mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 17:25 Dziś zaczniemy od odpowiedzi na listy (potrzymam was trochę w niepewności a co?) Iwonaf77 - poproszę nazwę tej maści, bo jak na razie nie widzę zbyt wielkich efektów używając tej mojej Krysias70 - dzięki za radę ale mój lekarz odradzał traktowanie tego paskudztwa gorącem... (a swoją drogą kto by pomyślał, że moje hemoroidy zrobią taką furorę) Ramotka - czyli babcia się jej nie podoba ale najlepszym wyznacznikiem tego czy dziecko je dość, jest jego waga no i humor Dyrka - a jak tam piersi przy tej temperaturze?? Bo zapalenie piersi też wygląda jak grypa, a wcale nią nie jest... Antola - ja na szczęście jestem również obiektem wszystkich uśmiechów Julci, choć nie powiem, do taty się wdzięczy że ho ho, taka mała kokietka, ale fakt faktem kupy robi tylko przy mnie zostawiona na trochę z tatą lub dziadkiem nawet pruknąć nie śmie Ksaga - w takim wypadku wznoszę modły, że mnie macierzyński wypłaca zakład pracy, a taka wypłata to pewniak... Anmala - "rodzenie jeża" to kolejne dobre określenie na te miłe panie na h... podoba mi się Miwik, Lelaska, Natalia19 - witajcie w naszym gronie!! WIEŚCI Z FRONTU czyli z pamiętnika baaardzo zabieganej mamy: Wczoraj u Wiktorka w przedszkolu była impreza, dzieci śpiewały, mówiły wierszyki itp. Bardzo miło było, tylko mój synek odmówił wyjścia na środek i wzięcia udziału w popisach. Stwierdził, cytuję: te dzieci tak głośno krzyczą Niby taki dorosły Z okazji dzisiejszej rozmowy pozwoliłam sobie wczoraj na manicure, zakup nowej torebki, no i zajęło to razem tyle czasu że do domu wróciliśmy wszyscy dobrze po 16. Jeśli chodzi o rozmowę o pracę to muszę powiedzieć, że nawet się specjalnie nie stresowałam, szczególnie, że stanowisko przez telefon brzmiało nie za fajnie. Zresztą ja już od czasów studenckich nie czuję stresów typu "egzaminacyjny" albo przed takimi rozmowami. Stresują mnie inne rzeczy, ale akurat takie nie Okazało się jednak, że praca jest dużo bardziej zachęcająca. A to z tego względu że rozwojowa no i w takiej firmie, że wielu by sobie dało coś uciąć za to, żeby tam sprzątać choćby Tak więc zaczęło mi nawet na tym zależeć. Rozmowa była długa, miła, z mojej strony na pełnym luzie. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że zostanę zaprezentowana klientowi tych headhunterów pod rozwagę. Co potem zobaczymy. To na pewno jeszcze potrwa. Zresztą tak naprawdę to ja mam jeszcze prawie dwa miesiące macierzyńskiego więc wolałabym nie podejmować pracy wcześniej. O rodzinę i dzieci nie pytali, a ja oczywiście nie zamierzałam się ujawniać Jedynie pytanie o wynagrodzenie jest dla mnie trudne. Ale panie wyglądały jakby nie powaliła ich stawka którą wymieniłam, a mnie szczerze mówiąc tak Sama się zdziwiłam, że tyle zażądałam Na koniec jeszcze się pochwalę, otóż moja córeczka wiedząc zapewne, że muszę się wyspać przespała całą noc od 19,30 do 6,30!! Anioł, nie dziecko... I tyle chaotycznych wieści z frontu, oczy mi się już zamykają i padam nosem na podłogę, stopy bolą (oj dawno nie chodziłam w butach na obcasie) a głowa pęka. Może i dziś dzieci dadzą pospać??!! Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 19:32 Cześć Kobietki! Powoli wracam do świata żywych. Wczoraj gorączka mi spadła ale dopadła mnie biegunka, więc mamo_wiktora, ja myślę że to jakiś wirus grypy żołądka. Dzisiaj już jest lepiej ale czasem mnie żołądek pobolewa i nerki bolą, ale piersi w porządku. Byłam wczoraj u doktorki a ona zapisała mi Duomox 1000 i lek odflegmiający przy czym stwierdziła, że oskrzela są czyste. Po co na wirusa antybiotyk? No ale któż zrosumie lekarzy?! A na biegunke nic mi nie przepisała więc sama się smektą leczę i jakoś mi to wychodzi. Obym wydobrzała do niedzieli. Podobne choróbsko dopadło moją siostrę, a ona ma być chrzestną Milenki. Mama stwierdziłą, że z Gochą jest trochę gorzej niż ze mną no ale mam nadzieję, że się dziewczyna pozbiera do niedzieli. Ok kończę bo Milenka dzisiaj marudna, ale zdrowa. Sorki, że tak bez ładu i składu, ale piszę szybciutko. Wszystkiego najlepszego, dużo słoneczka i miłości od Milenki dla Oleńki. Pozdrawiam z gorącego (22 stopnie!) Nowego Sącza Daria i Milenka. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 21:17 Witam wieczorkiem! Oleńka bardzo dziękuje Emilce i Milence za życzenia! No i ecioci Monice także;- ))) Niuńka dwa miesiace skończyła, więc teraz z Niej duża panna jest No i wykąpana i najedzona słodziutko wtuliła główkę w podusię i śpi obok Tatusia... Dzisiaj miałyśmy dzionek spędzony na balkonie. Wpakowałam Oleńkę do fotelika i wystawiłyśmy się na balkon. Huśtałam Ją i zasnęła.. No, ale na szczęście koło w w ózku już po wulkanizacji i jutro wybieramy sie na przejażdżkę naszą bryką-hehe. Oby tylko pogoda dopisała Dyrka-trzymaj się kobitko i kuruj szybciutko!!!!!!!!! Mam nadzieje że do niedzieli przejdzie ta paskudna choroba i Tobie i siostrze Mamo_wiktora-trzymam kciuki abyś dostała tą pracę!!!! No a z Twojej córeczki to rzeczywiście Anioł. Że też tyle godzin dała Ci spokoju i snu......jestem w szoku Yen-w końcu sie odezwałaś... Nie możesz częściej do Nas zaglądać??? Smutno i jakoś tak pusto bez Ciebie ....że o wieściach pogodowych nad Bałtykiem nie wspomnę.. Dobrze ze udało Ci sie ustawić teściową!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A arbuzowych szaleństw to brakuje nie tylko Tobie.... A że Maja taka pyskata-to chyba ten wiek robi swoje-tak mi sie wydaje, bo doświadczenia wielkiego nie mam... Trzymaj się kochana i wpadaj częściej- zawsze na Ciebie tutaj czekamy.... Miłych snów kobitki. Do jutra.papatki. Asia i śpiąca Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004- lista obecności 29.10.04, 21:19 Dołaczam sie do listy obecności (spore juz to stadko) LISTA OBECNOŚCI: stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , Ur. 04.08.2004, godz.12:10 Waga 3080g, wzrost 53 cm Córka Ola 21.04.2001 Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24 Córcia Milenka Ur. 23.08.2004 godz. 11:10 Waga: 2850g, wzrost: 52 cm Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00 waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68) anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20 waga: 3570g wzrost: 54cm. Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 21:35 Cześć dziewczyny!!! Ta pogoda mnie dobija, albo to z powodu zbliżającego się święta za którym nie przepadam. Przyznacie, że bardzo smutny dzień Wszystkich Swiętych Ale jak patrzę na śpiącego słodko w łóżeczku Mareczka zaraz się humorek poprawia. Już od 2 nocy nas zaskakuje śpi do 5 rano. Oby tak dalej. Tylko że sobie wykrakałam - pokarmu coraz mniej Jeszcze dzisiaj zaczęły się wodniste kupki chyba coś zjadłam. Jak dotychczas nie było żadnych uczulen. Myślę, że to jajka bo nie jadłam dawno a wczoraj mężus zaserwował jajeczniczkę więc to chyba to. DZISIAJ MAREK MA 10 TYGODNI (jak to szybko zlecialo). Myślę, że ani sie obejrzymy a już zaczną się żenic i wychodzić za mąż POZDRAWIAMY !!!!! Miniaxv- 75 to nie jest mój rocznik (przypadek)! 25 mi stuknęło 22 lipca Ania i Marek Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 lista obecności 29.10.04, 23:11 LISTA OBECNOŚCI: Do tej pory się jakoś nie załapałam na listę , więc się dopisuję. stynka2, W-wa córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm (córka Justyna 12.04.2002r.) antola- Irena z Poznania córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54 waga 3390g, wzrost 55 cm juropka-Agnieszka z Łodzi córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45 waga 2600, wzrost 52 cm anulaf - Ania z Wa-wy syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 waga 4300, wzrost 60 cm (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat) dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30 waga 3430g, wzrost 54 cm krysias70-Krysia z Elbląga córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35 waga4540g,wzrost 53 cm synek-Mateusz ur.09.07.1997 ramota-Asia z Opola córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45 waga-3040g, wzrost-52cm mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety) córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55 waga - 3400g, wzrost - 55cm (syn Wiktor ur 18.11.2001) Mija4- Mija z B-stoku, córeczka Maja - ur. 30.08.2004, waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar, ( w domu- Mat- 13 lat) miniaxv - Monika z Poznania; lat 26 córeczka Emilka - ur. 14.08.2004, waga 2880g Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30 Maja ur. 27.04.2002 Hania - Aniołek - 19.08.2004 surinam – Dominika z Chorzowa córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35 waga 3050g, wzrost 53 cm borunia2-Anka z Krakowa, lat 26 córeczka Natalia ur.28.07.2004 waga 2900, wzrost 53 synek Szymek 31.01.2001 iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba 22.07.2004 waga 3600 wzrost 56 cm córka Zuzia 04.01.2002 ha_nka-Ula z Opola l.30 córeczka Zuzia, ur. 18.08.04 waga 3660, wzrost 56 cm joannam7-Joanna z Łodzi Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g) Julia ur 11.07.2000 kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm) dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry, obecnie pomieszkująca w Poznaniu synusio Jasiek zwany często Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 waga 3680g, wzrost 57 cm. Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 Waga 3670g, wzrost 56 cm Anmala - Ania z Piaseczna Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , Ur. 04.08.2004, godz.12:10 Waga 3080g, wzrost 53 cm Córka Ola 21.04.2001 Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24 Córcia Milenka Ur. 23.08.2004 godz. 11:10 Waga: 2850g, wzrost: 52 cm Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00 waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68) anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20 waga: 3570g wzrost: 54cm mycha40- Sylwia z W-wy Michaś- 12.10.98, Juluś 12.07.00 Milenka- 26.07/04, 2930,53 cm Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 29.10.04, 23:20 Cześć Dziewczyny, Ostatnio trudno mi było znalexc czasa na forum. Najpierw chróbska, a później 3 imprezki w domu. Wszystko się udało. Pierwszy raz oraganizowałam sunkowi 6- letniemu urodziny dla kolegów z przedszkola. Było to wyzwanie, ale było super. Sciągnęłam sporo pomysłów na konkursy. Podziwiałąm męża- 2godziny zabawiał dzici, organizował konkursy. Ja mu oczywiście pomagałam, ale byłam głównie fotoreporterem. Michaś szczęśliwy, że miała takie fajne urodziny, a to dla nas najważniejsze. Gorzej było ze stanem mieszkania- możecie sobie wyobrazić. A Milenka jest super- z dnia na dzień fajniejsza, coraz mnniej płacze. Bardzo dużo się uśmiecha , czasem w głos. Skończyła już 3 miesiace, ale ten czas leci. Jak przeczytam do końca Wasze posty to się jeszcze coś skrobnę. Trzymajcie się,Pa Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 30.10.04, 13:06 Cześć kobitki! W czwartek bylismy z Amelcią na drugim szczepieniu - dzidzia była 3 razy kłuta (DTP, POLIO i HIB). Poprzednim razem była bardzo dzielna, zapłakała tylko przy wkłuwaniu, ale potem było juz OK. Niestety tym razem było strasznie! Głównie z tego powodu, że było duże opóźnienie u lekarza (prawie godzina) i cały czas byliśmy z nią na poczekalni. Najpierw była b.wesoła, cały czas nadawała jak nakręcona, ale później znudziło jej się to nowe miejsce i zaczęła marudzić. Jak weszliśmy do gabinetu to okazało sie, że jest kupa (więc jak dziecko mogło być spokojne kiedy pupcia piecze). Jak ją przewinęłam Pani doktor zaczęła ją badac i zaczęła się histeria, a podczas szczepienia był juz prawdziwy horror. Dziecko zachodziło sie od płaczu, z nerwów całe czółko i główke miało mokre. Co ja przeżyłam!!! Byłam również cała mokrusieńka (na drugi raz włożę koszulkę na ramiączkach, to może się w niej tak nie spocę). To dla mnie straszne przeżycie kiedy moje słoneczko tak płacze. Miałam taki odruch, że chciałam nadstawić własne rękę do kłucia. W pewnym momencie, jak niunia tak strasznie płakała, to myślałam, że też się poryczę - tak mi było jej szkoda. Z nadmiaru wrażeń zasnęła w samochodzie w pozycji pionowej - na moich rękach. Była tak zmęczona, że w domu spała cały wieczór i w nocy ponad 8 godzin. Niunia waży 6035 g i mierzy 61 cm (w dniu narodzin 3400 g, 55 cm). Przez 6 tygodni przybrała na wadze 1685 g. Pediatra powiedziała, że jak na dziewczynkę to mieści się w górnej granicy normy (2 listopada kończy 3 m-ce). Ten przyrost wagi to za sprawą sztucznego mleczka. Mamo Wiktora - trzymam mocno kciuki za (mam nadzieję) nową pracę. Na pewno powaliłaś ich na kolana. Czekam na dalszy rozwój sytuacji. Ramota - spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia dla Oleńki z okazji ukończenia drugiego miesiąca. Samych radości, zdrówka, milusińskich zabaweczek i kolorowych sukieneczek. eciocia Kasia z Amelcią. Minia - u nas akcja "polubić swoje łóżeczko" również odnosi super rezultaty. Niunia śpi w swoim pokoiku od ponad dwóch tygodni. Troszkę trzeba ją ponosić na rączkach (czasem sama zaśnie, ale raczej rzadko tak sie dzieje) i odkłada się do łóżeczka ok. 21-21:30 i spi do 5 - 6 rano. Po porannym karmieniu zostawiam ją u nas w sypialni. Twoja Emi ma przepiękny uśmiech! Wiem co czujesz w takiej chwili. Mnie bezzębny uśmiech mojej niunieczki rozbraja i powala na kolana. Cały świat wydaję sie wtedy taki piękny. Yen74- jak miło, że do nas zaglądasz. Ja mam szczególny sentyment do Ciebie - to samo imię i rok urodzenia. Mycha40 - witaj po dłuższej przerwie! Mam nadzieję, że znajdziesz czas na forum. Dużo zdróweczka dla Milenki z okazji ukończenia 3-go miesiąca. Ksaga - Pawełek to kawał faceta. Gratuluję! Pewnie jest co ponosić. Mnie czasem ręcę opadają, a co mówić Tobie. Dagmar - Twój Krecik jest słodziutki!!! Witam również mamusie, które niedawno do nas dołączyły i pozdrawiam gorąco ich dzieciaczki. Super, że jest nas coraz więcej. Dziewczyny, na samą myśl, że za 3 miesiące mam wrócić do pracy dostaję gęsiej skórki na całym ciele. Jak takie słodkie maleństwo zostawić z nianią???????????? W tym tygodniu odwiedziła mnie druga tura moich koleżanek i kolega z pracy (pierwsza tura była na początku września). Tak mi obrzydzili naszych "cudownych" szefuniów (właścicieli firmy), że miałam odruch wymiotny. Bleeeeeeee. Na razie staram sie nie myśleć o tym co będzie w lutym, życie i czas pokaże. Jutro mamy chrzciny naszej córuni. Ciągle nie mogę się zmobilizować do zeskanowania zdjęć, leń we mnie wstąpił, a chciałabym pokazać mojego skarbeczka kochanego. Uciekam! Tak sie rozpisałam, że pewnie nikt tego nie będzie chciał czytać. Buziaczki Kasia i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.10.04, 17:43 Hej, u nas wszystko jak najlepiej. Emilka jest cudowna i grzeczniutka, mało płacze i fajnie się już bawimy. Karuzleka stała się jej ogromną miłością, z czego jestem bardzo szczęśliwa. Dzisiaj prawie cały dzień śpi - to chyba ta pogoda Pokarmu mam coraz mniej, pomimo że staram się jak najczęściej przystawiać córeczkę. Piersi napełniają się coraz wolniej, a jak zrobią się już twarde, to mleka i tak malutko Używam też laktatora, ale nie pomaga.