SIERPIEŃ 2004

    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 23.10.04, 12:03
      Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam z tymi zdjęciami, jeśli tak to proszę
      napiszcie a natychmiast się poprawię, zresztą czasem skrzynka różnie działa.

      Antola - odpisałam na priva. Proszę nie przesadźcie z tymi pochwałami bo
      jeszcze sobie wmówię, że mam talent (hi, hi)smile no i za bardzo będę się starać
      zamiast po prostu pisać co u mniesmile

      Dyrka - witaj i pisz często!

      Iwonaf77 - mam nadzieję, że kółeczko już w porządku, bo dziś przynajmniej u nas
      pogoda piękna, idealna na spacerek, właśnie wygoniłam babcię z dziećmi (a
      właściwie sama się wygoniłasmile) a ja pomyłam podłogi i wrzuciłam zupkę na gaz.

      WIEŚCI Z FRONTU

      Wczorajszy dzień upłynął w biegu: wizyta w NFZecie aby złożyć wniosek o kartę
      magnetyczną dla Julci, w PZU aby odebrać pieniążek, potem bieg przez miasto aby
      zrobić zakupy i złożyć wniosek o telefon stacjonarny (komórka od kiedy
      przestała być służbowa znacznie więcej kosztuje!?smile). Potem szybki sprint po
      Wiktorka do przedszkola. Po drodze zwiększyłam sobie szanse na wygranie 10
      milionów i puściłam totka (eech, jak to miło pomarzyć). Usiadłam więc na pupie
      dopiero popołudniu, a cała poranna energia uleciała ze mnie jak z balonika.

      Wieczorkiem zaś bujając Julcię do snu przeczytałam sobie miły post od Ewy i
      poszłam spać marząc o wspaniałej karierze pisarskiej zupełnie zapominając, że
      niestety ale kreatywność ku temu niezbędna nie należy do moich cech
      charakterusmile Przed czwartą nad ranem obudziła mnie proza życia: pielucha i
      butlasmile

      Julcia coraz więcej chce rozmawiać, choć rozmowy to krótkie i nadal nie
      wychodzą poza temat "lee" i "ghii". Ale jaki ma za to przy tym cudny uśmiech!!

      Plany na weekend: dałam się wpuścić i umówiłam się z panem od ubezpieczeń. Na
      szczęście z pustego i Salomon nie naleje, więc się nie ubezpieczę, ale godzinkę
      pewnie zmarnuję... Poza tym mam sporą pracę domową z niemieckiego, cv do
      wysłania, no i muszę spędzić trochę czasu sam na sam z moim synem. Ambitne
      plany, równie mocno będę padać z nóg po "relaksacyjnym" weekendzie.

      Pozdrawiam
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 12:07
        Kochana, cały czas pamiętam, że mam do Ciebie napisac w psrawie niemieckiego,
        ale musze miec na to trochę więcej czasu i chce zebrać jeszcze parę
        informacji!!! Nie myśl, że o Tobie zapomniałam!!! Napisze do Ciebie popołudniu:-
        ))))) Nie daj się tym z ubezpieczen, oni sa strasznie męczący!!! Miłego
        weekendu!!!

        Monika&Emilka
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 23.10.04, 13:21
          Witam dziewczyny!
          Jesteście wspaniałe, dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa Iwonaff, Antoli,
          Mamie - Wiktora Kasiuli,Minii - tylko Wy tutaj mnie rozumiecie, moją walkę o
          pokarm i moj stan emocjonolany, kiedy muszę przebywac w szpitalu, a Majeczka
          jest z babcią . Wiem ,żę babcia jej nie skrzywdzi, że kocha ja równiez nad
          życie , ale wiadomo- wprowadza swoje zwyczje i nietety tak przyzwyczaiła małą
          do rąk,że będę miała problem.
          Mam nadzieję ,że ze mną wszystko będzie dobrze. Byłam dziś w szpitalu na
          kroplóweczkach i zczuję się znacznie lepiej. W poniedziałek zrobią mi Usg ,
          tomograf komputerowy jamy brzusznej i może się wyjaśni. Jeden lekarz twierdz,że
          moga to być jakieś komplikacje poprodowe wynikające ( o ironio) z zazdrowego
          trybu życia przez dłuższy okres zwłaszcza łykania preparatów witaminowych ,
          które to minerały mogły się gdzieś odłożyć. TAk więc drogi babeczki nie
          zaszkodzi czasem zjeść coś z FAst- fooda, najeść się chipsówi popić wszystko
          litrem coli.
          Buziaczki!
          I jeszcze raz wielkie dzięki!
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 13:25
          Mamo- Wiktora- serdecznie podziękowania za Twoją propozycję w sprawie
          mleczka. Widac ,że masz WIELKIE SERCE I talent pisarski oczywiście też!
          Odezwę się do ciebie na adres mAilowy, który mi podałaś!
          Pa, pa!
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora 23.10.04, 21:19
            Hej mama_wiktora,
            jak tam wycieczka do marketu z Wiktorkiem? Nic się nie przejmuj, że to
            niepedegagogiczne! Najważniejsze, żebyś spędzała z nim jak najwięcej czasu i
            żeby Twój Wiktorek lubił sposoby spędzania go. A tak połączysz przyjemne z
            pożytecznymsmile)) Nie można popaść w obłęd! A to jest święta prawda, że masz
            fajny styl i piszesz z dużą łatwością i dowcipem. Przyzwyczaiłaś już mnie do
            tego, że rano znajduję tutaj post z wiadomościami z frontu. Bardzo dobrze się
            czyta Twoją forumową twórczośćwink Na Twoim miejscu kopiowałabym te posty, żeby
            stworzyć z nich później coś w stylu pamiętnika (razem z tymi postami z "W
            oczekiwaniu") - Julka byłaby zachwycona, Wiktorek pewnie też, bo o nim jest tu
            równie dużo. Mogłabyś to wszystko później fajnie oprawić i niech czeka aż
            podrosną!!! Jeśli pozwolisz to chciałabym skorzystać jeszcze raz z Twojej
            wiedzy dotyczącej dokarmiania? Tak jak pisałam pokarmu mam coraz mniej, różnie
            to bywa, ale na pewno już nie sytracza, bo Emi je co ok.3 godziny, a ja ściągam
            po takim okresie najwyżej 60 ml. Jem dużo (przytyłam nawet ok.2kg), dużo piję,
            popijam herbatki laktacyjne, ale nic już nie pomaga. Nie chodzi mi więc już o
            sposoby odzyskania większej ilości mleka, bo to już raczej niemożliwe. Już się
            pogodziłam z dokamrianiem i poszło nawet łatwo, bo w moim otoczeniu w realu
            żadna z koleżanek ani babeczek z rodziny nie dała rady karmić dłużej niż 3
            miesiące, a nawet już wcześniej dokarmiały. W związku z tym nie spotykam się w
            gronie bliskich mo osób z jakimiś uwagami, a obcymi się już nie przejmuję. Z
            tego co piszą dziewczyny widac, że wiele z nas już dokarmia. Tak widocznie ma
            byćwink Moje pytanie dotyczy kwestii technicznych. W jaki sposób to robić? Czy
            przy każdym karmieniu mam dawać zawsze z dwóch piersi i zaraz później dopchać
            butlą? Czy może karmić na zmianę, raz tylko butelką, raz tylko z piersi? W nocy
            i rano na szczęście starcza mi jeszcze pokarmu, bo mała ma długo już śpi i
            przerwy są dłuższe niż w ciągu dnia. Pytam Cię o to, bo mam problemy z
            organizacją tego dokarmiania i w rezultacie zupełnie nie panuję nad tym. Poza
            tym chodziłoby mi o to, żeby w miarę możliwości pokarmić jeszcze jak najdłużej
            z piersi. A więc który sposób podtrzyma lepiej laktację? Jakbyś mogła mi
            jeszcze napisać, jak wyglądają kupy dzieci tak karmnionych i jak często powinny
            być robione. Dzisiaj Emi zrobiła kupkę, ale była trochę zielona. Z góry Ci
            dziękuje za odpowiedzi i cierpliwośćwink

            NIEMIECKI
            Myślę, że dokonałaś dobrego wyboru, decydując się na ten kurs kończący się
            zdawaniem certyfikatu. Będziesz miała z tego dwie korzyści, po pierwsze
            podszkolisz się w języku, a po drugie zdibędziesz liczący się papierek - to też
            bardzo ważne np. przy ubieganiu się o pracę. Jak będziesz chciała to bedziesz
            mogła później stratowac na II stopień tych certyfikatów. Z doswiadczenia innych
            osób, a przede wszystkim uczniów mogę Cię zapewnić, że te kursy bardzo dobrze
            przygotowują do egzaminu i ich program jest jakby ułożony pod niego. Pewnie
            mówiono Wam na czym ten egzamin polega i z jakich części się składa. Jeśli
            chodzi o ten podręcznik, którego używacie na kursie to niestety go nie znam. To
            jest pewnie jakiś specjalny przygotowujący do ZD. Uważam jednak, że nie warto
            kupować poprzednich części tego podręcznika - szkoda pieniędzy! Pracowałam z ta
            książką Themen i jest dość w porządku, więc słownictwo możesz sobie z niej
            powtarzać, najlepiej czytać teksty i wypisywać sobie nieznane słówka, tłumaczyć
            i później odpytywac się z nich. Później następny tekst i sprawdzasz się już ze
            znajomości słownictwa z tych dwóch - w ten sposób nie będziesz zapominała
            tego, czego uczyłaś się na początku. Możesz też zrobić sobie dużo małych
            karteczek, na jednej stronie pisać niemieckie słówko, na drugiej polskie
            tłumaczenie. Później losujesz karteczkę i próbujesz przetłumaczyć. Na końcu
            zostawiasz już tylko owe karteczki ze słówkami. które najtrudniej Ci "wchodzą".
            Słownictwo dobrze się powtarza ze słowników tematycznych, w których są działy
            typu: lekarz, wkakcje, restauracja i przydatne słówka i zwroty. Jest ich bardzo
            dużo w księgarniach i nie są nawet drogie. Bardzo dobrze jest też słuchać
            kaset, wtedy zapamiętujesz słówka i dobrze łapiesz wymowę. Mogłabyś teżoglądać
            niemieckojęzyczne programy, albo czytać niemiecką prasę np. kobiecą - choć nie
            wiem, czy na to znajdziesz czas? Jeśli chozi o ewentulane kupno podręczników to
            prawie każde wydawnictwo (również polskie - dużo tańsze!) ma swoje książeczki
            przygotowujące do ZD. Tam masz teksty do słuchania+KASETY, czytania, zadania do
            napisania (jak wiesz pisze się list nieformalny)i gramatyczne ćwiczenia. Nie
            będę Ci pisac tytułów i autorów, bo jest tego ogromny wybór, wystarczy, że
            wejdzesz do księgarni językowej. Te wszystkie podręczniki bardzo dobrze
            nakierunkowują, można fajnie poćwiczyć typowe zadania z tego certyfikatu.
            Czasem ćwiczenia do tych wszystkich części egzaminu ZD są w jednej książeczce,
            a czasem w osobnych. Ale staraj się szukać tych polskich wydawnictw, widziałam
            ich bardzo dużo! Możesz też kupić jakąś książkę przygotowującą do nowej matury
            z języka niemieckiego, bo ona zawiera te same typy zadań. Jest w ich dużo
            testów i będziesz mogła sobie poćwiczyć. Jeśli chodzi o gramatykę to najlepiej
            przejrzeć jakieś repetytorium, a skupić się na ćwiczeniach, Fajne są książeczki
            do gramatyki z serii :"Gramatik? Kein Problem"(3 części), albo stare zasłużone
            autorstwa Bęzy. Rób dużo ćwiczeń, sprawdzaj potem z kluczem! Ale nie skupiaj
            się bardzo na gramatyce, bo jej zakres jest dość ograniczony na ZD.
            Najważniejsza jest komunikacja, a ten egzamin właśnie to sprawdza! Przypomniało
            mi się jeszcze, że sa takie książki ze starymi testami i można się sprawdzić!
            Wiem, że wiele Ci nie pomogłam, bo nic genialnego tu nie wymyślę. Mam w domu po
            dwa egzemplarze Themen neu 1 i 2, gdybyś którejś części nie miała, to mogę
            Ciprzsłac, bo nie będę mi potrzebne. Ale przynudziłam!!! W razie pytań lub
            problemów, wal śmiało! Monika

            P.S. Czy mąż domyślił się czegoś w sprawie prezentu???
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004..........do miniaxv 23.10.04, 20:29
      hello!!!

      ja, jeżeli chodzi o plotkowanie w realu, to jestem na tak!!! Musisz mi tylko
      wysłać swój adres, najlepiej na komórkę. Jasiek aż spać nie może, bo cały czas
      wymyśla sposoby na to jak by tu poderwać Emi!!!!!!!!!!!
      ja też bardzo się cieszę na nasze spotkanie!!!!!

