SIERPIEŃ 2004

    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 09:18
      ups! Pomyliłam "&" z "8" Mam nadzieję ,że teraz bedzie OK!
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 11:25
      No to do trzech razy sztuka!

      Ksaga -dzięki!
      • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 12:37
        Witam Was Kobietki! Strasznie długo mnie tu nie było, ale dzielnie czytałam
        wasze posty! Milenka przez ostatni tydzień była bardzo marudna i jedynie spanie
        na spacerku wchodziło w grę, a pogoda była przepiękna jak na listopad, więc
        korzystałyśmy obie. My też już jesteśmy po chrzcinach i mała była bardzo
        grzeczna, nawet jak ją ksiądz polewał to nie płakała, a oczka miała otwarte i
        tylko się zdziwiła co to z nią wyprawiają. Dziewczyny, mam pytanie, jaką
        szczepionką szczepiłyście swoje dzieciaczki na HIB? Ja Milenkę chciałam
        zaszczepić w 6 - tym tygodniu, ale pielęgniarka wytłumaczyła mi, że nowy
        kalendarz szczepień przewiduje tylko dwie dawki szczepionki na HIB, i że
        wystarczy w trzecim miesiącu życia i następna dawka? Słyszałyście o tym?

        Miniaxv - ja też odkryłam tą pasję smile zafundowaliśmy Milence matę edukacyjną i
        łuk z zabawkami do wózka i fotelika. Masz rację co do tego, że to kosztowna
        pasja. Co do ciążowego brzuszka to ja też troszkę tęsknię za tym stanem, ale
        pocieszam się, że Milenka to moje pierwsze dziecko, więc mam nadzieję, że
        jeszcze tego stanu doświadczę.

        Anna 75, Miniaxv - mój mąż pracuje całymi dniami, widuję go dwie - trzy
        godzinki wieczorami i też zaczynam gadać jak nasze dzieci czyli a guuuu,
        buuuuuuuu, echhhhhhhh i tak dalej. Teraz jeszcze pogoda się popsuła i
        spacerkowe wypady coraz któtsze, a tak to przynajmniej mogłam do mamy i siostry
        poczłapać, zawsze to ludzki język!

        Ramota - moja mała spryciula też sobie głaska włoski jak ją karmię, strasznie
        śmiesznie to wygląda, a na dodatek przy karmieniu znacząco stęka, ale chyba
        tylko ona wie co to oznacza. Ja się nie mogę tego domyślić! Nie wiecie co może
        oznaczać stękanie przy jedzeniu? To raczej nie brzuszek bo Milenka kolek nie
        miała!

        Dobra 26, Ksaga - Milena też pakuje łapki do buźki, ale kciuka nie ssie.
        Cumelek wypluwa z takim wzrokiem, że odechciewa mi sie go ponownie wkładać.
        Ślini się okropnie, czasami mam wrażenie, że ona ma za dużo śliny i jej nie
        łyka tylko wypluwa.

        Lelaska - Milenka w szpitalu miała krew pobieraną z główki, a ja byłam w szoku
        jak przynosili mi dziecko z watką i strupkami na główce, ale tak podobno dla
        dzieciaczków jest lepiej.

        Borunia - życzę powodzenia w karmieniu córeczki, oby Natalka zaczęła ładnie
        przybierać!

        Dagmar22 - cóż to za paskudna bakteria dopadła krecika? Niech się szybciutko
        wynosi z Jaśkowego noska!

        Yen74 - ja mimo, że niedawno do Was dołączyłam znam Twoją historię, ponieważ
        podczytywałam forum w oczekiwaniu. Gdy przeczytałam wiadomość od Dolotki o tym
        co Cię spotkało to myślałam, że mi serce pęknie. Nawet nie starałam się
        wyobrazić co musiałaś wtedy czuć, teraz też nie potrafię. Jedno wiem, jesteś
        baaardzo dzielną i mądrą kobietą i mam nadzieję, że zostaniesz z nami i będzisz
        się nadal dzielić swoimi uczuciami. Przutulam Cię bardzo cieplutko i pozdrawiam
        Twoją Majeczkę!

        Mamo _ wiktora - co do strachu przed cesarką to ja myślałam, że ucieknę sprzed
        bloku operacyjnego. Najbardziej bałam się narkozy i tego, że się nie wybudzę.
        Moja ginekolog sugerowała mi pełną narkozę ale ja się nie dałam uśpić bo byłam
        pewna, że już oczu nie otworzę. Wiem, że to głupie ale była to moja pierwsza w
        życiu operacja i stracha miałam okropnego. Cesarka była planowana ze względu na
        pośladkowe ułożenie Milenki, a ja do końca miałam nadzieję, że mała sie obróci,
        jednak tak się nie stało. Miałam znieczulenie pop i nie było tak źle, widziałam
        Milenkę zaraz jak się urodziła, ale mam nadzieję, że kolejne dziecko urodzę
        naturalnie. Tak, że potrafię zrozumieć Twój strach przed kolejną (jak się
        domyśłam) trzecią cesarką!

        Ok, dziewczynki znikam werandować moje maleństwo.

        Pozdrawiamy gorąco Daria i Milenka!
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 13:55
          Witajcie Kobietki,
          Ale okropny dzionek jest dzisiaj, u Was także? Zimno, deszcze siąpi...My rano
          byliśmy z Iwem u pediatry. Czy Wasze dziaci tez zażywaja mnostwo witamin? Np.
          A, D3, E, C ? Acha i Mały dostał Zyrtec bo ma skaze białkową, czyli mleko,
          serek biały i śmietana u mnie zakazane. Ano tak mam się czym pochwalic - Iwo
          waży 7370 gr!!! Znowu w ciągu 2 tygodni przytył ponad pół kilo. Poza tym
          pediatra powiedziała, że od przyszłego miesiąca zaczniemy wprowadzać mu zupki
          warzywno - mięsne, jako że idzie do żłobka. Jejku, już nie będzie tylko mój
          cyc... Jak ja to przeżyjesad
          Acha mam pytanie, czy gromnicę na chrzest kupują rodzice czy rodzice chrzestni,
          jak to było u Was? I czy kupiłyście jakieś specjalne ubranka na chrzest czy po
          prostu ubrałyście dzieciaczki na biało?

          emka55 - pediatra powiedziała, że mam odciągać napletek po kąpieli, ale chyba
          zlecę tę delikatna robotę mojemu niemężowi, on wie lepiej co i jak w końcu tez
          jest facetem, hi hi... Ja po prostu bałabym się zrobić Iwusiowi krzywdę. W
          koncu Ci sie udało z tymi zdjęciami. Sliczna dziewczynka z Tej Twojej Emilki, a
          i Mikos tez jest niczego sobie, oby rosły zdrowo i szczęśliwie.

          yen74 - gratuluje działki, zazdroszczę Ci jej bardzo bo sama mieszkam w Centrum
          miasta na 37 m2. A kawałek zieleni przydał by się by w lecie, można tam było
          wyprowadzać dzieciaczki. No i kominek, mhh super.

          ramota - dziekuje za zyczenia urodzinkowe, w końcu 3 miesiące to jest cośsmileMoj
          Iwus z racji ilosci mleka, ktore pochłania, zdarza się że robi kupke w każdą
          pieluszkę, oszczędza tylko tę nocną. Z reguły są to dwie kupki dziennie rano i
          wieczorem. A jaki jest uhahany jak mu sie uda ją zrobić, cały "chodzi" na
          przewijaku.

          dagmar22 - zazdroszczę Ci tego że masz chrzciny za sobą. Mnie to czeka za 2
          tygodnie. Z tym że rodzine zapraszamy na przyjęcie do restauracji. Mi tez
          ksiądz w zakrystii suszył głowę o ślub, ale uciełam to, mówiac że na razie
          okoliczności nie są do tego odpowiednie i po prostu nie ma jak wziąść ślubu.
          Niewazne że ludzie są ze soba ważne żeby złupić kasę za ślub. Przepraszam ale
          jestem na Nich tzn. na księży trochę cięta. A swoja droga Jasiek to śliczny
          chłopak, możesz byc naprawdę z Niego dumnasmile

          anna75 - dziekuje za pozdrowienia i oczywiscie pozdrow Mareczka i pocałuj Go od
          internetowej Ciotki w tą mniej obśliniona rączkęsmile

          dyrka- Iwus był szczepiony na HIB rzeczywiscie w tej drugiej szczepionce jak
          miał 12 tygodni. A jak będzie mniał 18, to wtedy będzie druga dawka. Jak
          dzieciątko ma 6 tygodnie to jest jeszcze za małe by mu dawać taką dawkę. Tak
          słyszałam.

          Oki spadam zrobić coś do jedzeniaq, bo umieram z głodu, na razie.
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 11:31

      • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 14:50
        W końcu mogę wam pokazać naszego szkraba!! smile
        • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 14:57
          Oj coś nie wyszło
          • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 15:00
            A może teraz
            • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 15:05
              DZIAŁA??
      • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 15:23
        Teraz juz wiem od czego mam męża smile Jednak cos potrafi!

        emka55 - to chyba działa tylko za 4 razem smile

        A kochany synek wczoraj pochwalony dzisiaj w nocy nie bardzo miał ochotę spać i
        okazuje się, że w dzień tez nie. Spał PÓŁ godziny dzisiaj. Na szczęście nie
        płacze tylko sobie spokojnie leży. Mam nadzieje, że jeszcze nie nastąpił ten
        czas kiedy nie bedzie prawie spał w dzien.
        Spadam zająć się dzieckiem no i mężem, który dzisiaj ma WOLNE! Świeto jakies
        czy co....smile
        Pozdawiam!!!
    • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 11:31
      Jest artykuł o Osieroconych Rodzicach w Gazecie Wyborczej-Duży Format pt. Anioł
      na lewym ramieniu.
      Jest też link do tego artykułu na naszym forum "Strata"
      Jak macie ochotę to poczytajcie.
      • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Yen 08.11.04, 14:23
        Dzięki za wiadomosć o artykule,przeczytałam i oczywiscie się poryczałam.Nie
        wiedziałam że w naszych czasach istnieje problem by pochować dziecko lub
        ochrzcić je.Moja mama również miałaby siostrzyczkę ale los chciał inaczej.W tym
        roku na jej grobie pojawiły się dwie lampeczki.
        Czekam na wiadomosć o spotkaniu w Warszawie a co do oka to będę delikatniejsza
        i wydłubię ci je łyżeczką a nie widelcem.

        Trzymaj się cieplutko !
        • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 14:56
          Hej mamusie,

          tak długo nie pisałam że nawet nie próbuję odpisać na wszystkie wasze posty.
          Po dwóch miesiącach wrócili moi rodzice i najpierw ja byłam u nich a potem oni
          u mnie bo musielismy się sobą nacieszyć.Kuba został na maksa rozpieszczony
          przez moją mamę i leżenie w łóżeczku troszkę mniej mu się podoba.

          U nas również pogoda beznadziejna i siedzimy w domku bo Adam zapomniał wyjąć
          wózek z bagażnika.Zuzia ładnie spi bo zauważyłam że nawet gdy nie kładę jej w
          dzień spać to i tak usypia ok.23.Przynajmniej mam czas by do was zajrzeć bo gdy
          nie spi jest walka o komputer.Dźwoniłam dzisiaj do prywatnego przedszkola by
          zapytać czy jest możliwosć zostawiania dziecka na 4-5 godzin dziennie. I jest
          owszem ale za te same pieniądze czyli 600 zł m-cznie i 400 wpisowe.Chyba
          zgłupieli !
          Kubus coraz chętniej leży na brzuszku ale również nie podciąga główki gdy go
          biorę za rączki by usiadł.Lubi za to przekręcać się z brzuszka na boczek gdy mu
          się znudzi.Tak jak wasze maluchy uwielbia swoje piąstki i czasem je ssie tak
          głosno że słychać w drugim pokoju.

          Witam wszystkie nowe mamusie Miwik,Lelaskę,Emkę55 i Annę75( ciekawa jestem
          jakie są osoby urodzone 22 lipca tak jak ty i mój Kubus).

          Składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim maluszkom które w ostatnim
          tygodniu obchodziły swoje mini urodziny.

          pa pa
          • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do lelaska 08.11.04, 15:14
            Hej

            u mojego Kubusia lekarka też stwierdziła niedokrwistosć i od jakiegos 1,5 m-ca
            dostaje Hemofer (żelazo) i Cebion.Sprawdziłam i u niego wyniki były
            następujące :
            Hemoglobina - 9,3
            Hematokryt - 26,3
            Masz rację że inne są normy dla dzieci i osób dorosłych bo nawet na moich
            wynikach było to zaznaczone.Najlepiej gdy przy najbliższym szczepieniu pokażesz
            morfologię swojej lekarce i ona zadecyduje czy jest OK.

            Pozdrawiam Iwona
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 do lelaska 09.11.04, 07:42
              Hej, hej! Witamy z ranka wink))
              Właśnie obudziła nas mega-wielgachna kupka Oleńka-hehe!!!!! Tego nie byłaby w
              stanie pochłonąć żadna pieluszka.....wink Ale nie ma się czemu dziwić, po 11
              dniach przerwy...winkI po tym wielkim "wysiłku" właśnie słodziutko zasnęła!
              Anna75-miałaś rację, że po takiej przerwie będzie kosmiczna.....!!!!!!!!!! A
              Twój synuś śliczniutki wink))
              Emka-Twoje dzieciaczki też śliczne...! Ucałowania dla nich!
              Dobra-moja Niuńka dostaje tylko D3. Nic innego Jej nie podajemy! A waga Twojego
              chłopczyka-super!!! Wielgachny Iwuś z Niego będzie wink My dopiero 26 idziemy na
              szczepienie to okaże się jaka waga naszej Oleńki?
              A co do chrztu-to świeczkę u nas kupiła matka chrzestna. A Oleńkę ubrałam w
              sukieneczkę i do tego miała taki długi sweterek z kapturkiem! Nie kupowałam
              tego, tylko użyczyła mi te ubranka koleżanka. No i jeszcze zapakowałam Ją w
              taki specjalny "chrzcielny " becik wink
              Dyrka-moja Malutka też czasami lubi sobie postękać przy jedzeniu....ale też nie
              wiem o co Jej chodzi wink
              Yen-dziękuję za wiadomość o artykule, no i (bo prawie zapomniałabym Ci
              podziękować) za pogodowe wieści znad morza wink

              Mam pytanie do tych z Was które karmią tylko piersią...Od kiedy zaczynacie
              wprowadzać jakieś inne pokarmy???? Czytałam że są jakieś słoiczki od 4
              miesiąca. Ale czy dziesko musi mieć skończone 4 miesiące czy wystarczy jak
              zacznie ten 4 miesiąc??
              Bo my mamy taki problemik. Gdy idę do szkoły, to moje odciągnięte mleko podaje
              Oleńce mąż. W niedziele (robiliśmy próbę) gdy zgłodniała bez problemu zassała
              butelkę i wypiła! A wczoraj gdy zostawiłam Ją na 6 godzin-nie jadła przez ten
              czas prawie nic. Nie chciała zassać smoczka z butelki crying( A gdy mąż podawał Jej
              mleczko łyżeczką (czy potem nawet próbował zakraplaczem) to nie chciała i
              mleczko z buzi wypluwała... Czy to mozliwe że przez tyle godzin nie była
              głodna?? Sama juz nie wiem... No i tak sobie myśle od kiedy można zacząć
              podawać jakieś inne pokarmy, bo to chyba byłoby dobre, że kiedy mnie nie ma, a
              Mała nie chce mleka, to może "zapchałaby" się jakimś innym posiłkiem! Co
              sądzicie?
              No i spotkałam się juz z taką opinią że czasami mleko przechowywane w lodówce
              ma niezbyt przyjemny smak... Muszę przyznać że i mi parę razy się to zdarzyło.
              Też spotkałyście sie z czymś takim? Jak to wyeliminować? Bo może dlatego nie
              chciała tego mleczka zjeść???
              Idę zjeść śniadanko póki Niuńka śpi...
              Miłego dnia. Asia i Oleńka wink


              • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 - ramota 09.11.04, 09:07
                Ramota-nie wiem czy chcesz posłuchać porad starszej stażem mamusi smile
                ale powiem ci odnosnie słoiczków. Mnie pediatra poradził, aby zacząć karmić
                wcześniej niż po 6 m-cu. Więc zaczęlismy od jabłuszka, gdy Maja miała 3,5
                miesiąca.Jedną łyżeczkę. No i tak się zaczęła przygoda. Nigdy nie miałam i nie
                mam problemu z jedzeniem i nigdy nie było problemów z karmieniem łyżeczką.
                A co do oznaczeń-od 4 miesiąca oznacza od początku 4 m-ca.
                Powodzenia
                • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - do Yen 09.11.04, 10:20
                  Dzięki starsza stażem Mamusiu wink
                  Chyba dostosuję się do Twojej rady i też zacznę tak robić! No ale i tak jeszcze
                  troszkę czasu przed Nami (Niuńka ma dopiero 2,5 miesiąca, a to chyba
                  zdecydowanie za wcześnie-co???)
                  Całuski. Asia
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do ramota 09.11.04, 10:45
      Czesc Asiu,
      Gratuluje wielgachnej kupysmile Wreszcie sie doczekalas! A jak teraz musi byc
      lekko Olence, radze ja przywiazac do lozeczka, by nie odfrunela z powodu tej
      lekkosci, hi hi. Co do jedzenia, to pytalam o to samo co Ty pediatry. Podobno
      dzieci, ktore sa tylko na maminym mleku maja jesc inne pokarmy dopiero jak sie
      rozpocznie 6 miesiac. A te ktore juz sa dokarmiane mleczkiem modyfikowanym to
      moga juz miec wprowadzane nowe pokarmy od poczatku 4 miesiaca. Wiesz Iwus kilka
      dni temu zaczal 4 miesiac ale na razie nie bede Go dokarmiala. Pediatra
      powiedziala, ze w zwiazku z tym ze maly w wieku 4,5 miesiaca pojdzie do zlobka
      to wtedy zaczniemy mu wprowadzac zupki przecierowe z warzywami i mieskiem. Jak
      sie zapytalam o soczki to powiedziala ze sa slodkie i potem trudno przyzwyczaic
      dziecko od tego zeby jadlo normalne, nieslodkie posilki. Tyle pediatra na ten
      temat, taka jest teoria. Niedlugo sami ja wprowadzimy w zycie i stanie sie
      praktyka smile
      Pozdrawiam
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 11:34
        Cześć, Emi śpi grzecznie w łóżeczku, na spacerek nie idziemy, bo pogoda bardzo
        brzydka, a Malutka ma cały czas katarek. Dziaisj miałyśmy iść na szczepienie,
        ale z katarkiem to chyba nie można? Jak myślicie? Nie odpowiedziałyście na moje
        pytania dot. dzieci niejadków, więc wnioskuję, że Wasze dzieci jedzą dużo i
        ładnie. Pytałam też o śrocku uodparniają dla dzieci, ale też nie było odzewu.
        Trudnosad Przez ostatni tydzień karmienie Emilki z butelki byłą męką, darła
        się, płakała i zjadała po 30-40 lm. Czasami wlewaliśmy jej mleko na siłę do
        buzisad Ok 2 -3 razy dziennie Emi dostaje mleko odciągane i to zjadała. Uznałam
        więc, że może chodzi o smak mleka - NAN HA 1. Te hipoalergiczne mleka
        modyfikowane są gorzkiesad No i tak było. Kupiliśmy zwykłą Humanę w kartoniku i
        Maleńtswu bardzo zasmakowała - je z ogromną chęcią, chcoaiż jak to ona nie
        zjada porcji na jej wiek - o. 80-90ml. Na noc dostaje Humanę Plus - mleko
        sycące, zalecane szczególnie na noc, bo dzieciaczki dobrze po niej zasypiają i
        dłużej śpią. No i zadziałało - Emi śpi tak od ok. 20.00 do 6.00 z jedną przerwą
        ok. 2.00/3.00, a nie co 3 godziny jak to miało miejsce przez ostatni tydzień
        jak była na NANsmile Na dzień jest zwykła Humana. Nerwy związane z karmieniem
        mamy więc za sobą, choć trochę martwią mnie małe ilości zjadane przez nią, bo
        na opakowaniach napisane jest, że powinna pochłaniać 130-150ml. Właśnie oglądam
        komisję śledczą i zaraz będę porządkowac zdjęcia Emilki i wkładać do albumu -
        mamy już ok. 150!!!!!

        anna75 - Mareczek to śliczny wielki mały człowieczek. Gratuluję wspaniałego
        synkasmile)) Wygląda na półroczniaka!

        emka55 - Emilka jest prawidziwą blond pięknością - mam nadzieję, że moja Emi
        wyrośnie na równie piękną dziewczynkę! A Grzesiu bedzie łamał serca w
        przyszłościwink

        dyrka - też kupiłam ten łuk do leżaczka i fotelika (na Allegro). Czekam na
        dostawęsmile A jak się sprawdza u Ciebie?

        dobra26 - rekord wagowy ma Twój Iwo w kieszeni!

        iwonaf77 - strasznie drogie te rozrywki dla dzieciaczków! SZOK!!!!!!!!!!

        ramota - jest tak jak pisze dobra26! Jeśli chcesz być bardzo "poprawna" to inne
        posiłki dzieciom na cycu wprowadza się po ukończeniu przez nie 6 miesiąca, na
        sztucznym od 4 miesiąca (czyli od ukończenia 3 miesiąca). Decyja nleży od
        Ciebie! Emi kończy 3 miechy w niedzielę, a już dzisiaj dostanie socek jabłkowy
        (łyżeczkę), bo ma trochę problemów z robieniem kupki!

