nie zarazi. Ksaga - witaj wsród nas,ponieważ jutro idę na pierwszą kontrolę stawów biodrowych dam ci znać czy 12 tydzień to nie zapóźno.Mój Kuba skończył 2 m-ce tydzień temu i lekarka powiedziała że może być taki termin. Kombinezonik już dostałam po synku koleżanki który urodził się w lipcu rok temu.Jest on rozmiaru 68 a synek do małych nie należał ale pewnie ten rozmiar zależy od firmy.Ja Zuzię urodziałam w styczniu i miałam jednoczęsciowy kombinezon ale nie ortalionowy.Malutka leżała w nim była zawinięta w ciepły kocyk i nakryta osłonką do wózka.Było OK.a przecież ona miała miesiąc a nasze maluchy będą miały pół roku. Dolotka - nie martw się pracą kochana wiesz jak cudownie jest na wychowawczym,ja siedzę już 2 lata i nie wyobrażam sobie pójscia do pracy i zostawienia dzieci.Narazie ciesz się tym że nie ominie cię nic co nowego zrobi twoja mała kruszynka.Daj znac czy Aurelce przeszedł katarek.Ja podawałam Zuzi Nasivin jak miała 2 m-ce ale tylko 3 dni a potem lekarka poleciła Euphorbium takie homeopatyczne kropelki które można brać dłużej.Aha a co do mieszkania to pamiętaj że bez netu nawet nie wchodzi w grę - nie damy tu rady bez ciebie. Ramota - czy nauka picia z buteleczki osiaga sukcesy czy porażki ? Dagmar22 - spóźnione życzenia dla dużego Jasia od Kubusia i Zuzi Miniaxv - sliczna z was rodzinka i myslę że bardzo szczęsliwa mimo malutkich kłopotów które u każdego z nas się pojawiają.W mojej wyobraźni byłas brunetką ale cała reszta się zgadzała.Nie bardzo wiem co ci radzić by malutka nie płakała u tatausia.Takie maleństwo podobno poznaje rodziców po zapachu, tonie głosu .Niech tatus się nie poddaje i spędza z Oleńką jak najwięcej czasu ponieważ ma go tak mało. Ja niestety nabiał równiez musiałam odstawić bo pojawiały się krosteczki ale czego się nie robi dla dziecka. Mija - bardzo ci zazdroszczę tych maminych obiadków.Moi rodzice wyjechali na 2 m-ce i już bardzo za nimi tęsknię ale moja mama pewnie jeszcze bardziej tęskni za dzieciakami. Yen - zajrzyj na Zobaczcie bo tam jest instrukcja zamieszczania zdjęć i mi się według niej odało.Jak ci nie wyjdzie to daj znać. Kasiulek74 - my chrzciny planujemy na Boże narodzenie więc jeszcze "kupa" czasu.Narazie mamy problem kto będzie chrzestnym ojcem chyba czeka nas losowanie bo są dwie kandydatury. Krysias70 - bardzo mi przykro z powodu Karolinki ale najważniejsze jest że szybko zareagowaliscie i jest już po wszytkim.Życzę dużo zdrówka dla Karolci. Szemesz3 - witaj, a co do Hiba to ja szczępię juz nim drugie dziecko i objawów uboczych nie było. Zuzia w styczniu kończy 3 latka i lekarza owiedzała tylko przy szczepieniach.Miała czasem katarek ale żadnego większego choróbska. Kończę bo czas dać rodzince obiad pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 19:54 Dobry wieczorek! Nie odzywałam się bo odwiedziła mnie siostra i tak jakoś dzionek nam szybciutko zleciał. Ale powiem Wam, że smutno mi bez Was strasznie było ) Dzisiaj Oleńka pociagnęła 20ml z butelki!!!!!!!!!Hura!!!Chyba załapała o co chodzi. Zaraz idę podłączyć się pod odciągarkę i na kolacyjkę też postaram dać Jej butlę ) My chrzciny Malutkiej robimy 10 października. Nie wiem w co Ją ubrać. Dostałam od znajomej fajną sukieneczkę, ale jest na Nią za duża. No i tak myślę czy w taki becik Ją włożyć czy jak...??? Co Wy robicie?? Miniaxv-zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam...........) Fajna rodzinka z Was!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uciekam, bo laktator czeka! Całuski. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: kiedy chrzciny??? 29.09.04, 19:55 Kasiu - my z PAwełkeim jestesmy już po chrzcinach, jakoś tak mi sie spieszyło, chciałam miec to juz za soba , imprezke mielismy 4 wrzesnia, poza tym 7 wrzesnai obchodzilismy z mężulkiem 2 rocznice ślubu i chcielismy to tak razem zespolić, no i jeszcze 1 wrzesnia moje urodzinki, tak wiec 3 okazje do świetowania i wiecej tortów tym samym) bardzo sieę bałam ,że MAleństwo bedzie ryczec w kosciele, ale okazał się zuchem i był najgrzeczniejszy ze wszystkich dzieci ( abyło ich 4) życze ci żeby twoje malenstow tez nie sprawiało Wam kłopotow najwiekszz tremę to chyba miał ksiądz polewajać głowki wodą hihihihii pozdrawiam Agnieszka z Pawełkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ramota SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 20:44 Hej! Malutka jeszcze śpi, mleko chłodzi się w lodówce (mam nadzieję, ze sie nie zmarnuje, tylko Oleńka zje je z apetytem), męża nie ma więc mam troszkę czasu jeszcze! A, zapomniałabym się pochwalić, że moja Niuńka kończy dzisiaj miesiąc!!!! Jak ten czas szybko zleciał...aż nadziwić się nie mogę!!!!!!!!!!!! Minaixv-jak tam Twoje podwozie??? Wszystko ok? Dolotka a Ty gdzie sie znowu podziewasz??? Jak Aurelka?? Yen-czekamy na zdjecia! Dałaś radę? Jakby co, to sie odezwij, to powiem Ci krok po kroku co zrobić, aby je tam zamieścić-ok?? No i znowu dużo nie napiszę...Uciekam. Pozdrowionka. Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: sto lat dla Oleńki 29.09.04, 21:08 Wszystkiego naj naj naj, bezkolkowych nocy,przyjemnych spacerów w wózeczku i żeby mamine mleczko smakowało równie dobrze z buteleczki. Całuski od Zuzi i Kubusia Ramotka powiem szczerze że dla dziewczynej ubranka do chrztu podobają mi się bardziej.Często jednak potem ich się nie zakłada.My chrzcilismy Zuzię jak miała pół roku i kupiłam jej sliczną sukieneczkę aż do kostek i dzięki temu jeszcze w tym roku miała ją na weselu ( a tak na marginesie Kubus też w nim uczestniczył mając 2 tygodnie).Ponieważ my myslimy o Swiętach widziałam w Smyku taki polarowy kombinezonik-becik(kombinezon bez nogawek)ponieważ w Kosciele będzie już chłodno na rozebranie malucha a mini garniturki dla chłopców mi się nie podobają.W domku ubiorę go w granatowe spodenki i białą koszulę lub sweterek. Kończę bo Zuzia już spi i czas myć Kubusia który sie własnie obudził. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: sto lat dla Oleńki 29.09.04, 22:18 Oleńko, jedyne co może Ci życzyć ciocia Dagmara to to, aby Mamusia miała dużo mleczka i żebyś nigdy nie była głodna jak Jaś!!!!! Do Oleńki od Jaśka - Młoda, rośnij szybko to wyrwę Cię na jakieś balety!!! Buziaczki od podrywacza Jana P. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.09.04, 22:15 No to duuuupa!!! Jestem załamana i na krawędzi wykończenia nerwowego!!! Dzisiaj przyjechał pediatra do mnie do domu, bo Jasiek darł się z głodu jak obdzierany ze skóry, a ja nie chciałam mu dać byle czego do jedzenia. I okazało się, że Mały nie ma prawie tkanki tłuszczowej i za mało przybrał na wadze. Dzisiaj też kurier dowiózł mi laktator elektryczny i wiecie ile ściągnęłam pokarmu w ciągu 2 godzin? 20 ml!!!!!!!!!! A pan doktor stierdził, że nie jes tak źle i mogę powalczyć jeszczę przez miesiąc samą piersią. Chciał chyba żebym zagłodziła własne dziecko. Mały dostał przed chwilą butlę, wychłeptał 100 ml i po raz pierwszy od samego początku zasnął sam w łóżeczku w ciągu pięciu minut - tak jakby to nie było moje dziecko. Jestem strzępkiem nerwów, a moja psychika całkiem wysiada. I przychodzą mi głupie myśli do głowy - jaka ze mnie matka, która nie potrafi nakarmić swego dziecka... Mam wszystkiego dosyć... Miniaxv - śliczna z Ciebie Pani Profesor!!! I z czytanych postów na blondynkę to Ty mi nie wyglądałaś... (ŻARTOWAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) Pozdrawiam wszystkie Mamusie karmiące... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do DAGMAR22 30.09.04, 09:39 Daga, nie załamuj się z powodu dokarmiania butlą. To naprawdę nie koniec świata. Ja również miałam mało pokarmu. Dziecko wisiało po 4-5 godzin przy cycu (trochę przysypiała, czasem wrzeszczała), mnie bolały boki od leżenia,a ona była wciąż głodna. Przez pierwsze 3 tyg. moja mała przytyła tylko 300 g i chociaż lekarka twierdziła, że nie wygląda na zabiedzoną to ja podjęłam decyzje o jej dokarmianiu. Jak ściągałam laktatorem to po 1-1,5 h było ok. 30 ml z jednej piersi - to czym ona miała sie najadać?! Z drugiego cycka było jeszcze mniej, bo zatkał sie kanalik i zrobił sie ropień (który juz mi usunięto). Niunia jak pierwszy raz wydoiła butlę (a jadła łapczywie i nadziwić sie nie mogła, że tak dużo leci) to po prostu padła jak pijana. Wzięłam ja do pionu, żeby sie odbiło a ona leciała mi przez ręce - nieprzytomna. Niezły mielismy z niej ubaw. Dziecko w końcu sie najadło i słodko zasnęło bez marudzenia i wrzasków. Podczas szczepienia w 6 tyg. zważylismy ją i okazało sie, że przez 3 tyg. przybrała na wadze 1110 g. (niezła różnica w porównaniu z poprzednim wynikiem!!!) Jesteś wspaniałą matką, bo właśnie z troski o dziecko dokarmiasz je. Głowa do góry i nie załąmuj sie, bo Twój stan psychiczny odbije sie na synku i (nie daj Boże) zaniknie pokarm. Jeśli nie pijesz herbatek na laktacje, to szczerze polecam - u mnie było po nich dużo lepiej. Poza tym nie jest wykluczone, że z tygodnia na tydzień będziesz miała więcej pokarmu i odstawisz lub ograniczysz butelkę. Ja w tej chwili z jednego cyca (po ok. 4 godzianch produkcji) przez 10-15 min. ściągam 120-150 ml. W drugim cycku, po usunięciu ropnia, zatrzymała sie niestety laktacja, ale gdyby i w nim był pokarm to najprawdopodobniej wystarczyłoby do wykarmienia niuni. Jeszcze kilka lat temu nie było propagowane naturalne karmienie, a dzieci wyrosły na okazy zdrowia. Z ta ilościa pokarmu to nie ma reguły - moja jedna koleżanka miała mega cyce a pokarmu też za mało, a druga, płaska jak decha wykarmiła swoje dziecko, bliźniaki koleżanki i jeszcze sprzedawała swój pokarm! Moim zdaniem nie ma co dziecka głodzić. Jak sie dobrze naje jest spokojniejsze, lepiej śpi i Tobie poprawi się humor. Pozdrawiam Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 07:40 Ksaga - z tym pieluchowaniem to nie tak że masz rezygnować z pampersa zakładasz pampersa a na to tetrę, jeśli chcesz to mogę ci podać sposób na takie dodatkowe pieluchowanie, który podała mi moja położna, tylko muszę się zebrać w sobie bo to łatwiej pokazać niż opisać... Dagmar22 - pisałam o tym na forum wiele razy, ale napiszę jeszcze raz - przez moją walkę o karmienie piersią przy pierwszym dziecku, zresztą nieefektywną, straciłam pierwsze miesiące bycia z dzieckiem, nie mówiąc o depresji (łykałam potem długo antydepresanty) i o tym, że zupełnie nie miałam czasu na nic. O tym, że pokarm matki jest najważniejszy mnie poinformowano, zapomniano dodać że dziecka nie można głodzić do cholery. Wejdź na forum Karmienie butelką, znajdziesz tam wiele dziewczyn ze mną włącznie, które powiedzą ci, że masz pogodzić się z butlą, choćby to było karmienie mieszane. Głowa do góry! Mozesz dać dziecku tylko to co masz i tak się składa, że raz dasz cyca raz butlę. Mój gg 1019396 jeśli masz ochotę. Miniaxv - po pierwsze cieszę się, że już lepiej. Teraz jako mama dwójki już wiem, dlaczego dzieci mi płaczą, przy Wiktorze byłam zupełnie niezorientowana, a raczej tak zmęczona , że nie byłam w stanie przyswoić sobie prostych reguł I rzeczywiście wyobrażałam sobie ciebie inaczej Bardziej na brunetkę z krótkimi włoskami Ja mam za sobą znowu dość niespokojną noc, mała wprawdzie spała ale znowu charczy... Cały wieczór spedziłam wczoraj na internecie szukając ofert pracy, ale mi się q...rczę trafił macierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 09:17 mama_wiktora - dałaś do myslenia, w jaki to inny sposób można zalaozyc tetre, z niecierpliowscia czekam na instrukcje ), ja sama znalazlam sposob składania tetry n atzw. latawca, trojkąt ale z pogrubionym srodkiem witaj w klubie poszukiwaczy pracy, wprawdzie na mnie praca czeka, ale... ...ale gdybym zdecydowala sie pracowac nadal w dotychczasowej firmie nie byloby mnie w domu 12 h za minimalną , powiedzcie warto... szkoda mi tracic kontaktu z Maleństwem na tak długo, buuuu sęk w tym że prace mam w innym miescie niż domek , no traci sie na dojazdy, dlatego fajnie by było gdybym znalazła u siebie jakieś zajecie oczywiscie płatne Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 10:24 Obawiam sie ze wlasnie ten sposób chcialam opisac Znam jeszcze jeden: zwija sie pieluche w rolke (musi bec złozona tak jak pogrubienie latawca) i wkłada miedzy nogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 10:38 no to jestem na "zobaczcie" pod sierpniowymi oczywiście Maja miała tam ze 3 tyg. włosy są nieaktualne, ale gęba ta sama Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 10:49 Hej dziewuszki! Bardzo dziękujemy ciociom za życzenia urodzinowe Do Jaśka: Stary-jem ile tylko mogę, tak co bym szybko urosła, bo już tych baletów doczekać się nie mogę...Chlapniemy se wtedy jakiegoś browarka, a Ty zaczniesz dziewuchy wyrywać i do chałupy spraszać (matka się wkurzy-hehe)! Buziaczki! Dagmar-nic sie nie martw! Lepiej karmić Maluszka butelką, i tak jak dziewczyny Ci juz pisały-niech będzie najedzony i spokojny, a Ty bez stresów i nerwów będziesz mogła się Nim zajmować i dawać Mu cała swoją miłość! I to jest najważniejsze! A spróbuj pić herbatki, ja piję HIPP-a dla kobiet karmiących. Moze ona poskutkuje i coś pomoże...Trzymam kciuki! Iwonaff-piękne są rzeczy do chrztu dla dziewczynek, tą sukieneczkę którą ja mam, do tego piękna narzutka na górę, śliczne buciki i toczek na główkę-bardzo mi się podobają, ale obawiam się że Oleńka będzie troszkę za mała, aby Ją w to ubierać (będzie miała 6 tygodni)! Tak się zastanawiałam, ze może załozę Jej tą sukieneczkę i zapakuję Ją do becika??? No i mam kolejny dylemat-czy do kościołą jechać samochodem, ale wtedy wiadomo-musże Malutką włozyć do fotelika, a potem pod kościołem będę walczyła z wkładaniem Jej do becika i z płaczem...?????????????????????????????????????????????????????????????? Czy moze w becik i do wózka, pewnie po drodze zaśnie i będzie ok!!! Nie wiem..... Dziewczyny-wiecie moze jak to jest z wychowawczym?? Stwierdziłam, ze chyba nie wrócę do pracy, nie wyobrażam sobie zostawić Oleńkę z nianią czy w żłobku i przegapić Jej pierwsze kroki, słowa.....itd! A doszły mnie jakieś takie słuchy, że wychowawczy mozna wziąść tylko gdy ma się umowę na czas nieokreślony...( Chyba nieprawda-co?? Wychowawczy moze trwac max 3 lata-tak? A jeżeli ja mam w pracy umowę do końca grudnia 2005, do końca 2004 mam macierzyński+urlop wypoczynkowy, czyli od stycznia 05 do grudnia 05-mogę sobie wziąść rok urlopu wychowawczego, a co potem? Jeżeli skończy mi się umowa, to idę na bezrobotny, bo z wnioskuję że nie mając już umowy o pracę, nie przysługuje mi wychowawczy???? ALe namotałam....uffffff! Zrozumiałayście o co mi chodzi???? Uciekam, bo prasowanie jeszcze czeka.... Buziaczki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 SIERPIEŃ 2004---Odnaleziony :) 30.09.04, 11:48 Dzien dobry wszystkim dziewczynom, Niewiem czy mnie przygarniecie spowrotem dziewczyny z "Sierpniowe Mamusie" z forum w Oczekiwaniu, bo bardzo dlugo sie nie odzywalam, to brak internetu, to po prostu mnie nie bylo. Jejku ale ja was sie naszukalam przez te tygodnie... Ale w koncu sie udalo, lepiej pozno niz wcale, prawda? Jak juz niektore z Was wiedza mój mały Synuś Iwo przyszedl na swiat 10 dni przed terminem czyli 5 sierpnia, wazyl 3280 i mierzył 57 cm. Za kilka dni konczy 2 miesiace i jest kolosem - wazy ponad 6300 i miesci sie jedynie w ubranka nr.68. Po urodzeniu mielismy pewne problemy, bo okazalo sie ze w szpitalu zakazili mu pępek gronkowcem i biedactwo leżało prawie 2 tyg. w szpitalu i mialo podawany antybiotyk 4 razy dziennie. Teraz jest juz ok. Musze miec troszeczke czasu zeby przeczytac wszytkie wasze posty wczesniejsze. Acha ja tez jak wiekszosc karmie piersia. Pozdrwaiem bo Iwo sie budzi To na razie. Acha a na formu zobacznie jest moj Iwuś. Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868 Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004---Odnaleziony :) 30.09.04, 12:20 Witaj Dobra!!!!!!! Jasne, że Cię przygarniemy-też pytanie... Jakby mogło Cię tu z nami nie być??? Ty główna "udzielaczko" SIERPNIOWYCH MAMUŚ ) Całe szczęście, ze nas w końcu odnalazłaś!!!!!!!! Cieszę się ze z Twoim Malutkim wszystko już dobrze No i muszę powiedzieć, ze jest śliczny! Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004---Odnaleziony :) 30.09.04, 14:57 No witaj Ramota, dobra duszo Bałam się że zostanę na wygnaniu... Lecz widze że mnie przyjmiecie jednak z powrotem A tak przy okazji to Wszystkiego Naj Naj dla Ciebie i Oleńki, jejku jak te nasze dzieciaczki rosna szybko...Ani sie nie obejrzymy a juz będą siedziały i tuptały za nami. Postaram sie nadrobic zaległości i teraz udzielać troszeczke na tym forum więcej, o ile mi ten mój mały despota pozwoli Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Ramotki i jej Oleńki!!!! 