      Buziaki!!!!!!!!!

      John@daga
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004.............mija 23.10.04, 20:36
      Kochana!!!!
      Trzymam za Ciebie kciuki, wracaj szybko do zdrowia!!!
      Mam nadzieję, że mleczko już niedługo bedzie płynęło strumieniami!!!
      Jeżeli chcesz, mam w domciu laktator elektryczny, mogę Ci go wysłać pocztą.
      Jest naprawdę dobry i ściąga dużo więcej niż taki ręczny. Dopóki bierzesz
      antybiotyki to może być dobry sposob. Gdybyś go chciała to czekam na sms'a:
      501604627.
      Wiem co czujesz, ja miałam to samo miesiąc temu, ale komu ja to mówię? Przecież
      Ty mi tak dużo pomogłaś, kiedy mi brakowało mleczka.

      Pozdrowionka!!! I głowa do góry!!!
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do dagmar22 23.10.04, 21:22
        No to super!!! Wyślę Ci jeszcze dzisiaj mój adres, a Ty zaproponujesz termin,
        bo ja jstem zajeta tylko w środę, a tak mam czassmile))) Emi już śpi, ale pewnie
        śni o Jaśkuwink Pozdrawiamy cały konkubinat - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do dyrka!!! 23.10.04, 21:30
          Witaj!!! Ale czemu tak późno??? Muisz się wytłumaczyćwink Twoja Milenka ważyła
          prawie tyle samo co moja Emilka - 2890g, a w wielu 6 tygodni już 4650g. Ale
          wize, że Twoja córcia też ładnie przybiera! Tak jak pisała iwonaf77, napisz coś
          więcej o sobie!!! Wpisz się na listeę obecności i udzielaj sięsmile)))))

          Pozdrowionka - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do krysias70!!! 23.10.04, 21:58
            Wysłałam Ci właśnie mail`a!!!
            • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar 23.10.04, 23:20
              kochana Dagmar
              jestem szczerze wzruszona Twoją propozycją . To nieczęsto się zdarza,że pomimo
              iż się nie znamy w realu możemy na siebie liczyć . Dziękuję Tobie
              serdecznie, ale laktatorów mam 5 ( napożyczane w całym towarzystwie), w tym
              elektryczny, ale i tak najlepiej mi się ściąga ręcznie. Cycki są za miękkie i
              tylko odpowiedni cisk powoduje ,że mleko leci strumieniami.
              NAstawiam się pozytywnie i mam nadzieję ,że jakos przez to przejdę. Mam zamiar
              złozyć wizytę w poradni laktacyjnej i moze są jakies farmakologiczne sposoby
              odzyskania pełnej laktachji, gdyz jestem jeszcze zdeterminowana na karmienie i
              nie pogodziłam się z utrata tego.
              Trzymajcie się dziewczyny zdrowo- nie ma nic gorszego jak zachorować i
              rozdzielić się ze swoim maleństwem . W poniedziałek zabiorę ze soba do szpitala
              koszulkę którą nosiła z jej zapachem, by pamiętać dla kogo mam być wytrwała w
              swoim postanowieniu karmienia. Bo jak się poddam - to po ptakach.
              Wszpitalu panuja fatalne warunki do ściągania pokarmu- ale o tym napiszę w
              innym terminie, bo nie chce się wkurzać na wieczór. A tym czasem idę już lulu.

              Jeszcze raz wielkie dzięki.
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 06:51
      Oj, nie myślcie sobie, jakby nie kupa Julki to wcale bym tak wcześnie nie
      pisała...

      Miniaxv - w sprawie karmienia - jeśli chcesz jak najdłużej utrzymać laktację to
      najlepiej niestety jest dać dwa cyce i "zatankować do pełna" butlą. Piszę
      niestety, dlatego, że ciężko ci będzie określić ile tego mleka zrobić, często
      będziesz wylewać, no i nie ukrywam, że jest to męczące bo karmienie trwa wtedy
      godzinę, a bo cyc jeden, dziecko przyśnie, cyc drugi, potem jeszcze butelka. No
      ale coś za coś. Chodzi o to, że przerwa pomiędzy karmieniami z cyca powinna być
      jak najkrótsza, wówczas mózg nie otrzymuje sygnału "zaprzestać produkcji
      mleka"smile Natomiast w momencie gdy tego mleczka jest już dużo mniej (a tak się
      stanie wcześniej czy później przy dokarmianiu) wówczas najlepiej zostawić sobie
      jakieś dwa karmienia, powiedzmy południowe i nocne (to ze względu na wygodę).
      Laktacja na tym poziomie powinna się też ustabilizować na jakiś czas no i
      stopniowo zanikać. Karmiąc w ten sposób odzwyczaiłam Wiktora od jedzenia w nocy
      i mając pół roku używał już mojego cyca bardziej jako smoczka, a i to
      szybciutko zarzucił. Więc od tamtej pory nie było problemu, że dziecko w nocy
      głodne, co najwyżej trzeba było zmienić pieluchę i wziąść do nas do łóżka,
      przytulić, dać smoczka. Nie ma co ukrywać, ale karmienie nocne jest
      upierdliwe...
      W sprawie niemieckiego - dziękuję za rady, w istocie jestem szczęśliwą
      posiadaczką Grammatik, kein problem, gramatyki bęzy i paru innych podręczników,
      w tym repetytoriów leksykalnych i podręczników biznesowych (do korespondencji,
      kulturówki, Unternehmen Deutsch, Wirtschaft auf Deutsch, stosów materiałów z
      lekcji) więc chyba nie jest tak źle i nie muszę wydawać pieniążków na nowe
      książki. Tangram natomiast polecam, z punktu widzenia ucznia dużo bardziej
      friendly niż Themen. Księgarnię językową mam za rogiem, a właściwie w domusmile
      teraz pracuje tam mój mąż, a ja spędziłam tam trzy lata podczas studiówsmile więc
      jak zabraknie mi materiałów w domu to mąż mi coś przyniesiesmile Egzaminu chyba
      nie będę zdawać, mnie bardziej chodziło o podszkolenie się z powrotem do
      poziomu na który już mam papier (licencjat języka handlowego), bo głupio
      wpisywać w cv taki tytuł, jak człowiek boi się gęby otworzyć. No i na szczęście
      ten kurs, tak jak pisałaś, jest nastawiony na gadanie. Z resztą chyba sobie
      poradzę, byle tylko Julcia dużo spała w dzieńsmile i w nocysmile
      I nie przynudziłaśsmile wsparcie jest mi potrzebne, choćby po to żebym ze
      zmęczenia nie zrezygnowała z tej nauki!

      Mąż się nie domyślił, uparcie ignoruje wszelkie sygnały, może na czole sobie
      napiszę?

      Antola - zdjęcie już wkleiłam co cv i wygląda to nawet bardziej niż
      przyzwoicie, od dziś zaczynam wysyłaćsmile

      Mija4 - jeśli ktoś ma cię rozczarować to niech to będę ja: nie ma
      farmakologicznych środków na przywrócenie laktacji, owszem można ssać granulki
      homeopatyczne, pić herbatki itp., ale głównie to sprawa psychiki i mechaniki.
      Mechaniki - bo tylko częste ssanie/odciąganie powoduje napływ pokarmu, a
      psychiki - bo stres (!) i inne podświadome czynniki mogą tę laktację hamować.
      Nie chcę cię dołować, może rzeczywiście uda ci się wygrać tę nierówną walkę z
      naturą, czego szczerze ci życzę i trzymam kciuki, ale z własnego doświadczenia
      wiem, jak to może odbić się na psychice i dlatego może lepiej, żebyś
      zastanowiła się też nad czarnym scenariuszem w tym przypadku, tak żebyś nie
      miała wyrzutów sumienia podając dziecku butelkę wtedy kiedy będziesz musiała. A
      może to tylko ja tak miałam, a u ciebie determinacja spowoduje napływ mleka.
      Tak czy inaczej, polecam doradcę laktacyjnego Dziecka panią Monikę Staszewską,
      tu na forum "karmienie piersią", lub pod telefonem dyżurnym (w każdym numerze
      pisma jest podany telefon). Aha, z tym mleczkiem to nie ma sprawy. Koniecznie
      podaj mi adres na który mam je wysłać.

      Wieści z frontu w odcinkach będą później, bo co prawda mleczny potwór zasnął,
      ale właśnie obudził się danonkowy potwórsmile

      Całuski
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 11:06
        Hej!!!

        Wczoraj spędziłyśmy cały dzionek u moich rodziców, gdzie odbyła się
        uroczystość ku czci mojej mamy (urodzinki), mojej (imieninki) i Tosi (skonczyła
        dwa miesiące). Tośka była rewelacyjna: dyrygowała rączkami, biegała nóżkami,
        mówiła całym ciałkiem i czasami buźką. Oczy miała jak pieniążki i wyglądała na
        całkiem zadowoloną z tego, że pozostawała niezmiennie w centrum zainteresowania
        piętnastu osób. Trochę się obawiałam wieczornego zasypiania- a tu
        niespodzianka: pogadałyśmy, jak zwykle i Toska bez marudzenia zamknęła oczka i
        zasnęła. Tylko ja wykazałam się brakiem mózgu i zamiast pójść w jej ślady
        snułam się po domu i udawałam, że sprzątam. I nie wykorzystałam w ten sposób
        okazji, żeby pospać bite 7h, bo Tosia obudziła się dopiero o 4.00 ...

        Mamo_Wiktora- cieszę się, że mogłam pomóc. Niestety- zdjęcia obrobiłam w
        programie Photoshop- Corela do tych celów nigdy nie używałam ale sądzę, że
        można to zrobić bez trudu i w tym programie. Skoro ściągnęłaś sobie wersję
        treningową, to polecam zaopatrzyć się w ćwiczenia adekwatne do wersji którą
        ściągnęłaś. Dosyć dobre ma wydawnictwo Helion. Kocztują może z 20 zł, a poprzez
        przećwiczenie paru rzeczy bez problemu zrozumiesz program i sama odkryjesz
        kilka "bajerów".

        Minia- poszłam w Twoje ślady i też upiłam sobie płaszczo- kurtkę- poprawia
        samopoczucie, zwłaszcza, kiedy się za nią płaci kartą od niemęża.

        Muszę się wziąć za zaległe porządki (niedziela jest do tego najlepsza), więc
        spadam, co nie znaczy, że jeszcze tu nie zajrzę!!!

        PAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!! IR.
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 13:01
          hej, niemąż na specerze z Emilką:-0 Miał do wyboru porządki lub spacer - wybrał
          to drugie! A ja ogarnęłam pokoik, tym razem tak porządnie łącznie ze wszystkimi
          kątami! Dla mnie niedziela to też najlepszy dzień na porządkismile Teraz czekam
          na koleżankę, która ma nas niebawem odwiedzić.

          mija4 - Kobieto, i co ja Ci doradzałam??? Ty się pewnie lepiej znasz na tych
          wszystkich podręcznikach niż ja:-0 Mogłaś mnie uprzedzić, że w tych kwestiach
          jesteś też biegłasmile Tobie to strach doradzać, bo rzeczywiście orientujesz się
          w tak wielu tematach:-0 Mnie to akurat cieszy, bo można korzystać z Twojej
          wiedzy, a to wyjdzie mi na pewno na dobresmile)) Kolejny raz dzięki za rady!!!!
          Czy przy dokarmianiu kupy moga mieć zielonkawy kolor?

          antola - to miło, że też poprawiłaś sobie humorsmile)) A Tośka rośnie na gwiazdę!
          Też często nie korzystam z okazji na sen, a potem żałuję.

          Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 13:10
            Sorry, pisałam w pośpiechu, chodziło mi o mama_wiktora, a nie mija4!
    • dagmar22 Wszystkiego naj dla Tosi i Aurelki!!! 24.10.04, 13:04
    • dagmar22 Wszystkiego naj dla Tosi i Aurelki!!! 24.10.04, 13:07
      Się mi kliknęło niechcacy!!!
      Jasio kazał przekazać małym ślicznotkom, że składa Im najserdeczniejsze
      życzonka: dużo zdrówka, szczęścia, mleczka, spacerków, zabawek, powodzenia u
      facetów i czego tylko sobie zapragną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      SSSSSSSSTTTTTTTTTTTOOOOOOOOOOOOO LLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAATTTTTTTTTT
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 15:19
      Tak mi kochane kadzicie, ze krystalizuje mi sie powoli pomysł na to co bede
      robic jak nie znajde pracy: załoze poradniesmile Miniaxv - kupy moga byc wtedy
      zielone, ale przy ciemnozielonych wlaczylabym Lakcid, zeby troche podreperowac
      flore bakteryjna, a takie sluzowate, ciagnace moga byc objawem alergii. Aha -
      przy dokarmianiu dobrze jest tez dopajac, około 50ml herbatki powinno
      wystarczyc, to podobno zapewnia lepsza filtracje nerek.