        SPOTKANIE Z DAGMAR I JASIEM!!!!!!!!!
        Wczoraj odwiedziła nas Dagmara z Jaśkiem. Było naprawdę super! Dzieciaczki
        ciągnęły zgodnie butle, a my "mamy butelkowe" dzieliłyśmy doświadczenia
        macierzyńskie i nie tylkowinkGadało nam się rewelacyjnie, jak starym dobrym
        znajomym. Cieszę się, że się poznałyśmy, bo Dgamra o wyjątkowo ciepła i miła
        babka, a dodatku jajcara!!!! Jasiek wpadł w oko Emi i wcale się nie dziwięsmile
        Maluszki były bardzo grzeczne!!!! Teraz my odwiedzimy w przyszłym tygodniu
        Dagmarę i Jaśka.

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 13:39
          Jak ja uwielbiam tą porę...Miki wlaśnie się obudził,najadł ,teraz siedzi sobie
          naprzeciwko mamy zajętej kompem i zagadujesmileNo i już coraz bardziej bogaty robi
          się jego repertuar.Począwszy od pomruków a skończywszy na radosnych okrzykach
          po których baaaaardzo szeroko się śmieje smile
          Miniaxv-Bardzo się cieszę,że kłopoty z jedzeniem Emilki były związane z
          niedobrym smakiem mleczka a nie tym ,że nie chce jeść wogóle.teraz napewno
          będzie ok i wkrótce przegoni wagowo nawet mistrza Iwosmile Przypomnę się ,że mój
          synio ma na imię Mikołaj ale w sumie....Grześ też brzmi całkiem całkiemsmile
          Jeśli chodzi o szczepienia to niby nie ma przeciwskazań aby szczepić
          dzieciątka z lekkim katarkiem ale ja i mój lekarz nie ryzykują.Lepiej podkuruj
          troszkę Malutką(stosujesz sól fizjologiczną???-dla moich szkrabów to najlepszy
          lek tylko trzeba go stosować bardzo bardzo często,ja polecam w aerozolu-
          wygodniejsze w użyciu)

          Jeśli chodzi o ...siusiaki to blzny powstają wskutek mechanicznego
          uszkodzenia ciągłości napletka a nie jego naciągania.
          - Zatem trzeba to robić z wielkim wyczuciem a najważniejsza jest
          konsekwencja.
          odkryłam dziś ku mojej wielkiej uciesze że Mikoś zaczyna trzymac główkę
          przy podciąganiu ale z...poduszki tzn .stan wyjściowy:główka nieco wyżej od
          reszty.Fajna zabawa i ćwiczenie jednocześnie-bardzo mu się to podobałosmile

          Może znacie jeszcze inne ćwiczenia ? Na razie tyle ,musimy zbierać się
          po Emilkę do przedszkola.buziaki MONIKA I MIKOŁAJ
          Oto moje DWA SZCZĘŚCIAsmileforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17375952
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!!!!!! 09.11.04, 14:11
            Przepraszam bardzo za pomyłkę!!!! Czasem mylą mi się te forumwe dzieciaczki!

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • dyrka Re: Do Miniaxv! 09.11.04, 15:33
              Hej! My matę i łuk dostaliśmy wczoraj, też kupiłam na allegro! Teraz trwa
              wielkie testowanie. Póki co zainteresowanie łukiem średnie, a na macie
              interesuje Milenkę tylko lusterko. Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo Milenka
              ma dopiero dwa i pół miesiąca. Pożyjemy - zobaczymy!
              Dziewczyny bardzo proszę powiedzcie jaką szczepionką szczepiłyście na HIB, bo
              wiem, że jest kilka i nie wiem którą wybrać!

              Pozdrawiam
              Daria i Milenka
            • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!!!!!! 09.11.04, 15:49
              Zuzia słodko spi a Kubus grzecznie siedzi obok mnie w foteliku więc mam chwilke
              by popisać.
              Dzisiaj u nas leje deszcz więc na spacerek isć mi się nie chciało.Żeby Zuzi się
              nie nudziło zagniotłam przed chwilą kruche ciasto i jak wstanie będziemy robić
              ciasteczka z marmoladą.Mam nadzieję że jej się spodoba - napewno w przedszkolu
              takich rzeczy nie robią.
              Dziewczyny pomóżcie mi bo zaczęłam mysleć nad chrzcinowym menu i rozbolała mnie
              głowa.Podobnie jak u Zuzi liczba moich gosci zbliża się powoli do 40 a myslałam
              że uda mi się zmiescić w 30.Wszystko to przez to że robimy w Święta i "wypada"
              zaproscić niektóre osoby bo zostałyby same.Jesli macie jakies pomysły to
              doradzcie mi co można zrobic na II danie dla takiej gromadki by nie było potem
              problemy z odgrzewaniem. U Zuzi robiłam kotelety schabowe w sezamie (miesza się
              go z bułką tartą i smaży)na których kładłam pieczarki i stary żółty ser a potem
              to zapiekałam w piekarniku.Do tego były ćwiarteczki ziemniaków pieczone w dwóch
              frytownicach obsypane majerankiem i solą ziołową. A co w tym roku ??? nie chcę
              się powtarzać. Może macie też jakies sprawdzone sałatki i surówki.Pomóżcie!!!

              Ramota co do dokarmiania dzieci to ja również planuję to zacząć wczesniej niż w
              6 m-cu. Zresztą podobnie robiłam przy Zuzi, zaczęłam od jabłuszka ze słoiczka w
              4 m-cu,potem bezmięne zupki itd.Może dzisiaj dam Kubusiowi troszkę jabłuszka bo
              jestem ciekawa czy mu posmakuje.Jest z niego taki chudzielec że pewnie waży tyl
              co wasze dziewczynki.

              Minia nie martw się bo mój Kuba również należy do niejadków.Je regularnie co 3
              godziny ale trwa to max.5 minutek.Poniewaz nigdy nie ociągałam pokarmu nie mam
              pojęcia ile on zjada ale na pewno nie 130 ml.Cieszę się że Emilce posmakowało
              nowe mleczko.Zuzia również nie chciała jesć tego mleczka początkowego bo było
              one bez smaku,dopiero w 10 m-cu zaczęła i bardzo jej posmakowało.Nie miałam
              problemu z odstawieniem jej od piersi.
              Ja podobnie jak ty uwielbiam robić zdjęcia ale moj Kuba chyba nie pobije
              Zuzi.Gdy tylko robię mu fotkę podbiega ona i woła teraz mi !!! To mała
              artystka, uwiebia pozowanie do zdjęć i ładnie na nich wychodzi.Dużo bardziej
              lubię zdjęcia niż np.film na kamerze bo często lubię do nich zaglądać.Ponieważ
              Kuba odziedziczył trochę ubranek po siostrze robię mu zdjęcia w tych samych
              ubrankach i pozach bo są bardzo podobni, fajnie ich porównywać jak się
              zmieniają.
              Super że możesz się spotykać z Dagmar,ja może namówię dziewczyny z W-wy na małe
              spotkanie ale może jak się zrobi cieplej.Gdzies w Łazienkach lub jakims parku.

              Emka55 spróbuję Kubę również podnosić z poduszki - może i jemu się spodoba.

              Anna75 i Emka55 gratuluję slicznych dzieciaczków, niech rosną szybciutko i się
              zdrowo chowają.

              Spadam bo Zuzia wstała.
              Pa pa
              • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 16:00
                Sorki ale zapomnałam zmienić temat.

                Dyrka ja szczepiłam Kubusia Infanrixem IPV HIB - kosztowała w aptece 120 zł a w
                przychodni 140.Kuba też uwielbia patrzeć w lusterko gdy leży na brzuszku -
                smieje się wtedy tak słodko i głosno.Co do maty to też wahałam się czy kupować
                więc piszcie czy się przydaje.
                • borunia2 Re: do Iwonaf77 09.11.04, 16:44
                  Czesc. Bardzo bym cie prosiła adresy stron ktore wlanczasz swojej Zuzi, bo nie
                  moge znaleść a wiem ze kiedyś podawalaś.
                  Moja Natalka waży 5600 i je dokladnie tak jak Twoj Kubuś i jedynie jak przyśnie
                  to ssa troche dłużej, przy czym cały czas ulewa. Zakupiłam snsa w celu
                  wieczornego dokrmiania, bo przez to jej ssanie pokarmu coraz mniej wieczorem
                  ale na razie sobie nie radze za bardzo sad(

                  Pozdrawiam wszystkie Mauski.
                • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 18:12
                  dyrka - tak jak iwonaf77 szczepiłam Infanrixem, to podobno najlepsza
                  szczepionka! A co do łuku i maty to jeszcze rzeczywiście jest czas. Emilka
                  lusterkiem się jeszcze nie interesuje!

                  iwonaf77 - matę mamy, ale na razie wzbudz średnie zainteresowanie -jest jeszcze
                  za mała. Ale podobno starsze dzieciaki lubią na niej leżeć i bawić się. N amcie
                  też jest zabawka z lusterkiem, przynajmniej na mojej. Ale to pewnie zależy też
                  od dziecka! Też wolę zdjęcia od filmów video. Jak kupowaliśmy cyfrówkę to w tej
                  samej cenie były kamery, ale woleliśmy aparacik. Nie lubię być nagrywana, a
                  oglądać nienawidzę! Zdjęcia są super! Jak mam być szczera to chyba nie
                  widziałam jeszcze ładniejszej dziewczynki niż Zuzia. Mała modelka Ci rośnie!

                  Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                  • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 21:23
                    Cześć dziewczyny
                    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 22:08
                      cześć

                      ojć dzisiaj mała bieganina była po gabinetach lekarskich, najpierw mamusia
                      musiała skorzystac pilnie z porady dentysty, oczywiscie w pobliskiej publicznej
                      słuzbie zdrowia kolejki ze hoho, jeszcze pacjnci z wczoraj nie zosatli
                      obsłużeni, wiec pozostał prywatny gabinet, bo sprawa była nagląca. Bol i obrzek
                      dziąsła - a to wszystko skutek ciązy i szalejacych w nas hormonów, wdało sie
                      zapalenie, ciesze sie ze sie wybrałam do mojej sprawdzonej dentystki, zrobila
                      jakis zastrzyk, oczyscila tam troche i zapisała jeszcze plyn do płukania i żel

                      ale najszczesliwszą wiadomościa dziś jest to ż ePAwełek ma OK
                      bioderka!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      tak tak ,dopiero dzis mielismy termin wizyty u ortopedy, Pawelek był dzielny u
                      lekarza, dzieciaczki badane wczesneij płakały, a on pierwszy raz chyab tak
                      ggłośno sie śmiał, naprawde głośno, CUDO- nie dziecko

                      aa co do zabawek Pawełka - zauważyłam ze jak wiekszosc dzieciakow reaguje na
                      swiatło, wiec nawet i latarka jest dla neigo przedmiotem skupiajacym uwagę,
                      ostatnio pawelek byl tak nieznosny ze kolacji zjesc nei mogłam, wiec wzielam
                      sie na sposob i w jednej rece kanapka a w drugiej - latarka, poskutkowałao,
                      kolacje moglam zjesc w ciszysmile
                      ostatnio tatus kupil Pawełkowi trabeczkę ktora gra i swieci, bajer , przy
                      ubiernaiu na spacer przykuwa uwage, tzn. mama ubiera, a tata pajacuje z ta
                      trąbką hihihihiihiih
                      no i lusterko to juz dawno stało sie hitem,
                      BUZIACZKI
                      Aga i Pawełek
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 22:44
      Witajcie wieczorową porą.
      Dawno nie pisałam ale często zaglądałam. Nie na wszystkie posty odpiszę ale
      pamiętam o wszystkichsmile))
      Co u nas ciekawego: czeka mie drugi tydzień siedzenia w domu, choroba nie
      ustępuje, dzieciaczki mają duży katar. Grześ nie chce spać w domu, sypia po max
      7 minut, można szalu dostać. Ola ma niedosyt mamy, a mama jest już mocno
      zmęczona i puszczaja jej nerwy.

      Dobra26- uważaj na Zyrtec, powoduje znaczne tycie u dzieci. Na początku
      zdziwiłam sie jak to usłyszałam, ale chyba coś w tym jest. Ola (moja starsza
      poociecha) dostawała go jak miała jakieś 10 - 11 miesięcy, a była w tym okresie
      niejadkiem, aprzez te dwa miesiące przybywała po ok 1 kg/m-ce. Czyli bardzo dużo
      na ten wiek. Przeczytała to gdześ na jakimś forum.
      Spóźnione ale bardzo serdeczne życzenia dla IWA z okazji "1/4 świeczki".

      Emka55-mój synula może nie robi co drugie karmienie kup, ale średni 1 dziennie i
      muszę go kompletnie przebierać po tym incydencie.

      Iwonaf77-strasznie drogie to przedszkole, może popytaj w państwowych albo w TPD,
      moja córka chodzi do zakonnic "Pasteżanek", takie zakonnice po cywilnemu i
      płacimy ok 250 zł/m-c (pod Warszawa) a w Piasecznie wcale nie jest tanio. Mam
      takie pytanie jak lekarka wpadła na tą niedokrwistość u Kuby?
      Spotkanie w Łazienkach bardzo chętnie, tylko jak będzie ciepło może na wiosnę?

      Borunia2-podziel się doświadczeniem z SNS, jestem bardzo ciekawa efektów, też
      zastanawiam się czy nie zafundować sobie i małemu tego.

      Miniaxv- Grześ to mój syneksmile))))

      Anna75-Marek fajny chłopak, podziwiam jak z dumą trzyma smoka, a mój nie chce buuuu.

      A tak ogólnie to Grześ je bardzo często. Gdyby miał przerwę co 3 godziny to bym
      była bardzo zadowolona. On je przed zaśnięciem i po obudzeniu, jeśli ma przerwę
      co 2 godz to bardzo dużo. Mam zamiar wydłużyć mu te przerwy i nie usypiać go
      cycem, zobaczymy jak nam to wyjdzie.
      Grześka będę chrzciła dopiero na wiosnę ale nie w święta. Olę chrzciłam dzień
      przed pierwszymi urodzinami.

      Coś śmiesznego. Mój mąż postanowił poprawić nastrój Grzesiowi podczas
      przewijania. Mały był bardzo niespokojny a mężulo uspokoił go momentalnie i
      jeszcze na małej buźce pojawił się zadowolony uśmiech. A wiecie co zrobił?
      Podrapał go po jajkach. Nikt tak nie zrozumie faceta jak drugi facet.smile)))))
      Pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17106399&a=17106399
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 09:18
        No i znowu dzisiaj jestem pierwsza?????????????????????????????????
        U nas jakoś tak ładnie słoneczko świeci na dworze...myślę że jak pójdziemy na
        spacerek to będzie przyjemniej niż wczoraj. Ręcę to mi wczoraj przymarzały do
        wózka, a zapomniałam zabrać ze sobą rękawiczki-brr!
        Anmala-to juz wiesz co Grzesia uspokaja podczas przebierania wink
        Ksaga-ciesze sie że z Pawełkowymi bioderkami wszystko dobrze! A kiedy masz
        ponowną kontrolę?
        Anna75-no chyba serio możemy z Oleńką jakiś rekord w nierobieniu kupki ustalić-
        hehe! A z tym mlekiem to sama juz nie wiem-jak odciągam i wkładam do lodówki to
        jest dobre, nie ma żadnego dziwnego posmaku. Tylko czasami zdaża się tak, ze po
        jakimś czasie dopiero dziwnie smakuje crying((
        Iwonaff-ja chyba zacznę podawać Oleńce jakieś inne pokarmy kiedy właśńie
        zacznie 4 miesiąc (czyli za jakieś 2,5 tygodnia). Co prawda skonsultuję to
        jeszcze z lekarką-ciekawa jestem co mi powie...A jak smakowało Kubusiowi
        jabłuszko?????
        Miniaxv i Dagmar-gratuluję udanego spotkania! No i tak jak myślałam-Jasiek
        wpadł w oko Emilce....
        Dobra-całe szczęście, po tej wielgachnej kupce i z tym ogromnym poczuciem
        lekkości Oleńka nie odfrunęła mi z łóżeczka wink)))) (była przykryta kołderką i
        to pewnie dlatego)hehe!

        Uciekam, prasowania cała sterta czeka (oj, jak mi sie nie chce...crying()
        Miłego dzionka. Pa. Asia i Oleńka
        • antola Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 10:30
          Hej Baby!!!

          Miałam spore zaległości w czytaniu, więc na pisanie zostało mi niewiele czasu.
          W skrócie:
          Zielone kupy były jednodniowym incydentem ale dziękuję za wsparcie. Flora
          bakteryjna okazała się fizjologiczna, niestety dalsze badania wykazały, że Toś
          to mały alergik i stąd ten kaszelek. Nie włączamy na razie żadnych leków, tylko
          non-stop wietrzymy dom i Maleństwo. Pomaga. Niestety ostatnio do kaszlu
          dołączyły bóle brzuszka i muszę przejść na dietę.
          Co do Zirtecu, to to dość mocno działający lek nawet na dorosłych . I fakt,
          że dzieci mogą po nim tyć, poza tym może powodować mdłości , senność, obniżenie
          koncentracji. Ale są osoby, na które w ten sposób nie działa (ja należałam do
          grona tych szczęśliwców).
          Minia- Toś je z piersi ale ponieważ chodzę na zajęcia- dostaje czasem moje
          mleczko z butli. Wypija wtedy ok 90-100 ml (więcej tylko sporadycznie- jak
          sobie smacznie pośpi ze trzy godzinki na dworze, wtedy ma wilczy apetyt).
          Podobno kupne mleczko jest bardziej sycące, dlatego może zacznij się przejmować
          dopiero, jak się okaże, że Emi nie przybiera na wadze. Zdaje się, że w
          następnym tygodniu pójdziecie się zaszczepić- pediatra się wtedy wypowie na ten
          temat.(może lepiej, żebyś mimo katarku poszła do pediatry- najwyżej jej nie
          zaszczepi, a doradzi może jak troszeczkę uodpornić Emilkę)

          Ramota- może mleczko jest za chłodne. Niektóre dzieci (w tym moja Tośka)
          lubią, gdy mleczko ma trochę wyższą temperaturę, niż zalecana (oczywiście bez
          przesady!). Sześciogodzinna przerwa to jeszcze nie tragedia- nawet podobno
          zalecana po ukończeniu trzeciego miesiąca (oczywiście lepiej, żeby to było w
          nocy...). Trzymaj się dzielnie, bo wyobrażam sobie, ile nerwów Cię kosztuje
          zostawianie Oleńki w takiej sytuacji.

          Tośka ostatnio je nad ranem co godzinę (!!!!)- od 4 do 9 karmimy się 4 razy.
          ZWARIOWAŁA!!!!!! I zrobił się z niej nielichy kawał baby (tak mówią moje
          bicepsy)

          Trzymajcie się mamusie- pozdrawiam Was wszystkie- ucałujcie swoje
          dzieciaczki od cioci Ireny i od Tosi.
          • antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Yen 10.11.04, 10:45
            Cześc Kasiu!

            Dzięki za link do artykułu. Bardzo poruszający i fajnie napisany (jeżeli
            możnna w kontekście takich spraw użyć słowa FAJNY). I dobrze, że mamy zostały
            tu opisane jako NORMALNE kobiety- ładne, zadbane itd. - tylko z Aniołem na
            lewym ramieniu...Bo człowiek po takiej tragedii nie zmienia się w zmorę- tylko
            żyje dalej i wygląda normalnie- ale teraz to życie i ta "normalność" to czasem
            nieludzki wysiłek. Tak to odczytałam.
            Trzymaj się cieplutko- obyś jak najczęściej czuła przy sobie obecność Hani. To
            piękna myśl- Anioł na lewym ramieniu...