Ściągam takie ilości, że wstyd. Emi bierze więc parę łyków, cycy flak i za chwilę dostaje butelkę. Na szczęście bardzo ładnie pije mieszankę i nie ma żadnych problemów z kupką)) Pochłania 100-120 ml, musiałabym zbierać tyle przez pół dnia albo i dłużej! Pewnie niedługo skończy się moje karmienie, nie dotrwałam nawet do końca 3 miesiąca Trudno!!! Najważniejsze, żeby Emilka była zdrowa i najedzona. Nie będę się przecież dołować i psuć sobie tych krótkich niemowlęcych miesięcy z moim Emikiem!!! kasiulek74 - Emi dziękuje za komplementy. Czekam na Twoją uśmiechniętą Amelkę, do której ja mam z kolei sentyment, bo moja Emilka miała być na początku Amelką)) Nie sądze, żeby dzieci na mieszance przybierały tak bardzo, znam duż takich maleństw i nie są jakoś otyłe. Za tydzien i trochę będę na drugim szczepieniu, to zobaczą co z wagą Emilki)) Butelką karmisz też na żądanie czy tak co 3 godziny??? W nocy też dajesz butelkę? Ja na razie nie, ale już obmyśliłam plan, żeby się za bardzo nie napracować Do butelki wsypię odpowiednią ilość mleka, zaleję wodą Zywiec i gorącą z termosu. Ile zjada Amelka? Cieszę się, że akcja "polubić własne łóżeczko" również u Was odnosi sukcesy!!!Teraz trzeba tylko być bardzo konsekwentnym! No i pięknie śpi Amelka! anna75 - no to Ty jesteś jeszcze nastolatka!!! Witaj w klubie nieżon)) Jeśl chodzo ssanie palcy to moja Emi też zaczęła niedano to praktykować. Wpycha do buziuni kciuka i inne sąsiadujące palszki, czasen nawet ssie piątkę. W nocy dochodzi z łóżeczka głośne cmokanie i oznacza to, że jest głodna. W dzień też się zdarza i to pomimo tego, że brzuszek pełen, a smok jest w użyciu od pczątku. Ale nie ma co się martwić, to podobno normalne, że około 3 miesiąca dzieciaczki zaczynają pchać paluszki i rączkę do buźki. To ich sposób poznawania świata, tzw okres analny!!!!!!!! Cieszę się, że akcja "polubić własne łóżeczko" również u Was odnosi sukcesy!!!Teraz trzeba tylko być bardzo konsekwentnym! No i pięknie śp Amelka! dyrga - zdrowiej szybciutko!!! Emi ma taką maleńką czerwoną plamkę na pleckach, taki jakby krwiaczek. Położna mówiła, że to samo się wchłonie. W sprawie wit. D3 nie umiem Ci pomóc, ale lepiej skonsultuj jeszcze tę dawkę, bo przedawkowanie jej może być niebezpieczne!!! mycha40 - fajnie, że u Ciebie wszystko OK! Podziwiam za tę imprezę z konkursami!!!! mama_wktora - mam nadzieję, że dostaniesz tę pracę!!!!!!!!!!!!! uściski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 30.10.04, 17:46 Przepraszam miało być dyrka, a nie dyrga)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 30.10.04, 20:49 Witam piękne Panie!!! DZięki za wszystkie komplementy dla Jasia, jest taki ładniutki jak wszystkie nasze sierpniowe dzieciaczki. Bo nasze są szczególne, no nie? Jesteśmy od wczoraj wieczorem u moich rodziców, z czego jestem niezmiernie zadowolona. Moja kochana mamusia wzięła Johna na całą noc do siebie, więc nawet jestem wyspana. Co nie znaczy,że kiedy mały się budził ja nie słyszałam go z drugiego pokoju. Dzisiaj robiliśmy zakupy - kupowaliśmy wszystko co jest potrzebne do chrztu, bo podobno chrzciny mają być w przyszły weekend. Później pojechałam z małym i niemężem do mojej kuzynki, która ma miesięczną Majuchnę - wesoło było! Teraz gnojek tak krzyczy,że nawet nie mogę dalej pisać... Miniaxv - muszę szybko do Ciebie przyjechać i może jak położe go koło Twojej Emi to mu przejdzie i będzie taki spokojny jak Twoja Królewna!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 30.10.04, 22:11 Czesc Laseczki!!!! Ululałam własnei synusia i mam chwilke żeby coś skrobnąć, choć nei zabawie długo bo mąż, Karmi , chipsy i film czeka, a wec w skrócie. Paweł podczas zabawy z ojcem drabnął go w nochala i to w sam czubek, mężulko fajnie wygląda, hihiihiihihiihi Pawełek też jest w klubie ssaczy kciuka i reszty paluszków przy okazji, ale tak jak pisze Miniaxv – to normalne u 3 – miesięcznego dziecka, to preludium ząbkowania, no własnie ciekawe które z nas będzie się z tym problemem borykac pierwsza ???!!! Kasiulek 74- fakt Paweł to kawał chłopa, wiec jak go nosze to wbrew podejrzeniom ręce mi nie opadają, tylko mięsnie brzucha bardzo czuje Miniaxv- Pawełek także uwielbia karuzelę i ta pogoda dziś faktycznie była usypiająca, Paweł po spacerku spał w domku jeszcze kilka godzin A tak w ogóle dodałam zdjęcia z dzisiejszego spacerku, zerknijcie jak ten mój „Klopsik „ wygląda no i ja przy okazji . Hm wstyd przyznać ale jeszcze nie założyłam prywatnego wątku Pozdrawiam Aga forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15686133&a=17187415 Odpowiedz Link Zgłoś
antola ...krasnoludki są na świecie.... 31.10.04, 11:01 ... no bo jak inaczej wytłumaczyć to, że wczoraj wyszorowałam całe mieszkanie, a dziś już mogłabym sprzątać je od nowa?????? (a dodam, że od piątku jesteśmy z Tośką same, bo tatuś pojechał do W-wy). Z nowości: mamy gronkowca w gardle i zielone kupy. Czekamy teraz na wyniki badań, które mają stwierdzić, na który antybiotyk to świństwo jest wrażliwe. Zielone kupy są od wczoraj ale nie jest to biegunka, na infekcje też to nie wygląda, bo brak temperatury, a Tośka zrobiła się wesolutka, jak już pozbyła się tego "balastu" i taka pozostaje i dzisiaj. Pozostaje nam alergia albo już nie wiem co. Poczekam, jak będzie dziś. Gronkowca musiała chyba złapać jeszcze w szpitalu, no bo później gdzie i w jaki sposób??? Wczoraj byłyśmy na rodzinnym zjeździe, gdzie Tośka mogła poznać swoją daleką kuzynkę- Emilkę. Emilka jest starsza od Tosi o całe sześć dni i cięższa ...o kilogram. Za to Toś jest dłuższa i ma dłuższe włoski (ale w tej materii niewiele dzieci jest w stanie ją prześcignąć- niedługo będę musiała jej podciąć grzywkę, żeby jej nie wchodziła do oczu)- tyle porównań. Była też jedna brzuszkowa dzidzia, której mamusia doprowadzała mnie do szału powtarzając w kółko, jak bardzo się boi porodu (chce wszystkich znieczuleń), pielęgnacji pępka, nacinania krocza i całej reszty. Dodam, że nigdy nie rodziła, więc nie ma o tym zielonego pojęcia ale jak widać już się zdążyła pozytywnie nastawić. Ja wiem, że poród może wyglądać różnie ale dlaczego przyjmować na starcie jakiś mroczny scenariusz??? Ksaga- piękne jest to zdjęcie wśród liści!!!! Miniaxv- Czyli trudny okres macie już za sobą. Tośka też pakuje sobie rączki do buzi. Ponieważ doszła już do przekonania, że pięść nie zmieści się do buźki- pakuje tam teraz paluszki i to tak głęboko, że się krztusi. Dzisiaj w nocy dwa razy zrywałam się z palpitacją serca, bo z łóżeczka dochodziły odgłosy dławienia się, a to tylko moje dziecie sprawdzało, jak głęboko można wsadzić sobie palec w gardło. Skończyło się na tym, że wzięłam ją do siebie i chrapałyśmy sobie do 9.00 (wg starego czasu, bo jeszcze nie przestawiłam zegarów- i pewnie jak zwykle długo tego nie zrobię) Daga- słodziasy jesteście!!!! Ramota- spóźnione życzenia dla Oleńki!!! Ślicznej pogody, a co za tym idzie długich spacerków, wesołej zabawy z mamusią i tatusiem, zdrówka i czego tylko jeszcze chce!!! Mamo_wiktora- nie przypominam sobie, żebyś dostała jakiś urlop i została zwolniona z OBOWIĄZKOWEGO zamieszczania tutaj WIEŚCI Z FRONTU !!! Proszę się natychmiast usprawiedliwić!!! Yen- miło przeczytać jakiegoś posta od Ciebie. Pisz do nas, bo mi ciebie brakuje. Przekaż dziewczynom, że o Was słychać (publikacje, audycje radiowe). Udało się unaocznić problem, może ludzie przemyślą , może coś się zmieni. Wczoraj natrzaskano nam wuchtę zdjęć, jak tylko nam je dadzą od razu wrzucam na forum. Papapapapapa!!! - czas na spacer..............Ir + Toś Odpowiedz Link Zgłoś
antola ... i coś dla Jaśka... 31.10.04, 11:09 Jaśku ty świntuchu umawiasz się z Emilką. Ale Ci wybaczam i przesyłam Ci spóźnionego urodzinowego całusa, a nawet dwa!!!! Rośnij duży i niech Ci się rodzice za bardzo nie naprzykrzają zakładaniem czapki i tysięcy rękawków (sama wiem jak to może człowieka zirytować). -Antośka- Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: ... i coś dla mijowej Majeczki... 31.10.04, 11:16 Majeczko- STO LAT STO LAT!!!! Rośnij duża, zdrowa i śliczna. Niech Cię mamunia, tatuś i brat rozpieszczają jak mogą!!!! I przekaż mamuni sto całusów- niech szybko wraca do siebie i napisze, co u niej. Ir + Toś Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: ... i coś dla mijowej Majeczki... 31.10.04, 12:07 Dorzycam się do życzeń!!! Także tych spóźnionych dla Oleńki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: ... i coś dla Jaśka... 31.10.04, 12:10 Antosia!!! Z Tobą też mogę się umówić!!! Mam tyle uroku, że starczy i dla Ciebie!!! (Ztym urokiem to ta moja głupia, zakochana we mnie po uszy matka to już przesadza!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 31.10.04, 10:29 Dzień dobry!!! Pobudka Śpiochy!!! Myślicie, że niedziela i można wylegiwać sie godzinami w łóżkach!!!???!!! Tyłki w górę!!! Dzieciaczki, a Wy co też sjesta? Trzeba postawić tych starchów do pionu, niech się nie lenią!!! Bierzcie przykład z Jasia, on kazał wstawać ramolom już o 8:00!!! Buziaki Śpiochy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 31.10.04, 18:19 No to ja specjalnie walę 260 km do jeleniej żeby poczytać posty od Was, a Wy się opieprzacie i nic nie piszecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A jak jutro wrócę do domu i zajrzę za parę dni to nie będę mogła wszystkiego ogarnać! Takie jesteście!!!!!!!!!!!!!!! WREDNE BABY!!!!!!!!!!!!!! p.S. byłam dziś na spacerze w lesie, wiecie że kwitną bazie?! Tak się to wszystko pomieszało... przecież bazie kwitną na Wielkanoc, więc w tym roku zakwitły pół roku wcześniej... daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 31.10.04, 19:26 Hej hej!!!!!!! Dagmar-ja jestem cały czas obecna ))) A te bazie-to serio...????????????? No, dziewczyny chyba bardzo dzisiaj zajęte, bo cisza rzeczywiście taka że aż smutno sie robi Ja też byłam dzisiaj na spacerku i moja Niuńka spała całe 3 godzinki.....Chyba dobrze Jej było w taką pogodę pospać na dworku. Całe szczęście spotkałam koleżankę która na czerwcowego syneczka i bardzo miło nam sie spacerowało i spędziło czas na plotkach Teraz Niuńka też śpi, ale zaraz pobudka na kąpiel.... Kasiulek-mnie też bardzo boli to jak Oleńka płacze podczas szczepienia czy pobierania krwi-no ale cóż-taki los niemowlaczków i nas matek-że musimy na to patrzeć .. Ja do pracy będę musiała wrócić gdzies w płowie stycznia! Do 18 grudnia mam macierzyński, potem jeszcez wykorzystam zaległy urlop i cóz......KONIEC DOBREGO!!! Sama nie wiem co zrobię...mam takie mysli aby nie wracać, bo chciałabym być przy mojej Niuni kiedy będzie stawiała pierwsze kroczki, kiedy wypowie pierwsze słowa, nie chcę tego przegapić!!!!!! Ale zdaję sobie sprawę z tego ze jak do pracy nie wróce, to potem mogę już tam wcale nie wracać! Co prawda praca ta wcale mnie nie zadowala i nie daje żadnej satysfakcji, ale lepsze TO niż NIC... Same zresztą wiecie! No, a poza tym, to nie wiem kto mógłby zająć się Oleńką. Moja Mama mieszka troszkę daleko (jakies 60km od nas), no ale byłaby chętna aby pobawić wnusię.. Nawet tato zaproponował abym przywoziłą Ją do nich w każdą niedzielę wieczorem, a odbierała w piątek po pracy!!!!! Wiem, ze Oni chcą dla nas jak najlepiej, ale dla mnie jest to niewyobrażalne aby na tak długo rozstawać się z Oleńką....!!! Teściowa jest kobietą rozrywkową (ze sie tak wyraże) i nie bardzo Jej to na rękę aby codziennie zajmować sie Olą. A żłobek nie wchodzi w grę wcale. No jeszce opiekunka, ale to też mnie nie zadowala! JA CHCE ZOSTAĆ Z NIUŃKĄ W DOMU, A NIE WRACAĆ DO PRACY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uciekam bo nadchodzi czas kąpieli. Jeszcze wpadnę, tak co by DAGMAR nie narzekała Oleńka bardzo dziękuje wszystkiem eciociom za życzenia i przesyła wielgachne buziaczki!! Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 31.10.04, 20:16 Witajcie Och jak tu miło i przytulnie u was No cóż u mnie takich rewolucji nie ma, bo Majka osiągnęła już wiek gdzie zmiany tak szybko nie następują. A swoją drogą to zadziwiające jak ten czas leci... Chociaż w moim przypadku jeszcze nie jest tak, że "czas leczy rany" Po czymś takim chyba niełatwo się wyleczyć o ile to w ogóle możliwe. Ten czas listopadowy jest dla mnie szczególnie trudny... Mówię o tym dlatego abyście się trochę ze mną oswoiły na nowo. Wiem wiem. jestem tu i będę zawsze mile widziana, ale również zdaję sobie sprawę że dla każdej z nas taka sytuacja jest bardzo trudna.Zwłaszcza że tak radośnie oczekiwałyśmy wspólnie naszych sierpniowych dzieciaczków.Z nikim podczas ciąży nie mogłam i nie przeżywałam czegoś takiego jak tutaj na forum "sierpniowe mamusie". Mówię też dlatego, jak słusznie zauważyła Antola, ponieważ trzeba o tym mówić. Jestem Osieroconą Mamą i zawsze już nią będę, ale nie jest to temat wstydliwy ani taki którego należy się bać. A tak z drugiej strony miło jest tu zajrzeć i popatrzeć na was i wasze dorastające dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 01.11.04, 17:09 Ładnie,ładnie!!! I z tego powodu, że żadna z Was nie pisze spadam do Poznania!!! Odezwę się w czwartek, bo jadę do teściów. Poza tym mam chrzciny w sobotę. Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 01.11.04, 21:43 Dagmar-nie uciekaj jeszcze....ja tu jestem ))) No, ale skoro już jesteś w Poznaniu..........................cóż... Czekam do czwartku-odezwij się! No i udanych chrzcin małego Johna Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004..do YEN 01.11.04, 21:48 Yen kochanie-wiem ze ten listopadowy czas jest okrutnie trudny dla Ciebie! I masz rację-trzeba o tym mówić!!! Nie wolno milczeć, tak jakby nic sie nie stało..... Twoja Hania, która swoim króciutkim życiem tak dużo nas nauczyła, jest tu z Nami, tu gdzie Jej miejsce-wśród sierpniowych dzieciaczków! Trzymaj się skarbie. Mocno Cię ściskam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 09:51 Ej dziewuszki-śpicie jeszcze czy jak?????????? Maluszki Wam pobudki nie urządziły.......................??? Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 10:48 Ramotko dotrzymam Ci towarzystwaPo dłuuugiej przerwie odnalazłam Was i ucieszona niezmiernie tym faktem-powracam!Przypomnę się -mam na imię Monika(32) i jestem mamą dwójki cudownych dziecieków(w tym jednego sierpniaczka)Mikołaj urodził się 12 sierpna o 0.45 mierzył 56cm i ważył 3200.Taki był wtedy słodziutki i filigranowy...Teraz wyrabia mamusi krzepę kiedy nosi go na rączkach-pyzacz małyCóreczka Emilka (6lat)od tygodnia zmaga się z paskudnym wirusem i nie chodzi do przedszkola.Dziś własnie idziemy do kontroli sprawdzić co i jak ze stanem jej zdrowia a przy okazji wdepnę też z Mikosiem sprawdzić czy jego wirusy ominęły(rano troszkę pokasływał)Jak wrócę odezwę się i powiem co i jak no i ile waży pyzacz bo czytałam coś wczesniej o licytacji Poza tym Mikoś jest grzeczny ,fajnie się śmieje i słodko gaworzy(ostatnio mówi AAAA KU-KU!),zaśmiewa się na głos kiedy się go łaskocze pod paszkami i wdzięczy do każdej blondi bez względu na wiek(chyba ma to po tatusiu hihi)To na razie tyle .Ale wrócę tu jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