      Jesli chodzi o doswiadczenie to jeszcze niejedna ciekawa rzecz tkwi w moim
      zyciorysiesmile a o dziwo bylo to nudne i chyba krótkie zycie (choc czuje sie tak
      starosmile)
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 19:52
      Spadam do Poznania!!!
      Do następnego łączenia Kobitki!!!

      Buziaki Dla wszystkich Mamusiek, Królików oraz krewnych i znajomych Królików!!!
    • ksaga Re: lista obecności -ciag dalszy 24.10.04, 22:22
      dołączam do listy obecności
      LISTA OBECNOŚCI:

      stynka2, W-wa
      córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
      (córka Justyna 12.04.2002r.)

      antola- Irena z Poznania
      córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
      waga 3390g, wzrost 55 cm

      juropka-Agnieszka z Łodzi
      córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
      waga 2600, wzrost 52 cm

      anulaf - Ania z Wa-wy
      syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
      waga 4300, wzrost 60 cm
      (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

      dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
      córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
      waga 3430g, wzrost 54 cm

      krysias70-Krysia z Elbląga
      córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
      waga4540g,wzrost 53 cm
      synek-Mateusz ur.09.07.1997

      ramota-Asia z Opola
      córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
      waga-3040g, wzrost-52cm

      mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
      córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
      waga - 3400g, wzrost - 55cm
      (syn Wiktor ur 18.11.2001)

      Mija4- Mija z B-stoku,
      córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
      waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
      ( w domu- Mat- 13 lat)

      miniaxv - Monika z Poznania; lat 26
      córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
      waga 2880g

      Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
      Maja ur. 27.04.2002
      Hania - Aniołek - 19.08.2004

      surinam – Dominika z Chorzowa
      córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
      waga 3050g, wzrost 53 cm

      borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
      córeczka Natalia ur.28.07.2004
      waga 2900, wzrost 53
      synek Szymek 31.01.2001

      iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
      syn Kuba 22.07.2004
      waga 3600 wzrost 56 cm
      córka Zuzia 04.01.2002

      ha_nka-Ula z Opola l.30
      córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
      waga 3660, wzrost 56 cm

      joannam7-Joanna z Łodzi
      Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
      Julia ur 11.07.2000

      kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
      Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

      dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
      obecnie pomieszkująca w Poznaniu
      synusio Jasiek zwany często Krecikiem
      ur. 28.08.2004, godz. 16:44
      waga 3680g, wzrost 57 cm.

      Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
      Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
      Waga 3670g, wzrost 56 cm
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 24.10.04, 22:40
      Cześć
      Ależ się rozpisałyście ostatnio, nie bylo mnie może z 3 dni i już się
      pogubiłam w waszych postach, mam mętlik,
      Jak widac wyżej , uzupełnilam o swoja skromną osobę listę obecności
      Czy u was też był dzis piękny dzionek? Tak cieplutko się zrobiło, ja wybrałam
      się na spacerek z czwórką dzieciaczków, w tym jedno tylko moje a reszta
      siostry; szukaliśmy jeszcze kasztanów, żołędzi, nosków od klona, szyszek.
      Laseczki – jaki macie stan włosów po porodzie, bo mnie zaczęły bardzo
      wychodzić, wszędzie ich pełno, z innych problemów poporodowych to chyba
      hemoroidy mnie dopadają.
      A PAwełek ma się świetnie, dzis na przykład , nawalił kupę tuz po wieczornej
      kąpieli.był czyściutki, pachnący, gotowy do spania a tu srut…
      W środe wybieramy się na szczepienie i znów portfelik będzie uboższy.
      Eh, kończe bo coś weny nie mam, ten spacer mnie tak chyba wykończył…wink)

      Buziaczki
      Aga i Pawełek
      • anmala Re:Lista obecności cd. 25.10.04, 08:43
        Witam.
        A więc dołączam do listy obecności:

        LISTA OBECNOŚCI:

        stynka2, W-wa
        córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
        (córka Justyna 12.04.2002r.)

        antola- Irena z Poznania
        córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
        waga 3390g, wzrost 55 cm

        juropka-Agnieszka z Łodzi
        córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
        waga 2600, wzrost 52 cm

        anulaf - Ania z Wa-wy
        syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
        waga 4300, wzrost 60 cm
        (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

        dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
        córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
        waga 3430g, wzrost 54 cm

        krysias70-Krysia z Elbląga
        córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
        waga4540g,wzrost 53 cm
        synek-Mateusz ur.09.07.1997

        ramota-Asia z Opola
        córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
        waga-3040g, wzrost-52cm

        mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
        córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
        waga - 3400g, wzrost - 55cm
        (syn Wiktor ur 18.11.2001)

        Mija4- Mija z B-stoku,
        córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
        waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
        ( w domu- Mat- 13 lat)

        miniaxv - Monika z Poznania; lat 26
        córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
        waga 2880g

        Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
        Maja ur. 27.04.2002
        Hania - Aniołek - 19.08.2004

        surinam – Dominika z Chorzowa
        córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
        waga 3050g, wzrost 53 cm

        borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
        córeczka Natalia ur.28.07.2004
        waga 2900, wzrost 53
        synek Szymek 31.01.2001

        iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
        syn Kuba 22.07.2004
        waga 3600 wzrost 56 cm
        córka Zuzia 04.01.2002

        ha_nka-Ula z Opola l.30
        córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
        waga 3660, wzrost 56 cm

        joannam7-Joanna z Łodzi
        Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
        Julia ur 11.07.2000

        kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
        Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

        dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
        obecnie pomieszkująca w Poznaniu
        synusio Jasiek zwany często Krecikiem
        ur. 28.08.2004, godz. 16:44
        waga 3680g, wzrost 57 cm.

        Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
        Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
        Waga 3670g, wzrost 56 cm

        Anmala - Ania z Piaseczna
        Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
        Ur. 04.08.2004, godz.12:10
        Waga 3080g, wzrost 53 cm
        Córka Ola 21.04.2001

        Mam nadzieję wieczorem dołączyć zdjęcia swoich dzieciaczków.
        • miniaxv Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:41
          Witam, Emilka grzeczniutka, ślicznie śpi, śmieje się i gada, jest bardzo
          ciekawa świata, łepek chodzi jej cały czas. Coraz częściej zdarza jej się leżeć
          samej, spacerki już spokojne. Akacja "polubić własne łóżeczki" odnosi coraz
          większe sukcesysmile)) Emi śpi już tylko w łóżeczku, leży w nim czasem w dzień, i
          co najważniejsze sama w nim zasypiasmile)) Nie trzeba już jej usypiac, około
          20.00 kładziemy ją do łóżeczka, a ona pomruczy sobie trochę i polezy z
          otawrtymi oczkami i zasypia zaraz. Widać, że potrzebuje przed zaśnięciem
          wyciszenia, tak więc nie trzeba jej w ogóle usypiaćsmile)))) Przynajmniej na
          razie, nie wiem ile to potrwa? Ale cieszę się tym stanem póki można. Wstajemy
          około 7.00 - 8.00, a jemy w nocy 2 razy i to tylko z cyca!!! Musze przynać, że
          przyzwyczajanie do łóżeczka bywało i bywa trochę męczące, bo trzeba
          przynajmniej przez jakiś czas na początku stac nad łóżeczkiem, podawać smoka
          itd. Ale opłaca się!!! Bardzo się bałam, że przy dokarmianiu NAN1 HA Małutka
          będzie mieć problemy z kupką, bo czytałam na forum "karmienie butelką", że to
          właśnie częstepo tej mieszance. Na szczęście stało się odwrotnie, przedtem były
          problemy z kupą - po 7 dniach bez wypróżnienia podawałamczopek, teraz kupa jest
          od paru dni codzienniesmile)) Niestety pzred dwa ostatnie dni o 2.00 w nocy, ajej
          wydalaniu towarzyszą niesamowite odgłosy, głównie pzrerażający piska, burak na
          twarzy i ogromna koncentracja!!! Trzeba później wiadomo przewinąć, A Emi
          uszczęśliwiona faktem skupkania się, śmieje się i jest bardzo szczęśliwawink To
          wszystko niestety bardzo ją wybudza i później jest już trochę gorzej z tym
          zasnięciem. Ale wyobraźcie sobie, że dzisiaj wstawałam do niej przez 30 minut,
          żeby podac wrednego smoka, który jak na złość wylatywał z buźkisad Ale grunt o
          kosekwencja - do łóżka jej nie biorę!!! Pewnie pomyślicie, że jestem wredna,
          ale nie chciałabym przwyczaić jej do bujania w wóżku, albo jeżdżenia wieczorem
          samochodem jak to robią moi znajomi. Wiem, że czasem inaczej nie można, więc
          nie krytykuję tych sposobów usypiania, ale jak większość z Was wolałabym ich
          uniknąćsmile Musze przynać, że jest teraz mi dużo lżej i mcierzyńtswo cieszy mnie
          jeszcze bardziejsmile)) U nas pogoda przepiękna, więc niedługo uciekamy na długi
          spacereksmile)))

          Zamieściłam 6 nowych zdjęć Emilki:
          1. 3 na wątku o naszych pociechach z lipca/sierpnia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&v=2&s=0
          2. 3 na osobistym wątku Emilki, pod moim podpisem:

          Całuski - Monika&Emilka
          • miniaxv Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:42
            Tutaj są te 3 dalse zdjęcia, na których Emilka się śmieje:
            • miniaxv Re:Sierpień 2004 - poszukiwane!!!! 25.10.04, 10:47
              Anulaf - może nas czytujesz???? Jeśli tak to odmelduj się, bo nie wiemy, co u
              Ciebie? Wszystko w porządku??? Dzieci zdrowe??? Jak w pracy????

              Krysias70 - Ciebie też dawno nie było!!!!!

              Juropka - jak znajdziesz czas, to napisz jak oceniasz nowy nabytek, czyli
              opiekunkę??? Co tam słychać u Poli???

              Dolotka - Ty to w ogóle nas już olałaś!!! Może Aurelka chociaż napisze, co tam
              u niej słychać????

              MOnika&Emilka

              Odezwicie się!!!!
        • dyrka Re:Sierpień 2004 25.10.04, 10:50
          LISTA OBECNOŚCI:

          stynka2, W-wa
          córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
          (córka Justyna 12.04.2002r.)

          antola- Irena z Poznania
          córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
          waga 3390g, wzrost 55 cm

          juropka-Agnieszka z Łodzi
          córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
          waga 2600, wzrost 52 cm

          anulaf - Ania z Wa-wy
          syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
          waga 4300, wzrost 60 cm
          (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

          dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
          córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
          waga 3430g, wzrost 54 cm

          krysias70-Krysia z Elbląga
          córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
          waga4540g,wzrost 53 cm
          synek-Mateusz ur.09.07.1997

          ramota-Asia z Opola
          córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
          waga-3040g, wzrost-52cm

          mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
          córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
          waga - 3400g, wzrost - 55cm
          (syn Wiktor ur 18.11.2001)

          Mija4- Mija z B-stoku,
          córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
          waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
          ( w domu- Mat- 13 lat)

          miniaxv - Monika z Poznania; lat 26
          córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
          waga 2880g

          Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
          Maja ur. 27.04.2002
          Hania - Aniołek - 19.08.2004

          surinam – Dominika z Chorzowa
          córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
          waga 3050g, wzrost 53 cm

          borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
          córeczka Natalia ur.28.07.2004
          waga 2900, wzrost 53
          synek Szymek 31.01.2001

          iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
          syn Kuba 22.07.2004
          waga 3600 wzrost 56 cm
          córka Zuzia 04.01.2002

          ha_nka-Ula z Opola l.30
          córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
          waga 3660, wzrost 56 cm

          joannam7-Joanna z Łodzi
          Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
          Julia ur 11.07.2000

          kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
          Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

          dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
          obecnie pomieszkująca w Poznaniu
          synusio Jasiek zwany często Krecikiem
          ur. 28.08.2004, godz. 16:44
          waga 3680g, wzrost 57 cm.

          Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
          Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
          Waga 3670g, wzrost 56 cm

          Anmala - Ania z Piaseczna
          Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
          Ur. 04.08.2004, godz.12:10
          Waga 3080g, wzrost 53 cm
          Córka Ola 21.04.2001

          Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24
          Córcia Milenka
          Ur. 23.08.2004 godz. 11:10
          Waga: 2850g, wzrost: 52 cm

          Witam po weekendzie, który spędziliśmy bardzo aktywnie no i niestety brakło
          czasu na forum. W sobotę zostawiliśmy Milenkę pod opieką moich rodziców i mojej
          siostry i wyruszyliśmy z mężem na długo odkładaną wyprawę do Krakowa. Miliśmy
          odebrać w dziekanacie nasze dyplomy, ale oczywiście jak to w dziekanatach bywa
          nic nie załatwiliśmy, ponieważ mojego dyplomu wciąż nie ma (Pani w dziekanacie
          popełniła błąd przy jego wypisywaniu i dała do ponownego drukowania, a wersji
          poprawionej wciąz nie widać), a mąż swojego nie odebrał bo zaginęła księga w
          której trzeba potwierdzić odbiór dyplomu. Także musieliśmy obejść się smakiem.
          Po nieudanej wizycie na uczelni miała miejsce bardziej już udana wizyta w
          krakowskich centrach handlowych smile Figura prawie ta sama jak przed ciążą, ale
          te ubrania jakięś takie dziwne się zrobiły więc trzeba było to naprawić i
          zaopatrzyć się w coś nowego. Milenka pod opieką babci i dziadka sprawowała się
          bardzo dobrze tylko jadła mamine mleczko z butelki i spała! Niedzielę prawie w
          całości spędziliśmy na ogrodzie u moich teściów, udało się mi także wyjechać
          rowerkiem po prawie rocznej przerwie. Wycieczka co prawda niedługa ale mój
          brzuch po cesarce dopiero tydzień temu całkowicie się zagoił.

          Iwonaf77, Antola, Mama_wiktora, Minaxv serdecznie dziękuję za ciepłe powitanie!

          Miniaxv - nie mam nic na swoją obronę, ale obiecuję poprawę.

          Ksaga - moje włosy nawet się trzymają, ale muszę się przyznać, że nie
          wytrzymałam i sześć tygodni po porodzie pozbyłam się ok 40 cm długości. No ale
          czas pokaże czy nie będą mi wypadac. Włosy w miare ale najnormalniej na świecie
          bolą mnie kości, zwłaszcza piszczelowe i kolana. Może to "tylko" dolegliwości
          poporodowe, a nie początek jakiegoś choróbska? Poki co piję wapno i czekam na
          poprawę.

          Drogie mamusie mam dwa pytanaka:
          1. Czy wasze dzieci są lub były podziobane przez bociany i kiedy im te ślady
          znikły. Milenka ma ślad na prawej powiece i na czole oraz na potylicy.
          2. Czy któreś z waszych dzieci musiało przyjmować zwiększone dawki witaminy D3?
          U Mielenki pediatra stwierdził, że główka jest zbyt miękka i kazał mi podawać 3
          krople witaminy, a z kolei lekarka prowadząca Milenke kazała dawać aż 5 kropli
          przez mieśiąc, ale ja się trochę obawiam czy to nie za dużo!
          Ok kończę te moje wywody, bo trzeba jeszcze trochę posprzątać i zabrać Milenkę
          na spacer bo pogoda przepiękna! Życzę miłego dnia!

          Daria i Milenka
          • ksaga Re:Sierpień 2004-do dyrka 25.10.04, 11:24
            cześć
            co do witaminki D3 to u nas ten problem nie występuje, a znamiona na potylicy i
            owszem , Pawełek ma całkienm spora czerwoną rozlaną plamkę, tez sie tym
            martwiłam, ale pani doktor powiedziała na wizycie kontorlnej że dzieciaczkom
            tego typu znaki nawet do dwóch latek znikają. pozostaje wiec tylko czekać,
            pozdrawiam
            Aga z Pawełkiem
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 25.10.04, 10:46
      WIEŚCI Z FRONTU

      Szukam w myślach jakichkolwiek bardzo złych uczynków, które popełniłam na
      bliźnich i szczerze mówiąc oprócz drobnych nieuprzejmości nic takiego zdrożnego
      nie znalazłam, ale to pewnie kwestia ocenysmile. Przestaję w związku z tym
      rozumieć dlaczego taka kara mnie spotkała?? Otóż moje drogie, ujmując rzecz
      dosłownie, a nie dosadnie: pupę mi wywaliło na lewą stronę!! Dla tych, których
      nigdy ta wątpliwa przyjemność nie spotkała, wyjaśniam, że chodzi mi o
      hemoroidy. Tfu, jakie to brzydkie słowo. Mnie osobiście z robactwem się
      kojarzy. Nie będę was obarczać nadmiarem szczegółów, powiem tylko, że boli jak
      cholera... Jak nie urok to sraczka... Ledwo trochę lepiej się poczułam na tych
      antybiotykach a tu następna dolegliwość... Moje gg w świat przesyła
      informację „NIENAWIDZĘ BYĆ KOBIETĄ!!!!!”

      Wczoraj zgodnie z obietnicą zabrałam Juniora do Geanta, wycieczkę umililiśmy
      sobie samochodzikami na pasażu (na szczęście mój szkrab czuje wstręt do ruchu
      tych pojazdów więc zaoszczędziłam kilka dwuzłotóweksmile) Pozwoliliśmy sobie
      również na szybką wizytę w MacDonaldzie, a więc był balonik, zabawka, frytki,
      no i Wiktor był całkiem zadowolony. Oprócz tego po raz kolejny skonstatowałam,
      ze życie jest za drogie. Poza lodami nie kupiłam nic ekstrawaganckiego (raptem
      pieluchy, proszki, mineralna itp.) no i zatankowałam samochód (raptem 20
      litrów) a kwota, którą wydałam będzie mi się długo czkawka odbijać...

      Mało optymistycznie dziś brzmię, nie?? No to zmykam teraz zrobić pracę domową z
      niemieckiego, Julcia aż tak długo nie pośpismile


      Mija4- nadal nie mam twojego adresu!!! Aha przypomniało mi się: chcąc zwiększyć
      laktację można dziecko dokarmiać SNSem Medeli już po tym jak skończysz leki. Na
      szyi wiesza sie taką buteleczkę z mlekiem, z niej wychodzą dwa wężyki które
      przykleja sie do piersi, dziecku podaje się brodawkę wraz z wężykiem, w ten
      sposób dzieckoje (bo mu spływa) a jednocześnie stymuluje pierś do dalszej
      produkcji mleka. Stosowałam to przy Wiktorze, u mnie efekt był mizerny, ale
      podobno na niektórych działa.
      • yen74 Witajcie 25.10.04, 14:19
        Przyszłam wam powiedzieć "Dzień dobry"
        Cieszycie się??
        Czy mnie tu jeszcze ktoś pamięta?
        smile
        • yen74 Re: Witajcie 25.10.04, 15:57
          hej mamuśki czy tu jeszcze zaglądacie?
          • antola Re: Witajcie 25.10.04, 17:01
            Tu ostatnio występuje ruch "falowy"...nic, nic i nagle fura postów.

            Yen- pisałam do Ciebie 15 października na innym forum. Dobrze, że wpadłaś, bo
            myślałam, że już tu nie zaglądasz. Pisz, co u Ciebie (brakuje mi Twojej
            teściowej- ale chyba lepiej, że nic nie ma na jej temat, bo to oznacza, że już
            nie daje Tobie tak popalić...mam nadzieję). A tek naprawdę, to brakuje mi
            Ciebie. Pal licho teściową.
            I nie będę powtarzać, tego, co Ci pisałam już tyle razy- nic sie w tej materii
            nie zmieniło....

            Ludzie- ja na NIC nie mam czasu!!!!!!!
            Acha- tylko Wam napiszę, że właśnie robię prawo jazdy (tak, tak- taka stara
            baba, a nie ma prawa jazdy...) i na drugiej jeździe pan instruktor kazał mi
            wyjechać na PRAWDZIWĄ ulicę (!!!!!). Na szczęście nikogo nie rozjechałam, a pan
            stwierdził, że nawet mi to dobrze idzie (pewnie dokończył w myślach, że dobrze
            jak na babę , oczywiście).

            Zmykam. Będę się teraz wznosić na wyżyny sztuki kulinarnej i zrobię leniwe
            pierogi (wszak minimalizm jest teraz cool...)

            Wasza zalatana IR.
            • krysias70 Re: Witajcie 25.10.04, 17:35
              Czesc!

              Jestem.Popryedni post gdyies mi umiescilo duyo wcyeđniej,ale jestem.Ynw
              klawiatura mi szwankuje ale nic to chyba mnie przeczytacie.
              Miniaxv_-list dostalam dzieki!
              Karolinka dzis jakas niespokojna i pacze przy karmieniu,chociaz mleczko
              leci.Ogolnie jest coraz lepsza ,bo moge posprzatac I obiad ugotowac o
              odpowiedniej porze.Potrafi juz sobie lezec i bawic sie grzechotka.Karuzelka tez
              jej sie wreszcie spodobala i potafi ja zajac nawet 30 min,Nieraz mala tak mnie
              zaskoczy,ze potrafi sama zasnac przy takiej zabawie,ze az jestem w malzm szoku.
              Pogoda u nas teraz wspaniala ,bo cieplo i nie pada,ze codziennie spacerujemy
              wykorzystujac te aure.Jutro idziemz na kontrole do pani doktor do szpitala i
              chce tez od razu isc do ortopedy.Nie pisze wiecej bo szlak mnie trafia z ta
              klawiatura.Pozdrawiam pa
              Krysia
              • iwonaf77 Re:Sierpień 2004 25.10.04, 23:38
                Hej

                w sobotę wreszcie udało nam się załatwić kółko do wózka i korzystając z okazji
                pojechalismy na spacer do Łazienek.Zuzia bawiła się na palcu zabaw a Kuba
                niestety spał w foteliku samochodowym bo przy pompowaniu tego nowego kółka
                pękła dętka.Na szczęscie robilismy to w wulkanizacji i pan był tak miły że
                naprawił je gratis w ciągu godzinki.Po południu pojechalismy na "małe" zakupy
                do Centrum Handlowego ale tylko z Kubą bo Zuzia została u dziadków.Mamo_Wiktora
                swietnie cię rozumiem co przeżywałas po swojej wizycie w sklepie bo mojemu
                mężowi wróciła biegunka jak zobaczył rachunek.
                W niedzielę zrobilismy sobie dzień leniucha, olałam porządki i ok.14 całą
                rodziną poszlismy... spać.Kuba spał na balkonie co by nie tracił ładnej
                pogody.Pociągnelismy nieźle bo do 17 a obudził nas telefon od tesciowej która
                zapraszała nas na obiad.Mieszkamy od siebie tylko 3 km więc ominęło mnie
                szykownie jedzenia i zmywanko garów.
                Niestety nie mam w pobliżu palcu zabaw i wychodzenie na spacery z dwójką dzieci
                jest męczące.Zuzi na spacerze w lesie się nudzi chyba że spotkamy jakies
                znajome dzieci.Zazwyczaj są to maluchy które akurat spią.

                Sorka myslałam że więcej popiszę ale mąż dostaje szału bo klawiatura jest za
                głosna.

                Zajrzę jutro pa pa
                • ramota Re:Sierpień 2004 26.10.04, 09:49
                  Cześć dziewczynki!!!!!
                  Po pierwsze-Mija strasznie mi przykro z powodu Twojej choroby i rozumię jak Ci
                  ciężko zostawiać takie Maleństwo..crying Trzymam kciuki obyś szybko wróciła do
                  zdrowia i do swojego kochanego Maleństwa wink) Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Ja teraz to już zupełnie nie mam na nic czasu. Jakoś tak mi szybko leci dzień
                  za dniem, ze nawet sie nie obejrzę a tu znowu weekend. I łapię się na tym że to
                  już sobota.... Te chyba przez te dwa dni w tygodniu spędzane w szkole...crying(
                  Oleńka nasza rośnie sobie, waży już 5 kg i ma 61 cm wink)) Aż miło ...
                  U Babci pije moje mleczko z butelki, ale w niewielkich ilościach, po ok. 20ml
                  (mamo_wiktora-Ty jako specjalistka wypowiedz się, czy to naprawdę aż tak
                  mało??????????????????????????????????????????) No i poza tym to strasznie im
                  płaczecrying( Nie wiem co robić. U nas jest grzeczna, owszem zdarzają sie Jej
                  gorsze i lepsze dni jak każdemu, ale ostatnio u Babci tak płacze że nie da rady
                  Jej uspokoić crying( Co robic? Jak myślicie dlaczego?? Myślałam że to moze zmiana
                  miejsca Jej nie sprzyja. Cały czas jest u nas i pewno sie przyzwyczaiła, a tu
                  nagle jakieś inne miejsce......... Na szczescie (chyba) od następnego razu, gdy
                  ja będę w szkole to mąż będzie brał urlop i będzie z Oleńką w domku siedział.
                  Może będzie spokojna....OBY!!!!!!!!
                  Dobra muszę uciekać, bo mój kierwonik z pracy zapowiedział na 11.00 swoją
                  wizytę wink) Przychodzi razem z dwoma kobitkami z mojej pracy, aby zobaczyć
                  Oleńkę- miłe to-prawda?? No i pewno zapyta czy wracam do pracy, a ja jeszcze
                  sama nic nie wiem-hehe! No więc muszę troszkę dom ogarnąć i sie umyć i ubrać.
                  Jakiś makijaż też by sie przydał-co nie???
                  Pozdrowionka wink
                  YEN-w końcu sie odezwałaś wink Co tam u Ciebie? Ja juz stęskniłam się za Twoimi
                  relacjami o pogodzie znad Bałtyku......Czekam....postaraj sie wink
                  Miniaxv-śliczna ta Twoja Emilka i tak pięknie juz sie uśmiecha. Duża
                  dziewuszka wink
                  Dolotka- a Ty gdzie???? Juz Cię odłączyli od neta???? A dołami sie nie
                  przejmuj, każdy je ma- raz częściej a raz mniej...
                  Całuski. Asia i Oleńka
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 26.10.04, 12:16
      Ramotka - 20ml to bardzo mało w tym wieku, a jak często tyle je? no i jaka jest
      przerwa? z tego co pamiętam to wszystko twoje mleczko, a Oleńka bardzo ładnie
      przybiera, to może nie ma się co martwić? Choć w tym wieku na raz powinna zjeść
      około 100ml a przerwa przy karmieniu piersią pi razy drzwi dwie godziny. Nic
      mądrego tu nie wymyślę. Płacze tylko u babci? Wiesz, to może nawet
      niekoniecznie miejsce, jeśli płacze tylko przy butelce, to może oznaczać tylko
      tyle że tęskni jej się za piersią, bo wówczas dziecko się łatwiej uspokaja, a
      butelka jej tego ukojenia nie daje, to może też tłumaczyć dlaczego tak mało je,
      bo się denerwuje, że to butla a nie cyc.