            ściskam Cię ze wszystkich sił- Irena
            • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004- do Borunia 10.11.04, 11:22
              Hej

              oto ulubione strony na które wchodzi Zuzia :

              pollypocket.everythinggirl.com/home.aspx
              www.bbc.co.uk/cbeebies/funandgames/index.shtml
              www.bottlejockey.com/funpages/view.cfm/4232
              disney.go.com/playhouse/today/index.html
              www.bbc.co.uk/cbeebies/teletubbies/
              Zuzia życzy miłej zabawy !
              -

              Zuzia-nasza mała królewna
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12416172
              Nasze pociechy - LIPIEC/SIERPIEŃ 2004
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=14954940
              • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 11:50
                Witam wszystkie dziewczyny i Maluszki!
                melduję się juz na posterunku- po 15-dniowym pobycie w szpitalu - jestem juz
                zdrowa. Nie będę tu pisać o naszym "wspaniałym " systemie zdrowia- bo niejednej
                włos by się na głowie zjieżył- grunt,że wyszłam już z choroby i mogę już dalej
                cieszyć się moja rodzinką, a zwłaszcza Mają ,za którą tęskniłam boleśnie.
                Dziękuję Wam dziewczyny za ciepłe słowa pod moim adresem oraz za pamięć 2-
                miesięcznicy MAjeczki. FAjnie, jak ktoś pamięta. Wiem, żę na Was można liczyc -
                każa z Was jest ciepłą, wrażliwą kobietą .
                A co u mnie...
                Postanowiłam napisać tutaj dopiero wtedy, gdy odniosę sukces lub porażkę na
                polu powroyu do karmienia piersia - i mogę z dumą pochwalić się ,żę wysiłki
                opłaciły się . Majeczka uz je wyłącznie cyca! Początkowo , kiedy juz mogłam
                karmić - miałam b mało pokarmu i dokarmiałam po kazdym cyckokarmieniu jeszcze
                mieszanka , a z każdym karmieniem było coraz mniej potrzebnego mleczka
                sztucznego. Aż w końcu Majka zaczęła się najadać . Zuch dziewczyna! Jestem
                bardzo szczęśliwa z tego powodu- bo miłabym żal nie mogąc karmić nie z mego
                wyboru.
                Majka jest kochanym , spokojnym dzieckiem- w dzień bardzo mało śpi, po 20-30
                minut, za to w nocy przesypia 7-8 godzin. A tak to leży sobie w leżaczku i
                patrzy na zabaweczki zawieszone nad nia , śmiejąc się do nich i " gruchając".
                Cudnie reaguje na nas- śmieje się i cieszy, a najpiękniej mi się robi - kiedy
                nachylam sie rano nad jej lóżeczkiem i wita mnie usmiech i pisk radości.
                Wszystko inne nie ma dla mnie znaczenia.
                Podczas kiedy byłam w szpitalu- mieszkała u mnie moja mama i zajmowała się
                Maja , Matim i moim męźem- śwuietnie obie poradziła, chciałabym cos jej kupic w
                podziękowaniu, ale nie mam pomysłu- może mi coś poradzicie?Ja myśle ,że może
                dobre perfumy...
                Jestem wściekła na cały system opieki socjalnej i zdrowotnej w tym chorym
                państwie- pobyt w szpitalu nie wydłuża niestety urlopu macieżyńskiego,a miałam
                taką nadzieję ... Poza tym dowiedziałam się ,że nie mam gdie wracać do pracy-
                zlikwidowali u nas w banku mó dział i podczas mojej nieobecności inni
                porzechodzili do innych departamentów- a ją od stycznia idę na "zielona
                trawkę "- jakoś mi tak dziwnie- bo nikt mnie nie poinformował ,że tak będzie,
                tylko przez przypadek dowiedziałam się , kiedy zadzwoniłam do kadr- czy
                potrzebuja zaświadczenia ,że byłam w szpitalu. Kadrówka wygadała mi sie ,że jak
                przyjdę do pracy - to czeka mnie wypowiedzenie- więc chyba w ostatni dzień
                macierzyńskiego wezmę zwolnienie i będę ciągnąła ile się da- co o tym
                myslicie? Poza tym baredzo bym chciała posiedzieć dłużej z mJą - tym
                bardziej,że straciłam 2 tygodnie i nie wyobrażam sobie ,że zostawię ja z
                opiekunką na 8 godzin- serce by mi pękło z żalu- tak bardzo chcę być z
                dzieckiem.
                Ale przynudziłam was- następnym razem opowiem jak siedziałam 8 godzin u
                fryzjera!
                POzdrawiam Was Kochane i wasze mądrutkie dzieciaczki. Dwa dni czytałam zaległe
                posty- więc wszystko mi sie poplątało co u której się wydarzyło, więc
                indywidualnie nie napisze nic tym razem.
                Na razie- mam nadzieje ,że teraz będę juz tu regularnie>
                Mija
                • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 13:08
                  Witam kobitki!

                  Ja jak zwykle piszę nieregularnie, ale zawsze czytam wszystkie posty. Ostatnio
                  ciągle mam przeboje zdrowotne - podobno nie wyleczony do końca stan zapalny w
                  organiźmie przenosi się naczyniami krwionośnymi w inne miejsce. Nie będę
                  przynudzać i opisywć wszystkiego po kolei - ostatnia przypadłość to wrośnięty
                  paznokieć w dużym palcu prawej nogi, wycięty przedwczoraj u chirurga, paluch
                  zszyty, boli jak cholera, codziennie jeżdżę na zmianę opatrunku, w najbliższy
                  poniedziałek zdjęcie szwów. To by było na tyle. Aha, w przyszłym tygodniu czeka
                  mnie wyrwanie zęba (to taka zaszłość jeszcze z czasów ciąży, nie chciał sie
                  znieczulić wstręciuch jeden) pierwszy raz w życiu, do tej pory mogłam cieszyć
                  się pełnym uzębieniem.

                  Mija4 - nareszcie jesteś!!! Bardzo się cieszę, że już wyzdrowiałaś. Wyobrażam
                  sobie jak przeżyłąś rozstanie z Majeczką. Co my byśmy zrobiły bez naszych
                  kochanym mam? Moja też jest niezastąpiona. Uważam, że dobre perfumy to super
                  pomysł. A co do Twojej pracy to jestem za "ciągnieciem" zwolnienia lekarskiego
                  (może w tym miejscu narażę sie paru osobom, ale zawsze mówię to, co myślę).
                  Nieźle Cie załatwili, nie ma co!!! Pewnie dowiedziałabyś się w momencie powrotu
                  do firmy. Ja też mam taki plan, że w grudniu załatwię sobie zwolnienie (na 3-4
                  tygodnie), potem zaległy urlop i jak dobrze pójdzie, to powrót do firmy
                  wypadnie na początku marca (Amelka będzie miała 7 m-cy)

                  Wczoraj była u nas znajoma mojej mamy, która będzie opiekowała się moja niunią
                  jak wrócę do pracy. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, mam nadzieję, że ja
                  włąściwie oceniłam. Moja gin powiedziała, że "stary" powinien zainstalować
                  kamery w domu, bo teraz to nikomu nie można ufać. Myślę, że nie będzie to
                  konieczne.

                  Co do maty edukacyjnej, to Amelka codziennie leży na niej 30-40 min,
                  zainteresowanie coraz większe. Ja wkładam tę matę do kojca i dodatkowo obkładam
                  niuńkę dużą ilością pluszaków. Jest bardzo kolorowo, córcia rozgląda się
                  dookoła, gaworzy i śmieje się w głos. Na rączce leżaczka ma zawieszonych kilka
                  malutkich pluszaczków i też do nich gada. Ale największą atrakcją dla niuni są
                  żyrandole. Położona w leżaczku w pobliżu żyrandola nie odrywa od niego oczu.
                  Noszona na rękach po domu też z wielkim zaciekawieniem obserwuje żyrandole w
                  poszczególnych pomieszczeniach. I po co te wszystkie zabawki???

                  Minia - gratuluję udanego spotkania z Dagmar22 i Emi randki z Johnem.

                  Od ubiegłego tygodnia podaje Amelce soczki i deserki ze słoiczka (głównie
                  jabłuszko z marchewką), ale ja już prawie od miesiąca nie karmię piersią. Jak
                  na razie niuńce wszystko smakuje, szczególnie soczki. Za ok. 2 tygodnie
                  wprowadzę również zupki.

                  Przepraszam, że nie odpisuje na wszystkie posty, ale to z tego powodu, że nie
                  piszę regularnie i nie chciałabym kogoś przez przypadek pomylić.

                  Serdecznie pozdrawiam

                  Kasia i Amelcia
        • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 22:39
          Hello!!!
          Jasiek pierwszy raz od dnia narodzin zasnął o godzinie 20:00 i śpi do tej pory.
          Chory czy co?
          Piszecie, że dajecie swoim maluszkom soczki i przeciery.
          Jasio dostaje soczek marchwiowo jabłkowy już od trzech tygodni. A to dlatego,
          że miał straszne zatwardzenia i lekarz (złoty facet- mówię Wam) kazał mu dawac
          najpierw po pół łyżeczki pierwszego dnia po każdej butelce, a nasstępnie
          zwiększać ilość każdego dnia o pół łyżeczki i problemy z kupką się skończyły.
          A mnie dopadł znów reumatyzm, kolana tak mnie bolą, że ledwo chodzę. Mam nawet
          problem ze wstawaniem z krzesła czy kanapy. CZłowiek nawet spokojnie nie może
          na kibelek usiąść żeby się "zrelaksować" jak sobie pomyśli, że trzeba z niego
          wstać i walczyć z tym bólem. Mówię Wam, przechodzi ochota na cokolwiek jak tak
          stawy bolą. Najgorzej kiedy muszę wstać z Jaśkiem z fotela np. po karmieniu-
          taki ciężar dla moich kolan jest zabójstwem. A to dopiero początek jesieni i
          słoty...

          Miniaxv- no to Emi dogada się z teściową, bo tak jak ona teściowa lubi białe
          złoto...

          Iwonaff- spróbuj po zaśnięciu Mala sama mu wyjmować smoczek z buzi. Ja tak
          robię Krecikowi i skutkuje, bo wcześniej szalał strasznie jak mu smok wypadał z
          jadaczki!

          Anna75- wywieś tabliczkę na drzwiach, że właśnie uprawiacie seks i na 100% nikt
          nie odważy się zapukać i jeszcze się zdziwią, że niedawno urodziła, a już takie
          zbereźności wyprawia... I będą mieli o czym mówić i mogę się założyć, że
          zapomną,że ich nie wpuściliście.

          Mija- z tymi formalnościami to jest różnie, czasem ksiądz ma pie..a. U nas
          było tak,że ksiądz był kolegą mojego teścia, więc chrzciny załatwiliśmy tydzień
          wcześniej i kościółek mieliśmy tylko dla siebie, bo zrobił osobną mszę. Ale z
          tego co wiem to trzeba załatwiać trochę wcześniej.

          Krysias- wszystko będzie dobrze!!! Nie martw się, ja przeżyłam, Ty też
          przeżyjesz! Mimo,że spociłam się przed wyjściem do kościoła jak szczur z tremy
          i z całego tego zamieszania z przyjęciem po kościele!

          Kasiulek- jak tam Twój paluch? Mam nadzieję, że dzisiaj jest lepiej? Jeśli nie
          to łączę się z Tobą w bólu...

          Antola- mam nadzieję, że Antosia ma się już lepiej i że spanko wraca do normy!

          Ksaga- daj znać czy dziąsełko ma się lepiej? Fajowo,że z bioderkami Pawełka
          jest wszystko gicio!

          Ramota- Ty chyba zostaniesz naszą forumową swatką. Miałaś nosa jeżeli chodzi
          Emilkę i Jasia. JAsio cały czas opowiada tylko o tym jaka ta Emilka jest
          cudowna!!!

          Zauważyłyście, że jedna druga z naszej ekipy ma jakieś problemy ze zdrowiem?
          Sypiemy się Kobitki, sypiemy!!! Jak to by mój tatuś powiedział: Szrot z Was
          moje Panie!!! MINIAXV-sprostuj pisownię, bo nie mam zilonego pojęcia jak to się
          pisze w orginale- głupek ze mnie i tyle!

          Buziaki Szanowne Panie!!!!!

          daga&John

    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 18:55
      Cześć Kobitki!!!

      Miło wpaść do nas znów na chwilkę!
      Ale nie mam dobrych wiadomości- okazało się, że Jasio ma jedną z bakterii
      gronkowca... Dzisiaj robiliśmy mu drugi wymaz z noska- coś okropnego, żadnej z
      Waszych pociech tego nie życzę. W poniedziałek może będą wyniki jaki antybiotyk
      można mu podać.

      Dziewczynki, Wasze pociechy są extra!!!

      Mija- fajnie,że już wszystko ok. Oby mleczko lało się litrami!!!




      A jeżeli chodzi o Miniaxv to nie znam wredniejszej baby!!!! Brzydka,
      niezgrabna, nie opiekuje się dzieckiem i w ogóle jest nieprzyjemna. Bardzo mi
      się nie spodobała!!!

      Ż A R T O W A Ł A M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Czytajcie wszystko odwrotnie!!!!!!!

      A na serio to też mi się bardzo spodobała, a Jasio mówił, że z Emi to niezła
      laska i ma zamiar sie koło niej zakręcić i popodrywać trochę.
      Oboje liczymy na większą ilość spotkań!!!

      Wpadnę wieczorkiem albo jutro!!!
      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 22:04

    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 23:45
      Wszystkiego naj dla Karolinki!!! Niechaj rośnie w szybkim tempie, zajada się
      cycusiem Mamusi i niech podrywa chłopaków!!!

      Krysiu - mój Jaśko też uwielbia sufity - w szczególności białe i wszystko co
      wisi na ścianach. Ostatnio tak kontemplował obraz, że mój niemąż stwierdził, że
      może John będzie malarzem. Szybko go ostudziłam - " A może, kochanie, będzie
      robił ramy, albo kładł tapety?" Niemąż się prawie obraził...
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 23:49
      Jeszcze raz ja!!! Polecam zdjęcia Kreta na Zobaczcie!
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:13
      Witajcie Kobietki.
      U mnie za oknem szaro, ale nie pada. Mąż z córką poszli do sklepu kupić jakieś
      składniki na tort. Mężulo postanowił zrobić mi z okazji urodzin tort, a i
      jeszcze postanowił kupić do niego świeczki. Grześ chyba śpi ale jak długo to nie
      wiem, co chwila się wybudza, w wózku jest tak samo......
      Na razie kończę może uda mi się chałupę posprzątać.
      No tak dzisiaj kończę 30 lat (w samo południe - był chyba kiedyś taki western?),
      czy to oznacza,że zaczęłam 4 krzyżyk?
      Pozdrawiam Ania
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 do Anmala 11.11.04, 10:26
        No to wszystkiego naj..... z okazji tej "okrągłej" rocznicy!!!
        Pociechy z dzieciaczków, z męża, dużo zdrówka, pieniążków i w ogóle.....wink)
        STO LAT, STO LAT, STO LAT
        Asia i Oleńka
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:47
        Hejka, chciałam być dzisiaj pierwsza, ale mnie ta starucha anmala wyprzedziła;-
        ) ŻARTUJĘ OCZYWIŚCIE - już w lutym też zaczynam 4 krzyżyksmile)) No i najwięjszy
        szok - mąż piekący tort dla żony na urodziny!!!!!!!! Mój umie zrobnić
        jajecznicę i ........... jajecznicęwink Honory kucharki i sprzątaczki pełnię
        ja!!! Aniu, wszystykiego najlepszego, spełnienia marzeń i aby każdy kolejny rok
        coraz bardziej Cię uszczęśliwiał. Ciesz się rodzinką, praucj mało, a zarabiaj
        dużo!!! Zdrówka i dużo, dużo uśmiechu!!!!!!!!

        dagmar - ciekawa historia z tymi traktorami!!!! Widziałam zdjęcia zięcia,
        wnioskuję więc, że tym razem doszedł Krecik. Wykorzystuj wszystkich na maxa i
        dużo odpoczywaj!!!!Przebrzydły gronkowiec, co się zagnieździł w nosku Jaśka! A
        FUJ!!! Oczywiście, że zamieszczę zdjęcia naszych dzieciaków z ich randki!!!

        mija4 - WITAJ KOCHANA! Ogromnie się ucieszyłam, że jesteś już z nami - cała i
        zdrowa! Wspomnienia szpitalne będą Cię pewnie jeszcze długo prześladować, ale
        zlej to!!! Najważniejsze sąteraz dzieciaczki! A szczególnie Majeczka, która na
        pewno tak bardzo stęskniła się za mamusią. A pomysł na prezent dla Twojej mamy
        bardzo dobry!!!!Może do tego jakiś gadżet ze djęciami Twoich dzieciaczków (Mati
        oburzył by się pewnie na tego dzieciaczka!). Widziałam niedawno u kuzynki, że
        można zmówić taki kalendarz ścienny ze zdjęiami, ona miała ze swoją córeczką.
        fajna sprawa, a kończy się, więc przydałby się!!! No i ogromnie gratuluję
        wytrwałości i sukcesów na polu lakatacyjnym. Bardzo Ci zależało, żeby utrzymać
        karmienie piersią, więc rozumiem bardzo dobrze Twoje szczęście! Czekam z
        niecierpliwością na opowieść o fryzjerze. Mój rekord to 5 godzin! No a w parcy
        bardzo brzydko z Tobą postąpili, ale czego się w dzisiejszych czasach
        spodziewać! Jestem w 100% za zwolnieniem lekarskim!!!!!!!!!!!!!

        krysias70 - To Karolinka ma chyba rekord wagowy wśród dziewczynek w kieszeni!!!
        Choć tak dużo przecież nie przybrała, urodziła się już sporawinkTrzymam kciuki
        za chrzcinysmile)) Wyluzuj, a wszystko będzie dobrze!!!! STO LAT dla KAROLINKI!!!
        Niech Wam dalej tak ładnie rośnie, dopisuje jej zdrówko i niech cieszy się
        miłoscią i troską rodziców!!!!

        antola - masz rację, ten katarek trwa już za długo - dwa tygodnie!! Jutro
        wybieramy się do lekarza, zdecyduje o szczepieniu i może coś zaradzo - choć
        szczerze wątpięsad


        A teraz trochę o nas! Emilka zakatarzona, je ładnie, robi kupki - nietstey
        zielone. Może to być z powodu nowego mleczka, od dzisiaj będzie dostawać Trilac
        na florę bakteryjną. Wczoraj byliśmy na zakupach, kupiliśmy Emi soczek jabłkowy
        i tarte jabłuszko w słoiczku. Cały wieczór iranek cieszyłam się, jakie to będa
        jaja z jedzeniem tego jabłuszka. Wszyscy uprzedzali mnie, że będzie pluć,
        krzywić się i generalnie jabłuszko bęzie wszędzie tylko nie w jej brzuszku! No
        więc nastąpiła próba, niemąż uzbrojony w aparat fotograficzny, przybyła mama-
        podaję trochę jabłuszka na łyżeczce i ........... NIC!!! Emi otworzyłą buźkę,
        zjadła jabłuszko, połknęła i zrobiła zadowloną minkę;-0 Żadnego grymasu,
        plucia - nawet nic nie wyleciało z gębuchywink No na dodatek dopominała się o
        więcej, dostała jeszcze troszeczkę i znów to samo, potem już była butla, bo za
        duż o na początek nie można!!!! Dzisiaj otrzyma też łyżeczkę soczkusmile Ciekawe,
        czy będzie jej smakował? A jak tam Wasze próby? czy któraś mama jeszcze oprócz
        kasiulek74 próbowała???? Miało być tyle śmiechu, a tu NIC!!!

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:52
      Anmala - sto lat, sto lat, niech żyje,żyje nam!!!!!!!!!! Dużo zdrówka, pociechy
      z męża (czy on jest dinozaurem? Torty Ci robi? Daj namiary gdzie go wykopałaś,
      a ja już lecę po łopatę!!!), cierpliwości do dzieci i niech każdy dzień będzie
      piękniejszy od poprzedniego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      daga&John
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:30
        Nie nadążam...