lelaska Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 16:22 Witam listopadowo, Niestety nie mogłam odezwać się wcześniej(a nawet dokładnie poczytać wszystkich postów), ponieważ nasz dom przeżył najazd rodzinny związany ze Świętem Zmarłych. Zwaliła nam się na głowę rodzinka w składzie 2 osoby dorosłe + 2 dzieci. Dzieci, szczególnie to młodsze chciały się na siłę opiekować Bartoszem, więc i on biedny nieprzyzwyczajony i my z mężem, którzy wyrywaliśmy biedne dziecko z rąk oprawców, mamy dość i dzisiaj odpoczywamy. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ile innych dźwięków i odgłosów potrafi wygenerować rodzinka. Owszem, moja bratanica w pokoju zachowywała się przyzwoicie cicho, ale kończyło się to tuż za drzwiami od pokoju, gdzie biegała z dzikim okrzykiem na ustach. No cóż, przyzwyczaiłam się, że oni są tu by odpocząć, a wtedy ja muszę wyrobić 200% normy. Do ksaga- niestety nie wiem dokładnie ile waży Bartosz, ale niezły z niego klocuszek, więc myślę, że około 7 kilo. Na drugim szczepieniu jeszcze nie byłam, ponieważ pierwsze było z opóźnieniem z powodu lekkiego przyziębienia Bartoszka i idziemy dopiero 17 listopada. Natomiast wybieram się w piątek na drugie usg bioderek, bo pani doktor powiedziała, żeby przyjść po skończeniu 3 miesiąca życia. Dziewczyny jedno pytanko: Czy którejś z Waszych pociech pani doktor zleciła rutynowe badanie krwi i moczu? Jak dziecku pobierają krew, bo moja teściowa mówi, że z główki i się wacham, czy iść robić te badania i kłuć zdrowe dziecko, by zrobić "rutynowe" badania???!!! Co Wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 19:10 No i jestem Trzeba podnieść trochę frekwencję...takie milczenie nie podobne do sierpiowych mamuś.Choc to może charakter świąt nastroił Was tak milcząco... Byłam dziś z dzieciątkami u lekarza.Niestety Emilkę jeszcze przez jakiś czas będę mieć w domku(już brakuje mi pomysłów jak jej umilić czas spędzony w domku)Jest to naprawdę trudne zważywszy na to ,że córeczka najchętniej zabawiałaby braciszka nachylając się nad nim z kapiącym nochalem. Jeśli chodzi o Mokołaja to narazie dzielnie walczy z wirusami fruwającymi po naszym domu.Narazie (tfu-tfu) jest wszystko ok.AAAAAA i waży równiutko siedem kg a mierzy prawie70cm.Oj jest co ponosić-ale to taki słodki ciężar!Pani doktor poleciła mi postawić Emce bańki ale ja się trochę tego obawiam-moja córka to strasznie zywe dziecko i nie ma mocnych żeby dłużej poleżała w łóżku.Zostaje mi tylko nadzieja że jak skończy antybiotyk będzie już zdrowa. Napiszę jeszcze o dziwnym nawyku(upodobaniu) Mikołajka.Otóż on zasypia "snem nocnym"już ok godziny 18.HIHIHI mówię o czasie jeszcze letnim.Teraz po zmianie czasu kąpanie mamy już o 16.40-nieżle prawda?Acha no i śpi do godz.6-7 oczywiście z przerwami na cycka .Na razie tyle.no i ...piszcie coś baby Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 22:00 Ale tu posucha!!!!!!!!!! A ja wam nic nie napiszę, bo mnie dzis Tośka wykończyła i padam z nóg. A mam jeszcze trochę pracy na wieczór, wiec spadam stąd. Irena Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 02.11.04, 23:07 Ramota, Antola, Dagmar, Kasiulek... Najchętniej to bym was dziewczyny przytuliła...osobiście Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 09:00 Naprawdę juz tak długo nie pisałam?? To rzeczywiście skandal Antola i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie Choć może... WIEŚCI Z FRONTU W sobotę Wiktorek przeziębił się na dobre, a ja od niedzielnego poranka dręczona jestem egzystencjalnym pytaniem czy kiedyś znowu się wyśpię?? Pytanie jak na razie pozostaje bez odpowiedzi... Natomiast chętnie wam opowiem jak wyglądało moje spanie przez ostatnie trzy noce. Otóż męczony temperaturą Wiktorek już kole północy zaglądał do naszego łóżka, płakał przez sen, kaszlał, chrapał, smarkał, rzucał się po całym łóżku i w ten sposób non stop się w coś uderzał tzn. w ramę łóżka, w czoło małżonka, kopał mnie po plecach itp itd. Tak więc co chwilę zrywałam się na równe nogi. Do tego należy dodać pobudkę kole trzeciej na karmienie Julki, potem oczywiście po szóstej (no bo ile można wytrzymać bez jedzenia) i macie wyraźny obraz tego jak mogę się wyspać. Niedługo będę zielona z niewyspania. Wczoraj profilaktycznie dokonałam w aptece zakupu "płynu wzmacniającego" oraz czegoś na spanie. Nie zastąpi mi to pewnie snu, ale przynajmniej mam złudzenie że panuję nad sytuacją Z refleksji na dziś: nie wiecie kto mi ukradł kilka godzin z doby?? Muszę znaleźć tę francę i odzyskać czas Tyle rzeczy chcę zrobić i nigdy nie mam czasu. Mieszkanie powoli zarasta, no cóż, może dziś... Małżonek wziął wolne (chwała niebiosom) na czas choroby Wiktora, aby mnie wspomóc, więc może ja się trochę odrobię z pracami domowymi... Dziękuję, że trzymacie za mnie kciuki, ta praca jest mi baaardzo potrzebna. Z jednej strony się strasznie napalam, z drugiej boję się tego przymusu dyspozycyjności, w końcu aż taką wyrodną matką nie jestem i chciałabym mieć trochę czasu dla dzieci Antola - jeśli nie dokarmiasz to zielone kupy chyba nie są ok... ale może to wina tego gronkowca? A może wystarczy dać coś na florę bakteryjną w jelitach, typu Lakcid? Mija4 - gdzie jesteś?? co porabiasz?? mleczko się zmarnowało... Ramotka - ja z kolei mam ambiwalentne uczucia związane z powrotem do pracy, z jednej strony uwielbiam swoje dzieci, z drugiej nie wytrzymuję w domu 24 godziny na dobę zajmując się tylko nimi... taka psychika... Yen - przytulam cię mocno, nie ma dnia kiedy patrząc na moją Juleczkę nie myślę o tym jaka niesprawiedliwość cię spotkała, twoje i Hani miejsce jest tu z nami. Uciekam, bo Wiktorek jest marudny do potęgi entej, gdybym trochę pospała może miałabym więcej cierpliwości, żeby to znosić Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 13:35 do Yen-uzupełniłam ogromne zaległości w czytaniu i dopiero teraz dotarło do mnie jakie nieszczeście Ciebie spotkało(przyp.przez długi czas nie miałam dostępu do forum)I chciałam Ci powiedzieć ,że jesteś bardzo dzielną i wspaniałą kobietą.Pierwszy raz odwiedziłam dziś forum "strata dziecka" i wydawało mi się ,że nie powinnam ,że to wręcz bezwstydne że ja matka zdrowych dzieci czytam o bólu i rozpaczy osieroconych rodziców.Ale zrozumiałam wiele.Zrozumiałam że macierzyństwo to najwspanialsza rzecz dla kobiety .Już teraz wiem że nigdy nie będę narzekać ,że jestem niewyspana ,że brakuje mi czasu dla siebie ,że denerwuje mnie płacz dziecka itd.Potrafię sobie wyobrazić ile dałabyś za te "niedogodności"byle Twoja Kruszynka mogła być z Tobą...Wiesz...ja dziś bedę razem z Wami z Tobą i Twoim Aniołkiem...I wierzę w to ,że jeszcze będziesz bardzo szczęśliwa bo przecież jest KTOŚ kto całym swoim serduszkiem pragnie patrzeć na Ciebie jak się uśmiechasz i cieszysz życiem.Hania będzie już zawsze Twoim światełkiem ,malutkim ale bardzo jasnym ,światłem które oświetlać Ci będzie drogę,którą będziesz stąpać.Przez to będziesz zawsze bogatsza ...Trzymaj się kochana Yen Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: świętujemy - 3 miesiące 03.11.04, 16:12 witajcie Dzis Pawełek kończy 3 miesiace i jak mówi moj status...waży jak półroczne dziecko, cóż , karmię go tylko cycem, ale też i sobie niczego (prawie) nie żałuje, wcinam wszystko, moze to i dlatego Pawełek tak ładnie przybiera. Walczę z nim z położeniem na brzusiu, nadal nie jest to jego ulubiona pozycja, choc cieszy mnie fakt że wysoko i długo trzyma główkę. Mamuski kochane czy wasze pociechy w lezeniu na plecach i podciagane za paluszki odrywaja główke i utrzymuja ja w powietrzu???????????????? takie pytanie mialam na wywiadzie środowiskowym juz miesiqc temu , ale nadal PAwcio tego nie wykonuje, jak to u was wygląda poza tym Pawełek ładnei sie zachowuje, potrafi przelezec cichutko w łóżeczku i bawić sie karuzelką, jedynie wózeczek go gryzie. u was tez rozregulowalA sie pora zasypiania i budzenie przez zmiane czasu? no bo jak tu dziecko przekonac ze ma sie budzic godzine pozniej no nie? u nas pobudki byly juz o 7.00 a teraz godzine wczesneij, ale to nieważne ) Pawelek przesypia juz całe nocki od 9 do 5 lub 6. Cudo, nie dziecko tym optymistycznym akcentem kończe pozdrawiam Aga i 3 -miesięczny PAwełek jesienne spacery: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15686133&a=17187415 Odpowiedz Link Zgłoś
ramota do Pawełka 03.11.04, 20:34 Hej, hej.... Pawełku-ale z Ciebie juz duży chłop!! Trzy miesiące!!! No ładnie, ładnie! Samych wesołych dni, jeszcze więcej mleczka, ciepłych maminych rączek i silnych ramion tatusia... Długich spacerków, rozpieszczania i noszenia na rękach.... Całuski. Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 20:43 Dziewczyny-ależ tu cisza.....Co porabiacie?? Gdzie bywacie jeśli nie na forum??? Miniax-czyżby Emilka aż tak Cię absorbowała??? Dolotka- Ty już pewno w nowym domku z kominkiem, ale bez netu ( A nasza "wieczna ciężarna"???? Gdzie sie podziewasz?? Ha_nka-Ty już chyba całkiem o nas zapomniałaś.... Dobra- a Twój Iwo to chyba bez reszty cały Twój czas pochłania-co.... Stynka, Juropka, Iwonaff,Borunia????????????? Oj, odezwijcie się.............. A moja Niuńka znowu ma jakieś złe dni i walczy z butelką ( Już sama nie wiem o co chodzi...... A wiecie co, tak na odchodne to muszę się pochwalić-jestem z siebie prawie dumna! Zmieściłam się w moje przedciążowe jeansy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!HURRAAA!!! Ok, Was nie ma, to idę pospać. Bo od kiedy przestawiliśmy zegarki to Oleńka budzi się o 5.00!! Więc korzystam i mykam do łóżeczka. Papatki. Asia P.S. Jutro liczę na większą frekwencję..................... Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - do ramotka 03.11.04, 20:52 ramota napisała: > Dziewczyny-ależ tu cisza.....Co porabiacie?? Gdzie bywacie jeśli nie na forum?? > Dobra- a Twój Iwo to chyba bez reszty cały Twój czas pochłania-co.... Kobitko własnie odwrotnie, Iwuś ostatnio potrafi się świetnie bawić sam, więc nadrabiam inne rzeczy typu sprzątanie, prasowanie i czytanie > A wiecie co, tak na odchodne to muszę się pochwalić-jestem z siebie prawie > dumna! Zmieściłam się w moje przedciążowe jeansy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HURRAAA!! Muszę Cię zamartwić - ja w swoje przedciażowe jeansy zmieściłam się w tydzień po porodzie. Mam odwrotny problem, bo za chuda jestem, Iwo niedługo mnie wciągnie przez Cyca, hihi Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868 Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: świętujemy - 3 miesiące 03.11.04, 20:40 Cześć sierpniopwe mamcie!!!! Bardzo się cieszę, że juz po święcie (i tak go nie lubię)! Od samej niedzieli miałam zły nastrój jak co roku i nie jestem wtedy zbyt rozmowna. 1 listopada jest rocznica śmierci mojej matki zresztą juz 12-sta i zawsze mam doła przez pae dni. W tym roku jest troszkę lepiej bo mam Marka i to dodaje mi radości. U nas wszystko ok. Mały zdrowo rośnie, mąż jak zwykle albo w pracy albo w szkole albo na praktykach. Dobrze,że przy synku czas leci tak szybko, bo nadmiar czasu to nadmiar myśli. Za tydzień drugie szczepienie. Ciekawe ile waży nasz klopsik Yen74- Bardzo mi przykro kaochana i nawet sobie nie wyobrażam co czujesz. Moge ci tylko powiedzieć, że jestesmy z Tobą i wierzymy ze jeszcze nadejdą radosne dni dla Cieebie. Pamiętam jak moja babcia zawsze mówił, że nie życzy nikomu przeżycia własnych dzieci. Wiem, że nic ci jej nie zastąpi, ale najważniejsze, że nie jesteś sama. mama_wiktora - Mam nadzieję, ze jeszcze nie zasypiasz nad własnym jedzeniem A co do tych kilku godzin to nie ja.....!!!! Zmiana czasu nic nie dała? Mam nadzieję, ze mały szybko wyzdrowieje!!! ksaga- Najserdeczniejsze życzenia z okazji 3-go miesiąca dla Pawełka!!! Nasz Marek też tak podciąga główke. Czasami jak juz nie mogę go nosic i położę do łóżeczka to tak własnie mi pokazuje ze nie chce leżec. Rozwija sie bardzo szybko. Co dzeń to widzę jakies nowe umiejetności. Pewnie dlatego tak ładnie spi. Zęczy sie chłopak tą nauką. emka55- Życzymy Emilce szybkiego powrotu do zdrowia!!! Wirusy precz od naszych dzieciaczków!!! POZDRAWIAM Ania i Marek Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: ojjjjjjjjjjjjjjjjjjj pomyłka 03.11.04, 20:41 My jeszcze nie śwityjemy 3 m-ce. Jeszcze ponad 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: świętujemy - 3 miesiące 03.11.04, 21:20 Aniu75 -już z przerażeniem myślałam ,że moje wypociny są dla sierpniowych mamuś niewidoczne...Dzięki za zauważenie i za życzenia zdrówka dla córci Mikołaj jeszcze nie potrafi utrzymac główki przy podnoszeniu go z pozycji leżącej ale myślę ,że jeszcze nie ma powodu do niepokoju.Emilka tą umiejetność nabyła jak miała 4 miesiące.Pozdrawiam sierpmusie i sierpniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: świętujemy - 3 miesiące 05.11.04, 17:48 Hej Kobitki, Wiem, że brzydko jest się chwalić, ale dzisiaj Mój Skarbek kończy 3 miesiące. Jejku niewiedziałam, że ten czas tak szybko płynie. Dopiero co miałyśmy ogromne brzuchy, a teraz wydaje się to tak odległe. Nie wyobrażam już sobie życia bez Iwa, mimo tego, że czasami naprawde mocno daje w kość. Kawałek klocka z tego mojego Synalka, mam cichą nadzieję, że nie zostanie w przyszlości ochoniarzem Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 20:46 Hej Mamuski, Jejku jakie wy płodne jesteście, tyle postów. Co do Ciotki to jej powiedziałam że ma zakaz usypiania dzicka na rękach i wogóle noszenia Go na rękach. Sama widziała,że strasznie Go rozpuściła, że jak tylko położy Go do łóżka to jest wrzask i płyną łzy jak grochy, więc niesamowite, ale się dostosowała do tego i jak chce Go przytulić to się najpierw mnie pyta czy może Niestety jak już pisałam wcześniej nie moge chwalić mojego Synka bo momentalnie robi dokładnie odwrotnie. Cokolwiek wam napiszę to dzieje się od razu na opak. Małemu stanęła waga bo zacząl szaleć w łóżeczku i na przewijaczku również. Zaczyna juz wyrastać z ubranek nr 68, jejku w co ja Go będę ubiarała. Myslałam że tak do pół roku dociągnie w tych ubrankach a tu taka niespodzianka. Czy Wasze pociechy tez zwiększaja tak szybko swój słowny repertuar? Dzisiaj jak przyszliśmy ze spacerku to z pokoju doszło mnie głośne "Ooooooo". Nie sądziłąm że może wydawać takie dźwieki. Czamai udaje mu sie powiedziec "Okej" czy tez "haj". Z moim niemężem śmiejemy się, że za kilka dni zacznie "gadać" całymi zdaniami Za około 1,5 miesiąca mam Go dać do żłobka i tak prawdę mówiac nie za bardzo sobie to wyobrażam, nie widziec mojego skarba przez 8 godzina dziennie, uff bedzie ciężko. ramota - nie przejmuj sie tą wit. D3. Ja łykam Feminatal ten sam co w ciąży, tam też jest D3. Z pokarmu niestety dzieciątko jej nie dostaje, to jedyna witamina ktora nie przechodzi do mleczka, wiec nie przedawkujesz jej Niuni.Iwus dostaje 2 kropeki wit.A+D3 ale jest duzym chlopakiem. yen4 - 1 listopada zaświciłam zniczyk za Twoją Hanię...Nie będę pisała że wiem co czujesz, bo to nieprawda. Mogę jedynie się domyślać, jAki to ból. A Hania na pewno jest cały czas koło Ciebie. Trzymaj się kobitko. minaxv- Iwuś tez uwielbia ssać - tylko że nie paluszki, a całą piąstkę. Oj te zęby muszą je strasznie sędziećw dziąsełkach. A poza tym zamienia się w buldoga, ślini się niemiłosiernie ksaga - świetnie że Pawełek tak szybko rośnie, mój tez jest na samym cycu. Podobno jak sie karmi maminym mleczkiem to dzieci potem w przyszłości nie sa otyłe. Mi się taka perspektywa podoba, a Tobie? Zazdroszczę Ci tych przespanych całych nocy, mój się budzi 2 razy kolo 0.00 i kolo 4-5 niestety, lecz potem szybko zasypia. Oki kochane ide sie umyc i lulu, bo za kilka godzinek bedzie syrenka na cyca. Pozdrówki. Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 21:53 Witajcie, długo nie zagladałam nie miałam siły. Czasami zastanawiam się czy ja muszę wszystko mieć pod górę. Generalnie to jak zawsze w listopadzie mam doła, dobija mnie ten miesiąc, mimo tego że mam w nim urodziny. Trochę wam pomarudzę. Moje dzieciaki znowu chore. Ola chrycha , Grzes ma niezły katar. Z Gregorem muszę iść do neurologa, sama tak zadecydowałam.Od kilku tygodni daje tak popalić,że wieczorem nie wiem jak sie nazywam. Całymi dniami albo jest w letargu, albo płacze i nie można go uspokoić, generalnie ma problemy ze snem w dzień, co przyśnie to zaraz sie budzi z wielkim rykiem albo wogóle nie śpi. Rozumiem że dzieci maja różne zapotrzebowanie na sen, ale jeżeli niespanie wiąże się ze strasznym zmęczeniem, rykami, ogólnym niezadowoleniem, problemami z jedzeniem to coś musi być nie tak. Dobra 26-nie wyobrażam sobie zostawienia takiego maleństwa na 8 godzin. Ja już po godzinie tęsknię za taką milutką i cieplutką istotką. Grześ też z zapałem ssie pięści, czasami zastanawiam się czy to z głodu. Denerwuje się przy tym strasznie. Ksaga-Pawełku żyj nam sto lat i jeszcze więcej. Grześ jutro kończy 3 miechy. A co do główki, to jeszcze tej umiejętności nie opanował. Trzymany pionowo też ma tą łepetynkę małostabilną. Jeśli chodzi o noc to ja zmiany czasu nie odczuwam, bo Grzegorz późno wstawał, więc teraz jest to jeszcze przyzwoita pora. Mama_Wiktora- z chęciom wyspałabym się za ciebie, ale niestety nie jest to możliwe........może jak młody uspokoi się w dzień.)))) Emka55 - Fajnego masz synka, dla córki zdrówka. Antola- jeśli karmisz piersią to czasami mogą zdażyć się zielone kupy, ale najprawdopodobniej to wina tego paskudztwa. Yen - bardzo mi przykro, nie moge wiedzieć co czujesz jedynie mogę się domyślać. Przez ostatnie miesiące ciąży żyłam w ogromnym napięciu i stresie o życie Grzesia i swoje, bałam się że już nigdy więcej nie zobaczę Oli, Boże jakie rzeczy przychodziły mi wtedy do głowy. Yen jeszcze raz bardzo mi przykro, jestem z tobą " w ten czas nieludzki". Napiszcie coś wesołego, proszę. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 22:20 Cześć dziewczyny!!!!!!!!!!!! Melduję się)) Niestety nie mam czasu zupełnie na kompa ( Moja mała obraziła się na piersi moje i połowę doby spędzam na odciąganiu pokarmu, którego powoli zaczyna ubywać, brakuje bodźca( Sama nie wiem jak już sobie pomóc, jak znacie sposób to piszcie, karmi nie pomaga ) Moja Pola jutro skończy trzy miesiące, jak ten czas leci ) Jest grzeczna, zdrowa i rośnie jak na drożdżach ) Jak mi się uda wkleję nowe zdjęcia. Teraz lecę się odciągać)Buziaczki dla Wszystkich mam i dzieciaczków )) Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 03.11.04, 23:22 Pewnie się powtarzam, ale dla mnie każdy gest i słowo, zwłaszcza w tym czasie listopadowym są niezmiernie ważne. Z całych sił i serca dziękuję tym wszystkim mamom, które pamiętają o Hani i o mnie. I zawsze to będę powtarzać, nawyżej mnie wywalicie za przynudzanie. No a Majka się "starzeje"-przestała spać w dzień i smoki poszły w odstawkę. w dzień nie mogę oddechu złapać bo się domaga 100% uwagi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 09:58 anmala I będzie wesoło!Bynajmniej postaram się troszkę Cię uspokoić.Jak czytałam jak zachowuje sie Gregor od razu przypomniałam sobie pierwszy rok życia mojej córuchny...ehhh było ciężko.Co pamiętam z tego czasu? Jeden wielki płacz i niezadowolenie mojego dziecka,wieczne kołysanie wózkiem(po 45minutch kołysania spała góra 15 minut),mycie okien i sprzątnie z Emilką w nosidełku a łóżeczko służyło nam tylko za pojemnik na zabawki...Kiedy wszyscy wokół mówili ale ten czas leci byłam wściekła bo mnie on się dłużył niemiłosiernie. Oczywiście próbowano nam pomóc środkami farmakologocznymi (m.in .luminal) ale Milka na to wcale nie zareagowała.Robiłam jej wszelakie badania i wszystko na szczęscie było ok A lekarze twierdzili ,że z niej będzie taki "niespokojny duch" I owszem JEST Ale np. zaczęła bardzo wcześnie chodzić,mówić i juz od pół roku potrafi czytać. Teraz z perspektywy czasu wiem ,że w tym czasie popełniałam sporo błędów np.zamiast wyciszania dostarczałam zbyt duzo bodzców,a i moje zdenerwowanie napewno się jej udzielało no i koło się zamykało. Mam dwójkę diametralnie różnych dzieci Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 10:01 Dziewczyny ,chętnie pochwaliłabym się Wam moimi skarbami tylko ...nie wiem jak.Czy ktoś mógłby mi pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 09:35 Cześć Mamuski. Melduje się i tłumaczę. Mieliśmy chwilową przerwę w necie, potem Symek chory, a Natlka złapała katar któy u niej trwał równe 4 tygodnie. Wszystkie posty czytałam sobie na bierząco ale brakowało jakoś czasu na pisanie. Co nowego u nas. Natalka podciągana za rączki trzyma główke, śmieje się bardzo dużo a najlepiej się bawi między 23 a 1 w nocy!!!! Wtedy najwięcej gada i się smieje z nas rodziców padających na twarz. Z mniej przyjemnych od tygodnia robi zielone kupy i zielonego pojecia nie mam po czym. Malo przybiera na wadze. Dzisiaj idziemy się poraz pierwszy szczepić więc zaobaczymy ile waży i może zrobimy licytacje, kto da mniej ??!! No i to było tyle mojego pisania bo Dzdzia już woła. Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 10:43 anmala, juropka - zdróweczka dla waszych pociech z okazji 3- miesięcznicy ) niech zdrowo rosną co by nie musiały włóczyc sie po lekarzach, ciepłego cyca i cierpliwych , kochanych rodziców a wam życze - samych radości ze wspólnie spędzanego czasu z dziecmi, żeby zawsze rożświetlały wam zycie, zwłaszcza te pochmurne dni które mogą przynieść różne doły emka55- może pogadamy na gg o tym jak pochwalic sie dziecmi, myslisz o zamieszczeniu zdjec? moj gg 3700229, czesto jestem niewidoczna bo sie ukrywam ale zaklikaj koncze ,bo Pawcio kwili i poza tym ładna pogoda, czas na spacer papatki Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 17:10 Kochane Mamy, ja póki co wpadam na chwilkę. Jak złapię chwilę oddechu napiszę więcej. W skrócie - żyjemy, nie sprzedałam Asiuli, kolki już minęły, dzięki temu jest dużo pogodniejsza i nawet się uśmiecha. Porąbało się ze spaniem - od 23.30 do 6, potem godzina na karmienie, przewinięcie i zabawę, potem znowu spanko do 11.30. Niby fajnie, bo długo, ale około 22 ja już padam na twarz. Może macie jakiś pomysł na przestawienie mojego bąka? Zauważyłam juz u niej regularność, bo od wielu dni sypia dokładnie w tych godzinach. Witam nowe mamusie! Emka, ja ze swoją starszą córką przechodziłam to samo - luminal też na nią nie działał - trochę się jej polepszyło jak skończyła 1,5 roku (przespała wtedy pierwszą noc bez 20 pobudek) i trochę zaczęła spać w dzień - to było straszne, brrrr...)Wymagała 200% procent ciągłej uwagi i nie spała prawie w ogóle (jak sobie przypomnę ten okres oblewa mnie zimny pot). Acha - nie odstawiłam małej od cyca - nie dało się, nie chce butli częściej niż raz, góra 2 dziennie, a i to grymasi. Na razie spadam, poczytam Was dokładniej w wolnej chwili. Buziaki dla Yen, trzymaj się i chciałabym Cię zapytać, choć wiem, że to pewnie za wcześnie, czy myślałaś o następnej ciąży, czy potrzebujesz więcej czasu? Wiem, że drugi dzidziuś nie zastąpi Ci Hani, ale może choć trochę złagodzi ból. Pozdrawiam, całusy dla Wszystkich od Asiuli Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 19:36 Hello, hello!!! Jestem juz dostępna aż do niedzieli. W sobotę chrzciny, zaraz jadę dogadać wszystko do końca z księdzem. Poza tym kicha... Mały umiera codziennie z powodu kolki, zasypia po 24:00, ma humorki i w ogóle jest jakiś taki nie taki. We wtorek byliśmy u lekarza z katarkiem, który ciągnie się już ponad miesiąc. Robiliśmy wymaz z noska- kilka centymetrów tego patyka wsadził mu do nosa. Nie mogłam na to patrzeć. Z Krzychem też nie dobrze, stasznie się kłócimy, mam dosyć. I to by było na tyle... MINIAXV - zapowiadam się na przyszły tydzień! To nie odwołalne, ostrzegam!!! Buziaki! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 22:55 Hej Drogie Mamuśki, zacznę od usprawiedliwienia się, bo jest za co - taka długa nieobecność!!! Otóż niestety mieliśmy trochę problemów zdrowotnych. Najpierw niemąż się przeziębił, potem w sobotę dopadła mnie rwa kulszowa. Od dziecka mam dość poważne problemy z kręgosłupem, dokładnie silne skrzywienie kręgosłupa i rozczep w odcinku lędźwiowym, z czasem pojawiła się dyskopatia. Co jakiś czas parę kręgów wysuwa mi się i strasznie boli. W ciąży jakoś się udało bez silnych bólów. No ale teraz niestety wszystko wróciło. Musiałam zacząć brać silne leki przeciwbólowe i na tydzień przestać karmić. Byłam akurat prawie cały czas sama, a jak leki jeszcze nie zaczęły działać, albo już przestwały to nawet nie mogłam podnieść małej. Przez cały ten czas Emi nie była na spacerku, bo nie dałabym rady znieść wózka i chodzić długo. Codziennie jednak wystawiałm Maleństwo na balkon i przesypiała gzrecznie nawet 2,5 godziny,w nocy podawał mi ją niemąż. Normalnie leżałam plackiem i była większa ulga, ale teraz to niemożliwe. Były momenty, że chodziłam trzymając się ścian i aż płakałam z bólu, ale na szczęście zaczęło powoli być coraz lepiej i dzisiaj jest już OK! Bałam się, że będę musiała zafundowac sobie znów serię zastrzyków, ale jakoś obyło się bez. Pokarm starałam się ściągać, ale robiłam to mało systematycznie, bo nie miałam sił, więc jest go coraz mniej(( W dodatku lewa pierś prawie przestała produkowac i teraz możemy z Emilką liczyć tylko na prawą. No a żeby było weslej od 3 dni Emilka jest przeziębiona, ma katarek, trochę kaszelku i kicha. U lekarza nie byliśmy, bo kazał w razie takich sytuacji podwać syropek, który przepisał przy ostatniej infekcji. Emi jest więc lekko upierdliwa,śpi tylko na dworze, a tak usypia na parę minut i budzi się zaraz, często z płaczem. Dużo popłakuje i niechce być sama. Najgorsze jednak, że nie chce jeść Dzisiaj przez cały dzień wypiła ok. 250 ml!!!!!!!!!!! Obojętnie czy z piersi czy z butli zaczyna pić chętnie, a potem płacze i nie chce więcej. Podejrzewam, że boli ją gardło, bo tak samo było ostatnio!!! Na szczęście w nocy śpi i je normalnie, niestety nawet po długiej przerwie między karmieniami nie starcza jej pierś i musi dostać mieszankę Nadal trzymam więc dietę, ilości pokarmu niewielkie, a tylko problem. Zastanawiam się, czy w ogóle warto jeszcze dawać jej mój pokarm. Chyba powoli przerzuce się na samą mieszankę(( Wyrodna matka!!!Pomimo ogromnych chęci i starań nie uda mi się już mieć wystarczającej ilości mleka, a i pewnie jestem tą sytuacją zawieszenia między cycem a butlą tak zmęczona, że daję mleczarni jakieś błędne sygnały. Emi zaczęła się bardzo ślinić??? Coraz rzedziej chce smoczka i nadal rąbie z zapałem piąstkę i paluszki!!! Obiecuję poprawę i postaram pisać terz regularnie)) emka55 - miło Cię tu spotkać Sporo nas łączy, mamy tak samo na imię i ja mam też najukochańszą Emilkę w domku!!! Rodziłyśmy też w pdodbnym terminiue, bo ja 14.08, no nasze dzieciątka do dużych nie należały!!! Chcoiaż Twój Mikołajek to olbrzym 7 kilogramów to już poważna waga!!! Twój synek podwoił już wagę urodzeniową i jeszcze trochę! Jak Ty to robisz??? Dajesz mu jakieś sterydy? No i pięknie śpi Mikołajek, aż trudno uwierzyć, że tak wcześnie zasypia!!! A Przejścia z Emilką to miałaś rzeczywiście, moja do najgrzeczniejszych może nie należy, ale nie ma nawet porównania!!! Super, że wyrosła na taką fajną i zdolną dziewuszkę Zdrówka dla Emilki i całuski dla gzreczniutkiego Mikołajka do mojej Emi!!! lelaska - nareszcie znalazłaś czas dla nas! Nie wiem, czy powinno się wykonywać rutynowo badania krwi u takich maluszków, ani nawet, czy rzeczywiście robi się je z główki. Ale chyba nie zaszkodzi, wiele razy czytałam na forum, że lekarze właśnie zaniedbują wykonywanie analiz krwi i moczu u niemowlaczków. Choć na pewno kłucie takiego bąbelka to męka dla matki Napisz co zdecydowałaś i jak tam wyniki! ksaga - niech Pawełek przyjmie najlepsze życzenia z okazji ukończenia 3 miesięcy. Cieszcie się sobą nawzajem i kochajcie się bardzo mocno. A Pawełek niech rośnie zdrowo i cieszy rodziców Kobieta, Ty też masz już co nosić!!! Ciekawe, który dzieciaczek zwycięży w niemowlęcej kategorii wagowej na 0k. 12 tydzień. My odpadamy, Emi nie przybiera chyba za dużo. Jest bardzo drobniutka i nikt nie wieży, że w sobotę skończy 12 tygodni. Nosi rozmiar 56 lub 62 z H&M! Buźki nie ma za bardzo okrąglutkiej, raczej podłużną, choć oczywiście trochę fałdek ma. Na wadze w domu w ubrankach wazy 5500g. Mamy iść w przyszły wtorek na szczepienie, ale chyba opóźnimy to. Jeśli chodzi o rozregulowanie w związku ze zmianą czasu, to wszystko przesunęło się o tą godzinkę. Zasypia teraz ok. 20.00 (czasem później), je dwa razy - ostatecznie wstajemy ok.7.00! A co do umiejętności to Emilka tez nie trzyma główki przy podciagniu jej za paluszki. Głowka odgina się do tyłu. Jej osiągnięcia nie zgadzają się z tymi opisywanymi w mądrych książkach, roziwja się chyba wolniej. Ale wszystkie moje kolezanki potwierdziły, że te różne umiejętności to chyba obserwowano u wyjątkowo uzdolnionych niemowlaków! Emi trzyma główkę, ale nie całkiem sztywno.Nie przwraca się i na razie nie zamierza, ale pięknie podnosi się na przedramionach leżąc na brzuszku. ramota - gratulacje z powodu ponownego "wejścia" w stare dżinsy!!! anna75 - bardzo przykro mi z powodu Twojej mamy, na pewno bardzo tęsknisz i teraz jak masz dziecko brakuje Ci jej tymbardziej. Każda kobieta chyba chciałaby dzielić się swoim szczęściem wynikającym z macierzyństwa ze swoimi rodzicami, a szczególnie matką! Nie mam tak bliskiej osoby na cmentarzu i bardzo boję się tej chwili, kiedy to się stanie! Cieszę się, że Mareczek daje Ci tyle szczęścia dobra26 - Twój Iwo ma duże szanse na pierwsze miejsce w naszym konkursie!!! Też liczyłam kupując ciuszki w ciąży, że Emi będzie nosiła rozmiar 68 tak około 6 miesiąca życia, ale u mnie ma to szanse się sprawdzić!!! A Ty musisz po prostu uzupełnić garderobę syneczka I jedz!!!!! Niedługonie będziesz miała sil klikać w klawiaturę)))Odważna jesteś z tym żłobkiem, ale pewnie nie masz innego wyjścia anmala - Twój Grześ zachowuje się dokładnie tak jak Emi gdy jest chora. Może trzyma go jakiś wirus. Chyba najlepiej byłoby zacząć od wizyty u pediatry i analiz. Na neurologa chyba za wcześnie. Ucałuj małego solenizanta ode mnie i Emilki z okazji ukończenia I kwartału życia! Życz mu dużo miłości, zdrówka, fajnych samochodzików, dobrego mleczka i fajnego gaworzenia z rodzicami! A jak zdrówko Oluni? borunia2 - te katarki to sa takie rwedne. Nie dość, że trwają wiecznie, to jeszcze wciąż wracają Mam na dzieję, że Natalka będzie teraz zdrowiutka!!! Napisz po szczepieniu ile wazy, może się policytujemy! I wpadaj częściej!!! krysias70 - zadroszczę sukcesów laktacyjnych!!! Oprócz urazu psychicznego i wyrzutów sumnienia jaki wywołują problemy z karmieniem, problemów organizacyjnych z przygotowywaniem butli, odkryłam nowy - KOSZTY!!! Kuuję to mleczko hypoalergiczne i puszkę zużywam w 5 dni!!!! A Emilkę poczeliśmy tak na początku grudnia po 2 latach znajomosci i w 2 miesiącu prób. Dobrze, że nie udało się w pierwszym, bo byłabym lipcówką i nie poznałabym Was!!!! Cieszę się, że Karolinka pożegnała się już z problemami brzuskzowymi i gratuluję jej umiejętności trzymania grzechotki! Tego Emi jeszcze też nie umie((( stynka2 - całe szczęście, że nie sprzedałaś jednak Asiuni Bardzo ucieszyłą mnie wiadomość, że Twoja córeczka