30.09.04, 12:26 Cze Olunia!!! Stara przypomniała mi, ze Ty wczoraj miałaś swoje małe urodzinki. Gdybym zajrzała wczoraj na forum, to bym się zorientowała. Wczoraj mama była u tego lekarza, co to zaglądał do mnie często jak byłam jeszcze w brzuszku, a ja byłam z dziadkami! Te stare wapniaki nie umieją nawet kompa włączyć)) Zyczę Ci Oluniu samotnych cudownych dni u boku mamusi (moja mówiła mi, ze chce zostać z Tobą dluzej - FAJNIE!) i tatusia. Mnóstwa ślicznych zabaweczek i rózowych sukieneczek. Zadnych bólów brzuszka, gardełka i uszka! Zeby Cie szczepienia nie bolały, i wszystkie przykrości omijały. zyczy - Emilka + staruchy P.S. Stara mówiła, ze ta Twoja matka doktorat będzie robić!!! Ho, ho, ho - to w Tobie krew małego naukowca płynie)))) Spadam pospać! Ramotko - jak masz umowę na czas określpny to mozesz wziąć urlop wychowawczy do końca jej trwania! tu masz link do stronki, gdzie wszystko jest fajnie opisane: dziecko.nestle.pl/in_podmenu3_5prawa.phtml Podobnie jak Ty nie wyobrazam sobie zostawienia Emilki ani z nianią (poza tym koszty!!!), ani w złobku!!! Pewnie tez się zdecyduje na wychowawczy, tylko jeszcze nie wiem jak długi)) Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004 do Ramotki i jej Oleńki!!!! 30.09.04, 12:48 Cześć dziewczyny! Widzę, że wiele osób się już ujawniło, bardzo się cieszę, jesteście extra. Ja mam nadzieję do Was rychło dołączyć. Miniaxv i Dolotka tak sobie Was właśnie wyobrażałam, niesamowite jak zobaczyłam. Osłupiałam, bo kiedy dziewczyny bawiły się w identyfikację, nie pasowała ona do mojego wyobrażenia i proszę nie rozczarowałam się )) U nas troszke lepiej, przeszły kiepskie dni z kolkami i bólami brzuszka, ciekawe na jak długo? Mała ma tylko problem z kupkami, jak jej nie zagrzebię to nie ma przesyłki ) Zastanawiam się nad pewną rzeczą, niektóre z Was ściągają mleczko, napiszcie ile jesteście w stanie ściągnąć. Mi udaje się ok 80 ml z dwóch piersi przy godzinie ściągania i zastanawiam się czy to aby nie zamało? Moja córcia zaraz skończy dwa miesiące i czy taka dawka nie jest zbyt mała dla takiego dziecka. Poza tym zauważyłam, że moje mleko jest prawie całe przezroczyste, jakby sama mętna woda i tylko na samej górze taki korzuszek z mleka, czy tak ma to wyglądać? Chciałam jeszcze zapytać jak długo przechowujecia mleko w lodówce? No i w czym oprócz butelki można jeszcze mleko przechowywać? Nie chciałabym wydawać kasy na woreczki Aventu, to w czym jeszcze można, poradzcie coś? Poza tym wracam do pracy od listopada( Cienko z kasą i koniec końców, muszę pomóc niemężowi. Jestem niepocieszona ale wiem, że nie ma innego wyjścia. Najgorsze, że nie mamy rodziny blisko i muszę zatrudnić kogoś do dziecka, które dopiero będzie miał 3 miesiące. Chyba się pokroję, beczę jak głupia ( Najgorsze, że w tej Łodzi to taki bajzel, znaleźć przez internet agencję opiekunek, to cud by się stał jakby się udało( Może macie jaiś pomysł, gdzie ich szukać? Myślę sobie, że do takiego dziecka najlepsza byłaby jakś pielęgniarka, położna czy inna z wykształceniem kierunkowym. Jeszcze problem ile takiej pani dać? Może wiecie jaką stawkę oferuje się opiekunce?. Ja wracam do pracy na 6-7 godzin dziennie, ale pracuję cały tydzień, bez dnia wolnego( Pożaliłam sie troszke i juz mi lepiej. Jeszcze zajżę do Was. Serdeczne życzenia dla dzieciaczków, które świętowały swoje urodzinki )) Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 do Ramotki i jej Oleńki!!!! 30.09.04, 13:54 Ramotka i Oleńka wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek, dużo mleczka, dużo kupek, malo kolek i uśmiechnietych rodziców. Ramota u nas chrzest w tą niedziele. Dla Malej mam takie ubranko spodenki i kutrteczka z kapurem z polaru do tego biała czapeczka i buciki. Do kosciołą mamy niedaleko więc jedziemy wozkiem, mam nadzieje ze zaśnie i nie będzie plakać. Na wszelki wypadek biore mleczko w buutli. Ja malej podaje przez butelke avent ze smoczkiem 1 i je bardzo ładnie. Została już nawet sama od 14 do 24 i wcale nie płakala za mamusią. Kolki u nas jakby mineły, ale Natalka i tak upodobala sobie pore do zasypiania miedzy 24 a 1 w nocy i nic nie jest w stanie jej zlamać wcześniej. Może doświadczone mamy znająjakiś złoty środek na przestawienie dziecka. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar 30.09.04, 14:51 Dagmar-kochana, Ja jestem w podobnej sytuacji. Od początku, po moich szpitalnych perypetiach miałam za mało pokarmu-kazali mi ściągnąć w szpitalu i wiesz ile ściągnęłam w ciągu 2 h- może 5 ml. Do tej pory dokarmiam butelką-a raczej dokarmiam piersią bo mam wciąż mało pokarmu. Pediatra mówiła, żebym przystawiała do piersi co 15 min a ja nie mam już siły. Nie będę głodzić dziecka-a urodził się z wagą 4410g. Jak mi zaniknie pokarm to trudno-wyrzuty sumienia mam ciągle ,ale z drugiej strony strasznie wkurza mnie to jak wszyscy pouczają jaki to wartościowy jest pokarm kobiecy. Ja to wszystko wiem , ale nie mam na to wpływu. Pozdrawiam i uszy do góry Bella Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 !!!! 30.09.04, 15:15 Witajcie po dłuzszej przerwie, ale mam troszkę wolnego czasu i piszę, bo czytam Was codziennie. Niunia spi grzecznie, aż jestem zdziwiona(pewnie niedługo sie obudzi i sobie nie popiszę) Dzis bylismy na szczepieniu - Zuzia nieźle to zniosła, ja gorzej, bo nie mogłam patrzeć, jak kłują ją w taką malutką nóżkę. Mam nadzieję, że nie będzie miała wieczorem żadnych goraczek...A propo to czy szczepicie dzieciaczki szczepionkami skojarzonymi, czy normalnymi. Ja zdecydowałam się na tę pierwszą, bo nigdy nic nie wiadomo ...(tfu tfu) Dagmar - nie przejmuj się, że dokarmiasz z butli (wiem, że to boli, miałam to samo). U nas było podobnie - w pierwszym miesiącu Zuziek przybrał tylko 300 g. ale lekarz kazał obserwować pokarm i dalej karmić tylko piersią. Na własną rekę zaczęłam dokarmiać - tak 2 butelki dziennie i efekt widoczny - w ciągu 2 tygodni córcia przytyła 600 g!!!i waży teraz 4300. No i mam też więcej pokarmu, wszyscy jesteśmy spokojniejsi. Na pewno u ciebie będzie podobnie. Ramotka i Oleńka - spóźnione życzonka urodzinkowe - maluszku rośnij zdrowo jak do tej pory.... Ja mam chrzest 24 października i nie kupuję Zuzi żadnych specjalnych ciuszków. Mała ma taki fajny komplet polarkowy ze Smyka (różowo beżowy)i chyba w nim ją będziemy chrzcić. Albo jak będzie zimno to w kombinezonie, który dopiero zamierzam kupić. mała się budzi i steka(lekarz twierdzi, że to dobry objaw) wiec uciekam. pozdrowienia ode mnie i Zuzi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 15:14 Dzięki Dziewczyny za słowa wsparcia, miło, ze mozna na Was zawsze liczyć. Dzisiaj nastrój juz duzo lepszy, takze dzięki Wam)) Wczoraj znów dzień minął bez kolek i Emilka ładnie spała, była nawet wyjątkowo cicha, a wieczorkiem zasnęła bez marudzenia - to bardzo wazne, ale o tym poźniejDzisiaj tez jest grzeczna, napisała do ramotkowej Oleńki i poszła spać. Zal mi jej tylko, bo bardzo się dzisiaj krztusi. Widac, ze wszystko podchodzi jej do góry i ma co chwilę odruch wymiotny. I mleczko leci jej noskiem. Malutka była oswajana z tatusiem i poszło całkiem dobrze - nie płakała. Teraz sobie myślę, ze ona chce być u mnie na rączkach jak jest zmęczona i marudzi. Wczoraj została na parę godzin z moimi rodzicami i jak wróciłam do, im marudziła i płakała, a jak ją to przeszło. Walnęła dzremkę i znów szła na rączki do wszystkich członków rodzinkiCzyli nie jest tak źle:- )))Byłam wczoraj u mojego gina. Powitała mnie rozradowany, opowiedziałam mu trochę o Emilce i pochwaliłam szpital i cały personel, bo on bardzo identyfikuje się z swoim zakładem pracy)) Szczęście i duma malowały mu się na twarzy. Później badanko (na sczęście nic nie bolało), okazało się, ze macica się bardzo dobrze obkurczyła i jest czyściutko! Niestety rana po cięciu nie zagoiła się najlepiej, bo zrobił się bliznowie. Lekarz mówił, ze to jest taki uwarunkowany genetycznie sposób gojenia się ran, w miejsce szwu tworzy się takie wypukłe i bardzo twarde zgrubienie. Niestety nie a się juz z tym nic zrobić - no ale na szczęście to tylko kwestia kosmetyki. Czasem się to czuje, np. przy obcisłych dzinsach, ale olewam to. Dobrze, ze nie miałam cesarki, bo były powazne problemy z tą raną. Lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne Cerazette, ale kazał brac dopiero jak zacznę 2 razy dokarmiać:-0 A tak jak karmię tylko piersią, lub dokarmiam tylko raz to niby nie mogę zajść w ciązę:-0 Coś mi to śmierdzi, bo czytałam w wielu miejscach, ze to właśnie bzdura jest, prawdopodobieństwo ciązy jest małe, ale zawsze! Znam takich, co dzięki takim poglądom mają drugie dziecko - nie muszę dodawac, ze szybciutko po pierwszym!!!! Tabletki zaczęłam więc brac juz teraz))) No i wieczorkiem moje Drogie nastąpił "ten drugi pierwszy raz", z mojej strony straszny stres, z niemeza równiez + ULGA!!!! No diabeł okazał się nie taki straszny jak go malują -właściwie nie bolało, a gdybym była wyluzowana to pewnie byłoby jeszcze lepiej (większa satysfakcja). Róznic w ciasności nie stwierdziliśmy. Dobrze, ze to juz za mną, bo bardzo się bałam, a tak poszłam za ciosem i teraz juz mozna ruszać do pracy nnna luzie!!!! A Emilka jakby wiedziała, o co chodzi, jak nigdy zasnęła gzreczniutko ok. 22.30!!! Ja to mam mądre dziecko)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Iwonaf77, Ramota Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Iwonaf77, Dagmar, Ramota!!! 30.09.04, 15:43 Dzięki za docenienie naszej rodzinki)) Ale dlaczego myślałyście wszystkie, ze jestem brunetką??? Czyzbym takie mądre rzeczy pisałam, co??? Jako blondynka postaram się nie być głupsza)))) Nie uprzedzajcie się do mnie)) Całuski dla Was - Monika Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar22 i nie tylko... 30.09.04, 16:05 Kochana Dagmar, zgadzam się w pełni z dziewczynami. Przez pewien czas tez myślałam, ze zanika mi pokarm i przezywałam konieczność dokarmiania butelką. Duzo wtedy poczytałam na ten temat - poleam tak jak mama_wiktora forum dla takich mamuś, znalazłam tam wiele cennych informacji i na tamta chwilę pocieszenie. U mnie kryzys minął, a ścigałam 40 m. Sytuacja była jednak nie tak powazna, bo Emilka ładnie przybierała, a i tak wieczorkiem dawałam jej mieszankę, bo wtedy miałam najmniej mleka. Jasiek rzeczywiście bardzo mało przybrał i na pewno strasznie się meczył - stąd pewnie ta jego płaczliwość, marudzenie i problemy ze snem. W ten sposób męczyliście się obydwoje - on z głodu, Ty ze stresu. Dagmar nic na siłę, bo mogą z tego wyniknąć jeszcze większe problemy. To ma być szczęśliwy okres Waszego poznawania się, a nie czas męi i poświęceń! A ten lekarz to jakiś debil!!!! Macie się męczyć jeszcze miesiąc???? Jasiek gotów się rozchorować z niedozywienia, przeciez odpowiednia ilość kalorii jest mu potrzebna do prawidłowego rozwijania się!!! No ale to nie dziecko tego dupka, więc to nie ono, ani nie on będą głodni!!! Jak kiedyś Emilka była głodna po cycu, to przyszła połozna i kazała natychmiast leciec po mleko i dokarmiac. Mówiła, ze niedokarmienie dziecka moze miec bardzo złe skutki i nie wolno do tego dopuścić! Porzuć więc wyrzuty i dokarmiaj! Nie znaczy to, ze nie masz próbować zwiększyć laktacji. Ale nie powinnaś miec pretensji nawet, jeśli pojawiłaby się potrzeba przejścia tylko na sztuczny pokarm. Twój Jasiu moze być alergikiem, bo pisałaś, ze Ty masz powazną alergię - powinnaś wybrać więc odpowiednie mleko. Mi połozna poleciła Nan1 H.A., dawałam (brak kupek - choć to mógł być przypadek)ale później zmieniłam na Bebiko Omneo - mleko początkowe dla dieci z tendencją do ulewań i kolek - mam wrazenie, ze Emilce smakuje średnio, ale podaje jej co jakiś czas, zeby się przwywyczajała:- ) Podobno do dokarmiania dobre są butelki Avent, bo dzieci mniej się odzwyczajają od piersi. Mozesz ściągać pokarm laktatorem jak najczęściej, np. co godzinkę i mieszać z modyfikowanym, albo przy kazdym karmienu najpierw dawać cyca,a później dokarmiać butlą! Laktator tez pobudza produkcję mleka, więc nie bój się o jej zanik. Najwazniejsze jest zdrowie Jaśka! Ja i mój brat byliśmy od urodzenia karmieni tylko butelką i zyjemy jakoś normalnie!!! Nie daj się tej nagonce i kieruj się swoim matczynym sercem i rozumem! Jedyna rzecz, którą musisz dać jasiowi to miłość - reszta jest niewazna!!! Trzymaj się i informuj nas o wszystkim - Monika&Emilka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15166022 Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 do Juropki 30.09.04, 18:02 Juropka, Twoje mleczko jest w porządku, dokładnie tak powinno wyglądać (zawsze na początku leci bardzo rzadkie, żeby się dzidziuś napił, potem robi się bardziej treściwe), przed podaniem wymieszaj je dokładnie - przekonasz się, że będzie wyglądać jak normalne mleko. Mleczko można przechowywać w pojemnikach na mocz jałowych, są bardzo dobre i o wiele tańsze od woreczków Aventu. Moja 10 tygodniowa Asia wypija jednorazowo około 90 - 120 ml (różnie). Jak będziesz regularnie odciągała, piersi powinny się do tego przystosować i produkować więcej mleczka (będziesz ściągała więcej w krótszym czasie -tak było u mnie, nawet 120 - 150 ml w 15 minut). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 18:38 Hej, to znów ja Trochę dzisiaj męczę Was, ale obiecuję, ze to juz ostatni Dagmar - bardzo mi się podoba forma Emi - od Emilka i chyba zacznę tak do niej mówić! Juropka - właśnie chciałam się dzisiaj upomnieć o jakiegoś posta od Ciebie! Cieszę, ze z brzuszkiem Poli jest coraz lepiej - oby tak dalej. Twoja córeczka to juz duza panna, więc moze jej układ pokarmowy juz dojrzał i teraz będzie juz zdrowiutka)) Nie martw się, ja na jeden raz tez ściągam około 80-100ml, jeśli przerwa między karmieniami lub ściąganiem wynosi 2-3 godziny, jak dłuzej to więcej. Nie wiem, jak Ci idzie współpraca z laktatorem, ale u mnie Emilka ściąga lepiej niz te urządzenia! A z kolorem i konsystencją pokarmu jest u mni tak samo, nawet pisałam o tym na forum, ale okazało się, ze mała świetnie przybiera - więc jest ok! A Pola chyba ładnie tyje, bo pamięta, zeurodziła się maleńka, a na zdjęciach wygląda na duzą! Dobrze, ze chociaz Twojej wyobraźni nie zawiodłam i wyglądam tak jak sobie mnie wyobrazałaś! Czekam na Ciebie!!!!!! Ramota - chyba lepiej wziąć Olunię na takie chrzciny w foteliku, nawet jeśli odległość jest mała! Po co ryzykować w najlepszym wypadku tylko mandat? Nigdy ni wiadomo co się moze stać, a zdrowie córeczki jest przeciez najwazniejsze!!!W becik ubierzecie ją po wyciągnięciu z samochodu, nie powinno być tak trudno! My jesteśmy na bakier z kościołem i pewnie będą nam rodzić problemy Na razie więc nie myślimy o tym, trzeba by znaleźć jakiegoś znajomego księdza, a takowych na dzień dzisiejszy nie posiadamy! Niedość, ze ja ateistka, niema nie praktykuje to jeszcze ślubu nie mamy - oj to się nie spodoba. Z jednej strony moze warto ją ochrzcić, a ona później sama zdecyduje o swojej wierze! Z drugiej strony mozna się ochrzcić w późnijszym wieku. Jeszcze pomyślimy!!!A ubranka podobają mi się skromne, bez koronek i falbanek, i najlepiej jakby mozna ich później uzywać. szemesz3 - ja szczepiłam Emilkę szczepionką skojarzoną, w tym na Hib i uwazam, ze zadne dodatkowe szczepienie nie moze negatywnych stron - o ile oczywiście kogoś na to stać, Jeśli nie to myślę, ze nie ma sensu się zamartwiać. A to ze jako rodzice jestśmy czst naciągani to prawda, ale chyba nie w tym wypadku. iwonaf77 - dobrze, ze Kubuś nie odczuwa zadnychskutków zazywania zelaza. A ta niedokrwistość pewnie przejdzie niedługo, najwazniejsze, ze zotsała w odpowiednim czasie wykryta! Borunia - nie mam pojęcia co zrobić, zeby Twoje maleństwo zechciało szybciej zasypiać, mogłabyś jedynie starać się skracać poprzednią długość poprzez wybudzanie, no i dawać jej odczuć, ze jest noc - gasić światło, cisza i nie rozmawiać z dzieckiem, a wszystkie czynności wykonywać szybciej i ardziej atomatycznie nic w ciągu dnia! Ja nuczyłam tak Emilkę rozrózniać dzień od nocy i chyba się udało! Albo skutecznie usypiać! Dobra26 - witaj ponownie! Iwo jesr rzeczywiście śliczny i wygląda na starszego:- ) Poz drawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Nowych Ujawnionych!!! 30.09.04, 20:12 Ale teraz to juz na pewno ostatni raz yen74 - śliczne to Twoje zdjęcie z Majunią - taka malutka! Tak sobie Ciebie wyobrazałam, tylko myslałam, ze masz jaśniejsze włosy, jakies takie w rudym kolorze. Bardzo miło Cię poznać oczyma!!!! ksaga - miło Cię zobaczyć)) Zdjęcie jak najbardziej aktualne, wyglądacie z męzem bardzo sympatycznie i uroczyście oczywiście! A Pawełek to rzeczywiście kolosek! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 -Mój sposób na kolki 30.09.04, 21:03 Witam po przerwie! Mam duże zaległości w czytaniu, ale na pewno nadrobię. Ostatnio często się czuję jak samotna matka, bom ciągle sama, mąż w rozjazdach. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Chciałabym Wam napisać, w jaki sposób udaje mi się ostatnio "poskromić" moją małą beksę. Kolki dopadają nas rzadziej, ale jak już są, to potężne. Odkryłam ostatnio, że Asiula źle reaguję na rybę. Po jej spożyciu (przeze mnie oczywiście), mała przez dwa dni non stop płakała po każdym jedzeniu. No ale wracając do rzeczy - ostatnio uspojaka ją skakanie ze mną na dużej piłce , trzymam ją przytuloną do siebie, buzią do świata i skaczę. Po kilkunastu miniutach zasypia. Testuję te piłkę już kilka dni i jak nic nie pomaga, to zawsze lądujemy właśnie tam. Nawet Sab Simplex ostatnio nie podziałał, a piłka tak. Polecam przy niespokojnych dzieciach - u nas to naprawdę działa, mała przestaje się wić jak piskorz i wyraźnie ją to uspokaja. Widziałam Wasze zdjęcia - jesteście urodziwe i sypmatyczne. Muszę się zmobilizować i też coś umieścić na zobaczcie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 22:00 Cześć dziewczyny, wreszcie znalazłam chwilę by napisać . Stynko- ja tez czuję się jak samotna matka- mąż mą własną firmę , która tak bardzo go absorbuje,że prawie się nie widujemy. teraz zaczął znów pracowac na wysokich obrotach- co oznacza ,że nie ma go w domu. A mi jest przykro i smutno,że jestem cały czas z dziećmi sama. Minia- zazdroszczę Ci juz tego Pierwszego przytulania. Ja dopiero miesiąc po porodzie - no właśnie Majka dziś skończyła miesiąc i jest chyba najmłodszą z sierpniowych tu dzieciaczków. I jak na najmłodszą przystało- jeszcze ma nieuregulowany tryb dnia- nie wiadomo kiedy śpi, je . No właśnie- zasnęła mi 15 min. temu, przeniosłam ją do łóżeczka i zaczyna się kwilenie.lecę. Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 22:33 jestem znów. dziwne moja majka ma zwyczje- najlepiej spać w ramionach mamy- a łóżeczko - be!Nie wiem jak długo to potrwa, ale dziwne, że jak położę ją u siebie wlózku- to pięknie spi i się nie budzi. Mężyka oddelegowałam do innego pokoju- bo jest trochę przeziębiony- więc wyrko mamy z majka dla siebie. Jutro ide zważyć córcię i jestem bardzo ciekawa ile przybrała. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 do minia 30.09.04, 23:42 wiesz co teraz mam włosy mniej więcej twojej długości i kolor podobny tylko nie po całości. Z czarnego dawno zrezygnowałam Dziewczyny jak to tak? Już mnie wypisałyście z drużyny? Ja się pojawiam u was a tu nawet "dzień dobry" mi nikt nie mówi. A kto się męczył z waszymi upartymi i zatwardziałymi szyjkami? Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004 30.09.04, 23:47 No tak, to się pochaliłam dzisiaj. Mała dopiero zasnęła a miała taką kolkę od 20, że juz dość miałam, nic nie pomaga ( Niestety u nas Sab simplex też się nie sprawdza, ciekawa jestem ile to jeszcze potrwa. Ostatnio spotkałam znajomą powiedziała, że jej córa miała kolki do 8 m-ca, wymiękłam. Może to dobry sposób trzymać mleczko w pojemnikach na mocz, zastanawiam się czy takie wyjałowione jeszcze wygotowywać? Jutro prawopodobnie porozmawiam z pierwszą kandydatką na nianię dla Poli, pani jest ok 40 ciekawa jestem co to będzie? Wiecie może ile płaci się opiekunce? Rany takie to dla mnie nowe, sama jeszcze nie wiem od czego zacząć, jak z nią rozmawiać, na co zwrócić uwagę. Proszę jak coś wiecie na ten temat dajcie znać. Tak bardzo chciałabym zostawić Polę w dobrych rękach. Oj idę bo zaraz będę płakać (( Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 00:19 Yen- miło ,żę tu zaglądasz! widziałam zdjęcia- super wygląacie!- a ile ma teraz Majka? Juropka- u nas płaci się niani ok500 zł za 8 godzin dziennie.Nie wiem jak w innych miastach. Moje koleżanki jak juz przyjęy nianię - to filmowały z ukrytej kamery jak się zajmowały dziećmi i jedna po pierwszym dniu zwolniła babke , bo mały czas płakał, a ona oglądała kilka gpdzin telenowele. Obyś trafiła na fajna , kompetentna opiekunkę! Dziewcyzny, wczoraj sie podłamałam, gdyz na bużce u Majki wyskocczyły krosty,a adzis było ich więcej. I przypuszczam ,żę to alergia. Do wczoraj jadłam wszystko 9 oczywiście wyłączając wszelkie wzdymające, ryby, czekoladę i orzechy, ale produktów mlecznych nie oszczędzając sobie. I do wczoraj Maja miał piękną cerę . Aż tu niestety ja wysypało. Przeszłam dzisiaj na dietę i zobaczymy. Wysypka wygląda tak, że sa skupiska malusieńkich pyszczyków na pokliczkach i na brodzie i kilka pojedyńczych większych krostek przypominających trądzik. a tak liczyłam na to ,że małanie będzie alergiczna. No cóż- nie ma kolek, ma uczulenie. Idę jutro do przychodni- więc zapytam doktorkę . Minia- mam pytanie o podwozie- umnie tez jest wyczuwalne zgrubienie szwu- czy to tak juz zostanie?? Tak Ci powiedział lekarz? Niby to nie przeszkadza- ale czuję dyskomfort. Pisałaś wcześniej również ,że jeszcze plamisz- ja juz miesiąc po porodzie, a ciągle uzywam wkładek. Ile to do cholerki jeszcze potrwa? Mam juz dość tego połogu. Tak wogóle to mam chyba doła. Mała płaczliwa jakaś , mąż zajęty robotą , a ja sama z dziećmi- moge liczyc jedynie na siebie . I jakoś mi smuuuutno, babeczki. Idę spać, może jutro będzie lepszy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 - do ujawnionych 01.10.04, 11:19 Dziewczyny super wyglądacie!!! Dolotka - przyznam, że Ciebie dokładnie tak sobie wyobrażałam, myślałam tylko, że masz jeszcze krótsze włosy. Ja zawsze jak znam kogoś np. tylko z rozmów telefonicznych (służbowo)to staram sie sobie wyobrazić jak dana osoba wygląda i często jak już sie zobaczymy na żywca to ciało nie pasuje mi do głosu. A tutaj takie zaskoczenie, bo prawie wszystkie jesteście odzwierciedleniem moich wyobrażeń o Waszym wyglądzie. Teraz już naprawdę spadam, bo aż w głowie mi się kręci (35,5 st. C) Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 do Juropki 01.10.04, 00:36 Cześć Juropka, Odnośnie opiekunki - w W-wie jeżli płaci sie na godziny to najczęściej 7-8 zł. Jezli jest to praktycznie "etat" czyli jak wspominałaś kilka godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu myślę,ze najlepiej zaproponować stałą pensję, ale za mniejszą stawkę godzinna. Natomaist musisz porównac do stawek w mieście z którego pochodzisz. Przyznam się,że nie pamietam. Zatrudniałam dwie opiekunki jak do tej pory i obydwie było super. Więc naprawdę można dobrze trafić. Na pewno trudno jest byc na 100% pewnym po jednym spotkniu. Jeżli już się na kogos zdecydujesz radziłabym pobyc z tą osoba przez jak najdłuższy okres- pnawet przez 2-3 godziny dziennie. Wtedy będziesz bardziej pewna . Jeżli chodzi o pytania na takim "interview" to ja starałam sie wciągnąć taką osobę naturalnie w rozmowę i wyczuć jaka ona jest. Raczej jej dać pałęczke. Wtedy mozna zobaczyć czy zainteresuje się dzieckiem, czy porozmawia sama z siebie na jego temat. Ale możesz zapytać sie np. czy uważa ,ze dziecko trzeba za każdym razem brać na ręce czy raczej trochę przeczekać aby sie nie rozpieściło? Albo jakie miała by sposoby, aby uspokoić maleństwo.Zalezy też co dla Ciebie jest ważne. Np. jezli zalezy Ci, aby wychodziła na długie spacery- możesz zapytać czy uważa ,ze dziecko zimą równiez powinno wychodzić na spacery i w jaką pogodę. Znam opiekunki leniuszki - co by sie najchetniej z domu nie ruszły. Pytania same w sobie są najtrudniejsze, bo tak dziwnie przepytywać o takie rzeczy 40 czy 50 letnią kobiete. Najlepiej spróbowac, aby naturalnie w luźnej rozmowie jak najwięcej wyszło- jaka ta osoba jest, jakie mooże mieć podejście do Dziecka, jaki tryb zycia prowadzi. Jedna z moich kolezanek równo przepytywła kandydaki na opiekunkę i jedo z jej pytań było dotyczyło książek jakie czytają. Ja nie byłam aż taka "okrutna". Życzę Ci ,abyś znalazła super babeczkę dla Twojej niuni. Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 00:09 Wtajcie Kochane, Nie było mnie tu 3 dni, a u sierpnióweczek dalej aktywnie. Ja przyzwyczajona jestem do działania u nas na forum poźnym wieczorkiem, ale od kilku dni Milenka bardzo późno zasypia pomiedzy 23 a 1. Więc byłam padnięta.Ale na szczęście kolki się skończyły. Odpukać w niemalowane. Borunia- więc podobnie jak u Ciebie z tymi wieczorkami. Ja też nie wiem co robić, aby malutka zasypiała wcześniej. Jeżeli któraś z Was ma pomysł będę wdzięczna. A dodatkowo dopadł nas ostanio jakiś wstrętny wirus żoładkowy- wymioty, biegunka. Na razie tylko Milenkę ominął. Nawet męża twardziela dopadł. Dzisaj leżał w łózku od południa. Mam nadzieję,że Milenka sie nie zarazi. Stynka- smieszny Twój sposób na kolki, najważniejsze że pomaga. Ale widzę,ze humor masz juz lepszy. Pozdrowionka Minia- Ale dostałaś dopingu po tym przytulaniu. Tak się rozpisałaś. Ja po tym " pierwzym razie" - poczułam ulgę,ze wszystko O.K. Przed czułam jakiś lekki stresik, ale terez jest juz fajnie. Choć czasami nie jest łatwo zgrać się ze snem małej. Mija4- Dużo Zdrówka dla Twojej Majki- z okazji pierwszej małej rocznicy. Pa, Dobrej nocki Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Mychy 01.10.04, 00:19 Mycho - jeśli pogoda dopisze, może umówimy się w środę? Zadzwonię do Ciebie w poniedziałek, to ustalimy szczegóły. U mnie mała się wyspała (od 17 do 23) i teraz rozrabia, więc ja z nią. O matko, ta ryba dalej ją męczy, znowu ryczy i się pręży. Uciekamy na piłkę. Czy Milenka ma już jakiś stały rytm dnia i nocy, bo u nas codziennie inaczej? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Mychy 01.10.04, 00:27 Mycha- dzięki za życzonka dla małej. Stynko- ja tez z małą nieśpię , bo nie ustalił sie jeszcze rytm nocny. Mała spałao 20 -23, a teraz ma okres czuwania. Ja tez przyłączam się do prośby- KTO WIE, JAK PRZESTAWIĆ DZIDZIUSIA NA WCZEŚNIEJSZE ZASYPIANIE????? A teraz to naprawdę ide ! Pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 00:52 Mija, ja też przyłączam się do życzeń, niech Majeczka rośnie zdrowa! Asia właśnie zasnęła, więc i ja spadam po wieczornej zaprawie z piłką. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 07:26 Mija4 - w sprawie SPANIA - nie wiem czy wam pomogę moim mądrzeniem się ale z tym zasypianiem to jest tak: dzieciaki mogły jeszcze nie załapać różnicy pomiędzy dniem i nocą i trzeba im pokazać. W dzień nie chodzić na palcach (na to przyjdzie czas potem) tylko trzaskać garami itp, palić światło górne, odsłaniać żaluzje, nie mówić ciszej, u mnie było tak, że z Wiktorem nie było problemu bo i tak prawie w dzień nie spał, a Julka śpi w dzień na leżaczku w kuchnio-pokoju. Wieczorem zawsze o tej samej porze wykąpać, wygłaskać, nakarmić, ukołysać (oba moje szkraby domagają się usypiania) i odłożyć do łóżeczka, nie palić potem światła, ja zawsze zapalam małą lampkę ale tylko wtedy jak to niezbędnie konieczne (z Wiktorem po pewnym czasie nauczyłam się nawet pieluchę mu przebierać po ciemku), przeważnie bez zbędnych ceregieli biorę małą do łóżka do cyca i jakoś to idzie, jak mi w cycu zabraknie to biegnę szybko do kuchni po mleko i karmię po ciemku, czasem biorę ze sobą w nocy do kuchni, ale też zapalam bardzo malutkie światełko, dla mnie też lepiej bo się tak nie wybudzam. Ostatecznie kołysamy się do skutku. Jeśli Julcia zasypia powiedzmy o 17, to i tak kąpię ją o 19 jak zwykle. Nawet lepiej, że śpi, tak mi powiedziała położna, bo dziecko budzi się na jedzenie nie na kąpiel i będzie rozdrażnione czekając w kąpieli na jedzenie, a tak budzi się w wannie jeszcze takie lekkorozkojarzone i potem łatwiej je ponownie wprowadzić w nastrój do spania Raz, czy dwa Julka obudziła się dopiero po kąpieli jak kończyłam ją ubierać Czasem się zdarza (tak jak wczoraj) że Julka po wieczornym jedzeniu jeszcze nie śpi, akurat wczoraj nie mogła sobie odbić, no to ponosiłyśmy się jeszcze trochę, pobujałyśmy w leżaczku i o 21 już spała. Przeważnie od 19,30 do 7 rano z przerwami na karmienie pośpi. Dziś byłoby ekstra bo udało mi się ją zapchać cycem i dopiero teraz je butlę, no ale ciągle charczy. Lekarka wczoraj stwierdziła że to może być tylko nos, ale gruszką nic nie wychodzi a ona ciągle charczy... No i muszę się pochwalić, Juleczka jak na panienkę ładnie przybrała od najniższej wagi 1300 przez 6 tygodni, czyli ważymy 4,5 kg Nie została zaszczepiona, bo charczy, a ja nie wzięłam kasy na te lepsze szczepionki, które są bezpieczniejsze podobno... Wiktor dużo lepiej. Ja dziś idę na test z niemieckiego, żeby określić poziom i idę na kurs - muszę sobie zwiększyć szanse w poszukiwaniu pracy A tak ogólnie to myślę sobie, że jest do dupy, bo nie dość że muszę zapylać na trzech etatach w domu to pewnie jeszcze będę musiała się zgodzić na jakąś dupiatą robotę gdzie będę musiała być full dyspozycyjna... przej... I jak tu czuć się kobieco?? Jak wracać do domu wypoczętą, z sercem pełnym cierpliwości?? Coś czuję że tym razem znowu na antydepresantach wyląduję... Wiecie może jakie dochody biorą pod uwagę do wychowawczego??, takie jak mi zostaną jak nie będę miała pensji, czy takie jakie miałam wcześniej?? No i ile tego jest jak się nie jest samotną matką?? I tym optymistycznym akcentem... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 11:12 Cześć wszystkim! mama_wiktora - z tego co sie orientuję do zasiłku wychowawczego bierze się pod uwagę dochody sprzed dwóch lat, nie mogą one przekroczyć 504 zł na osobę. Zasiłek wychowawczy wynosi w tej chwili 400 zł juropka - Ja również odciągnięte mleko przechowuję w jałowych pojemniczkach na mocz (tak poleciła mi położna ze szpitala jak leżałam tam 2 doby po zabiegu, a niunia była z moja mamą w domciu). Mleko w temperaturze pokojowej można przechowywać 12 godzim, w lodówce 48, a w zamrażarce - nie wiem, ale podobno długo. Mija4 - serdeczne życzenia dla córci z okazji ukończenia pierwszego miesiąca. Niech maleństwo zdrowo się chowa i dostarcza jak najwięcej radości rodzicom. Mnie niestety rozłożyło choróbsko - gardło już mniej boli, ale cały nos zawalony, głowa napierdziela jak przy zapaleniu zatok i mam osłabienie. Mama zaoferowała swoją pomoc i staram sie jak najmniej zbliżać do Amelki. Uciekam, bo rozmazuja mi sie litery na monitorze. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 12:05 Hej Diewczyny, Emilka śpi, posprzątane, a ja wyszykowana - jest więc trochę czasu! Zaraz jadę odebrać numer PESEL Emilki i moze zajrzę do jakiegoś sklepu z ubrankami dla dzieciaczków. Tylko jak byłam przedwczoaraj w H&M to znów zostawiłam tam fortunę!!! Na szczęście w ten dzień niemaz wybaczyłby mi wszystko, bo miał miejsce ten "pierwszy drugi raz". Emilka powyrastała z większości śpioszków, body i kaftaników i musze trochę uzupełnić jej szafę)) Mam mnóstwo dresików, sukieneczek i spodenek, ale brakuje mi własnie śpioszków - nocnego ubranka dla mojego Maleństwa. No i niestety jak wiele z Was dopadł nas katar!!! Nas czyli mnie i Emilkę Od wczoraj wieczorem ma strasznie zapchany nosek, charczy i nie moze oddychać. Najgorsze, ze się tez dusi i wczoraj wypluła jakąś jasną wydzielinę - nie wiem czy to katarek, czy moze jakaś wydzielina zolądkowa z mlekiem. Nie przyjrzałam się, bo zaraz starłam to z siebie! Zakraplałam jej nosek solą fizjologiczną, czyściłam gruszką i patyczkami, ale tam nic nie ma! A nosek zapchany, moze katarek jej tam spływa i to dlatego? JAK MYŚLICIE???????? Jak było u Was z tym katarkiem. Ja tez zakatarzona i to w ten sam sposób, katar nie leci, ale spływa i rozwala mi łeb. Od dzieciństwa choruję na zatoki i ten katar zawsze przeradza mi się w ropny, mam nadzieję, ze obędzie się bez antybiotyków. Kupię dziś te kropleki homeopatyczne dla Emilki, o których pisałyście. U Was pomogły??? Jak nie będzie poprawy, albo będzie gorzej to pójdę do lekarza, ale to weekend!!!! mija4 - trudno mi się wypowiadać na temat Twojej rany. Ale jeśli dotykając wyczuwasz tawarde zgrubienie, to moze tez jest ten bliznowiec. Niestety według mojego gina nie da się nic zrobić, bo to taka "uroda" niektórych osób, sposób gojenia się ran i koniec. Jest taka maść na blizny Contratubex, ale ginek twierdzi, ze to wyrzucona kasa, bo nie pomaga(( Polecił jedynie smarowanie tego linomagiem, bo bardzo dobrze natłuszcza i niektórym pomaga - rana staje się bardziej płaska. A te krostki na buźce Twojej córeczki, to nie musi być wcale alergia. Dzieciaczkom często coś tam wyłazi, a z opisu nie wygląda to na skazę!!! Bądź dobrej myśli))))) Uściskaj córunię z okazji jej miesięcznych urodzinek. Emilka śpi, ale zyczy swojej sierpniowej kolezance wwzystkiego naj i zeby spełniały się jej malutkie marzenia i nie nękały wstrętne choróbska!!! Ślicznych zabaweczek, cierpliwych rodziców i wspaniałych spacerków! I zeby braciszek kochał ją z kazdym dniem coraz bardziej i bardziej - z upowaznienia Emilki - eciocia Monika stynka2 - sprytny ten Twój sposób na Asiunię!!! Trochę chyba męczący, ale najwazniejsze, ze skuteczny! Przykro mi, ze ten Sab Simplex nie działa No i ja tez czuję się jak samotna matka, niemeza prawie nigdy nie ma, czasem ma wolne tylko niedziele. A nawet jak jest to tak zmęczony, ze zasypia gdzie się da i kiedy się da((( mama_wiktora - jak będziesz chciała wziąć wychowawczy, to musisz pobrać odpowiedni wniosek i dołączyć zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o