        ...a oczy mi się nie chcą otworzyć, bo Toś je ostatnio bardzo często (w nocy
        również). W przyszłym tygodniu idziemy Młodą zaszczepić, więc się okaże, czy
        ten apetyt przekłada się na wagę. Ostatnio strasznie nam wyrosła- tak długo
        nosiła ciuszki 56, a przez rozmiar 62 przeleciała błyskawicznie i niektóre
        ubranka są już dla niej za małe.
        Jakoś ostatnio popadam w "jesienny" nastrój i nie będę Was tu zanudzać moim
        marudzeniem- wrócę, jak będę miała lepszy humor...

        pa Baby- Ir.
    • dagmar22 Miniaxv!!!!!!!!!!! 11.11.04, 10:53

    • dagmar22 Re: Miniaxv!!!!!!!!!!!!! 11.11.04, 10:55
      Się walnęłam, sorka!!!!!!!!

      To co ? Jakieś małe party zaręczynowe? Zapytaj się córeczki jaką biżuterię
      preferuje, bo Jasiek ma problem z wyborem pierścionka!
      • mija4 SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 12:30
        Cześć BAbeczki!
        Kasiulek - trzymam kciuki za rwanie zęba- pójdzie gładko - nie martw sie .
        Zrobiłaś na mnie wrażenie,że dajesz juz córeczce soczek- i co nie było sensacji
        kupkowych?
        Krysia- wyluzuj się i nie martw chrzcinami- wszystko będzie dobrze!
        Anmala- zazdroszczę ,ze męzyk umie w kuchni więcej niz wariacje na temat jajek-
        jak mój- gdzie go wytrzasnęłaś- Dagmar mówi dobrze- w czasach prehistorycznych
        wyginął taki gatunek faceta.
        Minia- ja też cieszę się ,żze juz jestem- pomysł z kalendarzem jest świetny-
        to faktycznie byłby dla dziadków fantastyczny prezent, gdyż dziadkowie maja
        lekkiego bzika na p-kcie wnukow- muszę sie zorientowac , gdzie taki kalendarz
        można byłoby zrobić..... Wspołczuje ,że Emilka ma tak długo katarek- nie
        martw się - zaraz pewnie przejdzie! Poza tym niesamowite, że wprowadziłaś juz
        jabluszko i ona zjadła ze smakiem- jestem ciekawa jaka kupa będzie, czy
        przyswoi normalnie inny pkarm niz mleczko.
        A w pracy faktycznie nieźle mnie wyrolowali, ale spłynęło po mnie to wszystko
        jak po gęsi- na tej pracy świat się nie kończy!- a postaram się wziąc
        zwolnienie i ciągnąc jak długo sie da, dzięki czemu dłużej będę z majka - przy
        obopólnej korzyści. Takie czasy wredne.
        Ramota- a twoja Oleńka to rzeczywiście rekordzistka jesli chodzi o
        załatwianie się - moja Majka juz 3 dzień nie robi kupy a ja juz histeryzuję ,
        zastanawiam się czy starcza jej pokarmu, czy nie ma zatwardzenia, i czy wywołać
        może czopkiem albo termometrem. A z drugiej strony wiem ,że na piersi mogą byc
        takie wydłuzone okresy czystości pieluchowej.
        Majka cos mi się oczywiście zbuntowała- bo ja przechwaliłam ,że tak ładnie śpi
        i dzis w noc budziła mi sie regularnie co 2 godzinki- musiałam nieprzytomna
        stać przy ,łóżeczku i trzymać jej smoczka w buzi i twało to ok.poł
        godzinki.Byłam już tak padnięta,że myślałam ,że przykleje jej smoka do buzi ,
        albo zawiążę z tyłu na kokardę ( żartowałam), ale byłam strasznie śpiąca i
        padałam na nos. I teraz majka w najlepsze odsypia- a ja niestety muisiałam
        wyprawic matiego na zbiórke harcerska z okazji święta- więc nie mogłam dać z
        nią w kimę!
        dziwwcyny- ja zamierzam zrobic chrzciny w święta i mam pytanie- czy
        formalności trzeba uzo wcześniej załatwiać ? czy wystarczy w grudniu na
        początku?
        budzi się moja panna więc zmykam!
        Mija
        • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 14:36
          Dziewczyny pomocy cały czas mam jakichś gości w domu. Juz szlejemy z mężem bo
          oni chwili wytchnienia. Nawet spokojnie w toalecie nie mozna posiedziec...sad
          POMOCY !!!! Nawet nie wiem o czym piszecie wiec nie wiem co odpisywać. Zresztą
          nie am dużo czasu. korzystam bo wszyscy pojechali na cmentarz.
          papapa
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 15:40
            dagmar22 - skromy, białe złoto z szafiremsmile Party jak najbardziej!!!!!

            mija4 - na razie po jabłuszku spokój, poczekamy na kupę. Ona kończy już w
            niedzielę 3 miesiące, a jest na sztucznym mleku. Z łyżeczki umie jeść bardzo
            ładnie, bo od urodzenia wcinała tak lekarstwa! Lekomanka małasmile))

            Soczek też pyszny!!!!!!! Jabłkowy!!!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4 11.11.04, 15:45
              W sparwie kalendarza musiałabyś zorientować się w punktach, gdzie wywołują
              zdjęcia, albo takich specjalnych, gdzie robią nadruki na koszulkach, kubkach
              itd. Całuski!!!!!!!
              • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Anmala 11.11.04, 17:23
                Happy Birthday to you....

                Wszystkiego naj naj naj lepszego,spełnienia marzeń,zdrówka,pieniążków i
                pociechy z maluszków.

                życzy Iwona

                Ps.Pilnuj męża bo mało takich okazów, mój z gotowania to może herbatkę zrobić
                (kidys gdy miałam problemy żołądkowe "posłodził" mi ją solą bo mu się pomyliło).
                • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 18:07
                  Hej

                  oj cos od kilku dni nie moge się wyspać,Kuba je w nocy co 3 godzinki ale potem
                  ma problemy z zasnięciem, co chwila wypada mu smoczek więc w kółko kładę się do
                  łożka i wstaję.Myslałam że dzisiaj utnę sobie małą drzemkę w dzień ale mały
                  wyspał się na dworze ponad 3 godzinki a jak wrócilismy do domku i zasnęła Zuzia
                  rozbawił się w najlepsze.Teraz znowu smacznie spi ale to troszkę za późno dla
                  mnie bo bym pół nocy nie spała.

                  Mija super że jestes już w domku, ciesz się Majeczką ale znajduj chwilkę by i
                  do nas zajrzeć.Podziwiam cię że tak mężnie walczyłas o karminie piersią i
                  gratuluję sukcesu.Ja mam czasem ochotę dać Kubie butelkę by lepiej pospał ale
                  boję się że potem nie zechce już piersi.Kochana wysyłaj koniecznie zdjęcia z
                  nową fryzurą bo ciekawa jestem co mogą zrobić z włosami przez 8 godzin ?!
                  Z pracą ja miałam podobną sytuację jak ty ale było to przy Zuzi i od tamtego
                  czasu siedzę w domku.Gdy skończył mi się macierzynski poszłam porozmawiać z
                  moją panią prezes a ona otwarcie powiedziała mi bym poszła na wychowawczy bo
                  inaczej mnie zwolnią.Wykorzystałam więc zaległy urlop i złożyłam podanie.Teraz
                  na Kubusia dostałam 2 macierzyński ale ponieważ byłam na wychowawczym na Zuzię
                  tylko 16 tygodni a nie 18 jak przy drugim dziecku.Kasy też niestety mniej bo
                  srednią wyliczali mi tylko od podstawy a u nas premia to było drugie tyle.Za
                  jakies pół roku zamierzam zacząć szukać pracy, wczesniej mi się nie opłacało bo
                  jak wiecie same o pracę trudno, a planowalismy drugie dziecko w niedługim
                  odstępie czasu.

                  Antola współczuję karmienia co godzinkę i życzę bys się porządnie wyspała.

                  Borunia daj znać jak sprawdza się nowy zakup i jak idzie dokarmianie
                  Natalki.Czy to lekarka kazała ci dokarmiać czy ty sama? Ja tez się nad tym
                  zastanawiam ale Kuba jest spokojny, trzy godzinki przesypia, nie ma ataków
                  płaczu więc chyba głodny nie jest.

                  Anna75 dziekuję za adres strony jest tam rzeczywiscie sporo ciekawych przepisów,
                  a co do gosci zamknijcie drzwi i udawajcie że was nie ma w domku.

                  Ksaga fajnie że z Pawełkowymi bioderkami wszystko w porządku, ja na drugą
                  wizytę idę 1 grudnia ale jestem dobrej mysli.

                  Anmala na niedokrwistosć u Kubuia wpadła pediatra po zrobieniu morfologii i to
                  zupełnie przez przypadek. Chodziło jej o sprawdzenie poziomu bilirubiny bo Kuba
                  był długo żółciutki i zleciła przy okazji badanie krwii.Co najlepsze krwii było
                  za mało i zrobili tylko morfologię
                  No to co na kiedy umawiamy się na wiosenny spacer -)))

                  Ramotka wczoraj dałam Kubusiowi jabłuszko ale niestety nie zniósł tego dobrze,
                  w nocy marudził i się prężył a po południu zrobił wstrętną zieloną kupę.Chyba
                  bedę musiała jeszcze poczekać z wprowadzaniem nowosci.Może też zrobiłam źle bo
                  dałam mu ze 4 łyżeczki zwykłego jabłka a nie takiego ze słoiczka a one są jakos
                  przetwożone.Na raze daję spokój na jakies 2-3 tygodnie.

                  Kasiulek74 niech się te wstrętne choróbska od was odczepią i trzymam kciuki za
                  bezbolesne wyrywanie zęba.Brr.. też tego nie lubię i bez znieczulenia nie
                  siadam na fotelu.

                  Dagmar zdjęcia naprawdę super a Emilka lepiej niech pilnuje nażeczonego taki
                  mały a już sztućcami potrafi jesć-to jest cos!

                  Karolinko przesyłam moc całusów od Kubusia!!!

                  Narka
                  • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 07:16
                    Emi jeszcze śpi i głośno chrapiesmileA ja jestem cała połamana i musiałam wstać,
                    żeby rozprostować trochę kości.

                    iwonaf77 - jak nie ma potzeby to nie dokarmiaj Kubusia. Wiem, że to czasem
                    kusi, ale jest przy tym sporo roboty i kosztuje też dużo;-( Nie wspomnę już o
                    wychodzeniu z butelkowym dzieckiem na dłuższy czas. Trzeba zabrać tyle rzeczy,
                    że trudno spamiętać! Ja zaczęłam dokarmiać, to z dnia na dzień miałam mniej
                    mojego pokarmu, od paru dni nie mam właściwie nic. Wczoraj więc postanowiłam
                    przejść wyłącznie na butlę, bo te pare kropel ją raz czy dwa dziennie jej nie
                    zbawi. Dzisiaj zamierzam więc zjeść jogurcik, bo uwielbiam nabiał!!!! Wczoraj
                    zaś wypiłam 4 kawy ze śmietanką, pizzę i spaghetii z zapiekanym żółtym serem.
                    Musze przyznać, że to smutny moment. Na szczęście Emi nie była nigdy specjalną
                    wielbicielką cyca i przeżyła to całe "rozstanie" bardzo dobrze! O czasu
                    dokarmiania jest dużo spokojniejsza. A jabłuszka dałam ze słoiczka Hipp, takie
                    chyba jest lepsze, bo bardzo delikatne, ma duż różnych dodatków i trudno byłoby
                    takie zrobić w dmou. Dałam jedną całą łyżeczkę po troszeczku. Kupy nie zrobiła
                    wcale, ale z tym nie jest u nas tak łatwo.

                    antola - współczujętego karmienia co godzinkęsad Namęczysz się i nie wyśpisz,
                    ale może to tylko taki kryzys i przejdzie. Tego Ci serdeczne życzę!!!

                    dagmar22 - wysłałam Ci fajne mp3, żebyście się stare Krety trochę pośmiali!

                    Dzisiaj idziemy do lakarza w sprawie szczepienia, ale pewnie będzie na urlopie!
                    Jak ze snem Jaśka trochę lepiej, Humanka dalej działa?????????

                    Pozdrawiamy -Monika&Emilka
                    • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!! 12.11.04, 07:25
                      Znalazłam Ci miejsce w Białymstoku, gdzie robią takie kalendarze, tylko nie
                      wiem, czy zdjęcia nie musza być z cyfrówkiwink Wklejam link:
                      www.futura.pl/kalendarze.htm
                      • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!! 12.11.04, 08:44

                        • borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!! 12.11.04, 10:41
                          Chciałam popisać ale młoda już niezadowolona.

                          10 minut poźniej. Ntalka siedzi mi na kolanach, a ja prubóje coś naskrobać i
                          zgóry przepraszam za blędy.

                          Iwonka bardzo dziękuje za adresy stron. Szymek bawi się świetnie, tylko teraz
                          niestety nie dwie ale trzy osoby walczą o kompa. Dokarmianie zaproponowała nam
                          pediatra, bo waga bbbbbbbaaaaarrrdzo pomału do przodu ię posuwa. Ja już
                          natomiast wiem, że podanie butli mojej laseczce oznacza koniec cyca. Dałam
                          tydzień temu raz bo miałam gości a ona wyła i pomogło ale za to na drugi dzien
                          i przez caly tydzien przystawienie do cyca=wycie. Z dnia na dzien jest coraz
                          lepiej. Swoją drogą ile takie dziecko moze pamietać butelke. Snsa włanczam po
                          południu i pod wieczór, takze w sumie Natalka doje z niegi ok 150 ml. Spi potem
                          bardzo ladnie bo od ok 22-23 do 5 rano. Od dwoch dni dzieli już pokój z bratem
                          i spi jeszcze lpiej bo zamiast o 7 budzi sie przed 9 tzn wstają mniej wiecej
                          razem.

                          Minia co do mleczka to powiem ci jak to sie robi w szpitalu (pracowałąm chwile
                          na kuchni mlecznej) Wygląda to tak, ze mleczko szykuje się rano na caly
                          dzień !!! w zależności od potrzeb dziecka. Takim maluchom jak nasze szykowalam
                          7-8 flaszek po 150ml. To wędruje na oddział i tam pielgniarki trzymają w
                          lodówkach a przed podaniem podgrzewają.więc czy na spacer czy na noc mozesz
                          spokojnie naszykować wcześniej. Fajnie że Emi ma już nażeczonego- naszej
                          Natalce w najbliższym tygodniu mam nadzieje urodzi się maly Artuś. Rodzice są
                          już po slowie smile)) i nie jeden raz mocno świętowali przyszly związek naszych
                          dzieci.

                          Żartowałam.

                          Mija dobrze że chorobe masz już za sobą a majeczka musi jest bardzo dzielną
                          dziewczynką i wie co dla niej najlepsze. Natalka po dwoch tyg butelkowania na
                          cyca pewnie już by nie popatrzyła.

                          Całuski dla wszystkich forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936
                          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:36
                            Dzień doberek!
                            Mija-ciesze się że juz w domciu jesteś, no i gratuluję watrwałości w walce o
                            pokarm wink)))
                            A co do chrzcin-to u nas formalności załatwić mozna nawet dwa dni przed, tyko
                            wymagane są nauki przedchrzcielne, a u nas odbywają sie raz w miesiącu. Lepiej
                            się zorientuj jak jest u Was!
                            Emka-aż zazdroszczę tego Krakowa!
                            Annam-spróbuj wyłączyć dzwonek, może wtedy dadzą Wam spokój-hehe !
                            Kasiulek-jak tam ząbek?
                            Miniaxv-jak katarek Emi?? A co ze zdjęciem z randki??? Pochwal sie...
                            Ciekawe jak moja Oleńka zareaguje na inny smak niż mamine mleczko? Widoczne
                            bardzo Emilce to jabłuszko zasmakowało-hehe! A jak po soczku?

                            U Was też taka paskudna pogoda?? Juz chyba zima nadciąga-co?
                            Niuńka zasnęła, idę obierać ziemniaki na obiadek, a potem wyjazd na spacerek wink)
                            W co w taką pogodę ubieracie Wasze Maluszki? Czy macie i wkładacie już jakieś
                            ocieplane śpiworki do wózków?? A rękawiczki?
                            Trzymajcie się ciepło. Asia i Oleńka
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:27
      Hejka!
      Dostałam miesiączkę... Ale kicha... Ale przecież nie karmię na żądanie...
      Ale nie boli, bo przed ciążą to chodziłam trzy pierwsze dni na czworaka z bólu.

      Miniaxv- zajrzyj na pocztę, też coś Ci wysłałam. Mam nadzieję, że doszło, bo
      wiesz jak ta moja poczta działa. Jak nie doszło to puść mi strzałkę na kom., to
      Ci wyślę raz jeszcze. Twoje mp3 było niezłe!(Mojemu tacie podobała się
      najbardziej taksówka i nagranie z poczty).
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do mini 12.11.04, 13:09
        Miniu- dziękuje serdecznie za adres , gdzie można zrobić taki kalendarz. jestem
        szczerze wzruszona,że chciało Ci się szperać w interku i znaleźć mi. Właśnie
        z mężem zbieraliśmy sie ,żeby zgrać na płytę wszystkie zdjęcia - mamy
        cyfrówke - i zanieść płytkę właśnie do tego studia fotograficznego - FUTURA i
        super,że właśnie tam robia takie kalendarze. Postanowiłam ,że zrobię kilka
        sztuk i dam na gwiazdkę rodzicom i teściom. Miniu- jeszcze raz dziękuję za
        pomysł- jestes fantastyczna!
        Mija
        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 15:52
          Witajcie kobietki.

          Serdecznie dziękuję za życzenia urodzinowe. Tort wyszedł mężowi troszkę inaczej
          niż oczekiwałsmile) ale i tak był dobry. Ola bardzo dzielnie pomagała tacie w jego
          robieniu, najpierwo zobaczyła jak mężulo oddziela białka od żółtek, postanowiła
          sama spróbować, ukręciła całe jajko ze skorupką nad miską z białkami, trzeba
          było łyżka wybierać. potem łyżką wyjadała masę z miski jak tylko się odwrócił.smile))))
          Grześ był bardzo spokojny i duuużo spał (jak na niego).

          Antola- karmienie co godzinę to utrapienie, ale z tego co piszesz to Tosia ma ok
          12 tyg..W tym wieku cycoluby tak mają, potem nagły wzrost apetytu około 18
          tyg.smile))))

          Iwonaf77- na spacerek może tak wiosną, bo przy tych pogodach to możemy nie
          utrafić w słoneczko i zdrówko naszych pociechsmile A ja myślałam że ze smoczkiem
          tak cudnie, a tu klops. Mój zasypia przy cycu ale w nocy nie budzi się z powodu
          jego braku, tylko na jedzonko.
          Praca bez niej źle a znią też kiepsko. Podobnie jak ty siedzę w domku już z
          drugim dzidziulem, macieżyński też 16 tyg, szkodasad(((( W październiku minęły 4
          lata jak siedzę w domu, pewnie jak w wrócę do pracy to mnie zwolnią ale siędzę i
          nabijam sobie lata pracy do odprawy, sama się nie zwolnię. Nie ma takiej
          możliwości, jak chcą się mnie pozbyć to niech zapłaca mi odprawę, za 10 lat coś
          mi się należy, no nie?

          Dagmar- mąż nie jest reliktem przeszłości, wychodzi z założenia, że jak coś jest
          napisane sensownie to można to zrobić. Teściowa przyłożyła do tego rękę, od 8
          roku życia mężyk musiał sam sobie robić śniadaniesmile))

          Kasiulek74-biedactwo, mam nadzieję że choróbska w końcu zaczną cię omijać.

          Emka55- zabież nas następnym razem do Krakowa, może być w myślach. To jest jedno
          z dwóch moich ulubionych, drugim jest Gdańsk. Fajnie,że wypad się udał.

          Mija-miło mi, że już wyzdrowiałaś. Maja pewnie urosła przez te 2 tygodniesmile)))

          Ramotka- ja niestety od 2 tyg.siedzę w domu i teraz to juz kompletnie nie wiem
          jak mam młodego ubierać.