jest już weselsza i tyel nie płacze!!! Pamiętam jak byłaś zmęczona i zdołowana tą całą sytuacją! Teraz może być już tylko lepiej! Super śpi Twoja córcia, wolałabym tak!!!!!!! Dagmar22 - no ja cały czas na Was czekam!!!! I wcale się nie boję))))) Biedulek Jasiu z tym katarkiem i kolkami!!! Masz jakieś podejrzenia od czego mogą być te pro Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 04.11.04, 21:23 Piękne lato mamy w listopadziePóki co korzystam z ładnej pogody ile wlezie (min.3h dziennie)Swoją drogą nasze dzieciaki to mają szczęście... Znów będzie o Emilce(Mikoś grzeczny jak aniołek)Dziś "przyłapałam "moją prawie dorosłą córcię jak swoją pupcią sprawdza głębokość muszli klozetowej(a może mierzyła obwód bioder??)Wchodzę do łazienki ...patrzę...oczom nie wierzę a tam wystaje tylko głowa nogi i ręce(reszta w środku)Jak zobaczyła moją minę to słodko powiedziała"mamuś mnie tak się wygodniej załatwia" ehhhh Potem na spacerze "przecierała nowe szlaki"(jak zawsze zresztą),próbując wspiąć się na szczyt schodów po barierce i...rozwaliła sobie brodę.Na szczęście u nas plastry z opatrunkiem mają właściwości momentalnie uzdrawiające i wraz z opatrzeniem brody łzy zaraz zniknęły.Na takie wydarzenia jestem zawsze przygotowana Zresztą tak wygląda zawartość mojej torebki: -plasterki -tony chusteczek higienicznych(zawsze brudne rączęta które muszą dotykać wszystkiego) -coś do zapchania buzi kiedy Emka mówi "kuuuup mi coś bo jestem taka głodna"- najczęściej to słyszę tuż po wyjściu z przedszkola) -pielucha tetrowa -pampersik mokre chusteczki no i najmniejszy rozmiar portmonetki(większa by już się nie zmieściła) Dziewczyny wypadają Wam włosy???Bo ja zaczynam się obawiać że zostanę łysa Ksaga klikałam do Ciebie na gg ale się nie doklikałam.Może jutro? Pozdrawiam Monika,Emilka i Mikołak Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004-do stynki2 i nie tylko 04.11.04, 22:23 Stynko, powiem tak. Jak czekałam całą noc na poród z "wyrokiem w Kieszeni" to zarzekałam się, że nigdy więcej... jakiś tydzień po pogrzebie miałam ogromną potrzebę bycia w ciąży, ale teraz wiem, że ja bardzo chciałam Hani. Teraz nie wiem. Niby chcę, ale strach jest tak ogromny, że nie wiem czy i kiedy się zdecyduję. Czeka mnie mnóstwo badań bardzo skomplikowanych, bo wyniki sekcji łożyska nie są jednoznaczne, więc muszę z każdej strony się zabezpieczyć na początek. Mam do was pytanie. Czy chcecie czytać tutaj te historie? Bo mimo tego, że jestem z wami i że jestem mamą Hani to nie mogę niestety uczestniczyć w codziennych chwilach jakie daje patrzenie na małego człowieczka. Więc bardzo was proszę powiedzcie uczciwie czy chcecie o Hani czytać? Bo ja mogę na inne tematy od czasu do czasu coś napisać. Ramota- specjalnie dla ciebie- pogoda nad morzem taka sobie. W sumie to jakaś niezdecydowana. Ciepło dosyc jest ale mżawka również występuje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: do YEN74 04.11.04, 22:59 Kochana Kasiu! Jeśli chodzi o moją skromną osobę to zawsze chcę i będę chciała czytać o Hani. Ty jesteś częścią nas - sierpniówek! Nawiązując do tego co napisała Stynka znam z widzenia dziewczynę, której po urodzeniu martwego synka psycholog zalecił wręcz szybkie zajście w ciążę. Ja wiem, że w tym przypadku czas nie leczy ran, że kolejny dzidziuś nigdy nie zastąpi TEGO DZIECKA. Nie potrafię w tej kwestii cokolwiek doradzić. Wiem, że dla wspomnianej dziewczyny to dziecko było cudowną "kuracją" (jeśli tak to można nazwać). Przytulam Cię z całych sił. Odzywaj się kochana. Zawsze na Ciebie czekamy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do stynki2 i nie tylko 04.11.04, 23:30 Hej Kasiu, z ręką na sercu zapewniam Cię, że bardzo chętnie będę czytała o naszej Hani! Myślę, że zarówno Ty jak i my musiałyśmy do tego dojrzeć, ale jest to naturalne. Wiele razy chciałam Cię o nią spytać, mam w głowie tysiące pytań do Ciebie, które zrodziły się podczas tych wielu chwil, kiedy o Was myślałam i myślę. Pisałaś, że trafiłaś na bardzo wrażliwego lekarza i cudowną położną, którzy wspaniali się Tobą zaopiekowali! Taki poród "z wyrokiem zdaje się być mi najtrudniejszą rzeczą na świecie, zamiast oczekiwania tragiczna świadomość. Domyślam się, że rodziłaś naturalnie i miałaś okazję powitać i pożegnać Hanię. Jak wyglądało to niezywkłe spotkanie? Jaka jest Hania? Jaki jej obraz nosisz w sercu i przed oczyma??? Cytałam o twoich różnych odczuciach po jej odejściu, mam nadzieję, że czujesz się coraz lepiej, ale może chciałabyś napisać też o tym. Czy zadajesz sobie pytanie: Dlaczego ja? Czy w zrozumieniu (nie wiem czy to właściwe słowo) tej tragedii pomogła Ci religia? Czy może w rezulatcie oddaliłaś się od kościoła? Wiersze są przepiękne! Dobrze, że rodzi się w Tobie myśl o trzecim dziecku, ale musisz być tego pewna na 100% Myślę, że jak będziesz już po badaniach, przyjdzie czas na decyzję. Mam nadzieję, że o ich wynikach będziesz nas też informować. Mam nadzieję, że te pytania nie są zbyt intymne. Jeśli tak jest, to nie dopowiadaj proszę! Ściskam Cię mocno - Monika Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do yen74 04.11.04, 23:32 Powyższy post jest oczywiście do yen, nie zmieniłam tematu! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do emka55!!! 04.11.04, 23:34 Pisałam do Ciebie też wyżej. Jak bedziesz chciała to też mogę Ci napisać jak zamieścić zdjęcia! Daj tylko znak! DobranocMonika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 09:20 Kasiu kochana-i ja chcę czytać o Hani, o Tobie, o tym co czujesz! Codziennie myślę o Was i pojawiają się pytania... Dziel się z Nami swoimi odczuciami, tym wszystkim co jest w Tobie! Czekamy Kasiu... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 09:33 Miniaxv-witaj, witaj... Ciesze się ze już dobrze z Tobą! Współczuję takiej choroby-brrr! Emka-ja też korzystam jeszcze w tej ładnej pogody i staram się bywać długo na podwórku-nawet do 4 godzin czasami nam sie udaje..) A Twoja Emilka to pomysłowa dziewuszka-nie ma co-hehe! Dagmar-trzymam kciuki aby katarek odczepił się od Johna A co do Krzysia-no cóż, my też teraz często z mężem mamy "odmienne zdania". Tak to chyba już jest. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że jeżeli para wytrzyma ze sobą i nie rozejdzie się po urodzeniu pierwszego dziecka to już zawsze będą dawać sobie radę! Więc trzeba nam wytrzymać-nie???? Stynka-fajno że Asia już grzeczniutka taka Lelaska-co do pobierania krwi-to mojej Oleńce pobierali krew do badania zaraz po urodzeniu (w związku z toxoplzamozą jaką przechodziłam w czasie ciąży) i w pierwszej Jej dobie życia pobrali Jej tę krewkę z nadgarstka i rączki, a potem w 3 tygodniu życia to już "tylko" z rączki. Co prawda słyszałam ze praktykowane jest pobieranie krwi z główki i też się tego obawiałam, ale słyszałam także odmienne zdanie na ten temat, że z główki jest łatwiej i mniej nieprzyjemniej dla dziecka.....gdzyż taką rączkę to trzeba na siłę trzymać aby nie ruszała!! Moja Niuńka też nie trzyma sztywno główki kiedy Ją podnoszę za raczki, ale trzymana w pozycji pionowej to już ładnie i dosyć długo tą główkę utrzymuje. Na brzuszku nie lubi leżeć (max 5 minutek i koniec). Rączki wędrują cały czas do buźki, ślini się strasznie, a ostatnio to chyba odkryła ze ma włoski na główce, bo teraz standardowo podczas karmienia to jedną rączką głaszcze się po tych swoich włoskach Zabawnie to wygląda!!!! Idę zjeść śniadanko, bo jeszcze nie zdążyłam. Papatki i miłego dnia. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 10:03 miniaxv- kurcze jak ty masz wene w tym pisaniu postów, kobito, jak nei pieszesz to nie piszesz ale jak juz zawitasz na forum to encyklopedia, az miło ciebie czytać, oby tak dalej, nie spuszczaj z tonu, brawo emka55- włosy wypadaja i to jak Mój Pawcio, podrapał sie dzis po głowce, jego raczki wedruja po całej twarzy i głowce i dzis sie porzadnei zadrapał, no i nie wiem czy mam sie martic , ale PAwęłek wkłada non stop paluszki do buzi, nie chce smoczka, tylko swoje paluszki, . głodny nie jest, bo mleko płynie strumieniami dziewczyny powiedzcie co może byc konsekwencja wkładnai paluszkow do buziulki, czy mam to tępic czy nie? Kochana Ksiu Yen- jesli tylko Ty sie z nami dobrze czujesz to jak najbardzej jest to twoje forum takzze , pisz Kobieto , pisz, może to ci pomaga znieśc ból a teraz spadam w podskokach bo męzulo chce wejsc na kompa i bedzie awnatura jak nie ustąpię papatki aha, ide do urzedu dowiedziec sie o wychowawczy, co i jak trzeba załatwic, pa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 11:31 Hej Żaby!!! Pogoda pod psem- inaczej barowa -ale i tak spacerek nas nie ominie. Wychodzimy jak narazie w każdą pogodę- zobaczymy, jak będzie, gdy przyjdą mrozy. I bynajmniej nie chodzi mi o Tośkę, tylko ja jestem dość mało odporna na niskie temperatury. Zgadzam się , że "mądre" książki mają się nijak do rozwoju naszych dzieci. Tośka trzyma sztywno główkę już od jakiegoś czasu, podciągana za rączki też trzyma główkę ale równocześnie po podaniu rąk podciąga się sama i przyciaga główkę do klatki piersiowej. Normalnie nie zaglądam do książek ale sprowokowałyście mnie swoimi postami. I wyczytałam, że tak zachowyje się dziecko po ukończeniu CZWARTEGO miesiąca (a Tośka ma skończone dwa i ciut!). I bądź tu mądrym. Z drugiej strony moja córcia leżąc na brzuszku nawet nie próbuje opierać się na przedramionach- mimo, że bez problemu unosi główkę. U nas też trwa era rączek w buzi. Powoli bo rączek dołącza to, co uda się w te rączki chwycić. Na razie to moim zdaniem tylko kwestia przypadku, że coś w te rączki wpadnie ale muszę teraz być czujna, bo Młoda potrafi przez sen owinąć sobie głowę pieluchą. Czy Wasze maluchy oglądają sobie rączki? U Tośki rączki pod względem atrakcyjności wyparły nawet pozytywkę. Ma to tę dobrą stronę, że Tosia potrafi się nimi zająć bardzo długo. A im bardziej jest zaabsorbowana- tym bardziej sie ślini... Wracając do "osiągnięć" naszych dzieci- to mam w pamięci sposób rozwijania się mojej siostry: wszystko skokami. Najpierw zdecydowanie odstawała od innych dzieci w jej wieku- moja mama zaczynała się nawet mocno niepokoić tak wolnym rozwojem, po czym nagle nadrabiała wszystkie umiejętności. Dlatego ja staram się nie przejmować, nie sprawdzać, bo przecież nie będę się martwić tym, że nie mówi jeszcze "guuuu", a już powinna ale za to radośnie pokrzykuje, a jeszcze nie powinna... Dobra, na razie dość o dzieciach.... Już chciałam zapłakać z zazdrości na wiadomość, że kolejna z Was (Ramotka- gratulacje!!!) zmieściła się w spodnie sprzed ciąży ale coś mnie naszło i ponowiłam próbę (ta przed tygodniem zakończyła się sromotną porażką) i o niebiosa (!!!), wlazłam, dopięłam się i nawet mogłam się poruszać!!! Narrrrrrreszcie!!!! Yen- ja właściwie mogłabym się podpisać pod listem od Minii (ale ona od razu zawlokła by mnie do sądu o prawa autorskie- a ma teraz tam takie znajomości, że hej!). Chcę jak najbardziej, żebyś pisała o Hani, o sobie i o tym wszystkim, z czym zmagasz się codziennie. Przecież pisanie postów "specjalnie dla sierpniowych mamuś, czyli tak, jakby się nic nie stało" byłoby na dłuższą metę nie do zniesienia tak dla nas, jak i dla Ciebie. Ja chcę tutaj CAŁĄ YEN- również z bólem, złością, smutkiem. Dotychczas nie wnikałam, nie pytałam, bo nie wiedziałam, czy to forum jest miejscem, w którym chcesz o tym mówic, czy my jesteśmy w Twoim odczuciu tymi, z którymi chcesz o Hani rozmawiać. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że Twoje ostatnie posty przeczytałam z ulgą- chcesz tu być- nawet nie wiesz jak się cieszę!!!!!!! Mam jeszcze tyle do napisania, więc wpadnę i dokończę. Teraz czas na spacerek i zakupy. Trzymajcie się babuchny- do niedługo!!! - Irena + Tosinek Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 12:20 Cześć Dziewczyny! Trudno mi regulrnie być aktywną, bo naprawdę czasu na wszystko nie starcza. To nie tylko dlatego,że mam wesołą trójeczkę.Ale ostatnio walczę z pokarmem. Jakoś się udaje, ale kosztuje mnie to wiele czasu. Chciałabym dać radę jeszcze przez 2 m-ce, ale nie wiem czy wytrzymam. Po obejrzeniu ostatniej zaklicznki dzieci, stwierdziłam,że mam podobny problrm jak bohaterka tego problemu- tylko na troszkę mniejszą skalę. Nie wiem czy oglądałayście. Generalnie 2 miesięczna dziewczynka prawie nie przybywała na wadze ( Moja Milenka przybywa- tylko na dolnej granicy). Mała z programu bardzo płakała wieczorem- mama myślałą,że to kolka, a mała była po prostu głodna. Wieczorem dziecko ma największy apetyt, a mleczrnie często mniej pokarmu produkują- jesteśmy zmęczone, czasami podenerowane. U mnie było podobnie, ja z kolei nazywałam to kolką wkurzeniuwką- myslałam,że mała jest zmęczona całym dniem. Ale po obejrzeniu programu stwierdziłam,ze spróbuję zastosować metodę polecaną przez zakliczankę i sprawdzić, czy te powodem płaczów nie był głód. Tak więc odciągam mleko między karmieniami, aby wieczorem po ostatnim karmieniu piersią dokarmic mała butelką własnym mlekiem. Jest to bardzo czasochłonne, ale działa!!!!! Mała od tygodnia nie płacze wieczorem. A równiez dzięki dodatkowemu odciąganiu zwiększyłam troszkę laktację. Jest już lepiej, małwj w ciągu dnia zdecydowanie wystarcza cycuś. jeżeli któraś z Was ma podobne problrmy polecam- spróbujcie. Minia- moze u Ciebie też dało by radę? Choć naprawdę rozumiem Cię,że masz chęć przejść na mieszankę. Ja też spróbowałam dokarmiać, ale moja niestety jak na razie nie chce żadnych mieszanek. Życzę Ci,aby malutkiej szybko przeziębionko przeszło i Wam zdrówka. Trzymaj się. Dagmar - A czy jesteś pewna ,ze to kolki, może u Ciebie też jest to problrem głodu? A w ogóle to głowa do góry. Naprawdę po dołku jest zawsze górka i życzę ci z całego serca,żeby u Ciebie tez tak było. U mnie tez 2 tygodnie temu miałąm dołek- choroby w domu, sprzeczki z męzem. A teraz jest super dzieci zdrowe. Z mężem romantico. Kupił nawet szapmapana i zparoponował romantyczną kapiel ze świeczkami. Fajnie było polecam. Może przecież to też wyjść z Twojej strony. Tego szampana za wile nie wypiłam, ale się super odprężyłam. Ksaga- Wkładanie paluszków do buziki jest bardzo naturalne , jet to jeden z etapów rozoju. I według mnie bardzo dobry znak, znaczy,ze dzidzia się dobrze rozwija, jest zaineresowana swoim ciałem. Ja bym absolutnie pozwalała. Oczywiście jak zaczyna ssać palec to są różne zdania, bardzo indywidulane. Ale chyba nie masz z tym jeszcze problemów. Borunia- daj znać i;e waży Twoja Natalka. Moja mała też nie należy do wielkoludów. Około 5,5 - 3 m- Pozdrawiam Was Wszystkie bardzo Serdecznie. Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 15:32 Cześć Dziewuszki Pisze w skrucie bo mala się wścieka. Natalka waży cale 5,5kg niezly z niej kolos-no nie i narazie robimy badania, ale okazuje się ze moczok i morfologia też. W poniedziałek ide do kontroli to się okaże co dalej. Przy tym wszystkim nie zachowuje sie jak glodne dziecko tzn nie płacze ponad przeciętną, jej płacz jest niczym innym jak wołaniem CHCĘ NA RĘCE!!!!!!!!!!!!! Moja pani doktor twierdzi że jak mleko jest to nie może byż niewartościowe a ja już nie wiem co myśleć. Dokarmianie nie wchodzi w gre bo próbowałam ale cyc poszedl w odstawke (jak u Juropki) po czym walczylismy dzielnie trzy dni, żeby oduczyć butelki. Zastanawiam się nad kupieniem tego SNSa Medeli, bo może wtedy coś by się ruszylo,ale nie wiem jaki to jest koszt. Minia Natalka dziękuje ci za życzenia urodzinkowe, a ja współczuje ci z powodu kręgoosłupa. Dokladnie znam ten ból- jestem po dwoch operacjach na kręgoslup. Karmieniem się tak bardzo nie przejmuj ja też bym już zrezygnowala jakby nie to że szymek bardzo choruje łapie wszystko, a tak natalka ma jakąś bariere ochronną. I nie musze chyba dodawać że rozmiar 62 jej ubieram ale rekawy podwijam. Pozdrawiamy bo beksa woła Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 15:45 Hej dziewczyny. Ciekawe, jak długo uda mi się popisać. Niuńka usypia na drugiej ręce.... Nawet nie wiem od czego zacząć. W końcu udało mi się przeczytać wszystkie posty i widzę, że nasza rodzinka się rozrosła - fajnie.