      Antola, ramotka - ja też mam wrażenie że doba się skurczyła niemiłosiernie, a
      przecież to niby te same 24 godziny??!!

      Yen - jesteśmy tylko czasem czasu brak, cieszymy się że jesteś z nami, odzywaj
      się częściej!!

      Dyrka - julcia nie ma żadnych plamek po bocianie, a wysypka skazowa już jej
      znika, wreszcie znowu ładnie wygląda

      Do listy poszukiwanych znowu dodałabym założycielkę wątku!! Libra.alicja gdzie
      jesteś??

      Mija4 - nadal nie mam twojego adresu a mleczko mi się marnuje, błagam daj
      znać!!!

      A może któraś z was też dokarmia nanem HA ?? muszę komuś dać to mleko....sad
      • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 26.10.04, 15:33
        Hej

        my już dzisiaj po 3 godzinnym spacerku w lesie.Zuzia wyjątkowo zadowolona bo
        spotkała swojego kolegę Sebastiana który był po chorobie i jeszcze nie poszedł
        do przdszkola.Super bo tak się wybawiła że w domku zjadła kiełbaskę (nie
        wyrobiłam się z ugotowaniem zupki) i poszła spać.Kuba leży w łóżeczku i
        obserwuje pajacyki na karuzeli ale powoli oczka mu się zamykają.
        Ja jako dzisiejsze zadanie wymysliłam sobie pranie dywanu w salonie - zobaczymy
        czy starczy mi czasu i chęci.Muszę jeszcze powiesić firanki w sypialni i u Zuzi
        bo okna umyte a firanek nadal nie ma.Korzystając z ładnej pogody zrobiłam ze 3
        prania więc dojdzie jeszcze prasowanie.Dobrze że jutro przyjeżdża moja babcia
        to mi troszkę pomoże.
        Jutro idę z Kubą na drugie szczepienie więc pójdzie troszkę kaski.Ciekawe ile
        mój maluszek waży?
        Dźwoniła dzisiaj do mnie pani z Helen Doron i pytała się czy zapisuję
        Zuzię.Powiedziała że jesli chcę mogę przyjeżdżać z Kubusiem a jesli będzie
        marudził poprostu wyjdę z sali.W przyszły czwartek pojadę na lekcję by zobaczyć
        jak to się odbywa.Minia też myslałam że to pomyłka z ta ceną ale tyle kosztuje,
        wychodzi 25 zł za pół godziny.Zobaczę, jak się Zuzi spodoba bo stówę
        miesięcznie da się przeżyć.
        Minia twoja Emilka to już duża panienka a usmiechy przesliczne.Co do zabaw i
        wychowania dziecii to ja z żadnych książek nie korzstam a pewnie robię to samo
        co wy wszystkie.Napiszę o tym później bo dywan nie zostanie uprany.
        W imieniu Kubusia dziękuję wszystkim ciociom za życzenia i składam również
        troszkę spóźnione dla Tosi i Aurelki.Rosnijcie duże moje slicznotki!!!
        Gosia251 u nas Franklin również zajmuje 1 mijsce na liscie książeczek lubianych
        przez Zuzię.Na drugim są książeczki takie jak Dzień Malucha itp. mówiące o tym
        co robi mały przedszkolak od sniadania do kolacji,o zmysłach ,kolorach,
        częsciach ciała.
        Mama_Wiktora współczuję ci tego paskudztwa (czyt.hemoroidów),ja zmagałam się z
        nimi po porodzie i były gorsze od nacięcia.Jak chcesz mogę sprwdzić jakiej
        masci używałam.
        Ksaga ja również mam problemy z włosami i aż boję się isć na balejaż żeby mi
        wszystkie nie wypadły.Biorę nadal preparaty witaminowe ale chyba nie pomagają.
        Może jutro zapytam się mojej lekarki co jest dobre.
        Yen super że się odezwałas i zapewniam cię że moja propozycja jest nadal
        aktualna.A może już wiesz kiedy będziesz w Warszawie? Zuzia czeka na spotkanie
        z Mają.

        Spdam prać dywan...
        pa pa
        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 26.10.04, 17:17

          • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 10:01
            Cześć kobietki!
            Gdzie jesteście ?Dzień coprawda typowo do spania ,ale juz chyba wstałyście.U
            nas od rana ciemno i deszczowo wiec na pewno na spacer nie pójdziemy.Teraz ze
            spacerkami pewnie bedzie co raz gorzej,bo na piekna pogode nie ma co liczyc.
            Mateusz dzisiaj byl w teatrze i wlasnie juz wrócił-lekcji nie ma ,a jutro ma
            pasowanie na ucznia.Muszę wejsc na Zobaczcie i poszukac nowych zdjec.Na pewno
            sa piekne .Coraz bardziej podoba mi sie rola mlodej mamusi i zabawa z moja
            córunia.Tak pieknie sie do mnie śmieje gdy ją obcałowuję.No i sobie pięknioe
            gadamy,tyle że ona po swojemu.Bardzo smakuja jej własne paluszki i smoka ma w
            nosie.
            Chyba jednak trzeba zrobić jakies porzadki i zaplanowac obiad .Na razie pa pa
            Krysia
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 10:56
              Hej Dziewuszki.
              No u nas też brzydka pogoda, słońca nie widać ani troszki-brrrr! A miałam
              nadzieje że bedzie tak pięknie jak wczoraj-cóż.... Oj jak ja nie lubię
              zimy.........
              No ale na spacerek zabieram zaraz moją Oleńkę. A wiecie do jakiego doszłam
              wniosku? Moja córeńka nie pośpi w wózeczku dłużej niż 30 minut kiedy jest Jej
              za ciepło!!!!!!! Za to kiedy pogoda deszczowa i zimna, to potrafi przespać na
              spacerku i ze 3 godzinki wink I nic nie robi sobie z tego ze mamie ręce zamarzają-
              hehe!
              Mama_wiktora-dzięki za rady wink Też miałam wrażenie ze 20 ml to o wiele za mało.
              Ale rośnie bardzo dobrze, bo waży już 5 kg (waga urodzeniowa to 3040)a ma 8
              tygodni! Lekarka powiedziała ze super przybiera na wadze! A dzisiaj rano
              dawałam Jej to moje mleczko z butelki (tak na próbę miałam tam ze 30) i wypiła
              wszystko a potem jeszcze na zagryzkę dorwała się do cyca... Więc chyba dobrze??
              Nie wiem czemu u Babci tak mało pije? Dzisiaj najprawdopodobniej mąż z Nią
              zostanie (jeżeli uda mu sie wyrwać z pracy), no i zobaczymy jak będzie z
              butelką w Jego rękach...
              Krysias-fajno że z Niuńką wszystko ok winkOby tak dalej!
              A wczorajsza wizyta mojego kierownika nawet była super! Dostałam bukiet kwiatów
              i gratulacje, zapewniał mnie że dobrze wyglądam-hehe!! A Oleńka bardzo im do
              gustu przypadła. Co prawda na widok kierownika zaczęła płakać, chyba sie Go
              wystraszyła (hihihi)! No i dostała przepiękny jeansowy komplecik - kurteczka i
              spodenki, takie śliczne w haftowane wzorki. Co prawda troszkę musi do tego
              urosnąć..wink
              Uciekam dziewuszki i zabieram moją Niuńką na podwórko. Trzymajta się. Pa! Asia
              • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 - ale kicha! 27.10.04, 13:03
                Witam Was dziewczyny! No i wykrakałam sobie chorobę (ten ból kości). W nocy
                dostałam prawie 39 stopni gorączki, wszystko mnie bolało. Myślałam, że to grypa
                i strasznie się zmartwiłam, bo w niedziele chrzcimy Milenkę i boję się żeby się
                nie rozchorowała. Teraz już jest trochę lepiej, temperatura mi spadła ale nadal
                jestem słaba i jest mi zimno. Bolą mnie też kości i krzyże, a może to nerki! No
                i jeszcze na dodatek jest mi niedobrze. Mąż został w domu i właśnie go wysłalam
                na spacerek z Milenką, żeby ze mną nie przebywała. Mam nadzieję, że jej nie
                zaraziłam, narazie dzielnie się trzyma!
                Czy wasze dzieciaczki przed wyjściem na spacer też wrzeszczą? Bo moja Milenka
                to nie uśnie inaczej jak tylko na spacerze i tak jest już od paru dni. Jak
                tylko zakładam jej czapke to podnosi taki lament jakby się jej krzywdę robiło,
                a wsadzono do wózka od razu zasypia. Boję sie co to będzie w zimie jak ona
                tylko na świerzym powietrzu śpi. Ok znikam się kurować. Trzymajcie się ciepło i
                nie chorujcie.

                Daria i Milenka
              • antola Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 18:20
                Hej!!!

                Kijowa dziś pogoda! Poranny spacerek odbył się w strugach deszczu (Tośka ma
                twardą matkę!), a teraz nie mniej bezwzględny ojciec Tosi uwiózł ją gdzieś po
                ciemku.
                Jutro odbieramy wyniki wymazu z tośkowego gardła. A zaczęło się to wszystko
                od niewinnej wizyty u pediatry, który ma Tosie prowadzić w razie czego (pani
                doktor z poradni nie przypadła mi do gustu). No i na "przeglądzie technicznym"
                mojego dziecka okazało się zapalenie gardła. I faktycznie Mała na drugi dzień
                zaczęła pokasływać. Wyleczyłyśmy zapalenie gardła, a kaszelek pozostał- wciąż
                taki sam- suchy, pojawiajęcy się sporadycznie- ale jest. I teraz mam "do
                wyboru" albo jakaś obleśna bakteria albo alergia. Nie wiem z czego mam się
                bardziej cieszyć sad
                A tak poza tym, to wszystko ok - wczoraj była samodzielna i bezbolesna kupa
                i nastrój euforii w całaj rodzinie jeszcze do końca nie opadł. Może wiecie, czy
                tego typu problemy też regulują się po tym magicznym trzecim miesiącu, czy moje
                dziecko będzie mi stękać przez pół nocy jeszcze z pół roku?

                Wczoraj odbyła się próba generalna przed regularnym pozostawianiem Tosi pod
                opieką tatusia (wracam do szkoły). Poszłam sobie na zakupy SAMA. Wydałam całą
                kasę, jaką miałam tak na extra wydatki (żniwo z imienin) i teraz trzeba będzie
                liczyć dopiero na św. Mikołaja (z pewnych rzeczy się nie wyrasta...).
                Tatuś i Tosia zachowywali się bardzo dobrze- skarg ani z jednej, ani z drugiej
                strony nie usłyszałam.
                Ostatnio generalnie jest tak, że tatuś jest po to, żeby się do niego
                wdzięczyć, a mamusia od tego, żeby jej wylewać cały ból egzystencjalny małego
                człowieczka. Tośka zupełnie inaczej się do nas odnosi: tatuś otrzymuje
                wytrenowane uśmiechy i powiedzonka, a ja wszystkie skargi ale też i to "kocham
                cię" -gaaaai....no i ja pierwsza informowana jestem o wszystkich nowościach.
                Nie zamieniłabym macierzyństwa na nic innego...
                ...ale za to pranie , prasowanie i pośpieszne gotowanie owszem.
                i właśnie spadam prasować, bo jak się okazuje jestem w tym niezastąpiona.

                papatki -IR.