          Mama_Wiktora- znalazłam libra.alicja, na allegro hi, hi.... Jest z Poznania, czy
          to sie zgadza?
          Na razie pozdrawiam
          Ania


        • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- Ps 12.11.04, 15:53
          Zapomniałam się pochwalić. Grzesiowi dzisiaj rano udało sie dwa razy przewrócić
          z brzuszka na plecy. Hura!!!!!!
          Pa.
          Ania
          • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004- Ps 12.11.04, 17:21

            • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- 12.11.04, 19:45
              hej dziewczyny,
              od wczoraj zauważyłam u Majki pewne nowe zachowanie- mianowicie córcia
              odkryła,żze ma dłonie, które zaciska w piąstki i wkiłada do buzi i ssie.
              Zastanawiam sie , czy jest głodna jak to robi, czy jest to jakby zabawa i
              odruch poznawszy. Hmm, nie wiem.
              Hanka- tak to jest w tych bankach- wycisną jak cytrynę , a później bez
              ceregieli zwalniają .Ja podobnie jak Ty miałam pracy w banku dość- chodziłam
              sestresowana, więc niejako problem sam się rozwiązał. I wcale się nie
              martwię.Koniecznie napisz jak było na basenie! Mój mąż tez bardzo chciał
              chodzić z mała na basen, był jeszcze na wakacjach ( kiedy byłam w ciąży) ,żeby
              Maję zapisać , ale na szczęście nie było miejsc. JA jestem przeciwna
              zapisywaniu takich malutkich dzieci, a z drugiej trony bardzo mnie to
              ekscytuje jak słyszę , żę roczne dziecko potrafi pływać i nurkować -
              koniecznie daj znać.
              Iwonaf- niestety z takimi włosami nie mogę się ujawnić - bo wystraszyłabym
              Was tutaj, ale na szzczęście siedzę w domu, więc olewam to.
              mała płacze- dokończę poźniej!
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 19:47

      • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 21:15
        Witajcie wieczorowa porą
        Dzis wybrałam się na zakupy, kupiłam mojemu Bobusiowi czape, szalik i
        rękawiczki. Czapa jest z wełenki i Pawełek wyglądaw niej cudnie , ma 3 razy
        większa główke hihiiih
        Tylko po co mi te rękawiczki w komplecie, jak on na spacerkach ssie paluszki,
        dziewczyny jak na spacerku odzwyczaic malucha od pakowania rączek do buzi????
        Smoczka nie weżmie, a ajk nei bedzi emiła czym zapchac bui to zacznie płakać i
        co tu robić????????/
        Poza tym kupiłam Pawełkowi śpiochy w rozmiarze…74, tak , troche to duzo jak na
        3 miesiace, prawda, ale wiecie co jutro ide je wymienic na 80, bo te 74 nosiłby
        może z 2 -3 tygodnie

        Moje dziąsełko troche lepiej, ale jeszcze boli i niemoge już z takim wielkim
        apetytem pałaszowac słodyczy jak to ostatnio czyniłam

        Aha, druga wizyta u ortopedy po 5 mieisącach, od pierwszej wizyty, a u was jak
        to wyglada
        Ortopeda wogole nie była rozmowny, tylko obawiał się żeby mu Pawcio na buty nie
        nasikał…

        Ha_nka zadroszcze basenu , tez bym skorzystała z tej frajdy ale u nas w miesic
        Eneid ma takich luksusów, wiec zycze wam fajowego chlapania

        Dobrej i przespanej nocki
        Aga i Pawcio
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 22:30
      Hello!
      Dzisiaj misio też zasnął wcześniej- to wszystko pewnie dlatego, że śni o
      swojej narzeczonej- leży cały czas z bananem na ustach.
      Z tym basenem to fajna sprawa, my mieliśmy chodzić z kretem od początku
      drugiego miesiąca, ale ma cały czas tę bakterie w nosie i jest dupa.
      Minia- a Ty nie masz ochoty na taki basenik z Emilką? I w ogóle chciałam Ci
      powiedzieć, że jest kicha, że masz te zajęcia w środy, bo takto skoczyłybyśmy
      do Multi Baby Kino. Wredna, wstrętna baba z Ciebie. I co, sama mam isć? Już Cię
      nie lubię!

      Emka- mój John też ostatno mało je. Jak wciągał 150ml to tak teraz pije po60,
      90ml w porywach wilczego głodu.

      Antola- nie łam się, opowiem Ci kawał na poprawę humoru:
      Na gałęzi siedzi ślimak i wali godzinę..., dwie... głową w pień.
      Gałąź wyżej siedzi pan dzięcioł i pani dzięcioł. Jeden mówi do drugiego:
      "Wiesz co? Może mu w końcu powiemy, że jest adoptowany?"

      Pozdrawiam Was moje kochane, najukochańsze Forumowe Przyjaciółki!!!
      P.s. Już dawno chciałam to powiedzieć: dobrze, że JESTEŚCIE!
    • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 09:23
      Skończyłam dzień i znów rozpoczynam! RAMOTA- to Twoja działka, nie opieprzaj
      się!!!!!

      Chciałam Wam powiedzieć tylko dzień dobry! Miłego dnia!
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 10:19
        cześć Dziewczyny!
        właśnie poklóciłam się z mężem- trzasnął drzwiami i wyszedł. wkurzył mnie
        totalnie, bo znów zaplanował sobie sobotę bez nas- idzie na jakies spotkanie z
        klientem , a poźniej na scwoocha, bo stwierził ,że za mocno przytył. A ja to
        co? Nie wyglądam po porodzie ja cindy crowford- tez przydałby mi sie ruc - tez
        poszłabym na basen lub siłownię , ale nie- ja to mam sama wychowywać dzieci ,
        prowadzić dom, i jeszcze pracować zawodowo i zarabiać kasę. Guzik! Zostję na
        wychowawczym i basta.Będzie na nas robił i nie będzie miał nawet czasu by
        pomyśleć o przyjemnościach własnych.
        no, wygadałam się i już mi lepiej.
        Majka zrobiła sie strasznie ruchliwa- dziś rano jak o nia przyszłam do łózeczka-
        to zdziwiłam sie , gdyz kołderka była skopana- tak mała nóżkami pedałuje. a
        jak lezy w leżaczku to aż leżaczek sie buja.
        takie maluszki są jednak nieprzewidywalne- przedwzoraj w nocy spała 8 godzin
        bez pobudki, a dziś w nocy dała mi czadu , budząc się co 2,5godziny. Mi w
        cyckach nie zdąrzyło się naprodukować mleko - więc musiałysmy czakac godzinkę
        na pokarm.Jestem dziś wykończona- więc może dlatego taka kłótliwa.
        Ksaga- wspolczuję ,że przyplątało się do ciebie takie cholerstwo, jak
        zapalenie i życze szybkiego opanowania sytuacji. Ja na razie mam spokój z
        miesiączkowaniem gdyż zrobiłam zastrzyk antykoncepcyjny na 3 m-ce .

        Poszłabym dzis na spacer, ale za oknem pogoda tragiczna- chyba zostaniemy w
        domku.

        Pa, dziewczyny- jeszze tu dziś będę .
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 10:47
        Hej, hej !!!
        Pisze z Niunka na reku....ale musze bo Dagmar mnie pogoniła wink))(wiec wybaczcie
        brak polskich znaków)...
        Ja tez mam ostatnio wrazenie ze Olenka mniej je i przerwy ma dłuzsze miedzy
        jedzeniami! Poza tym zauważyłam że jak sobie leży i jest przykryta kołderka, to
        łapie za kołdrę dwoma rączkami i stara się dźwigac!!!

        Ha_nka-ja tez bede Malutką zapisywac do szkoły pływania, ale na nastepny cykl
        zajec, gdyz Ola nie ma jeszcze skonczonych 3 miesiecy a z tego co sie
        orientuje, to mozna zapisac tam dziecko jak ma skonczone 3 miesiące. Nie wiesz
        moze kiedy zacznie sie następny cykl w tej szkole pływania? No i powiedz mi
        jeszcze jak długo to trwa? A cena-250 zł-czy tak??
        No i nie zapomnij nam w niedziele napisać jak sie Zuzi nauka podobała-ok???

        Emka- zdrowiej szybciutko!!!!

        Mija-moja Niunka tez wkłada sobie piąstki do buzi, i wydaje mi sie ze nie jest
        to bynajmniej objaw głodu... Wyczytałam nawet w jakiejs mądrej ksiazce ze
        ssanie kojarzy sie dziecku z czymś miłym i przyjemnym i z reguły po zakończeniu
        jedzenia, aby sobie tą przyjemność przedłużyc-rączki lądują w buźce......
        Oj, musze spadać bo Niuniek mi sie niecierpliwi. Trzymajcie sie...


      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 11:05
        Witam drogie Panie,
        Niemąż w domu i lezy sobie z Emi wtuloną w masywne ramię i śpiąsmileByliśmy
        wczoraj na szczepieniu, Emilka wazy ok.5700g (ma 13 tygodni). Trudno okreslić
        bardzo dokładnie, bo to waga z takimi suwaczkami i piguła waży ubrane dzieci i
        tak na oko odejmuje trochę gramów. Przybiera więc teraz znacznie mniej ok.700g
        na miesiąc, na smaym początku ok.1200g. Ale to chyba w porządku, gdyby z każdym
        miesiącem przybywał jej kilogram to co to by było:-000!!! Mleczko pije z
        chęcią, jabłuszko też je - na razie po łyżeczce, a soczek jabłkowy dostaje
        rozcieńczony z wodą. Chyba jej smakuje. Pan doktor zdecydował, że można
        szczepić, bo katarek nie jest przeciwskazaniem do tego. Osłuchał ją w tempie
        ekspresowym, zajrzałam do gardełka i powiedział - ZDROWA! A katarek ma przejść
        sam, a szczepionka może w tym nawet pomóc, bo mobilizuje często układ
        odpornościowy - ciekawa teoriawink Cała w strachu przyznałam się, że Emi jego
        malutka pacjentka jest już wyłącznie na mieszance i o dziwo nie spotakałam się
        z oburzeniem!!! To młody facet więc może dlatego! Całe badanie trwało ok. 2
        minut, bo doktorek śpieszył się bardzo do domku (była 11.30, a przyjmować
        powinien do 14.00!!!!). Podczas wspomnianego badania Emilka czarowała swojego
        pediatrę uśmiechami i zgadywała go, obiekt westchniń mojej córeczki był całkiem
        zadowolony. Po wyjściu z gabinetu wypomniałam Emi zły gust (choć o tym się
        podobno nie dyskutuje), że nie wolno rozbijać rodzin oraz przypomniałam, że już
        ma NARZECZONEGO!!! Zrobiliśmy więc miejsce w portfelu i zakupioną szczepionką
        udaliśmy się do zabiegowego. Zastrzyk był w prawe ramię, Emi była dzielna jak
        prawdziwy Rusek - przy wkłuciu lekki grymas, ale ZERO płaczu!!! Natępnie
        zasnęła w foteliku i "spacer" dokończyła na balkonie. Babcia została
        zatrudniona w charakterze stróża, a potem niańki. Tymczasem konkubiant udał się
        do miasta, co by już do końca opustoszyć portfel (niemęża, bo mój cały czas
        świecu pustkami!). W związku z zakończeniem karmienia piersią poczułam
        nieodpartą chęć zakupu jogurtów, żóltego sera oraz napojów alkoholowych (w
        ilościach prawie hurtowych). Poszliśmy na kawkę i szarlotkę na ciepło z bitą
        śmietaną, potem była pizza! Jak wróciliśmy to Emi trochę marudziła(miała prawo
        po szczepieniu) i zasnęła "złośliwie" dopiero ok.22.00 postanawiając tym samym
        zachować stan trzeźwości w rodzicielskich organizmach. Po godzinach bujania i
        podzrucania, nie mieliśmy siły wypić piwka. Poza zmęczeniem przeszkodziła nam w
        popijawie różnica zdań dotycząca samej organizacji wieczoru. Po "padnięciu" Emi
        chciałam jak "norlamni" ludzie usiąść przed telewizorem i wypić piwko.
        Natomiast niemąż miał chytry plan - najpierw się wykąpiemy, a potem w łóżku
        wypijemy. Nie spodobał mi się ten pomysł, bo trochę jest moim zdaniem dziwny,
        ale rozumiem jego intencjewink Chciał mieć nieżonę czystą i gotową pod ręką jak
        tylko wspomniana poczuje szum w głowie!!!! Jeszcze by ją prysznić ożywiłwink A
        udało nam się wczoraj nabyć moje ulubione - ciemną FORTUNĘ!!! Popołudniu
        przyszły zabawki Emi kupione na allegro - była ogromna RADOŚĆ - głównie z mojej
        strony. Pałąk do fotelika przypadł Emilce do gustu, najbardzie dziwi się jak
        uda jej się dotknąć rączką zabawek. Do łóżeczka włożyliśmy jej taką miekką (z
        materiału), kolorową książeczkę, poniewą śpi i lezy tylko na brzuszku bardzo
        ładnie obserwuje wszystkie "ilustracje". Dostała jeszcze maskotkę jabłko z
        robakiem.

        emka55 - jestem aż zielona z zadrośco o ten Kraków. Byłam tak jako małe dziecko
        i czyli bardzo dawno temu ...sad Z Poznania to niestety jeszcze "trochę" dalej;-
        (. Nie wiem dokładnie ile Emi jadła jak była na piersi, ale teraz też nie
        je "przepisowo" czyli 150ml. Może w tym okresie zaporzebowanie na kalorię
        zmniejsza się trochę.

        borunia2 - Natalka wcale tak mało nie waży, biorąc pod uwagę niską wagę
        urodzeniową to jest moim zdaniem OK! Przecież ona prawie ją już podwoiła!!! Na
        twoim miejscu nie martwiłabym się ty. Jeśli masz pokarm, to nie zaczynaj
        przygody z butelką, bo Malutka rzeczywiście przestanie cyckać. Szczególnie, że
        zauważyłaś już takie zachowanie!!! I jaka duża dziewczynka!!! Wyprowadiła się
        już od rodziców. A opowieść z kuchni mlecznej lekko mnie poraziła:-0 Na
        wszystkich mlekach jest napisane, że należy przygotoywać tylko jedną porcję, bo
        później mleczko gęstnieje i traci na wartości. Człowiek się przejmuje, a w
        szpitalu odwrotnie! Ale dobrze, że o tym napisałaś - nie będę się przejmowała
        głupotami!!!

        mija4 - ogromnie się cieszę, że spodobał Ci się pomysł z kalendarzem. Wszystko
        się fajnie złożyło. Mam nadzieję, że kalendarze wyjdą śliczne, a rodzinka się
        ucieszy. Emi przestała jeść piąstki - u niej akurat było to związane z głodem.
        Ale nie denerwuj się, bo to jak najbardziej normalny objaw. Taka kochana i
        grzeczniutka ta Twoja córeczkasmile Zamnieść koniecznie aktualne zdjęcia,
        szczególnie Majki, bo Mati nie zmienia się już tak szybko! Czekamy też na
        Twoje fokti. A z tą fryzurą to na pewno przesadzasz! Jak się domyślam to
        kolorek nie wyszedł i "bystra" pani fryzjerka dokonywała poprawek???

        Grzesiu i Zuziu - ciocia Monika gratuluje Wam akrobatycznych wyczynów! taki
        przewrót to prawdziwa sztukawink))

        ramota - w wózku mam już zimowy śpiworek, a Emi jest ubrana w polarowy
        kombinezon.

        ksaga - jak zapakujesz Pawełka w kombinezonik zimowy, to rczej nie da rady brać
        raczek do buźki. Może za długie rękawki sięgające za dłonie - wtedy nie da rady
        chwycić. No a waga - CIĘŻKA!!!! Niedługo będziesz kupowac w sklepach dla
        dorosłychwink)) ROZMIAR 80 - SZOK! U nas nadal 62cm!!!

        dagmar22 - mp3 SUPER!!! Dzieciaki tak sprytne, że aż przeraża:-000 Mam
        nadzieję, że niemąż nie zrezygnuje ze mnie!!!! Co do basenu to raczej odpada,
        bo Emilka nie lubi wody. Taki wypad mógłby ją przyprawić o niemowlęcy zawał
        serca. Za to ja nie umiem pływać, nie przepadam również za wodą i wstydze się
        występowac w kostiumiesmile)) Nawet takowego nie posiadam! Emi z tej tęsknoty nie
        może ostatnio zasnąć i "pada" dopiero ok.22.00. Widzisz nie chciałam wczoraj na
        Ciebie poczekać z tym piciem i się zemściło!!!!!!!!!!!! No a z kinem w srodę
        KUPA! Może uda się w inny dzień??? Jak tam kolana - lepiej??? Jaśko dostał już
        antybiotyk!

        Gratuluję wszystkim Wam, które dotarły do tego momentuwink))

        Pozdrawiamy sobotnio - Monika&Emilka
        • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 15:35
          Czesc

          Wróciliśmy ze spacerku i ciesze się bo Pawcio nawet smoka pociągnął zamiast
          raączek, które były schowane pod rękawiczkami

          Mija 4 – oj kobitko jak ja cie rozumiem z tym organizowaniem sobie czasu przez
          drugiego rodzica, u nas tez o malo co nie byłoby awantury , ale już chyba mi
          się nie chce w kólko nawracac to samo. Mnie troszke boli to ze musze na spacery
          sama chodzic nawet jak maz jest cały dzien w domu, dzis wymyslił argument ze
          musi posprzątać, a jak przyszlam ze spaceru to oczywiście komputer był wlaczony
          i nie wszystko posprzątane…. , zdziwiłabym się mocno gdyby było inaczej wink)
          Druga kwestia- wstawanie w nocy, jako ze karmie wyłacznei piersia i Pawełek
          cyca traktuje jako usypiasz ,to nocki kto ma zarwane - jak nie mama, pokarmu
          ściągać nie da rady na noc , bo w dzien jest go akurat. Nawet jak już w nocy
          wygonie męża do płaczącego Pawełka to on i tak przynosi mi go po chwili i
          mówi:”wiesz on chyba chce cyca”
          Dzis mielismy zarwana nockę , pobudka co 1,5 h a o 4.30 to juz pełny full
          Rozważałam powrót do pracy, ale skoro wkład tatusia w wychowywanei dziecka jest
          taki jaki jest – to także zarządzam bunt, niech się martwi o pieniazki a ja
          będę wychowywac dziecko .

          Życzę mamusiom sympatycznej soboty i niedzieli, wyspijcie się
          Ja ide odyspiac wczorajsze „godzinki” nocne
          Papappapa
          Aga i Pawełek
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 17:18
            A co do podziału ról w pracach domowych i przy wychowywaniu dziecka, to ja
            właśnie w temaciewink Wypierdzieliłam niemęża sprzed komputera, doprowadziłam
            prawie do rozkładu pożycia w konkubinacie, a tu CISZA!!! U nas podobnie, prace
            domowe należą w 100% do mnie - "Gdybyś mi powiedziała to bym odkurzył", niemąż
            spacerów również unika - "Przecież praucję na dworze". Z Emilką bawi się
            chętnie i dobrze mu to wychodzi, choć najchetniej pospałby sobie z nią. I ja
            też konkuruję z komputerem. W naszym życiu nocnym (moim i Emilki) również nie
            uczestniczy. Jednak tak naprawdę trudno byłoby mu wypełniać te wszystkie
            obowiązki, bo bardzo długo i ciężko pracuje. Wstaje codziennie o 4.30 i ma 150
            km do pracy, potem cały dzien na dworze lub w samochodzie, koniec o 17.00 i
            powrót do domku. Tatusia mamy z powrotem około 19.00. A w wolne dni należy mu
            się odpoczynek. Ale ja jestem często wredna i wkurzam się na niego, że jest
            leniwy. generalnie cały czas wokół niego skaczę i usługuję mu - no ale to już
            moja wina: tak sobie go wychowałam!!!!

            mija4 - wredny typ!!!! Powinien jak najbardziej wyręczyć Cię w domu i przy
            Majuni. Szczególnie po chorobie należy Ci się odpoczynek!!! Może mu się zakwasy
            zrobią i pocierpi chociaż trochę - hihihihihihih!!!!!!!

            ramota - Emi też łapie wszystko i trzyma kurczowo - pościel, nasze ubrania!!! I
            zaczęła się rzokopywac z kocyka!!!

            Dziewczyny - Co robicie z nowymi zabawkamitypu: grzeczotki, gryzaczki? Myjecie
            szczoteczką czy wyparzacie? Pytam, bo niektóre z nich podobno tracą kolor przy
            wysokiej temperaturze?????

            Czy Wasze dzieciaczki śpią już pod kołderkami???? Ni i dlaczego one są takie
            wielkie????

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 18:33
              Witam Forumowe Ropuchy!