\ I barzo się cieszę, że Yen wróciłaś. Forum bez ciebie było jakieś niepełne...w końcu to z Tobą pierwszą z dziewczyn z forum podzieliłam się moim szczęściem...Hania zawsze będzie naszym forumowym dzieciątkiem. Zuzia rośnie w oczach. Nadrabia zaległości - tydzień temu ważyła 5300 - wiem, że w porównaniu z niektórymi maluszkami to nic...Już wyrosła z tych najmniejszych ubranek, ale nadal jej rozmiar to 62. Z umiejętnosci to noszona pionowo ładnie trzyma główkę, trzyma chwilę grzechotkę, bawi się zabawkami, które sa przy bujaczku(zabawa polega na waleniu w nie raczkami). Po zmianie godziny tez się jeszcze nie przestawiła - zasypia co prawda wcześniej - wczoraj ok. 9 , ale budzi sie też wcześnie. Dziś np. ok. 5 była juz w pełni zwarta i gotowa do zabawy. Jakos udało nam sie ją uśpić, ale wytrzymała tylko do 6,30...Prawde powiedziwszy jakos się przestawiłam, i nie przeszkadza mi mniej snu(przedtem byłam śpiochem do kwadratu) Dziewczyny - czy na spacerki chodzicie same, czy macie jakieś kolezanki. U nas na osiedlu był wysyp dzieciaczków, a że jest tylko 1 miejsce ne spacery, wiec wszystkie mamy tam chodza. Z niektótymi sie znam, więc nie jest mi nudno. Śmieję się, że tworzymy mafię wózkową. Śmiesznie musimy wyglądać - czasami 6 mam z wózkami....chodzimy sobie w parach w "kolumnie" . Mamo_wiktora - ja tez przyłaczam się do poszukiwań osoby, która ukradła mi z doby kilka godzin. Może ustanowimy jakąś nagrodę?? Cały czas brak mi czasu... Wszystko robię w biegu i jakoś nie moge się przyzwyczaić do tego, że np. mieszkanie jest niedosprzatane, tzn zyję z tym, ale nie jest mi z tym dobrze. Czy tez tak macie. Kończę i postaram sie teraz pisać bardziej regularnie. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 09:52 Będzie króciutko bo czeka mnie wizyta u lakarza z Emką(mam nadzieję,że w poniedziałek "zaszczyci" swoją obecnością grupę zerową w przedszkolu)hihi zwłaszcza pani się ucieszy Podam tylko szybciutko swoje gg na wypadek gdyby któraś z Was miała troszkę wolnego czasu i chęci by po krótce wytłumaczyć co i jak z tymi zdjęciami A swoją drogą Miniaxv Emilka to śliczne imię nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 10:31 no i oto cały obraz mnieChciałam instrukcje na gg nie podając numeru(buuuu i już będzie oczywiste w kogo wdała się Emilcia) Zmykam czym prędzej bo mam gościaa potem wychodzimy do kontroli.PAAA NUMER GG 1663987 P.S. Zdjęcia nie mogą się już doczekać i ja też Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 12:15 hej Moniko, nie używam gg, bo niemąż znów coś poprzestawiał i teraz mamy tlen. Napiszę Ci tutaj: 1. Po pierwsze musisz w jakiś sposób umieścić zdjęcia w komputerze. Dokonasz tego skanując je lub zgrywając z aparatu cyfrowego za pomoca USB. Nie wiem, którym z tych sprzętów dysponujesz. 2.Zgrane zdjęcia umieszczasz najlepiej na pulpicie. 3. Owtierasz je w jakimś programie graficznym, może być Paint/Office. Teraz zajmujesz się ich rozmiarami. Zdjęcie nie może być większe niż 64kb i szersze niż 700 pikseli. Jeśli Twoje zdjęcia są większe to musisz je za pomoca tego programu odpowiednio zmniejszyć. 4. Wchodzisz na forum "Zobaczcie" i jak jsteś już zalogowana wybierasz link:"Rozpocznij nowy wątek". Wpisujesz temat postu oraz jego treść. 5. Pod okienkiem z treścią postu jest napis: " Tutaj możesz wstawić zdjęcia" i 3 linijki "Przeglądaj". Klikasz po kolei każdą z nich i z ich pomoca szukasz zdjęć u siebie w komputerze. Jak znajdziesz zdjęcia to klikasz na "Otwórz" - informacje o zdjęciu sa wtedy w tym okienku. 6. Klikasz "Wyślij" i czekasz na akceptację moderatora, zdjęcia ukażą się następnego dnia! AKTYWNY LINK ZE ZDJĘCIAMI POD POSTEM Jak będziesz już miała swoją stronkę, to otwórz ją i w okienku przeglądarki zaznacz jej adres, a następnie skopiuj. Następnie wejdź w "Moje forum" (pod tym dużym napisem) i tam w okienku sygnaturka wklej ten adresik. Mam nadzieję, że Ci pomogłam Jesli będziesz miała problem ze zmniejszeniem zdjęć, to możesz je do mnie wysłać, a ja to zrobię Mój mail: miniavx@wp.pl Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do emka55!!! 05.11.04, 12:16 Post ponizej jest do Ciebie Moniko! Znów zapomniałam zmienić temat. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 17:06 Hej, dzisiaj cały dzień siedzimy w domku, bo Emi nieźle przeziębiona, kaszle, kicha i jest marudna. Mam zawsze problem z tym, czy powinno się wychodzić na spacer jak dziecko jest chore. Do tej pory nie rezygnowałam z tego, ale może to źle? Jak Wy robicie. Dzień bardzo mi się dłuży.... Około 11.00 czyli w porze snu spacerkowego włożyłam Emilkę do wózka, i przykryłam kocykiem, bo w łóżeczku by nie pospała, a tak 1,5 godznki! Oprócz tego jak zawsze są tylko króciutkie drzemki hanka i borunia2 - no to nasze dziewuszki ważą podobnie, my też podwijamy jeszcze rękawki przy 62!Ale według siatki centylowej to idealna waga na około 3 miesiąc 50/50. Haniu bardzo Ci zazdroszczę, że masz tyle towarzyszek na spacerkach Samemu jest okropnie nudno!!!!!! Ja mam ylko jedną wózkową znmajomą, ale nie przepadam za nią. Ale u mnie też jest takie miejsce, gdzie wszystkie wózki się spotykają i jest to wielki ładny park, niestety jakoś brak chyba odwagi na zawieranie takich znajomości! Borunia, to prawda, że teoretycznie nie ma czegoś takiego jak za słaby pokarm! Najwyżej może być go za mało, ale podobno zawsze jest wartościowy dla dzieciaczka! A co do karmienia to martwi mnie właśnie brak odporności u Emi, ona wszystko łapie! Może są jakieś leki lub szczepionki uodparniające takie małe dzieci???????? Byłabym wdzięczna za info A to Ci sprytna Natalka! Uważa, że matka ma się zdecydować: albo butla albo cyc! antola - brawo dla zdolnej Antosi!!!!!!!!!Święta racja z tymi książkowymi normami! Najlepiej nie czytać, ale z drugiej strony czasem lepiej wiedzieć o braku jakiejś ważnej umiejętności, bo można pomóc maluszkowi, jeśli przyczyną jest np. jakaś choroba lub schorzenie. Ale oczywiście nie wolno przesadzać! Bardzo się cieszę, że chciałabyś podpisać się po moim postem do yen. Po napisaniu tego postu leżałam w łóżku i martwiłam się, że może za bardzo naruszam jej intymną sferę i pomyśli, że jestem wścibska. Irenko, plagiatuj mnie ile chcesz, to przyjemne, bo znaczy, że nie piszę samych głupot! mycha40 - co za zorganizowana kobitka, ma czas i siłę na igraszki w wannie!!! Dziękuję za radę odnośnie karmienia. Niestety odciąganie między karmieniami nie wchodzi w rachubę, bo jest go za mało!Emi co około 3 godzinki, a wtedy nazbieram około 40ml. A Mała nie wyciągnie nawet tyle, bo w przeciwieństwie do laktatora niecierpliwi się, że słabo leci. Tak więc normalnie dostaje butlę z mieszanką, a co któreś karmienie moje mleko odciągnięte. Teraz jak jest chora je bardzo niechętnie, a ściąganie jakoś nie pobudza już bardziej produkcji. Ale dobrze, że Tobie się udaje!!!!!!!!!!!! A może dzisiaj płatki róż w małżeńskim łożu i tańce w sypialni ksaga ja to bym chciała pisać krócje, ale nie umiem i potem biedulki musicie to czytać!!!!! emka55 - czy wszystkie Emilki to takie spryciury? Włosy mi nie wypadają jakoś specjalnie, przynajmniej nie zauważyłam nic takiego. Spróbuj może jakiś preparatów na wypadanie czupryny!!! Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 17:53 Yen, nie wyobrażam sobie żeby Cię z Nami tutaj nie było. Też bardzo często myślę o Tobie i o małym Aniołku Hani... Ja sama straciłam Mamę wiem, to nie to samo, ale też boli. A najlepiej jak się wie, że inni też o Tobie myślą i że się nkie jest samym. Trzymaj się cieplutko... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 18:07 Kochana Kasiu, przeczytałam właśnie na "Chore dziecko.Strata dziecka" post dotyczący pytań zadawanych mamom, które straciły dziecko. Jest tam też Twoja wypowiedź. Dało mi to dużo do myślenia i zrodziła się we mnie obawa, że możesz źle odebrać pytania, które Ci zadałam. Nie chciałabym być takim "wścibskim pytajnikiem". Nie kieruje mną jakaś chora ciekawość, chęć poznania jakiś drastycznych szczegółów. Pragnęłam tylko, żebyś podzieliła się z nami swoimi uczuciami i bardzo zależy mi na tym, żebyś napisała coś o naszej Hani. O jejku, sama się już gubię w tym wszystkim. Przepraszam, jeśli Cię uraziłam, nie było to moim celem. Mam nadzieję, że mnie jednak dobrze zrozumiałaś. Ściskam Cię! Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 18:30 Droga Kasiu!! Podzielam zdanie wszystkich mam, żepowinnas z nami zostac jak najdłużej. To wcale nie jest tak, ze tylko tobie to pomoże, dla mnie twoja historia jest wielką szkołą zycia. Nie wyobrażam sobie jak bym sie zachowała w twojej sytuacji ale wiem, że należy doceniać każdą minutę życia. Dzieki twoim postom inaczej patrzę na pewne problemy życiowe, mniej sie nimi przejmuję, nie przesadzam tak. Może to bardzo egoistyczne ale myslę, ze pomogłas mi docenic to co mam zanim to stracę. I bardzo ci za to DZIEKUJE!!! Jeżeli cie tym uraziłam to przepraszam !!! Ania i Marek "Przeżywajmy każdy dzień jak by był ostatnim" Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004-do YEN 05.11.04, 18:46 Cieszę się kochane, że chcecie mnie tu z moją historią. Antola chyba masz rację, bez Hani było by mnie tutaj tylko kawałek, ale też jestem w stanie to uszanować...Ale dobrze, że odważyłyśmy się nawzajem, aby o tym mówić. Minia-wiem, że nie kieruje tobą jakaś dziwaczna ciekawość. Z drugiej strony czasami jest dla mnie bolesne mówienie zwłaszcza o uczuciach. Możemy umówić się tak, że jeżeli masz czy macie dziewczyny jakieś pytania to pytajcie, a ja jeżeli będę w stanie na nie odpowiedzieć to odpowiem, jeśli nie to po prostu uczciwie napiszę, że nie jestem jeszcze na to gotowa. Ok? Czy jest to miejsce na takie historie? To chyba zależy od wszystkich. To z wami w końcu przeżywałam wszystkie radości i smutki ostatnich miesięcy ciąży i nie wyobrażam sobie bardziej życzliwych mi osób. To Wy byłyście ze mną i Hanią jak jeszcze kopała, spała czy miała czkawkę. Na tamtym forum znają tylko koniec albo początek nowej historii... Wieczorkiem postaram odpowiedzieć na kilka pytań Minii... Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 22:24 cześć mamuśki!Nareszcie zazegnaliśmy choróbska(Emilka idzie do przedszkola!!!) Niech trochę teraz pani się nagimnastykuje odpowiadając na pytania typu"dlaczego reszta jest zawsze mniejsza od sumy którą płacimy"itp Miniaxv i Ksaga jeszcze raz ogrome dzieki za pomoc-zdjęcia powinny już być jutro Do mam chłopczyków: czy macie jakieś problemy z zabiegami higienicznymi "siusiaczków"?(mam oczywiście nadzieję ,że nie) Ale jakby co-jako doświadczona mama po przejściach(Mikoś ma już zabieg za sobą)służę radą. Opowiem Wam o naszych pobudkach.Od dwóch dni Mikołaj budzi się punkt 6,przez jakiś czas kręci się aż w końcu włączam lampkę nocną i...następuje najpiękniejszy okrzyk zachwytu i radości,że nagle pojawia się mamaAż chce się wstać Mam dwa pytania: - czy jeszcze jakiś sierpniaczek oprócz mojego robi kupkę średnio co dwa karmienia? - czy "cyckowanie" co ok 3 godziny (w nocy również)nie jest zbyt częste? Miniaxv trzymam za Emilkę kciuki(słabość do imion) żeby szybciutko wyzdrowiała.A jeśli chodzi o spacerki z przeziębionymi dzieciaczkami to najlepiej skonsultować to z lekarzem.I o ile z katarkiem można a nawet trzeba wychodzic to kaszel u takich maleństw może być już oznaką poważnej choroby (niestety z moją córcią byłam w szpitalu jak miala zaledwie 2 i pół miesiąca i zawsze zaczynało się niewinnie od katarku...)Może nastraszyłam ale w końcu od czego są lekarze. I lepiej latać z byle katarkiem niż potem męczyć szkrabka zastrzykami.Będę trzymac mooocno kciuki za emilkę i córeczkę boruni(uuups zapomniałam imienia,) i inne przeziębione maluszki także. Może chcecie przepis na szybkie ,tanie i nawet mi się udające ciasto z jabłkami i budyniem? Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 22:39 mam nadzieję,że chcecie 1 kg jabłek 1 kostka margaryny 4 jajka 1 i1/2 szkl.cukru 1 szkl mąki pszennej 1 szkl mąki ziemniaczanej 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 2 budynie śmietankowe albo wanil. 1 litr mleka Margarynę z żółtkami i ze szklanką cukru utrzeć .Powoli wsypywać ucierając jednocześnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia a następnie delikatnie całość wymieszać z ubitymi na sztywno białkami. Ugotować budyn ( ja gotuje w niecałym litrze mleka,tak ok 800ml) Na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą blaszkę wyłożyć 3/4 ciasta, na nie utarte na grubych oczkach jabłka(odcisnąć lekko sok)Na warstwę jabłek wlać gorący budyń i na koniec resztę cista. (ok170 stopni ok 50 minut-ma być ładnie przyrumienione) można posypać cukrem pudrem po upieczeniu oczywiście Dla mnie jest Pyszne!Dziś wieczorkiem upiekłam i już nie ma połowy hihih a potem z zazdroscią czytam że wciskacie się w ciuchy przedciążowe...ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 22:31 Po pierwsze: wszystkiego naj dla Małego Iwo!!! Niech rośnie tak jak do tej pory i cieszy się każdym nowym doświadczeniem!!! Mycha - te kolki to nie z głodu, Jasko już dawno jest na sztucznym mleku, cyca dostaje tylko jako zabawkę i przytulankę. Dzięki za słowa pociechy jeżeli chodzi o stosunki damsko-męskie. Yen- Kochana, nasze forum byłoby nie takie samo bez Ciebie. Nie uciekaj od nas! A Jasio ma jednak jakąś bakterię w nosku, dzisiaj dzwoniłam po wyniki do laboratorium. Właśnie zaczął się koncert płaczu, więc spadam. Buziaki!!!!!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004-kawałek o Hani... 05.11.04, 23:16 Ja jak zwykle plączę się po nocy Czasami nie mogę uwierzyć jak bardzo szybko płynie czas... Jedna chwila czasami wystarczy aby zmienić całe twoje życie... Minia, Antola i cała reszta No i Kapitanie... Pytałyście sie mnie czy mogłam się z Hanią pożegnać. Mogłam. Nie widziałam jej natomiast zaraz po porodzie, nie odważyłam się... Czułam, że jeżeli zobaczę tą małą kruszynkę to serce pęknie mi na pół...Rodziłam w ciszy, bez ktg, bez pediatry i bez pierwszego krzyku... O tym, że Hania nie żyje wiedziałam od godz 19 we wtorek, Hania urodziła się w środę o 10:29 z wagą 2050 g i 52cm. Miałam całą noc na to aby pożegnać się z nią. Nie miałam siły, aby oglądać ją po porodzie. Natomiast mój mąż został wpuszczony po porodzie na septyczną i mogł ją zobaczyć, pogłaskać. Cóż, całe to zdarzenie nauczyło mnie pokory. Pokory wobec życia, Boga, świata... Nie ma we mnie złości, tylko ta tęsknota, ta pustka... Wiele osób mówi czasem "wyobrażam sobie co czujesz..." (ja kiedys pewnie też bym coś takiego powiedziała), ale nie wyobraża sobie i niech tego nie robi. Bo ból ten jest czasami ostry jak brzytwa, czasami łagodny, ale jest. Narodził sie wraz ze smiercią Hani... Dobranoc kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004-kawałek o Hani... 05.11.04, 23:39 .......Yen cokolwiek bym napisała byłoby w tej chwili zbyteczne.Tego poprostu nie da się ubrać w zwyczajne słowa.Tak bardzo chciałabym Ci jakoś pomóc,tylko jak? i czy wogóle jest to możliwe????...... Kochana Yen ,przytulam Cię najmocniej jak tylko potrafię... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004-kawałek o Hani... 06.11.04, 00:22 Yen - ból ściska moje serce... Tak bardzo chciałabym być przy Tobie, przytulić Cię, pogłaskać, popłakać razem z Tobą... Jestem taka zła na siebie i cały świat, że nic nie moge dla Ciebie zrobić, a tak bardzo bym chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 05.11.04, 23:19 Już śpi... Dzisiaj byłam u fryzjera dla poprawy humoru, wyszło nawet nieźle-nieskromnie powiem. A jutro wielkopomny dzień mojego synka- chrzciny! Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, mały się zachowa jak dorosly mężczyzna w kościółku i nie odwali jakiegoś numeru. Buziaki dla całej forumowej Rodzinki!!! daga&jaś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 07:12 Yen - ja nie potrafię sobie wyobrazić takiego bólu, jaki przeżywasz, żadna z nas nie może byc przy tobie i cię przytulić, a sądzę że to również nie przyniosłoby ukojenia... Pewnie tego nie pamiętasz, ale zanim pojechałam do szpitala podałaś mi swój numer abym mogła was zawiadomić smsem co i jak, ja gapa oczywiście to przeoczyłam, a potem dziękowałam Bogu że jestem tak mało spostrzegawcza i że nie wysłałam ci wówczas mojego radosnego smsa o narodzinach Julci, przysparzając dodatkowego bólu. Chciałabym móc ci pomóc, ale to chyba niemożliwe. Myślę o tobie ciepło, chcę żebyś tu z nami była i pisała o tym o czym chcesz. Borunia, Stynka, Mycha - witam zaginione, tak teraz nadrabiacie, że mam opóźnienia w czytaniu Nadal cierpię na brak czasu moje drogie więc musicie mi wybaczyć to pośpieszne pisanie. Wiktorek czuje się lepiej, ale moja bezsenność się pogłębia, dodam że tabletki mi nie pomagają. Jutro chyba pojadę podreperować fryzurę, bo w poniedziałek czeka mnie kolejna rozmowa w sprawie pracy (II tura u tych samych headhunterów). Oprócz czasu gdzieś mi wcięło moje poczucie humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 11:43 Cześć, poszłam za radą emka55 i wietrzę Emilkę. Bardzo cieplutko ubrana śpi sobie na balkonie. To chyba nawet lepsze niż spacer, bo to b. duży balkon i dośc obudowany więc nie czuć tam wiatru. Apetyt u Emi nadal słaby, ale najwazniejsze, że z przeziębieniem nie jest gorzejNiemąż oczywiście w pracy i będzie najwcześniej o 19.00 Zaczyna mi doskwierać samotność yen - cieszę się, że mnie zrozumiałaś. Ta noc, gdy żegnałaś się z Hanią była pewnie najdłuższą i najcięższą w Twoim życiu. Rozumiem, że nie chciałaś zobaczyć jej po porodzie. Miałaś do tego prawo, a szczęściem w tym ogromnym nieszczęściu jest z pewnością to, że potraktowano Was z godnością. Trudno mi odnosić się w jakiś sposób do tego co piszesz - nie mam do tego ani prawa, chęci, ani nie czuję takiej potrzeby. Szanuje wszystkie decyzje, które jako rodzice Hani podjeliście wtedy. A co do reakcji otoczenia na śmierć dziecka i kwestii jego stosunku do rodziców, którzy je stracili to bardzo poważny temat, ale właściwie tabu. Osobiście mam kontakt z matkami, które urodziły martwe dzieci, straciły je w trakcie porodu lub bezpośrednio po. W mojej pracy sa aż trzy mamy, które przeżyły taką tragedię. Z jedną z nich mam bliższy kontakt, o tym nieszczęściu dowiedziałam się od niej, kiedy jeszcze wcale tak dobrze się nie znałyśmy. Ona ma obecnie wspaniałego 4 letniego synka. Często składało się tak, że byłyśmy w pokoju nauczycielskim same i rozmawiałyśmy. I wtedy zwróciłam uwagę, że ona często mówi o swoim pierwszym porodzie, doszło do tego, że coraz częsciej podkreślała w naszych rozmowach, że była dwa razy rodziła. Wiedziałam natomiast, że ma jedno dziecko. Po jakimś czasie zrozumiałam, że ona daje mi znaki, że chce, abym ją o to spytała. Pewnie sama nie chciała zaczynać tego tematu. I kiedyś spytałam ją o to pierwsze utracone dziecko i wiem, że ją to ucieszyło. Wszystko mi opowiedziała i poczułyśmy, że jesteśmy sobie bliższe. Wreszcie zrozumiałam, dlaczego jej stosunek do synka jest trochę "dziwny" - rzucająca się w oczy nadopiekuńczość. Ona dała jasny sygnał i pewnie każda z mam aniołków to robi tylko my, osoby stojące poza tym, mimo oogromnych chęci nie umiemy często ich odczytać. Gadamy więc różne banały, a w wielu przypadkach odsuwamy się w cień i unikamy kontaktów. To takie działanie po omacku. Widzę, że masz zrozumienie dla tego typu reakcji ludzi i bardzo to u Ciebie szanuje, choć pewnie w środku często coś się w Tobie aż gotuje. Nie jestem psychologiem, ale myślę, że mówienie o śmierci Hani pomoże Ci w odnalezieniu się w tej całej sytuacji. Poza tym Twoja kruszynka na to zasługuje. Dobrze jest mówić. Najgorze to chyba tłamsić wszystko w sobie. Rozumiem też, że nie na wszystkie pytania będziesz chciała odpowiedzieć - wszystko z czasem. I tak uważam, że jesteś bardzo dzielna, Jak będziesz u Hani to przekaż jej, że myślimy o niej i zawsze będzie w naszych sercach. emka55 - posłuchałam Cię!!!A ten kaszelek to tylko takie rzadkie pokasływanie. Z katarkiem chyba lepiej więc mam madzieję na szybkie wyzdrowienie. Mam nadzieję, że moja Emilka nie będzietaka mądra jak Twoja, bo miałabym problemy z odpowiedziami na takie mądre pytania dagmar - trzymam kciuki za Jaśka. Mam nadzieję, że doceni powagę sytuacji i zachowa się porządnie! Biedulka jesteś - po 23.00, a Ty piszesz, że John już zasnął(( Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 11:44 Dzisia jestesmy wypoczęci, Natalka dostała po kompieli butle dojadla troche cycem i po 21 już spała, a to do niej nie podobne. Dzisiaj mężuś pojechał kupić tego SNSa i zobaczymy,mam nadzieje ze pomoże bo to nie maly wydatek. Wiem już że Natalka jest leń i nie bardzo chce jej sie ssac jak mleczko zaczyna słabiej lecieć w konsekwencji czego nie opróżnia cyca i laktacja się zmniejsza. Potem znowu akcja odciągacz jest troche lepiej mleczka więcej odciągacz do szafki mala nie ciągnie mleczka ubywa i tak w kółko. Chyba wybiore się do poradni laktacyjnej. IWO wszystkiego najlepszego z okazji 3 miesiączka dużo zdrówka i uśmiechów życzy ci Natalka. Kóraś z Was pytała o pobieranie krwi. My mamy już to za sobą, a nasza przychodnia ma podpisaną umowe z labolatorium gdzie krew u takich maluchów pobierają z palca. Dzielna nasza dziewczynka nawet się nie obudziła. Dzisiaj u nas dzień wielkiego sprzątania, bo domek pomalu zarasta brudem tylko jakoś chęci brak. Zamiast wykorzytać sytuację że jedno spi a drugie się bawi to ja siedze tu czytam wasze posty, apotem nażekam ze się wyrobićz niczym nie mogę. Pozdrawiam i uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 14:37 Hej Kobitki Niestety nie moge nic dobrego pisac o Synalku. Cokolwiek napisze to robi dokladnie odwrotnie. Ostatnio pochwaliłam się, że ślicznie zasypia po nocnych karmieniach i "masz babo placek" od kilku dni wybudza sie i marudzi jak tylko zje. A poza tym chyba mu sie wyrzynają ząbki, bo nie dość że się ślini to jeszcze zaczyna mi gryżć piersi jak je. Jeżdzi języczkiem cały czas po dolnych dziąsełkach. Kurcze, czyżby tak szybko? Czy waszym dzieciaczkom też się już wyrzynają zębulki? A poza tym jest dzosiaj okrtopnie zimno i jak wyszłam na spacer to po pół godziny wróciłam, szczękając z zimna. Całe szczeście że Iwus opatulony od stóp do głów. lelaska - najlepiej pobierac krew dzieciaczkowi z główki, bo to nie boli, a potem nie ma problemu żeby się zagoiło. Tak pobierali w szpitalu, jak Iwo był chory i nic mu się z teo powodu nie działo. ramota - Iwuś wie od dawna gdzie ma włoski Z tym że ten mały nicpoń zamiast je głaskać to je sobie wyrywa zwłaszcza gdy Go karmieNa brzuszku tez wytrzymuej max 5 min. ale za to trzyma bardzo wysoko głowę. A podciągany za rączki do pozycji siedzącej z plecków, niestety nie trzyma sztywno tej swojej łepetyny. Widocznie jeszcze na to za wcześnie. ksaga - ja na razie dziecku pozwalam trzymać łapki w buzi, to jest nie do opanowania, ale podobno trzymiesięczniaki tak mają. antola - masz rację co do tych książkowych etapów rozwoju naszych pociech. Każde niech się rozwija swoim tempem. Kiedys jak nie było takiego dostępu do książek i internetu kobiety się tym nie martwiły i sądzę że to było lepsze. Bojak sę człowiek stresuje to od razu to wpływa na dziecko itd. mycha40 - cieszę się że pracujesz nad laktacja i że Milenka w końcu nie płacze wieczorami. Cel uswięca środki borunia2 - SNS Medeli kosztuje 70 zł. Podobno to działa - moja koleżanka wypróbowała na sobie i się udało ruszyc wage jej córki w bardzo szybkim tempie.A tych rureczek jej córeczka wogóle nie czuje. Dziekuje za zyczenia dla Iwa, Pozdrow Natalke od niego ha_nka - niestety ja mieszkam w centrum miasta i nie ma tu wielu miejsc na spacery. NIestety na te spacerki tez chodze sama bo to dzielnica "emerytów" Zazdroszcze Ci tych spotkan "towarzyskich" z innymi mamusiami, zawsze razniej w wiekszym gronie. emka55 - co mialas na mysli mowic o zabiegach higieniczych z chlopcami. Mi pediatra zakazala odsuwac napletek i go czyscic wiec nie robie z siusiaczkiem mojego Synalka absolutnie nic. A moze powinnam...A poza tym ja tez "cyckuje" Iwa co 3 godzinki lecz w nocy ma 1 przerwe okolo 5-6 godzinna. Wychodzi tak 7 karmien na dobe. A jak to jest u Ciebie? dagmar - dziekuje za zyczenia, na pewno je przekaze Synalkowi Zazdroszcze Ci tych chrzcin, Iwo dopiero bedzie mial ten wielki dzien 21 listopada, az sie boje pomyslec co to bedzie... Tyle ludzi, tak naprawde nie lubie takich spotkan, dobrze Nam jest w trojke w domu a nie jak wszyscy skacza wokol. miniaxv - ciesze sie ze Emilka wraca do zdrowia, ja tez chyba zaczne balkonowac Iwa, wlasnie teraz to zrobilam. Zaczynam byc leniuszkiem i nie chce mi sie chodzic na te 3 godzinne spacery jak za oknem jest zimno i mokro. Czy jestem wyrodna matka Ok chyba to tyle na dziesiaj - ide zrobic ciasto ze sliwkami, ale onbiecuje ze nastepne bedzie to z jablkami i budyniem To na razie i milego weekendu kobiałki Dobra i Synuś Iwo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15424868&a=15424868 Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 15:37 dobra26-z tymi siusiakami to sa rózne szkoły...W przypadku Mikiego pediatra juz przy pierwszej wizycie lakarskiej KAZAŁA sciagac.Próbowałam ale nie potrafiłam tego zrobic. Na szczescie mam kolezanki-zwołałam sympzjum hihih poogladały , podotykały i jednomyslnie orzekły STULEJKA.Wystraszona poszłam do pediatry i mówie ze sciagnac sie nie ani troszke.Pani doktor załozyła mocniejsze okulary hihihi i powiedziała "faktycznie pani sobie nie da z tym rady" Idała skierowanie na zabieg chirurgiczny.Chirurg powiedział ze dobrze ze sie tak szybko zdecydowałam bo pózniej trzebaby było nacinac a tak to obyło sie bez tego.Zabieg polegał na ROZCIAGNIECIU napletka w znieczuleniu miejscowym.(dzieki temu ze skórka jest jeszcze bardzo elastyczna)Teraz przy kazdej kapieli odciagam juz do konca i dokładnie myje.I ciesze sie ze mamy to juz za soba!!! Apropos slinienia to własnie trzymam młodego na rekach i mam juz cała bluzke mokra.Byc moze to faktycznie ida zebiska Moja Emilka miała pierwszy zab jak miała 4 miesiace. Mikołaj je w nierównych odstepach czasu ale tak srednio co 3 godziny czyli ok 8 razy na dobe. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 14:42 Minia-tak sobie myślę o tym co napisałaś...jak rozmawiać, kiedy i czy w ogóle. Każdy swoję stratę przeżywa inaczej, jeden potrzebuje samotności, drugi wygadania itd. Zasady spisane na forum "Strata" są bardzo ogólne i szerokie, takie "ramy", natomiast wydaje mi się że najrozsądniej jest po prostu pytać, ale w sposób bardzo uczciwy i nie obruszać się, kiedy taki rodzic nie chce mówić.Chyba najgorzej przez nas przyjmowane jest milczenie, odbieramy to tak jakby ktoś uznał, że naszego dziecka nigdy nie było...a osoba często nie mówi, bo boi się nas urazić -koło się zamyka. Wydaje mi się, że najważniejsze jest nastawienie obu stron. Pozdrawiam was Ps. Własnie kupiłam sobie działkę warzywno-rekraacyjną Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 20:18 Cześć, moja Emilka najukochańsza już śpi. Miała dzisiaj bardzo dobry humorek i widac, że jest już lepiej. Dziękujemy mamie Iwo za troskę. Emi zaczęła się parę dni temu ślinić, ale na razie nie widać żadnych sladów ząbków. To się chyba sprawdza opukując łyżeczką dziąsł. Ale ona ma 12 tygodni, więc to chyba za wcześnie Za to martwi mnie inna rzecz. Moja Emi stała się niejadkiem, tak jak podobno ja w dzieciństwie Dzisiaj od rana zjadła ok.250 ml, a to przecież za mało!!!!!Jedzonko trzeba jej wciskać, pije bardzo małe ilości i dość często. I nie jest to sprawa brzuszka, ani też pzreziębienia, bo trwa już od ponad tygodnia. To samo dzieje się jak dostaje cyca, pociągnie parę razy i cała zadowolona wypuszcza. Nawet nie wiecie jaka to męczarnia. Na tych mlekach modyfikowanych jest napisane, żeby raz przygototwanego mleka nie podawać ponownie, tylko przygotować nowe. Tylko wtedy nie robiłabym nic innego niż szykowanie butli, no i marnowałyby się straszne ilości mleka. W nocy zaczęła budzić się częściej, czyli 3 razy. Wszystko dlatego, że wieczorem zjada 0k.40- 50 ml! Nigdy nie wypijała butelki na jeden raz, ale teraz to już przesada. Nie płacze z głodu, jest bardzo pogodna. Je chętnie, ale malutko. Czy któraś z Was miała lub ma niejadka w domu???????? Znalazłam nową i droga pasję - kupowanie zabawek!!! yen - masz oczywiście rację z tym pytaniem, o to mi chodziło, tylko pewnie znów wyraziłam się niejasno Gratuluję działeczki! Jako dziecko blokowisk szczerze zazdroszczę Ci kawałka zieleni!!!!! Napisz coś więcej o tym nowym nabytku! borunia2 - mam nadzieję, że te rurkowe cuda pomogą Wam w karmieniu i wszytkie problemy z tym związane znikną)) Napisz, jak się udała pierwsza próba!!! iwo - a Ty śpij ładnie i nie płacz!!!Mama nie ma siły nosić Cię i chciałaby wieczorkiem odpocząć)) Pozdrowionka - Monika&Emilka emka55 - jak już będą zdjęcia to napisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 20:50 Hejka wieczorowo, Moj Iwus po kapieli tez juz zasnal grzecznie sam w drugim pokoju. Ostatnio nawet przyjaciel smoczek poszedl w odstawke, bo jest przyjaciolka raczka. Nie dosc ze jest zawsze blisko to jeszcze ciepla i miekka Dziekuje miniaxv za zyczonka, miejmy nadzieje ze Iwus poslucha i ladnie bedzie spal po nocnym karmieniu Powiedz mi jak to jest z opukiwaniem dziaselek w sprawie zabkow? Biedaczko, ta twoja Emilka to rzeczywiscie straszny niejadek. Niewiem co Ci doradzic w tej sprawie bo ja mam odwrotny klopot. Moj Iwus 250 ml wypija podczas dwoch "cycowych sesji". Obliczylam ze na dobe to pije minimum 700 ml. Jezu , gdzie mu sie to wszystko miesci Jak to jest u Was ze zmianami pieluszek. Ja Iwa trzymam w jednej cala noc zeby Go nie wybudzac zmiana w nocy. Rano ta pielucha wazy 0,5 kg.!!! Wazylam, bo nie moglam uwierzyc. emka55 - podobno maluszki do 3 roku zycia maja tzw. stulejke fizjologiczna, ktora sama mija. A jak sie naciaga za bardzo napletek tak zeby zszdl to mozna go uszkodzic i powstaje blizna, ktora niestety sie usuwa operacyjnie. I badz tu madrym Ale sie dzisiaj poudzielalam, spadam do mycia bo za chwilke przychodzi moj niemaz z pracy, wreszcie!!! Milej nocki - i ZEBY BYLA PRZESPANA - tego wszystkim Mamusiom zycze Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 20:56 To tak jeszcze mała dygresja do tego co powiedziałam wcześniej. Śmierć Hani na pewno we mnie wiele zmieniła, ale nie dostałam przez to recepty na życie, nie stałam się również aniołem. Ani kimś kogo należy omijać szerokim łukiem, ani kimś kto ma odpowiedzi na wszystkie pytania, a wręcz przeciwnie, chylę czoła przed wieloma rzeczami. Wiecie co powiem wam że ja czasami mam problem z pytaniami do osieroconych rodziców, zwłaszcza na początku, ale dosyś przygnębiania... A działeczka świetna, ma mały domeczek z kominkiem, trochę drzewek, jeżynki i mnostwo kwiatów, ale niestety nie jest jesienią zbyt efektowna. Zobaczymy na wiosnę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 06.11.04, 22:00 dobra26 -bardzo się martwię, że Emilka zaczęła tak mało jeść. Na razie chyba nie waży za mało, ale jak tak dalej będzie to jeszcze schudnie A Twój Iwo to mały smok!!!! Ciesz się, że tak ładnie przybiera i ma apetyt! Podobno dzieci na piersi nie można przekarmić, a w przyszłości nie grozi im otyłość Moja przjaciółk, mama 18-miesięcznej Gabrysi, sprawdzała, czy ząbki wychodzą stukając w dziąsła wypukłą częścią metalowej łzeczki. Jak ząbek się już szykuje do wyjścia, to będzie inny odgłos! U Emi smoczek też idzie w odstawkę, a łapka to delicje!!!!!!!! Miniam, mniam!!!!! Emilka lubi też bardzo oglądać telewizję! mamy jeden pokój więc pudło często gra, a Emi aż wykręca główkę, żeby tylko pooglądać. Jest wtedy bardzo poważna i sprawia wrażenie jakby wszytko rozumiała Wczoraj bardzo interesował ją wywiad z Siemiątkowskim na TVN24 Oczywiście nie myślcie, że sadzam ją przed telewizorem, żeby mieć spokój!!!!A spacerki na balkonie to super sprawa! Można w tym czasie sporo zrobić w domu, albo popisać na forum)) No i trzeba z tego korzystać, bo niedługo się skończy!!!!! Za jakiś czas nasze dzieciaczki nie będą coraz rzadziej spać na spacerkach i będa tak zainteresowane otaczającym je światem, że balkon nie będzie wchodził w rachubę!!! No i nie trzeba marznąć i łazić bez sensu!!! yen - no i jeszcze ten domek. Fajnie, że się Wam udało z tą działeczką, bo pamiętam jak bardzo chciałaś trochę zieleni na własność A tak w ogóle to jest mi bardzo smutno Emi śpi, niemąż wrócił o19.00, zjadł i zasnął. A ja znów sama............ . Weszłam na forum "Ciąża i poród" i trochę poczytałam. No i wróciły wspomnienia z tego okresu. Wzruszyłam się popłakałam jak głupia! Tęsknię za tymi wszystkimi problemami, czkawką i kopniakami Emilki. Mam wrażenie, że byłam w ciąży dawno temu, a to raptem 3 miesiące. Dobranoc Mamuchy. Jutro pewnie mnie nie będzie, bo niemąż wyjątkowo w domu i będzie mi znów zarzucał, że nie mam dla niego czasu, a dla Was owszem! A więc do poniedziałku! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 07.11.04, 10:55 Hej kobitki!!!!!! Macie wszystkie serdeczne pozdrowionka od Dolotki.Dostałam smsa, pyta co na forum się dzieje i co u Was? Powiedziała ze postara się o internet, bo do kawiarenki z Aurelką to jakoś nie bardzo-hehe! Powiedzcie mi kochane czy któryś z Waszych Maluszków karmionych tylko piersią robi kupki co około 10 dni??? Dzisiaj mija już 9 dzień jak moja Oleńka nie robi kupalka.... Wcześniej miała przerwy 7-mio dniowe, ale lekarka powiedziała że widocznie mój pokarm jest dobrze wchłanialny i nie mam się niepokoić... No, ale 10 dni????? Czy któreś dzieciątko też tak ma????? Yen-cieszę się, że chcesz z Nami rozmawiać o Hani!!! A co do działeczki-super pomysł, tylko pozazdrościć Dobra-całuski dla syneczka, niech chowa się zdrowo! STO LAT!!!!!!!!!!!! A ja też trzymam Oleńkę przez całą noc w jednym pampersie i też rano sporo waży- hehe Miniaxv-ja też czesto z sentymentem wchodzę na "ciąża i poród" i "w oczekiwaniu".....Nawet ostatnio pojawił się tam już wątek "Lipiec 2004", więc lada moment pewno pojawi się i SIERPIEŃ....... Dagmar-jak tam Wielki Dzień Johna????? A jak Krzyś zareagował na nową fryzurkę- co?? Ha_nka-ja na spacerki chodzę z innymi Mamusiami Weselej i raźniej. No i miło tak sobie poplotkować...... Prawie codziennie umawiamy się z koleżanką, którą poznałam jeszcze w szkole rodzenia, potem spotkałyśmy się w szpitalu, Jej córeńka jest starsza od Oleńki o 3 dni, no i mieszkają jedną uliczkę od nas Ponadto sąsiadka z pietra wyzej ma czerwcowego syneczka i też często razem przesiadujemy pod blokiem )) Emka - myślę ze w najbliższym czasie skorzystam z Twojego przepisu ) Uciakam, bo jutro jadę do szkoły i odciągarka juz na mnie czeka. Miłego dnia. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
lelaska Re: SIERPIEŃ 2004 07.11.04, 15:06 Cześć Dziewczyny!!! Jesteśmy juz z Bartoszkiem po badaniu krwi.Udało się, zrobiono to z paluszka. Nawet nie pisnął!!! Nie wiedziałam,że mam takiego dzielnego syna, a i pewnie on nie wiedział, że ma matkę taką panikarę. Wyniki: hematokryt- 28.9 krwinki czerwone- 3.78 hemoglobina- 9.9 krwinki białe- 8.0 trombocyty- 387 To chyba takie najważniejsze wartości. Trochę martwi mnie niski hematokryt i hemoglobina, ale podane na wydruku ze szpitala normy są dla dorosłych, a przecież dla maluchów są inne. Słyszałyście o tym,że dla dzieciaczków są inne normy niż dla dorosłych, czy mnie się tylko coś pokićkało w głowie. Wyczytałam natomiast w którejś gazetce że dzidziuś w wieku 2-3 miesiące ma fizjologiczną niedokrwistość, której nie trzeba leczyć. Nie powiem, ucieszyło mnie to bardzo, ponieważ Bartoszek pije sztuczne mleczko (Bebilon Pepti- FUJ!!!) i myślałam, że coś nie jest do końca tak jak powinno. Na razie nie mam powodów do zmartwień, bo jest super pogodnym dzieciaczkiem i naprawdę nie wygląda na chorego. I to na tyle ode mnie. Zmykam. Jutro rano czeka mnie niesamowity wysiłek złapania moczu do badania. Niestety będę się starać złapać w trakcie robienia siusiu, bo 3 próby przyklejenia woreczka na mocz spełzły na niczym- woreczki były puste. Nie wiem, czy ja nie umiem ich przykleić dobrze, czy mały po prostu wtedy nie zechciał zrobić siusiu (choć czasem ulana pościel, wykładzina, ściana, mama lub tata). Trzymajcie za mnnie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 DO LELASKA 08.11.04, 08:52 Sorki, ze sie wtracam, ale czasami do Was zagladam i patrze co u Was nowego slychac. Lelaska, znalazlam taka strone, moze skorzystasz z tego. Pozdrawiam bardzo serdecznie. maluchy.pl/tabele/?nr=dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 07.11.04, 18:14 Cze!!! Już jesteśmy po chrzcinach! Wyszło całkiem nieźle, Jasio był bardzo grzeczny, nie zaplakał nawet w trakcie polewania główki wodą. Cały czas spał, nawet nie mrugnął oczkiem. Ksiądz oczywiście próbował udowodnić nam, że zycie na kocią łapę jest bardzo złe i namawiał do ślubu... Gorzej było natomiast u fotografa, bo juz był tak głodny, że nie dało się nic zrobić żeby miał lepszy humorek-także pewnie wszystkie zdjęcia będą z płaczącym Jachem. A oczywiście przed kościólkiem stwierdził, że nie jest jeszcze głodny i nic z tego, żadna butla nie wchodzi w grę. W domciu już było znośnie, ale zasnął jak zwykle dopiero koło 24:00, ale spał do 6:00 co zdarzyło się chyba pierwszy raz. Imprezka wyszła zośnie, nikt nie narzekał. Trwała do drugie w nocy, po czym wszyscy padli, jedni ze zmęczenia, inni z przejedzenia, a jeszcze inni z wiadomych powodów. Asiu, fryzurka się spodobała niemężowi, ale dopiero następnego dnia, bo nie mógł się przyzwyczić. Tak to już bywa z facetami... Zaraz spadam do Poznania, a już w środę jadę do Jeleniej Gory, bo moi kochani Staruszkowie mają 25-rocznicę ślubu. Nie macie jakiś sensownych pomysłów na prezent? Czekam na rady!!!!! Moniś-jeżeli mogę to zapowiadm się na jutro, bo we wtorek mam ćwiczenia. Daj znać co o tym sądzisz? Buziak, cukiereczki, ciasteczka!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 07.11.04, 20:02 Cześć mamuski!! Cały weekend poza domem. Dziadkowie sie stęsknili. Wszystko by było ok gdyby cały czas nie nosili Marka na rękach. Juz zaczyna protestować jak go kładę. Z karmieniam jest ok co 4 godzinki. W nocy tez jest grzeczny. Zasypia o 19 i spi do 3, papu i potem ok 6 rano ponownie papu i wtedy zależnie od nastroju czasami zasnie i spi do 9. Nie mogę narzekać. Oby tak dalej. dagmar22 - Fajnie ze juz jestescie po chrzcinach. Pamietam, że tez odetchnęłam jak juz było po. Księdzem bym sie nie przejmowała. U nas w parafi jesttargicznie. Bez ślubu nie ochrzci. Moja kuzynka musiała robic dwie imprezy na raz po maszy. Ale nie wszystkich na to stać. Znam przypadki, że żeby ocgrzcić dziecka matka mówiła, że samotnie wychwuje i ojciec musiał siedziec z tyłu w kościele. MASAKRA CO? MAie uczyli , że każda mała istotka bedzie przyjęta do kościoła i to nie ksiądz decyduje to jego obowiązek. Ale dosyc o tym. Jestem pewna ze zdjęcia wyjdą suuuuuuuper!!! ramota - Jeszce nie mieliśmy tak długiej przerwy kupkowej ale myślę, ze jeszcze nie jest tak żle. Moja lekarka mówiła, ze po 14 dniach mam sie marwic. Pewnie jak zrobi to kosmicznie dużą.! miniaxv - Ja tez się cazsami tak czuję. Mężuś jak nie w pracy to w szkole a w wolne dni ma jeszcze praktyki. Jak wraca to też zaraz wędruje do łóżka Ostatnio gadam tylko do Marka i juz sie nie mogę doczekać kiedy mi odpowie (ale tak żebym zrozumiała bo narazie tylko aeeeeeeeeeeeee ooooooaaaaaaaa eeeyyyyyyyyy i bbbuuuuuuu) Nie bardzo wiem czy pyta czy oznajmia ale umie rozbawić Co do telewizora to chyba będzie takim maniakiem jak tata bo nie moze oczu oderwac a jkie tam wszystko zabawne... yen74 - Fajny pomysł taka działeczka!! Ale jeszcze fajniejszy ten kominek. UWIELBIAM. To na wiosnę dużo pracy przed tobą!!! Może to jest jakiś dory sposób, żeby wypełnic sobie czas!?!?!?! Mam nadzieję ze pokażesz wiosenne zdjęcia i kwitnące efekty pracy na działeczce. Pozdrawiam dobra26 - Nasze pieluszki po całej nocy też pewnie tyle ważą nie sparwdzałam na wadze, ale jest co wyrzucac. Mareczek też sie baaaaaaardzo slini ale mam nadzieję ze to jeszcze nie ząbki. Paluszków to juz mu wcale z buzi ie wyciągam bo musiałabym cały czas stac przy łóżeczku Jakie te nasze wszystkie dzieciaki podobne!!! Pozdrowienia dla małego głodomorka!! Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 07.11.04, 20:26 Cześć kochane! Ja tylko na chwilkę, bo zbliża sie pora kąpania. Mamy już ustalony harmonogram dnia i zawsze po 20-tej jest kąpiel, potem butelacha i ok. 21-szej niuńka śpi. Od dawna super przesypia nocki 8-10 godzin. Po porannym karmieniu (w okolicach 5 - 6-tej) zostawiam Amelcię w naszym łożu. Przed 7 robię mężusiowi śniadanko, jem razem z nim, a potem kimamy z córcia do 9. Minia - moje słoneczko również uwielbia telewizję. Jak ustawi się ją w leżaczku bokiem do TV, to od razu odwraca do niego głowę. Ostatnio uśmialiśmy się, bo ostro "dyskutowała" z Ibiszem i śmiała się w głos do niego (chyba jej się spodobał) Troszeczkę o niuńce: Amelka wręcz nie cierpi leżenia na brzuszku - zawsze tak było, a ortopeda zalecił takie układanie dziecka. Wytrzymuje góra 5 minut i strasznie się wnerwia (ale główkę pieknie podnosi i długo trzyma). Noszona na rękach w pionie sztywno trzyma główkę i tak naprawdę nie trzeba jej podtrzymywać, ale ja wolę ją asekurować, żeby nagle nie odrzuciła główki do tyłu, bo jest strasznie żywa i energiczna i zdarza jej się tak robić. Natomiast trzymana za rączki (w pozycji leżącej) nie dźwiga jeszcze główki. Mocno się ślini od ok. 3 tygodni, non stop całe piąstki ładuje do buzi, dużo gaworzy i piszczy z radości. Po przebudzeniu od razu sie uśmiecha, jest bardzo pogodna (mam nadzieję, że tak jej zostanie). Yen74-gratuluję działeczki. Ja mieszkałam tylko 3 lata w bloku i to było dla mnie straszne. Myslałam, że dostanę klaustrofobii. Kawałek zieleni super nastraja i wycisza. Od trzech lat mieszkamy 2 km pod miastem i nie zamieniłabym tego na mieszkanie w bloku choćby 200-metrowe i 2-poziomowe. Będziesz mogła zrelaksować sie na maxa. Dagmar22 - super, że chrzciny macie już za sobą i że John był tak spokojny. A ksiądz tolerancyjny, bo wielu moich znajomych bez ślubu kościelnego miało straszne problemy z ochrzczeniem dziecka. My chrzciliśmy Amelcię 31 października i również była superek - całą mszę spałą, przebudziła sie tylko jak ksiądz polewał jej główkę, ale sprawdziła "co jej robi" i nie płakała (chociaż nie za bardzo lubi moczenie włosków). Zapowiadało się strasznie, bo w drodze do kościoła cały czas płakała, uspokoiła sie po wyjściu z samochodu (a ona bardzo lubi jazdę samochodem, tylko tego dnia cos jej nie pasiło). Podczas imprezki też była spokojna i wytrzymała . Także wspomnienia mamy dobre. uciekam, bo czas kapieli Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 06:32 WIEŚCI Z FRONTU Wczorajszego popołudnia w istocie wybrałam się do fryzjera. Pani przez telefon poinformowała mnie grzecznie, ze nie trzeba się umawiać, co okazało się znaczyć prawie godzinne czekanie, aż któraś z pań będzie wolna Ale nie skreśliłam jeszcze tego zakładu, bo po pierwsze okazało się, że po prostu tak nieszczęśliwie trafiłam, po drugie balejaż wyszedł pani dość ładnie (choć tak naprawdę będzie to widać jak zacznie odrastać), włosów nie ścięłam bardzo bo chwalę sobie możliwość spięcia ich, no i nienawidzę tracić czasu na ich układanie. Moja Julcia nawet nie poproszona znowu przespała dziś całą noc, położona kilkanaście minut po siódmej do swojego koszyczka dopiero dziś o szóstej zasygnalizowała chęć wstania!! Złote dziecko!! Ona jakoś wyczuwa, że mama musi sie wyspać przed ważną rozmową Ale i tak jako wredna matka postanowiłam zacząć naukę niejedzenia w nocy i jeśli zmieniam pieluchę koło drugiej w nocy to próbuję niunię przekupić smoczkiem. Jak na razie działa Permanenty brak czasu się pogłębia. W piątek i sobotę, w godzinach najlepszych dla mojego mózgu starałam się jak najwięcej pouczyć, jednocześnie przygotować na tę rozmowę. Ale to wszystko oznaczało praktycznie zero czasu dla dzieci. To rozdwojenie celów życiowych wpędzi mnie we frustrację... Teraz muszę biec przygotować się do wyjścia, więc wybaczcie, ale tylko pobieżnie odpowiadam na wasze listy: Lelaska - sposób na pobranie moczu chłopcom (bratowa mi przekazała) - kładziesz delikwenta w łazience na pralce w ten sposób, żeby nóżki mu opadały na dół (czyli pupą na skraju), lekko puszczasz wodę z kranu, no i podstawiasz pojemniczek, podobno efekt murowany Ramota, miniaxv - niestety nie podzilam już tej tęsknoty za ciążą. Nie znaczy to, że którejś miło nie wspominam, ale teraz tak bardzo cieszy mnie powracająca do normy figura, normalne ciuchy, swoboda spania, grzeczne dzieci już tu ze mną, że naprawdę nie zamieniłabym się w tej chwili na odmienny stan. Zresztą, że tak powiem "plan już wykonany", więcej dzieci mieć raczej nie będę. Odczuwam paraliżujący strach przed kolejną cesarką... Borunia - bawiłam się SNSem przy Wiktorze, rzeczywiście to ma sens, ale wymaga dużej wytrwałości (czemu to u was takie drogie?? u nas kosztuje 50, a ja niedawno odsprzedałam komus za 30) Yen - działeczka to ekstra rzecz, mąż mnie już dłuższy czas namawia (a właściwie odkąd postawiłam na swoim i kupiliśmy mieszkanie zamiast domu) Trzymajcie się ciepło pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś