mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.10.04, 12:03 Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam z tymi zdjęciami, jeśli tak to proszę napiszcie a natychmiast się poprawię, zresztą czasem skrzynka różnie działa. Antola - odpisałam na priva. Proszę nie przesadźcie z tymi pochwałami bo jeszcze sobie wmówię, że mam talent (hi, hi) no i za bardzo będę się starać zamiast po prostu pisać co u mnie Dyrka - witaj i pisz często! Iwonaf77 - mam nadzieję, że kółeczko już w porządku, bo dziś przynajmniej u nas pogoda piękna, idealna na spacerek, właśnie wygoniłam babcię z dziećmi (a właściwie sama się wygoniła) a ja pomyłam podłogi i wrzuciłam zupkę na gaz. WIEŚCI Z FRONTU Wczorajszy dzień upłynął w biegu: wizyta w NFZecie aby złożyć wniosek o kartę magnetyczną dla Julci, w PZU aby odebrać pieniążek, potem bieg przez miasto aby zrobić zakupy i złożyć wniosek o telefon stacjonarny (komórka od kiedy przestała być służbowa znacznie więcej kosztuje!?). Potem szybki sprint po Wiktorka do przedszkola. Po drodze zwiększyłam sobie szanse na wygranie 10 milionów i puściłam totka (eech, jak to miło pomarzyć). Usiadłam więc na pupie dopiero popołudniu, a cała poranna energia uleciała ze mnie jak z balonika. Wieczorkiem zaś bujając Julcię do snu przeczytałam sobie miły post od Ewy i poszłam spać marząc o wspaniałej karierze pisarskiej zupełnie zapominając, że niestety ale kreatywność ku temu niezbędna nie należy do moich cech charakteru Przed czwartą nad ranem obudziła mnie proza życia: pielucha i butla Julcia coraz więcej chce rozmawiać, choć rozmowy to krótkie i nadal nie wychodzą poza temat "lee" i "ghii". Ale jaki ma za to przy tym cudny uśmiech!! Plany na weekend: dałam się wpuścić i umówiłam się z panem od ubezpieczeń. Na szczęście z pustego i Salomon nie naleje, więc się nie ubezpieczę, ale godzinkę pewnie zmarnuję... Poza tym mam sporą pracę domową z niemieckiego, cv do wysłania, no i muszę spędzić trochę czasu sam na sam z moim synem. Ambitne plany, równie mocno będę padać z nóg po "relaksacyjnym" weekendzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 12:07 Kochana, cały czas pamiętam, że mam do Ciebie napisac w psrawie niemieckiego, ale musze miec na to trochę więcej czasu i chce zebrać jeszcze parę informacji!!! Nie myśl, że o Tobie zapomniałam!!! Napisze do Ciebie popołudniu:- ))))) Nie daj się tym z ubezpieczen, oni sa strasznie męczący!!! Miłego weekendu!!! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 23.10.04, 13:21 Witam dziewczyny! Jesteście wspaniałe, dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa Iwonaff, Antoli, Mamie - Wiktora Kasiuli,Minii - tylko Wy tutaj mnie rozumiecie, moją walkę o pokarm i moj stan emocjonolany, kiedy muszę przebywac w szpitalu, a Majeczka jest z babcią . Wiem ,żę babcia jej nie skrzywdzi, że kocha ja równiez nad życie , ale wiadomo- wprowadza swoje zwyczje i nietety tak przyzwyczaiła małą do rąk,że będę miała problem. Mam nadzieję ,że ze mną wszystko będzie dobrze. Byłam dziś w szpitalu na kroplóweczkach i zczuję się znacznie lepiej. W poniedziałek zrobią mi Usg , tomograf komputerowy jamy brzusznej i może się wyjaśni. Jeden lekarz twierdz,że moga to być jakieś komplikacje poprodowe wynikające ( o ironio) z zazdrowego trybu życia przez dłuższy okres zwłaszcza łykania preparatów witaminowych , które to minerały mogły się gdzieś odłożyć. TAk więc drogi babeczki nie zaszkodzi czasem zjeść coś z FAst- fooda, najeść się chipsówi popić wszystko litrem coli. Buziaczki! I jeszcze raz wielkie dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 13:25 Mamo- Wiktora- serdecznie podziękowania za Twoją propozycję w sprawie mleczka. Widac ,że masz WIELKIE SERCE I talent pisarski oczywiście też! Odezwę się do ciebie na adres mAilowy, który mi podałaś! Pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 21:19 Hej mama_wiktora, jak tam wycieczka do marketu z Wiktorkiem? Nic się nie przejmuj, że to niepedegagogiczne! Najważniejsze, żebyś spędzała z nim jak najwięcej czasu i żeby Twój Wiktorek lubił sposoby spędzania go. A tak połączysz przyjemne z pożytecznym)) Nie można popaść w obłęd! A to jest święta prawda, że masz fajny styl i piszesz z dużą łatwością i dowcipem. Przyzwyczaiłaś już mnie do tego, że rano znajduję tutaj post z wiadomościami z frontu. Bardzo dobrze się czyta Twoją forumową twórczość Na Twoim miejscu kopiowałabym te posty, żeby stworzyć z nich później coś w stylu pamiętnika (razem z tymi postami z "W oczekiwaniu") - Julka byłaby zachwycona, Wiktorek pewnie też, bo o nim jest tu równie dużo. Mogłabyś to wszystko później fajnie oprawić i niech czeka aż podrosną!!! Jeśli pozwolisz to chciałabym skorzystać jeszcze raz z Twojej wiedzy dotyczącej dokarmiania? Tak jak pisałam pokarmu mam coraz mniej, różnie to bywa, ale na pewno już nie sytracza, bo Emi je co ok.3 godziny, a ja ściągam po takim okresie najwyżej 60 ml. Jem dużo (przytyłam nawet ok.2kg), dużo piję, popijam herbatki laktacyjne, ale nic już nie pomaga. Nie chodzi mi więc już o sposoby odzyskania większej ilości mleka, bo to już raczej niemożliwe. Już się pogodziłam z dokamrianiem i poszło nawet łatwo, bo w moim otoczeniu w realu żadna z koleżanek ani babeczek z rodziny nie dała rady karmić dłużej niż 3 miesiące, a nawet już wcześniej dokarmiały. W związku z tym nie spotykam się w gronie bliskich mo osób z jakimiś uwagami, a obcymi się już nie przejmuję. Z tego co piszą dziewczyny widac, że wiele z nas już dokarmia. Tak widocznie ma być Moje pytanie dotyczy kwestii technicznych. W jaki sposób to robić? Czy przy każdym karmieniu mam dawać zawsze z dwóch piersi i zaraz później dopchać butlą? Czy może karmić na zmianę, raz tylko butelką, raz tylko z piersi? W nocy i rano na szczęście starcza mi jeszcze pokarmu, bo mała ma długo już śpi i przerwy są dłuższe niż w ciągu dnia. Pytam Cię o to, bo mam problemy z organizacją tego dokarmiania i w rezultacie zupełnie nie panuję nad tym. Poza tym chodziłoby mi o to, żeby w miarę możliwości pokarmić jeszcze jak najdłużej z piersi. A więc który sposób podtrzyma lepiej laktację? Jakbyś mogła mi jeszcze napisać, jak wyglądają kupy dzieci tak karmnionych i jak często powinny być robione. Dzisiaj Emi zrobiła kupkę, ale była trochę zielona. Z góry Ci dziękuje za odpowiedzi i cierpliwość NIEMIECKI Myślę, że dokonałaś dobrego wyboru, decydując się na ten kurs kończący się zdawaniem certyfikatu. Będziesz miała z tego dwie korzyści, po pierwsze podszkolisz się w języku, a po drugie zdibędziesz liczący się papierek - to też bardzo ważne np. przy ubieganiu się o pracę. Jak będziesz chciała to bedziesz mogła później stratowac na II stopień tych certyfikatów. Z doswiadczenia innych osób, a przede wszystkim uczniów mogę Cię zapewnić, że te kursy bardzo dobrze przygotowują do egzaminu i ich program jest jakby ułożony pod niego. Pewnie mówiono Wam na czym ten egzamin polega i z jakich części się składa. Jeśli chodzi o ten podręcznik, którego używacie na kursie to niestety go nie znam. To jest pewnie jakiś specjalny przygotowujący do ZD. Uważam jednak, że nie warto kupować poprzednich części tego podręcznika - szkoda pieniędzy! Pracowałam z ta książką Themen i jest dość w porządku, więc słownictwo możesz sobie z niej powtarzać, najlepiej czytać teksty i wypisywać sobie nieznane słówka, tłumaczyć i później odpytywac się z nich. Później następny tekst i sprawdzasz się już ze znajomości słownictwa z tych dwóch - w ten sposób nie będziesz zapominała tego, czego uczyłaś się na początku. Możesz też zrobić sobie dużo małych karteczek, na jednej stronie pisać niemieckie słówko, na drugiej polskie tłumaczenie. Później losujesz karteczkę i próbujesz przetłumaczyć. Na końcu zostawiasz już tylko owe karteczki ze słówkami. które najtrudniej Ci "wchodzą". Słownictwo dobrze się powtarza ze słowników tematycznych, w których są działy typu: lekarz, wkakcje, restauracja i przydatne słówka i zwroty. Jest ich bardzo dużo w księgarniach i nie są nawet drogie. Bardzo dobrze jest też słuchać kaset, wtedy zapamiętujesz słówka i dobrze łapiesz wymowę. Mogłabyś teżoglądać niemieckojęzyczne programy, albo czytać niemiecką prasę np. kobiecą - choć nie wiem, czy na to znajdziesz czas? Jeśli chozi o ewentulane kupno podręczników to prawie każde wydawnictwo (również polskie - dużo tańsze!) ma swoje książeczki przygotowujące do ZD. Tam masz teksty do słuchania+KASETY, czytania, zadania do napisania (jak wiesz pisze się list nieformalny)i gramatyczne ćwiczenia. Nie będę Ci pisac tytułów i autorów, bo jest tego ogromny wybór, wystarczy, że wejdzesz do księgarni językowej. Te wszystkie podręczniki bardzo dobrze nakierunkowują, można fajnie poćwiczyć typowe zadania z tego certyfikatu. Czasem ćwiczenia do tych wszystkich części egzaminu ZD są w jednej książeczce, a czasem w osobnych. Ale staraj się szukać tych polskich wydawnictw, widziałam ich bardzo dużo! Możesz też kupić jakąś książkę przygotowującą do nowej matury z języka niemieckiego, bo ona zawiera te same typy zadań. Jest w ich dużo testów i będziesz mogła sobie poćwiczyć. Jeśli chodzi o gramatykę to najlepiej przejrzeć jakieś repetytorium, a skupić się na ćwiczeniach, Fajne są książeczki do gramatyki z serii :"Gramatik? Kein Problem"(3 części), albo stare zasłużone autorstwa Bęzy. Rób dużo ćwiczeń, sprawdzaj potem z kluczem! Ale nie skupiaj się bardzo na gramatyce, bo jej zakres jest dość ograniczony na ZD. Najważniejsza jest komunikacja, a ten egzamin właśnie to sprawdza! Przypomniało mi się jeszcze, że sa takie książki ze starymi testami i można się sprawdzić! Wiem, że wiele Ci nie pomogłam, bo nic genialnego tu nie wymyślę. Mam w domu po dwa egzemplarze Themen neu 1 i 2, gdybyś którejś części nie miała, to mogę Ciprzsłac, bo nie będę mi potrzebne. Ale przynudziłam!!! W razie pytań lub problemów, wal śmiało! Monika P.S. Czy mąż domyślił się czegoś w sprawie prezentu??? Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004..........do miniaxv 23.10.04, 20:29 hello!!! ja, jeżeli chodzi o plotkowanie w realu, to jestem na tak!!! Musisz mi tylko wysłać swój adres, najlepiej na komórkę. Jasiek aż spać nie może, bo cały czas wymyśla sposoby na to jak by tu poderwać Emi!!!!!!!!!!! ja też bardzo się cieszę na nasze spotkanie!!!!! Buziaki!!!!!!!!! John@daga Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.............mija 23.10.04, 20:36 Kochana!!!! Trzymam za Ciebie kciuki, wracaj szybko do zdrowia!!! Mam nadzieję, że mleczko już niedługo bedzie płynęło strumieniami!!! Jeżeli chcesz, mam w domciu laktator elektryczny, mogę Ci go wysłać pocztą. Jest naprawdę dobry i ściąga dużo więcej niż taki ręczny. Dopóki bierzesz antybiotyki to może być dobry sposob. Gdybyś go chciała to czekam na sms'a: 501604627. Wiem co czujesz, ja miałam to samo miesiąc temu, ale komu ja to mówię? Przecież Ty mi tak dużo pomogłaś, kiedy mi brakowało mleczka. Pozdrowionka!!! I głowa do góry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do dagmar22 23.10.04, 21:22 No to super!!! Wyślę Ci jeszcze dzisiaj mój adres, a Ty zaproponujesz termin, bo ja jstem zajeta tylko w środę, a tak mam czas))) Emi już śpi, ale pewnie śni o Jaśku Pozdrawiamy cały konkubinat - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do dyrka!!! 23.10.04, 21:30 Witaj!!! Ale czemu tak późno??? Muisz się wytłumaczyć Twoja Milenka ważyła prawie tyle samo co moja Emilka - 2890g, a w wielu 6 tygodni już 4650g. Ale wize, że Twoja córcia też ładnie przybiera! Tak jak pisała iwonaf77, napisz coś więcej o sobie!!! Wpisz się na listeę obecności i udzielaj się))))) Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do krysias70!!! 23.10.04, 21:58 Wysłałam Ci właśnie mail`a!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar 23.10.04, 23:20 kochana Dagmar jestem szczerze wzruszona Twoją propozycją . To nieczęsto się zdarza,że pomimo iż się nie znamy w realu możemy na siebie liczyć . Dziękuję Tobie serdecznie, ale laktatorów mam 5 ( napożyczane w całym towarzystwie), w tym elektryczny, ale i tak najlepiej mi się ściąga ręcznie. Cycki są za miękkie i tylko odpowiedni cisk powoduje ,że mleko leci strumieniami. NAstawiam się pozytywnie i mam nadzieję ,że jakos przez to przejdę. Mam zamiar złozyć wizytę w poradni laktacyjnej i moze są jakies farmakologiczne sposoby odzyskania pełnej laktachji, gdyz jestem jeszcze zdeterminowana na karmienie i nie pogodziłam się z utrata tego. Trzymajcie się dziewczyny zdrowo- nie ma nic gorszego jak zachorować i rozdzielić się ze swoim maleństwem . W poniedziałek zabiorę ze soba do szpitala koszulkę którą nosiła z jej zapachem, by pamiętać dla kogo mam być wytrwała w swoim postanowieniu karmienia. Bo jak się poddam - to po ptakach. Wszpitalu panuja fatalne warunki do ściągania pokarmu- ale o tym napiszę w innym terminie, bo nie chce się wkurzać na wieczór. A tym czasem idę już lulu. Jeszcze raz wielkie dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 06:51 Oj, nie myślcie sobie, jakby nie kupa Julki to wcale bym tak wcześnie nie pisała... Miniaxv - w sprawie karmienia - jeśli chcesz jak najdłużej utrzymać laktację to najlepiej niestety jest dać dwa cyce i "zatankować do pełna" butlą. Piszę niestety, dlatego, że ciężko ci będzie określić ile tego mleka zrobić, często będziesz wylewać, no i nie ukrywam, że jest to męczące bo karmienie trwa wtedy godzinę, a bo cyc jeden, dziecko przyśnie, cyc drugi, potem jeszcze butelka. No ale coś za coś. Chodzi o to, że przerwa pomiędzy karmieniami z cyca powinna być jak najkrótsza, wówczas mózg nie otrzymuje sygnału "zaprzestać produkcji mleka" Natomiast w momencie gdy tego mleczka jest już dużo mniej (a tak się stanie wcześniej czy później przy dokarmianiu) wówczas najlepiej zostawić sobie jakieś dwa karmienia, powiedzmy południowe i nocne (to ze względu na wygodę). Laktacja na tym poziomie powinna się też ustabilizować na jakiś czas no i stopniowo zanikać. Karmiąc w ten sposób odzwyczaiłam Wiktora od jedzenia w nocy i mając pół roku używał już mojego cyca bardziej jako smoczka, a i to szybciutko zarzucił. Więc od tamtej pory nie było problemu, że dziecko w nocy głodne, co najwyżej trzeba było zmienić pieluchę i wziąść do nas do łóżka, przytulić, dać smoczka. Nie ma co ukrywać, ale karmienie nocne jest upierdliwe... W sprawie niemieckiego - dziękuję za rady, w istocie jestem szczęśliwą posiadaczką Grammatik, kein problem, gramatyki bęzy i paru innych podręczników, w tym repetytoriów leksykalnych i podręczników biznesowych (do korespondencji, kulturówki, Unternehmen Deutsch, Wirtschaft auf Deutsch, stosów materiałów z lekcji) więc chyba nie jest tak źle i nie muszę wydawać pieniążków na nowe książki. Tangram natomiast polecam, z punktu widzenia ucznia dużo bardziej friendly niż Themen. Księgarnię językową mam za rogiem, a właściwie w domu teraz pracuje tam mój mąż, a ja spędziłam tam trzy lata podczas studiów więc jak zabraknie mi materiałów w domu to mąż mi coś przyniesie Egzaminu chyba nie będę zdawać, mnie bardziej chodziło o podszkolenie się z powrotem do poziomu na który już mam papier (licencjat języka handlowego), bo głupio wpisywać w cv taki tytuł, jak człowiek boi się gęby otworzyć. No i na szczęście ten kurs, tak jak pisałaś, jest nastawiony na gadanie. Z resztą chyba sobie poradzę, byle tylko Julcia dużo spała w dzień i w nocy I nie przynudziłaś wsparcie jest mi potrzebne, choćby po to żebym ze zmęczenia nie zrezygnowała z tej nauki! Mąż się nie domyślił, uparcie ignoruje wszelkie sygnały, może na czole sobie napiszę? Antola - zdjęcie już wkleiłam co cv i wygląda to nawet bardziej niż przyzwoicie, od dziś zaczynam wysyłać Mija4 - jeśli ktoś ma cię rozczarować to niech to będę ja: nie ma farmakologicznych środków na przywrócenie laktacji, owszem można ssać granulki homeopatyczne, pić herbatki itp., ale głównie to sprawa psychiki i mechaniki. Mechaniki - bo tylko częste ssanie/odciąganie powoduje napływ pokarmu, a psychiki - bo stres (!) i inne podświadome czynniki mogą tę laktację hamować. Nie chcę cię dołować, może rzeczywiście uda ci się wygrać tę nierówną walkę z naturą, czego szczerze ci życzę i trzymam kciuki, ale z własnego doświadczenia wiem, jak to może odbić się na psychice i dlatego może lepiej, żebyś zastanowiła się też nad czarnym scenariuszem w tym przypadku, tak żebyś nie miała wyrzutów sumienia podając dziecku butelkę wtedy kiedy będziesz musiała. A może to tylko ja tak miałam, a u ciebie determinacja spowoduje napływ mleka. Tak czy inaczej, polecam doradcę laktacyjnego Dziecka panią Monikę Staszewską, tu na forum "karmienie piersią", lub pod telefonem dyżurnym (w każdym numerze pisma jest podany telefon). Aha, z tym mleczkiem to nie ma sprawy. Koniecznie podaj mi adres na który mam je wysłać. Wieści z frontu w odcinkach będą później, bo co prawda mleczny potwór zasnął, ale właśnie obudził się danonkowy potwór Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 11:06 Hej!!! Wczoraj spędziłyśmy cały dzionek u moich rodziców, gdzie odbyła się uroczystość ku czci mojej mamy (urodzinki), mojej (imieninki) i Tosi (skonczyła dwa miesiące). Tośka była rewelacyjna: dyrygowała rączkami, biegała nóżkami, mówiła całym ciałkiem i czasami buźką. Oczy miała jak pieniążki i wyglądała na całkiem zadowoloną z tego, że pozostawała niezmiennie w centrum zainteresowania piętnastu osób. Trochę się obawiałam wieczornego zasypiania- a tu niespodzianka: pogadałyśmy, jak zwykle i Toska bez marudzenia zamknęła oczka i zasnęła. Tylko ja wykazałam się brakiem mózgu i zamiast pójść w jej ślady snułam się po domu i udawałam, że sprzątam. I nie wykorzystałam w ten sposób okazji, żeby pospać bite 7h, bo Tosia obudziła się dopiero o 4.00 ... Mamo_Wiktora- cieszę się, że mogłam pomóc. Niestety- zdjęcia obrobiłam w programie Photoshop- Corela do tych celów nigdy nie używałam ale sądzę, że można to zrobić bez trudu i w tym programie. Skoro ściągnęłaś sobie wersję treningową, to polecam zaopatrzyć się w ćwiczenia adekwatne do wersji którą ściągnęłaś. Dosyć dobre ma wydawnictwo Helion. Kocztują może z 20 zł, a poprzez przećwiczenie paru rzeczy bez problemu zrozumiesz program i sama odkryjesz kilka "bajerów". Minia- poszłam w Twoje ślady i też upiłam sobie płaszczo- kurtkę- poprawia samopoczucie, zwłaszcza, kiedy się za nią płaci kartą od niemęża. Muszę się wziąć za zaległe porządki (niedziela jest do tego najlepsza), więc spadam, co nie znaczy, że jeszcze tu nie zajrzę!!! PAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!! IR. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 13:01 hej, niemąż na specerze z Emilką:-0 Miał do wyboru porządki lub spacer - wybrał to drugie! A ja ogarnęłam pokoik, tym razem tak porządnie łącznie ze wszystkimi kątami! Dla mnie niedziela to też najlepszy dzień na porządki Teraz czekam na koleżankę, która ma nas niebawem odwiedzić. mija4 - Kobieto, i co ja Ci doradzałam??? Ty się pewnie lepiej znasz na tych wszystkich podręcznikach niż ja:-0 Mogłaś mnie uprzedzić, że w tych kwestiach jesteś też biegła Tobie to strach doradzać, bo rzeczywiście orientujesz się w tak wielu tematach:-0 Mnie to akurat cieszy, bo można korzystać z Twojej wiedzy, a to wyjdzie mi na pewno na dobre)) Kolejny raz dzięki za rady!!!! Czy przy dokarmianiu kupy moga mieć zielonkawy kolor? antola - to miło, że też poprawiłaś sobie humor)) A Tośka rośnie na gwiazdę! Też często nie korzystam z okazji na sen, a potem żałuję. Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 13:10 Sorry, pisałam w pośpiechu, chodziło mi o mama_wiktora, a nie mija4! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Wszystkiego naj dla Tosi i Aurelki!!! 24.10.04, 13:07 Się mi kliknęło niechcacy!!! Jasio kazał przekazać małym ślicznotkom, że składa Im najserdeczniejsze życzonka: dużo zdrówka, szczęścia, mleczka, spacerków, zabawek, powodzenia u facetów i czego tylko sobie zapragną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SSSSSSSSTTTTTTTTTTTOOOOOOOOOOOOO LLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAATTTTTTTTTT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 15:19 Tak mi kochane kadzicie, ze krystalizuje mi sie powoli pomysł na to co bede robic jak nie znajde pracy: załoze poradnie Miniaxv - kupy moga byc wtedy zielone, ale przy ciemnozielonych wlaczylabym Lakcid, zeby troche podreperowac flore bakteryjna, a takie sluzowate, ciagnace moga byc objawem alergii. Aha - przy dokarmianiu dobrze jest tez dopajac, około 50ml herbatki powinno wystarczyc, to podobno zapewnia lepsza filtracje nerek. Jesli chodzi o doswiadczenie to jeszcze niejedna ciekawa rzecz tkwi w moim zyciorysie a o dziwo bylo to nudne i chyba krótkie zycie (choc czuje sie tak staro) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 19:52 Spadam do Poznania!!! Do następnego łączenia Kobitki!!! Buziaki Dla wszystkich Mamusiek, Królików oraz krewnych i znajomych Królików!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: lista obecności -ciag dalszy 24.10.04, 22:22 dołączam do listy obecności LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 22:40 Cześć Ależ się rozpisałyście ostatnio, nie bylo mnie może z 3 dni i już się pogubiłam w waszych postach, mam mętlik, Jak widac wyżej , uzupełnilam o swoja skromną osobę listę obecności Czy u was też był dzis piękny dzionek? Tak cieplutko się zrobiło, ja wybrałam się na spacerek z czwórką dzieciaczków, w tym jedno tylko moje a reszta siostry; szukaliśmy jeszcze kasztanów, żołędzi, nosków od klona, szyszek. Laseczki – jaki macie stan włosów po porodzie, bo mnie zaczęły bardzo wychodzić, wszędzie ich pełno, z innych problemów poporodowych to chyba hemoroidy mnie dopadają. A PAwełek ma się świetnie, dzis na przykład , nawalił kupę tuz po wieczornej kąpieli.był czyściutki, pachnący, gotowy do spania a tu srut… W środe wybieramy się na szczepienie i znów portfelik będzie uboższy. Eh, kończe bo coś weny nie mam, ten spacer mnie tak chyba wykończył…) Buziaczki Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re:Lista obecności cd. 25.10.04, 08:43 Witam. A więc dołączam do listy obecności: LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , Ur. 04.08.2004, godz.12:10 Waga 3080g, wzrost 53 cm Córka Ola 21.04.2001 Mam nadzieję wieczorem dołączyć zdjęcia swoich dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:41 Witam, Emilka grzeczniutka, ślicznie śpi, śmieje się i gada, jest bardzo ciekawa świata, łepek chodzi jej cały czas. Coraz częściej zdarza jej się leżeć samej, spacerki już spokojne. Akacja "polubić własne łóżeczki" odnosi coraz większe sukcesy)) Emi śpi już tylko w łóżeczku, leży w nim czasem w dzień, i co najważniejsze sama w nim zasypia)) Nie trzeba już jej usypiac, około 20.00 kładziemy ją do łóżeczka, a ona pomruczy sobie trochę i polezy z otawrtymi oczkami i zasypia zaraz. Widać, że potrzebuje przed zaśnięciem wyciszenia, tak więc nie trzeba jej w ogóle usypiać)))) Przynajmniej na razie, nie wiem ile to potrwa? Ale cieszę się tym stanem póki można. Wstajemy około 7.00 - 8.00, a jemy w nocy 2 razy i to tylko z cyca!!! Musze przynać, że przyzwyczajanie do łóżeczka bywało i bywa trochę męczące, bo trzeba przynajmniej przez jakiś czas na początku stac nad łóżeczkiem, podawać smoka itd. Ale opłaca się!!! Bardzo się bałam, że przy dokarmianiu NAN1 HA Małutka będzie mieć problemy z kupką, bo czytałam na forum "karmienie butelką", że to właśnie częstepo tej mieszance. Na szczęście stało się odwrotnie, przedtem były problemy z kupą - po 7 dniach bez wypróżnienia podawałamczopek, teraz kupa jest od paru dni codziennie)) Niestety pzred dwa ostatnie dni o 2.00 w nocy, ajej wydalaniu towarzyszą niesamowite odgłosy, głównie pzrerażający piska, burak na twarzy i ogromna koncentracja!!! Trzeba później wiadomo przewinąć, A Emi uszczęśliwiona faktem skupkania się, śmieje się i jest bardzo szczęśliwa To wszystko niestety bardzo ją wybudza i później jest już trochę gorzej z tym zasnięciem. Ale wyobraźcie sobie, że dzisiaj wstawałam do niej przez 30 minut, żeby podac wrednego smoka, który jak na złość wylatywał z buźki Ale grunt o kosekwencja - do łóżka jej nie biorę!!! Pewnie pomyślicie, że jestem wredna, ale nie chciałabym przwyczaić jej do bujania w wóżku, albo jeżdżenia wieczorem samochodem jak to robią moi znajomi. Wiem, że czasem inaczej nie można, więc nie krytykuję tych sposobów usypiania, ale jak większość z Was wolałabym ich uniknąć Musze przynać, że jest teraz mi dużo lżej i mcierzyńtswo cieszy mnie jeszcze bardziej)) U nas pogoda przepiękna, więc niedługo uciekamy na długi spacerek))) Zamieściłam 6 nowych zdjęć Emilki: 1. 3 na wątku o naszych pociechach z lipca/sierpnia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&v=2&s=0 2. 3 na osobistym wątku Emilki, pod moim podpisem: Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:42 Tutaj są te 3 dalse zdjęcia, na których Emilka się śmieje: Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re:Sierpień 2004 - poszukiwane!!!! 25.10.04, 10:47 Anulaf - może nas czytujesz???? Jeśli tak to odmelduj się, bo nie wiemy, co u Ciebie? Wszystko w porządku??? Dzieci zdrowe??? Jak w pracy???? Krysias70 - Ciebie też dawno nie było!!!!! Juropka - jak znajdziesz czas, to napisz jak oceniasz nowy nabytek, czyli opiekunkę??? Co tam słychać u Poli??? Dolotka - Ty to w ogóle nas już olałaś!!! Może Aurelka chociaż napisze, co tam u niej słychać???? MOnika&Emilka Odezwicie się!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:50 LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , Ur. 04.08.2004, godz.12:10 Waga 3080g, wzrost 53 cm Córka Ola 21.04.2001 Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24 Córcia Milenka Ur. 23.08.2004 godz. 11:10 Waga: 2850g, wzrost: 52 cm Witam po weekendzie, który spędziliśmy bardzo aktywnie no i niestety brakło czasu na forum. W sobotę zostawiliśmy Milenkę pod opieką moich rodziców i mojej siostry i wyruszyliśmy z mężem na długo odkładaną wyprawę do Krakowa. Miliśmy odebrać w dziekanacie nasze dyplomy, ale oczywiście jak to w dziekanatach bywa nic nie załatwiliśmy, ponieważ mojego dyplomu wciąż nie ma (Pani w dziekanacie popełniła błąd przy jego wypisywaniu i dała do ponownego drukowania, a wersji poprawionej wciąz nie widać), a mąż swojego nie odebrał bo zaginęła księga w której trzeba potwierdzić odbiór dyplomu. Także musieliśmy obejść się smakiem. Po nieudanej wizycie na uczelni miała miejsce bardziej już udana wizyta w krakowskich centrach handlowych Figura prawie ta sama jak przed ciążą, ale te ubrania jakięś takie dziwne się zrobiły więc trzeba było to naprawić i zaopatrzyć się w coś nowego. Milenka pod opieką babci i dziadka sprawowała się bardzo dobrze tylko jadła mamine mleczko z butelki i spała! Niedzielę prawie w całości spędziliśmy na ogrodzie u moich teściów, udało się mi także wyjechać rowerkiem po prawie rocznej przerwie. Wycieczka co prawda niedługa ale mój brzuch po cesarce dopiero tydzień temu całkowicie się zagoił. Iwonaf77, Antola, Mama_wiktora, Minaxv serdecznie dziękuję za ciepłe powitanie! Miniaxv - nie mam nic na swoją obronę, ale obiecuję poprawę. Ksaga - moje włosy nawet się trzymają, ale muszę się przyznać, że nie wytrzymałam i sześć tygodni po porodzie pozbyłam się ok 40 cm długości. No ale czas pokaże czy nie będą mi wypadac. Włosy w miare ale najnormalniej na świecie bolą mnie kości, zwłaszcza piszczelowe i kolana. Może to "tylko" dolegliwości poporodowe, a nie początek jakiegoś choróbska? Poki co piję wapno i czekam na poprawę. Drogie mamusie mam dwa pytanaka: 1. Czy wasze dzieci są lub były podziobane przez bociany i kiedy im te ślady znikły. Milenka ma ślad na prawej powiece i na czole oraz na potylicy. 2. Czy któreś z waszych dzieci musiało przyjmować zwiększone dawki witaminy D3? U Mielenki pediatra stwierdził, że główka jest zbyt miękka i kazał mi podawać 3 krople witaminy, a z kolei lekarka prowadząca Milenke kazała dawać aż 5 kropli przez mieśiąc, ale ja się trochę obawiam czy to nie za dużo! Ok kończę te moje wywody, bo trzeba jeszcze trochę posprzątać i zabrać Milenkę na spacer bo pogoda przepiękna! Życzę miłego dnia! Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re:Sierpień 2004-do dyrka 25.10.04, 11:24 cześć co do witaminki D3 to u nas ten problem nie występuje, a znamiona na potylicy i owszem , Pawełek ma całkienm spora czerwoną rozlaną plamkę, tez sie tym martwiłam, ale pani doktor powiedziała na wizycie kontorlnej że dzieciaczkom tego typu znaki nawet do dwóch latek znikają. pozostaje wiec tylko czekać, pozdrawiam Aga z Pawełkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 25.10.04, 10:46 WIEŚCI Z FRONTU Szukam w myślach jakichkolwiek bardzo złych uczynków, które popełniłam na bliźnich i szczerze mówiąc oprócz drobnych nieuprzejmości nic takiego zdrożnego nie znalazłam, ale to pewnie kwestia oceny. Przestaję w związku z tym rozumieć dlaczego taka kara mnie spotkała?? Otóż moje drogie, ujmując rzecz dosłownie, a nie dosadnie: pupę mi wywaliło na lewą stronę!! Dla tych, których nigdy ta wątpliwa przyjemność nie spotkała, wyjaśniam, że chodzi mi o hemoroidy. Tfu, jakie to brzydkie słowo. Mnie osobiście z robactwem się kojarzy. Nie będę was obarczać nadmiarem szczegółów, powiem tylko, że boli jak cholera... Jak nie urok to sraczka... Ledwo trochę lepiej się poczułam na tych antybiotykach a tu następna dolegliwość... Moje gg w świat przesyła informację „NIENAWIDZĘ BYĆ KOBIETĄ!!!!!” Wczoraj zgodnie z obietnicą zabrałam Juniora do Geanta, wycieczkę umililiśmy sobie samochodzikami na pasażu (na szczęście mój szkrab czuje wstręt do ruchu tych pojazdów więc zaoszczędziłam kilka dwuzłotówek) Pozwoliliśmy sobie również na szybką wizytę w MacDonaldzie, a więc był balonik, zabawka, frytki, no i Wiktor był całkiem zadowolony. Oprócz tego po raz kolejny skonstatowałam, ze życie jest za drogie. Poza lodami nie kupiłam nic ekstrawaganckiego (raptem pieluchy, proszki, mineralna itp.) no i zatankowałam samochód (raptem 20 litrów) a kwota, którą wydałam będzie mi się długo czkawka odbijać... Mało optymistycznie dziś brzmię, nie?? No to zmykam teraz zrobić pracę domową z niemieckiego, Julcia aż tak długo nie pośpi Mija4- nadal nie mam twojego adresu!!! Aha przypomniało mi się: chcąc zwiększyć laktację można dziecko dokarmiać SNSem Medeli już po tym jak skończysz leki. Na szyi wiesza sie taką buteleczkę z mlekiem, z niej wychodzą dwa wężyki które przykleja sie do piersi, dziecku podaje się brodawkę wraz z wężykiem, w ten sposób dzieckoje (bo mu spływa) a jednocześnie stymuluje pierś do dalszej produkcji mleka. Stosowałam to przy Wiktorze, u mnie efekt był mizerny, ale podobno na niektórych działa. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Witajcie 25.10.04, 14:19 Przyszłam wam powiedzieć "Dzień dobry" Cieszycie się?? Czy mnie tu jeszcze ktoś pamięta? Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: Witajcie 25.10.04, 17:01 Tu ostatnio występuje ruch "falowy"...nic, nic i nagle fura postów. Yen- pisałam do Ciebie 15 października na innym forum. Dobrze, że wpadłaś, bo myślałam, że już tu nie zaglądasz. Pisz, co u Ciebie (brakuje mi Twojej teściowej- ale chyba lepiej, że nic nie ma na jej temat, bo to oznacza, że już nie daje Tobie tak popalić...mam nadzieję). A tek naprawdę, to brakuje mi Ciebie. Pal licho teściową. I nie będę powtarzać, tego, co Ci pisałam już tyle razy- nic sie w tej materii nie zmieniło.... Ludzie- ja na NIC nie mam czasu!!!!!!! Acha- tylko Wam napiszę, że właśnie robię prawo jazdy (tak, tak- taka stara baba, a nie ma prawa jazdy...) i na drugiej jeździe pan instruktor kazał mi wyjechać na PRAWDZIWĄ ulicę (!!!!!). Na szczęście nikogo nie rozjechałam, a pan stwierdził, że nawet mi to dobrze idzie (pewnie dokończył w myślach, że dobrze jak na babę , oczywiście). Zmykam. Będę się teraz wznosić na wyżyny sztuki kulinarnej i zrobię leniwe pierogi (wszak minimalizm jest teraz cool...) Wasza zalatana IR. Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: Witajcie 25.10.04, 17:35 Czesc! Jestem.Popryedni post gdyies mi umiescilo duyo wcyeđniej,ale jestem.Ynw klawiatura mi szwankuje ale nic to chyba mnie przeczytacie. Miniaxv_-list dostalam dzieki! Karolinka dzis jakas niespokojna i pacze przy karmieniu,chociaz mleczko leci.Ogolnie jest coraz lepsza ,bo moge posprzatac I obiad ugotowac o odpowiedniej porze.Potrafi juz sobie lezec i bawic sie grzechotka.Karuzelka tez jej sie wreszcie spodobala i potafi ja zajac nawet 30 min,Nieraz mala tak mnie zaskoczy,ze potrafi sama zasnac przy takiej zabawie,ze az jestem w malzm szoku. Pogoda u nas teraz wspaniala ,bo cieplo i nie pada,ze codziennie spacerujemy wykorzystujac te aure.Jutro idziemz na kontrole do pani doktor do szpitala i chce tez od razu isc do ortopedy.Nie pisze wiecej bo szlak mnie trafia z ta klawiatura.Pozdrawiam pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re:Sierpień 2004 25.10.04, 23:38 Hej w sobotę wreszcie udało nam się załatwić kółko do wózka i korzystając z okazji pojechalismy na spacer do Łazienek.Zuzia bawiła się na palcu zabaw a Kuba niestety spał w foteliku samochodowym bo przy pompowaniu tego nowego kółka pękła dętka.Na szczęscie robilismy to w wulkanizacji i pan był tak miły że naprawił je gratis w ciągu godzinki.Po południu pojechalismy na "małe" zakupy do Centrum Handlowego ale tylko z Kubą bo Zuzia została u dziadków.Mamo_Wiktora swietnie cię rozumiem co przeżywałas po swojej wizycie w sklepie bo mojemu mężowi wróciła biegunka jak zobaczył rachunek. W niedzielę zrobilismy sobie dzień leniucha, olałam porządki i ok.14 całą rodziną poszlismy... spać.Kuba spał na balkonie co by nie tracił ładnej pogody.Pociągnelismy nieźle bo do 17 a obudził nas telefon od tesciowej która zapraszała nas na obiad.Mieszkamy od siebie tylko 3 km więc ominęło mnie szykownie jedzenia i zmywanko garów. Niestety nie mam w pobliżu palcu zabaw i wychodzenie na spacery z dwójką dzieci jest męczące.Zuzi na spacerze w lesie się nudzi chyba że spotkamy jakies znajome dzieci.Zazwyczaj są to maluchy które akurat spią. Sorka myslałam że więcej popiszę ale mąż dostaje szału bo klawiatura jest za głosna. Zajrzę jutro pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re:Sierpień 2004 26.10.04, 09:49 Cześć dziewczynki!!!!! Po pierwsze-Mija strasznie mi przykro z powodu Twojej choroby i rozumię jak Ci ciężko zostawiać takie Maleństwo.. Trzymam kciuki obyś szybko wróciła do zdrowia i do swojego kochanego Maleństwa ) Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja teraz to już zupełnie nie mam na nic czasu. Jakoś tak mi szybko leci dzień za dniem, ze nawet sie nie obejrzę a tu znowu weekend. I łapię się na tym że to już sobota.... Te chyba przez te dwa dni w tygodniu spędzane w szkole...( Oleńka nasza rośnie sobie, waży już 5 kg i ma 61 cm )) Aż miło ... U Babci pije moje mleczko z butelki, ale w niewielkich ilościach, po ok. 20ml (mamo_wiktora-Ty jako specjalistka wypowiedz się, czy to naprawdę aż tak mało??????????????????????????????????????????) No i poza tym to strasznie im płacze( Nie wiem co robić. U nas jest grzeczna, owszem zdarzają sie Jej gorsze i lepsze dni jak każdemu, ale ostatnio u Babci tak płacze że nie da rady Jej uspokoić ( Co robic? Jak myślicie dlaczego?? Myślałam że to moze zmiana miejsca Jej nie sprzyja. Cały czas jest u nas i pewno sie przyzwyczaiła, a tu nagle jakieś inne miejsce......... Na szczescie (chyba) od następnego razu, gdy ja będę w szkole to mąż będzie brał urlop i będzie z Oleńką w domku siedział. Może będzie spokojna....OBY!!!!!!!! Dobra muszę uciekać, bo mój kierwonik z pracy zapowiedział na 11.00 swoją wizytę ) Przychodzi razem z dwoma kobitkami z mojej pracy, aby zobaczyć Oleńkę- miłe to-prawda?? No i pewno zapyta czy wracam do pracy, a ja jeszcze sama nic nie wiem-hehe! No więc muszę troszkę dom ogarnąć i sie umyć i ubrać. Jakiś makijaż też by sie przydał-co nie??? Pozdrowionka YEN-w końcu sie odezwałaś Co tam u Ciebie? Ja juz stęskniłam się za Twoimi relacjami o pogodzie znad Bałtyku......Czekam....postaraj sie Miniaxv-śliczna ta Twoja Emilka i tak pięknie juz sie uśmiecha. Duża dziewuszka Dolotka- a Ty gdzie???? Juz Cię odłączyli od neta???? A dołami sie nie przejmuj, każdy je ma- raz częściej a raz mniej... Całuski. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 26.10.04, 12:16 Ramotka - 20ml to bardzo mało w tym wieku, a jak często tyle je? no i jaka jest przerwa? z tego co pamiętam to wszystko twoje mleczko, a Oleńka bardzo ładnie przybiera, to może nie ma się co martwić? Choć w tym wieku na raz powinna zjeść około 100ml a przerwa przy karmieniu piersią pi razy drzwi dwie godziny. Nic mądrego tu nie wymyślę. Płacze tylko u babci? Wiesz, to może nawet niekoniecznie miejsce, jeśli płacze tylko przy butelce, to może oznaczać tylko tyle że tęskni jej się za piersią, bo wówczas dziecko się łatwiej uspokaja, a butelka jej tego ukojenia nie daje, to może też tłumaczyć dlaczego tak mało je, bo się denerwuje, że to butla a nie cyc. Antola, ramotka - ja też mam wrażenie że doba się skurczyła niemiłosiernie, a przecież to niby te same 24 godziny??!! Yen - jesteśmy tylko czasem czasu brak, cieszymy się że jesteś z nami, odzywaj się częściej!! Dyrka - julcia nie ma żadnych plamek po bocianie, a wysypka skazowa już jej znika, wreszcie znowu ładnie wygląda Do listy poszukiwanych znowu dodałabym założycielkę wątku!! Libra.alicja gdzie jesteś?? Mija4 - nadal nie mam twojego adresu a mleczko mi się marnuje, błagam daj znać!!! A może któraś z was też dokarmia nanem HA ?? muszę komuś dać to mleko.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 26.10.04, 15:33 Hej my już dzisiaj po 3 godzinnym spacerku w lesie.Zuzia wyjątkowo zadowolona bo spotkała swojego kolegę Sebastiana który był po chorobie i jeszcze nie poszedł do przdszkola.Super bo tak się wybawiła że w domku zjadła kiełbaskę (nie wyrobiłam się z ugotowaniem zupki) i poszła spać.Kuba leży w łóżeczku i obserwuje pajacyki na karuzeli ale powoli oczka mu się zamykają. Ja jako dzisiejsze zadanie wymysliłam sobie pranie dywanu w salonie - zobaczymy czy starczy mi czasu i chęci.Muszę jeszcze powiesić firanki w sypialni i u Zuzi bo okna umyte a firanek nadal nie ma.Korzystając z ładnej pogody zrobiłam ze 3 prania więc dojdzie jeszcze prasowanie.Dobrze że jutro przyjeżdża moja babcia to mi troszkę pomoże. Jutro idę z Kubą na drugie szczepienie więc pójdzie troszkę kaski.Ciekawe ile mój maluszek waży? Dźwoniła dzisiaj do mnie pani z Helen Doron i pytała się czy zapisuję Zuzię.Powiedziała że jesli chcę mogę przyjeżdżać z Kubusiem a jesli będzie marudził poprostu wyjdę z sali.W przyszły czwartek pojadę na lekcję by zobaczyć jak to się odbywa.Minia też myslałam że to pomyłka z ta ceną ale tyle kosztuje, wychodzi 25 zł za pół godziny.Zobaczę, jak się Zuzi spodoba bo stówę miesięcznie da się przeżyć. Minia twoja Emilka to już duża panienka a usmiechy przesliczne.Co do zabaw i wychowania dziecii to ja z żadnych książek nie korzstam a pewnie robię to samo co wy wszystkie.Napiszę o tym później bo dywan nie zostanie uprany. W imieniu Kubusia dziękuję wszystkim ciociom za życzenia i składam również troszkę spóźnione dla Tosi i Aurelki.Rosnijcie duże moje slicznotki!!! Gosia251 u nas Franklin również zajmuje 1 mijsce na liscie książeczek lubianych przez Zuzię.Na drugim są książeczki takie jak Dzień Malucha itp. mówiące o tym co robi mały przedszkolak od sniadania do kolacji,o zmysłach ,kolorach, częsciach ciała. Mama_Wiktora współczuję ci tego paskudztwa (czyt.hemoroidów),ja zmagałam się z nimi po porodzie i były gorsze od nacięcia.Jak chcesz mogę sprwdzić jakiej masci używałam. Ksaga ja również mam problemy z włosami i aż boję się isć na balejaż żeby mi wszystkie nie wypadły.Biorę nadal preparaty witaminowe ale chyba nie pomagają. Może jutro zapytam się mojej lekarki co jest dobre. Yen super że się odezwałas i zapewniam cię że moja propozycja jest nadal aktualna.A może już wiesz kiedy będziesz w Warszawie? Zuzia czeka na spotkanie z Mają. Spdam prać dywan... pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 10:01 Cześć kobietki! Gdzie jesteście ?Dzień coprawda typowo do spania ,ale juz chyba wstałyście.U nas od rana ciemno i deszczowo wiec na pewno na spacer nie pójdziemy.Teraz ze spacerkami pewnie bedzie co raz gorzej,bo na piekna pogode nie ma co liczyc. Mateusz dzisiaj byl w teatrze i wlasnie juz wrócił-lekcji nie ma ,a jutro ma pasowanie na ucznia.Muszę wejsc na Zobaczcie i poszukac nowych zdjec.Na pewno sa piekne .Coraz bardziej podoba mi sie rola mlodej mamusi i zabawa z moja córunia.Tak pieknie sie do mnie śmieje gdy ją obcałowuję.No i sobie pięknioe gadamy,tyle że ona po swojemu.Bardzo smakuja jej własne paluszki i smoka ma w nosie. Chyba jednak trzeba zrobić jakies porzadki i zaplanowac obiad .Na razie pa pa Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 10:56 Hej Dziewuszki. No u nas też brzydka pogoda, słońca nie widać ani troszki-brrrr! A miałam nadzieje że bedzie tak pięknie jak wczoraj-cóż.... Oj jak ja nie lubię zimy......... No ale na spacerek zabieram zaraz moją Oleńkę. A wiecie do jakiego doszłam wniosku? Moja córeńka nie pośpi w wózeczku dłużej niż 30 minut kiedy jest Jej za ciepło!!!!!!! Za to kiedy pogoda deszczowa i zimna, to potrafi przespać na spacerku i ze 3 godzinki I nic nie robi sobie z tego ze mamie ręce zamarzają- hehe! Mama_wiktora-dzięki za rady Też miałam wrażenie ze 20 ml to o wiele za mało. Ale rośnie bardzo dobrze, bo waży już 5 kg (waga urodzeniowa to 3040)a ma 8 tygodni! Lekarka powiedziała ze super przybiera na wadze! A dzisiaj rano dawałam Jej to moje mleczko z butelki (tak na próbę miałam tam ze 30) i wypiła wszystko a potem jeszcze na zagryzkę dorwała się do cyca... Więc chyba dobrze?? Nie wiem czemu u Babci tak mało pije? Dzisiaj najprawdopodobniej mąż z Nią zostanie (jeżeli uda mu sie wyrwać z pracy), no i zobaczymy jak będzie z butelką w Jego rękach... Krysias-fajno że z Niuńką wszystko ok Oby tak dalej! A wczorajsza wizyta mojego kierownika nawet była super! Dostałam bukiet kwiatów i gratulacje, zapewniał mnie że dobrze wyglądam-hehe!! A Oleńka bardzo im do gustu przypadła. Co prawda na widok kierownika zaczęła płakać, chyba sie Go wystraszyła (hihihi)! No i dostała przepiękny jeansowy komplecik - kurteczka i spodenki, takie śliczne w haftowane wzorki. Co prawda troszkę musi do tego urosnąć.. Uciekam dziewuszki i zabieram moją Niuńką na podwórko. Trzymajta się. Pa! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 - ale kicha! 27.10.04, 13:03 Witam Was dziewczyny! No i wykrakałam sobie chorobę (ten ból kości). W nocy dostałam prawie 39 stopni gorączki, wszystko mnie bolało. Myślałam, że to grypa i strasznie się zmartwiłam, bo w niedziele chrzcimy Milenkę i boję się żeby się nie rozchorowała. Teraz już jest trochę lepiej, temperatura mi spadła ale nadal jestem słaba i jest mi zimno. Bolą mnie też kości i krzyże, a może to nerki! No i jeszcze na dodatek jest mi niedobrze. Mąż został w domu i właśnie go wysłalam na spacerek z Milenką, żeby ze mną nie przebywała. Mam nadzieję, że jej nie zaraziłam, narazie dzielnie się trzyma! Czy wasze dzieciaczki przed wyjściem na spacer też wrzeszczą? Bo moja Milenka to nie uśnie inaczej jak tylko na spacerze i tak jest już od paru dni. Jak tylko zakładam jej czapke to podnosi taki lament jakby się jej krzywdę robiło, a wsadzono do wózka od razu zasypia. Boję sie co to będzie w zimie jak ona tylko na świerzym powietrzu śpi. Ok znikam się kurować. Trzymajcie się ciepło i nie chorujcie. Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 18:20 Hej!!! Kijowa dziś pogoda! Poranny spacerek odbył się w strugach deszczu (Tośka ma twardą matkę!), a teraz nie mniej bezwzględny ojciec Tosi uwiózł ją gdzieś po ciemku. Jutro odbieramy wyniki wymazu z tośkowego gardła. A zaczęło się to wszystko od niewinnej wizyty u pediatry, który ma Tosie prowadzić w razie czego (pani doktor z poradni nie przypadła mi do gustu). No i na "przeglądzie technicznym" mojego dziecka okazało się zapalenie gardła. I faktycznie Mała na drugi dzień zaczęła pokasływać. Wyleczyłyśmy zapalenie gardła, a kaszelek pozostał- wciąż taki sam- suchy, pojawiajęcy się sporadycznie- ale jest. I teraz mam "do wyboru" albo jakaś obleśna bakteria albo alergia. Nie wiem z czego mam się bardziej cieszyć A tak poza tym, to wszystko ok - wczoraj była samodzielna i bezbolesna kupa i nastrój euforii w całaj rodzinie jeszcze do końca nie opadł. Może wiecie, czy tego typu problemy też regulują się po tym magicznym trzecim miesiącu, czy moje dziecko będzie mi stękać przez pół nocy jeszcze z pół roku? Wczoraj odbyła się próba generalna przed regularnym pozostawianiem Tosi pod opieką tatusia (wracam do szkoły). Poszłam sobie na zakupy SAMA. Wydałam całą kasę, jaką miałam tak na extra wydatki (żniwo z imienin) i teraz trzeba będzie liczyć dopiero na św. Mikołaja (z pewnych rzeczy się nie wyrasta...). Tatuś i Tosia zachowywali się bardzo dobrze- skarg ani z jednej, ani z drugiej strony nie usłyszałam. Ostatnio generalnie jest tak, że tatuś jest po to, żeby się do niego wdzięczyć, a mamusia od tego, żeby jej wylewać cały ból egzystencjalny małego człowieczka. Tośka zupełnie inaczej się do nas odnosi: tatuś otrzymuje wytrenowane uśmiechy i powiedzonka, a ja wszystkie skargi ale też i to "kocham cię" -gaaaai....no i ja pierwsza informowana jestem o wszystkich nowościach. Nie zamieniłabym macierzyństwa na nic innego... ...ale za to pranie , prasowanie i pośpieszne gotowanie owszem. i właśnie spadam prasować, bo jak się okazuje jestem w tym niezastąpiona. papatki -IR. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 18:23 WIEŚCI Z FRONTU Czy mówiłam wam już, że mam wspaniałe dzieci?? Naprawdę mówiłam?? To powiem jeszcze raz Juleczka śle takie uśmiechy i jest przy tym tak śliczna, że chciałabym mieć aparat fotograficzny w oczach, żeby utrwalić każdą taką chwilę... Wiktorek dziś w przedszkolu miał zajęcia na basenie, poszedł w profesjonalnym stroju (kąpielówki, czepek) i był zachwycony!! Z pamiętnika poszukującej pracy: zadzwonili z pierwszej firmy headhunterskiej. Proponują jakieś nędzne stanowiska, ale nie wybrzydzam, pójdę pogadać w piątek, a co. Tylko: ja nie mam w co się ubrać z tym moim brzuchem??!! Teraz biegnę na niemiecki, napiszę ale pewnie nie wkrótce bo przede mną dwa zabiegane dni. Dlatego też wybaczcie brak odpowiedzi na listy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 - same dobre wieści... 27.10.04, 19:16 Czesc Mamuśki Na dworzu rzeczywiście było dziś kiepsko, ale za to moje samopoczucie jest na najwyższych poziomach i nawet ta paskudna pogoda nie przeszkodzi mi się cieszyć życiem. Zastanawiacie się co mogło wpłynąć na moja euforię, tak euforię, otóż po pierwsze wczoraj późnym wieczorem sprawdzając saldo konta dowiedziałam się ze blisko po TRZECH MIESIĄCACH , TAK TRZECH, dostalam zasiłek macierzyński. Gdybym tak była jedyna żywicielką rodziny to 3 miechy zostalibyśmy bez kasy, fajnei co? Pogratulowac tylko pracownikom ZUS!!!!!!!!!!! Tak wiec wczoraj wieczorem moja radość nie miała granic, najpierw wyściskałam męża w wannie (pierwsze co , zapytał „a co mi kupisz?”, eh dzieciak), Krysia potem Krysia wrażenia nie mogłam usnąć obmyślając co ja sobie teraz kupię… Kolejne dobre wieści to wizyta na szczepieniu i u lekarza z Pawełkiem, mam okaz zdrowia, dziecku nic nie dolega, i nawet wydatek na skojarzeniową szczepionkę jakoś mnie nie wzruszył. A teraz Matki Polki – licytacja kto da więcej, Pawełek ma 12 tygodni i waży bagatela 7500 g !!!!!!!!!!!!!!!, to kto da więcej???????????? Bliżej 12 tygodni są dzieciaczki Juropki , Krysias70, Kasiulek74,ile ważą wasze pociechy? Z dobrych wieści – sprzed chwili, mężulkowi przedłużyli umowe o prace , bo miał na razie na 3 miechy do końca października. Mama_wiktora- powodzenia na rozmowie, aby dostrzegli twe najmocniejsze strony i nie daj się zjeść stresowi, to na jakie stanowisko aplikujesz? Dyrka- mój synus , jak tylko nie śpi przy ubieraniu na spacer to drze się, i jeszcze długo w wózku, zanim się uspokoi, a czapka- brrrrrrrr- jak płachta nabyka, nieźle się trzeba nagimnastykować i wygłupiac wokalnie przy zakładniu czapki by odwrócic na chwilunie jego uwagę. Wiecie co zauważyłam, że mój Pawełek płacze jak za długo leży w jednym i tym samym miejscu, jak przeniosę go do innego pokoju i także położe to się uspokoi, obserwuje nowe ściany, meble itp. Buziaczki Agnieszka i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 20:01 CZesc Kobitki, Ja podobnie jak kilka z Was czytam posty na biezaco, natomiast zawsze zabraknie mi czasu na odpisywanie Od tygodnia jest u nas Ciotka ktora przyjechala z zagranicy specjalnie dla Iwa i powoli mam wszystkiego dosc. Jest siostra mojej mamy, a ze moja mama nie zyje, to ona poczuwa sie w obowiazku by mi prawic moraly i uczyc jak wychowywac, ach szkoda gadac , bo sie znowu zdenerwuje. Rozpuscila mi dziecko bo je nosi non stop na rekach a potem ja nie moge go uspic, ani nic innego zrobic bo jak tylko jestodkladany do lozeczka to zaczyna sie krzyk. Niewiem jak sobie z Nia tzn. z Ciotka poradzic. Co radzicie? NIe chce jej urazic ale zaczynam niewytrzymywac psychicznie tej jej presji. Moj niemaz non stop siedzi w pracy wiec nie widzi co sie tu dzieje, a poza tym jest Jej pupilkiem wiec zlego slowa na nia nie powie. Aj strasznie sie czuje... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 27.10.04, 20:10 Pozwalam sobie na skromne dołaczenie do listy obecnosci, mam nadzieje ze sie nie obrazicie za to... LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , Ur. 04.08.2004, godz.12:10 Waga 3080g, wzrost 53 cm Córka Ola 21.04.2001 Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24 Córcia Milenka Ur. 23.08.2004 godz. 11:10 Waga: 2850g, wzrost: 52 cm Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00 waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 27.10.04, 20:33 Witajcie wieczorkiem!! Wróciłam ze szkoły, a Oleńka spędzała ten czas dzisiaj ze swoim tatusiem i wyobraźcie sobie była GRZECZNIUTKA!!!!!!! Wypiła mleczko z butelki, bez żadnych grymasów i to dużżżo więcej niż 20ml, które wypijała u Babci! NO i nie płakała!!! Dali sobie sami radę! Ale jestem z Nich dumna ))))) Więc chyba wniosek taki że u Babci Jej się nie podoba..... Woli w domku siedzieć Teraz moje skarbeńko największe śpi słodko, ale czeka Ją jeszcze pobudka na kąpiel.. Dobra-jasne że sie nie obrazimy za to skoromne dołaczenie do listy )))) A co do ciotki-to chyba powiedz Jej wprost to co myslisz (wiem ze to trudne, ja sama tak nie potrafię!) Moja teściowa ma zupełnie inne metody wychowawcze niż ja i też się strasznie wkurzam, ale nic nie mówię, bo nie chcę awantury wywoływać...... A takie powiedzenie wprost jest chyba najlepszym wyjściem z takiej sytuacji! Ksaga-ależ rośnie ten Twój Pawełek ))))) Czym TY Go karmisz?????????????? Mama_wiktora-trzymam kciuki za Twoja rozmowę kwalifikacyjną! Antola-pewno nie chce Ci sie do szkoły wracać i Tośkę zostawiać-co? Oj, ja strasznie przeżywam każde takie rozstanie, aż mnie zawsze coś w gardle ściska, kiedy Oleńkę zostawiam. No, dzisiaj kiedy zostawała z Tatusiem-było mi troszki lżej NO i dopisuję się do tego co mówisz o macierzyństwie....za nic bym tego nie oddała i nie zamieniła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uciekam dziewuszki. Trzymajcie się!Pa. Asia i Oleńka! Miniaxv-a Ciebie gdzie wcięło??????????????????? Agrzys, Anulaf, Borunia, Dolotka???????????????????????????????????????????????? HOP HOP-GDZIE JESTEŚCIE????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia19 Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 29.10.04, 10:15 cześć!!! Mój Jasiek urodził się 26 lipca, ale zaliczam go do dzieci sierpniowych, no bo lew... Obecnie skończył 3 mies. , waży prawie 6 kg. Pediatra mówi, że troszkę mało, ale przecież mieści się w normie. Przesypia już całą noc, budzi mnie na pierwsze karmienie ok. 5 lub 6 rano. Ogólnie jest b. spokojny, nie opłacze, nie ma kolek, od czasu do czasu porzyczepi sie jakieś uczulenie jako reakcja na np. jajka lub czekoladę. Chętnie przyłączam się do grona sierpniówek i śledze z przyjemnoscią wszystkie posty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 20:31 A teraz odpowiedzi na listy ( korzystam z tego ze Ciotka gdzies wybyla wiec moge spokojnie pisac na necie) ksaga- gratuluje wagi Pawełka, powiem Ci ze moje Sloneczko konczy jutro 12 tygodni i wazy tez niemalo, bo 6900 gr, z tym ze startowal z nizszej wagi urodzeniowej niz Twoj Pawelek Wiec w sumie mozna powiedziec ze rosna "łeb w łeb" Iwus tez lubi czeste zmiany otoczenia, pozycji bo tez szybko sie nudzi. Ale wystarczy Go obrocic np. na brzuszek i od razu jest inna perspektywa i czyms nowym sie wtedy interesuje. Najbardziej lubi kolorowego pajacyka, potrafi sie w nieg wpatrywac doslownie nawet 1/2 godz. z glosnym gruchaniem. dyrka, ksaga i miniaxv - Iwus jak kazde dziecko nie znosi zakladania czapki, a jak tylko ta czapka zsunie mu sie na oczy to jest wielki krzyk i niewazne jak gleboko by spal to na pewno sie obudzi.Niestety tak samo jest ze sloncem , jak tylko mu zaswieci w oczy to od razu je otwiera i zaczyna swoj koncert. Musze robic niezle wygibasy by mu slonce nie wpadalo do wozeczka. mama_wiktora - trzymam kciuki za rozmowe w sprawie pracy, moze nie bedzie zle. antola - u mnie w domu jest to samo co z twoja Toska, ja kolysze syna, on mi sie skarzy, robi "podkowki" i "wali kupska" a jak przychodzi moj niemaz to otrzymuje cudowne usmiechy i gdzie tu sprawiedliwosc. ramota - moj Iwus tez dostal ostatnio od znajomych jeansowe ogrodniczki na dziecko 6 miesieczne i wiesz co? Sa na niego w sam raz, slodko w nich wyglada i jak wychodzimy na spacer i zagladaja nam do wozka to nie moga sie nadziwic ze to dziecko ma dopiero 2,5 miesiaca bo jest takie duze w tych spodenkach ze wyglada na roczne, ze moglo by w nich juz chodzic a nie lezec plasko. Poza tym masz racje jak jest zimniej na dworze to dzieciaczki lepiej spia i wcale sie nie mysla budzic na "cyca". Moj czasami ma przerwe ta popoludniowa miedzy karmieniami nawet 4 - 5 godzinna. Ok teraz juz na prawde koncze i spadam sie umyc by za chwilke nakarmic na noc Synusia pa pa Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868 Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 22:31 Witajcie. Miałam popsuty komputerek, zasilacz mi padł buuu( Jak człowiek uzależni się od czegoś to potem kaplica. Mężulo stanoł na wysokości zadania i kupił nowy i teraz jestem. Hip , hip hura. Młody Antola-spróbuj dać trilac, serio działa, młody już od miesiąca nie stęka przez pół nocy Dyrka -życzę szybkiego powrotu do zdrowia, kuruj się dziewczyno do niedzieli masz jeszcze troche czasu, Iwonaf77-moja Ola chodzi na angielski metodą Helen Doron, trzeba dzieciakowi 2x dziennie (minimum) puszczać z kasety materiał. A wymowy ma się uczyć na zajęciach, tylko że moja córcia nie chce mówić, rozumie, pokazuje a powtarzać nie chce. No i płaci się 25 zł za 1/2 h, ale to nie wszystkie koszty, bo na dzień dobry trzeba zapłacić za materiały, książeczkę i kasety (płyty) do odsłuchiwania o ile pamiętam 150 zł. Mama_wiktora- miłej rozmowy z "łowcami głów", wolę to określenie po polsku jest śmieszniejsze)))) A co do tego świństwa na H..., to witaj w klubie, upierdliwe cholerstwo i strasznie bolesne, ja się czuję jakbym rodziła jeża. Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 22:50 Trochę zaszybko mi się wysłało. Na początku miało być to: Młody cały dzień dzisiaj płakał, bolał go brzuszek i niestety nie potrafi zasnąc w domu, konieczny jest spacer i wózek w ruchu. Ale będę miała kondychę. Mam nadzieję że ten trzeci miesiąc będzie dla niego przelomowy i skończą się kolki bo juz mi ręce odpadają od słodkiego ciężaru. Jutro dowiem się ile moje szczęście waży obstawiam,że koło 7 kg. Fajny wcześniak nie))) Grześ jest wielkim miłośnikiem moich piersi, w dzień mógłby ssać co 1/2 godziny, w nocy daje wytchnąć nawet 7 godzin, ale boje się że jak skończą się kolki to zaczną żąbki, albo jakiś inny powód do częstego budzenia sie w nocy. Również nie lubi ubierania się ,a czapy przede wszystkim. Akcja polubić własne łóżeczko spełzła na niczym. O ile Grześ śpi w nim w nocy to za dnia nie ma tekiej możliwości, jestem mu do szczęścia bardzo potrzebna,ściślej cyc, albo wózek. Smoka trzyma w ustach jak peta fajnie to wygląda, ale ssać go nie chce. Na dzisiaj kończę może uda mi się w końcu pochwałć sowimi dziećmi. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 00:07 Hej mamsie, dzisiaj byłam z Kuba na drugim szczepieniu i znowu pękło 140 zł ale czego się nie robi dla dzieci.Ksaga no to twój Pawełek to niezły "chłop".Mój waży 5600 a tydzień temu skończył 3 m-ce.Trochę mało ale lekarka stwierdziła że przybiera w równym tępie ale w dolnej granicy.Ja się nie martwię bo z Zuzią było to samo.W 4 m-cu kazali mi ją dokarmiać kaszkami ryżowymi na wodzie (takie np.Bobovity) ale pluła tym dalej niż widziała.Paskudztwo straszne nawet pies jej nie chciał a żre wszystko. Zazdroszczę że macierzyński już Ci przyszedł bo mój spóźnia się już tydzień a tak fajnie byłoby poszaleć.Niestety to mój ostatni m-c w którym go dostaję bo rodziłam w lipcu. No to chyba mój mały jest wyjątkiem czapkowym bo bez czapy na oczach nie usypia. W domku tak ale na spacerze nie ma mowy.Wczoraj założyłam mu taką mniejszą by mu się nie zsuwała to był zły i sama musiałam mu ją naciągnąć na oczy.Wrzucę wktótce jakies zdjęcie jak to wygląda bo ze spaceru mamy tylko takie. Dyrka życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Minia gdzie się podziewasz? Dobra26 bardzo współczuję "pomocnej cioci" podobnych problemów nie mam więc nie wiem co ci radzić.U mnie pewnie od piątku zacznie się rozpieszczanie na maksa bo wraca moja mama która nie widziała Kuby 2 m-ce.Pewnie również znienawidzi łóżeczko. Ramota fajnie że Ola ma super kontakt z tatusiem i widać że wina leżała po stronie nie znajomosci miejsca w którym przebywała.Pogratuluj mężowi że spisał się na piątkę. Anmala czekam z niecierpliwoscią na zdjęcia Grzesia ( a może i ty się ujawniesz w naszym wątku "Sierpniowe mamusie" ?). Kochane do zobaczenia dopiero w niedzielę bo jadę jutro do rodziców.Ale się za wami stęsknię! Odpowiedz Link Zgłoś
miwik Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 08:43 czesc, nasz Tomus urodzil sie 24 sierpnia, dokladnie w terminie. Ma jeszcze starszego brata 2,5 i siostre 9. Tomek jest wyjatkowo spokojny, w przeciwienstwie do swojego rodzenstwa, ktore dalo mi "popalic". Pozdrewiam wszystkie sierpniowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 08:46 Dzień dobry o poranku. Moje dzieciaczki wstały przed 6, więc mamusia też i jestem taka nieprzytomna. Dzisiaj ja sie pochwalę wagą Grzesia ale dopiero na wieczór. Mam pytanie za jakie szczepionki płacicie? Mój mały będzie miał dopiero pierwsze szczepienie inne niż żółtaczka i nie bardzo pamiętam (niestety)i wiem dlaczego wybieracie te płatne szczepienia. Mam przyjemność przedstawić swoje dzieciaczki, a siebie przedstawie jak mi mężulo jakąś fotkę pstryknie. Ania forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17106399 Odpowiedz Link Zgłoś
lelaska Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 10:56 Witam dziewczyny!!! Chciałabym dopisać się do Waszego wątku. Jestem sierpniową mamuśką. 03.08.2004 za pomocą cc urodziłam synka Bartosza. Mały ważył 3800g i mierzył 58cm. Ja mam na imię Anka, mam 28 lat i mieszkam w Busku- Zdroju. Nie wiem na ile czas mi pozwoli pisać, ponieważ mój synek jest baaaaarrrrddddzzzzoooo absorbującym dzidziusiem, ale śledzę Wasz wątek już bardzo długo. Pozdrawiam jesiennie, Ania i Bartoszek. Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:02 cześc Aniu, witakj w gronie, ja jestem mamusią Pawełka i to tez z 3 sierpnia, wiec nasze pociechy sa dokładnie rówieśnikami. Bylas juz na drugim szczepieniu, jestem ciekawa czy BArtoszek przerósł PAwełka , waga n a12 tyg. 7500 g. Pozdrawaim Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:28 Hej dziewuszki! Witajcie nowe sierpniowe Mamusie! Jak miło że nasz wątek tak się rozrasta ) Czy u Was też taka piękna wiosenna pogoda? U nas dzisiaj było 22stopnie....piękna pogoda! No ale jak na złość mój wózek "okulał" (( Jedno koło niesprawne-najechałam na pinezkę i cóż....jutro jesteśmy z Oleńką uziemione w domku -buuuuuuuuuu( Tatuś obiecał zabrać koło jutro do wulkanizacji, i mam cichutką nadzieję, że może jutro gdzieś popołudniu uda nam się wyjechać na 4 kołach!!!!!!!!!!!! Oleńka sobie teraz słodziutko śpi, zmęczony tatuś, po powrocie z pracy także zapadł w sen....a ja samiutka siedzę sobie! Dzisiaj oglądałam sobie zdjęcia z dnia narodzin mojej Niuńki i filmiki które Tatuś wtedy nagrał (mamy taki króciutki, jak zaraz po narodzinach Oleńka wylądowała na moim brzuchu..., oraz Jej pierwsze karmienie zaraz po narodzinach) i zdumiałam się tym, jaka Ona teraz już duża dziewuszka! A na samo wspomnienie tamtych chwil-łezka zakręciła mi się w oku .... Oj, wydaje mi się że to było całe wieki temu, a tymczasem jutro miną dwa miesiące...Właśnie-jutro Oleńka ma swoje urodzinki ))))) A wiecie co-jak oglądałam zdjęcia z czasów ciąży, to zszokowałam się tym, że taki wielki brzusio miałam. Teraz to już prawie nie pamiętam jak to było poruszać się z takim brzusiem I tak troszki zatęskniło mi się do tych chwil, ale tylko troszki, bo wolę moją Oleńkę mieć przy sobie a nie "w sobie". Ale miło tak powspominać!! Oj, coś jakiś taki melancholijny nastrój mnie dopadł dzisiaj. Uciekam! Nadchodzi czas na kąpiel Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:30 Cześć dziewczyny! No to sie nacieszyłam ,że z Karolinką ok!!!Od wczoraj katar gigant i temperatura!!!Na szczęście niewielka i mam nadzieje ze nic więcej sie nie przyplącze,bo tego już za wiele.Chyba na tych badaniach cos załapała.Wszedzie trzeba dzieciątko rozbierać do rosołu ,a okno zamykają tuż przed przyjmowaniem i jak tu nieprzeziębić dziecka. Dyrka-Karolka dostaje szału gdy zaczynam ją ubierac do wyjścia,a w szczególności przy zakładaniu czapki wiec twoje maleństwo nie jestw tym odosobnione. Ksaga-to ci Pawełek wyrósł-chyba karmisz go frytkami i pyzami,co?Moja Karolinka waży obecnie ok 6500g i wydaje nam sie mała pyzunią-więc jak wygląda twój syn€ś jezeli ma 1kg więcej?Mała obecnie nosi ubranka na 68cm.Lekarka nie mówiła mi nic na temat przymusowego dokarmiania to chyba przybiera w normie. Ramota -wychodzi na to ,że Oleńka woli zostawać w domku z tatusiem ,a nie z babcią he he. Mama_wiktora-życzę ci abys dostała wymarzona prace pod każdym wzgledem-tym finansowym tez ,czego i sobie zyczę. Anmala-ja ostatnio też mam ciagle kłopot jakiś z kompem .Stale mi pokazuje ze mam malo miejsca na dysku ,a juz wyczysciłam co sie dało i nie mam pomysłu co dalej robić?Jak mnie długo nie będzie tzn.że mi kompletnie już padł. Miwik i Lelaska -witamy was w naszym gronie i rozgoście sie tu na dobre. Karolinka sie już obudziła i muszę lecieć bo przez to choróbsko jest bardzo biedulka moja płaczliwa. Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 21:57 Dobry Wieczór Forumowe Mamy, jestem, jestem tylko czasy było mało - wczoraj kurs, przedwczoraj przygotowania do niego, dzisiaj wizyta u przyjaciółki i korepetycje ze znajomym koleżanki z pracy. U nas wszystko OK! Kolek nie ma, ale za to są samodzielne kupyMalutka śpi bardzo ładnie na spacerkach, a nawet jeszcze po powrocie do domku na balkonie. Dokarmianie funkcjonuje dobrze, Emi chętnie pije z butlli mieszankę. Co dziwne pokarmu mam więcej niż jeszcze niedawno, czyli żeby zwiększyć laktację trzeba się chyba wyluzować. Pogodziłam się z koniecznością podawania mieszanki i mleka jest trochę więcej. W rezultacie butlę daję tylko ok. 2-3 razy dziennie i jak wychodze, alenie bezpośrednio po cycu, bo wtedy nie chce, tylko tak 15-30 minut po. Noce mamy spokojne i z zasypianiem też żadnych problemów)) Na razie omijają nas też choróbska))))) ramota i iwonaf77 - Emilka dziękuje bardzo za docenienie jej uśmiechów ramota - fajnie, że Oleńce tak dobrze z tatusiem i odwrotnie A teściowa powinna wyciągnąć wnioski!!!!! ksaga - Pawełek jest ogromny. My Cię na pewno nie pobijemy, na II szczepienie idziemy 8 listopada, ale rekord zotsanie na pewno przy Twoim synku!!!! Ciesze się, że tak dobrze się Was teraz powodzi Mężulkowi pogratuluj przedłużenia umowy o pracę!!!! Niech Pawełek dalej rośnie tak zdrwiutki - choć może już trochę wolniejA Ty spraw sobie coś fajnego, choćby malutkiego)) antola - też jestem taka wytrwała w spacerkach i prawie żadna pogoda mi nie straszna!!! przez ostatnie dni nasze spaceki trwały po 4 godziny, niestety będą się pewnie skracać, bo pogoda już nie ta!!! Ja jestem starsza od Ciebie, a też nie mam prawo jazdy:-0 Niedługo mam zamiar to zmienić Niemąż jeżdzi teraz służbowym autkiem, a nasz wóz stoi - brak kierowcy!!!!! dyrka - Emilka jak na razie nie płacze przy ubieraniu na spacer) krysias70 - Karolinka jest też duża!!! Moja Emi jest drobniutka, ma teraz 11 tygodni i niewiele ponad 5 kg. Nosi rozmiar 56 lub 62 - zalezy od firmy! Życzę Twojej córeczce powrotu do zdrówka! Niech ten wstrętny katarek pójdzie sobie daleko, daleko..... i nie wraca!!! mama_wiktora - obyś już miała tę wymarzoną pracę!!! Interesującą, blisko domu i super płatną)) anmala - masz śliczne dzieciaczki, jest kim się chwalić)) Olunia to prawdziwa blond piękność, a synek bardzo przystojny!!! Zazdroszczę Ci takiej fajnej parki. Właśnie myślę o drugim dziecku!!!!! Też tak miałam kiedyś z tym wolnym miejscem na dysku i niemąż umiał to naprawić - jeśli o to samo chodzi! Dowiem się od niego i Ci napiszę!!! miwik i lelaska - ciesze się, że do nas dołączacie!!!! Pozdrawiamy - Monika i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 22:09 CZeść sierpniowe mamusie! Nasz Marek urodził sie 20.08.2004 10 dni po terminie (nie spieszyło mu sie) waga 3570 i 54 cm. Jestem szczęsciarą bo poród szybki ok 4 godziny, więc nie mam złych wspomnień. Mały jest kochany! Przez pierwsz 3 tygodnie był troszeczkę niespokojny ale juz jest ok. Uwielbia jeść :- ) Obecnie waży 6200g i ma ok 66cm. Chłopak jak marzenie. Wczoraj w nocy nas troszeczkę zaskoczył przespał nocne jedzenie. Jak obudziłam sie po 5 rano to cycki miałam prawie pod brodą takie pełne. Chyba będę nastawiała budzik i odciągnę pokarm w nocy. Niech sobie maleństwo śpi. Bardzo się cieszę, że jest takie forum, bo mążczęsto w pracy, pogoda coraz gorsza i nie bardzo z małym wychodzic codziennie więc będę miała z kim pogadać. (fajnie tak bez otwierania ust ) POZDRAWIAM!! Ania- Starogard Gdański Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 09:34 Witam wszystkie śpioch i nieśpiochy!!!! Ja już po śniadanku synek znowu drzemie niemąż też, ale jest usprawiedliwiony (całą noc w pracy). Niech śpi przynajmniej mogę posiedziec spokojnie przy komp. Mamy net od niedawna i jeszcze są spory kto ma siedziec. W końcu się męzowi znudzi szukanie samochodów itp. Marek dzisiaj w nocy też bardzo ładnie spał zgłodniał ok 4 rano. Juz sie tak odzwyczaiłam od przesypiania tylu godzin w nocy i jak mam wstać to jestem jeszcze bardziej zmęczona niż 2 tyg. po porodzie. To jest chba tak że im sie więcej śpi tym się bardziej chce spać (ale filozofuję) Ostatnio zuważyłam, że synek w nocy pprzez sen ssie kciuk. Trochę sie tego boję, bo słyszałam, że może sie paluszek zdeformowć. Wstaję i wkładam mu smoczek do bużki,ale za chwilę jest to samo. Boję się że póżniej nie odzwyczaję go od kciuka. Poradżcie coś!!! POzdrawiam i życzę miłego dzionka mamusiom i bobaskom Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 23:52 Cze Stare Poczciwe Ropuszki!!! Znów u teściów, a to dlatego, że dziś Tadeusza i mój teściu ma imieniny. Jutro natomiast walimy na Wszystkich Świętych do moich rodziców. Antolka - Twoje zdjęcia mi się bardzo podobały. W ogóle nie wyglądasz na nich na swoje lata. Miniaxv - Mała jest prześliczna, Jasiek powiedział, że w przyszłym tygodniu nie odpuści i leci na podryw - Emi oczywiście. W ogóle wszystkie dzieciaczki są śliczne!!! To pewnie po Mamusiach!!! A Jasiek miał dziś żły dziń, a raczej wieczór. Tak strasznie płakał, że już nie wiedziałam co robić. W końcu napuściliśmy całą wannę wody i weszłam do niej z malutkim. Dopiero wtey się uspokoił. Potem cycuś, bujanko w wózku i parę minut temu zasnął. Mówię Wam, już sama byłam na skraju załamania nerwowego. Lecę skorzystać i walnę się spać! Buziaki dla Pięknych Pań!!!!!!!!!!!!! mama johna Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 00:07 Jutro powinny pojawić się nasze zdjęcia jako osobny wątek, ale też w wątku ramoty. Papatki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 08:28 Dzień dobry o poranku. Byłam wczoraj z Grzesiem na szczepieniu waży 6650g, co do wzrostu to nie wiem bo w przychodni mierzą tylko dzieci które stoją , aby nóg im nie prostować) ale ubranka nosi na 68 i są akurat. My startowaliśmy od 3080g, więc przez te 12tyg facet trochę przytył. Wczoraj na wieczór dzieciaki dały czadu, Grześ z brzuszkiem a Ola z fochami. Córa poszła taka zryczana spać, że szkoda gadać. Co chwilę się budziła, kazala przytulać, meksyk. Juz zastanawiamy się z mężem aby iść do psychologa, nie idzie się z nią dogadać. Grześ marudzi lecę. Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 10:08 Dzień doberek! Dagmar-fajnisty ten Twój John, no i wygląda na to, ze na niezłego podrywacza wyrośnie-hehe! Ucałowania dla Niego od Oleńki A my dzisiaj uziemione w domu, koło z wózka jest w tarkcie naprawy! A taka piękna pogoda-buu(( Cóż, zostaje nam tylko balkon....Zaraz zapakuję Niuńkę do fotelika samochodowego i zobaczymy czy Jej się spodoba na balkonie????? Dziewczyny powiedzcie mi czy łykacie jakies preparaty witaminowe?? Ja biorę Falvit-zaleciła mi połozna by to łykac podczas karmienia i dopiero teraz zorientowałam sie ze Falvit zawiera wit D3 (500j.m)! I troszki sie wystraszyłam czy nie za duzo tej witaminy dociera do mojej Niunki? Daje Jej dziennie 1 kropelke (tez 500 j.m)...?????????? Uciekam bo Niunka woła.... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 11:11 Natka, to Twoja pociecha nazywa się tak jak moja!!! Witamy wśród sierpniowych mamusiek i zapraszamy do dopisania się na naszą listę obecności!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 11:17 Jasio ma dzisiaj lepsy humor, zobaczymy co będzie po podróży do Jeleniej!! Może jeszcze wpadnę dzisiaj, a jak nie to odezwę się jutro. Buziki!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 15:16 Cze dziewczynki Najpierw Iwonkaf- jak mi włożysz widelec w oko za to moje nieodzywanie to się nie obrażę A tak na serio- spotkanie w wa-wie jest teraz 30, ale sama rozumiesz, że nie dam rady, ponieważ 1 listopad tuż tuż. Kolejne ma być jakoś z początkiem grudnia i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to się pojawię. Najpierw oczywiście podam konkretną datę spotkania. A co u teściowej? Ma się dobrze jak na razie. Próbowała się porządzić na grobie Hani, ale jakoś "ustawiłam ją w pionie" Poza tym brakuje mi tych arbuzowych szaleństw... Och, jakbym chiała cofnąć czas... Co jeszcze-Majka rośnie i robi się coraz bardziej pyskata Ale te wasze dzieciaczki rosną, tylko gratulować Jeszcze się odezwę tymczasem pa Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Oleńki!!!! 29.10.04, 15:30 Kochana Oleńko, w dniu Twojego święta życzymy Ci bardzo dużo miłości od mamusi i tatusia, zdrówka, radości z zabaw, pięknych jesiennych spacerków i jeszcze dużo dużo więcej.....)))))) Wszystkiego czego życzy sobie Twoja malutka niemowlęca głózwka!!! Naciągaj rodziców, a szczególnie tatusia, na nowe śliczne zabaweczki i żądaj noszenia na rączkach))) eciocia Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar22!!! 29.10.04, 15:35 Dostałam zdjęcia! Powtórzę się, ale naprawdę ślicznie wyglądacie. A Jaś jest taki milusiński, i te oczy............ Emi śpi, ale jak się obudzi to jej zaraz pokażę zdjęcia))) Spokojnej podróży do Jeleniej Góry i czekam na wiadomości od Ciebie!!!! Babcie rozpieszczają wnuka?????????? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 15:55 anmala - no to też utuczyłaś Grzesia!!! Ciekawe jak tam moja Emi, na ważenie + szczepienie idziemy 8 listopada.A z Oleńką do psychologa nie ma co tak zaraz latać. Może zaplanuj jeden dzień tak, aby poświęcić jej maksymalnie dużo czasu i zainteresowania A mąż zajmie się wtedy Grzesiem, albo sprawcie jej coś ładnego, o czym marzy! Pewnie ma po prostu gorszy dzień jak każdy z nas! A długo już jest taka marudna? ramota - biorę Elevit i nawet nie sprawdzałam, czy i ile jest tam witaminy D3. Podaję Emi 2 krople, więc nawet jak trochę do niej przenika to i tak nie powinno być za dużo! D3 jest też w mleku modyfikowanym, które podaje - będę musiała spytać lekarza co robić! Swoją drogą musze się przyznać, że często zapominam podać tej witaminki:-0 Nasz wózek dobry, a Emilka przespała dzisiaj na balkonie 2,5 godziny bez obudzenia się. Zasypia zaraz jak się ją wystawi na balkon, nawet nie trzena bujać, ale zawsze o 12.00 - wytwarzam w niej nawyki!!! anna75 - witam serdecznie!!!! 75 to Twój rocznik?? Jeśli tak to jesteśmy rówieśniczkami!!!! yen74 - bardzo miło wejść na forum i przeczytać post od Ciebie! Trzymaj się mama_wiktora - czyżby nowa praca była tak prestiżowa, że już nie chcesz się z nami zadwać???? Trzymamy za Ciebie kciuki i oczekujemy wieści z frontu domowego i tego na rynku pracy)))) borunia2 - sto lat dla Natalki, która skończyła wczoraj te wymarzone 3 miesiące!! Mam nadzieję, że teraz już brzuszek nigdy nie zaboli i następne niemowlęce miesiące będą jeszcze szczęśliwsze niż te!!!! Niech rodzice noszą Cię na rączkach, tulą i rozpieszczają))) Spaceruj dużo z mamusią i wykorzystuj ile się da tatusia - oni po to są!!!! eciocia Monika&Emilka A MAMA NIECH SIĘ ODEZWIE!!!!!!!!!!!! stynka2 - a Ty co???? Dobijasz targu??? Sprzedałaś dziecko i nie masz o czym pisac, TAK????? Odpowiedz Link Zgłoś