    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 18:23
      WIEŚCI Z FRONTU

      Czy mówiłam wam już, że mam wspaniałe dzieci?? Naprawdę mówiłam?? To powiem
      jeszcze razsmile Juleczka śle takie uśmiechy i jest przy tym tak śliczna, że
      chciałabym mieć aparat fotograficzny w oczach, żeby utrwalić każdą taką
      chwilę... Wiktorek dziś w przedszkolu miał zajęcia na basenie, poszedł w
      profesjonalnym stroju (kąpielówki, czepek) i był zachwycony!!smile

      Z pamiętnika poszukującej pracy: zadzwonili z pierwszej firmy headhunterskiej.
      Proponują jakieś nędzne stanowiska, ale nie wybrzydzam, pójdę pogadać w piątek,
      a co. Tylko: ja nie mam w co się ubrać z tym moim brzuchem??!!

      Teraz biegnę na niemiecki, napiszę ale pewnie nie wkrótce bo przede mną dwa
      zabiegane dni. Dlatego też wybaczcie brak odpowiedzi na listy.

      Pozdrawiam
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 - same dobre wieści... 27.10.04, 19:16
      Czesc Mamuśki
      Na dworzu rzeczywiście było dziś kiepsko, ale za to moje samopoczucie jest na
      najwyższych poziomach i nawet ta paskudna pogoda nie przeszkodzi mi się
      cieszyć życiem. Zastanawiacie się co mogło wpłynąć na moja euforię, tak
      euforię, otóż po pierwsze wczoraj późnym wieczorem sprawdzając saldo konta
      dowiedziałam się ze blisko po TRZECH MIESIĄCACH , TAK TRZECH, dostalam zasiłek
      macierzyński. Gdybym tak była jedyna żywicielką rodziny to 3 miechy
      zostalibyśmy bez kasy, fajnei co? Pogratulowac tylko pracownikom ZUS!!!!!!!!!!!
      Tak wiec wczoraj wieczorem moja radość nie miała granic, najpierw wyściskałam
      męża w wannie (pierwsze co , zapytał „a co mi kupisz?”, eh dzieciak), Krysia
      potem Krysia wrażenia nie mogłam usnąć obmyślając co ja sobie teraz kupię…

      Kolejne dobre wieści to wizyta na szczepieniu i u lekarza z Pawełkiem, mam okaz
      zdrowia, dziecku nic nie dolega, i nawet wydatek na skojarzeniową szczepionkę
      jakoś mnie nie wzruszył.

      A teraz Matki Polki – licytacja kto da więcej, Pawełek ma 12 tygodni i waży
      bagatela 7500 g !!!!!!!!!!!!!!!, to kto da więcej????????????
      Bliżej 12 tygodni są dzieciaczki Juropki , Krysias70, Kasiulek74,ile ważą wasze
      pociechy?

      Z dobrych wieści – sprzed chwili, mężulkowi przedłużyli umowe o prace , bo
      miał na razie na 3 miechy do końca października.

      Mama_wiktora- powodzenia na rozmowie, aby dostrzegli twe najmocniejsze strony i
      nie daj się zjeść stresowi, to na jakie stanowisko aplikujesz?

      Dyrka- mój synus , jak tylko nie śpi przy ubieraniu na spacer to drze się, i
      jeszcze długo w wózku, zanim się uspokoi, a czapka- brrrrrrrr- jak płachta
      nabyka, nieźle się trzeba nagimnastykować i wygłupiac wokalnie przy zakładniu
      czapki by odwrócic na chwilunie jego uwagę.

      Wiecie co zauważyłam, że mój Pawełek płacze jak za długo leży w jednym i tym
      samym miejscu, jak przeniosę go do innego pokoju i także położe to się uspokoi,
      obserwuje nowe ściany, meble itp.

      Buziaczki
      Agnieszka i Pawełek
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 20:01
      CZesc Kobitki,
      Ja podobnie jak kilka z Was czytam posty na biezaco, natomiast zawsze zabraknie
      mi czasu na odpisywaniesad Od tygodnia jest u nas Ciotka ktora przyjechala z
      zagranicy specjalnie dla Iwa i powoli mam wszystkiego dosc. Jest siostra mojej
      mamy, a ze moja mama nie zyje, to ona poczuwa sie w obowiazku by mi prawic
      moraly i uczyc jak wychowywac, ach szkoda gadac , bo sie znowu zdenerwuje.
      Rozpuscila mi dziecko bo je nosi non stop na rekach a potem ja nie moge go
      uspic, ani nic innego zrobic bo jak tylko jestodkladany do lozeczka to zaczyna
      sie krzyk. Niewiem jak sobie z Nia tzn. z Ciotka poradzic. Co radzicie? NIe
      chce jej urazic ale zaczynam niewytrzymywac psychicznie tej jej presji. Moj
      niemaz non stop siedzi w pracy wiec nie widzi co sie tu dzieje, a poza tym jest
      Jej pupilkiem wiec zlego slowa na nia nie powie. Aj strasznie sie czuje...
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 27.10.04, 20:10
      Pozwalam sobie na skromne dołaczenie do listy obecnosci, mam nadzieje ze sie
      nie obrazicie za to...


      LISTA OBECNOŚCI:

      stynka2, W-wa
      córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
      (córka Justyna 12.04.2002r.)

      antola- Irena z Poznania
      córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
      waga 3390g, wzrost 55 cm

      juropka-Agnieszka z Łodzi
      córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
      waga 2600, wzrost 52 cm

      anulaf - Ania z Wa-wy
      syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
      waga 4300, wzrost 60 cm
      (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

      dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
      córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
      waga 3430g, wzrost 54 cm

      krysias70-Krysia z Elbląga
      córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
      waga4540g,wzrost 53 cm
      synek-Mateusz ur.09.07.1997

      ramota-Asia z Opola
      córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
      waga-3040g, wzrost-52cm

      mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
      córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
      waga - 3400g, wzrost - 55cm
      (syn Wiktor ur 18.11.2001)

      Mija4- Mija z B-stoku,
      córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
      waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
      ( w domu- Mat- 13 lat)

      miniaxv - Monika z Poznania; lat 26
      córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
      waga 2880g

      Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
      Maja ur. 27.04.2002
      Hania - Aniołek - 19.08.2004

      surinam – Dominika z Chorzowa
      córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
      waga 3050g, wzrost 53 cm

      borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
      córeczka Natalia ur.28.07.2004
      waga 2900, wzrost 53
      synek Szymek 31.01.2001

      iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
      syn Kuba 22.07.2004
      waga 3600 wzrost 56 cm
      córka Zuzia 04.01.2002

      ha_nka-Ula z Opola l.30
      córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
      waga 3660, wzrost 56 cm

      joannam7-Joanna z Łodzi
      Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
      Julia ur 11.07.2000

      kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
      Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

      dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
      obecnie pomieszkująca w Poznaniu
      synusio Jasiek zwany często Krecikiem
      ur. 28.08.2004, godz. 16:44
      waga 3680g, wzrost 57 cm.

      Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
      Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
      Waga 3670g, wzrost 56 cm

      Anmala - Ania z Piaseczna
      Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
      Ur. 04.08.2004, godz.12:10
      Waga 3080g, wzrost 53 cm
      Córka Ola 21.04.2001

      Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24
      Córcia Milenka
      Ur. 23.08.2004 godz. 11:10
      Waga: 2850g, wzrost: 52 cm


      Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
      Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00
      waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68)
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 27.10.04, 20:33
        Witajcie wieczorkiem!!
        Wróciłam ze szkoły, a Oleńka spędzała ten czas dzisiaj ze swoim tatusiem i
        wyobraźcie sobie była GRZECZNIUTKA!!!!!!! Wypiła mleczko z butelki, bez żadnych
        grymasów i to dużżżo więcej niż 20ml, które wypijała u Babci! NO i nie
        płakała!!! Dali sobie sami radę! Ale jestem z Nich dumna wink)))))
        Więc chyba wniosek taki że u Babci Jej się nie podoba..... Woli w domku
        siedzieć wink
        Teraz moje skarbeńko największe śpi słodko, ale czeka Ją jeszcze pobudka na
        kąpiel..wink
        Dobra-jasne że sie nie obrazimy za to skoromne dołaczenie do listy wink))))
        A co do ciotki-to chyba powiedz Jej wprost to co myslisz (wiem ze to trudne, ja
        sama tak nie potrafię!) Moja teściowa ma zupełnie inne metody wychowawcze niż
        ja i też się strasznie wkurzam, ale nic nie mówię, bo nie chcę awantury
        wywoływać...... A takie powiedzenie wprost jest chyba najlepszym wyjściem z
        takiej sytuacji!
        Ksaga-ależ rośnie ten Twój Pawełek wink))))) Czym TY Go karmisz??????????????
        Mama_wiktora-trzymam kciuki za Twoja rozmowę kwalifikacyjną!
        Antola-pewno nie chce Ci sie do szkoły wracać i Tośkę zostawiać-co? Oj, ja
        strasznie przeżywam każde takie rozstanie, aż mnie zawsze coś w gardle ściska,
        kiedy Oleńkę zostawiam. No, dzisiaj kiedy zostawała z Tatusiem-było mi troszki
        lżej wink NO i dopisuję się do tego co mówisz o macierzyństwie....za nic bym
        tego nie oddała i nie zamieniła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Uciekam dziewuszki. Trzymajcie się!Pa. Asia i Oleńka!
        Miniaxv-a Ciebie gdzie wcięło???????????????????
        Agrzys, Anulaf, Borunia, Dolotka????????????????????????????????????????????????
        HOP HOP-GDZIE JESTEŚCIE?????????????????????????????????????????????????????????
        • natalia19 Re: SIERPIEŃ 2004 - lista obecności 29.10.04, 10:15
          cześć!!! Mój Jasiek urodził się 26 lipca, ale zaliczam go do dzieci sierpniowych, no bo lew... Obecnie skończył 3 mies. , waży prawie 6 kg. Pediatra mówi, że troszkę mało, ale przecież mieści się w normie. Przesypia już całą noc, budzi mnie na pierwsze karmienie ok. 5 lub 6 rano. Ogólnie jest b. spokojny, nie opłacze, nie ma kolek, od czasu do czasu porzyczepi sie jakieś uczulenie jako reakcja na np. jajka lub czekoladę. Chętnie przyłączam się do grona sierpniówek i śledze z przyjemnoscią wszystkie posty. Pozdrawiam.
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 20:31
      A teraz odpowiedzi na listy ( korzystam z tego ze Ciotka gdzies wybyla wiec
      moge spokojnie pisac na necie)

      ksaga- gratuluje wagi Pawełka, powiem Ci ze moje Sloneczko konczy jutro 12
      tygodni i wazy tez niemalo, bo 6900 gr, z tym ze startowal z nizszej wagi
      urodzeniowej niz Twoj Paweleksmile Wiec w sumie mozna powiedziec ze rosna "łeb w
      łeb"wink Iwus tez lubi czeste zmiany otoczenia, pozycji bo tez szybko sie nudzi.
      Ale wystarczy Go obrocic np. na brzuszek i od razu jest inna perspektywa i
      czyms nowym sie wtedy interesuje. Najbardziej lubi kolorowego pajacyka, potrafi
      sie w nieg wpatrywac doslownie nawet 1/2 godz. z glosnym gruchaniem.

      dyrka, ksaga i miniaxv - Iwus jak kazde dziecko nie znosi zakladania czapki, a
      jak tylko ta czapka zsunie mu sie na oczy to jest wielki krzyk i niewazne jak
      gleboko by spal to na pewno sie obudzi.Niestety tak samo jest ze sloncem , jak
      tylko mu zaswieci w oczy to od razu je otwiera i zaczyna swoj koncert. Musze
      robic niezle wygibasy by mu slonce nie wpadalo do wozeczka.

      mama_wiktora - trzymam kciuki za rozmowe w sprawie pracy, moze nie bedzie zle.

      antola - u mnie w domu jest to samo co z twoja Toska, ja kolysze syna, on mi
      sie skarzy, robi "podkowki" i "wali kupska" a jak przychodzi moj niemaz to
      otrzymuje cudowne usmiechy i gdzie tu sprawiedliwosc.

      ramota - moj Iwus tez dostal ostatnio od znajomych jeansowe ogrodniczki na
      dziecko 6 miesieczne i wiesz co? Sa na niego w sam raz, slodko w nich wyglada i
      jak wychodzimy na spacer i zagladaja nam do wozka to nie moga sie nadziwic ze
      to dziecko ma dopiero 2,5 miesiaca bo jest takie duze w tych spodenkach ze
      wyglada na roczne, ze moglo by w nich juz chodzic a nie lezec plasko. Poza tym
      masz racje jak jest zimniej na dworze to dzieciaczki lepiej spia i wcale sie
      nie mysla budzic na "cyca". Moj czasami ma przerwe ta popoludniowa miedzy
      karmieniami nawet 4 - 5 godzinna.