wysokości Twoich i męża dochodów wyjątkowo za rok 2002 - jeśli będziesz się ubiegała w tym roku! Jeśli w przyszłym to za rok 2004! We wniosku wpisujesz dochody męza, a swoje w rubryce dochody utracone, poniewaz ten dochód miałaś, ale stracisz go przechodząc na wychowawczy. Pod uwagę są więc brane tylko dochody Twojego męza, tę kwotę (to ta kwota z PITU z roku 2002) musisz podzielić pzrez ilość członków rodziny, czyli u Ciebie 4! Kwota na osobę nie moze przekaraczać 504 zł netto na osobę (czyli na rękę - zawsze mi się to myli jak na blondynkę przystało Nie pamiętam jaką kwotę dokładnie otrzymałabyś, ale około 400 zł dodatku za wychowawczy o do tego rodzinne,czyli razem około 450 zł! Orientuję się, bo wyedukowałam się celem podjęcia decyzji dotyczącej mojej przyszłości. A ja mam taki głupi charakter, ze jak za coś mam się wziąć, coś kupić, zrobić to angazuję się w to do końca i bezgranicznie!!! W pracy mówili mi zawsze, ze nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - czasem bywałam w tym dązeniu do perfekcji upierdliwa))) Gdybyście widziały jak wyglądał dziennik mojeje klasy, nic tam nie było przypadkowe! I bardzo mnie wkurzało jak ktoś brzydko wpisywał tematy albo coś skreślał!!! Mam tez tendencję wyręczania wszystkich we wszystkim, więc czasem opłacało się ze mną współpracować)) To tyle o moim charakterku))) Juropka - mozesz wejść na forum regionalne na gazecie i tam jest duzo postów, w których dziewczyny szukają nowych pracodawców dla swoich opiekunek. Zawsze to chyba lepiej niz brać z agencji albo z ulicy!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004......do mija 01.10.04, 11:23 Spóźnione życzonka dla Majuchny!!! Rośnij zdrowo Mała Królewno!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004. Gdzie jesteście????? 01.10.04, 12:09 DOLOTKA, ANTOLA - gdzie jesteście???? Coś się ostatnio opierniczacie!!!! Jak tam Aurelka i Tosiek, wszystko w porządku??? Odezwijcie się(((((( A libra.alicja???? Załozyła ten wątek i zniknęła!!! ANULAF - zyjecie???? Daj znak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 12:20 Stynka, Kasiulek, Dagmar- Majeczka dziękuje Wam za życzonka! Mama- Wiktora- dziękuje za rady w sprawie spania- próbuje sie tak zachowywac , żeby dziecko uczyło sie por dnia. w nicy gaszę światło, jak przewijam - to nie zagaduję , chyba,że po karmieniu cicutko śpiewam w uszko ( podczas odbijania). Majka nie ma raczej problemów z odbijaniem i ulewaniem, więc czasem jak ładnie sie przyśsie i pije bez przerwy- to nawet długo jej nie trzymam w pionie, tylko kladę na boczek i gasze lampke . jedynie kąpiel ją rozbudza- po kąpieli oczki robia się jej jak pięciozłotówki i pomimo karmienia z dwóch cyc- walczy ze snem. To co , niestety nie jest regularne- to pory kapieli od 19- 20:30 w zalezności jak wróci mąż . Będęmusiaa go przyśrubowac ,żeby wracał na konkretna godzine. Mamo- wktora- bardzo Ci wspólczuje ,że musisz wrócić zaraz do pracy. Ja to bym chciała posiedziec z dzieckiem do roku- a poxniej n=jak wrócę z wychowawczego- to mnie zwolnią , bo u nas w banku zlikwidowano moj dział i tak mi powiedziano. Kadrowa sama proponowała mi wzięcie wychowawczego na 3 lata- ale nie wiem czy bym wytrzymała w domu,ma poza tym nie moge obarczyć wyłącznie męza utrzymaniem rodziny ( a własciwie czemu nie- w domu nic mi nie pomaga, ja tu pracuję na dwa etaty ) więc jeszcze pomyślę. Wróciłam od lekarza- i jestem bardzo zadowolona- bo majka wazy juz 5100., urodziła się 3950, a przy wypisioe ze szpitała było 3800. więc nieźle mi przybrała na mojej mleczarni. Trochę dodało mi to wiary w moje ciągłe starania pokarm- warto dbać o ciągłą produkcję .Natomiast jeśli chodzi o krostki- to lekarka powiedział ,ze jest to ewidentne uczulenie i na razie nabiał won, a poźniej trzeba obserwować. Więc znów zostaje mi mięsko, jabłka, banany, chlebek i dźemik. Nie wiecie czy na jakiś czas można jajko, np w omlecie- bo zapomniałam się spytać , a dziś mam naleśniki w planie z musem jabłkowym , więc czy mam zjeść czy nie? pozdrawiam Was Mamy i Dzieciaczki- życze duzo mleczka, dużych przyrostów wagi , uśmiechniętych i bezkolkowych dziatek. Pozdrawiam m Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 12:45 No witajcie kobietki, W koncu udalo mi sie przeczytac caly watek, uff ale jestescie plodne, tyle postow Ja tez mam juz za soba ten pierwszy drugi razNie taki diabel straszny. miniaxv i mija4 - co do bliznowcow , na szczescie to mnie ominelo. Moja kolezanka miala operacje na tarczycei zostala jej po tym obrzydliwa, czerwona szrama na dekolcie i w dodatku typukla, wygladala jak baleron. Lecz jest taka masc, nie contaktubex lecz inna, ktora to jej zgrubienie idealnie splaszczyla. Kosztuje cos kolo 90 zl ale jest wydajna i naprawde!!! dziala. Zapytam sie o nazwe jesli tylko chcecie. Powiedzcie mi jak to jest. Iwo jak jest marudny to zasypia tylko na moim ramieniu, jakiekolwek inne pozycje - czyli np. na rekach, na "lemura" (jak to okresla moj niemaz) czyli buzia do dolu czy np. w lozeczku koncza sie niesamowitym wrzaskiem. To moje "malenstwo" wazy juz ponad 6 kg. co bolesnie odczuwam na moim kregoslupie. Nosze Go po kilka godzin dziennie. W nocy jak Go trzeba "odbic" to czasami az sie zataczam pod jego ciezarem, w koncu wyspana to nie jestem od prawie 2 miesiecy. mija4 co do nalesnikow to ja je jem namietnie, to z musem jablkowym , to z serem choc to przeciez jest smazone!!! wiec ciezkostrawne mleczko po nich mam dla mojego malenstwa. Ale nie dajmy sie zwariowac. Iwo ma krostki to tu to tam od czasu do czasu na policzkach, brodzie. Pojawija sie i znikaja. Nie katuje sie dieta choc przyznam sie ze nie jem frytek , i takich innych fast food'ow. Choc ostatnio zgrzeszylam i zjadlam kanapke w KFC i wiecie co, nic Iwusiowi po niej nie bylo. Kolki maly mial 3 razu i to wyobrazcie sobie po soku jablkowym z kartonu. Bo po kompociku jablkowym nie mial. Czy wy tez macie wilczy apetyt na slodycze. Bo ja sie obzeram, po 2 drozdzowiki dziennie, herbatniczki, chlebus z dzemem... Na szczescie moj waga na razie to toleruje i zamiast rosnac to spada - niezly "ciagnik" z tego mojego Synka, kiedys wciagnie cala Mamusie przez cyca jejku ale sie rozpisalam, ale wiecie brakowalo mi Was, przyzwyczailam sie w ciazy do waszej obecnosci...Niedlugo zamieszcze w Zobaczcie moje zdjecie, by nie byc kompletnie "anonimowa" dla was. To na arzie tyle piasnia, pozdrawiam dzieciaczki i mateczki Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 14:27 Witam Piękne Panie!!! Mój czas dobiega końca... DZisiaj albo jutro wracam do Poznania, a tam w domku neta ani widu ani słychu... Jasiek od kiedy dostaje flachę i cyca zrobił się całkiem miłym dzieciaczkiem. I mniej płacze. Moja psychika też jakoś coraz lepiej, to chyba dzięki Wam kochane internetowe Ciocie. Jasiek bardzo chciałby Wam podziękować, że ten stary rower - matka ma lepszy humor. Gorzej moje stosunki z Krisem, jakoś od paru dni nie możemy się dogadać, non stop warczymy na siebie, a dzisiaj to już chyba się pozabijamy. Ale mam nadzieję, że to przez to, że John nie dojadał i że to jescze w nas siedzi, i że niedługo nam przejdzie. Jeżeli nie pojadę dziś do miasta koziołków to wpadnę jeszcze wieczorkiem. Cmoksiki!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 14:45 Jestem, jestem...tylko leń mnie opętał miniexv-ja z katarkiem miałam to samo...pomagały jedynie kropeliki do noska NASIVIN soft i sauna w łazience. Na tych kropelkach jest napisane, że można stosowac dopiero od 3 miesiąca, ale pediatra powiedziała mi, że to specjalnie tak zeby nie nadużywać u maluszków, potwierdziła to druga pani doktor i aptekarz Męka jest straszna...Aurelce powoli mija, ale męczyła sie prawie 2 tyg. Ja chociaż mam bardzo spokojne dziecko też popadam w jakieś okropne doły, ale całe szczęście szybko mijające. A sytuacja moja w sumie nie sprzyja wyluzowaniu. Nie mamy jeszcze mieszkania. Dalej szukamy, ale albo już nieaktualne, albo cena taka, że szok. Fred nerwowy. Ja też i o kłótnie łatwo Całe szczęście, ze seks jest Wczoraj bardzo fajnie sie zapowiadało i kiedy byłam już tak blisko punktu kulminacyjnego, Aurelka otworzyła jedno oko i tak na mnie nim spojrzała...no i jak sie domyślacie nic mi z tego nie wyszło. Ale najważniejsze, że miło było, no i że tak blisko mogliśmy ze sobą pobyć. Jutro po tabletki antykoncepcyjne ide, bo aż strach pomyśleć co by było gdyby... Ach, no i ja też czuję sie jak samotna matka...Fred wraca-20, 21 albo później. Całe szczęscie kąpać umiem sama. W pojedynke nawet lepiej mi to wychodzi niż z kimś. Odpowiadam za Yen74-Majka ma 2 i pół roczku; wcina nutelke i gumy rozpuszczalne. A jakiś czas temu wylała sobie siki z nocnika na głowe. Yen- profesjonalna pani pedagog wytarła jej pysia obsikaną koszulka-bardzo podobają mi się jej metody wychowawcze Wiem to wszystko, bo na gadulcu czasem siedzimy Mam na dzieję, Yen74, że nie obrazisz sie na mnie, ze rozpowiadam szczegóły dotyczące Majki...ale wiesz, ze to moja idolka Jeśli chodzi o nocne spanie, to nie mam żadnego problemu. Tniemy komary z Aurelką ile wlezie tzn: Aurelka zasypia koło 23, ja jak nie gadam z Yen ok 24. Ok 5,6 pierwsza przerwa na karmienie i przwijanie (czasami przewijam ja i wciskam cyca jak kłade sie spać-nie otwiera wtedy w ogóle ślep)-pielucha waży wtedy chyba z kilogram. Później śpimy najczęściej do 12 z przerwą na cycka. Wyjmuję, wkładam do paszczy i obydwie natychmiast zasypiamy... Współczuję dziewczynom z kłopotami z mleczkiem...jaki ten świat niesprawiedliwy! Ja mam wciąż taką nadprodukcję. Jak Mała dłużej śpi w cyckach robią mi ise guzy i wychodzą mi żyły jak u kulturystów. Chętnie bym się z wami podzieliła, bo mleko samo z cycek mi wypływa a jak lekko nacisne to tryska pod ciśnieniem, albo płynie wielkimi, białaym kroplami...na razie lece...pozdrawiam. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 18:15 Heja, Emilka ma już swój numerek!!! Naprawiła mi się literka "Ż"!!! Wcisnęłam dzisiaj z zapędu i wyskoczyła informacja o jakimś darmowym programie, co go niby miałam na 15 dni i właśnie skończyły się te szczęśliwe chwile. Wcisnęłam, żeby go odinstalowac i wróciło ŻŻŻŻŻŻŻ!!!!! Czy was nie wkurzają te staniki dla karmiących + wkładki??? Ja to jeszcze muszę nadal uzywać wkładek gaciowych Ja chcę normalną bieliznę!!!! Po tej ciąży odstawiłam wielgachne gaciory z hinpermarketu i stwierdziłam ogromne braki w zasobach bieliźnianych, większość nie nadaje się do użytku - jakaś poniszczona, wypłowiała albo zszarzała!!! Musze zacząć stopniuowo uzupełniac te braki i aby nie być gołosłownym zakupiłam dzisiaj 2 pary majteczek i tak jakoś na raty może dorbię się czegoś!!! mija4 - napisałam do Ciebie trochę wyżej, przed Twoim postem. Tak tylko nadmieniam, bo Emilka pomyślała, że może Majunia nie przeczytała życzonek od niej(( Tam też jest trochę o tej bliżnie w kroczu. A odnośnie plamienia to mam je nadal - 7 tygodni po porodzie!!! No a lekarz mówi, że tak tez może być!!! Kiedy to się skończy???? Naleśniki możesz jeśc Też zrezygnowałam z nabiału - jem pieczywo wszelakie, wędliny, dżemy, jabłka, banany, maliny, margarynę, marchewkę, buraczki, pieczenie z peikarniak lekko doprawione, kurczaka, indyka, spaghettti (pomidory krojone z puszki na oliwie z oliwek z solą i pieprzem, makarony, naleśniki, kluski, barszcz, pomidorową, ziemniaczaną, ryby (raz w tygodniu), tuńczyka z puszki (sporadycznie) i różne ciasta i ciasteczka. Moja Emilka reagowała brzuszkowo na mleko, jogurt, masło. Cieszę się, że Twoja Majeczka tak ładnie przybiera)) Twoja walka o pokarm nie poszła na marne)) Dolotka - dobrze, że wszystko Ok!!! Zazdroszczę Aurelki śpiocha((( Dobrze, że z katarkiem lepiej, my zaczynamy właśnie walkę!!! Dzięki za info o kropelkach, kupiłam dzisiaj te homeopatyczne, chociaż za bardzo nie wierzę w działanie leków homeopatycznych Jak nie zadziałają, to wypróbuję te, które Ty polecasz Czy one są na receptę? Powodzenia w szukaniu mieszkania, kiedyś też wynajmowaliśmy, więc wiem, że znalezienie odpowiedniego jest bardzo trudne i czasochłonne!!! KONIECZNIE Z NETEM!!!!!No i też wiem już, że trochę trudno zgrać porę na seks z porą snu maluszka Można zostać zaskoczonym)) Leć Kobieto po te tabletki, bo chyba nie chcesz jeszcze siostrzyczki lub braciszka dla Aurelki. No chyba że tak????? Dagmar - fajnie, ze Jaś spokojniejszy i u Ciebie też lepiej A Krisem się nie przejmu, nie może być zawsze dobrze, no i trochę przeszliście, nerwy z Jaśkiem itd!!! Załatw jakoś ten net w Poznaniu!!! Nie da rady??????? Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 18:03 Miniaxv – dzieki za wyczerpujące informacje o wychowawczym, przyznam się bez bicia że w istocie przy dochodach mego męża należałby mi się chyba podwójny zasiłek Ale decyzja jeszcze przede mną. Tzn, na pewno nie mogę się zdecydować na radykalny krok, czyli pozostanie w domu za 450 zł i tyle, bo niestety moje dochody są wyższe i to ja utrzymywałam do tej pory rodzinę teraz to się zmienia ale i tak. No chyba że ktoś dałby mi robotę na czarno żebym mogła dorobić, jest to w miarę realne tylko niepewne (korki, tłumaczenia itp.). Zobaczymy, na razie szukam poważnej i perspektywicznej pracy. Może przeciągnę macierzyński L4, tylko nie wiem czy mi się uda... Jeśli chodzi o katar to my po oczyszczeniu noska mieliśmy podawać Biodacynę, było lepiej ale teraz znów do tego wracamy. Mija4 – fakt faktem, że Julcia też rozbudza się w kąpieli, którego to przypadku u Wiktora nie obserwowałam, ale mniej się rozbudza jak ją biorę na śpiąco taka ze mnie przebiegła bestia... Dobra26 – może wyjdzie na to że uzurpuję sobie całą wiedzę na temat usypiania, ale dziecko musi spać bardzo mocno, żeby dało się odłożyć do łóżeczka, w innym przypadku nie da rady, a na pewno bąbel się ekstra relaksuje na twoim ramieniu, to najlepsze oprócz cyca miejsce do drzemki, ale tylko drzemki Dagmar22 – no na pewno znajdziesz kawałek kabla w tym Poznaniu, szukaj i czym prędzej wracaj do nas!! Spadam odezwę się w nocy lub rano Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 18:21 Dobra26 - jakbyś pamiętała i mogła się dowiedzieć to poproszę o info na temat tej maści na bliznę Z góry dziękuję!!!! Mama_wiktora - co to jest Biodacyna? Krople do nosa? I czy to jest na receptę? napisz coś więcej!!! A w nosku nic nie ma, to tylko spływa tam tyłem!!! A w sprawie korków oraz tym podobnych to rozumiem dobrze - bardzo niepewne źródło dochodu i trochę sezonowe(( Powodzenia w szukaniu pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 01.10.04, 19:49 dziewczyny, jutro wybieram sie na grzyby i po raz pierwszy na dłuzej zostawim MAlenstwo pod opieką babci, w zwiazku z tym uświadomcie mnie troche, bo musze odciagnac pokarm, czy lepiej przechowywac w szklanych czy plastikowych opakowaniach, wiem ze polecacie pojemniki do moczu ( w najblizszej aptece nie bylo a poza tym aptekarka jakby wysmiala pomysl) co sadzicie o sloiczkach po jedzonku dla niemowlat? a moze to byc po prostu butla, nie prawdaż? tylko czy zdjemowac smoczek? bedzie zimny wiec i tak go trzeba podgrzac druga sprawa- w jaki sposob najszybciej podgrzac pokarm przechowywany w lodowce? bo gotowac to raczej go nie mozna prawda? czy wkladacie butle do wrzatku? sposob musze miec na jutro wiec nie piszcie mi o elekt. podgrzewaczu ) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Re-do ramota - OBIJASZ SIĘ!!!!!! 01.10.04, 18:59 Ostatnio byłaś u nas przedwczoraj o 20.44!!! Co to ma znaczyć??? Ciekawe, ajkie masz wytłumaczenie??? Musze Was pinowac, bo niektóre się lenią Odpowiedz Link Zgłoś
sandglass Witam sie 01.10.04, 19:34 Czesc wszystkim mamom. Moj dzidzius spi juz czwarta godzine, a ja mam w koncu czas na buszowanie po internecie. W ten oto sposob trafilam na to super forum i mam nadzieje, ze moje malenstwo pozwoli mi zagladac tu od czasu do czasu. Jestem mama Pawelka, ktory co prawda urodzil sie w lipcu (29.07.2004), ale mialam termin na sierpien i czuje sie mentalnie sierpniowka . Pawelek pojawil sie na swiecie jako cudowny bobasek o parametrach (4130g, 61 cm). Mam do Was pytanko - Czy smarujecie kremem ochronnym buzie maluszkow przy wyjsciu na spacer? Czego uzywacie? Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: Witam sie 01.10.04, 20:04 czesc sandglass!! witaj w gronie, tym bardziej serwus, ze ja tez jestem mama PAwełka !! super imie prawda, kto u was wpadł na to imie, u nas jakos tak wspolnie droga skreslen z listy 10 imoin ktore wybralismy moj PAwcio tez sporo wazyl i nadal szybko przybiera i tez ładnie sypia, dzi spobił rekord w nocy , od 21.00 spal do 4.30 i to jeszcze na mus wciskałam mu cyca na spiku wrecz, bo mi cyce chcialy eksplodowac)) co do buziuni, to smarowalam albo BAmbino albo J&J przyznam ze cała akcja szykowanai na spacery tak mnie pochłania, ze w całym tym zamieszaniu zapominłam czesto osmarowaniu buzki, fe , wstydze sie tego) Odpowiedz Link Zgłoś