              Mija- walnij faceta w ucho, niech nie udaje Greka! oni wszyscy myślą, że tak
              strasznie dużo robią, w ogóle są super i nie powinnyśmy mieć co do nich żadnych
              pretensji. Przecież on zajął się maleństwem aż przez pięć minut i wyrzucił
              śmieci. Czego my od nich wymagamy? RZeczy niemożliwych chyba?

              Minia- Multi Baby Kino jest tylko w środy... DUPA!

              A Jasiek ma dzisiaj jakiś potężny kryzys. Jest tak strasznie rozżalony, że
              szkoda gadać. Płacze godzinami, nie można odłożyć go do wózka ani łóżeczka,
              spokojny jest tylko na rękach. Może przez tą pogodę?
              A ja mam dzisiaj balangę- 25-cio lecie moich kochanych staruszków.

              Spadam, bo wołają na winko, a tego nie odpuszczę- alkoholiczka ze mnie i tyle.

              Buziaki Małpiaki!!!!!

              daga&John
              • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 20:39
                Cześć dziewczyny!!!smile

                Nareszcie mogę prawie spokojnie popisać. Goście przestali nas nawiedzać juz
                wczoraj ale oczywiście zaczął sie długi weekend i trzeba odwiedzić babcie.
                Teraz juz postaowiłam ze skorzystam z waszych rad i bedziemy udawali ze nas nie
                ma, albo wyłącze ten cholerny domofon...smile. Na szczęście Marek chyba tez był
                zmęczony wizytami bo ostatnio ładnie spi w nocy. Dzisiaj miałam wielki dzień
                sprzątania po gościach bo tylko tyle zawsze po nich zostaje sad!!!!
                Co do nowego tematy (mężów) to wiem coś na ten temat. U nas zupełnie tak samo.
                To dowodzi, ze oni są wszyscy tacy sami. Dziecka chcieliśmy razem (robiliśmy je
                tez razem) ale co do wychowywania i opieki to juz troche inna bajka! Oni chyba
                myślą, że jak idą do pracy to my w domu sobie tylko malujemy paznokcie i robimy
                maseczki a dzieci sie same sobą zajmują. Ja juz tez przestałam na ten temat
                rozmawiac bo tylko kolejna awantura. I wiecie co chyba zadziałało. Mężuś sam
                się interesuje smile Własine przykreca nowy wieszak w przedpokoju. Mówiłam mu o
                tym 2 tygodnie temu....smile Więc może jest to jakiś sposób. Tylko ciekwe na jak
                długo smile W nocy to juz wcale go nie budzę żeby mi pogał Marka do karmienia bo
                zawsze słyszałam tylko "tak kochanie" i zasypiał dalejsmile Widzę, że nie tylko ja
                mam takie duże dziecko w domusmile

                dagmar22 - Serdeczne zyczenia dla rodziców. I następnych 25 w zdrowiu i
                miłości!!!

                miniaxv - ja tez sobie niestety tak wychowałam męzusia ze teraz musze nad nim
                skakac. Nawet wstaje rano o 5 i robie mu kanapki do pracy. No i oczywiscie
                musze obudzic mojego spioch o 5.15 bo zaspi do pracy. I nie mam pojęcia na co
                on tak narzeka...smile

                ramota - Marek tez tak cyrkuje i to nie tylko z kołdrą.... Jak tylko leży na
                poduszce czy leżaczku (głowa wyżej) zaraz odrywa swoją małą łepetynkę i chce
                sie dzwignąc do góry. Tylko czekać az zaczną siadać...smile

                mija4 - proponuje jednodnoowy "bunt kobiecy"!!! Może nie bedzie jutro
                obiadu.....? No chyba że mąż sam sobie ugotuje ale u mnie to działa.... Taka
                odwrotna wersja "przez żoładek do .... rozumu"!!!

                emka55 - wykop te wszstkie choróbsa za okno!!!!!!!!!!!Jeszcze nie dostałam
                okresu i mam nadzieję że nie nastąpi to szybko...sad Dobrze mi tak i juz nie
                pamiętam jak to jest..smile

                anmala-gratulujemy Grzsiowi nowej umiejętności. Teraz juz mamusia musi mieć
                oczy dookoła głowy... Ani sie obejrzymy a juz będą chodzić...smile

                pozdraiwmy wszystkie mamusie i maluszki...!!!
                Ania & Marek
                • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 21:58
                  Witajcie Kobietki.
                  Dziś minął drugi tydzień siedzenia w domu. Ola już zdrowa w poniedziałłek idzie
                  do przedszkola, teraz Grzesia kuruję, ale może wyjdę jutro na godzinkę. Grześ
                  płakał dużo, zmęczył siebie i mnie. Sama też ryczałam. Generalnie to nic mi się
                  nie chce, buuuuuuu!

                  Emka55-dziewczyno zdrowiej i się nie daj.U ciebie zaczęło się od zęba? W związku
                  z twoimi chorobami przypomniał mi się kawał.
                  Przychodzi kobieta do stomatologa, siada na fotelu, patrzy co też ten robi i
                  mówi: "Wie pan wolałabym być u ginekologa" a lekarz jej na to " To niech się
                  Pani zdecyduje, bo muszę jakoś fotel ustawić".

                  Ksaga- gratuluję wielkiego malego człowieka. Grześ jest już po drugiej wizycie u
                  ortopedy, a trzecią mamy w połowie grudnia, ma lekką asymetrię.

                  Mija4- nie martw się, faceci czasami mają pomyślunek tam gdzie kura jajo. Mój
                  położył się spać wczoraj nie właściwie to dzisiaj o 3 w nocy, nieprzytomny przez
                  cały dzień, a marudny, on najchętniej to by się zdrzemną, a ja to co pies.
                  Cztery razy w nocy wstawałam 3 do Grześka, 1 do Oli. A teraz z wielką łachą
                  sprząta w kuchni.

                  Ha_nka- gratuluję konsekwencji, Oli nie udało mi się zapisać na basen jak była
                  malutka, a Grzesia na razie nie będę, może by to mu pomogło ale mam za daleko.
                  Każda wymówka dobra.

                  Miniaxv- a za co pediatra miałby być zły? To twoje dziecko, robisz wszystko aby
                  było jak najlepiej. Może jest rozsądny. My też chodzimy do faceta, żeby było
                  śmieszniej starego kawalera, Olka go uwielbia, to jest "mój pan doktol".

                  Dagmar- Grześ też dzisiaj wył, ale już śpi, a mama czuje,że rosną jej ładne
                  bicepsy. Sto lat dla rodziców.

                  Pozdrawiam
                  Ania Ola i Grześ
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 07:21
      O wy wredne baby, nawet do mnie nie zatęskniłyście!!!smile

      WIEŚCI Z FRONTU
      Tak naprawdę to nawet nie wiem czym byłam zajęta, po kolejnej rozmowie u
      headhunterów załapałam stresa: po pierwsze dlatego, że proponują mi dobrą pracę
      i boję się, że jej nie dostanę, po drugie dlatego, że owa praca jest wymagająca
      i boję się, że ją dostanę. Któż zrozumie kobietę?? Zresztą to dopiero dwie
      rozmowy, więc mój staż jako poszukującej pracy prawie żaden. Obawiam się, że
      mój entuzjazm, z jakim wypowiadam się na tych rozmowach oklapnie gdzieś w
      okolicach dziesiątej rozmowy, a na dwudziestej będę krzyczeć: "przecież już
      mnie qur... o to pytaliście!!??"

      Ale nie myślcie sobie, że jestem tak pesymistycznie nastawiona. Co to, to nie.
      Wiktorek prawie wyzdrowiał i chodzi do przedszkola. Te resztki kaszlu pani
      doktor oceniła jako: "odrywa się jeszcze" i zapisała nowy syropek. Dla odmiany
      kosztował tylko 5 złsmile

      Julcia, odpukać, zdrowa, więc w czwartek się szczepimy. To, jak zapewne same
      wiecie, oznacza odpływ gotówki w wysokości ponad stu złotych... Z upodobań
      zabawkowych: truskaweczka na grzechotce baaardzo fajna, tzn. "ghiii",
      winogronek taki sobie, cytrynka może być; z maty edukacyjnej najbardziej do
      serca przypadł nam słonik i małpka, czasem zachwyt wzbudza biedronkasmile, a
      czasem odbicie w lusterkusmile czemu się nie dziwię zanadto bo dziecko mam
      urodziwe...

      Rozmowy z Julcią przechodzą w wyższy stan zaawansowania. "Ghiii" rozumieć
      należy w zależności od okoliczności, miny i zabarwienia emocjonalnego głosu
      jako: "mam mokrą pieluchę", "jak fajnie, że zmieniłaś mi pieluchę", "o! jaka
      fajna truskawka", "kocham cię". Cóż przyznacie, że rozpiętość niezła, ale
      naprawdę nie tak trudno się w tym połapaćsmile

      Duży chłopiec znowu przeżywa maminy brak czasu. Dodatkowo wypróbowuje metody
      wymuszania uległości rodziców poznane w przedszkolu zapewne (a może sam na to
      wpadł??) czyli krzyk i wycie. Napotkany opór ze strony rodziców wywołuje
      rozżaleniesmile Oj, nie lubię go wtedy, nie lubię...

      Dziś inauguracja sezonu imprezowo-świątecznego w mojej rodzinie: dziś chrzest
      bratanka, w czwartek urodziny Wiktora, i trzymiesięczne Julci, potem Mikołaj,
      urodziny mojej mamy, Boże Narodzenie .... Moja karta kredytowa zrobiła zbolałą
      minę przy pierwszych zakupach na pierwsze trzy okazje. A gdzie reszta
      prezentów?????

      A teraz pomęczę was jeszcze trochę: odpowiedzi na listy:
      Yen - dzięki za link to artykułu, ten i poprzednie są nam strasznie potrzebne,
      jeszcze raz dzięki.

      Ramota - zgadzam się z Yen, że najlepiej zacząć wprowadzać nowe jedzonko
      wcześnie, przynajmniej Wiktor jest żywym przykładem na to, że potem nie ma
      problemu z jedzeniem, a butlę odstawiłam mu wtedy od siódmego miesiąca i
      wszystko jadł łyżeczką, w ten sposób zero próchnicy butelkowej no i szybko sam
      chciał jeść, na co skwapliwie pozwalaliśmy (kosztem nie ukrywam koszmarnego
      bajzlu przy jedzeniu), ale teraz je sam i je wszystko już od dłuższego czasu.

      Dyrka, Miniaxv - my matę już mamy, ale łuk koniecznie muszę kupić, może małej
      na gwiazdkę??

      Mija4 - wreszcie jesteś, bardzo się cieszę, że udało ci się wygrać z mleczkiem,
      a ten pobyt w szpitalu, koszmar pewnie, no i witaj w gronie osób, które stracą
      robotę zaraz jak będą chciały do niej wrócić...

      Miniaxv - nie rozpaczaj jeszcze z tym ładnym jedzeniemsmile moja mama zawsze
      powtarzasz "uważaj dziecko, czego sobie życzysz", uwierz mi, jest taki etap
      kiedy dziecko nauczy się mówić "p"smile, zresztą jeszcze nie raz uderzy czymś w
      miseczkę z kaszką, pokruszy biszkopta, wypluje właśnie wypity soczek, eech
      zresztą co ja ci będę mówić, sama zobaczysz... Aha, ja bym nie ryzykowala z
      przygotowywaniem mieszanki duzo wczesniej, podobno tylko z Nutramigenem tak
      mozna, bo "to takie świństwo, ze żadna bakteria się tego nie chwyci".

      Antola - niedługo wszystko wróci do normy, choć łatwo mi się mówi, bo Julcia na
      butli dosypia do 6 rano..., ale naprawdę to się szybko unormuje..

      W sprawie męża, to jestem z was wszystkich chyba najbardziej wredna i złośliwa,
      bo gonię do wszystkiego aż buczy. Choć i tak nadal robię więcej, ciekawe
      dlaczego tak to zawsze wychodzi??

      Kończę tego przydlugiego posta i zmykam

      pa, pa
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 10:27
        Witajcie!
        Korzystając z okazji że Oleńka przysnęła a mężuś wyszedł do sklepu....dorwałam
        się do kompa wink))
        Moja Niuńka też wczoraj straszliwie męcząca byłą. Płakała, płakała i płakała na
        cały głos. Nic nie pomagało tylko noszenie na rekach!! W ciągu dnia spała moze
        w sumie z 1,5 godz i 1 godz na spacerze i zasnąć potem wcale nie chciała.
        Dopiero gdzieś o 22.oo przysnęła, ale o 6.00 juz pobudka na całego........
        Co do mojego męża-to przezywam z Nim to samo co i Wy crying( Po pracy jest tak
        padnięty że tylko telewizorek włącza, kładzie sie i patrzy w ekran crying No,
        jeszcze Niuńkę wykąpie i na tym koniec Jego kontaktów z dzieckiem. Troszkę
        porozmawia z Oleńką i jest zmęczony i idzie spać!!!! Zawsze w soboty ogląda
        filmy do późna, a potem w niedziele (na którą ja tak strasznie czekam, aby
        chociaż jeden dzień w tygodniu spędzić razem) On jest zmęczony i najchętniej by
        sie położył, a my mamy iść same na spacerek crying((((( O moim wstawaniu i nocnym
        karmieniu, często o nocnym podłączaniu się do lakatatora...tak jakby nie
        wiedział! Ja rozumię że On pracuje i ma prawo być zmęczony, ale Jego praca trwa
        max 12 godzin dziennie, a moja to 24 godzinna opieka nad Malutką i też mam
        prawo być zmęczona, mieć ochotę się wyspać i choćby na telewizor od czasu do
        czasu spojrzeć....!! Nie wspomnę o tym, ze w domu bałagan, bo od dzisiaj
        wzięłam się na sposób (ciekawe czy zadziała) i nie sprzątam nic po Nim. (do tej
        pory cały czas latałam i sprztałam) Możecie sobie to teraz wyobrazić.... mężowe
        ubrania porozrzucane po całym domu, pod drzwiami 4 pary Jego butów, w kuchni
        nie umyte talerze po Jego dzisiajszym śniadaniu, no i worek po chlebie i
        mnóstwo okruszek na stole, nie mówiąc juz o nie zaścielonym łóżku........
        No, cóz, tacy chyba Ci nasi mężowie/niemężowie wszyscy są crying(
        Uciekam, bo muszę znowu do dojarki sie podłączyć, bo jutro czeka mnie szkoła...
        Papatki. Asia i Oleńka
        • dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 13:12
          Hello, hello!
          To mówię ja Jarząbek! Ale mam dobry humorek!!! Wczoraj niemąż zajął się
          wieczorem od 22:30 Johnem, wstałam tylko o 6:15 go nakarmić, potem spał do
          9:45, następnie mamusia zabrała go z naszego pokoju i takim sposobem wstałam o
          12:15. ZAZDRASZCZACIE MNIE CO NIE??????!!!!!?????
          Także dzisiaj mam taki humorek jak dawno nie miałam!

          Imprezka rodziców wyszła całkiem nieźle, z tymże ja odpadłam trochę wcześnie...
          znie z przepicia, ze zmęczenia.
          A dzisiaj jeszcze czeka mnie podróż do Poznania... Ciekawe jak droga będzie
          wyglądać po tym długim weekendzie?

          POza tym dzisiaj w nocy znów padał śnieg i cała Śnieżka pokryta jest już
          śnieżkiem. Jak sobie pomyślę, że do prawdziwego śniegu jeszcze trochę, to żal
          mi, bo już z chęcią wpiełąbym narty i poleciała na stok. A wiecie, że całe
          życie mieszkam 6 km od Karpacza, 30km od Szklarskiej Poręby i dopiero dwa lata
          temu nauczyłam się jeździć na nartach- i to jak narazie tylko na tych
          przystępnych stokach?

          Jasio ma dzisiaj lepszy dzień, te nasze dzieciaczki wariowały tak przez tę
          wczorajszą pogodę, co? Bo u mnie cały dzień padało, wiało i w ogóle pogoda była
          pod Azorkiem.

          Miniaxv- szykuj batalię na kolejne spotkanie!!! Może jutro? Co Ty na to? Jasiek
          z tęsknoty za Emi już piszczy!

          Buziaki!!!

          daga&John

    • dagmar22 DO KRÓLEWNY EMILKI!!!!! 14.11.04, 13:14

    • dagmar22 DO KRÓLEWNY EMILKI!!!!! 14.11.04, 13:23
      JAk zwykle się walnęłam!


      Tu Jasio, tu JAsio!!! Emilko odbiór, odbiór Emilko!!!
      Chciałbym Ci Kochanie moje, Ty moja najdroższa Narzeczono, Ty Mój Skarbku
      kochany, Ptaszyno najsłodsza złożyć życzenia!!!!!
      Jesteś już na tym świecie aż trzy miesiące!!! Z czego jestem niezmiernie
      zadowolony!!!
      Chciałbym Ci życzyć zdrówka, szczęścia, żeby Twojej Mamie nie przeszła mania
      kupowania zabawek, Żeby dalej Cię tak kochała, żeby dalej Cię tak przytlała i
      żebyś była dla niej najważniejsza na świecie!
      Życzę Ci także abyś wszystkie szczepienia znosiła tak dzielnie jak do tej pory,
      żebyś wyrosła na śliczną dziewczynkę (to też w moim interesie he,he!), żebyś
      była oczkiem w głowie swojego tatusia! I żeby każde Twoje marzenie się
      spełniło, żebyś zawsze była szczęśliwa i uśmiechnięta!!!!

      Jasio (mama z tatą mówią,że się przyłączają do życzeń!)
      • ramota Re: DO KRÓLEWNY EMILKI!!!!! 14.11.04, 13:36
        Właśnie się obudziłam, po długiej pośniadaniowej drzemce i kątem oka
        dostrzegłam na kalendarzu że dzisiaj 14 i urodzinki Emilki. Jak tylko szybko
        umiałam popędziłam do komputera, a tu już Jasiek mnie wyprzedził (nie ma sie co
        dziwić że taki szybki, tak sie stara wkraść w Twoje łaski...)
        Więc i ja życzę Tobie kochana Emi, kolejnych tak cudownych miesięcy, ciepłych
        dłoni mamy i silnych ramion tatusia.... Całuski.
        Netowa koleżanka Oleńka wink
        • ha_nka Re: Kilka newsów 14.11.04, 14:19

          Hej dziewczyny!

          Siedzę sobie w domku sama - mąż z maluszkiem na spacerze, więc ja szybko do
          Was...
          Muszę sie troche wyłamać z tego narzekania na facetów. Mój, jak tylko ma chwilę
          wolnego, to zaraz zajmuje sie córeczka.I o spacerze, kiedy ma wolny dzień moge
          zapomnieć (z czego bardzo jestem rada, bo ja za bardzo nie lubie zima, a to już
          ta pora...)W nocy tez go nie budzę, ale to dlatego, że Zuzia jak tylko sie
          naje, to od razu zasypia a ja karmię ją w takim półśnie, że czasami sama nie
          pamietam, o której i ile razy. No i zawsze czekam na weekend, bo rano tatuś
          zabiera córeczkę i mama moze sie wyspać(np. 11 listopada Zuzia postanowiła
          wstać już o 5,30 - dobrze, że tata nie potrzebuje dużo snu, w przeciwieństwie
          do mamy). A propos wolnych dni , to obiecywałam sobie, że w ciagu długiego
          weekendu i wolnego na czas spacerków zrobię cos dla siebie - przeczytam zaległą
          prasę, obejrzę jakiś film(ot takie przyziemne marzenia).A tu co - zrobiłam
          kilka obiadów, posprzątałam parę razy mieszkanie, upiekłam ciasto....Szkoda
          gadać.

          A najważniejszy news jest taki, że byliśmy dziś z Zuzią na basenie.Było super -
          pływał z małą tata(mama nie jest jeszcze na tyle odważna, żeby pokazywać się w
          stroju). Zuzia jest najmłodsza w swojej grupie, ale nic sobie z tego nie robi.
          Troche sie bałam, że mała będzie się bać wody, płakać. Nic z tych rzecz - na
          początku była może trochę zdziwiona, ze tyle wody i dlaczego kąpiel jest o
          9.30? Ale szybko się oswoiła - robiła śmieszne minki i nawet trochę
          gaworzyła... Mama oczywiście z brzegu robiła fotki - można zobaczyć na wątku
          Zuzi na zobaczcie, jak moderator zaakceptuje.
          Dzieci generalnie sa zachwycone - wszystko na razie polega na tym, aby malucha
          oswoić z wodą - pół godziny minęło migiem. Zuzia z nadmiaru wrażen padła już w
          samochodzie i mimo, że była na pewno głodna, to spała w domu potem jeszcze
          ponad godzinę. Za tydzień nst. lekcja.

          U nas wczoraj po obejrzeniu pierwszy raz!Zaklinaczki dzieci podjęliśmy decyzję
          o "oswojeniu łóżeczka". W dzień poszło nam doskonale - Zuzia po południu sama w
          nim zasnęła, a włożona klika razy leżała spokojnie i gadała do miśków. Ale
          wieczorem...Jak już porozmawiała z miśkami, to jej się znudziło i zapragnęła do
          mamy. No i zaczął sieę wrzask. I muszę się przyznać, że nie wytrzymałam i się
          złamałam. Mąż była trochę na mnie zły, ale mu wytłumaczyłam, że przecież on w
          poniedziałek wyjedża na kilka dni i może spróbujemy jak wróci, bo sama nie dam
          rady...Serce mi się kraje, jak ona krzyczy. Wiem, że trzeba ją nauczyć
          zasypiania w łózeczku, ale...A ja to wyglądało u Was - pamiętam, że Minia miała
          akcję polubić łóżeczko.

          Mamo_wiktora nieprawda, ,że nikt nie tęsknił. Ja nawet dziś zanim nie weszłam
          do internetu myślałam, co tam u Ciebia, jak tam rozmowy w sprawie pracy. Pisz,
          pisz, mnie za kilka miesięcy czeka to samo. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało.

          Emi - sto lat, sto lat od eciotki i Zuzi.

          Ale się rozpisałam.
          pozdrawiam gorąco
          ha_nka
          <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a>

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386
          • kasiulek74 Re: Kilka newsów 14.11.04, 16:52
            Cześć kobitki!

            Czekam właśnie na przyjaciółkę i jej męża, a że Amelcia słodko śpi postanowiłam
            tutaj zajrzeć. Po ostatniej zmianie opatrunku (w środę) zszytego palucha
            chirurg surowo nakazał leżenie, bo szew cały czas krwawi. Pielęgniarka (niezła
            aparatka) wypisała mi "specjalne" zwolnienie zaadresowane do mojego męża
            (wcześniej wypytała mnie czy ma piątek wolny), że mam bezwzględny zakaz
            chodzenia do niedzieli włącznie i że on ma mnie wyręczać we wszystkich pracach
            domowych. Muszę przyznać, że wziął sobie to do serca i starał sie pomagać jak
            tylko potrafi. Dostałam rónież antybiotyki, bo był duży obrzęk (a dokładnie
            rzecz ujmując to paluch spuchnięty jak jasna cholera). W czwartek sobie
            poleżałam z nogą w górze, ale w piątek juz cały dzień ganiałam po domciu i jak
            zmieniałam opatrunek, to niestety krew dalej była. Dzisiaj juz troche mniej, a
            jutro idę do kontroli i lekarz zadecyduje czy zdejmie szwy. Dobra, to by było
            na tyle moich perypetii zdrowotnych niekończąca się historia!!!

            Postaram sie odpowiedzieć na kilka postów:
            Ksaga - muszę przyznać, że Pawełek nie ma sobie równych. Dorodne dziecię Ci
            rośnie. Moja Amelcia niektóre ciuszki nosi w rozmiarze 62, inne 68 - w
            zależności od firmy. Rozmiar 80 to chyba za 2-3 miesiące.
            Ha_nka - zazdroszczę basenu. Ja uwielbiam pływać i mam nadzieję, że Amelcia też
            to polubi. Kąpanie sprawia jej dużo przyjemności, woda wylewa sie z wanienki.
            Również myślałam o pływaniu z niunią i muszę koniecznie skontaktować się z
            kumpelą, która chodziła ze swoją 3-miesięczną Olą. W naszym mieście podobno
            jest jeden czy dwa baseny z nauką pływania dla niemowląt. Mam lekkiego stresa
            przed wbiciem się w kostium kapielowy - brzuch (jak wszyscy twierdzą) mam
            płaski, ale trochę boczków mi zostało i bioderka bardziej zaokrąglone. Zawsze
            byłam "patyczakiem", ale od dwóch lat (przed ciążą) wyglądam "normalnie" - 52 w
            porywach do 54 kg (168 cm wzrostu), a teraz 59 kg - i to powoduje mój lekki
            dyskomfort.

            Emi - sto lat, sto lat, niech nam żyje królewna Emilka. Dużo radości, miłości
            rodziców, ślicznych zabaweczek, zdróweczka. Życzy Amelka
            Minia - z tego co pamiętam bierzesz Cerazette. Czy utrzymuje się u Ciebie
            plamienie? Jutro chyba zadzwonię do ginki, bo plamię od ponad 3 tyg. Nie jest
            to obfite, ale mnie totalnie wnerwia. Zresztą już nie karmię piersią i może mi
            coś innego przepisać. A te kołderki do łóżeczek to też mnie zastanawiają. Ja ja
            troche podwijam.

            Emka - zazdroszę tego Krakowa. To moje ulubione, ukochane miasto. Robiłam tam
            licencjat (zaocznie), więc bywałam dosyć często, a teraz tęsknię ogromnie. Z
            powodów czysto ekonomicznych uzupełniające magisterskie robiłam już na UMCS w
            Lublinie. Z Lublina do Krakowa jest 275 km, ok. 3,5 godziny. Mam plan żeby na
            wiosnę tam wyskoczyć całą rodzinką, chociaż na jeden dzień.

            Nie mogę sie doczekać kiedy przyjadą nasi przyjaciele, bo mają przywieźć płytę
            ze zdjęciami z chrzcin niuńki. A to jeszcze dwie godziny!

            Nasza niunia tak głośno piszczy z radości, że moja mama o mało co nie wypuściła
            jej ze swoich rąk jak jej zapiszczała centralnie w ucho. Ja zawsze wiem kiedy
            zapiszczy, bo niunia nadyma się prawie tak jakby miała kupę robić. Jak leży
            sobie w kojcu albo na macie i nikt się dzieckiem nie interesuje, to takim
            piskiem albo donośnym śmiechem nawołuje nas. A w ogóle to jest taka żywa, że
            bez przerwy wytrąca mi z ręki butelkę jak ją karmię. Rączki i nóżki są w ruchu
            non stop. Śmiejemy sie , że ćwiczy karate.
            W związku z tym, że mam przecież leżeć w domu panuje lekki chaos - sterta
            ciuchów do prasowania, druga sterta była do prania, ale przez 3 dni pralka cały
            czas była na pełnych obrotach, więc powiększy sie zestaw do prasowania. O
            jejku, kiedy ja to poprasuję?!

            Dobrze, dobrze rozumiem mam spadać, bo kto to przeczyta.

            Buziaaaaaczki
            Kasia i Amelka
            • mija4 SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:15
              Cześć Babeczki!
              no i niechcący użalając się nad sobą rozpętałałam netowa pierwsza wojnę
              śiatowa damsko -męską ! nie dajmy sie dziewcyny leniuchowatym facetom i
              trzymajmy ich krócej. Ja wczoraj nakarmiłam Maję przed samym powrotem męża ,
              wczyściłam dokumentnie lodówkę z jedzenia( wyniosłam co było na balkon) , a
              póżniej z mina niewiniątka powiedziałam ,że wychodzę na sekundkę do sklepu i
              zostawiłam męzyka z dzieciakami. W tym czasie pojechałam do hipermarketu, na
              myjnię , poszwędałam się po mieście, oczywiście "zapominając " z domu komórki ,
              zjadłam "na mieście " pierogi i w końcu wróciłam po 3 godz do domu, nakarmiłam
              Maję i poszłam zmęczona spać. Mąż był w osłupieniu - ale chyba pomogło, gdyz
              dzisiaj skacze nad nami nieżle. Zorganizował nam wypad za miasto do "
              wiejskiego skansenu",zafundował obiadek, zajmował się dzieckiem i wogóle był
              miły. Czasem warto pokazać facetowi ,że nie jesteśmy tak uzaleznione od nich
              jak oni myślą...
              mała wstała, muszę kończyć, napiszę poźniej...
            • miniaxv Re: Dziękuje za życzenia 14.11.04, 20:20
              Dobry wieczór,
              Dagmar22 i Jaśko, Kasiulek74 i Amelka, Ha_nka i Zuzia, Ramota i Oleńka -
              dziękujemy za piękne życzenia!!! Mamy nadzieję, że wszystkie się spełniąsmile)))

              mamo_wiktora - wredan baba z Ciebie!!! Wykrakałaś z tym jedzeniem. Emi
              postanowiła znów głodować, od rana zjadła 150 ml. Pije trochę herbatki, ale
              mleka nie hce. Jest więc ciągły płacz i piącha w buźcesad(( .......... Miałam
              przerwę w pisaniu, bo udało nam się wdusić jej 70ml na dobry sen. Nocka będzie
              ciężka, bo ile ona na tych kaloriach pośpisad Czuję się jakbym tuczyła gęśsad
              Może jutro będzie lepiej!!!!!!! Już kiedyś tak było i myslałam, że chodzi o
              smak mleka, ale widac to nie to!!!A jabłko wchodziło dzisiaj średnio. Może
              dlatego, że było go więcej, a Emi była głodna i wkuta, że to nie mleko -
              którego i tak nie wypiła;-( A pałąk jest firmy Tiny Love, kupiłam nowy na
              allegro, jest dużo taniej niż w sklepie. A i sprzedawca się sprawdziłsmile))
              Życzę, aby z pracą wyszła tak jak tego pragnieszsmile))

              kasiulek74 - biorę już 2 opakowanie Cerazette i cały czas plamię. czasmi nawet
              sporo krwawię. Też już nie karmię i denerwuje mnie to, ale nie chce mi się
              wybrać do lekarza. Zostało mi jeszcze jedno opakowanie. Ale chyba się jednak
              wybiorę, bo coraz bardziej mnie to wkurzasad(( Z tego wszystkiego nawet nie
              wiem, czy miałam okres - bo jak to poznać???



              Pozdrawiamy - Monika&Emilka
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 19:52
      Czesc Mamuski,
      My dla odmiany wlasnie wrocilismy do Krakowa, bo cale 3 dni bylismy u dziadkow
      Iwa w Bielsku. Maly zostal wnoszony, wycalowany i wyglaskany a zmeczeni Jego
      rodzice, czyli Niemaz i ja wreszcie odpoczelismy. Udalo nam sie nawet pojsc do
      kina na Brigdet Jones, tylko we dwojke. Wiecie, to bylo pierwsze wspolne
      wyjscie od momentu narodzin Iwa. Bylo swietnie, ale przyznam sie Wam ze z kina
      jechalismy szybko do przyszlych tesciow sprawdzic czy z Iwem jest wszystko ok.
      Oczywiscie bylo, ale jak sie siedzi 24 godz. na dobe z dzieckiem jak ja, to
      strasznie sie przez te 3 godziny za nim stesknilam.
      Z ostatnich cudownych rzeczy ktore robi Iwo, oprocz oczywiscie calego zasobu
      dzwiekow typu "ga", "haj", "nie" "ok" itd. Niemaz dzis przez rzypadek na Niego
      chuchnal z bliska i wiecie co? Iwus westchnal. Okazalo sie ze jak sie mu
      leciutko dmucha w twarz to od razu zaczyna tak swietnie wzdychac i wystepuje mu
      na twarz piekny usmiech. Tez tak macie z waszymi dzidziami? Wiecie co,
      chcialabym czsciej takie dlugie weekendy, wreszcier moglma sie nacieszyc
      Niemezem, co oczywiscie nie znaczy ze teraz jest w domusad Niedziela wieczor a
      moj Niemaz w pracy robi jakas oferte na jutro, straszne pewnie bedzie po
      polnocy. Jak ja nie lubie byc sama w domu , mimo tego ze jest Iwus...
      Pozdrawiam i do nastepnego
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:15
      A teraz listy do dziewczatsmile W koncu mimo tego ze jestesmy Mamami to jeszcze
      chyba w naszych duszach drzemie troche dziewczecosci, prawda?

      anmala - dziekuje za zyczenia dla Iwusia z okazji 3-miesiecznicy. I oczywiscie
      wszystkiego naj z okazji 30 - stki. Spoznione ale szczeresmile Tez mnie to czeka
      za 1,5 roku. Przestraszylas mnie tymi dzialaniami uboczymi Zyrtkusad Iwo i tak
      jest juz ogromny, a jeszcze jak zacznie po tym leku tyc, to co ja zrobie.
      Gratuluje pomyslowego meza ( chodzi o te drapania w miejscu ogolnie uznanym za
      wstydliwe) Ubawilam sie czytajac ten akapit.

      mija swietnie ze juz jestes zdrowa. Teraz tylko uwazac bo ta pora niestety nie
      sprzyja dobrej kondycji naszego organizmu. NO i oczywisicie gratuluje powrotu
      laktacji, wiadomo jak to jest wazne dla malucha a przy tym wygodne dla Nas,
      mozesz wszedzie isc i w kazdej chwili cyc moze pojsc "w ruch" smile

      emka55 - Iwus tez bardzo duzo je naraz tak okolo 120 - 140 ml. Alezauwazylam ze
      mimo tego ze wczesniej jadl tyle samo, to ten pokarm byl jak woda a teraz jest
      o wiele gestszy, wyglada po odciagnieciu troche jak smietana. Milo ze
      odwiedzilas Moje rodzinne miasto, mimo tego ze tu mieszkam od 28 lat to dalej
      je uwielbiamsmile

      anna75 - moj Niemaz, zreszta kochany, tez niestety poproszony o cos robi to po
      dluzszym czasie, np. po tygodniu lub po dwoch. CZasami dopiero jak zrobie mu
      straszna awanture to wtedy sie wezmie i zrobi w domu wszystkie zalegle
      rzeczy.Chyba niestety wszystkie chlopy tak maja.

      miniaxv - Po pierwsze sto lat dla Emilki!!!! NIech rosnie zdrowo i niech bedzie
      przynajmniej taka mila i kochana jak jej mamusia, ale Ci poslodzilam Miniaxv,
      cosmile hi hi. Zazdroszcze Co tego jabluszka, ze Twoja Niunia tak je slicznie je.
      Mowisz ze nie mialas problemow zeby Jej dac jabluszko lyzeczka, miejmy nadzieje
      ze Iwus tez nie bedzie mial z tym problemow, bo od zawsze dostaje kropelki na
      lyzeczce. Iwus nie ma kolderki, spi badz pod kocykiem badz pod rozlozonym
      rozkiem ( bez tego wkladu w srodku). U nas w domu jes tak okolo 23 stopnie wiec
      nie moge Iwa przegrzewac zbytnio.

      ramota - myslalam ze czytam o swoim Niemezu jak widziala Twoj post, on niestety
      tez po pracy jest strasznie padniety, pobawi sie chwilke z Synkiem umyjemy go i
      siada badz przed telewizorem, badz komputerem i tyle go mam dla siebiesad
      Oczywiscie tez wstaje rano i robie mu kawusie, kropmeczki do pracy i obiaki i
      wogole skacze wokol, moze powiennam przestac, co o tym mysliszsmile
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:45
        dobra26 - Tobie I Iwo również serdecznie dziękujemy za życzonka. Zawstydziłam
        się czytając je i zrobiło mi się bardzo miłosmile))))))) Trcohę przechwaliłam
        Emi, bo dzisiaj zjadła jabłco, ale grymasów trochę było! Iwuś też na pewno
        polubi jabłuszko i będzie ślicznie jadł z łyżeczki. A to prawda, że niektóre
        dzieciaki (dorośli też) tyją po Zyrtecu, ale nie jest to zasada, więc może
        Twojego syneczka to ominiesmile)) Emi też śpi pod kocykiem, bo u nas równie
        ciepło, a jeszcze nie ogrzewamy!

        ha_nka - prawda, prowadziłam akcję "polubić własne łóżeczko". Polegała ona
        jednak głównie na tym, żeby Emilka zechciała spac w łóżeczku i tu sukces 100%.
        Natomiast z zasypianiem jest różnie, zalezy na jakim etapie ją odłożę. Jeśli
        jest bardzo zmęczona, to zaśnie sama. Niestety kiedy w porze zasypiania jest
        bardzo ożywiona to dużo trudniejsad Nie dopuszczam do tego, żeby płakał w
        łóżeczku, więc wyjmuję ją i wkładam z powrotem po przytuleniu, albo zasypia na
        rękach (ale bez noszenia i kołysania) i wtedy siup do łóżeczka. W nocy po
        karmieniu odkładam ją i zasypia zawsze sama momentalnie. W dzień śpi rzadko,
        dłużej tylko na spacerze albo balkonie. Jeśli nie wychodzimy to ląduje i tak w
        wózku i prześpi nawet 2,5 godziny!!! Zasypia jak tylko się ją włoży do pojazdu:-
        ))) Nie trzeba bujać lub symulować przejażdżkę!!!!To co chciałam osiągnęłam!!!
        Malutka nie śpi nigdy z nami i zasypianie nie jest jak na razie związane z
        żadnymi rytuałamismile)) Życzę powodzenia i wytrwałoścismile)))))

        anmala - obawiałam się reakcji pediatry, bo nie wiedziałam jak jest nastawiony
        do sztucznego karmienia i czy mnie nie opierdzielisad Wiele z moci koleżanek
        usłyszało przykre rzeczy, a wiele z nich ze strachu kłamie, że karmi piersią!!!
        Po całkowitym odstawieniu Małej trzymam się dobrze, choć czasem dopada mnie
        dółsad

        anna75 - kanapki robię wieczorem, pakuję w folię i do lodówki!!!

        mija4 - BRAVO!!!!!!! Pięknie załatwiłaś mężulka!!!!!

        ramota - Czy aby Twój mąż nie jest jednak moim niemężem!!! U mnie dzisiaj dzień
        pod znakiem gry komputerowejsmile)) Jak tam Oleńka, zbiera kupkę???

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 21:09
        już wróciłam:
        Maja zapłakał, a mężyk zerwał sie , poszedł do sypialni a do mnie
        powiedział: "PISZ SOBIE PISZ" -ąż mi szczena opadła- to jego zachowanie mnie
        zdumiewa ale myslę ,że prowadzi do czegoś.... może jutro mi oznajmi ,że
        wybiera sie na narty albo nurkowanie? jestem bardzo ciekawa skąd taka
        metamorfoza- to nie może byc cud- do czegoś to prowadzi....
        A teraz d Was parę słow:
        Minia- przede wszystkim ucałuj Emkę od Majki i cioci Miji.Zyczymy Emile
        większego apetyty, mnóstwa pięknych zabaweczek, długich nocek w spokojnym
        śnie i mnóstwa uśmiechów za dnia! pomysł z kalendarzem kupiony- idziemy z
        koleżanką , która tez ma dzidziusia w poniedziałek do studia fot i wybieramy
        szatę graficzną i niesiemy płytke pełna zdjęć. Miniu- jak powiedziałam
        koleżance ,że to pomysł od internetowej koleżanki z forum- to ta podejrzliwie
        na mnie spojrzała i stwierdziła,że to moje uczestnictwo w forum jest chore (
        wie ,że ja ślędzę forum jeszcze sprzed ciąży- kiedy chciałam w niej być ,
        poźniej przez calą ciążę i teraz kiedy jestem juz rozdwojona. Koleżanka
        twierdzi,że to uzaleznienie, a ja odpowiedziałam ,żetak, ale ,że warto, bo
        spotykam w necie ogromnie wartościowe i niesamowicite dziewcyny. Czy Wy tez
        spotykacie się z takimi opiniami ,że to jest dziwne zachowanie? Miniu- ja juz
        nakrywam Maję kołderka , ale złozoną na pół, bo faktycznie kołdra jest
        wielka.Rożek juz dawno za mały- Maja Waży 6,5 kg, a nosi ubrania na 68-74.

        Ramota- doskonały unt wobec męża- całkowicie popieram. ja kiedy mąż zostawiał
        wszędzie swoje brudne skarpety- początkowo na niego wrzeszczałam ,m a potem
        zaczęłam wkładać mu je do kieszeni w garniturze, do aktówki, w kalendarz, do
        laptopa , a nawet w akta sprawy i koszulki z dokumentami dla klientów. i
        robiłam to bardzo metodycznie. Początkowo wpadał w furię , a poźniej zaczął
        odkładać skarpety do kosza z bielizna - pewnie ze strachu ,że znów znajdzie
        skarpety w róznych nieprzewidzianych miejscach.A z raczkami w buźce Majki- to
        rzeczywicie wkłada po jedzeniu- uspokoiłaś mnie, bo myslałam ,że wciąż może byc
        głodna, ale chyba chodzi o przedłużanie przyjemnej chwili. Trzymam kciuki za
        wytrwałość w domowym strajku!

        Mama- Wiktora- dzięki bardzo za miłe słowa, a z mleczkiem to było tak,że mama
        powiedział ,że nie da dziecku nic czego sama nie otwierała- rozumiesz,że w tej
        sytuacji Twój wysiłek poszedłby na marne. A'propos pracy- to będę Ci
        kibicowac ,żebyś znalazła prace lekką , łatwą i przyjemna , duuuuuzopłatna i
        czasoniechłonną, a przy tym blisko domku! Przerzyj szlaki na rozwmowach
        kwalifikacyjnych- będziesz mi za jakiś czas udzielac dobrych rad.

        Hanka- uper z tym basenem- czy nie bałaś sie ,że dziecku grozi zmoczenie
        uszu, czy przemarznięcie? podziwiam Takich odważnych rodziców, ja jestem
        raczej przewrażliwiona na mozliwosć zachorowania- a brak pozytywnego myslenia
        w tym względzie niestety odbiera pół sukcesu. Zazdroszczę decyzji!

        Dagmar- dziewczyno, ale ja ci zazdroszcze tych gór i nart. Ja niestety muszę
        przejechac całą Polskę by poszusować, a Ty masz to w zasięgu rąk ( a zwłaszcza
        nóg). Pozdrów góry ode mnie!

        Anna75 dobrze,że zrobiiście sobie przerwę od gości- ja również mam ciągły
        najazd, bo idą do nas ludzie tabunami, a mnie wkurza, że kasa wtedy odpływa
        strumieniami, bo trzeba naszykować coś na ząb i wypełnic czymś kieliszki ( a
        dobre winko jest niestety w cenie).

        Anmala- nie przejmuj sie ,że siedzisz juz 2 tydzień w domu- ja marzyłąm o
        tym ,kiedy byłam przez dwa tygodnie w szitalu- w domu nie jest jeszcze
        najgorzej- a Grześ w końcu wyzdrowieje i jeszze sobie odbijecie. A Twoja
        opowieść jak mąż po męsku solidaryzował się z synem drapiąc go po jajkach
        szczerze mnie rozbawiła i opowiadam to jako anegdotkę - jako sposób na
        marudnego małego mężczyznę .

        Kasiulek- zdrowiej i niech Ci ten paluch nie coruje więcej. A ta pani doktor-
        to zna się na rzeczy, dając Ci zwolnienie od prac domowych. No właśnie facet
        dopiero cość zrobi jak kobitka zaniemoże. Smutne ale prawdziwe.

        Dobra- Majka tez bardzo lubi jak delikatnie dmucha się jej we włosy. Robi wtedy
        takie śmieszne "och" , "ich" i mruży oczki. Szczególnie lubi robic jej Tak mój
        starszy syn, ale oczywiście jak to nastolatek zawsze przesadzi i tak długo sie
        z nia bawi, az majce się znudzi i zaczyna się denerwować.
        a mój mąż też wszystko robi po kilku tygodniach a nawet miesiącach- u nas w
        domu remont był w lipcu- przed urodzinami majki i do tej pory nie zastały
        zawieszone obrazy na ścianach- i pewnie tak będzie do Wigilii- bo wtedy mamy
        chrziny i głupio będzie jak obrazy będa stały na podłodze jak teraz . Faceci
        jednak sa z Marsa....
        Do usłyszenia!

        • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 22:04
          Cześć wszystkim!!!

          U nas dzisiaj taka piękna pogoda,że nie wiedziałam jak ubrać Marka na spacer.
          Mam nadzieję, że zima do nas nie zawita bo za nią nie przepadam. Synek dzisiaj
          berdzo grzeczny śpi jak aniołek. Przez moment nawet sie za nim stęskniłam jak
          spał 4 godzinę w dzień. Może dlatego, że był dużo na powietrzu. Na szcepienie
          idziemy dopiero 24-go bo kolejka do naszego pediatry. Bardzo miła pani więc
          może nasz Marek też zacznie podrywać panią doktor.smile
          Ostatnio dalej ogrąmne zainteresowanie własnymi rączkami i uśmiech od ucha do
          ucha w kąpieli..smile Na basen sie nie zapiszemy bo u nas w mieście nie ma a
          najbliższy 60km sad! Byliśmy dzisiaj u dziadka i Marek dostał swoją pierwszą
          piłkę do nogi. Dziadek powiedział, że mały ma sie juz przygotowywac na
          mistrzostwa świata w piłce w 2006. Dzisiaj cały wieczór wałkowali z mężem walkę
          Gołoty......sadczyli standardowe nuuuuuuuuudy!!!

          miniaxv - najserdeczniejsze życzenia dla Emi od Marka i rodziców. Dużo
          radosnych dni Ogromnej kuuuuuuupy (zabawek) smile i samych 6 w szkole (ale na to
          chyba jeszce masz czas)!!!

          dobra26 - Zazdroszce tego kina. A jak film dobry? Z tym dmuchaniem jeszce nie
          próbowałam może tez sie spodoba.

          mija4 - No i to się nazywa porządek. U mnie zazwyczj też to działa ale
          przechodzi po paru dniach smile Tak się zastanawiam co by było gdyby nasi
          mężowie/niemęzowie przeczytali nasze posty i postanowili założyć własne
          forum.....?? O BOZE KOSZMAR!!!

          kasiulek74 - Ja mam zdrowy palec i u mnie sterta prania i prasowania smile!! A jak
          masz bezwzględny zakaz wstawani to korzystaj nawet jeżeli to ma być wymówka.
          Jeszce sie nachodzisz...smile Co do piszczenia to Marek się tego włąśnie uczy bo
          co dzień to głośniej...smile Wracaj szybciutko do zdrowia.

          ramota - Bądz twarda!!! Od paru dni bałaganu jeszcze nikt nie umarł a jak
          poskutkuje to warto..smile

          mama_wiktora - Może nie bedzie tak żle i skończy sie na 3 rozmowach i
          dostaniesz lekką łatwą i przyjemną prace i dobrzepłatną...?!?!?! Optymistyczna
          wersja ale może cię troche odstresuje.

          Idzemy już sapć dopóki mały pozwala smile
          Pozdrowionka i uściski

          Ania & Marek
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 22:39
            Mija4 - dziękujemy zażyczenia!!! Ucałuj Majunię i podziękuj jej teżsmile)) No no
            ciekawe ile potrwa ta mężulska dobroć i wyrozumiałość. W moim otoczeniu nie ma
            osoby, która tak jak ja uczestniczy w jakimś forumowym życiu. A ja często
            opowiadam o Was o co chwilę mówię: "A na forum..." " Z forum dowiedziałam
            się..." "A moja koleżanka z forum..." Niektórzy patrzą na mnie dziwnie, pewnie
            myślą, że mam jakiś problem z kontaktami w realuwink Ale ja to olewam to
            całkiem!!!!!! Najważniejsze, że ja się tu bardzo dobrze czuję i nie wyobrażam
            sobie teraz odcięcia od WassmileCieszę się, że pomysł z kalendarzem okazał się
            być trafiony!!! Ale Majunia jest duża!!! A dopiero 30 listopada skończy 3
            miesiące:-0 Uśmiałam się z tych skarpetek. Chciałabym widzieć minę Twojego męża
            jak wyciąga z akt skarpetki!!! PIĘKNE!!!

            anna75 - Serdecznie dziękujemy za życzenia ciociu Aniu i Mareczku!!! Kuuuuuupa
            zabawek już prawie jestsmile)))) Aż taka kolejka do pediatry:-0 SZOK! Fajnie, że
            Twój synuś lubi kąpiele, u nasto nadal stressad A niech se zkładają nasze
            chłopy swoje forum, może byliby mniej upierdliwi!!! Mój niemąż czytał długo
            posty, ale teraz nie ma na szczęście czasu, choć czujnym trzeba być zawsze

            dobra26 - a właśnie jak film??? Też się wybieramy!!! Warto??? Jutro wypróbuję
            dmuchanie, próbowałam z suszraką i była zadowolona!

            kasiulek74 - niech się paluszek szybko goi i nie boli!!! LENIUCHUJ!!!

            ramota - ciekawe kiedy się mężulek zdenerwuje???

            Dobranoc - Monika&Emilka
            • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 10:07
              Witam dziewczynki!
              Melduję się z rana. Ponad godzinę wisiałam na telefonie żeby zarejestrować się
              do chirurga, ale w końcu udało się. Dziewczynki, dziękuję serdecznie za
              życzenia powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że w końcu choróbska pójdą precz! A
              jeszcze nie tak dawno chwaliłam się koleżance, że odziedziczyłam chyba końskie
              zdrowie po mojej mamie. Od kilku lat jak wszyscy po kolei w pracy lub w domu
              chorowali, to ja nigdy się nie zarażałam. To może jest efekt maniakalnego wręcz
              zażywania tranu w kapsułkach (zawiera kwasy Omega-3, które podobno
              uodparniają). No, ale sie przeliczyłam, bo od cesarki non stop cos mi dolega. A
              fuj!!!

              Mija4 - gratuluję skutecznego sposobu na męża. A z tymi skarpetkami to super
              pomysł. Musiał się mężulek nieźle stresować jak wyciągał w pracy jakieś
              dokumenty, a tu ... skarpeta! I tak się wychowuje bałaganiarzy!!! Pamiętam jak
              ja byłam w dzieciństwie straszną bałaganiarą i gdzieś tak w piątej czy szóstej
              klasie szykowałam się na dyskotekę szkolną. Otworzyłam górną szafkę w regale
              żeby wyjąć bluzkę, a tu cała sterta ubrań leci na mnie. Mama jak to zobaczyła,
              to wyciągnęła resztę rzeczy z tej szafki i innych i powiedziała, że pójdę jak
              wszystko ładnie poskładam. A ja ryczałam i potulnie składałam. I wiecie co? To
              cholernie poskutkowało. Do dnia dzisiejszego jak otworzy się u mnie
              którąkolwiek z szaf, to ciuchy poskładane jak na półkach w sklepie. U męża w
              szafie też niestety układam i jak on coś wyjmuje i później "źle" włoży (tzn. on
              ubrania składa, ale nie tak jak ja chcę), to po nim poprawiam. Nagadam się przy
              tym co niemiara, ale i tak poprawię, bo mnie wnerwia. Chociaz ostatnio mam na
              tym punkcie mniejszego fioła, a to z powodu nieustającego braku czasu.
              Ja również często łapię się na tym, że mówię "a na forum dziewczyny pisały, że
              to tak ..., a mówiły to..." i nie znajduję zrozumienia wśród bliskich koleżanek.

              Dobra26 - rodowita krakowianko! Jak ja Ci zazdroszczę codziennego obcowania z
              tym pięknym miastem. Powiedz, jak film. Książkę (dwie części) czytałam parę lat
              temu, pierwszą część filmu oglądałam i byłam trochę rozczarowana (uważam, że
              książka lepsza).

              Minia- ja właśnie łykam drugie opakowanie Cerazette i mam receptę na kolejne
              dwa. I nie wiem co robić - wykupić czy zadzwonic do ginki żeby cos innego
              przepisała. Wczoraj np. w ogóle nie plamiłam, ale były dni, że wkładka nie
              wystarczała i musiałam pokować podpasiorę. Moja koleżanka łyka od 5 m-cy i w
              ogóle nie plamiła ani razu, ale ona cały czas karmi piersią (nie wiem czy to ma
              znaczenie, czy zależy od organizmu). Tą manię kupowania zabawek muszę chyba
              przerwać, bo trzeba będzie dokupic niuni półeczki, a na ubrania nastepną szafę
              (chociaż z ubrankami to już trochę
              się uspokoiłam, ale to wszystko jest przecież takie słodziutkiesmile)

              anna75 - piłka to niezły prezent. Niech Mareczek ćwiczy od maleńkości. Mój tato
              jak jeszcze byłam w ciąży (i nie wiedział czy będzie wnuk czy wnuczka) naznosił
              mi segregatrów z samochodami, do których mozolnie zbierał karty (kupował przez
              wiele miesięcy). A tu wnuczka!!! Ale dziadziuś i tak oszalał na jej punkcie,
              chociaż po cichu liczył na chłopaka (ja jestem jedynym dzieckiem moich
              rodziców, więc tatuś liczy na powtórkę z rozrywki w postaci wnusia).

              mama_wiktora - cały czas trzymam kciuki za pomyślne rozmowy kwalifikacyjne. Ja
              tylko raz w życiu przeszłam przez 4 rozmowy, któe przeprowadzali dyrektorzy lub
              kierownicy różnych działów tej firmy i wspominam je bardzo dobrze, ale w
              rezultacie zaproponowali mi trochę inne stanowisko niz chciałam i zrezygnowałam
              (smarkata jeszcze byłam). Teraz też poważnie zastanawiam się nad zmianą pracy,
              co nie jest takie proste. Ja strasznie zaniedbałam naukę języków, a miałam
              b.dobre predyspozycje. W liceum chodziłam do klasy z rozszerzonym programem
              nauki niemieckiego i juz pod koniec pierwszej klasy sorka (była strasznie
              wymagająca i połowa mojej grupy miała problemy) wysyłała mnie na germanistykę.
              Potem zmieniła się pani, był totalny luz i ja przestałam się uczyć. Jak byłam
              dwa razy z szefem na targach w Essen, to ledwo zdanie potrafiłam sklecić, tzn.
              zapytam o podstawowe rzeczy, ale moje zdania są mało rozbudowane i ubogie w
              słownictwo. Tak samo z angielskim, przez 2 lata chodziłam do szkoły językowej,
              później do tłumacza przysięgłego, teraz kilka lat nic i co??? Wszystko z głowy
              wyparowało. A Pani tłumacz tez mnie chwaliła, że moje słownictwo jest tak
              rozbudowane, że powinnam się swobodnie dogadywać. To prawda, że jak nie używa
              się języka obcego na co dzień, to można szybko zapomnieć. Mam mocne
              postanowienie, że od grudnia zaczynam naukę angielskiego, mam CD z kursem.
              Ciekawe czy będzie to tylko słomiany zapał?

              Aha, oprócz manii kupowania ciuszków i zabawek dla Amelki mam jeszcze jedną -
              zdjęcia!!! Razem ze zdjęciami z chrzcin (kolega napstrykał ok. 130) niunia ma
              ich ponad 350.

              Spadam, bo moje słoneczko się wierci, a ja jeszcze w szlafroku. Trzeba wziąć
              prysznic zanim się obudzi.

              Buziaki. Pa, pa.
              Kasia i Amelcia
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 10:49
      Witam poniedzialkowo,
      Mam taki mały problem. Jak juz wcześniej zauważyłam, Iwuś ma skazę białkową.
      Jak tylko zjem ser biały lub śmietanę to robi się mu cała twarz w kropki. Na to
      też dostał ten nieszczęsny Zyrtec. Ale nie o to chodzi. Powiedzcie mi czy te
      lek może uczulać. Odkąd mu go daję to zrobiły mu się w okolicu łokci i kolanek
      takie suche placuszki łuszczącej się skóry. Wygląda to strasznie, mimo że je
      smaruje maścią z penatenem to nic nie pomaga. Wogóle ostatnio zrobiła mu sie
      strasznie sucha skóra. Zawszepo kąpieli smaruję Go oliwką, a teraz zauważyłam
      że już rano ma suchą i np. na bokach brzuszka mu się łuszczy. Chyba odstwie ten
      Zyrtec. Poradźcie coś kochane mamuśki, bo mi żal Synka, że taki "suchotnik" się
      zrobił. Pozdrawiam
      • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 19:33

    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 11:06
      mija4 - jestes wielka, ale urzadzilas tego swojego mezusia. Wydaje mi sie ze
      czasami potrzebny im jest taki kubel zimnej wody, zeby sie opamietali. Im sie
      wydaje, ze to, ze wokol nich skaczemy to im sie nalezy. Niech tez sie troche
      postaraja, oni nie zdaja sobie sprawy z tego ile pracy jest wokol malego
      dziecka, a my jeszcze musimy sie troszczyc o Nich. Co prawda nie moge tak
      strasznie narzekac na mojego niemeza, bo robi duzo przy dziecku, ale czasami
      bym chciala zostawic Go z Iwem sam na sam na 24 godz. Moze by wtedy nabral do
      mnie szacunku i zdal sobie sprawe ze jego praca owszem jest meczaca ale ze ja
      tez nie siedze w domu i nie odpoczywam przy ksiazeczce.
      Co do opoznien, to wykladzine w duzym pokoju mielismy zmienic w lipcu, na razie
      chodzimy dalej po starej... Moze jak Iwus zacznie raczkowac badz pelzac to sie
      moj niemaz zlituje i ja kupiuncertain

      anna75, miniaxv, kasiulek - film byl swietny, ale nie tak dobry jak ksiazka.
      Powiedzialabym nawet ze byl lepszy niz pierwsza czesc. Wogole tak prawde mowiac
      jestem zwolenniczka ksiazek przedkladam je nad filmy. Te drugie z reguly mnie
      rozczarowuja. To chyba ma cos wspolnego z bogata wyobraznia winkCzasami zaluje
      ze dziadkowie tak daleko mieszkaja, mielibysmy wiecej luzu z niemezem gdyby to
      nie bylo 100 km do Bielska. Wychodzilibysmy czesciej wieczorami. Ale z drugiej
      strony przynajmniej mi sie nie wtracaja w wychowanie dziecka. Kazdy medal ma
      dwie strony.

      miniaxv - Co do dmuchania, nie wiedzialam jaka to wielka frajda dla Iwusia,
      takie delikatne podmuchy. Cały sie rozpromienia... Az milo patrzec. Sprobuj bo
      z suszarka to zupelnie inne doznaniasmile

      Ok dziewczyny, ide cos zjesc, potem nakarmie glodomora i spadam na spacerek, bo
      mimo tego ze zimno (4 stopnie - brrr) to sliczne slonce. Trzeba to wykorzystac.
      Pozdrowiki
      • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 do dobra 26 15.11.04, 16:38
        Napiszę tylko parę słów, bo Zuzia siedzi mi na kolanach i zaczyna marudzić.
        Na suchą skórkę spróbuj emulsję do kąpieli Oilatum - u nas zadziałało. Zuzia
        miała przesuszoną skórkę, bo kąpalismy ją w krochmalu. Po kąpieli nie wycieraj
        maluszka, tylko delikatnie osusz ręcznikiem i nie smaruj już niczym. Nam
        lekarka zaleciła kąpiele 2razy w tygodniu, ale ja na początku kąpałam częściej,
        aż problem zniknął.
        Mam nadzieję, że u Ciebie też pomoże.

        pozdrowienia dla Wszystkich mam i maluszków
        <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a>

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386
    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 13:48
      czesć dziewczyny!
      mam pytanie- czy maty edukacyjne spełniaja swoją funkcję - czy macie juz
      doświadzenia może ze starszymi dziećmi? słyszałam,że najlepszą mata jest TINY
      LOVE- ZOO, ale kosztuje 230 zł.więc zanim ja kupię potrzebuję opinii- czy
      dzieci faktycznie intresuja się tą zformą zabawy i od jakiego wieku do jakiego.
      Bo nie chciałabym kupić coś Tak drogiego na miesiąc. Na wigiię Maja będzie
      miała 4 miesiące bez tygodnia.I chyba będzie t odpowiednia pora na zabawe na
      macie edukacyjnej.
      Proszę o opinie . Pozdrawiam koleżanki forumowiczki!
      Mija
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Dobra 26 15.11.04, 19:18
        Wiesz, z takimi lekami, jak Zyrtec należy uważać- mają sporo działań
        ubocznych. Nie pamiętam już, czy w jednym ze skutków ubocznych było to , co
        opisałaś ale radziłabym Tobie porozmawiać o tym z lekarzem, który przepisał
        Zyrtec albo skontaktować się z alergologiem- pediatrą. Moja Tosia ma kaszel na
        tle alergicznym (wykazały to badania krwi) ale moja lekarka powiedziała, że
        przeciwhistaminowe leki są dla dzieci powyżej 6 mies życia i należy unikać
        podawania ich u małodszych dzieci.
        Ale przyznaję, że nie wiem, jak postępuje się w przypadku skazy białkowej- może
        Zyrtec to konieczność.
        Polecam Ci za to serię Oilatum (Tośka okazała się uczulana na wszystkie oliwki).
        Emulsja do kąpieli+ krem nawilżający zamiast oliwki powinny poprawić stan
        skórki.
        Trzymajcie się ciepło-
        Całuski- Irena
Inne wątki na temat:
Pełna wersja