      Ok teraz juz na prawde koncze i spadam sie umyc by za chwilke nakarmic na noc
      Synusiasmile pa pa
      Dobra i Synuś Iwo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868
      • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 22:31
        Witajcie.
        Miałam popsuty komputerek, zasilacz mi padł buuusad( Jak człowiek uzależni się
        od czegoś to potem kaplica. Mężulo stanoł na wysokości zadania i kupił nowy i
        teraz jestem. Hip , hip hura.
        Młody
        Antola-spróbuj dać trilac, serio działa, młody już od miesiąca nie stęka przez
        pół nocy
        Dyrka -życzę szybkiego powrotu do zdrowia, kuruj się dziewczyno do niedzieli
        masz jeszcze troche czasu,
        Iwonaf77-moja Ola chodzi na angielski metodą Helen Doron, trzeba dzieciakowi 2x
        dziennie (minimum) puszczać z kasety materiał. A wymowy ma się uczyć na
        zajęciach, tylko że moja córcia nie chce mówić, rozumie, pokazuje a powtarzać
        nie chce. No i płaci się 25 zł za 1/2 h, ale to nie wszystkie koszty, bo na
        dzień dobry trzeba zapłacić za materiały, książeczkę i kasety (płyty) do
        odsłuchiwania o ile pamiętam 150 zł.
        Mama_wiktora- miłej rozmowy z "łowcami głów", wolę to określenie po polsku jest
        śmieszniejszesmile)))) A co do tego świństwa na H..., to witaj w klubie,
        upierdliwe cholerstwo i strasznie bolesne, ja się czuję jakbym rodziła jeża.
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 27.10.04, 22:50
          Trochę zaszybko mi się wysłało. Na początku miało być to:
          Młody cały dzień dzisiaj płakał, bolał go brzuszek i niestety nie potrafi
          zasnąc w domu, konieczny jest spacer i wózek w ruchu. Ale będę miała kondychę.
          Mam nadzieję że ten trzeci miesiąc będzie dla niego przelomowy i skończą się
          kolki bo juz mi ręce odpadają od słodkiego ciężaru. Jutro dowiem się ile moje
          szczęście waży obstawiam,że koło 7 kg. Fajny wcześniak niesmile)))
          Grześ jest wielkim miłośnikiem moich piersi, w dzień mógłby ssać co 1/2
          godziny, w nocy daje wytchnąć nawet 7 godzin, ale boje się że jak skończą się
          kolki to zaczną żąbki, albo jakiś inny powód do częstego budzenia sie w nocy.
          Również nie lubi ubierania się ,a czapy przede wszystkim.
          Akcja polubić własne łóżeczko spełzła na niczym. O ile Grześ śpi w nim w nocy
          to za dnia nie ma tekiej możliwości, jestem mu do szczęścia bardzo
          potrzebna,ściślej cyc, albo wózek. Smoka trzyma w ustach jak peta fajnie to
          wygląda, ale ssać go nie chce.
          Na dzisiaj kończę może uda mi się w końcu pochwałć sowimi dziećmi. Ania
          • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 00:07
            Hej mamsie,

            dzisiaj byłam z Kuba na drugim szczepieniu i znowu pękło 140 zł ale czego się
            nie robi dla dzieci.Ksaga no to twój Pawełek to niezły "chłop".Mój waży 5600 a
            tydzień temu skończył 3 m-ce.Trochę mało ale lekarka stwierdziła że przybiera w
            równym tępie ale w dolnej granicy.Ja się nie martwię bo z Zuzią było to samo.W
            4 m-cu kazali mi ją dokarmiać kaszkami ryżowymi na wodzie (takie np.Bobovity)
            ale pluła tym dalej niż widziała.Paskudztwo straszne nawet pies jej nie chciał
            a żre wszystko.
            Zazdroszczę że macierzyński już Ci przyszedł bo mój spóźnia się już tydzień a
            tak fajnie byłoby poszaleć.Niestety to mój ostatni m-c w którym go dostaję bo
            rodziłam w lipcu.
            No to chyba mój mały jest wyjątkiem czapkowym bo bez czapy na oczach nie
            usypia. W domku tak ale na spacerze nie ma mowy.Wczoraj założyłam mu taką
            mniejszą by mu się nie zsuwała to był zły i sama musiałam mu ją naciągnąć na
            oczy.Wrzucę wktótce jakies zdjęcie jak to wygląda bo ze spaceru mamy tylko
            takie.
            Dyrka życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
            Minia gdzie się podziewasz?
            Dobra26 bardzo współczuję "pomocnej cioci" podobnych problemów nie mam więc nie
            wiem co ci radzić.U mnie pewnie od piątku zacznie się rozpieszczanie na maksa
            bo wraca moja mama która nie widziała Kuby 2 m-ce.Pewnie również znienawidzi
            łóżeczko.
            Ramota fajnie że Ola ma super kontakt z tatusiem i widać że wina leżała po
            stronie nie znajomosci miejsca w którym przebywała.Pogratuluj mężowi że spisał
            się na piątkę.
            Anmala czekam z niecierpliwoscią na zdjęcia Grzesia ( a może i ty się ujawniesz
            w naszym wątku "Sierpniowe mamusie" ?).

            Kochane do zobaczenia dopiero w niedzielę bo jadę jutro do rodziców.Ale się za
            wami stęsknię!
    • miwik Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 08:43
      czesc, nasz Tomus urodzil sie 24 sierpnia, dokladnie w terminie. Ma jeszcze
      starszego brata 2,5 i siostre 9.
      Tomek jest wyjatkowo spokojny, w przeciwienstwie do swojego rodzenstwa, ktore dalo
      mi "popalic".
      Pozdrewiam wszystkie sierpniowe mamy
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 08:46
      Dzień dobry o poranku.
      Moje dzieciaczki wstały przed 6, więc mamusia też i jestem taka nieprzytomna.
      Dzisiaj ja sie pochwalę wagą Grzesia ale dopiero na wieczór.
      Mam pytanie za jakie szczepionki płacicie? Mój mały będzie miał dopiero
      pierwsze szczepienie inne niż żółtaczka i nie bardzo pamiętam (niestety)i wiem
      dlaczego wybieracie te płatne szczepienia.

      Mam przyjemność przedstawić swoje dzieciaczki, a siebie przedstawie jak mi
      mężulo jakąś fotkę pstryknie.
      Ania

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17106399
    • lelaska Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 10:56
      Witam dziewczyny!!! Chciałabym dopisać się do Waszego wątku. Jestem sierpniową
      mamuśką. 03.08.2004 za pomocą cc urodziłam synka Bartosza. Mały ważył 3800g i
      mierzył 58cm. Ja mam na imię Anka, mam 28 lat i mieszkam w Busku- Zdroju. Nie
      wiem na ile czas mi pozwoli pisać, ponieważ mój synek jest
      baaaaarrrrddddzzzzoooo absorbującym dzidziusiem, ale śledzę Wasz wątek już
      bardzo długo.
      Pozdrawiam jesiennie, Ania i Bartoszek.
      • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:02
        cześc Aniu, witakj w gronie, ja jestem mamusią Pawełka i to tez z 3 sierpnia,
        wiec nasze pociechy sa dokładnie rówieśnikami. Bylas juz na drugim szczepieniu,
        jestem ciekawa czy BArtoszek przerósł PAwełka , waga n a12 tyg. 7500 g.
        Pozdrawaim
        Aga i Pawełek
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:28
          Hej dziewuszki!
          Witajcie nowe sierpniowe Mamusie! Jak miło że nasz wątek tak się rozrasta wink)

          Czy u Was też taka piękna wiosenna pogoda? U nas dzisiaj było
          22stopnie....piękna pogoda!
          No ale jak na złość mój wózek "okulał" crying(( Jedno koło niesprawne-najechałam na
          pinezkę i cóż....jutro jesteśmy z Oleńką uziemione w domku -buuuuuuuuuucrying(
          Tatuś obiecał zabrać koło jutro do wulkanizacji, i mam cichutką nadzieję, że
          może jutro gdzieś popołudniu uda nam się wyjechać na 4 kołach!!!!!!!!!!!!
          Oleńka sobie teraz słodziutko śpi, zmęczony tatuś, po powrocie z pracy także
          zapadł w sen....a ja samiutka siedzę sobie!
          Dzisiaj oglądałam sobie zdjęcia z dnia narodzin mojej Niuńki i filmiki które
          Tatuś wtedy nagrał (mamy taki króciutki, jak zaraz po narodzinach Oleńka
          wylądowała na moim brzuchu..., oraz Jej pierwsze karmienie zaraz po
          narodzinach) i zdumiałam się tym, jaka Ona teraz już duża dziewuszka! A na samo
          wspomnienie tamtych chwil-łezka zakręciła mi się w oku .... Oj, wydaje mi się
          że to było całe wieki temu, a tymczasem jutro miną dwa miesiące...Właśnie-jutro
          Oleńka ma swoje urodzinki wink)))))
          A wiecie co-jak oglądałam zdjęcia z czasów ciąży, to zszokowałam się tym, że
          taki wielki brzusio miałam. Teraz to już prawie nie pamiętam jak to było
          poruszać się z takim brzusiem wink I tak troszki zatęskniło mi się do tych chwil,
          ale tylko troszki, bo wolę moją Oleńkę mieć przy sobie a nie "w sobie". Ale
          miło tak powspominać!!
          Oj, coś jakiś taki melancholijny nastrój mnie dopadł dzisiaj. Uciekam!
          Nadchodzi czas na kąpiel wink
          Papatki. Asia i Oleńka
        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 18:30
          Cześć dziewczyny!

          No to sie nacieszyłam ,że z Karolinką ok!!!Od wczoraj katar gigant i
          temperatura!!!Na szczęście niewielka i mam nadzieje ze nic więcej sie nie
          przyplącze,bo tego już za wiele.Chyba na tych badaniach cos załapała.Wszedzie
          trzeba dzieciątko rozbierać do rosołu ,a okno zamykają tuż przed przyjmowaniem
          i jak tu nieprzeziębić dziecka.

          Dyrka-Karolka dostaje szału gdy zaczynam ją ubierac do wyjścia,a w
          szczególności przy zakładaniu czapki wiec twoje maleństwo nie jestw tym
          odosobnione.


          Ksaga-to ci Pawełek wyrósł-chyba karmisz go frytkami i pyzami,co?Moja Karolinka
          waży obecnie ok 6500g i wydaje nam sie mała pyzunią-więc jak wygląda twój syn€ś
          jezeli ma 1kg więcej?Mała obecnie nosi ubranka na 68cm.Lekarka nie mówiła mi
          nic na temat przymusowego dokarmiania to chyba przybiera w normie.

          Ramota -wychodzi na to ,że Oleńka woli zostawać w domku z tatusiem ,a nie z
          babcią he he.

          Mama_wiktora-życzę ci abys dostała wymarzona prace pod każdym wzgledem-tym
          finansowym tez ,czego i sobie zyczę.

          Anmala-ja ostatnio też mam ciagle kłopot jakiś z kompem .Stale mi pokazuje ze
          mam malo miejsca na dysku ,a juz wyczysciłam co sie dało i nie mam pomysłu co
          dalej robić?Jak mnie długo nie będzie tzn.że mi kompletnie już padł.

          Miwik i Lelaska -witamy was w naszym gronie i rozgoście sie tu na dobre.

          Karolinka sie już obudziła i muszę lecieć bo przez to choróbsko jest bardzo
          biedulka moja płaczliwa.
          Krysia
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 21:57
            Dobry Wieczór Forumowe Mamy,
            jestem, jestem tylko czasy było mało - wczoraj kurs, przedwczoraj przygotowania
            do niego, dzisiaj wizyta u przyjaciółki i korepetycje ze znajomym koleżanki z
            pracy. U nas wszystko OK! Kolek nie ma, ale za to są samodzielne kupysmileMalutka
            śpi bardzo ładnie na spacerkach, a nawet jeszcze po powrocie do domku na
            balkonie. Dokarmianie funkcjonuje dobrze, Emi chętnie pije z butlli mieszankę.
            Co dziwne pokarmu mam więcej niż jeszcze niedawno, czyli żeby zwiększyć
            laktację trzeba się chyba wyluzować. Pogodziłam się z koniecznością podawania
            mieszanki i mleka jest trochę więcej. W rezultacie butlę daję tylko ok. 2-3
            razy dziennie i jak wychodze, alenie bezpośrednio po cycu, bo wtedy nie chce,
            tylko tak 15-30 minut po. Noce mamy spokojne i z zasypianiem też żadnych
            problemówsmile)) Na razie omijają nas też choróbskasmile)))))

            ramota i iwonaf77 - Emilka dziękuje bardzo za docenienie jej uśmiechówsmile

            ramota - fajnie, że Oleńce tak dobrze z tatusiem i odwrotniesmile A teściowa
            powinna wyciągnąć wnioski!!!!!

            ksaga - Pawełek jest ogromny. My Cię na pewno nie pobijemy, na II szczepienie
            idziemy 8 listopada, ale rekord zotsanie na pewno przy Twoim synku!!!! Ciesze
            się, że tak dobrze się Was teraz powodzismile Mężulkowi pogratuluj przedłużenia
            umowy o pracę!!!! Niech Pawełek dalej rośnie tak zdrwiutki - choć może już
            trochę wolniejwinkA Ty spraw sobie coś fajnego, choćby malutkiegosmile))

            antola - też jestem taka wytrwała w spacerkach i prawie żadna pogoda mi nie
            straszna!!! przez ostatnie dni nasze spaceki trwały po 4 godziny, niestety będą
            się pewnie skracać, bo pogoda już nie ta!!! Ja jestem starsza od Ciebie, a też
            nie mam prawo jazdy:-0 Niedługo mam zamiar to zmienićsmile Niemąż jeżdzi teraz
            służbowym autkiem, a nasz wóz stoi - brak kierowcy!!!!!

            dyrka - Emilka jak na razie nie płacze przy ubieraniu na spacersmile)

            krysias70 - Karolinka jest też duża!!! Moja Emi jest drobniutka, ma teraz 11
            tygodni i niewiele ponad 5 kg. Nosi rozmiar 56 lub 62 - zalezy od firmy! Życzę
            Twojej córeczce powrotu do zdrówka! Niech ten wstrętny katarek pójdzie sobie
            daleko, daleko..... i nie wraca!!!

            mama_wiktora - obyś już miała tę wymarzoną pracę!!! Interesującą, blisko domu i
            super płatnąsmile))

            anmala - masz śliczne dzieciaczki, jest kim się chwalićsmile)) Olunia to
            prawdziwa blond piękność, a synek bardzo przystojny!!! Zazdroszczę Ci takiej
            fajnej parki. Właśnie myślę o drugim dziecku!!!!! Też tak miałam kiedyś z tym
            wolnym miejscem na dysku i niemąż umiał to naprawić - jeśli o to samo chodzi!
            Dowiem się od niego i Ci napiszę!!!

            miwik i lelaska - ciesze się, że do nas dołączacie!!!!

            Pozdrawiamy - Monika i Emilka
      • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 22:09
        CZeść sierpniowe mamusie! smile Nasz Marek urodził sie 20.08.2004 10 dni po
        terminie (nie spieszyło mu sie) waga 3570 i 54 cm. Jestem szczęsciarą bo poród
        szybki ok 4 godziny, więc nie mam złych wspomnień. Mały jest kochany! Przez
        pierwsz 3 tygodnie był troszeczkę niespokojny ale juz jest ok. Uwielbia jeść :-
        ) Obecnie waży 6200g i ma ok 66cm. Chłopak jak marzenie. Wczoraj w nocy nas
        troszeczkę zaskoczył przespał nocne jedzenie. Jak obudziłam sie po 5 rano to
        cycki miałam prawie pod brodą takie pełnesmile. Chyba będę nastawiała budzik i
        odciągnę pokarm w nocy. Niech sobie maleństwo śpi.
        Bardzo się cieszę, że jest takie forum, bo mążczęsto w pracy, pogoda coraz
        gorsza i nie bardzo z małym wychodzic codziennie więc będę miała z kim pogadać.
        (fajnie tak bez otwierania ust smile)
        POZDRAWIAM!! Ania- Starogard Gdański
        • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 09:34
          Witam wszystkie śpioch i nieśpiochy!!!!
          Ja już po śniadanku synek znowu drzemie niemąż też, ale jest usprawiedliwiony
          (całą noc w pracy). Niech śpi przynajmniej mogę posiedziec spokojnie przy komp.
          Mamy net od niedawna i jeszcze są spory kto ma siedziec. W końcu się męzowi
          znudzi szukanie samochodów itp.
          Marek dzisiaj w nocy też bardzo ładnie spał zgłodniał ok 4 rano. Juz sie tak
          odzwyczaiłam od przesypiania tylu godzin w nocy i jak mam wstać to jestem
          jeszcze bardziej zmęczona niż 2 tyg. po porodzie. To jest chba tak że im sie
          więcej śpi tym się bardziej chce spać smile (ale filozofuję)
          Ostatnio zuważyłam, że synek w nocy pprzez sen ssie kciuk. Trochę sie tego
          boję, bo słyszałam, że może sie paluszek zdeformowć. Wstaję i wkładam mu
          smoczek do bużki,ale za chwilę jest to samo. Boję się że póżniej nie odzwyczaję
          go od kciuka. sad Poradżcie coś!!!
          POzdrawiam i życzę miłego dzionka mamusiom i bobaskom smile Ania
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 28.10.04, 23:52
      Cze Stare Poczciwe Ropuszki!!!
      Znów u teściów, a to dlatego, że dziś Tadeusza i mój teściu ma imieniny.
      Jutro natomiast walimy na Wszystkich Świętych do moich rodziców.

      Antolka - Twoje zdjęcia mi się bardzo podobały. W ogóle nie wyglądasz na nich
      na swoje lata.

      Miniaxv - Mała jest prześliczna, Jasiek powiedział, że w przyszłym tygodniu nie
      odpuści i leci na podryw - Emi oczywiście.

      W ogóle wszystkie dzieciaczki są śliczne!!!
      To pewnie po Mamusiach!!!

      A Jasiek miał dziś żły dziń, a raczej wieczór. Tak strasznie płakał, że już nie
      wiedziałam co robić. W końcu napuściliśmy całą wannę wody i weszłam do niej z
      malutkim. Dopiero wtey się uspokoił. Potem cycuś, bujanko w wózku i parę minut
      temu zasnął. Mówię Wam, już sama byłam na skraju załamania nerwowego.

      Lecę skorzystać i walnę się spać!

      Buziaki dla Pięknych Pań!!!!!!!!!!!!!

      mama johna
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 00:07
      Jutro powinny pojawić się nasze zdjęcia jako osobny wątek, ale też w wątku
      ramoty.

      Papatki!!!
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 08:28
      Dzień dobry o poranku.

      Byłam wczoraj z Grzesiem na szczepieniu waży 6650g, co do wzrostu to nie wiem
      bo w przychodni mierzą tylko dzieci które stoją , aby nóg im nie prostowaćsmile)
      ale ubranka nosi na 68 i są akurat. My startowaliśmy od 3080g, więc przez te
      12tyg facet trochę przytył.

      Wczoraj na wieczór dzieciaki dały czadu, Grześ z brzuszkiem a Ola z fochami.
      Córa poszła taka zryczana spać, że szkoda gadać. Co chwilę się budziła, kazala
      przytulać, meksyk. Juz zastanawiamy się z mężem aby iść do psychologa, nie
      idzie się z nią dogadać.
      Grześ marudzi lecę.
      Paaa
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 10:08
        Dzień doberek!
        Dagmar-fajnisty ten Twój John, no i wygląda na to, ze na niezłego podrywacza
        wyrośnie-hehe! Ucałowania dla Niego od Oleńki wink
        A my dzisiaj uziemione w domu, koło z wózka jest w tarkcie naprawy! A taka
        piękna pogoda-buucrying(( Cóż, zostaje nam tylko balkon....Zaraz zapakuję Niuńkę do
        fotelika samochodowego i zobaczymy czy Jej się spodoba na balkonie?????

        Dziewczyny powiedzcie mi czy łykacie jakies preparaty witaminowe?? Ja biorę
        Falvit-zaleciła mi połozna by to łykac podczas karmienia i dopiero teraz
        zorientowałam sie ze Falvit zawiera wit D3 (500j.m)! I troszki sie wystraszyłam
        czy nie za duzo tej witaminy dociera do mojej Niunki? Daje Jej dziennie 1
        kropelke (tez 500 j.m)...??????????
        Uciekam bo Niunka woła....
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 11:11
      Natka, to Twoja pociecha nazywa się tak jak moja!!!
      Witamy wśród sierpniowych mamusiek i zapraszamy do dopisania się na naszą listę
      obecności!!!!!!

    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 11:17
      Jasio ma dzisiaj lepsy humor, zobaczymy co będzie po podróży do Jeleniej!!
      Może jeszcze wpadnę dzisiaj, a jak nie to odezwę się jutro.

      Buziki!!!

      daga&John
      • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 15:16
        Cze dziewczynkismile
        Najpierw Iwonkaf- jak mi włożysz widelec w oko za to moje nieodzywanie to się
        nie obrażę smile
        A tak na serio- spotkanie w wa-wie jest teraz 30, ale sama rozumiesz, że nie
        dam rady, ponieważ 1 listopad tuż tuż. Kolejne ma być jakoś z początkiem
        grudnia i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to się pojawię. Najpierw
        oczywiście podam konkretną datę spotkania.
        A co u teściowej? Ma się dobrze jak na razie. Próbowała się porządzić na grobie
        Hani, ale jakoś "ustawiłam ją w pionie"
        Poza tym brakuje mi tych arbuzowych szaleństw... Och, jakbym chiała cofnąć
        czas...
        Co jeszcze-Majka rośnie i robi się coraz bardziej pyskata smile
        Ale te wasze dzieciaczki rosną, tylko gratulować smile
        Jeszcze się odezwę
        tymczasem pa
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Oleńki!!!! 29.10.04, 15:30
          Kochana Oleńko, w dniu Twojego święta życzymy Ci bardzo dużo miłości od mamusi
          i tatusia, zdrówka, radości z zabaw, pięknych jesiennych spacerków i jeszcze
          dużo dużo więcej.....smile)))))) Wszystkiego czego życzy sobie Twoja malutka
          niemowlęca głózwka!!! Naciągaj rodziców, a szczególnie tatusia, na nowe śliczne
          zabaweczki i żądaj noszenia na rączkachsmile)))
          eciocia Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Dagmar22!!! 29.10.04, 15:35
            Dostałam zdjęcia! Powtórzę się, ale naprawdę ślicznie wyglądacie. A Jaś jest
            taki milusiński, i te oczy............ Emi śpi, ale jak się obudzi to jej zaraz
            pokażę zdjęciasmile))) Spokojnej podróży do Jeleniej Góry i czekam na wiadomości
            od Ciebie!!!! Babcie rozpieszczają wnuka??????????

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 15:55
              anmala - no to też utuczyłaś Grzesia!!! Ciekawe jak tam moja Emi, na ważenie +
              szczepienie idziemy 8 listopada.A z Oleńką do psychologa nie ma co tak zaraz
              latać. Może zaplanuj jeden dzień tak, aby poświęcić jej maksymalnie dużo czasu
              i zainteresowaniasmile A mąż zajmie się wtedy Grzesiem, albo sprawcie jej coś
              ładnego, o czym marzy! Pewnie ma po prostu gorszy dzień jak każdy z nas! A
              długo już jest taka marudna?

              ramota - biorę Elevit i nawet nie sprawdzałam, czy i ile jest tam witaminy D3.
              Podaję Emi 2 krople, więc nawet jak trochę do niej przenika to i tak nie
              powinno być za dużo! D3 jest też w mleku modyfikowanym, które podaje - będę
              musiała spytać lekarza co robić! Swoją drogą musze się przyznać, że często
              zapominam podać tej witaminki:-0 Nasz wózek dobry, a Emilka przespała dzisiaj
              na balkonie 2,5 godziny bez obudzenia się. Zasypia zaraz jak się ją wystawi na
              balkon, nawet nie trzena bujać, ale zawsze o 12.00 - wytwarzam w niej nawyki!!!

              anna75 - witam serdecznie!!!! 75 to Twój rocznik?? Jeśli tak to jesteśmy
              rówieśniczkami!!!!

              yen74 - bardzo miło wejść na forum i przeczytać post od Ciebie! Trzymaj sięwink

              mama_wiktora - czyżby nowa praca była tak prestiżowa, że już nie chcesz się z
              nami zadwać???? Trzymamy za Ciebie kciuki i oczekujemy wieści z frontu domowego
              i tego na rynku pracysmile))))

              borunia2 - sto lat dla Natalki, która skończyła wczoraj te wymarzone 3
              miesiące!! Mam nadzieję, że teraz już brzuszek nigdy nie zaboli i następne
              niemowlęce miesiące będą jeszcze szczęśliwsze niż te!!!! Niech rodzice noszą
              Cię na rączkach, tulą i rozpieszczająsmile))) Spaceruj dużo z mamusią i
              wykorzystuj ile się da tatusia - oni po to są!!!! eciocia Monika&Emilka
              A MAMA NIECH SIĘ ODEZWIE!!!!!!!!!!!!

              stynka2 - a Ty co???? Dobijasz targu??? Sprzedałaś dziecko i nie masz o czym
              pisac, TAK?????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja