mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 14.10.04, 10:17 No, mój lekarz chyba nawet nie wiedział jak mi zepsuł humor dziś rano. Otóż nie wdając się w zbędne szczegóły muszę brać silny antybiotyk, a to wyklucza karmienie. Już i tak karmię jedną piersią i to tylko dwa razy dziennie już się tego ino ostało, a przez tydzień choćbym i próbowała odciągać to i tak mi te resztki zanikną, szlag by trafił. Czy ja naprawdę jestem jakaś niedorobiona?? Udało mi się już pogodzić z tym, że nie karmiłam długo Wiktora, teraz podjęłam świadomą decyzję o niekarmieniu drugą piersią, ale przynajmniej została mi ta namiastka... Pewnie nie będę miała więcej dzieci, pewnie już nigdy tego nie poczuję... Idę sobie poryczeć, pierd... świat Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz3 Re: SIERPIEŃ 2004 14.10.04, 11:09 Witam. Co robią wasze dzieciaczki jak nie śpią. Mój przesypia noc, budzę go tylko na karmienie, a właściwie karmię go jak śpi. Za to w dzień mam duży problem z wyszukiwaniem mu zajęć. Karuzelka najdłużej 10 min. Grzechotka tylko z karuzelką, żeby grzechotką dosięgnąć karuzelki. Mata gimnastyczna – góra 15 minut. Najdłużej cieszy się do klamerek wiszących na suszarce. Wczoraj 20 minut spędził ciesząc się do kolorowych kubeczków w kuchni – przynajmniej mogłam zmyć naczynia. Najbardziej lubi jak jest na rączkach i stoimy przy lusterku. Rozpacz – gdy go odkładam na leżaczka. Uwielbia też zmianę pieluszki i kąpiel. Ze spacerami w wózku bywa różnie, najczęściej nie chce spać. Muszę jeździć tak, żeby widział gałązki drzew. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 14.10.04, 13:28 Witam!!! U nas nie wesoło. Zuzka ma zapalenie oskrzeli i od wczoraj siedzi w domu.Więc mam sajgon w domu.Na szczęście jeszcze śpi w dzień(wczoraj 3godz)więc wtedy coś podgonie w domu jeśli akurat kuba też śpi, teraz właśnie ona śpi a kuba w foteliku obok mnie coś prubuje mi powiedzieć. Staram się go zająć jakimiś zabawkami ale na dłuższą metę to nie działa. Czekam tylko powrotu męża z pracy to może wtedy trochę odsapnę. Nie wiem co zrobię w przyszłym tygodniu bo mąż wyjeżdża a ja zostaję z moimi pociechami sama, myślałam,że Zuzia będzie chodziła do przedszkola to chociaż do tej 15 bym miała lżej a tak to nawet nie będę miała jak ruszyć się z domu.Kuba odbywa spacerki na balkonie ale długo nie pośpi bo lubi jak wózek się rusza więc co chwila wypadam na balkon żeby go pobujać lub dać mu smoka. mama_wiktora-nie martw się,a może jeśli byś regularnie odciągała pokarm to laktacja się utrzyma, sama nie wiem co jeszcze mogła bym ci doradzić, wiem jaka to dla ciebie przykrość bo karmienie piersią to najwspanialsza rzecz Muszę kończyć bo Kuba już bardzo marudzi pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 14.10.04, 23:32 Hejka, troszkę się nie pokazywałam a tu co jakis mini szpital.Minia i Mama_Wiktora wracajcie do nas bo bez was bardzo smutno tu i cichutko. Mama_Wiktora bardzo ci współczuję z tym braniem antybiotyku ale nie poddawaj się z karmieniem, czytałam że czasem dziewczyny które zrezygnowały z karmienia piersią wróciły do tego nawet po miesiącu.Życzę by i tobie się to udało,może zadzwoń do jakiejs poradni laktacyjnej przy szpitalu. Minia jak idzie walka z rota wirusem,czy Oleńka jakos się trzyma? Gosia251 widzę u że u wszystkich Zuzi problemy z zasypianiem takie same.Nasza po pierwsze usypia tylko z mamusią to jeszcze bawiąc się moimi włosami.Od jakiegos czasu troszkę mniej ciągnie bo kiedys tak je nawijała na paluszek że miałam prawie dredy.Sporadycznie usypia gdy ją zostawiamy o moich rodziców ale chyba bardziej pada ze zmęczenia bo często jeszcze o 1 w nocy maluje z moją mamą farbami.Babcie to są kochane co ? Na jakies 2 m-ce przed pojawieniem się na swiecie Kubusia kupilismy jej tapczanik (taki co rosnie z dzieckim z Ikei)i uczyłam ją zasypiania w nim.Dzielnie wyniosła się z naszej sypialni ale i tak co noc przychodzi.Czasem koło 2-3 w nocy a coraz rzadziej rano.Po moim powrocie ze szpitala często zdarzało się że spalismy we czwórkę więc Kuba szybko wylądował w łóżeczku.Może to i dobrze bo je lubi i potrafi sam w nim zasnąć,no może z pomocą smoczka. Ciekawa jestem jak dajesz sobie radę z odprowadzaniem i odbieraniem Zuzi z przedszkola bo chyba z Kubą to troszkę kłopotliwe.Co do stron na które Zuzia chętnie zagląda to są to : www.bbc.co.uk ( tu sa Teletubisie) www.disney.go.com www.pollypocket.everythinggirl.com Co do Helen Doron i przedszkól do których miałam zadzwonić to jeszcze się nie zebrałam.Może jutro ale mówię to od kilku dni. Stynka już niedługo nasze pociechy skonczą 3 m-ce.Szybko zleciało co? Super masz że twoja malutka przesypia tyle godzin tylko szkoda że nie są to jakies stałe pory.Kubę kładę na brzuszku ale za tym specjalnie nie przepada.Utrzymuje główkę ale wcale niezbyt długo i nie bardzo wiem co robić? Ponieważ on prawie całe dnie spi nie bardzo mam okazję go tak kłasć.Na brzuszku spał kilka razy ale jak był mniejszy a teraz to nie próbowałam.Co do jego innych osiągnięć to uwielbia jak się obudzi by do niego gadać i wtedy pięknie się usmiecha i gaworzy.Czasami smieje się na głos najczęsciej przed myciem gdy leży na przewijaku. Szemesz3 czy twój maluch sam trzyma grzechotkę? Czy mój też powinien? Ksaga co do tych stawów biodrowych to może tak na wszelki wypadek wkładaj mu na pampmersa tetrową pieluszkę bo to również zmusza nóżki do rozwodzenia.A fałdkami się narazie nie martw bo mi też wydawały się nie równe a wszystko jest ok. Mycha40 napisz jak udały się urodziny Michałka i życz mu od nas spełnienia wszystkich dziecięcych marzeń.Czy wasz dom jeszcze stoi po wizycie 14 dzieci czy to dopiero nastąpi? Ramotka co tam u ciebie, jak mała Oleńka i jej rozstania z mausią i cycuszkiem? Juropka daj znać czy najważniejsza decyzja już podjęta i jak wypadły testy kandydatek na nianię dla małej Poli ? Mija4,Dolotka,Antola gdzie się podziewacie? Krysias70 mam nadzieję że Krolinka doszła już do siebie po szczepionce a Mateuszowi życzę powrotu do zdrowia. Dobra26 Kuba również wkłada czasem piąstkę do buzi ale bardzo się dziwi i złosci że z niej nic nie leci (tzn.mleczko). Kończę te wypociny i sorka za błędy ale nie chce mi się sprawdzać. Może jutro wrzucę jakies nowe zdjęcia. Słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 12:43 Hej Maminki!!!! Niby nic się nie dzieje, a mam tak malutko czasu. Tosia to złote dziecko- powoli wyrasta z brzuszkowo- kupkowych problemów, troszkę się jeszcze pręży po jedzeniu ale ja przez ten okres zrobiłam się specjalistką od masaży i sobie z tym szybko radzimy. Tośka zrobiła się strasznie kontaktowa (wczoraj pani doktor zachwycała się, że taka z niej bystrzacha, a ja puchłam z dumy)- uśmiecha się, strzela niesamowite miny i pogaduje. Ale i nas nie omineły choróbska. Wczoraj przy przeglądowej wizycie pani doktor odkryła u Tosi wirusowe zapalenie gardła. I faktycznie dziś rano był kaszelek. Dobrze, że tak wcześnie udało się wyłapać paskudztwo, bo może unikniemy czegoś poważniejszego. Na razie mój stolik nocny zmienił się w mini aptekę, a ja wprawiam się w aplikpwaniu bananowego syropiku. Na razie jest 2:0 dla Tosi, bo syropik ląduje najpierw w buzi, a potem na ubranku, bo Młoda wypluwa go z szerokim uśmiechem, patrząc mi głęboko w oczy. A ja się trzymam, ale to nic nowego, bo ja jestem taki niechorujący egzemplarz. Mamo_Wiktora_i_Julci- wiem, że to może sie różnie skończyć ale nie zakładaj przegranej już na starcie! Odciągaj, może skontaktuj się z jakimś doradcą laktacyjnym. Nawet, jak zostanie odrobinka pokarmu, to może Julcia da radę Cię z tego wyciągnąć (w dosłownym znaczeniu) i będziesz nadal karmiła. Podobno można nawet karmić adoptowane dzieci- jeżeli komuś starczy samozaparcia- ale to wiedza z książki, więc nie wiem na ile to prawda. W każdym razie trzymam kciuki!!! Tosia śpi na brzuszku dość chętnie ale ja ją tak kładłam od samego początku. Zabawy na brzuszku też jej odpowiadają. Teraz opracowuje strategię przekulnięcia się na plecki- wygina się i przebiera nóżkami ale tylko kręci się w kółko, co ją strasznie irytuje i pokrzykuje. Niedawno kupiłam jej takie otwierane lusterko i kładę je jej przed główką jak leży na brzuszku, co zachęca ją do jej unoszenia- polecam. Przerwa- alarm jedzeniowy.............znikam ale jeszcze zajrzę!!! Papatki- zdrówka i dobrych humorków!!!! - Ir+ Toś Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 13:56 Dzień doberek Wróciłyśmy właśnie z Oleńką ze szczepienie. Nasza Niuńka to jednak dzielna dziewuszka jest. Dostała 2 szczepionki-w udo i rączkę, troszki zapłakała, ale zaraz zajęła się dźwiękiem jaki wydawała grzechotka potrząsana przez panią pielęgniarkę i nastał spokój ) W listopadzie czeka nas kolejna wyprawa.... Mimo tego co mówiła p.doktor, że większość dzieci płacze w wózku przez całą drogę powrotną, Oleńka nie płakała-tylko spokojniutko zasnęła. W domku ponosiłam Ją troszeczkę i znowu śpi! Ale tak na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w paracetamol w czopkach (mam nadzieję, ze się nie przyda)! Jesień juz chyba na dobre się rozgościła u nas! Chociaż jeszcze w środę słoneczko tak ładnie świeciło....Oj, jak ja nie lubię jesieni i zimy-brrr! Iwonaff-To Twój Kubus już duży chłop )).... Na całe szczęście Oleńka wypiła u Babci butelkę i nawet smoka zasmakowała W domu teraz Jej butelki nie podaję (bo ode mnie nie chciała)i smoczka też nie za bardzo chce... Ważne że jak Ją zostawię to Malutka nie jest głodna i nie płacze Mogę ze spokojnym sercem przebywać na zajęciach, no chociaż tak do końca to się nie da, i tak cały czas rozmyślam co u Niuńki i tak bardzo za Nią tęsknię.... Co chwilkę zerkam na zegarek i odmierzam czas. Nie potrafię nawet się skupić na wykładach! Mam nadzieję, ze mi to minie z czasem.... Antola-fajnie że Tosia taka kontaktowa dziewuszka! Pewno bardzo towarzyska będzie Moja Oleńka też coraz częściej się uśmiecha, głośno się śmieje, stroi minki, a nawet wydaje dźwięki typu "aguuu" - takie to słodkie )) Na brzuszku nie kładę Jej spać, jakoś tak się boję Ją tak zostawić. Za to często przy zmianie pieluszki leży na brzuszku i stara się podnosić główkę. Mama_wiktora-trzymam kciuki za karmienie piersią!! Odciągaj często pokarm i powinno być dobrze! Nie martw się na zapas!!!!!!! Szemesz-moja Oleńka też karuzelką zajmuje się do 10 minut. Czasami ma taki dzień że sobie po prostu leży, patrzy w okno, lub na lampę i gaworzy.. A największą przyjemność sprawia Jej chyba noszenie na rękach w pozycji pionowej (nie ma szans żebym wtedy usiadła)!!! Idę sobie pospać do mojej Kruszynki! Jakaś taka senna jestm-chyba ta deszczowa pogoda tak na mnei działa... Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 15:29 Dzień dobry, Ale dzisiaj piękny dzień, pełno słońca i w sumie bardzo cieplo. Bylam z Iwusiem na 2,5 godz spacerku. Lulał w wózku aż miło. Ja teżw przyszłym tygodniu idę na szczepienie, tym razem juz to drugie. Miejmy nadzieje, że Iwo zareaguje jak za pierwszym razem, nie gorączkował i wogóle było ok. Mój często zasypia ze smokiem w buzi, byle tylko jego zgryz na tym nie ucierpiał. Juz nie mam siłyu nosić na rękach tego 7 kg. kolosa! Niestety nie moge Go chwalić. Cokolwiek powiem to od razu dzieje sie odwrotnie. Jak powiedziałam że przesypia w nocy to dał mi taki koncert że oka nie zmrużyłam. Juz sie boje coś dobrego mówić, żeby nie zapeszać, też tak macie? antola- Iwus tez coraz częściej się usecha, zwłaszcza po przebudzeniu lubi "puścić" taki bezzębny usmiech, jest rozbrajający. Natomiast najbardziej gada na przewijaku, udaje mu się "a- guu" a także mówi "nieeeee" a ostatnio udało mu sie 2 razy "okej" nieżle się śmialiśmy z moim niemężem. Wogóle niezła gaduła z Niego.Dotyczy to niestety także płaczu, mała Syrenka, czasami ąz mi wstyd przed sąsiadami, że tak czasami wyje bez powodu, ale całe szczęście mamy szczelne ściany i stare budownictwo więc podobno nic nie słychać na klatce. szemesz - Iwus czasami potrafi oglądać 1/2 godz. karuzelke a potem nagle wielki płacz jakby sie cos stało, a on po prostu sie tak szybko nudzi i chce jakiejś nowości od zaraz Ups przepraszam ,ale mój Mały sie obudził i domaga się mojego biednego wyciągniętego cyca Lecę karmić, na razie... Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 16:55 Cześć dziewczynki! Ja zalatana jestem, na nic czasu nie mam a najmniej na kompa ( Staram się czytać Was co noc ale na odpisanie to już sił brakuje ( Opiekunkę wybrałam, okazało się, że ta pierwsza pani to strzał w dziesiątkę ale pozostałe kandydatki też były ok, niestety potrzebowałam jedną ) Pola zachowuje się przy niej ok, więc mam nadzieję, że jakoś sobie poradzi te 7 godzin bez nas. Wracam do pracy w tę niedzielę i już mam dość na samą myśl a czas dosłownie ucieka mi tak szybko, że nawet nie próbuję go kontrolować. Ostatnimi czasy przechodziłyśmy z małą szybki kurs ja odciągania pokarmu ona picia z butelki i na szczęście pozytywnie ukończony) Mamo Wiktora nie poddawaj się ) Ja poszłabym jeszcze do innego lekarza może jednak znalazłby jakiś środek i mogłabyś karmić ) Mam nadzieję, że będzie dobrze i stres szybko minie. Trzymam kciuki za Was) Dziewczynki chorowitki wracajcie szybko do zdrowia) Buziaki dla Wszystkich, lecę i oczywiście zdam relację po pierwszym dniu jak było. Wczoraj Pola spędziła cały dzień z tatą ja dopiero wróciłam o 19 i Damian mówił, że była ekstra i nie sprawiała żadnych kłopotów, mam nadzieję, że tak jej zostanie z opiekunką )) Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 21:25 Cześć dziewczyny! A ja biedna sądziłam, że kolki mamy już za sobą. Od 2 dni nastąpił zmasowany atak boleści na biedny brzuszek mojej Asi - dzisiaj od 15.00 do 21.00, nie pomaga jej już nic - dosłownie nic. Złamałam się i podawałam małej Debridat, który uważam za ostateczność, ale niestety też nie pomaga. Mam wrażenie, że te kolki są coraz gorsze. Nie wiem już co robić, jakie to straszne nie potrafić pomóc własnemu dziecku, jedyne co dzisiaj mogłam zrobić, to tulić ją mocno w ramionach i kołysać - zasnęła niedawno, ale nie wiem czy załapie na dłużej, bo dzisiaj wybudza się co chwila. Zauważyłam, że najbardziej płacze w czasie puszczania bączków. Myślę o wizycie u homeopaty, ale szczerze mówiąc zwątpiłam już we wszystko. Dobra - masz rację, nie powinno się chwalić publicznie własnych dzieci. Ja też pochwaliłam swoją, że tak super śpi - i podobnie jak u Ciebie, kiepska jak na nią noc (pobudka po 3 godzinach i wrzaski nocne, a potem codziennie kolki), niedawno też pochwaliłam się teściowej, że Asia robi postępy w rehabilitacji, aż tu nagle odwrót - płacze podczas ćwiczeń, napina się, czego wcześniej nie było, nie chce kompletnie podnosić głowy położona na brzuszku - dopadł nas jakiś regres.Kolejny powód do zamartwiania się. Za tydzień Asia kończy 3 miesiące i bardzo słabo podnosi główkę. Juropka, gratuluję wyboru dobrej kandydatki na nianię, wybór właściwej osoby nie jest łatwy, fajnie że Ci się udało. Mycho, jak tam urodziny Michasia? Dom jeszcze stoi? Bardzo miło wspominam nasz spacerek, mam nadzieję, że to jeszcze powtórzymy. Pozdrawiam, dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 15.10.04, 21:26 Napisałam dłuuuuuuuuuugi post i go diabli wzieli- cholera!!!!!!!!!! Nie mam siły pisać od początku- może jutro- Pa! - Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 16.10.04, 14:57 Cześć Żony i Nieżony, O tej godzinie i perwsza dzisiaj:-000!!! Jakoś się pozbieraliśmy po wirusiem Mała śpi, a niemąż oczywiście w pracy. Przeczytałam wszystkie Wasze posty i mam lekki haos z głowie, więc napiszę raczej ogólnie, bo trudno mi teraz odnosić się do Was indywidualnie. Wurisem zaraziliśmy się prawdopodobnie od znajomych, u których byliśmy w sobotę wieczorem. Ono wrócili właśnie z urlopu w Turcji i tam chorowała cała wycieczka. Razem z Emilką byłyśmy wcześniej w piatek przedpołudniem na spacerku z ta własnie mamą-znajomą i jej córeczką. Mnie dopadło w nocy z soboty na niedzielę, a niemęża w poniedziałek. Tak myślę, że to oni musieli coś przywlec i nas zainfekowac, bo rozchorowali się dosłownie wszyscy, którzy na przestrzeni paru dni byli u nich, zarówno rodzina, jak i znajomi-około 10 osób!!!! Emilka miała lekką biegunkę przez jeden dzień, ale chętnie piła więc nie było potrzeby odwiedzenia lekarza. Natomiast to jaka była marudna od niedzieli do środy - tego nie da się opisać!!! W ciągu dnia ryczała bez przerwy i nie spała ani minutki, na spacerach darłą się przeokropnie. Tak jak pisałam miałam mało pokarmu, bo właściwie parę dni nic nie jadłam i niewiele piłam, bo wszystko zwracałam. Emilka za to zbuntowała się i postanowiła, że nie będzie pić z butelki i koniec!!!! A byłąm taka dumna, ze bez problemu przyzwyczaiłam ją już w pierwszych tygodniach życia do butli, teraz nie ma siły, żeby z niej wypiła, o takim czymś jeszcze nie słyszałam!!! Zrezygnowała kategorycznie z butli i teraz jest problem, bo ja muszę przecież wychodzić. Przeczytałam na forum o karmieniu butelkę wszystkie post natemat nauki picia z butli, ale nie było tam nic na temat, co zrobić, jak dziecku odechciało się butli! Emi cierpiała więc głód i darła się non stop, aż się bałam, że sąsiedzi wezwą policję!Wieczorem padała i przesypiała 10-12 godzin bez karmienia i rano od nowa! Od czwartku jest już w normie, śpi też w dzieńmtrochę płacze i ma 2 przerwy na żarło w nocy. Co za ulga! Nie wiedziałam, że chore dzieci są tak upierdliwe???????? A tak Emilka pięknie i dużo się śmieje, " gada", bardzo ładnie podnos i trzyma główkę, to pewnie dzięki temu, że śpi i leży prawie wyłącznie na brzuszku. Dotała trochę suchej skórki, kupiłam jej kosmetyki Balneum o zobaczymy! Na razie - bo ryczy! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 16.10.04, 21:19 Cześć! Co tak tu dzisiaj cicho, czy wszystkie mamusie sprzątają a może choróbska Was zmogły bo mnie właśnie coś bierze,nie wiem czy zaraziłam się od Zuzi czy to jakiś wirus się przyplątał.Na razie biorę tylko wit.C,do nosa krople homeopatyczne Zuzki,zobaczymy co będzie dalej. A tak poza tym to po staremu,Zuzia w dalszym ciągu chora,Kuba jakoś się trzyma.Jutro mąż wylatuje do Kanady i zostaję sama z dziećmi na 6 długich dni,nie wiem jak sobie dam radę.Najgorzej jak Kuba nie może usnąć i długo płacze to czasami brakuje już mi cierpliwości i boję się żeby nie zrobić mu krzywdy,czy wy też macie czasami takie odczucia czy może ja jestem wyrodną matką??? 4 dni siedzenia z dwójką w domu bez możliwości ruszenia się gdziekolwiek spowodowal że siada mi psychika,jak tylko mąż wróci to muszę jakoś odreagować, nie wiem może jakaś kosmetyczka lub masażysta??? iwonaff-dzięki za adresy stron,na pewno się przyadzą nie mogę się zbyt rozpisywać bo właśnie kuba się obudził i go mam przy cycusiu,a zresztą zaraz wraca mąż z zakupów-robi mi wałówkę na te dni kiedy go nie będzie- i pewniw będzie się chciał poprzytulać. Zresztą mam dziś jakąś handrę,może to przez tą chorobę, więc spadam,żeby Was nie zanudzać.pa Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 16.10.04, 22:24 Czesc Jestem skonana, ale to nie dziecko tak mnie wykończyło tylko wizyta znajomych. Udało się nam spotkac ( po roku niewidzenia) z kumpelami ze studiów wraz z mężami, tylko ja w tym gronie jestem mamusią i oczywiście wiekszą część wieczoru opowiadałam o ciąży , porodzie i dziecku. Dziewczyny słuchały ze skupieniem i podziwem chyba tez, bo nie mogły uwierzyć w szybki przebieg porodu i wogole w to ze się nie martwiłam samym porodem. Zdaje się ze one są przerażone na mysl o porodzie, starałam się wiec je optymistycznie nastawić. Pawełek był bardzo grzeczny dziś przy gościach choć może nie powinnam go za dużo chwalic, bo jak piszą Stynka i Dobra , po chwaleniu dzieciom się odmienia na gorsze. W każdym razie Paweł leżał sobie w leżaczku i przyglądał się grzecznie gościom a także z chęcia wędrował na rączki innych cioć i wujków; kumpeli udało się nawet ,noszac go , uśpić, ależ była happy z tego powodu)))) Gosia 251 trzymaj się dzielnie podczas nieobecności męża, mnie jest nawet smutno jak męzyna pracuje 12 h i cały dzionek siedze sama , a co dopiero 4 dni…., co do odczuc przy usypianiu, to chyba każdej mamuśce się zdarzy brak cierpliwości i chwila zwątpienia gdy maluch kwili mimo naszych prob usypiania, i wcale nie oznacza to Gosiu ze jesteś wyrodna matką, na pewno jesteś spoko mamuśką skoro macie już dwojkę łobuzów Rzeczywiście cos ostatnio forum świeci pustkami, kurujcie się mamuski i do pisania, a ja zmykam bo nóg nie czuję po ttym dzisiejszym bieganiu między kuchnia a pokojem gościnnym, ale super tak spotkac stare dobre kumpele i pochwalic się swoim Berbeciem. I cos jeszcze , ból łydek który czuje to może nie tylko ze zmęczenia, ale i objaw zbliżającego się okresu, zawsze przed miesiączka bolały mnie właśnie łydki, no i jakby plamienie się pojawiło, czyzby powrót do comiesięcznych „humorków”JUŻ??????????!!!!!!!!!! Jak ta sprawa u was wygląda? Buziaczki Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 17.10.04, 05:50 Witam o stałej porannej porze, tradycyjnie pobudka o 4 z minutami, przebranie pieluchy, butla, beknięcie, kupa, przebranie no i muszę bujać A jak mała zaśnie to bierzemy się z odciągaczem do roboty. Dzięki dziewczyny za wsparcie. Tak naprawdę nie oczekiwałam rad, bo wiem, że tylko odciąganie pomoże mi zachować te nędzne resztki pokarmu, które mi zostały, tak sobie tylko chciałam pomarudzić i popłakać. To już nie pierwszy raz, kiedy chodzę zaryczana z powodu karmienia, i naszła mnie taka refleksja, tylko błagam nie obraźcie się dziewczyny!! ale pomyślałam sobie, co tak naprawdę wie o karmieniu ktoś, kto nie miał z tym nigdy problemu, kto nie liczył każdej kropli pokarmu i nie zamęczał się godzinami, żeby ten pokarm był, eech, takie to życie wredne Cóż, musiałam jednak wziąć ten antybiotyk, bo cewka moczowa to był pikuś, nerki mnie teraz tak bolą, że nie wiem gdzie się podziać. Zaniedbałam najważniejszą zasadę matek: "matka musi dbać najpierw i przede wszystkim o siebie, bo tylko wtedy będzie mogła dobrze zająć się dzieckiem" Jak sobie teraz myślę to objawy tego cholernego zapalenia miałam już w ciąży, no ale ćmienie podbrzusza w ciąży to dla mnie był efekt nacisku macicy, a bóle w dole pleców, zwalałam na kręgosłup... no i w ogóle dodatkowe obciążenie, a po cesarce to byłam jednak na tyle połamana, że wszystko mnie bolało... Teraz mam przed sobą dwie serie antybiotyków i mam nadzieję, że to wystarczy, przynajmniej temperatura zeszła... Aha, są i pozytywy odstawienia od cyca: mogę zjeść tysiące kanapek z masłem czekoladowym!! Gosia251- mam nadzieję, że Zuzka szybko wróci do zdrowia, no i do przedszkola bo rzeczywiście to daje trochę odsapnąć do południa I kuruj się bo choroba złapana od dziecka ma zawsze trochę cięższy przebieg... Juropka - lekarza mam baaaardzo dobrego, dał mi najpierw słabszy antybiotyk, ale po kilku tabletkach nadal gorączkowałam Miniaxv - ja długo nie wiedziałam co to znaczy chore dziecko fakt faktem, Wiktor był małym wyjcem, ale nie chorował, dopiero niedawno zobaczyłam jak to wygląda... A z tą butlą się nie przejmuj, mała wróci do butelki, daj jej czas. Po prostu butelka to nie to samo co cyc, tzn. cyc daje jeszcze to ukojenie, którego butla nie da, i wydaje mi się że w takich ekstremalnych sytuacjach, jak choroba Emilki, to dzieci wolą tego cyca. Nawet Julka, choć od pierwszych dni dopajana butlą jak nie może zasnąć, jest rozdrażniona, jest jej źle, to najpierw szuka cyca i nawet wydojenie całej butli nie zmienia jej zamiaru dossania się do piersi. No, z tym że teraz nie za bardzo mogę jej na to pozwolić... CO ROBI JULKA Julcia się uśmiecha i gada sobie, najbardziej lubi rozmowy z mężem, bo ten zachowuje się jak mały szczeniak, no i tak sobie razem gugają, poza tym śpi i drażni ją jak za długo czuwa, mata zajmuje ją jak na razie 5 minut, ale noszenie na rękach połączone z wycieczką krajoznawczą po mieszkaniu nawet godzinę Na spacerze śpi tak, że czasem już po powrocie do domu potrafi przespać karmienie i to o dobrą godzinę czy dwie. Mankamenty "obsługi" - nie toleruje huggiesów (a propos, nie chce któraś z was?? została mi prawie paczka rozmiaru na mniej więcej 4-9), a z pampersów i tak w końcu wylewa jej się bokiem (nie myślcie tylko że oszczędzam na pieluchach, po prostu ona śpi a ja nie chcę jej budzić, no i budzi się i to też niechętnie dopiero jak jej już śpiochy zamokną CO ROBI WIKTOREK Wiktorek na razie chodzi do przedszkola, ale niedługo chyba, bo już znowu przytyka mu się nosek. Poza tym mama ma dla niego za mało czasu, bo się źle czuje, więc Wiktorek czuje się trochę zaniedbany CO ROBI MAMA Mama chce spać!! Poza tym od poniedziałku idzie na kurs, zajęcia są od godziny 19. Możecie przyjmować zakłady czy zasnę na zajęciach czy nie No dobra, skoro już mamy prawie 6, Julka zasnęła, chłopcy śpią, to ja zmykam do: przygotowania obiadu i zarobienia ciasta, może też pozmywam, wygotuję butelki, włączę pranie i parę innych rzeczy które w moim domu robią się same Krasnoludki są na świecie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 17.10.04, 05:52 Aha, któraś z was miała problem z kamerką internetową, sorki nie pamiętam teraz kto to był. Ten komunikat oznacza w wolnym tłumaczeniu "brak urządzenia do przechwytywania obrazu", na kamerkach się nie znam, ale mój brat ma taką która działa tylko po podłączeniu do komputera, aha no i czasem komunikat błędnie zawiera słowo hardware a chodzi o software, ale w oryginalnym sprzęcie na pewno nie może to mieć miejsca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 17.10.04, 12:17 Cześć U nas dziś wielka ulewa od samego rana.Karolina w dzień kiepsko śpi wiec nie ma jak pisac ale czytam. Mama_Wiktora-dzieki za informacje ,bo to ja mam problem z kamerka ale juz sie skontaktowalam ze sklepem i maja mi pomoc,ale nie mam czasu tam iśc. Mialam wczoraj gości i niunia dostała śliczne ubranka,z których oczywiście najbardziej cieszy sie mama.Dostalam wiele komplementow ,bo mimo maleństwa udalo mi sie przygotować wiele specjałow.Goście wyszli zadowoleni i syci. Karolina nie raz w dzień spi tylko tyle co na spacerze i przy cycku.Wkurza mnie to bo nic zaplanować nie mogę,bo nigdy nie wiem jak będzie.Ostatnio tzn od kilku dni nie chce ssać prawej piersi,dostaje histerii jak próbuje ja dostawić.Moj cycek pęka i próbuje ja oszukac i karmie z pod pachy-dwa razy sie udalo.Te problemy sa tylko w dzień ,bo w nocy jej nie przeszkadza prawy.Pokarmu wydaje mi sie ze jest wiecej i chyba jej wystarcza .W nocy caly czas ladnie śpi i budzi sie tylko raz ok 4.00,a dziś 0 5.00 i przed 9 rano-chyba jest genialna i sie domyślila że "starzy"chcą w niedzielę dłużej pospać.Teraz o dziwo też spi -to chyba ta deszczowa pogoda tak na dziecko dziala. Mamusie kurujcie sie my też tu dzielnie walczymy z każdymi przejawami choroby,aby szybko stłamsić dziadostwo w zarodku.Mateusz jeszcze tylko trochę pokasłuje,ale jest już dobrze. w listopadzie planuje chrzciny i juz sie boje jak ja sobie ze wszystkim poradzę- w końcu to impreza na wiecej osób.No ijak uspokoić dziecko w kościele ,ktore nie chce brać smoczka.No chyba nie będę w kościele cała mszę siedzieć z cyckiem na wieszchu???Jak ja to przeżyję-na samą myśl mam biegunkę!Koniec mojego marudzenia.pa pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 17.10.04, 22:15 Cześć Na szczęście jakoś przetrwałam pierwszy dzień rozłąki z moim mężem. Dzieciaczki już śpią. Mam straszne wyrzuty sumienia bo dałam dzisiaj Zuzi klapsa chyba dosyć mocnego bo płakała i mówiła "boli, boli" a mnie w tym momencie serce pękało z rozpaczy jak patrzyłam na nią i na jej łzy. Zdarza mi się to naprawdę baaardzo rzadko, nie żebym się usprawiedliwiała bo wiem, że tego nic nie usprawiedliwia. Czasami zrobię coś szybciej nim pomyślę. Generalnie jest kochaną i bardzo grzeczną córeczką ale jak każdy z nas ma chwile kiepskiego humoru i chyba trafiła też na mój kiepski nastrój. A wczoraj z mężem właśnie rozmawialiśmy na temat jak nasze samopoczucie wpływa na nasz stosunek wobec dzieci i doszliśmy do wniosku, że nie możemy żle traktować ich jak mamy zły dzień, a wtedy kiedy jesteśmy happy to być super rodzicami. No i chyba nic z tej rozmowy mi nie zostało. Mam tylko nadzieję, że nie będzie długo pamiętała tego zdarzenia. Wieczorem z kolei Kuba dał koncert ale udało mi się go jakoś utulić i uśpić. Teraz słodko śpią moje dwa aniołeczki i jak patrzę na ich minki to nie wiem jak można gniewać się na te małe istotki. Ksaga- ja jeszcze nie dostałam okresu(Kuba ma skończone dwa m-ce), po pierwszej ciąży dostałam dopiero gdzieś po roku mam nadzieję, że teraz też tak będzie. Krysias70- ja jestem już po chrzcinach i na szczęście impreza udała się. Kubuś był grzeczniutki, a w kościele ksiądz powiedził, że jak któreś dziecko będzie płakało to żeby wyjść na zachrystię, byłam tam raz nakarmiłam Kubę, wróciłam z powrotem i do końca mszy Kuba ani razu nie zapłakał. U nas było aż 10 chrztów więc tak naprawdę to nie wiadomo było które płacze. Życzę Wam dobrej i przespanej nocki ja też zmykam do łóżeczka bo jutro kolejny dzień zmagań. Pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 17.10.04, 23:00 Hejka mamusie, Ja w piątek wylądowałam z małym u lekarza bo zaniepokoiła mnie u niego wysypka na szyjce.Początkowo wyglądało to jak by ją sobie odparzył ale w piątek dostał krostek na brzuszku i taką suchą skórkę. Wraz z lekarką doszłysmy do wniosku że to przez "mądrą" mamusię która skusiła się na orzeszka.Zuzia dostała całą reklamówkę swieżych orzechów włoskich i jak tu nie skubnąć kilku jak jej się obiera.Dostałam jakąs masć i dzisiaj jest już lepiej,zaczerwienienie zginęło tylko jeszcze ma takie suche placki. Wczoraj bylismy u znajomych ale Kubus nie dał mamusi nacieszyć się ploteczkami bo strasznie bolał go brzuszek.Próbował zasnąć ale tylko przysypiał na kilka minut i się prężył.Nie mam pojęcia co mogłam zjesć może barszcz biały ale już go jadłam i nie pamiętam takich objawów.Skończyło się na tym że siedziałysmy w sypialni i we trzy nosiłysmy go na zmianę (czasem te trzy pary rąk przydały by się w domku co? ).Na dobre zasnął dopiero w samochodzie a wyszlismy koło 1.W domku ładnie zjadł i na karmienie obudził się dopiero o 7 rano,zjadł w 5 minutek i pospał jeszcze do 10. Kubus również bardzo ładnie spi na dworze i często po powrocie ze spacerku dosypia jeszcze na balkonie.Troszkę ciężko jest wniesć wózek z dzieckiem na I piętro ale czego się nie robi by mieć jeszcze godzinkę lub dwie spokoju. Co do leżenia na brzuszku to zaczęłam go kłasć na sobie tak że może ze mną pogadać i bardzo mu się to podoba. Mama_Wiktora super że już się lepiej czujesz i zjedź za mnie też jedną kanapkę z czekoladą ( a co tam, zjedź nawet całą tabliczkę i napij się piwka innego niż Karmi).Zastanawiam się jak długo trzeba trzymać tak rygorystyczną dietę.Zuzię karmiłam 10 m-cy i już nie pamiętam kiedy zaczęłam NORMALNIE jesć.Może tak po pół roku kiedy zaczyna wprowadzać się zupki. Juropka super że udało ci się znaleźć fajną panią dla Poli i daj znać jak znajdziesz chwilkę jak pierwszy dzień w pracy. Dobra i Stynka dołączam się do was w kwestii chwalenia dzieci.Ja to zrobiłam już ze trzy razy i Kuba dał nam nieźle popalić czego z reguły nie czynił.Ostatnio własnie na sobotniej imprezie bo za późno ugryzłam się w język i powiedziałam jaki to z niego aniołek i jak to pięknie sam zasypia.No i zaczęło się ... Minia fajnie że już jestes z nami.Co do Balneum to ja również go używam i używałam przy Zuzi.Teraz lekarka zaleciła mi używać codziennie a tak jak się nic nie dzieje to ze 2 razy w tygodniu. Ksaga muszę cię pocieszyć że nie będziesz pierwsza bo ja już dostałam okres jakis tydzień temu ale przeszedł szybko i bezbolesnie.Po Zuzi też miałam po jakis 3 m-cach. Gosia251 mi też czsem zdarza się dać Zuzi klapsa i tak jak ty potem bardzo żałuję.Ostatnio zdarzyło mi się to gdy 3 godziny ją usypiałam i zasnęła dopiero o 1 w nocy.Najgorsze było to że ona po tym mocno mnie przytuliła i powiedziała tym swoim głosikiem : przepraszam mamusiu.Ale za co że bidulka nie mogła zasnąć? Oj już nie chce mi się tego wspominać bo mi łzy napływają do oczu. Na koniec jak chcecie zobaczyć jak wygląda moje spanie z dwojką dzieci to wrzuciłam nowe zdjęcia Kuby i Zuzi.Nie wystraszcie się mnie ale zdjęcie było robione bez mojej zgody i nawet nie wiem kiedy. Dobranoc pchły na noc .... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 11:26 Cześć Baby, mam nadzieję, że dam radę coś napisać! Czytam na bieżąco, ale nie mam czasu na pisanie, bo Emilka prawie nie spi w dzień. Zasypia na rączkach, a po odłożeniu do łóżeczka oczka otwierają się szeroko i koniec snu W sumie przesypia w ten sposób może około godzinki, w nocy jest lepiej, choć z karmieniem od czasów noworodkowych nic się nie zmieniło! Podziwiam, że Wasze dzieciaczki przesypiają całą no, u mnie wyglada to mniej więcej tak; Emilka zasypia ok.22.00, je pierwszy raz około 2.00-3.00, je drugi raz około 5.00-6.00, później pośpi jeszcze do około 8.00. Na szczęście po karmieniach szybciutko zasypia Ale przerw między karmnieniami nie zamierza wydłużać W sumie na dobę śpi więc mało, ale co zrobić? - NIC! Akcja "polubić własne łóżeczko trwa" - w ciągu dnia i w nocy Emi śpi w łóżeczku, czasami biorę ją do siebie, po porannym karmieniu, bo wtedy zasypia trochę gorzej, a niemąż jest już na nogach i jest więcej miejsca. Łóżecvzko mamy sporo oddalone, więc musze czasem wstawać wcelu wepchnięcia do paszczy smoczka, ale trudno - musi polubić łóżeczko!!! Katar jest cały czas, pomimo że lekartswa dawno się skończyły, no i nadal rzęzi. Tyle o Emilce!!! Wczoraj udało mi się wyciągnąć niemęża na chwileczkę do miasta i kupiłam sobie kurtkę, a dokładniej została mi ona zasponsorowana przez moją chrzestną - Emilka zaś dostała górę ubranek i zabawek Pogoda jest okropna i mam coraz mniejszą ochotę na emilkowe specerki, ale nie poddaję się i twrado rundkuje po osiedlu około 2-3 godzinki. Podczas tych naszych wypadów musze być bardzo czujna i lepiej nie oddalać się od domku, bo moja córeczka w przeciwieństwie do Waszych Maleństw nie śpi na spacerkach, tylko przysypia, albo leży z otwartymi gałami i wygląda jakby w każdej chwili była gotowa włączyć syrenę - choć w rezultacie nie robi tego często. Trochę kwili, ale z pomoca smoczusia uspokaja się! Dzisiaj będę poszukiwała szalika i rękawiczek do mojej nowej kurtki. Chyba udało mi się trochę przytyć, bo ubrania jakoś lepiej leżą. Zaczęłam dużo więcej jeść, choć nadal nie pozwalam sobie na nabiał! mama_wiktora - przykro mi z powodu Twoich dolegliwości i wierzę, że dasz radę wygrać walkę o mleko dla córeczki. Zgadzam się z Tobą, że w kwestii laktacji jest nam trudno Tobie cokolwiek doradzać, bo jesteś w tych sprawach prawdziwym ekspertem. A dowodem na to jest to, co napisałaś o odstawieniu prtzez Emilkę butelki. Chyba jesteś prorokiem))Już przedwczoraj wieczorem Emilka wypiła z butli, wczoraj powtórzyła ten wyczyn! Nawet nie pomyślałam, że ta chwilowa niechęć mogła być wywołana chorobą i złym samopoczuciem, a teraz wydaje mi się to oczywiste. Przecież ciepły cycuś mamusi lepiej pocieszy niż ten sylikon, który go tylko udaje A co do pieluch to nam nie przeciekają, a używamy tych nowych Pampersów, bo wypadają tanio, jak się kupuje w megapaczkach. Może spróbuj ciaśniej je zapinać, albo jeszcze bardziej wywijać te falbanki koło nóżek. Teraz sobie przypominam, że Emilce przeciekły zaraz po kupieniu tego większego rozmiaru, bo są trochę duże, a ja za mało ściągnęłam. W nocy też jej nie przwijam, żeby nie rozbudzać! A Huggiesów nigdy nie miałam, więc nie mogę się wypowiadać na ich temat. szemesz3 - co robi Emilka jak nie spi? Generalnie jest na rączkach, karuzelka i inne pierdoły są w stanie zająć ją tylko na parę minut. A tak zwiedzamy mieszkanko, tańczymy, oglądamy trochę telewizji, "gadamy". Główna zasada - byle być uczepionym ma musi lub innej życzliwej osoby, która zechce ją nosić, potrząsać nią, podrzucać itd. ksaga - z okresem to nie wiem jak będzie, bo biorę Cerazette, a wtedy nic nie wiadomo.Jakieś krwawienia już miałam, ale to ponoć normalne. gosia251 - dobrze, że dajesz sobie radę sama i bardzo Ci współczuję tej długiej samotności. Nie miałam okazji pogratulować Ci jeszcze takiego męża, co to kupuje w prezencie bieliznę! Na mojego nie mogę narzekać, bo kupuje bardzo często kwiaty i chętnie finansuje moje prezenty i inne zachcianki. cdn - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 10:52 hej Dziewczyny! dawno mnie tu nie było-jakies 2 tygodnie- a to z powodu "wykopalisk" obok naszego bloku, wskutek czego nie mieliśmy internetu. Myślaqłam ,że będę miała ogromne zaległości w czytaniu, ale jestem zaskoczona,że frekfencja na forum znacnie osłabła i że tu tyle choróbsk się zagnieździło. Wracajcie wszystkie do zdrowia wraz ze swoimi pociechami. Nie obrażcie sie ,że nie dodpisze konkretnie do każdej ,ale po przeczytaniu wszystkich postów mam w głowie mętlik i nie wie wiem co która napisała. postaram się streścić co u nas. Majka dziś zaczęła 8 tydzień-byłyśmy w międzyczasie na szczepieniu i dzilnie zabcia to zniosła, pomimo ,że kłuła ja pani i w ramię i w rączkę . Zakwiliła troszkę i później zapomniała. przez 6 tygodni przybrała 1800 i jets naszą kochana kluseczką.Już wyrosła z pierwszej partii ubranek. jest raczej poodnym dzieckiem- usmiecha się często ( bezgłośnie i bezzębnie ) do wszystkich, karuzelkę słucha - może tak leżeć pół godziny, reaguje na przesuwane przedmioty i płacxze juz ze lzami.A'propos płaczu- to ma często ataki histerii przed samym snem połączone z piskliwym skowytem . Trwa to ok10-15 minut- poczym zapada zwykle w sen. Śpi bardzo róxnie - raz przez dwa dni- pięknie bo budzi się ok4-5 godzin do jedzeniai zasypia, a innym razem wogóle nieśpi. Kilka dni temu przez dwa dni nie mogła spać. Budziła się co 13- 45 minut, musiałam j abrać naręce, lulać i przytulona zasypiał. po odłożeniu do loźeczka znowu się budziła i historia sie powtarzała. trwało to 2 dni i dwie noce- wieć byłam wykończona psychicznie i fizycznie, zwłaszcza,że nie było wtedy męza, bo wyjechał na szkolenie. Chodziłam senna i zmęczona in zła jak osa!później jak ręką odjął i dwa kolejne dni pięknie spała. Nie wiem od czego to zależy...aleczasem mam dość tego ,że jeszcze nie wykształcił się jej rytm dobowy i że jeszcze jest nieprzewidywalna. Jesli chodzi o mnie to byłam w ubiegłym tygodniu u gina na kontroli popołogowej i raczej wszystko jest ok.Zapisał mi depoproverę - zastrzyk ntykoncepcyjny na 43 m-ce i już jestem już po pierwszym przytulaniu. Niestety niee było tak jak przed ciążą, ale myslę że z czasem minie mi lekki dyskonfort , który odczuwałam i w związku z tym byłam troche spięta. Dobrze,że męzyk był czuły i kochany- więc nie mam stresa z tego powodu,że sex jest nie ok. Ale bardziej mnie martwi mój wkurzający, wstrętny ,zachłanny apetyt na słodycze! to ,mnie gubi. Majeczka nie miewa kolek, nie ma wysypki (oprócz tej ma surowe mleko- bo na sery , jogury nie) , więc ja jem prawie wszystko- i nie potrafi eposkromic apetytu na słodycze , opycham się ciastkami , wafeolkami itp i juz jest zgubny skutek na wadze- przytyłam 2 kilo i znów wszystkie ciuchy są opięte, a było juz tak dobrze! Dziewcyny poradźcie co mam zrobic by trochę zrzucić sadełka- czy karmiąć można łykać CROM, który opgranicza łaknienie na słodycze? Bo tak dłużej nie wytrzymam . Muszę schudnąć i to szybko , ale bez szkody dla mleczka! Postanawiam zacząć ćwiczyć, bo 2-godzinne spacery nic nie dają . Mam jeszcze pytanie- czy jecie ryby? Ja jeszcze nie spróbowałam , gdyz słyszałm opinie ,że są alergizujące.A gdzie indziej przeczytałam,ze można spożywać ryby morskie. I bądź tu mądra. Spadam juz , bo Majeczka się budzi i chcę iść na spacerek , bo pogoda jest piękna! hej! Pozdrawiam Was i wasze Maluszki! Odpowiedz Link Zgłoś
ginaaaa Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 13:55 czesc dziewczyny,, chcialabym sie do was dolaczyc poniewaz tez urodzilam w sierpniu ale nie wiem czy moge i mnie zaakceptujecie. ginaa i oliwierek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16795539 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 14:29 Ginaaa- witam w gronie sierpniowych mam. Oczywiście ,że was przyjmujemy- nasza historia przeciez się niedawno rozpoczęła. A przed nami długielata macierzyństwa i im nas więcej tym lepiej. Ale musisz nam napisac więcej o sobie i Oliwerku- widziałam zdjęćia- fajny chłopczyk z niego - nie ma co- nasze dziewczynki są szczęśliwe ,że będą miały nowego kawalera! Mija i Majka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 15:10 Hej Ginaaaa fajnie że do nas dołączyłas i mam nadzieję że bedziesz nam szczegółowo opisywać jak rozwija się mały Oliwierek.Zdjęcia bardzo fajne a na drugim i trzecim to tak jak bym widziała mojego Kubusia,mają bardzo podobne włoski.Czy również są takie niesforne i dają się przylizać tylko po kąpieli a potem stają ? Mija dobrze że juz jestes z nami i że to nie choroba rozłączyła cię z nami na te dwa tygodnie. Ramotka Oleńka w tej sukieneczce od chrztu wyglądała jak mała gwiazda.Zazdroszczę że macie już to za sobą.My chcemy zrobić w Swięta więc jeszcze troszkę czasu mamy.Muszę powoli zrobić listę gosci bo na chrzcinach Zuzi było podnad 40 osób a ja chciałabym troszkę mniej.To przecież jak małe wesele. Dobrze że wszyscy mi pomagali łącznie z mamą,tesciową,moją siostrą i babciami które piekły ciasta.Pewnie i tak zrobimy je u tesciów bo mają więcej miejsca. Ja dzisiaj siedzę w domku bo złapalismy gumę w Kubusiowej limuzynie i musimy oddać do wulkanizacji.Takie to uroki pompowanych kółek.To nawet dobrze bo pogoda do spacerów nie zachęca i nadrobiłam prasowanie,zrobiłam zupkę i obiadek,pralka chodzi juz drugi raz.Zuzia oglada Tweenies na BBC a Kubus zrobił wielką kupkę i smacznie zasnął (oczywiscie przewinięty). Wczoraj znalazłam na Niemowlakach ogłoszenie Klubu Malucha który prowadzi zajęcia dla dzieci.Muszę pojechać z Zuzią na darmowe sotkanie i zobaczyć jak jest.Troszkę to drogie na dłuższą metę bo zajęcia 1,5 godzinne kosztują 22 zł (w grupach adaptacyjnych gdzie mama jest razem z dzieckiem) a 9 zł za godzinę w grupach przedszkolnych gdzie dziecko zostaje samo od 9 do 12.Na codzienne spotkania to mnie nie będzie stać może tak z raz dwa razy w tygodniu.Więcej zajmie mi ubranie i dojechanie z dzieciakami niż same zajęcia.Dzisiaj zadzwonię do Helen Doron bo czuję że to wyjdzie podobnie cenowo. Kończę bo pralka już wiruje,wpadnę potem ! Odpowiedz Link Zgłoś
ginaaaa Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 16:41 milo mi ze przyjeliscie mnie do swojego grona sierpniowych mamusiek. mam na imie wirginia ale mowi sie na mnie gina,jestem z wisly i mam (dopiero) 19 lat a na swoim koncie juz 7 tygodniowego oliwierka. jestesmy z wisly. moje malenstwo urodzilo sie tydzien po terminie przez cesarskie ciecie (na wlasne zyczenie) z waga 3250 i 55 cm. hmm.. nie wiem co wam pisac,moze wy cos chcecie wiedziec wiec pytajcie a ja odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 18:01 Hej, o dziwo Emilka śpi do 40 minut - to rekord ostatnic dni!!! Na spcerku jużbyłysmy ale pogoda okropna, wieje i jest bardzo zimno Wróciłyśmy po 1,5 godziny, bo Malutka się niecierpliwiła. A tak w ogóle to trasznie dzisiaj pierdzi, a śmierdzi okrutnie. No i gorzej z kupami - już tydzień od ostatniej, a czopek nie zadziałał. Mam wyrzuty sumienia, bo znów nie wysmarowałam Emilątka kremikiem na dwór. Wciąż zapominam(( ginaaaa - witaj i zostań z nami. Możesz jeszcze napisać, czym Ty się zajmujesz! Pisz dużo i często! Miło Cię poznać))))))))))) iwonaf - dobrze, że u Ciebie wszystko w porządku. Nie wiem od czego Emi ma suchą skórkę, używam kremu i płynu Balneum, a mydła Oilatum. Na razie jest lepiej na nóżkach, ale na brzuszku i pod paszkami jest nadal such ai się trochę łuszczy. W ogóle zaobserwowałam, że zrobiła jej się taka grubsza skórka, nie jest już tak delikatna jak za czasów noworodkowych. Z innych spotrzeżeń to pogłębiają jej się chyba oczodoły, na początku nie mogłam odchylić jej dolnej powieki, a teraz można. Siostra mojej przyjaciółki posłała córeczkę na zajęcia angielskiego metoda Helen Dorn i są bardzo zadowoleni. Można przyjść z dzieciaczkiem na lekcję pokazową, nauka jest poprzez zabawę, a lektorka była bardzo sympatyczna i kompetentna. W Poznaniu (a może tylko w tej szkole językowej) jak się decydujesz to musisz zapłacić od razu za 3 miesiące (chyba 500zł, ale moge się mylić), bo dopiero po tym okresie przewiduje się efekty. Zajęcia są dwa razy w tygodniu. Ciekawe, czy uda Ci się tam zapisać Zuzię? Kubuś bardzo wydoroślał, no i ma już przyjaciela! Nawet fryzurka mu się nie przerzedziła (nie wiem, jak to się pisze???)!!! Masz śliczne dzieciaczki Mamuśko!!! mija4 - dużo myślałam o Tobie i Twojej nieobecności. Dobrze, że to tylko przerwa w dostawie netu. Też mam ostatnio ogromny apetyt, nie sądzę jednak, żeby była można karmiąc zażywać te środki wspomagające odchudzanie! Na gazecie jest forum m.in na ten temat, zapomniałam tylko jak się nazywa, ale było tam ,mnóstwo diet i rad dotyczących w odchudzaniu pewnie również dla mamusiek laktacyjnych. Pewnie musisz po prostu wziąc się w garść i odjąć sobie od ryjka;- ))) Jak tak dalej pójdzie to też będę musiała się zacząć ograniczać, bo idę w szerz!!! Z tym spaniem u Emilki, to u mnie identycznie! Już gubię się w domysłach, czemu raz jest tak, a drugi raz inaczej. Analizuję tysiące faktów i jeszcze do niczego nie doszłam A rybkę jem tak raz w tygodniu, a też słyszałam, że uczulają. Wczoraj jadłam pysznego łososia. Lubię jeszcze tylko pstrąga, a za resztą rybek nie przepadam. Czasem jem tez tuńczyka z puszki! Pytałaś mnie kiedyś o dokarmianie wieczorkiem w celu przedłużenia snu maluszka. Czasem rzeczywiście daję jej mieszankę, ale tylko jak mam b. mało pokarmu późnym popłudniem albo wieczorkiem, albo jak coś mi wypadnie i nie jest odciągnięte, bo mam z tym problemy. Musiałam też aniechać mrożenia pokarmu, bo nie starczało na bieżąco. Ale wracając do tematu, jakoś nie zuważyłam, żeby po mieszance spała dłużej, ale tez nie zastanawiałam się wtedy nad tym głębiej. Sama myślałam, żeby zastosowac tę metodę, bo moje Maleńtswo też śpi po nowordkowemu. Wiem ,że podaje się w tym celu bardzioej zagęszczone mleczko, np. kaszkę, ale to chyba jeszcze za wcześnie? Jak dokarmiam to używam teraz NAN 1, a ono jest wodniste i nie wiem, czy przetrzymałoby ją dłużej? Całuski dla Twoich dzieciaczków! dobra26 - zgdadzam się w 100%, że jak się na tym forum chwali dzieciaczka, to zaraz sytuacja się pogarsza!!!!!!! Czytałam, że przejmujesz się, że Twój Iwo podwoił już wagę urodzeniową. Nie wiem, co Ci doradzić, ale chyba nic na to nie poradzisz. Mogłabyś tylko reglamnetować mu trochę cyca, przetrzymywać go i zapychac trochę np. herbatką. Ale nie wiem, czy tak się powinno w tym wieku. Z drugiej strony myślę, że większość naszych dzieci powoi tę wagę dużo wczęsniej niż przed ukończeniem 5 miesiąca. Emilka urodziła się z wagą 2890g, a po 6 tygodniach miała już 4650g, teraz ma skończone 9 tygodni i pnad 5kg (na elektronicznej wadze w domu), więc podwoi swoją wagę przed ukończeniem 3 miesiąca. Nikt jednak nie mówił, że tyje za szybko. To pewnie taki okres u twojego synka i później zwolni, jak zaczniesz wprowadzać inne jedzonko to na pewno zwolni tempo przybierania. antola - w sprawie nauki niemieckiego wiele Ci nie poradzę, bo na Ratajach (a nawet w ogóle w Poznaniu) nie znam za bardzo nikogo, kto udziela lekcji. Z koleżankami ze studiów nie mam kontaktu, bo powyjeżdżały. Jedynie w pracy, ale tam obsada się zdążyłą już zmnienić i też nie znam tych nowych dziewczyn. A co do szkół językowych to na pewno warto skorzystać z usług tych najstraszych, największych i najbardziej znanych, bo w miarę trzymają poziom i mają pewną renomę. Mogę Ci polecić Akademię Słowa na ul. Św. Marcin. Mają duży wybór kursów, dobrych lektorów i są na mój gust profesjonalni! Może poszłabyś na kurs na certyfikat, na I stopień. Poduczyłabyś się, a taki dokument jest później bardzo przydatny i honorowany na całym świecie! Jakbyś miała jakieś pytania to wal śmiało!!!!! Napisz koniecznie, co u mojej ulubienicy Antosi???? Jak tam zdrówko???? ramotka - no to sukces w sprawie butelki!!!! A teściową złej na wstępie!!! Dziewczyny udzielały Ci bardzo dobrych rad, więc nie będę się powtarzać)) A nowe zdjęcia Oleńki są prześliszne, duża dziewczynka!!! Ile teraz waży??? Dziewczyny mam do Was pytanka: 1. Kiedy dzieciom zaczyna się zmienić kolor oczu? Ja mam niebieskie, a niemąż brązowe i jestem ciekawa Emilkowych w przyszłości! Jak to było u Waszych dzieciaczków???? 2. Tak jak pisałam wyżej, niektóre mamy dają dzieciakom kaszkę, aby dłużej pospały! Od kiedy można podawać kaszki i jakie jest wasze zdanie na ich temat? może nie warto tego robić? 3. W co "bawicie" się ze swoimi dziecmi? To taki dziwny okres nasze maleństwa nie bawią się jeszcze same, a nam trudno jakoś je zająć. Może macie jakies sposoby, bo ja mam z tym problem - chyba, że to pytanie jest idiotyczne to nie odpowiadajcie! Dostałam dzisiaj SMSa od Dagmar22 - Jasio ma od paru tygodni katarek, a nasza forumowiczka będzie miała za parę dni komputerek i brała ode mnie dzisiaj namiary na firmę instalującą stały dostęp do netu, więc pewnie niebawem do nas wróci. Oby!!! Umówiłyśmy się na wieczorny telefonik, to sobie poplotkujemy!!! A mój niemąż ma wielbicielkę, na razie telefoniczną! Ona twierdzi, że się znją, a on że nie! Ciekawe)))))))))) Niebawem szczegóły!!!! Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 17:26 Czesć Cos jakby się ruszyło na forum, i witam także nowa mamusię , witaj Gina U was tez taka paskudna pogoda, wieje i na dodatek pada, brrrrrr Słuchajcie do kogo są podobne wasze dzieciaki, bo u nas sytuacja jest jednoznaczna, ktokolwiek by nie przyszedł do nas to twierdzi ż ePAwełek to wykapany tatus , a mi jest wtedy bardzo smutno, bo w końcu robiliśmy to dziecko razem….ale pocieszam się ze moze inteligentne będzie za mną))) na szczęście to plamienie o którym pisałam to jakiś fałszywy alarm i jeszcze sobie poczekam na miesiączkę Krysia70 – ja także potwornie martwiłam się jak Pawełek wypadnie w Kościele podczas chrzcin, czy ta koncert czy tez nie, stresie miałam że hoho, a w rezultacie Maleneństwo było najgrzeczniejsze z całej czwórki dzieciaczków akurat chrzczonych, sądze że w każdym kościele można wyjsc na zachrystię i dac cyca lub zwyczajnei ponosic dziecko, byle by na głównej ceremonii być ) Bądź dobrej mysli, ja w torebce miałam awaryjnie butle z odciągniętym mlekiem (żeby nie musiec z cycem jednak paradowac w kościele) a także butle z herbatka koperkową, na szczescie ani jedna ani druga się nie przydały Iwonaf77 - fajne zdjątka, słodko wygladacie na tym łóżku, ja mam ogromne schizy jak bierzemy Małego do łózka i oko mi się przymknie, budze się ze strachem czy aby go nie przygniotłam , Pawełek od samego początku śpi sam i to w innym pokoju niż ja z mężyną, w nocy wolę wstać i karmic na siedząco niż zasypiać z nim w łóżku Mija4 – witaj w klubie słodkożerców, ja wprost pożeram słodycze,jednakże nie martwię się z tego powodu, bo przy moim wzroście 180 cm, i wadze przed ciązą 56kg to przydadza mi się kazde kilogramy, a wagi w domcu nie mam , wiec nie wiem ile teraz waze, figura raczej wróciła sprzed ciazy, choc fałdka na brzusiu lekka jest, Jedynym zmartieniem w tym apetycie an słodkie to to , że najbardziej korci mnie czekolada i wszystko co jest nia oblane, no ale ponoc czekolada może uczulac, hm….. Na razie PAwełek nie ma objawów alergii na żadne pokarmy ktore wchłania mama ( no Może oprócz soku malinowego) co do ryby to ja jadłam już filety z morszczuka i jest ok., aha i jeszcze sledzie, u mojego synusia nie zauważyłam obajwow alergii. Pozdrawiam serdecznie ,spadam oglądać Klan Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 18:17 Hej, tu znowu ja. Ale fajnie znów klikać! Majka dziś pięknie śpi, najada się i w kimę ! A ja zdążyłam i popisać i ugotować obiadek i poczytać. Ksga- zazdroszcżę Ci w takim razie wagi- możesz sobie spokojnie pozwolić beztrosko pałaszować słodkości. Ja oczywiście czekolady nie ruszam, ale zjadłabym tonę ! Mama- Wiktora- zjedz za mnie kaałek czekoladki i napisz jak smakowała. Trzymam kciuki za ratowanie pokarmu! Minia- ja też przechodzę akcję " polubmy swoje łóżeczko", ale z miernym rezultatem w dzień. MAja budzi się od razu i muszę ją od nowa usypiać , wobec czego odkładam ją na kanapę ( widocznie towarzyska dziewuszka z niej roścnie i chce być w centrum wydarzeń). Dobrze, że pokonaliście już ten wstrętny wirus. I jak tam ? Kupiłas juz szaliczek do nowonabytej kurteczki? FAjnie tak sobie coś sprawic nowego - mnieod razu humor się poprawia, moim kolejnym zakupem będą jeansy, ale jak schudnę ze 3 kiklo. Tak postanowiała, Iwonaf- piękne te Twoje dzieciaczki. Blondyneczka Zuzia pewniezłamie nie jedno męskie sserce ...ja chrzest też planuję w świeta, ale impreza tym razem będzie kameralna. ginaaa- ja mam w Wiśle dziadków- mieszkaja na ulicy Kuryatty i często ich odwiedzam - więc wiem jak pięknie jest tam, niezależnie od pory roku. Wychodź często na spacerki z Oliwerem, bo górskie powietrze dobrze to robi!! Papatki! Papatki1 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!!! 18.10.04, 18:50 To Ci Majunia prezent dziś zrobiła i dała odetchnąć)) U Nas akcja "polubić swoje łóżcezko" odnosi średni sukces - w nocy spi w łóżcezku, przez większość dnia też, choć teraz np. kończy już 2 godzinkę właśnie na kanapie. To też jej ulubione miejsce, na poduszce i pod kocykiem, no i najważniejsze - w centrum pokoju, a nie tek obrzydliwej klatce, w dodatku z ochraniaczem Oj jak miło kupić sobie coś!!!!!! Humorek zaraz lepszy! U mnie trochę wzrasta samoocena i czuję się bardziej pewna siebie, choć to pewnie głupie! Mój nastrój zawsze bardzo zależał od wyglądu, jak jestem trochę zaniedbana albo źle się czuję w jakimś stroju, to od razu robię się bardziej nieśmiała. Zauważałam to szczególnie w pracy w szkole! A swoją drogą to uczniowie w liceum to bardzo krytyczni obserwatorzy!!! Teraz wszystkie wolne środki idą na Malutką, często swoją drogą niepotrzebnie, ale nie moge się oprzec tym wszystkim cudom dla dzieciaczków! To mój pierwszy zakup od porodu, kurtka jest w kolorze spranej czerwieni (przypomina trochę różowy), sportowa, krótka z dużą ilością kieszinek i różnych zapinek. Do tego mam fajny sportowy kapelusik w kartkę biało-szaro- rożow/czewroną. Więc fajnie pasuje, ale z szalikiem problem, znalazłam taki brudno biały (kremowy) + rękawiczki, jest niedrogi więc chyba go kupię. Będzie pasował też do drugie kyrtki, puchowej w kolorze ciemno zielonym. Ale się rozpisałam na temat ciuchów, a to nie to forum))))) A jenasów mam trochę, choć nie powiem, że nie ucieszyłabym się z kolejnych)) Na razie jednak pierszeńtswo ma odwlekana już wymiana oleju w samochodzie No i w listopadzie II szczepionka Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 21:02 Cześć Babeczki, jeszcze przez tydzien będę was czytać (bo czytam codziennnie tylko natchnienia mi brak do pisania), a później kicha...w naszym nowym domku nie ma doprowadzonej linii telefonicznej Także zostanie mi kafejka int. -tylko jak ja dam radę w tej kafejce z aurelką??? U nas wszystko w miare w porządku...wszyscy zdrowi. Tylko Fred bardzo zapracowany -dalej chudnie biedaczek Sprzedałam auto bratu Fred mi dał swoje, a on bedzie jezdził busem, co go niedawno kupił. Aurelka doi cyce i rośnie w oczach. Z seksem tak sobie...raz, dwa razy w tygodniu, ale ja BUM nie miałam od 6 m-ca ciąży i dalej nie mam chodź bywa ze jestem blisko-może coś mi się zepsuło??? Albo to przez warunki...Fred ostatnio zaatakował mnie na łóżku obok śpiącej Aurelki, ściągnął mnie niżej, ale i tak nóżki Aurelki dotykały mi głowy. No i kiedy byłam juz tuż, tuż...dostałam serię kopów w łeb. Fred twierdzi, ze jemu by to nie przeszkodziło...cóż, widać jesteśmy różni! Strasznie coś leniwa jestem ostatnio... Do fryzjera powinnam iść, ale nie mam pomysłu jak to zorganizować. Na razie, kobitki! Pozdrawiam! Całuski dla dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Puk, puk, puk....... 18.10.04, 21:13 Witam, tak obserwuję wasze pisanie od jakiegoś czasu. Bardzo tu sympatycznie i cieplutko, można dołączyć. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: Puk, puk, puk....... 18.10.04, 22:02 cześć wszystkim mamusiom! Witam nowo przybyłe mamusie i ich pociechy.Fajnie, że nasze grono się powiększa. Dziś drugi dzień rozłąki, ale było całkiem nieżle, nie chcę chwalić swoich dzieciaczków, żeby nie zapeszyć na następne dni (zresztą za waszą radą). Jutro już chyba wyjdę z maluchami na spacer, jeśli wiatr trochę zelżeje, w środę idę z Zuzią na kontrolę do lekarza, ale do przedszkola chyba ją poślę dopiero w poniedziałek, niech się wykuruje do końca, ja się jakoś przemęczę. Trochę się zaczynam martwić bo Kuba ma jakieś kaszelki, ale kataru ani gorączki nie. Iwonaff- to chyba Twój rekord w usypianiu Zuzi, na szczęście moja nie jest taka oporna, choć dziś też dała mały popis na sprawdzenie mojej cierpliwości. A tak poza tym to fajny zbieg okoliczności, że nasze dzieciaczki mają tak samo na imię. mija- mój Kuba też często przed zaśnięciem ma takie ataki płaczu,jest tak zmęczony, że nie może zasnąć i płacze. Podobnie jak Wy mam straszny apetyt, pochłaniam prawie wszystko, ryby też już jadłam(śledzie w pomidorach, smażonego morszczuka), a nawet skusiłam się na czekoladę i na szczęście Kubie nic nie było. Poradżcie jak mogę obejrzeć Wasze zdjęcia, po kliknięciu na link wyskakuje mi tylko opis a zdjęcie się nie pokazuje, może coś brakuje mojemu komputerowi, nie znam się na tym. Maluchy już śpią i ja też idę bo jutro kolejny dzień zmagań Pa Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: Puk, puk, puk.......witam 18.10.04, 22:03 czesc Witam kolejne mamusie i mam nadzieje ze sie tu rozgościcie i napiszecie wiecej o sobie. Anmala-nic nie napisalaś o dzieciach-dziecku? Iwonaf-skąd ty weźmierz siły na wyprawienie takich chrzcin.Ja to planuję skromnie 13 osób doroslych plus dzieci. Dolotka fajnie ze wpadlaś chociaż na chwilę.Jezeli chodzi o BUM to nie jesteś odosobniona.Swiadomośc ,że dzieciątko Spi lub nie obok w łóżeczku potrafi kompletnie zablokować.Poza tym ostatnio słyszałam opinię ,że karmienie piersią wystarcza kobiecie za doznania seksualne -strasznie sie na to zjeżyłam,bo kompletnie to dwie różne sprawy dla mnie.he he-zaczynam pisać niegramatycznie z tych irytacji. Pogoda mnie dobija,bo przez ten deszcz i wiatr nie byłam od dwóch dni na spacerku Jest jeszcze coś -dziś skończyłam 34 lata{już stara baba ze mnie}-ale jakoś tak staro sie jeszcze nie czuje !!!! Wpadnę jeszcze dziś na stronkę z dzieciaczkami -może coś nowego zamieściłyście pa pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 18.10.04, 22:35 Krysias70-wszystkiego najlepszego i cieplutkiego... A teraz cos o mnie. Mam na imię Ania i dwójkę dzieci. Olę lat 3,5 oraz Grzesia 04.08.04. Mieszkam sobie pod Warszawą w Piasecznie. Ola od tygodnia jest przedszkolakiem, a od soboty siedzi w domu - przeziębienie, Grzesia też tak coś delikatnie bieże - katarek, mamusia się czymś strułą, a tatuś jest ostro nieprzytomny z niewyspania. Generalnie wesoła atmosfera domowego ambulatorium. Na razie kończę doczekałam sie na płyn do mycia garów i idę się "zrelaksować". POzdrwiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 00:11 Cześć Dziewczyny, W zeszłym tygodniu mielismy "szpital" w domu.Było naprawdę ciężko. Tylko męża nie wzięło. Obydwaj synkowie -infejcja górnych dróg odd.+ wysoka gorączka. Ja- podobnie , gorączka ponad 39 trzymała mnie przez dwa dni.Ledwo sobie dawałam radę- maluchy chore, opieka nad Milenką a ja ledwożywa. Musiałam niestety wziąć antybityk,na szczęście szybciutko pomógł. Miałam też strachu z Milenką, bo pewnej nocy zwymiotowała 6 razy. Rano przyjechała lekarka i stwierdziła,ze najprawdopodobniej tak zareagowała na tego naszego wstrętnego wirusa. Jak mi wypisała skierowanie do szpitala dla małej na wszelki wypadek jak by dalej wymiotaowała ( bała się o odwodnienie), to myślałam,że padnę. Na szczęscie już więcej nie wymiotowała. Najbardziej bałam sie on nią, ale na szczęście najlżej to przeszła. Dzisiaj już wszyscy czujemy się lepiej. Natomiast troszkę się martwię, bo Milenka średnio przybywa na wadze. Były smy w zeszłym tygodniu na szczepieniu, i była również ważona- 5300- 10 tygodni. Przybywa na dolnej granicy normy. Lekarka powiedziała,żeby jej nie dokarmiać mieszanką, tylko 2 razy w ciągu dnia sciągać pokarm i jej dawać butelką po karmieniu piersią. Aby jej rozepchać żołądeczek. Tak więc nici z moimi zapasami mleczka na wyjścia. Wszystko co sciągnę daję małej. Ale nie jest łatwo na to znalężc czas. A teraz, gdy mam moje starszaki chore w domu to juz w ogóle. Tak bym chciała, aby malutka chetnie zawsze ssała pierś. A ona czasami szcególnie jak jest zmęczona nie chce piersi, a jak odciągnę i dam z butelki to chętnie. Ale jak tak bym coraz częściej robiła, to w ogóle może mnie odepchnąć od piersi. Tak więc mam troszke problem i boję się, aby nie skończyło się to zakończeniem karmienia pierszią. Naprawdę bym nie chciała. Chociaż do 5-6 miesiąca. No koniec narzekania Mamo- wiktora- Dzięki za zdjęcia. Masz super dzieciaczki. A Julka jaką ma fajną czuprynkę. Moze będzie tkaka ciemna po Tatusiu. Ramota- fajnie,ze dajesz radę chodzić na wykłady i ze Oleńka dobrze to znosi. Zyczę, aby super jadła i ładnie rosła. A Ty ,zebyś spokojnie robiła sobie doktorat. Krysias 70- Zyczę zdrówka dla Ciebie i całąej rodzinki i abyś była zawsze szczęśliwa!!!. Jesteśmy rówieśniczkai- ja skończyłam we wrześniu. Chyba jesteśmy najstarsze. A ja naprawdę czuję się jak bym miała 25 lat. Anmala- Witam Serdecznie.Życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla całej rodzinki. Już chyba czas spać. Dobranocka Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 07:43 Ktysias70 - Podobno zdarza się, że dzieci mają z jakiejś przyczyny wstręt do jednego cycka, który właściwie z dorosłego punktu widzenia jest niczym nieuzasadniony. Może jakaś poradnia laktacyjna podpowiedziałaby co robić. Ja natomiast na początku swojej drogi karmienia jedną piersią spotkałam parę osób (w szpitalu) które karmiły jedną piersią, w tym jedną panią która właśnie ze względu na wstręt córki do drugiego cyca. Da się i tak, laktacja się ustabilizuje. U mnie też pokarm zanikł tylko w jednej piersi. Musisz jedynie odciągać pokarm z tej, której mała nie chce, ale tylko do odczucia ulgi i ewentualnie okładać tę jedną kapustą. A swoją drogą może jej przeszkadzać mnóstwo rzeczy, przede wszystkim pozycja (tak jak piszesz, najlepiej wtedy spod pachy), ale też i to że nie słyszy twojego serca Gosia251 - nie martw się tym klapsem, ja sama po takich incydentach mam ochotę się pejczować po plecach i zamartwiam się, czy Wiktorowi nie skrzywi to psychiki Ale człowiek jest tylko człowiekiem, póki to tylko okazjonalny klaps to nie ma tragedii. Sama będąc cholerykiem często i gęsto muszę liczyć do stu, żeby się powstrzymać A jak dzieci śpią słodko to naprawdę ciężko uwierzyć że potrafią tak nieźle wyprowadzić z równowagi... Iwonaf77 - zjadłam za ciebie całe mnóstwo kanapek z masłem czekoladowym, ale niestety robię pas, moja pupa tego nie potrzebuje Mija4 - nieobecność usprawiedliwiona Ja też się rzucam na słodycze... niestety... Miniaxv - nie chciałam sobie uzurpować prawa do całej wiedzy o karmieniu po prostu byłam zła na te baby które karcącym wzrokiem patrzą na mnie i mówią: jak to ?? pani karmi butelką??!!, a co one mogą wiedzieć o takich problemach jak moje, gdy mleko płynęło im gęstą rzeką... Aha, no i przy dwójce dzieci, człowiek myśli, że wszystkie rozumy pozjadał Katar to taka upierdliwa rzecz, że nie wiem czy w ogóle jest szansa, żeby któreś z moich dzieci się go pozbyło... Gratuluję konsekwencji w akcji Polubić Swoje Łóżeczko. W przypadku Julki nie mam z tym problemu, natomiast Wiktor był niereformowalny i tak jest do dziś Osobniczo zmienne Kolor oczu - Wiktor miał granatowe po urodzeniu, stopniowo mu się rozjaśniały, teraz ma błękitne, Julka prawie od razu miała brązowe, ale tak naprawdę wszyscy się zastanawiają jaki to kolor Podobno może to trwać do roku czasu, taka zmiana koloru oczu. Z tą kaszką do nie pamiętam, spojrzę przy okazji w sklepie na opakowanie, tam pewnie pisze, ale podejrzewam że gdzieś od 4 miesiąca. Ja też lubię sobie coś kupić, choć niestety ostatnio jakoś mniej kasy. ALe wystawiłam trochę rzeczy na allegro i zamierzam zrobić sobie remont kapitalny (fryzjer, paznokcie, jakiś ciuch). Mycha40 - dobrze że już po wszystkim, wracajcie do zdrowia!!! Ginaa, Anmala - witamy!!! Wieści z frontu za chwilkę mama Wiktora i Juleczki _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15257936&a=15257936 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 09:53 Cześć Babeczki! u mnie noc minęła strasznie- Majka co prada spała, ale za to ja miałam potworny ból brzucha, którego nie potrafię do tej pory zlokalizowac ani okreslic . poBolewami przy kazdym ruchu, a nie jest to ani ból żołądkowy ani inny , który znałam . Poczekam jeszcze i jak mi nie przejdzie- to idę do lekarza. Anmala- witaj w klubie! Miło,że grono nasze się powiększa. Gosia251- myslę ,że Majka tak jak i Kubus płacze ze zmęczenia, bo na nos juz pada, a jeszcze walczy o bycie na jawie- śmiesne te dzieciaczki. A klapsami się nie przejmuj- wszystkim przecież kiedyś puszczaja nerwy. Krysia70- wszystkiego najlepszego z okazji urodzin ! Mycha- życze powrotu do zdrowia i walcz dzielnie z choróbskami Dołączam do mam po 30- ja mam 33. Dolotka- Te BUM jeszcze wróci , nie łam się ! Mama- Wiktora- rozmiem cie doskonale ,że wkurzasz się , kiedy postronne osoby mądrzą się na temat karmienia- ja wtedy też mam ochotę być niemiła i impertynencka. A z tymi słodkościami to niestety trzeba chyba walcyć. Wypowiadamy wojnę słodyczom, co Ty na to? Minia- ja też całą wolna kasę przeznaczam na Majkę , tez bym jej wszystko nakupiła , czasem i rzeczy niepotrzebne, ale wszystko jest takie piekne,że kusi i muszę się nieżle powstrzymywać. Ale siebie nie pomijam, bo szczęsliwa , zadbana mama wychowa bardziej szczęsliwe dziecko , więc sobie nie odmawiam- oczywiście w granicach rozsądku.muszę tylko jeszcze zrobić balejaż , bo odrosty juz mam na pół głowy , a niestety logistycznie narazie jest to niewykonalne, gdyz zawsze siedzę u fryzjera 3-4 godziny, a przy karmieniu- wiadomo- brak czasu. lecę , bo Majka wzywa krówkę ( mam taką Ksywę w rodzinie ostatni- jakies 3 miesiące temu miałam Foczka) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 11:28 Hej Baby!!! Coraz gorzej u mnie z pisaniem. A jak już cos napiszę to mi to znika- to znak??? Tośka ostatnio cały czas zgazowana, więc się ciągle masujemy. W nocy stęka tak głośno, że nie mogę spać- w rezultacie ona budzi się wesoła jak skowronek, a ja nie mogę otworzyć oczu. Chyba sen dziecka nie zależy tylko od stopnia najedzenia. To znaczy, jak się je "zapcha" mieszanką- to owszem ponoć śpi dłużej (sama nie próbowałam, bo na całe szczęście nie mam żadnych problemów z pokarmem). Ale wczoraj Tosia zjadła jak zwykle ok 17 swoją porcję; potem karmimy się po kąpieli- ok. 20. I tu był problem, bo Młoda nie chciała przełknąć nawet łyka- tak się prężyła! Wobec czego stwierdziłam, że ją ululam bez jedzenia, to się obudzi jak jej będzie lepiej. I obudziła się... o 4.30! Tyle godzin o pustym żołądku... Mamo_Wiktora- czuję się zbesztana, a ja tylko chciałam pocieszyć. Faktycznie moje piersi działają bez zarzutu i pewnie w twojej sytuacji czułabym się pięć razy gorzej, niż Ty- ale uwierz mi, że NIGDY nie patrzę ze zgrozą na matkię karmiącą butelką, bo sama czasem o tym myślę, żwłaszcza kiedy Tosia ma te swoje "akcje" z prężeniem się i niejedzeniem przez pół dnia (a maje mleko z butli ciągnie bez problemu). Jeżeli mi opiszesz, co ma być efektem tej obróbki, to mogę Ci to zrobić. (przyciąć, wykadrować, pomniejszyć, zrobić na czarno- białe, poprawić kolorki- tylko nie zretuszuję, bo to straszna dłubanina, no i musiałabyś stać nade mną i mówić, co mam poprawić.) Co do bicia dzieci- dość dużo pamiętam ze swojego dzieciństwa, a więc i to, jak mając lat 4 tak długo próbowałam wyprowadzić moją mamę z równowagi, aż "zarobiłam" kalpsa- i jakoś nie pamiętam mojego strasznego poczucia krzywdy z tego powodu....Jejku- jak mój niemąż to mówi to się obruszam ale po cichu też modlę się, żeby Tosia nie miała mojego charakteru. Jak ja sobie przypomnę, jak maltretowałam moje siostry.... Krysia- sto lat, sto lat- dużo uśmiechu.... Spadam, bo Antosia WOOOOOOOOOOOOOOOOOOŁA!!!!! Acha- ja się ujawniłam w końcu, są też nowe zdjęcia Tosi. Pewnie jutro wyskoczą. Jeszcze wpadnę.........pa - Ir. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 09:35 A teraz WIEŚCI Z FRONTU Katar trzyma i Wiktora i Julkę, wczoraj dostali kolejne cudowne lekarstwa, które mają ich uchronić przed antybiotykiem. Następnym razem będę wdzięczna za coś co uchroni moje konto Wysypka Julki okazała się tym czym podejrzewałam: skaza białkowa. I przechodzimy na Bebilon Pepti Ja pomimo, że z chorobą lepiej, to jestem zmęczona jak diabli, czuję się jakbym miała sto lat. I chyba już też tak wyglądam. Makijaż niedługo przestanie wystarczać... Przydałby się fryzjer, i nie wiem, co jeszcze. Obiecałam sobie, że zajmę się sobą, tym zwałom tłuszczu na brzuchu, tym co zostało z moich piersi, tym, co kiedyś było moimi paznokciami, eeech, tak sobie marudzę. Mieszkanie zapuszczone, to też mnie wytrąca z równowagi, bo lubię ład wokoło. Dla odmiany wczoraj na niemieckim było bardzo miło. Rozumiałam wszystko co pan do mnie mówił. Pełen sukces Choć z mówieniem gorzej, więc siedziałam sobie jak trusia w kąciku. Na oko jestem najstarsza w grupie, z tego co podsłyszałam, to są mniej więcej roczniki 80-82. Wyszłam na dinozaura... I tak też się czułam. Jeśli o mnie chodzi małe dziecko jest dla mnie najlepszym środkiem antykoncepcyjnym (po cholerę ja biorę te cerazette???). Mąż na razie wykazuje się cierpliwością, szczególnie od kiedy kazałam mu wstać o trzeciej i nakarmić małą (potem nie mógł już zasnąć i chyba zrozumiał jak jestem zmęczona). Kurczę, dostałam przedmigrenowej aury i przestaję widzieć co piszę. Dobrze że piszę bezwzrokowo bo już byłoby po pisaniu... Poza tym mam prośbę. Czy któraś z was potrafi mi obrobić tak zdjęcia żeby się nadawało do wklejenia do cv?? Brat mi wczoraj pstryknął parę fotek. Wyszłam tragicznie, ale coś muszę wkleić, bo wszędzie chcą zdjęcia... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - oddam dziecko 19.10.04, 11:18 Cześć Dziewczyny, jak w tytule, może przyjmiecie małego wrzeszczącego potwora z dużą dopłatą. Wrzeszczy bezustannie, lekarze mówię, że zdrowy. Definitywnie rzucam karmienie piersią, nie daję juz rady, wysiada mi wszystko. Dzisiaj zadzwoniłam do męża i zapowiedziałam, że po jego powrocie wyjeżdżam na tydzień, a on niech ściąga babcię. Chodzi mi po głowie jakieś sanatorium, gdzie np. ktoś będzie mi robił masaże, kaąpiele błotne, itp. Marzy mi się, że ktoś się mną zajmie, a nie na odwrót. Jestem baaaaardzo niedopieszczona. I chyba dobry psycholog i coś na uspokojenie. Nerwy mam w rozsypce. To tyle, pozdrawiam. Chętne na przyjęcie "słodkiego" bobasa, proszę o odzew, he he. Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 - oddam dziecko 19.10.04, 12:08 Czasami mam ochotę odstąpić moja starszą pociechę hi, hi......Uparta ta moja baba,że szkoda gadać.Ja też nie mam lekkiego charakteru, więc ostatnio są dosyć ostre starcia. Na widok jej histerii dostaję szału,aż mnie ręka swędzi, a potem jest mi głupio, mam kaca moralnego. Olka ma od wczoraj jakieś okrągłe plamy na buzi i na całym ciele, oraz jakieś drobne krostki, ospa czy co? Tatuś idzie z nią dzisiaj do lekarza, zobaczymy co powie. Mój Grzegorz to mały cycek, je, je, je i je a i śpi przy cycku, jeśli cycek oddala się bardziej niż 30cm- pobudka, fajna zabawa. W nocy mam niewielki spokój bo śpi 6-8 godzin ciurkiem, potem pobudka małe cycowanie i tak już co godzinę aż do 7 czy 8 rano. W dzień śpi jak zając pod miedzą, najmniejszy szelest i go budzi, wózek też nie jest rozwiązaniem bo budzi się po1/2 godzinie i po spacerze. Przez to Ola poszła do przedszkola, szkoda mi jej było, że wychodzimy na dwór na tak krótko i nie bawi się z dziećmi. Gregor z butli nie pije a smoka też nie chce, oznacza to bardzo szybkie powroty do domu z syreną alarmową. Jak było ciepło to cycowałam na dworzu a teraz się już nie da. Aby wyjść po nią do przedszkola musiałam robić dwugodzinne przygotowania bo młody strasznie wyje w wózku jak się obudzi. W przedszkolu wygląda to mniej więcej tak,że Ola jest w ekspresowym tępie ubierana do wyjścia a ja modlę się aby Gregor się nie obudził (bo nie jedziemy)i wychodzimy w szybkich podskokach. Już nawet dzwoniłam po jakiś poradniach laktacyjnych to mi doradzili aby go dokarmiać własnym mlekiem, tylko że łyżęczką a on zjada 15-20 ml i po ptokach. Pocieszam się,że źle nie wygląda 6320g w zeszłym tygodniiu(10 tyg) i to jest mój wcześniaczek z 36 tyg, startował od 3080 więc już podwoił swoją masę he, he. POd innym kątem widać to wcześniactwo, zaczyna się dopiero uśmiechać, wydaje takie słabe dźwięki i główkę jeszcze słabo trzyma jak się go podciąga za rączki, no cóż 25 dni przed terminem może robić swoje. Zobaczymy co w przyszłym tygodniu powie pediatra. Narazie kończę wyznania bo Ola chce układać ze mną układankę. Pa. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 12:00 Gud morning! krysias70-wszytskiego naj...!!! stynka2-3maj się! szczerze współczuje! miniaxv-czy Ty bierzesz ten dodatek dla samotnych matek? bo ja jeszcze musze doniesc do opieki zaswiadczenie o zameldowaniu tymczasowym i pewnie dostane, ale boje się, ze pójde siedziec :-0 Dobrze, ze są teraz takie więzienia dla kobiet z dziećmi A odnośnie cycek i mleka, to myślałam, że nigdy nie bede miała z tym problemów, bo cycki zawsze pełne mleka tryskły fontanną zalwewając małe ślepka, ale jakis tydzien temu nagle szok...cycki -flaki. Mała ciągnie 5 razy nim coś połknie. Przestraszyłam się bardzo i zaczełam wiecej jesc i pić i wszystko wróciło do normy. Ale teraz cały czas obserwuje się i widze, że jak nie zjem rano duzego sniadania to mam mało pokarmu...tak więc przynajmniej w moim przypadku ilość mleka zależy od tego jak jem. pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 15:30 Mija4- obiecuję że dziś ostatnia kanapka z masłem czekoladowym i od jutro dieta. Zresztą muszę się przyzwyczajać do mniejszej ilości kalorii, bo obiecałam sobie prezent w postaci diety cambridge, na wstępie więc od jutra rzucam cukier. Pomimo odciągania pokarmu coraz mniej. Pewnie stres i przemęczenie robią swoje... Stynka - już myślałam że jestem w swoich uczuciach osamotniona, od tygodnia na moim gg wisi info "chcę uciec, tylko dokąd??!!" Jedyna rada dopieścić się, zaopiekować sobą, pozbyć dzieci choć na godzinę. Ja osobiście polecam też dwa miesiące na antydepresantach, jak juz skończysz karmić. Ja mam jeszcze opakowanie coaxilu i jak tylko pokarm mi zaniknie to biore... Sorki twojego bobasa nie przyjmę, ale jak znajdziesz kogoś to spytaj czy nie weźmie jeszcze moich szkrabów Antola- broń Boże nie czuj się zbesztana, to przecież nie bylo do was personalnie!!! Tylko sie chciałam wywnetrzyc... Mnie chodziło o pewien typ ludzi, jak jedna położna w szpitalu. Gdy się zaparłam że małej do chorego cyca nie przystawię, to popatrzyła na mnie z góry mówiąc: jak to pani nie przystawi, przecież wszyscy karmią to i pani będzie karmić!! Jeśli chodzi o zdjęcia to podaj mi e-mail raz jeszcze. Chodzi mi o zrobienie z nich na tyle na ile się da zwykłego małego zdjęcia dowodowego tak aby wkleić do cv. Wracam do moich małych wyjców Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 16:34 Hejka, dwugodzinny spacerek zaliczony!!! Pogoda dzisiaj znośna, więc nie było najgorzej Emilka właśnie zasnęła, dziś rano tez pospała godzinkę - co się dzieje?????? Ostatnio jak ją położę na brzuszku na tapczanie, to potrafi długo sama leżeć, kręci tą główką jak najęta i zasypia sama! generalnie bardzo sobie chwalę, że nie trzeba jej często usypiać, zasypia na rączkach, albo jak sama leży - nawet w łóżeczku! Ale koniecznie leżąc na brzuszku! Dzisiaj po raz pierwszy Emi ma na sobie sukienkę i bardzo śmiesznie wygląda, bo te nóżki są takie fajne krzywiutkie mija4 i mama_wiktora - wytrwałości w poskramianiu apetytu, szybkiej utraty kilogramów, no i tej wymarzonej wagi! A jak się nie uda - to też się nic nie stanie mama_wiktora - z tym katarkiem masz rację, on jest chyba "nieuleczalny"! Emilka męczy się z nim już prawie 3 tygodnie, jest trochę lepiej, ale nosek nadal się zapycha, Malutka charczy, a wnocy chrapie Nasz pediatra mówi, że samo przejdzie. Antybiotyków nie daje, bo katarek nie jest już ropny! Widzę, że to karmienie piersią to u Ciebie robi więcej szkody niż pożytku! Nie chcę Ci nic doradzam, bo jesteś bardzo wrażliwa na tym punkcie i nie chcę pogarszać sytuacji, ale życzę poprawy samopoczucia i aby te leki nie były potrzebne)) stynka - dobrze Cię rozuiem, bo pisałam już tu podobnie rozpaczliwe posty. Mój wyjec uspokoił się ostatnio, więc nie mogę narzekać. Choć za dużo byłoby powiedzieć, że jest to pogodne dzieckoAle jest coraz lepiej, czego i Tobie życzę z całego serca))))))))))) krysias70 - wszystkiego naj!!!!!!! Spełnienia marzeń, zdrówka i pocieczhy z rodzinki)) Żyjcie sobie zdrowi i weseli antola - fajnie, że się ujawniłaś, jutro będę szukać Twoich zdjęć!!! Emilka tez mocno "zagazowana". Dużo pierdzi - śmierdząco i głośno! A podejrzenia padają zawsze na biednego niemęża Trudno uwirezyć, że taka malutka dziewczynka daje tak mocno czadu! W nocy też dużo stęka i pręży się, biedny niemąż, który wstaje o 5.00 rano śpi w słuchawkach od discmana - całą noc słucha muzyczki, aby zagłuszyć swoją córunię! dolotka - nie złożyłam jeszcze wniosku i rodzinne, bo będę składać te wszystkie papiery dopiero idąc na wychowawczy. Teraz nie dostałabym chyba, bi biorą dochody za 2002 rok, a wtedy miałam akurat parę złotych ponad te 504 zł (dzieląc na podstawie PITa przez 2). A dochód teraz mam, bo dostaję zasiłek macierzyński. Jak przejdę na wychowawczy to będzie to dochód utracony. Chyba, że źle rozumuję? I nie strasz tym więzieniem, bo ja cykor jestem i zaraz będę panikowac, że mnie rzeczywiście zamkną! Powodzenia w nowym domku i nie zapominaj o nas!!!! anmala - witaj serdecznie!!!! Z tego co piszesz, widać, że też nie masz lekko! A spacerki to wyglądają u mnie podobnie, krótki sen, a potem czuwanie! No i moje modlitwy, aby zdążyć wszystko załatwić, zanim syrena się włączy. Zrezygnowałam już nawet z zakupów w supermakecie, bo to dość daleko i długo trwa. Zaopatruję się teraz w pobliskich sklepach, co nie wychodzi dobrze mojemu porfelowi, ale wolę to niż te nerwy! No a Grześ to wielbiciel Twojego biustu:- )))) tego problemu na szczęście nie mam - moja Emilka je ekspresowo - około 5 minut gosia251 - Emi też popłakuje czasem przed zaśnięciem! Wczoraj wieczorem rozmawiałam 40 minut przez telefon z Dagmar22 i było bardzo sympatycznie!!!!!!!!!!!! Zdam Wam relację co u niej trochę później, bo Emi się właśnie obudziła Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 17:25 Antola!! Ty wyglądasz góra na 15 lat W każdym razie wódki bym ci nie sprzedała A Tosia widzę, że fryzurkę ma równie bujną jak moja Julcia, masz jakiś sposób żeby włoski tak strasznie nie sterczały na punka?? Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 17:39 hej hej wczoraj mialam gorszy dzien maż był na szkoleniu i długo go nie było, a ja czekałam z obiadem cały dzien, i do tego dzwoniac do niego slysze ze chłopacy w tle mówia ze ida do knajpy... to mnie troche wytraciło z rownowagi bo mysle sobie ze ja caly dzien w domu siedze i ciagle te same czynnosci, a on gdzieś tam w świecie (poznan) i sobie zycia używa żal mi sie zrobiło, a mąż wraca do domu i pyta "kochanie jak ci minął dzień"... a jak mógł minąć, ..karmienie, przebieranie, sprzątanie, gotowanie, niańczenie... troche zaczęła mi doskwierać samotność w domu Paweł miewa sie dobrze , dzis przespal od 21.30 do 5.00 wow!!!!!!!! niezle juz unosi główkę leżąc na brzusiu, potrafi zajac sie grzechotka i ładnie leży w łóżeczku obserwujac świat podejmujemy ciagle temat czy wracać do roboty czy nie, i nadal nie ma konkretnej decyzji przez te wiatry juz dawno nie wychodzilismy na spacer może jutro... stynka- coz ci można napisać, trzymaj się dzielnie, taki już nas los Matek Polek, a może jednak udalo by się babcie namowic na piastowanie pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Antola 19.10.04, 18:29 Irenko, powiem (a raczej napiszę) wprost - przepiękna z Ciebie mamuśka!!! Antosia musi być dumna z tak urodziwej i kochającej ją mamy A Antosia bardzo urosła, a długie czarne włoski to widzę sa typowe dla sierpniowych maluszków! Bardzo miło Cię wreszcie zobaczyć)) Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Mama_wiktora!!! 19.10.04, 18:36 Chciałam Ci jeszcze napisac, a zapomniałam w poprzednim poscie, że gdybyś miała jakiekolwiek pytania czy problemy z tym niemieckim to bardzo chętnie Ci pomogę:- ))) Może będziesz chciała wyjaśnić jakieś wątpliwości, albo dać jakieś wypracowanko do sprawdzenia. W każdym razie służę pomocą! Podam Ci mojego mail`a jakbyś chciała coś kiedyś przesłać! Powodzenia w nauce i gadaj dużo!!! Nie ukrywaj się)))))) P.S. Współczuję bardzo Julce, bo ten Bebilon Pepti to podobno nie smakuje za dobrze. Trzeba mieć nadzieję, że dla dzieciaczków to rzeczywiście nie ma znaczenia A najlepiej, żeby okazało się, że to nie jest skaza białkowa)) Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 o Dagmar22!!!! 19.10.04, 18:43 Musze przyznać, że Dagmara to niezwykle sympatyczna kobitka i bardzo fajnie nam się rozmawiało chcoiaż znamy się tylko z forum. Jak prawdziwe mamuchy obgadałyśmy nasze dzieciaczki)) Jasiek zaczął ładnie przybierać dzięki dokarmianiu, wazy już ok.5100g! generalnie jest tez prawie cały czas na rączkach i nie lubi swojego łóżeczka, nie przepada też za spędzaniem czasu w leżaczkuBardzo ładnie śpi na spacerkach i w samochodzie, przez reztę dnia raczej drzemię. W nocy daje biednej Dagmar trochę popalić Ale nasza forumowiczka brzmiała bardzo optymistrycznie, a najważniejsze, że niebawem pewnie do nas dołączy!!!! Pozdrowionka - Monika&emilka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 Ha_nka gzdzie jestes??? 19.10.04, 20:01 Ha_nka daj znać co u was słychać, jak rosnie mała Zuzia i jak się ma kotek? Pewnie brakuje ci czasu i sił ale napisz choć parę słów co u was. Pozdrawiam Iwona Ps.Jak któras z was się długo nie odzywa to mnie jakies głupie mysli nachodzą,że może maluszek chory lub cos takiego.Tfu,tfu, odpukać w nie malowane. Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 Ha_nka gzdzie jestes??? 20.10.04, 21:46 Hej dziewczyzny - iwonaf77 - jestem jestem, chociaz brak czasu faktycznie doskwiera. Zuzia rosnie, ale jak widze, to jest malutka w porownaniu z waszymi dzieciaczkami - ostatnio wazyŁa ok. 4700. Wieczory niestety mamy ostatnio maŁo przyjemne, bo maŁa nie chce spac i non stop musimy ja nosic na rekach. Teraz kolej meza ja odrabiam zalegŁosci w forum, bo dawno mnie nie byŁo. Jutro rano przjezdzaj moja mama i tesciowa, wiec troche nas odciaza - w niedziele mamy chrzest. Chzba koniec y pisaniem, bo Zuzi zle u taty....czy w2asye dzieci tez tak maja, ze uspokajaja sie tylko u mamy?? I sorry ya bledz, ale cos mi sie poprzestawiaŁo w klawiaturze... Jeszcze wpadne. pozdrowienia <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386 Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 21:51 Hej Kobitki i Matki zarazem Moj kochany niemaz, ktorego ostatnio wcale nie ma, formatowal mi dysk i nie mialam dostepu do netu. Lecz juz nadrabiam. Jak tam Wasze malenstwa, czy juz wszyscy sa zdrowi? U nas niestety jakies chorobsko probuje wejsc oknami i drzwiami i narazie zaatakowalo moje gardziolko i nos. Reszta sie jakos trzyma, czyli niemaz i Synek - zobaczymy jak dlugo. Poza tym w niedziele czyms sie strulam i niestety ogladalam toalete od srodka przez pol nocy. Balam sie jakie to bedzie mialo konsekwencje u Iwusia, lecz okazalo sie ze Go tylko trosze nad ranem w poniedzialek bolal brzuszek i puscil "pawia" ale bez jednej lezki i na tym sie skonczylo. Czy Wasze malenstwa tez juz placza lzami? A tak wogole to sie chcialm Was mamusie zapytac jak Wasze pociechy znosza kapiele. Iwo na samym poczatku bardzo sie bal wody a teraz wieczorami nie moze sie doczekac kiedy Go wsadze do wanienki. Jak juz w niej jest to po prostu szaleje, kopie nogami z glosnym smiechem, az sie caly zawsze opryska woda. Strasznie lubi jak sie go opryskuej kaczuszka, wiem ze potem nie bedzie problemu zeby zasnal. Po przeczytaniu waszych postow ustosunkuje ( mhhh mile slowo sie do niektorych z nich: miniaxv - ciesze sie ze choroba juz prawie calkowicie zazegnana, niedlugo juz nawet takiego wodnistego katarku nie bedzie miala Emilka i na pewno bedzie wszystko dobrze. Codo spacerkow, to Iwus tez spi podczas a takze czasami jak go wyniose do domku po to potrafi nawet 1 godz dospac w domu, ustawiam go w otwartym oknie w malym pokoju i nie rozbieram wiec jakby ma przedluzony spacer.Dzieki za rady dotyczace wagi Iwusia, sadze ze teraz jak sie duzo rusza i kopie non stop tak szybko nie bedzie przybieral na wadze. Poza tym karmie Go juz 7 razy na dobe. Co do koloru oczu to slyszalam ze zmieniaja sie do 6 miesiaca, choc wiem ze moj Synus bedzie mial niebieskie, bo nikt z rodziny nie ma innego koloru oczu. Co do kaszki na noc to mozna ja podawac u dzieci karmionych tylko piersia od 6 miesiaca natomiast u dzieci "butelkowych" juz w 5 miesiacu. Widocznie te "butelkowe" maja bardziej wygimnastykowany uklad pokarmowy Odnosnie przyzwyczajania do lozeczka to Iwus spi w nim od poczatku swojego zycia na tym swiecie, jedynie rano kolo 5-6 jak jest taki marudny to Go bierzemy z niemezem do lozia bo wtedy szybciej zasypia. Poza tym w swoim lozeczku ma taka enklawe inwidualnosci i chcemy Go do tego przyzwyczaic. Udaje mu sie czasami zasnac w lozeczku bez zadnych wspomagaczy (typu noszenie na rekach czy smnoczek), ale to sporadycznie. mija4 i ksaga - ja tez jestem okropny slodkozerca, ale na razie nie odbija sie to na mojej wadze Poza tym chodze na basen ( na sekcje plywacka) wiec to co zjem to szybko spalam a czego nie spale to i tak ten Maly "ciagnik" zje ksaga - moj niemaz tez ostatnio czesto chodzi na piwo, a ja sama w domu siedze, powoli zaczyna mnie to wkurzac ze mam taka sycz w postaci synka, ale szybko mi to przechodzi... Gdzie te czasy cudownej beztroski, lazenia w nocy po pubach kinach i dyskotekach, a rano spania do 10-tej,ech, troszke mi tego brakuje. gosia251 - wspolczuje braku meza, wiem dobrze co to samotnosc, moj niemaz non stop ma szkolenia, bankiety, spotkania, rajdy, tak wiec go nie ma, a samotnosc to chyba najgorsza rzecz na swiecie. Niestety trzeba czekac i wierzyc w to ze te nasze chlopy tez troszke za nami tesknia.Co do braku cierpliwosci tez czasami bym wyszla i trzasnela drzwiami i nie wracala gdy ten maly Wyjec zaczyna swoj koncert, ale potem szybko mi przechodzi jak widze ten jego bezzebny usmiech i mam ochote Go zjesc z milosci mama_wiktora - zjedz za mnie tez jedna kanapeczke z czekolada...mhhh chyba bedzie mi dane jeszcze troszke poczekac az sama to zrobie, bo juz kiedys sprobowlaam i mialam muchomorka zqamiast synka, tak Go wysypalo. ginaaa i anmola - witajcie mamuski w naszym gronie, milo ze sa kolejne sierpniowe mamusie. Ja sama urodzilam sie 4 sierpnia tak jak synek jednej z Was. A moj Iwus przyszedl na swiat 5 sierpnia wiec prawie sa rowiesnikami.Ginaa Oliwierek jest slicznym dzieckiem , naprawde, fajnie miec synka, coAnmola - Iwo tez podowoil wage urodzeniowa w wieku 2 miesiecy az sie boje myslec co bedzie jak skonczy pol roku. krysias70 - gratulacje i zyczenia z okazji 34 urodzinek, wsztskiego naj i niech Ci dzieciatko zrowo rosnie i nie sparwia problemow Mamusi. dolotka - jakos smutno tu bez Ciebie, tak zadko tu zagladasz... Co do wielkiego BUM to tez juz nie pamietam jak to jest, ostatnio doswiadczylam tego w ciazy. Teraz mysle ze mam bariere psychiczna, chyba musze w koncu zaczac brac Cerazzette zeby miec konfort a nie martwic sie tym, ze splodzimy kolejne dzieciatko przez nieuwage i chwilke zamonienia. Nie znioslabym teraz takiego drugiego wyjca jak Iwo, jeden narazie mi w zupelnosci wystarczy. antola - sliczna ta Twoja Tosia, i jaki ma dluuugie wlosy i bujna czuprynke, moj Iwus niestety taci te reszteczki wloskow z ktorymi sie urodzil. Moze mu tez wyrosnie taka czupryna, a ma po kim bo moj niemaz ma czarne mocne wlosiska O jejku ale sie dzis rozpisalam, ale obiecuje teraz juz bede na bierzaco i postaram sie nie pisac takich elaboratow. Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868 Odpowiedz Link Zgłoś
ginaaaa Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 22:46 czesc dziewczynki.. kurcze nie jestem w stanie przeczytac tych waszych wszystkich listow bo czasu mi brakuje. widze ze jestescie juz bardzo zzyte ze soba. mam nadzieje ze szybko sie wkrece w te wasze rozmowy i bede na czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 19.10.04, 23:26 Hej Ginaaaa nie martw się bo chyba nie ty jedna nie nadążasz z czytaniem listów.Ja mam często że jesli już uda mi się przez wszystkie przebrnąć to brakuje czasu na odpisanie. Dzisiaj kolejny dzień siedzenia w domku bo tesć zabrał kóło od wózka do wulkanizacji i chyba o nim zapomniał.Jak ubieracie swoje maluszki w tak zimnie dni jak dzisiaj? Czy kupiłyscie już kombinezony? Ja mojemu juz zakładam bo mam taki po Zuzi a ona urodziła się w styczniu więc jest dobry na teraz.Kuba żeby dobrze spał musi mieć obowiązkowo czapkę na oczach i nie wolno mu jej ruszać bo się krzwywi a potem budzi.Czasem zsuwa mu się nawet na nosek.Troszkę dziwnie się na mnie patrzą na spacerach gdy go widzą.Szukałam dla niego czapeczki na zimę ale ciężko jest znaleźć jego rozmiar więc jeszcze nie kupiłam. Kupiłam za to sobie sliczne jeansy biodrówki i nawet rozmiar z przed ciązy.Ja również mam lepsze samopoczucie gdy sobie cos kupię.Mam już upatrzony szlik i czapkę w H&M ale kaski brak.Ostanio kupiłam sobie i Zuzi taką samą bluzkę bo w H&M na dziale młodzieżowym są obrania na 1,64cm i w nie wchodzę.Próbowałam się też wbić w spodnie ale moje bioderka po dwóch porodach nie wlazły.Figurę odziedziczyłam po mojej mamie która jest drobna i zawsze wszyscy mówili że może ubierać się w 5-10-15.Co do fryzjera to też straszę odrostami ale czekam kiedy wrócą moi rodzice bo tam chodzę do salonu a moje mama musi zostać z dzieciakami. Od dwóch dni mam jakies koszmary.Wczoraj sniło mi się że moja babcia ( a Kuby prababcia)karmiła go piersią a ja na to patrzyłam.Mleko leciało jej jak z kranu. To było straszne.Dzisiaj za to sniło mi się że sobie nia dawałam rady i oddałam Zuzię naszym znajomym.Na szczęscie sen z happy end-em bo stęskniłam się za nią i im ją zabrałam.Jak macie sennik to powiedzcie mi co te bzdury mogą oznaczać? Wczoraj zjadłam mizerię PYCHOTA i na szczęsie obyło się bez bóli brzuszka więc dziasiaj powtórzyłam i czekam na efekty.Co do rybek to podobno najbardziej uczula łosos bo jak byłam z Kuby wysypka to było pierwsze pytanie jakie zadała mi lekarka.Ja wcinam tunczyka z puszki i sardynki podwędzane i w pomidorach i uczulenia brak. Ponieważ własnie mąż wrócił z "pracy" powolutku kończę . Minia- Zuzi kazali podawać kaszkę od 5 m-ca bo za mało przybierała na wadze ale taką bezmleczną na wodzie i ona tym pluła do okoła.Nawet psy tego swiństwa zjesć nie chciały.Zazdroszczę ci tego kapelusza bo mi nie za pięknie w nakryciach głowy.Jutro napiszę o zabawach z Kubą. Ksaga- zazdroszczę tych sledzi i jutro lecę po nie do sklepu-w ciąży zajadałam się codziennie.Czy słyszysz jak Pawełek budzi się w nocy na karmienie? Krysia70- happy birthday to you !!! Anmala witaj wsród nas ! Antola muszę przyznać że Tosia ma sliczną mausię.Taki typ urody bardzo podoba się mojemu mężowi (więc nie bardzo wiem dlaczego wybrał blondynkę).Sto całusków dla Tosi od Kubusia. Spadam usypiać Zuzię która jeszcze nie spi bo czekała na tatę. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 10:25 Cześć Babuchny!!! Przede wszystkim dziękuję Wam za miłe słowa, aż spłonęłam rumieńcem.... To będzie króciutki post, bo dziś mam imieninki i podrzucamy Tośkę do babci, a sami idziemy do kina i na zakupy (jak czas pozwoli). Po raz pierwszy od jej urodzenia Antosia zostaje w "obcych" rękach i trochę jestem zestresowana. Nigdy bym się nie podejrzewała, że będzie ze mnie taka kwoka. Znowu miałam w nocy przechlapane, bo Tosia jest ostatnio zgazowana, jak balonik- ale dziś w nocy były dwie kupy, więc biłyśmy sobie brawo, a Tosia z euforii nie mogła zasnąć przez dwie godziny. Generalnie z zazdrością czytam o waszych maluszkach, które budzą się na jedzenie i natychmiast usypiają. Tosia KAŻDE amciu kończy prężąc się i nawet, jak bardzo chce spać, to się wybudzi- biedactwo. Więc ja już od dwóch miesięcy(z kilkoma cudownymi wyjątkami) śpię po dwie, trzy godziny, potem mam 1,5 godz lulania Małej, potem znów sen- 3 godzinki. Mam nadzieję, że te jej brzuszkowe problemy skończą się wraz z magicznym trzecim miesiącem. Mamo_Wiktora- mój e-mail : iri_na@poczta.onet.pl kończę, bo się nie wyrobimy...... życzę sobie w Waszym imieniu dobrej zabawy! Irena - - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15841408 Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 11:40 Witajcie Kobietki. Mężulo wczoraj był z Olą w przychodni (plamy i wysypka), umówiliśmy się telefonicznie z lekarzem bo już numerków nie było. W przychodni tłum chorych dzieci, ponoć tabuny a moja córcia z tatusiem do filtra. Tam przyjmowane są dzieci z podejżeniem chorób zakaźnych typu ospa, orda, rózyczka itp, no i pan doktor do niej przyszedł a nie ona do pana doktora )) Okazało się,że ma uczulenie prawdopodobnie na bactrim. To i tak lepsze niż ospa. Dziewczyny znacie sposób na katar, który zalega gdzieś tam głęboko i nie chce zejść. Krople specjalnie nie pomagają, najlepiej schodzi Oli katar jak sobie popłacze, ale nie będę przecież wywoływać u niej płaczu. Od tego siedzenia w domu to nie wiem o jakiej porze będę wychodziła z młodym na spacer, jak juz Ola pójdzie do przedszkola. Znowu będę musiała przyzwyczaić go do tego, że wychodzimy koło 15 , a on pewnie znów będzie płakał jak wózek będzie stał. Grześ bardzo nielubi ubierania, zwłaszcza w kombinezon. To wszystko przez to,że młody zasypia przy jedzeniu a ubieranie go wybudza. Starałam się nie pozwolić mu spac jak je, ale to ponad moje siły, mlaśnie 2-3 razy i już ma odlot. Jak go odłożę to po paru minutach pobudka. No cóż ja też prowadzę akcje "polubić własne łóżeczko" i chyba pomału coś z tego wychodzi, ale jeszcze długa droga. Ola też ma akcje "samodzielne usypianie we własnym łóżeczku ", w akcji tej chodzi o to, aby córa zasypiała samodzielnie, po przeczytaniu jednej bajki a nie dwudziestu i przy zgaszonym świetle. Też są postępy. antola- spróbuj dawać Tosi Trilac 2xdziennie na łyżeczce z mlekiem. Grześkowi to bardzo pomogło. Przestał robić 15 kup dziennie i stękać przez pół nocy i pół dnia aby się załatwić. Podawałam mu to dosyć długo bo ponad 3 tyg, ale bardzo pomogło.Wszystkiego najlepszego z okazji imienin. iwonaf77-ja też mam problem z ubieraniem młodego, nie wiem czy kombinezon zimowy to dobre rozwiązanie, czy nie jest mu za ciepło, czy przykrywać go kocem, jeśli tak to cienkim czy grubym. Serio nie wiem. Olka jest z kwietnia więc ją jesień i zima dopadła jak była już starsza, inaczej odbierała temperatury niż malec. Pozdrawiam wszystkie mamcie siedzące przymusowo w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 10:00 Hej dziewczyny Nie byŁo mnie tu juz dawno, ale mieliđmy problemy z internetem oraz chrzest Zuzi. Nie wiem, kiedy zdaze przeczytac wszystkie posty( a teraz mam problemy y klawiatura, wiec sorry za bledy). U nas jakos leci z dnia na dzien. Tez nas dopadlo chorobsko - maz przyniosl y pracy katarek - u mnie doŁaczyŁ sie bol gardŁa i kaszel a Zuzia nadal ma zapchany nochalek. Czyszczenie go to koszmar. MaŁa wyje nie z tej ziemi - ja z nia. Mam nadzieje, ze to szybko minie - a mowia, ze katar trwa tzdzien - u nas juz dwa. Chrzciny przeszŁz spokojne, chociaz ja taka nerwowa sie zrobiŁam - byŁo tylko 5 osob, ale za to 5 dni. W domu non stop baŁagan....Ale za to Zuzia wynoszona zostaŁa za wszystkie czasy. No to sobie popisaŁam....Maluch wŁasnie sie obudziŁ...Uciekam. Mam nadzieje, ze uda mi sie jeszcze cos napisac...no i przecztac, bo ciekawa jestem co u was nowego pozdrowienia Ha_nka i Zuzia, ktora dzis konczy 11 tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Anmala 20.10.04, 14:47 Co do kombinezonu to myslę że Kuba się w nim nie przegrzewa bo nigdy nie jest spocony po spacerku a czasem trwają one ze 3 godzinki więc mógłby.W ostatnie dni było tak ok.8C więc nakrywałam go jeszcze ciepłym kocykiem.Dzisiaj u nas swieci słoneczko i jast bardzo ładnie więc założyłam taką osłonkę na wózek bez kocyka.Przed chwilą sprawdzałam i łapki i buzię ma ciepłą.Na spacerku niestety nie bylismy bo kółko nadal nie naprawione.Szkoda mi było tracić taki ładny dzień więc wyniosłam wózek na podwórko a pod brakujące koło postawiłam pudełko po butach.Zdało egzamin! Szczęscie że Kuba nie musi zasypiać w ruchu bo nie wiem jak bym jeździła na trzech. Do usłyszenia Idę piec szrlotkę bo mam straszną chcicę na nią od wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 18:19 Witam Drogie Mamuśki, wróciłam niedawno z mojej cotygodniowej pracy i trochę mi przykro, bo calą kaskę za nią, którą dostaję z góry, muszę wpłacić na debet na koncie, który zrobiliśmy kupując aparat cyfrowy No trudno, jak się robi długi to tak potem jest Emilka bardzo grzeczna, w nocy spała do 21.00 do 4.00 bez karmienia, zjadła i dalej w kimono do 7.30! Ostatnio tak ładnie i szybciutko zasypia po nocnych karmieniach, że prawie nie zauważam tych przerw we śnie. ZAsypiam, a ona chwileczkę kręci się w łóżeczku i zaraz śpi. Teraz właśnie się budzi, bo pospałą godzinkę)) Przedpołudniem też!SZOK!!! Teraz piszę z Malutką na rękach. ksaga - nic się nie przejmuj piwkowaniem męża)) Niech mu wyjdzie na zdrowie, a Ty sobie odbijesz z nawiązką, jak przestaniesz karmić! A pytanie: "Co dziś robiłaś?" też mnie czasem irytuje, bo co tu odpowiedzieć??? Szczególnie jak wyjec da w kość i człowiek nie ma się kiedy wysikać U nas dużym wydarzeniem jest np. KUPA! Al te pytania to wynikają tylko z troski naszych mężów i niemężów o nas i nasze dzieciaczki! Mój niemąż nie wychodzi z kolegami, nawet jak idzie wyrzucić śmieci towoli, żebym poszła z nim Czasem marudzi, że popiwkowałby z kumplami, ale jak przychodzi co do czego, to nie idzie! Za to ja chętnie spotykam się w damskim gronie i piwkuję (i nie tylko), a on odbiera mnie! Obecnie lekko cierpię z powodu abstynencji. Karmi niestety nie lubię Mogłaś napisać, że będzie w Poznaniu -może jakieś małe śledzonko??? cdn..... Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 21:53 Cześć dziewczyny! To już czwarty dzień jak zostałam sama z dziećmi, jakoś sobie radzę, myślałam, że będzie gorzej. Dziś byłam z Zuzą u lekarza, generalnie jest ok. i mogłaby pójść jutro do przedszkola, ale zostawię ją jeszcze do końca tygodnia niech się wykuruje do końca, żeby znowu czegoś nie złapała. Z Kubą też wszystko dobrze, miał straszny kaszel ale jakoś nietypowo bo jeden dzień dziś go osłuchała i nic nie wykryła, na szczęście. Tak więc jutro mogę iść z moją ferajną na spacer, mam tylko nadzieję, że będzie taka ładna pogoda jak dziś. anatol- od nas też całuski i uściski anmala- napisz jak zmieniasz przyzwyczajenia Oli w usypianiu, bo ja mam też z tym kłopot. U nas to wygląda tak, że czytam Zuzi dwie bajeczki, potem gasimy światło i opowiadam jej jeszcze jakąś wymyśloną przeze mnie,potem buzi i zasypiamy przynajmniej tak bym chciała. Rzeczywistość jest jednak inna. Zuzia jeszcze musi się powiercić w łóżku, czasami kilka razy zmienia zabawkę z którą chce spać,aż w końcu padnie. Oczywiście do momentu jak nie zaśnie muszę leżeć obok niej póżniej wychodzę i przeważnie noc całą przesypia sama, czasami zdarza się jej przywędrować do naszego łóżka.Kuba jak na razie śpi w swoim łóżeczku i jest ok.Też nie lubi ubierania się ale to chyba wszystkie dzieci szczególnie teraz jak trzeba zakładać tyle ciuszków. Też mam problem jak go ubrać mimo, iż mam starszą córkę ale zawsze mam wątpliwości czy mu nie za gorąco. Pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 22:36 Witam mamusie!!!! Miło Was poczytać )) Powrót do pracy udany, ja powoli się rozkręcam a mała przyzwyczaja do Joli ) Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Są też minusy zupełny brak czasu, staram się czytać na bieżąco ale z odpisem gorzej ( Byłam wreszcie u gina wczoraj, wszystko się ładnie goi i jest ok, zainwestowałam w pezent dla nigo a on się odwdzięczył i zrobił mi zastrzyk antykoncepcyjny na 3 miechy ) Fajny gość, polecam ))) Dziś z małą był tatuś i wymyślił nową zabawę, mianowicie kładzie ją na swoim brzuszku przodem do siebie i mówi hop a mała się przekręca pupą i wpada w jego rękę wystawioną i śmiechu ma przy tym a gadania, że głowa mała ) A jak zobaczyłam jak to wygląda to lałam, mała musi się najpierw rozbjać i tak śmiesznie dupcią kręci i leci w ramionka ) Teraz czas na odciąganie pokarmu na jutro Życzę wszystkiego dobrego, buziaki )) Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.10.04, 21:14 Pisze ten list na raty, bo synuś dziś bardzo marudny, co siądę do kompa to ryk, a po obiadku kimnęliśmy się razem, bo nocka tez nie do końca przespana, Pawełek zasnął wczoraj o 23.30 , w nocy papu 0 2.00 a o 6.00 już pobudka na dobre Paweł ma już takie zrywy jak leży w leżaczku jakby chciał wstawać, tzn. do siadania jakby się rwał, a poza tym tak ślicznie gaworzy , jak pewnie każde wasze maleństwo Iwonaf77- twoje pytanie o to czy slysze Pawełka w nocy wynika z tego że spimy w osobnych pokojach tak? Spoko, slysze doskonale jak Pawełek się budzi w nocy i jestem obok niego szybciej niż babcia która spi w pokoju obok zdąrzy uslyszec jego „miauczenie”, Mowimy na Pawełka kotek, bo jego wołanie o cyca przypomina raczej odgłosy kotka, całe szczęscie nie jest to przeraźliwy ryk, aha i smacznych śledzi życzę, ja jadłam je już ze śmietaną , w oleju i w sałatce z warzywami warzywami majonezem, pychotki Zazdroszcze ci długich spacerków, mój Pawełek najpierw z płaczem wyrusza na spacer, potem się uspoki, troche pośpi i znow ryk,wiec wracamy po godzince, podobno ja takze należałam do dzieci które nie lubiły wózka i nie zasnęły w nim Antola- wszystkiego naj z okazji imienin, przespanych nocek przede wszystkim i pociechy z dzieciątka Dobra26- PAwełek takż lubi kapiele i to bardzo, usmiecha się wtedy rozkosznie Miniaxv- to Ty mieszkasz w Poznaniu? Aha to teraz już wiem, to następnym razem może skorzystam ze szpiegulca) Co do karmi to nie łykałam tego wczesnej, ohyda, ale teraz się skusiłam, bo co innego pozostaje, chociaż… PAwełek wykąpany, spi smacznie, a w barku czeka niskoalkoholowy mały Żywiec i tak kusi…… Tak sobie myślę co mojego synusia tak dzis bodło, ze był marudny i chyba wiem co to może być Oczywiście mamusia zjadła co nieco, a były to naleśniki z kapusta i grzybami, wiem wiem nie powinnam, ale tego farszu było jak na lekarstwo , no i masz , najprędzej po tym mógł się gorzej czuć, chociaż brzusio go nie bolał, nie prężył się, tylko był bardzo marudny , a to do niego nie podobne Czy wasze pociechy ciesza się gdy patrza na odbicie w lusterku? Pawełek ma radoche i uśmiecha się do siebie, ciekawe co takie Maleństwa sobie wtedy myślą oglądając się w lustrze, Buziaczki Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 10:57 Czesć dziewuszki! Antola-wszystkiego naj...... Oj, ale miałam zaległosci w czytaniu do nadrobienia!!!!!!!! Ale żeście się rozpisały A mnie teraz ciągle czasu brakuje. Rano wstajemy, często zdarza się tak, że i czasu na śniadanko nie mam. Potem jakiś spacerek, zakupy, ewentulanie jeszcze jeden spacerek wieczorkiem....i tak szybo dzień upływa. Nawet obiady rzadko gotuję i mój biedny mąż to chyba głodny chodzi )) Do szkoły zaczęłam chodzić, Oleńka pije z butelki, ale ma i takie dni że nie chce i wtedy Babcia się męczy, bo jest płacz i lament.... Wczoraj to dała Babci taki wycisk, ze miała dosyć!!!! Zostawiłam Ją na 5 godzin i okazało się że przez ten czas tak płakała i nic nie pomagało. Babcia dawała Jej jeść - nie chciała, nosiła na rękach - płakała, hustała - też nic ((((( Potem zmęczona zasnęła! Biduleńka moja A w ogóle to jakaś taka marudna jest od 3 dni. Płacze, marudzi-nie wiem o co Jej chodzi. Ostatnio jak byłam na spacerku, to syrenę włączyła na środku ryneczku, no i chcąc nie chcąc musiałam z cyckiem paradować )))) A potem na rękach Ją nosiłam i wtedy zadowolona była, bo sobie na rynek mogła popatrzeć. Na szczęście ciepło było...Cóż.... Z Jej osiągnięć - to bardzo ładnie i często mówi "aguuu", śmieje się głośno, wodzi oczkami za mną jak chodzę po pokoju, no i zaczęła wkładać rączki do buźki i lubi je oblizywać (co nie bardzo mi sie podoba i staram się zastąpić rączki smoczkiem, ale z marnym skutkiem ). A co do kąpieli-też uwielbia A ostatnio zdarzyło się że tak mocno zasnęła, że budziłam Ją na kąpiel i nie bardzo chciała się obudzić, no i taką zaspaną z zamkniętymi oczkami wsadziliśmy Ją do wanny i przespała kąpiel. Komicznie to wyglądało-hehe! Dziewczyny-czy Wasze maleństwa mają ciemieniuchę???? Zauważyłam, ze chyba Oleńce coś takiego zaczęło się robić ((( Paskudztwo. No a jutro jedziemy na USG bioderek i przy okazji ja wybiorę się na gina na przegląd (w końcu)!!! Uciakam, bo mięso czeka na rozbicie a ziemniaki na obranie...... No i słoneczko zaczęło wyglądać, więc jakiś spacerek się szykuje. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 11:06 Cześć dziewczyny! Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia urodzinowe no i fajnie że ja nie jestem jedyną w tym wieku tu. Antola-serdeczne życzenia imieninowe również ode mnie.Widziałam wasze zdjęcia - jesteście fantastyczne.Ja też jestem brunetka a dzieci kompletnie nie sa do mnie podobne. Mialam koszmarny kłopot z kompem i myslałam ,że juz po ptakach.Okazało sie że jednak taka najgłupsza to nie jestem i dałam sobie sama radę no i jestem spowrotem na moim ukochanym forum. Mama_wiktora-dzięki za poradę w karmieniu.Na szczęście kryzys zażegnany i mala ciagnie też prawa piers i mam nadzieje że znowu jej sie nieodwidzi.A zamiast kanapki z czekolada wolałabym "zeźreć"3!!! czekolady i koniecznie mleczne. Ginaaaa-wiem co znaczy przeczytać tak dużo postów ,bo miałam juiz tu zaległości.Potem jest kompletny mętlik w głowie co kto napisał.Obejżalam tez wasze fajniutkie zdjęcia. Chetnie też bym umieściła nowe zdjęcia Karolinki,bo ona jest coraz fajniejsza i śliczniutka{przynajmniej w moim mniemaniu},ale dysponuje tylko telefonem z aparatem i te zdjecia w powiekszeniu nie są takie ładne jakbym sobie tego życzyła.Któraś tu pisała ,że kupiła aparat cyfrowy -prosze napisz jaki kupiłas ,czy sie kogoś radzilaś jaki wybrac i ile kosztował. Na razie małej nie ubieram w kombinezon zimowy, bo mam w wózku kołderkęi dodatkowo zapinam i nosidło i ta nakładke na wózek,a mala ubrana jest w polarkowy kombinezon z kapturkiem. Mamo_wiktora-przypomnialo mi sie ja też chce waszobaczyć:gazebiusz@interia.pl na razie to tyle papa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 10:55 Miniaxv - dzięki za zaoferowanie pomocy, chyba niestety rzeczywiście będę musiała cię czasem pofatygować. Na razie nawet w miarę dobrze się czuję na zajęciach, bardzo nie odstaję, a mówić muszę, bo pan tak sprytnie prowadzi zajęcia, że nie da rady inaczej, więc kaleczę i gadam Jednak ze względu na baaardzo długą przerwę, tyle zapomniałam, że planuję generalne powtórki, tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać. Jeśli masz jakąś radę w tym względzie to chętnie przyjmę. Na razie odkurzyłam zapomniane gramatyki, kupiłam za parę złotych program do nauki słówek i tylko się zastanawiam jaki zasób słówek w niego wklepać, bo ja uczyłam się w tych starodawnych czasach z książeczek Deutsch 2000, potem z Themena. Teraz na kursie mamy Tangram ZD. Myślałam, żeby odkupić od kogoś wcześniejsze Tangramy i powtarzać z tego podręcznika, bo jest bardziej współczesny, ale z drugiej strony czy opłaca się wydać tyle pieniędzy skoro w domu mam parę książek?? Jeśli chodzi o Bebilon pepti to śmierdzi jak karma dla psów, nawet nie chcę wiedzieć jak smakuje. Rzeczywiście niektóre dzieci niespecjalnie to lubią, ale na szczęście ani Wiktor (bo on też pił to mleczko, bo też miał skazę) ani Julka nie są specjalnie wybredni. Wiktor odmówił spożycia tego świństwa dopiero jak skończył półtora roku Pozdrów koniecznie Dagmar, niech szybciutko do nas tu wraca! Ginaa - ja robię tak: otwieram sobie w nowym oknie odpowiedź na posty i w drugim czytam po kolei nowe wiadomości, jednocześnie dopisując odpowiedzi, jeśli mam co napisać w ten sposób w miarę sobie radzę na bieżąco z odpowiedziami Iwonaf77 - zazdroszczę rozmiarów przedciążowych, mnie jeszcze straszy trochę brzuszek, ale mam ambitny plan pozbycia się go Antola - zdjęcia wysłałam, błagam zrób wszystko co się da zrobić bez konieczności operacji plastycznej Jeśli chodzi o prężenie się przy jedzeniu, to akurat Julci wystarczy jak ją dam do pionu, pomasuję po pleckach, wtedy sobie porządnie odbeknie i wraca do jedzenia. Anmala - szczerze podziwiam waszą konsekwencję w akcji "polubić swoje łóżeczko", z Wiktorem efekty zawsze były mierne, tzn zasypia w swoim łóżeczku po przeczytaniu dwóch książeczek ale musi mieć mamy rączkę, na szczęście Julka zapowiada się nieco inna w tym względzie... ha_nka - no wreszcie jesteś!!! dzieci przeważnie najlepiej mają u mamy ale potem w końcu przychodzi czas kiedy nas nie potrzebują, niestety... gosia251 - podziwiam stoicki spokoj z jakim radzisz sobie z dwojka maluchów pod nieobecnosc meza juropka - to ekstra ze tak fajnie sie poukladalo z opieką nad maleństwem Wieści z frontu przekarzę wieczorkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 12:04 Witajcie kobietki. Jest prawie południe a ja się czuję jakbym przerzuciła tone węgla. Wczorajszy dzień to była jedna wielka farsa. Co młody przysnął to za dwie, trzy minuty pobudka. Cyc dwa mlaśniecia i śpi, wydaje się że dobrze zasnął, parę minut pobudka i tak chyba do 3 czy 4 po południu. Cały dzień w letargu. Już rozbolałą mnie głowa. Potem przyszła moja mama i zabrała Olę na angielski, a młody zaczął koncert, więc dałam mu esputicon. Chwilę przysnął, w takim samym stylu jak poprzednio, pobudka cyc, cyc, cyc,cyc...........cyc. Ola wróciła z ang. to trzeba dzieciakowi dać kolację, myślałam że mężulo niedługo wróci a tu skucha. Wysłał sms-a, że teściu w szpitalu i jedzie do niego. Byłam już pewna że dwókę usypiam sama, i tak było. Z Olą poszło szybko: kolacja, bajka, mycie zębów, piżaamka, czytanie dwóch bajeczek ale krótkich i jedną bajkę opowiedziała, buziak na dobranoc, zapewnienie,że nie jest sama bo są misie, zabawki, mebelki i mamam w sąsiednim pokoju, gaszenie światła i po 10 min zasnęłą. Trenujemy tak od piątku. Zobaczymy jak dalej nam pójdzie. Z młodym było dużo gorzej. Zamiast zasnąć koło 8 czy 9 to udało mu się to o 10. W nocy w miarę dobrze spał, ale ja i tak nie odpoczęłam , a od rana znowu mam akcję letarg. Tak sie zastanawiam, czy to może kryzys 12 tyg. w środę skończył 11 tyg.i nie wiem czy to już. Męczy mnie to strasznie psychicznie, do tego stopnia ,że dzisiaj pozwalam mu dłużej płakać tak po 5 min, bo czuję że jak będę leciała zaraz natychmiast to oszaleję. Sama jestem sobie winna, nauczyłam go zasypiać przy cycu no i teraz mam, tylko jak to odkręcić. Jak macie jakiś pomysł albo metodę to cos podpowiedzcie.Szkoda mi Oli chodzi za mną z książeczka i mówi "mamusiu poczytaj" a ja nie mam na nic ochoty. Mamo_wiktora moja Ola też od czasu do czasu dostawała bebilon pepti on był jeszcze smaczny w porównaniu z nutramingenem. Jednego dnia dałam jej kaszkę na Nutramingenie a następnego próba podania kaszki zakończyła sie fiaskiem, generalnie tego dnia nie jadła nic, zbuntowała się. Najlepiej wchodził jej Sinlac, ale to jest dla nieco starszych dzieci niz nasze maluszki. Gosia251-więcej o samodzielnym usypianiu Oli napiszę pod wieczór, generalnie opieram się na książce "Uśnij wreszcie" tylko trochę modyfikuję rady na swój własny użytek. Ramota-Gregor chyba ma to coś, ale on jeszcze dokońca ze skóry nie obszedł, chyba żeby to było to bo ma w brwiach i we włoskach i na czółku. U Olki trwało to dwa lata, a było oznaką alergii. Zaczęło się zmniejszać jak odkryłam co ją najmocniej uczula - seler. A tak generalnie to z niepokojem czekam na wizytę u pediatry, może Gregor się jednak normalnie rozwija ale zobaczę w przyszłym tygodniu. Znowu płacze........ Odpowiedz Link Zgłoś
ginaaaa Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 12:11 czesc dziewczynki.. dopiero co wlaczylam komputer i weszlam na forum zeby napisac wam cos o sobie to moj maly szkrab juz sie obudzil. spal cale 4 minuty i znowu musze sie nim zajac bo maz pojechal do pracy i zostalam sama. postaram sie wieczorem do was zajrzec. pozdrowienia i buziaczki.. ginaa i oliwierek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16795539&a=16827210 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16795539 Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 18:51 Cze Laseczki! mam takie doły, ze nawet pisac mi się nie chce. Wszyscy mnie osrali...Fred całe dnie, wieczory w pracy, a kasy i tak nie widac...teraz jeszcze nie bede miała netu...oszaleje Odpowiedz Link Zgłoś
gosia251 Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 21:26 cześć!!! Dziś mam niezły humor bo po pięciu dniach rozłąki z moim ukochanym dziś dostałam od niego super maila, no i oczywiście pyta się o prezent jaki mi ma sprawic. Ja skromnie odpowiadam,żeby coś kupił dzieciakom a ja może coś sobie zafundje w W-wie po jego przyjeżdzie. No i nie uwierzyćie, po spacerku z którego przegonił nas deszcz otwieram pocztę a tu drugi mail z zapytaniem a może jakaś bieliza??? Chyba ta rozłąka dobrze na niego wpływa. A tak poza tym to u nas po staremu. Kubuś grzeczniutki, bardzo dużo mi śpi, już ma ustalony rytm dnia więc mogę sobie wszystko dobrze zaplanować. Uśmiecha się tymi swoimi bezzębnymi dziąsłami, guga i śmieje się w głos, jest superutki, jeśli istnieje takie słowo. Zuzia też nieżle, dziś była na spacerku na rowerze więc trochę się zmęczyła i wieczorem padła jak kawka oczywiście po serii bajek. Ze względu na chorobę zuzi musieliśmy siedzieć w domu co niestety było bardzo męczące, żeby się nie nudziła kupiłam jej min. książeczki o Franklinie, jeśli któraś z Was czyta je swoim dzieciom to niech podzieli się spostrzeżeniami. Nam jak na razie podobają się,mam tylko dwie, ale myślę, że kolekcja niebawem powiększy się. A może macie godne polecenia inne książeczki dla 3-latki? mama_wiktora- dzięki,myślałam,że będzie gorzej ale jakoś daję sobie radę. Przy zdrowych zmysłach trzyma mnie myśl,że to już niedługo. Na dłuższą metę chyba bym nie wytrzymała. anmala- wspólczuję że malutki dał dziś taki koncert, mój KUba w odróżnieniu od Zuzi nie usypia przy cycusiu tylko jak się naje sam wypluwa wtedy biorę go żeby mu się odbiło( w nocy nawet tego nie robię)i kładę w łóżeczku na brzuszku śpi jak aniołek. Życzę wytrwałości i cierpliwości bo wiem że może to być męczące no i oczywiście więcej snu dla malutkiego i dla mamusi. dolotka- nie łam się jakoś to będzie, na pewno znajdziesz jakiś sposób,żeby do nas zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.10.04, 22:27 Dobry wieczór Matki Polki, mam trochę czasu, bo Emilka zasnęła już o 20.00 i aż się boję, o której się obudzi???? Przez ostatnie dwa dni moje maleństwo odpuściło sobie jedno karmienie w nocy i teraz je już tylko nad ranem o 4.00 lub 5.00 i później przy lekkiej pomocy z mojej strony śpi dalej! Pewnie dzisiaj tak wesoło nie będzie, bo szybciutko zasnęła, ale za to wieczorek w miarę wolny. Trochę dobijają mnie umiejętności waszych Maleństw. bo moja Emi nie śmieje się głośno! Uśmiecha się i wydaje takie ciche dźwięki przy tym, ale głośno nie I najczęściej trzeba ją trochę rozśmieszyć, robię: UUUUUUUUUUU, a ona próbuje jakby mnie naśladować. Poza tym nie wkłada jeszcze raczek do buźki, ani nie śmieje się do lustra(( Trochę mnie to martwi, ale mam nadzieję, że szybko pozyska te umiejętności Pochwalę się też sukcesem na spacerku!!!! Zawsze na spacerku marudziła i próbowała włączyć syrenkę, z mojej strony oznaczało to nerwy i spaceru w pobliżu blolu. No i wczoraj pomyślałam sobie, że te spacerowe problemy moga wynikac z faktu, że ona nie umie spac na wznak ( w domku śpi prawe zawsze na brzuszku, rzadko na boczku) i dzisiaj położyłam ją w wóżku na brzuszku i SUKCES!!!! Emi przespała na spacerku 3 godziny)) Mi wychodziły już nogi d..y, ale żal mi było wracac do domu, bo pogoda przepiękna i tak słodko spała!!! Dzisiejszy spacer okazał się być ogromną przyjemnością. Wiele z Was ma problemy syrenowe na spacerkach, może spróbujcie położyć dzieciaczki w wózkach na brzuszku, o ile oczywiście preferują taką pozycję! Wygląda to trochę dziwnie, szczególnie dziwią się ludzie, którzy zaglądają do wózka w celu obejrzenia szkraba)) Mam nadzieję, że ta wózkowa pozycja będzie nadal działać)) Wczoraj mój konkubent, a Emilki tatuś kupił jej za swoje zarobione nadprogramowo pieniążki śliczną zabaweczkę Tiny Love, ale dopiero od 3 miesiąca, za to aż do 24 miesiąca, bo ona jest taka dwustronna - każda strona na inny okres! Jest piękna)) Niestety od jakiegoś czasu mam coraz mniej pokarmu i myślę, że to nie jest kolejny kryzys tylko po prostu zbliża się koniec karmienia. Piersi nie robią mi się już właściwie nigdy twarde, jedynie w nocy. W ciągu dnia daję Emilce najpierw z piersi, a potem z butelki. Byłam do tego zmuszona, bo Malutka darła się po karmieniach. Teraz po dopchaniu jej mieszanką jest spokojna Powiem Wam szczerze, że przyjęłam to nieoczekiwanie spokojnie. W nocy i rano karmię ją tylko z piersi, bo zdąży się nazbierać, ale im później w ciągu dnia je, tym mniej mam mleka! Nie będę już z tym walczyć, zrobiłąm dużo, teraz najważniejsze, żeby jeszcze trochę dać radę karmić ją z piersi! gosia251 - dobrze, że tak dzielnie znosisz samotność Kolejny komplet bielizny??? To ile Ty ich już masz??? Z Twocih postów wnioskuję, że masz bardzo fajne relacje z mężem i tak trzymać! Może te rozłąki robią Wam poniekąd dobrze? ramota - czyżby Olenka się trochę "popsuła"? A tak na poważnie to może jakieś choróbsko ją dorwało, możesz tego nawet nie widzieć, a ona źle się czuje i stąd ta zmiana nastroju! Emilka nie ma ciemieniuchy. Ale to nic strasznego, pojawia się często na skórze główki i w brewkach. Możesz smarować to po kąpaniu oliwką i potem wyczesać. Włoski są tłuste, ale podobno pomaga. Widziałam tez taką specjalną oliwkę na ciemienuichę z serii "Skarb Matki". Nie przejmuj się tym;- ))) juropka - gratuluję udanego wyboru opiekunki i udanego powrotu do pracy)) A ta Twoja Pola to zdolna jest, bardzo ładnie się rozwija i szybciutko zdobywa nowe umiejętności! Tylko pozazdrościć)) A zabawa z tatusiem świetna anmala - a Grześ lubi spać na brzuszku? Jeśli tak to spróbuj tak na spacerku! U mnie akcja "polubić własne łóżeczko" odnosi swoje małe sukcesy - mała przebywa w nim i śpi coraz więcej. Ostatnio jest tez bardzo zainteresowana karuzalką i potrafi coraz dłużej na nią patrzeć. Jak się ją położy na brzuszku to potrafi nawet leżeć w łóżeczku i czuwać - tak sobie odpoczywa! Emilka nie płacze podczas ubierania, czasami tylko jak za bardzo ją powykręcam - nie płacze też przy zakładaniu czapki:-0 A na specerku Emi ma na sobie tylko polarowy kombinezonik, bo mamy gruby śpiworek do wózka. Na zimę nie będe wkładać grubszego kombinezonu, tylko więcej wartsw. kasaga - Ty się nie zastanawiaj tylko otwieraj tego Żywca Piłam go i jest bardzo dobry))Emilka też płacze w nocy cichutko, a jestem już tak wyczulona, że reaguję na pierwsze jęki, bo nie chcę, żeby się wybudziła i budziła niemęża! dobra26 - na samym początku Emi płakała w kapieli. Po jakimś tygodniu przestała, ale nie sprawia jej to przyjemności. Jest bardzo wystraszona, ma zaciśnięte piąstki i panikę w oku! Może jezscze kiedyś polubi kąpiele? krysias70 - to ja kupiłam aparat cyfrowy i chętnie odpowiem na Twoje pytania, ale wolałabym na mail`a, bo nie chcę innych zanudzać i .............. . iwonaf - czekam na opis Twoich zabaw z Kubusiem, bo jesteś bardzo kreatywna w tej dziedzinie)) Muszę też zajrzeć do H&M może tam znajdę jakiś sensowny szalik + rękawiczki. fajnie, że możesz kupować w dziale dziecięcym, zawsze to więcej możliwości znalezienia czegoś sensownego, bo na damski też się załapujesz!!! A sny okropne, szczególnie ten ze starą babą:-0 Brrrrrrrrrr!!!! A Fuj! Dobranoc - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 22.10.04, 07:45 WIEŚCI Z FRONTU Zaczynam poważnie wierzyć w to, że wyśpię się dopiero za kilkanaście lat (mój tata twierdzi, że i wtedy będzie mi trudno). Ale akurat dzisiejszego ranka wydaję się być pogodzona z losem, trochę zrezygnowana. Wczoraj położyliśmy się późno (sic!), no a Juleczka z Wiktorkiem wcześnie. Efekt taki, że jednak po drugiej musiałyśmy się karmić, i po szóstej też. Myślę jednak, ze to karmienie po drugiej zostanie wyeliminowane jak tylko Julcia będzie mieć naprawdę odetkany nos, albo jak ja będę spać mocniej Bo to takie dziecko, które raczej w nocy nie płacze (bardzo niechętnie się wybudza) tylko rusza pupą i kwęka, przy zatkanym nosie jeszcze do tego charczy. Ja przy tym spać nie mogę!! W ten sposób o godzinie siódmej jestem już po długiej gorącej kąpieli i właśnie popijam sobie kawkę. Niesłodzoną oczywiście. Postanowiłam rozpocząć akcję "Nie dla cukru". Idzie mi opornie, bo słodzę zwykle dość dużo, ale znam siebie, i wiem że to kwestia tresury No i mam napady na inne słodkie (pierniczki, ciasteczka itp, a masła czekoladowego to mi się chce tak, że w nocy to mnie aż boli z tego chcenia, dobrze, że zapasy się skończyły). Jakoś tak ostatnio wychodzi, że mam strasznie mało czasu dla Wiktorka i bardzo mnie to martwi. Muszę wymyślić coś na weekend. Mój szkrab bardzo lubi jeździć ze mną na zakupy do Geanta (wiem, że to mało pedagogiczne, ale lubi) więc chyba niedzielny poranek spędzimy sami na takiej pseudo-wycieczce. Poprzednim razem zabrałam go do Bajlandii (taka sala zabaw z piłeczkami, zjeżdżalniami i dmuchanymi przeszkodami), ale u nas to miejsce nie cieszy się zbytnim powodzeniem i Wiktorek był jedynym gościem tego przybytku, a jaka to frajda bawić się samemu. Niunia wczoraj przespała praktycznie cały dzień, choć niestety z przerwami akurat wtedy kiedy ja bym mogła się położyć Zaczynam się martwić, czy z nią wszystko w porządku W międzyczasie parę minut poleżała na macie i kilka razy zażądała rozmowy z matką. Obdarzała mnie więc bezzębnymi uśmiechami, no i dowiedziałam się, że leeee i ghiiii, głównie ghiiii. Zrewanżowałam się podobnymi informacjami Wikorek zaś rozżalony w kąpieli poinformował mnie: w przedszkolu to jest fajnie, są dzieci i nie nudzi mi się... To chyba jakaś aluzja do spędzonego ze mną i Julką popołudnia?? Przyszły tydzień ogłaszam "tygodniem bez lekarza". Profilaktycznie więc wszystkie wizyty odbębniłam wczoraj U mnie prawie ok, jeszcze jedno opakowanie antybiotyku mam wziąć do końca. Potem usg nerek, brzucha i zobaczymy. Julka bez zmian, Wiktorek lepiej, ale dostał wspomagające leki i jest duża szansa na zrealizowanie planu Gosia 251 - czy twój mąż mógłby jakieś kursy dla mężów prowadzić?? ja też chcę bieliznę!!! ewentualnie cokolwiek innego, byle dla mnie w prezencie może być książka, albo perfumy... ja nawet mężowi zapisałam na kartce jakie książki chcę, a perfumy dodałam do "obserwowanych" na allegro... może byłam za mało sugestywna?? Dolotka - bierz małą w wózek i do kafejki, a my tu już cię podtrzymamy na duchu może też spróbuj załatwić sobie więcej wyjść w realu? Anmala - oj mam to samo, z jednej strony strasznie mi żal Wiktorka, że nie mam dla niego czasu, a z drugiej strony nie mam ochoty nic już robić, czytać, wymyślać. Moim zdaniem to po pierwsze zmęczenie, a po drugie fakt, że za mało się dopieszczamy. Z moich trzyletnich obserwacji matki wynika, że lepszą matką (cierpliwszą i chcącą) jestem wtedy gdy wystarczająco o siebie zadbam. Na razie, bo już czas na śniadanie dla mojego przedszkolaka Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 22.10.04, 08:37 Boziu-zżarło mi 2 posty. Mamo-wiktora -dzieci super i wy tez -dzieki.Tak szybko bo pewnie znowu mi zeźre Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: Joasia i Kuba mają już 3 m-ce 22.10.04, 16:01 Hej mamusie, jak ten czas szybko leci.Dzisiaj Kuba i Joasia Stynki kończą 3 m-ce, kurcze zanim się obejrzymy będą mieć pół roku.Ciekawa jestem kto następny, może w wolnym czasie uaktualnię listę by było nam łatwiej. Od wczoraj mam trójkę dzieci w domu bo mąż się rozchorował (jakis paskudny wirusik z gorączką i biegunką).Pewnie same wiecie jak to jest mieć męża w domu,gorzej niż dziecko.Dzisiaj miał jechać na szkolenie i na małą imprezkę firmową i nici bo obudził się i miał 39 C.Na szczęscie cały dzień spi więc nie zawraca mi głowy,szykowaniem jedzenia,podawaniem picia,gazety,poprawianiem poduszek itp. A ja jak dzielna mamusia postanowiłam wykorzystać ładną pogodę i umyć choć jedno okno bo już ciężko przez nie cos zobaczyć.Myslałam że gorzej to pójdzie z dziećmi ale nie było tak źle.Kuba leżał w swoim łóżeczku w czapce a Zuzia mi pomagała.Może jutro się węzmę za resztę. Wczoraj dzwoniłam do Helen Doron.Wpisowe kosztuje 150 zl i miesiąc nauki 100 zł.Zajęcia są raz w tygodniu po pół godziny.Mam teraz jednak problem bo zajęcia są w takich godzinach że nie ma jeszcze Adama a nie wiem czy mogłabym tam jeździć z Kubusiem.Trochę byłoby to męczące ciągać go tam na pół godziny. Wózek nadal nie naprawiony bo okazało się że opona tak przecięta że sie nie da z nią nic zrobić.Obdźwoniłam sklepy i muszę jechac ją odebrać.Kubus spi więc na balkonie i chyba mu to odpowiada bo ciągnnie już od 13. Kończę narazie bo najstarsze dziecko się obudziało i chce jesć. \Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: Joasia i Kuba mają już 3 m-ce 23.10.04, 15:23 Cześć! Wszystkiego najlepszego dla Asiuni i Kubusia!!! Dyrka -witam,no i co sie tak długo wahałaś kobieto?My tu chyba nie gryziemy?ha ha-napisz coś więcej o sobie ,bo nas juz chyba poznałas dobrze. Mija 4 -trzymaj sie dzielnie i walcz z podstepnym chorobskiem-trzymam kciuki i szybko wracaj do rodzinki i do nas. Miniaxv-zazdrszczę ci siedzenia na świeżym powietrzu.Karolinka najwidoczniej dba o moja kondycje fizyczna ,bo na spacerze gdy sie zatrzymuje-bardzo głośno oznajmia mi że jej sie to nie podoba.Jak w chodze do sklepu po zakupy to mam juz fobie ,że sie zaraz obudzi i wydrze tym swoim donosnym głosikiem. Dzisiaj w nocy piersi mi sikały ,bo Karola spała sobie od 20.30 do 6.40 i ja też.Nie dośc tego opróżniła tylko jednego cyca i spała dalej-próbowałam dac jej przez sen drugiego,ale nic z tego nie wyszło,bo padła po jedzeniu jak kawka. Byliśmy dziś kupić buty zimowe dla Mateusza i doznałam szoku cenowego,ale buty i tak musialam kupić.Zawsze mu kupuje porządne ze skóry ,ale o cenie wole nie pisać -co roku coraz wyzsza!!!Na szczęście Karolina jeszcze w tym roku butów nie potrzebuje.Dzieciatko mnie wzywa wiec kończe i pozdrawiam. Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 22.10.04, 18:28 Hello Kobitki!!! ANTOLKA - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENINEK!!!! ŻYCZĘ CI SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ, DUŻO ZDRÓWKA, POŻYTKU Z NIEMĘŻA,RADOŚCI Z DZIECINKI CO ZWĄ JĄ PIĘKNYM IMIENIEM ANTOSIA!!!!!!! SPÓŹNIONE, ALE NAJSZCZERSZE!!!!!!!!!! Jestem u teściów, wpadłam na chwilkę zobaczyć co słychać, ale muszę sięprzyznać, że przeczytałam tylko kilka ostatnich postów. Obiecuję, że nadrobię w najbliższym czsie, a to dlatego, że mamy mieć neta w Poznaniu. MINIAXV - tak mi się miło i cieplutko zrobiło na serduchu, kiedy przeczytałam Twojego posta o naszym "gaworzeniu" przez telefon. Mnie także ta rozmowa sprawiła wielką przyjemność. Choć musisz przyznać, że gaduła ze mnie jest straszna i rzadko daję komuś dojść do słowa. Mam nadzieję, że nie wystraszyłam Cię tym gadaniem i że masz w planach kolejne. Dolotka - brak mi Twoich opowieści, moje dni są takie szare bez nich... Ramotka - cieszę się, że chrzciny odbyły się bez zgrzytów. Mama_wiktora, Krysias, Ramotka - dzięki za wszystkie rady i otuchę, kiedy miałam problemy z karmieniem. Teraz Jasiek dostaje butlę, a rano i wieczorem cycusia. On najedzony, ja zadowolona. Dzięki Dziewczyny!!!!! Pozdrowionka dla reszty Postowiczek i Waszych Dzieciaczków!!!!!!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia Re: DO MAMY-WIKTORA 22.10.04, 21:01 Najpierw witam wszystkie sierpniowe mamusie i zaraz się tłumaczę, skąd się tu wzięłam. Postuję na wątku wrześniowym, bo termin porodu miałam na 12 wrz., ale ponieważ miałam tzw. cesarkę to cięta byłam 31 sierpnia. Przyznaję, że czasami Was podczytuję, ale wcinam się tu by wyrazić swój podziw dla mamy-wiktora - Twoje WIEŚCI Z FRONTU czyta się jak dobrą powieść (pozwalam sobie na skromne oceny, bo jestem z zawodu polonistą). Myślę, że powinnaś coś z tym zrobić. Ciepło pozdrawiam, stanowicie dobrą, miłą grupę i juz kończę, bo mój Kamilek głośnym "geee!!" domaga się intensywnego huśtania. Dobranoc i paaaaaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: DO MAMY-WIKTORA 22.10.04, 21:27 Kurczę, dziękuję, choć naprawdę nie wiem czym sobie zasłużyłam Nigdy w życiu tak sie nie zarumieniłam... ps. ja mam urodziny 31 sierpnia, fajne dzieci się wtedy rodzą ps2. jeżu!!! ktoś mnie czyta!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: Sierpień 2004 - życzenia dla Kubusia 22.10.04, 21:30 Wszystkiego najlepszego od Joasi i Stynki dla Kubusia - rówieśnika Asi. Obyś Kubusiu zdrowo się chował i nie przysparzał mamusi zbyt wielu zmartwień. Stynka z Asieńką Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: Witam wszystkie mamusie! 22.10.04, 21:50 Witam wszystkie mamusie! Jeśli pozwolicie to chciałabym się do Was przyłączyć. Czytam Was już od bardzo dawno, a właściwe od naszego wspólnego "oczekiwania". Teraz postanowiłam się do Was przyłączyć. Mam na imię Daria, jestem z Nowego Sącza i mam przepiękną i kochaniutką córeczkę Milenkę. Milenka urodziła się 23 sierpnia o godzinie 11:10 przez cesarskie cięcie. Ważyła 2850 i miała 52 cm "długości". Teraz waży 4350 i jest bardzo spokojnym i kochanym dzieckiem. Coraz częściej się uśmiecha i guga. Składamy najserdeczniejsze życzenia dla dzieciaczków kończących trzy miesiące, niech rosną zdrowo. Pozdrawiamy Daria i Milenka! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: Witam wszystkie mamusie! 22.10.04, 22:35 Czesc Dyrka, bardzo dziękuję za życzenia w imieniu Kubusia który juz smacznie chrapie i mam nadzieję że jeszcze troszkę to potrwa.Mały je co 3 godzinki więc najbliższa pobudka ok.1 w nocy.Fajnie że ty i Milenka będziecie od dzisiaj z nami.A ja obiecuję że poszukam naszej listy bo jest nas coraz więcej. Lęcę obejrzeć jakis fajny filmik dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.10.04, 23:34 hej dziewczyny, od wtorku byłam w szpitalu- zawiózł mnie maz z silnymi bólami brzucha i goraczka i po zrobieniu usg jamy brzucha i morfologii zatrzymano mnie na gastrologii. dzis wyszłam na przepustke weekendowa, musze jezdzic 2 razy na antybiotyk ,a w poniedziałek ide na dalsze leczenie. przy tym antybityku nie moge karmic piersia , sciagam pokarm, ale mam go coraz mniej, bo jestem na głodówce i kroplówkach. dopiero od jutra bede jesc kleiki. maja je mieszanke, ale ja mam nadzieje ,ze wróce do karmienia, ze nie strace pokarmu i ze corcia bedzie chciala jeszcze ciagnac cyca, pierwsze dw dni wylam w poduszke z rozpaczy ze juz nigdy nie poczuje bobasa przy piersi, nie zgodziłm sie na tabletke na zakonczenie laktacji i walcze o pokarm. jesli chodzi o mnie- to na razie nie marozpoznania co mi jest, miałm gastroskopie, która nic nie wykazala, a od ponioedzialku zaczna sie inne badania. dzis mnie wypuscili, bo chyba pozytywnie mój organizm zareagowal na antybityk i mialam lepsze wyniki. sorry,ze pisze bez polskich liter, ale pisze jednym palcem, bo trzymam na reku najukochansza dla mnie istotke, za ktora stesknilam sie niemiłosiernie. jutro moze tez sie odezwe. trzymajcie za mnie kciuki i oby maja nie polubila mleczka z butelki- jak na razie zjada nie za duzo- mama, ktora sie nia opiekuje mowila, ze 80-9-ml na 4 godziny, dodoam , ze w poniedzialek konczy 8 tygodni. czy taka iloscia sie najada/ a mleko to nan ha. lece odpoczywac, bo jestem jeszcze oslabiona. posty wasze dopiero przeczytam jutro. pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Mija 23.10.04, 00:29 Słoneczko strasznie zmartwił mnie twój post.Trzymam kciuki by poniedziałkowe badania wyszły dobrze i by Majeczka odstawiła butelkę gdy tylko przytuli się do mamusi.Podziwiam twoją dzielną walkę o karmienie piersią ale pamiętaj również o sobie. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: Lista obecnosci 23.10.04, 01:01 Dziewczyny ponieważ jest nas więcej wklejajcie swoje dane lub dajcie znać to ja je wklepię.W wolnej chwili zredaguję ję według kolejnosci narodzin. LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 Miłych snów Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: Lista obecnosci 23.10.04, 11:06 LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: Lista obecnosci 23.10.04, 16:41 Pozwoliłam sobie dołączyć do listy. Mam nadzieję,że nie macie mi tego za złe. LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 23.10.04, 10:37 Cześć Mamuchny!!! Mija nasze biedactwo, oby ten antybiotyk okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie daj się paskudztwu, nabieraj sił i nie martw się. Całuski!!! Serdeczne, choć spóźnione życzenia urodzinowe dla Joasi i Kubusia. Samych radosnych dni, powodzenia w zdobywaniu nowych umiejętności, cierpliwych mamuś i tatusiów, niebolących brzuszków i w ogóle wszystkiego naj!!! Od Tosi i jej mamusi. Mamo_Wiktora- wczoraj przesłałam Ci zdjęcia- daj znać, czy doszły. A aj przyłączam się do pochwał Twojej powieści w odcinkach- czyta się świetnie- masz łatwość pisania- może coś naskrobiesz i wydasz... dolotka- nie dołuj się, zagladaj do nas, jak bedziesz mogła. I napisz coś, bo brakuje tu Twoich zwariowanych postów. Szkoda, że Fred musi tak dużo pracować. trzymaj się dzielnie i nie daj się dołom i smutasom. Ucałuj serdecznie od eciotki swoją DWUMIESIĘCZNĄ Aurelkę!!!!!!!!!!! gosia 251- mój niemąż spędza poza domem trzy dni w tygodniu i nie przywozi mi bielizny. To co, mam go wysłać na dłużej- jak to się robi??? miniaxv- nie zamartwiaj się- Twoja Emi rozwija się prawidłowo i w swoim tempie. Najgorsze, to zacząć porównywać. Przecież wiemy, że każde dziecko rozwija się inaczej. O ile pamiętam, to Emi jest dosyć silna i sprawna. Te nasze maluchy mają za dnia tyle "roboty", że trudno od nich wymagać, żeby nauczyły się od razu wszystkiego. Tosia też nie śmieje się głośno i nie guga, tylko mówi aaaj i głównie posługuje sie samogłoskami- za to świetnie intonuje- doskonale wiem, o co jej chodzi. Ja również należę do tych zboczonych matek, które wożą w wózku swoje pociechy pupą do góry. Chociaz ostatnio Tośka preferuje pozycję- na wznak, bo można popatrzeć na mamę i drzewa. dyrka- witaj i wszystkiego najlepszego dla Milenki (mamy już dwie Milenki na tym forum) z okazji ukończenia drugiego miesiąca życia po tej stronie mamusi od rówieśnicy Antosi. No dobra- czas wrócić do rzeczywistości- rzeczywistością jest prasowanie, mycie garów, odkurzanie i inne takie podnoszące samoocenę czynności. Moje paznokcie rosną w samopas, przybory do makijażu zarosły pajęczyną... Tak to wygląda przy jednej małej Tosi- a ja chcę mieć więcej dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Do mija4!!! 23.10.04, 07:25 Tu napisze tylko tyle: strasznie mi przykro, ze tak sie stało, doskonale rozumiem twoje obecne odczucia. Przede mną również jeszcze kilka dni antybiotyku i nie wiem czy to już naprawdę będzie koniec. Choc ja juz chyba jestem pogodzona z sytuacja.... Jeśli jednak będziesz chciała o tym pogadać mniej publicznie to zagadaj na priva albo gg 1019396. Ze spraw praktycznych: w poniedziałek (15.10) otwarłam puszkę nan ha 1 i zrobiłam z niej tylko jedną butlę mleka, bo później musiałam kupić bebilon pepti, otwarta puszka może stać trzy tygodnie, a już minął tydzień, w poniedziałek wyślę ci ją priorytetem, daj mi tylko adres na priva (mama_wiktora@interia.pl). Zamieściłam ogłoszenie na oddam/przyjmę, ale nikt się nie zgłosił, żal żeby ta puszka przepadła. Ilość jaką maleństwo wypija jest ok. Ale to też jest zależne od dziecka. Na pewno gdyby była głodna to chciałaby więcej Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: sierpień 2004 23.10.04, 10:59 Coś za szybko mi się wysłało! Witam kobitki! Melduję się po dłuższej przerwie. Oczywiście cały czas czytam wszystkie posty, czasem gorzej tylko z odpisywaniem. Mama_wiktora - super z Was rodzinka, a Juleńka ma tak czadowe włosy, że mózg staje w poprzek. Moja czarnulka miała najdłuższe i najciemniejsze włoski ze wszystkich dzieci na sali (6), ale nie była to taka bujna czupryna jak Julci. Dużo włosków już jej się wytarło, ale rosną nowe, też czarne. Zresztą nie powinna mieć jasnych, bo ja jestem ciemna szatynką a mąż ma jeszcze ciemniejsze włosy ode mnie. Iwona77 i Stynka2 - serdeczne gratulacje dla Waszych szkrabów z okazji ukończenia 3-go miesiąca. Kubuniu i Asienko - dużo zdrówka, samych radości i pociechy z Was dla kochających rodziców. Antola - spoznione, ale bardzo serdeczne zyczenia z okazji imienin. Duzo szczescia, zdrowka i pociechy z Tosienki Mija4 - kochana wracaj do zdrowia. podziwiam i doskonale rozumiem Twoją walke o pokarm. Ja juz straciłam go całkowicie, ale zdążyłam się z tym pogodzić. Są też pozytywne aspekty - jem wszystko na co mam ochote Minia - Twoja Emilka na pewno rozwija sie prawidlowo, kazdy dzidzius ma swoje indywidualne tempo, nie ma co porownywac do innych dzieci (kurcze, znowu przestawila sie klawiatura) Dolotka - mam nadzieje,ze znajdziesz sposob zeby do nas zagladac Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzeciaczki Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: sierpień 2004 23.10.04, 11:52 Cześć Matki, Najpierw króciutko, co u nas? generalnie wszystko w porządku, Emi zrobiła się śpiochem! Śpi w nocy po 12 godzin (od 7.00 lub 8.00 wieczorem) i budzi się dwa razy na karmienie, następnie momentalnie sama zasypia u siebie w łóżeczku! W dzień też jest dużo spokojniejsza, karuzelka interesuje ją coraz bardziej, wczoraj położyłam ją na macie edukacyjnej, była zaciekawiona, ale na tym koniec. Jeszcze chyba trochę za wcześnie)) Na spacerkach śpi teraz jak zaczarowana. Wcozraj była bardzo ładna pogoda, więc wyruszyłam do pobliskiego parku, zaoptarzona w paluszki, jabłka, suche bułki, soczek i kobieca prasę. Posadziłam dupsko na ławeczce i jadłam oraz czytałam, kto z kim i gdzie! antola - jak się udała wypad do kina i na zkupki? Jak Tosiek zniósł rozłąkę? Też zachowuję się często jak taka kwoka, np. jak zostawiam Emi z moimi rodzicami, to potem dzwonię spytać, co robi, czy nie płacze itd! Zawsze też obawiam się, że stanie się coś złego, a mnie przy mojej córeczce zabraknie - a to głupota, bo przecież moja mama ma jakby nie było większe doświadczenie w wychowywaniu dzieci niż ja Dzięki za słowa otuchy w związku z rozwojem Emi, wiem, że dzieci nie powinno się porównywac, ale i tak to robię;-( A jak tam gazy u Antosi, lepiej??? Musisz kiedyś jeszcze uwiecznić niemęża, bo nasi męzowie i niemężowie już zostali zaprezentowani Chyba, że się opiera to go nie zmuszaj! No i też mi się marzy trochę więcej czasu na pielęgnacje własnej osoby((( Może za 10 lat:-0 Dagmar22 - no gaduła to Ty jesteś, ale w ogóle mi to nie przszkadza)) A pogaduszki powtórzymy!!! Myślę nawet, że trzeba by zorganizowac jakieś potkanko. Ja mam czas wolny, Ty też za dużo nie studiujesz, a mieszkamy w pobliżu Jesteś zmotoryzowana, więc mogłabyś podjechać do nas 0 byłoby bardzo miło)))))))))) No i czekam na posty z Twojego własnego komputerka!!! Bardzo się cieszę, że Jasiek tak dobrze się chowa na butli i obydwoje odczuwacie teraz większy komfort! Całuski dla Ciebie i Johna!!!!!!!! Pozdrowienia dla niemęża! iwonaf77 - Ty to dzielna jesteś!!! Mąż chory, dwójka dzieci, a Ty okna myjesz:- 0. Przez moje też niedługo niewiele będzie widać A te zajęcia Helen Dorn bardzo drogie, pomyliłaś się, czy to rzeczywiście jest tylko 0.5 godziny na tydzień. To byłoby bardzo mało!Zdrówka dla męża!!!! A chory facet tu po prostu umierający facet! Oni jakoś biedactwa gorzej przechodzą te wszystkie choróbska:- ((( Pisałaś, że Kubuś lubi miec czapeczkę na oczkach, moja Emi wpada w panikę jak coś zasłania jej oczka!Powtórzę się, ale superackie (co na to powie czytująca nas wrześniowa polonistka?) masz te dzieciaczki! A z Ciebie rzeczywiście Mtka Polka (pisałaś, że pod takim hasłem widniejesz w telefonie siostry), ale tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu)) Bardzo dbasz jak widzę (czytam) o rozwój swoich dzieciaczków, może mogłabyś polecić jakies fajne książki dotyczące wychowania dzieci lub zbliżonej tematyki, bo teraz można zginąć w gąszczu tego typu lektur No i niestety sa drogie, więc nie warto eksperymentować! kasiulek74 - masz rację z tym rozwojem Emi! Znajduj więcej czasu dla nas i ucałuj swoją włochatą córeczkę!!! Moja Emi miała po urodzeniu ciemną czuprynkę, a teraz ma średni blond, z tyłu ciemniejsze niż z przodu, włoski też jej się wycierają - wygląda jak szlachcic! Postaram się jutro zamieścić jej nowe zdjęcia! Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: sierpień 2004 do mija4!!!!! 23.10.04, 11:59 Mija, ogromnie mi przykro to dopadło Cię jakieś obrzydliwe choróbsko!!! Pobyt w szpitalu to nic przyjemnego, ale najważniejsze, żeby wyjasniło się, co Ci dolega. Mam nadzieję, że te antybiotyki pomogą i szybciutko wrócisz do karmienia)) Nie sądzę, żeby Majunia tak szybko pzestawiła się na butlę, Emi pije coraz więcej z butli, a na cyca aż się rzuca!!!! Pamiętaj, że musisz tez myśleć o sobie, a swojej córeczce nie przyda się chora i zmarnowana matka, która z poświęceniem ją karmi! Walcz o laktację, ale nie zapomnij, że Majuni pragnie, żeby jej mama była przede wszystkim zdrowa i szczęśliwa, a wtedy ona też będzie bardziej zadowolona)) Daję Emilce to samo mleczko i bardzo jej smakuje!!! Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie!!!! W miarę możliwo.śc dawaj znac, co u Ciebie słychać!!!!!!!!! Zdrówka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: sierpień 2004 do Asi i Kubusia!!!!! 23.10.04, 12:03 Troszeczkę spóźnione, ale jak najbardziej szczere życzenia z okazji ukończenia I kwartału życia! Rośnijcie zdrowo i cieszcie swoich rodziców! Wspaniałych doświadczeń w świecie dziecięcych zabaw, niebolących brzuszków i wspaniałych spacerków!!!!!! życzy ciocia Monika z Emilką Odpowiedz Link Zgłoś